Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

24.04.2007
wtorek

Remanent

24 kwietnia 2007, wtorek,

W zawierusze wokół Marka Jurka upiekło się pani rzecznik praw dziecka Ewie Sowińskiej, która tak wspaniale błysnęła w ubiegłym tygodniu, gdy ujawniono jej błagalny list do Benedykta XVI w sprawie krzywdy arcybiskupa Wielgusa. Wypada więc w ramach remanentu do sprawy wrócić.

Media żyły nią ledwie kilka godzin i zaraz popędziły liczyć ile osób siedzi już na jurkowej kanapie, co wprawdzie nie wymaga wielkich kwalifikacji, gdyż policzenie do pięciu nie sprawia większego kłopotu, ale przyglądanie się, czy aby ktoś się nie dosiadł jest czasowo absorbujące.

Do pani Sowińskiej, którą przecież Sejm wybrał, jakoś nikt się nie chciał przyznać. Nagle pani rzecznik stała się osobą znikąd. Taki cud, że po prostu bezpartyjna, bez żadnych ideologicznych konotacji i znajomości. Migał się Roman Giertych, choć to była jego kandydatka, premier, przebywający akurat zagranicą, wydawał się być zażenowany, ktoś inny jeszcze list składał na karb wielkich emocji, co oznacza mniej więcej tyle: świątobliwa kobieta zdenerwowała się i w emocjach list do papieża napisała, a że pod ręką był akurat papier firmowy, a nie prywatna elegancka papeteria, nie ma większego znaczenia. Właściwie zresztą nie ma sprawy, zwłaszcza, że pani rzecznik arcybiskupa nie uratowała. Otóż chyba jest sprawa. Jeżeli już w konstytucji zapisano utworzenie instytucji rzecznika praw dziecka (ten pomysł od początku był wielce wątpliwy i jak się okazuje wątpliwości te były prorocze), to wypadałoby jednak ten urząd potraktować nieco bardziej poważnie.

Pani Sowińska od początku się na to stanowisko nie nadawała. Jej poprzednik, który rywalizację o ten urząd wygrał z osobą tak znającą się na sprawach dzieci jak prof. Maria Łopatkowa też zresztą nie błyszczał, a więc można uznać, że dzieci mają wyjątkowego pecha. Dobrą, młodą kandydatkę miała Platforma Obywatelska, ale oczywiście była ona niesłuszna politycznie. Wybrano więc osobę słuszną, ale po prostu kompromitującą. Właściwie jedyny znany przykład jej aktywności (może lepiej powiedzieć – nadaktywności), to ów list błagalny. Niczego innego nie udało się wytropić.

Może zresztą to dobrze, że pani rzecznik bierze pieniądze i nic nie robi, gdyż od początku, jeszcze podczas przesłuchań w Sejmie i Senacie widać było, że nie ma pojęcia, co to za urząd i do czego służy. Większości posłów, a już zwłaszcza senatorów, jakoś jej poglądy na sposób funkcjonowania rzecznika nie interesowały (przesłuchanie w Senacie pamiętam dość dobrze, dłuższy czas na sali obrad przysłuchiwałam się pytaniom i odpowiedziom), raczej skupiano się na jej poglądach, a generalnie było miło i nikt nie chciał zadać trudniejszego pytania, jakby z góry obawiano się wpadki.

Gdyby pani rzecznik miała wkraczać w sprawy dzieci z takimi wdziękiem, z jakim próbowała interweniować na rzecz arcybiskupa, mogłoby się zdarzyć prawdziwe nieszczęście. Szczęśliwie zajmuje się laicko – masońskimi środkami przekazu, proponuje obowiązkowe nauki przedmałżeńskie, czy rejestrowanie ludzi żyjących w wolnych związkach. No i dobrze, laicko masońskie środki przekazu oraz dorośli jakoś sobie z panią Sowińską poradzą, zwłaszcza, że widać, iż nawet partyjni koledzy czy państwowe władze nie traktują jej poważnie. Pani rzecznik znalazła się w całym szeregu tych, którym z racji przynależności do koalicji należała się jakaś posada. Nie za takie ekstrawagancje Rzeczpospolita już płaciła.

*** 

TesTeq zgłosił dobry pomysł, aby każdy obywatel wypełnił oświadczenie dla stosownej komisji śledczej, że ma wiedzę, najlepiej porażającą, użyteczną w dalszych pracach. System wyróżnień za wiedzę szczególnie porażającą jest do dyskusji. Niestety bankowa może stracić na barwności, jeżeli poseł Zawisza zostanie karnie zdjęty z funkcji przewodniczącego, na co się zanosi i co trafnie przewidział buku. Ta bankowa rzeczywiście jakaś pechowa, jak nie trybunał, to nowa partia i znów kłopoty.

Kropkozjadzie, proszę się nie martwić myślę, że każdy obywatel ma jeszcze szansę stanąć przed jakąś komisją. Ton wystąpień premiera znów się zaostrzył i walka będzie się nasilać w miarę postępów rewolucji. Wszystko jeszcze przed nami.

Sławku, pan nie zwariował, płk Nowek, który jest szefem wywiadu rzeczywiście przegrał (wyrok jest prawomocny) w sądzie i jako osoba, na której ciążą podejrzenia wynoszenia tajnych papierów powinien, zgodnie z obowiązującym prawem, nie mieć dostępu do informacji niejawnych i tym samym pożegnać się ze stanowiskiem szefa wywiadu. Jestem prawie gotowa się założyć, że nie rozstanie się, a może nawet awansuje.

A kto zwariował, tego już nie wiem. Właśnie jestem pod wrażeniem obejrzanego fragmentu audycji „Warto rozmawiać” na temat nazwany „kłamstwo katyńskie”, w której można było usłyszeć taką tezę: PRL to było zło, ale rodziny przekazywały sobie prawdę o Katyniu, a w III RP już nikt niczego nie przekazywał. Generalna teza była taka, że III RP chciała zamazać pamięć o Katyniu. Wśród gości siedział Andrzej Przewoźnik, który tyle zrobił dla otwierania kolejnych katyńskich cmentarzy i po prostu kulił się, jakby ze strachu pod nawałą słowotoku red. Ziemkiewicza, który gładko i beztrosko gaworzył o tym, co mu się o tej III RP wydaje, zwłaszcza zaś, jaką to historyczną amnezję narodowi zafundowano. Ciekawe, jakimi grzechami jeszcze obciąży się tę III RP, czy gdzieś będzie kres tego szaleństwa i nachalnej propagandy.

Polecam Państwu przegląd wydarzeń lestata, zwłaszcza zaś zaobserwowane cudy. Mojej uwadze rzeczywiście umknęło, że od kilku tygodni nikt nie mówi o odejściu Rokity z Platformy. Jakieś straszliwe niedopatrzenie, albo rzeczywiście cud.

Miroskom, dzięki za wyjaśnienia skąd się wzięły informacje o zmianie ordynacji wyborczej i podniesieniu progów. Nie oglądałam telewizji, nagle zobaczyłam informacje w gazetach i trochę zdębiałam, choć polityka nie powinna mnie już wprawiać w taki stan.

Pytali mnie Państwo o stosunek do Partii Kobiet. Miła inicjatywa, ale nie wierzę w nią, mimo, że w niektórych sondażach istnieje i nawet ma się dobrze. Przyjemnie jednak jest słyszeć, że paniom (tu wspólnie z panami) coś się jeszcze chce zrobić pożytecznego w polityce.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 134

Dodaj komentarz »
  1. Nie było mnie tydzień, w tym czasie bez radia, telewizji. Czasem tylko gazeta.

    Mam pytanie niezwiązane. Minął już miesiąc od wejścia w życie ustawy lustracyjnej. W tym czasie pracodawcy powinni zwrócić się do dziennikarzy o wypełnienie oswiadczeń. Jak się sprawy mają w Polityce?

    pozdrawiam
    Bernard

  2. „Nie za takie ekstrawagancje Rzeczpospolita już płaciła.”

    i długo jeszcze będzie płacić, długo po zakończeniu iv rp…

  3. Janina Paradowska pisze: „Pytali mnie Państwo o stosunek do Partii Kobiet. Miła inicjatywa, ale nie wierzę w nią, mimo, że w niektórych sondażach istnieje i nawet ma się dobrze.

    Gdyby powstała Partia Mężczyzn, zaraz podniósłby się krzyk:

    „Cóż to za seksistowska inicjatywa.”

    Choć rozumiem szlachetne intencje twórczyń tej partii, nie wróżę jej powodzenia ze względu na wynikające z nazwy samoograniczenie programowe.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Montgomery, dowódca sił NATO w Europie, ponoć miał w zwyczaju cenić mądrych i leniwych, zaś obawiać się głupich i pracowitych. Czy ktoś może to sprawdzić? Może wyjaśniłoby się co dla Urzędu Rzecznika Praw Dziecka jest lepsze.

    Rafał Ziemkiewicz we wczorajszym WARTO ROZMAWIAĆ używając określenia INELIGENCJA ZASTĘPCZA o przeważającej, znacznie przeważającej, części tych,którzy się za wykształconych mają chyba przbliżył definicję „wykształciuchów”. Nie przesłyszło mi się?

    Manuela Gretkowska to zdaje się mąż opatrznościowy. Trzeba nam na forum politycznym nowych twarzy, celów, innych sposobów bycia, jak kani dżdżu. Partia Kobiet jest potrzebna.

  6. To biskup jest dzieckiem? Ciekawe, w telewizji wyglądał na całkiem dorosłego…

  7. Co do Katynia.Może by skończyć z e sprawą Katynia.Wiadomo że Rosjanie,wiadomo imiennie kto wydał rozkaz, znana jest lista wykonawców,Rosja sie do wszystkiego przyznała.Po co jakies śledztwa”historyków” z IPN.Rosjanie swoich tajnych akt im nie udostępnią/tam nie ma Macierewiczów/Po co ich zmuszać stale,żeby się bili w piersi ,oni tego nie zrobią a już na pewno nie zrobią tego pod presją. Dla nich jakies 10000 lub 15000 zabitych to jest „pryszcz’ przy dziesiątkach milionów ,zamordowanych przez NKWD.

  8. Moherowa baba na ministerialnym stolku zawodzaca: oj, Ojcze Swiety, wyratuj nas przed masonami i innymi, jaki ich tam, leberalami-bezboznikami – no, jest to scena tak komiczna, ze nie sposob nawet serio sie oburzyc. To jakby jakis korowod blaznow przesuwal sie przed naszymi oczami. Peka mi serce, ze to az tak.

  9. Pani Redaktor!
    Mnie się wydaje, że chociaż raz wobec zachowania typu Pani Rzecnik wszyscy zachowali się właściwie. Nikt się do niego nie chciał przyznać, ale też nikt nie ciągnął go ani na tak, ani na nie. Jedyne czego mi zabrakło, to ewentualnie wyciągnięcie konsekwencji za nadużywanie swojego stanowiska, które zostało powołane do całkiem innych celów. Ale, jak już to Pani zauważyła, ta Pani od początku nie bardzo się nadawał do zajmowania tego stanowiska, więc jakby z góry zakładano, że przy jej poglądach obecnie prezentowanych tego rodzaju wyskoki należy wpisać w koszty, bo to że Rzecznik Praw Dziecka nieiwle pod jej auspicjami zrobi też założono od razu. Jak to Pani ujęła nie za takie ekstrawagancje Rzeczpospolita już płaciła. Więc płaci. Dla mnie to juz chyba tylko ciszej nad tą trumną. Tyle żenujących rzeczy roztrząsa się w mediach, tak jakby to były objawienia i tyle głupich poprostu wypowiedzi naszych światłych polityków jest tolerowanych lub wysłuchiwanych z nabożeństwem, że dobrze, że tę informację podano ale nie było żadnej dyskusji. Jeszcze by Premier i Vice – premierzy poczuli się w obowiązku tego listu bronić i byłby jeszcze większy obciach. A tak mogli pokazać, że chociaż trochę jest im nieswojo i są sytuacje, gdzie się czują zażenowaniu.
    Pozdrawiam.

  10. Przegląd wydarzeń lestata: czapki z głów panie i panowie!

  11. Już nic nie rozumiem. Co znaczy wyrażenie Pana Prezydenta „weto nieuchylalne” w odniesieniu do TK?
    Dla pewności zajrzałem do Konstytucji III RP. Cytuję:
    art. 190 ust 1. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są są ostateczne. Koniec cytatu.
    Nie ma tu mowy o żadnym wecie, które przysługuje Prezydentowi tylko w stosunku do ustaw uchwalonych przez Sejm.
    Wprawdzie moje pytanie nie dotyczy tematu dzisiejszego blogu ale zagadnienie wygląda na ważne.
    Może ktoś z prawników Pana Prezydenta dokona analizy tej wypowiedzi.

  12. Bernardzie, naprawdę uważasz ze najważniejszą sprawa z ostatniego tygodnia są te nieszczęsne oświadczenia?
    ale skoro zacząłeś ten temat to podziel się taka refleksja.

    Oglądałem wczoraj senatora Romaszewskiego, bardzo go cenie, tutaj chyba nia ma żadnej dyskusji co do oceny jego jako postaci opozycji demokratycznej.

    Odniosłem jednak wrażenie ze chęć odwetu na tych którzy ich prześladowali (ma do tego prawo) nieco przesłania mu możliwość pragmatycznego i realnego ocenienia obecnej sytuacji.

    Senator powiedział ni mniej ni więcej tylko tyle ze gdyby on pisał te ustawę wyglądała by ona zupełnie inaczej, pozbawiona byłaby tych wszystkich błędów, przyznał ze jest ona bublem.
    To samo mniej więcej tylko w inny sposób przecież przyznają wszyscy politycy PIS, każdy chyba już wie ze ta ustawa to bubel i będzie wymagała jeszcze cały czas zmiany, co ciekawe wiedziano o tym ze jest bublem kiedy ja nowelizowano.

    Czy nie wydaje Ci się Bernardzie ze w takiej sytuacji na miejscu byłoby powiedzieć: przepraszamy najmocniej, chcemy przeprowadzić lustracje ale te ustawę zepsuliśmy, postaramy się ja jak najszybciej naprawić.
    Zamiast tego mamy ciągle oskarżanie osób i środowisk które mimoz e sa za lustracja krytykują jej SPOSÓB bo to chyba oczywiste.

    Trochę pokory byłoby na miejscu.

  13. Heleno
    O ile mocherową bohaterkę dzisiejszego komentarza można potraktować jako komiczne dziwactwo, to co można powiedzieć powiedzieć o Rzeczniku Praw Obywatelskich, który jest miłośnikiem kary śmierci? Słyszałaś o takim rzeczniku praw ludzkich na świecie? To jest dopiero rodzimy, intelektualny wkład w myśl demokratyczną. Czysty Orwell!
    Pozdrawiam

  14. Ja o czym innym.
    Przeczytałem w poniedziałkowej ( 23.04.br) Gazecie Wyborczej krótki felieton redaktora Mirosława Czecha na temat „pomysłów” Pana Prezydenta w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Ludzie!!! Przecież to jest absolutne dno nie tylko prawniczego myślenia – było nie było profesora prawa – ale i elementarnej wiedzy prawniczej. Gdybym ja, w 1962 r – zdając egzamin z Prawa Państwowego ( tak się wtedy przedmiot: prawo konstytucyjne nazywał )na Uniwersytecie Wrocławskim u prof. Mycielskiego (nie żadnego komucha, a przedwojennego jeszcze naukowca) prezentował taki zasób wiedzy, jaki swoimi inicjatywami prezentuje Pan Prezydent – to sytuacja wyglądałaby następująco:najpierw wyleciałby za drzwi mój indeks, a za indeksem ja.
    Każda inicjatywa ustawodawcza Pana Prezydenta to piramidalny bubel prawny – jaki nie zdarzał się żadnemu z jego poprzedników, mimo że profesorami prawa nie byli ( Wałęsa- elektryk, Kwaśniewski: pół-magister). I na nic zdadzą się tu tłumaczenia ministra Selina ( sobotnia Gazeta Wyborcza), że to nie Pan Prezydent pisze propozycje przedkładane przez Kancelarię Prezydenta. Prezydent te „żenujące wypociny” podpisuje, a więc firmuje własnym nazwiaskiem, tak jakby sam to napisał. Chyba,że nie wie co podpisuje! (Skąd my to znamy- vide tłumaczenia Pana Urbańskiego w sprawie odznaczenia dla Gen. Jaruzelskiego).
    Zastanawia całkowity brak komentarzy, tak dziennikarzy, jak i prawniczych autorytetów. którzy udają,że nie wiedzą jaki jest status naukowy autora tych produkcji.
    Czyżby dali się zastraszyć, tak jak rektorzy wyższych uczelni, którzy nie wiadomo po co pojechali do Pana Prezydenta. (Może, aby pomerdać ogonkami i broń Boże nie urazić , bo Pan Prezydent taki wrażliwy ?)
    A jeżeli już jakieś komentarze się pojawią – to jak ognia unikają oczywistej konstatacji: te poronione i kompromitujące „produkty myśli prawniczej” firmuje profesor prawa – Prezydent Rzeczypospolitej ( kolejność zamierzona ).
    PS. Co do Pani Rzecznik Sowińskiej. Jestem człowiekiem daty ciut starszawej, wychowany zgodnie z kanonem: o kobietach albo dobrze, albo wcale. Spuszczam więc nad Panią Rzecznik zasłonę milczenia.

