Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

9.05.2007
środa

Zacietrzewieni

9 maja 2007, środa,

Moją nową bohaterką stała się pani prokurator Marzena Kowalska tak dzielnie i z tak wielką pasją walcząca, by kardiochirurg Mirosława G. nie wyszedł z aresztu, mimo decyzji sądu, który uznał, że nie ma obawy matactwa, a zarzut o zabójstwo nie został uprawdopodobniony przez prokuraturę. Pani prokurator w kwestii procedur medycznych błysnęła wiedzą niesłychaną, większą niż wszyscy najwybitniejsi lekarze specjaliści. Rozumiem, że rolą prokuratora jest oskarżanie, rozumiem, że prokuratura musi bronić swego stanowiska, zwłaszcza, gdy takie stanowisko jeszcze na początku śledztwa zajął i konsekwentnie go podtrzymuje sam główny prokurator w kraju, czyli minister sprawiedliwości i ulubieniec publiczności Zbigniew Ziobro. Rozumiem, że sprawa jest dla prokuratury prestiżowa i nie tylko dla niej także dla CBA, wszak aż dwóch ministrów zajęło się przerabianiem kardiochirurga w cynicznego mordercę. Nie ma co dokonywać słownej ekwilibrystyki, by dowodzić, że oskarżenia o cyniczne zabójstwo nie było. Ono było, tak zapamiętała słynną konferencję prasową opinia publiczna, a to jest ważne. Zresztą słowa, że „ten pan nigdy już nikogo życia nie pozbawi” brzmią wystarczająco jednoznacznie, a skutki przyniosły takie, że umierają ludzie nie mogący się doczekać na przeszczepy.

Mimo wszystko od prokuratury, która tym razem nie odniosła sukcesu, mimo że nieustannie dorzuca nowe zarzuty, w tym na przykład znęcanie się nad żoną(!), należało oczekiwać większej powściągliwości, a nie natychmiastowej, żarliwej konferencji prasowej z brzydkimi insynuacjami pod adresem sądu. Takie insynuacje władzy wykonawczej pod adresem sądowniczej stają się praktyką normalną, co dowodzi przede wszystkim słabego profesjonalizmu władzy wykonawczej: nie mam argumentów merytorycznych, to przynajmniej dołożę, albo poddam w wątpliwość kwalifikacje innych. Rozumiem, że tylu prokuratorów jest już na czołowych stanowiskach w państwie, że każdy z nich ma wrażenie, że to on rządzi, ale na razie, szczęśliwie, tak jeszcze nie jest. Lepiej by było, by pani prokurator Marzena Kowalska sprawiła, by jej podwładni napisali porządne zażalenie, jeżeli rzeczywiście mają te „twarde” dowody zabójstwa i po prostu posłali je do sądu. Widocznie nie były aż tak twarde, skoro w głośnej sprawie sąd się jednak nie ugiął i postanowił, co postanowił, ustalając jednak wyjątkowo wysoką kaucję. Wyjątkowo wysoką zważywszy na skalę owych korupcyjnych zarzutów. Wymieniła je we wtorek GW i nic tam nie poraża, raczej wydaje się, że jeżeli dr G. był łapówkarzem to w małej skali i może odpowiadać z wolnej stopy. Ciekawe jest też, dlaczego adwokatce tak bardzo utrudnia się dostęp do materiałów śledztwa? To oczywiście jest zgodne z prawem, ale w pewnym momencie może zagrozić prawie każdego obywatela do obrony. Ponadto w tak głośnej sprawie prokuratura powinna być wyjątkowo przejrzysta i poddawać swe czynności przynajmniej pod osąd adwokata. Przecież od początku, od słynnej konferencji wszystko działo się przy otwartej kurtynie, było wielkie przedstawienie, a teraz nagle wszystko supertajne? Na razie widać więc polityczne zacietrzewienie i wielkie oddanie pani prokurator Kowalskiej w ratowaniu honoru swego szefa i jego kolegi czyli szefa CBA.

O ile jednak pani prokurator Kowalskiej dziwić się specjalnie nie można, gdyż prokuratura jest strukturą hierarchicznie zbudowaną, to dziwi zacietrzewienie ministra zdrowia prof. Zbigniewa Religi. Wydaje się on raczej smutny z tego powodu, że dr G. mógłby wyjść z aresztu. Jeszcze tego samego dnia nie omieszkał publicznie powtórzyć, że uważa go za nieetycznego i raczej by w więzieniu potrzymał. A przecież powinien się cieszyć, że sąd ma bardzo poważne wątpliwości czy lekarze rzeczywiście mordują pacjentów, a nawet uważa, że ich nie mordują. Ministrowi zdrowia w tym momencie powinien spaść kamień z serca, a jakby nie spadł. Też się boi Ziobry, czy to jakieś środowiskowe porachunki?

Wracam do Państwa po kilkudniowej przerwie i od razu dla wyjaśnienia i przecięcia spekulacji informuję – byłam 8 dni w Portugalii i dlatego na przykład nie było mnie w Austrii. Pogoda niezła, ale nie za ciepło, ale wrażenia niesamowite, zwłaszcza imponujące autostrady i inwestycje infrastrukturalne. Jedną z pierwszych informacji, jaką przeczytałam po powrocie, było to, że u nas jest kłopot z budową autostrad, bo resort transportu spiera się z finansami. Nie wierzę, że potrafimy tak budować jak Portugalczycy i nie wierzę, że do EURO 2012 wybudujemy jakieś porządne drogi, obwodnice, których w Portugalii jest tyle, że można dostać zawrotu głowy, a to przecież biedny kraj. Podobno mamy jechać i uczyć się. Dobrze by było się czegoś wreszcie nauczyć, ale niemożność budowy porządnych dróg w Polsce wydaje się nie do pojęcia. Chyba jakieś siły pozaziemskie tu działają.

Przeczytałam uważnie Państwa korespondencję. Kilka wątków bardzo ciekawych. Na początek pierwszomajowe wspomnienia Bernarda. Ciekawe, ale niestety nie potrafię się zrewanżować równie ciekawymi. Na pochody oczywiście czasem chodziłam, czasem nie. Nie pamiętam, by były one jakoś szczególnie obowiązkowe w moim miejscu pracy – wówczas „Kurier Polski”, pismo Stronnictwa Demokratycznego. Raczej mam jakieś wspomnienia towarzyskie: po pochodzie szło się do jakiejś kawiarni pogadać. Nie pamiętam też by udało mi się coś ciekawe kupić na kiermaszach. Lepiej już pamiętam Dni Książki w pierwszych dniach maja, gdzie rzeczywiście można było zdobyć trochę nowości wydawniczych. Taką pamiątką, która pozostał mi po tamtych dniach jest piękny portret (akwarela) mojego ówczesnego i jedynego w życiu psa Pokera, rasy welsh terier, namalowany przez Janusza Grabiańskiego, słynnego rysownika i malarza. Grabiański, który podpisywał książki ze swoimi ilustracjami na kiermaszu pod Pałacem Kultury tak się zachwycił Pokerem, że w kilka dni później dostałam w prezencie portret z cudownym błyskiem w oku, oddającym charakter mojego psa w sposób niewiarygodnie prawdziwy. To tyle wspomnień.

Sporo dyskutowaliście Państwo o śmierci Barbary Blidy, ale mam wrażenie, że teraz, gdy zaczynają się przesłuchania świadków, będziemy mogli dowiedzieć się więcej. Ja, w odróżnieniu od nemera, który jest doświadczonym policjantem, nadal jestem skłonna uwierzyć w samobójstwo spowodowane klimatem polowania na czarownice, widowiskowymi aresztowaniami. Pisałam już o tym, że jak znałam B. Blidę mogę sobie wyobrazić, że postanowiła nie dać wyprowadzić się przed kamery czekające pod drzwiami. Na tym też polega twardość człowieka, że nie chce dopuścić, by nim poniewierano. Nie zgadzam się z lekceważącym tonem wolnorynkowca, który pisze o jakiejś „biedaczce” i o tym, że nie będzie już nikogo „sypać”. Tych „sypiących” mamy rzeczywiście w nadmiarze, specjalistami od „sypania” zrobili się siedzący w przydługich aresztach lub po prostu kryminaliści z dużymi wyrokami. Jakoś nie mogę uznać ich za wiarygodnych świadków. Polecam ciekawe artykuły w ostatnim tygodniku „Nie”, zwłaszcza listę osób biorących udział w handlu węglem. Także na pojawienie się tam nazwiska koordynatora Wassermanna. Podobno prokuratura natychmiast wydała oświadczenie, że w tym punkcie zeznania świadka oskarżającego są niewiarygodne. Ciekawe, jak względna jest kwestia wiarygodności, prawda? Bardzo trafiła do mnie argumentacja cargo, że żadna walka z korupcją nie usprawiedliwia śmierci człowieka. Nieco zweryfikowałam swój sąd na temat komisji śledczej w tej sprawie. Może rzeczywiście warto byłoby ją powołać, ale ponieważ nie widzę możliwości, bo PiS się nie zgodzi, wydaje mi się, że takim programem minimum byłoby wyposażenie komisji do spraw służb specjalnych w uprawnienia śledcze. Tam jest jednak opozycja i to kompetentna (posłowie Graś i Zemke), czyli jednak sporo się dowiemy, choćby ze zdań odrębnych.

Jean Paul a propos mojego wywiadu z prof. Hausnerem. Nie uważam Hausnera za partyjnego aparatczyka, podobnego do Millera. Mam dla niego bardzo dużo szacunku. Trudno, różnię się z tu z niektórymi blogowiczami. Uważam, że jego plan był dobry, także zmiana systemu waloryzacji rent i emerytur. Pamiętam te podwyżki po 5, 6 zł., to była kpina. Zgadzam się z twierdzeniem, że największym wrogiem dla emerytów i rencistów jest inflacja – a to było główne przesłanie zmiany. Oczywiście można uznać, że skutkiem tego planu, przedstawianego jako pomysł jakiś wielkich cięć w wydatkach socjalnych, SLD dużo stracił. Na tym też polega odwaga rządzących, aby podejmować sprawy trudne. Teraz do tych pomysłów się wraca, a głupota opozycji polegała na tym, że nie skorzystała z okazji, by nieco finanse zreformować.

Nie prowadziłam ostatnich poranków w TOK FM, więc nie wiem, dlaczego byli słabi komentatorzy i kto to był. Zapytam. Ja nie mam stałego zestawu komentatorów, staram się, aby zmieniało się kilka osób, bo to wydaje mi się ciekawsze, ale Państwa uwagi są dla mnie ważne.

Dziś tyle, bo właśnie śledzę walkę posła Mularczyka z Trybunałem Konstytucyjnym o ustawę lustracyjną. Bardzo podobało mi się stwierdzenie sędziego Niemcewicza, że skoro komisja sejmowa merytorycznie rozpatrzyła ponad 70 poprawek w ciągu jednego dnia, to przedstawiciel Sejmu mógł się przygotować do rozprawy. Biedny poseł Mularczyk. Tyle czasu spędził nad ustawą i nie wie jak się ustosunkować do wniosków, widocznie ogarnęła go amnezja.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 180

Dodaj komentarz »
  1. „Lekarze”, „sędziowie”. Wiele czasu upłynie zanim jedna klika weźmie za łeb drugą.

  2. Potrzeba wyjatowości.

    Oczywiście że szkoda, że pan doktor G nie operuje. Paru osobom uratowałby życie (a zwłaszcza tym przy forsie). Ale to zawsze jest pewien dylemat. Np. pewien znany dyrygent. Szkoda, że nie dyryguje, miał rozliczne sukcesy i dobrze uczył śpiewu. Idźmy dalej, pewien znany arcybiskup, taki był lubiany, zwłaszcza przez elity. Albo pewien amerykański futbolista, jak ładnie grał i w piłkę, i w filmach. No szkoda byłoby gdyby trafił na krzesło pod napieciem. A pewna polska pływaczka…

    Tak, trzeba być kims wyjątkowym. Wówczas można kraść, brać w łapę, przekraczać prędkość, molestować dzieci albo kleryków, a nawet zabijać. Całe szczęście nie we wszystkich przypadkach poszło gładko…

    pozdrawiam
    Bernard

  3. Piszę to na dużej przewie.
    Tak myslę, że taki Trybunał Konstytucyjny, jakoże sam tez podlega ustawie lustracyjnej, bezstronny więc w założeniach raczej być nie może.
    Może gdyby zostawić tylko członków urodzonych po 1972 roku. Ale czy wówczas byłby bezstronny? Szczególnie, że roczniki po 1972, to znaczy ta reszta, która jeszcze nie wyjechała z Polski z przyczyn ekonomicznych, politycznych lub estetycznych też są zainteresowane lustracją w takiej postaci w jakiej został uchwalony(kiedy pomiesza się wszystkich ze wszystkimi).
    a ‚opinia publiczna’ 🙂 Jesli traktować dziennikarzy Gazety Polskiej i Dziennika + TiviTrwam jako ‚opinia publiczna’ to w ogóle może lepiej rozwiązać TK i co pewien czas zapytać Ojca Dyrektora?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nawiązując do planu Hausnera to najbardziej mnie dziwiło stanowisko PO, która przecież była prawie pewna wygranej w wyborach i przejęcia władzy po SLD. Zamiast poprzeć ten plan (ewentualnie z jakimiś swoimi poprawkami) i mieć tę żabę z głowy, była totalnie przeciw. Przecież to czysta głupota. Nie pierwsza i nie ostatnia. O PiS już nie wspomnę bo to jest całkowite dno i nie można wymagać od nich żadnej logiki.

  6. A ja współczuję prokuratorom. Co ci biedacy mogą teraz zrobić, muszą stawać na rzęsach, żeby pana Mirosława G. skazać. Może i brał on łapówki, ale niezależnie czy to prawda, czy nie i tak jest już skazany, jak to mówią „trafiony – zatopiony”. Nic tu już nie zmieni, można rozdzierać szaty, a człowiek nie istnieje. Słusznie chyba ktoś zauważył, że nawet ostatni wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie zorganizowania demonstracji w Warszawie jest kolejnym wezwaniem polityków do ważenia swych słów i uważaniu na to co się mówi, a szczególnie na insynuacje jakie sie w swoich wypowiedziach zawiera. Pan zwany „zerem” mógłby trochę więcej uważać.

  7. Mit o „bezkrytycznych” sądach i wyrokach.
    Uprzedzam chóry publicystów, które zapewne lada moment się rozlegną.

    Często się słyszy, że nie należy krytykować sądów, trybunałów (szczególnie TK) i ich wyroków. To absurd. Gdyby tak było, to by znaczyło, że sądy są nieomylne. Niepotrzebne byłyby wyższe instancje – po co – wszak nie wolno krytykować. A wystarczy tylko spojrzeć ile jest apelacji, ile wyroków ulega zmianie itd. Jeżeli nie wolno było krytykować Marka Kotlinowskiego jeszcze parę tygodni temu, to jakiż to nimb na nim spoczął, by dziś miał być nieomylnym? Że o politykach SLD i UW nie wspomnę. Gdyby wyroki były nieomylne nie byłoby zdań odrębnych tylko jednomyślność. ale nawet w USA, jednomyślne wyroki ławy przysięgłych bywają podważane. A o korupcji w sądach już nawet nie wspomnę.

    Mit o niedopuszczalności krytyki sądów, trybunałów i ich orzeczeń to po prostu zwykła cenzura politpoprawności.

    pozdrawiam
    Bernard

  8. Errata:
    Jeżeli WOLNO było krytykować Marka Kotlinowskiego…

    pozdrawiam
    Bernard

  9. Uwazam, ze powinna byc powolona Komisja nie tyle do sprawy smierci pani Blidy, ale ogolnie do spraw postepowania prokuratury i stosunku do wymiaru sprawiedliwosci:
    1. Pani Blida, pani Jakubowska – coz za zbiegi okolicznosci, ze ich aresztowania sa filmowane, Jakubowska pluta przez gawiedz, dziwna synchronizacja z programami telewizyjnymi, a wszystko dziwnie spada na wrogow politycznych PiSu. Czy byly podstawy do aresztowania Pani Blidy? Czy bylo to konieczne?
    2. Doktor G. – oskarzanie go o zabojstwa (publicznie) przez ministra znanego z wykorzystywania takich rzeczy do medialnego show, uniemozliwianie dostepu adwokatowi do danych, ATAKI prokuratury na sad (nieslychane), dziwne polaczenie dzaialan prokuratury z mediami (a gdzie domniemanie niewinnosci?). Dziwna dyskredytacja srodowiska w czasie, gdy lekarze szykuja sie do strajkow, itd..
    3. Ciagle ataki na Trybunal Konstytucyjny, itd..
    4. Ciagle wykorzystywanie zeznan kryminalistow do obciazania wrogow politycznych (jak za Stalina), odnoszenie sie do akt SB jak do biblii (ale tylko jesli dotycza nie-swoich), wiedzac, ze jest tam wiele ludzkich tragedii, klamstw, itd…

    Czy to nie dosc? Czy tu nie widac prostej jak budowa cepa bolszewickiej metody zwalczania wroga wykorzystujac policje, prokurature, zeznania kryminalistow i propagande? Czy to nie jest oczywiste, ze sa to brutalne igrzyska pod PiSowskich wyborcow (ktorzy sa zachwyceni) z jednej strony i z drugiej strony skierowane na zniszczenie elit (by je zastapic przez swoich) i politycznej konkurencji?

    To juz wszystko bylo, metody znane dla kogos kto troche sie interesuje historia.

    Odnosze wrazenie, ze to jest juz otwarta wojna domowa troche ograniczona (tylko) ramami konstytucji i czlonkowstwem w Unii. WOjna o model panstwa, o historie, elity i przyszlosc. Mam nadzieje, ze nastepne wybory i demokracja rownie brutalnie potraktuje obecna wladze, jak ona traktuje nie-swoich teraz.

    Wiadomo, ze PiS sie nie zgodzi na taka komisje, ale ktos (moze RRD) powininen to wszystko dokumentowac. Komisje mozna powolac w nastepnym sejmie.

  10. Tak się zastanawiam mimo wszystko … a może to od jedzenia tych hamburgerów?

  11. Ciesząc się niezmiernie z powrotu naszej Szanownej Gospodyni z wakacji chciałbym nawiązać do sprawy doktora G. i przesłanek zastosowania (oraz przedłużania stosowania) srodka zapobiegawczego jakim jest areszt tymczasowy.
    Po pierwsze w obecnych, okraszonych opresywnym stosowaniem prawa czasach wszyscy powinniśmy wznosić modły za to, że od kilkunastu lat środek ten stosuje wyłącznie niezawisły sąd a nie prokuratura.
    Po drugie z brzmienia wszystkich przepisów zawartych w rozdziale 28 kodeksu postępowania karnego wynika,że stoswanie tego środka nie jest bymnajmiej dowolne i podlega niezwykłemu reżimowi. Pozwolę sobie na krótki, wybiórczy wypis paru istotnych przepisów.:

    251. § 3. Uzasadnienie postanowienia o zastosowaniu środka zapobiegawczego powinno zawierać przedstawienie dowodów świadczących o popełnieniu przez oskarżonego przestępstwa oraz przytoczenie okoliczności wskazujących na istnienie podstawy i konieczność zastosowania środka zapobiegawczego. W wypadku tymczasowego aresztowania należy ponadto wyjaśnić, dlaczego nie uznano za wystarczające zastosowanie innego środka zapobiegawczego.
    Art. 257. § 1. Tymczasowego aresztowania nie stosuje się, jeżeli wystarczający jest inny środek zapobiegawczy.
    Art. 258. § 1. Tymczasowe aresztowanie może nastąpić, jeżeli:
    1) zachodzi uzasadniona obawa ucieczki lub ukrywania się oskarżonego, zwłaszcza wtedy, gdy nie można ustalić jego tożsamości albo nie ma on w kraju stałego miejsca pobytu,
    2) zachodzi uzasadniona obawa, że oskarżony będzie nakłaniał do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne….”
    itd.
    Gorąco polecam przeczytanie całości rozdziału o środkach zapobiegawczych – lektura jest kilkunastominutowa a wiedza może się (oby nie) przydać.
    Dlaczego stosowanie aresztu tymczasowego jest obarczone tyloma rygorami i warunkami? Ano dlatego,że w demokratycznym państwie prawa jakim do tej pory była RP wolność była przyrodzonym, niezbywalnym i podlegającym wyjątkowo surowej ochronie prawnej prawem człowieka.

  12. Dura-lex

    Odnośnie twojego komentarza zauważ, ze SBcy byli bardzo hojnie wynagradzani za swoja prace i dalej są. Ponad to jeśli złodziej czy morderca na swym procederze dorobi sie fortuny to nie znaczy że ona mu sie należy. Choć wiekszość z naszego złodziejskiego establishmentu twoim i moim kosztem powie że tak. Abstrahując już od faktu że nie masz racji i w tym że jest gdzieś jakiś rzeczywisty kapitał. To wszystko jest wypłacane z obecnych skladek.

    To ty dałeś się daleś zwariować.

  13. O dyspozycyjności prokuratorów.
    Gdzieś wcześniej, u Pani Redaktor lub na blogu Pana Daniela Passenta, pisałem o swoich obserwacjach z czasów aplikacji w latach 60 – tych jak środowisko sędziowsko – adwokacko – radcowskie odnosiło sie do prokuratorów. Mimo okazywanej poprawności rezerwa wobec prokuratorów była widoczna i wynikała – moim zdaniem – właśnie z ich dyspozycyjności i „usługowego”charakteru ich służby na rzecz ówczesnej władzy.
    Okazuje się, że nie tylko ówczesnej, ale każdej ( pamiętamy przecież jakie były opinie o pracy prokuratorów za rządów L. Millera – prok. Kapusta i paru innych). Nie dziwię się więc postawie Pani prokurator M. Kowalskiej. Kobieta musi się wykazać gorliwością, bo inaczej straci pracę, a nie wiem czy w jej sytuacji możliwe jest przejście do adwokatury czy na radcostwo.
    Każda władza ma swojego prokuratora Kapustę. Pytanie: czy tak być powinno? Chyba nie ! Słusznym więc zdaje się wydawać postulat wyodrębnienia prokuratury ze struktur władzy administracyjnej i jej uniezależnienia, tak jak to jest z sądami i sędziami.
    Ale która „władza” się na to zgodzi?

  14. Nareszcie wrocila do blogu Pani Gospodyni. Bylo nie bylo, byla na krancu Europy. Tyle, ze z zachodniej strony. W Portugalii jest miejsce najbardziej zachodnie w Europie. Na gorze jest restauracja i mozna sobie wypic kielicha dumajac, ze dalej tylko Ameryka. Sadze, ze Pani zaprowadzi wreszcie tylko sama swoja osoba lad i porzadek w blogu. Jeszcze troche a doszloby do bijatyki nie tylko slownej.
    Teraz zaczynam odliczac. Prenumerate za kolejne 13 numerow Polityki zaswiftowalem w dniu 30 kwietnia 2007. Dzisiaj jest dopiero 10 – ty dzien. Na razie mozna wszystko zwalic na poczte. Od poniedzialku skonczy sie zabawa zaczna sie schody. Bede codziennie odliczal. Napisze dokladnie jak usilowalem dojsc do prenumeraty Polityki.
    Tymczasem zycze Pani Gospodyni zeby chwycila pelny gleboki oddech i obdarowywala nas swoimi znakomitymi artykulami.
    Pan Lulek

  15. Ty Bernard jednak jestes kompletnie niereformowalny. (chodzi mi o doktora G)

    czy wołanie o to aby nie osądzac od razu człowieka o morederstwo jest od razu obrona zbrodniarzy? po kiego wypisujesz tutaj te wszystkei przykładyktore nijak sie nei maja do tej sytuacji? jakikolwiek zwiazek prosze….

    a wyroki sadów jak najbardziej podlegaja krytyce ale ZAWSZE pamiętając o tym ze to jest niezawisła decyzja sądów i niedopuszczalne sa wszelkei proby nacisków na tenże sąd. (wide: „grozby” niejakiego Jarosława K premiera pod adresem TK)

  16. Długi komuchów, Kaczorów itd. nie są moimi, chociaż każdy prócz mnie powie: „ty je spłać”.

  17. Drerd

    porównanie emerytów i rencistów do złodziei i morderców było niezwykle „celne”. Aluzja do mojego stanu umysłowego szczytem taktu. Żenada.

    Jeżeli złodzieje i mordercy dorobili się fortun to od tego są prokuratorzy i sądy aby im te majątki odebrać.
    Jeżeli – jak twierdzisz – emerytury i renty wypłacane są z bieżących składek, to gdzie są Nasze, emerytów składki ?
    Przecież ja płaciłem składkę emerytalną na SWOJĄ emeryturę, a nie na emeryturę jakiegoś Z czy Y.
    Zresztą argumentacja jaką przytoczyłem była zapożyczeniem. Pamiętam bowiem jak za I Solidarności strona opozycyjna domagając się waloryzacji emerytur tak właśnie argumentowała. Władza zaś twierdziła, tak jak dzisiaj
    – nie ma na to pieniędzy.
    Komuna za nasze m.innymi składki budowała sztandarowe obiekty socjalizmu „aby Polska rosła w siłę a ludziom żyło się dostatniej”.
    Na co idą składki płacone przez ostatnie 20 lecie ? Czy rzeczywiście na opłacanie bieżących emerytur i rent ?

  18. W sprawie z dr. G nie chodzi jak powszechnie wiadomo o walkę z korupcja w medycynie lecz o czystą akcje polityczną, czyli jak PIS rozwala układ za pomoca swego zbrojnego ramienia tj. CBA. Cel uswięca tu środki więc nie ma sie czemu dziwic, że posłuszni urzednicy/obojetnie w jakiejkolwiek instytucji/ wykonują polecenia przełozonych. Tak musza po prostu robic, chcąc zarobić na życie. I tak własnie zachowuje sie racjonalnie i lojalnie pani prokurator Kowalska. W tym wypadku współczuję jej roli jaką musi odegrać. Taka jest jednak natura podległości słuzbowej i już. Pan Ziobro natomiast razem ze swoimi mocodawcami walczą obecnie o przezycie polityczne, więc imają sie wszystkiego, co możliwe. Na razie sędziowie opierają sie politycznym zachciankom PIS i słusznie robią. Widać wychowanie partiotyczne w srodowisku sedziowskim jest na dobrym poziomie, jak tez zaufanie do gwarancji niezawisłości i odwaga cywilna. Brawo.! Kolejny cios zadaPISom TK rozszarpując /mniej lub wiecej/ ich wielkie dzieło lustracyjne. I tu dzisiaj przebiega najwazniejszy front walki o Polskę. Zwycięstwo niezawisłości sadów bedzie zwyciestwem prawa, demokracji i umocni co raz większą część społeczeństwa w walce o przywracania demokratycznego państwa prawnego, które jest przez rewolucję PIS zagrozone. Te dwie sprawy maja tez obecnie dla mnie znaczenie symboliczne. Ich zgodne z prawem roztrzygniecie zakończyc może kariere Ziobry /cynicznego politycznego karierowicza/ oraz skompromitować braci Kaczyńskich jako bożków moralności i miłości bliźniego. Wyroki zgodne z oczekiwaniami rządzących będą zapowidzią końca państwa prawa, otwierając droge do jakiejs formy dyktatury. Taka jest logika obecnego procesu . Sygnałem determinacji braci K. w walce o pełnie władzy było usuniecie apb. Wielgusa tj. wyznaczenie miejsca kosciołowi kat. Kościół się za późno zorientował co jest grane! Teraz idzie o resztę społeczeństwa. Wóz albo przewóz, tj. albo jest społeczeństwo na kolanach i mozna z nim zrobic wszystko, albo klęska i odjazd do lamusa historii. O to idzie dzisiaj gra. Najwazniejsza od poczatku tej kadencji, bo dotykajaca kwintesencji tej władzy.

