Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

15.12.2006
piątek

Weto to ja

15 grudnia 2006, piątek,

Poczuliśmy się trochę jak w monarchii konstytucyjnej. Premier Jarosława Kaczyński postanowił, że choć ustawa stanowi inaczej, to on sam będzie decydował o tym, czy projekty finansowane z funduszy unijnych wojewodowie będą mogli blokować, czy nie. To znaczy, że gdy wojewoda ma wątpliwości, zgłasza je do premiera, który decyduje. Czy tym samym premier daje do zrozumienia, że do wojewodów nie ma zaufania i podejrzewa ich, że będą wetować złośliwie? Dość kuriozalna to procedura z tym osobistym wetem, ale nie jedyne to kuriozum związane z ustawą o planowaniu regionalnym, w którym znalazło się to nieszczęsne weto.

Wszyscy zawalili, a przynajmniej wszyscy ważni zawalili. Opozycja, bo nie przyszła w odpowiedniej liczbie na głosowanie, by odrzucić przepis niezgodny nie tylko z konstytucją, ale także z prawem unijnym. Koalicja, bo – zajęta seksaferami czy problemami z Młodzieżą Wszechpolską – nie słuchała, co mówi rząd, a może po prostu sprawę przegapiła. A rząd, choć niemrawo, mówił, że weta nie chce. Zawalił klub PiS, gdyż nie słuchał przedstawicieli własnego rządu, a słuchał posła Jurgiela, który z posłanką Kloc przekonywał, że weto będzie miało moc zbawienną. Oczywiście, zwłaszcza po wyborach samorządowych, w sytuacji, gdy PiS w większości województw znajduje się w opozycji, dobrze jest mieć bat na opozycyjnych marszałków.

W ogólnym bałaganie, w przekonaniu, że wykonuje się jakąś superzręczną robótkę polityczną, uchwalono bubel prawny. Nie pierwszy zresztą i nie ostatni. Czy można więc podejrzewać, że była to taka perfekcyjna gra? Minister Gęsicka mówi: nie chcę, ale poseł Jurgiel z posłanką Kloc odpowiadają: pani minister, my wiemy pani musi mieć dobrą opinię, my to załatwimy sami. I rząd będzie cnotliwy, i weto będzie.

Cokolwiek to było, wyszło jak wyszło, czyli źle. Jeżeli weta rzeczywiście nie chciano, trzeba było prezydenta prosić, by ustawy nie podpisywał. Tymczasem prezydent podpisał ją od ręki. To też jest zdarzenie tajemnicze. Szef Kancelarii mówi, że dopiero zamawia ekspertyzy, bo sprawa jest trudna, a ustawa już podpisana. Lech Kaczyński zrobił bratu przedziwny prezent i jeszcze powiększył bałagan. Coś ta kancelaria marnie pracuje, albo szwankuje komunikacja między braćmi. A może po prostu Jarosław Kaczyński już nie panuje nad sytuacją, a minister Przemysław Gosiewski nie jest aż taką perłą w tym gabinecie, jaką miał być, gdy zakładano, że zapanuje bezbłędnie nad całym procesem legislacyjnym?

Klub PiS też mógł natychmiast złożyć projekt nowelizacji i w dwa dni ustawę zmienić. Nie takie rzeczy już się w tym Sejmie robiło. Nie zmienił. I tu rodzi się podejrzenie, że może jednak coś było na rzeczy w tym dwugłosie: rząd – poseł Jurgiel wspierany przez posłankę Kloc. Bo ustawa jest i będzie się z niej korzystać, ale by nie drażnić samorządowców, decydować ma premier, choć to niezgodne z prawem. A premier decydować nie będzie, bo ma inne sprawy na głowie. Decydować będą wojewodowie, a minister Gosiewski w imieniu premiera decyzję klepnie. Czyżbyśmy byli świadkami jeszcze jednej mistyfikacji? I co to wszystko znaczy? Spisek? Bałagan? Ciąg nieporozumień? A może wszystko razem? Jedno weto i tyle pytań.

***

Quake przypomina opinię prawników sejmowych na temat projektu ustawy o ujawnieniu raportu (teraz już z podraportami) o likwidacji WSI. Ten bubel prawny już został uchwalony i wędruje do Senatu. To czysta robota polityczna i opiniami prawnymi nikt się nie przejmował. Obecny Sejm w tym celuje, o komisji bankowej też były opinie wyłącznie krytyczne. O nowych uchwałach w sprawie tej samej komisji, które właśnie trafiły pod obrady, również są krytyczne. Marszałek Marek Jurek jest tu stanowczo zbyt łagodny pozwalając, by trafiały pod obrady.

Janczar Wallenrod pisze, że rocznica 13 grudnia mogła być okazją do tego, by Wojciech Olejniczak potępił stan wojenny. Otóż nie wiem, czy z punktu widzenia Olejniczaka byłoby to potrzebne. Jeżeli prawie połowa Polaków ocenia, że wprowadzenie stanu wojennego było słuszne, to zapewne są w tej grupie wyborcy lewicy i demokratów, a więc potępianie przez Olejniczaka nie miałoby politycznego sensu. Zresztą Olejniczak dziś tworzy wspólnie z Władysławem Frasyniukiem, symbolem solidarnościowego oporu, komitet wyborczy, co zmienia sytuację.

YKW pyta, jak minister Sikorski czuje się obecnie w MON. To ciekawe pytanie, sama je czasem zadaje. Wydaje mi się, że chyba nie najlepiej i słusznie tmtk również zadaje pytanie: co dzieje się w MON? Mam wrażenie, że pozycja ministra jest słaba, że prezydent, a może tylko otoczenie prezydenta, nie ma do niego zaufania. Wymiana zdań między MON a ministrem Szczygło od prezydenta na temat oceny pracy Andrzeja Grajewskiego dla wojska, dość brutalna ze strony Szczygły, mogłaby o tym świadczyć. Powiedział, że ministrowi wolno oceniać, kto z jakich pobudek pracował. Było to wyraźne skarcenie. Sikorski regularnie przegrywał wszystkie potyczki, czy wojny – o usytuowanie nowych WSI, o Macierewicza, o koncepcję przebudowy armii, o szefa wojsk lotniczych. Wydawało się, że już dawno powinien podać się do dymisji. Może w ramach przeglądu kadr dokonywanego przez premiera zostanie zmieniony. Rzecz w tym, że PiS nie ma kadr, a Sikorski jest, zwłaszcza na zagranicę, dobrą wizytówką rządu.

Jacobsky ma rację, że ważna jest kwestia istniejących lub nie gremiów, kontrolujących poczynania policji czy służb specjalnych (jeszcze raz dziękuję za te kanadyjskie przykłady). Niestety, w Polsce sejmowa komisja do spraw służb specjalnych jest w znacznej mierze fikcją, mimo że część jej członków ma już spore kompetencje i zna się na rzeczy. Jest jednak zupełnie lekceważona. Nie dostaje informacji, nawet urzędnicy niższej rangi oznajmiają, że nie przyjdą, bo na przykład likwidator, pan Wojciechowski, oznajmia, że może chodzić tylko z historykiem Cenckiewiczem, a ten akurat wyjechał. To są jakieś skandaliczne zachowania, których nikt nie gani. Marszałek Sejmu nie powinien na nie pozwalać, ale – nie reaguje. I nie jest to tylko kwestia marszałka Jurka. W poprzedniej kadencji szalała komisja orlenowska i marszałkowie, w tym Cimoszewicz, też nie reagowali. Nie ma więc realnego nadzoru nad służbami.

Opinia Marka Piegusa, że III RP jest gorsza od PRL, znalazła szybkie potwierdzenie. Prezydent Kaczyński, prowadząc we Wrocławiu lekcję historii, uraczył licealistów opinią, że komunizm skończył się w Polsce 12 września 2005, kiedy to jego brat dostał misję tworzenia koalicji i powstał pierwszy niekomunistyczny rząd. Znaczy – nawet Jan Olszewski kierował rządem komunistycznym. To jest historyczne odkrycie, którego młodzież zdecydowanie nie doceniła, gdyż po lekcji mówiła, że się nudziła.

Sporo sygnałów na temat powiązań PC z FOZZ. Nie można tego niestety zweryfikować, gdyż w trakcie procesu sędzia Kryże świadków w tej sprawie uznał za niewiarygodnych. Może pomysł, by opublikować na przykład akta ze śledztwa w sprawie Telegrafu, co postuluje SLD, jest słuszny.

Porcel o tym, czy jestem zainteresowana informacjami na temat tak zwanej Fundacji Kościelnej. Oczywiście – tak.

