21.10.2014
wtorek

Macierewicz szykuje się do wojny z prokuraturą?

21 października 2014, wtorek,

Na okoliczność prawdopodobnego umorzenia śledztwa smoleńskiego dorobek kolejnych konferencji ekspertów Antoniego Macierewicza bardzo się przyda w wojnie z prokuraturą. I to będzie prawdziwa wojna.

Im zawartości merytorycznej, zwłaszcza nowej, mniej, tym status naukowy tak zwanych Konferencji Smoleńskich wyższy. Kolejna, trzecia miała już charakter akademicki (czyż nie brzmi to lepiej niż naukowy czy nawet interdyscyplinarny?), a głównym jej organizatorem był prof. Piotr Witakowski z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej, nie zaś poseł Antoni Macierewicz. Jak widać, zespoły akademickie AGH są w pełni przygotowane do podejmowania spraw najtrudniejszych – gdy skompromitował się prof. Rońda, pałeczkę natychmiast płynnie przejął Witakowski.

Nie da się jednak ukryć, że konferencje smoleńskie jakby trochę więdną. Poprzednia była wielodniowa, przygotowano aż 42 referaty, tym razem z trudem udało się – zwłaszcza gdy idzie o rozważania o charakterze technicznym – wypełnić jeden, a na dobrą sprawę pół dnia. Mimo że prof. Binienda za pośrednictwem internetowych łączy bardzo się starał, aby pokazać, jak zachowuje się duraluminium (oczywiście zachowuje się ono zupełnie inaczej, niżby wynikało z raportu komisji Millera, co nie jest niespodzianką, bo w tamtej komisji wszystko było nieprofesjonalne). Inne ustalenia też nie powalają – wiadomo, że w opinii tego gremium samolot nie mógł uderzyć w ziemię, brzozę ominął z daleka, a nawet przeleciał ponad 30 metrów ponad nią, przyczyną katastrofy był jakiś wybuch.

Trzeba jednak przyznać, że zaprezentowano analizy wszechstronne, interdyscyplinarne – na przykład muzykologiczną wykonaną przez pracowników naukowych Instytutu Muzykologii UW, którzy poprzednio analizowali, „jak brzmi uderzenie w brzozę”. Tym razem poszli dalej i ambitniej, zajmując się „analizą muzykologiczną rejestrów dźwiękowych w transkrypcjach nagrań” i oczywiście doszli do wniosku, że dokonano manipulacji porównywalnej z bezczeszczeniem ciał ofiar. Udało się także ustalić, że Ewa Kopacz nie dokonywała żadnej sekcji, ale niespodziewanie jedna z uczestniczek śmiało zeznała, że nie jest prawdą, iż trzy osoby przeżyły, a jedna została postrzelona w głowę (w ramach dobijania rannych?). Śladów postrzelenia po prostu nie ma. Czyżby to znaczyło, że ten wątek został zamknięty?

Mimo że konferencja była w referaty dość uboga, trudno całą jej zawartość ogarnąć i wypada poczekać, aż ukaże się kolejna książka ze wszystkimi referatami, choć poprzednia cieszyła się bardzo małym wzięciem, mimo drastycznych zdjęć ofiar katastrofy. Najpewniej przestudiowali ją głównie członkowie zespołu Macieja Laska, którzy i tym razem śledzili obrady i zapewne się do nich ustosunkują. Zwłaszcza przypomną podstawowe pytania, które zadają biegłym od Macierewicza – na przykład dlaczego piloci nie zareagowali natychmiast na ostrzeżenia systemu TAWS i czekali osiem sekund z wykonaniem jakiegoś manewru?

Nie znaczy to jednak, że dorobek kolejnych konferencji się nie przyda. Śledztwo prokuratorskie przedłużono do 10 kwietnia przyszłego roku, a więc dokładnie do piątej rocznicy katastrofy. Prawdopodobnie zostanie jeszcze przedłużone, mimo że prokuratura zapewne już dawno mogła je umorzyć z tego powodu, że załoga samolotu nie żyje. Teraz słychać, że być może zarzuty postawione zostaną kontrolerom ze Smoleńska, ponieważ nie zamknęli po prostu lotniska, gdy opadła mgła. Ciekawe skądinąd, co by się działo, gdyby zamknęli i uniemożliwili prezydentowi Polski lądowanie? Ot, dramat ludzi na niskich stanowiskach, poddanych ciężkiej politycznej próbie.

Ewentualne postawienie zarzutów kontrolerom rosyjskim i tak nie będzie miało żadnego znaczenia, gdyż nie zostaną osądzeni. Pozostanie więc umorzenie sprawy, oczywiście po kolejnym przedłużeniu śledztwa, bowiem trudno posądzać prokuraturę o tak straceńczą odwagę, aby dokonała tego tuż przed piątą rocznicą. Zwłaszcza że okołosmoleńska atmosfera już gęstnieje, bo czas wyborczy zbliża się szybkimi krokami. Na razie koncentruje się wokół pomników, ale za chwilę pojawi się wrak i wróci wszystko to, co było zarzutem wobec Tuska, Komorowskiego i oczywiście Kopacz (już wiadomo, że nie przeprowadzała sekcji, a więc po co do tej Moskwy jechała?).

Na okoliczność umorzenia dorobek kolejnych konferencji bardzo się przyda. Na razie stanowi amunicję do walki z raportem komisji Millera, co już mało kogo obchodzi, ale za jakiś czas przyda się w wojnie z prokuraturą. I to będzie prawdziwa wojna. Czy prokuratorzy w walce z dorobkiem „akademickim” mają szansę obronić swoje decyzje, zwłaszcza gdy polityczna otoczka zdominowała już wszystko?


W jutrzejszym numerze POLITYKI (i już dziś w wydaniu cyfrowym) – tekst o katastrofie i przebudowie smoleńskiego mitu. Wypróbuj już za złotówkę.

