Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

20.11.2006
poniedziałek

Słowo a czyn

20 listopada 2006, poniedziałek,

Dziwne rzeczy dzieją się z Platformą Obywatelską. Wybory wygrała, ale nie bardzo wie, co z tą wygraną zrobić, zwłaszcza że druga tura wyborów prezydentów w dużych miastach niesie pokusy. W Krakowie dał się skusić Jan Rokita i z grupą posłów poparł Ryszarda Terleckiego z PiS przeciwko urzędującemu prezydentowi Jackowi Majchrowskiemu. Akcja ratunkowa dla Terleckiego zakrojona została zresztą na wielką skalę. Z odsieczą pospieszył na przykład Rafał Dutkiewicz z Wrocławia, który wcześniej popierał Jacka Piechotę w Szczecinie. Można więc powiedzieć, że Dutkiewicz łaskami obdzielił lewicę i prawicę, czym dowiódł, że jest rzeczywiście niezależny.

Na pomoc Terleckiemu wyruszyli premier i minister sprawiedliwości, co też nie dziwi, bo są z PiS, a wygrana w Krakowie to rzecz honorowa. Skąd jednak w tym towarzystwie Rokita? Czy chce znów motać jakiś POPiS? Dziwi to tym bardziej, że Tomasz Szczypiński, kandydat Platformy na prezydenta, który odpadł w pierwszej turze, ale zebrał sporo głosów poparł Jacka Majchrowskeigo, a –  żeby było jeszcze dziwniej – krakowskie władze PO nie poparły nikogo. Czy ten supeł ktoś rozplącze? O co PO chodzi? Czy znów chce przyspawać się do PiS?

Na to wygląda, bowiem największa woltę wykonał w Lublinie Janusz Palikot. To on był pierwszym, który kilka miesięcy temu w „Gazecie Wyborczej” napisał, że woli z SLD niż z PiS, a tu nagle – w zamian za poparcie kandydata PO na prezydenta Lublina (przeciwko Izabeli Sierakowskiej) – zawiązał już nawet formalną koalicję, i to w obecności samego wicemarszałka Bronisława Komorowskiego, człowieka szczególnie przez PiS nielubianego. Może tylko Stefan Niesiołowski cieszy się w Prawie i Sprawiedliwości mniejsza sympatią niż Komorowski. Platforma Obywatelska przed drugą turą wyborów może oczywiście prowadzić taktyczne gry, by doprowadzić do zwycięstwa swego kandydata. To jej prawo, choć wydaje się, że owe deklarowane przez liderów poparcia mają znaczenie symboliczne, bo wyborcy swój rozum jednak mają i wezwania potraktują raczej z umiarem.

Prawo do gry nie powinno jednak oznaczać całkowitego rozmijania się słów z czynami. O ile mnie pamięć nie zawodzi, kandydaci Platformy starowali pod hasłem, że trzeba odsunąć PiS od władzy. I niech nas nie zmylą opowieści, że szczebel lokalny, zwłaszcza w dużych miastach i sejmikach województw, tak bardzo różni się od centralnego. Na tych szczeblach akurat głosuje się partyjnie, a mniej na osobowości, jak chciałby na przykład Kazimierz Marcinkiewicz (ciekawe zresztą, skąd w nim taka wiara w siłę własnej osobowości?). Całe kampanie skierowane były właśnie na głosowanie partyjne, w którym zginęli lokalni działacze. Wystarczy spojrzeć, kto jest na billboardach. Czy PO nie chce już odsunięcia PiS od władzy, tylko chce się przykleić właśnie do władzy? Dość zdumiewające, ale najbardziej zdecydowany charakter w tej sprawie wykazuje Hanna Gronkiewicz-Waltz, powtarzająca, że PiS w stolicy powinien posiedzieć teraz na bocznej ławce (czasem nawet mówi: na oślej ławce).

Nigdy nie byłam feministką, ale wydaje mi się, że w polityce charakter pokazują jednak kobiety. Panowie bardzo lubią lawirować. Czasem nawet za bardzo. Krakowska PO już tak się zakręciła, że nikt nie rozumie o co jej chodzi. Może Rokicie chodziło tylko o sprawienie przyjemności Jarosławowi Kaczyńskiemu. Prokuratura akurat odtajniła zeznania Kaczyńskiego w sprawie Lesiaka, w których nie ma nic o tym, że to Rokita inspirował inwigilację prawicy. Teraz okazuje się, że premier miał na myśli nie Rokitę, a Lecha Wałęsę. Ciekawa pomyłka.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 101

Dodaj komentarz »
  1. „Nigdy nie byłam feministką, ale wydaje mi się, że w polityce charakter pokazują jednak kobiety.”
    Proszę przeczytać fragmenty z bloga Czarneckiego, które cytowałem w poprzednim poście – charakter pani Hani zadziwić może nawet ortodoksów z ZChNu 😉 http://www.ryszardczarnecki.pl/pl/?page=blog_tresc&id=915

    Gdy już o Krakowie. Donosiłem uprzejmie o szykującej się korupcji politycznej. Pani Janino, była Pani zwolenniczką odpowiedzialności karnej Lipińskiego. Dzisiejszy Dziennik informuje, że krakowska PO zawarła układ z poskomunistami Majchrowskiego – poparcie za stołki. Może stąd wściekłość Szczypińskiego – ktoś psuje deal? Hm, może czas wypuścić dziennikarzy z magnetofonami? Mam nadzieję, że dziennikarze Polityki, a zwłaszcza TVNu ruszą na Kraków i nakryją tajne narady Majchrowskiego z PO. Byle tylko się nie skończyło jak w krakowskim radiu, gdy dziennikarz za dużo chciał powiedzieć i już go w radiu nie ma… ale na pewno może liczyć na solidarność dziennikarską, a może nawet na obronę Tuska – czyż nie?

    pozdrawiam
    Bernard

  2. Rokita to metalowy kurek na wietrze. PO to mnóstwo nieszekspirowskich Hamletów w jednym. Marcinkiewicz to tylko wytwór PR. Hanny Gronkiewicz-Waltz nie cierpię, ale z dwojga złego wolę ją, niż dekoracyjnego premiera do butonierki w marynarce bez guzika braci, co ukradli księżyc.

  3. Daniel Passent pisze:”Ten temat(JAN ROKITA) pozostawiam naszym redakcyjnym Krakusom ? J.Paradowskiej i A.Szostkiewiczowi, którzy świetnie znają tamtejsze realia”
    Przenosze wiec moj wpis z „Passenta” do Pani.

    Wielce Szanowny Posle
    Panie Janie Rokito

    Oto nadszel czas dla Pana.Ma Pan okazje nie do zaprzepaszczenia wypelnic zawartoscia wor konserwatyzmu ktory dzwiga Pan po drogach i polach
    III RP, z Partii do Partii.Ze nie po drodze Panu z Cymanskim i Ziobro.

    Krazy plotka jakby Kaczynski zabiegal w Watykanie by Prymasowstwo na stale zwiazac z Warszawa.I to niech Pan zwoci uwage Warszawa LEWObrzezna.
    Podkreslam LEWO.Nalezy sie temu przeciwstawic.

    Ze niby jest taka tradycja, ze Krolestwo Kongresowe mialo swojego Prymasa?
    Ale czym byla Kongresowka, prosta prekursorka nienawistnego Peerelu.

    Niech Pan wesprze braci starszych Wielkopolan.Dosc zachlannosci Warszawy.
    Waza zabral Krakowowi stolecznosc ,Rakowiecki Przekroj.
    Jutro Gniezno utraci Prymasa, a pojutrze przeniosa PIWNICE na Mazowsze, BLONIA na stanion X-lecia.

    Ze polityk nie powinien mieszac sie w sprawy Kosciola?
    Nieprawda,juz Pan stworzyl Tradycje,podjal Pan probe(jak wszystkie Pana proby nieudana) powolania schizmy lagiewnickiej.

    NAZAD, na konserwatyna barykade, wpisz sie Pan w pisana tradycje obrony Starego Gniezna , to dobre dla Krakowa.To sprawa na Panska miare.

    Ale Pana w Krakowie juz prawie nie ma.Podobno zniechecily Pana trudnosci na jakie napotyka Pan by przejsc przez Plyte w czarnym kapeluszu.
    Coz w postmodernistycznej rzeczywistosci golebie tez maja prawo glosu.

    PS
    Do Gospodyni
    Oczywiscie nie schowan sie za nickien
    jak by co.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Janino,

    Czy krążą po Warszawie jakieś zakulisowe informacje, które mogłyby wyjaśnić tak abstrakcyjne zachowanie Platformy Obywatelskiej? Niech będą to i plotki, ale odrobinę wyjaśniające autodestrukcyjne knowania Rokity i Komorowskiego.

    Jeśli nic się nie zmieni i nie dowiemy się, w czym rzecz, to chyba należy prognozować przegraną Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie.

    Wyborcy PiS, będąc bardziej zmobilizowanym elektoratem, wiedzą że każdy głos się liczy. Oni stawią się przy urnach bez względu na pogodę.
    Wyborcy PO zapewne pójdą głosować tak, jak głosowali w I turze. Nie sądzę, żeby gierki Platformy zmobilizowały dodatkowych wyborców wśród własnego elektoratu.
    Wydaje mi się, że większość wyborców Marka Borowskiego zostanie w domu, zniechęcona machinacjami PO i brakiem wyboru między kandydatem PiS, a kandydatką partii zbliżającej się do PiS. Być może niektórzy z nich, rozczarowani niezrozumiałymi działaniami wierchuszki Platformy, zagłosują na Marcinkiewicza — na złość PO.

    PS. Jak dobrze mieszkać w Olsztynie, gdzie wybory rozstrzygnięto w I turze. Wybrany kandydat nie był moim faworytem i jest daleki od ideału (w TokFM wyemitowano jego przemówienie noworoczne z 31 grudnia 2002), ale dzięki zakończeniu wyborów przynajmniej nie mam dylematów, kto będzie mniejszym złem.

  6. Coż PO jest prawica to znaczy, że bliżej jej ideolowo do Pis, coz to przyjaciele z Solidarnosci, pewnie szukaja alibi przez kolicja z SLD i nie wiedza co straci, a kto zyska na koalicji z Sld. To hasło odsłunąć Pis od władzy, to chyba samy wyborcy PO nie traktowali powaznie, przeciez to sa przyjaciele z dawnych lat. Ale Coż czasami lepiej politykię uprawiac wrogiem niż przyjacielem. Coż polityka lokalna, regionalna powinno nie byc zależna lub najmniej zależna od polityki centralnej, krajowej. Te koalicje mają byc korzystne dla danego miasta lub danej wsi, a nie dla premiera Kaczyńskiego. Tak wiemy jest rzadko, szczególne w dużych miastach, najbardziej jest Warszawa jest nareżona, na taka filozofie rzadzenia, że bedzie kojarzyła się z polityką krajową, moze przyszłościową. Moim zdaniem jak w Warszawie powstanie koalicja PO – Sld to moze za nie całe 3 lata to bede koalicja na szczeblu parlamentarnym. A może PO chce próbowac koalicji z PISEM, potem jak by ta koalicja sie nie udała, to by pewnie bardziej pewna siebie zarwała koalicje z Centrolewicą. Coż w kiedy nie będzie miała wyjscia. A może to nie polityke sie uprawia się w Krakowie tylko przyjazń. Coż PO jest partia, która musi się otworzyc na inne środowiska. Coż może PO bedzie partia centrowa, kto chce, moze w chodzić w koalicje czy to Pis czy lewica,
    Coż to sa to sprawy bardziej lokalne, sprawy, które dotykają danych ludzi. Coż Rokita bardziej lubi Telickiego niz obecnego prezydenta krakowa
    Coż i tak wyborcy wyborą sami
    Serdecznie pozdrawiam

  7. Nie ma aż TAK źle. Tusk już poucza Rokitę, trochę w stylu Chiraca, że stracił okazję do milczenia. (Właśnie odkryłem, że przed Chirakiem mówił to Kaligula u Alberta Camus.) Styl może niezbyt dobry, ale ktoś to powiedzieć musiał.

