Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

19.04.2007
czwartek

Świadek przekrojowy

19 kwietnia 2007, czwartek,

Bez większych emocji minęło pierwsze posiedzenie bankowej komisji śledczej, która we wtorek wznowiła obrady. Czyżby dlatego, że atmosfera była wyjątkowo miła, prawie sielankowa, bo nie zakłócała jej obecność opozycji i śledczy gawędzili we własnym jednomyślnym gronie, a więc nie było owych „elektryzujących” pojedynków? A może po prostu mieli pecha i fatalnie wybrali termin – wszyscy oczekiwali już na wieści z Cardiff, gdzie decydowano, czy w Polsce odbędą się mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Na dodatek sprawę skomplikował marszałek Marek Jurek, który swoimi kolejnymi dymisjami wywołał zamęt i zepsuł widowisko swego wiernego druha, posła Artura Zawiszy.

Mimo tylu przeszkód to posiedzenie zauważyć wypada, głównie ze względu na listę świadków, których komisja powoła, oczywiście o ile zdąży przed kolejnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który już raz powiedział, co o takiej „bankowej” sądzi i zważywszy na zakres prac, jakie i tym razem podjęto, powinien powiedzieć jeszcze raz dokładnie to samo. Czyli powinien żywot owego dziwacznego gremium zakończyć. Lista świadków jest jednak imponująca: spośród premierów jedynie Tadeusz Mazowiecki i Hanna Suchocka unikną przesłuchania. Być może śledczy byli łaskawi, bo Mazowiecki akurat obchodził 80-te urodziny, Suchocka z kolei jest jednak potrzebna w Watykanie, gdzie ma bardzo dobre kontakty, a przecież zawsze miło z pielgrzymką jakąś ruszyć.

Wszyscy inni – od Bieleckiego poczynając na Marcinkiewiczu kończąc – do raportu. Nie jest jeszcze jasne, co z premierem Kaczyńskim. Wprawdzie komisja jest koalicyjna, ale w koalicji też lubią sobie nogi podstawiać. Będzie zeznawał prezydent Aleksander Kwaśniewski. Kto wie, czy nie jako jeden z pierwszych, gdyż to może zdecydowanie podnieść oglądalność posiedzeń. Lecha Wałęsę jakoś na razie pominięto. Przeoczenie? Wzywani będą szefowie banku centralnego Hanna Gronkiewicz – Waltz i oczywiście Leszek Balcerowicz (tym razem jednak on sam, a nie wraz z żoną), także Andrzeja Olechowskiego trzeba koniecznie przesłuchać. Żeby było jeszcze ciekawiej – jedyny opozycyjny poseł PSL Marek Sawicki chce Macierewicza, Wassermana i Ziobrę, co jest wyjątkowo słuszne: tyle razy sami przesłuchiwali, że ich też powinien wreszcie ktoś porządnie przesłuchać. Można nawet powiedzieć, że propozycje posła Sawickiego są jedynymi wartymi uwagi.

Najważniejszym świadkiem komisji będzie jednak Józef Oleksy, co nie jest niespodzianką. Wszak to po rozmowie Oleksego z Gudzowatym pospiesznie to śledcze dziwactwo reaktywowano, podejmując trud poplotkowania o plotkach, ale już bez alkoholu, co może być trudne, a nawet niemożliwe do zrealizowania. Najciekawsze w wezwaniu dla Oleksego jest jednak to, że ma on być świadkiem „przekrojowym”, czyli takim, który „posiada wiedzę ogólną o procesach przekształceniowych w bankach” – wyjaśniali śledczy. Można więc domniemywać, że posłowie spodziewają się, że Oleksy da im kilka lekcji na temat materii, którą mają się zajmować, być kimś w rodzaju korepetytora. Uczyć Zawiszę bankowości – tego się zapewne Oleksy nie spodziewał. Na szczęście wymagania ucznia nie są zbyt wielkie, chodzi mu przecież tylko o wiedzę ogólną, a więc i wyzwanie dla Oleksego nie musi być szczególne.

Czy jednak do przesłuchania tego świadka „przekrojowego” dojdzie? Czy na przykład poseł Zawisza nie będzie musiał wybierać między lojalnością wobec marszałka Marka Jurka a „bankową” i korepetycjami u Oleksego? Jeżeli pójdzie za marszałkiem, człowiekiem najszlachetniejszym ze szlachetnych, co wielokrotnie zapowiadał, to PiS może go przecież przewodnictwa owej poselskiej grupki pozbawić albo nawet na kogoś innego wymienić, a wówczas całe przedsięwzięcie może okazać się dość mało atrakcyjne. Na razie jednak zaczęto wyjątkowo ambitnie i z wielkim rozmachem. Może nawet ze zbyt wielkim rozmachem, bo po przeczytaniu owej listy świadków trudno jeszcze „bankową” traktować poważnie.

***

Willy zwrócił uwagę na to, co zaczęło się ciekawie po ogłoszeniu, że dostaliśmy organizację EURO 2012, a mianowicie, kto przypisze sobie zasługi, czyli na problem Listkiewicza, do niedawna wroga publicznego numer jeden. Na piłce nożnej się nie znam, na związkach sportowych też nie, ale śledziłam te wszystkie ataki na Listkiewicza i jakieś niezwykle heroiczne wyczyny ministra Lipca, który ciągle coś rozwiązywał, kogoś odwoływał, ustanawiał kuratorów, aż wreszcie, po rocznej zawierusze, wszystko chyba wróciło do punktu wyjścia. Taka to rewolucja i tacy rewolucjoniści wzięli się do rządzenia. I teraz okazuje się, że pewnie bez Listkiewicza i jego kontaktów nie byłoby tych mistrzostw.

Jeszcze w przeddzień decyzji słyszałam w TOK FM Jana Tomaszewskiego, który krzyczał, że to wstyd, aby prezydent Kaczyński, człowiek Prawa i Sprawiedliwości, wspólnie z Listkiewiczem, człowiekiem tak skorumpowanym, wspólnie występował promując Polskę. Tomaszewski przysięgał, że Polska nigdy tych mistrzostw nie dostanie. Wyszedł na kompletnego głupca i następnego dnia już się do Listkiewicza łasił. Swoją drogą, gdyby poważnie traktować to wszystko, co u nas napisano i powiedziano, to wychodzi, że ten wielki narodowy sukces (proszę zwrócić uwagę, jak rośnie już w nas duma narodowa – bez przesady nie obejdzie się w żadnej sprawie) załatwili nam: szef najbardziej skorumpowanego związku sportowego oraz ukraiński oligarcha, co też nie brzmi najlepiej. I z tego muszą się cieszyć ci, którzy walkę z układami i oligarchami wypisali na sztandarach. Tak to się wszystko plecie i tak oto grzęźnie nam rewolucja moralna. I Listkiewicz musi już być w porządku.

Testeq – bardzo Panu zazdroszczę niedzielnego wypoczynku na łonie natury i dobrego, wczesnego snu. Życzę dobrej pogody i równie miłych snów.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 107

Dodaj komentarz »
  1. Droga Pani Redaktor,

    jak wszyscy wiemy, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, w kazdej sytuacji i w kazdych warunkach. Nie chcialbym wypowidac sie w sparwie komisji bankowej, bo mimo, iz polska polityka sie pasjonuje (uzycie slowa ‚fascynuje’ byloby jakze wielkim naduzyciem), to mam juz troszeczke (kolejny eufemizm) dosc tego co sie dzieje i nawet na komentarze juz sie brakuje, za co tak bardzo podziwiam Pania wlasnie. I za te cierpliwosc do tego wszystkiego rowniez.
    Co sie zas tyczy mistrzostw i dumy, to musze przyznac, ze calkowiecie podzielam powyzszy poglad, iz odzywa sie w nas cos, czego na codzien nie ma – duma narodowa. Liczne przyklady odgornego idiotyzmu, ktore mamy podane jak na talerzu, wprost na stol, same wrecz powoduja zarzucenie dumy narodwej na codzien, bo przeciez najzwyczajnie nie ma byc z CZEGO dumnym.
    I tu pojawia sie owy punkt siedzenia – pasjonatem pilki nie jestem ani troche, dumy narodowej tez nie, co wiecej – mieszkam na emigracji (powody finansowe, swiatopogladowe oraz brak cierpliwosci do tego co sie w kraju dzieje), wiec tym bardziej moja narodowa duma kuleje. Na decyzje w spawie mistrzostw czekalem jednak z niecierpliwoscia od dni i z napieciem sluchalem TOK FM majac sluchawke w uchu w czasie pracy przy bardzo wazych (prosze potraktowac to jako ironie) brytjskich dokumentach w londynskim biurze znanej swiatowej firmy (Polska mnie nie chciala, ale chcieli Brytyjczycy).
    Gdy wynik zostal ogloszony cieszylem sie jak dziecko, bo mam wielka nadzieje, ze te mistrzostwa i sama ich organizacja dadza nam – Polakom chociaz kilka powodow do dumy i radosci. Wspolpracownicy z calego swiata gratulowali mi i cieszyli sie ze mna. A to nie zdarza sie czesto.
    Duma narodowa sie odradza, oby nie na chwile i oby w niedalekiej przyszlosci byla zwiazana rowniez z samymi rodakami, bo poki co, widzac Polakow i tu i tam, w Polsce, nie ma byc z czego dumnym. Choc na szczescie powoli sie to zmienia. Powoli.
    Zycze milego dnia.
    Michal
    ps. brak polskich znakow spowodowany jest brakiem polskiego jezyka w komputerze, ktorego uzywam w pracy.

  2. Gdybym był posłem opozycji, natychmiast bym powołał własną komisję d/s bankowych, do rozpatrzenia:
    1. Sprawy upadłości Wielkopolskiego Banku Rolniczego, wzywając panów Giertycha, Hatkę, Kotlinowskiego i Wierzejskiego z PiS, którzy byli członkami władz statutowych banku;
    2. Sprawy SKOKów – tu do przesłuchania byłoby mnóstwo polityków PiS, oprócz Gosia chyba również sam Zawisza;
    3. Sprawy nacjonalizacji BOSia. Tu bym sprawdził, czy w okresie poprzedzającym odkupienie akcji BOŚ od Svenska Enskilda Banken politycy PiS nie kupowali jego akcji, bo z lekka śmierdzi mi insidingiem.

  3. Pani Redaktor, premier Kaczyński w expose zapowiedział, że na przykładzie piłki nożnej zostanie zaprezentowany „efekt demonstracji”, czyli „Polska w pigułce”. Owa piłka ma zostać oczyszczona i wtedy dla wszystkich będzie oczywiste, że można zmieniać na lepsze także w innych dziedzinach. Pani komentarz nie wymaga uzupełnień.
    Od siebie dodam, że będą to prawdopodobnie pierwsze mistrzostwa, które się nie odbędą. A jeżeli nawet i owszem, to drużyny będą dojeżdżały na stadiony w sam raz na dogrywkę. Dokonania tej ekipy w budowaniu kończą się na dworcu we Włoszczowej. Będzie ciekawie.
    Podziwiam Panią, ja już do Marka Jurka i do komisjii bankowej nie mam zdrowia.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Przecież bankowa – drugie podejście, to nie jest komisja nastawiona na znalezienie czegoś, to jest komisja walki politycznej, bo żeby oceniac to zaszło w polskiej bankowości i móc się wypowiadać o prawidłowości procesów i ich przemian w polskim systemie bankowym w ostatnich 17 latach nie wystarczy wiedza ogólna. Ja wiem Panu Posłowi Zawiszy rzetelna wiedza nie jest potrzebna od jest od ferowania wyroków, bo oplucie kolejnymi oskarżeniami politycznych przeciwnków to dla PiS podstawowa metoda trzymania się u władzy – musi być wróg i trzeba usilnie przekonywac i pokazywać społeczeństwu jak się go niszczy dla jego dobra i szczęśliwości. Jak tego słuacham, na szczęście już coraz rzadziej, bo wzorem Tyma, ostatnio częściej ma wyłączony telewizor niż włączony, a już na programy poruszające kwestie polityczne zaczynają na mnie działać jak reklamy i czym prędzej zmieniam kanał, to mi sie ciśnie na usta stwierdzenie prof. Uniwersytetu w Białymstoku, którym okrasił swoje oświadczenie lustracyjne.
    W poniedziałek bodajże Rzeczpospolita rozdawała nagrody swojego rankingu – konkursu na najlepsze w Polsce kancelarie prawnicze – chciałabym tutaj przyznać prof. Palince nagrodę za poczucie humoru. Rzeczpospolita, jako medium rzyczliwe dzisiaj nam rządzącym dostąpiło zaszczytu uczestnictwa w tej imprezie naszej chluby prawa i sprawiedliwości – Minister Ziobro wręczał nagrody. Jako najlepszej wtym roku w rankingu kancelarii pierwsze miejsce przypadło właśnie kancelarii prof. Palinki, ktory wyraził swą wdzięczność, że Pan Minister był tak uprzejmy i wręczył mu tę nagrodę pomimo, że nie złożył on jeszcze oświadczenia lustracyjnego. Zaległa chwila ciszy i potem sala ryknęła śmiechem. Minister Ziobro zachował kamienną twarz. Prawnicy – radcy i adwokacji znowu mu się narazili. Cóż za krnąbrne korporacje i jeszcze im się napuszonej powagi Ministra Ziobry zachciewa żartować. Ciekawe, co w nagrodę wymyśli Pan Minister dla tych dwóch korporacji, bo żeby bez żadnego odzewu ten żart pozostał, to nie wierzę. Pan Minister swoją dume ma i będzie na pewno chciał ja nam zademonstrować.
    A co do Mistrzostw Europy – to jest chyba jedyna rzecz, która łączy. Tomaszewski pogodził się z Listkiewiczem, nawet go chcą na przewodniczącego komitetu organizacyjnego. Wszyscy mu wczoraj z dziobków jedli i wcale im nie przeszkadzały jego układy w UEFA. Jednym słwem są i dobre układy – warunek jeden muszą nam służyć lub naszymi układami. Ale to są niemądre igraszki polityków i nie ma co sobie zawracać nimi głowy – najważniejsze, że mamy te mistrzostwa i obyśmy podołali współnie z Ukrainą temu wyzwaniu, bo tutaj trzeba budować drogi, stadiony, hotele, współpracę pomiędzy wszelkimi instytucjami, które są zaangażowane w ten projekt, ludżmi, którzy szczególnie w samorządach miast nie zawsze są bajki PiS. Tu nie ma miejsca na szukanie wrogów, tu trzeba szukać porozumienia. I to jest największe ryzyko tego projektu, bo PiS jeszcze niczego nie budował. Wszelkie jego pomysły do tej pory to były kolejne projekty rozbiurkowe lub likwidacyjne. I tego się najbrdziej obawiam.
    A już z całkiem innej beczki wczoraj o nieludzkiej porzę TVP1 nadawała świetny firlm z R.Redfordem i B.Streisant – Tacy byliśmy. Świetny obraz środowiska, w tym wypadku filmowego, które padło ofiarą politycznej nagonki w stylu udowodnij, że nie jesteś wielbłądem w w tym wypadku gatunku komunisty. Jedni są oportunistami w takiej sytuacji i powiedzą oraz podpiszą wszystko, czego jastzrebi senator i jego komisja chce inni się buntują. Jedni chcą tylko normalnie żyć i pracować, nie chcą mieć nic wspólnego z polityką, iini nie chcą przyznawać, że są wielbładami i zostają pozbawieni możliwości pracy w Hollywood, a jeszcze inni chcą bronić ich praw i buntują się przeciwko łamaniu ludzi i fałszywym oskarżeniom. Jakbym skądś znała tego rodzaju klimaty nie tylko w wydaniu amerykańskim, takie trochę deja vu tylko w kostiumach historycznych. Aż się dziwię, że TVP! taki niepoprawny politycznie film pokazała.

  6. spieszę donieść,aby nieco osłodzić Pani dyskomfort spowodowany tym,że Pan Prezydent przycznił się nieco do” futbolowego zwycięstwa”, że wspomniał coś o wymuszeniu, a to wszak jest karalne; Więc pora przystąpić do słusznej i skądinąd (tak się to pisze?)jakże pożądanej krytyki Głowy Państwa.Serdeczne pozdowienia dla dla kolegów po piórze ” zmuszonych” dorabiać to tu, to tam….

  7. Pani Janino, skoro nie interesuje się Pani sportem ani tym bardziej związkami sportowymi, postaram się zobrazować Pani jak to jest z tym Listkiewiczem.
    Przekładając cała sytuacje na nasz ?polityczny? język, Listkiewicz jest jak premier który prowadzi świetna politykę zagraniczną, ma rozlegle kontakty, bryluje na salonach światowych ale za to politykę krajową prowadzi nieudolnie (żeby nie powiedzieć wcale) a jego rodzima partia dawno już wymknęła mu się spod kontroli.

    Winą Listkiewicza jest to ze nie potrafił (nie chciał) rozwiązać znanego wszystkim problemu, nie stać go było na radykalniejsze kroki które niestety tutaj były konieczne.

  8. [Z „Przeglądu prasy nr 26]

    Wznowienie serialu.