Komentarze: 99

Dodaj komentarz »
  1. świr świrem, ale 4 i pół roku po katastrofie nic nie wiadomo, nikt nie jest winny, wszystko cacy – trochę niewygodnych kwestii podrzucić platfusom tez trzeba, bo to jest skandal, żeby tak to wszystko rozmywać – jak akwarelka na mokrym papierze. to nie jest polityka z twardą odpowiedzialnością za własne czyny tylko wesołe miasteczko – klauna zawsze można przemalować

  2. Do tej pory to raczej prokuratura wygrywała – większość ekspertów grupy parlamentarnej zwijało kramiki dokładnie w czasie, kiedy zmuszeni byli do zeznań pod odpowiedzialnością karną.
    Chyba eksperci nauczyli się na przykładzie profesora Rońdy, który stanął przed wyborem publicznego przyznania się do kłamstwa lub poniesienia odpowiedzialności karnej. Obecnie ich tezy są na tyle mgliste, aby prokuratura nie miała powodów ich przesłuchać. Na takim poziomie zawoalowanej insynuacji nic nie ugrają nawet we własnych szeregach – ich klientela potrzebuje bodźców na poziomie Gazety Polskiej.

  3. Mateusz – jak to nikt nie jest winny? Winni są przede wszystkim obaj bliźniacy: kartofel – bo wysłał Lecha na wycieczkę w ramach wyborczej kampanii prezydenckiej i to prawdopodobnie on kazał Lechowi bez względu na wszystko lądować, a każde dziecko wie że Lech był sterowany przez kartofla. No i któż śmiałby przeciwstawić się rozkazowi prezydenta – „lądować” !

  4. Jedno jest pewne .Była mgła.A jak z nią bywa ,wiem z autopsji ,błąkając się przez 4 godziny po wielkim jeziorze.A p.Antoni ,dopóki nie udowodni ,że to Putin z Tuskiem mgłę nadmuchali ,będzie szukał dowodów do końca świata i jeden dzień dłużej.Wszak już jest świętym ,jako szef sekty ,i ważna osobistość w katolibańskim kraiku.Pytanie tylko ,jak się czują profesorowie uczeln i p,Rońdy ,i czy nie mają kaca z powodu nie przyznania ich kolegom Nobla za twórczy rozwój fizyki ,matematyki ,materiałoznawstwa ,budowy drzew i medycyny w badaniu stanu szarych komórek.

  5. matusz
    A co ty jeszcze chcesz badać i po co?
    Wiadomo było od samego początku, że ZŁAMANE ZOSTALY WSZELKIE PROCEDURY dotyczące tzw. bezpieczeństwa lotu.
    Żaden samolot cywilny pasażerski nie próbowałby lądować w takiej mgle jaka była na tak prymitywnym lotnisku.
    Ten próbował , niestety, z VIP-ami na pokładzie, którym się wydawało, że ich nie dotyczą prawa przyrody, fizyki, a nawet boskie.
    Zastanów się, co tu ma do rzeczy, czy akurat rządziła PO czy PIS? Albo kto bardziej odpowiadał za ten lot, skład pasażerów itp. Kancelaria ówczesnego prezydenta czy premiera?
    Raz jeszcze okazaliśmy naszą polacką durnotę (Polak ląduje na drzwiach od stodoły), co stwierdzam z przykrością jako polska patriotka, ale mocno wobec tzw. polskości zdystansowana.
    Prac kolejnej spec-komisji „od zamachu” niechybnego świra Macierewicza nawet nie usiłuję skomentować.

  6. Polska nauka niby licha jest, ale nie. Potencjał ma wielki. Większy od nauki wszystkich innych krajów łączcie się !
    W innych krajach uprawia się fizykę niutonowską i einsteinowską. W Polsce – katolicką i patriotyczną. W tamtych krajach obowiązuje mechanika wywodząca się z ichniej fizyki. W Polsce obowiązuje mechanika jasnogórska. W owych krajach uprawia się nawigację radiową, w Polsce – duchową. Tam sztuka latania procedurami nudzi, w Polsce Ducha Świętego budzi.
    Krótko mówiąc – ma Polska naturalny monopol naukowy w całej serii nauk podstawowych, ścisłych, technicznych, przyrodniczych oraz – jak słyszymy – muzykologicznych.
    Dzięki śmiałym wizjom naszych uczonych i środkom unijnym możemy wreszcie pchnąć polska naukę na nowe tory i zdystansować zapyziałe i odarte z Ducha Świętego, bo nieustannie weryfikowane badania w Yale, MIT, Princeton, Cambridge, Oxfordzie, Sorbonie.
    Ostatni – dotąd – polscy uczeni, staną się pierwszymi. Jak w Biblii. I o to chodzi.

  7. @mag
    a czy ja coś o „badaniu” napisałem? jak nie cierpię tych koleżków zwichrowanych to tak samo tamtych drugich bezkonturowych dyletantów. jak się biją chuligani nawzajem to jest zawsze dobrze!

  8. Buziaczki dla tekstu J. Paradowskiej, tekst jak zwykle na posterunku i ok. Ale np. 400 milionów Polska musi zwrócić UE, co to jednak obchodzi tekst J. Paradowskiej. Byle tylko bronić władzy, dla obrony ukochanej władzy tekst J. Paradowskiej gotów się zamienić w…

  9. „Ponad 2,8 mln osób żyje w naszym kraju poniżej progu minimum egzystencji, a wskaźnik ten jest najwyższy od pięciu lat. W ubiegłym roku, w porównaniu do 2012 r. wzrósł on o 0,6 proc. i wyniósł 7,4 proc.
    Z kolei ubóstwo ustawowe, mierzone kwotą dochodów uprawniających do wnioskowania o przyznanie środków pieniężnych w ramach pomocy społecznej, wynosi 12,8 proc. Tak wynika z danych przedstawionych przez jednego z posłów w interpelacji nr 26991.”