Panie Maćku – wiem, że w obecnych szalonych czasach używanie argumentów logicznych jest błędem, ale pozwoli Pan, że jednak będę przy nich trwać. Chyba nie wszyscy musimy zwariować? To jest też problem poruszony przez Agę na temat tabloidyzacji mediów, które tracą hierarchię ważności spraw. Zdecydowanie tracą i Aga ma rację.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 68

Dodaj komentarz »
  1. Ja myślę, że to był iście szatański zamiar Boss’a Teraz ciemny lud wyje: Ludzki Pan, Dobry Pan 😉
    http://fraglesi.wordpress.com/2006/12/14/ludzki-pan-dobry-pan/

  2. Brawo Pani Redaktor,
    za odwazna acz bardzo logiczna krytyke procesu uchwalenia tej ustawy. Sam zastanawiam sie jak to jest mozliwe, ze rzad chce tak, a zaplecze polityczna glosuje inaczej. Mimo szczerej awersji do poslow PiS i miernej oceny potencjalu intelektualnego tego klubu, nie moge uwierzyc, ze zasiada w nim 200 kompletnych imbecyli, ktorzy nie wiedza, co uchwalaja. Do tego potem nastepuje szybka walidacja przez prezydenta. Kiedy widze takie numery skutkujace uchwalaniem aktow prawnych niezgodnych z Konstytucja i prawem UE, to staje sie natychmiast zwolennikiem scedowania czesci suwerennosci legislacyjnej na UE. Wtedy przynajmniej bede mial gwarancje, ze kluczowe kwestie prawno-finansowe dotyczace mojego kraju nie beda zalezezec od rozleniwionych zwojow mozgowych posla Jurgiela, ktory juz zreszta wczesniej bedac Ministrem Rolnictwa dal sie poznac jako mizernie kompetentny blazen (negocjacje z UE a raczej ich odmowa odnosnie kwot cukru pod koniec 2005 roku, Rydzyk radiotaxi itp.). Czy Pani Redaktor nie uwaza, ze media powinny bezlitosniej punktowac wpadki poszczegolnych politykow prowadzace do powazniejszych konsekwencji niz genetyczne multiplikacje w Samoobronie? Przeciez czlowiek, ktory zawalil negocjajce z UE w powaznej sprawie, skompromitowal sie chcac wypozyczyc limuzyne na telefon Rydzykowi i nie rozumie, co mowi do niego premier choc obaj operuja jezykiem polskim powinien byc skonczony jako osoba publiczna i piastowac co najwyzej stanowisko fakturzysty w mleczarni w Rykach. Gdzie sa media? Kto podsumuje osiagniecia poszczegolnych politykow na przestrzeni ostatnich 14 miesiecy? Dlaczego dziennikarze, w tym powazni komentatorzy funkcjonuja w cyklu „od newsa do newsa” i nie zadadza sobie trudu analizy dokonan poszczegolnych politykow w dluzszym okresie? Jest naprawde wiele zawodow, ktore mozna wykonywac. Nie kazdy musi (moze) byc poslem.

  3. Bardzo mnie dziwi zaskoczenie postępowaniem marszałka Marka Jurka.On przez całe życie prezentuje się jako homo catolicus i dzięki temu nie musi walczyć o przeżycie.Jest tak samo bezwzględnie posłusznym marszałkiem Sejmu jak Maciej Płażyński przy Krzaklewskim.Usta pełne kościelnej nowomowy,a ręce wyciągnięte po zapłatę.Dlatego nie można po nim spodziewać się jakiejkolwiek niesubordynacji wobec braci Kaczyńskich.Chyba,że osłabną…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. pani Janina pisze:Wszyscy zawalili, a przynajmniej wszyscy ważni zawalili. Opozycja, bo nie przyszła w odpowiedniej liczbie na głosowanie, by odrzucić przepis niezgodny nie tylko z konstytucją, ale także z prawem unijnym.
    Ja mysle, ze wojewodowie bardziej znaja problemy województwa, i wiedza lepiej jakie pieniadze sie przydały na dane potrzeby, niz premier Kaczyński. Po prostu nasze wejdze do Uni Europejskiej było waznym wydarzeniem, zeby teraz zniszczyc przez takie głupie prawo. A moze premier Kaczynski mysli o przyszłosci, wiadomo, ze wejscie do Uni było czy jeszcze będzie korzystnie dla wielu ludzi, a pieniadze z tych projektów unijnych beda dla wielu ludzi potrzebnie, dzieki tych pieniadza to może poprawić sytuacja zyciowa wielu ludzi. Wiec premier Kaczyński i nawet całe Pis, bedą miały swój udział w tym dokonaniu. Coż ktoś jeszcze pamięta, ze polityka ma służyć poprawę życia obywateli, tylko szkoda, ze to Unia Europejska. Coz jak to prawo nie jest zgodnie z Konstytucja,. to znaczy, ze posłowie nie przeczytali Konstytucje, a posłowie sa do tego, zeby przestrzegac praw, które samy uchwalili.
    A wracają do seksafery Ja myslę, ze juz wyszło szydło z worka, ze Samoobrona pokazała swoje oblicze jako partia, której pełno patologi, czyli miała na swoim sumieniu afery gospodarcze i obyczajowe czyli seks dla prace, jesli jak pani Janina słuszne napisała jesli było cos takiego, niż tylko luzna, za luzna atmosfera w Samoobronę. Ale jak druga osoba, chyba było wiecej takich kobiet, którzy mówią coś podobnego do Anety Krawczyk to , znaczy, ze to wydarzenie miało miejsce, na pewno cos na rzeczy. Cos tam było na rzeczy, napewno ludzie Samoobroy nie mają czystego sumienia w tej seksaferze. Coż władza dla nie których ludzi jest niebezpiecznia, a ludzie tacy jak Andrzej Lepper CZY POSEŁ Łyżwiński POWINNY trzymac daleko od polityk. Coż dobrze, ze Michał Karnowski jest bardziej uczciwszyy niz Andrzej Lepper.
    pozdrawiam

  6. Pani Janino, Kiedyś już pytała Pani w swoim blogu dlaczego Kaczyńscy tak się uparli na WSI. Wtedy pozwoliłem, sobie na sugestię, że zarówno awans sędziego Kryże jak i rozwiązanie WSI to epilog procesu w sprawie emisji filmu „Dramat w trzech aktach”. Nadal tak sądzę. Nierozstrzygniętym pozostaje pytanie, czy WSI zostało zbiorowo ukarane za to, że kłamało i prowokowało czy za to, że dopuściło do ujawnienia niewygodnej prawdy. Pozdrawiam

  7. problem poruszony przez Agę na temat tabloidyzacji mediów, które tracą hierarchię ważności spraw. Zdecydowanie tracą i Aga ma rację.
    Za te słowa pani Janino bardzo dziękuje
    pozdrawiam

  8. Ja dzisiaj słyszałam jak minister Ujazdowski przyznał, że klub pis-u popełnił błąd, ale nie był przekonany, że posłowie partii rządzącej czy rząd powinien wnosić projekt nowelizacji, bo jego zdaniem wystarczy, że premier może, jako zwierzchnik wojewodów im zakazać wetowania. Opadły mi nie tylko ręce, ale i igliwie na drzewku. Nic dodać nic ująć, niech żyje król Jarosław I. Totalna degręgolada za nasze pieniądze. Czy ktoś, kiedyś przeprosi za to Naród czy ja zbyt wiele wymagam?
    Panią Janinę i blogowiczów pozdrawiam.

  9. Fraglesi!
    To Twój blog? Fajny. Wbiłem go sobie w RSS 2.0 i będę Ci komentował, jak chcesz.

  10. Prezydent podpisał,wcale się nie dziwię.Bardziej dziwne byłoby gdyby nie podpisał.Przecież został wydelegowany na to stanowisko przez brata,aby brat nie miał problemu z takimi zamierzeniami jak ta .Sejm nie wie co głosuje?wie,udają tylko że nie wiedzieli.Opozycja z PO nie przyszła?a co może celowo?przecież ciągle śni im się POPis.
    Powaznie to bardzo załuję,że nie ma jakiegoś mechanizmu ,który pozwolił
    by odwoływać w trybie natychmiastowym nawet cały sejm jeżeli się nie sprawdzi,bo samorozwiązanie to brzydko napiszę”pic na wodę”A służalczość marszałka Jurka wobec JK to nie pierwszyzna.

  11. Pani Janino, obserwując roczne działanie prawicy i jej „sukcesy”, dopiero teraz zrozumiałem, co miała kiedyś na myśli mówiąc, że lewicy mniej wolno. Wcześniej nie byłem sobie w stanie wobrazić tego, co może robić z państwem ktoś, kto uważa, że mu wolno.

