Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

6.04.2007
piątek

Prałat na medal

6 kwietnia 2007, piątek,

Minister edukacji postanowił przyznać medal Komisji Edukacji Narodowej ks. Jankowskiemu. A czemu nie? Roman Giertych nie takimi popisami zasłynął. Czy zresztą księdzu taki medal się nie należy? Czy swymi słynnymi szopkami z sierpem i młotem oraz gwiazdą Dawida, nie edukował patriotycznie młodzieży? Na dodatek edukował ją w słusznym kierunku.

Resort edukacji zaczyna przypominać brytyjskie filmowe Ministerstwo Dziwnych Kroków, wszystko zmienia się w szopkę i parodię, pomysł goni pomysł i niewielu traktuje je poważnie. Może nawet jest już tak, że przyzwoitemu nauczycielowi tego medalu brać nie wypada? Są zresztą już pierwsi, którzy odznaczenia oddają.

Romanowi Giertychowi udało się jeden z najważniejszych resortów w państwie zmienić w jakieś dziwne miejsce, zamieszkałe przez ludzi z dawnych epok. Może z epoki lodowcowej? Ale uroku jaskiniowców jednak nie mają. W tym miejscu odwołam się do listu, który dostałam od Czytelniczki, po artykule między innymi na temat zmian kadrowych. Myślę, że jej głos wart jest tego, by nie pozostał tylko w mojej poczcie.

Otóż czytelniczka pisze: chciałam dodać komentarz a propos czystek kadrowych w administracji rządowej i nowych przepisów o służbie cywilnej i Państwowym Zasobie Kadrowym. Nie wiem, dlaczego nikt nie zauważył, że większość dyrektorów z nadania PiS i koalicjantów w ministerstwach i urzędach centralnych została zatrudniona nielegalnie. Przynajmniej tak się stało w mojej byłej instytucji tj. w MEN, gdzie czystki przeszły wszelkie możliwe wyobrażenia. Otóż ustawa o PZK przyjmuje w zasób kadrowy – oprócz mianowanych urzędników o przynajmniej pięcioletnim stażu pracy – osoby sprawujące kierownicze stanowiska (od zastępcy dyrektora wzwyż) przed wejściem w życie ustawy. Tak więc w sierpniu i we wrześniu 2006 zostało do MEN przyjętych około 20 osób związanych z LPR, którym powierzono obowiązki dyrektorów i zastępców dyrektorów departamentów. Lecz w przypadku zatrudnienia żadnej z tych osób (podobnie jak w przypadku innych osób, ale niezatrudnionych na stanowiskach kierowniczych) nie ukazało się stosowne ogłoszenie o naborze w Biuletynie Służby Cywilnej, w związku z tym nie odbyło się żadne, nawet fikcyjne, postępowanie rekrutacyjne. W tym samym trybie (właściwie nie wiem, w jakim) został przyjęty także dyrektor generalny MEN. Gdy ustawa o PZK weszła w życie osoby te gładko zostały już nie p. o. lecz powołanymi dyrektorami i sprawują władzę – z konsekwencjami jakie widzimy co dzień. Odeszłam z MEN z własnej woli, bo miałam dość już tej niekompetencji i ignorancji kierownictwa. I nie jestem jedyna. W MEN trwa ogromna rotacja kadrowa, bo do zjawiska dochodzenia byłych nauczycieli (wizytatorów) na wcześniejsze emerytury dochodzi problem odpływu lepiej kwalifikowanych kadr do sektora prywatnego lub do innych, mniej zideologizowanych urzędów. Próbowałam zainteresować tymi problemami środowisko absolwentów KSAP, zwłaszcza tych bliżej premiera, ale żadnej reakcji nie zauważyłam. Giertych i jego ludzie panoszą się w MEN, a urząd skazany jest na degrengoladę. Premiera to nie obchodzi, bo ważniejszy jest interes koalicji.

List Czytelniczki wiele wyjaśnia. Otóż, co mogą robić te nowe LPR-owskie niekompetentne kadry? Wymyślać, czym by tu błysnąć danego dnia, gdyż dzień bez eventu jest dniem straconym. Pojawił się widocznie dzień pustawy, to uderzono medalem dla ks. Jankowskiego. I już jest wydarzenie.

*** 

Z ciekawością przeczytałam Państwa dyskusję o rocznicy konstytucji. Nie było zbyt wiele oficjalnych obchodów, ale przynajmniej na blogu zauważyliśmy tę datę. I dobrze.

Cargo swoim wpisem o kontrolerach z NIK, (właśnie wzięli się za prace doktorskie i habilitacyjne na uniwersytetach), o których kwalifikacjach mam zdanie raczej marne, bardzo dobrze uzupełnił list o porządkach w MEN, który przytoczyłam.

Quake nadrobił to, co ja zaniedbałam i wystąpił o informację o podsłuchach. Postaram się dowiedzieć, dlaczego ta kuriozalna klauzula tajności na informacje ogólne, które powinny być opinii publicznej dostępne. Po świętach zapytam w Sejmie tym bardziej, ze podsłuchami miała się zająć komisja do spraw służb specjalnych.

Nieobecność prezydenta i premiera na Zgromadzeniu Ogólnym TK jest już stanem normalnym. Dzięki też za zwrócenie uwagi na lustrację majątkową i wyłączenie jawności oświadczeń pracowników wywiadu skarbowego. Co do chłopców z CBA, to nie mają czasu na badanie oświadczeń majątkowych polityków (Kamiński zapowiadał, że to będzie pierwsza sprawa, jaką się zajmą), bo zapewne czytają anonimy na temat lekarzy uśmiercających pacjentów.

Antek uważa, że nie odpowiadam na jego zastrzeżenia i uwagi krytyczne na temat „Polityki” i jej sposobu komentowania. Wydaje mi się, że dobrze odpowiada mu Haneczka. Ja nie mam poczucia, że jesteśmy wspólnie z Czytelnikami spychani na margines. Mam nawet wrażenia, że jest nas coraz więcej, ponadto jest wielka chęć spotykania się. Nigdy nie miałam tylu zaproszeń do szkół, do szkół wyższych, od różnych środowisk, co obecnie. Praktycznie mogłabym codziennie gdzieś być, bo jest jakaś wielka potrzeba racjonalnej rozmowy. To bardzo ciekawe zjawisko. Ponadto naprawdę, walczymy gdzie możemy, także pisząc do wielu gazet, czy występując w telewizji. Może to mało, ale każdy robi to, co może. Nie przyjmuję zarzutu, który sformułował przeciek, że utrwalamy rządy Kaczyńskich.

Bernard dalej udaje, że nie rozumie, o czym pisałam przy okazji tak zwanych taśm Gudzowatego czy Oleksego. Jeżeli Bernardzie nie zauważył Pan tej obrzydliwej atmosfery pomówień i insynuacji, tych świadków siedzących w aresztach, albo wypuszczanych po złożeniu donosów na różne osoby, to chyba żyjemy w innej rzeczywistości. Mnie nie cieszy, że mnożą się sprawy prokuratorskie, w których jedynymi i głównymi świadkami są ludzie albo z zarzutami o popełnienie przestępstw, albo odsiadujący wysokie wyroki. Dla mnie jest to znak, że z wymiarem sprawiedliwości dzieje się coś złego. Dokładnie można było to prześledzić w trakcie obrad komisji orlenowskiej, gdzie najbardziej wiarygodny był ten, kto skonstruował jakiś klub Krakowskiego Przedmieścia, albo opowiadał inne bzdury, byle były nazwiska z „górnej politycznej półki”. Do takiego procederu służył kiedyś świadek koronny Masa. Też opowiadał to, co było politycznie wygodne, a jego „zeznania” natychmiast trafiały do gazet.

Panie Sławku, nie potrafię przewidzieć, kiedy i gdzie mnie zaproszą, a więc nie mogę Państwa zawiadamiać wcześniej. Jak będzie coś stałego, co jest możliwe, to oczywiście zawiadomię. Na razie „Polityka” i TOK FM.

