Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

1.06.2007
piątek

Czy mnie jeszcze pamiętasz?

1 czerwca 2007, piątek,

W sejmowych salach, czasem w większej, czasem mniejszej toczą się jakieś obrady. Na te obrady ustawiane są nawet rzędy kamer, jakieś telewizje to transmitują, zdarza się, że gazetach pojawią się informacje z posiedzeń zwłaszcza, gdy są to informacje przez chwilę choćby ekscytujące, jak na przykład ta: czy poseł Zawisza wezwie na przesłuchanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego? Tak, to w sejmowej, w coraz większej wakacyjnej ciszy obraduje sejmowa komisja śledcza zwana bankową, przeżywając swoje życie po życiu i niewątpliwie cierpiąc z powodu znikomego zainteresowania publiczności. Jednak dzielnie się nie poddaje. Mimo ponownego zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego uchwały powołującej to gremium wybrała nowego przewodniczącego, ponieważ opozycja postanowiła nie uczestniczyć, więc wybrano także nowych członków, oczywiście koalicyjnych. I tak w pełnym składzie, w swoim politycznym gronie, w którym tylko poseł Sawicki z PSL robi za opozycyjny kwiatek przy koalicyjnym kożuchu, śledzone mają być prywatyzacje banków. Na przesłuchania przychodzą świadkowie, którzy nie wzbudzają większego zainteresowania, stąd zapewne pomysł, aby prezydenta przyciągnąć. Wypada mieć nadzieję, że nawet, jeżeli zostanie wezwany, to się nie stawi, tak jak słusznie nie stawił się Aleksander Kwaśniewski. PiS ma jednak tak silną reprezentację, że może głowę państwa uchronić przed braniem udziału z niepotrzebnym widowisku.

W tym dziwacznym, nierzeczywistym spektaklu jedynie poseł Bogdan Pęk wzbudził zainteresowanie, bo wiedział coś o jakiejś liście tych, którzy w sposób preferowany nabyli akcje Banku Śląskiego, którego prywatyzacją to gremium zajmuje się obecnie, dość bezradnie zresztą, gdyż nie ma pojęcia o bankowości, prywatyzacji i nie bardzo wie, o co pytać. Pęk jak to Pęk, listy oczywiście nie widział, nazwisk nie zna (najlepiej jak na listach są nazwiska z górnej politycznej półki, wielkim szczęściem byłyby nazwiska działaczy SLD, szczęściem niepojętym byłoby nazwisko Kwaśniewskiego na pierwszej pozycji – to już dotyczy wszystkich ewentualnych list), ale sama informacja, że lista być może jest też podniecająca. Sugeruje przecież, że był przekręt, a sam eurodeputowany od lat jest po prostu przekonany, że to był na pewno przekręt. Bankowa jest wymarzonym gronem dla przesłuchiwania Pęka, a Pęk do zeznawania przed nią. Prezentują ten sam sposób rozumienia spraw gospodarczych, to samo silne przekonanie, że wszystko dookoła jest złodziejstwem, tę samą odporność na racjonalne argumenty i wiedzę. Właściwie po Pęku każdy inny świadek jest już niepotrzebny, bo tylko zaburza klarowny obraz, jaki w góry powzięli członkowie komisji, a eurodeputowany absolutnie ich przekonania utwierdził.

Od dawna trwam w przekonaniu, że obrady komisji śledczych ważne będą jedynie dla ewentualnych przyszłych badaczy mentalności i wiedzy parlamentarzystów, że będą świadectwem ich niekompetencji, niezrozumienia świata, w którym żyją, procesów gospodarczych, jakie się dokonują, a czasem po prostu świadectwem głębokiego zakotwiczenia się, nawet wśród ludzi młodych, gatunku zwanego homo sovieticus. Niestety, słyszę, że są podobno ważne także dla zagranicznych inwestorów. Bank Śląski dawno kupili Holendrzy z ING i oni patrzą na to, co się dzieje. Jest przecież prawdopodobne, że Wysoka Komisja (bardzo lubią się tak zwracać do siebie nawet jej członkowie) zażąda jakiegoś unieważnienia jakiejś umowy prywatyzacyjnej, albo wpadnie na inny szalony pomysł. Jedna już zażądała unieważnienia umowy w sprawie prywatyzacji PZU. Szczęśliwie nawet najbardziej nawiedzone kierownictwo resortu skarbu nic nie robi z tej sprawie, być może mając świadomość, że spór międzynarodowy z Eureco przegramy i wielomiliardowe odszkodowanie zapłacimy. Ale zagraniczni inwestorzy zapewne mają coraz bardziej dość awanturnictwa, nie chcą ciągnących się spraw sądowych. Na razie więc patrzą, jakie wnioski zaczną wyciągać? Zobaczymy. Na razie zapewne podziwiają głównie niekompetencję obradujących. Na użytek krajowy ta komisja na razie się nie sprzeda, bo nie ma wystarczająco atrakcyjnego towaru do zaoferowania. Dlatego przydałby się prezydent. Nikt jednak nie powie: czas skończyć to życie po życiu. Tymczasem tak naprawdę, chce się powiedzieć wyłącznie tyle: kończcie panowie, wstydu oszczędźcie. Głównie sobie samym.

Niektórzy spośród Państwa kwestionowali sens pisania na temat Teletubisiów i pani rzecznik Sowińskiej. Jeżeli jednak zgodnie z tym, co pisze Zorro debatowano o tym wydarzeniu w Irlandii, a kombat donosi nam, że usłyszał o sprawie w Australii, to jednak sprawa jest warta uwagi. Sami Państwo, między innymi lannor zwracają uwagę na sprawy, którymi powinna się zająć pani rzecznik, a się nie zajmuje. Jeżeli bowiem taki urząd wpisano do konstytucji i jest osoba powołana na stanowisko, to należałoby wymagać od niej czegoś więcej niż pisania listów do Benedykta XVI i śledzenia seksualności Teletubisiów. Blaise trafia w sedno stwierdzając, że potrzebny byłby wreszcie rzecznik praw dziecka z prawdziwego zdarzenia.

Robson (witam pierwszy wpis na blogu) słusznie zauważa, że największe brednie wypowiadane przez przedstawicieli koalicji nie skutkują dymisjami. Nawiasem mówiąc żadne czyny też dymisjami nie skutkują. W polskiej polityce nie można się najwidoczniej skompromitować, a pojęcie odpowiedzialności nie istnieje oczywiście, jeżeli ma się władzę. To jest duży problem, bo zdarzeń bardziej bulwersujących niż Teletubisie było sporo. Warto byłoby policzyć ile przeróżnych śledztw niby toczy w sprawach, gdzie zamieszani są koalicjanci lub ich zwolennicy. I co? I nic. Nawet słynna seksafera gdzieś utknęła. Przy okazji dziękuję J.S. za interesujący link do spieprzajdziadu.com., rzeczywiście ta lista osób jest bardzo interesująca i świadczy głównie o stanie odnowy moralnej, jaka miała nastać. Dobrze od czasu do czasu zrobić sobie taki przegląd.

Wracając zaś do pani rzecznik jest to jednak problem szerzy i Państwa dyskusja zwraca uwagę na wiele ciekawych aspektów całej sprawy. Jaruta pisze, że Giertych z Wierzejskim i Orzechowskim uprawiają propagandę homoseksualizmu na ogromną skalę. Coś jest na rzeczy, nigdy wcześniej tyle na ten temat się nie mówiło. I dobrze, że mówi się obecnie. W LPR w ogóle mają jakąś obsesję na temat nie tylko homoseksualizmu, ale seksualności w ogóle, co zauważa Wojtek Cz. Nie wiem, kto ma z czym problem, ale widocznie jakieś problemy istnieją. Optymista udaje, że nic go już nie zaskoczy, bo wiadomo, że mamy cały ciąg zdarzeń (oczywiście nie tylko z panią rzecznik), które świadczą o stanie chorobowym polskiego życia publicznego, a może tylko układu rządzącego. Oczywiście, że objawy choroby są widoczne, ale śledzenie postępów choroby, proszę Pana też może być zajmujące. Mnie to interesuje i czekam z wielkim zainteresowaniem na ciąg dalszy. Trwa przecież wielki eksperyment budowy nowego państwa i nawet seksualność Teletubisia może być jakimś elementem tej budowli.

W tym miejscu apel do jackajjk. Niech się Pan nie zniechęca, proszę nadal pisać komentarze na bogach, jeżeli urlop dla poprawy „zdrowotności” – jak to Pan ujął – to jednak krótki. Naprawdę ten eksperyment społeczny, jaki się obecnie dokonuje wart jest obserwacji. A już naprawdę nie widzę powodu, by nie czytać od dwóch tygodni „Polityki”. To jest zupełnie niezrozumiałe.

Było trochę wpisów z pytaniem o CBA (Herr Pixi, adamo33) i to zanim ujawniono ów kryptonim Mengele dla sprawy dr G. Słyszę , że dla poprawy wizerunku zatrudniono w CBA pana Sokołowskiego (nie pamiętam szarży), który był bardzo miłym i sympatycznym rzecznikiem Komendy Stołecznej Policji. Nie wiem jednak, czy nawet on coś poradzi. Działania CBA oceniała sejmowa komisja do spraw służb specjalnych, ale widocznie jakoś przeoczyłam relację. Pamiętam jedynie, że poseł Zemke powiedział, że jednak jest tam sporo interesujących dokonań, co byłoby optymistyczne. Może też nie wiedział o kryptonimie Mengele, co kompromituje to biuro totalnie i pokazuje, że oni po prostu mają z góry wskazanych i skazanych. Ponadto nic nie słychać o tym, czym CBA miało się zajmować, czyli stykiem polityki i biznesu, a zwłaszcza prześwietlaniem polityków.

Jeśli idzie o wpis A (temat porusza też Bernard) podtrzymuję moją opinię o fundacji Amicus Europae. Jakoś nie widzę w jej działalności i finansowaniu niczego nagannego, a im więcej czytam o Pińczuku tym bardziej utwierdzam się w moim przekonaniu. Kwaśniewski jest znakomitym lobbystą, w bardzo dobrym tego słowa znaczeniu, spraw ukraińskich w Europie i nie będę brała udziału w politycznych krajowych nagonkach. Pozostaniemy więc przy swoich zdaniach, czasem trzeba się różnić.

Bernardowi w sprawie zbrodni komunistycznych odpowiedzieli już Jan Zbik i dura lex, więc czuję się zwolniona z odpowiedzi. Nie wiem tylko, czy stosując te same kryteria należy za zbrodnię komunistyczną uznać usuwanie gomułkowsko – gierkowsko z radia publicznego, o czym ostatnio było głośno. Bo rozumiem, że kryteria powinny być takie same, inaczej cała sprawa nie ma sensu. Chyba, że teraz jest słuszne oczyszczanie radia z aparatu represji w postaci redaktorki od piosenek i muzyki.

Quake – administracja sejmowa była jedną z najlepiej zorganizowanych i choć nie była służbą cywilna w myśl ustawy, to była najbliższa modelu służby cywilnej. To się skończyło wraz z obecną koalicją. AWS i SLD mogłyby się uczyć jak zwalniać taśmowo i z jednym przesłaniem – zatrudnić swoich i zrobić, żeby było inaczej. Oczywiście gorzej.

Drerd – rzeczywiście odnoszę się tylko do niektórych wpisów wybierając jednak takie tematy, które były najczęściej poruszane. Czasem decyduje też przypadek, wybieram coś, na co mogę odpowiedzieć krótko. Niektóre tematy zostawiam do rozwinięcia w kolejnych moich komentarzach. Niestety nie mogę odpisywać wszystkim, ale czytam Państwa z zainteresowaniem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 97

Dodaj komentarz »
  1. Pani Janino, odnośnie oceny działalności CBA przez Sejm: posiedzenie komisji ds. służb specjalnych z 24.05.2007r bylo oczywiście tajne więc nie wiadomo jaka jest ocena. Możemy jedynie poczytać sobie sprawozdanie z działalności tej służby:

    http://orka.sejm.gov.pl/Druki5ka.nsf/0/FB8BD9F33E155DC2C12572BB003CC83B/$file/1616.pdf

    Generalnie nie ma tam nic ciekawego. No może z wyjątkiem informacji dotyczących wykonania budżetu : 425.000 zł na nagrody dla 185 funkcjonariuszy w ciągu 5 miesięcy. Nieźle 🙂

  2. To co robi min. Ziobro , Prokurator Gen. i rowniez komisja bankowa przypomina strzelanie do krzakow. Najpierw wali sie z grubej rury a pozniej obserwoje co z krzakow wyleci.
    Po orzeczeniu Trybunalu Konstytucyjnego w sprawie lustracji napisalem w swoim komentrzu ze zacznie sie kombinowanie z oswiadczeniami ktore maja byc zwrocone. Czy moze Pani napisac jaki wyglada ta sprawa w rzeczywistosci ?
    PS.Dyskutujacym na temat Teletubisiow polakom, Harald Shmidt w swoim programie satyrcznym poradzil , aby nie marnowali czasu i jechali do niemiec zbierac szparagi i truskawki. Pokazal rowniez obrazek teletubis z twarzami braci kaczynskich a jaroslaw byl jako Tinky Winkiy. Jednego i drugiego laczy to ze nie maja konta bankowego i sa posadzani o okreslona orientacje . A tak na prawde sa bezplciowi.

  3. Szanowna Pani Redaktor,

    ma Pani calkowita racje piszac, ze parca komisji bankowej przypomina nerwowe konwulsje epileptyka, ktory w dodatku cierpi w samotnosci. I chocby szanowna komisja zapragnela zaprosic przed swoje oblicze Prymasa Glempa oraz szansonistke Dode, to niewiele jej to pomoze bo nawet najsmaczniejsza konfitura przejada sie po jakims czasie.

    Chcialbym jeszcze wrocic do Pani wnioskow na temat efektow prywatyzacji sektora bankowego, gdzie wystepuje miedzy nami pewna roznica pogladow. W zasadzie sprowadza sie ona do jednego. Mam wrazenie, ze Pani redaktor uwaza, ze zarzut, iz banki sprzedawane byly za tanio jest smieszny. Tu sie roznimy. One byly sprzedawane za tanio. Przy czym chce byc tutaj dobrze zrozumiany. Wezmy klasyczny przyklad prywatyzacji Banku Slaskiego. Jesli cena podczas pierwszego notowania gieldowego przekracza cene ofertowa kilkanascie razy to znaczy, ze sprzedano akcje za tanio. Na pytanie, czy przy tym miala miejsce jakas korupcja odpowiadam opierajac sie na raportach NIKu, ze niekoniecznie. Moze poszlo o zwykla niekompetencje, a moze chciano prywatyzowac szybko wychodzac ze slusznego zreszta zalozenia, ze kazda wlasnosc prywatna jest lepsza niz panstwowa i zapewnia szybszy i lepszy rozwoj firmy, generowanie przez nia przychodow, a co za tym idzie platnosci podatkowe.

    Drugi przyklad – sprzedaz Banku gdanskiego do BIGu, ktory wowczas byl nawet nie bankiem tylko banczkiem i nie mogl zaoferowac zadnego know-how.

    Jednakze mimo pewnych bledow czy niedopatrzen, proces prywatyzacji sektora nalezy ocenic ze wszechmiar pozytywnie. Zapobiezenie masowej fali bankructw, ktora dotykala male banki prywatne pozostajace w polskich rekach, poprawa jakosci portfeli kredytowych (w kazdym banku przejmowanym przez nowych wlascicieli trzeba bylo masowo tworzyc rezerwy na zle kredyty, co potwierdza teze, ze banki pod rzadami polskich wlascicieli nie umialy analizowac ryzyka kredytowego), restrukturyzacja i reorganizacja, ktorej – w mojej opinii – najwazniejszym elementem nie byle nowe programy komputerowe czy nowoczesne techniki zarzadzania, ale zmiany w mentalnosci pracownikow bankowosci, ktorzy nabierali zawodowych szlifow w czasach, gdy w kraju mozna bylo sie doliczyc 4 bankow i to przy silnym porywie wiatru, generacyjna i srosunkowo plynna wymiana kadr – to wszystko sa pozytywne aspekty prywatyzacji, ktorych politycy koalicyjni zadaja sie nie dostrzegac, co moze i nie dziwi znajac stosunek premiera do rachunku oszczednosciowo-rozliczeniowego. Wystarczy tez popatrzec na PKO BP vs. sprywatyzowane banki zagraniczne. OK – PKO BP jest duzy, ladny, ma wysokie zyski (podobnie jak konkurenci). Ale juz nikt nie pamieta czasow, gdy jako bank panstwowy generowal kilkaset milionow start w koncowce lat 90-tych, nie kazdy pracownik mial komputer, a kazda zmiana wladzy powodowala uruchomienia automatycznej miotly do poziomu specjalistow w centrali powodujac destabilizacje operacji banku. To trwa zreszta do dzis i bedzie trwalo dopoki kontrole nad PKO BP bedzie mialo Panstwo, ktore z definicji nie nadaje sie do posiadania bankow (p. BGK – marny banczek, zacofany PKO BP, czy do niedawna bank pszenno-buraczany czyli BGZ).

