3.09.2007
poniedziałek

Ziobro z Ziobra

3 września 2007, poniedziałek,

Pan minister Ziobro mocno się zagalopował stwierdzając, że w najbliższym czasie opinia publiczna pozna twarde dowody na Tuska, Olejniczka, Giertycha i Leppera. Pan minister w sobotę powiedział po prostu: mam haki na wszystkich liderów opozycji i niedługo je ujawnię.

W niedzielę pan minister nie był już pewien, że tak właśnie powiedział, był nawet pewny, że czegoś takiego w ogóle nie powiedział i mętnie przez godzinę (czy to minimalny limit konferencji ministra, zaznaczającego zresztą, co drugie zdanie: krótko mówiąc?) wywodził, że chodziło mu to, iż liderzy opozycji wspierają kłamczuszka Karczmarka, co ich oczywiście kompromituje, bo on o żadnych śledztwach czy podejrzeniach wobec czterech liderów nic nie wie.

Jako żywo nie pamiętam ani jednej wypowiedzi Tuska, że wierzy bezgranicznie Kaczmarkowi, nie pamiętam takiej wypowiedzi Olejniczaka. Pamiętam, że SLD podał Karczmarka do sądu za luźne opowieści o kontach polityków lewicy. Myślę nawet, że liderzy opozycji poważnej byli zbyt ostrożni w traktowaniu zeznań byłego ministra, który dobrze wie, co mówi o praktykach w resorcie sprawiedliwości, bo sam w nich uczestniczył, za co teraz przeprasza. Był przecież po prostu swego rodzaju ziobrem z Ziobry, jego wiernym cieniem i wykonawcą poleceń. Dlatego, mimo że w sprawie swego pobytu w Marriotcie kręci, jest świadkiem wiarygodnym dla pokazania praktyk panujących w prokuraturze i służbach specjalnych. On po prostu wie, jak to się robiło, bo sam to robił. Być może z tego powodu nie powie wszystkiego, bo sam do wielu rzeczy nie będzie się chciał przyznać.

Kaczmarka ostro wspiera Giertych, który prowadzi swoją grę. Obaj traktują siebie jak polisy ubezpieczeniowe. Giertych wierzy, że Karczmarek będzie jego taranem do odbicia Kaczyńskiemu jakiejś grupki wyborców, a Kaczmarek miał nadzieję, że gdy będzie kandydatem na prezydenta, to go nie zamkną. Zamknęli, ale na krótko, więc polisa trochę zadziałała, ale słabo. Bardziej zadziałał brak argumentów dla sądu, dla którego medialne występy prokuratora Engelkinga nie musiałyby być tak przekonujące, jak dla sporej części opinii publicznej. Po prostu do sądu nie było z czym pójść w tak prestiżowej sprawie, do telewizji zawsze jest pójść łatwiej, gdy ma się cel wyłącznie propagandowy na względzie.

Tak więc Ziobro wyraźnie pogroził liderom opozycji i choć teraz próbuje ściemniać – tamte słowa padły i nie ma się co tłumaczyć, że zostało się źle zrozumianym. Może więc po prostu lepiej mniej mówić, od czego jednak minister powstrzymać się nie potrafi. I to jest jego dramat, choć niektórzy uważają, że stąd bierze się jego siła. Gdy tyle razy powtarza się to samo, zawsze jakaś wpadka może się zdarzyć, a czasem przychodzi po prostu chęć, by czymś nowym ów słowotok okrasić. Tak właśnie wpadło zdanie, że te dowody będą już nie na Karczmarka, ale na czterech wyżej wymienionych liderów. Jeżeli jeszcze brakowało przesłanek, by wzywać ministra do podania się do dymisji, to po tym zdaniu jest w ich nadmiarze. Jest skandalem straszenia opozycji hakami. Oczywiście jest to skandalem w kraju demokratycznym i normalnym, a nasz daleki jest od takich standardów. U nas mamy na razie kraj wielkiego ściemniania.

Walcząc z Kaczmarkiem i próbując wykazać, że jest niewiarygodny, próbuje się ukryć dociekania w sprawach podstawowych. Nie padają więc odpowiedzi na pytania o legalność akcji w Ministerstwie Rolnictwa, o jej podstawy prawne, o podstawy fałszowania dokumentów przez CBA (przy okazji, dzięki za przesłanie mi na blogu informacji o odpowiedzi Kancelarii premiera na zadane w tej sprawie pytanie, z której wynika, że rozporządzenia nie było). Tamta sprawa, podstawowa dla demokratycznego państwa, które nie może podżegać do popełnienia przestępstwa, znikła. Nic nie słychać o zatrzymaniu jakichś urzędników z Ministerstwa Rolnictwa, którzy brali łapówki za odrolnianie gruntów, w ogóle nie słychać, czy ktoś brał łapówki. Słychać natomiast wiele o kolejnym o skoku na państwową kasę, o masowym zwalnianiu przez nowego ministra lepperowych urzędników, a także o powoływaniu nowych wiceministrów, w bardzo licznych resortach, którym być może niedługo przyjdzie płacić odprawy.

PiS niewątpliwie rozbija układ, który samo stworzyło, ale też prokuratorzy, referując nam przez dwie godziny bogato ilustrowany thriller, ani słowem nie wspomnieli o motywach. Dlaczego właściwie Kaczmarek z Krauzem mieli ratować Leppera przed wpadką? Gdzie tu jest korupcja, z którą PiS tak podobno skutecznie walczy? Lepper korumpował Krauzego? Krauze Leppera? Krauze Karczmarka? To się w głowie nie mieści. Zapewne jednak lada dzień pojawią się nowe (oczywiście twarde) dowody, bo przecież - jak mawiał kiedyś Jacek Kurski - chodzi o to, by ciemny lud to kupił. I pewnie kupuje. Lud ma być przekonany, że PiS walczy z korupcją, a Polska dzieli się na uczciwe PiS, które czasem grzeszy, ale tylko zbytnim zaufaniem do ludzi niegodnych zaufania, i czarne charaktery, czyli całą resztę. Chyba jednak będą wybory, bo przecież tyle ważnych haseł nie może się zmarnować.

A po co to wszystko? Moja hipoteza, choć być może ułomna i nie obejmująca całości sprawy jest taka: jeżeli przyjąć, że dwie największe perły w koronie PiS to utworzenie CBA i rozwiązanie WSI, to żadna nie okazała się nawet marną podróbką. Rowiazanie WSI i tak zwany raport to kompromitacja, i CBA kompromituje się na każdym kroku, także podczas akcji w Ministerstwie Rolnictwa, ale te kompromitacje trzeba za wszelką cenę zasłonić. Stąd przyszedł czas wielkiego ściemniania, stąd taka histeryczna obrona przed komisją śledczą czy jakąkolwiek inną.

***

Dziękuję za obszerną korespondencję na blogu. Podjęłam wysiłek, by odpowiedzieć, ale nie jestem pewna, czy podołam, bo odpowiedzieć należało przynajmniej na kilkadziesiąt wpisów, a chyba zdążę na kilkanaście. Nie chcę też nadużywać Państwa cierpliwości. Otóż nie sądziłam, kończąc poprzedni wpis krótkim zdaniem, że chyba przyjdzie mi pobronić trochę Tuska, uruchomię tak dużą i interesująca dyskusję temat przewodniczącego Platformy i tej partii. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że wielu spośród Państwa też miało ochotę, jeżeli nawet nie bronić Tuska, to przynajmniej go zrozumieć.

Jaruta uważa, że nie jest on typem polityka na rozchwiane czasy. Nieco podobnie, choć z większą wyrozumiałością Ciasto pisze, że to nie przywódca na trudne czasy, że lepszy byłby Komorowski lub Rokita. Komorowski bardzo ciekawie się rozwija, gdy zaś idzie o Rokitę, to mam wątpliwości, czy jest liderem partyjnym, zawsze zresztą mówił, że interesuje go władza wykonawcza, w tym się specjalizuje. Tymczasem Tusk w tych rozchwianych czasach jednak zręcznie prowadzi PO, wygrał wybory samorządowe, nie dopuścił do rozbicia partii, mimo że apetyty PiS w tym względzie były niemałe, a wewnętrzna opozycja prąca do POPiS-u początkowo silna teraz straciła na znaczeniu.

Dlatego nie zgadzam się z JKJK, twierdzącym (twierdzącą?), że Tusk robi wszystko, by nie narazić się Rokicie i Gowinowi. Otóż nie robi wszystkiego i w ostatnim czasie widać, że to raczej Rokita podporządkowuje się partii, niż partia jemu. Nawet ludzie Rokity już nie mówią tak jednoznacznie o POPiS-ie, wyraźnie stracili animusz. Wydaje mi się ważne to, co Tusk mówił kilka tygodni temu w wywiadzie dla „Polityki”, że jego zadaniem było oderwanie się od PiS i stworzenie sytuacji, w której równy dystans dzieli Platformę od LiD i od PiS, ważna jest także deklaracja, powtórzona ostatnio w „GW”, że nie będzie koalicji z PiS Kaczyńskiego. To jednak wyjaśnia nieco sytuację.

Trafnie zauważa Newton, że Tusk zachowuje trzeźwość i rozsądek, a PO jest dziś pewną jednością, ale jej liderzy są różni, nie są tak sklonowani jak w PiS. W tym momencie oczywiście pojawia się pytanie, czy taka partia może wytrzymać ten atak pisowskich klonów? To pokaże kampania. Wybory są zawsze ryzykiem, zwłaszcza, że PiS rządzi jeszcze zbyt krótko, by się zużyć i przez dwa lata prowadziło głównie politykę konsolidacji swego elektoratu.

Polo712 chciałby od Tuska deklaracji, z kim po wyborach, bo nikt ich nie wygra samodzielnie. Ja uważam, że było dość deklaracji o POPiS -ie i mnie na przykład wystarcza deklaracja, że nie będzie koalicji z PiS Kaczyńskiego. To jest chyba wskazówka wyraźna, bo nie będzie PiS bez Kaczyńskiego. Niepokoi mnie natomiast taka chęć, może tylko rozgrywana medialnie, zbierania różnych odrzuconych przez PiS, z Marcinkiewiczem na czele. Takim sposobem partii się nie zbuduje, a odrzuceni są zawsze powodem do niepokoju, choć Kaczyński wiele robi, by nie tylko kogoś odrzucić, ale jeszcze go obrazić, że przypomnę choćby ostatnie wypowiedzi o Marcinkiewiczu, że nadawał się na kinderbale, ale nie na premiera. Nawet, jeżeli tak było to raczej nie wypada tak mówić o kimś, kogo się na premiera wysunęło, którego się tak bardzo chwaliło. Marcinkiewicz mógł być zupełnie niezłym ministrem gospodarki, był zupełnie rozsądnym szefem sejmowej komisji skarbu, dopóki ośmielał się mieć własne zdanie.

Blaise zwraca uwagę na sprzeczne oczekiwania wobec PO, które powodują wiele rozczarowań. To kwestia tych skrzydeł – konserwatywnego i liberalnego. Mnie też od dawna wydaje się, że wielu chciałoby widzieć z Platformie Unię Wolności bis i stąd tak wiele rozczarowań, ale na takim marzeniu nie da się zbudować dużej partii, w której musi być miejsce dla różnych poglądów, bo z samego liberalizmu się dużej formacji nie ulepi. Dlatego wydaje mi się, że nie jest trafny argument Argusa, że PO jest dziś partią podzieloną na dwie części. Ja tych podziałów nie widzę. Za wiele trafnych spostrzeżeń na temat PO dziękuję Grzegorzowi i Wujowi_ Mirosławowi.

Bardzo ciekawe pytanie zadał nam wszystkim Eponym (ten sam wpis znajduje się pod nickiem jurrko). Chodzi o to, na kogo ma głosować młody człowiek o lewicowych poglądach, czy LiD jest lewicą, czy SLD jest jeszcze partią postkomunistyczną? Myślę, że w nadchodzących wyborach jedynym wyborem dla socjaldemokratów, lewicowców będzie LiD, gdy wziąć pod uwagę choćby katalog swobód i wolności obywatelskich. SLD i LiD są najbardziej konsekwentne w ich obronie. Kwestie progresywności podatków, społecznej sprawiedliwości to już rzecz bardziej skomplikowana. Sądzę, że generalnie spór o to, czym powinna być nowoczesna lewica, jest u nas czysto teoretyczny i ciągle jeszcze w powijakach, mimo istnienia ciekawej grupy skupionej wokół „Krytyki Politycznej”.

Czasem ich poglądy w kwestiach gospodarczych, podobnie jak poglądy prof. Kowalika, którego Eponym przywołuje, wydają mi się wyjęte z innej epoki, są szlachetne, ale anachroniczne. Trochę głosi je PiS i zapewne stąd obserwowałam swego czasu wielką życzliwość młodych lewicowców dla PiS, taką wiarę w trafność diagnoz społecznych Kaczyńskiego, może nawet zafascynowanie Kaczyńskim. Teraz to znikło, bo podwójne becikowe nie równoważy pogardy dla wypracowanych standardów demokratycznego państwa prawnego, dla demokracji liberalnej. Moim zdaniem SLD, czy szerzej rzecz ujmując Lid, jest zaledwie jakimś projektem, głównie wyborczym, a co z tego wyniknie, czy powstanie sensowna centrolewica, nie wiem. Nie widzę jednak środowiska politycznego, które miałoby lidera, program i siłę przebicia i mogło stworzyć nową socjaldemokratyczną alternatywę. Wybór więc będzie, jaki będzie, ale na wybory trzeba iść.

Moim zdaniem one zresztą nie będą koncentrować wokół różnych programów, ale dla opozycji głównym hasłem będzie: odsunąć od władzy PiS, a więc wyborcy podzielą się za zwolenników PiS i na anty-PiS. Trudno się będzie innym zmieścić, jeżeli taka właśnie polaryzacja się pogłębi. Moim zdaniem SLD nie jest już partią postkomunistyczną (podobnie jak PiS nie jest posolidarnościową), choć te etykietki są chętnie propagandowo eksploatowane. W obu ugrupowaniach są oczywiście ludzie tamtych obozów, ale te odniesienia historyczne nie mają znaczenia. Dość paradoksalnie - demokracji liberalnej czy swobód obywatelskich bardziej broni obecnie postkomunistyczne SLD niż posolidarnościowe PiS.

Bernardzie, w jakim momencie dziennikarze „Polityki” wchodzą pod stół i coś odszczekują, a tak zrozumiałam Pana wpis? Chyba nie znam takiego przypadku, proszę o przykłady. Mam w ogóle z Bernardem pewien kłopot. Myśli w wielu sprawach podobnie jak ja, w wielu sprawach się z nim zgadzam, a potem przychodzi jakiś odjazd i nie rozumiem dlaczego z logicznego wywodu wyciąga dziwne wnioski, ale dziękuję za kolejne wpisy. Może jednak kiedyś uda się nam porozumieć.

Bronią mnie Państwo przez zarzutami Krzysztofa. Dzięki, ale taka już uroda, że ktoś musi atakować. Otóż, panie Krzysztofie, mimo Pańskiej krytyki, podtrzymam swoje twierdzenie, że Karczmarek jest dla mnie w bardzo wielu sprawach wiarygodny, właśnie jako uczestnik tego, co się działo, co zresztą było widoczne i bez jego zeznań, co było opisywane. Skoro minister Ziobro wierzy każdemu skruszonemu bandycie odsiadującemu wyroki za zabójstwa (vide sprawa  Mazura, ale nie tylko, bo dlaczego właściwie ten Dochnal jeszcze siedzi i za co i ciągle jest wiarygodny?), to dlaczego ja mam nie wierzyć człowiekowi, który własną twarzą firmował tyle miesięcy poczynania ministra Ziobry, który wskazuje na dokumenty i domaga się śledztwa?

Jacobsky kreśli scenariusz mego aresztowania. Być może wypadnę z komputera (czy to prof. Zybertowicz jest autorem programu komputerowego do odtworzenia układu?), ale na razie PiS rozbija własny układ, i to chyba nie jest koniec tej roboty. Mam więc nadzieję, że wypadnę z tego komputera w dalszej kolejności. Czyli jeszcze trochę poblogujemy.

Ktoś z Państwa (przepraszam, nie zanotowałam kto) pyta, co sądzę o red. Lisie przedrzeźniającym podobno jedną Panią Redaktor. Nie słyszałam tej audycji, odtworzę ją sobie w komputerze, ale nie uciekam od odpowiedzi, bo wiele osób mi o tym opowiadało, ponadto przeczytałam w sobotniej „Rzepie” list całej plejady dziennikarstwa dającej odpór. Ja nie mam zwyczaju wyśmiewania się z nikogo, czy przedrzeźniania, ale widzę, że na wróbla wytoczono armaty. Mam też taką osobistą refleksję: przez całe lata wypisywano kłamstwa na mój temat, a także teksty będące popisowym wręcz chamstwem, specjalizowali się w tym (i nadal specjalizują) liczni dziennikarscy dżentelmeni dziś krytykujący Lisa. Nigdy ze strony środowiska dziennikarskiego, także tych teraz oburzonych, nie spotkałam się choćby z minimalną krytyczną uwagą, że granice obrzydliwego chamstwa wobec mnie zostały przekroczone. I tyle mam do powiedzenia na ten temat.

Komentarze: 135

Dodaj komentarz »
  1. Przegląd Tygodnia 02.09

    1.New Polish Bolshevia Band wystawiła przedstawienie jakiego jeszcze nie widziały moje wredne oczka czyli przegląd tygodnia od końca.

    Dramatis personae :

    Janusz Karczmarek ? zaufany i przyboczny Lecha Kaczyńskiego zawdzięczający mu całą swoja karierę ? powołany na stanowisko szefa MSWiA przy sprzeciwie opozycji .

    Konrad Kornatowski ? zaufany Karczmarka powołany na szefa policji , Rokita w marcu wykazywał że to ?czerwony prokurator? tuszujący zbrodnię ze stanu wojennego , Jarosław Kaczyński że to kryształowy człowiek .

    Jaromir Netzel ? cała prasa nie zostawiła suchej nitki na przeszłości i kompetencjach ?wybitnego kandydata ? PiSu na szefa PZU , śmieszniejszym kandydatem PISu na stołek był absolutnie niekompetentny S.Skrzypek ale temu dali NBP.

    I inni ? też śmieszni choć niektórzy robią nadal za Mężów Stanu .

    W przedstawieniu niestety brak mantry ? to wina Platformy za co z góry przepraszam.

    Knajacki język dialogów w spektaklu osób mianowanych przez Jarosława i Lecha na stanowiska czyli jaki Pan taki kram .

    Akt 1 ? wycięty
    Prawdopodobnie Zibi Podsłuchujek Ziobro przecieka do Karczmarka . Zdenerwowany Stirlitz Karczmarek wysłannik Układu i Szarej Sieci , po nabyciu wiedzy udaje się do

    Akt 2 ? wycięty
    Do swojego zaufanego Mentora któremu zawdzięcza całą karierę czyli odwiedza Prezydenta w Pałacu . Kto do kogo przecieka , o czym rozmawiali , czy synchronizowali zegarki , kto dawał wskazówki , czy ustalono hasło i odzew ,czy Prezydent nagrywał – nie wiemy – prokuratorzy bagatelizują sprawę , w sumie to absolutnie nieważne że Wróg Publiczny PISu nr 1 , zanim zacznie knuć , mataczyć i spiskować spędza u Prezydenta w Pałacu ponad godzinę. Wersja oficjalna ? spotkanie w sprawie terroryzmu .

    Akt 3 ? Obcy decydujące starcie
    Marriott czyli hotel . Windy. Korytarz . Prokurator Narrator . Groza. Zwracam uwagę na ruchy Stirlitza , nerwowe ,przestępowanie z nogi na nogę , podpieranie się pod bok i jak przez 11 minut krąży po korytarzu ? mówi Prokurator Narrator . ODJAZD. Minister MSWiA 38 milionowego kraju pęta się po korytarzu przez 11 minut. Potem czerwone kropki . Aliens. Zbliżają się . Napięcie wbija mnie w fotel . Wchodzą .27 minut . Stirlitz wychodzi – Zwróćcie państwo uwagę, że nie ma już krawata, który miał przed wejściem. A styl jego poruszania też jest już inny. Było zasmucenie czy strapienie. Teraz pan Kaczmarek porusza się w sposób dla siebie charakterystyczny, pewnym krokiem ? Narrator.

    Rodzi się we mnie pytanie ? dlaczego Krauze zaiwanił Stirlitzowi krawat ?
    Ja nie kombinuję wcale – tylko piszę co widziałem i słyszałem . Pan Prokurator narrator kazał zwrócić uwagę na krawat to zwróciłem.
    Pan narrator kazał zwrócić też uwagę jak Stirlitz Kaczmarek nerwowo przechadza się korytarzami , przestępuje z nogi na nogę , podpiera się pod bok , a po wyjściu od Krauzego idzie już spokojnym krokiem.
    Mam tak samo , gdy ciśnienie w pęcherzu rośnie , a tułalety zajęte. Po wyjściu tez mam spokojny krok i spokojnie w kroku . Stirlitz odjeżdża .

    Akt 4 ? czyli burak na korytarzu .

    O godz. 00.00 w holu hotelowym pojawiła się kolejna osoba. Kamery monitoringu wychwyciły jego charakterystyczną postać. Przez cały czas trzyma jedną rękę w kieszeni. Z poziomu zero wsiada do windy, która dowiezie go na 40. piętro. Proszę zwrócić uwagę na jego sposób zachowania się. Sprawia wrażenie zagubionego ? prokurator Narrator .Wchodzi , 28 minut .Wychodzi . Burak zamiast NATYCHMIAST szukać Andrzeja lub kogoś kto ma z nim kontakt spokojnie idzie walnąć się w kimę do hotelu sejmowego.

    Akty następne to znana już historia ostrzeżenia Andrzeja Warchoła Leppera .

    Potem rozweselające knajacko-grypsujące rozmowy telefoniczne urzędujących :
    Ministra MSWiA z rządu PiS
    komendanta Policji z rządu PiS
    szefa CBŚ z rządu PiS
    dyrektora wywiadu kryminalnego Komendy Głównej z rządu PiS
    prezesa PZU z nadania PiS

    z których wynika jedno . Wszyscy Panowie doskonale zdają sobie sprawę , że telefony mogą być lub są na podsłuchu. Proszę zwrócić uwagę na stanowiska zajmowane przez renegatów z PiS . Ci ludzie są podsłuchiwani , mimo że są w momencie podsłuchiwania swojakami z Układu PiS ,albo ledwo stracili stanowiska. Nie nie zadam pytania ile tysięcy podsłuchów i komu są założone , skoro swojaki na takich stanowiskach też je miały .

    Wnioski: Prezydent Lech Kaczyński powprowadzał swoich znajomków jako elitę na najwyższe stanowiska , Premier Jarosław Kaczyński zdemaskował elitę popieraną przez Brata jako Układ i kryminalistów , prokuratorzy nie odpowiadają na najprostsze pytania , a ja New Polish Bolshevia Band uznaje za najśmieszniejszy zespół roku , a zwolennicy PiS w tydzień zgubili pamięć kto całe to tałatajstwo mianował i budował z nimi IV RP.
    Parodia i Satyra .

    Najzabawniejsze : po co prokuratura wydawała pieniądze podatników na ustalenie i pokazywanie jak Kaczmarek jeżdził od Ministerstwa Sprawiedliwości przez Pałac Prezydencki do Marriottu skoro cały czas byli z nim BOROWCY i wystarczyło ich zapytać ?????????????

