Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

3.01.2007
środa

Giertychowe wyzwanie

3 stycznia 2007, środa,

Wysoko ustawił nam poprzeczkę Roman Giertych. Powiedział, że odejdzie z zajmowanych stanowisk jeżeli przegra referendum, w którym odpowiadać mamy m.in. na takie pytania: czy chcemy, aby młodzież nosiła w szkole mundurki; czy chcemy, aby dzieci nie przebywały samotnie na ulicach późnym wieczorem i nocą; wreszcie – czy polscy żołnierze powinni jechać do Iraku czy Afganistanu. Pytań jest więcej, ale wszystkie w tym samym stylu. Giertych proponuje nam więc referendum absolutnie dla siebie bezpieczne. Mógłby spokojnie dodać kilka pytań w rodzaju: czy chcemy, aby koledzy znęcali się w klasach nad koleżankami, w tym także w sposób wielce nieprzyzwoity, czy młodzież powinna zażywać narkotyki, czy starsi uczniowie powinni okradać młodszych.

Lista pytań referendalnych jest więc zdecydowanie zbyt uboga i jakoś Giertychowi najwyraźniej zabrakło twórczej weny. Nie zadał natomiast pytań w rodzaju: czy chcesz, aby Wszechpolacy bawili się przy płonących swastykach? Czy zamawianie piwa przy pomocy wzniesionej pięści powinno stać się trwałym młodzieżowym obyczajem? Czy podobają ci się bojówki rozbijające marsze równości? Brak pytania o teorię ewolucji jest w pełni zrozumiale. Takie pytania należy kierować do profesury, gdyż ludność może nie pojąć o co w tym wszystkim chodzi. Chyba że by zapytać po prostu: czy człowiek pochodzi od małpy? To by było dopiero referendum. Znów rzucilibyśmy na kolana Europę, a może i cały świat.

Ale nawet i wówczas referendum byłoby bezpieczne, bowiem i tak by się nie odbyło. Najpierw bowiem powszechne głosowanie musi uchwalić Sejm, w którym większość już powiedziała, że powszechnego głosowania nie chce. Potem niestety wypowiedzieć się jeszcze musi przynajmniej połowa obywateli. Tymczasem obywatele nie poszli głosować nawet w takiej sprawie jak powszechne uwłaszczenie, co oznacza, że być może nie chcieli tych słynnych stu milionów, jakie swego czasu obiecywał Lech Wałęsa. Giertych nie jest więc pierwszym obiecującym Niderlandy.

Niewątpliwie w jednej sprawie był pierwszy: zorganizował pierwszą w Nowym Roku konferencję prasową. I to się liczy. Najważniejsze przecież jest zaistnienie w czasie, kiedy inni jeszcze odsypiają Sylwestra, kiedy nie ma politycznego tłoku w mediach. Swego czasu wielkim wzięciem cieszyły się konferencje Jana Olszewskiego, jako prezesa, którejś z licznych partii, którym prezesował. Organizowane w niedziele nie miały konkurencji, nawet jeżeli nie płynęły z nich jakieś istotne treści. Konkurencja w niedziele świętowała, nawet jeżeli to była konkurencja raczej laicka. Teraz nikt już takiego luzu nie ma. W niedzielę też jest polityczny tłok, w soboty czasem większy niż w supermarkecie. Giertych jednak znalazł dzień politycznej posuchy. Od środy już zacznie narastać przecież zamieszanie.

Warto jednak zauważyć, że pomysł ministra edukacji, byśmy fatygowali się do urn w sprawie jego ewentualnej dymisji, jest dowodem na wyjątkowo wysoką samoocenę tego polityka. Nawet premier Kaczyński unika rozmowy o przyspieszonych wyborach, które mogłyby spowodować jego ewentualne odejście. Nawet najpopularniejszy polityk Kazimierz Marcinkiewicz nie proponował nam referendum, czy na zostać najpierw doradcą, a potem prezesem w banku, a tu Giertych, którego partia ledwie zipie w sondażach, a on sam gromadzi bardzo dużo punktów w rubryce „brak zaufania”, rzuca nam takie wyzwanie. Otóż do referendum nie pójdziemy, co nie oznacza, że Roman Giertych powinien zostać. Powinien jednak odejść. Bez referendum. Wolą premiera. Rzecz w tym, że Giertych się premierowi Kaczyńskiemu dość podoba, co wicepremierowi i bez referendum wróży dłuższy pobyt na stanowisku.

Minister Giertych był niewątpliwie przebiegły, obwieszczając warunki swej dymisji, ale jednak całego pola nie zajął. Musiał się podzielić nim z kobieta przebojową, jaka niewątpliwie jest pani Nelly Rokita, która akurat ten sam czas wybrała, by poinformować, że wystąpiła z Platformy Obywatelskiej z powodu krzywdy, jaka spotkała jej męża (co jest raczej sprawą prywatną i trąci nepotyzmem, a w każdym razie z trudem mieści się w dobrych obyczajach) oraz z powodu wielkiej przyjaźni Tuska i Kwaśniewskiego, co świadczy o tym, że PO skręca na lewo, a ona, niepomna losu Giertycha, chciałaby do PiS. Chyba najbardziej zdziwiony tym oświadczeniem jest jednak Aleksander Kwaśniewski, który zupełnie nie był świadom tego, jak wielkim jego przyjacielem jest Donald Tusk. Dotychczas panowie raczej nie pałali do siebie sympatią, ale najwyraźniej Nelly Rokita wie lepiej. PO rok 2007 rozpoczyna więc z kłopotami. Powód ten sam: Jan Rokita. Historia lubi się powtarzać, prawie wszystkie partie, w których był ten bardzo utalentowany polityk, miały z jego powodu kłopoty.

***

Dziś zaległa odpowiedź w jednej sprawie. Już jakiś czas temu chyba quake prosił o skomentowanie sprawy pani Bagińskiej wybranej przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego. W międzyczasie prezydent przyjął ślubowanie do Teresy Liszcz, a pani Bagińska czeka. Nie ma właściwie co komentować. Wybory sędziów TK, podobnie jak prezesa NBP, to łapanka bez ładu i składu. Nigdy jeszcze nie było tylu kandydatów, którzy odpadli z różnych powodów, nigdy tak późno nie zgłaszano kandydatów z miernymi kwalifikacjami. Dlatego dziś w TK zaczyna brakować specjalistów z wielu dziedzin prawa. Na szczęście jeszcze przez kilka miesięcy większość będą mieli doświadczeni sędziowie wybrani poprzednio.

