Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

25.11.2006
sobota

Za dużo słów

25 listopada 2006, sobota,

Media przywdziały żałobę po katastrofie w kopalni „Halemba”. Niby rzecz zwyczajna, bo śmierć 23 górników była wstrząsem. Niby wiemy, że to zawód, który ma wpisane podwyższone ryzyko, wiemy, że wypadki się zdarzały i zdarzać będą, ale zawsze katastrofa, w której liczna osób jest duża wywołuje żal większy, większe poczucie solidarności i naturalną chęć podzielenia się z innymi przeżyciami, emocjami, bólem. Jest jednak granica między poczuciem przynależności do wspólnoty, która łączy się w trudnym momencie, a zwyczajną przesadą. Taką, która staje się nie do zniesienia. Już pierwszego dnia po tragedii miałam uczucie, iż zamiast budowania owej wspólnoty i solidarności zaczyna się jakiś wielki medialny spektakl, który w sytuacji, gdy nie ma żadnych informacji polega wyłącznie na rozbudzaniu emocji. Większość telewizji główne dzienniki prowadziła spod kopalni i nie każdy prowadzący wyglądał jakby był na swoim miejscu. Ekipy obsługujące tę tragedię liczyły po kilka osób, które tak naprawdę niewiele miały do powiedzenia, co rozumiem, gdyż trudno informować w sytuacji, gdy główną informację przez wiele godzin jest po prostu brak informacji. Na dodatek nie podawano żadnych innych wiadomości, tak jakby nic innego się nie wydarzyło, jakby przez dwa dni nie wypadało mówić o czymś innym. Te same twarze, te same słowa, ci sami eksperci, związkowcy, górnicy. Te same słowa, po prostu za dużo słów. Nawet piękne zdanie, że nadzieja umiera ostatnia powtarzane dziesiątki razy tak bardzo się zdewaluowało, że stało się prawie nie do zniesienia. Nic tylko kłębowisko emocji i bardzo dużo jakichś niesprawdzonych informacji, być może krzywdzących, nawet tych, którzy – co wydawało się od początku najbardziej realne – zginęli w chwili wybuchu. Mówiono, że na dół posłano młodych ludzi, bez doświadczenia, niefachowych, którzy nie mogli poradzić sobie w trudnej sytuacji ( co czuły wówczas rodziny, gdy słyszeli, że o ich bliskich mówi się w ten sposób, wypada mieć nadzieję, że po prostu nie słuchali)  że to dziki kapitalizm powoduje taką nieludzką eksploatację, że być może fałszowano wskaźniki stężenia metanu. Czyli już od początku zaczęło się szukanie afery, zanim jakakolwiek komisja zjechała na dół i cokolwiek ustaliła. Takie dziennikarstwo niby śledcze w najgorszym wydaniu

Czy było to tylko moje odczucie?  W piątek miałam zajęcia na Uniwersytecie Jagiellońskim ze studentami dziennikarstwa. Chcieli przede wszystkim rozmawiać o tym jak media pokazywały tę tragedię, bo byli wyraźnie zbulwersowani. Nie pozostawili na tych relacjach suchej nitki. Moje wątpliwości zwielokrotnili. Nie podobały się im właśnie dzienniki prowadzone spod kopalni, wytykali marne przygotowanie dziennikarzy, którzy wyraźnie nie wiedzieli o czym mówią próbując opisać akcję ratowniczą. Ojciec jednego ze studentów jest ratownikiem i po prostu nie wytrzymywał, gdy słyszał spekulacje, gdzie to ewentualnie mogli się ukryć górnicy. Za bezsensowny uznano pomysł, by nawet wiadomości sportowe przywdziewały żałobę i by Otylię Jędrzejczak przepytywać na okoliczność tragedii, bo akurat pochodzi z Rudy Śląskiej. Nie widziałam tego, ale studenci twierdzili, że nie miała nic do powiedzenia, no bo mogła mieć do powiedzenia. Krytykowano to, że pomijano wszystkie inne informacje. To naprawdę była bardzo surowa ocena formułowana przez młodych ludzi, a litania bezlitośnie postawionych zarzutów była bardzo długa. Dostało się też gazetom, które zamieściły na pierwszych stronach to samo zdjęcie. Przyznam, że tego nie zauważyłam, sprawdziłam później i rzeczywiście w trzech dziennikach było to samo zdjęcie na pierwszej stronie, choć w nieco innych ujęciach (młoda kobieta o bardzo delikatnej urodzie, podtrzymywana przez młodego człowieka). Dostało się również  przedstawicielom władz, którzy za często jeździli do Rudy Śląskiej i mediom, które ich pokazywały. Generalna ocena brzmiałaby tak – wielką tragedię wykorzystano do coraz bardziej sensacyjnego widowiska nawet z podtekstami politycznymi.

To jest wielki problem jak opowiadać o takich dramatach, gdzie ustawić tę granicę poza którą słowa zaczynają niewiele znaczyć, a powtarzane po wielokroć obrazy powszednieją i zaczynają nużyć. Ale najwyraźniej umacnia się teraz taka moda relacjonowania dramatycznych zdarzeń, która kreuje jakąś nierzeczywistość. Mnie się ten styl zdecydowanie nie podoba.

Ups apeluje do mnie – niechże pani coś napisze, bo się uzależniliśmy. Quake już od dawna wypomina mi, że Państwu nie odpisuję, choć obiecałam poprawę. Rzeczywiście tak się stało, że od poniedziałku wisi ten sam tekst i nie wiem, co się stało z blogiem który przygotowałam na środę i nawet wydawał mi się udany, ale ponieważ jest już nieaktualny więc nawet nie rozpoczęłam poszukiwań. W każdym razie przeczytałam ostatnie dyskusje, widzę, że znakomicie dajecie sobie Państwo radę także beze mnie i myślę, że trochę za bardzo poznęcaliście się państwo  nad PO. To oczywiście jest partia z kłopotem, sama mam wrażenie, że ciągle jest rodzajem PiS  bis, ale jednak nie oceniam jej tak aż tak surowo. Wydaje mi się, że mimo tych wszystkich wahań czy można z lewicą czy też trzymać się jeszcze jakiegoś POPiS – nabyła sporo zdolności koalicyjnych. Ten blok z PSL jednak jej się udał i to jest spora wartość, choć być może ją zmarnuje. Nie rozumiem dlaczego natychmiast po wyborach nie zaczęła akurat tego sukcesu dyskontować, gdyby odbyły się choć ze dwie wspólne konferencje Tuska z Pawlakiem ten alians zostałby wyraźnie zaznaczony.

Przy okazji – dzięki ananke za ciekawe informacje o Lublinie, wolcie Palikota i właśnie tej niby koalicji z PSL, moje wątpliwości potwierdziły się. W ogóle przed drugą turą wyborów PO popełniła sporo błędów, zwłaszcza owej niejednoznaczności w  zachowaniu. Stąd oczywiście zarzut o braku wyrazistości trafny. Rokita znów jest zbyt wyrazisty, ale już nie ma sensu debatować na jego temat. Gdy przejrzałam prasę z kilku dni to miałam wrażenie, że w tej drugiej turze już tylko Rokita gdzieś kandyduje i nikt inny się nie liczy,. Czyli jednak miał sukces, a ponieważ jest solistą, a nie graczem zespołowym więc zapewne się cieszy. To jest problem PO czy Rokita do niej pasuje, ale wydaje mi się, ze niezależnie do jego charakteru solisty problem jest głębszy, bowiem PO została ukształtowana jako partia prawicowa, a dwóch skrzydłach tym konserwatywnym i liberalnym. I nie ma w tym nic niedobrego, pluralistyczna prawica to rzecz normalna. Rokita jest jednak konserwatystą mocno awanturniczym i to jest problem, bo wpycha partię w różne awantury typu najgorsza wersja lustracji jakieś rozwiązywanie WSI, które ? jak się wydaje kończy się kompromitacją, tworzenie Centralnego Biura Antykorupcyjnego dla chłopców z Ligi Republikańskiej. Rokita jest bowiem radykalny w pomysłach i w słowach. Lepszym reprezentantem nurtu konserwatywnego jest Bronisław Komorowski, który bardzo politycznie dojrzał w ostatnim czasie, ale Rokita ma więcej przyjaciół w mediach, a więc ciągle gdzieś może się pokazać, zwłaszcza, że rozmowa z nim jest zawsze ciekawa. No, ale miało nie być o Rokicie.

Muszymir uważa, że mam stępiony pazur, bo nie piszę, że bywają politycy psychiczni ? tak przynajmniej zarzut stępionego pazura rozumiem. No cóż czasem są psychiczni  i to widać. Generalnie być może nawet w polityce mamy w stosunku do całej populacji nadreprezentację psychicznych. Widocznie uprawianie zawodowo polityki wymaga specjalnych predyspozycji psychicznych. Sianin zaczął trochę spóźnioną dyskusję czy potrzebny nam jest samorząd i dostał od blogowiczów odprawę. Ja jednak sama się zastanawiałam nad jednym problemem –  jaki jest sens samorządu w takich miastach jak Warszawa. Mam wrażenie, że jest to w dużej części dekoracja, czego dowodem fakt, że w ubiegłej kadencji prezydent Kaczyński zupełnie samorząd ubezwłasnowolnił i miasto nawet statutu nie mało. Jedynym jego problem było uzyskiwanie absolutorium i jakoś tak się układał w radnymi ( m. in. z tego słynnego układu warszawskiego, że je dostawał. Byli jednak prezydenci, którzy ani raz nie dostali absolutorium i rządzili cztery lata. Więc coś jest na rzeczy. MFW  – nie uważam, aby ktoś ogłaszał klęskę PiS w wyborach samorządowych, ale też sukcesu nie ma. Jednak sejmiki przegrało. To nie jest klęska, ale sukces też nie, zwłaszcza, że Kaczyński bardzo przesunął partię na prawo, w  stronę prawicy narodowo – katolickiej, której nigdy nie chciał budować, że przypomnę jego słynne zdanie, że najkrótsza droga do dechrystianizacji polski prowadzi przez ZChN. Teraz Kaczyński jest już Radiu Maryja, a  więc jeszcze bardziej na prawo niż było kiedyś ZChN. Widać zresztą jak bardzo zmienia się wyborca PiS, zdecydowanie ubywa mu ludzi wykształconych , młodszych i z dużych miast. Liczby są tu bezlitosne. To jest dziś wielki problem PiS i być może dlatego Kaczyński okresowo łagodnieje, choć pewnie za chwilę temperament polityczny znów go poniesie. Mam zaległą  – i to bardzo – odpowiedź dla Pawła, dlaczego nie skrytykowałam prezydenta za podpisanie ustawy lustracyjnej. Być może powinnam była wyraźnie powiedzieć, że ta ustawa to skandal i po takiej liście zarzutów, jaką prezydent wymienił nie miał prawa jej podpisywać. Mnie się wydaje, że w tamtej wypowiedzi raczej podkreśliłam to, że tyle błędów wskazał, ale może się mylę. Sama miałam poczucie, że chyba ta moja opinia nie była wyrazista. Mam jednak przekonanie, że porządnej ustawy i tak nikt już nie napisze i że chodzi wyłącznie o ogłoszenie tych list agentów, a wówczas sprawą lustracji już nikt nie będzie się przejmować.
WojktuCZ
dlatego zastrzegłam, że nie jestem feministką, bo po prostu nie jestem, co nie oznacza, że w wielu kwestiach nie popieram różnych spraw podnoszonych przez feministki. Zwłaszcza sposób traktowania kobiet w polityce jest przykry, jawna dyskryminacja w gremiach decyzyjnych partii, na listach wyborczych, by ograniczyć się do sfery, którą się zajmuję.  Często o tym mówię, także na różnych forach publicznych. Może nie jestem feministką dlatego, że dla mnie, w moim życiu problem nierównego traktowania nigdy nie istniał. Może miałam szczęście, że trafiałam w takie środowiska?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 84

Dodaj komentarz »
  1. Czy „Polityka” w najbliższą środę weźmie udział w „medialnym spektaklu” i wyjdzie z czarnym logo na okładce, tak jak np. dzisiejszy „Fakt”?

  2. Bogom niech będą dzięki, nie jestem sam!

    Przez cały czas trwania tego spektaklu medialnego zastanawiałem się czy ze mną jest coś nie tak. W końcu jest to niewątpliwie tragedia, a mnie to wszystko irytowało i wydawało się być mocno przesadzone. Myślałem, że może jestem jakiś nieczuły, zobojętniały słuchaniem wiadomości na okrągło?
    Do tego jeszcze pół polskiego internetu – portale, banki, wyszukiwarki napisów do pirackich filmów – przywdziało żałobne barwy tak jakby to ich wszystkich tak bardzo przejęło. Przykro mi, ale w to nie uwierzę. W 90% przypadków to jeden wielki pic na wodę, wyścigi kto jest bardziej patriotyczny i kto bardziej wyrywa sobie włosy w żałobie. Odniosłem wręcz wrażenie, że niewpisanie się w ten trend zostałoby odczytane jako, nie wiem, zdrada lub świętokradztwo.

    Dziękuję, Pani Janino, że potwierdziła Pani moje wątpliwości.