    2. Dziennikarze w liscie protestacyjnym opublikowanym przez Rzeczpospolitą piszą: „W piątkowej porannej dyskusji w Radiu TOK FM doszło do niemającego precedensu zachowania Tomasza Lisa. Publicysta Polsatu posunął się do wulgarnego przedrzeźniania kobiety, naszej koleżanki Joanny Lichockiej. Nie spotkało się to z żadną reakcją prowadzącego dyskusję Jacka Żakowskiego, który zachęcał jeszcze do tak ordynarnego zachowania. Nie nastąpiła także żadna reakcja ze strony uczestniczących w dyskusji Tomasza Wołka i Jacka Rakowieckiego. Nie przypominamy sobie, by w ostatnim czasie miał miejsce podobny wybryk, świadczący o braku kultury. Trudno nam znaleźć odpowiednie słowa na wyrażenie naszego niesmaku i oburzenia.”

    List podpisali – Paweł Lisicki, Piotr Gabryel, Tomasz Sobiecki, Dominik Zdort, Piotr Semka, Rafał Ziemkiewicz, Igor Janke, Paweł Bravo, Agnieszka Rybak (wszyscy „Rzeczpospolita”), Stanisław Janecki i Dorota Kania („Wprost”), Piotr Zaremba, Piotr Gursztyn, Michał Karnowski (wszyscy „Dziennik”), Jacek Karnowski i Amelia Łukasiak (TV Puls), Dorota Gawryluk (Biznes TV), Barbara Rogalska (przew. oddziału warszawskiego SDP), Krzysztof Czabański (Polskie Radio), Dariusz Wilczak („Newsweek”), Kuba Strzyczkowski i Anita Gargas (TVP), Piotr Skwieciński (PAP), Łukasz Warzecha („Fakt”), Kuba Sufin (TVN24.pl).

    Ślicznie . Napiętnowali chama bohatersko .

    Czy napisali podobny list gdy ich koleżankę Ingę Prezydent nazwał Małpą w czerwonym ? Chiba nieeeeeee

    Czy napisali list gdy kilka ich koleżanek zostało nazwanych szambem .Chiba nieeee

    Co robili podwładni podpisani pod listem v-ce prezesa gdy Targalski wyzywał dziennikarki od „złogów gomułkowsko-gierkowskich”, a do dziennikarki wychowującej adoptowane dzieci „wzięła Pani sobie bachory alkoholików to Pani problem”. Czy napisali podobny list ? chyba nieeeeeeeee.

    Panie i panowie odwaga staniała ? Trzeba było bohatersko walczyć gdy Persony obrażały Wam koleżanki a nie wtedy gdy jeden z Waszych kolegów ani większy ani mniejszy od Was zachował się bez klasy . Dziś bohatersko podpisujecie list ? ten protest niczym nie grozi . Poprzednie groziły . Wtedy należało milczeć i milczeliście . CWD działa .

    3. Premier Rzeczypospolitej Polskiej w rocznice wybuchu II wojny światowej mówi do Nas z telewizora gierkowskim tekstem . Pomożecie ? lekko go modyfikując na Poprzyjcie Nas.

    W rocznice wybuchu wojny wali do nas Premier przedwyborcze przemówienie , pełne populistycznych zawijasów i jak to będzie jeszcze pięknie zamienia gierkowską 10 potęgę na IV RP.

    On Patriota Premier Polski nawet nie zająknął się o rocznicy .

    Dziękuję Panie Premierze w imieniu dwóch moich dziadków – jednego , który zginał w Oświęcimiu , drugiego który zginął we wrześniu 1939 , bezimiennie , dla którego istnieje Grób Nieznanego Żołnierza , bo własnego nie ma .

    Rozumiem , że od pamięci ważniejsze są bolszewickie rozgrywki z renegatami z PiS , a pora i oglądalność sprzyja tumanieniu frazesami z polską flagą w tle . Przemówienie , które można było walnąć dzień później a nie 1 września .

    Zasady k?. zobowiązują .

    4.Przyjdzie czas na ujawnienie kolejnych faktów i dowodów, które będą mówić o Donaldzie Tusku, Wojciechu Olejniczaku i Andrzeju Lepperze – powiedzał minister sprawiedliwości Zbigniew Podsłuchujek Ziobro.
    Dobry Ziobro dobry -naczytał się o metodach Berii , Dzierzyńskiego czy Jagody i już wie – najpierw rzucamy pomówienie potem aparat się tym zajmie.
    Beria , Jagoda też mówili To my wprowadzamy w tym kraju normalność, której tu nigdy nie było, do tej pory nie było – Zbyszek tylko cytuje ich przemówienia .
    Zbysiu Zbysiu przypomnij sobie koniec Jagody czy Berii , wszak jesteś Europejczyk a nie Trzeci Świat jak PO

    5. – Trzeba przeciwstawić się planowi budowy Rzeczpospolitej dla bogaczy, skonstruowanej w ten sposób, aby przewagę mieli ci, którzy mają pieniądze i tylko oni decydowali o państwie – mówił prezydent.

    - Zawsze są biedniejsi i zamożniejsi. System, który zakładał równość wszystkich pod tym względem doprowadził wszystkich do nędzy i dlatego nie będziemy do niego wracać – podkreślił prezydent. – Nie zmienia to jednak faktu, że biedny i bogaty mają po jednym głosie do oddania w wyborach.

    Czy jakiś PIS geniusz to będzie tłumaczył na polski ?

    DLACZEGO PREZYDENT SOCJALISTA NIE WPADŁ NA POMYSŁ ŻE POLSKA MOŻE SIĘ SKŁADAĆ W 90 % Z LUDZI BOGATYCH ZDROWYCH I SZCZĘŚLIWYCH ?
    BO TO SIĘ W SOCJALISTYCZNYM ROZUMIE (PALE ) NIE MIEŚCI .

    PIS bolszewia nigdy nie sięgnęła wizją do Polski gospodarnej , przedsiębiorczej ludzi o ile nie bogatych to zamożnych stanowiących 90 % społeczeństwa , tylko jak za Lenina wizji kilku bogaczy i biedy społeczeństwa.
    Reszta tego nie boję się nazwać bełkotu wynika tylko z jednego – socjalistycznej wizji która Lech Kaczyński pielęgnuje w sobie od czasu ukończenia studiów , która dzięki hołubiącemu sentyment do PRL elektoratowi wyniosła go na fotel Prezydenta

    Tak to elegancko w Europie narodził się nowy Hugo Chavez alter ego Prezydenta .

    6. Donald Tusk dopuścił się wypowiedzi, które ocierają się o próbę zamachu stanu. Mamy sytuację, gdy lider największej partii opozycyjnej wzywa służby specjalne do niewykonywania poleceń – powiedział na konferencji prasowej poseł Prawa i Sprawiedliwości Karol Karski.

    Karolek w latach osiemdziesiątych był członkiem reżimowo-jaruzelskiego ZSP a potem startował z listy PRON na radnego na Żoliborzu. Wtedy i dziś był praworządny , więc zawsze popierał służby specjalne – za Jaruzelskiego i za Kaczyńskiego. Bohater .

    7. – Dziś o układzie można więcej powiedzieć niż kiedyś, nawet są prowadzone badania o charakterze naukowym, przy użyciu modelu komputerowego układu, by ukazać te wszystkie związki między różnego rodzaju ośrodkami sił społecznych w Polsce – mówi premier Kaczyński.

    Jeśli Premier ma takie samo pojęcie o komputerach jak o ekonomii lub bankowości ( brak konta i wyjaśnienia dlaczego ) to komputerowy Układ będzie przebojem na długie lata . Kabaretów.

    8. Marzec zniknął, gdyż miał wiedzę o nowych dokumentach w sprawie działalności Porozumienia Centrum. Zdaniem rozgłośni, do Marca miały trafić dokumenty z komputera Macieja Zalewskiego, byłego szefa spółki Telegraf. Natrafiono na nie w śledztwie dotyczącym układu warszawskiego, w czasie przeszukania mieszkania Pawła Bujalskiego, który wynajmował lokal od Zalewskiego.

    Totalna bajka albo nie rozbrojona mina czyli zależy kto o tym mówi.

    9. Premier w TVN w niedzielę 02.09.

    Zacytuję swój przegląd z 20.08 czyli ponad 40 dni temu napisałem :
    Partia utrzymuje, jakoby nigdy nie było przymierza między Oceanią i Eurazją. On, Winston Smith, wie, że Oceanię zaledwie cztery lata temu łączył z Eurazją sojusz. Ale skąd czerpie tę wiedzę? Istnieje wyłącznie w jego świadomości, która i tak wkrótce zostanie unicestwiona. A jeśli wszyscy poza nim akceptują kłamstwo narzucone przez Partię -i powtarzają je również wszystkie dokumenty – wówczas wchodzi ono do historii i staje się prawdą. ?Kto rządzi przeszłością – głosił jeden ze sloganów Partii – w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość”. Zarazem jednak przeszłość, choć z natury podatna na zmiany, nigdy zmieniana nie była. Co stanowiło prawdę teraz, stanowiło prawdę od zawsze i wiecznie. Zasada była dziecinnie prosta. Wymagała jedynie ciągłych zwycięstw nad własną pamięcią. Nazywano to ?regulacją faktów”, a w nowomowie ?dwójmyśleniem”.

    Cytat z 1984 Orwella , który będzie charakteryzował kampanię wyborczą PIS-u wobec PO i Samoobrony ,jeśli dojdzie do przyspieszonych wyborów . Regulacja faktów będzie następująca ? my PIS zawsze walczyliśmy z Samoobroną a PO wchodziło z nią w koalicję celu destabilizacji kraju. Bezkrytyczni , nierozumni wielbiciele PIS-u podchwycą to kłamstwo i będzie to prawda objawiona i będą powtarzać wierząc , że ludzie są głupsi od nich.

    Tak mnie więcej mówił dziś Premier w TVN. Jednak neobolszewicy są przewidywalni .

    10. Premier ocenia osoby które dzięki PiSowi piastowały lub piastują :

    Marcinkiewicz były Premier ? opowiada bzdury , Zrobiliśmy mu krzywdę, robiąc go premierem – Nie wytrzymał bycia premierem. On miał świetne tzw. eventy, znakomicie tańczył na kinderbalach, jeździł też quadem, ale inne rzeczy już mu nie wychodziły. No i nie wytrzymał także tego, że tym premierem przestał być

    M.Jurek były Marszałek Sejmu ? agent albo wariat

    B.Borusewicz Marszałek Senatu ? po 89 osoba zagubiona , teraz szuka sobie miejsca

    J.Kaczmarek były Szef MSwiA -Są dowody na to, że Kaczmarek przekazał tę informację, choć być może niewystarczające dla sądu.

    Lech Kaczyński Prezydent -Co z powiązaniami Krauze ? Prezydent ? Z ich znajomości nic nie wynika. Krauze lubi poznawać i skracać dystans do ludzi, którzy coś znaczą lub znaczyli. A mój brat nie skrócił tego dystansu zanadto- Czyli skrócił ale jak bardzo tego nie wie nikt.

    i PO

    – To, co PO wyprawiała przez ostatnie dwa lata, to jest Trzeci Świat. W krajach europejskich tak się nie postępuje ? powiedział Europejczyk i światowiec z którego kula się ze śmiechu cała cywilizowana Europa a i w Ameryce dostawali spazmów po informacji o koncie bankowym .

    -Kogokolwiek byśmy nominowali, zawsze była krytyka. Na tego argumenty się uodparnia ? wyjaśnił. – Gdyby opozycja i media nie dostały ?wścieklizny politycznej?, byłoby inaczej ? J.Kaczyński- czyli winna jest Platforma temu że PiS nominował ?oprychów ? na prezesów i ministrów.

    Całą tę Oczywistą diagnozę Premiera zwolennicy Pis łykają bez bólu , wszak bywają reklamy Nie dla Idiotów choć ta wymyka się szponom logiki .

    W niedzielę odbyły się też kolejne Prezydent-show i Ziobro-talk. Nic nie w niosły sensownego ale czas antenowy wykorzystano. Wakacje się skończyły .

  2. Pani Janino,
    to była taka żartobliwa wizja, mam nadzieję że nie bardziej złośliwa niż Żakowski z Lisem. „Polityka” robiła z Kaczmarka ikonę walki z tzw. „kaczyzmem”. A tu taka niespodzianka. Oczami wyobraźni widziałem dziennikarzy Polityki korygujących swoją postawę. Ale chyba nic z tego. Na dziennikarzach i politykach opozycji nie robi wrażenia to, że Kaczmarek to kłamca, tylko to że był wczesniej u prezydenta. Itd. itd.

    W tej chwili nie mam czasu rozwijać tematu, może za jakiś czas napiszę cos więcej, ale powiem szczerze jestem coraz bardziej zniechęcony do komentowania polityki, bo wszyscy schronili się za betonową zaporą i nic. Kuczyński, znany pogromca chwasta po konferencji prokuratury napisął, że sprawa Kaczmarka to nie Mariot tylko pałac prezydencki. Odwracać kota ogonem mozna zawsze, tylko dyskutować z tym nie ma sensu.

    PS
    Pani Janino, zastanawialiśmy się tu na Pani blogu co się dzieje z tymi aferami z poprzedniego Sejmu itd, i że nic sie nie dzieje – a tu bach. wszystko jasne – wszystko blokował Kaczmarek ;)

    PS2
    Układu nie trzeba szukać. Układ sam przypełznie – i to jest całkiem serio.

    pozdrawiam
    Bernard

  3. PS3
    w sprawie wiarygodności Kaczmarka jeżeli chodzi o komisję. Proszę zapytać Pytlakowskiego – Kaczmarek mówił Latkowskiemu 9i Pytlakowskiemu) że to jego ściema. Mówienie, że Kaczmarek kręci to eufemizm – on po prostu kłamie pod przysięgaa i namawia do kłamstwa innych (rozmowa Netzla z panią Dorotą)

    pozdrawiam
    Bernard

  4. WItam Pani Redaktor–i wszystkich
    Pragnę podzielic sie jedna refleksja: otoz wlasciwie prokuratura POTWIERDZILA to–co zeznawal Pan Kaczmarek przed Sejmem!
    CO powiedzial–wszyscy wiemy: powiedzial, ze pan Ziobro/CBA?PiS–czy jak toto sie tam zowie POSDLUCHIWALI politykow i dziennikarzy!
    Prokuratorzy w swoim „show”–pokazali CO? Materialy z podsluchow; podsluchiwali legalne wladze: ministra, poslow, szefow policji…
    Moze i zlapali pana Kaczmarka na niescislosciach–ale tymi „dowodami” potwierdzili wszechobecnosc podsluchow…

  5. Szanowna Pani Redaktor!

    (JKJK – to on)
    Moja opinia o Tusku nie wynikała z tego, że go nie lubię, bo mało energicznie działa. Ciche działanie może być także skuteczne (tisze jedjesz…) Może rzeczywiście udało mu się „usadzić” Gowina (rzadziej go widać w TV), ale mnie chodzi o program PO. Czy jest to program Rokity? O innym nie słyszałem. Rokita i Gowin są jawnymi zwolennikami PiS (ktoś napisał ma blogu najbardziej „pisoidalni”) i bronią PiS na każdym kroku. A może ja mam uczulenie na obu panów?
    Mam poważny kłopot na kogo głosować, gdyby wybory były teraz. Traciłem swój głos dając go ludziom dawnej UW, ale teraz ? A przecież w wyborach muszę wziąć udział.

    Pozdrawiam

  6. Moja hipoteza- to wszystko co sie wydarzylo ostatnimi czasy (przeciek i tzw.kompromitacja CBA) mialo na celu wysadzenie min. Ziobry, ktory za duzo wie i niektorym przeszkadza.

  7. Szanowna Pani redaktor, Lestat pieknie skomentował ten „list” do Lisa:

    Czy napisali podobny list gdy ich koleżankę Ingę Prezydent nazwał Małpą w czerwonym ? Chiba nieeeeeee

    Czy napisali list gdy kilka ich koleżanek zostało nazwanych szambem .Chiba nieeee

    Co robili podwładni podpisani pod listem v-ce prezesa gdy Targalski wyzywał dziennikarki od „złogów gomułkowsko-gierkowskich”, a do dziernikarki wychowujacej adoptowane dzieci „wzięła Pani sobie bachory alkoholików to Pani problem”. Czy napisali podobny list – chyba nieeeeeeeee.

    Panie i panowie odwaga staniała ? Trzeba było bohatersko walczyć gdy Persony obrażały Wam koleżanki a nie wtedy gdy jeden z Waszych kolegów ani większy ani mniejszy od Was zachował się bez klasy . Dziś bohatersko podpisujecie list – ten protest niczym nie grozi . Poprzednie groziły . Wtedy należało milczeć i milczeliście . CWD działa

  8. Wypadało by z tą samą mocą zaatakować Pana Prezydenta (mimo wszystko życzę zdrowia) za „małpę w czerwonym”. Sądzę że Pan Lis nazbyt się zapomniał. Ja wiem że Panowie Wołek, Władyka i Żakowski to dobrzy koledzy ale jest to jednak audycja w poważnym radiu i prowadzona na żywo. Ze strony Lisa zabawa to nieco sztubacka.

    A propo pana Żakowskiego to z niepokojem obserwuję jego ewolucję (lub deewolucję) z dziennikarza do postaci zaangażowanego antykaczysty. Wiele z używanych ostatnio wobec Kaczyńskich porównań wydaje mi się, przy całym krytycyzmie wobec obecnej władzy, mocno przesadzonych. Strasznie mi z tego powodu Pana Jacka żal.

  9. Droga Pani Redaktor, ja posunę się jeszcze dalej, twierdząc, że demokracji liberalnej czy swobód obywatelskich bardziej broni obecnie postkomunistyczne SLD niż posolidarnościowa PO. W końcu bez pomocy PO nie byłoby nowej ustawy lustracyjnej, skierowanej stricte przeciw środowiskom opiniotwórczym i gdyby nie postkomuch Ryszard Kalisz, wielu z nas jadłoby tę żabę. Dlatego poważnie się boję, że rolę PiS przejmie PO i dopiero może w następnym rozdaniu, a może znacznie później uformuje się jakiś sensowny układ sceny politycznej.

  10. Minister Ziobro straszył Donaldu Tusku ,bardzo podobał mi się komentarz Marka -szefa SDPL, który w rewanżu w TVN24 mógł mówić o Zbigniewu Ziobru !
    Pani Janino !
    1.Czy musi pani opiekować sie red .Wróblewskim zapraszając go do Pani audycji telewizyjno -radiowych .W moim odbiorze od zawsze mam problem , na każde pytanie ma odpowiedż mijąjącą sie z obiektywnym oglądem spraw .Ma swój świat akcjologiczny ? to OK!, ale czy to ma wystarczyć do występowania w Pani programach ? Dla mnie to taki mini red. Janecki Wielki przeciekowy IVRP.,jeszcze nie wypowiedział słowa a już wiadomo co powie .
    2. Mało prawdopodobne ,by red. Milewicz miala rację mówiąć, że Prezydent RP przecierał Krauzemu ścieżki biznesowe w Kazachstanie ze stolicą w Astanie .
    3. Udział Krauzego w tej prezentowanej ścieżce demaskującej CBA w napasci na Leppera mogłby być prawdziwy tylko wtedy, gdyby inicjatorem był sam Prezydent Lech Kaczyński . Kaczmarek jako samodzielny strzelec nawet w roli ważnego ministra SWiA za słaby, by zachęcić Ryszarda Krauzego do udziału w samobójczej dla niego awanturze na korzyść parti o nazwie Samoobrona . Jęśli nie Lech to znaczy , że lipa Ziobry i jego czynownikow .Jednak za samo pokazanie w telewizyjnym spektaklu trasy przejazdu Kaczmarka porzez zawinięcie do portu Prezydent RP , skutkować będzie za niedługo dymisją Ziobry ,a jeśli PiS wygra wybory to Ziobro nie bedzie ministrem w nowym rzadzie .

  11. Pani Janino !
    W pierwszym momencie po rewelacjach Kaczmarka Bernard przeżył moment wątpliwości,ale po kontrataku PARTII powrócił do swoich „odjazdów”.
    Minister zerozeroZiobro de facto uderzył w prezydenta. czy w porozumieniu z Jarosławem K. ?

  12. Nikt nie ściga przestępstwa (nielegalne działania CBA, zresztą spartaczone), tylko to, że ktoś uprzedził o przestępstwie (tzw. przeciek). Paranoja!

  13. Czy w PO nie znajdzie sie ktos, kto potrafilby przemawiac do ludu? Ktos na miare Kaczynskich, Jacka Kurskiego, czy chocby naszego Bernarda? Jesli taki nie pojawi sie (wiem, ze tacy napawaja Panstwa wstretem) – i to natychmiast – przegramy wybory z kretesem.
    A czy Paryz nie jest wart mszy?

  14. Pani Redaktor, komentarz na celująco. Naszą rzeczywistość nie jest łatwo opisać, choćby ze względu na natłok zdarzeń. Co godzina – nowina, której celem może być potrzeba zatarcia ułomności poprzedniej.

    Może panowie tak szybko pracują, że nie mają kiedy nabrać dystansu do swoich pomysłow. Rano grom z jasnego nieba, w południe zamazywanie wrażenia, wieczorem zmiana optyki, w nocy ?kszmarny sen i pod jego wpływem nowa akcja, byle szybka, byle wprawiała widownię w niepokój, zapierała jej dech w piersiach.

    W weekendy bywało spokojniej, w ostatni – przerwy na odpoczynek nie było. W piątek sensacja, w sobotę i niedzielę kucie żelaza póki gorące.

    Dziś pewnie panowie liczą słupki oglądalności. Może nawet wezmą głębszy oddech, ale uruchomią kolejną lawinę, po niej następne, by mieć pewność 84 % poparcia w wyborach. Polską ma być PiS. PiS Panów Kaczyńskich.

  15. Pani Janino
    Chyba szkoda czasu na analizy występów ministra „sprawiedliwości”. Tyle już razy posumował go Trybunał Konstytucyjny, Trybunał w Strasburgu, szwajcarskie władze – nawet amerykański sędzia wbił go w podłogę. Trzeba być głuchym i ślepym aby tego nie widzieć. O czym tu mówić jeszcze? Że poczucie sprawiedliwości głuchych i ślepych miłośników pis ma wymiar białoruski. Będą wybory i mieszkańcy naszej krainy po prostu zadecydują czy chcą mieć tu Europę czy Białoruś. Tę alternatywę wyborcy powinni znać a nie dyrdymały o Ziobrze. Chcesz Ziobrę – masz Białoruś. Oto cały problem.
    Pozdrawiam i miłego dnia

  16. Przedstawiony w TV spektakl Ziobro i spółka dot. braku wiarygodnosci p.Kaczmarka jest żałosny i ucieka od odpowiedzi kto, po co i na jakiej podstawie zorganizował prowokację przeciwko urzedujacemu vicepremierowi. Ale jego powtarzanie i nie kończące się popisy ministra Ziobry dają efekty. Normalni z pozoru ludzie uważają że należało zamknąć całe wymienione towarzystwo tj.pp.Kaczmarek, Kornatowski i Netzel/ ogólnie za zdradę?/ a ścigać p.Krauzego /bo jest bogaty/ za przecieki z ABW. Czyli założenie przyjete przez pisowców jest skuteczne i nie tylko ciemny lud to kupuje. Nie są to bohaterowie z mojej bajki ale komisja śledcza może /choć nie musi do końca/ obnażyć niecne praktyki tych nibyprawych i sprawiedliwych. A co do p. Tuska to nie jest on niestety przekonujący, ale na bezrybiu i rak ryba, chociaż jest jeszcze LID uczciwy ale nieskuteczny.