Stan TK ocenimy jednak po werdyktach, a czeka tam sporo spraw ciekawych: ustawa o likwidacji WSI, o służbie cywilnej – obie w sposób oczywisty (by użyć ulubionego określenia premiera) sprzeczne z konstytucją. Pani Bagińska oczywiście nawet nie powinna zostać zgłoszona, ale arogancja koalicji jest tak wielka, że nie tylko zgłasza, ale również wybiera takie osoby. Prezydent może czekać, ale w końcu ślubowanie będzie musiał przyjąć. Według prof. Marka Safjana oraz obecnego prezesa Jerzego Stępnia dopiero w momencie, gdy pani Bagińska zostanie sędzią, sam trybunał może rozpocząć postępowanie dyscyplinarne, w którym można pozbawić ją stanowiska sędziego. Żadna reasumpcja głosowania w Sejmie nie wchodzi w grę (konstytucjonaliści, którzy o tym mówią, mylą się), chyba że znów będzie się łamać prawo, aby uwolnić prezydenta od nieprzyjemnego obowiązku.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 43

Dodaj komentarz »
  1. A może niech sejm głosuje by uwolnić prezydenta od niemiłego obowiązku powołania p. Bagińskiej. Łatwiej będzie z formułowaniem zarzutów dla obecnie sprawujących władzę przes Trybunałem Stanu.

  2. Koniec twardziela?

    Dzisiejszy „Dziennik” przynosi informacje jak naprawdę wygląda „polityczna korupcja”. Ale czy słowo polityczna jest potrzebne? Może po prostu korupcja? Za długo żyję na swiecie i wiem ile wysiłku trzeba włozyć by zarobić parę złotych, miliona dolarów nie zarabia się w dwa miesiące…

    Pani Janino, była Pani admiratorką Millera i rządu pod jego przywództwem. L. M. to prawdziwy twardziel lewicy i autor słynnych bon-motów. Teraz po raz drugi będzie musiał się zmierzyć ze swoim słynnym „prawdziwego meżczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna”.
    Pni Janino – czy Leszek Miller już kończy? czy też „wieści o śmierci są przesadzone”. A jeżeli kończy to w jakim stylu?

    Proponuje zestawić wredne rozmowy Lipińskiego z Begerową i wredne czyny młodego Millera. Obie sytuacje określane są jako „korupcja polityczna”. Która forma jest realna i groźniejsza?

    Czy osobiste przypadki rodziny Millerów (ów 1 milion dolarów, pamiętna rozmowa z Gudzowatym) miały wpływ (przynajmniej) na klimat, który umozliwił aferę Rywina? Ryba wszak psuje się od głowy.

    pozdrawiam
    Bernard

  3. Jestem w tym wypadku zwolennikiem teorii „Im gorzej, tym lepiej”. Im na głupsze pomysły wpadnie Giertych w sprawie młodzieży, tym bardziej ją zradykalizuje i przestanie być ona bierna politycznie. Aby obalić rządy Braci Mniejszych potrzebna nam jest mądra, wykształcona i zaangażowana młodzież świadoma zarówno swoich celów, jak i zasad rozwoju panstwa.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Na temat Giertycha i Leppera wylano już morze atramentu, sądzę, że premier mógłby bez większego problemu dla parlamentarnej większości odwołać obu ze stanowisk. Strach przed przyspieszonymi wyborami trzymałby mocno w ryzach ich dzisiejszych akolitów. Co się tyczy Leppera, to na mojego nosa jego los wydaje się przesądzony po wyborach prezesa NBP.
    Natomiast działania ministra oświaty, jak Pani słusznie zauważyła, najwyrażniej się starszemu z Braci podobają. To odgórne przykręcanie śruby i centralne zarządzanie, a wszystko podlane narodowo-patriotyczno-religijnym sosem to są klimaty, które nasz pan premier bardzo lubi.

    W kwestii Rokity rozpisywałem się już szeroko na blogu Michała Karnowskiego /gdy jeszcze funkcjonował/ w okolicach wyborów samorządowych, nie będę więc tych mocno krytycznych uwag powtarzać.
    Zmieniła się jednak od tamtego czasu moja jedna opinia. Do tej pory uważałem Rokitę za polityka bardzo dobrze przygotowanego do roli premiera. Co do jego wiedzy merytorycznej oraz umiejętności sformułowania problemów i postawienia diagnozy w sprawach wielkich jak np. przyszłość Polski nie mam dalej zastrzeżeń. Jednak jego okropne cechy charakteru i osobowości w praktyce uniemożliwiają mu w mojej ocenie kierowanie zespołami ludzkimi i efektywne egzekwowanie zadań od ewentualnych podległych mu ministrów.
    Jest on na to zbyt apodyktyczny i zadufany w sobie, a jednocześnie w przedziwny sposób psychicznie słaby i miękki /to chyba kwestia dorastania w środowisku kobiecym/. Szczytem jego kariery może być solowy występ w komisji Rywina lub inny indywidualistyczny popis w jakimś podobnym ciele w przyszłości.
    Jednak nie sądzę, żeby w realnym sprawowaniu władzy był w stanie odegrać jakąś istotną rolę.
    Jego ostatnie użalanie się nad sobą, ostentacyjna nieumiejętność /lub niechęć/ do zrozumienia, o co właściwie mają do niego pretensje partyjni koledzy, idiotyczny list otwarty do Tuska opublikowany w prasie /który znakomicie współzagrał z taktyką PiS-u ustawiania Platformy pod ścianą/ wskazuje, że albo stępił mu się jego polityczny węch, albo zaczął być w Platformie V kolumną. Nie dziwię się więc irytacji Tuska i odesłaniu Rokity na oślą ławkę.

    A Nelly? Od kiedy dowiedziałem się o jej istnieniu i obserwuję jej poczynania oraz specyficzny związek z Rokitą nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ma ona mimowolne zacięcie kabaretowe i tak właśnie odbieram jej ostatnie występy.