  8. Platforma działa w myśl jednemu diabłu świeczkę, drugiemu ogarek bo przecież boga w tej historii nie ma?Po prostu Panowie się podzielili. Jedni uśmiechną się do PiS, drudzy do SLD i tak przeczekają do wyborów parlamentarnych mając nadzieję na samodzielna władzę

    Gdyby PO chciała zablokować Kaczyńskich mogłaby uzależnić poparcie Pisowskich
    kandydatów od ? uchwalenia ustawy zakazującej kandydowania w wyborach osobom skazanym prawomocnym wyrokiem za przestępstwo pospolite. Ciekaw byłbym odpowiedzi prawych i sprawiedliwych . Może Pani podpowie któremuś z napotkanych posłów PO

    Bernardzie Lipiński odpowiada za obietnice spłaty weksli. Poczytaj drogi lustratorze wpis begergate i komentarze do niego. Nie rób z siebie ?.

  9. Aga – spróbuj pisać bez „coż”.

  10. Platforma sama sobie wbija gwożdzie do przyslowiowej politycznej trumny, stojąc w rozkroku i nie decydując sie na jasne określenie czy jest przeciwko pis-owi, a to chyba jednak wymaga wejścia w układ z lewicą, czy też chce w dalszym ciagu być papierową opozycją dla pis – u. Mam wrażenie, ze nie umie znaleźć swojego miejsca na scenie politycznej, a w konfrontacji z pisem niestety chyba jest jednak na przegranej pozycji. BYc może „niecne występki panów Rokity i Komorowskiego są przygrywką do personalnych zmian w Platformie zmierzających do odsunięcia pana Tuska? Ambicje polityczne Jana Rokity na pewno nie są zaspokojone, więc kto wiem, może kuchennymi drzwiami chce wejść w mariaż z pisem i braćmi kaczyńskimi?
    Ja, jak Mikołaj mieszkam sobie w Olsztynie i chociaż nie mój kandydat został Prezydentem, to radość z braku drugiej tury i całej tej marnej kampanii wyborczej budzi moga głęboką radość.
    Pozdrawiam

  11. Szanowna Pani!
    Czy nie lepiej byłoby zrezygnować z tych wyborów samorządwych? Z reguły te wszelkie kombinacje w radach gmin bywają i tak partyjne. Jeśli większość ma lewica w radzie, a z tej samej opcji jest np. prezydent, starosta, sołtys… to opozycja będzie zawsze przeciw ich propozycjom budżetowym, inwestycyjnym (co jedno z drugim się wiąże), wykupu gruntów, opłat za usługi komunalne, podatkowym (od psa, nieruchomości, handlu alkoholem i paru innych w sumie drobnych uprawnień). I podobnie jest w przypadku innej konstelacji politycznych sojuszy.
    Nie wierzę w te wszystkie niezależne komitety wyborcze, które niby wystawiają na swych listach najlepszych. Nie wierzę w kompetencje radnych i prezydentów pochodzących z wyboru. Tak mało jest pozytywnych przykładów pod tym względem. Zawsze się za tym wlecze polityka. I wygląda to często tak jak w efekcie wyborów do Sejmu, do którego trafia niemała grupa przygłupów (w tym także po wyrokach), którzy często powołują do rządu i instytucji państwowych podobnych sobie (często też z kłopotami u Temidy).
    Na „dole” jest podobnie!
    A może w gminach wystarczyłyby zarządy powoływane (z mocy ustawy) w drodze konkursu organizowanego przez niezawisłe sądy, które posługując się obowiązującym prawem, rozliczałyby je po określonym czasie i udzielały absolutorium (albo karały za przekręty?) Gminom po prostu potrzebni są sprawni zarządcy, a nie rozpolitykowani najczęściej, niekompetentni radni.
    Pozdrawiam!

  12. galopujący majorze,
    poczytaj stenogram, albo przesłuchaj nagranie, a potem znajdż w odmętach Netu wypowiedź prof. Hołdy

    pozdrowienia
    Bernard

  13. Pani Janino, w poprzednim wpisie (z zeszłego tygodnia) napisała Pani:
    „Do wszystkich blogowiczów – mam świadomość, jak bardzo zalegam z korespondencją. Odpowiem w tym tygodniu.”
    Nie chę marudzić ale odpowiedzi nie widać 🙁

    Poza tym wydaje się, że lewica znalazła wreszcie sposób na ujawniane z kilkuletnim opóźnieniem „rewelacje” Kaczyńskiego. Cytuję za http://www.interia.pl :

    „Politycy Lewicy i Demokratów domagają się od ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry wyjaśnienia, czy premier Jarosław Kaczyński nie popełnił przestępstwa, polegającego na ukryciu informacji o dwóch próbach korupcyjnych wobec niego. Podstawą do skierowania listu do Ziobry w tej sprawie są odtajnione zeznania J.Kaczyńskiego, złożone w procesie płk. Jana Lesiaka oskarżonego w sprawie inwigilacji prawicy w latach 1991-1997. W swoich zeznaniach J.Kaczyński ujawnił m.in. „próbę wręczenia łapówki w wysokości ówczesnych miliarda ośmiuset milionów starych zł w siedzibie Porozumienia Centrum na ul. Bagatela”. Premier poinformował też, że latem 1991 roku pracownik kierowanej wtedy przez niego Kancelarii Prezydenta zaproponował mu, że jeśli PC wysunie kandydaturę szefa Art-B Bogusława Bagsika na senatora, to otrzyma 40 mld ówczesnych zł na kampanię wyborczą. Według Lewicy i Demokratów, z zeznań „nie wynika, aby Jarosław Kaczyński powiadomił o tych faktach organa ścigania”, dlatego – jak napisano w liście do Ziobry – „zachodni ewidentne podejrzenie popełnienia przestępstwa”.

    Ciekawe jaka będzie reakcja ministra Ziobro.

    pozdrawiam

  14. Rokita miewa takie dziwaczne wypowiedzi (patrz: Nicea albo śmierć). Stawiają one pod znakiem zapytania głoszoną przez wielu tezę o jego politycznej wielkości.
    Poparcie dla Terleckiego oznacza brak poparcia dla Majchrowskiego. Można je zinterpretować jako swoisty „rewanż” wobec Marka Borowskiego, który w Warszawie odmówił jednoznacznego poparcia dla kandydatury Hanny Gronkiewicz-Waltz. Ale można też je widzieć jako polityczną „wojnę Lajkoników”, bezsensowną wielopiętrową intrygę.
    Można wątpić, czy wypowiedź Rokity pomoże Platformie, bo czyni ona z PO partię niepoważną, uwikłaną w dziwaczne gry. Radość Jarosława Kaczyńskiego z tej wypowiedzi jest aż nadto wymowna. PiS już ma prezent w postaci kryzysu w obozie przeciwnika. Ale czy to się przełoży na wyniki drugiej tury wyborów, to zupełnie inna sprawa.
    Pani Janino, pozdrawiam serdecznie z UW. Z.

  15. Jesli to prawda , że kandydat PiS na Prezydenta Krakowa prof. Terlecki kwalifikacje podnosił grzebiąc w papierach Krakowskiego IPN i wyniuchał ,a potem doniósł , iż jego Tatus był Agentem – toż to totalna kompromitacja jego Osobowosci . Kwalifikcje do zarzadzania dużym miastem Krakowem trzeba mieć dzisiaj i tyle. Dziwić sie trzeba , niema kwalifikacji , a zamierza zarzadzac miastem . Na tym szczeblu musi mieć umiejętności , po prostu trzeba być fachmanem . Papiery IPN nie dadzą żadnej praktycznej wskazówki jak zarządzać infrastruktura miasta .Niepojete, jak można promowac tak przypadkowego człowieka ma Menedżera .
    W tym Pięknym mieście Krakowie Ziobro ogłaszał zamiary zmian w kodyfikacji prawa karnego . Twórcy polskiego kodeksu karnego z 1932 roku , którego normy obowiązywały do 1969 roku , a wiec 36 lat -bezwzględnie dali by „w Papę ” temu szybko gadającemu Ministrowi , po czym , być może zaniechał by zmian w kodyfikacji tak waznej ustawy w stylu tzw. malego kodeksu karnego tj, o wyrażnie politycznym ubranku ogłoszonym w trakcie kampani wyborczej .
    Na zakończenie prosze ponownie , jesli to możliwe , nie zapraszać pospolitego gbura Cezarego Michalskiego z redakcji „Dziennika ” do Radia TOK FM – przeszkadza każdemu w wypowiedziach i ten tembr jego głosu . Maniera , takiego chamskiego wpadania w słowa wypowiadane przez innego komentatora są „stosowane „przez Piotra Zarembę ,Rafała Ziemkiewicza , i podobne gwiazdy medialne IVRP .Widać u nich przezroczyście , jak to marna szkoła .

  16. Art.8 Polskiego Kodeksu Honorowego/Władysław Boziewicz/brzmi:Wykluczonymi ze społeczosci honorowych są osoby,które dopuściły się ściśle kodeksem honorowym określonego czynu; a więc indywidua następujące: Tu następuje wyliczenie 28 „określonych czynów”,których „indywidua” ,chcące sie nazywać honorowymi, nie powinny popełnić. Wynika z tego ,że znakomita wiekszość polityków to są „idywidua’ niehonorowe .

  17. Pozdrawiam wszystkich!!
    Nie interesują mnie już wypowiedzi Pana J.M.R bo z niego taka sama gwiazda PR jak z Pana Marcinkiewicza.Przed wyborami pod jego światłym kierownictwem pracował zespół,który miał przygotować ocenę sytuacji i projekty reform na już po.I proszę niech mi ktoś powie gdzie one są???Język jest tak już przeintelektualizowany,że nie wiem czasami o co temu Panu chodzi-może tylko o to aby zaistnieć.
    Martwię się natomiast zawłaszczaniem przez partie wyników wyborów samorządowych.Proszę odwiedzić stronę PKW:na ponad 40 tysięcy mandatów do obsadzenia partyjni nominaci zdobyli w sumie około 20%.Może więc ciszej nad tą trumną?Może przestańcie się podniecać komu przesłał swój pocałunek śmierci Rokita,a komu go odmówił Borowski.Mimo tej całej kampanii wierzę,że ludzie będą szukać jednak gospodarza a nie partyjnego dygnitarza.Na dole jest zbyt dużo spraw do załatwienia,żeby zajmować się -przepraszam za określenie-pierdołami światło ćmiącymi.

  18. Panie Waldemarze
    Spawa ojca, to dla Ryszarda Terleckiego osobisty dramat.
    Zareagowal jak zareagowal.My skorzystajny z prawa do milczenia.

  19. Jak nie wiesz jak się zachować to się zachowaj przyzwoicie … Szkoda, że ta słuszna maksyma idzie w zapomnienie. To, że (przepraszam za wyrażenie) tzw. politycy w tym kraju w 99% postępują i działają w stylu swgo guru Kalego a wszelkie zdania i opinie dzielą na własne i błędne jest już powszechnie znane. To, że PO zachowuje się jak „dziewica po lewatywie” też niestety (stety ?) coraz bardziej widoczne. Pomijam już to, że prawdziwy polityk „nigdy nie mówi nigdy” ale też i nie udaje, iż nic się nie stało. Jan Maria R „słynie” z pełnego i bezwarunkowego angażowania się w „jedynie słuszne” akcje, które, delikatnie mówiąc, już w momencie „narodzin” są ciut (no może – pół ciuta) niekompatybilne z rzeczywistością. I czy to jest sławetna inicjatywa „3/4” czy „Nicea lub smierć” to poza jasnym i jednoznacznym przesłaniem bardziej przypominają sytuację typu puszczenie „bąka” w towarzystwie: wszyscy poczuli, wszyscy usłyszeli, każdy wie kto to ale nikt o tym już po chwili nie pamięta. Sytuacja, w której elektorat LiD miałaby poprzeć kandydatów PO li i jedynie dlatego, że im się na to łaskawie pozwoli pokazuje, iż wyraziciele takowej opinii dość wyraźnie rozminęli się z rzeczywistością …

  20. Czy PO to PiSbis ? Niedziela wyjaśni zachowania Rokitów Palikotów. Dziś mogę stwierdzić ,że zgłupienie polityków idzie z łoskotem butów parady Gamoni i Krasnali.

