Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

20.02.2007
wtorek

Republika szpiegów jawnych

20 lutego 2007, wtorek,

Niezwykle interesującą lekturą jest spis osób „zidentyfikowanych”, które – współdziałając niejawnie, czasem nawet nieświadomie, ale również jawnie z WSI – być może przekroczyły ramy prawa, skutkiem czego znalazły się w osławionym raporcie z weryfikacji.

Otóż okazuje się, że pracownik albo współpracownik służb specjalnych nie może typować osób do ewentualnego werbunku i nie może werbować, czyli nie może wykonywać pracy zwanej „typowniczo – werbunkową”. Nie może tym służbom udzielać żadnych informacji, nie powinien pracować nad projektem ustawy reprywatyzacyjnej, co przydarzyło się panu Markowi Bartkowiakowi, nie powinien absolutnie kształtować wizerunku sił zbrojnych w środkach przekazu (to Maciej Górski), a nawet być profesorem historii (przypadek pana Andrzeja Grotha).

Szczególnie niebezpieczna i narażająca na „zidentyfikowanie” jest praca w Iraku i zajmowanie się problemami przemysłu zbrojeniowego (to przypadek pana Jacka Wojnarowskiego, który nawet żąda od prezydenta usunięcia swego nazwiska z raportu). Irak jest w ogóle niebezpieczny, gdyż nawet opracowanie koncepcji stworzenia prywatnego centrum działań gospodarczych sprawia, że człowiek staje się „zidentyfikowany” (przypadek pana Henryka Wąsikowskiego). Zainteresowanie podmiotami gospodarczymi w Izraelu, zwłaszcza tymi, które chcą nam wcisnąć nieistniejąca rakietę, też nie jest pożądane (to przypadek pana Jarsoława Kociszewskiego).

W kraju bezpiecznie również nie jest, wystarczy pośredniczyć w rozmowach z inwestorami zamierzającymi lokować swoje przedstawicielstwa w budynku dawnego KC, by podlegać identyfikacji. To przypadek pana Roberta Rzesosia, zresztą szefa owego centrum finansowego z dawnym gmachu KC. To między innymi dzięki jego rozmowom z inwestorami i wynajmowaniu im powierzchni w budynku dawnego KC udało się zbudować wspaniały gmach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Może ktoś nie pamięta, ale decyzją premiera Tadeusza Mazowieckiego pieniądze z najmu poszły właśnie na BUW. I teraz pan Rzesoś został zidentyfikowany.

Wyjątkowo niebezpiecznie jest kupić komuś Mapy, zwłaszcza okolic Bajkału, gdyż polskie służby żadnych map, a już zwłaszcza z terenu Rosji, mieć nie powinny. Nie powinny też dysponować żadnymi analizami sytuacji w Rosji (to przypadek Andrzeja Grajewskiego). Niedobrze być ambasadorem w Wiedniu, tym centrum szpiegostwa (przypadek Marka Jędrysa), a w kraju – wiceprezesem ZUS nadzorującego system informatyczny (przypadek pana Adama Kapicy).

Gdy pod tym kątem przejrzeć listę „zidentyfikowanych” i pozytywnie zweryfikowanych (znaczy takich, którzy nadają się do ujawnienia w tak zwanym raporcie, bo są jeszcze tajemnicze przypadki znikania z tego dokumentu nazwisk osób, podobno związanych z PiS), to okażę się, że bycie agentem jawnym, niejawnym, świadomym lub nieświadomym jest po prostu samą przyjemnością. Agent nie powinien nic robić, jeżeli podejmie jakąkolwiek czynność – od razu jest podejrzany i może trafić pod lupę zespołu fantastycznych znawców problemu służb specjalnych – Antoniego Macierewicza, Andrzeja Zybertowicza czy Piotra Woyciechowskiego, który do niejednej już listy materiały przygotował i zawsze cechowały się one nadzwyczajną starannością.

Owa staranność bywała w przeszłości powodem niejednego przegranego przez państwo procesu, co jednak obecnego prezydenta RP nie zniechęciło do obdarzenia tych panów zaufaniem bezgranicznym. Być może nawet prezydent rozmawiał z ministrem Macierewiczem bez świadków, a z marszałkiem Borusewiczem na wszelki wypadek w ich obecności. Widocznie Borusewiczowi jednak do końca ufać nie można, a przynajmniej prezydent mu nie ufa, co dla marszałka Senatu powinno być poważnym ostrzeżeniem.

Jeżeli przeczytać cały raport, a nie tylko ową listę, to wiadomo, że służbom specjalnym nie wolno zakładać spółek, których celem jest finansowanie własnej działalności, nie wolno zajmować się rynkiem paliw, handlem bronią, ani żadnymi innymi dziedzinami raczej niebezpiecznymi. Styk z terrorystami jest już nadzwyczajnie groźny, bo można samemu zostać terrorystą. Bardzo niebezpieczne jest prowadzenie działalności kontrwywiadowczej, bo może się okazać, że służy ona jedynie osłanianiu działalności przestępczej. Bardzo niebezpieczne jest wchodzenie w podejrzane środowiska, do podejrzanych lokali, gdzie sprowadza się kobiety i pije wódkę, albo inne napoje wyskokowe.

Tak więc polski oficer i jego współpracownik, nie dość, że jest w pełni jawny, to jeżeli nie chce w przyszłości narazić się na jakiekolwiek zidentyfikowanie i zakwalifikowanie swej działalności jako „przekraczającej ramy”, nie powinien absolutnie nic robić. W tej sytuacji można po prostu uznać, że Polsce nie trzeba żadnych służb specjalnych i należy je po prostu zlikwidować. Same z tego korzyści: pieniądze w budżecie zostaną, przecieków nie będzie, nikt niczego nie będzie musiał w przyszłości rozwiązywać, nikt się nie będzie denerwował, że ktoś go kiedyś zidentyfikuje, zasadnie lub niezasadnie. Tylko minister koordynator może stracić posadę, ale być może wówczas doprowadzi do końca remont własnego domu i dopilnuje, by mu pracownicy z dachu nie spadali.

Jak mamy być oryginalni, to bądźmy do końca. Może zresztą w ogóle nie potrzeba nam wojska. Minister Obrony Narodowej i tak nie ma zbyt wiele czasu, by się nim zajmować, gdyż aktualnie zajął się publicznie bijatyką polityczną i jako cel bezkompromisowego ataku wybrał sobie Lecha Wałęsę. Niezbyt udało się upolować w tym raporcie Wałęsę, to niech przynajmniej Szczygło dołoży. Byle bal trwał.

PS. Mam świadomość, że na odpowiedzi czeka wielka korespondencja od Państwa, ale proszę jeszcze o dzień cierpliwości. Zdarzeń tyle, że nie wiadomo w co ręce włożyć.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 126

Dodaj komentarz »
  1. Pani Janino!
    Jako były KOMUCH ( urodzony przed 1972) „donoszę” że jednym z skreślonych w w Raporcie jest obecny red.Naczelny Radia Lublin, a wcześniej koespondent PR w Telawiwie Jarosław Kociszewski

  2. Pani Janino,
    tylko marginalne uwagi

    a jak podoba się Pani cień Komorowski ładujący grubsza forsę w piramidy finansowe? (co to ma wspólnego z tajemnicami to nie wiem) W zasadzie można by postawić pytanie czy Pan Komorowski nie jest aby… (tu mogłoby paść słowo, na które nikt specjalnie się nie obruszył, chociaż Lepper za łagodniejsze określenie Kwaśniewskiego dostał odsiadkę). Dodatkowo Komorowsi nie ma pojęcia czy Norwegia należy do UE, a ma podobno zostać ciennym premierem?

    Fajnie brzmią komentarze, ze biedni żołnierze WSI pójdą do mafii, albo do obcych wywiadów. No to po co ich trzymać? Jeżeli takie zagrożenie jest realne, to gdy pracowali też było realne, czyż nie? To tak jakby ktoś protestował przeciw ograniczaniu korupcji w służbie zdrowia – jeśli lekarz nie weźmie w łapę, to zabije pacjenta, więc korupcja ma być – jakaś paranoja, czyż nie?

    I jeszcze jedno. Ci Rosjanie to chyba jakieś przymuły. Wykształcili naszych żołnierzy na swoich uczelniach. Niektórych pewnie nawet próbowali werbować. A teraz muszą czekać na raport, żeby sie dowiedzieć kogo kształcili i kogo werbowali. Durnowate te Ruskie aż strach.

    Do raportu się jeszcze nie zabrałem, czekam na co smakowitsze kąski wywleczone przez dziennikarzy. Przypominam jednak, że o naszych tajnych służbach pisali już SLDowcy zdradzając i kuchnię i miejsca i agentów. A mianowicie tzw. Biała Księga w sprawie „Olina” – czyli oskarżenia Oleksego o szpiegostwo.

    pozdrawiam
    Bernard

  3. Gdyby tylko raport był wynikiem instrumentalnegp wykorzystania sytuacji dla zniszczenia przeciwników politycznych, to pal licho. Zawsze możnaby liczyć na to, że jak już przeciwnicy zostana zniszczeni, to wszystko wróci do normy.

    Ale jest gorzej. ONI RZECZYWIŚCIE TAK MYŚLĄ! Oni myślą, że:
    – do szczegółowych map nikt, poza ściśle określonym gronem władzy, nie powinien mieć dostępu,
    – fotografowanie w obszarze zabudowanym, w lasach państwowych, w promieniu 5 km od jakiegokolwiek zbornika wodnego powinno być zakazane,
    – rejestracji powinien podlegać każdy sprzęt elektroniczny, służący przesyłaniu informacji (telefon, CB radio, walkie-talkie itd, itp) posiadany przez obywatela,
    – treści prezentowane w mediach powinny być konsultowane z władzami, tzn. z organem władz delegowanym do danego medium,
    – wszelka aktywność społeczna może mieć miejsce wyłącznie w formach organizacyjnych zdefiniowanych i nadzorowanych przez państwo,
    – idee, religia, poglądy podzielane czy wyznawane przez większość są z natury swej prawdziwe i dlatego jedynie dozwolone.

    Zauważcie, to ICH RZETELNE PRZEKONANIE! To ono daje im siłę. Przecież udawać tego, albo używac tego cynicznie i instrumentalnie nie da się tak doskonale. NIKT NIE JEST TAK DOBRYM AKTOREM!

    I tu jest pies pogrzebany . . .

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Janino,
    podziwiam ironiczny dystans, z jakim Pani pisze o tym szambie.
    pozostaje miec nadzieje, ze te grande wystarczajaca ilosc ludzi zapamieta dobrze i wpierw pogna tych specjalnych fachowcow i specjalnych specjalistow od sluzb, a pozniej dokladnie przestudiuje ich dokonania w kwestii postawienia przed trybunalem stanu. i ze ci, co tu beda rzadzic po specjalnych specjalistach, przypomna sobie, do czego ten ostatni sluzy.
    a na razie czekam, az posadza walese za zdrade tajemnicy panstwowej.
    z szacunkiem,
    guzik

  6. Pan Pałubicki powiedział wczoraj w TVN24, że WSI to były bardzo marne służby i mocno lekceważąco wyrażał się na temat ich działalności. Znaczy, co to znaczy? Straszliwa agenturalna machina niesłychanie szkodliwa dla państwa czy przechowalnia bondów o szczerych chęciach ale bez matury?
    I bez raportów wiem, że tego typu instytucje to nie kółka różańcowe i MOJA wiedza w zasadzie powinna się na tym kończyć. Raport nie sprawi, że zacznę doradzać w kwestii technik operacyjnych, leczyć tajnych panów z alkoholizmu lub powściągać ich biznesowe zapędy. Od tego mam państwo i jego ustawowe organy do ktorych dobrze by było mieć zaufanie. Nie mam, nawet za pół grosza.
    Tak się zastanawiam co mianowicie Amerykanie chcą u nas zainstalować. Jeżeli są przy zdrowych zmysłach to chyba atrapy. Prawdziwa tarcza byłaby przecież z powodu przecieków dziurawa jak rzeszoto.

  7. Państwo pozwolą, że się powtórzę:

    jeżeli kiedykolwiek ktokolwiek zaproponuje mi współpracę z SWW lub SKW, to przegonię go przy pomocy kija bejsbolowego od Starego Browaru do Starego Rynku w celu zapewnienia mojej odmowie możliwie dużej liczby świadków.

  8. W którejś z rosyjskich gazet tytuł artykułu dot.ujawnienia raportu o WSI
    w Polsce „UPILI SIĘ I NAROBILI W SPODNIE”. Wraca stare. Jest jak jest byle nas dobry nastrój nie opuścił. Pozdrawiam Panią i wszystkich blogonautów

  9. I to by było na tyle. The Economist.
    PS. Wiem, że Pani zalatana niesłychanie. Niemniej jednak brakowało mi nowego wpisu.
    PS.
    Ciekawe, kiedy wreszcie opozycja przestanie bawić się w opozycję, a zacznie walczyć o przywrócenie rangi temu ośmieszonemu do szczętu krajowi.

  10. …..”zespołu fantastycznych znawców problemu służb specjalnych – Antoniego Macierewicza, Andrzeja Zybertowicza czy Piotra Woyciechowskiego,”……..
    Pani Janino – ja bym slowo fantastycznych zastąpiła FANATYCZNYCH – tylko bowiem fanatyczne zacietrzewienie prowadzić może do tak zaślepionego działania.
    Fanatyzm bowiem ma to do siebie – jak pokazują dzieje świata, narodów i wszelkich religii – że skutkuje tragiczą w skutkach działalnością, mającą za zadanie przekonać heretyków.
    Panowie Kaczyńscy sprawnie otoczyli się zajadłymi inkwizytorami, ale przecież i Torquemada marnie skończył.

  11. I nasi kochani Bracia doprowadzą do sytuacji, że ludzie z dumą będą mówić: „byłem na Liście Macierewicza” i podawać to w CV jako podkreślenie swojej fachowości. Przykre, ale mnie na tej liście nie ma… Schade!

  12. p.s. przepraszam za „masło maślane” – powinno być „skutkuje tragiczną w swych efektach działalnością….”

  13. Pani Janino!

    Nie wiem jak Pani, ale ja juz patrzę na sytuację w Polsce jedynie z przerażeniem. Żona, za każdym razem gdy włącze telewizor, po 15 min. zmierza do szafy po walizkę i komunikuje, że wyjeżdża. Na pytanie dokąd odpowiada: ‚Byle dalej’. Ja jej się wcale nie dziwię, od pięciu lat galopujemy za uciekającymi cenami mieszkań. Oddajemy Państwu większość z naszych zarobków i w zamian za to mamy: chorą służbę zdrowia, nieudolne sądy, niedofinansowaną Policję, fatalne drogi, itd. Co robi w tej sprawie rząd? Nic, za to poszukuje wymaginowanych agentów, a redaktorzy w stylu Pana Semki, klaskają z uciechy i wmawiają społeczeństwu, że stało się coś wyjątkowego i przełomowego. Ale to jeszcze nie koniec, bo poczekać musimy do lata, a wtedy dopiero zobaczymy cały obraz.
    Obawiam się, że latem to przestępstwem w oczach naszych likwidatorów będzie nawet zaniesienie listu na pocztę. A na kolejnej liście uda się wreszcie dostać Panią Krysię z warzywniaka (wybierała dla oficera zawsze najładniejsze jabłka), gońca Zdzicha (wkońcu transportował przesyłki), i parkingowego Janka (co to limuzyne od czasu do czasu generałowi umył).

    Wg „Wyborczej” badania opini publicznej wskazują, że sytuacja na polskiej scenie politycznej jest stała i nawet ostatnia zawierucha w rządzie nie jest w stanie zmienić nogtowań partii. Żal patrzeć, ale z drugiej strony się temu nie dziwie. Miałem ostatnio okazję rozmawiać z moją ciotką, która wyjechała z rodziną do Niemiec. Z zachwytem twierdziła, że coś się wreszcie w Polsce ruszył, że następują zmiany i w końcu winni odpowiedzą za swoje winy. Zadałem jej proste pytanie: Co zrobił PiS, a w szczególności Kaczyńscy dla przeciętnego Polaka w czasie 1,5 roku swoich rządów? Nie doczekałem się odpowiedzi, ale konsternacja ujrzana na twarzy mojej rozmówczyni była bezcenna. Zosatwiłem ją z tym dylematem i prośbą, że jak juz coś wymysli niech da mi znać, dotąd się nie odezwała.