  6. Do Pana Bernarda:

    Jak mi się wydaje jest Pan niezbyt miłym gościem na tym blogu. Raczy Pan
    fałszować rzeczywistość i mówić nieprawdę w obliczu Damy.
    Pani Janina krytykowała sposób rządzenia Millera niemal od samego
    początku. Jej jak zwykle ostre jak brzytwa analizy można znaleźć w odpowiednich numerach Polityki.
    Tak więc Panie Bernardzie niech Pan się cieszy z anonimowości bo w realu
    to inaczej byśmy porozmawiali.

  7. Waldek pisze: „A może niech sejm głosuje by uwolnić prezydenta od niemiłego obowiązku powołania p. Bagińskiej.”

    UWOLNIĆ PREZYDENTA

    Niech Sejm uwolni Prezydenta także od innych niemiłych obowiązków! 🙂

  8. Jan i Nelly Rokita. Myślę, że teraz to już tylko stanowisko Prezydenta i Pierwszej Damy może zaspokoić ambicje tej pary. Ale na razie to para raczej idzie w gwizdek. 🙂

  9. Coż tu piszac. Giertych ministerem edukacji. To chyba jakis potworny sen. Coz to rzeczywistość, niestety. Jesli ktos kwestiuje teorie naukowe. To musi miec bezsporne racje. Ale Giertych nich nie ma. Coż chyba czlowiek pochodzi od małpy. To tez nie kwestunuje teorii, ze człowiek pochodzi od Boga. Coz moze Giertych powinnien wrócic do szkoły. Ja nie wrócię, niestety.
    Jak u Grombrowicza.
    A Neli Rokita, coż odeszła z PO, ale ktoś wiedział, ze Nelii była w PO, Ja pierwszy raz się dowiedziałam. A PO to nie ma wyjscia, musi w jakis sensie przybliżyć się do lewicy, sensie ideolowym, czy tworzyc konkurencje lewicy. Ale jest skazania na jakis flirt, a moze romans z lewicą. A przyjazn Kwasniwewskiego z Tuskiem. Myslę, ze ich łaczy tylko to, ze ich córki lubią tanczyc ,jedna zatanczyła, a drugia córka bede tańczyc w Tancu w gwiazdami. Coz jeszcze to, ze sa politykami. Coz Kwasniewski próbuje wrócić. a TUSK MOZE BYC PREZYDENTEM ZA 4 LATA. Coz MÓWIĄC PRAWDE ich duzo łączy, bo Kwasniewskiego blizej do liberałów niz socjademokracki. Coz moze się mylę. Ale jak dobrze pamietam, Kwasniewski nie był takim klasycznym socjodemokratą. Jego żonę Jolante bliżej do klasycznej lewicy niż mu. Coż chyba mu było bliżej do UW niz do SLD jesli chodzi o programy. Coz, ale chyba ta klasyczzna lewica to przeszłosc, teraz jestesmy skazany na liberałow, nie zaleznie do jakiej parii sa zapisany. Coz Blair premier Wielkiej Brytani jest lewicowcem, a tez liberałem.
    pozdrawiam

  10. Pani Janino, dzięki za pamięć. Już powoli traciłem nadzieję na odpowiedź, a tu proszę – miła niespodzianka;-)

    Też jestem zdania, że zaprzysiężenie Bagińskiej jest nieuniknione, niestety.
    Mleko się rozlało a ewentualne postępowanie dyscyplinarne w TK (byłby to precedens) też chwały nikomu nie przyniesie.

    Odnośnie TK warto zwrócić uwagę na dwie sprawy:
    a) 16 stycznia TK zajmie się sławetną amnestią maturalną ministra Giertycha. Skargę wniósł RPO a zgłoszone zarzuty są poważne. Przede wszystkim przepisy umożliwiają uzyskanie świadectwa bez rzeczywistego zdania egzaminu maturalnego, który jest formą sprawdzenia wykształcenia ogólnego. Jest to sprzeczne z przepisami ustawy o systemie oświaty. Ponadto rozporządzenie jest także niezgodne z zasadą nie działania prawa wstecz. Last but not least – zdaniem RPO – rozporządzenie wraz z załącznikiem wydano z przekroczeniem upoważnienia ustawowego. Ciekawe jaka będzie reakcja Giertycha na orzeczenie TK 😉

    b)Szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło powiedział we wtorek, że prezydencki projekt nowelizacji ustawy lustracyjnej był niezbędny, bo ustawa uchwalona przez Sejm – cytuję dosłownie – „nie utrzymałaby się w Trybunale Konstytucyjnym”. Myślę, że doskonale pokazuje to stosunek prezydenta do obowiązującej konstytucji. Szczygło otwartym tekstem stwierdził, iż prezydent z pełną premedytacją zdecydował się podpisać niekonstytucyjną ustawę! Dalsze komentarze są chyba zbędne.

  11. Pani redaktor! Proponuję dwie nowe Ustawy czy też nowelizacje istniejących.Pierwsza-obniżyć „obowiązek szkolny” do zakończnia edukacji w szkole podstawowej.Druga-obniżyć wiek określający „dorosłość” np.do lat czternastu.””—„” to skrót myślowy.Pozdrowienia i powodzenia w Nowym Roku!

  12. LPR zostało wssane przez PiS tak więc Giertych robi wszystko co może aby ratować siebie. Jego pomysły sa tak absurdalne, że już przstały być śmieszne. Referendum rzeczywiście tendencyjne i to za pieniądze podatników. łatwo wyrzucać cudze pieniądze w błoto.Mam propozycje aby w tym referendum zadać tylko jedno pytanie „Czy wicepremierem i ministrem edu. w dalszym ciagu powinien byc Giertych?” Po co owijać wszystko w przysłowiową bawełnę? Czasy „przystawek” pomału sie kończą i one te „przystawki” dobrze o tym wiedzą, dlatego ciekawi mnie co jeszcze wymyśląaby ratować swoje tyłki.
    A do pana Bernarda: co ma piernik do wiatraka?

  13. Giertych tak sprytnie próbuje ustawił pytania aby zrobić sobie plebiscyt poparcia. Zresztą już samo odbycie się referendum byłoby jego wielki m sukcesem. Na referendum nie zgodzi się jednak premier bo szkoda na nie pieniędzy a i po co nabijać punkty osłabionej przystawce. Tak więc Giertych jest wyjątkowo bezpieczny żadne odwołanie mu nie grozi.