A teraz rzecz najważniejsza. Dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne, które już dostałam. Ja też życzę Państwu miłych, z dobrą pogodą i w dobrym nastroju WESOŁYCH ŚWIĄT. Trochę oddechu od polityki i tak zwanych wydarzeń. I oczywiście do spotkania po świętach.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 60

Dodaj komentarz »
  1. Przedświąteczny Przegląd Tygodnia

    Szybki przegląd wydarzeń podanych przez media bez komentarza :

    -Ziobro pogodził się z Majchrowskim – szczegóły ugody są nieznane.
    -Wasserman też się pogodził
    -Tusk wygrał proces z Kurskim ? Kurski zapłaci 15.tys
    -Wierzejski przegrał z działaczem SLD i zapłaci 10.tys
    -Co zrobił LPR z wekslami byłych działaczy ? LPR twierdzi że nie istnieją.
    – Do polityki wraca Henio Goryszewski ? zasili intelektualnie LPR.
    -Rafał Wiechecki (LPR) kupił na licytacji od Agencji Nieruchomości Rolnych teren, o który
    od 10 lat bezskutecznie starała się gmina Rewal.
    -Roman Giertych chce wydać specjalne rozporządzenie, które przyzna nauczycielom
    zatrudnionym w kościelnych placówkach specjalne przywileje
    -kiedyś były telefony zaufania ? teraz mamy lustracyjna infolinię .
    -Jeden z najbardziej znanych na świecie polskich ekonomistów profesor Jan Winiecki w
    swym liście do redakcji „Financial Times” nazywa polskie władze „narodowymi bolszewikami?.
    -Lepper pojawi się w sądzie jak mu Bóg pozwoli
    -Gudzowaty złożył doniesienie na Macierewicza
    – LPR chce badać obcokrajowców i zobowiązać sportowców do występowania tylko w strojach biało-czerwonych
    -PO: w sprawie Ostrowskiej popełniliśmy błąd

    2. Sytuację, która wytworzyła się na uczelniach i innych placówkach naukowych po ustawie lustracyjnej uważam za objaw ciężkiej choroby – powiedział prezydent Lech Kaczyński . Pracownicy uczelni i innych palcówek naukowych są w kłopocie . Chcąc szczerze odpowiedzieć Prezydentowi co o Jego słowach myślą , narażają się na ściganie z urzędu przez prokuraturę oraz karę pozbawienia wolności do lat trzech.

    3.Wojewoda mazowiecki unieważnił jedną z uchwał rady Stolicy. Najwyraźniej nie zrezygnował z pozbawienia Hanny Gronkiewicz-Waltz funkcji prezydenta Warszawy.
    Sąd sądem lub Trybunał Trybunałem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie.

    4.”Przyjmowanie zasady, że Trybunał Konstytucyjny jest trzecią izbą o uprawnieniach idących nieporównywalnie dalej, niż uprawnienia Senatu, jest praktyką całkowicie fałszywą, bo niektóre orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają wątły stosunek do konstytucji ? to jakże znaczące zdanie w ustach Lecha Kaczyńskiego. Konstytucjonalistom odebrało mowę .

    5.Premier: parlamentarzyści nie będą kpić z obywateli ? już zaświtała nadzieja , że prawa uchwalane będą zgodne z konstytucją ale poszło o immunitety.

    6.Giertych zajął miejsce dla niepełnosprawnych ,bo było blisko wejścia a Pan Giertych z kolegą Wierzejskim szli do kina . Na 300 . Film o Spartanach . Niepełnosprawny idący na ten sam film musiał parkować dalej . Spartanie dzieci niepełnosprawne zrzucali ze skały , Giertych tylko zajmuje im miejsce na parkingu. Ludzki Pan.

    7.Minister sprawiedliwości zauważył, że do pomyślnego dla Tuska wyroku przyczyniła się właśnie prokuratura, która przeprowadziła śledztwo w sprawie stawianych przez Kurskiego zarzutów . Łaskawa prokuratura przeprowadziła śledztwo które zlecił jej Kurski składając zawiadomienie . Dalsze rewelacje ministra Ziobro oczekiwane , w tym kolejny przykład z niszczarką , pominiętą w śledztwie oraz kto zamiast prokuratury będzie prowadził śledztwa .

    8.Premier uczcił 10-lecie polskiej Konstytucji mówiąc , że ta konstytucja jest niedobra .
    Więcej celebry nie było.

    9.Prokuratura dostała wiadomość o synu Czarzastego od lokatorów mieszkających na ulicy której nie ma w Warszawie . To wystarczyło . O kolejnej pomyłce zatwierdzającej przeszukanie na legitymację policyjną aż szkoda mówić. Ta była w odróżnieniu od ulicy.

    10.Według premiera, polskie państwo było do tej pory jakimś gigantycznym skandalem. Było postkolonialnym miękkim tworem – mówił Jarosław Kaczyński. Dodał, że obecna władza powoli, z wielkim wysiłkiem i z ogromnymi kłopotami doprowadza państwo do stanu – jak to ujął – normalności. I to jest właśnie budowa IV Rzeczpospolitej.
    Towarzysze z PZPR identycznie mówili o II RP i Polsce szlacheckiej . Jak budowali PRL wiemy . Jak Jarek zbuduje IV RP domyślamy się .

    11.Zdaniem Premiera przykładem nieodpowiedniej reakcji części mediów był brak „wstrząsu” po ujawnieniu taśm Oleksego. Po raporcie z likwidacji WSI też wstrząsu nie było i poleciał Bronek za brak odpowiedniego naświetlenia w TVP. Media są nieodpowiedzialne bo nie wstrząsa nimi to co wstrząsa Premierem.

    12 PiS miał inny pogląd na ten temat, były ku temu powody. Premier Kaczyński wyjaśnił, że kiedyś – gdyby nie immunitet – na pewno wylądował by w więzieniu za ujawnienie instrukcji o inwigilacji prawicy. Nawet Niesiołowskiemu już się tego chce komentować.

    13. Była dwójka znakomitych kandydatów na prezesa PKO BP. Żadne się nie nadało .
    Za to Urbański się nadał na prezesa TVP. To że ci od PKO BP są niezwiązani z PIS a Urbański przyssany do PIS nie miało żadnego znaczenia . Kompetencje też nie mają znaczenia.

    14.Komentując wyrok Jacuś Kurski stwierdził , że szkoda czasu na rozprawy sądowe , lepiej w tym czasie siedzieć w ławach poselskich i pracować dla Ojczyzny. To , że rok temu Jacuś swoim pomówieniem dał prace paru prokuratorom, śledczym , odwiedzono PZU celem przeszukania i zabezpieczenia , Zbyszek dawał popisy jak działa niszczarka , prokuratorzy musieli przesłuchiwać w końcu umorzyć czyli wykonano zbędną pracę ? o tym Jacuś zapomniał .

    15. Jakoś wszystkim umknęło , że pomówiony jest nie tylko Donald i PO ale też PZU.
    PZU mogłoby wystąpić sądownie o zadośćuczynienie paromilionowe od Jacusia.
    Na szczęście PZU dowodzi PIS-swojak Netzel , więc Jacek śpi spokojnie.

    16.Rzecznik prasowy stowarzyszenia „Młodzież Wszechpolska”Marcin Białasek w oficjalnym oświadczeniu poinformował, że organizacja będzie się ubiegać o status organizacji pożytku publicznego , glany i kije ? bejsbolowe ? ostatecznie kosztują .

    17.Prezydent Kaczyński uważa, że sytuacja finansów publicznych w Polsce jest „pocieszająca ? . Dług publiczny w wysokości 480 mld zł , prawie 50 % PKB
    jest chyba ?pocieszny? według Prezydenta .

    18.. Zagadka lustracyjna ? czy senator , rektor uczelni i pisujący felietony do gazety w jednej osobie składa trzy oświadczenia lustracyjne – jako senator , rektor i dziennikarz czy wystarczy jedno ? czy jeśli złoży trzy ? to czy trzykrotnie IPN za nasze pieniądze będzie sprawdzał zgodność ?

    19. Medal dla Monsignore za bizantyjski styl życia , za opiekę nad nastoletnimi cherubinkami , za smak wina którym młodzież się nie upija a jedynie delektuje , za tolerancję i skromność .

