Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

27.04.2007
piątek

Wielki wstyd

27 kwietnia 2007, piątek,

Minister Przemysław Gosiewski ostro pnie się w górę, już sięga stanowiska wicepremiera. Awansując w tym tempie rychło sięgnie stanowiska premiera. Tylko co na to Jarosława Kaczyński? W związku z perturbacjami związanymi z Markiem Jurkiem, który ostatecznie nie dał się przebłagać premierowi, bo wyobraził sobie, że ma jakieś karty w ręce i dokona rewolucji w PiS, odsuwając nieco starą gwardię Porozumienia Centrum i zyskując lepszą pozycję dla swojego środowiska, zawrotną karierę robi właśnie Gosiewski. Dorn rzucony na Sejm, co zrozumiałe, niezrozumiałe było bowiem wcześniejsze krygowanie się wicepremiera, że on absolutnie do Sejmu nie pójdzie ( jak często politycy zapominają, że w polityce nigdy nie mówi się: nigdy). Od początku było wiadomym, że poważnym kandydatem może być jedynie Dorn (nieprzypadkowo jego nazwisko pojawiło się natychmiast do zapowiedzi Jurka, że rezygnuje), chwilowo na bocznym torze, ale jako trzeci bliźniak do dwóch trwale przyrośnięty. Doświadczenie parlamentarne ma, języki obce zna, delegacje zagraniczne bez wstydu podejmie, wierny jest, a więc z punktu widzenia premiera kandydat wymarzony.

Nareszcie Dorn ma więc miejsce godne, drugie w państwie, reprezentacyjne i nie jest skazany na jakieś tam jałowe debatowanie z minister Kalatą o ZUS-ie czy informatyzacji kraju. Miejsce po Dornie bierze właśnie Gosiewski. I to jest po sprawa żenująca, po prostu wstyd. To jest posada wyłącznie dla zaspokojenia ambicji i pychy, dla dobrego samopoczucia i oczywiście nagroda za oddanie. Po co potrzebny jest czwarty wicepremier, skoro już Dornowi dość sztuczne zajęcia znaleziono, byle utrzymać go w rządzie. Jeżeli Marek Jurek chciał ograniczenia roli takich PiS-owców jak Kuchciński czy Gosiewski, to właśnie dostał ostateczną odprawę. Premier Kaczyński powiedział mu tym gestem, kto tu jest ważny, a gdzie w szeregu miejsce Marka Jurka. Nic dziwnego, że Marek Jurek na razie nie wraca do szeregu.

Awans dla Gosiewskiego zbiegł się w czasie z pozbyciem się Tadeusza Mazowieckiego z Kapituły Orderu Orła Białego. Jest w tym zbiegu okoliczności coś symbolicznego, choć tych wydarzeń nic w zasadzie nie łączy. Ot, taka sobie, jedność miejsca i czasu. Takie wykuwanie IV RP wyłącznie dla swoich, dla tych, którzy myślą jednakowo, pod sznurek. Jest w braciach Kaczyńskich ta wielka tęsknota za jednością ideowo-moralną narodu. Mazowieckiego postanowiono, podobnie jak całą kapitułę, zlustrować. Takiego przepisu oczywiście w ustawie nie ma, ale interpretacje rozszerzające lub zawężające są widocznie mile widziane.

Zawężająco traktuje się wszystkie instytucje kościelne. Uczelnie kościelne nie podlegają lustracji, media też nie, koncern Rydzyka pewnie się więc wywinie, choć jeszcze niedawno twórcy ustawy zaklinali się, że wszystkie te instytucje lustracji podlegają. Komisja wspólna rzadu i Episkopatu postanowiła inaczej. Jak widać posłowie konkordatu nie czytali (generalnie coraz mniej czytają, nie znają nawet ustaw, które uchwalają), a na dodatek nie chcą mieć kłopotów z Kościołem. Wobec Tadeusza Mazowieckiego zastosowano lustracji interpretację rozszerzoną. Jacyś urzędnicy Pana Prezydenta wykazali się wielką gorliwością, pismo wysłali i najwyraźniej bardzo pilnowali terminu, by ogłosić, że minęło 30 dni, a premier Mazowiecki się nie zlustrował. Tym samy mają problem z głowy. Tadeusz Mazowiecki sam się z kapituły wykluczył, z mocy prawa – oznajmił rzecznik Maciej Łopiński. Mam nadzieję, że w głębi duszy było mu w tym momencie wstyd, bo to człowiek miły, spokojny i jakoś nie wygląda na zaciekłego wroga tego wszystkiego, co stało się w Polsce po 1989 roku. Szkoda jednak, że na przykład nie pilnował, aby prezydenccy urzędnicy z równie wielką starannością jak zawiadamianie o konieczności zlustrowania się ( mimo braku – to trzeba powtórzyć – ustawowego obowiązku) zawiadamiali o posiedzeniach kapituły. Było bowiem tak, że jej członkowie w ostatniej chwili przez telefon dowiadywali się, kto Orła Białego dostanie. Teraz zaoszczędzi się nawet na telefonie. W sumie zaś wyszło jak wyszło: Gosiewski górą, Mazowiecki dołem. To jest właściwa hierarchia wartości IV RP, tworu na mitycznego, ale jednak dokuczliwego.

Na blogu duża dyskusja o śmierci Barbary Blidy. Ja mogę uwierzyć w wersję samobójczą, choć nie tę, którą uporczywie próbują podsunąć ministrowie Wassermann i Ziobro, jakoby przytłoczył ją ciężar zarzutów, które miano jej postawić. Barbara Blida – jak ją znałam – była kobietą twardą i być może stąd jej decyzja. Zapewne widziała zdjęcia poniewieranej Jakubowskiej, którą prowadzono tak, aby ludność mogła ją wyzywać i wiele innych, jakie ostatnio nam serwowano i być może nie chciała przeżywać takiego upokorzenia. Była wieloletnią posłanką, ministrem, szefem wielkiej spółki i na dodatek Ślązaczką, ceniącą sobie swoją godność. To oczywiście jedna z możliwych interpretacji, bo prawdziwej zapewne nie poznamy nigdy. Trzeba by Kazimierza Kutza zapytać, bo on zna mentalność Ślązaków.

Dla mnie ulega wątpliwości, że to samobójstwo wzięło się z całego tego klimatu zatrzymań dla demonstracji i tu też widać, że operacja była przygotowana. Wieczorem „Misja specjalna” o tak zwanej mafii węglowej, rano ABW pod drzwiami, filmują tylko tyle ile przyda się telewizji. Nie ulega wątpliwości, że ten spektakl przygotowywano w ramach pokazania sukcesów walki z układem. Dobrze jest mieć była posłankę SLD w centrum układu. Ktoś się tak rozpędził, że następnego dnia rano podano, że zatrzymano wysokich rangą polityków SLD, którzy naciągali ludzi na milionowe sumy. Media powoływały się na panią Wołk Karaczewską, chyba rzeczniczkę komendanta Policji. Potem okazało się, że to kogoś z SLD naciągnięto, ale co to ma za znaczenie, kto komu ukradł zegarek.

Quake przypomina, że Trybunał Stanu nie uchylił prezydentowi Majchrowskiemu immunitetu, bo prokuratura nie potrafiła uzasadnić wniosku, a przecież tak się starano. Po umorzeniach sprawy w Krakowie rzecz posłano Buska i też nie wyszło, wypada jeszcze parę prokuratur w kraju oblecieć i zacząć spisywać wielką księgę polskiej prokuratury, by wiedzieć, kto te sprawy firmuje. Przyda się dla potomności, która niewątpliwie znów zacznie lustrować. Polo 712 ma rację: jeden z kluczowych problemów to brak zaufania do władzy, a już zwłaszcza do wymiaru sprawiedliwości. Oczywiście, że tak zwanym ludziom to się podoba, zwłaszcza, gdy zatrzymuje się ludzi o znanych nazwiskach i polityków ( wiadomo, wszyscy kradną) i dlatego tyle party idzie w ten gwizdek, wykształciuchami, którzy takim sprawom się przyglądają, mają wiedzę, potrafią zadawać pytania, nikt się nie przejmuje. Wszystko jednak jest do czasu. Czy śmierć Barbary Blidy będzie punktem granicznym, ktoś się opamięta z tym teatrem niby „sprawiedliwości” Wątpię. Właśnie czytam, że prokuratura chce postawić Kwaśniewskiemu zarzuty, że w 1992 roku skłamał w sprawie wykształcenia. Pisze o tym, też na blogu inżynier. Tu popisuje się prokuratura lubelska, też warto owego dzielnego prokuratora wpisać do księgi zasłużonych. Ciekawe, kiedy lubelska prokuratura powie nam, co zdziałała w sprawie dziewcząt gwałconych przez policjantów w Lublinie, a może nie ma czasu na zajęcie się tym skandalem, bo akurat studiuje indeks Kwaśniewskiego?

Wojtku z Przytoka – po co czytasz Króla Lustratora i denerwujesz się. Ja po prostu nie czytam. Zgadzam się z Nelą, że przydałby się kabaret Olgi Lipińskiej. Może pan prezes Andrzej Urbański będzie bardziej otwarty niż jego poprzednik. Jospin przedstawił nam analizę, dlaczego Zalewski nie będzie marszałkiem Sejmu i miał rację – nie będzie. Ja w ogóle nie rozumiałam tej giełdy, na której nazwisko Zalewskiego stało tak wysoko. Wróżono nawet, że to zmiana kursu i PiS idzie do centrum. Od początku było wiadomo, że to musi być ktoś absolutnie oddany. Ja stawiałam na Wassermanna. To byłoby równie ciekawie jak Gosiewski wicepremierem. InDoor czytałam gdzieś, że prof. Tomaszewski powoływał się na mnie w swoim wystąpieniu na UW, ale nie mogę się dowiedzieć, co mówił, a sama nie słuchałam tej transmisji. Byłabym ciekawa informacji. Mica upomina się o aferę z oczyszczalnią w Białymstoku. To jest nieprzyzwoite mieć taką pamięć. W PiS nie ma przecież żadnych afer, co stwierdzają szybko komisje powoływane przez premiera. A opozycji, tej największej oczywiście, to wcale nie interesuje. Gdy Jarosław Kaczyński był w opozycji, to była prawdziwa opozycja!

Bernard oczywiście tradycyjnie pyta o lustrację. Otóż nie wiem, jak lustracja w „Polityce”, bo to są deklaracje indywidualne i nie interesuje mnie, kto składa, a kto nie. Ja już dawno powiedziałam co zrobię i nie widzę powodu, by do sprawy wracać.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 109

Dodaj komentarz »
  1. 1. Szybki przegląd wydarzeń podanych przez media bez komentarza :

    -Targalski zawieszony
    -Targalski: Stawię się przed Komisją Etyki jak cała się zlustruje
    -Andrzej Gwiazda w 1980 broniący praw pracowników , współzałożyciel Solidarności dziś
    broni Targalskiego a skargi pracowników bagatelizuje
    – Braun zawieszony za Miodka
    – Tak partia Leppera bierze posady w KRUS: wysyła do szefa listę z nazwiskami działaczy i
    każe ich wstawić na wskazane stanowiska. A potem działacze „wygrywają” w konkursach .
    -Jarosław Kaczyński wysłał do KRUS kontrolerów. Mają sprawdzić konkursy, które
    wygrywali ludzie Samoobrony
    -57 proc. przeciw tarczy
    – Gosiewski nagrodzony za peron przez miasto , sprawa peronu nadal w prokuraturze
    -Jakubowska w sądzie za ? lub czasopisma ?
    -Kwasniewski do sądu za magistra .
    -Polskim wojskiem kierują prawnik, polonista, inżynier rolnik i historyk. A gabinet
    polityczny MON to 26-letnia blondynka.
    -Szokująca konferencja posła Palikota PO
    – Chcemy uniknąć kontrowersyjnej dyskusji ? tak radni PiS tłumaczą sprzeciw wobec nadania
    jednej z białostockich ulic imienia Czesława Miłosza
    ? Znacznie bardziej kontrowersyjne są prace naukowe wywodzącego się z PiS obecnego prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, który obficie cytował w nich Lenina ? mówi radny PO przypominając, że wyjątki z twórczości Miłosza wykuto na gdańskim pomniku stoczniowców zamordowanych przez komunistyczne władze w 1970 roku .
    – Żona Grzegorza Bliźniuka, wiceszefa MSWiA, dostała w resorcie męża intratną posadę
    -Premier i 10 ministrów na czele komitetu Euro 2012
    – Czy symbolem IV RP będą kominiarki na twarzach i łomotanie do drzwi o 6 rano
    zapytano w Sejmie .
    – Po wydaniu uznanej za antysemicką broszury, eurodeputowany Maciej Giertych (LPR)
    wydał nową publikację z logo Parlamentu Europejskiego, w której uznaje homoseksualizm
    za „defekt” i przejaw „niemoralności
    -PE apeluje o potępienie wypowiedzi Orzechowskiego
    -Minister Wiechecki nie wpuści do Polski statku kliniki-aborcyjnej , Strąk nie porzuca sobie
    jajami
    -Postanowienie ministra o Rospudzie – uchylone
    – Przemysław Gosiewski wicepremierem
    -Ale nie jest prawdą to, że pański brat odmówił pojechania na ślub własnej siostrzenicy?
    Nie. Mój brat wrócił w nocy z Portugalii i nie mógł ruszyć ani ręką, ani nogą – powiedział Prezydent Lech Kaczyński
    -Brudziński PIS ? komisja śledcza ws. Blidy byłaby biciem piany

    Z komentarzem

    2. W budynku Senatu UW odbyła się debata pt ? Różne rodzaje grochu do rzucania o ścianę ?
    W roli grochu wystąpiło kilkudziesięciu profesorów i akademików , w roli ściany wicepremier Ludwik Dorn . Profesorowie przez długi czas zamęczali Ludwika swoimi wystąpieniami co dzielny Ludwik skwitował jednym krótkim zdaniem , że ? nie przekonują mnie argumenty autorytetów? . Dodał coś o przednowożytnej formie prowadzenia debaty naukowej przez profesorów obcej PISowi i braku rzeczowej argumentacji . Na koniec zasiał grozę w środowisku naukowym twierdząc że My-Partia Was lubimy i chcemy z Wami współpracować .

    3. W listopadzie w pociągu wiceminister Ela Rafalska poczuła się głodna . O tej nieprawdopodobnej sytuacji zawiadomiła telefonicznie kolegę z rządu wiceministra Marka Surmacza. Gentleman Surmacz osobiście i bohatersko wydał rozkaz dwóm policjantom by dostarczyli Eli dwa wieśmacki sałatkę i napój do pociągu. Akcja została przeprowadzona wzorowo i zakończyła się sukcesem . Ludwik Dorn przełożony Surmacza nie stwierdził niczego wbrew regulaminowi i akcje uznał za legalną i nie łamiącej jakiejkolwiek ustawy .
    Podczas konferencji prasowej Ludwika w styczniu reporter RMF powtórzył akcje kładąc Ludwikowi i Markowi hamburgery na stole i był to dowcip który się jednym podobał innym nie ? jak to z dowcipem . Mężowi stanu Ludwikowi dowcip się nie spodobał i wydał krótki rozkaz Madziarskiemu ? znaleźć paragraf na dziennikarzynę . W serio napisanej pseudoekspertyzie prawnej przez Madziarskiego a zaakceptowanej przez Ludwika , okazało się , że reporter złamał 3 ustawy i pojawiła się teza że reporter nie działał sam , tylko w zmowie ze swoimi przełożonymi a także niewykluczone że z inspiracji ? sieci hamburgerów ? .Kiedyś niejaki Soso też miał podobne pomysły oraz podobny tok myślenia , by tak jak Ludwik dać to , na co zasłużyli ludzie których nie lubił . Ludwik Dorn tak się zaangażował intelektualnie w tę sprawę , że zapomniał wydać rozporządzenia o przetargach i może zablokować policji dostęp do 800 mln złotych . Po odejściu Ludwika z MSWiA ekspertyza wylądował w koszu na śmieci . Soso był jednak skuteczniejszy i nie musiał się przejmować rozporządzeniami.
    Teraz Ludwik Dorn będzie Marszałkiem Sejmu ? marszałkiem wszystkich posłów.

    Premier w Białymstoku

    4. Dobrze rządzić Polską mogą tylko ci, którzy nie są uwikłani w system III Rzeczypospolitej – uważa premier Jarosław Kaczyński ? czyli ludzie którzy chyba nic nie robili w latach 1989 -2005 w Polsce , a jedynie pokrzykiwali o układach , szarych sieciach lub organizowali wysypywanie zboża czy blokady dróg z obowiązkowym polewaniem gnojowicą interweniującej policji ? czyli polska wersja ? Jak hartowała się stal ?

    5. Premier twórczo rozwinął myśl o III RP twierdząc, że PIS jest jedyna siłą polityczna nie uwikłaną w ten dawny zły system .
    Po pierwsze chyba zapomniał o Samoobronie , która też się nie wikłała lub nie pozwolono jej się uwikłać w ten układ z III RP ? dopiero w IV RP uczciwość , kompetencje członków Samoobrony znalazły sojusznika w Jarosławie , który pozwolił zawłaszczyć im tyle w państwie ile dadzą rady , by służyć Polsce .
    Po drugie blady strach padł na wszelkich polskich przedsiębiorców prywatnych , którzy wikłając się w ten dawny zły układ stworzyli podstawy normalnej rynkowej gospodarki.
    Poza podejrzeniami pozostali menadżerowie firm państwowych , firm z których większość jest zarządzana jak za PRL-u . W tych firmach których właścicielem jest Skarb Państwa najlepsze i kompetentne kadry PIS , Samoobrony i LPR wykuwają właśnie dobrobyt IV RP.

    6.Premier zapowiedział że w Polsce kończy się czas nadużyć , czyli wszystkie żony , mężowie , bracia , siostry , reszta rodzin i wszyscy znajomi decydentów z PIS , Samoobrony i LPR znaleźli już zatrudnienie i po półtora roku będzie można przeprowadzić jeden lub dwa prawdziwe konkursy na jakieś stanowisko zależne od rządzących .

    7. PiS nie boi się podnieść ręki na „zdemoralizowane elity” ? mówił Premier.
    Zdemoralizowani z III RP dostaną z podniesionej pięści miedzy oczy , a zdemoralizowane elity IV RP ta sama podniesiona ręka poklepie po ramieniu . Parodia i Satyra .
    O podobieństwie ręki Jarosława i Cyrankiewicza napisano w tym tygodniu wszystko.

    8. O słowach Premiera o – takich , którzy chcieliby rozwój i zmiany w Polsce powstrzymać, bo „godzą one w ich interesy”. „Konieczne w Polsce oczyszczenie życia publicznego i społecznego będzie oznaczało dla nich kres ich potęgi, ich znaczenia, ich moralnych roszczeń ? nie będę pisał , rozbiór merytoryczny powinien przeprowadzić jakiś emerytowany wykładowca marksizmu-leninizmu .

    9. – Prawo i Sprawiedliwość, ten rząd, ta konstrukcja polityczna, nie ma żadnej alternatywy ? na zakończenie W Białymstoku powiedział Premier . Ja bym dodał , że ten rząd i konstrukcja polityczna to Alternatywy 4 .

    10.. Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Adam Bielan prognozował, że wybory mogą być już w czerwcu . Premier: nie wiem, dlaczego Bielan rozpuszcza takie informacje .
    Bielan szybciutko wyjechał do Brukseli by więcej nie rozpuszczać .

    11. Jest mi wstyd za Lecha Wałęsę powiedział we wtorek poseł Jacek Kurski ,
    Bronisław Geremek nie jest świętą krową i jest mi wstyd za pana Geremka ?dodał w środę Jacuś . Krąg osób za które wstydzi się autorytet moralny i intelektualny Kurski poszerza się .
    Teraz czekamy by Jacuś zaczął wstydzić się za Tadeusza Mazowieckiego wszak ma olbrzymie połacie nieużywanego wstydu .

    12.Geremek ten specjalista od średniowiecznych prostytutek szkodzi Polsce ? mówili Gierek , Kania , Jaruzelski oraz ich wierne PZPRowskie media . Geremek szkodzi Polsce ? dołączył się Jarosław Kaczyński . W Polsce nic się nie zmienia od 30 lat ? Geremek szkodzi a socjaliści na najwyższych stanowiskach informują o tym Naród.

    13.Bronisław Geremek i Tadeusz Mazowiecki nie złożyli oświadczenia lustracyjnego , które składali już wielokrotnie. Geremek wyleci z Parlamentu Europejskiego a Mazowiecki wyleciał z Kapituły Orła Białego .Kryminaliści z prawomocnymi wyrokami sądowymi zasiadają w Sejmie i przegłosowali tę ustawę . Parodia i Satyra .

    14.Rzecznik Praw Obywatelskich zaapelował do ministra sprawiedliwości i marszałka Sejmu o interwencję w sprawie niewykonywania wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał stosuje cyrkowe sztuczki a takimi rzeczami Ziobro i PiS się nie zajmuje , może zajmie się Ludwik Dorn wykazując że nie przekonują go argumenty autorytetów.