    Nie obawialbym sie rowniez podwazania konkretnych transakcji prywatyzacyjnych w sektorze bankowym. To pojdzie raczej w kierunku rozliczen miedzypartyjnych, jesli w ogole pojdzie. W przeciwienstwie do prywatyzacji PZU, transakcje te zostaly sfinalizowane, a przyzna Pani Redaktor, ze jest pewna roznica miedzy wycofaniem sie z umowy, ktora nie zostala zrealizowana, a zakwestionowaniem (czyt. odwroceniem) zrealizowanej juz transakcji. Mysle, ze instytucje w rodzaju ING, Unicredit czy Citibank spia spokojnie po przede wszystkim ich status i pozycja na rynku sa inne niz wydmuszki zwanej Eureko. Nawet jezeli jakis oszolom rzuci haslo uniewaznienia prywatyzacji kilku bankow (choc na razie o tym nie slyszalem nawet w wykonaniu takich gwiazd finansjery jak Giertych czy Jurek), to musi miec swiadomosc konsekwencji w postaci sporu z instytucjami, z ktorymi rzad powiazany jest tez w inny sposob (emisje polskich obligacji na rynkach swiatowych, kredyty udzielone przez te instytucje spolkom SP itp.). doatkowo dochodzi argument spoleczny, chyba najsilniej dzialajacy na dzisiejsza koalicje – potencjalnego wyjascia na ulice kilkudziesieciu tysiecy pracownikow bankow, ktorym pod zagranicznymi skrzydlami po zakonczeniu reorganizacji tych bankow, wcale nie jest tak zle. Perspektywa zmiany szefa z zagranicznego menedzera na posla Filipka moze byc dla wielu wystarczajacym bodzcem do glosnego protestu. Tu miecz bedzie obosieczny i choc w Sejmie zasiadaja polityczni koniunkturalisci, to raczej nie idioci, przynajmniej nie w wiekszosci.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tak dla porządku przypomnę najpierw, że nie sprzeciwiała się Pani komisji „rywinowskiej”, a teraz bankowa budzi niesmak?

    Myślenie spiskowe stop. Myślenie włącz (to do mnie 😉 ).

    Nigdy nie byłem specjalnym zwolennikiem komisji typu tej bankowej. O ile rozumiem ogólny sens ich istnienia, o tyle nie wiem po co dublują one działania prokuratury, NIK-u i paru innych instytucji.

    Bezkrytyczne hołubienie inwestorów budzi jednak mój niesmak i uważam, że niektórym umowom prywatyzacyjnym można się przyjrzeć. Potrzeba do tego jednak wiedzy, której posłom zdecydowanie brak, w związku z czym speckomisje są tylko i wyłącznie hucpą.

    Zgodzę się więc z Pani zdaniem, że chocholi taniec komisji przerwać należy…

    Lewy Sierpowy – niepokorny punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  6. W poprzednim rozdaniu komisje śledcze były bronia masowego rażenia w rękach opozycyjnych polityków – komisja w sprawie Rywina oprócz tego, że zakończyła się wyrokiem skazującym wybitnego producenta filmowego, najpierw spowodowała rozłam w SLD a potem doprowadziła do marginalizacji lewicy na polskiej scenie politycznej, pozwoliła wejść Zbigniewowi Ziobro na salony władzy i wydostać się z politycznego niebytu J. Marii Rokicie. Az dziw bierze, że niegłupi facet, jakim jest Ryszard Kalisz nie wykumał tego, rezygnując z pracy w komisji i godząc się na to, by jego miejsce w komisji zajęła mało rozgarnięta Anita Błochowiak. Komisja orlenowska to koncert tercetu egzotycznego (przepraszam Panią Izabellę Skrybant za naruszenie praw autorskich) Giertych-Wassermann-Miodowicz, szarpanie otoczenia Aleksandra Kwaśniewskiego, zmuszenie przy pomocy Jaruckiej do rezygnacji Cimoszewicza z kandydowania w wyborach prezydenckichi dobicie podzielonego SLD. Komisja w sprawie PZU, choć podobno najlepsza od strony merytorycznej, nie przyniosła żadnych spektakularnych wydarzeń.
    Komisja bankowa też niczego atrakcyjnego nie przyniesie. Ponieważ nie będzie rozpatrywana ani afera Wielkopolskiego Banku Rolniczego, bo nie zgodzi się LPR, ani to, w jaki sposób SKOKi z niczego stały się potęgą na rynku finansowym, konkurując z korporacjami bankowymi o ogromnym kapitale, bo mogłoby to pewnie rzucic światło na mechanizmy finansowania kampanii medialnych PiS oraz na uprzywilejowaną pozycję SKOKów w sektorze bankowym. Sprawa emisji akcji BŚK z początku roku 1994, która teraz jest sztandarowym tematem, była raczej próbką braku profesjonalizmu ówczesnych władz tego banku i Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, który nie potrafił na czas przydzielić akcji wszystkim, którzy je nabyli, niż wielkim przekrętem emitenta. Owszem, w czasie pierwszego notowania cena akcji osiągnęła wartość 13-krotnie wyższą od emisyjnej, ale wynikało to z małej ilości akcji dopuszczonych tego dnia do obrotu. Później rynek okrutnie zweryfikował ich wartość. W sumie jeszcze jedna niepotrzebna komisja, która niczego nie wyjaśni. Rynki finansowe, rynek kapitałowy, obrót papierami wartościowymi to naprawdę dziedziny wymagające ogromnej wiedzy i doświadczenia, mimo że GPW istnieje 16 lat, prokuratury i sądy, złożone z profesjonalistów, mogące powołać profesjonalnych biegłych nie dają sobie rady z takimi zjawiskami jaki insiding, sqeezing inwestorów mniejszościowych czy „spółdzielnie” inwestorskie, manipulujące cenami akcji mniej płynnych spółek. Tak samo złożona z Janków Muzykantów z rzadzącej koalicji komisja bankowa będzie rozmawiać o swoich obsesjach i nie zrobi niczego wartego uwagi

  7. Janina Paradowska pisze: „Od dawna trwam w przekonaniu, że obrady komisji śledczych ważne będą jedynie dla ewentualnych przyszłych badaczy mentalności i wiedzy parlamentarzystów, że będą świadectwem ich niekompetencji, niezrozumienia świata, w którym żyją, procesów gospodarczych, jakie się dokonują, a czasem po prostu świadectwem głębokiego zakotwiczenia się, nawet wśród ludzi młodych, gatunku zwanego homo sovieticus.”

    Tu niestety myli się Pani, Pani Janino. Jeśli przyjmiemy (a chyba jest to słuszne założenie), że wybory w Polsce nie zostały sfałszowane, to Sejm i Senat reprezentują polskie społeczeństwo. A jeśli tak jest, to powinniśmy się dobrze zastanowić, jaka przyszłość czeka naszą ojczyznę. Czy chcemy kraju, którego celem jest podszczypywanie sąsiedniego mocarstwa oraz zwalczenie jednego z Teletubisiów, Karola Darwina, Aleksandra Kwaśniewskiego i temu podobnych symboli zła?

  8. Szybki przegląd wydarzeń podanych przez media bez komentarza:

    -Łyżwiński zbada swoje poparcie wśród studentów
    -Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Antoni Macierewicz przyznał, że nie weryfikował części informacji, które zostały zamieszczone w raporcie o działalności WSI
    -Złożę wniosek, żeby prokuratura przesłuchała miliony ludzi, jak wpłacali na partie – powiedział wicepremier Lepper
    -PiS niepoważnie traktuje koalicję z Samoobroną – w ten sposób wicepremier, przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper ocenił powstanie w sejmiku woj. podlaskiego koalicji PiS-PSL.
    -Premier stwierdził nieprawidłowości w KRUS i co dalej ?
    -Sąd uchylił wyrok skazujący Beger
    -Poseł Mularczyk pozwał do sądu prof. Zolla
    – Zdejmij okulary, to tak cię strzelę, że cię własna matka nie pozna. A jak jeszcze raz będziesz za mną jeździł, to cię zastrzelę.
    -Dorn nie będzie współpracował z klubem SLD
    -Szczygło: ktoś chce wyrzucić wojsko z Lublina

    2. Nie ma mowy, aby lekarze otrzymali jeszcze w tym roku podwyżkę płac. Jeżeli w kilka miesięcy po tak dużej podwyżce organizuje się kolejny strajk, to nie o pieniądze tutaj chodzi ? Lech Kaczyński.Za prezydenta wyjaśnił o co chodzi niejaki Dziedziczak rozwijając w bezkompromisowy sposób myśl Joli Szczypińskiej , że chodzi o obalenie władzy

    3. Tusk: IV RP musi być jedynie krótkim epizodem w historii . Czasami podejmuję się trudu wytłumaczenia synom ( 10 i 16 lat ) co to był komunizm ? nie jest to łatwe zadanie , rzeczy oczywiste dla mnie przekraczają poziom ich abstrakcji i są to tematy zazwyczaj smutne. Od pewnego czasu bawi mnie jedna myśl ? jak oni będą tłumaczyć swoim dzieciom co to była IV RP , istnieje możliwość że podczas tego tłumaczenia zejdę z tego świata na skutek ataku śmiechu.

    4. Spektaklem nienawiści nazwał jeden z liderów PiS Tadeusz Cymański wystąpienie Donalda Tuska podczas konwencji Platfrmy Obywatelskiej.
    Zdaniem Tadeusza Cymańskiego zamiast propozycji rozwiązywania problemów, na przykład w służbie zdrowia, Platforma skupia jedynie na krytykowaniu koalicji rządzącej. O siedmiu projektach ustaw zwanych pakietem Szejnfelda grzecznie gnijącym sobie w szufladzie marszałka Sejmu Tadziu oczywiście nie słyszał . Tadzik natomiast bardzo popiera pisowski projekt ustawy zakazującej kierowcy palenia papierosów we własnym samochodzie bo tej ustawy IV RP potrzebuje najbardziej.

    5. Szef strajkujących lekarzy mieszka w rezydencji , sto metrów powierzchni mieszkalnej ? pisze Fakt . Poraziło mnie . Na polskich wsiach prawie wszyscy chłopi mieszkają w domach-powierzchnia 100m2 jest raczej standardowa?dotarło do mnie że polscy chłopi mieszkają w rezydencjach. Fakt” informuje, że pensja Bukiela w związku lekarzy to około 7500 zł brutto miesięcznie. Ale to przecież nie wszystko. Oprócz tego razem z żoną zarabia też prywatnie. Marzena Bukiel, alergolog i pulmonolog, prowadzi swój własny gabinet lekarski. Podobno przyjmuje w nim również jej mąż. Za jedną wizytę żądają ok. 100 zł ? słowo żądają jest kluczowe w tym bolszewickim artykule ? pacjenci pod przymusem przychodzą do ich gabinetu i ci krwiopijcy żądają.
    To ze pacjent może sobie pójść do innego prywatnego gabinetu i tam zapłacić za czas , wiedzę , poradę lekarską nie ma żadnego znaczenia. Maja prywatne i żądają , w IV RP kroczącej ku PRLowi BIS niedopuszczalne .

    6. Sąd podzielił moje racje: przynależność do PZPR nie jest czymś po prostu hańbiącym sama przez się. A fakt niezawinionego minięcia się z prawdą nie jest zawsze zniesławieniem ? komentarz Wierzejskiego po procesie wytoczonym mu przez Adama Michnika pomówionego o przynależność do PZPR . Ciekawe czy Adaś zacznie mijać się z prawdą i pisać że Wojtuś od 10 lat jest członkiem jakiejś organizacji gejowskiej i loży masońskiej ? przecież przynależność do takiej organizacji nie jest czymś hańbiącym samym przez się .

    7. Nie może być tak, że przekonania mniejszości, bo sędziowie są drobną grupą społeczną, dominują nad przekonaniami moralnymi ogółu, a tak jest w naszym kraju – powiedział prezydent do nowo mianowanych sędziów. Ten stan rzeczy jest stanem, którego tolerować nie można – podkreślił Lech Kaczyński. Ta nieprawdopodobna wypowiedź polskiego Prezydenta nie została zauważona bo tematem darmowej (wartej miliony złotych) kampanii reklamowej stały się Teletubisie .
    15 września 1935 roku przekonania moralne narodu niemieckiego pozwoliły na wprowadzenie ustaw norymberskich ?na nic się zdały przekonania mniejszości jaka byli sędziowie niemieccy , zwyciężyła moralność większości.

    8. Mengele złapany ? z dumą zameldowali funkcjonariusze CBA swoim przełożonym Kamińskiemu i Zbiorze ? możecie organizować konferencję . Zorganizowali .
    Wyszedł za kaucją ? zadecydowała drobna grupa społeczna czyli sędziowie wbrew przekonaniom moralnym ogółu który złożył się na kaucję za człowieka który uratował setki ludzkich istnień . Tropiciele Mengelego oraz ? policja przesłuchuje setki pacjentów warszawskiego szpitala MSWiA,z prokuratury otrzymała ich dokumentację medyczną. Może ona zawierać dane wrażliwe o chorobach wenerycznych, aborcjach, załamaniach psychicznych . Poza tym przekazywanie karty choroby dzielnicowemu, który nie wiadomo, co z tym zrobi, jest skandalem. Skąd wiemy, czy te karty nie zostaną skopiowane? Skąd wiemy, przez ile rąk przeszły? Że nie będzie przecieków na temat osób publicznych? Przecież w tym szpitalu leczyli się politycy koalicji i opozycji. Historia choroby może zawierać dane wrażliwe, choćby o chorobach wenerycznych, aborcjach, załamaniach psychicznych. Tym można szantażować osoby publiczne.? . Tę naiwną wypowiedź lekarza należy skwitować słowami pana Prezydenta ? takie są przekonania moralne ogółu .

    9. Nie ma dzisiaj żadnych przesłanek do strajków – tak szef rządu skomentował protesty nauczycieli i trwający od 9 dni strajk lekarzy. – Polska znakomicie się rozwija, rosną płace, w tym także tych, którzy mówią o strajkach – stwierdził J. Kaczyński . ?
    Zastosujemy kontrolę cen mięsa…, dodatki dla dzieci…, zapewnione będzie pełne zaopatrzenie w mąkę, przetwory zbożowe i cukier…, ale żadne działania godzące w podstawy porządku politycznego i społecznego w Polsce nie mogą być i nie będą tolerowane!? Edward Gierek 18 sierpnia 1980.
    Dwa przykłady totalnego oderwania się od rzeczywistości.

    10.Co mogło by nadać Radio Wolna Europa o jednym dniu w IV RP

    – w TVP ocenzurowano serial BBC Mała Brytania

    – ze szkół wycofano lektury autorstwa Gombrowicza , Witkacego i Herlinga zastępując je powieściami reżimowego aparatczyka Dobraczyńskiego szefa PRON-organizacji wspierającej reżim Jaruzelskiego-zadecydował Roman syn Macieja , który to Maciej także czynnie wspierał reżim Jaruzelskiego .

    -Polskie Radio wykorzystuje głos wyrzuconego Sznuka

    -Policja rozpędza robotników blokujących zakład w Piszu. Robotnicy protestowali przeciwko nominacji na prezesa członka partii rządzącej PIS . Poprzedni prezes został odwołany przed końcem kadencji.

    -Ministerstwo Kultury przygotowało projekt ustawy, która umożliwi władzy zakazywanie zgromadzeń. Gminy same ustalą, jakie mają u siebie „miejsca pamięci”. I jeśli ktoś chciałby zrobić w pobliżu takiego miejsca pamięci wiec lub przemarsz, to wojewoda będzie mógł go zakazać, powołując się na to, że „cel lub przebieg zgromadzenia może zagrażać w sposób rażący utrzymaniu powagi lub charakteru” miejsca pamięci.

    -Były dyrektor Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli Mirosław Sielatycki został niesłusznie odwołany ze stanowiska przez ministra edukacji Romana Giertycha – orzekł warszawski Sąd Rejonowy. Sprawa odwołania Sielatyckiego ze stanowiska dyrektora CODN odbiła się szerokim echem w instytucjach Rady Europy. W tej sprawie zabrał głos m.in. sekretarz generalny Rady Europy – Terry Davis. Według dyrektor Biura Informacji Rady Europy – Hanny Machińskiej, Polska jest pierwszym krajem, w którym odwołano kogoś ze stanowiska z powodu wydania publikacji Rady Europy. W Polsce sprawa jest objęta Programem Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

    -Rezerwiści są powoływani na ćwiczenia zgodnie z wcześniej ustalonym planem, nie ma mowy o szykanach wobec strajkujących lekarzy – zapewnił rzecznik MON Jarosław Rybak, odnosząc się do sugestii, że powołania mają związek z kamaszami dla lekarzy.

    11.Smuci mnie ten front obrony pana doktora, dlatego że jeżeli komuś się przedstawia blisko 50 zarzutów, no to, proszę pana, naprawdę jest to sytuacja bardzo specyficzna i jestem zaskoczony, że ten pan jest na wolności z bardzo prostej rzeczy. Bo rodzi się pytanie: to jakich przestępstw należy się dopuścić, aby nie przebywać w więzieniu? – powiedział wicepremier Przemysław Gosiewski . Przemek jak to rasowy członek PIS wie że wystarczą zarzuty a nie wyrok sądowy .
    Co prawda kolega Przemka z rządu wicepremier Lepper i koledzy i koleżanki z Samoobrony z prawomocnymi wyrokami nie siedzą w więzieniu a rządzą ale to się mieści w metodach walki z układem.

    12 Jak napisał „Dziennik” minister Janusz Kaczmarek poinformował premiera o szwajcarskim koncie polityka lewicy. Ma chodzić o rachunek na hasło Archibald, który ma należeć do byłego ministra gospodarki Jacka Piechoty. Ten jednak zaprzecza. Rachunek na hasło Archibald miał zostać otwarty najprawdopodobniej w Coutts Banku lub EFG Banku, dla których pracował Peter Vogel – zwany bankierem lewicy
    Vogel pytany z czym kojarzy mu się nazwa Archibald odpowiada: – Z nazwą mojego jamnika.
    Parodia i Satyra .

    13. CBA zatrzymało anestezjologa z MSWiA . Aborcja . Wydano setki milionów złotych na CBA , na pancerne BMW , noktowizory , gadżety , bajery ? łapią lekarza.
    Za kilka dni CBA złapie pewnie jakiegoś małoletniego grafficiarza , który napisze na murze ?CBA to idioci? . Sąd będzie miał dylemat , skazać młodzieńca za niszczenie własności czy za ujawnienie tajemnicy państwowej.
    Irlandka przyjeżdża do Polski kraju gdzie aborcja jest zakazana by pozbyć się płodu.
    Anestezjolog ma dokonać zabiegu ?
    Płodu nie uratowano ? podano leki wczesnoporonne
    Gdzie w takim razie dokończono zabieg i KTO to zrobił ? skoro zatrzymani byli już w rękach CBA ?

