O autorce

Janina Paradowska
Komentatorka życia politycznego, absolwentka polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, pracę dziennikarską zaczynała jako depeszowiec i pracownik działu miejskiego w popołudniówce „Kurier Polski”, piśmie  Stronnictwa Demokratycznego, gdzie doszła do stanowiska publicysty, z krótką przerwą na pracę w tygodniku „Przyjaciółka”.

Potem, od 1982 r. w „Życiu Warszawy”, między  innymi jako kierownik działu politycznego w 1990 r, wcześniej w dziale nauki i oświaty. Tematyką polityczną zajmuje się od 1989 r. 

W „Polityce” od 1991 r. Laureatka wielu nagród dziennikarskich, m. in.  Fundacji Pruszyńskich, nagrody im. Adolfa Bocheńskiego, fundacji im. Andrzeja Urbańczyka, Dziennikarz Roku 2002 w plebiscycie miesięcznika „Press”. Od lat wygrywa rankingi czytelników na najpopularniejszego autora „Polityki”.

W poniedziałki prowadzi Poranek w Radiu TOK FM. Inicjatorka Salonów „Polityki” w Krakowie, obecnie raz w miesiącu prowadzi taki salon w Piwnicy Pod Baranami, poprzednio przez 4 lata w Klubie pod Jaszczurami, gdzie gościli wszyscy najważniejsi polscy politycy, ale także biznesmeni, ludzie kultury i mediów.

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. Szanowna Pani redaktor! Proszę darować, że ja , tylko inżynier (A był to synonim półinteligenta w czasach mojego wzrastania), pozwalam sobie zgłosić … pretensję, żal(?) z powodu użycia przez Panią już w drugim zdaniu w swym liście do pana Seremeta zwrotu: „Ale ponieważ prokuratura… ” i td. Oczekiwał bym od Pani analizy (pewno to nudne?) uzytego zwrotu. Nie dość że ale na poczatku zdania… to jeszcze to nieszczęsne „ponieważ”. Ja nie zaliczyłem t. zw „powszechniaka”. Wtedy była okupacja, „nastuplienije” początki budowy ustroju sprawiedliwosci społecznej…. etc.Wykształcenie podstawowe mam … z domu i trochę z „lasu. Nie mam za sobą polonistyki, ale dławiło mnie zawsze rozpoczynanie zdania przez KTT od wyrazu „ponieważ”. Poprzedzenie zaś tego wyrazu przez „ale”… to juz dwa grzyby w barszcz!!!! Jednocześnie chciał bym wyrazic Pani swoje uznanie za niezwykle trafne i w.g mnie obiektywne oceny wielu wydarzeń w naszym kraju, za które jestem Pani wdzięczny. Trafiają w mój sposób rozumienia wielu kwestii, choc nie zawsze potrafię tak przejrzyście sformułować. Z pełną satysfakcją śledzę Pani komentarze w „:Polityce”, jak i „Superstacji.” Ukłony. Maciej Piątkowski. Korytniki.

  2. Szanowna Pani.
    Od zawsze czytam Politykę a zwłaszcza Pani artykuły. W ostatniej Polityce artykuł o pracy prokuratury jest szczególny. Ujawnia jakość pracy tego organu. Należy to piętnować i pokazywać. Pokazywać jakie są koszty takiej pracy. Nikt tych ludzi nie rozlicza z kosztów, które obciążąją podatnika. Nikt nie ponosi odpowiedzialności za niefrasobliwość w tej pracy. Proszę śledzić jak skończy się sprawa generała Czępińskiego. Wyglada mi z daleka na wielkie „harcerstwo” w wykonaniu prokuratury.
    Pozdrawiam JE

  3. Wielce szanowna Pani Redaktor, proszę uniżenie o nieranienie mojego serca (i poczucia poprawności językowej) koszmarnym błędem językowym, który popełnia Pani „masowo”. Używa Pani, choćby w programie „Rozmowy Paradowskiej”, nieustannie i uparcie, kilka(naście) razy w każdym programie formy „dlatego, bo”. Tyle lat…
    Proszę wziąć pod uwagę, że słucha się nie tylko tego, co ulubieni(!) dziennikarze mówią, ale też JAK mówią.
    Serdecznie bardzo
    Włodzmierz Bialik

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowna Pani,
    Czytam i ogladam Pania regularnie i z duzym podziwem.Zycze wszystkiego dobrego w Nowym . Kiedys wspomniala Pani(chyba w Wyborczej), ze od stanu wojennego nie zasnelaby pani bez srodkow nassennych. Jesli to nie byla tylko literacka fikcja,prosze Pania o nazwe tego specyfiku,bo bardzo bardzo cierpie z powodu bezssennosci,a lekarze demonizuja te srodki. Mieszkam od lat w Niemczech,nic mi nie pomaga,ani srodki antydepresyjne, ani wyciszajace. Pewnie to naiwne,ale bardzo licze na Pani odpowiedz. Serdecznie pozdrawiam i goraco prosze. Z powazaniem. Marta Jedrowska

  6. Szanowna Pani Redaktor!
    Wiekopomne dzieło Pan Profesora Kieniewicz o Powstaniu Styczniowym zostało wznowione w 2009 r. i jest dostępne w księgarniach.
    http://www.odk.pl/powstanie-styczniowe,8218.html/

