Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

11.06.2007
poniedziałek

Polityka i obyczaje

11 czerwca 2007, poniedziałek,

Lech Wałęsa nie miał okazji spotkać prezydenta George’a Busha nawet na kilkanaście minut na lotnisku swego imienia w Gdańsku. Polskim organizatorom wizyty najwyraźniej takie spotkanie byłoby wyjątkowo niemiłe i zapewne dlatego udzielano mnóstwa pokrętnych wyjaśnień, które niczego nie wyjaśniały, a nawet przeciwnie, gmatwały. Szkoda, bowiem powinno im na takim spotkaniu zależeć, może nawet sami powinni je stronie amerykańskiej zaproponować. W końcu Wałęsa to najlepsza zagraniczna polska „marka”. Czy się to komuś podoba czy nie, czy ma kompleks Wałęsy, czy go nie ma. Takie spotkanie mogłoby mieć swoją wagę polityczną. Wiadomo, że słowo Lecha Wałęsy może być istotne, a pozycja Polski, która w ważnych sprawach przemawia głosami kilku byłych prezydentów, jest mocniejsza, niż gdy przemawia się jednym głosem. Nikomu by zaszczytu ani władzy nie ubyło, a po prostu zrobiłoby się bardziej elegancko.

Czas „salonu” podobno jednak minął, o czym często oznajmia się z triumfem. Salonowe obyczaje nie są jednak niczym nagannym, są nawet czymś godnym naśladowania.

Kraków, obchodzący z wielkim rozmachem jubileusz 750-lecia lokacji miasta, nie dostąpił w tych dniach zaszczytu goszczenia żadnego z przedstawicieli władz. Nawet miejscowi posłowie, panowie Ziobro z Wassermannem, jakby zapadli się pod ziemię, choć wypadałoby, aby w tych dniach odpłacili się mieszkańcom za uzyskane głosy właśnie obecnością na jubileuszowych obchodach. Odpłacono się utrudnieniami. Znaczna część Rynku Głównego nadal jest ogrodzona płotem, który stoi za karę, bo w Krakowie nie wygrał kandydat PiS na prezydenta, ale postrzegany jako lewicujący Jacek Majchrowski. Płot ma zniknąć po uroczystościach. Na razie stoi na złość obecnemu prezydentowi, bo innych przeszkód formalnych już nie ma (przed wyborami nadzór budowlany dwoił się i troił, by znaleźć jakiś przekręt; nie znaleziono).

Szkoda, że w tej sprawie nie interweniował minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pan Kazimierz Ujazdowski (też się zresztą nie pojawił, widocznie taki obyczaj rządzącej ekipy, że jeździ wyłącznie do swoich). Rynek Główny to przecież spory kawałek dziedzictwa narodowego i jubileuszowe obchody, kiedy to otwarto kilka znakomitych wystaw, wyremontowano z bardzo dobrym efektem fragmenty starego miasta i nawet wykonano wreszcie wedle projektów Stanisława Wyspiańskiego trzy słynne, piękne i wielkie witraże (Kazimierz Wieki, Henryk Pobożny, św. Stanisław) pokazywane w specjalnym budynku ciekawie wkomponowanym w dawną zabudowę, też dziedzictwu poświęcone były. W Krakowie oczywiście wszyscy bawili się znakomicie, nawet bez obecności przedstawicieli władz, ale jednak byłoby bardziej elegancko, gdyby się ktoś choćby na parę godzin pojawił. Ale cóż, czasy salonowych manier przeminęły.

Andrzej Lepper nie pojawił się na sądowej sali, bo mu się nie chciało i musiał wypić w ministerstwie kawę. Wypicie kawy przez wicepremiera jest oczywiście sprawą rangi państwowej i na dodatek przyjemniejszą niż występowanie w charakterze oskarżonego. Premier, tak kategoryczny w sądach i ocenach, co jest w sposób oczywisty moralne i dopuszczalne, a co nie jest, tym razem był łagodny. Chyba nawet wicepremiera nie skarcił za jawne lekceważenie, czy wręcz – naigrywanie się z wymiaru sprawiedliwości, choć w wielu innych krajach taka demonstracja pogardy dla sądu zakończyłaby się nawet dymisją. Najwyraźniej koalicja jest tak bezcenna, że w imię jej trwania można podeptać bardzo wiele wcześniej głoszonych zasad. Także zasad głoszonych obecnie. Jedna z podstawowych, którą nieustannie przypomina nam minister sprawiedliwości, brzmi przecież, że wobec wymiaru sprawiedliwości nie ma równych i równiejszych. Jak się okazuje – są. Inna zasada głosi, że politykowi wolno mniej niż zwykłemu obywatelowi, że polityk winien świecić przykładem. Okazuje się, że wolno mu więcej. Pod warunkiem, że jest z koalicji rządzącej.

Do samego wicepremiera pretensje można mieć umiarkowane. On przecież nigdy nie głosił takich haseł, przeciwnie – podkreślał, że wicepremierowi dużo wiecej wolno, a w kwestii manier wypowiedział się jasno już dawno temu: tu już Wersalu nie będzie. I zgadza się. Nie ma. Choroba pozbywania się dobrych manier okazała się niezwykle zaraźliwa.

***

Kilka dni mnie nie było, nie pisałam, ale przeczytałam całą korespondencję na blogu. Kilka spraw się nam zestarzało, więc już nie będę się do nich odnosić, choć dyskusję o rządzie Olszewskiego przeczytałam z zainteresowaniem.

Zgadzam się z Wojtkiem z Przytoka, że wiele tych obecnych odwołań do tamtego gabinetu jest wynikiem frustracji z początku lat 90 tych.

Trafnie o mitach założycielskich pisze Bernard, choć przesadza z tym zerwaniem z układem postpezetpeerowskim. Ale takie już ma poglądy. Trafnie też pisze o 4 czerwca jako o dniu wyborów w Polsce i wydarzeniach na Placu Niebiańskiego Spokoju w Pekinie, co powodowało, że radość mieszała się z obawą. U mnie w Poranku TOK FM mówiła na ten temat, właśnie 4 czerwca, Joanna Szczepkowska. Być może było tak, jak pisze AKwz53, że dopiero artykuł Michnika „Wasz prezydent, nasz premier” pokazał tę nową perspektywę, że to był przełom w myśleniu, gdyż w pierwszych dniach po wyborach było sporo niepewności – co do dalszego biegu zdarzeń, co zrobić z listą krajową itp.

Trzy14 pyta o przygotowywanie internowania Wałęsy w 1992 roku. Otóż to jest dziwna i niewyjaśniona sprawa. Po upadku rządu Olszewskiego toczyło się śledztwo, które zostało umorzone. Chyba jakieś przygotowania były, bo uporczywie powtarzana jest przez wielu, wówczas dobrze poinformowanych polityków opowieść, jak to jeden z bliskich współpracowników Macierewicza mierzył krokami dziedziniec przed Belwederem, by sprawdzić, czy wyląduje tam śmigłowiec. Długo myślałam, że to żart, ale chyba jednak tak było, zwłaszcza że o podniesieniu stanu gotowości bojowej w Jednostkach Nadwiślańskich też było głośno, a nawet o wydaniu amunicji jakimś jednostkom wojskowym.

Faktem były też podróże ówczesnego kierownictwa MON do okręgów wojskowych, podobno – by sprawdzić ich lojalność. Sama pamiętam konferencję posłów KPN, którzy byli u Szeremietiewa, pełniącego wówczas funkcję szefa MON i nie bardzo rozumieli, o czym on im opowiadał, o jakichś podpaleniach lasów pod Warszawą. Na ten temat był chyba nawet reportaż Smoleńskiego w „Gazecie Wyborczej”. Gdy przypominam sobie swoje ówczesne reakcje i to, co pisałam o tych wydarzeniach, to miałam wrażenie, że tamta władza była tak niesprawna, że nawet zamachu stanu nie potrafiła przygotować. Ktoś wydał rozkazy, ktoś ich nie wykonał, ale historia jest ciekawa i nie wyjaśniona.

Quake wspomina rzecznika rządu Marcina Gugulskiego, zwanego wówczas przez dziennikarzy Rzecznikiem Tysiąclecia (nie pamiętam od jakiej jego wypowiedzi to się zaczęło). Nie wiem, co pan Gugulski teraz robi, ale niedawno nieoczekiwanie spotkałam ówczesnego rzecznika ministra Macierewicza, bardzo radykalnego Tomasza Tywonka, który jest obecnie społecznym asystentem Bronisława Komorowskiego i organizował między innymi prace nad programem PO. Bardzo sprawnie i merytorycznie z sensem. Zdecydowanie urok Komorowskiego lepiej na niego działa niż urok Macierewicza.