    To cytat z bieżącego portalu podatnik.info
    To jest prawdziwy problem i takich nam trzeba polityków, którzy chcą i potrafią takie problemy skutecznie rozwiązywać a nie „pianobijców”

  10. @ Marek, 21 października o godz. 13:38 Gwoli ścisłości: drugi z bliźniaków także był kartoflem. Ale i tak Rońda im Binienda!

  11. atalia (21-10- g.14:17)
    Ty też jak zwykle na posterunku, tylko nie wiem tak do końca, czyjego podwórka bronisz i po co.
    Wszystko tłumaczysz „po swojemu”, cholera cię wie, ale najpewniej – wolskiemu, katolickiemu prawdziwemu, pisowskiemu czyli – dopatrując się w wyimaginowanych przeciwnikach – chwalców „ukochanej władzy” jakoby.
    Nawet jeśli ją krytykują , to i tak cię nie zadowoli, bo pewnikiem cóś knują.
    Spróbuj tak po prostemu, bez uprzedzeń z lewa czy prawa spojrzeć na tzw. real, w którym ludzie żyją sobie lepiej lub gorzej, ale mają gdzieś wszelkie ideolo…

  12. Oblicze Polskiej Nauki.
    Jesli Hartman ma wyleciec z UJ za rzekome propagowanie kazirodztwa, panowie Ronda i Witakowski powinni opuscic AGH za tezy godne Lysenki.

  13. Połytruk Paradówska na pierwszej linii ach czegóż to się nie robi, żeby odwrócić uwagę od PO. Ot choćby od kłopotów polskich rolników z zbytem wieprzowiny i owoców wskutek wojenki Tuska i choćby od sprawy o sfałszowaniu list z podpisanami na kandydaturę parlamentarzystów do parlamentu europejskiego nic dziwnego, że Tusk w takim pośpiechu wysłał swoich koleżków. Pani Paradówska milczy dlaczego w końcu złamano prawo no ale ja panią rozumiem w końcu gdyby to zrobił PIS jużby Paradówska ujadałą o złamaniu prawa zagrożeniu dla demokracji. Ale gdy chodzi o zagrodzenie władzy PIS można złamać prawo nieprawdaż. No ale dlaczegóż to Paradówska nie napisze o tzw. pomniku smoleńskim. Jak rodziny związane z PIS występowały z żądaniem pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej Paradówska była jedną z pierwszych która szydziła z żałobników oskarżała ich o granie trupami. No ale jak widać skoro Tusk dał przykład jak trupami walczyć można wykorzystać do walki z PIS zwłoki prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego tak lżonego przez Paradówską nieprawdaż pani Paradówska.

  14. Na następnej konferencji będzie prawykonanie utworu o Smoleńsku, na brzozę z orkiestrą. Dyrygentem będzie oczywiście Macierewicz.

  15. Akademia Górniczo-Hutnicza będzie miała nowy komputer dzięki, któremu bez dalszej zwłoki Senat AGH udowodni, że Donald Tusk zamordował Lecha Kaczyńskiego.

    Nie zaprojektowano jeszcze komputera, który by skutecznie zdiagnozował Antoniego Macierewicza. To że Antoniego Macierewicza uleczyć się nie da, tego nie da się potocznym językiem wyrazić. Ale podejmę próbę: w miarę rozwikływania odpowiedniego zestawu równań będzie lawinowo przybywało krzywych niewiadomych dziś nierówności.

    Krócej: teoria nie dopuszcza do siebie likwidatora WSI, uważając że ebola przy nim to pryszcz.

  16. @ Saurom 21 października o godz. 16:16. Wyjątkowo ordynarny i ponury wpis, żałobniku. Już nie powiem o polszczyźnie. Boga się nie boisz?

  17. jotbe_x
    21 października o godz. 17:40

    Może konkrety?

  18. Szanowna Pani Redaktor,
    Szanowni Państwo,

    Proszę o sprostowanie nieprawdziwej informacji. Prof. Piotr Witakowski od 1 stycznia 2014 nie jest pracownikiem AGH. Jeśli Pan Profesor nadal podaje jako swoje miejsce pracy Akademię Górniczo-Hutniczą, podejmiemy stosowne kroki w tej sprawie.

    Jednocześnie przypominam, iż w sprawie prof. Jacka Rońdy toczy się na AGH postępowanie dyscyplinarne. Pragnę również przypomnieć, iż specjaliści z AGH nigdy nie byli oficjalnie zaangażowani w wyjaśnianie jakiejkolwiek katastrofy lotniczej.

    Z wyrazami szacunku,

    Bartosz Dembiński
    Rzecznik Prasowy AGH

  19. Tusk z Putinem konspirowali juz w 2008 roku na temat aneksji Ukrainy, ale w tym dzialaniu przeszkoda byl Lech Kaczynski. Sikorski o tej konspiracji wczoraj oficjalnie powiedzial, nawet jak twierdzil jest nagranie. Mylse ze za duzo zostalo powiedziane aby teraz odwolywac. Zaslanianie sie dzisiaj na polecenie Tuska krotka pamiecia wyglada calkiem smiesznie. Chcialbym aby sie odniesli do tego ci ktorzy uwazaja z w sprawach sledztwa smolenskiego wszystko jest wyjasnione.
    Nic nie jest wyjasnione dlatego ze w kontekscie nowych faktow o kontaktach Tuska z Putinem katastrofe smolenska nalezy przebadac ponownie ale bez udzialu Tuska jako strony w tej sprawie.

