Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

9.10.2006
poniedziałek

Pachnie skandalem

9 października 2006, poniedziałek,

W cieniu dyskusji o wyborach i manifestacjach znalazł się spory kawałek naszego życia politycznego, który być może grozi niewyobrażalnym skandalem. Związany jest on z likwidacją WSI i tworzeniem nowych służb. Otóż mnożą się podejrzenia, że cały ten proces odbywa się z naruszeniem prawa, bez żadnego nadzoru. I nie chodzi tylko o to, że premier przy negatywnych opiniach komisji do spraw służb specjalnych powołał panów Macierewicza i Marczuka (co zdarzyło się po raz pierwszy) na szefów nowych służb. Miał do tego prawo. To jego ryzyko i jego odpowiedzialność. 

Pojawiły się jednak informacje, że  w warszawskiej prokuraturze toczy się w śledztwo w sprawie jednego z członków komisji weryfikacyjnej, który nie miał zaświadczenia o dostępie do informacji niejawnych. Oficjalnie napisała o tym „Trybuna”, ale nieoficjalnie od pewnego czasu mówiło się o tym i to mówiło się coraz głośniej, że w skład tych tajnych komisji powołano ludzi bez stosownych certyfikatów. Niektórym ponoć w nadzwyczajnym pośpiechu je wyrabiano. Mówi się też sporo o przewożeniu dokumentów z siedziby WSI do BOR bez stosowanych zabezpieczeń, a także o tym, że te dokumenty mogły być bez nadzoru kserowane (zazwyczaj takie kserowania objawia się nam potem przeciekami na użytek walki politycznej).

Być może podejrzenia okażą się nieprawdziwe, ale atmosfera gęstnieje tym bardziej, że w cały proces likwidacji nie ma praktycznie żadnego wglądu sejmowa komisja do spraw służb specjalnych. Jej członkowie mówią, że minister Macierewicz przychodzi i nie odpowiada na żadne istotne pytania, po prostu daje komisji do zrozumienia, że ją lekceważy. Skandalem już jest to, że komisja, składająca się z osób wyposażonych z niezbędne certyfikaty, nawet nie wie, kto w komisji weryfikacyjnej zasiada, jakie były kryteria weryfikacji, jaki jest harmonogram tworzenia nowych służb, kiedy będzie raport i co ma być w nim być. Nie wiadomo nawet, czy jakieś nowe służby istnieją, co w kontekście choćby zagranicznych misji polskich żołnierzy jest dość przerażające.

Są za to przecieki do „Gazety Polskiej”, by uderzyć w TVN (co już wydaje się operacją podejrzaną i nietrafioną) czy „Rzeczpospolitej”, w której minister Macierewicz opowiada o jakiejś supertajnej jednostce Y, składającej się z elity szpiegów rodem z GRU. Mieliśmy też widoczny gołym okiem bałagan, gdy w miniony poniedziałek pracownicy przyszli do siedziby WSI niepotrzebnie, gdyż nikt ich nie poinformował, że mają czekać w domu na telefon czy są zatrudnieni czy nie.

Komisję do spraw służb specjalnych, składająca się z przedstawicieli wszystkich klubów, powoływano przed laty w tym celu, aby ustanowić cywilną, pluralistyczną kontrolę nad tymi służbami. Teraz jej rola jest zupełnie fikcyjna. Poprzedni szefowie służb ABW czy WSI byli często przesłuchiwani przez posłów i musieli odpowiadać na bardzo trudne pytania. Nawet gdy odpowiadali, opozycja – głównie posłowie Macierewicz i Wassermann – demonstrowali swoje niezadowolenie. Teraz oni  sami, jawnie i nawet z pewną satysfakcją, komisję lekceważą, lekceważąc tym samym samą ideę cywilnej kontroli nad służbami, które pozbawione takiej kontroli mają niezwykłą skłonność do politycznych gier.

To jest sytuacja, która w państwie demokratycznym nie powinna się zdarzyć. Którą trzeba nazwać jednym słowem – skandal. Komisja, która nie potrafi wyegzekwować swych uprawnień, powinna po prostu podać się do dymisji. Choćby na znak protestu. Czasem taka demonstracja jest ważniejsza niż uległość. Na razie SLD złożył projekt uchwały, by tę komisję wyposażyć w uprawnienia śledcze, tak aby mogła ona przeanalizować cały proces likwidacji WSI. Pomysł nie jest nowy, zgłaszany był także w poprzedniej kadencji. Jeżeli tym razem przejdzie, może się okazać, że wyniki dochodzenia będą bardziej zaskakujące niż ów nie istniejący raport, który tak bardzo niektórych polityków „poraża”.

***

Ciekawa była ostatnia dyskusja na blogu o potrzebie manifestacji. Mam nadzieję, że rzeczywistość, czyli udane i spokojne demonstracje rozwiały przynajmniej część wątpliwości Henryka, Wojtka Berskiego czy Wojtka z Przytoka. Przez lata przyzwyczailiśmy się do demonstracji związkowców, zwłaszcza górników, odbywających się według jednego scenariusza – chamstwo, zniszczenia, bitwy z policją. Nie było u nas właściwie pokojowych manifestacji, organizowanych przez partie polityczne. Dobrze, że pokazano inny sposób wyrażania poglądów politycznych. To nie była wcale debata na złym poziomie, to nie było żadne kryterium uliczne, nawet jeżeli niektóre hasła raziły.

Faraonie – masz rację, wypowiedź Stefana Niesiołowskiego o lesbijkach na manifestacji to skandal. Muszę to przyznać, choć tak w ogóle to Pana Stefana bardzo lubię i z zainteresowaniem śledzę jego nawet ostre wypowiedzi. Często ma bardzo trafne, nawet jeżeli początkowo wydają się zaskakujące, to upływ czasu pozytywnie je weryfikuje, na przykład, że niektóre wystąpienia liderów PiS to czysta gomułkowszczyzna. W ogóle uważam, że PO powinna przy organizacji tego marszu bardziej otworzyć się na różne środowiska, aby odważniej zdejmować z siebie etykietkę PiS – bis. 

Celnie o poziomie debaty publicznej pisze art63. Rzeczywiście, dziś można powiedzieć każdą bzdurę i jedyną zasadą jest testowanie, jak daleko można się posunąć.

Do MT3 – nie przyznaję PiS racji, wszelkie teorie spiskowe są mi zupełnie obce, nawet mnie śmieszą i nie przyłączam się do postulatu jakiegoś oczyszczania środowiska dziennikarskiego. Może nieprecyzyjnie się wyraziłam, ale tylko odpowiadałam na pytanie, czy raport (o ile powstanie) trzeba ujawnić. Otóż uważam, że jeżeli ma się odbywać „wyrzucanie” pojedynczych nazwisk, których w dodatku nie da się zweryfikować, to lepiej niech Macierewicz pokaże swój produkt. Może właśnie komisji do spraw służb specjalnych, może opinii publicznej. Natomiast czym innym jest ewentualna korupcja w środowisku (pisano już o tym, na przykład Dominika Wielowieyska w „GW”),  czy po prostu pisanie poza wszelkimi standardami, byle rozrzucić jak najwięcej insynuacji. Z tego jednak mediów oczyścić się nie da.

Przyjmuję krytyczne uwagi, że o Trybunale Konstytucyjnym trzeba było napisać wcześniej, ale nawet nie żałuję, że tego nie zrobiłam, bo dyskusja na blogu zrobiła się może tym ciekawsza. Ja też jestem dość pozytywnie zaskoczona kandydaturami. Nie ukrywam, że mam wątpliwości co do niektórych osób przez Państwa bardzo chwalonych. Otóż wśród kandydatów są dwie osoby, które walnie przyczyniły się do likwidacji służby cywilnej, co mnie do tych kandydatur zniechęca, zwłaszcza że często słyszałam opinie, że w ten sposób starają się właśnie o miejsce w TK. Miałam nadzieję, ze ich nazwiska nie pojawią się wśród kandydatów i tym samym dość powszechne podejrzenia nie sprawdzą się. Niestety, stało się inaczej. Ale oczywiście zgłaszanie w ostatniej chwili, nie skorzystanie z propozycji, by nad kandydaturami odbyła się publiczna dyskusja to zjawisko wyjątkowo niedobre. Jeżeli już zaczęła się debata o roli i pozycji TK, należało uczynić ją rzeczywistą. Jak widać, nikomu na tym nie zależało. Teraz zobaczmy, czy ci dobrzy kandydaci zostaną wybrani. Ja osobiście żałuję, że wśród kandydatów na prezesa nie znalazł się prof. Mirosław Wyrzykowski (podobno odmawiał, ale też nie był specjalnie namawiany). Chciałabym, aby prezydent wybierał z takiej na przykład pary: Wyrzykowski – Łętowska. Ale – jak słusznie zauważono – prezydent w ogóle nie wybiera, choć termin dawno minął. Po prostu  -obecnej władzy więcej wolno.

Witam serdecznie grzesia na moim blogu. Moje ego – otóż nie myślałam nigdy poważnie o tym, aby startować w wyborach, gdyż nie mogę w gmachach przy Wiejskiej przebywać jednorazowo dłużej niż 3-4 godziny. Po tym czasie mam wrażenie, że gdzieś odpływam, w jakąś nierzeczywistość i wychodzę zmęczona jak po ciężkiej fizycznej pracy. Ale propozycje oczywiście miałam, i to od prawa do lewa – ich rozrzut mnie samą swego czasu niepokoił.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 74

Dodaj komentarz »
  1. Pani Janino,
    informacja o postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Okregową w Warszawie w sprawie dopuszczenia do prac w komisji osoby bez stosownego certyfikatu internetowa „Rzeczpospolita” podała już ponad tydzień temu (w dziale „z ostatniej chwili”).
    Cieszę się, że ktoś to dostrzegł i nagłośnił bo – jeśli news się potwierdzi – jest to istotnie skandal.