  3. Szanowna Pani,

    w kwestii feminizmu polecam lekturę http://kobieta.interia.pl/news?inf=810574

    Uważam, że inteligentna kobieta nie może nie być feministką. Nie musi być Szczuką, czy Dunin. Ale jeśli się wie, czym jest feminizm — a wierzę, że Pani wie! w przeciwieństwie do tzw. normalnej większości i Korwina — nie sposób się od niego odżegnać. Chyba, że jest się gospodynią domową. Ale dla inteligentnej gospodyni domowej jej zajęcie to jej wybór, a nie „tradycja i moralność”. I tym właśnie — dawaniem wyboru — jest (w dużym skrócie) feminizm.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. zgadzam się w całości z Pani zdaniem i odczuciem =]

  6. Ups apeluje do mnie – niechże pani coś napisze, bo się uzależniliśmy.
    Ja tez od pani się użalezniłam, coż kazdy ma jakies uzaleznienie, tylko, zeby były dobrze, to nie ironia.
    Za dużo słow nie sposób nie zgodzić się bo o takiej tragedii własciwie nie trzeba słow. Smierc jest smiercia, nic na to nie poradzi się. Coż teraz trzeba rodziną pomóc, ale to nie zadanie dla mediów, a własciwie powinna byc.
    A nie ZAPOMINIAC O NICH, tylko ta załoba to cykl, polityki robia dodatkowy PR niestety, coż moze beda bardziej ludzki, coz wychodzi ze mnie naiwnosc.
    A nie odszukujmy sie przeciez PO potrzebuje lewicy jak tlenu, jak swiezego powietrza, przeciez pewnie czesc wyborców PO zagłosowało na pratforme bo liczyło na sojusz z centrolewica, a elektorat lewicy odradza sie, Coz moze lewica powinna byc bardziej aktywna, i nie zmarnowac za wiele czasu. A Rokita pewnie zostanie w pratforme, inaczej to było by samobójstwo dla PO, jest za bardzo cenny
    A pani Janina feminizm to walka o swoje prawo, o decydowania o swoim losie Coż chyba ja tez mam szczęście, bo o moim losie zdecydwali bez ze mnie, ale nie gniewam się, choc powinnam. Coż czasami szczescie zalezy od definicji. Przeciez tak jest prawie zawsze
    serdeczne pozdrawiam

  7. Mój telewizor od dwóch dni jest wyłączony całkowicie. Nawet „kropka” się nie pali, bo nie da się oglądać tego, co nam wszystkie stacje serwują.
    Tu powinny być podawane kolejne – krótkie – komunikaty z terenu tragedii.
    I tyle. Oczywiście rozumiem, że programy rozrywkowe, kabaretowe nie powinny być w takich dniach nadawane. Ale cały ten ponury i bombastyczny sztafarz? I te narodowe zbiórki pieniędzy, te kolejne deklaracje o sumach przekazywanych na rzecz poszkodowanych rodzin – jakby sprawa dotyczyła trzęsienia ziemi w Bangladeszu, a nie tragedii ubezpieczonych przecież pracowników poważnej firmy. Bardzo współczuję tragicznie osieroconym rodzinom, ale mam niejasne wrażenie, że gdyby nie stało się to w trakcie kampanii wyborczej, to reakcja byłaby inna.
    Wiemy jak potraktowano poszkodowanych w katastrofie hali w Katowicach, powodzian z kolejnych lat, jakie bywają losy ofiar wypadków drogowych, których liczba przekracza chyba w wartościach bezwzględnych liczbę ofiar tej ostatniej katastrofy. Tu nie ma cienia zainteresowania losami poszkodowanych, więc to, co się dzieje w ostatnich trzech dniach jest ponurą farsą i żerowaniem na ludzkiej tragedii.
    Słyszałam także o losach rodzin poległych i rannych polskich żołnierzy z misji zagranicznych. Są osamotnieni i pozbawieni pomocy.
    Nawet nie chce mi się pisać, co sobie o tej całej medialnej szopce myślę.
    WSTYD…

  8. Bardzo mnie ucieszyl ten wpis. Sledze to co dzieje sie w Polsce wylacznie w sieci, ale tez mialem wrazenie, ze reakcje prasy (te czarno biale witryny) to byla przesada. Nie zeby liczba gonikow nie byla „niedostateczna” do takich reakcji (gdyby zginelo 4, to nie byloby czarno-balej GW, jednak (!), wiec cos jest na rzeczy), nie zeby w ogole smierc ludzi nie miala powodowac reakcji zalu, ale po prostu swiat nie moze sie zatrzymac z powodu tej wlasnie tragedii. Jestesmy w Iraku, w ktorym ginie (posrednio, a moze prawie bezposrednio (?), w koncu to my okupujemy ten kraj i terrorysci dzialaja tak jak dzialaja, bo nie ma Saddama, ani innego watazki, ktory by ich powstrzymal, za naszym udzialem) po 150 ludzi dziennie. I co? I nic. Zadna gazeta z tego powodu nie oglasza zaloby. Nawet iracka. Od poczatku bylem przeciw tej wojnie, tak jak sp. ks. Stanislaw Musial. Mysle, ze sprawa naszego udzialu w zle prowadzonej wojnie irackiej (nie wspominam juz o torturach w wiezieniach) jest wiekszej wagi niz smierc gornikow. Oczywiscie nie mozna porownywac tych rzeczy, i gdyby nie te przesadne reakcje mediow to by mi do glowy nie przyszlo porownywanie. A wlasnie za sparwa tychze mediow jednak cos takiego cisnie sie do mozgu. Gryzlo mnie to od kilku dni i dlatego dziekuje pani za ten wpis. Dobrze wiedziec, ze nie jest sie odosobnionym w opiniach (choc sadze, ze mojej dygresji o Iraku pani nie podziela).

  9. Ach, jakze sie z Pania zgadzam! Jaka ulge sprawil mi Pani tekst – juz myslalem, ze to ja jestem taki nieczuly, calymi dniami wylaczajac Jedynke (Zetka dala sie sluchac), zwlaszcza w porze dziennikow. Podniosla Pani wszystkie moje watpilowsci i otworzyla mi oczy na pare jeszcze innych okolicznosci zwiazanych z „wystepem” mediow….

  10. Ma Pani calkowitą rację – nie tylko zresztą ta tragedia ,ale i inne wydarzenie smutne i ptrzykre , bywaja a naszych mediach pokazywane do obrzydzenia. efekt jest taki ,ze normalny człowiek zamiast wspólczucia ,” podskórnie ” zaczyna odczuwać złość i niechęć do – no własnie – do czego – bo niby nie do nieszcz esnych ofiar , zmarłych , zawalonych etc.Ale nachalne pokazywanie ,powtarzanie, palenie tyszięcy( na wszystkich ekrenach i zdjjęciach łącznie) zniczy,poltycy w chelmach i bez ,ale sygnalizujący pomoc ,która być może wcale nie przyjdzie, powodują,że ma się tego wszystkiego naprawdę dosyć.Osobiście ,żeby się nie nie „przesmucić” przełączam się na obcojęzyczne telewizje.I nie uważam tego za objaw znieczulicy, tylko zwykłej obrony przed nadmiarem.

  11. Ja się pytam – dlaczego żaden dziennikarz na wizji tego nie powie – stanie przed kamerą, na tle windy labo zniczy i nie powie – dość. dość tej hucpy medialnej ?!
    Internet aż huczy, Pani głoś sprzeciwu nie jest odosobniony ( Leski, Ziemkiewicz, Wroński i inni ) – a zabawa trwa dalej…

    Jak mówią młodzi – żenuła… szkoda tylko, że na tle śmierci.
    I jeszcze jedno – będzię na tle tego rozliczenie UKłADU w kopalniach – wspomni Pani moje słowa
    http://azraelk.wordpress.com/2006/11/25/halemba-post-scriptum/

    Ukłony
    Azrael

  12. Mialem podobne wrazenie, widzac po raz piecset piecdziesiaty piaty animacje z „mozliwym przebiegiem katastrofy”, pokazywana przez TVN24. Ilosc informacji mozna by z powodzeniem okroic o polowe, odsiewajac wszystko to, co wymienila Pani w notce.

    Z drugiej strony…

    Pozniej widzialem fragment specjalnego programu Grzegorza Miecugowa, ktory zreszta ma niesamowita umiejetnosc przeprowadzania na zywo rozmow i luznych, i powaznych. Uslyszalem ludzi, ktorzy dzwonili do TVN24 i odnioslem wrazenie, ze taka niebotyczna ilosc relacji byla im po prostu potrzebna. Nawet, jesli podzieli sie ich wyznania („caly dzien ogladalem relacje…”) przez dwa, wynik jest imponujacy…i zaskakujacy.

    Poza tym, choc to troche niesmaczny argument – skoro na czas takich katastrof polityka (ktora w normalnej sytuacji zajmuje tyle samo) zamiera, to o czym mialyby mowic media? Czas antenowy nie znika…

  13. Pani Janino !
    Studenci zdrowo-rozsądkowi w swoich opiniach , gdyby jednak byli zatrudnieni w tych dniach w redakcjach XYZ , pokazywali bydramat podobnie – niewidoczny , nieznany, niewyobrażalny dla Nich, i to nie tylko dlatego ,że stało sie to 1000m niżej . Media współczesne żyją dramatami, tam w Rudzie Śląskiej młodzi dziennikarze prześcigali się w węszeniu, szukaniu – Sprawcy tragedii ,widoczny był wyścig , kto pierwszy znajdzie prawdopodobnego sprawcę ,kto odrazu odpowie na najbardziej złożone pytania ,które wymagać będa kilka miesięcy ekspertyz . W widocznym wyścigu – pomocni w tym „Dziele „największe LENIE I PASOŻYTY od lat -związkowi działacze wszystkich barw .
    Rano, następnego dnia w bloogu pana Adama napisałem ,że akcji ratowniczej juz niema , jest prowadzona bezpieczna ewakuacja Ofiar z przerwami, życie RATOWNIKÓW było ważne i nic więcej .
    Z daleka widoczny był tzw. profesjonalizm wszystkich z grupy Zarzadania Kryzysem „i wykonawców na dole .Brawo IM !.
    Wiem , Nadzieja … ten motyw powtarzał się .
    Kierownictwo polityczne Państwa nie mogło nie być informowane o tym. że ,ONI zgineli natychmiast . Taki jest skutek tego rodzaju chemicznej katastrofy na niewyobrażalnie małej kubaturze w stosunku do wyzwolonej niszczycielskiej siły .
    Mimo to, Prezydent i Premier zrobili sobie Tetatrum z tej Górniczej tragedii na ŚLĄSKU . Od „HALEMBY ” Obaj mnie kojarzyć się będą z wykorzystaniem zwęglonych ciał 23 górników do własnej promocji lub swojej grupy politycznej . Nie wiem , jak takie niecne zachowanie nazwać . Najlżejsze , niech to będzie śląskie „Gańba ” panie Prezydencie i panie Premierze = wstyd- po polsku .

  14. Dobry wieczor Pani Janino,dobry wieczor pozostali:)
    widze,ze dzisiaj mam pierwszenstwo we wpisach wiec zabieram sie do roboty.
    Pani wpis jak najbardziej przedstawia rowiez moja opinie na temat tego,co media zaprezentowaly po tragicznej smierci gornikow.A raczej to,czego zaprezentowac nie umialy,czyli przyzwoitego sprawozdania dziennikarskiego z wypadku w Halembie.Otylia,politycy,zaplakani czlonkowie rodzin,wyliczenie tych,ktorzy ocaleni zostali z podobnych tragedii przebralo miare,stracilo rachube a przede wszystkim dobry smak,jakikolwiek przyzwoity styl. W niczym nie pomoglo tym,ktorzy dzisiaj cierpia po feralnych wydarzeniach i cierpiec beda jeszcze dlugie chwile,ktorych nikt postronny tej sprawie nie zrozumie.Ale z pewnoscia populistyczni dzialacze zyskali na emisji i wytaczaniu ciezkiej altylerii(ze tak osmiele sie nazwac najbardziej osobiste uczucia bliskich gornikow)!
    Zauwazyc chce jednak,ze podobna sytuaja miejsce,kiedy zmarl Jan Pawel II. Telewizja,ogolnie media,zajmowaly sie tylko tym zagadnieniem.Brak bylo jakichkolwiek innych doniesien ze swiata,kraju. Calkowicie zmieniony program,ba!wolny dzien aby moc ogladac transmisje uroczystosci pogrzebowej…Wiem,ze dla wielu osob bylo-i jest-to przezycie wiekiej wagi,ale dla pewnej(sadze ze licznej)grupy nie mialo to az tak wielkiego znaczenia i z przyjemnoscia posluchaliby oni,co w swiecie slychac? Malo tego, do dzisiaj slyszymy o tym,ze nasz papiez to,tamto,siamto!Nie wiedze w tym zednej jednosci religijnej ,a jedynie materialna.Oburzona jestem wiec takim postepowaniem mediow,co wiecej,mediow bez wyjatku,gdyz wszystkie stacje w owym czasie zmienily sie w propapieska staje i nadal propaguja papieski nurt swietosci(z tym,ze nie wszystkie pozycje madialne).
    Skala obnazania smierci gornikow z pewnoscia nie bedzie tak wielka,bo przeciez juz nie raz takie tragedie sie zdarzaly,a POLSKI papiez zmarl raz i prawdopodobnie sie to nie powtorzy.Nie mniej jednak, widze w tym wydarzeniu taka sama chec zysku.Zysku,ktory z pewnoscia przewyzsza szczery bol i utozsamianie sie z losem pokrzywdzonych w gorniczych zajsciach ludzi.
    Mam nadziej,ze media kiedys stana sie nieco mniej materialistycznooszałamiające,zaczna robic to,co do nich naprawde nalezy i pokaza Nam,ze mozna byc obiektywnym nie tylko politycznie ale religijnie i obyczajowo.