  21. Pani Janino,
    Pisze Pani,iz slowa nie powinny sie rozmijac z czynami.No pewnie-nie powinny.
    Czy nie odnosci Pani jednak wrazenia ,ze my wszyscy w Polsce zyjemy troche nierealnie ,w swiecie slow i medialnych przedstawien?Kazdego dnia slyszymy z ust politykow mnostwo slow-wypowiadanych najczesciej po to aby zdyskredytowac ,obrazic lub powiedziec cos zlosliwego acz smiesznego pod adresem politycznych konkurentow.Slow ,ktore nie maja wartosci,zamieniane sa bowiem nastepnego dnia lub nastepnego tygodnia na zupelnie inne ,wykluczajace te wypowiedziane wczesniej.Klasyczny przyklad to Jaroslaw Kaczynski na wiecu w stoczni i bodajze tydzien pozniej zawiazujacy ponownie koalicje z Lepperem,ktorego jeszcze pare dni wczesniej nazwal „warcholem”.Przepraszam -to „nieporozumienie semantyczne „-jak sam JK wyjasnil nie nazwal on Leppera warcholem tylko kims ,kto uprawia „warcholstwo”.Ogromna roznica ,prawda?
    PO tez slowami „obala PIS” a tymi samymi slowami Jan Rokita „popiera” w Krakowie kandydata PIS na prezydenta miasta.
    Nie mam nic przeciwko slowom,uwielbiam czytac i sluchac madrych ludzi ,ktorzy slowami przeciez kreuja poglady i opinie .Wymienc slowa na takim blogu jaki Pani prowadzi to prawdziwa frajda .
    Polityka jednakowoz nie powinna zaczynac sie i konczyc tylko na slowach,tak czesto zreszta w sposob nonszalancki ze zbyt duza latwoscia rzucanych w przestrzen.
    Tak jak Pani slusznie pisze przydalyby sie jeszcze czyny.A takze programy partii,o ktorej w codziennym zgielku zapelniajacych przestrzen spoleczna slow -po prostu zapominamy .Kto potrafi powiedziec jakie programy maja PIS ,PO i LiD ? Poza sloganami wyborczymi rzecz jasna.
    Po co nam wlasciwie te partie partie polityczne ,ktore nie maja sprecyzowanych pogladow na to po co chca zdobyc wladze ? A jesli maja to sie ich wstydza ( co wydaje mi przypadkiem ,ktory dotknal PO ).
    A jesli nie chca zdobywac wladzy ( co wydaje sie przypadkiem ,ktory dotknal PO) to niech sie lepiej rozwiaza i pojda do jakiejs uczciwej roboty.
    Tak sie sklada,ze obserwuje zycie polityczne w Polsce z perspektywy Holandii,w ktorej w srode odbeda sie wybory parlamentarne.Kraj znajduje sie zatem w apogeum kampanii wyborczej.
    I tutaj pdaja tysiace slow ,obietnic i medialnych popisow -to jasne bo taka jest polityka w demokracji.Z jedna wszakze roznica ,politycy z roznych partii spieraja sie tutaj ,nawet ostro,czasami nawet na pograniczu gry „nie fair” ,ale spieraja sie o programy .Nie chce zanudzac ,powiem tylko ,ze dyskusja toczy sie o sprawy bardzo konkretne i szczegolowo definiowane .
    Oczywiscie podatki ,koszty kredytow hipotecznych ,problem zwlaczania potwornych korkow bedacych zmora rego karju itp itp.Padaj konkretne propozycje.Gazety udzielaja liderom partyjnym swoich lam do prezentacji
    ich szczegolowych propozycji.Dostaja po jednej stronie najwiekszego dziennika do swojej dyspozycji .Wypelnienie takiej strony tylko haslami skompromitowaloby taka partie ,osmieszylo i wystawilo na atak konkurencji.
    Tez slowa ale jakby z innego slownika.
    Wracajac na nasze podworko.Musze powiedziec ,ze nie obchodzi mnie co uprzejmy byl powiedziec pan Rokita na temat poparcia pana Terleckiego tak dlugo jak nie wytlumaczy dlaczego jego „milosc do Krakowa”musi sie przelozyc na prezydenture pana Terleckiego.
    Coz takieg zlego zrobil prezydent Majchrowski czego nie zrobi prezydent Terlecki.I coz takiego dobrego ma swoim programi pan Terlecki czego nie znajdziemy u pana Majchrowskiego.Moze Ma racje Rokita ale albo sie tej racji wstydzi albo jej wylozyc kawa na lawe nie potrafi .
    Pozostaja zatem tylko slowa niosace nieczytelny komunikat .
    Slowa i tylko slowa.
    Gdyby zadac sobie trudu i zebrac wszystkie slowa politykow (tych waznych) wypowiedziane przez ostani ,powiedzmy kwartal -czy daloby sie sklecic jakies konkretne polityczne recepty na rozwiazanie chocby kilku waznych problemow?Moze intelektu mi nie staje ale ja nie potrafilbym tego dziala dokonac.
    Mysle o konkretach a nie o wznioslych deklaracjach typu tej wygloszonej na warszawskiej gieldzie papierow wartosciowycg przez swiezo wowczas upieczonego premiera Kaczynskiego.Brzmiala ona mniej wiec tak „dokonamy istotnej reformy finansow publicznych !”Z wielkim wykrzyknikiem bo slowo musi brzmiec dobitnie i „porazajaco”tych wszytkich .ktorzy bali sie ze Jaroslaw Kaczynski reformy zatrzyma.
    I co dalej panie premierze ? Powiedzielismy piekne slowa i poszlismy do domu.Gdzie sa chocby poczatki tej reformy?
    To jeden z tysiecy mozliwych przykladow slow za ktorymi nie ida czyny.
    Podejrzewam,ze sami politycy wypowiadajacy je tak naprawde nie uwazaja ,ze te czyny musza za ich slowami pojsc.
    Przeciez „ciemny narod wszytko kupi”a slowa sa mile wyborczemu uchu ,sa takze …………bardzo tanie.
    Sluchajmy zatem dalej ,to fajne zajecie!
    Wystarczy usiasc przed telewizorem.

  22. W o l t a R o k i t y,

    „Może Rokicie chodziło tylko o sprawienie przyjemności Jarosławowi Kaczyńskiemu. Prokuratura akurat odtajniła zeznania Kaczyńskiego w sprawie Lesiaka, w których nie ma nic o tym, że to Rokita inspirował inwigilację prawicy. Teraz okazuje się, że premier miał na myśli nie Rokitę, a Lecha Wałęsę. Ciekawa pomyłka.”
    Pani Redaktor, w przeciwieństwie do Pani, mogę nieco swobodniej wypowiadać swoje sądy. Otóż prawie wszyscy politycy z „korzeniami” w okresie powstania tego związku, a także później pełnili funkcje (wyjątkiem jest Lech Kaczyński, który jednak nie wytrzymał ostrzejszej konfrontacji i uciekł się do papierów ochronnych) asystentów, bądź kręcili się przy liderach związkowych. To ludzie z kompleksami. Donald Tusk nosił teczkę za Lechem Wałęsą i pisał ciężkie artykuliki we wkładce do Dziennika Bałtyckiego. Ogromna większość z nich studiowała i myślę, że nieświadomie, chcieli porządzic uczelnią, jak dawne ZM. Warto rzucic okiem na wpływowych polityków Platformy. Są to kumple z uczelni albo ze spotkań studenckich. Bez doświadczenia życiowego i wiedzy na temat rządzenia państwem. Profesor Konarski w wywiadzie dla Przeglądu mówi o nich, że nauczyli się skutecznie wycinać swoich przeciwników. Po stronie lewicy znaleźliby się tutaj także Kwaśniewski (najzdolniejszy polityk, ale z chorobą kręgosłupa), Siwiec i paru innych. Wystarczy spojrzeć na karierę polityczną Tuska. Każdy kto z nim współpracował otrzymywał pocałunek śmierci (UD, Olechowski Płażyński,Gilowska). Byłbym rad gdyby Tusk wytłumaczył na jakiej podstawie jego partia dawała, zamiast ministerstwa, zgodę na przeprowadzenie przekształceń własnościowych. Koło konsulatu chińskiego we Wrzeszczu (siedziba KLD) była niezła kolejka. A sejmowa komisja śledcza mogłby sprawdzić czy np. pani Henryka Bochniarz także otrzymywała na prywatyzację zlecenia z KLD i czy, jak pisze, jej firma brała umiarkowane wynagrodzenie, co pozwoliło jej zarobic fortunę.

    Wracając do Jana Rokity, którego uważam za polityka jeszcze bardzie nieobliczalnego niż J. Kaczyński, to woltę której dokonał (nie nazwię tego szantażem) miała niewątpliwie próbę ratowania swojej politycznej kariery. Podwójny nelsona, którego mu załóżył Premier w przeciągu kilku tygodni oznaczało dla niego pożegnanie się z polityką. Na dodatek myślę, że zrobił to w porozumieniu z Tuskiem. Nie wiem czy przdenia część jego głowy może nosić miano twarzy. To są cyniczni, źle przygotowani do rządzenia krajem, nieucy.

  23. Może… zapatrzyli się na „złego kapo i dobrego kapo”? Czyli, na Kaczyńskiego i Marcinkiewicza. Jeden wysyła sygnały, że chce koalicji, a drugi mówi, że nic z tego.
    Tylko, co jest do ugrania na takich zagrywkach (poza zdenerwowaniem lewicy).
    Ale nie oszukujmy się, to PiS zgrabnie przejął elektorat lewicy, promując opiekę socjalną i te de. PO jest z lewica nie po drodze, oni raczej chcą – krótszej drogi dla pieniędzy, mniej biurokracji i mniej wydatków socjalnych a dzięki temu możliwe będą mniejsze podatki, Czemu mają się (PO) wiązać z kimś, z kim im – programowo – nie po drodze? Lewica powinna się programowo związać z PiS.

  24. Za to co teraz wyprawia PO nie oddam na nia nigdy zlamanego glosu. Zreszta nigdy nie mialam o PO dobrego zdania, chociaz zdarzalo mi sie ja popierac w imie wyzszych racji, ale teraz miarka sie przebrala.

  25. ron
    Czy masz pomysl na rekrutacje lepszych?
    A poza tym zgoda.

  26. Sianinie!
    Ja chciałbym gwałtownie i impulsywnie zaprotestować przeciwko Twojemu stwierdzeniu – cytuję: „Czy nie lepiej byłoby zrezygnować z tych wyborów samorządowych?”.
    Proszę, nie pisz takich rzeczy. Samorządność w Polsce okazała sie olbrzymim zwycięzcą ostatnich wyborów. Ukazała sie całkiem spora gromadka prawdziwych samorządowców, niezależnych, niezwiązanych z konkretnymi partiami, lecz pomiędzy nimi lawirujących, którzy bez trudu wygrywają wybory w I turze. Samorząd jest ostoją demokracji.
    I jeszcze raz powtarzam, wybory są upartyjnione w wielkich miastach – w gminach i wybory wójtów są bezpartyjne. Samorząd w naszych czasach mając pomoc unijną odnosi autentyczne sukcesy.
    A szczerze mówiąc, wypisujesz tak przerażające rzeczy, że mi się nawet pisać nie chce. Niezależne komisje!!! Przerażająca bzdura. Zarządy gminne powoływane przy pomocy ustawy!!! Coś niesamowitego!!!
    Chcę Ci przypomnieć bazę, podstawę demokracji samorządowej. Niekompetentni radni rozliczani są przez wyborców. I lepiej, żeby państwo do gmin, ich działalności i struktury wydatków się nie wtrącało, bo oni (radni) lepiej się na tym znają. Nie chcę, żeby było jak za komuny, że ministerstwo wiedziało lepiej, gdzie wybudować drogę.
    Podejrzewam, że jesteś zwolennikiem PiSu, bo oni własnie są przeciwnikami samorządności i chcą wszystko kontrolować (vide wojewodowie decydujący o wydatkach unijno – gminnych). A ja na to mówię: WETO! NIE POZWALAM!