  2. Pani redaktor, o hucpie i nieprawidłowościach, które dzieją się przy okazji likwidacji WSI pisał już dawno temu tygodnik, na który prawie nikt z dziennikarzy nie chce się powoływać, a z którego materiałów wielu chętnie korzysta. Tak więc, dostosowując się do tego groteskowego stanu rzeczy nie podaję jego tytułu. Była tam mowa i o członkach komisji, których nazwiska nie są podawane do wiadomości weryfikowanych oficerów wywiadu i o bulwersującym fakcie, iż protokoły z tychże weryfikacji nie są dawane im do podpisu, jak również o sytuacjach, które bardzo oględnie opisała i pani. I co? Ano nic. Pies z kulawą nogą nie zainteresował się tym. Czy czekacie państwo, aż obudzimy się z ręką w wiadomym, naczyniu? Tak przy okazji, gratuluję Platformie „propaństwowych” zachowań. To m.in. dzięki ich głosowaniom w Sejmie dzieje się z wywiadem to, co sie dzieje, czyli jest dokumentnie rozwalany. Tak trzymać, panowie z PO!

  3. Szanowna Pani,

    W ostatnim programie „Teraz my” wspominała Pani, iż dokonała Pani szczegółowej analizy artykułu w Gazecie Polskiej pod kątem sztuki dziennikarskiej itd. co doprowadziło Panią do wielu ciekawych wniosków.
    Czy gdzieś już Pani podzieliła się tą analizą? A jeśli nie – to czy można liczyć na coś takiego ?
    Sądzę, że dla laików może to być bardzo ciekawe by zerknąć na ten artykuł z punktu widzenia specjalisty w tym zakresie.
    Będę wdzieczny za odpowiedź.
    Serdecznie pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Mam wrażenie, że nawet jeżli potwierdzi się, iz proces likwidacji służb odbywał sie z naruszeniem prawa to odpowiedzialność za to spadnie na Platforme i układ. I wcale nie jest mi do śmiechu. Bo patrząc na to co się dzieje zaczynam mieć obawy, że tak jak kiedyś przynależność do PZPR pomagała w karierze i życiu zawodowym, tak teraz brak przynależności do PiS-u w może zacząć przeszkadzać w życiu.
    Marginalizacja komisji do spraw służ specjalnych jest negatywnym i wysoce szkodliwym zjawiskiem. Winę, moim zdaniem, za to ponosza nie tylko posłowie w niej zasiadający, o ile można mówić o ich odpowiedzialności za arogancję i butę pana Maciarewicza, ale także i Marszałek Sejmu Marek Jurek, którego obowiązkiem jest dbanie o to, by organy Sejmu, w tym komisje mogły i funkcjonowały sprawnie, realizując nałożone na nie zadania. Obserwacja i analiza zachowań Marszałka Jurka prowadzą do bardzo smutnej konstatacji, iz chodzi on na pasku Premiera i mało watpliwe iz odważy się on kiedykolwiek, dostrzegając naruszenia ze strony rządzących ‚tupnąć nogą” w obronie Sejmu, jego uprawnień i organów.
    No i znowu zrobiło się jakoś smutno.

  6. Pani Redaktor.Zamiast zajęcia się Macierewiczem i jego akcją eksterminacji WSI, mamy „aferę” z szafą Lesiaka i cd.serialu pt. „Jak bracia Kaczyńscy budowali poparcie dla swojego rządu”.
    Dystrybucja środków unijnych leży, Rosjanie przykręcają nam kurek z gazem, w przyszłym roku znów będziemy płacić większe podatki, a minister zdrowia będzie zamykał kolejne placówki opieki zdrowotnej.
    Czy nie czas na nowe wybory?

  7. Ach Marto ! Nie, nie, nie kryguj się. Będzie co posprzatać po lustratorach.Chyba ,że tradycyjnie następcy nie będa chcieli babrać się w tym szambie. Pani Janino , nic a nic mnie nie zdziwi w tym politycznym grajdole. Wszelkie standardy dawno zostały porzucone. Zadziwia mnie opozycja , której kwilenie jest mikre i przykre. Sobotnia manifestacja PiS potwierdziła ,że zielono mi, przynajmniej wyśpiewano nam to.

  8. Macierewicz był, jak się okazuje, wyborem bardzo celnym – rzeczywiście rozbił służby. Kilka domniemanych haków na przeciwników (i pewnie sojuszników też) stanowi z tego punktu widzenia dodatkowy plus.

    A całe te wojskowe służby specjalne to pewnie niedługo się okażą w ogóle niepotrzebne, nam wystarczą same cywilne i już.

  9. Szanowna Pani Janino,

    jaka „apsirant-wyksztalciuch” obserwuje sobie polska rzeczywistosc. Jeden z krotkich wnisoskow co do przeciekow, itd…
    Glownym narzedziem obecnej wladzy jest socjo-technika i manipulacja mediami nie wprost w celu masowej produkcji odpowiedniej informacji i wywarcia konkretnego, zaplanowanego efektu. Swietnym przykladem byla sprawa WSI majaca na celu odwrocenia uwagii od afery tasmowej. To taki sprawny front medialny majacy na celu osiagac konkretne cele i nie majacy nic wspolnego z prawdziwa informacja.
    Pytanie do Pani Redaktor: w jaki sposob mozna to zwalczyc, obnazyc i zdyskredytowac bez podkrecania tempa tych „technik”? Jak mozna wplynac na przyspieszenia „obnazenia”, ze „PiS jest nagi”?

  10. Smutne jest w tej calej sytuacji, ze nawet i konstruktywna krytyka rzadu ze strony opozycji na nic sie nie zdaje. Bo to juz nawet nie ma o co protestowac bo zachowania rzadu sa tak bardzo ponizej akceptowalnego poziomu, ze to juz nawet protestowac nie warto. Co wiec robic? Ci co moga jeszcze cos zmienic – oni masowo wyjezdzaja z kraju. Wiec co? Nic nie robic? spokojnie patrzec jak Polska sie stacza a rodzina, krewni, znajomi wraz z nia?

  11. Serdecznie dziękuję za odniesienie się do mojego wpisu! Co do Stefana Niesiołowskiego, jestem jednak zmuszony zgodzić się z bon motem posłanki Senyszyn. Posłanka – w kontekście popierania zakazu Marszu Równości przez byłego opozycjonistę Niesiołowskiego, który w końcu sam m.in. wolności zgromadzeń się przez lata domagał – przytoczyła kiedyś w telewizji chińskie przysłowie, które mówi, że „kto zbyt długo walczy ze smokiem, sam po trosze się nim staje”. Sam słucham z pewną przyjemnością, jak Niesiołowski jeździ sobie po Kaczyńskich, ale włosy stają mi dęba na głowie, gdy słyszę od znajomych, że Niesiołowski to dziś „głos rozsądku”. Dla mnie to ultrakatolicki radykał, który nie wiedzieć czemu uchodzi za polityka centroprawicy.

    Jeszcze o Trybunale. Kandydatury oczywiście nie są najlepsze z najlepszych, sam o wiele chętniej widziałbym w TK np. prof. Piotra Winczorka, prof. Michała Pietrzaka (mimo późnego wieku) czy prof. Eleonorę Zielińską. (Ta trójka to pewnie koszmarny sen braci Kaczyńskich…) Mój zachwyt jest raczej wynikiem niskich oczekiwań – bałem się, że po buńczucznych zapowiedziach walki o Trybunał okaże się, że zasiądą tam sędzia Kryże czy jakiś wszechpolak tuż po aplikacji. Dziwi mnie za to brak nazwisk prof. Granata (naczelnego „Przeglądu Sejmowego” po tym, jak wymieciono starą gwardię) czy prof. Banaszaka (ponoć autora projektu konstytucji PiS-u).

    Jak chodzi o prezesa TK, największą atrakcją sezonu byłoby zapewne zaoferowanie prezydentowi Kaczyńskiego np. wyboru Mazurkiewicz – Jamróz… Ale to już na marginesie, w ramach fantazji sprzyjających odzyskiwaniu równowagi psychicznej.

    Do dzisiejszego tematu chyba się nie odniosę – brzydzi mnie cała ta sprawa, a poza tym trzeba się jakoś odróżnić od innych komentatorów na blogu 😉 Co nie zmienia faktu, że bardzo by mnie ucieszyło, gdyby ktoś opisywaną sprawę publicznie naświetlił.

  12. Coż służby specjalne sa coraz bardziej niebezpiecznie.
    Macierewicz chyba nie wiem co robi, zgubił się w tym bałaganie.
    Ciagle słyszę o jakis układzię, ale nie wiem jakim.
    Moze ktoś wie?
    Wszystkim jest winna jest PO bo nie chciała koalicji. Ale czy teraz jest dobra argumentacja. Może cała winę rzucic na Samoobronę lub na PSL, która skompikowała rozmowy o koalicji, bo startuje razem PO w wyborach lokalnych. Wiec kto jest winy, może wyborcy, albo LUDZIE KTORZY, nie chodzą na wybory.

    A te manifestracje tylko pokazały, że ludzie sa rózni, i popieraja rożnie partie a spory trzeba załatwić w sejmie. Nic wiecej. Ale to lepsze niz nic

    A Pis niestety nie jest ta samą partią co przed rokiem. Przecież w przestawiał wizję panstwa sprawiedliwiego, uporzadkowaniego, uczciwego a wyszedł bałagan. Coż nie wyszło.
    pozdrawiam

  13. Ciekaw jestem ilu szpicli obcych wywiadow wlasnie laduje nam sie teraz do kraju, korzystajac z zametu…

  14. Droga Pani Janino,
    To dobrze,że został wywołany tu p. Niesiołowski. Ja również go lubię, a to ze względu, że nie boi się wprost powiedzieć co o kimś myśli. Nawet nie widzę żadnej przesady w tym co mówi. Podobnie zachowuje się p. Komorowski, którego bardzo szanuję. Tacy jak oni są szczególnie znienawidzeni są przez PIS, bo się ich boją. Ci faceci nie mają żadnych skrupułów by zaprotestować wobec tego co robi PIS czy rząd lub niektórzy z dziennikarzy. Wytknięcie gomułkowszczyzny premierowi, to nic kłamliwego. Sposób mowy (podnisiony głos) i retoryka (wskazywanie niezliczonych wrogów wokół siebie) w każdym przemówieniu, to wypisz wymaluj tow. Wiesław. W końcu on też trafiał do mas takim właśnie stylem mowy i miał te masy za sobą. Słyszałem /i widziałem/ w telewizji wypowiedź speca od przemówień z tyt.profesora, który nie miał żadnych wątpliwości do kogo przyrównać naszego premiera. Tak, że obciążanie tylko i wyłącznie p. Niesiołowskiego o przyjęty styl W.Gomułki świadczy albo o krótkiej pamięci, albo o niewiedzy na ten temat albo o czystej hipokryzji. S.Niesiołowski, mówiąc o PIS jako partii wodzowskiej i skupionej tam wyłącznie klakierów, czyż nie miał racji. W tej partii nie ma odważnego, który by śmiał mieć odmienne zdanie od wodza. Na Gomułkę też żaden towarzysz nie odważył się /prawie do końca jego rządów/ powiedzieć choćby słowo krytyki.

