Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

28.12.2006
czwartek

W obronie clowna

28 grudnia 2006, czwartek,

Myślę, że jestem właściwym człowiekiem na właściwym miejscu – powiedział skromnie, ale też z pewną przewrotnością, pan Podgórski, clown i brzuchomówca, a jednocześnie społeczny doradca wicepremiera Leppera, którego wytropiono w Ministerstwie Rolnictwa, jako specjalistę od kultury i dziedzictwa narodowego. Już dawno żadne zdanie o polskiej polityce oraz o jej medialnym wizerunku nie wydało mi się tak bardzo trafne jak opinia clowna. Właściwie pan Podgórski dopełnił obrazu i polityki i mediów. To, że Lepper zatrudnił cyrkowca, za bardzo mnie nie dziwi. Podobno obaj mają wielka estymę do bitwy pod Grunwaldem i wielką ideę, by pomnik dla jej upamiętnienia wznieść. Ponadto – w czym cyrkowiec gorszy od młodzieży Romana Giertycha, która zaludniła ministerstwo edukacji i podpowiada ministrowi coraz bardziej dzikie pomysły (a może to Giertych wymyśla te numery, a młodzież tylko je propaguje?) czy od innych „fachowców” zaludniających ministerstwa? W czym wreszcie jest gorszy od ministra żeglugi czy też gospodarki morskiej, a może jednego i drugiego, choć w jednej osobie, który najpierw zasłynął szukaniem posady dla swojej żony, a teraz już z niczego, być może na szczęście, nie słynie?

Czy uprawiany zawód musi degradować? W końcu pan Podgórski przed kamerą wyrażał się sprawniej niż niejeden ważny działacz PiS. W każdym razie ani razu nie zasunął „w tym temacie” jak minister Gosiewski. Czy jest bardziej szkodliwy niż minister skarbu, przegrywający proces za procesem z Eureco i dalej rozprawiający o tym, że ma absolutną rację, choć wiadomo, że te ministerialne racje będą podatników słono kosztowały? Na wszelki wypadek proponuję, by różnicę kosztów między ugodą wynegocjowaną kiedyś przez ministra Jacka Sochę (bardzo chwalił ją Kazimierz Marcinkiewicz jako poseł, mówił, że to znakomite rozwiązanie) a tym, co Polska zapłaci ostatecznie, uregulowało osobiście i z własnych kieszeni kierownictwo ministerstwa skarbu z wiceministrem Szałamachą na czele, który jest spiritus movens takich „ostrych” akcji. Czy więc Podgórski gorszy do Szałamachy? Wydaje się, że pokazanie tej różnicy kosztów powinno być obowiązkiem rządu, domagać się tego powinna opozycja. Warto znać cenę ideologicznego zacietrzewienia.

Wracając zaś do clowna, czy ma on Leppera ośmieszać? Wolne żarty. Na tle różnych wydarzeń i ludzi przesuwających się po tak zwanej scenie politycznej, wydaje mi się on rzeczywiście właściwym człowiekiem na właściwym miejscu – przywraca polskiej polityce prawdziwe proporcje. Pokazuje, że wcale nie jest najśmieszniejszym okazem. Sporo nam też mówi o naszych mediach. Wszystkie największe stacje telewizyjne w głównych wydaniach swych dzienników zamieściły – i to na poczesnych miejscach – informacje o społecznym asystencie Leppera. Dla żadnej ze stacji nie była to informacja własna, którą można się poszczycić, dla wszystkich był to cytat z gazety i wszystkie też karnie powołały się na „Dziennik”. Wszystkie zrobiły to w podobnym tonie: ośmieszyć Leppera, pokazać, kogo on też do roboty przyjmuje. Na tę okoliczność przepytano natychmiast ważnych polityków, by dodać sprawie wagi i powagi. I tak – minister kultury z naturalną dla siebie wyższością i z całą przynależną jego urzędowi powagą oznajmił, że kultura i dziedzictwo narodowe to jego dziedzina i resort rolnictwa nic do tej sfery nie ma. Minister Gosiewski dał niedwuznacznie do zrozumienia, że kto z kim przestaje, takim się staje. Niby Lepper clownem czy clown Lepperem? Nawet niezmiernie i męcząco wymowny poseł Maksymiuk jakby stracił rezon i coś niezbornie tłumaczył o wypożyczonym biurku i krześle. Najwyraźniej przestraszył się, że jego szef znów ma tyły u dziennikarzy.

Tymczasem najpoważniej w całej tej sprawie wypadł clown i brzuchomówca w jednej osobie, reszta w tym zadęciu mocno się skompromitowała i dowiodła, że najśmieszniej wcale nie jest w Ministerstwie Rolnictwa. Jestem więc zdecydowanie za tym, aby pan Podgórski Lepperowi jednak doradzał. Jako człowiek posiadający wiele umiejętności i prawdziwą pasję (upamiętnienie bitwy pod Grunwaldem, co jest szczególnie aktualne w dobie pogarszających się stosunków z Niemcami), jest bardzo pożyteczny i na dodatek nie obciąża budżetu państwa.

***

Witam po Świętach i serdecznie dziękuję za wszystkie życzenia. Zgłaszam się, jak obiecałam, 28 grudnia i z przykrością stwierdzam, że zmarnowało się nam sporo śmiesznych rzeczy do skomentowania i korespondencja, zwłaszcza w kwestii typowania roboty dla Marcinkiewicza trochę się zestarzała i kilku żartów wartych komentarza już nie skomentuję. Ale może nic straconego, gdyż nie wiadomo, co powie nadzór finansowy, jako że K. M. absolutnie nie ma wykształcenia ekonomicznego i doświadczenia w bankowego, co jest dla kandydata na stanowisko prezesa banku niezbędne. Mnie osobiście najbardziej urzekł minister Jasiński, który powiedział coś takiego: do mniejszego banku K.M. się nie nadaje, bo nie ma niezbędnych formalnych kwalifikacji, ale w dużym nie jest to takie ważne, bo są tam zespoły ludzi, które pracują.

Przy okazji – mat691 oraz inni, którzy zwrócili mi uwagę, że Kluza głosował przeciwko Netzlowi, mają rację, ale ja też mam trochę racji. Liczy się bowiem wynik ostateczny, a jest on taki, że Kluza okazał się za słabym przewodniczącym, by przekonać premiera czy ministra finansów lub skarbu, aby jego przedstawiciele zachowali się po prostu przyzwoicie. To nie jest dobra prognoza na przyszłość, bo to znaczy, że Kluza może wyłącznie dawać świadectwo, co nie ma żadnego praktycznego znaczenia. Już zresztą widzimy jak wygląda słynny „ład korporacyjny”, o który tak dbały w poprzedniej kadencji Sejmu kolejne komisje śledcze. W sprawie powołania prezesa PKO BP jest po prostu tak, że premier obiecuje, premier każe ministrowi, minister zapewnia, że przekona radę nadzorczą i K.M. robotę dostanie.