    15. Działacze beskidzkiej LPR żądają, by mieszkańcy Skoczowa przestali w Wielki Piątek
    wodzić Judosza. – Ten okultystyczny zwyczaj godzi w wartości chrześcijańskie ? mówią.
    Na podstawie jakiego paragrafu polskiego prawa chcą zakazać wielowiekowej tradycji
    ludowej nie powiedzieli .

    16. Przez ten tydzień polskie media żyły wyprawą Marka Jurka i 4 jego kolegów w kosmos.
    Polatali , pogadali , zaobserwowali próżnię w jakiej się znaleźli i nie wrócili do bazy.
    Sensowniej w kosmos latał Coralgol.

    17.Motto Ludwika Dorna jako Marszałka
    – PiS – powiedział Dorn – ukończył pierwszy etap niekończącej się sztafety. Zdaniem Ludwika Dorna PiS powinien teraz przyjąć następującą logikę działania politycznego: kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami, a nawet ci, którzy są przeciwko nam, są z nami, choć jeszcze o tym nie wiedzą, ale my to im uświadomimy.

    18.Roman Giertych nie dopilnował przetargu , gimbusów nie będzie , dzieci będą zapylać na piechotę do szkoły. Wszelkie pretensje są nieuzasadnione , Roman i ekipa z MEN są od Zera Tolerancji,. inspekcji robotniczo-chłopskich i od gejów , a poziom kształcenia w szkołach czy jakieś gimbusy to zagadnienia czwartorzędne.

    19.Niezrównana Jola Szczypińska powiedziała że LPR puszcza perskie oko .
    puszczanie perskiego oka (związek frazeologiczny) ma trzy znaczenia:
    -rodzaj uwodzicielskiego spoglądania na płeć przeciwną
    -stosowania techniki żartobliwego przekazywania treści „między wierszami” w utworach literackich.
    -określenie stwierdzające stan silnego upojenia alkoholowego, powiązanego z utratą kontroli nad ruchami gałek ocznych.
    Którą wersję LPR-owi przypisuje Jola – nie uściśliła .

    20. Nastapiła we mnie nieoczekiwana przemiana , zgodziłem się ze słowami Prezydenta Lecha Kaczyńskiego , który powiedział ? Ja też składając oświadczenie kilka tygodni temu, nie składałem go ani po raz pierwszy, ani po raz drugi, tylko chyba trzeci czy czwarty raz w życiu i nie czułem się tym dotknięty, bo żyjemy w takiej smutnej rzeczywistości ?.
    Tez mam wrażenie że żyjemy w smutnej rzeczywistości . Kto jest winny że nasza rzeczywistość jest smutna Prezydent nie powiedział , zakładając , że wszyscy to wiedzą.

    Zagadki na baaaaaaaaaardzo długi weekend .

    Co wpiszą sobie w oświadczenie lustracyjne sędzia Kryże i prokurator Wasserman , którym SB dostarczała ludzi do oskarżenia i osądzenia za czasów PRL-u ? Współpracowali czy nie ?
    Czy minister Jasiński kontaktując się z SB przy wydawaniu obywatelom paszportów w latach 70-tych współpracował czy nie ?
    Jeśli okaże się że ustawa lustracyjna jest do bani czy Kancelaria Prezydenta poinformuje nas jaki jest status Tadeusza Mazowieckiego?

  2. No tak Pani Janino, denerwuję się i daję sprowokować a później mam niesmak z tego powodu. Ale to bezlitosne jazgotanie w obliczu śmierci człowieka mnie rusza. W pełni się z Panią zgadzam, że powodem tych tragicznych wydarzeń mogła być nagonka trwająca już od wielu miesięcy, upiorne spektakle zatrzymań, poniżań, „gniewu ludu” i reszta psychopatycznych środków stosowanych przez IV RP i jej miłośników. Dodatkowo pamiętam dobrze desperację ludzi niszczonych przez sb w latach osiemdziesiątych i obecne praktyki mi się z tym podłym okresem kojarzą. Z tym, że wtedy nie słychać było tego piekielnego jazgotu wsparcia dla przemocy, który słyszę w tej chwili. Jest tak jakby podstarzali zomowcy z tamtych lat zaczęli nagle pisać w internecie.
    Pozdrawiam serdecznie

  3. Jednak niezbadane są wyroki… Jakiś czas temu, gdy na stanowisko ministra karbowego w Kancelarii Premiera mianowano młodego człowieka, którego nazwiska nie pamiętam, mówiło się, że kariera Gosiwskiego jest już w fazie schyłkowej, że premier chce zmienić kurs, zmienić image PiS-u na łatwiejszy do zaakceptowania dla inteligencji, do którego Gosiewski nie pasuje. No i mamy zmianę

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nie ma to jak wierny Ludwik. Nasza Gospodyni ma rację. Należało się tego spodziewać z punktu widzenia mentalności premiera. A ja na tę sprawę spojrzę (jak zwykle) z punktu widzenia pewnego procesu historycznego. W PIS od dłuższego czasu następuje eliminacja lub marginalizacja działaczy nie należacych do ścisłych pretorianów PC. PC potrzebowało szerokiego frontu poparcia w trakcie zdobywania i ugruntowywania władzy. Teraz sytuacja jest w miarę opanowana i przyszedł czas na pozbywanie się niewygodnych i wyrazistych skrzydłowych (Meller, Sikorski, Marcinkiewicz, Jurek…nota bene -ciekawe kiedy w odstawkę pójdzie Religa i Gilowska).Eliminacji towarzyszy zwieranie szeregów lojalnych, starych „towarzyszy broni” premiera. Wszystko wskazuje na to, że rewolucja społeczna w ramach IV RP nabierze, niestety, wigoru i rozpędu. Należy mieć tylko nadzieję, że na tę rewolucję jak i na każdą inną przyjdzie koniec…

  6. Witam!
    Śmierć Pani BB to jest wstrząs,ale nie myślę,aby zmienio to postępowanie kaczystów. Chyba najbardziej trafnie ustosunkował się do sytuacji i przyczyny Pan W.KUCZYŃSKI na swoim blogu.
    Zachowanie opozycji czy to PO czy SLD to jest uwiąd całkowity.Żałosne i „bezjajeczne” postacie,myślę,że słusznie Kaczyńscy widzą ich na smietniku zycia politycznego.Powinni sami tam się udać.
    Dziwię się,że nikt nie wyraził współczucia dla ministra Ziobry.Miał już zarezerowany czas na konferencje pracową na temat kolejnego pokonania „układu”,nosek już przypudrowany,w oko zakropiona gliceryna,aby bardziej widoczny był błysk żaru /czytaj żeru/ a tu klapa i po noicy każą czytaj mu w Sejmie paragrafy KPK.Biedny Zbyszek.

    Pani Janino!
    Dlaczego POLITYKA nie krzyczy,co dalej z Maciarewiczem,dlaczego ta sprawa przysycha,że politycy opozycji nic nie robią to normalen,żałosne figurki,ale prasa nie powinna odpuścić.

    Wszystkim miłego odpoczynku!

  7. Śmierć nagła jest zawsze wstrząsem. I tak jest też ze śmiercią Barbary Blidy. Wstrząs i reakcja w komentarzach na rozlicznych forach. Od ochydnych stwierdzeń nie godnych przytaczania, po śmieszne teorie spiskowe. Nie chce się tego nawet komentować….

    Ale niezależnie od tego czy BB jest winna przestępstwa, czy nie jest, jej najprawdopodobniej samobójcza śmierć ma jeden dodatkowy wymiar. Mam na myśli honor i godność i idące za tym poczucie wstydu.

    Myślę, że była Pani o krok od napisania tego, że to poczucie wstydu bycia aresztowanym, skutym kajdankami, dądzonym i skazanym kazało Barbarze Blidzie pociągnąć za spust.

    Podobno była jedynym „mężczyzną” w rządzie. Teraz jest bez cienia wątpliwości jedynym „mężczyzną” wśród „upadłych” polityków.

    Dlatego niezależnie od tego czy była winna, czy nie jakichś przestępstw należy się jej szacunek właśnie za ten podyktowany wstydem czyn.

    Nie dlatego, że sam czyn jest godny szacunku, tylko dlatego, że absolutnie żaden szacunek nie należy się tym wszystkim (przepraszam za słowo) gnojkom, co publicznie oświadczają, że „nic im nie udowodniono”, że „nie zostali skazani”, że „przecież nie ma wyroku” …

    No i może w końcu to co zrobiła BB spowoduje, że te zapomniane wartości, honor i wstyd zaczną się choć trochę liczyć …

    Może…

  8. Na początek coś optymistycznego.
    Właśnie Kuchciński w Sejmie POLITYKĄ się podpiera, że nikt – poza Dronem – aż dwa razy został przez tygodnik wymieniony jako najbardziej pracowity poseł. A więc rządzący czytają POLITYKĘ, to może i Panią oraz Żakowskiego czy tandem Janicki/Władyka, regularnie dokonujących wiwisekcji PiS i całej tzw. IV RP.
    Mnie zasmucił Karnowski z „Dziennika”, który uznał – obawiam się, że trafnie – że teraz zatrzymania będą brutalniejsze (skucie kajdankami i twarzą na podłogę), żeby nikomu nie przyszło do głowy zepsuć medialny spektakl jakimś strzałem samobójczym czy też szamotaniną z funkcjonariuszami.
    Bo media tu są kluczem do całej sprawy i to nie tylko reżimowe, z „Faktem”, „Rzepą”, „Dziennikiem” i reżimową tv na czele, ale i inne środki przekazu, zwłaszcza telewizje – z lubością pokazujące zaszczuwanych VIP-ów, oczywiście tylko tych z III RP rodem. Ciemny lud to kupi, wszak ministrowi Ziobrze popularność nieustannie rośnie. Jest najpopularniejszym politykiem, co wiele mówi o większości naszych rodaków i rzeczywistości, którą kreują media. Jestem jak najdalszy od obwiniania za wszystko dziennikarzy, ale wyraźnie widać, że w pewnym momencie zaczęły być stałym elementem nagonki i szczucia, które dotykają niepokornych.

  9. Lestat Gratuluje Panu, szczegółnie zastanawiający jest punkt 13:

    Bronisław Geremek i Tadeusz Mazowiecki nie złożyli oświadczenia lustracyjnego , które składali już wielokrotnie. Geremek wyleci z Parlamentu Europejskiego a Mazowiecki wyleciał z Kapituły Orła Białego .Kryminaliści z prawomocnymi wyrokami sądowymi zasiadają w Sejmie i przegłosowali tę ustawę . Parodia i Satyra .

    juz nawet nie wnikajac czy dobrze czy zle postapili, czy niezaleznei od tego jakie maja byc konsekwencje to sama sytuacja w jakiej sie znalezli obaj panowie daje do myslenia.

  10. Pani Redaktor! Nie byloby dobrze zrobic wydruk z ostatniego podsumowania tygodnia dokonanego przez lestata i podsunac to pani Wanat Starszej, ktora powinna po prostu rzucic sie do nog lestata i ublagac go by zechcial podobne podsumowania tygodnia robic we wlasnej audycji na falach Radia Tok FM? Ile jest w radiu dobrych audycji satyrycznych? Przepracowalam w radiu pol zycia i wiem, ze takich autorow jak lestat trzeba lapac zanim kto inny ich zlapie. Dac temu dobra oprawe, a bedzie to wspaniala audycja.

  11. Droga Pani Redaktor, w normalnym państwie śmierć człowieka w czasie wizyty policji politycznej to byłaby podstawa do dymisji rządu, nawet gdyby nie był to były polityk opozycji. U nas nic takiego się nie stało. Zabójstwo przez policję polityczną PRL ks. Popiełuszki było zbrodnią, zresztą bardzo szybko osądzoną przez peerelowskie władze, zabójstwo, chyba przypadkowe, przez peerelowskich milicjantów Grzegorza Przemyka, syna opozycyjnej poetki, było zbrodnią. Za śmierć Barbary Blidy odpowie pewnie dyscyplinarnie tylko funkcjonariuszka ABW, a nie osoby odpowiedzialne za pokazowe aresztowania na podstawie wątłych poszlak. Prezydent RP nie zdobył się na jakieś wyrazy ubolewania, milczą hierarchowie kościelni, nie stało się nic ważnego… Taka mała próbka relatywizmu moralnego.

  12. Lestat -człowieku! Ty się po prostu marnujesz!!! Dawno się nie uśmiałem z tak celnej stayry politycznej. Dawno tj. od czasu, gdy w Kabarecie pod Egidą występowali Groński, Pszoniak, Fronczewski i wielu innych świetnych artystów i tekściarzy. Potem w III RP ten kabaret jakby nie umiał się odnależć i przestał mnie bawić .Kilka dobrych lat temu przestał ostatetecznie mnie bawić Janek Pietrzak.
    A propos humoru. We wrześniu ubiegłego roku mój przyjaciel podsumował całość dotychczasowych osiągnięć w budowaniu IV RP stwierdzeniem (być może cytat, nie wiem, nie jestem erudytą): „Gdyby to wszystko nie było takie smutne to pewnie by było bardzo śmieszne”…
    Pozdrowienia dla Pani Gospodyni.

  13. text pochodzi z salon24 autorem jest stary wiarus. Wklejam w calosci

    Stratfor, jedna z najlepszych na świecie prywatnych firm wywiadu gospodarczego (i niekoniecznie tylko gospodarczego; Stratfor to także konsultanci CIA) komentuje raport o WSI. Bezemocjonalnym tonem przyzwoicie płatnych, zawodowych analityków, jakich dawno trzeba było poszukać w Polsce i zatrudnić w kancelarii prezydenta albo premiera, zamiast przez 17 lat utrzymywać komsomolskie wesołe miasteczko w WSI i inne orkiestry niezwykle dęte.

    Dostęp do oryginału: Geopolitical Diary: Trying to Redefine Poland (February 20, 2007 03 00 GMT) wymaga prenumeraty analiz Stratforu, a na to jakoś tuzy polskiego dziennikarstwa i kwitnące spółki ich pracodawców albo uszy mają finansowo za chude, albo wyobraźni za mało. Tak się jakoś sklada, że popularne amerykańskie powiedzenie: ‚put your money where your mouth is’, czyli „zamiast gadać, wyłóż własne pieniądze” , jest w Polsce niepopularne, ponieważ gadanie jest za darmo, a żeby wyłożyć pieniądze, trzeba je najpierw mieć. W związku z czym w Polsce jest skolko ugodno ekspertów od bicia piany, a analityków nie ma prawie wcale.

    Na szczęście tak mój portfel, jak i uszy są w porządku. Przetłumaczę zatem, dla zademonstrowania, co o tym wszystkim myślą fachowcy niepodatni na histerię, którym za myślenie strategiczne płaci amerykański sektor prywatny, o ktorym różnie można myśleć, ale jedno pewne, że zielonych nikomu tam darmo nie dają.

    Polska – próba nowej definicji
    Polski prezydent, Lech Kaczyński, opublikował 17 lutego 374-stronicowy raport na temat zlikwidowanej niedawno służby wywiadu wojskowego (WSI). Raport zdradza (betrays) aparat polskiego wywiadu istniejacy w okresie ostatnich piętnastu lat. Wystawia na widok publiczny jego praktykę operacyjną, personel, powiązania i wiedzę. Przywódcy opozycji oświadczyli, że ten raport to wręcz przewodnik po sprawach bezpieczeństwa państwa. Kaczyński rozwiązał WSI w październiku 2006 roku, stwierdzając, że agencja wykroczyla poza przepisany jej zakres działania, dokonując infiltracji wszystkich aspektów życia w Polsce za pomocą agentury umieszczonej w partiach politycznych, mediach i biznesie. Intencją raportu było publiczne ujawnienie problemów, jakie doprowadziły do likwidacji WSI; przeciwnicy raportu nazywają go jednym z największych w historii naruszeń bezpieczeństwa państwa.

    Rozgłos w sprawie raportu przybiera na sile. Były prezydent Lech Wałęsa nazwał publikację raportu samobójstwem politycznym prezydenta i jego brata bliźniaka, premiera Jarosława Kaczyńskiego. Posunięcie braci Kaczyńskich jest niemniej zgodne z ich długofalowym planem, przewidującym wykorzenienie starych, komunistycznych instytucji, obronę Polski przed Rosją, umacnianie pozycji Polski na arenie międzynarodowej oraz objęcie przez Polskę roli kluczowego sojusznika Stanów Zjednoczonych w Europie.

    Zgodność ta istnieje o tyle, o ile można założyć, że bracia Kaczyńscy rzeczywiście myślą kategoriami takiego planu, a nie po prostu gonią w piętkę (and have not completely fallen off the wagon), w co chętnie wierzą ich przeciwnicy. Kaczyńscy są znani w świecie z walenia z grubej rury (are internationally known for making brash choices). Od końca 2005 roku wymienili w swoim gabinecie tłum ministrów, doprowadzili do zapaści rządu i starli się z Unią Europejską na tle wielu aspektów jej polityki. Chociaż te posunięcia przyniosły braciom reputację ludzi nieprzewidywalnych, to utrzymują wystarczajacą kontrolę nad koalicją rządzącą, by nie bać się wotum nieufności. Bracia wyraźnie dokonują konsolidacji władzy, w celu gruntownej zmiany dzisiejszej definicji Polski.

    Renesans Rosji jako mocarstwa to rzecz, której Polacy boją się najbardziej, a taki właśnie zamiar Rosjan staje sie ostatnio coraz jaśniejszy. Rosja wzmacnia swoją władzę państwową, poszerza swoje wpływy używając w tym celu infrastruktury energetycznej, i włącza się do sporów międzynarodowych, takich jak kwestia Iranu. Jeśli Polska ma się wzmocnić, skutecznie pozbyć się wpływów sowieckich i stać się wystarczająco silna, by objąć rolę linii frontu przeciwrosyjskiego, to należy działać teraz, nie czekając aż Rosja przebudzi się do końca. Nowy rząd polski działa szybko, zarówno na polu zmian własnej struktury, jak i w umacnianiu swoich wpływów.

    Przebudowując Polskę, Lech Kaczyński nie tylko pozbywa się starych kadr, ale robi to w taki sposób, by ludzie ci nigdy nie mogli powrócić. Tak jak i jego poprzednicy, Kaczyński obiecał odsunięcie komunistów i kolaborantów z komunistami od wpływów w państwie. W przeciwieństwie do poprzedników, podjął w tej sprawie rzeczywiste, drastyczne działania, zmieniając zwykłą czystkę w antykomunistyczne polowanie na czarownice. To posunięcie jednocześnie usuwa zachowane wpływy sowieckie i wzmacnia władzę braci. Publikacja raportu o WSI jest jednym z najważniejszych i najbardziej zdecydowanych posunięć tego rodzaju. Ujawniając nazwiska pracowników WSI powiązanych z sowieckim wywiadem, Kaczyński powoduje, że te nazwiska już zawsze bedą kojarzone z takimi powiązaniami, niezależnie od tego, czy są to więzy rzeczywiste, czy domniemane. ‚Spalona’ zostaje cała struktura organizacyjna WSI i wszyscy jej byli pracownicy, po to, aby tak samej agencji, jak i układu osób z nią powiązanych nigdy nie dało się odtworzyć.

    Teraz Polska musi stworzyć nowy model władzy i bezpieczeństwa państwa, nieuchronnie odmienny od modelu rosyjskiego. Dokonanie tego zajmie całe lata, a w bezpośredniej przyszłości uczyni Polskę wysoce podatną na zagrożenia. Polska liczy na opiekę Stanów Zjednoczonych w okresie przejściowym. Jeśli polski plan zostanie zrealizowany, Polska zostanie kluczowym, badź nawet najbardziej kluczowym, sojusznikiem USA w Europie, aby działać jako przeciwwaga Rosji. W ciągu kilku ostatnich dziesięcioleci tą rolę pełniły Niemcy. To nie znaczy, że Polska zastąpi Niemcy w roli strategicznego partnera USA w działaniach przeciw Rosji, w każdym razie nie w ciągu najbliższych kilku lat. Ale Polska może stanowić trzon bloku państw poprzednio odciętych od Zachodu żelazną kurtyną i powiększyć swoje wpływy w Europie. Choć istnienie takiego bloku chroniłoby Niemcy, polskie wpływy w tym rejonie Europy stałyby się przedmiotem zawiści Berlina.