  15. Buku
    Jeśli Pan Premier będzie kombinował z ?wetem nieuchylalnym? w odniesieniu do TK i stosował jakieś prawne kuglarstwo po prostu stanie przed Trybunałem Stanu i zaryzykuje utratę praw wyborczych. Myślę więc, że nie podejmie działań naruszających porządek konstytucyjny państwa. O ile lustratorzy mogą w swej głupocie nawoływać do łamania konstytucyjnego ładu państwowego, bo nie zdają sobie nawet sprawy co czynią, o tyle Pan Premier z koleżeństwem zdają sobie świetnie sprawę z konsekwencji swych działań.
    Pozdrawiam

  16. Po przeczytaniu Pani postu zaglądam na stronę http://www.brpd.gov.pl sądząc, że choć po części zweryfikuję, za jakie ekstrawagancje Rzeczpospolita płaci…

    Napisała Pani o E.Sowińskiej, że „właściwie jedyny znany przykład jej aktywności (może lepiej powiedzieć – nadaktywności), to ów list błagalny. Niczego innego nie udało się wytropić”. A ja po przeczytaniu „informacji o zakresie działań RPD” wyjaśnię Pani dlaczego nie można znaleźć innych przykładów… otóż RPD nie ma zakresu działań, lecz jedynie zakres swojej niekompetencji… Oto co zostało napisane:

    „Zgodnie z przepisami ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka oraz Konstytucją RP – Rzecznik nie zastępuje instytucji i organów odpowiedzialnych za podejmowanie działań związanych z ochroną praw dzieci m.in. organów rządowych, w szczególności: Ministra Zdrowia, Sprawiedliwości, Spraw Wewnętrznych i Administracji, Edukacji Narodowej, Pracy i Polityki Społecznej oraz podległych im jednostek, a także instytucji samorządowych takich, jak: ośrodki pomocy społecznej, domy dziecka, placówki oświatowe”…

    …koniec cytatu i równocześnie koniec działalności RPD.

    Nie wypada mi jednak komentować przeczytanego – jestem tylko szeregowym członkiem zarządu pewnego dzielnicowego TPD i kudy mi do poziomu niekompetencji pani E. Sowińskiej…

    Pozdrowienia…

  17. Witam
    Pani rzecznik doskonale pasuje do polskiej polityki! Po liście do papieża może spokojnie stać w szeregu z posłankami Samoobrony (prawdopodobnie werbowanymi na sianie..), niezwykle inteligentną i elokwentną, „najlepszą szefową MSZ od 89!”- panią Fotygą. Nie można oczywiście zapomnieć o posłance Sobeckiej.
    Szkoda, że kobiet w polityce jest niewiele, jeszcze większa szkoda, że wiele z nich się tak kompromituje… .

  18. Rzecznik praw obywatelskich ktory jest zwolennikiem kary smierci, jest jak wicemnister oswiaty, ktory uwaza, ze Stary Testament jest podrecznikiem biologii, zas „ludzkosc od pokolen obchodzila sie bez tolerancji i jeszcze sie obejdzie”.To jak minister sprawiedliwosci, ktory oglasza wyrok przed procesem, a nawet aresztowaniem. To jak premier z dyplomem prawnika, ktory nie wie czemu sluzy Trybunal Konstytucyjny i jest perzekonany, ze moze mu, w razie potrzeby, „blizej sie przyjrzec” i zapewne w razie potrzeby utrzec nosa.
    Ale ludzie sie na to godza, nie? Ktos wychodzi na ulice zadajac obalenia wariatow, przyglupow i szkodnikow?

  19. Przyszedł czas, aby zdać sobie sprawę, jak bardzo brakuje nam prawdziwego kabaretu w telewizji. Gdzie jest Olga Lipińska???
    Chyba czas się oflagować i przykuć pod drzwiami Wolskiego!!!
    Czy wobrażacie sobie panią rzecznik, albo pana Targalskiego , albo pana Gosiewskiego, albo pana Piechę, no nie mogę dalej…:-D
    O Szymonie M. nawet mi nie mówcie…

  20. Cóż rzecznik praw dziecka Ewie Sowińska nie wie, czym, się zajmuje taki rzecznik nie obronną księdza, dokładnie arcybiskupa Wielgusa tylko dzieci, a na tym polu do roboty jest sporo. Pani Janina ma racje, że się nie nadaje na to stanowisko, że dzieci mają wyjątkowego pecha.
    A Partia Marka Jurka sama nie wiem, czym ta partia ma być?, Czy w ogóle ma być?, Może Marek Jurek robi dobrą minę do złej gry. Widząc, że Marek Jurek ma tą partią kłopot. Cóż zobaczymy czy będzie istniesz ?
    A Partia Kobiet, może zmieni wizerunek kobiet w społeczeństwie. Ale w tych czasach i tak jest zmieniona, cóż czasy są inne, a kobiety ambitniejsze, chcą pracować, to trzeba ułatwić kobietą pogodzenie pracy z macierzyńskiej, cóż problem jest taki, że kobiety chcą pracować i mieć dzieci. Czyli wszystko mieć, ale czasami nie ta rady mieć wszystko. Bo tak już jest.
    Cóż obiegniełam trochę o tematu wpisu pani Janiny.
    Cóż a Ziemkiewicz użył w programie ?Warto rozmawiać? inteligencja zastępcza, cóż myślałam, że ta sprawa jest dla wszystkich jasna, ale taka nie była, jak by była to ja bym tego wpisu pewnie nie pisała. Cóż to prawdopodobnie mój ostatni wpis przez długą majówką, chciała wszystkim życzyć udanej majówki, odpoczynku od wpisów, pani Janinę również.
    Pozdrawiam

  21. Willy
    Z ostatniego tygoddnia najwazniejsze chyba było Euro 2012, bo będzie to miało daleko idace konsekwencje dla całego kraju. I oczywiście postępująca borowskizacja Jurka.

    A co do ustawy, to ostatniop skłaniam się do poglądu Antoniego Dudka (chyba zbieżne z poglądami Rokity), ujawnić wszystko lub prawie wszystko, a komu się nie podoba niech idzie do sądu cywilnego. Proste, w miarę klarowne. Jeżeli Olejniczak przelicytuje, to kto wie, może i tak kiedys będzie.
    Tylko Żakowski będzie musiał wówczas wymysleć jakąś nową definicje „dzikiej lustracji”, bo gdy wszystko będzie jawne, nie bbędzie juz „dzikiej lustracji”

    Ale tak to jest. Była jakaś ustawa, podniósł się kszyk antylustratorów, Kaczyński więc tę ustawę zmienił pod kątem antylustratorów i jak widać całkiem niepotrzebnie, bo antylustratorzy wciąż śmiertelnie niezadowoleni. Antylustratorów zadowoliłoby tylko spalenie IPNu, zesłanie „historyków IPNu” do łagrów, i umieszczenie w konstytucji przepisu który nakazywałby całowania w stopy wszystkich TW.

    „Dzika lustracja”, czy też lustracja dzika, to lustracja świniowatych.

    Za PWN:
    DZIK, Sus scrofa, gat. z rodziny świniowatych

    pozdrawiam
    Bernard

  22. Ech, Bernardzie, troszke przeinaczasz,

    PIS napisał FATALNĄ ustawę lustracyjną, prezydent ja zmienił nie wiadomo czy na lepsze czy na gorsze ale dalej jest zła i nie ma co tutaj czynić zarzutu z krytyków tej ustawy bo to nie oni ja stworzyli i nie oni ja poprawiali, oni tylko zgłaszali uwago do niej.
    Sam zresztą napisałeś była „jakaś ustawa” ja nie chce „jakichś ustaw” ja che DOBRE USTAWY

    no ale jak sie tworzy ustawy i sie ich z nikim nie konsultuje to później sa taki efekty.
    (przypominam ze ustawę lustracyjna pisał w pewnym sensie IPN dla samego siebie)

    co do Żakowskiego: sam sobie odpowiedziałeś; wszystko bedzie jawne, nie będzie dzikiej lustracji:-) po co uprzedzasz czyjeś zachowania? chyba ze z góry wiesz co kto powie i zrobi.

    Ja myślę ze Olejniczak nie przelicytuje, Pis nie pozwoli na otwarcie całego archiwum bo straci realna władzę, realny wpływ na proces lustracyjny a nie móc kierowa ręcznie to jest to czego Panowie Kaczyńscy nie lubią najbardziej.

    Ja za to wole dobrze napisane procedury i reguły.

  23. Kszyk to mały ptaszek. Jeśli zaś idzie o raban, który robisz w sprawie lustracji to jest krzyk. Zabierając publicznie głos i uparcie dobierając się do skóry ludziom trzeba umieć pisać. W dowolnym języku. Ale ludzkim i poprawnym.

  24. Moje oświadczenie lustracyjne: Nie współpracowałem z żadnymi tajnymi służbami (część pierwsza formularza). W punkcie dodatkowe informacje: Nie należałem do PZPR, nie należę do PiS. Nie brałem nigdy udziału w żadnych formach poparcia (masówki, pochody, listy, wystąpienia publiczne, głosowania) dla tych organizacji, ponieważ obie uważam za wybitnie szkodliwe dla Polski (w proporcji czasu ich rządów).

  25. Witam,

    Wpisuję się na forum „Polityki” po raz drugi dopiero, ale po prostu nie wytrzymałem…

    W dzisiejszej GW przeczytałem, że prokuratura zastanawia się, czy nie postawić A. Kwaśniewskiemu zarzutu kłamstwa. Już widziałem oczami duszy, jak to pan Kwaśniewski doprowadził jakimś swoim kłamstwem do niewyobrażalnych szkód, gdy przeczytałem, że chodzi znowu o sprawę jego wykształcenia. 15 (!!) lat temu, podczas przesłuchania w sprawie moskiewskiej pożyczki zeznał, że ma wykształcenie wyższe. Prokuratura, która nie ma czasu zająć się sprawą np. pana Maciarewicza (zarząd i udziały w spółce) czy obecnego szefa służb, który wynosił i rozpowszechniał tajne dokumenty – żeby wymienić jedne z ostatnich spraw – korzysta z tego, że ta straszna zbrodnia jeszcze się nie przedawniła i bedzie szarpała Kwaśniewskiego. Świat się kończy! To takie małostkowe i żałosne. Jeszcze jeden kamyczek do ogródka pp Kaczyńskich i ich Państwa Ładu Moralnego, Prawa i Sprawiedliwości.
    Nie wiem, czy ktokolwiek jeszcze zwraca uwagę na takie drobiazgi w tym ogólnym bałaganie i wzmożeniu? Takie informacje jak ta dzisiejsza zniechęcają mnie do interesowania się sprawami publicznymi w moim kraju, nie mówiąc już o czynnym angażowniu się w nie. Nie umiem jakoś znaleźć w sobie sił, aby się w tym g… grzebać, choć wiem, że powinienem. Ale jak można dyskutować z ludźmi, którzy nie przyjmują argumentów i kierują się, w życiu publicznym, negatywnymi uczuciami i uprzedzeniami? Jestem zniechęcony i chyba znowu wyemigruję (wewnętrznie).

  26. Aga, godz. 13:58.
    „…Ziemkiewicz użył… cóż myślałam, że ta sprawa jest dla wszystkich jasna…” Nie jest -niestety- dla wszystkich. Bardzo proszę o wyjaśnienie co tu było jasne. Z góry dziękuję.

  27. Bernard,

    „dzika lustracja” to ujawnianie dokumentów, które zgodnie z obowiązującym prawem nie podlegają upublicznieniu. Jeśli prawo upubliczni dokumenty IPN-u, „dzika lustracja” nie będzie możliwa. Dziś takiego stanu prawnego nie ma. I żadne krzyki nie przekonają mnie, że prezydencki bubel prawny bublem nie jest.

  28. tss coż nie ma co dla ciebie wyjasniać, coż wszystkich to powinni się interesowac i tak wiedzą już, a Ty możesz przeczytać to niedługo w gazecie

    pozdrawiam

  29. mam jedno pytanie: jakim cudem nasz prezydent dostał swoj tytuł naukowy. Za komuny podparł się Leninem a teraz to chyba własnym stanowiskiem co dobrze nie świadczy o rektorze.

  30. Nie rozumiem jak nie bedąc psychiatrą można dyskutować z Bernardem. Czy ktoś może mi wyjaśnić jak się rozmawia z ludźmi opanowanymi przez manię prześladowczą i niezdolnymi do rozważenia argumentów ?

  31. Do Bernarda z 0956

    Pół roku temu zadałem Ci pytanie o przewrót majowy. I co? I NIC.
    Ty potrafisz namolnie pytac ale sam na pytania – niewygodne dla Ciebie – nie odpowiadasz.
    Informuję więc forum, że Bernard stracił „zdolności honorowe” i możemy tego osobnika ignorowac.
    Nie zwracajmy uwagi na jego „upierdliwośc”. Pewnie odreagowuje jakieś kompleksy….

    Pozdrawiam Gospodynię!

  32. Bernard,
    ja już raz napisałam i to podtrzymuję, gdy po raz kolejny widzę tego rodzaju twoje wpisy – jak chcesz komuś dokopywać, bo Ci to sprawia przyjemność, to powiedz to otwarcie, a nie kryj się za lustracyjnymi fajerwerkami. Ja mam trzydzieści parę lat i jeszcze trochę tamtem czas PRL pamiętam, ale moi kilka lat młodsi koledzy – nie. I w ogóle nie rozumieją tego całego pędu grzebania wszystkim w życiorysach: doradcom podatkowym, kadrze akademickiej itd. jedyne dla nich. co może lustracja z ich punktu widzenia dobrego przynieść to zrobić dla nich miejsce, bo starszych się poprostu dyskredytuje i zwalnia. Ale oni w ten sposób nie chcą awansować, jak Pan Dąbrowski nas oświecił. Dlatego większość z nich robi kariery w firmach prywatnych i trzyma się z dalega od państwowych – jak to mówi mój kolega takiego g… to i przez długiego kija nie będę dotykał. A dodatkowo to depcze ludzi, bez prawa do obrony swojego imienia. Żaden cel nie uświęca środków. Jeśli myślisz, że uświęca, to ja się pytam, czym się różnisz od ludków zawiadujących PRL’em. Oni też mieli cel. Skoro uświęcasz krzywdą innych ludzi swój, to jakim prawem potępiasz tamtych. Mam już dość słuchania w wykonaniu ludzi takich jak Pan i polityków jaśnie nam dzisiaj panujących, że ich cele jak walec rozjeżdżające ludzi winnych i niewinnych nie ważne, ważne zę nie zgadzających się nimi, są na tyle cudne, szlachetne, dobre i wspaniałe, że usprawiedliwiają całe to obrzydlistwo, które się przy ich osiąganiu dokonuje. A ja uważam, ze żaden cel polityczny nie uświęca po równi niszczenie ludzi winnych czemuś czy niewinnych. Winę trzeba udowodnić, a nie tylko insynuować, dawać do zrozumienia i tak dalej. Inaczej okazuje się, że nie na darmo posżły te lata komunizmu – posługuje się Pan i jasnie nam panujący ludzie u steru władzy metodami starych czekistów. I przestańmy mącić ludziom w głowie, że w imię dobra kraju i narodu. To jest w imię interesu partii rządzącej i możliwości dalszego przez nią rządzenia. Kiedyś i dzisiaj rządzącym i takim jak Pan następni wystawią rachunek i nie będzie on przyjemny. Wtedy Pan i ci politycy co dzisiaj posługują się tymi obrzydliwymi metodami w stosunku do swoim oponentów będziecie jeszcze tęsknić do państwa prawa i poszanowania waszych praw jako obywatela, tych które taraz taką lekką nóżką depczecie. Jak dzisiejsi oponenci wam podadzą rękę w obronie przed przegięciem rozliczeniowym w odwrotną stronę, mam nadzieję, że przypomną Panu gdzie, po której stronie „barykady” byli, gdy Pan był takim lustracyjnym inkwizytorem. Świat się nie dzieli na zlustrowanych i niezlustrowanych, lustracja nie jest wyznacznikiem przyzwoitości człowieka lub jej braku, świat się dzieli na ludzi dobrych i złych, przyzwoitych i nie i nie lustracja o przynalezności do jednych ani drugich roztrzyga.

  33. Do TesTeq
    Partia mężczyzn nie musi powstawać, gdyż tak naprawdę wszystkie dotąd działające partie są partiami mężczyzn.

  34. Dlaczego Marszałkiem sejmu nie będzie Paweł Zalewski?

    Ta kandydatura była praktycznie od razu podawana jako główna propozycja, która od razu spotkała się z ogólną aprobatą zarówno wśród posłów jak i w mediach. Moim zdaniem, jeśli byłoby tak, że pan Zalewski miałby zostać marszałkiem, już dawno jego kandydatura byłaby ogłoszona i niepotrzebne byłyby wszystkie dywagacje na temat sporej ilości dobrych kandydatów na to stanowisko. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt poparcia takiej inicjatywy wewnątrz samego klubu parlamentarnego PiS.
    Powodem wahań Kaczyńskiego jest ograniczone zaufanie dla tego człowieka. Po przeprowadzeniu zmian w regulaminie sejmu marszałek ma praktycznie nieograniczone możliwości sterowania przebiegiem obrad sejmu. Jeśli weźmiemy teraz pod uwagę wypowiedzi Pana Zalewskiego to okaże się, że jest on raczej człowiekiem o umiarkowanych poglądach, który chociaż przeważnie popiera działania rządu (na zasadzie popierania celów, do których rząd dąży) to nie zawsze zgadzał się z metodami, po jakie sięgał Kaczyński dla ich osiągnięcia.
    Kaczyński raczej nie wierzy w to, że powierzenie steru parlamentu tej osobie będzie bezpieczne. Przy kolejnej wolcie (która prędzej czy później może się zdarzyć – szczególnie jeśli będziemy zbliżać się do końca kadencji) człowiek, który jest zbyt oporny na wdrażanie dowolnych pomysłów może okazać się zbyt mało elastyczny. Natomiast pozycja nowego marszałka będzie dużo lepsza niż marszałka obecnego. Kolejna zmiana na tym stanowisku najprawdopodobniej nie przejdzie tak gładko jak obecna. Koalicjanci mają coraz to lepszą pozycję i im dalej w kadencję tym PiSowi wybory będą się mniej opłacały.
    Wątpię, żeby przeszłość partyjna miała tu jakiekolwiek znaczenie. Kaczyński niestety zbyt często dał już przykłady, że jeśli jest tylko odpowiednie uzasadnienie to przeszłość nie gra żadnej roli.