    Na zakończenie.

    Ktos powiedział (nie pamiętam niestety kto), że nie posiadając wywiadu wysyłamy do Afganistanu 1000 trumien. Oby nie ….

  14. Pani Janino,

    Watpię czy w całej tej publikacji Raportu n/t WSI chodziło o jakąkolwiek lustrację, ujawnienie agentów itp. Celem tego raportu w ogóle nie było dotarcie do jakiejkolwiek prawdy, tylko udowodnienie tezy, która od lat stanowi credo braci Kaczyńskich i ich zwolenników. Tezy, według której III RP była wytworem służb specjalnych (głównie wojskowych), stworzonym, „zadaniowanym” i prowadzonym w celu realizacji skrywanych celów agentury we wszystkich ważniejszych dziedzinach życia w Polsce: polityce, gospodarce, mediach itd.

    (I stwierdzam to również jako członek RZACiKLB, w raporcie wszystkie te nazwiska znalazły się niejako przy okazji, czymś trzeba było ten raport „napompować” żeby się wydawało, że jest udokumentowany, jego istotą jest „ukazanie prawdziwych mechanizmów” stąd tyle w nim komentarzy).

    Ten raport to miała być swego rodzaju konstytucja PiSu, Księga Wszechwiedzy, dająca odpowiedź na wszystkie pytania dotyczące mechanizmów funkcjonowania III RP. Proszę sobie przypomnieć zapowiedzi panów Kaczyńskich jeszcze sprzed paru miesięcy – „naczelne zadanie,” „ten raport wyjaśni bardzo wiele także i w tej dziedzinie”, „czeka nas trzęsienie ziemi, ale jest ono niezbędne dla uzdrowienia sytuacji w Polsce,” „odblokowanie dróg rozwoju” itd.

    Pamiętam jak Lech Kaczyński w debacie w TVN 24 w Pałacyku Sobańskich w 2005 roku na pytanie „co jest najważniejszym zadaniem dla rozwoju gospodarki” odpowiedział, że likwidacja służb specjalnych, „bo w tej chwili jest tak, że przedsiębiorca może rozwijać swą firmę do pewnego poziomu, a później jest blokowany przez służby. Te rzeczy trzeba nareszcie ujawnić i ostatecznie przeciąć”. Nie pozapłacowe koszty pracy, nie podatki, nie biurokracja, tylko służby.

    Potakiwacze ochrzcili WSi „jądrem ciemności” (to p. red. Michał Karnowski). Po publikacji Raportu nic już nie miało być tak, jak dawniej, to miał być zasadniczy przełom.

    I to się sprawdziło… 374 stron o niczym, a w najlepszym przypadku prawie o niczym. Okazało się, że król jest nagi. Że cała ta PiSowka ideologia naprawy wszystkich dziedzin życa społecznego, której osią było ujawnienie i zwalczenie służb, jest po prostu wydmuszką. Mit legł w gruzach rozwalony własnymi rękami swoich twórców. Podzielam Pani zadowolenie z tego powodu.

    Teraz jest pytanie co zrobi Jarosław Kaczyński. Wg mnie są dwie alternatywne możliwości:

    1) Zorientuje się, że wystrzelał cały magazynek i że dalej już z tej broni strzelać się nie da. I chcąc – nie chcąc będzie musiał zabrać się do prawdziwej roboty, to znaczy wziąć się za podatki, pozapłacowe koszty pracy, naprawę służby zdrowia itd, to wszystko po to, by ratować swą pozycję. Oczywiście do błędu się nie przyzna, co to, to nie. Będzie mówił, że to wycofanie się na z góry upatrzone pozycje, „po wielkim sukcesie: odblokowaniu zasadniczej przeszkody w rozwoju państwa”.

    2) druga możliwość jest znacznie mniej optymistyczna: pójście w zaparte. Wspominany wyżej p. Michał Karnowski, którego już kiedyś nazwałem Słowikiem PiSu, zdaje się biec w tym kierunku. Nabrał wody w usta na temat „jądra ciemności” i jak gdyby nigdy nic twierdzi, że „raport był potrzebny” bo w nim od początku chodziło nie o pokazanie Wielkiej Prawdy o III RP, lecz o ujawnienie paru patologii w działaniach WSI.
    Jeżeli artykuły „Dziennika” odczytywać tak jak dawniej „Trybuny Ludu”, czyli jako zapowiedź linii Partii, to jest to perspektywa niewesoła, bo oznacza grzęźnięcie w bagnie Lustracyjnych Bzdur.

    Mam nadzieję, że najbliższe dni dadzą odpowiedź na to pytanie. W każdym razie (optymistyczny akcent na zakończenie) możemy powiedzieć „coś się skończyło, coś pękło.” 🙂

  15. Sytuacja obecna zaczyna kondensować, podobnie jak w latach 1982-1988. Dlatego wydaje mi się, że wkrótce potrzebna może być nowa Magdalenka, nowy Okrągły Stół. Jestem nawet pewien, że policzone są dni do momentu, gdy usłyszymy o nowej „GRUBEJ KRESCE”.

    Obecnie rządzący, po tym, co już zrobili, a szczególnie po tym, co teraz robią i co, obawiam się, jeszcze lada dzień zrobią, nie będą już w stanie, ot tak, w wyniku zwykłych, demokratycznych wyborów, oddać władzy. Nie będą mogli, ze względu na własne bezpieczeństwo.

    Będą musieli najpierw zagwarantować sobie „list żelazny”, lata bezkarności, ochrony przed trybunałami, przed sądami, przed gniewem społeczeństwa. Dokładnie tak, jak działo się to dotychczas we wszystkich autorytarnych, niedemokratycznych satrapiach. Władze można było przejąć tylko w wyniku pewnego kompromisu, umowy między tą częścią społeczeństwa, która władzę oddaje, a tą która ją przejmuje. Aby oszczędzić sobie przelewu krwi, społeczeństwo, przynajmniej na jakiś czas, dopóki ustępujący stanowią realną siłę, pozwala im wycofać się bezpiecznie, często nawet musi zgodzić się na to, że wycofają się niezłożywszy broni.

    Niewykluczone, że obecnie rządzący nie są pewni, czy po raz drugi uda się ta gra i czy po raz drugi społeczeństwo zgodzi się na Okrągły Stół. Czy da glejt, gwarantujący, przynajmniej na jakiś czas, bezpieczeństwo. Niewykluczone więc, że ścisłe grono przywódców partii obecnie rządzącej celowo pali mosty, aby tym samym postawić szeregi swych wyznawców w sytuacji, gdy nie będą mieli już nic do stracenia, gdy będą mogli już tylko iść dalej tą samą drogą, gdy będą musieli już tylko walczyć o życie.

    Tego się obawiam. I dlatego nie mogę doczekać się drugiej „grubej kreski”, bo będzie ona dowodem, że i to PiS-ackie szaleństwo mamy za sobą.

  16. Droga Pani Redaktor!
    Z niecierpliwością czekałam na kolejny Pani głos i jak zwykle sprawił mi on wiele przyjemności, przy tym miejscami śmiałam się w głos. Ponieważ wzywają mnie inne obowiązki, pozwolę sobie jako komentarz przytoczyć jedynie rymowankę mojego męża, która powstała bezpośrednio po ostatniej „Loży Prasowej”, gdzie wszyscy mieliśmy przyjemność z Panią się spotkać.
    A oto wspomniana rymowanka:

    Wczoraj nie zjadłem nawet obiadu,
    czytająć raport z likwidacji wywiadu.
    Nie zjadłem, bo dostałem niestrawności,
    szukając w nim służb niegodziwości.
    Poraził mnie strasznie swoim bełkotem,
    co tak skomentowano zaraz potem:
    Polując wycięli cały las
    a lis w dziurę sobie wlazł.
    I o co tyle hałasu?
    Nie ma lisa, nie ma lasu.
    Również pan Wałęsa określił go dobitnie
    słowem, które na usta większości się ciśnie.
    A teraz, oj biada nam ,doprawdy biada,
    co też prokuratura od dzisiaj bada.
    Uśmiałem się poczwórnie –
    zbada, czy prezydent i premier to durnie.

    Serdecznie pozdrawiam
    Maria W.

  17. Pani Janina pisze i faktycznie widzę, że jest rozrywana w różnych programach gdzie musi toczyć boje z adwersarzami. Pewnie, że czekamy na blog w najnowszych sprawach bo z niego zawsze można się dowiedzieć wielu ciekawych i co ważniejsze prawdziwych faktów, ale przynajmniej ja będę czekać cierpliwie, bo rozumiem, że nie można nikogo zamęczać. Słyszałem w tv jak Pani powiedziała, że jest zadowolona że raport się ukazał – ja jestem tego samego zdania – choć podane tam informacje szkodzą Polsce w znacznym stopniu. Jednak wg mnie przeważa to, że skutecznie skróci on rządy tych nieodpowiedzialnych ludzi.

  18. No tak.
    Przed paroma miesiącami kupiłem w allegro atlas topograficzny (1:200.000) okolic Bajkału za jakąś śmieszną kwotę kilkunastu złotych.
    A przed parunastu laty (bodaj na górnej koronie stadionu) takiż atlas okolic Moskwy, to z pewną bojaźnią oczekuję chwili kiedy zainteresują się tym wiadome służby.
    Tylko pytanie : nasze służby czy ruskich ?

  19. Wydawało mi się, że nawet bracia Kaczyńscy nie będą potrafili naruszyć fundamentów dobrej opinii o Polsce i Polakach. Myliłem się. Cały bagaż zaufania i pewnego rodzaju respektu, zdobyty między innymi dzięki udziałowi w interwencji w Iraku, został roztrwoniony. Zastanawiam się co myślą w tej chwili Amerykanie którzy chcieli wybudować u nas tarczę antyrakietową. Myślę, że niewiele się pomyliłem pisząc „chcieli”, ponieważ w tej chwili ostro główkują jak wycofać się z tego pomysłu z twarzą. Tylko ktoś skrajnie nieodpowiedzialny chciałby lokować obiekty, od których zależy bezpieczeństwo państwa (przynajmniej w ich mniemaniu), w kraju w którym ujawnia się aktywnych pracowników i współpracowników wywiadu. Idę o zakład, że tarcza w Polsce jest już tylko wspomnieniem.

  20. To ci się chyba Emerycie pomyliło bo ten pan jest w raporcie,on tłumaczył oficerowi z hebrajskiego,chodzi o kogos innego kto obecnie pracuje w Lublinie.
    A odnośnie tych nowych pożal się Boże kadr zatrudnianych do nowych służb,które to mają być takie młode inteligentnie,wykształcone i przeszkolone za granicą jak rozumiem zachodnią (cytuję słowa min.Maciarewicza) to jest to jedna wilka bujda.
    Fachowcy na bardzo nędznym poziomie,wiem o czym mówię…

  21. Naszej aktualnej władzy udaje się kraść program Kononowicza, tak by niczego nie było ani wojska ani szpiegów ani bezpieczeństwa.

  22. Państwo Prawa nie powinno mieć nic do ukrycia – nawet szpiegów.

    Jak powiedział kiedyś pewien klasyk – staliśmy na krawędzi przepaści, a teraz zrobiliśmy zdecydowny krok naprzód. 🙂

  23. To jest tekst, który zacząłem pisać wczoraj około północy, ale nie zdążyłem zamieścić.

    Gdzie jest Pani Janina?
    Jak znam życie jest pochłonięta lekturą trzystu paru stron autorstwa ministra o imieniu Antoni.
    Chciałbym, żeby wbrew pomysłom grupy RZACiKLB ukazał się wpis dotyczący niedawnego raportu, który niewątpliwie zatrząsł naszą sceną polityczną. Mamy teraz dwa przeciwne obozy.
    W pierwszym okopie widzimy SLD (czyt. LiD – choć co z tego wyniknie się okaże). Od początku jednakowo niechętne rozwiązywaniu służb wojskowych. Na tym stanowisku jest konsekwentne krytykując tezy postawione przez braci Kaczyńskich o opleceniu kraju przez szarą sieć układu. SLD słusznie walącym w PiS za przesadę w formułowaniu przesadnych diagnoz dotyczących powiązań WSI. Nie pozostawiają oni suchej nitki na niestety niechlujnie i jakby na kolanie napisanym raporcie.
    W drugim rowie siedzi PiS i strzela do reszty faktami niewątpliwego przekraczania uprawnień przez WSI. Piętnuje, nie bez racji, organizację, która nie była objęta w żaden sposób kontrolą polityczną. Służba przecież nie powinna zajmować się tymi rzeczami, które już jakiś czas temu ujawnili dziennikarze śledczy. Służby nie powinny umieszczać swoich agentów w telewizji (już dawno wycieknięty Subotic), ani zajmować się nielegalną sprzedażą broni dla mafii. Te i kilka innych faktów wpisanych w raporcie, są wystarczającymi dowodami dla zlikwidowania tej części tajnych służb i powołania na ich miejsce nowych organizacji. PiS wytoczyło duże działa, której amunicja w znacznej części została okradnięta przez ich własną nieprofesjonalność. Wycieki z komisji likwidacyjnej i weryfikacyjnej doprowadziły do nagrzania oczekiwań. Okazało się, że ukradnięto naboje największych kalibrów pozostawiając jedynie kilka ślepaków oraz małe pociski do wiatrówek. Dodatkowo raport okazał się dokumentem, pełnym wystrzelonych dawno łusek.
    Mamy jeszcze PO, które jakby dystansuje się od tego konfliktu strzelając to w jednych to w drugich jakąś racą, która niewiele znaczy (to wypowie się Rokita, to Komorowski).

    Moja ocena raportu i likwidacji WSI
    1. Każda organizacja, a w szczególności służby specjalne powinny być pod nadzorem demokratycznych instytucji. W WSI taka kontrola zawodziła.
    2. Działania o charakterze przestępczym w WSI wykryli już jakiś czas temu dziennikarze i chociażby, dlatego należałoby taką instytucję poważnie zreformować (likwidacja i powołanie służby od nowa jest taką próbą).
    3. Nie podoba mi się zbijanie kapitału politycznego na pokazaniu listy nazwisk współpracowników służby specjalnej. Nawet, jeśli ktoś działał niezgodnie z prawem takie rzeczy powinny dziać się pod ukryciem. Dotyczy to głównie tych, którzy działali lub działają poza Polską. Ujawnienie każdego przypadku powinno być tylko i wyłącznie w imię oczyszczenia życia publicznego (nie potępiam ujawnienia agentów w mediach krajowych).
    4. Agenci nie zawsze działali dla dobra Polski. Jakoś nie wydaje mi się, żeby Subotić był jakimś strategicznym punktem obronności kraju, którego zwerbowanie przyczyniło się do poprawy naszego bezpieczeństwa. Bardziej jestem w stanie poprzeć pogląd o działaniu takiego agenta na korzyść samej WSI. Te nieprawidłowe działania powinny być piętnowane
    5. Raport powinien być rzetelnie przygotowany. Jeśli była potrzeba przygotowania jawnej części, a takiej potrzeby nie kwestionuję, powinna być przygotowana z nawet większą starannością niż raport dla osób z certyfikatami dostępu do wiedzy niejawnej. Ujawnienie czegokolwiek powinno być bardzo ostrożne. Jednak jak wynika z ustawy dopiero pierwszego lutego taki raport mógł być tworzony i pod naciskiem medialnym (a także po niefortunnych wypowiedziach prezydenta) został opublikowany po prostu okrojony, a przez co niedokładny i w wielu miejscach budzący kontrowersje, raport z weryfikacji starych służb.
    6. Przecieki z weryfikacji w znacznej mierze kompromitują zasiadających w komisji ludzi, oraz podważają ich kwalifikacje.