W tym bloku na temat rządu Olszewskiego wywołana zostałam do wyjaśnienia przez coska i mahmudiego, w związku z pamiętnikami W. Kuczyńskiego, czy aby nie pomyliłam się pisząc, że nie było żadnego projektu ustawy lustracyjnej i dlatego szybko napisano byle jaką uchwałę. Ktoś z Państwa wprawdzie przytoczył już stenogram z posiedzenia Sejmu świadczący o tym, w jakim pośpiechu, nawet bez zebranych podpisów, wprowadzano uchwałę pod obrady, ale wyjaśniam: Kuczyński pisze o projekcie ustawy dekomunizacyjnej, a nie lustracyjnej. To zupełnie inne sprawy. Tam chodziło o aparat PZPR i partii sojuszniczych, a nie o TW. Projekty ustaw lustracyjnych pojawiły się masowo, było ich chyba pięć, dopiero po odwołaniu rządu Olszewskiego. Wszystkie trafiły do specjalnej komisji i – oczywiście – niczego nie udało się uchwalić, bo projekty były zupełnie rozbieżne, a potem upadł rząd Suchockiej. Dlatego ja niezmiennie uważam, że to właśnie rząd Olszewskiego zahamował lustrację. Gdyby miał projekt i przesłał go do Sejmu, byłaby szansa na uchwalenie, tymczasem wybrano najgorszą z możliwych drogę na skróty. Użyto teczek do walki politycznej na wielką skalę, skutek musiał być taki, jaki był.

Wojtek Cz. pyta, co sądzę o wywiezieniu części dokumentacji ze szpitala MSWiA. Myślę ciągle to samo. To jest sprawa ambicjonalna ministra i zrobi wszystko, a nawet jeszcze więcej, aby próbować dowieść swoich racji. Metody nieważne, ważne są cel i ambicje. Myślę też, że namnożyło się nam przeróżnych policji wyposażonych w ogromne uprawnienia, których działań nikt porządnie nie kontroluje i które po prostu nadużywają władzy, także dla celów politycznych. Jest to szczególnie łatwe pod przykrywką walki z korupcją.

Lutek, Leszek, TW vel OŹI, Polo712 zauważyli, że prezydent odrobinę krytycznie wypowiedział się o ministrze sprawiedliwości i rozważają, co to znaczy, czy gwiazda ministra może zacząć gasnąć. Moim zdaniem Ziobro to nie jest przypadek Marcinkiewicza. O Marcinkiewiczu od początku było wiadomo, że jest premierem przejściowym. On to też wiedział i dlatego tak gwałtownie, zręcznym marketingiem budował sobie pozycję licząc, że będzie go trudniej odstrzelić. Okazało się, że zniknął i dla wizerunku PiS nie ma to żadnego znaczenia. Z Ziobrą jest inaczej. On stał się swego rodzaju ikoną PiS, realizatorem tego, co w nazwie – prawo i sprawiedliwość, jest najlepiej rozpoznawaną osobą rządu, wydaje się, że na nim „wiszą” resztki popularności tego gabinetu. Był też wcześniej współpracownikiem Lecha Kaczyńskiego, a współpracownikom prezydenta wiedzie się obecnie najlepiej. Nie wykluczam oczywiście, że w swoim zapale politycznego istnienia za wszelką cenę przekroczy granicę, którą bracia wyznaczają swoim współpracownikom, tak by nie stawali się konkurencją, ale na razie jest potrzebny. Nie wydaje mi się więc, żeby z jednego zdania przygany można było wysnuwać daleko idące spekulacje, choć nie mam wątpliwości, że w PiS, tak jak niegdyś w SLD, toczy się „walka buldogów pod dywanem”. Na razie jednak ta walka jest słabo rozpoznana. Z SLD było tak samo. Dopiero gdy partia zaczęła tracić, konflikty wyszły na światło dzienne.

Blaise, dzięki za cały esej o brzytwie Kaczyńskiego. To bardzo trafne i widzę, że blogowicze też mój pogląd podzielają. W każdym razie – jest o czym pomyśleć. To jest też inspirujące.

Stefan i aster5 pytają o fenomen Michnika. Skąd ta wściekłość ataku. Kiedyś na ten temat już dyskutowaliśmy na blogu. Krótko chyba nie da się wyjaśnić. Moim zdaniem jest kilka elementów i poszczególnymi atakującymi kierują różne motywy. Jest w tym sporo kompleksów i zawiści. Zdolniejszy, miał większy wpływ na kształtowanie rzeczywistości po 1989 r., opozycjonista z przeszłością trudną do podważenia, a więc bardzo niewygodny w politycznych sporach. Te niskie motywy są moim zdaniem u wielu przeważające. Mnie to śmieszy, gdy cała sfora ludzi, którzy wcześniej żadną odwagą nie grzeszyli, rzuca się teraz z szaleńczą odwagą na Michnika, często plecie przy tym bzdury. To czasem jest wręcz żałosne, bo przypomina sforę piesków wieszających się u nogawek kogoś, kto jest jedną z najważniejszych postaci polskiej walki z komunizmem. Jest też trochę autentycznych przekonań i ważny spór o sposób wychodzenia z PRL. Na ile i do kiedy należało honorować kontrakt Okrągłego Stołu, co oznacza tak naprawdę hasło „przyspieszenia” rzucone w 1990 roku przez Jarosława Kaczyńskiego.

Pamiętam taką debatę telewizyjną Michnik – Kaczyński przed wyborami prezydenckimi w 1990 roku. To było bardzo ważne wydarzenie i rozmówcy byli rzeczywiście partnerami z różnych stron barykady, ale politycznie i merytorycznie to, co mówili miało polityczną wagę. Każdy miał swoje argumenty. Teraz już dyskusja toczy się na o wiele niższym poziomie, a czasem nawet poniżej poziomu. Mnie nie dziwi, że Michnik oddaje sprawy do sądu. W końcu stwierdzenie, że jedną trzecią życia bronił ubeków nie jest żadną opinią, jest po prostu kłamstwem. I tyle.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 103

Dodaj komentarz »
  1. 1.Szybki przegląd wydarzeń podanych przez media bez komentarza:

    -Uważamy za absurdalne kastrowanie części listy dziedzictwa polskiej i światowej literatury w imię poglądów ideologicznych – powiedział Bartłomiej Sienkiewicz, reprezentujący Stowarzyszenie Rodziny Henryka Sienkiewicza.
    -To koalicja paranoików ogarniętych własnymi obsesjami. Niczym sępy zawłaszczyli nasz polski dom – powiedział lider SLD Wojciech Olejniczak.
    – Uważam, ze po następnych wyborach możliwa będzie koalicja PiS i SLD – powiedział przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk.
    -Nie będzie śledztwa ws. niezwrócenia akt przez Macierewicza
    -Były koalicjant poseł Misztal do premiera: niech Pan sprzeda Euro!
    -Giertych: Dobraczyński na świecie bardziej znany niż Gombrowicz
    -Pan Olejniczak i jego koledzy, którzy przecież po wolności chodzą, są najlepszym dowodem, na to, że w Polsce „zamordyzmu” nie ma-marszałek sejmu Ludwik Dorn.
    -Sobecka: Seks jest zły, bo nie rozwija
    -Małopolski działacz Samoobrony Kazimierz Wójcik został doradcą zarządu podległego KRUS-owi Funduszu Składkowego Ubezpieczenia Społecznego Rolników. Nowy doradca nie ma nawet matury.
    -Jak można zawisnąć na sznurze z koca, który „rozpada się w rękach”? – pyta adwokat rodziny samobójcy z celi komisariatu na warszawskiej Pradze. Czy mógł więc sznurek z koca utrzymać mężczyznę o wadze ok. 85 kg. I czy ciężar ten wytrzymałaby kratka do oprawy oświetlenia w celi – pyta adwokat.
    -Tadeusz Sznuk pozywa IPN
    -Jestem proboszczem, więc zażyczyłem sobie, by jeden ołtarz przygotowali nauczyciele. I nie pozwolę, by mniejszość, która żyje bez Boga, mówiła mi, co mam robić. Ustalę, która z nauczycielek doniosła na mnie. Na pewno ją ukarzę. To ja mam tu władzę duchową nad wsią. To będzie coś w rodzaju ekskomuniki
    -Czarnecki: Giertych ma monopol na rolę Pinokia
    -Warto umierać za pierwiastek – powiedział premier Jarosław Kaczyński
    -Z budżetowych pieniędzy na utrzymanie w szpitalu przeciętnego obywatela wydaje się 3,20 złotych dziennie. Na posła 900 złotych. To prawie 300 razy więcej!
    -Samoobrona wyrzuca z ARiMR działaczy Pis
    -Marcinkiewicz o PiS: część PC zachowuje się jak zakon
    -z balkonu piękny widok na wracające helikoptery z Helu-robiło wrażenie

    2.Przeczytałem „Trans-Atlantyk” Witolda Gombrowicza dopiero trzy miesiące temu, gdy dowiedziałem się, że to jest lektura obowiązkowa. Byłem przerażony, gdy zobaczyłem co tam jest napisane – powiedział Roman Giertych na spotkaniu z dziennikarzami. Panie Ministrze nie wystarczy zobaczyć co jest napisane, trzeba to jeszcze zrozumieć , licealiści muszą to Pan powinien .