  19. Jeszcze kilka perełek

    1. Zacietrzewiona noblistka:

    „Czy Pani zdaniem profesor Uniwersytetu Białostockiego, który co prawda podpisał oświadczenie lustracyjne, ale złożył na nim dopisek: „Pocałujcie mnie w dupę, pajace”, wykazał się obywatelską postawą?

    – Myślę, że tak. Ale też trudno mi potępić pracownika naukowego, który po prostu składa oświadczenie lustracyjne, bo ma trójkę dzieci, żonę, która musi się zajmować dziećmi i nie pracuje, a on ma tę jedyną posadę i umie tylko to coś jednego. A gdzie on wyemigruje? Kto poszukuje inteligenta?”

    Czyli taki pracownik naukowy co podpisał to świnia, ale można mu wybaczyć bo zrobił to z biedy i strachu. A jaki wysoki poziom pani noblistki. Czyli od dzisiaj wszędzie należy dopisać „Pocałujcie mnie w dupę?” Np. gdy ktos dostanie mandat, to do policjanta – pocałuj mnie w dupę. Gdy urząd skarbowy wezwie na kontrolę – „pocałujcie mnie w dupę”. Gdy paru zacietrzewionych blogerów z Pani bloga zacznie opluwać – „pocałujcie mnie w dupę”. Wolno noblistce, wolno każdemu.

    2. Bartoszewski zmądrzał
    Onet: „Władysław Bartoszewski, sekretarz Kapituły Orderu Orła Białego, poinformował, że wysłał do prezydenta Lecha Kaczyńskiego list w sprawie funkcjonowania Kapituły. – To był szczery list – podkreślił. Jak dodał, przed otrzymaniem odpowiedzi od prezydenta, nie będzie upubliczniał jego treści. ”

    Trochę zmądrzał. Jeszcze nie tak dawno podpisywał listy które najpierw trafiały do TVNu, a dopiero później do adresata. Nauka nie posżła w las.

    pozdrawiam
    Bernard

  20. Bernard

    Nikt nie twierdzi, że wyroków sądów i Trybunału Konstytucyjnego nie wolno krytykować. Wolno!!! Tylko trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że ta nasza krytyka jest zawsze odbiciem NASZEGO poglądu na sprawę, a nasz pogląd nie ma żadnego oparcia i odniesienia do materiału dowodowego zebranego w sprawie i dokonanych ustaleń stanu faktycznego. My po prostu NIE ZNAMY materiału dowodowego, nie znamy akt sprawy.
    W dodatku nie wszyscy jesteśmy prawnikami, nie mamy więc możliwości oceny spraw z prawnego punktu widzenia, a ten punkt widzenia bardzo często z opiniami potocznymi rozmija się w odległościach kosmicznych. Dlatego miedzy innymi prawnicy z reguły unikają krytykowania orzeczeń sądowych zapadłych w sprawach, w których nie uczestniczyli. I kierują się nie tylko względami ochrony interesów korporacyjnych. Po prostu nie chcą się wypowiadać w sprawach i o sprawach, których nie znają.
    Ta rezerwa przydałaby się nam wszystkim.

  21. A propos dzisiejszego posiedzenia Trybunału Konstytucyjnego i zdziwienia pana Prezydenta, że TK się spieszy. Kiedy Prezydent się spieszy, nie ma problemu. Problem jest zawsze, gdy TK rozpatruje sprawę zgodnie z planem. Mam nadzieję, że za 3 lata Prezydent nie będzie miał już żadnego problemu. Może nawet wcześniej, za 2 lata, w drodze impeachment’u. Czego serdecznie Mu życzę. Czas odpocząć po tak znojnych a jakże bezowocnych trudach legislacyjnych. Bo zawsze znajdzie się świnia, która ten trud ubrudzi. A to TK, a to Trybunał w Strasburgu, a to Amnesty International, a to myślący normalnie.

  22. Dura-lex

    Nie wiem o jakie moje aluzje do twojego stanu umysłowego Ci chodziło, żadnych nie robiłem. Nie pytaj też mnie gdzie sie podziewają twoje pieniądze, bo to dopiero jest żenada. Ja wiem ze i ja jestem zmuszany nagradzać SBków i wcale mi się to nie podoba. Z resztą nie tylko mi, wiele osób to wkurza i wcale nie mają z tego wzgledu pochlebnego zdania o Polsce.

  23. Willy
    Prof. dr hab. Wiesław Wiktor Jędrzejczak:
    „Osobnym problemem jest przetrzymywanie w areszcie za łapówkarstwo lekarzy wykonujących zabiegi ze wskazań życiowych – neurochirurgów i kardiochirurgów. Ich pobyt w areszcie oznacza niczym nieuzasadniony wyrok śmierci dla pacjentów. Każdy z tych specjalistów ratuje bowiem kilka istnień ludzkich tygodniowo. Nawet jeśli uznamy, że ich „łapownictwo” zasługuje na karę, trudno zrozumieć sens, w imię którego społeczeństwo rękami swoich funkcjonariuszy pozbawia ratunku ludzi czekających na zabiegi. W sensie moralnym działanie funkcjonariuszy publicznych trzeba określić jako zbrodnicze, nawet jeśli nie ma na to żadnego paragrafu. Jeśli zachodzi obawa mataczenia przez oskarżonego lekarza, to przecież taniej byłoby wyznaczyć funkcjonariusza, który będzie go pilnował.

    Pojawia się też pytanie: czy chodzi o wyeliminowanie takiego lekarza ze społeczeństwa, czy o spowodowanie, aby leczył on nadal, nie przyjmując łapówek? Zakładając, że rządzący mają minimum rozsądku, trzeba jednak przyjąć to drugie.

    Jeśli społeczeństwu nie podoba się obecna sytuacja w zakresie sposobu wynagradzania pracowników ochrony zdrowia – włącznie z tzw. korupcją – to powinno wynegocjować z reprezentantami zawodów medycznych inny system wynagradzania (w tym system honorariów). Takiego systemu nie ma i nikt nawet nie próbuje go stworzyć. Dopiero kiedy zostanie zdefiniowane, co i w jakim zakresie jest zgodne z prawem i zdrowym rozsądkiem, będzie można określić, co jest wynagrodzeniem (i kto płaci jaką jego część), co jest prezentem, a co korupcją. Co jest wykroczeniem, co przestępstwem karnym, co przestępstwem podatkowym, a co przejawem normalnych stosunków międzyludzkich.”

    Przetrzymywanie spowiedników oznacza niczym nie uzasadnione narażenie spowiadających się na piekło, a dyrygentów – na głuchotę chórzystów. Przetrzymywanie Rutkowskiego naraża ofiary bandytów na brak dobrego detektywa, a przetrzymywanie mafiozów z Pruszkowa naraża ich żony na brak legalnego seksu. Tak dalej być nie może! Rozwalić więzienia i wszyscy na wolność!

    No chyba, że ktoś sfałszował legitymację – wtenczas siedzieć od razu!

    (Oczywiście wciąż jestem przeciw przedłużającym się aresztom, nic nie uzasadnia trzymania ludzi latami bez wyroku).

    pozdrawiam
    Bernard

  24. W radiowej Trójce został nadany w poniedziałek reportaż o dawcach i biorcach przeszczepów.Wystąpił też mężczyzna,któremu doktor G. przeszczepił serce 12 lat temu.Wczoraj podano,że z listy oczekujących na przeszczepy zmarło już 18 osób.Część zapewne zmarłaby i bez „pomocy” zerozeroZiobry,ale kilka istnień ludzkich ma on zapewne na swoim sumieniu.Ale sumienia to zapewne on nie ma.Poszła już w niepamięć propagandowa zagrywka Gazety Polskiej,która majaczenia doktora Serwatki chciała wykorzystać do zagłuszenia huku walących się kawałków budowli oskarżenia lekarza.O tej niegodziwości nikt już nie chce pamiętać.
    Zadziwiająca jest różnica pomiędzy wysokością kaucji,a wysokością zarzutów korupcyjnych.
    Zeznania świadków, o których napisał tygodnik NIE są niewiarygodne, gdy dotyczą Wassermanna.Zeznania oficerów WSI były niewiarygodne, gdy dotyczyły brania pieniędzy przez Kaczyńskich na potrzeby własne i PC.Prokuratorom PiS-owskim wystarczy tylko spojrzeć na świadka i od razu wiedzą kiedy mówi prawdę,a kiedy kłamie.Towarzysz Stalin zaś spoglądał na człowieka i od razu wiedział : Gułag czy rozstrzelanie.
    Smutne jest, gdy hunwejbini pokroju Bernarda z zapałem godnym lepszej sprawy są gotowi skazać na śmierć tysiące ludzi byle tylko nikt nie podważał słuszności PARTII .

  25. I to był ostatni wpis w tym poście (bo jak spojrzałem, to już tego się tyle narobiło) – przynajmniej na razie. Ale to chyba na skutek Pani długiej nieobecności 😉 A wracając do 1 maja. Kurier był pismem SD, ale Pani przez jakiś czas należała do partii – nie było wymogów uczestniczenia w pochodzach? Krzywo nie patrzyli, gdy ktoś nie poszedł? A poza tym to ciekawe – w organie SD (jednej partii) pracowali członkowie innej partii. Jak to wyglądało od środka? nie było jakichs tarć? szorstkiego braterstwa? Czy też wręcz przeciwnie?

    pozdrawiam
    Bernard

  26. Pani Janino, witam po powrocie!
    Pan Mularczyk (z zawodu adwokat) dał dzisiaj niezły popis. Był to wręcz szkolny przykład działań mających na celu przedłużenie postępowania. W sumie dziwię się, że nie zostały podjęte inne działania, np.: niespodziewana choroba posła lub telefon o podłożonej bombie 😉

    Druga sprawa to pani Marzena Kowalska. Jeśli sąd (w sprawie dot. stosowania aresztu!) stwierdza, że dowody w sprawie Mirosława G. nie uzasadniają stawiania zarzutu zabójstwa, to oznacza, że sąd z góry przesądza o winie i jest BE. Jeśli zaś sąd okręgowy w Krakowie przedłuża areszt w sprawie byłego wojewody małopolskiego, to wówczas oznacza, że „niezawisłe sądy, w przypadku sprawy Jerzego A., potwierdziły zarzuty korupcji o znacznej wartości”. Polecam dzisiejsze oświadczenie ministra:

    http://www.ms.gov.pl/aktual/aktual.shtml#akt070509

    Okazuje się, że dziś nawet orzeczenia sądowe mogą być podstawą do politycznych utarczek.

    Swoją drogą konferencja prasowa urządzona przez prokuraturę, która nie zgadza się z werdyktem sądu to jest nowa jakość w życiu publicznym. No ale przykład idzie z góry – w końcu nie kto inny jak minister sprawiedliwości jest mistrzem spektakularnych konferencji prasowych.

    pozdrawiam

  27. Bernard,
    TK to ostatnia instancja i na ogol najlepsi sedziowie sa tam wybierani (np. p.Letowska byly RPO za Jaruzelskiego. Jej dzialanie wymagalo sporo odwagi cywilnej. Czy pana byloby na to stac?). Latwo byc bezkompromisowym bohaterem gdy zagrozenie znika.
    Krytykowac wyroki TK mozna tylko nic to nie da. Nasze rzady/sejmy nie zawsze stosowaly sie do tych ostatecznych wyrokow dajac zly przyklad.
    Jesli chodzi o przyklad pracownika naukowego, to bylby to czlowiek bez wyjscia, ktoremu nalezaloby wspolczuc. Takich przykladow bylo sporo za stalinizmu czy hitleryzmu i dlatego praktyki obecnego ustawodawcy zle sie kojarza

  28. Wczoraj widzialem konferencje prasowa tej przebojowej pani prokurator i powiedzialem sobie. Jesli dowody sa tak mocne jak mowi to dlaczego sad wypuscil Miroslawa G za kaucja? Chyba dowody sa, ale tak slabe i napewno moga zostac bardzo latwo obalone przez obrone. Jest jeszcze polityczny klimat dotyczacy tej sprawy, Ziobro oczywiscie bedzie prowadzil wszelkie naciski i na sad i na prokurature zeby Miroslaw G zostal skazany. Ziobro bedzie bardzo zielony jak przegra i czy zmieni retoryke? Raczej zaostrzy jak w dalszym stopniu jest przygotowywana akcja protestacyjna lekarzy.
    Polecam artykul Prof. Dr. Wojciecha Rowinskiego na temat przeszczepow serca. Pojawil sie ten artykul wczoraj na portaru gazeta.pl. I jeszcze jedna informacja lekarze w Elblagu znalezli podsluchy w gabinetach. Czyzby walka z korupcja?

  29. A wie ukrywala sie Pani w Portugalii!! To dobrze, bo ja juz sie balem ze nie zakwalifikowala sie Pani na liste Ministra dorna i w wyniku segregacji nie jest juz Pani dziennikarzem mogacym wlasciwie opisywac zaistniala sejmowa rzeczywistosc. Bo takie chyba sa zalozenia nowego marszalka.
    A co do pani prokurator to jej zachowanie akurat mnie nie dziwi. Wzor szerokim strumieniem plynie z samej gory, czyli od wszystkich trzech blizniakow zaciekle i bez pardonu atakujacych i szantarzujacych Trybunal konstytucyjny w zwiasku z majacym nastapic orzeczeniem dot. ustawy lustracyjnej. Dzis nap dolaczyl LK straszac brutalnymi reperkusjami i otwarciem teczek. Samo otwarcie mnie nie przeraza, moze nawet byloby lepsze od aktualnej ustawy, natomiast brak precyzyjnego okreslenia formy otwarcia tych teczek jest typowa zagrywka pisuarczykow. Wiec skoro przyklady ida dzien w dzien z najwyzszej polki to co ma sobie nie poszalec jaks tam mala prokurator na malym sadzie. Ech mierzi mnie juz ta pyszalkowatosc, bredzenie w malignie i dornowate wypowiedzi jakie nam serwuje aktualna wladza. A to im sloma z krokodylich butow jeszcze wystaje i probuja wszystkim dac w pape, a to minister edukacji twierdzi ze w Finlandii mieszkaja Finczycy a nie Finowie, a to marszalek sejmu przysypia 3 Maja podczas przemowien zagranicznych gosci, a to nasze MSZ nie wie jak ma na imie nowy prezydent Frnacji. Wrr gdyby za kazda niekompetencje poslowie i ministrowie musieli placic 1 PLN to po niecalych dwoch latach rzadow tej ekipy uzbieralo by sie pewnie juz na cala swiatynie opatrznosc :P. A najgorsze w tym wszystkim jest to ze nadal jest cala masa (ciemna??) ludzi w kraju ktorzy nadal chca ich zatrudniac na stanowiskach ktore pelnia. Ciekawe czy chciali by ich miec w swoich firmach??

  30. Cóż wyrok, że kardiochirurg Mirosława G. jest niewinny. Cóż Ziobro powiedział za dużo słowa na konferencji prasowej nazwał jego cynicznym mordercą, te słowa były nie potrzebnie jak nie ma wyroku sądu, a teraz wyrok jest zupełnie inne, niż to powiedział Ziobro,
    A minister Religa był ostrożny w tej sprawie, ostrożne ważył słowa, to wie, sam lekarzem, jakie jest środowisko lekarstwie. Cóż wypowiedz Ziobro było za emocjonalna, ale nie dziwię mu, że tak powiedział, bo postępowanie środowiska lekarstwie daleko do etyki. Ale najważniejsze, to znać granicę, od kogo brać łapówkę, a kogo nie. A Mirosław G nie był uczciwym lekarzem.
    A wyroki Trybunału Konstytucyjnego wolno krytykować, ale niestety onie są, i trzeba za akceptować. Cóż pani Janina była na długim weekendzie w Portugalii, może Ja pojadę za rok nie do Niechorza, tylko do krajów UE to wystarczy nowy dowód osobisty na granicy.
    Pozdrawiam

  31. Pani Janino,
    Tak się składa, że w pewnym sensie byłem przez kilka lat podwładnym panów Millera, Hausnera i paru innych pań i panów z pierwszych stron gazet. Mam sporo wspomnień z tamtych lat i zapewniam panią, że profesor Hausner nie zasługuje na Pani sympatię, ani jako człowiek, ani jako naukowiec, ani jako urzędnik państwowy.
    Nie jestem w stanie zaakceptować długoletnich działaczy PZPR w roli ultraneoliberałów- neofitów.
    Co zaś się tyczy „humorystycznych” podwyżek po 5 zł, to najlepiej byłoby nie dawać emerytom żadnej waloryzacji inflacyjnej, ani broń boże dołączyć jakiś procentów z wzrostu płac, bo zachodzi obawa że im się może z tego dobrobytu w głowie przewrócić.

  32. Drerd
    chodzi o sformułowanie: ” dałeś się zwariować „. Zaręczam, uwierz mi na słowo-jestem przy zdrowych zmysłach.
    Nie chodziło mi o esbeckie emerytury tylko emerytury w ogóle.
    Postaraj się zrozumieć starego.
    Jeżeli ja przez 38 lat pracy zawodowej opłacałem składkę emerytalną, a moi pracodawcy odprowadzali na ZUS haracz od moich wynagrodzeń to jak mam się spokojnie odnieść do stwierdzeń ,że np. na moją emeryturę pracuje moja córka. I nic nie ma tu do rzeczy,że komuna za moje składki emerytalne budowała socjalizm. Ja na swoją emeryturę po prostu ZAPRACOWAŁEM. Nikt mi jej nie daje.
    Nie wiem ile masz lat. Jeżeli jesteś w wieku tzw. aktywności zawodowej, ciekawe jak się będziesz czuł kiedy za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat ktoś Ci powie: emeryturę CI dajemy, na Twoją emeryturę płacą inni – ergo jesteś czymś w rodzaju pasożyta.

  33. Mam pytanie dla prawników (YKW).
    Jak to jest z tymi aresztowaniami. Sąd przecież podejmuje decyzję o tymczasowym aresztowaniu/ zatrzymaniu. Jeśli w tym przypadku (mówimy o doktorze Mirosławie G.) sąd na podstawie przedstawionych dowodów z prokuratury podjął decyzję o zatrzymaniu a następnie wypuszcza kogoś za kaucją to przypadkiem nie jest tak, że sam krytycznie się odnosi do swojego poprzedniego postanowienia?
    Jak wygląda taka procedura?

    Pozdrawiam,
    Jospin

  34. Witam wszystkich!

    Nie rozumiem, dlaczego to ministra Ziobro obwinia sie o zapasc transplantacji. Przeciez to wina gawiedzi, ze taka histeria/panika zareagowala na sensacje z konferencji ministra. Przypomina to wszystkie dotychczasowe sezonowe histeria dla ubogich: a to z powodu prionow w „wscieklej” wolowinie, a to ptasiej grypy, a to sniegu na dachach, a to waglika w listach… Jedyny zarzut, jaki mozna stawiac ministrowi, to ze nie przewidzial, ze az tak durny mamy narod. No, ale ktorz by mogl to przewidziec?

    A slogany (wyglaszane np. przez posla Palikota) przypisujace Ziobrze „krew na rekach” sa po prostu parszywe…

    pozdrawiam
    Quasi

  35. a ja trochę z innej beczki.

    czy ma pani redaktor jakąś wiedzę na temat działalności sądów 24h po długim majowym weekendzie. o ile dobrze pamiętam policja zatrzymała ponad 4 tys. pijanych kierowców. ilu z nich trafiło przed oblicze sędziego i za kraty?

    no i uwaga do Bernarda
    – zgadzam się, że krytykowanie sądów jest konieczne i ze nie są nieomylni. Każdy obywatel, dziennikarz, ksiądz, ktokolwiek może używać w tym celu wszelkich dostępnych prawem środków (nie obrażać oczywiście itp.). Ale, SZCZEGóLNIE DUżA ODPOWIEDZIALNOść W DOBORZE SłóW MUSI SPOCZYWAć NA ORGANACH WłADZY WYKONAWCZEJ (SZCZEGóLNIE) ORAZ USTAWODAWCZEJ. Jeżeli krytyka przerodzi się w naciski – a granica bardzo w ich przypadku płynna – nawet jeżeli będzie słuszna ZOSTANIE PRZEZ NADGORLIWEGO MINISTRA/PREMIERA/POSłA ZDEZAWUOWANA. Pamiętaj o tym.

  36. Bernard

    Czytałeś wiersze Szymborskiej? Nie? Wolałbyś może coś bardziej do marsza? A może po prostu „nie leży” Tobie poezja? To się zdarza, nie trzeba się wstydzić. Jesteśmy wyrozumiali.

    Był też taki wiersz zdaje się Boya – Żeleńskiego, o słowie na „d”.

    Pobiegnij do mamy na skargę, że profesor powiedział dupa. No już!

  37. Miałem juz nic nie pisać, ale niech tam.

    O doktorze G:
    http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8854622&rfbawp=1178730216.443&ticaid=13b6d

    „Czy dr Mirosław G., były ordynator oddziału kardiochirurgii szpitala MSWiA, świadomie pozostawił w ciele operowanego pacjenta gazik? Na to mogą wskazywać zeznania jego podwładnych, do których dotarli dziennikarze „Wprost”.

    Gdy inni uczestnicy operacji zwrócili dr. G. uwagę, że gazik pozostał w ciele pacjenta, ordynator zaprzeczył, by popełnił błąd i nie pozwolił na jego usunięcie, co doprowadziło do pogorszenia się stanu zdrowia chorego, a potem jego śmierci. Jak się dowiedział „Wprost”, to właśnie ten przypadek posłużył warszawskim prokuratorom do postawienia Mirosławowi G. zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci Floriana M.

    22 listopada 2006 r. dr G. kierował operacją wszczepienia Florianowi M. sztucznej zastawki aortalnej. W godzinę po operacji instrumentariuszka Ewa C. powiedziała lekarzom dyżurnym, Krzysztofowi R. i Maciejowi P., że jest przekonana o zostawieniu w ciele M. tzw. rolgazy. Krzysztof R. zadzwonił do ordynatora, aby mu powiedzieć o „zgubie”. W czasie przesłuchania R. zeznał, ze Mirosław G. trzykrotnie zapewniał go o tym, że nie zostawił gazika. Kazał też uspokoić instrumentariuszkę. Lekarze dyżurni odwołali przygotowywaną drugą operację.

    Zeznania Krzysztofa R. potwierdzili lekarze Ewa C. i Maciej P. Z zeznań wynika także, że ordynator zakazał robienia badań, które miałyby wykazać ?zgubę?. Lekarze z kliniki kardiochirurgii zeznawali też, że dr Mirosław G. zażyczył sobie, aby podczas operacji usuwać z gazików tzw. nić znacznikową. Wspomniana nić to specjalne zabezpieczenie na wypadek zostawienia gazy w ciele pacjenta. Dzięki niej podczas prześwietlenia klatki piersiowej pacjenta (rutynowe działanie po operacji) można zlokalizować pozostawiony materiał. Tydzień po operacji stan pacjenta tak się pogorszył, że konieczna była kolejna operacja, w czasie której znaleziono gazik zaczepiony o sztuczną zastawkę. W ciągu kolejnych tygodni stan zdrowia chorego był coraz gorszy. Mężczyzna zmarł 3 lutego 2007 r. Dr Krzysztof R. stwierdził podczas przesłuchania, że zachowanie Mirosława G. w tej sprawie jest niewytłumaczalne. „

  38. Nie lubię Kalisza. To znaczy miasto piekne, pamietam jak kiedyś tam naprawiałem kanalizację, to jak przyszła nagle burza to cała główną ulicę zalałem fekaliami, bo nie zdążylismy taki korek wyjąc w porę z głównego kolektora a tam kanał deszczowy i sanitarny są wspólne. 🙂 Miasto lubie, nie lubie posła.
    Ale jedna rzecz mi się podobała w tym jego mowie. Nie wiem czy ma racje, ale twierdził, że 4. władza to nie dziennikarze a opinia publiczna. Powtarzam – nie wiem czy ma racje.Jak ja rozumiałem 4. władza to media jako takie.
    Ale wreszcie ktoś zwrócił uwage, że media nie mają nic wspólnego z opinia publiczna. Opinii publicznej nie ma, bo publika nie maj jej wyrazić.
    A ten Mularczyk to jakaś niemowa. Jak on jest prawą reką min. Ziobro i najzdolniejszy prawnikPiS w Sejmie, to ja dziekuję. Horror jakis.

    Pozdrawiam

  39. Drerd – ciekawe gdzie nabyłeś takich mądrości? Uważasz, że emeryci, to pasożyty, żerujące na zdrowym ciele takich szlachetnych jednostek, jak ty.
    Emeryci, to jedyna grupa płatników, płacąca co do grosza wszystkie podatki, bez możliwości krętactwa. Jedyna grupa, od której te podatki wpływają w terminie! W przeszłości nawet SBcy i inni tajni agenci byli zatrudnieni na oficjalnych etatach, podpisywali umowę o pracę, z ich poborów /wyższych od przeciętnych/ odprowadzano składki na wszystko, co trzeba, łącznie z funduszem na odbudowę zamku królewskiego w Warszawie. Przez lata pracy nabyli oficjalnie prawa do swoich emerytur i nikt nie jest w stanie im tych praw odebrać. Można a i to nie będzie łatwe zlikwidować szczególne przywileje, których było niemało. Warto wiedzieć o czym się mówi. Bo jak ja słyszę, że oni dostaną najniższą z możliwych emeryturę, to dostaję czkawki ze śmiechu. Nie zaprzeczam, że osobiście by mi się to podobało, bo sama chętnie odebrałabym paru osobom, ale trzeba mierzyć siły na zamiary.
    I dobrze jest wiedzieć, o czym się mówi. A gdyby jeszcze dodatkowo wiedzieć, jak zrealizować piękne marzenia…

  40. InDoor pisze:
    2007-05-09 o godz. 13:46
    „Szczególnie, że roczniki po 1972, to znaczy ta reszta, która jeszcze nie wyjechała z Polski z przyczyn ekonomicznych, politycznych lub estetycznych też są zainteresowane lustracją (…)”

    Jestem z grupy niepodlegającej (póki co…) lustracji (rocznik ’76), osiadły na dobre w kraju i zupełnie nie uśmiecha mi się emigracja (chyba że do Czech, godzina drogi samochodem, jak rządy obecnej koalicji potrwają jeszcze kilka kadencji, lub spóścizna min. Giertycha nie wywietrzeje ze szków – wtedy szkoła z internatem w Ostrawie dla moich dzieci). I najchętniej zamurowałbym wszystkie esbecko-ubeckie materiały w chodnikach jakiejś kopalni na minimum sto lat (możnaby budżet IPN przeznaczyć na koszty wynajmu chodników i w ten sposób dotować polskie górnictwo…). Nie mam żadnego interesu w eliminowaniu teczkami starszych ode mnie roczników, nie czuję też dyskomfortu, gdy ktos mający jakieś kontakty ze służbami bezpieczeństwa PRL stara się swoją wiedzę i umiejętności wykorzystać dla dobra o pomyślości państwa obecnego (vide spór Dukaczewski vs. Macierewicz o szkolenia tego pierwszego w radzieckich i rosyjskich uczelniach). Otaczający mnie znajomi w takim samym wieku mają to samo podejście (może rózni nas miejsce składowania teczek i ilość dziesiątków lat na leżakowanie).