    Z tych właśnie powodów uważam, że marszałkiem zostanie Wassermann. Pytanie, jakie teraz się rodzi to, kto zastąpi Wassermanna? Myślę, że będzie to jakiś urzędnik z trzeciego szeregu, którego przy każdej możliwej sytuacji będzie możliwy do zastąpieniu.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  35. Muszę skorygować nieco swój wcześniejszy krytyczny osąd w sprawie milczenia mediów na temat aberacyjnych poglądów na istote prawa i praworządności Pana Prezydenta – profesora prawa. Okazuje się otóż, że w tym samym poniedziałkowym numerze Gazety Wyborczej red. Żakowski w komentarzu zatytułowanym: „Wola jest, armat brak” nawiązał dwukrotnie wprost do cenzusu naukowego Pana Prezydenta w kontekście jego dziwacznych poglądów na temat pozycji i roli Trybunału Konstytucyjnego w demokratycznym państwie prawa. Jednak coś się zmienia. Nawet więcej. Red. Żakowski pisze, że w poglądy Pana Prezydenta w tej sprawie świadczą o jego kulturze prawnej. Dalej red. Żakowski pisze, że stosunek Kancelarii Prezydenta w tej sprawie jest to : „… wyraz tęsknoty za takim systemem, w którym decydująca była wola polityczna a prawo zawsze się jakoś do niej naginało”.
    Gdzieś, kiedyś o takich poglądach czytałem. Czy czasem nie u niejakiego Hansa Franka ( m.innymi szefa związku prawników III Rzeszy) i Andrzeja Wyszyńskiego- czołowego teoretyka państwa i prawa stalinowskiego ZSRR ?

  36. Poczytałem, przemyslałem. Na tyle politycznie na ile potafię (politycznie nie wiele). Lubię Cię – Pani Paradowsko (celowo).

  37. Miałem nie czytać postów pana Bernarda, z którym się głęboko nie zgadzam, ale idąc za odpowiedzią pana Willy’ego i natknąłem się na inspirujące propozycje i popieram je w pełni: ‚spalenie IPNu, zesłanie „historyków IPNu? do łagrów, i umieszczenie w konstytucji przepisu który nakazywałby całowania w stopy wszystkich TW.’
    Wiem, wiem, to jest manipulacja, ale czegóż tu się spodziewać po takich jak ja, a inspiracja inspiracją.
    A co do pani Sowińskiej, to podobno jest lekarką, może więc jakiś mały donosik do pana zero, już on ją załatwi, a jak się doda, że wg. Wikipedii pani poseł w latach 1977-1980 wspierała ideologicznie Jedynie Słuszną Siłę Przewodnią Narodu. A swoją droga, to sądziłem do wykonywania tego zawodu jednak inteligencja jest niezbędna, no ale jako osoba mało inteligentna pewnie nie jest niczym dziwnym, że się myliłem.

  38. Najbardziej zapisiały kawałek Polski:
    – Warszawa między Grzybowską a Placem Zawiszy:siedziby PiS, IPN, redakcja „Rzeczpospolitej”.
    Budynek IPN jest wyższy od „Rzepy” to nic dziwnego że czasem coś z IPN może wycieknąć. Zwłasza gdy PiS włączy ssanie 🙂

    Co do pani rzecznik: w czasach pisu urzędy zpsiały.

    Lustracja: Osoby które podobnie jak Gieremek nie poskładają oświadczeń „z racji przekonań i godności” nie będą mogły być posłami i odwołać ustawy. Żeby to zrobić trzeba się jej poddać, uzyskać większość i wywalić ustawę. Potem można odwołać własną lustrację i uznać ją za niebyłą. Zprzeniewierzenie czy wallenrodyzm ? Bo PRL nie był aż tak perfidny.
    Jeżeli się nie uda to jedyne co mozna zrobić to poczekać na naturalną śmierć wszystkich obywateli urodzonych przed rokiem 1972.

    Tak to jest jak się odda rządzenie prawnikom.

  39. Zainspirowany Pani wpisem przeczytalem list pani rzecznik Sowinskiej w calosci. Wrazenie niesamowite, polecam wszystkim. Moj ulubiony fragment zamieszczam ponizej:

    „Niestety w Polsce przeciw woli większości duchowieństwa i przeciw woli ludu Bożego, wygrała antyklerykalna telewizja, która przepełniona jest agentami dawnego sytemu opływającymi we wszystkie dostatki, autentycznie szkodzi społeczeństwu polskiemu i Kościołowi polskiemu”

    Jesli my mamy antyklerykalna telewizje, to strach pomyslec, jak mialaby wygladac TVP prokoscielna. Obchodzilibysmy zapewnie miesiecznice – a moze nawet i tygodnice badz dziennice – smierci papieza. Drazac sprawe dalej – co to ma wspolnego z funkcja pani Sowinskiej? Pracowalem 3 lata w domu dziecka i zareczam ze sa bardziej palace problemy niz wybor metropolity. Swoja droga, jak przypomne sobie ze wedlug konstytucji nasze panstwo jest areligijne to pusty smiech mnie ogarnia.

  40. A mnie nurtuje tylko jedno pytanie: czy PiS zapłacił za dzisiejszy zjazd swojego klubu w ośrodku rządowym. Swoją drogą, o czym już wielokrotnie pisałem, tej władzy wolno znacznie więcej niż poprzedniej. Wyobrażam sobie jaki byłby PiSk posła Kaczyńskiego, gdyby SLD zorganizowałoby swój zjazd w ośrodku przydzielonym przez Leszka Millera.

  41. Przeciwko Pawlowi Zalewskiemu przemawiaja jeszcze dwie rzeczy: po pierwsze, w debacie na temat zmian konstytucji glosowal przeciwko wszystkim propozycjom grzebania przy zakazie aborcji.
    A wiec liberal i niebezpieczny lewak.

    Po drugie zas, w przeciwienstwie do tego, do czego przyzwyczail nas Pis, jest mezczyzna obdarzonym wdziekiem osobistym. Nie mozna dopuscic, zeby na jego tle inni pokurczowaci koledzy z Pisu wypadali jeszcze gorzej, niz wypadaja normalnie.

  42. Szanowna Pani Janino!
    Ja rozumię, że tygodnik jako forma komunikacji ma swój rytm. Nie pozwala zajmowac się jakimiś duperelami, sensacjami które codziennie się pojawiają, trwają dwa dni raptem i rzeczywiście tygodnik nie ma jak, a nie ma nawet po co nimi się zajmowac.
    Rozumię też, że (a tu już będę świnią) pewnych spraw ani media prywatne ani nawet spółdzielcze wolą nie forsować, bo owszem czytelnicy to jest jedna rzecz, z tymi swoimi oczekiwaniami, jakimiś dziwacznymi pogladami, jakimiś wątpliwościami których potwierdzenia oczekują od dziennikarzy, a zyć przecież trzeba (tu wspomniane świństwo). Pewnym usprawiedliwieniem może być w takiej sytuacji fakt, że dzieki takim blogom jak „Skrót myślowy” chociażby, czytelnicy mogą sobie napisać to co oczekują przeczytac, a dziennikarze mogą sie koncentrować na waznych sprawach, jak na przykład list RPD do Papieża B16.

    Ale w poniedziałek na zebraniu Senatu UW z wicepremierem Dorn-em (lub może raczej w obecności w-cepremiera, bo niby na tej samej sali ale jakby w innym świecie) dziekan Wydziału Prawa prof. Tadeusz Tomaszewski imiennie i po nazwisku NA PANIĄ się powoływał gdy stawiał rzadzącym, w tym swoim języku grzecznego intelektualisty bardzo powazne zarzuty. Ja oczekiwałem, że Pani w jakiś sposób zareaguje na to zdarzenie. Tak jak forma tygodnika usprawieliwia, forma blog-u obowiązuje, bo da mozliwość natychmiastowej reakcji. Trudno mi więc obecnego wpisu traktować inaczej niż pewien unik. Faktem jest, że mogłaby Pani również odciąć się od takich insynuacji jakich dopuścił się prof. Tadeusz Tomaszewski i głośno zaprotestować, odcinać się, uprawniać samokrytykę publiczną i podobne sztuczki. A Pani tego nie robi. Dzieki i za to.
    Z innej mańki.
    Nie bardzo rozumię jak to jest możliwe, że prof. Geremek w sposób ostentacyjny nie składa do dnia 19. kwietnia swojego oświadczenia lustracyjnego więc automatycznie traci mandat wedle praw polskich, ale mandat musi wygasić przewądniczący PE. Więc numer po prostu genialny jeśli chodzi o warstwę marketingu politycznego, bo mozna się spodziewać awanturę na całego, no może nie na całego ale przynajmniej na skalę europejską). Ale ostentacja taka ma sens tylko wtedy gdy się mu nada jakiś rozgłos. A ja się o tym dowiaduję z Dziennika !!! 5 dni po fakcie!!! , przy czym do dziś słowa o tej ostentacji nie ma w wiadomościach on-line Tygodnika Polityka, chociaż wiadomości odnotuje nawet takie fakty, jak to iż w Toruniu zatrzymano siedem osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej wprowadzającej nielegalnie na rynek olej napędowy(cytat pochodzi z Tygodnika Polityka i wszelkie prawa autorskie należą do Spółdzielni). Piszę to mimo iż prof. Geremka nie cierpię od momentu gdy publicznie uzasadniał zbombardowania mostów w Bełgradzie uprzednim zniszczeniem starego mostu w Mostarze, dokonanego zresztą przez Chorwatów podczas wojny z Bośniakami, a Monika Olejnik łykneła to bez protestu.
    Coraz mniej rozumię z tego wszystkiego. Gdybym coś przeoczył i Pani jednak w jakiś sposób zareagowała na sygnalizowane przeze mnie wydarzenia (chodzi o spotkanie w Senacie, nie o bombardowanie mostu w Bełgradzie) to przepraszam, pfu, pfu, cofam wszystko. Niestety od 8 lat nie czytam gazet, nie ogladam telewizji i nie słucham radia. Z krótkimi przerwami, zwykle w momentach przesileń, ale tak szybko mi się zbiera na wymioty, że te przewy zwykle bardzo szybko mijają.

    Pozdrawiam i przepraszam za agresywny ton. Z czystej sympatii i troski.

  43. Nela pisze: „Partia mężczyzn nie musi powstawać, gdyż tak naprawdę wszystkie dotąd działające partie są partiami mężczyzn.”

    W teorii nie, w praktyce tak – tak, jak i cały świat, który od niepamiętnych czasów był zdominowany przez mężczyzn.

  44. Kobieta? Samobójstwo? Z broni palnej? Podczas pościgu służb specjalnych?

    („Rzeczpospolita” wyd. internetowe o 7:35 pisze, że „została postrzelona podczas zatrzymania przez ABW”. O 7:47 „postrzeliła się podczas próby zatrzymania ją [tak w oryginale] przez ABW”)

  45. Witam

    witam Bernarda – pozdrawiam Cargo – Bernard, podobnie jak Cargo mam te trzydziesci kilka lat i cos jeszcze z PRLu pamietam. Moze niewiele, ale za to duzo czytam. I nigdy nie koncze na spogladaniu na dowolny temat tylko z jednej strony.
    Wracajac do lustracji, PRL i mnie to nie podlegam temu dzikiemu zjawisku bo jestem o 11 miesiecy za mlody. I dobrze – bo gdybym podlegal to podjalbym decyzje identyczna jak prof. Geremek i uznalbym ze moj Honor jest zbrukany przez podpisanie podobnego oswiadczenia. Tak jak nie podpisalbym lojalki za PRLu w celu dostania paszportu, tak teraz nie podpisalbym lojalki PiSowskiej aby zachowac prace w instytucie. Po prostu, pakuje sie, i wyjezdzam tam, gdzie jest demokracja (kolejny termin ze slownika ktory powinienes sprawdzic).
    Wracajac teraz do tematu i do Twojej osoby – raz – sprawdz rowniez definicje terminu „patriota” (nie mylic z genetycznym patriota a la Suski). A nastepnie wroc pamiecia, a najlepiej wroc i jeszcze raz przeczytaj kilka ksiazek z tworczosci Bratnego, kolejno sprawdz jego zyciorys i dobrze sie zastanow. Czy R. Bratny byl patriota? (czlonek AK, sekcja specjalna do walki z Gestapo, powstanie warszawskie i inne ….), czy moze byl zdrajca? – bo uznal ze odwilz Gomulkowska zobowiazuje go jako „polskiego patriote” (on to tak rozumial) aby pracowac dla kraju, czyli dla PRLu, a moze byl po prostu pacholkiem Rosji (pamietasz jak to tlumaczyli ci co teraz sa u wladzy – PZPR to platni zdrajcy pacholcy rosji….) -tu pamietaj o tym co napisal w „CDN”, ksiazce o stanie wojennym, wydanej w 1986 roku, jeszcze za PRLu – w ktorej m.in mozna sie spotkac ze stwierdzeniem .
    Podobnie jak Cargo uwazam ze – jestes mlody, – albo nic nie pamietasz, albo nic nie rozumiesz. Swiat nie jest ani bialy, ani czarny – i nigdy nie moze rzadzic nim nienawisc – Wiesz, jeden z moich stryjecznych dziadkow w 1945 mial 17 lat. Od razu po wyzwoleniu powolano go do LWP, rok czy dwa lata pozniej zginal gdzies w Bieszczadach w czasie Akcji Wisla. Tzn taka byla oficjalna wersja. Do dzis nie wiadomo, czy zginal z reki Ukraincow, a moze z tego czy innego powodu wykonczylo go NKWD lub nasza rodzima Informacja Wojskowa. Nie wiem – czasami sie zastanawiam. Ale juz dawno przeszla mi nienawisc do sprawcow – bo rozum mi podpowiada ze ktokolwiek by to byl to przwie na pewno juz sie rozlicza przed innym, wyzszym trybunalem – a rozdrapywanie przeszlosci teraz po latach za pomoca archiw IPN – tylko by zaprzepascilo caly sens jego smierci. Bowiem bez wzgledu na to z czyjej reki zginal – umarl za Polske w polskim mundurze zolnierza LWP. I chwala mu za to i czesc jego pamieci. Przemysl to Bernard – nie wazne kto go zabil -on zginal za Polske, na posterunku na ktorym go postawil ten dziwny wiatr historii wiejacy do Jalty i Teheranu. Na jego krwi cos zbudowano przez te 60 lat, a ja teraz nie bede tego burzyl.
    PS – inni dziadkowie mieli wiecej szczescia – jeden przeszedl z Andersem cala droge, inny przypadkiem zwiniety w lapance, zdolal sie wyrwac z ul. Pomorskiej z Gestapo w Krakowie – i kazdy z nich po wojnie wrocil do domu i budowal swoja ojczyzne – …..
    Pozdrawiam
    Marcel

  46. Kwas na teflon.

    Jakiś czas temu toczona była tu dysputa o Kwaśniewskim. Pechowy jakiś ten nasz były prezydent. Co się zaprzyjaźni z jakimś biznesmenem, to albo tenże musi dać drapaka za granicę (Wapiński), albo jedzie na spotkanie z ruskim szpiegiem (Kulczyk), albo okazuje się że córeczka wypoczywa u aferzystki (Kmiecik). Że o ułaskawianiu mordercy – bankiera, aferze Rywina, liście żelaznym dla Gołoty (jedyne 100 tys. na fundację to zbieg okoliczności oczywiście) nie wspomnę.

    A co niektóre media lewicujące wciąż czekają na Aleksandra jak na zbawcę. I nic się go nie ima.

    Szacunek Panie Kwaśniewski. Kaczyński za przekręconą flagę na samochodzie miał więcej obciachu, niż Pan Panie Kwaśniewski za wszystkie te wymienione przeze mnie „potknięcia” razem wzięte.

    PS
    Czy ktoś wie jak tam darczyński dla fundacji Kwaśniewskiej – wciąż hojni, czy teraz jakby mniej?

    pozdrawiam
    Bernard

  47. Rzeczniczka Praw Dziecka, pułkownik Nowek, Prezydent, Premier traktujący prawo jak plastelinę, warchoł na stanowisku ministra edukacji, Prokurator Generalny coraz bardziej przypominający niejakiego Wyszyńskiego i tysiące innych miernych ale wiernych bez zmrużenia oka, na chama wciskających ciemnotę. Kiedyś to się nazywało arogancja władzy. Tylko, że tamta władza była przekonana, że jest po wieczne czasy. Zawsze zresztą mogła odrąbać rękę, która się na nią podniosła, wezwać bratnią pomoc.
    Na co liczy ta władza? To nie są przecież debile (no, może poza kilkoma wyjątkami). Co powoduje, że nie tylko nie liczą się z opinią publiczną, ale jawnie to głoszą? Nawet nie myślą o zachowaniu jakich, takich pozorów. Być może część wierzy, że wódz ich przeprowadzi przez morze Czerwone, ale wtedy rodzi się pytanie w co wierzy wódz. Jakiego piątego asa trzyma w rękawie?

  48. My tu gadu gadu a tu była minister Barbara Blida zastrzeliła się w swojej łazience podczas wejścia ABW. Można zamknąć temat krótkim stwierdzeniem ,jak robi to wielu przeciwników politycznych SLD i miłosników PiS – Pani minister miała na sumieniu nieczyste sprawki i chcąc uniknąć odpowiedzialności i pobytu w więzieniu popełniła samobójstwo. Mnie jednak ciśnie się kilka pytań Jak długo tak będą postępowały organy ścigania w Polsce, różne agencje, inspekcje i inne …encje? Wpadają rano do mieszkania, powodują szok i zamieszanie. Przecież mogli zaprosić do siebie na przesłuchanie, mogli spokojnie wejść. Toż to nie była żadna bandytka, ponadto proszę zauważyć co na ten temat pisze Wprost, że została posądzona przez swoją koleżankę, oczywiście też koleżankę prezydenta Kwaśniewskiego i Wałęsy, o to że Pani minister jeździła jej mercedesem. Ja osobiście zaczynam się bać, kumpel pożyczył mi swojego mercedesa zaczynam szykować szczoteczkę do zębów.