    3.Kwaśniewski razem z Lechem Wałęsą i Andrzejem Olechowskim sprofanowali historyczną salę Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego-powiedział Lech Kaczyński. Powitania Busha przez Wałęsę nie będzie ,Wałęsa to taki osobnik co mógłby sprofanować nawet lotnisko własnego imienia i nazwiska. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i tak nie w smak że musi podejmować Busha na lotnisku imienia Lecha Wałęsy To jest chyba oczywista oczywistość – powiedział premier pod adresem Lecha Wałęsy.

    4. Lech Kaczyński potwierdza, że wciąż czuje się obrażony przez dyrektora Radia Maryja i nie udzieliłby wywiadu jego rozgłośni. Nie kryję, że u nikogo na świecie nie będę tolerował obrażania mojej żony?mówi?zapominając jak to ładnie obraził Ingę Rosińską nazywając ją ?małpą w czerwonym?. Panie Prezydencie kwiaty i przeprosiny dla Ingi z Pańskiej strony to może ks.Rydzyk też wyśle kwiaty i przeprosi Panią Marię skruszony tak światłym przykładem ,a jeśli nie-to po co pouczać zachowujących się identycznie jak Pan i biorących z Pana przykład.

    5.Słowa o pozbawieniu życia były przesadą i minister nie powinien tego robić – tak prezydent Lech Kaczyński ocenił wypowiedź Zbigniewa Ziobry, który na konferencji prasowej komentował zarzut zabójstwa postawiony dr. Mirosławowi G. Chodzi o słynne już słowa: nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie. Pan Prezydent nie jest na bieżąco , Minister Ziobro już kilka tygodni temu powiedział że wcale nie powiedział tego co powiedział. Znam dobrze ministra Ziobrę i wiem, że to typ ideowca, nie cynika. Dlatego jestem przekonany, że święcie wierzył w słowa, które wypowiadał ? Lech Kaczyński. Historia jest pełna przykładów ideowców co świecie wierzyli w to mówili ale podręczniki historii nazywają trochę inaczej ich czyny.

    6.Przy okazji nowego spisu lektur głos zabrał Michał Ujazdowski Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego mówiąc coś o konserwatywnym rządzie, którego jest członkiem. Pan Michał jest chyba nadal odurzony aromatem służbowej kawy i nie czuje gdzie jest i kogo reprezentuje . Dokładnie Panu Michałowi wyjaśnia to Ryszard Bugaj , mówiąc że Prawo i Sprawiedliwość pozostanie najbardziej lewicową partią w Polsce , a najbardziej zaniepokojone rządami PiS są środowiska inteligenckie i biznesowe . Być ministrem w najbardziej lewicowym rządzie od 1989 roku i twierdzić że to rząd konserwatywny , reprezentować jako minister konserwatysta inteligencję , nazywaną przez lewicowy rząd łże-elitami , to znaczy mieć wyobraźnie Panie Michale .Szczerze podziwiam bo nie zakładam , że jest Pan absolutnie oderwany od rzeczywistości.

    7.Nie chciało mi się, to nie byłem – powiedział wicepremier, przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper. Pytany, co robił w trakcie posiedzenia sądu, Lepper powiedział: „Siedziałem i piłem kawę w Ministerstwie Rolnictwa”.Jak dodał, nie wie, czy stawi się na kolejnej rozprawie, planowanej na 18 czerwca. „Jak Bóg pozwoli, to tak” ? odpowiedział dziennikarzom inteligencikom chłopski wiceminister konserwatywnego rządu-mając prawo tam gdzie mają je wszelkiej maści socjaliści-członkowie rządu. Sądzę, że Andrzej Lepper po prostu w ten sposób chciał pokazać swoje niezadowolenie z tego, że jest nieustannie o pewne rzeczy pytany- tak Jarosław Kaczyński usprawiedliwił słowa swojego kolegi Leppera. Kolegi konserwatysty oczywiście .

    8.Bo my, przy obecnym poziomie PKB, problemów służby zdrowia nie jesteśmy w stanie rozwiązać, ktokolwiek by nie rządził. Chyba, że na zasadzie, że społeczeństwo podzieli się na tych, którzy mają prawo do opieki lekarskiej i tych, którzy nie mają – powiedział Jarosław Kaczyński , ten sam Jarosław który kilka dni wcześniej udowodnił , że 10 milionów Polaków nie musi płacić składki zdrowotnej , bo reszta za nich zapłaci mając wobec tych 10 milionów jakiś bliżej nieokreślony dług moralny. A może zamiast długów moralnych prosta zasada?płacisz na ochronę zdrowia masz prawo , nie płacisz-nie korzystasz.

    9. Poseł Kurski ujawnił że jego koleżanka Jola Szczypińska popełniła przestępstwo świadomie kupując podróbkę markowej torebki u Wietnamczyków, ale zawiadomienia do prokuratury nie złożył?tym razem moralny obowiązek u Jacka się nie pojawił.

    10. Furiacki atak PO na IV RP dał szansę komunistom-powiedział premier Jarosław Kaczyński analizując chyba skład obecnego rządu i koalicji oraz metod policji politycznej CBA wobec wrogów narodu jakimi są lekarze ze szpitala MSWiA. W Boże Ciało furiacko zaatakowali IV RP biskupi w swoich homiliach i zrobili prezent komunistom-macki układu i szarej sieci są zaiste porażające.

    11.BOR-owcy wyprowadzili psa marszałka Dorna za potrzebą . Pies nie miał kagańca i Panowie BOR-u nie sprzątnęli po psie . Złamali obowiązujące prawo dwukrotnie. Czy straż miejska Warszawy ukarze ich mandatami mając dowód złamania prawa w postaci filmu?

    12.Zakaz kandydowania dla osób skazanych nie powinien objąć wicepremiera i szefa Samoobrony Andrzeja Leppera-Poseł PiS Jacek Kurski
    WSZYSTKIE ZWIERZĘTA SĄ RÓWNE, ALE NIEKTÓRE ZWIERZĘTA SĄ RÓWNIEJSZE OD INNYCH .Potem nikogo już nie zdziwiło, że nazajutrz świnie nadzorujące prace gospodarskie trzymały w racicach baty-George Orwell-Folwark Zwierzęcy

    13.W ramach taniego czy solidarnego państwa prezydencka limuzyna miała dojechać z Warszawy do Brukseli i z powrotem by Lech mógł przejechać nią 800m-dojechała tylko do granicy niemieckiej. Spotkanie z Jaapem de Hoop Schefferem, który w hierarchii protokolarnej ma jedynie rangę wicepremiera, złamało zasady protokołu dyplomatycznego. Prezydent reprezentuje Naród jak umie najlepiej czyli najlepiej jakby przestał reprezentować.

    14. Jeżeli polityków to ucieszy, to proszę bardzo, niech wprowadzają kasy fiskalne nawet dla lekarza, który idzie z wizytą domową. W jednej ręce będzie niósł torbę lekarską, w drugiej kasę fiskalną – powiedział dziennikarzom Bukiel przed wejściem na rozmowy z minister finansów Zytą Gilowską. Bukiel się pomylił , kas nie będzie będą bliżej niezidentyfikowane urządzenia rejestrujące wizytę , leki zapisane, należność ? a rozporządzenie wprowadzającą takie cwaniactwo uchwali się w 15 minut ? ilość wizyt złoży lekarz w GUSie , leki zapisane w NFZ a należność w US ? będzie to trzy w jednym statystyka,recepta i PIT.