  24. Szkoda, że rząd nie poświęca tyle zaangażowania reformom, co oskarżaniom wszystkich i wszystkiego dookoła

  25. I co z tego, że Szanowni Publicyści ironizują, piętnują i oburzają się…
    Zbrojne zastępy niskopodwoziowych Ducktanks, przy rechotliwym aplauzie tubylstwa, przeorają Kraj Nadwiślański do imentu.
    Idę spac, za elytami w ślad. Obudzę się w pustyni i w puszczy na ukradzionym Księżycu

  26. Jako sporadyczny miłośnik spiskowej teorii dziejów polecam dosłowne potraktowanie słów Kaczorów,że tylko dla likwidacji WSI opłacało się zakładać koalicję z Lepperem i Giertychem.WSI nadzorowało FOZZ(pieniądze dla Porozumienia Centrum) i na pewno ma też materiały na temat powiązań spółki Telegraf np.z ART B,które przecież miało liczne kontakty biznesowe z zagranicą.Rewelacje zamieszczone w Raporcie na temat finansowania ITI z pieniędzy FOZZ-u uprawdopodobniają rewelacje Pineiry.Kaczory podstawiły więc same sobie końską nogę.Chyba,że Macierewicz zniszczy te materiały.Moim zdaniem jednak bardziej prawdopodobne jest,że kiedyś zamieści je w „Głosie”.

  27. Pani Redaktor !
    Jest dla mnie cały czas niezrozumiałe jak można ujawniać polskich oficerów (i nie tylko) pracujących w wywiadzie ?! Przecież Ci ludzie pracowali dla wywiadu juz za III RP ! Poza tym mam wrażenie, że znależli sie w tym raporcie nie za łamanie prawa tylko wprost przeciwnie: za wykonywanie obowiązków wspólpracowników wywiadu.

    Pozdrawiam

  28. Mam wrażenie, że cały ten raport pokazał – wbrew intencjom autorów i ich politycznych mocodawców, co też widać bardzo dobrze – że WSI były mniej więcej normalnie działającymi służbami specjalnymi.

    Owszem, zdarzały się przypadki łamania prawa i wykorzystywania służb do własnych celów majątkowych, ale ich skala i znaczenie jest nieporywnywalne do tego, co PiS serwował społeczeństwu od momentu powstania jako partia. Nie były żadnym centrum Układu, nie miały pod kontrolą prawie wszystkich (poza PiS) partii politycznych, słowem nie były faktycznym władcą kraju.
    Przez to – bardzo nieładne z punktu widzenia PiS, bo zbyt przestrzegające prawa – zachowanie oficerów WSI nie bardzo było o czym pisać. Dlatego wyciągano albo sprawy już znane (ktoś nie słyszał o handlu bronią?), albo dekonspirowano ludzi, którzy dobrze służyli Polsce, a teraz przydadzą się jako żer dla spragnionej nazwisk tłuszczy.

    Do tego mamy piękny spektakl, w którym PiS potknął się na napisanej własnoręcznie ustawie.
    Jeśli prezydent może tylko upublicznić lub nie, a marszałkowie zaopiniować (tak zapisano w ustawie), to czekam na chór PiSowskich wyznawców zasady dura lex sed lex, którzy ostatnio byli bardzo aktywni przy wygaszaniu mandaty prezydent Warszawy.
    Niech wydą i powiedzą, że albo prezydent powinien stanąć przed Trybunałem Stanu – w końcu sam przyznał, że raport był zmieniany – albo niech przyznają, że czasem zdrowy rozsądek też ma swoje miejsce w prawniczym świecie. I, przede wszystkim, że ustaw nie powinno się pisać na kolanie.
    Na razie nabrali wody w usta i czekają co powie Wielki Szef, żeby mieć co powtarzać.

  29. Pani Janino, jakoś nikt nie zadał publicznie jednego prostego pytania: kto i w jakim trybie zmienił sporządzony już raport (tj. usunął z niego określone fragmenty)? Ustawa nie pozostawia tutaj żadnych wątpliwości, procedura upublicznienia raportu wygląda nastepujaco:

    http://bap-psp.lex.pl/serwis/du/2007/0049.htm

    Art. 70c. 1. Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej niezwłocznie przekazuje Raport Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesowi Rady Ministrów i wiceprezesom Rady Ministrów.
    2.Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej przekazuje Raport Marszałkowi Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Marszałkowi Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.
    3.Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, po zasięgnięciu opinii Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, podaje Raport do publicznej wiadomości w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”.
    4. Postanowienie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o podaniu Raportu do publicznej wiadomości jest równoznaczne ze zniesieniem klauzuli tajności w rozumieniu art. 21 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 196, poz. 1631, z późn. zm.).

    Jest to przepis idiotyczny ale nie daje on prezydentowi żadnych możliwości weryfikacji treści raportu. Prezydent miał obowiazek ujawnić dokładnie to, co przygotuje Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej. Ustawa nie dopuszcza – a taka właśnie sytuacja miała miejsce – aby raport Przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej przekazany wicepremierom zawierał inną treść niż raport ostatecznie opublikowany w „Monitorze Polskim”.

    Ponadto, rozważając kto ponosi odpowiedzialność za treści zawarte w raporcie warto zauważyć, że postanowienia prezydenta z 16 lutego 2007r o ujawnieniu raportu posiada kontrasygnatę premiera:

    http://www.lex.it.pl/serpra/pdf/m07110.pdf

    Jest to zgodne z ogólną zasadą, w myśl której akty urzędowe prezydenta wymagają dla swojej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów (art. 144 konstytucji)

  30. Nie mogłem się doczekać nowego komentarza Gospodyni, teraz piszę aby Ją ostrzec. Jak sama Pani Redaktor napisała posada agenta nie jest zbytnio bezpieczna, nawet gdy się jest „śpiochem” bo i tak można być zdemaskowany. Los agenta bez maski i legendy to już istne dno, można być pewnym krótkiego i ciekawego życia. A teraz ostrzeżenie. Tygodnik „Polityka” może łatwo zostać uznany za tzw. przykrywkę (patrz raport szefa KW) i jako taki wystawiony na żer wszystkich agentów i kontragentów świata więc perspektywy raczej nie są wesołe. Cieszę się jednak z każdego Pani komentarza i możliwości dołożenia swoich niemądrych trzech groszy.
    Nasz kraj uzyskał nową okazję, o polskim wywiadzie będą nauczać we wszystkich akademiach szpiegowskich świata. Zerwaliśmy z skostniałą tradycją utrzymywania w tajemnicy działań służb specjalnych.
    Dzięki współpracy z Ministerstwem Oświaty ubierzemy naszych agentów w gustowne mundurki, wyposażymy w identyfikatory z chipem, przeszkolimy
    na Akademii w Toruniu i wyślemy ich do „Z” by nawracali tubylców.
    Sukcesy przyjdą same. Zanim to nastąpi musimy tylko ewakuować kilku ambasadorów, (i tak niesłusznych) znieść nieodpowiedzialne wyskoki prasy
    zagranicznej i części prasy krajowej i ewentualnie odznaczyć twórców tej koncepcji medalem za odwagę.
    Nawet gdy IV Rzeczypospolita nie dopełni wszystkich tych czynności ma pewność przejścia do historii jako jedyny w świecie kraj wystawiający świadomie swoich agentów na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia.
    Jako rekompensata zostanie im zaszczyt uwiecznienia na kartach słynnego jawnego raportu tajnej Komisji.

  31. Szanowna Pani Redaktor!
    Szanowni Współ-blogowicze!

    W mojej głowie dość powstała apokaliptyczna wizja dalszego ciągu wydarzeń, związanego z ujawnieniem raportu o WSI. Jeśli ktoś wie, że nie ma ona szans na realizację, bardzo proszę o uspokojenie mnie. Będę wdzięczny.

    Oto chronologiczny zarys możliwych dalszych wydarzeń:

    1. Rosjanie aresztują jakąś dośc znaczną liczbę osób, które, jak triumfalnie obwieszczają w prasie i TV, zidentyfikowali jako siatkę polskich szpiegów na podstawie danych z raportu Macierewicza. Dla uzupełnienia, wydalają jeszcze kilku-kilkunastu naszych dyplomatów, z tym samym wyjaśnieniem.
    Nie jest przy tym w zasadzie istotne, czy naprawdę użyją osób zidentyfikowanych na podstawie raportu, czy też znanych sobie już wcześniej.
    Wyobrażam sobie, że aktualne rosyjskie prasowe podziękowania za raport są przygrywką do tej akcji.
    2. W zasadzie po czymś takim obaj panowie Kaczyńscy, Macierewicz i zapewne obaj marszałkowie powinni ustąpić z zajmowanych stanowisk i dobrowolnie oddać się w ręce Trybunału Stanu (Macierewicza sądziłby sąd powszechny, bo jako wiceministrowi nie przysługuje mu TS; samobójstwa też wchodzą w grę jako honorowe wyjście z sytuacji).
    3. Niezależnie od tego, czy dymisje i/lub samobójstwa nastąpią, nadchodzi okres długotrwałego chaosu politycznego i gwałtownych rozliczeń wszystkich z wszystkimi. Polska gwałtownie i na długo traci na znaczeniu w UE i NATO (zresztą Rosjanie mogliby też przy okazji, dla wzmocnienia efektu, aresztować paru ludzi ze „starego” NATO, którzy mieli kontakty z naszymi służbami).
    4. Rosja zaciera ręce i konsumuje profity: nigdy więcej polskiej siatki wywiadowczej w Rosji, budowa rury, utrącenie tarczy, itd.
    5. Jeśli punkty 1-4 się nie zrealizują, to tylko dlatego, że Rosja uzna, że spodziewa się po dalszych rządach aktualnej ekipy w Warszawie jeszcze większych korzyści dla siebie, niż by miała obalając ją i wpędzając Poskę w okres „wielkiej smuty”. W szczególności wcale bym się nie zdziwił, gdyby za jakiś czas do prezydenta Kaczyńskiego zadzwonił prezydent Putin i powiedział mu: „Lechu, nie bądź głupi, zrezygnuj z tarczy, bo jak nie, to gwarantuję Ci, że za miesiąc będziesz w Polsce symbolem zdrady narodowej i zaprzaństwa. Ale jak mi ustąpisz, to obiecuję, że nikt się nigdy o tym nie dowie, bo my akt naszych służb specjalnych nigdy nie publikujemy”.

    A teraz proszę: wytłumaczcie mi, że to wszystko niemożliwe i że mogę spać spokojnie.

    Pozdrawiam,

    J.Ty.

  32. Nie chcąc wchodzić w ocenę aktualnego zawirowania na tej naszej, pożal się Boże, tzw. scenie politycznej bo do oceny i minimalnej nawet orientacji wymaga ona już wiedzy nie politologicznej czy nawet zwykłej tzw. chłopskiej logiki a specjalistycznej psychiatrycznej – co raz bardziej doskwiera mi brak pewnych działań. Chodzi mi tu o instytucję Trybunału Stanu. Istnieje ona już sporo wiosen, ale praktycznie nie jest wykorzystywana. Wśród „krewnych i znajomych królika” krąży zaś stwierdzenie, że nikt z brylujących aktualnie w okolicach cyrku na Wiejskiej nie jest zainteresowany poważnym wdrażaniem procedury oskarżania przed tym sądem (pomijam tu „zwyczajowe”, niejako, próby stawiania przed nim ministrów prywatyzacji) wychodząc z założenia, że jak „ja ich nie szarpię to i oni mnie zostawią w spokoju”.
    W sytuacji, gdy gros ekspertów stwierdza w mniej lub bardziej dosadny sposób, że publikacja ostatniego dzieła Antosia & Comp. jest ewidentnym rozłożeniem polskiego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego to sprawa oskarżenia i jego i jego mocodawców oraz szefów i inspiratorów przed Trybunałem Stanu staje się ewidentną koniecznością. Wydaje mi się też, że nawet nie kary więzienia, choć te były by wysoce przydatne ale i utwierdzały co poniektórych w ich manii prześladowczej, ale kary zakazu pełnienia funkcji publicznych i ograniczenia biernych i czynnych praw wyborczych były by „groźniejsze”.
    Dowiedziałem się od znajomych psychiatrów, że choroby, która polega m.in. na tym, że im mniej jest dowodów i faktów potwierdzajacych istnienie czegoś tam tym bardziej delikwent jest przekonany o tym, że zostały one skutecznie ukryte (to jak u Kubusia Puchatka: im bardziej zaglądał on do chatki tym bardziej Prosiaczka w niej nie było … ) nie mozna wyleczyc a tylko częściowo zaleczyć ograniczając w pewnym stopniu jej przejawy. I to dopiero mnie poważnie zaniepokoiło …

  33. Trochę poszła Pani na łatwiznę, wyliczając kolejne osoby odstrzelone przez Macierewicza i Kaczyńskich. Przykładowo Marek Jędrys nie znalazł się w raporcie z tego powodu, że jest ambasadorem w Wiedniu…

  34. Błazenada , Tylko niestety groźna!

    Lech Wałęsa określił to dość dosadnie jednak chyba trafnie.

  35. Jeszcze dwie sprawy a propos ministra Ziobro.

    1) Minister wydał rozporządzenie z 15 grudnia 2006 określające wzory formularzy wykorzystywanych w postępowaniu majacym na celu dokonanie wpisów w Krajowym Rejestrze Sądowym:

    http://bap-psp.lex.pl/serwis/du/2006/1749.htm

    Problem polega na tym, że rozporządzenie to jest totalnym bublem gdyż jego załączniki (poszczególne formularze) zawierają błędy, które uniemożliwiają ich stosowanie. Najlepszym przykładem jest załącznik nr 15, który zawiera całkowicie błędną numerację pól (numeracja zaczyna się od pola nr 7).

    http://sipdata-psp.lex.pl/dane/dzienniki/06/d06h49/15.pdf

    Jakim cudem to rozporządzenie zostało podpisane, opublikowane i wydrukowane – doprawdy nie wiem. Ministerstwo dopiero teraz (po ponad miesiacu) przygotowało projekt zmian:

    http://www.ms.gov.pl/projekty/proj07008.rtf

    Najśmieszniejsze jest jednak uzasadnienie wprowadzenia obecnie zmian. W uzasadnieniu projektu napisano:
    „Zmiana rozporządzenia_nie_spowoduje dodatkowych skutków finansowych dla budżetu państwa, gdyż udostępnione zostaną zainteresowanym wyłącznie poprawione załączniki, a wydatki związane z ich wydrukiem_zostały_zagwarantowane w budżecie na rok 2005 i 2006.”

    To się nazywa zdolność przewidywania, prawda? Z góry wiedzieli, że będą pomyłki w rozporządzeniu i zapewnili w budżecie środki na druk nowych formularzy! 😉

    2) Ciekawie wygląda też współpraca w Krakowie prokuratury z sądownictwem. Polecam lekturę stanowiska Krajowej Rady Sądownictwa dot. pisma Prokuratora Okręgowego w Krakowie, skierowanego do Prezesa Sądu Rejonowego dla Krakowa ? Śródmieścia:

    http://www.krs.pl/admin/files/100230.doc

    „Krajowa Rada Sądownictwa z niepokojem stwierdza, że treść tego pisma, stanowiącego w istocie polemikę z prawomocnym orzeczeniem sądu, wskazuje na niezrozumienie przez jego autora istoty nadzoru administracyjnego, sprawowanego przez prezesa sądu oraz zakresu tego nadzoru. (…) Prokurator Okręgowy nie zauważa, że prezes sądu uprawniony jest wyłącznie do nadzoru administracyjnego, a nie orzeczniczego i nie może ingerować w treść orzeczeń ani też kształtować ich treści, gdyż naruszyłby w ten sposób zasadę niezawisłości sądu. Pismo Prokuratora Okręgowego ? pod pozorem apelu o zapewnienie jednolitości orzecznictwa ? wykracza daleko poza dozwoloną krytykę konkretnego orzeczenia i jest w istocie próbą nakłonienia Prezesa Sądu Rejonowego dla Krakowa ? Śródmieścia w Krakowie do wkroczenia w tę dziedzinę stosowania prawa, która jest konstytucyjnie zastrzeżona dla niezależnych sądów i niezawisłych sędziów. Jest również próbą wywarcia nacisku na Sąd środkami nieprzewidzianymi w Kodeksie postępowania karnego w celu uzyskania orzeczenia zgodnego z oczekiwaniami oskarżyciela, który jest stroną postępowania.”

