Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

4.10.2006
środa

Kazimierz Troskliwy

4 października 2006, środa,

Pełniący obowiązki prezydenta Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz podgrzewa polityczną atmosferę; apeluje do Platformy Obywatelskiej, by nie organizowała niebieskiego marszu w sobotę w stolicy. Podobno apeluje też do LPR, co wydaje się zajęciem zbędnym, wszak wystarczy Giertychowi powiedzieć, bo to przecież podwładny premiera.

Kazimierz Troskliwy ma podobno sygnały, że do marszu chcą przyłączyć się elementy skrajne. Ciekawe, kto te sygnały wysłał? Może są tylko wytworem politycznej fantazji? A może po prostu p.o. prezydenta nie radzi sobie w  nowej roli i nie jest w stanie zadbać o porządek w Warszawie? Ma przecież spore możliwości działania, może porozumieć się z policją i elementów skrajnych nie dopuścić.

Jeżeli policja jest tak operatywna, że już od kilku dni wypytuje działaczy PO i firmy przewozowe w terenie (ciekawe, że nie wypytuje tych z LPR i PiS, a poseł Kurski publicznie wzywał do zgromadzenia i to już po apelu p.o prezydenta), to może rozpoznać wcześniej także te elementy skrajne i je powstrzymać przed zakłóceniem marszu. Powinna zresztą już je rozpoznać skoro przechwyciła „sygnały”.

Dotychczas zresztą policja była bardzo tolerancyjna. Górników nigdy wcześniej o takie sprawy nie wypytywano, dopiero pod Warszawą zatrzymywano autobusy, by sprawdzić ile narzędzi do „pokojowej” demonstracji wiozą, choć zawsze spodziewano się awantur i zawsze awantury były. Nagle Platforma zdetonowała podobno taki wybuch oburzenia, taką wojnę, że uruchomiła „elementy skrajne”, co niesłychanie zaniepokoiło p. o. Prezydenta. Kazimierz Marcinkiewicz raczy żartować, albo po prostu brakuje mu już pomysłów na kampanię wyborczą. Gdy czytam ile już obiecał na kolejnych przedwyborczych spotkaniach, to aż strach w stolicy mieszkać, bo to miasto będzie musiało zbankrutować. Chyba, że będzie tak jak zwykle, czyli obietnice nie zostaną spełnione. Wcześniejsze, składane jeszcze z pozycji premiera takimi właśnie pozostały, na przykład zmiana zasad waloryzacji rent i emerytur, dodatki senioralne. Nie zostały zrealizowane. Dodam, że na szczęście.

P.o prezydenta stolicą jakoś mało się zajmuje, co jest zrozumiałe, bo prowadzi kampanię wyborczą. Może jednak znajdzie wolną chwilę i przeznaczy ją nie na straszenie demonstrantów, ale po prostu na takie logistyczne przygotowanie zabezpieczenia manifestacji, że w mieście będzie spokój. Po raz pierwszy od lat mamy bowiem do czynienia z taką sytuacją, że to władze podgrzewają nastroje i próbują w ten sposób nie dopuścić do skorzystania przez ugrupowania polityczne ( głównie chodzi o opozycyjną PO) z elementarnego prawa do demonstrowania własnych poglądów, innych niż ma rząd. To jest bardzo niebezpieczny precedens. Przynajmniej w III RP. Widocznie w upadającej IV ma być inaczej. Wolno będzie tylko wiecować za rządem i to na terenie zakładów pracy, co też się po 1989 r. nie zdarzało, bo organizacje partyjne wyprowadzono przecież z zakładów pracy. Żeby nie było jak w PRL.

Widzę, że na blogu duża dyskusja o A. Macierewiczu. Waldemarze brawo za wpis, że jedynym wiarygodnym dokumentem Macierewicza jest jego akt urodzenia (może być skrócony). Ciekawe, że główne wydania wczorajszych telewizyjnych dzienników pominęły informację, że zarówno Macierewicz jak i Witold Marczuk zostali negatywnie zaopiniowani przez komisję d. s. służb specjalnych na stanowiska szefów kontrwywiadu i wywiadu wojskowego.

Jeszcze ciekawsze jest być może to, że komisja w ogóle odmówiła rozpatrywania kandydata na stanowisko zastępcy szefa wywiadu wojskowego. Zaproponowano na nie dyrektora gospodarstwa pomocniczego w stołecznym Ratuszu, czyli człowieka od zaopatrzenia Ratusza w wodę mineralną, kwiaty artykuły biurowe (tak sobie przynajmniej taką funkcję wyobrażam). Komisja nie mogła uzyskać żadnych informacji czy coś wie o wojsku o wywiadzie nie wspominając, czy zna przynajmniej jeden język obcy i kto to w ogóle jest. Ważne, że jest z Ratusza tej kuźni kadr IV RP. Mnie jednak najbardziej ciekawi to, co robi minister obrony narodowej, który będzie ponosił odpowiedzialność konstytucyjną za ten cały bałagan i niekompetencję.

Cała sprawa likwidacji WSI pokazuje jeszcze jeden problem – zupełną fikcję parlamentarnego nadzoru nad służbami. Jeżeli komisja nie może uzyskać żadnych informacji od likwidatora, to może powinna demonstracyjnie podać się do dymisji, zażądać interwencji od marszałka Sejmu, przynajmniej po to, by wykonać jakiś gest. W polityce gesty też się liczą. 

Mt7 pyta o powody ataku na Balcerowicza, skoro on i tak odchodzi. Myślę, że jeden powód, to chęć przejęcia haseł Leppera i jego wyborców (już o tym pisałam), po drugie konsekwentne niszczenie niezależnego autorytetu, co wpisuje się w cała kampanię niszczenia autorytetów, po trzecie, wielka i nigdy nie zaspokojona konieczność kreowania przez PiS nowych wrogów.

Bernardzie, ja zrozumiałam uszczypliwe, może przewrotne intencje twego wpisu, ale przepraszam pogubiłam się w pytaniach. Z łaski swojej, przypomnij, chyba że znów chodzi o TW, to nie przypominaj.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 66

Dodaj komentarz »
  1. Tak z ciekawości zapytam… Czytuje Pani blogi innych publicystów (dziennikarzy) zajmujących się polityką?

  2. Droga Pani Janino, Bardzo celna diagnoza, ze „to władze podgrzewają nastroje”. Ale ja bym ja jeszcze rozwinal. Otoz podgrzewaja i krzycza, ze to media podnosza temperature. To oczywiscie dzialanie na zasadzie : „Lapaj zlodzieja !!” Smutne, ze az 20 proc. Polakow daje sie na takie chwyty nabrac. Moze rzeczywiscie narod jest ciemny, jak twierdzi posel Jacek Kurski. Jakos jednak nie moge nawet w „tym temacie” przyznac temu panu racji.

  3. Cichutko chciałbym zauważyć, że nic tak naprawdę sie nie dzieje. Jest jakeśmy prorokowali. PiS wyciąga kolejne króliczki z cylindra (ale że są magiczne, to i szybko znikaja w niebycie). Cała opozycja niemożnościa się wykazuje – a już dzisiejszy pomysł PSL to ewidentna gra na przeczekanie, gdyż chyba nikt któremu pozostały ze 3 komórki w mózgu nie wierzy w szansę porozumienia PO z PiS-em.
    Macierewicz, Subotic, a nawet nasz ulubiony komik Kurski, to tylko drobne elemenciki mające szum wprowadzić. Poza wszystkim uważam, że „sprawa Macierewicza” to raczej domena nauk medycznych a konkretnie psychiatrii.Tak czy siak to dalej PiS jest rozgrywającym, a opozycyjne oraz medialne bidaki miotają się od ściany do ściany usiłując odpowiedzieć na kolejne zgrywki (obliczone zresztą na krótki czas). Wiem, że mnie nikt nie posłucha, ale mam wrażenie, że bojkot wszelakich polityków w mediach szybciej przywróciłby jako taką stabilizację, a i przyspieszył wybory, których najmniej chce PiS jak już od tygodnia mówię.
    Aha, a czy to, że Sejm utracił kontrolę na działaniami rządu (vide Komisja d/s słuzb specjalnych) nie jest przypadkiem wbrew konstytucji?
    Pani Janino – gratulacje za „Teraz My” a w szczególności za piekielnie złośliwe wtrącenia czynione z pokerową miną 🙂
    I jeszcze słówko do Bernarda – czy ty może pracy nie masz, że tyle czasu poświęcasz na pierdoły?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Apropo negatywnej oceny pana Maciarewicza przez komisję, to przeczytałam wypowiedź ‚pisowskiego’ członka tej komisji, który oznajmił, że Maciarewicz nie został zaopiniowany pozytywnie, co wcale nie oznacza, że został zaopiniowany negatywnie. Przepraszam najmocniej, ale, trudno, pochwalę się że mam wyższe wykształcenie i mimo to nie rozumiem! To teraz komisja bedzie tak długo głosowała, aż w końcu w 275 głosowaniu Maciarewicz zostanie pozytywnie zaopiniowany?

    Dzisiaj miałam pierwsze zajecia ze studentami prawa, I roku. Standardowe pytanie dlaczego wybrali właśnie taki kierunek studiów i odpowiedź, która mnie w sumie zasmuciła. Młody czlowiek odpowiedział, że wybrał prawo, bo interesował sie polityką, ale odkąd władzę objęła obecna partia rządzaca, przestał. Czy trzeba pytać dlaczego?