Dzięki YKW za przypomnienie stosownych przepisów dotyczących powoływania członków zarządu z ustawy o komercjalizacji przedsiębiorstw. Wydaje się, że już przydałoby się kilka nowych komisji śledczych. Oczywiście gdybyśmy mieli porządną opozycję, przynajmniej więcej by się na ten temat mówiło.

Quake wzbogaca mnie (autentycznie) nieustannie informacjami o procesie legislacyjnym. Myślałam, że wiem, co się w Sejmie dzieje, ale jak się okazuje – w sferze gospodarczej mam zaległości. Dzięki za przypomnienie o nowelizacji prawa bankowego z mocą wsteczną. To jest numer pyszny! Przy okazji – czy ktoś podejrzewa, kto może zostać kandydatem na prezesa NBP? Ja nie podejrzewam niczego, oprócz tego, że kandydata po prostu nie ma i trwa łapanka. A było zostać przy Balcerowiczu. Zawsze wydawało mi się, że takie zmiany dla zmiany są bez sensu, jest dobry prezes, powinien zostać. Chyba że trzeba jeszcze jakichś kolejnych Netzlów czy innych usadowić w banku. Może zresztą teraz kandydatem będzie pan Skrzypek z PKO BP, skoro Marcinkiewicz posadę prezesa sprzątnął mu sprzed nosa. Skrzypek też nie ma kwalifikacji, ale przynajmniej lustruje namiętnie.

Nie wiem, czy NBP jest zlustrowany. Może Bernard wie, bo to jego hobby. Przy okazji – witam Bernarda po powrocie i proszę Nelę, by zauważyła, że Bernard jest bardzo ożywczy. W sprawie książki Ziemkiewicza już sobie Państwo wszystko wyjaśnili (rzeczywiście, leży wszędzie) więc ja dodam tylko, ze sam Ziemkiewicz, z którym rozmawiałam w TVN przed świętami, chwali się, że ma dużo recenzji i jest z nich bardzo zadowolony. Nie wiem więc, kto go prześladuje. Być może Latkowski jest niewiarygodny. Jeżeli to ten ponury człowiek od ponurych audycji telewizyjnych w rodzaju jakiejś mutacji misji specjalnej, to myślę, że coś może być na rzeczy. Tak więc Bernard nie musi się niepokoić o Ziemkiewicza.

Nie bardzo natomiast zrozumiałam o co chodzi z tą spiskową teorią w TVP, że niby agenci z SB ją opanowali i dlatego nie pokazali pijanego Kwaśniewskiego w Charkowie i musiała to zrobić dopiero dzielna red. Przełomiec. Bardzo ciekawe, że jak ją raz w telewizji w programie Pospieszalskiego zapytano, kto Kwaśniewskiego właściwie upił, to udawała, że nie wie, choć wszyscy dziennikarze, którzy tam byli, wiedzieli i opowiadali po całej Warszawie, że to biskup Głódź uczynił, ale on ma mocną głowę, a Kwaśniewski słabą, więc po biskupie widać nie było, a po prezydencie – było. Pili jednak obaj w takim miejscu. Dlaczegoż to osobę duchownego otoczono wówczas taką dziennikarską dyskrecją? Chyba nie z powodu braku odwagi? A może po prostu wszyscy są w spisku?

Reszta spraw, w tym kwestia arcybiskupa Wielgusa i inne, już w następnym blogowym wpisie. Obiecuję, że napiszę na piątek. Dlatego nie ma ode mnie jeszcze żadnych życzeń noworocznych.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 41

Dodaj komentarz »
  1. Pani Janino
    Jestem zaniepokojony Pani postulatem by:” różnicę kosztów między ugodą wynegocjowaną kiedyś przez ministra Jacka Sochę(…) a tym, co Polska zapłaci ostatecznie, uregulowało osobiście i z własnych kieszeni kierownictwo ministerstwa skarbu”.To przekracza już zwykłą krytykę władzy-to postulat wymierzony w rację stanu.Pani pomysł narusza same fundamenty naszego odnowionego państwa.Jak śmiałe wizje polityczne oparte na poczuciu prawa i sprawiedliwości mieliby wprowadzać w życie politycy krępowani odpowiedzialnością za budżet?A co z naszą dumą narodową?Czy jej manifestacja ma być ograniczana odpowiedzialnością materialną?Czy honor da się przeliczyć na wlasne pieniądze?Jest Pani odważną osobą i porusza różne drażliwe(np szpiegowskie!!!).Obawiam się jednak,że nie zdawała sobie Pani sprawy jak bardzo ten jest niebezpieczny. Mój Boże-gdyby Gosiewski miał pokryć ze swej kieszeni straty PKP z tytułu przystanku we Włoszczowej!!!Pani Janino,obawiam się o Panią.Oni mogą się za ten pomysł mścić.
    Już na poważnie-dzięki za świetny wywiad z Balcerowiczem w specjalnym wydaniu Polityki.Przywraca wiarę,że w tym kraju clownów istnieją jeszcze inteligentni i głęboko odpowiedzialni politycy.
    Serdecznie pozdrawiam
    Ps.Latkowski sponurzał od jakiegoś roku tj.od zmiany władzy.Wcześniej nocami prowadził sympatyczny program o prześladowaniach gejów,bezprawnych aresztach,nadgorliwości policji itp.Sympatyczne i wyluzowane ględzenie jak po skręcie przy psychodelicznej muzyce. Odpaliło mu na fundamentalizm prawicowy po wyborach prezydenckich-pewnie sobie coś uroił.Wolałem go w poprzednim wcieleniu.