    „Wprost” dowiadujemy się, że sejmowa komisja śledcza ds. banków wznowiła pracę… Redakcja przyznaje, że już bardzo stęskniła się za fleszami inteligencji pana posła Artura Zawiszy i reaktywację komsji przyjmuje z nieukrywaną radością…

    Jedna z najistotniejszych zmian dotyczy ekspertów – na wniosek Waldemara Nowakowskiego (Samoobrona) prawnika Rafała Trusiewicza zastąpił mecenas Jerzy Marcin Majewski… Redakcja przypomni zatem sylwetkę pana mecenasa:

    – nie należy do żadnej partii politycznej… dwukrotnie bezskutecznie startował w wyborach do Sejmu RP, w 1993 r. z listy BBWR, a w 2001 r. z listy Platformy Obywatelskiej… o inne funkcje publiczne kandydat się nie ubiegał… w 2000 r. Jerzy Majewski był koordynatorem kampanii prezydenckiej Andrzeja Olechowskiego na terenie Wielkopolski… był członkiem organizacji „Nowe Centrum”…

    – Jerzy Marcin Majewski nie posiada bogatego dorobku publikacji naukowych poza incydentalnymi artykułami (np. w Rzeczpospolitej z 22.02.1999 r. dotyczącym reformy sądownictwa)…

    – nie posiada doświadczenia w procesie stanowienia prawa… nie doradzał też organom państwa ani instytucjom publicznym…

    – w sądzie cywilnym toczy się sprawa, w której Jerzy Marcin Majewski występuje jako pozwany… toczy się też przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne w ramach odpowiedzialności dyscyplinarnej adwokatów…

    Redakcja świadomie pominęła jeden epizod z życia pana mecenasa – osoby po przebytej chorobie alkoholowej nie można dyskryminować… I chyba takie podejście w sprawie powyższej nominacji przyjęła Samoobrona…

    (dane z: http://www.monitoringsedziow.org.pl/ )

    [Koniec]

    Co zaś tyczy EURO 2012…

    …jestem przekonany, że…

    do 2014 roku powstaną niezbędne hotele i dworce kolejowe…

    do 2016 roku powstaną autostrady i lotniska…

    do 2018 roku powstaną nowe stadiony…

    a do 2020 roku będziemy gotowi do EURO 2012…

    Pozdrawiam…

  9. ponieważ tematem numer jeden jest teraz EURO 2012, a komisja bankowa chyba jakby mniej, to jedna moja refleksja. Tak się dużo mówi o tych autostradach, stadionach, budowach, na które muszą się odbyć setki przetargów, że jak znam życie, to chłopcy z CBA już zacierają ręcę, bo pracy im chyba nie zabraknie

  10. A ja się boję. Nie było na podwyżki emerytur, jest na EURO 2012…Radość pani premier Gilowskiej,że zrobiła nam psikusa i „a właśnie na to pieniądze ma” tym bardziej nie pociesza.

    Jak te inwestycje się przełożą na lepsze uposażenia lekarzy, nauczycieli, policjantów i najniżej zarabiających? Jak poprawią się się szanse dzieci urodzonych i poczętych (bez piniędzy ani rusz) i ich co biedniejszych matek? Co z wychowaniem emocjonalnym w przedszkolach i szkołach? Co z funduszem alimentacyjnym?

    O co chodzi z tą radością?

  11. Na Zawiszy można polegać… Dotyczyło, co prawda, Zawiczy Czarnego, ale i ten, nam współczesny, też taki z wąsa trochę czarniawy jest. Istnieje zatem szansa, że podąży za swoim guru dwojga imion i w ten sposób przesłuchania „bankowej” w ogóle nie dojdą do skutku przed orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego. Nie pocieszająca to perspektywa dla „lewego przekrojowego”, który jak wiadomo swoją wiedząogólną dzielić się lubi…
    HS

  12. „Mimo tylu przeszkód to posiedzenie zauważyć wypada, głównie ze względu na listę świadków,”

    Moim zdaniem nie tylko z tego powodu. Wprawdzie oglądałem jednym okiem i słuchałem jednym uchem, ale zauważyłem, że jeden wiceprzewodniczących, chyba ten z Samoobrony, zajął się moim ulubionym Bankiem Turystyki.
    Tak jak można się było spodziewać, przyłożył p. A. Kwaśniewskiemu, a żeby efekt był większy, to bardzo minął się z prawdą co do założycieli i wniesionych przez nich udziałów.
    Ot taki sobie bublik otwarcia, ale obiecujący na przyszłość 😉

    Żałuję, że nie ma, albo nie mogę znaleźć, stenogramu z tego posiedzenia, bo oprócz A. Kwasniewskiego jako założyciela wymienił również z imienia i nazwiska pana St. K.
    Mogłem sie przesłyszeć, ale odniosłem wrażenie, że chciał go powołać na świadka. Jeżeli jednak się nie przesłyszałem, to można by to zgłosić do konkursu na największy blamaż roku, jako, że St. K. nie zyje juz od wielu lat.

  13. Ale co tu się dziwić: u nas zawsze „mucha podstawia nogę gdy kobyłę kują”. Chwalenie się szefa PiS jak to jego prześwietne rządy „robią dobrze” gospodarce przypomina mi jako żywo osąd jak to znani wszem i wobec menele uratowali raz życie staruszka: po prostu przestali go kopać …
    Gospodarka kraju ma się dobrze bo JK z Edgarem, Ludwikiem i przystawkami zajmuje się generalnie tym na czym się zna najlepiej: knuciem, psuciem i skłócaniem każdego z każdym nie mając czasu na ekonomię. W obecnej sytuacji najbardziej boję się tego, iż 1/2 bliźniaków uznawszy w 100% za swój wyczyn przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji ME2012 weźmie się rączo w stylu ukochanego przez siebie PRLu czyli w formie ręczno-nakazowej za zarządzanie gospodarką. Wtedy nareszcie bedzie mógł w pełni spełniać swoje marzenia i jednym dekretem decydować ile lokomotyw ma byc zbudowanych, ile autostrad, ile wyprodukowanych zielonych ogórków a ile trzody chlewnej, co ma być o 20ej w TVP1 i kto (i z kim – naturalnie) ma prowadzić dyskusję panelową w edynce Polskiego Radia …

  14. A mnie najbardziej cieszy to, że Euro dopiero w 2012 roku. A wybory (w najgorszym przypadku) 3 lata wcześniej!!! Czyli PISiorki nic z tego nie będą miały. Jest jakaś sprawiedliwość dziejowa na tym świecie.

  15. Lista świadków komisji bankowej będzie uzupełniana zgodnie z bieżącymi potrzebami i kaprysami – tak, jak to dzieje się z przeciekami z różnych instytucji.

    Mam też znakomity pomysł (znakomity, bo mój 🙂 ): każdy dorosły obywatel RP powinien wypełnić oświadczenie, czy „posiada jakąś wiedzę”, która mogłaby być przydatna komisji bankowej. Kara za kłamstwo – taka sama, jak w przypadku lustracji. Za „wiedzę porażającą” – nagroda w postaci darmowego biletu na mecz w ramach finałów Euro 2012. Wszystkie zeznania powinny być transmitowane na żywo przez telewizję i oceniane przez widzów w głosowaniu smsowym.

    Ale byłaby zadyma! 🙂

  16. Tyle wrzasku o JEDNO EURO. Ja mam w portfelu 50 i nie krzyczę. A poważnie – już słychać, że to „ogromny sukces tego rządu”. Flaki sie przewracają…

  17. U Tomaszewskiego forma jak zwykle, więc szkoda czasu na komentarz.
    Euforii po wygraniu batalii o organizację EURO 2012 nie śledzę – wyłączyłem radio i telewizję, bo mam już dosyć tej hucpy.
    Listkiewiczowi i Kwaśniewskiemu, a także ukraińskiemu oligarsze i Juszczence gratuluję rzecz jasna sukcesu, bo jest niezaprzeczalny.
    Nie gratuluję natomiast pozostałym ojcom tego sukcesu, bo dołączyli się doń 5 minut po dwunastej.
    Ale tak naprawdę sukces ogłosimy dopiero wtedy, gdy wybudujemy te ptrzebne stadiony, drogi i bazę hotelową, bez których to elementów sukces zamieni się w koszmarną wpadziochę.
    Już widzę te bezradne przetargi na roboty budowlane, te bezradne procedury wywłaszczania gruntów pod autostrady. Oj będzie się działo – jak w potiomkinowskich wsiach.
    Komisji bankowej też postanowiłem nie śledzić, bo i po co. Słuchanie ich wystąpień na tle powtórnego józiolenia Oleksego jest oczywistą – jak powiada Jarosław Premier Kaczyński przy każdej okazji, bo dla niego jako największego aktualnie polityka IV RP nic nie jest nieoczywiste – stratą czasu.
    W obliczu wiosny polska polityczka podlana sosem infantylnych w większości mediów nie zasługuje na żadną uwagę z wyjątkiem jednej okoliczności – za wszelką cenę nie przegapić najbliższych wyborów i oddać swój głos na właściwych ludzi.
    Poza tym, Pani Janino, zdrowia, zdrowia, zdrowia i nieustającej pociechy z przepięknej polskiej wiosny.

  18. PS.
    Na stronie Interii wypełniłem ankietę w sprawie bycia TW. Wyszło na to, że w 100 % jestem TW, chociaż mam tylko 10 lat z hakiem. Urodziłem się w niewłaściwym czasie, mam piwnicę, Święta Bożego Narodzenia zaczynają się zawsze w Wielki Piątek, lubię taczanki itp. itd. Więc IPN nie będzie miał problemu, kiedy przyjdzie mi składać oświadczenie lustracyjne. No chyba że w ślad za pewnym profesorem z Białegostoku dorzucę komentarz w stylu „kogo i co gdzie lub w czym mam”, a za radą JU napiszę w każdej rubryce „nie wiem”.

  19. A ja bym jeszcze w porę powołał komisję sledczą, albo od razu dwie komisje śledcze, które by w porę wzieli się za wyjasnienie spraw wiązanych z ME w piłce kopanej. Na czele powinien stać Prokurator, zaś materiały z podsłuchów by były za bieząco analizowane i kierowane do róznych tytułów, dzienników lub czasopism.

  20. Niestety jest już zły sygnał, Premier oznajmił ze on bardzo chce zbudowac stadion ale samorząd warszawski w osobie HGW w bardzo oczywisty sposób blokuje te chęci.

    Naprawdę szkoda gadac. Boje sie ze jak jeszcze sie powpychają do komitetów organizacyjnych to zrobią sobie z Euro tubę na najbliższe wybory (oczywiście do roboty wynajmą managerów a sami będą tylko błyszczec – w czym oczywiscie nie ma niczego złego, bo tak miedzy innymi kilku panów swego czasu oceniało możliwośc objecia fotela prezesa PKO BP przez Marcinkiewicza, pamiętam jak Semka chyba mówil ze to nic że się nie zna, weźmie sobie fachowców za zastępców)

    ps. zauważyliście ze od kiedy nie ma tematów lustracyjnych to zniknął Bernard? ale może to przypadek

  21. Ma Pani jak zwykle rację. Lubię Pani komentarze i blog. Pozdrowienia.

  22. Szanowna Pani,
    Z przyjemnoscia czytam Pani artykuly w internetowej Polityce. Usilowalem zaprenumerowac Pani czasopismo. Mieszkam w Poludniowej Burgenlandii. Dla Pani informacji podaje, ze jest to kraj na poludniu Austrii w poblizu Wegier, Wloch, Slowenii i Kroacji. Okolo 150 kilometrow na poludnie od Wiednia w drodze do Rzymu. Pisalem kilkakrotnie do Waszej prenumeraty ale ani nie otrzymalem odpowiedz ani nie przyjeto mojego zgloszenia. Byc moze myle sie ale podobno Pani czasopismo przyjmuje tylko wplaty gotowka na polskiej poczcie. Ode mnie do Cieszyna gdzie znajduje sie najblizszy polski Urzad Pocztowy jest okolo 500 kilometrow jazdy samochodem poprzez czeskie drogi na ktorych sa ustawiczne korki i wypadki. Ostatnio, w ubiegla srode stalem w Czechach 3 godziny w korku poniewaz jakis ciagnik siodlowy mial wywrotke.
    Znalazlem ciekawa idee Waszej czytelniczki ktora nie posiada Laptopu i nie moze czyta Pani pisma w ubikacji. Swojego czasu na Sycylii znalazlem w prastarej willi miejsce posiedzen gdzie ludzie prowadzili zapewne ciekawe dysputy podczas zalatiania waznych czynnosci wienczacych koniec procesu trawienia. Mysle, ze chyba i ja zainstaluje moj komputer w swiatyni dumania i bede spokojnie delektowal sie informacjami zawartymi w Pani niestety niedostepnym w papierowej formie wydawnictwie. Posiadam konto w banku u nas i na Wegrzech, normalnie jak to szeregowy, jeszcze nie zlustrowany Prominent i pragnalbym jednemu z tych bankow dac stale polecenie dbania o moja prase. Z innych krajow otrzymuje gazety i czasopisma bez zadnych klopotow.
    Przy okazji mam pytanie, czy nie zlustrowani, byli niestety, szeregowi Prominenci beda mogli nabyc karty wstepu na rozgrywki Mistrzostw 20012 droga kupna, czy tez bedzie ustanowiony specjalny Urzad dbajacy o polityczna czystosc publicznosi. Jazeli tak, to chcialbym dac sie zlustrowac, zaznaczajac na wstepie ze jestem gotow przyznac sie do wszystkiego, wedlug zasady: najpierw przyznanie, potem pytanie.
    Pozostaje z wyrazami szacunku z nadzieja otrzymanie statutu stalego czytelnika Pani czasopisma.

  23. Willy,
    dzięki z apotwierdzenie moich obaw – nie próbujemy się dogadać, tylko wskazujemy oczywistych psujów, którzy nam utrudniają zbudowanie w Warszawie stadionu na ME. Budowanie czegokolwiek – zgody, porozumienia, autosrad, stadionów itd. – kompletnie nie leży w charakterze PiS’u. Obu samorządy okazały się mądrzejsze, jak do tej pory są, od władzy centralnej i robiły swoje, a nie czakały na rząd, który z pozytywnym nastawieniem do nieswoich nie może nawet na moment, chwilkę sie rozstać. A to dopiero pierwszy dzień po wyborze UEFA.
    Pozdrawiam.

  24. Gratuluję! Przepiękna sesja zdjęciowa w najnowszej Pani (bodajże, bo czytałam u fryzjera). Może warto uaktualnić zdjęcie w przy tytule i przy okazji pokazać, że mądrość może iść w parze z szykiem?

    Pozdrawiam

  25. Szanowni Blogowicze i Pani Redaktor !
    Przeszła mi przez myśl iście makiweliczna refleksja odnośnie szumnego, z „przytupem” i nadętą jak zawsze polską tromtadrancją dymisja (i dalsze kroki z nią związane) Marszałka Marka Jurka.
    Otóż tak sobie roję, iż jest to moze jeszcze jeden krok wymyślony przez „Prezesa i Premiera w jednym” – tym krokiem pogążą sie ostatecznie LPR, zdobywa się koneksje u o. Tadeusza, a także wyrywa (być może) kilkanastu (przy dobrej koniunkturze – i kilkudziesięciu) posłów z PO. Partia M.Jurka „wykosi” na prawo od PiS-u wszystko co się rusza, weźmie też tych kilkunastu fanatycznych obrońców życia poczętego którzy przez przypadek pewnie znależli się w PO; w tym czasie zasadnicze jądro PiS-u może się przesunąć do „centrum” ofiarowujac „łono” Janowi Marii R
    (z przyległościami). W takim układzie parlamentarnym SO jest juz niepotrzebna jako „przystawka” – rządzi koalicja „rodzinna”; marzenia „Prezesa i Premiera w jednym” o polskiej potężnej Partii Chadeckiej – no, tu jako koalicja, ale zawsze – ulegają materializacji. I Platforma pogrążona….
    Może to tylko takie rojenia, ale dziwnie ten makiaweliczny plan pasuje do „urody” politycznej Jarosława K. Pozdrawiam serdecznie.

  26. 1. komisja bankowa- zbliżają sie wybory, więc trzeba gonić króliczka. Jak TK rozgoni tę komisje, to sie ją ponownie powoła i tak wkoło Macieju. Ona jest już zreszta nudna i ciekawsza będzie próba kolejnego skłócenie ludzi wokół sporów o stan wojenny, chociaz to też oklepane. Coraz zresztą jest mniej historycznych tematów, które by poruszały. Na same wybory trzeba tez sobie pare rodzynków zostawić. Ważne mieć inicjatywę.
    2. Euro 2012 – całkowita zmana sytuacji wpolskiej polityce.
    Szczęśliwie UE i UEFA patrzą na ręce, więc izakombinować bedzie trudniej i zrobić mimo wszystko coś konkretnego trzeba. Ale jesli nie pomogą zagraniczni kompetentni managerowie to marnie widze. Polacy nie są w stanie podołac sami takiemu wyzwaniu, bo to robota dla wybitnych, doswiadczonych w tych sprawch specjalistów. U nas takich nie ma. Jest natomiast szansa na powstanie nowych organów kontrolnych PIS do nadzorowania pracy, więc będą nowe etaty i kasa z budzetu dla kolesiów z partii.
    3. Zabawnie będzie w Warszawie. Ma Kaczyński problem, jak to urządzić, aby Warszawie zaszkodzić, nic nie zbudować /moze nawet zepsuć/, a mimo wszystko się samemu nie wyłożyć. Kolesie partyjni mogliby tu nie zdzierżyc. Za duże interesy. Ale juz profilaktycznie zaczął napadać na HGW, że szkodzi.
    4. Rozpoczyna sie gigantyczne bicie piany i wyścig w przypisywaniu sobie róznych zasług i sukcesów związanuch z EURO. Wczoraj w tv prezentowali sie np. Gosiewski, Kaczmarek i Ziobro i jeszcze jacys tam faceci z PiS w szalikach, tak jakby mieli z ta sprawa cos wspólnego. Biedny Szaranowicz musiał ich o cos tam pytać. Zenada i śmiech po prostu, ale juz dziś PiS idzie jak burza i wyczuwa koniunkturę. Cwano.
    5. Na Euro -20012 można zbić niewiarygodny kapitał polityczny na lata. Jesli Tusk i PO chcą faktyczne zdobyc władze, muszą natychmiast i za wszelką cenę /obojetnie jakch sojuszy i pod obojetnym pretekstem/ odsunąć rząd Kaczyńskiego, a nie czekać, aż się sam wyłoży. Dzisiaj wazna jest może nawet szaleńcza determinacja, inicjatywa i dynamika zmian. Czekanie oznacza polityczna klęske. Może na zawsze. Jesli tego nie zrobi PO, to jedyny ratunek w Aleksandrze Wielkim. Żeby tylko chciał.