  49. Być może to, co teraz napiszę wyda się blogowiczom wręcz nieprawdopodobne, ale prof. L.K. jest naprawdę całkiem niezłym specjalistą w zakresie prawa pracy. Podczas moich studiów na Wydziale Prawa Uniwersytetu Gdańskiego na IV roku miałam z nim prawo pracy i bardzo wysoko ceniłam jego wiedzę. Z tym większym zdumieniem obserwuję obecnie te koszmarki, które produkuje Kancelaria i które prezydent L.K. podpisuje. Ale może brat mu każe podpisywać to wszystko? A ja pamiętam, jak kandydat L.K. mówił, że będąc prezydentem będzie z konstytucyjnych kompetencji korzystał częściej niż jego poprzednicy. Wypada się pomodlić, żeby przynajmniej w dziedzinie inicjatywy ustawodawczej nie dotrzymał słowa. Niestety ominęły mnie ostatnie pomysły L.K. odnośnie Trybunału Konstytucyjnego, ale może to i lepiej, przynajmniej spokojeniej spałam.
    Jeżeli natomiast chodzi o RPD to proszę Państwa, ustawa o RPD tak naprawdę nie daje temu organowi samodzielności w podejmowaniu działań na rzecz ochrony. I najlepszym wyjściem byłaby likwidacja urzędu. A tak mamy na fotelu RPD gwiazdę Sowińską, która musi czymś się zająć. Ciekawe czym następnym nas pani rzecznik zaskoczy?

  50. Marcelu! kłaniam ci się z wdziękiem starszej pani z obolałymi kolanami.
    W twoim wpisie znalazłam swoje własne przemyślenia i odczucia, które zawsze mi towarzyszyły w dość już długim życiu. Zawsze uważałam, że moją pracą przyczyniam się do rozwoju Polski bez numeru kolejnego.
    Jestem tu z urodzenia i z wyboru, bo gdybym się w młodości trochę postarała, to nie byłoby mnie tu. Ale nie chciałam się starać. Tu jest mój dom.
    I nigdy nie przyszłoby mi do głowy, aby mówić coś złego o moim kraju do kogoś zza granicy. Tu sobie narzekałam do woli, ale pracowałam uczciwie i w związku z tym nie dorobiłąm się majątku. Nie pełniłam też funkcji dość wysokich, aby ktoś się mną interesował /zresztą funkcje nie wchodziły w grę, bo byłam bezpartyjna/. Dziś stoję po stronie ZOMO, łżeelity, jesczce tylko znajomego „wroga ludu” nie usłyszałam, tak, jak mój ojciec kiedyś.
    I patrząc z pozycji emeryta, dorabiającego w miarę możności na bilet do teatru, filharmonii, czy też na leki i kosmetyki, jestem coraz bardziej zbulwersowana i oburzona tym, jak młode pokolenie, rwące się do władzy i pieniędzy,z pomocą starych cyników co się przeistoczyli, spycha swoich dziadków i rodziców na hałdę śmietnika. Niedługo przyślą spychacz.
    ;
    A ja i moje pokolenie żyliśmy w czasach trudnych i skomplikowanych, ale nie w stanie wojny, czy oblężenia. Odbudowywaliśmy Polskę. A przy odrobinie szczęścia mogliśmy być Polską Republiką Federacyjną! I dziś mielibyśmy w naszych granicach wielomilionową mniejszość rosyjską.
    Bo ZSRR upadłoby i bez naszego udziału.
    I jakby wyglądała nasza rzeczywistość?

  51. No to mamy nową sprawę Holanda. Pamiętam ją doskonale. Do dzis nie jest wyjasniona, bo nawet bardzo rzetelna książka Krzysztofa Persaka w ocenie samego wypadku opiera się na zeznaniach obecnych wtedy w mieszkaniu Hollanda oficerów przeprowadzajacych rewizję, a ci mieli powody, żeby rolę ówczesnych slużb specjalnych przedstawić w odpowiedni sposób. Mieli tez czas, żeby swoje zeznania uzgodnic. Mozna więc przypuszczac, że sprawa Barbary Bildy podzieli los sprawy Hollanda, Grzegorza Przemyka, Bogdana Włosika i jeszcze innych, bo gdzie wchodzi w grę interes resortów siłowych, tam prawda nie ma szans na ujawnienie.

  52. Bernardzie po co ten odgrzewany kotlet?

    juz to wszyscy znamy i wiemy i zarowno Kwasniewski jak i cal lewica zaplacila za to w wyborach.
    Sam Kwasniewski nieraz juz o tym mowil.

    twoja mtoda to rzucic smroda i czekac co sie stanie, a jak Ci argumentow brakuje to nowego smroda wypuszczasz,

    podobnie robi nasza obecna wladza,

    Problem w tym ze o ile niektore oskarzenia sa sluszne to obrzydzenie mnie bierze gdy jest to w tak perfidny sposob wykozystywane.

    ale po co ja sie tu produkuje,

    zaraz pewnie jakiegos łapińskiego wyciągniesz z rękawa…

    a ja odpowiem tylko bla bla bla bo nic wiecej nie warto skoro nie chcesz brac udzialu w rzeczowej dyskusji

  53. Wczoraj ogloszono, ze wolno bedzie bezkarnie zastrzelic wlamywacza w swoim domu. Zycie narodzone nie podlega , jak nalezy sadzic, tej samej ochronie co zycie nienarodzone.
    Rewizje odbywaja sie switem, aby nie mozna bylo zawolac nikogo z sasiadow na swiadka. Nalezy uzyskac zezwolenie aby skorzystac z lazienki we wlasnym mieszkaniu.
    Wladze panstwowoe moga pozbawic mandatu europosla wybranego w demokratycznych wyborarch, nie ogladajac sie ani na parlament w ktoprym zasiada, ani na wyborcow.
    Mozna posrtaszyc wiezieniem pacjenta, ktopry wlasnie wyszedl z gabinetu onkologicznego.
    Mowcie co chcecie. Tak sie zaczyna faszyzm.

  54. Do Bernarda:
    1. czy złożyłeś już oświadczenie lustracyjne?
    2. a propos Prezydenta Kwaśniewskiego (wpis z 25.04.br, godz. 9,56).
    Poczekaj kochany! Jeżeli przyszłym rządzącym ( mam nadzieje,że nie
    PIS nie braknie determinacji ( w przeciwieństwie do SLD, który zupełnie
    „odpuścił” aferę Oleksego), to może się dowiemy coś na temat
    „krystalicznie” czystej działalności Braci i ich komilitonów.
    Do Hasi: (wpis z 25.04.br. godz.10,17)
    Jako prawnik, niemal przez całe życie zajmowałem się praktycznie
    prawem pracy pracując w służbach ds. kadrowych i zatrudnienia.
    Korzystałem „pełnymi garściami” z opracowań prof.prof. Zielińskiego,
    Salwy, Jończyka i wielu innych. Na prace L.A. Kaczyńskiego nie udało
    mi się trafić. Nie oznacza to, że kwestionuję kompetencje Prezydenta
    w dziedzinie prawa pracy. Po prostu – nie wiem nic na temat dorobku
    Pana Prezydenta w tej dziedzinie. Chodzi mi natomiast o ogólny
    poziom prawniczy „produkcji” firmowanych przez Pana
    Prezydenta.Żenujący!!! A podobno: – ” po czynach ich poznacie”!!
    Na bieżąco:
    1. Pani Barbara Blida popełniła samobójstwo. Pierwsza polityczna
    ofiara uzdrawiającego „klimatu moralnego oczyszczenia” IV RP? Czy
    naprawdę pierwsza? Czy naprawdę ostatnia?
    Proszę nie argumentować w rodzaju: widocznie miała coś na sumieniu.
    W IV RP wszyscy, którzy mamy więcej niż 35 – 40 lat możemy mieć
    coś na sumieniu. Kto następny ?
    2. Słucham „rozdzierających serce” wypowiedzi prof. Geremka na temat
    dotykających go bezpośrednio i osobiście konsekwencji lustracji.
    Chciałoby się powiedzieć – nawiązując do tego, co wcześniej na temat
    lustarcji Pan Profesor mówił – „sam tego chciałeś Grzesiu Dyndało”
    (Molier).
    3. Przy okazji śmierci Pani B. Blidy wypowiadał się w TV24 m.innymi Pan
    poseł Miodowicz, który – nawiązując do wypowiedzi min. Wassermana i
    w odniesieniu do niego użył określenia: „łajdak”.
    Przyganiał kocioł garnkowi!
    Pamiętamy równie „porządny” sposób wykończenia przez Pana
    Miodowicza, wspólnie zresztą z panem Wassermanem,
    W. Cimoszewicza przy pomocy sfałszowanych i spreparowanych
    dokumentów i przy pomocy „krystalicznie wiarygodnej” Pani Jaruckiej.
    Pogratulować… Nie wiem czego ? Chamstwa, tupetu, a może jeszcze
    czegoś ?

  55. Willy,
    akurat przy okazji tragicznej historii z Blidą dowiedziałem się, że córka Kwasniewskich spędzała wakacje w stadninie koni u aferzystki, która złozyła zeznania obciążające Blidę, a była dobrą znajomą etatowych tvn-owych gwiazd czyli państwa Kwasniewskich. I jestem pewny, że te informacje równiez spłyną po Kwaśniewskim jak po teflonowej patelni (w przeciwieństwie do odwróconej chorągiewki samochodowej, czy pomylonej flagi Rosji – co było skandalem wręcz niewyobrażalnym). Bo przecież każdy prezydent ma prawo wysyłać dzieci na wakacje do takich aferzystów jakich tylo zna. Tak samo zresztą jak premier ma prawo przebierać się w takie stroje góralskie w jakie tylko ma ochotę i chlać wódę z takimi oligarchami (na ich koszt) jakich tylko ma pod ręką. Czyż nie? Oczywiście pod warunkiem że jest z SLD. Bo w przeciwnym przypadku pomylenie słów hymnu jest skandalem wręcz horrendalnym.

    Co do lustracji, to zapytałem jak się sprawy mają w „Polityce” (pani Janina deklarowała niegdyś, że podda się lustracji) bo minął już ponad miesiąc i redakcje powinny przekazać dziennikarzom odpowiednie kwitancje (niejaki Bartosz Węglarczyk otrzymał takowe w „Trójce” i zlustrował się już w GW) a w Polityce są takie tuzy jak Passent, Mroziewicz czy chociażby Żakowski.

    A swoją drogą ciekaw jestem czy dziennikarze którzy acz przeciwni lustracji to jednak wymogi ustawowe wypełniają czuja sie bardzo upodleni i poniżeni, tylko troszkę, czy może jednak napisanie że sie nie było/było TW jednak nie upadla i nie poniża? Ja nie wypełniam czegoś takiego to nie wiem.

    sceptyku,
    nie bardzo wiem o co ci chodzi z zamachem majowym i co to ma ze mną wspólnego. Ale potwierdzam, było takie zdarzenie w dziejach Polski, które zostało nazwane zamachem majowym. Była też Konfederacja Barska, Tarnogrodzka, był zamach na króla (Piekarski na mękach), Kazimierz Wielki obłapiał niewiasty na cudzych dworach. No różne były historie.

    pozdrawiam
    Bernard

  56. Jak sadzisz Bernardzie ile Ola Kwasniewska dostanie za jazde na aferalnym koniku?

    bez przesady, kombinujesz juz jak mozesz

    odwrocone flagi: wg mnie to tez splynelo po prezydencie jak po kaczce:-) to bylo poprostu smieszne, i troszke nieeleganckie, byla wpadka, pokomentowalismy to i tyle. Sprawa zapomniana, i juz sie teraz nei mieszaja chorągiewki

    Inna sprawa to: to ze Ola kwasniewska jezdzila na koniu aferzystki nie znaczy ze premier moze nie znac slow hymnu narodowego, czy obsluga moze mylic flagi panstwowe podczas wizyt zagranicznych (ja nie pamietam „horendalnego” skandalu)

    Sam spytaj tych dziennikarzy, a na wyniki lustracji pczekaj na komunikat odpowiednich wladz do ktorych oswiadczenia byly skladane (rownie dobrze za miesiac jak i za 10 lat: taka wspaniala ustawe nam panowie napisali:-) )

  57. Bedzie obok glownego nurtu dyskusji, lecz moze to i dobre miejsce, zeby sie zapytac.
    Z gora juz dwa miesiace temu ogloszono we wszystkich mediach pierwsza afere IV RP – oczyszczalnia w bialymstoku. 2 dni we wsystkich mozliwych programach informacyjnych. i co? i nic, ucichlo. Putra sie schowal – tyle dobrego 🙂
    Dziwi mnie, ze ani bojowo nastawiona GW, ani nasz delikatny rzad sprawy nie ruszaja. Bo w koncu: albo afera jest – wiec automatycznie jest czym przylozyc pisowcom, albo tez okazala sie byc to kaczka dziennikarska no i wtedy niemcow (Newsweek, zeby nie bylo) pod sad.
    A tak – cicho, dziwnie jakos.
    Ktos te afere/aferke/pseudoaferke sledzi?


    pozdrwiam,
    m

  58. Jestem zszokowany tym co czytam od rana na roznych stronach internetowych o postrzeleniu sie przez Pania Barbare Blide. „Dziennik” pisze, ze bedac w toalecie siegnela do kosmetyczki po odbezpieczona bron a towarzyszaca jej agentka ABW nie zdazyla zapobiec zdarzeniu bo lazienka byla duza a agentka stala za daleko po czym Pani Blida osunela sie na rece agentki, ktora stala za daleko. Gdyby nie tragedia calego zdarzenia, opis nadawalby sie na niezla komedie. Na TVN24.pl czytam, ze Barbara Blida wyjela bron z szafki. Ludzie!!!! No zaraz ktos napisze, ze jeszcze w miedzyczasie zaparzyla sobie herbaty i zmowila pacierz. Przeciez ten przebieg wydarzen jest tak nieprawdopodobny jak popelnianie samobojstwa poprzez utopienie sie w kubelku z zimna woda, kiedy obok jest urwisko.

    O Barbarze Blidzie duzo slyszalem od ludzi, ktorzy ja znali i z nia pracowali. To byl typ kobiety, ktora w trakcie wysadzania przez bandziorow z wlasnego samochodu na szosie katowickiej nie oddawala kluczykow dopoki nie zaczeli walic jej glowa w maske! A tu nagle Pani Blida dostaje do przeczytania nakaz prokuratorski i wpada w taka panike, ze idzie do lazienki i strzela sobie w serce bo byla kolezanka oskarzyla ja o dawanie lapowek. Puszkin z Mickiewiczem lepszego dramatu by nie wymyslili. Brakuje tylko huku burzy i samotnego jezdzca na koniu.

    Nagle, sluzby specjalne po dokonaniu akcji w domu Wlodzimierza Czarzastego, ktory lezal na podlodze z lufa przy glowie – mimo, ze nie jego bezposrednio dotyczyla rewizja – zrobily sie tak grzeczne i liberalne, ze i siusiu pozwola zrobic w trakcie rewizji i makijaz poprawic i herbatki zaparzyc. I ludzie maja w te brednie uwierzyc?

  59. Szanowna Pani Redaktor!Drodzy Blogowicze!
    Czytam z uwagą artykuły naszej Gospodyni i Wasze,często pełne pasji dyskusje ( z Bernardem włącznie!).Z większością opini zgadzam się w mniejszym lub większym stopniu(z Bernardem nie!).
    Obserwując jednak to co dzieje się w tzw.IVRP,dochodzę do wniosku i zaczynam się bać,że jesteśmy świadkami, lecz nie adresatami,
    zakrojonej na szeroką skalę akcji propagandowej, pomyślanej z iście goebelsowskim rozmachem.
    Manewry lustracyjne i antyaborcyjne,sekowanie „wykształciuchów”,IPNowskie przecieki kontrolowane,erraty do biografii,programy specjalne w TVP,popisy hunwejbinów IVRP(w typie R.A.Ziemkiewicza),zakuwanie publiczne w kajdanki, są skierowane do świadomego(i podświadomego) odbioru ze strony malejącego(?) elektoratu PISu a także 60procentowej masy nieuczestniczącej w wyborach!
    Hasłem tej akcji jest:”Ciemny lud to kupi i pójdzie głosować”.
    Mieszkam w małym(exwojewódzkim)mieście.Chodzę po mieście,bywam na rynku i słucham o czym ludzie mówia między straganami.
    Do niedawna były to nostalgiczne opowieści o pięknych czasach PRLu.Od niedawna,coraz częściej słyszy się o złodziejstwach Michnika,Gieremka,Kwaśniewskiego etc.,o agentach UB i KGB,o łapownictwie lekarzy in corpore,o wyzysku ze strony Unii Europejskiej,itd,itp…
    Jednym słowem;propaganda działa.Jakie przyniesie skutki i szkody-trudno przewidzieć.
    W związku z tym sądzę,że, tak krytykowane przez nas,wyczyny władz IVRP
    nie są emanacją czystej głupoty i całkowitego bezsensu a są częścią przemyślanego i realizowanego planu.
    Obym się mylił!

    a.j

  60. I jeszcze jedno zastanawia mnie w przypadku smierci Barbary Blidy… A gdzie kamera, gdzie film, ktorych sluzby specjalne tak skrzetnie uzywaja do ilustrowania konferencji prasowych Ziobry i Wassermanna?

  61. dura – lex 12.41
    To prawda, że trudno trafić na jakieś większe opracowania prof. L.K., ja sama korzystałam też z innych opracowań (chociaż już po studiach trafiłam na kilka artykułów L.K.), ale zarówno uczestniczenie w jego wykładach pozwalało domniemywać o jego wysokich kompetencjach, a po studiach moje zaintersowania zawodowe skupiły się na prawie konstytucyjnych, więc to, co teraz wyprawia nie tylko prezydent, ale cała pisowska gromadka budzi mój głęboki sprzeciw i obawy. I zgadzam się, że poziom „twórczości” woła o pomstę do nieba.