    Pani Janino,mam takie pytanie;
    czy nie uwaza Pani,ze polskie weto w sprawie rosyjskiego zakazu bedzie mialo wiecej negatywnch dla Polski skutkow anizeli pozytywnych?I nie chodzi tu bunajmniej o zniesienie zakazu i podpisanie Karty Energetycznej.Za dopowiedz z gory dziekuje:)
    pozdrawiam
    Natalia

  15. Dziękuję Pani za kilka słów prawdy o mediach!
    To nie tylko sprawa wypadku w Halembie, to jakaś obrzydliwa skaza mediów. Media już od dłuższego czasu stały się infantylne, histeryczne, często nie potrafią rzeczowo pokazać problemu. Poziom dyskusji przypomina mi zamieszczony niegdyś w ?Polityce? rysunek Szymona Kobylińskiego, gdzie dziennikarz pyta przechodnia: ?Czy pana zdaniem należy najpierw zakładać skarpety czy buty??.
    Ponieważ politycy są ?medialni?, więc głównie ich się cytuje, jak bardzo by nie bredzili. Ktoś, kto wczoraj był pomocnikiem magazyniera, a dziś został ?politykiem?, może dzielić się z nami swoimi poglądami na każdy temat. Im głupiej powie tym dla mediów lepiej ? zaraz dziennikarze pędzą do polityka z innej partii żeby skomentował tę intrygującą ?opinię?.
    Zbiera się polityków w studio i szczuje ich na siebie, nie pozwalając im ani wyrazić mądrzejszej opinii, ani nawet dokończyć myśli. Wszyscy ? łącznie z prowadzącym ? ograniczają się do wykrzykiwania banałów. Nie ma mowy o merytorycznej dyskusji. Z góry więc wiadomo co który polityk powie.
    W tej sytuacji politycy nie czują się zobligowani żeby ważyć słowa, zajmować się rzeczywistymi problemami. Gdyby nie media, nasza scena polityczna i sytuacja Polski wyglądałyby zupełnie inaczej.

  16. PaniJanino, dziękuję za ten tekst. Miałem dość podobne odczucia dotyczące sposobu działania mediów w sprawie tej tragedii. Cieszę się że ktoś wreszcie powiedział głośno że mamy do czynienia z przesadą bo po cichu obawiałem się że poprostu robię się na starość cyniczny i nieczuły.
    W moim odczuciu media (zwłaszcza telewizje) wpadły w samonapędzający się mechanizm.W swoisty wyścig: kto pokaże to dłużej, z większym patosem i namaszczeniem. Jest to wyścig pt. kto okaże większe wzmożenie moralne. Na dłuższą metę jest to nie do zniesienia.
    W odniesieniu do mediów publicznych jest to chyba próba zatarcia złego wrażenia jakie wywarło ich postępowanie w związku z zawaleniem się hali w Katowicach (nie przerwano programu i pokazywano jakiś koncert rozrywkowy).
    Powstaje pytanie jak zachowałyby się polskie media w przypadku gdyby,co nie daj Boże, zdarzył sięu nas zamach terrorystyczny na miarę zniszczenia WTC.
    pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi – wreszcie:-)

  17. Już myślałem, że jestem nieczuły, wrednym draniem, ale jak widzę nie tylko mnie irytuje nadmiar „informacji” o katastrofie w Halembie. Ciekaw jestem co inni sądzą o odwołaniu dalszej części kampanii wyborczej.
    Rozumiem, że odwołano „entuzjastyczne” spotkania z wyborcami, ale czy np. debata dwóch kandydatów na stanowisko prezydenta miasta naruszyłaby jakoś żałobę? No chyba, że ktoś traktuje wszelkie wystąpienia polityczne jak jeden wielki kabaret. Mnie się też to zdarza, ale widziałem też ciekawe i poważne dyskusje w trakcie obecnej kampanii. Dlatego żałuję, że nie było ich w ostatnich dniach kampanii. Ta szczypta rozsądnej debaty to tak naprawdę jedyna dobra wiadomość ze świata polityki jaka od dawna usłyszałem.

  18. Pan Prezydent i jego brat chyba przesadzili z tą żałobą. Czy można wymuszać na narodzie żałobę aż trzy dni po kimś kogo się nie znało. Jak sądzę każdy identyfikował się z bólem rodzin, których dotknęła tragedia. Lecz jak długo można się z nimi w tym bólu łączyć. Po kilku chwilach zadumy każdy wracał do swoich codziennych spraw. Uważam, że jest to nadużycie i granie czyjąś tragedią. Prawdopodobnie gdyby to był inny czas, nie przed wyborami, to inaczej by było przedstawione i osoby publiczne nie angażowały by się w tak istotny sposób. Bardzo źle oceniam media, głównie telewizję. Podejść do wdowy i pytać się jej co teraz czuje to już szczyt wszystkiego. Za grosz taktu i współczucia. Liczy się tylko news i oglądalność. Wypytywanie w studiu przeróżnej maści ekspertów o przyczyny tej katastrofy przez kilka dni z rzędu, potrafiły zohydzić najbardziej wzniosłe myśli i uczynki. Gdyby ci eksperci jeszcze mogli coś konkretnego powiedzieć, lecz niestety to było tylko gdybanie i nieraz sami byli zakłopotani wobec stawianych im pytań. Cała ta tragedia została obrócona w farsę.
    Pozdrawiam marekk

  19. Pani Redaktor,,
    cenię nad wyraz Pani inteligencję i ubóstwiam Pani artykuły w Polityce.
    Co do Pani zdania nt feminizmu jednak, hm …..
    Pisze Pani:
    . Zwłaszcza sposób traktowania kobiet w polityce jest przykry, jawna dyskryminacja w gremiach decyzyjnych partii, na listach wyborczych, by ograniczyć się do sfery, którą się zajmuję.
    No to właśnie chyba Pani jest feministką jednak? Przecież bycie oną
    to nie protest przeciwko mężczyznom ani niegolenie nóg, plis!:)
    Feminizm to nie wybór, mo kolega mówi, że w XXI wieku nie tylko
    każda kobieta ale każdy mężczyzna powinien być feministą.
    A Pani mówi , że Pani nie????? Pani Janino! Na kogo kobiety w tym
    kraju mają liczyć, jeżeli nie mają wśrod swoich popleczników takich
    postaci jak Pani, Krystyna Janda, Pani HGWaltz (wszystkie niefeministki
    broń Boże!) Mnie się udało a reszta też sobie może poradzić?:)
    Ojej, to ta słynna kobieca solidarność. Maria Skłodowska też sobie
    poradziła, a jednak i po niej trzeba było walczyć o nasze prawa.
    Pozdrawiam serdecznie, z nadzieją równą tej, że Bracia się opamiętają:)

    Beata nieposzkodowana, ale i tak feministka

  20. Bardzo się cieszę, że ktoś poruszył w końcu ten temat. Jestem dokładnie tego samego zdania. Z wydarzenia dla wielu osób naprawdę bolesnego zrobiono jakis absurdalny show medialny. Czy media naprawdę nie znalazły innych tematów? A może po prostu tak jest łatwiej, a ludzie głodni taniej sensacji (nie mając na myśli tego wydarzenia…) będą bez słowa protestu karmić się tym co media nam zaoferują. Mam jednak nadzieję, żę tym razem większej liczbie osób takie relacjonowanie i taki styl udzielania informacji nie będzie odpowiadał. Moim zdaniem to była przesada.

  21. Pani Janino,
    może podrzucę jeden temat.
    Jakoś cicho o CBA. Co się tam dzieje? Chłopaki (i dziewuchy) od Kamińskiego coś robią? Nie czytam całej prasy, nawet tej mainstreamowej, więc może co gdzieś było, ale jakoś do mnie nie dotarło. A to ciekawe – ileś tam czasu CBA już istnieje i chetnie bym się dowiedział jak im idzie.
    Jestem zwolennikiem walki z korupcją i mam juz dosyć np. sapiących policjantów, gdy po zatrzymaniu np. za przekroczenie prędkości wzdychają i pytają a „ile pan zarabia? Ja to mało zarabiam…” niby nic, ale każdy może się domysleć o co chodzi.

    Ale sztandarowa instytucja PiSu jakby zapadła się pod ziemię. Czy coś robią, ale na efekty trzeba poczekać? Czy nic nie robią? Tak czy inaczej jakoś jestem nieprzyjemnie zaskoczony ciszą. No chyba, że za miesiąc nagle aresztuja 100 skorumpowanych wysokich urzędników…

    Czy „Polityka” coś pisała ostatnio na ten temat?

    pozdrawiam
    Bernard

  22. Przyznam ze jest Pani moim ulubionym recenzentem sytuacji politycznej w kraju – chyba dlatego, ze w tak wielu sprawach podzielam Pani opinie ;]
    Ale nie o tym…
    Czy nie uwaza Pani ze LiD, w przyszlych wyborach parlamentarnych, pobije na leb na szyje PO? I nie dlatego ze co 4 lata ministerstwa obsadza raz prawica, raz lewica. PO – swoim niezdecydowaniem, brakiem jasnego stanowiska w wielu sprawach jak i niezrozumialym zachowaniem (vide Rokita – Krakow) i generalnie pisowska retoryka, powoli zaczyna tracic wyborcow ktorzy komunizmu nie znaja lub go nie pamietaja, a chca zyc w gospodarczo dobrze rozwijajacym sie kraju.

    Oraz Pani stosunek do nowo postalej partii http://www.polskajestkobieta.pl ?
    Z pozdowieniami,
    a.

  23. W pełni zgadzam się z Pani zdaniem na temat wyolbrzymionego szumu medialnego z powodu tragedii w „Halembie”. Wydaje mi się, że na tej sytuacji
    skorzystały nie tylko media(które miały w tych dniach zapewnioną pełną oglądalność) ale także politycy. Bracia Kaczyńscy przybyli na miejsce wypadku powtarzali te same formułki zasłyszane od „ekspertów” i sypali pieniędzmi dla rodzin ludzi których jeszcze nie uznano oficjalnie za martwych.
    Choć było to chwilami żenujące, z pewnością w opinii społeczeństwa zyskali. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że media i politycy żywili się w tych dniach na ludzkiej tragedii nie myśląc zupełnie o rodzinach zmarłych, które z pewnością potrzebowały spokoju.

  24. Pani Janino
    nie tylko pani miala takie odczucia jezeli chodzi o relacje dotyczace dramatu w Halembie.Moj 20-letni syn pytal mnie czy nic innego sie nie zdarzylo w Polsce,dlaczego jezeli to taki dramat caly czas relacje sa przerywane reklamami? W koncu stwierdzil ” a w Afryce co sekunde umiera dziecko”.Tego typu histeria nic nie wnosila, natomiast powodowala stepienie naszej wrazliwosci.Stala sie rzecz straszna, zginelo 23 mezczyzn.Ja i moj syn mielismy wrazenie, ze smierc jest wykorzystywana by zapewnic sobie ogladalnosc i zarobic pieniadze na reklamach.Byc moze nie jestem obiektywna, byc moze myle sie, ale uwazam tak jak Pani, ze zostala tu przekroczona granica.A co do wydawania wyrokow zanim jeszcze komisja powolana do tego oceni przyczyny katasrofy, to mam wrazenie, ze staje sie to norma w naszych mediach. Dobrze, ze istnieja tacy dziennikazre jak pani i pani koledzy z Polityki: Daniel Passent czy Jacek Zakowski

  25. Dziękuję Pani za kilka słów prawdy o mediach!
    To nie tylko sprawa wypadku w Halembie, to jakaś obrzydliwa skaza mediów. Wiadomości, o których kiedyś tylko wzmiankowano na trzeciej stronie gazety, wałkowane są do wyrzygania, z pokazywaniem wszystkiego. Jak ktoś zamordował dzieci i trzymał je w beczkach, to te beczki będą pokazywane tygodniami i po kilkanaściie razy dziennie. Powstaje wrażenie, że w Polsce dzieją się tylko koszmary. I natychmiast domorośli prokuratorzy-dziennikarze snują rozważania na temat wątków, powiązań itp.
    Media już od dłuższego czasu stały się infantylne, histeryczne, często nie potrafią rzeczowo pokazać problemu. Poziom dyskusji przypomina mi zamieszczony niegdyś w ?Polityce? rysunek Szymona Kobylińskiego, gdzie dziennikarz pyta przechodnia: ?Czy pana zdaniem należy najpierw zakładać skarpety czy buty??.
    Ponieważ politycy są ?medialni?, więc głównie ich się cytuje, jak bardzo by nie bredzili. Ktoś, kto wczoraj był pomocnikiem magazyniera, a dziś został ?politykiem?, może dzielić się z nami swoimi poglądami na każdy temat. Im głupiej powie tym dla mediów lepiej ? zaraz dziennikarze pędzą do polityka z innej partii żeby skomentował tę intrygującą ?opinię?.
    Zbiera się polityków w studio i szczuje ich na siebie, nie pozwalając im ani wyrazić mądrzejszej opinii, ani nawet dokończyć myśli. Wszyscy ? łącznie z prowadzącym ? ograniczają się do wykrzykiwania banałów. Nie ma mowy o merytorycznej dyskusji. Z góry więc wiadomo co który polityk powie.
    W tej sytuacji politycy nie czują się zobligowani żeby ważyć słowa, zajmować się rzeczywistymi problemami. Gdyby nie media, nasza scena polityczna i sytuacja Polski wyglądałyby zupełnie inaczej.

  26. Tak, ta fala zaloby w radiu, telewizji i prasie, mogla przyprawiac o skret kiszek i przypominala mi jak zywo, zalobe Tamta, no, wie Pani, boje sie powiedziec Kogo… Tamto tez bylo niezle….
    Nawiasem mowiac najokropniejsza rzecz jaka slyszalam w tych dniach , to byla niestety w Paniu radiu – TOK FM. Byla to reklama stacji, zlozona z glosow rodzin zebranych pod Halemba, konczaca sie rozdzierajacym krzykiem kobierty: Ludzie potrezebuja informacji!!!! I natychmiast po tych slowach: Radio TOk FM, pierwsze radio informacyjne.
    Bylam tak zgorszona, ze chcialam zadzwonic i „nawrzucac”.
    A skoro juz o Pani rodzimej rozglosni mowa: czy nie mozna byloby wyslac Patrycje Wanat – newsreaderke na jakies kursy? Jej maniera czytania jest nieznosna – ona czyta tak, jakby miala za chwile zemdlec i przypomina mi jakas omdlewajaca niezamezna ciotke z powiesci Dickensa. Nie jestem w stanie skupic sie na sluchaniu dziennika, poniewaz nieustannie wsciekam sie na jej oblakane intonacje i nieoczrekiwane kropki miedzy np imieniem a nazwiskiem: .. cos tam powiedzial premier Jaroslaw. Kaczynski.
    Ktos mi powiedzial, ze Patrycja Wanat jest corka jakiejsc szefowej, i rozumiem, ze nie mozna jej zwyczajnie wywalic. Ale moze mozna ja troszke poduczyc? Ona w stanie naturalnym po prostu nie nadaje sie do radia.