    Nie znaczy to, że nikt się nie poznał na tej taktyce .Taka ona przenikliwa jak i błyskotliwe są giertychowskie pomysły.

    Największy problem Giertycha polega na tym, że jest on tak niebezpieczny, że spodziewając się najgorszego, niektóre kontrowersyjne jego pomysły nie wydają się aż tak skandaliczne. I tak wycofany Gombrowicz, religia wliczana do średniej, czy zabranie pieniędzy samorządom przeszły bez większych sprzeciwów, bo wszyscy wiedzą , że mogło być gorzej. Giertych się jeszcze nie rozkręcił, jeszcze nie jest przy ścianie. Dlatego paradoksalnie tolerancja dla głupot tego rządu jest większa dlatego, że wszyscy spodziewając się najgorszego, nie będą protestować o byle co. Czara goryczy jest więc o wiele głębsza niż w przypadku poprzedników.

    P.S. czytając Pani wywiad z Aleksandrem Kwaśniewskim najbardziej podobało mi się stwierdzenie, że przy dzisiejszych praktykach oskarżanie byłego prezydenta o rozmowy z Millerem w sprawie obsady zarządu Orlenu, jest kabaretem. Na miejscu SLD zebrałbym informacje, wypowiedzi i zdarzenia dowodzące, że obecny premier rozmawia z prezydentem o obsadzie zarządów spółek z udziałem Skarbu Państwa. Po prostu jeden absurd kontrowałbym drugim absurdem. Serdecznie pozdrawiam i składam noworoczne życzenia

  14. Bernardzie, z tego co pamietam, to pani Paradowska była zwolenniczką raczej rządu Belki niż Millera, ale może się mylę. Zawsze może komuś się zechce wygrzebać stare numery ,,Polityki” i sprawdzić, więc lepiej nie pisz jesli nie podpierasz odpowiednimi argumentami. Pozdrawiam.
    PS. O Giertychu i Nelly Rokita nie chce mi się pisac, bo moim zdaniem nie zasłużyli sobie niczym na uwagę, tak jak i Marcinkiewicz, który już jako doradca nie budzi skandalu, a niby miała byc odnowa moralna, a nie dawanie stanowisk po znajomości za brak jakichkolwiek zasług, kompetencji , umiejetności.

  15. Pani Janino.
    Przeczytałam Pani komentarz, jak zwykle celny i rzeczowy. Wpis Bernarda – nie mam pojęcia kto zacz – także jak zwytkle, irytujęcy, nierzetelny mewrytorycznie, napastliwy. Zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest przypadkiem osobisty wróg redakcji „Polityki”. Przypomina mi się zdanie pewnego Hierarchy o pieskach. W tym wypadku raczej o szakalach? No nie wiem. Szakal w kulturach indiańskich cieszy się sporym poważaniem. Dajmy spokój Bernardowi.
    Jeżeli chodzi o p. Giertycha jr, to zaiste byłby znakomitym consilgiori dla większej mafii – cyniczny, bezczelny, sprawny, obrotny, niegłupi, kłamczuch i krętacz ( widzieliśmy jak pięknie się „odcinał” od Wszechpolaków) koniunkturalista. Pisze Pani, że premierowi się „dosyć podoba”. Cóż, Premierowi podoba się także p. Kurski, Gosiewski i Szczypiński (to Bratu). I tak zebrała się nam elita, elit. Nic, tylko robić tę rewolucję moralną.

  16. Proponuję ministrowi Giertychowi tańszy sposób rozwiązania swojego „być
    albo nie być”. Głosowanie SMS. Jakby jeszcze dorzucił z puli 700 mln jakiś
    samochód do wylosowania to myslę,że z frekwencją nie byłoby problemu.
    To jest mój sposób na Tanie Państwo. Skoro merytoryczny poziom wielu ministów,prezesów banków nie ma znaczenia,to może zastąpić długotrwałe
    procedowanie szybkim głosowaniem SMS ?

  17. Jezeli PO pozwoli na zawsze dorobic sobie liberalnego ryja to przy wysokim poparciu w sondarzach ma szanse na 8% -wy wynik wyborczy. Czyli dokladnie tyle co liberalowie osiagaja w wielu innych krajach UE.
    Partie aspirujace do sprawowania rzadow maja obecnie szanse na ok 30-35% wynik wyborczy i nie maja szans na samodzielne rzadzenie. Wniosek z tego wynika taki ze kompetencje potencjalnego premiera to jeszcze za malo.
    Potrzebna jest do tego skutecznosc politycznego dzialania.
    Reka wyborcy jest kaprysna , ale o wyborze decyduje sympatia lub pragmatyzm. Czasy oddzialywania ideologi minely . Dla wyborcy przy podejmowaniu decyzji wazniejsze sa problemy lub projekty. Takie jest moje osobiste zdanie.
    Jest wielka szkoda ze na jesieni 2005 zwyciezyl projekt lustracji i rozliczen.
    Bijemy wszyscy glowa w mur ktorym otoczyli sie Mali Bracia . Ale nalezy pamietac caly czas ze maja liczny zastep wiernych pretorian . Wielu znich wyroslo nagle jak spod ziemi.

  18. Krótko, bom rozbawiony.
    Bernard wali jak zwykle na oślep, bo lubi tę zabawę.
    Giertych jak zwykle kosztownie żartuje – jak nie przymierzając Wierzejski po zabawnej przegranej z Gamoniami i Krasnoludkami.
    Nelly Rokita – a kto to jest, żeby jej poświęcać aż tyle uwagi?