    Niemniej to jest ciągle tylko plan, plan Kaczyńskich w ramach rządu, który mógłby się wzmacniać, ale póki co jest ciagle chwiejny i nieprzewidywalny. Tak daleko posunięte zmiany są trudne do przeprowadzenia nawet w warunkach całkowitej stabilności rządów. Polska kontynuuje swoją tradycyjną strategię liczenia na poparcie geograficznie dalekich sojuszników przeciw geograficznie bliskim wrogom. Ostatni raz Polska uczyniła tak podczas II Wojny Światowej, licząc – nieskutecznie – że Francja pomoże zapobiec najazdowi Niemiec na Polskę. Tym razem Polska liczy na Stany Zjednoczone. Jakkolwiek Waszyngton obiecał chronić wielu swoich sprzymierzeńcow z NATO, to nigdy nie musiał się w tym sprawdzić. Polska wyraźnie wywiera nacisk na udzielenie jej amerykanskich gwarancji bezpieczeństwa, będąc w trakcie zawierania porozumienia o umieszczeniu w Polsce amerykańskich wyrzutni przeciwrakietowych tak szybko, jak tylko będzie to możliwe.

  14. Lestat, wielki szacunek za pracę włożoną w cykliczny przegląd wydarzeń! A może warto na koniec roku to wszystko zebrać i wydać w formie książki? Pozdrawiam!

  15. Pani Janino,
    pisze Pani że jest w stanie uwierzyć w „wersję samobójczą” Blidy (ja też jestem w stanie uwierzyć), „choć nie tę” – cóż może coś więcej się wyjaśni, gdy zostaną ujawnione zeznania męża byłej posłanki. Czy agentka ABW była w łazience, czy została tylko za uchylonymi drzwiami (co wydaje się ludzkie i prawdopodobne, chociaż jak dzisiaj się okazuje – lepiej powalić na ziemię jak Czarzastego i zakuć w kajdany – jak Jakubowską niż zachowywać się po ludzku) – myślę, że zeznania Blidy mogą być tu decydujące.

    Teraz słowa mocne i emocjonalne – jeżeli jest Pani w stanie uwierzyć w wersję samobójczą, to „proszę Panią” (jak mawia jeden minister, a niebawem może wicepremier, choć pasuje do tego stanowiska jak wół do karety) o komentarz do wypowiedzi różnych śmieci typu Napieralski (chyba Olejniczak, Kalisz i ktoś z PO również), sugerujących morderstwo, bełkoczących o krwi na rękach itd. Gdy ich Pani spotka w studio Tok, Sejmie, lub gdziekolwiek proszę im przekazać ode mnie komentarz że są wrednymi śmieciami wykorzystujacymi ludzką tragedię do swoich małych politycznych interesików. Sodziewam się, że na pogrzeb pobiegną z kwiatami i przemowami.

    I jeszcze wredny komentarz cyniczny (wrażliwych proszę o nieczytanie):
    liberał – uznaje prawo do aborcji
    prawdziwy liberał – uznaje prawo do eutanazji
    prawdziwy socjalliberał – uznaje prawo do samobójstwa

    pozdrawiam
    Bernard

  16. Osobiście nie spodziwam się, żeby ktokolwiek został pociągniety do odpowiedzialności w sprawie uchybień popełnionych przez ABW w trakcie akcji w domu pani Blidy… Może ktoś nie dostanie premii, może komuś wpiszą naganę do akt, ale na nic bardziej znaczącego bym nie liczył.
    Za to dziwię się, że najwyraźniej nikt nie wyciągnął wnisków z akcji w Magdalence. Jak to ujął Intel-e-gent ( http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl , polecam) – a co by było, gdyby pani Blidy użyła tej legalnie posiadanej broni nie przeciw sobie, a przeciw funkcjonariuszom ABW? Czy tak właśnie wygląda obecnie polski wywiad – gromadka zagubionyhc we mgle dzieci, nie potrafiących skorzystać z informacji dostępnych im z urzędu?

    P.S. Lestat – chociaż mam wykszatłcenie średnie, to wiem kim był i gdzie żył Soso. Ale może jednak lepiej napisać „Stalin”, żeby nawet nie pochodzący z wykształciuchowskich rodzin zrozumieli, na kim wzorują się Prawi i Sprawiedliwi?

  17. Witam

    wczoraj tu na blogu zadalem kilka pytan – dzis prasa przynosi odpowiedzi – szokujace;

    http://wiadomosci.onet.pl/1527133,12,item.html

    podsumowujac –

    – B.B. zastrzelila sie z amunicji ktorej nie miala prawa posiadac, bo nie mozna jej nigdzie kupic
    – poniewaz uzyto tej amunicji rozpryskowej to nie mozna zrobic analizy balistycznej
    – nie przeprowadzono testow na obecnosc prochu u funkcjonariuszy ABW a wiec nie wiadomo >>>> czy to na pewno nie strzelal jeden z nich…

    – o tym ze B.B. zginela z wlasnej reki wiemy wiec tylko >>> z zeznac w/w funkcjonariuszy ABW

    >>>>> profesjonalizm ABW i prokuratury nie zasluguje na zaden komentarz.

    Pani Janino – nie wiem, czy pani B.B. zginela z wlasnej reki czy tez ktos jej pomogl – jednak co wiem na pewno – dzialania ABW i prokuratury sluza tylko temu aby nikt nie mogl sie tego nigdy dowiedziec.

    Pozdr
    Marcel

  18. Witam
    Wstyd wielki! Nie spodziewałem się.
    PiS walczy z układem często nie bacząc na godność i domniemanie niewinności. Była parlamentarzystka popełniła samobójstwo. Funkcjonariusze ABW zachowali się karygodnie i (mało powiedzieć) nieprofesjonalnie. Propagandowa (?) próba aresztowania podejrzanej B. Blidy przerodziło się w TRAGEDIE.
    Odpowiedzialni (POLITYCZNIE) za tragedie nie podali się do dymisji. Koledzy z LSD postanowili skorzystać z tragedii i podbić sobie punktów w sondażach (komentarzy- BRAK
    Dziś były poseł LSD powiedział przed wejściem na swoją rozprawie, że „WY”- niezależne media jesteście gwarantem sprawiedliwego procesu. Taka wypowiedz dobrze wpisuje się w ton LSD. Zastraszania ?państwem policyjnym”- wczoraj R.Kalisz wymachiwał rękoma i straszył naiwny ciemnogród że nie zna dnia ani godziny kiedy ?państwo? wkroczy do domów polaków. Wstyd, że wszystkim niezależnym, obiektywnym komentatorom unika wszystko, co nie podniesie oglądalności, czytelności i nie zmusi do zastanowienia się nad śmierdzącą polityczną grą.

    Pozdrawiam

  19. PS
    Pani Janino – jeszcze jedna prośba
    wracam jeszcze do dyskusji z poprzedniego wpisu o Kwaśniewskim. Podobno Kwaśniewski powiedział Oleksemu w rozmowie telefonicznej, żeby „kupił sobie sznur”. Potem Oleksy publicznie mówił, że jest straszony i prześladowany (miał nawet zastanawiać się nad wystąpieniem o ochronę). Nie straszył go chyba Ziobro i Wassermann, tylko raczej byli towarzysze partyjni.

    Czy przy najbliższym wywiadzie z Kwaśniewskim mogłaby Pani zapytać Aleksandra Wielkiego o ten sznur? Bo brzmi to jak groźba karalna. (Oleksy się pokajał, ukorzył, błagał o litość i przebaczenie, może więc sznur nie będize potrzebny).

    pozdrawiam
    Bernard

  20. Ja już to raz pisałem, ale czuję, że „muszę” to zrobić raz jeszcze: brakuje mi jakiegoś znaczącego członka opozycji (najlepiej z PO), który by oficjalnie, np. z trybuny sejmowej „obiecał”, że w nowym sejmie (tzn. tym po następnych wyborach) z resztkami po Pisie (bo najprawdopodobniej tylko jakies resztki, jeśli w ogóle, sie doń dostaną) aktualnie rządzący beda postepowac dokładnie tak jak dziś PiS postepuje z opozycją. Bedzie się wykorzystywać dzisiejsze prawo i precedensy. A piszę to „zmuszony” przez samorządowców PiS, którzy walczą z prezydentem Warszawy o swoich ludzi w zarządzie Pragi gdzie są de facto dwa nieuznające się nawzajem władze. Pisowcy jakoś dziwnie nie pamiętają jak to wyglądało za czasów rządów poprzedniego prezydenta stolicy, tego przed Marcinkiewiczem, tego, który formalnie był włodarzem stolicy długo po objęciu nowej fuchy …

  21. Znana sprzed wielu lat karuzela stanowisk. Bez najmniejszej żenady. Zebrało się Biuro Polityczne i zagrało w szachy Passenta. Straszne, że reakcje ludzi są podobne; „a co mnie to obchodzi” lub dosadniej.
    Śmierć pani Blindy, też się wpisuje w scenariusz powrotu do przeszłości. Mają haka na każdego, co cokolwiek znaczył w minionych czasach. O to już się starały rozmaite służby. Nie podpiszesz oświadczenia – wylatujesz automatycznie, podpiszesz, a możesz w jakikolwiek sposób zagrozić nam panującym, to przeszukamy twoje dossier w pierwszej kolejności. Na pewno coś znajdziemy. W ostateczności posłużymy się insynuacją.
    A jakimś cudem nie można się przyczepić od strony lustracyjnej, to prześwietlimy cię do trzeciego pokolenia wstecz. Poszukamy świadków, którzy widzieli, jak brałeś/wręczałeś, kupiłeś/sprzedałeś. Jak nie znajdziemy, to ich wyprodukujemy. Jak długo twoi przyjaciele wytrzymają w areszcie? Na pewno masz też jakichś wrogów, trzeba tylko im odpowiednio postawić pytania. Pojawią się przecieki, ręcznie sterowane programy telewizyjne, jakaś mała kanalia z mikrofonem wpiętym w klapę coś powie. I któregoś dnia o 6.00 obudzi cię łomotanie do drzwi. Zobaczysz smutnych panów i faceta z kamerą, który ma cię sfilmować, gdy będziesz w kajdankach wyprowadzany. Nie każdy zniesie czapkę hańby. Nałożoną przez własne państwo. W imię Prawa i Sprawiedliwości.
    Pani Janino. Teraz to nie ma sensu pytać, ale za kilka lat trzeba będzie się dowiedzieć kto i dlaczego zlecił takie, a nie inne filmowanie u pani Blidy. A także rozliczyć pana Ziobrę za te słowa, że starano się delikatnie, że nie powiadamiano telewizji. Bo ja jestem przekonany, że to widok tego faceta z kamerą doprowadził panią Blidę do takiej, a nie innej decyzji.

  22. Swoją drogą to zbyt rzadko mówi się o tym, jak bardzo nieudolny jest ten rząd, jak niewiele robi oprócz medialnego jazgotu. Gosiewski jest taki, jak ta kadencja. PiS nie może skończyć kampanii wyborczej i wciąż im się zdaje, że jak zrobią konferencję prasową, to sprawa załatwiona. Oprócz p. Gęsickiej, która odgrywa rolę kwiatka do kożucha, nic się w zasadzie nie dzieje, zwłaszcza tragifarsowe są kroczki w przód i potem w tył p. Gilowskiej, która udowadnia, że łatwiej być posłem opozycji niż ministrem. Ile to było wyzłośliwiania się na wicepremiera Hausnera, a sama nic, w ogóle nic albo jakaś zapowiedź. Prywatyzacja stoi- programowo. Sprawy zagraniczne zamrożone – programowo. Nawet tej dywersyfikacji gazu się chyba nie doczekamy, najwyżej kiedyś wybudujemy gazoport, co zawsze można. Drogo kupić, tanio sprzedać i źle się ożenić to każdy idiota potrafi.

  23. Moja Mama licząca sobie 85 wiosen krótko stwierdziła (po tragedii p. Blidy):
    „Tak postępowali hitlerowcy i ubowcy”, a pamięta te czasy doskonale.

  24. Beranardzie-od-Autostrad
    skręcasz się i wijesz, ale prawda jest taka, że od początku wspierasz ludzi, którzy rządzą dokładnie tak jak staliniści (bo nawet nie PZPR), mają krew na rękach, słomę w butach i g.. w gębie. Testeq ostatnio pisał, żeby unikać agresji komentarzach w necie, również słownej. Jednakże im dłużej obserwuję to co się dzieje w polskiej polityce, ze szczególnym uwzględnieniem naszej waadzy kochanej i wszystkich ja wspierających, tym uporczywiej przychodzą mi do głowy słowa gen. Cambronne’a. W wersji nieupiększonej.
    Dochodzę też do wniosku, że cała ta gadanina nie ma większego sensu. Nasza waadza kochana impregnowana jest na słowa krytyki, a opozycja zajęta sobą. Nie zważają na popiskiwania inteligencji i cała ta para idzie w gwizdek. To pisanie tu jest bezcelowe. Szkoda czasu i nerwów.
    Dlatego z pewnym wstydem wyłączam się z tej dyskusji (ze wstydem, bo to jednak nie w duchu demokracji). Chciał bym tylko zadedykować komentatorom pewną listę, stworzoną przez Testekq:

    1. Pisać prawdę i tylko prawdę.
    2. Pisać tylko wtedy, gdy mam coś istotnego do powiedzenia.
    3. Pisać, żeby budować, a nie niszczyć, żeby łączyć, a nie dzielić.
    4. Uznawać prawo każdego człowieka do posiadania i wyrażania własnych poglądów.
    5. Krytykować poglądy sprzeczne z wyznawanymi przeze mnie wartościami, ale nigdy nie atakować głoszących je ludzi.
    6. Używać poprawnego języka pozbawionego wulgaryzmów i sformułowań, które mogłyby zostać odebrane za obraźliwe.
    7. Życzliwym uśmiechem rozbrajać miny podkładane przez – purpurowych ze złości – posiadaczy rozdętego ego i imponującej kolekcji kompleksów

    Narka, jak to mawia młodzież

  25. Dziekuje Wszystkim za miłe słowa. Nie wiem czy w goscinnym blogu wypada prowadzić dyskusje na temat tego co się samemu napisało – według mojego pojęcia korzystania z czyjejś gościnności – nalezy na to uzyskać zgodę Gospodyni .
    Na razie od jutra 7 dni w wynajetym domku na Wdzydzach , zona , synalkowie , 2 razy Murakami , raz Gottland -Szczygła , wyłączona komórka,moze i rybe sie złowi i zero kontaktu z internetem , oraz kontakt z rowerem – bedzie boooolało:)

  26. Szanowni Blogowicze!
    Gdzie można przeczytac wypowiedź męża pani BB? Czy któryś z naszych „specreporterów” dotarł do niego i spisał relację z wydarzeń 26 kwietnia? Czemu nic nie wiemy od naszych asów dziennikarstwa czy do postępowania wyjasniającego został dpopuszczony jakiś pełnomocnik rodziny? Czy ktoś patrzy na ręce tym, którzy „wyjaśniają” tę sprawę? Bo w obiektywizm prokuratury i ABW NIE WIERZĘ!
    Czy któryś z dziennikarzy wyjaśnił co się działo w domu państwa B od 0615 do 1100 – kiedy to sprawę przejął prokurator bodajże z Gliwic? Czy w domu panstwa B byli w tym czasie ci panowie, którzy weszli rano? Kto nadzorował to co robią? Wg komunikatów po przybyciu prokuratora zostali odsunięci od sprawy? Przecież jest tyle niejasności, że opozycja powinna obu ministrów takimi pytaniami zapędzic w kozi róg i nie pozwolic odetchnąc! A oni bredzą jak jakieś senne pierdoły we mgle – tacy „specjaliści” jak Zemke i Kalisz!
    Wstyd za opozycję!
    Rządzącym – jeśli nic nie mają na sumieniu – i chcieliby opozycję zadołowac powinno zależec na powołaniu komisji nadzwyczajnej. Ale widac nie są czyści i boją się takiego dochodzenia.
    Mam więc prawo powiedziec, ze ta władza ma krew na rękach.

  27. W sprawie śmierci p. Blidy rządzący przez dwa dni karmili nas oszustwami. Że funkcjonariuszka cały czas była razem z p. minister, że p. Blida sięgnęła po odbezpieczoną i przeładowaną broń. Teraz wychodzi, że czekała na zewnątrz łazienki. Skoro p. Blida była sama, to skąd informacja o broni. Na dodatek dziesiaj dowiadujemy sie od siostry p. Blidy, że ciała nie znaleziono w łazience lecz w jakiejś komórce. Jedna sprawa, a tyle kłamstw. Czy ktoś rozsądny uwierzy teraz w wynik sekcji zwłok, braku nagrania z wnętrza domu? Tylko niezależna komisja jest w stanie wyjaśnić tą sprawę.

  28. Przepraszam, czy na blogu Szanownej Pani Redaktor podjęta została uchwała, coby nie czytać wpisów Bernarda? Bo jak nie, to chciałabym zgłosić taki wniosek. Bo mam wrażenie, że inteigentni ludzie nie powinni tych wynużeń czytać.
    Mnie zastanawia jakie samopoczucie ma dzisiaj pan Wassermann, który zapewniał nas w Sejmie, że wersja tragicznych wydarzeń, którą nam przedstawia jest TĄ prawdziwą wersją, jak się okazało wersja dzisiejsza jest bardziej prawdziwa. Oczywiście pytanie o dymisję jest pytaniem jedynie retorycznym.

  29. Czy jakiś fachowiec od spraw służb specjalnych i antyterroryzmu (np. pan Dziewulski) nie zechciałby się zainteresowac tym , jak za pomocą amunicji NIEPENETRUJĄCEJ można zabić człowieka strzałem w korpus?
    Istnieją 2 różne wersje, co do tego, jakiej amunicji użyła pani Blida (zgadzam się z panią Janiną, iż samobójstwa wykluczyć nie możemy):
    wg Gazety Wyborczej była to tzw. „amunicja obronna” – śrut w woreczku; taka amunicja nie penetruje, z bliska i przy strzale w głowę może jednak zabić, gdyż worek jeszcze nie zdąży rozwinąć się i cały pakiet śrucin, posiadających dość sporą energię kinetyczną może spowodować „zejście śmiertelne”; amunicji takiej używają jednostki antyterrorystyczne w przypadku np. akcji na pokładzie samolotu – pakiet śrucin w worku uderza na tyle silnie, aby przewrócić/ogłuszyć/rozbroić delikwenta, nie zabije jednak osoby postronnej ani nie przebije poszycia samolotu; wydaje mi się (nie jestem w stanie przypomnieć sobie źródła tej wiedzy) że taka amunicja jest dostępna dla cywili
    wg onet.pl był to „śrut w koszyczku” – to chyba pomyłka….

  30. Po długich i ciężkich cierpieniach mamy nowego marszałka. Odnotowuję to bez zdziwienia. Tak miało być. Spodobał mi się jednak komentarz posła Brudzińskiego, na gorąco, na korytarzu. Okazuje się, że największą wartością powstałej sytuacji jest ni mniej, ni więcej, tylko fakt, że oto Tusk przekonał się, że daleko mu do przejęcia władzy. Jeszcze długo nie…
    Jeżeli to jest największy powód do radości, to moje gratulacje.
    Wymiar naszych polityków jest zaskakujący.
    Każdy ma swoje drobne radości. Bez komentarza.
    ;
    Bardzo podoba mi się wpis Krzycha, jego pochwała Lestata a także ocena kabaretu Pod Egidą i jej twórcy. Nieczęsto się zdarza, by ktoś tak całkiem się wypalił i nie spostrzegł tego w dodatku.
    Lestatowi chciałabym przypomnieć, że Soso, to był Stalin – dzieciątko.
    Dorosły Stalin, to był Koba. Drogi Koba…
    A najlepiej zwać go tak, jak się zwał i nie będzie nieporozumień, na które zwrócił uwagę Pobortza.

  31. Do „śmiecia typu Bernard” (15.40)
    Twój dowcip o liberałach nie był ani wredny ani cyniczny. W kontekscie śmierci BB był poprostu skrajnie chamski. Ale jakże pasował do ciebie !
    Chyba sam go wymyśliłeś ? Brawo !

  32. Totalitaryzm ogarnia nas coraz dokładniej. To spółka LK&co rozdaje karty. Łamią i upodlają mądrych, prawych inteligentnych ludzi. Wstrętne miernoty obejmują panowanie z nadania wodza, który być może ogłosi secesję kościoła polskiego od Rzymu i ustanowi się głową tegoż kościoła. Rzeczywistość przeraża. Nigdy nie przypuszczałam, że przyjdzie mi żyć w takiej matni. Dlaczego przyszło mi żyć w kraju gdzie do rządu wchodzą prymitywni przestępcy oraz osoby nie potrafiące zrozumiale wyartykułować sensownego zdania. O przygotowaniu do rządzenia nie warto wspominać. Obudźmy się wreszcie, póki jest jeszcze czas.

  33. Barbara Blida przed oddaniem do siebie strzalu pod dziwnym katem, zatelefonowala do adwokata?!!!!!!!!!! Zeby co? Przypomniec mu gdzie lezy testament?
    Curiouser and curiouser, jak mowila Alicja w Krainie Czarow.