    Wesołych Świąt .

  2. Wszystkiego najlepszego dla Pani i całej Redakcji!!

  3. Pani Janina piszę: Minister edukacji postanowił przyznać medal Komisji Edukacji Narodowej ks. Jankowskiemu. Coż ksiądz Jankowski przypomina Romana Giertycha, jeśli chodzi o skrajnie poglądy. Coz to wydarzenie pokazuję, że Roman Giertych jest konfesyjnym ministrem, coz skrajne poglądy, nie tolerancyjność dla odmienności są znanie u Giertycha. A szkoła powinna uczyc tolerancyjności dla inności człowieka, bo ludzie są różny. Tu się przydałby zupełne inny minister niż Giertych otwarty na inności u ludzi. Niż minister, który nie lubi gejów. A jeśli chodzi o nominacje do MEN to pokazuje ze liczy się tylko, letyminacja partyjna, praktyczna nic więcej, może o czy ktoś umie mówić, nam na myśli polski, a nie języki obce.
    Cóż, jeśli chodzi o spotkanie, to ja powinnam od razu domyślić się, o co chodzi
    Pretensje mogę mieć tylko to swojej głupoty.
    Cóż Wesołych świąt podobno ma być deszcz.
    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wesołych Pogodnych Świąt!

  6. Mam jasną świadomość, że w moim okręgo wyborczym obecny rząd przerżnął z kretesem. Dołożyłem się do tego, i w przyszłych wyborach też tak zrobię. 2,5 roku w historii państwowości polskiej to niewiele,jakoś to przetrzymam. Tylko wstydu szkoda….

  7. Co jest lepsze ideologiczne zacietrzewienie , polityczna hucpa LPR , czy cynizm i prywata Samoobrony , oto dylematy „IV RP” .

    Życze w Świeta tym sobie glowy nie zawracać .

    Pani Janino ! Razem wzietych Rzeczypospolitych , dziennikarstwa chlubo !Już od poniedziałku , od samego rana , dzieki Paradowskiej polityczny azymut ustalam . Kompetencja , wiedza i logika w rankingu publicystów wpychają na przewodnika . Męscy szowiniści kłopot z panią mają , bo co zrobić z taką inteligentną babą ?! Nikczemnymi adwersarzami niech się Pani nie przejmuje , nawet gdy krytykują to się dekonspirują . Pozornie prawi i sprawiedliwi gentelmeni , maskę zdejmują , prawdziwą twarz chama ukazują . „Serwilizm”:-) wobec państwa Kwasniewskich wybaczę , jako „nobodys perfect” to sobie tłumaczę . Lecz to raczej mój emocjonalny grunt , niż merytoryczny ujemny punkt . Zasłużonych pochwał przeszedł silny front , proszę tylko przez to nie wpaść w zbyt mentorski ton . Pani Janino ! Wesołych Świąt ! 🙂

  8. Pani Janino i szanowni Blogowicze,

    życzę zdrowych, pogodnych Świąt Wielkiej Nocy, smacznego jajka i suchego poniedziałku.

    P.S.
    Komentowanie poczynań Giertycha et consortes jest zaszczytem, na który ta grupa ludzi sobie nie zasłużyła.

  9. Szanowna Pani Redaktor!
    W tracie dni poprzedzających święta naszły mnie, chciałbym rzec ?bogate? myśli.
    Jak ktoś przytomnie zauważył największym naturalnym bogactwem Polski jest głupota. Złoża jej występują niemal w całej Polsce i ostatnio są intensywnie eksploatowane. Poszukiwanie nowych złóż lub przejmowanie złóż eksploatowanych przez kogoś innego odbywa się zwykle, co cztery lata i nazywane jest kampanią, nie wiadomo tylko, dlaczego wyborczą. Obecnie największym posiadaczem owych złóż jest Ojciec Dyrektor. Poza nim spore złoża ma również spółka wydobywcza PIS kierowana przez panów Kaczyńskich. Dużo mniejsze, choć wyjątkowo bogate złoża mają również organizacje wydobywcze LPR i Samoobrona a ich kierownictwo wprost ocieka bogactwem. W celu efektywniejszego wydobycia spółki łączą się w tak zwane koalicje. Ostatnio widoczne są zabiegi o pozyskania przychylności strategicznego inwestora na tym rynku Ojca Dyrektora.
    Wydobycie surowca jest stosunkowo proste i niewymagające skomplikowanych, bo semantycznych narzędzi. Eksploatację i pozyskiwanie surowca wydatnie wspomagają narzędzia medialne byle tylko były pod właściwą kontrolą. Co jakiś czas odbywają się w spółkach spotkania właścicielskie zwane zjazdami, konwentami lub pielgrzymkami. Znacznie jednak częściej przedstawiane są wyniki finansowe spółek na konferencjach prasowych. Tu każda ze spółek stara się zabłysnąć, wręcz oślepić przeciwnika swoim bogactwem.
    Ciekaw jestem, kiedy ów produkt wejdzie na naszą giełdę, bo będę pierwszy, który zakupi akcje.
    Ze świątecznymi życzeniami,
    Biniu

  10. Nonsens z tym oddawaniem odznaczeń. Czy kawaler Krzyża Virtuti Militari przyznanego przez przedwojenną władzę miał go oddać tylko dlatego, że władza powojenna, której on nie uznawał, przyznawała takie same krzyże?

  11. Ponieważ pan prezydent ma trzy dni wolnego, a pan premier zamknie się w domu z poezją ks. Twardowskiego („łatwa w czytaniu” – Chryste, znaczy, cierpliwości!) jest nadzieja na odsapnięcie.
    Życzę Pani Redaktor i wszystkim blogowiczom wiosennych, beztroskich, spokojnych Świąt.
    p.s. Biniu, to bardzo ładne, ale czy naprawdę chcesz, żeby te akcje jeszcze rosły? 🙂

  12. Chciałbym zwrócić uwagę na opublikowanie stenogramu z posiedzenia komisji na którym zdecydowano o zarekomendowaniu sejmowi głosowania przeciw uchyleniu immunitetu Małgorzacie Ostrowskiej.

    http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/0/A862E070EF18F843C12572B50023E17A/$file/0171305.pdf

    Teraz każdy może się przekonać jakież to silne dowody ma prokuratura. I jak często ze strony prokuratora padają sformułowania „nie ma takich dowodów” oraz „nie mogę ujawnić”.

    pozdrawiam i życzę udanych Świąt

  13. Pani Janino,
    proszę pokazać konkretnie w którym miejscu skłamał Masa. Gdzie powiedział nieprawdę, w którym miejscu został przyłapany na kłamstwie.

    Klub KP podsumował Oleksy mówiac o sitwach. Czy nazywea się to sitwą, czy KP nie ma większego znaczenia. Rzuca Pani ciężkie oskarżenia, a mianowicie, że światkowie krzywoprzysięgają i kłamia dla kozyści. Proszę podać przykłady zeznań Masy, które zostały obalone. Bo ja osobiscie bardziej jestem skłonny uwierzyć Masie, niz Wachowskiemu jak to z ułaskawieniem Słowika było. Nie chcę nawet rozwijać tego wątku. jeżeli są przykłady fałszywycgh zeznań świadk ów koronnych – trzeba je napiętnować, a świadków pozbawić tego statusu, żeby mieli nauczkę i wszyscy inni też. Ale dopóki nie przedstawiła Pani dowodów, to są to takie same insynuacje jak te rzucane na Kwaśniewskiegio przez Oleksego, a może i gorsze, bo Pani podważa polski system prawny. Przypominam, ze w Polsce o wyrokach nie decydują prokuratury, tylko sądy i to sądy ostyatexcznie decydują np. o zatrzymaniu Ostrowskiej a nie Ziobro, czy wbrew pozorom sąd.

    Mnie naprawdę zniesmaczyła cała ta sprawa z Oleksym, podobnie jak historia z Begerową. ale najbardziej zniesmaczyło mnie to, że Żakowski, który ogłaszam, że głosuje na SLD nie zdobył się na żaden komentarz, że Kuczyński jedyne co powiedział, to to, że Krauze zaprzeczył, i w zasadzie tyle. A w Pani tekście myślą przewodnia jest obrona Aleksandra i ubolewanie nad degrengoladą Oleksego i wymiaru sprawiedliwości.

