Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

20.10.2006
piątek

Taśmy na taśmy

20 października 2006, piątek,

Najpierw było budowanie atmosfery, czyli powtarzające się plotki, że oto lada dzień telewizja wyemituje taśmy kompromitujące Adama Michnika. Potem pojawiły się mocno niejasne oświadczenia Aleksandra Gudzowatego, że to jego ochroniarze coś tam nagrywali, on sam dokładnie nie wie co, ale nagrywali, bo był zagrożony. Wreszcie, mieliśmy serię wypowiedzi prokuratorów, że taśmy owszem, do prokuratury dotarły, badana jest ich autentyczność i mają być dowodem w jakimś obszernym śledztwie, które prowadzi prokuratura w takich sprawach jak groźby pozbawienia życia Gudzowatego i jego syna, czy jakiegoś wymuszania na nim łapówki na rzecz syna premiera Leszka Millera. Do budowania napięcia przyczyniały się i takie przecieki, że w telewizji kolejni szefowie różnych programów odmawiali emisji taśm, że sam prezes TVP był przeciw, aż wreszcie zdecydowano, że pojawią się w programie „Misja specjalna”. Pojawiły się z tygodniowym opóźnieniem i…

Stara zasada rodem z teatru stanisławskiego mówi, że jeżeli w pierwszym akcie wiesza się na ścianie strzelbę, to w akcie ostatnim musi ona wypalić. Właśnie wypaliła i okazała się wielkim niewypałem. Słychać wyraźnie, że Aleksander Gudzowaty próbuje podpuścić Michnika na wyznanie, że za artykułami w „Gazecie Wyborczej”, krytycznymi wobec firmy Bartimpex stały służby specjalne, a redaktor naczelny miga się i chyba po prostu nie wie. Wprawdzie coś o jakichś informacjach – być może ze służb – mówi, ale nic wyraźnego.

Zawiedli się także ci, którzy liczyli na znaną soczystość języka Michnika. Można nawet powiedzieć, że w tej kategorii biznesmen był lepszy. Trzeba bardzo wiele złej woli, by to nagranie porównywać z taśmami, które Michnik nagrał, gdy Lew Rywin przyszedł do niego z korupcyjną propozycją, czy taśmami z rozmów Renaty Beger z ministrami rządu Jarosława Kaczyńskiego.

Numer pod tytułem „taśmy na taśmy” zdecydowanie się nie udał, choć wybitni analitycy i w pełni niezależni dziennikarze zaczęli od razu mówić, że jest to kolejny dowód na oligarchizację życia w III RP, bo oto bogaty biznesmen spotyka się z szefem wielkiej gazety, ale naciąganie tej materii powoduje jedynie, że pruje się ona coraz bardziej. Może Aleksander Gudzowaty powinien zmienić ochroniarzy, by nagrywali ważniejsze rozmowy?

Przyznam, że w całej tej sprawie zafrapował mnie wątek zupełnie nie wyjaśniony. Otóż ochrona Gudzowatego sprowadzała z Litwy, przy pomocy polskiej policji, jakiegoś człowieka (szantażystę? – nie było to do końca wyjaśnione skutkiem ewidentnych słabości warsztatowych autorów reportażu), chyba o nazwisku Pastwa. Czy to ten sam Pastwa, który przed laty kręcił przy kampanii wyborczej Lecha Wałęsy i został zidentyfikowany jako postać niezbyt świetlana, raczej oszust? Otóż policjanci razem z ochroniarzami człowieka z Litwy sprowadzili, a następnie porzucili go pastwę (nomen omen) ochroniarzy, którzy skarżyli się, że mają tylko kłopot ze znalezieniem mu lokum. To po diabła go sprowadzali? Czy policja świadczy ochronie Aleksandra Gudzowatego takie usługi? Odpłatnie? Bezpłatnie? O co w tym wszystkim chodzi?

Tego wątku niestety nie wyjaśniono. Bo być może było tak, że ochroniarz, który marnie spisał się w sprawie nagrania i z Pastwą coś poplątał. W taśmach Renaty Beger przynajmniej wszystko było jasne – osoby uczestniczącego w handlu stanowiska, jakimi handlowano, listy do wyborów, nawet w kwestiach pieniędzy za weksle jasność była większa. W sprawie weksli wyjaśnia się zresztą coraz więcej. Otóż okazuje się, że prekursorem „owekslowywania” kandydatów na posłów była dawna partia Jarosława Kaczyńskigo – Porozumienie Centrum.

Ja się nie dziwię, że Kaczyński wprowadził weksle po tym, gdy Jan Olszewski prawie o połowę zmniejszył mu klub parlamentarny. Sama na jego miejscu bym na weksle postawiła. Nie ma lojalności ideowej, to niech będzie przynajmniej finansowa.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 76

Dodaj komentarz »
  1. czyli jak zwykle; duzo szumu o nic.

  2. Proponuję, żeby wszystkie taśmy audio i video zostały przekonwertowane do formatu cyfriwego i wrzucone do Internetu. Wówczas zainteresowane służby i dziennikarze, którzy najwyraźniej nie mają nic innego do roboty, zajmą się sobą, a nam dadzą spokój – czego sobie i wam na weekend życzę.

  3. Pani redaktor, przecież chyba dla wszystkich rozumnych jest jasne, o co chodzi. Po pierwsze, o odwrócenie uwagi od korupcji politycznej w wydaniu ministrów – członków PiS-u. Po drugie, o oplucie Adama Michnika, traktowanego przez Kaczyńskich jako główna zwierzyna łowna ( obok Aleksandra Kwaśniewskiego). Po trzecie – o całkowite zniszczenie wszelkich autorytetów. Kiedy samemu jest się miernym beztalenciem, widok kogokolwiek, kto wyrasta ponad przeciętność i kto coś osiągnął, jest dla takich jak Kaczyńscy, Gosiewski, Ziobro nie do zniesienia. Nędzni ludzie, ot co!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Janino
    Nie oglądam rządowej TV więc nie miałem okazji słuchać tych taśm. Prawdę mówiąc niewiele mnie zresztą obchodzą.Mam własną”taśmę” w pamięci. Taśmę z wiecu na uczelni(1981)rok na którym mówił Michnik-wówczas wróg publiczny nr.1,podobnie zresztą jak teraz.Nawet już nie pamiętam co mówił ale to było dla mnie cholernie ważne.Podobnie zresztą jak dla moich rówieśników,którzy jak szprotki ściśnięci wypełniali największą na uczelni aulę.Pamiętam też pierwsze numery”Wyborczej” które ludzie wyrywali sobie z rąk.To są moje „taśmy”.Kim jest ta Gargas Gudzowaty i cała reszta ekipy w kontekście moich „taśm”? Nikim wartym uwagi.
    Pozdrawiam

  6. Coż Pis chcę uderzyc w gazecie wyborczą, to nie jest zaskoczeniem, bo przeciez Gudzowaty kojarzy się rzadami Sld, Leszkiem Milerem, GAZACIĄGEM, czasami gorszymi niz za czasów Pis jesli chodzi o afery o korupcjijnie, jeszcze wczoraj aresztowali Jakubowska o korupcję, która się kojarzy z afera Rywina, to psychologia polityczna, PIS chcą zrobic wrazenie jako partia, która łapie złodzieji i przestepców to wszystko przypominia bardziej afere Rywina, tasmy, korupcja, Michnik, jako symboliczne porównanie, coż niedługo wybory samorzadowe, to przypominia przyszłósci, ze byli gorsze rzady moze to tylko pozory ze byli gorsze, sama już nie wiem, coż ta polityka, to zycie polityczne to jaakies złudzenie, ze było gorzej, to chyba manipulacja polityczna, walka polityczna, ciekawe, ze na tym zyska, cóz jesli założyc ze wyborcy mają słabą pamięc to chyba tak
    ten tasmę to zasadzie nic specjalnego nie ma,
    chce się rehabitowac po tasmach prawdy pani Beger, to niestety to była sensacjam, jak partia, która ma pełną gębę frazesow o moralność, która jak faktycznie rządzi jak taka Beger może zamieszac w życiu politycznym
    a jezyk jak jezyk nie taki jak trzeba, ale jest
    coż czasami kobiety mogą więcej niz męzczyzny
    pozdrawiam

  7. To wcale nie jest niewypał.
    Chodziło o to, żeby skompromitować Michnika i pokazać, że „tamta strona” też ma swoje ciemne sprawki, że jest analogia, a może i równowaga między taśmami Begerowej a tymi. Pamiętam, że 20 lat temu jakiś radziecki dostojnik próbował zminimalizować skutki propagandowe Czernobyla mówiąc „my mieliśmy Czernobyl, wy Chalengera…” (to było chwilę po katastrofie amerykańskiego promu kosmicznego, kilka osób zginęło).
    Efekt będzie na pewno. Cytując klasyka – „ciemny lud to kupi”. No bo sami powiedzcie, czy uczciwy człowiek spotyka się z biznesmenami po restauracjach? Czy w ogóle chodzi do restauracji, zamiast w domu siedzieć?
    Dziennikarze będą teraz tę sprawę omawiać, międlić, Naczelny Analityk Kraju już obwieścił, że to przykład oligarchizacji energetyki w Polsce (Matko, jak on to wymyślił?). Po jakimś czasie ludzie będą z tego pamiętać tylko tyle, że Michnik „albo bił, albo jego bili, w każdym razie był w bójkę zamieszany”.
    I o to chodziło, wcale nie niewypał.

    PS: Tylko – po raz setny pytam – po co dziennikarze dają się w ten kanał wpuścić, po co rzucają się na każdy ochłap mięsa, który im władza przez okno rzuci?