    Pani Janino. Wczoraj była Pani gościem w programie Teraz My, zaraz po Pani był Jacek Kurski. Ciekawi mnie czy Pani widziała jego wystąpienie? Mam propozycję, może Państwo dziennikarze podjelibyście wspólną inicjatywę niezapraszania tego Pana do swoich programów, bo to wstyd dla Narodu, że ktoś taki jest tego Narodu reprezentantem. Chyba nawet większy niż obecność niektórych posłow Samoobrony w obecnym parlamencie.
    Pozdrawiam serdecznie i bardzo się cieszę, że mogę częściej Panią czytać 🙂

  6. DM, masz na mysli blog red. Chraboty?

    http://wirtualnemedia.pl/blog/index.php?/authors/5-Boguslaw-Chrabota/archives/407-Kurewstwo-medialne.-Casus-Subotic.html

    ( pani Janino, coraz dluzsze te pani skroty, czy mi sie wydaje?)

    Kaska

  7. Lubię te klimaty lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Naród z Partią. Program Partii programem Narodu. Pomożecie? Pomożemy. Byśmy spróbowali nie pomóc. Najlepsze, że ratunek Stoczni Gdańskiej jest niezgodny z zasadami dotowania przemysłu. Skończy się to chryją w Brukseli, bo Ministerstwo Gospodarki nie potrafi uzasadnić pomocy państwowej dla stoczni. Będzie się działo, a my za to zapłacimy, tak jak zapłacimy Eureko za PZU. No ale rząd sam się wyżywi – z naszych podatków. Jedno co przeraża – zwolennicy PiS gotowi zagonić wszystkich i siebie do cel, byle udowodnić swoje racje, jedyne racje, święte racje, jakie by nie były, byle w kolorze racji miłościwie nam panującego premiera.

  8. I Pani twierdzi ze ukladu nie ma a wypisuje Pani cala wielka argumentacje ze jednak jest uklad – PiSu i debili ktorzy na niego glosowali. latwiej taki uklad wmowic niz wytlumaczyc sie z prawdziwego.
    Poza tym gratuluje wziecia udzialu we wczorajszej farsie – TKM. Zdecydownie latwiej kozystac z takich zaproszen gdzie jest pani pewna ze beda lizac pania po podeszfach niz od dziennikarzy ktorzy moga zadac sobie troche trudu i zadac niewygodne pytanie.

  9. Bardzo się cieszę, że trafiłam na Pani blog. Bardzo lubię Pani wypowiedzi i muszę przyznać, że zawsze werbalizuje Pani poglądy, którymi ja chciałabym sie podzielić czyli innymy słowy:”z ust mi Pani wyjmuje słowa”. Mieszkam obecnie za granicą, ale obserwuję to,co dzieje się w kraju i jestem zszokowana. Dla mnie najtragiczniejsze jest nie to, że PIS walczy ze wszystkim i ze wszystkimi, ale to, że ci ludzie są tak chorzy na władzę, że sami uwierzyli w tę swoją niebezpieczną i destrukcyjną ideologię (wystarczy posłuchać Kuchcińskiego, Gosiewskiego..). I chociaz nie jestem osobą bardzo młodą, to dopiero teraz zauważam zależność pomiędzy charakterem i sposobem postępowania i myślenia takich ludzi jak członkowie i wielbiciele PiSu a polską historią. Jesteśmy obecnie skłóceni ze wszystkimi dookoła (Niemcy, Rosja..) i sami ze sobą. Koszmar. Pozdrawiam.

  10. „człowieka od zaopatrzenia Ratusza w wodę mineralną, kwiaty artykuły biurowe”

    To mniej więcej ten sam zakres obowiązków co miała Hiena Gronkowiec Waldz w Europejskim Banku Rozwoju.

  11. >Kazimierz Troskliwy ma podobno sygnały, że do marszu chcą >przyłączyć się elementy skrajne
    Proszę zwrócić uwagę, iż jest to ten sam rodzaj argumentacji, który stosował poprzednik Kazimierza Marcinkiewicza, a także jego partyjni koledzy chcąc niedopuścić do manifestacji, których racji PiS nie podzielał (vide: Parady Równości w Warszawie i gdzie indziej).
    Rozumowanie mniej więcej jest takie: „my naprawdę nie mamy nic przeciw wam – ale uważamy, że manifestacja wasza nie powinna się odbyć, bo może wam się coś stać, nie z naszej strony, oczywiście, ale mogą przyjśc jakieś elementy skrajne, z którymi oczywiście nie mamy nic wspólnego; to dla waszego dobra, zrozumcie.” To już nie jest nawet paternalizm, to zwykła indolencja władzy …

  12. Pani Janino
    Mnie specjalnie nie dziwią apele komisarza Marcinkiewicza,bo studiowałem na początku lat 80-tych w dużym ośrodku uniwersyteckim i ilekroć dym się szykował na ulicach to komisarze apelowali,ostrzegali i grozili. Potem komisarze dodawali ognia demonstracjom no i były gonitwy z zomo w kłębach gazu.Miłe i podniecające czasy burzy i naporu.Teraz jestem już stary i leniwy-ewentualne gonitwy pozostawiam młodzieży-i patrzę ze swego pustkowia z pewnym niedowierzaniem na ten cały cyrk. Męczy mnie od kilku dni jedno pytanie:Czy te całe wsi były organizacją przestępczą?Czy bycie oficerem wsi jest powodem do wstydu i strachu?Co jest kompromitującego w byciu oficerem wsi?Wydawało mi się dotąd,że ta armia wraz ze swymi służbami, uczestniczy w NATO od kilkunastu lat,że podlega jako część NATO międzynarodowej kontroli.Wydawało mi się również iż kontrola ta jest daleko bardziej profesjonalna i szczegółowa niż przysłowiowe polskie niechlujstwo.Nie słyszałem jak dotąd żadnej krytyki ze strony naszych atlantyckich sojuszników pod adresem tych służb. Widać więc realizowały dobrze politykę sojuszu atlantyckiego a głównie USA.W czym więc problem?Na koniec jeszcze jedno pytanie:dlaczego oficer wsi nie może pisać do gazet albo pyszczyć w TV?Ryby może łowić, grzyby zbierać a pisać nie może.Przeczytałem kilka książek napisanych przez oficerów służb specjalnych. Nikt im za to w Wlk.Brytanii,USA lub Francji łbów nie obrywał.Być może moje pytania i wątpliwości są naiwne ale brak mi doświadczeń z armią-wiele lat się przed tą wątpliwą przyjemnością dekowałem.
    Pozdrawiam

  13. Witam
    Od jakiegos czasu sledze opinie publikowane na tym blogu. I jestem pod wrazeniem. Duzym. Poziom dyskusji jest super. Komentatorzy za i przeciw walcza na argumenty, a nie na slowa. SUPER !!!
    Mam tylko problem z Bernardem. Choc czytam kazda z jego opinii, nie zgadzam sie z wieloma podstawowymi zalozonymi przez niego tezami.
    Osobiscie uwazam ze PRL byl panstwem (moja ojczyzna) a nie republika radziecka. PRL prowadzil polityke zagraniczna, gospodarcza na wlasny rachunek (Bernard – wiem ze byl zalezny od ZSRR OK …). Cokolwiek mowic, PRL byl uznawany przez caly swiat (wraz z ONZ, USA, UK etc. …) za osobny, „niezalezny” kraj. To ze my (jego obywatele) mielismy (lub mamy teraz) inna opinie nic nikogo nie obchodzilo. Jako panstwo bralismy pozyczki, podpisywali umowy miedzynarodowe. Jako obywatele tego panstwa mielismy dowody osobiste i przysiege wojskowa na wiernosc sojuszniczej ZSRR…. Jedna z cech tej „niezaleznosci”, czy tez wzglednie pojetej „suwerennosci” bylo posiadanie wlasnych sluzb specjalnych – WSI, SB, wlasnego wojska, czy wlasnej milicji, etc. I teraz rodzi sie pytanie – czy obywatele tego panstwa, Ci ktorzy wybrali jako swoj zawod sluzbe temu panstwu – pracownicy WSI, zolnierze, agenci wywiadu etc. to zdrajcy czy tez patrioci. Czy wstapili na sluzbe tylko dla pieniedzy, zaszczytow, pozycji (jak uwaza kierownictwo IV RP), czy tez zrobili to aby sluzyc Polsce (gdyz rozumieli ze Polska jest tylko jedna, a nazwa nic sie nie liczy). Bernard, jednym z podstawowych aksjomatow prawa i panstwa prawnego jest zalozenie NIEWINNOSCI kazdego podejrzanego… Tymczasem podstawowa teza IV RP jest to ze wszyscy sa winni, chyba ze udowodnia inaczej…. W tym momencie nie mozna zapomniec o przykladzie plk. Kuklinskiego. Wg mnie przykrym i zalosnym przykladzie zdrady oficera zawodowego, z ktorego pozniej zrobiono bohatera. Wiesz Bernard, w PRL ludzie mieli do wyboru 3 drogi. Po pierwsze mogli zyc wlasnym, ciezkim zyciem, z troskami, bieda, ale i z zachowanym poczuciem wlasnego ja (honoru, odpowiedzialnosci …), po drugie mogli sie sprzedac zapisujac sie do PZPR w zamian za stanowisko kierownicze, lepsza pensji lub tym podobne, po trzecie mogli wstapic na sluzbe tego panstwa (wojsko, wywiad itp) i sluzac mu pozostac dalej uczciwym czlowiekiem. Wiesz Bernard, zacytuje tu tekst przysiegi LWP, tej obowiazujacej od 1943 do 1989 roku: „Składam uroczystą przysięgę ziemi polskiej, broczącej we krwi, narodowi polskiemu, umęczonemu w niemieckim jarzmie, że nie skalam imienia Polaka, że wiernie będę służył Ojczyźnie. Przysięgam ziemi polskiej i narodowi polskiemu rzetelnie pełnić obowiązki żołnierza w obozie, w pochodzie, w boju, w każdej chwili i na każdym miejscu, strzec wojskowej tajemnicy, wypełniać wiernie rozkazy oficerów i dowódców. Przysięgam dochować wierności sojuszniczej Związkowi Radzieckiemu, który dał mi do ręki broń do walki z wspólnym wrogiem, przysięgam dochować braterstwa broni sojuszniczej Czerwonej Armii. Przysięgam ziemi polskiej i narodowi polskiemu, że do ostatniej kropli krwi, do ostatniego tchu nienawidzieć będę wroga – Niemca, który zniszczył Polskę, do ostatniej kropli krwi, do ostatniego tchu walczyć będę o wyzwolenie Ojczyzny, abym mógł żyć i umierać jako prawy i uczciwy żołnierz Polski. Tak mi dopomóż Bóg! ”
    Jest to dlugi tekst, i jakos wszyscy wypominaja mu wiernosc sojusznieczej ZSRR, a nikt nie pamieta, ze zolnierze przysiegali ziemi polskiej i narodowi polskiemu i brali Boga na swiadka swoich slow…. Wrocmy jednak do wspomnianego przez mnie przykladu. Plk. Kuklinski byl juz osoba dorosla, gdy zglosil sie do szkoly oficerskiej i skladal w/w przysiege. I to, ze 20 lat pozniej uznal ja za niewazna swiadczy tylko o tym, ze nie byl czlowiekiem honoru a zdrajca. A najlepiej podkresla trafnosc mojej opini stosunek kadry dowodczej WP (w III RP) do plk. Kuklinskiego. Gdy w latach dziewiedziesitych przybyl do krakowskiego Klubu Garnizonowego na spotkanie z dawnymi kolegami… to nie spotkal zadnego z kolegow i az do smierci zaden z nich nie podal mu reki. I taki byl z niego bohater….
    Bernard ten dlugi wstep prowadzi do krotkich wnioskow. Bez wzgledu na litery i nr w nazwie, Polska jest tylko jedna. Mozna byc uczciwym Polakiem zyjac normalnym zyciem i / lub sluzac jej bez wzgledu na te numerki. Trzeba tylko zawsze pozostawac czlowiekiem honoru, ktorego slowo jest tylko jedno… Gdy bowiem zdaje sie ze dla ideai (moze i Polski) trzeba pozbyc sie honoru to oznacza ze idea tego nie jest warta. Owszem sa sytacje gdy honor i obowiazek sie wykluczaja, ale prawdziwy mezczyzna w takich sytacjach robi to co musi, konczy sprawe dla dobra ojczyzny i obowiazku, a potem strzela sobie w lep, gdyz stracil honor… Tyle ze chyba nie ma juz prawdziwych mezczyzn.
    Bernard – konczac, z wielu twoich wypowiedzi wysacza sie pesymizm. Ze bez wzgledu na to jak jest zle, moze byc tylko gorzej. Ze zadna opcja polityczna nie bedzie lepsza. Jesil masz racje to skonczy sie rewolucja, prawdzwa, z plutonami egzekucyjnymi i radami narodowymi. Jesli tak, to mam nadzieje, ze bedziemy po tej samej stronie barkady, walczac za Polske, a nie za interesy ktorej z klas rzadzacych. Jesli bedzie inaczej, to ktorys z nas bedzie musial pokazac temu drugiemu jak z klasa umiera sie za przekonania …
    Tym pesymistycznym podsumowaniem koncze i pozdrawiam
    Marcel