    Panu Kuczyńskiemu zaproponowałem zakład, którego niestety nie przyjął:
    http://kuczyn.com/2007/03/22/lamacze-sumien/#comment-18618

    „proponuję zakład o butelke Whiski:
    Czy ktoś z czołówki lewicy miał konta za granicą z pokaźną sumą brudnych pieniędzy.
    Do zestawu proponuję:
    Kwaśniewski, Miller, Ungier, Kaczmarek, Siwiec, Oleksy, Janik, Dyduch, Kaniewski, Sobotka, Nikolski, Jakubowska.
    Jeżeli nikt nie miał żadnego konta z pieniędzmi za granicą – butelka Whiski dla Pana, jeżeli któryś miał – dla mnie (chętnie z zamiana na info o czym rozmawialiście z Michnikiem przed podróżą do Moskwy). Dajmy sobie na to powiedzmy dwa lata.”

    Teraz proponuję Pani taki zakład. Oczywiście informacja o temacie rozmowy Michnika z rządem Mazowieckiego zamiast Whiski nie aktualna, ale może być coś innego…

    PS
    PO zmienia zdanie w sprawie Ostrowskiej. Ciekawe. Tak czy inaczej, to nie Sejm, ani Ziobro aresztuje ludzi, tylko sąd.

    Oczywiście wesołych świąt bez polityki
    pozdrawiam
    Bernard

  14. Upsss
    Dopiero po napisaniu przepuściłem przez Worda, chyba na starość pogłębia mi się dysortografia. Sorki dla wszystkich.

    pozdrawiam
    Bernard

  15. nie mogę zrozumieć, jak w państwie prawa mogą funkcjonować takie typy, jak Lepper,Łyżwińscy,Maksymiuk, Beger i wielu innych- co to za prawo zabrania pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za bezsporne winy? Co na to tacy praworządni, jak p.Jurek,Ziobro, nie mówiąc już o Kaczyńskich i całej ich partii z nazwą sprawieliwości.Czy nie ma takiej siły do odsunięcia szumowin z najwyższych władz państwa. Wydaje mi się, że odpowiedzialność takich osób powinna być surowiej oceniana i karana.tak sobie myślę- emeryt.

  16. Pani Janino!
    Składam Pani najserdeczniejsze życzenia Świąteczne, dużo zdrowia, wspaniałych tekstów i … dużej cierpliwości do blogowiczów.

  17. quake!
    Dzięki za link do stenogramu. Nie miałem specjalnej ochoty wczytywać się w to wszystko (jest tego sporo), ale wypowiedź sen. Gowina i PO wymusiła to na mnie.
    Wniosek? Jeżeli ktoś ma wątpliwości, że Gowin bredzi (inaczej tego nie można nazwać, gdy grozi komuś utratą pracy za wprowadzenie PO w bład), to niech poświęci trochę czasu i przeczyta stenogram. Prokuratorzy kręcą jak tylko mogą. Brak logiki, unikanie odpowiedzi itd. Gdy coś takiego się czyta, to ręce opadają. Kto szkolił tych prokuratorów? Chyba, że wiedzą po co maja to robić.?

    Ale może szkoda teraz, przed samymi Świętami, zajmować się niedoukami.

    Z Bernaredem nie ma co dyskutować. Przypadek kliniczny. Pod tym względem nic się w mojej opinii o nim nie zmieniło. Nie rozumiem, że pani Redaktor chce z nim dyskutować. Czy warto?

    Życzę wszystkim blogowiczom postawy Tyma (b.dobry wywiad w ostatniej „Polityce”) i pójścia na spacer z psem (jeżeli ktoś ma) a telewizor oglądać od tyłu.
    Miłych i spokojnych Świąt.

  18. Życzę Wszystkim cieplejszych niż zapowiadane Świąt, wypoczynku dla komputerów, lestatowi o połowę mniej pracy a hazardziście typu B pozbycia się nałogu.
    owal 40

  19. Witam. Chyba się też uzależniłam od Pani blogu. Jestem już u rodziców ale mi to nie przeszkadza tutaj zaglądac. Tą informacją o badniu przez NIK prac doktorskich i habilitacyjnych, to mnie powalono. Ja nie wiem co o tym napisa. Po ostatnich dokonaniach NIK’u nie ma o fachowości tej instytucji wielkiego mniemania. To jest chyba zadanie w tylu mało macie ludki kabaretu, no to będziecie mieli go w nadmiarze. Chociaż zapewne autorom tego zboznego przedsięwzięcia nie o to chodziło. Dobrze, że częśc prac naukowych to nie doktoraty i habilitacje tylko publikacje w profesjonalnych czasopismach lub książki. Ostatnio mój kolega pisał habilitację z n-wymiarowych przestrzeni – to wchodzi w zakre matematyki. Połowa ludzi ma na studiach z matematyką podstawową na poziomie spełniającym zrozumienie takich zadanek, jak:
    czy a x a jest działaniem
    czy a x a jest ciałem
    czy a x a jest przestrzenią
    a to jest tylko sień tego, co się nazywa n-wymiarową przestrzenią gdzieś w głębi tego kawałka matematyki podstawowej. Tutaj nie bardzo normalny człowiek jest w tanie wykry plagiat, a co dopiero zrozumie. Gratuluję pomysłu. W przekraczaniu kolejnych granic w głupocie pomysłów na uzasadnienie istnienia niektórych państwowych instytucji w ich dzisiejszej formie chyba nie znajdziemy sobie równych.

  20. Aga zlituj się!!! Jak ty piszesz!!!!!!!!!!!!!!! Zrozumie twój wpis to ciężka katorga, chyba, że o to Ci chodzi. A na dodatek słownik języka polskiego trzeba Ci kupic. Tego czego Giertychowi brak to TOLERANCJA NIE TOLETRANCYJNOŚC. A tak nawiasem mówiąc nawet nietolerancynośc pisze się razem bo nie z rzeczownikami piszę się razem. Przepraszam za brak CI, ale na klawiaturze, którą mam do dyspozycji chwilowo nie działa.

  21. Lehoo! Zgadzam się ztobą całkowicie. U mnie na Ursynowie też przegrali i też między innymi dzięki mojemu głosowi. mam tylko nadzieję, że kolejny raz będziemy mogli swój głos oddac trochę wcześniej. Gdyby przegrali tak ogólnie, anie tylko w naszych okręgach, szansa, że tego wstydu bedzie mniej byłaby większa.

    Haneczka, dzięki za tę opinię Pana Premiera o poezji ks. Twardowskiego. Nie miałam „przyjemności” słyszec. Mnie się wydawało do tej pory, że to jest bardzo mądra poezja i zmuszająca do myślenia. Ma nadzieję, że zmusi i Pana Premiera, bo skoro jest tak inteligentny, że łatwo mu się ją czyta to i chyba łatwo myśli nad tym co ona w sobie ma. Ale to tylko nadzieja. Masz rację cierpliwości! Niedługo usłyszymy, że Norwid to fraszka i śmiesznie się go czyta. A on coraz aktualniejszy w wojej goryczy.