  27. Szanowna Pani !

    Dlaczego rusza budowa tego co niemozliwe – dlatego ze UEFA i opinia publiczna Europy bedzie patrzec. Dlaczego beda budowane autostrady, stadiony itp. – zeby nie bylo wstydu i poruty przed swiatem. Z takich to niskich pobudek nasi „wladcy” zaczna upraszczac przepisy, ruszac glowa, znajdowac fundusze,pchac roboty naprzod itp. A my jak slepcy cieszymy sie,ze teraz to sie zacznie.
    Dlaczego o tym pisze – bo to pokazuje ,ze to co bylo „niemozliwe” do tej pory – jest mozliwe – tylko trzeba chciec – czyli lenie umyslowe z ministerstw i sejmu oszukiwali nas przez iles lat. To pokazuje gdzie mieli narod ,ktory ich wybral. To pokazuje jak slaba demokracje mamy.Sami jestesmy niewydolni – tylko jak stoi nad nami zandarm z palka…

    Tym smutnym zdaniem koncze,

    Michal

  28. Dawno nie pisałem.
    Kilka wypowiedzi nt. „układów”, „układów dobrych” i „układów złych” sprowokowało mnie jednak do zabrania głosu w tej sprawie. Chyba nie będę zbyt oryginalny, ale pozwolę sobie przypomnieć definicję, pochodzącą jeszcze z czasów minionych, dobrych i wrednych układów. K&K na co dzień udowadniają zasadność tej definicji.
    Otóż czym różni się szajka (układ, to eufemizm szajki) od twórczego kolektywu? Kolektyw, to grupa, w której my jesteśmy, a szajka, to oni!

  29. Gdyby baza hotelowa nie wypaliła do 2012 to mam na stryszku w garażu wojskowy namiot techniczny 6x10m, zmiesci się na łóżkach polowych kilkadziesiąt osób a ponieważ to kibice przeważnie w stanie wskazującym nie zauważą różnicy. A może im się to spodoba? Mogę pożyczyć.
    Migdałki, forsycje, porzeczki krwiste dają tej wiosny niesamowity efekt aż szkoda, że nie można dołączać zdjeć. Ogród ma 0,5 ha czy ktoś z Warszawy może sobie to wyobrazić? Mam problem, kupiłem wymarzony dereń pagodowy i nie wiem gdzie posadzić. A komisji bankowej… pies morde lizał!! Psa też mam.
    PS wypiłem jedno piwo (Strong).Ide po drugie, cześć!

  30. Sam mam wrazenie ze dostalismy te mistrzostwa dzieki specjalnemu „lobbingowi” Listkiewicza albo tego Surkisa. No bo w poprzedniej rundze bylismy na 3 miejscu, malo kto dawal nam szanse, nasz projket techniczny byl gorzej oceniany a na dodatek mielismy nizsza wiarygodnosc niz 2 innych konkurentow. I nagle okazuje sie ze wygrywamy. Moze w innych okolicznosciach nie powinno to dziwic ale w przypadku dzialaczy sportowych czesto kojarzonych z korupcja trudno uwierzyc w zbieg okolicznosci.
    Na dodatek troche glupio ze pierwszy Lesny Dziadek w polskiej pilce zalatwil nam Euro i ze teraz powinnismy mu byc wdzieczni. Bo jeszcze niedawno byl to 1szy cwaniak w lidze a teraz zbawiciel. Pozostaje lekki niesmak.
    Lecz uwazam ze nie ma powodow dla ktorych mielibysmy skrywac swoja radosc i dume. Przeciwnie, nawet pomimo tych zastrzerzen ze moze nieczysto i w zlym towarzystwie jest to mimo wszystkodobra wiadomosc dla polakow i kraju. Euro to co prawda raczej wydarzenie w sferze emocjonalnej jednak i to jest nie do przecenienia. Jak powyzej ktos pisal emigranci poczuja dume z bycia polakami, podnieniemy troche wlasna samoocene i moze jakos uspokajajaco wplynie to na politykow. Last but not least w koncu mamy gwarancje ze terminy budowy zostana dotrzymane.
    I martwi tylko jeden drobny detal – ze z tym rzadem i z zapowiedzianymi podwyzkami, emeryturami pomostowymi, obnizeniem klina czy reforma finansow koldra moze okazac sie za krotka a rzadzacy bez charakteru. Lecz na razie nie wywolujmy wilka z lasu, pozyjemy – zobaczymy.

  31. Palalem byka z rogami. Napisalem w liscie do Pani, ze Pilkarskie Mistrzostwa odbeda sie w roku 20012. Wstyd mi. Chociaz czytajac dyskusdje za i przeciw nie moge wykluczyc takiej mozliwosci. Jeszcze raz przepraszam Pania i wszystkich czytajacych. Z piekna wiosna pozdrawiam.

    Pan Lulek

  32. ”polo712 pisze:

    2007-04-04 o godz. 09:02
    Witam Pania Redaktor

    i chcialbym odniesc sie do tego, co napisal pielnia1. W pelni potwierdzam jego informacje, ze wszyscy ludzie majacy do czynienia z projektem LFo skladali obszerne wyjasnienia w prokuraturze i CBS w tonie, ktory przypomina wpisy na tym blogu. Nieuprawnionym jest wiec stwierdzenie, ze prokuratura do tej wiedzy nie miala dostepu. Nalezy jednak pamietac, ze byl to rok 2003, za czasu rzadow Millera, ktory szukal hakow na Palac Prezydencki i – podobnie jak dzisiejszy rzad – nie byl zainteresowany wyjasnieniem afery lecz stworzeniem okreslonej wersji wydarzen, ktora moglaby byc wykorzystana do celow politycznych. To jest bardzo proste i ukazuje, ze rzadzacy moga sie zmieniac, a mechanizmy pozostaja te same.

    Dawno nie bylo mnie na blogu (nawal pracy), ale dzisiejszy wpis Pani Redaktor przypomnial mi czasy drugiej polowy lat 90-tych, wzglednej stabilizacji politycznej (pierwszy rzad, ktory przetrwal cala kadencje), rosnacej gospodarki i wszechogarniajcego poczucia, ze Polska prze do przodu (przystapienie do NATO, negocjacje z UE). Pamietam dyskusje w Parlamencie na temat tekstu nowej Konstytucji i przemozna wole do osiagniecia kompromisu wszystkich kluczowych sil. Pamietam tez frekwencje w referendum, ktora przewyzszala obecne frekwencje przy wyborach do parlamentu.

    Majac to wszystko w pamieci zycze Pani i wszystkim blogowiczom z okazji nadchodzacych Swiat powrotu tych odczuc i przekonania, ze zyjemy w normalnym kraju. Na koniec niesmialo przypominam o obietnicy Pani Redaktor sprzed kilku tygodni dot. dowiedzenia sie, kogo Polska nominuje do Zarzadu Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Podobno kandydat(ka) juz jest, ale z jakichs przyzcyn nazwisko nie jest znane. ”
    ……….
    Kojarzy się ten tekst z podrzutkiem odrobinę. Przyjmując,że tak jest należałoby się zastanowić czy to nie nazbyt wygodna wersja. Może ktoś powiedział „Dajcie mi światło,dajcie mi scenę,a resztę zostawcie już mnie”?
    Raczej podobnie,ale z takim sensem. Naturalna skłonność do myślenia życzeniowego, skłonność do takiego myślenia napiętnowana ważnymi cechami biograficznymi, niejasne poczucie nadchodzącego przełomu i jego efektów nie rozjaśniały oglądu, nadmierna łatwość potwierdzania oczekiwań.Ale też jeszcze to wszystko dodatkowo musiało się dowartościować poczuciem,że zawsze jest ten jeden stopień,o który można powiększyć zasadność działania do skutków, inaczej mówiąc dojrzała świadomość wszechstronności niebanalnych przecież możliwości. To było niezbędne by nadać sprawie rangę na tyle wysoką,że obniżenie jej wymagałoby już splotu odpowiednio jaskrawszych kontrfaktów. Nastąpiła koniunkcja,która musiała stworzyć okoliczności i działania nieustannie znajdujące obiektywne uzasadnienie stopnia stosowanych środków. Zaangażowanie jaknajwiększej ilości osób postronnych w produkowane zjawisko okazało się koniecznością dość szybko. Cel w nagonce łagodził napięcie niepewności,które musiało wyolbrzymiać każdy moment braku oczekiwanego skutku. Produkowanie dowodów obiektywizmu,dystansu zaangażowania, w kontraście do środków stało się nieprzecenienie kożystne; tak jako podkładkowy dowód obiektywizmu -jak też metoda wpływu na świadomość tych,którymi kożystniej się posługiwać. Tak też motyw początkowej koniunkcji rozlokował niewygodny ciężar osobistego motywu,działającego na świadomość mocniej niż by wsześniej myślał.
    Nie należy wnikać w kwestię najciemniejszej możliwej motywacji nie rozumiejąc złożoności i koniunkcji złych motywów.

  33. Czy moglby mi ktos powiedziec, czy wystepujac o prawo organizacji mistrzostw Europy, Polska sporzadzila i ma jakis wstepny budzet, i jak sie maja wplywy do wydatkow ?
    Jaki jest podzial dzialan miedzy Polska a Ukraina ? Przeciez ktos to musial przygotowac i ktos to ma. Jakie sa prognozy zysku netto dla Polski ?

  34. Ubolewam, że nie znalazłem się na liście świadków komisji bankowej. A powiniem, ponieważ nie mam żadnego pojęcia o bankowości, nigdy w banku nie pracowałem, nie zajmowałem się prywatyzacją czegokolwiek. Byłbym więc świadkiem idealnym dla komisji. Ze świeżością spojrzenia na prywatyzację banków, nacechowaną zupełną nieznajomością rzeczy odpowiadałbym zgodnie z intencjami komisji na jej pytania w rodzaju: „co świadek myśli o sprawie?”, „jaki jest pogląd świadka na sprawę?”, „co świadek sądzi o postępowaniu XYZ?” i inne tym podobne pytania, niemal standardowe w komisjach sejmowych. Wprawdzie prawnicy twierdzą, że zadawanie takich pytań nie jest zgodne z procedurą karną, obowiązującą komisje sejmowe śledcze ale co tam prawnicy, posłowie – komisjanci wiedzą lepiej od prawników. A może jednak ktoś z komisji bankowej „wpadnie” na ten blog i zyskam szanse. Natomiast Olek 51 nie ma żadnych szans na świadkowanie w komisji posła Zawiszy, ponieważ on na bankowości cośkolwiek zna się i wie, o sprawch bankowych, takich, o których komisja nie chciałaby usłyszeć. Musi mu wystarczyć moje pozdrowienie!
    Trudno mówić poważnie o komisjach sejmowych, chociaż te przedstawienia telewizyjne, z pogranicza cyrkowego chumoru, odbywają się za nasze – podatników i to niemałe pieniadze.
    W ostanich dniach w TVN24 usłyszałem europosła – superchrześcjanina Libickiego. Komentując ze świętym oburzeniem wypowiedź, któregoś z młodych działaczy SLD na temat podania się do dymisji Marka Jurka, nazwał go bardzo kulturalnie i uprzejmie chłystkiem. Jeżeli odnosiło się to do Olejniczaka, to było wysoce nieuprawnione (pomijam „elegancję” wypowiedzi), ponieważ słyszałem, co spokojnie i nienapastliwie Olejniczak na ten temat powiedział. Szkoda może, iż Pan europoseł nie obejrzał tranmisji z pierwszego posiedzenia komisji bankowej i nie obserwował zachowania jej Przewodniczącego, wówczas chyba ewentualne użycie przez niego wyrazu „chłystek” byłoby bardziej zasadne, chociaż równie nieeleganckie.
    Awersja pisze o jednym z ekspertów komisji. Ja zwróciłem uwagę na opinię innego eksperta – Pani doktor prawa, wygłoszoną na żądanie Przewodniczącego. Opinia wydała mi się szkująco usłużna i do tego wygłoszona w sposób, który można określić jako chichotliwy. Ale cóż może była zgodna z prawem.

  35. Warto dodać, że opinia Pani ekspert, wydała sie zgodna z oczekiwaniem Pana Przewodniczacego, co wynikało z traści jego pytania.

  36. Szanowna Pani Redaktor. Z prawdziwą przyjemnością czytam Pani teksty zarówno te jak i „na papierze”. Podziwiam Panią za spokój ducha (prawie jak jak siła spokoju Szanownego Jubilata Pana Tadeusza Mazowieckiego) i wytrwałość w komentowaniu spraw bieżących.
    W moim odczuciu zaczyna się kolejna odsłona tańca chochołów, a EURO to (oby jednak nie) złoty róg.
    Może chociaż wprowadzą euro jako pieniądz? Bardzo by to było pocieszające, ale kto to wie?

  37. Pani Redaktor.

    Wszyscy są zmęczeni. Nadmiarem ‚tematów’, „wydarzeń’, gierkami pseudopolityków, oglądaniem i słuchaniem ciagle tego samego.
    Komentowanie staje się nużące, zwłaszcza, że wiosna.

    Mam następującą propozycję:
    rozpocznijmy dyskusję na jeden, poważny i ważny temat np. demokracji.
    Niech taka dyskusja trwa np. do września i wtedy można by ją podsumować.
    Niech taki temat nie przechodzi do archiwum, tylko „wisi” na stronie, nawet na ostatniej pozycji, tak aby każdy kto chce dodać komentarz nie musiał grzebać w archiwum i wiedział, że temat będzie aktualny przez te parę miesięcy, niezależnie od tego co się dzieje w bieżącej polityce.
    Mam wiele wątpliwości co do demokracji w obecnym rozumieniu tego słowa, zarówno w wydaniu krajowym jak zagranicznym:

    czy jest demokratycznym Państwo w którym 20% narzuca swoją wolę i sposób widzenia świata pozostałym 80% populacji ?

    czy jest demokratycznym Państwo w którym można bezkarnie trwonić wspólny majątek na zaspokojenie potrzeb instytycji nie związanych z tymże państwem ?

    czy jest demokratycznym Państwo, które napada zbrojnie na inne, czego rezultatem jest śmierć kilkuset tysięcy ludzi ?

    To tylko trzy pytania z wielu, które można postawić. Jak się przed taką demokracją zabezpieczyć ? Czy jest to możliwe ?

    Pozdrawiam.

  38. Dręczą mnie straszne myśli: co się stanie gdy p. Premier wykopie (w ramach treningu przed EURO 2012) mojego ulubionego posła Artura Z. z posady szefa Komisji Bankowej. Transmisje staną się nudne jak program TVP.
    Świadek Oleksy już nie może liczyć na zakrapiany obiadek w „Sejmowej”, a na trzeźwo to on jest jak skała i żaden poseł nic z niego nie wyciśnie.
    Zadziwia mnie pesymizm niektórych uczestników dyskusji w sprawie przygotowań do ME 2012. Nikt nie wierzy w realność pomyślnego i terminowego zakończenia budowy stadionów i pozostałej infrastruktury.
    Na szczęście nie będą tego robić politycy, tylko wykształciuchy, wystarczy zbytnio nie przeszkadzać i taka powinna być rola polityków
    Przypominam, że największe targowisko Europy, b. Stadion Dziesięciolecia wybudowano w ciągu dwóch lat i to przeszło pół wieku temu.
    Gorzej będzie z autostradami i drogami nie licząc kolei poruszającej się z oszałamiającą prędkością 60km/godz.
    Jeśli jednak rządzący zamiast zajmować się wygryzaniem kolegów zapewnią środki finansowe, to mamy duże szanse zdążyć na czas. W międzyczasie odbędą się wybory, które wygra PiS (Platforma i Sojusz) i odpowiedni dostojnicy przetną wstęgi.

  39. A chlopcy z CBA zacierają ręce – przy tych setkach przetargów, jakie bedą się musiały odbyc na budowę stadionów, hoteli, dróg, przy tych koncesjach dla firm budujących autostrady – im pracy na pewno nie zabraknie na długi czas

  40. To o czym PanLulek piszesz to część jakiegoś szerszego zjawiska. Ta niemozliwość płacenia za prenumeraty przez Internet. Połaczywszy to z nie działającym serwisem Superstacji, kilkoma znanymi mi ostatnimi wdrożeniami informatycznymi w administracji państwowej lub przetargami na rozwiązanie informatyczne, które wołają o pomstę do nieba. Sprawa z płatnosciami o tyle jest śmieszna, że (szczególnie jesli chodzi o klientów spoza Polski) sprawa jest na prawdę banalna, do tego stopnia, że gdy kilka lat temu jakiś kontrahent mi oznajmił, ze nie wie co to przelew, może płacić kartą lub przysłac mi czek, to uruchomienie serwisu przyjmującego płatności zgodnie z wszelkimi polskimi przepisami podatkowymi i celnymi (dobra dystrybuowane przez Internet, tak jak prenumerata) trwało około 1/2 godziny (oczywiście w USA, po trzech miesiącach prób i błędów z naszym Polcardem). Tą niemoc ja obserwuję od rządów Millera począwszy, ale praprzyczyna chyba lezy w kampanii medialnej w sprawie informatyzacji ZUSu, gdy najbardziej nowoczesne i na prawdę udane rozwiązanie informatyczne na świecie (wtedy, w tym temacie i na taką skalę) okrzyknieto klęską i hańbą (oczywiście zawinił Układ). W zasadzie dzieki mediom Polska, która wówczas wyprzedziła kraje najbardziej zinformatyzowane O LATA, jeśli chodzi o wykorzystanie Internetu w kontakcie Urząd-Obywatel, dziś wlecze się daleko już nie tylko za czołówką, ale za peletonem.

