Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

25.10.2006
środa

Nacisk za naciskiem

25 października 2006, środa,

Minister sprawiedliwości będzie badał czy prokuratura krajowa nie naciskała na ministra sprawiedliwości, by ten umorzył śledztwo w sprawie śmieci gen. Papały – taką oto niezwykłą konstrukcję myślową zaprezentował nam Zbigniew Ziobro na specjalnej konferencji prasowej. Zaprezentował ją w następstwie wyznania przez obecnego prezydenta, że w czasie, gdy był ministrem sprawiedliwości, naciskano na niego, by sprawę umorzyć, bo nic z niej nie będzie. Naciskać miały jakieś osoby publiczne. Tak przynajmniej brzmiała pierwszy wypowiedź Lecha Kaczyńskiego. Potem „osoby publiczne” zmieniły się w jakieś „kręgi prokuratorskie”, z których miały owe naciski pochodzić, by ostatecznie stanęło na prokuraturze krajowej, a może nawet konkretnie na prokuraturze Rychliku. Oczywiście całe to zdarzenie miało mieć miejsce w 2001 r., tyle że poinformowano o nim teraz, gdy sprawa zabójstwa gen. Papały wróciła na pierwsze strony gazet.

Uczestnicy tamtego zdarzenia, czyli obecny prezydent i obecny minister sprawiedliwości, oczywiście nie pamiętają go dokładnie, szef kancelarii prezydenta mówi nawet, że naciski były niewyraźne, ale śledztwo będzie i być może nawet pan prezydent zostanie przesłuchany.

Doprawdy trudno cokolwiek zrozumieć. Jeżeli ktoś naciskał, to powinien wówczas zostać wyrzucony z pracy, lub przynajmniej od sprawy natychmiast odsunięty. Jak w ogóle ktoś, oprócz premiera – a nazwisko Jerzego Buzka dotychczas nie padło, choć obecny premier był już bliski takiej insynuacji wskazując, że być może skutkiem tego wydarzenia jego brat stracił posadę – mógł naciskać na ministra i prokuratora generalnego zarazem? Podwładny naciskał na zwierzchnika znanego z bezkompromisowości i nie ulegania naciskom?

Bracia Kaczyńscy mają ten obyczaj, że o różnych sprawach wypowiadają się w sposób zawoalowany, niezrozumiały. Niby coś mówią, ale nie do końca. Jakby najważniejsze było pojawienie się jeszcze jednej tajemnicy, jeszcze jednego podejrzenia. I żeby pojawiło się jeszcze jedno śledztwo, w którym znów pojawi się kilka nazwisk, które jakoś tam można, zwłaszcza w mediach, przypisać do Układu.

To wszystko, co dzieje się od chwili podjęcia przez Amerykanów decyzji o rozpoczęciu procesu ekstradycyjnego Edwarda Mazura, zdaje się świadczyć o jednym: w tej sprawie znów wygrywa polityka i liczy się propagandowy urobek. Sama mam coraz więcej wątpliwości, czy rzeczywiście Mazur z zabójstwem gen. Papały ma aż tak ścisły związek. Gdy widzę tych rozlicznych komentatorów, podobno wybitnych znawców przestępczości zorganizowanej, którzy odkrywają dowolne nazwiska i wrzucają je do jednego worka (ważne jest tylko, aby miały esbecki lub gangsterski rodowód), już znają motywy (narkotyki i jakaś wielka tajemnica, którą posiadał zamordowany, były szef Policji) – tym bardziej wątpię.

Tu się nic logicznie nie składa, choć być może politycznie składa się znakomicie (w Układ oczywiście) i być może rację ma b. szef zarządu Śledczego UOP, płk Ryszard Bieszyński, który w programie Moniki Olejnik powiedział, że jego zdaniem Mazur ze śmiercią Papały nie miał nic wspólnego. W każdym razie w tym wielkim szumie był to głos ożywczy. Nasze propagandowe chóry bywają już nadmiernie nużące. No bo dlaczego ten czarny charakter, Roman Kurnik – swoją drogą najlepszy przyjaciel Marka Papały i jego rodziny – jeszcze nie ma postawionych zarzutów, jeżeli media przesądziły, że to on dał sygnał do zabójstwa, dlaczego nie siedzi jakiś gen. Sasin czy płk Starszak, do którego Mazur dzwonił? Wedle polityków i mediów tworzą oni jeden gang, a tu – nic.

Jeśli prokuratorzy śpią, to niech się obudzą. Podrzuca się nam jakieś polityczne tropy, które dla śledztwa nie mają znaczenia, a wywołują jednie polityczną rozróbę. A swoją drogą ciekawe, dlaczego tak niewiele słychać o naprawdę wielkich interesach, jakie Mazur robił wspólnie w politykami PSL. Wszak słynna firma Bakoma b. posła Komorowskiego nawet ostatnią sylabę swej nazwy wzięła właśnie od nazwiska Mazura. Czy ludowcy nie pasują do tej układanki? Jak śledzić powiązania, to śledzić do końca. Czyżby znów ktoś na coś naciskał?

***

Mam wyrzuty sumienia, bo moje zaległości korespondencyjne rosną, a pytań od Państwa jest coraz więcej. Ponadto wydarzeń tyle, że nie wiem, czy pisać jeszcze o taśmach Michnika i Gudzowatego, czy już tylko Mazur. Najpierw kilka zdań o taśmach.

Wojtku z Przytoka, dla mnie Michnik z 1981 r. to też ta bardzo ważna taśma i żadna inna jej nie przesłoni. Zdania w tej sprawie nie zmienię. Niezbyt zresztą całą „aferę” z tymi taśmami rozumiem i zgadzam się z tymi, którzy piszą, że chodzi głównie o przykrycie tych wcześniejszych taśm.

Marek Piegus pyta o wydźwięk tego spotkania, czy uczciwy człowiek może się w takiej sytuacji spotykać w biznesmenem? Otóż naczelny redaktor oczywiście może, a nawet powinien spotykać się także w biznesmenami, zwłaszcza gdy mają pretensje o publikacje w gazecie. Inna sprawa to sposób wyrażania się o swoich dziennikarzach. Nie znam stosunków w GW, nie chcę się na ten temat wypowiadać. Nie znam też stopnia zażyłości Michnika z Gudzowatym. Myślę, że Michnikowi może trochę powściągliwości zabrakło. Chciałabym jednak, abyśmy nie tworzyli sztucznych barier.

Ja nie widzę nic nadzwyczajnego w spotkaniach z biznesmenami, sama się zresztą czasem spotykam. Dziennikarz, który się izoluje i nie wie, co się dzieje, nie rozmawia z bardzo różnymi ludźmi, nie może porządnie wykonywać swojego zawodu. Uważam, że politycy, którzy robią cnotę z tego, że nie spotykają się z biznesmenami, nie mają racji. Ich obowiązkiem jest spotykanie się, słuchanie uwag, promowanie biznesu. Tak jest na całym świecie. Inna sprawa to stopień zaprzyjaźnienia czy ewentualna podatność na korupcję.

Zmartwię zzp, ale nikt nie wyśle mnie na ambasadora do Paragwaju, a na gazie już się trochę znam, bo jednak lubię wiedzieć o czym się mówi. Choćby po to, by mieć własny osąd różnych spraw i nie poddawać się biernie opinii innych.

Dociekliwemu odpowiem, że to nie ja zagłuszałam dr. Żukowskiego, tylko redaktor prowadzący kończył program. Tak to przynajmniej zapamiętałam. Chyba Dociekliwy nie sądzi, że coś chciałam zagłuszyć, gdyż było to niewygodne, zresztą już nawet nie pamiętam, co by to miało być o b. mężu pani Subotić. Nic nie wiem o tej sprawie ponad to, co przeczytałam w gazetach.

Natko – pamiętniki Anastazji P. czytałam przed laty, gdy się ukazały, i już niewiele pamiętam, może jeżeli je jeszcze znajdę w domu, to sobie odświeżę pamięć. Chyba było tam pochlebnie o Millerze i mniej pochlebnie o Kwaśniewskim. I jeszcze coś o ówczesnym wicemarszałku Kernie. Pamiętam, że wówczas miałam poważne wątpliwości, czy to prawda. Zawsze wydawało mi się, że najbujniejsze życie nocne, przeważnie alkoholowe, prowadzili posłowie mieszkający w hotelu sejmowym. Było sporo skandali mimo wyjątkowej dyskrecji personelu.

Obiektywny cytuje obszernie „Rzeczpospolitą”, by dowieść mi, że jest jakiś wielki Układ z Kurnikiem na czele. Otóż nie jest prawdą, że to Kurnik wyciągnął Papałę ze Szczytna (dokładnie wiem, kto to zrobił), a następnie uczynił go komendantem głównym Policji. Kompletna przesada z tą wszechmocą Kurnika. Leszek Miller miał własny rozum i własny pomysł, gdy Papałę awansował. Obiektywny, nie poddawaj się tak bardzo indoktrynacji zwolenników Układu. Czy nie widzisz jak bardzo te wszystkie teksty są podobne, że wszędzie te same trzy, cztery nazwiska, i to ma być Układ? A ponadto – czy ja też należę do tego gangu, skoro na końcu cytujesz mój życiorys z Wikipedii?

Tomku – Lech Kaczyński był internowany i został zwolniony przed rozpoczęciem roku akademickiego we wrześniu 1981. To była taka akcja zwalniania nauczycieli akademickich. Siedział w internacie w Strzebielinku. Jarosław nie był internowany. Tym, którzy pytają, czy klątwa zdjęta, bo wystąpiłam w telewizji – odpowiadam, że nic nie wiem o klątwie w TVP, wiem o radiu publicznym. Natomiast udział w „Warto rozmawiać” to odrębna sprawa (według zapowiedzi p. Pospieszalskiego w rozmowie ze mną, gdy mnie zapraszał, wszystko miało być inaczej) i właściwie jedynym dobrym wyjściem byłoby po prostu wstać i wyjść, zwłaszcza po owym koszmarnym felietonie filmowym. Być może zabrakło mi refleksu. Muszę jednak ten program obejrzeć, bo mam nagrany, i może wówczas go zanalizuję.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 123

Dodaj komentarz »
  1. Naszego Szanownego Prezydenta można nazywać Wiem_Ale_Nie_Powiem, tak jak pewnego czarodzieja z ksiązki o Harrym Potterze (Sam_Wiesz_Kto)

  2. Co do L.Kaczyńskiego to chyba powinno być 1982 a nie 1981?

    W kwestii Pospieszalskiego – nie wiem co było takiego strasznego w tym felietonie? Może faktycznie trzeba było wyjść a nie teraz chwilić się gestem, którego się nie wykonało?

  3. Wydaje się, że to czego brak w całej tej sprawie Mazur – Papała – tw kwestia jasno współokreślonego motywu Mazura zabicia Papały.

    Choć jest jeszcze inny układ – nazwijmy to koleżeński – że Mazur rzeczywiście jako agent służb wypełniał stare zobowiązania wobec micodawców.

    Ale w tym przypadku szum miedialny – jeżeli prokuratura nie ma mocnych dowodów – tylko może zaszkodzić.

    A opowiastki Pana Prezydenta… cóż, to samo jak z jego „werbowaniem” jako prezesa NIK…

    Ukłony

    Azrael

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Coż Pis, chce się rehabitowac po tasmach prawdy Beger, który nie były przyjemnie, dla wyborców Pisu i dla polityków Pisu. Nie wiem kto jest winien, ze były szef policji Papała nie żyje, ale nie ulega wątpliwości, ze to trzeba wyjasnic, nie jako sprawe polityczna, tylko poprostu ludzką i kryminalną, ale to chyba politycy zapominiają, ze tak to tej sprawy trzeba zabrać.
    coż nawet taką przykrą sprawe wykorzystują do celów politycznych. Smutne i załośnie. Coż byuć politykiem to tylko służa czyny intrygi i gierki
    A do dotryczy tasm Gudzowatego zMichnikiem, nawet co dotyczy Tasm Beger to chyba trzeba postawic pytanie. Jak blisko jest swiat dzienikarski z swiatem polityki. CZY MIESZA SIĘ te dwa śwaty, moze to jest jeden świat CZY CZASAMI DZIENIKARZ JEST POLITYKIEM MOZE ODWROTNIE
    polityk jest dzienikarzem nawet Kurski ma temperament dzienikarski przeciez Gudzowaty jest biznesmeniem nie dziwie się, ze dba o swoje interesy, dziwne było jak by to nie robił, chyba to tylko do polityków, powinno miec pretensje i czasami do dzienikarzy. Gudzowaty przypominia czasy Sld i Leszka Milera i o to chodzi, zeby przypomiec, ze było gorzej i wydarzyło się wiele gorszych rzeczy niz jakas rozmówka Pasłanką, która sama ma kłopoty z prawem. Coż Pis zyskuje w sondazach, a czasu upłyniego, minonego nikt nie wróci. A co do programu Warto rozmawac to ja nie widze nic skandalizującego, moze rzecz w tym ze nie ogładałam całości
    serdecznie pozdrawiam

  6. Głputa zwykła chodzic własnymi scieżkami. Układ Braci przeciwko układowi np. Sióstr (kimkolwiek by były). Zaczyna (już od dawna jest) to męczące. Ubekistan to uwłaczające każdemu kto żył w poprzedniej epoce czyli PRL. Jeżeli było tak strasznie i ubecko to Układ Braci powinien może oddać swoje dyplomy (przeciez jeden z nich pisał w doktoracie o Leninie). Te wszytkie pomówienia , niejasności , kalumnie sprawiają, że wszyscy warcza na siebie nawzajem. Ja rozumie , że Wieszcz pisał: ” Gwałt niech się gwałtem odciska..” Ale może wiecej pozytywizmu a mniej romantyzmu!?