    Dłużej, bom pobudzony.
    Naprawdę czeka nas ciężki rok. Od 1 stycznia 2007 r. wzrosła akcyza, Zyta podniosła opłaty urzędowe, likwidując znaki skarbowe, wdrożyła również szereg ukrytych podwyżek. Wcale nie znikło zagrożenie ubezwłasnowolnienia II filaru emerytalnego. Nie ma żadnych reform podatkowych i taniego państwa. Nadal słowo polityka nic nie znaczy. Bracia, co ukradli księżyc, mają się świetnie i – wszystko na to wskazuje – nic ich nie powali, ani dziwaczna polityka zagraniczna, ani łamanie zasad, ani katastrofalne braki kadrowe w rządzie i pochodnych agendach (wystarczy spojrzeć w ogłoszenia o pracy dla urzędowych mrówek w MEN. MON, MSWiA, MZ, MK, URM…) i długo by tak można. A my furt zajmujemy się seksaferą, postrzelonym psem Rywina (dostał przypadkowo śrutem), humorem wysokiego Romana, kabaretowym występem Nelly z Pustyni i Puszczy. Dla zdrowia psychicznego proponuję od dzisiaj zostawić tego rodzaju tematy tabloidom i kolorowym pismom. Przepraszam Pani Jadwigo, że przy okazji dostało się i Pani, chociaż nie było to moim zamiarem. Pozdrawiam z nowym rokiem i życzę normalnych tematów do komentowania. Polecam też link: http://poczta.gazeta.pl/poczta/getMailPart/Zwrot+podatku+2006.pps?ID=1167377820.585_1182703.imail3&Seq=4&name=Zwrot+podatku+2006.pps&t=1167831463476

  19. Moi drodzy,
    jeśli puściło się w niepamięć np. ruską pożyczkę, to rządy Millera na początku wcale nie musiały wydawać się jakąś tragedią. Po chaotycznej końcówce AWSu dzielącego się i łączącego na przemian rządy lewicy mogły jawić się jako pewien oddech stabilności. Propaganda SLDowska głosiła o przygotowanym programie rządzenia (zresztą faktycznie działały zespoły programowe np. w edukacji). Do dziś drobni przedsiębiorcy wspominają, że to za Millera uproszczono/uelastyczniono system rozliczeń VATowskich, wprowadzono podatek liniowy PIT dla drobnych przedsiębiorców i obniżono CIT (to chyba za Millera właśnie ale dokładnie nie pamiętam). Więc początek rządów nie zapowiadał katastrofy i bycie admiratorem jego rządów nie powinno być traktowane jako obelga.
    Pamiętam wizyty Millera w TOKFM u Pani Janiny itd. Ale jeżeli Pani Janina była przeciwnikiem tego rządu, to oczywiście wycofam się z moich stwierdzeń. W wolnej chwili zajrzę do przepastnych archiwów sieci po słowo pisane, a nie tylko ulotne wrażenie medialne (które zaiste może być mylące).

    Zresztą początek rządów PiSu/Kaczyńskiego też był optymistyczny, a co będzie np. za dwa lata, jeżeli już teraz PiS zdołał zniechęcić do siebie wielu zwolenników przemian w Polsce (np. Jadwigę Staniszkis).

    pozdrawiam
    Beernard

  20. Aga, czy mogłabyś pisać po polsku, proszę, bo uwagi ciekawe i może, ale stylistycznie, ortograficznie i gramatycznie jest to bełkot, którego się nie da czytać, nie wpadając w agresję i chęć wyszydzenia/obrażenia/wykpienia twojego sposobu pisania. Wystarczy nam, że mamy polityków analfabetów, którzy uważają się za patriotów. Pozdrawiam.
    PS. A ja w przeciwieństwie do większości chyba, lubię Bernarda.Ale zawsze byłem dziwny.:)

  21. prosze jeszcze raz uwaznie przeczytac wywiad z nelly i dowie sie Pani ze nie jest nepotyzmem to, ze nie ma dyskusji programowej w PO, ze Tusk zmienia kierunek (jeszcze rok temu SLD bylo mu tak bardzo dalekie jak kaczynskiemu Samoobrona).

  22. JG pisze:
    2007-01-03 o godz. 11:58

    Do Pana Bernarda:

    Jak mi się wydaje jest Pan niezbyt miłym gościem na tym blogu.

    malo uwazny jestes JG gdyż:
    Gdyby ktoś spotkał Bernarda na jakimś blogu, to proszę o przekazanie, że bardzo za nim tęsknię. – napisala autorka 20 grudnia. Zdaje sie ze pomyliles blog z blogiem Passenta, to tam kocha sie tylko prawomyslnych dupowlazów twojego pokroju.

  23. A ja coraz częściej myślę, czy aby Naród w referendum nie powinieni wypowiedzieć się w kwestii badań w specjalistycznej placówce ministra Giertycha, lub niech mu (ministrowi) ktoś wytłumaczy, że nie ilość pomysłów a ich jakość jest najważniejsza. Przypomnę wypowiedź marszałka Borowskiego skierowaną do posła ówczas Giertycha „panie pośle Giertych, pan chce być p;olitykiem wielkim, na razie jest pan tylko politykiem wysokim”.
    Ale mnie intryguje, zastanawia jeszcze inicjatywa Rzecznika Praw Obywatelskich, dlaczego zaangażował się w sprawę arcybiskupa? Bo jakoś nie widzę powodów, dla których właśnie Rzecznik Praw Obywatelskich, na tym etapie powinien zajmować się tą sprawą.
    A na koniec Panią Janinę i blogowiczów pozdrawiam Noworocznie.

  24. Sprawa pani Bagińskiej jest kolejną, po poszukiwaniach następcy Balcerowicza, w której Braciom odbija się czkawką agresywna retoryka nastawiona na zdobywanie elektoratu. Skoro dąży się do stworzenia składu osobowego będącego zaprzeczeniem rady starców wywodzących się z wiadomych, wrogich Polsce środowisk, to potem trzeba chować głowę w piasek i odwlekać w nieskończoność ślubowanie osoby wybranej przez najlepszą z możliwych koalicję rządową stworzoną przez brata, licząc na … no właśnie na co ? na Bożą interwencję ? Ciekawe czy ta żenująca sytuacja i żałosne poszukiwania „anty-Balcerowicza” w imię dotrzymania słowa danego Lepperowi przed drugą turą wyborów prezydenckich czegoś pana prezydenta nauczą. Ja osobiście wiarę ciągle mam.

    Pamiętajmy, mamy takich rządzących jakich sobie wybraliśmy.

    Bernard,

    prof. Staniszkis chyba jeszcze zniechęcona nie jest, bo w wywiadzie dla Rzeczpospolitej (02.01.2007) wskazała, gdzie należy szukać Układu – we współpracy dworu prezydenta Kwaśniewskiego z Donaldem Tuskiem, której największym osiągnięciem była złodziejska prywatyzacja PZU z aktywnym udziałem BIG Banku Gdańskiego (dziś Millenium) czyli skarbonki czerwonych za zasługującym na potępienie przyzwoleniem NBP kierowanego przez HGW.