  2. Myślę, że jestem właściwym człowiekiem na właściwym miejscu – powiedział skromnie, ale też z pewną przewrotnością, pan Podgórski, clown i brzuchomówca, a jednocześnie społeczny doradca wicepremiera Leppera. którego wytropiono w Ministerstwie Rolnictwa, jako specjalistę od kultury i dziedzictwa narodowego. Coż ja się obawiam, ze ma rację, ten rząd to się nadaje do opisania przez jakiegos satyryka. Coż jak sa ministrami, ludzie, bardziej młodziez z młodziezy wszechpolskich. Chyba ten rzad przekroczył granicę smiesznosci. W ogóle ten rzad jest skazany na smiesznosc, jak się ma takich koalicjantów jak Lepper i Giertych to mi dziwniego, ze dzieją się smiesznie, a czasami groteskowe zdarzenia, jak ta impreza młodzieży wszechpolskich z niby fasystami, coż jak nie mylę to członkowie młodziezy wszechpolskiej były niby fasystami to po prostu zenada i dziecinnie zachowanie nie godnie polityków.
    A wracajac do Ziemkiewicza to mam wrazenie, ze ta książka o Michniku to dzieło jego życia.Coz oby była ciekawa Coz mam nadzieje, ze napisze jeszcze nie jedną książkę.
    A na zyczenia noworocznie to jak pani Janina napisała następnym w wpisie, tylko ja nie mam ochoty na zabawę.
    pozdrawiam

  3. A pamieta Pani jak Kwasniewski upil sie na Bialorusi albo w NY w siedzibie ONZ i owinąl polska flagą? Media tego nie pamietaly…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nie rozumiem sprawy. Podobnie jak Pani zgadzam się z tezą, że clown wyjątkowo do całości pasuje. Może czas na tresera?

  6. Geralcie!
    Odpowiem Ci przewrotnie, wolę Prezydenta pijącego i działającego niż niepijącego i nic nie robiącego. Nie wiem, czy zauważyłeś, że osoby – nazwijmy to – niekonwencjonalne, są o wiele ciekawsze. Nawet w życiu prywatnym.

  7. Witam po Świętach
    „Lepper clownem czy clown Lepperem” Ja bym z dobroci serca Pani odradzał takie obrazy artysty cyrkowego, bo jeszcze gotów złożyć zawiadomienie. Proszę zobaczyć, co to się z polską polityka porobiło! Nieodpowiedzialni ludzie zajmują niewłaściwe miejsca. Ministrem jest jakiś amator, a w małym ministerialnym pokoiku z jednym oknem i za hebanowym biurkiem marnuje się profesjonalista( i to społecznie!). Ciekawe czy biedna marionetka od Spr. Zagranicznych lęka się juz konkurencji?
    Minister Jasiński tez wykonał nie lada akrobacje cyrkową, ujawnił największy sekret IV PR- „bo są tam zespoły ludzi, które pracują.”
    Dobrze, że nie wymksneło mu się, że w każdym ministerstwie. w piwnicach. schronach są ludzie, którzy PRACUJĄ. Pytanie, co robią oficjalni pracownicy kancelarii, ministerstw. Czyżby napędzali tylko biurokratyczną machinę, która marnuje bez zmrużenia okiem miliony zarobione przez ciemny i wdzięczny lud?
    Ależ skąd! W polskiej administracji państwowej pracują wyłącznie profesjonaliści! A jeśli nie profesjonaliści to ludzie cudownie uzdolnieni, np: K. Marcinkiewicz,Podgórski. Gdyby Watykan odowołał arcybiskupa Wielgusa to może dla ex premiera pojawiłaby się kolejna propozycji..
    Pozdrawiam.

  8. Nie wydaje mi się żeby ktoś sugerował iż p. Podgórskiego degraduje jego zawód, raczej brak kwalifikacji jakich chyba jednak mamy prawo spodziewać się po kimś doradzającym ministrowi rolnictwa.
    Nie dziwi, że we wszystkich głównych wydaniach telewizyjnych serwisów informacyjnych poszła ta informacja. W święta przecież niewiele się ?w polityce? dzieje. Na bezrybiu i rak ryba 😉

  9. Nie wydaje mi się żeby ktoś sugerował iż p. Podgórskiego degraduje jego zawód, raczej brak kwalifikacji jakich chyba jednak mamy prawo spodziewać się po kimś doradzającym ministrowi rolnictwa.
    Nie dziwi, że we wszystkich głównych wydaniach telewizyjnych serwisów informacyjnych poszła ta informacja. W święta przecież niewiele się ?w polityce? dzieje. Na bezrybiu i rak ryba 😉

  10. Chodzi mi po głowie taka teoria spiskowa, zresztą część publicystów też o niej wspomina. Po wypuszczeniu balona próbnego w postaci obietnicy posady prezesa PKO BP dla Marcinkiewicza i po natychmiastowych bardzo nieprzychylnych reakcjach ekspertów, komentatorów oraz chyba także tzw. szerokiej opinii – Kaczyński doprowadza całą sprawę do momentu weryfikacji przez KNF. Tam rzecz upada i Kazik zostaje na lodzie.
    Trzecie upokorzenie z rzędu może być śmiertelne. Spadają mu drastycznie sondaże /zresztą w przeciwnym wypadku też mu spadną, gdyż naród ceni swoich bohaterów tylko do momentu, kiedy pełnią swoją misję honorowo, hasło: dobra płaca za pracę w takim przypadku nie zapewnia koniecznego uznania/. Kaczyński pozbywa się niewygodnego potencjalnego konkurenta, może go zresztą wykorzystać z pożytkiem w jakimś mniej eksponowanym miejscu /podobnie jak w zeszłej kadencji – tylko, że nie w Sejmie/. Kazik, póki co nigdzie nie odejdzie, bo brak mu funduszy, poza tym czas jeszcze nie ten /za daleko do wyborów/.
    Reputacja KNF zostaje ocalona. Premier tłumaczy Marcinkiewiczowi, że chciał dobrze, ale niezależny organ nie pozwolił.
    Czyż nie jest to realistyczny scenariusz?
    Tylko, że jak się spełni, będę bardzo zdumiony naiwnością Kazika.

    Wracając do KNF. W gremium tym zasiada 3 członków nieodwoływalnych i 4 zależnych od rządu. Rozkład głosów w strategicznych kwestiach łatwo można przewidzieć. Wszystko zależy od widzimisie premiera.
    Czytałem, że przy okazji głosowania w sprawie Netzela w tej czwórce rządowej zasiadła m.in. taka znawczyni tematu jak min.Kalata z Samoobrony.

    A co do min. Wiecheckiego. Niestety na nasze nieszczęście działa on dalej. Ostatnio spowodował wyrzucenie z programu unijnego na lata 2007-2013 tzw. Trasy Sucharskiego tj. kluczowego 8-kilometrowego odcinka autostrady A1 w Gdańsku, newralgicznego dla transportu drogowego do portu. Za to przypilnował, żeby w programie znalazł się tunel pod Świną /pewnie też ważny, tylko, że akurat dla regionu, z którego minister pochodzi/.