  17. Uważnie śledzę dyskusję na Pani blogu. Wśród wielu wątków na czoło wybija się jeden – taktyka p. Przewodniczącego D. Tuska. Myślałem, ze ze mną coś kiepsko, nie potrafię już nic zrozumieć a tu takie asy jak np. red. A. Michnik są w tej samej sytuacji.
    Pan Tusk podjął ryzyko wyborów pod nadzorem PiS. Żyję już parę lat na tym świecie i wiem czym się kończy oddanie lisowi nadzo
    ru nad kurnikiem.
    Pan Tusk ma pełne prawo w porozumieniu ze statutowymi władzami partii którą kieruje, ustalania jej taktyki. W tym przypadku ryzyko ponosi nie tylko „Platforma”. Przegrana „Platformy” w wyborach już napewno na cztery lata odda Sejm PiS-owi. Jakie będą tego skutki pisało już wielu
    uczestników dyskusji na Pani blogu.
    Proszę więc usilnie o Pani wypowiedź na temat: Czy wybory pod nadzorem PiS to najlepsze rozwiązanie z aktualnie możliwych?

  18. Ależ drogi J.S.
    nigdzie nie zmieniłem zdania! Powiem więcej, im więcej dociera informacji tym bardziej utwierdza mnie to w przekonaniu, że Jarosław Kaczyński poniósł porażkę. Potwierdzam każde słowo, które napisałem. Teraz trwa próba przekucia porażki na sukces. Czy się uda? Niewykluczone. Powiem szczerze jestem pozytywnie zaskoczony CBA, bo przez wiele miesięcy poza aresztowaniem od czasu do czasu lekarza (co akurat jest bzdurą, bo szeregowymi lekarzami powinna się zajmować policja, a nie CBA) niewiele się działo.
    a tu bach. Proszę bardzo. I nie było przecieków do mediów :)
    .
    pozdrawiam
    Bernard

  19. Pani Janino !
    Słyszałem Panią kilka razy w telewizji i nigdy nie podejrzewałem, że mógł bym podpisać się po Pani opinią. Powyższy tekst jest w całości zgodny z moim odbiorem aktualnej sytuacji politycznej w kraju. Nie ma tu żadnego zdania z którym bym się nie zgodził. Tyle tylko, że jak rozmawiam z ludźmi starszymi to dla nich jest istotne, który z polityków mówi prawdę. Oceniają że to właśnie Ziobro jest prawdomówny. Ten ziobrotok może się przyczynić do ponownego wygania wyborów przez PiS i dalej będziemy mieli rozliczanie przeszłości przy zupełnym braku spojrzenia w przyszłość. Wódz już wierzy w wygraną swojej partii i zrobi wszystko, żeby ją wygrać. Kurski z całą pewnością znajdzie kolejnego dziadka z wermachtu. Żelazny marszałek nie dopuści do komisji śledczej. Tylko kim będą rządzić po wyborach? Prawdopodobnie wybory usuną z życia politycznego Leppera i Giertycha z ich parniami

  20. Jeszcze słowo w obronie Donalda Tuska (choć wielu argumentów na swoją rzecz Tusk nie daje).
    Jego niechęć – jak dotąd – do wotum konstruktywnego jest uzasadniona. Dziś Lepper mówi, że zastanowiłby się, czy głosować za powołaniem rządu tymczasowego. Lepper wie, że jego los (nie tylko polityczny) ciągle zależy przede wszystkim od PiS-u. Dlatego na najmniejsze skinienie PiS-u, gotowego zapomnieć choć na jakiś czas o Lepperze, pan (były) wicepremier oddałby się Kaczyńskim, Ziobrze, czy komukolwiek, kto wygra mafijne porachunki w PiS – cały. Dlatego dobrze robi Tusk, że nie wierzy w obietnice Leppera. Lepper mógłby w ostatniej chwili wycofać poparcie, zostawić PO z ręką w nocniku, ośmieszyć Tuska, pozbawić go szansy na jakikolwiek dalszy manewr. Z Lepperem nie można. Kaczyńskiemu też się nie udało załatwić tej sprawy po swojemu, a kombinatorem politycznym jest chyba większym niż Tusk.

  21. Pani Janino,

    Zbigniew Deep Throat Ziobro jest po prostu średnim prawnikiem. O ile średnia ze studiów o niczym jeszcze nie świadczy, o tyle do zastanowienia muszą skłaniać:
    - brak ukończenia aplikacji w Krakowie i przymusowe przeniesienie się do Katowic,
    - egzamin końcowy po aplikacji zdawany przed komisja powołaną przez ówczesnego Ministra Sprawiedliwości, Lecha A. Kaczyńskiego,
    - brak informacji o wyrokach skazujących w sprawach prowadzonych przez prokuratora Ziobrę.

    Do tego dochodzi sławetne „nikt już przez tego pana życia pozbawiony nie będzie” i niszczarka-show na poparcie oskarżeń wygłoszonych przez Jacka Kłamczuszka Kurskiego.

  22. Pani Janino, czy ten horror polityczny sie kiedys skonczy? Wiem, ze jestesmy jeszcze „mloda” demokracja, ze „ciemny narod to kupuje”, ze „biale nie jest biale, a czarne nie jest czarne”. No ale przeciez jakos trzeba zakonczyc te farse. Egoistycznie mowie, ze nie chce mi sie juz tlumaczyc na moim uniwersytecie w UK, dlaczego u nas tak sie dzieje i jakim cudem mamy blizniakow za prezydenta i premiera. Nie chce mi sie komentowac kazdego artykulu w prasie zagranicznej przed moimi profesorami, a wiekszosc z nich obiektywnie pokazujac sytuacje w Polsce niestety ukazuje nasz kraj jako 3. swiat.
    Nie jestesmy sami na tym kontynencie, a ze jest nas sporo, to i duzo ludzi interesuje sie nasza sytuacja. A my naprawde nie mamy co im takiego dobrego pokazac. Kiedy/jak/czy bedzie tak, ze nasz „ciemny” narod uzmyslowi sobie, ze dzien dzisiejszy to juz jest tak naprawde przeszlosc i ze trzeba myslec o jutrze?! Po 17 latach nadal nie mamy sieci autostrad laczacych granice naszego kraju (w przeciwienstwie do Szwajcarow nie musimy budowac dluuugich tuneli, a i cena gruntu tez nie jest tak wysoka jak w Holandii – da sie to zrobic, naprawde), po tych 17 latach rowniez nie poradzilismy sobie z prywatyzacja wszystkich przedsiebiorstw – to jest po prostu wstyd na skale swiatowa jak u nas sie wybiera prezesow spolek z kapitalem panstwowym (LOT, PZU…). Moze nie tylko po 17 latach, ale w XXI wieku probujemy wrocic do teorii kreacjonizmu tak dla zasady, ze ewolucja zostala wymyslona przez uklad i liberalow. Przyklady na skale makro-(ekonomiczna) mozna mnozyc. My jednak koncentrujemy sie nad tym, czy jeden minister byl w holetu w windzie, czy przypadkiem w restauracji. Czy prezydent odebral telefon od przedsiebiorcy, czy moze nie. Czy to byl zaplanowany przeciek, czy nie! To sa istotne kwestie, moze i bardzo wazne z punktu widzenia „zdrowego” panstwa, ale takimi oto sprawami nasz parlament zaslepil sie na autentycznie istotne kwestie. Do rozwiazywania tych spraw potrzebne sa komisje sledzcze, a nie nocne czytania parlamentu, ktory w tym czasie powinien sie zastanowic, jak uzdrowicz sluzbe zdrowia i szkolnictwo … i to na dekady, a nie na pare miesiecy. Prosze! Czy ten parlament moze wrocic do swoje sluzby narodowi???

  23. Faktycznie nie ma na kogo głosować, nie wiadomo co robić. Ludzie, których uważam za autorytety mówią, że nie rozumieją co się dzieje. Ludzie, którzy popierają PiS, gdy usiłuję tłumaczyć czemu PiS jest „be” – nawet jeżeli tłumaczę tak jak lestat, choć jego zestawienia są mistrzowskie – mają mord w oczach i nie chcą rozumieć co się do nich mówi.
    Gwałciciele w Sejmie, pedofile w łaskach ex-koalicjantów, dyktafony, fruwający nad głowami minihelikopter CBA i moja matka, która przestrzega, żebym uważał co mówię przez telefon, bo jest gorzej niż w PRL (zauważmy, że wtedy było lepiej – wszak nie było komórek, internetu i innych wynalazków szatana).
    Jestem młody, mam dobrą pracę, która mnie cieszy (choć zaczynam lękać się o jutro), jestem sprawny na ciele i umyśle, ale nie wytrzymuję tego maratonu.
    W tej sytuacji pozostaje mi robić swoje, zamknąć się w sobie i przeczekać. Co prawda wybory mogą niewiele zmienić w układzie sił, ale z pewnością po kampanii będzie spokojniej. Na razie chodzę na spacery z córeczką i tylko dzięki temu nie popadłem w depresję.

  24. Słuchajcie, a co by się stało gdyby Lepper po ostrzeżeniu przez Woszczerowicza odwrócił kota ogonem, i zadzwonił do Zbigniewa Zera Ziobro (Panie Zbigniewu, tu jacyś panowie chcą mi dać łapówkę, przyjedźcie natychmiast i ich aresztujcie)? Mógłby powiedzieć, że to wszystko było specjalnie żeby złapać ich na gorącym uczynku? O proszę, taki byłby z niego mąż stanu.

    Ciekawe tylko, czy byłaby o tym jakakolwiek wzmianka w mediach.

  25. Jadąc samochodem słuchałem w TOKFM konferencji szefów CBA i ABW . Jeżeli ze słów pochodzacych z podsłuchu określajacych Ryszarda Krauzego , „Najlepszym płatnikiem ”
    szef ABW wyprowadza wyłącznie kryminalne wnioski , jak to dodatkowo potwierdził w uzupełniajacym komentarzu odpowiadajac na pytanie Dziennikarza (-arki )-to wylegitymował się z Pisowskiej sztuki interpretacji informacji – Potrafimy wszystko spreparować na „Twarde Dowody „. Wszystko pasuje do naszej wersji !
    Dowody pochodzace od służb spec. Pisu nie zyskały jeszcze potwierdzenia w żadnym ważnym publicznie wyroku sądowym , a za niedługo minie 2 lata . Zatem, ZERO, zero i jeszcze mniejsze zero !w wykonaniu Zbigniewu Ziobru .

  26. Do Lestata:
    A dla mnie Ziobro to bardziej Jeżow niż Gienrych Jagoda, porównanie z Ławrientijem Berią jest zbytnim demonizowaniem Zbysia Z. Pozdrowienia.

  27. Witam,

    A mnie się ta cała afera z Kaczmarkiem nawet podoba.

    Dlaczego? Ano wyszło na moje; chciałem się uprzejmie przypomnieć i niniejszym przytoczyć dowód (twardy) na swoje zdolności prorocze. Oto co wpisałem na tym blogowisku prawie rok temu:

    „Otóż nieuniknioną konsekwencją kreciej roboty szarej sieci jest – tylko się nie przestraszcie – jest jej przeniknięcie w zdrową tkankę ugrupowania, które stawia sobie za cel wywrócenie stolika. Tak! Jestem świadom rangi tych słów. Przed nami widmo zdrady we własnych szeregach. Sam jestem odkryciem tego faktu „porażony”. Ale niestety; w logikę Układu jest wpisane przenikanie, podszywanie się, zdradliwe pseudopopieranie, wszystko po to by w najmniej spodziewanym momencie zaatakować od środka”.

    Tak, tak, te słowa padły już prawie rok temu. Niedowiarki -proszę sprawdzić: 12 października 2006, godz. 14:03. Co prawda przypuszczałem, że zdrajcą okaże się Edgar albo Kuchciński, ale przeciez to nie koniec, piłka w grze…

    PS: dawno się tu nie wpisywałem. Ponieważ dzisiaj Lepper przyznał, że zdradzał żonę, to ja też się przyznam, że zdradzałem Panią i wpisywałem się na innym blogu. Ale teraz wracam.

  28. Pani Janino Kaczmarek jest kandydatem na premiera, nie prezydenta. Po za tym wpis jak zawsze doskonały. :)

  29. Dodam tylko małe uzupełnienie do komentarza lestata, które jeszcze w piątek rano potraktowałam jako świetny żart – wiecie Państwo jakie są dwa podstawowe zwroty grzecznościowe w IVRP:
    1. Dzień Ziobry
    2. Dowięzienia.

    Po piątkowym spektaklu nabrały one dla mnie innego, jakby trochę bardziej realnego wymiaru. I nie chodzi tylko i dosłowne traktowanie tych gier słownych, ale o to co nam tworzą ci panowie na co dzień. Dzień bez co najmniej pół godzinnego występu Min. Ziobry dniem straconym. Chyba pod poprzednim wpisem ktoś z Państwa powiedział, że boi się otworzyć lodówkę, żeby nie wpaść na niego. W czasie mijającego weekendu miałam podobne odczucie, dlatego wieczorny mech Agnieszki Radwańskiej pozwalający na zupełnie innego rodzaju emocje i widoki ludzi, którzy pozwalają cieszyć się z tego, że się jest w tej chwili Polakiem, był dla mnie prawdziwym odświeżeniem. Natomiast co do drugiego zwrotu, nie macie Państwo czasem wrażenia, że z dnia na dzień bliżej nam do PRL bis. Co prawda PRL był najweselszym barakiem, ale w obozie.

    Pozdrawiam.
    Joanna

  30. Pani Redaktor, od początku ideologia PiS to było ściemnianie.

    Cała ten bełkot: „walka z układem” i „oczyszczanie” dobiega powoli końca. Układ jest bowiem jak Yeti – wszyscy o nim mówią, ale nikt go nie widział.
    Na dodatek „walka z układem” wymaga ofiar, a tu coraz mniej chętnych na ofiary PiS, muszą więc toczyć walkę we własnym gronie.

    W przeciwieństwie do wielu blogowiczów jestem dobrej myśli – przegrają wybory i odejdą w niesławie wcześniej, niz nam się dzisiaj może wydawać, samozagłada jest to bowiem wpisana w ich program walki z całym światem.

  31. Wojtku z Przytoka:
    warto krytykować ministra Ziobro.
    To jak z „prawdą, która wyzwala”. Człowiek słysząc ją czuje się lepiej. I tyle.

  32. PAK z 14:25
    Przyznaje, że krytyka Ziobry i reszty tej nieszczęsnej ekipy może terapeutycznie wpływać na człowieka. Nieraz to tak wyzwalająco odczuwałem. Ale ostatnio jestem zmęczony. Mam wrażenie, że pisząc od 2 lat na blogach Polityki powiedziałem już wszystko. Żebym się choć pomylił czarno prorokując przyszłość. Ale skąd – idzie jak przewidywałem, Co gorsza codziennie znęcamy się nad postaciami tego dramatu zapominając, że nie wzięli się z imaginacji jakiegoś posępnego dramaturga tylko zostali wybrani przez naszych współpracowników, sąsiadów, znajomych. I co z tego miałoby wynikać, gdyby jakimś cudem udało się oderwać od żłobu tego jakobina Ziobrę? Przecież miłośnicy bolszewickiego państwa wybiorą jakiegoś jego klona. Niestety muszę wrócić do tego co pisałem po wyborach. Jedyna nadzieja to otwarte granice umożliwiające – na razie – wyjazd z tego upodabniającego się do Białorusi kraju. Nie widzę perspektywy zmian na lepsze, będzie tylko gorzej. I szczerze, to ja życzę miłośnikom pisu tego doświadczenia, należy im się państwowy knut jak psu żarcie za ten dwuletni festiwal kompleksów i głupoty. Może doświadczenie kołchozowe ich oświeci w końcu.

  33. Dlaczego Pan Prezydent zachorował? Rozumiem, że piątkowy występ prokuratorów i poniedziałkowa choroba Pana Prezydenta to tylko nieszczęśliwy zbieg (w czasie) okoliczności i proszę tego ani nie komentować, ani z tego faktu nie wyciągać wniosków.
    Lestat jak zwykle niesamowity. Chyba nic innego nie robi, tylko zbiera „kwiatki”. Pozdrowienia.

  34. Odpuśćmy choć na chwilę PiS-owi i zastanówmy się: skąd on się wziął? To przcież emanacja większości naszego społeczeństwa. Jest jego organicznym „produktem” i dlatego jawi się większosci jako naturalny i prawdziwy. Nic się nie zmieni, dopóki nie zmieni się jakoś to społeczeństwo. To długa droga, a jej kierunki świetnie wykłada w wywiadzie „Kretyni, dalej od polityki” Piotr Żuk z Uniwersytetu Wrocławskiego, na stronie lewicy.pl.
    Podaje link: http://www.lewica.pl/?id=14575
    Bardzo dobry tekst, wcale niedługi, radzę przeczytać, studzi głowy, zanurzone w samookłamywaniu się i myśleniu życzeniowym (czyli nasze). Prawda jest o wiele bardziej gorzka niż to sobie wyobrażamy.
    Szaleńcy, psychopaci, paranoicy, złodzieje, oszuści, manipulatorzy są w każdym społeczeństwie. Ale w społeczeństwach demokratycznych, liberalnych, nowoczesnych, racjonalnych, popiera ich, i to w wyjątkowych momentach, najwyżej kilkanaście procent wyborców (LePen, Haider). Po chwili poparcie to wraca do zwyczajowego, jednocyfrowego poziomu.
    U nas, krajowi przedstawiciele tej „mentalności” mają poparcie czterdziestoprocentowe! To nie problem jednostek. To problem społeczności.

  35. POLITYKA KRAMINALNA. „Można z dość dużą dokładnością określić moment, w którym polityka polska przestwiła sie z toru programowego na kryminalny…. Z perspektywy czasu widać, że prawdziwą treścią tej /Rywina/ afery był konflikt interesów pomiędzy prywatnymi właścicielami śrdków przekazu reprezentowanymi przez Agorę, którzy dążyli do rozszerzenia strefy prywatnej i komercyjnej na obszarze mediów, a ówczesną władzą, która w osobach Czarzastego, Kwiatkowskiego i Jakubowskiej właśnie była temu przeciwna, broniąc sftery mediów publicznych. Jednakże przu uzyciu taśm magnetofonowych Michnika, które odtąd stały sie nieodłącznym instrumentem kryminalizacji polityki, sprawa ta zmerytorycznej i programowej stała się kryminalną, korupcyjną i przestępczą, rostrzyganą przez prokuraturę i sądy. Z dyskusji o przyszłości mediów w Polsce przemieniła się też w bardzo wygodny sposób wywrócenia SLDowskich rząów Millera, co zresztą – o czym warto przypomieć pierwsi zrozumieli Jan Rokita, niedoszły premier z Krakowa i Zbigniew Ziobro, wówczas sprawozdawca komisji śledczej.
    Afera Rywina podsunęła model postępowania, który odtąd przyjął się powszechnie. Polega on na unikaniu kwestii merytorycznych, związanych z programami rządów czy patrii albo interesami grup bisnesowych, i pospiesznym zamienianiu ich na kwestie kryminalne.”
    Jest to fragment niezmiernie ważnego felietonu KTT w dzisiejszym PRZEGLĄDZIE. Wiadomo wobec tego, kto dokonał zamachu na państwo i na demokrację i kto powinien pierwszy być zwinięty przez organa ścigania demokratycznego państwa i na kim winny skupić uwage „wolne media” szukając genezy lub źródła wylewanych pomyj. Niestety ani POLITYKA ani dzielni blogowicze unikają jak ognia sięgania do sedna zła pławiąc sie w przeciekach, podsłuchach, nagrywaniach, widowiskach, seksaferach lub bełkocie panujących palantów. I trwa i będzie długo trwać taniec pajaców nawet wówczas gdy kaczorów zastąpi niepoważny i podobny do nich donald.

  36. PiS zachowuje się jakby stał przed lustrem i widząc swoje odbicie wskazywał UKŁAD. Następnie oskarża ów UKŁAD zapewniając o swej niewinności. Paranoja? Nie! Tak miało być.

  37. Włąśnie mignęła mi na Onecie informacja:”Havel w Krakowie mówi:Polsce potrzebne są przyśpieszone wybory pod kontrolą międzynarodowych obserwatorów”. Mignęła i zniknęła. To nie pierwszy głos od kilku dni o potrzebie rozciągnięcia międzynarodowej kontroli nad wyborami w kraju. Coś niewiele media o tych znaczących głosach mówią pasąc publikę „Ziobro-schoow”. Nie ma jak to krajowe, swojskie. różowe okulary. Dobrze, że choć zagranica realnie ocenia tutejszą sytuację.

  38. Był taki radziecki szpieg nazwiskiem Jurczenko, który w 1985 roku zgłosił się do amerykańskich władz i poprosił o azyl w zamian za ujawnienie tajemnic KGB. Po paru dniach uciekł pilnującym go agentom FBI i wrócił na łono ojczyzny. Do dzisiaj aktualnym jest pytanie czy Jurczenko zmienił zdanie, czy po prostu wykonał swoje zadanie i wrócił do kraju. Podobnie jest z Kaczmarkiem. Po wyborach wygranych przez PIS będziemy się zastanawiali czy Kaczmarek naprawdę porzucił PIS czy też został oddelegowany do zadań specjalnych na czas kampanii wyborczej. Zdania będą podzielone. W ostatnim wywiadzie premier Kaczyński obciążył Kaczmarka winą za wszystkie niepowodzenia w śledztwach w sprawie afer. No a to jeszcze nie koniec bowiem jest najzupełniej oczywiste, że Kaczmarek blokował nie tylko śledztwa, ale również budowę 3 milionów mieszkań i setek kilometrów autostrad, program taniego państwa, podwyżki dla pielęgniarek oraz przyjęcie systemu pierwiastkowego głosowań w U.E.. Na szczęście Ziobro zrobił z tym komuchem porządek tuż przed wyborami i wyborcy PIS to z pewnościa docenią.

  39. Absolutny Szok . Premier w TVN cytuje ……

    Minęło 29 godzin od wywiadu Premiera Polski Jarosława Kaczyńskiego udzielonego telewizji TVN i nikt nie podjął tematu , więc padło na mnie . Wywiad Premiera prawdopodobnie oglądało i słuchało parę milionów ludzi.
    Premier dużo mówił o swojej Partii i Rządzie , tłumaczył społeczeństwu dlaczego Rewolucja Moralna nie do końca się udała lub udaje, kto stoi w poprzek i przez kogo niektóre niepowodzenia . Układ , agenci Układu , ludzie którzy oszukali Premiera i Prezydenta , wdarli się w łaski , a teraz pokazują swoje Prawdziwe Oblicze ? zdradzieckie , oszukańcze i dwulicowe. Standard. Nic nowego.
    Premier w sposób przemawiający do wyobraźni oglądających i słuchających całą tę sytuację kwituje słowami

    TYLKO TEN NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW KTO NIC NIE ROBI .

    W pewnym Państwie 85 lat temu Szef tego Państwa , także tłumaczył dlaczego nie wszystko się udało , kto jest agentem , kto stoi w poprzek , kto jest dwulicowy dlaczego jego Rewolucja nie do końca się udaje .
    Niepowodzenia niektórych swoich działań swojej Partii i swojego Rządu na łamach dziełka wydanego w 1922 pt. O znaczeniu wojującego materializmu kwituje słowami :

    TYLKO TEN NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW KTO NIC NIE ROBI .

    Autorem słów usprawiedliwiających niepowodzenia Rewolucji Bolszewickiej jest
    WŁODZIMIERZ ILICZ LENIN .

    Premier Polski cytujący słowo w słowo ? i jest tu bez znaczenia czy świadomie czy nieświadomie Lenina ? poddaje się werdyktowi.