  14. A propo kochania IV RP.

    Zamiast IV RP mamy II PRL (PRL bis). Jak kto woli

  15. Sytyacje polityczne sledze na biezaco z Holandii gdzie mieszkam na naprawde glebokiej prowincji, ale musze przyznac iz poziom intelektualny i kultura polityczna naszych wladz samorzadowych jest niestety (dla Polski i tych jeszcze normalnych Polakow) i dzieki Bogu dla nasz, mieszkancow gminy D. jest jednak wyzsza niz naszych parlamentarzystow. Material dziennikarzy TWN o rozmowach z Renata Berger to normalna praca dziennikarska, jakiej kazdemu normalnemu demokratycznemu krajowi jest niezbedna. To takze normalna praca dziennikarska w Holandii. Po ponad dwudziestu latach mieszkania tutaj zaczynam doceniac co naprawde znaczy kultura polityczna, normy etyczne i demokracja, ktorej w tej chwili w Polsce nie ma. Ale jak mowi przyslowie holenderskie: kazdy kraj ma taki rzad jaki sobie wybral i na jaki zasluguje. Cos w tym jest, nieprawdaz?

  16. Czy w zwiazku z zapowiadanymi marszami uruchomione zostana w miescie punkty sprzedazy pochodni ?

    Jacobsky

  17. P.o. Marcinkiewicz zapowiedzial dzis, ze zaapeluje rowniez do PiS o odwolanie swojego wiecu poparcia dla rzadu. Nawet nie podejrzewam p.o.M. o wiare w wysluchanie jego apelu, czy szczera chec doprowadzenia do odwolania wiecu. Po co w takim razie to robi? Wydaje mi sie, ze tylko po to by naglosnic w mediach sam fakt, ze taki wiec bedzie mial miejsce.

    Wogole pochody, wiece, manifestacje PiS i LPR beda dosyc kuriozalne. Po pierwsze LPR organizujaca pochod popierajacy rzad pod haslem bialej rozy. Biala Roza – tak nazywala sie kiedys organizacja walczaca z narodowo socjalistycznym rzadem w niemczech i dazaca do jego obalenia. Po drugie wiec prorzadowy na miare lat siedemdziesiatych organizowany przez tzw. antykomunistow.

    A p.o.M. bawi sie w hipisa mowiacego „make love not war”. IV RP zaiste stawia swiat na glowie.

  18. Piekne sie rzeczy w kraju nad Wisla dzieja! Piekne i urocze, a demokracyja choc mloda, to juz nie raczkujaca tylko zwawo biegajaco.
    Po czym wnosze? No kto by pomyslal, ze np byly prezydent miasta stolecznego Warszawy zezwolil na dwie demonstracje (nawet dziecko wie ze obie sobie skrajnie sobie przeciwne) jednego dnia, przy udziale rzeszy narodu?

    Nic nie bedzie w tej Warszawie mnie sie wydaje. Oczywiscie temat dnia, a nawet weekendu. Ba! Nawet przed weekendem sie o tym mowi, wiec temat, TEMAT! Bo moglby np p.o. prezydenta Warszawy zaproponowac taki hepening w postaci ringu. I wystawic na nim powiedzmy Wojciecha W. (wierzgejskiego) a w drugim narozniku Donalda T. (tuskina), to by sie wtedy dzialo jakby sie zrec zaczeli. Nie na jezyki jak to w zwyczaju maja, ale na lapy, paznokcie, i wszystko inne!
    Narod z igrzysk zadowolonym bylby, a wino?… A winem to sie wszyscy zachlejmy w ten sobotni dzien.

    o.

  19. Mir!
    Zaczem zaczniesz mówic głupoty, wejdź na stronę http://pl.wikipedia.org/wiki/Hanna_Gronkiewicz_Waltz
    i poczytaj sobie. Była wiceprezesem EBORu.

    Marcel!
    Masz bardzo dużo racji. Mnie się wydaje, że wynika to z faktu, że dochodzą do głosu (władzy) ludzie młodzi, którzy PRL znają z opowiadań. Nie dociera do nich, że w latach 60. i 70. nikt w najpiękniejszych snach nie spodziewał się upadku komunizmu. Każdy usiłował przeżyć swoje życie w miarę przyzwoicie, nie kolidując jednocześnie z trybami władzy. Życie w tych czasach było równoległe, w szkole uczono o Partii, w domu o Katyniu. I już przedszkolak wiedział, gdzie co może powiedzieć. Być wtedy czynnym opozycjonistą, to była wielka odwaga. Dzisiaj można zarzucić, że ludzie byli konformistami. Byli. Chcieli przeżyć, skoro i tak nic nie można było zmienić. Kto jest największym człowiekiem na Ziemi? Wiadomo, Lenin. Wybacz Winnetou, business is business.
    A niby skąd się wzięło te 10 mln członków Solidarności? Z opowieści rodziców, dziadków, ryczanych piosenek przy ogniskach, księdzu (podkreślam to, mimo że jestem ateistą), w moim wypadku Radia BBC (nie wiem, ale spośród moich znajomych nikt nie słuchał RWE, tylko i wyłącznie BBC), światłych nauczycieli. Teksty w szkole – Pani profesor, my wiemy, że Pani nie może powiedzieć, niech pani mówi wersję oficjalną. A nie pogniewacie się? Niech się Pani nie martwi, my wszystko wiemy, a jak ktoś nie wie, to my go uświadomimy.
    Dzisiaj mówią, żę żyliśmy w obozie koncentracyjnym. Nie wiem, może idealizuję swoja młodość.

  20. Torlin
    Co Ty piszesz?To w większości stare pierdoły krytykanctwem się zajmują. Nie widziałeś wiecowiczów w sobotę w stoczni-wiek dojrzały powiedziałbym delikatnie.Stare pierdoły nie mogące się odnaleźć w rzeczywistości wolnego (jeszcze)kraju.Młodzieży szkoda czasu na te cyrki.Ona wieje w większości z tej krainy króla Ubu.
    Pozdrawiam

  21. Atrakcyjny Kaziemierz ma powody do stresu – patrzac z czysto ludzkiego punktu widzenia. Po pierwsze – w czerwcu dostal od Jaroslawa gwarancje etatu jedynie na 4 miesiace bez zadnego spadochronu. Wydawalo sie, ze ma szanse ten okres probny przedluzyc, ale po ostatnich debiutach filmowych Panow Lipinskiego i Mojzesowicza moze byc ciezko, zwlaszcza, ze to Warszawa, gdzie stoczniowe wymachiwanie szabelka przez Premiera jedynie rozsierdza lub co najwyzej robi niewielkie wrazenie. Druga przyzczyna stresu Atrakcyjnego Kazimierza wiaze sie scisle z pierwsza. Moze nie udalo sie powtykac w zakamarki wszystkich kwitow z czasow swietlistej prezydentury Lecha K. i jego nastepcy Miroslawa K, ktore to kwity pokaza czarno na bialym jak sprawnie i dynamicznie zarzadzana jest stolica od 2002 roku. Bedac w takim polozeniu tez drzalbym nerwowo probujac gasic dym, ktory nieuchronnie zaczyna sie tlic wokol tylnej czesci ciala calej, milosciwie nam panujacej formacji politycznej, co widac za kazdym razem, gdy wlaczy sie radio lub telewizor.