    A co doktora G., jestem w stanie się założyć o dobre wino, że gdy już zostanie uniewinniony z zarzucanych mu zarzutów, spokojnie i szybko znajdzie dobrze płatną pracę w jakiejś zachodniej czy arabskiej klinice.

  41. Quake, właśnie się zastanawiałem, co będzie gdy po każdej zaskarżonej i uchylonej przez sąd decyzji prokuratora była zwoływana konferencja prasowa prokuratury. Czy dzisiejsza to początek nowego trendu?

  42. Artur (Toronto) Nie wiem jak w tym Elblągu, ale dziś w TVN najpierw była informacja o tym że minister Macierewicz z gen. Dukaczewskim nie zawarły ugody, a ilustracja filmowa do tekstu zaczeło się od tego, że pojawil się na ekranie jakiś lekarz psychyatra i zaczął mówić, że ‚Tu w tej naszej klinice leczymy róznych. Wojskowych , strazaków inne słuzby…’. Nie wiem co miał do Macierewicza (lub Dukaczewskiego) nie wiem też czy to była pomyłka czy też proroctwo, bo wyłaczyłem.

  43. Cofam oświadczenie, że nie będę pisał 🙂

    ale znalazłem fajny wpis Igora Janke pod tytułem: „Jestem za lustracją, wiec uwalcie tę ustawę!” I dalej: „No więc raz jeszcze proszę, odwagi sędziowie! Uwalajcie te ustawę. Następna będzie lepsza. Bo, chciałbym przypomnieć, za pełnym otwarciem teczek jest PO, SLD (choć ciągle w to nie mogę uwierzyć) no i jak rozumiem ? prezydent. Wiec ciach, zróbcie to.”

    I ja też jestem za :). Pułapki na potencjalnych kłamców lustracyjnych (którzy nie wiedzą co w ich kwitach jest i coi jeszcze może sie znaleźć w teczkach innych) nie jest warte ograniczania szybkliego otwarcia archiwów. Go On!

    pozdrawiam
    Bernard

  44. Szanowna Pani Redaktor.
    Dziękuję za zwrócenie uwagi na moje nieudolne wywody, których celem było jedynie zasygnalizowanie, że na podstawie dostępnych informacji, hipoteza o nieumyślnym spowodowaniu śmierci np. przez kogoś z ekipy biorącej udział w akcji, przecząca twierdzeniu o samobójstwie Pani Barbary Blidy, jest co najmniej uprawniona. Powiem więcej, po Pani wskazówce dot. zwrócenia uwagi na treść artykułu w tygodniku „Nie” uprawniona jest dalej idąca, kolejna hipoteza a mianowicie, że jeśli zachodzi uzasadnione przypuszczenie wskazujące na udział ważnych osobistości w aferę korupcyjną, to rozważenia wymaga, czy Pani Blida mogła być dla nich na tyle niebezpiecznym świadkiem by jej śmierć przyniosła im korzyść i może dlatego musiała zginąć? Pewnie znowu się Pani po mnie „przejedzie” ale z góry Pani wybaczam dlatego, że w środowisku dziennikarskim rzadko można spotkać kogoś z Pani klasą. Po prostu uważam Panią za damę o delikatnej konstrukcji psychicznej, której mentalność nie pozwala na łatwe godzenie się z brutalną, często potworną rzeczywistośćią.
    A ta potworna rzeczywistość to m in. fakt, że umierają ludzie, którzy nie doczekali się przeszczepu. Kto z tego ma korzyść?
    -NFZ, bo procedury związane z przeszczepami należą do najdroższych więc Sośnierz będzie miał olbrzymie oszczędności;
    -PiSowski. a szczególnie ziobrowski ; trefniś, prof. Religa, któremu może starczy na podwyżki dla medyków;
    -ZUS, bo przeszczepieńcy nie będą brać rent. itd. itd.

    Pytanie 1- Czy jeśli bliscy tych chorych, którzy stracili życie na skutek tego, że nie doczekali się przeszczepu a więc wyczynów szefów CBA i Min. Spr. zbiorą się i dokonają na nich linczu, to powinni odpowiadać z wolnej stopy, jak zabójcy włodowskiego bandyty, czy powinni być aresztowani?
    Pytanie 2 – Czy ministrowie,osoby z wyższym wykształceniem powinny przewidywać skutki swoich poczynań? Jeśli tak? – To czy staną przed Trybunałem Stanu?

  45. PS
    Długo byłem za częściową lustracją – czyli osób publicznych i wszelakich TW. Ale jak widać się tak nie da. Trudno – karty na stół. Uwalenie takiej ustawy prez TK będzie dużo trudniejsze, bo to jak ujawnianie archiwów. Nie ma klauzuli tajności – to można pójść do archiwum i poczytać.

    Kontra
    Łętowska była sędzią z nadania Partii i specjalnej odwagi to nie wymagało, coś jak wstąpić do PRONu.

    RaduStolaru
    Zgoda, ale poza krytyką jedyną chyba formą nacisku była zawoalowana groźba zmiany konstytucji. Piłsudski jak się wkurzył to kapelanom pensje przestał wypłacać :).

    Grzehu,
    A Ty czytałeś? Bo ja mam na pólce. Tylko te pierwsze tomiki zupełnie nieosiągalne, ale sa w internecie 🙂

    pozdrawiam
    Bernard

  46. Jaką rolę pełnią dzisiejsi prokuratorzy, można sobie wyobrazić po apelu obrońcy rodziny Bildów w dzisiejszym programie „Kropka nad i”.
    Mecenas Leszek Piotrowski określił „samobójstwo” Barbary Blidy jako hipotezę jedynie! Poprzez telewizję zaapelował o powołanie komisji śledczej do wyjaśnienia tej śmierci. Stwierdził, że ma przed sobą bardzo silnego przeciwnika, dobrze wyszkolonego i tylko śledztwo w świetle jupiterów, krok po kroku, daje sznsę na wyjaśnienie tej śmierci.
    Sam widać czuje się bezsilny. Jego apel dajewiele do myślenia.

  47. bernard to napewno JU,Co za lekkość,jaka finezja.

  48. Bernard, 21.17
    Przypuszczam że albo jesteś na rencie, albo na bezrobociu, bo masz jak widać mnóstwo czasu i zalewasz wszystkie możliwe blogi od rana do wieczora kubłami swojej nienawiści, plwocin, oszczerstw i kłamstw, ale nigdy nie odpowiadasz, gdy cię ktoś przygwożdzi. Sępisz w Internecie jak nurek w śmietniku i zbierasz wszystkie gnijące odpadki, a to z Wprostu, a to z Gazety Polskiej, przepisujesz je i popisujesz się cudzą „erudycją”. Dziwne jest bardzo naprzykład, że adwokatki doktora Garlickiego nie dopuszczono do materiałów śledztwa, bo je utajniono, ale ty oczywiście za „Wprostem” je natychmiast cytujesz. Nie myśl jednak że jesteś taki wyjątkowy. Jestem starszy od ciebie i doskonale pamiętam najgorsze m**dy z ZMP, które były gorsze od UBeków, bo bardziej zaangażowane. Ty jesteś dokładnie taki sam jak one. Czy to efekt genetyczny ?
    PS. Jak myślisz, czy gdyby doktor Garlicki poderżnął pacjentowi gardło, to też jego asystenci przypomnieli by sobie ten wypadek po pół roku ?

  49. Bernard,
    Znowy bezczelnie łżeszpisząc że Łętowska była śedzia z nadania Partii
    Ewa Łętowska (ur. 22 marca 1940) – prof. nauk prawnych; była pierwszym w Polsce Rzecznikiem Praw Obywatelskich (1987-1992), w 1992 roku otrzymała tytuł „Kobieta Europy”, a w 1995 została nagrodzona przez Fundację Eberta za pracę na rzecz praw człowieka, w 1996 odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

    Profesor w Instytucie Nauk Prawnych PAN. Wykładała w Paryżu (Sorbonne-Pantheon), odczyty i wykłady na uniwersytetach europejskich. Członek: Komitetu Helsińskiego, Komisji Ekspertów Komitetu ds. Stosowania Norm w Międzynarodowej Organizacji Pracy, Rady Fundacji Europejskiej Praw Człowieka, Międzynarodowej Komisji Prawników. Członek korespondent Polskiej Akademii Umiejętności i Polskiej Akademii Nauk (od 2004).

    Sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego (1999-2002). Wybrana w maju 2002 na 9-letnią kadencję sędziego Trybunału Konstytucyjnego

  50. Szanowna Pani Redaktor!
    Pisze Pani, iż ma Pani nadzieję, że teraz, gdy zaczynają się przesłuchania świadków w sprawie śmierci p. Blidy, będziemy mogli dowiedzieć się czegoś więcej. Ja po obejrzeniu dzisiejszej „Kropki nad i” jestem w stu procentach przekonana, że nie dowiemy się niczego, a precyzyjniej mówiąc – NIE DOWIEMY SIĘ PRAWDY.Pan prokurator Kopania – chyba rzecznik łódzkiej prokuratury – nie odpowiedział dzisiaj na żadne pytanie, a jeżeli już próbował odpowiadać, to było to kluczenie, plątanie się w zeznaniach i rozbiegany wzrok. W dwa tygodnie po zdarzeniu prokurator Kopania nie był w stanie powiedzieć, ile osób brało udział w zatrzymaniu p. Blidy, zasłaniając się tajemnicą śledztwa nie chciał powiedzieć nic na temat taśmy, nawet czy oglądał wspomnianą, a może już mityczną, taśmę, nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy procedury wymagają nagrywania całej akcji zatrzymania i czy prokuratura łódzka przesłucha prokuratorów katowickich bezpośrednio związanych z tą sprawą. Biedny prokurator Kopania sprawiał wrażenie, jakby nie rozumiał pytań stawianych przez Monikę Olejnik i na każde z nich odpowiedał w ten sam sposób:”prokuratura będzie dokładnie badać sprawę”. Taka właśnie odpowiedź padła też na pytanie ogólne dotyczące procedur zatrzymania!!!Widocznie p. prokurator Kopania tak się boi utraty pracy, że nawet kompromitacja przed całą Polską mu nie przeszkadza. Dlatego jestem głęboko przekonana, że w czasie zatrzymywania Barbary Blidy musiało się zdarzyć coś tak bardzo kompromitującego prokuraturę i ABW, że prawdy się nie dowiemy, bo nie jest to w ineresie wymienionych organów. Wprawdzie w rzeczywistym państwie prawa byłoby to nie do pomyślenia, bo lepiej przyznać się nawet do ciężkiego błędu i w ten sposób zachować wiarygodność niż kompromitować się przed obywatelami krętactwem i jawnym już tuszowaniem sprawy, ale przecież prawo i sprawiedliwość to mamy tylko w nazwie partii rządzącej.

    To, co powiem. pewnie zabrzmi cynicznie, ale obecna władza spod znaku moralnej odnowy nie tylko łamie albo nagina prawo, tuszuje różne nieprawidłowości, kłamie, lecz także nawet nie próbuje zachować pozorów przyzwoitości. Pan min. Ziobro do tej pory nie przyznał, że popełnił niewybaczalny błąd, z góry osądzając dr Mirosława G. Co więcej – twierdzi. że stwierdzenie: „ten pan już nikogo więcej życia nie pozbawi” nie było oskarżeniem, bo przecież życia można pozbawić kogoś nawet w sposób nieumyślny, np. w wyniku błędu lekarskiego. Takich samych argumentów używał wczoraj poseł Dera, próbując bronić min. Ziobro. Jak to nazwać = głupotą czy absolutnym cynizmem i arogancją władzy? Ja nie jestem prawnikiem, ale staram się myśleć i dlatego mam prawo powiedzieć, że taki argument to bzdura, bo błąd w sztuce lekarskiej też trzeba najpierw procesowo udowodnić. W innym przypadku można by o każdym lekarzu, któremu nie udało się uratować pacjenta, powiedzieć, że jest winny jego śmierci, czyli że jest mordercą.

    Przed chwilą przeczytałam wpis Bernarda, który powołuje się na kolejne doniesienia prasowe o zbrodniach dr G. Bernard i duża część społeczeństwa, ta, która pozytywnie ocenia min. Ziobro, nie rozumie, że bez względu na to, czy dr G. jest winny, czy też nie, minister sprawiedliwości Ziobro jest winny złamania podstawowej zasady konstytucyjnej domniemania niewinności i dlatego jako minister sprawiedliwości jest NIEWIARYGODNY. I dlatego ja mam prawo nie wierzyć w kolejne doniesienia prasowe, a nawet mam prawo podejrzewać, że są to sterowane, żeby nie powiedzieć – preparowane przecieki ze śledztwa. Mam prawo w to wierzyć tym bardziej, że na szczęście nie stracilam jeszcze zaufania do niezawisłych sądów, a komunikat Sądu Okręgowego w Warszawie stwierdzał, że na podstawie materiałów dostarczonych przez prokuraturę sąd nie dopatrzył się uprawdopodobnionego podejrzenia zabójstwa.

    Panią prokurator Kowalską oburzyło takie stanowisko sądu, choć z pewnością wielu innych oburzyło to, że prokutatura nie dostarczyła sądowi pisma kardiochirurgów istotnego z punktu widzenia oskarżonego lekarza. Oburzona pani prokurator krytykowała sąd i mówiła o bardzo wielu zarzutach stawianych lekarzowi, ale na konkretne pytania padające od dziennikarzy odpowiedzi nie dawała, zasłaniając się tajemnicą śledztwa. Tak więc wystąpienie pani prokurator Kowalskiej i pana prokuratora Kopani niewiele się różniło, oboje musieli zapomnieć o wstydzie i poczuciu przyzwoitości. Tyle tylko, że jak już wspomniałam, p. Kopania miał dziwnie rozbiegane oczy, a pani prokurator była wyjątkowo pewna siebie, a nawet butna. Bo czego tu się bać, gdy premier Kaczyński mówi o dr Mirosławie G. jako o wielokrotnym przestępcy, a o tych, którzy krzyczą o jakimś łamaniu prawa – że popierają korupcję i w ogóle całe zło.

    Jeśli zaś chodzi o min. Religę, kolejnego „sprawiedliwego”, który schował wstyd do kieszeni, to chciałabym przypomnieć, że nie tylko jednym głosem z ministrem Ziobro, i to głosem niewolnym od satysfakcji, mówił, że proces Mirosława G. bedzie „porażający”, ale też wszystkich Polaków poinformował, że lekarze w tym roku dostali 30-procentową podwyżkę, czyli od tysiąca do dwóch tysięcy złotych. Ile wobec tego zarabiali wcześniej? Czy ja żyję na Księżycu, czy nie umiem liczyć, czy pan min. Religa kłamał?

    Może jednak panowie Kaczyńscy trochę żałują, że coś mówili o łże-elitach, bo jakoś pod ich rządami coraz więcej tego łgarstwa i wobec tego sami podsuwają stosowne określenia.

    Serdecznie pozdrawiam

  51. Bernard, przyznaje uczciwie, ze nie znam szczegolow wyboru p. Letowskiej ale pamietam efety dzialania. I pamietam, ze ludowa wladza to nie byl dobry wujek, ktory niepokorna dziatwe nagradzal cukierkami.
    O ile pamietam p. Maciej Giertych wspieral aktywnie stan wojenny i jakos tej „opozycji” obecni katoni nie maja mu za zle.

  52. Foma!
    Wiem. Sam mam syna rocznik 75 i zdaje sobie sprawę że w jego przypadku emigracja z przyczyn estetycznych z Polski (troje dzieci, mieszkanie, praca) nie wchodzi w gre. Z kolei w zeszłymroku kilka miesięcy pracowała u mnie na praktyce taka młoda dziewczyna,studiowała zarzadzanie, trzy języki w mowie i pismie, świetny materiał na czele dowolnego działu dowolnie dużej korporacji. Coś Jej do głowy strzeliło we czwartek a w poniedziałek już siedziała we Włoszech. I siedzi do dzis, to znaczy studiuje dalej ale tam. Podobnie jak tych 800.000 ludzi, którzy według p. Kalaty w zeszłym roku wyjechalo z Polski. I to w wiekszości młodzi. To jest na prawdę bardzo duzo! A ta głupia się cieszy, że niedługo będzie bezrobocie jednocyfrowe.
    Z kolei jak popatrzymy na rózne wpisy na forach internetowych, posłucha się wypowiedź młodego doktora z PAN, który wprost twierdzi, że trzeba usunąć tych starych prików komunistycznych profesorów, bo trzeba robic miejsce dla młodziezy, to wyraznie widac, że rózne posunięcia władzy (w tym ustawa lustracyjna) mają wyrazny podtekst, tej części młodzieży, która nie widzi w tym nic złego – obiecuje przspieszoną karierę. Kilka razy o tym pisałem już i im dłużej patrzę na to wszystko tym wyrazniej widac.

    Pozdrawiam

  53. Foma!
    Może bardziej prosto z mostu. Władza werbuje motłoch.
    Trochę się pewnie znajdzie. Kwestia procentowo jak to wyjdzie i czy wystarczy do wygrania kolejnych wyborów?

    Pozdrawiam

  54. Dla tych wszystkich (w szczególności dla Pana Prezydenta, Bernarda i Igora Janke) którzy mają nadzieję na to, że po uznaniu przez TK aktualnej ustawy lustracyjnej będzie można/ trzeba otworzyć na ościerz archiwa IPN.
    No, więc kochani – płonne wasze nadzieje!
    Ten ruch niezależnie, jaka forma prawna zostanie mu nadana ( powinna być ustawowa) będzie zapewne również uznany za niezgodny z Konstytucją a już na pewno będzie rażąco niezgodny z przepisami Ustawy o ochronie danych osobowych.
    Poza tym ja naprawdę nierozumiem tej coraz powszechniejszej wiary, że otwarcie archiwów i poddanie osądowi gawiedzi ich tresći ma się prtzyczynić do oczyszczenia atmosfery. Podejrzewam, że klimat społeczny w Polsce po otwarciu archiwów będzie przypominał jedno wielkie plądrowanie Wersalu w trakcie Wielkiej Rewolucji we Francji.

  55. Szanowni blogowicze, obserwujac was z daleka, z kraju kangura jak caly szereg was uwaza za „normalne panstwo” chcialbym zasugerowac to co sie praktykuje tutaj:
    1/ emerytury wszyscy otrzymuja takie same, to znaczy minister czy czlowiek ktory w zyciu niepracowal, i nie zaplacil ani jednego dolara podatku, wszyscy rowno, teraz to wynosi okolo $ 180 tygodniowo.
    2/ jezeli chce otrzymac wieksza emeryture naleze do funduszu emeytalnego, i od zaleznosci funduszu dostaje emeryture, to moze byc od $200 do nieokreslonej summy, ale to sa moje pieniazki jako investycja w funduszu emerytalnym, skoro dostaje emeryture z mojego funduszu to panstwowa emerytura mnie nie przysluguje, jak rowniez korzystanie z tanszych telefonow, wody, itp.
    3/ obecnie kazdy zatrudniony, przedsiebiorca wplaca na jego konto funduszu emerttalnego 9% to jest obowiazkowe, i nieopodatkowane.
    44/ jezely pracujesz w swoim przedsiebiorstwie mozesz placic wiecej jak 9% co jest potracane z podatku.
    4/juz sie kiedys wypowiedzialem, ze w momencie postawienia oskarzenia prasa, TV, i inne srodki masowego przekazu, nastepuje cisza jak przed na dwa dni wyboramy, po procesie rob co chcesh, jezeli kto kowiek zlamie ta zasade to sad mu tak dolozy ze wiecej tego niezrobi, bo co sie stanie jezeli Dr. zostanie uniewiniony/slusznie czy nieslusznie/ milionowe odszkodowania?
    5/ prosze sobie wyobrazic ze glowny prokurator w Sydney zostal skazany na 9 miesiecy wiezenia za posiadanie w swoim komputerze okolo 180 tys, zdjec pornograficznych dzieci, pedofil, on to przez dlugie lata prowadzil sprawy pedofili, najczesciej umarzal, albo oskarzenie bylo bardzo lekkie, np, oskarzony w dziecinstwie zostal pobity przez swoich kolegow, itd.
    wpadl przypadkiem, popsul mu sie komputer, i oddano go do reperacji.
    zaden Minister czy nawet jego bos generalny prokurator nie zostal pociagniety do odpowiedzialnosci.
    5/ wydaje mnie sie ze skaczecie sobie do oczu niebardzo wiadomo o co tracicie mase czasu, czest czesto na koszt instytucji w ktorej pracujecie.
    6/ Komentarz gospodini jest w moim pojeciu doskonaly, no bo skad brac tych tematow, a o przyciagnieciu blogowiczow trzeba tez myslec.
    7/ prosze zrozumiec ze kazdy siedzia jest tylko czlowiekiem o ocena moze byc w skali 1 do 10? jaka bedzie wasza ocena?
    8/ prokurator tez musi sie wykazac dobrymi wynikamy, ale sad im czesto pomiesza w szeregach, i takie to jest zycie?
    9/ my mamy krolowa oddalona okolo 15 tys. km zyjemy sobie jakos, i nikt sobie z tego nic nie robi, nawet kiedy Prezydent Bush popelnia gafy, razem z nim sie smiejemy, robcie to samo!

  56. no i dalej twierdze ze Bernard jest niereformowalny,

    ja przepraszam ale czy to jest blog Wiesław Wiktora Jędrzejczaka?

    co to za argument, kompletny bez sens.

  57. Bernard pisze: „”Czy dr Mirosław G., były ordynator oddziału kardiochirurgii szpitala MSWiA, świadomie pozostawił w ciele operowanego pacjenta gazik?”

    Mam nadzieję, że nie był to gazik wojskowy, albo – co gorsze – milicyjny, chociaż w szpitalu MSWiA akurat to mogłoby się zdarzyć. 🙂

  58. -> Dura-Lex

    Obawiam się, że nie śledziłem waszej rozmowy od początku ale chciałem tylko zwrócić uwagę na fakt, że system emerytalny o jakim mówisz miał powstać w wyniku reformy emerytalnej, którą tak konsekwentnie rozmontowuje obecna władza IV PRL. Twoja emerytura jest na bieżąco wypłacana również z mojej pensji i nikt nic na to nie poradzi – mamy powrót do „solidarnego” systemu emerytalnego – a właściwie zahamowanie jego zmian.

    Dlatego również z mojej pensji (skromnej, jestem rok po studiach) wypłacane są emerytury byłym funkcjonariuszom ZOMO, SB, UB, LWP, MO, WSI i jakie tam skróty sobie jeszcze można wymyśleć.

    -> Drerd – nie przeszkadza mi to. Nie przeszkadza mi dlatego, że jestem przeciwny odbieraniu emerytur (przywilejów raz nabytych) osobom tylko dlatego, że aktualnie rządząca ekipa uważa to za „sprawiedliwe”. Póki co, sama przynależność do byłego aparatu władzy nie jest jeszcze przestępstwem. Emerytura odebrana w wyniku procesu sądowego i udowodnionego przestępstwa to co innego.

    Problem polega na tym, że nigdy nie można mieć pewności, że za parę lat do władzy dojdzeie PO albo PSL albo SLD i stwierdzą, że aparat władzy PIS należy pozbawić praw publicznych tylko dlatego, że należy (ał) do PIS.

    Taką logiką można wogóle pozbawić praw publicznych wszystkich. To tylko kwestia czasu.

    -> Foma – w pełni się z tobą zgadzam. Kiedy kolejny dzień słyszę o teczkach i lustracji mam tylko jedną myśl (jak już krew odejdzie mi z głowy): „Czy oni naprawdę nie mają innych problemów?”

    Over’n’Out.

  59. W starożytności była tzw rada starców którzy swym doświadczeniem filtrowali pomysły młodych i nie dopuszczali do wydawania bzdurnych decyzji. Mimo swej nazwy okazywało sie że byli to ludzie w wieku powyżej 50 lat (a więc często nie tacy starzy). Oczywiście nie każdy starszy człowiek ma monopol na mądrość, bo zdarzają się jak to się mówi „starzy i głupi”, ale można znaleźć wielu mających oprócz dużej wiedzy dużą mądrość którą nabyli latami pracy nad sobą. W teorii senat miał być odpowiednikiem tej rady starszych, ale jakoś nic z tego nie wyszło, a szkoda. Na forach (tu u P.Paradowskiej, P.Kuczyńskiego. P Pasanta itd czytam wpisy niektórych blogowiczów którzy sami (tak jak na przykład Dura-lex), przyznają się do swego wieku, lub o ich wieku można wywnioskować pośrednio z wpisów (P. Zofia z blogu P.Kuczyńskiego), i stwierdzam że cieszył bym się gdyby tacy ludzie znaleźli się w elicie władzy w Polsce. Z przyjemnością czytam oceny prawne pisane przez P. Dura-lex,
    i oceniam jaka przepasć dzieli P. Ziobrę od tego człowieka (nic dziwnego że do P.Ziobro przylgnęło przezwisko „zero”)
    To co pisze o emeryturach to oczywistość, ale jak widać nie dla wszystkich, bo np P. Drerd, jak widać zupełnie tego nie rozumie. Ja zawsze twierdziłem, że wygodny dla władzy system emerytalny polegający na opłacaniu emerytów z bierzących wpłat na ZUS, pracujących obecnie , wyjdzie kiedyś Państwu bokiem, bowiem oparty on jest na równowadze emeryci – pracujący. Gdy liczba emerytów wzośnie nadmiernie w stosunku do pracujących system ten musi się załamać (i to obecnie właśnie się dzieje)
    Zawsze twierdziłem, że jedynym bezpiecznym dla emerytów systemem byłby system typu ubezpieczeniowego, gwarantowanego przez państwo, w którym pobierane pieniądze na konto emerytury szło by na imienne konto przyszłego emeryta i emerytura była by z niego płacona proporcjonalnie do ustalonej ustalonego czasu dożycia, a ewentualnie nie wykorzystane pieniądze przechodziły by na spadkobierców lub zgodnie z dyspozycja testamentową. Wówczas było by jasne dla takich jak ludzi Drerd, że emerytura to nie łaska Państwa, a środki pieniężne będące własnością emeryta. Niestety jasne jest dla mnie też to, że taki system nie interesuje rządzących bo zabiera im pieniądze którzymi mogą „rządzić” i praktycznie jest nie do wdrożenia

  60. Dziękuję za bardzo trafny (jak zwykle zresztą) komentarz pt. „Zacietrzewieni” w sprawie aresztowania pana dr G. Choć jestem jednym z wielu biernych czytelników (słuchaczy), których się nie zauważa, to jednak tym razem postanowiłem zareagować, jako że wpis dotyka bezpośrednio sfery zawodowej, w której się poruszam. Jako uczący się zawodu adwokackiego aplikant i doktorant na wydziale prawa nie mogę przejść do porządku dziennego nad refleksją, iż rozumie Pani, że rolą prokuratora jest oskarżanie i obrona swojego stanowiska. W stwierdzeniu tym dostrzec można wprawdzie nutę ironii czy sarkazmu, jednak zawiera ono pewne niebezpieczne uproszczenie, które funkcjonuje w opinii publicznej. Otóż proszę tego nie rozumieć! Nie może być przyzwolenia na zaszufladkowanie prokuratora jako tego, który jest „od oskarżania”. Rolą prokuratora jest stanie na straży praworządności, dlatego zresztą ma on prawo dołączyć się do każdej sprawy, nawet cywilnej, na prawach strony. Ma obserwować, czy komuś nie dzieje się krzywda, w tym nawet oskarżonemu. Jego udział w sprawie karnej nie ma polegać na zrobieniu wszystkiego, by umieszczono oskarżonego w więzieniu, a jedynie by wydano sprawiedliwy wyrok. Prokurator – przeciwnie do adwokata, który ma ustawowy obowiązek działania na rzecz swojego klienta – jeśli widzi, że nie ma wystarczających dowodów winy bądź wręcz czuje, że zasiadający na ławie oskarżonych przestępstwa nie popełnił, powinien żądać jego uniewinnienia. Niby oczywiste, proszę jednak zwrócić uwagę, jak wiele osób – nie tylko zwykłych zjadaczy chleba – zapomina o tym. Oczywiście do czasu, gdy ktoś z bliskiego grona nie zostanie w tę machinę wciągnięty w charakterze podejrzanego… Nota bene, przypomniała mi się ostatnio rozmowa ze znaną mi sędzią orzekającą w sprawach karnych, która poddała w wątpliwość sens dokonywania aresztowania przez sąd. Skoro – jak powiedziała – to prokuratorzy prowadzą sprawę od początku, dlaczego nie oni aresztują? Skoro część sędziów zapomniała o jednym z największych osiągnięć państwa konstytucyjnego ostatnich lat, to kto ma o tym pamiętać? Tym bardziej należy podziwiać odwagę warszawskiego sądu, który nie ugiął się pod presją władzy wykonawczej w sprawie dr G.