    Pozdrawiam

  15. Widze, ze Ojciec Likwidator robi dobra robote w WSI skoro wszyscy zwolennicy IIIRP sa jednoglosnie przeciwko weryfikacji. Dobrze sie stalo ze PiS zabral sie wreszcie za to gniazdo os. Miejmy nadzieje, ze nowe kierownictwo wywiadu i kontrwywiadu nie ograniczy sie do eliminacji ewentualnych sympatykow wywiadu radzieckiego. Nie mniej szkodliwi sa bowiem ludzie powiazani z wywiadami panstw zachodnich jak CIA, SIS, Mossad czy wywiad niemiecki lub francuski. Stosunki nawiazane w okresie Solidarnosci owocuja od juz od pewnego czasu w nienajlepszy dla Polski sposob. Pora chyba tez na zlustrowanie kadr MSZ-tu, ktore zawsze byly scisle zwiazane z wywiadem a takze stanowia przechowalnie pieszczochow komunistycznej nomenklatury.

  16. Pani Janino i Towarzy… (złe słowo, jeszcze na mnie ktoś doniesie, jeszcze mnie Ziobro będzie ścigał) Partnerzy w Rozważaniach,
    w związku z określeniem Platformy PISem-BIS, nurtuje mnie kwestia ewentualnej koalicji PO-SLD.
    PO nie chce otworzyć się na różne środowiska, przy zerowym poparciu dla PD a co za tym idzie zagospodarowaniu przez PO centrum sceny politycznej, diametralnie przesunęła się w prawo, w zasadzie nie tworząc żadnej sensownej przeciwwagi i kontrpropozycji dla PIS. Zresztą już za poprzedniej kadencji sejmu, wydaje mi się opozycja działała tylko i wyłącznie na zasadzie krytyki w myśl zasadzie im gorzej tym lepiej. Tylko jeśli nawet kolejne trzy lata notorycznej krytyki przyniesie skutek i PO wygra wybory (chyba że wskutek wcześniejszych wyborów stanie sie to wcześniej) to jaki czeka nas scenariusz? Nie chce mi się wierzyć że PO zdobędzie się na koalicję z LPRem bądź Samoobroną, PSL może mieć problem z wejściem do sejmu, a cóż dopiero mowa o współrządzeniu, a nie ma realnych szans żeby PO uzyskała większość do samodzielnego rządzenia. Rozumiem obawy przed etykietą kolaboranta z postkomunistami, ale dlaczego wciąż mamy się dzielić na postkomunistów i postsolidarnościowców, jak długo jeszcze? Poza tym dlaczego koalicja z Lepperem z wyrokiem i faszyzującym Giertychem z wszechpolakami na karku jest więcej warta niż koalicja z Olejniczakiem, który komunę zna z opowiadań starszych kolegów? Kaczyński zaryzykował i przyjął Leppera do rządu, teraz go wyrzuca i nazywa warchołem. Ale za ryzyko i porażkę nie poniósł politycznej kary. Czy nie sądzicie Państwo że koalcja Platformy z SLD, SDPL, UP i PD nie jest wcale bardziej ryzykowna o ile stworzona zostanie wokół sensownego programu? Co o tym myślicie?

  17. Temat zastępczy – to określenie idealnie pasuje do serialu WSI-UOP – zgadzam się z asterem5! 158 innych tematów leży, każdy z nich 158 razy ważniejszy. Panowie Kaczyńscy nic o nich nie mówią, unikają ich celowo, bo nie mają o nich nic do powiedzenia, a dziennikarze, opozycja i komentatorzy jak za panią matką idą za Kaczyńskimi i też mówią o WSI-UOP zamiast wypomnieć im te hasła, które rok temu mieli na sztandarach (podatki 18-32, 3 miliony mieszkań, ułatwienia w zatrudnianiu, nawet nowa konstytucja).
    Tylko o to Kaczyńskim chodzi.
    PS: A jak pięknie w ten sposób zneutralizowali niewygodny temat; czy ktoś jeszcze pamięta, że kiedyś, dawno temu istniał skandal pt Taśmy Begerowej?

  18. Pani Redaktor.
    Niestety w tym kraju nie liczy się dobro ogółu tylko prywata. Tak jest, było i będzie. Bracia Kaczyńscy wolą rozwalić służby dla własnej satysfakcji, niz budować cokolwiek. Ważne tylko, żeby w danym momencie byli górą. Jeżeli chodzi o sposób powołania komisji weryfikayjnej, to nic mnie już nie zdziwi. Można przywołać tutaj przykład ministra gospodarki morskiej czy ministra edukacji – ich komptenecje do prowadzenia w/w resortów są żadne. Można więc się było spodziewać podobnych „powołań” na inne stanowiska. Przyznam, że wybór Antoniego Macierewicza, całkowicie mnie zaszokował. Gość, który nigdy nie umiał utrzymać gęby na kłódkę, zwolennik spiskowej teorii dziejów, mający zawsze na podorędziu kilka teczek, który mówi zanim pomyśli o konsekwencjach, jest dla mnie najmniej odpowiednim kandydatem na weryfikatora tajnych służb. To tak jakby dać przekupce dostęp do tajnych informacji i dziwić się, że stają się ogólnie znane. Tym bardziej uważam, że jeżeli powołano do komisji ludzi nie posiadających odpowiednich upoważnień czy certyfikatów, to jest to wręcz przestępstwo, czy też zdrada stanu, a nie skandal, i powinien zająć się tym Trybunał Stanu.

  19. To, ze komisja ds. sluzb specjalnych wiele nie zdziala w tej kadencji, bylo widac juz niecaly rok temu, kiedy zaczal jej przewodniczyc Roman Giertych – polityk opcji rzadzacej.

    Dosc juz mam tej szafy Lesiaka. Tak samo, jak calej masy pozostalych tematow zastepczych, z lustracja na czele.

    faraonie – wybacz, ale z kandydatura prof. Pietrzaka troche sie zagalopowales. Nie chodzi mi o umniejszanie jego zaslug i kompetencji, ale miejmy litosc! To jest przeciez potwornie absorbujaca praca, zwlaszcza przy takim rzadzie/parlamencie, jak teraz.

  20. Nikt tak nie zniszczy polskich służb jak ?naprawiający? je Macierewicz. Dla braci Kaczyńskich patriotyzm to rozbicie WSI Dla mnie reformowanie służb tak aby dbać o bezpieczeństwo Polski, przy czym w swej wyjątkowej bezczelności śmiem twierdzić, że Polska to nie bracia Kaczyńscy. Prawica usilnie lansuje tezę jakoby Macierewicz był specjalista od służb specjalnych, podczas gdy szefował kilka miesięcy i zakończyło się skandalami (szantażowanie KPN, oskarżanie niewinnych osób) po których temu panu powinno się dożywotnio zabronić dostępu do tajnych materiałów. Współczuje polskim pracownikom polskich służb, zwłaszcza gdy pomyśle jaki komfort i bezpieczeństwo pracy fundują im Antek z Jarkiem i cała ferajną.

    Zgadzam się z faraonem Niesiołowski to prawicowy oszołom tylko, że on nie zmienił poglądów, to polska polityka ostro przesunęła się na prawo i w tym układzie odniesienia to Niesiołowski jest w centrum . Przecież w Polsce nie ma żadnej partii antyklerykalnej co w zlaicyzowanej Europie musi budzić zdumienie. Gwoli ścisłości twarz Gomułki pierwszy publicznie dostrzegł Tomasz Jastrun ( Smecz w Rzepie), a senator Niesiołowski zrobił to kilka tygodni później.

    Ciekaw jestem czy Pawlak zaszachuje Kaczyńskiego i przejdzie jego pakt dobrej woli. Jeżeli tak to okaże się że miała Pani racje pisząc o przebiegłości Waldemara Pawlaka. Taki pakt to trzymanie w ryzach PiS do czasu porzucenia przez nich apetytu na zjedzenie PSL, trochę stołków w administracji i zdobywanie poparcia na wsi.

  21. Janina Paradowska pisze: „otóż nie myślałam nigdy poważnie o tym, aby startować w wyborach, gdyż nie mogę w gmachach przy Wiejskiej przebywać jednorazowo dłużej niż 3-4 godziny. Po tym czasie mam wrażenie, że gdzieś odpływam, w jakąś nierzeczywistość i wychodzę zmęczona jak po ciężkiej fizycznej pracy.”

    Ot i mamy wyjaśnienie, jak przebiega dobór kadr na Wiejską – „wykształciuch” nie wytrzymuje tam dłużej niż 3-4 godziny. Może pod gmachem Sejmu jakieś żyły wodne przebiegają?

  22. Należy sięgnąć do zródeł-wszystkiemu winien Kain, po cholerę rąbnął Abla?????I dalej to się już potoczyło i toczy , jak by nie patrzył– w
    kierunku Piekła!!!