  22. Wojtku!
    Na własne oczy (i uszy) widziałem (słyszałem), jak młodzi przedstawiciele IPNu mówili, że starsi nie chcą rozliczeń i w końcu oni musieli się za to wziąć.
    Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam

  23. Pyzol,

    nie miałem na myśli nic konkretnego poza czystą ciekawością, ale dzięki za linka – bardzo interesujący.

  24. Torlin, daj sobie spokój z komentowaniem(odpowiadaniem ) Mira!
    Nie zauważyłeś, że to miał być dowcip?
    Tylko poziom jakiś taki, nie pasujący do innych wypowiedzi.
    Myślę, że Mir pomylił adresy. Chciał wysłać swój dowcip gdzie indziej.
    Zdarza się i tak.

    Pozdrawiam

  25. Bardzo interesujacy wpis Marcela, dzieki za tekst przysiegi, niesamowite, nie mialam pojecia, ze to tak wlasnie brzmialo. „Przysięgam ziemi polskiej i narodowi polskiemu, że do ostatniej kropli krwi, do ostatniego tchu nienawidzieć będę wroga – Niemca, który zniszczył Polskę” – to, ze ukochany Zwiazek Radziecki , to mnie nie zdziwilo, ale ta linijka jak najbardziej. Tak sie sklada, ze mam za przyjaciol i Moskali, i Niemcow, a slowa „przyjaciel” nie wymawiam ot, tak sobie, beczke soli najpierw trzeba skonsumowac!
    Torlin, poruszyles rzecz, ktora mnie tez od pewnego czasu nurtuje – otoz w jakim my panstwie zylismy, przeciez jako ludzie honoru powinnismy popelnic zbiorowe harakiri, nie? Moj znajomy, ktory studia skonczyl w czasach sredniego Gierka, wzdraga sie i trzesie z oburzenia, kiedy wspominam na przyklad jakis film Wajdy (ten pieszczoch komuny!), albo ksiazke pisarza, ktory mial nieszczescie wtedy tworzyc. A ja twierdze, ze dzieki tym ludziom przetrwalismy, bo jak slusznie zauwazasz, „nikt w najpiękniejszych snach nie spodziewał się upadku komunizmu. Każdy usiłował przeżyć swoje życie w miarę przyzwoicie, nie kolidując jednocześnie z trybami władzy. Życie w tych czasach było równoległe, w szkole uczono o Partii, w domu o Katyniu.”
    Tak ja pamietam lata 70-te, dokladnie tak. Dodaje, ze jeszcze nie stwierdzono u mnie sklerozy.
    Pozdrowienia dla Gospodyni – jesli Pani zignoruje Bernarda, to on tego nie przezyje 🙂

  26. Do Torlina,
    to prawda, ze Gronkiewicz-Waltz byla wiceprezesem EBORu, ale i racje ma Mir mowiac, ze byla wiceprezesem od kadr i spinaczy (formalnie ds. Administracyjnych i Personalnych).

  27. Przed niecałą godziną wysłuchałam w radio wiadomości: pan prezydent przewiduje,że ciemne siły (wiadomo kto) będą przeszkadzać w budowie autostrad,które pod wodzą pana prezydenta będa budowane (ale nie wiadomo czy zbudowane) napewno.
    Obawiam się że pan prezydent ze stadium wysokiej gorączki przeszedł w delirium.

  28. Też byłem wstrząśnięty relacja ze Stoczni. Po zastanowieniu się ? przecież to jest jedna z kwestii, nad którą opinia publiczna w Polsce musi mieć właśnie jakąś opinię. Co robić z post-komunistycznymi mastodontami? Z górnictwem węglowym, z energetyką, ze stoczniami. Prywatyzować, czy dalej utrzymywać na garnuszku budżetu, czyli podatników, czyli „liberalnej” gospodarki, i wchodzić w konflikt z Brukselą. Jak premier JK udał się tam, to go zapytaną co ze Stocznią. Polski rząd łamie prawo europejskie, ktore zakazuje dotowania mastodontów. A tu okazuje się, że mastodonty kontratakują.
    Platforma jest za rozcięciem tego węzła, PiS oczywiście wykorzystuje tę sytuację politycznie. Gilowska opowiada o spokoju dla reform. Jakich reform? A Platforma milczy. Bo czy opinia publiczna ma opinię w tej sprawie? Owszem ma opinię w całej masie innych duperelkowych, lustracyjno-dziennikarsko-dochodzeniowych. Ale co w sprawie miliardów złotych wydawanych na mastodonty, na czystą konsumpcję zamiast na inwestowanie. Ciekawe kiedy dziennikarze opisza Stocznie z bliska, pokaża ich deficyt księgowy i bezsens ekonomiczny. To Kaczyński jest za utrzymaniem postkomuny!

  29. Telegraphic Observer,

    a co z – juz nie z mastodontem, ale z brontozaurem czy innym molochem w postaci polskiego rolnictwa ?

    Ciekawy wywiad w jednej z poprzednich Polityk na temat obecjen sytuacji wsi polskiej oraz perspektyw, a raczej ich braku przy obecnej, populistycznej polityce wladz.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  30. JadwigA,
    byle co, nawet autostrady, ale zeby w koncu cos sie ruszylo do przodu.

    A tak swoja droga: co z polskimi kolejami, ktore zarastaja zielskiem ?

    Jechalem ostatnio pociagiem przez pol Europy. To pouczajaca lekcja. Taka dla przykladu Austria, ktorej nie brak przeciez autostrad inwestuje rowniez w kolej (nowoczesne szyny, elektryfikacja, tabor). Dworce towarowe sa pelne formowanych skladow, a wiec chyba wozi sie tam naprawde wiele. Co wiecej, pomimo istnienia sieci dobrych drog, na kazdej prawie stacji widzialem po dwa sklady sformowane z platform, na ktorych staly… TIR-y (w wiekszosci tureckie, greckie itp), idace tranzytem przez Austrie. POnad dwadziescia ciezarowek plus dwa wagony osobowe dla ich kierowcow i o tyle mniej ruchu na drogach, sprawniejszy tranzyt, i chyba tez wieksze bezpieczenstwo. Jesli pomyslec, jak duzy trnazyt przechodzi przez Polske, to az zal serce sciska, ze nasza kolej nie stosuje (albo stosuje w znikomym stopniu) podobne rozwiazanie.

    Autostrady i ich budowa to kwestia pragmatyki, a nie kolejny orez polityczny do reki w walce nie wiadomo z kim. Dobrze, ze jest program budowy autostrad. Szkoda, ze Premierezydent miesza swoje osobiste fobie z narodowym interesem.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  31. – po prezydenta Warszawy opowiadał o właściwościach czarnej dziury – „pozyskałem taka informację” z TOK fm i o mało co nie spowodowałem wypadku jadąc samochodem. Opowiadał takie dyrdymały, że uszy puchły. Przecież ten facet to nauczyciel od fizyki!!!! Wreszcie zrozumiałem dlaczego młodzi maja takie kłopoty z przyswojeniem podstaw fizyki i innych nauk ścisłych. One (nauki) nie podlegają polityce i nie da się o nich opowiadać bez wiedzy!!!! w przeciwieństwie do polityki.
    Dziekuję też Marcelowi.

  32. ha… zamiast sobie pograc w czasie lunchu w shisen-so, to zabralam sie za lekture. I bynajmniej ja Wam polecam, a dlaczego „bynajmniej”, to sie w trakcie lektury dowiecie. Kabaret, jednak. http://serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3653180.html?as=1&ias=9&startsz=x

  33. Pani Janino ! Dziekuję za miłe slowo.
    Nie wiedziałem ,ze Szef Wywiadu Wojskowego Polski specjalista od parkomatów w Warszawie ,dostanie wzmocnienie intelektualne w postaci zastępcy,dziś dyrektora gospodarstwa pomocniczego MSW , o specjalnosci jawnej ,bo logistyk ogólnie znanych dobroci .!! Prosżę Państwa, zarykiwanie ze śmiechu i mimo wszystko politowanie słyszę u konkurencji a porażające (modne słowo w PiS-ie) zmartwienie u szczególnie bliskich sojuszników .Nie wiem tylko,czy w tej branży występują sojusznicy ,chyba nie .
    Ministrze Sikorski – Larum grają , a Ty nie słyszysz ??!!
    Kazimierz Troskliwy , ma przed sobą miesiąc czasu i mam nadzieję tylko dogorywanie dwóch tygodni do drugiej tury , a potem w odstawkę .
    MARCEL dzięki za rotę tą z 1943 roku . Może ktoś zna i przypomni rotę II Korpusu Andersa! . Marcelu ,niedaleko na południe od Szczecina w Siekierkach nad brzegiem Odry , leżą w ziemi szczątki tysiecy żołnierzy ,którzy ‚twoją” rotę wypowiedzieli.W Otulinie Puszczy Bukowej niemal w granicach Szczecina w lipcu br. otworzono Cementarz żołnierzy Wermachtu(Szczątki z calego Pomorza ). Niemcy zadbali o nadzwyczajny wystrój tego terenu, a Siekierki są NIEMODNE !! Pytam Wrzaskliwych tu blogowiczów ,czy wam nie wstyd ,że WASZA IVRP tak odmiennie szanuje te dwa miejsca ??!! Kiedyś , w zaświatach dostaniecie od tych z Siekierek po ryju .
    Przepraszam, że końcówka nie na wiodący temat ,ale Marcel napisał coś ważnego, dlatego to porównawcze spojżenie na lata, w których Mnie nie było.