  27. Szanowna Pani Redaktor!

    Mam wrażenie, że co prawda PO bardzo by chciała odsunąć PiS od władzy (jak deklaruje), ale za bardzo się boi (wejść w sojusz z Sojuszem Lewicy Demokratycznej i Centrolewem). Stąd te nieporadne i kompromitujące całą Platformę zachowania p. Rokity, jak również brak zgody na koalicję w Warszawie z Borowskim. Jest jakimś paradoksem, że PiS nie bał się wejść w koalicję z największymi zakałami polskiej polityki (LPR i Samoobroną) dla osiągnięcia swoich celów, tj. utrzymania się przy władzy, a PO boi się ściślejszej współpracy z Centrolewem, mimo że tej koalicji o wiele bliżej do Platformy, niż antypostępowej i antyunijnej kolacji PiS. Wydaje mi się, że z ostatniego roku rządów PiS Platforma nie wyciągnęła żadnych wniosków. W przypadku polityków to niewybaczalne zachowanie.

    Bardzo mi się nie podoba rządząca koalicja, ale jednego nie można zarzucić J. Kaczyńskiemu , a mianowicie, że jako polityk jest nieskuteczny. Polityka to sztuka osiągania celów i kompromisów, co często wiąże się z utratą (politycznej) cnoty.
    Niestety, Platforma nie może liczyć na samodzielne zwycięstwo w jakichkolwiek wyborach, jeśli będzie tylko udawać nieco bardziej liberalną odmianę PiS. Różnice bowiem między tymi partiami coraz bardziej się zacierają, a przynajmniej takie zachowania, jak poparcie Rokity dla Terleckiego, kompletnie dezorientują opinię publiczną, a zwłaszcza sympatyków PO.

    Jeśli się chce odsunąć PiS od władzy, należy stosować te same metody co przeciwnik i nie wahać się przed żadną koalicją, nawet z SLD. W końcu cel uświęca środki, prawda?

    Pozdrawiam!

  28. To smutne, ze Platforma w momencie kiedy los sie do niej usmiecha tak bardzo nie potrafi sie zachowac. Naiwnie myslalam, ze to partia, ktora rzadzac dawalaby szanse wolnosci ekonomicznej i swiatopogladowej obowateli. Juz tak nie mysle. Smutne. Z drugiej strony moze to i lepiej? Moze im szybciej PO da ciala, tym jasniej zrobi sie na scenie i powstanie miejsce dla nowej formacji?

  29. Torlin,
    nie miałem okazji odpowiedzieć ale zgadzam sie z Tobą co do Rzeszowa. Rzeczywiście jest jak mówisz.

  30. zachowanie Platformy to nawet niejest lawirowanie ale(jak mi sie wydaje)zwykle kuntaktorstwo czyli jak my jestesmy za,a nawet przeciw,jak mawial ex-prezydent Walesa.w koncu beda musieli sie na cos zdecydowac by cos wybrac czyli woz albo przewoz.bo niemozna caly czas siedziec na barykadzie okrakiem.czesto mowi sie,ze niby Platforma jest taka liberalna,a jednak jak przychodzi co do czego to sa tak sa konserwatywni jak Pis.przyklad???prosze bardzo,chocby Marsz Rownosci w Poznaniu.mozna oczywiscie niezgadzac z pogladami ale niemozna zabraniac samego Marszu.tak wlasnie zachowala sie PO.niestety ale coraz czesciej wydaje sie,ze Platforma chce byc swietsza od papieza.podro wszystkich czytelnikow:-))))))

  31. Ja trochę z innej beczki: dlaczego Pani sie zastrzega, ze nie jest feministką? Myślę że czytelnicy pani forum nie mają na to słowo aż takiej alergii jak większość (kiepskich) aktorów życia politycznego. Poza tym feminizm walczą – w moim tego pojęcia rozumieniu – o zrównanie praw kobiet z prawami mężczyzn oraz pozostawienie im swobody decyzji w sprawach dotyczących ich wyłącznie bądź przede wszystkim. Nie ma to wiele wspólnego z sądem, że kobiety są rozsądniejszymi politykami. Moim zdaniem w ogóle kobiety bywają (co nie znaczy że zawsze są – przykładem Pałac Prezydencki) bardziej kompetentne i po prostu bliższe życia niż mężczyźni, tak jakby traciły mniej czasu na pilęgnowanie własnego ego. Co może jest powodem że tak dobrze sprawdzają się w roli dziennikarek „politycznych”?
    A z beczki jeszcze innej – nie do końca rozumiem dość chyba powszechną tęsknotę za kodeksem Boziewicza. O ile dobrze pamiętam, odmawiał on zdolności honorowej również m.in. Żydom, co jest dla mnie wystarczającym powodem, żeby sie nie przywiązywac zanadto do jego zapisów.
    Natomiast w sprawie Rokity i Krakowa: tak jak pisałem poprzednio, Platforma się boi. boi się Tusk, ale to nic w porównianiu z lękiem Rokity. Co ciekawe w sobornim wywiaddzie dla Wyborczej ten sam pan mówił ze społeczeństwo płaci politykom wysokie pensje nie za to, żeby osobiste preferencje i symptie biograficzne mąciły im spojrzenie… A jemu albo jednak właśnie mącą, albo jednak powienien przyznać sie przez sobą i innymi, że wolały być w PiSie. A sądzę że tak własnie przedstawia się prawda
    pozdrawiam

  32. Szanowna Pani!
    z pewną obawą zauważam u Pani gwałtowne stępienie „pazura” co chyba świadczy iż dostrzega Pani coraz większą polaryzację środowiska i nonkonformizm swoich kolegów poddanych stałej presji władzy działającej w myśl zasady ” kto nie z Jędrusiem tego udusiem”.
    To co Pani napisała po wolcie Rokity to chyba najłagodniejsza forma oceny volty wallenroda polskiej polityki. To że rządzą nami psychiczni widać po reakcji wyborców i frekwencji i ruch rokity należałoby skwitować słowami Juliusza Cezara mającego w brzuchu miecz Brutusa.

  33. Pani Janino!
    Raczej nie dopuszczam wątpliwości iż zgadzamy się co do tego iż PiS powinien posiedzieć na ławce opozycyjne. O tym iż dotrwa do końca kadencji nie może być racjonalnego sporu. Także o tym iż siłą PiSu w wyborach jest niska poniżej 45% owa frekwencja.Polska maryjno kartoflana daje prawym isprawiedliwym ok 3mln głosów nawet wtedy gdy wystawią do wyborów kasztankę lub kota filemona.To 30 % uprawnionych Opozycja mająca Rokitę będzie miała jego twarz z typowymi nic nie znaczącymi aktami strzelistymi ” nicea albo śmierć ” odsunąć PiS od władzy, itp”.
    Abywięc w sposób demokratyczny i skuteczny odsunąć szkodników od władzy należy spowodować zminę ordynacji wyborczej z dobrowolnej na przymusową. !00% frekwencji warte jest przymusu w tak spolaryzowanym i zideologizowanym społeczeństwie, To także , jak sądzę , jest oczywiste.Pani przy swoim autorytecie i popularność połą czonych z prawością ijest w stanie rozpropagować tę ideę, co zapewne w naszym masochistycznym społeczeństwie może zostać zaakceptowane.

  34. Leszek pisze …….”Kto potrafi powiedzieć jakie programy mają PIS, PO i LiD? Poza sloganami wyborczymi rzecz jasna”…….

    Zgadzam się z Twą generalną teza, że najistotniejszą sprawą różniącą jedną partię od drugiej winien być jasno sprecyzowany i konktretny program. Tylko wówczas wyborcy mogą dokonywać rzeczowych wyborów, z możliwością późniejszej konfrontacji zapowiedzi z realizacją. Inaczej mamy do czynienia z „beauty contest”.

    Myślę, że z wymienionych, z całą pewnością ma program PIS. Wprawdzie zupełnie inaczej rozłożone były akcenty w kampanii wyborczej (nacisk na sprawy socjalne, by przejąć głosy lewicy), a co inne jest realizowane, ale gdy chodzi o „budowanie IVRP” co zapowiadali w programie, realizują.

    Od początku przejmują całą władzę, podporządkowują sobie wszystkie instytucje i ośrodki, tworzą dodatkowe struktury organizacyjne wspierające ich zamiary, osłabiają te twory, które miały być gwarantem i stać na straży dalszych przemian idących w kierunku rozwoju demokracji, dokonują pełnej wymiany kadr na swoich itp., itd.
    Nie chcąc nudzić i przedłużać nie rozwijam tych tez.

    Jeżeli dotrwają przy władzy do końca kadencji, to nie poznamy naszej ojczyzny, ale żyć będą w niej mogli jedynie entuzjaści kaczorów.

    Pozostaję z pozdrowieniami

  35. Danal 1

    Przede wszystkim należy tym politykom w sutannach po męsku zwrócic uwagę jaka jest ich rola zapisana w konkordacie. Abp Głódź lepiej by wzmocnił autorytet kośćioła, gdyby zamiast uczestniczyć w podejrzanych spotkaniach z politykami zajął się w większym stopniu posługą religijną (m.in. matek, które z powodu nędzy mordują noworodki). Żenujące jest postępowanie Prymasa, który wyciąga, wbrew prwu, 20 mil. zł. na budowę Swiątyni Opatrznośći Bożej. Co ma znaczyć, że środki dla rolników dotkniętych suszą ma wyp łacać Caritas, a nie samorządy, gdzie wszystko można skontrolować? Jak rozumieć dalszą pomoc kościołowi przez Ministerstwo Rolnictwa (Andrzej Lepper szybko się dopasował). Itd, itp. Dalej to należy wprowadzić, przynajmniej na dwie kadencje obowiązek głosowania i zakaz przechodzenia, po wyborach z partii do partii. Przecierz J. Rokita zmienił około dziesięciu partii. Jak się wybitnemu posłowi coś odwiedziło w czasie kadencj, to może zrezygnować z mandatu i wrócic do poprzednich zajęć. Może to nie wszystko, bo kościół wychował nas w niechęci do innych i dialogu, ale trzeba nad tym pracować, a nie urządzać seanse politycznej nienawiśći jaką obdarza nas w swoim programie „Warto rozmaiać” Jan Pospieszalski.

  36. Ja w przeciwieństwie do Waldemara apelują o zapraszanie do TOK FM pana Cezarego Michalskiego z „Dziennika”. Niech każdy słuchacz ma okazję poznać „nową jakość” w mediach IV RP. Niech każdy usłyszy tych biednych i gnębionych dziennikarzy, ostoje niezależności, którzy nigdy nie używają argumentów ad persona.
    Najbardziej rozbawił mnie protest tego pana, że nie on napisał tekst który chciała Pani przytoczyć na antenie. Zawsze mi się wydawało, że jak ktoś się podpisuję pod tekstem pisanym to zgadza się z jego treścią i bierze za niego odpowiedzialność – a tu proszę taka niespodzianka.
    Na koniec o nowych mediach i ogólnie o czwartej RP – dobrze oddaje ich charakter dzisiejsza „polemika” Piotra Semki z Tomaszem Lisem w Nowym Dzienniku IV RP (dawniej „Rzeczpospolita”). Pozwolę sobie zacytować obszerny fragment tekstu Semki: „Zacznijmy od podstawowego stwierdzenia. Krzysztof Gottesman jeszcze długo będzie dla Tomasza Lisa niedościgłym wzorem, jak wyglądać powinna dziennikarska niezależność. Krzysztof w 1981 roku współtworzył redakcję „Tygodnika Solidarność” i zapłacił za to brakiem pracy przez długi czas po wprowadzeniu stanu wojennego. W latach rządów ekipy Jaruzelskiego, angażując się w redagowanie prasy podziemnej, najlepiej udowodnił, że potrafi wiele zaryzykować w zamian za swobodę pisania tego, co naprawdę myśli.”. Rozumiem, że w IV RP można napisać dowolną głupotę byleby w życiorysie była chwalebna nutka „solidarności” oraz fragment o „braku pracy za niezależność”… Chociaż w sumie nie ma w tym nic dziwnego, skoro pomnik „Ognia” może odsłonić prezydent RP… czekam z niecierpliwością, aż moraliści IV RP dojdą do wniosku, że każdy kto siedział w więzieniu za PRL’u to osoba represjonowana przez komunę.