  61. Witam Panią Redaktor po wypoczynku. Miałam nadzieję, że prokuratura przestanie wreszcie zabierać głos w sprawach kiedy wyraźnie jej przedstawiciele wychodzą na idiotów. Ale nie. Oni muszą się pokazywać i mówić o „twardych” dowodach. Ciekawe skąd się to wzięło bo w kk i kpk pisanych , niestety, przez znawców prawa karnego i procedury karnej nie ma takich określeń.
    Miałam nadzieję, że Bernard, uczestnicząc w naszych dywagacjach zrozumie cokolwiek. Zawiodłam się kolejny raz. Zwolennicy PiSia są niereformowalni. Właśnie Bernard i red. Joanna Lichocka potwierdzają to za każdym razem. Wg tejże red. nawet sędziowie TK nie potrafią obiektywnie wyinterpretować zgodności ustawy lustracyjnej z konstytucją. Wiadomo, poza kochającymi Wielkich Braci, sami złodzieje i członkowie wspierających się układów. Trwa bezczelna próba wycięcia wszystkich mądrych ludzi żeby zwolnić miejsca dla miernot. Tylko co to przyniesie. Ciemnogród i zamordyzm.

  62. Pani Paradowska opublikowała ten wpis o 13:07.
    13:43
    14:43
    14:44
    15:38
    17:00
    17:06
    21:17
    22:17
    22:34
    To godziny publikacji postów Bernarda na tym forum. Razem 9 postów na 46 ogółem, to daje ok. 20%. Co piaty komentarz na tym blogu, to post Bernarda. To już nie jest blog Pradowskiej, to jest forum Bernarda.
    Zacytuję klasyka:
    „Czy ktoś słucha, czy nie słucha,
    My wrzeszczymy mu do ucha.”
    Wydaje się, że powyższe oraz swoista erystyka stosowana w jego jego wywodach może słuzyć za uzasadnienie tezy o partyjnych agitatorach oddelegowanych do walki ideologicznej w internecie. Choć niewątpliwie Bernard wykazuje tu prawdziwie zetempowski żar ideologiczny i pracę swą wykonuje z partyjnym, komunistycznym zaangażowaniem, co może prowadzić do przekonania, że wierzy w to, co pisze. Jeśli istotnie tak jest to – dla łaknących dyskusji z Bernardem – chciałbym przytoczyć mądrość z forów internetowych:
    „Nie dyskutuj z idiotą. Sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.”
    Pozdrawiam wszystkich.

  63. Witam

    foma – podpisuje sie obiema rekami. Co do miejsca skladowania tego bajzlu zawsze mozemy dojsc do jakiegos porozumienia – te chodniki kopaln jednal sa bardzo wilgotne i archiwa tam nie przetrwaja. Jesli juz mamy je niszczyc to lepiej je spalic i nie tracic pieniedzy na skladowanie.

    nemer – tez sie zgadza – uczciwy patriota wg PiS powinien umrzec w momencie przejscia na rente/emeryture, aby IVRP mogla na nim cos zaoszczedzic …..

    Bozena – pozyjemy, zobaczymy – moze z tej spray B.B. wyjdzie cos dobrego. Na razie poworcenie do pracy szefa ABW nie wrozy jednak najlepiej dla caloksztaltu. Dostal tylko 2 tygodnie urlopu za ta przewalke – wiec kara nie nalezala ani do dotkliwych ani do godnych zapamietania.

    Pozdr
    Marcel

  64. Jeszcze tylko krótka refleksja nad powstaniem obecnej ustawy lustracyjnej.

    Dużo mówi się, że to zasługa „młodych wilków” z PiS i PO. I ja w to wierzę. W obecnie najpopularnijszym modelu wśród partii u władzy jest coś co można nazwać systemem „wodzowskim” (choć ze wszystkimi niedociągnięciami – jak na przykład niezbędny autorytet „wodza”). W takim modelu, przy rozroście organizacji nie sposób jej kontrolować tak, jak by tego sobie wódz życzył (tak jak pamięta, gdy była to mała organizacja), zatem stopniowo będzie się starał minimalizować swoja odpowiedzialność za czyny „dołów”.

    Pamiętając również o tym, że w każdej zideologizowanej organizacji Akolici bardziej w nią wierzą niż założyciele i starają się być świętszymi od „świętych” należy się spodziewać coraz to durniejszych pomysłów.

    Nieświadomi tego „święci” wyrządzają sobie tym większą szkodę im bardziej radykalnego języka używają, bo stale podnoszą poprzeczkę Akolitom, których nie kontrolują.

    Dodając jeszcze do tego że wśród Akolitów obecnej władzy jest coraz więcej ludzi niekompetentnych, bez dokonań publicznych poza partyjnymi, stwierdzam, że czakają nas jeszcze ciekawe czasy.

    Pozdrawiam

  65. Dzis rano w Trójce p. Rokita, poza zwykła sobie agitacją na rzecz otwarcia archiwów IPN (celna uwaga Krzycha – ich otwarcie byłoby najprawdopodobniej niekonstytucyjne, poza ochroną danych osobowych również kwestia legalności pozyskiwania informacji), powiedział ze oczywiście wolno krytykować Trybunał, tak jak i wszystkie inne byty polityczne. Redaktor Karnowski odetchnął z widoczną ulgą, bo skoro Trybunał jest polityczny, to przecież staje się automatycznie częścią „gier i zabaw” naszej tzw. elity politycznej, i w związku z tym można się z nim nie zgadzac jak z np. opozycją.
    PiS krzyczy pod niebiosa o tym, że TK uzurpuje sobie rolę władzy ustawodawczej, moralność Kalego jest tu tak jaskrawa że aż szkoda komentować. Dziwne, że tak mało się mówi o tym, że zadaniem TK jest badanie zgodności ustaw z ustawami wyższego rzędu, ich wewnętrznej spójności oraz, last bu not least, zgodności z filozofią prawa. oczywiście że jest to pewna określona filozofia, tyle ze akurat ta wywodząca się jeszcze z Rzymu – i jest chyba o niebo lepsza od leninowskiego podejścia?
    Na pewno nie da się uniknąć hermeneutyki przy wydawaniu takich werdyktów, zawsze poruszamy się w jakiś ramach logicznych i kulturowych, ale to właśnie, i ta „cudowna transformacja” polityków delegowanych do TK – polegająca raptem na tym, że zaczynaja myśleć logicznie i samodzielnie, a nie skandować wygodne dla parti hasła – daje mi pewne minimum komfortu psychicznego. Nie wszystko uda się zepsuć.
    PS. Rozróba z lustracją majątkową która miałaby byc robiona rękami CBA może być nawet większa niż heca lutracyjna…

  66. InDoor – 10.05.,godz. 7:20.
    Wystarczy. Może nawet na samodzielne rządy będzie dość. W trzeciej kadencji tym bardziej. Stosowane instrumenty są niezawodne, jak to w XXI wieku.

    Ciasto – 10.05., godz. 10:16.
    Czekają nas ciekawe czasy? Nie sądzę. To co jest obecnie też ciekawe nie jest. Tylu ludzi się pogubiło. Wracają choć mieli ze starego, niechcianego, wyjść raz na zawsze.

  67. InDoor –
    witam – gratuluje syna – w moim przypadku osobiscie reprezentuje rocznik 73, rodzina, dom, 3-letni syn – praca – i w tym miejscu duzy pytajnik

    PiS wlasnie rozwala moje miejsce pracy czyli PAN, nazywa sie to restukturyzacja postkomunistycznej czy jakiej innej niereformowalnej formy instytuci naukowej – dziwne ale w Niemczech nasz bratni rowniez postkomunistyczny Max-Planck Institute ma sie jak najlepiej ….
    PiS rowniez drogi planuje pozbawic „tych starych prykow profesorow” na 10 lat praw do pracy i publikacji….

    Jestem mlodym doktorem, ale w obu zjawiskach nie widze nic dobrego. Nawet dla mnie. Wywalanie na bruk doswiadczonych profesorow to pozbawianie mnie moich nauczycieli. Jesli jakikolwiek doktor widzi w tym swoja przyszlosc, to jest to idiota, przedstawiciel nauk politycznych. Ja jestem chemikiem, fizykiem i widze w tym tylko ogolna katastrofe nauki polskiej.

    Osobiste refleksje – od pazdziernika 2002 roku do dnia dzisiejszego juz 40 miesiecy spedzilem na roznych wyjadzach, stypendiach czy kontraktach naukowych (Niemcy, Francja, Belgia) …. bo z polskiej pensji nie utrzymalbym rodziny. Wiec zdaje sobie sprawe ze trudna sytuacja nauki polskiej to nie calkowicie wina PiS – ale obecny brak perspektyw i brak tego swiatelka w tunelu, gdy patrze w przyszlosc to tylko i wylacznie ich wina …..

    Wracajac do tematu – tego „mlodego doktora” cytowanego przez Ciebie to wyslalbym – myslalem o Syberii, ale Akademia w Nowosybirsku slynie z najlepszych fizykow i matematykow na swiecie (no, moze People Repulic of Massachuset, czyli MIT jest oczko wyzej) a wiec on na Syberia nie zasluguje…. Miejsce dla niego to robota w kamieniolomach a nie praca naukowa.

    Pozdr
    Marcel

  68. Witam Panią Readaktor po urlopie. Zazdroszczę oderwania się od naszej polskiej rzeczywistości, w szczególności politycznej. Ale też się cieszę, że znów są Pani nowe wpisy.

    Foma – podpisuję się obiema rękami. Ja też nale należę do tych, których ustwa lustracyjna nie obejmuje, chociaż w moim przypadku to jest zwianie spod kosy – jestem z sierpnia 1972 roku. Żyję w tym kraju i na razie wyjazd z przyczyn estetycznych jeszcze mi nie w głowie, chociaż otaczającą rzeczywistość polityczną trudno do estetycznej ostatnio zaliczyć. Już kiedyś pisałam, że rozumiem potrzebę lustracji co do osób zajmujących się bezpieczeńsywem Państwa czy kluczowymi dla niego sprawami, ale to co dzisiaj się robi to … Moj kolega jest doradca podatkowym i jest z 1972 roku, ale sprzed 1 sierpnia, więc jako zawód uznany za pełnienie funkcji publicznych musi się zlustrować. No poprostu bajka. Ale to co nam chce się zafundować w postaci lustracji majątkowej to jest dopiero cudo. Generalnie chyba dzisiejsza władza nie lubi ludzie, którzy coś e,ieją, mają własne zdanie i w ogóle mają coś własnego. Bo jeśłi coś masz to wg niej na pewno to ukradłeś albo kupiłeś za pieniądze z łapówek lub zarobionych nielegalnie. Jednym słowem – jeśli nie aktami IPN to jak się będziesz stawiał obywatelu to dołożymy ci za posiadanie, bo wg nas jest to posiadanie nienależne, a źródła finansowania tego posiadania są mam głęboko obce i zawsze z ciebie da się zrobić łapówkarza, aferzystę i przekręciarza. Więc Foma dopracowuję twój pomysł – w jakims chodniku pokopalnianym to bym stworzyla kurort dla ludków z obozu władzy, którym tego rodzaju chore pomysły przychodzą do głowy, gdzzie ich trzeba trzymać – oczywiście w ludzkich warunkach mimo, że pod ziemią, bo na wyleczenie nie ma co liczyć. Głupota jest nieuleczalna. A archiwa IPN zamurowałabym na jakieś właśnie 100 lat. Nasze wnuki już będą oskarżać i bronić ludzi dawno odeszłych i nikt im bez udowodnienia nie będzie mógł niczego zabrać z doczesności dla taniego i obrzydliwego poklasku gawiedzi w stylu Bernarda.
    A już tak zupełnie serio, to stwierdzam z przerażeniem, że panowie K i ich totumfaccy przy całej swej deklarowanej miłości do narodu muszą go strasznie nienawidzić. Przecież całe te ostatnie dwa lata ich rządów to walka z tym narodem i udowadnianie mu jaki to cholernie jest on brzydki – sami donosiciele, agenci, łapówkarze i aferzyści. Większość ludzi ocenia innych po sobie. I to dopiero jest dramat.
    Wczoraj oglądałam Kropkę nad i z mec. Piotrowskim i sie z lekka przelękłam, bo jeśli choć cześć z zarzutów wobec dzisiejszej władzy podnoszonych przez niego w kontekście śmierci Pani Blidy jest prawdą to ja mam szczere wątpliwości ku jakiemu państwu dąży dzisiejsza ekipa rządząca. Niemiłe przykłady z niedalekiej hitorii się mi przypominaja i nie jest to dla mnie miłe przypomnienie.
    Co do popisów posła Mularczyka przed TK – to ja uważam, że były one boskie. Pokazują cały kunszt prawny dzisiejszej ekipy. Pan Mularczyk jest podobno z zawodu adwokatem. Jeśli jego usługi były na tym poziomie, to wcale się nie dziwę, że przeniósł się do Sejmu. Tu nie trzeba zabiegać o klientów. Płacą co miesiąc. Na 4 lata ma niepokój o środki do życia z głowy. Co do argumentacji dotyczącej wyłączenia sędziów to jakby mi umknęło – wykluczenia Pani Liszcz nie proponowano, a wiadomo przecież, że była ona w PC, więć jest też sronniczą zwolenniczką lustracji i nie może orzekać. A le w takim wypadku to wszystkich sędziów trybunału należałoby wykluczyć. Oni wszyscy na temal lustracji mają jakiś pogląd. A mnie się wydawało, że oni nie rozstrzygaja o samej lustracji tylko o zgodności jendej konkretnej ustawy (co innego, że spartaczonej przez PO i PiS do spółki) z Konstytucją. Ale przecież to już jest finezja i ekwilibrystyka słowna, co za różnica ustawa dot. lustarcji czy sama lustracja.

    Pozdrawiam.

  69. Jeszcze raz ja. W pośpiechu żle napisała, miłao być, że obecna władza nie lubi ludzi, którzy coś umieją i tak dalej, a ja jak to jest w moim wypadku bardzo częso, troszku zjadłam literek tego umieją. Przepraszam i pozdrawiam.

  70. Jakieś dwa tygodnie temu aresztowano byłego burmistrza jednej z nieistniejących już gmin Warszawy (dziś – dzielnica). Człowiek jest podejrzany o przyjęcie wysokiej łapówki i narażenie gminy na wielomilionowe straty. Ciekawszy jest jednak sposób jego zatrzymania – oddział Policji w kominiarkach zatrzymał go na trasie Warszawa-Katowice. Jeszcze ciekawsze, a raczej przerażające jest to, że od momentu zatrzymania przez kilka dni nie dopuszczono do niego adwokata [sic!], nie dostarczono też paczki [sic!] z lekami, a na pytanie jego bliskich co się stanie, jeżeli pogorszy się jego stan zdrowia odpowiedziano „w razie czego mamy lekarza więziennego”. Pikanterii sprawie dodaje, że parę lat temu z podobnym oskarżeniem wobec ex-burmistrza wyszedł (dwukrotnie) prezydent Warszawy Lech Kaczyński i… proces dwukrotnie przegrał.
    Nie wiem czy policja/prokuratura znalazły jakieś nowe dowody. Nie wiem czy były burmistrze jest winny czy też nie. Niezależnie od tego sposób potraktowania ex-burmistrza budzi we mnie grozę i wg. mnie nie ma nic wspólnego z państwem prawa.

  71. Ciasto – masz 100 procentową rację. Ja też od pewnego czasu zaczynam porównywać działania, retorykę i ideologię obecnej ekipy z róznymi „ekipami” i modelami historycznymi i również wychodzi mi, że czasy będą coraz ciekawsze. Np. interesujący jest fakt, iż skomplikowane zależności pomiędzy wodzem Jarosławem, jego najbliższymi współpracownikami i ludźmi z dalszego planu „do żywego” przypominają zależności w systemach totalitarnych typu wodzowskiego. Tych podobieństw jest niestety znacznie, znacznie więcej. Tak sobie myślę, że może niekoniecznie musi być to od razu państwo typu totalitarnego ale jakaś forma demokracji fasadowej lub inny typ autorytaryzmu jest na pewno realny… I nie ma się co oszukiwać, że obroną przed zakusami autorytarnymi mogą być standardy UE. Gdy zajdzie taka potrzeba a ferwor rewolucyjny będzie odpowiednio rozkręcony to wódz zadecyduje o wyjściu z tłamszących jego wolę ram UE.
    Zastanawia mnie tylko jedno: czy rzeczywiście Kaczyńscy wierzą w idee, które głoszą, czy też jest to tylko ideologia na usługach propogandy mającej na celu poszerzenie i utrzymanie stanu posiadania? Innymi słowy: odurzeni własnymi kompleksami paranoicy, czy też zręczni, populistyczni gracze?

  72. Jospin

    jest dokładnie tak jak Pan(i) pisze. Sąd w pewnym sensie skorygował swoje wcześniejsze postanowienie o tymczasowym aresztowaniu dr G.
    Rzecz w tym, że dr G zarzucono popełnienie zabójstwa i to bodajże z premedytacją ( kwalifikowana postać zabójstwa ). Taki zarzut uzasadnia zastosowanie aresztu tymczasowego. Obecnie, kiedy okazuję się, że zarzut ten jest pisany „patykiem na piasku”, a Prokuratura nie może przedstawić żadnego dowodu, który uprawdopodobniałby zabójstwo – to jest oczywiste, że podstawa zastosowania aresztu odpadła. Tym bardziej, że podstawowe dowody o korupcję już zostały zebrane i zabezpieczone. Zagrożenie matactwem więc też odpada.

  73. Witam, jak wszyscy czytający Pani blog cieszę się z powrotu.
    Kwestia nr 1. – Ludzie po co odpowiadacie na pierdoły, które wypisuje Bernard. Od jakiegoś czasu ignoruję jego posty i Wam Drodzy Blogowicze radzę to samo. Po co się kopać z koniem?! Przecież mu o to właśnie chodzi.
    Kwestia nr 2. – Bardzo mi bliski człowiek umiera dzięki posunięciom zera ministra. Niech ta śmierć (oby nie) jak i kolejne, które z pewnością nastąpią obciążą sumienie tego człowieka.
    A to już z innej… Jak patrzę na ten rząd i nowego wicepremiera Przemka Gosiawazelinę to od razu przypominają mi się piękne słowa jakie wypowiedział Jan Nowicki – do wszystkiego trzeba wyglądać (…) nawet kur… Bierut wyglądał jak Bierut.
    Kto nie zna polecam.
    http://www.wrzuta.pl/audio/qeP59ZlwGR/nowicki

  74. Zwracam uwagę na ciekawy wpis Krzysztofa. Prokurator, sędzia, adwokat, radca prawny to przede wszystkim reprezentanci prawa. Uproszczone widzenie ich roli w realizacji prawa prowadzi do chuligaństwa prawnego a nie do reprezentacji prawa.

  75. Dura-lex

    Nie wiem z czego wywnioskowałeś że powiedziałem o emerytach pasożyty? Pasożytami byli komuchy którzy będąc tu na siłę wydoili z Polaków wszystko co się dało zapożyczyli za granicą i teraz np ja to muszę spłacać, a te pasożyty wraz z ich aparatem przemocy siedzą sobie z ciepłymi emeryturami gdy reszta przez nich przymiera głodem.

  76. Judym pisze: „Choć niewątpliwie Bernard wykazuje tu prawdziwie zetempowski żar ideologiczny i pracę swą wykonuje z partyjnym, komunistycznym zaangażowaniem, co może prowadzić do przekonania, że wierzy w to, co pisze. Jeśli istotnie tak jest to – dla łaknących dyskusji z Bernardem – chciałbym przytoczyć mądrość z forów internetowych:
    ‚Nie dyskutuj z idiotą. Sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.’ Pozdrawiam wszystkich.”

    Po co to piszesz? Po co atakujesz osobę, a nie konkretne wypowiedzi? Zauważ, że Bernard nie atakuje innych komentatorów, nie wyzywa ich od idiotów. Napisz tak, żeby go przekonać – to dopiero będzie sztuka!

  77. A tak na prawde to mam to gdzieś bo jak się zrobi tu zupełnie od podatków za duszno z powrotem to spadam za granicę, a niech ci PiSowscy i lepperowscy managerowie dalej sobie tu pompują cudze pieniądze w państwowe molochy.

  78. Kolejny atak personalny na członków Trybunału. Poprzednie się nie udały. Tym razem za pomocą teczek. Gołym okiem widać żelażną determinację poskramiaczy Ewidentny przykład czemu ma służyć lustracja w Polsce: eliminowaniu osób o niezależnych poglądach i zastraszaniu pozostałych.
    Każdego w IV RP można zdyskredytować, pozbawić dobrego imienia, opluć. I jak widać nie potrzeba nawet teczki, wystarczy jakiś zapisek w aktach SB.
    A jaka sprawność IPN!!! To ci zuchy! W 24 godziny przefiltrowali ogromny materiał archiwalny żeby znależć odpowiednie zapiski. Po prostu brak słów.
    InDoor miał rację w swojej piosence: nic nie potrzeba żeby dobrze opluć tylko obiekt nie powinien się ruszać.
    Parafrazując znanego radzieckiego prokuratora : Dajcie mi człowieka a teczka się znajdzie.

  79. Głąby i nieuki zawsze będą za podziałem i wspólnym.

  80. Ponieważ w archiwach IPN nie sposób jest ze 100-procentową pewnością oddzielić ziarna od plew (prawdy od kłamstw) oraz nie wiadomo, jakie dokumenty w międzyczasie zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach, mądry władca Polski powinien wydać ustawę o natychmiastowym i nieodwołalnym przedawnieniu się tych dokumentów.

  81. Drerd

    „komuchy” – jak ich nazywasz – też na swoje emerytury zapracowali, bo gdzieś, kiedyś przez wymagane kolejnymi ustawami emerytalnymi lata pracowali i pracując, przepisany tymi przepisami wiek emerytalny osiągnęli !
    Nie przypisuję Ci, że emerytów nazwałeś „pasożytami”. Przyznaję to była moja konkluzja ale wprost wynikająca z Twojej tezy, że emerytury emerytom opłacają aktualnie zatrudnieni.
    Mnie nie interesuje co kolejne władze; komunistyczne, demokratyczne itp.
    zrobiły z MOIMI pieniędzmi ściąganymi w postaci składek. JA NA SWOJĄ EMERYTURĘ ZAPRACOWAŁEM !!! Ci, których nazywasz „komuchami ” też.
    Skończmy dyskusję o emeryturach. Nadajemy na różnych zakresach.

  82. Dura-lex

    Mnie interesuje co się dzieje z moimi pieniedzmi, a Ty nie oczekuj od innych że będą potem płacić za twoją sielską lekkomyślność, bo wolałeś się interesować przeciekami itp.

  83. -> Krzych

    Wiesz, z tym totalitaryzmem to bym się nie zapędzał. Nie jestm jakimś specjalnym znawcą histroii politycznej, ale mam wrażenie ze w dużej liczbie przypadków takie rządy brały się z czystej niekompetencji, jako droga na skróty do utopii.

    Mimo, że mój stosunek do obozu rządzącego IV PRL jest głęboko niechętny (ze użyję eufemizmu) to jednak nie byłbym skłonny do przypisywania panom K. z gruntu złych intencji.

    W moim przekonaniu ludzie, którzy dorwali się obecnie do władzy na pewno chceliby dobrze, przynajmniej wg własnych kryteriów. Niestety cechuje ich ogromne niezrozumienie mechanizmów funkcjonowania nowczesnego społeczeństwa obywatelskiego i globalnej gospodarki. To są ludzie z misją z innej epoki. Wytykanie im błędów i niekompetencji odbierają jako „totalną krytykę rządu”. Im bardziej są krytykowani, tym większe głupstaw popłeniają, za które spotyka ich kolejna krytyka.

    Ale Polska to juz nie jest PRL. Nie jesteśmy wyizolowani i nie będziemy wysyłać „syjonistów na syjam”. Jesteśmy w UE. Świat na nas patrzy. Nie będą w stanie zamknąc granic i przekształcać Polskę na ich wyłączną modłę. Inna sprawa, że mogą liczyć na w miare stałe wysokie poparcie. to już niestety efekt PRL-u, który przez 40 lat niszczył nasze społeczeństwo.

    Swoją drogą, jestem święcie przekonany, że w momencie przyznania nam organizacji Euro 2012 musiał paść na nich blady strach. Strach, że za 5 lat przyjadą totalnie bezstronni ludzie (kibice) i powiedzą im, ze spartaczyli robotę. I już żadnym układem nie da się tego wytłumaczyć.

    Pozdrawiam

  84. I po co tyle krzyku z lekarzem Mirosławem G.? Jak się okazuje, to sąd ostatecznie decyduje, a nie prokuratura (o czym ja wiedizalem od zawsze, ale dla wielu nie było to oczywiste), wiec po co to cale bicie piany? Prokuratura jest od tego, żeby oskarżać, a nie bronić i w tym sensie prokuraturę rozumiem, ale powatzarm jeszcze raz – rozstrzyga sąd. A zatem ten cały krzyk był niepotrzebny. No chyba, że niektórzy krzyczą dla samego krzyczenia 🙂

    Pozdrawiam
    Kazu78
    http://warszawa78.blox.pl

  85. Judym

    Twoj wpis na temat Bernarda to zwykłe chamstwo i tyle.

  86. Teczki w rękach szaleńców pozbawionych jakichkolwiek hamulców moralnych, opanowanych żądzą władzy i bezwzględnego podporządkowania sobie wszystkich i wszystkiego to broń masowego razenia. Można by wobec tego otworzyć całkowicie archiwa, ale jaki będzie rachunek krzywd i sprawiedliwości? Czy to moralne, by w imię znalezienia prawdziwych zbrodniarzy krzywdzić olbrzymie rzesze ludzi niewinnych, którzy tylko dlatego znależli się w teczkach, że nie byli powolni peerelowskiej władzy?. Coraz bardziej popieram postulat Michnika, że należałoby te archiwa zamurować na sto lat. To, co się obecnie dzieje, to koszmar, ale może być jeszcze piekło. Niech nasz wymiar sprawiedlwości zajmie się energiczniej sprawami największych zbrodni PRLu, a wtedy po nitce do kłębka i esbecy i inni przedstawiciele tamtej władzy mający krew na rękach zostaną wykryci i sprawiedliwie osądzeni. Reszcie dajmy spokój.

  87. Ciasto

    Zgodnie z tym co mówisz to i nie powinno być lustracji i w ogóle żadnej odpowiedzialności.

    maciek g

    Wydawałoby się że używając mojego nicka gadasz ze mną, ale faktycznie gadasz ze sobą.