    Pozdrawiam

  41. szanowny Michale Londynski !
    Poruszyl Pan temat o ktorym mowi sie niechetnie albo wcale. Nie tylko w Polsce ale i w innych krajach swiata. Chodzi o ludzi ktorzy wyjechali, uciekli albo zostali wypedzeni z kraju swojego zamieszkania. Ciebie nie chciano w Polsce ale znalazles miejsce w Londynie. Od wielu lat mieszkam za granica. Wyjechalem na kontrakt do Niemiec a potem do Austrii. Po zakonczeniu kontraktu usilowalem wrocic do Warszawy skad pochodze albo do Gdanska gdzie zylem rowne 25 lat. Byl to koniec lat 80 – tych, berlinski mur trzymal sie dobrze a w Polsce jeszcze nie bylo Okraglego Stolu. Wiekszosc stolow byla kanciasta, podluzna lub w podkowe z miejscem dla przewodniczacego. Usilowalem znalezc prace w moim zawodzie. Bez skutku. Dopiero moj wieloletni przyjaciel powiedzial mi otwarcie, zebym dal spokoj, wracal skad przyjechalem i tam szukal sobie zajecia. Dlugo myslalem, ze jestem niezdara, prace znalazlem w swoim zawodzie za granicami Polski i tak tkwilem do emerytury a teraz oczekuje ostatecznego zakonczenia moich ziemskich spraw. Wiele pracowalem z ludzmi ktorzy pochodzili z roznych krajow. Moj przyjaciel, Austriak, byl 11 lat w Australii i po powrocie tez nie mogl sobie znalezc zajecia. Mial dobrze sytuowana rodzine, ktora droga protekcji wcisnela go na sile do fabryki amerykanskiej firmy ktora gwaltownie potrzebowala kogos z biegla znajomoscia jezyka angielskiego.
    Zona moja byla wegierka i pod koniec swojego zycia usilowala znalezc sobie prace na Wegrzech. Bez skutku.
    Znam jeszcze szereg podobnych przykladow w roznych czasach i roznych
    krajach lacznie z amerykanska rodzina ktora nie umiala wrocic do USA. Odnosze wrazenie, ze zjawisko odrzutu emigrantow jest ponad ustrojowe i
    ponadczasowe i chyba dotyczy nie tylko pojedynczych osob ale rowniez calych grup np. uchodzcow, azylantow. Chyba jest to zjawisko powszechne bez perspektywy jakiegos racjonalnego rozwiazania poza emigracja do nastepnego kraju. Jezeli ktos sadzi, ze dzisiesi ludzie z Czeczenii albo Afganistanu czy krajow afrykanskich wroca do domu to bardzo sie myla. Istnieje chyba jakas krotka bariera czasu poza ktora niema odwrotu.
    Cos w rodzaju losu Zyda wiecznego tulacza.

  42. Po odejściu z PIsu pp.Jurka iZawiszy wyszło,że Zawisza to gorliwy katolik.Jakos nie mogę sobie wyobrazić 10 przykazań i jego ,razem.

  43. A ja tam chcę tej komisji bankowej niech pracuje do końca świata i jeden dzień dłużej, bo jest to świetny kawałek kabaretu w wykonaniu członków ale liderem niezaprzeczalnym jest Zawisza, te jego miny zadęcie intelektualne, wytryski wypowiedzi t ąą i ał i wąsik ach ten wąsik rusza nim niczym Wołodyjowski jak siekał pohańców no klawo jest. Huraaa mamy nową partię Pani ulubieńca „męża stanu” ma 5 członków zadatki na jeszcze pięciu żadnych struktur w terenie no i szybki sondażyk i już procenty poparcia i duma na twarzy i nagle przywrócona wiara w to że badania telefoniczne są cacy. ponadto chciałem szanownej Pani Redaktor i innym dyskutantom zwrócić uwagę na to że kompletnie nie wiem o co Jurkowi posłowi chodzi Czy jego obrażono i odszedł? Czy za mało PiS dbał o nienarodzone? Czy Kaczyński Łamał mu sumienie? to wszystko się totalnie kupy nie trzyma.
    Ale się porobiło i jeszcze na koniec chcę powiedzieć, że Pani Redaktor bardzo ciekawie pisze w swoim blogu ale jak przejdę po wszystkich wypowiedziach w Pani blogu to mam naprawdę świetną rozrywkę. Szanowni Państwo tak trzymać obyśmy do 2012 dozyli czego Panstwu i sobie zycze.

  44. PanLulek! (o godz. 08:02)
    Potwierdzam. Nie wraca się również z Polski. To znaczy ja jeszcze nie próbowałem a nawet się nad tym nie zastanawiałem. Prawdopodobnie powyżej pewnego wieku się po prostu nie chce się ponownie przystosowywać. Chyba, że musi.

  45. Cóż komisja bankowa będę tylko pokazówką, to będę szukanie wroga, może króliczka w kapeluszu. Cóż przepraszam na żarty, ostatnio żartuje, naprawdę nie miałam pojęcia, że Marek Jurek założy partię, bo wyszło, mi, że 2 * 2 = partia Marka Jurka. Cóż jak pani Janina prowadzi program w Superstacji, to może Agnieszka Hoffmann tu żartować.
    A wracając do komisji bankowa, to jest skierowania przeciw liberalizmowi w gospodarce, cóż jesteśmy skazany na dłuższą metę na liberalizm i kapitalizm, ta komisja bankowa to będę gierka polityczna, może seria gierek polityczny w celu zniszczenia przeciwnika politycznego, uderzenie w III Rzeczpospolita, bo prywatyzacja banków odbywała się głównie w III RZECZPOSPOLITEJ.
    I polityków III Rzeczpospolitej Np. Aleksandra Kwaśniewskiego, która podobno odpowiada, za oligarchę polityki, że przybliżył świata biznesu do życia politycznego, cóż może był czy jest po prostu towarzyscy?
    A jeśli chodzi o Euro 2012 w Polsce i na Ukrainę to jest ogromna szansa dla Polski i Ukrainy. Tylko pytanie czy umiemy skorzystać tej szansy, czy będę marnowania, Polacy były zawsze snobami, nawet, jeśli chodzi o skoki Małysza w Zakopanym to pokazuje, że potrafimy, zoarganiżować fajną międzynarodową imprezie, którzy wszyscy świetnie się bawią,. Ale wiem, że takie porównanie nie wystarczy, bo jedna jaskółka wiosny nie czyni, czeka masz gigantyczna praca Np. budować autostrady, bo cudzoziemcy najbardziej odstraszają drogi,
    Jeszcze oczywiście stadiony, hotele, lotniska itp. Cóż, ale jak mówią politycy jak nawet, Tomaszewski z Listkiewiczem pogodzili się, może zakopali topór wojenny na czas Mistrzostw, coż to jest jeszcze 5 lat do rozpoczęcia Euro 2012.. Te wydarzenia pokazują, że wszyscy grają o wysoką stawkę. Znana stereotypów o Polakach, to na pewno.
    Pozdrawiam

  46. Ale ja przyznam sie wam ze zaimponowal mi ojciec dyrektor,
    chyba naiwny bylem ale myslalem ze on swoje poparcie skieruje teraz wlasnie na Jurka, kosztem PIS’u i co oczywiste Giertycha.

    Po raz kolejny jednak okazało sie że ojciec dyrektor jest bardziej politykiem niż misjonarzem (choć to akurat nie najlepsze słowo w jego sąsiedztwie) i wykazał sie pragmatyzmem.

    Mam te inna uwagę: wyczytalem w blogi imć Pana Ziemkiewicza że:
    wystarczy że nie pluję codziennie na PIS to już „salo” czy Gazeta uważa ze wielbie PIS.

    Jest to zdanie na które czekałem od wielu wielu miesiąc. Tyle ze odwrócone w druga stronę.

    Nieraz podczas rożnych debat aż cisnęło sie na usta żeby powiedzieć: to ze nie pluje codziennie na SLD (czy tez PO wszystko jedno) nie znaczy ze:
    – jestem komunistą
    – łże elitą
    -zgniłym liberałem
    -popieram układ
    itd itp

    po protu, brakowało mi takich jasnych, czytelnych przekazów, które byłyby odpowiedzią na zorganizowane i bardzo ładnie, zrozumiale sformułowane opinie zarówno polityków PIS jak i popierających ich komentatorów.

  47. Ja tylko w takiej krotkiej kwestii. Ogladalem ostatnio Harrego Pottera, zwiastun. No i ten maly Harry tak bardzo mi w kazdej niemal scenie Zbyszke Ziobre przypomina. Sa IDENTYCZNI! 🙂

    Ten Zbyszek to tez taki troche czarodziej ; )

    Pozdrawiam i milego weekendu, wyksztalciuchy ; )

  48. Witam
    Szanowna Pani Janino, Drodzy Blogowicze …. przepraszam, dawno nie bylem aktywny na blogu, ale po pierwsze autorka i wiekszosc obecnych glosi moje opinie wiec nie bylo sensu dokladac komentarzy w stylu ja tez tak mysle, po drugie, komentarze tych co mysla inaczej szarpaly mi tylko nerwy i pozwalale aby inni ich temperowali.
    Dzis sie odzywam, bo chce Wam wszystkich, a w szczegolnosci autorce blogu dac do przemyslen nowy temat. Tematem tym sa wybory do parlamentu, ktore odbeda sie w roku 2010 – To co obecnie obserwuje na scenie politycznej to ciagle, nieprzerwane niszczenie opozycji i wszelkich autorytetow moralnych za pomoca prawdziwych lub falszywych kwitow z IPN. Kazdy kto mysli inaczej niz PiS okazuje sie bylym agentem, donosicielem lub inna szmata. Tymczasem gdy teczka oskarza minister Gilowska lub premiera to >>> okazuje sie ze SB akurat ten dokument sfalszowalo. W chili obecnej wymieniono (przepraszam tu trzeba uzyc innego slowa) wykastrowano nasze sluzby specjalne (wywiad, kondrwywiad, wywiad wojskowy), wycieto kadre starszych oficerow z policji, dzis gazety pisza o projekcie prezydenckiej ustawy wywalajacej cala kadre dowodzcza z Wojska Polskiego. Oczywiscie kazde wypracowane w ten sposob wakaty sa od razu uzupelniane przez ludzi absolutnie lojalnych wobec aktualnej wladzy.
    Szanowna Pani Janino, blogowicze – rowniez ty Bernard – chce Wam teraz przypomniec ze z historii europejskiej znamy juz podobne zjawiska – w 1932 pewien kiepski malarz wygral wybory i zostal kansclerzem panstwa z nami graniczacego, kolejno, zmienil nazwe tego panstwa, wprowadzil rewolucje moralna, wszelkich winnych wypaczen i biedy narodu pozbawil majatku i zeslal do konzentrationlagier (oboz w Oraniengurgu, 110 km od Berlina powstal juz w 1933), kolejno zdelegalizowal cala opozycje (jego sluzby specjalne spalily Reichstag a obwiniono o to komunistow – ktorzy od razu gremialnie wyladowali w Oranienburgu), … a gdy juz nie bylo opozycji to nie bylo powodu aby przeprowadzac kolejne demokratyczne wybory.
    Nasze obecne wladze, zmienilty juz nazwe kraju w ktorym zyjemy (bezprawnie – w konstytucji jest zapis ze panstwo to nazywa sie III Rzeczypospolita – a wszyscy wiemy ze PiS zyje juz w IV RP — tyle ze ja nie wiem co to jest i gdzie to jest, szkoda), w chwili obecnej komunistow i nie komunistow, wlasciwie kazde elity sie degraduje, pozbawia emerytur i coraz glosniej mowi o zamknieciu (na razie gen. Jaruzelskiego i Kiszczaka, ale to dopiero poczatek dekomunizacji wg PiSu), …..
    Co bedzie dalej – zobaczymy, Bernard – obym byl falszywym prorokiem, ale dla mnie przyszlosc wyglada tak: Na poczatku 2010 roku gdy juz wszyscy ktorzy osmielili sie protestowac przeciw lustracji, dekomunizacji, i innych wymyslonych przez PiS -acjach , gdy wszyscy Ci ludzie zostana zgnojeni lub jeszcze lepiej zamkniecie gdzies pod kluczem — wtedy ktorejs pieknej niedzieli w TV1 wystapi nam milosciwie panujacy prezdent i dla dobra Polski zdelegalizuje wszystkie opozycyjne partie polityczne. Majac za soba swje wojsko, policje i sluzby specjalne ….
    Powiem grzecznie – wszelki obecne dzialania wladzy daza tylko do takiego finalu i ja osobiscie mam zamiar wziasc przyklad w pewnego noblisty, ktory w 1932 roku widzac rozwoj sytuacji w swojej ojczyznie, wzial spakowal manatki i wyjechal do USA …. a mowie Albercie Einstainie.
    Przykre to, ale chyba nie ma juz innego wyjscia.
    Pozdrawiem Wszystkich
    Marcel

  49. YKW,
    o te wypowiedź prezydenta ci chodziło:
    „Prezydent Lech Kaczyński jest zdania, że jeśli w Polsce ktoś jest inteligentem, to jest za lustracją. Prezydent uważa też, że nie łamie sumień inteligentów mówiąc o tym, że inteligent, który sprzeciwia się lustracji, nie zasługuje na to miano.”
    Nie martw się takich durniów, jak ty zaczyna byc bardzo dużo. Ja też się do nich zaliczam. I to z pełna tego świadomością, bo bycie inteligentem w rozumieniu Pana Prezydenta uwłacza mojemu rozumowi, mały on bo mały ale mój. Powołuje się na rozum, bo powoływanie się na inteligencję po przeczytaniu wypowiedzi Pana Prezydenta zaczy na być kłopotliwe. Nie bardzo ostatnio znajduję dowody jej działanie u Pana Prezydenta, a on usilnie stara się nas przekonać, że ją ma i dodatkowo jeszcze rozumie dzięki niej, co oznacza to słowo, jako określenie warstwy społecznej. Nie wiem jak Pan Prezydent, ale jego definicja coś mocno odbiega od słownikowej i encyklopedycznej. Może przydałoby się odświeżyć wiedzę, a nie dokopywać inteligencji, szczególnie własnej.
    Pozdrawiam.

  50. YKW nie przejmuj się. Co prezydent powiedział, to powiedział, Bóg z nim. W niczym nie zmienia to faktu, że kto jest inteligentny, ten nie jest za lustracją

    STOP WARIATOM LUSTRACYJNYM

  51. YKW – nie jesteś samotnym durniem. Ja też.

  52. Ciekaw jestem reakcję rektorów na dziesiejsze spotkanie z Prezydentem i dziennikarzy na sposób relacjonowania. Widziałem tylko moment zamknięcia dla prasy po zakończeniu przemówienia Prezydenta (chyba żadnemu rektorowi nie dano przemówić) , jedno zdanie Pindy z Czubkiem co powiedziała że rektorzy popieraja, ale nie zdążyłem usłyszeć co i mignął mi Prezydent, który powiedział o czym była mowa. No nie wiem. Dziwne to jakies.

  53. W sprawie spotkania naukowców z mieszkańcem Pałacu Namiestnikowskiego na temat lustracji, polecam GENIALNY felieton Pilcha w dzisiejszym Dzienniku. Na miejscu kolegi Maliniaka wysłałbym po Pilcha antyterrorystów, ( tych od Czarzastego) bo NIKT jeszcze tak nie obraził Majestatu w tak perwersyjny sposób. Zresztą poprzedni felieton Pilcha na temat Sodomy na Uniwersytecie też był przedni. Swoją drogą, szkoda że jak Pilch pracował w „Polityce” to pisał niemal same nudne gnioty, a tutaj u Springera, już zaliczył parę „trafień bezpośrednich”

  54. osoby nieupoważnione – proszę nie czytać

    Panie Prezydencie

    Jeżeli nie inteligencja jest elitą tego kraju to kto nią jest?

    Czy inteligenci (dziennikarze i historycy/urzędnicy IPN), którzy są narzędziem obecnych przecieków o materiałach utajnionych i publicznie niedostępnych są donosicielami?

    Czy można ich nazywać pretorianami obecnej opcji politycznej?
    Albo tajnymi współpracownikami CZEGOŚ ?
    Czy COŚ jest nieformalną tajną policją polityczną?
    Czy COŚ nie jest UKŁADEM?
    albo mafią polityczną?
    albo spiskiem politycznym?
    czy tylko „modą na sukces”

    Czy będziemy lustrować pośmiertnie Tadeusza Kościuszkę / Adama Mickiewicza / Józefa Piłsudzkiego ?

    Czy to komuniści wymyślili donosy?

    Czy obecnie w tym Kraju nikt na nikogo nie donosi? A jak tak to komu?

    Do kiedy będzie funkcjonowała obecna ustawa lustracyjna?