  12. Prezydent Kaczyński za wykład dla licealistów zasługuje na antynobla z historii. Histeria stabloidyzowanych mediów doprowadziła do tego, że molestowanie seksualne w partii przystawkowej zwanej dla zmyłki sojuszniczą Samoobroną zamieniło się rozmowy kwalifikacyjne albo jak kto woli inicjację polityczną młodych działaczek. Ujawnienie wszystkich jawnych i tajnych pracowników i współpracowników służb wojskowych komentuje się samo. Ustawa o wecie wojewodów zawłaszczonych przez premiera to prosta droga do Trybunału Stanu. Jeśli premier zacznie wetować, trybunał ma jak w banku. A poza tym jest świetnie. Żyjemy w kraju prawa i sprawiedliwości … inaczej, opanowanym przez zwolenników jedynie słusznej partii, za których myślą ich swoi wodzowie. Bo myślenie – jak sama nazwa wskazuje – boli. Generalnie przez skórę czuję, że w 2007 roku czeka nas cierpienie i zgrzytanie zębami, o co bardzo się stara niezwykle wyciszona medialnie Zyta Gilowska. Cały ten szum medialny służy ukryciu szykowanych na nas niespodzianek fiskalnych. Czuj duch! Urząd Skarbowy czuwa.

  13. Pani Janino
    Z żelazną logiką odsłania Pani nonsens tej ustawy i idiotyzm procesu legislacyjnego oraz prób naprawy tego co spaprano.Nic dodać,nic ująć. Ale może by spojrzeć na tę akcję jak na wydarzenie artystyczne,swoiste dzieło sztuki.Może byśmy zaczęli patrzeć na polską politykę jak na happening lub inną formę”zdarzenia artystycznego”.To byłoby nawet zgodne z określeniem”aktorzy naszej sceny politycznej”z lubością używanym przez gadające głowy w telewizji.Ta zmiana perspektywy spowodowałaby,że Pani zamiast być komentatorem politycznym stałaby się krytykiem artystycznym, co jest zdecydowanie bezpieczniejszym zajęciem.Ja zaś zamiast przeżywać złość,wstyd,zniechęcenie itp patrzyłbym z obojętnością widza na całe to przedstawienie.Ostatecznie płacę za bilet wstępu na nie w formie podatków.
    Pozdrawiam

  14. Pani Janino!
    Związany jestem z samorządami od lat. I od wielu lat sprzyjam im na każdym kroku, w miarę swoich możliwości pilnuję ich każdego kroku jak mama swojego dziecka. Bronię, ochraniam, tłumaczę, cieszę się z ich sukcesów.
    I co mam Pani napisać w formie komentarza? Sam wywołałem temat. Ja jestem bezradny w komentarzu. To wszystko, co się dzieje, burzy mój ustalony świat, w którym samorządność będzie się rozwijać, a nie ograniczać, w którym samorządy będą odpowiadać tylko za swoje czyny niezgodne z prawem.
    Nie wiem, co napisać.

  15. Pani Redaktor ! To jest demokracja a’la „bliźnięta” uraczona polskim (tak, tak – tkwi to w nas) patriarchalizmem i paternalizmem oraz potrzebą istnienia „guru”. Obojętnie czy to jest General czy Prymas bądź Papież czy Laureat Nagrody Nobla skaczący przedtem przez płot (a wczesniej Dziadek….) – zawsze ten sam odruch paternalistyczno-poddańczy tkwi w znacznej części tego społeczeństwa. I on co raz to się odzywa w historii nie pozwalając na prawdę dojść do głosu wolności, demokracji etc.. Biały konik, zrywy narodowe – do ktorych poprowadzi Wódz, zadęcia, fumy i kapiące od uroczystych i nadętych słow uroczystości – jak my to lubimy. Autorytet zawsze musi wiązać się z autorytaryzmem.
    Świetnie Pani to ujęła – weto to Ja. Historia to Ja. Jej wykładnia – to też Ja. I Kot Busio (co najwyżej). Polska staje się powoli republiką paternalistyczno-biurokratyczną i to nie tylko z chęci”bliźniąt” ale z określonych nawyków tkwiących w tym narodzie od dziesięcieleci (komunizm czy realny socjalizm wpisywał się doskonale w te pokłady świadomości znacznej części mieszkańców „tej ziemi”). Najsmutniejsze, że znaczna część elity narodu i inteligencji hołduje też takim nawykom i przekonaniom.Pozdrowienia.

  16. Polo712 się pytasz „Gdzie sa media?” Media są wreszcie we własnym domu.

    Pzdrawiam

  17. Pani Janino,

    To, co Pani opisuje powyzej wyglada na powazny niedowlad panstwa i jego sternikow, co chyba nie jest nowoscia, jak i na powolne odparowywanie demokracji z zestawu regol rzadzenia panstwem.
    A skandaliczne zachowanie opozycji w opisywanym przez Pania przykladzie po prostu mnie przerasta.

    Co z zaskarzalnoscia uchwalonego bubla do TK ?

    Sprzatac, dlugo bedzie trzeba sprzatac…


    Zeby zakonczyc miedzynarodowy watek policyjno-szpegowski: to, ze posluzylem sie przykladem Macierewicza i WSI nie oznacza, ze wina za zastany stan rzeczy obarczalbym tylko i wylacznie obecna ekipe u wladzy. Nieumiejetnosc prawidlowego wspolzycia ze sluzbami, ktorych istnienia nie potrzeba uzasadniac w zadnym panstwie, ich instrumentalne traktowanie dla doraznych celow politycznych sa w Polsce apolitycze i swiadcza chyba, ze ciagle jeszcze pierwiastek amartoszczyzny w polityce polskiej goruje niewspolmiernie nad profesjonalizmem, a horyzont zdarzen u politykow ograniczony jest do czasu trwania aktualnej kadencji.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  18. Pani Janino,

    Doskonale rozumiem Pani ocene premiera („weto to ja „kojarzy sie z Panstwo to ja).
    Nie moge sie jednakowoz zgodzic „monarchia konstytucyjna” w odniesieniu do Jaroslawa Kaczynskiego-z nastepujacych powodow :
    -w naszym „krolestwie” rzadza dwaj bracia ,w prawdziwych monarchiach jezeli synkow krola bylo wiecej to albo tatus monarcha dzielil kraj i kazdego obdzielal jego kawalkiem albo co raczej czesciej sie zdarzalo bracia tak dlugo sie mordowali az pozostal jeden.
    Przyzna Pani ,ze nasi Bracia do tak pojetej monarchii nie pasuja ,oni sie zorganizowali w duet ,ktory bezkrwawo wladze i tak objal i to demokartycznie !!!!
    -rozne byly monarchie w historii ale dla przykladu w Anglii juz ,o ile dobrze pamietam w XIV wieku krol musial sie sluchac parlamentu w sprawach finansowych .Pieniadze na prowadzenie wojen i utrzymanie dworu przdzielal mu parlament.A z wiekszoscia roznie bywalo .
    Nasz przywodca po prostu cos rozkazuje ,zawiesza to co parlament wlasnie uchwalil a prezydent pospiesznie podpisal ( fundusze dla samorzadow).
    Dzisiaj rzadzacy bracia postanowili zwiekszyc wydatki na swoje dwory o bodajze 160 mln plz ……..a parlament ? Przeglosuje .

    System polityczny w Polsce coraz bardziej zaczyna mi przypominac system slusznie miniony z :
    -silnym przywodca
    -fasadowymi instytucjami panstowymi
    -wszechobecna kontrola wszytkiego co sie tylko da
    -poslusznymi mediami -te sa „sluszne i obiektywne” a pozostale to szkodnicy i wrogowie nie wiadomo ,przez kogo inspirowani
    -silna frazelogia -hasla sprawiedliwosci spolecznej ,solidarnosci ,obrony wartosci ,no i oczywiscie ( oczym pisalismy ostatnio) koniecznoscia dawania odporu wrogom ,ktorzy sa wszedzie .

    Pani Janino Szanowna ,

    A gdyby tak „ZAWIESIC WYKONYWANIE WLADZY PRZEZ PANA PREMIERA”?