  23. Szanowna Pani Redaktor – to co Pani pisze w dzisiejszym poście i o czym napominala Pani dziś rano w TOF FM-ie nie pachnie skandalem, to jest megaskandal. Ale tak niestety jest kiedy „małpie” da się brzytwę, to sobie nos utnie……Dziwi naiwno-wichrzycielski, a przy tym zupełnie woluntarystyczny stosunek większości elit (a przede wszystkim – prawicowych) postkomunistycznych (czyli całej elity która weszla „na salony” po AD ’89 roku) do spec. służb, materii tejże działalnosci państwa, policji etc. Traktuje się działalność tych urzędów jako mit, czarną magię, a z drugiej strony – niesłychanie dowartościowuje się działność tych służb (chcąc za wszelką cenę je opanować). Nikt nie traktuje ich jako z jednej strony fragmentu działności państwa, a z drugiej – nie jest, nie była i nigdy nie będzie to obiektywna ocena (specyfika, klimat i „duch” tych służb personifikuje się na umyslowości pracujacych tam funkcjonariuszy w specyficzny i określony sposób) – subiektywizm i bagaż wspomnianego „ducha” zawsze kładą się cieniem na pracy spec.służb. Są potrzebne ale i groźne. Cywilna kontrola winna być „jak służby” – nie wierzyć do końca nikomu, w nic i mieć ambiwalentny stosunek do pracy spec.służb. Czytać z dystansem i kontrolować. A tu mamy przykład amatorszczyzny i „woli mocy”, że nasze służby będą „nasze”: w praktyce i w sposobie myślenia. Nic bardziej mylnego.
    W wyniku tej amatorszczyzny Polska staje się głucha, ślepa i niema. I na dodatek się totalnie kompromituje wśród sojuszników, a ośmiesza wśród nieprzyjaciół. No, chyba że w tym szaleństwie jest metoda; wszyscy nad polskimi spec.służbami – wojskowymi i cywilnymi – poumierają ze śmiechu.
    Pozdrowienia i uszanowania dla Pani Redaktor.

  24. Pani Janino!!
    Ja z zupełnie innej beczki!! Czytam Pani wypowiedzi, które poza swoją merytoryczną wartością mają to do siebie, że są dosyć długie. Starając sobie wyobrazić naopięty plan Pani dnia zastanowiło mnie, czy całuy tekst „wklepuje” Pani w komputer sama, czy robi to ktoś za Panią?

    Pozdrawiam szcze-pan

  25. Do Boboli z godz: 17.18.
    Ojciec-Likwidator jak go Waść nazywasz robi wrażenie (i to od lat) jakby tylko przypadkiem i na chwilę wpadł „w ławy rządowo-sejmowe” przebywając na przepustce w podrózy między PZOZ w Lubiązu, a PZOZ w Tworkach. No ale to taki koloryt dzisiejszej Polski. Dziwne, iż funkcjonariusze służb mundurowych (przede wszystkim pracownicy operacyjni) muszą przechodzić badania psychiatryczno-psychologiczne, a ich najwyżsi przełozeni – nie. Co owocuje takimi kuriozalnymi zachowaniami, przeciekami i „śmiesznostkami” a’la Benny Hill czy Mr. Been.
    Mimo wszystko – pozdrawiam i więcej autokrytyki Waści życzę.

  26. Niewyobrażalny skandal to dla mnie częściowo ujawniona szafa pana Lesiaka, po sposobie opowiadania o tym skandalu nielegalnego śledzenia ,dezintegrowania ,prześladowania legalnie działajacych partii politycznych mozna przesledzić jak to nasze „niezalezne” media radzą sobie w zarządzaniu kryzysem ,pani redaktor niestety rozczarowuje,metoda pomijania tematu i udawania że nie ma sprawy w tej sprawie moze przynieśc skutek przeciwny,pozdrawiam

  27. Witam;
    Czy napisze Pani cos o kondycji opozycji? Przyznam, ze ciekawi mnie Pani oglad sytuacji. Chodzi mi tutaj glownie o PO bo mam wrazenie, ze gdby nie PiS i jego ataki w kierunku PO wlasnie to Platforma przestalaby istniec medialnie a to chyba nic dobrego dla partii opozycyjnej. Czy nie sadzi Pani, ze PO znow moze przegrac ewentualne wybory?

  28. Pani Janino,
    pachnie dużym skandalem, ale z inwigilacją prawicy. Afera Rywina to „mały pikuś”, taśmy Begerowej, to jeszcze „mniejszy pikuś”. Ba afera Watergate się nie umywa (tam jedna partia podsłuchiwała drugą, przy użyciu emerytowanych funkcjonariuszy). Inwigilacja to nie jest dobre słowo. To była „dezintegracja”. Dzisiaj w telewizorze był Dudek, Rzepliński Parys, z Milczanowskim w tle i paru statystów (Lesiak, Wassermann). Kilka konkretnych pytań Dudka i Parysa i aż było miło popatrzeć na spanikowaną twarz Lesiaka i jego rozbiegane oczka (przestał gwiazdować jak w innych telewizjach). Skonfudowany Milczanowski w zasadzie wsypał Rokitę i Suchocką.
    Przykro to stwierdzić, ale Rokita właśnie jest zatapiany i to głównie przez swoje wypowiedzi z dawnych lat i obecnie i przez takich ludzi jak Milczanowski.
    Jestem zafascynowany Donaldem Tuskiem, jak skutecznie omija rafy – wywalił z PO Zytę Gilowską – a tu bach – pani Zyta to TW Beata, nie dał żadnej funkcji Rokicie – a tu bach – Rokita płynie… Prorok jaki czy co?

    Milczanowski w rozpaczy podjął jeszcze jeden ciekawy wątek – że szafa została ujawniona przez Siemiątkowskiego ze względu na skandal z „Wakacjami z agentem”. Niemożliwe? Może następnym razem powie coś więcej – warto zapytać.
    Współczuję Rokicie, po tylu latach, a tu masz babo placek.
    KOMISJA ŚLEDCZA JEST NIEZBĘDNA!

  29. PS
    O moich pytaniach proszę nie zapominać, ja ich nie odpuszczę, gdy wygospodaruję trochę czasu, to przypomnę uzasadnienie.

    pozdrawiam
    Bernard

  30. do olka:
    o sprawie szafy Lesiaka i inwigilacji prawicy pani Janina już pisała i mówiła w mediach. O legalności czy też nielegalności śledzenia i dezintegrowania partii politycznych powinien zdecydować… sąd. Do dziś nie jest znana pełna treść instrukcji 0015 ( pani Janina od dawna upomina się o upublicznienie tej instrukcji ) Być może instrukcja jest wykorzystywana do dzisiaj?…
    Dokumenty z szafy Lesiaka ( !! ostatnio dowiedziałem się, że do sprawy Lesiaka włączono dokumenty, których w jego szafie nie było !! ) należy w całości ujawnić a następnie przeczytać ze zrozumieniem, przypominając sobie atmosferę lat 1992, 1993… palenie kukły legalnie wybranego prezydenta i nawoływanie do siłowej zmiany układu rządzącego. Czy dzisiaj, w roku 2006, możliwe byłoby palenie kukły prezydenta i specsłużby nic by nie wiedziały na temat demonstrantów?…

    do Przema z godz. 17.55
    im więcej Polski popsuje obecny układ rządzący, tym większe są szanse na powstanie koalicji PO i SLD, SDPL, UP i PD – żal tylko, że jak będzie zwykle: mądry Polak po szkodzie.

  31. do Bernarda:
    komisja śledcza? po co? przecież sprawą inwigilacji prawicy zajął się niezależny sąd. Poczekaj spokojnie na wyrok.

    Poza tym, jak wyobrażasz sobie taką komisję, w której kilku posłów związanych z układem rządzącym ma dostęp do wszystkich materiałów archiwalnych a inni nie mają nic? A taki scenariusz działania komisji jest bardzo prawdopodobny, posłuchaj co mówią posłowie z sejmowej komisji służb specjalnych – nie są informowani o działaniach ministra Macierewicza. Przecież wystarczy, jeżeli o jego działaniach jest informowany wódz.

    Pozdrawiam.

  32. Wielki placz za WSI na nic sie nie przyda. Stalo sie wreszcie to co powinno
    stac sie bardzo dawno. Do wiadomosci ludzi docierac teraz beda informacje
    o tym jak dzialali komunisci – zarowno przed jak i po Okraglym Stole.
    Bedzie wiec coraz wiecej informacji ktore powinny zaprowadzic wielu
    przedstawicieli „elity” do wiezienia. Tak wiec Kaczynscy, Macierewicz, itp.,
    beda teraz mogli – bez wzgledu na to jak dlugo trwac bedzie obecny
    rzad – skutecznie oczyszczac Polske. Ludzie ci nie dali sie bowiem wpuscic
    w maliny absurdalnej moralnej czystosci. Z szulerami wygrac bowiem
    w pelni uczciwymi metodami wygrac jest trudno.
    Chwala wiec im wielka za to, ze teraz „kopia po kostkach” i pozostaje tylko
    miec nadzieje, ze jak najwiecej „lewych nog” uda sie im przy tym zlamac.

  33. kilka mysli nieoPISSanych:

    1. dzialania Lesiaka moze byly nielegalne, ale w porownaniu z uprawnieniami jakie posiada CBA to – ze uzyje modnego ostatnio powiedzenia – „maly pikus”

    2. czy zeczywiscie to co jest w tych dokumentach to sa jakies niezgodne z prawda wymysly Lesiaka? Tylko pytanie: czemu Lesiak mialby zmyslac i pisac bzdury? Wystarczy przypomniec sobie jak wtedy bylo.

    3. serce me radosc pzepelnia przeogromna gdy ponownie widuje twarze „wielkich dzialaczy prawicy” z tzw. partii niepodleglosciowych, narodowych, etc. (pamieta ktos jeszcze rtr, rdr, rop, kwr, pc2 i inne jedyne prawdziwe klony, wersje i mutacje tych partii 😉
    Teraz wszyscy ci „dzialacze” beda zwalac swoja nieudolnosc i niezdolnosc do wspolistnienia i wspolpracy z innymi „dzialaczami” i ich partiamii na „szafe lesiaka”.
    I kto by pomysla, ze jeden byly oficer sb i uop mogl sie zabawiac „wielkimi dzialaczami” jak w teatrze lalek.

    Bo rozumiem, ze to wredny lesiak kazal kaczynskiemu np. palic kukle walesy….

    – panowie „wielcy dzialacze wspanialych bylych kanap politycznych” – wiecej powagi

  34. Lesiak oraz inwigilacja prawicy to w tej chwili duzo wazniejsza rewelacja niz skandal, o ktorym Pani pisze, a ktory tak naprawde skandalem jeszcze nie jest, skoro stwierdza Pani, ze podejzenia wobec likwidacji WSI moga okazac sie niewlasciwe.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  35. Polska, tak zwana prawica , od lat dezintegruje sie sama ,do tego nie jest i nie był potrzebny Lesiak, ani jego szafa . Mnie ta sprawa kompletnie nie interesuje , ponieważ niema żadnego znaczenia dla państwa w 2006roku i latach następnych .Taki sobie dymek z papierosa dymiący z byłych parti kanapowych,albo in spe.
    ps.
    Do Boboli :
    Z Twojego tesktu wynika ,ze siedzisz sobie w zamknietym klasztorze i świata zewnętrzego nie znasz .Wyjżyj na świat, jezeli procedury twojego klasztoru pozwalają na to.