  27. Droga Pani Janino
    nigdy nie myslalem ze odwaze sie wlaczyc do dyskusji na Pani blogu,w dodatku w sytuacji gdy nie ma jeszcze zadnej wypowiedzi innych blogowiczow
    Zawsze czytam Pani i Pana Passenta blogi oraz wszystkie wpisy.
    Zgadzam sie z Pania calkoicie ze sposob przekazywania wiadomosci przez
    prawie wszystkie srodki masowego przekazu jest delikatnie mowiac zenujacy
    sensacja,komentarze ludzi nie majacych zadnego pojecia o gornictwie.szukanie winnych,dyskusje w jaki sposob zgineli to wyglada na jakis makabryczny zart nie majacy nic wspolnego z zaloba,zaduma a przedewszystkim z poszanowaniem tych wszystkich ktozy w tym wypadku stracili swoich najblizszych.
    Tragedia jest tragedia i nie potrzebuje tlumow „pseudokibicow” a kopalnie
    takie jak „Halemba” naleza do najniebezpieczniejszych o najwyzszym stopniu zagrozenia metanoweg,pylowego,wodnego i zagrozenia tapaniami
    powodujac zwiekszenie ryzyka dla pracujacych tam ludzi.
    Kazdy gornik o tym wie ale o tym sie nie mysli i nie dyskutuje.
    Opinia ze wiekszosc gazet probuje zwiekszyc naklad czyli zarobic na cudzym nieszczesciu w obliczu tej tragedi niestety
    sie potwierdza,dziekuje calej redakcji „Polityki” ze do nich nie nalezy.
    Mnie ktoremu na dole do wyjazdu w roku 1990 udalo sie przepracowac
    szczesliwie t.z.bez wypadku 26 lat i obecnie dalej pracujac ale juz w
    innym zawodzie wypada tylko zlozyc wyrazy najszczerszego wspolczucia
    wszystkim osobom ktorych ta tragedia tak bolesnie dotknela i zmienila ich
    normalne zycie.
    z powazaniem Andy

  28. Pani Redaktor ! Beznadziejnosć relacji, tani i ckliwy dramatyzm i nienaturalne gesty większości dziennikarzy biorących udział w relacjach z Rudy Śląskiej po katastrofie gorniczej bierze się zapewen stąd, iż ci ludzie nie potrafia się wczuć w sytuację rodzin ofiar. Brak im z jedeje strony autentycznej (nie pozorowanej) empatii, z drugiej – nie potrafią zamilknąc w odpowiednim momencie (milczenie jest przeciez synonimem śmierci), a po trzecie – chcą być cool i trendy……(tu sie przejawia tabloidyzacja poważnych nawet mediów – to za N.Postamnem, nie jestem więc oryginalny). Ponadto – i to było słychać w wypowiedziach gorników, czyli osób narażonych na to ryzyko (immanentne będące częścią tego właśnie zawodu – jak zresztą, ale w innym wymiarze, ryzyko wpisane we wszystkie zawody takie jak strażaka, policjanta, kolejarza, kierowcy etc.) – minoderyjnie i zupełnie irrealistycznie brzmiały głosy o „zamknięciu niebezpiecznych kopalnii”, „nakładach zwiększonych od teraz” na bezpieczeństwo w górnictwie, kontrolach itd. Sztuczne zamieszanie robi sie zawsze gdy chce się ukryć swoją bezradność, usunac w cień swą winę (domniemana lub rzeczywistą) bądź zbić kapitał polityczny (niskie).
    Podsumowując – żałoba jak najbardziej lecz jej tani i zupełnie prowincjonalny, jarmarczny i „dulski” (jak większość spraw w naszym kraju – a przede wszystkim sposób myślenia i postrzegania zewnętrznego świata) wydźwięk
    zacierają powagę oraz zadumę takich chwil. Mam nadzieję, że Pani studenci za kilka lub kilkanaście lat (jak nie wyjadą z tego kraju) będą to czuli lepiej i wyraźniej niźli np. pp. Gawryluk, Pochanke, Smoktunowicz czy Skórka (to przykłady z „brzegu” nie ad personam ale jako anty-wzór postęowania w tej, i b.często innych, sprawach). Pozdrowienia dla Sz. P.Redaktor !

  29. Ma Pani racje. Dla mnie było to po prostu żenujące. Dobrze, że mam komputer…. Ale co maja powiedzieć Ci, którzy odbierają tylko TV „publiczną” ? I mieszkają np. na północy kraju?

    Ja pochodzę z Sosnowca, miasta o tradycjach górniczych ( na szczęście nie tylko) i już nie mogłam…Tyle dobrego, że bardziej wytrzymali mogli posłuchać Lutosławskiego.

  30. Tragedia górników z kopalni „Halemba” zawsze, jak tego typu zdarzenia, pobudza do myślenia, wzbudza w nas uczucie solidarności i chęci niesienia pomocy innym. Ale za tym wszystkim kryje się taka nasza hipokryzja. Sam pochodzę ze Śląska i wiem, jak ciężka i niebezpieczna jest praca pod ziemią… ale. Ale co roku znacznie więcej ludzi traci swoje życie na placach budowy, na drogach. I niestety rodzinom tych ofiar premier nie mówi, że państwo im pomoże, że wypłaci, że da. Może dlatego, że to, że ktoś spadnie z rusztowania jest zbyt mało medialne? Ot, spadł i zabił się i po wszystkim. Nie ma ratowników, kamer i tej umierającej na końcu nadziei. Nie ma jak zabłysnąć. A może po prostu nikogo to nie obchodzi, co się dzieje z tymi ludźmi?

  31. Szanowna Pani,
    nic dodac i nic ujac.Zawsze jak widze ten caly cyrk to mysle sobie zeby chociaz jeden z „notabli” lub dziennikarz pojechal na „przodek”i to nie odswietnie ale w czasie urobku lub „rabunku”.
    To doswiadczenie uzmyslowilo by im o czym mowia i pisza!
    Pozdrawiam i dziekuje bo czytam Pania odkad pisze Pani w „Polityce”.

  32. Zgadzam się w 100 procentach z oceną tego, co czynią media w takich chwilach. Ale…, wszyscy zapominają, kiedy się to zaczęło. Moim zdaniem, po śmierci papieżą, a nawet kilka dni przed nią. Wcześniej jeszcze z okazji 11 września ogarnęła media histeria , ba nawet nienawiść zbiorowa do islamu i muzułmanów. Wtedy jakoś po śmierci papieża nie protestował nikt z ,,Polityki” ani w ,,Polityce”. Pani nie zarzucam tego, bo kiedys pani wspominała, że się w sprawach kościoła nie wypowiada.Ale to co media wtedy wyprawiały, było skanadaliczne, te zbolałe twarze wszystkich, to gadanie io roli papieża, ten skrajny nieobiektywizm w ocenie jego pontyfikatu, gadanie moralności w wykonaniu przedtawicieli Polsat i TVn, którzy średnio jeden film dziennie nadaja, gdzie są chyba sprzeczności ze wszystkimi nakazami/zakazami chrześcijaństwa i naukami papieża.To gadanie wszystkich o tym jak wiele nas uczy ta smierć, nikt zaś nie powiedział czego konkretnie go nauczyła. A przed smiercią przez dzień dwa nic się nie działo, ale trzeba było co 15 min. łączyć się z Watykanem zamiast choć nie wiem fragment jakiejś muzyki religijnej puścić. Gadanie o pokoleniu JP II, choć nic takiego nie ma,. nie było i nie będzie, chyba,. że chodzi o ludzi urodzonych w latach 20-tych tak jak papież. Przeżywanie że młodzi wychodza na ulicę, jak by to było osiągnięcie przynajmniej na miarę, nie wiem, pracy przez rok w hospicjum. Itd, itp. Dla ludzi niewierzących być to musiało straszne, tak samo dla prawdziwie wierzących, ale w Boga, nie w Jana Pawła II. Najgorsze zaś musiało być dla uzaleznionych od telewizji:). Na 6 programach( a wtedy dysponowałem tyloma) na 4 to samo było, na dwóch pozostałych coś innego, ale na ten sam temat. A później, jeszcze media dostały jakąś nagrodę zbiorowo za swoje zachowanie/.relacjonowanie tehj tragedii.
    Podsumowując dwie anegdoty obrazujące jakie to było chore:
    matka moje koleżanki wpatrzona w telewizor odmawiała różaniec, namawiając jeszcze córkę do tego, nie ma to jak modlitwa przed telewizorem. Prawda?
    Drugie, na te nieustanne zachwyty, jak to dobrze, że wszyscy wychodza na ulice, palą znicze , śpiewają i się modlą i jaki to herozim jest: moja współlokatorka przytomnie stwierdziła: wychodzili, co mieli robić, w telewizji nic przecież nie było. Cyniczne, wiem, ale wolałem to niz zbolałe miny wszystkich bez wyjątku dziennikarzy, którzy nic
    mądrego nie powiedzieli.
    A jeszcze najzabwniejsze było jak szmatławce typu fakt, inne gazety bardzo propagujące moralność chrześcijańską jak jakieś ,,Naj”, Życie na gorąco wydawały setki dodatków o papieżu. Śmiech mnie ogarniał, ,,Fakt”, którzy szmaci ludzi, stosuje kłamstwa i manipulacje nagle wyskakuje z uwielbieniem dla papieża. Okropne to było. Medialny spektakl. I jedyna gazeta, która zachowywała rozsądek i czasem zamieszczała krytyczny artykuł na ten temat to był ,,Przegląd”, czasem może się zapędzali w niektórych tezach, ale chociaż mieli odwagę spojrzeć rzeczowo na tę kwestie, a nie histerycznie. Media więc wyczuły, ze na tragediach, żałobach mozna zarobić i zarabiają do dziś. Zresztą mania dodatków ogarneła tez brukowce po ataku na WTC , pamiętam jak własnie gazety typu Naj czy gala wypuszczały dodatek o 11 wrzesnia. No gratuluję.

  33. Gornictwo jest (4?) branza, jezeli chodzi o wypadkowosc – po rolnictwie, budownictwie i transporcie. Ciekawe, ze tylko gornikow wszyscy oplakuja i tylko gornicze rodziny dostaja tak gigantyczne zapomogi.

    Czyzby wyborcze wyrachowanie? Nieee, nie badzmy zbyt cyniczni.

    To „tylko” spoleczenstwo spektaklu, ktore potrzebuje „narodowych katastrof”, aby zjednoczyc sie na 48h i zapomniec o bulgoczacym w krwiobiegu jadzie

  34. Pani Janino!
    Nie chcę Pani denerwować, ale jest mi coraz gorzej w „Polityce”. Te blogi zatracają sens istnienia. Blog polityczny (czy jakikolwiek inny) jest cudownym miejscem wymiany poglądów. Jak można je wymieniać, jeżeli żadne wpisy nie przechodzą popołudniami i w czasie weekendu.
    Poprzedni Pani wpis był poniedziałkowy (dociera do mnie – środowy się zgubił – rozumiem), dała Pani 25.11. o godz. 15.20 następny i komentarzy jest …0. To zrozumiałe, wszystkie czekają na poniedziałek na godz.10 – 11. Jak tu dyskutować? Jak wymieniać poglądy? Jak się spierać? Co zrobić, gdy będzie wysyp 60 – 100 wpisów, jak się do poszczególnych odnieść, jak wszystkie będą od sasa do lasa.
    Niech Pani będzie łaskawa zobaczyć, którego dnia Pan Profesor Bralczyk zrobił ostatni wpis. Mój komentarz u Pana Passenta leży od piątku. Przecież to nie ma sensu.
    Czy nie można zrobić, żeby wpisy były sprawdzane, z jakiego konta zostały wysłane i (dla stałych i pewnych bywalców) wlepiane automatycznie? Niech Pani spojrzy do blogu cudownego Pana Piotra.
    Podbajcie trochę o te blogi, wielu moich znajomych je czyta nie wpisując się. Bo ja się powoli zniechęcam, moje serce swoje, a rozum mówi – daj sobie spokój.
    Serdecznie Panią pozdrawiam
    Torlin

  35. Pani Janino,co rusz zagladam, a tu ani ciut ciut komentarza! Czyzby przerwa na laczach?Nienawidze takiego zerowania na cudzym nieszczesciu.!!!Nazywam taka Tv-Sepia.
    Co gorsza takie pokazywanie tragedii,zaczyna bardzo irytowac i zamiast wywolywac wspolczucie u bliznich, wzbudza niechec i zlosc.