    Tyle „w temacie” działalności człowieka roku (tygodnika Wprost).

  36. Chyba trzeba wyjść od tego, co wielokrotnie pisałem. Wywiad wojskowy jest według mnie jedną z formacji w armii. Zupełnie jak marynarka wojenna czy na przykład lotnictwo.
    Niezależność armii właśnie polega na tym, że służy ona państwu (krajowi), bez względu na jego ustrój czy konstelację polityczną.
    Mamy osądzić Czterech Pancernych z Psem i Kapitana Klossa, dlatego że służyli Sowietom?

  37. Bylam w niedziele wieczorem w Kwadracie, i bardzo mi sie Pani podobala. Swietnie sie bawilam. Gratuluje Pani talentu – takze – aktorskiego.

  38. „Pan premier Dorn otrzymał liczne kompetencje w zakresie działania premiera.” – powiedział pan premier K.
    Jak rozumiem, na takim stanowisku i w IV RP trzeba używać języka osłabiającego poddanych. Zabiegiem dodatkowo wprawiającym w oszołomienie jest mowa niewyraźna i, dzięki sprytnie rozlatanym oczom, nie wiadomo do kogo skierowana.
    Jest wiele sposobów, żeby człowiekowi opadły ręce (i szczęka). Kaczyńscy wykorzystają chyba wszystkie. A ja niestety nie mogę stąd wyjechać.

  39. Bernardzie, nie wiem po co to pisze bo to jest tak oczywiste ze az smieszne,
    ale uwazam ze za duzo juz takich wlasnie jak twoje przeinaczen, „matactw” – (uwielbiam to slowo) poszlo w eter bez komentarza i zostalo w licznej uradowanej celnym kontrargumentem gawiedzi.

    nigdzie nie jest napisane ze WSZYSCY wymienieni w raporcie wspolpracownicy, oficerowie byli ksztalceniu u sowietów.
    Czesc tak, czesc nie. Prosta i zdawac by sie moglo glupia sprawa ale kompletnie fundamentalna dla twojego przesmiewczego tonu

    Chyba musisz sie zgodzis ze mna ze roznica jest zasadnicza

  40. Gratuluję wspaniałego tekstu. Mam nadzieję, że opublikuje go Pani nie tylko w blogu. Zarzuty stawiane wymienionym z imienia i nazwiska ludziom są tak idiotyczne, że zupełnie nie rozumiem dlaczego prof. Bartoszewski powiedział, że Macierewicz to inteligentny człowiek. Dla mnie to małpa z brzytwą. Nic nie usprawiedliwia tych, co go poszczuli na jedną z najbardziej newralgicznych instytucji państwa. Jeżeli WSI miała tylko te grzechy, co zostały opisane, to było to harcerstwo jakieś, a nie tajne służby.

  41. Pani Janino ,

    Natrafilem na informacje PAP z wypowiedzia premiera Kaczynskiego w dzisiejszych „Sygnalach Dnia ”
    cytat z PAP:
    „Premier Jaroslaw Kaczynski uwaza,ze krytyczne reakcje wobec publikacji raportu z weryfikacji WSI swiadcza o tym,ze w Polsce nie funkcjonuja jeszcze do konca standardy panstwa w pelni demokratycznego,co jest bardzo niepokojace i pokazuje,ze sa potrzebne ogromne zmiany.

    -W normalnym,demokratycznym kraju bylby to super-skandal i zaden polityk,bez zagrozenia kompletna kompromitacjha nie moglby mowic tego,co mowi dzis opozycja i zaden dziennikarz bez zagrozenia kompromitacja i wyeliminowaniem,nie moglby tego ,co dzis w Polsce mowia dziennikarze.To wszystko jest straszliwie smutne-powiedzial Jaroslaw Kaczynski w „Sygnalach Dnia ”

    przepraszam za ten przydlugi cytat ale tekst ten jest dla mnie tak kuriozalny ,ze musze zwrocic sie o pomoc w zrozumieniu go !!!!!!!!!

    -krytyczne reakcje swiadcza o braku demokracji !!!!!!!!!!
    Z tego (jakze slusznego ) stwierdzenie premier wyciaga wniosek:
    -potrzebna sa ogromne zmiany
    Jakie zmiany ? czyzby przywrocenie demokracji poprzez zakaz krytycznych reakcji?
    Wedlug premiera w „normalnym ,demokratycznym kraju” ani opozycja ani dziennikarze nie mogliby mowic tego co mowia dzisiaj.A coz takiego mowia?
    Ze „raport” (specjalnie uzylem cudzyslowu) zawiara bledy ,ze sie spelnia podstawowych warunkow wiarygodnego dokumentu ?Przynajmniej uzasadniaja swoje krytyczne uwagi -raport tego nie czyni podajac listy nazwisk.Nie wiemy dlaczego sie w nim znalezli .
    Ale dalej robi sie groznie -premier uwaza ,ze w „normalnym” kraju opzycja i dziennikarze naraziliby sie na „kompromitacje” i ….jeszcze lepiej „WYELIMINOWANIE „!!!!!
    Probujmy dalej stosowac jaks logike -jezeli zatem rewolucja PIS-u przywroci Polsce normalnosc to bedziemy adwersarzy „ELIMINOIWAC”?
    Ciekawe jai zasob eliminacyjnych metod premier przygotowuje.

    Z jednym wszakze stwierdzeniem premiera musze sie zgodzic ,nie jestem wylacznie krytykantem i szkodnikiem –
    „TO WSZYTKO JEST STRASZLIWIE SMUTNE „

  42. Pani Janino, Czy zdawała sobie pani sprawę z tego, że dekonspiracja naszych agentów została spowodowana niepoprawnym zachowaniem dziennikarzy. Tak, to Państwo jesteście winni temu wszystkiemu. Proszę zajrzeć do (nomen omen) wywiadu, który udzielił panom Piotrowi Głuchowskiemu i Jarosławowi Cajselowi, dziennikarzom Gazety Wyborczej pan Andrzej Zybertowicz (kiedyś wykładowca filozofii marksistowskiej, potem socjolog, obecnie czołowy specjalista PIS-u od reformy tajnych służb). Otóż w wywiadzie tym (dostępnym pod – http://serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3339597.html ) pada następujące stwierdzenie:

    ZYBERTOWICZ: {?} Na poziomie argumentów, które „kupuje” klasa średnia, PiS dał się prześcignąć Platformie i sprzyjającym jej mediom. Więc w sferze języka argumentów jest już gorzej. A przekonującego komunikatu dla ludzi formalnej i nieformalnej władzy, w tym dla właścicieli mediów, w ogóle nie ma.
    GAZETA: – A jaki powinien być?
    ZYBERTOWICZ: – Właśnie rozwiązanie WSI i zastąpienie ich nowymi organizacjami. Pokazanie, kto tu rozdaje karty, kto jest w siodle na dobre. To byłby krok do symbolicznego przełomu. Jak się to zrobi, to ci, którzy kontrolują media, zaczną inaczej myśleć. A dziennikarze – w efekcie – inaczej działać. Bo teraz jest tak, że czytam zapis dyskusji w Radiu TOK FM. Występują panowie: Lis, Władyka, Wołek i Żakowski. Wszyscy egzaltują się, jakie to straszne rzeczy dzieją się w wyniku rządów PiS-u. Potem oglądam audycję telewizyjną. Występuje prowadzący i trzech zaproszonych profesorów. Zgodnie narzekają na PiS.
    GAZETA: – A jak się rozwiąże WSI, to będzie inaczej?
    ZYBERTOWICZ: – Dyskurs publiczny stanie się nieco mniej stronniczy.

    Gdyby nie było straszne to byłoby śmieszne!

  43. U mnie zachowała się lista stojących w kolejce za pralkami w latach 80-tych . Jeżeli pan Macierewicz jest nią zainteresowany to służę, oddam bez żadnych skreśleń, ja również na niej figuruję. Ta lista jest wprost bezcenna pochodzi z czasów średniego Jaruzelskiego i jak do tej pory nie zanotowano wycieków.
    pozdrawiam marekk

  44. CZy oni wogole tak moga? ( rany jak ogladalem Stawke wieksza niz zycie to Klos tlumaczyl ze o niemcach mowi sie per „Oni”, nie wiedzialem ze dozyje czasow ze sam bede mowil tak o rzadzie RP, normalnie czuje sie jak w okupowanym kraju, tyle ze przez glupote). CZy to wogole moze miec jakies konsekwencje prawe dla K&K. Mam na mysli czy ci wszyscy w raporcie wymienieni beda mogli ich pozwac i wsadzic na dlugie lata albo chociaz tak trzepnac po kieszeni ze juz sie nie podniosa (chyba robie sie agresywny). Bo sytuacja jest taka-w wielu przypadkach (wszystkich?) ci ludzie nie popelnili zadnych przestepstw, zostali zwerbowani czy tez wspolpracowali z wywiadem III, wolnej RP, a wiec byli zatrudnieni legalnie. To ze maniakom z pis-u wydaje sie ze zyja z IV RP nie oznacza ze jest to stan prawdziwy i prawny. A wiec pozostaje pytanie czy te pomowione osoby w raporcie moga sie obronic w niezawislym sadzie i ile i kogo bedzie to kosztowac. Pewnie panstwo polskie, zgaduje. Ale czy na podstwaie tego raportu i na podstwie manipulacji przy tym raporcie mozna odwolac prezydenta? Moze jakas szybka akcja prawnicza i mamy z glowy jednego pajaca. A drugiego dorwiemy za osadzenie cywila komendantem policji. I witaj normalnosci. Czy ma Pani jakies informacje ze prawnicy opozycji lub jacys inny juz nad tym pracuja. Ile kancelarii, jakie, czy dobre chociaz?? NO bo chyba nadaza sie wyjatkowa szansa na wywiezienie tych szalencow z palacu. W innym kraju to juz prawnicy liczyliby ile moga na takiej glupocie K&K zarobic. ALe czy u nas tez juz sie tak mysli. Moze Pani podszepnie slowko opozycji? A moze blogowicze zorganizuja taka akcje prawna? Przeciez wielu z tych ludzi dzialalo w dobrej wierze, dla dobrej sprawy i wolnej polski. A teraz zniszczono im kariery, moze zycie nawet, narazono na mozliwosc aresztownaia za granica. No przeciez jak tos ie wyceni to to sa ogromne kwoty odszkodowan? Czy te pajace zdaja sobie sprawe z konsekwencji. Czy tez beda dalej isc w zaparte i jak JK mowic ze reakcje na raport to dowod niedijrzalej demokracji itd. (swoja droga kolo ma tupet i chyba na barometrze bezczelnosci przeskoczy wszelka mozliwa skale- czy ktos mu tego nie moze powiedziec w twarz ze jest cham i bezczelny?). Bardzo to wszystko bulwersujace jaks ie siedzi za wielka woda i czyta,a niestety nie widac zeby te harce mialy dobiegac konca, a o powaznych problemach juz wogole nikt nic nie mowi. Smutne. Jak soebie Pani radzi z ta swiadomoscia?

  45. Pytanie wcale nie retoryczne – czy daleko jesteśmy od reaktywacji pojęcia „wróg ludu” i powołania Trybunałów Ludowych do doraźnego rozprawiania się z przeciwnikami Kaczej Władzy?
    Moja odpowiedź brzmi: baaardzo blisko.
    PS.
    Zmieniam „przeciwników” na „oponentów”. Przeciwników już nie widzę, paru oponentów-maruderów, tudzież malkontentów, hunwejbini wdepczą w ziemię.

  46. Trochę off toppic – polecam ciekawą dyskusję o plagiatach pani Elizy Michalik : http://amyniechcemy.salon24.pl/6213,index.html

  47. Rada ze szczerego serca dla wszystkich:
    Przestrzegam przed zbytnim strzępieniem języka na Jedynie Susznej Wadzy. Dzisiaj podczas konferencji prasowej pogrożono juz tłustawym paluszkiem dziennikarzowi G.Wyborczej, a łypnięcie szczurzym oczkiem było bardziej niż wymowne.

  48. Znowu zabieram głos problem jest NIEZWYKLE ważny. Raport A. M. był tak tajny, że autor czytał go (wersję I tajną dotąd) zamykając oczy. Jak inaczej wytłumaczyć konieczność interwencji Pana Prezydenta w treść raportu.
    Z danych przytoczonych na konferencjach prasowych Prezydenta i Premiera wynika, że interwencja ta zapobiegła publikacji danych mogących wyrządzić poważne szkody interesom Państwa.
    Aż strach pomyśleć co się mogło stać. Przecież za treść dokumentu prawnie odpowiada referent. Mogliśmy na pewien czas stracić Szefa Służby Kontrwywiadu, człowieka nie do zastąpienia, Orła SŁUŻB.
    Miałby trzy lata urlopu w spokojnym miejscu jak w banku.
    Jak to wspaniale, że Pan Prezydent CZUWA !!!!!

  49. quake,

    czyli można podejrzewać, że Lech Aleksander Kaczyński złamał prawo, którego autorem jest Lech Aleksander Kaczyński.

    odnośnie ZZ:

    mam nadzieję, że z rozporządzeniem o drukach KRS-owych będzie się męczył do końca kadencji. Sądy rejestrowe nie z takimi rzeczami sobie już radziły (choćby przyjmowanie numerów NIP mimo braku jakiegokolwiek formularza), a może dzięki temu ZZ nie będzie miał czasu na dłubaninę przy cywilnym i handlowym.

  50. Szanowna Pani Janino, pozwoliłem sobie na taką poufałość, ponieważ moja ocena obecnych zdarzeń oraz wnioski z nich płynące są tożsame z Pani ocenami. Zadaje sobie tylko jedno pytanie, kiedy to wszystko się skończy a przede wszystkim czy znajdzie się au……., który zapali światło. Z poważaniem Leszek G.

  51. Pani Janino, dziękuję Bogu,że Pani jest.Liczę,że jeszcze nadejdą czasy normalne i warto przeczekać te okrutne/dla wielu ludzi zdeptanych i zniszczonych/czasy.

  52. A ja na przekór wszystkim jestem wdzięczny pisbractwu, przywracają mi bowiem wigor i młodośc! Źle mi się żyło przez ostatnie paręnaście lat, kiedy nie musiałem się bac. I w starczym wieku trudno się obyc bez adrenalinki. Och, jak ja kocham to spojrzenie Feliksa Edmundowicza Maciarewicza czy Berioziobra. A ci Soso Bracia… toz to cymes!

  53. Kiedy widzę jak jeden kompetentny prawnik Quake rozbija w proch i w pył ten nieprawdopodobny zbiór idiotów którzy także skonczyli studia, a nawet mają podobno doktoraty i habilitacje z prawa pracy, ogarnia mnie przerażenie. Kto tu się dorwał do rządów i stanowisk ? Cóż za naród kretynów dalej chce na nich głosować ? Czego nam dosypali do żarcia bo to niemozliwe żebyśmy sami z siebie byli tak koszmarnie głupi ? Czy nie mogłaby się zebrać grupa jakiś mądrych ludzi np Zoll, Safian, Łętowska, Kubicki i inni , która by juz teraz zabrała się do przygotowania odpowiednich aktów ustawodawczych i aktów oskarżenia, aby gdy przyjdzie pora, szybko i zdecydowanie przeprowadzić procesy i skazać tą bandę na dożywotnią
    banicję.
    (Osobiście wolałbym sądy doraźne, ale jestem wrogiem kary śmierci, a tylko ona byłaby tu właściwa.)