    1. Są kraje w których może to wzbudzić aplauz

    2.Są kraje gdzie dostaje się za takie słowa czerwoną kartkę

    3. W Polsce za świadome bądź nieświadome cytowanie Lenina przez Premiera dla usprawiedliwiania własnych niepowodzeń powinna obowiązywać DOŻYWOTNIA DYSKWALIFIKACJA .

  40. Generalnie się zgadzam, ale uważam, że dziennikarzowi nie przystoi. Nie wiem jak, ale powinno to być napisane lżej. Aaa… co nie przystoi? Stronniczość. Nawet jeśli słuszna.

  41. Pani Janino

    Wojtek z Przytoka ma sporo racji pisząc, że nie warto roztrząsać prawdomówności min. Ziobro.
    Rzecz w tym, że nie warto w tym gronie, na Pani blogu. Jak zauważyłem, spotykają się na tym forum osoby raczej inteligentne, których przekonywanie o krętactwie Ziobry nie ma sensu.
    Rzecz w tym, że głosy: Pani i forumowiczów nie docierają do szerokich kręgów wyborców. Wie Pani co do nich dociera? Opisała to moja znajoma:
    „Podziwiam PiS. A raczej nie PiS, ile ich agencję PRową, bo wątpię, żeby sami wpadli na taki genialny pomysł, jak przekuć aferę Kaczmarka we własny sukces. Zresztą, pamiętacie przecież początkowe wypowiedzi, że nie wiedzieli, kim był Kaczmarek, że go tak naprawdę nie znali, że dopadł ich układ itp. No a teraz posłuchajcie sami: tak, my go popieraliśmy, ale my mamy odwagę przyznać się do tego, że i u nas są osoby skorumpowane, że nie ma ludzi nietykalnych, że będziemy zwalczać także naszych kolegów, jeśli okażą się nieuczciwi. Pomijając wartość merytoryczną wypowiedzi jednej i drugiej strony, pomijając konferencje prasowe Ziobry, prokuratury, orędzia prezydenta, wywiady z Kaczmarkiem i histerię opozycji, czyli ogólnie czysto polityczny bełkot – w pamięci oglądającego zostaje właśnie to: nasz człowiek okazał się nieuczciwy, więc won. Genialne w swojej prostocie. Szacun dla speców od marketingu politycznego”

    Właśnie tak: przeciętny wyborca, pozostawiony z wrażeniem, że PiS to jednak prawi szeryfowie, zagłosuje w istocie na PRL, wciąż przecież realnie istniejący na naszych zachodnich rubieżach (nie bez kozery Samoobronę stworzyli dawni pracownicy PGRów z Pomorza i Lubuskiego).

    Więc nie tutaj, nie do tych ludzi należy adresować informacje o niegodziwości PiS. Należy je adresować w prosty, przystępny „prostemu ludowi” sposób do tegoż ludu. I jest to zadanie po równo opozycji z PO i Tuskiem na czele, jak i dziennikarzy takich jak Pani.
    Bardzom ciekaw, jak sobie z tym poradzicie. A czasu dużo nie zostało.

  42. gwoli rozrywki: oglądam niestety tvp3 bo nie mam nic innego i cóż tam dziś widzę?
    właśnie trwa kolejna idiotyczna konferencja Zbigniewa Ziobro.
    TVP3 na szerszym pasku podaje skrót ostatnio poruszonego wątku transmitowanej wypowiedzi. I oto:

    „Ziobro uskarża się na opozycję”

    aż sobie screen zrzuciłem do komputera. Czyżby nawet w reżimowych mediach parę osób miało poczucie humoru? czy to przypadkiem? :-D

  43. Po konferencji min. Ziobry (g.17.00)

    Kochani forumowicze, na nic zdadzą się tutaj Wasze rady, co robić -
    tutaj psychologa potrzeba, jakiegoś umysłu tęgiego.
    To jest GRA pisu, reagując na pis w ICH grę gramy. Nieważne, czy
    PO odbije ich zarzuty, opublikuje kompromitujące fakty, przytoczy
    sprzeczne zeznania, to jest dalej GRA której zasady określa Pis.

    Apeluję do osób, które znają się na teoriach gier: jak wyjść
    z tego błędnego kręgu? Czy mam rację sądząc , że należy
    zdezorientować przeciwnika rozpoczynając SWOJĄ?

    Cały czas chodzi oczywiście o games people play, strategie
    interakcji międzyludzkich itp (przepraszam, jeżeli używam
    nieprecyzyjnych terminów)

  44. Proszę Państwa, Prezydent Havel tak widzi sytuację w naszym kraju: http://wiadomosci.onet.pl/1599142,11,item.html .

  45. @mw,

    przeczytałem zamieszczony przez Ciebie link – jest to zbiór poglądów autora, raczej słabo umotywowanych i moim zdaniem dość niesprawiedliwych.
    W przeciwieństwie do p. Żuka uważam, że Polacy nie są ani tacy biedni, ani tacy głupi (a obserwuję Polskę z prowincji). Wokół widzę sporo ludzi oszukanych przez PiS w 2005r. Partia ta wytwarza szum medialny sprawiając wrażenie, że ma więcej zwolenników niż to ma miejsce w rzeczywistości.
    Wszystko według sprawdzonej metody rezimów autorytarnych: utrzymywanie stanu permanentnego kryzysu i propagowanie donosicielstwa tak, aby zniszczyć w ludziach zaufanie i ich podzielić.

    W rzeczywistości liczba chętnych, aby z nimi współpracować topnieje w oczach. Posługują się brutalnym językiem i obelgami, ale tak naprawdę są nieudolni.
    Nie dajmy się zwariować.

  46. Po tym teatrze z udzialem prokuratury, mam pewne watpliwosci dotyczace PiS. Ja bym sie zastanowil co powiedzial Ziobro ze przyjdzie czas na Tuska, Olejniczaka i Leppera. I jest mozliwe ze w czasie kampani wyborczej Ziobro posunie sie do ujawniania nagran z podsluchu tych politykow. W ten sposob Ziobro potwierdzil slowa Kaczmarka ze politycy opozycji byli podsluchiwani, moze nawet nielegalnie. Bardzo sie usmialem z tej konferencji, moze ze wzgledu na jezyk uzyty przez tych panow. Co prawda cel zostal osiagniety, wedlug Rzeczpospolitej ponad polowa Polakow nie wierzy Kaczmarkowi. Kaczmarek moze byc nadal wiarygodny w wielu sprawach, on wie jak sprawy wygladaja w ministerstwie sprawiedliwosci. A teraz jest mowa o ukladzie, chyba ukladzie obecnej wladzy, bo o poprzednim ukladzie nie ma nic. Wedlug Kaczmarka nic nie znaleziono na sprawe ukladow politykow SLD o ktorych byla mowa w czasie afery Rywina lub Orlenowskiej. I w tej kwesti ja wierze Kaczmarkowi, bo sam nazorowal wiele spraw. Teraz PiS na sile szuka ukladow zeby udowodnic ludowi ze uklady istnieja. Ziobro ostatnio ma wiecej konferencji prasowych niz siedzi za biurkiem swego ministerstwa. Zeby ocenic prace Ziobry przez ostatnie dwa lata to mozna stwierdzic ze wiekszosc czasu byla spedzona przed kamerami, zamiast pisac dobre ustawy zmieniajace prawo karne. Jak narazie sa usawy dotyczace sadow powszechnych, ktore i tak zostaly zaskarzone do TK.

  47. Mam pytanie.

    Wg. ministerstwa sprawiedliwosci Ziobro opowiedzial Kaczmarkowi o akcji CBA, zeby ten zdjal ochrone BOR w przypadku, gdyby CBA chciala aresztowac Leppera. Ale jak CBA moglo aresztowac Leppera, jesli chroni go immunitet poselski? Musialby przeciez wyrazic na to zgode marszalek sejmu. A to moglo nastapic dopiero po fakcie popelnienia przestepstwa.

    A moze sie myle?

  48. Pani Janino,
    Tusk obroniony, a przynajmniej zrozumiany.
    Wydaje mi się, że niebagatelny w zrozumieniu sytuacji Tuska jest fakt, że jest on w swej esencji politykiem liberalizmu gospodarczego. A to daje mu co najwyżej kilkanaście procent poparcia ? zresztą Pani o tym pisze, dodam, że polski konserwatyzm też jest starodawny, a w wydaniu PiS to koszmar, jakiś Carl Schmitt (a gdzie Ortega y Gasset i Michael Oakeshott ?) Tuska osiągnięciem jest wywindowanie Platformy tak wysoko (głównie przy użyciu Rokity). A w ostatnich dwóch latach ? utrzymał jej spójność, Kaczyńskiemu nie dał szansy na jej rozbicie, jednym z manewrów rozbijających byłaby koalicja rządowa POPiS na warunkach Kaczyńskiego, Ziobro nikogo nie ostrzegałby tylko zakładał prowokacje i inne pułapki na ministrów PO i okazałoby się, że kto nie wstąpi do PiS należy do Układu; oraz w tych tygodniach ? nie dał się wrobić w koalicję z sejmowymi ekstermistami. Prof. W. Osiatyński w GW dołączył do propagandystów szerokiej antyPiSowej koalicji, moim zdaniem nie dał mocnych argumentów. A co Pani sądzi o tym szatańskim pomyśle koalicji PO z Lepperem i Giertychem ? nie znajduję w Pani tekstach niczego na ten temat.

    Dwie rzeczy sprawiają mi kłopot u Tuska. (a) Podatek liniowy jest oczywiście zachętą dla tych kilku, czy kilkunastu procent przedsiębiorczych wyborców ? inaczej mogliby nie pójść do urn wyborczych; a także dla wzrostu gospodarczego. Ale czy jest dobre dla popularności? Progresywność podatków ? oczywiście rzecz skomplikowana, na przykład wysokie obciążenia pracy składkami, które są przecież liniowe, jeśli nie regresywne, nie są przedmiotem żadnej dyskusji, czy programu. Generalnie dostęp mniej zamożnych do oświaty, czy lecznictwa jest chyba fatalnie niesprawiedliwy ? z tego możnaby zrobić solidny punkt programu. I drugi punkt, z tym związany ? (b) czy Tusk i Platforma nie mógliby być trochę bardziej populistyczni(e)? Może powinni rzucić masom trochę kiełbasy i gruszek wyborczych, jakichś sprytnie skonstruowanych obietnic, np. że się zbuduje 3 elektrownie atomowe, albo osuszy jakieś błota, sprowadzi albatrosy do puszczy nad Notecią, albo kangury na narewskie błota ? ożywić tę drętwą powagę, pokazać jakąś swobodę – coś co nie będzie totalnie głupie, wszak PiS standardy mądrości przedwyborczej zaniżył już do dna.

    Jeszcze jedno, systematycznie potwierdza Pani różne moje obserwacje jakie robię sobie zza oceanu, czytając prasę polską. Jakże miło! Tym razem pisze pani: (1) LiD to twór raczkujący, a polska lewica jako nowoczesna formacja jest ?w powijakach?, (2) zaś pomysły prof. Kowalika są szlachetne, acz anachroniczne, (3) do tego zaskakuje życzliwość młodych lewicowców dla PiS, chodzi o program ?społeczny? (a propos, czy red. Żakowski jest b. młody). Tak jest! Kiedy to dotrze pod czaszki?

    Ukłony i podziękowania ? T.O.

  49. Pani Janino, zgadzam się z Panią, co do wiarygodności Kaczmarka. To że kreci w sprawie w spotkania w Mariotcie, nie ma nic do rzeczy. To tak jak by nie wierzyć skruszonemu bandycie, gdy podaje szczegóły napadu na bank, bo jest bandytą. Trzeba podane fakty sprawdzić. Moim zdaniem byłby idiotą gdyby przed komisją ds służb kłamał. Bo to wyszłoby bardzo szybko. Problem w tym, że Kaczyńscy z Ziobro chcą mu zamknąć usta aby nie dopuścić do jego zeznań. Obawiam się nieuczciwej kampanii wyborczej bo układ KK-Z, nie może stracić władzy. Jeśli tylko część zeznań Kaczmarka się potwierdzi, panowie J. Kaczyński i Ziobro muszą znaleźć się w wiezieniu. Nie dopuszczą do tego choćby mieli sfałszować wybory. Oczywiście fałszowanie liczenia głosów w poszczególnych komisjach nie wchodzi w rachubę, ale już na szczeblu wojewódzkim tak. Służby mogą tu zadziałać. Już słyszę jak Pani oponuje, że to przesada i coś takiego w Polsce nie może się zdarzyć. Chciałbym się mylić, ale sądzę że układ KK-Z, jest do tego zdolny. To psychopaci bez zahamowań.

  50. Szanowna Pani Redaktor ! Szanowni blogowicze !
    W pełni zgadzam się z Olkiem51 (post z dn. 3.09,.07 h:11.59). Pójdę jednak dalej – „kaczyzm” (jak juz kiedyś pisałem – jako formacja umyslowa i sposób widzenia świata) to także tradycja „Solidarności”, ta jej „ciemna strona mocy”; to także trzeba mówić – i o tym pisze m.in. w wym. poście pośrednio, przywoływany przeze mnie Olek51. I o tym pisze tez Dawid Ost w „Klęsce Solidarności”.
    „Kaczyzm” to też polska tradycja sarmacka, zapyzienie i nienawiść do wszystkiego co inne, nie mieszczące się w „w mojej” ciasnej tradycji, postrzeganej z perspektywy placówki Ślimakowej. To też nie rozwiązane (dla opinii publicznej) i nie ukarane śliskie i będące na granicy jurysprudencji (o dobrym obyczaju demokratycznego porządku i państwa prawa nie mówiąc) zamieszanie wokolo Premiera Oleksego (jak wyszedl z tego Min.Milczanowski ?), atak Jarucką w W.Cimoszewicza (jak się miewaja dzis pp.Brochwicz i Miodowicz”? czy PO z Tuskiem i Rokitą na czele tym samym nie torowała drogi dzisiejszym metodom stosowanym przez „przyjacioł” z PiS-u ?) bądź ….. upublicznianie nagrań „z ukrycia” swoich przyjaciół przez A.Michnika (co prawda stąd właśnie wynikła afera Rywina lecz metodę „niebłagonadiożną” i moralnie podejrzaną czynnie podjęli „koledzy” z etosu – „bliźniacy”& comp. są we własnym mniemaniu uosobieniem idei „S” i tamtej tradycji). To były kolejne etapy psucia atmosfery – o przykładzie nie będę z litości wspominał. Gnicie demokracji w Polsce zaczęło sie wcześniej; i myślę żesmy nie osiągnęli jeszcze dna.
    Przyczyn jest wiele – ale podstawowa chyba jest uwaga Osta iż po upadku poprzedniego systemu podzialy i kreacja systemu politycznego nad Wisła odbywały się nie na podstawie istotnych interesów: politycznych, ekonomicznych czy społecznych, ale wedle „kto z kim….” np. spał na styropianie, albo miał „wujka w UB”. Gorzkie owoce tej niedojrzałości, krótkowzrocznosci i karlej mentalności (właśnie typowo polskiej, sarmackiej, zaściankowej, postszlacheckiej i postromantycznej….) dziś są obficie zbierane – przez większa część sceny politycznej, a za nią przez społeczeństwo. „Kaczory”, Ziobra, Kamińskie, Maciarewicze nie wzięli się znikąd – klimat i przyzwolenie (bo są „nasi” , a „tamtym” mniej wolno) skłaniał do coraz b.hardej, skrajnej i „psychuszko-podobnej” postawy i zachowan.
    Smutne to ale prawdziwe.
    Pozdrawiam. WODNIK53

    PS: Polecam wywiad z prof.dr.J.Raciborskim w najnowszym PRZEGLĄDZIE – tam można znaleźć iskierkę nadziei na przelom.

  51. Szanowna Pani Redaktor!

    Pyta Pani – a po co to wszystko? Też zadawałem sobie to pytanie, dopóki nie usłyszałem z ust – wydawało mi się rozsądnej osoby – a ja temu chłopakowi wierzę. Chodziło niestety o prześwietnego Ministra Sprawiedliwości. Mając na względzie zbliżające się wybory, ciarki chodzą po plecach. Takich głosów z różnych stron słychać więcej. Wniosek jest prosty, ta kampania medialna jest niezwykle skuteczna.

    P.S.
    I właśnie przed chwilą portal GW podał, że PIS ma 30% poparcia a PO 26%. Powtórka z rozrywki???

  52. Przed chwila dotarła do mnie wypowiedź jednej z ważnych postaci europejskiego teatrum polityczno-społecznego – V.Havla, ikony przemian w Europie śr, b.Predydenta Czech, światłego czlowieka, intelektualisty i sluchanego powszechnie Europejczyka. Jego zdanie o przyszlyxch. polskich wyborach jest tyle symptomatyczna co stanowiąca memento dla wszystkich szczerych demokratow, patriotów z „serca” i „umysłu” – nie z nazwy
    i autodeklaracji. Uważam mnniemanie V.Havla za ważką i istotną deklarację, nad ktora warto się zastanowić i wystąpić z do PE z taką inicjatywą.
    Pozdrawiam
    WODNIK53

  53. nie jestem politykiem, więc zapewne nie mam właściwego wyczucia, ale wydaje mi się, PO i SLD powinny skorzystać z oferty LPR i Samoobrony i odebrać władzę PIS w tym parlamencie, powołać rząd techniczny, utworzyć Komisje śledcze, które sprawdzą wszystkie działania Pana Ziobry et consortes i dopiero wtedy zrobić wybory. To (jeśli okaże się prawdą cała niegodziwość rządów Ziobry) nakarmi LPR i Samoobronę wyborcami PISu, co nie jest groźne dla PO i SLD, rozłoży PIS i wzmocni SLD, a ściślej LID, który będzie miał czas, aby się zorganizować. Samo PO też potrzebuje czasu, gdyż dzisiaj nie widać żadnego programu. Nie są to myśli odkrywcze, ale obawiam się, że szybkie wybory to odtworzenie obecnego stanu, z czego nic nie wyniknie poza dalszą stratą czasu.

  54. Do łez rozśmieszyła mnie „super tajna” akcja-prowokacja CBA przeciwko Lepperowi. Pomijając fakt, że była nielegalna. Super tajność polegała na tym, że wiedzieć mieli tylko odpowiedni funkcjonariusze CBA i min. Zbiro. Tyle, że ten w „trosce” o bezpieczeństwo funkcjonariuszy poinformował min. Kaczmarka, żeby ten powiedomił odpowiednich funkcjonariuszy BOR -u. Min. Zbiro troszczył się chyba, żeby funkcjonariusze CBA i BOR nie strzelali do siebie w czasie wojny o Andrzeja. Ponadto wiedział Pan Premier i Pan Prezydent oraz Pan Kmiocic. Do tego dochodzą żony i kochanki.
    Po czym zbywając milczeniem skąd Ci wszyscy ludzie to wiedzieli, zbywając milczeniem fakt nagrywania wszystkich przez min. Zbiro i służby, próbuje się wmówić opinii publicznej, że źródłem przecieku był biedny Kaczmarek. Wykorzystuje się do tego w sposób najbardziej czytelnych z możliwych prokuraturę (która nota bene popełnia przestępstwo ujawniając dowody ze śledztwa). I teraz mam pytanie do Pani redaktor: dlaczego dziennikarze (pomijam reżimowych) tak daja sobą manipulować, nie skupiają sie na istocie problemu, tylko dają sie wmanewrować w rozstrzyganie czy Kaczmarek spotkał się z Krauze czy nie? Jakby to miało jakiekolwiek znaczenie.
    Pozdrawiam

  55. Byc moze wyniki sądażu na portalu Gazety 30% dla PiS i mniej dla PO wreszcie podpowiedza strategom z PO głosowanie za powołaniem Komisji śledczych przed wyborami ,chyba ,że chcą drugi raz przerżnąc wybory !.

  56. Przecieku!
    Co do momentu kiedy ‘polska polityka przestawiła się’ to ja bym się kłócił z KTT. Polska polityka ‘przestawiła się’ nie podczas sprawy Rywina (czy też raczej Rapaczynski-Michnika) tylko kilka lat wcześniej, gdy Przegląd stał się mniej Tygodniowy ale za to bardziej kolorowy i przy okazji zdradził swoich czytelnmików. Za to dał wolną rekę części ‘polityków’ do dowolnych przekrętów w czasach AWS. A teraz płaczą.
    Niech najpierw odkłamią własną historię (Przeglądu) to zobaczymy.

    Pozdrawiam

  57. Tylko, chcialam zauważyć, „prosty lud” nie czytuje POLITYKI,malo tego, nie trafiają do niego żadne argumenty. Można zedrzeć pluca i tlumaczyć co Pis wyrabia, a oni i tak wiedzą swoje, bo ważniejsze jest to, co mówil pleban na ambonie i na kogo Rydzyk każe glosować.

  58. Radzę nie ekscytować się sondażami. W Polsce nie są one zbyt wiarygodne. Tendencja musi się potwierdzić kilka razy. Na razie to GW naciska na Tuska o konstruktywne votum…

    Co będzie robił Roman Giertych po wyborach? Będzie miał rubryke w Gazecie Wyborczej :)

    pozdrawiam
    Bernard

  59. Mam spore obawy,czy aby D.Tusk bedzie wstanie przebic sie swoja osobowoscia podczas tej kampanii przed Braci mniejszych!! Tak naprawde kampania PIS trwa od dobrych kilku tygodni,pozostale partie sa jeszcze w blokach startowych,a z calym szacunkiem dla D Tuska to jednak jak On dla mnie typem polityka ,ktorego ja okreslam mianem II liga!!
    Odnosze nieodparte wrazenie,ze bardzo duza czesc osob spostrzega Platforme przez pryzmat nie D.Tuska a raczej B.Komorowskiego,sympatycznej Pani E.Radziszewskiej (chociaz ostatnio mniej widocznej)a co gorsze dla wielu sola w oku jest J>M>Rokita!!!
    Naprawde trzeba duzej mobilizacji sil anty PIS by spokojnie myslec o wygranych wyborach.Musimy pamietac,ze propaganda PISu coraz bardziej bedzie przybierac na sile nawet w imie „wlasnych” ofiar!! Pomimo tak jak sadze niewielkiego mojego optymizmu na teraz jestem przekonany,ze po wyborach Po zrobi wszystko (w zaleznosci od uzyskanego wyniku) by zawiazac koalicje z PSL ,bo co jak co ae ta partia swoje wymagane 5% „ugra” Oby tylko nie PIS!!

  60. Pani Janino… patrzę na te konferencje urządzane przez „narcyza” Ziobrę i nie umiem zrozumieć,dlaczego na te tak „ważne” spotkania dziennikarskie – redakcje (nie propisowskie)posyłają dzinnikarzy żołtodziobów , którzy nie umią zadać jakiegoś konkretnego pytania temu pyziałkowi np. panie ministrze niech pan przestanie powtarzac mantrę ,tylko odpowie na konkretne pytanie -czy powiedział pan Kaczmarkowi o akcji CBA -konkretnie Tak czy Nie..Ma Pani chyba znajomych redaktorów, którzy zadaliby takie pytanie ? I wtedy byłoby po sprawie, a tak Ziobro będzie dalej powtarzał wkoło to samo – lud już to zaczyna kupować….. Lesat – powinieneś pisać dla GW lub Polityki…..