    Serdecznie pozdrawiam.Ana

  36. Moim zdaniem problem poruszony przez Panią Janinę jest odzwierciedleniem rosnącej tendenci w mediach poświęcania swojej uwagi pojedyńczym zdarzeniom. Halemba oczywiście była tragedią, ale jej wymiar uległ zbanalizowaniu-tak jak katastrofa katowickiej Hali Targowej.
    Nie chcę tu okazać się bezduszny, ale irytowało mnie to, że w takim radiu XYZ grają „tylko łagodne piosenki” ku czci górników, telewizja ABC rezygnuje z cotygodniowego programu publicystycznego, a telewizja informacyjna co 5 minut wraca do rudy śląskiej powtarzając to samo; nikt nic nie wie a rodziny gorników są wstrząśnięte. Do tego na 2óch antenach pokazywano informację ile to ich zarząd przeznaczył pieniędzy na rzecz rodzin.
    Z całego tego zamieszania [bo to co zrobiły media nie można nazwać przeżywaniem tragedii] cisza wyborcza rozpoczęła się praktycznie w czwartek, bo politycy uznali, że są zwolnieni ze swoich obowiązków wyborczych [oczywiście generalizuję, ale cóż takie było moje odczucie].
    Pozdrawiam,

  37. W sprawie samorzadow:
    „Mam wrażenie, że jest to w dużej części dekoracja, czego dowodem fakt, że w ubiegłej kadencji prezydent Kaczyński zupełnie samorząd ubezwłasnowolnił i miasto nawet statutu nie mało. Jedynym jego problem było uzyskiwanie absolutorium i jakoś tak się układał w radnymi ( m. in. z tego słynnego układu warszawskiego, że je dostawał. Byli jednak prezydenci, którzy ani raz nie dostali absolutorium i rządzili cztery lata.”

    Rozumiem ze to ironia.Ustawodawstwo samorzadowe trzeba by pewnie ulepszyc ( moze mniesze rady) ale raczej w kierunku wiekszej samodzielnosci. W wojewodztwach (oby wiekszych) ograniczyc komptencje wojewodow.Dosyc omnipotencji Sejmu i jego emanacji Rzadu.
    Trzeba nam jak najwiecej,instytucji, organow niezaleznych.Zaleznych od prawa a nie rzadu.Nie dlatego ze ten rzad jest zly.Zdrowiej jest dla demokracji kiedy UPRAWIA ja wieksze grono obywateli na wielu szczeblach.Oczywiscie relacja miedzy Rada a Prezydentem czy Wojtem wymaga dopracowania.Zastanowic by sie takze wypadalo nad bezposrednia wybieralnoscia starostow i marszalkow, przy precyzyjnym i efektywnym ustaleniu ich relacji z Rada i zasad odwolywania.
    Ale to juz nie na temat Polityka toczy sie dalej.
    Pozdrawiam

  38. Dobry wieczór Pani Janino!

    Wydaje mi się, że mam podobne odczucia, co Pani. Dodam tylko, że media zaczęły wymuszać na całym społeczeństwie żałobę, tak jakby każdego Polaka miałaby ona osobiście dotyczyć. Rozumiem, przez co teraz muszą przechodzić bliscy ofiar, ale takie rzeczy (mam na myśli tragiczną śmierć) zdarzają się codziennie na całym świecie i gdyby każdą z nich dogłębnie przeżywać, musielibyśmy nosić żałobę przez całe życie. Oglądając wiadomości, cały czas słyszałem, jak bardzo jest wszystkim przykro, kiedy gołym okiem było widać, że chodzi jedynie o sensację i oglądalność. W ogóle mam dosyć tego monopolu mediów na orzekanie, co jest dobre, a co nie, co jest prawe, a co podłe i za kim trzeba płakać, a za kim nie. Manipulacja, jakiej media się dopuszczają, przybiera coraz większe rozmiary i zaczyna wnikać w każdą sferę życia. Mnie osobiście szczególnym obrzydzeniem napawają osądy moralne, padające z ust dzinnikarzyn niewiadomego pochodzenia, prowadzących agresywne programy, jakby to oni posiedli najwyższe oświecenie i tylko oni byli zdolni do jedynych słusznych sądów. Pycha i megalomania. Pozostaje tylko wyłączyć telewizor i cieszyć się, że są jeszcze inni, tacy jak Pani.

    Chciałbym jeszcze nawiązać do artykułu z ostatniej polityki „Zakładnicy”, który mnie mocno zbulwersował. Okazuje się, że w Polsce można zamykać ludzi do aresztu, bez większej potrzeby i przetrzymywać ich tam miesiącami, dlatego, że „prokurator tak ładnie prosi”. Co się dzieje, kiedy sędziowie zaczynają wydawać decyzje ze strachu? I co to za nowelizacja, po której minister sprawiedliwości będzie mógł zawieszać w czynnościach służbowych sędziego?! Czy to nie jawny atak na niezawisłość sądów?

  39. To prawda, że od Pani bloga można się uzależnić, tzn. zaglądanie na niego stało się rutyną, wpisało się, gdzieś pomiędzy sprawdzeniem poczty, a włączeniem onetu.
    Tak całkiem na marginesie wydaje mi się, że w jednym zdaniu brakuje słowa „CO”: „Nie widziałam tego, ale studenci twierdzili, że nie miała nic do powiedzenia, no bo mogła mieć do powiedzenia.”
    Sama jestem studentką i potwierdzam zbulwersowanie Pani studentów, o tyle może mniej mnie to bulwersowało, że nauczona doświadczeniem wydarzeń z Katowic zdystansowałam się i zamiast mieć włączony TVN 24 i oglądać gadające głowy, poczytałam o Altmanie, Firedmanie i Litvinience.
    Według mnie szczytem nietaktu była reklama wyborcza, jaka ukazała się w łodzkim Metrze – pan Kwiatkowski i pan Tusk, w tonacji czarno białej z czarną wstążeczka proszą o głosy wyborców. (…)
    Pozdrawiam.

  40. Pani Janino !
    Zawód dziennikarza to jak mniemam ktoś opisujący rzeczywistość stojący nieco wyżej, by ogarnąć horyzont otaczających go informacji. Aby to czynić profesjonalnie – wielu pobiera nauki (Pani w tym zasługa i chwała). Ale jaki do tych nauk przychodzi „materiał”(przepraszam za kolokwializm).
    Czego w domu ich uczono i przez 12 lat w szkole o przedszkolu nie wspominam. Czy kindersztuby, wrażliwości na otaczający nas świat, etyki , miłości do bliźniego. Po relacjach z ?Halemby? można powiedzieć ,że przetak w tym zawodzie niestety przesiał: miałkość pomysłu na opisanie tragedii, chwilami chamstwo i brak elementarnych zasad etyki.
    Ale czy dzisiejsze uprawianie tak szlachetnej misyjnej działalności musi opierać się na wchodzeniu w butach w nieszczęście ludzi. Czy sitko i oko kamery musi zaglądać do ?jelita grubego? pacjenta aby zaspokoić potrzeby wydawcy. W pierwszych godzinach tragedii uciekłem od telewizora , ukojeniem bezsilności miała być muzyka RMF Classic. Niestety i tam dopadł mnie ?reportaż? niedouczonego chłopaczka dla którego rozmowa z kaloryferem i cierpiącym człowiekiem to jedno. W takich sytuacjach sobie odpowiadam ,że nauczanie religii w państwowej szkole (przymus) miedzy innymi takie postawy generuje.

  41. Pani Janino, ile błędów, literówek :P.
    W pełni się zgadzam z krytyką postawy mediów w sprawie tragedii w Halembie. Sama jestem dziennikarzem (po odpowiednich studiach choć już nie praktykującym) i byłam w pełni zdegustowana tym co słyszałam w radiu i w TV. Wszędzie w kółko to samo, nawet polscy siatkarze ubolewali, że nie można odwołać mistrzostw świata. Ale takie już są polskie media. Kiedy do Polski przyjechał papież na wszystkich kanałach był Benedykt. Bałam się otworzyć lodówki czy aby nie wyskoczy i z tamtąd :P.

  42. Torlinie, masz 100% racji, rzeczywiscie z tymi blogami cos nie tak. Jak zobaczylam, ze „nic sie nie rusza”: u Pani Janiny nowy wpis i zadnego komentarza (przez ponad dobe!), u Passenta tez tylko stare wpisy, to mi sie odechcialo pisac, i dobrze, bo jak teraz przeczytalam hurtem czterdziesci to wlasciwie nic wiecej madrego nie wymysle.
    Pozdrawiam i odmeldowuje sie
    Stara Zaba

  43. Coż dzienikarstwo polega na opisaniu swiata, coż dzienikarz powinien wiedziec co pytac, a czego nie pytac, Coż pani Janina dała tytuł „Za dużo słow’ Coż do tej tragedii nie trzeba własciwie słów – wiem, ze się powtarzam, a tu tylko potrzeba przez chwile przemilczyc i pomyslic o przyszłosci. Bo coż zycie toczy sie dalej.
    A pisac o dzisiejszych wieczorze wyborczym to mi sie lepiej podobało, bardziej niz te moim zdaniem nieudanym wieczorze wyborczy przez dwóch tygodni, a HGW wygrała, moim zdaniem bo miała silniejsze poparcie róznych srodowisk od prawicy do lewicy. Coż fenizm działa, i ma całkiem dobrze i nie tylko. Coż czasami sa potrzeba mężczyzn czyli Borowskiego i Kwaniewskiego. A Marcinkiewicz był samotny, nie miał wyrazniego poparcia premiera Kaczynskiego. Miał tylko żonę i dzieci. Coż nie ma jak poparcie polityków
    chyba pani Janino dozobaczenia

  44. jestem ślązakiem z dziada i pradziada jestem rownież niekatolikiem.
    rozumiem ból rodzin i bliskich, jednak to co wyprawiają media to przesada.
    żałoba narodowa powinna trwać cały czas, policzmy ile osób ginie na drogach, umiera w szpitalach, ginie w wyniku działań osób trzecich, itd.
    to wszystko jest farsą. na pokaz.

  45. Torlin, zgadzam się znowu, jest problem w komunikacji wewnątrzblogowej. Za długo się czeka na akceptację wpisu, czasem kilkanaście godzin. teraz to może z powodu ciszy wyborczej to wybaczam. Ale w ogóle to porażka.

  46. na wszystkim da sie zarobic, szczegolnie na tragedii

  47. Mój wpis będzie nie na temat. W Szczecinie zadziałało prawo Kopernika-Greshama (to o złym pieniądzu) i dość bezbarwny były urzędnik magistracki z PO wygrał wybory z Jackiem Piechotą. Jeżeli jesteśmy przy sprawach Szczecina, może Polityka na 50-lecie napisałaby o wydarzeniach grudniowych z 1956 roku, jakoś nikt dotąd o tym nie pisał. Pozdrowienia dla mec. Zimowskiego, w 81 doradzał nam przy tworzeniu samorządu pracowniczego.

  48. Histeryczny ton mediów nie bierze się z niczego. Media żyją z news-ów a nie z informacji. Społeczeństwo w swojej masie potrzebuję przekazu emocji a nie faktów i media te emocje przekazują (albo kreują – w tej dziedzinie nie ma wielkiej różnicy). Jeśli kogoś to razi – zmienia program w telewizorze, nie czyta artykułu w gazecie. Łajanie dziennikarzy tylko dlatego, że wykonują swój zawód też jest odwołaniem się do emocji, jedynie przefiltrowanych przez inną wrażliwość.

  49. Sam się dziwiłem, dlaczego nie ogłoszono żałoby narodowej po około 100 zabitych i kilkuset rannych na polskich drogach podczas przedłużonego Święta Zmarłych, czy jak nakazuje nowomowa Święta Wszystkich Świętych, – straty jak podczas dużej batalii wojennej – a rozdziera się szaty nad tragedią górników w imię przede wszystkim oglądalności, i to tak jakby świat się miał zaraz skończyć. Na czas tej tragedii wyłączyłem radio i telewizję, bo swój rozum mam i umiem współczuć właściwie. Żaden działacz (bo nie dziennikarz, takich coraz mniej) polskich mediów nie będzie mnie uczył jak mam reagować na ludzki dramat. Piszę to poniekąd ze złością, ponieważ za abonament przynajmniej od państwowego radia i państwowej telewizji żądam obiektywnego oglądu świata, a nie medialnego bełkotu mieszającego rzeczywistość z urojeniami coraz gorzej przygotowanych do zawodu prezenterów, reporterów, komentatorów. PS. Dlatego ten blog i osoba Gospodyni są dla mnie wytchnieniem od zalewu szmiry.

  50. Pani Janino,

    Kamyczek do ogródka „Polityki”. Wasz serwis internetowy przybrał żałobne barwy jeszcze przed ogłoszeniem żałoby narodowej, tym samym przyłączając się do tej szajby medialnej, jak na swój użytek określiłem to zjawisko. Czy jako wierny czytelnik (od ~20 lat) mogę oczekiwać większej wstrzemięźliwości następnym razem, czy też „Polityka” będzie popierać ten żenujący spektakl medialny, zafundowany nam przez większość redakcji programów informacyjnych, i stanie ramię w ramię z ekipą TVN24 w miejscu kolejnego wypadku?

    W nawiązaniu do Pani zajęć ze studentami dziennikarstwa — cieszy mnie ich oburzenie i krytyka takich zjawisk w polskich mediach. Mam nadzieję, że pójdą za tym czyny i oni nie będą popełniać błędów swoich nagradzanych kolegów. Tak na marginesie — czy przypadkiem te przekazy nie są dowodem na to, że nagrody za profesjonalizm, przyznawane przez kolegów z branży, są niewiele warte? Wszak profesjonalista nie może jednego dnia produkować świetnego, obiektywnego i wyważonego materiału, a innego wypuszczać takiej chały.