    15. Władza, która nie dostrzega potrzeb podwładnych, nie otrzyma błogosławieństwa Bożego-kardynał Dziwisz

    Najostrzej rządzących skrytykował biskup bydgoski Jan Tyrawa. – Obecny rząd nie może pochwalić się żadnymi osiągnięciami. Politycy wycofują się z wielu obietnic. Zajmują się wyłącznie swoimi sprawami, są oderwani od społeczeństwa – grzmiał hierarcha. Skrytykował też administrację, która – jego zdaniem – działa niewydolnie i niekompetentnie. – To jest czas gorszy niż w komunizmie. Działania rządu grożą anarchią. Straszy się nas nowymi przepisami. Każdy urzędnik może zrobić, co tylko się mu podoba, nie ponosząc konsekwencji. Wprowadza się bałagan – mówił bp. Tyrawa. Dodał, że popiera strajk lekarzy

    Z głębokim żalem, z ubolewaniem wysłuchałam słów arcybiskupa Józefa Michalika. Uważam je za głęboko niesprawiedliwe i krzywdzące – powiedziała w TVN 24 posłanka PiS Jolanta SzczypińskaAbp Michalik został wprowadzony w błąd, bo PIS zawsze bronił życia poczętego. Zabrakło w tej wypowiedzi, tego, że nie wskazał osób odpowiedzialnych za nieuchwalenie przepisów wzmacniających ochronę życia poczętego – stwierdziła posłanka PiS. Według niej „słowa biskupa Tyrawy (o kolesiostwie i anarchii) nie powinny były w ogóle paść”. Posłanka zastanawia się „dlaczego biskup te słowa w ogóle powiedział”.
    Szczypińska powiedziała także, że porównywanie obecnej polityki do czasów komunistycznych to „głęboka przesada”. Zgodziła się z Cymańskim, że wypowiedź arcybiskupa to „prezent dla liberałów i postkomunistów”. – My walczymy o państwo solidarne ? podkreśliła ale nie sprecyzowała kto ma być z kim solidarny i przeciw komu i na czym ta walka polega.
    Jest nam przykro, ale wyciągniemy wnioski-zadeklarowała Jola i też nie powiedziała jakie PiS wyciągnie wnioski wobec słów biskupów w związku z tym głęboko niesprawiedliwym atakiem biskupów na IV RP.

    Parę razy pisałem o Joli pielęgniarce jako metaforze leninowskiej kucharki co może rządzić państwem. Obecnie Jola tłumaczy , poprawia , prostuje myśli i słowa biskupów , mówiąc narodowi które powinny paść a które nie . Teraz to już tylko czekam aż Jola wytłumaczy Bushowi i Putinowi jak ma wyglądać polityka światowa na najbliższe 10 lat .

    16. Policja przesłucha kilkadziesiąt pacjentek prywatnego gabinetu ginekologicznego. Tak zamierza dojść do tego, czy anestezjolog ze szpitala MSWiA uczestniczył w nielegalnych aborcjach. Niektóre kobiety nawet z własnym mężem wstydzą się rozmawiać o swoich damskich przypadłościach-w IV RP porozmawiają sobie z przysłowiowym stójkowym na komisariacie w ramach tajemnicy lekarskiej . Już widzę te rewelacje w domach-żono dlaczego i jakiej sprawie masz wezwanie na policję ?

    17.Fotyga: Groźby Rosji zmuszają Polskę do myślenia o umacnianiu potencjału militarnego-rzuciła w eter Pani Minister , zapominając chyba że jesteśmy w NATO , który to układ dokładnie reguluje jaki potencjał militarny przypada na każde państwo członkowskie .Putin chyba dostał kolki ze śmiechu i zanucił?i znów księżniczka Anna spadła z konia .

    18.Źle się dzieje, gdy idioci trafią do struktur państwa-powiedział Władysław Bartoszewski.
    To jest zgodne z całkowitą oczywistością- powiedział Lech Kaczyński podczas konferencji prasowej z Buszem
    I to by było na tyle-jak mawiał Jan Tadeusz Stanisławski.

  2. Myślę, że Lepper testuje Kaczyńskiego i podnosi głowę coraz wyżej. Na razie bez jakichkolwiek konsekwencji dla siebie. Wszak koalicja jest taką wartoscią… Miała być jakaś reprymenda związana z polityką kadrową w KRUS i AMiRR ale o niczym takim nie słychać. Do buńczucznych wypowiedzi Leppera na poważnie nie odnosi się nikt z partnerów koalicyjnych, premier jest bardzo łagodny, CBA nie interesuje się sprawami tej partii, bo a nuż by coś wykryło… Słychać za to, że to na Samoobronie opiera się cały projekt IV RP i że program minimum to kolejnych 5 kadencji tej kolaicji (optymalny to 50 ale, jak powiedział demokratycznie wybrany nowy-stary przewodniczący Samoobrony (99% głosów), chociaż Bóg go szanuje, to tak długo mu pożyć nie da).
    Bardzo mi się ostatnio spodobało:
    – Jakie są wyjścia z tej sytuacji?
    – Okęcie, Świecko…

  3. Szanowna Pani Janino,
    brawo za ładny felieton. Myślę że o tej władzy niewiele zostanie w historii a Kraków będzie dalej trwał i świętował kolejne rocznice. Natomiast warto zapamiętać brak obecności miejscowych posłów na co zwrócił Pani uwagę.
    Prawo i Sprawiedliwość – nazwa piękna co myląca – skojarzenia z „Folwarkiem Zwierzęcym” same się narzucają. Jak ten Orwell potrafił to opisać, aż niewiarygodne.
    Co do ataków na Michnika to pewnie jest on zbyt kryształową postacią, żeby można ścierpieć jego obecność w przestrzeni publicznej. A do tego jeszcze pozwala sobie realizować w życiu chrześcijańską zasadę miłosierdzia – przebacza swoim wrogom. To w tzw . IV RP jest niedopuszczalne. Dziwne że jeszcze nie znaleziono na niego jakieś teczki.
    Natomiast na Lecha Wałęsę ciągle coś się wyciąga. Ale, jakby powiedział o małżeństwie Gwiazdów i Annie Walentynowicz prof. Bartoszewski, te przypadki są do analizy medycznej a nie politycznej.
    Brawa dla lestata za świetny przegląd – najbardziej mi sie podobało to, że Lech Wałęsa mógłby sprofanować lotnisko swego imienia.
    Kolejny punkt to to czy ktoś mógłby mi odpowiedziec dlaczego tak długo trwał u Pana Prezydenta proces wykluwania się obrażenia na o.Rydzyka? Minęło chyba sporo czasu od wydarzenia i reakcja wydaje sie spóźniona.
    Być może jest to związane z pierwiastkowym sposobem myślenia, ale to chyba nie wyjaśnia wszystkiego.
    Ciekawe czy ktoś pokusiłby sie o stworzenie swoistego spisu chociaż części dokonań pp. Prezydenta i Premiera dla przedstawienia ich w kolejnej kampanii wyborczej.
    Pozdrawiam życząc miłego dnia.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Polskie władze uznały, że dla polskiej racji stanu ważniejsze od spotkania Bush – Wałęsa jest spotkanie Bush – pies Tytus.

    Jak dla mnie, dobrze się stało. Pan Bush jest postacią co najmniej kontrowersyjną. Pan prezydent Wałęsa, laureat pokojowej nagrody Nobla, nie powinien chyba się pokazywać w towarzystwie głównego architekta wojny w Iraku.
    Tak mi się zdaje, że historia już niedługo dość surowo oceni tę wojnę i postacie w niej ubabrane (chyba, że nie zdąży, bo skutkiem tej wojny wszyscy udadzą się w trybie przyspieszonym na łono Jahwe i Allaha).

    Wizyta Busha dotyczyła tarczy antyrakietowej. Również z tego powodu nie uważam obecności p. prez. Wałęsy za pożądaną.

    —–

    Chciałbym się odnieść do pkt. 14. przeglądu Lestata. Jakoś nie słyszy się o tym, że od 1. lipca na każdej recepcie lekarz ma obowiązek wpisać PESEL pacjenta. Po ostatnich działaniach CBA zaczynam sobie wyobrażać tajną bazę danych, pozwalającą szybko ustalić co Kowalski łyka. Ale może mam zbyt bujną wyobraźnię.
    A Lestata proszę, aby nie kazał tak długo czekać na swój przegląd.