  19. Witam Panią Redaktor
    Cały cyrk pis, rząd czy nie rząd bałagan na kółkach to nie wina JK. Zapewne usłyszymy tez, że nie wina Gosiewskiego! Rzecz jest Pani Redaktor oczywista! To wina ICH! UKŁADU! To wina TAJNYCH SŁUŻB! Zapewne media tez maczały w tym palce! Rozdmuchały aferę, której nie ma;)
    Jeśli ktokolwiek będzie starał się obijać umysłem to, co bracia K. i ich poplecznicy robią z Polska to pewnie oszaleje. Należy się zdystansować i trzymać kciuki, że doktor, Religa wykryje u prezesa rady, w której zasiada tą chorobę, manie. Wystawi mu L4 do końca kadencji i wyśle na sanatorium wraz z klubem pis żeby nie czul się samotny.
    Pozdrawiam.

  20. Pani Janino, w tej codziennej naszej krzątaninie trudno czasem rozpoznać, co się dzieje w naszym kraju tak naprawdę. Nagłaśniane są zdarzenia bijące w oczy, jaskrawe, atrakcyjne w przekazie medialnym. To też dobrze. Ale prawdziwy nurt zmian, które funduje nam obecna władza pełza jakby nieco pod powierzchnią. Cicho. Niezauważalnie. Bezgłośnie niemal. Tu trochę uszczypnie się władzy samorządom, tam zezwoli urzędowi skarbowemu na ujawnienie danych o podatnikach, jeszcze gdzieś podporządkuje się jakąś instytucję publiczną jakiemuś ministerstwu… Kropla za kroplą wsącza się zawłaszczony przez nowy układ, aparat państwa w miejsca zastrzeżone w demokracji dla społeczeństwa, dla samorządu, dla ludzi. Co będzie za rok? za dwa? Czy nie będzie za późno na przebudzenie? Czy znów kiedyś będzie musiała powstać nowa Solidarność?

  21. Janina Paradowska pisze: „Sikorski regularnie przegrywał wszystkie potyczki, czy wojny – o usytuowanie nowych WSI, o Macierewicza, o koncepcję przebudowy armii, o szefa wojsk lotniczych. Wydawało się, że już dawno powinien podać się do dymisji. Może w ramach przeglądu kadr dokonywanego przez premiera zostanie zmieniony.”

    Dlaczego ma być zmieniony? Wydaje się, że panuje nad swoim resortem i w o statecznym rozrachunku podporządkowuje się wszystkim decyzjom Premiera nawet wtedy, gdy ma co do nich wątpliwości. Moim zdaniem to ideał ministra w tym rządzie.

  22. A mnie wcale nie dziwi ta cała historia z kontrolowaniem samorządów przez wojewodów i następnie wojewodów przez premiera.
    Widzę w tym spójną całość.
    Pyta Pani czy Premier do wojewodów nie ma zaufania. A czy on do kogoś ma zaufanie?

    Teraz się zastanowiłem i sam sobie odpowiadam: no pewnie, że ma! Do siebie ma zaufanie! Dlatego uważam, że ustawa jest przemyślana.
    No, bo tak: żadna sprawa nie może być ot tak sobie załatwiona. A jeśli stoi za nią Układ? Najpierw sprawa musi zostać sprawdzona, następnie ten, kto sprawdził sam musi być sprawdzony przez kogoś, kto potem będzie sprawdzony itd i na samym końcu łańcuszka sprawa dotrze osobiście do p. JK, który sprawdzi ją najprzenikliwiej i ze szczytu piramidy wyda salomonowy wyrok w sprawie „czy budowa kładki dla pieszych w Grudziądzu jest uzasadniona”.
    Przecież gdyby tak wszystkie sprawy w kraju oddać w ręce przypadkowych ludzi, niesprawdzonych, to ile niepotrzebnych kładek by wybudowano? Albo dróg, chodników, a może nawet i oczyszczalni ścieków? A ile Układ by na tym kasy zarobił?
    Na szczęście wojewodowie wszystko sprawdzą, następnie wojewodów sprawdzi sam Gospodarz i dzięki temu w skali kraju zaoszczędzone zostaną miliardy.

    System ten jest sprawdzony i jako taki jest godny polecenia. Np w latach 60tych tow. Gomułka uchronił kraj przed całkowicie zbędną i lekkomyślną decyzją zakupu całego statku pomarańczy. A statek już – już miał wpłynąć do portu w Gdyni! Na szczęście na posiedzeniu Politbiura Wiesław prześwietlił sprawę i w ostatniej chwili kazał statek zawrócić.
    W skali mikro – bo tylko na gruncie warszawskim – utrwalał tę zasadę p. Lech Kaczyński. Sprawdził wszystkie inwestycje w mieście. Żadna się nie ostała!
    Oczywiście zawsze znajdą się kwękacze, którzy będą nudzić, że przez to ludzie teraz stoją w korkach, że mostów nie ma itd. Ale właśnie takie słowa są najlepszym dowodem na słuszność metody. Przecież gdyby kontrola nie przecięła nici interesów określonych osób i służb, to nie byłoby protestów – czyż nie tak?

    Na koniec – niestety – na serio. Abecadłem nauki o zarządzaniu jest twierdzenie, że szefostwo powinno zajmować się tylko sprawami strategicznymi. Pęd do kontrolowania wszystkiego, co pracownicy robią lub mają zamiar zrobić jest określany jako „choroba młodego dyrektora”. Przejawia się przede wszystkim w braku umiejętności delegowania zadań i w braku zaufania do wszystkich wokoło.
    Panowie Kaczyńscy, mimo że dobrze po 50tce, są zatem młodzi duchem. Optymistyczne, prawda?

    PS Mam kalendarz z dobrymi radami. Na dzień dzisiejszy rada brzmi: „napisz z podziękowaniami do swojego ulubionego autora”. Dziekuję, Pani Janino.

  23. Wlasnie obejzalem na onet.pl klip z premierem, ktory podczas konferencji prasowej ma ponoc powiedziec swemu doradcy, ze pytania „od tej maply w czerownym” nie przyjmuje.

    Nie chodzi o semantryke i frazeologie, ale o wyraz twarzy premiera.

    Moim zdaniem to klasyk.

    Pozdrowienia,

    Jacobsky

  24. Odnośnie procesu legislacyjnego jest dokładnie tak jak Pani pisze. Różne rzeczy już w sejmie uchwalano ale to, co się robi obecnie przechodzi wszelkie granice. Do posłów jakoś nie trafiło orzeczenie TK w sprawie komisji bankowej gdzie padło takie znamienne zdanie: sejm może dużo ale nie może wszystkiego.
    Doskonałym przykładem obecnych „wyczynów” sejmu jest ustawa lustracyjna.Uchwalony został bubel, który prezydent podpisał zapowiadając jednocześnie jego nowelizację podczas vacatio legis.
    Powstaje pytanie: po co ta ustawa została podpisana? Przecież jej projekt nowelizacji przywraca dotychczasowe przepisy (sąd lustracyjny oparty na procedurze karnej i oświadczenia lustracyjne).
    Powstaje też pytanie co się stanie jeśli prezydencki projekt nowelizacji ustawy lustracyjnej nie zostanie przez sejm uchwalony? Sprawa weta wojewodów pokazuje że PiS może mieć inne zdanie niż bracia Kaczyńscy.
    Chyba że to jakiś diaboliczny plan: prezydent wie, że jego projekt nie zostanie uchwalony ale nie chce żeby obciążano go odpowiedzialnością za: zawetowanie ustawy ani za samą fatalną ustawę lustracyjną (pisze o tym Pan Burnetko w ostatniej Polityce). Jakie zatem Pani zdaniem są szanse na uchwalenie nowelizacji ustawy lustracyjnej w wersji prezydenta?

    pozdrawiam

  25. Jacobsky!
    Ale dotąd nie podano, o jaką dziennikarkę chodziło i kogo ona reprezentowała. Wiadomo tylko, że się Panu K. podoba (z urody, nie z charakteru).

  26. Przepraszam, już wiem, to chodziło o Ingę Rosińską z TVN24.
    http://www.tvn24.pl/_i/nowy/heady4/inga_nagrody.jpg

  27. Jacobsky,
    jest gorzej niż myślisz – powiedział to prezydent (i to na wyjeździe) 🙂

  28. Torlin,,

    o kogo chodzi to chyba kwestia drugoplanowa. Moglo rownie dobrze chodzic o dziennikarke z Radia Erewan 🙂

    a capella,

    z reguly pisywalem na blogu „polityki” uzywajac konstrukcji-kontenera „premierezydent”, ale przestalem z nierzozumialych przez siebie samego przyczyn, i teraz widze, ze to moj blad…

    Tak to jest, jak dwoch takich samych kradnie jeden i ten sam ksiezyc.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  29. Jak dla mnie ustawa dająca wojwodzie możliwość decydowania o sposobie wykorzystania pieniędzy unijnych przez gminę jest skandalem i co najważniejsze, jest niezgodna z konstytucją : Rozdiał 8, Art. 165, pkt 2 :
    „Samodzielność jednostek samorządu terytorialnego podlega ochronie SĄDOWEJ”. Wg konstytucji wojewoda ma prawo tylko „nadzorować działalność jednostek samorządu terytorialnego”. Panowie z PiS dokonali nadużycia interpretując zapis o nadzorze jako dający możliwość de facto władzy nad samorządem. Jest to niebezpieczne nadużycie.