  8. Jak zwykle PC robilo wczesniej rzeczy gorsze (teraz wspomina Pani ze weksle) i jak zwykle nikt tego nie wyciaga. Marna mamy opozycje…

  9. To było żenujące widowisko, dziennikarze z „Wprost” (!) udawali, że w życiu nie mieli kontaktu z nikim ze służb, poza tym było wyraźnie widać, że ani krzty obiektywizmu nie zachowywali tylko od początku brali stronę Gudzowatego, na przykład przyjmując za dogmat, że 236, bodajże, tekstów GW było nieprawdziwe. No ale czego można się było spodziewać gdy taki gość jak Kossek przynosi frajerom taśmy i je dla nich interpretuje, przestraszyli się i musieli brać jego stronę. Adam Michnik za to poraz kolejny robi na mnie bardzo pozytywne wrażenie i budzi podziw (nawet jego tekst o waleniu w czapkę służb jest czymś świeżym) i żałuję, że w dorosłość wkraczam w okresie, gdy ton publicznej dyskusji nadają Ziobro, Macierewicz, Zawisza, Kuchciński czy Pospieszalski, a nie on na przykład.
    Poza tym nad całym programem unosił się duch Małgorzaty Raczyńskiej, pokazywanie budynku Gazety Wyborczej zza krzaka przy muzyce z „Psychozy”, mówienie o planowanym zabójstwie Gudzowatego i jego syna, a później powtarzanie w kółko, że GW prowadzi też na nich nagonkę.
    Szkoda tylko, że red. Pacewicz się zdenerwował, bo trzeba było zrobić młodszym kolegom krótki wykład na temat zasad rzetelnego dziennikarstwa, a nie denerwować się. Przecież gdy przychodzi do TVP dziennikarz z GW to właśnie po to, żeby się tłumaczyć dlaczego jest beznadziejny i kłamie, a nie dlatego, że TVP uważa jego opinię za ważną, mógł to przewidzieć. Oczywiście jedynka wpadła na świetny pomysł, aby prokuratorowi Engelkingowi już nikt nie mącił spokoju i jak na podwładnego ministra Ziobry przystało dostał w telewizji własny program.
    Niestety tego typu programy to standard ostatnio i to nie tylko w TVP ale i w TVN. Kilka miesięcy temu przecież, TVN stworzył w podobnym tonie porażający program o prywatyzacji PZU, za którym stoi gangster Marek Belka, Opus Dei no i Kwaśniewski rzecz jasna (zabawna sprawa jeśli Pani Redaktor nie wie wczoraj z Radia Maryja dowiedziałem się, że Aleksander Kwaśniewski ma 60% udziałów w Stoczni Gdańskiej) poza tym cała seria „Misja Specjalna” czy „Na celowniku”, które istnieją chyba tylko po to, aby minister Ziobro i prokurator Kaczmarek mieli występy w prime time. Nigdy nie miałem styczności z telewizją, ale czy do uzyskania zaszczytnego tytułu „dziennikarza śledczego”, trzeba wykazywać się brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem i w ogóle wysokim stopniem niepełnosprawności umysłowej?! Tylko takie kryterium jest mi w stanie wyjaśnić poziom reportaży w tego typu programach.

  10. Brawo Marta!
    Jak zwykle (w ostatnich czasach) „rewelacje” wychodzace ze strony partii rzadzacej sa warte „funta klakow”. Jak dlugo jeszcze bedziemy karmieni tego typu bzdurami? Czy tym ludziom sie wydaje, ze narod jest taki ciemny i wszystko „lyknie”?! Chyba raczej nie. Nie uda sie tym Panom sponiewierac pewnych autorytetow z czasow Solidarnosci, za duzo jeszcze ludzi pamieta ten okres.
    Pozdrawiam

  11. Wszystko to nic w porównaniu z sukcesami 100 dni premierowania odtrąbionymi przez pana JK. Jeszcze kilka lat takich sukcesów, a na Saharze zabraknie piasku, zaś w Polsce wykształciuchów.

  12. Ad/ Wojtek z Przytoka 2006-10-20 o godz. 12:11
    (…)
    Kim jest ta Gargas
    (…)

    Pytanie jasne, odpowiadam pilna uczenica zdolnego Tomasza Sakiewicza, która chyba przerasta swego mistrza 😉

    W 2000 r. terminowała u Sakiewicza pomagając mu pichcić w „Gazecie Polskiej” oszczerczy serial o kwitach na prezydenta Kwaśniewskiego.

    Teraz chyba wybiła się na niepodległość, ale ostatnio ponownie biega w jednej stajni ze swoim dawnym mentorem 😉

  13. Pani Janino! Nie da się poblicznej TVPiS ogladać, choć wczoraj do momentu „Co z tą Polską” trwałem i nie wytrzymałem Pani cyt: w pełni niezależni dziennikarze zaczęli od razu mówić, że jest to kolejny dowód na oligarchizację życia w III RP, bo oto bogaty biznesmen spotyka się z szefem wielkiej gazety, ale naciąganie tej materii powoduje jedynie, że pruje się ona coraz bardziej.
    Jak zawsze niomylna WPROST, przy każdym przełomie politycznym służy „prawdziwymi” dziennikarzami. Tomasz Lis nazwał ich TPPR na mój krój to absolwenci WUMLu.

  14. Śmieszna kraina absurdu.
    Sztubackie chwyty PIS-u. Na coś takiego dadzą się nabrać jedynie zwolennicy Kundla-Kurskiego (ciemny ludek).

    Popieram strategię lewicy, pozwolić kartoflom brnąć w kompromitacje i ośmieszenia.
    Władza podana zostanie im na tacy.
    I ciemny ludek w końcu się zorientuje co jest grane.
    Prawdziwe jaja dopiero się zaczną, i zemsta będzie bardzo okrutna.
    Już widzę kartfle przed Trybunałem Stanu.
    I żadne krzyki i lamenty nas nie przekonają, że………….

  15. Patrzac z oddali nie mam juz sily sledzic detali, Gudzowaty laczy mi sie z krytykowanym biznesem, a nie z rewolucja moralna. Po tych kolejnych kryminalach z zycia publicznego mam wrazenie, ze Polacy poczuli wiatr w plecy: gospodarka wreszcie stanela na nogi, Unii podrzuca grosza i otwiera takze rynki pracy, inwestuja w kraju nawet ostrozni dotad Japonczycy – zatem mozna spokojnie oddac sie igrzyskom. Czeste glosy na tym blogu twierdza, a nawet badania opinii publicznej wskazuja na to, ze nikogo to nie interesuje, ze problemy sa gdzie indziej. Ciekawe wiec, dlaczego to sie toczy, zalewa jak fala za fala.

    A w miedzyczasie premier i inni dyskutuja skad sie wziela ta koalicja, i wracaja do punktu startu, dlaczego nie powstala koalicja PiS-PO. To tez jest monotonne.

  16. Dla mnie świetny jest komentarz Adama Michnika: „(…)Teraz wyznam całą prawdę.Otóż, działając na polecenie Antoniego Macierewicza, wymusiłem od Aleksandra Gudzowatego łapówkę, którą opłaciłem wynajętych zabójców Leszka Millera. Inspiratorem moich działań był Andrzej łepper, którego namówił do tej pożałowania godnej akcji Jarosław Kaczyński. Był to z jego strony niski odwet za to, że uprawiałem seks z jego kotami, najpierw w szafie Lesiaka, a potem w wannie ministra Wasermanna (…)”.
    Oto cała prawda.

  17. PIS jest partia krystaliczna z jasnym programem wyborczym:
    -po pierwsze zniszczyc tych ktorzy byli i sa przeciw
    -po drugie zbierac haki na tych ktorzy moga byc przeciw
    -po trzecie ochranic tych ktorzy sa za,nawet tych z niechlubna przeszloscia
    -po czwarte przejac wladze absolutna
    -po piate utrzymac wladze za wszelka cene
    etc,etc,etc
    I oni ten program konsekwentnie realizuja.
    P.S
    Podobno Lech Kaczynski podpisal weksel i Jaroslaw trzyma go w sejfie,
    a Wachowski wykradl weksle na Kaczynskich z WSI.

  18. Torlin, skad wziales ten komentarz Michnika? Przegladam prase, ale nie widze, chetnie poczytalabym wiecej.

  19. alicja pisze: „Torlin, skad wziales ten komentarz Michnika? Przegladam prase, ale nie widze, chetnie poczytalabym wiecej.”

    Dzisiejsza (2006-10-20) Gazeta Wyborcza strona numer 8.

    Przed chwilą spikerka w TVP1 odczytała oświadczenie dziennikarzy redagujących „Misję Specjalną”, którzy czują się obrażeni i oczekują od Adama Michnika przeprosin za to, że nazwał ich program „przyrządzonym wedle najlepszych wzorów prowokacji KGB”.

  20. Torlin. wymyśl coś dalej, co jest w nawiasie (…)

  21. Alusiu!
    Dla Ciebie wszystko!
    Dzisiejsza „Gazeta Wyborcza”, str. 8, prawy górny róg, „Komentarz” pt. „Moja wina” – autor Adam Michnik.
    Z serdecznymi pozdrowieniami

  22. Komentarz A.Michnika jest na 8 str. dzisiejszej GW.
    Swoją drogą zastanawiam się, dlaczego tak łatwo przechodzimy do porządku nad tym, że premier, którego opłacamy z naszych podatków woli spacerować po Krakowie, zamiast pracować uczciwie na swoją pensję w Finlandii na spotaniu przywódców UE z Putinem. Czy to tylko z tego powodów, że nie ma nic do powiedzenia podobnie jak prezydent?

  23. Trochę ręce opadają….. Cytat wyjęty z komentarza Adama Michnika zamieszczonego w dzisiejszej Gazecie Wyborczej pt Moja wina.