  61. Wtam,

    Jako fan radia TOK FM często ostatnio słyszę pana ministra Ziobrę. Na ostatniej konferencji na jakieś pytanie dziennikarza odpowiedział mniej więcej słowami:
    -jeśli to prawda, to jesteśmy w Honolulu, a nie w Warszawie,
    na przedostatniej znowu argumentował:
    -jeśli to prawda, to w lewym oku mam wieżę Eiffla…
    Niektórym z nas może się wydawać, że pan minister się kompromituje, ale wygląda na to, że dla większości rodaków jego argumentacja jest bez zarzutu (o czym świadczyć może najnowszy sondaż).

  62. Jak Krauze 15 lipca (dwa dni po akcji CBA) zarobił miliard na GPW

    Petrolinvest – dziecko Krauzego i rosyjsko-kazachskich oligarchów zadebiutował na GPW 15 lipca…dwa dni po słynnych zdarzeniach zarejestrowanych na tasmach CBA. Przyniósł Krauzemu w ciągu jednego dnia zysk miliarda złotych gdyż akcja z 227 zł skoczyła w trakcie sesji do 620!!!! zł.

    Jak informowała GW 16 lipca w artykule Tomasza Pruska:

    „Inwestorzy kupili marzenia Ryszarda Krauzego o wielkiej ropie. Petrolinvest zadebiutował 72 proc. ponad ceną emisyjną, a sam Krauze zarobił w jeden dzień ponad miliard złotych

    Ostra jazda bez trzymanki – tak można określić inauguracyjny dzień notowań Petrolinvestu, pierwszej na warszawskim parkiecie spółki poszukiwawczo-wydobywczej. Zadebiutowała 72 proc. ponad ceną emisyjną. Mimo że nie wydobyła jeszcze ani jednej baryłki ropy, inwestorzy wycenili ją w pierwszych minutach handlu na 2,3 mld zł. Zapisy inwestorów w ofercie publicznej zostały zredukowane o 91 proc., a za akcję płacili 227 zł. Na starcie notowań za Prawa do Akcji (PDA) płacono aż 390 zł. Była to jedynie uwertura do dalszych wzrostów. W trakcie sesji kurs podskoczył do maksymalnie 620 zł, czyli aż o 173 proc. więcej niż w ofercie. Oznacza to, że w kilka godzin wartość spółki podskoczyła o ponad miliard złotych.

    Na zamknięciu płacono za akcję 590 zł. W sumie obrót wyniósł 207 mln zł i dorównał sumie obrotów PKN Orlen i Lotosu.

    - Surowce to jest sektor biznesu, który ma największą przyszłość w najbliższych latach – powiedział obecny na GPW Ryszard Krauze. Według naszych wyliczeń w czasie poniedziałkowej sesji zarabiał na Petrolinveście w tempie 149 mln zł na godzinę.

    Petrolinvest ma koncesje na poszukiwanie ropy naftowej w Kazachstanie i w Rosji, a pieniądze uzyskane z emisji akcji mają posłużyć spółce na częściowe sfinansowanie projektów poszukiwawczych i wydobywczych. Same złoża ropy nie są do końca zbadane, Petrolinvest szacuje, że może mieć pod kontrolą kilka miliardów baryłek ropy.

    Kiedy zostanie wydobyta pierwsza? – W najbliższym czasie – odpowiedział dziennikarzom podczas debiutu prezes Petrolinvestu Paweł Gricuk. Chętnie mówił o ogromnych inwestycjach i konieczności pozyskania kolejnych porcji kapitału. Na razie spółka ma z emisji 120 mln zł. – Nową emisję akcji przeprowadzimy być może jeszcze w tym roku, w zależności od planów inwestycyjnych, które mogą przyspieszyć – powiedział prezes Gricuk. Dodał, że będzie to emisja większa od tej, jaką inwestorzy wykupili na pniu w ostatnich dniach.

    Dlaczego spółka nie szuka kapitału na zagranicznych rynkach? – W Toronto bylibyśmy jedną ze stu spółek o takim profilu działalności. W Warszawie jesteśmy jedyną. Poza tym panuje tu świetna koniunktura – powiedział prezes Gricuk.”( GW 16 lipca 2007)

    Nie będę się rozpisywał zbytnio na ten temat, bo mam nadzieję, że wnikliwe umysły wejdą same na stronę Petrolinvestu i wyśledzą proces o którym cicho w mediach a który jest przypuszczalnie sednem działań Krauzego i wszystkich maluczkich wokół niego. Kaczmarek, Lepper i Netzel nie spotykali się raczej w sprawie Kaczyńskich, przecieków w Min.Rolnictwa lecz w sprawie ogromnego biznesu Krauzego związanego z wejściem na giełdę Petrolinvestu. Jaką rolę odgrywał w tym Lepper czy Kaczmarek nie wiadomo. Może jak sugeruje Michalkiewicz są tak samo jak Krauze z rosyjskiej „razwiedki”, a może tylko chcieli zarobic.

    Najbardziej mnie zaintrygowało, że ze strony Petrolinvestu zniknęły informacje dotyczące Rady Nadzorczej tej spółki. Czyżby zasiadł tam ktoś którego trzeba chronic? To jakiś największy skok Krauzego i w dodatku nie wiadomo jak w tej całej grze został manipulowany Lech Kaczyński…bo coś mi się wydaje, że dał się nabrac potężnym szermierzom z rosyjskej kadry.

  63. Wodnik53 19:27
    Utrafiłeś w sedno. Sam obserwowałem „ciemną stronę mocy” na zbraniach, konferencjach i na zjeździe. To mnie przerażało i zniechęciło do ponownego wstąpienia do związku. (53 to chyba rocznik i mamy podobne wspomnienia.)
    Pani Redaktor, czy nie mogą dziennikarze zawiązać spisku i nie pisać o pisie, Ziobrze oraz pozostałych. Już kilka partii w ten sposób wtrącono w niebyt. Wiem, że to mało realne, ale spróbować można.
    Serdecznie pozdrawiam.

  64. Powtarzam za flawless (13.39), czy ten parlament ( a także rząd ) może wrócić do swojej służby narodowi a przestać zajmować się bzdurami typu podsłuchy, przecieki itp. Zajmijmy się w końcu wszyscy przyszłością a nie przeszłością.

  65. Szanowna Pani Janino,

    W analizach sprawy przecieku z CBA słusznie chyba podnosi się kwestię motywu, dla którego Kaczmarek miałby informować Krauzego, a Krauze Leppera o planowanej wobec tego ostatniego prowokacji.

    Brakuje mi pytania o jeszcze jeden motyw. Dlaczego Janusz Kaczmarek, prokurator z 20-letnim stażem, najpierw przechadza się po naszpikowanym kamerami korytarzu przed apartamentami Krauzego w hotelu Marriott, a potem – pod rygorem odpowiedzialności karnej – zaprzecza, że był u Krauzego ?

    Jeśli odrzucimy przypuszczenie, że pan Kaczmarek jest zwykłym durniem, pozostaje pytanie o motyw kłamstwa. Świadom ile ryzykuje – mimo wszystko kłamie. Co tak bardzo stara się ukryć ?

    Ja osobiście wiąże to z jego wypowiedzią po zwolnieniu z zatrzymania, że zawsze był lojalny wobec prezydenta. Rozumiem, ze jest to śmiała hipoteza i bez jej uprawdopodobnienia trudna do upowszechniania, przynajmniej przy obecnym stanie wiedzy.

    Ale samo pytanie o motyw kłamstwa – zagrożonego takimi sankcjami – jest ważne, a zupełnie pomijane. A być może kluczowe dla całej sprawy.

    Wyrazy szacunku,

    M.

  66. 30% PiS 26% PO

    bardzo dobry pomysł GW. W piątek przed wyborami powinni opublikować PiS 35% PO 25% – mobilizacja to jest to, co nam wychodzi najlepiej.

  67. tak sie zastanawiam..ile sumnien i zyc ludzkich ma ziobro na sumieniu.pare miecy temu zamknol na 3 m-ce doktora g.jednego z najlepszych fachowcow od operacji na sercu.czytalem porownania ilosci operacji przed ta operacja(nazwana mengele) i po tym.fakty porazaja.dzesiatki ludzi ma pan zoibro na sumieniu..ludzi ktorzy umarli bo nie doczekali sie operacji.mam nadzieje ze nie spi spokojnie w nocy i snia mu sie maszkary.

  68. Polska polityka to glownie brudy. Ktos to musi wyczyscic, skutecznie usunac ten koszmarny gnoj. Niestety dziennikarze piszacy o polityce bardziej dbaja o kreowanie wlasnego wizerunku niz o dobro wspolne.

  69. Ach, pani Janino, mamy teraz Polskę prokuratorów. Marnych, stronniczych, wykorzystujących prawo jako narzędzie polityczne. I są to nie tylko funkcjonariusze państwa (notabene nigdy chyba nie było tylu prokuratorów we władzach) i politycy, ale w coraz większym stopniu dziennikarze. Nie prowadzą oni wywiadów ze swoimi rozmówcami, tylko przesłuchują ich. Nie ukrywają swoich preferencji politycznych; wystarczy porównać jak rozmawiają z władzą i z osobami niewygodnymi władzy, których wyśmiewają, oskarżają, nie dają się wypowiedzieć, próbują zdyskredytować. Ale ich pięć minut minie i poniosą dojmującą karę: zostaną sami ze sobą.

  70. W gazecie pojawil sie wywiad z pania Honorata Kaczmarek, zona Janusza Kaczmarka. Poruszone zostaly bardo ciekawe watki a takze informacja taka ze Kaczmarek nigdy nie byl czlowiekiem Ziobry. Kaczmarek byl czlowiekiem prezydenta. I byl tez konflikt miedzy Kaczmarkiem i Ziobrem.

  71. Na naszych oczach realizuje się pesymistyczna wizja Ortegi Y Gasseta „buntu mas” a zarazem „ucieczka od wolności” w rozmumieniu Ericha Fromma.

    Zbigniew „Quasi Prawnik” Ziobro, czy Jarosław „Gomółka” Kaczyński są jedynie emanacją motłochu. Są lekarstwem na lęki i frustracje tegoż motłochu. W sposób nieracjonalny, choć prosty, podają recepty na trudne problemy. Ich metody przemawiają do ludu tak samo jak wieki wcześniej włożenie chorej Rozalki do pieca na trzy zdrowaśki, spalenie czarownicy za uroki rzucane na bogu ducha winnych ludzi, uśmiercenie Giordana Bruna za teorię heliocentryczną itd. Ludzie już wiedzą, że choroby powstają wskutek działania różnych drobnoustrojów, a ziemia nie jest niesionym przez żółwie dyskiem. Jednak rozwój tkanki społecznej i gospodarczej, skomplikowanie tych procesów, powoduje, że człowiek masowy jest wobec nich tak samo bezradny jak wieki temu wobec zjawisk obecnie oczywistych.
    Po co więc zagłębiać się w wielotomowe opracowania Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, wykształciuchów z Uniwersytetów i Komisji Kodyfikacyjnych, skoro Ziobro ma kilka prostych recept: zaostrzyć, postawić przed trybunał ludowy i zamknąć. Żadnych niuansów i wątpliwości. Po co zastanawiać się nad skomplikowanymi przepływami kapitału na świecie skoro to jest sprawka jakichś spisków ciemnych sił. Po co kształcić się i podejmować ryzyko. Można więc w szkole nabijać się z „kujonów”, „frajerów”, „studentów-pedałów”. Jak już wyrasta się z dresów i przywdziewa flanelową koszulę, można pod budką z piwem powiedzieć z czystym sumieniem „Oni/ci złodzieje wszystko ukradli”.
    Człowiek rozumny, wykształciuch nie zna się na wszystkim, ale wie przynajmniej, że inni znają się na pewnych sferach życia lepiej. Wie tym samym, że w sprawie doktora G. powinien wypowiedzieć się biegły (lekarz transplantolog), świadkowie, a następnie sąd. W sprawie polityki karnej powinni się wypowiedzieć ludzie, którzy zajmują się tym ..naście lub …dziesiąt lat – przeżyli niejedną „reformę” i widzieli długofalowe skutki tych reform.

    Pewien Pan pisał kilkadziesiąt lat temu:
    „Stara demokracja utrzymywała się przy życiu dzięki liberalizmowi i entuzjastycznej wierze w moc prawa.(…)Demokracja i prawo – współżycie zgodne z normami praworządności, to były synonimy. Obecnie jesteśmy świadkami tryumfu hiperdemokracji, w ramach której masy działają bezpośrednio, nie zważając na normy prawne, za pomocą nacisku fizycznego i materialnego, narzucając wszystkim swoje aspiracje i upodobania. Fałszem jest interpretowanie nowej sytuacji jako takiej, w której masy, zmęczone polityką, składają jej prowadzenie w ręce ludzi o szczególnych w tym kierunku uzdolnieniach. Wręcz odwrotnie. Tak było przedtem, była to demokracja liberalna.Masy zakładały mniej lub bardziej chętnie, że mniejszość dzierżąca władzę polityczną, mimo wszystkich swoich wad i słabości, zna się jednak nieco lepiej na sprawach publicznych.Dzisiaj natomiast masy są przekonane o tym,że mają prawo nadawać moc prawną i narzucać innym swoje zrodzone w kawiarniach, racje. Wątpię, czy udałoby się znaleźć w dziejach jakiś inny okres, w którym tłum sprawowałby władzę w sposób tak bezpośredni jak w naszych czasach.” (Jose Ortega Y Gasset „Bunt mas”).

    Problelem nie jest PiS – problemem jest motłoch.

    Gdyby wszyscy czytali Politykę …

  72. Miałem dziś wątpliwą przyjemność obejrzeć program „Teraz my”. Pamiętam jeszcze jak Pani Janina chwaliła redaktorów Sekielskiego i Mrozowskiego po pamiętnych taśmach Renaty Beger. Wydaje mi się, że redaktorzy wyciągnęli z tego sukcesu fałszywe wnioski.
    W programie co raz redaktorzy znajdują tanią sensacje jak choćby dziś wywiad z prostytutką i jej oskarżenia wobec A. Leppera. Takich sytuacji od czasu taśm jest coraz więcej.
    Osobiście od jednego z najpopularniejszych programów publicystycznych wymagałbym trochę bardziej ambitnych tematów, bo czasami zagrywki stosowane przez redaktorów Sekielskiego i Mrozowskiego stoją na żenującym poziomie.

  73. Witam Pani Janino,
    Miałem dziś wątpliwą przyjemność obejrzeć program „Teraz my”. Od pamiętnych taśm Beger program coraz bardziej idzie w złym kierunku. Pamiętam jak Pani redaktor chwaliła redaktorów Sekielskiego i Mrozowskiego za sprawę taśm. W moim odczuciu Panowie wyciągnęli fałszywe wnioski z tego sukcesu.
    Redaktorzy coraz bardziej w swoim programie stosują zagrania na żenującym poziomie(jak choćby dziś ten „wywiad” z prostytutką) i szukają przesadnie sensacji.
    Osobiście od jednego z najpopularniejszych programów oczekiwałbym wyższego poziomu debaty(jeśli można o czymś takim mówić wśród polityków) i nie stosowania przez szanownych Panów redaktorów chwytów poniżej pasa.

    PS. mam nadzieje, że wyniki sondażu dla „GW” wreszcie dadzą do myślenia specom od PR w Platformie, bo po raz kolejny dała sobie narzucić język kampanii

    Pozdrawiam

  74. Eponym,jurrko i Pani Redaktor ,
    obecnie w Niemczech pojawia sie pytanie jaki ma sens dalsze istnienie partii SPD. Pojawia sie ono po prawie dwoch latach rzadzenia w koalicji z CDU. W badaniach poparcie dla SPD systematycznie spada i tlumaczy sie to tym ze partia traci swoje socjalne oblicze . Obecnoscia w koalicji legitymuje jedynie dzialanie rzadu , czyli mowiac po polsku jest przystawka. O jej sile decyduja jedynie niektorzy funkcjonariusze partyjni np. BECK, GABRIEL , STEINMEIER.
    Rosnaca w sile LINKE PARTEI przejmuje b.skutecznie w wielu landach elektorat socjalny . LINKE PARTEI powstala z fuzji inicjatyw socjalnych z landow zachodnich , PDS i odszczepiencow z SPD. Dawni dzialacze komunistyczni czy z PDS juz nie sa przez swoich wyborcow identyfikowani jako postkomunisci .
    Zgadzam sie z Pania ze jezeli uwolnimy nasze glowy od retoryki jaka przesaczona jest propaganda nt. LiD czy SLD to z wielkim trudem doszukamy sie w tych ugrupowaniach postkomunizmu. Niestety odstraszyc moze mlodych ludzi stanowiacych potencjalny elektorat zorientowanych lewicowo i socjalnie deklaracja A.Kwasniewskiego o mozliwym wysunieciu kandydatury L.MILLERA do Parlementu Europejskiego. Ten czlowiek bedzie do grobowej deski identyfikowany jako postkomuna i nic na to nie poradzi.

  75. Bardzo duzo piszecie na temat opozycji, co opozycja moze zrobic, kiedy rzad moze w oka mgnieniu wprowadzic ich pomysly i realizowac pod pokrywka, stwierdzajac,co opozycja chce wprowadzic, to juz zostalo wprowadzone?
    Opozycja nigdy i nigdzie na swiecie nie wygrywa wyborow, to partia rzadzaca doprowadza do tego ze przegrywa wybory? to musicie zrozumiec, bo wyborca czuje sie duzo lepiej wybierajac stary rzad, bo wie co bedzie dalej, a wybranie opozycjii moze znow dojcs do balaganu?
    A teraz jest Was paru blogowiczow powiedzmy 150, w dodatku jestescie na wszystkich mozliwych blogach, a zatem niewiele, i caly czas jestescie negatiwni do rzadu, negat pracuje tylko na krotka mete, tak jak i ja caly szereg komentarzy nie czytam bo po autorze wiem co tam napisane, i tak to robi masowy odbiorca.
    Pragne zapytac blogowiczow wlacznie z gospodinia, dlaczego nie podajecie konstruktywnych rozwiazan dla rzadu/Polski a kazdy z Was rzuca sie w jakies utopii, i praktycznie to co piszecie to sa bazarowe plotki?
    Jeszcze raz pragne zapewnic Was blogowiczow, ja nie popieram PiS, PO, SLD, itp ja tylko popieram rzad ktory sluzy Polsce, i staram sie wnosic jakis sens do poprwy stanu rzeczy, a nie co drugi dzien to wybory, tego nawet czarny lod nie kupi!

  76. Droga Pani Janino,

    Zadała Pani w Puszce Pandory świetne pytanie: Po co w tym spektaklu fragment z panem Prezydentem?
    To pytanie uświadomiło mi, że cały ten spektakl piątkowy (a może i z 5 lipca) jest wyjściem do przodu w obliczu wyjścia na jaw Układu Gdyńskiego. PiS (a szczególnie Lepper, ale ten szybko uczy się od swych mistrzów) korzystał z tej taktyki wyprzedzenia mających wyjść na jaw problemów. Sprawy się rozmydlają, „o powiązania Pana Prezydenta z tymi sprawami nie ma sensu pytać, to już zostało wyjaśnione wcześniej”. Widać, że PiS od dłuższego czasu szykował się do wyborów i strategia pozbycia się przystawek opracowana była z dużym wyprzedzeniem (znoszenie wielu problemów, by nie było falstartu). To uwiarygodnia tezę zaplanowania od samego początku akcji CBA z nastawieniem na wyeliminowanie Leppera.
    Tusk jest z Gdańska, zna wiele spraw z tego terenu. Przy dużym udziale Pitery zwalczano Układ Warszawski. Może ktoś zaczął rozpracowywać Układ Gdyński? Po co rząd ma służby, żeby wiedzieć to i owo i odpowiednio poinformować – może być źle panie prezydencie. Taktyka wyprzedzenia jest lepsza niż oczekiwanie na atak. W tej wersji, to nawet to, o czym pisze Jarek : 2007-09-03 o godz. 15:52 o roli Kaczmarka, nie jest tak całkowicie do odrzucenia ;)

    No proszę nasze political fiction okazuje się realne, o czym pisze Marek Piegus : 2007-09-03 o godz. 13:49 Moje gratulacje przenikliwości. :)

    Myślę, że po obejrzeniu piątkowego spektaklu prokuratorskiego w wołoszańskim stylu, zwolennicy utworzenia rządu z obecnej opozycji przekonali się, że to co mówił Tusk „Tu trzeba być roztropnym” znalazło swoje potwierdzenie.
    Wszystkim, którzy wierzą w to, że Jarosław pozwoliłby na utworzenie takiego rządu i przejęcie służb specjalnych w tym stanie, serdecznie gratuluję przeogromnych pokładów wiary. Od kiedy to pan premier dotrzymuje słowa, w większości przypadków blefuje. Cały aparat prawny, który sobie przygotował przy pomocy przystawek służy stworzeniu sytuacji uniemożliwiającej takie próby.
    Tusk podejmując taką próbę wykopałby sobie dołek i tylko łopatkę moglibyśmy mu podać.
    Jak PO chce zagrać na śmierć tę PiSowską propagandę NIE WIEM. Współczuję im nie tyle przegranej, ile słabej wygranej, przy słabym wyniku LiD, bo będzie załatwiony zależnością od Kaczyńskich w postaci Lecha.
    Jeśli Tusk nie będzie miał przygniatających argumentów dołujących PiS, to chyba dla jego, ale i naszego dobra byłaby już nawet lepsza wygrana PiS, niech się niekompetencją zbłaźnią do końca.

  77. Hortensjo!
    ‘Prosty lud’ głupi nie jest. Świadczy o tym chociazby znikoma frekwencja wyborcza. Do prostego ludu na razie nie dotarło, że mogą WSZYSCY KŁAMAĆ, którzy z informacjami docierają do niego i to od lat.
    ‘Prosty lud’ jest wprowadzony w błąd i to od lat systematycznie, codziennie, w głównych tytułach i między wierszami, dokładnie przez tych, którym z założenia ufa : przez inteligencję i przez media. Dzieje się to z przyczyn (nazwijmy tak) estetycznych jak również na zasadzie mafii.
    Wszystkie media i cała inteligencja dziś tworzą taką mało spójną mafię scaloną wspólnym przestepstwem w stisunku do własnego narodu dokonanym w czasach AWS gdy dali się przekupić i w czasach SLD gdy licząc na powrót tłustych lat z czasów AWS starano się wylansować PO jako szczyt fachowości i demokracji wobec brzydkiego zamordzisty i ignoranta Millera. W zasadzie inteligencja poszłana skróty i swoje prawa do rządu dusz od wielu lat cierpie nie z walorów intelektualnych i potwierdzonych sukcesów zawodowych, tylko z całkowicie fałszywego mitu (tzw. etos), jakoby miał wybitny udział ‘w obaleniu komuny’ (co to by nie oznaczało). Im bardziej elita jest bardziej durna i im bardziej wpycha Polskę jako półkolonię w paszcze ponadnarodowych korporacji (i rodzimych gangsterów), tym bardziej siega po to swoją wyimaginowaną legitymację.
    Na kłamstwie zaś może wyrosnąć tylko system kwazi totalitarny lub karykatura.