  54. Zastanawia mnie co by się stało gdyby tak zaprzestać jakiejkolwiek krytyki rządu, premiera, prezydenta? Gdyby zacząć chwalić ich decyzje, działania. Czy premiar by sobie dał radę, czy potrafiłby funkcjonować bez wroga, bez słów krytyki pod swoim i brata adresem? Mam wrazenie, że do życia braciom K. potrzebny jest wróg jak tlen do oddychania, a gdyby tak wroga zabrakło? może to zbyt śmiałe myśli, ale jeszcze killka tygodni z rządem i dla zdrowia psychicznego wyrzucę telewizor, oddam radio, zlikwiduję internet i przejdę do lektury komiksów.
    Pozdrawiam

  55. Pani Janino droga.
    Proszę się nie obawiać, nie musi Pani odpowiadać. Poza tym postaram się krótko, ponieważ na stare lata postanowiłem nie tracić zdrowia na podnicanie się róznymi politycznymi wyczynami.
    W całych tych ostatnich aferach, zmianach w rządzie, aresztowaniach, raportach, mówi się że głowną siła sprawczą są bracia Kaczyńscy, że to jest ich gra. A czy nie odnosi Pani wrażenia, że ta gra już zaczyna się im wymykać z rąk, że uruchomiona przez nich lawina za chwilę może ich zmieść. Wcale nie zdziwiłbym się, gdyby za parę tygodni, albo prędzej zobaczylibyśmy prowadzonego w kajdankach obecnego premiera, a jednym z zarzutów, co przedstawiłby na specjalnej konferencji minister Ziobro byłoby dręczenie kota ( co jest przecież karalne). Dość ponurych żartów, kończę. Na spokojnieszy moment pozostawiam komentarz o odrzucaniu śląskich przeszczepów – chdzi mi o ministra Polaczka i doktora Sośnierza.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Andrzej

  56. Podkreślanie osłabienia wojska przez publikację raportu może UDERZYĆ NAJSKUTECZNIEJ w Kaczyńskich. A to dlatego, że wojsko jest bardzo wysoko cenione przez większość społeczeństwa i przekonanie tegoż, że Kaczyńscy zagrażają bezpieczeństwu wojska może spowodować odwrócenie się ludzi od PiS.

  57. Własnie przeczytałem sobie dyskusje w sprawie plagiatów „redaktor” Elizy Michalik. Jeżeli istnieje desygnat słowa „porażająca” to jest to właśnie to. Słynny numer Macieja Rybińskiego z plagiatem z FAZ to mały pikuś !. Gdzie do diabła jest Rada Etyki Mediów na czele z panią Bajer ???????????
    Gdzie są redaktorzy naczelni z gazet i TV ????????????????????????

  58. Kto dziś jeszcze mówi o przyśpieszonych wyborach?
    Pytam się kto?!
    A tylu było mundrych przewidywaczy i wieszczy!
    Nie łudźcie się członkowie plemienia nadwiślańskiego – przed Wami jeszcze 2,5 roku i następnych CZTERY!
    Zapewnią Wam to Wasze ciocie, babcie, mamy radiomaryjne i Wy sami, to całe siostrzane bractwo, co się na okrągło koci, jak psy, z polskiej głupoty genetycznej. Szczerze Wam tego życzę!
    To tacy, jak Wy, tu teraz biadolący, oddali moją Polskę paranoikom, durniom i gówniarzom. Tata Rydzyk z Wami! – Janek Górski/Scottish John

  59. Zwróciłem uwagę na publiczne usprawiedliwienie Jarosława Premiera Kaczyńskiego własnej decyzji o powołaniu Ludwika Dorna na stanowisko pierwszego wicepremiera. Brzmiało mniej więcej tak: to nie nowość, już wcześniej pierwszym wicepremierem był pan Mieczysław Jagielski w rządzie Piotra Jaroszewicza – TVN Wiadomości o 19:00. I jak tu nie wierzyć profesorowi Stefanowi Niesiołowskiemu, kiedy mówi, że bracia czerpią pełnymi garściami z doświadczeń PZPR ery Gomułki i Gierka.
    PS
    Dolina Rospudy ma szanse przetrwania w nienaruszonym stanie. Pan Premier raczył zauważyć, że konflikt z Brukselą może nas kosztować. Może już nie udźwignie kolejnego frontu zwarcia z opornym otoczeniem, zwłaszcza po otwarciu WSIowego raportu, który komentuje się sam.

  60. Szanowna Pani Janino, jak dobrze, ze Pani jest i pisze. Dla mojej udręczonej duszy to jest plaster i pocieszenie. Miałam nadzieję, że może jakaś część tych pisi-ków jest odpowiedzialna i potrafi samodzielnie myśleć, ale kiedy usłyszłam opinię Pana Mężydło, że trzeba nas (tzn krytyków jedynie słusznej linii) nauczyć „właściwego myślenia o ojczyźnie” zaczęłam się zastanawiać Kiedy i w jakiej kolejności zaczną niepokornych poddawać lobotomii? No i co zrobimy? a opozycja blabla. Serdecznie Panią pozdrawiam, kłaniam się .

  61. Pani redaktor,
    myślę, że potraktowała pani ten ważny temat zbyt humorystycznie (teza, że najlepiej nic nie robić, należy z pewnością do tez humorystycznych). Oczywiście, wybiera pani taki styl pisania, jaki się pani podoba w danej chwili – myślę jednak, że do tego tematu należy podejść poważniej, niż pokazywać rzeczy drugo- czy trzeciorzędne i dopisywać do nich nieraz dobre propagandowo, ale słabo osadzone w treści raportu, interpretacje.

    Raport z weryfikacji WSI (wbrew zarzutom opozycji) bardzo dobrze unaocznił to, dlaczego WSI należało zlikwidować. W tym tekście znajduje się potwierdzenie wszystkich najważniejszych tez braci Kaczyńskich czy to o WSI, czy to o „szarych sieciach” układu w Polsce. I sądzę, że warto ten raport przeczytać. Bo jest to dobre opracowanie tematu.

  62. Jean Paul,
    możesz podrzucic jakieś linki albo szczegóły plagiatów Elizy Michalik?

  63. A jednak jesteśmy Narodem Wybranym…

    … wybranym do eksperymentów społecznych.

  64. Pani Redaktor – mam nadzieję, że Pani wypowiedż ukaże się jutro w „Polityce”. Dodałabym jeszcze mały „drobny” wybór komentarzy np. wierszyk – są świetne. Dawno sie tak nie bawiłam – szkoda, że to śmiech przez łzy. Moja siostra na gg umieściła taki komentarz „Wiem jedno…. Kaczory nigdy nie czytały powieści szpiegowskiej”. A szkoda – gdyby przeczytali może wiedzieli by jak funkcjonuje wywiad i kontrwywiad.

    Do Hasi – jak Pani napisała bracia K musza mieć wroga. Tak walczą z komuną czy postkomuną, że zapomnieli, ze „teoria wroga” jest jednym z wyznaczników totalitaryzmu. Ciekawe – prawda?

  65. Pani Janino i Blogowicze ! Czekam z utęsknieniem aby spełniło się życzenie Szanownego Jubilata Profesora Bartoszewskiego , który udzielił instrukcji co powinno w najbliższym czasie nastapić! Instruował klub PO niezwykle ekspresyjnie z energia pełna podziwu mówiąc o wbijaniu w tłusty brzuch szpili. Czekam też na Trybunał Stanu bo społeczeństwo zapomniało do czego służy! Czekam też na rząd na uchodztwie w Tworkach, ale nie z powodu Trybunału Stanu tylko stanów przewlekłych „miłościwie” piszacych na 379 stronach.

  66. Pani Janino, najsmutniejsze i najdziwniejsze jest to, że sama praca w WSI i dla WSI jest traktowana przez PiS i nadwornych dziennikarzy jak zdrada narodowa. Zastanawiam się jakego kraju sa oni patriotami bo że nie Polski to raczej pewne.

  67. Najzabawniejsze w całej tej (przykrej) sprawie, że za główny argument przeciw WSI podaje się (Karnowski/scy, Semka, Zaręba), że było tam mnóstwo ludzi szkolonych w ZSRR. Tak więc:
    1. W 1991 roku co miano z nimi zrobić? Puścić wolno? Nie szukaliby długo pracy, tak jak dzisiaj wyrzuceni na bruk jej nie szukają. To ona ich znajduje, tak jak znajduje na całym świecie. Dlatego CIA wydaje bajońskie sumy na obserwację swoich ex.
    2. Skąd miano w 1991 roku zwerbować ludzi po Harwardzie? Gdzie oni niby byli? Czy ludzie po amerykańskiej uczelni nie są przypadkiem zagrożeniem ? biorąc pod uwagę, że: a) CIA werbuje swoich agentów właśnie na uniwerkach, b) ci ?złapani? po 91′ szpiedzy byli akurat amerykańscy…
    3. Od 1991 roku tych ludzi ubywało – bo następuje naturalna w wojsku zmiana pokoleniowa – na kilka tysięcy żołnierzy – kilkudziesięciu udało się wytropić – i to w całym okresie funkcjonowania „tej wsi”, jak rozumiem.
    4. Wszyscy ci apologeci „opcji zero” w 1991 r. tak naprawdę opowiadają się za wariantem irackim. Tam po „wielkim zwycięstwie” Bush’a nad Saddamem zwolniono wszystkich ludzi z policji politycznej, i bodajże zdelegalizowano partię rządzącą BAAS. Oczywiście ci ludzie nie poszli sadzić rzodkiewki w przydomowych ogródkach, tylko zeszli do podziemia i wsparli terrorystów – swoją wiedzą, kontaktami, umiejętnościami. Ci, którzy chcieliby wyrzucenia wszystkich „ruskich” w 1991 r. powinni pomyśleć, bo co prawda – gdyby tak nastąpiło to – gen. Dukaczewski nie wysadziłby się w autobusie na Marszałkowskiej, ale przy swojej wiedzy, kontaktach i umiejętnościach byłby bardzo rozchwytywanym pracownikiem przez wszystkie możliwe służby.
    To mój pierwszy wpis, rozpisałem się… Pozdrawia stały czytelnik i e-czytelnik.

  68. Math z 11:26 i Camparis z 12:47 poruszyli sprawę najważniejszą. Zgadzam sie z nimi w 100%, to jest również mój tok myślenia.

    Przypomnę co napisał Camparis:
    „Szkoda, że rząd nie poświęca tyle zaangażowania reformom, co oskarżaniom wszystkich i wszystkiego dookoła”.

    Ano szkoda. A proszę przeczytac ich program wyborczy – pełen obietnic o reformach. Zamiast tego mamy:

    – parę dni temu, 15 lutego po raz pierwszy płaciliśmy składkę ZUS (zdrowotną) w nowym wymiarze, oczywiście wyższym: 9%. Przypomnę że rok temu od stycznia też była podwyżka. Co prawda obie zostały uchwalone zanim doszedł do władzy PiS, ale przecież miała być reforma i to polegająca na obniżeniu pozapłacowych kosztów pracy. A piS jest u włazy juz praiwe 1,5 roku.

    – 15 marca zapłacimy znowu więcej, ponieważ została zwiększona baza, od której liczy się te 9%. Zapłacimy co najmniej 57 złotych więcej (miesięcznie) niż w lutym.

    Drażni mnie, że to uchodzi panom Kaczyńskim na sucho. Ekscytacja raportem WSI jest kolosalna, a ta sprawa, dotycząca naprawdę milionów ludzi, przemyka niezauważona.

  69. Pani Janino,
    jest to mój pierwszy wpis i chcialbym oczywiście poruszyć w nim sprawe raportu.

    Raport miał udowodnić jedną ze sztandarowych tez IV Reczpospolitej, jednak okazał się kompletną klapą. Jest to dokumnet bardzo chaotyczny, który nie udawadnia większości wczesniej postawionych zarzutów. Wielu ludzi zostało pomówionych i w większości przypadków nie przedstawiono żadnych dowód przestępczej działalności. Raport także w swojej treści daleko wybiega po za ustawowe ramy Oczywiście nie ulega wątpliwości, że w WSI były nieprawidłowości, no ale przecież istnieje 100 innych sposobów rozwiązania tych problemów niż upublicznianie wątpliwej jakości raportu.

    Treść raportu najogólniej mowiąc wystawia nasz kraj na pośmiewisko. Ujawnienie zagranicznych aktywów oraz technik operacyjnych(co mają wspólnego z patologiami?) będzie miało daleko idące skutki. Obserwujemy kompletne obniżenie wiarygodności naszego kraju na arenie międzynarodowej. Przez to całe zamieszanie wokół ambasadorów nie chybnie spadnie zaufanie do naszej dyplomacji, chociaż ten proces mozna już zaobserwować od początków urzędowania minister Fotygi. Pozyskanie wiarygodnych źródeł informacyjnych za granią bedzie teraz graniczyło z cudem, bo kto zaufa państwu, które wydaje własnych agentów? Obce służby na pewno mają teraz dobry materiał do analizy. Jedną ze spraw, które wzbudził moją odraze jest opisany przpadek człowieka, który w stanie upojenia alkochlowego nie może kontrolować swoich czynności fizjologicznych. Oczywiście jest to niezbyt chlubne zdarzenie, no ale nie przedstawia się takich zdarzeń z wymienieniem imienia i nazwiska w upublicznionym dokumencie. Jest to wyrażny przykład naruszenia czyjeś godności oraz jest to naruszenie danych osobwoych tego człowieka!

    Raport miał być merytorycznym wypunktowaniem patologii w WSI,a stał się politycznym orężem w walce ze swoimi politycznymi przeciwnikami. Opisane patologie w WSI schodzą na drugi plan w starciu z nawłanicą nazwisk. Takie podejście do sprawy poteguje zachowanie Prezydenta, który ni z tego ni z owego usuwa 2 nazwiska z raportu. Przecież po takim zdarzeniu same nasuwają się pytania czy nie są to osoby związane z Pisem. Pomijam już nie obecność w raporcie pana Parysa, Szeremietiewa gen. Rusaka. Takie sprawy wyrażnie pokazują zabarwienie tego raportu. W raporcie wyrażnie też są zaprezentowane uprzedzenia środowiska Pisu do PRLu i Rosji. Co jest Patologicznego w tym, że oficerowie byli na szkoleniu w ZSRR? Jeśli nie udowdnio im działania na szkode państwa ani działalność agenturalną na rzec Rosji. Przecież takie szkolenia wynikają ze specyfiki tametego okresu. PRL był państwem zależnym od ZSRR, więc i szkolenia tam nie powinny dziwić, ale zakładanie z góry, że to agencji rosyjscy jest dłużym nadużyciem. Mam tylko jedno pytanie na które nie znam odpowiedzi, a na które odpowiedź wg mnie wynika z ciągłości pomiędzy PRL, a III Reczpospolitą. Skąd mieliśmy wziąść oficerów do WSI jeśli nie z służb PRL? Raport uznaje za wielką porażke Pisu, jest nie fachowy, żle zredagowany, nie ustawowy i jeśli posiada nawet jakieś zalety(oczywiście tak jest) to i tak zostały przykryte one przez jego wady i całą tą zawieruche wokół niego.

    Ps. CIA, Mosad czy MI6 to też nie są ostoje moralności i praworządnych działań, ale nikt mimo to nie ma zamiar ich likwidować i publikowac raporty na ten temat. No ale żyjemy w Polsce…

  70. Jak się okazuje, jedyną tajemnicą państwową IV RP są kulisy międzyresortowej wędrówki pana Dorna.

    W sercu noszę cichą nadzieję, że gdy sytuacja wróci do normy, niektórzy z obecnie rządzących panów zostaną wezwani przed Trybunał Stanu. Paragraf się znajdzie.

    Tak się jeszcze zastanawiam, czy nie dałoby się wobec Pana Premiera wystosować ‚Obywatelskiego Wotum Nieufności’.
    Wobec osoby Pana Prezydenta, który – jak się okazuje – jest niezdolny do reprezentowania społeczeństwa (vide życzenia dla prof. Bartoszewskiego), również należałoby pomyśleć o odpowiednich rozwiązaniach.