  11. Pani Redaktor,

    Na prowincję, takie perełki jak zakrapiany przez najwyższych dostojników kościelnych i państwowych pobyt na cmentarzu w Charkowie docierają z opóźnieniem albo wogóle. A to ci heca. Prawie tak samo cyniczni jak abp Głódź są dziennikarze, którzy mówią i piszą prawdę i tylko prawdę. Przypomina mi się scena podczas wyborów prezydenckich w 2005 r., gdy, wyglądająca jak rzepa dziennikarka TVN, Magda Sakowska dramatycznym głosem wykrzykiwała, że Cimoszewicz kłamał. W paru wpisach abp wytknełem, że ponosi on odpowiedzialność za spięcie tej brudnej koalicji rządowej. Abp pewnie tego nie czytał, a gdyby, to pewnie wychylił kolejny kieliszek żeby otaczający go świat nabrał łagodnych konturów. To skandalizujące wydarzenie kojarzy mi się z wypowiedzią gen. Waltersa w programie Planet poświęconemu zabójstwu bankiera Solidarnośći Calviego. Generał, doradca Regana, mrugnął do kamery porozumiewawczo i powiedział, że kościół jest mądrzejszy od marksistów, bo wie, że z ludzmi raju w życiu doczesnym nie da się zrobic, dlatego proponuje raj pozaziemski.

    P.S.

    W związku z tym odwołuję swoją rekomendację dla Bernarda na Pani asystenta, bo napewno wiedział i sekował wyłącznie Kwaśniewskiego. Z takich funkcji wyrastają takie mało pożyteczne poczwarki jak Tusk czy Kaczyńscy, którzy mimo że byli ministrami w orszaku Wałęsy, to także coś za nim musieli nosic. Osiągnięcie takiej pozycji w Polityce przez Bernarda, to coś w rodzaju kradzieży rodzinnych sreber.

  12. Witam ponownie!
    Mam dla Pani kolejną wzbogacającą informację 😉 W sejmie w trybie pilnym rozpatrywana jest nowelizacja jest ustawy o państwowym zasobie kadrowym. Podczas prac nad tą ustawą posłowie zapomnieli, żeby zapewnić wysokim urzędnikom tzw. dodatkowe wynagrodzenie roczne. Teraz przyszedł czas żeby to naprawić! Nowela oczywiście wejdzie w życie z mocą wsteczną – od dnia 27 października 2006r (!)

    http://orka.sejm.gov.pl/Druki5ka.nsf/0/2544ED5D46DA23DFC125724B0043C565/$file/1248.pdf

    I druga sprawa: skomentuje Pani jakoś sprawę Pani Bagińskiej wybranej niedawno do TK? Zaprzysiężenie prof. Teresy Liszcz jest zaplanowane na piątek. A. Szczygło zapowiedział, że Lidia Bagińska złoży ślubowanie, gdy zostaną – cytuję – „wyjaśnione wszystkie sprawy, które wiążą się z uwagami, jakie były kierowane pod jej adresem”. Czyli kiedy? A co jeśli to wyjaśnienie będzie niekorzystne dla L.B.?

  13. Witam po Świętach
    „Lepper clownem czy clown Lepperem” Ja bym z dobroci serca Pani odradzał takie obrazy artysty cyrkowego, bo jeszcze gotów złożyć zawiadomienie. Proszę zobaczyć, co to się z polską polityka porobiło! Nieodpowiedzialni ludzie zajmują niewłaściwe miejsca. Ministrem jest jakiś amator, a w małym ministerialnym pokoiku z jednym oknem i hebanowym biurkiem marnuje się profesjonalista( i to społecznie!). Ciekawe czy biedna marionetka od Spr. Zagranicznych lęka się juz konkurencji?
    Minister Jasiński też wykonał nie lada akrobacje cyrkową, ujawnił największy sekret IV PR-, ?bo są tam zespoły ludzi, które pracują.”
    Dobrze, że nie wymksneło mu się, że w każdym ministerstwie. w piwnicach. schronach są ludzie, którzy PRACUJĄ. Pytanie, co robią oficjalni pracownicy kancelarii ministerstw, czyżby napędzali tylko biurokratyczną machinę, która marnuje bez zmrużenia okiem miliony zarobione przez ciemny i wdzięczny lud?
    Ależ skąd! Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Ciepłe etaty w administracjo publicznej zajmują tylko wybitni specjaliści, dobrze wykształceni do powierzonych im zadań. A jeśli nie, to urzędy piastują wybitnie uzdolnieni: Marcinkiewicz, Podgórski. Dobrze, że Watykan nie odwołał arcybiskupa Wilgusa, bo Marcinkiewicz miał by dylemat… bank czy kuria.
    Pozdrawiam.

  14. Pani Redaktor , Szanowni Blogersi .

    Rozwazanie jakie stanowisko obejmie K. M. jest przesypywaniem z pustego w prozne . Spytalem starego bace i powiedzial mi ze : ” Kaziu to jest jok mucha,
    usiadzie na kozde gowno byle by cieple „

  15. Mój szwagier miał służbowy kontakt z arcy Głodziem i potwierdza,że ma on mocną głowę,co podwyższało koszty imprez.Ale na szczęście za wszystko płacił Skarb Państwa.Już choćby mocna głowa predystynowała arcy Głodzia na kapelana ZHP.A czy kloun bardziej pasuje do gabinetu Leppera czy Dorna,że o Fotydze i Ziobrze nie wspomnę ?A może w kancelarii Prezydenta przydałby się wesołek na miejsce Szczygły,”człowieka chemicznie wypranego z poczucia humoru” ?
    W radiu VOX FM Ziemkiewicz płakał swego czasu nad niedolą Reagana,którego komuniści odcięli od kontaktu ze społeczeństwem amerykańskim.Dopiero powstanie FOX News pozwoliło Reaganowi na dotarcie do prostego Amerykanina.Gdy w niedzielne popołudnie w radiowej Jedynce Ziemkiewicz występował obok p.Paradowskiej to starał się mówić do rzeczy.Za to w swoich audycjach gadał „różności” ,gdyż dobierał klakierów do towarzystwa.

  16. Pan brzuchomówca powinien zostać rzecznikiem rządu bo na tym stanowisku mózg jest tyle samo wart co Lepper. A brzuch-mówca to jednak coś!