    Z 19% CIT-em sprawa wyglądała tak: na początku była obietnica obniżenia CIT z 27% do 24%, z której się wycofano w ostatniej chwili, gdy już wszyscy zdążyli przygotować plany bazujące na obiecanej obniżce. A
    potem od 2004 wprowadzono 19% CIT. Nie da się ukryć, na tle obecnego rządu ekipa Millera jawi się jako gospodarczo sprawna i efektywna. Cały trick – jak wiadomo – polega na znalezieniu odpowiednio słabego i nieudolnego punktu odniesienia.

  25. Pomysły Giertycha robią się z dnia na dzień coraz bardziej przerażające. Ciekawe jednak, że nigdzie nie słyszałam aby któryś z dziennikarzy zainteresował się kto sfinansuje mundurki. Wielu rodziców nie stać na podręczniki do szkoły a co dopiero na jakiś dodatkowy strój.
    Nelly Rokita… kto to jest? Wczorajszy dzień w połowie poświęcony jej osobie. Dowiedziałam się, (nie ja jedna zresztą), że była Platformie. Baba z wozu, koniom.. Platformo obierz kurs na lewo!

  26. Grzeszu powstałaM SIE, NIE TAK SPIESZYĆ, PISAC WOLNIEJ tylko nie wiem czy mam na to czas, bo mój czas się skończy

    pozdrawiam

  27. Co Geralcie!
    Ach, jak chciałbyś, aby Tusk był z SLD. Już widzę te Twoje triumfalne wpisy: „od samego początku wiedziałem, że to jest kryptokomunista”, „on zawsze o tym marzył”, „ciągnie wilka do lasu”. Aż Cię świerzbi, żeby to się wreszcie stało.
    Ale kiedy się ktokolwiek spyta o SO, jak to pogodzić z nową moralnością IV RPRL, nowym otwarciem etycznym wobec III RP, to Geralcik kładzie uszy po sobie i zaczyna mówić o obowiązku wprowadzenia nowej moralności właśnie poprzez Samoobronę i słowa wypowiadane przez Lipińskiego, bo taka jest konieczność.
    Tak właśnie wygląda etyka IV RPRL. Dno.

  28. Szanowna Pani Janino,
    Bardzo proszę objaśnić jaka jest definicja „zamachu stanu”. Bo jeśli chodzi o przejęcie pełni władzy przez jakąś grupę ludzi (polityków czy wojskowych), to się to w Polsce już dokonało. Przy okazji „afery Rywina” trąbiono o GTW, a teraz władza (i to każda z czterech) jest w rękach niewielkiej grupy osób i nie ma żadnej realnej siły, która miałaby możność zadziałać, gdyby owa grupa zechciała władzę „przytrzymać” w swoich rękach dłużej niż to wynika z zapisów Konstytucji. Czy to nie jest właśnie „zamach stanu”?
    Przy okazji do Grzesia: Nie denerwuj się na AGĘ, myslę, że jest to osoba mieszkająca za granicą od dawna i słabo pisząca po polsku, stąd te błędy (tu dygresja: czy wiesz jak wyglądał „rękopis” pamietnika Marcjanny Fornalskiej?)

  29. Yaadne,
    Aga od dawna, od samego poczatku miala okazje wyjasnic „czepiajacym sie”, dlaczego takie bez skladu i ladu sa jej wpisy. Zagranica nic nie tlumaczy – ja mieszkam za granica cwierc wieku, a chyba jako tako potrafie sie wyslowic. Skladnia to jedna rzecz, a bezsens to druga. To juz przestalo byc nawet smieszne. Tu nam zyczy, zebysmy przestali jej sie bac, gdzie indziej, ze trudno, przyzwyczajmy sie, ze ona jest „skazana na bycie taka druga Paradowska”…
    Tego sie nie wytlumaczy dysleksja czy jakas inna przypadloscia, poza przypadloscia mentalnego typu. Ja na przyklad zauwazylam, ze w tzw. przemysleniach Agi sporo jest tego, co sie o poranku w gazecie wyczyta. Nic odkrywczego – ot, moze cos akurat trafi? Gdyby jeszcze nauczyla sie wycinac/wklejac teksty… moze lepiej by to wypadlo gramatycznie/stylistycznie?

  30. Grzesiu, zdaje sie, ze juz nadchodzi czas przeobrazenia sie Agi z gasieniczki w motylka, od dwoch miesiecy zapowiada, ze my sie zdziwimy a cale Police przezyja szok. Ciekawostka przyrodnicza. Nowa rubryka w „Wiadomosciach Polickich”?
    Pozdrawiam z blota
    Stara Zaba

  31. Pani Janino, jest Pani wielka. Fragmenty

    „Lista pytań referendalnych jest więc zdecydowanie zbyt uboga i jakoś Giertychowi najwyraźniej zabrakło twórczej weny. Nie zadał natomiast pytań w rodzaju: czy chcesz, aby Wszechpolacy bawili się przy płonących swastykach? Czy zamawianie piwa przy pomocy wzniesionej pięści powinno stać się trwałym młodzieżowym obyczajem? Czy podobają ci się bojówki rozbijające marsze równości? Brak pytania o teorię ewolucji jest w pełni zrozumiale. Takie pytania należy kierować do profesury, gdyż ludność może nie pojąć o co w tym wszystkim chodzi. Chyba że by zapytać po prostu: czy człowiek pochodzi od małpy? To by było dopiero referendum. Znów rzucilibyśmy na kolana Europę, a może i cały świat.”

    i

    „PO rok 2007 rozpoczyna więc z kłopotami. Powód ten sam: Jan Rokita. Historia lubi się powtarzać, prawie wszystkie partie, w których był ten bardzo utalentowany polityk, miały z jego powodu kłopoty.”

    to po prostu poezja.
    Gratuluję znakomitej formy i życzę jej utrzymania. Boję się tylko, że rzeczywistość iv rp będzie dla Pani jeszcze długo źródłem inspiracji i natchnienia dla sarkastycznych uwag.
    pozdrawiam serdecznie Autorkę oraz Blogowiczki i Blogowiczów.