  88. No i mamy następny, kontrolowany przeciek ze sprawy dot śmierci p. Barbary Blidy. Funkcjonariusze ABW podobno zgodnie zeznają, że akcja miała być filmowana na potrzeby programu TVP1 (czyli chyba p. Anity Gargas). Co z tego ma wyniknąć? – a to, że skoro był plan filmowania, to przecież nie po to, by filmować dokonywanie zabójstwa a po to, by robić kolejną akcję propagandową dla pławiącego się w wannie zera. „Ciemny lud to kupi”. Nie jest ważne, czy film jest czy nie ma, bo go przecież nie ma. Spodziewam się więc kolejnego przecieku w „Rzepie”, „Dzienniku” czy innym tygodniku np. byłego sekretarza KC PZPR, które zaliczam do pisowskich merdiów, który będzie dotyczył np. przesłuchania p. Anity Gargas, czy rzeczywiście oczekiwała na film z akcji ABW i oczywiściwe ona to potwierdzi. A może nawet sam Urbański potwierdzi? – przecież trzeba się jakoś odwdzięczyć. Prymitywne mataczenie trwa.

  89. Judym, czy nie szkoda czasu na Bernarda? Znam inną wersję przytoczopnej sekwencji, ” nigdy nie kłóć się z głupcem – ludzie mogą nie dostrzec różnicy”. Jeżeli chce mi się jeszcze zaglądać na blog, to z góry pomijam wpisy tych, którzy nie mają nic do powiedzenia i zajmują /zamulają/ 90 procent jego objętości. Tak niestety jest także na blogach innych dziennikarzy POLITYTKI. Podejrzewam o celową i zorganizowaną dywersję.

  90. Drerd,14.37
    Twój wpis na temat Judyma to zwykłe chamstwo i tyle.
    Jak się teraz czujesz ?????

  91. Drerd

    gonisz w piętkę. O jakich przeciekach mówisz, którymi jakobym miał się interesować ! Rzeczywiście nadajemy na innych zakresach.
    Ja przynajmniej nie mam skłonności do konfabulacji.
    Ukłony

  92. Pani Janino,
    czy to, że sędzia był współpracownikiem służb PRLu mogło mieć wpływ na poprzednie orzeczenia TK, czy nie?

    A swoją drogą, czy SLD nie miało „normalnych” ludzi do umieszczania w takich instytucjach jak TK?

    pozdrawiam
    Bernard

  93. TesTeq, Drerd
    można się różnić i można normalnie dyskutować. Ja wszelkie lewackie chamstwo po prostu ignoruję. Ale oni dzięki temu czują się dowartościowani, zwłaszcza gdy np. Passent trochę im pokadzi. Doznają uwznioslenia klawiaturowe, ale gdy reprezentuje poziom kultury pantofelka, to niech sie cieszy. Cóż w końcu maja od zycia ;).

    Zresztą ich postawa przypomina mi chamstwo z francuskich przedmieść – wygrał nie nasz? spalimy samochody. Policja zamknęła dilera? – spalimy samochody. nudno – spalimy samochody. Współczesna łże-lewica – spalimy samochody.

    pozdrawiam
    Bernard

  94. -> Drerd

    a szczerze mówiąc komu ona jest potrzebna?

    Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację, w której obywatele płacą podatek tylko i wyłącznie na podstawie dokumentacji sporządzanej przez urzędników skarbowych. Urzędnicy mają tylko jeden cel – zapewnić pieniądze skarbowi niezależnie od metod. Po jakimś czasie przychodzi rewolucja i wszyscy pokrzywdzeni przez urzędników skarbowych mają do wyboru:

    1. Ustanowić zdrowe prawo, wg którego ci urzędnicy moga dalej pracować wg nowych reguł, za których złamanie pójda siedzieć, albo

    2. Wykryć i „ukrać” tych urzędników pozbawiając ich pracy, a przy okazji dokopać wszystkim tym, którzy kombinowali jak tu zapłacić jak najmniejsze podatki (nie zawsze w sposób „etyczny”).

    Czy w drugim przypadku lustracja ma na celu uzyskanie przejrzystości systemu czy raczej odpowiada prostym i niskim instynktom rewanżu?

    Zdaję sobie sprawę z niedoskonałości analogii wymyślonej na prędce, ale ja tak właśnie rozumiem cały błąd w rozumowaniu lustracyjnym.

    Pozdrawiam

    Pozdrawiam

  95. Bernard

    o jakie poprzednie orzeczenia TK Panu chodzi ?
    Czy sędziowie TK posądzeni o współpracę ze służbami PRL brali udział w ich wydaniu ?
    Bez odpowiedzi na te pytania odpowiedź na Pańskie pytanie o ich bezstronność jest bezprzedmiotowa.
    O ile wiem ( choć mogę się mylić ) sędziowie TK orzekają z uwzględnieniem zasady tzw. rotacji, a wyjątkowo w pełnym składzie TK. Dopóki nie wskaże Pan konkretnych orzeczeń i sędziów, którzy je wydali nie ma tematu do dyskusji.

  96. Maćku g styl twojego gadania wskazuje jesteś typowym dzieciem o mentalności PRL. Skoro wygłaszasz tu okrągłe kawałki typu „emerytura to nie łaska Państwa, a środki pieniężne będące własnością emeryta”, to wskaż mi gdzie są te środki. Proponuję wrócić do realu i jeśli chcesz płacić SBkom nie ma sprawy, nie nakładaj jednak tego obowiazku na innych.

  97. A ja w sprawie Śląska.

    Żyję na Śląsku już jakiś czas, było nie było – od urodzenia. Lubię Śląsk – i Górny i Dolny. I chociaż do tej pory byłem bardzo sceptyczny w stosunku do wszelkich projektów na rzecz ‚autonomii’, od pewnego czasu zauważam (z pewnym smutkiem), że znajduję dla nich coraz więcej zrozumienia. Wydaje mi się też, że nie tylko ja mam dość.

    Ślązakowi, wychowanemu w kulturze pracy i szacunku dla prawa, trudno zrozumieć jak można poniewierać Konstytucją, jak można tyle czasu marnować na bezprzedmiotowe dyskusje i ambicjonalne konflikty, szastać pieniędzmi i prowadzić populistyczną nagonkę.

    Trudno mu zrozumieć dlaczego płaci podatki, które potem będzie rozdawał Andrzej Lepper, który ani na ten zaszczyt nie zasłużył, ani do pracy ręki nie przykłada.

    Dlaczego na Śląsku wygrywają kandydaci bezpartyjni, i dlaczego u nas wojewoda może dogadać się z marszałkiem a na Wiejskiej politycy skaczą sobie do gardeł?

    Dlaczego kiedy rejony Wrocławia i Katowic są – obok Poznania i Warszawy – najważniejsze gospodarczo dla Polski, trwoni się czas i pieniądze ‚bo trzeba zaspokoić roszczeniowe apetyty elektoratu’?

    Jako Ślązak potrafiłbym zrozumieć, że solidarność jest bardzo ważna i że regiony w trudniejszym położeniu muszą otrzymać wsparcie. Za to nie widzę powodu, dla którego mam uczyć się, pracować i płacić na małpi cyrk darmozjadów urządzających sobie show w telewizji.

    Ten show jest dodatkowo niebezpieczny, bo Panowie u sterów wypowiadają się z niefrasobliwością osób, które za nic i przed nikim nie odpowiadają. Odpowiemy za nich ‚my’, kiedy przestaną przyjeżdżać inwestorzy z zagranicy.

    Śląska kindersztuba każe szanować fachowców (jak sędziowie Trybunału) i ludzi pracy (jak Barbara Blida).

    Z drugiej strony, gdy ktoś, jak kiedyś Paweł Poncyljusz, obraża Ślązaków i ich pracę, pewnie zostanie potraktowany tak, jak na to zasługuje: jak pyskaty harcerz. PiS ma wielką lekcję do odrobienia.

    PS Czy ‚reszta Polski’ (piszę z przymrużeniem oka) wprowadziła już karty chipowe w przychodniach? Pytam z ciekawości. Kiedy ostatnio próbowałem leczyć się bodaj w Łodzi, Pani przy Rejestracji Pacjentów była bardzo zdziwiona widokiem plastikowej karty. Nomen omen wprowadzonej przez Sośnierza.

  98. Pan Premier raczył był powiedzieć, że każdemu sędziemu Trybunału Konstytucyjnego można wytknąć jakieś grzeszki. Ot łagodniejsza forma poglądu sławetnego prokuratora Wyszyńskiego od Josipa Wissarionowicza Stalina – dajcie mi człowieka, ja już paragraf na niego znajdę. Czy ktoś jeszcze chce uczestniczyć w takim wydaniu lustracji? Zwłaszcza w XXI wieku?

  99. Dura-lex
    o wszystkie w których orzekali. Czy mogło mieć to wpływ, czy nie? By wyłączyć sędziego wystarcza (teoretycznie) uprawdopodobnienie, a nie udowodnienie stronniczości.

    Mówię o tym nie by udowadniać stronniczość sędziów, lecz konieczność lustracji. Ujawnienie ewentualnej współpracy zdejmuje potencjalną możliwość szantarzu. I do kroćset czy nie ma w tym kraju sędziów którzy nie byli w nic umoczenie? (A pojawiają sie jeszcze jakies pogłoski o chronieniu się sędziego Jamróza za immunitetem w sprawach wcale nie politycznych…).

    pozdrawiam
    Bernard

  100. http://klimowicz.blox.pl/2007/05/sieciowa-partyzantka.html

    Na innym blogu o pani Janinie i Lestacie w dość ciekawym kontekście. 😉

  101. Bernardzie: a czy PIS nei mial nikogo „normalnego” na ministra finansow?
    Zyta jak sie okazało byla zarejestrowana jako kontakt operacyjny bez swojej wiedzy i na raize NIE MASZ prawa wydawac o kimkolwiek sądu, sugerując ze nie są „normalni”

  102. Bernardzie,

    a co z łże-prawicą ?
    A łże ona, oj łże !
    Uprzedzę ewentualne wezwanie o dowody. Codziennie są dostarczane, i to w nadmiarze.
    PS! Nie zauważyłem aby Pan ignorował chamstwo „prawickie” (czyt. prawicowe ). Przeciwnie, – w pełni się Pan z nim solidaryzuje !
    Mimo różnicy poglądów i ocen, ceniłem Pana wyżej. Czyżbym się pomylił ?

  103. J. Kaczyński: ?Każdy z sędziów TK mógłby podlegać jakimś zarzutom?.

    F. Dzierżyński: ?Znajdźcie mi człowieka, a znajdą się dowody?.

  104. J. Kaczyński: „Każdy z sędziów TK mógłby podlegać jakimś zarzutom”.

    F. Dzierżyński: „Znajdźcie mi człowieka, a znajdą się dowody”.

  105. A ślepo wierzącym w przeróżne zasady prawne proponuję też modlitwę:
    „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.”

  106. dura-lex
    prawicowe chamsstwo ignoruję tak samo jak lewicowe. Ale proszę przeczytać niewybredne ataki personalne na moja skromna osobę – pochodzą ze strony lewicowej wyłącznie.

    Zresztą ciekawiej jest dyskutować z osobami, które maja inne poglądy niż moje własne i dlatego zaglądam tu i czytam wpisy pani Janiny, jak też niektórych osób komentujących. Czasem rzuca to nowe światło, a czasem utwierdza mnie w moich przekonaniach.

    pozdrawiam
    Bernard

  107. Willy,
    Nie wiem jak naprawdę było z Gilowską, całe to tłumaczenie jakieś dziwne było, chociaż sąd „uniewinnił”. Ale może zaskoczę – byli TW którzy ujawnią się moim zdaniem nie muszą schodzić w niebyt. Ale jedno jest pewne – żadnymi „autorytetami” być już nie powinni, i sędziami tez nie, bo sędzia jak spowiednik – to całkiem inna para kaloszy.

    Oczywiście zależy kto jakie świństwa popełnił, bo wielkie swiństwa mogą przekreślać na zawsze, ale jeżeli np. Wielgus publicznie w 1990 roku przyznałby się i przeprosił, to nie sądzę, by dzisiaj ktoś bardzo protestował gdy zostawał arcybiskupem.

    pozdrawiam
    Bernard

  108. TesTeq !
    Bernarda nikt do niczego nie przekona ,gdyż ma on misję do wypełnienia.Jego młody wiek nie usprawiedliwia braku wiedzy o PRL-u (np.o pryszczatych).Poza tym w określeniu „hunwejbin”kryje się troska o jego los.Znajomość metod działania i losów hunwejbinów powinna być dla niego przstrogą.
    IPN nie miał czasu ,aby znależć teczki urzędników rządowych,których oświadczenia chciał sprawdzić RIP.A zamówienie PiS-u zostało zrealizowane błyskawicznie. Cud ?!

  109. Szanowna Pani Redaktor !
    Napiszę trochę na temat troche na nie. Oczywiście nadal uważam, że wszystkie ostatnie posunięcia rządzącej koalicji mają jedno na celu. Nadal zachować możliwości szantażu prawie każdego obywatela w Polsce, gdyż procedury np. dotyczące wyjaśniania oświadczeń lustracyjnych są tak pokrętne, że ja również na ich podstawie odsunąłbym od każdego stanowiska chyba każdego członka PIS i to na długie lata, tak jak oni to chcą zrobić.
    Patrząc troszkę dalej , posunięcia te mają na celu odsunięcie zainteresowania społeczeństwa od spraw najważniejszych, to jest bytowych. Nikt nie wspomni z rządu , co aktualnie projektuje minister finansów bo i po co ? przecież mamy zabawki ( np. teczki) , no to bawmy się. Juz starożytni organizowali igrzyska w określonym celu.
    A teraz kwiatuszek do Pani profesji , czyli dziennikarstwa. Nie mogę zrozumieć, dlaczego dziennikarze są jak te ćmy , co lecą do ognia. W telewizji czy w radiu na okrągło ciągle te same soby. Którego kanału nie właczyć, zawsze ci sami. Dotyczy to zarówno polityków jak i dziennikarzy. Pani akurat jest mniej widoczna, co uważam za Pani zaletę, bo choć lubię udział Pani w dyskusjach, to gdyby Pani występowała dużo częściej niż ma to miejsce, odbierałbym to negatywnie. Mam dosyć ciągle obecnych np. redaktora Semkę, czy posła Cymańskiego i im podobnych. Są tylko przykładem . Co oni mogą nam powiedzieć ciekawego, czego jeszcze nie słyszeliśmy ? Na każdy temat wiadomo z góry jaki bedzie komentarz. Jest to żenujące . Przecież to wy dziennikarze, zrobiliście z nich pseudogwiazdy. Nakompromitowali się juz dosyć swoimi wypowiedziami i teraz powinien w stosunku do nich nastąpić ostracyzm. Zasłużyli na smierć medialną. Gwarantuję, że gdyby ich nie zapraszać, sami prosiliby o to , a wówczas można wymagać stosownego zachowania się, wypowiedzi merytorycznych.
    Dobrze byłoby, gdyby panów posłów jak również ich koleżanki postawić do dyskusji z przeciętnymi obywatelami naszego kraju. Wówczas usłyszeliby wprost, czego oczekuje od nich oczekujemy a jakich zachowań należy unikać. Padłyby bardziej konkretne pytania na które trzeba umieć odpowiedzieć lub odpowiedzieć , że się tego nie wie. Proszę się zastanowić , czy moje pomysły są abstracją a jeśli uważa Pani, że tak jest to abstracja, to proszę to uzasadnić.
    Pozdrawiam i liczę na wzmiankę.

  110. Drerd
    Czy ty bardzo lubisz obrażać swych adwersaży. Swymi wypowiedziami sam wykazujesz, że nie masz pojecia o czym piszesz. Pieniądze przy systemie emerytalnym zwanym obecnie starym portfelem państwo mogło wziąść w całości tylko uruchamiając ten system, bo potem to już trzeba było płacić emerytom. Faktem jest, że system tak ustawiono, że dużo pieniędzy zostawało i PRL mogło nimi rozporządzać jak chciało. W PRL panowała względna równowago pracujący – emeryci i wtedy to im się kręciło /inna sprawa, że system totalnie niewydolny niczego dobrego w sprawie przychod ów ludzi nie wróżył i wcześniejczy później musiał paść ze względów ekonomicznych/.
    Sytuacja zmieniła sie po przemianach ustrojowych – zaczęła rosnąć liczba emerytów, a maleć liczma pracujących i dlatego podjęto prace nad reforma emerytalną którą jak wiadomo schrzaniono. ZUS w dalszym ciągu dostaje gros pieniędzy do „wspólnego garnka” i w dalszym ciągu nie wiadomo z czyich pieniędzy co jest opłacane.
    Zadając pytanie co zrobiono z pieniędzmi pobranymi od ciebie na poczet emerytury sam wystawiasz świadestwo o swej logice – przecież jasne, że nikt Ci na to pytanie nie odpowie bo po prostu nikt tego nie wie!!!
    Obecnie okazuje się, że pieniędzy dla emerytów starego portfela brakuje i jest poważne zagrożenie wypłacanych emerytur, czyli obecnie państwo nie tylko nie zarabia na ZUS ale zaczyna mieć problem z czego tam włożyć. Stąd pomysły o zamrażaniu emerytur, i nie rewaloryzowania ich. Sprawę mogło by uratować szybki rozwój gospodarczy i idący z tym w parze wzrost zatrudnienia, ale PIS jak widać nie tylko nic w tym celu nie robi , ale jeszcze „przejada” pieniądze z dobrej koniunktury. Poucz się troche ekonomii i nie ośmieszaj się swymi wypowiedziami

  111. Aktualia !

    Pan Marszałek Sejmu Dorn przyszedł do Sejmu z pieskiem (suczką Sabą ? ).

    Wg najnowszych doniesień, na najbliższe posiedzenie Sejmu oczekiwane jest przybycie Pana Premiera z kotem Alikiem i Pana Wicepremiera Leppera z buhajem o jeszcze nie ustalonym imieniu.

    Jeżeli Panu Marszałkowi chodziło o ośmieszenie Sejmu i piastowanej funkcji to mu się udało ! Pan Marszałek słynął przecież z wysublimowanego dowcipu.
    Tak trzymać ! Będzie jeszcze śmieszniej !

    Bernardzie,

    na blogu D. Passenta wypowiedziałem sie w sprawie odwołania tych dwóch sędziów TK. Jeśli Pan ciekaw mojego zdania – odsyłam do swego postu. Krótko mówiąc byłem i jestem za.
    Co do podejrzeń o brak bezstronności… Czy swoje podejrzenia rozciąga Pan również na orzeczenia kwestionujące konstytucyjność ustaw uchwalanych przez Sejm poprzedniej kadencji, a wydane z ich udziałem ?

  112. O wyłączenie sędziów wnosił poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, który przekazał Trybunałowi notatkę z zapiskami co do akt IPN nt. domniemanych związków ze służbami specjalnymi PRL. W IPN zachowały się zapisy rejestracyjne wywiadu PRL na ich temat – twierdzi Mularczyk.
    Oficer służb specjalnych PRL Waldemar Dudek stwierdził w 1978 r. „nieprzydatność” Adama Jamroza do współpracy; on sam nie chciał współpracować z powodów „moralnych i bezpieczeństwa” – wynika z teczki tego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, którą udostępnił IPN ? teczka drugiego sędziego nie zachowała się lub po prostu nie istniała . Sędziowie zostali wykluczeni z orzekania. Jeśli ktoś ma jakiś lekki komentarz , chętnie przeczytam , mnie szczęka opadła i sprawdziłem jaki rok mamy w kalendarzu .
    O ile to co wiemy na czwartek 10.05 ( nie przesądzam bo wiedza może się zmienić ) według przedstawiciela polskiego Sejmu posła Mularczyka popieranego przez cała koalicję formą współpracy z SB była odmowa współpracy . Drugi sędzia miał w teczce ksero paszportu i kartkę zarejestrowania go w dniu 16.06.1989 czyli 12 dni po wyborach czerwcowych ??!!!!!!!! ( o ile Koleda Zalewska nie przejęzyczyła sie ) teczke ponoc zniszczono w 1990
    Jestem w zachwycie to jest najczystszy majstersztyk
    i nawet Soso by nie wpadł na taki numer .

  113. „Prezes TK Jerzy Stępień zarzucił posłowi PiS Arkadiuszowi Mularczykowi, że zataił przed Trybunałem, iż sędzia Adam Jamróz został wyrejestrowany w 1978 r. przez wywiad PRL, bo „odmówił współpracy z powodów moralnych”, zaś Marian Grzybowski został zarejestrowany dopiero 19 czerwca 1989 r. ”

    Czyżby Mularczyk się podłożył? Czekam z niecierpliwością na jutrzejsze przedruki kwitów w prasie. Jestem zwolennikiem lustracji, ale nie wprowadzania w błąd. Być może Stępień tez się podłożył wyłączając sędziów zamiast pofatygować się do IPNu.

    PS
    Niektórzy zarzucaja mi tu nadmierną aktywność :). Faktycznie, chyba trochę przesadziłem ;). do następnego postu Pani Janino.

    pozdrawiam
    Bernard

  114. Do Drerda,
    Mój wpis jest może mało elegancki, ale mogę go uzasadnić. Nie będę dyskutował z Bernardem z powodów, które podałem i kilku innych, których nie podałem, ale mogę odpowiedzieć na twój (jakże elegancki – w odróżnieniu od mojego – post).
    Otóż wyprowadził mnie z równowagi post Bernarda, w którym z właściwą sobie proletariacką logiką postawił niewinnego (tak niewinnego, nie zaperzaj się – wyjaśnię później) dra G. w jednym szeregu ze skazanym prawomocnym wyrokiem sądu pedofilem oraz skazanym (w procesie cywilnym) mordercą własnej żony oraz do tego wszystkiego z dorzucił naszą pływaczkę. Gdyby pozostał przy Simpsonie i Otylii, byłaby w tym prosta (cka) logika – wszyscy mordercy, ale jakaż to logika każe dokładać do tego dwóch pedofili? Ano, logika wylania żółci i nienawiści. Logika oplucia i zniesławienia przez insynuacje i chore skojarzenia. Logika chorej zawiści, która się cieszy z nieszczęścia tych, którym sie powiodło. Po prostu logika PiSu, odwołująca się do tego wszystkiego, co w człowieku najgorsze. Logika idioty, który się cieszy z tego, że straciliśmy (jako społeczeństwo) naszego najlepszego kardiochirurga, który uratował życie (dosłownie) tysiącom Polaków.
    Ps
    Wyjaśnię, dlaczego piszę, że dr G. jest niewinny. Otóż dlatego, że nie został skazany prawomocnym wyrokiem sądu. Na tym polega presumpcja niewinności: „Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu.” Konstytucja RP, art. 42, p.3

  115. Poseł Mularczyk ma kłopoty z pamięcią. Nie jest w stanie sobie przypomnieć, czy rano widział dokument stwierdzający, że p. sędzia Jamroz odmówił współpracy ze względów moralnych. Jeszcze raz BRAWO DLA PREZESA, pana Stępnia!!! Mimo iż startujący z ramienia PiSu, podtrzymuje wiarę w uczciwość człowieka i niezawisłość sędziowską. W dzisiejszych czasach to niewyobrażalnie duzo. A pan Ziobro kompromituje się dalej i brnie w tę swoją kompromitację. Chyba zapomniał, że rządy się zmieniają, ale twarz ma się jedną. Nie jestem zwolenniczką odwetów, bo tworzą one niekończącą się spiralę burzącą ład i praworządność państwa, ale mam nadzieję, że kiedy nastaną przyzwoite czasy, pan Ziobro w wymiarze sprawiedliwości nie będzie miał czego szukać. Nie chcę dla niego sądów, chcę tylko, by w przyszłości w pohańbieniu zniknął z życia publicznego. To samo dotyczy całej koalicji, a przede wszystkim jej przywódców.

  116. 1. Czy na posiedzeniu TK muszą siedzieć ciagle wszyscy siędziowie?
    2. Czy TK ma jakies godziny pracy, po której musi zamknąć posiedzenie?
    3. Jesli odpowiedż na 1 i 2 są 2X NIE a pan poseł Mulartczyk zaczyna od obstrukcji każde posiedzenie, to czy TK mógłby, pracując na zmianę przetrzymać go wypytując o bardzo wazne rzeczy tak 48 godzin non stop?
    4. I zabrać mu tą komórkę

    Pozdrawiam

  117. kolejne przypadki lustracji przynoszą dowody na niekompletność i/albo zafałszowanie akt po SB. Zaiste zadziwiające jest jak w takich okolicznościach można pozostać zwolennikiem lustracji. Jeśli się próbuje tę sytuację rozgryźć, dochodzi się do wniosku że tego się nie da zrozumieć kiedy się człek trzyma rozumu. Czyżby chodziło o metafizykę?

  118. lestat – 10.05., godz. 20:22.
    W mediach nastrój raczej pogrzebowy… Na blogach też. Może weselej ma się poseł Mularczyk, wszak coś osiągnął.

  119. Jednego czego nie można Kaczyńskim odmówić to siły parcia.
    W imię niezrozumiałych przeze mnie powodów doprowadzą do paraliżu tego kraju poprzez wprowadzenie permanentnego strajku włoskiego.

    Coraz mniej ma to z prawem wspólnego. Prawo się nagina za pomocą straszaka IPN-owego w każdym możliwym i dogodnym momencie.

    Parcie jest w dosyć ciemne zakamarki ustaw lustracyjnych których istnienie daje pisowi tysięczne niewidzialne nitki terroryzowania ludzi.

    Jak ma się wybronić zwykły człowiek skoro sędziowie TK mają z tym kłopoty?

    Słyszę chichot Dzierżyńskiego – jego pokłosie zbiera teraz partia narodowa pod szyldem prawa i sprawiedliwości. Nieudolne akcje tzw. SB, które nie zapobiegły upadkowi komunizmu zostawiły po sobie trochę kurzu na którym bazuje polityka niepodległego państwa.

    Jeszcze mozna by pomyśleć że wodzowie są niepokalanie poczęci. A później, proszę z aniołków wyrosły postacie marzące o trzymaniu narodu za twarz. Nawet przegrywając bitwy i komentując sprawę wykorzysta taki okazję żeby jak nie kopnąć to choćby opluć lub uszczypnąć.

  120. Cieszę się, że wielu blogowiczów powołuje się na Konstytucję, nadeszły takie czasy, że bez niej ani rusz. Okazało się, że prezent od A.Kwaśniewskiego jest i prawdopodobnie bedzie przez najbliższe lata najbardziej używanym i pożądanym w historii prezentów/jeśli taka jest/. Marzy mi się taka dyskusja i rozpatrywanie ze wszystkich stron programu jakiejś sensownej partii.
    A może nie czekać na powstanie takiej i najpierw stworzyć program a potem i partia by się znalazła/ powstała/?
    Może siłami kilku blogów pod okiem gospodarzy dałoby się coś takiego zrobić.
    Specjalistów z różnych dziedzin dostatek.
    PS.Ciągle wpadam na jakieś takie pomysły, widocznie nie mogę tylko bez przerwy albo komentować albo czytać komentarze. Przepraszam.

  121. tss
    to co poseł Mularczyk osiągnął predysponuje go do założenia na koniec nosa takiej dużej czerwonej kulki, a na nogi butów za dużych o trzy numery.