  34. do estragoona:
    dzięki za przedruk. Matrial jak materiał, nic szczególnego w nim nie ma. Polska nie odgrywała i nie odgrywa wiekszej roli w Europie, nie mówiąc juz o świecie, gdzie ze swoim poptencjałem gospodarczym, militarnym i intelektualnym w ogóle jest nie dostrzegalna. Ale produkcja konsultatnów jest o tyle interesujaca, ze dosyć trafnie oddaje mentalnosc/ nam świetnie znaną i na tym blogu omawianą/ obecnych przywódców, którzy zyja w świecie iluzji, nie majacym nic wspólnego z rzeczywistością. Na tym polega dramat w polsce, że nikt nie chce , pewnie z głupoty, ale takze powodowany strachem, powiedziec ludziom jaki faktycznie koń jest! To jest ciężka sprawa wyjasnic obywatelom, ile czasu i wysiłku zajmuje budowanie silnego kraju i społeczeństwa /minimum 50-100 lat bez wojny/. Znacznie łatwiej popisywac sie mocarstwowoscia, pozwalając np. na instalację jakchś egzotycznych broni amerykańskich. Rosja wykorzystuje nas bezwzględnie i bezblędnie do swoich rozgrywek z UE i USA o naprawde duże sprawy. Kompletnie nie rozumiem „polityki” polskich władz. O co im chodzi. Cos chca udowdnić, tylko komu i co? Pewnie surowce dostaniemy drogą kosmiczną zza oceanu. Podaje przykład: wczoraj słyszałem wywiad z przewodniczącym komisji stosunków z europą wschodnią niemieckiego bundestagu. Otóz ten wybitny polityk i dyplomata w samych superlatywach mówił o postepie w rozwoju Rosji we wszystkich dziedzinach. Słowem sie nie zajaknął podkreślając postęp za czasów rządów Putina, nie wspominając nawet słowem o sprawach dla nas „pierwszoplanowych” jak np. prawa człowieka, wolne media, czeczenia itp. i zapowiedział wielki udział niemieckich firm w rozwoju rosyjskiego przemyslu oraz w inwestycjach energertycznych w Rosji w najblizszym czasie, które wyniosa 120 mld dolarów.!! Gdyby na cos takiego odważył sie ktoś w Polsce. Jezu, przepadł zdrajca jeden! My w tym podziale tortu udziału nie bieżemy, bo przeciez były rozbiory, komunizm etc.etc. Nie bedzie sie polski pan z jakąś tam hołotą targował. Czyz nie? Kompetencje do poltyki można poznac w budowaniu dobrych interesów dla polski w stosunkach z takim Putinem czy Ławrowem, a nie na zabawie w laskę marszałka z jakimś Gosiewskim, Kuchcińskim, czy innym barbarzyńcą z LPR lub Samoobrony. To jest przedszkole, a nam potrzebny jest uniwersytet. Pocieszajaca jast natomiast reakcia Europy na to co u nas Pi S wyrabia. Kolejne kroki to groźba zabrania Polsce dotacji i organizacji mistrzostw Europy. Im szybcie to zrobią tym prędzej PiS zniknie w niebycie, a my bedziemy żyli długo i szczesliwie. Tak sobie pomarzyłem. A na razie rewolucji cd.

  35. Nawiązując do mego wpisy sprzed paru minut polecam doskonały felieton z innego blogu. Warto przeczytać. Takie wrażenie miałam słuchając wystąpienia posła Komorowskiego.
    http://www.matka-kurka.net/post/?p=752

  36. Pisanie o p. Edgarze jest prostą stratą czasu. PiS ma takich polityków, jakich sobie wylansował a i tak widać wyraźnie jaka kołderka krótka. Chodzi nie tylko o sprawy jednostek. Ważniejsze jest stałe obniżanie poziomu merytorycznego kadry aparatu Państwa. Czystą politykę, polegającą na słowotoku można od biedy uprawiać będąc w opozycji lecz i tam trzeba określić deklarację ideową i program.
    Sprawowanie rządów jest daleko trudniejsze. Można podziwiać zręczną na krótką metę politykę samego premiera i wychodzenie obronną ręką z tarapatów wewnątrzpartyjnych jest to jednak grubo za mało.
    Rząd p. Kaczyńskiego nie potrafi od roku rozwiązać problemów bieżących, patrz PZU – Eureko, Raspuda i inne. Co gorsze, sam sobie stwarza niepotrzebne fronty walki z układem, aborcją czy problemy lustracyjne wynikające z braku kwalifikacji do stworzenia porządnej ustawy.
    Jak ważne są kwalifikacje „wykształciuchów” świadczy fakt stworzenia Kodeksu Karnego II RP praktycznie przez jednego profesora.
    Kodeks wszedł w życie na mocy dekretu prezydenta i był uważany przez fachowców za jeden z najlepszych w Europie.
    Tacy fachowcy są i w naszych czasach, trzeba tylko poszukać
    Jeszcze gorzej jest z perspektywą. Brak jest realnego planu stosunków do UE, wejścia do strefy euro, tarczy antyrakietowej, polityki fiskalnej itd.
    Być może da się tak wytrwać do wyborów ale współczuję zwycięzcom, którzy odziedziczą cały ten bałagan.
    Jeszcze bardziej współczuję sobie, bo na zwykłych obywateli spadną wszystkie konsekwencje.
    Być może Euro2012 wymusi jakieś konkretne działania, znając nasz charakter narodowy będą one podejmowane pod presją czasu metodą „zastaw się a postaw się”.
    Powyższe względy zmuszają do wszelkich możliwych prawnie działań
    zmierzających do zmiany istniejącej rzeczywistości i patrząc na interes kraju działania takich ludzi jak prof Geremek, premier Mazowiecki, ekolodzy z doliny Rospudy, czy prawnicy z UW są uzasadnione i patriotyczne, cokolwiek powiedzą o nich Bracia Mniejsi i ich heroldzi.

  37. Lestat! Całym szacunkiem dla pracy i dla formy – u mnie nie zdałeś.
    Wytłumaczę dlaczego: piszes -Jakubowska w sądzie za ‚lub czasopisma ‚.
    Otóż senk w tym, że JEST TO NIEPRAWDA.
    Więcej powiem. Żeby to było prawda, powinno być napisane tak: PROKURATURA NIE OSKARZYŁA JANUKOWSKĄ O … (itd.). Z samych duzych liter. Bo to powinno być sensacja dnia. Już w poniedziałek.
    Gdyby agencje taką informację puszczyły w poniedziałek, to może pani Blida by żyła, albo gdyby nawet strzelała, to nie do siebie.
    Co się dowiedziała bowiem pani Blinda w poniedziałek? To, że nawet jesli nawet nie Jej adwokat, ale sama prokuratura uwolni ją od podejrzeń (jak w przypadku Jakubowskiej), to media i tak ją dobija. a głupi luid (nie bioerz to do Siebie) to kupi. Jesli twój przegląd wydarzeń ma coś wspólnego z Przeglądem Tygodniowym to potwierdza tylko moją tezę, że tytuły na P są od tego by Przyjaznie Poklepiwać Po Plecach tych delikwentów, których tytuły pozostałe uprzednio obrzucały gównem. żeby dobrze Przyległo.

    Pozdrawiam

    PS. Sąd ‚z przyczyn ekonomicznych’ nie zgodził się na wyłaczenie sprawy Jakubowskiej do odrebnego postepowania. Cały proces jest tak kuriozalny, że proces Rywina to szczyt logiki i praworzadnosci. W zakresie oskarżenia Jakubowskiej jeszcze bardziej niż w przypadku tych trzech. Kilka wpisów przedtem zresztą pisałem o tym, że ciekaw jestem jaka będzie poziom relacji mediów. No to masz.

  38. Nie ma o czym gadać

  39. Przed chwila wyczytalem w portalu GW ze B.Blida zginela od „strzalu z przystawienia”.
    Zaczyna byc to powtarzane jak mantra przy kazdej spektakularnej smierci. Zracalem na to uwage po poscigu zabojcy dwoch braci z Wolomina i wyrazilem nadzieje ze aparat przemocy ktorym dysponuje Rzad nie ma w swoich szeregach czegos na wzor szwadronow smierci.
    Obserwuje Pani i komentuje swiat polityki zdominowany przez mezczyzn. Czy nie nadeszla pora zkontatowac ze tym panom zaczynaja sie lepic palce od krwi i ze czuja sie z tym dobrze.
    Moje stwierdzenie jest ekstremalnie radykalne i mozna odpowiedziec ze to nie te czasy. Ale czy aby na pewno.

  40. Do Estragoona:
    Stratfor to istotnie znakomita prywatna agencja wywiadu strategicznego (stąd nazwa) – na pewno nie tylko gospodarczego. A tę analizę Stratforu nt. raportu o WSI, przetłumaczoną, drukował w całości w marcu tygodnik „Forum”.
    Ostatnio Stratfor (z 20.04.) daje nowy opis sytuacji w Polsce pt. „Podzielony kraj”.

  41. Kurka wodna,( że użyję tu eufemizmu),
    Pani pułkownik Stanczyk z ABW (najszybciej awansująca kobieta w historii służb, nie tak dawno była kapitanem ) już zamilkła po serii kompromitacji, natomiast nasze wspaniałe media gonią nadal w piętkę. A gdzie są wywiady z adwokatem, do którego dzwoniła BB, gdzie są pytania do córek, do męża( czy adwokat był przy 3 godzinnym przesłuchaniu ?), do lekarza z pogotowia, do rusznikarza, który nam wyjaśni ile w końcu było tej broni w domu i jaka była amunicja, Gdzie jest te 10 sekund filmu i czy reszta jest nienagrana czy skasowana ?. Ile kaset mieli ze soba „filmowcy”. Gdzie są zdjęcia pałacu i basenu w Szczyrku ? Gdzie jest ta nowa inwestycja za 700 tys ?.Zaczynam się bać, czy nie przytrafi się tu komuś jakieś nieszczęście jak Oswaldowi z ręki Jacka Ruby.

  42. Szanowna Pani Redaktor!
    Wracam jednak do sprawy śmierci Barbary Blidy, bo wydaje mi się, że ten kabaret sejmowy już nawet nie jest wart komentarza w obliczu tego, co demaskuje ta tragiczna śmierć. A demaskuje prawdziwe oblicze RP braci Kaczyńskich. W cywilizowanym państwie taka afera ( nie mówię tu jedynie o śmierci Barbary Blidy, bo słowo „afera” jest tu niestosowne, ale przede wszystkim o kompromitujących cały aparat obecnej władzy „wyjaśnieniach”) doprowadziłaby do upadku rządu, a w naszym – rząd trzyma się coraz mocniej, a „pierwszy prawnik IV RP”, specjalista od „filipinek”, awansuje na pierwszego wicepremiera.

    W dniu tragedii usłyszałam z samego rana o postrzeleniu byłej poseł SLD. Po kilku godzinach media podawały, że Barbara Blida, była minister w rządzie SLD postrzeliła się, następnie było już, że śmiertelnie, a wieczorem – że popełniła samobójstwo. Przy tym poranne informacje wzbogacał komentarz (potem już nie powtarzany), że akcja ABW mająca na celu przeszukanie i zatrzymanie B. Blidy była związana z oskarżeniami Barbary Kmiecik, PRZYJACIÓŁKI ALEKSANDRA KWAŚNIEWSKIEGO. Czy nie wydaje się dziwne, że w sytuacji tak skąpych wiadomości na temat samego wydarzenia podkreślana jest nachalnie informacja o przyjaźni Aleksandra Kwaśniewskiego z osobą oskarżającą p. Blidę?.
    W pierwszych komentarzach p. Magdalena Stańczyk twierdziła, że p. Blida była sama w łazience, potem – że jednak w towarzystwie funkcjonariuszki, a kiedy prof. Rzepliński komentujący komentarze powiedział w TVN 24, że „naród nie zasłużył na wmawianie mu takich bzdur”, usłyszeliśmy kolejną wypowiedź p. Stańczyk, która tym razem przekonywała, że funkcjonariuszka zgodnie z procedurą była z p. Blidą w łazience, ąle stanęła bokiem, szanując intymność sytuacji. Gdzieś tam jeszcze po drodze pojawił się komentarz, że nie było czasu na przeszukanie łazienki, bo p. Blida chciała umyć zęby(!) i ubrać się, potem pojawiła się gwałtowna potrzeba fizjologiczna. Wczoraj, czyli na drugi dzień po tragedii p. min. Wasserman powiedział, że nie potwierdza i nie zaprzecza, że świadkami samobójstwa byli dwaj funkcjonariusze. Jak to wobec tego było z tym zapewnieniem intymności? Funkcjonariuszka odwraca się bokiem, a funkcjonariusze …?Na końcu się okazuje, że funkcjonariuszka znajdowała się jednak w przedpokoju. Ale najdziwniejsze jest to, że ostatecznie ciało znalazło się nie w łazience, tylko w jakimś przyległym pomieszczeniu i jak twierdzi siosta, w pozycji na plecach. Kiedy ktoś do siebie strzela, to automatycznie się nachyla, a więc nie może paść na plecy. Przy tym kiedy dzisiaj rozmawiałam z osobą doskonale zorientowaną w sprawach broni i sposobach posługiwania się nią, ta osoba mi uświadomiła, jak trudno jest strzelić sobie z broni, którą ponoć posłużyła się Barbara Blida , w pierś. Chodzi tu o wielkość tej broni i techniczne rozwiązania, a w związku z tym kąt nachylenia i siłę nacisku na spust.
    W czasie wieczornego nadzwyczajnego posiedzenia sejmu w dniu tragedii któryś z ministrów, nie pamiętam – Ziobro czy Wassermann, zapewniał, że przeprowadzono test parafinowy, a dzisiaj przeczytałam gdzieś., chyba w Wyborczej, że eksperci ZASTOSUJĄ lepszą, nowocześniejszą metodę mikroskopii elektronowej, która polega na tym, że zabezpiecza się cząstki znajdujące się na grzbiecie ręki itd. Zastanawiam się, czy wobec tego minister kłamał, zapewniając o tym, że test parafinowy został przeprowadzony, czy też mówił prawdę, a koncepcja dodotkowych, nowocześniejszych badań pojawiła się później, i czy te badania można przeprowadzić w oparciu o materiał zabezpieczony w chwili zdarzenia, czy też trzeba by pobrać próbki z dłoni raz jeszcze. Bo jeśli raz jeszcze, to znaczy, że takie badania są już niemożliwe.

    Zastanawia też, jak to możliwe, że tak trudno ustalić prawdę o wydarzeniach, które rozegrały się w ciągu dziesięciu minut i to w obecności tylu osób, włącznie z rodziną.Wielu specjaslistów twierdzi, że takie akcje zgodnie z obowiązującymi procedurami MUSZA być dokumentowane zarówno w postaci zapisu filmowego, jak i dokładnego sprawozdania. Tymczasem p. Wassermann i Ziobro twierdzą co innego. Kto ma rację, nie wiem, ale „na zdrowy rozum” wydaje się, że sens ma tylko filmowanie całej akcji, bo jest to dokument, do którego można się odwołać w razie jakichkolwiek wątpliwości, choćby wynikających z zarzutów stawianych funkcjonariuszom przez osobę zatrzymywaną. Natomiast filmowanie jedynie wkroczenia funkcjonariuszy a potem wyprowadzenia osoby zatrzymanej może mieć wyłącznie cel propagandowy.,

    Czy dlatego tyle jest kompromitujących sprzeczności i niejasności . bo chodziło jedynie o efektowne zatrzymanie prominentnej osoby z SLD, ale coś nie wyszło,czy może jest jeszcze drugie, bardziej przerażające dno? Jednak bez względu na to, czy jest drugie dno, czy chodzi tu jedynie o prymitywną propagandę tak przemawiającą do mas, o czym wspominał Waldemar w poprzednim wpisie, nikt zdrowy na umyśle i w miarę inteligentny nie może dalej pozostawać w przekonaniu, że żyjemy w państwie prawa.

    I jeszcze jedno – nikt do tej pory nie zwrócił uwagi na pewne słowa min. Wassermanna w czasie wspomnianego już wieczornego posiedzenia sejmu. Otóż p. Wassermann powiedział: ” 3 marca 2006 r. prokuratura WSZCZĘŁA ŚLEDZTWO O CHARAKTERZE KORUPCYJNYM”. Czy to zwykłe przejęzyczenie, czy może pomyłka freudowska? Minister Ziobro, zamiast oczekiwanego wyjaśnienia tego, co zaszło w domu p. Blidy, bardzo długo mówił o materiale obciążającym byłą panią minister, powołując się na zeznania p. Kmiecik.( Pominę już tutaj sam ciężar „porażających” dowodów, bo każdy, kto oglądał transmisję, mógł sobie na ten temat wyrobić własne zdanie i myślę, że nie było ono zgodne z intencjami i oczekiwaniami p. ministra.) Następnie uzasadnił wtargnięcie do domu p. Blidy o szóstej rano koniecznością zaskoczenia uniemożliwiającą mataczenie ze strony pani minister, czyli po prostu porozumienia
    się z p. Kmiecik, która, jak w końcu musiał przyznać pod wpływem pytań dociekliwych posłów, już od roku jest na wolności. Żeby było jeszcze zabawniej, p. Ziobro słowem się nie zająknął na temat absurdalności takiej decyzji w kontekście tego, co musiał przyznać pod wpływem dociekliwych pytań, natomiast wyraźnie podkreślał, żeby nie powiedzieć – tłumaczył się, że to nie prokuratura podjęła decyzję o zwolnieniu z aresztu p. Kmiecik. A ostatnio okazało się, że p. Kmiecik w ogóle nie postawiono zarzutów, natomiast zarzuty ciężkiego kalibru miano postawić p. Blidzie.Tak sobie myślę, że korupcja niejedno ma imię – niedawno mieliśmy do czynienia z korupcją polityczną udokumentowaną taśmami p. Beger, dzisiaj ….

    Tak więc pytań jest wiele, ale w IV RP nie należy ich zadawać, bo według panów Kaczyńskich ten, kto je zadaje, przeciwstawia się walce z korupcją, czyli jest z układu.

    Czy w tej sytuacji nie zabrzmiały tym bardziej wspaniale i godnie słowa pana premiera Tadeusza Mazowieckiego, odmawiającego wypełniania kolejny raz dokumentu lustracyjnego? Pan Premier powiedział ( nie jest to cytat), że jest pewna granica, której w obliczu władzy pragnącej, by przed nią zginać karki, przekroczyć nie można. Temu wspaniałemu człowiekowi, PRAWDZIWEMU MĘŻOWI STANU odebrano zaszczyt zasiadania w Kapitule Orła Białego. Może dostąpi tego zaszczytu pan Gosiewski, pan Lepper a nawet Łyżwiński. I taki skład Kapituły będzie prawdziwym znakiem rozpoznawczym, symbolem Rzeczpospolitej Obojga Braci.

    Serdecznie, choć ze smutkiem, pozdrawiam

  43. ‚Takie wykuwanie IV RP wyłącznie dla swoich, dla tych, którzy myślą jednakowo, pod sznurek.’
    Słowa Pani, powinni Bracia Mniejsi wziąść sobie za motto, bo prawdopodobnie braknie im już niedługo durnych pomysłów.
    pozdrawiam marekk

  44. Szkoda ze tak malo uwag poswiecila Pani samobujstwu Pani B. Blidzie.
    Czy powodow smierci nie dowiemy sie nigdy!? Wystarczy troche wyobrazni, ktora Pani sie przeciez posluguje.
    Otoz dla osoby pokroju Pani Blidy (i nie tylko), upokorzenia ktore ja oczekiwaly i caly ten proceder powszechnie i misternie stosowany w IV RP byl oczywista przyczyna dokonanego przez nia wyboru.
    Wielka szkoda i wielka tragedia nie tylko dla czesci lewicowej naszego spoleczenstwa. Mysle, ze po kolejnych wyborach ta i podobne sprawy nie powinny pozostac bez pelnego wyjasnienia i osadzenia.
    Jezeli prokurator zamierza kogos przesluchac w sprawie, to do tej czynnosci sluzy wezwanie, ktore sie dostarcza za posrednictwem poczty. Odpowiedz na pojawiajace sie znaki zapytania, moze udzielic nie tylko p. Kutz, ale takze najblizsi p. Blidy, tj. maz, przyjaciele i znajomi!

  45. Stworzyła się sfora złożona z hien dziennikarskich usadowionych w „Dzienniku”, w „Fakcie”, w „Rzeczpospolitej”, publicznych radiach i telewizji oraz innych mediach połączonych jednym celem – działanie myślę korupcyjne bo pieniądze, bo posady, bo szklany ekran…- zniszczyć nie tylko SLD ale przede wszystkim lewicę. Brakuje słów na epitety na jakie sobie zasłużyli, ale cóż nie bardzo byśmy się od nich różnili. Działają na polecenia kierowane ze sfer rządzących bądź służb specjalnych – vide przedwczorajszy news dot. zatrzymania przez CBŚ grupy prominantnych działaczy SLD co w efekcie okazało się sterowaną „kaczką dzioennikarską”, ale smród pozostał. Wzrasta moje obrzydzenie do IV RP, do IV władzy, do IV… Pytam się dlaczego uczciwi dziennikarze głośno i wyrażnie nie protestują przeciwko ich kolegom kłamcom chociażby z topu dziennikarskiego? Dziwię się, że tak szanowana przeze mnie dziennikarka nie chce bądź nie zauważa tego faktu. Czy to z wrodzonej delikatności bo innych przyczyn wolę się nie domyślać.