  6. Pani Janino, z tego co Pani kiedyś napisała wynika, że określenie Rzecznik Tysiąclecia wzięło się od ciągłego powtarzania, iż rząd Olszewskiego jest najostrzej atakowanym rządem w całym tysiącleciu:

    http://media.wp.pl/kat,9915,wid,8207438,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=4&ticaid=13e79

    Swoją drogą, to opowiadanie o brutalnym atakowaniu rządu brzmi dziwnie znajomo, prawda: 🙂

  7. Czy sen to już jest?
    Czy jawa to jeszcze?
    Duchoty to kres?
    Czy zmyją ją deszcze?

  8. A Rokita, Jan Maria zresztą, znowu podlizuje się Braciom Trzymającym Władzę, kurza twarz.

  9. Pani Janino,
    Dwukrotnie rozczuliłem się Pani franciszkańską łagodnością, zarówno wobec Bernarda, który jak do tej pory konsekwentnie traktował panią jako pospolita przestępczynię i oszustkę lustracyjną, jak i w stosunku do Tomasza Tywonka.
    Tak się składa że p. Tywonka poznałem od najbardziej chamskiej strony, kiedy wkroczył do Kancelarii Premiera Buzka jako jego nowy rzecznik i z zupełnie niewiarygodną arogancją traktował wszystkich jej dotychczasowych pracowników (dufny w swoje zasługi jako były rzecznik UOP) Ale to już było, jak śpiewa Maryla Rodowicz i obecnie pan Tywonek ma nową robotę u Komorowskiego, chociaż podobno nigdy nie przestaje się być pracownikiem służb specjalnych ?????????

  10. Aero!
    Przy okazji przegladania wstecz róznych materiałów dostepnych w Internecie na temat wydarzeńza z czasów ‚kiedy Millerowi się wydawało,że rządzi’ (upieram się przy tym okresleniu) miałem po raz któryś takie wrażenie, jakby pracami sądów i prokuratur kierowali bynajmniej nie przełożeni, ale jakieś nieformalni zwierzchnicy. Przejście w zakresie prac prokuratur z III do IV RP jest też płynne. Te same areszty wydobywcze działają. W tym układzie inaczej wyglada nieporadność pracy prokuratury w sprawie Wieczerzaka lub w sprawie Orlen-u.
    I czy w tym układzie mozna wierzyc, że cały antykorupcyjny watek IV RP nie jest po prostu zimną strategią medialna a korupcja na róznym szczeblu trwa w najlepsze ?

    Pozdrawiam

    Jest nowy przegląd tygodnia Lestat’a na Co-Slychac-Pani-Janino
    http://coslychacpanijanino.info/?p=46 (cały czas brak zgody Lestat’a na taka praktykę)
    Doszły też nowe wywiady i dziesiejszy Przegląd Prasy z Teleranku Tok FM, sa dostepne ze strony http://coslychacpanijanino.info/?page_id=20 (I co widać?)
    Może mi się uda dziś lub jutro skonczyć lapszą przystawkę nultimedialną do tego WordPress (nad tym cały czas pracuję) to trochę materiałów jeszcze dojdzie.

  11. Pani Janino,
    Marka, marką, ale wcale się nie dziwę, że w czasie zaledwie kilkugodzinnej wizyty Wałęsa nie spotkał się z Bushem. Czy człowiek, który urzędującego prezydenta nazywa „durniem” ma być honorowany, przez tegoż „durnia”? Bez przesady. Polsce, nawet gdyby to spotkanie się odbyło, nic by to nie dało, poza zaspokojeniem wybujałych ambicji Wałęsy. Przypominam, że w czasach prezydentury Kwaśniewskiego kilka osób zostało skazanych w sprawach obrazy głowy państwa. Wałęsie włos z głowy nie spadł (i dobrze, bo uważam, że te przepisy prawa karnego są przesadzone i najwyższa pora je zmienić, swoją drogą ciekawe co na to projekt kodeksu Ziobry?).

    Bartek Węglarczyk na swoim blogu pisze, że według jego dobrze poinformowanego źródła Amerykanie nie zabiegali o takie spotkanie, zaś ludzie Wałęsy i owszem.

    Zachęcony przez blogowiczów przeczytałem Pani wywiad z Ćwiąkalskim, który zaczyna oczywiście od wycieczek osobistych (że Ziobro słaby student, że słaba aplikacja, że zakompleksiony ? cytuję z pamięci). Poza tym odnośnie mentora Ziobry prof. Mąciora to pomimo zapewnień Ćwiakalskiego, że nie zarzuca Mąciorowi bycia TW (nie pamiętam dosłownych sformułowań), że nic a nic, to jednak wychodzi na to, że lustrować to my, ale nie nas. Czyli kalizm czystopostaciowy (to zresztą jest częste, GW też lustruje od czasu do czasu, a oburza się od innego czasu do innego czasu ? choćby Giertych w Radzie Jaruzelskiego to prawie zdrajca, a Skubiszewski w tej samej radzie to prawie bohater, że o samym Jaruzelskim od którego należy się odp* nie wspomnę ? od Jaruzelskiego należy się odp*, ale od Giertycha nie).

    Ale nie o tym. Były w rozmowie z Ćwiąkalskim też zarzuty merytoryczne co do nieznajomości orzecznictwa przez twórców nowego kodeksu, a to byłoby już niebezpieczne, gdyby wykroczyło poza drobne wpadki (Ćwiąkalskiemu trzeba oddać sprawiedliwie, docenia próby „odmładzania” i reform ministerstwa – o ile dobrze pamiętam).

    Teraz chętnie przeczytałbym wywiad na ten sam temat z druga stroną, np. z sędzią Kryże, który odpowiedziałby na zarzuty Ćwiąkalskiego, a zwłaszcza na zarzuty merytoryczne. Czy ?Polityka? planuje taki wywiad?

    Pozdrawiam
    Bernard

  12. InDoor, wywołałeś mnie po nicku, sorki ale nie wiem do czego się odnosi Twoja wypowiedź (tzn. do której z moich wypowiedzi).

    Pozdrawiam

  13. Lestat przegląd jak zwykle świetny, ale czytając kolejne twoje wpisy jest mi coraz smutniej – myślałam, że czas absurdu rodem z PRL już minął, ale jak patrzę na to co się dzisiaj dzieje dzięki święcie nam panującej władzy, to dochodze do wniosku, że się z powrotem do tamtych czasów cofnęliśmy, tylko absurdy trochę innego rodzaju, ale poziom głupoty, chamstwa, arogancji i przeświadczenia o swojej jedynej prawdzie – dokładnie taki sam.