  36. Mądrzy ludzie twierdzą, że jeśli kandydat do zawodowej służby wojskowej zbyt nachalnie się do niej pcha, to należy mu kupić komplet ołowianych żołnierzyków, bo żywy żołnierz może nie przeżyć takiego przełożonego. Ta sama zasada dotyczy chyba polityków. Panowie kAczyńscy et consortes dla naszego powszechnego zdrowia psychicznego winni przećwiczyć może swoje rządy najpierw w jakiejś grze planszowej Wyszliby Polacy na tym znacznie lepiej. Do amoku doprowadza mnie wycieranie sobie gęby przez wszystkie strony sporu politycznego „Polską, Ojczyzna, Narodem” Wszystko to dla naszego, obywateli, dobra. Słowa, które w natchnionym zamyśle mają być legitymacją działań podejrzanych, brudnych, nacechowanych widocznie złą wolą, stają się własną antytezą. Powinni, do czorta, o tym wiedzieć . Pamiętacie Państwo narzekanie na partyjną nowomowę? Minęło 50 lat, a język partyjny zmienił tylko znak wektorowy- treści i formy ani na jotę. Jeszcze jedna cecha aktualnej naszej polityki razi mnie ogromnie : to zupełny brak wstydu i odpowiedzialności za słowo.
    Niedawno przeczytałam (zapewne z kilkuletnim opóźnieniem) wspomnienia p.Hilary Clinton. Pierwsze moje wrażenie „Cóż za koszmarna baba- przewrotna, niebezpiecznie pamiętliwa,dewocyjna, zarozumiała, korzystająca z pozycji męża (do umierającego w szpitalu Ojca poleciała służbowym samolotem nie tylko z rodziną, ale i kilkudziesięciosobowym sztabem współpracowników), ale jednocześnie pracowita, inteligentna, potrafiąca dobierać sobie (i zmieniać) ludzi. Pomyślałam również, że walka polityczna w Kongresie jest jeszcze zacieklejsza, bardziej brudna, niż w naszej raczkującej demokracji. Jest wszakże jedna, zasadnicza różnica między nami, a Amerykanami : nikt, powtarzam, nikt o politycznych kwalifikacjach posłów Samoobrony, LPR-u czy osobowości pp. Macierewicza, Wrzodaka, Kurskiego nie miałby najmniejszych szans na wybór, podobnie jak nazbyt kochliwi albo i kochający „procenty”nasi wybrańcy. Tamto społeczeństwo jest bardziej pruderyjne w swej masie.
    Miałam również niezłą (chociaż gorzką) zabawę z kryzysem węgirskim – naród poczuł sięoszukany, bo politycy zostali przyłapani na kłamstwie ! Boże mój, Polacy od zawsze wiedzą, że politycy kłamią. Ta wiedza jest niejako wpisana w nasze wybory polityczne. Szok w Polsce byłby wtedy, gdyby trafił się polityk, który mówi wyłącznie prawdę i raczej nie miałby najlepszej prasy i opinii, prawda?

  37. Pani Redaktor, może to nie na temat, ale przeczytałam artykuł pod linkiem http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006101002 i bardzo proszę o wypowiedzenie się w tej kwestii. Już naprawdę straciłam orientację w tym, co – w naszej rzeczywistości – jest białe, czarne, albo szare. Czy to kolejna spiskowa teoria dziejów? Jak patrzę na Macierewicza, to wszystko wydaje mi się możliwe…

  38. Odnośnie kandydatur do TK warto zauważyć, że na razie wybiera Sejm tylko 3 sędziów. Pozostałych 3 za miesiąc i obawiam się, że PiS zechce przejąć i te miejsca.

    A kandydatury zgłoszone przez PO są rewelacyjne – prof. Lipowicz (b. posłanka, współtwórca reformy samorządowej, b. ambasador w Austrii, specjalistka od prawa publicznego), prof. Biernat (jakże potrzebny w TK ekspert ds. prawa europejskiego) i prof. Rzepliński (ekspert ds. praw człowieka).

    Nie rozumiem PiSu, który deklaruje walkę z adwokackim korporacjonizmem (chociaż od orzeczenia TK w sprawie tzw. adwokackiej nic nie zrobiono), a z drugiej strony promuje wiceszefa Naczelnej Rady Adwokackiej do TK. Jakieś nieporozumienie.
    Prof. Gintowt to niezła kandydatura, natomiast cieniem kładzie się jej wsparcie dla psucia służby cywilnej. Niemniej nie wątpię, że w TK byłaby mimo wszystko w miarę mocnym punktem (przy czym nieszczęsną służbą cywilną TK się dopiero zajmie).

    Kandydatura SLD w porównaniu ze zgłaszanymi w zeszłej kadencji (Wyrzykowski czy Łętowska) jest po prostu słaba.

    Kotlinowski z LPR – zupełne nieporozumienie. Pierwszy raz do TK wszedłby lider partyjny (i to z ugrupowania nacjonalistycznego) i to bez żadnej pozycji w środowiskach prawniczych oraz bez doświadczenia państwowego.

    Obawiam się, że przejdą kandydaci PiS i LPR, a na 3 kolejne miejsca również ich nowo zgłoszeni faworyci.

  39. Pani Janino !
    Kiedy kolejny raz przeczytałem pani komentarz , przychodzi myśl ,że jesienią tego roku Kaczyński i spółka kpią sobie z ważnego segmentu Obrony Narodowej ,służb wywiadu i kontrwywiadu . Ważniejsze od tego co było , jest pytanie co tam teraz sie dzieje . Słysze chcąc niechcąc wiele opini ,nawet taką niepokojącą , bo ze strony rządowej ,iż dopiero po 10-latach bedziemy mieli odbudowaną zdolność operacyjną dawnej WSI. ,ważniejsze , że ich niema ! „,nam to sie opłaca”My ,to Państwo ? – . Likwidacja i tworzenie poza kontrolą Sejmową-sic .Występuje w Polsce nadsterowność (taki termin z Formuły -1) w różnych dziedzinach .
    w TOK FM -podali ,że nowy szef PKO.BP szuka u siebie b.agentów ,bo Oni wzajemnie sie znając mogli by , niewykluczone …etc . Wytłumaczcie temu panu ,że agenci nie znają sie wzajemnie ,choć tyle mogło by trafić do jego czuba.Natomiast jest pewne ,że niewyobrażalnie MOCNY AGENT wpływu (modne slowo ) pracuje i skutecznie wprowadza w nadsterowność całe 38-milionowe państwo pod NASZYM KIEROWNICTEM -tak to pieknie określił Jarosław Kaczyński.
    .Oni nie mają umiejętności młodego Kubicy ,wylecą ,rozbiją się zdemolują , a że przy okazji społeczeństwo ,pojedynczych ludzi , a co to ma do rzeczy, jak wizja jest Świetlanna !!!. Polska tak głupio nie była rządzona .napewno nie była .
    W naszej wirtualnej korespondencji na blogach dziennikarzy POLITYKI G.OKON uspokaja ,nie martw sie , Kaczyńscy wyciszą sie ,w razie czego na dywanik do US! . Dzisiaj prawdopodobnym jest ,że nawet dobry wuj SAM nie opanuje tych nienormalnych ludzi .

  40. Działania braci Kaczyńskich wobec służb specjalnych mają z pewnością silną motywację osobistą, przecież są one według nich jednym z graczy przy stoliku brydżowym, który z takim uporem likwidują. Szkoda tylko, że cały kraj musi służyć za psychoanalityczną kozetkę, na której bracia K. odreagowują swoje mniej lub bardziej urojone krzywdy i urazy. Niestety, te osobiste urazy są często motorem destrukcyjnych inicjatyw ze strony Kaczyńskich. Stąd bierze się bezwzględność metod i instrumentalne traktowanie prawa. Tutaj paradoksalnie zgadzam się z konkluzjami zawartymi w ujawnionych materiałach z tzw. szafy Lesiaka (uwagi te podzielił prof. Zoll), a dotyczących zagrożeń dla konstytucyjnych struktur państwa, bowiem opstępowanie braci Kaczyńskich przypomina demontaż samochodu w trakcie jazdy.

  41. Dzień dobry!

    Mam pytanie do lepiej zorientowanych: co się teraz stanie z niezweryfikowanymi pracownikami WSI?

    Pamiętam powtarzające się co jakiś czas płacze, że byłymi funkcjonariuszami jednostek antyterrorystycznych nikt się nie interesuje i że niktórzy przechodzą na służbę podziemia przestępczego. Obawiam się, że byli funkcjonariusze WSI poszukujący na wolnym rynku ofert pracy mogą się okazać jeszcze większym problemem.

    I drugie, zupełnie niezwiązane pytanie:

    Jak uzasadnić (racjonalnie, a nie potrzebą polityczną) występującą jawnie następującą schizofrenię:

    – Jeśli w teczkach SB ktoś występuje w niechlubnej roli (np. TW, OZI), to ma mieć kłopoty.

    – Jeśli w teczkach Lesiaka ktoś występuje w niechlubnej roli (np. twórca struktur typu mafijnego, szantażysta), to Lesiak i jego mocodawcy mają mieć kłopoty.

    Stoi za tym chyba przeświadczenie, że teczki SB to sama prawda, a teczki Lesiaka (mimo że to przecież były funkcjonariusz SB) to same kłamstwa. Skąd ta różnica?

    Pozdrawiam,

    Jurek

  42. Co do zawartosci szafy – bardzo mi sie nie podobaja jej fragmenty (zwlaszcza zalecenie inspirowania publikacji prasowych), ale jednoczesnie zastanawia mnie jedna rzecz.

    W jednej z notatek jest mowa o jawnie korupcyjnych powiazaniach politykow PC (sprawa „Telegrafu” etc.). Jesli PiS uwaza, ze to insynuacje, wzglednie wymysly plk. Lesiaka, to co powie o podobnych tresciach zawartych w aktach SB?