  46. Co do pana Gosiewskiego. Ja zawsze trochę wstydzę, gdy widzę jego wizerunek usmiechniety. Jakoś mi głupio. Mam wrażenie, że on jest lekko, na prawdę w niewielkim stopniu, ale troszkę uposledzony umysłowo. Oczywiscie nie mam nic do uposledzonych, wprost przeciwnie. Uważam, że powinno się wspierać, dbać na przykład o zatrudnienie na adekwatnym do stopnia upośledzenia miejsca pracy a nawet tam traktować ulgowo. Nie powinno też na pewno dać do rozumienia na przykład w rozmowie, że się widzi. No nie wiem.
    Mój poprzedni wpis ( o p. Jakubowskiej) – juz po raz drugi muszę przepraszać za wyjatkowe niechlujstwo językowe, na granicy mozliwości zrozumienia tego co chciałem przekazac. Pospiech.
    Sprawa jest dla mnie fundamentalna, jest to bowiem ewidentny przykład sytuacji jaka się powtarza już od kilku lat.
    Przez przypadek (choroba) oglądałem sprawę w relacji telewizyjnej i jako osoba w miarę odporna wówczas na propagandę, od razu w oczy mi się rzuciło, że cała sprawa ‚lub czasopism’ smierdzi z daleka – powtarzam to już drugi raz, ale to wazne: jedyny świadek, pani Szumielewicz, składała fałszywe zeznanie przed komisją, bowiem jej zeznanie zawierałe wewnetrzne sprzeczności. Jedyna osoba która ją poparła (koleżanka z pokoju) nie miała prawa pamietać jak to było. Wszyscy inni świadkowie, jak też dowody rzeczowe (analiza dysków twardych dokonana przez ABW) świadczyły na rzecz wersji przedstawionej przez Jakubowską . A WSZYSTKIE media zgodnym chórem powtarzały wersję pana Ziobry. Propaganda ta była skuteczna do tego stopnia, że wina Jakubowskiej stała się oczywista nawet dla prawników nastawionych sympatycznie lub obojetnie do Jakubowskiej a znających sprawę z drugiej reki (z mediów). W szczególnej sytuacji znajduje również osoba, która wie, że ma rację (przynajmniej w konkretnej sprawie), a słyszy ZE WSZYSTKICH MEDIÓW, za każdym razem gdy się pojawia dowód świadczący o jej racji, że ‚oto mamy kolejny dowód’ – że kłamie.
    Sprawie dodaje szczególny posmak fakt, iż była z góry zapowiadana – Michnik po przyjacielsku uprzedził Jakubowską (po polsku mówiąc szantażował ), że załatwią ją (i przez nią Millera) z tymi czasopismami.
    To są żródła IV RP.

    Pozdrawiam.

  47. Neli i Porbotza – musze jednak odpowiedzieć .
    Uzycie słowa Soso jest celowe. Soso to przezwisko małego Józefa. Tok myslenie dziecka któremu zrobiono dowcip , które poczuło się dotkniete i musi się odgryść , nawet głupio.
    Sztubacki dowcip dziennikarza i dziecinna reakcja naszego dziś Marszałka.

  48. Trzy lata temu napisałem do gazety zakładowej jakiś taki tekścik o sprawach bieżących i został on opublikowany… Trzeba mieć wyjątkową wyobrźnię, żeby opisac moje zdumienie, kiedy otrzymałem wezwanie do podpisania oświadczenia, że nie byłem wielbłądem z pouczeniem, że jeśli się nie wywiążę to cyt. „mogę zostać pozbawiony prawa do wykonywania zawodu dziennikarza”… Aż tak głeboko sięgają macki tego kretyńskiego układu. Nie bedę komentował Dorna, Gosia, Blidy, Kurskiego – to na nic. To można zwalczyć tylko w czasie wyborów. Dotrwajmy do nich i zachęćmy wszystkich ludzi myślących do gremialnego udziału. To jest na dzisiaj zadanie każdego Wykształciucha. Pozdro dla Pani Janiny.

  49. Im wiecej czytam na temat smierci poslanki, tym mniej PRAWDOPODOBNA wydaje mi sie wersja o Jej samobojstwie:
    najpierw telefon do adwokata,
    potem do lazienki, gdzie ukryta jest bron (oblakane miejsce)
    bron ma naboje uzywane w czasie akcji antyterrorystycznych, praktycznie nie do zdobycia i starannie rejestrowane przez dystrybutora(?)-producenta(?).
    Strzela do siebie pod dziwacznym, niewygodnym dla reki katem,
    jest znaleziona nie w lazience, tylko w innym pomieszczeniu,
    lezy na wznak, a nie twarza do ziemi,
    ABW wyrzuca z mieszkania przedstawiciela prokuratury po spisaniu zeznan i robi co?
    Gdzie jest maz, dzieci?
    Czy cos jeszcze przegapilam?
    Nie jestem z natury podejrzliwa i sklonna jestem wierzyc w najprostrze wyjasnienia. Ale w tym wypadku najprostrze wyjasnienie (strzelila do siebie) cuchnie pod niebiosy.
    I dlatego musi byc natyuchmiast powolana niezalezna komisja dp wyjasnieenia okolicznosci smierci. Przesluchania musza byc publiczne. W przeciwnym razie ta tragiczna smierc obrosnie warstwa domysdlow i podejrzen. JUz obrasta, przynajmniej jesli o mnie chodzi.

  50. Jedna wiadomosc pozytywna i jakze optymistyczna w tej powodzi smutnych i tragicznych. Nowy marszalek Sejmu za jedno z glownych swoich zadan uznal „poprawianie polskiego wizerunku w swiecie”.
    Bedzie chyba musial jezdzic po swiecie z duza butla perfum w rozpylaczu.
    Rozkoszne zadanie dla Sejmu.

  51. Brak zgody Parti o nazwie Prawo i Sprawiedliwość na powołnie Sejmowej Komisji Śledczej będzie dla mnie dowodem na Obronę tajemnych okoliczności działalnosci tzw. Resortów silowych IVRP .Te resorty mogłyby mieć wiele satysfakcji , gdyby nie ta Polityczna teatralność .Nie ma UKŁADU , więc pojedynczy ludzie niech piszczą pod butem Kamer ABW ,CBA -Teatrum trwa ,Jak długo ??.
    Wczoraj prof. Rzepliński w TVN24 podał zasadnicze powody dla bezdyskusyjnej konieczności rozpoczęcia niezależnego śledztwa w tej Sprawie . Mam nadzieję , Ziobro, Wasserman i Kamiński będą odpowiadać na naruszenia prawa III RP,nie tylko w tej sprawie .

  52. PS
    Zdaje się, że to towarzysz Martyniuk miał najbardziej krwiożercze wystąpienie publiczne.

    Mec. Leszek Piotrowski powinien zwrócić się do rodzin Maziuka i Barańskiego, wiele milionów jeszcze czeka do wyjęcia dla sprawnych adwokatów. A jak obskoczy wszystkie zgony więzienne, to niech rusza do wojska, tam samobójstw też jest sporo, czasem ze względu na falę, czasem na zawiedzione miłości – ale miliony leżą i czekają. Mister Piotrowski go on!

    pozdrawiam
    Bernard

  53. Sceptyku (z Gdyni) !
    W sprawie ‚opozycji’.
    Opozycja jest nie opozycją bezprzymiotnikowa, jest to ‚opozycją IVRePe’.
    Podobnie jak IV władza nie są czwartą władzą tak sobie tylko czwartą władzą IV RePe. Nie oczekuj od opozycji, że podwazy podstawy władzy, jakoże jego (opozycji) istnienie w takim kształcie polega na tych samych kłamstwach, z których siła przewodnia IV RePe czerpie swoją legitymację do rządzenia.
    Mozna było to zaobserwować podczas pierwszych reakcji Napieralskiego na wieść o smierci pani Blida. Facet jednym tchem wymienił kilka spektakularnych zatrzymań, w tym (jednym tchem) doktora G , kilka pozostałych i na koniec prezesa Modrzejewskiego. Sprawa Modrzejeskiego totalnie nie pasuje ani do reszty wymienionych spraw (w danej sytuacji), nie słyszałem tez, by jakaś analogia ze sprawą Modrzejewskiego była przez innych polityków akcentowana. Dlaczego więc właśnie Napieralski wymienia a innym się jakoś nie skojarzyło? Według mnie dlatego, że władza Napieralskiego pochodzi z tych samych kłastw, które wylansowały ministra Ziobro jako niezłomnego rycerza Prawdy. A ty oczekujesz coś od takiej opozycji? Akurat w tej sprawie? Zapomnij!

  54. @ Autor!
    Czy czuje sie Pani odpowiedzialna , po czesci za smierc B. Blindy?
    Pani rwala szaty, i dalej to robi, gdy aresztowanych sie skuwa. Moze dlatego zyje Jakubowska?
    Wszedzie w swiecie robi sie to samo. Robi sie to ze wzgledu na bezpieczenstwo:- aresztujacych
    – aresztowanych
    Ale Pani diabolicznie potrafi stwarzac problemy, nawet tam gdzie ich brak.
    Wykreowala sie Pani na opozycjonistke, a ja naprawde uwazam /z calym szcunkiem / ze powinna Pani ten kraj budowac a nie rujnowac.

  55. A jednak nie same zle wiadomosci. Pozwalam sobie wkleic wpis internauty, podpisujacego sie Miroslaw Grabietz, ktory ukazal sie gdzie indziej. My tu sie wsciekamy na prawi i na lewo, a niektorzy jednak sie nawracaja i przezieraja na oczy:

    „Naprawde przeszedlem przemiane. Jak na to spojrzec to macie racje, Polska pod rzedami Moherowej Koalicji prze do przodu. Wczoraj oddano mieszkanie numer 2 999 999 wiec obietnica bliska spelnienia. Podatki mamy niskie a Ci co niedawno zdradziecko opuszczali ojczyzne wracaja setkami tysiecy i caluja asfalt na tysiacach kilometrow poslkich autostrad. Rzad sklada sie z samych fachowcow. Ludzi skromnych i dobrodusznych o czystych krystalicznych zasadach moralnych.
    Wszystkie obietnice wyborcze spelnione. Tanie Panstwo dziala. 365 Poslow
    ocierajac pot ze spracowanych obliczy wypuszcza ustawe za ustawa. Ojciec Rydzyk sadzi kwiatki w Parku Pamieci Yad Vashem. Polska jest najbardziej szanowanym krajem Unii i po rade do Warszawy zjezdzaja z calego swiata wielcy i mali.
    Arabscy Terrorysci poddaja sie silom koalicji jedynie pod warunkiem ze
    kapitulacje odbierze dowodca swietnie wyszkolonych polskich sil. Afganskie dzieci rzucaja roze pod stopy polskich bohaterow. Polska Lsni a Matka Boska Trybunalska usmiech sie rubasznie z nieba poglaskujac po glowce Romka
    Giertycha. Chwala Chwala.”

  56. Przed chwilą usłyszałam w radiowych wiadomościach, że mąż pani B. Blidy postanowił wystąpić z formalnym oskarżeniem przeciwko ABW o doprowadzenie do sytuacji, w której BB straciłą życie. Oskarża ABW o poważne zaniedbania proceduralne. Mam nadzieję, że niezależnie od „zbrodni”, o które chce ją oskarżyć prokuratura – ten proces będzie na odpowiednim poziomie profesjonalizmu.
    Nie jestem prawnikiem, więc nie mogę wydawać opinii, jednak już od początku sprawy p. min Jakubowskiej i Lwa Rywina, te klocki nie pasowały mi do obrazka. Podejrzewam w głębi duszy, że gdyby można było cofnąć czas, to Adam Michnik nie zrobiłby tego, co zrobił.
    Obserwowałam pracę tamtej komisji śledczej i nie miałam wątpliwości, że pracują nad udowodnieniem z góry założonej tezy i nie chodzi bynajmniej o dojście do prawdy. Cały czas gra toczy się o wdeptanie przeciwnika politycznego w błoto, o zniszczenie jego wizerunku raz na zawsze.
    To, co pisze Maria W. z Poznania i InDoor, najbardziej trafia mi do przekonania. Wygląda na to, że w przeciwieństwie do mnie – mają oni rzetelne przygotowanie zawodowe, upoważniające ich do takiego, a nie innego formułowania wątpliwości i zarzutów pod adresem naszych służb i to począwszy od prokuratora generalnego, po funkcjonariuszkę, która była, nie była w łazience, stała bokiem, siedziała za drzwiami, a może było ich troje.
    Nie należy o tej sprawie zapominać, bow naszym państwie zrobiło się grożnie. Władzy należy patrzeć na ręce i zaglądać w karty.

    A swoją drogą – ciekawa jestem, czy kiedykolwiek się dowiemy – jakie materiały były już gotowe do druku we Wprost i jakie atrakcje szykowali panowie Sekielski i Morozowski. Czy tego się kiedyś dowiemy?

  57. To wszystko to miał być reality show który im nie wypalił bo BB wszystko im popsuła agenci bawili się w paparazi bo filmowali przed domem a nie wdomu całą akcje taki jest szum bo to wszystko było chore.

  58. WItam!
    Mariusz21! Masz chyba rację. W zaistniałej sytuacji nie ma innego wyjścia niż po prostu zobowiązać ludzi urodzonych przed rokiem 1972 do odbycia krótkiego kursu zakładania sobie kajdanek we własnym interesie. Wobec ograniczeń finansowych należałoby się oczywiście przy okazji egzaminu zakupić sobie kajdanki, które bęzie musiał obywatel nosić w dobrze widocznym miejscu i w domu i poza domem. Komisja egzaminacyjna powinna zapewnić przynajmniej trzy rózne modele do wyboru w przystepnej cenie, w tym przynajmniej jeden tzw. wyjściowy. Żeby jakaś nastepna władza nie mogła tych ustaw tak po prostu zmienić i ponownie narażac ludzi na jakieś nieodpowiedzialne gesty, tyrzeba wpisac do konstytucji.

  59. Szanowna Pani Redaktor ! Drodzy blogowicze !
    Śmierć BB będzie jeszcze długo, ze zrozumiałych wzgledów, zajmować opinię publiczną w naszym kraju. Zbyt wiele tu niejasności, jawnych zaniedbań, wręcz – nieprofesjonalizmu nie pojętego przy tego typu akcjach (ważnych !!! zarówno z tytułu wagi sprawy jak i medialnych – a były na pewno „podgotowki” ku temu – przygotowań). W dzień tragicznej śmierci BB na tym blogu postawiłem kilka pytań – na nie częściowo padły odpowiedzi.
    Będąc poniekąd „w kursie dzieła” (jestem emerytowanym oficerem policji) mogę zapewnić, że wszelkie ważne tego typu operacje dokumentuje się kamerą – i to zarowno „oficjalnie” jak i „operacyjnie”. I dokumentowanie musi (powtarzam – MUSI) byc prowadzone od początku do końca. Zarówno dla celów procesowych, jak i szkoleniowo-dydaktycznych, jak i w tzw. „sprawie”. Awarię kamery – jednej – wyklucza się tą drugą….
    W ogóle ta „medialność” i szum wokoło kolejnych zatrzymań są zupełnie niepoważne i deprecjonujące zarówno z tytułu wagi materiału jak i samego wymiaru danej sprawy. O sferze ogólnoludzkiej – nie będę pisał (Autorka blogu lepiej i sensowniej ode mnie to kilkakrotnie przedstawiała).
    Nie uzyskałem jeszcze odpowiedzi na pytanie – czy funkcjonariuszka przeszukała Panią BB przed wejściem do WC. A teraz następne pytanie – dlaczego agenci ABW nie wezwali małzeństwo BB do oddania broni (podobno nie sprawdzono w rejestrze, że oboje Blidowie mają pozwolenie na broń). Jeśli ten fakt by się potwierdził, to wyszkolenie i poziom profesjonalizmu katowickiego ABW jest gorzej niż zły. Ale pewnie „starych” usunięto jako „komuchów” i „układowców” więc od kogo mają się
    nauczyć ?
    Sprawa następna – śmiertlenie ranna BB jest reanimowana w WC do chwili przyjazdu pogotowia; na jakiej podstawie jej ciało znajduje się później w pomieszczeniu koło WC ? Zgodnie z procedurą do chwili przyjazdu prokuratora nie wolno ciała denata ruszać ! Min. Wassermann mówił coś o szoku funkcjonariuszy – może ONI nie są mentalnie i psychofizycznie przygotowani do tej służby ? Może przyjęto ich do pracy z tytułu nepotyzmu bądź wstawiennictwa kogoś bardzo ważnego ?
    Kolejna sprawa – czy w planie zabezpieczenia operacji rozważano w świetle posiadania broni przez BB i jej męża użycie jej p-ko funkcjonariuszom ? Jeśli takiego punktu nie było w ww planie jest to kolejny argument za kompletnym brakiem profesjonalizmu przeprowadzanych „akcji” ABW. Mają one li tylko wymiar medialnego „szoł” i w efekcie (o czym realizatorzy niezbyt się orientują) poniżania publicznego zatrzymywanych osób.
    Jak widzicie Panstwo nie zajmuję się winą bądź nie-winą ś.p. BB. Od tego jest sąd – niezawisły, uczciwy, bezstronny. Może me wywody brzmią zbyt sucho, zbyt aemocjonalnie, zbyt faktograficznie. Ale aby tą sprawę wyjaśnić trzeba właśnie tak bezemocjonalnie, tylko na bazie prawa i obowiązujących przepisów się poruszać.
    I jeszcze jeden aspekt tej sprawy – w „sprawie węglowej” na pewno stosowano technikę operacyjną. Czy z materiałów zdobytych tą drogą nie wiedziano o stanie emocjonalnym BB ? To też b.ważne pytanie na kanwie wyjaśnień w materii samobójczej śmierci BB.
    To tylko najważniejsze pytania w tej tragicznej śmierci. Myślę, ze Pani Redaktor zada te pytania w odpowiednim miejscu i czasie.
    Pozdrawiam Autorkę blogu i Szanownych blogowiczów.

  60. Marius21

    pomijając żenujący poziom Twego wpisu (charakterystyczny niestety dla kakaistów) Twa wypowiedź zawiera poważny błąd logiczny – pomijasz bowiem w swym rozumowaniu fakt, że samo przeszukanie łazienki zakończyłoby się znalezieniem broni przez oficerów ABW i do samobójstwa by nie doszło. Brak skucie pani Blidy nie jest conditio sine qua non jej samobójstwa.

  61. Bernard,

    z wojskiem to masz rację. Jest to jeszcze nieodkryta specjalizacja prawnicza. A co do odpowiedzialności za czyjeś samobójstwo, to przypomnij sobie co mówili ministrowie wspieranego przez ciebie rządu po samobójstwie pewnej gimnazjalistki.

  62. Szanowna Pani Redaktor!
    Wicepremierów może być więcej, bo zdaje się nic ich liczby nie ogranicza. W budżecie jest masa pieniędzy, urzędnikom na dyrdymały wystarczy, żeby nie wiem co zrobili.

    lestet.
    Przez chwilę weselej, potem znowu duszno, może nawet duszniej, bo refleksja, że to nasza rzeczywistość, a nie bytujących na Marsie – przygnębia. Jednak, że celność spostrzeżeń, refleks, są przednie, wygląda się następnych odcinków. Nawet za cenę poczucia winy, że śmieszy co smuci.

    Karwoj8.
    Lewica, prawica… A nie może chodzić o to żeby zmarginalizować wszystko co się rusza, żeby liczące się było tylko PiS, żeby prawdziwych przyjaciół można było znależć tylko w PiS-ie, jak oświadczył/ła jakiś chwalca/czyni na forum Onetu. Premier ogłoszony został geniuszem… Pytanie: czy my PiS-u nie doceniamy, czy go przeceniamy?

  63. Trafia mnie, gdy czytam wpisy „obrońców” Zera&Co. Że to wina SLD, bo po causus Jakubowskiej zrobili taki raban, że ABW postanowiła być bardziej ludzka i nie skuła pani BB i nie rzuciła jej o glebę. Gdyby ABW była nieco bardziej profesjonalna, to:
    a). sprawdzono by, czy „figurant” nie może uciec z łazienki,
    b). czy w łazience nie ma przedmiotów (o broni palnej ani nie wspominam) którymi „figurant” mógłby zrobić krzywdę sobie lub funkcjonariuszom.
    c). dopiero wówczas pozwolono by „figurantowi” skorzystać z tego pomieszczenia i to – w przypadku większego pomieszczenia niż 1m2 pod nadzorem.
    Profesjonalne służby wydały by jeden – sprawdzony wielokrotnie – komunikat i potem trzymałyby się go jak pijany płotu.
    A tu mieliśmy pistolet, odbezpieczony i przeładowany, a po kilku godzinach rewolwer (zupełnie inny rodzaj broni). Pistolet w szafce – nie rewolwer w kieszeni szlafroka. W łazience – nie na progu – nie w innym pomieszczeniu. Pozwoliłem sobie przytoczyć tylko niektóre OFICJALNIE podane informacje.