    Pozdrawiam

  78. wytłumaczcie mi jak pięciolatkowi. po co kaczmarek miałby pomagać lepperowi? Po co krauze miałby pomagać lepperowi?
    Dlaczego każdy boi się powiedzieć że był u krauzego i co tam robił?
    A teraz odpowiedzi pięciolatka:
    - kaczmarek sie boi, ale nie ziobry, nie boi się odpowiedzialności za ew przeciek czy fałszywe zeznania, najbardziej ukrywał spotkanie w mariocie.
    - poszedł tam po spotkaniu u prezydenta,
    - rozmowy kaczmarka i kornatowskiego – gdybym wiedział że jestem podsłuchiwany -a jestem pięciolatkiem – używał bym szyfru, kodu żeby dużo powiedzieć ale nikt nie zrozumiał – przecież ta rozmowa brzmiała jak dyskusja ludzi na poziomie umysłowym ameby, ciągle aha aha no no co co ? i cisza – to ma być dowód , na co? Nawet dziecko wie jak mówić szyfrem kiedy wie że ktoś słucha
    - wasserman i wypowiedzi żony kaczmarka – cóż nawet jeśli tak powiedział o czym jestem przeświadczony, to i tak się nie przyzna, bo go pis zje. Mówił to prywatnie, i naiwnością jest myślenie że się do tego przyzna.
    - akcja ABW

  79. Tylko konstruktywne wotum nieufności – może spowodować, że kampania wyborcza będzie bez haków. Jeżeli Platforma tego nie zrobi przegra z kretesem. Wniosek będzie jeden – nie sztuka bawić się w politykę – sztuka w umiejętny sposób ją prowadzić. J.

  80. Po wczorajszym programie ”Teraz My” redaktorow Sekielskiego i Morozowskiego mam wrazanie, ze oboje wstapili do PiS, albo ze wyraznie sie czegos boja bo specsluzby czegos sie na nich dogrzebaly. To co zaprezentowali bylo na zenujacym poziomie.
    TVN zostalo chyba przez PiS odzyskane.

  81. InDoor 20.50. Wybacz przyjacielu ale nie pojąłem o co chodzi. Ja przytoczyłem wypowiedź jednego z najbardziej światłych publicystów, KTT, konkretnej osoby. A co to ma wspólnego z historią PRZEGLĄDU? To jakaś Twoja osobista obsesja lub urojenia?

  82. ja wiedziałem że tak będzie , ja wiedziałem,najnowsze notowania wskazują że 30% mieszkańców naszej cudownej krainy szczęśliwości chce głosować koniecznie na PiS. Moje przewidywanie bierze się z faktu że duża część elektoratu PiS to osoby starsze i strasznie lubią zamordyzm, dyktaturę, uwielbiają działania stanowcze z pogranicza caratu. Nauka kilkudziesięciu lat socjalizmu pozostała w nas. Dlatego czeka nas w najbliższym czasie permanentna walka polityczna, najpierw wyborcza potem powyborcza a po 2 latach znowu wyborcza aż światłem społeczeństwo przejrzy na oczęta jak dostanie po tych eksperymantach porządnego kopniaka.

  83. Olku51 z 11.59!
    Całkowicie się z Tobą zgadzam. Jakbym ja to napisał.
    PO wejdzie w buty PiSu po wyborach. To są ci sami ludzie. I do czego to doszło, będę musiał głosować na LiD.
    Wojtku!
    To samo z Tobą, wszystko to, co ja chciałem napisać, to przeczytałem u Ciebie.
    Lestat!
    Z tym Leninem to przesadziłeś. To jest polskie, normalne powiedzenie. Ja go też często używam, nie wiedząc, że tych słów użył Lenin. To jest demagogia z Twojej strony.

  84. Torlin – skoro to demagogia z mojej strony będzie łopatologia

    Kontekst.

    L i K rzadzili bądź rządzą Państwem

    L i K wprowadzali rewolucję czyli zmieniali kształt Państwa ( czy ja gdzieś napisałem że Jarosław wprowdza rewolucję bolszewicką ? )

    L i K napotkali opór we wprowadzaniu własnych koncepcji ( czy ja gdzieś napisałem że koncepje mieli identyczne ? )

    L i K wskazywali na wroga który im wewnatrz własnych struktur bruździł ( czy ja napisałem że struktury sa identyczne )

    L i K podsumowując pewne nieudane etapy własnych zamierzeń i swoją politykę kadrową ( nie napisałem że mieli identyczne ) skwitowali to IDENTYCZNYMI SŁOWY z ztym że Lenin zrobił to 85 lat wcześniej

    Stąd prośba – prosze czytać ze zrozumieniem , a zarzuty formuować po zrozumieniu i tekstu i kontekstu

    p.s. O ile pamietam Premier gdzieś w okolicach Wielkanocy powiedział że czyta bądź zamierza czytać jakieś opracowanie o Rewolucji Październikowej oczywiście nie mogło utkwić w pamięci Premiera .

  85. Przeciek! Rzeczywiście mozna by traktować moją podstawę w stosunku do Przeglądu jako osobistą, to znaczy jako wieloletni czytelnik tej gazety z wielką przykrością przyjałem do wiadomości, że pismo to przed laty, w momencie zmiany nazwy, formatu (i chyba również naczelnego redaktora) zmianił linię programową i stał się (wraz z Trybuną i Polityką) Opozycją Jego Królekwskiego Etosu, to znaczy niby krytykuje, ale akceptuje bez zatrzeżeń podstawy systemu, który polega na kilku podstawowych kłamstwach. Więc stał się narzędziem, które poklepuje po plecach tych, co zostali uprzednio obrzucone błotem. Niby gest przykacielski, zasadniczy cel (lub – będę wyrozumiały- niezamierzony efekt) , by lepiej przylegało (owe błoto).
    Co gorsze, uważam, że WSZELKIE kłopoty dziesiejsiej Polski z klasą polityczną (bo chyba mamy jakieś. I to nie tylko z rządzącymi) biorą swoje żródło włąśnie w tym momencie. A KTT ten moiment nie dostrzega. Dlatego przesuwa moment psucia państwa na okres sprawy Rapaczynski-Michnika.

    Pozdrawiam

  86. Bernardzie !
    No to kiedy przeprosisz za swoje haniebne zachowanie ? Pomagałeś zerozeroZiobrze tuszować śmiertelne efekty jego nieuctwa i niekompetencji.Po chamsku kpiłeś z idei przeszczepów. Wulgarnie odpisywałeś na moje upomnienia . Kiedy przeprosiny ?
    Kangur !
    Dzięki oddaleniu umyka Tobie oczywista oczywistość,że PiS( czyli tylko i wyłącznie Jarosław Kaczyński) nie potrzebuje niczyich rad. PiS wymaga tylko posłuszeństwa,gdyż WÓDZ wie lepiej !
    Dyskutowałem z kolegą-wyznawca PiS-u(swojska wersja Bernarda).Gdy obaliłem jego wszystkie argumenty na rzecz PiS-u to wnerwił się i odchodząc rzekł : Ale przynajmniej rozumiem co oni mówią! I w tym jest cała zagadka popularności PiS-u wśród prostych ludzi : Oni rozumieją co PiS mówi !!! A co mogą zrozumieć z mowy Tuska czy Rokity ? Po co mają cokolwiek czytać skoro TVPiS pokaże całą prawdę,a PRPiS to powie ? Za duży jest odpływ wykształconych rodaków,którzy zostawili wolne miejsce dla moherowych beretów i wtórnych analfabetów.
    Oczywiste kłamstwa zerozeroZiobry podobają się opinii publicznej, gdyż np. czytanie o podsłuchowej obsesji zerozeroZiobry jeszcze z czasów studenckich wymaga wysiłku. A w telewizji widzą natchnionego zerozeroZiobrę,który przecież nie może kłamać,gdyż telewizja raz dwa by go zdemaskowała.
    A tak wogóle, to po co nam demokracja,skoro mamy telewizję i INTERNET ?

  87. Wiesz co, Lestacie, tak jak byłem pełen podziwu dla Twoich tekstów, tak teraz zwątpiłem.
    Przecież Ty wytaczasz armatę przeciwko wróblom i jeszcze do tego strzelasz obok. Co ma ten „kontekst” z tym, co ja napisałem? I świetnie o tym wiesz, że jestem przeciwnikiem politycznym KaKa i nie mam zamiaru bronić ich polityki.
    Ale powtórzę jeszcze raz szerzej, abyś zrozumiał, o co mi chodzi.
    Nie wolno zarzucać człowiekowi, który użył normalnego, popularnego, polskiego powiedzenia, że ktoś niedobry powiedział to przed nim.
    Skandalem jest Twoje stwierdzenie „W Polsce za świadome bądź nieświadome cytowanie Lenina przez Premiera dla usprawiedliwiania własnych niepowodzeń powinna obowiązywać DOŻYWOTNIA DYSKWALIFIKACJA”. On powinien być zdyskwalifikowany za inne sprawy, ale nie za to, że nie wiedział, że to kiedyś powiedział Lenin.
    Nie walczmy z nimi ich metodami, bo jak napiszesz, „że nie żywię do nikogo urazy i że kocham moją ojczyznę ponad wszystko”, to zarzucę Ci, że to powiedział wcześniej Augusto Pinochet.
    Nie wiedziałeś? Przecież „za świadome bądź nieświadome cytowanie”…

  88. Nie rozumiem jednej rzeczy. Pan Wasserman został ustanowiony, żeby koordynować te nasze służby. A tu gołym okiem widać, że służby walczą ze sobą na noże. Na razie górą jest CBA bo wykosiło szefów konkurencji. Założyli nelsona Kaczmarkowi, którego związali tajemnicą państwową w sprawie Krauzego i nieszczęśnik ma do wyboru; albo żyć na wolności z opinią kłamcy, albo zdradzić tę tajemnicę i dać się posadzić.
    Czy Wasserman koordynował te akcje? Czy jest następny do odstrzału? Czy ktoś w ogóle sprawuje nadzór nad służbami?
    Obawiam się, że rację miało LID, żeby wpierw odsunąć wójta, a dopiero potem wybierać nowego.

  89. mysha_b
    Zgoda, o to samo apelowałam do dziennikarzy.

    tss
    To co zaprezentował PiS to jest znakomity PR. Tajemnica oddziaływania takich prezentacji polega na tym, że przedstawia się obraz filmowy mozliwie niejasny i skomplikowany, a w tle przekazuje się tekst, który przyjmuje się podświadomie z pełną założoną wiarą, że komentuje on i rozjasnia niezbyt wyraźny obraz filowy. Pozornie słowo gra tu rolę drugorzędną a w rzeczywistości plasuje się w naszym umysle jako jedyny właściwy wniosek z obserwowanej na ekranie sytuacji.

  90. Torlin na rany

    nie zauwazyłeś mało dowcipnego ale zawsze z dystansem wczesniejszego aplauz, czerwona kartka,dozywotnia dyskwalifikacja.
    Mało dowcipnie albo zrozumiale napisałem o dozywotniej dyskwalifikacji. Brak sensownego dowcipu – mea cula

    Ja nie piszę powaznych tekstów ani nie zamierzam NIKOGO do NICZEGO PRZEKONYWAĆ .

    Rozbawił mnie kontekst i słowa Premiera , a moją winą jest to że tak słabo o tym napisałem . Wszystko .

  91. Do Terezjasza:
    Nie przepadam za elektoratem PiS, tak samo nie mam nic wspólnego z elektoratem Samoobrony czy LPR, tylko zauważ, że własnie osiągnął pełnoletniość rocznik urodzony już po transformacji ustrojowej, który jeżeli nie miał szczęścia w życiu mógł się urodzić we wsi popegeerowskiej, w której za sprawą jeżeli dobrze pamiętam Tadeusza Syryjczyka zlikwidowano PGR, a to oznaczało cofkę cywilizacyjną. Jeżeli był z małego miasteczka, to mogło się okazać, że gdy miał pięć lub sześć lat padła fabryka zatrudniająca jego rodziców, bo wcześniej została wytypowana do programu NFI, czyli słynnego projektu powszechnej prywatyzacji autorstwa panów Schomburga i Lewandowskiego Janusza z Gdańskiego Kongresu Liberałów. Widzisz, można narzekać na bierność motłochu i niechęć do podjęcia pracy, tylko np. za późnego Buzka stawki dla niskokwalifikowanych pracowników np. w budownictwie (w zachodniopomorskiem 3-3,5 netto za godzinę) nie sprzyjały w migracji za pracą i chlebem, bo po odliczeniu kosztów utrzymania i dojazdu niewiele zostawało. Skutkiem ubocznym polskiej transformacji było silne rozwarstwienie społeczeństwa, a z rozwarstwieniem polaryzacja. I dlatego Kaczyńskim tak łatwo było kupić ten elektorat, który poczuł się ofiarą transformacji ustrojowej. Widzisz, obserwowałem transformację ustrojową w Czechach, która tam przebiegała bez tak drastycznych zmian jak u nas i przy praktycznym braku bezrobocia, a mimo to pojawiły się grupy popierające populistycznych ekstremistów w rodzaju Sladka. I dopóki nie pojawią się programy niwelujące różnice społeczne już na starcie, zwłaszcza w sferze oświaty, nie da się zredukować grup podatnych na populizm do takiej wielkości, która nie zagraża reszcie społeczeństwa. Tylko to są programy o horyzoncie kilkunastoletnim, a kadencja sejmowa to góra 4 lata. Coś takiego wyszło Finom po kryzysie początku lat 90., u nas nie widać sił politycznych, które chciałyby się za coś takiego wziąć.

  92. Moja wczorajsza prośba o przedruk korowskiego „Niezbędnika opozycjonisty” pozostaje nadal aktualna. Do paki się nie wybieram, tobołka gotowego do zabrania na zsyłkę nie spakowałam, nie szczękam też ze strachu zębami.
    Uważam, że trochę wiedzy o rzeczach, o których nie ma się pojęcia jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a pomóc może.
    Gdy słyszę w telefonie żartobliwe „Czy pani to nagrywa”, a na ulicy „Wszędzie pozakładali kamery, no teraz wiadomo po co” wcale nie jest mi do śmiechu.
    Znowu żyjemy w ciekawych czasach. Może warto przypominać, że to już było a „najweselszy barak” wcale wtedy taki wesoły nie był.
    Przy tej ekipie historia powtórzy się jako farsa, ale powtarzając się sponiewiera nas i przemieli. To ja wolę być mielona jako jednostka świadoma :-) .

  93. J.S 11:20

    Dzieki Twojemu wpisowi nareszcie zrozumiałem, dlaczego mój znajomy dr inż. jest za PiS. On rozumie, co oni do niego mówią. On im wierzy. Gdy próbuję pokazać mu nielogiczności i sprzeczności w tym, co ludzie PiS wygadują , ucina dyskusję, mówiąc, że jakie ja mam poglądy to on wie, a jakie on ma , to nie muszę wiedzieć. Dobre ?
    Widzę, że mamy podobnych (w poglądach) znajomych.

    Serdecznie pozdrawiam.
    PS. Mam pytanie. Jak myślisz, kiedy ci nasi znajomi przejrzą na oczy? Co musi się takiego stać, aby zaczęli samodzielnie myśleć?

  94. Wielbicielka Bernarda
    Oczywiscie zgadzam się z Pani twierdzeniem, że w tej chwili toczy się gra PiSu, a także z tym, że PO, SLD i PSL chyba nie mają przygotowanej reakcji na nią. Jest jasne, że potrzebne tu jest sięgnięcie do fachowych psychologów zajmujacych się PR. O skutecznosci gry PiS świadczy np wypowiedź na tym blogu ZEEV’A. Gra PiSu ma na celu wyeliminowanie w umysłach odbiorców odruchów myślenia krytycznego, czyli sięgnięcia do własnych doświadczeń. Przykładem może tu być taki tok powstania ocen: Kaczmarek skłamał, tym samym kłamie zawsze i jest niewiarygodny. Właczenie własnego rozumowania może prowadzić np do takich wniosków: Kaczmarek skłamał, ponieważ kryje Prezydenta w jakiejś sprawie związanej lub nie związanej z przeciekami, Albo: wbrew opinii rzeczoznawców (pytanie:jakich?) pan Kaczmarek nie wszedł do pokoju Krauzego a spotkał się z kobietą i teraz nie chce o tym mówić ze względów oczywistych. Albo: pan Kaczmarek poprostu chciał skorzystać z toalety i odświeżał się tam. Albo: Kaczmarek odwiedzał kogoś, ani nie kobietę, ani Krauzego. Takich scenariuszy rozum dyktuje bardzo wiele i to dlatego ten film sensacyjno-fantastyczny nie zasługuje na wiarę.
    Może jednak opozycja wreszcie się obudzi i zastosuje właściwy scenariusz, nawet jeżeli miałoby to być stworzenie następnego filmu sensacyjnego.
    Myślę, że nie musiałoby to być kosztowne. A w końcu mają w swoich szeregach np. senatora Kutza, który z pewnoscią mógłby taki godzinny obraz filmowy wyrezyserował i to za darmo.

  95. Torlin

    JK wielokrotnie wspominał, że czytuje materiały historyczne z okresu Rewolucji Październikowej. Obawiam się, że najprawdopodobniej z tych materiałów upamiętniła mu się ta sentencja i jej reperkusje. Jeżli tak jest to oznacza to, że jego spoosób myslenia może być tymi myślami skażony a to jest bardzo niebezpieczne. Zresztą jego wiele wypowiedzi wskazuje na, jak dla mnie, obciążenie szkolne i z okresu studiów. Dorastał bowiem w okresie bardzo jednostronnego programu majacego na celu udowodnienie, że wszystko co było przed PRL w Polsce było złe, a jedynym słusznym wzorem są doświadczenia ZSRR. Oczywiscie wiele osób z tego pokolenia łatwo wyszło z tych obciążeń. Niestety chyba nie udało się to Jarosławowi Kaczyńskiemu. Wszystko na to wskazuje.
    Dodatkowo pozwolę sobie przypomnić, że cytowana sentencja była jedną z najistotniejszych w budowie świadomosci rewolucyjnej i tym samym należy bardzo uważnie przyglądać się kto i dlaczego jej dzisiaj uzywa.

  96. J.S.
    ach, stary, całuski, w buźkę, w jeden policzek, w drugi i masz u mnie masaż karku, aż zadrżą ci uda. Miłością Cię zdobędę.
    Pa pa całuski 102

    Bernard

  97. Specjalnie dla Torlina , miało byc w przeglądzie ale będzie wcześniej .

    Byłego szefa MSWiA zdradził jego telefon komórkowy. A dokładniej jego logowania do kolejnych nadajników sieci telefonii komórkowej, z których korzystają aparaty. Jednak bez odpowiedniego oprogramowania komputerowego, analiza takich danych zajęłaby śledczym długie tygodnie. Prokuratorzy korzystali ze specjalnego systemu i wiedzieli niemal natychmiast o tym, że Janusz Kaczmarek był w przeddzień akcji CBA w hotelu Marriott.
    – Program nazywa się de’billing – zdradza „Rz” zastępca prokuratora generalnego odpowiedzialny za informatyzację prokuratur Jerzy Engelking. Jego nazwa wzięła się z tego, że w gruncie rzeczy jest on tak banalnie prosty. – Choć czasem daje rzeczywiście zaskakujące rezultaty i wnioski. Bo najgenialniejsze jest to, co jest najprostsze – dodaje Engelking

    Wbiło mnie w fotel. Mission Impossible i James Bond w jednym . Wiadomość na wszystkich portalach .

    Z pewną taką nieśmiałością zwróciłbym uwagę na pomysł prostszy , tańszy i szybszy.

    Telefon do BOR

    -Witam tu prokurator , czy mógłbym poznać raport służby pracowników BOR ochraniających Janusza Karczmarka w dniu 05.07.2007

    -Chwilka …………………….

    - Karczmarka ochraniali 05.07.2007 , Jurek , Marek i Czarek . Pan Karczmarek samochodem służbowym BOR po 21 wyjechał z Ministerstwa Sprawiedliwości i udał się do Pałacu Prezydenckiego . Przyjazd 21.18 wyjazd 23.08. Następnie udał się do hotelu Marriott . Wszedł do hotelu o 23.11 wyszedł o 23.55 lub 56 . Następnie został odwieziony do miejsca zamieszkania . Raport podpisali Jurek , Marek i Czarek . Wysłać scan raportu ?

    -Tak poproszę .

    Bo najgenialniejsze jest to, co jest najprostsze i już od dnia 06.07.2007 można było mieć NIEPODWAŻALNE DOWODY na pobyt Karczmarka w Marriocie podpisane przez pracowników BOR.

    De’billing, czyli program analizujący połączenia telefoniczne, błyskawicznie dał prokuratorom dowody i pozwolił na zorganizowanie konferencji już w piątek .

    Czy chodziło o piątek 01.09.20007 nie wiem , czy prokurator może wykonac taki telefon do BOR nie wiem , ale mam nadzieję , że jakiś dziennikarz zapyta.

    i jeden z głosów polemicznych z innego portalu:

    „w odróżnieniu od stacji bazowych agenci BOR mogą kłamać. Poza tym takie pytanie może zaalarmować zainteresowanego, że mu ktoś przy rozkładzie dnia grzebie.”

    Pracownicy BOR fałszują raport dzienny , w prokuraturze moga kłamać , a wysoki funkcjonariusz BOR od razu zawiadamia Zainteresowanego. Proste i logiczne .

    IV RP :) ) i sposób myslenia a może działania. I cholera jak ja mam na ten temat dowcipkować ? jak zawsze nieudolnie ?

  98. PO powinna zaangażować Lecha Wałęsę do przekonania „prostego ludu”. Ludzie go znają, a on umie do nich dotrzeć. Wciąż jeszcze

  99. LAnnar
    dziękuję za ubranie w słowa DOKŁADNIE tego, co miałam na myśli.
    Kutz to bardzo dobry przykład – on jest poza tą grą, ale Platforma
    za słaba jest – nie da rady. Wciągnęła ją toksyczna ‘logika’
    PiS.
    My tu argumenty, a prawda jest taka, że 30% społeczeństwa
    Kaczyńscy i ich teorie są potrzebne do usprawedliwienia własnej
    nieudolności, fobii itd.

  100. Coś napisałabym o Tusku, jest liderem nijakim, praktycznie na siłe,
    ale Tusk jest nadzieja, że nie bede rządzić Pis, bo jest głowną twarza PO jak Kwasniewski w tych czasach LiDu,

  101. a koalicja po wyborach jest możliwa kazdym tak samo jest możliwa z Pisiem i Lidem, ale o tego wyboru bede należała przyszłośc PO, jej tozsamość czy bede lewicowa czy prawicowa, bo na samodzielnie rzadzi nie ma tak za bardzo szans, kazda koalicja jest dla PO kłopotliwa
    A Ziobro czasami śmieszy mnie jak powiedziała żona Kaczmarka w wywiadze dla Dużego Formatu, że robi na konferencjach prasowych show, nie ma tam nic metoryczności, coż dziwie się, że w programie Szymona Majewskiego nie występuje, oczywiście aktor, który by poradował jego, naśladował

    pozdrawiam

  102. Polacy żyjąc w totalitarnym państwie bardzo boją się przyznać, że zagłosują na PO lub LSD bo ich do więzienia wsadzą, dlatego ostatni sondaż GW jest korzystny dla PiSu: PiS – 30%, PO – 26% (2007-09-03)
    —-
    Do radia TOK FM dzwoni Wujek Samo Zło: http://youtube.com/watch?v=N–J_J1uU18

  103. Slucham wlasnie konferencji prasowej Donalda Tuska. Nie ma w nim szczerosci, pewnosci siebie, zapalu. Nie ma charyzmy. Nie potrafi porwac, zarazic entuzjazmem. Wiec jak chce wygrac wybory? Nie potrafi mowic plynnie, zacina sie, zastanawia. Sluchanie go jest meczace.
    Lubie Donalda Tuska, bardzo zalezy mi na wygranej PO, ale mam jak najgorsze przeczucia.