  17. Przepraszam za błędy w moim wpisie spowodowane brakiem korekty.

  18. Coz Kwasniewski był pijany, coz potem powiedział chyba w wywiadzie zz pania Janina, ze sie wstydzy, wymarł by to cos w tym stylu powiedział. A tez powiedział jak odchodził z pałacu, ze nie bedzie się musiał wstydzic za Leppera i Giertycha w jednym rzadzie. Coz Pis zarwał z koalicje z przestepcami. Moze nie miał wyjscia. Jak by była koalicja PO-PIS to mogła sie skonczyczyc spadkiem notowac dla Pisu,a Moze dla PO, i tak po paru tygodniach, a moze miesiacach ta koalicja by prawpodobnie sie skonczyła. Tez Po był chyba za ambitne, jesli chodzi o stanowisko, chciał za wiele, ale jak by ta koalicja by miała byc, to by dostał te stanowisko.
    Chce napisac, ze Kwasniewskiego pijanstwo to był incydent, coż głupi incydent, A ta kalicja zPIsu z Samoobrona to nie chwwilowy incydent, coz to trwa trudno, coż Pis wchodzi 2 razy do tej samej rzeki, bbo drugi raz zarwał tą koalicje.
    Ja mam pytanie kto się bardziej kompromituje Kwasniewski, który był upił w miejscu publicznym coż na cmentarzu. Czy Pis który zarwał koalicje z przestepcami?
    Coż moze Pis miał plan zdobyc elektorat Samoobrony i Lpr, a to jest we wzgledu jacy to sa ludzie po prostu niesmacznie i załosnie.
    pozdrawiam

  19. Pani Janino,

    Pyta Pani: Dlaczegoż to osobę duchownego otoczono wówczas taką dziennikarską dyskrecją?
    I to jest bardzo, bardzo dobre pytanie. Nie wydaje mi się, żeby ta dyskrecja wynikała z tego, że to duchowny. Po pierwsze Kwaśniewski nie jest duchownym, a wokół niego dyskrecja też była i to częściej. Po drugie abp Petz był duchownym, a jego dziennikarze dyskrecją nie objęli. Podobnie zresztą prałata Jankowskiego (sprawa molestowania ministrantów) i tego księdza proboszcza z południa kraju, który jako katecheta molestował dzieci.
    Czyli nie o duchowne szaty tu chodzi, nie one są przyczyną tego, że niektóre osoby ze świecznika mogą liczyć na dyskrecję dziennikarzy.

    Myślę, że warto by było aby Pani rzuciła trochę światła na mechanizmy, które rządzą światem dziennikarskim i powodują, że pewne sprawy są wybijane na czołówkach gazet, a o innych my szaraczkowie – czytelnicy mamy nie wiedzieć, bo taka jest umowa.

    Że takie umowy powstają (a przynajmniej powstawały w przeszłości) to rzecz pewna – przykład z kwaśniewsko – głodziową popijawą jest najlepszym dowodem, ale można znaleźć takich dowodów więcej. Przecież wcześniej p. Kwaśniewski był na Białorusi, spił się niemiłosiernie i wsiadał do bagażnika, byłemu prezydentowi Szuszkiewiczowi ręki nie podał bo nie mógł wcelować – to wszystko dziennikarze mieli nagrane na taśmach, a mimo to przez parę lat widzowie i czytelnicy niczego takiego się nie dowiedzieli. Kolejna sprawa to słynne przetrzymywanie wiadomości o wizycie Rywina u Michnika.

    Pytanie tylko, czy to są tak zwane niepisane umowy (bo wszyscy wiedzą, że danej osoby „nie ruszamy”, albo dlatego, że ta osoba ma świetne kontakty z dziennikarzami i jest po prostu lubiana) czy jakiś „starszy cechu dziennikarzy” chodzi i informuje „o tym i o tym sza!”?
    A może po prostu w latach 90tych standardy dziennikarskie nie przewidywały pisania o takich „wstydliwych” sprawach? Jak to było, pani Janino z tą sprawą charkowską i wcześniejszym białoruskim wybrykiem A. Kwaśniewskiego?

    W każdym razie kwestia mechanizmów zmowy milczenia (czy – jak to Pani eleganciej ujęła – „dyskrecji”) wśród dziennikarzy na pewno wymaga szczerego wyjaśnienia i to najlepiej z ust osoby spoza nurtu „ujawniaczy”. W przeciwnym razie wśród czytelników/widzów/słuchaczy rodzi się amatorska interpretacja zdarzeń, w PRLu zwaną „szeptanką” zazwyczaj okraszona plotką, która całość zniekształca, wyolbrzymia itd. Koronnym argumentem na prawdziwość takich szeptanych informacji jest wówczas hasło „bo tego pan się z mediów nie dowie”. I niestety okazuje się, że w Polsce może to być hasło prawdziwe.

    Dodatkowy argument za wyjaśnieniem „dyskrecji”: jeśli Pani tego nie opisze, informując również o innych sprawach które wyciszono, a o których nadal nie wiemy (oczywiście jeżeli takie są) to i tak zrobi to któryś z „ujawniaczy”. Tylko, że wtedy będzie to oczywiście podane jako dowód najbardziej chorych teorii np istnienia „Układu”, spisku elit, działania służb itd. Myślę, że w pewnej mierze taka jest tajemnica sukcesu wyborczego Kaczyńskich, że po prostu ludzie przy okazji afery Rywina zszokowali się, że nie wszystko było jawne, że istniały pewne rzeczy, o których media wiedziały, a nie informowały. Na tym tle panowie K. jawili się jako prawdomówni i uczciwi.

    Dalsze podtrzymywanie „dyskrecji” tylko powoduje, że mogą na niej zrobić karierę kolejni święci ujawniacze, którzy w ramach misji specjalnej będą żonglowali najbardziej absurdalnymi teoriami i na dowód będą podawać prawdziwe, a dotąd skrywane informacje.