    14. Mam zerową tolerancję na przekręty. To jest cecha, która mnie dyskwalifikuje w polskiej polityce – zapewnia Wiesław Kaczmarek. Tolerancję mniej niż Zero pan Karczmarek miał wtedy gdy przyjmowano na studia jego syna jakoś tak specyficznie, że pisano – to przekręt.

    Smutny ten przegląd ale jak pisał Haruki Murakami ? Nie po to Ziemia z takim trudem krąży wokół Słońca , aby ludzie na niej beztrosko sobie żyli.

  9. Pani Redaktor, fantastyczny wpis (tak do homo sovieticus)!
    Piękny portret duchoty i dyszących duszących. Atmosfera niemalże jak w jakimś Zamku.

    Czy Pani zakłada jakąś ochronną odzież zanim zanurzy się Pani w te kuluary? Ile czasu zajmuje Pani dojście do siebie po wynurzeniu? Są jakieś usługi terapeutyczne dla dziennikarzy, którzy przeholowali? Może chociaż przepisy BHP?

    Pozdrawiam,

    B.

  10. Jospin 02.05
    Odpowiam na twój post przy następnym felietonie pani Janiny, bo być może moja odpowiedż by do ciebie nie dotarła.
    A teraz ad rem: Mianowanie telewizyjnego „gwiazdora” programu „Plus minus”, maklera, który zajmował sie (z reguły nietrafnym) prognozowaniem kursów walut, głownym doradcą ekonomicznym przez Marcinkiewicza powaliła mnie na ziemię. Jeszcze bardziej mnie poraziła twoja akceptacja dla tej decyzji, ale kiedy okazało się ze wolisz Kochanowskiego od Zolla, to w zasadzie nie mam więcej pytan.
    Chciałem tylko dodać, że nie znam równie aroganckiego i agresywnego filozofa jak Legutko i bardziej obłudnego (germaniste ?, politologa ?) jak Krasnodębski. Zybertowicz z kolei to brat bliźniak Macierewicza, jezeli chodzi o ideologię – zreszta ukochany współpracownik.
    Cała ekipa stanowi esencję PiSowskiego sposobu myślenia, więc rozumiem że uwielbiasz ten rząd i akceptujesz jego humanistyczne oraz solidarne poglądy.Masz do tego prawo, ale szkoda że nie mowisz tego otwartym tekstem, tylko każesz nam się domyślać.

  11. Bankowa Komisja Śledcza to kabaret paranoidalny. Mnie – przyznam się – nie chce się komentować jej działalności, bo to nie jest to ani śmieszne, ani zabawne. Chociaż rozumiem tych, którzy uważają, że właśnie dlatego należy
    o niej pisać. Zresztą o wszystkich poprzednich komisjach miałem opinię zbliżoną, zwłaszcza gdy odgadłem o co w ich działalności faktycznie chodziło.
    Autopromocję – za wszelką cenę. Stąd mamy Ziobro, Wassermana, Rokitę i paru jeszcze innych.
    To jest chore i szkodliwe, przynajmniej w takich wykonaniach..

    PS. Pan Targalski jako zbrodniarz para-komunistyczny. DOSKONAŁE !

  12. Pani Janino
    Jedyną zaletą parlamentarnych komisji śledczych jest ich widowiskowość. Musi być show pełną gębą czyli intryga, rosnące napięcie no i przede wszystkim aktorstwo. Opozycja mądrze zrobiła wycofując swych ludzi z ich prac i pozostawiając na scenie halabardników – prawicowych mamroków. Poseł Sawicki – niezły aktor, grający z wdziękiem – nie pociągnie sam sztuki, nie wprowadzi do scenariusza jakiś ekscytujących momentów. Pęk z kolei, dudniący narodowe dyrdymały, sam w sobie jest żałosny i budzi u widzów głębokie poczucie smutku. Na atrakcyjność Pęka składa się jego rys komiczny, który wychodzi głównie w starciach polemicznych – gdy jest ośmieszany. To taki aktor pierwszego planu, który w burleskach zwykle obrywał tortem. No ale kto ma ośmieszać Pęka skoro taka słaba obsada? Tak więc nie wróżę sztuce „Bankowa …” większego powodzenia. Intryga niewiarygodna, dialogi kulejące, aktorstwo beznadziejne, scenografia wciąż taka sama. Widzowie nie kupią biletów i teatr zbankrutuje, czego mu szczerze życzę.
    Pozdrawiam

  13. Ale Kołodko przed komisją był świetny. Przyjemnie się słucha, jasno, w sposób zrozumiały, bez agresji ale stanowczo. Szkoda, że za kazdym razem tak krótko może działac na odpowiednim do swojej wiedzy i do swoich umiętności – szczeblu.

    Pozdrawiam

  14. Pomijając wszystkie inne okoliczności uzasadniające strajk lekarz to dokonania organów ścigania, podległych kolegom Ziobro i Kaczmarkowi, w szpitalu MSWiA przy ul. Wołoskiej w Warszawie można uznać za podstawę do odmowy przyjmowania pacjentów. Przecież chory człowiek w rozmowie z lekarzem ujawnia wszystkie tajemnice dot. swojego stanu zdrowia. Dotychczas miało się pewność, że te wszystkie wynurzenia „wpadają” w czarną dziurę. A tutaj figa z makiem ludzikowie kochani. Zawartość kart informacyjnych pacjenta poznają wszystkie psy gończe wypuszczone przez głównych szczwaczy. To jest horror i nikt przy zdrowych zmysłach nie napisałby takiego scenariusza.

  15. Przerzuciłem kolejny Przegląd Wydarzeń Lestat’a do http://coslychacpanijanino.info/?cat=8 Nie wiem czym należałoby te znaki zapytania zastapić i w dalszym ciągu nie wiem co na to Lestat?
    Przy okazji – już ten serwis zaczyna mi się układać w głowie, oczywiście by wypełnić treścią to już nie ja. Dziekuję za głosy zachęty, na razie uwolniłem wszystko, i rejestrację autorów i komentarze bez moderacji. Mozna też posłuchać wywiady p.Janiny z ‚Poranka Tok FM’ (już chyba działa bardziej prawidłowo, przedtem była to raczej próba) na http://coslychacpanijanino.info/?page_id=20

    Pozdrawiam

  16. Lestat, jak zwykle ciekawy ten Twój wpis. Ośmielę się dodać coś od siebie, to z dzisiejszego wywiadu Jacka Żakowskiego z premierem Gosiewskim (na temat Twinky Winky):

    „Jacek Żakowski: A opinia premiera Gosiewskiego?

    Przemysław Gosiewski: Jeżeli ktoś chce na ten temat rozmawiać, to oczywiście taka rozmowa może się odbyć. Natomiast nie jest to najważniejsza dzisiaj rzecz w polskiej polityce.

    Jacek Żakowski: Nie jest. To jest mucha, która lata po pokoju i trzeba coś z nią zrobić.

    Przemysław Gosiewski: No, to niech Sejm tą sprawę próbuje rozwiązać. Natomiast rząd zajmuje się sprawami poważnymi.”

    Pan Gosiewski zdaje się jest pierwszym Premierem IV RP, który zauważył słuszną rzecz. Otóż rząd „natomiast” zajmuje się sprawami poważnymi…

    Swoją drogą Panie Jacku trochę za bardzo pan Premiera o te Teletubisie molestował… Ale za to z jakim skutkiem! Gratulacje 🙂

    Jeśli chodzi o te komisje Pani Redaktor… Na styku polityka-biznes będą afery dopóty, dopóki do polityki będą dopuszczani nieudacznicy. A wszelkie sprawy tak dużej wagi powinny być rozpatrywane przez specjalistów (znaczy ludzi, którzy rozumują i potrafią logiczne wnioski wyciągnąć) a nie komików, bo będzie jeszcze śmieszniej… Zgadzam się więc z Panią.

    Pozdrowienia.

  17. W sprawie prywatyzacji Banku Śląskiego. Mówienie,że coś zostało sprzedane za tanio na giełdzie „post faktum” jest niepoważne.Bank Śląski był pierwszym bankiem sprzedawanym w tym okresie,bez wcześniejszych doświadczeń i w okresie „paniki giełdowej” na bank rzucili się wszyscy,to było nie do końca do przewidzenia.Przeciwż jakie ogromne były redukcje sprzedaży,przy emisji banku nie można przewidzieć „owczego pędu” ludzi,którzy brali udział w zakupie akcji.
    Zwraca uwagę,że ostatnio na giełdzie zadebiutował Bank Noble – z grupu nana Czarneckiego,na pierwszej sesji notowany był 170%,co wywołało ogólne zaskoczenie.Jest to bank całkowiecie prywatny i trudni doszukiwać się podejrzeń,że to przekręt.Ciekawa była wypowiedź,cytowana gdzieś w gazecie własciciela Pana Czarneckiego,który był ZASKOCZONY i powiedział,że „juz myślałem,że rozumię giełdę,ale okazało się,że nie” to powiedział Czarnecki,który może być uważany za nr 1 myslenia bisnesowego w Polsce,jest to człowiek o imponującej wyobraźni bisnesowej.
    Jak więc można te wypociny myslowe komisji i peków brać za powaznie.

    Pozdrawiam

  18. Do Jean Paula:
    Jako facet od 15 lat dość mocno uzależniony od transakcji na GPW, podzielam Twoją opinię co do Marka Zubera (dawnie dealing room w ING-BŚK). Ten typ kariery wcale nie predystynuje do bycia doradcą, ludzie z dealing roomów na ogół żyją z trendów krótkoterminowych na derywatach od kursów walut, rozwój ekonomiczny państwa planuje się w cyklach wieloletnich.
    Do Pani Redaktor:
    Czy wierzy Pani w szwajcarskie konto min. Jacka Piechoty (ksywka „Harcerzyk”)? Bo ja niespecjalnie.

  19. Lestat mistrzem.

  20. Smie przypuszczac ze jest Pani przepracowana wybieraniem tematow, a moze by tak wiecej na temat wyroku w kopalni Wujek a nie dirdimalek sejmowych, kogo to interesuje, pewnie paru blogowiczow tylko?
    Prosze poprawic i przeprosic wombat a nie kombat, tylko pomylka,a przykro?

  21. DLACZEGO KOCHAM IV RP? CZ. I. Szanowna Pani Janino, zupełnie nie zgadzam się z negatywną oceną pracy Wysokiej Komisji. Oczywiście, nie ma powodu, aby Pan Prezydent Lecha Aleksander Kaczyński zeznawał, ale nadszedł wreszcie czas, by A. Kwaśniewski, ten mały wredny postkomunista, wreszcie wytłumaczył się z zegarków, wszystkich kont w Szwajcarii, kłamstw ws. wykształcenia itp. Posłowie koalicji – z błyskotliwym Derą – dadzą mu możliwość zatańczenia i zaśpiewania przed komisją. Nie mogę się tego doczekać i mam tylko nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny – owo przebrzydłe siedlisko żmij i sierot po III RP – znów nie zepsuje całej zabawy… A teraz coś z zupełnie innej beczki: oburzają mnie wszelkie brutalne akcje polityczne ze strony lekarzy – w kamasze ich! – nauczycieli i kolejarzy, którzy śmieli wystąpić przeciw demokratycznie wybranej władzy. Wiadomo, kto za nimi stoi… Rację ma Pan Premier: wszystkie ww. grupy powinny cieszyć się już z samego faktu, że gospodarka się rozwija, a nie domagać się jakichkolwiek pieniędzy, bo z pustego to i Salomon nie naleje. A jak się komuś nie podoba, to droga wolna, zwłaszcza dla wykształciuchów, co szukają dziury w całym i raczej nie zagłosują na PiS. I żADNE KRZYKI NIE PRZEKONAJą NAS, żE BIAłE JEST BIAłE A CZARNE CZARNE. TO OCZYWISTE.

  22. Polityczno-medialne życie w Polsce biegnie tak szybko, że trudno za nim nadążyć i dlatego postanowiłam nie włączaqć się do duskusji o życiu przed i po komisyjnym, i opowiedzieć o czasach nieco zamierzchłych, to jest tuż powojennych potyczkach z lekturami szkolnymi i co z tego wynikło. Książek nie mieliśmy właściwie wcale, no może był podręcznik do matematyki, coś do fizyki, botanika (pisała ja podobno w Rawiczu nasza profesorka) i łacina, raczej teksty łącińskie. Natomiast lektury z polskiego obok Mickiewicza, Słowackiego czy Wyspiańskiego pachniały drukarską świeżością i były zatytułowane np Szosa Wołokołamska, Jak hartowała sie stal, Mloda Gwardia itd. O Ogniem i mieczem mieliśmy zapomnieć, a i Pan Wołodyjowski też nie był dobrze widziany. Uznanie, zresztą ograniczone miały opowiadania i nowele, a szczególnie Janko Muzykant, Prus z Lalką i opowiadaniami też był akceptowany bo to Placówka, Michałko. Podobnie było z Konopnicką. Z lektur zagranicznych pamiętam straszliwe męczarnie nad Germinalem Zoli. Ponieważ jednak nie było telewizji, filmy raczej nie były do oglądania, (poza polskimi powojennymi jak Zakazane piosenki, Skarb, reszte stanowiły filmy radzieckie), do teatru trudno było chodzic codziennie, szczególnie samemu kilkunastoletniemu Polakowi, więc czytało się, czytało, czytało. Połknęliśmy wtedy Balzaca, Victora Hugo, Stendala Dickensa, ba nawet dramaty Szekspira i wielu wielu innych autorów. Oczywiście tacy pisarze jak Witkacy, Gombrowicz jeszcze nie funkcjonowali w świadomości kulturalnej społeczeństwa.
    Jaki był tego efekt? Okazało się, że kiedy doszlismy (w 8mej klasie) do „Pana Tadeusza” – niekt nas do tej lektury nie musiał zapędzać ponieważ na 40 osób w klasie 36 już dawno przeczytało ten poemat i można było naprawdę sensownie zastanawiać się nie nad tym w jakiego kolory sukience występowała Zosia na zareczynach, tylko zaczepić o Iliadę i Odyseję aby dowiedzieć się co to jest epos.
    Oczywiście o Ogniem i mieczem nawet nie trzeba było się martwić, bo i tak wszyscy tę książkę przeczytali. Z lekturami rozrywkowymi, tymi czytanymi na lekcjach pod ławka też nieźle sobie radzilismy. Chłopcy zaczytywali sie w Karolu Maju, a dziewczyny w zakazanych książkach ks. Pasławskiego. Ach, cóż to była za lektura. Nabożna i umoralniajaca. Ale najpiekniejszy był cykl o biednej sierocie, którą zła macocha wysłała do lasu w środku zimy na bosaka, by narwała niezapominajek. Zmarzniętą dziewczyninę z drogi podjął stary dobry książe i została jego wychowanką, Książę jednak nie nastawał na cnotę niewinnego dziewczęcia, tylko ją kształcił i wychowywał. Stenia jednak nie wymagała wychowywania bo i tak była moralnie bez zarzutu, prawie święta. Kiedy dorosła spotkała młodego księcia, bratanka swego dobrodzieja i wybuchła miłość oczywiście po początkowych oporach, intrygach i wyśmiewaniu Steni odbyły się zaręczyny. Książka kończył a sie wzruszającą sceną kiedy to wieczorem, po zachodzie słońca, w trakcie balu zaręczynowego młoda para w ogrodowej altanie razem odmawia różaniec. Później jednak szczęśliwy narzeczony czule wyszeptał – Steniu, dziewczę zaczerwieniło się i dumnie odrzekło: – Steniu to po slubie, narazie Panno Stefanio! Proszę mi wybaczyć, że o tym piszę tak szczegółowo ale czy nie było to coś w rodzaju homotubisiów? Podobnie jak dzisiaj dzieci i my do śmiechu musiałysmy dojrzeć.
    Ano właśnie: dojrzeć. Moje pokolenie miało za sobą wojnę z całym jej niesłychanym okrucieństwem, tragicznymi wyborami, miało też poprzez żywe wspomnienia rodzinne pojęcie o sytuacji w czasie i po I Wojnie światowej. To ważne. Nie potrzebowalismy utrwalonych w literaturze prób przekazania wielu twarzy człowieka, komplikacji jego natury, musielismy to na własnym przykładzie próbować zrozumieć. Ale dzisiaj jest inaczej. Europa od kilkudziesiątków lat nie musiała na szczęście przeżywać na własnej skórze wojny. Docieraja do nas tylko strzępy informacji słownych i wzrokowych o aktualnych konfliktach i potwornych zbrodniach w ich majestacie dokonywanych. Jak to jest, że człowiek może cos takiego robić? To nie możliwe, ja bym czegoś takiego nigdy nie zrobił. Właśnie. Jak bez „Zbrodni i kary” mają się dowiedzieć o człowieku, że może zabić bo czuje się lepszy. Jak zrozumieć nazizm? Jak zrozumieć Rosję, bez „Innego świata” i „Szewców”, jak postrzegać to co sie teraz w Polsce dzieje bez Gombrowicza?, jak znaleźć odpowiedzi dotyczące wyborów między dobrem i złem bez „Fausta” ?
    Obecnie w Polsce toczy się spór niejawny między „humanistami” a „niewykształciuchami” . Rozumiem przez to tych, którzy patrzą na człowieka i staraja sie widzieć go w całej jego złożoności od dobrej i złej strony. To ich „humanizm” zapewne krępuje im ruchy i stale znajduja wytłumaczenie na … na głupotę, wąski horyzont myslowy i arogancję. To ci, którzy wychowani byli na wielkiej literaturze, która pobudzała do myślenia nie tylko o dzisiejszych korzyściach ale i jutrzejszych. „Niewykształciuchy” wiedzą że 2×2 jest 4, ziemia jest okrągła, wróg jest czarny i zły, a my biali – samo dobro. To dlatego min.Ziobro uważa, że kiedy rozpętał swoimi słowami tragiczną w skutkach afere transplantacyjną, to przeciez on używał jedynie słownictwa prawniczego, a że wiekszość społeczeństwa posługuje sie innym językiem i innymi słowami charakteryzuje fakty – to wina nie jego. To społeczeństwo winne. Niestety min Ziobro jest typowym „niewykształciuchem”. Świetny organizator, umiejący mówić, majacy dużo wdzięku jest jednak przykładem
    skutków złej polityki oświatowej i to od ponad 40 lat, m.in. negatywnego doboru do zawodu nauczycielskiego i katastrofalnie niskich płac w oświacie, braku wiedzy psychologicznej i socjologicznej a także ekonomicznej w całym resorcie oświaty, od najniższego do najwyższego szczebla. Dodatkowym efektem jest to, że czytanniebeletrystyki jest nie na topie. Znam paru młodych ludzi, którzy nie przyznaja się do uprawiania lektury – bo to jest wyśmiewane.