  30. @ Wojtek z Przytoka!
    To co? Bawimy sie w cos na ksztalt „Zycie jest piekne”?
    Na szcescie nie jest az tak groznie, ale chodzi o zasade zabawy 🙂

  31. Bardzo trafnie Pruszyła Pani wazny problem. Całkowicie zgadzam się z Pani intuicją. Dziwię się, że opozycja zachowuje się tak niemrawo. Prawdopodobnie się wstydzi. Poruszenie przez Panią tego tematu ma podobne znaczenie jak wskazywanie (szczególnie na przykładzie przytoczonych fragmentów projektu konstytucji braci K. w okresie kampanii wyborczej 2005 r.) niebezpieczeństwa jakie fundują nam nawiedzeni przywódcy.

  32. Pani Janino,

    Sikorski był dla mnie dowodem na to, że i w PiS są ludzie o umysłach wolnych od oparów ideologii. Jednakże bierność wobec harców Macierewicza i Giertycha (notatka ze spotkania z Hillasem) i serwilizm wobec Braci (pół roku temu nakazał nam Pan, Panie Prezydencie, modernizację armii polskiej. Dziś prezentujemy pierwsze F-16 – cytat z pamięci) zrównały go w moich oczach do poziomu Marcinkiewicza. Ot, przystojny, elokwentny, ze spadochronem przed kamerami skoczy … nic więcej.

    Sprawa weta dowodzi, że rozgrywanie gier politycznych w celu zdobycia i uzyskania władzy oraz plucie na przeciwników wyczerpują kompetencje Braci. Gdy przychodzi do niewdzięcznej roboty ustawodawczej, potrzebnej lecz dla wyborcy niezrozumiałej (np. zmiany w VAT), mamy błąd na błędzie, wynikające chyba z konstrukcji psychicznej Braci będącej dla mnie mieszanką przekonanie o własnej nieomylności z głęboką nieufnością wobec innych.

    W kwestii wyboru nowego prezesa NBP – życzę spokojnych snów wszystkim, którzy zaciągnęli kredyty walutowe.

    Ostatnie gościnne występy prezydenta są mi obojętne – w odróżnieniu od prezydenta nie jestem ani inteligentem ani z miasta (w szczególności z Żoliborza).

    Władzę obecną sami wybraliśmy – pokutujmy więc

  33. Ja tez sadze, ze JK nie panuje nad tym calym balaganem. Chcial scentralizowanego panstwa, to je ma. Tyle, ze ono mu sie zwali na glowe. Sek w tym, ze wielu Polakom (tym z nizszej polki, tzn. mniej wyksztalconym) podoba sie takie reczne sterowanie. Maja wrazenie, ze rzadzi nimi ten wymarzony mocny czlowiek. Ta sama grupa Polakow nie jest oburzona gdy prezydent nazywa dzeinnikarke malpa w czerwonym, zapewne nie jest im tak bardzo obrzydliwy proceder pracy za seks w Samoobronie i zabawy wszechzoldakow Giertycha. Byl niedawno w Polityce artykul pt. Krakow nam chamieje. Mysle, ze nie tylko Krakow.

  34. Jacobsky!
    Oczywiście, że masz rację, tu nie ma sporu. Ale ciekawość zwyciężyła.
    Jacku!
    Jestem ciekaw, co JK powie, jak w jego buty wejdzie np. SLD? Będzie grzmiał o nadmiar centralizmu?

  35. http://www.youtube.com/watch?v=0-mB82y0Tac
    nie wypada mi tak mowic, ale normalnie noz sie w kieszeni otwiera.

  36. Do wszystkich, którzy narzekają na prezydenta i premiera i na jakość rządzenia mam optymistyczne przesłanie. Powinniśmy się cieszyć, że rządy Kaczyńskich nastały po a nie przed: wyprowadzeniem z kraju wojsk rosyjskich, reprywatyzacją zasadniczej części naszej gospodarki, uchwaleniem nowej konstytucji, wstąpieniem do NATO, wstapieniem do U.E. Teraz przy potężnym zastrzyku finansowym z Unii i rozkręconej koniunkturze gospodarczej nawet Kaczyńscy z pomocą Macierewicza i ojca Rydzyka nie zdołają nas zagonić z powrotem na drzewo. „/’

  37. Wodnik53 ma całkowitą rację, choć ujmuje ją w kategoriach socjologiczno-psychologicznych. Niedościgły Jacek Kurski nazwał rzecz znacznie mniej subtelnie i krócej: ciemny naród! To ciemny naród wybrał na prezydenta intelektualnego prymitywa i emocjonalnego prostaka. Yntelektualystę, który ogłasza, że komunizm skończył się wraz z nominacją jego braciszka na premiera i prostaka, która nie ma zahamowań, by nie bacząc na stos mikrofonów publicznie nazywać dziennikarkę małpą w czerwonym ( o slynnym Spieprzaj dziadu! nie wspominając)! Na taki stać go obraz świata i na taką ocenę ludzi! Ale ciemny naród kupi bezsensowną gadkę o surowym karaniu przestępców (kiedyś bardzo przypadł do gustu prezydent z siekierką!), o ostrości, o karze śmierci, o biciu, zamykaniu, mundurkach i całym tym punitywnym panteonie. To chyba Gieremek kiedyś bardzo niepolitycznie powiedział, że Polska nie dorosła do demokracji i wywołal tym burzę i potępienie egalitarystów wszelkich maści. Dopóki jednak ludzie o pokroju Kaczńskich (o Giertychu i Lepperze nie wspominając) będą dochodzic w Polsce do władzy, to wniosek ten pozostanie prawdziwy w odniesieniu do większości społeczeństwa. A może się mylę?

  38. Mnie się jednak wydaje, że wszystko to jest działaniem celowym. Jeszcze w czasie kampanii wyborczej do Sejmu przedstawiciele PiS wielokrotnie dawali do zrozumienia, że samorządy i ich autonomia nie jest im na rękę (że wspomnę liczne wypowiedzi Ludwika Dorna). I tak, krok po kroku, PiSowi udaje się tę autonomię tłamsić. Samorządowcy to widzą i biją na alarm. I wówczas wychodzi łaskawy, bogobojny i praworządny Jarosław Kaczyński i uspokaja „weta nie będzie”. Ale przepis jest. Co będzie? Zobaczymy.

  39. Demokracja to wolnosc jednostki, to wolnosc prasy i słowa pod warunkiem ze nikogo sie nie obraża. A postacie takie jak Lepper i Giertych to przykład przypadku demokracji. Coz ci osoby nie dorosły do demokracji, a społeczeństwa powoli dojrzewa przykład całkiem przyzwoity frekwencja w wyborach samorzadowych. Coz to tez zadanie dla mediow mówic o sprawach waznych, ale nie wiem czy przypadem Anety Krawczyk jest dobrym przykładem molestowania seksualnego. Coz po pierwsze kłamie , po drugie dzieki tej seksaferze zrobiła bardziej kariere, wątpię, ze komus tym zachowaniem pomoze to znaczy kobiety bardziej odwazne bedą mówic na ten temat. Coż polskie społeczeństwo jest za bartdzo tradycyjne na usprawidziwienie takiego zachowania.
    ALE TA DEMOKRACJA TA WOLNOSC CZASAMI jest utrudniona przez różne zakazy. Coz czasami jest dobrze, komus cos zakazac, właszcza dzieciom, bo dorosły winny wiedziec lepiej co jest dobrze, co złe, dla ich dzieci. Na przykład kupiowanie alkoholu od lat 18. Ale to bardzo rzadko jest wykonanie, bo biznes to biznes. Ludzie zapomnieli, ze jest cos waznejszego niz pieniadze, a to jest wazne, zeby ludzią dobrze żyło się.
    Coz najwazniejsze wyzwanie dla rodzica, zeby wychowac przyzwoitego, dobrego człowiek. Inaczej tylko wyrzuty sumienia.
    pozdrawiam i do zobaczenia

  40. Jest jeden pozytyw, jezeli ta ustawa przejdzie i bedzie „skutecznie” realizowana: ludzie odczuja na wlasnej skorze czym grozi wybieranie matolow. Zakladajac oczywiscie, ze lokalne media i dzialacze odpowiednio naglosnia, ze pis blokuje ich rozwoj. W Bydgoszczy juz sie ludzie burza, bo dzialacze pisu w regionie wraz z wojewoda cofneli pieniadze na rozbudowe lotniska.
    Mam nadzieje, ze media beda prowadzic (i naglasniac) statystyki jak rozdzielane sa pieniadze na wojewodztwa rzadzone przez „swoich” i „uklad”. Partia, ktora wojuje z obywatelami nie ma przyszlosci, moze poza terenami, gdzie dociera tylko tvp.