  43. Nabardziej niepokoi mnie to, że likwidowanie WSI to jest otwieranie mówiąc językiem prezydenta Wałęsy „puszki z Pandorą” Przecież jak tych ludzi się zwolni to gdzieś oni będą musieli pójść. Ich zasób informacji jest dość spory więc będą raczej wychwytywani na jakimś rynku czarnej (vel szarej) pracy. Zajmuję się poniekąd epidemiologią i uważam, że ten „rezerwuar zakażeń” jakim są służby specjalne nie może być otwierany. Służby specjalne w każdym kraju robią polityczną i gospodarczą krecią robotę, ale i również w żadnym cywilizowanym kraju tych ludzi nie wypuszcza się „samopas”

  44. mediatorze
    wiele rzeczy się przedawniło, sąd się do tego nie dobierze, a komisja może sięgnąć do wszystkiego. Ciekawe np. jakich dziennikarzy Lesiak używał do swoich celów…

  45. Wybory, wybory…
    Chciałabym, aby do sejmu były już…
    a samorządowe… mieszkam w Warszawie, i tak sobie myślę, że kandydat na prezydenta stolicy powinien dobrze ją znać. Mam poważne obawy, czy kandydujący na to stanowisko, Pan Marcinkiewicz, dobrze zna moje miasto. I ciekawe od kiedy ma stałe zameldowanie… Bo ponoc trzeba conajmniej dwa lata mieszkać, a Pan Kazimierz, to chyba nie bardzo… Byłabym wdzięczna za oświecenie…
    A Panią, Pani Janino, lubię słuchac. Imponuje mi Pani spokój przed kamerą czy mikrofonem. Jest Pani bardzo mądrą kobietą. Do sejmu to by mi było Pani szkoda. Może na fotel prezydencki?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Babinka.

  46. Bernardzie

    Nie zapominaj o moim pytaniu o drogi. Nie podałeś do tej pory żadnych liczb, ani jednej. Skoro przypominasz Pani Janinie o swoich pytaniach, ja przypominam o swiom, jak obiecałem.

    Przy okazji, drogi Bernardzie, pachnie skandalem w związku z wyciekiem informacji nt WSI, w tzw sprawie Suboticia. Nie dość, że do procesu tzw likwidajci dopuszczono osoby bez certyfikatów bezpieczeństwa, nie dość że doszło do wycieku informacji niejawnych, to jeszcze okazało się że akta Suboticia dotyczyły jakiegoś konsultanta z Chorwacji. Skoro tak epatowałeś tą „sprawą Suboticia”, może jakiś komentarz odnośnie rozwoju sytuacji?

  47. Pani Janino,
    jestem daleki od jakichś spiskowych teorii, ale cokolwiek nie powiedzieć o Jarosławie Kaczyńskim, trudno zarzucić mu, że jego działania są nieprzemyślane, czy niekonsekwentne. Datego sądzę, że dotychczasowe działania PiS mają swoje wyjaśnienie. Kaczyńscy twórczo (choć bez wdzięku) rozwijają socjotechniczne metody Urbana, z czasów, gdy był on rzecznikiem rządu. Mnożą się skandale polityczne, a oni „robią swoje” i pokazują niechętnej im części społeczeństwa, że i tak będą robili co zechcą, że każda głupota, którą wymyślą będzie wcielona w życie. Powoduje to najpierw gniew, potem frustrację realnie opozycyjnej części społeczeństwa (także zawstydzenie ludzi z mojego pokolenia, które kiedyś o coś walczyło oraz obrzydzenie ludzi młodych), a w końcu zniechęcenie do polityki i polityków. W efekcie przyzwoici ludzie odwracają się od jekiejkolwiek polityki i zostawiają miejsce zdyscyplinowanej maszynce o. Rydzyka. Pokazały to sobotnie manifestacje. Nieważne, czy wiec PO zgromadził 11 czy 18 tys. ludzi. W samej Warszawie żyje ich sto razy więcej i przynajmniej 70% (jak wynika z sondaży) nie aprobuje polityki rządu a dużą część ta polityka oburza. Jednak ci wszyscy ludzie nie chcieli się włączyć do manifestacji PO – być może w przekonaniu, że sprzeciwiając się rządowi będą musieli wesprzeć inną opcję polityczną (również podejrzaną, szczególnie w kontekście wcześniejszej działalności P. Piskorskiego).
    Sytuacja dojrzała do tego, by pojawił się jakiś społeczny, oddalny ruch, który, jak niegdyś Zieloni w Niemczech, oczyściłby naszą stajnię Augiasza, ale o tym innym razem, bo jak na pierwszy raz na tym forum, to i tak się za bardzo rozpisałem.
    Pozdrawiam
    Ps Pytanie do Olka: Gdzie Ty widziałeś te „prześladowania legalnie działajacych partii politycznych”?

  48. Zamienie teczke na szafe.

    J.K.

  49. Bernard – nie odpowiedziales na drugi zarzut – co z kwestia niajawnosci dokumentow? Ma byc taka sytuacja, jak przy komisji orlenowskiej, kiedy Roman Giertych ochoczo wychodzil w srodku posiedzenia odbywajacego sie z wylaczniem jawnosci i bez wahania „przeciekal”?

  50. Do Jurka ;
    Idąc sladem twojego racjonalnego rozumowania ,przyszło mi do Głowy ,że ta ca. 2000 -sieczna grupa zwolnionych z WSI , to wolnochodzące Sejfy .Beda ich pilnowac operacyjnie ?. Muszą , bo wrogowie Ludu !.Potrzeba ze dwóch na jednego ?! Skąd ich wezmą ?
    Farsa ,smieszno i grozno

  51. Bernard,

    olsnilo mnie.

    Piszesz:
    „Jestem zafascynowany Donaldem Tuskiem, jak skutecznie omija rafy – wywalił z PO Zytę Gilowską – a tu bach – pani Zyta to TW Beata, nie dał żadnej funkcji Rokicie – a tu bach – Rokita płynie? Prorok jaki czy co?”

    Nie prorok zaden. Ma dobre informacje z Abwehry. W koncu dziadek…

  52. Jacobsky
    nie sądzę, żeby Tusk miał informacje z Abwehry. Pewnie ma plombę w zębie, przez których odbiera kosmitów przepowiadających przyszłość.

    Już sobie wyobrażam, jak Bernie się ślini na taką perspektywę 😉

  53. Bogusiu W
    nie rozumiem, jakieś zarzuty mi stawiałeś? Z wyciekiem dokumentów to jest problem, ale szafa to sobie może cieknąc ile chce, generalnie jestem wrogiem ujawniania współczesnej agentury (a juz zagranicznej pod żadnymm pozorem). Oczywiście jeśli dotyczy to niewłaściwego wykorzystania agentury (np. dziennikarze piszący w Polsce teksty na zlecenie – to w zasadzie nie ma nic przeciwko). Ale w przypadku szafy agentura prawdopodobnie jest przedłużeniem SBeckiej agentury Lesiaka sprzed 89 roku. Jakoś tez nie będzie mi szkoda… Poza tym niech gonią tych którzy ujawniają, ostateczn9e ujawniają na swoją odpowiedzialność.

    Jacobsy
    Dodaj do tego sposób załatwienia Cimoszewicza. Jestem za to szczególnie cięty na PO, Tuska i Miodowicza. Nie dlatego, żebym chciał na Cinmoszewicza głosować. Nie. Ale dlatego, że się dałem nabrać na faksymilki Jaruciej, a strasznie nielubię gdy ktośd próbuje mnie nabrać, a jeszcze bardziej, gdy się to komuś udaje. Przyznaje – byłem naiwny. Teraz więc jestem dużo bardziej ostrożny i Kaczyński samymi hasłami mnie do Rokity nie zniechęci, robi to dużo bardziej skutecznie Milczanowski i sam Rokita. Tak więc to nie dziadek w Abwehrze, tylko koledzy całkiem gdzie indziej, ale też na A.

    pozdrawiam
    Bernard

  54. Pani Janino,
    Chciałbym przekazać kilka uwag w związku z warszawskimi manifestacjami. Można spotkać się z poglądem, że nic one nie dały, że były niepotrzebne. Jestem innego zdania. Na uwagę zasługuje jedno zdanie wypowiedziane przez Jarosława Kaczyńskiego, który podczas wiecu przed PKiN powidział, że nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. Otóż jest to zupełnie nowa jakość w wydaniu polityków PiS, którzy nigdy nie potrafili się przyznać do błędu. Zielone światło dane przez prezesa zaowocowało zupełnie nieczekiwanym stwierdzeniem Jacka Kurskigo podczas procesu sądowego, że jest gotów przeprosić PO za aferę bilbordową, co oznacza, że przeznaje się do popełnionego błędu. Wydaję się, że przed wypowiedzą prezesa na wiecu w Warszawie taka deklaracja Jacka Kurskiego nie byłaby możliwa. Dlatego uważam, że dla tego jednego zdania warto było organizować wiece i manifestacje w Warszawie.

  55. Bernardzie,

    Moj zarzut ma zwiazek z komentarzem mediatora – poslowie PiS/LPR/kogokolwiek w rzadzie brylowaliby w wyciaganiu roznych dokumentow z kapelusza i machaniu nimi do kamer. Choc mam przeczucie, ze jej dzialalnosc zaczelaby sie sprowadzac do prowadzenia niejawnych przesluchan, ktorych co bardziej sensacyjnie brzmiace fragmenty upublicznianoby tylnymi drzwiami.

    W stosunku do politykow, na przestrzeni ostatnich paru lat, normy zakazujace upubliczniania informacji niejawnych byly na dobra sprawe leges imperfectae – czyli: nie wolno, ale sankcji brak. Jesli za poprzedniego rzadu nie scigano takich czynow popelnianych przez politykow owczesnej opozycji (wspomniany przeze mnie Giertych), to co byloby teraz, kiedy tamta opozycja jest u wladzy?