  23. Olek51 14.40
    Masz sto procent racji. Doradcami powinni być specjaliści od makroekonomii i polityki gospodarczej, a więc długich okresów. Nie wiem czy oglądałeś znakomity wykład jaki o polityce gospodarczej i upadku neoliberalizmu zafundował Kołodko tym głąbom z komisji bankowej ?
    Pozdrowienia

  24. Pani Janino,
    myślę, że jedynym celem istnienia komisji bankowej jest to, że w swoim czasie Premier, Prezydent, Marszałek, Wicepremier, Minister (niepotrzebne skreślić) wyrazi się, że wyniki prac szanownego ciała są porażające, że odsłaniają kulisy układu, że pokazują, jak rozkradano naszą narodową krwawicę. Prawdopodobnie nie podadzą nazwisk tych, którzy jak hieny rozszarpywali zdrową tkanke narodu polskiego ale o to postarają się różni tacy, co piszą w gazetach i występują w telewizji. Nikt przy tym nie będzie formułował konkretnych zarzutów bo zdrowo myślące 20-30% narodu (licząc od dołu) i tak by tego nie zrozumiało a i sami formułujący mają pewne kłopoty z mówieniem jasno i bez insynuacji. Ciekawe tylko jakie wytłumaczenie szykują, jak gajowy (TK) się wnerwi i komisję rozpędzi?

  25. Szanowna pani redaktor.
    Komisja bankowa moze istnieje, ale w mediach ma kiepska popularnosc, bo nawet nie slychc w TV Polonia. Co ciekawsze wydarzenia ostatniego tygodnia. CBA z tym Mengelem, Sowinska o ktorej przeczytalem w CBC (Canadian Broadcasting Corporation), takze lista lektor Giertycha. Dzisiaj jest Piatek i w Polsce jesli sie nie myle o ile sie ukaze ten wpis to jest godzina 18:00, do konca dnia moze wiele sie jeszcze pojawic. A co sie tyczy CBA i kryptonim Mengele, to nagle wszyscy zamikli w rzadzie. Premier nawet sie nie odezwal, Ziobro nie zrobil konferencji prasowej (co jest ciekawe jak ma konerencji srednio co tydzien), a nawet CBA nic nie napisala. CBA zeby pochwalic sie sukcesem to aresztowal lekarza MSWiA, ktorego oskarzono o nielegalna aborcje. Od kiedy CBA zajmuje sie takimi sprawami? Myslalem ze sa od trobienia afer korupcyjnych, a tu zajmua sie sprawami ktorymi powinna sie zajac policja. CBA najwidoczniej nabralo wode w usta i probuje pokazac ze istnieje i probuje wykazac sie sukcesami. A ze sukcesow brak o kasa na stolki poszla, wiec musza cos robic zeby byc widocznym.
    Sprawiedliwosc po latach. W koncu milicjanci pacyfikujacy „Wujek” dostali kary wiezienia. Moze to juz poczatek tego ze sprawiedliwosc w Polsce pracuje, i ze sady sa jednak niezawisle. Co prawda jestem za ograniczeniem ich niektorych przywilejow, ale z pominieciem niektorych pomyslow Ziobry, zeby sedziego powolywac na zasadzie wlasnego widzi mi sie.
    Pozdrowienia z goracej i upalnej Kanady

  26. Lennar 16:41

    To nie jest tak do końca, Czytanie i miłośc do książek w dużej mierze wynosi się z domu. Poza tym do mojego pokolenia jeszcze włącznie – mam 35 lat – nie było tych wszystkich rozrywek w stylu 50 kanałów telewizyjnych czy grykomputerowe lub internet do dyspozycji. Cos trzeba było robić – więc się czytało, najpierw z rodzicami a potem już samemu, częściowo siłą rozpędu, a częściowo dzieki juz rozbudzonej miłości do książek. Dzisiaj również rodzice idą na łatwiznę i wolą posadzić dziecko przed bajkami w telewizorze i mają z głowy, dzieciak zajmuje się sobą sam. Tak samo jest często z komputerem. To nie jest tylko wina szkoły. Ja miałam przez pierwsze 3 lata liceum koszmatna polonistkę. Nie będę jej publicznie robić obciachu, ale wielu z moich kolegów z klasy zastanawiało się jak oni przejda przez maturę z polskiego. Na szczęście w IV klasie nastąpił cud i dostliśmy nowa Pania od polskiego, która nawet dotąd uznawanych ludków za kompletne nogi z tego polskiego doprowadziła do cudu – to znaczy zaczęli czytać, brać udział w dyskusjach na lekcjach i mówili z sensem. Niektórzy z nich nawet napisali prace na 4 na maturze. Nawiasem mówiąc ta nowa Pani od polskiego to Pani Piechota, żona posła. Uczy w moim liceum po krótkiej przerwie ponownie, myślę z wielkim pożytkiem dla uczniów. Mnie jej poprzedniczka nie zraziła do książek, do dzisiaj mam do nich uczucia wielkie i ich zbiór stale mi sie powiększa przyprawiając mnie o ból głowy, bo kończą mi się miejsca w domu na półki. Moje mieszlanie ma tylko 50 m2. Al samych lekcji z nią milo nie wspominam. Szkoła może pokazac oczywiści i nawrócić dotąd ludka nie rozkochanego w książkach i literaturze, ale dom tutaj ma według mnie najwięcej do powiedzenia, bo jak ktoś tę miłość wyniesie z domu, to i koszmar na lekcji polskiego niewiele w tej milości zmieni.
    Pozdrawiam.

  27. Odgrzewane kotlety zazwyczaj są niestrawne i szkodzą na żołądek.Pierwsza sejmowa komisja śledcza pozwalała jeszcze przypuszczać, że coś pożytecznego wyniknie z jej pracy.Druga komisja była już totalnym niewypałem, każda następna to już tylko baaardzo kiepski kabaret.Obrady pierwszej komisji ludzie chcieli oglądać a teraz nawet największy masochista by się na to nie zdecydował. Komisja istnieje sama dla siebie, te orły intelektu jak Zawisza,Hofman,Dera i inni zaspokajają własną próżność i żądzę „sukcesu”. Diabli wiedzą po co ciągają na te pożal się Boże „przesłuchania” innych ludzi,którym nawet sensownych pytań zadawać nie umieją.

  28. Odgrzewane kotlety zazwyczaj są niestrawne i szkodzą na żołądek.Pierwsza sejmowa komisja śledcza pozwalała jeszcze przypuszczać, że coś pożytecznego wyniknie z jej pracy.Druga komisja była już totalnym niewypałem, każda następna to już tylko baaardzo kiepski kabaret.Obrady pierwszej komisji ludzie chcieli oglądać a teraz nawet największy masochista by się na to nie zdecydował. Komisja istnieje sama dla siebie, te orły intelektu jak Zawisza,Hofman,Dera i inni zaspokajają własną próżność i żądzę „sukcesu”. Diabli wiedzą po co ciągają na te pożal się Boże „przesłuchania” innych ludzi,którym nawet sensownych pytań zadawać nie umieją.

  29. Stefan 14:38,

    jest roznica miedzy 170% a 1350%. Niedoszacowanie wartosci akcji (albo ich przeszacowanie) oczywsicie sie zdarza. Tu po prostu dziwi skala rozjazdu. I oczywiscie zgadzam sie z Toba i przyjmuje Twoje argumenty, ze byla to pierwsza tego typu prywatyzacja itp. i na bledach ludzie sie ucza. Decydenci tez.

  30. >lannar godz.16:41

    Lannar!Serdeczne dzięki!Piękne czasy przypomniałeś.Młodzi się pewnie zapienią bo to była głęboka PRL.Jednak,jak było, tak było ale czytało się wszystko,co w rękę wpadło;od Dekamerona do Pana Tadeusza;od Rabelaise’a do Fadiejewa;od Karola Maya poprzez Sienkiewicza do Dumasa. Czytało się także (o zgrozo!)Dobraczyńskiego,przede wszystkim Najezdzców i Listy Nikodema,i to nie była zła lektura.
    Moja rodzina wywiozła z wojny jedną książkę;Quo Vadis z wydawnictwa Gebethnera i Wolffa.Na szczęście jednak byli sąsiedzi i znajomi,którzy zachowali ładne księgozbiory i zezwalali na korzystanie wszystkim chętnym.Stąd,rzeczywiście, z list lektur obowiazkowych,ktore otrzymywało się na początku roku szkolnego w różnych klasach i różnych latach,60% już się przeczytało wcześniej.
    Dzisiaj,w czasach internetu , tv i realnego spadku czytelnictwa,także wśród młodzieży,lista lektur obowiazkowych pełni nieco inną rolę. Zakreśla pewne minimum,które każdy kulturalny człowiek powinien poznać i zrozumieć.Dlatego zawartość tej listy ma wielkie znaczenie.
    Uważam,że szeroko komentowane ostatnio manipulacje, dokonywane przez Giertycha i S-ka w ramach tego niezbędnego minimum, do niczego pozytywnego w umysłach młodych nie doprowadzą!

    a.j

  31. Teletubisie były prezentem na Dzień Dziecka, który dzięki reklamie prasowej słusznie rozsławił imię Pani Rzecznik na całym świecie. Widocznie Pan V-ce Premier Jej pozazdrościł i wyskoczył z własnym projektem zmian w lekturach szkolnych. Jaka szkoda,że nie może on jak pewien pan z wąsikiem rozpalic ognisk ze szkodliwych książek. Jego zarządzenie, o ile się ukaże, prawem przekory spopularyzuje Goetego, Kafkę, Gombrowicza i innych niesłusznych pisarzy.
    Nasza młodzież wcale nie jest taka głupia, za jaką ją uważa Pan Minister i wcale nie musi naprawdę czyta książek Dobraczyńskiego, wnet w internecie pojawią się streszczenia.
    Obydwie te opisane powyżej sprawy wcale nie są takie marginalne, za jakie je uważałem, stanowią fragment większej całości za jaką uważają to czołowi PiS-owcy, walki o tzw „duszę narodu”. Posługując się tym pojęciem można łatwo wytłumaczyc tak odległe sprawy jak łamanie tajemnicy lekarskiej przez panów z CBA i kryptonim „Mengele” szyfrujacy śledztwo w sprawie pana doktora, który „już więcej nikogo nie pozbawi życia”
    Dzsiaj też Pan Premier odniósł kolejny sukces, wreszcie pozbył się pani profesor, która wraz z pracownikami wyciągneła ZUS z bagienka do jakiego wtrącili go zdolni posłowie, i teraz słuszny wybitny fachowiec z otoczenia Pana Premiera ma duże szanse na powtórzenie eksperymentu z wpychaniem tej instytucji w dawne miejsce.
    Widoki na powodzenie są duże, coraz więcej słychac w kuluarach Sejmu głosów o sprawiedliwej waloryzacji „po równu” i dalej aktualny jest rządowy pomysł o obcięciu emerytur wstrętnym ubekom. Mimo tego wszystkiego, czym się przejmują wykształciucy ciągle idziemy do przodu, rośniemy gospodarczo i nasz wspaniały PiS poprawia swoje notowania i tylko patrzec, jak po najbliższych wyborach obudzimy się w V RP, pozbawionej trybunałów, lekarzy (wyjadą) i myślących nauczycieli (przejdą do biznesu), za to bez większych trudności rządzonej przez znanych nam Wielkich Braci, pozbawionych niepotrzebnych przystawek.

  32. Teletubisie były prezentem na Dzień Dziecka, który dzięki reklamie prasowej słusznie rozsławił imię Pani Rzecznik na całym świecie. Widocznie Pan V-ce Premier Jej pozazdrościł i wyskoczył z własnym projektem zmian w lekturach szkolnych. Jaka szkoda,że nie może on jak pewien pan z wąsikiem rozpalic ognisk ze szkodliwych książek. Jego zarządzenie, o ile się ukaże, prawem przekory spopularyzuje Goetego, Kafkę, Gombrowicza i innych niesłusznych pisarzy.
    Nasza młodzież wcale nie jest taka głupia, za jaką ją uważa Pan Minister i wcale nie musi naprawdę czyta książek Dobraczyńskiego, wnet w internecie pojawią się streszczenia.
    Obydwie te opisane powyżej sprawy wcale nie są takie marginalne, za jakie je uważałem, stanowią fragment większej całości za jaką uważają to czołowi PiS-owcy, walki o tzw „duszę narodu”. Posługując się tym pojęciem można łatwo wytłumaczyc tak odległe sprawy jak łamanie tajemnicy lekarskiej przez panów z CBA i kryptonim „Mengele” szyfrujacy śledztwo w sprawie pana doktora, który „już więcej nikogo nie pozbawi życia”
    Dzsiaj też Pan Premier odniósł kolejny sukces, wreszcie pozbył się pani profesor, która wraz z pracownikami wyciągneła ZUS z bagienka do jakiego wtrącili go zdolni posłowie, i teraz słuszny wybitny fachowiec z otoczenia Pana Premiera ma duże szanse na powtórzenie eksperymentu z wpychaniem tej instytucji w dawne miejsce.
    Widoki na powodzenie są duże, coraz więcej słychac w kuluarach Sejmu głosów o sprawiedliwej waloryzacji „po równu” i dalej aktualny jest rządowy pomysł o obcięciu emerytur wstrętnym ubekom. Mimo tego wszystkiego, czym się przejmują wykształciucy ciągle idziemy do przodu, rośniemy gospodarczo i nasz wspaniały PiS poprawia swoje notowania i tylko patrzec, jak po najbliższych wyborach obudzimy się w V RP, pozbawionej trybunałów, lekarzy (wyjadą) i myślących nauczycieli (przejdą do biznesu), za to bez większych trudności rządzonej przez znanych nam Wielkich Braci, pozbawionych niepotrzebnych przystawek.

  33. Słowo o doktorze G.
    Policja, prokuratury i CBA wspólnym wysiłkiem szukają uzasadnienia swojej akcji w szpitalu MSWiA.

    50 przypadków naruszenia prawa i „norm moralnych” chyba są zbyt słabe żeby uratować twarze Ziobry i Kamińskiego. Fakt przyjęcia przez doktora kilkunastu koniaków i piór wiecznych można uzasadnić obsesyjną pasją kolekcjonerską choć zarzut wymuszania łapówek w postaci kolejnego pióra do kolekcji jest cokolwiek bezsensowny.

    Kamiński chyba jest pod murem i trwa akcja rozpaczliwa: przesłuchania kolejnych pacjentów mających w przeszłości jakikolwiek związek z doktorem G. Traktuję to jako działanie rozpaczliwe zarówno w fomie jak i stosowanych metodach. Z informacji od pacjentów wynika że wywierana jest presja żeby ujawnić cokolwiek co da podstawy do zbudowania zarzutu 51 lub 52. Fakt dysponowania dokumentacją pacjentów przez organa ścigania budzi poważny opór etyczny (formalno-prawne stosowne organa wydały zapewne stosowne pozwolenia (?))

    Zgaduję źródło tych akcji w naciskach Ziobry do znalezienia haka na doktora. Jak się nie uda to Kamiński może polecieć a Ziobro stracić parę punktów poparcia które przekłada się na promile poparcia dla pis.

    Zbrojne ramię szukania korupcji koncentruje się na topieniu jednego człowieka w imię czego?

    Marszałek Borusewicz dyspozycyjnie broniący Kamińskiego stracił w moich oczach cały szacunek. Nie mając wątpliwości jest dla mnie rzecznikiem rekomendacji partyjnych.

    cytat:
    Państwu polskiemu .. potrzebny jest ofensywny instrument, który nie będzie ulegał tendencjom oportunistycznym i degeneracji.