    Pani Janino,
    salon to nam się skończył już jakieś 20 miesięcy temu. My, jako kategoria znienawidzonych przez obecnie nam panującą koalicję, wyksztalciuchy już trochę długo i na tym blogu ubolewamy nad poziome tego życia pożal się Boże publicznego, języka przedstawicieli narodu i poziomu debaty „publicznej”. Przekraczane są kolejne granice dobrego smaku, chamstwa, arogancji i nazwijmy rzecz po imieniu GŁUPOTY! Ale to jest tylko jedna strona medalu. Gdyby cały ten absurdalny świat polityki, gdzie politycy i ich poplecznicy, bo nie jest to tylko domena samych przedstawicieli konkretnych partii – byłby to tylko ograniczony upadek. Ale ta sytuacja nasycona agresją, brakiem totalnym szacunku dla przeciwnika politycznego, wręcz nienawiścią do inaczej myślących, przenosi się również na sferę pojmowania wolności obywatelskich i zakresu wykonywanej władzy. Dodatkowo dochodzą do tego wszystkiego wspomniane przez Panią ambicje oraz myślenie w stylu cel uświęca środki, co ma usprawiedliwić wszystkie paskudne poczynania, naruszania wolności i deprecjonowanie instytucji państwa, które śmią jeszcze istnieć w oderwaniu od oficjalnej linii władzy i jeszcze to podkreślać oraz bronić swojej niezależności. A wszystko to w Bogojczyźnianym patetycznym sosie – my wszystko dla dobra Narodu i w jego obronie. Ja powoli już przestaję móc tego wszystkiego spokojnie słuchać. Jestem osobą, która na swoje dzisiaj nieszczęście ma fioła, bo tak to trzeba nazwać, na punkcie historii i trochę ją zna. Więc jak słyszę te wszystkie wrzaki naszych politykierów (polityk to dla naszych wybrańców Narodu zbytni komplement wg mnie), to mi się do głowy cisną analogie i te przedwojenne i te powojenne, a także te Orwellowskie, zresztą nie tylko do Folwarku zwierzęcego się odnoszące, bo traktowanie historii zazcyna dzięki IPN’owi przypominać inżynierię historyczną rodem z Roku 1989. Zresztą obchody „upadku” rządu Olszewskiego też o tym świadczą – nagle Pan Premier zabył, co o tym rządzie myślał, gdy on jeszcze nie był był upadły. Natomiast, to co jest naprawdę niepokojące, to właśnie w tej atmosferze totalnego antywersalu (dyskusje polityków przypominaja nagminnie okładanie się kłonicą czy też sztachetą z płotu, a najdelikatniejsze określenie jakie mi sie ciśnie na usta, gdy o tych „dyskusjach” myśle to pranie sie słowne po buziach wydawałoby się dorosłych ludzi a nie chłopców z piaskownicy, którzy najlepszą zabawę mają wtedy, gdy rowalą mozolnie zbydowaną babkę prze kolegę, który ma ładniejszego koloru szpadelek, wiaderko, czy ładniej się uśmiechającą mamę) nie zwracamy, albo za mało zwracamy uwagę, na właśnie to, co ta władza robi z obywatelem w imię osiągnięcia swoich politycznych celów, bo dyskusja z PiS’em o koniecznościach gospodarczych czy budżetowych jest nie na miejscu – ci Panowie traktują gospodarkę i biznesmenów jak dojne krowy, które są na tyle głupie że mają swoją koniunkturę akurat, gdy PiS może je ze spkojem „wydoić”, a budzet traktują jak worek do czerpania bez ograniczeń, przecież nie może się zawalić, nas to nigdy nie spotka, a że może w przysłości to już nie nasz problem. My teraz z pieniędzy budżetowych kupujemy swoją polityczną przyszłość i realizujemy swoje polityczne cele. Nie od dzisiaj najlepiej się dzieli cudze a nie własne i przecież większośc z nas żyje dniem dzisiejszym nie przejmując się zbytnio przyszłością, więc dlaczego rząd ma żyć inaczej. Mam nadzieję, że ci wszyscy pacjenci przepytywani na okoliczność swojej choroby czy wizyty u ginekologa w końcu otrzeźwieją i będą chcieli odrobinę szacunku dla siebie, swoich chorób i swojej prywatności. To gorzka lekcja, bo żadne przesłuchanie nie jest przyjemne, a przesłuchanie przez władzę przekonaną, że w imię tylko przez nią definiowanych wartości wyższych może wszytsko, to w szczególności nie jest żadna przyjemność. A swoją drogą, to ciakawy sposób oceny pracy lekarzy – pacjent podstawowy ekspert od oceny stosowanych metod leczenia. BOSKIE!!!!!!!! Ale też nie od dzisiaj wiadomo, że na medycynie zna się każdy, a CBA urasta wręcz na eksperta do spraw oceny właściwości zastosowanych metod leczenia. To wszystko, co napisałam jest zaprawione mocno sarkazmem, ale jak inaczej pisać o otaczającej nas rzeczywistości? Podziwiam Panią ostatnio przede wszystkim za dystans do tej rzeczywistości. Mnie go zaczyna coraz bardziej brakować.
    Pozdrawiam.

  14. Aero!

    Ten pies, Owczarek Szkocki, to jest wykwalifikowany tłumacz. Tłumaczył z kaczego na angielski…

  15. YKW
    Przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz wyjechałem na długi weekend daleko od wszelkiej cywilizacji 🙂 – polecam.

    Co do sekwencji zdarzeń widziałem, że dotarłeś wespół zespół z Bernardem do prawdy.

    Co do oceny wywiadu – cóż mamy różną. Podobnie jak mamy różną ocenę występu Ziobro. Moim zdaniem jego celem było piętnowanie samego faktu aresztowania a nie stylu (jeśli aresztowano by doktora o 6.00 rano to ukazałby się też odpowiedni artykuł).

    Pozdrawiam,
    Jospin

    P.S. Czy podejrzany powinien mieć prawo do decyzji momentu i okoliczności aresztowania – dochodzimy do absurdów
    rano – nie
    w pracy – nie
    może ustalmy takie godziny na od 17.00 do 20.00

  16. Cargo

    a mnie sie robi coraz weselej. Gdzie znajdziesz kraj w którym po odzyskaniu niepodległości czy suwerenności 1989
    obecny najbardziej lewicowy rząd od 1989 mieni się rządem prawicowym nawet konseratywnym . Bajer .

    Kto wprowadzi ci takie określenia jak Całkowita Oczywistość – przeciez to brzmi jak buddyjska Nirwana , a drugi non stop mówi o Oczywistej Oczywistości .

    Obecny rząd nie wprowadził jakiejkolwiek ustawy , rozporzadzenia , ulgi , zmiany w sferze gospodarki od 1,5 roku – czyli sytuacja prawna polskich przedsiębiorców jest IDENTYCZNA jak za rządów SLD – ale wzrost gospodarczy to zasługa rządu. No kto Ci z kamienna miną i uczuciem tryumfu bedzie takie kity wciskał – no kto ?

    wystarczy sobie zdefininiować obecnych rzadzących – socjaliści o metodach trącacych lekko bolszewizmem – i co może być absurdalne ? NIC .
    Jeśli do tego dorzucisz sytuacje fundamentalizmu – taki koktajl zawsze bedzie rozweselający.

    Cargo juz teraz Ci mówię że to co się dzieje to jest ” mały pikuś ” w porównaniu z tym co bedzie wyprawiała ta ekipa
    jak zacznie odliczać miesiace czy tygodnie do końca swojej kadencji . Poziom abstrakcji będzie rósł w postepie geometrycznym

    pozdrawiam

  17. Aero! Sorry, [omyłka.
    Ja chciałem nawiązać do poprzedniej dyskusji z ARKIEM, zresztą właśnie zauwazyłem, że odpisał.

    Wobec tego uzupełnie to co napisałem:
    1. Co do oceny działania Balcerowicza przez cały okres trwania III RP mozna się róznić, ja wierzę liczbom więc uważam go za najwiekszego szkodnika III RP. Oczywiście mozna go uznać na podstawie tych samych liczb za bohatera i geniusza finansowego.
    2. Co do istoty dziury Bauca, to według mnie róznić się raczej nie wypada. Było to po prostu ujawnenie rzeczywistej wielkosci deficytu budzetu który miał realizowac rząd Millera (bo to było na dowidzenia rządów AWS). Po prostu Bauc powiedział prawdę. SLD był w opozycji. Kwestia : jesli Bauc powiedział prawdę to kto kłamał?

    3. Oczywiscie do rzadów SLD (lub jak kto woli Millera) mozna miec pretensje i to z róznych kierunków. Ja też mam swoje pretensje. Kwestia czy z punktu widzenia dziesiejszych problemów jest to istotne? Bo tu nie chodzi o to, by poplotkować.

    Otóż ja twierdzę, że cała masa dziesiejszych, groznych dla istoty demokracji, dla samopoczucia lub zmysłu estetyki dużej części społeczeństwa zjawisk – ma swoje żródła w latach rządów AWS. W czasach ‚gdy Millerowi się wydawało,że rządzi’ było to wykorzystane wobec SLD, zaś dziś bywa w sposób bardzo podobny wykorzystany wobec róznych grup społecznych, na które akurat wypadło więc im bęc. Zreszta ja nie przesadziłbym z tym zagrożeniem dla demokracji, ja zagrożenia widzę gdzie indziej : jaki ustrój może wynikac z czegoś co polega na kłamstwie i hokuspokusach w wykonaniu mediów?

    Według mnie to jest bardzo istotne do tego, by zrozumieć chociażby fakt dlaczego „PiSowi nie spada’. Inaczej pozostanie tylko się dziwić.