  7. Tylko Pani potrafi wykazać, krok po kroku, narastanie obłędu w naszym życiu publicznym. Rzeczywiście, scenariusz jest zawsze taki sam : jakieś przecieki, lekko rzucone uwagi, atmosfera zaczyna się zagęszczać, pojawia sie perspektywa śledztwa prokuratorskiego. czasami nawet nie perspektywa .. i co? „Wielowątkowowść sprawy, zataczanie kręgów „, w tym czasie zaczyna kiełkować następna afera, a może koalicja znowu sie rozpadnie – mija dzień za dniem, cały ten bałagan rozwija się i tak sobie żyjemy. Fajnie jest.
    A co by było, gdyby okazało się , że Bracia mają rację we wszystkim?Wyobrażmy sobie taką rzeczywistość:
    – w polityce , w całym życiu publicznym sa tylko ludzie dwóch kategorii : młode roczniki , które z racji daty urodzenia nie mogły mieć kontaktu z wiadomymi służbami ( chociaż kto wie, problem inwigilacji przedszkoli, zbiórki, przysięgi harcerskie – tego jeszcze nie przerabialiśmy ) oraz oczywiście garstka wybrańców, tak jak Bracia i ich zaufani, sprawdzeni w bojach.
    – wszystkie urzędy publiczne, stanowiska rządowe, samorządowe ( a dlaczego nie? demokracja jest nie dla wszystkich ) – j.w.
    – oczywiście dziennikarze i to we wszystkich .mediach -j.w.
    – naukowcy- j.w., po co dorobek naukowy .
    Ale byłoby ciekawie!
    A może im chodzi o wymianę pokoleniową i nowe miejsca pracy, żeby już młodzi nie wyjeżdżali?

  8. Pani Redaktor na stronie prezydenta RP jest info, ze był internowany w stanie wojennym, więc wyszedł chyba we wrzesniu 1982 roku – prawda?

  9. Pani Janino,

    Ogladalem krotkie fragmenty programu Pospieszalskiego, glownie ze wzgledu na Pani w nim obecnosc, ale poniewaz program byl taki, jak zwykle, szybko przelaczylem na inny kanal. Bardzo dobrze, ze „zabraklo Pani refleksu”, bo prosze sobie wyobrazic co by sie stalo, gdyba Pani wstala i wyszla. Skonczyloby sie kilkudniowa afera, ktora w efekcie tylko napedzilaby programowi widzow. A tak, jak narysowal Mleczko chyba w ostatniej Polityce, wszyscy wiedza ze „Nie warto rozmawiac” (a w kazdym razie nie z Pospieszalskim). I niech tak zostanie.

  10. Zgadzam się z Panią. Sprawa Mazura ma być pierwszym sukcesem tej bardzo marnej ekipy rządowej. Ciekawe co będzie się działo gdy sąd odmówi ekstradycji. Jaki układ zostanie wtedy wyjęty z szafy Lesiaka i oskarżony?

  11. Dla mnie podstawową sprawa, czy Kaczyński jako Minister Sprawiedliwości zareagował na naciski i w jaki sposób oraz czy powiadomił o nich swojego następcę, zdaje się Iwanickiego, ale nie jestem pewien.

  12. Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze znow istnieje duze prawdopodobienstwo ze cala sprawa z uplywem dni rozejdzie sie po kosciach…teraz jest szum medialny, prawie codziennie ktos wypowiada jakies rewelacje, juz chca cos badac, juz ma nawet jakas komisja powstac, jakies sledztwo w sprawie jakichs naciskow wywieranych przez jakies kregi, wywodzace sie z jakichs podejrzanych srodowisk…az sie chce zacytowac za adasiem miauczynskim z dnia swira:teraz juz nic nie jest jasne i proste, teraz wszystko jest JAKBY jasne…to naprawde wstyd zeby prezydent mowil rzeczy o ktorych albo nie ma pojecia albo jesli pojecie ma powinien je powiedziec dawno i to nie mediom ale odpowiednim organom. ciagle tylko te insynuacje, pomowienia, jakies niejasne tropy…ja im naprawde serdecznie zycze, zreszta nie ma tu znaczenia opcja polityczna, aby te sprawe w koncu rozwiklali. ale widze ze tak jak teraz sie nie da, bo na razie jest tylko duzo gadania i szumu, a jak wskazuja ostatnie miesiace, gadanie sie skonczy, a szum…?wiatr po polach szumi…

  13. Pani Janino! Od roku jestem poddany medialnemu praniu mózgu. Co ciekawe, media uwielbiają szarpać bezrefleksyjnie padlinę co i raz podrzucaną im przez polityków walczących z Układem. A Układu jak nie było tak nie ma. Za to coraz więcej układzików z gatunku układu między panią Beger (pierwszą obrończynią moralności politycznej RP, która dla swojej misji danej od Boga sfałszowała mnóstwo podpisów na swoich listach poparcia), panem Mojzesowiczem (który dla swojej misji danej od Boga co i raz zmienia partię i poglądy polityczne) i panem Lipińskim (który dla swej misji danej od szefa gotów płacić weksle pani Beger pieniędzmi sejmowymi, umarzać jej sprawy sądowe i dawać intratne posady, mimo ewidentnego braku kompetencji pani Beger do sprawowania czegokolwiek – patrz chociażby przypisanie jednemu ze świadków w aferze Rywina kilkudziesięciu telefonów stacjonarnych i komórkowych, bo biedactwo bilingów czytać ze zrozumieniem nie umiało). Dlatego z przyjemnością czytam Pani blog, traktując go jako odtrutkę na zalewającą nas szmirę i bezmyślność, aczkolwiek Pani głos rozsądku zdaje się głosem bez znaczenia wśród ciągłego ujadania mediów na dowolny temat. Pani niestety odwołuje się tylko do rozsądku, media natomiast do skrajnych emocji. Nieważne czy informacja jest prawdziwa, istotna, mająca wpływ na nasze losy, ważne, aby podniecała do konwulsji, bo tylko wtedy jest odbierana jako ciekawa i przysparzająca słuchalności, oglądalności i innych -ości. Odnoszę wrażenie, że media – ustawiając się w takiej roli – przestają być czwartą władzą, a przeistaczają się w narzędzie bezwzględnych polityków, którzy zrozumieli, że rządzą stadem a nie ludźmi. Ludzie w przeciwieństwie do stada myślą, a takimi nie da się rządzić byle jak. Z pesymistycznym nastawieniem do dalszego rozwoju wydarzeń kończę tę wypowiedź. IV RP skrzeczy.

  14. i jeszcze pozwole sobie odniesc sie do rozmowy michnika z gazowatym, przepraszam, gudzowatym…otoz wielu oburzylo sie na jezyk jakiego obaj panowie, szczegolnie michnik, uzywali…Pani Janino, czyz nie jest tak, ze takiego jezyka sie w mediach bez zbytnich fajerwerkow uzywa??? i traktuje go jako cos normalnego?? mialem przyjemnosc pracowac lub odbywac praktyki w kilku redakcjach, i wszedzie, mniej lub bardziej, slychac jak lata mieso…zreszta od czasu do czasu do sieci wyciekaja rozne kwiatki z udzialem dziennikarzy, (vide oslawione poszukiwanie zbuczyna przez tomka lisa), i z nich te slychac to i owo.

  15. Arcyciekawe! Podlegli ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu Lechowi Kaczyńskiemu prokuratorzy wywierali bezprawne naciski na swojego szefa, zeby ten umorzył postępowanie. Jedyny taki przypadek na świecie! Być może niedługo dowiemy się, że któryś z podległych panu Lechowi Kaczyńskiemu pracowników molestował go seksualnie albo uprawiał względem niego mobbing? Strach mieć szefa, którego tak łatwo jest skrzywdzić. Ciekawe jak człowiek, który nie potrafi sobie poradzić z podległymi mu pracownikami sięgnął po najwyższy urząd w państwie? Może szkoda, że Polacy przed zatrudnieniem pana Kaczyńskiego na stanowisku prezydenta nie poprosili o referencje z poprzedniego miejsca pracy?

  16. Też mam wrażenie, że działania ministra Ziobro i innych polityków PiSu w sprawie Mazura mają charekter polityczny. A komentarze publicystów prawicowych zaczynają być żenujące…

  17. Bardzo jestem ciekaw, co tak istotnego wstrzymywało naszego kochanego Prezydenta Kaczyńskiego przez tyle lat, że dopiero obecnie ujawnia fakt, iż wywierano na niego naciski jako na Ministra i Prokuratora Generalnego, by sobie odpuścił sprawę generała Papały i kiedy się o tym dowiemy.

    Tego rodzaju naciski kwalifikują się wprost do postawienia zarzutów o przestępstwo ścigane z mocy prawa, tym którzy by chcieli się tego dopuścić. Co uczynił ówczesny Prokurator Generalny, a jeżeli nic, to dlaczego zaniedbał swych podstawowych obowiązków, w czasie gdy sprawa była świeża, a zainteresowani nie mogli się bronić brakiem pamięci, czy zacierać ślady? Pilnie będę przyglądał się jakie w tej sprawie działania podejmie obecny minister Ziobro, pamiętając jego pełne oburzenia wypowiedzi o innych dostojnikach, którzy na bieżąco nie zgłaszali do organów ścigania przypadków naruszania prawa.

    Pamiętajmy, że pięknie i patriotycznie przemawia niemal każdy z naszych polityków, faktyczną ich wartość ocenić można jedynie po czynach i w efekcie tylko one się liczą.

    Zgadzam się z Panią całkowicie, że wyciąganie kolejnych spraw tego rodzaju, ma na celu jedynie dalsze mieszanie mętnej wody, w czym bliźniacy są faktycznie dobrzy, sądzę jednak, że poprzez dalsze kontynuowanie takiej „polityki”, sprawę przedobrzą i zaczną zbierać tego owoce.

  18. Boję się, że sprawa Mazura skończy sie, tak jak zwykle. Albo nie będzie w ogóle oskarżenia, albo Sąd będzie się śmiał z tegoż.
    Dla mnie zawsze najlepszym posumowaniem są słowa wypowiadane przy każdej okacji przez Wszechinteligenta Dorna: „Wszystko na to wskazuje, z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, fakty uprawniają do wstępnych wniosków…, ale więcej nie mogę powiedzieć, bo to tajemnica państwowa. Ale mogę powiedzieć, że mam 5 złotych od bombki”.

  19. Dziwna wydaje mi sie kwestia prokuratorskich naciskow na owczesnego min. Kaczynskiego, ktory – o ile sie nie myle – byl rowniez Prokuratorem Generalnym. Nie wyobrazam sobie sytuacji, zebym mogl w swojej firmie pojsc do mojego prezesa i wywierac na niego jakikolwiek nacisk, bez zadnych konsekwencji. Chyba ze mowimy tutaj o prokuratorze, ktoremu nie chcialo grzebac sie we wszystkich watkach i chcial szybko zamknac sprawe, zeby miec swiety spokoj. Tylko czy w takiej sytuacji mozna mowic o jakimkolwiek nacisku? Z niecierpliwoscia oczekuje dzisiejszego postanowienia amerykanskiego sadu, bo wtedy okaze sie jak silne sa dowody zebrane przez polska strone. Ale jesli nie sa to i tak zawsze bedzie mozna przedstawic teze, ze sedzia z Chicago jest czlonkiem ukladu i wszczac kolejne sledztwo w mysl zasady „byle by sie krecilo”.

  20. A o czym było to „Nie warto rozmawiać”? Od dość dawna nie mam możliwości oglądać tego programu, wcześniej czasem zerkałam, póki się nie przekonałam, że nie warto.
    Zadziwia mnie żywotność tego programu w TVP. Choć może właściwie wcale nie jest dziwna.

  21. Niegdyś gazety pełne były zdjęć ludzi którzy widzieli ufo. Ale że postęp dokonuje się nieustannie, wzbogaciłem oto swoją wiedzę. Już wiem, z czego jest zrobione ufo. Z pisu. Ciekawy materiał konstrukcyjny. Znika po wykorzystaniu.

  22. A ja sie nie dziwie ze dopoki nie zaczeto proceduty ekstradycyjnej ludzie milczeli, podejrzewam, ze w chwili postawienia mazura przed sadem wiecej osob odwazy sie zeznawac. Bo to jest sprawa na tyle powazna ze moga obawiac sie o swoje zycie, a napewno mogli jeszcze bardziej za rzadu Millera i jego mafii.

  23. szanowna pani
    wiele osob stanelo w pani obronie z poprzedniego ukladu ze”jest pani nie zapraszana”
    a ja ciesze sie ze zaprosil pania pan pospieszalski i pokazal pani miernosc dziennikarska
    wg pani „dziennikarzyna” pospieszalski
    pani dzis moze tylko pisac pamietniki

  24. Pani Janino ! Bracia Kaczyńscy kraj prowadżą w konwencji tabloidowej. Co tydzień z kapelusza nowy królik, adresatami są ci wszyscy , którzy przez minone lata mieli pod górkę ( z różnych przyczyn). Kaczyńscy i ich akolici podpuszczają tych z bloku wielorodzinnego na lokatorów małych ciasnych szeregówek z miejscem na garaż. Wmawiając blokersom ,że winni są tamci bo byli w układzie dlatego mają lepiej. A my to rozwalimi dla dobra waszego koleżanko i kolego. . W gospodarce nie gmyrają dlatego skuteczność mają. Kończę bo rymy częstochowskie z pod palca wychodzą, a wizyta u Pospieszalskiego mam nadzieję ostatnia. Ciemośc ,ciemność widzę dopóki większość się nie połapie w tych marketingowych zagrywkach. Pozdrawiam !