  20. Janina Pardowska: „Nie da się jednak ukryć, że konferencje smoleńskie jakby trochę więdną”.

    Zwiędły w mediach, które uznały że lepiej je przemilczeć, niech się ludzie nie denerwują, bo jeszcze obalą w wyborach rząd najlepszy z możliwych. Poprzednio szybko zwiędły takie afery (i próby ich wyjaśnienia) jak hazardowa, Amber Gold, podsłuchowa i wiele innych. Poza tym Pani red. Paradowska zapewne jest przekonana, że Putin do takiej potworności nie byłby zdolny – czy te jego oczy mogą kłamać? – i dlatego był to zwykły wypadek we mgle. A że samolot rozpadł się na 60 tys. w większości drobnych części, toż przecież pani red. Paradowska nie jest techniczna tylko polonistyczna i wcale nie musi tego rozumieć (zwłaszcza że i nie chce), ale mimo to pisze o tym regularnie.

  21. @Marcin,
    a Ty tam byłeś, miód i wino piłeś, a co widziałeś, tu opowiedziałeś …

  22. Trwa III Konferencja Smoleńska, a w mediach niedźwiedź pogryzł quada

  23. Przeciez wiadomo kto zawinil, ja nie mam watpliwosci;
    ” Pada wyraźnie zdanie, na czyją decyzję załoga czeka:

    8.30:26. Kazana: Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robimy.

    8.31:05. Ktoś w kokpicie: Podchodzic do lądowania [czyli samolot zaczyna się zniżać].

    8.31:45. Ktoś w kokpicie: Tutaj jest pięknie z tej strony.

    8.31:52. Ktoś w kokpicie: Na jakiej wysokości lecimy?

    8.31:56 Inżynier: 1000 m.

    O 8.35:06 stewardesa melduje dowódcy załogi: „Pokład jest gotowy do lądowania”.

    8.35:41. Ktoś w kokpicie: TAK CZY NIE? MY MUSIMY TO LOTNISKO WYBRAĆ, W KOŃCU NA COŚ SIĘ ZDECYDOWAĆ [CHODZI ZAPEWNE O LOTNISKO ZAPASOWE].

    Z PADAJĄCYCH CHWILĘ POTEM SŁÓW MOŻNA WYWNIOSKOWAĆ, ŻE DO KOKPITU WESZŁA JESZCZE JEDNA OSOBA.

    8.36:41. Ktoś w kokpicie: Witam, witam.

    8.36:42. Inżynier: Dzień dobry.

    8.36:57. Dowódca załogi: Witamy.

    8.37:00. II pilot: O k… Zobacz [zapewne komentarz do pogody].

    8.37:56. Ktoś w kokpicie: Wkurzy się, jeśli jeszcze [niezrozumiałe].

    8.39:05. Gen. Błasik tłumaczy komuś: Mechanizacja skrzydła przeznaczona jest do [niezrozumiałe].

    Dwie minuty później rozpoczyna się ostatnia, dramatyczna faza lotu”

  24. Jeśli kogoś ciekawi jak Macierewicz szykuje się do wojny z prokuraturą to ma z pierwszej ręki referat na ten temat:
    https://drive.google.com/file/d/0BwPwbhnBMeraX3BqSmhxOFNocmc/view?pli=1

  25. annaAteistka

    „Przeciez wiadomo kto zawinil, ja nie mam watpliwosci;
    ” Pada wyraźnie zdanie, na czyją decyzję załoga czeka:
    (…)
    O 8.35:06 stewardesa melduje dowódcy załogi: “Pokład jest gotowy do lądowania”.

    8.39:05. Gen. Błasik tłumaczy komuś ….. „.

    Pani Anno Ateistko, dobrze jest wiedziec cokolwiek zanim uderzy się w klawiaturę i wyciągnie wnioski.

    Głos stewardesy, podobnie jak pana Kazany, nagrany jest bardzo dobrze i wyraźnie w każdej z kilku wersji zapisu Cockpit Voice Recorder. Dlaczego wyraźnie? Powód jest prosty i zrozumiały: zgodnie z regulaminem stewardesa weszła do kabiny pilotów i tam złożyła meldunek dowódcy. Z kolei głosy z salonki, gdzie siedzieli generałowie, nagrały się już gorzej lub wręcz źle, ponieważ pomieszczenie to leży bezpośrednio za kabiną pilotów. Ponieważ drzwi do kabiny pilotów były w trakcie lotu otwarte, więc choć niewyraźnie mikrofony zarejestrowały głosy z salonki dla generałów. W kabinie pilotów rozmieszczone były trzy mikrofony – w różnych jej częściach.

  26. @ annaAteistka
    To sie nazywa wiara w religie smolenska. Skrzynek nikt w Polsce nie widzial ale wierzy w ich zapisy. Ciekawe ze ateistka i wierzaca? Podobno ateisci nie wierza w to czego nie dotkan, czego nie zobacza i czego nie uslysza?
    Widac ze dla aetistki Boga nie ma ale zapisy ktorych nigdy nie odczytano w Polsce tylko podano ich niby tresc sa dla ateistki prawda objawiona. Objawiona przez Putina.

  27. Maja
    21 października o godz. 21:27

    Tak się składa, że na stronie Putina jest przemówienie jakie wygłosił więc wizyta się odbyła i za pewne o tym rozmawiano.

  28. Szanowna Pani Redaktor

    Śledztwo dobiega końca, a zebrane materiały mimo tysięcy stron akt, mają tylko jeden wniosek końcowy – winien jest generał B.
    Ostatnia piąta już z kolei analiza zapisu Voice Recordera z kokpitu Tu-154M (zlecona blisko 3 miesiące temu) wykazała to ponad wszelką wątpliwość. Załoga, a konkretnie mjr Grzywna wyczuł alkohol od generała przy jego pierwszej wizycie w kokpicie. Załoga dyskutowała na ten temat tuż po opuszczeniu kokpitu przez B. Zatem i mit o braku alkoholu też upadł Szanowna Pani Redaktor.
    Zatem reszta jałowych dyskusji mija się z celem.