    PS: przy okazji polecam wszystkim wystawę „Odważmy się być wolnymi” w Muzeum Narodowym, a przygotowaną przez powstające Muzeum Historii Polski. Odzyskiwanie pamięci w najlepszej formie…

  37. Drogi Trolinie!
    Samorządność w Polsce (w obecnej praktyce) wcale nie okazała się zdobyczą. Nikt nie rozlicza radnych-przegranych, ani prezydentów, wójtów z ich obietnic (opowiedz jak ich rozliczali). Oni nadal startują: ci z PiS, LPR, Samoobrony (lecę wedle koalicji), SLD, PO (i co tam jeszcze…). Pokaż mi, kto ich rozliczył z programów, które deklarowali przed laty? Nikt Drogi Trolinie. Oni nadal chcą sę załapać do tych samorządów, bo to jest KASA, a reszta to się okaże przy następnych wyborach.
    Z reguły samorządowcy, to dyletanci! (mam przykłady)!
    Nikt nie rozlicza radnych-przegranych z programów, tak, jak nie rozlicza się posłów z ich deklaracji publicznych, rządów z tego, co deklarowali w Sejmie. To nie jest demokracja. Jeżeli demokracja ma polegać na tym, że tam na kogoś wyślę (za pomocą kartki) głos, to (przepraszam Panią Janinę) do d*py z taką demokracją…

  38. Do Rona ;
    To co piszesz jest ciekawe i przekonywujące.
    Pozdrawiam
    do Dany 1. prof.Terlecki niech sobie robi z własnym ojcem co chce ,ale potym co zrobił , powinien zrezygnowac na zawsze z kariery publicznej ,a stanowisko Prezydenta Krakowa takim szczeblem jest.
    Pozdrawiam

    ps. smutna konstatacja ,Nie mamy przygotowanych ludzi do Zarzadzania Państwem ,po prostu jest widoczna partyzantka .Kolejny znawca tajemnic prof. Zybertowicz po 18.00 wTVN-24 ogłosił,ze istnieją tajne służby tj. oficerowie + wyprowadzeni poza rejestrem agenci , którzy działają tu i teraz w Polsce . Ogłaszam , że Zybertowicz jest niepoczytalny -badania niepotrzebne -to zdanie jest tak samo prawdziwe ,jak jego opinie wygłaszane od roku w programnach telewizyjnych . Być może Zybertowicz wie ,ze raport o WSI -jest slabiutki wiec wnosi polskiej publiczności kolejną bzdurę , badania konieczne tego Zybertowicza z Torunia

  39. Trolin! Byłeś kiedyś na sesji rady? posiedzeni zarządu albo komisji?

  40. Mnie Pisuary nie interesują, nimi powinna się zainteresować… no nie powiem kto. Nie głosowałem na nikogo. Mnie to już w ogóle z tego wiele nie interesuje, bo nie ma co. Jeśli mi odbiorą skrawki emerytury to najwyżej umrę, jeśli mnie wykwaterują, to zdechnę, ale niech mi nie pieprzą! I to jest, Drogi Trolinie, obraz demokracji, który widzę po wyborach (wszystkiego dobrego, hehe…)

  41. Jest taki dowcip Trolinie: „instytut badania stwierdził, że na 10, siedmiu to głębocy głębocy schzofrenicy!” Dziennikarz zapytał: A pozostali? Pozostali – odpowiedział Badacz – mieszkają w Lądynie!

  42. chodziło o Polaków!

  43. Szanowny Bernardzie

    Poczytaj kodeks karny a potem znajdź w odmętach netu wypowiedz prof.Zolla, prof.Marka i prof.. Ćwiąklskiego . W kwestii autorytetów prawniczych 3:1 w plecy.

  44. Sianin,

    nie trzeba wylewac dziecka z kapiela, a Twoje dywagacja ida wlasnie w tym kierunku.

    Mozna byc niezadowolonym z wynikow wyborow czy z funkcjonowania samorzadu w Pcimiu Dolnym czy w Igrekowie, ale po co natychmiast wytaczac dziala duzego kalibru, zeby zmiesc za ich pomoca samorzadowosc jako taka ?

    To, co proponujesz zbliza sie do koncepcji spolek cywilnych, ale samorzady tak nie funkcjonuja. I dobrze. Zreszta, nawet spolki nie sa wolne od niegospodarnosci, przekretow oraz innych zjawisk zwiazanych z niegospodarnoscia i zlym zarzadzaniem.

    Moim zdaniem nalezy raczej czynic wiecej, zeby podnosic poziom ludzi, ktorzy uczestnicza w dzialalnosci samorzadowej, co jest po pierwsze latwiejsze niz jakakolwiek „rewolucja” ustrojowa w sferze samorzadow, a po drugie stanowic moze jeden z mechanizmow tworzenia zasobow kadrowych nie tylko dla potrzeb szczebla lokalnego, ale rowniez dla szczebli wyzszych administracji i samorzadu.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  45. Pani Dana1

    Sprawa ojca, to dla Pawlika Morozowa osobisty dramat.
    Zareagowal jak zareagowal.My skorzystajny z prawa do milczenia.

  46. Proszę, nie pisz takich rzeczy. Samorządność w Polsce okazała sie olbrzymim zwycięzcą ostatnich wyborów. Ukazała sie całkiem spora gromadka prawdziwych samorządowców, niezależnych, niezwiązanych z konkretnymi partiami, lecz pomiędzy nimi lawirujących, którzy bez trudu wygrywają wybory w I turze. Samorząd jest ostoją demokracji.
    (Nie pisz takich rzeczy, bo to brzmi trochę pezetpeerowsko, nie wierz w to. Niektórzy tak Ci powiedzą! Jeśli powiedzą to mnie, to ich obśmieję 🙂

  47. Samorządność opanowali Bracia! PZPR-Bis!

  48. …zawsze ktoś coś chce ugrać, zawsze chce coś zdobyć (choćby parę groszy, np. 3 miliony?) Nie ważne, czy poprzez ustawodastwo, czy kumoterstwo, czy cwaniactwo… Pozdrawiam panów Kotlinowskiego i Giertycha!

  49. Dobranoc Państwu! 🙂

  50. Dana 1,
    14.43,

    W naszym kręgu cywilizacyjnym zakapowanie kogoś z rodziców, jak zrobił to prof. Terlecki spotyka się z infamią, bardziej niż morderstwo. Takia mentalność to skłonnośći ludów wschodnich, gdzie panuje zniewalająca despotia. Gdyby Terlecki miał wyrzuty sumienia, mógł, jako błękinokrwisty czciciel prawdy i honoru zastosować rozwiązanie rycerskie, a nie iść karnie do kolejnych zaszcztów.

    Jestem ciekaw czy Jarosław Kaczyński wyjaśni nam mechanizm zaangażowania Braci do sławnego już filmu. Przecierz akceptacje personalne w takich sprawach zapadały wtedy w Komitecie Centralnym PZPR, a rodzina kaczyńskich genetycznie nie znosiła czerwonych i vice wersa.

  51. Witam Szanowną Panią Redaktor po dłuższej nieobecności na blogach. I jak zawsze intrygujący tekst. Choć opisana przez P.Redaktor sytuacja to nihil novi. PO jak zawsze – to przecie takie post”uwolskie” – w mentalno-praktycznym szpagacie. Zaczyna się chyba na dobre jednak pękanie szwów i to właśnie w popularnym kroku. Prawa strona pójdzie pewnie za Jasiem R i z atrakcyjnym Kazimierzem M stworzą trochę bardziej cywlizowaną odmianę PiS-u. Kaczyńscy@ Gosiewski@ Cymański@ Jurek @ const. wchłaniając „przystawki” (czyli jak uważąją niektórzy komentatorzy – skrajności i polityczne ekstrementy) nie ucywilizują ani Leppera ani Giertycha, sami jednak ulegną (jak zawsze w takich wypadkach) dalszej „barbaryzacji”. Normalny, cywilizacyjno-kulturowy proces jakich już wiele było w historii. Czyli dwie partie na prawicy… „Resztówka” po PO odda jeszcze część swych sił koalicji lewicowo-demokratyczno-progresywnej, a sama ostatecznie pozostanie – jak w zażyłych demokracjach zachodnich – przy 5-7 % elektoracie. Tak jest z większością partii liberalnych. Będzie języczkiem u wagi, podobnie jak „obrotowy” PSL.
    Problemem PO jest też bezwyrazistość Donalda T – absolutnie plastikowy polityk (może raczej plastelinowy ?). To taki prognostyk na bazie „ruchu” Jana Marii R, mającego tak samo destruktywne zdolności jak jego bliżniacze klony (a może jedst właśnie na odwrót) – Jarosław i Lech K.

    PS. Krakowski „Pawka Morozow” jako uosobienie cnót i wartości wszelakich, clou dobrego galicyjskiego „burżua” i persona godna szacownego, etosowego poparcia (nawet arcykatolicki Gowin się tu znalazł) – ufff, ale czego to jeszcze w IV (?) RP nie było. Pozdrowienia dla Szanownej Pani Redaktor.

  52. ron, dana1

    tu nawet nie chodzi o infamie czy mordestwo. Przede wszystkim nikt nie ma obowiazku zeznawac przeciw swoim najblizszym. Terlecki mogl po prostu odmowic zajmowania sie TA TECZKA z powodow osobistych. I nikt nie powinien miec do niego pretensji z powodu odmowy, a wiec albo Terlecki ocenil, ze jednak beda miec do niego pretensje, stchorzyl, i postapil jak postapil, albo w ogole nie lamal sobie glowy takimi duperelami jak oceny moralne i wyrzuty sumienia. Tak czy siak, Terlecki postapil dosc haniebnie. Niezbyt chwalebna rekomendacja jak na kandydata na stanowisko publiczne.

    Jacobsky

  53. Masz rację Jacobsky
    Cieszyłbym się, gdyby tak chchciało być. Ale tak nie jest. I nadal, tak jak za tzw. komuny, liczy się przynależność, a nie wiedza i kwalifikacje. A mógłbyś znaleźć inne słowo zamiast „zasoby kadrowe”? Bo to mi coś bardziej brzmi pejoratywnie 🙂
    Pozdrawiam

  54. ron
    2006-11-20 o godz. 18:34

    Dzieki za wsparcie i rozwiniecie mego wpisu.

    ron pisze:

    2006-11-20 o godz. 21:05

    Niebardzo rozumiem co oznacza rycerskie rozwiazanie.
    Ryszard Terlecki nie nadaje sie na prezydenta Krakowa wcale nie dlatego ze jest synem swego ojca.
    Przypominam banal ze dzieci nie odpowiadaja za czyny rodzicow ale maja prawo ich oceniac (publicznie takze,to juz nie jest wspolnota rodowa).
    Ryszard Terlecki ma silnie antykomunistyczne poglady ktorych niepodzelam.Rozumiem jednak jego dramat gdy nastapil moment konfrontacji z prawda.Wyreczyl swych kolegow z IPN.Sam upublicznil fakty o niezyjacym ojcu.
    W obliczu tak dramatycznej sytacji, czy musimy OCENIAC???

  55. Jak zwykle bardzo trafny komentarz. Wydaje mi sie ze to jest wylacznie wina PO, ze Szczypinski nie wygral wyborow. PO dostalo 45% glosow w sejmiku, ale nie przelozylo sie to na poparcie dla Szczypinskiego, co jest oznaka tego ze kampania wyborcza byla zla. Ciekawa postawa Rokity w tym wszystkim, moze powinien nikogo nie popierac, bylo by to najlepiej dla niego i PO.

  56. Sianin!
    Ty żyjesz mitami. Powtarzasz popularne osądy ludzi, którym się wydaje, że tak jest, jak im się wydaje. To tak, jak z prywatyzacją. Wszystko rozkradli, wszystko oddali za bezcen. Najbiedniejsi są ludzie, którzy wiedzą, że olbrzymia większość prywatyzacji była sukcesem, ale były również solidne błędy i muszą to tłumaczyć. A przeciwnicy – tylko o tych błędach i swoje – wszystko rozkradli itd.
    Tutaj jest to samo. Mnie się wydaje, że Ty się w ogóle nie znasz na pracy samorządów, szczególnie wiejskich. Może masz z jakimiś miastami do czynienia. Przewędrowałem mnóstwo gmin, znam ich bolączki i problemy i wierz mi – upartyjnienia w tych kłopotach nie ma. Ono nie istnieje. Nawet więcej, w niektórych gminach nie ma ani jednego członka jakiejkolwiek partii (z wyjatkiem PSL). To partie proszą, aby je reprezentować, a nie na odwrót. Kontrola wydatkowania pieniedzy unijnych jest taka, że wszystkie Twoje zarzuty o niegospodarność można włożyć między bajki.
    PS. Może ja i jestem przewrażliwiony, ale czy Ty nie potrafisz skopiować mojego nicku? Czterokrotnie go przekręciłeś. A ja tego nie lubię
    Torlin

  57. Woltron, całkowicie się z Tobą zgadzam: nazwanie „Rzepy” Nowym Dziennikiem IV RP jest dość celne. Wszelkie zmiany na gorsze zaczęły się wraz ze zmianą naczelnego. Efekt tych zmian jest taki, że ja już „Rz” praktycznie nie czytam (wyjątkiem są tzw. żółte strony). Tekst red. Semki tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że dobrze robię.

    pozdrawiam

  58. Przepraszam za niezręcznośći stylistyczne w moich wpisach, które tylko częśćiowo można włożyć na karb pośpiechu i emocji.