  32. Jestem zwolennikiem lustracji osób publicznych. Chyba nikt nie ma wątpliwości.

    Ale apeluję o NATYCHMIASTOWE ujawnienie teczek personalnych, danych osobowych, zdjęć, a nawet jesli to możliwe późniejszych losów, biogramów funkcjonariuszy UB, SB i innych służb PRL.

    A to dlatego, że należy zachować proporcje. Maleszka, Czajkowski, Wielgu i inni to poważny problem i konieczna jest jak najszybsza lustracja. Nie mam co do tego wątpliwości. Ale NATYCHMIAST trzeba ujawnić różnych Lesiaków i Kiszczaków, czyli szeroko rozumiane środowisko drani mianowane na ludzi honoru. A to dlatego, by nie zapominać kto tym interesem naprawdę kręcił.

    Osoba publiczna – agent to skandal i poważny problem. Prowadzący agenta umieszczony w strukturach państwa – to jeszcze większy skandal i jeszcze większy problem.

    Ujawniać trzeba nie tylko miecz ale i ramię.

    pozdrawiam
    Bernard

  33. Bernardzie!
    A możeby ujawniać również fanatycznych lustratorów? Grzeszysz pychą i nienawiścią.
    Ps. Żeby nie było – jestem za ujawnianiem oficerów i prowadzących UB, SB i innych, jestem tylko przeciwko nienawiści i fanatycznemu zaślepieniu. A Ty taki jesteś, wsadzając na listę Kiszczaka.

  34. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    Giertych coś mówić musi, bo wtedy istnieje w ogóle. Nie tak jak choćby prezydent, który pewnego nazwiska nie zdradzał do ostatniej chwili, a i tak wszyscy o nim mówili.
    Moim zdaniem LPR i tak po następnych wyborach skończy swój parlamentarny byt, więc niech się jej biedny prezes wyszaleje.

  35. Torlinie, napisalem chyba jasno ze Tuskowi bylo tak podrodze z SLD jak Kaczynskiemu z Samoobrona, chyba nie klade uszu po sobie i nie unikam tego tematu. Tusk jest poliytykiem ktory stara sie byc tak samo skutecznym jak Kaczynscy, tylko ze to kaczynscy uzywaja samoobrony dla wlasnych celow a mam wrazenie ze w drugim duecie to Tusk jest uzywana stroną.

  36. Bernard,
    bardzo prosze, przestan sie powtarzac z tym lustrowaniem! MY WIEMY! Wbiles nam to do glowy, wiemy, ze ciagle sie domagasz, scigasz, wysylasz listy z prosba o ustosunkowanie sie do – i tak dalej, a rezultaty scigania zamieszczasz na swojej stronie. Juz tak bardzo nikt nie ma watpliwosci, czego jestes zwolennikiem, ze prosze – przestan!
    Stanowczo bardziej interesujacy jestes, kiedy piszesz o czyms innym 🙂

  37. Ciekaw jestem, jak Pani skomentuje kandydaturę Sławomira Skrzypka na stanowisko Prezesa NBP.

    Słuchałem wczoraj, jak min. Szczygło z Kancelarii Prezydenta uzasadniał, dlaczego to dobry kandydat – bo skończył studia ekonomiczne i ma dyplom MBA! Z tego, co wiem, magistrów ekonomii z MBA są w Polsce tysiące. Dziennikarz TVN nawet się do tego nie odniósł.

    Ciekawie to kontrastuje z tymi zapewnieniami o tym, jak to znaczna część środowiska wybitnych ekonomistów odcina się od poglądów Balcerowicza i jak to jest w kim przebierać. Jak przyszło co do czego, okazuje się, że ławka jest tak krótka, że trzeba w trybie awaryjnym skierować tam funkcjonariusza partyjnego, bo środowisko akademickie brzydzi się przyjmowania zaszczytów z rąk tej większości 🙂 Swoją drogą, ekonomiści zachowali się lepiej niż prawnicy – tam cicha walka o nominacje sędziowskie do TK była dość bezwstydna.

    Zupełnie z innej beczki – ciekaw jestem, czy Skrzypek zostanie przegłosowany przez Sejm. Obstawiałbym, że niekoniecznie. A jak Pani sądzi?

  38. Torlinie
    Możesz być spokojny o ujawnienie i zachowanie w pamięci fanatycznych lustratorów.Ludzie o takich sprawach pamiętają.Czasem,gdy siedzę z chłopami w barze opowiadają mi historie o różnych gorliwcach nacjonalistycznych,religijnych,komunistycznych,lustracyjnych itp nadające się na powieść.Co ciekawe ludzi ci często jeszcze żyją między nami,wykazują ambicje przywódcze ale są bezlitośnie wycinani nawet w wyborach do rady parafialnej czy sołęckiej.Nawet podpisów na listach o kanalizację się od nich nie zbiera.
    Pozdrawiam serdecznie
    Ps.Jak odzyskam apetyt po świętach wrócę na blog kulinarny.Choć trochę mi wstyd za dlugie milczenie-przyznaję

  39. Witam, Pani Janino
    Od dłuższego czasu, czytam Pani komentarze na blogu, a zawsze gdy czytam Politykę – cóż nic dodać nic ująć.
    Tyle w zakresie uznania.

    Czy zwróciła Pani i Państwo komentujący blog JP uwagę na oczywisty paradoks(cóż moda i modyfikacja) że, w swietle wydarzeń ostatniego roku, partie polityczne powinny bardziej staranie dobierać sobie nazwy, by już w tym elemencie unikać prostych ataków, a w wyniku wykreowania znaku zle sie kojarzacego wręcz całkowitej przeciwności.
    Zwłaszcza porażające (oj moda moda) jest to w przypadku PiS – wiadomo Prawo i Sprawiedliwosc, z nazwy wynika że to raczej partia prawicowa – natomiast z wydarzeń 2005 i 2006 roku i tego co jest już dosyć powszechną opinią obywateli nrRP że nie ma ani dobrego prawa ani też deklarowanej sprawiedliwosci natomiast z kurzu szumnych oświadczeń i czynów zaczyna się raczej wyłaniać coś bardzo pokretnego, mętnego …

    no niewiem eksperyment się nie udał i naukowcy szukają nazwy.