  34. Ja chciałbym zacząć od cytatu literackiego – zanim Roman rozhula się na dobre i popali wszystkie książki. Przy okazji wykreśleniu Trans-Atlantyku się nie dziwię – ta książka tak jasno ukazuje, kim-czym w istocie jest Roman G. – sam bym na jego miejscu zakazał. Więc zanim zakażą czytania Bułhakowa i Gogola (na prośbę p. Fotygi z MSZ), oto cytat z „Martwych Dusz”:

    Komisja niezwłocznie przystąpiła do pracy. Sześć lat pracowała przy budowie; ale czy to klimat stał na przeszkodzie, czy coś innego, czy też budulec już był taki, dość że budynek rządowy w żaden sposób nie mógł wznieść się ponad fundamenty. A tymczasem na innych krańcach miasta każdy z członków komisji postawił sobie ładną kamienicę. (…) Lecz nagle: na miejsce dawnego, starego gamonia został przysłany nowy naczelnik, człowiek wojskowy, surowy, wróg łapowników i wszystkiego, co się nazywa nieuczciwością. Zaraz na drugi dzień nastraszył ich wszystkich co do jednego, zażądał rachunków, dostrzegł niedobory, sumy brakujące na każdym kroku, zauważył od razu ładne kamienice – i zaczęły się rugi. Urzędnicy zostali zawieszeni w czynnościach; ładne kamienice przeszły na własność skarbu (…). Ponieważ jednak był wojskowym, a tym samym nie znał wszystkich subtelności cywilnych podejść, więc po jakimś czasie, dzięki uczciwej powierzchowności i umiejętności przystosowania się do wszystkiego, wcisnęli się w jego łaski inni urzędnicy i generał wkrótce znalazł się w rękach jeszcze większych gałganów, których zupełnie za takich nie uważał; nawet nawet był zadowolony, że wybrał w końcu ludzi jak należy, i chwalił się nie na żarty subtelną sztuką poznawania zdolności. Urzędnicy od razu poznali jego upodobania i charakter. Każdy, kto był pod jego zwierzchnictwem, stał się nagle strasznym wrogiem nieuczciwości; wszędzie we wszystkich sprawach tępili ją jak rybak ościeniem jakiegoś tłustego wyza, i tępili ją z takim powodzeniem, że w krótkim czasie każdy miał po kilka tysięcy kapitału.
    Powyższy cytat o tyle nie pasuje, że u nas jednak „budynek rządowy” wzniósł się ponad fundamenty, ale końcówka… jak znalazł, piękna metafora realizacji „IV rzeczypospolitej”. Wydaje mi się, że całe obecne ściganie korupcji, przestępczości itd jest bardzo gogolowskie czy bułhakowowskie w klimacie. Surrealistyczne, dość groźne, trochę śmieszne.

    W naszej rzeczywistości widzę dwie grupy objawów tej samej choroby. Zacząłem od Gogola i nawiązania do Trans-Atlantyku, bo uważam, że ułomności te są częściowo pochodzenia wschodniego, przetworzone przez nasze własne przekonanie o autowyjątkowości, podszyte kompleksami. Poprzez „wschodnie” rozumiem mieszankę „azjatycko – sowiecko – bizantyjską”. To problem ustrojowo – cywilizacyjny – dlatego tak się rozpisuję :-). Uważam, że to choroba, którą należy zwalczać, bo nasze miejsce jest w demokracji typu zachodniego. Oto one:

    1. Łatwe lekceważenie ludzkiej godności. (oto cytat z Markiza de Custine „Ludzie (ci) (…) mają poczucie godności społecznej. Co do godności ludzkiej, jak Ci wiadomo, nie jest w Rosji znana.”)

    2. Podnoszone są ciągle argumenty o „wyższych racjach”, „dziejowej misji”; w miejsce zwyczajnych, powołuje się „specjalne instytucje”, uzasadniając to „nadzwyczajnością” problemów.

    Mnie PRZERAŻA brak „zwykłego” szacunku dla „zwykłego” obywatela, przekonanie, że policji i prokuratury nie obowiązują żadne granice, że mają misję więc wszystko im wolno. Zastanawiam się, kto płaci za zniszczone drzwi p. Czarzastego. Gdybym ja wpadł bezwiednie w ręce ścigających korupcję, to rzuciliby mnie na ziemię, krzyczeli do mnie per „ty”, celowali z pistoletu itd. Zasada uczciwego Państwa powinna być taka, że jeśli jestem niesłusznie czy słusznie podejrzewany, to można mnie zatrzymać kulturalnie, nie mówić per ty, bez karabinów, szybko przekazać sprawę sądowi i niech ten oceni, czy dowody są mocne – jak tak, to mogę siedzieć w kulturalnym areszcie do szybkiego procesu, jak nie, to idzie to na konto wydającego decyzję o zatrzymaniu i przyczynia się do jego negatywnej oceny. A u nas każdego się od początku upokarza, trzyma się ludzi miesiącami bez przesłuchań – zupełnie bez sensu, bo to niczemu (w sensie zwalczania przestępczości) nie służy. Nie da się budować dobrego dla ludzi społeczeństwa na deptaniu godności.
    Moja druga myśl po ujawnieniu kryptonimu nadanego przez jakiegoś (jak słusznie zauważa prof. Bartoszewski) idiotę działaniom wobec doktora Garlickiego – człowieka, lekarza – była taka, że powinien dochodzić zadośćuczynienia strat moralnych i że Państwo powino mu zapłacić i publicznie przeprosić [może tym by się zajął RPO???]. Ja ze swej strony chciałem wyrazić solidarność z Panem Doktorem oraz moje najgłębsze oburzenie. Jeśli z kogoś najpierw robi się „dr. G.” który „już nigdy nikogo nie zabije” i „ma jeszcze 50 zarzutów”, a potem „doktora Mengele” – to ja pytam, w imię jakiego dobra czyni się tyle zła? To nie może być takie zwykłe dobro, to chyba musi być już ni mniej ni więcej, tylko owo „czyste dobro”, z którego zbudowany jest Jarosław Kaczyński. Niniejszym upominam się o godność ludzką – także w odniesieniu do ludzi, którzy złamali prawo. Przysługuje im szacunek (tak, panie Ziobro), prawo do sprawiedliwego procesu i sprawiedliwa oraz godna kara. Nie powinni być wykluczeni, poniewierani i poniżani nawet po udowodnieniu winy, a co dopiero tylko na mocy „oczywistych podejrzeń”. Taki jest dorobek cywilizacji Zachodu i nie zamierzam z niego rezygnować tylko z powodu cynizmu i barbarzyństwa rządzących. Na to oczywiście usłyszałbym, że jestem po stronie przestępców a kto się zajmie ofiarami itd. Proszę bardzo, proszę się zajmować ofiarami (także policji i prokuratury), ale co ofiarom pomoże upokorzenie przestępców? Co ofiarom pomoże poniżenie ludzi tylko podejrzanych? Nic nie pomoże, za to niszczy strukturę cywilizowanego społeczeństwa. Poza tym nie widziałem jakoś konferencji prasowej o wspieraniu ofiar, więc nie o ofiary chodzi, tylko o demagogię. GDZIE JEST RZECZNIK PRAW OBYWATELSKICH?

    Widzimy pęd dzisiejszej władzy do powoływania specjalnych instytucji – specotdiełów. Zwykła policja nie wystarczy, chociaż pracują tam ludzie ideowi, fachowcy, marnie wynagradzani i muszący użerać się w okropnych warunkach z kretyńskimi trudnościami. Ale zamiast poprawić warunki pracy policji i nie nakładać jej bzdurnych wymagań, powołuje się instytucje „specjalne – zdalnie sterowane” – wtedy ich pracownicy podświadomie nabierają przekonania, że wszystko im wolno. A że zostali zatrudnieni z zewnątrz – „spoza układu” to nic nie potrafią. Brak doświadczenia i poczucie misji to zabójcza mieszanka. Więc mamy historyków i „historyków z IPN” do specjalnych poruczeń, mamy policjantów i „funkcjonariuszy CBA”. Winą lekarzy jest to, że nie ma „specjalnych medyków”, tylko wszyscy są podejrzani i „wpisują się w” III (Bogu dzięki) RP.

    To jest trochę tak, że „antykomunizm” jest równie nieznośny i niszczący jak „komunizm”, że trzeba zrozumieć, że lekarstwem na komunizm nie jest antykomunizm tylko zdrowa demokracja. Nam nie potrzeba „ANTY-„, zwalczania, nadzwyczajności, specjalności, nam potrzeba budowania szacunku dla „zwykłej” policji, „zwykłych” sądów, „zwykłych” lekarzy, „zwykłych” obywateli. Nasze władze coś niby zwalczają, ale de facto w tym zwalczaniu działają metodami „sowieckimi” i konstruują „sowiecką” rzeczywistość, a szacunku do nikogo poza sobą nie mają za grosz. Ja domagam się, żeby skończyć z całą tą ponurą histerią „nadzwyczajności”, z tym teatrem wiadomości „porażających” itd. JA CHCĘ NORMALNOŚCI, godnej szacunku zwyczajości. Mój świat to świat zwykłej policji, zwykłych urzędów, zwykłych lekarzy, zwykłych uniwersytetów, zwykłych dziennikarzy, zwykłych polityków prawicy i lewicy (tak, o zgrozo) i zwykłych obywateli. Im wszystkim należy się ze strony władzy poważanie, a nie podejrzliwość i kwestionowanie. Problem jest tylko taki, że wtedy władza staje się służbą, a to nie jest chyba to, co interesuje obecnie panujących.

    Pozdrawiam i przepraszam że tak długo, ale najwyżej trzeba trochę więcej pokręcić rolką myszy 😀

  35. do lannar z 2007-06-01 o godz. 16:41

    Z jednym nie mogę się zgodzić. Pan Ziobro nie jest „świetnym organizatorem”. Pan Ziobro jest biednym, zarozumiałym gówniarzem, który nie miał tej szansy, by dostać w d..pę od życia tak, by nauczyć się pokory i szacunku dla pracy.
    Jedno z praw Murphy’ego: Operatywna hektyka zastępuje umysłową bezradność.

    A poza tym, niestety (bo smutne), ale zgadzam się w całej rozciągłości.

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  36. Jan Grzewski z Działdowa wybudził się po 19-letniej śpiączce. Tyle go ominęlo, że nie będzie łatwo odrobić zaległości. Pan JG może też nam sporo przypomnieć.

  37. Mija kolejny dzień od ujawnienia informacji o nadaniu akcji CBA przeciwko doktorowi G. kryptonimu „MENGELE”. Kolejny dzień kręcenia, odwracania kota ogonem, opowiadania, że skandalem nie jest „inwencja twórcza” CBA, tylko fakt ujawnienia całej sprawy. A przecież jest to sprawa HANIEBNA (że użyję ulubionego słowa naszego Wodza). Każdy człoweik, nawet o minimalnej wrażliwości, odczuwa co najmniej niesmak i obrzydzenie do ludzi, którzy taką nazwę wymyślili.

    Zastanawiałem się, dlaczego ktoś z rządu czy z szefostwa CBA po prostu nie powie, że bardzo za to przeprasza Polaków, że był to poważny błąd, że to się na pewno więcej nie powtórzy. Nie chodzi mi już o żadne dymisje polityków czy urzędników i przyznawanie racji opozycji – im też się różne rzeczy zdarzało powiedzieć …

    Myślę, że przeprosin nie było i raczej nie będzie, bo byłoby to niezgodne z jednym z podstawowych założeń PiS-u i samego Jarosława Kaczyńskiego – budową wizerunku Jego Partii jako instytucji nieomylnej i „zawsze lepiej wiedzącej” i wizerunku samego Jarosława Kaczyńskiego jako Idealnego Wielkiego Przywódcy. Ten wizerunek stara się zbudować chyba najbardziej on sam, a wierne grono klakierów i pochlebców nieustannie temat udoskonala i rozwija.

    Mam wrażenie, że mamy do czynienia z budową jakiegoś groteskowego kultu jednostki – Jarosława Kaczyńskiego. Już wiemy, że jest najlepszym prawnikiem w historii, znacznie lepszym od wszystkich polskich adwokatów i sędziów razem wziętych, wiemy też, że jego zasługi w walce z komunizmem są wręcz WIEKOPOMNE ! (co tam te różne Wałęsy, Geremki, Michniki i inne Kuronie !). A od pewnego czasu dochodzi jeszcze budowanie jego wizerunku jako SUPER-MĘŻCZYZNY, uwielbianego i pożądanego przez kobiety. Może to i prawda, że władza dodaje sex-appealu, a przynajmniej w oczach Pani Szczepińskiej … (i jeszcze kilku pań z PiS-u, którym w obecności Pana Premiera oczy zachodzą mgłą).

    Nie wiem dlaczego, ale jakoś coraz bardziej mi się chce z tego śmiać, a jak widzę i słyszę panią Szczepińską, to od razu gdzieś w głowie słyszę słynny tekst Pani Elizy z „60 minut na godzinę” – „Kocham Pana, Panie Sułku !” I równie piękną odpowiedź Pana Sułka – „Ciiiiiicho, WIEM !”

    Ciekawe, czy w końcu te „Panie Elizy” i „Pan Sułek” wrócą z programów informacyjnych do programów satyrycznych, czyli tam, gdzie jest ich miejsce 🙂

    Pozdrawiam.

  38. Smutny przegląd Lestata wymaga uzupełnienia o kolejny „sukces” CBA. Przytaczam link, bo warto przeczytać całość:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4196487.html

    Zostawiam bez komentarza.

  39. Areo ja swoje watpliwości napisałem w piatek o 11.52 , anestezjolog i aborcja pachniało z daleka nieładnie.
    Rzeczywistośc przerasta watpliwości. Prowokacja jak za komuny , szanowany i ceniony lekarz 1,5 godziny skuty kajdankami stoi w ogrodzie . W sumie powinien się cieszyć że Go nie spałowali . Żarty się skończyły daje do zrozumienia władza i ja to rozumiem.

  40. Proponuję nie transmitowac żadnych prac sejmu i jego komisji. Nie zapraszac codziennie do wszystkich stacji telewizyjnych i radiowych polityków. Nie biegac za ludzmi wybranymi przez naród do prac publicznych, żeby się wypowiadali jak nie mają nic do powiedzenia. Niech wreszcie ktoś w tym kraju sobie uświadomi, że miernota polityków bierze się z nadmiernego zainteresowania nimi (nie ich pracą) przez media. Są oni jak mieszkańcy Big Brothera…nie muszą nic potrafic, a już są gwazdami. Niech raz w miesiącu ktoś się zapyta na jakiejś konferencji z dociekliwością co zrobili przez ostatni miesiąc dla kraju, wtedy będziemy mieli szansę na odzyskanie zaufania przez tychże „reprezentantów”. Dzisiaj po takim pytaniu taki np.Lepper powiedziałby ile razy i gdzie udzielał wywiadów…a kiedy pracował?

  41. Blaise – 01.06., godz. 21:22.
    Normalność jest zwyczajna. Doceńmy to.
    Pozdrawiam.

  42. Jean Paul
    Stopniowanie kompetencji i rzeczywistego zaangażowania profesorów tylko pod względem Twoich przekonań jest trochę żenujące. W wcześniejszym wpisie nie oceniałem tych, z którymi się nie zgadzam. Jedynie ich wymieniałem.
    Moja ocena rządu nie jest żadną tajemnicą. Jest on BARDZO daleki od moich oczekiwań. Natomiast są działania które ten rząd podejmuje, z którymi się zgadzam.
    Jak dla mnie OT. Chyba, że wyzbędziesz się retoryki napadania na ludzi z tzw innej bajki.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  43. Blaise, zgadzam się z każdym słowem.

  44. …uprasza sie pokornie pt blogowiczow o nieuzywanie slow typu „rozumię”…szanujmy Nasz jezyk jczysty…a i oczy tez mniej bola od takich tam…

  45. Lestat, wszystko to przygnębiające bardzo, łącznie z informacją, że mieszkam w rezydencji – chcieliśmy mieć z mężem zwyczajny dom.
    Jospin, nie zgadzam się z poczynaniami tego rządu z jednej, bardzo prostej przyczyny. Obecna władza nie zna magicznych słów tzn. „proszę”, „dziękuję”, a zwłaszcza „przepraszam”. Ta cecha dyskredytuje ich w moich oczach całkowicie. Co gorsza, próbuje się chamskie obyczaje wpoić reszcie społeczeństwa. Ta chamsko-warcholska koalicja jest nie do obrony. Takiego połączenia perfidii z rynsztokiem jeszcze nie widziałam.
    Poczciwa głupota jest w zestawieniu z powyższym wręcz rozweselająca np. Giertych przerażony Gombrowiczem (jak on mógł nie czytać wcześniej „Transatlantyku”?!). Czy jakiś kraj ma durniejszego ministra edukacji?

  46. Przeczytałem „Trans-Atlantyk” Witolda Gombrowicza dopiero trzy miesiące temu, gdy dowiedziałem się, że to jest lektura obowiązkowa. Byłem przerażony, gdy zobaczyłem co tam jest napisane – powiedział Roman Giertych na spotkaniu z dziennikarzami.

    ?tow Kliszko do tow. Gomułki ?Mają do nas pretensję intelektualiści że nie wydajemy w Polsce jakiegoś Gombrowicza , że zabroniliśmy pisać prasie o jego zgniłych europejskich prestiżach .Niech naród wie że mamy rację nie wydając powieści tak świńskich .Towarzyszu . Literatura emigracji jest zgniła ( muzyka ,balet ,konfetti )?
    ? Witold Gombrowicz Dziennik 1961-1966 .

    ?No to jednego zbytecznego człowiek mniej na świecie ?powiedział któryś ( pewnie najinteligentniejszy) z grupy rozstrzeliwującej .Wkrótce wszyscy chrapali z wyjątkiem jednego Dyżurnego który gorliwiej od innych pilnował Państwa ? przykład to jednak dobra rzecz od czasu do czasu .Dobrze jest ,psiakrew a kto powie,że nie , to go w mordę” – S.I.Witkiewicz Pożegnanie Jesieni .

    Wszelkie podobieństwa osób akcji i miejsca są zamierzone .

  47. Blaise, mam dokładnie takie same „zachcianki” – chciałbym w końcu mieszkać w normalnym „zwykłym” kraju, gdzie władza jest dla ludzi, a nie ludzie dla władzy, gdzie ludzie są dla siebie życzliwi i mili, uśmiechają się do siebie i spokojnie sobie żyją. A Państwo myśli o tym, żeby im to życie ułatwiać, wykorzystując do tego postęp cywilizacyjny i zbierane w formie podatków pieniądze.

    Chyba tego samego chce wiele z tych osób, które już wyjechały i tych, które właśnie wsiadają do pociągów, busów i samolotów, z uśmiechem na ustach, że może po raz ostatni oglądają naszą IV RP.

  48. Przegląd lestata coraz bardziej ponury. To może się zreferendujemy?

    http://www.referendum2007.org/

    Kuszące…? Ryzykowne…?