    Czy osoby lustrowane nie powinny wypełnić ankiety z pytaniami:
    1/ czy współpracowałeś ze służbami specjalnymi innych państw?
    2/ czy nie jesteś Żydem?
    3/ czy nie jesteś homoseksualistą?
    4/ czy nie ma w twoim zyciu faktu który może być przyczyną szantażu?
    4a/ (wymień te fakty)

  55. Pamiętam swój pierwszy wyjazd na Zachód. To były ostatnie dwa tygodnie wakacji w 1984 roku, a ja byłem pomiędzy czwartym i piątym rokiem moich studiów. Poleciałem do Holandii. Zaprosiła mnie do siebie przesympatyczna holenderska para, którą poznałem wcześniej w akademiku na weselu „pary mieszanej” – Polki i Holendra, na które to wesele byłem zaproszony jako dobry znajomy znajomych innych znajomych 🙂 Wesele, jak to studenckie wesele – trzy dni zabawy, dyskusji i picia. Jako jeden z niewielu polskich gości coś tam „kumałem” po angielsku i z tej racji miałem największy kontakt z zagranicznymi gośćmi, którzy wtedy przywieźli ze sobą nawet swoją wodę mineralną … No i tak jakoś się złożyło, że mnie zaprosili na dwa tygodnie do tej nieosiągalnej Holandii – nie do pracy, tylko do oglądania tego „innego świata”. Ponad połowę wakacji pracowałem w stoczni, żeby zarobić na bilet na samolot i te parę dolarów po czarnorynkowym kursie, żebym nie pojechał jak ten ostatni dziad … I w końcu poleciałem. Pamiętam do dzisiaj moje wrażenia – inna rzeczywistość, ludzie żyjący zupełnie innymi sprawami niż my wtedy, ubezpieczenie gościa na telefon, bank dla ludzi, a nie ludzie dla banku, linia na autostradzie jako granica między krajami Beneluxu, żarty, że granicy między Belgią a Holandią się nie widzi, ale ją się czuje pod kołami – bo belgijskie drogi dla Holendra to był horror. Pamiętam trzy dni w Amsterdamie, gdzie siostra dziewczyny z zapraszającej mnie pary praktycznie oddała mi na ten czas swoje mieszkanie (ona się gdzieś całkiem ulotniła), klucze i LODÓWKĘ w pełni zaopatrzoną – człowiekowi, którego nigdy wcześniej nie widziała, a którego jej siostra znała przez trzy dni wcześniej. Pamiętam jak moi gospodarze kupili jakąś komodę, w której przednia część szuflady miała z jednej strony niedomalowany milimetr i różniła się w tym miejscu kolorem, ja wtedy powiedziałem, że to bez problemu można poprawić specjalną farbą – i zdumienie mojego gospodarza, że ja tak mogę na to patrzeć , przecież on zapłacił za dobry pordukt i wykonawca ma przyjść i to poprawić … Pamiętam, że za bilet tramwajowy z centrum Amsterdamu na lotnisko zapłaciłem tyle, że za te pieniądze (w przeliczeniu po czarnorynkowym kursie) mógłbym taksówką jedzić po całym Trójmieście przez trzy dni … Pamiętam Amsterdam, w którym prawie na każdym placu trwała jakaś demonstracja, gdzie mijałem dwóch chłopaków trzymających się za ręce a ich widok bulwrsował chyba tylko mnie … I powrót do Polski, i tak szarą i brudną wtedy Warszawę. I moje przygnębienie przez kilka dni, że tego nigdy u nas nie doczekam.

    Teraz JESTEM mieszkańcem Europy, mogę się cieszyć z tego, że bank jest dla mnie, a nie ja dla banku, że mogę podyskutować z urzędnikiem, a nawet (jeśli bym chciał) mogę go bezkarnie opieprzyć, że też płacąc za drogi mebel mam możliwość wezwania producenta do usunięcia wady i że on to naprawę zrobi. Mogę się cieszyć, że bilet tramwajowy w Amsterdamie kosztuje mnie prawie tyle samo, co bilet tramwajowy w Polsce i że nie muszę się zastanawiać, które muzeum do zwiedzania za granicą wybrać,bo na wszystkie mi nie wystarczy na pewno pieniędzy.

    Właczam telewizor i oglądam wiadomości i (w jakimś masochostycznym widzie) znowu TVN24. I widzę te zapyziałe twarze naszych nieomylnych polityków PIS-u, LPR-u, zadowolone gęby Samoobrony. Słucham bliźniaczych głosów, osądzających kto jest tu inteligentem, kto patriotą, kto złodziejem i zdrajcą Ojczyzny. Czuję się jak wtedy w 1984-tym roku – chcę stąd, chociaż na krótko, po prostu WYJECHAĆ !!!

  56. Witam!

    Kilkakrotnie zwracalen uwage na zjawiska, ktore Marcel bardzo jasno i klarownie wylozyl. Tak jest droga „Polityko” i szanowna gospodyni. Kaczynscy faszystowskimi metodami probuja opanowac polskie spoleczenstwo. Nie sadze, by odniesli ostateczne zwyciestwo, ale doprowadza do wielu nieszczesc.

    Dlatego: Inteligenci polscy laczcie sie!

    I zacznijcie dzialac – mniej dyskusji, wiecej czynow, bo zagadacie sie na smierc.

    Szanowni p. redaktor.

    Tym wpisem zegnam sie na dluzszy czas. To co chcialem pani i tutejszym blogowiczom przekazac – napisalem. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i trzymam kciuki – nadal wierze, ze „Polityka” moze byc dobrym narzedziem w obronie polskiej demokracji.

    Pozdrawiam
    Antek

  57. Witam Pani Janino
    przyznam, że ostatno nieuważnie czytałem komentarze i może taki pomysł już padł: może ruszyć akcję pod hasłem „Euro w Polsce – Polska w Euro” – i jakoś RydzoRomany nie zauważa, albo na fali euforii przełkną???
    dzięki za bloga
    miłego weekendu

  58. PiS po cichu zabrał się właśnie za rozwalanie instytucji kluczowej dla niezawisłości sędziowskiej. Senat niedawno przyjął bowiem bez poprawek ustawę nowelizującą ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa:

    http://orka.sejm.gov.pl/proc5.nsf/ustawy/713_u.htm

    Chciałbym zwrócić uwagę na art. 5 noweli : „w terminie miesiąca od dnia wejścia w życie ustawy wybrany członek Krajowej Rady Sądownictwa będący sędzią, pełniący funkcję prezesa albo wiceprezesa sądu może zrzec się mandatu członka Krajowej Rady Sądownictwa; w takim przypadku mandat wygasa (…) Jeżeli wybrany członek Krajowej Rady Sądownictwa będący sędzią i pełniący funkcję prezesa albo wiceprezesa sądu nie zrzeknie się mandatu (…) powołanie do pełnienia funkcji prezesa albo wiceprezesa sądu wygasa (…).”

    Jednym słowem nowela stawia tych ludzi pod ścianą: albo będą członkami KRS albo będą prezesami (wiceprezesami) sądu. Warto przy tym zauważyć, że art. 187 ust. 3 konstytucji mówi wprost: kadencja wybranych członków KRS trwa CZTERY LATA. I nie ma w konstytucji ani słowa o tym, że kadencję tę można skrócić ustawowo w opisany wyżej sposób.

    Postanowiłem sprawdzić ilu członków KRS ten zapis będzie dotyczył. Wynik jest bardzo ciekawy: na 15 członków KRS wybieranych przez samorząd sędziowski aż 10 pełni w tej chwili funkcje prezesów / wiceprezesów sądów.

    Najwyraźniej PiS miał już dość ciągłych uwag krytycznych kierowanych przez KRS pod adresem projektów rządowych. Innej przyczyny tej ?reformy? nie widzę.

    pozdrawiam

  59. Za piątkową „Wyborczą” i PAPem.
    „Obecny szef Agencji Wywiadu i były ekspert sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen gen. Zbigniew Nowek prawomocnie przegrał proces cywilny z „Przeglądem”. Tygodnik w listopadzie 2004 r. zarzucił mu, że „wynosi z komisji orlenowskiej tajne materiały i – dokonując ich selekcji – podrzuca dziennikarzom”. Wczorajsza rozprawa przed warszawskim sądem apelacyjnym odbyła sie po zażaleniu Nowka, który już raz przegrał. Nowek może jeszcze złożyć kasację do Sądu Najwyższego.”

    Koniec cytatu. Pani Janino, czy ja zwariowałem? Czy tam na prawdę pisze, że człowiek jest obecnie szefem Agencji Wywiadu?

  60. Szanowna Pani Redaktor
    Chciałem odnieść się do ostatnich akapitów Pani postu.
    Oczywiście, zgadzam się, że głupotą jest twierdzenie Tomaszewskiego, jakoby Prezydentowi nie przystoi u boku Listkiewicza ubiegać się o mistrzostwa. To ważne, aby jednoczyć się ponad podziałami dla dobra państwa. Udało się, Polska odniosła sukces.
    ALE
    Czy postawa Listkiewicza, który niewątpliwie bardzo przyczynił się do sukcesu polsko-ukraińskiego (albo raczej ukraińsko-polskiego, bo inicjatywa wyszła od Ukraińców) zmazuje jego poprzednie grzechy? Mam na myśli tak naprawdę jeden grzech – grzech zaniechania. Spokojnie przyglądał się tym wszystkim okropnym sprawom w polskiej piłce, działy się przecież za jego urzędowania.
    Nie uważam, żeby werdykt z Cardiff zmywał z niego winę, bo niby dlaczego?
    Werdykt ten nie oznacza również kompromitacji idei rewolucji moralnej w piłce nożnej, bo niby dlaczego?
    Werdykt z Cardiff jest w dużej mierze zasługą Listkiewicza. Ale, jeśli, mówię hipotetycznie, zostaną mu postawione zarzuty prokuratorskie? Co wtedy?
    Czy jego przeszłość powinna pójść zatem w niepamięć? Moim zdaniem, nie. Chciałbym poznać Pani opinię na ten temat.

  61. Szybki przegląd wydarzeń podanych przez media bez komentarza :

    – Olek i Leszek uspokoili się po rozmowie z Jarkiem na temat podsłuchów.
    – Policja sprawdza, czy Oleksy ma się czego bać
    – LPR w natarciu ? po aborcji teraz eutanazja
    – PO skarży komisję bankową w Trybunale co stosuje ? cyrkowe sztuczki ?
    – Kazik Ujazdowski nie zna Wojtusia Wierzejskiego
    -Wojtuś Wierzejski publikuje listę tchórzy z PIS-u
    – Tchórze z listy skarżą się do Komisji Etyki na Wojtusia że jest haniebny
    -Życiowa partnerka posła Filipka i były redaktor faszyzującego pisma to nowi doradcy
    minister pracy Anny Kalaty ? czyli Samoobrona orze jak może.
    -Pocałujcie mnie w d?, pajace! – taki odautorski komentarz dodał do swojego oświadczenia
    lustracyjnego prof. Jan Turulski z Instytutu Chemii Uniwersytetu w Białymstoku.
    -Wicepremier Ludwik Dorn ma przeprosić dziennikarza Piotra Krysiaka za to, że w zeszłym
    roku nazwał go „chłystkiem”
    – Ludwik zapomniał wydać rozporządzenia i może skasować policji dostęp do 800 mln.
    – Poseł PO Huskowski strzelił sobie piwko w godzinach pracy w Sejmie
    – Dwie firmy reklamowe, które poseł PiS Jacek Kurski oskarżał o udział w tak zwanej „aferze
    billboardowej” są gotowe pójść z nim na ugodę ? inaczej Jacuś zostałby recydywistą .
    – Moje sumienie w PiS było łamane – mówił marszałek Sejmu Marek Jurek
    – Premier: Nasza partia jest gotowa wybaczyć Markowi Jurkowi
    -Brat może wybaczyć , to ja też mogę ? powiedział prezydent
    – Rydzyk boi się o Jurka
    – Zawisza rzucił cos o krwawej jatce ? czy widział ktoś niekrwawą jatkę ? Dodał też coś o
    bombach i politycznej zemście .
    – Braun oskarża Miodka
    -Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył lustrację

    2. Tej sytuacji nie są winni Kalisz i Gadzinowski , tylko Gosiewski i Kuchciński ? powiedział Marek Jurek , który forsował projekty zmian w konstytucji dla całkowitego zakazu aborcji , bo tak mu nakazuje społeczna i moralna nauka Kościoła . Kiedy Marek Jurek zaproponuje prawo karzące niewiernych małżonków od 5 do 10 lat więzienia , zakaże rozwodów itp. nie wiemy , wszak jest jeszcze tyle pracy aby polską konstytucję dostosować w 100 % do społecznej i moralnej nauki Kościoła .

    3.Marek Jurek to najbardziej honorowy i uczciwy człowiek polskiej prawicy ? twierdzi poseł Zawisza . Marszałek Jurek ostatnio bardzo honorowo milczał , gdy w Jego obecności w TV Trwam ks. Rydzyk przyrównywał Marię Kaczyńską i zaproszone przez Nią kobiety do szamba .

    4.Poseł Kłeczek PIS dotychczas w cieniu wydarzeń wyraził opinię , aby nie karać Polaków marszałkiem takim jak Marek Kuchciński. Na deser swoich wypowiedzi postuluje wyrzucenie posła Suskiego z PIS za podarcie listu biskupa . W pośle obudziło się sumienie czy demony ? Parodia i Satyra . Suski nadal w PISie , Kłeczek w partii Jurka.

    5.Giertych wchodzi Gosiewskiemu między wódkę a zakąskę . Jak w dobrej bolszewickiej partii nie używa się języka inteligencji a dobry knajacki slang. Prawo i Sprawiedliwość.

    6.Nie będziemy zajmować się pierdołami ? powiedział Premier do Marszałka Sejmu ? twierdzi w gazecie poseł Zawisza. Poziom rozmowy miedzy II a III osoba w Państwie.
    Marek Jurek stracił złudzenia że jest II osobą w państwie i zrezygnował z funkcji i nie chce mieć nic wspólnego z PISem . 75 % społeczeństwa też by tak chciało .

    7.Marek Kuchciński, szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, od kilkunastu lat uchyla się od wykonania wyroku sądowego. Najpierw zamieścił paszkwil na kontrkandydata z innej partii , potem przegrał proces a potem wyrok olał. Dlaczego mnie to nie zaskakuje ? Ziobry też to nie zaskoczy , jak w przypadku Lecha Kaczyńskiego wyjaśni nam pewnie że to Marek ma rację a sąd był tendencyjny i niesprawiedliwy .

    8. Marek Kuchciński u Olejnik co drugie zdanie twierdził że cała wina za rozpad , rozłam w PISie to wina Platformy. Kłeczek na Suskiego , Kłeczek na Kuchcińskiego , Zawisza na Kaczyńskiego , Jurek na Gosiewskiego i Kuchcińskiego , Jasiński na Jurka ,Bartyzel i Piłka za Jurkiem .Kuchciński co prawda pamiętał że to wszystko wina PO , ale zapomniał mówić o układzie III RP , więc się nie wywiązał. Reprymenda jak w banku od Premiera.

    9.Kazio Marcinkiewicz Dyrektor Wykonawczy w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju przeczytał po angielsku swoje stanowisko na spotkaniu z członkami Amerykańskiej Izby Handlowej . Nagranie krąży w Internecie . Mój prawie 10-letni syn lepiej czyta po angielsku od Kazia , też jest zawsze uśmiechnięty i zadowolony z siebie. Niestety jest niepełnoletni więc nie zrobi Kaziowi konkurencji. Parodia i Satyra .

    10. Kazio Marcinkiewicz expose skubnął Belce , Pakiet Kluski to kopia programu Hausnera , a projekt PIS-u ustawy zakazującej kandydowania skazany prawomocnie za przestępstwa skarbowe i z oskarżenia publicznego to kopia projektu PSL i w dużej części projektu PO .
    PIS już się szukuje do propagandy wyborczej ? to my załatwiliśmy lub załatwimy Leppera .

    11. Jola Szypińska nadal w formie. Jak Marek Jurek się nie zgodzi , to jest realna groźba wyborów ? powiedziała Jola . Komu groźba temu groźba , 58 % społeczeństwa chce nowych wyborów i są mu niestraszne.

    12. Posłanka Bartyzel z PIS skonstatowała że PIS jest coraz mniej prawicowy .
    To że PIS jest klasycznie lewicowo ?socjalistyczny i ma tyle z prawicy co trucizny jest w zapałce – do takiej konstatacji jeszcze Małgosia nie doszła , ale poszła za Jurkiem tworzyć prawdziwa prawicę taką od aborcji i pornografii a nie od programów gospodarczych.

    13. Ewa Sowińska w latach 68-77 pracuje jako asystent w wiejskich środkach zdrowia .
    Po wstąpieniu w 1977 do PZPR rozstaje się z wiejskim ośrodkami i zostaje Kierownikiem Przychodni nr 52 w Łodzi . 30 lat później była członkini partii komunistycznej będąca Rzecznikiem Praw Dziecka w Polsce pisze do Papieża list o laicko-masońskich środkach masowego przekazu co atakują , o wiernym ludzie Bożym w Polsce co był przeciwny i o tym jak to antyklerykalna telewizja szkodzi społeczeństwu i Kościołowi .
    30 lat temu pani Sowińska – obecnie Niedorzecznik Praw Dziecka i kobieta o poglądach fundamentalistyczno-inkwizycyjnych – wstępując do ateistycznej i komunistycznej partii zrobiła to dla dobra społeczeństwa i Kościoła a nie dla własnej korzyści .
    Dzieci pobiegły do biblioteki po słownik i przeczytały hasła : obłuda , hipokryzja , faryzeizm.