  24. Polecam tekst o waszym idolu i wzorcu niezależnego dziennikarstwa:
    http://www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&news_cat_id=16&news_id=108786&layout=1&forum_id=9694&page=text
    Gdyby nie Gazeta Polska to nikt nie odważyłby się ruszyć tego g…a!
    A ja ciągle mam przed oczami listę Wildsteina otwartą na literze „P”…
    Może Gazeta Polska i za to się weźmie…

  25. Oglądalem panią redaktor w telewizorze ,wypowiedzi pana Wałęsy są jak zwykle najlepszym sposobem na zniszczenie legendy solidarności ,mialem żal do pani że nie zareagowala pani ostro gdy nasz Walęsa na pytanie co mial na myśli mówiąc o uwolnieniu kraju od Kaczyńskich odparł z wdziękiem furmana „np zawał serca”,to są właśnie te równe standarty ??!!!Widzę pewną analogię z taśmami,taśmy Begerowej poruszyły częścią świata mediów tak bardzo że slowom oburzenia końca nie bylo,taśmy Gudzowatego wręcz przeciwnie nie ma żadnej sprawy,a w rzeczywistości zawartość obu jest merytorycznie słaba ale „nadbudowa” niesmaczna,jeszcze trochę tej dziennikarskiej wojny o politykę i coś więcej pewnie i resztki wiarygodności przejdą do historii, proponuję dużą wódkę lub krople na nerwy i zakopać topory bo na tych ruinach za chwilę nic się nie da odbudować.Pozdrawiam.

  26. „Tasmy prawdy” to chyba niewlasciwy tytul. Chodzi raczej o tasmowe fabrykowanie prawdy wedlug tego, jaki efekt fabrykujacy ma zamiar osiagnac. Tu Begerowa, tam Gudzowaty, ale to chyba nie koniec. Na kazdego jest juz jakas tasmowa prawda. Na Pania pewnie tez. Bo nie ma ludzi bez tasmy, tak jak nie ma ludzi bez teczki czy bez szafy.

    Z tasmowym pozdrowieniem,

    Jacobsky

  27. To od początku było szykowane, by uderzyć w Michnika,tasmy beger też były by uderzyć w PIS, tzn. taką intencję mieli na pewno posłowie Samoobrony. Tylko,że tam na taśmach były takie rzeczy, że posłowie PIS-u powinni się wstydzić. Tu zaś nie ma prawie nic, nawet wytrawny śledczy poseł Zawisza nie miał po wysłuchaniu nagrania Michnikowi właściwie nic do zarzucenia poza gadaniem bzdur o języku, że w ,,gazecie” są moralistami, a tu tak wulgarnie red. naczelny rozmawia. Ale pytam, co z tego? to wiadomo, Michnik przeklina, no i co, ja też, pewnie większość tych moralistów też. Bardziej gorszy sam fakt spotkania niż treść rozmowy, bo rozmowa nie obciąża w żaden sposób Michnika. A PIS-owi chdzi o zniszczenie ,,Gazety”, ale ich walka z ,Gazetą” przekonuje mnie tylko, by ,,gazetę” dalej kupować.Pozdrawiam.

  28. am57!
    No i co? Będziesz miał(a) odwagę coś teraz napisać? Sprawdzimy Twoją odwagę cywilną.
    Mauser!
    Chociażby nie wiem, jak będziesz kombinował, nigdy nie zmieni to faktu, że to Lipiński i Mojzesowicz wypowiedzieli te słowa, co wypowiedzieli. Nawet gdyby KGB z GRU i Mossadem osobiście instalowali te kamery, a Subotić podawał im wódkę z kawiorem. Więc się nie wysilaj ze śledztwem, bo ono nie ma w tej sprawie najmniejszego znaczenia. Ważne są jedynie dobrowolnie wypowiadane słowa przez PiSowców.
    Olek!
    Ja lubię Wałęsę, tak jak lubię Niesiołowskiego. Mnie takie słowa i takie porównania nigdy przez usta by nie wyleciały, ale patrząc na słownictwo i chamstwo ludzi PiSu cieszę się, że ktoś rozmawia z nimi w przez nich wybranej konwencji „semantycznej”.
    A po drugie – nie zgadzam się z Tobą, słuchałem obydwu taśm. Dla mnie słowa przede wszystkim Mojzesowicza były wstrząsem, tymczasem w drugiej taśmie nic mnie nie zdziwiło. Rozmowa dwóch facetów.
    Pani Redaktor, moim zdaniem mówienie o Michniku, że wpływał na sytuację energetyczną kraju – ociera o paranoję paranoidalną.

  29. To wszystko co z lawinowo narastającą gęstością robi pis ma jeszcze inny ciekawy cel i wywiera skutek, jak dotąd dostrzegany jedynie marginalnie. Na porytym młotami pneumatycznymi kłamstw, fałszerstw, pomówień i obelg fundamencie prawnym państwa buduje się na naszych oczach interior w którym winni są wszyscy, a państwo to wywlecze z ciemności i postawi w blasku południa (tak mi się machnęło w nawiązaniu do wiadomej sceny z Koestlera; … wy już jesteście skazani). Nikt z nas, obywateli, nie jest kryształowy, każdy kiedyś przeszedł na czerwonym świetle albo skręcił parę złotych w zeznaniu podatkowym, albo na imieninach tańczył z czternastoletnią siostrzenicą. Wszystko to, nawet najbłahsze, może, jeśli będzie potrzebne, stać się podstawą pomówienia, zatrzymania, oskarżenia, zbadania – w tej kolejności. Atmosfera strachu budowana jest w sposób niezwykle zręczny; jej skutek psychologiczny jest taki że ludzie światli i wrażliwi zamykają staranniej niż jeszcze wczoraj drzwi do swoich domów, mówią mniej, a przede wszystkim uciekają od wszelkiej działalności publicznej. Vide kolejny skok w dół moralny i intelektualny widoczny na samorządowych listach wyborczych. Ludzie się boją – zwyczajni ludzie. Może jeszcze w nie w pełni uświadomiony sposób. Kiedy dojdą do świadomości strachu może być niesłychanie trudno ów strach przezwyciężyć. A media kibicują każdej OSOBNEJ aferze, nie widząc, albo nie chcąc widzieć skutków ogólnych – kurczącego się obszaru wolności. Bo najlepiej jeśli nie władza ograniczy obywateli tylko obywatele ograniczą się sami – do albo bycia za, albo bycia cicho, albo bycia gdzie indziej. Znana sentencja powiada że historia się powtarza: tragedia w pierwszym wydaniu w drugim staje się farsą. Jeszcz tydzień temu tak uważałem, dziś pewny nie jestem. Proszę zauważyć: zapełniają się areszty i więzienia – taki obraz odbierze każdy kto przejrzy dzisiejsze wiadomości.A też rośnie liczba potencjalnych aresztantów i więźniów. Nawet nie wiemy czy oni są winni. Być może są winni. Oni wszyscy są winni. My wszyscy to oni. My jesteśmy winni. Może to nieco kasandryczne, ale proszę zapytać samych siebie: ilu z was – nas pomyślało ostatnio: a co na mnie ONI mogą wywlec?

  30. Jeszcze addendum. Uczę się francuskich słówek. Gdzieś tam z radia dobiegł mnie przed chwilą komentarz dziennikarza do afery pani Jakubowskiej. – Toż to bitwa pod Grunwaldem, ha ha ha! – Ktoś powiedział że cała szafa Lesiaka to bitwa pod Grunwaldem, ha ha ha! Ależ właśnie o to chodzi, o ustanowienie w każdym z nas przemożnej świadomości że IM nie umknie NIC. Humorystycznie: jak będzie to potrzebne to i Jagiełłę wykopią i oskarżą o działanie na szkodę państwa, bo opieszale lazł pod Malbork. A poważnie: jak będzie to potrzebne to i tobie wywloką że dostałeś się na studia dzięki romansowi ciotki z dziekanem. Wystarczy. Po paru dniach nadmuchają balon tak że obiektem romansu będzie nie dziekan a labrador dziekana. Ooo, zoofilia w rodzinie !!! Jakie to łatwe.

  31. Aliendoc!
    Cudowny tekst. Gratuluję. Aż mi dech zaparło. Czytałeś krążący felieton Jana Nowickiego? W Twoim stylu, też świetny.

  32. Do wypełnienia tego podsłuchowego serialu brakuje mi jeszcze tajnego nagrania rodzinnej rozmowy Giertychów i na zakończenie – domowego monologu J.Kaczyńskiego do kota… Wcześniejsze nagrania i to z L.Rywinem ( nie wiem czy A.Michnik nie ma dzisiaj wyrzutów sumienia) i z R.Beger jednoznacznie pokazały, że polskie życie polityczne to mało sympatyczny „półświatek”, natomiast rozmowa A.Michnika z A.Guzowatym była niespecjalnie odkrywcza i chyba tylko na taki komentarz zasługuje.
    Moje rozczarowanie jest spowodowane wcześniejszym wyobrażeniem, że ktoś taki jak A.Michnik ciekawiej spędza swój wolny czas…
    A dla „maluczkich” niech będzie pociechą , że ci wielcy i bogaci , przy „kieliszku”, wcale lepiej się nie prezentują niż zwykli zjadacze chleba…

  33. Witam serdecznie

    Po całej tej „aferze” z taśmami chciałbym się odnieść do reakcji naszej władzy na ujawniony 20 minutowy fragment rozmowy.
    Na początek mój ulubieniec min. Wasserman. Czy naprawdę ministrowi nikt z bliskich mu osób lub współpracowników nie może powiedzieć, że zabieranie głosu w każdej niemal sprawie, w której nie ma żadnych mocnych dowodów, i wypowiadanie kategorycznych sądów, tylko go ośmiesza? Choć muszę przyznać że zostałem mile zaskoczony tym że Pan minister nie użył sformułowania „porażające” – najdobitniej świadczy to o tym że afera raczej jest wątła 😉 A może się mylę i wynika to z faktu, że minister dawno nie korzystał z swojej wanny i zapomniał już o przymiotniku „porażający” ? Nie posądzam go broń boże o to, że wogóle nie korzysta z tego typu urządzeń…choć jak się zastanowić…. te jego ciągłe zbyt kategoryczne osądy to naprawdę „śmierdząca” sprawa.