  34. Marcel;
    Wojsko Polskie , Policja czy inne sluzby specjalne nie stanowia niezaleznych sluzb narodu polskiego jako calosci lub jego obywateli jako jednostek. Panstwo ma strukture klasowa. Zadaniem wojsko i roznego rodzaju sluzb bezpieczenstwa jest ochrona interesow klasy panujacej. Jest rzecza absolutnie normalna aby po diametralnej zmianie systemu politycznego a takze przy zmianie orientacji sojuszniczej dokonac rowniez wymiany wiekszosci kadry tych resortow. Maja one ochraniac teraz zupelnie inna elite wladzy oraz byc gwarantem innych stosunkow wlasnosci. Takie zmiany, w znacznie bardziej radykalnej formie, nastapily w Rosji po Wielkiej Rewolucji Pazdziernikowej a takze w Polsce po 1945 roku. Jakie sa postawy moralne pojedynczych oficerow tych czy innych sluzb specjalnych to z szerszej perspektywy nie ma wiekszego znaczenia. Informacja Wojskowa, daleki przodek WSI, przewyzszala nawet UB w brutalnosci traktowania zolnierzy AK i oficerow przedwojennego WP. W wiekszosci wypadkow nakladala sie na to nienawisc majaca zrodlo w niepolskiej narodowosci komunistycznej kadry LWP i UB (Jakub Berman, Anatol Fejgin, Jozef Rozanski, Roman Zambrowski i wielu wielu innych). Ich potomkowie uczestnicza teraz aktywnie w prywatyzacji PRL stajac sie wraz z innymi czlonkami komunistycznej nomenklatury nowymi wlascicielami RP.

  35. Bobola pisze: „(Jakub Berman, Anatol Fejgin, Jozef Rozanski, Roman Zambrowski i wielu wielu innych). Ich potomkowie uczestnicza teraz aktywnie w prywatyzacji PRL stajac sie wraz z innymi czlonkami komunistycznej nomenklatury nowymi wlascicielami RP.”

    A to ciekawe. Jakieś szczegóły? Czy ktoś z listy stu najbogatszych Polaków (publikowanej przez Wprost) jest potomkiem jednej z wymienionych przez Ciebie osób? 😎

  36. Ma rację Kazimierz Troskliwy. Udział „elementów skrajnych” ma jak w banku: przecież LPR to łyse pały, typy skrajnie nacjonalistyczne z zaciągu Giertycha i Wierzejskiego. Scenariusz zabawy jest jasny jak słońce: ta armia bandytów zostanie sprowokowana przez „agresywne zachowania” gejów i PO i rozbije w proch marsz cywilizowanych przeciwników reżimu. A Ziobro i Kaczmarek będą się dziwowali Tuskowi jak mógł dopuścić do takiej zadymy i aresztują organizatorów z PO.

  37. Kiedyś zastanawiałem się czemu hasłem Lecha Kaczyńskiego podczas kampanii prezydenckiej widniał napis „SILNY PREZYDENT UCZCIWA POLSKA” a nie odwrotnie… teraz już wiem. Odpowiedź znalazłem w powtarzaniu urojeń o układzie, w filmie z p. posłanką Beger i posłami PiS w roli głównej, w obsadzaniu kierowniczych stanowisk w radiu „Merkury” hurtownikami słodyczy,w oddaniu obłąkanemu Macierewiczowi WSI do likwidacji i w jego przyszłej nominacji na stanowisko szefa SKW.
    Silny prezydent z partii hipokrytów… wymagający od nas, szarych obywateli, uczciwej Polski…
    A prawdziwego mężczyzne poznaje się po tym nie jak zaczyna tylko jak kończy.

  38. Pan premier-prezydent Marcinkiewicz na szczescie nie probuje contra legem wydawac zakazow. A czesciowo nie moze, bo chwyt zastosowany przez prezydenta-prezydenta Kaczynskiego jest juz niemozliwy, dzieki interwencji TK…

    Tak, czy inaczej – nie umiem zrozumiec tych jego nawolywan. Czy to naprawde jest w stanie przysporzyc mu zwolennikow? Bo co do tego, ze jego apele to czesc kampanii wyborczej, przeciez nie moze byc watpliwosci.

  39. Bobola, w swoim wpisie nawiazujesz bezposrednio do obecnych zmian w WSI. OK, podejme temat.
    Czasy o ktorych piszesz, gdy Informacja Wojskowa charakteryzowala sie wieksza brutalnoscia w wymuszaniu zeznan to lata stalinowskie, moze poczatek lat 60-tych. W tych samych latach w USA (kolebce demokracji) kariere robil oficer SS – W. von Braun, gdyz bez niego nie powstalby amerykanski sem i Amstrong nie moglby postawic swojej nogi na Ksiezycu. W tych samych latach wywiadem RFN kierowali byli oficerowie Abwehry, a fachowcy z wywiadu Armii Krajowej i przedwojennej „Dwojki” szkolili kadry wywiadu UB i IW… Trzydziesci lat pozniej fachowcy z Savak stanowili podwaliny pierwszej policji politycznej Chemoeiniego. I tak bylo zawsze. Tylko glupiec pozbywa sie wyszkolonej kadry, bo wyszkolenie agenta kosztuje duzo pieniedzy i czasu.
    Najbrutalniejszymi katami „akowcow” w UB i IW byli przewaznie zdrajcy i bandyci, choc obecnie stawia sie im pomniki. Tacy jak „Ogien”, ktory najpierw byl w AK, pozniej AK wydalo na niego wyrok smierci, wiec przetrwal w lesie do ’44 i wstapil do UB by mscic sie na kolegach akowcach. A pozniej gdy i UB chcialo sie go pozbyc wrocil do lasu aby „walczyc o wolna Polske”. Swoja droga ciekawe ile czasu przetrwa jego pomnik?
    Kolejna Twoja teza jest, pozwol ze zacytuje: „Panstwo ma strukture klasowa. Zadaniem wojsko i roznego rodzaju sluzb bezpieczenstwa jest ochrona interesow klasy panujacej.”
    – raz, struktura klasowa to cytat z Marksa lub Engelsa, ja uwazam ze wszyscy obywatele sa sobie rowni, a Orwelowskie porownania do mnie nie przemawiaja. Jesli wszystkie zwierzata sa rowne, a swinie rowniejsze (Orwell, Folwark zwierzecy), to znaczy ze nalezy zaczac przygotowywac sie na powaznie do rewolucji.
    – dwa, zadaniem wojska i sluzb specjalnych jest ochrona narodu i panstwa oraz konstytucji. Jesli PiS mysli w ten sposob co Ty, to jego dzialania sa dla mnie bardziej jasne. Bo moge Cie zapewnic, ze zaden zolnierz nie mysli w ten sposob. W czasie calego stanu wojennego nie zdarzylo sie aby zolnierze strzelali do ludzi (a byli to tylko zolnierze LWP); Tragedia w Wujku i inne podobne czyny to dzielo niezdyscyplinowanych oddzialow pomocniczych (przewaznie ZOMO)…. czyli ludzi ktorzy sprzedali sie systemowi wstepujac do ZOMO i PZPR dla konkretnych korzysci, a nie zolnierzy zawodowych.
    – trzy, systematyczna kastracja naszych organow wywiadowczych przez IPN, Agencje Wywiadu, ABW, a teraz i WSI skonczy sie tylko tym, ze nasz wywiad straci wszystkie zrodla operacyjne i przez kolejne 25 lat nikt nie bedzie chcial z nim wspolpracowac, bez wzgledu jak bedzie sie nazywal i jakich skrotow literowych zywal – gdyz ewentualny szpieg musialby byc samobojca, aby zgodzic sie pracowac dla panstwa (Polski), ktore za 2lata, przy zmianie ekipy rzadzacej ujawni jego dane w kolejnym raporcie Komisji Specjalnej Sejmu czy Senatu, dokumencie IPN lub tym podobnym.
    – cztery, odswierze twoja skleroze, i przypomne Ci rok 1991, gdy to amerykanskich agentow CIA ewakuowali z Iraku polscy oficerowie WSI/SB, z ktorych kazdy byl wyszkolony w PRL (lub ZSRR), a mimo to kazdy z nich wykonal polecenia swoich przelozonych. Dlaczego? Moze kazdy z nich byl patriota? Ale pewnie sie ze mna nie zgodzisz.
    – piec, zwroce Ci uwage na to, ze zmiana strategicznych interesow (i zobowiazan) Polski, nie oznacza tego ze trzeba likwidowac agentury na Zachodzie. Najlepsza na swiecie sluzba wywiadowcza, czyli Izraelski Mossad 99% swoich agentow z krajow arabskich werbuje w czasie ich studiow / wyjazdow sluzbowych do krajuw UE lub do USA, a nie na terytorium przeciwnika. W ten sam sposob moglyby postepowac nasze sluzby, a moze tylko ja nie mam tych klapek na oczach i widze ze wysylanie agentow do Moskwy skonczy sie tylko i wylacznie powtorka Brytyjskiej kompromitacji z poczatku tego roku….
    Pozdrawiam
    Marcel

  40. Na marginesie „Kazimiera Cierpiętniczego” kto to są te „łże elity”? Czy to PiS, opozycja, media, świat nauki, czy krasnoludki? Nie mogę się w tym połapać.