    Konkluzja jest taka – że teraz (może się poprawią) nazwe PiS można konfrontować z naszym i każdego z osobna wewnetrznym poczuciem prawa i sprawiedliwośc i może się okazać że każdemu wyjdzie co innego jednak w zbiorowej świadomości hasło oraz idea zawarta w nazwie PiS zacznie być odbierany negatywnie, jako cyniczna zapowiedz nie spełnionych obietnic i deklaracja działania które nie mają nic wspólnego z ideą wpisaną w nazwę- i ostatecznie liczy sie fakt posiadania władzy a reszta to socjotechnika i PR.

  40. Witam,

    Na wstępie chciałbym podziękować za Pani felietony i oceny życia politycznego, jak zawsze wyważone i celne. W zalewie szaleństwa ostoja racjonalizmu i zdrowego rozsądku jest jeszcze bardziej potrzebna.

    Czekając na komentarz do wyboru szefa NBP, który napewno się pojawi, chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Nic bardziej mnie nie rozśmiesza (powoli to śmiech przez łzy) niż relatywizm serwowany nam przez ekipę rządzącą. Jakiś czas temu okazało się, że szefem małego banku musi być specjalista, ale dużym bankiem kierowac może już każdy, bo i tak pracę wykonują za niego specjaliści. Dziś okazało się że ta sama zasada dotyczy szefa NBP. Ciekawe co będzie dalej, skoro dyrektorem banku PKO może byc nauczyciel-fizyk, a szefem jedej z najważniejszych instytucji finansowych magister ekonomii bez doświadczenia makroekonomicznego?

    Przy okazji ciekawe co będzie z Marcinkiewiczem. Przecież miał doradzać Panu Skrzypkowi. Co pocznie nowy szef NBP bez swojego doradcy?

    Próbowałem ostatnio w chwili natchnienia przekonać żonę, że wszystko jest w porządku. Skoro dwa minusy mogą dać plus, to może dwóch nie mających wystarczających kwalifikacji do kierowania bankiem
    ludzi, może wydawać opinie właściwe i razem tworzyć spójną i dobrą strategię dla PKO. Niestety nie uwierzyła i nie poczuła się pocieszona. Teraz to i tak niesistotne, bo każdy z nich będzie robił swoje bez konsultacji z drugim. I argument o wzajemnym negowaniu się głupich decyzji przestał być aktualny.

    Mam nieodparte wrażenie, że PiS wyczerpał się kadrowo juz dawno i teraz sięga po coraz młodszych ludzi. W normalnej sytuacji musieliby oni najpier zasłużyć wieloletnią pracą na stanowiska które obejmują. Proponuję, żeby uzasadniając nominację okreslić nowy kierunek kadrowy, żeby wszyscy mieli jasność. PiS stawia na młodych! Dość już łże elit, wybieramy nieskompromitowanych! Inteligencji mówimy NIE!

    ….Przedszkola pełne są szefów PKN Orlen, dyrektorów Poczty Polskiej, ministrów, szefów NBP i PKO itd ….

  41. nie wiem czy cenzura mi to puści, ale…
    pewien felietonista w regionalnej gazecie napisał wiele lat temu, że od kiedy nam wolność wybuchła w ’89, rozpleniły się w Polszcze dwa schorzenia psychiczne. Mianowicie, uccziwszy uszy, pier..lec polityczny i zaj..ob religijny. Obawiam się że Bernard padło ofiarą jednego z tych schorzeń i nie ma dla niego ratunku. Wszelkie apele na nic się zdadzą, on i tak będzie powtarzał swoje. W nosie ma, że lustracja to typowa non-value added activity (czynność nie dodająca wartości 🙂 i jako taka nie powinna mieć miejsca w zyciu żadnego narodu. On przecież słyszy głosy, a głosy każą się pytać o lustrację…

    Biedny Bernie. Pewnie dlatego nie ma czasu by podzielić się z nami nowinami o osiągnięciach swojej ukochanej władzy w dziedzinie budowy autostrad… 😉

  42. Szanowni Państwo. Cokolwiek by nie powiedzieć o kłopotach naszych z rządem – nasz rząd ma teraz sytuację bezprecedensową: CZY ZASIADAĆ W PIERWSZYCH ŁAWACH KOŚCIELNYCH W CZASIE INGRESU „GREYA”?
    Jak oni – biedactwa pobożne wybrną z tej sytuacji?
    Zachorują ? Zatrują się zbiorowo ciasteczkami? Lub w migrenę popadną?
    Jakąż decyzję padre Rydzyk podejmie, aby wilk był syty i owieczki (ro)zbawione?

  43. Szanowna Pani, kolejny raz w kolejny sposób pragnie pani namieszać i zasiać ferment. Jest to typowe dla nacji z której pani się wywodzi.

    Nacja ta szeroko stosuje metodę Kalego.
    Przykłady:
    – Jak pan Adam Michnik nagrywał współziomka to było to służenie
    prawdzie, jak jego nagrywano to było to przestepstwo, które zgłosił
    do prokuratury

    – po wejściu nowej codziennej gazety, oburzał się że media w Polsce są
    opanowywane przez obcy kapitał, na zwrócenie uwagi, przez pana
    Michalkiewicza, że również GW jest własnością nie Polską , pani ziomek
    oburzył się, lecz żadania oraganizacjom żydowskim ,żądających
    odszkodowań nie odpisał, że straty ponieśli obywatele polscy i to Polska
    winna otrzymać odzkodowanie.

    – wie pani co mnie to zastanawia, czy też to cała społeczność Europy i nie
    tylko, w ciągłym przekazywaniu z mlekiem matki antysemityzmu jest
    inspirowana przez kogo no przez kogo ? w całej Europie od
    średniowiecza od Hiszpanii po Rosję wywoływali nienawiść do siebie.
    Czy to nie jakaś wada waszego charakteru to powoduje?

    Proszę o przemyślenie tych spraw i wstrzymanie się od pouczania
    Narodu Polskiego.

  44. ad senior??
    co to jest ten ad senior? Pewno bardzo stary. Z jakiej on jest nacji?
    Co on ma z pouczaniem narodu polskiego?
    Co to jest za bełkot?
    Jak on zdobył komputer?

css.php