  25. W sprawie nacisków na KAczyńskiego w TokFM mówił ze dwa dni temu nowy red naczelny Rzepy Lisicki (swoją drogą szkoda Rzepy) i jak to zwykle u zwolenników PiS z pełną powagą przyjął słowa LEcha K., z tym że poszedł w innym kierunku niż Ziobro (widać nie wszyscy w PiS upadli az tak mocno na głowe jak pan minister) bo mówił że mogli go naciskać albo Premier albo Wicepremier jakiś, lub (uwaga uwaga) Prezydent Kwaśniewski – jak to usłyszałem to myslałem że spadne z krzesła – wizja nacisków Kwasniewskiego na Kaczynskiego pod rzadami AWS aby umożył śledztwo w sprawie związanego z sld generała brzmiała jak żart ale panu redaktorowi nawet głos nie zadrżał gdy to opowiadał.

    Smieszy mnie ta ich pogoń za układem, gonią tego kruliczka ale gdy juz juz cos tam jest na horyzoncie to Lech albo Jarek coś tam chlapnie i sie okazuje ze cała sprawa to jedna wielka bzdura w stylu „moi podwładni mnie molestowali abym umorzył sledztwo”. Ech zeby oni jeszcze jakieś pozory zachowywali, Buzek czy Miller to jeszcze jakieś miny stroili, że wiedza co robią, ze chodzi im co cos wiecej niz tylko ich partyjny interes czy prywatną satysfakcję – a bracia, szkoda gadać….

  26. Czy ktos moglby zaproponowac Braciom zeby sie zajeli pisamiem powiesci kryminalnych lub znowu zagrali w filmie kryminalnym (jak to zrobili w dziecinstwie).
    Jak dlugo mozna miec ludzi za idiotow i karmic ich: wiem, ale nie powiem, dokladnie nie pamietam ale mnie straszono, samochod wpadl do rowu i to pewnie byl spisek na moje albo mojego brate zycie.
    Oczywiscie w tym cazasie nie mowi sie ( i liczy na zapomnieniwe) o tasmach, koalicjac z kryminalistami z”ktorymi nigdy wiecej nie bedziemyrozmawiac”, nadchodzacych wyborach, zaleglosciach w przygotowywaniu ustaw itd. Trzyma sie lub probuje wmowic publice, ze dookola nic tylko uklad i spiski.
    W zaleznosci od pory dnie i zapotrzebowania dodaje sie nastepne niewygodne nazwiska do list podejrzanych, a co najmniej insynuje, ze mogli miec cos wspolnego z ukladem.
    Mysle , ze w koncu ludzie powini sie otrzasnoac i pokazac Braciom w nadchodzacych wyborach co jest wazne i gdzie sa priorytety i ze jezeli jest sie osoba publiczna to trzeba miec dowody na poparcie tego co sie mowi, a jezeli sie nie ma to trzeba zamknac buzie i robic to co sie obiecalo wyborcom.

  27. Ciekawe o czym byłyby pamiętniki braci Kaczyńskich. I czy napisaliby prawdę.

  28. Jarek, wlasnie przegladam gazety i widze, ze nie tylko naciski byly wobec obecnego przeydenta, ale i bratu grozono, zeby wyjechal z Warszawy, bo moze mu sie cos stac, a ktos w Lublinie powiedzial kierowcy brata, zeby pilnowal swojego szefa, bo…
    Same konkrety, a wyzej wymienieni ktosie moga potwierdzic pod przysiega, jak bedzie trzeba. Ide powywierac naciski na mojego szefa, a co!

  29. Polecam wywiad z dzisiejszej Polityki pt „Wstęp do psychiatrii politycznej”. Myślę że nie tylko dla psychologów i psychiatrów te – bardzo negatywne – procesy znane z życia jednostek są łatwo czytelne w skali społecznej. I myslę że wyjaśniają przyczynę powstania dużej części piany bitej przez polityków i życzliwe im media.
    Smutne jest to, że te wszystkie słowa i czyny nie mijają bez echa, tylko odkładają się w ludziach, i bardzo trudno będzie tę toksyczną polaryzację wyplewić z „życia psychicznego narodu”. Ale wierzę, że kiedyś nasze „elity” zdobędą się na akceptację ułomności tak własnej, jak i zwkłych ludzi, i pogodzą się z tym, że różne niepowodzenia i problemy po prostu się zdarzają, a nie są dowodem na istnienie wrednego Układu. Oby.
    Pozdrowienia i wyrazy szacunku dla Pani Redaktor, moim zdaniem najbardziej kompetentnego analityki i komentatora naszego życia politycznego.

  30. Ciekawym rozwiazaniem stosowanym w niektorych krajach jest nalozenie przez sady zakazu publikacji materialow i wypowiedzi dotyczacych toczacego sie postepowania sadowego czy przygotowawczego.
    Taki zakaz, nawet jesli postrzegany jako kaganiec zalozony na media (ktore to media zawsze oprotestowuja nalozone na nie restrykcje), chroni jednak dobro wazniejsze niz prawo opinii publicznej do bycia informowanym na biezaco, chroni prawo kazdego do obiektywnego procesu sadowego. Ekstradycja Mazura swiadczy przeciez, ze postepowanie przygotowawcze jest w pelnym biegu, a wiec w interesie stron powinno lezec, zeby atmosfera wokol ewentualnego procesu sprzyjala tej obiektywnosci. Nie wiem, czy taki zakaz publikacji przewiduje polskie ustawodawstwo.

    Z tego, co czytam u Pani iorazz innych zrodel wylania sie obraz niesamowitego szumu, ktory – jesli jego poziom utrzyma sie nadal – moze niekorzystnie wplynac na obiektywizm wyjasnienia okolicznosci smierci gen. Papaly oraz ewentualnych powiazan sprawcow tego czynu, zwlaszcze, ze – jak Pani pisze – kazdy stara sie zbic na tej sprawie kapital polityczny.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  31. Tak, ale ta metoda nadzwyczajnie zdaje egzamin. Slupki popularnosci PiS znowu ida w gore. Zeromski napisal kiedys w zupelnie innych okolicznosciach i o innym srodowisku:

    „Gdybys tu byla i gdybys widziala te naga glupote, te bezczelna podlosc, to naduzycie slowa, te pompe idiotow – smialabys sie do rozpuku jak ja.”

    Czy to nie Polska, pod rzadami milosciwie nam panujacych Braci, wlasnie? Tylko nam sie jakos smiac nie chce.

  32. Pani Janino, Pisze Pani:

    „Jeśli prokuratorzy śpią, to niech się obudzą.”

    Niestety, obawiam się że prokuratura w najbliższym czasie się nie obudzi. Lata hierarchicznego podporządkowania i braku niezależności sprawiły, że prokuratorzy boją się wykonać jakikolwiek ruch odbiegający od oczekiwań swoich szefów.

    Przykłady Pani prokurator Śliwy (opisany w „Polityce”) oraz Pana prokuratora Kawalca (był przeciwny pociągnięciu sędziego orzekającego w sprawie hali katowickiej do odpowiedzialności karnej i odmówił napisania wniosku o uchylenie mu immunitetu za co został pozbawiony funkcji kierowniczej) odniosły efekt. Przekaz idący z góry jest wyjątkowo czytelny.

    Dlatego w prokuraturze panuje teraz postawa pt. byle-się-tylko-nie-wychylać.

  33. Janina Paradowska pisze: Ja nie widzę nic nadzwyczajnego w spotkaniach z biznesmenami.
    Ale ja też nie! O rany…
    2006-10-20 o godz. 12.26 napisałem: Efekt będzie na pewno. Cytując klasyka – ?ciemny lud to kupi?. No bo sami powiedzcie, czy uczciwy człowiek spotyka się z biznesmenami po restauracjach? Czy w ogóle chodzi do restauracji, zamiast w domu siedzieć?

    Nie pomyślałem, że ktoś to może wziąć na serio. Ja po prostu mam problem, który polega na tym, że o polskiej polityce bardzo trudno jest mi pisać na poważnie – organizm mi nie pozwala;)
    Ale spróbuję: faktem jest, że w Polsce, a szczególnie wśród elektoratu PiS panuje przekonanie, że jak ktoś bogaty, to znaczy że złodziej. Po prostu przyjmuje się takie założenie. Pan Jarosław K. ujął to – z właściwą sobie elegancją – w ten sposób: „wiadomo, kto w Polsce ma pieniądze.” (Zaremba&Karnowski „O dwóch takich…”, W-wa 2006, str. 17).

    Nawiasem mówiąc: Ta skandaliczna, obraźliwa dla milionów Polaków insynuacja przeszła bez echa, nikt panu JK tego nie wytknął. Ale może to i lepiej, bo obawiam się, że gdyby ta wypowiedź została nagłośniona, to jej autor tylko zdobyłby parę procent więcej poparcia wśród pozostałych Polaków. Naszą podstawową cechą narodową jest zawiść.

    Dlatego podejrzewam, że celem emisji taśm Michnik-Gudzowaty nie było ujawnienie jakiejkolwiek treści, tylko taki oto przekaz „o! spójrzcie z kim ten Michnik się kuma! Z biznesmenem! (czytaj: ze złodziejem). Niby takiego uczciwego struga, a zobaczcie jaka jest prawda.”
    Nie mówiąc o tym, że sam fakt tajnego nagrania ma sugerować, że Michnik miał coś do ukrycia. Na pewno bardzo wiele osób to przekonało.

    A Pani, Pani Janino przyznała się, że sama się Pani spotyka z biznesmenami… Ktoś to Pani wytknie, spokojna głowa.

  34. Proszę mnie poprawić, jeśli błędnie rozumiem sytuację.

    Powinno być:
    Obecny minister sprawiedliwości bada, czy obecny prezydent, a ówczesny minister sprawiedliwości zawalił sprawę wyjaśnienia morderstwa Głównego Komendanta Policji.

    Jest:
    Obecny minister sprawiedliwości bada, kto zabronił obecnemu prezydentowi, a ówczesnemu ministrowi sprawiedliwości wyjaśnienia morderstwa Głównego Komendanta Policji.

    W pierwszym przypadku można by wytłumaczyć kilkuletnie opóźnienie. W drugim przypadku to opóźnienie jest już samo w sobie przestępstwem.

    Qba

  35. Pani Janino. Bliskie mi są Pani przemyślenia w sprawie zabójstwa Papały. Mam takie wrażenie, że jest Pani chyba jedyną dziennikarką, która dokonuje surowej analizy dostępnych faktów oraz dokonuje bardzo ostrożnych ocen tych faktów i ludzi, o których dziennikarze z dziką bezwzględnością i chyba rozkoszą już się rozprawili.Z zażenowaniem wysłuchałem dzisiaj rozmowy redaktora TVN24 z Jachowiczem i Kittlem.To jest straszne ze obaj stawiają tak jednoznaczne opinie i oceny ludzi którzy nadal są w sprawie jedynie świadkami, a nie oskarzonymi.Strach być w pobliżu ich siły rażenia. Pomyśleć co będzie jak przyjdzie odszczekiwać to i owo o wymienianych, czy stać ich będzie na tak wyczerpujące pokajanie się. Pozdrawiam.

  36. Alicjo, Życzę powodzenia w dręczeniu szefa „/’ Tak mi przyszło jeszcze do głowy jakim wyjątkowym człowiekiem jest nasz prezydent. Począwszy od 1989 roku był, dwa lata senatorem, rok ministrem w kancelarii prezydenta, trzy lata prezesem NIK, dwa lata ministrem sprawiedliwości, trzy lata prezydentem stolicy. Czy człowiek o takiej biografii uważa się za część establishmentu III RP? Otóż nie. Elitami a właściwie pseudo-elitami III R.P. byli wszyscy inni z którymi Kaczyński (zapewne z obrzydzeniem) spotykał się w Sejmie, Senacie, Urzędzie Rady Ministrów i w innych reprezentacyjnych gmachach. Tymczasem on był przez cały ten czas prześladowany! Werbowali go, śledzili, przebijali opony. Cud jeden, że go nie internowali w Arłamowie.

  37. Brawo Marku Piegusie ! za wpis .
    Niecierpliwe czekam na wiadomosci prywatne z Chicago ,moze jutro .
    Waldemar

  38. Do taty. Mam nadzieję, że nie masz dzieci. Byłoby niesympatycznie, gdyby oglądały świat twoimi oczami. Poszukaj sobie innego forum.