  41. Milczenie Jest złotem -powiada przysłowie .
    Telewizja Widsteina mogłaby w ramach budowania nowego WIZERUNKU ,pokazać obrazy bez komentarza trwajace na przykład 10 minut , które obrazowałyby wejscie Lecha Kaczyńskiego do budynku i na salę plenarnych obrad szefów 25 państw Unii , przed ich rozpoczęciem.
    Byłbym wdzięczny tzw. telewizji publicznej, gdybym mógł oglądać sposób wejścia , z kim i czy wita się z szefami innych państw ,czy ktoś Go zauważa , podchodzi , wymienia np. kordialne gesty czy nawet słowa . Jak On siada do stołu ,jakimi gestami zwraca sie do swoich współpracowników – cały czas mikrofony wyłaczone , żeby jakąś nowa małpa lub dziad nie wyskoczyło jak Filip z konopi .
    Takie obrazy telewizyjne , może odwróciły by tendencyjne opinie o istotnych ułomnościach Lecha Kaczyńskiego Prezydenta RP do 2010 roku.?
    i okazałoby się ,że nie tylko ,że nie jest zauważany na salonach , ale wprost przeciwnie, po prostu bryluje jako szef ważnego państwa w Europie !
    ps. To marzenie ściętej głowy .

  42. Waldemar,
    nie znęcaj się – słyszeliśmy wszyscy, jak prezydent-elekt ‚mówił po angielsku’ w swą noc wyborczą… Problem jest chyba taki, że obaj Bracia nie lubią ludzi. Potrafią nimi kierować, sterować, manipulować ale nie bardzo – komunikować się po partnersku. Jeśli idzie atak – to oblężona twierdza, frustracja, agresja… Zresztą niektórzy mówią, że jeśli naprawdę ciekawi cię ten INNY a sam masz mu coś do przekazania, wówczas łatwiej uczysz się jego języka, kodu kulturowego, chętniej czytasz body language…
    Żal mi w sumie naszego Prezydenta – pomyłki Wyborców

  43. Waldemarze, nie wywołuj pandory z puszki.

  44. Dedek pisze o sobiepaństwie pisowskich działaczy w Bydgoszczy, a ja chciałabym opowiedzieć, co się dzieje w Rzeszowie. Pod koniec rządów premiera Belki Rzeszów otrzymał wreszcie zgodę na rozszerzenie swych granic o kilka sąsiednich wiosek ( miasto po prostu się dusi). Radość trwała jednak krótko, tzn. do czasu wyborów parlamentarnych w 2005r. Za sprawą posłów z PiS-u Pierwszy Policmajster i Znawca Burych Suk decyzję cofnął. Tylko po to, by zrobić na złość prezydentowi Ferencowi, który jest z SLD. Nieważne, że miasto na tym traci, że mieszkańcy strasznie psioczyli. Kiedy pisowcy zorientowali się, że ludzie im tego nie wybaczą, zmienili zdanie i Rzeszów miał przed wyborami samorządowymi obiecaną zgodę na rozszerzenie. Myślicie, że to koniec historii? Otóż nie. Po wyborach, których zwycięzcą w Rzeszowie został znów Ferenc, zgodę na rozszerzenie granic cofnięto, jak głoszą plotki, na wniosek jednego z pisowskich posłów z Podkarpacia. I teraz pytanie do pani redaktor: co robić? Minister rządu działa na szkodę miasta, wbrew opinii jego mieszkańców. Swoimi działaniami powoduje, że miasto, bez niezbędnych terenów przestanie się rozwijać. Czy jest jakiś sposób na kogoś takiego?!!!

  45. Waldemarze, a propos twojego ostatniego wpisu-nie tak dawno udalo mnie sie wypatrzec naszego prezydenta na niedawnym szczycie w Brukselii.
    Ustawiano gosci do zdjecia.”Nasz” pan stal w drugim rzedzie nieco po prawej stronie,tuz za plecami Putina.
    Putin wital sie ze wszystkimi na prawo i lewo.Naszgo nie dostrzegal nikt,a nawet w pewnym momencie,jeden z gosci tak go niechcacy potracil,ze byloby chlopisko spadlo z podwyzszenia!!!!!!!!!
    Cala ta scena byla bardzo wymowna.

    Pozdrawiam Ana.

  46. wydaje mi sie ze w przypadku ‚malpy w czerwonym’ spore znaczneie ma to skad ‚malpa’ jest. wiadomo ze obecna wladza nie lubi sie z TVN (a juz zwlaszcza z 24) i stad i reakcja i ta obrzydliwa mina. od kiedy patrze na pana prezydenta i jego brata mam nieodparte wrazenie ze to dwa okropne, chamskie buce i niestety co i rusz moja opinia potwierdza sie w faktach.
    zmartwila mnie za to reakcja ‚najlepszego ministra’, ktory z kolei uwaza ze red. rosinska to ‚mila malpka’. mam nieodparte wrazenie ze ta wypowiedz wpisuje sie w cala sprawe szacunku mezczyzn do kobiet i ze min. sikorski bardzo niebezpiecznie zblizyl sie tu do ‚lyzwy’ & co.

    dobrze ze na razie nam sie gospodarka rozwija bo pewnie juz bym stad uciekl 🙁

  47. No cóż, sytuacja jak wygląda- każdy widzi. Na dodatek zamiast zająć się sprawą tak dla wszystkich ważną, jaką jest budżet na 2007. rok, to opinia publiczna, opozycja i ta żałosna koalicja żyła tylko jakąś denną „seksaferą”… Po raz kolejny powtarzam, że NIE MA SIĘ CZEMU DZIWIĆ! PiS jasno daje do zrozumienia, że interesuje je tylko permanentna kontrola nad wszystkim i wszystkimi. A jak ktoś nie chce się na tę kontrolę zgodzić, to jest agentem, byłym ubekiem, zamotanym w „układzie” albo dąży do „rozbicia koalicji” i „destabilizacji sytuacji politycznej”… W każdym razie trzeba go skompromitować i zniszczyć za wszelką cenę!!! A potem jeden, czy drugi Kaczyński śmie twierdzić, że „tworzy odowiednią atmosferę społeczną”… Atmosferę wiecznej wrogości, niedopowiedzeń, niejasności, atmosferę, w której byle kto może opluwać i oskarżać innych nie podając żadnych dowodów!!! Za czasów PRL przynajmniej było wiadomo do czego dążyć, przeciw czemu mówić „NIE”. Teraz kacza banda niszczy duchowe i intelektualne zdobycze kruchej demokracji. Centralizują wszystko co się da i podważają wszystkie autorytety demokratycznych instytucji, w których nie mają takiego wpływu, jaki by chcieli! I to wszystko dla dobra demokracji, Polski i jej obywateli oczywiście… Szkoda, że teraz, w ciągu nasycania się niograniczoną konsumpcją, tak wielu osobom tak trudno jest dostrzec zło, które WSZYSTKIM wyrządza ta Boże pożal się „koalicja”!!!

  48. A Ja na zakończenie dnia wszystkim blogowiczom „ku pokrzepieniu”
    Invisa numquam imperia retinentur diu(Seneka) pozdrowienia K

  49. …w tym szalenstwie jest metoda…

  50. Mam niejasne wrażenie, że Pan Premier przestał już zupełnie panować nad sytuacją, gdyż konieczność pełnienia kilku funkcji na raz sprawia, że nie bardzo wie kim jest: szefem klubu, Premierem, doradcą Prezydenta, architektem moralnej odnowy czy też Mężem Opatrznościowym. Wszystkie te funkcje zostały dokłądnie wymieszane, a powstały galimatias powiększa fakt, iż Pan Premier nikomu nie ufa i nikomu nie odda nawet „kawałka” władzy.