  71. Chwilę się nie odzywałem, gdyż Pani rzadkie wpisy trafiały dokładnie w epicentrum moich podejrzeń. Nie chciałem więc kolejną „pro” pseudoanalizą zamulać jeszcze bardziej ten skądinąd sympatyczny blog.
    Przy okazji – najbardziej lubiłem dopisywać się u Karnowskiego, każdy jego tekst był wspaniała pożywką dla zdrowej szydery, ale niestety nie wytrzymał krytyki i zamknął go biedak.
    A poza tym durnota ostatnich wydarzeń odebrała mi naturalną ochotę do spontanicznego komentowania. Teraz mam jednak kilka uwag:

    1. W obecnym stanie ogólnego zacietrzewienia, kiedy mimo kolejnych piramidalnych głupactw władzy, w sondażach im w ogóle nie spada, myślę sobie z ogromna przykrością, że momentem otrzeźwienia dla narodu stanie się niestety widok trumien przylatujących z Afganistanu. Dopiero wtedy im spadnie, i to jak. Sam wyjdę na ulice z protestami. Wątpliwa to satysfakcja.

    2. Oglądałem na DVD film rosyjski „9 kompania” o wojnie w Afganistanie. Przerażający opis tamtejszych realiów wojennych. Rodzinom żołnierzy nie radzę obejrzeć, żołnierzom jak najbardziej. Ciekawe, czy Szczygło widział ten film?

    3. „mw” uderzył/a/ w struny, które mnie też niepokoją. Obecne władze są na progu Trybunału Stanu. Pewnie zaczną sobie to szybko uzmysławiać. Ale dopiero nowy układ rządzacy będzie w stanie ich przed niego postawić. Czy naprawdę nie zrobią niczego, żeby zamieszać przy okazji wyborów i uratować skórę? Słuchając premiera zaczynam mieć pewne obawy.

    4. Czy Wałęsa nazywając prezydenta durniem nie naruszył przypadkiem tejemnicy państwowej?

  72. Czy ja się mylę, czy też w raporcie mieli być ujawnieni ci współpracownicy WSI, którzy współpracowali w dziedzinach wykraczających poza kompetencje tych służb?
    Jeśli tak, to jakich grzechów dopuścili się Nowakowski, Kiński, Szczepański i inni???
    Jeśli nie, to dlaczego jacyś pisowscy nominanci wypadają z raportu?
    Coś tu kompletnie nie gra, coś tu poważnie śmierdzi.
    Poza tym, dlaczego prezydent mimo braku kompetencji zmienia raport po opinii marszałka. I w ogóle dlaczego mówią, co było w opinii marszałka, skoro opinia ta jest niejawna.

    I na koniec zadanie dla dziennikarzy. Czy ujawnienie raportu powinno być, a jeśli tak, to czy zostało kontrasygnowane przez Prezesa RM?

    Art. 144. Konstytucji
    1. Prezydent Rzeczypospolitej, korzystając ze swoich konstytucyjnych i ustawowych kompetencji, wydaje akty urzędowe.
    2. Akty urzędowe Prezydenta Rzeczypospolitej wymagają dla swojej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów, który przez podpisanie aktu ponosi odpowiedzialność przed Sejmem.
    3. Przepis ust. 2 nie dotyczy: m. in.
    29) wydawania zarządzeń na zasadach określonych w art. 93,

    W tym wypadku nie mieliśmy zarządzenia a postanowienie wydane na podstawie konkretnej ustawy. I chyba powinno być kontrasygnowane.

  73. Nie umiem pojąć dlaczego tyle się dyskutuje o niczym. Pani Paradowska, która osiągnęła mistrzowską biegłość w szybkim czytaniu (przeczytała cały raport w 15 minut i wyciągnęła wnioski) przecież stwierdziła, że tam nic nie ma. Za tym wielkim merdialnym autorytetem jak w dym poszły i inne równie wielkie autorytety. W raporcie nic nie ma – ogłaszają wszem i wobec. Patrzcie państwo a tu ustami Pana Zemke Sld (czy jakiś wirtualny LiD, czy jakoś tam) żąda powołania komisji sejmowej w sprawie tego „nica”. Ten „nic” jest szczególny. Porusza całe środowiska, powoduje sprawy sądowe i doprowadza co poniektórych polityków do furii. Zaiste przedziwny jest ten „nic”.

  74. chochlik z:
    2007-02-21 o godz. 02:06

    to nie ja

    chochlik

  75. Może ktoś sie zainteresuje dlaczego w raporcie nie ma nic na temat osłony kontrwywiadowczej przetargów w czasach rządów Szeremitiewa i niejakiego Farmusa? Z najbardziej znanym przetargiem na haubicę Krab?
    Był to skandal na skandalu.
    W raporcie znajduje się wielce bzdurny rozdział na temat dobrze przeprowadzonego przetargu na Rosomaka.

  76. Tajemnice WSI

    Jeśli jesteś użytkownikiem Microsoft Windows:

    1. Uruchom program Notatnik.

    2. W pustym dokumencie wpisz małymi literami następujący tekst:

    tego wsi nie powie

    3. Zapisz dokument jako tajne.txt i zamknij program Notatnik.

    4. Ponownie uruchom program Notatnik, otwórz za jego pomocą dokument tajne.txt, który przed chwilą utworzyłeś i zacznij się dziwić. 🙂

  77. Do hasi
    Widzę, że nie mnie jednej takie pomysły chodzą po głowie. Niestety w realu nie da się tego zrobić, ale pomarzyć można. Przymominam, że istnieją znakomite bryki, wystarczy przetłumaczyć z koreańskiego.
    Chodziło mi też po głowie, że przy obecnej ekipie należałoby wykorzystać ducha przekory. Na przykład bardzo chwalić profesjonalizm, bezstronność i przenikliwy umysł Macierewicza w nadziei, że panowie K. zrezygnują z jego usług, bo jak chwalony to podejrzany. I tak dalej w podobnym duchu: Rospudę kazać zaorać, pozachwycać się p. Fotygą, Ziobrze postawić łagodny zarzut braku desantu spadochroniarzy na szpital MSWiA. Taka metoda odnosi niezłe skutki w przypadku rozkapryszonych dzieci.
    A najbardziej marzy mi się akcja pt. Cisza w eterze czyli medialny urlop od polityki. Niechby zostali sami ze sobą a my posłuchamy muzyki, obejrzymy filmy o zwierzaczkach, sprawdzimy co nowego na Marsie, poczytamy sobie i dzieciom. Przecież gdzieś istnieje jakaś cywilizacja, czy musimy na okrągło zajmować się odmiennymi stanami świadomości?

  78. Kiedy pani Paradowska wymyśla nowe, oryginalne artykuły Eliza Michalik wynalazła znakomity patent na ich hurtowe tworzenie. Po cię męczyć, Copy&Paste cię wyręczy. Wystarczy zmienić czwarty budżet na szósty i już wszystko gra 🙂

    E.Michalik (2006): ?W art. 216 ust. 5 konstytucji jest napisane jednoznacznie: Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy trzy piąte wartości rocznego Produktu Krajowego Brutto. A ponieważ za rządów tej koalicji będzie to już szósty budżet, w którym tempo wzrostu długu publicznego jest
    ponaddwukrotnie wyższe niż tempo wzrostu PKB, zderzenie z limitem konstytucyjnym jest nieuchronne, chyba że rząd podejmie jakieś nadzwyczaj radykalne działania, żeby temu zapobiec.?

    Z. Gilowska (2004): ?W art. 216 ust. 5 konstytucji jest napisane jednoznacznie: „Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy trzy piąte wartości rocznego Produktu Krajowego Brutto. A ponieważ za rządów tej koalicji to będzie już czwarty budżet, w którym tempo wzrostu długu publicznego jest
    ponad dwukrotnie wyższe niż tempo wzrostu PKB, zderzenie z limitem konstytucyjnym jest nieuchronne, chyba że rząd podejmie jakieś nadzwyczaj radykalne działania żeby temu zapobiec.?

    Takich dowodów pomysłowości Elizy Michalik jest multum.
    Nawet pomysłowy Dobromir podrapałby się w głowę z niedowierzaniem, a Andrzej Anusz powiedział ‚no nie, nawet ja czegoś takiego… imponujące’.

    http://amyniechcemy.salon24.pl/6213,index.html
    http://amyniechcemy.salon24.pl/6409,index.html

  79. Ciekaw jestem czy rzeczywiście przeczytała Pani cały raport, dlatego że słyszałem iż już po kilkudziesięciu minutach od jego publikacji, jednoznacznie Pani stwierdziła że nic w nim nie ma.
    Bardzo mi to przypomina metody stosowane w Wyborczej, gdzie chyba Wroński pisał recenzję z czegoś czego nie oglądał.
    Jestem na Pani blogu pierwszy raz i zastanawiam się czy w odróżnieniu od bloga P. Passenta zamieszcza Pani opinie krytyczne do swoich wypowiedzi czy też, jak Pan Passent tnie Pani wszystko co jest niezgodne z Pani wizją rzeczywistości.

  80. Chochliku!
    Nic mnie bardziej nie denerwuje niż demagogia. Ustawianie sobie przeciwnika pod ścianą, żeby łatwiej możnaby do niego strzelać.
    Ja rozumiem, że można LiDu nie lubić, ale nazwanie tej koalicji „wirtualną” jest po prostu czystą demagogią. W ostatnich wyborach samorządowych w najbardziej reprezentatywnych dla całej Polski wyborach do sejmików wojewódzkich LiD dostał 1 910 009 czyli 14,25% głosów. To są głosy wirtualne? Pokaż odrobinę odwagi osobistej.
    To samo dotyczy tego, co napisałeś o Raporcie. Są ludzie, którzy czytali całość i ich powiedzenie, że tam niczego nie ma – to chodziło o straszne afery. „Cała Polska będzie wstrząśnięta tym, co przeczyta w Raporcie”. I tak jak ze wszystkimi oskarżeniami (pamiętasz stolik o 4 nogach?) – jest pustka. Nic. Zero. Żadnej afery.
    A panu Zemke i wielu innym chodziło nie o wirtualne afery, tylko o dwie inne sprawy. Po pierwsze – że powiadomiono cały świat o naszym kontrwywiadzie i jego składzie osobowym, a po drugie – WSI było instytucją powołaną w wolnej Polsce. Jak można robić ludziom zarzuty, zwalniać ich z pracy, że współpracowali z demokratyczną instytucją. Oni powinni być z tego dumni, a łączy się ich z ubeckimi agentami. Wstyd.
    Jesteś demagogiem.

  81. Nie żeby się czepiać, może ktoś czytał ja nie pamietan dokładnie. Prawo, które pozwoliło prezydentowi na opucznienie raportu chyba wyraznie pisze, że raport ma się ukazać w dzienniku ustaw i oznacza to równoczesnie zdjęcie klauzuli tajności. Czy ktoś pamieta w którym dzienniku ustaw ukazał się raport? Bo nie dopuszczam oczywiście możliwości, że prezydent RP tak po prostu opublicznia w Internecie to co w każdym państwie jest najlepiej strzezoną tajemnicą …

  82. Paweł Wroński z GW pierwszy do „wyeliminowania”. Kto następny?

  83. A ja zastanawiam się tylko czy ten las po polowaniu na lisa kiedykolwiek odrośnie.

  84. chochlikowi jak to cholikowi przydażył sie chochlik -21 lutego nocną .Nocną porą nie umie On pojąć ,a chochlik czycha i pisze , że wprawdzie nie zna ustawy o likwidacji WSI , ale wie , że raport jest opisem zgodnym z delegacją ustawową . Może nawet słyszał ,że w pień wycięli las ,a mimo to poszukiwanego lisa nie znależli .
    Las ten nie podlegał dyrektywie natura 2000 jak Rospuda ,wiec bez kar wyrośnie za 50 lat , a to, że smieją sie lub cieszą z polskiej głupoty – no to co!!!, to napewno przeciwnicy Demokracji ala Kaczory made in poland .
    Rozumni ludzie a;la chochlik są za !

  85. Art. 5 Konstutycji RP

    Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju.

    bezpieczenstwo obywateli… Wydaje sie, ze gwarant Konstytucji sygnowal informacje, ktore narazaja na powazne niebezpieczenwsto obywateli polskich. Szkoda, ze Konstytucja nie lezy na biurku opozycji. W Stanach Zjednoczonych mamy proces sadowy o ujawnienie informacji o jednej agentce CIA i oskarzenie calej administracji Busha o powazne zlamanie prawa. A u nas hurtowo naraza sie na niebezpieczenstwo funkcjonariuszy i zarazem obywateli III RP.

  86. Cóż nie chcę mi się tu pisać, ale napisze, jestem ciekawa ile będę pisać wpisów, aż ta idiotyczna tajemnica, nie będę tajemnica. Przepraszam za ostrzę słowo, ale to gruba przesada, co się dzieje w moim życiu, choć wiadomości, że mój kolega jest chory tez powinno być do przewidzenia, niestety.
    Cóż raport Macierewicza to jest raport o patologiach, ale te rzeczy są znane jak handel bronią, czy udział w aferze paliwowej. Cóż WSI było poza kontrolą, państwo w państwie, te raport Macierewicza to bardziej publicystyka niż twarde dowody. Może być ten raport jedynie niebezpieczny jak ujawniono agentów, którzy byli w Iraku. Cóż zadniego wstrząsu nie było Cóż wyszło na jaw, ze III Rzeczypospolita nie była taka straszna, cóż pewnie za braknie Pisowi argumentu, ze III Rzeczpospolita było taka straszna, nie taki straszny, diabwł jak jego malują. Nie ma tak nazwisk znanych dziennikarzy, wpływ na media może być symboliczny lub mały, na pewno nie ma dowodów nie był duży, ze Wsi miała duży wpływ na media. Ne ma zadnej sensacji. A te przeciekły z raporty tłumaczę tym, że Macierewicz chcę być popularny, nawet bardziej niż Marcinkiewicz. Ale kiepsko mu to wychodzi. Coz nie ma takich samych dwóch ludzi. Coż wiem, że to porównanie bez sensu. Marcinkiewicz nie miał choroby agentury, szukanie wszędzie jakiś wrogów. Coż Kaczyński tez mają taką chorobę, taką specjalność w polityce.
    A ja czekam na następny raport Marcinkiewicza słyszałam, ze będę o finansowaniu Radia Maryja. Cóż może będę bardziej dokładny, nie taki chaotyczny.
    Pozdrawiam

  87. Patrze na polska polityka z zagranicy i dobrze sie bawie. Tak jakby byl juz od ponad roku nieustajacy karnawal. Ale oczywscie zastanawiam sie, czy kiedys przyjdzie czas na robiene czegos na rzecz kraju?

  88. Do Lutra: Link w sprawie plagiatów Elizy Michalik http://amynie chcemy.salon24.pl/6213,indeks.html . Zresztą był na tym blogu u AS.To się po prostu w pale nie mieści !!!!!!

  89. Zapominamy o znaczeniu tarczy dla polityki WEWNĄTRZKRAJOWEJ!
    Jak długo ?programowi? Kaczyńskich nie sprzyja (choćby tylko w ich mniemaniu) Unia Europejska, tak długo będą oni szukać wsparcie gdzie indziej (np. w USA).
    W Polsce zawsze tak było: zwalczające się frakcje ideologiczno-polityczne szukały wsparcia w zwalczających się mocarstwach, oddawały im w lenno kawałek kraju, a siebie w pacht. Działo się to (i wciąż dzieje) dlatego, że ?nasze? opcje polityczne nigdy nie były wsparte wystarczająco silnie wewnątrz kraju (przez wystarczająco silne i spójne grupy społeczeństwa, bo takich grup w społeczeństwie polskim nigdy nie było i nie ma).