  39. Właściwie to trudno coś dodać , rozumiem , że pamiętną chorągiewkę to mu jakiś UB-ek powiesił na odwrót. Ale kto każe mu mówić takie rzeczy? Czy Pan Prezydent nie widzi ,że takie wypowiedzi go kompromitują?
    I jeszcze pomysł , żeby uwiarygodnić i „uprzejrzyścić”nasze życie polityczne-niezbędnik polityka- miniaturow kamera i magnetofon cyfrowy. Koniec z niejasnymi insynuacjami- wszystko będzie udokumentowane.
    pozdrawiam

  40. Przed chwilą wysłuchałem wiadomości. Pan Prezydent nic na temat Lesiaka i jego szafy nie powiedział, mało tego o samym Lesiaku również . To nie jego inwigilowano lecz Jarosława, zagrożone było życie brata bo ktoś PROFESJONALNIE przebił opony. No jeżeli dla Pana Prezydenta do przebicia kół potrzebny jest profesjonalista to ja jestem geniuszem!!!! W sumie Prezydent nie miał nic do powiedzenia bo mówił niewyraźnie i „nie posiadał wiedzy” w sprawie, którą sąd rozpatruje odnośnie inwigilacji prawicy. Żenaaaadaaa.
    Pozdrawiam marekk

  41. Co dnia wypatruję nowego wpisu Pani Redaktor w tym blogu, tak jak wiele..wiele lat temu nowych audycji w radiu Wolna Europa. Wtedy było mi to potrzebne na odtrucie organizmu z bredni stalinowskich, bierutowskich, gomułkowskich itd.. Dziś Pani blog (Pana Passenta, Pana Szostkiewicza też) jest dla mnie odtrutką na idiotyzmy braci klownów i ich klakierów. A co do meritum, to choćby ze względu na wrzawę wywoływaną przez polityków wokół Mazura, amerykanie mogą wysunąć argument, że śledztwo jest i będzie nieobiektywne. Gazety i telewizja nie są od tego by z góry zakladać czyjąś winę, a faktów obciążających Mazura jest mizernie mało.

  42. Pani Janino, czas mi nie pozwala na obszerne komentowanie, wiec napisze krotko:

    „Ponadto wydarzeń tyle, że nie wiem, czy pisać jeszcze o taśmach Michnika i Gudzowatego, czy już tylko Mazur. ”

    Nie doprowadza to Pani do bialej goraczki? Ta ulotnosc wszelkiej mysli komentatora politycznego, ktora ma termin waznosci „do nastepnego medialnego hitu”? Abstrahuje tu od immanentnej nierozwiazywalnosci wszystkich tych spraw, ktore pojawiaja sie w naszej (i nie tylko) polityce.

  43. Cześć i życie tej dziewczynki z gdańskiego gimnazjum jest ważniejsza od całej p…ej inwigilacji prawicy. Dla dorosłych są sądy, polityka, policja i pieniądze. Dla dzieci jest dzungla i albo przeżyją, albo zginą jak ta mała…
    A wy Panowie, strasznie ważni i coraz bardziej nadęci – kłóćcie się, którego z was bardziej inwigilowano i kto jest większym kombatantem…
    Pawie i koguty….
    Nienawidzę polityki.

  44. Co o sprawie śmierci swego męża myśli Pani Papała ? Jak ta nagonka wpływa na życie Jej i jej rodziny? Minister Ziobro zapowiada negocjacje z Mazurem aby rozbić układ.Będzie następna szafa. Smierc człowieka? Tragedia Jego rodziny? To wszystko jest niczym. Liczy sie tylko walka z ukladem z szarą siecią.

  45. obruszona jestem !
    calym tym postepowaniem w sprawie Papaly jestem po prostu zparalizowana!nie rozumiem jak mozna po tak dlugim czasie osmielic sie powiedziec’ze wowczas ktos na kogos naciskal,aby sprawy nie rozdmuchiwac’,’ze ktos chcial cos przemilczec’itd,a teraz robic z tego taka afere!?nie bylo by w tym oczywiscie nic zlego,a nawet byloby wiele dobrego,gdyby nie fakt,ze polscy polityce sprawe tak wazna wykorzystuja do kolejnej politycznej rozgrywki.poslugiwanie sie osoba zmarlego policjanta do zalatwienia kolejnych punktow w sondazach,badz pozbawienia ich swoich kontrkandydatow, wydaje mi sie ohydne i bezduszne!
    zastanawia mnie natomiast fakt,dlaczego pan Kaczynski,kiedy to namawiano go do(wlasnie do czego,skoro dokladnie nie pamieta?)’usokojenia’atmosfery po smierci Papaly,nie ujawnil tego wowczas i nie postaral sie o konsekwensje prawne dla odpowiednich osob?skro byl to dla niego tak bulwersujace tresci to mogl sie tym zajac jako prawy czlowiek i polityk.dlaczego nikt nie pomyslal wiec o tym aby to Kaczynski odpowiadal za np . zatajenie prawdy,utrudnianie sledztwa itd? mozna by chyba cos wykabinowac,prawda?

    Pani Janinie dziekuje za odpowiedz na me zapytanie w sprawie”Pamietnikow Anastazji P’ i powiem tylko,ze pamiec pani nie mysli i faktycznie pan Miller postrzegany byl przez glowna bohaterke nieco bardziej laskawie anizeli prezydent Kwasniewski.
    pozdrawiam
    Natalia

  46. Nasz Wspaniały Przywódca, Były Najlepszy (obok min. Ziobra) Minister Sprawiedliwosci swoją wypowiedzią o naciskach sprawia wrażenie przedszkolaka z grupy średniaków, który dopiero trzymając starszego brata za rękę może powiedzieć, przechodząc z wycieczką pierwszoroczniaków obok dawnego przedszkola, jak to mu tak próbowano dopiec, zabrać zabawki, ale on był dzielny i nie pozwolił odebrać sobie koparki mimo, że pani przedszkolanka wiadomo skąd się wywodziła…
    To nawet w gronie nowych kolegów nie przyniosłoby chwały, a co dopiero w dorosłym świecie.

    Ale prostując niektóre wcześniejsze wypowiedzi chciałem zauważyć, że możliwy jest mobbing przełożonego, choć oczywiście nie tak popularny jak mobbing tych poniżej, bo to zawsze łatwiej. Ale jesli już się zdarza, wskazuje raczej na szefa-ciamajdę.
    A propos, Alicja, jakie efekty wywierania nacisków na szefie? Poskarży się z 4 lata?

  47. A więc to tak – widać te naciski na Kaczyńskiego spowodowały odciski na jego mózgu i stąd te wszystkie dziwne zachowania.
    Na przykład ciekawe, czemu naonczas nie zgosił do prokuratury zawiadomienia o przestępstwie?
    A w ogóle, to myślę że te „naciski” polegały na tym, że przyszedł do Kaczyńskiego prokurator i powiedział, że nie da się nic zrobić, nie ma śladów, nie ma dowodów więc sugeruje zakończenie śledztwa. I cały nacisk.

  48. Normalnie. Konrad Wallenrod. Tylko kto Aldoną. Brat? Kot?? Może Michnik ??? Wanna Wassermanna ???? Teatrzyk Zielona Gęś zaprasza na kolejne przedstawienie pod tytułem Cyrulik Odroczony albo Golenie Trzonkiem Brzytwy. A ostrze ostre było jak szabla damasceńska – i hrrrum, zniknęło. Może było z pisu? Od ???? rozbawiłem się wiadomością o odroczeniu – stąd dwa komentarze w jednym. Buduję w cis-moll toniki, dominanty i subdominanty (za którymi przepadam), oraz poczytuję Księgi Pielgrzymstwa Polskiego Mickiewicza (sic!) – pyszna lektura. Cytuję:” Jeśli o kim powiesz niesłuszne: zdrajcą jest, albo powiesz niesłusznie: szpiegiem jest, tedy bądź pewien, iż o tobie toż samo mówią inni, w tejże samej chwili.” Zatem powiadam: szafa Lesiaka jest szpiegiem. Ta szafa szlaja się po okoliczniościach przyrody, zbiera wiedzę aby powziąć podejrzenie. Jeśli kto widział szafę niech doniesie – tylko nie szafę na Boga! Niech doniesie ciasteczka. Pozatem szpiegiem jest wanna. Jeźli kto widział wannę niech póka dwarazy, a jeźlikto nie widział niech nie póka wcale. Chciałem się podpisać – Kubuś Puchatek, ale obawiam się wanny. Ktoś puka – o Boże !!! Szafa Lesiaka! A za nią wanna. A za wanną Mazur. A za Mazurem Orlen. A za Orlenem Pezetuu. A za pezetu hgw.

    Nie można sobie ogolić pięt. Pięty ma się włochate albo nie

  49. Pani Janino,

    Rozmijamy się co do daty wypuszczenia Lecha Kaczyńskiego z internowania. Podana przez Panią data: wrzesień 1981(przed rozpoczęciem roku akademickiego)nie wchodzi w rachubę, bowiem stan wojenny został wprowadzony 13 grudnia tegoż roku. Pamiętam Lecha Kaczyńskiego jak spacerował w okolicach Łysej Góry w Sopocie w towarzystwie dwóch lub trzech osób podczas słonecznej, ale w chłodnej i błotnistej przedwiosennej pogodzie. Było to zaraz po wyjściu ze Strzebielinka. Dobrze pamiętam ten dzień, bo po oczach było widać, że izolacja była dla niego dużym przeżyciem. Nie był to już wtedy zdecydowny administrator z Zarządu Regionu Solidarności. Wzbudzał współczucie, a teraz widać, że tamto upokorzenie zamierza sobie, po latach zrekompensować.

  50. Szanwna Pani Redaktor.
    Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Czuję się zaszczycony i wyróżniony.
    Pisze Pani cyt:”być może rację ma b. szef zarządu Śledczego UOP, płk Ryszard Bieszyński, który w programie Moniki Olejnik powiedział, że jego zdaniem Mazur ze śmiercią Papały nie miał nic wspólnego”
    Nie wiem, skąd pani wie, że pan płk ma racje. Pan pułkownik, nigdy nic o niczym nie wie. Tak było w sprawie zatrzymania Modrzejewskiego (działo się to poza nim), tak było kiedy ABW zatrzymało dokumenty znalezione w domu Jaruckiej i tak jest w sprawie Mazura. Pan pułkownik, w służbie od wielu lat, nigdy nic nie wiedział. Pytanie – za co on brał pieniądze, a teraz wypasioną emeryturę?
    zzp
    PS. Bardzo się cieszę, że zna się Pani teraz na gazie. Mam nadzieję, że tak jak p.redaktor Milewicz, nie chciałaby pani, aby pani naczelny wypowiadał się o pani kompetencjach jak Michnik o Kubliku i Gadomskim.

  51. actrap pisze:
    „A co do meritum, to chocby ze wzgledu na wrzawe wywolywana przez politykow wokoł Mazura, amerykanie mogą wysunac argument, ze sledztwo jest i bedzie nieobiektywne.”
    Juz to robia, prawnik powiada, ze sprawa bedzie polityczna, a nie kryminalna, z definicji wiec nieobiektywna . Nie zdziwie sie, jak do ekstradycji nie dojdzie, tym bardziej, ze Amerykanie bardzo rzadko to robia.

  52. Moje prywatne info .z Chicago nie wnosi nic ciekwszego do sprawy Mazura -dlatego nie pisze . Otrzymalem jedynie foto domu Mazura ze strony internetowej gminy Cook gdzie mieszka Mazur m. Glenview ,3611Lawson Rd. Dom kupiony w 1991roku ,dalej hipoteka/kredyt otwarta . Prasa w Chicago -niepolonijna , wstrzęmiężliwa w relacjach ,ale znalazly się tam „momenty ” o politycznym zapotrzebowaniu władz polskich w tej sprawie . Moze ten fakt , ułatwić robotę Obrońcom Mazura , takie jest zdanie mojego rodzinnego prawnika z Chicago ,i dalej z tego samego żrodła – Wielka majętność Mazura w relacjach polskiej publistyki przeszacowana ,a komentarze wpisowiczów w na ten temat w ONECIE na fatalnym poziomie . bardzo fatalnym ,świadczącym o pełnej wściekłości wobec człowieka ,tylko dlatego,ze jest majętniejszy od XYZ w Polsce .

  53. Oczywiscie pani Janino zamiast ‚nie mysli’ mialo byc ‚nie myli’ w mej ostatniej wypowiedzi .Przepraszam za blad.
    pozdrawiam
    natalia

  54. Wczoraj wieczorem usiłowałam obejrzeć wywiad z Lechem K., ale się poddałam , z powodów wiadomych; żaden Układ, po prostu ile można słuchac tego samego?
    Prawie wyłączyłam fonię, przez chwilę patrzyłam tylko na twarz, gesty, mimikę ciała itp. Polecam . Bardzo pouczajace. Gdyby rozmowa była na temat np. naszej polityki wobec Wschodu, wojska w Iraku, czy jakiś bieżacych problemów, prezydent siedziałby poważny , nawet ponury, mamrotałby coś pod nosem, wszystko byłoby takie statyczne.
    Ale nie kiedy jest sprawa tzw.”szeroko pojętego ” Układu! Jakież ożywienie, gestykulacja, nawet wyrażna artykulacja.
    Drżyjcie wszyscy przeciwnicy!, każdy kto stanął na drodze Braci, nawet tylko żle pomyślał o nich – ma przechlapane.Dopadną, rozliczą i ukarzą.
    Czyli : robić rachunek sumienia, analizować przewinienia i uciekać … chyba, że głęboka skrucha oraz jakaś teczka czy nagranie, próbować zawsze warto!