  59. Słuchając kolejnych wypowiedzi, jakie pod swym adresem popełniali panowie J.Kaczyński i JM.Rokita można już tylko ze zdumienia kiwać głową. Poparcie Rokity dla kandydata PiSowskiego w Krakowie, za co został pięknie pogłaskany po główce przez człowieka oskarżającego go onegdaj o zbrodnie równe mordom jest takim przekroczeniem elastyczności poglądów,że nie znajduję adekwatnego słowa na określenie tej wolty. Tfu!

  60. Polska jest na najlepszej drodze do stworzenia tak rozbudowanych struktur mafijnych, jak we Włoszech. I chyba to jest prawdziwe oblicze katolicyzmu.

    ron:
    niewielkość Kaczyńskich polega na tym, że dla zemsty za własne nieudacznictwo poświęcą wszystko, nie tylko Polskę ale Unię i cały świat.
    A do filmu dostali się oczywiście po linii partyjnej. Pamiętam te czasy i sytuację, kiedy ci gówniarze rozrabiali jak pijane kaczory i nikt im nie mógł nic zrobić, tacy mocni byli w partii ich rodzice.

  61. Właściwie na co teraz liczy Rokita (zakładam że powiedział co powiedział świadomie)?

    Jeśli PO przegra gdziekolwiek II turę, on będzie najlepszym kozłem ofiarnym; ba, sam nawet się na ołtarzu położył i zaczął meczeć,

    Nawet jeśli wygrają, to PO – które powoli i z oporami, ale jednak chciałoby skręcić w lewo – mu tego nie zapomni i po wyborach, w ewentualnym rządzie PO-LiD-PSL, może już nie być premierem.

    Chyba że to takie przygotowanie do jakiegoś rozłamu i dołączenia, w jakiejś formie, do PiSu. Tyle że to też bardzo źle dla niego rokuje, bo co o nim myśli Kaczyński to już wiemy (powinien odejść z polityki).

    Więc właściwie na co liczy Rokita?

  62. Coraz mniej rozumiem zachowanie J.M.Rokity. Mimo , że jest obecny w polityce RP od zawsze i bardzo się stara sprawiać wrażenie wszystko wiedzącego , zupełnie nie ma w nim szacunku i wiary w mądrość wyborców , a już krakowskich w szczególności. Jeżeli po czteroletniej kadencji prezydent J.Majchrowski uzyskuje w I turze tak zdecydowane poparcie mieszkańców Krakowa , to jak można ogłaszać , że był bardzo złym prezydentem i absolutnie nie zasługuje na ponowny wybór , tym bardziej , że nawet min. Ziobro nie był w stanie przyszyć Majchrowskiemu żadnej brzydkiej łaty!
    O ile dobrze pamiętam , w poprzednich wyborach , to własnie p.Rokita przegrał sromotnie z p.Majchrowskim – czyzby tamta porażka ciągle bolała…

  63. Moim zdaniem to pokazuje, ze PO jest opozycja udawana. Niby oburza sie na PiS, ale sama ma podobne poglady, tylko realizowalaby je w nieco mniej nachalny i wrafinowany sposob (co prawde piszac, nie jest takie trudne, gdy sie patrzy na IV RP).

    PO ustami JMRokity zawsze podkreslala, ze jest partia konserwatywna. I teraz znowu to przypomniala.

    A co do Terleckiego, widocznie Panu Rokicie nie przeszkadza, ze to Pawka Morozow. Wazne ze prawicowy Pawka Morozow. „My nie wstydzimy sie dobrych wzorow”

  64. Torlinie, przepraszam za przekręcenie Twojego nicku. Wiem, że to poważny błąd (też nie lubię gdy mój przekręcają). Też „przemierzyłem” wiele gmin (masz rację, głównie miejskich). I te praktyki, które w nich zaobserwowałem mnie przygnębiły. Nie żyję mitami, źle mnie zrozumiałeś. Trudno w jednym (nawet długim) wpisie wyrazić swoje racje (Ty swoich też tak do końca nie wyjaśniłeś). A co do środków unijnych to masz rację, najlepiej z ich realizacją poszło na wsi.
    Pozdrawiam
    i jeszcze raz przepraszam za zniekształcenie Twojego nicku

  65. Witam:)
    Piszę z Lublna, w związku z czym znane mi są tutejsze „układy” polityczne. Wolta Platformy i Palikota, który najpierw chciał tępić PIS i odsuwać go od władzy w tutejszym samorządzie, jest porażajaca, zwłaszcza że to właśnie ten argument przekonywał wielu do zagłosowania na zupełnie nieznanego kandydata tej partii na Prezydenta. Bez znaczenia okazało się również blokowanie z PSL-em, który tradycyjnie na Lubelszczyźnie odniósł doskonały wynik wyborczy, ponieważ platforma postanowniła tworzyć koalicję z Pisem, W mojej ocenie – kompletny brak instynku samozachowawczego, również dlatego, że zawsze problemem Platformy był brak poparcia na wsi.

  66. dana 1,
    22.15

    Wyważone, bez emocji pulicystycznej, stanowisko w tej sprawie przedstawił Jacobsky (21.50), które oddaje także mój punkt widzenia. We wpisie naszego przjaciela zza Wielkiej Wody dominuje wywód o charakterze prawniczym, a nie, jak u mnie, publicystycznym. Chodzi o to samo, jedynie różnice to temparatura i odległość. Przez zachowanie rycerskie, w tym przypadku, rozumiem zaniechanie przez Terleckiego juniora działalnośći publicznej, o którą w tak poniżający sposób zabiega.

  67. Ja zastanawiam się kto wygra wybory w Warszawe?
    HGW czy moze KM coż to stanowisko bardzo prestiżowe, być prezydentem stolicy polski. To pewnie marzenie, wielu polskich polityków, ale nie chcę tu o marzeniach piszać. nie jetem pewna czy Marcinkiewicz napewno wygra. Coż pewna tylko śmierc. Jednak HGW to pewnie wykształceny ludzie, kobiety, biznesmeny bardziej zagłosują na nią niz na Marcinkiewicza Coż wyborcy sami wyborą. Zycze dobrego głosowania, u mnie w Policach nie ma drugiej tury, burmistrz POlic dostał chyba 67%
    A Politykę PO ja tez mało rozumiem, ale chyba PO nie ma wyjscia, musi tak robić, byc pomiedzy PIsem a Sld przynajmiej na razie.
    Coż to koalicja z Sld czyli teraz Centrolewica, to wymaga odwagi i determinacji i oczywiscie wyobrazni. Coz liderzy Pisu jak zarwierali koalicje z Samoobrona to tez to wymagało wyobrazni. Coż wyszło na to, ze ta koalicja opłacała się dla Pisu, bardziej niz koalicja PO-PIS, która pewnie by sie nie udała się przez ambicje liderów, a teraz mówi się, że Giertych przejdzie do Pisu. Coż Kaczynski utworzył wiejska duzą partie.
    serdeczne pozdrawiam

  68. Sianin,

    byc moze nie jest az tak, jak bylo za komuny, gdyz zwyciezaja rowniez lokalne komitety wyborcze, ktore stoja poza kadrem wielkich organizacji partyjnych szczebla ogolnopolskiego. Za komuny byl tylko FJN czy PRON.

    Demokracja lokalna jaka jest kazdy widzi. Czesto lokalni dzialacze nie sa orlami i sokolami tylko srokami. Ale powyzsza uwaga ma charakter uniwersalny, gdyz podobne zjawiska obserwuje sie na calym swiecie, rowniez, a moze przede wszystkim tam, gdzie ludzie zdecydowali sie na ustroj demokratyczny i taka forme samorzadow lokalnych. Dlatego nawet pisanie o tym, ze polskie samorzady sa zwierciadlem spoleczenstwa nie ma sensu, poniewaz absurdy, niegospodarnosc, kumoterstwo i inne plagi towarzysza samorzadnosci w krajach, ktore ogolnie postrzegane sa jako okrzeple demokracje zlozone z dojzalych i swiadomych obywateli. Byc moze po prostu na poziomie podstawowym, ludzkim, takie rozroznienia nie maja sensu – ludzie po prostu sa ludzmi. A deokracja jest stworzona przez ludzi dla ludzi, czegoz wiec oczekiwac wiecej od nas samych ?

    Oczywiscie, ze trzeba oczekiwac wiecej. Od nas samych. Co do oczekiwan od innych to bylbym mniej kategoryczny. Jednak jesli kazdy, a przynajmniej ci, ktorzy aspiruja do funkcji publicznych zastosuja podobne rozumowanie na swoj uzytek, wtedy per saldo powinno wyjsc na to samo, co oczekiwania wiecej od innych.

    Pozdrawiam,
    Jacobsky

    Zasoby kadrowe przyplataly sie jak zasoby sieciowe. Poniewaz zyje poza Polska, a wiec lapie wszystko jak leci. Jesli naduzywam jezyka, to przepraszam.

  69. habitus piszac bez coż to chyba za trudnie dla mnie, ale próbuje
    pozzdrawiam i dozobaczenia

  70. szanowny galopujacy majorze

    róznica jest taka, że Zoll jest zawołanym wrogiem Pisu i dlatego może być nieobiektywny, natomiast hołda również nieznosi Pisu i dlatego o stronniczość nie mozna go podejrzewać.

    Hołda zwrócił uwagę na cos innego, z czym się zgadzam – że prawdziwym problemem było wyciąganie posłów z klubu. To niszczy system partyjny i podważa wyniki demokratycznych wyborów. I to jest dużo bardziej bulwersującce niż paskudne, ale nie przestępcze pogaduchy Lipińskiego.

    pozdrawiam
    Bernard

  71. Janina Paradowska pisze: „I niech nas nie zmylą opowieści, że szczebel lokalny, zwłaszcza w dużych miastach i sejmikach województw, tak bardzo różni się od centralnego. Na tych szczeblach akurat głosuje się partyjnie”

    Na tym tle chlubnym wyjątkiem są wybory w Rembertowie (aktualnie dzielnica Warszawy):

    PiS: 4 mandaty
    PO: 4 mandaty
    LiD: 2 mandaty
    RAZEM komitety partyjne: 10 mandatów

    Komitet Wyborczy Wyborców Samorządny Rembertów: 3 mandaty
    Komitet Wyborczy Warszawskiego Porozumienia Samorządowego NASZE MIASTO: 4 mandaty
    Komitet Wyborczy Stowarzyszenia „Lepszy Rembertów”: 3 mandaty
    Komitet Wyborczy Wyborców Mieszkańców Starego Rembertowa i Kawęczyna: 1 mandat
    RAZEM komitety lokalne: 11 mandatów.

  72. Pocztowka do Krakowawa dla PP.Janiny Paradowskiej i Adama Szostkiewicza.

    Taki Gowin np.

    „Za naszą decyzją nie kryją się żadne kalkulacje polityczne”-mowi.

    A juz sie balem.Ze utracil zdolnosc kalkulacji,ze glowa oslabla, ze traciny subtelnego

    i wrazliwego intelektualiste.

    Na szczescie to nieprawda.On tylko na chwile zawiesza wladze kalkulacji,na chwile

    odstepuje od rozumu,daje sie porwac milosci,milosci do Tego miasta.Gwiazda jego,

    uczucie i intuicja.Staje bez zbroi,goly prawie(no moze w pilkarskich spodenkach) i

    daje siebie bez kalkulacji.