  90. Trybunał Stanu jest instytucją polityczną (w praktyce) i zdrajcy Kaczyńscy nie zostaną ukarani , gdyż nie będzie komu tego zrobić.Najpierw musiałaby być wola polityczna,a ani PO ani LiD nie będą sobie tym głowy zajmować.Można sobie pisać do woli i tylko taki będzie efekt tej pisaniny,że autorom opadnie adrenalina.A duża część społeczeństwa i tak jest święcie przekonana,że Macierewicz ujawnił rosyjskich szpiegów.
    Pisanina forumowych prawników o błędach zerozeroZiobry nie ma żadnego znaczenia ,gdyż społeczeństwo jest święcie przekonane ,że ministra krytykują obrońcy bandytów i oszustów.Wystarczyło opanować media publiczne,aby praktycznie unicestwić opozycję,która w dodatku boi się własnego cienia. A podejrzewam ,że gdyby był POPiS to byłoby bardzo podobnie,z tym ,że krytyka np.na tym blogu byłaby o wiele słabsza.

  91. Niedawno któraś zagraniczna gazeta określiła sposób uprawiania polityki w Polsce jako młócenie powietrza. Niestety dyskusja o tzw raporcie także do tego się sprowadza. Sam nie czytałem i nie będę czytał. To dla normalnego człowieka powino być obrzydliwe. Zdumiewa mnie jednakże, iż tak wielu dyskutantów czytało te bzdury i do tego jeszcze z upodobaniem magluje jego zawartość. Większość nie musiała tego robić, za wyjątkiem tych, którzy musieli z obowiązku zawodowego, gdyż z tego żyją. Po co więc tyle masochizmu i samoudręczenia? Czyż fakt zajęcia umysłów tak wielu ludzi nie jest wyrazem łajdackiej ale wyrafinownej metody rządzenia krajem w sytuacji gdy nic innego nie ma sie do zaproponowania.

  92. Stary Polaku z PRL-u!!! 19,46
    Jakże mogą nie czerpać pełnymi garściami z dorobku PRL, skoro byli wychowywani przez lektora PZPR i odpowiednie wzory nabyli metodą dożylną, a także kropelkową. Są poprostu zaszczepieni i to trwale. Do tego jeszcze odpowiednie nauki wpajane przez matkę, patriotkę i wyniki są jak widać – porażające w sposób oczywisty.

  93. Kacza zaraza zaczyna niszczyc kraj…przestaje byc śmiesznie, robi się strasznie!

  94. Swoją opinie opatrzę tytułem który jest cytatem ze Szfejka :
    „Nie ma takiego chłopa któremu by jaja nie śmierdziały” .
    Nie dajcie się nabrać, nie chodziło o samo rozwiazanie WSI, tylko o dorwanie się do kwitów i rozpisywanie w raporcie (oraz opowiadanie na około) że akta są nie kompletne i były niszczone, a te które są były czasami fabrykowane. Informacja ta ma byż odpowiednio długo powtarzana, tak aby społeczeństwo przyjeło to za prawdę absolutną.
    Bo tak naprawdę to w raporcie jest ważne to czego niema, i już nigdy nie będzie i żadna komisja nie bedzie w stanie tego odtworzyć. I dla tego że tego nie ma i już nigdy nie będzie warto było zawiązać taką koalicje i rozwiązać instytucję której raport dotyczy.

  95. Mój Plan „B” to brak Planu „A”…

  96. Widzę, że blog Szanownej Publicystki zamienia się w skrzynkę zażaleń i pobożnych życzeń.
    Radziłbym bym tak piszącym korespondentom a częściej korespondentkom, by nim zaczną wylewac tu swoje niewczesne żale, pierwej sięgnęły po podręczną patelnię i solidnie rąbnęły się w swój caban – uruchamia to skutecznie elektronikę połączeń mózgowych.
    I tak czynic należy przed każdymi kolejnymi wyborami…

  97. Ten Macierewicz przypomina mi Rasputina.

  98. Pani Janino !!!!!
    Czy nie uważa Pani, że w sprawie haniebnego jak się wyraził p.prezydent Kaczyński artykułu w The Economist nasza dyplomacja oraz posłowie Pisu zaspali???
    Przecież min. Fotyga powinna wezwać na dywanik ambasadora Jej Królweskiej Mości i zażądać aby Królowa Elżbieta wraz z całym dworem odcięła się od treści w tekście zawartej. Podobnie powinien postąpić Antoni Premier wraz z rządem. W razie odmowy może zagrozić wojenką??? Natomiast posłowie Pisu( nijaka Szczypinska i Karski) biegli w pisaniu donosów podać autora do prokuratury.

  99. TEODEOMOKRACJA KACZYŃSKICH http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3930942.html
    Czytaj jeśli masz ODWAGĘ.

  100. Wszystkim wątpiącym w rozległość katastrofy, którą powodują K&K swoimi kolejnymi posunięciami w ramach „walki z układem” bardzo polecam analizę zatytułowaną” Trying to Redefine Poland ” na portalu stratfor.com.
    Krótko i do rzeczy.

  101. Pani Janino !!!
    Za dwie godziny o 18.45 w TVN24 wystąpi gwiazda polskiego plagiatu pani Eliza Michalik w programie Skaner Polityczny, w którym także pani występowała i prawdopodobnie wystąpi jeszcze nieraz. Czy chce pani nadal tracić wiarygodność występując w programie z udziałem pospolitej oszustki, czy zajmie pani stanowisko. Dowody są porażające i kilkakrotnie zacytowane w dzisiejszym blogu !!!!
    Ps. Gdybym znał numer do redakcji, to bym sam zadzwonił, ale myśle że sprawa dotyczy przedewszystkim dziennikarzy.

  102. Pani Janino
    O co naprawdę w tym wszystkim chodzi?

    Gdy odfiltruje sie mistrza intelektu Komorowskiego wkładającego grubą forsę (skąd ja miał?) w piramidy ha ha ha :):):) i inne tego typu kwiatki, to z raportu zostaje jedno – trwała DESOWIETYZACJA. I oto się rozchodzi.

    gorąco polecam cały wpis kapitalny (raport Stratfor’u)

    http://w_temacie_maci.salon24.pl/6506,index.html

    ?Rozgłos w sprawie raportu przybiera na sile. Były prezydent Lech Wałęsa nazwał publikację raportu samobójstwem politycznym prezydenta i jego brata bliźniaka, premiera Jarosława Kaczyńskiego. Posunięcie braci Kaczyńskich jest niemniej zgodne z ich długofalowym planem, przewidującym wykorzenienie starych, komunistycznych instytucji, obronę Polski przed Rosją, umacnianie pozycji Polski na arenie międzynarodowej oraz objęcie przez Polskę roli kluczowego sojusznika Stanów Zjednoczonych w Europie.
    [?]
    Renesans Rosji jako mocarstwa to rzecz, której Polacy boją się najbardziej, a taki właśnie zamiar Rosjan staje sie ostatnio coraz jaśniejszy. Rosja wzmacnia swoją władzę państwową, poszerza swoje wpływy używając w tym celu infrastruktury energetycznej, i włącza się do sporów międzynarodowych, takich jak kwestia Iranu. Jeśli Polska ma się wzmocnić, skutecznie pozbyć się wpływów sowieckich i stać się wystarczająco silna, by objąć rolę linii frontu przeciwrosyjskiego, to należy działać teraz, nie czekając aż Rosja przebudzi się do końca. Nowy rząd polski działa szybko, zarówno na polu zmian własnej struktury, jak i w umacnianiu swoich wpływów.
    Przebudowując Polskę, Lech Kaczyński nie tylko pozbywa się starych kadr, ale robi to w taki sposób, by ludzie ci nigdy nie mogli powrócić. Tak jak i jego poprzednicy, Kaczyński obiecał odsunięcie komunistów i kolaborantów z komunistami od wpływów w państwie. W przeciwieństwie do poprzedników, podjął w tej sprawie rzeczywiste, drastyczne działania, zmieniając zwykłą czystkę w antykomunistyczne polowanie na czarownice. To posunięcie jednocześnie usuwa zachowane wpływy sowieckie i wzmacnia władzę braci. Publikacja raportu o WSI jest jednym z najważniejszych i najbardziej zdecydowanych posunięć tego rodzaju. Ujawniając nazwiska pracowników WSI powiązanych z sowieckim wywiadem, Kaczyński powoduje, że te nazwiska już zawsze bedą kojarzone z takimi powiązaniami, niezależnie od tego, czy są to więzy rzeczywiste, czy domniemane. ?Spalona? zostaje cała struktura organizacyjna WSI i wszyscy jej byli pracownicy, po to, aby tak samej agencji, jak i układu osób z nią powiązanych nigdy nie dało się odtworzyć. ?

  103. No tak, raport przygotował pingwin Pvek przebrany za Antoniego Macierewicza. Zdradziło go to powiedzonko o braku planu A 😀

  104. Toos, coś m się zdaje że trafiłeś w sedno sprawy.
    Niestety…

  105. Czy już czas upuścic mój kraj i powtórnie udac się na emigrację?
    Z tymi myślami biję się od pewnego czasu…
    A pomyslec, kiedy w 1992 roku wróciłem do Polski, uprzednio z „one way ticket” zmuszony do emigracji, nigdy bym nie przypuszczał, że Polacy swoim wyborem utorują drogę mentalnym pogrobowcom komisarzy ludowych CCCP.

  106. Coś w tym, co napisał Zawiedziony, jest!
    Ani się spostrzegliśmy a w Polsce zaczęła dominowac doktryna stalinowskiego prokuratora Wyszyńskiego:
    rzuca się oskarżenie a oskarzony ma sam udowodnic, że jest niewinny – vide sprawa lekarza „mordercy”. Dalej, szafowanie wielomiesięcznymi tzw. aresztami tymczasowymi, bardzo często bezzasadnymi, dalej więzienie, jako środek nacisku – vide nie zwalnianie Rywina, swoista zemsta za nie sypanie. Przykłady mozna mnożyc…
    Chichot Historii, czy przemyślany plan?

  107. Bernard, albo jestes głupi albo naiwny albo jedno i drugie. Kaczyńscy nie niszczą wcale „ekipy ruskich szpiegów” tylko chcą tworzyc totalitarne państwo i przedewszystkim zniszczyć ślady afery Telegraf, bo wszystkie nici w tej sprawie prowadziły do WSI. Dowodem jest to że Jareczek reaguje furią i odsyłaniem do NIE na każde pytanie w tej kwestii. Natomiast jeżeli polskoruski szpieg ukleknie przed Antosiem i wyda kolegów, zostanie potraktowany jak zbłąkane dzieciątko i nagrodzony np ministerstwem Skarbu albo inną dobrą fuchą. Ten cały niby angielski raport pewnie napisał Zybertowicz do spółki z Wojciechowskim, a ciemny lud w twojej osobie to kupuje.
    Co zaś sie tyczy innych planów, to na pierwszym miejscu jest stworzenie państwa wyznaniowego i widac to gołym okiem. Polska nigdy nie stanie się głownym sojusznikiem USA bo kowboje mają nas w d. Ich strefa zainteresowań to Pacyfik i kazdy politolog głosi to conajmniej od 10 lat. Mały, biedny, ciemny, zakompleksiony, fanatycznie religijny kraik na peryferiach nie jest NIKOMU potrzebny jako sojusznik, chyba jako poligon i miejsce do produkcji świn na fermach Smithfielda.
    A tak całkiem na marginesie: Kiedy przeczytamy raport Lipińskiego o Dornie ?. W ostatnim numerze NIE jest dokładny opis spotkania Dorna ze Stokłosą. Czy Dorn ma świadka, np Borusewicza że był w tym czasie na Seszelach ?

  108. Drodzy blogowicze!
    Czy przypadkiem nie jesteśmy robieni w przysłowiowego konia przez Bernarda? Podejrzewam, iż na blogach, pod tym nickiem, zabiera głos sam Antek M. (jak kiedyś nazwało go NIE – policmajster)? Retoryka, sposob myślenia, dla niepoznaki czyli kamuflażu, ugladzone nieco -wskazują na Antka!!!

  109. Szanowna Pani Janino,

    Niestety zabrakło mi czasu, ażeby spokojnie siąść i przejrzeć Raport nt. WSI. Swoją wiedze czerpie za to z gazet, radia, telewizji. Najczęściej pobieżnie, w biegu. Moim zdaniem wystarcza to na wyrażenie schematycznego i jakże płytkiego poglądu dotyczącego całego zamieszania, bałaganu, pseudo wypowiedzi niektórych speców z zakresu wywiadu, kontrwywiadu. W szczególności dotyczącej kompetencji Wojskowych Służb Informacyjnych. Z tego co się orientuje w dziedzinie prowadzenia działalności wywiadowczej ( a wiedza ta jest, powiem szczerze mała, wręcz znikoma) polega ona na komuflowaniu, zacieraniu śladów swojej obecności, przenikaniu do środowisk zaineteresowanych w sposób niezauważalny, poprzez najróżniejsze formy kontaktu społecznego ( np właśnie poprzez podmioty prawa handlowego, pomagające zapoznać się z realiami panującymi w danym obszarze zainteresowań, tudzież sprowokowania osób trzecich do ujawnienia swoich powiązań, kontaktów etc.) Może to taki książkowy przykład, niezbyt trafny, ale pokazujący z czym mamy doczynienia w obecnym czasie. Raport piętnuje osoby, które posługują się wyżej przeze mnie wymienionymi sposobami, a nie podaje przyczyn takowej działalności. Ogólne pomieszanie faktów, ludzi zawarte w dokumencie weryfikacyjnym świadczy tylko o braku jakichkolwiek kompetencji jak to Pani słusznie nazwała ” fachowców ” do spraw wywiadu. Dużo szumu, mało konkretów, wyjaśnień celowości działań danych osób w poszczególnych sprawach. Jednym słowem polowanie. Metaforycznie. Na kogo- na Agentów, Układ – dobrze proszę bardzo, proszę gonić za lisem, tylko wypuśćmy lisa, a skąd go wziąść- jak to skąd z układu. Halo, nie ma lisa, halo no gdzie ten lis, gdzie ten szok społeczny, gdzie te zbrodnie lisa, aha są , no tak są, ale to nie te, nie. Są nikłe wręcz nieistnieją i cóż tu zrobić, ujawnijmy kto robi dziś za lisa. Ujawniono. Teraz Rzeczpospolita ma problem, podała na tacy powiązania, kontakty, specyfikę operacji tajnych ,innym myśliwym, szkoda że nie naszym (bo oprócz cywilnych i politycznych, których u nas pod dostatkiem, reszty brak). Mój kraj, nasza Ojczyzna po raz kolejny się kompromituje, bo kto poważny będzie teraz chciał współpracować ze służbami 38 milionowego kraju, szczególnie tymi cywilnymi, bez żadnego przygotowania merytorycznego o praktycznym nie wspomne z dziedziny wywiadu wojskowego. Jestem młodą osobą i powiem szczerze mam obawy czy moje pokolenie za ok 30 lat poradzi sobie w realiach obecnego świata. Bo jak słuchać bez uszu i widzieć bez oczu, tym bardziej że te narządy ogłasza sie obecnie za szkodliwe, a wręcz niepotrzebne . Zamiast reperować, ulepszać, eliminować patologie idzie się na prościzne- zlikwidować, zweryfikować, zamknąć podejrzanych, bo to przyniesie poklask na obecną chwilę, sondaże skoczą, a jutro? Jutro jakoś to będzie. Coś sie wymyśli. A co będzie za dwa dni niech się martwią inni, ważne że 60 lat temu dziadek walczył w wermachcie, a wujek powiedział o wiele za dużo na przesłuchaniu przed służbami dawnego systemu, a jak go przesłuchiwali , czy to ważne, ważne kto to przesłuchanie po latach weryfikował i jakie wnioski z niego wyciągnął i co o nich napisał, powiedział. Przedstawienie trwa dalej, a ja dalej nie mogę się w tym połapać. Czy oto chodziło Panie Premierze.

    Pozdrawiam serdecznie

  110. Bernard,nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz,bardzo,zaręczam Ci,że nie wszyscy „byli” z WSI to ludzie szkoleni na wschodzie,duża ich część nigdy tam nie była,są to ludzie którzy robili dużo wartościowych dla Polski rzeczy,zwykli ludzie gdzieś tam w Polsce z daleka od Warszawki,nie zastanawiasz się co będzie dalej z nowymi służbami,kim są kandydaci do nich? co bedzie przez parę ładnych lat z osłoną kontrwywiadowczą naszego państwa?starcza Ci na tyle wyobraźni?