  49. „przecież będą musieli mieć policję polityczną czy jak ta k…a będzie się nazywać”

    rządowi przestają wystarczać akta IPN. Dla celów słusznej walki z Układem CBA wywozi ze szpitala akta chorych. Hurtem. teraz dzielnicowi przesłuchują ludzi, którzy mieli czelność zachorować i leczyć się w szpitalu doktora G. W rękach ukochanych przez PiS resortów siłowych znalazły się informacje m.in. o ludziach chorych psychicznie albo na choroby weneryczne. Bez podawania podstawy prawnej. Następnym razem przed TK poseł Mularczyk opowie sędziemu Stępniowi o chorobach psychicznych i wenerycznych wśród bliskich sędziów TK.

    CBA dla wybielania ZZ i Kamińskiego-chudszego dopuszcza się prowokacji i pozwala na przeprowadzenia nielegalnej aborcji w celu montażu prowokacji, która ma posłużyć werbunkowi lekarza ze szpitala MSWiA. To chyba w czasie rozprawy z albigensami jeden z przywódców krzyżowców powiedział „Mordujcie wszystkich. Pan rozpozna niewinne dusze.”

    P.S.

    Jospin

    z twoich poprzednich wypowiedzi wynika, że poparłeś PiS w związku z obietnicami walki z przestępczością. Czy środki stosowane przez PiS są przez Ciebie akceptowane ? Czy mógłbyś wymienić posunięcia rządu, które Ci się podobają ?

  50. SZESTOW1
    Popieram Cię w całości. Oprócz pytania , co zrobił dla kraju, dodał bym jeszcze pytanie – co załatwił dla siebie i swojej rodzin. Wtedy mielibyśmy pełny obraz jego działalności.

    Pozdrawiam Ja-cek

  51. Blaise i Qba: DOKŁADNIE TAK.

    Jospin: Rozumiem że te działania rzadu z którymi się zgadzasz, to działalnośc CBA i CBŚ ? Dziękuję i przepraszam.

  52. Blaise, podpisuję się pod całym twoim postem.

  53. Pani Janino,
    Fundacja Kwaśniewskiego
    i tu będziemy sie różnić. Zamykam więc (chwilowo) ten wątek, jeśli o mnie chodzi. Na koniec przypominam tylko, że Pińczuk jest złodziejowaty (wiem, wiem, nikt mu nic nie udowodnił) w „kolokwialnym” (takie supermodne słowo dla nieuków lingwistycznych) czyli potocznym (podpowiedź dla ?kolokwialnych? polityków) – ale przypominam prywatyzację gdy Pińczuk zapłacił 800 milionów, a po unieważnieniu tej prywatyzacji przez ludzi Juszczenki na pniu sprzedano to za 5 miliardów (o ile dobrze pamiętam). Jest to więc złodziejstwo – okradano tzw. „naród ukraiński”. Teść Pińczuka zaś zlecił (podobno) zabicie Gongadzego (znowóż wyroku nie ma więc oczywiście to tylko pomówienia).

    Pani Janino!
    Słowo „Gongadze” nie przeszło Pani przez gardło. Moim zdaniem Kwaśniewski powinien w fundację wkładać własne pieniądze (np niech sprzeda kolekcję zegarków) a nie łasi się do zagranicznych oligarchów.
    EOT (End Of Topic)

    Podwyżki dla lekarzy.
    Moim zdaniem nie powinno być ŻADNYCH podwyżek deklarowanych przez rząd. Więcej pieniędzy powinno pójść na zwiększenie liczby zabiegów kontraktowych i renegocjacje wyceny poszczególnych zabiegów. Szpital zrobi więcej zabiegów, za większe pieniądze, ludzie będą zadowoleni, bo szybciej będą mieli leczenie, szpitale będą zadowolone, bo dostaną więcej pieniądze, lekarze będą zadowoleni, bo bogatsze szpitale podpiszą z nimi korzystniejsze kontrakty, umowy. Rząd może podwyższać co najwyżej pensje tym którym sam płaci (zdaje się, że stażyści są z państwowej kasy płaceni – o ile dobrze pamiętam, ale nie jestem pewien). Zresztą starze i specjalizacje mogłyby być realizowane na zasadzie stypendiów studenckich. Dostajesz dodatkowe pieniądze na edukację od państwa, robisz staż, spcjalizację itd, w zamian podpisujesz kontrakt w którym zobowiązujesz się do świadczenia pracy przez ileś tam lat. Możesz drogi lekarzu nie podpisywać zobowiązania, ale wówczas nie dostajesz dofinansowania na robienie specjalizacji. A takie kontrakty mogłyby realizować szpitale ? wykształcą lekarza za własne pieniądze (z puli rządowej?), w zamian lekarz zobowiązuje się do pracy przez 3 lata. To tak jak w przemysle ? idziesz na drogie szkolenie za pieniądze firmy ? podpisujesz lojalkę. Jeśli chcesz się wcześniej zwolnić ? zwracasz pieniądze (lub robi to nowy pracodawca).

    Przeszczepy
    Ktoś mnie tu zaczepia z pytaniami o przeszczepy. Swoją drogą dziennikarz do specjalnych poruczeń Jacek Żakowski też ubolewa bardzo nad malejąca liczbą przeszczepów.
    A ja powiem tak. Zawsze było za mało dawców i wszędzie jest ich za mało. W Holandii też. I teraz proszę się zastanowić. Bliska osoba umiera. Lekarze sugerują pobranie organów. A bliski nie ma pewności czy wszystko jest uczciwie, czy ktoś na tym nie zarabia nielegalnie, czy wszystko jest etycznie (przypominam, dr G chciał pozbawić organu jedna osobę – czyżby chciał ja skazać na śmierć? – by organ skierować do innej osoby – jakiegoś biskupa). Ja nie dziwię się temu, że ludzie nie chcą, by narządy pobrane z ich bliskich służyły do machlojek i kantów, były przedmiotem przepychanek i walki. To naturalne i zrozumiałe.
    I co dzieje się teraz – przeszczepy są prześwietlane, prasa, służby śledcze itd. Potencjalna możliwość kantów gwałtownie spada. W takiej sytuacji gdy umiera bliska osoba i lekarze proponują przeszczep – a wiadomo, że kantów nie będzie – ludzie dużo łatwiej będą się decydować na to by te narządy były pobrane. W dłuższej perspektywie liczba przeszczepów wzrośnie. Taka jest moja opinia. A akcje artystów i in. w tym pomagają, bo to wymaga działania na „wielu frontach” – zarówno informacji, jak i zapewnienia przejrzystości i uczciwości. Przypominam również, że polscy transplantolodzy robili przeszczepy z polskich organów Libijczykom. Działalność charytatywna? Czyżbyśmy mieli nadmiar organów? O sprawie pisała GP.

    To tak jak z gospodarka i korupcją. Dawanie w łapę przyspiesza(ło) załatwianie różnych formalnych spraw w urzędach, itd. Załóżmy – nagle znikają łapówki – pozornie gorzej, bo nie można niczego przyspieszyć, umorzyć podatku itd. Realnie jednak lepiej, bo nagle okazuje się, że wszyscy przedsiębiorcy maja równe szanse, a gospodarka zaczyna działać bardziej optymalnie, bo środki są właściwie alokowane. Zresztą przykład Warszawy i przetargów na remonty dróg z czasów Piskorskiego i Kaczyńskiego. Ja nie będę tego robił, ale może ktoś zadałby sobie trochę trudu i sprawdził jakie były ceny remontów w obu ekipach, jak miały się do kosztorysów itd.

    I na koniec.

    Pani Janino, nie odpowiedziała mi Pani na pytanie, czy złożyła Pani oświadczenie lustracyjne pracodawcy. Czy brak odpowiedzi oznacza, że nie złożyła Pani? Czy tak mam to rozumieć?

    pozdrawiam
    Bernard

  54. @ Lestat et al

    Wiem, że wspominałeś o sprawie, postanowiłem uzupełnić, bo dopiero późnym wieczorem dowiedziałem się z TVN24, że dla anestezjologa spotkanie z CBA skończyło się stanem przedzawałowym, a początkowo pilnujący go (ja jakiegoś bossa mafii) funkcjonariusze po prostu zniknęli.

    Z innej beczki; jestem ciekaw, jak skończy się sprawa 31-letniego mężczyzny, który udał się na posterunek policji w roli świadka, a wylądował na stole prosektoryjnym. Czytałem, że RPO podjął dość zdecydowane kroki w tej sprawie.
    Na szczęście rodzina zrobiła w prosektorium zdjęcia. Z lakonicznego opisu prasowego, to co prokuratura przedstawia jako „plamy opadowe” na takowe absolutnie mi nie wygląda (jako lekarzowi). Wygląda mi za to na ślady tortur. Nie chcę wyciągać przedwczesnych wniosków, ale czy mamy szansę poznać prawdę? – to pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.

  55. Witam Pani Janino,

    Zblazowany obecną sceną polityczną i to zarówno od prawej do lewej staram się wypatrywać innej alternatywy dla którejś już tam z rzędu RP. I oto znalazłem, nie wiem czy realną, ale przynajmniej taką o której można pomyśleć: Jak by to pięknie była gdyby to ONI wzięli się za tan kraj…

    Już wyjaśniam.
    We wczorajszym wrocławskim lokalnym dodatku Gazety Wyborczej ?Wieża Ciśnień? znalazł się wywiad z prezydentem miasta Rafałem Dutkiewiczem z okazji zdobycia przez niego nagrody im. Ks. Józefa Tischnera (to już trzynaste wyróżnienie dla Dutkiewicza w tym roku). W tym właśnie wywiadzie przewija się wątek ?partii prezydentów miast?, czyli samorządowców, profesjonalistów, którzy z doskonałymi wynikami wygrali wybory bezpośrednie w swoich miastach. Na czele której stanąć mógłby właśnie Dutkiewicz który w ostatnich wyborach samorządowych wygrał w pierwszej turze miażdżąc konkurentów, zdobywając 85%. Co przekłada się na 168 342 głosy i stanowi liczbę nie wiele mniejszą od ilości głosów zdobytych przez Jarosława Kaczyńskiego w ostatnich wyborach do sejmu, czyli 171 129 głosów, na dalszych miejscach Gronkiewicz-Waltz 137tys i Ziobro 120 tys.

    Pytany (nie wprost) o kandydaturę na prezydenta Polski, nie potwierdza ale i nie zaprzecza.
    Link do tego wywiadu: http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35769,4193237.html

    Dutkiewicz to łakomy kąsek dla partii politycznych. Gdzie zarówno i PiS i PO korzystały z jego wizerunku na swoich plakatach, ulotkach, bilboardach podczas ostatnich wyborów terytorialnych choć i Dutkiewicz w wyborach miał swoją partię i swoje plakaty. Ale także i nieco nie pokorny, który pojechał do Szczecina popierać J. Piechotę (SLD) w wyborach na prezydenta miasta wbrew PO i PiS. Dodam tylko że tajemnicą poliszynela jest to że to właśnie dzięki Piechocie (ówczesny minister gospodarki) LG usytuował swoją wielką fabrykę pod Wrocławiem gdyż bardzo na to naciskał Dutkiewicz. Znają się oni od małego, dokładnie to zostali przyjaciółmi już w harcerstwie.

    Facet ma łeb na karku. Budżet miasta jest drugi po Warszawie choć Wrocław pod względem wielkości jest na czwartym miejscu. Nie chcę już tu pisać o EURO2012, EXPO czy EIT ( http://www.eitplus.wm.pl/main.php?p=41&lang_id=1 ) które jak i euro2012 wydają się mało realne. Ale inwestorzy walą do Wrocławia drzwiami i oknami ( http://www.urbanity.pl/article.php?wsk=2 )
    Ludzie po prostu widzą że on coś robi a nie miesza się w doraźną politykę. Takich ludzi nam potrzeba.

    Chciałbym się zapytać takiej wybitnej ekspertki sceny politycznej czy takie przedsięwzięcie ma realne szanse? Czy Dutkiewicz, co prawda nie profesor prawa ale mgr matematyki i dr nauk filozoficznych (praca z logiki formalnej) a także biegle mówiący po niemiecku i angielsku (w odróżnieniu od innych pierwszoplanowych polityków w naszej RP 🙂 ) ma szanse w wyborach już nie terytorialnych, ale centralnych? Czy ma szanse przekonać do siebie wyborców nie tylko z dolnego śląska? Czy ten cały blichtr Dudkiewicza to tylko PR-owski wymysł(patrz: http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?news_cat_id=1455&news_id=212542&layout=16&page=text&place=Text01 )? Czy organizacja EURO2012 (a raczej mnożące się bez liku komitety organizacyjne) nie zintegruje i zmobilizuje prezydentów dużych miast do czegoś więcej?

    Jednym słowem.
    Czy Dutkiewicz to osoba która może zawojować i nieco zmienić naszą obecną scenę polityczną i stać się Sarkozym piątej (piątej czytaj: profesjonalnej) już RP czy to kolejna utopia o której będziemy tylko marzyć?

    Pozdrawiam
    Rafał M.

    P.S. Jak nie Dutkiewicz, to mam nadzieje że dożyję innych profesjonalistów na szczytach władzy

  56. Witam

    Według mnie te komisje to jeden pic i głownym ich celem nie jest wyjaśnienie czegokolwiek, ale autoreklama – i chyba społeczeństwo już się doskonale orientuje o co chodz, dlatego takie niskie zainteresowanie. A badać sobie mozna wszystko do woli, powstaje jednak pytanie: po co? Przecież tezy stawiane przez posłów są jak zwykle absurdalne i nie do udowodnienia, z czego posłowie doskonale zdają sobie sprawę. Wszystko sprowadza się zatem do zniesławiania wszystkich dookoła o czym świadczą m.in. wycieczki jakże „nieskazitelnego moralisty” posła Zawiszy pod adresem prof. Balcerowicza. I faktycznie póki rozgrywa się to na tutejszym podwórku to mozna sie wzajemnie kopac do woli, i na pewno po epoce PRL nikt w tym nic złego nie dostrzeże. Jednak gdy ta brutalna wiejska kopanina dosięga też zachodnich inwestorów, którzy są wychowani w znacznie wyższych standardach, to wbrew temu co sie nam wmawia na pewno niczym dobrym to dla Polski nie zaowocuje.

    Pozdrawiam,

    Piotr

  57. Ja rozumiem że po 89 roku było wiele nieprawidlowości, a kontrolne instytucje państwa były w opłakanym stanie, ale to nikomu nie daje mandatu do takich samosądów jakich dopuszcza się – m.in. w tych komisjach – obecna ekipa.

  58. To są krzywdzące samosądy dla poklasku i autoreklamy.

  59. Już mi się nawet nie chce komentować:

    Broniarz na celowniku
    http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007060208

    Tak pałuje IV RP
    http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007053111

  60. Aero!
    Z tym pałowaniem tonie dokońca tak, raczej była to przepychanka, ranni padali w wyniku emocji. Cały artykuł w Trybunie też jest trochę dziwny.
    Ja tej sprawie trochę sie przygladałem w Internecie i zrobiłem taki wpis na http://coslychacpanijanino.info/?p=33
    Dla mnie sprawa Sklejka Pisz jest świetnym przykładem takiej sytuacji, kiedy lokalna społeczność rozpaczliwie usiłuje uratować ostatniego zakładu pracy w okolicy przed prywatyzacją. Ci ludzie nie są głupi i wiedzą, że prywatyzacja przez giełdę może być końcem zakładu, który na razie wcale niezle sobie radzi.
    Szkoda tylko, ze ta sprawa nie może jakoś posłuzyc się jako przykład do analizy dziejów Polski po 1989. roku, tylko Trybuna próbuje zredukować sprawę do ‚pałowania’, co notabene chyba nie miało miejsca, bowiem pały było brak na miejscu pałowania.

    Pozdrawiam

  61. Im dalej od rzeczywistości, tym więcej w nas moralności!
    Są w Europie dwa podobne kraje: Polska i Włochy. W obu ludzkość jest bardzo katolicka, w obu ludzkość ma w d… rząd i państwo, w obu jest 17 (około) rodzajów policji i służb specjalnych i w obu panuje totalny bajzel, a korupcja i mafia kwitną.
    Hiszpania, a nawet Turcja mają rozsądniejsze społeczeństwo, które wie, że wiara wiarą, ale od państwa wara. A w Polsce pan Rydzyk wydający z siebie bełkot bez ładu i składu jest idolem. I Polacy zgodnie płacą mu ciężkie miliony miesięcznie na rozbudowę jego imperium (instytucja pożytku publicznego jest utrzymywana przez państwo). A prezydent Kaczyński propaguje katolicyzm i pomrukuje cichutko pod nosem, gdy Rydzyk po chamsku obraża jego żonę.
    Skoro Kaczyńscy tak bardzo nastawieni są na historię, to może ktoś przypomni im, że najdłuższe wojny były inspirowane przez katolików w imię zachowania wpływów.
    Widzę tylko dwa wyjaśnienia: albo Kaczyńscy są niewyobrażalnie ograniczeni albo (w co osobiście wątpię) wyjątkowo bezwzględni.
    Poza tym nie wierzę w polskie „badania opinii publicznej”. W każdej chwili mogę znaleźć reprezentatywną próbkę w liczbie ponad 1.000 osobników, którzy wyrażą dowolną opinię. W Czechach ponad 2/3 obywateli jest przeciwko tarczy rakietowej. Czy w Polsce ktokolwiek o tym wspominał? Trzymanie się dzisiaj kurczowo USA przez polskich przywódców pachnie na kilometr przekupstwem. W kupowaniu przywódców różnych państewek USA ma wielką wprawę. Podobnie jak w sterylizacji Indian na terenach roponośnych.
    Tyle słów na niedzielę
    Qba

  62. Rafale M!
    Jak miło mi było czytać ten tekst. Taka partia firmowana przez „Prezydentów Miast Wybranych w I Turze” dałaby dobrego kopa Polsce. Zresztą rozwój świadomości o samorządności już widać, z każdymi wyborami się ona rozszerza. O ilu ludziach tak mówiliśmy przy poprzednich? Przykład jest zaraźliwy, za nimi pójdą następni.
    Jedynie Warszawa będzie zawsze przegrana. Z bardzo prostego powodu. Żadna partia w życiu nie pozwoli, aby taka osoba a la Dutkiewicz w ogóle wystartowała. Wszystkie partie zniszczą ją, zanim zdąży położyć swój podpis nawet na wstępnej zgodzie na kandydowanie. I ja jako Warszawiak muszę powiedzieć, że moje miasto będzie zawsze dziadowskie przez tych wszystkich (wykreślono na podstawie pkt. 5 art. 2 Ustawy o Kontroli Publikacji i Widowisk ) polityków.