  22. Jaki pan Giertych jest każdy widzi. Dla jednych to cynik i karierowicz, dla innych klasyczny okaz warchoła. Tacy, jak on pojawiają się w każdym ustroju, w każdej epoce. Co prawda minister oswiaty, który przez cały czas urzędowania nie powiedział niczego sensownego o oświacie, to chyba ewenement na skalę światową. Jednak nie ma sensu wypominać panu ministrowi kolejnej głupiej wypowiedzi, czy draństwa. To go tylko nakręca. Jak każdy warchoł utwierdza się tylko w swoim postępowaniu. On wie, że niszczy polską oświatę. On wiedział już wtedy, że naśle na uczennice w ciąży prokuratorów kiedy obiecywał im pomoc.
    Jednak nie to jest najważniejsze. Ktoś, wiedząc co sobą reprezentuje ten człowiek, zrobił go ministrem edukacji narodowej. Ktoś mu oddał oświatę na zatracenie. Nie ma takiego celu, który by uświęcał takie środki. I o tym trzeba pamiętać. Tego nie wolno zapomnieć. To trzeba będzie przypominać panu Kaczyńskiemu do końca jego dni. Prawo do tego jest, trzeba tylko przypilnować, żeby zadziałała sprawiedliwość.
    Pani Janino, wiem, że idą święta, że trzeba wybaczać, ale z oświatą jestem związany emocjonalnie i realnie od lat. Jak można uczyć szacunku do państwa, do prawa, do obowiązków społecznych jeśli z najwyższych władz płyną przykłady zakłamiania, obłudy, wichrzycielstwa. Bo czymże jest ten medal dla księdza Jankowskiego?
    Ale Pani, blogowiczom spokojnych, zdrowych wypoczynkowych
    Świąt. I żeby po świętach też było spokojnie. zdrowo i wypoczynkowo.

  23. Nie uczestniczę w dyskusjach.Jednak dość systematycznie czytam.Z tego też upoważnienia życzę Pani i Państwu najlepszych Świąt.

  24. Nie tylko „dysortografia” ale również wielka „dyspolityka”.

  25. Cechą naczelna obecnego MEN-u jest to, że jego szef o edukacji czy pedagogice nie ma najmniejszego pojęcia. Nie wie, też że nie można stworzyć jakiejkolwiek reformy edukacyjni-wychowawczej, bez pomocy wychowaców i wychowanków. Z ZNP pan Giertych nie rozmawia, bo to komuniści. Z uczniami którzy nie chcą nosić mundurków, a wskazują na inne ważniejsze problemy niż schludny strój również pan premier nie zamierza rozmawiać. Problem Romana Giertycha polega na tym, że zapominiał, iż oprucz szkół podstawowych są jeszcze gimnazja i licea, gdzie uczniowie są na tyle dojrzali, że mają pełne prawo do współuczestnictwa w procesie decyzyjnym. Tymczasem, maturzyści nie sa nwet pytani o zdanie w kontekście matur, pomimo że są pełnoletnymi i pełnoprawnymi obywatelami tego kraju. Uczniowie pełnoletni nie są pytani też o to, czy chcą chodzić w mundurkach czy nie. Może daliby się przekonać? Ale nikt ich o to nie zapyta. Minister Orzechowski miast problem dożywiania dzieci w szkołach zajmuje się probleme rzekomej propagandy homoseksualnej. Liczni przedstawiciele LPR-u wypowiadają się o edukacji w taki sposób, że ekspertom wiedna uszy. Więc nie ma się co dziwić, że jest jak jest. Kiedy powoływano Giertycha na stanowisko ministra powtarzałem na różnych forach, że trzeba dać mu szansę i pozwolić mu działać, a nóz zdziała coś pozytywnego? Teraz jednak, widać chyba jasno, że nie dzieje się nic. Narkotyki tak jak były tak są, i mundurki tego nie zmienia, bo większość dilerów to uczniowie.

  26. Witam !

    OK. Po jednej stronie jest p. redaktor, Haneczka i jeszcze zapewne wielu, a po mojej i przeciek’a – pewnie tez by sie paru znalazlo. OK.

    Zgodze sie z pania: „kazdy robi to, co moze” i faktycznie, czesto jest to za malo, zarowno z obiektywnych jak i subiektywnych przyczyn. OK.

    Oczywiscie mam dzis rowniez pewne, male pytanie i az mnie reka swierzbi…..

    … ale co tam. Przed nami swieta. (Ale od wtorku…)

    Zycze p. redaktor i wszystkim blogowiczom, zdrowych i wesolych Swiat !

    Antek

  27. Kocham pracę w szkole, ale nawet w szkole średniej na prowincji powoli odechciewa się pracować. Tak jak pani czytelniczka, tak i ja myślę o zmianie zawodu, jeśli interes koalicji przetrwa dłużej niż rok szkolny.
    Dziękuję za upublicznienie słów czytelniczki. Trzeba o tym mówić, to już przechodzi ludzkie pojęcie, co się dzieje w oświacie (tak na górze, jak i na dole).

  28. Z najlepszymi życzeniami dla autorki blogu i wszystkich blogowiczów.

  29. Bernard – nudzisz.
    YKW – przyłączam się do post scriptum.
    Ago – stajesz się nieśmiertelna przez swoje cóż. Fajny znak rozpoznawczy, nawet dla tych, co nie czytają ze zrozumieniem.
    Życzenia pomyślności dla Autorki blogu i autorów wpisów podtrzymuję dzień w dzień niezależnie od nastroju. Może być i świąteczny. Zresztą stosowny wpis uczyniłem wcześniej.
    Jeszcze raz wszystkiego najlepszego.

  30. stary polak , coż lepsze to niz przekinanie co dwa słowa,
    pozdrawiam i wesołych świat

  31. Refleksji świątecznej wszystkim Polakom a w szczególności bywalcom tego blogu i pt. Rządzącym.

    Oby ważne w tych dniach pytanie czym jest prawda pozwoliła odkryć kolejne warstwy imperatywu kategorycznego dziadka Kanta (Immanuela):

    Postępuj tak, żeby człowieczeństwo, już to twoje, już to kogokolwiek innego było zarazem celem a nie jedynie środkiem.

  32. Tylko kilka słówek, bo jestem w biegu. W ostatnim czasie nasza Gospodyni napisała, że wszyscy jakoś tak na biednego Kwaśniewskiego napadają i sama nie miałaby nic przeciwko jego obronie. Aga na to powiedziałaby cóż. Z wywiadów z tygrysami polskiego dziennikarstwa (Olejnik, Lis, Kurski) nasz prezio wszystkich Polaków wyszedł bez szwanku. Jak zostało mu zadane jakieś trudne pytanie Olek zbywał nachalnego rozmówce żarcikiem (co rozmówca przyjmował z uśmiechem na twarzy).
    Łatwiej wrzucić jakiś tekst o antydemokratycznych kaczorach, którzy swoimi obślizłymi mackami oplatają kolejne sfery życia naszej ukochanej Polski, niż zapytać Kwaśniewskiego, dlaczego w jego imieniu Oleksy rozmawiał z Gudzowatym i dlaczego nazwał Oleksego zdrajcą a nie kłamcą. Łatwiej napisać o niskich pobudkach przy ustawie lustracyjnej niż o zwykłej sprawiedliwości.
    Totalna żenada i kompromitacja. Mam nadzieję, że gawiedź nie rzuci się do urn i skończy się podobnym wynikiem jak demokraci.pl.

    Napisała Pani w którymś z poprzednich wpisów, że wykazuję się zbytnim radykalizmem, jeżeli chodzi o kontakty polityków z biznesem. Oczywiście ma Pani rację. Przy obecnym przeregulowaniu gospodarki, które odbywało się żeby zatrzymać wilczy kapitalizm, takie kontakty są nieuniknione. Kto teraz może decydować ile skupi się z rynku, jakiego rodzaju produktów rolnych? Kto może zapewnić zwycięstwo w przetargu na intratny kontrakt? W normalnym państwie takie rzeczy nie są regulowane i ustalane. Wszystko powinno się odbywać na zasadach klarownych. Nieformalne spotkania można sobie zostawić dla rodziny. Jeżeli mówi Pani o wsparciu biznesu w zagranicznych inwestycjach to albo rząd wspiera wszystkich, którzy o takie wsparcie się ubiegają, albo nie wspiera nikogo. Chyba zgodzimy się, że wspieranie tylko znanych sobie firm nie jest uczciwe.
    Podsumowując spotkania przy obiadkach NIE POWINNY MIEĆ MIEJSCA.