    14. Inspektor Sylwia Pająk z PIP-y ( Państwowej Inspekcji Pracy ) mobbingu w radiu nie dostrzegła, bo choć Targalski poniżał, to tylko jednorazowo .
    Inspektor Pająk ustnie pouczała rozmówców, że mobbing ma miejsce tylko wtedy, jeśli trwa raz w tygodniu przez co najmniej pół roku, innym razem mówiła, że trzy razy w miesiącu przez co najmniej trzy miesiące. Targalski może więc sobie raz na tydzień zwymyślać , poniżyć pracownika Polskiego Radia , pamiętając tylko o tym by robić to jednorazowo .
    Targalskiemu pracy nie zabraknie , pracowników ci u Niego dostatek a mobbingu nie będzie .

    15. W koalicji Wersal .Głos zabrał wiceminister Edukacji Narodowej Mirosław Orzechowski mówiąc że Brudziński PIS to może zostać furmanem wożącym prowiant a nie Marszałkiem Sejmu . Inteligencja i kultura zobowiązują – wszak nie kazał Mirek wozić Brudzińskiemu węgla .

    16. Kilka tygodni temu Zyta Gilowska odpowiedziała Lepperowi – który chciał aby znalazła pieniądze na świńską górkę ? że ona pieniędzy z budżetu nie zgubiła więc nie bardzo wie co Andrzej miał na myśli , że ma je znaleźć. We wtorek pani Minister powiedziała ? jeśli chodzi o Stadion Narodowy to już znaleźliśmy w Ministerstwie miliard złotych. . Ot leżał sobie miliardzie w kąciku w Ministerstwie.

    17. Jeśli ktoś jest prawdziwym inteligentem to jest za lustracją ? powiedział Prezydent .
    Nie studia , nie dorobek naukowy , zawodowy, artystyczny , ilość przeczytanych książek ,
    kultura , wychowanie , poziom IQ, często zawodowa tradycja rodzinna , kompetencje ,
    profesjonalizm , talent tylko to ,czy jesteś za czy przeciw lustracji – to robi z człowieka
    prawdziwego inteligenta . Kiedyś była inteligencja pracująca teraz jest inteligencja
    prolustracyjna.

    18. Eurodeputowany Samoobrony Ryszard Czarnecki ocenia, że zapowiedź utworzenia nowej partii przez Marka Jurka to prezent dla lewicy. A Rysio to niby kto jest ? Liberał ? Konserwatysta ? Centrysta ? Rysio chyba wyszedł z roli i zapomniał , że siedzi w socjalistyczno-roszczeniowej Samoobronie , co nawet SLD oskarżała o liberalne ciągoty .

    19. Tydzień cudów nad Wisłą
    Cud nr 1 .
    PiS prasa i posłowie PIS-u w tym tygodniu po raz pierwszy od wielu tygodni nic nie powiedzieli o rozpadzie PO i odejściu Janka Rokity . Janek chyba poczuł się zdezorientowany bo nie musiał odpowiadać kiedy wychodzi z Platformy.
    Cud nr 2 .
    Odnowa moralna propagowana przez PIS przebiega planowo . Poseł PIS skazany za jazdę samochodem po wpływem i wyrzucony z PIS już wytrzeźwiał i może wracać do szeregów.
    Byli posłowie Samoobrony ?partii co ma Ub-eckie korzenie według słów Jarosława Kaczyńskiego ? po przycięciu idealnie nadają się do PIS , korzenie odrzucone ? zostało w nich czyste dobro i mogą wspierać odnowę moralną PIS-u własnym przykładem.
    Cud nr 3
    Tadeusz Rydzyk wyciągnął rękę po dotacje z UE . Unia Europejska wg Tadeusza szerzy pedalstwo , jest kierowana przez masonów , jest niemiecką nierządnicą i dziełem szatana .
    Pieniądze nie śmierdzą nawet masońsko-szatańskie . Słuchacze RM nie przeglądnęli słowników by dowiedzieć się co to jest obłuda , hipokryzja czy faryzeizm.
    CUD NR 4
    Euro-2012 ? jak los na loterii , wielka szansa dla Polski i Ukrainy.
    Ojcowie sukcesu Hryhorij Surkis i Michał Listkiewicz. Obaj na celowniku prokuratur swoich krajów , dziś praktycznie nietykalni .
    Zobaczyć Lipca ściskającego Listkiewicza ? bezcenne .

    P. S . Przegląd Tygodnia zamieszczany na gościnnym Pani blogu , jest do dyspozycji Szanownej Pani Redaktor

  62. Marcel! Ty nie bądż desperat! Ty się zastanów! Tam wszyscy noszą broń i zdarza się, że strzelają bez ostrzeżenia! A ty chcesz wyjechać?

  63. Panie REDAKTOR!
    Zawsze marzyłem o żonie co by była tak wygadana i przy słowe jak pani. Zna się pani na dużo rzeczach a jak się na zna to woli zamilczać. To się u mojej rodziny ceni.

    Czy umie pani gotować?

  64. Drogi Wodniku53 ja też mam jakieś podejrzenia odnośnie tego ‚rozłamu’ pisu… Ten ‚rozłam’ narazie skierowany jest chyba przeciwko Giertychowi ( którego wszyscy okrzykneli zwycięzcą … do czasu moim zdaniem ) Zczyścic lpr do poparcia 1 % i Jaruś będzie mógł się uśmiechnąć spoglądając w górę jak krokodyle łzy płyną Romkowi po policzkach… Na platformę przyjdzie jeszcze czas, pokrętny umysł premierka coś pewnie szykuje ale to jeszcze nie ‚to to rozłamowe’
    pozdrawiam Panią Redaktor i Blogowiczów

  65. Szanowna Pani Redaktor !
    Jak sie chce to sie znajdzie i znalazlem metode jak moglbym zaprenumerowac Polityke. W blogu pod haslem Prenumerata, Ola napisala,ze nie ma laptopu i nie bedzie mogla czyta Pani pisma w ubikacji. Wstyd mi, ze prawie kupilem jej pomysl i mialem zamiar zainstalowac komputer w tym miejscu co Pani rozumie a ja wiem. Nawet rozmawialem na ten temat z fachowcem ale on uznal, ze chyba nie mam wszystkich klepek w glowie. Pomimo tego ma przygotowac oferte, na wszelki wypadek.
    Tymczasem przeczytalem jeszcze raz ogloszenie pod haslem Prenumerata gdzie stoi jak wol napisane co nastepuje, cytuje dla tych blogowiczow ktorzy tez chcieliby zaprenumerowac Polityke zza granicy:

    Wydawca prowadzi prenumerate zagraniczna swoich tytulow.
    Najkrotszym okresem prenumeraty jest kwartal,ale wysylke Polityki mozemy rozpoczac od dowolnego numeru.

    . Prenumerate moga Panstwo oplacic przelewem na podane nizej konto:

    POLITYKA SP,BPH S.A. O/Warszawa, PL 08 1060 0076 0000 3310 0006 9639, SWIFT: BPHKPLPK
    Prosimy o podanie na przelewie bankowym bardzo dokladnych danych adresowych.

    Nawet podano cene, cytuje:
    kwartal ( 13 wydan)
    Polityka 38 EURO lub 45 USD

    W nastepny poniedzialek robie inwenture czyli remanent mojej kasy i dokonuje wplaty w banku z uzyciem stosownego SWIFT ´u.
    Podam rowniez dokladne dane adresowe. Czytalem w Polityce co wyprawia ostatnio poczta. Poczekamy, zobaczymy.
    Tymczasem prosze Pania aby stale w kolejnych najblizszych i najdalszych numerach byly Pani artykuly gdyz chcialby otrzymywac Pania w oryginalach.
    Jest tylko nastepujacy klopot, co bedzie jak zapomne przedluzyc prenumeraty albo pomyle sie w liczeniu do 13. Sadze jednak,ze i z tym sie uporam. Wiara czyni cuda i gory przenosi.

    Oczekuja dalszego rozwoju wydazen kresle sie z szacunkiem
    Pan Lulek

  66. Lestat w formie – miło poczytać. Dystans do polskiej polityczki murowany. Przymrużenie oka też.

  67. Witam

    NELA – ja nie desperat – i nie wybieram sie do USA. Wtedy w 1932 roku byl to kraj pacyfistyczny i demokatyczny – dzis to kraj republikanow w ktorym termin demokracja oznacza Abu Gharib i oboz w Guantanamo >>>>> a wiec nie jest to miejsce dla mnie.
    Na razie korzystam z dobrodziejstw wyksztalcenia (pradziadowie byli sluzacymi lub chlopami – ja dzieki reformie Bieruta i tym podobnych zdrajcow narodu moglem w latach 1980 – 2005 wyksztalcic sie az do stopnia doktora chemii ….) … a wiec gdy mowie o wyjezdzie to mysle o demokratycznej Europie zachodniej, lub Kanadzie, Australii ewentualnie Ameryce Pd (Brazylia lub Argentyna) ….
    Szkoda, wielka szkoda – ale co mam robic – moja placowka naukowa w Polsce, czesc Polskiej Akademii Nauk wlasnie zostala poddana restrukturyzacji — a wiec redukcji etatow, lustracji i tym podobnym szalenstwom…
    Pozdrawiam wszystkich
    Marcel

  68. Sławek ! Chyba nie zwariowałeś, albo jest to zakazne i rozprzestrzenia się przez Internet!
    Zauważ, że materiały na temat prof. Miodka ‚wyciekły’ z tajnego (zastrzeżonego) zbioru IPN. Tam mają trafić lada dzień – w wyniku wykonania ustawy lustracyjnej – oświadczenia lustracyjne pracowników wywiadu, kontrwywiadu cywilnego i wojskowego aktualnych pracowników i współpracujących osób (pracujacych poza granicami Polski). Co pisze w tych materiałach to jest oczywiście tajne i dodajmy mało ważne. Ważne jest CZYJE oświadczenia tam trafia. Nie chcę dalej snuć rozwazania, ale trochę to wygląda niepowaznie. Też ciekawe, że nikt się nawet nie dziwi jak z zastrzezonego archiwum IPN mogą wyciekać materiały. To jest jakas paranoja.

  69. Sławek, niepomyliłeś się i nie zwariowaleś. Dziaisaj wywiad nie ma bronić interesów państwa polskiego tylko być na usługach nowej siły przewodnie – PiS, bo to ona jest samozwańczym dobrem Polski, więc kto niby lepiej by bronił interesów PiS w wywiadzie, jak nie gen który już raz robił kontrolowane przecieki i to w zgodzie z linią dziś nam panującej siły przewodniej.
    A tak już bardziej na poważnie, to do niedawna była zdania, że te, nazwijmy to na ten moment, autorytarne zapędy PiS’u to gruba przesada i dlatego jest usprawiedliwiona postawa dużej części społeczeństwa, w tym części nazywanej w tradycyjnym znaczeniu inteligencją, która na przeczekanie wycofywała się z tzw. szeroko pojętego życia publicznego – na zasadzie robię swoje i głupkami nie dyskutuję. ostatnio jednak co raz bardziej włącza mi się czerwona lampka i słyszę słowa, które pewien pastor powiedział żołnierzom amerykańskim po wyzwoleniu z obozu koncentracyjnego na pytanie, jak do czegoś takiego mogli Niemcy dopuścić:
    „Gdy przyszli po komunistów nie krzyczałem – nie byłem komunistą, gdy przyszli po Żydów – nie krzyczałem nie byłem Żydem, gdy przeszli po mnie – nie było już komu krzyczeć”. Chyba już najwyższy czas drodzy blogowicze zacząć co najmniej krzyczeć. Ja jestem za młoda, zeby to powiedzieć o sobie, ale mój stryj mówi, że walczył o kraj, w którym władza nie będzie mówić, jam mamy żeć, jak myśleć, kto jest z nas wg niej dobry a kto zły, kogo oceny są dobre a kogo złe, jaka jest prawdziwa definicja tego czy tamtego, mimo, że ta głoszona przez władzę nijak się ma do dotychczas głoszonych przez słowniki i encyklopedie definicji pojęć, nie będzie też władza mówić czy dobrze jest być wierzącycm czy też niedobrze, bo to czy ja wierzę miało być moją sprawa, anie władzy, a katolicka nauka kościoła miała być skierowana do katolików, a nie narzucana lub odrzuna urzędowo przez władzę wszystkim innym (stryj jest gorliwym katolikiem i twierdzi, że to że on sonbie nie wyobraża życia bez wiary nie znaczy, że on sobie nie obraża, że są tacy ludzie, którym ona do życia nie jest potrzebna), gdzie jest podział władzy aby można ją było kontrolować i pojedyńczy obywatel nie był tak totalnie skazany na porażkę w zderzeniu z władzą. I oto teraz w oparciu niegłupią kartę opozycujną braci K wprowadza nam się nową szczęśliwość wg ich pojęcia szczęśliwości ogólnej i bez żadnego szacunku dla mojego zdania o tym pomyśle na szczęśliwość – na znanej sprzed 60 lat zasadzie batiuszki Stalina – a ja was mordą w to szczęście. Jeśli my teraz się na to nie zgodzimy, to kto będzie krzyczeć, gdy przyjdą po nas. Ja mimo wszystko nie chcę wyjeżdżać z tego kraju tylko dlatego, że szczęśliwość na modłę dzisiaj najjaśniej nam panujących braci K mi nie odpowiada. Kto im dał prawo przy poparciu 20% realnie decydować za całe 100%. To, że ktoś się na nich wypina z różnych względów nie znaczy, że daje im prawo do robienia z ludzmi w tym kraju i z samym państwem wszystkiego co im się tylko spodoba.

  70. Lestatowi dziękuję za wspaniały szybki przegląd wydarzeń! Rzekomo bez komantarza. Ale komentarz jest, doskonale wpisany w satyryczną redakcję tekstów poszczególnych doniesień agencyjnych. Dziękuję też za ujawnienie kolejnej pezetpereowskiej spuścizny wśród „prominentnych” działaczy PiS, tej rzekomo niepostkomunistycznej, chrześcijańskiej i prawicowej partii. Tow. Ewa Sowińska znajduje się w doborowym towarzystwie tow. tow. Wassermana i Jasińskiego a może i innych towarzyszy. Sądzę, że tej spuścizny w PiS jest jeszcze więcej, tylko jakoś boi się ona ujawnić. Przecież szefowie – J&LK, grożą dekomunizacją i może ten pomysł zrealizują! Ale może to oni właśnie będą decydować, kto w PiS jest komuchem a kto nie. Precedens takiej klasyfikacji już był. Gdy Parteigenossen zarzucali Hermanowi Geringowi protegowanie Żyda, prof. Heinkel’a, konstruktora samolotów, odpowiedział, że to on decyduje, kto w Luftwaffe jest Żydem a kto nie.

  71. Scenariusz:

    Rok 2009/2010

    Czy ktoś jest za? Dziękuję

    Czy ktoś jest przeciw? Nie widzę

    Informuję, że Premierem/ Prezydentem na następne 20 lat zostają Panowie Jarosław i Lech K.

    Wracać do roboty.

  72. Witam/Dobry wieczór
    PRP stała się faktem i „bankowa” będzie miała bardzo poważne zadanie, mydlić oczy ludu, aby nie dostrzegł rozłamu w PiS. To już nie będzie BigBrother dla ubogich, bez Renaty to nie to samo! Oleksy tłumaczący się z każdego słowa to średnia przyjemność. Zapewne ‚oświadczenie’ będzie (samo)obroną przed molestowaniem ze strony posłów. Obawiam się, że „bankowa” stanie się zwykłą potańcówką na Wiejskiej, na której zagrają koalicjanci a były premier z byłym prezydentem będą tańczyć i śpiewać…
    Pozdrawiam, miłego poniedziałku.

  73. Zgadzam się z Cargo i innymi Blogowiczami, a nawet z Antkiem, który, o dziwo, pisze teraz:”mniej dyskusji, więcej czynów” – należy głośno krzyczeć, bo może być za późno.

    Neofaszyści w ofensywie, w poczuciu bezkarności, bo „błogosławieni” przez p. Giertycha i Orzechowskiego. Oczywiście nie w sensie dosłownym, bo ważna jest po prostu sprzyjająca atmosfera. Nie chodzi mi przy tym tylko o ekscesy neofaszystów, ale i o stosunek policji do manifestantów, o czym pisałam już wcześniej na tym blogu. A jak wiadomo – policja kieruje sie „wytycznymi”.
    Inteligencja systematycznie niszczona. Wczoraj przyszła kolej na prof. Miodka. Wprawdzie nie ma nigdzie dokumentów potwierdzających jego współpracę, lecz afera już jest i reputacja zdeptana. Ale nic to – mamy nową inteligencję – „profesor”Lepper, „doktor”Maksymiuk, „psycholog” p. Genowefa Wiśniowska. Oni nie przeciwstawiają się lustracji, na pewno złożyli oświadczenia, a o weryfikację ich prawdziwości nie muszą się martwić, w każdym razie dopóty, dopóki będą potrzebni. Do tej pory sądziłam, że inteligent to ktoś więcej niż człowiek legitymujący się formalnym wykształceniem. Ale byłam w błędzie. Okazuje się, że nawet wykształcenie nie jest potrzebne, ważny jest stosunek do lustacji. Wiem, że mogę się spotkać z zarzutem, że jestem złośliwa, tentencyjna i nierzetelna w argumentacji, bo p. prezydent w swojej „wykładni ” nie rozszerzał grupy „prawdziwych inteligentów”, tylko raczej ją zawężał. Ale przecież rzeczywistość nie lubi próżni.