  104. Blizna,
    skąd ty ten okropny pseudonim wziąłeś?

  105. Dostałem maila od mojego kolegi zwolennika PiS:

    „…To że przyczepio sie do nich wieloe niebezpiecznych ludzi to fakt. Mniej wiecej tyle samo co do innych partii. To też fakt. Jednak jedynie kaczory sa w stanie poradzic sobie z tym całym tałatajstwem i nie ulec pod jego naporem. Wiem kim są i na razie trudno cokolwiek na to poradzić.
    Można to określiś krótko – ich rolą jest, ujarzmić demony, jak to nie raz okresla się choćby w mitologii majów, gdzie dominuje archetyp diaskurów, czyli bliźniaków pokonujacych siły ciemności i sprawujących nad nimi władzę. Dlatego obserwuje to z zupełnie innego pubnktu widzenia, ktory tobie dostęopny nie jest.

    Jedenego jestem pewien że Kaczory to nie złodzieje z lis czyli złodziej jest już pod ich rozkazami.”

    Czy mozna racjonalnie dyskutowaz z wyborcą PiS ?

  106. Pani politolog(nazwiska nie pamietam) w TVN24 zarzucila PO, ze pozwala PiSowi narzucac ton, temat dyskusji, kreowac rzeczywistosc. Otoz uwazam, ze to nie PO jest temu winna. To dziennikarze tancza tak, jak im PiS zagra, pozwalaja soba manipulowac i jak dzieci daja sie wpuszczac w maliny. Mowia o tym, o czy PiS chce zeby mowili. Zapominaja, ze tematem nr 1 nie jest sprawa klamstwa Kaczmarka, ale nielegalna i nieudolna akcja CBA z lapowka w tle, oraz smierc Barbary Blidy. Wszyscy za sprawa dziennikarzy juz o tym zapomnieli. I o to wlasnie PiSowi chodzilo.

  107. lannar -12:10,
    trudno mi uważać ten PR PiS za znakomity, nawet jeśli jest skuteczny wobec tzw grupy docelowej. Jakaś taka dziecinna jestem.

  108. Mysha
    to sprzężenie zwrotne: WSZYSCY grają tak jak im pis zagra.
    Pozdro

  109. Szanowna Pani Redaktor.
    Prawdopodobnie nie było żadnego przecieku. W areszcie siedzi Piotr Ryba przedostatnie ogniwo w łańcuchu ostrzeżeń, przez kilka miesięcy był inwigilowany tj.
    podsłuchiwany, podglądany i obserwowany. CBA ma więc
    nagraną jego rozmowę lub sfotografowane spotkanie z osobą, która go ostrzegła. Myślę, że dzielni funkcjonariusze
    CBA, CBŚ, ABW nie powinni mieć trudności z odtworzeniem
    łańcucha powiązań od Ryby do Ziobry. Prawdopodobnie Ryba
    zorientował się, że ciągnie za sobą ogon i było po sprawie.
    Z drugiej strony ciekawe czy stanie kiedykolwiek przed Sądem i pod jakim zarzutem, najlogiczniejszy to udaremnienie akcji CBA.
    Pozdrawiam z Wrocławia.

  110. mysha_b

    kiedy przeczytałem, że piszesz w tym samym duchu co ja, oraz że wiele osób widzi to samo, właściwie się ucieszyłem. Ale po chwili nadeszła refleksja – co z tego, że (niektóre) wykształciuchy rozumieją co się dzieje, skoro nie ma to żadnego przełożenia na rzeczywistość.

    Dziennikarze nadal będą skakać tak jak im PiS zagra, a opozycja z PO na czele nadal nie będzie potrafiła dotrzeć do szerokich kręgów społeczeństwa.

    Może właśnie zasługujemy na 2+4 (z opcją na następne 4) lata rządów ciemnogrodu? Może tego właśnie chce większość Polaków, a część inteligencji, która czasem miauknie w nic nie znaczącym miejscu, okazując niezadowolenie, jak na tym forum, to tylko nieważny margines? Może pora spojrzeć w oczy prawdzie: wygląda na to, że prawdziwy-prawdziwy Polak to pan Bernard?

  111. Debiling – czyli dlaczego może nie być komisji śledczych

    Debiling, ale nie od debili tylko od bilingów. Wszyscy chcą komisji śledczych (nawet Ziobro, tylko w przyszłej kadencji Sejmu). Mam jednak wrażenie, że po wyborach zapał do komisji może znacznie się zmniejszyć. Oczywiście im posłowie bardziej teraz się domagają komisji ds. CBA tym trudniej będzie się z tego wycofać po wyborach, więc nie wykluczone, że komisje jednak powstaną. Ale dlaczego mieliby nie chcieć komisji?

    Odpowiedź jest prosta – ?debilling?. Ujawnienie bilingów Ryszarda Krauze może nie być wygodne dla wielu osób ze wszystkich stron tzw. sceny politycznej. Kontakty z Krauzem przedstawianym jako oligarcha będą jak gorący kartofel. Ujawnienie bilingów – np. z jakimi politykami Krauze kontaktował się w ciągu ostatnich powiedzmy trzech miesięcy (a już nawet Roman Giertych mówi, ze znał się z Krauzem), więc oczyma wyobraźni widzę nagłówki w gazetach kto i ile razy do pana Krauze dzwonił, lub odwrotnie.

    Spiskowe teorie ? dlaczego Krauze pomógł Lepperowi:

    Polityczne:
    1. Zachowanie wpływów w rządzie
    2. Zwiększenie wpływów w rządzie (Kaczmarek premierem)

    Gospodarcze:
    1. Fuzja PZU i PKO BP (prezesa PZU miał już w kieszeni) – ewentualny udział w prywatyzacji, lub przejęciu udziałów Eureko
    2. Pola naftowe na Wschodzie i walka różnych służb którym mogło zależeć na utrzymaniu wpływów (przypominam ile osób z m. in. z WSI kręciło się wokół SO).

  112. WITAM Pięknie Panią Redaktor i Miasto Blogowe !!!!

    Pani Redaktor , już właściwie to nie wiem co pisać, co komentować. Brakuje mi słów na to wszystko. Niestety dzieje się w tym naszym kraju, dzieje. To co myślę Pani napisała, napisali blogowicze. Ledwo coś zostało opisane i skomentowane juz następne kwiatki się dzieją. Normalnie nie nadążamy.
    Mam pytania w związku z tym:
    1. Czy u nas w Polsce jest w ogóle DEMOKRACJA ???
    2. Co to w ogóle jest DEMOKRACJA ??? ( w Polsce),
    3. Czy nie zanosi się czasem na odsunięcie Polski od UNII i ŚWIATA ???
    4. Co dzieje się z naszym Premierem ???
    5. Co dzieje się z KULTURĄ parlamentarną ???
    6. Co z nami się dzieje ???

    Czy potrzeba WOJNY, żeby Polacy wreszcie się OBUDZILI i razem zgodnie wzięli się do roboty.???
    Przecież trwa ogólne wyniszczanie nas i naszego Kraju.
    Zmierzamy do WSZECHSAMOBÓJSTWA !!!!!!!

    Zaraz zacznę krzyczeć !!!

  113. Szanowni blogowicze ! Pani Janino !

    Boli nas wszystkich (no – prawie wszystkich) to co się dzieje w naszym kraju, to kto tu – i jak – rządzi, jaka jest „klasa” klasy politycznej, jaka jakość życia publicznego etc. Ale dlaczego żurnaliści, publicyści, dziennikarze piszący czy zajmujacy się tymi zagadnieniami nie pytają konkretnie polityków o istotne sprawy ? I to jest też poważny problem – tabloidyzacja dziennikarstwa jako takiego. To też rzutuje na stan „umysłów” i jakośc debaty publicznej w Polsce. Dot. to nawet tego „poważnego”, refleksyjnego, dociekliwego i mającego autentyczną misję (nie „newsowość” czy kolorowy blichtr) dziennikarstwa.
    Pytania – proszę bardzo, dwa na początek: pierwsze do Min.Z.Ziobry – czy przypadek min.Kaczmarka, K.Kornatowskiego, J.Netzla i J.Krauze kwalifikował się (i kto go kwalifikował) do założenia podsłuchów telefonicznych i pokojowych (i to zarówno w mieszkaniach prywatnych jak w gabinetach urzędowych – ta druga sytuacja jest wyjątkowa i prawo zezwala na to w szczególnych przypadkach !!!)? I do Prok.Engelkinga – w jaki sposób zdobyto nagrania, np. J.Netzla i Doroty (N) bo bylo wyraźnie slychać, że to nie jest rozmowa telefoniczna (jakość, sposób prowadzenia dialogu itd). Czy ten przypadek, ujawniony publicznie przez p.Engelkinga, nie jest dekonspiracją źródła osobowego ?
    Ale aby o czymś dyskutować, trzeba coś wiedzieć, trzeba chcieć coś wiedzieć, trzeba problem traktować poważnie, nie „po łebkkach”, nie na polityczne zamowienie czy z tytułu wprzęgnięcia w rydwany rzadzących. . To oczywiście nie odnoszę do Szanownej Pani Redaktor ale „in gremio”.
    Pozdrawiam Panią Redaktor i wszystkich blogowiczow !
    WODNIK53

  114. Polonka54!
    Proszę nie histeryzować! Nic się nie dzieje. Po prostu mafia sląska jest w ostrym konflikcie z mafią z wybrzeża. Na razie nie strzelają do ludzi, gdyż zajmują się wzajemnym wykańczaniem.

    Pozdrawiam

  115. Zastanawiam sie , czy po kolejnych przegranych ( na co wszystkie znaki na ziemi i niebie pokazuja … ) D.Tusk W KONCU poda sie do dymisji !!!!!!!!!!!!!!!
    Przeciez PIS ma na pasku wszystkie media publiczne , spece od propagandy PIS wiedza jak mowic do ciemnego narodu by lyknal kazda bzdure ! Co widac po piatkowym show . TVN24 nie ogladaja na polskich wsiach i miasteczkach – i zakodowany jest ..
    Sadze ze od kato bolszewikow Kaczynskich uwolni nas tylko duze zalamanie gospodarcze i wtedy zwolennicy PIS na wlasnych d.. poczuja kryzys z ktorym ich guru Jarek nie da sobie rady …

  116. Państwo pozwolą? Coś na przyszłość, od Marka Kondrata poczynając: http://www.polskajestkobieta.org/phpbb/viewtopic.php?p=15062&sid=92d725727f637b4208b346b3615a9449#15062 , na przyszłość, która oby była lepsza.

  117. mysha_b 2007-09-04 o godz. 17:03
    - tak, dokładnie tak. Zgadzam się w 100% – to PiS od dwóch lat ma inicjatywę i określa temat debaty publicznej, a cała reszta Polski co najwyżej się do tego ustosunkowuje.

    Dziennikarze, którzy powinni być IV Władzą bezwiednie stali się narzędziem PiSu, bo po prostu powielają te tematy. Każde słowo Ziobry, dosłownie każde jego ple-ple jest bez końca pokazywane, przypominane, omawiane, odtwarzane, komentowane, analizowane i w ogóle ane. Sądząc na podstawie ostatnich sondaży, obawiam się, że choć wielu dziennikarzom wydaje się, że dają odpór jego bełkotowi, to w rzeczywistości stają się nieświadomym narzędziem jego propagandy, bo „nie ważne czy mówią dobrze czy źle, ważne żeby nie przekręcali nazwiska.”

    Przykład? Proszę bardzo, pierwszy z brzegu: znacie taki tygodnik „Polityka”? To spójrzcie czyja buźka jest na okładce bieżącego numeru. Kupi egzemplarz zaledwie 10% tych którzy go zobaczą w kioskach, na stacjach benzynowych, w supermarketach itd. A z tych zapewne tylko kolejne 10% przeczyta i zrozumie o czym to jest. Gdyby chciał kupić taką reklamę, to musiałby zapłacić miliony.

    Włączasz telewizor – Ziobro. Włączasz radio – Ziobro. Włączasz neta – Ziobro. Włączasz pralkę – no, może jeszcze nie, ale już niedługo kto wie? Ziobro leci po wyborcze zwycięstwo na skrzydłach mediów.

    Zresztą propaganda PiSu została tak skonstruowana, że jest doskonale odporna na krytykę – ba! – to właśnie krytyka jest jej najlepszym paliwem. „Krytykują – znaczy boją się, to najlepszy dowód, że mamy rację.”

    A wystarczyłoby gdyby ktoś panów z PiSu zapytał co z obiecywaną reformą finansów. Albo ze służbą zdrowia.

  118. Sawo,
    Piszesz, że pani poseł Julja Pitera ma duże zasługi w zwalczeniu ” układu warszawskiego”. Jak każda optymistka jesteś bardzo żle poinformowana.
    Pani Pitera układ warszawski stworzyła w celach autopromocji i osobistej zemsty. Od dwóch lat Julcia Orleańska jak mantrę powtarza publicznie, że układ warszawski to: Małgorzata Ławniczak – Hertel, Jerzy Hertel, Ławniczak i Skolimowska. I co? Żadne nie jest oskarżone o cokolwiek i zapewne nigdy nie będzie. Całkowicie bzprawnie postawiono zarzut a następnie przetrzmywano przez 8 miesięcy w areszcie Ławniczaka. Nie odważono się go oskarżyć, bo sprawa jest już w Strasburgu. Za to aresztowanie i udział w podżeganiu do niego Julcia Orleańska powinna odpowiadać przed sądem.
    Szanowna Pani Redaktor, proszę przekazać moje oskarżenia pani poseł Piterze. O niczym innym nie marzę jak o konfrontacji z nią na sali sądowj. Jak będzie gotowa wytoczyć mi proces, to chętnie ujawnię swoje dane osobowe. Albowiem mało jest równie szkodliwych blagierów jak pani poseł. A niewielu gotowych do konfrontacji z gwiazdką TVN.
    A jeśli chodzi o Tuska i jego pożal się Boże partię łatwo go bronić. Dużo łatwiej niż zlinczowanego publicznie bez wyroku sądu Łyżwińskiego, zatrzymanaego bez powodu Tymochowicza, upakarzanego przez miernoty pokroju Mrozowskiei i Sekielskiego i wszystkich tych, których życie jest i będzie niszczone przez wciąż wszechpotężnego Ziobro.
    Tych ludzi człowiek sumienia dziś bronić powinien. Bo jutro będzie trzeba wymyślać nowe kłamstwa, by się do dzisiejszego tchórzostwa przed sbą samym nie przyznać.

    Szanowna Pani Redaktor!
    W nosie mam polityczne gierki, którejkolwiek z politycznych marionetek.
    Żadna z nich nie zasługuje na moje poparcie, jeżeli gotowa jest zapłacić za ewentualny sukces cierpieniem drugiego człowieka, choćby, a zwłaszcza nieznajomego z ulicy.
    Pamieta Pani występienie prof. Barbary Skargi na UW ? Słynne spotkanie w obronie demokratycznych standardów? Pamięta Pani reakcję liderów PO? Obśmiali nas i nasze troski. Dla nich jedyną plamą na honorze PiS była koalicja z Samoobroną. I zapewniam Panią , ze tej wersji będą się trzymać.
    Proszę więc nie robić z Tuska szachisty. Gdyby zrobił to, czego oczekuje się od odważnego i odpowiedzialnego przywódcy musiałby zacząć w pierwszej kolejności egzekwować prawo. Czym niewątpliwie wielu osobom dziś jeszcze znaczącym by się naraził. A po co się narażać, zwłaszcza gdy samemu w praworzadność się nie wierzy?
    Szarady Donalda zweryfikuje życie. I jakkolwiek będzie to bolesne doświadczenie musimy się na nie przygotować. Katastrofy nie da się już uniknąć. Bo jej przyczyny zaistniały dawno temu. A jedną z tych przyczyn była kariera polityczna dwóch ludzi bez życiowego i zawodowego dorobku.
    Dwóch ludzi, którzy na skutek degeneracji życia publicznego stoją dziś na czele dwóch największych parti politycznych. Partii, których jedyną zasadą legitymizującą jest mityczny i obłąkańczy antykomunizm.

  119. Do Olka51
    Dziękuje za krytyczne uwagi d mojego wcześniejszego wpisu. Pisząc o człowieku masowym miałem na myśli znaczenie jakie nadał temu pojęciu y Gasset – chodzi raczej o pewne właściwośći intelektulane i moralne takiego człowieka a nie stan jego zamożności. Często jedno jedno z drugim ma związek – to prawda (szczególnie jeśli chodzi o wykształcenie). Z przykrością też stwierdzam, że elektorat PiS nie wywodzi się wyłącznie z małych wsi i miasteczek, podcinających skrzydła na starcie. (Sam zresztą z takiego miasteczka pochodzę). Spora częśc elektoratu PiS jednak skorzystała jednak na transformacji. Działa tutaj jednak często podstawowe odczuwanie zawiśći – inni wzbogacili się dużo bardziej dlaczego niż ja. Reasumując, nie zawsze odczuwanie frustracji oparte jest na obiektywnych przesłankach, na które wskazujesz w swoim komentarzu.

  120. Przepaszam, ale nie zweryfikowałam przed wysłaniem jednego zdania i brzmi ono nieczytelnie.
    Po słowach ” zatrzymanego bez powodu Tymochowicza” powinnam napisać : upokarzanego przez miernoty pokroju Sekielskiego i Morozowskiego Leppera, oraz wszystkich tych, których życie jeszcze przez co najmiej trzy miesiące będzie niszczone przez wciąż wszechpotężnego Ziobro.