  55. Wyborcza:Jednak Bieszyński w TVN 24 powiedział we wtorek, że nie wierzy w winę Mazura. Twierdzi, też że powinno się badać inne tropy.
    Jerzy Mierzewskim, prokurator warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej:Nie wiem, dlaczego on tak uważa. Dziwią mnie takie wypowiedzi Bieszyńskiego, tym bardziej że od lat nie ma on kontaktu z tą sprawą i nie ma dostępu do tych materiałów.
    Pani się zgadza z płk, pan prokurator się dziwi.
    zzp

  56. Jestem za zdemaskowaniem wszystkich niegodziwości popełnionych w ostatnich 17 latach. Oczekuję aresztowania i osadzenia morderców gen. Papały, ale niestety zgadzam się z wypowiedziami wcześniejszymi że dla PISu ta sprawa (jak i wiele wcześniejszych) jest jedynie rozgrywką polityczną. Nasuwa mi się pytanie czemu z taką żarliwością Ziobro chce badać czy na Lecha Kaczynskiego naciskano, a jakoś nie ma komu wyjaśnić sprawy Wielkopolskiego Banku Rolniczego. Wszak zamieszane są w to elity LPRu, partii współrządzącej. Jest jakaś prawidłowość bo Pani Janina wspomina o braku zainteresowania powiązaniami Mazura z PSLem.
    A notowania PISu znów idą w górę. Się opłaca.

  57. Pani Redaktor!Dziesięć dni bez prasy,radia,TV i internetu.Tak,w Kraju z własnego wyboru,nie z musu za granicą.Teraz uzupełniłem „zaległości” czytając Pani felietony.Dziękuję i pozdrawiam.
    Wpisy blogowiczów czytam do pierwszej kropki.Tym razem przeczytałem całość.ALIENDOC – dziękuję za gromki i czysty śmiech po Twoim wpisie.Pozdrowienia.

  58. Do „ron”
    Oczywiscie „1981” to chochlik drukarski.
    L.K mogl byc zwolniony we wrzesniu 1982.
    Na przedwiosniu 82 mogl sie przechadzac w okolicach
    Lysej Gory. W internatach mozna bylo poprosic
    o przepustke i takowa otrzymac.

  59. Witam.
    Odnośnie udziału Pani Janiny w „Warto rozmawiać” chciałem zapytać, dlaczego nie zdarza się, by uczestnik jakiegoś programu telewizyjnego, zwłaszcza tak kłamliwego jak dzieła Pospieszalskiego, najnormalniej w świecie nie wyszedł ze studia? Dziwię się temu od dłuższego czasu, zacząłem już myśleć, że jest to związane z jakimiś umowami, czy – nie daj Boże – regulacjami prawnymi, bądź chęcią okazywania szacunku odbiorcy za wszelką cenę (choć treść i forma tego widowiska i tak ten szacunek depcze). Skoro Pani Janina zechciała sama mieć taki pomysł, to odważyłem się zapytać, być może i ja to zrozumiem.
    Pozdrawiam.

  60. obserwując Pani wypowiedzi -odnoszę się min.do ostatniej wypowiedzi w TVP a także felietonu ,nacisk za naciskiem, nie sposób odnieść wrażenia,że uzurpuje sobie Pani prawo do wygłaszania tendencyjnych tez , sądów ,wyroków itp. dotyczących śmierci Generała Marka Papały.Dlaczego do tej pory nie zajeła Pani żadnego stanowiska w którym skrytykowałaby Pani poprzednie ekipy rządzące które w kwestii wyjaśnienia śledztwa nie zrobiły nic.Słuchając wypowiedzi w TVP odniosłem wrażenie ,że wyjaśnienie zagadki zabójstwa Komendanta Głównego Policji nie leży również w Pani interesie,tak mroczna postawa negująca dotychczasowe ustalenia są conajmniej podejrzane.Telewizji Polskiej pozostaje jedynie teraz nie kompromitować się i zrezygnować z zapraszania Panią do takich dyskusji ,a może Pani sama zrezygnuje

  61. Szanowna Pani Janino,
    Mieszkam od blisko dwudziestu lat na tw. „zachodzie” i od pewnego czasu dosc czesto przyjezdzam samochodem do Warszawy,gdzie spotykam sie z nieznana mi uprzedni sytaucja drogowa -otoz bedac na rondzie mysle ,ze mam pierwszenstwo .W Polsce ( a przynajmniej w Warszawie) tak niekoniecznie musi byc poniewaz kierowcy wjezdzajacy na rondo zamiast spokojnie czekac ,wpychaja sie z duza pasja ,wymuszajc pierwszenstwo i stwarzajac niebezpieczne sytuacje.
    Po coz jedna zawracam glowe taka banalna sprawa ? Postaram sie wyjasnic .Podzielilem sie tymi obserwacjami z moimi warszawskimi przyjaciolmi ,ktorzy byli tym zdziwieni i nie bardzo rozumieli czego sie czepiam.
    Po klilku miesiacch wrocilem i uslyszalem -wiesz ,ze masz racje ! Dopiero po twoich zalach zauwazylismy,ze tak jest naprawde.
    I to mialo byc clue mojej „drogowej opowiesci”
    Obawiam sie bowiem ,ze znaczna czesc naszego spoleczenstwa po prostu uznaje za normalne ,ze politycy „zajezdzaja nam droge „codziennie i w kazdej mozliwej sferze naszego zycia .
    Przyklad z ostatnich dni -paskudne zerowanie na dramacie rodziny generala Papaly ,oszczerstwa i insynuacje od rana do wieczora ,konfernecje prasowe zwolywane nawet wowczas gdy nie ma sie niczego do powiedzenia.Rzucanie w eter wielu nazwisk ,budowanie z wielka pewnoscia swych racji calych struktur mafijno-politycznych .Oby podgrzac atmosfere ,dozyc kilka procent w sondazach ,przykryc wlasne grzechy i nieudolnosc.
    A gdzie standardy prawne . o dobrych obyczajach i zwyklej kulturze nie wspominajac.
    Gdzie profesjonalizm ministra Ziobry ,tego „najlepszego ministra”w rzadzie PIS-u ?
    Kolejna wazna sprawa ,ktora poprowadzona z kultura prawna i polityczna moglaby rzeczywiscie byc wkladem w odnowe panstwa ,jego oczyszczenie ze wstretnych powiazan na styku sluzb specjanych ,swiata przestepczego i zapewne polityki.
    Moim zdaniem ta szansa zostala juz stracona w medialnej wrzawie rozpetanej przez PIS .I chyba nie o te szczytne wyzej wymienione cele chodzi .
    I znow to nieszczesne rondo -jedziemy i jakos nie widzimy ,ze nam brutalnie wjezdzaja przed nos ze swoja wizja prawa i sprawiedliwosci ;juz sie przyzwyczailismy.
    Prezydent mowi ,ze to on bedzie decydowal kto jest dobrym a kto zlym agentem i kogo ujawni bo jest be a kto moze spac spokojnie .No moze kolegialnie z marszalkiem Sejmu i marszalkiem Senatu .Z pewnoscia rowniez z premierem czyli jakby nie liczyc decydowac bedzie Jaroslaw Kaczynski.
    I co my na to ?
    Czesc sie oburza ale spora czesc ,nawet slyszalem znanych dziennikarzy mowi -a moze to dobry pomysl ? ktos to w koncu musi zrobic (vide Loza Prasowa w TVN 24).
    To znaczy , ze chcemy zyc w takiej demokracji ? Jak ja zatem nazwac ?
    Demokracje „socjalistyczna „juz mielismy .Jak teraz ? Moze demokracja „prezydencko-gabinetowo-rodzinna”?
    Skoro kodeks drogowy (znow to rondo) to kwestia interpretacji -nie mam co prawda pierwszenstwa ale mam dwie sekundy a wiec sie wcisne ,to i zasady i standardy demoratycznego panstwa mozna tez po swojemu interpretowac.
    W koncu rzadzacy nam wytlumaczyli czym byly rozmowy z p.Beger,marszalek Jurek uczy nas jaka jest rola marszalka Sejmu itp.itp.
    Kiedy sie ockniemy i czy w ogole ?
    Pozdrawiam,
    Leszek

  62. A co by to było gdyby okazało się że to Pan Kaczyński jako min. sprawiedliwości chciał umożyć sprawę Pana Papały z powodu niewykrycia sprawcy.Załóżmy że dojdzie do ekstradycji Pana Mazura i nasz sąd go uniewinni to kto za to zapłaci

  63. Jestem ciekaw co robiłby PiS gdyby zabrać mu prokuraturę i służby specjalne.
    Ps. Z programu Pana Pospieszalskiego powinniście państwo wyjść . Już samo bycie tam było żenujące.
    Pozdrawiam
    Ryszard.

  64. Szanowna Pani ! Nie sądzi Pani,że Wielcy Bracia pragną być panną młodą na każdym weselu i wdową na każdym pogrzebie ?Ich wypowiedzi pełne są insynuacji,a konkrety są rzadkością jak myśli u Giertycha.Równie często i bezsensownie wypowiada się Lech Wałęsa,który od tylu już lat zajmuje się tylko samochwalstwem.Ale co jest zabawne u Wałęsy,to u Wielkich Braci jest żałosne.Narzucili Polsce swoje urojenia i tracimy czas,zamiast gonić uciekający świat XXI wieku.

  65. Prezydent co i rusz PORAŻA nas rewelacjami ze swojej przeszłości. Dopiero co przypomniał sobie, że kiedy był szefem NIK służby próbowały go zwerbować. No rzeczywiście po-ra-ża-ją ce. Mam tylko malutkie pytanie: dlaczego nic w tej sprawie nie zrobił ani wtedy, ani przez następne kilaknaście lat? Czyżby strach PORAZIŁ go tak bardzo, że miczał do tej pory? Cóż się takiego stało, że właśnie teraz zdobył się na to straszliwe wyznanie? Porażenie przestało działać?
    Kolejna PORAŻAJĄCA wiadomość: naciskano na ministra sprawiedliwości. I co zrobił prokurator generalny tak bardzo wrażliwy na łamanie prawa? Poleciał w te pędy aresztować szantażystów? A skąd, poczuł się tak PORAŻONY, że 8 lat siedział jak mysz pod miotłą. Teraz krzyczy, że były straszne naciski, ale nie mówi jakie konkretnie i kto próbował naciskać.
    W kryminałach zawsze pada takie pytanie: kto to może potwierdzić?
    No właśnie, kto mógłby potwierdzić te straszne historie poza jego podwładnym Ziobrą, który zezna każdą bzdurę żeby kryć szefa?
    Jeśli Kaczyński chce, żebyśmy uwierzyli w cudowne odzyskanie pamięci po latach to albo sam udaje idiotę, albo uważa za idiotów ludność 38-milionowego kraju.
    Należy się spodziewać kolejnych PORAŻAJĄCYCH wyznań. Niedługo prezydent podzieli się z nami wstrząsającą historią, np. o tym jak to w przedszkolu agenci służb dosypywali mu do owsianki szaleju. Sądząc po jego stnie umysłu w to akurat jestem w stanie uwierzyć.

  66. Szanowna Pani Janino ! W TVN 24 w Skanerze Politycznym przysłuchiwałem sie rozmowy Pani i Andrzeja Morozowskiego. Sama przyjemność, zazgrzytało mi przy Pani wypowiedzi tyczacej zbyt wysokich standardów stawianych naszym politykom. Przecież nie mogą być aniołami, tak w konkluzji usłyszałem.Głęboko się nie zgadzam na obniżanie tej poprzeczki. Dziś widać kogo do Sejmu wybrano(BESTRY) ilu podobnych jeszcze zasiada. IV władza ich wyłapie( w terenie już to czyni) oby. Ale reprezentant Narodu powinien być bez jakiejkolwiek skazy. Świętości nie wymagajmy ale zwykłej obywatelskiej przyzwoitości. Tylko tyle , czy aż tyle?

  67. Szanowna Pani!
    Czy nie ma Pani wrażenia,że to wszystko co obserwujemy od roku to jakiś matrix?Życie pędzi gdzieś obok a my zajmujemy się tym co powiedział minister Ziobro(mówił,że jedzie po Mazura i co??),co miał na myśli prezydent RP(specjalnie małą czcionką!!),co robi premier rządu(tak samo!!).Wokół afery,układ i inne „pierdoły światło ćmiące”.Może wreszcie zaczniemy ich rozliczać z czynów a nie pustych gestów,które składają co minutę prawie.Mieszkam w Opolu i niedawno na bilbordzie SLD dotyczącym wyborów samorządowych z hasłem „Wybierzmy samorząd.Żadnych popisów” ktoś zakleił popisy i w to miejsce wkleił „polityków”Dosyć symptomatyczne myślę.
    Pozdrawiam serdecznie.
    PS.Do Pospieszalskiego nie warto chodzić nawet wtedy gdy już nigdzie się nie chodzi!

  68. Proszę o wyjaśnienie,w iakim trybie został ujawniony Milan Subotić? Nie ma jeszcze ustawy .
    Jeśli był to przeciek ,czy toczy się śledztwo w tej sprawie?

  69. Najuprzejmiej cię Leszku informuję że jest to demokracja psychiatryczna. Diagnosis: Paranoia sensitivo – persecutoria. Obłęd ksobno – prześladowczy. Nic nie zmyślam – Psychiatria Kliniczna Bilikiewicza.

  70. Janina Paradowska pisze: „Lech Kaczyński był internowany i został zwolniony przed rozpoczęciem roku akademickiego we wrześniu 1981.”

    Chyba chodzi o 1982 rok. Stan wojenny wprowadzono 13 grudnia 1981.

  71. Nacisk za naciskiem na dzinnikarzy

    Pani Janino, jakiś czas temu pisałem o straszeniu przez Tuska dziennikarzy. Zapytany o to Donal Tusk w Tok’u zaprzeczał i się dziwił. ale to nie był przypadek. Atak na dziennikarzy (a Wildstein już był krytykoway przez wszystkich) trwa. Nie był to więc przypadek. Polecam oświadczenie Michałą Karnowskiego.