  74. Przeczytajcie panstwo jeszcze raz wpis Quake. To jest wazne, dzieje sie po cichu, i o tym trzeba pisac. A glupie media zachlystuja sie fikolkami Marka Jurka i jego – nielicznej – komandy.

    PIS po cichu dobiera sie do niezawislych sadow i rozmontuje nam panstwo prawa ani sie obejrzymy, obcinajac kotu ogon po kawalku. Do tej pory gwarancje instutucjonalne niezawislosci sadow w Polsce byly na dobrym poziomie. Na sady ludzie narzekaja, ale prawdziwy powod do narzekan beda mieli wtedy,kiedy sady zostana wydane na lup widzimisie wladzy wykonawczej.

    Ale nad ta trumna cisza medialna panuje, bo kogo to obchodzi.

  75. Nie wiem,czy Państwo zwróciliście uwagę na wiadomość,żę szefem komitetu organizacyjnego EURO 2012 może zostać Pan Premier a pełnomocnikiem Rządu będzie p. Gosiewski.Czarno widzę przyszłość tej imprezy. EURO 2012 to jednak nie peron we Włoszczowej!
    A w związku ze sprawą prof. Miodka;może Grzegorz Braun oblał u Profesora jakiś egzamin i teraz się rewanżuje?

    a.j

  76. Lestat! Zwróć uwagę na pewną sekwencje w przegladzie wydarzeń.
    1. Braun oskarża Miodka
    2. Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył lustrację

    Brakuje do pełnego obrazu dwóch pnuktów. Powinno byc
    1. Rektorzy największych uczelni zapowiadają twarde stawianie sprawy lustracji na uczelniach podczas rozmowy z Prezydentem.
    2. Braun oskarża prof. Miodka, jednego z najbardziej znanych z nazwiska i z twarzy w Polsce profesora.
    3. RPO (jak najbardziej proPiSowski dr. Kochanowski) zaskarżył lustrację do TK (w tym w zakresie dotyczącym zgodności z konstytucją lustracji na uczelni)
    4. Rektorzy najwiekszych polskich uczelni podczas spotkania z Prezydentem okazują się gorącymi zwolennikami lustracji na uczelniach (jak wynika z oświadczenia Prezydenta). Zgodnym chórem też poparli teże Prezydenta , że „żeby coś można było zamknąć, to trzeba najpierw otworzyć”. Nie wiem czy mieli to samo na mysli. Faktem jest, że żeby komuś zamknąć gębę , to najpierw ten ktoś musi ją otworzyć.

    2,3 i 4 odbywają się w obrebie raptem kilku godzin. I oczywiście to czysty przypadek. Kwestia czy istnieje taka firma PR w Polsce, którym bezpośrednio lub pośrednio podlegają takie instytucje jak media lokalne i ogólnopolskie, IPN i RPO? Bo to by tłumaczyło takie posunięcia propagandowe, niby drobne ale znakomicie zgrane w czasie i przy zaangazowaniu tylu osób i instytucji.

    No i jeszcze w tym tygodniu Rzepa przeprosiła Deszczyńskiego. Na swoich łamach.

    Pozdrawiam

  77. Przynajmniej jeden efekt głośnego krzyku – Targalski zawieszony!!!

    Pani Redaktor, pani Helenie i wszystkim Blogowiczom życzę miłej i słonecznej niedzieli.

    PS. Ja też nie mam dostępu do Superstacji.

  78. Profesor Miodek po pierwszym szoku umocnił się w karku i powiedział we wrocławskiej telewizji, że zamierza sprawę oddać do sądu.
    Jestem pewna, że pomogą mu w tym przedsięwzięciu najlepsi wrocławscy prawnicy, bo u nas oburzenie jest powszechne i głośno wyrażane. Nie byłam studentką profesora – uczył mnie wielki oryginał doc. dr Stefan Reczek, który także propagował polszczyznę na łamach prasy (telewizja jeszcze takich programów nie robiła, a szkoda!). Pan profesor Miodek jest jednak moim ulubieńcem. To człowiek o prawdziwie wysokiej kulturze, ogromnej wiedzy, a także widocznej sympatii do ludzi. Jestem wzburzona napaścią na niego i wierzę, że się skutecznie obroni. Wrocław mu sekunduje.

  79. Topolówka,

    zamach na niezawisłość sądów to rzecz przykra, lecz moim zdaniem krótkotrwała (do następnych wyborów). Poza tym w celu odzyskania sądów trzeba zmienić cały rozbudowany i skomplikowany system ustaw i innych aktów prawa, które działanie sądów regulują. A to zadanie przerasta PiS intelektualnie. Już zresztą ta zmian, o której pisze Quake, nadaje sie do TK. I pewnie tam trafi.

  80. Nela! Zdaje się za pózno, by po prostu wybronic prof. Miodka. Przyjdą kolejni. Obecnie krzy powinno polegac na tym, by KAŻDY który dziś dokonuje nikczemności lub kto zechce z wyników takich czynów dowiedział się, że bierze udział w świństwie i będzie mu to niedługo przypomniane mniej lub bardziej boleśnie. O ile bowiem prof. Miodek nawet gdyby był asem wywiadu PRL (w co nioe bardzo chce mi się wierzyć), to ani wedle ówczesnych praw ani wedle dziesiejszych nie popełnił żadnego przestepstwa (chyba że przy okazji niszczył ludzi, mordował kłamał donosił na kolegów itd – w co też nie chce mi się wierzyć), o tyle Braun już w tym momencie powinien być oskarżony.
    We wtorek zaczyna się za to proces Jakubowskiej i Jej bandy w sprawie „i czasopisma”. Czasy się zmieniły. Obecnie rzeczywiście zakup publicznego radia i tivi przez kogokolwiek lezy w interesie społecznym. Nawet jesli przyszły włąściciel wysadzi w powietrze, zaorze i wybuduje Wielką Płatną Bramkę z okazji Euro 2012 czy cokolwiek innego. Więc wykreslając słowa „i czasopisma” Jakubowska niewatliwie popełniła ciężkie przestepstwo. Ciekaw jestem przebieg procesu i sposób relacjonowania. Drugi kuriozalny proces polityczny III RP.

  81. Oglądałem dzisiejszy pani program w Super Stacji .
    Liczę na stałe zmiany komentatorów . Do wszechobecnosci Wróbla przyzwyczaiłem się , a pan Wróblewski to nadreprezentacja . W moim guście pozostają dziennikarze „Przekroju” i u Pani i w Loży prasowej w TVN24.
    Partia Jurka , kiedy On sam stanie sie szeregowym członkiem sali sejmowej bedzie powoli znikać , bo ilu może być ważnych strażników zachrystii ? Poza tym tworzą partię monotematyczną ,dziwloląg europejski
    Jako ex sportowiec , dzisiaj kibic sportowy , mam mieszane uczucia do tego , czy organizacja Euro 2012 wyjdzie nam na korzyść .Fakt, jest szansa zabetonowania znacznych obszarów nowoczesną infrastrukturą ,która po 2012 roku rodzić będzie dalsze koszty a nie zyski i tu zagrożenie widać.
    np. Gdańsk, tam od dzisięcioleci niema klasowej piłki nożnej ,chyba że zrobią z tego targowisko rybne .Poradzi sobie Wrocław i Poznań ,natomiast Warszawa – zobaczymy małe umiejętności i spory rząd contra samorząd . Czekam na to, by wypowiedzieli sie ludzie którzy wiedzą jak projektować , wiedza ile i za ile potrzeba materiałow budowalnych ,czy jest ich wystarczjaca ilość w Polsce itp..Na przygotowaniach do tych budowli PiS wyłamie sobie nadpsute już ząbki .Od jesieni 2009 roku zacznie sie polska szarża i wreszcie uda sie , ale naprawdę wolałbym stworzenie projektu polskiej doliny krzemowej np. taką polską fińską nokię . Etykieta Polski jako kraju producenta wódki czy szynki Krakus niestety nie zniknie .
    Wielkie pieniądze podatników Unii zostaną zabetonowane , wprawdzie ładnej niż za Gierka ale bezproduktywnie .

  82. DOPISEK;
    Zerkam na stronę internetową TVN24 i juz dzisiaj widomo kto winien .Premier w Białymstku ogłosił, że wrogowie Polski i manipulatorzy przeszkadzaja rozwojowi , myśle że i Postkomuniści tez nie spią tylko szkodzą .
    Zamiast puknąć sie w czoło i popatrzeć w lustro -zobaczyłby , że to Ja Kaczyński i Mój brat nie nadajemy się do modernizacji Polski .
    Dopiero wyborcy kartkami pokażą im gdzie raki zimują .

  83. Witam – 48 godzin temu osmielilem sie wyglosic pewien komentarz i pewna progroze na przyszlosc – problem w tym ze bylo to tylko 2 dni temu – a dzisiejsze wiadomosci zaczynaja sie od wypowiedzi premiera JK.
    Oto cytat:
    „Dobrze rządzić Polską mogą tylko ci, którzy nie są uwikłani w system III Rzeczypospolitej – uważa premier Jarosław Kaczyński. Szef rządu, który w niedzielę w Białymstoku uczestniczył w konwencji wyborczej podlaskiego PiS. zapowiedział, że w Polsce kończy się czas nadużyć, oraz że PiS nie boi się podnieść ręki na „zdemoralizowane elity”.”
    Dwa dni temu piszac swoje opinie oczekiwalem odzewu w stylu, jestes pesymista, przesadzasz, nam to nie grozi, historia w ten sposob sie nie powtorzy. A zamiast tego spotkalem sie z pelnym zrozumieniem i podobnym stanowiskiem innych czytajacych…. Minely 2 dni, a premier sam potwierdza „ze wladzy raz zdobytej nigdy nie oddadza”
    Pozdrawiam
    Marcel

  84. Wybory coraz blizej. Własciwie jutro. Kaczyński zasuwa juz po kraju i prowadzi kampanię wyborcza na całego. Kasy ma teraz niewiarygodnie dużo i własnych mediów „do oporu”. Sytuacja marzenie!. Znów wygra i to o wiele wyraźniej niz poprzednio. On swietnie wyczuwa momenty /intuicja szatańska/, a poza tym pracuje w dni wolne od pracy. Do Polski wpadnie przed wyborami jeszcze Bush – tez poprze. Rydzyk za obiecane 20 mln eur z UE zrobi lepszą propagandę kościelo-patriotyczno-populistyczna niz wszyscy inni razem wzięci. Pecunia non olet. Kościól instytucjonalny stoi juz i tak w kącie od czasu biednego Wielgusa/ księzulkowie dali się nabrac jak dzieci/. Ma popierać i juz. Prosty naród z kolei pada na kolana przed władzą ze strachu. Bo jak sam nie chce się zlustrować tj. zostać własnym śledczym, prokuratorem, sedzią i katem /cztery w jednym/i błagac jeszcze o przebaczenie, to mu władza i młodzi rewolucjonisci moralni pomogą. Czegos tak horrendalnie absurdalnego przez 2000 lat w Europie nikt nie wymyslił. I to wszystko na poważnie przechodzi, a rózne madre, siwe głowy dyskutuja jak zahipnotyzowane! Teatr absurdu. Może ten TK wyleje wreszcie kubeł zimnej wody i ludzie otrzeźwieją. Np. Pana Rokitę z PO olśni. Ale nie olsni, bo ci wszyscy chłopcy się do tego teatru zapisali i z niego żyją. Dlatego tez dla braci jest dzisiaj idealny moment na wybory. Lepszej sytuacji długo może nie być . Zdobyc samodzielną legitymacje na nastepnych pare lat i sobie porządzic. Potem wszystko jedno co bedzie. UE i tak nas wchłonie, bo to jest proces obiektywny oraz zlaicyzujemy sie /to na szczęście/, bo pokolenie „beretów” odejdzie. Sami Polacy zaś rzadzić sie nie potrafia, co własnie kazdego dnia udowadniaja, a przez setki lat udowdnili już w nadmiarze. Paradoksalnie więc im więcej PiS-u tym blizej do szczęścia w spokojnej i dostatniej i kompetentnej Europie. A propos mądrej UE. Własnie szykuje ona podpisanie traktatu z USA i potem zaraz z Rosją. Więc co z nasza suwerenną polityka narodową? Czy ktos to z Polską dyplomacją, a zwłaszcza z polskim katolickim narodem konsultował. Czy przypadkiem nie sprzedajemy naszej cięzko wywalczonej niepodległosci i wiary ojców jakimś murzynom i innym zydom amerykańskim, nie mówiąc juz o ruskich. Czy ktoś mi to wyjasni.
    Ciao!

  85. Różnica między społeczeństwami?

    M.in.: 80% i 40% frekwencja wyborcza.

  86. Szanowna Pani Janino i mili blogowicze,
    postanowiłem sie odezwać bo jestem świeżo pod wrażeniem dwóch artykułów.
    Jeden to „Nie boimy się podnieść ręki na zdemoralizowane elity” mówi Premier Jarosław Kaczyński (patrz http://wiadomosci.wp.pl),
    a drugi pochodzi z Gazety Wyborczej i dotyczy definicji i zasad państwa prawa a głoszonych przez Friedericha Hayeka.
    Tu cytaty z tego artykułu (Aktualności Friedericha Hayeka):
    „Żaden człowiek ani grupa ludzi nie ma całkowitej swobody narzucania innym praw według własnego upodobania” – tego uczy nas wielki teoretyk liberalizmu Friedrich Hayek.
    Termin ?rządy prawa? określa sytuację, w której wszelka władza – również wybrana demokratycznie – sprawowana jest ?nomokratycznie?, czyli uznaje nadrzędny autorytet pewnych ogólnych zasad (gr. nomoi), których nie wolno jej naruszać.
    Znajdujemy również u Hayeka standardową liberalną odpowiedź na argumentację, że przymus prawny połączony z ostentacyjnym niemal porzuceniem ogólnych zasad tworzenia prawa jest niezbędny w celu „przywrócenia społeczeństwu ładu moralnego”. Hayek przestrzega przed mieszaniem prawa z normalnością – prawo bowiem określa granice wolności, a nie powinność moralną. Prawo nie dzieli czynów ludzkich na dobre i złe, moralnie naganne lub nienaganne, lecz tylko na zgodnie z istniejącym prawem lub niezgodne. Za wykroczenia moralne należą się kary moralne, a nie prawne – egzekwowane przez opinię publiczną lub kościoły, a nie przez państwo.”

    W pełni się z tym zgadzam i polecam gorąco przeczytanie tego artykułu w całości bo porządkuje on pewne rzeczy i pojecia, które są zakłamywane przez PiS i jego ekipę. Przywraca właściwy ogląd rzeczy.
    Podobnie cieszę się z wypowiedzi Tadeusz Mazowieckiego na zorganizowanym w Krakowie jubileuszu 80 lecia Szanownego Jubilata – że to co było i jest naszym wielkim osiągnięciem czyli odzyskanie wolności i suwerenności obecna ekipa kłamliwie przedstawia jako klęskę. A o tym trzeba mówić i przypominać, bo to chyba pierwszy raz w historii Polski jak odzyskujemy wolność bez przelewu krwi.
    I myślę że o tym co sie teraz dzieje należy mówić „czas tzw IV RP” i czekam kiedy skończy sie czas rządów tych chorych ludzi i wróci III RP z ideałami Solidarności.
    Przecież tak niewielkie mam wymagania – rządy prawa, tolerancja, poszanowanie godności ludzkiej, troska o rozwój gospodarczy oraz ludzi którzy tracą lub już stracili na przekształceniach gospodarczych.
    Pozdrawiam

  87. Pani Janino ! Dziś premier Polski pan Jarosław Kaczyński zamiast być na poprawinach swojej bratanicy, bawił na Podlasiu.
    Wiadomości OnLine na stronie Polityki podsumując wynik owej zabawy donosi, że
    Premier: Budowa obwodnicy Wasilkowa szansą na rozwój Polski.
    Tą samą zabawę Onet podsumuje w ten sposób:
    Premier: nie boimy się podnieść ręki na zdemoralizowane elity.
    Czy może Pani wyjasnić takie rozbiezną interpretację tego samego przemówienia?

    YKW ! A czy ty wierzysz w nastepne wybory ? Przy takiej Polityce?

  88. Pozdrawiam,
    Super Stacji nie mam mozliwosci ogladac i bylbym wdzieczny za zamieszczenie na forum blogu linka (jezeli takowy istnieje ) na ktorym mozna obejzec chociaz fragmenty Pani programu.

  89. Polecam artykuł w Gazecie Wyborczej „Aktualności Friedericha Hayeka”
    Tam pisze się co to jest państwo prawa i jak ono ma wyglądac w praktyce.
    Warto przeczytać bo odziera ono z fałszu to co głosi nam obecna ekipa K&K.
    I brawa dla Tadeusza Mazowieckiego za przypomnienie ogółowi że III RP to wielkie zwycięstwo osiągnięte (chyba pierwszy raz w historii Polski) bez przelewu kropli krwi.
    Pozdrawiam

  90. Waldemar, Marcel

    To wszystko nic. To tylko efekt tego że premier mówi „z głowy”. Emocje go łapią i gada, gada, gada a potem się dziwi że naród się burzy. On jest zbyt leniwy albo zbyt ufny w geniusz swój żeby się porządnie przygotować. I palnie parę takich tekstów że potem choćby gwożdzie pięścią wbijać. I konsekwentnym trzeba być. Co się powiedziało – trzeba bronić tak długo aż naród zapomni.

    Bo naród wielbi takich nieomylnych co „bez kartki” i zawsze mają rację. Bo premierowi powiedzieli że to CO się mówi daje 17-23% a to JAK się mówi dużo więcej.