  64. Szanowna Pani Janino!
    Ten WIELKI WSTYD, towarzyszył od samego poczatku sprawowania władzy przez PiS. Czyż nie tak samo wstydliwe były przepychanki z przyssawkami? Wstydliwe były od początku wypowiedzi czołowych polityków PiS. Wypowiedzi panów Gosiewskiego, Kuchcińskiego, Putry i innych oraz samego Bliźniaka Nr 1 bardzo przypominały i wciąż przypominają gadki panów spod budki z piwem. Ta sama logika argumentacji, ten sam sposób formułowania „myśli”, taka sama ekspresja i chwiejność wypowiedzi. Tylko, że ci piwiarze nie wypowiadają się na trzeźwo, jak prominenci PiS, więc nie musimy się za nich wstydzić. Bo politycy PiS wcale nie wstydzą się. Wstydzą się za nich Polacy, którzy nie godzą się na instrumentalizację prawa, zawłaszczanie Państwa, narastający terroryzm policyjny, hipokryzję polityczną, korupcję w polityce i te wszystkie „prezenty” kolejno fundowane narodowi przez obecną władzę. Sadzę, że wśród zawstydzonych znajdują się również osoby, które na PiS w dobrej wierze głosowały.
    Uważam także, iż nie trzeba doszukiwać się w ostatnich rotacjach personalnych na stanowiskach państwowych analogii do negatywnej selekcji w doborze na państwowe stanowiska (i partyjne tekże) w PRL. Wydaje mi się, że zastępowanie lepszych gorszymi w przypadku PiS nie wchodzi w rachubę – nie mają lepszych.
    W przypadku zastąpienia Marka Jurka, człowieka, który niejednokrotnie ujawniał swój skrajnie fundamentalistyczny i szablonowy sposób myślenia oraz działał jako Marszałek Sejmu dyspozycyjnie nie stosując się do etycznych zasad pracy parlamentarnej, przez siebie głoszonych Ludzikiem Dornem, człowiekiem wykształconym, uważającym się i uważanym przez niektórych za intelektualistę, człowiekiem mającym kwalifikacje do wejścia na europejskie salony, wydaje się potwierdzać niestosowanie zasady negatywnej selekcji.
    Jednak ta rotacja odgrzebała w mojej pamięci fragment wykładu ś.p. prof. Iwo Jaworskiego, historyka prawa powszechnego, o szkodach jakie mogą wyrządzać prawnicy. Według przekazu profesora szkody mogą być powodowane niemoralnością lub niekompetancją zawodową prawników a prawnik niemoralny może wyrządzic tym większe szkody, im lepszym jest prawnikiem.
    I więcej do nas dociera pokrętnych informacji rządowych o okolicznościach śmierci P. Barbary i im więcej jest informacji z innych źródeł, tym więcej mam wątpliwości co do prawdopodobieństwa samobójstwa. Nie chcę powtarzać trafnych argumetów tej sprawie za paniami Heleną i Marią W. z Poznania, ale mam nadzieję, że włącznie się w sprawę mec. Leszka Piotrowskiego może przyczynić sie do wyjaśnienia prawdy materialnej, którą obecnie zastępuje powszechnie głoszona za czynnikmi rządowymi prawda objawiona – o samobójstwie, niekoniecznie zgodna z nieujawnioną prawdą materialną, która ma się wpisać w świadomość społeczną dzięki uporczywemu i bezkrytycznemu powtarzaniu w mediach wszelkiego rodzaju.
    Dziwne jest to, że brak jest jakichkolwiek komunikatów o daktyloskopijnych elementach śledztwa. A ekspertyzy daktyloskopijne , zawierające informacje czyje i jakich palców i dłoni ślady znaleziono na rewolwerze, z którego rzekomo padł śmiertelny strzał, to bardzo istotny materiał dla ustalenie rzeczywistego przebiegu wydarzeń. Ktoś, moze nawet mec. Piotrowski a może prof. Rzepliński wyraził przypuszuczenie, że pani, która towarzyszyła ostanim chwilom życia P. Barbary nie była funkcjonariuszem ABW przygotowanym profesjonalnie do czynności operacyjnych, ale urzędniczką przydzieloną incydentalnie do zatrzymania kobiety.
    Może mają rację panowie Wassernan i Ziobro, że skucie kajdankami osoby zatrzymywanej, zapobiega niekontrolowanym, szkodliwym i niebezpiecznym działanom osoby zatrzymywanej, poddanej silnemu i nagłemu przeżyciu. Wydaje się jednak, że protesty prasowe i społeczne dotyczyły nie tyle samego nakładania kajdanek, ile przedstawieniom telewizyjnym, w których takie osoby były głównymi aktorami.
    Czyżby tow. min. Wasserman swym aparatem pojęciowym tkwił jeszcze w PRL, że nie odróżnia odpowiedzialności politycznej od służbowej. Odpowiedzialność polityczna dotyczy urzędników państwowych wysokiej rangi mianowanych z klucza partyjnego a służbowa urzędników i innych funkcjonariuszy państwa, którzy, przynajmniej teoretycznie, nie zmieniają się na swych stanowiskach w wyniku wyborów. To „abc” wiedzy o funkcjonowaniu państwa demokratycznego. Wniosek o zawieszenia szefa ABW nie był więc wnioskiem o zastosowanie odowiedzilności politycznej.

  65. P.E. Gosiewski na Wicepremiera?
    Ktoś nam pisze nową „Karierę Nikodema Dyzmy”. Zresztą, co ja piszę …
    Dyzma był jeden, a teraz…… Dyzmów ci u nas dostatek, a nawet przesyt!

    Do Bernarda.
    O „krwi na rękach” nie mówił, Olejniczak, Kalisz ani Napieralski tylko poseł Grad z PO.

    W związku ze śmiercią pani B. Blidy dwie refleksje:
    1. dużo się mówi w związku z tym tragicznym wydarzeniem o brakach
    profesjonalizmu funkcjonariuszy ABW , pomijając zupełnie sprawę
    profesjonalizmu katowickich prokuratorów. Tak naprawdę to nie
    wiadomo o co panu prokuratorowi chodziło gdy zarządzał
    przeprowadzenie w jej mieszkaniu przeszukania. O ile pamiętam, to
    panowie ministrowie Wasserman i Ziobro mówili coś o udzieleniu
    pomocy… do czego…No właśnie ! Do czego ? Przecież żadne
    przestępstwo nie zostało popełnione, a nawet – co sami przyznawali –
    nie usiłowano go popełnić (mam na myśli przekazaną przez bodajże
    min. Ziobro do wiadomości publicznej informację o odstąpieniu od
    wręczenia domniemanej łapówki). Sama konstrukcja pomocnictwa do
    nie popełnionego przestępstwa jest z prawniczego punktu widzenia
    niezmiernie odkrywcza i niewątpliwie stanowi cenny wkład
    funkcjonariuszy IV RP do nauki prawa karnego ! (chyba że same
    działania pomocnicze wypełniają tzw. znamiona przestępstwa. Ale czy
    przyjęcie nawet wysokiej sumy pieniędzy samo w sobie jest
    przestępstwem ? )
    Chyba, że chodziło o znalezienie czegokolwiek, co umożliwiałoby
    postawienie zarzutu lub zarzutów ( jakichkolwiek i o cokolwiek).
    W takim działaniu prokuratury widzę sens, tylko co to ma
    wspólnego z prawem, sprawiedliwością i praworządnością w ogóle ?
    2. Dawno dawno temu- jeszcze za Gomułki, w czasach gdy odbywałem
    aplikację sądową ( przepraszam za wtręt osobisty ) miałem okazję
    zaobserwować następujące zjawisko. Istniały wtedy dość ścisłe stosunki
    zawodowe i w pewnym sensie i towarzyskie pomiędzy sędziami,
    adwokatami i radcami prawnymi (przynajmniej w takim
    stopniu, w jaki aplikant mógł zaobserwować np. w pokoju adwokatów,
    czy w ogóle – poza salą rozpraw). Nie dotyczyło to jednak prokuratorów.
    Trudno było mi zrozumieć wówczas dlaczego ? Po jakimś czasie
    doszedłem do wniosku, że ta zauważalna rezerwa była wynikiem
    charakteru ich (prokuratorów) służby, opierającej się na ścisłym
    urzędniczym podporządkowaniu przełożonemu – a ostatnim i
    najwyższym przełożonym była przecież „władza” ? Że muszą, nawet
    wtedy, gdy nie są do czegoś przekonani jako prawnicy- realizować
    polecenia „władzy?
    Tak było – przypominam za Gomułki. Czy coś się zmieniło ?

  66. YKW
    piszesz: „wspieranego przez ciebie rządu”
    to przypominam, że domagałem sie wyborów po historii z Begerową. Rząd interesuje mnie umiarkowanie (bo rząd to np. też np. Lepper, Gosiewski, Orzechowski). Interesuje mnie zwalczenie korupcji, postkomunistycznych układów, rozliczenie komunistycznych zbrodni, odkłamanie historii, przeprowadzenie lustracji (lub ujawnienie zasobów IPN) itd. itd. Jeżeli np. Tusk przestanie podlizywać się komunistom i łasić się do elit IIIRP uwikłanych w różne ciemne układy z przeszłości i będzie chciał realnie zmieniać Polskę bez współpracy agentów PRLu (typu Olechowski), bez układnych ludzi typu Piskorski, bez sojuszy z komuną (SLD), to niewykluczam, że będę mu kibicował (bo program gospodarczy mogą mieć potencjalnie lepszy). Ale nic nie wskazuje na to, by tak miało być.

    pozdrawiam
    Bernard

  67. Wodniku53! (Wodnik to taki Wassermann?)
    Logiczne jest to co piszes, ale w jakich momentach funkcjonariusze odstapily od procedury jest dla mnie wazniejsze DLACZEGO to zrobili. Wiadomo (z relacji mecenasa Piotrowskiego) że funkcjonariuszka wcale nie była w łazience, tylko siedziała w miejscu skąd nie miała szans nawet kontem oka obserwować co się dzieje w łazience. Akurat to są informacje pochodzace z wiarygodnego raczej żródła, bo od pana Blidy. Według pana Wassermanna odstepowanie od rutynowych czynnosci był odruchem ludzkim ze strony funkcjonariuszy. Ja bym tego nie wykluczył. Jaka bowiem jest motywacja młodego (zwykle) człowieka kiedy przysteouje do takiej pracy ? Jak wyglada sprawa motywacji, gdy słuzba zostanie wciagnieta w jakieś igraszki partyjno-multimedialne? Gdyby Pani agent ABW chciała w telewizji wystepować, to by nie wstepowała do ABW!? Według mnie równie wazna by była informacja jak się zachowywała ekipa od momentu wejścia jak to, gdzie siedziała funkcjonariuszka. Czy zachowanie ekipy w pierwszych momentach mogło się przyczynić do podjęcia decyzji pani Blidy?
    No i cały czas najwazniejsze : co się działo z mężem pani Blidy, kto, gdzie jak długo go przesłuchywał, czy był adwokat przy przesłuchaniu, czy mógł się kontaktować dowolnie przez cały dzień czy tez były pod tym względem jakies ograniczenia.
    Bo ja mam jakieś wrażenie, że ministrowie Ziobro i Wassermann albo są geniuszami socjotechniki i manipulacji, albo są amatorami, w zasadzie niebezpiecznymi na stanowiskach jakie zajmuja.
    Jak to bowiem mozliwe, że Helena (i zapewnie nie tylko ona) w sobotę przedpołudniem jeszcze ma watpliwosci co do faktu, czy to było w ogóle samobójstwo, gdy o tym mozna było wydać wiarygodny (bo potwierdzony przez męża pani Blidy) komunikat już we czwartek w południe. Czy nasi ministrowie nie zdają sobie sprawy z tego, że gdyby to nie było samobójstwo, to jest dla nich duzy kłopot? I że w ich interesie lezy by jaknajszybciej przynajmniej to, w sposób wiarygodny wyjasnić?
    Więc czy to gra jakaś, czy też głupota? Co to by nie było żle wróżi na przyszłośc.

  68. Uzupełnienie do wpisu z godz.17,53
    Napisałem: „…czy przyjęcie nawet znacznej sumy pieniędzy jest przestępstwem ? ” To był skrót myślowy ( Broń Panie Boże!! Nie a la Macierewicz). Zapewniam wszystkich blogowiczów,że znana mi jest treść artykułów kodeksu karnego:a w szczególności: art. 228 – sprzedajność,
    229 – przekupstwo; art. 230 – płatna protekcja i art. 230a – tzw.
    pośrednictwo.
    Tyle, że casus p. B. Blidy pod żaden z tych przepisów nie podpada.
    O tym, że rzecz miała jakoby miejsce 10 lat temu zmilczę. Przedawnienie?)

    Maria W. z Poznania (wpis z 28.04, godz. 3,31).
    Gratuluję (bez złośliwości) trafności i rzetelności analizy !

    Do Waldemara!
    Aby powołać komisję d/s wyjaśnienia okoliczności śmierci śp. B. Blidy trzeba mieć klasę: i polityczną i moralną ? Czego oczekujesz? I po kim ?

    Do Hasi!
    Hasiu miła. Ludzie listy piszą …. ( Skaldowie ). Nauczyli sie pisać, to piszą !

  69. Jeszcze do Hasi !

    Mój wpis z 19,25 ( cytat ze Skaldów ) dotyczył „twórczości” niejakiego Bernarda, et consortes.

  70. Dla mnie niepokojące są przesunięcia wrażliwości po dwu latach rządów PISu. Nawet wielu dyskutantów tego blogu wydaje się akceptować twierdzenie, że ci, których obejmuje ustawa obecna lustracyjna powinni byc lustrowani, tylko inaczej. A niby dlaczego? Intencje poprzedniej ustawy ( i jej zakres) wydawały się dość racjonalne, natomiast ta to dość paskudna forma odwetu (nie mylić z odrodzeniem moralnym).
    Ciekawa jestem, co będzie po orzeczeniu Trybunału. A to juz tylko dwa tygodnie…

  71. A czy ktoś z Was, szanowni blogowicze, chociaż się zastanowił ( bo, że uznał za prawdopodobną, to broń Boże! ) nad hipotezą, że B. została odstrzelona przez chłopców roleksa z ABW? I, że był to wyrok i demonstracja?

  72. Wstyd to za 17 lat panoszenia się na Slasku mafii węglowej o której kazdy na Ślasku wiedzial i panowalo przekonanie ze jest ponad prawem,rzady się zmieniaja uklady trwają,więc choc czasem krytykuję Kaczorów to mają u mnie dużego plusa za prawdziwe nie pozorne rozprawy z mafią,choc oczywiscie żal pani Blidy ,jej samobojstwo to jednak oskarzenie nie dla ABW czy prokuratury ktora nareszcie robi swoje,to oskarżenie dla tych kacykow jej kumpli z partii i nie tylko ktorzy krecili swoje lody kosztem jej reputacji a teraz jak hieny usiłują zbic kapital polityczny na jej śmierci,no i tej funkcjonariuszki ABW ktora nie dopelniła swoich obowiązkow tez mi żal,bo choc zawiniła to jest tylko zwyklym funkcjonariuszem panstwa ktory zaplaci oczywiście najwyższą cenę za pomylkę,a ci ktorzy nabijali kabzy z machlojek przy sprzedazy wegla pewnie nie wszyscy zapłaca za łajdactwa,cóż ten świat sprawiedliwy nie jest,Jesli chodzi o gieremka i Mazowieckiego to jestem tak rozczarowana ich postawą ,szczególnie gieremka że aż mi ich żal,to jest syndrom Walęsy,nikt tak jak on sam nie był w stanie go ośmieszyc i ponizyc,to akurat wychodzilo i wychodzi mu świetnie,pan Mazowiecki niestety też wlasnymi rękami niszczy swoją legendę,to smutne….pozdrawiam oczywiście pania redaktor,zyczę zdrowia

  73. W czasie stanu wojennego krążył taki wierszyk:
    „Wracaj Gierek do koryta,
    lepszy złodziej niż bandyta!”
    Minęło głupie 25 lat i utwór jest znów aktualny (Wystarczy zmienić Gierka na Millera).

  74. Widzę, że hipoteza pominięta wyniosłym i pobłażliwym milczeniem.
    Nie dziwię się i rozumiem…

  75. Pani Paradowska!
    Niestety w Pani pogladach, przynajmniej tych prezentowanych panuje wielki balagan : raz aresztowac i dalej za to samo, nie aresztowac, skuc i za chwile nie- zalezy tylko od osoby i adresata. Moze na poczatek zrobimy porzadek w bardzo prostych sprawach. Prosze sie wiec zdecydowac czy:
    !. Robic u podejrzanych o przestepstwa korupcji, malwersacji, gospodarcze czy finansowe/np. Jakubowska, Binda/przeszukania czy nie?
    2. W jakich godzinach te przeszukania / jesli / robic?
    3. Dbac o bespieczenstwo areszujacych – skuc aresztowanego?
    4. Dbac o bespieczenstwo podejrzanego – skuc go i przeszukac?
    5. Czekac na adwokata po skuciu, czy nie wolno skuc bez adwokata?
    Wszystkie te sprawy sa uregulowane przepisami, ale dla Pani to nie wystarcza i ciagle usiluje pani robic ludziom wode z mozgu – nie rozumiem celu takiej dzialalnosci. Nie ma to nic do rzeczy z deomkracja, swoboda obywatelska, dziennikarska itd
    Ma natomiast wiele z DYMOKRACJA /nie mylic z DEMOKRACJA/ czyli zadymic ludziom w glowach tak aby nic nie widzieli i nie slyszeli.
    Przyznam, wielu udalo sie Pani to zrobic. Stad poparcie.
    Na koniec, kobieta bioraca udzial w aresztowaniu, za czlowieczy odruch bedzie miala wyrok, i zwichnieta na cale zycie psychike. Dlaczego? Bo czytala prase, bala sie krytyki i ponad wszystko chciala byc ludzka.
    YKW!
    Ty niestetety/ podpierajac sie lacina / wykazujesz swoje podstawowe braki logiczne. Przyczyna samobojstwa pani Blindy, byla jej podejrzana dzialalnosc / w domysle gospodarcza, korupcja /. Innej logiki tu nie ma. Sorry. Chyba , ze szukasz logiki w styu ” gdybym…………..to bym sie polozyl, albo lepiej, gdybym wiedzial, ze mnie zlapia to bym nie kradl! Male to!

  76. A ja nie rozumiem jakim cudem Targalski w ogóle dostał tę posadę. Mówiło się, że nie będzie żadnego kolesiostwa,a on tak nagle ni zz gruszki, ni z pietruszki przzjechał sobie z Francji/ chyba / i od razu dostał posadę.

  77. Szanowna Pani, wielce laskawi blogowicze !
    Znowu byla biala noc. Spac nie moglem, zaby kumkaly jak zwariowane, nawolywaly sie zapewne do gier wiosennych. Jak bedzie tak dalej z pogoda to niedlugo zaczna wrzeszczec cykady. To dopiero bedzie rumor. Siedzialem sobie w ogrodku pod mlodym ksiezycem i rozmyslalem. O roznych rzeczach a najbardziej o lustracji. Moim zdaniem nie ma powodu wpadac w panike bo wszystku pojdzie wedlug starego dobrego schematu ktory sklada sie z nastepujacych etapow:

    1. Euforia
    2. Cykoria
    3. Szukanie winnych
    4. Karanie niewinnych
    5. Odznaczenia dla tych ktorzy na lustracji wyszli na swoje.

    Swieto 1 Maja obchodzona po raz pierwsz jako swieto pracy w 1890 rok. Jesli ktos wie w jakim kraju to prosze o informacje.