    A tam juz czeka,myszoptica kurska zebata.Czeka Cymanski z ostrym jak brzytwa

    cytatem ,w drugiej rece trzyma obuch przyslowia.Czeka Wasserman z elektroda i

    Roman I Pedel IV RZ z linijka.

    Wiem ze Gowin powroci.,ale boje sie ze niepodobny do dziarskiego napastnika, ze

    bedzie jak rzezba Mitoraja.

  73. Bernardzie!
    Zawsze z zainteresowaniem czytam Twoje wpisy, ale w tym wypadku – moim zdaniem – jesteś na bakier z logiką. Albo ja nic z tego nie zrozumiałem!
    Zrób dla mnie rozbiór logiczny zdania:
    „Zoll jest zawołanym wrogiem Pisu i dlatego może być nieobiektywny, natomiast Hołda również nieznosi Pisu i dlatego o stronniczość nie można go podejrzewać”
    z góry dziękuję

  74. Pisałem wyżej, że J. Kaczyński założył podwójnego nelsona J. Rokicie, ale rozwój wypadków z ostatniej chwili wskazuje, że z podobnym chwytem mocuje się Donald Tusk, którego losy polityczne mogą być niepewne. Jasne, że za układanką personalną w Platformie stoją duże pieniądze, ale z dynamiką zdarzeń, którą wywołał Rokita trzeba się liczyć. Coś mi mówi, że w II bitwie o Warszawie HGW poniesie porażkę, co będzie ciosem dla Tuska.
    J. Kaczyński ma mentalność starego komunisty. Towarzysz z którym może on pracować musi być podeptany i leżeć w sejfie lidera na niego teczka. Dlatego wyobrażam sobie nawet, że zbrodniarz Rokita, podobnie jak warchoł Lepper, są dobrze widziani, gdy są wykastrowani.

  75. Pozwolę sobie uzupełnić mój komentarz odnośnie Rokity, który zamieściłem przy Pani poprzednim wpisie.
    Minęły 3 dni od popisu Jana Marii, koledzy partyjni wylali na niego morze pomyj /oczywiście w zawoalowanej formie, ale noże w ich oczach pokazywały jasno, co sobie o nim naprawdę myślą/, a nasz bohater zamiast siedzieć w mysiej dziurze dalej chętnie udziela wywiadów i poucza kolegów.
    Używa przy tym argumentu, że m.in. dzięki jego heroicznej postawie /oczywiście szydzę/ Platforma uzyskała poparcie PiS-u w Szczecinie i Lublinie.
    Nie mieści mi się w głowie, jak polityk z takim mniemaniem o sobie nie rozumie tego, że poparcie PiS-u dla Platformy /przeciwko LiD/ jest klasycznym pocałunkiem śmierci dla tych wszystkich kandydatów Platformy, którzy rywalizują o prezydenturę z przeciwnikami z PiS-u. Gra idzie przecież o antypisowski elektorat /najczęściej lewicowy/, który mógłby przechylić języczek u wagi na korzyść Platformy, a w takim przypadku tym bardziej będzie przekonany, że nie warto marnować czasu na wybory, bo i tak PiS z Platformą będą sobie później pili z dzióbków.
    Klasyczna taka sytuacja jest w Warszawie.
    Paradoksalnie mocno zwiększył przy tym prawdopodobieństwo swojej kolejnej prestiżowej porażki, gdyż to właśnie on ogłosił, że wynik wyborów prezydenckich w stolicy zadecyduje o tym, kto wygrał wybory w całej Polsce.
    O Krakowie nie wspomnę, bo Terlecki ma w ogóle małe szanse, a przy poparciu Rokity jeszcze mniejsze.

  76. Kunktatorstwo zostanie ukarane?

    Ciekawe co ujrzymy PO „bitwie warszawskiej”?
    Czy PO wygra i HGW zostanie prezydentem stolicy czy kuntatorstwo i rozmemłanie PO zostanie docenione przez wyborców i prezydentem zostanie Kaźmirz Gorzowski?

    Czy w Krakowie wyborcy PO-słuchają diabelskich podszeptów Jana Maryji czy byłego już kandydata PO na prezydenta?

    Jak widać obietnice bez pokrycia, składane przez Jarosława Premiera Kaczyńskiego, padły na POdatny grunt. POkażemy PiSowi, że jesteśmy prawdziwą dziewicą ideologiczną i nie pójdziemy na żadne układy z POstkomuną, choć chcieliśmy głosów jej wyborców! Niech sobie te głosy zabierają Marcinkiewicze i Majchrowscy – my wygramy w uczciwej walce! My nawet jesteśmy tak uczciwi, że przegramy w uczciwej walce!!!

    Na złość babci odmrozimy sobie uszy…

  77. Co do mnie to platforma i tak przegra te wybory, gdyż oni nie są w stanie się zmienić. Zachowują się podobnie jak w czasie wyborów prezydenckich. Wtedy zmontowali prowokacje Jarudzkiej. Nawet po tym nie przeprosili, gdyż według nich „wyborcy lewicy i tak nie mają na nikogo głosować”. Obecnie podobnie się zachowują mogę się założyć, że to co zrobił Rokita było wcześniej uzgodnione z Tuskiem. W końcu wbrew temu co oni mówią PIS i PO praktycznie nic nie różni. A to, że gdzieś tam w jakiejś miejscowości na wschodzie uzgodnili umowę o poparciu z koalicją SLD,SDPL,UP,PD to jest po prostu mydlenie oczu. Oni się w ogóle nie zmienili mam nadzieję, że w najbliższych wyborach zarówno oni jak i PIS przegrają z kretesem

  78. Torlinie
    Masz dwóch sąsiadów którzy Cię nie znoszą i się z Tobą kłócą. Na klatce schodowej znaleziono kupę. Ty masz kota. Jeden z tych sąsiadów woła od razu – to Twój kot zrobił. Drugi sąsiad, chociaż Cię nie lubi, mówi, że to raczej psia kupa i w związku z tym to nie Ty, chociaż uważa, że Twój kot jest wredny, bo roznosi sierść po kątach.

    pozdrawiam
    Bernard

  79. Szanowna Pani Redaktor,
    Właśnie przeczytałem, że ekumeniczna fundacja Tolerancja przyznala Pani medal Zasluzony dla Tolerancji. Proszę przyjąć szczere gratulacje, do których bez wątpienia dołącza się wielu Pani czytelników i słuchaczy. Cieszy, gdy poważna instytucje dokonuje tak uzasadnionego wyboru.

  80. Dyzio ma rację – Jan Maria jest całkowicie niekompatybilny.Dlatego pewnie wkrótce zniknie z tzw. sceny politycznej, co przeczuwając, wykonuje te swoje akrobacje patriotyczno-polityczne. Lub, jak Jacek Kurski ( o czym zeznał w wywiadzie dla „Dziennika”) doznał „iluminacji politycznej” od JKM Jarosława i teraz kombinuje, jakby tu przejść do PiSu nie zrażając do siebie reszty życzliwych mu ludzi

  81. Bernard pisze: „Torlinie, Masz dwóch sąsiadów którzy Cię nie znoszą i się z Tobą kłócą. Na klatce schodowej znaleziono kupę. Ty masz kota.”

    Torlin, ten Bernard to dużo o Tobie wie. I pilnuj swojego kota, żeby już nie roznosił tej sierści. 🙂

  82. Pani Janino i Szanowni Blogowicze,
    Tu i ówdzie czytam o Tusku jako:
    kiepskim polityku, miałkim, plastikowym, wielokrotnie przegranym.
    Nie staję tu w jego obronie, zupełnie nie o to chodzi.
    Jestem tylko ciekawa, czy takie same głosy słyszelibyśmy, gdyby rok temu wygrałby wybory. Czy te ataki byłyby równie silne? Nie sądzę, bo chociaż można sobie wyobrazić Tuska jako kiepskiego prezydenta, to przecież nie tak kiepskiego jak obecny prezydent (bo gorzej już być chyba nie może). Trzeba pamiętać dzięki jakim dwóm zabiegom właściwie tak się nie stało: afera Kurkiego z dziadkiem (pierwszy spadek), kłamstwo Jarosława, że nie będzie premierem.
    Lud zawsze lubi zwycięzców, a przegranym pokazuje kciuk do dołu. To fakt w polityce liczy się skuteczność. Ale skoro tak, to dlaczego użalać się nad Płażyńskim i Olechowskim (że biedaczyska z powodu Tuska musieli odejść), to nie zabawa w piaskownicy, kto oddaje innym pole, to znaczy, że nie nadaje się do polityki. Można chwilowo oddać pole walki przechodząc ze swoimi siłami do defensywy (licząc np. na zmęczenie i wykrwawienie przeciwnika), ale nie samotnie dezerterować.
    Na oceną prawidłowości przyjętych przez polityków strategii przyjdzie czas po wyborach (po II turze, po zawiązywanych porozumieniach w samorządach), a potem po stosowanych wybiegach i zabiegach w układzie parlamentarnych. Nie mam żadnych złudzeń, że siłami liczącymi się jest trójkąt PiS, PO i SLD (przystawki do każdej pominę) i nikt mi nie wmówi, że zakładanie koalicji przez którąkolwiek z nich, z innym obiektem tego trójkąta nie wiąże się ze strategią: zakładamy koalicję, ale to my musimy wyjść z tego wzmocnieni, a nie osłabieni. Szczególnie w okresie między I i II turą jesteśmy świadkami przeciągania tych trzech lin w trójkącie politycznym – to fakt, że linki między PiS i SLD jakoś nie widać (ale kto wie?).

  83. Właśnie przeczytałem sobie obwieszczenie PKW w sprawie zbiorczych wyników wyborów samorządowych. Rzeczą dla mnie szokującą jest ilość głosów nieważnych. Podaję za obwieszczeniem:

    1) Wybory do rad gmin w gminach liczących do 20 tys. mieszkańców:
    Głosów nieważnych oddano 190 560, to jest 2,99% ogólnej liczby głosów oddanych

    2)Wybory do rad gmin w gminach liczących powyżej 20 tys. mieszkańców:
    Głosów nieważnych oddano 175 681, to jest 5,60% ogólnej liczby głosów oddanych

    3)Wybory do rad miejskich w miastach na prawach powiatu:
    Głosów nieważnych oddano 116 727, to jest 3,32% ogólnej liczby głosów oddanych

    4) Wybory do rad powiatów:
    Głosów nieważnych oddano 799 407, to jest 8,30% ogólnej liczby głosów oddanych

    5) Wybory do Sejmików Województw:
    Głosów nieważnych oddano 1.759 530 (sic!), to jest 12,70% ogólnej liczby głosów oddanych.

    Powstaje pytanie ile osób z premedytacją odało głos nieważny a ile zrobiło to wskutek niewiedzy?

  84. Bernardzie a co z prof.Andrzejem Markiem( na jego podreczniku uczyło sie tysiące prawników) i Ćwiakalskim tez nie lubia Pisu, wiesz bo ja nie. Swoja droga ciekawa interpretacja…jeżeli ktos nielubi pisu to jego analiza prawna jest wiarygodna tylko gdy z pisem sie zgadza…ciekawe zamiast analizowąc tekst analizuje sie poglady profesora…

  85. Anonymousie!
    Zadałeś ciekawe pytanie (23.12). Mnie sie wydaje, że ludzie nie lubią głosować na kandydatów, o których nic nie wiedzą. Ja mieszkam w Warszawie i z wyjątkiem świadomego głosowania na Prezydenta o pozostałych wyborach nic nie mogłem powiedzieć. Nikogo nie znałem, prawie żadne nazwisko nic mi nie mówiło. Dochodziło do takich żartów w Komisji, że dwaj młodzi mężczyźni zaprotestowali, że nie ma zdjęć kobiet kandydujących, bo wtedy wiedzieliby, na kogo głosować.
    I to jest właśnie potęga głosowania bezpośredniego.