  62. Pozdrowienia dla Heleny,Willy’ego, Anny, Dura-Lexa, Marcela, Sławka i innych.
    No cóż, chyba już wszystko na temat jakości stanowionego przez nasze władze prawa zostało powiedziane. Dodam tylko,że mnie jako prawnika nie jakość najbardziej nie niepokoi ale uzasadnienie aksjologiczne tych przepisów (Myśle również o procesie lustracji) Warto zauważyć chociażby jedno: większość zmian w obecnie obowiązujących przepisach jest związana z zaostrzaniem sankcji. Stopniowe koncentrowanie się na zwiększaniu wyłącznie opresywności prawa jest typowe dla reżimów autorytarnych. Z resztą o zapędach autorytarnych naszej władzy świadczą o wiele dobitniej wypowiedzi czołowych polityków i używana frazeologia ( np. o tym,ze partia nie zawaha się podnieśc ręki na zdemoralizowane elity – no po prostu żywcem wzięte z przemówień XX wiecznych dyktatorów totalitarnych.)
    Niepokoi jednak to, że opinia publiczna milczy!!!! Dlaczego w społeczeństwie polskim, które podobno tak kocha wolność i jest przysłowiowo tak niepokorne nie rodzisię żaden ruch protestu!!!?? Być może dlatego, że zmany te nie następują w sposób rewolucyjny lecz powoli się sączą a ataki nie są kierowane na całość społeczeństwa tylko na poszczególne niezależne od władzy centralnej grupy społeczne i zawodowe.
    Nieliczne wypowiedzi Bartoszewskiego, Mazowieckiego, Safjana i innych obrońców III RP wskazują, że jak przyjdzie co do czego to zostaniemy przeniesieni do autorytarnej IV RP jak bezwolne stado baranów.

  63. Służba kazdego państwa odpowiada za bezpieczenstwo obywatela z chwilą wszęcia wobec niego czynnosci przewidzianych prawem .
    Oczekuje wyjasnień od IV RP i sankcji wobec ludzi ABW za tragedię w mieszkaniu Barbary Blidy . Premier Kaczyński w obliczu smierci zachowuje sie wrednie , oczywiscie wrednie .To nie pierwszy przypadek zdobywania dowodów od aresztantow , płyną miesiące a tu spektal kolejny potrzebny i jest kolejny ,a Maciarewicz ,a ten szef wywiadu RP z wąsami a’la Putra dalej na stanowiskach , mimo ze naruszyli prawo i nie tkwią w błedzie .
    Ile jeszcze dowodów przytoczyć ,że państwo policyjne mamy tu w Polsce . To nie moze trwać do 2009roku .

  64. Tym razem o Panu R. Ziemkiewiczu;
    …blogowicze kochani. Pan Ziemkiewicz jet podobno całkiem dobrym
    autorem powieści fantastycznych (osobiście nie czytałem – opinia z
    zasłyszenia ). Proszę więc o wyrozumiałość dla niego. Facet jest
    przyzwyczajony do dowolnego- fantastycznego kreowania postaci, zdarzeń
    i wyimaginowanej rzeczywistości. Znajduje to również w jego twórczości
    publicystycznej. Więc to o czym i jak pisze to z pewnością „fiction” – ale czy
    „science” ?

  65. Polo712,

    wyjąłeś mi te słowa z ust. tylko, że za tę tragedię nikt się czuje odpowiedzialny. Jeśli zawiniła ABW, to Wasserman na czas prowadzonego śledztwa powinien się sam oddać do dyspozycji Premiera, bo to on te służby z ramienia rządu nadzoruje. To samo z kierującym tą agencją. Jeśli wszyscy, którzy są zatrzymywani przez prokuraturę i ABW czy CBŚ są podejrzewani od razu w czambuł o chęć mataczenia i wnosi się o ich aresztowanie w celu zapobiegnięcia temu, to jakim cudem poza tego rodzaju mechanizmami myślenia są ci panowie. rozumiem rekomendacja Pana Premiera – moi żołnierze zawsze są poza podejrzeniami. A ja myślę, że aby te działania wyjaśniające miały chociaż cień wiarygodności wszyscy bezpośrednio zaangażowani w tę dzisiejszą kompromitację powinni być zawieszeni na czas wyjaśniania tej kwestii. Ja nie rozstrzygam o ich winie, ale nie mogą oni miećżadnego wpływu na efekty tego postępowania, bo będą w nim składali wyjaśnienia. ABW pozwoliło żeby zginął człowiek podczas akcji przez nią prowadzonej w jego mieszkaniu, to wystarczający powód, żeby nabrać wątpliwości do dzisiejszych nadzorców i dowódców tych służb. Jeśli się na każdym kroku podważa innych wiarygodność, to samemu trzeba chociaż sprawiać wrażenie, że się chce być poza podejrzeniem o braku własnej wiarygodności. A co tu mamy? Ci, pod których nadzorem dosżło do tego rodzaju wypadków, teraz nadzorują postępowania wyjaśniające. I gdzie tu chociaż pozór bycia poza podejrzeniem tego mitycznego matactwa. I proszę mnie tutaj nie oskarżać o przypisywanie tej władzy rzeczy, których nie zrobiła. Ja tylko posługuję się jej stylem myślenia o innych wobec niej. Chociaż i zwykła przyzwoitość nakazywałaby nie nadzorować postępowania, które ma wyjaśnić okoliczności wypadku, do którego dopuściły służby, które nadzorowaliśmy i którymi dowodziliśmy.
    A co do kolejnych wersji opisów tego co się stało to są one tak niedorzeczne, że aż strach pomyśleć czego można sie po właściwie prowadzonych postępowaniach wyjaśniających.
    I na sam koniec pytanie, które mi się nasunęło, po przeczytaniu informacji o tym, kto obciążył swoimi zenaniami Panią Blidę. Dlaczego dzisiaj ludzie, którym udowodniono przestęostwa – takie czy inne – stają się najwiarygodniejszymi świadkami w ściganiu tych, którym do dzisiaj żadnych przestępstw nie udowodniono? Dlaczego słowa takich ludzi są bardziej cenione niż słowa tych, których oskarżają? Co za jakaś paranoja się w tym kraju panoszy? Czy to już powszechnie obowiązujący standard, że każdy w imię ratowania własnej skóry może oskarżyć każdego i to czyni go najbardziej wiarygodnym świadkiem oskarżenia, bez uwaględnienia motywów jego działania i prawdziwowości składanych przez niego oskarżeń? To ma być tem model ścigania przestępców? Czyli każdy ma udawadniać swoją niewinność, a nie odwrotnie? Każdy jest przecież potencjalnym przestępcom w tym ujęciu? Nie wiadomo przecież kogo kolejnego złapią, kogo on zna lepiej czy gorzej, niewiadomo kogo oskarży w ramach układu jaki zawrze z prokuraturą? ABSURD TO MAŁO POWIEDZIANE, PARANOJA TO TEZ W TYM WYPADKU EUFEMIZM!!!!!!!!!!!!!!!

  66. Willy,
    alez przecież napisałem że pan prezydent (dla Jasia Kulczyka po prostu prezio) pechowy jakiś. Ciągle koło niego jacys aferzyści, przestępcy, ruscy agenci, jakieś Dochnale, których nie zna, Rywiny kartki dają (i obrazy), Wapińskie mieszkankiem się zajmują, Ungierowy prokurator na sklerozę zapada, Ałganowy na obiad Jasia podejmują, Anastazja łga, że w łóżku kiepski, Głódź wódeczkę daje, Oleksy wypomina zegarki (po kilkadziesiąt tysięcy za sztukę – zdrajca jeden) i jeszcze przekrętasy ze Śląska Olę na konika biorą. No pecha ma i już. Sami źli ludzie wkoło. Dobrze że car batiuszka jak ojciec – no popatrz tylko – Kwaśniewski jak ojciec dostojny i dobry. Uwzięli się i koniec. Ale zbawić Onyszkiewicza z Geremkiem wciąż może, a Michnik między jednym procesem a drugim im pobłogosławi. Wot i dorobek teflonowego Aleksandra. (Było też kilka pozytywów, np. nie protestował przeciw NATO i UE jak to na początku bywało, tylko na oborot).

    pozdrawiam
    Bernard

  67. Do mojego wpisu na temat R.Ziemkiewicza.
    Przepraszam za rozrzucenie treści i pominięcie słowa „wyraz” w przedostatnim zdaniu. Powinno się znaleźć po słowie „również”.
    Przyrzekam poprawę.

  68. Zapomniałam jeszcze jedno dodać. Gdy to nas nie dotyczy – te czyjeś oskarżenia i konieczność udowadniania, że się nie jest wielbłądem , to większość z nas krzyczy – łapaj złodzieja, dokopuj złodziejowi, aferzyście, bandycie itd. ALe jak na nieszczęście na nas padnie takie odjum i to my musimy udowadniać, ze oskarżenia są nieprawdziwie, to krzyk o jakość państwa. To właśnie teraz, gdy na co dzień prawie mamy dowody łamiania praw innych powinniśmy krzyczeć w ich obronie. Nie samych ludzi, bo to sąd powinien rostrzygać o winie, ale ich praw. Jak nas d to dopadnie, to może już nie być komu krzyczeć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TO SĄ NASZE PRAWA, Z KTÓRYCH KAŻDEMU Z NAS MOŻE PRZYJŚĆ KIEDYŚ SKORZYSTAĆ!!!

  69. polo712, zacznij wierzyć w cuda, inaczej tego co się stało w domu p. Blidy nie rozgryziesz. Dorzucam kolejny cytat (konferencja prasowa rzeczniczki ABW):
    „ABW podała też, że „zaplanowano zatrzymanie przez funkcjonariuszy Agencji 7 osób z byłego kierownictwa spółek węglowych oraz innych osób pełniących funkcje publiczne, w związku z koniecznością przedstawienia im zarzutów korupcji w handlu węglem”.

    Wg ABW, trzeba było zatrzymać jednocześnie siedem osób, by uniemożliwić im kontakt między sobą. Wcześniej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach, Tomasz Tadla informował, że w sumie w środę zamierzano zatrzymać 14 osób w śledztwie dotyczącym afer w przemyśle węglowym.”

    A teraz pytanie: ile osób faktycznie zatrzymano „jednocześnie” tego ranka i jaki przebieg miały owe ewentualne zatrzymania. Czy ktoś z blogowiczów „ma wiedzę” na ten temat?

  70. Miałem okazję spotkać się kilka razy (służbowo) z p.Blidą. Rozmawiałem też kiedyś z jej sąsiadami z dzieciństwa. Nie zdziwiłbym się, gdyby komunikat brzmiał „zastrzelona w czasie wymiany strzałów z funkcjonariuszami ABW” – ale nie samobójstwo. Dziwny jest też pierwszy komunikat internetowej Rzepy (mw – 8:32). Czyżby bliższy prawdy?

  71. Pewnie moderator tego nie puści ale gdy czytam tekst Króla Lustratorów:”akurat przy okazji tragicznej historii z Blidą…” to mi się rzygać chce. Jakie to k…rwa wspólczujące, a jakie infantylne. Choć zarazem podobne do tekstów o dziewczynce z którą Król jest już 20 lat i taki jest szczęśliwy. A wszystko to między obrzyganiem Passenta i nas…aniem Paradowskiej na wycieraczkę. Stara Arendt miała rację-zło ma wymiar banalny.
    Nie pozdrawiam, bo mnie dzisiejsza historia zdołowała

  72. Jak FENIKS Z PIOPIOŁÓW odradza się w Polsce bolszewizm, faszyzm, totalitaryzm, wydawałoby się już pogrzebane.
    Że to za sprawą PiS – to oczywiste. Ale spójrzcie co się dzieje z ludźmi, z najniższymi instynktami „Narodu”, na nowo rozszalałymi. Z tą żądzą zemsty, krwi, pohańbienia, poniżenia. To nowy rok 1917, 1938, 1968, 1981.

  73. Tyle różnych sugestii, a mnie zastanawia jedno. Dom, w którym BB mieszkała to typowy śląski familok. W takim domu łazienki bywają maleńkie i ciasne. Od drzwi do okna jest przestrzeń „na wyciągnięcie ręki”. Jakież pole manewru miała pani Barbara Blida? Przecież ta funkcjonariuszka nie musiała robić nawet jednego kroku w jej kierunku, aby jej broń wytrącić z ręki.
    Byłam w paru mieszkaniach w takich domach i takie jest moje zdanie.
    Coś tu nie pasuje do obrazka.

  74. No, a przed chwilą reżymowa TVP poinformowała naród, że pani Blida popełniła samobójstwo przy pomocy dwóch postrzałów. Jest to znana metoda imienia Mirka Sekuły, za chwile być może okaże się że oba postrzały były w plecy. W tej chwili pewnie najlepsi fachowcy sprowadzeni z Hollywood montują na komputerze ten film dla Ziobry, który jak się okazuje jednak był nagrywany. Może to będzie kolejny Matrix. Bardzo mi żal pani Blidy, którą kiedyś poznałem służkowo. Myślę że posłanka Ostrowska w tej chwili czuje się nienajlepiej, bo obiecała że złoży immunitet.

  75. Hehe, słuchajcie, zupelnie przypadkowo trafiłem na Youtube na kilka urywków programu Ale Plama

    (pamięta to ktoś jeszcze?)

    Wyobraźcie teraz sobie np cykliczne wychodzenie Andrzeja z rządu w wersji Panów Rewińskiego i Piaseckiego, albo np. sprawę oświadczenia HGW, a juz przy wojewodzie mazowieckim to by sobie panowie poszaleli:-)

    Szczególnie polecam piosenke Prawica razem:-)
    http://www.youtube.com/watch?v=u69XIT-p7gw

  76. http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8836600&rfbawp=1177523261.696

    „Trybunał Stanu nie uchylił immunitetu prezydentowi Krakowa Jackowi Majchrowskiemu. Jest on również sędzią Trybunału. Sędziowie Trybunału uznali, że wniosek prokuratury nie jest udokumentowany”

    Ciekawe co Ziobro na to… 😉

  77. cargo – bardzo gorzkie, ale prawdziwe. Dodać należy, że p. Wasserman nie czuje się w najmniejszym stopniu odpowiedzialny za przebieg wydarzeń.
    I ta odzywka; chcielibyście, żebym się podał do dymisji…. ręce opadają.
    Czy wreszcie ktoś się opamięta? Bo pan premier to napewno nie.

  78. Odczytałem na Wirtualnej Polsce komentarze internautów dot. śmierci Pani
    B. Blidy. Przeważały w sposób zdecydowany wyrażające atawistyczną wprost satysfakcję z tego tragicznego wydarzenia w kontekście politycznych poglądów i partyjnej przynależności jego ofiary.
    Nie brak było odpowiednich uogólnień rozciągających się na wszystkich, którzy mają lewicowe poglądy, w rodzaju: „wszystkim komuchom należy „z urzędu przydzielić broń” … w wiadomym celu.
    Ludzie! Skąd w tym głęboko chrześcijańskim, katolickim narodzie tyle podłości i nienawiści do – mających wprawdzie inne poglądy – ale jednak bliźnich ?
    Gdzie chrześcijańskie miłosierdzie, poszanowanie ludzkiej godności i majestatu śmierci?
    Wrażenie ? Obrzydliwość !

  79. Witam

    Wracjajac do lusteracji – ktora nas i Bernarda dzieli – obecne prawo lustracyjne jest zle – i to juz jest zle od 16 lat, obecne upiekszenia i rozszerzenia nie graja zadnej roli . Tak jak zle bylo prawo niewolnicze, czy tez prawo zakazujace glosowac murzynom czy pozbawiajace jakichkolwiek praw kazdej z mozliwych mniejszosci – tak i to prawo jest zle.

    Nie dlatego ze odnosi sie do lustracji, bynajmniej Bernard. Po prostu od poczatku zostalo zle sformulowane i przez to narusza nasze dobra osobiste. Nie mam nic przeciwko poddaniu lustracji dowolnych grup spolecznych czy zawodowych. Moze to byc lustracja, moga to byc obowiazkowe badania na HIV czy tez testy pyychatryczno-psychologiczne.

    Tylko formuluja pe przepisy powinno sie zakladac, ze i) lustrujemy cala grupe zawodowa lub spoleczna, ii) oswiadczenia wraz z wyjasnieniem skmladaja tylko Ci ktorzy wspolpracowali, iii) nie zlozenie oswiadczenia jest rownowazne z deklaracja ze sie nie mialo ZADNYCH kontaktow ze sluzbami specjalnymi. Podobnie jak w prawie podatkowym – nie skladasz Pit’u gdy nie miales zadnych dochodow >>>>

    Obecna forma dla mnie jest po prostu uwlaczajaca. Jak to mowia u mnie w instytucie, „Mam udowodnic ze nie jestem wielbladem”. Tak jak pisalem wyzej, gdyby mnie to dotyczylo, to moj HONOR nie pozwolilby mi podpisac tego oswiadczenia. Zyje jako uczciwy czlowiek i niech ktos mi sprobuje udowodnic ze jest inaczej. Moja godnosc osobista zaklada ze jestem uczciwym i honorowym czlowiekiem, a taki papierek ma dla mnie waznosc rownowazna z papierem toaletowym.
    Pozdrawiam
    Marcel

    PS. smierc pani B.B jest tak tajemnicza ze po prostu nie czuje sie na silach do jej komentowania – jest to albo przejaw najwiekszej mozliwej niekompetencji ABW (a wszyscy wiemy kto robil czystki w sluzbach specjalnych przez ostatnie 2 lata), albo najbezczelniejsza w swiecie ………………………………………
    M

  80. Familok jak familok, ale jak na kogoś kto zarabiał od 10 lat legalnie kilkaset tysięcy złotych rocznie, to ta chałupka w Siemianowicach była warta najwyżej 400 tys. Nie wiem jak wygląda letniak w Szczyrku, ale myślę że za 500 tysięcy, jeszcze kilka lat temu, można było postawić pałac z krytym basenem. A więc do dzieła żurnaliści śledczy, pokażcie tę rezydencję.