    Jeszcze słów kilka o Premierze. Nasz ukochany wódz wypowiedział się w typowy dla PiS sposobu : nie slyszalem, nie czytalem ale mam wyrobioną opinię na ten temat. (Prekursorem tego typu fachowych opinii jest min. Gosiewski który stwierdził, że film „Kod Da Vinci” jest filmem niedobrym, choć go nie oglądał 🙂 ). Premier powiedział tylko, że za skandaliczny uważa styl rozmowy (przekleństwa itp) – tu dał nieco długi wykład o tym, że tego się można było spodziewać po tego typu ludziach itp. itd. Było coś o elitach, które uważają się za Bóg wie kogo – czyli tradycyjnie. Jako bonus Premier Kaczyński przywołał postać nieocenionego w takich przypadkach Jerzego Urbana. Wiadomo, że jak się chce kogoś postawić w złym świetle to należy w tej samej wypowiedzi wspomnieć redaktora „Nie”.

    W tym momencie chciałbym przypomnieć Panu Premierowi innego członka elit – jego brata, który to nie tak dawno w publicznej (nie prywatnej jak Gudzowaty-Michnik) wypowiedzi zwrócił się do pewnego pana słowami „spieprzaj”. Rozumiem że nie był to przejaw prawdziwej natury Lecha Kaczyńskiego, a jedynie skrót myślowy, no i wogóle Prezydentowi zdarzyło się to jeden jedyny raz. Proszę mi odpowiedzieć który z tych dwóch przypadków daje zły przykład naszej dorastającej młodzieży 🙂

    Dziwi mnie że w sprawie taśm nie zaobserwowałem głosu min. Ziobro. Może po prostu przeoczyłem.

    Już na sam koniec żeby skończyć przynudzać, krótkie podsumowanie – 4 powody dla których sprawy taśm M-G nie można uznać za aferę:

    1- min. Wasserman nie użył sformułowania „porażające”.
    2- Premier powiedział że „jedynym skandalem” była forma rozmowy. Skoro jedynym czyli reszta była okej.
    3- Po prezydenta Warszawy K. Marcinkiewicz nie wypowiedział się w tej sprawie używając formuły typu „Skandaliczne układy dwóch skandalicznych aferzystów spiskujących przeciwko Bardzo dobremu rządowi z bardzo dobrym premierem, którzy o robią dobrą robotę dla kraju”
    4- Min. Ziobro nie pojawił się z niczym na kształt niszczarki na konferencji prasowej (w tym wypadku byłyby to pewnie talerze z restauracji, w której
    nagrano rozmowę – wiadomo przecież – droga restauracja=bogacze którzy wzbogacili się w III rp = aferzyści)

    Uwaga! Punkt 2 może zostać skreślony jeśli tylko Premier zmieni zdanie jak w wielu innych sprawach!

  34. biorac pod uwage szybkosc zycia polityczno-medialnego nalezy sie spodziewac jakichs kolejnych „rewelacji” np. z szafy lesiaka, zeby przykryc to:
    http://wiadomosci.onet.pl/1421699,11,1,1,item.html
    czyli dlaczego likwidatorzy WSI nie mieli certyfikatów

  35. Dzięki Torlin. Ostatnio staram się czytać dość odlegle – taka na przykład Zapomniana Rewolucja autorstwa Lucio Russo, albo Konające Zwierzę Rotha (przykład absolutnie genialnej prozy napisanej na krawędzi kuchennego stołu; ciekawe zresztą kto zauważył związki tej drobinki z inną genialną drobinką: Geniusz i Bogini Aldousa Huxleya. Co potwierdza zresztą przewrotną tezę że jeśli coś nie jest plagiatem to nie istnieje.). Wracając do naszych (tak jest w powiedzonku, zresztą królewskim – więc nie ma tu żadnego podtekstu) baranów. Podchodzimy błędnie do tworzącego się rzeczywistego zagrożenia wolności. Zgodnie z życzeniem idoktrynujących nam ten właśnie obraz rzeczywistości wszystkie rozważane ostatnio zdarzenia widzimy osobno, omawiamy osobno, oburzamy się na każde z nich z osobna. Niemniej indoktrynującym chodzi o coś innego, o to mianowicie, że w naszej psychice funkcjonują one już razem, kumulując się i wzmacniając wzajem, tak że dziś łatwiej, sam z siebie, budzi się w nas lęk, poczucie zagrożenia, osamotnienia, pewnej bezradności wobec państwa które wie, coś wie ale nie powie, ale wie na pewno, jest to wiedza porażająca. Państwo na naszych oczach stwarza Baala. Kto zostanie rzucony na pożarcie – nie wiadomo, ale ktoś na pewno. Przykre jest to, że niejako wtórnie (ale w oczywisty sposób) stajemy się coraz bardziej miękcy. Proszę przykład. Parę miesięcy temu była taka aferka z faszystowskim pozdrowiem. Zatuszowywana dość nieudolnie że chłopcy sobie popili, że machali rączętami – ot taka bagatelka. Wczoraj bodajże, jakiś kandydat w wyborach samorządowych okazał się był wyborcom w takim właśnie geście. Jednakże nie była to już fałszywa interpretacja – o nie. Kandydat hardo wyjaśnił że jest to gest starożytny wielce i nie widzi powodu aby on, czy ktokolwiek miał zarzucić taki sposób pozdrawiania się dlatego że niektórym źle się on kojarzy. Jednoznaczne przyporządkowanie tego gestu określonemu koszmarowi zmiękło; czy ktoś może spotkał potępiające komentarze dorównujące butnemu wyjaśnieniu? Tak oto coś nowego zamieszkało między nami. Ze – monstra, jak śpiewa PJHarvey.

  36. Do Torlina: Bądź łaskaw podać namiary na felieton Jan Nowickiego. Mam ochotę na coś normalnego w tym nienormalnym kraju.

  37. aliendoc, jestem bardzo poruszona Twoja diagnoza tego co sie z nami wszystkimi dzieje, kazde slowo tchnie tu prawda.
    Tak, nasz obszar wolnosci kurczy sie w sposob zastraszajacy, na oczcah, z dnia na dzien, a wszyscy sa zajeci igrzyskami, sledzac kto kogo na tasmamch M-G i ile razy M uzyl slowa kurwa.
    Caly czas mam poczucie, ze powinnismy wyjsc na ulice i domagac sie nowych wyborow.
    A z drugoej strony – dyrektor liceum, ktory zakazuje mlodziezy wywoeszania plakatu ilustrucaegoi ewolucje, gdyz „moze to byc odebrane jako prowokacja”. Swiertny sygnal dla mlodziezy. Sietnie oddaje to, o czym Pan(Pani) pisze.

  38. Pani Janino, niech ktoś się zlituje nad Polską i Polakami i wyśle Pania na ambasadora do Paragwaju. Jeśli Pani nie widzi nic złego w tym co mówi Michnik o Kubliku i Gadomskim, to jesteście siebie warci. Pewnie na gazie też się Pani nie zna…

  39. czytelnik.archiwista pisze: „dlaczego likwidatorzy WSI nie mieli certyfikatów”

    Nie mieli certyfikatów, bo WSI im nie dało kierując się instynktem samozachowawczym.

  40. Dopisuję się dopiero teraz, bo jestem już kompletnie zmęczony probami „niezależnych” /chyba od siebie/ dziennikarzy z prasy, radia i telewizji, którzy usilnie próbują wymyślić jakiś choćby odrobinę logiczny powód do uznania, że taśmy Gudzowatego to coś zbliżonego do taśmy posłanki. Uciekają jak oparzeni od merytorycznej analizy treści taśm i nieudolnie łapiąc się za pomniejszanie takiego draństwa jakie wszyscy widzieliśmy na taśmach p. Beger uzyskują odwrotny efekt. Brawo dla pani redaktor za celną analizę.

  41. Do Aliendoca:

    Niezmiernie mi sie podobalo to, co napisales: ludzie zaczeli sie bac nie na zarty.

    Polityka pisala zreszta o tym jakis miesiac temu, w artykule Barbary Pietkiewicz pt. ATMOSFERKA.

    Przezylam tyle lat za komunizmu, i do glowy naiwnej mi nie przyszlo, ze w wolnej Polsce ludzie znowu beda sie bali wladzy.

    W zestawieniu z tym wszystkie teksty calkowicie niezaleznych dziennikarzy pokroju Piotra Semki czy Igora Janke, i ministrow – bylych championow walki o wolnosc, ze przeciez nic takiego sie nie dzieje, a PiS swiecie przestrzega kanonow demokracji – mozna miedzy bajki wlozyc.

    Tak sie zaczyna mordowanie wolnosci: pomalutku i po cichu. A potem ktoregos ranka okazuje sie, ze juz jest za pozno.

  42. Do Aliendoca jeszcze raz: zgadzam sie z toba, ze The Dying Animal Rotha to istotnie dobra ksiazka, bo to utalentowany pisarz – ale tak koszmarnie przygnebiajaca, ze serdecznie odradzam jej czytanie tym, ktorzy sa i tak juz dosc przygnebieni rozkoszami zycia publicznego w Polsce !

  43. Do Aliendoca:
    Nie gniewaj się, ale Twój wpis zrobił na mnie tak olbrzymie wrażenie, że pozwoliłem sobie zacytować go w całości (sic!) w blogu Pana Adama Szostkiewicza. Wyraźnie zaznaczyłem, że to jest Twój tekst. Mam nadzieję, że nie masz do mnie o to pretensji.

  44. Wiesz alien – ciekawieś to napisał, ale w mojej opinii pejzaży które malujesz nie zobaczymy. Prędzej spodziewam się wielkiej awantury, która zepchnie Kaczyńskich w odmęty, aniżeli powszechnej ucieczki Polaków w szeptaną prywatność, która pozwoli bliźniakom rządzić bez żadnych oporów. Nie te czasy i nie to miejsce.SLD udało się dotrwać do końca kadencji tylko dlatego, że w pewnym momencie wystawiła Belkę i przestała pompować balonik. Pewnie zdawali sobie sprawę z tego, że gdy zatyka się zawór (czyt. nie dopuszcza do wcześniejszych wyborów) to trzeba kontrolować ciśnienie. I kontrolowali. Z
    jednej strony upuszczali powietrze (Rywin, Pęczak) z drugiej ? jeśli dmuchali to delikatnie (Sobotka).Tymczasem Kaczyńscy zawory bezpieczeństwa szczelnie zakręcają (np. zawierając koalicję za wszelką cenę), a jednocześnie nie mają na tyle wyobraźni, żeby przestać podnosić ciśnienie. To musi łupnąć. Kilkadziesiąt lat temu materia była mocniejsza. Balony z ruskiego płótna toporne, ale wytrzymałe i skutecznie izolujące. Dzisiejsze baloniki są delikatne. Bez problemu dojrzysz przez nie Europę i świat. Taki balon nie wytrzyma.