  56. do Jurka z 12.24

    dodam jeszcze jedno pytanie: dlaczego materiały zawarte w teczkach SB to sama najprawdziwsza prawda z wyjątkiem jednej jedynej teczki – teczki Jarosława Kaczyńskiego, w której znajdują się jakieś spreparowane lojalki? ( inna sprawa to grubość czyli objetość tej teczki… )

    do Bernarda:

    skoro zarzuty przedawniły się to o co chodzi? zostawmy całą sprawę historykom 😉

  57. Pani Janino!
    Dzisiaj Donald Tusk zamachnął się na niezależność dziennikarską (słuchałem po drodze w radiu, więc nie zacytuję dosłownie, ale może ktoś ma oryginalne Tuskowe wystapienie?). Straszył dziennikarzy mediów publicznych (państwowych), sugerują, że gdy (PO dojdzie do władzy – ale ugryzł się w język). Sugestia między wierszami była taka – już niedługo, uważajcie sobie, bo… (ciekawe co – pewnie wywalą z roboty). Polityk wywierał więc wpływ na źrenicę mediów – ich wolność i niezależność.
    Pani Janino, czy przygotuje Pani jakis list otwarty potępiający Tuska i broniący dziennikarzy? Nie mam wątpliwości, że tak. Czekam.

    pozdrawiam
    Bernard

  58. Bernard: powinienes sluchac dokladniej

  59. I na dobranoc.
    Pani Janino – co mówią Pani źródła dziennikarskie – będzie konstruktywne wotum nieufności? Czy PO kupiło już PSL i czy SO blefuje o koalicji z PiSem? To dość prawdopodobne. Ale żeby to zrobić potrzebne jest jeszcze jakieś mocne uderzenie, żeby usprawiedliwić kolejną woltę SO (i PSL). Czy coś chłopaki od Kostka przygotowali? Chodza jakies plotki?

    pozdrawiam
    Bernard

  60. Politycy z Pisu maja chrapke na wladze absolutna i przygladajac sie tej formacji,nasuwa sie analogia do czasow stalinowskich i czystek.
    Podane to jest w innej formie i podlane narodowo-rewolucyjnym sosem,ale ta sama idea,ten sam klimat zgnilizny ktory tworzy ta wladza.A wszystko to jest potrzebne do utrzymania stolkow,szukanie hakow na przeciwnikow politycznych,rzucanie bezpodstawnych oskarzen,cel uswieca srodki;przeciez to dla dobra spoleczenstwa i odnowy moralnej.
    Ludzie ktorzy sa odpowiedzialni za bezpieczenstwo panstwa,zagrazaja temu bezpieczenstwu-paradoks? Chyba nie,raczej normalnosc w wykonaniu
    tych popaprancow.

  61. Czy jest w cywilizowanym świecie ,takie państwo w ,którym sef wywiadu czy kontrwywiadu by wysępował w telewizji i opwiadał jakie może są a może nie ma na tego czy tamtego.Że jak zostana odtajnione /te które bedzie w danej chwili potrzeba/,to hoho!.dopiero zobaczycie co za gagatek jest ten lub tamten.Wywiady państ NATO chyby wpadły w panikę i likwidują powiązania z tymi firmami a wywiad Rosji ma niezły ubaw.

  62. Po pierwsze wielkie wyrazy szacunku za Pani mądre i wnikliwe artykuły które na samym początku zawsze czytam, cieszę sięrównież z tego że można zaisnieć na Pani Blogu, jedmnocześnie kierując do Pani swe słowa

    Zastanawiam się kiedy to wszystko wyleci w powietrze, bo jeżeli nie wyleci to biada nam ponieważ proces, w którym się właśnie znajdujemy grozi utratą wolności znów przez wiele lat, tylko że pod zaborem jaśnie nam panujących umysłów.
    Najstraszniejsze jest to zacietrzewienie i brak myślenia o czym i nnym, a jest przecież polityka zagraniczna, umierające szkolnictwo, wykańczająca się Służba Zdrowia, utrata młlodzieży i intelektualistów, nie jest to ważne ważna jest pyskówka.
    Najgorsze, że tracę nadzieję na możliwość zmiany czegokolwiek in plus, przacież ludzie tacy jak ja nie mają żadnych możliwości wpływania na cokolwiek, tym bardziej, że i ludzie mający jeszcze trochę wpływu narzeczywistość, mam na myśli dziennikarzy, też na nic wpływu nie mają.

    Straszliwy jest ten obraz „matołów sejmowych”(bo inaczej ich nazwać nie można) pławiących się we własnych wystąpieniach, zasłuchanych w to co mówią, i jak mówią, sypiących jak z rękawa, jak to ostatnio w „Szkle Kontaktowym” widać w metaforach i przysłowiach i tonących w arogancji.
    Przeglądałęm kiedyś informacje na temat ludzi zasiadających w Sejmie, i na Boga większość z nich ma wyższe wykształcenie, zostawili je i swój intelekt w domu żeby ich nie marnować w Sejmie?
    Niebywałe, a może wyższe wykształcenie nie wiąże się z intelektem i dojrzałym myśleniem, a zasaiadanie w ławach chamuje wyższe procesy intelektualne, jesytem przekonany że tak…
    Człowiek dojrzały, w miarę sprawny intelektualnie wyciąga wnioski ze swoich błędów jednk obecna nacja „elyt” politycznych tego nie robi, zreszta bo i po co ważne jest żeby jak najdłużej się utrzymać przy władzy i jak najwięcej nakraść, pardon zarobić na pństwowym stołeczku.
    Komu tu zaufać?
    księżom umoczonym w skandale seksualne zajętych dorobkiewiczowstwem i judzniem
    KK Brothers nieumiejącymi sklecić zdania po Polsku a co dopiero zakończyć -ą, -ę, z zepsutymi zębami
    ministom- na marginesie Religa nawołuje do walki z korupcją w medycynie, ale założę się(choć gentelmeni tego nie robią) że znalazło by się parę osób które coś tam odpaliło niedoszłemu prezydentowi, kiedy jeszcze klepał biedę jako asystent
    jesteśmy wszyscy osamotnieni rozczłonkowani jedynym dobrem dzisiaj jest rodzina i to nie wszyscy krewni tylko te trzy, cztrtero osobowe komórki…
    Straszne, przyszłość jest naprawdę pod znakiem zapytania?

    Pozdrawiam

  63. Bernard,

    nie mialem zamiaru Cie atakowac z powodu tego, co naopisales o intuicji Tuska. Moze ma intuicje, a moze ma przecieki. Te ostatnie to chyba jakas plaga. Im baniak ma byc szczelniejszy, tym silniejsze przecieki…

    Jak widzisz, pewne schematy kulturowe tkwia we mnie gleboko, rowniez Abwehra. To w koncu dzieki dobrze umieszczonemu agentowi plus jeden czolg i pies udalo nam sie wygrac woje 61 lat temu, wiec byc moze i teraz ten sam uklad sie sprawdzi. Nie koniecznie chodzi o Berlin.

    Slusznie piszesz o wymogu ustroznosci wobec tego, czy karmia nas dzis politycy.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  64. Do Jarvson pisze:
    2006-10-11 o godz. 09:14. Podzielajac Twoje poglady , nadzieja jest w karcie wyborczej Twojej ,mojej i innych podobnie myślacych. Pozdrawiam, moja 4 osobowa komórka jest ze mną w takim widzeniu tu i teraz.

  65. ==> Alfred pisze:

    2006-10-11 o godz. 08:22

    „Czy jest w cywilizowanym świecie ,takie państwo w ,którym sef wywiadu czy kontrwywiadu by wysępował w telewizji i opwiadał …”

    W cywilizowanym to chyba nie, ale czy to aby pewne, że tak bez reszty należymy już do tego „cywilizowanego świata”…?

  66. ==> Jarvson pisze:

    2006-10-11 o godz. 09:14

    „…Niebywałe, a może wyższe wykształcenie nie wiąże się z intelektem i dojrzałym myśleniem, a zasaiadanie w ławach chamuje wyższe procesy intelektualne, jesytem przekonany że tak? ”

    Wcale nie wydaje mi się to takie niebywałe :-), a dlaczego – tłumaczę w kilku postach na blogu Pana Szostkiewicza pod wątkiem o fanatyzmie:

    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=87#comments

  67. Juz od wielu tygodni czytam pani blogi na stronie internetowej Polityki. Uwazam ze pani blogi sa bardzo interesujace, ciekawe i daja duzo informacji na temat sytuacji politycznej w Polsce. A poniewaz mieszkam za oceanem, to musze przeprosic za brak niektorych liter, ktore pojawiaja sie w jezyku polskim.
    Wiele zeczy mnie denerwuje w tej chwili w Polsce, nie chodzi mi o samych politykow, bo niektorzy naprawde dzialaja mi na nerwy, ale o ich wypowiedzi. Niektorzy politycy to az sie przescigaja kogo najlepiej blotem zmieszac. I prawie zawsze takie wyzwiska nie maja pokrycia. Wszystko wedle zasady, pojawic sie w telewizji i nakrzyczec bzdurami na przeciwnika.
    Jest jedna zecz co mnie intryguje. Rzad przyjal projekt uchwaly buzdzedowej na 2007. Ustawa moze dobra, wiecej dla wojska, lekarzy, rozwoj infrastruktury i duzy kawalek na wydatki socjalne. Ronald Reagan raz powiedzial: „Rzad jest jak male dziecko. Przewod pokarmowy z duzym apetytem na jednym koncu i brakiem odpowiedzialnosci na drugim.” Nowy buzdzet wyglada jak te male dziecko, ktore zjada wszystko co widzi. Moze to doprowadzic do bardzo niepewnej sytuacji.
    A co sie tyczy likwidacji WSI i tej sytuacji ze to sie wszystko odbywa bez zadnego nadzoru, to jest zeczywiscie skandal. I jesli potwierdzi sie to ze pare ludzi nie mieli odpowiednich certyfikatow, to tez niezly cyrk. Nie wierze takie bajki ze przecieku w sprawie Suboticia nie bylo. Napewno jeden z tych ludzi pracujacych przy weryfikacji podal takie informacje do Gazety Polskiej. I jeszcze przewozenie tych wszystkich akt jest ogolnie smiechu warte.

    Pozdrowienia z Toronto.

  68. Czytam sobie > i widze „Działalność polityczno-społeczna niektórych polityków wykracza poza ogólnie przyjęte reguły walki politycznej. Dotyczy to Jarosława KACZYŃSKIEGO […]. Politycy ci, nie potrafią, lub nie chcą zachowywać się jak konstruktywna opozycja, a swoimi działaniami celowo dążą do rozbicia konstytucyjnych struktur państwa, aby w powstałym chaosie przejąć władzę, wyeliminować znaczących polityków innych partii i w konsekwencji ustanowić dyktaturę.”