  51. Pani Redaktor,
    Wystąpiła Pani dziś (18.12) z ciekawym pomysłem, aby na najbliższej konferencji prasowej z prezydentem LK wszystkie panie ubrały coś czerwonego w ramach solidarności z p. Ingą Rosińską. A ja apeluję do dziennikarzy, aby w ramach solidarności ze słuchaczami (widzami) nie występowali w żadnym programie z red. C. Michalskim. Programy z jego udziałem to TAŃĆE Z POTWOREM, które są zupełnie nieznośne w odbiorze. Wiem, że Pani uważa go za interesującego publicystę, ale niech on se pisze te swoje tekściki i pogłębione analizy do utraty tchu i niech je drukuje – nie musi doprowadzać słuchaczy na kraj załamania nerwowego swoimi manierami i swoim głosikiem! A jeżeli chodzi o pluralizm poglądów, które ten pan wprowadza, to znam bardziej godne egzemplarze tego gatunku i to niekoniecznie spod znaku Radia Maryja.
    Swoja drogą, to fatalnie, że najbliższe dwa poniedziałki wypadają w święta. Trudno, będziemy musieli to jakoś przeżyć. A w ogóle to udanych Świąt!

  52. Giertych pozbył się Wszechpolaków. Dobrze, że nie zrobił tego tak, jak niejaki Adolf H. pozbył się SA. Albo demokracja u nas silniejsza, albośmy jeszcze nie dorośli do zdecydowanych metod. Na razie Bliźniacy serwują pospólstwu Bożonarodzeniowe Dobre Słowo i przekazują po swojemu Znak Pokoju. Na Święta obiecują wyroki na gen. Jaruzelskiego, skazanie twórców stanu wojennego, a niewdzięczny Naród odpowiada w sondażu, że w ponad połowie popiera decyzję z 1981 roku. Ręce opadają! Co za naród, niegodny swoich Przedstawicieli i swojej Władzy! Coś z tym wreszcie trzeba zrobić. W Święta będzie czas wolny – pomyślą i wymyślą. Nowości w styczniu. A Wicepremier postąpił lekkomyślnie. Pozbył się Wszechpolaków i przejmą ich Bliźniacy. Taki prezencik pod Choinką.

  53. Ja również (jak Edmund 9:11) jestem zwolenniczką dania szansy Cezaremu Michalskiemu na poprawę emisji głosu i przemyślenie manier 🙂
    Poza tym – udanych Świąt dla Pani Redaktor i Bliskich

  54. Coż ja tez życzę pani Janinę udanych świąt. A Giertych nie miał wyjscia, musiał odciąc się od młodziezy wszechpolskiej, jesli chcę byś uwazany za powaznego polityka. A nie kojarzoni z łobuzami. Coż wiem, ze nie których dzienikarzy to jest za trudnie. Giertycha uwazac za rozsadnego polityka. Coż a Lepper tez trudno jego uznac za rozsadniego polityka. Pani Janina powiedziała kiedys ze Lepper jest pragmatyznym politykiem. Coż (ang. pragmatism od pragmatic ?pragmatyczny?) 1. postawa charakteryzująca się analizą postępowania, działaniem zgodnym z rzeczową oceną sytuacji, wykonywaniem tylko tych czynności, które na pewno odniosą oczekiwany skutek.
    Coz ta koalicja z Pisem nie opłacała sie z Lepperowi, bo Samoobrony w zasadzie nie ma, to moze byc kwestią czasu kiedy na prawde nie będę, po Samoobronę bedzię tylko historia.
    A prezydent Kaczynski walnął głupią gafę i nie przemmyslana.CÓŻ małpa w czerwonym to bardziej pasowało do Moniki Olejnik. a nie do Ingi Rosińskiej. Coż panie prezydencie ludzie sa rózni, a takie okreslienie do pani. Rosinskiej w ogóle nie pasuje.
    A Cezary Michalski chyba nie jest taki straszny. Coż udanych świąt pani Janino.
    pozdrawiam

  55. Wszyscy tak sobie lekko pisza o tej małpie w czerwonym, a przecież El Presidente dość dobrze włada językiem polskim i zdaje sobie sprawę o co tak naprawdę chodzi. Jeżeli nie wiecie, to przypomnijcie sobie jak Zagłoba walczył z „małpami”. Za nazwanie kobiety „małpą” można było zarobić w pysk, albo nawet szablą miedzy oczy !.

  56. Ja tak się zastanawiam jak daleko może sięgać dekonstrukcja aparatu państwowego w wydaniu PIS. Skoro mamy trójpodział władzy, skoro mamy osobno władzę ustawodawczą i osobno wykonawczą, to dlaczego Pan Premier jawnie, publicznie, i bez zawahania przejmuje uprawnienia Parlamentu? Daje społeczeństwu jasny przekaz, że liczy się tylko on? Premier pełni funkcję wykonawczą, zarządczą, DRUGORZĘDNĄ. Nie powinien ot tak sobie zmieniać ustawy ‚bo on wie lepiej’.

    Jasne, że pomysł ingerowania w decyzje samorządów jest z ‚piekła rodem’, ale reakcja Pana Premiera jest wcale nie lepsza.

    Szkoda, że czasy Marcinkiewicza minęły. Ten się lubił pokazywać w telewizji i na studniówkach, ale przynajmniej tyle nie psuł.

  57. Posłowie chyba nie wiedzą co uchwalił

    Jeżeli wojewoda posłuży się wetem i wykroczy poza kryterium legalności (np. zakaże inwestycji ze względu na jej niecelowość) to złamie konstytucję(art.171) gdyż ustawa zasadnicza zezwala na kontrolę wojewody tylko pod względem legalności. Każdy sąd administracyjny unieważni ta decyzję tudzież zwróci się z pytaniem do Trybunału Konstytucyjnego.

    Jeżeli natomiast wojewoda użyje weta ze względu na kryterium legalności to zrobi nic innego jak zrealizuje kompetencje które już wcześniej przysługiwały.

    Dopóki wiec kryterium ?prawidłowości?- ustanowione w nowelizacji (abstrahując od wymogów prawidłowej legislacji co do języka prawnego) mieści się w kryterium legalności dopóty nic się nie zmieniło. Jeżeli zaś jest to odwrotnie (legalność mieści się w prawidłowości) to poprawka jest niekonstytucyjna, co oczywiście burzy polityczne plany rządu.

  58. Pani Janino,

    Chcialbym jeszcze dodac kilka slow do sprawy „Weto to ja”.Jestem Pani wdzieczny za krytyczny komentarz .Nie natrafilem na wiele innych tak bezlitosnie ( w pelni zasluzenie) obnazajacych krete sciezki wladzy po ,ktorych porusza sie PIS .
    To nie ma byc pean pochwalny -to wyraz mojego glebokiego oburzenia i zaniepokojenia .
    Spojrzmy bowiem co sie w istocie stalo:
    -Sejm podejmuje uchwale ,ktora natychmiast podpisuje prezydent .Mamy wiec ustanowione PRAWO.
    -Premier czyli wladza wykonawcza oglasza jednak ze „zawiesza wykonywanie prawa „!Co gorsza pozostawia mozliwosc jego stosowania do wlasnej ,osobistej decyzji !!!!!!!!
    -wladza wykonawcza zatem stanowi nowe PRAWO anulujace to wlasnie uchwalone przez wladze ustawodawcza.Prawem kaduka bo jakim niby innym ?
    Nie jestem rzecz jasna zwolennikiem tej uchwaly o mozliwosci weta wojewodow ,jestem jej goracym przeciwnikiem.Rzecz jednak w arogancji Jaroslawa Kaczynskiego ,ktory oglaszajac „zawieszenie „wykonywania ustawy wydawal sie byc dumny ze swojej pro-samorzadowej postawy i nawet nie przyszlo mu do glowy iz przyznaje sobie uprawnienia monarsze.
    Zdaje sie ,ze takie zalozenie juz dawno przyjal i nie ma zamiaru zawracac sobie glowy jakimis subtelnosciami .Sam zreszta kiedys przyznal,ze interesuje go tylko pelna wladza -to teraz ja ma i wykonuje.
    Tylko czy to jeszcze jest demokracja ?
    Moze interesujace bedzie porownanie dzialalnosci premiera Kaczynskiego z tym co wydarzylo sie w ostanich dniach w Holandii (kraj maly i niezbyt wazny ale za to bardzo demokratyczny -w pierwszej trojce najbardziej demokratycznych krajow wedlug ankiety THE ECONOMIST).
    Postaram sie krociutko ,zeby nie zanudzac.
    Premier Holandii rzadzi od kilku miesiecy gabinetem mniejszosciowym;w listopadzie odbyly sie wybory .ktore partia premiera wygrala choc musi zbudowac koalicje wiekszosciowa aby powolac nowy rzad.Ten proces wlasnie trwa.
    Na pierwszej sesji nowego parlamentu -partie ,nazwijmy je lewica przeglosowaly uchwale ,nawet nie ustawe sprzeciwiajaca sie polityce rzadu w stosunku do osob starajacych sie o azyl polityczny w Holandii.
    Byl to uklon w strone lewicowego elektoratu a po trosze taki prztyczek w nos premiera i jego ministra od spraw imigracji.
    Rzad w zasadzie nie musial respektowac tej uchwaly ,realizowal przeciez swoja polityke sprzed wyborow a nowego rzadu,w nowym ukladzie koalicyjnym jeszcze nie wybrano.Powstal ostry krzyzys polityczny ,nazywany rowniez kryzysem konstytucyjnym.Po nocnych debatach premier ustapil .Powod -jeden ,w demokracji parlamentarnej premier nie moze sobie pozwolic na ignorowanie wiekszosci parlamentarnej .Tej linni nie przekracza sie .I choc mocno niezadowolony i zdegustowany faktem ,ze partie ,ktore sa w trakcie rozmow o utworzeniu koalicji juz na pierwszym posiedzeniu parlamentu torpeduja dzialania rzadu ,do ktorego niektore zapewne wkrotce dolacza -uznal wyzszosc decyzji wladzy ustawodawczej nad wladza wykonawcza .Jezeli bowiem pomieszamy te dwie kompetencje to juz nie bedzie to demokracja.
    Obawiam sie ,ze pod rzadami Jaroslawa Kaczynskiego pomieszano juz wszystko co sie tylko .Pomieszano rowniez ludziom w glowach skoro tak niewielu zwrocilo uwage na istote tej calej sprawy .Rowniez media !
    Czyzby juz naprawde stracily wyczucie i przestaly pojmowac hierarchie spraw?