    A mogliby sobie rządzić bez przeszkód gdyby tylko dali nam pozory uznania dla odmiennych opinii. Z
    atomizowalibyśmy się bośmy nie nauczeni samoorganizacji, pisali po tych blogach, psioczyli pod nosem, ale nikt nie brałby poważnie myśli o konieczności konfrontacji.

  45. Marto!
    Oto felieton Jana Nowickiego, o który prosiłaś:
    „Spieprzajcie, dziady!
    Nie o ?Cracovii”. nie o .Wiśle’ – ale o politykach będzie.
    Czy wy zatraciliście tak dalece instynkt samozachowawczy, że już nie słyszycie, nie widzicie, nie czujecie – jak bardzo mamy was dość? Wszystkich. Tych z lewa, prawa, centrum i rogatek. Że gardzimy waszą interpretacją prawa i sprawiedliwości i śmiejemy się z waszych prób samoobrony, że wasza liga przypomina piłkarską, a obywatel woli bardziej stać twardo na ziemi niż trzymać się chybotliwej krawędzi platformy bez kół.
    Na Kardynale Stanisławie Dziwisz spoczywa obowiązek umiarkowanej w tonie reprymendy – pod waszym adresem – my, zwyczajni grzesznicy, którzy kiedyś będą smażyć się w piekle, mamy przynajmniej tę satysfakcję, że- wzorem prezydenta Rzeczpospolitej – możemy twardo warknąć wam w oczy – spieprzajcie, dziady! My chcemy żyć i pracować w spokojnym domu. dla siebie i naszych rodzin. Nie możemy od rana do wieczora patrzeć na twarze, które brzydną proporcjonalnie do powiększającej się szpetoty ich wystąpień, decyzji, obłudy i zwykłych przestępstw. Jak długo jeszcze każecie nam wami pogardzać? Ile jeszcze usłyszymy od was oświadczeń, które nawzajem się wykluczają? Jakim prawem taki Andrzej Lepper może ?cenić ludzi szanujących prawo”, skoro on sam i jego wasale tak często się z nim rozmijają.
    Ze zwykłego słowa ?przepraszam?, które dla dobrze wychowanego człowieka tyle znaczy co oddech, zrobiliście jakiś poważny oręż, odkupienie win, hasło, sentencje wyroku, co – obok symbolicznej kwoty wpłacanej na zbożny cel – musi się ukazać w gazetach. Śmieszni jesteście chłopaki. Peryferyjni, prowincjonalni, zepsuci do szpiku kości. Prosimy, wydajcie sobie (za każde pieniądze!) gazetę, tylko i wyłącznie dla siebie. W niej możecie się opluwać do woli, popisywać rzekomą bezkompromisowością i talentami do wizjonerskiej naprawy Rzeczypospolitej. Od pierwszej do dziesiątej. Niech wasze medialne tuby kosztują naród nawet majątek. Nieważne, opłaci się. Ale wara od naszych oczu, uszu i nosów. Naszymi gwiazdami niech będą: omijający Rydzyka Bóg, artyści, zwyczajni ludzie, zwierzęta, wschody i zachody słońca, woda, ziemia, praca, pory roku. Ale nie wy. Nie wy – na Chrystusa!!!
    Nie woźcie się w opancerzonych samochodach i niech tylu ?byków” w czarnych garniturach was nie osłania. My naprawdę nie chcemy was zabić. Nie zasługujecie nawet na to, żeby być celem uświęcającym środki. Żyjcie sobie spokojnie w enklawie żałosnych złudzeń, ale błagamy! – na własny koszt.
    Skończcie raz na zawsze z ?przepraszam” i nie zawracajcie nam także dupy tym, kto komu podał rękę, a kto komu nie. Zachowujecie się jak dzieci w piaskownicy. Obrażacie naszą inteligencję, nudzicie nas, żenujecie, przerażacie! A fakt, że was wybraliśmy, jest tylko jeszcze jednym powodem do ogólnego wstydu. Okazuje się bowiem, że jesteśmy żałosnym społeczeństwem. Nie narodem, ale właśnie… społeczeństwem. Brzydkim, nierozsądnym, rządzonym przez jeszcze brzydszych i nieprzewidywalnych. Dzisiaj, gdy dżentelmena zaatakował prowincjonalny fryzjer, nie można już nawet powiedzieć ?Polegaj na mnie jak na Zawiszy”.
    Stało się tak, że nawet nie pociesza nas mądra fraza Stanisława Jerzego Leca: ?Wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija?.
    Dążąc do osiągnięcia swoich celów, opluliście – dziady! -wielu zasłużonych dla Polski – zacnych Polaków. Żyjących i nieżyjących. Myślę, że nie cofnęlibyście się nawet przed podważeniem autorytetu Najważniejszego. Jedyne, co was powstrzymuje, to polityczne wyrachowanie i moherowy lęk przed zemstą elektoratu.
    Jestem wolny, żyję w wolnym, demokratycznym kraju. Mam prawo, które wy sami przemieniliście w obowiązek -krzyknąć… dla mnie już nie istniejecie!!! „.
    Dla mnie obok wpisu Aliendoca jeden z najważniejszych tekstów, jakie czytałem.

  46. Wyraziłam w komentarzu do jednego z wcześniejszych felietonów obawe, że bracia K. będą chcieli utrzymać władzę na zawsze i nie zarządzą następnych wyborów parlamentarnych. Wygląda na to, że nikt z komentatorów nie potraktował moich obaw jako zasadnych. Ale diagnoza postawiona przez „Aliendoca” o narastaniu strachu, co sama też odczuwam, świadczy o tym, że mój „czarny scenariusz” nie jest tak niemożliwy. A wyciągam tę sprawę po raz kolejny, bo gdyby rzeczywiście doszło do czegoś takiego, to jedynym sposobem walki byłoby wyjście społeczeństwa na ulicę. A jak do tego czasu zostanie obezwładnione strachem, niewiarą i niemocą, to co?…

  47. Mam wrażenie, że to ograniczanie wolności, ten podział na Prawych i Sprawiedliwych et consortes i całą tą zakłamaną zomowską resztę, ta działalność wszelkiej maści janczarów (Ziemkiewicz, Pospieszalski, Michalkiewicz, Janke, Karnowski, Wildstein etc.) i trolli (galba, junkier, bernard, Geralt9, zzp itd.) mimo wszystko dobrze na zrobi. Nie ma co ukrywać, że średnio sobie radziliśmy z wolnością, egzaminu ze społeczeństwa obywatelskiego nie zdaliśmy – co to za społeczeństwo, gdzie 10% głosów daje władzę absolutną. Jak nas trochę zaboli to wreszcie przestaniemy wyjeżdżać na grilla na działkę w dniu wyborów. A dzięki temu, że granic I Przedsiębiorca IV RP zamknąć nie może, wyjazdy za chlebem powinny nas trochę o funkcjonowaniu dojrzałych demokracji i gospodarek kapitalistycznych nauczyć.

    Polak choć trochę nie gnębiony przez władzę – jak na razie – jest trochę zagubiony. Edukacja będzie bolesna i kosztowna lecz jest nieunikniona.

  48. Być może. Być może, Topolowka, The Dying Animal jest książką przygnębiającą. Wykonuję taki zawód, w którym, codziennie niemal, dotyka się koszmarnie przygnębiających zdarzeń. Byłem wieczorem na świetnym koncercie: Agnieszka Duczmal & Consortes; na deser Quatro Estationes Portenas Astora Piazzoli. Żołnierczyk na strzypcach tak brawurowy że niemal zdemolował smyczek. Owacje na stojąco, mnóstwo uśmiechów, dłuuugi spacer i powoli, powoli dostrzegasz że jest ciebie więcej niż parę godzin temu. Dzięki, Piazzola. Dzięki, Duczmal. Dzięki, Żołnierczyk. Włączam telefon i przychodzi sms: Moja mama odeszła. Ohydny i cwany guz szczytu płuca o którym nikt nie pomyśli kiedy boli ręka, a kiedy pomyśli że może to ten potwór, to ten już pożera Kapitol, a my udajemy że bronimy mostów na Tybrze. Raz mi się udało, ale to nie był ten raz. Zaprzyjaźniam się z chorymi i potem to boli. Boli, cholera. Może spróbuj Goytisolo. Makbara jest dostatecznie egzotyczna, w sensie realiów, a również dostatecznie egzotyczna w sensie postawy. Abstrahując od motywu nadrzędnego który, tkwiąc wewnątrz bohaterów, nakazuje im podnieść się, potem podnieść się, potem podnieść się, potem podnieść się jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze (w końcu każdy motyw jest dostatecznie dobry jeśli dzięki niemu można się podnieść). To jest opowieść o braku pokory, braku respektu i szacunku do życia w świecie. Szacunku do życia – respektu przed życiem jest natomiast w tej opowieści wiele. Do granicy krzywdy drugiego człowieka wolno wszystko – tak powiada Goytisolo i jest to prawdziwe dla wielu. A że nie dla wszystkich, to wracajmy do rozważań, niekoniecznie trafnych, ale w dobrych intencjach i, jak zawsze, do granic krzywdy drugiego. Na lewo od ekranu leży Śmierć Zachodu Buchanana. Lubię tą książkę. Lubię ją tak bardzo że czasami zapominam że Buchanan ze swoim winchesterem stoi po drugiej stronie okopu i strzela do takich jak ja; być może za chwilę wystrzeli do mnie. Przepadam za jego argumentacją – zwartą, przejrzystą, logiczną. Przepadam za sposobem budowania okresów, gdzie obecne są przesłanki, wywód i dowodzenie. Możemy szaleć za Cohn-Benditem, Baudrillardem, Vaneigemem – niemniej nic nie zmieni faktu że są oni recesywni, cofają się na pozycje z góry upatrzone, okopują się wtedy, kiedy nam wydaje się że idą na wojnę z totalitaryzmem każdego rodzaju: od ideologicznego po konsumpcyjny. Bauman ze swoją uwodzącą czytelnika eseistyką czasami wydaje się mieć GŁOŚNĄ rację, ale melancholia rozważań Profesora zniewoli nie tylko niechętnego toaletom – czasem myślę że obezwładniłaby Al Kaidę, tak jest urokliwa – urzeka. I odkładamy rewolucję na jutro. Nudny jak polder Herbert Marcuse miał rację pisząc Człowieka Jednowymiarowego – ale jego wszechogarniająca nuda uśpi każdego i wszystkich. Oni mają lepszych, bo jaśniej formułujących wnioski, argumentatorów. Mają lepszych, bo celniej upraszczających, teoretyków. Mają władzę. My, przeciętni obywatele, może lepiej – mieszkańcy, niewiele mamy a i to się kurczy – codziennie dywanik na którym jest napisane: wolność osobista, jest jakby mniejszy; nawet jeśli staram się nikogo nie skrzywdzić to mogłem coś zrobić niechcący – a z tego ONI zrobią kwity całkiem niezłe. Dlatego Pani Janino zwracam się do Pani: czy nie mogłaby Pani rozważyć takiej oto ryzykownej wolty: przestaje Pani komentować doraźność, natomiast zajmuje się Pani pewnym oglądem rzeczywistości – z prognozy na jutro przechodzi Pani na prognozy długoterminowe; powiedzmy: śledzi Pani efekt motyla (niegrzecznością byłoby w tym towarzystwie wyjaśniać co to takiego – przepraszam). Jest Pani świetna w bezkompromisowej ocenie dookolnej rzeczywistości, nie brak Pani ani drapieżności ani agresywności – proszę – niech Pani spróbuje doskoczyć do samej siebie. Proszę spróbować ocen nie na jutro, a na za rok – jeśli okoliczności przyrody pozostaną te same. Oby nie – oczywiście, ale jeśli?