  51. Brawo, brawo, brawo!!
    nic dodać, nic ująć!! już myślałem że jestemś jakimś nieczułym wyrzutkiem, którego najzwyczajniej w świecie niesmaczy cały ten cyrk…zgraja polityków z ogonem w postaci borowców i innej maści rzeczników, pseudoekspertów, dziennikarzyn z całego kraju…i ta żałoba, patetyczne słowa, wielkie gesty, a wszystko po to żeby zbić troszkę kapitału, politycznego albo takiego zwykłego, materialnego…żenujące…tym ludziom należy się współczucie i pomoc, ale okazywane nie w taki sposób…napisano, że jeśli dajesz jałmużnę czyń to tak, żeby jedna ręka nie widziała co czyni druga…
    a dziś co słyszymy? jak pierwszy jarek 4 rp zapowiada walkę z układem po raz n-ty, bo mu się wyniki wyborów nie spodobały…na pierwszy ogień pójdzie szkło kontaktowe, wiadomo że to siedlisko wywrotowców, potem dostanie się irasiadowi, bo jest zagrożeniem dla kota pierwszego jarka 4 rp…
    wracając jeszcze do zachowania mediów…ich zachowanie przypomina owczy pęd, i to nie tylko przy tej okazji…podejrzewam że nawet jeśli jakas redakcja chciałaby się wyłamać to boi się tego zrobić, z obawy przed utratą czytelników/widzów/reklamodawców…i posądzeniami o to że nie dostrzega pewnych spraw lub je lekceważy…
    w polsce jest obecny jeden mainstream medialny i trudno znalezc coś nowego, świeżego, wszyscy grzecznie kroczą tą samą drogą…przykład: we wrześniu, zresztą nie tylko wtedy, wszyscy jak opętani latali za andrzejem „do końca życia premierem” lepperem, relacjonując każde jego, za przeproszeniem, piernięcie…i tak jest w wielu sytuacjach…później wszyscy płaczą że mamy takich polityków jakich mamy, a po ostastnich wyborach mimo że wierzejskiemu pokazano jego miejsce w szeregu, to media następnego dnia nie odpuszczały, i w ten sposób cała ta zgraja utrzymuje się w naszej (medialnej) świadomości…

  52. Co do PO, tak sie glosno zastanawiam.

    Skoro, w przeciwienstwie do PiS, ktora jest partia wodzowska,
    PO ma byc szeroka koalicja ludzi o pogladach zarowno liberalnych jak i konserwatywnych, skoro jeszcze przed paroma miesiacami chciala budowac porozumienie z ruchami obywatelskimi, to dlaczego nie ma tam juz miejsca dla takich ludzi jak: p.Olechowski czy p.Plazynski?

    Czy to sa kwestie personalne? Jakies konflikty pomiedzy wyzej wymienionymi a p.Tuskiem?

    Czy tez moze PO jest coraz blizej PiSbis – partii wodzowskiej, tyle ze z innym „wodzem”? Partii w kotrej nie ma miejsca na ludzi za blisko „centrum” (p.Olechowski) albo „prawicy” (p. Plazynski) sceny politycznej?

    Pozdrawiam.

  53. Co do medialnej reakcji na tragedie w Halembie.

    Mam taka swoja mala historie. 11 wrzesnia 2001 bylem w Anglii. W towarzystwie moich znajomych byla takze kobieta z Nowego Jorku. Ogladalismy TV. Nastepnego dnia czytalismy gazety. Oczywiscie wszyscy byli w szoku, ta dziewczyna w kolko dzwonila do znajomych ktorzy pracowali w WTC.

    4 dni pozniej bylem w Polsce.

    I nie moglem uciec od wrazenia, ze polskie media rozkrecily niesamowita histerie w porownaniu z relacjami angielskimi. Moi polscy krewni czy znajomi byli w znacznie bardziej roztrzesieni i gorzej poinformowani niz my tam. Kazda, nawet maksymalnie przesadzona plotka, byla tu natychmiast naglasniana. Dziennikarze scigali sie w „wstrzasajacych” relacjach. Polacy w sumie nie wiedzieli ile bylo ofiar bo caly czas podawano tylko znacznie zawyzone szacunki. zeby bylo bardziej „porazajaco”. Zeby byl „news”.

    Dzis nie mam TV. Jestem z tego bardzo zadowolony.

    Pozdrawiam.

  54. Co sądzi Pani o tym żeby Marcinkiewicz został teraz ambasadorem Polski przy UE? Moim zdaniem to jest bardzo prawdopodobne.

  55. Pani Janino,
    Ja tez, podobnie jak Beata, jestem ciekawa co to znaczy, ze nie jest pani feministka? I co to, wedlug pani, znaczy byc feministka, w takim razie? Bo ja myslalam, ze przekonanie o prawie kobiet do rowniego dostepu do udzialu w zyciu publicznym, w tym politycznym, to wlasnie feminizm. Chyba, ze wedlug pani, kobiety nie powinny miec rownych praw w zyciu prywatnym – w rodzinie na przyklad? Jezeli tak, to rozumiem, jezeli nie, to nie bardzo.
    Tak pania wypytuje, bo nie pani jedna dodaje do opinii dotyczacych sytuacji kobiet taki nie-feministczny wtret. Moze ma on swiadczyc o wiekszym obiektywizmie?

  56. IMPERIUM ZŁA o. Michnika KONTRATAKUJE !!!

    PO majac monopol medialny moze wcisnac ludziom bezmyslnym kazde klamstwo, kazde pomowienie…
    a nasze media to totalitarna i bezwzgledna wladza…
    wladza w lapach klamcow, picerow i zlodziejow majatku narodowego…
    To klika powiazana interesami z lewica wszelkiej masci… w calej europie…
    By rozwalic kraj, wykorzystuja do swoich celow media zachodnie… nie cofna sie przed niczym… zniszcza kraj byleby tylko dorwac sie do koryta…
    To ojciec Michnik pociaga za wszystkie sznurki… do tego to on wyksztalcil te elyte dziennikarska jaka mamy…
    wystarczy poczytac, czy posluchac tych obludnikow i hipokrytow.. a szybko sie przekonacie kim oni tak naprawde sa…

    Media robia wszystko by SIAĆ NIENAWIŚĆ i SKŁÓCAĆ spoleczenstwo.
    Jad i CHOROBLIWA wrecz NIENAWIŚĆ do ludzi MYŚLĄCYCH inaczej, jest wrecz porazajaca, zas…
    zas pycha jaka wyziera z wiekszosci wypowiedzi niektorych redaktorow, przykladowo Janiszewskiego z TOK-FM przypomina wystapienia Geobelsa.
    Ci ludzie uwazaja sie za NIEOMYLNYCH wszystkowiedzacych NADLUDZI..
    za nowa lepsza RASE PANÓW majaca MONOPOL na prawde i wiedze, przez co niejako uzurpuja sobie cechy boskie… i…
    i na wszelkie sposoby chca NARZUCIC ludziom swoj system wartosci..
    Robia wszystko by zohydzic, jak najbardziej PONIŻYĆ ludzi MYŚLĄCYCH inaczej, i…
    i ciagle jatrza, by wywolac NIENAWIŚĆ pomiedzy roznymi grupami spolecznymi…

    Dla lewicy wszystko co napisze ojciec Michnik, GW itp. media jest swiete.
    Dzieki temu moga przemycic kazde klamstwo, kazde oszczerstwo NISZCZĄC niewygodnych im ludzi.
    I co ciekawe, to to, ze lewicowe i lewackie media opanowaly okolo 95% rynku mediow i jeszcze im malo..
    Atakuja z najwieksza zacietoscia nie przebierajac w srodkach by ZNISZCZYĆ inne NIEZALEŻNE media.
    Glosza swoje prawdy objawione przez prawie 24h na dobe, zas…
    zas gdy jakis ksiadz w kosciele raz w tyg. podczas kazania cos powie na tematy spoleczne to wrecz wyja z oburzenia ze ksiadz cos tam powiedzial…
    zas oni moga serwowac te opiumowa papke dla oswieconych oslow na okraglo i jest OK..
    To jest ta ich sprawiedliwosc, rownosc i TOLERANCJA, ale tylko dla swoich, zas…
    zas wierzacych traktuja jak 5 kategorie ludzi, ktorzy stoja im kloda na drodze do tego zapowiadanego przez lewackich prorokow raju na ziemi.

  57. Pani Janino !
    Pan Rafał Ziemkiewicz wypadł w mojej ocenie jako staroświecki komentator ,choć w końcówce programu „Skanera ” wracał w porywach do swojej stabilnej formy . Dziekuję za oceny i argumentacje które przedstawiała pani w tym programie.

  58. W KWESTII „MEDIALNEGO SPEKTAKLU”

    Rzeczywiscie, to widac jak na dloni – mamy dzis mode na publiczne rozpaczanie nad roznej masci „tragediami”. Im owa rozpacz bardziej ckliwa oraz bardziej napompowana tandetna symbolika i banalnymi frazesami, tym lepiej! W programach informacyjnych i w publicystyce rozpacz niemal zyskuje monopol, a medialni gwiazdorzy lkaja na pokaz i w ramach zaloby odwoluja swoje programy (vide Tomasz Lis). Tania „emocjonalna pornografia” w brukowo-kolorowym stylu: „wielkie emocje, wielka rozpacz, wielkie lzy, wielka licytacja na jak najwiejsza ckliwo-placzliwosc i… przerwa na reklame”. No a na dodatek oczywiscie obowiazkowe weszenie „afery” i polowanie na „winnych”…
    Smieszne to, zalosne a przede wszystkim – przerazliwie nudne! Przez kilka dni prawie w ogole nie ogladalem telewizji :-/
    Ta moda wyraznie sie zradykalizowala po pamietnym medialnym cyrku po smierci Wojtyly. A pierwszy dowod na te nowe – tabloidalne – standardy w mainstreamowych mediach dostarczyla „najwieksza katastrofa budowlana IIIRP” (by prezydent L.Kaczynski) na Slasku…

    Zastanawiam sie, skad to sie wzielo? Prawa rynku powoduja, ze cyniczni dziennikarze produkuja taki towar, ktory wyhodowane na tabloidach i pokazowej hipokryzji dnia codziennego masy najchetniej kupia (a srednia gustow pospulstwa wiadomo jaka jest)? A moze to po prostu lek dziennikarzy przed jakims swoistym srodowiskowym ostracyzmem – bedzie pretekst by z cala wsciekloscia wieszac psy na tym, kto z wystarczajaca gorliwoscia nie dolaczyl do huru najemnych placzek? Dodatnie sprzezenie zwrotne napedzane konformistyczna zasada „jak zes wlecial miedzy wrony, musisz krakac tak jak one”…

    W KWESTII PO

    Charakterystyczna cecha „linii ideowej”/propagandy publicystow „Polityki” jest wysmiewanie PO za jej dystans do centrolewu. Ja rozumiem, ze panstwa centrolewackie poglady kaza w podnieceniu przebierac nozkami na mysl o powstaniu takiego liberalno-lewackiego bloku, nie baczac na to, na ile ta wizja jest odlegla od rzeczywistosci. Nie wiem jak panstwo wyobrazaja sobie symetryczne porozumienie miedzy konserwatywnymi liberalami a postkomunistycznymi socjalistycznymi „postepowcami”? Przeciez tu sa same ideowe sprzecznosci, nie ma nawet cienia wspolnego mianownika na bazie ktorego moznaby budowac jakiekolwiek porozumienie. A na dodatek personalne uprzedzenia i brak zaufania.
    To, ze liderzy PO przybieraja sie do rozmow z lewica jak pies do jeza nie jest wcale dziwne: musza przetestowac, jak na taka wspolprace zareaguje jej elektorat (zapewne w duzej czesci konserwatywny i antykomunistyczny), zwlaszcza w obliczu bezustannego opluwania przez PiS. Podobnie postepowal Kaczynski stopniowo zaciesniajac niewygodny sojusz z Lepperem przyzwyczajajac swoj elektorat.

    KWESTIA PSYCHIKI POLITYKOW

    Juz kiedys przedstawilem Pani ciekawy artykul IMHO dosc trafnie obrazujacy poglady naszej obecnej wladzy: wiara w „Uklad”, spisek lze-elit, lustracyjne szalenstwo. Wtedy Pani na niego nie zareagowala, wiec – zakladajac, ze bylo to przeoczenie – powtorze:
    http://www.radiomaryja.pl.eu.org/teksty/rzmorm/paranoja.html

    pozdrawiam
    Quasi

  59. Torlin pisze: „Czy nie można zrobić, żeby wpisy były sprawdzane, z jakiego konta zostały wysłane i (dla stałych i pewnych bywalców) wlepiane automatycznie?”

    Zgadzam się w zupełności. Blogi „Polityki” są jeszcze w epoce Web 1.0, w której nie dawało się tworzyć społeczności wirtualnych. Mamy namiastkę interaktywnej wymiany myśli, ale opóźnienia w akceptowaniu komentarzy często zniechęcają do dyskusji. Poza tym taka polityka „Polityki” sugeruje brak zaufania do czytelników.

  60. O Blizna ;
    ten sam tekst co w blogu pana Passenta .wiec to jednak nie pastisz jak bezpodstawnie myślałem ,po prostu tak myślisz .Dostałeś już oceny w blogu pana Daniela ,to wystarczy .
    Pomyśl , może dlatego PiS powoli schodzi ze sceny bo ma takich wyznawców jak TY ?!