    Niestety to mi wyglada jak opis biezacej sytuacji politycznej i oddaje rzeczywiste intencje Braci. Czy sa jakies szanse ich powodzenia? Ja nie chce zyc w zadnej dyktaturze (a tym bardziej kaczej). Jak to wyglada z punktu widzenia eksperta? Czy demokracja liberalana sie u nas ostanie?

  69. Portal interia.pl donosi:

    „Sławomir Cenckiewicz, historyk IPN i Piotr Woyciechowski, pracownik MSW z czasów przygotowywania tzw. listy Macierewicza kierowali komisją likwidacyjną Wojskowych Służb Informacyjnych – dowiaduje się RMF FM. Do tej pory nazwiska te były utajnione.
    Cenckiewicz to gdański historyk, autor kontrowersyjnej książki pt. „Oczami bezpieki”, w której ujawnił dokumenty wskazujące, że Lech Wałęsa współpracował z SB. Woyciechowski to z kolei prawa ręka Macierewicza sprzed 14 lat, gdy przygotowywano listę agentów. Za rządów Kazimierza Marcinkiewicza został szefem Nafty Polskiej, ale szybko stracił posadę.
    W 24-osobowej komisji likwidacyjnej, powołanej przez szefa MON, było 15 oficerów, ale najwyższy rangą jest zaledwie kapitanem. „

  70. Prorok jestem czy co? Nie będę się cytował, ale pytałem Panią Janinę czy czegoś nie szykują, czy może jakieś plotki…

    A tu na blogu Sylwestra Latkowskiego:
    „?To co się dzieje teraz w Polsce, w mediach? Przestaje chodzić o prawdę, a o politykę. Politycy wykorzystują nas, media. Dlaczego mamy być ich narzędziami?? Tego sms-a- napisałem do dziennikarza, którego szanuję. Napisałem, po tym jak dowiedziałem się o kolejnej sprawie, aferze, zadymie, która zostanie wzniecona dziennikarskimi rękoma. Sprawie, która trafi na czołówki i którą natychmiast zawłaszczą do swoich celów politycy. Szybko zwołają konferencje prasową, wydadzą oświadczenie. To oni tak naprawdę nadadzą jej swoimi komentarzami ostateczny kształt nagłośnionej przez media sprawie. Tak jakby to oni ostatnio przejęli w Polsce funkcje redaktorów naczelnych.”

    Podobno jutro w Metropolu (choć to chyba niszowe wydawnictwo). Pani Janino, co z listem poparcia dla niezależnych mediów? Czy może woli Pani Wenderlicha jako stróża niezależności mediów i chwalcę TV Kwiatkowskiego?

    pozdrawiam
    Bernard

  71. A co powiecie na chec wznowienia koalicji przez 3 swietne(pamietajmy ze to wzgledne okreslenie) partie?
    Osobiscie jestem przestraszona i zarazem,choc moze to spolecznie egoistyczne ,zaintrygowana tym,co jeszcze do zaoferowania maja politycy PiS,SO i LPR.Po tym,co widzielismy przez ostatni rok mozna sie spodziewac albo niczego albo wszystkiego.
    Zadziwia mnie nie tylko postawa panow Kaczynskich,Leppera i Giertycha,ale roznie Ziobro,ktory to twierdzi,iz wszczecie postepowania z urzedu(w sprawie afery tasmowej)jest zbyteczne,bo przeciez sama pani Beger’zaoferowala’ zgloszenie przestepstwa w produkaturze.Tylko czy ten fakt cokolwiek zmienia?
    Obok wymienionych osob zdziwila, a w zasadzie rozbawila mnie wypowiedz pana Wildstaina,ktory twierdzi,iż:”Sformułowane przez SLD zarzuty o upolitycznieniu mediów publicznych to obelgi niepoparte argumentami”(www.onet.pl).Zdziwila,bo nie wiem jak mozna nie zauwazyc upolitycznienia mediow publicznych?Jakich argumentow oczekuje pan Bronisław?Moze chcialby,aby w rogu ekranu,albo lepiej na srodku bo przeciez rog kojarzonyby sie odpowiednio z prawica lub lewica, wyswietlany byl stale napis’precz z upolitycznieniem!’?(bo przeciez precz z Balcerowiczem i Rokita juz jest). Moze pan prezes ma klopoty ze wzrokiem nie mowiac o zmysle intuicji,ktora w mniejszm badz wiekszym stopniu towarzyszy czlowiekowi jesli bez tej ‚etykiety sprawiedliwosci i obiektywizmu medialnego’nie widzi rzeczywistej sytuacji.
    Jesli tak dalej pojdzie,a mowiac tak dalej mam na mysli kolejny ciag wydarzen niemalze paranormalnych,to w najblizszym czasie Polska pograzy sie sama w sobie.Przez ciagle wspominanie przeszlosci w formie ZOMO,SB,UB itp.itd.nic przeciez nie zyskamy.Chyba,ze dla kogos zyskiem jest niewyjasniona, ale w 100% pewna inwigilacja prawicy,lewicy przez tych czy tamtych,tajni urzednicy tu i tam?
    Pozytywnie natomiast odnosze sie dzisiaj do wypowiedzi pana Kotlinowsiego,ktory w jednym z programow TVN24 powiedzial,iz(pozwole sobie sparafrazowac,gdyz dokladnie nie jestem w stanie przytoczyc)’nasza kultura polityczna nie jest na tyle wysoka,abysmy umieli rozwiazywac spory w spokoju i bez zbednych emocji’. I chociaz nie jestem zwolenniczna LPR,to wydaje mi sie,ze od kazdej zasady sa wyjatki i taki stanowi pan Kotlinowski,a z pewnosci ta jego wypowiedz.Pozostaje wiec nadzieja,ze te slowa beda dla politykow odrodzeniem.
    Dobrej nocy
    Natalia

  72. Pani Janko!Po wydarzeniach w Gdańskim gimnazjum i napaści przez tak zwanych bujanych kolesi na policjanta dużo się mówi o różnych pomysłach na zwalczenie tego rodzaju jak mówią patologi wśród dzieci i młodzieży.Teraz may pomysł min.Giertycha i min.Ziobro na karanie,na więzienia dla małoletnich sprawców takich przestępstw,ale to nie o to chodzi i nie pomoże w niczym i nikogo nie odstraszy.Trzeba sobie odpowiedzieć na podstawowe pytanie,co może robić po lekcjach uczeń podstawówki,gimnazjum?Nie mówię tutaj o tych co mają jak to się urzekło”nadzianych starych”którzy spełniają zachcianki swojego dziecka.Chce chodzić na siłownię to chodzi.Ma ochotę na kursy samoobrony,czy sztuki wali”karate”to go zapisują.Chciałby ukończyć kurs tańca,to i ukończy.Ale umówmy się że to zaledwie kilka procent takich rodzin.A reszta musi spędzać czas koło bloku z pytaniem co tu robić?Po długim myśleniu przychodzi im pomysł aby napaść na idącego kolegę,wiedząc iż on ma kasę,bo im się powodzi.po napaści na niego idą na piwo poprostu,albo kupują szlugi i jarają i myślą co dalej.Tak być nie powinno!W Krakowie działa już kilka takich Dziennych Ośrodków Socjoterapi”U SIEMACHY”prowadzonych przez ojców Misjonarzy.Na Dębnikach jest prowadzony przez Salezjanów dzienny”SALTROM”.Te ośrodki świetnie funkconują i naprawdę dzieci i młodzież przychodzą tam zabić czas.Zjedzą coś ciepłego.Odrobią zadania domowe.Jak mają klopoty z jakimś przedmiotem,to są studenci,którzy tam przychodzą do pomocy opiekuńczej i na ile mogą,to pomogą.Są prowadzone jakieś zajęcia czy teatralne,czy internetowe.Czemu pan min. Giertych nie storzy w oparciu o te ośrodki programu resocjalizacji a nie karania.Czemy w calej polsce nie powstaje więcej takich ośrodków jak w krakowie?Jeśli to nie przyniesie efektów to wtedy karamy surowo.Rzecz druga to zamykanie małych wiejskich szkół,gdzie często rodzice remontowali własnymi ręcoma i wyposarzali ją.Takie małe szkoły są łatwe do upilnowania.Łatwiej jest w mało liczebnych klasach pomóc dzieciom w nauce a im samym zgrać się.Warto się nad tym zastanowić.Nie likwidacja gimnazjów a właśnie takie mało liczebne klasy i szkoły są potrzebne.Z jednej strony rodzice cały dzień pracują od rana do wieczora żeby jak to mówią było wszystko.I jest wszystko.Tylko że ulica,puby,kluby wychowują dziecko.Z drugiej strony brak pracy,brak pieniędzy powoduje że rodzice topią smutki w alkoholu,bo nie mają innej alternatywy na biedę i nie widzą dla siebie peryspektyw i dla rodziny.Z trzeciej lużny tryb życia rodziców,czyli partnerzy,partnerki.Brak elementarnego wzorca rodziny.Jak to w czasach PRL-u było że przeżyli ze sobą 30,40 lat małżeństwa.Dziecko łapie takie wzorce i chciałoby też…A tymczasem dziecko jest takim produktem ubocznym,żyje same sobie jak piesek przybłęda,bo mama poznała nowego pana np. i on jest dla niej całym światem a ten pan z kolei nie ma nic do syna tej pani,tylko do niej samej.Dopóki tego nie zmienimy,to będzie dochodziło do tragedi.Zakłady poprawcze,zakłady karne po latach odsiatki wypószczą przyszłego członka mafi,gankstera,kryminalistę.A jak już dopiszą recydywę to już się przyzwyczai i powie że trochę pobędzie na wolności i pojedzie na Montelupich na odpoczynek.Proszę o przeczytanie tego politykom a może panu min.Giertychowi przy okazji rozmowy w poranku TOK.FM.Mariusz/35L/z Krakowa

  73. Szanowna Pani, jak Pani nie wstydzi sie jeszcze wypowiadac w sprawach Polski, sluzalczo wyslugujac sie PZPR przez wieksza czesc swojego zycia. Przypomne : czlonek PZPR do 1981 roku ( a wiec jeszcze w czasach Solidarnosci, miala Pani w torebce legitymacje zbrodniczej organizacji promoskiewskiej ). Wstyd, wstyd, wstyd.

css.php