  49. Tak wiec dowiedzielismy sie ostatnio prosto z ust Michnika, ze „manipulacje
    sa najciekawsze”. Dowiedzielismy sie tez, ze jesli chodzi ludowy o jezyk polski
    – o czestotliwosc urzywania slowa k… – to poziom Michnika jest taki sam
    jak Mojrzeszowicza.
    Moze wiec jednak GW nie jest wyrocznia prawdy, zasad moralnych oraz
    bastionem kultury?
    Czytelnika GW radze zmienic pismo. Polecam Trybune gdyz oni tak pisali
    niedawno o tym, ze Kaczynscy szykowali zamach stanu. – Przynajmniej
    bylo wesolo.

  50. Do Torlina. Jestem zaszczycony. Dziękuję. Nie czuję się uprawniony do oceniania kogokolwiek. Gdyby to stało się budzikiem to ty włączyłeś budzik. Mogę ci tylko podziękować. To taka mała piosenka…

  51. Szanowna Pani ! Obejrzałem program z zainteresowaniem. Chciałbym sie podzielic kilkoma uwagami. „Wyborcza” czytam codziennie od pierwszego numeru i nadal jestem jej wierny choc coraz czesciej zagladam do innych „dziennikow”. Moje emocje strescilbym nastepujaco: 1/ to ze Pacewicz jest arogantem nie trudno bylo zauwazyc wczesniej ale ze jest takze ignorantem to dla mnie szokujaca nowosc; 2/ spada w moich oczach wiarygodnosc gazety skoro jej naczelny z beztroska przyznaje ze wypuszcza sie kategoryczne! artykuly i komentarze w waznych dla kraju sprawach ufajac wiedzy wylacznie jednego (!) z dziennikarzy; 3/ gdzie sie podziewa dziennikarska dociekliwosc i zwykla rzetelnosc w obliczu uzasadnionego podejrzenia o stronniczosc jednego z kolegow z redakcji; 4/ przyjeta przez naczelnego linia „odporu” w komentarzu post jest moze dobra wobec zwolennikow pis-u ale ci raczej gazety nie czytaja a mnie ten tekst irytuje bo lekcewazy inteligencje wytrwalych czytelnikow „wyborczej”; Martwi mnie to ze gazeta „pikuje”. Przyzwyczailem sie, cenie ja za wiele akcji, redakcje, za jak sadzilem profesjonalizm. „To” wlasnie zostalo naruszone i nikt temu nie przeciwdziala. No coz! Zaczne chyba czytac „timesa”, jak wielu moich rodakow…..

  52. Pani Janino!
    Nie odpowiedziała Pani na moje pytanie, dotyczące powodów paninego zagłuszania dr Żukowskiego w TVP1, czytającego początkowy fragment artykułu M. Subotić z „Rzepy”. Dziękuję, już nie trzeba. Zastanawia mnie fakt, że znała Pani doskonale sprawę byłego męża M. Subotić.

  53. Do Torlina: Dzięki wielkie za felieton J. Nowickiego. Czytając go, miałam wrażenie, jakbym słyszała siebie samą w chwilach, gdy na ekranie telewizora widzę kolejną nienawistną gębę opluwającą następną ofiarę tych od moralności, prawa i sprawiedliwości.

  54. Ad/ zzp 2006-10-21 o godz. 18:52
    (…)

    zzp, do Paragwaju to należałoby wysłać partyjnych aparatczyków PiS z jej pierwszym sekretarzem na czele, którzy rżną gupa i w iście goebbelsowskim stylu wciskają naiwnym kit, że to co robiły te dwa ministry Kaczyńskiego w sypialni Beger, to były normalne negocjacje koalicyjne 🙁

  55. TesTeq pisze:
    2006-10-21 o godz. 19:22
    czytelnik.archiwista pisze: ?dlaczego likwidatorzy WSI nie mieli certyfikatów?
    Nie mieli certyfikatów, bo WSI im nie dało kierując się instynktem samozachowawczym.

    *************
    Jakie znaczenie ma powód?
    Przecież istotne jest to, że do tajemnic Rzeczpospolitej, łamiąc prawo tejże Rzeczpospolitej dopuszczono ludzi, którzy nie mieli wymaganych uprawnień!

    Cuś mi się zdaje, że jest to kolejny dowód na to, iż partia i rząd rzekomej odnowy moralnej, to wyznawcy doktryny CUŚ! 🙁

  56. Gruby pisze: „Przecież istotne jest to, że do tajemnic Rzeczpospolitej, łamiąc prawo tejże Rzeczpospolitej dopuszczono ludzi, którzy nie mieli wymaganych uprawnień!”

    Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz. Przypomnij sobie sprawę Zbigniewa Farmusa – asystenta Wiceministra Obrony Narodowej Romualda Szeremietiewa.

  57. Bardzo przepraszam że poruszę sprawę niezbyt związaną z tym wątkiem.
    W ostatniej ” Polityce ” Daniel Passent napisał, że jakoby Pani ma utrudniony dostęp do mediów publicznych / radia /, jak również np. każdy pobyt w sejmie muszą być 3-4 godziny. Czy to prawda?
    Jeszcze nie brałem udziału w dyskusji na Pani blogu, mam zamiar to w najbliższym czasie uczynić. Razem z moją mamą jesteśmy Pani wielbicielami, bardzo doceniamy Pani ” niesterowalność ” w obecnej sytuacji politycznej.

  58. Ujawnic agentow? Najwiekszy ANTYPOLSKI ruch od wojny Gdzie sa patrioci? Pewnie sa, ale sa glupi i nie wiedza co sie szykuje! Gdzie ci wszyscy LUMINARZE dziennikarscy? Gdzie sa ludzie z rozumem, ktorych obchodza interesy panstwa polskiego? Pewnie sa, ale sa juz zastraszeni. Ale skoro mozna bylo sobie zafundowac Powstanie Warszawskie, to mozna spokojnie wykonczyc sluzby wywiadowcze. Wszystkie! Tak wszystkie. We wszystkich ludzie pomysla 10 razy zanim zrobia cos czym ryzykowaliby czymkolwiek. Bede sluzyc Polsce, ktora ich za pare lat wykonczy? Tylko jednostki beda takie glupie. Mamy gwarantowane kilkanascie lat faktycznej pozoracji roboty!

  59. Pani Janino i wszyscy ktorzy uczestnicza w tym forum,
    otoz slyszac haslo ‚tasmy’ oraz ‚dodatek’- emitowane w TVP1, nie mialam wstpliwosci,ze bedzie to proba przebicia wielkosci tasm renatowskich i rywinowskich(aczkolwiek w szczegolnosci tych pierwszych).Bylo to na tyle oczywiste,ze natychmiastowo mozna bylo stwierdzic,iz zadnych fenomenem owe tasmy nie beda i jak sie okazuje – nie sa. Osoba pana Michnika jest oczywiscie pelna haryzmy i warto o niej mowic dobrze czy tez zle, ale z pewnoscia jest to osoba na tyle inteligentna,iz nie zaskoczylo jej wykorzystanie tych tasm(a w zasadzie przypadkowych nagran) w celu…. no wlasnie? w jakim wlasciwie celu tasmy te zostaly okrzykniete konkurentami tych z programu TVN? przeciez w zadnych stopniu ‚nie umywaja sie’ kwiecistoscia zawartosci do wspomnianych begerowskich nagran.
    Wiadome jest,ze nalezy z czegos robic afere-na sile,na odwet,na wskros wszelkim madrosciom, a przynajmniej jest to oczywiste teraz,kiedy naszym krajem postanowili zawładnac- nie władac!- bracia Kaczyńscy i ich giermkowie:] .
    Mam nadzieje ,ze osoby bedace inspiratorami programu o Michniku i Gudzowatym wykaza rownie wielka pomyslowosc w innych produkcjach, moze np. o slusznosci wskazywania agentow WSI przez prezydenta. Mowie o pomyslowosci,bo nie wiem jak inaczej wyjasnic moznaby racje i prawosc tego pomyslu?
    Miejmy nadzieje ze grom z jasnego nieba w koncu trafi w odpowiednia osobe/by i Polska wyzwolona bedzie z ciaglej batalii esbekowskich historii,dodatjmy historii czesto zmanipulowanych i zwyczajnie niewiarygodnych.