    Dlaczego tak się dzieje? Czyżby dlatego że prominentni POLITYCY PO już nie sprawują funkcji kierowniczych w mediach? (m. in. Dworak, czy macher od kampanii wyborczej w radiu)?

    Czy w związku z tym przewiduje Pani podpisywanie listów otwartych w obronie niezależności dziennikarzy przed atakami polityków PO.

    Na marginesie jest ciekawe, że o mediach mówi pani znana ze swoich antysemickich publicznych wystąpień na łamach w roku 1968, znana też z jazdy po pijaku była członkini UW pani Śledzińska-Katarasińska. No śmiechu warte.

    PS
    Co Pani sądzi o nagonce na Sakiewicza i GP, a kampanii obrony suboticia w swietle faktów, że jednak był agentem? Moje rady co do ostrożności w sprawie oświadczenia Suboticia się potwierdziły.

    pozdrawiam
    Bernard

  72. Do TesTeq
    Chochlik
    2006-10-26 o godz. 12:36

  73. I jeszcze jedna sprawa. Dopytuje się na blogu pana Passenta, a także na Pani blogu o sprawy związane ze współpracą z tajnymi służbami PRL (co do służb III RP, to sprawa jest bardziej skomplikowana). Wybuchła kolejna awantura z „Polityką” w tle – związana z pomówieniem pana Mroziewicza. Była już tez chyba sprawa z panem Giełżyńskim. Krążyły plotki po internecie, że w Polityce jest pięć osób związanych ze służbami specjalnymi PRL.

    Czy naprawdę nie uważa Pani, że byłoby dobrze, żeby dziennikarze Polityki wystąpili o status pokrzywdzonego i przecięli te wszystkie spekulacje, które mogą uderzać w najzupełniej niezwiązanych z niczym dziennikarzy? nie jest to ani upokarzające, ani poniżające. Przynajmniej mogliby wydać oświadczenia o tym, że nie współpracowali.

    Przypomnę, że przy okazji jakiejś dyskusji na swoim blogu Adam Szostkiewicz (nie pytany zresztą o to) powiedział, że nie współpracował ze służbami specjalnymi PRL (dokładny tekst do odszukania). w radiu Tok’FM podczas dyskusji publicystów powiedział zaś, że nie współpracował z WSI. Czy to było czymś niestosownym lub poniżającym? Czy pozostali dziennikarze Polityki nie mogliby postąpić tak samo?

    pozdrawiam
    Bernard

  74. Dzis widze wyraznie, ze oddzielenie stanowiska ministra sprawiedliwosci od stanowiska prokuratora generalnego i uniezaleznienie tego 2 stanowiska od rzadu w taki sposob jak np. rzecznik praw obywatelskich.
    Pozdrawiam

  75. Pani Janino
    A propos tytułu Pani felietonu.Chciałbym za Pani pośrednictwem przekazać wyrazy sympatii Krzysztofowi Mroziewiczowi.Bardzo go cenię.
    Pozdrawiam serdecznie.

  76. Bernard jestem ciekawa czy politycy PO mają coś do roboty tylko wymuszają takie głupotu, no coż chyba wkrótce zobaczyc mnie w telewizji.
    nie maja innych zajec tylko naklejanie dzienikarzy naklejek czy jeszcze napisali, ze pan Karnowski jest bezktryczny wobec Pisu czy dobrze jego czytali, słuchali, moze woli Pis od Sld pewnie tak i ma pewnie racje, ale cóz
    jest jaki jest, ale napewno nie jest bezkrytyczny dziwie sie Po, ze chcię idz na wojne z mediami, na tym moze tylko stracic
    A sprawa Mroziewicza, przeciez kazdy ma jakies przeszłośc, coz wspólpraca z służbami bezpieczenstwa nie jest niczym przyjemnym i do chwalenia sie nie na daję
    pozdrawiam

  77. „Nie doprowadza to Pani do bialej goraczki? Ta ulotnosc wszelkiej mysli komentatora politycznego, ktora ma termin waznosci ?do nastepnego medialnego hitu?? ”

    Moze i doprowadza to p. Janine do szalu … az takiego, ze sama nie umie sie oprzec takiej urody komentarzom.

    Znowu ma klopoty ze zrozumieniem, w zwiazku z czym dochodzi do wniosku, ze Mazur nie mial nic wspolnego z zabojstwem Papaly, a co najmniej – silnie do takiej konluzji sie sklania.

    Kaska

  78. 1. Jutro badz dzis minister Ziobro powie ze rodzina generała Papały została zastraszona przez jakies „nieznane czynniki”

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3706911.html

    2.Swietne zrodla ma „Nasz Dziennik” moze warto byloby poszukac zrodla przecieku? Co na to pan Macierewicz?

    Wyrazy Sympatii dla pana Mroziwewicza.

  79. Pani Janino !
    Na pani rece wyrazy uznania i osobistej sympatii kieruje do Krzysztofa Mroziewicza .
    Mam ANGIELSKI stosunek do każdego , kto w dyplomacji ,nie dyplomacji, służył interesom mojego Państwa Polskiego .
    Jestem pełen szacunku dla Osoby Mroziewicza ,szacunek byłby jeszcze większy gdyby ON rzeczywiscie wspomagał polski wywiad wojskowy .
    Nie mam ,żadnego szacunku dla beznadziejnych Głupoli repezentujących Antoniego Macierewicza ,kimkolwiek by Oni byli i cokolwiek by dzisaj nie pisali ,nawet jako skromni blogowicze u Pani Janiany , widzę ,że występują też dzisiaj u Pana Daniela Passenta .

  80. Aliendoc, jesteś cudowny. Nic więcej nie mam do powiedzenia.
    P.S. Pani Janino, czekam na komentarz do sprawy pana Mroziewicza, poza tym proponuję panu Szostkiewiczowi i Ostrowskiemu bojkot ,,7dni świat”, skoro oni bez dowodów zerwali współpracę z panem Krzysztofem. Poza tym w sumie można by w ogóle nie przychodzić do TVP, im więcej Polacy zobaczą programów w stylu ,,warto rozmawiać”, gdzie nie ma jednej czy dwu osób od razu ustawianych jako wrogowie i w sumie nieważni, a piątka pozostałych reprezentuje siły dobra, tym lepiej. Niech oglądają ludzie programy, gdzie występują tylko Semka, Pospieszalski, księża, historycy z IPN-u, Ziemkiewicz, Michalkiewicz itp., zobaczymy wtedy prawdziwe oblicze telewizji, no i szybko każdy miłośnik publicystyki przerzuci się na stacje prywatne. Przecież oni i tak zapraszają kogoś czy to z Polityki czy z Wyborczej, by go właściwie przyprzeć do muru, postawić pod ścianą jako obrońce komuchów, pedofilów, przestępców itd. A liczba manipulacji w jednym odcinku ,,warto rozmawiać” wielka jest. Pozdrawiam i mam nadzieję, że pan Krzysztof Mroziewicz napisze jeszcze mnóstwo tekstów, obojętne, czy był agentem czy nie. Wole czytać genialnie piszących agentów niż fanatyków, zarozumialców i arogantów przekonanych o swojej jedynej racji i misji, a takich dziennikarzy na prawicy dużo.

  81. Widać, że zawieszenie współpracy z dobrym towarzystwem na blogach Polityki było nie do utrzymania dla takiego konesera dziennikarstwa jak Bernard. Bez polemik prasowych Bernard nie może żyć i to jest fakt, którego nie zrozumieją ludzie, którzy tylko czytają gazety.
    Przyznaję, że zgadzam się z faktami przytoczonymi przez niego we wpisie 06.10.27 g.09.41. Dodatkowo dodaję od siebie aferę kryminalną w czasie wyborczej kampanii prezydenckiej tzw. sprawa Cimoszewicza (do chwili obecnej zamrożonej w prokuraturze). Dzisiaj myślę, że Cimoszewicz jako prezydent wniósłby na ten urząd kompetencję, której żaden z głównych pretendentów nie posiadał, a także bezstronność, której Kaczyńskiemu i Tuskowi brakuje. Przed kampanią wyborczą jeden z tygodników doniósł, że jeden z polityków PIS-u wyreklamował się z wojska tzw. żółtymi papierami. Zajmuje on obecnie stanowisko ministerialne, a w chwili gdy powoływałem się na ten fakt pod wywiadem Marszałka dla Przeglądu w ubr., zajmował on wysokie stanowisko w strukturze parlamentu. Jednakże zarówno artykół tygodnika, jak i moje pytanie pozostały bez echa, co świadczy o potędze tej partii. Śni mi się jednak na jawie, że gdy przyjdzie odpowiadać za śmietnik, który po sobie pozostawią dzielni koalicjańci, wówczas wyjmą oni stosowne papiery i na boku będą się zaśmiewali w kułak z ambarasu jaki wywołali.

  82. Zabrzmi trochę smutno, ale tak się pomyślało. Demokracja psychiatryczna tym się różni od demokracji że normalnym inaczej ( staram się zachować political correctness ) nie zakłada się kaftanów – być może ( nie jestem dostatecznie obznajomiony z tym kierunkiem ) dla stworzenia szans oraz perspektyw – każdy z nas śni sen wariata nieprzytomny. Demokracja psychiatryczna tym się natomiast różni od psychiatrii, że w dp normalni inaczej rojenia o pałkach przekuwają na pałki całkiem realne, tych zaś używają do tworzenia świata normalnego inaczej. Jeżeli ktokolwiek czytał o polowaniach na foki – o tym jak się te radosne zwierzątka morduje, jak zdziera się z nich futro… czuję się trochę jak foka. Niemniej !!! ja – foka – póki mnie nie dopadną, wykąpię się w wannie i narobię do szafy. Poważnie: prawdziwa demokracja jest jak Stumilowy Las, gdzie, według Kubusia Puchatka wszyscy mają rację – jakąś rację w końcu ma każdy. Ale po to żeby wiedzieć jaką kto ma rację trzeba słuchać – nie mówić. Teraz niemal wszyscy mówią; niewielu natomiast słucha. Odwołam się do rzymskiej klasyki: audiatur et altera pars. Audiatur! Może to my powinniśmy zejść z diapazonu cokolwiek histerycznego, posłuchać i posłużyć się argumentem który altera pars wręcz wkłada nam do ręki – u Schopenhauera nazywało się to bodajże retorsio argumenti. Walczmy ich własną pałką i ich własną pałką wbijmy im w tyłek że JESTEŚMY RÓŻNORODNI. Że państwo, zanim cokolwiek postanowi, obowiązane jest zaakceptować STAN ISTNIEJĄCY – nas, w swojej różnorodności – i od tego zaczynać rozważania porządkujące różnorodność. Proszę, niech Polityka stworzy witrynę – forum dla najcelniejszych wypowiedzi z blogów – to w końcu wielu naprawdę błyskotliwych ludzi i szalenie celne wypowiedzi – niech blogowicze sami mają możliwość zaznaczania która wypowiedź jest warta upublicznienia na ogólnym forum – może z tego nawet forma gazetowa powstanie. Dajcie nam broń – wielcy z presse i tv – będziemy wiedzieli jak ją wykorzystać. To ciągle nie będzie demokracja bezpośrednia, ale jakże mniej pośrednia! Dajcie nam broń – to wy trzymacie magazyn zamknięty na klucz. Otwórzcie magazyn – proszę. Podpisano: Kubuś Puchatek, foka. Wanna też prosi – powiada że szczegóły są porażające. Szafa poszła tropić, żabę zdaje się, ale bardzo wyglądały na zaprzyjaźnione.

    Witkacy:
    Różnorodność wrażeń nigdy nie zaszkodzi,
    Jeśli człek się przy tym nie bardzo zasmrodzi,
    A gdy i to nawet i tak nic nie szkodzi,
    Bo właściwie mówiąc, kogo to obchodzi! Hej!

    Do Grzesia: dzięki, ale to świat jest cudowny. Niegrzecznością wobec Boga jest nie witać uśmiechem każdego poranka

  83. Ach, miałem coś jeszcze ważnego. Przed laty pan Mroziewicz rozmawiał po wielokroć z panem Carlosem Marrodanem. Z TYM Panem Carlosem Marrodanem który dokonał rzeczy doskonałej – przełożył dosłwnie w sferze emocjonalnej El Amor en los tiempos del Colera. Pan Carlos Marrodan jest jednym z najwrażliwszych ludzi – zatem Pan Mroziewicz jest też taki albo stara się być. Panie Mroziewicz, zazdroszczę Panu tych rozmów. – Byle fiesta lepsza. Fakt

  84. Grzes,

    wyraziles to, co mniej wiecej czuje rowniez ja. Dodalbym tylko, ze w zwiazku z zaistniala sytuacja nalezaloby rozwazyc mozliwosc zainicjowania ogolnopolskiej akcji obywatelskiego nieposluszenstwa w formie nieplacenia abonamentu RTV. Abonament na partyjne radio i telewizje powinni placic czlonkowie i zwolennicy tejze partii. Byloby to prawe i sprawiedliwe.

  85. Witam!. Aliendoc, przykro mi, ale moja opinia o tobie a właściwie twoich postach jest coraz lepsza. A co do świata to mam trochę inne zdanie, ale jak czytam takie teksty jak twój z 25.X. z godz 23.26 to mam przeświadczenie, że momentami i on jest cudowny. A ,,Miłość w czasach zarazy” też jest cudowna( wiem, wiem, ubogie słownictwo mam, ale piątek wieczór, trochę alkoholizowania się i zmysły trochę mniej wyostrzone, a i zdolność pisania stępiona). Pozdrowienia.