  33. Cargo, niestety chyba już niedługo się skończy moja przygoda z wpisami a tolerancyjność, to dziękuję za poprawkę, już była słynna dyskusja wpisy Agi, pani Janina pisała, że Aga to niestety nie ona i niech tak pozostanie

    Pozdrawiam

  34. Bernard !
    Zapomniałeś tylko dodać,że Lech Kaczyński osobiście uratował życie „Masie”.Relacja „Masy” z tego wydarzenia przebija wiele kabaretów.Jest także najlepszym testem wiarygodności tego gangstera.
    Po występie zerozeroZiobry po aresztowaniu doktora G. tylko slepy i głuchy może wierzyć w umiejętności,wiedzę i bezstronność zerozeroZiobry.Że o niszczarce nie wspomnę.Tylko człowiek pozbawiony jakichkolwiek cech ludzkich może dopuścić do przykrycia spadku przeszczepów przez nadanie rozgłosu majakom doktora Serwatki.A nikomu nie wmówisz ,że Sakiewicz i Gazeta Polska nie są tubami propagandowymi Kaczynskich. A gdzie Kaczyńscy mają Polskę to możesz sam wywnioskować obserwując poczynania Giertycha,Leppera , Ziobry,Jasińskiego czy samych Kaczyńskich wreszcie.
    Pijackie wynurzenia Oleksego niczym nie różnią się od pijackich wynurzeń innych osób.Pięknie to opisał kilkaset lat temu Krasicki ( biskup ,a nie komuch ). Czy nie chciałbyś poznać taśmy z negocjacji ugodowych Kaczyński -Gudzowaty ? One na pewno były prowadzone na trzeżwo.
    Nie można dziwić się W.Kuczyńskiemu,że nie przyjął tak głupiego zakładu.On nie pracuje w specsłużbach i jego możliwości SAMODZIELNEGO ustalenia : kto i jakie konta ma w zagranicznych bankach są zerowe. A tym bardziej nie potrafiłby udowodnić skąd pochodzą te pieniądze.Twoja przewaga jest więc przygniatająca i oczywista.
    Wszystkim życzę wesołych świąt pełnych nadzieji,że że są to już jedne z ostatnich świąt z braćmi Kaczyńskimi u steru władzy w Polsce.

  35. Udał nam się ten minister od oświaty, edukacji i innych zbożnych spraw. Obawiam się tylko, że oświata i edukacja może tego nie wytrzymać.Wesołych Świąt życzę Pani Janino. Jak powiadają Alleluja i do przodu.

  36. Złosliwie i celnie podrzucony temat na Wielki Tydzień! Więc dobrze: prózność i pycha księdza z Gdańska była nie raz szeroko dokumentowana, więc nie ma sie co dziwic, ze do kolekcji dołaczył jakąs kolejną blaszke, czy tytuł. W dłuzszym czasie ta sytuacja wyjdzie społecznie na dobre, jako jeszcze jedno exemplum małości ludzi kościoła kat. i klerykalizmu w Polsce.
    Politycznie za to co się dzieje w MEN i w szkole odpowiada osobiście premier, bo to jego minister i jego MEN. Pracownikom współczuję.
    Z okazji Wielkiego Tygodnia, kaleczącym codziennie moja wiare w rozum ludzki i inteligencję, przedstawicielom władz wybaczam. Wybaczanie i miłosierdzie ma siłe uzdrawiającą, a ja chce byc zdrowy. Może usłuchają tez modłów ludu Bozego i sie chociaz troche nawrócą?
    Wyobrazam też sobie juz Wielki Tydzień w przyszłym roku z odmienionymi, usmiechniętymi i pełnymi ciepła, nowymi twarzami nowych polskich liderów. Bez lustracji, aborcji, pornografii, korupcji i innych szaleństw. Bedzie spokojnie, moze nawet nudno, ale w poczuciu bezpieczeństwa, radości i miłości.
    Tego sobie i wszystkim zyczę.
    Pozdrawiam i wesołego Allejuja!

  37. Coz !! Wszystkiego Najlepszego z okazji Swiat zyczy matti

  38. Wszystkiego Najlepszego z okazji Swiat Pani Janino !

    Nie komentuje Pani wpisow, bo inni robia to lepiej ode mnie, zwlaszcza ze pisze Pani o sprawach bardzo technicznie polskich, a moja wiedza w tej dziedzinie jest wiecej niz ograniczona. Nie komentuje, ale czytam zawsze z zaciekawieniem.

    Raz jeszcze Wesolego Jajka,

    Jacobsky

  39. Ja też życze Pani Redaktor i Blogowiczom Pogodnych Świąt.

    Bernard ta tzw dysortografia to naturalny stan człowieka. Ortografia to patologia naszego języka. Tak to jest w naszym kraju że to cichy obywatel-podatnik jest bezczelnie „tresowany” przez rozbuchane państwo a nawet jezyk, a nie odwrotnie. Największy przodownik pracy Kaczyński opisujac swoja nową politykę emerytalną ma jeszcze czelność mówić „będziemy krwią pluli, a damy” zamiast „bedziecie krwią pluli, a dacie”.

    Wszystkich jeszcze raz serdecznie pozdrawiam.

    Piotr

  40. Szanowna Pani Redaktor. Serdeczności dla Pani i całego Zespołu Redaakcyjnego „Polityki”, która wychowała mnie do dorosłego życia i z którą doszłam do tzw. wieku dojrzałego (teraz należy spaść – jak w dowcipie o chorych z zakładu psychiatrycznego).
    Moim skromnym zdaniem należy zapuścić zasłonę milczenia nad R.Giertychem i jego komilitionami bowiem pisanie o nich uwłacza nam piszącym. Trzeba mieć nadzieję, że jednak da się jakoś odrobić spustoszenia w oświacie, jakich dokona to towarzystwo.
    Pamiętając „miłujcie nieprzyjaciół” niczego złego nie będę pisała o i do Bernarda, bo to również strata czasu.
    Kłaniam się

  41. Okazuje się, że ilość jednak nie przechodzi w jakość. Zastępy ministrów, wiceministrów, dyrektorów departamentów itd rosną, a średni poziom ludzi u władzy stale się obniża, nie tylko w Ministerstwie Edukacji.

    Bezpośrednio po 89 roku mieliśmy do czynienia z falą ludzi, z którzy pozwalali nie zgodzić się (albo przynajmniej zapomnieć), że największym bogactwem naturalnym Polski jest głupota (Biniu, 2007-04-06 o godz. 13:31). Dość tylko wspomnieć trzy nazwiska: Skubiszewski, Balcerowicz, Mazowiecki. Potem było coraz gorzej, z wyborów na wybory selekcja negatywna.

    Najsmutniejsze jest to, że tej selekcji dokonuje z własnej, nieprzymuszonej woli kto? Naród. Przecież pan Giertych przemocą się do Sejmu nie wdarł, ktoś na niego głosował. W PRLu można się było przynajmniej pocieszać, że głąbów przyniesiono na bagnetach ze Wschodu, a gdyby tak zrobić wolne wybory to ho – ho! No i teraz są te wolne wybory…

    Proszę zauważyć, że „gusto polacco” (to z ostatniej „Wyborczej”, słowa architektki – autorki bazyliki w Licheniu) powoduje też zmiany zachowania na gorsze wśród polityków, którzy chcąc być akceptowanymi przez wyborców chamieją na potęgę.

    Nie widzę szansy na poprawę. Po pierwsze na horyzoncie nie ma nowych, stanowczo lepszych, na których można by głosować (a może są, tylko poutykani gdzieś po komisjach sejmowych, w drugim lub trzecim szeregu i nie widać ich, bo media pokazują tylko pyskaczy? – nie wiem).

    Po drugie w tym systemie istnieje zasada „zły pieniądz wypiera dobry pieniądz”. Ludzie sensowni są w miarę uplywu czasu wypłukiwani z polskiej polityki, wzrastra odsetek „ludzi z dawnych epok.” A nowi sensowni nie chcą do polityki wchodzić, bo porządny człowiek trzyma się od czegoś takiego z daleka.

    Ponieważ to już prawie Święta, to na zakończenie optymistycznie. Poza polityką prawie wszędzie w Polsce panuje zjawisko odwrotne, tzn poziom wszystkiego podnosi się (no, może poza czymś co dawniej było zwane „kulturą i sztuką” a dziś szołbiznesem) Powoli, bo powoli, ale jednak w miarę upływu czasu coraz mniej strukturalnego dziadostwa, coraz więcej podobieństw do cywilizowanego świata. Jeśli tak ma być, że poziom polityki jest odwrotnie proporcjonalny do poziomu kraju w ogóle, to ja się na to godzę.