  81. dura-lex – śmiej się Pan z tej opinii o Ziemkiewiczu jako o dobrym autorze. On zresztą pisał fantasy, nie SF. I dobrze że przestał, bo tego jego opowiadania były strasznie pretensjonalne.

  82. Jestem po obejrzeniu debaty w Sejmie na temat okolicznosci smierci Barbary Blidy. Obraz chyba jeszcze ciemniejszy choc obiektywnie musze przyznac, ze w kilka godzin sie tej sprawy nie wyjasni. W wypowiedzi obydwu ministrow nie znalazlem jednak zadnych argumentow za taka akcja poza zeznaniem obciazajacym jednej osoby. Jako obywatel polski zyczylbym sobie niezaleznego i pozapolitycznego sledztwa w tej sprawie przeprowadzonego np. przez jakas organizacje pozarzadowa (choc nie wiem czy jest to prawnie mozliwe). Nie ufam tej wladzy i chyba jeszcze bardziej nie ufam ABW, ktora spartaczyla robote. Jest po prostu przykro, ze przez dzialalnosc Panstwa odszedl czlowiek madry, pracowity i z charakterem, ktory wlasna praca pial sie nieustannie do gory stajac w koncu na czele najwiekszej firmy deweloperskiej w kraju. Szkoda bo po prostu o jedna glowe na karku mniej….

  83. 22-04-2007 Artykuł w GW na temat Alexis Śląskiej, w nim wypowiedz p. Blidy (że się nie obawia)
    24-04-2007 Audycja w TVP na temat „mafii węglowej” miliardy, co tam 100 miliardów. 1000 miliardów
    25-04-2007 ABW kręci klip, ale tylko piewrwsza część.
    Może to jakaś nowa agencja reklamowa lub wytwórnia filmów krótkometrazowych? Która firma PR organizuje kampanie wyborczą niedoszłego marszałka? Albo kto to synchronizuje?
    Już widzę kampanię prezydencką min. Ziobry. Zapewnie zaaresztują pół narodu. Będzie film pełnometrazowy.
    Notabene to samo co z Ostrowską : oskarżenie o wzięcie łapówki w sprawie, która nie doszła do skutku.

    Pozdrawiam

  84. Witam Szanowną Gospodynię i wszystkich przesympatycznych blogowiczów.
    Jakoś tak wszystko przyśpiesza i coraz więcej dzieje się w coraz krótszych okresach czasu. Dzisiaj było dużo, dużo, dużo różnych wydarzeń, chyba nawet TVN24 nie miała kiedy wszystkiego pokazać …
    Człowiek wchodzi na swój ulubiony blog, żeby posłuchać, co mówią ci, co myślą podobnie, uspokaja się, widząc że znowu mamy podobne zdanie … Ale jakoś tak może „perwersyjnie” zerknąłem też na inne blogi, nie na wpisy na portalach, gdzie się wyżywa niedopieszczone anonimowe chamstwo, ale na arystokratyczny wręcz Salon24 i na wiodące blogi „najbardziej niezależnych, postępowych i prawych” dziennikarzy głównych dzienników RP. Przeczytałem komentarze Igora Janke o sprawie Barbary Blidy i Krzystofa Leskiego o Bronisławie Geremku. Ach ! Jacy to wielcy i obiektywni dziennikarze ! Jacy niezależni ! Pan Janke ubolewa, zgina się i skręca, a w końcu podsumowuje – „Ale pokażcie mi proszę innych polityków niż Kaczyński i Ziobro, którzy mieliby choć cień szansy, by poradzić sobie z tą cała polską szarą strefą”.
    Pan Leski jakże światle i fachowo tłumaczy, na czym polega bezsens „afery Geremka”, który co prawda złożył już wcześniej oświadczenie lustracyjne, ale „pod innymi rygorami” !!! A więc co – no wiadomo co, nieważne teraz przecież !
    Ale nie o wypowiedzi tych panów mi chodzi – jak ktoś chce, to niech to sobie czyta. Pod tymi felietonami setki wpisów czytelników. I tak mniej więcej jeden na dziesięć krytyczny. Reszta zachwycona – jak to Pan Redaktor trafnie zdemaskował Geremka, jak to w końcu ktoś się wziął za tych „czerwonych”. I jedni drugich nakręcają.
    Czy my też tak się nakręcamy, tylko w drugą stronę ?
    Nasze wpisy czytam po kolei, od początku do końca. Tam przejrzałem po kilkanaście i miałem dość.
    Teraz wiem, skąd się bierze to poparcie dla PiS-u powyżej 20-tu procent.

    Powiem tak – mam żal do tych panów, że widząc wpisy na swoich blogach nadal nakręcają sposób myślenia, który chyba jednak jest im obcy – czy oni naprawdę identyfikują się z ich czytelnikami, którzy najchętniej powiesiliby wszystkich „czerwonych, Żydów i pedałów (z Unii i z IV RP) ?”

    I powiem jeszcze też, bardzo konkretnie – rzygać mi się chce, jak czytam takie komentarze „gwiazd dziennikowych” i ich wielbicieli.

    Sorry.

  85. Cardgo! Piszesz, że /co może lustracja z ich punktu widzenia dobrego przynieść to zrobić dla nich miejsce, bo starszych się poprostu dyskredytuje i zwalnia. Ale oni w ten sposób nie chcą awansować, jak Pan Dąbrowski nas oświecił./
    Nie mogłem znależć wypowiedz Pana Dąbrowskiego, ale generalnie się z nim nie zgadzam (jesli włąściwie przytoczyłes zdanie). Cała filozofia władzy Rodziny Miłościwie nam Panującej polega włąsnie na tym. Ta praktyka władzy oczywiscie polega na przekupowaniu tej części młodzieży, która nie widzi w tym nic złego, a w każdym razie akceptuje. Zresztą prawdopodobnie to jest ta sama część młodziezy, która również inne formy watliwego moralnie przyspieszonego awansu zaakceptowałaby. Jakaś część społeczeństwa w każdym ustroju jest do tego skłonna, niezaleznie od ustroju. Polskie Radio nie znalazło się przeciez bez pracowników po skandalicznych wystepach Targalskiego. Zauważ też, że tego rodzaju elektorat będzie żelazny. Nawet bardziej żelazny niż w przypadku zwykłej partii władzy, która werbuje członków obiecując im awans licząc w przyszłości na lojalność, ale przy tym, nie stawiając ich w sytuacji dyskomfortowej moralnie.
    Na tym polega filozofia członków mafii i gangów młodziezowych.
    Dlatego też prawo dziecka to nie tylko prawo do smoczka i pieluchy ale prawo do prawdy i prawo do tego, by władza nie napuszczała pokolenia na siebie stosując rózne brudne sztuczki. Może ta RDP wcale taka głupia nie jest, tylko tak wyglada?
    Pozdrawiam

  86. Dwa dni temu telewizja publiczna wyemitowała program o „Aferze Weglowej „czy jak chce PiS i ROZLICZNE MEDIA o Mafii . Wczoraj scenariusz miał być taki , rano w kajdankach i swiele kamer Barbara Blida b. poseł z SLD , miała być wyprowadzana z domu .W południe Organizotor tej akcji IVRP w kominarkach , miał dostąpić zaszczytu zostania kandydatem na Marszałka Sejmu . Nie wyszło !
    Zaczeły sie nerwowe godziny . Wieczorem w Sejmie Posłowie PiSu dali spektakl ponury choć być może właściwy dla Katolików praktykujących – cytować w mediach , zachowali się jak PiS = pieski i suki = Sfora .
    Zapytałbym krakowskich posłow Wasermanna i Ziobro ,czy nie widzicie tej krwi na waszych flagach . Pokażemy wam tą krew wielokrotnie , jak mówiła mi wczoraj moja koleżanka mieszkanka Siemianowic Sląskich w rozmowie telefonicznej.
    Około 10 lat temu PODOBNO Basia miała popełnić przestępstwo , Główna podejżana wyszła z aresztu śledczego. Alexis wyszła a Barbarę mileli w swietle kamer ABW doprowadzic by nie mataczyła ??
    Na ŚLĄSKU WRZE !!! Ta Ślązaczka , będzie PiSowi pamiętana długo.

  87. Przepraszam za wyjatkowo (nawet jak na mnie) niechlujny wpis z 06:58, a już szczególnie fragmentu, z którego mogłoby wynikac, że mam coś do wyglądu pani Rzecznik DPD. Nigdy Jej, ani Jej zdjęcia nie widziałem, nie wiem jak wyglada, i bardzo mi się podoba. Chodziło o to, że ‚tylko sprawa tak wygląda’ albo jakos tak.
    Jeszcze jedna rzecz co nie wiem czy sie pojawiło w mediach lub w pisach. Otóż cały czas zgadujemy ile było strzałów albo funkcjonariuszy (według p. Wassermanna – ‚zalezy jak się patrzy’) a mi brakowało cały czas męża p. Blidy! Czy zabrano go gdzieś i jesli tak z jakiego paragrafu? Jesli zabrano, to kto był świadkiem rewizji przy wynoszeniu papierów całymi kartonami?
    To takie drobiazgi.
    Pozdrawiam

  88. do Borsuka.
    Zgadzam sie co do oceny publikacji Pana R. Ziemkiewicza. To nie „science” ani ” fiction”. To rzeczywiście „fantasy”.
    Natomiast co do oceny jego twórczości literackiej – powołałem się na opinie innych. Sam żadnej jego książki nie czytałem, trudno więc mi ją ocenić.

  89. No i jest jak zwykle. Marek Jurek nawrócony przez Michalika wróci do PiS w glorii i chwale, jako niezbędny element tego partyjno – koleżeńskiego układu. Zgodnie z zasadą: weź kawałek LPR do siebie… Cóż. Lepiej mieć własnego LPRowca niż obcego. I nie o przynależność partyjną chodzi. W końcu ktoś musi sprawować rząd dusz na katolickimi ekstremistami wiernych Braciom. i tak jak dało się przewidzieć – wiele hałasu o nic.

  90. RAZ pisał SF, a nie fantasy. Do tego SF mocno zanurzoną w sosie politycznych przekonań jej autora (np. „Pieprzony los kataryniarza”).

  91. Bernard
    Ja mam wrażenie, że działa w sprawie Marka Jurka także kazus Cimoszewicza. Wszyscy chcą, żeby pełnił jakąś eksponowaną oprócz niego samego.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  92. YKW, Kataryniarza to RAZ napisał później, zaczynał od fantasy. Pamiętam jego pierwsze opowiadania. Już wtedy były politycznie i ideologicznie jednoznaczne.

  93. Witam

    wracajac do wczorajszej tragedii – pani B.B „zastrzelila sie” uzywajac broni, a przynajmniej amunicji ktorej uzywaja antyterrorysci. Nie jestem specjalista od broni, a wiec mam pytanie do redakcji Polityki, autorki bloga i blogowiczow – czy amunicja nieprzebijalna (dokladny opis w dzisiejszych artykulach prasowych) jest w ogole dostepna na rynku. Tzn czy normalny czlowiek, ktory ma pozwolenie na bron moze ja kupic w jakimkolwiek sklepie w Polsce?
    Jesli nie jest to mozliwe, to rodzi sie szereg pytan ……. np. o to – w jaka bron/amunicje byla wyposarzona grupa aresztujaca z ABW? I czy w ramach slectwa po smierci pani Barbary zrobiono im wszystkm testy azotanowe na obecnosc spalonego prochu w naskorku dloni ?
    Pozrawiam
    Marcel

  94. Witam ponownie –

    kolejne pytanie ktorego nikt nie zadal i nie ma na nie odpowiedzi – co z rodzina pani Barbary? Zgodnie z doniesieniami agencyjnymi w chwili tragedii w mieszkaniu byli jeszcze jej maz oraz dwie corki. Co sie z nimi dzialo/dzieje w ciagu ostatnich godzin? Czy zostali zatrzymani/aresztowani? Jesli tak, to za co? A moze sa po prostu „pod opieka ABW” gdyz „funkcjonariusze” chca im po prostu „pomoc” poradzic sobie z ta tragedia? Czemu nie pokazano ich w zadnej relacji? Czemu nie dopuszczono do nich rodziny? Wszystko to rodzi najdziksze, najbrudniejsze przypuszczenia zarowno co do prawdomownosci ABW inaszych wladz.
    Pozdr
    Marcel

  95. Bernardzie: straszne rzeczy piszesz o byłym prezydencie, mamy demokracje, po prostu na niego nie głosuj. Myślę ze prawica może tylko pozazdrościć (i na pewno zazdrości) ze nie maja narazie takiego polityka (jak to mówisz po którym wszystko spływa, myślę że Ziobro takim może byc) Zreszta nic nowego nie napisałeś, wszystko znane sprawy z których były prezydent zdaje sobie sprawę i niejednokrotnie już sie tłumaczył- błędy na pewno były.

    ale odkręciłeś kota ogonem, mowa była o ustawie lustracyjnej.
    Która jest bublem i PIS głosując za ta ustawą wiedział że to jest bubel.

  96. Tajemnicze zgony IIIRP

    Pierwsza tragiczna i tajemnicza śmierć IV RP. Barbara Blida nie żyje.
    Rozgorzała dyskusja. Chciałbym przypomnieć kilka tragicznych zgonów IIIRP. Okoliczności tych śmierci nie zostały wyjaśnione i już chyba nigdy wyjaśnione nie będą.

    Jako ściągawka posłużył tekst z Wprost pt.

    „KRONIKA NIEZAPOWIEDZIANYCH ŚMIERCI”

    „Walerian Pańko – prezes Najwyższej Izby Kontroli, zginął w październiku 1991 r. Jego śmierć wyglądała jak zwykły wypadek, tyle że zdarzyła się na prostym odcinku trasy z Warszawy do Katowic, a auto rozpadło się na dwie części. Kilka dni później prezes Pańko miał w Sejmie przedstawić ustalenia NIK dotyczące afery FOZZ.

    Ireneusz Sekuła – wicepremier w rządzie Mieczysława Rakowskiego. W 2000 r. znaleziony z trzema ranami postrzałowymi. Zmarł w szpitalu. Podobno było to samobójstwo. Zeznania gangsterów dowodzą jednak, że został zastrzelony przez Mirosława D. i jego syna. Chodziło rzekomo o odzyskanie miliona dolarów, które Sekuła był winien Pershingowi. [kilkakrotny postrzał w brzuch, chyba jedyny taki przykład samójstwa w tej części Drogi Mlecznej]

    Jeremiasz Barański – jeden bossów polskiej mafii, informator SB, potem agent służb niemieckich, brytyjskich i austriackich. Popełnił samobójstwo w wiedeńskim areszcie podczas procesu przed austriackim sądem. Gdyby nie ta zagadkowa śmierć, jego zeznania mogłyby być groźne dla wielu osób powiązanych ze światem przestępczym.

    Jacek Dębski – były minister sportu. Zastrzelony na zlecenie mafijnego bossa z Wiednia Jeremiasza Barańskiego, ps. Baranina, przez płatnego zabójcę Saszę. Motywem zbrodni miały być pieniądze, których zwrotu Dębski zażądał od Baraniny.

    Stanisław Faltynowski – hotelarz, prowadził interesy z mafią paliwową. W jego hotelu w Wierzchowni odbywały się narady paliwowych baronów. W grudniu 2000 r. został znaleziony martwy.

    Michał Faltzmann – kontroler NIK. Jego nagła śmierć w czerwcu 1991 r.
    wyglądała na zawał. Dziwne jest jedynie to, że 38-letni mężczyzna doznał go krótko po tym, jak domagał się powołania specjalnej sejmowej komisji ds. FOZZ.

    Andrzej Stuglik – doradca finansowy w Towarzystwie Handlu Międzynarodowego DAL SA, które sprzedawało m.in. broń, nie zawsze legalnie. Zabity strzałem w głowę w 1991 r. przed blokiem, w który mieszkał.

    Zdzisław Majka – w latach 80. zawodowy żołnierz, pośrednik w interesach mafii paliwowej. W lutym 2002 r. znaleziono go martwego w mieszkaniu należącym do barona mafii paliwowej w Częstochowie.”

    Dodać jeszcze trzeba, że w równie tajemniczych okolicznościach jak Barański popełnił samobójstwo zabójca Dębskiego „Sasza”, czyli Tadeusz Maziuk.

    Dodałbym jeszcze jeden przypadek z życia wyższych sfer – tajemnicza smierć Bartłomieja Frykowskiego. Wikipedia: „Zginął od ran zadanych nożem w nocy z 7 na 8 czerwca 1999 w posiadłości Karoliny Wajdy w Głuchach (w dworze rodzinnym Cypriana Kamila Norwida). Prowadzący śledztwo uznali, że była to śmierć samobójcza.”

    http://bernardo.salon24.pl/12825,index.html
    pozdrawiam
    Bernard

  97. i jeszcze jedno: tych tzw antylustratorów (ja mowie przynajmniej za siebie) wcale nie interesuje spalenie IPN ale po prostu DOBRA ustawa, zgodna z konstytucja, wprowadzająca jakieś sensowne ZASADY a nie kompletna arbitralność. Czy to taki grzech? I tego właśnie chce Geremek w swoim „akcie obywatelskiego nieposłuszeństwa”

    Aha i oczywiście Polska do NATO i UE to popychana przez krasnoludki weszła, a Kwaśniewski tylko siedział na tej popychanej platformie i popijał z oligarchami

  98. Nelu: słyszałem już o takich familokach, co na familoki wyglądają tylko z zewnątrz, w środku zaś są luksusowo wyposażone. Nie wiem, czy w takim mieszkała św. Barbara Blida, ale nie wyciągałbym zbyt daleko posuniętych wniosków z wyglądu domu.