    Inteligencja międli te słowa, przesiewa i analizuje. A premiera po prostu natchnienie poniosło. Do dziś inteligencja dochodzi czym było słynne Mickiewiczowskie czterdzieści i cztery. A naród w życiu o tym nie słyszał. Wie tylko że Mickiewicz wielkim poetą był. Czasami tylko z Kościuszką im się myli.

  91. Znów się pieśń na usta rwie! Euro Euro Dwanaście!
    Paskudna sprawa, ale czarno to widzę.

  92. InDoor,

    wierzę. Jestem przekonany, że ludzie nauczyli się, że sejm nie wybiera się sam. I że muszą korzystać aktywnie ze swego prawa. A jak tego nie pojęli, to sami sobie winni i prawa do krytykowania władzy nie mają.

  93. Dzień dobry pani Janino.
    Usłyszałem dzisiaj w TOK FM informacje że PO i PiS planują zmianę ordynacji wyborczej w taki sposób, żeby korzystały na tym duże partie. Podobno jest to sensacja w niktórych gazetach, choć w wydaniach internetowych GW, Rzplitej i Dziennika nic takiego nie widziałem. Oglądałem natomiast wczorajsze wydanie programu „Kawa na ławę” pana Rymanowskiego i sprawa wyglądała nieco inaczej. Jeden z gości – pan Leszek Miller, w swojej wypowiedzi dotyczącej nowej partii marszałka Jurka wyraził przypuszczenie, że w zaistniałej sytuacji PiS mogłoby porozumieć się z PO w sprawie podniesienia progu wyborczego do 8%, żeby utrudnić wejście do sejmu nowej partii. Podchwycił to redaktor Rymanowski i zapytał pana Rokitę czy to prawda. Rokita odpowiedział że PO może zagłosować za zmianą ordynacji wyborczej, jeżeli będzie to dotyczyło wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Z kolei pan Cymański odpowiedział, że każda zmiana wymaga przemyślenia wszystkich za i przeciw. Natomiast pan Lepper powiedział że on się nie boi bo Samoobrona sobie poradzi.
    Można by na tym skończyć, ot takie poranne dywagacje polityków, tylko że od razu rozpoczęło sie pompowanie sensacjii. Onet .pl zamieścił tytuł „PO i PiS chcą podnieść próg wyborczy” . Dopiero po kliknięciu można było się dowiedzieć że powiedział to pan Miller w formir przypuszczenia. Dzisiaj od rana tą sensację powtarza TVN 24.
    Szanuję dziennikarzy, ale czasem w pogoni za sensacją sami tworzą informacje. Tylko po co?

  94. Jaka jest różnica między społeczeństwem obywatelskim a Narodem?
    Taka, pośród innych, jak między 85% a 40% frekwencją wyborczą.

    Spoptkałem opinie, że to całe szczęście, bo dopiero mielibyśmy się z pyszna, gdyby u nas głosowali wszyscy.

    Ale tu nie chodzi o to, że 85% może nie wybrać prezydenta „lepiej” niż 40%. Pojęcie „lepiej” jest oczywiście względne i w tym kontekście nie ma nic do rzeczy z frekwencją wyborczą. W kraju o niskim ogólnym wykształceniu i świadomości społeczeństwa podatnego na populizm, jak w Polsce, 85% mogloby wybrać nawet gorzej niż 40%, bo ta dodatkowa frekwencja musiałaby być przede wszystkim z grup słabiej wykształconych, jak dotąd rzadziej fatygujących się do urn.

    Istotą rzeczy jest to, że wysoka (rzeczywista, nie taka jak kiedyś w demoludach) frekwencja wyborcza jest wyznacznikiem szerokiego, „czynnego”, opartego na motywacji, poinformowanego udziału obywateli w ogóle spraw społecznych i politycznych, a także jest niejako gwarantem powszechnego poczucia odpowiedzialności społeczeństwa za stan spraw w państwie.
    Jest więc wysoka frekwencja bezpośrednim dowodem na istnienie SPOŁECZEŃSTWA OBYWATELSKIEGO.

  95. Pan Premier nam właśnie obwieścił, że nie zawaha się podnieść ręki na zdemoralizowane elity. Tylko, kto będzie określał, co jest już demoralizacją, a co nie. Bo ja myśle, że Pana Premiera już władza zdemoralizowała – był sobie taki kaleki ceasarz rzymski Klaudiusz, który mówił, że: „każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie”. Mówił to, gdy po ciężkim okresie panowania Kliguli senatorowie w Senacie Rzymskim nie przejawiali chęci do wchodzenia z nim w spory. Pan Premier wydaje się już bardzo zdemoralizowany i zdeprawowany, bo uważa, że już tylko jego władza absolutna jest gwarantem wszystkiego, co najlepsze. Znowu mi się zapala czerwone światełko, bo jakbym słyszała: My się nie zawahamy, my was mordą w to szczęście. Wypisz wymaluj batiuszka Stalin w karykaturze. Cóz za nieomylny gość. Wiedzący jak kazdy z nas powinien żyć, myśleć, czy jest zdemoralizowaną elita czy nie, należy do układu czy nie, a sam się sprzedaje Samoobronie w tak niski sposób – za posady w KRUS. Miało przecież nie być kolesi – tobył jeden z najgorszych grzechów SLD i co słyszymy dzisiaj – przecież SLD też tak robiło. I to usprawiedliwienie Leppera nie budzi żadnej reakcji krytycznej Pana Premiera. Użyję mocnego słowa – może ja jestem zdemoralizowana elita, ale mam tę niepszyjeność, że ta uznająca się moralnie czystą protytuuje się dla utrzymania władzy koalicja z Samoobroną za cenę umieszczania jej kolejnych kacyków na stanowiskach, byla jakich, byle osiągalnych i dających dostę do państwowych pieniędzy, bo z czegoś działacze muszą żyć. Obrzydzenie mnie już bierze. Ile tak można. I jeszcze ta wieczna bezczelność w pouczaniu innych i ich ocenianiu i obraza za oceny pod własnym adresem. Jak się ma buzię pełną bełkotu o moralności to nie nalezy sprzedawać się za kazdą cenę, a w szczególności za drobne.

  96. Z powodu tygodniowej nieobecności nadrabiam zaległości w lekturze Pani blogu. Po raz pierwszy chcę dodać też swój komentarz odnośnie „sprawy” Marka Jurka. Wiadomość o Jego odejściu z partii zastała mnie poza granicami RP. Pomyślałam, no cóż jest wierny katolickiej wierze i własnym przekonaniom – okazuje się, że myślałam jak większość Polaków. Jakże inaczej odebrali to ludzie patrzący na naszych polityków poprzez pryzmat granic, niech zaświadczy zadane mi pytanie, przez pewnego Anglika, który zapytał mnie: jak to możliwe, że człowiek, który przyjeżdżał do ludobójcy Pinocheta z dowodami uznania dla jego zasług, teraz jest za ustawą w obronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci? Przegląd prasy utwierdza mnie w przekonaniu, że takiego pytania nikt Marszałkowi w Polsce nie zadał. A ja uświadomiłam sobie, że dla tak głęboko wierzącego katolika innowierca, komunista, lewicowiec nie jest widocznie człowiekiem ? jest tylko wrogiem!

  97. YKW! Ja jako obywatel nie-polski (chociaż z EU) prawa wyborczego w wyborach parlamentarnych zdaje się nie mam, mimo iz zainteresowany jestem, jako polski podatnik (i płatnik ZUSu). Więc maksymum co mógłbym czynić to trzymać kciuki. Podczas ostatnich wyborów, przyznaję, nawet tego nie zrobiłem.
    Oczywiście wybory się odbęda, może nawet szybciej niż w terminie przewidywanym przez konstytucję, ale nie wiem czy bym poszedl nawet gdyby się okazało, że mogę. Zalezy czy by było z kogo wybierać. Zauważ, że niekorzystanie ze swoich praw też jest wyrażaniem opinii.

  98. Mumrak, 22.04.2007 r., godz.22:07.
    Jednym słowem premier postawił na socjotehnikę? Ważne jak się mówi?

    Posłużę się tzw najmniejszą komórką społeczną, rodziną, bo widzę pewne analogie. Gdyby „dyrekcja” rodziny stosowała tę socjotechnikę, to gdzie by w konsekwencji sama wylądowała i do czego by rodzinę doprowadziła? Czy rodzina by nie „zwariowała”?

    W POLITYCE -jeśli mnie pamięć nie myli- pisano dawno już temu o językach: szakala i żyrafy. A Wydawnictwo Studio EMKA wydało ( 2000 r.) książkę „EQ Inteligencja emocjonalna w organizacjj i zarządzniu”, z mapą EQ, gdzie się można dość dokładnie przejrzeć, dzięki czemu łatwo „przeprze lepsze”, serdecznie polecam.

  99. Profesor Miodek może spać spokojnie. Jego autorytetu żadna wesz nie jest w stanie zniszczyć. Przyznam, że po tej historii z jeszcze większą uwagą słucham jego wykładów w reżimowej TVP.

  100. A ja mam pomysł na logo Euro 2012. Byz może kontrowersyjny ale i przez to odważny. Pomysł jest zaczerpnięty z rzeczywistości. A właściwie z istniejącego tatuażu:

    Matka Boska trzymająca futbolówkę zamiast dzieciątka.

    I ze steretypami dało by się w ten sposób powalczyć. I okazałoby się, że ludzie wierzący mają odrobinę poczucia humoru.

  101. Stary!
    Żaden Miodek czy inny językoznawca nie może spać spokojnie, gdyż stanowią oni zasadniczą przeszkode w dewueswuizacji czy też odwueswuizowaniu społeczeństwa.
    Pozdrawiam

  102. Pani Janino, pragnę donieść o wzruszającej, prawie łzy wyciskającej „przygodzie”. W ubiegłym tygodniu podczas „czynności urzędowej” u Pani mającej skończone 96 lat, nawiasem mówiąc, która non stop czyta i pisze listy – nie chcąc rozmawiać przez telefon. Na pytanie moje, czy nadal czyta odpowiedziała: „Oczywiście tak, czytam Politykę i zaczynam od artykułów Pani Paradowskiej i Jacka Żakowskiego, jeno ubolewam, że takim maczkiem jest pisane.” Nie wychodząc z podziwu przyznałam się, że ja podobnież czynię, na co Pani: „Tak się cieszę, że taka osoba urzędnicza też uwielbia Panią Paradowską, bo Pani Paradowska ma takie wspaniałe pióro!.” Przyznaję się, iż po zakończeniu tej czynności urzędowej wyściskałam Panią i wychodząc byłam ogromnie wzruszona i szczęśliwa zarazem, postanawiając, iż się tą „scenką” z Panią podzielę, ufając, że będzie to miłe także dla Pani. Serdecznie pozdrawiam.

  103. Oto jak generał zakrzyknął widząc bandę rekrutów w kantynie rozrabiającą: zbiorowa kolacja rozpoczęta przed dzwonkiem? Szamiemy chleb z obiadu?? Na obozie legii cudzoziemskiej? Może by tak powalczyć w bilard albo pograć w piłkę? Rozumiem,że nabiegaliście się na tym torze przeszkód,ale jest jeszcze za wcześnie.Następnie oddalił się przy przeanalizować mapy przegrupowań wojsk sowieckich w roku 1968,oraz wojsk polskich. Strategia wskazywała na całkowite zabezpieczenie oczekiwanych skutków. Pozostali oficerowie również kiwali głowami z uznaniem. To było rozwiązanie perfekcyjne. Niestety wojska rosyjskie dwie dekady później poniosą sromotną klęskę szturmując Grozny,stolicę Czeczenii. W sylwestrową noc 1991/92 szturm pancerny na grozny zostanie zmieciony. Spłonie ponad 200 czołgów. Totalna ofensywa poniesie największą porażkę w bitwie od drugiej wojny światowej.
    Dziś zmarł Borys Jelcyn,osoba kontrowersyjna.Był w jakimś stopniu odpowiednikiem naszego Lecha Wałęsy. Pozwolił na ten koszmarny szturm Groznego,ale również niedługo potem doprowadził do dwuletniego okresu względnej integralności społecznej Czeczenii.
    Potem następują lata okrutnego terroru,przewyższającego okrucieństwem jakiekolwiek działania wojenne.
    Oficerów dobiegł zapach bigosu. ?Oj będzie pierdzonko? skinął generał rozumiejąc nastrój nadchodzącego czasu wolnego,jak to bywa o pewnej porze w każdym wojsku.

  104. Oto jak generał zakrzyknął widząc bandę rekrutów w kantynie rozrabiającą: zbiorowa kolacja rozpoczęta przed dzwonkiem? Szamiemy chleb z obiadu?? Na obozie legii cudzoziemskiej? Może by tak powalczyć w bilard albo pograć w piłkę? Rozumiem,że nabiegaliście się na tym torze przeszkód,ale jest jeszcze za wcześnie.Następnie oddalił się przy przeanalizować mapy przegrupowań wojsk sowieckich w roku 1968,oraz wojsk polskich. Strategia wskazywała na całkowite zabezpieczenie oczekiwanych skutków. Pozostali oficerowie również kiwali głowami z uznaniem. To było rozwiązanie perfekcyjne. Niestety wojska rosyjskie dwie dekady później poniosą sromotną klęskę szturmując Grozny,stolicę Czeczenii. W sylwestrową noc 1991/92 szturm pancerny na grozny zostanie zmieciony. Spłonie ponad 200 czołgów. Totalna ofensywa poniesie największą porażkę w bitwie od drugiej wojny światowej.
    Dziś zmarł Borys Jelcyn,osoba kontrowersyjna.Był w jakimś stopniu odpowiednikiem naszego Lecha Wałęsy. Pozwolił na ten koszmarny szturm Groznego,ale również niedługo potem doprowadził do dwuletniego okresu względnej integralności społecznej Czeczenii.
    Potem następują lata okrutnego terroru,przewyższającego okrucieństwem jakiekolwiek działania wojenne.
    Oficerów dobiegł zapach bigosu. ?Oj będzie pierdzonko? skinął generał rozumiejąc nastrój nadchodzącego czasu wolnego,jak to bywa o pewnej porze w każdym wojsku.

  105. Bardzo duzo wpisow, pod którymi mogłabym sie obiema rękami podpisać – a propos, lulek, mamy bardzo podobne doświadczenia.
    Nie komentuję, bo wszystko zostało za mnie powiedziane przez wielu blogowiczów.
    Pani Janino, niech Pani nie zostawi bez komentarza wpisu Aloszy – my też chcemy znać odpowiedz na zadane pytanie! Nie, że jest ogromnie istotne, tylko tak wspaniale rozbroiło powagę (uzasadnioną) wszystkich innych wpisów, że nie sposób się nie usmiechnąć, a nawet uśmiać 🙂
    lestat – tak trzymać, dzięki.

  106. ” . . . jeśli cały klub PiS nie poprze wybranego przez Komitet Polityczny kandydata, to jeszcze w czerwcu mogą się odbyć wcześniejsze wybory parlamentarne.” – informuje prasa.

    Jakie społeczeństwo akceptuje rządy partii, w której poparcie JEJ CZŁONKÓW dla decyzji JEJ KIEROWNICTWA wymuszane jest przez JEJ PREZESA groźbą wyborów?

    To społeczeństwo, którego taka właśnie partia jest politycznym, moralnym i estetycznym wyrazem.

  107. Sanowna Pani Redaktor, wielce szanowni wspolblogowicze !

    Weekend przezylem czekajac na deszcz jednak bez skutku. Z nudow surfujac wpadlem na Pana Passenta i przeczytalem ile ksiazek on podczas weekendu przeczytal. Podziwiam i gratuluje. Swego czasu bylem zmuszony czytac rozne papiery w roznych jezykach. Doszedlem do takiej wprawy, ze czytalem teksty stronicami. Wpadlem jednak w zle przyzwyczajenie bo zamiast zawartosci myslowej natychmiast wylapywalem bledy ortograficzne. Sadze, ze Pan Passent nauczyl sie czytania calymi ksiazkami a przynajmniej rozdzialami. Tyle zalatwil podczas jednego jak zrozumialem weekendu. Cala korespondencja jednak ktora otrzymal do swojego blogu skoncentrowala sie na osobie Prezydenta Generala Wojciecha Jaruzelskiego i tego czy powinien, czy nie, wprowadzac wiadomy stan. Dzien ten i nastepne spedzilem w Warszawie. Jak przez mgle przypominam sobie przemowienie gdzie powiedziano, ze Stany Zjednoczone byly o tym poinformowane. Czyzby dzialalnosc znanego pulkownika. Wejda, nie wejda mowiono wtedy. Bedzie, nie bedzie mowie teraz o procesie. Najlepiej zaczac od lustrcji i przyjac do wiadomosci, ze zainteresowany nie bedzie ubiegal sie o urzady publiczne. Moznaby to uznac za okolicznosc lagodzaca.
    Mysle rowniez, ze nie nalezy czepiac sie czlonlow rodzin bylych prezydentow i nie pytac dlaczego on przsluchiwal drogowke pytajac czy pan wie kto ja jestem. Wszyscy wiedziel i mieli wspaniala zabawe.
    Teraz czasy sie zmienily, wszyscy wydoroslelismy albo sie zwapnowali.
    Nastapila wspaniala zmiana generacji. Dzieci bananowe zastapily dzieci pampersowe, ktore juz w swoich pampersach rozmyslaja o rozliczaniu tych bananowcow.

    Z zyczeniami pieknego tygodnia pozostaje
    Pan Lulek

css.php