  61. A czy to nie jest tak…
    ze cala ta ta akcja z wszedobylska w mediach zaloba i roztrzasanie po raz tysieczny tej tragedii wynika li tylko z wypaczonego przez nasze pseudokatolickie partyjki systemu wartosci? Czy nie jest tak, ze jakakolwiek tv, portal czy inne medium ale takze i partia czy organizacja „nie przykladajaca sie nalezycie” do posypywania glowy popiolem zostalaby natychmiast wskazana palcem przez naszych „obroncow moralnosci” z komentarzem: oni sa zakala tego kraju i niszcza ludzka solidarnosc? Czy nie jest tak, ze bylby to idealny powod do kolejnego ataku na jeszcze (przynajmniej czesciowo) niezalezne media? No bo przeciez w ustach „jk” kazde slowo jest prawda objawiona. Taki argument naprawde ciezko byloby zbic, niezaleznie od tego ze kazdy normalny czlowiek odczuwa zal i wspolczuje przy takiej tragedii. Niezbedne jest wpisanie sie w ta terminologie bo grozi to napietnowaniem. Co wiecej, odnosze wrazenie zaczelo sie to wszystko tak naprawde od smierci JP II i trwa do dzisiaj. Jakimz zlym czlowiekiem bylby ten, ktory nie obnosilby sie miesiacami z zaloba po Jego smierci? Dodatkowo na cala sprawe nalozyla sie kampania wyborcza a tragedia w Halembie byla doskonala okazja do pokazywania sie w mediach wszystkich bez wyjatku i okazywaniem zalu i wspolczucia. Jak juz ktos wyzej napisal: a gdzie jest ich zal po ginacych dziesiatkami tygodniowo kierowcami, pasazerami, przechodniami? Gdzie jest wspolczucie i pomoc dla ofiar bledow lekarskich? Te sytuacje nie daja takiej okazji do zmycia z siebie odium fatalnie zalatwionej sprawy zawalonej hali. Oni juz nie sa istotni, teraz jest nowy temat gdzie mozna sie wykazac…. Ale mnie to wkurza.

    P.S. Blizna…. czas cos z soba zrobic… to juz wchodzi w grozne dla otoczenia stadium….

  62. Blizna . Ale tak z ręką na sercu. Napisz na którym zwoju mózgowym masz bliznę. Z daleka wynika ,że na wszystkich.

  63. Moje ostatnie odkrycie:

    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=36

    Nikt (prócz mnie) nie skomentował, chyba znowu mechanizm blogowy szwankuje, ale… warto.

    Z drugiej strony – przyda się taka cisza po burzy.

    I, oczywiście, precz z polityką (nie mylić z tygodnikiem – ten niechże soie poczna swobodnie; nie oprotestowuję!)!

    Już od dawna zbieram się z wprowadzeniem w życie pomysłu wyrzucenia przez okno telewizora. Teraz chyba czas najlepszy. Albo poczekam do… drugiej Halemby. ;]

  64. Uwaga techniczna
    Wordpress umożliwia automatyczne przepuszczanie komentarzy osób, które mają już napisaną określoną liczbę komentarzy — to ułatwi życie stałym bywalcom.
    Dodatkowo można ustawić kilka dodatkowych regułek na określone słowa czy zwroty, aby posty z nimi w treści trafiały do moderacji.

  65. Pozdrawiam Panią i wszystkich blogowiczów!
    Zgadzam się,że to nie była żałoba tylko farsa.Nie tylko ja zastanawałem się dlaczego gdy w styczniu runął dach hali i zginęło 65 ludzi pan prezydent ogłosił jednodniową żałobę narodową a teraz (przy jednak mniejszej liczbie ofiar)już trzydniową.
    Nie będę jednak wieszał psów na mediach.One po prostu spełniły zapotrzebowanie pana(specjalnie malą literą)prezydenta i jego brata na wykreowanie obrazu ojców???narodu.Zauważcie Państwo jakim tonem i o czym mówił prezydent jeszccze w kopalni:niejasne spółki,wykorzystywanie klasy robotniczej!!!!,potrzebna prokuratura,śledztwa itd.Cóż pozostało w tej sytuacji mediom?Dąć w tę tubę ile wlezie bo a nuż okaże się (wg Gazety Polskiej),że kolejny znany dziennikarz gdzieś jest zarejestrowany i wprawdzie dokumenty są niekompletne,nie ma raportów ale to wszystko jest w najwyższym stopniu podejrzane.
    P.S.Przy okazji może dowiemy się co dalej ze sprawą pomówionego Pana K.Mroziewicza,którego bardzo szanuję i życzę mu wiele odporności.Ja wiem,że nie ma On takiego plecaka jak Pani Zyta Gilowska ale dokąd to będzie tak aby pogłoska(kłamstwo,oszczerstwo-niepotrzebne skreślić)decydowały o cywilnej śmierci kogokolwiek w państwie prawa rządzonym przez profesora i doktora prawa?

  66. tal mi sie przypomniala jedna z relacji po tragedii w hali w Katowicach.
    Swiadek opowiadal, ze uslyszal huk, nagle pyl i ciemnosc, a dziennikarz dociekal dalej. Patal: a krzyk ludzi, a krew, a dzieci. Swiadek: nic, zupelna ciemnosc. Diennikarz: a wrzalki, panika..? Bylo to zenujace.

  67. @PANNA WSCIEKLICA

    Wyrzucaj ten telewizor bez zalu.

    Bedziesz miala wiecej czasu na siedzenie przed komputerem i komentowanie blogow 😉

    @Quasi

    Wspomniales p.Tomasza Lisa. Ja tez sie nie powstrzymam.
    Pamietacie jak w czasie inwazji na Irak skakal po studiu w TVN wokol korpulentnego mjr Fiszera i podniecony pokrzykiwal „Panie mjr, co to, co tam leci, czy to samolot, czy to rakieta?” A mjr Fiszer na to: „eee tam,nie, to tylko jakas raca” 😉

    Pozdrawiam.

    Pozdrawiam.

  68. Tak, tak, ja tez popieram Bale i Beate, proszac Pania Redkator o wyjasnienie co znaczy deklaracja, ze nie jest Pani feminiostka. Nie pali Pani stanikow? Nie uwaza Panui Pana Boga za Matke? O co chodzi?
    Pamietam rozmowe z kolezanka, ktora z oburzeniem opowiadala mi, ze nasz glupszy i leniwszy kolega RK dostaje wyzsza pensje od niej. I wtedy padly jej znamienne slowa: nie jestem feministka, ale uwazam, ze jest to granda!
    Odpowiedzialam jej, ze skoro nie jest feministka, to powinna uznac, ze absolutnie slusznie dostaje mniejsza pensje od RK, poniewaz RK nalezy sie wiecej za posiadanie fiuta. Poniewaz rowna placa (albo nawet jeszcze wieksza zwazywszy na glupote i lenistwo RK) nalezy sie tylko nam, feministkom.
    A jeszcze niefeministkom nalezy sie:
    natychmiastowe zwolnienie z pracy jak zajda w ciaze,
    reklamy gdzie kobiety przedstawiane sa jako placzliwe glupie cipy,
    wymog pisemnego zaswiadczenia od meza, ze pozwala jej na otwarcie wlasnego konta w banku (takie zaswiadczenia wymagane byly w bankach brytyjskich do bodaj 1965 roku – opowiadala mi to 90-letnia kolezanka, tez niefeministka. Na szczescie w Wlk, Brytanii znalazly sie feministki, ktore oglosily bojkot bankow, wiec dzisiaj i feministki i niefeministki moga sobie do woli zakladac konta, nie ogladajac sie na to czy mezowi sie to podoba czy nie).
    I jeszcze jedna anegdota. Kiedy przed laty niefeministka HGW startowala w wyborarch prezydenckich , to Gazeta Wyborcza przedstawiala takie ludzkie, cieple sylwetki kandydatow. Na jednym zdjeciu byla Pani Hania z odkurzaczemn w reku, a na drugim byl bodaj Kwasniewski w fotelu czytajacy gazete. I tak powinno byc! Niefeministki powinny sprzatac chalupe, bez wzgleduy na to czy chca byc prezydentem czy nie. A gazete niech czytaja powazni kandydaci.
    No, wiec o co chodzi?

  69. To ojciec Michnik pociaga za wszystkie sznurki… do tego to on wyksztalcil te elyte dziennikarska jaka mamy…
    wystarczy poczytac, czy posluchac tych obludnikow i hipokrytow.. a szybko sie przekonacie kim oni tak naprawde sa…

    Media robia wszystko by SIAĆ NIENAWIŚĆ i SKŁÓCAĆ spoleczenstwo.
    Jad i CHOROBLIWA wrecz NIENAWIŚĆ do ludzi MYŚLĄCYCH inaczej, jest wrecz porazajaca, zas…

    zas pycha jaka wyziera z wiekszosci wypowiedzi niektorych redaktorow, przykladowo Janiszewskiego z TOK-FM przypomina wystapienia Geobelsa.

    Ci ludzie uwazaja sie za NIEOMYLNYCH wszystkowiedzacych NADLUDZI..
    za nowa lepsza RASE PANÓW majaca MONOPOL na prawde i wiedze, przez co niejako uzurpuja sobie cechy boskie… i…
    i na wszelkie sposoby chca NARZUCIC ludziom swoj system wartosci..

    Robia wszystko by zohydzic, jak najbardziej PONIŻYĆ ludzi MYŚLĄCYCH inaczej, i…
    i ciagle jatrza, by wywolac NIENAWIŚĆ pomiedzy roznymi grupami spolecznymi…

  70. Dla lewicy wszystko co napisze ojciec Michnik, GW itp. media jest swiete.
    Dzieki temu moga przemycic kazde klamstwo, kazde oszczerstwo NISZCZĄC niewygodnych im ludzi.
    I co ciekawe, to to, ze lewicowe i lewackie media opanowaly okolo 95% rynku mediow i jeszcze im malo..

    Atakuja z najwieksza zacietoscia nie przebierajac w srodkach by ZNISZCZYĆ inne NIEZALEŻNE media.
    Glosza swoje prawdy objawione przez prawie 24h na dobe, zas…

    zas gdy jakis ksiadz w kosciele raz w tyg. podczas kazania cos powie na tematy spoleczne to wrecz wyja z oburzenia ze ksiadz cos tam powiedzial…
    zas oni moga serwowac te opiumowa papke dla oswieconych oslow na okraglo i jest OK..

    To jest ta ich sprawiedliwosc, rownosc i TOLERANCJA, ale tylko dla swoich, zas…
    zas wierzacych traktuja jak 5 kategorie ludzi, ktorzy stoja im kloda na drodze do tego zapowiadanego przez lewackich prorokow raju na ziemi.

  71. hi, hi, a u Owczarka myk, myk, co sie napisze to juz jest!

  72. „Ale najwyraźniej umacnia się teraz taka moda relacjonowania dramatycznych zdarzeń, która kreuje jakąś nierzeczywistość”. Pozwalam sobie Panią zacytować, ponieważ – Pani Janino – ta moda została wykreowana wiele lat temu. Nadzwyczajne zachłyśnięcie się masowym szczęściem (polski papież) zapoczątkowało wyścigi ekip radiowych i telewizyjnych wszędzie tam, gdzie można w sposób mniej lub bardziej łzawy paplać to samo co inni, stosując tylko inny szyk w pustosłowiach.
    Jesteśmy mistrzami obchodów, celebracji, rozdymania do monstrualnych rozmiarów narodowego brzucha – jak w reklamie leku na wzdęcia.
    Uwielbiamy patrzeć na cudzą rozpacz. To przecież stary ludowy obyczaj, rwać włosy z głowy nad trumną. Im głośniej, tym lepiej.
    Panowie dziennikarze i reporterzy biorą na siebie rolę wynajętych, płatnych żałobników.

    I całkiem usprawiedliwione jest wówczas przemilczanie pojedynczego, ale o ileż bardziej wstydliwego przypadku śmierci matki, której 12 dziecko pożarło ostatnie siły witalne. Które to dzieci mieszkaja w kurniku z ojcem, dzieciorobem i w ciągu całego swego nędznego żywota przechodzą praktyczny kurs uświadomienia seksualnego w wykonaniu rodziców.

    To jest przypadek wymagający dyskusji nad polską nędzą, polskim seksem, polską opieka nad rodziną. Dyskusji o wiele trudniejszej niż bełkot nad embrionem. Z tego nie da się zrobić wielu godzin spektaklu telewizyjnego, nie da się też przy tej okazji zasadzić hektarów żałobnych zniczy.

    A poza tym – nie wiadomo tak naprawdę komu przypisać śmierć tej nieszczęsnej, pojedynczej matki. Bo śmierć górników to „żniwo” świętej Barbary. Wyjątkowo złośliwej świętej.

  73. Blizna! Chyba pomyliłaś blogi. Tu nikt poza tobą nie rozmawia o ojcu Michniku, ojcu Michnika, ojcu Rydzyka, ojcu Rydzyku, ojcu dyrektorze oraz innych ojcach. Bo co ojcostwo ma do dzisiejszego tematu? Zmień stronę. Jest tyle możliwości w internecie, żeby dać upust swoim niezdrowym frustracjom.

  74. Heleno, rozumiem intencje twojego wpisu, ale moze chodzi o to, ze niekoniecznie nalezy na forum publicznym zaraz wyskakiwac z „fiutami”?