  122. Jednym z argumentów zwolenników lustracji było, że „prawda nas wyzwoli”. Czy chodzi o taką prawdę jaką reprezentuje poseł Mularczyk? Od czego nas wyzwoli? Od przyzwoitości? Czy ten poseł reprezentuje cały PiS? Nie ma już w tej partii nikogo, kto potrafi zachować się honorowo i mówić szczerze i bez krętactwa? Jak traktować w tym świetle wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, że na każdego sędziego TK można coś znaleźć? Serce ściska mi bezsilna złość i gniew. Nie potrafię podejść do tej sprawy z dystansem. Mam 29 lat i nie dotyczą mnie osobiście te wszystkie teczki, ale nie mogę znieść, że musimy trwać pod rządami takich ludzi jak premier Kaczyński, wicepremier Giertych, minister Ziobro, poseł Mularczyk i cała ta szara masa ziejąca nienawiścią i żądzą ślepego rewanżu, która za nimi stoi.

  123. Pan Stępień-Panie Pośle zataił Pan znane Panu informacje na temat…….
    Poseł Mularczyk- I co?-i gitara,o co biega
    Pan stępień-Złamał pan i podeptał zasady demokratycznego……….
    Poseł Mularczyk-i co?-JAJCO………

  124. Bernard,

    teczka Adama Jamroza:
    http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/akta.pdf

    „To moje przekonanie czysto indywidualne, jako obywatela i prawnika – mówił Kaczyński. – Nie ma obecnie warunków prawnych do rozważania pytań związanych z wnioskiem SLD. Sędziowie powinni się najpierw zlustrować. Każdego można by o coś oskarżyć. Oczywiście ja nikogo nie oskarżam – stwierdził Kaczyński.” (http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,4121223.html)

    Jak szybko pracuje IPN – http://rmf.fm/fakty/?id=117403

    Święty i oczyszczający ogień rewolucji wymaga ciągłego dokładania drew, nieprawdaż ? Moje gratulacje.

  125. Pani Janino,
    nie mam szczególnie dobrego zdania o PiS-ie – skądinąd nigdy nie miałem – ale nie sądziłem, że posunie się do takich brudnych chwytów, jakie dziś zastosowali wspólnie i w porozumieniu poseł Mularczyk, marszałek Dorn i IPN. Wszystko wskazuje na to, że jutro podjęta zostanie próba wyłączenia przynajmniej trzech sędziów, aby uniemożliwić TK rozpatrywanie sprawy, wszak – co dziś stwierdził prof. Safjan – Trybunał nie może obradować w składzie mniejszym niż 9-osobowym, gdyż prof. Stępień zdecydował o obradach w niepełnym składzie.
    Jeśli się to uda, to ustawa lustracyjna wejdzie w życie, a PiS będzie świętować pognębienie wykształciuchów, szarej sieci i wszystkich podłych łże-elit. Sukces na całej linii i jasne pokazanie, kto tu rządzi, że cała tzw. demokracja, rządy prawa, podział władz są niczym, muszą być wzięte w cudzysłów, bo liczą się tylko kwity, teczki i ich dysponenci.
    Dziwi mnie tylko naiwność tych wszystkich, którzy sądzą, że całkowita dostępność teczek (z wyjątkiem tzw. danych wrażliwych) jest lekiem na całe zło. Po pierwsze, jest rzeczą niemożliwą oddzielenie informacji o życiu osobistym (seksualnym, imprezach alkoholowych) od innych, bo bez tego – i tu rację mają zwolennicy pełnej lustracji – często nie sposób będzie zrozumieć czegokolwiek. Po drugie, zrodziłoby to podejrzenia manipulacji i chęci ukrycia czegoś. Po trzecie, i tak ci, którzy byli na tyle przezorni, by współpracować z III (nie mówiąc o IV ) RP, mogą spać spokojnie, bez względu na to, co dziś robią. To być może nasi koledzy z pracy, dziennikarze, zwłaszcza RYCERZE LUSTRACJI i ich najemnicy.
    W tym tygodniu zbiegły się trzy sprawy – brudne sztuczki PiS przed TK, próba zastraszania mec. Piotrowskiego i ponure występy prokuratury i min. Ziobry ws. doktora G.
    Pozostaje mieć tylko nadzieje, że wszystkie trzy skończą się tak, jak na państwo demokratyczne przystało. Ale głowy za to nie dam, bo może się okazać, że – zupełnie przypadkiem, rzecz jasna – w IPN znajdą się kwity na sędziów orzekających w tych sprawach, którzy nie zrozumieją, że – jak mówią Wielcy Bracia – nie wolno im wstrzymywać pędzącej lokomotywy dziejów.

  126. Drodzy blogowicze,

    wydaje mi się, że dyskusja w sprawie wyłączenia sędziów TK Jamroza i Grzybowskiego toczona na blogu jest dyskusją w wysokim stopniu „teoretyczną” bo oderwaną – proszę wybaczyć mi to określenie – od kodeksowych realiów.
    O wyłączeniu sędziego mówi art. 40 kodeksu postępowania karnego, który w paragr.1 wymienia szereg okoliczności, uzasadniających takie wyłączenie. Wśród tych okoliczności, na pierwszym miejscu kpk wymienia sytuację gdy sprawa dotyczy sędziego bezpośrednio.
    Niewątpliwie, sędziowie ci wobec ujawnienia dokumentów IPN na temat ich domniemanej współpracy z SB znaleźli się w sytuacji, że orzeczenie o konstytucyjności lub niekonstytucyjności ustawy lustracyjnej dotyczy ich bezpośrednio. Co do tego wątpliwości być raczej nie powinno.
    Znamienna w ocenie tej sytuacji jest treść Art.41, paragr. 1 kpk, który pozwolę sobie zacytować dosłownie:
    „Sędzia ulega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać UZASADNIONĄ WĄTPLIWOŚĆ co do jego bezstronności w sprawie”.
    Prezes TK nie ma żadnej możliwości zweryfikowania wiarygodności materiałów IPN ujawnionych przez posła Mularczyka w toku postępowania przed Trybunałem, ani wyjaśnień jakie sędziowie złożyli na okoliczność swojej domniemanej współpracy. Uzasadnione wątpliwości więc istnieją. Dotyczą one zarówno oskarżenia o współpracę jak i zaprzeczeniom tej współpracy. W tej sytuacji decyzja mogła być tylko jedna – wyłączenie!
    Sądzę, że te wyjaśnienia pomogą sprowadzić dyskusję na bardziej rzeczowe tory.

  127. To już dzisiaj ostatni raz !
    Odpowiadając InDoorowi

    Trybunał Konstytucyjny rozpatruje sprawy albo w pełnym składzie 15 sędziów albo w składach orzekających liczących 5 sędziów. Sprawy o ustalenie zgodności ustaw z Konstytucją zwykle rozpatrują składy 5 osobowe.
    Prezes TK może jednak zarządzić rozpoznanie każdej sprawy w pełnym składzie jeżeli uzna,że jest to celowe ze względu na jej zawiłość.
    Ciekawi mogą zajrzeć do Konstytucji oraz ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z 01.08.1997 r (Dz.U. nr 102, poz. 643 z późniejszymi zmianami ) Oba teksty dostępne w Internecie.
    Dobranoc !

  128. ->mw 10.05. godz. 18.05

    Jedynie Kaczyński jest kryształowy. To „oczywista oczywistość”, że tylko jego teczka została spreparowana. Natomiast sędziowie Trybunału Konstytucyjnego nie mają moralnego prawa orzekać w sprawie lustracji.
    Pozdrawiam

  129. Przepraszam Panią Redaktor i Blogowiczów, ze jeszcze raz ja. Ale w trosce o własne zdrowie psychiczne postanowiłam emigrować – wewnętrznie. Zanim to jednak nastąpi, muszę spokojnie zasnąć i dlatego jedynemu człowiekowi, którego teczka została sfałszowana, co jest „oczywistą oczywistością”, powiem, cytując go: „Spieprzaj dziadu!”. A żeby złagodzić ten wulgaryzm na blogu Pani Redaktor, zacytuję fragment „Ostatniej wieczerzy” Pawła Huelle.
    „Sformułowania w rodzaju „spieprzaj dziadu” czy „bura suko”, wprowadzone do obiegu przez najwyższych rangą polityków, zadziałały inflacyjnie: odtąd nawet uczeń podstawówki mógł rzucić nauczycielce w twarz: „spieprzaj dziadu” lub „kłamiesz jak bura suka” bez żadnej sankcji, skoro cytował jedynie pana prezydenta czy ministra spraw wewnętrznych. Tego, zaiste, w państwie wcześniej nie notowano.”

  130. Ciekawe czy tytuł jaki pani Paradowska wymyśliła dla swojego tekstu nie jest również aluzją do tego co się dzieje w trakcie dyskusji pod tekstami na blogach. Najmniej zacietrzewionym okazuje się chyba jeden z faworytów komentatorów tego blogu, który z uporem godnym lepszej sprawy ciągle powtarza „przez tego człowieka, już nikt pozbawiony życia nie będzie”.
    Najmniej zacietrzewionym jest tutaj człowiek ten, bo też nie wiadomo jak to nazwać.
    Pozdrowionka i idę spać.

  131. HerrPixi!
    jaka tam ‚prawda nas wyzwoli’ ? To dawne poetyckie czasy.
    Maksymum na co dziś stać przewodnią siłe to
    ‚Gosiu,Gosiu,Gosiu…!!!’ ew.
    ‚Jarek,Jarek,Jarek…!!!’
    Resztę wymislają dziennikarze lub raczej te klony z sitkiem.
    Mówię Wam. To przez te amburgery. Wszyscy pózniej mają jednakowy wzrost, jednakową tuszę, jednakowe gęby. Oczywiście poza Giertychem. Jego selekcja naturalna nie obowiązuje.

    Pozdrawiam
    InDoor spod InDoor@coslychacpanijanino.info

  132. Wyć się chce z wściekłości i bezsilności zarazem! Oto dokonuje się na naszych oczach bezczelny zamach na demokrację, na niezawisłość sądów! Krok po kroku nadchodzi państwo autorytarne.

  133. borsuk – 10.05., godz. 22:06.
    Oglądałam „Co z tą Polską?”, dziś przeczytałam „Komentarze” na stronie „Polityki”. PiS w ową kulkę ubiera i TK, i każdego kto jest rozczarowany, a nawet kto – zdziwiony. Arogancja Leszka Millera właśnie blednie, a gra jaka się toczy jest grą we władzę. Gra w historię to ledwie część właściwej.

    Herr Pixi – 10.05., godz. 22:37.
    Honor? Honor jak sumienie, czy moralność są jedynie interpretacją? Przeprowadzany jest na to dowód z użyciem właśnie gry we władzę. Wiele się nauczy kto chce?

  134. Ale cyrk:)

    Pan Prezydent zwołuje innych prezydentów- WIELKI POLITYK
    Pan Marszałek bierze psa do Sejmu- LUDZKI PAN
    Pan Premier w tv na tle budowy- WIELKI BUDOWNICZY

    A teraz coś z historii.

    W latach bodajże siedemdziesiątych w środowisku akademickim modna była dość okrutna zabawa nazywana „ciągnięciem” lub „darciem łacha”.
    Polegała ona na kpieniu w „żywe oczy” z braku obycia, oczytania itp. u inteligencji w pierwszym pokoleniu/ najczęściej pochodzenia chłopskiego/.
    Delikwent miał następujące możliwości:
    – jeśli się zorientował- zabawa się kończyła
    – jeśli nie- wychodził na głupka
    – jeśli nie i dodatkowo brał kpinę poważnie i dyskutował- na głupka do kwadratu
    – jeśli brał kpinę za prawdę i powtarzał w dobrej wierze- bez dodatkowych starań zyskiwał status ćwierćinteligenta.
    Ciągnący łacha mieli ubaw.
    Stwierdzenia typu: we mnie jest czyste dobro, jeszcze nie wiecie, że nas popieracie itp. bardzo przypominają tamtą zabawę.

    I to by było na tyle.

  135. O nie nie, Bernardize nei mozesz teraz tak łatwo sie wycofac, mysle ze powinienes teraz z przyzwoitosci cofnac swoje slowa.
    napisałes:
    Ale jedno jest pewne – żadnymi ?autorytetami? być już nie powinni, i sędziami tez nie, bo sędzia jak spowiednik
    czyli jednoznaczna deklaracja odmowy współpracy z powodow moralnych jest dla Cieboe dyskwalifikująca?

    widzisz to jest wlasnei podstawowy problem, pojawia sie „jakas” teczka a miedzy innymi Ty masz od razu tendencje do oceniania na minus i przesadzania o winie.

    swoja droga to co wczoraj slyszalem w TVN 24 w wykonaniu red. Semki to zgroza, Jest jasny dowod ze sędzie odmowil współpracy i nei współpracowal to Semka szuka drugie dna twierdzac ze nie wspołpracował w tym roku ale nei wiemy czy nei współpracował wczesniej – no trzymajcie mnie ludzie.

    Bernardzie nie dziw sie ze ktos reaguje na Ciebie i odzywa sie do Ciebei dosc agresywnie bo sam masz bardzo agresywny ton pisania, szczegoleni na poczatku twojej bytnosci uzurpowales sobei nei wiedziec czemu szczegolne prawo do lustrowania wszystkich – to wzbudza agresje, ja to rozumiem

  136. W sprawie moich wyjaśnień dot. Trybunału Konstytucyjnego śpieszę przyznać się do pomyłki powstałej w wyniku niedoczytania do końca przepisów.
    Sprawy o wyłączeniu sędziów TK rozpatrywane są na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego, a konkretnie Art.48 – 49 kpc.
    Nie zmienia to istoty moich wyjaśnień.

  137. Duro!
    Zgadza się wszystko, ale zauważ jaka będzie sytuacja, gdy sejm w patriotycznym uniesieniu zmienia status TK i robi to niezgodnie z Konstytucja. Czy w takiej sytuacji TK może orzekać ? Przecież bezpośrednio ich dotyczy. Zwróć uwagę ma mój poprzedni wpis (nie mam czasu szukać o której) : żeby TK był niezainteresowany, powinni głosować tylko członkowie urodzeni po 1972, a dokładniej Ci też nie, bo zachodzi uzasadnienie że będą stronnici.
    Paranoja. Po prstu sędzia na tym stanowisku w założeniach jest bezstronny, bo gra swoim autorytetem.
    Natomiast albo Mularczyk albo ktoś IPN skłamał, zaś Mularczyk na pewno świadomie wprowadził w błąd TK. Czy za to coś się należy? Bo na razie słyszę same Ach i Och na cześć młodego Bojownika o Prawo i Sprawiedliwość.

    Pozdrawiam
    InDoor spod InDoor@coslychacpanijanino.info

  138. No to przynajmniej wiadomo, jaki miał być scenariusz. Nikt nie zarywał nocy, żeby znaleźć haki na sędziów TK. Już wcześniej przygotowano teczki wszystkich ważniejszych osób w państwie. Wczoraj jakiś człowiek z IPN to wyraźnie stwierdził. 15 maja miały być z hukiem opublikowane. Jedna noc długich noży i byłoby po wszystkim. To dlatego PiS tak walczył o przesunięcie werdyktu TK. Jak nie dał rady Mularczyk (według mnie działał trochę bez przekonania), to pan Marszałek (który musiał wiedzieć, o planie) wyprodukował plan awaryjny.
    Pani Janino, może warto by sie dowiedzieć kto zlecił wcześniejsze przygotowanie teczek wybranych osób i kto znalazł się na tej liście? Co za szatański plan. Jednym ruchem wyłączyć na długie miesiące z działalności zawodowej i politycznej wszystkich przeciwników. Zamiast patrzeć na ręce rządzącym biegaliby po sądach tłumacząc się z tego, że kiedyś wyjechali za granicę, coś powiedzieli, czegoś nie zrobili.

  139. Widać wyraźnie, jak trudno zwalczać urządzenia autorytarno-totalitarne, gdy demokrację rozumie się wyłącznie proceduralnie, jako zbiór instytucji, a nie jako sposób działania i zorganizowania społeczeństwa.

    Trudno jest Kaliszowi dowodzić bezprawności Ustawy tylko na czysto jurydycznych zasadach, no bo i rzeczywiście, jej horror polega na pogwałceniu zasad etycznych, generalnie rozumianych zasad współżycia społecznego, a przede wszystkim zaufania. A jak tu powoływać się przed TK na brak zaufania społecznego do „demokratycznie” wybranej władzy?

    Tylko w Konstytucji nadzieja, bo jest ona tak ogólnym aktem, opiera się na tak szerokim rozumieniu praw i wartości, że może właśnie tam uda się znaleźć prawnie akceptowany dowód na niedemokratyczność skarżonej ustawy (a z nią i całego PiS-owskiego rządu).

    *
    Tymczasem Z. Ziobro pokazał wczoraj kawałek logiki dialektycznej a la PiS:
    Powiedział, że skoro ktoś z tak niwielkim zarzutem, jak chłopiec, który sfałszował legitymację, siedział w areszcie śledczym 3 miesiące, to jak może dr G., który ma 50 zarzutów – wyjść z aresztu śledczego? Skoro on by wyszdł, to wszyscy powinni wyjść.

    Wg Ziobry zatem, areszt tymczasowy
    1. zależy od ilości i ciężkości zarzucanego przestępstwa, PRZED jego udowodnieniem, więc spełnia rolę KARY pozbawienia wolności PRZED prawomocnym wyrokiem
    2. jest aktem SPRAWIEDLIWOŚCI społecznej, bo skoro mali przestępcy siedzą w areszcie śledczym, to wielcy powinni tym bardziej (ani słowa o tym, że mali siedzą bez powodu i powinni być zwolneni).

    Bo areszt śledczy stosuje się gdy jest niebezpieczeństwo utrudniania śledztwa przez matactwo i wpływania na świadków i/lub gdy istnieje groźba ucieczki przez wymiarem sprawiedliwości.

    Nie ma to nic wspólnego z karą (przed wyrokiem!) ani ze sprawiedliwością wymierzaną przez „społeczeństwo” na wypadek, gdyby sąd miał inne zdanie niż masy (czyli linczem).

  140. Minister Ziobro proponuje wprowadzenie możliwości nakładania wielotysięcznych grzywien na pełnomocników procesowych celowo opoźniajacych postępowania sądowe. Śmieszne, prawda? Być może powinien zacząć od swojego kolegi klubowego mecenasa Mularczyka 😉

    W mojej ocenie przebieg wczorajszej rozprawy tylko utwierdzi sędziów TK, iż nowa lustracja nie spełnia standardów konstytucyjnych. Skutek działań posła Mularczyka będzie zatem odwrotny od zamierzonego.

    Ponadto myślę, że prezesowi TK należy się duże uznanie i szacunek za sposób prowadzenia tej rozprawy. Mam nadzieję, że Trybunałowi uda się dziś zakończyć rozprawę i wydać wyrok dotyczący ustawy lustracyjnej.

  141. Mój drogi ciasto!
    Myslałem raczej o zakusach na ustanowienie państwa autorytarnego a nie totalitarnego. Totalitaryzm w aktualnej sytuacji społeczno -politycznej Polski jest rzeczywiście mżonką. Ale państwo typu autorytarnego -czemu nie. Weżmy sobie np. II RP w latach 1935-1939 tj. tzw. okres rządów półkowników. W obecnej sytuacji proces przechodzenia od istniejącej realnie demokracji do demokracji fasadowej musi jednak przebiegać etapami. Po pierwsze marginalizacja znaczenia wykształciuchów oraz niezależnych, samorządnych grup zawodowych i gremiów (dziennikarze, lekarze, akademicy, prawnicy,Kosćiół katolicki itd.)
    Równolegle powinno następować osłabianie dotychczasowej roli istotnych dla demokracji instytucji, w tym instytucji władzy sądowniczej: np TK czy Krajowa Rada Sądownictwa.
    Trzecim etapem będzie zapewne wzmocnienie władzy wykonawczej (np. możliwość wydawania dekretów z mocą ustawy) i osłabienie władzy ustawodawczej, przy założeniu, że władza sądownicza została już spacyfikowana.
    A co dalej, to się zobaczy.
    Ja naprawdę nie przesadzam. Grożba jest realna.

  142. Willy,
    nie dezerteruję, ale nie wywołuj mnie juz wiecej, bo znikam na weekend i do komputera dostęp będę miał ograniczony. Poza tym nikt mi juz nie uwierzy, gdy powiem, że przestaję pisać do następnego postu 😉

    Cos Ci powiem. TK jest upolityczniony i Stępień to pieknie udowodnił wczoraj. Tak sie spieszył, że aż mało butów nie pogubił, byle tylko zdążyć przed 15 maja (i uratować różnych Ceynowów i Włodarczyków przed kompromitacją, lub kłamstwami). Jego wola. Wystarczyło zwrócić się do IPNu i kwity dostałby nie później niż dziennikarze, czyli jeszcze wczoraj. Rozpatrzenie tego i dzisiaj TK mógłby dalej przesłuchiwać. Stępień ma pretensje o to, że sam nie sprawdził dokumentów, chociaż mógł to zrobić. Przypominam, że Mularczyk wnosił o przełożenie, a nie o odwołanie. Stępień jednak, ze względów politycznych wolał zawiesić sędziów, byle tylko nie spowolnić procesu. Zwykła wojna polityczna.

    Nie podoba mi się to co robi Mularczyk – bo to „falandyzacja” działań prawnych, ale ponieważ TK pełne jest SLDowskich i UWolskich polityków o jasnych politycznych przekonaniach, które deklarowali od lat, to można zrozzumieć motywy Mularczyka, chociaż takie działania wcale mi sie nie podobają. Teczki nie czytałem z braku czasu, ale z komentarzy wynika, że jeden z nich odmówił współpracy i nie współpracował. w takim razie nie ma powodów, by był zawieszony (niech ma pretensję do Stępnia). Drugi poszedł na współpracę z SB ale po wyborach. Przypominam, że wówczas SB jeszcze hulała, kraj był PRLem, Jaruzelski zostaawał prezydentem, a Kiszczak miał być premierem. Jeżeli to prawda, że poszedł na współpracę z SB w czerwcu 89, to był zwykłym kapusiem jak wielu innych i zawieszony powinien zostać do czasu wyjaśnieniaa spraawy (zdaje się, ze nie zzachowała się teczka, więc sprawa wymagałaby porządnego przetrząśnięcia archiwów, może zacchowało sie coś w innych miejscach).

    Czy Mularczyk zataił, czy nie zataił – to Stępień powinien to wyjaśnić, a nie procedować na podstawie roboczych notatek. Moim zdaniem Stępień się skompromitował i teraz szuka kozła ofiarnego. jeżeli mularczyk sswiadomie nie powiedział, to postaapił nieetycznie, ale nie ssądzę by mozna mu to było udowodnić.
    Przypomina mi sie wojna z Ukraińcami na Wołyniu. Ukraińcy mordowali Polaków tysiącam w przeokrótny sposób. Czasem Polacy w akcjach odwwetowwych równiez paccyfikowali ukraińskie wioski i mordowali Ukraińców. i powiem Ci, że tam, gdzie Polacy mieli dość sił, by zrobić pacyfikację (jak np. w Pawłokomie) ukraińskie mordy słabły – bali ssię odwetu. Było to nietyczne, nawet zbrodnicze, ale uratowało życie tysiącom Polaków. Mularczyk trochę zachowuje się jak AKowiec na kresach po ataku ukraińskich bojówek.

    pozdrawiam
    Bernard

  143. Uuu grube porownanie Bernardzie,

    a meni zastanawia dlaczego PSI che przeciagnac postepowanie po 15 (oczywiscie wszyscy wiedza dlaczego) wiec tutaj nei dojdziemy do ladu, ja wole zeby TK wydal wyrok czy ustawa jest zgodna z konstytucja zanim ktokolwiek moze wyciagnac jakies konsekwencje z działania „złej” ustawy- tak dla zasady, Po prostu wole aby zła ustawa byla uwalona zanim ktokolwiek moze poniesc jakies konsekwencje, na zasadzie dmuchania na zimne.

    (oczywiscie przy zalozeniu ze trybunal uchyli ustawe)

    Stepien nie pokazal upolitycznienia tylko klase, dal wiare slowom Mularczyka (jak sie okazalo naiwnie) i dla zasady, dla czystosci postepowania wykluczyl 2 sedziów aby nie bylo podejzen. Dziwie sie ze ktos moze to odczytywac inaczej, naprawde to dziwne.

    Nie mozesz powiedizec ze 2 sedzia poszedl na współprace, wiemy tylko ze „zostal zarejestrowany” i tutaj wracam do Zyty, ona tez zostala zarejestrowana, jak sie okazalo bez swojej wiedzy i nei byla zadnym kapusiem.

    Stepien wyszedl pewnie z zalozenia ze nie ma po co odkladac posiedzenia bo aby realnie ocenic te papiery trzeba bardzo duzo czasu i nei ma sensu wstrzymywac pracy TK skoro moze pracowac dalej.
    Jak w aucie spali ci sie jakakolwiek zarowka to jedizesz dalej i dopiero gdy mozesz wymieniasz ja na nowa, nei musisz sie zatrzymywac w szczerym polu.

    Mularczykowi mozna udowodnic ze zatail, to chyab oczywiste, albo zatail swiadomie albo jest idiota i nie rozumial co czyta.

    i dalej uwazam ze dezerterujesz bo jednak od razu przyjales zalozenie ze ktos jest kapusiem bez podstaw aby tak sądzic.

    Nieststy ale widze ze mamy teraz czasy w ktorych nawet odmowa współpracy jest dla kogos obciazeniem:-( najlepiej bylo byc mlotkowym ktorym nikt sie nie interesowal, po co ludziom bylo sie kształcic.

  144. Mój Boże! Taki błąd ortograficzny! Po prostu mi wstyd…
    Rządy PUŁKOWNIKÓW oczywiście

  145. Maćku g

    Jeszcze raz Ci mówie dyskutujesz sam ze sobą i przy okazji udzielasz mi tu jakeś PARANOIDALNE UWAGI na temat wypowiedzi których nie wypowiedziałem i na dodatek chamsko je płętujesz „nie ośmieszaj się swymi wypowiedziami”.
    Skąd te twoje stwierdzenia typu „było by jasne dla takich jak ludzi Drerd, że emerytura to nie łaska Państwa, a środki pieniężne będące własnością emeryta” lub „zadając pytanie co zrobiono z pieniędzmi pobranymi od ciebie na poczet emerytury”, kiedy ja ani nie mówilem jak powinny wygladać emerytury ani nie pytałem co się dzieje z moimi pieniędzmi. To są jedynie twoje paranoje. Pomijam już fakt ze z treści twojej wypowiedzi wynika, że to wlaśnie ty masz wypaczony obraz na temat emerytur.

    Jedyne o czym mówiłem to to że usługi SBków świadczone Jaruzelskiemu i spółce i skoro nie ma dla uczciwie pracujących pieniędzy to oni powinni ich teraz tak chojnie nagradzać a nie ja.
    Jeśli chcesz tu wygłaszać momologi droga wolna, ale nie angażuj mnie w nie i nie czyń mi ubzduranych uwag, które nie mają oparcia w rzeczywistości.

  146. mw

    w sprawie tymczasowego aresztowania i tłumaczeń Pana Ministra Ziobro całkowicie podzielam Twoje zdanie. To że jakiś sędzia wydał nakaz tymczasowego aresztowania i trzymał w areszcie 3 miesiące chłopaka podejrzewanego o sfałszowanie legitymacji szkolnej dowodzi tylko kwalifikacji sędziego, który wydał postanowienie o areszcie. Mam na myśli nie tylko kwalifikacje zawodowe ale i czysto ludzkie. Zastosowanie aresztu w tamtym przypadku było jaskrawym naruszeniem przepisów i logiki prawa. Powoływanie się na ten przypadek przez Ministra Ziobro – jak wyżej !