  99. PS
    I oczywiście Marek Papała.
    Czy ktoś pamięta jeszcze jakieś inne tajemnicze przypadki?

    pozdrawiam
    Bernard

  100. św Bernardzie od Autostrad – czyżbyś sugerował, swoją listą dziwnych śmierci, powiązaną ze sprawą śp pani Blidy, że IVRP nie tylko nie zlikwidowała złych stron życia politycznego w Polsce, ale dodała do nich nową jakość i spotęgowała patologie?

    I dobrze sugerujesz 🙂

    Cieszę się że wreszcie dojrzałeś do otwartego przyznania, że pomysł IV RP to największy bubel w historii tego kraju.

  101. Miły PAKu – wczoraj w Polsacie pokazano symulację całego wydarzenia na planie mieszkania. Łazienka naprawdę jest maleńka, a mieszkanie wygląda na gruntownie przebudowane i pięknie odremontowane. Czy to dziwne?
    O powierzchni całkowitej można sobie wyrobić zdanie, choćby licząc okna na fotografii fasady – dostępnej w zasięgu kliknięcia.
    Barbara Blida zajmowała jedno piętro tej okazałej kamienicy. Na drugim mieszka jej siostra. To ich dom rodzinny.
    Nie wyciągaj PAKu wniosków z własnego zasobu pobożnych /mam nadzieję/ życzeń.
    Zakładając, że to tylko wypadek przy pracy; jakich fachowców wysłano na tak prestiżową misję? Nie będę się mądrzyć. Jaki pan, taki kram.

  102. Bernard zapomniał jeszcze dodać dwójki policjantów – taksówkarzy którzy wozili pijanego urzędasa do domu. choć tutaj akurat wszystko jest jasne, ale sposób tuszowania i odkręcania kota ogonem wzorowy.

  103. I gdzie jeszcze tych murzynów bija Bernardzie?

  104. W sprawie lustracji.
    Zachęcam do przeczytania na wczorajszych (25.04.) stronach Polityki (internet) artykułu dr M.Piechowiaka: – ” Prawo,moralność,lustracja”.
    Artykuł znamienny, chociaż ostrzegam – trudny. Skłania do refleksji. Może skłoni też Barniego 70 ?

  105. Do mojego postu z 13.18.
    Barni 70 to blogowicz z blogu Daniela Passenta! Przepraszam! Ale i Bernardowi lektura tego artykułu i jak sądzę przydałaby się.
    Ukłony!

  106. Bernard,

    a jaki związek niewyjaśnione śmierci III RP mają ze spartaczoną przez ABW agitką wyborczą pod tytułem „Dzielni szeryfowie z PiS walczą z komuszą mafią” ? Agitką, dla potrzeb której potrzebne było nagranie skutej Blidy wyprowadzanej z mieszkania, co tłumaczy nieobecność kamery w jej mieszkaniu podczas zatrzymania. Miała być konferencja ZZ i nowego marszałka von Wanna a skończyło się na nocnych tłumaczeniach („nie dokonano twardego sprawdzenia”, „”udane samobójstwo”). Mam nadzieję, że ABW nigdy nie wyśle ekipy od Blidy do domu uzbrojonego gangstera, co przedłuży tym oficerom życie.

    borsuk
    Z racji wieku nie znam wczesnej twórczości RAZ (fantastykę śledzę na bieżąco), ale w „Co większych muchach” było jego opowiadanie o zdradzonych rewolucjonistach i konfidentach osadzone na skolonizowanym – o ile pamięć mnie nie myli – Marsie.

  107. Bernardowi, ku pamięci!
    Od czegoś ( kogoś ) trzeba zacząć. Mamy pierwszy tajemniczy zgon IV RP.

  108. Bardzo wszystkich przepraszam za podzielenie się smutnymi refleksjami związanymi ze śmiercią Barbary Blidy. Mam tyle lat, że pamiętam nocny najazd gestapo na moje mieszkanie. Później pamiętam najazd NKWD połączony z tygodniowym „kotłem”. Nikt nie leżał na podłodze z głową pod butem obrzucany wulgarnymi słowami.Teraz w wolnej ojczyźnie czytam o najazdach na mieszkanie Czarzastego, oglądam aresztowanie doktora i zastrzelenie się Barbary Blidy przy okazji najazdu policji.. Nie wiem dlaczego te wydarzenia tak przypadkowo w pamięci mi się skojarzyły.

  109. Pani Redaktor,
    W Polsce obecnie bardzo mało uwagi poświęca się sprawom naprawdę istotnym. Dominują tematy zastępcze jak lustracja, Urząd Antykorupcyjny bądź ekscytowanie się nowymi możliwymi konfiguracjami politycznymi. Nie ma natomiast publicznej debaty na tematy z punktu widzenia przyszłości istotne – reformy finansów publicznych, aktywizacji na rynku pracy, przyszłości służby zdrowia, szkolnictwa i edukacji (publiczne czy prywatne), zmian demograficznych, globalizacji, emigracji, pytań ustrojowych – poziom redystrybucji dochodu, samorządność, biurokracja, centralizacja władzy. Z mojego punktu widzenia jest bardzo istotne czy Polska podąży drogą Irlandii czy wybierze drogę Grecji. Czy będziemy mieć równość i skromność wladzy jak Szwecji czy korporatokracje i rozbieżności o skali amerykańskiej? Czy nasza gospodarka będzie produkować proszki i samochody czy może raczej talenty i inowacje? Czy w sklepie będzie można kupić dobry ser z pleśnią, dobre wino czy będziemy raczej kupować w amazon, a dobre książki czytać tylko w języku angielskim?

    Dla mnie to istotne pytania bo chciałbym móc podjąć decyzję czy Polska to kraj z którym warto się wiązać. Mam 29 lat, kończę obecnie kontrakt na stażu w Japonii, mieszkałem na dłużej w trzech różnych krajach i chciałbym wiedzieć czy znajdę w Polsce dla siebie miejsce. Moja siostra już wybrała i zdecydowała że nie będze to Polska. Ja kalkuluje; z jednej strony większość moich znajomych, przyjaciół mieszka poza krajem, oraz klimat w kraju jest dość niegościnny, z drugiej nasza gospodarka ma duże perspektywy z których można skorzystać i czuje jakieś przywiązanie do Polski (jeszcze pamiętam słowo patriotym, ale nieco już wyblakło, pojmuje je inaczej).

    Często komentatorzy polityczni, dziennikarze narzekają na polityków że ci nie zajmują się tematami ważnymi dla kraju tylko uprawiają szarpaninę polityczną i kopią się po kostkach. Dziennikarze jednak robią to samo czyli albo komentując bieżacą politykę albo wzajemnie się oskarżając o to kto jest dziennikarzem reżimowym. Od kilku postów pisze Pani o albo lustracji, albo rzeczniku praw dziecka albo komisji. Nie tego oczekuję od Janiny Paradowskiej. Pani jako osoba ze środowisk opiniotwórczych, dziennikarka poważnego tygodnika ma możliwości i warsztat i może poważną debatę inicjować. Więc zamiast kolejnego wpisu obnażającego słabość tego rządu (czego nie trzeba wcale robić, jaki jest koń każdy widzi) może lepiej napisać o czymś za co będą wdzięczne Pani wnuki ;). Gdyby trzeba podrzucić temat proszę – jaki jest wynik konferencji programowych PO oraz co proponują inne partie? Jak w Polsce budować społeczeństwo obywatelskie i jaki stosunek do tego mają inne partię? Jakie zmiany są przygotowaywane w celu podniesienia konkurencyjności gospodarki? Gdzie centralizacja i informatyzacja a gdzie decentralizacja…etc

  110. PAK! To jest dom wybudowany przez dziadka B. Blidy, odnowiona i modernizowana przez rodziców, mieszkała w nim ona i siostra (podzieliły na dwa). Nic szczególnego. Położenie działki jak na mieszkanie paskudne(przy głównej ulicy), na magazyn lub jakies biuro zapewnie by się świetnienadawało.
    Bernardzie ! Nic nie chcę sugerować, ale próbuj skojarzyć daty dziwnych zabójstw z okresami, kiedy bracia Kaczyńscy i ich partia spełniała jakies odpowiedzialne lub związane z bezpieczeństwem funkcje. Jeszcze raz – nic na prawde nie sugeruję, ale tez nie bardzo pojmuję co ma mnie porażać na przykład.

  111. Krótko i nie na temat. Aresztowano kolejnych lekarzy, wybitnych specjalistów w swojej dziedzinie (byle jakie doktory nie dostają łapówek, bo nikt nie chce być przez nich leczony). Jak tak dalej pójdzie, więzenia pełne będą specjalistów najwyższej klasy, pozostali zwieją za granicę, gdzie przyjmą ich z otwartymi rękami (i portfelami). U nas w momentach zagrożenia życia operacje neurochirurgiczne i kardiochirurgiczne na żywym ciele przeciętnego pacjenta przeprowadzać będzie Ziobro w asyście Kaczmarka i Wassermana. A ci, których będzie na to stać, pojadą zoperować się u polskich lekarzy w Niemczech, Anglii czy Stanach.

  112. Odpowiedzialność za to, co się stało spada na Kaczyńskich. To oni obudzili demony odwetu, nienawiści i pogardy. To co się dzieje na forach jest świadectwem spustoszeń, jakie dokonały się w ludzkiej mentalności pod rządami braci. Oczywiście, to istniało zawsze, ale przez nich zostało nobilitowane, podniesione do rangi cnoty. Ta śmierć nie zostanie wyjaśniona nigdy. I nie mam złudzeń – nigdy za nią nie odpowiedzą, podobnie jak za śmierć cywilną wielu ludzi.
    Nie myślałam, że tego dożyję.

  113. Godott 15:05

    pisze: „W Polsce obecnie bardzo mało uwagi poświęca się sprawom naprawdę istotnym. Dominują tematy zastępcze jak lustracja, Urząd Antykorupcyjny bądź ekscytowanie się nowymi możliwymi konfiguracjami politycznymi. Nie ma natomiast publicznej debaty na tematy z punktu widzenia przyszłości istotne – reformy finansów publicznych, aktywizacji na rynku pracy, przyszłości służby zdrowia, szkolnictwa i edukacji” itd, itp.

    Godotcie, Godotcie, co Wy godocie?

    Nie rozumiecie, Godotcie, że publicznej debaty na tematy istotne NIE MOŻE BYĆ, właśnie dlatego, że nierozwiązane są sprawy kardynalne w tej chwili, uniemożliwiające „publiczną debatę”. Są to: destrukcja tkanki społecznej za pomocą lustracji, legitymizacja przestępczych działań państwa za pomocą Urzędu Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Urzędu Antykorupcyjnego, demontaż parlamentarnych instrumentów demokratycznych przez antydemokratyczną „konfigurację polityczną”.

    Godotcie, dopóki to istnieje, wszelka dyskusja nt. spraw istotnych będzie chowaniem głowy w piasek, będzie budowaniem w Polsce sytuacji jak w Chinach czy Iranie. Żadna taka rzetelna dyskusja nie jest w obecnej sytuacji możliwa, poza jednym wyjątkiem: że świadomie zrezygnujemy z wolności, demokracji, autonomii, prawa do budowy umowy społecznej, a zadowolimy się tym, ze państwo i jego zausznicy będą robić kasę.

    Godotcie, jesli mieszkasz zagranicą, rozumiem Twoja formalistyczną, nominalistyczną, dezorientację. Ale jeśli mieszkasz w kraju . . .

  114. Wstępne wyniki sekcji zwłok Barbary Blidy nie wskazują na udział w jej śmierci osób trzecich…rzecznik (Michał Szułczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gliwicach) potwierdził również, że bezpośrednią przyczyną śmierci kobiety były obrażenia spowodowane przez jeden pocisk.

    Czy ja snie ? A kto się pyta o osobę trzecią gdy w łazience była tylko pani Blida i funkcjonariusz(ka) ABW? I co znaczy ‚bezpośrednią przyczyną był jeden pocisk’? Przecież to są kpiny w zywe oczy. Przycznuyna była jedna ale ile było strzałów? I gdzie jest film (ABW ma OBOWIĄZEK filmować swoje akcje jak wyjasnił dziś pan Petelecki. Jest to jasno w procedurach. Są przesłanki, by sądzić, że spektakularne zatrzymanie pani Blidy miała być częścią kampanii wyborczej pana Zbigniewa Wassermanna. Jak to możliwe, że podejrzany(Wassermann) zarzadzi sledztwo i nadzoruje – we własnej sprawie. I nikt się temu z opozycji lub z dziennikarzy nawet się nie dziwi.

  115. Zawsze niecierpliwie czekam na poniedziałek w radiu TOK FM. Pozdrawiam

  116. Od tematu wypełniania obowiązków przez tow. Ewę Sowińską, Rzecznika Praw Dziecka, wywołanego przez Panią Gospodynię i przez lustrację dyskusja na blogu dotarła do tragicznej śmierci Barbary Blidy – wydarzenia aktualnego i szokującego.
    Niestety Pani Barbara już nie powie nam, kto do niej strzelił albo strzelał (jeżeli strzałów było więcej niż jeden). Czyżby ona sama?
    Ogłoszono wersję najmniej prawdopodobną – wersję samobójstwa.
    Pamiętam wykład specjalisty od kryminalistyki (chociaż nazwiska i tytułu już nie pamiętam – lata sześćdziesiąte ubiegłego stulecia), o samobójstwach z broni palnej – krótkiej. Zasadnicze tezy tego wykładu były następujące:
    1. Najwięcej tego typu samobójstw i najwięcej skutecznych było popełnianych strzałem w głowę – stąd popularne wyrażenie: „strzelić sobie w łeb”. Ten sposób rozstawania się z życiem był najłatwiejszy do skutecznego wykonania, pistoletem trzymanym jedną ręką.
    2. Samobójstwa dokonywane strzałem w pierś zdarzały się znacznie rzadziej, przeważały nieudane, zakończone ciężkim zranieniem, które nie zawsze doprowadzało w konsekwencji do śmierci.
    3. Najczęściej strzał samobójcy w pierś okazywł się skuteczny wtedy, gdy pistolet był trzymany oburącz a spust naciskany kciukiem. Trzymanie pistoletu, szczególnie dużego, jedną ręką utrudniało celny strzał.
    4. Znaczna część rzekomych samobójstw dokonywanych strzałem w pierś okazywała się w toku śledztwa zabójstwami upozorowanymi na samobójstwo.
    Oczywiście, najbardziej prawdopodobny przebieg zdarzeń nie zawsze okazywał się rzeczywisty. W toku śledztwa prowadzonego wnikliwie często okazywało się, że działo się inaczej, niż wskazywało przwdopodobieństwo.
    Ale czy w tym tragicznym przypadku można liczyć na wnikliwość i rzetelność dochodzenia prowadzonego przez ABW we własnej sprawie, nadzorownego przez upartyjnioną prokuraturę? Mając na uwadze ciągłe zmiany w opisach przebiegu wydarzeń w kolejnych oficjalnych komunikatach władz, wydaje się to co najmniej wątpliwe.
    Dura-lex’ie ja również jako student zaoczny słuchałem wykładów prof. hr. Mycielskiego w r. 1960, w tym wykładu o formach i typach państwa, podczas którego Profesor przedstawił i skomentował naukowo a nie politycznie poglądy Arystotelesa i Lenina (!!!) na te sprawy. Ma szczęście Profesor, że nie doczekał lustracji. Za tego Lenina byłby dziś sponiewierany przez hunwejbinów-lustratorów.
    Masz rację dura-lex’ie, że prof. L.K. ze swymi poglądami konstytucyjnymi oblałby egzamin z prawa państwowego u prof. Mycielskiego, chociaż nie dopuszczam myśli, że Profesor ze swoimi arystokratycznymi manierami (nie tylko prawa państwowego można było uczyć się od niego!), wyrzuciłby go za drzwi ciskając za nim indeksem i z pewnością nie pożegnałby go dziś już sakramentalnym: „spieprzaj dziadu!”.
    Na Uniwersytecie Wrocławskim w owych latch miałem okazję słuchać wykładów wielu profesorów i mniej utytułowanych przacowników naukowych i dydaktycznych, z którymi spotkanie było wspaniałą przygodą intelektualną. Pamiętam jak karniści, i ci od prawa materialnego, i ci od procedury, wpajali nam studentom zasadę domiemania niewinności, głosząc, że lepiej jest jak stu winnych uniknie kary niż gdyby jeden niewinny został niesłusznie skazany. Dzisiaj w IV RP – państwie jakby prawa, zasada domniemania niewinności to herezja, a praktyka prokuratorska kieruje się już bardziej „nowoczesną” zasadą domniemania winy.
    Wydaje mi się, że wszyscy ci, którym marzy się „dobra” ustawa lustracyjna grzeszą naiwnością. Tak jak niemożliwe jest prowadzenie wojny w sposób humanitarny, tak nie jest możliwe polowanie na czarownice w sposób cywilizowany, i to bez względu na to czy poluje się na heretyków religijnych, czy ściga tajnych współpracowników komunistycznych służb specjalnych. Przypomnieć warto, że lustrację Polsce wprowadzono w celu uchronienia polityków i urzędników państwowych wielkiego kalibru przed szantażowaniem ich ubecką przeszłością. Taka była oficjalna intencja. Mimo ostrzeżeń poltyków z wyobraźnią, zarówno lewicowych i prawicowych, że lustracja zostanie wykorzystana do walki politycznej, uchwalono prawie praworządną ustawę, powołując prokuratora lustracyjnego, nazwanego przewrotnie Rzecznikiem Interesu Publicznego (jakby w Polsce nie było innych dużo ważniejszych interesów publicznych), i sądownicwo lustracyjne. Zapomniano jednak o drobnostkach: ustawowych definicjach świadomego tajnego współpracownika i osoby pokrzywdzonej. Jakoś „się turlało” bez większych szkód, prawie praworządnie, ale założenia już na samym początku zostały podeptane. Bodaj dwóch wysokich urzędników rządu premier Suchockiej straciło posady po uczciwym przyznaniu sie do agentury.
    Wydaje się, że kto dokładnie przeczyta przywołany przez dura-lex’a artykuł dr. M. Piechowiaka pt. „Prawo, moralność, lustracja”, ten uzna że lustracja nie może być cywilizowana i moralna. Ale to chyba nie dla Bernarda – on wie swoje!