    Z wyrazami szacunku
    Marcin Piotrowski

  7. Ja mam tylko jedną prośbę niech Pani zacznie być obiektywną dziennikarką,co się z panią stało od kilku lat zmienił się Pani warsztat

  8. Pani Janino ! Zdrowia i codziennie Dobrego Humoru z okazji Pani Urodzin. Urodziłam się dzień póżniej i miałam nazywać się Konstytucja .Pozdrawiam serdecznie Iwona

  9. Wczoraj, podczas spotkania na Akademii Krakowskiej, miałam przyjemność po raz pierwszy posłuchać Pani Redaktor. Wspaniała i czarująca kobieta. Bardzo życzyłabym sobie, aby wszyscy studenci dziennikarstwa mogli uczyć się od TAKIEJ POSTACI swojego zawodu. Może wtedy absolwenci byli by prawdziwymi dziennikarzami, a nie szarańczami żądnymi sensacyjnych newsów, nie opiniowali by opinii, a tworzyli by prawdziwe i rzeczowe newsy.

  10. pani Janino

    proszę działać w sprawie S7 Z KRAKOWA DO JĘDRZEJOWA
    http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,15740709,S7_dla_Malopolski__Nie_ma__bo_nie_lubia_nas_w_Warszawie_.html#LokKrakTxt

    rezygnują z budowy

    pozdrawiam

  11. Dziękuję Pani za dobrą publicystyczną robotę.
    Czy nie zechciałaby Pani zaprosić do rozmowy prof. Zbigniewa Brzezińskiego?
    Czekam z nadzieją.

  12. Szanowna Pani Redaktor,

    proszę wybaczyć tę formę kontaktu, ale nigdzie nie byłem w stanie znaleźć Pani adresu mailowego/tudzież innej formy kontaktu do Pani.
    Jako Pani stały słuchacz i czytelnik z uwagą przeczytałem Pani artykuł pt. Maratończyk zamieszczony w ostatnim numerze Polityki (nadmienię, byłem nim osobiście zainteresowany). Z przykrością muszę stwierdzić, że w co najmniej dwóch miejscach mijał się z rzeczywistością:

    1. KWW My-Poznaniacy w żaden sposób nie miał korzeni anarchistycznych, lecz prędzej mieszczańskie. Jako jedyny miał prawie 100-stronnicowy program wyborczy dla Poznania, który propagował idee szeroko pojętego zrównoważonego rozwoju i silnego samorządu.
    2. Ruchy miejskie w Poznaniu nie straciły na znaczeniu – ostatnie sondaże pokazują, że ich komitet uzyska co najmniej paręnaście procent, a kandydat na prezydenta plasuje się na drugim miejscu po Ryszardzie Grobelnym.

    Dlaczego postanowiłem do Pani Redaktor napisać? W ostatnich wyborach KWW My Poznaniacy zderzył się z barierą medialną na poziomie ogólnopolskim (w mniejszym stopniu również na poziomie lokalnym). Przykładowo: przeprowadzane sondaże najpierw komitetu nie uwzględniały, a potem w ostatnim sondażu przed wyborami dawały mu ok. 2% (uzyskał 10%). To ta bariera medialna pomaga prezydentowi Grobelnemu być maratończykiem – nie jego zasługi. Z przyjemnością wyjaśnię Pani Redaktor nasz punkt widzenia bardziej szczegółowo w formie mailowej/telefonicznej, jeśli będzie Pani Redaktor nim zainteresowana (jestem stale dostępny pod adresem, który podałem zamieszczając niniejszy komentarz).

    Z wyrazami szacunku,

    Edgar Drozdowski

  13. Pani Janino,
    sluchalem dzisiaj (28.07.14) Pani wywiadu z Janem Krzysztofem Bieleckim. Rozbolaly mnie zeby. Jak to mozliwe, ze znany polityk i manager nie potrafi w ogole mowic publicznie. Prosze poruszyc temat szlifowania swoich „umiejetnosci miekkich” (m.in. prowadzenia rozmowy) przez politykow. Takie braki powoduja, ze nie docieraja z przekazem do przyslowiowego Kowalskiego. Niezaleznie od bolu zebow, ktory powoduja!

  14. Witam serdecznie Pani Janino,uwielbiam Panią słuchać w Tok FM podczas poranka który Pani prowadzi, nie zawsze zgadzam się z opiniami przez Panią głoszonymi ale szanuje je. Pisze tutaj z drobnym żalem, zaprasza Pani do programu Pana Kraśko, który pięknie się wypowiada, wzniośle na każdy temat, a jest zwykłą mentalną-moralną prostytutką, na śmierci Pani Przybylskiej nie wiem co chciał osiągnąć, oprócz zaproszenia chirurga do studia który operował tą biedną kobietę mógł jeszcze pokazać jej dokumentacje medyczną, albo zdjęcia z chwili kiedy umierała… Czy są granice dobrego smaku w tym kraju ? Ja nie oglądałem tego żenującego zachowania w celu uzyskania oglądalności i zarabiania w ten sposób pieniędzy. Dobrze, że TVP upadnie finansowo, ponieważ już dawno sięgnęli dna. Jeżeli kogoś obraziłem przepraszam z góry. Pozdrawiam Łukasz Miłkowski

css.php