  86. aliendoc:
    Carlos Marrodan przelozyl wiecej Marqueza na jezyk polski, nie tylko El Amor en los tiempos del Colera.
    Wspominam o tym dlatego, ze Marquez mnie „kupil”dawno temu, „Sto lat samotnosci”. Od tego czasu czytalam wszystkie jego ksiazki. W hiszpanskim jestem cienka, ale mam tu takiego pod bokiem specjaliste, czesto robilismy porownania, majac wydania polskie, angielskie i hiszpanskie. Pouczajace, powiadam Ci!Jest taka mala nowelka, „Kronika przepowiedzianej smierci”, mam ja po polsku, angielsku i hiszpansku. Poniewaz krotkie, przerobilismy to pod wzgledem tlumaczenia z hiszpanskiego na te inne jezyki Wyszlo conajmniej dziwnie, i jest tam akcent polski, a jakze. Daj mi znac, jak interesuje Cie ten fragment, o ktorym wspominam , chetnie zeskanuje i przytocze te rozbieznosci.
    Niestety Marquez sie zaparl ostatnio rekami i nogami, ze ma juz dosc, nie bedzie pisal. Moze dobrze – odejsc w chwale. Poza tym, sciga go od paru lat ten, co do tylu chodzi. Rak. Tak a propos to nie wiem, czy mozemy rozmawiac w dobie lustracji powszechnej o Marquezie… wszak to przyjaciel Fidela!
    To chyba z definicji powinien byc „be”?

  87. Stach pisze: „w zwiazku z zaistniala sytuacja nalezaloby rozwazyc mozliwosc zainicjowania ogolnopolskiej akcji obywatelskiego nieposluszenstwa w formie nieplacenia abonamentu RTV.”

    Obawiam się, że społeczeństwo już od dawna prowadzi tę akcję, niezależnie od aktualnej sytuacji politycznej.

  88. ==>alicja

    „Kronika ZApowiedzianej smierci”, n’est-ce pas?

    Stylistko droga, w blogu prof. Bralczyka czepiasz sie poprawnosci jezykowej, tudziez innych poprawnosci, totez dodam tylko na marginesie, ze w zadnym ze slownikow jezyka polskiego nie wystepuje uzywana przez ciebie forma ‚conajmniej’.

    PoZdRooFFka!
    JZ

  89. Tylko tak odnośnie tej logiki… Właśnie rozpocząłem lekturę „Księcia” Machiavellego i to chyba właściwy trop, aby zrozumieć polityków. Nie wiem w sumie tylko czy tak do końca chcę ich zrozumieć.

  90. Leszek ma bardzo dużo racji w tym co pisze o”ślepocie” na wyczyny tzw osób publicznych . W pełni się zgadzam .
    Nie mogę się natomiast zgodzić ze wszystkimi , wśród komentarzy do tego wpisu -komentarz Andre , ale takie opinie słychać wszędzie , że Mazur jest winny-od takich rozstrzygnięć jest w państwie prawa sąd, a prokuratura za czasów poprzednich ekip nie nie zrobiła w „sprawie Papały” – Z tego , oczym poinformował nas pp.Ziobro et cons ,nie odkryli oni nagle nowych dowodów , sukcesem – niekwestionowanym naszego wspaniałego ministra jest doprowadzenie do rozpoczęcia procesu ekstradycynjnego . Proszę zauważyć , że po początkowym odgwizdaniu wielkiego zwycięstwa i publicznym ustaleniu „kto zabił” ww panowie zaczęli się tłumaczyć , iż to będzie bardzo długa procedura. Nie -już wkrótce. A wrzawa jaką robią dookoła osoby i sprawy p.Mazura politycy i media daje jedynie mocniejsze argumenty obrońcom pana M ,którzy już zapowiedzieli, że postarają się uwypuklić polityczne tło całej sprawy. I kto tu jest w Układzie i mataczy ?
    pozdrawiam

  91. Choć sprawa jest poważna, to taki jeden pół-dżołk w sprawie pana Mroziewicza i Sikorskiego.

    W którymś wystapieniu Radek Sikorski wypowiedział się, że obaj byli korespondentami wojennymi w Afganistanie – Sikorski po stronie partyzantów, Mroziewicz po stronie komunistów i Rosjan (nie zacytuję dokładnie, bo nie pamiętam, ale taki mniej więcej był sens). A ponieważ wszystko to jest w kontekście ujawniania agentów, to jeżeli pan Mroziewicz pracował dla wywiadu PRL, to przez analogię wypowiedzi Sikorskiego powstaje pytanie dla kogo pracował Sikorski? 🙂 To taki pół-dżołk, ale politycy powinni być ostrożni w swoich wypowiedziach, bo niechcący mogą sobie strzelić w stopę.

    pozdrawiam
    Bernard

  92. Bernard, po raz drugi musze sie z Toba zgodzic 🙂

  93. Blada i wbita w futerał żałoby żałoby sprzedawczyni losów do Angeli Vicario o Bayardo San Roman: – „Gardziłam wyniosłymi mężczyznami, a nigdy nie spotkałam nikogo aż tak zarozumiałego. Poza tym pomyślałam, że to Polak”. Z małymi zmianami. Też Carlos Marrodan Casas. Nie jestem pewien, ale chyba Zofia Chądzyńska też to przełożyła. Można by jeszcze wspomnieć gdzie indziej przebiegającego aferzystę Korzeniowskiego ze statkiem pełnym butów na lewą stopę – ale to już oczywistość, przepraszam. Odnośnie lustracji: a niech sobie Hollywood zlustrują! Che napisał Dzienniki motocyklowe. Gael Garcia Bernal zagrał Che na motocyklu. O Gaelu przemyśliwa Hollywood. No to do lustracji – americanos diablos!!! Daję pierwszą złotówkę na bilet dla Mapetkiewicza (jakoś tak się nazywa?) – ale tylko w jedną stronę. Aha, jeszcze mi się nasunęło. Il Principe to oni nie czytali – albo stało za wysoko, albo nie umieli (i chyba dalej nie umieją) czytać, albo stało za nisko – że ukłonię się tylko trzem przepierwszym. Tak że, twój nierozważny krok, drogi Sceptyku, zaprowadzi cię w rejony z których cepy i kłonice jawić ci się będą jako traktaty i umowy. Zamieszkasz w rzeczywistości daleko barwniejszej, zaś sięgnąwszy do niektórej gazety rodzimej napotkasz problem: co jest czym czego. Przepierwsi obywatele Najjaśniejszej mają ten sam problem, ale dla nich jest on mniej bolesny, bo Księcia nie czytali.
    Pozdrowienia i wyrazy radości z powodu zabawy z Kroniką – aż zazdroszczę 🙂

  94. Przyznaję bez bicia. Ja też naciskałem na Lecha Kaczyńskiego! 😉

    Naciskałem, aby złożył zażalenie na decyzję prokuratury o umorzeniu postępowania w sprawie nieprawidłowości ujawnionych w 1991 r. przez NIK w UKFiT i jego poprzedniku czyli KMiKF.

    Niestety ówczesny prezes NIK p. Lech Kaczyński nie uległ moim naciskom i stanął w obronie p. Aleksandra Kwaśniewskiego i jego podwładnych oraz następcow! ;-(

    Ps.
    Nie naciskałem osobiście of kurz lecz poprzez podwładnych p. L. Kaczyńskiego, ale naciskałem! 😉
    Informując o powyższym kończę, bo musze zapakować szczoteczkę do zębów 😉 * 😉

  95. Pani Janino,
    Jakoś bez echa przeszła na Pani blogu infromacja, że Sejm wybrał nowych sędziów TK:
    http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061028/prawo/prawo_a_1.html
    Jak Pani ocenia ten wybór?
    Moim zdaniem ostatecznie nie wyszło to tak najgorzej choć uważam, że myślenie typu „zawsze mogło być gorzej” to dość kiepskie pocieszenie…
    Wybór posła Kotlinowskiego to po prostu porażka. Myślę że każdy, niekoniecznie prawnik, się ze mną zgodzi. Wystarczy sprawdzić sobie wykaz publikacji pana posła w najpopularniejszych programach prawniczych (Lex i Lex Polonica) – okazuje się że pan poseł nie napisał ani jednej publikacji naukowej. Można sobie zadać pytanie: o czym jest on w stanie dyskutować z pozostałymi sędziami TK (np. prof. Ewą Łętowską lub prof. Marianem Grzybowskim)? O pogodzie?
    Nie potrafię sobie wytłumaczyć tego wyboru niczym innym jak:
    a) dążeniem do wprowadzenie do TK swoich ludzi,
    b) dążeniem do radykalnego obniżenia autorytetu Trybunału.
    Niestety nie napawa to optymizmem.

  96. Przepraszam, znowu może się wychylę. Podejrzewam że nasza Urocza i Tolerancyjna (dla nas) Gospodyni zmaga się z problemem. Byłaby napisała, ale niekoniecznie ma pogląd na sprawę zgodny z powszechnie głoszonym. Biskup Flaszka ogłosił: „Ta zbrodnia…” – zupełnie nieważne co powiedział potem. Na portalach: „Oprawcy oczekują…”. To ja się ośmielę. Abstrahując od wiadomości które wiarygodnie (tak, tak) łagodzą zachowanie tych durniów. Śmierć czternastoletniego dziecka jest śmiercią – czymś dokonanym ostatecznie i tego dziecka już nie ma; przed godziną rozstałem się z moim duużym dzieckiem które ma na imię I Tak Cię Kocham; dziecko wyniosło głośno Hemingwaya, a po cichu El Paradiso Lezamy Limy – noo, wyobraźcie sobie moją radość. Tak sobie pomyślałem – gdyby ci się coś stało. Pewnie próbowałbym ocalić cokolwiek: uśmiech, zapisaną kartkę papieru, podarte rajstopy, odlotowe zdjęcie z Passo Tonale, złamaną nartę… – nie wiem, cokolwiek. Tragedia jest dokonana, ale z faktu dokonania tragedii nie wynika wprost że mamy na widelcu oprawców czy też zbrodniarzy. Cywilizacja ewoluuje; w czasy dzisiejsze, przez uchylone drzwi do dwudziestego pierwszego stulecia wciskają się demony które są dla nas nowe i których większość z nas nie do końca rozumie. Świat się zmienia – co chwilę się zmienia; nikt z nas nie ma wiedzy aby orzekać że zmienia się na gorsze albo na lepsze albo na jakiekolwiek inne jakościujące – on się po prostu zmienia. Rok temu aby odpowiedzieć mamie (uroczej zresztą) na pytanie, co dzieje się z jej córką, zamiast odpowiadać zaprowadziłem do kiosku i zaopatrzyłem w Bravo Girl i Popcorn – potem, wobec jej przerażenia, powtarzałem to co wyżej: nikomu z nas nie jest dane prawo aby to oceniać – świat się zmienia, zmieniał się z nami, zmienia się z nimi – tego się nie da zakleić pakowym papierem, to należy zaakceptować i dopiero potem kreować w córce, w synu ich osobiste miejsce w tym nowym świecie. Stwarzać im jaskinię, z której można zawalczyć i do której uciec można. Jim Morrison – a place to hide (niedokładnie). Monstrualny natłok bodźców powoduje, że aby zaistnieć, trzeba się przez te bodźce przebić. Proszę, każdy z was może w poniedziałek rano stanąć przy dowolnej szkole aby podjąć próbę oceny metod, jakimi młodzi próbują się przebić. Prowokacja goni prowokację – egzotyczne fryzury, bielizna jako odzież wierzchnia, buty większe od głowy, spodnie ledwo oparte poniżej bioder – prowokacja goni prowokację. Ale też nie pozostaje izolowana – spotyka się z odpowiedzią niekiedy wulgarną (jestem mężczyzną), niekiedy prześmiewczą, niekiedy agresywną. Ale jest zawarta w schemacie zachowań z wymienionych pisemek, jest zawarta w vivie i mtv (to nie jest już to mtv w którym chodził pokreskowany Freddie Mercury – ach, no właśnie… tam się to zaczęło – ale jaka to świetna muzyka), jest zawarta w rzeczywistości która dokądś idzie (Dawkins), a dokąd – nie wiadomo. Te chłopaki są takimi samymi ofiarami zmiemiającej się rzeczywistości jak to dziecko, na Boga ! A jeśli by mówić o winie, to winni jesteśmy wszyscy my którzy trochę starsi jesteśmy – bośmy zaniedbali jakąś rozmowę, albo nie zdążyliśmy dojechać, albo nie daliśmy rady ipodowi, albo – co najgorsze – w ogóle nas to nie interesuje i cały ten gargantuicznie rozrastający się świat wirtualny w którym żyją nasze dzieci, bywając from time to time w świecie rzeczywistym, uważamy za nieważny dodatek do rzeczywistości. Stamtąd pochodzą wzorce zachowań dla naszych dzieci – dla tych chłopców też, bo dla nich jest on ważniejszy niż rzeczywistość wokół nas – jeszcze raz podkreślam – to tak ewoluuje i nie mnie oceniać czy dobrze czy źle, po prostu ewoluuje, jak zawsze ewoluowało i jak zawsze ewoluować będzie. W tym zdarzeniu są same ofiary. Ewolucja to pasmo ofiar. Ale nie istnieje żaden powód abyśmy nie próbowali kogokolwiek ocalić. Nie ocalimy już dziecka któremu zbyt szybki świat zrobił krzywdę nieoczekiwaną i nadmierną – krzywdę nieodwracalną. Ale kolejne ofiary zbyt szybkiego świata poniewierają sie po aresztach i naubliżane są oprawcami i zbrodniarzami. No cóż – podłożyłem się. Niech Pani napisze niepoprawny artykuł. Przynajmniej jeden głos ma Pani za – Kubusia Puchatka (bo każdy ma rację), wanny (bo woda łagodzi obyczaje) i Szafy (bo zakochała się w żabie). Przepraszam za zejście z powagi, ale córunia na skypie domaga się wyjaśnień odnośnie Oppiano Licario – baaardzo poważnie. I jak mam jej wytłumaczyć dziurę w podkoszulku? Jeszcze raz wracając – już wczoraj wydawało mi się że zamarło coś i chciałem opisać własne wątpliwości. Dzisiejsze obwoływanie zbrodni dokonało reszty. Pozdrowienia