    Pozdrawiam Panią
    MASZ

  29. @ Maja
    Saakaswilli i inni potwierdzaja ze o tym rozmawial Tusek z Putinem. Ja nie musialem tam byc aby o tym wiedziec.
    http://www.fakt.pl/polityka/micheil-saakaszwili-tez-slyszal-o-rozbiorze-ukrainy,artykuly,497635.html

  30. Wypowiedź byłego ministra i mam nadzieję byłego marszałka, przebiła wszystkie sensacje ostatniej dekady. Pan marszałek opowiada „nową” historię konfliktu ukraińskiego. Tym razem nikt nie zakładał podsłuchów. Polityczne gaduły bredzą już nie tylko przy obiedzie, ale sami od siebie. Jeżeli ten skandal rozejdzie się po kościach Obywateli z Platformy, to jesteśmy świadkami dramatu , którego akcja toczy się w Polsce czyli nigdzie.

  31. Wojciech K.Borkowski
    22 października o godz. 7:03

    Nie martw sie za pewne za chwilę Paradówska wyskoczy nam z sensacyjnym odkryciem, że to nie Sikorski był na tej konferencji gdyż w tym czasie był gdzie indziej. To ten perfidny Kaczyński wysłał Hoffmana ucharakteryzowanego na SIkorskiego, żeby mówił to wszystko. Za pewne Żakowski wygłosi tekst, że to przecież była kulturalna żartobliwa rozmowa dwóch mężów stanu. A Szostkiewicz będzie gromił dziennikarzy, że ośmielili się niepokoić Sikorskiego, że zamiast realizować zadanie partii wiodącej huzia na PIS atakują niewinnego jak pupa niemowlęcia Sikorkiego, który przecież jest tak wielkim mężem stanu tyle, że politycy z zachodu nie byli w stanie dostrzec jego wielkości.

  32. I tak właśnie wygląda nasza polityka, zamiast robić coś dla kraju to się tylko po sądach ciągają i pierdołami za nasze pieniądze zajmują.

  33. Chory kraj – ZŁODZIEJ na wolności i dalej kradnie – ciekawe do jakiej sumy dojdą odszkodowania płacone z moich podatków. Jako, ze nikt wśród decydentów się tym nie przejmuje, to rozumiem – swój złodziej – jak to w rodzinie :-(

  34. Temat jak rzeka, miejsce świat!
    Macierewicz jest niezniszczalny i chyba będzie wieczny!
    Wpisuję się z czystej ciekawości – wejdzie – nie wejdzie???

  35. ANA
    Nowy sposób logowania może być przydatny do wyeliminowania trolli.

  36. @NELA
    No weź i przestań. Weszło. A czemu miało nie wejść? Fanfar!!!

  37. anumlik
    Proszę Ciebie jako samorządowca (byłego co prawda), odpowiedz, jak to jest, że nadchodzące wybory samorzadowe można poznac po tym, że ruszaja prace drogowe w gminie. Akurat w moim miescie ma to miejsce.

  38. @andrzej52
    To taka asfaltowa kiełbasa wyborcza. Jej sprzedaż zaczęła się pod koniec pierwszej kadencji samorządowych władz i pod koniec każdej kolejnej wciskana jest wyborcom. Twoje miasto nie jest wyjątkiem. Taki klimat, jak by powiedziała pani komisarz Elżbieta Bieńkowska 😉

  39. anumlik
    22 października o godz. 23:04
    Lex u Passenta skarży się że nie udało mu się i nie może pisać po tej zmianie. Byc może dlatego Nela tak zareagowała

  40. Andrzej52,
    w żadnym przypadku – porządny i szanujący się troll założy kilkanaście nowych kont i będzie działał.

  41. Dwa komentarze mi wywaliło w powietrze, ciekawe czy ta próba się uda

  42. @Kartka nie może się wpisać…
    Nic z tego nie rozumiem… Przecież ja jestem zupełny gamoń komputerowy, a wpisuje się i to skutecznie? Cud, czy jak…?

  43. Apel!
    Jeśli wpadnie tu ktoś od Passenta, to proszę o przekazanie @Cynamonowi, że wałek wciąż leży na półeczce, pod wieszakiem, w przedpokoju.

  44. napisałem odpowiedzi do Saurom
    i tekst znikł a pojawił sie komunikat
    „Przepraszamy, tego artykułu nie można komentować.”
    ciekawostka

  45. Saurom
    22 października o godz. 9:25
    Zauroczony jesteś tym PiS ? co ty widzisz w tej parti w którą przekształcało się PC ( po problemach natury kryminalnej)
    Kowalewski miał syna który był zauroczony PC i na zdrowie mu to nie wyszło – redaktor w wywiadzie „syn pierwszej żony Cliff Pineiro był zamieszany w aferę FOZZ? Pan ponoć go ostrzegał, aby z Porozumieniem Centrum nie współpracował. Tak, jak był w ósmej klasie i był entuzjastą PC, to mówiłem mu: „Uważaj, nie wygłupiaj się. Zupełnie o co innego im chodzi”. Ale on, że nie, że cudownie.
    siedzi teraz za to.

  46. Nela

    Chyba to nie moja wina tylko coś w tym systemie szwankuje.

    Pzdro

  47. anumlik
    Wiem ,że to kielbasa wyborcza, ale czy takich prac nie można wykonywac sukcesywnie przez 4 lata.
    Przed chwila zobaczyłem nie kiełbase, a krupnioki wyborcze, lub mortadelę.
    Przyjechała ekipa pomarańczowych, do dziury , która istnieje od wiosny, nawrzucała masy asfaltopodobnej, i uklackała wszystko łopatami. zrobilem im fotkę.
    Na wiosne bedzie robota jak znalazł.
    A podatki rosna, rosną, rosną. Co roku.

  48. maciek.g
    Zauważyłem, że komentarze nalezy dwukrotnie wklejać.