  20. Szanowna Pani Redaktor,chcialbym najpierw podziekowac Pani za artykuly i blog.Jestem czytelnikiem Polityki od jakichs ca.40 lat.Nawet wtedy, gdy bylo nam bardzo ciezko ,zawsze musialem wysuplac na nowy nr mojego czasopisma. W Niemczech kupowalem ja najpierw przed msza polska kolo kosciola potem prenumerowalem teraz kupuje w polskim sklepie gdzie mam swoja teczke, jak za dawnych czasow w PRL-u.NIgdy jeszcze nie pisalem do Panstwa, chociaz czasami reka mnie swierzbila. Czytam Pani artykuly i komentarze zawsze prawie jako ostatnie a lekture Polityki staram sie rozkladac na caly tydzien.Mimo Waszego lewicowego zabarwienia jestescie dla mnie najbardziej obiektywnym czasopismem w Polsce.Obserwuje polska polityke z pewnym dystansem ale rowniez nie moge sie wyzwolic z emocji jakie wywoluja we mnie wydarzenia w polskiej polityce i mysle ,ze te wszystkie afery ktorymi sie tak ludziska emocjonuja,dzieki Bogu nie zaszkodzily jak narazie gospodarce,tylko jak dlugo jeszcze polska gospodarka wytrzyma takich gamoni u steru.Dla mnie najlepszym miernikiem akceptacji spoleczenstwa dla dzialan tzw.wladzy jest poziom emigracji tej zarobkowej lub politycznej.Tak dzialo sie w latach 80 kiedy i ja emigrowalem i tak dzieje sie teraz gdy mlodzi wyksztalceni ludzie uciekaja z kraju,bo tak trzeba to nazwac ,to jest ucieczka.Tego nikt z polskich „politykow” nie widzi lub nie chce widziec,zapatrzony w sondaze i dzielacy czas miedzy redakcje ,bo na uczciwa prace dla kraju juz nie zostaje mu czasu.Chcialoby sie zawolac „panowie, mniej igrzysk wiecej chleba”.Czy ci pozal sie Boze politycy zapomnieli,ze to Narod ich tylko wynajal na okreslony czas i do okreslonej ramami konstytucji roboty?Rozpedzilem sie,ale po czterdziestu latach chyba mi bylo wolno.Na Pani rece dla calej redakcji Polityki,zyczenia wytrwalosci w nowym roku i zdrowia ,abyscie mogli dalej pracowac .Zyczenia rowniez od mojej zony i synow ktorych „nauczylem” Polityki PS.przepraszam za czcionke.

  21. No to użyjmy sobie przed Nowym Rokiem.
    Who will be who ?
    Panów prezesa i prezydenta do filmu (z powrotem). Powstanie tryptyk Miś III, albo misiów dwu(ch).
    Pana Balcerowicza zostawić, ale częściej w TV pokazywać bo chociaż jest okazja do powrotu wiary w ludzi.
    Brzuchomówca niech zawsze będzie blisko Leppera. Ten dar jeszcze się ministrowi przyda. Zawsze może powiedzieć że to nie on mówił.

    I słowo o współpracownikach. Podobno byliśmy najweselszym barakiem w obozie. I od wczesnego Gierka wszycy się nauczyli że święty spokój jest najważniejszy. To w tym układzie ci wszyscy tajni i nietajni też jakoś się nie przysłużyli ustrojowi skoro pierwszy runął. I co by o liczbie i jakości tych ludzi nie powiedzieć to kiepsko słuzyli skoro PRL został zdmuchnięty przez Solidarność. Więc może zróbmy założenie że to agenci tajnych służb w najlepszej wierze obalili komunizm, a niezrzeszeni im tylko trochę pomogli. Oglądając TVP1 w niektórych porach mam retrospekcję późnej gomułkowszczyzny kiedy to radio i tv obnażało odstępców w taki specyficzny poststalinowski sposób znany mi tylko z kronik. Akapit komentarza i nagle NAZWISKO i błotka trochę i śliny i kolejne NAZWISKO i z kopa i w ryj. Ci wyklęci którzy nas niszczą albo niszczyli. I padały nazwiska które teraz w brązach i laurach.
    To ja się pytam – czy może tak być że jeszcze będą salwy honorowe i wieńce od władz na grobach tych których teraz opluwa a to telewizja a to gazeta jakaś codzienna ?

  22. – brzuchomówca i clown
    – reklama Romana za nasze pieniądze w gazetach
    – urzędnicy w mieście nie mogą być karani, a w Najjaśniej Oświeconym Rządzie mogą…

    To perełki z dziś – a co jutro?

    Ja to chyba faktycznie patiotą jestem czy co… a tak ładnie płacą na Wyspach w moim zawodzie… 😉

  23. – Kwaśniewski pił nie tylko w Charkowie, był pijany w ONZ i na Białorusi (co każdy mógł zobaczyć z DUŻYM opóźnieniem)
    – Co w ocenia Prezia zmienia informacja, że razem z nim popijał sobie jakiś biskup ? I w jaki to niby sposób ta prawda ma nas wyzwolić ? Że co, że nie tylko Kwaśniewski lubi sobie golnąć tu i ówdzie ? Że od razu wiedząc o biskupie, ocenilibyśmy Kwaśniewskiego łagodniej ? To że pił z bpem ma ‚uświęcić’ jego pijaństwo ?
    – Skora pani Paradowska jest spoza spisku to czemu o tym pisze kilka ładnych lat po fakcie? Bo to taka sama ‚dziennikarka’ jak inni, którzy o tym milczeli, choć „cała Warszawa o tym wiedziała”. Przypomina się słynne pojęcie „dysponent tematu”. Jej się przypomniało po latach wielu.

  24. Woltronie,
    pozdrawiam serdecznie. Napisałes to, oczym ja myślę, ale z braku czasu mogę tylko „przelatywać” wpisy.

  25. Błagam Panią o dyskretne zasugerowanie komukolwiek z PiS-u pomysłu zlustrowania Mrożka [za „Tango”] i Gombrowicza [za całość]. Kto stał za nimi, kiedy pisali scenariusz rozgrywających się obecnie w naszym kraju wydarzeń? Czyje obce służby inspirowały do stworzenia opisu naszej sytuacji? Inteligencja w wężowych uściskach chamstwa. nie umiejąca i nie chcąca z nich już wyleźć – to naprawdę obrazek, którego genezy koniecznie musi poszukać IPN. A potem wyrzucić tych autorów z programu szkolnego z hukiem, a nie – jak teraz – po cichu, a niech mają za swoje! I ujawnić wszystkich, którzy zmuszali pisarzy do wrednej roboty. Wprawdzie większa część polskiej inteligencji i tak już nie obudzi się z martwego tańca, bo nie daj Boże do elit zostałaby zaliczona, ale może przygrywający sfałszują i ktoś z tańczących potknie się, a nawet przewróci?

  26. A ja z innej beczki, chodzi mi o spotkania Kwaśniewski/Olechowski. Dziwne, że nikt z komentatorów nie połączył tego faktu ze zbliżającymi się dużymi krokami wyborami prezydenckimi. No cóż, polityka jest krótkoterminowa, widocznie komentatorzy też. Ale o co mi chodzi… Chodzi mi o to, że Olechowski będzie kandydatem Lewicy i Demokratów na prezydenta. Jest to oczywiste z kilku względów:
    1. Kandydatem PO będzie Tusk. A to jak wiadomo jest powodem czteroletniej wojny na noże z Pisem i dziwi mnie, że nikt tego nie widzi.
    2. Kandydatem w wyborach prezydenckich będzie Lepper, co już wiemy. To również kolejny powód, dla którego Pis nie popuści Samoobronie. Znamy charakter Jarosława i Lecha i możemy założyć, że nie obędzie się bez brudnej bomby wobec ww.
    3. Lewica nie ma kandydata i zanosi się na to, że nie będzie mieć. Z różnych względów. Borowski choćby chciał, leży, a to przez pracę w samorządzie, a to przez mściwość eseldowskiego aparatu. Poza tym nie ma charyzmy. Cimoszewicz okazał się nieodporny i nikt nie będzie ryzykował Włodka w obliczu rzeźni, jaka bez wątpienia będzie miała miejsce w kampanii wyborczej.