  97. Niexh Pani ten artykuł napisze. To są dzieci

  98. Już się tak porobiło w naszych mediach, że nie wiem czy słucham/czytam prawdę czy kłamstwo. Już napewno za prawdę nie potrafię przyjąć tego co mówią ludzie obecnie rządzącej koalicji. Już tak często przekłamywali fakty rzeczywiste, że nie można brać ich poważnie. Smutne jest, że nawet nie można liczyć na sądy w sprawie wyjaśnienia wzajemnych oskarżeń polityków. Sprawiedliwość w Sądach można teraz też włożyć między bajki, kiedy TK jest zawładnięty przez PIS (wyłącznie dla dobra Polski, bo inaczej trudno ją oczyścić i realizować jakikolwiek program) po wyborze 2 lojalnych w całości i 1-go sędziego lojalnego w 95% do TK. Zastraszanie dziennikarzy i redaktorów telewizyjnych też odnosi niezły skutek. Kiedy T.Lis w swoim programi ogłasza wynik sondy : „czy po 100 dniach rządu J.Kaczyńskiego jest lepiej ?; 95% SMS-ów/telefonów jest na NIE, a w dwa dni później czytam jego wypowiedź w GW, że na zmiany to zbyt wcześnie, bo po wyborach mogłoby być znacznie gorzej ? Czy napewno, p.Lis? Czy może być jeszcze gorzej ? Ależ tak. Oczywiście, że może. Trzeba tylko czasu pp. Kaczyńskim. Czasu, żeby podporządkować w całości media. przejąć NBP, ustanowić kilka ustaw pod siebie i … i już nawet nie chcę sobie wyobrazić jak to się będzie dalej posuwać. Jestem pewien, że wszyscy tegoi będziemy żałować, a już napewno znacznie więcej niż 3/4 społeczństwa.

  99. Czytam wiele blogow dziennikarzy i publicystow. I musze przyznac, tak dobrze pisanego, tak ciekawego, tak rzetelnego bloga jeszcze nie widzialem. I sposob w jaki p. Paradowska odpowiada czytelnikom! Klasa.
    Serdecznie i goraca Pania Redaktor pozdrawiam i z niecierpliwoscia czekam na nastepny wpis.

  100. Bernard:
    sprawa pana Sikorskiego jest o tyle śmieszna, że on, jako Minister Obrony Narodowej posiada dwa obywatelstwa. To drugie brytyjskie, a GB jak wiadomo popiera USA m.in. w Iraku. Tu powinny włączyć się służby specjalne dla zbadania niezawisłości swego ministra od obcego mocarstwa.

    Jeżeli w tej sytuacji pan Sikorski stawia urzędnikowi państwowemu zarzuty współpracy z jego ówczesnym rządem, to znaczy, że ma mu za złe, iż był dobrym urzędnikiem, a nie warchołem, co szybko odbije mu sie czkawką, bo jego aktualni urzędnicy wezmą przykład. Tego typu działania w wykonaniu pana Wałęsy specjalnie nie dziwiły, bo on sam był warchołem, zanim stał się wszystkowiedzącym królem.

    Taka to moda w obecnej Polsce – bilźniacy zajmujący stanowiska premiera i prezydenta zarzucają innym nepotyzm!

    No cóż, każdy chce żyć. I to coraz lepiej. I zawsze i wszędzie znajdą się całe rzesze, które pójdą za jakimś „wybrańcem”, głoszącym dowolne bzdury. Bo chodzi w sumie tylko i wyłącznie o kasę. I nic nie znaczy honor i ojczyzna – im więcej takich haseł na sztandarach, tym mniej ich w działaniach przywódców. A w zdradach jesteśmy mistrzami, o czym świadczy ostatnie kilkaset lat naszej historii.

    Pozdrawiam
    Qba

  101. aliendoc pisze:” Poza tym pomyslalam, ze to Polak?.
    A w innym tlumaczeniu bylo : „Poza tym pomyslalam, ze to Zyd?.
    Ciekawe, nie sadzisz? 🙂
    Noc ciemna u mnie, nie bede grzebac po polkach z ksiazkami, goscie chrapia spokojnie, wiec tym bardziej, po cichutku ostatnia do wyrka zmierzam, ale pogadamy jeszcze na ten temat, aliendoc.

  102. Bernardzie, alicjo,

    Najprosciej jest sprawdzic kto im placil. Sikorskiemu placil Spectator i Observer ( tzw. credential sprawdzcie sobie sami, skoroscie tacy dociekliwi).

    Kaska

  103. Pani Janino, czy gdziekolwiek wypowiedziała sie Pani w sprawie kłamliwego i wrednego raportu PO w sprawie mediów (nieprawdziwy atak na Michała Karnowskiego)? Bo albo przeoczyłem albo nie.
    Czy też staje Pani wyłącznie w obronie różnych piewców stanu wojennego i agentów służb wojskowych z czasów Jaruzelskiego? Czy to podwójne standardy?

    pozdrawiam
    Bernard

  104. PS
    Atak na Karnowskiego był oczywiście prawdziwy, nieprawdziwe były zarzuty.

  105. Piękna Alicjo,

    Bardzo ci wspłczuję, że w tak mało efektownej scenerii wchodzisz do łóżka wieczorową porą. Robię to w podobny sposób, ale zawsze obserwuje to mój pies.

  106. Pani Janino, Ministerstwo Sprawiedliwości stawia Pani dość poważne zarzuty (lżenie prokuratorów i działanie ku uciesze przestępców):

    http://www.ms.gov.pl/sprostowania/spr075.pdf

    Skomentuje to Pani jakoś?
    Mnie najbardziej ubawił następujący fragment: „pod nowym kierownictwem prokuratura w swoich działaniach nie kieruje się pozamerytorycznymi przesłankami, w tym politycznymi.”
    Powyższe stwierdzenie ministerstwa dobrze jest czytać łacznie z następującym tekstem:
    http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061028/kraj/kraj_a_5.html

    pozdrawiam

  107. FZ – a ja czytalam Kronike PRZEpowiedzianej smierci. Moze dlatego, ze po angielsku – mam to na polce przed soba – „death fortold”, yeah…

  108. quake, dzieki za link w sprawie pani Paradowskiej.

    Moze wreszcie ta kobieta najpierw sama do siebie zastosuje rady, ktorych tak szczodrze udziela wszystkim innym: aby nie oskarzac nie przedstawiajac dowodow. Mam dla pani pomysl pani Janino na usprawiedliwienie sie: przeciez pani tak niewiele rozumie i tak czesto sie na owego nierozumienia przyznaje, ze – z powodow humanitarnych – ministerstwo powinno wziac to pod uwage.

    Co do drugiego linku: panowie Wasacz i Krzaklewski maja prawo do swoich opinii, zas fakt, ze prokuratura przyznala, iz zatrzymanie bylo bezzasadne, swiadczy o jej bezstronnosci. Pomylki zdarzaja sie kazdemu, gorzej, kiedy z zaparciem sie w nich trwa.

    Kaska

  109. Pyzol: chyba się nie rozumiemy.
    Uważam że to prokuratura się całkowicie ośmiesza.
    A Pani Janina ma całkowitą rację piętnując upolitycznienie prokuratury.
    I na koniec: to nie PROKURATURA lecz SĄD przyznał, że ten sposób zatrzymania Wąsacza był niepotrzebny. Pan Kaczmarek tej decyzji sądu nie chciał w ogóle komentować. Najwyraźniej przyznanie się do błędu nie przeszło mu przez gardło.
    Czytanie tekstów ze zrozumieniem ma kolosalną przyszłość.

  110. Ciężkie jest brzemię białego człowieka – pigmejczyków do szafy zaganiać ( czyżby Lesiaka?). 🙂 🙂 🙂

  111. To znaczy tak: prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie przetrzymywania przeze mnie, oraz głodzenia, bicia i znieważania trzydziestotonowego tira załadowanego pampersami dla ofiar siedemnastej wojny światowej. Wymieniony tir według wstępnych ustaleń, na podstawie zeznań wiarygodnych świadków, ma się znajdować w mojej sypialni pod łóżkiem, dociśnięty do podłoża deską snowboardową, po której ja, podejrzany, skaczę kilka razy dziennie używając przy tym słów powszechnie uznawanych za obelżywe. Niektórzy świadkowie podawali, że opisanym czynnościom z lubością przyglądają się Szafa oraz Wanna, oraz że wymienieni, zamieszkujący w lokalu nielegalnie zresztą, posuwają się w stosunku do tira do przemocy bezpośredniej rzucając w niego pestkami po ogryzionych owocach mango. Nieprawdą jest że prokuratura jest chora, prokuratura jest zdrowa i nigdy zdrowsza nie była. Howgh! To idę poskakać po tirze. Pa, pa !

  112. Pyzolku . Na szczaw na szczaw miła.

  113. Quake, czy prokuratura zgodzila sie z orzeczeniem sadu, czy zlozyla apelacje? ( pytam, bo nie wiem).

    Kaska

  114. Pyzol pisze: „Mam dla pani pomysl pani Janino na usprawiedliwienie sie: przeciez pani tak niewiele rozumie i tak czesto sie na owego nierozumienia przyznaje”

    Gorzej, że są ludzie, którzy myślą, iż wiele rozumieją, piszą o tym i dyskutują, a wszyscy wokół widzą, że król jest nagi.

    To taka uwaga natury ogólnej, którą każdy może sobie zinterpretować tak, jak to rozumie.

  115. Do „el malcontento”
    No więc dopowiadam, przez analogię, co będzie sie działo: w 1933 roku w Niemczech po wyborach wybuchł słynny pożar – co to dało, już wiemy. Dotychczasowe działania braci K., mające na celu przejęcie wszystkich organów i przejawów władzy jest dążeniem do nieoddania władzy. Ciekawe tylko co odegra rolę „pożaru” pod koniec obecnej kadencji Sejmu…

  116. Pyzol,
    zgadzając się wpisem TesTeq („król jest nagi”), informuję, że sąd najpierw wydaje orzeczenie, potem je uzasadnia i doręcza stronom na piśmie. Wtedy, co do zasady, każda ze stron może wnieść środek zaskarżenia (jesli on przysługuje).
    Uważna lektura artykułu z „Rz” (do którego link podałem) wskazuje, że
    „na uzasadnienie werdyktu trzeba poczekać do poniedziałku, bo to skomplikowana sprawa”.

  117. Quake, to to fajnie, to poczekamy.

    Kaska

  118. Powiedzcie mi dlaczego w moim mieście dla jednych chorych robi się koncerty charytatywne o których się pisze a Ci którzy na Nich siedzą w I rzędach na Mojego brata nie zwracali uwagi . Dlaczego to co się robi dla drugich niektórzy robią tylko na pokaz? Michałek po śmierci Taty [54l] został bez środków do życia i teraz po 2 przeszczepie nie miał za co wykupić leków a moje władze miasta nic sobie z tego nie robią .A tam dla innego Tarnowianina – który ma rodziców robią wiele ?Czy nie powinno się pomagać wszystkim chorym .Kim trzeba być ,gdzie należeć i co zrobić żeby urząd pomagał takim osobom jak mój brat i moja mama chciażby z urzędu ,a co dopiero żeby wydano zezwolenie na jakąkolwiek akcję charytatywną i żeby urzędnicy zawsze chętnie brali udział,wspierali z własnej woli i z szczerego serca tego typu akcje niosące pomoc

  119. ;skrot myslowy; CYTAT POLICYJNY policja kazala zabic zabic i wyzywac od k….. czubki polskie macie duzo piszecie umiecie tylko krasc i uzywac SILY

  120. z kluczami w rece chodzic i krasc zeby bylo wiecej czasu w por.kolejki lub rozmowy do mego mieszkania wchodzono od 1998r i zostawiano slady i za to wyplacono odszkodowanie

  121. sami lekarze psychiatrzy daja zony na oddzialy na programy niech sie zapoznaja zart KK i przeczytaja jego akt oskarz i nazwisk sie niezmienia i LITERnie GUBI lub DODAJE

  122. do psychiatrow pytania co to jest wyksztalcenie? ile jest 2+3=8 co to za DATA 9999/99/99 co to jest duszenie? ile to jest 20 GROSZY? co to jest smola? po co sa dziury na chodnikach ? ile kosztuje zarcie pacjenta ?

  123. w metkowie bylam wkroczyla policjaz s-ca;was obliczyl ze musi kupic TV i podrobil podpis mogl go kupic na rachunek bo oni nieliczyli z nasluchu slyszalam ze nadazyc niemogli zlodzieje prawdp .z bedzinia tez byli

css.php