  49. Test komentarza użytkownika niezalogowanego do serwisu Polityka.

  50. Nela
    Co się stało, że nie chcesz za nic w świecie u Passenta?
    Ja już kiedyś się na niego obraziłam, ale jednak – jak widzisz – wróciłam.
    No, kurde, nie jestem małostkowa i raczej wybaczam to i owo.
    Jak widzisz, udało mi się wreszcie zalogować , co mnie cieszy, bo jestem jednak trochę uzależniona od bywania na politykowych blogach.
    Pozdrawiam

  51. Nela
    Występuje pod swoim dotychczasowym nickiem i nie wpisałam go w poście do ciebie. Pojawiło się jakieś 7m i że mój „komentarz czeka na moderację”. Ale ja to ciągle ja, czyli mag.

  52. @NELA

    Fanfaron zadął w fanfarę
    Werbelek jej zawtórował
    Nela spuściła mu parę
    Biedaczek aż się zdołował

  53. Nela
    Uciekło, bo nie było pod moim stałym nickiem podpisane, słowo do ciebie (jak wreszcie udało mi się zalogować).
    Powtarzam więc pytanie, co się stało, że się całkiem wymiksowałaś od Passenta?
    Czy coś mi umkło, gdy byłam w Brukseli?
    Ja się też kiedyś obraziłam na Niego, ale jednak wróciłam, czego i tobie życzę.

  54. 24 października o godz. 11:25

    Kocham pana panie Sułku!!!

  55. mag!
    Na Passenta się nie obraziłam – nigdy w życiu.
    Zdołowała mnie atmosfera na blogu. Taki klimat mi nie służy.
    Ja nie muszę.

  56. 24 października o godz. 11:56
    Cicho 😉

  57. Nela
    Ty wiesz, że ja naprawdę często myślę o Czesławie? Ilekroć wchodzę na Paradowską.
    Świetny był z niego facet, nie tylko jako pilot.
    Kto jeszcze dziś tak świetnie „umie poloneza wodzić”? Mój boże, coraz ich mniej. Jasne, że zapalę światełko dla niego już niedługo.
    Ech, akurat dziś trafiłam w googlach na nekrolog mojej bliskiej przyjaciólki sprzed lat. Mnóstwo fantastycznych wspomnień z młodości górnej i chmurnej. Potem się nam drogi jakoś rozeszly, ale bez gniewu czy urazy. Ot, życie, po prostu. Po prostu żal.

  58. andrzej52
    24 października o godz. 8:17
    nie, nie trzeba, oni znów czegoś nie dopracowali i stąd kłopoty użytkowników. Jak dopracują będzie wygodniej nizż z tymi bazgrołami

  59. Panowie,

    No to jak, trzeba dwa razy wklejac czy nie trzeba?

  60. Przepraszam to tylko wpis testowy po zastosowaniu nowej procedury rejstracji .Musiałem zmienic nick by przyjęto a… nastepnie po mailowej info , że jestem zarejstrowany prawiadłowo pojawiły sie „stare” identyfikatory .
    Ano zobaczymy -to samo na blogu D.Passenta

  61. Nasza pani wraca do Maciarewicza , niestety niektórzy Blogowicze dalej podzielają te jego nierozumne teorie .
    Zbliża się Nasze święto 1 listopada , czas wspomnień i odwiedzin Bliskich .
    Byłem ostatnie dwa tygodnnie na Sląsku .
    Na cmentarzu przy ulicy Sienkiewicza odwiedziłem grób vicemarszałek Senatu Krystyny Bochenek ofiary kwietnia 2010 )i po drugiej stronie tej cześci ,Grób niezapomnianego aktora Zbyszka Cybulskiego (+ styczeń 1967 dworzec Wroclaw ) Spoczywa w grobie rodzinnym ( ojciec dwa lata wcześniej a Mama żyła długo ) na grobie Głaz a na nim płaskorzeźba jego TWARZY – dotknąłem na pożegnanie . Oczywiście oddałem ukłon Wojciechowi Kilarowi i jego żonie -pomnik na główej alei .
    W drodze na kilkudniowe spotkanie Naszego Rodu w Szczawnicy ,zatrzymalismy na ( koniecznie chciałem być ) w Lopusznej ( droga NOwy Targ – Szczawnica . Tam od roku 2000 spoczywa wielki Polak ks.prof .Józef Tischner-żył 69 lat .Brama tego cmentarza w drewniannej rzeźbie -fundator koło Poloni z Chicago .
    Dołączam sie do miłych wspomnień o Czesławie z Poznania a rodem z Kresów .

  62. Dopisek o Tischnerze .Jego grób to kamienny pałaski nagrobek ale poprzez środek wyniesienia grzbietu gór -takie charakterestyczne w tym regionie .Pomyśleliśmy, oto cały Wielki Tischner .

  63. Wyszlo. Waldemar ma slusznego: pojawiły sie “stare” identyfikatory

  64. No i znów ta moja gamoniowatość internetowa!
    Miała być tylko fotografia nagrobka a wyszło, jak wyszło.

  65. @NELA
    Eee tam. Jak gamoniowatość. Odesłałaś do Wiki z informacją o Tischnerze, gdzie wystarczy kliknąć na zdjęcie gromu, aby cały nagrobek pofałdowany jak masyw górski wszedł w kadr. Niech se ludek pokombinuje.

    Pozdrówka

  66. Errata: Miało być Jaka gamoniowatość? Sam na gamonia wyszedłem. Sorry.

  67. Zdjęcie gromu… Co za gamoń!!!

  68. Sama jesteś grom. W dodatku zarażony krokdylizmem, co jest już plagą tego wodopoju :)

  69. @Waldemarze,
    tym tematem Macierewicza, to nie ma się co dziwić, bo zbliżają się wybory i w obliczu afery taśmowej a ostatnio promulgacyjnej, łapówkowej w MSW czy też sfałszowanych list wyborczych PO w Łodzi, trzeba wyeksponować punkty kompromitujące PiS.
    Dlatego też należy odświeżyć takie tematy jak „partia smoleńska” i wywlec na wierzch tego psychola Macierewicza.