    Pozdrawiam
    Natalia

  60. Moze tekst „Spieprzajcie, dziady!” swiadczy o tym, ze wlasnie nie trzeba sie bac, nie trzeba dac sie zastraszyc, nie trzeba dac sie zwariowac i nie przyjmowac zasad gry narzuconych przez wladze, przed czym ostrzega aliendoc (chapeau bas za tekst, alendoc 🙂 ).

    Kuchcinski znowu nawoluje do generalnej lustracji mediow.

    Nie trzeba sie bac i dac sie zastraszyc.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  61. otóż, zadałam sobie trud i obejrzałam „misję specjalną” podaną jak na tacy w linku w jednym z pierwszych komentarzy.
    z przykrością konstatuję, że coraz więcej energii zyciowej kosztuje mnie śledzenie wydarzeń codziennych…i zapewne o to chodzi. nam sie powoli robi obojetne, o co się tam ktoś gdzieś wykłóca, kto kogo chce zabic i z czyja pomocą, a oni siedzą, piją, lulki palą.
    abstrahując:pozwalam sobie na 2 złośliwe uwagi-
    1)czy zauważyliście jak sie nam p.ziemkiewicz ostatnio roztył i jak się nam go gęsto nagle zrobiło w TVP?
    2)pozbyłam się kompleksów na punkcie własnego, starego jak świat, aparatu telefonicznego widząc jakim posługują się dziennikarze TVP;)
    houk!

  62. Właśnie obejrzałem „Warto rozmawiać” z ministrem Macierewiczem w roli głównej. Chciałem już pominąć materiały jakie przygotowuje Pospieszalski, bo z rzetelnością dziennikarską nie mają nic wspólnego, nie da się tego niestety pominąć. Po obejrzeniu takiego zmanipulowanego gniota można tylko się zając półgodzinnym jego odkłamianiem, bo inaczej dyskusja nie ma sensu.
    Dodatkowo jak się Pani podobają programy, w których to władza ma ostatnie słowo, a kamery śledzą (pokazując w detalu) „mikrogesty” twarzy dziennikarzy krytycznie przyglądających się misji rządu, gdy padają oskarżające słowa ministra, jakby chciały uchwycić na żywo nerwowo przełykaną ślinę, czy drżące ręce 🙂 Dla mnie to niestety żenujący spektakl.
    Szczerze powiedziawszy nawet nie wierzę w tą przeprowadzoną przez Macierewicza weryfikację, bo z czasu jej przeprowadzania i liczb zatrudnionych tam osób wynika, że musiałoby to być ponad 80 osób dziennie. Jak tę liczbę pogodzić z misją poszukiwania w archiwum WSI haków na obecną opozycję? Wychodzi mała Mission Impossible.

  63. Pani Janino! Czyżby klątwa zdjęta? Przed chwilą, w przerwie na reklamy wprogramie Kuby Wojewódzkiego przestawiłam się na TVP2 i cóż moje piękne oczy zobaczyły? Panią redaktor we własnej osobie u Pospieszalskiego!!!:-D!!!
    Niestety, nie słyszałam dyskusji, bo u Kuby bawił J.M.Rokita i było wesoło.
    Mam wrażenie, że ktoś WAŻNY doszedł do wniosku, że Pani nieobecność odbije się czkawką – no ale żeby od razu u Pospieszalskiego?:-o
    Jakkolwiek jest – gratuluję.
    Rozporządzenie niepublikowane przestało obowiązywać – to do wiadomości G.Okona – bo on się ostatnio często dziwi. Dawno nie był w kraju.
    No i ciekawostka usłyszana przed chwilą: J.M.Rokita osobiście złożył na policji DONOS na J.Kaczyńskiego! Oj będzie się działo!

  64. Z tych emocji wymyśliłem nowe słowo – „odkłamianie”, proszę o wybaczenie 😉 Zgadzam się z rysunkiem Andrzeja Mleczki, ten program – „Warto rozmawiać” jasno pokazuje, że czasami nie warto rozmawiać.

  65. potocka hrabianka-kochanka !
    po wczesniejszym wywodzie chcialam jeszcze dodac,ze skonczylam wlasnie lekture’Pamietniki Anastazji P’i smiem stwierdzic,ze sa czyms w rodzaju dobranocki.Bardzo barwne historie opowiedziane tak prostym jezykiem,ze az sie wierzyc nie chce,iz zostalo to wydane w nakladzie jak sie okazuje nie najmniejszym. Cos drukowanego,bo na miano ksiazki chyba nie zosluguje, wzbudzilo w czasach swej terazniejszoci niesamowite zdziwienie i oburzenie. Po czym okazalo sie byc zbiorem ‚nie trzymajacych sie kupy’ opisow zdarzen ‚erotyki politycznej’,ktorej uczestnikami byli panna Potocka oraz czolowi dzialacze areny rzadzacej, tak owczesnej jak i dzisiejszej,gdyz wielu z wspomnianych politykow wlasnie dzisiaj wraca w blasku fleszy to dzialan.
    Zastanawia mnie o by powiedzial minister Giertych gdyby owa pozycja miala byc lektura szkolna? I jeszcze jedno jest frapujaca kwestia-jak z perspektywy czasu do zdarzen opisanych w „Pamietnikach…”odnosza sie politycy, o ktorych moja w pisadle?
    Zachecam do lektury badz czekam na relacje:)
    A czy Pani czytala owa ksiazeczke pani Janino?A jesli tak to jak Pani odnosi sie do informacji w niej zawartych?
    natalia
    Jesli

  66. Pani Janino !
    Naprawdę, na moje dobranoc pilot kompletnie przypadkiem wybrał II Program TVP .Tylko dlatego, że zobaczyłem Panią z red.Wrońskim pozostałem i.. wysłuchałem przemówienia radiowego ministra Ziobry ca 15 minut ,potem red ,z ‚Dziennika ” + Dyżurny Dudek plus pan prowadzacy „Warto rozmawiać ” . Pojawił się Macierewicz .
    Wytrzymałem do końca , To Tak teraz wygląda Publicystka w telewizji Publicznej ? Naprawdę ?? Tak !!!!. Ochyda ,oskarżenia bez podstawne , insynuacje śmiedzące tendencyjnością na odległość. Jak zobaczyłem np .na propagandowym filmiku skład kontenerowy ( w domyśle , tym wszystkim co tam było na olbrzymim placu -handlowało WSI !!!??) , zaraz wplątany w to Adam Michnik( ON MUSI być wszędzie , ten Wróg nr I- MUSI ODEJSC !!) Ludzie kto oglądał ? jakie wrażenia ?
    Pani Janino , jesli raniutko będzie pani w TOK FM , prosze o słowa komentarza – to jest straszny kraj -policyjny kraj !!’
    Moja prognoza na wiodący temat –Mazur a zabojstwo gen Papały .
    Ekstradycja Mazura z USA do Polski nie nastąpi , jedynie będzie służyc przez wiele tygodni do medialnego opowiadania o bliskich związkach Lewicy i kumpli z Mafii z zabojstwem Papały i nic wiecej NIC !! . Odszczekam na wiosnę, jeśli nie mam racji !! Ale ONI bawią sie trupem generała Papały , ci katolicy z moradami pełnymi wrazesów .To już nie jest zabawa w dobrego policjanta ,to bardzo zły policjant .Ich intencje czytelne i Małe , bardzo małe .
    Pani Janino ! Jest pani niespotykanie spokojnym człowiekiem , wytrzymac taki serial głupiej i nachalnej propagandy .Towarzysze Radzieccy z lat 30-tych w CCCP, mają po tylu latach godnych nastepców
    Czasmi rosyjska TV – Putinowska nadaje histryczne dokumenty o NKWD lat 30-tych i ich metodach . Moze inny Cyryl ale Metody – te same .
    Gdyby nie ten pilot , moje przekonanie o ludziach IV RP byłoby tolerancyjne ,teraz już nie .
    Z Pozdrowieniem
    Waldemar

  67. Je vous remercie, Monsieur Jacobsky. After all, przepraszam za rozproszone przynudzanie wczoraj w nocy; może to ten sms, jesteśmy w końcu tylko tacy jacy jesteśmy, ani lepsi ani gorsi – z pewnością ułomni. A Buchanana lubię. Mało lubię – zazdroszczę mu genialnej selekcji faktów do tak nieprawdopodobnie celnych uogólnień. Dla jego argumentacji pożądanych – oczywiście. Oni w ogóle mają łatwiej; świat jest dla nich czytelniejszy, bardziej przejrzysty, barwy pogrupowane, a kogo zabić też ustalone. Natomiast druga strona… rozumienie świata według Habermasa to jak jedzenie sera pałeczkami do ryżu, a potem sięgamy po Derridę i po paru godzinach zaczynamy kolejne stronice posypywać prozakiem – może się uporządkują? Nie uporządkują się bo taka jest złożoność świata w ogólności, a w szczególności cywilizacji. Jest niemal nieczytelna ( dlatego futurologia jest ciągle trendy – kto pamięta Klub Rzymski? ), ale to „niemal” pozostawia szansę. I można wrócić do rzeczywistości dziewiętnastego (ten to był?) południka. Pani ambasador Stanów Zjednoczonych póki co się nie zjawi, zatem kowadło nadal wisi i sami powinniśmy wymyśleć co z nim zrobić. Jedno z pewnością: wykonać krok który będzie pierwszym, a nie drugim. Te wszystkie pożal się Boże opozycyjne partyjki biegają po kupach które pis rozsiewa gdzie popadnie, brudzą sobie nogawki i podeszwy oraz krzyczą hańba korupcja polityczna pomówienie fałsz potwarz i co tam jeszcze. A tamci na czele kolejne kupy walą na których ślizga się gromada polityczków, za nimi presse pełna opisów: kupa tu, kupa tam, kto się zachwiał a kto walecznie wytrwał w pionie, komu poły palta uwalało a komu z kupy ledwo kapelutek wystawa. Odnoszę nieodparte wrażenie że większość w ogóle nie dostrzega grozy (może to przesadne słowo) sytuacji, większość po prostu dobrze się bawi – jest o czym pisać, jest co rozważać, my – lepsi, kształceni, rozbierzemy to na elementy, przepatrzymy, omówimy – to ciekawy kawałek historii w końcu. Ale to faszyzujący kawałek historii i żarty się kończą – że odwołam się do samego siebie. Dlatego, droga Pani Janino, uprzejmie proszę wywalić przed pis furmankę obornika – jak nagle ugrzęzną w tym samym co za sobą zostawiają może będzie szansa. To tylko sugestia. Nie walczy się chusteczką jeśli przeciwnik wywija pałką. Walczy się pałką – co najmniej. Pozdrawiam i dobranoc