  147. Bezproduktywna korekta do mojego pisanego naprędce komentarza: „puenta”

  148. No i oczywiście: hojnie

  149. Oczywiście żadne złodziejskie abstrakcyjne zasady w stylu „prawa nabyte” czy argumenty z czasów niewolnictwa mnie tu też nie przekonają.

  150. Bernard – 11.05., godz. 10:26.
    1. Nie ma Pan czasu na czytanie? Okrutne to wobec tych, którzy czytają Pana, do tego -znaczące zaniedbanie wobec siebie jako autora wywodów na tym blogu, ale nie tylko, bo zubaża Pana sądy o rzeczywistości jak i ogląd tej rzeczywistości. O wglądzie nie ma jak nawet wspominać.

    2. Znajoma opowiadała mi (dawniej), że wyszła z wesela, które urządzili jej i mężowi jego rodzice, bo nie lubiła tych państwa, szczególniej pani – teściowej. Chlubiła się większą liczbą i pomysłowością w okazywaniu niechęci niezadawalającej znajomą kobiety, której ja nie znałam, przez co -wydawało mi się- nie mogłam brać na siebie roli -w obawie przed błędem – adwokata. Byłam ostrożna, słuchałam i koniec. Nie przyłączałam się do złości znajomej i nie broniłam jej teściowej.

    Moje milczenie zostało ukarane, doświadczyłam w końcu wszystkiego na własnej skórze. Przyszedł i na mnie czas, gdy znajoma znalazła motywację by swoją złość wykorzystać przeciwko mnie. Nie umiałam się bronić… Jakimś cudem ona to, że „samoobrony” u mnie nie będzie, wiedziała i przeprowadziła operację wręcz niebywałą, pogrążając mnie na długo w żalu, ale nie tylko bo i w stratach materialnych. To też było dawniej.

    Dziś, gdy mam za sobą wiele, wiele, poręczników dla psychologów i psychiatrów wiem jak marna była moja kondycja, dlaczego się taka stać musiała, wiem też, że owa znajoma „na swoje” nie wyszła. Gdyby przeczytała równie wiele jak ja, byłaby w sensowniejszej sytuacji.

    Jesteśmy wszyscy jak dzieci we mgle nie domyślając się mechanizmów psychologicznych jakie nami rządzą, nie wiedząc o dynamikach tych mechanizmów.

    Nikt, ale to nikt nie jest w stanie sprostać absurdom. Problem da się rozwiązać, absurd się namnaża. Edukacja pomaga mieć do absurdów dystans, Pan zaś mówi że nie ma czasu na czytanie. Pisanie nie jest ważniejsze.

    Pozdrawiam.

    PS.Przytoczyłam konkretny przykład z ostrożności procesowej, po to by się nie uciekać do ogólników.Jednak, że zamówienia na wynurzenia nie było, to przepraszam.

  151. Pani Redaktor, gratuluje przenikliwości i zdolnosci przewidywania przyszłości. To apropo amnezji posła/mecenasa Mularczyka w odniesieniu do treści analizowanych akt IPN-u. Przeczytałam dzisiaj, że poseł Mularczyk spędził 3 godziny w IPN, nie wiem czy studiował zawartość teczek tylko sędziów Jamroza i Grzybowskiego czy jeszcze jakieś inne, ale jeżeli tylko tych dwóch sędziów to biorąc pod uwagę objętość akt na jego miejscu poszukałabym jakiegoś specyfika na pamięć. Z niecierpliwością czekam na wyrok Trybunału i komentarze naszej światłej klasy politycznej.
    Serdecznie pozdrawiam

  152. To co wczoraj pokazał nam poseł Mularczyk jest szczytem obrzydliwości. I ten człowiek śmie mówić o moralności i oceniać innych. Widział te dokumenty, widział napisane w nich jak byk, że jeden z sędziów odmówił współpracy i nie powiedział tego. Na pytanie Przewodniczącego Stępnia dostał amnezji, przy czym na twarzy ta amnezja zaprezentowała nam głęboki rumieniec i zmieszanie. Pan Mularczyk kłamał w żywe oczy i miał tego świadomość. Fakt, że nie przychodziło mu to bez trudu niczego nie zmienia, bo dzisiaj broni siebie wczorajszego już bez cienia żenady na twarzy. Chcieliśmy wiedzieć, mówię my młodzi bo ma 35 lat, jak wyglądali koniunkturaliści i karierowicze w PRL, którzy nie cofali przed żadnym świństwem byle osiągnąć swój cel w tamtym systemie, teraz wiemy. Bardzo udany przykład daje nam Poseł Mularczyk. Nie ma tekiej obrzydliwości, której nie wykonamy na rozkaz wodza PiS, każde świństwo jest uzasadnone, bo my walczymy z wrogami lustracji.
    Dodatkowo wczoraj oglądałam Co z tą Polską i szczerość przedstawiciela PiS, który do reprezentującego SLD w zastępstwie Pana Kalisza Pana Napieralskiego, powiedział, że problem z TK i jego orzeczeniem jest taki, że jest tam tylko 1/3 naszych a 2/3 waszych. Ta powalająca szczerość pokazuje, że dla PiS’u nie liczy się to czy ta ustawa jest zgodna z Konstytucją czy nie, liczy się tylko to, że nie będzie to orzeczenie zgodne z naszymi oczekiwaniami, bo tam jeszcze nie ma tylu naszych ilu powinno być, aby przegłosować wszystko zgodnie z naszymi wytycznymi. TK w wersji PiS ma być taką samą marionetką jak Krajowa Rada Radiofonii. Głosowania na rozkaz. Żadnych odstęstw od obowiązujących wytycznych obozu władzy.
    Dzisiaj rano natomiast słuchałam audycji w TOK FM, gdzie dyskutowano o taśmach, które dostarczył detektyw Rutkowski. Zgadzam się w tej dyskusji z Tomaszem Lisem, który uderzył się we własne piersi również mówiąc, że poziom debaty publicznej jest również winą dziennikarzy, którzy dają się wypuścić każdej sensacji, która nie jest poparta żadnym dowodem, nie ma żadnego jej uwiarygodnienia. To samo dotyczy polityków. Cytowani są wszyscy, nawet ci co kompletnie nic nie mają do powiedzenia tylko biją pianę. Do rozmów z politykami nie są zapraszani eksperci, więc nie podlega ocenie żadna głupota, która na antenach telewizyjnych pozwalają im mówić dziennikarze. Rzadko się zdarza, że dziennikarze oponują czy nazywają rzeczy po imieniu, gdy poseł delikatnie mówiąc mija się z prawdą. A nasi wybrańcy narodu czyja się dzięki temu bezkarni i są święcie przeświadczeni, że tak można, bo jak to wczoraj u red, Lisa powiedział Pan z PiS’u oni są wybrańcami narodu i mają demokratyczny mandat, więc im wolno wszystko, ale ich obrażać nie wolno, im wolno mówić dowolną bzdurę, ale wytykać im tego nie wolno, oni mogą się dopuszczać dowolnych manipulacji, ale pokazywać im tego nie wolno. Wybrańcy narodu z samymi prawami i zerem obowiązków.
    Mam 35 lat i poraz pierwszy czuję sie w swoim kraju źle. Czuję się bezradna wobec zalewu chamstwa, głupoty, bezczelności, bezwględności, cynizmu i obrzydliwości, które to cechy są podstawowymi atrybutami ludzi z rządzącego obozu. Po trupach do celu. Patrzyłam jak niszczy się ludzi na dole tymi samymi metodami, jak wczoraj Sędziów TK – pomówieniami i posądzeniami, manipulowaniem dokumentami, oszczerstwami i fałszywymi oskarżeniami. Odeszłam z tamtej firmy, bo nie byłam w stanie godzić się pracę w takim stylu, na postępowanie z ludźmi takimi metodami. Te metody przynieśli ze sobą nowi członkowie zarządu z nadania PiS. Teraz widać, że jest to generalna cecha tej formacji. Poraz pierwszy rozumiem swojego stryja, dlaczego walczył z takim uporek i determinacją z komuną. Zawsze mówił, że nie umiał się pogodzić z pogardą dla człowieka tak powszechną w tamtym systemie. Dzisiaj ta pogarda dla człowieka wraca. Nie zaśługuje na szacunek nikt, kto nie reprezentuje poglądów nam przychylnych. Wrogów czy przeciwników się niszczy, wdetuje w ziemię. Każdy sposób jest dobry. A najgorsze jest to, że PiS ma wciąż poparcie prawie 30% społeczeństwa.

  153. Cargo!
    Naród polski jest (wbrew pozorom – chciałoby się powiedzieć) mądry.
    Zauważ na przykład – nie chodzi głosowac.
    Ale w pewnym momencie zabierze głos.
    Zapewniam Cie ja jako nie członek, ale zainteresowany obserwator.

    Pozdrawiam
    InDoor spod InDoor@coslychacpanijanino.info

  154. Witam

    Kiedys jeszcze za komuny znany byl dowcip o tym jak za jednym zamachem podniesc poziom IQ w PRL i ZSRR – tworcy dowcipu uwazali ze mozna tego dokonac poprzez jednorazowe wyslanie wszystkich polskich milicjanow za wschodnia granice …..
    Czemu dzis przypominam ten kawal – bowiem tez sie zastanwaim skad to 30% poparcie dla PiSu – i jedynym powodem jaki znajduje jest ten ze 2 lub 4 miliony tych ktorzy podobnie jak Cargo dzis poczuli sie zle w tym kraju wyjechalo … i juz nie jest brane pod uwage w sondarzach. W koncu wyjechali ludzie mlodzi, aktywni, Ci ktorzy brali udzial w kazdych wyborach. Zostali Ci ktorym w wiekszosci jest dobrze w tym zamordyzmie….
    Chcialbym sie mylic w tej analizie – ale jest to chyba niemozliwe

    PS. w toku wczorajszej dyskusji pojawil sie ciekawy watek podsumowujacy „prace” Bernarda na tym i okolicznych blogach. Nie mam nic przeciwko innemu punktowi widzenia, nawet bezkompromisowemu lub fanatycznemu. I nie chce nikogo obrazac. Jednak ciekawe byloby, gdyby administrator lub moderator „Polityki” obok naszych imion/pseudonimow publikowal rowniez nasze adresy IP i nazwy domen z ktorych piszemy komentarze (podobne rozwiazanie istnieje na GW i nikomu nie przeszkada) ….. – dzieki temu moglbym byc pewien ze np. Bernard nie jest dziennikarzem podpietym do komputera w domenie np. NaszDziennik.pl….
    Pozdrawiam
    Marcel

  155. Niektórzy blogowicze określają „prawa nabyte” jako złodziejskie !
    Ciekawe jakie wygłaszaliby opinie, gdyby za kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat jakaś ekipa oszołomów ich wywłaszczała z praw przez nich nabytych w przeszłości ( czyli w naszej teraźniejszości i przyszłości ).
    Każdy z nas jakieś prawa w ciągu życia nabywa; – wymienianie ich nie ma sensu, bo to sprawa indywidualna.
    Oto trafili się odkrywcy ! Odkryli, że nabywane przez nas wszystkich
    (a zatem i przez nich) ) prawa są „złodziejskie”.
    Cóż, podobno dobry Pan Bóg jak chce kogoś pokarać to …….
    Nic dodać, nic ująć !

  156. Spadlem tak nisko jak to jest mozliwe. Emyrytalnie rzecz jasna. Przed kilku laty otrzymalem orzeczenie ZUS o otrzymaniu najnizszego wymiaru emerytury ze wzgledu na brak udokumentowania moich zarobkow. Bylo to 125 ?. Od decyzji niema odwolania chyba, ze do Sadu Pracy. Moi byli pracodawcy nie przyslali mi zadnych dokumentow. W czasie kiedy emigrowalem przed 20 laty mialem inne klopoty na glowie anizeli zbieranie podkladek o zarobkach. Powiedzialem sobie ” a takiego „. W koncu to te moje fabryki przezyly, sprywatyzowaly sie. Chociaz nie wszystkie, jedna powiedziala, ze niema zamiaru prywatyzowac sie. Wtety poszla pod noz, rozebrali ja a na jej miejsca wybudowali nowoczesne nieslychanie luksusowe osiedle mieszkaniowe. Zrobilem remanent moich miejsc zatrudniena, zrobilem kopie orzeczenia ZUS i wyslalem do moich bylych pracodawcow kopie i pisma z prosba o nadeslanie mi wypelnionego formularz RP-7 czy cos takiego. O dziwo wszyscy nadeslali odpowiedzi lacznie z odpowiednimi Archiwami Zlikwidowanych Jednostek. Odbylo sie kilka rozpraw sadowych a za kazdym razem wzrastala moja emerytura. Bylo nie bylo lacznie ze studiami przepracowalem 361 miesiecy a osiagnalem wiek 65 lat. Teraz jest to suma 495 ?. Ostatnia rozprawa ma sie odbyc w dniu 22 maja w Krakowie i mam nadzieje, ze tez cos wygram. Dla emeryta kazdy cent ma znaczenie. Poza tym, mnie chodzi o to, ze to sa moje pieniadze. Skladane latami w ZUS ktory nimi obracal. Teraz pewnie bedzie inny system i obywatele beda zmuszeni sami ubezpieczac sie na starosc. Wiele jednak lat uplynie zanim my poumieramy wedlug starego systemu a nasi nastepcy zrozumieja, ze nie mozna liczyc na panstwo i trzeba samemu myslec o swojej przyszlosci.

    Jakkolwiek by nie bylo zawsze optymistyczny
    Pan Lulek

  157. 1. Szybki przegląd wydarzeń podanych przez media bez komentarza :

    – Łopiński: Geremek stracił stanowisko w Kapitule Orderu Orła Białego
    -Poseł Jacek Kurski do prezesa Lotosu: – Panie Olechnowicz, masz Pan dług,
    -SLD chce zalegalizować marihuanę
    -Ziobro: media chcą chronić lekarzy -przestępców
    -Dorn: Geremek nie jest już europosłem
    -RPO: nie dopuszczę do tego, by PiS represjonował ludzi , którzy nie złożyli oświadczenia .
    -Bp Pieronek : ustawa lustracyjna w obecnej formie jest nie do przyjęcia
    – RPO Kochanowski ? lustracja łamie konstytucję
    -To dobry organizator i ma wiedzę interdyscyplinarną – wychwalał Gosiewskiego szef klubu PiS Marek Kuchciński.
    -Kłótliwy, arogancki i nie nadaje się do żadnej funkcji – tak senator PO Stefan Niesiołowski ocenia Gosiewskiego
    – Była Prezes NBP nie zamierza stawić się na przesłuchanie
    -Dorn zapyta prawników o Gronkiewicz-Waltz
    -Wszechpolacy chcą ekskomuniki posłów przeciwnych zmianom w konstytucji ws. życia
    -Lepper prosi o. Rydzyka o pomoc dla sadowników
    – Piecha: żądania lekarzy nieuzasadnione ? lekarz nadal będzie nadal zarabiał tyle co czwartorzędny pomocnik trzeciorzędnego kafelkarza
    -Jak nieoficjalnie dowiedziała się reporterka Radia TOK FM w Łodzi, funkcjonariusze ABW, którzy mieli zatrzymać Barbarę Blidę, zeznali w prokuraturze, że nagranie z tej akcji miało trafić do TVP1. Dzień wcześniej ta sama stacja wyemitowała audycję o mafii węglowej na Śląsku. Ziobro oczywiście nie planował konferencji w dzień zatrzymania śp. B.Blidy .
    -Jako „skandaliczny i kompromitujący błąd” ocenił w czwartek zarząd regionu śląsko-dąbrowskiej NSZZ „Solidarność” błędną informację na temat liczby górników poległych w kopalni „Wujek”, zawartą w historycznym poradniku dla szkół, opracowanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej
    -Profesor Bartoszewski zrezygnował z Kapituły.
    -Monsignore Jankowski dostał medal KEN-a , bo Barbie nie był zainteresowany
    -Ministerstwo Edukacji Narodowej eksmituje Parlament Studentów RP z budynku przy al. Szucha. Nie pomogło wsparcie ministra Michała Seweryńskiego. – To są zachowania białoruskie – komentuje Leszek Cieśla, przewodniczący Parlamentu Studentów

    2.Ograniczenie liczby dziennikarzy w Sejmie i podział ich na grupy zapowiada marszałek Sejmu, Ludwik Dorn.Ludeczek dzieli dziennikarzy na kasty ale nie bierze pod uwagę reinkarnacji. Będzie podział na grupy. Tak jak w Rzymie: patrycjusze, ekwici i plebejusze. W zależności od rodzaju akredytacji każda z tych grup miałaby inne uprawnienia, jeśli chodzi o dostęp do polityków i możliwość poruszania się po Sejmie, zapowiada Dorn.
    Kilka tygodni temu Antek Maciarewicz zbeształ dziennikarza państwowej telewizji za to,że mu zadaje pytania jak z komercyjnej.Ludwik nie pozwoli sobie by byle dziennikarzyna zadawał mu byle jakie pytania . Patrycjuszami zostaną dziennikarze Radia Maryja i TV Trwam. Ekwici to słowiki PIS-u na posadkach w państwowym radio i telewizji.
    Plebejusze to cała ta komercyjna hałastra , a na dnie tego tygla kamera i sitko Szkła Kontaktowego , które będzie se mogło filmować rurę wydechową w samochodzie służbowym Ludwika . Poza poziom abstrakcji Ludeczka wypadł dziennikarz który mu wręczył hamburgerki, temu nawet reinkarnacja nie pomoże. Ludeczek dorzucił jeszcze o regułach merytokratycznych , akcie deklaratyryjnym , dyskrecjonalnej woli . Siebie opisał jako ludzki substrat . Uffff.

    3.Komisja śledcza zamierzała przesłuchać Józefa Oleksego. Były premier jednak nie stawił się. Po akademickim kwadransie posłowie zdecydowali, że wystąpią do sądu o nałożenie na niego kary porządkowej.Zamiast kary poseł Zawisza powinien przygotować zmrożoną wódeczkę i bułeczki z pasztetówką . Józio na sucho nie dzieli się wiedzą.

    4. Artur Zawisza domaga się kar dla kobiet, które przy drogach noszą minispódniczki i bluzki z głębokim dekoltem.Od kilku miesięcy były poseł PiS lobbuje w Ministerstwie Sprawiedliwości za wpisaniem do kodeksu karnego nowego rodzaju przestępstwa – biernego zachęcania do seksu. Miałoby ono polegać na noszeniu przez kobiety kuszących strojów i mocnego makijażu w okolicach dróg. Według posła taki paragraf pomoże zwalczyć prostytucję kwitnącą przy ruchliwych trasach.
    Pozostaje problem jak odróżnić prostytutki od innych skąpo ubranych kobiet. – Może się zdarzyć, że atrakcyjna dziewczyna wracająca w mini z dyskoteki zostanie zatrzymana przez policję, ale takie przypadki byłyby rzadkie – powiedział Zawisza. Dodał, że wierzy w doświadczenie policjantów, które pozwoli im odróżnić porządne kobiety od panien lekkich obyczajów .Policjanci są wniebowzięci . Pod wszystkimi polskimi dyskotekami ustawią się radiowozy i będą zgarniać wychodzące w mini i z dekoltem jak tylko wejdą na drogę . Gruntowne przesłuchanie zapewnione. Co z kobietami w bardzo krótkich spodenkach oraz z nieatrakcyjnymi – ale podpadającymi pod paragraf – poseł rozwiąże w najbliższym czasie . Wieść gminna niesie , że poseł Zawisza , który ostatnio miał stłuczkę zapatrzył się właśnie na mini i dekolt. Apage .Kilka dni potem dziennikarce ubranej w mini i z dekoltem wyjaśnił że wcale nie mówił tego co mówił.

    5 -PIS chce zdelegalizować reklamy dla dzieci a wolny czas antenowy wypełnić chyba bajkami dla dorosłych . Kilka odcinków jest już gotowych ? 3 miliony mieszkań , Tanie państwo , Co podnieca posła Piłkę , oraz Jak Przemek Gosiewski magisterkę robił .

    6.Narodziłą się nowa PISowska tradycja . Minister Ziobro mówi czego nie mówił , a co wszyscy dokładnie widzieli i słyszeli . Ci co mówią , że minister mówił manipulują i kłamią ,że Ziobro mówił czego nie mówił .Parodia i Satyra.

    7.Typowe nudne wiadomości z IV RP.
    Żona posła i rzecznika Samoobrony Mateusza Piskorskiego już wkrótce może zostać szefem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Andrzej Lepper nie widzi nic złego w tym, żeby fotel prezesa dostała żona posła jego partii . Jest zaufaną osobą – podkreśla Lepper .
    Popierana przez PiS kurator oświaty Beata Pawłowicz może stracić pracę, by LPR mógł umieścić na tym stanowisku swojego partyjnego kolegę.
    Były wojewoda mazowiecki z PiS odwołany z funkcji po tym jak media ujawniły, że próbował wyłudzić prawo jazdy, dostał nową posadę. Wojciech Dąbrowski został członkiem rady nadzorczej warszawskiej spółki Radwar, która jest częścią państwowego potentata zbrojeniowego – Bumaru .
    Państwowy Dipservice to tłusty kąsek, na który rzuciła się wpływowa frakcja partii rządzącej . Szef PiS w Warszawie Maciej Więckowski jest w Dipservice szefem biura organizacyjnego. Główny dyrektor firmy Maciej Jankiewicz to radny PiS na Targówku. Paweł Przychodzeń, działacz PiS i wysoki urzędnik w kancelarii premiera, oraz Artur Marczewski, PiS-owski burmistrz Pragi-Północ, siedzą w radzie nadzorczej Dipservice. W radzie nadzorczej Kaskady, spółki-córki Dipservice, zasiada Jarosław Jankowski, PiS-owski radny województwa.
    O konkursach , kompetencjach i tego typu pierdołkach nikt nic nie mówi , choć dwa tygodnie temu Jarosław zapowiedział że kończy się czas nadużyć . Pewnie się skończy za 2,5 roku i wtedy przepowiednia Jarosława stanie się faktem .
    8. – Oceniam tę inicjatywę jako przerażającą farsę – powiedział premier o wspólnych działaniach Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Wałęsy. Jarek nigdy chyba nie widział spisu nazwisk własnych wicepremierów , ministrów , wiceministrów i sekretarzy stanu ? miałby wtedy dylemat ? komedia czy tragifarsa ?
    9. „Dziennikarze przychylni rządowi, muszą się ukrywać i pisać pod pseudonimami ” ?powiedział Premier . Jak tak dalej pójdzie to i rząd zejdzie do podziemia a ukrywający się dziennikarze założą za granicami radiostację na wzór Wolnej Europy ? taką moc ma szara sieć III RP.
    10.Jarosław Kaczyński wyraził żal, że w dzisiejszej Polsce stosuje się powszechnie goebbelsowską metodę „Kłam, kłam, a coś z tego zostanie”. Podkreślił, że jest to zasada groźna dla demokracji, bowiem tam, gdzie niknie związek między słowem a rzeczywistością, tam i demokracja zaczyna działać źle. O tak szczere podsumowanie Siebie , własnej partii i rządu Premiera nie podejrzewałem , choć Premier raczej do siebie tych słów nie odnosił.

    11.Sytuacja Polski jest w tej chwili naprawdę w tym wymiarze, który zwykle decyduje o ocenie władzy, czyli w wymiarze ekonomicznym, jest znakomita, a czasem aż można powiedzieć, że aż za dobra ?powiedział we wtorek Premier .
    Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie ma pieniędzy na pokrycie wszystkich zobowiązań związanych z realizowanymi inwestycjami drogowymi ? powiedział minister Polaczek we środę .
    Sytuacja jest aż za dobra , a sukcesów rządu jest tak wiele że aż trudno wymienić ? tak mówił do nas Premier. Parodia i Satyra .

    12.Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PiS Tomasz Markowski powiedział, że nominacja Przemysława Gosiewskiego na wicepremiera to nie tylko nagroda za wierność. To człowiek-maszyna – nie śpi, nie jada, jest tytanem pracy . Poseł zapomniał opisać efekty pracy Przemka ? ustawy niezgodne z konstytucja , peron w prokuraturze ,niekompetentni znajomi na posadach. Przemek zmienił się totalnie po 20 latach ? podczas studiów przeważnie spał i jadł.

    Mecz w ping-ponga w Trybunale ? dzień pierwszy czyli poseł nie czuje bazy

    13.Ludwik Dorn apelował i wzywał Trybunał Konstytucyjny do odroczenia rozpatrzenia ustawy lustracyjnej dowodząc , iż obrońca ustawy poseł Mularczyk miał za mało czasu by zapoznać się z aktami sprawy . Odpowiedź Trybunału brzmi ? skoro komisja sejmowa potrafiła w jeden dzień przeanalizować , przemyśleć , rozpatrzyć i zaopiniować 79 poprawek Senatu to materia jest prosta . Członkiem komisji był poseł Mularczyk współtwórca ustawy ,
    który teraz nie czai co sam napisał .

    14.Poseł Mularczyk zarzucił kilku sędziom Trybunału stronniczość w tym Prezesowi Trybunału Stępniowi desygnowanemu 6 listopada 2006 przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego . Parodia i Satyra .
    Poseł Mularczyk sięgnął do wypowiedzi niektórych sędziów sprzed 15 lat . Szkoda że nie sięgnął do życiorysów swoich kolegów partyjnych sprzed 30 lat lub wypowiedzi dwóch Braci – leciutko by się zaskoczył. Trybunał wnioski odrzucił .
    Zdaniem Mularczyka, w polskim prawie nie ma definicji osoby pełniącej funkcję publiczną. Przyznał, że zakres lustracji jest szeroki, ale obejmuje on funkcje, które mają wpływ na życie publiczne , a dziennikarze musza być transparentni . Na życie publiczne mogą mieć wpływ różne osoby np. szewc co szyje buty i krawiec co kraje , piekarz co chleb , strażak , energetyk i pracownik oczyszczania miasta .
    Po co lustrować dziennikarza który od 30 lat pisze w czasopismach dla wędkarzy jakiego robaka na jaką rybę , albo starsza panią co pisuje jak się układa kwiaty na stole w kwartalniku Bukiet ? Sąd Okręgowy w Katowicach wezwał władze Pszczyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej do złożenia oświadczeń lustracyjnych. Powód? Wydają bezpłatny kwartalnik.

    15. W trakcie obrad Trybunału nad przesunięciem terminu głos dał doktor prawa Lech Kaczyński mówiąc , że jak Trybunał odrzuci ustawę ON otworzy wszystkie akta . Jak, kiedy , na mocy jakiego prawa , jak 25 mln dorosłych ludzi będzie miało możliwość czytać , gdzie czytać i co najważniejsze aby otworzyć akta wszystkich w tym samym czasie – umknęło uwadze Prezydenta . Walnie z czara jak Lord Vader i będzie otwarte.

    16.W środę wice Gosiewski otworzył Polakom oczy na historię . Otóż stwierdził , że poznał Jarosława Kaczyńskiego w lutym 1989 roku i że byli wtedy obydwaj w konspiracji .
    Rozmowy Okrągłego Stołu rozpoczęły się 9 lutego 1989 roku. Przemuś w 1988 był przybocznym Adamowicza ? organizatora strajku na UG ? uczestniczyłem – strajk trwał 3 dni ? uczestniczyło w nim około 1000-1200 osób. Po skończonym strajku Adamowicz poleciał kibicować Wałęsie i Mazowieckiemu wychodzącym ze Stoczni i rozmawiać co dalej ( co jest na filmie ) ? Przemka już tam nie było wrócił grzecznie do akademika.
    Jarek zakonspirował się 13 grudnia 1981 pod pierzyna spod której nie wychodził , więc strajki w 1988 przeoczył ? tak głęboka to była konspira . Jak już wszystko było dozwolone i oficjalne to spotkał się Przemek z Jarkiem w lutym 1989 i opowiadali sobie jak to właśnie konspirują. Na koniec kadencji Lecha Kaczyńskiego otrzymają prawdopodobnie Virtuti Militari , Krzyż Walecznych i Order Orła Białego za tę konspirę .Chwała Bohaterom .