    Przecież Daniel Passent w tej grze też bierze udział bo np. proszę zwrócić uwagę na tekst „Walić jak w bęben”.
    Chodzi o dwuznaczne w swej wymowie związki działaczy PiS ze SKOKami, których wiarygodność leci na pysk.

    Rzecz w tym, by znowu doprowadzić do sytuacji konieczności wyboru „mniejszego zła” przecież a ostatnio, to wydaje się, że jednak największym złem byłoby pozwolić nadal sprawować władzę i politycznie dominować partii politycznej mającej w swej nazwie „obywatelskość” co jest kpiną z tego słowa nie mniejszą jak innej, która przekonuje, że chce mieć coś wspólnego z prawem tudzież sprawiedliwością.

    Pozdrawiam, Nemer

  70. Chcesz mnie utopić?
    Nie umiem pływać i nie toleruję zimnej wody – chyba że w szklance z plasterkiem cytryny, ale nie do zanurzenia! Nie do zanurzena!!!
    Wymyśl inną inwektywę :roll:

  71. My tu sobie śmichy-chichy robimy z dorobku naukowego kolejnych Konferencji Smoleńskich a umyka naszej uwadze, że właśnie na „naszych oczach” i w „naszej przytomności” powstaje nowa dziedzina nauki: nauka smoleńska. Jest to nauka interdyscyplinarna obejmująca m.innymi: fizykę z wszystkimi niemal jej działami, chemię organiczną i nie, biologię z botaniką, meteorologię itd.itp. W wielu swych ustaleniach naukowcy parający się nią dokonują odkryć wywracających na nice wszelką dotychczasową wiedzę w dziedzinach, które obejmuje a my tu sobie……hi,hi,hi – ha,ha,ha.
    Chociaż…. Wszak wiadomo nie od dziś, że najtrudniej o uznanie i docenienie wśród swoich i przez swoich. Cała nadzieja w potomnych.

  72. Lex!
    Cieszę się, że się przedostałeś i piszesz pod starym, dobrym nickiem.

  73. Lex
    A mnie zadziwia jedno a propos „nauki smoleńskiej”
    Szaleńczy wprost upór „badawczy”, by nie przyjmować do wiadomości nader banalnych i oczywistych powodów katastrofy, na którą złożyło się niedotrzymanie wszelkich możliwych procedur lotu w warunkach pogodowych wykluczających bezpieczne lądowanie na prymitywnym na dodatek lotnisku. Nie zdobyłaby się na to załoga żadnego pasażerskiego samolotu rejsowego.
    Czy naprawdę decydenci będący na pokładzie uznali, że to specjalny lot pod osobistą ochroną pambuka?

  74. mag,
    wszak nie od dziś wiadomo, że zdarzają się sytuacje, w których najbardziej oczywiste oczywistości za jasną….. nie mogą się przebić do świadomości. I nie ma szans aby sie przebiły, a w życiu….
    Jak to idzie? Jeśli fakty nie są zgodne z naszymi o nich wyobrażeniami tym gorzej dla faktów.

  75. @ NELA, z godz. 15:41
    Utopić??? Gdzieżbym śmiał. A swoją drogą – uprawianie krokodylizmu, gdy się nie umie pływać, to niezły witz.

    Inwektywę??? Kochana Koleżanko Z Ogólniaka, kto mi tu, na tym blogu, nawrzucał od fanfaronów i gamoni? A?

    Też Panią kocham, pani Sułko!!!

  76. anumlik – 17:39
    Ooo! tym razem to się mylisz. „Fanfaron” to nie był inwektyw, tylko staropolski, małorolny okrzyk w rodzaju; „A ino! Olaboga! Wciórności! Delko!”
    Gamoń zaś jest obustronny. Zaczęłam od siebie. To prosta prawda – jeśli o moje umiejętności chodzi… a w tym drugim przypadku, to przypadek całkiem przypadkowy.

  77. A ino, Nelino, a ino!
    Fanfary Cię nie ominą.
    Gdy zechcesz zagościć
    Nad wodą, wciórności
    Się staną Twą kminą.

    I miną, Nelino, też miną.

  78. Nela
    Poproś pana Sułka, czyli swojego kumpla szkolnego anumlika, by wkleił do Passenta tekst, o którym mi pisałaś.
    On, czyli anumlik nadal tam bywa, więc będzie mu zręczniej niż tobie czy mi.
    Pozdro

  79. proba mikrofonu

  80. Acha, czyli tak jak myslalem . Zloty krzyz zaslugi dla passentowych moderatorow z gwintowane pociagi pod specjalnym nadzorem

  81. Lex (16:07)

    „…nauka smoleńska. Jest to nauka interdyscyplinarna… Wszak wiadomo nie od dziś, że najtrudniej o uznanie i docenienie wśród swoich i przez swoich. Cała nadzieja w potomnych.”

    Wiesz, Lexie. Tak sobie przemysliwuje. Owszem, oszolomstwo smolenskie wyglada tylko na oszolomstwo i na nic innego. Antki-policmajstry. Swiry i nic wiecej. Jednakze, jak pomyslisz o Katyniu. Czy tam nie ma czasem jakiejs analogii?

    Przeciez przez prawie 45 lat PRL-u SOWIECKA zbrodnia katynska byla przypisywana hitlerowcom! Dlaczego tak sie dzialo? A no dlatego, ze hitlerowcy tez zbrodnie odkryli, w 1943 roku. Oni jednakze w owym momencie PRZEGRYWALI juz wojne. Wiec to byla ich ostatnia deska ratunku. Propagandowa. No i nam, Polakom, mus bylo uwierzyc w te zmasowana propagande sowiecka, ze hitlerowcy nalgali jesli o odkrycie grobow w Katyniu chodzilo. Oni odkryli groby przez nich samych wykopane rok pozniej i przypisali to Sowietom. Takie byly prawa wojny. Uwierzyc w nieuwierzalne.