    W świetle powyższego najlogiczniejszym jest Andrzej Olechowski i wg mnie właśnie tego dotyczą spotkania z Kwaśniewskim. Poza tym jest to kandydat, który już na starcie będzie miał przynajmniej 18 procent poparcia. Człowiek obyty, zna języki, wysoki, ma głos, umie się zachować, w sam raz na prezydenta. Jeśli zestawimy go z obecną głową państwa, wybór narzuca się sam.

    Pozdrawiam serdecznie Panią Janinę i Blogowiczów.

  27. W Polsce od wiekow stanowisko blazna panstwowego bylo otoczone szacunkiem a piastujacy je mieli opinie madrzejszych od swoich chlebodawcow (vide Stanczyk). Dobrze sie stalo, ze tradycja ta jest tez podtrzymywana przez wladcow IV RP. Nie ma wiec powodu by sie oburzac. Nalezy doceniac dobre strony wszystkich wydarzen a nie tylko ograniczac sie do z gruntu nieslusznych i negatywnych komentarzy.
    Wiecej pogody ducha tow. Paradowska! Najlepsze jest jeszcze przed nami.


  28. Jadą wozy kolorowe taborami,
    Klauni ramię w ramię wraz z politykami.
    Może słupki spadające im wywróżą,
    Kiedy innym trzeba będzie oddać urząd.
    Zanim ślady wasze mgłami się zasnują,
    Opowiedzcie mi, Wybrańcy, jak tam u was jest?


    U nas – wiele, bardzo wiele, to nasz czas,
    U nas czerwień, u nas zieleń, złota blask,
    U nas błękit, u nas fiolet, u nas każdy ma swą dolę,
    No i zawsze kolorowo jest wśród nas!

  29. Pani Janino,
    Pieknych czasow dozylismy ,w ktorych to calkiem serio rozwazamy -kto smieszniejszy clown czy wicepremier?
    I wychowdzi na to ,ze clown jednak powazniejszy.
    Takie oto rozwazania na koniec mijajacego roku 2006 ,tego najlepszego od 17 lat wedlug J.Kaczynskiego.Az strach pomyslec jakie rozwazania bedziemy snuc pod koniec 2007 jezeli budowanie IV RP bedzie podazalo z ta samo co obecnie dynamika.
    Swoja droga ,czy nie sadzi Pani ,ze Lepper od czasu wybuchu „seks-afery” stal sie obiektem polowania prokuratury dzialajacej wyjatkowo szybko i wnikliwie w celu postawienia zarzutow mozliwie jak najwiekszej liczbie dzialaczy Samoobrony z nadzieja na ustrzelenie samego Leppera ?
    Cos mi tutaj pachnie odgornym poleceniem Jaroslawa Kaczynskiego,ktory ma okazje do wyeliminowania Leppera z gry ,zrzucenia z siebie odium wspolpracy z tym panem,przy jednoczesnym zachowaniem glosow osieroconych ewentualnie poslow Samoobrony a takze przejeciem elektoratu.
    Mam wrazenie ,ze mozna zaryzykowac teze „pokaz mi jak sprawnie i szybko dziala prokuratura a powiem ci na czym zalezy Jaroslawowi Kaczynskiemu i PIS”.
    W innych bowiem sprawach takich jak na przyklad wyciek notatki z rozmowy z ambasadorem USA ani pospiechu ani rezultatow nijakich nie widac.
    Kiedy Jacek Kurski oglosil swoje „rewelacje”o „aferze biloardowej”dzielna prokuratura wkroczyla do akcji z marszu.W tej sprawie byla jednak nadzieja na podtopienie PO a w obecnej moze sie udac zatopienie Samoobrony.

    Moze stosuje niewlasciwa logike poniewaz Uklad zatrul moje mysli.Jakaz jednak logike stosowac do wypowiedzi ministra Jasinskiego wspomnianego przez Pania Janine ?
    Wedlug Jasinskiego:
    Marcinkiewicz nie nadaje sie na „maly bank” bo zeby takim kierowac trzeba byc fachowcem; nadaje sie jednak swietnie na „duzy bank”bo tam fachowcy juz sa i prezes nawet niekompetentny zbyt wiele zaszkodzic nie moze.
    Z drugiej strony Marcinkiewicvz swietny jest poniewaz byl premierem i kierowal czym bardzo duzym -panstwem.Kompetencje zatem do kierowania „duzym bankiem” ma jak najbardziej .W koncu nawet bardzo duzy bank mniejszy jest niz nasze panstwo.
    Gdzie tu logika?
    Ale szukanie logiki w wypowiedziach naszych obecnie panujacych to nadmierny wysilek .
    Wezmy chocby trzy slynne wypowiedzi :
    Oskarzenie bylych ministrow spraw zagranicznych przez Macierewicza to
    „skrot myslowy”
    nazwanie po imieniu rozmow Lipinski -Beger korupcja polityczna to wedlug przezydenta
    „naduzycie semantyczne”
    Oskarzenie opozycji o dzialanie w interesie panstw trzecich przez minister Fotyge wystapilo wedlug pani minister w wyniku
    „spiecia czasowego”
    Konia z rzedem temu ,kto to potrafi przetlumaczyc na jezyk polski bez zadnych sztuczek semantycznych.
    Po co zreszta bawic sie w jasne i logiczne formulowanie mysli .Wystarczy wystarczajaco czesto powtarzac cokolwiek na czym nam zalezy a „ciemny narod i tak to kupi (klasyk -Jacek Kurski)

    Pani Janio,
    wspomniala Pani bylego ministra Soche .Lza sie w oku kreci ,kiedy przypominam sobie rzad z ministrami tej klasy co wlasnie Socha ,Gronicki ,Hausner i jeszcze paru innych .
    Porownajmy ich z dzisiejszym skladem Rady Ministrow (z wyjatkiem minister Gesickiej).
    A lzy poplyna i to zdaje sie szerokim strumieniem,kiedy wszytkie mozliwe trybunaly prawo Eureko do realizacji umowy podpisanej z PZU.
    Tyle tylko ,ze zacietrzewienie polaczane z niekompetecja urzednikow MSP przedstawione bedzie jako nieugieta walka o interesy Polski w starciu w krwiozerczym Eureko ,wytworem liberalnego kapitalizmu zachodniego.Bedzie to dla PIS swietny przyklad ,ze „Uklad „ma charakter miedzynarodowy i ze nalezy jeszcze bardziej konsekwentnie z nim walczyc.
    Elektorat PIS-u „to kupi „a Jaroslaw Kaczynski doda sobie zapewne pare punktow.