  41. Podejrzewam niestety, ze ten specjalista od PR wygra… bo jednak HGW nie robi nic spektakularnego… W ogóle maichina marektngowa PO jest krucha – – do niedawna było jeszcze punktowanie „gabinetem cieni”…

    Potem będzie tradycja – para w gwizdek i zero czegokolwik sensownego – tym bardziej, że jeżęli będą wybory przedterminowe – to PiS z dużą dozą pradopodobieństwa przegra

    A ja się sprawował jako premier pisałem u siebie

    http://azraelk.wordpress.com/2006/10/04/marcinkiewicz-sie-oplakatowal/

  42. TesTeq;
    Niestety nie czytuje Wprost. Zajrze na liste wschodnio-europejskich miliarderow (www.ekonomist.co.yu/eng/magazin/broj_329/reg1.jsp) i sprawdze czy istnieja jakies interesujace koneksje. Pewna trudnosc stanowia zmiany nazwisk. Do szerzej znanych polonizacji nalezy Adam Michnik (Aaron Szechter) syn Ozjasza Szechtera dzialacza Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy i brat Stefana oficera prokuratury w Informacji Wojskowej. Obecnie AM jest potentatem wydawniczym. Jesli wierzyc Henrykowi Pajakowi (Piaty Rozbior Polski 1990-2000, Wyd.Retro) inna interesujaca polonizacja jest obecny lider SLD , Marek Borowski, ktory jest ponoc latorosla J. Bermana.

  43. Bobola
    – chcialbym Cie przeprosic za punkt 4, a wlasciwie za jego poczatek. Slowa ktore tam powiedzialem byly ponizej poziomu tej dyskusji i sa tylko oznaka zdenerwowania ktore czulem odpowiadajac na teze mowiaca ze sluzby maja sluzyc klasie rzadzacej. Mysle ze mialem racje w argumentach, ale uzylem zlych sluch i obrazilem Cie obnizajac poziem tej dyskusji.
    Przepraszam i obiecuje ze to sie juz nie powtorzy.
    Pozdrawiam

  44. Pani Redaktor
    W jednym z czasopism przeznaczonych dla młodzieży znalazłam Taką oto definicję
    totalitaryzmu.Przeanalizowałam ją dokładnie i przestraszylam się. Wiele punktów zrealizowano, kilka w trakcie realizacji…..
    —Na czele stoi człowiek obdarzony wladzą dyktatorską. Jest nieomylny, przenikliwy, kieruje się w swych poczynaniach jedynie myślą o zapewnieniu szczęścia rządzonemu przez siebie społeczenstwu.
    —Jedna partia sprawująca wladzę na wszystkich szczeblach. Kontrola nad ludźmi nie należącymi do partii sprawującej władzę.
    —Partia rządząca przejmuje funkcje sprawowane przez instytucje panstwowe.
    —Społeczeństwo jest zniewolone, nie może działać w instytucjach samorządowych.
    —Powstaje oficjalna ideologia panstwowa, czyli poglądy uznawane za jedyne słuszne.
    —państwo totalitarne nie toleruje przeciwników politycznych.
    —dziala liczna policja polityczna.
    —Nie istnieją niezawisłe sądy.
    —zniesione zostają podstawowe swobody demokratyczne: wolność słowa i nietykalność osobista.
    Tak oto krok po kroku budujemy IV RP

  45. Proponuję pewną wymianę pokoleniową np. w POLITYCE:

    kataryna.blox.pl zamiast Paradowskiej

    Kto jest za ???????
    Głosujcie

  46. Dobry wieczor wszystkim!
    Dzisiaj zostalam porazona~jak wielu naszych politykowchociaz to pewnie wstyd uzywac okreslenia’nasi’……………..?!) ostatnimi czasy i chyba wiem dlaczego panowie parlamentarzysci sa az tak oszołomieni czy jak kto woli zdezorientowani we wszystkim tym, co dzieje sie wokol nich.
    Otoz doszla do mnie informacja z bardzo stranniczej stacji,ktora jest cantrum ukladu,tego ukladu,iz LPR wykorzystuje(rozumienie slowa dowolne)maloletnich do rozpowszechniania informacji i zbierania podpisow pod programem”kara smierci dla pedofila mordercy’!Nie wiem jak panstwo i Pani redaktor zapatruje sie na ta sprawe,ale ja osobiscie jestem przerazona,gdyz dochodze do wniosku,iz juz niedlugo jedna z podstawowych zasad demokracji runie i juz embriony beda mogly glosowac w wyborach!Byc moze z mojej strony takie stwierdzenie jest przesada,ale jak w taki sposob nazwac to, co potencjalni przyszli samorzadowcy LPR-u jak i czlonkowie MW robia na oczach calej Polski.
    Nie wiem,czy nazwanie tego zachowania upadkiem rozsadku jest odpowiednie, ale z pewnoscia nic lagodniejszego nie przychodzi mi na mysl dla ocenienia zaistnialej parodii. Najzabawniejsze,a moze najgorsza(zalezne od poczucia humoru,dojrzalosci psychicznej i wieli innych czynnikow)jest to,ze czolowi przedstawiciele partii(tu Pan Wojciech W.) cala sprawe uwazaja za cudowny wrecz program wycowawczo-dydaktyczny i wrecz modla sie o coraz wieksza ilosc rownie’genialnych’pomyslow. Ciekawa tylko jestem jak 10-14 latkowi wytlumaczyc co to jest pedofilia,kto moze byc uwazamy za pedofila i dlaczego wlasnie tacy ludzie maja byc skazani na kare pozbawienia zycia?!Z pewnoscia doskonale z tym zadaniem poradzilby sobie Pan Giertych jako naczelny wodz polskiej edukacji,ktory to twierdzi,iz Potop i Krzyzacy to dawno zapomniane lektury(jak dla kogo widac!).Pewnie tak samo pokryte warswa nieprzenikalnego kurzu sa umysly tych poslow,ktordzy wspomniana akcje stworzyli i popieraja.
    Jesli ktos jeszcze odniosl podobne do mojego wrazenie to prosze o solidaryzacje i jakies odpowiedzi,bo powoli zaczynam sie zastanawiac czy to co sie dzieje na polu bitewnych polityki(bo tak obecnie nalezy nazwac to pole)jest glupie,czy to ja stracilam zdrowe zmysly.
    I jeszcze jedno pytanie osobiscie do Pani Paradowskiej.Prosze mi powiedziec,czy od zawsze tak bylo?tTak=beznadziejnie.Bo jako mloda osoba(19)nie jestem w stanie dokladnie tego ocenic,a Pani doswiadczenie w politycznej kuchni z pewnoscia zna te i owe ‚przepisy’.
    dziekuje i dobrej nocy:)

  47. „Ciekawe, że główne wydania wczorajszych telewizyjnych dzienników pominęły informację, że zarówno Macierewicz jak i Witold Marczuk zostali negatywnie zaopiniowani przez komisję d. s. służb specjalnych na stanowiska szefów kontrwywiadu i wywiadu wojskowego.”

    Pani Janino, a czy posiedzenie komisji nie zakończyło się już *po* tych głównych wydaniach dzienników? O której informacja o braku opinii była np. w PAP-ie? Bo na wiadomosci.onet.pl była podana o g. 22.10…

  48. Dziękuję Pani redaktor za zdrowy rozsądek podczas dyskusji w TVP 1 wczoraj wieczorem. Pani opinie słuchałem z przyjemnością, w przeciwieństwie do innych wywodów, szczególnie T. F-B. oraz dr T. Żukowskiego , jak rozumiem głównego analityka PiS.
    Pozdrawiam

  49. Krzysztof pisze: „Proponuję pewną wymianę pokoleniową np. w POLITYCE: kataryna.blox.pl zamiast Paradowskiej”

    Tylko, że ta Kataryna coś leniwa i przez to nieaktualna – ostatni wpis z 18 września 2006. To epoka w polskiej polityce.

  50. ” Dobrze, ze jest program budowy autostrad. Szkoda, ze Premierezydent miesza swoje osobiste fobie z narodowym interesem.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky ”

    Dziękuję za pozdrowienia. Programów ci u nas dostatek.Ale nijak się to ma do wiadomości,że autostrad budować nie umiemy, a zapowiadane przez Brata tempo jest równie podniecające jak zapowiedź 3 milionów mieszkań.
    Jeśli chodzi o fobie tych panów: wymieszane są dokładnie ze wszystkimi problemami kraju. Aby tą mieszaninę wzmocnić Bracia otaczają sie współpracownikami o podobnych charakteropatiach (Marcinkiewicz,Maciarewicz,Gosiewski….).
    Każdy z nas ma swoje fobie; rzecz w tym,że ludzie rządzący krajem powinni mieć na tyle klasy i wyrobienia,aby ich nie uzewnętrzniać. A cóż dopiero – demonstrować.
    Jakobsky – moje wpisy rożnią się dość zasadniczo od pozostałych: jestem prostą,starszą kobietą i dzielę się na tym forum raczej moimi odczuciami – analiza merytoryczna należy do Autora blogu i ludzi o lepszym wglądzie do wydarzeń.