  117. Do Bernarda
    …przygotowałeś listę „Niezapowiedzianych śmierci”.
    Pytanie pierwsze: która śmierć jest wg. Ciebie „zapowiedziana” ?
    Pytanie drugie: o co Ci chodzi ? Czyżbyś coś sugerował ?
    Więcej odwagi chłopie!

  118. My tu gadu gadu, a kandydatem na Marszałka Sejmu podobno jest sam Ludwik Dorn. Bójcie się posłowie, ale za to jak może być ciekawie.

  119. Bernardzie z aferą FOZZ to się chyba niefortunnie wyrwałeś. Wszak to afera Porozumienia Centrum. A teczka JK (jako jedyna) została sfałszowana. No i nie internowano go, jedynego opozycjoniistę… Jak to się mogło stać?
    Sugerujesz, że Pańko iFaltzmann zginęli na zlecenie PC???!!!
    Można jak widzisz dowolnie połączyć fakty i wychodzą tajemnicze „układy”.
    Powiedz, jak można być tak naiwnym.

  120. Do Kropkozjada ! Wątek osobisty!
    Cześć Stary! Mieszkałem w akademiku przy ul. Komuny Paryskiej 21.
    Pamiętasz Kordzika , Bożyczkę. Lipczyńską, Działochę ( od niego dostałem pierwszą lufę z na ćwiczeniach z prawa państwowego – za nieobecność) i wielu,wielu innych ? Z Walkiem Pańko przez rok dzieliłem pokój, z Janem Bociem ( teraz profesorem ), który też w „Ulu” mieszkał zdarzyło mi się to i owo wypić, ze Zbyszkiem Wiktorem ( teraz też profesorem i szefem nowej KPP dzieliłem pokój przez chyba 3 lub 4 lata. Ach te „niegdysiejsze śniegi”…
    ( to z F.Villona).
    Pozdrawiam!

  121. Jeszcze do Kropkozjada!
    Czy specjalistą od kryminalistyki nie był wówczas docent Gutekunst?

  122. Bernard jest wstrętnym gnomem zakochanym w sobie i sobie podobnym. Przestańmy go czytać, bo jak mówią prawdziwi warszawiacy z Pragi „nóż się w kieszeni otwiera”.
    tragedia śmierci P.Blidy jest przytłaczająca. Ja nie wierzę w historię o samobójstwie, ale prawdy się nie dowiemy.
    Sprawa obłędu lustracyjnego została bardzo trafnie skwitowana przez Pana Tadeusza Mazowieckiego „chodzi o to, żeby jak najwięcej osób schyliło kark przed tą władzą”. Oby jak najwięcej osób wyszło z tego piekła z podniesioną głową i wiedziało, dlaczego Pan Tadeusz Mazowiecki nie chciał kolejny raz składać oświadczenia. Pan Łopieński nie rozumiał tego i jest z „władzunią kochaną”.Pan L.Kaczyński jest profesorem prawa pracy, co nie znaczy autorytetem w tej dziedzinie prawa. Wstyd dla tych, którzy występowali z przedmiotowym wnioskiem. Smutkiem wieje z każdej strony. Do słuchania Szanownej Gospodyni w poniedziałek.

  123. Pozdrawiam kropkozjada i dziękuje za ciekawy tekst, który (nie wiem czy to było zamierzeniem autora)ma następującą myśl z którą się zgadzam w latach 60 a także 70-tych uprzedniego wieku było wielu wspaniałych profesorów przedwojennych w różnych dziedzinach nauk. Ludzi z mających niekwestionowany autorytet, swoje zdanie oraz co najbardziej interesujące dla studentów swoje specyficzne zachowania, nawyki no i klasę klasę. To było piękne np Pan profesor Janik z AGH kryształy ciekłe i neutrony wielki przyjaciel Papieża, skromny człowiek o wielkim umyśle i kulturze i o życiorysie który mógłby jak życiorys Władysława Spilmana być kannwą filmu ech łza się w oku kręci Pozdrawiam

  124. Przy okazji zaś nadrabianiu zaległości odnosnie informowania społeczeństwa o wydarzeń w Katyniu jestem pełen podziwu Spółdzielni (która obraca obecnie tytułem świetnego kiedyś Tygodnika Polityka) czytam bowiem w najwazniejszych informacjach dnia o tym, że mija włąsnie 64. rocznica zerwania stosunków dyplomatycznych z Rosją sowiecką. 64-a, więc okrągła (bo przecież ósemkowo to 100-na). Przypominam również Spółdzielni, że kolejna okragła rocznica (bo 100-na dzięwiatkowo) już niebawem, bo za 17 lat. Zastanawiam się też , czy nie sporządzić taki program komputerowy lub serwis internetowy, który przypominałby róznym instytucjom, redakcjon, komitetom obchodów rocznic o datę najwazniejszych rozbiorów, klęsk, zerwanych stosunków dyplomatycznych i innych podobnych zdarzeń historycznych w dowolnym układzie liczbowym.

  125. Nasza zmiana ustrojowa – tyczy listy Bernarda – pełny tekst na moim blogu.
    Co zrobiła nasza kochana władza w powijakach nowej państwowości? A no przeniosła cały zgniły system w nową otoczkę wolnego rynku, w którym już nie trzeba było się kryć z swoimi bogactwami. Cyniczni do bólu byli PZPRowcy dostali do ręki nagle zarówno środki finansowe jak i gotową sieć lobbingową. Kiedy w tym okresie słyszałem podobne głosy uznawałem je za nic innego jak zwykłą głupotą powtarzaną przez oszołomów. Okazało się, że układy działały. Mamy teraz coraz liczniejsze dowody na właśnie takie umarzania spłat długów w MF. Mamy imperium wieloletniego senatora Stokłosy (a jakże byłego członka PZPR) zbudowane wokół powiązań w policji prokuraturze oraz sądach. Mamy dziwne konotacje byłego prezydenta z wszystkimi wielkimi biznesmenami. Mamy laboratorium, które nigdy nie powstało. Mamy wielkie mafie, które moim zdaniem pozbyły się swoich małych frontowych i już niewygodnych półkowników. Jasne, powiedzą poniektóry, przecież pisze to kolejny prawicowy oszołom. Przecież to są tylko niczym nie powiązane wybryki przestępcze (albo nawet nie przestępcze) jakich w każdym kraju jest pełno. Jasne przestępcy zdarzają się wszędzie. Mafie działają w bardziej rozwiniętych krajach. Jednak jest jedna wspólna rzecz łącząca wszystkie te afery. Wszystkie są pochodną jednego układu byłych komunistów.
    Ostatnio często powtarzaną antytezą na funkcjonowanie takiego układu jest brak wyroków sądowych oraz to, że często ludzie są oskarżani na podstawie zeznań skruszonych aresztowanych. Argumenty bardzo trudne do zbicia. Jednak, jeśli spojrzymy na działania mafii na świecie, to możemy nawet na przykładzie legendarnego Capuo di tutti capi don Corleone przyjąć, że skazanie takiego człowieka jest bardzo trudne. Tym bardziej, jeśli takie małe układziki mają szerokie wsparcie u samej władzy w postaci odpowiednich ułaskawień lub ukręcaniu głowy niewygodnym śledztwom.
    Na koniec chciałem się podzielić z wami moją receptą na poprawę tego stanu rzeczy.
    Konieczne jest zbudowanie jak najczystszego państwa, w którym jak najmniej będzie zależało od widzimisie urzędnika czy prezesa państwowego kombinatu. Pozbądźmy się wszelkich ograniczeń, które hamują głównie młodych przedsiębiorczych ludzi. Wszystkie te przepisy tworzą wielką szansę dla tych mających swoje znajomości jednocześnie ograniczając tych mających dobre i nowatorskie pomysły. Przeprowadźmy deubekizację i lustrację przez jak najłatwiejszy dostęp do akt IPN. Procesy te są mocno spóźnione i pewnie niewiele dadzą, ale wymaga ich zwykła sprawiedliwość. Dekomunizacja już pewnie nic nie zmieni. Ci którzy mieli się ustawić dawno są ustawieni, ale nie zaszkodziłoby z zwykłej przyzwoitości uznać władzę PRL za przestępczą. Tylko żeby oddać sprawiedliwość tym, którzy w walce z nią stracili dużą część lub nawet całe życie. Koniczne jest także przekazanie jak największych środków do policji, sądownictwa i prokuratury. Konieczne jest otwarcie środowisk prawniczych na nowych często niepowiązanych z korporacjami ludzi.
    Wyzwoli nas jedynie wolność i sprawiedliwość.

    Pozdrawiam
    Jospin

  126. Rz: Według naszych informacji strzał został oddany idealnie prostopadle do mostka, nie uszkodził nawet płuca i, jak potwierdzają to nawet policjanci, niemożliwe, aby samobójca mógł to zrobić sam.

    Dr Wojciech Miciński: Nie mogę się na ten temat wypowiadać. Obowiązuje mnie tajemnica lekarska. Nie spekuluję na ten temat.

    Czy samobójca może się tak postrzelić?

    To praktycznie niemożliwe. Są jednak inne okoliczności sprawy, o których nie mogę mówić, a które mogą uprawdopodobnić taką właśnie wersję.
    za: http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070427/kraj/kraj_a_11.html

    Był pan na miejscu trzy minuty po telefonie ABW. Czy pani Blida jeszcze żyła?

    Nie było oznak życia, pacjentka miała ranę klatki piersiowej, ale zgodnie z procedurami podjęliśmy ponadgodzinną reanimację. Bez skutku.

    Czy ciało leżało w łazience czy poza nią?

    Powiem inaczej – w obrębie łazienki.

    Czy po stwierdzeniu zgonu dokonał pan oględzin zwłok?

    Nie.
    rozmawiała Izabela Kacprzak

    Robi się coraz (nie)ciekawiej. Wygląda niestety na to, że śmierć Blidy pozostanie otoczona tajemnicą i spekulacjami jak zamach na JFK.

  127. gabisiek
    jak wrócisz ze szkoły do domu stań przed lustrem. unieś lewą rękę do góry, tak, żebyś widział wewnętrzną stronę dłoni, a w lustrze zewnętrzną. Następnie zegnij kciuk, potem mały palec, palec wskazujący i palec serdeczny. I tak trzymaj gabisiu, tak trzymaj!

  128. Kasa, misiu. Kasa. Jaka tam odnowa moralna? Pogięło was?

    „. . . premier Jarosław Kaczyński zapowiedział, że zostaną uchwalone specjalne przepisy dotyczące organizacji mistrzostw. -Do tej pory państwo było zbudowane tak, żeby przeszkadzać. Musimy uchylać te przeszkody -mówił premier.” – pisze dzisiejsza „Rz”.

  129. YKW!
    To są cały czas jakieś zgadywanki. Nie wiadomo czy lekarz na tak postawione pytanie odpowiedział dokładnietak. Jest jedyny świadek, który może duzo wyjasnić. Mąż pani Blidy. Nawet pojedyncze zdanie z tych zeznań przedostało się do prasy, z którego wynika, że funkcjopnariusz(ka) wcale nie była w łazience. Więc wszelkie dywagacje mogą być oparte o
    zupełnie fałszywe przesłanki. Trzymanie w niepewności opinii publicznej w zakresie takich podstawowych informacji słuzy do tego , że gdy watpliwości osiagną zenit (na przykład dziś), to minister Ziobro wyciagnie z kieszeni zeznania męża pani Blidy, zacytuje dwa zdania, które te wątpliwości rozwieją (bo była przecież sama) i zmieni temat na wygodny dla siebie. Wtenczas bowiem już rzeczywiści przestepcy wiedząc, że p. Blida nie może zaprzeczać złożą zeznania, z których jasno wyniknie, że mafią weglową kierowała od 17 albo i dłużej pani Blida. Chyba , że nie złoża i wtedy posiedzą sobie dwa lata tymczasowo z kryminalistami o czym co prawda władza ich nie poucza, ale o których to praktykach oni doskonale wiedza.
    Ale też jest całkowity brak informacji na temat okoliczności przesłuchań i w ogóle losów pana Bildy po wydarzeniach , czy przesłuchano ? w jakiej sprawie ? w jakim charakterze ? kto przesłuchał ? Czy był przy tym adwokat ? Ile trwało przesłuchanie ? Czemu najwyżze organy państwa, w tym minister sprawiedliwości i prokurator generalny w nocy ZGADUJĄ na temat informacji, która jest w posiadaniu prokuratury w Katowicach ?

  130. No tak. Ludwik Dorn. Jeszcze jedna cecha charakterystyczna PISu – bardzo krótka ławka kadr. Konkurs na najwazniejsze stanowka w Państwie rozstzryga się wśród zaledwie kilku najbardziej zaufanych ludzi premiera i Prezydenta.

  131. InDoor

    no właśnie – czemu wszyscy zgadują ? Miało być pięknie. Niejaka Alexis powiedziała prokuratorom to, co oni chcieli usłyszeć. Że mafia węglowa to SLD. W wigilię zatrzymania TVP emituje reportaż będący przygotowaniem ogniowym. ABW jedzie do Blidy z kamerą, która nie jest jednak wniesiona do mieszkania. Kamera ma bowiem służyć nakręceniu wyprowadzenia skutej eksposłanki, które posłuży za gwóźdź kolejnej konferencji ZZ oraz odpowiednio wesprze von Wanna – nowego marszałka Sejmu. ABW partaczy zatrzymanie. Nagle nikt nic nie wie, nikt za nic nie odpowiada, nie ma wiedzy, nie dokonał „twardego sprawdzenia”. Rzeczniczka ABW, jedyna osoba nie zasłaniająca się niewiedzą, kłamie. Miało być pięknie, kolejny sukces Szeryfa. Jest kompromitacja i konieczność robienia rzeczy szczerze przez PiS znienawidzonej – udzielania wyjaśnień. Efekt jest taki, że nawet jeśli rozwiane zostaną wszelkie wątpliwości co do samobójstwa, to przykry zapach zostanie. Władza kłamała – i to w sprawie najbardziej, moim zdaniem, społecznie wrażliwej bo dotyczącej monopolu na przemoc państwa.

  132. Jakoś dziwnym trafem rządzący politycy rozdielność państwa od kościoła zapisaną w konstytucji i być może w konkordacie stosują do lustracji ale nie do państwowych pieniędzy łożonych na KUL, Rydzyka i inne podobne instytucje.

  133. YKW.
    To jest gra o czas. (oczywiście prosze dodać do każdego zdania, że ‚według mnie’. zaznaczam równiez, że poniższe oddają stan mojej niewiedzy o godz. 15:01 dnia 27.04. Za godzine mogę zupełnie inaczej sądzić o ile jakies informacje przypadkiem podłapię. Na razie w telewizorze brzmi Sejm).
    Tak na prawdę mamy pewien poważny kryzys. Po serii zatrzymań dziwnych, bo propagandowych, po zarzutach, że powszechnie stosuje się ‚areszt wydobywczy’ w celu uzyskania zeznań kompromitujących na polityków opozycji, w trakcie szumu w PE, gdzie zarzuca się rządowi praktyk raczej niechlubnych I W PRZEDEDZIEN (czy jak się mówi) ROZPATRYWANIA WNIOSKU o ekstradycję EDWARDA MAZURA nastepuje smierć znanej osoby związanej przez długi czas z SLD w obecności funkcjonariuszy tajnej policji. Wyjatkowo niezręczna sytuacja dla władzy i moment też jest nieszczególnie sprzyjający.
    Na mój gust panowie Wassermann i Ziobro musieli od momentu śmierci pani Blidy dostawać przynajmniej co godzinę raporty bieżące ze wszystkimi informacjami.
    Kwestia o co idzie i dlaczego te informacje były (są) ukrywane, mimo iż dla władzy są one korzystne, bo rozwieją watpliwości, że to było samobójstwo?
    Odpowiedż (powtarzam : według mnie) jest taka, że media mają podgrzeqać nastepnie trochę wyciszeć nastroje ale cały czas koncentrując się na pytaniu CZY SAMA się zabiła, trochę pracując merytorycznie nad opinią publiczną przygotowując ją do kolejnego etapu, do czasu, gdy stan wiedzy władzy będzie taki, że mozna będzie posługując się zeznaniami wydobitymi z aresztowanych, przedstawić taką wersję wydarzeń, która oczyścia pana Ziobro a pogrąży panią Blidę. Kwestia kiedy aresztowani się dowiedzieli o smierci pani Blidy? I to jest to czego zapewnie nigdy się nie dowiemy.

  134. W obronie Rzecznik Praw Dziecka Ewy Sowińskiej: Nieprawdą jest, że jedynym przejawem Jej istnienia był list do Benedykta XVI. Wcześniej wymyśliła rejestrowanie konkubinatów(nie przeszło, właściwie nie wiem dlaczego). W pierwszym przypadku zatroszczyła się o dziecko w wieku podeszłym, ponieważ kiedy Stanisław Wielgus był dzieckiem, nie było Rzecznika, który mógłby się o niego zatroszczyć. W drugim przypadku dba o los dzieci, które dopiero będą.

  135. A co z pracownikami na uczelniach państwowych? Tych TK nie wziął pod uwagę, rzucił ich na żer hunwejbinów z IPN i PiS. Teraz dopiero jest dyskryminacja. A co do meritum: kto ma większy zasięg oddziaływania, dziennikarz, czy wykładowca na uczelni. Pierwsi pod ochronę, a drudzy na mięso armatnie?

css.php