  75. Żałoba w mediach – jak zwykle ma Pani rację.Obawiam się , że to już jest proces nieodwracalny : teraz już ZAWSZE, kiedykolwiek wydarzy się coś tak „medialnego”, jak katastrofa w kopalni, jeszcze nie daj Boże będzie okres jakiejkolwiek kampanii, ZAWSZE, będziemy musieli uczestniczyć w tym widowisku.Otwarta jest tylko sprawa czasu : czy tylko 3 dni, może tydzień ? I chyba jeszcze jedna rzecz : jak daleko posuną się dziennikarze w nagabywaniu rodzin poszkodowanych ?, bo te banalne pytania : co w tej chwili czują, jak będą z tym żyć itp. już nie robią takiego wrażenia.
    Tak przy okazji, zaimponowała mi siła opinii publicznej w Ameryce, mam na myśli sprawę książki OJ Simpsona i to w kraju, w którym media chyba do perfekcji rozwinęły żerowanie na ludzkim nieszczęściu.
    U nas będzie tylko gorzej.
    Uważam natomiast, to do Grzesia, że żałoba po naszym papieżu,Janie Pawle II miała inny wymiar, to była jednak historyczna chwila, raz na tysiąc lat.I chociaż przez tydzień można było odpocząć od kłótni naszych polityków.
    „Może nie jestem feministką dlatego, że dla mnie, w moim życiu problem nierównego traktowania nigdy nie istniał. Może miałam szczęście, że trafiałam w takie środowiska? „. Jeżeli chodzi o środowisko dziennikarskie,zapytam przekornie, to chyba jednak mało kobiet jest np.redaktorami naczelnymi, oprócz typowo kobiecych pism, czy to przypadek?Wydaje mi sie ,że to jest taka typowa sytuacja jak w szkolnictwie, gdzie jest środowisko bardzo sfeminizowane ( ładne słowo!), ale dyrekcje szkół czy ważniejsze stanowiska w kuratoriach obsadzane są jednak mężczyznami.Chociaż to się zmienia.
    Kolejne Pani środowisko- polityka.Raczej nie ma równouprawnienia.
    W swoim życiu doświadczyłam nierównego traktowania, właśnie ze względu na płeć i jest to bolesne doświadczenie, często zgadzam sie z pogłądami głoszonymi przez feministki, ale nie potrafię powiedzieć o sobie,że się całkowicie utożsamiam z nimi.
    Może dlatego,że są różne odcienie feminizmu , tak jak różne formy dyskryminacji .A najgłośniej jest o tych, co palą staniki , albo roztrząsają sprawy np. golizny na plakatach.Pewnie mają rację, przecież dzięki takim wojującym feministkom mamy wszystkie prawa, nawet jeżeli są one tylko teoretyczne.
    Ale jakoś tak ciężko mi powiedzieć, tak, jestem feministką, bo zaraz mam przed oczami typowy, wykreowany oczywiście przez facetów, obraz chłopo-baby, obrzydliwie brzydkiej,odpychającej,wrzeszczącej np. o swoich aborcjach- piękny stereotyp, prawda?
    Wolę te ciche feministki, profesjonalistki, które cierpliwie, wytrwale, ale skutecznie zajmują miejsca, dotąd zarezerwowane dla mężczyzn ; oczywiście nie mam na myśli traktorzystek.Często jest to zwiazane z większym wysiłkiem, pokonaniem właśnie stereotypów, walką z dyskryminacją itp, ale liczy się efekt.I takie też zmieniają rzeczywistość. Tylko po cichu.

  76. Bala 333: Sorry. Masz racje. Ulegam ogolnemu zdziczeniu obyczajow. Juz sie nie powtorzy. Sorry.

  77. Magdo pytanie typu: co w tej chwili czują, jak będą z tym żyć? Rzeczywiscie banalne. Przeciez to jest jakies nonsens zadawac takie pytania w chwili po tragedii, ludzie pewnie nie moglą ze brac myśli i pewnie nie wiedza co sie dzieje, sa w szoku. Coż głupie rzeczy i pytania sie zdarzaja.
    A co do fenimizmu, do dyskryminacja jest bolesna, ale to zalezy chyba od zawody, nie których zawodach sa kobiety chetnie przyjmowanie np. nauczycielki, ale gorzej przed uczniów czasami przyjmowanie. Coz kobiety nauczycielki czesto nie radza sobie z młodzieza. To moze przez to jest taka sytuacja w szkołach. Napewno to jest jedna przyczyn. Właszcza w szkołe sie by sie przydało wiecej mezczyzn w szkołe, równouprownienie wobec płci, nawet tego prostego powodu, ze do wychowania jest potrzebna kobieta i mezczyzna, a w szkoła ma wychowywac a nie tylko uczyć. Dyskryminacja zalezy moim zdaniem od wielu czynników: zawód, osobowosc szefa czy bardziej poglądy szefa na temat kobiet w życiu publicznych, czy jest szowinistyzną świnią czy nie, przeciez prostytutka nie musi prosi o dyskryminacje, sam zawód jest upokarzajacy. Jesli jest taki zawód. Coz takie jest życie
    pozdrawiam

  78. DO Magdy z godz. 11:30 Wspieram Twój punkt widzenia , łącznie a przede wszystkim w tym ,że „tylko po cichu” . Stare rosyjskie powiedzionko ma tu zastosowanie. A tragedia i żałoba była kreowana na potrzeby też polityków. Konstatacja Kaczyńskiego ,że przegranej Marcinkiewicza „pomogł” wypadek. tylko potwierdza ten fakt. Obrzydliwe w tym wszystkim jest to ,że Kaczyński latał po kościołach modły odprawiał, a w duchu myślał czy zyska czy straci w oczach elektoratu. I myślę ,że tak jak siła opinii publicznej w Ameryce zaimponowała Tobie w sprawie Simpsona tak i nasi umiłowani wyborcy widzą hipokryzje i nicość latających do Halemby.

  79. Szanowny/a/ Blizna! Nie zwróciłeś uwagi na miejsce, w którym dajesz upust swojej dewocyjnej złości i zrobiłeś z siebie pajaca. Już raczej pozostań przy swoich 5% prawomyślnych mediów księdza Rydzyka – tam z pewnością docenią twój słuszny gniew. 🙂

  80. W odpowiedzi Wojtkowi Cz napisala Pani, ze nie jest feministka, poniewaz sama nigdy nie spotkala sie z dyskryminacja. Gratuluje Pani z calego serca!
    Czy mieszka Pani w Polsce? Pytam, bo nie wierze by inteligentna kobieta majaca oczy otwarte nie dostrezgala tego zjawiska w Polsce. Cieszy mnie niezmiernie, ze jednak, mimo wszystko, popiera Pani niektore sprawy podnoszone przez femistki. Jakiez to szczescie dla nas, feministek ze jednak nie wszystko co robimy dla rownego statusu kobiet w Polsce, jest przez Pania odrzucane. Ze mimo wszystko co nieco nam sie udalo osiagnac, aby przeciagnac Pania na nasza strone.
    Bedziemy sie dalej strac aby nie odczuwala Pani zadnej dyskryminacji. Bedziemy wychodzic na manifestacje 8 marca, i dawac odpor lecacym w nasza strone kamienion i okrzykom: lesby.
    Nie, nie oczekujemy, ze pojdzie Pani z nami . Osmy marca zostal po to wymyslony w 1911 roku aby byla okazja obdarowac Pania kwiatkami i czekoladkami i nawet w reke pocalowac.
    Sama bym Pania w reke pocalowala.

  81. Inna Halina
    Ilekroc zdarzy mi sie zapytac kobiete z kraju o cos co wiaze sie ze statusem kobiet w Polsce slysze odpowiedz zaczynajaca sie od „nie jestem feministka,ale…….”Wierze ze mowia szczerze.To troche tak jak u wielu uczciwych polskich przeciwnikow anysemityzmu-„Nie mam co prawda zydowskich przodkow………”I to tez prawda.
    W kulturze tak jak polska przesiaknietych machokliszami,seksizmem kobiety (niektore) traca powonienie.Troche innego powietrza i innego,obcego jezyka i juz sie „to czuje”.
    To z Kolberga:
    „Cyraneczka nie ptak
    dziewczyna nie ludzie”
    Oczywiscie nie jest to problem Gospodyni i nie na ten blog, ale jak juz „dialoguje” z Halina inna to pozwalam sobie na „inny” temat.

    PS Jestem ON zeby nie bylo watpliwosci

    pozdrawiam Gospodynie i HI.

  82. Wszystko na sprzedaż. Taki fajny film Wajda kiedyś nakręcił. A nam durniom wtedy się wydawało że to jest wszystko na sprzedaż – nikomu nie przyszło do łba siermiężnego rozumu co też można sprzedać. Ot, chłopkowie dzicy – a elita sprzedaje co tylko można – gołe półdupki własne osmalone metanem też sprzedaje i pyta nieodmiennie ile minut za to dostać można. Trzy. Minuty. Potem Wajda nakręcił drugi fajny film – Polowanie na muchy.!!! Rozglądam się, gdzie ta packa – póki co, daleko. Same szalenie kulturalne osoby wokół (pominąwszy literówki). Czy, doprawdy, il uomo di cultura będzie rozprawiać (il uomo di cultura nie rozprawia – ale powiedzmy) o osobach takich jak Kaczyński, Rokita, Tusk, o stróżu będzie rozprawiać??? Na Boga !!! Opamiętajmy się. W telewizorze (którego nie mam) jest – czy też był taki program – idol. IDOL. No właśnie. To jest ten program tak samo prostacki i żenujący (nie powinienem tego pisać) tyle że owinięty w garnitury i krawaty. Też mi różnica! Czy ciągle mamy zajmować się jakimiś furmanami??? Co to są za osoby? Te osoby nie nadają się do zatrudnienia nawet jako stojak na parasole. Pozdrowienia

  83. Do Morpha nie na temat. Obawiam się że LiD nie wykosi PO ze sceny politycznej, i to wcale nie dlatego, że PO jest taką wspaniałą partią. Po prostu LiD to SLD, ciągle jeszcze z pieniędzmi i strukturami i pozostałe partyjki, które nie mają pieniędzy, aparatu i struktur, ale chcą dostać mandaty, dobre miejsca na listach i żeby jeszcze ktoś im zrobił kampanię, to oni przestaną krzywić się na postkomunę, podpiszą ogłoszenie z poparciem, tak jak to zrobili Frasyniuk, Onyszkiewicz i Geremek (kto był czwarty nie pamiętam) w Szczecinie dla Piechoty. Tymczasem władze SLD wchodzą w buty Unii Demokratycznej czy Unii Wolności tzn. partii poprawności politycznej i nieruszania tematów kłopotliwych, np. relacji państowo – kościół, czy tzw. wolności prokreacyjnych na a (aborcja, antykoncepcja) bo to nie sa tematy dla grzecznych ministrancików w garniturkach, którzy są teraz frontmanami partii, dla ojców chrzestnych partii, jak Aleksander Kwaśniewski też nie. Efektem jest marne poparcie elektoratu i coraz nowe podziały w SLD, bo jednak znacząca część tzw. bazy partyjnej ma sprecyzowane poglądy w sferze ideologii i dosyć takiej sytuacji. A jeżeli są do wyboru dwie partie poprawne politycznie, z których jedna ma większe szanse, a druga mniejsze i w dodatku to wewnętrzne „pfuj”, bo postkomuna, to elektorat wybierze PO.

  84. ORGIA klamstw, INSYNUACJI i oszczerstw…

    Poczytajcie co pisza, czy pokazuja wszystkie, tzw. OPINIOTWÓRCZE media… to po prostu SZALEŃCZA orgia KŁAMSTW, insynuacji i OSZCZERSTW…

    Z wszystkich wypowiedzi i komentarzy wyziera wielki STRACH, ze w koncu dobiora sie im do tylka…

    Do tego bardzo sie boja… ze pozostana im tylko w lapach te ich media ktorym coraz wieksza czesc spoleczenstwa przestaje WIERZYĆ… tego tak b. sie BOJĄ…

    ze traca nie tylko wladze rzadowa ale i WŁADZĘ nad UMYSŁAMI ludzi… stad ten ich SZAŁ, wscieklosc i IRRACJONALNE zachowania i WYPOWIEDZI…

    Obecnie chca za wszelka cene wygrac WOJNĘ medialna.. licza, ze swoimi wypowiedziami tak OGŁUPIĄ ludzi, ze ludzie im uwierza…

    Ci obludnicy wiedza, ze KŁAMSTWO powtorzone 1000 razy staje się OBOWIĄZUJĄCĄ prawda…

    wiec popatrzcie ile razy w RÓŻNYCH mediach powtarzaja te KŁAMSTWA…

    A widac wyraznie ze maja WSZYSTKIEe media w swych ŁAPACH… praktycznie wszystkie media… wiec…

    wiec WCISKAJĄ durnym ludziom ten KIT na okraglo… bo PiSu zadne media nie bronia poza wiadomym radiem…

    a tych ich KŁAMLIWYCH mediow jest bez liku… i kazdy rozsadny czlowiek widzi jak NIEPRAWDOPODOBNA jest DYSPROPORCJA sil…

    dlatego maja szanse wygrac wojne medialna ci PODLI obludnicy…

  85. Sa tak nieprawdopodobnie ZADUFANI w sobie, ze nie potrafia dostrzec ze cos sie w tym kraju zmienilo.. ze…

    ze ludzie juz nie łykaja BEZMYŚLNIE tej ich KASZANY.. ze coraz wiecej ludzie zaczyna MYŚLEĆ…

    Ale oni dalej UWAŻAJĄ ludzi za DURNI wiec jada na stara modle, WIERZĄC w to ze…

    ze KŁAMSTWO lub insynuacja powtorzona 1000 razy stanie sie powszechnie obowiazujaca PRAWDĄ…

    Chlopcze… widze ze malo rozumiesz z tego co pisze… Bo gdybys byl uwazny to bys zauwazyl, ze mi chodzi o rownowage sil… a nie…

    a nie by bylo tak jak teraz, ze prawie wszystkie media sa w lewackich lapach…

    a MEDIA i KASA to rzeczywista WŁADZA…

    Bo majac media można BEZKARNIE takim CIEMNIAKOM jak wy wcisnac kazdy KIT… kumasz??

    Wiec mi chodzi o to… ze nie moze byc tak by jedna grupa zawlaszczyla cala wladze… a pieprzyla bez sensu ze to PiS rzadzi i ze chce wladzy absolutnej… bo taki kit to mozna wam wcisnac…

    bo wy przez tyle lat KARMIENI tym ladnie podanym OPIUM dla tzw oswieconego ludu..

    PRZESTALIŚCIE z lenistwa a być może i braku inteligencji, samodzielnie MYŚLEĆ…

    ŁYKACIE tylko BEZMYŚLNIE te KASZANE jaka wam 24h/dobe serwuja te wasze wszystkowiedzace i NIEOMYLNE media… lapiesz przeslanie??

css.php