    I chyba właśnie tego Pani i Państwu z okazji Wielkanocy życzę.

  42. Pani Janino,

    Jeszcze tylko o tych zarzutach do „Polityki.” Ani jubileusz 50lecia, ani Wielkanoc nie nastrajają do robienia przytyków, ale jednak pozostaniemy przy swoich zdaniach. Ja jestem razem z Antkiem i Przeciekiem.

    Te rajdy po kraju i spotkania z fanami usypiają czujność. Przekonywanie przekonanych na pewno daje wiele miłych przeżyć, ale (przepraszam za porównanie) przypomina mi Honeckera, który w 1989 roku twierdził, że naród go popiera, bo on to widział na własne oczy na pochodzie pierwszomajowym.

    W kraju jest naprawdę wiele głupoty, głos rozsądku ginie we wrzasku twórców IV RP. A mi nie chodzi o to by też wrzeszczeć, pisałem o tym parę dni temu. Chodzi o to by – tak jak Daniel Olbrychski we wtorek w programie „Teraz My” – zamiast nurzać się razem z pp. Sekielskim i Morozowskim w teczkach rzuconych im przez okno z górnych pieter pałacu – machnąć na te bzdury ręką i jasno, wyraźnie powiedzieć parę ogólnych – z naciskiem na „ogólnych” – zdań na temat tego co się obecnie w kraju dzieje. To robi ogromne wrażenie, pozostaje w pamięci i następnego dnia jest omawiane w biurach, w tramwajach itd. – to otwiera ludziom oczy.
    Brawo Olbrychski!

  43. Marek Piegus 22:57 (wczoraj)

    A dlaczego to niby Wielkanoc nie nastraja do robienia przytyków? Przecież nie Zmartwychwstałemu robimy przytyki, tylko tej bandzie i społeczeństwu archaicznemu, które ją wydało.
    Polecam Ci moje „wielkanocne przytyki”, które przed chwilą umieściłem na blogu Passenta. Odwagi, Marku Piegusie, bo masz rację w tym, co piszesz.

  44. Witam !

    Rozmowe z panami Olbrychskim i Damięckim w programie „Teraz My” wspomniana przez Marka Piegusa (komentarz z 2007-04-07 o godz. 22:57) obejrzec mozna pod adresem:

    http://www.youtube.com/watch?v=mRrsarUtGVc&mode=related&search=

    ciag dalszy tej rozmowy:

    http://www.youtube.com/watch?v=HA-D9D4Okcs&mode=related&search=

    Pozdrawiam

    Antek

  45. W programie „Teraz My” z 3.IV.2007 mowajest rowniez o braku biogramu prezydenta Lecha Walesy na stronach internetowych „Encyklopedii Solidarnosci”. I rzeczywiscie. Prosze zobaczyc:

    http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/index.php?page=biogramy&litera=W

    Pozdrawiam

    Antek

  46. Do ADMINISTRATORA tego bloga:
    Chyba nie macie przestawionego zegara na czas letni. Cos mi sie z tymi godzinami nie zgadza.

    Pozdrawiam
    Antek

  47. Brawo Olbrychski !!!!

  48. Zmiany kadrowe w administracji nie dotyczą niestety jedynie ministerstw. Parcie na stanowiska jest widoczne również w terenie. Dobrym tego przykładem jest aparat skarbowy. Mamy obecnie do czynienia z całymi zastępami p.o. naczelnika urzędu skarbowego oraz p.o. dyrektora izby skarbowej. Powód tego jest prosty: dla uzyskania stanowiska dyrektora/naczelnika konieczne jest wygranie konkursu. No ale dla chcącego nic trudnego – w Sejmie jest już projekt stosownych zmian w ustawie o urzędach i izbach skarbowych:

    http://orka.sejm.gov.pl/Druki5ka.nsf/wgdruku/1491

    W uzasadnieniu tegoż projektu napisano wprost: „ustawa z dnia 21 czerwca 1996 r. o urzędach i izbach skarbowych w dotychczasowym brzmieniu stanowi, że dobór kandydatów na stanowisko dyrektora izby skarbowej oraz naczelnika urzędu skarbowego jest dokonywany w drodze konkursu (…). Funkcjonowanie takiego modelu skutkuje obowiązkiem organizacji postępowania konkursowego każdorazowo, gdy zaistnieje taka konieczność. (…). Konieczność przeprowadzania szeregu postępowań konkursowych ad hoc powoduje powstawanie zbędnych kosztów organizacyjnych. Dodać również należy, że z uwagi na niejednolity i doraźny sposób organizacji poszczególnych postępowań konkursowych, istnieje niebezpieczeństwo, że kandydaci na poszczególne stanowiska nie byli badani w sposób właściwie odzwierciedlający posiadane przez nich kompetencje w zakresie wiedzy i predyspozycji kierowniczych”.

    Rząd ma zatem prosty pomysł na poprawę sytuacji: konkursy zostaną zlikwidowane a w ich miejsce powstanie skarbowy zasób kadrowy. Ta prosta operacja spowoduje, że wiele osób obecnie „pełniących obowiązki” wkrótce stanie się dyrektorami i naczelnikami. I tak oto kolejny fragment administracji zostanie odzyskany.

  49. Niestety MEN jest teraz bardzo daleko uczniów, grona pedagogicznego i tych, którym zależy na dobrej, wolnej Polsce. Polsce w której młodzież będzie mogła pisać do ministra listy, spotykać się z nim i nie będzie groziło jej objęcie chorym programem „Zero tolerancji”. Młodzież Polska chce takiej Polski z której nie będzie musiała uciekać. Młodzież Polska chce aby nie obalano autorytetów, aby nie wierzono w akta, zbrodniczej organizacji, aby nie odznaczano medalami i stanowiskami ludzi, którzy poza nienawiścią nie mają nic do zaoferowania.
    Poza tym niepokojace są nieustanne zmiany zasad egzaminu maturalnego. Odbija się to kosztem tysięcy młodych ludzi. Nie staruszek, które z czcią słuchają RM. Młodzież Polska się boi.

  50. Zycze Pani Redaktor i wszystkim Blogowiczom
    Pogodnych i Wesolych Swiat

  51. Właśnie się dowiedziałam, ze NIK będzie kontrolowało tylko przestrzeganie procedur dotyczących przewodów doktorskich i habilitacyjnych. Jest ti jakaś pociecha, chociaż nadal nie brdzo jetem w stanie sobie wyobrzi, jak będą oceniane opoźnienia czy przesunięcia terminów przy pracach wynikających z doświadczeń, badań, szczególnie w medycynie czy bilogii itp. To są prace, których do końca się da zaplanowac i przyczyn opóźnień czy przesunię wynikają często z nieprzewidzianych właśnie powodów będących bezpośrednio następstem prac badawczych prowadzonych w ramach danego projektu bdawczego – są przyczyny merytotyczne nie proceduralne, ale na procedury i ich przestrzeganie się przekładają i jak to zweryfikuje NIK. Rozumiem, że do oceny takich przypadków będzie miał co najmniej medycyny czy bilogii np. molekularnej, żeby móc rozstrzygnąc czy przesunięcie terminów w danym przypadku nie było sprzeczne z procedurami dotyczącymi doktoratów czy habilitacji. Wiem, co mówię. Medyków i bilogów molekulanych, którzy piszą prace tego typu (razem zresztą, bo często dzisiaj te dziedziny się przenikają nawzajem), miałam okazję ostatnio obserwowac. Jestem bardzo ciekawa wyników tej kontroli NIK.

  52. Guake,
    przeczytałam uważnie teksty z umieszczonego przez Pana linku i mam pytanie. Jak Pan myśli, czy prokuratorzy zaangażowani w oba oskarżenia już szykują sobie „żółte papiery”, by uniknąć odpowiedzialności, gdy nastaną, mam nadzieję, rządy rzeczywistego prawa?
    Pozdrawiam poświątecznie!