  111. Do Marii;
    NIELADNIE!

  112. Emocje wibrują. Czuję się jak w dolinie depresji. Czy sami frustraci tu piszą?
    Ciągle żyjemy w wolnym kraju. Nie ma się z czego śmiać ale płakać chyba jeszcze nie musimy. Nawet w Środę Popielcową.

  113. Najgorsze, że w tym samym czasie Rosja nie wzmacnia się przez odsunięcie od władzy funkcjonariusza służb specjalnych, nie wmacnia się przez likwidację wojskowych służb informacyjnych, ni wzmacnia się krzycząc „prawda was wyzwoli” jeśli ujawnimy akta tajnych służb (a jest co ujawniać od czasów carskich), nie wzmacnia się wikłając swoje elity w lustrację kilkanascie lat po zmianie sytemu, nie wzmacnia się ogłaszając na cały świat, że patriarch Wszechrusi to sowiecki agent. Albo oni są głupi, albo nie.

  114. wg autorów i zwolenników raportu agenci WSI powinni byli chyba robić na drutach sweterki, a nie (o zgrozo!) działać tak, jak działają wszystkie wywiady i kontrwywiady na całym świecie 🙂

  115. Ja też przeczytałem tekst w sprawie plagiatów Elizy Michalik http://amynie chcemy.salon24.pl/6213,indeks.html.

    Słuchajcie, to jest naprawdę niesamowite! (chciałem napisać „porażające”, ale się w porę powstrzymałem.)

    Kobita działała na szeroką skalę; ile tego jest! Najsmutniejsze, że sprawa wyszła na jaw już cztery lata temu, a szanowne środowisko, czyli koledzy po fachu, zamiotło ją (sprawę, nie kobitę) pod dywan. Od tego czasu pani Eliza pięła się w górę. Środowisko zamiast ją wówczas napiętnować i wykluczyć z zawodu, tak jak w Ameryce tego plagiatora z NYT parę lat temu, to przez kilka lat chowało głowę w piasek i jakby nigdy nic grało „Dla Elizy.” Przecież ktoś ją zapraszał do tych programów telewizyjnych, sama tam nie wniknęła.

    Pani Janino, jeśli można to bardzo proszę odnieść się do tej sprawy. Nie chodzi mi tu o samą panią Elizę, ale czy przypadkiem nie mamy w Polsce do czynienia ze zjawiskiem zwykłej korporacyjnej solidarności w grupie zawodowej, która jest czwartą władzą i w zw. z tym powinna być jak żona Cezara, poza wszelkimi podejrzeniami? Dziennikarze są bardzo rygorystyczni w egzekwowaniu reguł wobec innych. A wobec siebie?

  116. Dawno, dawno temu, bo w latach ’50 XX wieku na konferencji prasowej na której ogłoszono powstanie Bundeswehry jeden z dziennikarzy zadał pytanie amerykańskiemu generałowi dlaczego w władzach Bundeswehry, a także w zwykłych jednostkach, jest tylu ludzi którzy służyli w Wehrmachtcie. Odpowiedź była bardzo prosta cyt.: „A kto to diabła ma tam służyć? Nastoltkowie którzy nigdy nie widzieli wojny?”.
    Nawiązując do tej wypowiedzi i tego co dzieje się w sprawie WSI można by zadać pytanie „do diabła, a kto miał tam służyć? Ludzie z ulicy?”.

    Poza tym chciałbym zauważyć, że raport jest w dużej części NIE NA TEMAT. Naprawdę nie znajduję (poza sugerowaniem, że nic się nie zmieniło od czasów Kiszczaka) uzasadnienia dla umieszczenia tam kilkudziesięciu stron rozporządzenia Kiszczaka sprzed 30 lat.

  117. Gratuluje szybkosci czytania Pani Redaktor! Jest Pani najszybciej czytajacym dziennikarzem (mysle ze nie tylko) w Polsce. Juz pol godziny po publikacji raportu potrafila Pani go skrytykowac i powiedziec ze nie ma w nim nic szczegolnego. Jestem pod wrazeniem.

  118. odnośnie ZZ (ciąg dalszy)

    „Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie Garycki v. Polsce po raz pierwszy orzekł o naruszeniu przez polskie sądy zasady domniemania niewinności (wyrok z 7 lutego 2007 r.). Zdaniem Trybunału ? zasadę tę narusza jakiekolwiek stwierdzenie funkcjonariusza publicznego, które wyraża opinię, że oskarżony jest winny, zanim jego wina zostanie udowodniona. Jak podkreślił ETPC ? w żadnym wypadku opinie funkcjonariuszy nie mogą przybierać formy deklaracji co do winy oskarżonego, gdyż może to zachęcać opinię publiczną do uznania jego winy, zanim sąd dokona analizy faktów.”

    (źródło: Gazeta Prawna z 22.02.2007)

  119. Pani Janino !
    Wysłuchałem w TOKFM Ewy Milewicz o skanadlicznym jej zdaniem artykule napisanym przez Jerzego Jachowicza w wczorajszym ‚;DZIENNIKU”- o Panu Grajewskim ( kontekst znany ) .Nie czytałem tego artykułu podobnie jak Piotr Zaremba z tej gazety .Ja nie czytam , ale żeby P. Zaremba nawet nie kartkował gazety w której pracuje?? ,Po prostu zdezerterował na antenie .
    Jerzy JACHOWICZ , uznawany za wybitnego eksperta w TYCH sprawach wymaga opieki środowiskowej . Jakiej ? Otoż ,przez kilka poprzednich dni po publikacji RAPORTU pojawiał sie w TVN-24 ,TVP przez kilka dni w tej samym wyświechtanym podkoszulku , tej samej wytartej Koszuli dżinsowej i takim samym wdzianku . !!!
    Dajcie temu panu w prezencie nową podkuszulkę , nowa koszulę nowe wdzianko ,a może wspomoże GO jego duchowy kolega prof. Zybertowicz z Torunia , W TELEWIZJI Jachowicz jest w moim domu i wypada być ubranym ,a nie odzianym w materiały .

  120. Bernard stanowi dysonans na tym forum. Na końcu każdego wpisu powinien postawić Amen. W ostatnim wpisie zdumial mnie fragment o Rosji. Niechlujnie myląc pojęcia dalej używa określenia sowiecki na coś co mimo wszystko w dzisiejszej Rosji nie istnieje. Widocznie Bernard zatrzymal sie na tamtym etapie i nie widzi zmian jakie międzyczasie Rosji zaszły. Jeżeli główne założenia polityki tego tzw rządu obecnego zakładają zniszczenie / na zawsze jak Bernard mówi/ wszystkiego co ma związek z Rosją to jest to założenie tragiczne, beznadziejnie głupie i niebezpieczne. Putin jest najlepszym rozwiązanie dla dzisiejszej Rosji. Udało mu sie odbudować autorytet władzy i odzyskać częściowo rozgrabiony przez Jelcyna majątek tego ciężko doświadczonego narodu. Wysoki autorytet władzy w Rosji i przewidywalnośc polityki jest istotne szczególnie dla nas, na „zawsze”.Dlatego rosjanie lubią i szanują Putina. Myśmy powinni przynajmniej szanować i uważać gdzie jest nasz interes. Jeżeli Bernard jeździ samochodem to powinien przewidawywć wariant ceny benzyny po 10 złotych za litr i trzykrotną przynajmniej podwyżkę cen gazu. Jeżeli Bernard pamięta jeszcze nieco język rosyjski powinein od czas do czasu oglądać ich telewizję. Nie tylko dzienniki ale szczególnie programy kulturalne stanowią niedyścigniony wzór dla naszej, której szczęsliwie już nie oglądam.

  121. przecieku,
    było takie zestawienie liczby ludzi służb specjalnych w najwyzszych władzach Rosji i w zalezności od poprzeczki wychodziło jakieś 50%-70% – więc rosja, to tylko nieco łagodniejsza forma sowietlandu (fasadowa demokracja, wolność słowa, mordy polityczne, zbrodnie ludobójstwa itd).

    Nie zniszczenie wszystkiego co ma związek z Rosja, tylko trwałe uwolnienie sie od rosyjsiej agentury.

    Po 10 złoty nie będzie, bo wówczas będzie taniej sprowadzic ropę z Alierii.

    Język rosyjski kiedys znałem (maturę z rosyjskiego zdałem na 5 – szóstek wówczas jeszcze nie było), ale dawno nie używałem, ale póki co w telewizorze po rosyjsku nie mówią, przynajmnie w moim.

    pozdrawiam
    Bernard

  122. W ostatnim czasie powtarza się w postach nazwisko Pana Jerzego Jachowicza z „Dziennika”. Czy jest to ten sam dziennikarz, który pracując w „Wyborczej” nagle zniknął w dziwnych okolicznościach, by po jakimś czasie się znaleźć, mętnie tłumacząc okoliczności swojego zniknięcia. Nazwisko to kojarzy mi się również z osobą wprowadzającą w świat erotycznego show biznesu gwiazdę targów erotycznych, Mariannę Rokitę. Jeżeli to jest ta sama osoba, to ani jego samego, ani jego publikacji nie warto traktować poważnie.

  123. Podejrzewam, że obsesja niektórych polityków na tle tajnch służb doszła do tego, iż wywiad w gazecie myli im się z wywiadem wojskowym. Taki odruch Pawłowa: słyszą magiczne słowo „wywiad” i od razu dostają amoku. Kim są dziennikarze przeprowadzający wywiad? Wywiadowcami. A ci, którzy wywiadów udzielają? Współpracownikami w wywiadzie. Wniosek prosty jak włos z brody Macierewicza – wszechobecny wywiad opanował media!
    Zdaje się, że jedynie na takich podstawach szpiegolodzy budowali swoje przekonanie o wszechogarniających wpływach służb w mediach. W tzw. raporcie nie ma ich nawet śladu. Gdzie te setki kretów zakonspirowanych w redakcjach? Antoś na głowie stawał, a udało mu się wygrzebać zaledwie paru, w większości dawno zapomnianych redaktorów jeszcze z lat 80 albo dziennikarzy z prasy wojskowej, którzy zagadnieniami wywiadu zajmują się zawodowo. Swojego gniota powinien zakończyć cytatem z Gombrowicza: koniec i bomba, a kto czytał ten trąba.

  124. Nieco zmieniając – tylko dziś, bo za kilka dni w świetle tego, co pani pisze o „instrukcjach”, będzie to aktualne.
    Rospuda.
    Dzisiaj poszła w eter informacja o wejściu „na teren” CBA. Założę się o każde pieniądze, że CBA wykryje nieprawidłowości w przetargu i budowa stanie. Dziennikarzy natomiast obsobaczy się momentalnie za „haniebne insynuowanie” iż powodem zmiany jest obawa przed sankacjami UE. Bo przeciez żadna Unia nas nie wystraszy, my się nikogo nie boimy. Czy pani się ze mną założy?

  125. Publiczne popisy ministra Ziobro i wtórowanie mu premiera w obsobaczaniu prezesa Trybunału Konstytucyjnego za uwagi pod adresem wyczynów ministra Ziobro – jest objawem nie tylko bezczelnej ignorancji prawa i polskiej konstytucji, ale też jawną ignorancją wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasbourgu.
    7 lutego tego roku Trybunał ten w swoim wyroku jednoznacznie wytknął polskim władzom, że niedopuszczalne jest, aby funkcjonariusze publiczni, a więc także i minister sprawiedliwości i polski premier – wyrażali opinie co do winy podejrzanego przed jego osądzeniem.
    Mówiąc prościej – Trybunał Praw Człowieka pouczył polskie ministerstwo sprawiedliwości z ministrem Ziobro na czele – że istnieje coś takiego, jak domniemanie niewinności, a ministrowie i premier nie są od wydawania na ludzi wyroków.
    Jest to także złamanie polskiej konstytucji.
    Ciekawi mnie dlaczego polska żurnalistyka nie ma odwagi zapytać o te fakty wręcz i ministra Ziobro i premiera.
    Boją się ich ataku furii?
    Zapominają, że Konstytucja RP w swoim art. 9 mówi dosłownie:
    ?Rzeczypospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego?.
    Dla niezorientowanych journalistów przypominam, że takim prawem jest m.: in. umowa akcesyjna z UE, Europejska Karta Praw Czlowieka itp.
    ***
    Gabinet Jaroslawa Kaczyńskiego i on sam (chociaż doktor nauk prawniczych) nie tylko, łamią polską konstytucję, ale wprowadzają aperheid, co dzisiaj w chwili szczerości ujawnił wiceszef MON – Antoni Macierewicz w wywiadzie dla Rzeczpospolitej – stwierdzający jednoznacznie, że ludzie, którzy kończyli jakiekolwiek uczelnie w dawnym ZSRR nie mają czego szukać w administracji państwowej. I będą z niej sukcesywnie usuwani, bez względu na kwalifikacje.
    Tego rodzaju dyskryminacja jest oczywiście także jawnym naruszeniem polskiej konstytucji.
    Przypominam słabo zorientowanym publicystom prawicowym oraz ministrowi Macierewiczowi, jego szefowi ministrowi Szczygle oraz premierowi RP Jarosławowi Kaczyńskiemu, którzy jak widać polskiej konstytucji w ogóle – nie znają, że jest art. 32 w tejże konstytucji, który jednoznacznie zabrania takich dyskryminacji.
    Przypominam zatem:
    (?)
    Art. 32.
    1. Wszyscy są wobec prawa równi nie zna ustawy zasadniczej.. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
    2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym. społecznym, czy gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
    (?.)
    Tak więc wyrzucanie z pracy czy odwoływanie z palcówek dyplomatycznych ludzi z powodu kształcenia się na uczelniach rosyjskich, bo minister Macierewicz zaliczył ich bezprawnie jako agentów czy współpracowników WSI – jest bezprawiem i jawna kpiną z polskiej konstytucji.
    ***
    Nie wiem kto i dlaczego doktoryzował z prawa Jarosława Kaczyńskiego, skoro ten facet nie zna ustawy zasadniczej.

  126. Pomijając kwestie merytoryczne. Gdyby promotor zobaczył wielkość czcionki i odstępów, magisterka pisana na wzór raportu raportu miała by max. 150 stron. Po merytorycznej korekcie zostałoby z 50. Wtedy pojawiłoby się pytanie o sens rozważań …i przełożenie o rok obrony z nowym (ciekawszym) pytaniem…

  127. Wszystkich bez mała w mniejszym lub większym stopniu ciekawi raport WSI.
    Co więcej politycy i sporo osób „pseudoscpejalistów”- tzw. gadających głów, ubiera się w szaty Katona. Jestem ciekaw, gdzie na świecie są służby dające się prowadzić pod sznurek, gdzie nie ma patologii? Zresztą każda specsłużba ma swe smaczki i zapachy. Sztuczne podniecanie się nimi nie stanowi, meritum tego co należy z taką służbą zrobić, jak ma funkcjonować itp. Bólem jest (chyba co niektózy z aparatu władzy w Polsce), gdy powołuje się na stanowiska osoby nie mające w tym kierunku kwalifikacji, natomiast przepustką jest plecak i styropian. Powołanie na stanowisko Pana Antoniego M., to szczyt przy którym Mount Everest to pikuś. Sam raport nie ustrzegł się błędów róznej maści. A przy okazji zrobił w wielu przypadkach szopę medialną. Bo trzeba mieć IQ na poziomie 5pkt, by ujawniać osoby pracujące pod przykryciem. Jestem ciekaw jaką siatkę wywiadowczą stworzy Pan Antoni zrekrutuje kościelnych, czarne jedymki czy co tam? Nie ujmując mu powinien pracować w IPN na stanowisku samodzielnego referenta, byłby w swoim życiole. Jednak nie powinien zbijać puntów, na tym co jest błedne w swoim założeniu. Nie powinien grzebać w tym delikatnym organiźmie przy fleszach kamer i aparatów. BO zrobił coś na zasadzie przeprowadzenia operacji chirurgicznej, bez znajomości arkan medycyny i chirurgi.

css.php