  59. Mam uwagę OT ale w nawiazaniu do jednego z poprzednich wpisów Pani Janiny. Otóż sprawa śmierci policjantów ma niestety ciąg dalszy:

    http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/skasowano-tasmy-z-zabawy-z-udzialem-serafina,848684,2943

    „Nagrania wideo z warszawskiego klubu, gdzie 2 grudnia bawili się urzędnicy MSWiA, zostały skasowane – dowiaduje się nieoficjalnie RMF.
    (…)
    Z taśm zniknął zapis między godziną 20 a 24 – na właściwe nagranie zostało naniesione nowe. Prokuratura nie wie, co zrobić z tym faktem, gdyż wszystko wskazuje na to, że któraś z imprezujących osób poprosiła o cofnięcie taśmy i nagranie tego, co działo się w klubie później. Policyjni technicy próbują teraz odtworzyć skasowana część taśmy.
    Prokuratura mimo braku nagrania ma już ustalone grono bawiących się feralnego wieczora osób – dowiedziało się RMF FM. Według nieoficjalnych informacji byli to pracownicy Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego. Nagranie mogłoby jednak ujawnić kolejne osoby, które tego wieczoru bawiły się z Tomaszem Serafinem i z jakiś powodów zależało im na wykasowaniu nagrania.”

    W zasadzie wszelkie komentarze są zbędne…

  60. Pani Janino mam pytanie czy jest Pani zadowolona, ze Sekielski i Mrozowski zostali dziennikarzami roku? To chyba był Pani pomysł. Coż pomysł trafny.
    pozdrawiam

  61. Konstytucja wyraznie okresla zakres kontroli nad dzialalnoscia samorzadu do kryterium zgodnosci z prawem (art. 177 ust. 1). Chcialbym zwrocic jesdnak uwage, ze tzw. weto wojewodow jest nie tylko niezgodne z konstytucja.

    Jest to takze wyjtkowy przyklad zlego prawa. Kryterium dla stosowania tego weta ma byc „nieprawidlowosc”. Zadnej definicji, zadnej precyzji! Legislacyjny gniot jakich malo.

    Po prostu w pelni uznaniowa wladza przedstawiciela rzadu w terenie. To jest takze przyklad prawa ogromnie korupcjogennego. Gdzie od widzi mi sie urzednika zaleza ogromne pieniadze. wiecej takich ustaw i sto CBA nam nie pomoze.

    Jeszcze jedno. Niektorzy zalamywali rece, ze po naszej akcesji do UE ok. 30% aktow prawnych bedzie pochodzilo ze wspolnot. Ze beda nam one narzucone i tym samym tracimy nasza suwerennosc. Otoz w czasach w ktorych nasz parlament tworzy takie ustawy, bardzo sie z tego ciesze.
    Szkoda jedynie, ze to tylko 30% …

    Pozdrawiam.

  62. „weto to ja” Jest to najlepsza charakterystyka państwa prawa i państwa sprawiedliwości.

    pozdrowienia

  63. Serdecznie pozdrawiam. Zwracam uwage na moj wpis z dnia 17.12. Przy pierwszej sposobnosci prosze pozdrowic odemnie bpa.W. Jakkolwiek zalogowany jestem jako porcel faktycznie mam na imie adam.
    Zycze wszystkim blogowiczom a Pani w szczegolnosci pogodnych Swiat.

  64. „weto to ja” – to czyste chciejstwo, któremu na przeszkodzie stają co i rusz różne rafy. Nie pozwolę wojewodom, nie pozwolę warchołowi, nie pozwolę Platformie, nie pozwolę Marcinkiewiczowi …….. itd. I jakoś za każdym razem trzeba było jednak odpuścić (przynajmniej w pewnym zakresie). A w sprawie Marcinkiewicza, no cóż na razie to on wygrał – wierszyk się sprawdza (prezesura spółki).
    Pozdrawiam świątecznie.

  65. Pani Janino, dlaczego po wyrzuceniu Pani z Kuriera Polskiego na początku stanu wojennego znalazła pani niemal od razu pracę w Życiu Warszawy? Dlaczego weryfikacja w pani przypadku była fikcją?

    Z poważaniem Es. Flores

  66. Jacobsky
    „Zeby zakonczyc miedzynarodowy watek policyjno-szpegowski: to, ze posluzylem sie przykladem Macierewicza i WSI nie oznacza, ze wina za zastany stan rzeczy obarczalbym tylko i wylacznie obecna ekipe u wladzy. Nieumiejetnosc prawidlowego wspolzycia ze sluzbami, ktorych istnienia nie potrzeba uzasadniac w zadnym panstwie, ich instrumentalne traktowanie dla doraznych celow politycznych sa w Polsce apolitycze i swiadcza chyba, ze ciagle jeszcze pierwiastek amartoszczyzny w polityce polskiej goruje niewspolmiernie nad profesjonalizmem, a horyzont zdarzen u politykow ograniczony jest do czasu trwania aktualnej kadencji”.

    Jakobscy, nie rozumiesz o co chodzi.

    1. Dla ludzi słuzb wazna byla nie służba (i śmieszna pensja) tylko mozliwości jakie daje słuzba (firmy pod przykryciem itd.)
    2. Politycy nie wiedzieli o co pytac słuzby, jakie im zadania zlecać i jak to egzekwować. (niski poziom intelektualny decydentow).
    3. W końcu sluzby nie popedzane tylko jeszcze bardziej demoralizowane robiły to co łatwiej – działanie w kraju wg doraznych potrzeb politykow (haki, sprawy lustracyjne).
    Sluzby nalezalo rozpedzic i to wszystkie po 1990 r. i powoli tworzyc nowe. Dzis bylaby inna sytuacja.

  67. Pani Janino, kocham panią!

  68. Es.Flores,

    sadzec po Twoich wyjasnieniach (za ktore dziekuje), to chyba rozumim o co chodzi, tylko ze nie wyrazilem mego zrozumienia w detalach.

    Jacobsky

  69. Szanowna Pani – śledzę Pani wystąpienia i z przyjemnościa stwierdzam, że Pani komentarze są takie jakie byc powinny – wyważone i nie zacietrzewione, bo jakby się zacietrzewiać, to tylko niedługo po tym do dziury mysiej umknąć. Wydaje mi się (bo może coś przegapiłam), że roztropnie nie skomentowała Pani pomysłu 46 posłów, aby Chrystusa królem Polski mianować (?), ogłosić (?), wybrać (???). Sprawa jest delikatna – na ogół, gdy proponuje się jakieś stanowisko, należy wcześniej otrzymać zgodę kandydata, a nie wiem, czy posłowie coś takiego (na pismie) dostali. Więc może kandydatowi delikatnie, z cały szacunkiem, zasugerować, aby powołał, celem konsultacji, owych 46 posłów do Królestwa Niebieskiego. Tylko nie wiem, kto by to mógł zrobić. Chyba, że Naród modły zaniesie.
    Serdecznie pozdrawiam, i wszystkiego dobrego życzę w nowym roku
    Małgorzata Garncarek

css.php