    Szanowna Pani Redaktor, proszę wybaczyć, że na Pani blogu odnoszę się dzisiaj jedynie do wpisu gościa, ale o funkcjonowaniu obecnego wymiaru sprawiedliwości nigdy nie dość. Wiem, że myśli Pani podobnie.

  53. Pani Redaktor. Właśnie przeczytałem, że w Lublinie od 1.IX zostaną wprowadzone do przedszkoli lekcje religii. Na razie 2x w tygodniu po15 min. Zmniejszenie czasu szkolenia religijnego wymaga zgody biskupa.

    Jezu, ratuj!

  54. –>Maria W. z Poznania:

    Odnośnie zgody na pozbawienie immunitetu posłanki Ostrowskiej warto zwrócić uwagę na następującą wypowiedź ze stenogramu:

    „Co do drugiego wniosku, czyli zatrzymania pani poseł i zastosowania tymczasowego aresztowania, dotyczy również dostosowania się do art. 10 ust. 5 pkt 4 i 5 ustawy. Wniosek, który został przedstawiony przez Prokuraturę Apelacyjną za pośrednictwem prokuratora generalnego_nie_ spełnia_zawartych_tam_warunków. Potwierdzają to zresztą ekspertyzy sejmowe Biura Analiz Sejmowych, które mają wszyscy państwo posłowie”.

    Czyli jednym słowem – kompromitacja.

    Mimo wszystko nie sądzę jednak aby kiedykolwiek ktokolwiek z prokuratury poniósł za tą sprawę odpowiedzialność. Nie przy istniejących rozwiazaniach prawnych. Problem polega bowiem na tym, że w prokuraturze obowiązuje tzw. zasada indyferencji, co oznacza, że obojętne jest który prokurator dokonuje danej czynności procesowej. Powoduje to, że bardzo trudno jest wskazać konkretnie osobę odpowiedzialną za daną czynność. Zwykle bowiem kto inny prowadzi przesłuchania świadków, kto inny pisze akt oskarżenia i kto inny popiera ten akt oskarżenia. W skrajnych przypadkach na każdej rozprawie w sądzie pojawia się inny prokurator. Nie ma jednej osoby, która jest osobiście odpowiedzialna za konkretną sprawę – odpowiedzialność się po prostu rozmywa.

    Poza tym wcale bym się nie zdziwił gdyby wniosek o uchylenie immunitetu został przez prokuraturę zgłoszony ponownie. Nic nie stoi temu na przeszkodzie a PO zaczyna się w tej sprawie wyraźnie łamać.

    pozdrawiam

  55. Quake,

    To nie jaest zupelnie tak ze wszystko w prokuraturze i w sadach sie rozmywa. Owszem zarowno prokuratura jak i sadownictwo tak sie zachowuja jakby odpowiadali caloscia za swoja prace (np do mediow wysylaja rzecznikow a nie odpowiedzialne osoby), ale w razie nieprawidlowosci w obrebie prowizorycznego systemu dyscyplinarnego tych instytucji mozna ciągac konkretne osoby.

  56. J.S.
    Proszę podać przykład tego co powiedział, co zostało udowodnione, że było kłamstwem. Bo przxykro mi strasznie, ale jakoś bardziej wierzę Masie niż Wachowskiemu ? jeżeli chodzi o ułaskawienie Słowika. Nie proponowałem Kuczyńskiemu bawienia się w Rutkowskiego. Po prostu albo w przeciągu 2 lat sprawy wyjdą na jaw (jak w przypadku Naumana), albo nie.

    drerd
    Gdy usłyszałem o tym pluciu krwią, to mną zatrzęsło, bo jeżeli chodzi o deficyt i dług państwowy to jakoś bardziej wierzę Balcerowiczowi (jak się okazuje dobremu kumplowi Józefa :)) niż Zycie.

    pozdrawiam
    Bernard

  57. Dla wszystkich fanów Masy:

    http://www.polityka.pl/polityka/print.jsp?place=Text01&news_cat_id=192&news_id=10658&layout=1&page=text

    „Człowiekiem, który zwerbował Masę na policyjnego agenta, był Piotr W., wówczas oficer wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną Komendy Stołecznej Policji. Przez kilka następnych lat utrzymywali ze sobą kontakt, spotykali się potajemnie i Masa przekazywał policjantowi informacje o działalności grupy. To właśnie Piotr W. miał największe zasługi w operacyjnym rozpracowaniu warszawskich grup przestępczych. Za jego sprawą zapadły m.in. wyroki skazujące w procesie grupy Rympałka. Paradoks polega na tym, że później stał się ofiarą Masy – pomówiony przez swojego agenta, że domagał się od niego łapówki w wysokości 10 tys. dol., został wyrzucony z policji i aresztowany. Chociaż zarzuty postawiono mu kilka lat temu, do dzisiaj sprawa nie trafiła jeszcze na wokandę i Piotrowi W. wciąż nie dano szansy na obronę dobrego imienia i dowiedzenia niewinności. Później Masa wycofał się z oskarżeń. Podczas konfrontacji w lutym 2001 r. w olsztyńskiej prokuraturze powiedział: „Słowa W. o tych 10 tys. dol. uważam za żart. Nadal uważam Piotra W. za b. dobrego policjanta”.

  58. Bernard !
    Przykłady były liczne,gdy odbywały się procesy z udziałem Masy jako świadka. Jego konfabulacje wywołaly ożywioną dyskusję na temat roli świadka koronnego ,a szczególnie wpływu przesłuchujących na zeznania świadka,gdy w grę wchodzili politycy.Natomiast opowieść o osobistym uratowaniu życia Masie przez L.Kaczyńskiego powinna Tobie przywołać
    choćby postać Papkina.
    A co dalej ze sprawą Naumanna ? Rozstrzelali go za przekręty ?
    „Niezależny dziennikarz śledczy ” Rzepy przybywa do Szwajcarii i w dwa dni odkrywa tajne konta superprzestępcy Naumanna,choć akurat banki szwajcarskie słyną z przestrzegania tajemnicy bankowej.
    Bernardzie ! Czy Tobie po prostu nie jest wstyd ? !

  59. Bernardzie a mnei interesuje dlaczego tez „bardziej wierzysz Masie niz Wachowskiemu”

    jakie zdanie by nie miec o wachowskim to jednak nie jest on gangsterem, a w skruche gangsterów to ja moge uwierzyc ale na filmie, w realu jest tylko cyniczna gra, zreszta w relacji prasowych i TV wiemy ze Masa po prostu osłabł i mial wyrok na siebie dlatego zgodzil sie na taka a nie inna wspolprace, DLA BEZPIECZENSTWA a nie ze skruchy.

  60. Bernard,

    jest coś w czym się zgadzamy, a już myślałam, że to nieosiągalne. Ja tez w przypadku deficytu budżetowego bardziej wierzę „Balcerowiczowi niż Zycie”, ze cię zacytuję dzisiaj z przyjemnoscią. Ale Zyta na ten układ poszła – nikt, któ myśli, nie miał chyba złudzień, że w swerze gospodarzcej etatystyczny i w dużej mierze socjalistyczny (próbował to ukryć pod przymiotnikiem „solidarny”) PiS w koalicji z Samoobroną i LPR wprowadzi jakieś naprawdę istotne reformy finansów publicznych – to co dzisiaj proponuje Pani Minister jest porządanym sprzątnięciem panującego bałaganu, ale wydatków, których reforma dopiero pozwala na zreformowanie wpływów to nie zmienia – oraz że nie będzie rozdawnictwa pieniędzy budżetowych oraz obiettnić dlawszystkich, którym tylko dla podtrzymania popracia można z budżetu rozdać. Zawsze jak nawet się nie uda utrzymać władzy to problem z odbieraniem będą mieli następni. Konkludując, Pani Gilowska wiedziała w co wchodzi i już przepadło, chyba że jeszcze jest jakaś granica, która spowoduje, że i ona już nie zdzierży i powie, że albo dość tych banialuk budżetowych albo dalej firmujcie sobie je sami. Ale wątpię. Po tym pluciu krwią nie ma co na to liczyć.

  61. Medal dla Xiędza Jankowskiego? A ja myślałem że Giertych brzydzi się gejami…

css.php