  63. Lestacie Szanowny, przez „szkło” dotarłam tutaj i chciałabym Ci podziękować za Twoje uwagi. Przywracają mi wiarę w resztki mojego własnego rozsądku. Przykro mi tylko, że kolejni przedstawiciele kolejnego półpokolenia(sądząc po wieku Twych dzieci – mój syn ma 21) muszą znów stykać się z kolejnymi paranojami politycznymi. Ja przynajmniej mam co powspominać, bo w 81r miałam wiosen 23 i pobieraliśmy się z mężem w karnawale Solidarności i świat był naprawdę piękny, a w 89 biegałam z ulotkami wyborczymi i trzylatkiem w wózku po krakowskich ulicach. Ale nie chcę jeszcze się czuć jak „weterani tylko, nie rozumiejący co się dzieje”. A więc liczmy na to, że nie tylko nasze dzieci, ale i my dożyjemy normalniejszych czasów i doczekamy wyborów, gdy z pełnym przekonaniem, jak w 89, pójdziemy głosować za, a nie przeciw komuś. Pozdrowienia z jubileuszowego Krakowa.

  64. Qba

    To przecież normalne ze obecnie to religie są źródłem demoralizacji, bo nakazują poddaństwo i odmóżdżenie. Gdybym miał taką wladzę to już dawno wyprowadziłbym tych cynicznych pasożytów w tzw koloratkach w kajdankach, mimo ze groziło by mi lińczem przez to narkotyczne spoleczeństwo.
    Co do tych róznych wojen to myśle że im szybciej uporamy sie z takimi miejscami jak Iran, Afganistan itd. tym szybciej przestana zatrówać nam życie takie przygłupy jak Bush, Kaczyński czy Putin.

    Pozdrawiam.

  65. bezproduktywna kotekta: zatrUwać

  66. Poza tym różne organizacje przestępcze były rozwiazywane tymczasem kościół mimo swych licznych zbrodni jakich sie dopuścił dalej trwa. Oto ich lista:

    1096 pierwsza wyprawa krzyżowa. Wymordowanie Żydów nad Renem i Dunajem ponad 20 tys. ofiar;
    1099 krzyżowcy zdobywają Jerozolimę 50 tys. ofiar;
    1202 1204 czwarta krucjata na rozkaz papieża Innocentego III 100 tys. ofiar;
    1207 armia Innocentego III wycina w pień katarów (30lat) 100 tys. ofiar;
    1226 (pocz.) Krzyżacy mordują Prusów 300 tys. ofiar;
    1453 z inicjatywy świętego Jana Kapistrana wymordowano Żydów na Śląsku 30 tys. ofiar;
    14501750 polowanie na czarownice na podst. bulii Innocentego VIII 150 tys. ofiar;
    1478 (pocz.) papież Sykstus IVwysyła do Hiszpanii inkwizytora Torguemadę 250 tys. ofiar;
    1492XVII w. katolicy wyniszczają ludność Wysp Karaibskich 3,5 miliona ofiar;
    XVIXVIII w. misjonarze i żołnierze mordują Indian Amazonii 5,5 miliona ofiar;
    XVIXVIII w. porwania niewolników w Afryce 100 milionów ofiar;
    15551559 inkwizycja za czasów papieża Pawła IV 800 tys. ofiar;
    1568 (pocz.) na rozkaz papieża Piusa V (późniejszy święty) inkwizycja hiszpańska zaczyna mordować protestanckich Niderlandczyków 2 miliony ofiar; 1573 noc św. Bartłomieja (23/24.08), czyli rzeź hugenotów; Papież Grzegorz XIII odprawia mszę dziękczynną, wybija medal pamiątkowy i organizuje radosne festyny na ulicach (por. radość Palestyńczyków) 25 tys. ofiar;
    1648 koniec wojen religijnych w Niemczech podsycanych przez papiestwo. (Innocenty X protestuje przeciwko ugodzie z protestantami) 13 milionów ofiar;
    1648 (pocz.) pogromy żydów w Polsce 100 tys. ofiar;
    19411945 w Chorwacji rządzi Ante Pavelić popierany przez Piusa XII 800 tys. ofiar.

    Warto też dodać, że katolicy byli bardziej brutalni niż większość okrutniejszych komunistów. Podczas ewangelizacji Indian znane były np. chrzty wg. przepisu Anchity (beatyfikowanego przez JP2) w czasie których rozłupywano dzieciom czaszki kamieniem aby szły od razu do nieba, czy też masowe aborcje tzn. rozcinanie kobietom w ciąży brzuchów, wyrywanie dzieci i roztłukiwanie ich o skały. Podczas 2. wojny światowej jednymi z najokrutniejszych zbrodni były zbrodnie zlecone ustaszom przez Alojze Stepanića (również beatyfikowanego przez JP2.)

    samo chrystianizacja Ameryki to lekko liczac 70 mln ludzi (Indian). Procentowo, uwzgledniajac owczesna populacje swiata, krucjaty, nawracanie pogan, inne misje chrystianizacyjne i inkwizycja, sa odpowiedzialne za znacznie wieksza ilosc ofiar niz faszyzm i komunizm razem.

  67. pani Janino-
    zadam pani kilka pytań a przed odpowiedzią proszę się zastanowic i nie śpieszyć:

    1. czy nie ma już tematu oświaczczeń lustracyjnych a jeżeli jest to czy pani go złożyła?

    2. skoro murem tak zawsze pani staje za Millerem to prosze powiedzieć co Miller musiał by zrobić i jaką zbrodnię popełnić żeby pani przejrzała na oczy?

    3. kiedy zobaczymy w internecie oświaczczenia lus. wszystykich dziennikarzy tygodnika Polityki?

    4. czy pani czegoś z przeszłości za PRL co pani zrobiła lub podpisała żałuje a skoro tak to czego?

    5. jak często pani wyjeżdżała zagranice w PRL i do jakich krai?

    Upraszam uprzejmie o odpowiedzenia w kolejnej notatce w blogu na moje pytania. Może być krótko. Ja tak teraz długo pisałam bo mąż mi za plecami dyktuje co piszę i już nie chcem skracać.

    Pozdrawiam
    Gertruda

  68. Podsumowując jeszcze wpis Pani Redaktor, to faktycznie by sie do czegokolwiek zabierać to trzeba mieć do tego celu minimum wiedzy z dziedziny za którą sie zabiera, tymczasem obserwujemy tam samych dyletantów.

  69. Odnośnie Pani ulubieńca Aleksandra K.:
    Proszę sobie wyobrazić że przeczytała Pani o władcy jakiegoś Afrykańskiego kraju, który został wybrany demokratycznie (są takie kraje w Afryce) przez swój lud na prezydenta. Po kilku latach jego rządów okazało się że majątek kraju którego miał strzec ( i tak nader skromny – to Afryka) sprzedawał nie w uczciwych przetargach czy dajmy na to jawnych licytacjach (czyli po prostu na zdrowych zasadach korzystnych dla państwa i obywateli oraz kupujących kapitalistów i biznesmenów – oczywiście tych uczciwych) ale rozprzedawał w mętnych okolicznościach, ustawianych przetargach bez jasnych i przejżystych regół, po celowo zaniżanych cenach, czasem nawet za bezcen ( dodam że jeśli w jawnej licytacji coś zostało kupione za, wydawałoby sie, bezcen to znaczy żę było tyle warte, ale tu nie o tym). Sprzedawał w ten sposób swoim kolegom, znajomym czy ludziom którzy wpłacali pieniądze na fundusz jego lub jego żony. Oczywiście był uwielbiany przez lud bo był inteligentny, dowcipny i wogule ….
    Jak by Pani nazwała takiego osobnika z dalekiej Afryki. Bo w Polski nazywa się takich sprawnymi lobbystami.
    Pozdrawiam.

  70. Gertruda, żona Bernarda

    1.Proponuję ankietę wśród uczestników tego blogu: Kogo poza panią i pani mężem obchodzi oswiadczenie lustracyjne pani Janiny i członków redakcji Polityki ?

    2. Pisze pani że mąz dyktuje Pani co ma pani pisać. A kto dyktuje Pani mężowi ?

    3. Czy słowo „krai” podyktował Pani mąż, czy sama pani je wymysliła ?

    4. Jak pani wytrzymuje jako żona straszliwie zarozumiałego faceta, który od rana do wieczora pęta się po cudzych blogach i składa się wyłącznie z agresji i kompleksów ?

    5. Czy za te wszystkie cierpienia liczy Pani na wniebowstąpienie żywcem ?

    Z wyrazami współczucia.

  71. Gertrudo,
    tłumaczyłem Ci przecież, że Pani Janina preferuje Aleksandra nad Leszka, więc kulą w płot moja droga trafiłaś. I kończ już to siedzenie przy komputerze, dawaj kolację i chodź do łóżka, bo ileż można na głodnego siedzieć przy kompie.

    PS
    skocz jeszcze po piwko i czipsy, bo w środę mecz i kumple przyjdą.

    pozdrawiam
    Bernard

  72. PS. Zapomniałam dopisać datę pod którą scenkę umieszczono: 20.04.2007.

  73. Ludzie się bawią, o czym na http://konread.blox.pl/2007/04/Starsi-Panowie-prorokami-html
    Scenka zamieszczona jest pod datą 20.04.2007.
    Pozdrawiam

  74. Drerd
    prawie ze wszystkim się zgadzam. A to prawie dotyczy:
    „im szybciej uporamy sie z takimi miejscami jak Iran, Afganistan itd. tym szybciej przestana zatrówać nam życie takie przygłupy jak Bush, Kaczyński czy Putin.”

    Przecież im chodzi jedynie o pretekst. W dobie globalizacji nie można polować na np. Żydów, bo ich jest po prostu za mało. Co innego wyznawcy Islamu. A chodzi cały czas o to samo, czyli o władzę i płynące z niej korzyści.
    W kapitaliźmie wszystko da się sprzedać. Szczególnie wiarę. Dlatego kościoły robią taki świetny interes: dają dobra duchowe, a biorą dobra jak najbardziej materialne. Handel wiarą daje jeszcze lepsze przebicie niż alkoholem (ponad 75-krotne, stąd państwo trzyma na nim łapę). I co najważniejsze – reklamacji nie uwzględnia się.
    Człowiek bardzo silny nie potrzebuje boga.
    Człowiek silny nie potrzebuje kościoła.
    Pozdrawiam
    Qba

  75. Qba,

    Zrób założenie że predyspozycje premiera Kaczyńskiego skłaniają do podjęcia powołania kapłańskiego. Jest wolny, nie przykłada wagi do spraw tego świata, uczestniczy często w nabożeństwach. Ponieważ seminarium obejmuje lekce śpiewu – widzę tu poważne trudności, ale nie każdy musi być księdzem. Otworem stoi miejsce w zakonie. Niechęć do dziadowania wyklucza franciszkanów ale redemptoryści mogą pasować. I jest miejsce i mechanizmy do głoszenia naprawy moralnej. Krytyczny stosunek do powtórnego małżeństwa bratanicy i medialny konflikt brata z Ojcem R mogą w sumie umocnić relacje Jarosława z Tadeuszem i piękne pole do owocnej współpracy w przyszłości.
    I to jest świetne miejsce dla wielkiego uczciwego człowieka, który apelując do sumień i własnej woli ludzi doprowadzi do Wielkiej Naprawy. Lekarze, nauczyciele, policjanci, politycy partii opozycyjnych pisowi. Bałem się o wpływ na przestępców, bo uważałem że wizja stryczka rysowana przez premiera trochę ich od siebie oddala – ale skąd ! Obecni więźniowie skazani na dożywocie proszą o miejsce na szafocie wychodzac naprzeciw Jarosławowi. Wojsko dostanie nową pastę do zębów i buty i dozgonnie będzie za Ojcem-premierem. Uczniowie uwolnieni od Gombrowicza i podobnych bzdur dołączą również. Rolnicy którzy nie muszą już sprzedawać krów żeby kupić kolejne pióro doktorowi G i na dodatek bez obaw o składki na KRUS mamy w obozie.

    Pozostają geje, ale zjednani lekarze szybko ich wyleczą.

  76. Wiesz co, Wolnorynkowcze, to Twoja pisanina jest bez „przejżystych regół”.

  77. @ InDoor

    A skąd ja mam wiedzieć jak było z tym pałowaniem? Nie było mnie na miejscu wydarzeń. Brutalność różnych nowych służb miałem okazję oglądać w TV – godni następcy ZOMO. Inne media milczą.
    25 lat temu wiarygodnymi źródłami informacji dla mnie były wyłącznie RWE i bibuła. Nigdy nie przypuszczałem, że w „wolnej” Polsce będę czytał Trybunę, czy Nie. Ale co mam zrobić, skoro to jedne z nielicznych wydawnictw niezaczadzonych katolicką indoktrynacją?

    @ Drerd et al

    Małe uzupełnienie; polecam lekturę Faktów i Mitów, można się wiele ciekawego dowiedzieć o aktywnej roli kościoła katolickiego w doprowadzeniu do rozbiorów Polski (seria: Zdrajcy w sutannach).

    Polecam też lekturę tekstów na portalu http://www.racjonalista.pl; np. nt. roli kościoła i Caritasu po 2. wojnie światowej w przemycaniu hitlerowskich zbrodniarzy wojennych do Ameryki Płd. w zamian za to, co zrabowali mordowanym przez siebie ofiarom.

  78. Drerd 14.27. Wspaniale! Niestety musisz pójść do spowiedzi. Pozdrawiam i proszę o więcej tego typu informacji.

  79. Bernardzie !
    Ile Polek i Polaków musi umrzeć ,aby obudziło się Twoje sumienie ?
    Od akcji CBA i konferencji zerozeroZiobry i Kamińskiego gwałtownie spadła ilość przeszczepów w Polsce.Zmarło już ponad 20 osób oczekujących na przeszczep. Czy to Tobie wciąż za mało ? Uważasz,że powstanie IV RP jest warte każdej ilości ofiar?
    Ile Polek i Polaków musi umrzeć,gdyż nie doczekają przeszczepów,aby obudziło się Twoje sumienie ?
    W Wujku zginęło 9 górników.Czy śmierć tych ,którzy nie doczekali przeszczepów pozostanie okryta milczeniem ?

  80. Odnośnie pytań wysuniętych przez „Jean Paul”-

    Proszę pana czy pan uważa że jako kobieta nie mam prawa wejścia na ten blog? Pan ze mnie kpi a ja poprostu napisałam pytania, które pojawiły się w mojej głowie i mojego męża.

    Co do pyt. nr. 4- mój Bernard to człowiek nowej ery. W zakładce Ulubione ma dodane 4792 blogi znanych osób i każdy co dziennie komentuje i to po kilka razy. To jest pracowity człowiek i dobry mąż chodziaż ma trudny charakter.

    Pozdrawiam
    Gertruda

  81. Do mojego „Bernard”-

    dzisiaj łóżka nie będzie! Po wczorajszym mam siniaki na przegubach od kajdanek a plecy porżnięte od pejcza. Teraz odpoczywam więc radź sobie sam!

    Całuję
    Gertruda

  82. Qba pisze:
    2007-06-03 o godz. 17:07

    Drerd
    […]
    Człowiek bardzo silny nie potrzebuje boga.
    Człowiek silny nie potrzebuje kościoła.
    Pozdrawiam
    Qba

    Niezależnie od posiadanej siły nikt o zdrowych zmysłach nie potrzebuje pośrednika między bogiem a sobą; pośrednika pobierającego słone myto w zamian za świętoszkowaty bełkot.

    Podobnie, organizm demokratycznego państwa nie potrzebuje raka w postaci skorumpowanego kościoła z feudalno-imperialnymi sentymentami. Takie państwo nie potrzebuje nienawiści i podziałów sianych przez kościół w imię boże, bo w demokracji wszyscy z założenia są równi.

    Przykro mi patrzeć, jak ten rak wrasta i niszczy młodą polską demokrację, zatruwa młode umysły. Pomaga władzy dzielić naród polski na „prawdziwych Polaków” i resztę (daruję sobie wulgarne epitety dnia naszego powszedniego). Ale „gdy rozum śpi, budzą się upiory”.

  83. Kaczyńscy świętuja tzw noc teczek czyli właśnie czczenie usiłwania samosądu. To jest właśnie styl tych prymitywów.

  84. Gertruda 19.26
    Po twoim ostatnim wpisie zaczynam się domyślać kim naprawdę jest Bernard i jak ważne stanowisko zajmuje, więc włosy mi stają dęba z przerażenia.

    Ale chętnie bym coś jeszcze poczytał o waszych wyrafinowanych pieszczotach.