    Pozdrowienia wiosenno 1 Majowe

    Pan Lulek

  78. Odpowiadam TSS. Przecież mogłem pisać jeszcze o liberałach bądź inaczej myślących niż w PiS, LPR i Samoobronie, ale po co. Chodzi o to, że cała brać dziennikarska „spsiała” czekając na żer i za nic mając normalnych, wrażliwych ludzi. Całym swoim kunsztem uczestniczą w walce brytanów o władzę i o pieniądze. To dziennikarze nie dostrzegają państwowego terroryzmu czy też jego przejawów polegających na tym, że odwrócili się od państwa obywatelskiego na rzecz dominanty państwa podporządkowanej dyktaturze partyjnej. Nie dostrzegacie, że terroryzm państwowy zaskutkuje, może nie zaraz, ale za jakiś czas terroryzmem niesterowalnym. Dlatego mój apel m.in. do Pani Paradowskiej. Pozdrawiam

  79. >Marius21>DYMOKRACJA
    Zgadzam się! Kolejne wyjaśnienia oficjeli w przedmiotowej sprawie to „wyjaśnianie metodą kolejnych zaciemnień”.
    I tylko kilka pytań (powtarzanych z uporem maniaka:
    1). Jakie to NOWE wątki wypłynęły, że trzeba odgrzebywać przedawnione (>10 lat) zarzuty?
    2). Dlaczego przy powoływaniu się na zeznania „Alexis” powiedziano o tej ostatniej, że jest przyjaciółką Kwaśniewskiego? Co to ma sugerować (w tej konkretnej sprawie)?
    3). Gdzie powstała wersja z pistoletem – o którym mówiła rzeczniczka ABW w pierwszych oświadczeniach? Skąd szczegóły, które kolejnymi oświadczeniami zostały zanegowane?
    4). Gdzie była „ludzka” funkcjonariuszka ABW w momencie strzału? W łazience odwrócona bokiem, czy na korytarzu?
    5). Wystarczy… chociaż cisną się pod palce następne pytania – znaki zapytania nasuwające się TYLKO w oparciu o kolejne OFICJALNE oświadczenia.
    I to są ważne pytania, a nie pytania zastępcze postawione przez szanownego pana.
    O braku postępowania zgodnie z przepisami pisałem wczoraj, więc nie będę się powtarzał.

  80. Natknąłem sie w serwisach na informację z największej demokracji na świecie, że policja tejże demokracji CIA opracowała 638 sposobów zabicia prezydenta sąsiedniego kraju Fidela Castro. Jak widać nieskutecznych bo Fidel mimo choroby dalej żyje. Życzę mu jak najdłuższego życia także z powodu umiejętności ochrony własnej osoby przed zorganizowaną i opłacaną przez sąsiadujące państwo agresją, mimo wszystko stworzonej przez boga istoty ludzkiej. Nie pozwala mu się dożyć od chwili poczęcia do naturalnej śmierci. Polska podąża za przykładem nejwiększej demokracji i organizuje narazie nieudolne akcje w rodzaju lustracji, dekomunizacji, ochrony życie od poczęcia i wielu innych widowisk zajmujących i ekscytujących ludzi w tym także dziennikarzy i niestety blogowiczów. Daleko nam jeszcze do najwyższych siągnięc demokracji, czyli do 638 sposobów zabicia człowieka. W sposobach ogłupiania ludzi jednakże dość szybko zbliżamy się do wyczynu wzorcowego sojusznika z za oceanu.

  81. hasia,
    ja za Twoim wnioskiem, podpisuję sie. Ten typ tak ma i tym żyje, po co mu dostarczać pożywienia. Nie czytać/komentować. Polityka go nie interesuje, tylko rozliczanie (patrz wpis z !8.05, 28.04). No jasny gwint… a moze najpierw pokazałby nam swoją krystalicznie czystą kartę?! Najlepiej z IPN-u, niech zeskanuje i zapoda na sieci.
    Lestat, nie bądz taki skromny – lubimy Cię ! Miłego wypoczynku, a tak w ogóle to częściej dosiadaj roweru – albo wcale, jak to ma byc katorga, to po co?
    Mario W. z Poznania – zadajesz te pytania, które mnie sie cisną na usta.
    Ktoś sie domaga, żeby Gospodyni blogu wypowiadała sie więcej na temat tragicznej śmierci Barbary Blidy. Chwila – a niby dlaczego ma podsycać spekulacje, których wszędzie pełno, a tak naprawdę to nikt nic nie wie?
    Rozsądek podpowiada – poczekajmy, co my wiemy, nic nie wiemy, a ktos też napisał, jakie są kolejne wersje wydarzeń według ministra od wszelkich poruczeń.
    Dajmy sobie na wstrzymanie. Miłej niedzieli!

  82. dura-lex – 28.04., godz.17:53
    Zastanawia mnie, czy prokurator to zawód, czy w wielu przypadkach (np ci, którzy zawsze są gotowi polować na czrownice) głównie charakter, nie tylko służbowy. Sędziowie, adwokaci, radcowie prawni, nawet bez uświadamiania sobie tego, mogą odczuwać rezerwę wobec ich usposobienia (mechanizmów obronnych?).

    Podeprę się przykładem. Córcia znajomych kończąc prawo marzyła o aplikacji prokuratorskiej, w drugim rzędzie sędziowskiej, adwokacka nie była dla niej interesująca. Czy na jej wybór mogło wpłynąć to, że najpierw opuścił ją ojciec (rozwód), nie widziała go latami,choć mieszkał w tym samym mieście, potem matka, która zostawiwszy ją (siedmioletnią) u babci, a drugi raz ze studentką (w zamian za pokój) wyjeżdżała do USA(do narzeczonego, który szczęściem stał się dbałym ojcem zastępczym) na rok (2 razy po roku), co dla dziecka jest wiecznością i co wspomniana dziewczynka przypłaciła chorobą sierocą.

    Czy nie jest tak, że dziecko, gdy doznaje silnego bólu, traumy, to znajduje sobie następnie zawód, w którym może -zastępczo- wreszcie oskarżać, kontrolować, itp. Czy tak może być?

    Owa dziewczynka nie została prokuratorem, nie było naboru, trafiła do innego środowiska i jest zadowolona. W sprzyjających jej planom warunkach mogła trafić, a wtedy kto by od niej stronił i od kogo (i od czego) ona by stroniła?

    Marius21 -29.04. godz.03:01.
    „Psychika zwichnięta na całe życie” to temat rzeka, wart odgruzowania. Nie rozumiem, czemu to odgruzowywanie się nie dzieje choć dzieją się kolejne zwichnięcia. Co tu zrobić, żeby lepiej (staranniej) rozumieć rzeczywistość, żeby być jej bardziej świadomym, żeby ofiar było znacząco mniej, jeśli nie jest możliwe aby w ogóle ich nie było? Czyż wiele spośród róznej maści wypadków nie jest wynikiem emocjonalnego i przez to również intelektualnego barbarzyństwa? Mam czasem ochotę wołać ratunku, czy to uzasadnione, czy zwykła histeria?

    U pp Blidów nie tylko funkcjonariuszom ABW zwichnięta została psychika!

  83. Bernard,

    za AS-em (cytat niedokładny)

    „Nie można siedzieć okrakiem na palisadzie, bo drzazgi w d..ę wchodzą”

    Popierając krucjatę ZZ bierzesz go z dobrodziejstwem inwentarza (m.in. z obecną obsadą MEN-u czy Ministerstwa Rolnictwa).

  84. Nie jestem prawnikiem, ale żyję już dość długo i niejedną „władzę” miałam okazję obserwować.Przede wszystkim od początku zgadzam się ze zdaniem L.Millera nt p. Ziobro. Może i młodzieniec pełem jest zapału ale sprawia wrażenie niedouczonego. Nadaktywność w parze z ignorancją to zabójcza mieszanka. Pani BB – to dla mnie największa zagadka. To nie była kobieta nadwrażliwa, skłonna do uniesień i histerycznych zachowań. Samobójstwo jest doprawdy niemal nieprawdopodobne psychologicznie. To nie ten typ. Sprawą zupełnie inną była decyzja prokuratury o zatrzymaniu, doprowadzeniu i ;pprzeszukaniu. Doprowadzić ? Dlaczego? Czy chciała uciekać? Zatrzymać? Dlaczego? Czy pozostawienie odpowiadania z wolnej stopy rodziło zagrożenie dla śledztwa albo innych osób? Przeszukać? Po co? Co mogli znaleźć poszukujący po 10 latach? Kwity z pralni chemicznej? Uważnie słuchałam zarzutów i usłyszałam, że ponoć podjęła się przekazania komus pieniędzy od pewnej pani – sumy tej nie wręczyła, ale interweniowała bezpośrednio o dogodne warunki spłaty zadłużenia owej pani. Karalne? Nie, najwyżej naganne. Wybudowała dom letniskowy z basenem – mało nie zarabiała ani Ona, ani jej mąż. Brała kredyty. Z pewnością przez 15 lat pełnienia ważnych funkcji, mogła zarobić na dom i samochód. Składała oświadczenia majątkowe, nigdy nie podważone przez służby skarbowe. Więc o co chodzi? Rozumiem, że prokuratura mogła wezwać p. BB w celu złożenia zeznań, wyjaśnień. Rozumiem, że mogła skarbówka prześwietlić ekstra dorobek małżeństwa Blidów. NATOMIAST NIE ROZUMIEM SPEKTAKLU – ZATRZYMANIE – PRZESZUKANIE – DOPROWADZENIE. I nie dziwię się, że ABW idzie teraz w zaparte.

  85. Sceptyk!
    Pytasz znajac odpowiedzi – jak dobry adwokat -po prostu jeszcze ich brak. I to typowy przyklad pytania zastepczego. Odpowiedzi otrzymasz po zakonczeniu sledztwa. Mnie nie pytaj, nie bylem tam, w sledztwie nie biore udzialu itd.
    Ja zadalem pytania fundamentalne, odpowiedz moze byc jedma, tak lub nie. Wszelkie inne ogpowidzi to kolejne zadymianie. Jezeli tego nie rozumiesz / autorka i wielu innych / to bardzo przepraszam ale nie pojmuje twoich/ innych/ celow. Zaznaczm, ze to dopiero poczatek pytan, ale robienie porzadkow zawsze zaczynamy od malych rzeczy. Pozdrawiam!

  86. Marius 21 (29.04. – 3,01)

    Wymieniasz w 4 punktach pewne okoliczności ! Na pierwsze 4 odpowiedź jest zdecydowanie pozytywna. Na pkt. 5 również – jeżeli zachodzą okoliczności wymienione przez Ciebie w pkt-ach 2 i 3.
    Ale czy w każdym przypadku, bez względu na okoliczności i osobowość sprawcy należy delikwenta „rzucać na glebę”, skuwać- okraszając to wszystko pieszczotliwym: podnieś k…. łeb, to cię zastrzelę ? Nawet np.
    schorowanego,ledwie trzymającego się na nogach staruszka lub babcię ? „Przykłady nie dot. p. B. Blidy).
    Chciałbyś się znaleźć w podobnej sytuacji ?
    Przecież można było – przed wpuszczeniem tam p. B. Blidy – przeszukać łazienkę, można było – przed umożliwieniem jej wejścia do łazienki – przeszukać również ją . Przeprowadzenie tych podstawowych czynności
    zapobiegłoby dalszym tragicznym wydarzeniom. Tego wszystkiego zaniechano. Więc Twoje uwagi, są jakby trochę obok.

  87. Ciekawe jest jak ta niewatpliwie kryzysowa sytuacja przerasta mozliwości całej klasy politycznej, w tym opozycji.
    Powtarza (może nie uporem maniaka, ale dlatego, że uważam że to wazne) minister Wassermann mógł wyjasnić już w środę (a nie we czwartek) w południe w sposób wiarygodny, bo na podstawie zeznań męża pani Blidy. (Trochę przykro być mężem swojej zony, ja wiem o tym, ale coż), że było to samobójstwo. I że wszystkie inne okoliczności będą wyjasnione. Nie zrobił tego i powstanie kwestia czy to było celowe czy tylko tak wyszło. Pytanie jest szczególnie ciekawe, jesli bierzemy pod uwagę że na miejscu zdarzeń przebywał w krytycznym czasie pan Ocieczek, wiceszef ABW (człowiek ministra Ziobry, niedawno jeszcze prokurator z Katowic, tak samo zresztą jak jego szef pan Święczkowskiego, niedawno prokurator ).
    Zakładam, że trzymanie opinii publicznej (i pozostałych uczestników zycia politycznego np. opozycji) w niepewności co do podstawowych kwestii, mimo mozliwosci ich szybkiego wyjasnienia, wszystko jedno czy Ocieczek wyjasniał Wassermannowi czy Ziobrze) było celowe i miało na celu zyskać na czasie. Kwestia : co mozna tym czasem robić?
    1. Mozna wydobić z aresztowanych zeznania obciążające panią Blidę. Mogą być to nawet krańcowo nieprawdopodobne zeznania, bo mają być skuteczne propagandowo na krótką metę. Oczywiście nalezy w tym celu im zakomunikować w jakiś sposób, że pani Blida nie zyje i nie może zaprzeczać.
    2. Mozna próbować dyskredytować męża pani Blidy. Na wszelki wypadek. Za duzo widział.
    Stawka jest ogromna.
    Jesli się nie uda – kompromituje się metoda stanowiąca podstawę ogromnej popularności ministra Ziobry, polegająca na spektakularnych i widowiskowych aresztowaniach, często bez zadnych dowodów.
    Jesli się uda to dokładnie te same aresztowania mozna będzie stosowac już bez żadnych ceregieli. Wszystkie rekwizyty zostaną uznane za jak najbardziej uzasadnione, wprost humanitarne. Mozna będzie wysyłac ekipy z dwoma kamerzystami, z rezyserem, specem od dzwięku i efektów specjalnych ewentualnie dodatkowo jakiegoś funkcjonariusza, nawet wchodzi w grę nakręcenie serialu lub bezpośredniej transmisji. Prosta droga do prezydentury.
    Znając zycie nie zachowują się nagrania na dyktafonie z przesłuchań tylko protokoły podpisane przez aresztowanych, wiec nie dowiemy się czy aresztowanym zakomunikowano i w którym momencie, kogo mozna obciążać bez konsekwencji.
    Z kolei z beznadziejnych wypowiedzi mecenasa Piotrowskiego i Ryszarda Kalisza mozna wywnioskować, że kompromitacja męża pani Blidy trwa pełną parą za pomocą dziennikarzy. Polega to na tym, że pyta się Piotrowskiego o mozliwą kwotę odszkodowań. Oczywiście Piotrowski mówi wedle swojej najlepszej wiedzy. Mimo iż z mężem pani Blidy na przykład w ogóle o czymś takim jeszcze nie rozmawiał ( o to się na wszelki wypadek się go nie pyta). No i oczywiście wykluczyć nie może , że kiedyś porozmawia (on w końcu też musi z czegoś zyc). I już można we wszystkich programach informacjach podawać na pierwszym miejscu, bez komentarza, że Henryk Blida żąda wielomilionowych odszkodowań.

  88. Metody stosowane przez aktualny rząd przypominają mi czasy komunistyczne podobne działania ,zastraszanie, pokazówki, kariery ludzi niekompetentnych- każdy zna się na wszystkim i może być min. od wszystkiego byle był nasz wierny i służalczy . Jedynie słuszny światopogłląd, my się nie mylimy tylko inni. Kto ma inne zdanie to wróg albo należy go ignorować itd.Sprawa Macierowiczowa nie powinna przyschnąc tak jak żadna inna. Czy B. Blida była winna to osobny wątek ale nic nie usprawiedliwia doprowadzenia jej do samobójstwa obojętnie jakie nie byłyby jej motywy.
    Przy okazji lustracji , nie jestem jej zwolenniczką w tej formie jak się to prowadzi Ale skoro już się jej wymaga od innych pod groźbą utraty pracy itp. dlaczego uczelnie katolickie są z tego wyłączone. To nie jest w porządku kasta ludzi ponad prawem jakie by ono nie było. Można się tej lustracji przeciwstawiać ale uchwalać coś takiego, rzekomo w ramach rozdziału kościoła od państwa wykładowcy katolickich uczelni nie będą lustrowani to już skandal. Teraz to rozdział a w innych przypadkach to nie?
    A kiedy wreszcie ujawni się nazwiska ubeków . ich notatki niszczą ludzi , saą podstawą do oskarżeń i mamy sytuację gdzie ofira musi sie bronić a nie oskarżyciel udowodnić winę . Nie zasłaniajmy sie bezpieczeństwem kraju bo to kpina z praworządności i demokracji.TO JEST CHORE

  89. Zupełne pomieszanie z poplątaniem. Mamy się wzruszać losem nieszczęsnej funkcjonariuszki, która przeżywa dramat osobisty… No dobrze, ale czemu ona się tam znalazła? Kto ją – nieprzygotowaną, wrażliwą i naiwną postawił na tym właśnie miejscu? Z tego, co wiem, powinna przed przyjęciem do służby odbyć odpowiednie szkolenie i przejść serię testów psychologicznych. Czy nie stało się tak, że za to wszystko wystarczył fakt, że jest córeczką kogoś, kto coś tam może i … niech dziewczyna zarobi, a jeszcze pokażą ją w telewizji.
    Brak profesjonalizmu widoczny w tej akcji woła o pomstę do nieba, a nie o współczucie dla niedojdów, którzy podjęli się zadań przerastających ich możliwości psychiczne, że o zawodowych nie wspomnę.
    W dzieciństwie słyszałam niezbyt eleganckie powiedzonko; zes…ła się bida i płacze.
    I jeszcze jedna cecha, wyróżniająca tych, co całym sercem, choć anonimowo popierają panujące obecnie porządki. Celowe przekręcanie nazwisk osób, o których się pisze. Oczywiście, nie przekręcą tych „słusznych”, ale co do innych, nie napiszą ich poprawnie. Taka dodatkowa, paskudna cecha charakteru.
    A ja nawet ich Nicku nie mam ochoty pamiętać i napisać poprawnie, albo nie. Ja ich lekceważę.

  90. Drodzy państwo,
    Czy naprawdę „w tak pięknych okolicznościach przyrody”, nie macie nic lepszego do roboty niż czytanie i komentowanie tekstów niskiej rangi funkcjonariusza CBA albo innej „policji tajnej, jawnej lub dwupłciowej”, „zadaniowanego na ten obiekt”, pana Mariusa21 ?. W dodatku półanalfabety ?

  91. Sceptyku (z Katowic).
    Jakie to „nowe” okolicznoci? Żadne nowe. Wystarczy spojrzeć na przebieg pracy zawodowej części obecnego kierownictwa ABW
    http://www.abw.gov.pl/Kierownictwo/kier_1.htm i
    http://www.abw.gov.pl/Kierownictwo/kier_5.htm.
    Biorąc pod uwagę, że pierwsze aresztowanie pani Kmiecik nastapiło w lutym 2005. roku mozna spokojnie załozyc, że obecne wydarzenia są pewnym spóznionym efektem kampanii wyborczym PiS z okresu, kiedy SLD się wydawało, że rządzi. Wiele na to wskazuje, że (tak jak sugerowano podczas pracy komisji Orlenowskiej) prokuratury były sterowane telefonicznie, ale drugi koniec linii w przypadku przynajmniej niektórych prokuratur lub prokuratorów znajdowało się już wówczas na biurko obecnego Ministra Sprawiedliwości pana Zbigniewa Ziobry, zaś wydziały do zwalczania czegośtam zamiast tegoś zwalczać zajmowali się (mając dostep do materiałów sprzed lat) zbieraniem haków na wówczas rządzących. Dalej przeciek do prasy. Znany scenariusz. Biorąc pod uwagę stosunkowo pózny moment pierwszego aresztowania Kmiecik (luty 2005) prawdopodobnie nie zdążono wykorzystac materiałów. Teraz z kolei z jakiejś przyczyny trzeba było na szybko (sądząc po jakości roboty) coś wymysleć. No to wzięto sprawę p. Blidy.

  92. Tss,
    niecale dwa lata rzadow kaczynskich i bez mala caly narod zastanawia sie czy zyje w normalnym swiecie czy moze juz ma zwichnieta psychike.
    W przewazajacej wiekszosci wpisow dominuje totalny brak zaufania do obecnych wladz. I jest ku temu oczywisty powod. Majac latwy dostep do informacji mamy jednoczesnie swiadomosc ze nie mamy zadnego wplywu na rozwoj sytuacji i nic nie mozemy zmienic biegu wypadkow . To jest bezsprzecznie przygnebiajace a wylewanie zali na forach blogow pozwoli jedynie rozladowac frustracje.
    Wspomne czasy rzadu Olszewskiego. Wowczas istniala sila polityczna ktora pozwolila ten tzw. I-szy demokratyczny rzad odsunac od wladzy . Przemieszkujac jedna noga w kraju wspominam ten okres jako czas grozy. W rozmowach ze znajomymi zadawalismy sobie pytania: jechac do kraju czy nie jechac ? zamkna granice czy nie ?
    Jezeli nie musisz to nie jedz. Jezeli musisz to jak najkrocej. Jezeli udajesz sie w droge to planuj tak aby po przekroczeniu granicy nie jechac pozno w nocy. Wracaj najlepiej przed koncem tygodnia (stan wojenny przeciez ogloszony zostal z soboty na niedziele). Unikaj kontroli i nie dawaj paszportu . Policja moze zatrzymac tylko w miejscu oswietlonym . Poza terenem zabudowanym moze zatrzymac tylko funkcjonariusz umundurowany itd. To byly przykazania ktore z dnia na dzien musiano sobie przyswoic. I tez zastanawialismy sie czy jestesmy przy zdrowych zmyslach. Tamte czasy lacza po czesci ci sami ludzie . Na razie odczuwamy brak zaufanie na strach przyjdzie jeszcze pora.