  30. a propos wiceministra Szałamachy

    wiceminister zdrowia, pan Piecha (PiS), zaproponował ostatnio przepisy ograniczające ilość aptek. Skutkiem takiej administracyjnej regulacji będzie wzrost cen (sami aptekarze szacują go na ok. 11 %). Pytanie: jak brzmi nazwisko członka najlepszego w ciągu ostatnich 17 lat rządu, który jest akcjonariuszem jednej z największych w Polsce hurtowni leków ?

    Branża farmaceutyczna wydaje się być szczególnie bliska obecnie rządzącym, że chociażby przypomnieć pewne zakłady, w których pomylony ampułki z lekiem alergicznym i zwiotczającym mięśnie, a których obecnego właściciela w procesie prywatyzacyjnym reprezentował pierwszy minister skarbu w rządzie premiera Marcinkiewicza. W sprawie tej skandalicznej pomyłki prokuratura szybkością i skutecznością działania pochwalić się nie może.

    Co do pana Podgórskiego – ten członek rządu nie wstydzi się przyznać, że jest błaznem i chwała mu.

  31. Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok i wszystkie następne.
    Życzyłbym nam wszystkim normalności, ale to chyba mniej prawdopodobne niż szóstka w toto-lotka.

  32. Bernard, w komentarzu do poprzedniego wpisu, zastanawia się, ?komu mogło zależeć” w EMPIKU na tym, aby ?Michnikowszczyzna” Ziemkiewicza była tam niedostepna i nieobecna na ich liście bestsellerów (gdy jej szukał). Może to jednak nie jest żadna polityka, tylko nieudolność tej firmy? Parę tygodni temu chciałem kupić w EMPIKU najnowszy tom ?Był sobie Gdańsk” Tuska. Nie mieli (w innych księgarniach – żadnych z tym kłopotów). Ponieważ do EMPIKU zajrzałem najpierw, więc pytałem ?szefowej zmiany”, czy będą mieli. Powiedziała, ze album jest niedostępny, że starali się wydobyć to spod ziemi, że jeśli chcę, to będę musiał sam zadzwonić do Tuska (tak powiedziała!). A przecież Tusk i Ziemkiewicz razem chyba nie piją. (EMPIK nie zgrywa się chyba na polityczną neutralność?) Może to prawda, co podał Eurostat, że po Grekach jesteśmy najbardziej w Unii podejrzliwym (paranoicznym)społeczeństwem?

  33. Bo z tym Kwasniewskim , to jest tak jak z Tuskiem ! Prezydentem Polski nie może być wnuk żołnierza Wermachtu ale papieżem no….!!!
    Problem Polski to abnegacja , stąd zewsząd wylewaja sie popłuczyny !
    Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku !

  34. http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ministerstwa_spraw_cudacznych_15151.html

    Pani Janino – powyżej mój komentarz do poruszonej przez Pania sprawy, i nie tylko. Jesli zechce Pani łaskawie rzucić okiem, bedę się czuła zaszczycona.

  35. Nie da nie zauważyć się, że polska polityka sięgnęła dna pod rządami koalicji PiS-Samoobrona-LPR. Giertychowa młodzież wznosi hitlerowskie gesty, posłowie z Samoobrony seksualnie molestują pracownice swoich biur, a wicepremier Lepper w ministerstwie rolnictwa zatrudnia teraz clowna. Po co? Chyba jedynie po to, żeby nas wszystkich jeszcze bardziej rozbawić, nieprawdaż? Gorzki to jednak śmiech, oj bardzo gorzki… A zresztą…! Pozdrawiam.

  36. Przemo, to co napisales o Olechowskim, to jest calkiem nieglupie, nawet haka na niego nie maja, bo sam powiedzial, ze gdzies tam wspolpracowal
    Pozdrawiam
    Stara Zaba

  37. Pani Janino,
    myślę, że warto by Pani i Pani przyjaciele z Polityki podjęli temat poruszony dzisiaj przez szefową ZUSu, panią Wiktorow.
    Faktycznie za 2 lata trzeba będzie zacząć wypłacać emerytury z OFE. Kolejny rząd sobie sprawę olewa. Może by jednak szanowna opozycja złożyła stosowny projekt ustawy sejmowej i przy okazji wniosek do Trybunału Stanu przeciwko kolejnym premierom, w tym obecnemu, o działanie na szkodę obywateli?
    Piszcie Państwo o tym na okrągło, może wreszcie zadufani w sobie „polytycy” zamiast budować lotnisko w Kielcach zajmą się pilnymi dla kraju sprawami.
    Pozdrawiam

  38. Aga
    „Chce napisac, ze Kwasniewskiego pijanstwo to był incydent, coż głupi incydent, … ”
    Piszesz o owinięciu się flagą, upiciu na spotkaniu z Łukaszenką, czy o „występie” na cmentarzu przy grobach katyńskich?

  39. Widzisz Es Flores, zycie jest okrutne.
    Kwaśniewski mimo tego że się trzy razy upił w pracy przejdzie do historii Polski jako jeden z najlepszych prezydentów, a ty przejdziesz do historii tego blogu jako mały parszywy donosiciel.
    Ale staraj sie dalej.

  40. szanowna pani ireno to nie komentarz ale wyznanie wiary: jest pani dla mnie i wielu ludzi w polsce guru naszej polityki czytam pani felietony od20 lat i prawie zawsze w (99%) zawsze zgadzam sie z panią w nowym roku zycze pani aby pióro sie nie stępiło i zeby mój syn tez panią czytał ( choc niestety woli internet) 100 lat publikacji i powodzenia chyba bym sie załamał jak by pani i pan passent odeszli straciłbym ostatnie autorytety:) (bardzo mi brakowało felietonów p. passenta gdy na jakis czas go zabrakło) serdecznie pozdrawiam

    arek (z katowic , wadowic , krakowa)

  41. serdecznie równiez pozdrawiam całą redakcje polityki i przepraszam ze nie wqymienie ich z nazwiska ale to byłoby za długie jestescie poprostu(sic) the best juz nie zawracam głowy zegnam

  42. osoba podpisująca sie cosa ostra serdecznie pozdrawiam zapraszam na kurnik na partie brydza nick jak wyzej czakam:):):)

css.php