  121. Wielbicielko Bernarda!
    Blizna to nic w porównaniu z Twoim pseudonimem, ale piszesz dobrze,
    pozdrawiam.

  122. pozwole sobie zacytowac jeden z komentarzy z bloga S.Latkowskiego. jest to bardzo dluga, ale ciekawa analiza materialow przedstawionych na slynnej prezentacji prokuratury. ciekawe jest przede wszystkim pytanie, ktore i mnie nurtowalo, a mianowicie o podstawy prawne podsluchu komendanta glownego policji w dniu w ktorym nagrano prezentowane rozmowy.
    ale zapraszam do lektury:
    „Konferencja prasowa, jaką w dniu 31.08.07 w godzinach nocnych zwołała Prokuratura Okręgowa w Warszawie była najwyraźniej częścią rozpoczętej już przez PiS kampanii wyborczej i, o czym każdy mógł się przekonać, miała bardziej polityczny niż merytoryczny charakter. Sądzę, że cała ta konferencja była jedną wielką manipulacją obliczona na całkowitą dyskredytację Karczmarka, a poprzez niego, te wszystkie siły polityczne, które głośno wołały o pilnej potrzebie powołania specjalnej komisji śledczej. Sposób publicznego / światowego wręcz / zaprezentowania materiału dowodowego, co samo w sobie jest niebywałym ewenementem w historii procesów karnych w Polsce, wskazywał na podjęcie próby takiego jego przedstawienia, z którego wynikać miało jednoznacznie, iż mamy do czynienia z najwyższymi urzędnikami organów ścigania, którzy okazali się zwykłymi przestępcami i kombinatorami, a tym samym ludźmi niezasługującymi na jakikolwiek szacunek i wiarę.
    Sposób prezentacji i faktycznie aktorskie umiejętności prokuratora Engielkinga, który dozował nastrój jak sam B. Wołoszański, zapewne w wielu ludziach wywołał przekonanie o niecnych postępkach b. ministra Kaczmarka i jego wrednych kompanionów. Ja sam w pierwszej chwili uległem takiemu zaczadzeniu, ale po powtórnym obejrzeniu całej tej konferencji, wątpliwości, a wręcz podejrzenia wybuchły we mnie z wielką siłą.
    Przede wszystkim, stwierdziłem, że ujawnione materiały w sposób niezamierzony potwierdzają informacje o stosowaniu nielegalnych podsłuchów i to wobec najwyższych funkcjonariuszy państwowych.
    Zacznę od tego, że prokurator Barski na samym wstępie podkreślił, że prezentowane materiały z podsłuchów pochodzą z oficjalnej kontroli operacyjnej, na która to kontrolę wydał zezwolenie odpowiedni sąd.
    I tu zaczynają się moje wątpliwości. Po pierwsze, dlatego, że z przekazanej przez prokuratorów informacji wynika, że w dniu 06.07.07 CBA poniosło porażkę z uwagi na zaistnienie przecieku, co doprowadziło do przerwania operacji specjalnej. Już wtedy na celowniku CBA znajdował się A. Lepper, który bardzo szybko ujawnił, że w dniu 06.07.07, zaraz po godzinie 07.00 został ostrzeżony przez NN osobę, o planowanym przeciw niemu jakimś działaniu mającym go wyeliminować. Przestraszony poinformował o tym swoich oficerów z ochrony rządowej, a następnie informację tą przekazał Januszowi Maksymiukowi i L. Woszczrowiczowi, z którym się widział po spotkaniu z J. Maksymiukiem. Na podstawie informacji od A. Leppera, funkcjonariusze ABW wszczęli czynności operacyjne i śledcze mające na celu ustalenie źródła przecieku. W pierwszej kolejności, co wydaje się zrozumiałe, posprawdzali wszystkie osoby, z którymi rano spotkał się A. Lepper i zapewne wtedy ustalili, że w nocy z 05/06.07.07 tuż przed godzinną 24.00 do Woszczerowicza zatelefonował R. Krauze, a rozmowa trwała tylko 3 sekundy. Następnie wyszło im, że o godz. 00.00 jego telefon komórkowy zalogował się na BTS w hotelu Marriott, gdzie swój apartament ma
    R. Krauze. Po sprawdzeniu wszystkich przekaźników BTS w tymże hotelu agenci CBA ustalili, że o godz. 23.11 na przekaźniku tym zalogował się również telefon ministra SWiA Janusza Kaczmarka. Przypomnieć należy, że w tym czasie już od kilku miesięcy panowie
    P. Ryba i A. Kruszyński byli rozpracowywani przez CBA i w stosunku do nich prowadzone były legalne działania operacyjne, tzn. można przyjąć ze 100% pewnością, że ich telefony były na ciągłym podsłuchu. Dlatego też CBA miało informację z pierwszej ręki, że w dniu 06.07.07 w godzinach rannych do P. Ryby dzwonił Janusz Maksymiuk. I tu uwaga, ważna dla dalszego toku rozważań. Treść rozmowy Maksymiuka z Rybą nie mogła mieć związku z przeciekiem, bo w innym przypadku winna zostać zaprezentowana na konferencji, a ponadto prokuratura / czytaj minister Ziobro / dawno by już wystąpił o przetworzenie informacji operacyjnej na dowodową i wystąpił o uchylenie immunitetu Januszowi Maksymiukowi, co przy takim dowodzie nie dawałoby mu żadnych szans w starciu z PiS i PO oraz SLD o zachowanie parlamentarnego parasola.
    Z całego zaprezentowanego na konferencji materiału dowodowego dotyczącego spotkania w hotelu Marriott wynika, że w akcji mającej ? zgodnie z twierdzeniem prokuratury ? doprowadzić do ostrzeżenia Leppera, brał udział J. Karczmarek, R. Krauze i L. Woszczerowicza. Dlatego też, po przeanalizowaniu tych materiałów prokuratura wezwała w dniu 13.07.07 J. Kaczmarka na przesłuchanie w charakterze świadka. Podczas swobodnej wypowiedzi J. Karczmarek oświadczył, że w nocy z 05./06.07.07 był w hotelu Marriott i na I piętrze spotkał się z J. Netzlem, który przekazał mu jakieś dokumenty dotyczące przekrętów w PZU. Następnie w trakcie przesłuchania zmienia swą pierwotną wersję i mówi, że spotkanie z Netzlem miało miejsc na II piętrze, a następnie wjechał na piętro 40 gdzie udał się do baru ? Panorama? na lampkę wina. Ponieważ prokuratura dysponuje nagraniami z kamer monitorujących hotel, to prokuratorzy wiedzą, że to co mówi Karczmarek nie do końca jest prawdą i zaczynają podejrzewać go o to, że miał swój udział w ostrzeżeniu A. Leppera.
    W tym miejscu należy przypomnieć, że przesłuchanie J. Kaczmarka ma miejsce w godzinach popołudniowych i dopiero w tym czasie prokuratorzy uzyskują od niego wiedzę, że miał się on spotkać z Netzlem. Dlatego też minister Ziobro dzwoni do J. Netzla i prosi go, aby ten udał się na ul. Kurkową 8 tj. do siedziby CBA i złożył stosowne zeznanie. Ponieważ J. Karczmarek ni mógł przewidzieć, że sprawa przyjmie taki obrót, więc założyć należy, że zaraz po przesłuchaniu zadzwonił z Warszawy do Netzla i prosił go, aby ten w razie potrzeby potwierdził fakt ich spotkania w hotelu Marriott. Jako bardzo doświadczony prokurator doskonale zdawał sobie sprawę, że śledczy od razu będą chcieli skonfrontować jego zeznanie z treścią zeznań Netzla. Ponieważ taka rozmowa nie została na konferencji zaprezentowana, należy sądzić, że w tym czasie telefon J. Kaczmarka nie był jeszcze na podsłuchu operacyjnym.
    I tu zaczyna się najbardziej zadziwiająca i bulwersująca historia zauważalna dla każdego bystrego i zorientowanego w kulisach pracy operacyjnej obserwatora.
    Prokuratura zaprezentowała treść 7-mu rozmów przeprowadzonych w dniu 13.07.07 pomiędzy godziną 16.44, a godz. 22.25, których cechą wspólną jest to, że we wszystkich uczestniczy K. Kornatowski ówczesny Komendant Główny Policji, co wskazuje, że jego telefon w tym czasie znajdował się już na podsłuchu.
    Należy zadać więc pytanie na jakiej podstawie i z jakich to powodów telefon Komendanta Głównego Policji w dniu 13.07.07 był podsłuchiwany przez CBA i kto takie polecenie wydał?
    Z analizy zaprezentowanego materiału wynika, że dopiero w dniu 13.07.07 i to od godziny 19. 51 K. Kornatowski został wmanewrowany w działania mające charakter przestępstwa. Jeżeli prokuratorzy o tym, że Netzel może złożyć fałszywe zeznanie dowiedzieli się w trakcie zeznań J. Kaczmarka, to jednakże nie mieli żadnych podstaw, aby sądzić, że w nieodległej przyszłości weźmie w tym udział K. Kornatowski. Dlaczego więc jego telefon był objęty kontrola operacyjną?
    Przepisy ustawy o CBA / art. 17 ust. 3 / mówią, że w przypadkach niecierpiących zwłoki, jeżeli mogłoby to spowodować utratę informacji lub zatarcie albo zniszczenie dowodów przestępstwa, Szef CBA może zarządzić, po uzyskaniu zgody Prokuratora Generalnego, kontrolę operacyjną, zwracając się jednocześnie z wnioskiem do sądu Okręgowego w Warszawie o wydanie postanowienia w tej sprawie. Sąd wydaje postanowienie w przedmiocie wniosku w terminie 5 dni.
    Ta sama ustawa w art. 17 ust. 1 pkt stanowi, że zastosowanie kontroli operacyjnej jest możliwe jedynie wtedy, gdy inne środki okazały się bezskuteczne albo zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że będą nieskuteczne lub nieprzydatne. Jednym słowem oznacza to, że stosowanie kontroli operacyjnej zgodnie z prawem, jest możliwe tylko w stosunku do osób, które zostały objęte wcześniejszymi działaniami operacyjnymi, ale w ich rezultacie nie uzyskano dowodów na popełnienie przestępstwa.
    Zachodzi pytanie. Czy wobec Komendanta Głównego Policji prowadzone były przez CBA wcześniejsze działania operacyjne, które nie dały jednak możliwości uzyskania dowodów na jego przestępczą działalność, co spowodowało, że już w dniu 13.07.07 w godzinach południowych, tj. o godz. 16.44 jego telefon znalazł się na podsłuchu CBA? Przecież przed przesłuchaniem J. Kaczmarka nie mogli przypuszczać, że w namawianiu Netzla do złożenia fałszywych zeznań brać będzie udział K. Kornatowski. Dowodzi to jednoznacznie, że w stosunku do K Kornatowskiego stosowano nielegalny podsłuch, który później zalegalizowano wykorzystując fakt, że szef CBA mógł wystąpić do prokuratora generalnego o zastosowanie podsłuchu bez zgody sądu. Pismo do sądu wysłano zapewne dnia 14.07.07, kiedy to wiadomo było o tym, że Kornatowski zdecydował się na przestępcze działanie i to pozwoliło na zalegalizowanie tego nielegalnego podsłuchu. Przypominam, że w tym czasie Kornatowski był Komendantem Głównym Policji.
    Zastanawiające jest przy tym, dlaczego nie przedstawiono żadnego nagrania rozmowy prowadzonej bezpośrednio przez Kaczmarka z Netzlem. Prawdopodobnie, dlatego, że nie zdążono od strony technicznej uruchomić podsłuchu telefonu Kaczmarka i dlatego o tym, że Karczmarek wcześniej w tj. sprawie rozmawiał z Netzlem, wiemy z rozmowy, jaką Kornatowski przeprowadził z Netzlem o godzinie 16.44, kiedy to w tej sprawie umawiają się na poniedziałek tj. na dzień 16.07.07
    Również i inne dowody, a zwłaszcza te z nagrań kamer monitorujących nie mogą w pełni być wiarygodne, a to z następujących powodów.
    J. Karczmarek na 40 piętrze hotelu Marriott znajduje się o godz. 23.14 i przez 11 minut oczekuje na kogoś. Znajduje się na korytarzy, który monitoruje kamera obejmująca drzwi do apartamentu 4020, jak i korytarz, w którym stoi w pewnym momencie oczekujący tam Karczmarek. Widać wyraźnie, że J. Karczmarek do kogoś telefonuje w tym czasie. Dlaczego prokuratura nie przedstawiła, do kogo w tym czasie dzwonił i jak długo rozmawiał? Bo prawdopodobne wydaje się, że Karczmarek nie dzwonił do Krauzego. Dlaczego Karczmarek nie oczekiwał bezpośrednio pod drzwiami tego apartamentu, co wydaje się naturalnym zachowaniem się człowieka oczekującego na gospodarza? Dlaczego na dźwięk dzwonka oznajmiającego, że winda zatrzymała się na 40 piętrze, Karczmarek szybko przechodzi do załamania korytarza w lewo i staje za rogiem sprawdzając, kto podchodzi pod drzwi apartamentu? I tu również w tym czasie z kimś przez telefon rozmawia. Z kim? Karczmarek zachowuje się wyraźnie, jakby obserwował, kto i z kim wchodzi do apartamentu 4020. Po wejściu Krauzego do apartamentu, Karczmarek rusza w tamtą stronę, ale nie widać, aby wchodził do drzwi prowadzących do apartamentu. Tu musimy wierzyć na słowo prokuratorowi Engielkingowi, ale można też przyjąć, że Kaczmarek z powodzeniem mógł skręcić w prawo, to jest udać się do tegoż właśnie baru ? Panorama? .Nie przedstawiono też nagrania pokazującego jak Karczmarek wychodzi z apartamentu Krauzego, co może w jakiś sposób uwiarygodniać, że wyszedł on z baru, a nie od Krauzego. Następne nagranie pokazuje go, jak o godz. 23.55 stoi holu windowym i oczekuje na windę, a następnie zjeżdża bezpośrednio na parter hotelu. Nie zaprezentowano nagrania, jak Kaczmarek wychodzi z apartamentu Krauzego, znów musimy wierzyć na słowo prokuratora Engielkinga.
    W sprawie dotyczącej J. Kaczmarka prokuratorzy odmówili udzielenia odpowiedzi na pytanie, kto był pierwotnym źródłem przecieku i poinformował Kaczmarka w ministerstwie sprawiedliwości o akcji specjalnej CBA. A o akcji takiej, zgodnie z art. 19 ustawy o CBA mógł wiedzieć jedynie / poza kierownictwem i funkcjonariuszami CBA biorącymi w niej udział / Prokurator generalny, tj. minister Ziobro. Nie odpowiedzieli tez na pytanie, czy Prezydent Lech Kaczyńskim był przesłuchany na okoliczność, o czym rozmawiał z najbardziej zaufanym swoim ministrem prawie dwie godziny i czy rozmowa ta mogła być powodem dla którego Kaczmarek udał się do hotelu Marriott.
    Następne nagranie pokazuje posła Woszczerowicza, który o godz. 00.00 wchodzi do hotelu i jedzie na 40 jego piętro, gdzie znajduje się o godz. 00.06 Widać go z kamery z holu windowego, jak skręca w korytarz w lewo, ale zaraz wraca i wchodzi do baru. Zastanawiające jest to, że nie pokazano nagrania, jak z tego baru wychodzi. Zaprezentowano jedynie kawałek, jak chodzi po korytarzu i spogląda jakby na numerację poszczególnych lokali. Uważny obserwator zauważy, że w tym momencie jest widoczny z przodu. Należy więc postawić pytanie, która kamera i w jakim momencie rejestrowała zachowanie się posła.
    Apartament nr 4020 monitorowany jest przez dwie kamery. Jedna umieszczona jest na lewo od holu windowego i monitoruje korytarz prowadzący do apartamentu 4020 od strony baru ? Panorama?. Człowiek idący do tego apartamentu filmowany zatem jest od tyłu. Druga kamera zainstalowana w korytarzu znajdującym się z tyłu holu windowego / równoległym do korytarza, na którym znajduje się bar /pokazując osobę idącą do tego apartamentu od strony baru / tak jak szedł Krauze/ pokazuje ja z boku. Natomiast, gdy osoba ta idzie od apartamentu w jej kierunku, rejestruje ją z przodu. Fakt, że poseł Woszczerowicz zarejestrowany został z przodu wskazywać może jedynie na to, że nie jest to korytarz prowadzący od strony baru. Analiza pokazanych ujęć wcale nie dowodzi, że poseł Woszczerowicz wyszedł z baru i udał się do apartamentu 4020. Takiego nagrania, gdy wchodzi tam i wychodzi w ogóle nie zaprezentowano. Fragment mający wskazywać, że Woszczerowicz szuka tego apartamentu jest wyraźnie zmanipulowany, bo w tym fragmencie znajduje się on tyłem do apartamentu, a nie ma nagrania wskazującego, że zawraca i znajduje go. Kolejna nagranie pokazuje Woszczerowicza o godz. 00.32, ale nie pokazano czy wychodzi z apartamentu 4020 i kolejny raz musimy Wierzyc na słowo prokuratora.
    Kto się tymi nagraniami bawił i jaki biegły stwierdził, że nie było żadnej manipulacji. Zapewne biegły z ABW lub CBA.
    Takie same wątpliwości dotyczą pojawienia się Woszczerowicza w Ministerstwie Rolnictwa w dniu 06.07.07. A. Lepper do ministerstwa przyjechał o godz. 06.59 i kamery zarejestrowały ten fakt, a następnie jak wita się z portierem i wchodzi na piętro i udaje się swojego gabinetu. Następnie zarejestrowany jest Woszczerowicz, jak wchodzi na dziedziniec wewnętrzny i stoi pod drzwiami oraz wchodzi do holu. Czy to wejście do ministerstwa nie jest od wewnątrz monitorowane, bo nagrania, co robi tam Woszczerowicz i jak długo przebywa nie ma. Następnie Woszczerowicz wychodzi i sprawdza samochody ochrony Leppera, po czym tym samym wejściem wchodzi do środka. Nie wiadomo ile czasu te manewry trwały, ale też nie ma nagrania pokazującego, jak Woszczerowicz wchodzi do gabinetu Leppera. Widać jedynie jak gabinet Leppera opuszcza. Ta sama kamera, która rejestruje wejście Leppera i wyjście Woszczerowicza, nie rejestruje jednocześnie wejście J. Maksymiuka i Woszczerowicza, tak że nie można ustalić, kto do Leppera wszedł pierwszy. Maksymiuk, czy Woszczerowicz. I znów musimy wierzyć słowu prokuratora, a nie dowodom z nagrań kamery, które gdzieś nagle wyparowały.
    Dlaczego moment wejścia do gabinetu nie został zarejestrowany? Dlaczego nie ma zarejestrowanego tego, że wchodzi tam Maksymiuk? Czyżby dlatego, ze wtedy okazałoby się, że Maksymiuk ? tak jak mówi Lepper i on sam ? wszedł do Leppera przed Woszczerowiczem, a wychodząc spotkał się na moment z nim w holu. Nie ma tych nagrań, a powinny być. Dlaczego? Bo to nie pasuje do przyjętej wersji, a pokazanie tego obala tę wersję, jak domek z kart.
    Pozostaje jedynie pytanie, dlaczego Kaczmarek śledził Krauzego i dlaczego tak głupio kłamie, nawet po zademonstrowaniu mu tych nagrań. Przecież to długoletni prokurator z olbrzymim doświadczenie. I dlatego odmówił składania zeznań? Czy na rozprawie ujawni coś, co spowoduje, że panom prokuratorom opadnie szczęka?”

  123. Do Magrud:
    Przypadek Pani Poseł Julii Pitery to dla mnie jeszcze jeden przypadek padlinożercy politycznego, który nagłaśnia bez dowodów jakieś zjawisko społeczne, które jest oczywiście groźne i stwarza poczucie zagrożenia, stając się w efekcie oczywiście głównym ekspertem od tego zagadnienia. W bardzo podobny sposób wypłynął na tragicznej śmierci swojej szwagierki pan Krzysztof Orszagh, który dostał za czasów wunderteamu Buzek-Krzaklewski stanowisko pełnomocnika ds. pomocy ofiarom przestępstw, mimo że nie miał ku temu ani kwalifikacji, ani jak okazało się później pomysłu na robienie czegoś konstruktywnego. Te pomysły twórczo rozwinął Ziobro i reszta PiS. To nie kto inny jak Julia Pitera stworzyła podstawy do kampanii PiS nt. zagrożenia korupcyjnego. Tymczasem korupcja w Polsce jest na poziomie typowego byłego demoludu z tej troche wyższej półki, wcale nie jest większa niż np. w Czechach, w których realizowałem duże kontrakty infrastrukturalne i coś jestem na ten temat w stanie powiedzieć i mniejsza niż w Słowacji. Co do oceny PO i Donalda Tuska – 100% zgody. Ja będę głosował na SLD.

  124. antiboz

    jestem WB a rebours !:)
    No i przepraszam , ale ja do wszystkich z pytaniem zasadniczym:
    TO NA KOGO DO DIASKA GŁOSOWAĆ ?

    Pozdro

  125. Do In Doora ;wpis 4 września godzina21;10
    Napisałeś o ostrej bitwie mafi śląskiej z mafią wybrzeża .
    W tej mafi śląskiej niema ani jednego Ślązaka .Nawet w czasach Gierka mieliśmy tylko Jerzego Ziętka -wojewodę .
    Dziś już wiadomo ,skąd pochodzi szef ABW , jego podwładny szef Delegartury ABW w Katowicach czy sedzinia Sądu Okręgowego tamże.
    Użyłeś skrótu myślowego i masz rację, oni wszyscy mieszkają w woj. Śląskim ,tak jak tamci na wybrzeżu , dla mnie jest to bitwa miedzy dwoma mafiami bez udziału Ślązaków a miedzy Gorolami . Myślę sobie ,że tylko taki skład Katowicki( vide wyżej ) , mógł wykonać tak wredne, bezpodstawne czynności wobec Basi Blidy .

  126. magrud no, jestem wstrząśnięta twoją wypowiedzią. Zgadzam się , ze wszystkim, co piszesz. Nie jestem zwolenniczką ani Leppera, ani Giertycha, ani Kaczmarka, ale to co robią z nimi także tzw niezależne media, jest obrzydliwe i urąga wszelkiej przyzwoitości. Podobno Balcerowicz zaczyna jakąś akcję informacyjną.Ztego, co piszesz wynika, że bierzesz czynny udział w tego typu przedsięwzięciach. Co może zrobić ktoś taki jak ja , mieszkający na dalekiej wsi dolnośląskiej, jeżeli chce przyczynić się jakoś do normalności naszego życia publicznego? Jakiś kontakt (Świdnica) ? Nie wiem gdzie szukać, a mam dużo czasu i chęci. Pozdrawiam

  127. JKJK !
    Dziękuję za pozdrowienia.Elektorat PiS-u (i jego naturalnych następców) nigdy nie zniknie.Raczej będzie się powiększać. Ponad 30 lat temu Edward Redliński napisał proroczy artykuł : „Pustogłowi jajogłowi”. Dzisiaj jest jeszcze gorzej,gdyż papka serwowana przez media,a przede wszystkim INTERNET skutecznie odmóżdża, prostacko wyjaśniając świat i nie zmuszając do wysiłku zrozumienie różnych interpretacji rzeczywistości.Po co czytać ,jeżeli Semka czy Wildstein wszystko wyjaśnią ,a Rydzyk wskaże winowajców wszelkiego zła : Żydów i masonów ? Być może sytuację zmieniłaby prawdziwa rewolucja edukacyjna,gdyż kupowanie indeksów w szkołach wyższych nie uważam za kształcenie. Marzy mi się rewolucja na fińską modę,ale kto ją zrobi skoro pieniądze są tylko na badania myśli JP II ?
    Serdecznie współczuję masochistom oglądającym p.Pochankę. Nie lepiej wydać pieniądze na prawdziwą DOMINĘ ? Wczoraj znowu JĄ oglądałem przez kilkadziesiąt minut : rozmówcy byli tylko do słuchania JEJ wywodów.

  128. magrud 23.30. Dobre to co napisałeś, ale cholernie smutne i beznadziejne.
    Kiedyś to się zaczęło, i każdy unika diagnozy początku.

  129. Bernardzie !
    Dziękuję za buziaki .
    A co masz dla rodzin śmiertelnych ofiar ministra zerozeroZiobry ? Kiedy przeprosisz za swoje haniebne zachowanie ? Kiedy przeprosisz za kpiny z przeszczepów ?
    Jak donosi prasa PSK w Białymstoku poda do sądu Gazetę Polską za kłamliwe artykuły na temat usypiania pacjentów. Czy pomożesz GP spłacić odszkodowanie ,jeżeli SĄD uzna ją winną ?

  130. Tak się przewodzi stadu,
    cytat z J.P. jak wyrzej.

    ,,Pan minister Ziobro mocno się zagalopował stwierdzając, że w najbliższym czasie opinia publiczna pozna twarde dowody na Tuska, Olejniczka, Giertycha i Leppera. Pan minister w sobotę powiedział po prostu: mam haki na wszystkich liderów opozycji i niedługo je ujawnię,,

    Ale to nie są słowa zacytowane, to jest interpretacja słów Z.Ź pani J.P. i o tej interpretacji szanowni blogowicze tak zamaszyście się rozpisujecie, niestety w oderwaniu od rzeczywistości. I wcale mi nie jest przykro stwierdzić ,iż właśnie tego się spodziewałem po blogu pani J.P. ale nie podejżewałem takiego kółka wzajemnej adoracji.

    Pozdrowienia od ciemnego ludu dla stada.

    P.S.
    Na lewo patrz, na lewo marsz, a teraz biegiem zygzakiem na lewo w kierunku bolącego kolana – KATYŃ i speca od nagrań poptajemnych rywina.

  131. Dokonuje Pani manipulacji, bo Ziobro nie mówił o twardych dowodach na Tuska i innych, ale o tym, że pokaże dowody, które ukażą w innym świetle ostatnie wypowiedzi Tuska i innych. Jak dziennikarz może tak naginać fakty? Więcej pokory wobec nich, Pani Janino!

  132. Czasami się zastanawiam, czy w tym kraju jeszcze kiedyś będzie normalnie. Na dzień dzisiejszy szanse są dość nikłe ze względu na siłę PIS-u i słabość opozycji, czy to PO czy LiD-u.
    PiS wiadomo, po co idzie na wybory – dla władzy absolutnej, w której to J.K. będzie decydował i pociągał za wszystkie sznurki. Stosuje świetną kampanię wyborczą, dającą nam do zrozumienia, że 2 lata rządów PiS to idylla. Trudno się z tym nie zgodzić, dzięki świetnie opanowanej sztuce odwracania kota ogonem partia braci raz po raz zdobywa kolejne laury. Nie trzeba głęboko szukać wystarczy spojrzeć na ostanie kilka tygodni. Np. nie wpuszczamy obserwatorów OBWE – ukłon w stronę twardego elektoratu, tydzień później już wpuszczamy – wyciągnięta ręka w stronę wyborców siedzących bliżej centrum, bo przecież chcemy wyborów demokratycznych. Prezydent przekłada obchody Katynia na termin przedwyborczy, po protestach obchody przenosi i ogłasza wszem i wobec, że inny próbowali wykorzystać tę tragedię do celów wyborczych. Najpierw podlizujemy się elektoratowi twardemu, a później „miękkiemu”( przecież prezydent widocznie nie jest taki zły, jeśli zgodził się przenieść obchody na termin późniejszy. Idąc dalej przesłuchania wolontariuszy PO przez prokuraturę, można tłumaczyć, że coś jednak pod paznokciami mają, z drugiej strony Dorn apeluje do prokuratury aby przerwała śledztwo ( choć przecież prokuratura jest apolityczna i nie ulega naciskom).

    Co na to Tusk, ano nic. Najlepiej to mu ostatnio wychodzi obrażanie wszystkich, wierzę, że ma jakieś wyniki sondaży, które mu mówią, że dzięki temu wygra wybory. Zresztą trudno czegoś innego od niego wymagać, bo trudno znaleźć jakikolwiek aspekt wyjątkowości platformy na scenie politycznej ( lustracja, CBA).

    Z drugiej strony LiD, w sumie słabiutki, z takim hasłami to może iść do wyborów w Holandii, ale nie w Polsce, w kraju w którym 80% to konserwatyści. Hasła typu „prawa człowieka” i „demokracja” nikogo specjalnie nie inetersują, bo kogo właściwie interesują pojęcia „ducha demokracji” czy „społeczeństwa obywatelskiego”.

    Na zakończenie uważam, że wybory wygra PiS, bo on wie po co do nich idzie. Inne partie nie bardzo wiadomo. Tusk przecież miał władzę na wyciągnięcie ręki ale nie chciał, a LiD zawsze będzie nosił piętno PRL nawet jak Kaczyński się do niego zapisze, choć ta ostatnia to akurat nie jest moja własna opinia

    Pozdrawiam.

  133. Próba wejścia

  134. Po dzisiejszym wystapieniu posłanki Szczypińskiej na temat fundacji Tuska przyszedł mi do głowy cytat z „Miasta utrapienia” Pilcha. Moim zdaniem pasuje jak ulał:

    „Zapytajcie jakiegokolwiek Rodaka-Polaka czy fundacje funduje, czy jest fundowana, czy daje, czy gromadzi, na jakich opiera się zasadach i jakie są jej podstawowe, czyli ekonomiczne mechanizmy. Zapytajcie bo jest o co pytać. (…) ujrzycie chytry błysk przenikliwych oczu, a z wąskich zdradzających kmiecą chytrość ust – padnie wprawdzie lakoniczna i trochę ślamazarnie wygłoszona, ale przecież precyzyjna odpowiedź: – Co to jest fundacja? No… Panie… fundacja to jest złodziejstwo… Złodziejstwo… Jedno wielkie złodziejstwo, panie…” :-)

    I weź tu człowieku dyskutuj z takim Rodakiem-Polakiem!

    pozdrawiam całe Blogowisko

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane *.

*


*