  93. Dlaczego dotychczas nikt nie poruszył „estetycznego” aspektu towarzyszacego karierze Dorna. Jak to się stało, że nikt nie zwrócił uwagi na naruszajacą wszelkie zasady estetyki ( i etyki także) konwersję na katolicyzm tego człowieka w sytuacji kiedy pojawiła się się możliwość jego szybkiej kariery? Przez ponad 40 lat nie przeszkadzał mu status człowieka, wprawdzie pochodzenia żydowskiego, ale przecież dotąd nie zmuszanego do demonstracj swojej religijności. I nikt nie wyrażał do niego o to pretensji (może nie zauważyłem) ani nie wymagał żadnych deklaracji w tej sprawie. Aż tu nagle, kiedy tylko pojawiła się możliwość dalszego rozwoju kariery, następuje jego konwersja na katolicyzm z niemal pełną medialną oprawą tego faktu: zaczęły pojawiać się liczne wywiady i doniesienia o jego narastającej od lat przemianie duchowej i innych okolicznościach konwersji. Syn żydowskiego komunisty, wykładowcy marksizmu-leninizmu na jednej z renomowanych warszawskich uczelni, nagle w dobrze dojrzałym wieku, staje się katolikiem? I jak tu nie wiązać tego rozgłaszanego wszędzie faktu przed nagłą eskalacja jego kariery? Nic na to nie poradzę, ale wygląda mi to dosyć obrzydliwie. Nie jestem antysemitą i ludzi dzielę na przyzwoitych i nieprzyzwoitych, ale zauważam w takim postępowaniu uzasadniony argument na rzecz koniunkturalizmu nie liczacego się z żadnymi wartościami, łatwo formułowanego przez antysemitów względem ludzi tak postepujących jak Dorn. Na domiar złego w wywiadach (m. in. ostatnio w GW) wygłasza on poglądy niezwykle charakterystyczne dla takiej kategorii politycznych i religijnych neofitów. Jego radykalizm deklarowany w działaniach i w ocenach przeciwników politycznych mało różni się od tych, jakie znamy z historii przykładów innych neofitów jak choćby Dzierżyński. Ten aspekt jego neofityzmu może być szczególnie niebezpieczny dla polskiej sceny politycznej gdyż ma postać udawanego lub rzeczywistego fanatyzmu, źle wróżacego dla jej przyszłości. Mam jednak nikłą nadzieję, że osiągnięcie przez Dorna szczytu kariery może wyluzuje go trochę i do najgorszych rzeczy nie dojdzie.

  94. Szanowna Pani
    bardzo Panią cenię, choć wbrew zasadom fizjologi nie nosze serca jak Pani po lewej stronie 😉
    Nie mogę jednak się z Panią zgodzić co do twierdzenia, iż Pani minister Blida popełniła samobójstwo na skutek jej zaszczucia (jak Jakubowską potraktowano)
    Ślązacy (przynależność przez Panią przywoływana na określenie Minister) to twardy ludek i nie strzelają sobie w łeb bo ich zaszczuto – wręcz odwrotnie na skutek trudnej historii są zawzięci i bronią swej słusznej sprawy do śmierci.
    To co zrobiła Blida, jedynie ona mogłaby wytłumaczyć- Pozostawmy ją w spokoju

    P.s. na przeciw ogólnej histerii – pozwalam na wejście do mojego mieszkania przez funkcjonariuszy Państwa, jeżeli zacznę popełniać przestępstwa – jeżeli wejdą bez mojego pozwolenia, a ja będę czysty – zażądam od nich wstawienia nowych drzwi 😉

  95. Weekend należy w całości do kabaretowej działaności duetu prezydent-premier, lub na odwrót. Jednemu odechciało się poleciec do Kuwejtu, bo go jankesi nie przepuścili /pewnie nie chciał pokazać wizy/, drugi próbował odegrać role światowego męza stanu w awanturce/prowokacji w Estonii /pewnie ruscy z wdzieczności kupią teraz całe polskie mięso/.

  96. Trzy sprawy.
    1.Bracia K. przez lata III RP przygotowywali plan przejęcia władzy w kraju. Przy pomocy dwóch, trzech ludzi/prawników/ zanotowano sprawy i ?tematy?, które mogą temu służyć. Wytypowano przepisy /ustawy, rozporządzenia/ , zmiana których była konieczna aby ewentualnie zdobytą władzę utrwalić. Plan jest długofalowy, zakłada różne warianty, zależne od bieżącej sytuacji/ trudne do przewidzenia, ale obserwując scenę polityczną przez lata daje się z grubsza naszkicować/. Wariant POPiS po wyborach nie miał żadnych szans, bo stworzyła się lepsza, szybsza możliwość- praktycznie samodzielne rządy, przy niewielkich kosztach własnych.Opanowanie resortów siłowych i propagandy pozwala praktycznie na zupełnie bezkarne?eksperymentowanie? przy zawłaszczaniu kolejnych elementów państwa. Czasami trzeba się cofnąć, czasem kłopoty sprawiają koalicjanci, czasami zdarzają się ?wpadki?, ale główna linia postępowania jest ustalona. Ludzi chętnych do realizacji planu/ świadomie lub nie/ nie było trudno znaleźć. Plan jest realizowany z żelazną konsekwencją, cynizmem kamuflowanym chwytliwymi hasłami i jak na razie skutecznie. Karawana jedzie dalej.

    2.Blogowiczów narzekających na poziom wypowiedzi na różnych forach dyskusyjnych uprzejmie informuję, że niektóre partie/wiem o jednej/ wynajmują ludzi/członków partii/ oraz dostęp do internetu tylko po to,aby dokonywali wpisów ?po linii partii?. Nie wiem czy płacą za ilość godzin czy wpisów.

    3.Gdy o 6 rano siadam na schodku z kawą, patrzę jak słońce wynurza się nad las i słucham żurawi co przylatują codziennie na łąkę/jeszcze zalana/, wydaje mi się, że wszystko co powyżej nie ma żadnego znaczenia.

  97. Prawdę mówiąc szczerze współczuję tym funkcjonariumszom ABW, których
    wysłano do Blidów. Niby formalnie to co się stało to ich wina, ale tak naprawdę wina tych, którzy swoimi działaniami stworzyli atmosferę igrzysk, niby w imię sprawiedliwości, ale naprawdę publicity i własnych ambicji (a także wina tych, których te igrzyska fascynowały). Nie ma co zastanawiac się nad pistoletami, rewolwerami, nabojami, etc, bo nie o to ty chodzi – to jest tylko ludzka (wcale nie naganna) słabość; w tle jest jednak coś nadzwyczaj paskudnego.

  98. Wprost.pl (cytuję nie bez dyskomfortu, ale źródło podawać trzeba…)

    „? Bardzo lubię i szanuję Artura, ale nie możemy mu zostawić tej komisji. Chociażby po to, by posłowie, którzy wciąż rozważają dołączenie do ?jurkowców”, nie myśleli, że można odejść z PiS i zachować wszystkie funkcje i stanowiska ? tłumaczy jeden z bliskich współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. ? Odebranie mu tej komisji to zresztą dopiero początek. Przykro mi to mówić, ale musimy też usunąć wszystkich jego ludzi ze spółek, urzędów i stanowisk w partii ? dodaje.”

    1. Ciekawe, że takie akurat obwieszczenie zamieszczono na „słupie ogłoszeniowym” – co za subtelne metody.
    2. Jest chyba „oczywiste”, że istnienie służby cywilnej uderzałoby w rację stanu IV RP. Może zakaz służby cywilnej i ochronę partyjnych posad „od poparcia przez Jarosława Kaczyńskiego do wycofania tego poparcia lub naturalnej śmierci” wpisać do konstytucji…

  99. Do Marcela (wpis z 27.04):
    Amunicja niepenetrująca (taka z woreczkiem ze śrucinami) ma jeszcze jedną paskudną wlasciwość: nie można wykonać mechanoskopii, która wskazuje, z czyjej broni została wystrzelona. Następna sprawa: rewolwery mają bardzo twardy język spustowy, typowy dla broni z samonapinaniem, do naciśnięcia języka spustowego trzeba większej siły niz w przypadku np. P-64. Kto nie wierzy, może za kilkadziesiąt złotych wykupić sobie strzelanie na każdej komercyjnej strzelnicy w dużym mieście (rewolwery Astra czy Taurus są na prawie wszystkich strzelnicach). Za to rewolwer nie ma bezpiecznika i nie trzeba go przeładowywać, a ABW podawała w środę, że B. Blida miała „pistolet załadowany i odbezpieczony”

  100. Szanowna Pani !
    Dokonalem wielkiego dziela.
    Zaprenumerowalem Polityke droga przesfiftowania. Chyba tak to sie nazywa. Moj bank przyjal do wiadomosci dane uzyskane w internecie pod haslem http://www.polityka... Odpowiednia sume przelano na Wasze konto ktore znajduje sie w BANK BPH SA. KRAKOW 1, AL. POKOJU 31 548 KRAKOW POLAND. Podalem zgodnie z zyczeniem dokladne dane adresowe, chociaz nie rozumie czym rozni sie to od adresu.
    Jako cel przelewu podalem: prenumerata. Teraz czekam caly w nerwach kiedy otrzymam pierwszy numer. Moja kalkulacja jest nastepujaca. Pieniadze na podanym przez Panstwa koncie zostaly juz przelane. Operacja w Europie trwa maksymalnie 15 minut. W Polsce jak przypuszczam jest dzisiaj dzien niepracujacy. Jutro o ile nie ulegl likwidacji jest rowniez dzien Swieta Pracy. W dniu 2 maja ludzie przygotowuja sie do nastepnego swieta 3 Maja. Zycie zacznie sie zatem najwczesniej 4 maja.
    Bank w Krakowie ma trzy dni bankowe podczas ktorych moze spokojnie siedziec na moich pieniadzachach. Informacja o wplacie wyladuje w Warszawie nie wczesniej anizeli 7 maja. Nastepny dostepny numer czasopisma bedzie do gotow do wysylki okolo 14 maja. Moge zatem spodziewac sie otrzymania pierwszego egzemplarza, och ta poczta, okolo 21 maja 2007. Pierwszy otrzymany egzemplarz przeczytam od deski do deski a potem oprawie w ramki i powiesze na scianie na wieczna rzeczy pamiatke. Swego czasu bylem na konferencji zorganizowanej przez ONZ w Pradze i tam otrzymalem w prezencie Menú restauracji
    ” U Kalicha ” w ktorej jadal Dobry Wojak Szwejk wydrukowana na lnianej serwetca. Jezdzila ze mna ta serwetka po calym swiecie a na koniec zostala oprawiona w ramki i wisi na scianie w jadalnym pokoju. Polityke powiesze chyba w pokoju roboczym kolo komputera. Klopot tylko w tym czy calosc zafunkcjonuje i kiedy nalezy dokonac nastepnej wplaty. Inne gazety i czasopisma niezaleznie od kraju przysylaje mi przypomnienia albo maje prawo do sciagania odpowiedniej sumy z konta. Jeszcze nikt mnie nie oszukal.
    Najgorsze, ze Wasza prenumerata juz nie funkcjonuje bo ostatni blog wyslala ” ola” w dni 7 kwietnia 2007. Probowalem rowniez sie dopisac ale operator nie wprowadzil ani mojego ani innego blogu. Stad mniemam,ze on juz nie istnieje.
    Chcac sie pochwalic moim niewatpliwym osiagnieciem wysylam ten blog do mojego syna i wnuczki do Niemiec. nich wiedza, ze my oldboye tez potrafimy cos zrobic.
    W oczekiwaniu na dalszy przebieg wydazen, przesylam pozdrowiena
    Pan Lulek

  101. Przeczytałem taki krótki news w internetowym wydaniu GW co mi trochę chyba rozjasniło sprawę od strony meritorycznej (korupcja w wykonaniu p. Kmiecik). Chodzi o ten news, który się kończy fragmentem o tym, że Dębski dostał kulę w łeb od nijakiego Tadeusza Maziuka, handlarza węglem z Chrzanowa(!!!). Zestawiając kilka informacji, na przykład ilość pineniedzy którym się posługiwał Dębski (przerzut 400.000 $ w gotówce w jednej transzy do Wiednia) mozna spokojnie w ciemno zgadnąć, że owe przepisy AWS, które wyeliminowały panią Kmiecik z tego ‚biznesu’ były skonstruowane w ten sposób, że kasa zamiast do kieszeni dyrektorów lub pracowników spółek węglowych – trafiał po prostu w inne kieszenie. Niewatpliwie skonczył się okres przekupowywania urządników państwowych za pomocą ciuszek i szminek. Handel węglem trafił w twarde męskie ręce i od strony społecznej i od strony rządowej.
    Pozostaje kwestia czemu organa od przestepstw zorganizowanych zajmują się duperelami sprzed 10 lat a nie zajmują się tym co się działo niedawno ( iwobec braku zmian w przepisach zapewnie dziej się do dziś).
    Otóz ten chaotyczny, chamski i bezwzględy rabunek dokonany przez ekipę wylansowaną przez AWS w asyście przychylnych (bo biorących w niej udział i czerpoiących z niej zyski) mediów przestepstwem rzeczywiście było. Ale żeby zorganizowanym?
    Olek51! Daj spokój tym pistoletem czy rewolwerem! Był jeden strzał, oddała go pani Blida, jest świadek – mąż (aczkolwiek próby dyskredytacji trawją, chociazby pod tym wpisem przez Bernarda 2007-04-28 o godz. 11:20 ). Nie wiemy jak dokładnie brzmiały te deklaracje, nie wiemy na jakie pytanie dokładnie odpowiedziały rozmówcy gdy się cytuje odpowedzi.

  102. AKwz53 -29.04., 19:59.
    Dziękuję i proszę o jeszcze. Według Szanownego Autora co było gorsze: I-szy demokratyczny rząd, czy rząd Olszewskiego?

    „Na razie odczuwamy brak zaufania, na strach przyjdzie jeszcze pora”. Nie można wykluczyć, ale czy to, że dziś Polska to kraj otwarty, w każdym razie bardziej niż było, nie może jednak ograniczać zachowań ekstremalnych? Przyjmując, że to co jest (pierwsza część cytatu) jeszcze ekstremalne nie jest (druga część cytatu) ?

  103. Szanowna Pani Gospodarz i Szanowni Blogowicze.
    W tej całej (powyższej-bardzo ciekawej intelektualnie) analizie dot. tragedii pt. „B. Blida” umknęło wszystkim jedno. Otóż dlaczego cały przebieg tragicznego zdarzenia,zachowanie się funkcjonariuszy ABW (pozornie całkowicie infantylne), cały tok kolejno następujących po sobie „wyjaśnień” panów Ziobry i Wassermana brzmią tak absurdalnie i niewiarygodnie?
    Sprawa jest banalnie prosta i oczywista!
    Otóż tak zachowują się agenci służb specjalnych, gdy wiedzą, że nie wykonują autentycznej „roboty”, lecz że występują w wyreżyserowanym spektaklu. Oni wiedzieli, że użyto ich do odegrania określonych ról;byli więc nieprzekonywujący, jako aktorzy! To,że to był przygotowany spektakl – świadczy zachowanie się Ziobry i Wassermana; wpadli w panikę, bo operetka „łapaj złodzieja” przerodziła się bez ich zamiarów w tragedię i zaczęli opowiadać zwykłe bzdury. Poszło w eter; mleko się rozlało.
    Nie mają więc sensu bardzo profesjonalne analizy, jakich dokonali niektórzy forumowicze, co do niewiarygodności prezentowanego oficjalnie przebiegu zdarzeń. Problem jest w tym, że to był przygotowany, reżyserowany teatr, a blogowicze wykonują analizy, traktując całe zdarzenie, jako zdarzenie autentyczne. To smutne, ale prawdziwe. Taką Rzeczpospolitą zmajstrowali nam K&K.

  104. Pielnia 1,
    Masz sto procent racji. Pod tym względem cała sprawa bardzo przypomina aferę Watergate kiedy otoczenie Nixona „puszczało farbę” dosłownie po centymetrze. Oglądałem ostatnio ten film z zapartym tchem, bo wreszcie wiedziałem kto to był „Deep Throat” i jak pracowali prawdziwi dziennikarze śledczy, a nie manipulowani kapusie z „służb” z np. Gazety Polskiej” czy „Misji Specjalnej”.

  105. Pielnia 1,

    Miałem nie zabierać głosu na temat śmierci p.Blidy, ale zmusił mnie do tego program Pospieszalskiego.
    Trafiłeś idealnie z oceną tego, co się stało. Ziobro nie przypuszczał, że ktoś ma jeszcze tak duże poczucie honoru. Barbara Blida go całkowicie zaskoczyła. Przedstawienie „się rypło”. Wspaniale ocenił to p. Kutz.

    Pozdrowienia

    PS. Może doczekamy się, że ktoś rozliczy ekipę K&K.

  106. pielnia1.
    Pan Kutz wczoraj w programie „Warto rozmawiać” zachował się po ludzku, spontanicznie, sam z siebie, dlatego był przekonujący. W odróżnieniu od adwersaży, którzy chcieli robić wrażenie, co przekonujące nie bywa.

    Pan Kutz nie uprzedził zebranych, że przez ogromne doświadczenie zawodowe jest zdolny rozrózniać charakter zachowań. Pan minister Ziobro nie docenił towarzystwa w jakim się znalazł.

    Zaskakujące też w programie było w jak dużym gronie, w porównaniu do obrońców, wystąpili oskarżyciele. Znak czasów, ale i słabości wiary w słuszność poczynań u owych oskarżycieli?

  107. Wracając do tematu WIELKI WSTYD, pragnę zwrócić uwagę blogowiczów na szokujące demnstracje niekompetencji ministrów rządu PiS z przyssawkami. Ministrowie Fotyga, Gosiewski, Lepper, Giertych, Ziobro i inni dostarczaję niemal regularnie na to dowodów. Odnoszę wrażenie, że większość z nich po prostu nie potrafi wykonywać swych funkcji. W ciekawym opracowaniu satyryczno-naukowym pt. tytułem „Zasada Petera – dlaczego wszystko idzie na opak” autorzy: dr Laurence Peter i Raymond Hull głoszą i uzsadniają tezę, że w karierze zawodowej pracownicy są awnsowani przez swych szefów aż do osiagnięcia stanowiska, na którym wykazują brak kompetencji. Według nich po osiągnięciu szczebla niekometencji pracownik może być przesuwany na inne stanowiska – inne szczeble niekompetencji: na pozornie wyższe stanowisko (kopniak w górę) albo równorzędne (krok w bok). Obserwowaliśmy to już w czasach realnego socjalizmu. Obserwując to, co się dzieje teraz, wydaje się, że zasada Petera wymaga uzupełnienia. W warunkach partyjnego zawłaszczania państwa partyjni protegowani obejmują stanowiska, które już na wstępie są powyżej, i to znacznie, szczebla ich niekompetencji. To samo dotyczy stanowisk zajmowanych w wyniku wyborów. Wystarczy posłuchać niektórych posłów oraz miłościwie nam panującego bliźniaka nr 2. Wyborcy dają się bardzo łatwo nabrać na propagandę wyborczą. Ci którzy sądzą, że okrągi jednomandatowe mogą być radykalnym remedium, są w wielkim błędzie. Świadczą o tym wyniki bezpośrednich wyborow na stanowiska Prezydenta RP, prezydentów i burmistrzów miast, które okazują się „strzałami w płot”.
    Podzielam pogląd pielni1, że w akcja ABW w domu Barbary Blidy, to było wyreżyserowane przedstawienie, które nie całkiem sie udało. Ale tak wiele osób nie przyjęło bezkrytycznie tego przedstawienia, ponieważ właśnie pokusiło się na analizę szczegółów przekazywanych nam informacji. Sam przekaz też prawdopodobnie był rezyserowany.
    Ja nadal nie jestem całkowicie przekonany, że było to samobójstwo. A jeżeli nawet tak było, to podłożem tragicznego kroku P. Barbary nie było poczucie humoru, którego nie docenił ZZ, jak sugeruje JKJK.
    Dura-lex’sie, ja również mam ochotę na wymianę wspomnień z UWr. Ale nie możemy tym zajmować innych blogowiczów. Może POLTYKA uczyni nam grzeczność i udostępni nam nasze adresy e.mail. Ja się nato zgadzam.

  108. A my wywalamy drani. Żarty się skończyły,kaczki tylko w buraczkach

    http://www.referendum2007.org

  109. Justyna – brawo, już mnie zaczynało denerwować to ciągłe gadanie jak jest źle i że nie można nic zrobić i tłumaczenie dlaczego nie można. Można! 🙂
    Idę się wpisać.
    Stop wariatom lustracyjnym!

  110. Panie „kropkozjad” – nie „okrągi jednomandatowe” tylko „okręgi jednomandatowe”.

css.php