    Plk./Gen.Krasnokutski w Smolensku byl uplasowany, 10 kwietnia 2010 roku, nie bez kozery. Tam wystarczyl zwykly dowodca kontrolerow. Specjalnie wyekpediowanych na ten celebrowany przlot kaczystow. Jesli ktos dotrze do sedna machiawellizmu katastrofy smolenskiej, to dopiero bedzie prawdziwy maladziec. Bo jak narazie, Antki Policmastry i S-ka, oraz ichnie „Konferencje Smolenskie”, to zwyczajne zasranstwo.

    Odkopywac groby, odkokopywac groby, radze wam

  82. No i znowu blog zdycha. Coś ostatnio red. Paradowska nie ma „szczęśliwej ręki”, jeśli tak to można określić do blogowiczów, których jakoś nie rozpala.
    Szkoda, bo kiedyś był to całkiem fajny, żywy blog.

  83. Mag ,
    Napisałem sporo doTwojego komentarza ale ku mojemu zdziwieniu ukazała się info ;
    *Twoj komentarz nie może być publikowany *.(sic)– Kapituluje
    Serdecznie Pozdrawiam

  84. Za długo pisałeś.
    Odśwież stronę i napisz jeszcze raz.

  85. Gajowy M ;
    Masz rację -za długo i za dużo .,jednak pasuje

  86. Blog zdycha bo ludzie mają dość bezustannego logowania się i wysyłania komentarzy w przestrzeń.
    Tak spieprzyć taki dość prosty system….

  87. Nie bardzo rozumiem narzekań na zmiany systemu „blogowania”. Też nie rozumiałem na początku, dlaczego nie miałem szans na umieszczenie komentarza. Było to jednak banalne, nawet dla mnie, choć nie jestem orłem z informatyki. Zaskoczyło mnie tylko jedno, tzn., że na każdym blogu Polityki trzeba było się zalogować oddzielnie. Pewnie jest to uzasadnione, choć można było przenieść jedno logowanie do wszystkich blogów Polityki.
    Brak ciapci jest dla mnie ogromnym ułatwieniem. Fakt, że praktycznie przestałem pisać komentarzy nie ma żadnego związku z nowym systemem, który jest najlepszym z wszystkich stosowanych uprzednio. Po prostu albo mnie nie interesuje wpis, albo „towarzystwo”, które się rozpleniło na tych blogach.

  88. Orteq
    26 października o godz. 8:08

    Żona prof. Wiesława Biniendy, jednego z głównych ekspertów posła Antoniego Macierewicza (PiS), została wiceprezeską Kongresu Polonii Amerykańskiej. Maria Szonert-Binienda – tak jak jej mąż – upowszechnia tezę o zamachu w Smoleńsku. – W ogóle nie wyobrażam sobie współpracy polskiej ambasady i konsulatu z taką osobą jak pani Binienda – komentuje w rozmowie z Onetem senator Barbara Borys-Damięcka (PO).
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/awans-marii-szonert-biniendy-to-jest-po-prostu-przerazajace/jfmmk
    =================

    Masz, żeby ci się nie nudziło……..

    Czym się kierują ludzie, wybierając smoleńskie wdowy do Sejmu, czy tą panią na szefa, tego nie jestem w stanie pojąć.
    Na pewno nie kwalifikacjami.

  89. Wiesiu,
    może wybierają te „wdowy smoleńskie” na zasadzie, „gdzieś już słyszałem to nazwisko…” tak samo jak fascynują się tymi celebrytami, co to żyją z tego, że są celebrytami ( obojętnie co to znaczy!).

  90. mag
    26 października o godz. 18:17
    szanowna Mag, po prostu w Polityce wystąpiła inflacja blogów.

  91. Zdaniem prokuratury

    Według prokuratury był on jedynie „osobą pełniącą funkcję publiczną”, a komisja weryfikacyjna nie była instytucją państwową, której szef podlega odpowiedzialności. Uznano też, że raport nie jest dokumentem, do którego odnosi się przestępstwo poświadczenia nieprawdy, bo nie może ono dotyczyć dokumentu „analityczno-ocennego”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16890093,Sad_Najwyzszy_odmowil_odpowiedzi__co_do_statusu_szefa.html#BoxWiadTxt
    ==============

    Czyli, według SN nie chcącego zająć stanowiska, walkowerem wygrał Macierewicz.

    Pan Macierewicz wykonywał funkcję hobbystycznie, bez wynagrodzenia, drukował raport za własne pieniądze, jego utajnienie było dżentelmeńską umową, a odszkodowania z kasy MON nie powinny mieć miejsca……

  92. wiesiek59
    30 października o godz. 19:12
    Te wypowiedzi SN to konformizm. Oni po prostu boja się, że PIS może dojść do władzy i nie chcą mieć kłopotów.

  93. wiesiek59 2 listopada o godz. 15:56 pisze na innym blogu: Naiwny ten Gorbaczow…

    @Wieśku59,
    zgadzam się, no pewno że naiwny, pierestrojek mu się zachciało i zapoczątkował rozpad rosyjskiego imperium zwanego ZSRR. Teraz tak samo naiwni są ci, którym marzy się Rosja jelcynowska z czasów, gdy jednemu takiemu alkoholikowi z zeżartym przez tę używkę mózgiem doradzał w sprawach makroekonomicznych niejaki Dżek “Vncent” Rostowski, któremu nie udało się zostać posłem do PE ponieważ niesprawiedliwie ocenił go elektorat z Bydgoszczu.
    Pozdrawiam.
    Twój komentarz czeka na moderację. (znaczy tam gdzie to napisałem 😉 )

css.php