  85. Proces zmian politycznych /chorobowych po stronie władzy/rozwija sie, jak to Szanowna Pani redaktor raczyła zauwazyc i nie ma w tym nic a nic zaskakujacego, jeśli zastosuje sie elementy krytycznej, objektywnej i chłodnej analizy. Taka jest po prostu logika tego ciagu. Kolejne etepy wyglądają więc nastepujaco:
    1.Do gry przystapił Aleksander Kwaśniewski. Pomijac motywy jego decyzji, obejrzałem go z przyjemnościa. Usmiech, luz ale tez oznaki determinacji. Podoba mi sie to. Im bardziej go będa napadac tym twardziej ruszy do walki, a to dla nas tylko dobrze. AK jest w tej chwili jedyną osoba zdolną zmobilizować na szersza skalę prawdziwą opozycję. Jesli ktos przeczytał wywiad z Tuskiem w GW, to chyba zrozumiał juz do końca, że ten facet ma kompletnie „przechlapane”. Z taką charyzmą i brakiem pomysłów nie wygrywa sie dzis wyborów w gminie, nie mówiąc o powiecie. PO sie powinna go jak najszybciej pozbyc. Ten facet przegrał im juz raz wybory!!/razem z drugim asem Rokita/. PO potrzebuje na gwałt nowej twarzy, gotowej rozmawiać z LiD. Chyba że chłopcy chcą popełnic samobójstwo, albo pobyc sobie jako wygodna niby opozycja do emerytury. Mysle jednak, że zaczyna sie teraz „na powaznie”, i jesli PO chce sie coś faktycznie ugrać /zdobyc władze/ to spokojny sen jest wykluczony, zwłaszcza, że wynik tej walki bedzie jeden. Populistyczna prawica, mimo całej użytej siły aparatu państwowego i rządowej propagandy, władzę odda. Populistyczna lewica, wypuszczając co nieco pary, połaczy się z półpopulistycznym centrum, co liberalną demokrację i neoliberalną gospodarkę na szczęście wzmocni. Jest szansa na trzecią droge w stylu Blaira i Merkel, co dla Polski oznacza wzmocnienie wolności i demokracji, a zwłaszcza wtapiania się w Europę zachodnią. To tez jest proces nieunikniony. Polityczne poparcie z zagranicy otrzyma AK, a jak wiadomo od ponad 300 lat, to zagranica decyduje o rozwoju tej częsci Europy. Więc jestesmy jakby bliżej pozytywnego końca kolejnego podetapu na drodze do krainy, w której rządzi prawo, a ludzie maja poczucie sprawiedliwości. Być może paradoksalnie bracia przyczyniają sie do przyspieszenia zmian liberalnych / i tak nieuchronnych/ poprzez rozgrzewający sie konflikt z lekarzami. Taka mała teoria domina. Ktos musi zcząc. Potem idzie juz sprawniej i szybciej. Zastrajkują stocznie/ tez chca prywatyzacji/. kopalnie itd., aż dojda do wniosku, że prywatyzacja moze sie im opłacac, bo nie trzeba sie bic samemu z wściekłym motłochem /przepraszam- robotnikami ze zw. zawodowych/. Lepiej oddać to jakiemus włascicielowi prywatnemu. On jeszcze zapłaci podatki. Poza tym najważniejsza jest reelekcja Lecha. Obojetnie z jakiej strony, trzeba zebrac 50% głosów. Każdy głos na wagę złota. Jesli więc PO i Tusk zamierzaja na powaznie brac udział w tej grze, a nie dalej udawać, to musza sie zdecydowac. Albo rybka, albo pipka.
    2. Przeczytałem w GW rozmowę z tym „szerpą” od spraw zagranicznych. Podobno jest specem od Niemiec. Nic z tego nie rozumiem, co on mówi o stosunkach z Niemcami. To jest jakis teoretyczny bełkot na poziomie PRl-u. Niebawem znikna granice i przynajmniej zachodnia część polski będzie dzięki wspólpracy z Niemcami nadrabiać nasze wieloletnie zacofanie. W ogóle potrzebna jest naprawde bardzo systematyczna praca na rzecz rozwoju przyjaźni polsko-niemieckiej na szczeblu politycznym, bo na szczeblu prywatnym i biznesowym rozwija sie ona dynamicznie. Politycy polscy nie nadązaja wyraźnie za społeczeństwem. Nie znaja oni Niemiec i Niemców i chyba nie chca znać. To fatalny kompleks. U pan Lisa w polsacie był pan Krasnodębski, który wykłada na uniwerytecie w Bremie. Żalił sie, że np. studenci niemieccy nie znaja traktatu polsko-niemieckiego i że Niemcy w ogóle nie wypełaniaja traktatu, bo go nie znaja. Ten facet przepraszam bredzi. Od traktatów są wysokie strony, a realizują je ludzie. A ludzie ten traktat realizuja jak najlepiej. Są tego tysiące dowodów. A jesli ktos sie skarży np., ze nie ma w Niemczech szkół z polskim jezykiem wykłądowym, to niech zajmie sie dzisiejszym jezykiem niemieckim, który zaśmiecany jest powszechnie aglicyzmami. A w świecie biznesu, finansów czy IT angielski przeplata się z niemieckim tak, że rodzimi Niemcy nie rozumieją, o czym np. specjaliści mówia. Nikt się więc egzotycznego polskiego tam nie bedzie uczył. Wszyscy sie uczą angielskiego, bo to jest przyszłosc. Sami Niemcy mówiąc o kompetencjach, niezbędnych w dzisiejszym swiecie wymieniaj 3 problemy: fachowość w określonej wąskiej dziedzinie, IT oraz jezyk angielski. Bo jest globalizacja i amerykanizacja powszechna. O swoim jezyku mówia też, ze jest egzotyczny. Note bene ich prezydent odwiedził ostatnio Chiny i był na jednym z uniwersytetów, załozonym i finansowanym przez Niemców od 100 lat i tam faktycznie rozmawiał z chińczykami po niemiecku. Ale to jest wyjątek. Niemcy w Chinach maja od lat gigantyczne interesy. Ale to jest przykład jak sie uczy własnego języka w obcym kaju.
    3. Tak wiec zblizajac sie do końca dzisiejszego dłuzszego wykładu, optymistycznie stwierdzam, że pogodę mamy coraz lepszą. Oczekuje teraz z niecierpliwoscią jak pękaja rządowe uprzedzenia do traktatu europejskiego, po wcześniejszym wycofaniu sie Czech /pod naciskiem Niemiec oczywiście/. Czesi jak wiadomo to naród inteligentny, który nie urzadza sobie powstań warszawskich i na wojnę z Europą się nie uda. Bracia w końcu się zgodzą tez , pod hasłem, ze nie bedziemy sami przeciwstawiać sie innym, choć oczywiście to my mamy racje.
    Ale co tam, wazny bedzie efekt. Chyba że…
    W dzisiejszych niepewnych czasach wszystko jest możliwe.

    pozdrawiam

  86. YKW
    Przepraszam, że odpowiadam tak późno, ale przez weekend raczej nie mam dostępu do komputera.
    Odpowiadają mi
    1. Zaostrzenie KK szczególnie w przypadkach najbardziej brutalnych przestępstw (łącznie z możliwością orzeczenia bezwarunkowego odsiedzenia wyroku
    2. Popieram wprowadzenie sądów 24h. Oczywiście projekt może wymagać korekty (np wydłużenie 24h do tygodnia albo dwu – Ziobro zapowiedział wprowadzenie korekt po okresie próbnego startu projektu). Chwilowo niestety jest taka sytuacja, że policjanci się nie wyrabiają, ale możliwe będą korekty.
    3. Utworzenie CBA (chociaż już jego działania – szczególnie te jakby to powiedzieć medialne są łagodnie powiedziawszy już trudne do aprobacji). Moim zdaniem w zakresie korupcji powinno się usilniej popracować nad swobodą urzędniczą, ale to dłuższa pogadanka na inną chwilę.
    4. Zmniejszenie zakresu immunitetu sędziowskiego.
    5. Zmiana interpretacji przepisów (sic! – czemu nikt inny tak ich nie interpretował?) w sprawie pijanych posłów.
    6. Wspieranie pracy więźniów. Oraz obowiązek płacenia za pobyt w więzieniu.
    7. Jest jeszcze kilka projektów, o których wydaje się, że są w trakcie rozwoju (weekendowe więzienia, obroże do aresztu domowego.. )

    Nie popieram
    1. Odbierania samochodów pijanym kierowcom (kara wydaje mi się niesprawiedliwa gdy jest automatyczna). Natomiast dałbym sędziom taką możliwość. Dotyczyłoby to w moim mniemaniu szczególnie recydywistów.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  87. Czekam kiedy na blogu pojawią się dzieci Bernarda – Zygfryd i Heloiza oraz babcia Hermenegilda i cała ta „rodzina” zajmie ten blog na rozmowy między sobą …

    Pani Redaktor, nie ma Pani żadnej możliwości zastopowania mnożenia bytów przez tego człowieka, który wydaje się po prostu kpić ze wszystkich tu obecnych a z Pani przede wszystkim. Ostatnie działanie, czyli wprowadzenie „Gertrudy” wygląda mi ewidentnie na próbę rozwalenia tego bloga. Nie wierzę, że ta „Gertruda” istnieje, chyba Bernard coś łyknął albo zapalił i tak mu się wena twórcza rozwinęła. Ale czy my wszyscy mamy po raz kolejny czytać sklonowane idiotyzmy ? To nawet nie wygląda na obsesję, tylko na świadomie zaplanowaną akcję niszczenia pola dyskusji, jakim są blogi „Polityki” – tak wyraźnie odróżniające się od prawie całej reszty „publicznych” blogów, opanowanych przez chamstwo, wulgaryzmy, zawiść, złośliwość i nienawiść.

  88. Jaka przyszłość czeka SLD pod rządami Kwaśniewskiego?

    Wkroczenie Kwasniewskiego, to dobry znak dla PiSu. co widać zresztą po reakcji Tuska, który sam planując sojusz z SLD (vide stolica) stara się przerzucić ciężar SLD na PiS (co mu się nie uda, ale próbować może).

    Kwaśniewski próbuje ciągnąć SLD do Centrum (ale iluż polityków zmieści się w centrum pod palmą na rondzie de Gaulle’a?). Uśmiecha się do PD/UW/UD, co jest niestety reanimacją nieboszczyka i o ile nie zaszkodzi Sojuszowi (może zbiesić się betonowy elektorat) to i mu nie pomoże.

    Ale wiekiego wyboru nie ma. Lewicowy, a właściwie socjalny elektorat wybierze PiS (w sferze ekonomii to partia socjalna, czy tez jak kto woli solidarna). W sferze gospodarczej, po odtrąceniu Millera elektorat będzie wolał PO.

    Zostaje więc sfera obyczajowa. SLD stanie się (a właściwie już jest) partią Huberta H., doktora G i Tinky Winky, na wspólnej paradzie gejowskiej.

    Czy oznacza to że SLD nie ma szans? Tak źle z SLD jeszcze nie jest. Betonowy elektorat zacisnie zęby i pomimo wrodzonej niechęci do solidaruchów z którymi chce kumać sie Kwaśniewski zagłosuje na SLD. Szansą dla SLD jest walka z PO. Co zresztą widać po ataku Olejniczaka na zjeździe, tfu konwencji, partii na PO. Problemem będzie jednak rachunek polityczny – wspólne rządy w Warszawie, perspektywa wspólnych rządów po wyborach będzie pętać ręce SLDowskim literom.

    Dlatego potrzebni będą harcownicy, którzy nie będąc zbyt mocno związani formalnie z SLD będą mogli ugodzic w PO, przedstawiając ją jako PiS-bis (nie ważne, czy to prawda czy nie, ale ten kierunek wydaje sie nośny).

    Spodziewam się więc walk SLD-PO, ale w aksamitnych rękawiczkach.
    Czy harcownicy juz sę gotują? Kto zaatakuje pierwszy? Urban? Barański? A może jeszcze ktos inny? Hmm, a może przyjazną dłoń wyciągnie „Polityka” i opublikuje parę nosnych krytycznych artykułów o PO, które inne „reżimowe” media chętnie nagłośnią. Gdybym był strategiem SLD postawiłbym na „Politykę” (co wcale nie znaczy, że tak się stanie) ze wsparciem pomniejszych wydawnictw.

    pozdrawiam
    Bernard

  89. Do Polo 712:
    Prawdopodobnie w odróżnieniu ode mnie nie byłeś aktywnym inwestorem na początku 1994 roku, gdy wchodził na GPW BŚK. Nie pamiętasz więc kolejek do biur maklerskich, tych którzy stali w kolejce po akcje BŚK i tych, którzy kupowali jednostki Pioneera. Wycena akcji BŚK była zgodna z założeniami, tzn. inwestorzy mieli na nich zarobić, a 13-krotne przebicie wynikło z tego, że w dni udebiutu było bardzo mało akcji dopuszczonych do obrotu – prawdopodobnie z winy KDPW nie wszyscy inwestorzy otrzymali przydzielne im 3 akcje. Według mnie „fairy value” dla akcji BŚK to było wtedy ok. 1 do 1,2 mln starych złotych, zresztą sprawdź na wykresach, ile kosztował BŚK później, gdy już po 12 marca 1994 pękła spekulacyjna bańka, i będziesz wszystko wiedział. Pozdrowienia, „let the trend be jour friend”.

  90. Jospin,

    1. zgoda
    2. na razie przerost formy nad treścią. 24-godzinna wokanda jest zbyt łatwa do obejścia (vide radny PiS z, o ile dobrze pamiętam, Zielonej Góry). Wydłużenie terminu do max 2 tygodni byłoby lepszym rozwiązaniem. Bez zacięcia propagandowego, a jednak szybkie.
    3. Ja uważam, że przekazanie środków zużytych na organizację CBA Policji dałoby lepsze rezultaty. No ale PiS-owi zależało na formacji z kadrą sprawdzoną w 100%.
    4. Pomysł ZZ uchylania immunitetu w 24 godziny to niestety tylko i wyłącznie reakcja na brak „posłuszeństwa” sędziów.
    5. zgoda
    6. zgoda, choć to tylko pół kroku w dobrym kierunku. Zamiast płacenia za więzienie należy – moim zdaniem – w przypadku drobnych przestępstw zamiast więzienia powinna być wysoka grzywna.
    7. trochę to dziwne, że PiS ma zamiar iść na rękę bogatym skazanym.

    Utrata samochodu przez pijanego kierowcę – karą powinno być odebranie prawa jazdy. Za pierwszym razem na min. rok, w przypadku recydywy dożywotnio.

  91. Pani Janino,

    Pytanie „po co te obchody” jest bardzo proste. Odpowiedź znajdzie Pani w Muzeum Powstania Warszawskiego – chodzi o narzucenie jedynie słusznej interpretacji historii. Na razie nie wychodzi to Kaczyńskim, ale im więcej ludzi zapomina co było kiedyś, tym większe mają na to szanse.

    Narzucają więc swoją czarno-białą wizję historii, zapominając, że nic nie ma czystej barwy.

    Myślę, że w przypadku braci Kaczyńskich i ich domniemanych intencji najlepiej stosować jest proste interpretacje. Nie należy doszukiwać się zbyt głęboko, oni są wbrew pozorom bardzo prości – im chodzi o władzę absolutną w każdym zakresie. Czyż nie dowodzą tego ich działania?

    Dziękuję za wyjaśnienie w kwestii komisji sejmowych 🙂

    Z wyrazami szacunku,

    Intel-e-gent

  92. Pani Janino,

    Pytanie „po co te obchody” jest bardzo proste. Odpowiedź znajdzie Pani w Muzeum Powstania Warszawskiego – chodzi o narzucenie jedynie słusznej interpretacji historii. Na razie nie wychodzi to Kaczyńskim, ale im więcej ludzi zapomina co było kiedyś, tym większe mają na to szanse.

    Narzucają więc swoją czarno-białą wizję historii, zapominając, że nic nie ma czystej barwy.

    Myślę, że w przypadku braci Kaczyńskich i ich domniemanych intencji najlepiej stosować jest proste interpretacje. Nie należy doszukiwać się zbyt głęboko, oni są wbrew pozorom bardzo prości – im chodzi o władzę absolutną w każdym zakresie. Czyż nie dowodzą tego ich działania?

    Dziękuję za wyjaśnienie w kwestii komisji sejmowych 🙂

    Z wyrazami szacunku,

    Intel-e-gent

    Lewy Sierpowy – inteligentny punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  93. Pani Redaktor: „kruciutko” należy napisać przez ó. Bardzo proszę poprawić.

  94. Jospin napisal:

    „Natomiast są działania które ten rząd podejmuje, z którymi się zgadzam.”

    Jospin, napisz, ktore to sa dzialania. To ciekawe.

  95. Do Gertrudy. Czy masz etat w CBŚ? Bo jeśli nie, to jakim prawem wypytujesz ludzi było nie było, publicznych? A jesli tak, to czy tam się mówi, że się wyjeżdża(ło) do „krai”? I czy to jest dla tych służb ważne, czy było się np. w Holandii czy w Zjednocznym Królestwie.
    Co cie to obchodzi? Zajmij sie sobą i naucz dobrych obyczajów oraz gramatyki języka ojczystego. na zmądrzenie was obojga nie liczę

  96. Jestem poruszony do głębi. Przed chwilą na TVN24 prof Zybertowicz w polemice z Sewerynem Blumsztajnem powiedział:
    …”wyrosły takie fałszywe autorytety jak Meleszka czy SZCZYPIORSKI….”. Czy to łajdactwo naprawdę nie zna zadnych granic przyzwoitości, czy naprawdę nie wolno nam zachować pamięci o ludziach których kochamy i z których jesteśmy dumni. Teraz już pewnie kolej na prof Bartoszewskiego.
    Proszę nie pozostawić tego bez odpowiedzi w Pani publicystyce, po prostu nie można……

  97. Jestem poruszony do głębi. Przed chwilą na TVN24 prof Zybertowicz w polemice z Sewerynem Blumsztajnem powiedział:
    …”wyrosły takie fałszywe autorytety jak Meleszka czy SZCZYPIORSKI….”. Czy to łajdactwo naprawdę nie zna zadnych granic przyzwoitości, czy naprawdę nie wolno nam zachować pamięci o ludziach których kochamy i z których jesteśmy dumni. Teraz już pewnie kolej na prof Bartoszewskiego.
    Proszę nie pozostawić tego bez odpowiedzi w Pani publicystyce, po prostu nie można……

  98. lepiej z gowna zrobic ciasto niz z LEPEREM wyjsc na miasto

css.php