    Pozdrawiam

  18. Co do spotkania Prezydenta Busha z Prezydentem Wałęsą na lotnisku im. Wałęsy… Pani Redaktor, według mnie takie „widowisko” nie mogło się odbyć z kilku przyczyn. Lech Wałęsa w USA jest postacią znaną z mediów. Wiemy, że to właściwie najpotężniejsza postać władzy w tymże kraju. Nasz były prezydent do Stanów często jeździ na różne wykłady, sympozja. Jak Pani i Państwo sobie wyobrażacie taką sytuację: przeciętny (podkreślam: przeciętny) amerykanin widzi swojego Wodza witanego w Polsce (jakiś tam kraj) przez Walesa (ooo!, jakiś tam kraj, ale mają „Walesa”) na lotnisku im. Wałęsy (oooooo!!! to >ten

  19. „Urwało” mi mój wywód, ośmielę się powtórzyć… O wybaczenie proszę 😉

    Co do spotkania Prezydenta Busha z Prezydentem Wałęsą na lotnisku im. Wałęsy… Pani Redaktor, według mnie takie „widowisko” nie mogło się odbyć z kilku przyczyn. Lech Wałęsa w USA jest postacią znaną z mediów. Wiemy, że to właściwie najpotężniejsza postać władzy w tymże kraju. Nasz były prezydent do Stanów często jeździ na różne wykłady, sympozja. Jak Pani i Państwo sobie wyobrażacie taką sytuację: przeciętny (podkreślam: przeciętny) amerykanin widzi swojego Wodza witanego w Polsce (jakiś tam kraj) przez Walesa (ooo!, jakiś tam kraj, ale mają „Walesa”) na lotnisku im. Wałęsy (oooooo!!! to ten! „Walesa” i to na własnym lotnisku!!). Ciekawe czy takim samym rozumowaniem kierowali się Ci, którzy zasłaniali nazwę lotniska..? Z drugiej strony Wałęsa wypowiada się dość krytycznie na temat polityki Bush`a jr w sprawie Iraku, tarczy, etc… Nikomu to nie było na rękę w parze Bush-Kaczyński. Swoją drogą Wałęsa moim zdaniem rozegrał całą tę sytuację od początku do końca genialnie. Jak zwykle. Wszyscy dali się nabrać 🙂

  20. Lestat,
    ja wiem, że to co napiszę teraz, to prawie oczywista oczywistość, ale ileż można się śmiać z tego rodzaju idiotyzmów ze świadomością, że to jest mały pikuś do tego, co sie będzie działo za jakąś chwilę. Jest jakaś przyswajalna granica głupoty. Nawet dla śmiechu. i to nie chodzi o to, że nie wystarcza mi poczucia humoru, żeby się z tego wszystkiego śmiać dzisiaj. Nie. Z chęcią czytam twoje przeglądy bawiąc się przy nich swietnie. Dowcipy na temat dzisiaj panujacych obyczajów w sferach władzy też są u mnie na porządku dziennym, ale są tez coraz częstrze momenty, że czuję sią zbrzydzona do cna i brakuje mi dystansu, żeby dalej patrzeć na ten cyrk z humorem, bo mnie rzuca. Przy tych cudakach te wszystkie pojęcia jak konserwatyzm, socjalizm, praivowość itd. tracą sens i znaczenie. Dla tych, na których postawiliśmy każda nazwa jaka im się podoba – jak są konserwatywni, to my oczywiście też, prawicowi, o tak!, wierzący – jak najbardziej!, katoliccy – na pewno my! z Kosciołem lub bez, bo wrazie czego, jak to już celnie ująłeś Jola powie, co Kościół powinien a czego nie itd. Tylko w tej całej masie bredni nie ma krztyny treści a mnie właśnie o tę treść szlag trafia co jakiś czas (sorry za kolokwializm). Ja, wiem, mogę sobie dla tej treści tutaj poblogować, ale, sorry, to tylko poprawa nastroju, która niewiele zmienia w rzeczywistości. Trochę tylko pociesza, że ludków myślących podobnie do mnie jest więcej. Nie ma nas jednak na tyle dużo, żeby trzeba było się z nami liczyć tak jak z elektoratem, dla którego ten rząd to czysty konserwatyzm w najlepszym wydaniu. Ale dzięki za pokazanie pozytywnych stron dzisiejszego układu. szczególnie mnie wzruszył następujący fragmęt:
    Obecny rząd nie wprowadził jakiejkolwiek ustawy , rozporzadzenia , ulgi , zmiany w sferze gospodarki od 1,5 roku – czyli sytuacja prawna polskich przedsiębiorców jest IDENTYCZNA jak za rządów SLD – ale wzrost gospodarczy to zasługa rządu. No kto Ci z kamienna miną i uczuciem tryumfu bedzie takie kity wciskał – no kto ?”
    Skojarzyło mi się to z jakąś piosenką, gdzie chyba było, „No kto cię będzie tak kochał jak ja? Gdy się patrzy na Jarka, to pierwsze skojarzenie od razu – to musi być miłość! Uff……..
    Pozdrawiam.

  21. Witam Pania Redaktor i Blogowiczow,

    jak zwykle dziekuje za kolejny odcinek bloga i chce sie odniesc do kwestii roli Lecha Walesy podcyas wizyty Busha. Z tego, co pamietam jeszcze 3 miesiace temu Amerykanie w ogole twierdzili, ze na wizyte w Polsce podczas czerwcowego tournee w ogole nie starczy czasu. Udalo sie wyrwac 3-4 godziny, co wydaje sie byc dosc istotne w swietle bunczucznych wypowiedzi rosyjskiego prezydenta. W wywiadzie z monika Olejnik w zeszlym tygodniu Elzbieta Jakubiak dosc sprawnie i logicznie argumentowala, ze jesli jest taka wola ze strony Lecha Walesy to jest ogromna prosba, aby Lech Walesa lub ktorys z jego wspolpracownikow wykonal telefon do Kancelarii Prezydenta. Z calym szacunkiem dla symbolu polskiej demokracji wydaje mi sie, ze podczas bardzo krotkiej wizyty Busha bylo naprawde pare istotnych tematow do omowienia i nawet 20 minut moglo w tym przypadku grac istotna role.

    Dziwi mnie rowniez zdecydowana jednoznacznosc pogladow na postac Lecha Walesy prezentowana ostatnio przez media na zasadzie przeciwstawiania bialego czarnemu (Walesa vs. Kaczynscy). Daleki jestem od wystepowania w roli adwokata braci Kaczynskich, ale pamietam dokladnie prezydenture Lecha Walesy, falandyzacje prawa, wetowanie co drugiej ustawy, wspoldecydowanie o obsadzie niektorych ministerstw, szemrane charaktery w najblizszym otoczeniu, kacykowskie zapedy itp. Szanowne media, troche wywazenia i obiektywizmu, please.

    I jeszcze na koniec o tarczy antyrakietowej. Ogladalem wczoraj „Puszke Paradowskiej” i w ktoryms momencie skwitowala Pani wypowiedz jednego z uczestnikow na temat tarczy mniej wiecej takimi slowami „mozna przyjac Pana argumentacje, pod warunkiem, ze tarcza wymierzona jest przeciwko Rosji”. Otoz obserwujac rosyjskie reakcje, jak i wypowiedzi politykow zarowno krajowych jak i zagranicznych, ja przestalem miec watpliwosci, ze tarcza nie ma zwiazku z Rosja. Nie chce uzywac stwierdzenia „przeciwko Rosji”, bo z zalozenia jest to system obronny, ale staje sie dla mnie oczywiste, ze Amerykanie przestaja miec jakakolwiek pewnosc co do tego, w ktorym kierunku podaza Rosja i licza sie z roznymi wariantami rozwoju sytuacji w tym kraju po wyborach prezydenckich. Iran nie bedzie mial rakiet dlugiego zasiegu przez najblizsze 20 lat, a rakiety koreanskie beda fruwac (jesli beda) w zupelnie innym kierunku. Rozumiem przy tym bardzo stonowane wypowiedzi politykow i plynace zapewnienia, ze tarcza nie jest przeciwko Rosji, choc ja osobiscie uwazam, ze wlasnie ma ona stanowic zabezpieczenie przed ewentualnym atakiem tego panstwa (w tym sensie nie jest ona faktycznie przeciwko Rosji). Jestem zwolennikiem budowy na terenie Polski jak najwiekszej ilosci instalacji wojskowych USA. Nawet jezeli tarcza bedzie spelniala wylacznie funkcje obronne wobec terytorium USA ( ze skapych informacji medialnych wynika, ze tarcza ma szanse byc skuteczna wobec rakiet znajdujacych sie na bardzo duzych wysokosciach tak wiec zdaje sie, ze nie moglaby zestrzeliwac rakiet wymierzonych w Polske), to kazdy potencjalny agresor przynajmniej zastanowi sie dwukrotnie, jesli zechce uderzyc w terytorium Panstwa, w ktorym znajduja sie instalacje wojskowe innego mocarstwa. Jezeli przy tym uda nam sie wynegocjowac korzystny pakiet z Amerykanami, moje wsparcie dla tego projektu bedzie tym wieksze. Swoja opinie motywuje tym, ze dzisiejsza Rosja zaczyna coraz berdziej przypominac Niemcy polowy lat 30-tych, kiedy to jeszcze Hitler nie zdolal wymordowac opozycji, agresja wobec mniejszosci zydowskiej nie byla tak widoczna, zas zajecie Czechoslowacji dyskutowano w ciszy gabinetow. Hitler tez grzmial w Reichstagu, ze Niemcy sa Panstwem demokratycznym, a po cichu eliminowal swoich przeciwnikow politycznych. Jeszcze w 1938 roku Joachim von Ribbentrop skladal wience na Grobie Nieznanego Zolnierza w Warszawie. Nalezy pozbyc sie wszelkich zludzen i zaczac przygotowywac sie na nieprzewidywalny rozwoj wypadkow na Wschodzie poprzez umiejetne umacnianie sojuszy militarnych poprzez obecnosc sojusznikow na naszym terytorium. Niestety doswiadczenie historyczne uczy, ze demokratyczna Europa jest nadzwyczaj tolerancyjna i spolegliwa wobec wszelkiego rodzaju despotow i aktow agresji stad umacnianie wiezow politycznych i gospodarczych na kontynencie – jak najbardziej tak, ale na wsparcie militarne zbytnio bym tu nie liczyl, zwlaszcza majac w pamieci weto belgijskiego premiera na prosbe Turcji w 2002 o zabezpieczenie przez NATO turckich granic w przypadku rozprzestrzenienia sie konfliktu irackiego.