  51. Przyznam się szczerze, że nie rozumiem zachowania p.o. prezydenta W-wy. To po wydawał zgodę na tyle demonstracji. Pewnie nie chciał być posądzony o naruszanie zasad demokracji.
    Mieszkam w W-wie, ale z dala od Centrum więc mogę czuć się bezpiecznie. A tam może być ciekawie.
    A jeśli chodzi o informację o tym, że kandydaci na stanowiska szefów wywiadu i kontrwywiadu nie dostali pozostali pozytywnej opinii od sejmowej komisji dowiedziałem się z radiowej „Trójki”. Tylko nie z serwisu, ale z materiału na temat obrad tejże komisji. I faktycznie nigdzie indziej tego już nie podawano. I tego też nie rozumiem. To, że TV publiczna milczy to jeszcze da się jakoś wytłumaczyć. Ale inne stacje? Czyżby czegoś się wystraszyły.

  52. Droga pani Janino:
    oczywiście według pani manipulacja Teraz k***a MY była w porządku – wyższe cele i podobne bzdury- ale juz artykuł w Gazecie Polskiej to paszkwil, tendencyjność aż razi.
    skąd pani ma pewność, że wiarygodność dokumentów Macierewicza jest słaba? Czym sie różni od pani wiarygodności? żenujące
    W programie tv tez słabiutko brak argumentów zastąpiony (jak to w stylu III RP) atakami personalnymi np. na pana „socjologa” i ten ton – brzydki „pse pani”

    I jeszcze jedno: otóż, nisuy podały że panowie nie uzyskali zgody sejmowej komisji, ale podały to w normalnym trybie a nie w trybie wielkiej afery, stąd może pani przeoczenie. Ale nic straconego, pewnie pani to opisze jako kolejna aferę kaczorów. Tylko niech paniusia nie zapomni dodać że opinia nie jest zobowiązująca.

  53. Marcel:
    przyjemnie wiedzieć, iż nie jest się samotnym w poglądach. Dzięki za obfite i rzeczowe wypowiedzi. Chciałbym jedynie dodać, że demontaż struktury administracyjnej Polski rozpoczął już pan Wałęsa za radą swego doradcy Falandysza. Oj, narobił on dużo złego.
    Pamiętam, gdy przed wyborami Wałęsa kontra Mazowiecki wyraziłem pogląd, iż ten drugi powinien wystawić temu pierwszemu 1000 pomników i wychwalać pod niebiosa byle tylko nie dopuścić go do władzy, prominentne otoczenie o mało co mnie nie zlinczowało. A przewaga Mazowieckiego polegała przede wszystkim na tym, że on nie chciał niszczyć. A Wałęsa nie miał pojęcia o budowaniu.
    Fachowca od amatora odróżnia przede wszystkim to, iż ten pierwszy najpierw myśli, a potem działa. Amator często nie ma już czasu na myślenie.
    W zachodnich demokracjach urzędnicy państwowi składają przyrzeczenie lojalności wobec państwa – bez żadnych dodatków ideologicznych czy religijnych! Bo państwo jest jeno i jednoczy obywateli o różnych przekonaniach.
    No cóż. Kolejny raz będziemy musieli zaczynać od nowa. I kolejny raz oficjalna historia zwali winę na nasze straszne położenie geo-polityczne. Bo przecież my jesteśmy bez skazy. Tak nam dopomóż Rydzyk.
    Qba

  54. A.W. pisze: „skąd pani ma pewność, że wiarygodność dokumentów Macierewicza jest słaba?”

    Problem w tym, że nie odrobiłeś lekcji – Macierewicz nie potwierdził autentyczności informacji przekazanych przez Gazetę Polską.

    Czy wśród prawicowych konserwatystów zwracanie się do kobiet per „paniusia” jest wzorem elegancji? Jeśli tak, to ja nie „nadanżam”! 🙂

  55. Drogi A.W.

    Jestem przyzwyczajony do tego, że praktycznie każdy człowiek stosuje inne kryteria w stosunku do siebie i inne w stosunku do drugich osób, ale rzadko objawia się to w tak skrajnej i widocznej formie jak u ciebie.

    Dwa proste zestawienia:
    1)
    zarzut do p. Janiny: „brak argumentów zastąpiony (jak to w stylu III RP) atakami personalnymi”
    twój „argument”: „pewnie pani to opisze jako kolejna aferę kaczorów”
    2)
    zarzut do p. Janiny: „i ten ton – brzydki ?pse pani?”
    twój ton: „Tylko niech paniusia nie zapomni…”

    Możesz mi wytłumaczyć, jak mozna coś komuś zarzucać, a w chwilę potem robić dokładnie to samo, co się zarzuca ???

  56. No niestety kataryna.blox.pl swój kunszt pokazała w czasie afery Orlenowskiej – no a teraz to już się jej nie chce a szkoda.

  57. A.W.!
    Zachowajmy chociaż odrobinę kultury wobec kobiet w tym blogu.

  58. To jeszcze ja, w sprawie ataków na P. Balcerowicza.
    W artykule Joanny Solskiej „Układ wewnętrzny” (Polityka z 30.09.br) podnoszony jest problem przejęcia władzy nad całym sektorem finansowym, a zwłaszcza nad Bankiem Gospodarstwa Krajowego, przez który przepływają pieniądze na cele państwowe i środki unijne, poza tym jest dostęp do licznych tajemnic gospodarczych. Z tekstu wynika, że BGK, obsadzony już w całości ludźmi PiS starał się o przejęcie od banku centralnego całej obsługi budżetu państwa. Pan Balcerowicz jest tu oczywistą i naturalną przeszkodą, którą metodami Jarosława Kaczyńskiego i jego ludzi należy nie tylko pozbawić władzy ale czci i honoru.
    Ten właśnie element – zohydzanie przeciwników politycznych – jest dla mnie taki obrzydliwy i powoduje, że wbrew wyznawanym wartościom, jestem głęboko wierzącą katoliczką, nie mogę na nich patrzeć. To jest ruinujące uczucie i w skali całego kraju przerażające.
    Pozdrawiam raz jeszcze.

  59. kataryna pisze „bloga wyborczego” – tzn. zaczyna pisac wylacznie kiedy zblizaja sie wybory

    obecnie nic nie pisze co wyraznie mowi o tym, ze wyborow teraz nie bedzie 🙂

  60. ależ nie chciałem nikogo urazić.
    Ja napisałem tak z premedytacją. Nie jestem dziennikarzem i nie zarzucam „ino” pokazuje HIPOKRYZJE ;;)

    A co do formy, to poczytajcie sobie co wypisujecie na rządzacych, na kaczorów. Tam forma nie potrzeba? Hipokryzja nr 2

  61. A.W.!
    Ale weź pod uwagę, że Pani J.P. jest kobietą i należy się jej szacunek. jak tego nie rozumiesz, to kończymy dyskusję.

  62. Marcel;
    Zawsze milo jest uslyszec kilka slow wypowiedzianych z zolnierska prostota. Masz racje, jestem juz czlowiekiem w pewnym wieku. Ma to jedyna zalete, ze pewne zdarzenia znam z autopsji no i mam pewna perspektywe historyczna jesli chodzi o zdarzenia w Polsce i na swiecie. Co do klasowej struktury panstwa to jest to pojecie znane nie tylko marksistom (np. T. Veblen , The theory of leisure class, tj. Teoria klasy prozniaczej). I nie jest to takze pojecie dyskusyjne. Dobrze jest zdawac sobie sprawe, ze wiele idei podawanych do wierzenia powszechnego ma prosty cel utrzymywania wiekszosci populacji w posluszenstwie w stosunku do klasy panujacej. Tak sie ma sprawa z ideami rownosci wszystkich wobec prawa czy tez idei ze sluzby represyjne jak wojsko czy sluzby bezpieczenstwa dzialaja w imieniu spoleczenstwa. Zawsze spytaj sie najpierw czy ty osobiscie jako obywatel polski moglbys wydac rozkaz ktoremukolwiek z przedstawicieli sluzb represyjnych a jesli nie to kogo one by posluchaly. Pamietaj, ze pies sluzy temu, ktory go karmi. Takie jest zreszta zrodlo ostatnich glebokich rozwazan o wyzszosci sluzby zawodowej w wojsku. Wojsko profesjonalne (nie z poboru powszechnego) jest tylko grupa indoktrynowanych kondotierow wladzy.
    Co do pogladu ze UB i IW byly szkolone przez oficerow drugiego oddzialu SzG albo bylych akowcow to jest ciekawy ale nie prawdziwy. Dowodcami i szefami wyszkolenia w UB i IW byli w pierwszym rzedzie oficerowie radzieccy w znacznej czesci pochodzenia zydowskiego lub ukrainskiego.
    Dla poszerzenia horyzontow polecam lekture : Z. Blazynski „Mowi Jozef Swiatlo -za kulisami bezpieki i partii, Polska Fundacja Kulturalna , Londyn 1985, Michael Checinski, Poland -communism, nationalism, anti-semitism”, Karz-Cohl Publ. N.Y. 1982.
    Jezeli chodzi o postac „Ognia” to jak zwykle istnieje wiele pogladow, ktore nie zawsze sa calkiem sprzeczne. Czasy po wyzwoleniu charakteryzowaly sie niesamowitym chaosem swiatopogladowym. Ja osobiscie bylem swiadkiem jak jego oddzial zatrzymal pociag jadacy z Krakowa do Zakopanego, z ktorego to pociagu zolnierze Ognia wyprowadzili i rozstrzelali na poboczu kilku komunistow, zolnierzy czy milicjantow oraz kilku zydow. Pare dni pozniej jego oddzial ostrzelal jadacych kolejka na Gubalowke milicjantow i funkcjonariuszy UB, ktorym zadal duze straty. Jak z tego widac, zajmowal sie on nie tylko rabunkiem. Trzeba tez pamietac, ze w okresie powojennym komunisci cieszyli sie duzym poparciem wsrod robotnikow i chlopow co moglo tlumaczyc zachowanie Ognia w stosunku do populacji Podhala, ktora nie byla najzamozniejsza i jak sie wydaje skorzystala z reformy rolnej.
    Co do sukcesow Mossadu to wchodzi tu w gre nie tyle nieslychana profesjonalnosc tej organizacji co olbrzymia piata kolumna jaka jest zydowska diaspora . Jej czlonkowie spenetrowali elite wladzy wielu krajow i stanowia zrodlo informacji a takze agenture wplywu Izraela.