  68. Bezpieka Urbana
    Tygodnik „Wprost”, Nr 1121 (23 maja 2004)

    Prymus kursów KGB i pogromca demokratycznej opozycji jest najbliższym współpracownikiem Jerzego Urbana

    Czym w wolnej Polsce zajmuje się wyszkolony przez KGB pułkownik Służby Bezpieczeństwa? Osoba, która odpowiada m.in. za uwięzienie emisariuszy paryskiej „Kultury” i współpracowników Radia Wolna Europa, rozstrzyga, co jest etyczne w mediach. Były pułkownik SB Hipolit Starszak został przez Jerzego Urbana rekomendowany do sądu koleżeńskiego Izby Wydawców Prasy. Starszak jest najbliższym współpracownikiem Jerzego Urbana, dyrektorem spółki Urma, wydającej tygodnik „Nie”. Ostatnim stanowiskiem Starszaka w PRL była funkcja zastępcy prokuratora generalnego. Jak wynika z akt personalnych, odtajnionych przez Instytut Pamięci Narodowej (teczka IPN 710/466), brał on udział w najgłośniejszych sprawach politycznych prowadzonych przez SB od połowy lat 60…

  69. a to są fakty z dzisiejszych gazet. Na pani miejscu nie kompromitował się już z dalszą negacją układu. A może dalsza penetracja interesów ludzi z lewicy nie leży w interesie osób z pani otoczenia?

    Rzeczpospolita”: Czy pracownikiem MSWiA, który „wystawił” zabójcom generała Marka Papałę, był jego przyjaciel Roman Kurnik?
    Sugerują to dokumenty ujawnione przez amerykańską prokuraturę. Wciąż weryfikują to polscy śledczy – informuje „Rzeczpospolita”.

    Sasin poznał Papałę poprzez Romana Kurnika, innego wysokiego rangą funkcjonariusza SB – relacjonuje gazeta. Kurnik – ostatni szef departamentu kadr SB – decydował o karierach podległych mu osób i budował w ten sposób pajęczynę powiązań w służbach specjalnych. Wszędzie miał swoich ludzi, którzy kryli ciemne interesy ubijane wspólnie z Sasinem. To Kurnik wypatrzył Marka Papałę – młodego porucznika z drogówki. Poznał go w szkole w Szczytnie, ściągnął do Warszawy i pomagał w kolejnych awansach.

    „Gdy lewica przejęła władzę, Kurnik zrobił Papałę szefem policji. Wiedział, że sam znalazłby się pod obstrzałem mediów, które wyciągnęłyby jego esbecką przeszłość” – wyjaśnia jeden ze śledczych. W ten sposób Kurnik – wówczas zastępca Papały – schował się za plecami szefa policji. W rzeczywistości to jednak nie Papała, ale Kurnik pociągał za sznurki. To on np. decydował o awansach pułkowników, generałów. „W ten sposób budował swoje wpływy” – tłumaczy pracujący wtedy w KGP policjant.

    Dziennik”: Edward Mazur poprzez swoją żonę Annę nadal prowadzi interesy w Polsce. Anna Mazur jest akcjonariuszem spółki Polska Sieć Handlowa Polma SA, która chce przejąć od PKP warszawski Dworzec Główny i okoliczne tereny

    Dla Edwarda Mazura to mógł być interes życia. Pod koniec 2004 r. minister infrastruktury Krzysztof Opawski (SLD) zgodził się, aby PKP sprzedały 7,7 ha atrakcyjnych terenów w centrum stolicy właśnie Polmie. Cena była kilka razy niższa od rynkowej – w 2003 r. PKP oszacowały metr kwadratowy ziemi na 250 dolarów. W okolicy placu Zawiszy spółka planowała wybudować olbrzymi kompleks handlowo-biznesowo-rozrywkowy. Nowe Centrum Warszawa miało dorównywać wielkością Złotym tarasom i pomieścić m.in. multipleks, kręgielnię oraz centrum kongresowe.

    Janina Paradowska – polska publicystka polityczna, związana z tygodnikiem Polityka i Radiem TOK FM. Prezentuje poglądy liberalno-lewicowe.

    Janina Paradowska jest absolwentką wydziału polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. W zawodzie dziennikarza rozpoczynała pracę w Kurierze Polskim pod koniec lat 60. pisząc reportaże społeczne; następnie w zespole Życia Warszawy. 13 grudnia 1981 oddała legitymację partyjną PZPR. Od 1991 roku jest komentatorką polityczną tygodnika Polityka.

  70. Na poczatek informacja, dopisałem JK, aby nie być mylonym z innym JK (premierem).
    Jako człowiek „starej daty” miałbym prośbe do piszących. Czy mogliby podawać swój wiek? Czytając umieszczane wpisy, mogę się tylko domyślać, ile lat może mieć autor. Nie wiem, czy nie popełniam błedu, ale przypuszczam, że wśród autorów jest więcej „młodych” niż „starych” ( w cudzysłowie, bo mam na mysli ducha, a nie wiek kalendarzowy). Poglądy reprezentowane w większości wpisów napawają mnie optymizmem, że nie jest jeszcze tak źle z nami Polakami, jak chwilami myślałem.
    Pozdrowienia specjalne dla pani Janiny Paradowskiej, dzięki jej blogowi mogę czytać bardzo ciekawe wypowiedzi.

  71. Ad/ obiektywny 2006-10-23 o godz. 09:00

    ?W okolicy placu Zawiszy spółka planowała wybudować olbrzymi kompleks handlowo-biznesowo-rozrywkowy. Nowe Centrum Warszawa miało dorównywać wielkością Złotym tarasom i pomieścić m.in. multipleks, kręgielnię oraz centrum kongresowe.?

    Toż to zgroza! Jakieś wraże centrum na miejscu zardzewiałego złomu i obiektu w stylu barakowym – ukochanego przez mieszkańców Warszawy i cały naród, który budował swoja stolicę.
    Nigdy nie pozwolimy na to, aby bezcenne warszawskie zabytki niszczyła jakaś żona, jakiegoś Mazura, który nota bene pijał wódkę z Moskalem!!!
    Obiektywny, dzięki za ostrzeżenie!
    IV PRL Małaych Braci, bedzie Ci wdzięczna 😉 😉 😉

  72. Władza dała czytelny sygnał. Rządzić każdy może byle był „prawdziwym Polakiem”. Kto jest prawdziwy – określa władza. To ten, który władzę popiera – a opluwa i nienawidzi przemian po 89 roku.
    Stało się to, co miało miejsce po wojnie. Do władzy rwą się szumowiny bo rządzić każdy może. Skazańcy, kłamcy i pomyleńcy. Chrześcijanie o stalowych oczach i zaciśniętych ustach. Ludzie upokarzani w dzieciństwie i obecnie wdzięczni za swoje surowe wychowanie. Chętnie karzący i dzielacy świat na „swoich” i „obcych”. Już zaczęły się donosy „prawdziwych Polaków” na „Polaków polskojęzycznych”. Władza obudziła najniższe instynkty tzw. narodu: zawiść, żądzę zemsty, pogardę i zwróciła ich ostrze w kierunku tych, którzy się z władzą nie zgadzają. Pozostaje mieć nadzieję, że przysłowie „kto mieczem wojuje,ten od miecza zginie” i tym razem się okaże prawdziwe… Oby nie za późno.

  73. ad/ Gruby 2006-10-23 o godz. 11:24

    Toż to zgroza! Jakieś wraże centrum na miejscu zardzewiałego złomu i obiektu w stylu barakowym – ukochanego przez mieszkańców Warszawy i cały naród, który budował swoja stolicę.

    Musze przyznac, ze odpowiedz jest malo merytoryczna. Jesli uwazasz, ze miasto powinno sprzedawac nieruchomosci po zanizonej cenie ludziom o watpliwej reputacji (wrecz powiazacych z powaznymi aferami czy przestepstwami) to szkoda mojego czasu na dalsza polemike. Pozdrawiam

    P.S.
    Dla dopelnienia formalnosci powiem, że nie glosowalem na PIS (przepraszam) ale bardzo się ciesze, że ktoś zaczął coś robić w sprawie śmierci Generała Papały.

  74. do p.obiektywnego: twierdzi Pan że państwo nie powinno sprzedawać nieruchomości po zaniżonej cenie ludziom o wątpliwej reputacji.Czy wobec tego powinno je sprzedawać ludziom o nieposzlakowenej reputacji?I kto ma badac ta reputację-czy pan Macierewicz lub Ziobro?A może lepiej niech wszystko leży odłogiem,nizby miało byc splamione zła reputacją właścicieli?I co z naszym Państwem,którego właścicielami czuja sie Kaczyńscy ktorych reputację trudno uznac za niewątpliwa w świetle naszych wypowiedzi?

  75. Pingback: phentermine on line

css.php