    17.Samoobrona systematycznie obsadza Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego swoimi ludźmi. Centralne Biuro Antykorupcyjne o tym wie, ale nic nie robi „. Nie udzielamy żadnych informacji o naszych śledztwach – odpowiada CBA. Przecież nie po to powołano PIS-policję CBA aby walczyła ze swojakami tylko z układem . Układ IV RP to nie patologia tylko bolszewicka sprawiedliwość dziejowa , więc CBA się nim nie zajmuje.

    Mecz w ping-ponga w Trybunale ? dzień drugi czyli co można znaleźć w IPN jak się chce

    18. O odroczenie rozprawy wnosił poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, który przekazał Trybunałowi notatkę z zapiskami co do akt IPN nt. domniemanych związków ze służbami specjalnymi PRL. W IPN zachowały się zapisy rejestracyjne wywiadu PRL na ich temat – twierdzi Mularczyk.
    Oficer służb specjalnych PRL Waldemar Dudek stwierdził w 1978 r. „nieprzydatność” Adama Jamroza do współpracy; on sam nie chciał współpracować z powodów „moralnych i bezpieczeństwa” – wynika z teczki tego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, którą udostępnił IPN ? teczka drugiego sędziego nie zachowała się lub po prostu nie istniała . Sędziowie zostali wykluczeni z orzekania. O ile to co wiemy na czwartek 10.05 ( nie przesądzam bo wiedza może się zmienić ) według przedstawiciela polskiego Sejmu posła Mularczyka popieranego przez cała koalicję formą współpracy z SB była odmowa współpracy . Drugi sędzia miał w teczce ksero paszportu i kartka zarejestrowania go w dniu 19.06.1989 czyli 15 dni po wyborach czerwcowych.
    Jeśli ktoś ma jakiś lekki komentarz , chętnie przeczytam , mnie szczęka opadła i sprawdziłem jaki rok mamy w kalendarzu i nie był to 1984 Orwella .
    19.Głos zabiera Premier – Każdego z nich ( Sędziów Trybunału ) można by o coś oskarżyć. Oczywiście nie chcę tego robić . Teoretycznie można oskarżyć Jarosława Kaczyńskiego o to że jest gwałcicielem , skoro narzędzie gwałtu ma zawsze przy sobie i nie jest ważne czy narzędzia Premier użył kiedykolwiek swoim życiu . Ja oczywiście o nic Premiera nie oskarżam i nie chcę tego robić? stosuje tylko identyczna retorykę tak samo niesmaczną jak słowa Premiera brzmiące jak z lat 50-tych.
    20.Prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień zarzucił posłowi PiS Arkadiuszowi Mularczykowi, że zataił przed Trybunałem, iż sędzia Adam Jamróz został wyrejestrowany w 1978 r. przez wywiad PRL, bo „odmówił współpracy z powodów moralnych”, zaś Marian Mularczyk przyznał, że znał datę zarejestrowania Grzybowskiego, nie wyjaśnił natomiast czemu tego nie ujawnił Trybunałowi. „Przecież to było po wyborach z czerwca 1989 r. Pan zataił to przed Trybunałem, ale nowa ustawa lustracyjna zadziałała i cała Polska się już o wszystkim dowiedziała. Sędziowie zostali wyłączeni . Czy wiedział Pan o tym , czy też Pan skłamał zatajając te informacje. – mówił Stępień. Mularczyk w odpowiedzi stwierdził, że nie jest w stanie powiedzieć, dlaczego tak postąpił. Wykonywał tylko rozkazy ale prawdopodobnie dopuścił się przekroczenia uprawnień, czyli złamał art. 231 Kodeksu Karnego. Dopuścił się także pomówienia, o którym jest mowa w art. 212 KK .
    21 Mularczyk uznał, że o ile publikowanie katalogów ma na celu ujawnianie zasobów archiwalnych IPN, to składanie oświadczeń lustracyjnych można uznać za „test prawdy” dla osób pełniących funkcje lub sprawujących zawody, do których wymagane jest zaufanie publiczne. Jeśli chodzi o testy proponowałbym całemu PIS-owi testy na inteligencję ? wyniki mogą być porażające ? używając ulubionego słowa szefa PIS-u Jarosława.
    22.Ludwik Dorn wprowadził do sejmu psa i złamał prawo . Pies był bez kagańca a prawo stanowi , że pies ma być na smyczy i w kagańcu . Grzywna do 500 zł.

    24 Andrzej Gwiazda podczas przesłuchań przed Senatem oskarżył marszałka Senatu Borusewicza rekomendowanego przez PIS o bycie agentem i organizowanie strajków sierpniowych z inspiracji SB . Pan Gwiazda głosami senatorów PIS-u został członkiem kolegium IPN. Parodia ? Satyra ? Nie . Senatorowie wykonali rozkaz a Boguś przełknął pigułkę w imię wyższych celów . Lekarza nie było na sali tylko rechot historii.

    25. Odbyła się wyśmienita konferencja prasowa Ludwika Dorna i posła Mularczyka. Ludeczek wygłosił przesłanie do Mularczyka , oszczerstwami się nie przejmuj a z głupcami nawet z tytułami naukowymi nie wdawaj się w spór. Tę klasowo słuszną zasadę dzień wcześniej wcielili w życie :Poseł Girzyński odmówił profesorowi Wiktorowi Osiatyńskiemu prawa głosu w sprawie lustracji bo Osiatyński nie został wybrany przez Naród a poseł Girzyński tak W tym samym czasie marszałek Putra zaoczny maturzysta pouczał innego profesora prawa , że nie wie co mówi. Zasada może się przyjąć ? pielęgniarki nie będą dyskutować z głupcami z tytułami doktorów , uczniowie z nauczycielami , pracownicy z pracodawcami ? itede itepe

    mecz w ping-ponga w Trybunale ? dzień trzeci czyli sprawa się rypła .

    26. Okazało się że przewodnia partia Narodu zwana Prawo i Sprawiedliwość ma kłopoty od 1,5 roku ze sformułowaniem sztandarowej dla swojego programu i swoich wyborców ustawy lustracyjnej tak , aby była zgodna z Konstytucją . Najwybitniejsi prawnicy tejże partii mającej Prawo w swoim tytule znają się na prawie , albo prawie się znają . Jako partia sięgająca do znanych wzorców oskarżą : wrogie siły , odwetowców , układ, oligarchię- i na koniec zadadzą słynne gierkowsko-jaruzelskie pytanie – Komu to służy ? Ku pokrzepieniu serc swoich wyborców powinni z namaszczeniem odśpiewać Międzynarodówkę.

    27. Wszyscy i tak będą musieli złożyć swoje oświadczenia 15 maja 2007 . Dlaczego? Dzienniki Ustaw publikowane są przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Do ogłoszenia wszystkie akty normatywne, w tym sentencje wyroków TK, przygotowuje Rządowe Centrum Legislacji przy Prezesie Rady Ministrów. Jeśli więc Trybunał w poniedziałek rano, czyli pierwszego dnia roboczego po ogłoszeniu wyroku, przesłałby sentencję do Centrum, a Rada Ministrów bezzwłocznie zatwierdziłaby ją do publikacji – wszystkie osoby objęte obowiązkiem lustracji mogłyby spać spokojnie.
    – Nie sądzę, żeby publikacja w Dzienniku Ustaw mogła nastąpić tak szybko. Nie ma na to wystarczająco dużo czasu – uważa jednak poseł Arkadiusz Mularczyk z PiS, przedstawiciel Sejmu przed TK. Jak trzeba 79 poprawek można zatwierdzić w kilka godzin. Tym razem nigdzie Jarek i Jego biuro nigdzie nie będzie się spieszyć . Prosta walka klasowa . Pozostanie dylemat dla dziesiątek tysięcy co nie złożyło oświadczeń . Prawo jest niezgodne z konstytucją , ale 15 maja jeszcze obowiązuje. Takich numerów władza od czasów Gomułki nie wywijała swoim obywatelom. Szczere gratulacje ? kiedyś była falandyzacja prawa teraz niestety bolszewizacja prawa.

  158. Werdykt Trybunału Konstytucyjnego !

    Sprawa się rypła !!!

    Przepraszam za kolokwializm.

  159. Posel Mularczuk zapewne mógł zlustrować sędziów TK już wcześniej. Wówczas jednak nie osiągnąłby takiego efektu,gdyż wszystko bardzo szybko by się wyjaśniło.Dlatego oglądaliśmy to przedstawienie,aby tylko móc opóżnić rozprawę przed TK.
    Jeszcze raz przypominam o raporcie RIP.Nie mógł on zlustrować wszystkich członków obecnego rządu,gdyż IPN olał jego wnioski o wydanie akt. A wniosek Mularczyka został załatwiony błyskawicznie w iście stachanowskim tempie.”O tym kto jestŻydem w Luftwaffe decyduję -JA ‚ mawiał Herman Goering. O tym kogo lustrować decyduje PiS i jego zbrojne ramię IPN.
    Bernard ma brzydki zwyczaj nie odpowiadania na zapytania i obrzucania adwersarzy wyzwiskami typu : lewacy czy janczarzy.Widocznie PARTIA nie wymaga dobrych manier od swoich propagandzistów.Ale jak tylko wyrośnie z pieluszek i liżnie trochę wiedzy o życiu ,to kto wie…

  160. Pani Janino!Polacy nie musza uczyc sie budowac autostrady.Nie uwierzylaby Pani ile tysiecy kilometrow autostrad wybudowalismy tylko,ze niestety poza Polska.

  161. mw w jednym mógłbyś brać przykład z Bernarda.
    On w każdym blogu wypowiada się oryginalnie i niesłychanie rzadko wstawia te same teksty we wszystkich, sąsiadujących ze sobą blogach. Pod tym względem – biorąc pod uwagę ilość i obszerność wpisów – imponuje mi.
    Czy ty jesteś taki leniwy, czy też uważasz, że nigdzie nie może zabraknąć twojego, wielokrotnie powtarzanego tekstu?
    Jeśli o mnie chodzi, to mnie to drażni wyjątkowo.

  162. Sentencja wyroku, wraz z krótkim omówieniem, jest już dostępna na stronie internetowej TK. Chciałbym zwrócić szczególną uwagę na trzy sprawy:

    1) TK po raz kolejny (ostatnio taka sytuacja wystąpiła przy wyroku dot. sejmowej komisji bankowej) poczuł się zobowiązany wskazać Sejmowi szczegółowo dlaczego pewne rozwiązania są niedopuszczalne. Można powiedzieć, że Sejm dostał krótki poradnik jak powinna wyglądać lustracja jeśli ma być zgodna z ustawą zasadniczą. Powstaje jedynie pytanie co Sejm zrobi z tą wiedzą. Obawiam się, że niestety wskazówki TK mogą zostać zlekceważone,

    2) wyrok ujawnił głęboki podział wśród sędziów TK. Na szczególną uwagę zasługują zwłaszcza dwa zdania odrębne do całości wyroku złożone przez: Marię Gintowt-Jankowicz i Teresę Liszcz (obie sędzie wybrane przez obecną koalicję),

    3) istotne są wskazania TK dotyczące niedopuszczalności stosowania odpowiedzialności zbiorowej. Wydaje się, że tym samym słynna deubekizacja w wydaniu PiS również może się okazać niekonstytucyjna.

    pozdrawiam

  163. Drogi Bernardzie, obawiam się, że d**a pocałowana przez Ciebie niewatpliwie by oparszywiała,
    łączę wyrazy szacunku
    Stara Żaba

  164. Marcel. 5.10. 11.55

    Przepraszam, jesli cos pomylilem, ale MIT to Massachutets Insitute Of Technology. Czy tak ?

  165. DZIENNIKARZE BYLI OSOBAMI PUBLICZNYMI. W PRL-U – te słowa prezesa Stępnia powinni sobie wydrukować i powiesić nad łożkiem pp. Ziemkiewicz, Zaremba, bracia Karnowscy, Rybiński, Sakiewicz itp. Skoro nie rozumieją, że rolą mediów nie jest służenie państwu, przynajmniej nie w państwie demokratycznym.
    Mam nadzieję, że w poniedziałek pani Janinie uda się zaprosić prof. Stępnia, który pokazał klasę – choćby obnażając manipulację posła Mularczyka ws. wyłączenia dwóch sędziów. Co więcej, zaprezentował w trakcie posiedzenia i konferencji żelazną logikę i wysokiej próby humor, choćby pytając jednego z dziennikarzy, czy jest plebejuszem, ekwitą czy plebejuszem.
    Inna rzecz, że stawiam dolary przeciw orzechom, że kolejna nowelizacja będzie też niekonstytucyjna. I będzie okazja do kolejnych igrzysk, skoro już jesteśmy – dzięki nieocenionemu marszałkowi Dornowi – blisko rzymskich metafor. Władza może liczyć na dziennikarzy reżimowych, którzy zaatakują TK.
    Ciekawe, kiedy będzie opublikowany opublikowany dziennik ustaw…
    Słuchając prof. Stępnia przypomniałem sobie słowa sir Ralfa Dahrendorfa, że ABY BRONIć DEMOKRACJI I PRAW CZłOWIEKA, TRZEBA POSTęPOWAć ZGODNIE Z NIą. I żadne frazesy o przyśpieszeniu lokomotywy dziejów (Kaczyńscy, nieświadomie? nawiązując do Lenina), wojnie z terrorem (Bush), tego nie zmienią. W państwie prawa, a nie Prawa i Sprawiedliwości, nie ma miejsca na odpowiedzialność zbiorową, żądzę zemsty.
    A w kontekście szykowanego nam totalnego otwarcia archiwów warto brać pod uwagę ostatnie słowa prof. Stępnia, że w cywilizowanych krajach na coś takiego nie ma miejsca. To dla mnie klamra dzisiejszego dnia – rano to samo usłyszałem od red. Żakowskiego. Też tak sądzę.

  166. I jeszcze jedna sprawa: myślę, że zbyt duże znaczenie przywiązuje się do momentu publikacji orzeczenia TK w sprawie lustracji (vide wpis Lestata). Chciałbym zwrócić uwagę na fragment uzasadnienie orzeczenia TK w sprawie oświadczeń majątkowych samorządowców (wyrok z 13.03.2007r, K 8/07) gdzie Trybunał wskazał jednoznacznie:

    „Mimo,że utrata mocy obowiązującej norm uznanych za niekonstytucyjne (…) następuje z datą ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego w Dzienniku Ustaw, to już_sam_fakt_ogłoszenia_wyroku przez Trybunał Konstytucyjny, po przeprowadzeniu postępowania kontrolnego nie jest pozbawiony prawnego znaczenia dla postępowań toczących się przed organami administracyjnymi lub sądami na tle przepisów dotkniętych niekonstytucyjnością. Już bowiem z momentem publicznego ogłoszenia wyroku (…) następuje uchylenie domniemania konstytucyjności kontrolowanego przepisu. To powoduje, że organy stosujące przepisy uznane za niekonstytucyjne (…) powinny uwzględniać fakt, że chodzi o przepisy pozbawione domniemania konstytucyjności.”

    Tak więc spokojnie, uznane dziś przez TK za niekonstytucyjne przepisy ustawy lustracyjnej nikomu krzywdy nie zrobią – nawet jeśli orzeczenie ukaże się w Dz. U. po 15 maja 2007r.

    pozdrawiam

  167. Jednak jeszcze nie wyemigrowalam, bo po dzisiejszym orzeczeniu Trybunału poprzedzonym heroiczną walką wstapiła we mnie nadzieja, że może normalność w końcu zwycięży, Po raz kolejny zaimponował mi prof. Stępień, przed którym chylę czoła. Aroganta Dorna pominę milczeniem, bo nie wart jest nawet jednego uderzenia w klawisz. Aż trudno uwierzyć, że to ten sam człowiek, który kiedyś związany był z KORem.

    Brawo Cargo za całokształt. Każdy Twój wpis czytam z wielką przyjemnością.

    Krzychu 10.05. godz.12.01

    Ja też wciąż się zastanawiam, czy Bracia to, jak piszesz, odurzeni własnymi kompleksami paranoicy, czy zręczni , populistyczni gracze. I coraz bardziej skłaniam się ku twierdzeniu, że i jedno, i drugie.

  168. Lestat 20.19

    Ze wszystkich twoich przeglądów tygodnia ten ostatni był prawdziwą masakrą, zwłaszcza punkty 9,10 i 11. Jeżeli nie jesteś profesjonalistą,to ja jestem hinduską tancerką. Mam nadzieję że studenci dziennikarstwa będą studiować twoje teksty na seminariach magisterskich i studiach doktoranckich przez najbliższe lata.

    Pani Janino,
    Jestem zbyt młody, by znać artykuły z okupacyjnego Nowego Kuriera Warszawskiego, zwanego gadzinówką, ale pamiętam Walkę Młodych, Prawo i Życie z roku 1968 oraz tygodnik Rzeczywistość. Te wszystkie parszywe szmatławce są „Świerszczykiem” albo „Misiem”, w porównaniu z ostatnim numerem Faktu z 11 maja. Grzegorz Jankowski, redaktor naczelny Faktu, który z miedzianym czołem wystapił tego wieczoru w TVN 24, powinien być dożywotnio pozbawiony prawa do zawodu, zresztą nie tylko za ten konkretny numer. Czy w tym kraju istnieje jakaś Rada Etyki Mediów, czy też zakłamanym szmatom wolno wszystko w imię tzw „wolności do kłamstwa”?

  169. Mam pytanie dot. sentencji wyroku TK.

    Otóż TK zakwestionował konstytucyjność art. 10, czyli wzoru oświadczenia lustracyjnego.

    Zakładając, że wyrok ogłoszony jednak zostanie w DzU w poniedziałek, jak mają postąpić osoby, których złożenie oświadczenia nadal obowiązuje (np. rektorzy, dziekani publicznych szkół wyższych itp.)? W jakiej formie mają złożyć swoje oświadczenia?

    Mnie to na szczęście już nie dotyczy, choć zastanawiam się, czy mój rektor w gorliwości swojej nie przesłał już złożonych oświadczeń do IPN.

    Pozdrawiam wszystkich

  170. Popełniłem wczoraj swoisty plagiat pisząc o wyroku TK : „sprawa się rypła”. Wcześniej bowiem, o godz.20.16 tego samego określenia użył
    Lestat. Na swoje wytłumaczenie podam fakt, że gdy pisałem swój post o godz. 20.32 wpisu Lestata jeszcze na moim kompie nie było !
    Plagiat zatem mimowolny, wynikający ze zbieżności Lestata i moich ocen !
    Mimo wszystko Lestata przepraszam!
    Przy okazji,- gratuluję kolejnego przeglądu, jak zwykle, celny !

  171. Jean – Paul witam Cię w gronie hinduskich tancerek . Nie mam studiów dziennikarskich tylko ekonomiczne , nigdy nie napisałem słowa w jakiejkolwiek gazecie a jedyne co publikowałem to krótkie opowiadanka ( 4 czy 5 ) w pisemku poetyckim Skafander studentów polonistyki UG w latach 84-85 . Czekam na Twój taniec brzucha .

  172. lestat wymiata (tak się teraz pisze 🙂

    Słabość argumentacji działaczy PiS jest porażająca dla każdego myślącego samodzielnie. Masy to kupują tak samo jak mydlane opery. Myślenie jest proste: musi być mądry skoro go wybraliśmy i jest profesorem. Problem z tym że kontakt z profesorami jest ograniczony do mniej licznej grupy, która jest w stanie ocenić że tytuł to nie wszystko.

    Nieudolność, nieudolność, nieudolność i do tego brak pomysłu.
    Do roboty koalicjo albo do dymisji (oczywista oczywistość)

    PS. Po wizycie w Muzeum Powstania Warszawskiego muszę stwierdzić że ten jedyny konstruktywny sukces Lecha Kaczyńskiego nie jest wcale taki oczywisty. Może na polu NIK ma jakieś osiągnięcia oprócz wyniesionych z tamtąd nawyków i sposobu myślenia.

  173. Dzisiejsze tytuły:

    Lustracja w gruzach Kaczyńscy 0:1
    Kapituła Orderu 0:2
    Gazociąg 0:3
    80% za TK 0:4
    Definicja inteligancji: 0:5
    Minister Fatyga ……..

    Ciężki dzień czy spisek Układu ?

  174. Jeżeli Szanowna gospodyni poszuka w swojej pamięci, to przypomni sobie kilka moich rewelacyjnych pomysłów. dzisiaj mam zaszczyt zaprezentować następny. Dotyczy on sprawy dr G i może przynieść jej definitywne rozwiązanie. Oto wiedzą wszyscy jak kosztowne jest utrzymanie zatrzymanego na nie wiadomo jak długo delikwenta. trzeba go żywić, pilnować, ubierać itd. i to za moje również pieniądze.
    Znacznie taniej będzie gdy mu się przydzieli funkcjonariusza ubranego w lekarski fartuch i chirurgiczną maskę i niech pan doktor operuje do woli. funkcjonariusz niech go czujnie pilnuje by nikogo więcej nie pozbawił życia i nie osiągał nienależnych korzyści a delikwent zarobi na siebie i faceta od pilnowania, przecież to wybitny lekarz.
    Ewentualne honorarium za pomysł (prawa autorskie zastrzegam) przeznaczam na fundusz obrony posła Mularczyka bo po ostatnich występach w Trybunale na pewno Mu się przyda.

  175. dura-lex plagiatorem to ja jestem – sprawa sie rypła to tytuł filmu gdzies z lat 80-tych . Zwrot ten wszedł do języka potocznego tak jak inne z filmów czy ksiązek – np. to jest to co tygrysy lubia najbardziej lub de beściak . Obydwaj w tym samym czasie identycznym zwrotem ocenilismy kolejny twór prawniczy ludzi którzy maja doktoraty z prawa .

  176. Pisałem jakiś czas temu o wznowieniu śledztwa w sprawie ?kłamstwa magisterskiego? prezydenta Kwaśniewskiego. Po raz pierwszy było prowadzone w latach 90. i umorzone w 1996 z powodu niskiej szkodliwości. Kilka tygodni temu zostało wznowione, zapewne z powodu braku innych, poważniejszych spraw. Teraz czytam, że zostało ponownie umorzone, z tego samego co poprzednio powodu. Można by się więc zapytać: o co tu chodzi? Mnie się wydaje, że odpowiedź jest następująca: Kwaśniewski zaczął publicznie demonstrować chęć powrotu do krajowej polityki, więc dyspozycyjne organy państwowe, odzyskane przez przeciwników politycznych pana Kwaśniewskiego, wyciągnęły sprawę, aby przypomnieć publiczności z jakim to kłamczuszkiem ma do czynienia. Jest to kolejny dowód na to, że – teoretycznie apolityczne – organy państwa pracują jednak na zlecenie polityczne. Sprawa jest drobna, ale konkluzja przygnębiająca. A miała być taka piękna, cywilizowana demokracja… I dziedzictwo chrześcijańskie. Kultura łacińska. Trójpodział… ech 🙁

  177. Pisałem jakiś czas temu o wznowieniu śledztwa w sprawie „kłamstwa magisterskiego” prezydenta Kwaśniewskiego. Po raz pierwszy było prowadzone w latach 90. i umorzone w 1996 z powodu niskiej szkodliwości. Kilka tygodni temu zostało wznowione, zapewne z powodu braku innych, poważniejszych spraw. Teraz czytam, że zostało ponownie umorzone, z tego samego co poprzednio powodu. Można by się więc zapytać: o co tu chodzi? Mnie się wydaje, że odpowiedź jest następująca: Kwaśniewski zaczął publicznie demonstrować chęć powrotu do krajowej polityki, więc dyspozycyjne organy państwowe, odzyskane przez przeciwników politycznych pana Kwaśniewskiego, wyciągnęły sprawę, aby przypomnieć publiczności z jakim to kłamczuszkiem ma do czynienia. Jest to kolejny dowód na to, że – teoretycznie apolityczne – organy państwa pracują jednak na zlecenie polityczne. Sprawa jest drobna, ale konkluzja przygnębiająca. A miała być taka piękna, cywilizowana demokracja… I dziedzictwo chrześcijańskie. Kultura łacińska. Trójpodział… ech 🙁

  178. Przepraszam za podwójny wpis: za pierwszym razem wystąpił błąd serwera z powodu niewłaściwych cudzysłowów (?), jednak tekst się wpisał. Może informatycy coś z tym zrobią? To był/jest problem wielu stron www. Pojawia się, gdy korzysta się z Worda jako edytora, a potem wkleja tekst na forum. Wiem, że w wielu miejscach rozwiązano go pomyślnie.
    Koniec OT.

  179. lestat, najserdeczniej dziękuję! W pracy mam ostatnio urwanie wszystkiego i kompletnie brakuje mi czasu na cokolwiek (ale Stępnia słuchałam). To, co do mnie docierało komentowałam krótko, treściwie i nie do druku. Sporo mnie, jak czytam, szczęśliwie ominęło. Dziękuję ci jeszcze raz i wracam do swoich baranów.
    Pani Redaktor, dobrze że Pani już jest.

  180. Witam – G. Okon – odpowiadajac na Twoje pytanie – MIT to oczywiscie
    Massachutets Insitute Of Technology – z niewiadomych powodow, o ktorych moge tylko snuc hipotezy wiekszosc profesorow fizyki i matematyki z MIT ma bardzo lewicowe poglady …. tak barzo ze „w branzy” MIT jest nazywany People Republic of Massachutets czyli Repuplika Ludowa Massachutets…..
    Jak powiedzialem, mam swoje hipotezy o zrodle tego zjawiska… Wyobraz sobie jestes teoretykiem. masz w glowie wiedze wystarczajaca do zamiany miasta w gruzy po wizycie w sklepie gospodarstwa domowego, do tego oczywiscie kupe certyfikatow bezpieczenstwa stwierdzajacych ze jestes zdrowy psychicznie i nie stanowisz zagrozenia dla innych i dla bezpieczenstwa narodowego….. I teraz mozesz zostac albo lewicowcem lub pacyfista jak Albert Einstain, albo fanatykiem konstruujacym coraz to bardziej wyrafinowane odmiany broni. Dzieki Bogu wiekszosc z nas wybiera ta pierwsza droge.
    Pozdrawiam
    Marcel

  181. Przykro czytac wypowiedz Bernarda.Wspolczuje pani redaktorce jezeli wogle czyta takie bzdury bernarda pt przeciez TK moze sie mylic i dlatego sa wyzsze instancje.Panie Bernardzie moze napisze mi pan kto jest wyzsza instancja niz TK w polsce???Nie jestem prawnikiem i widzialem ze ta ustawa lustracyjna to gniot jak prawie kazdy wyprodukowany przez PIS.Walczylem o demokracje na ulicach Gdanska i zdaje sie ze zbliza sie wielkimi krokami czas aby walczyc o to samo tyle ze prawie 30 lat pozniej.Niech pan w koncu zrozumie ze socjalizm w Polsce sie dawno skonczyl i nie wroci z chwila udemokratycznienia panstwa.Raczej teraz obserwuje metody walki z opozycja przypominajace do zludzenia bolszewickie.Pozdrawiam pania redaktor i wnosze dziekczynne modly do boga ze pozwolil uchowac sie niezaleznym dziennikarzom takim jak pani .

css.php