  63. Bobola –
    z uwaga przeczytalem Twoj wpis. I chce odniesc sie do kilku jego kolejnych punktow.
    Raz – wojsko profesjonalne kontra pobor. Stan wojenny byl mozliwy tylko dlatego ze partia zadzaca czyli PZPR wstrzymala wyjscie przeszkolonych zolnierzy do cywila. Dzieki temu zolnierze, ktorzy przez dwa lata nie mieli kontaktu ze spoleczenstwem posluchali wladzy i „dla zapewnienia porzadku” wyszli na ulice. Jestem pewien ze to miales na mysli mowiac o „rece ktora karmi psa”. Tylko Bobola to mialo miejsce 25 lat temu, gdy nie bylo komorek, niezaleznego radia, internetu i gdy zolnierzami, poborowymi byli chlopi i robotnicy … Czy cos podobnego byloby mozliwe dzis, gdy informacje i zrodla danych doslownie nas zalewaja. Nie sadze. Tym bardziej ze mowiac o zawodowej armii mowimy o armii wyksztalconej. Co najmniej srednie wyksztalcenie dla podoficerow i wyzsze dla oficerow. I tych ludzi ciezko nazwac „psami” bo to juz jest inteligencja. Przypomni sobie co sie stalo w latach 60 / 70 we francusjiej Algierii. Dowodztwo armii do konca wierzylo ze zolnierze pojda z nimi nawet na wojne z wlasnym rzadem. A prezydent w ostatniej chwili wyposarzyl kazdego zolnierza w aparat radiowy i wydal im bezposrednii rozkaz „Wracamy do Francji”… i dowodztwo zostalo bez zolnierzy, a pozniejsze dzaialnia terrorystyczne OAS najlepiej charakteryzuja slowa prezydena de Gaulla „oni nawet nie umieja prosto strzelac”….
    Dwa – do ksiazki nt „Swiatly” jeszcze nie dotarlem, znam tylko urywki opracowan jego materilow z RWE. To co mowisz, ze kadry UB (a wlasciwie MBP) i IW byly szkolone w ZSRR to prawda, tylko ze zadziwiajaco wielu oficerow „Dwojki” i „wywiawdu AK” przetrwalo lata stalinowskie i caly PRL ; mimo ze to oni powinni byc najbardzij poszukiwanie. jestem o wiele mlodszy od Ciebie, ale koleje zycia zwiazaly mnie z wieloma starszymi oficerami SB i WP. Po prostu mielismy wspolne zainteresowania (krotkofalarstwo) … i to oczym pisze to fakty autentyczne. W klubie byl tez starszy pan, nazwijmy go Andrzej, znajomy wszystkich. Z czasem; juz po upadku muru berlinskiego dowiedzialem sie ze przed wojna byl pracownikiem warszawskiego „sztabu generalnego – II oddzial wywiad”…, a jeszcze pozniej okazalo sie ze dla niektorych z moich kolegow klubowych byl nie tylko znajomym z radia, ale i konsultantem ….
    Trzy – Ogien – nie nazwe go postacia kontrowersyjna. Twoje korzenie to Tatry, moje dalsze Podhale. W okolicach Nowego Targu calkiem inaczej go wspominaja. A juz Slowaccy sasiedzi z drugiej strony Popradu juz teraz mowia ze pomnik Ognia dla nich jest tym, czym dla nas pomniki bohaterow z UPA na Ukrainie
    Cztery – Mossad – diaspora owszem pomaga. Ale istnieniem diaspory nie mozna wytlumaczyc wszystkich sukcesow Mossadu. A jak widze sensu werbowania agentow poza ich krajem
    Piec – chcialbym wrocic do klasowego rozkladu spoleczenstwa. Bobola – jestem pewnie wiecej niz dwa razy mlodszy od Ciebie. Jesli mialbys racje to wszystko to o czym mowimy nic nie jest warte. Po prostu nic. Moralnosc, patriotyzm, Ojczyzna. Po prostu ZERO. A haslo Bog, Honor, Ojczyzna jest tylko smiechu warte…. Jesli tak to nalezaloby albo strzelic sobie w lep bo sie jest na dnie, albo zabic wystarzajaco wielu aby byc na szczycie. Bobola, uwierz mi, ja nie chce byc u gory. Nie dlatego ze czuje sie gorszy, ale dlatego ze czuje, ze moge pomoc bardziej robiac co innego. Piszesz, ze ja jako obywatel nie moge rozkazywac sluzba specjalnym. Zgadza sie, nie moge. Ale to nie okresla mojej pozycji jako czlowiek i obywatela.
    Jesli Polska bylaby panstwem prawa to sluzby dzialalyby w interesie Polski. W interesie kraju, a interes rzadzacych bylby drugo lub trzecirzedny. I wtedy posel czy sentor wybrany miedzy innymi przez mnie kontrolowalby tylko czy intere tej Polski jest zachowany…
    Bobola, obaj wiemy ze nie jest tak jakbym sobie wymarzyl. Mozliwe, calkiem mozliwe ze sytuacja gospodarcza i polityczna w kraju zmusi mnie do emigracji. Raz, ze nie bede sie zgadzal z ideami tego panstwa i nie bede chcial w tych ideach wychowywac moich dzieci, dwa, ze prawdopodobnie skonczyloby sie to katastrofa gospodarcza poobna do ostatnich lat PRL…
    A to bedzie oznaczalo calkowita porazke i kraju i obywateli. Chcialbym zachowac choc troche optymizmu. Jesli optymizm przestanie byc mozliwy, pozostanie mi tylko emigracja. A to bedzie zle, bo strace na tym ja, ale o wiele wiecej straci na tym Polska.
    Pozdrawiam
    Marcel

  64. faktycznie nieładnie tak pisać. Przepraszam. Na moje usprawiedliwienie powiem tylko tyle, ze przez lata czytałem Wyborczą i Politykę. Tak przesiąkłem, że aż strach.

  65. Marcel;
    Mam dla Ciebie zla nowine. Klasowa struktura spoleczenstwa istnieje nie tylko w Polsce. Nie ma wiec gdzie emigrowac. Pamietaj tez, ze panstwo prawa to tylko okreslenie. Istotne jest jaka praktyka za nim stoji i kto te prawa ustanawia. Panstwem prawa byla rowniez Polska Ludowa, ktora zreszta jak wszystkie kraje komunistyczne miala utworzenie spoleczenstwa bezklasowego jako element swojego programu politycznego. Morderstwa polityczne lat 1945-56 dokonywane byly w pelnym majestacie obowiazujacego wtedy prawa. Aby Cie uspokoic moge tez dodac, ze sytuacja nie byla lepsza za czasu II RP. Prawa wyrazaja zawsze wole klasy panujacej a jest nia ta, w ktorej rekach spoczywaja srodki produkcji. A co do tego kogo chronia organa represji niech swiadczy fakt , ze 17 wrzesnia 1939 roku kiedy rzad polski ( z wodzem naczelnym) przekroczyl w bezpiecznej asyscie wojskowej granice Rumunii spoleczenstwo polskie bylo bombardowane i mordowane przez Luftwafe na szosach w czasie ucieczki przed natarciem naszego obecnego sojusznika z zachodu.
    Bylo to w pewnym stopniu powodem pozniejszego braku popularnosci sanacji w pozostawionym na pastwe losu spoleczenstwie. To taktowne wycofanie sie (wraz z polskim zlotem) do Anglii bylo pare lat potem efektownie zaakcentowane katastrofalna decyzja o rozpoczeciu Powstania Warszawskiego bez jakiegokolwiek uzgodnienia tej operacji z nadciagajaca Armia Radziecka. Jak Ci sie wydaje w czyim interesie byla ta strategicznie bezsensowna operacja? I jak myslisz w czyim interesie byla decyzja o powstrzymaniu natarcia Armii Radzieckiej na linii Wisly? W obu wypadkach decyzje zapadaly znacznie wyzej niz na poziomie czysto wojskowym a interesy nizszych warstw spoleczenstwa nie graly zadnej roli w decyzjach elity czy polskiej czy radzieckiej.
    Czas widziec rzeczy takimi jakimi sa. Jest to zreszta jedyna, watla nadzieja na poprawe sytuacji.

  66. Bobola – przeczytalem przetrawilem.
    i niestety Twoje argumenty sa nie do odparcia. I w kwestii powstania warszawskiego i Zaleszczyk od dawna mam podobne lub identyczne opinie.
    i nie da sie ukryc ze czasem trzeba zmienia zdanie.
    Jesli jednak kazda kolejna ekipa bedzie robila w sluzbach calkowita 100% wymiane od stanowisk kierowniczych po agenture -to mozemy zapomniec o wywiadzie i po prostu rozwiazac AW i WSI …. bo wywiad to nie robota na 2 lata. Mysle ze powinno byc wystarczajaca wymiana dyrekci i szefow pionow – a faceci od zadan powinni byc stali – oczywiscie ich skutecznosc powinna byc kontrolowana (monitorowana) … i Ci nieskuteczni lub rozgrywajacy wlasne interesy powinni byc usuwani. Szkoda, moze gdybysmy tak w czworke, z Torlinem i Bernardem zajeli sie WSI w zastepstwie Macierewicza to moze cos z tego by wyszlo. A tak to bedzie z tego tylko nowa policja polityczna znajdujaca haki na opozycje, a nie wywiad.
    Pozdrawiam
    Marcel

  67. Pingback: AekMaUpr

css.php