  86. Najwieksza wolte zrobil palikot podczas prywatyzacji Polmosu Lublin:
    28 stycznia 2004 r. ? Polmos podpisuje umowę z Market Consulting.
    2 lutego ? 2 mln euro trafia na konto Market Consulting.
    5 lutego ? w Luksemburgu powstaje spółka Grund Corporate Finance Partners;
    jej jedynym udziałowcem jest JP Family Foundation z siedzibą na Antylach Holenderskich (JP to inicjały imienia i nazwiska Janusza Palikota).
    5 lutego ? 2 mln euro (minus prowizja) z konta Market Consulting w Anglii trafia na konto Grund Corporate Finance Partners w Luksemburgu.
    6 lutego ? Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Jabłonnej S.A. podejmuje uchwałę, której skutkiem jest podniesienie kapitału poprzez emisję nowych akcji na kwotę 9,4 mln zł.
    Akcje te zobowiązuje się nabyć Grund Corporate Finance Partners.
    Teraz już bez żadnych przeszkód pieniądze z Luksemburga mogą wrócić do Polski ? do Jabłonnej S.A., a ta może spłacić skarbowi państwa kolejne raty, a nawet karę za spóźnienie.
    http://geralt.blox.pl/2006/11/Janusz-Palikot-pionek-w-rekach-politykow.html

  87. Torlin, ten Anonymous (2006.11.22, godz. 23:12) to byłem ja tylko z racji późnej pory zapomniałem swojego nicka wpisać:-)
    A co do zasady oczywiście masz rację: wielu kandydatów, nawet w małych ośrodkach, to były osoby całkowicie nieznane.

    pozdrawiam

  88. Pani Janino
    PiS Pisem ale mnie sie jawi ze PO to juz kopletna klapa
    Kaczynski ma przynajmniej jakis pomysl chce wladzy
    i bedzie o nia walczyl do upadlego a platforma?
    PO to jak bokser ktory wszedl na ring i robi tylko uniki nie walczy
    ale cieszy sie ze „przezywa” kolejne rundy bez wyrazu boi sie zaatakowac ale sam z siebie jest dumny ze juz przetrwal 6 z 12 rund tylko po co nikt z tego nie ma korzysci widzowie (my) on sam i tak przegra bo Jaroslaw „Crazy” Kaczynski jest championem krytych ringow !!!

  89. Bernard z 16.57
    Jeżeli pogaduchy z Panią Beger nie są przestępstwem to co to jest?
    Tak jak mówił J. Kaczyński, ze czarne nie jest czarne i białe nie jest białe.
    To może my wszyscy jesteśmy w Tworkach lub Szuflandii, a takie rozmowy to norma? Jeżeli w takich warunkach rozmawia się o d..pie Maryny to jest ok, ale przy tym to Rywin jest pikuś bo handlował za prywatne pieniądze.
    pozdrawiam marekk

  90. Bernard,
    ten przykład z sąsiadami to takie szukanie argumentów by każda własna opinia była tą właściwą. Jak przeciwnik PISu to nie może być obiektywny ale jak przeciwnik PISu to tym bardziej obiektywny, toż to rozdwojenie jaźni!!!
    Bernardzie, proszę, tylko nie Ty!
    Co do Rokity to powraca pytanie, które chyba nawet postawiła nasza gospodyni: czy PO wytrzyma 3 lata w opozycji? Jak widać będzie im bardzo trudno.

  91. W sprawie Sianin przeciwko Torlinowi A wiecie, że na Wyspach można głosować przez tzw. proxy voters czyli zlecając np. członkowi rodziny oddanie głosu w soim imieniu? Stąd do ‚wysyłania kartek’ w imię demokracji wcale niedaleko.

    O nieznajomości kandydatów: Byłem w lokalu wyborczym 2 razy. Za pierwszym razem zdziwiłem się nie widząc żadnych znanych mi nazwisk. Więc, jako przykłądny obywatel, wróciłem do domu, przegooglowałem internet, doinformowałem się i poszedłem głosować. Ha! 🙂

    Wracając do tematu Rokity uważam, że zarzuty kierowane przeciwko niemu są absurdalne. Rolą Platformy nie jest zakładanie tymczasowych sojuszów politycznych z Centrolewem, na których może tylko stracić.

    Jeśli PO poważnie myśli o władzy, to w miarę rośnięcia LiDu w siłę musi udać się na prawo. Albo zostanie 10% partią liberałów (wariant optymistyczny).

    Jedynym na razie widocznym rozsądnym pomysłem wykonania tego planu jest oferowanie wyborcom PiS rozsądnych prawicowych alternatyw, tam gdzie rozsądek Kaczyńskich zawodzi. Jak wiemy – zawodzi w wielu sprawach. Gdy PiS dostaje chwilowej zadyszki Platforma musi uderzać do ofensywy.

    Być może Gronkiewicz-Waltz to lepsza kandydatka gdybym patrzył przez pryzmat własnych poglądów; nie zmienia to faktu, że najlepszym interesem jaki mogłaby zrobić PO to przybrać twarz Marcinkiewicza, Rokity i Płażyńskiego (Buzka w tym towarzystwie nie wymienię, bo niczym nie zawinił, ale tak – chodzi o wejście w naturalną rolę umiarkowanej chadecji, do której PO jest bardziej predysponowana niż do funkcji trzydziestoprocentowego stronnictwa liberałów).

    Nie znam dokładnie stanu rzeczy w Krakowie, ale lepiej by Polska widziała, że PO przegrała w walce z Centrolewem niż z nim wygrała, dając pretekst Kaczyńskim. To całkiem sprytne posunięcie – teraz w centrum uwagi nie jest PiS ale Platforma. Gdyby Terlecki wygrał, okaże się, że to skutek poparcia Rokity. Jeśli przegra – nic wielkiego się nie stanie, natomiast PO zajmie wreszcie właściwą pozycję ideologiczną jako partia jednoznacznie prawicowa.

    Reakcja Tuska jest o tyle usprawiedliwiona, o ile nie chce on utracić pozycji wewnątrz partii.

    Lustracja ojca – pana Terleckiego sprawa osobista. Nie moja. Sądzę, że miał prawo pierwszy znać prawdę i wierzę, że właśnie ta chęć popchnęło go do tego co zrobił. Czy musiał ogłaszać? Nie wiem.

  92. Przepraszam, obiecuję, że to ostatni raz dwa posty jeden po drugim:

    Adam Szostkiewicz, na swoim blogu:

    Bo rzeczywiście miejsce Rokity,Sonika i Terleckiego i ludzi myślących podobnymi kategoriami jest w jednej formacji politycznej i sytuacja krakowska jest w tym sensie bardzo diagnostyczna. Dwójpodział PiS-PO nie jest ostateczny, a w sporym stopniu jest sztuczny.

    Węc dokładnie o to mi chodzi. Wybór dla nas to: wolimy by zwycięzcą pojedynku zostało mimo wszystko łagodniejsze PO czy chcemy więcej PiSu.

  93. Zapraszam do siebie na pyszniuchną kawusię!

  94. Bertoli!
    Bardzo mi się podoba Twoja diagnoza dotycząca całego splotu PiS – PO – Rokita – Terlecki – Tusk. Chyba masz rację.
    Mam tylko pytanie, jaki związek miało Twoje stwierdzenie pod wytłuszczeniem: „W sprawie Sianin przeciwko Torlinowi” z naszą rzeczywistą dyskusją? Boję się, że żaden.

  95. Bertoli,
    dużo w tym co mówisz prawdy, tylko że problem w tym że wiele osób ideologicznie popierających PO oczekuje działań, aktywności. A odrzucając propozycje Borowskiego i całej zjednoczonej centrolewicy PO znów pokazało że nie chce działać tylko wyczekiwać końca PISu. Samego z siebie. Potencjalni zwolennicy tej partii niestety mogą czuć się taką postawą zmęczeni i rozczarowani.

  96. Przemo,
    to może od drugiej mańki,
    jeżeli weto Polski w sprawie rozmów z Rosją pochwali Semka, albo Sakiewicz, to można mieć wątpliwości czy jest to obiektywne (bo wszak są „reżimowi”), ale jeżeli pochwali Saryusz-Wolski, albo Tusk, to coś musi być na rzeczy.

    Czy jeszcze bardziej:
    Jeżeli PiS zostanie skrytykowany przez Władykę, albo Pacewicza, to można mieć wątpliwości (bo zawsze krytykują), jeżeli natomiast przez Staniszkis to coś może być na rzeczy (bo Staniszkis nie podlega jednokierunkowemu zaślepieniu).

    itd

    pozdrawiam
    Bernard

  97. nie wiem ile bede pisała wpisów na blogu pani Janiny miedzy innymi, az ujawni sie ta tajemnica, ale piszac szczerze, chciałam by nie wiele
    A po nie ma wyjscia tylko stac sie chociz troche lewica, przy bliżyć sie do lewicy. a co dotyczy Rokity, nie sadze, ze jego wyrzucia z parie, Coz małe róznice zdan musia nawet byc. przeciez w Krakowie wygra Majchowski
    a T

  98. A Telicki to przepraszam kto ko jest?
    dopiero dzieki Rokicie, stał sie znany szerszej oiny publicznej
    Rokita jest zbyt cenny dla PO, zeby tak łatwo jego zrezygnowac
    pozdrawiam

  99. Rokita nie mial nic do stracenia, Majchrowki mial zbyt duza przewage

  100. Pozdrawiam. Przed kilkoma dniami ogladalem wiadomosci w Telewizji Trwam. Mowa byla o nominacji bp.Wielgusa .Wspomniany byl jego udzial w kon. lat 80-tych w negocjowaniu waznych dla kosciola ustaw. Nie podano jakich , i to byla dla mnie luka w informacji ktora sprobowalem uzupelnic z wlasnej pamieci.
    Chodzilo napewno o ust. o zwrocie majatku koscielnego. Ale jak pamietam ze znacznie wczesniej prowadzone byly rozmowy z owczesnymi wladzami n.t. mozliwosci wykorzystania pomocy finansowej w wys 2mld dol przyznanej przez kongres amerykanski dla wsparcia rolnikow indywidualnych.Poniewaz jak pamietam kongres amerykanski postawil warunek ze pieniadze maja przechodzic poza strukturami panstwowymi pojawil sie pomysl utworzenia
    np. koscielnej fundacji rolnej. W negocjacjach na roznym etapie brali udzial rozni ludzie delegowani przez kosciol. Efaktem koncowym bylo powstanie calkiem nowej ustawy o fundacjach umozliwiajacej fundacjom przyjmowanie srodkow z zagranicy i prowadzenie samodzielnej dzialalnosci gospodarczej. Pamietac nalezy ze rozgrywalo sie to miedzy rokiem 85 a 89 czyli dlugo przed Magdalenka i Okraglym Stolem. Pieniedzy tych nikt na oczy naturalnie nie widzial. I nie to mnie absorbuje. Do rozmow z wladzami kosciol delegowal ludzi z wywodzacych sie kregow opozycyji.
    Dla mnie osobiscie sednem calej sprawy jest to ze amerykanie kladac na stol obecnie mozna powiedziec wirtualna pomoc przymusili wrogow, czyli komunistyczne wladze z jednej i opozycje z drugiej strony do rozmow. Ludzie strony zwalczanej usiedli naprzeciw ludzi ich zwalczajacych i zaczeli
    od spojrzenia sobie w oczy uscisniecia dloni i zaczeli ze soba rozmawiac normalnym jezykiem .
    Moj tekst jest prowokacja, ale uwazam ze odsloniecie kulisow tej historii z jednej strony moze byc fascynujace ale z drugiej zucic moze nowe swiatlo na to co rozegralo sie po 89.

  101. Ruch na Rzecz Demokracji w dniu 9 października 2007 r o godz. 13:00 organizuje przed Pałacem Prezydenckim manifestację przeciwko stanowisku polskiego rządu w sprawie Dnia przeciwko karze śmierci.
    Polska jako jedyny kraj Unii Europejskiej opowiedziała się przeciwko jego ustanowieniu. Wprawdzie obecnie jest wiele innych powodów do organizowania manifestacji, ale każdy jest dobry, aby zaprotestować przeciwko łamaniu prawa i poczynaniu rządów Kaczyńskich, którzy kompromitują nas w Europie i śmią twierdzić, że Polska to oni!
    Zapraszamy do wzięcia udziału w proteście. Prosimy o powiadomienie o nim wszystkich znajomych, którym sprawy Polski nie są obojętne.

  102. aaaaaaaaa!!! nie chciało mi sie tego czytać o nie !!!! ale super

css.php