    Pozdrawiam

  22. „Rzecznik Tysiąclecia” – określenie przylgnęło do M. Gugulskiego po jego stwierdzeniu, że ( cytuję z pamięci, więc bez cudzysłowu ) rząd Olszewskiego jest atakowany jak żaden rząd od tysiąclecia.
    Pozdrawiam

  23. Jospin,

    nie jest sednem problemu sposób i czas aresztowania. Sednem tym jest fakt, że ZZ dał sie podpuścić (załóżmy, że GW chciała go sprowokować). Efektem tego jest kilkumiesięczna walka CBA ze szpitalem MSWiA. Walka, w której CBA zdeterminowana nakazem udowodnienia prawdziwości słów ZZ się powoli kompromituje. Nie wyszło z zabójstwem, to spróbowali „na aborcję”. Też nie wypaliło, to zgarnęli dokumentację medyczną pod hasłem „coś się musi znaleźć”. I pewnie się znajdzie, wszak „szukajcie a znajdziecie”. Tyle, że znalezisko utonie pod masą wiórów. A wystarczyło ugryźć się w język.

    P.S. gratuluję głuszy !

  24. Polo712:

    Co do Wałęsy — jest żyjącą legendą, wszyscy to powtarzają. I nie ma tu wielkiego znaczenia kiepska (ja też to przyznaję) prezydentura. Zresztą co do obsady ministerstw — wynikała ona chyba głównie z Małej Konstytucji, a nie z osobowości Wałęsy.

    Co do tarczy i Rosji — argumenty, które przemawiają przeciwko skierowaniu tarczy przeciw atakowi z Korei Północnej, dotyczą także jej skierowania przeciwko Rosji. Tu zresztą argumentów jest więcej — rosyjskie rakiety budowane były pod kątem walki w przypadku posiadania przez przeciwnika tarczy antyrakietowej, także potencjał nuklearny jest zbyt wielki, by tarcza mogła obronić terytorium USA.

    Czy tarcza jest obronna? Szczerze mówiąc widzę tylko jedno jej potencjalne zastosowanie — by za jakieś 10 lat uniknąć odwetowego ataku Iranu.

    Rosja zaś stara się jak najwięcej wygrać przy okazji naruszania równowagi sił i wpływów.

    Po co jest więc tarcza? Prywatnie zgaduję, że ma służyć wpływom politycznym w naszej części Europy. Ale może wyjaśnienie jest prostsze — ma służyć polityce wewnętrznej Stanów. Skoro podkreśla się zagrożenia, to należy także ukazywać akcje, które przed niebezpieczeństwem bronią. I taką akcją — na pokaz, a nie dla skuteczności militarnej — może być właśnie inicjatywa budowy tarczy.

  25. Kropkozjad
    Co do większości Twojego wywodu to 100% racji.

    Nie podzielam jednakże Twoich przypuszczeń dotyczących śmierci śp Barbary Blidy. Z tego, co wiem, eksperci potwierdzili samobójstwo. Jeśli natomiast będziemy rozważali motywy, to moim zdaniem pani Barbara nie miała czystego sumienia – ale jak już kiedyś zaznaczałem w dyskusji z YKW są to tylko spekulacje.
    Zgadzam się natomiast z poglądem ww. YKW, który porównywał te samobójstwo z samobójstwami, jakie miały miejsce podczas aresztowań opozycjonistów w PRL. Właśnie to porównanie skłoniło mnie do napisania kilku linijek na temat kajdanek. Policja powinna być poza wszelkimi podejrzeniami i do takich wpadek (cóż za pejoratywne określenie dla śmierci) nie może więcej dochodzić!

    Chciałem jeszcze wyodrębnić z Twojego tekstu fragment prokuratorski:
    „Nie byłoby powątpiewania w ustalenia prokuratórow, gdyby oni, zgodnie z obowiązującach ich zasadą zachowania bezstronności w prowadzeniu śledztwa, o winie oskarzonego wypowiadali się dopiero w akcie oskarzenia. Przed wniesieniem aktu oskarżenia nie powinni wypowiadac się o winie podejrzanych, bo to naruszenie tej zasady. Na ten temat wypowiadały się już autorytety prawnicze. Pamiętam, że wielokrotnie sądy oddalały, i to w sprawch poważnych, częściowo albo całkowicie ustalenia aktów oskarżenia.”

    Jasne jak też napisałem zdaję sobie sprawę z niedostatecznie dobrej pracy tej instytucji. Co do prób jej naprawy to wolałbym, żeby wypowiadały się osoby bardziej kompetentne. Chodzą mi różne myśli po głowie. Nie jestem przekonany do wariantu amerykańskiego, tak samo jak widzę w obecnej chybotliwej klice wiele zagrożeń. Możliwe, że będziemy musieli poczekać aż w tym zawodzie ukształtuje się jakaś elita (nie mylić z kliką). W przypadku sędziów się jako tako sprawdza, chociaż np w sprawie immunitetów widać ewidentną i niesłuszną, obronę interesów korporacyjnych. Pytanie otwarte jest takie – Jak stworzyć warunki do kształtowania odpowiedniej elity wśród prokuratorów?

    Pozdrawiam,
    Jospin

  26. Cargo, granica głupoty jest jak horyzont, wydaje się, że można ją wskazać, określić i wyznaczyć, a jak się posuniemy w kierunku tego wyznaczonego koła, to ono przesuwa się wraz z nami. Byle tylko ruch nie był zbyt gwałtowny, ale to powolne pełzanie obecne „elyty” opanowały jak nic innego. A etykietki prawicowości, konserwatyzmu to tylko słowa, jak wskazal wcześniej lestat, to tylko przebrany przaśny socjalizm z przyprawą bolszewizmu. Ale czego się spodziewać po wyznawcach np. Piłsudskiego, który od socjalizmy przeszedł płynnie do autorytaryzmu (na marginesie, Piłsudskiego szanuję, ale tylko do zamachu majowego). I moim zdaniem taki autorytaryzm z fasadowymi instytcjami demokratycznymi jest K,K&Co najbliższy.
    Ale żeby nie było, że mnie to nie rusza, bo rusza. I wkurza strasznie, że zatraciło się ogólnospołeczne patrzenie wstecz i dostrzeganie pełzania tej granicy głupoty i chamstwa. Chodzi mi po głowie projekt, będący w pobliżu przeglądów lestata i konkursu na antysłowo: Kalendarium upadku, czyli w stronę głupoty, chamstwa, i czego jeszcze nam żal (nazwę zastrzegam :)). A miałby on polegać na wskazywaniu wypowiedzi i zachowań, które przyczyniają się do erozji dobrych obyczajów w życiu publicznym, a o których po tygodniu zapominamy. Prosta lista z krótkimi hasłami i liczbą dni/tygodni, które nas od nich dzielą, np. przekupywanie Renaty Beger – 5 miesięcy i 2 dni temu, warchoł na odchodne z rządu – 3 miesiące, 5 dni temu, zapomnienie o warchole – 3 miesiące 1 dzień temu, określenie przez LK dziennikarki jako „małpa w czerwonym” – 2 miesiące, 2 tygodnie temu (umieszczenie w czasie bardzo na wyczucie). Uważam projekt za potrzebny i perfidnie przemyslny, ale cóż (jak pisze Aga), brak czasu i dobrego internetu. Jednak pomysł, by się nie zmarnował, podrzucam. Może InDoor wykorzysta go na CoSłychać.

  27. Polo712, 2007-06-11 o godz. 16:11
    nie uważasz, że jednak obecnie wetowanie co drugiej ustawy wyszłoby nam wszystkim na zdrowie?

  28. Bernardzie !
    Ile Polek i Polaków umrze ,zanim obudzi się Twoje sumienie?
    Skoro nawet LK spostrzegł ,że zerozeroZiobro przeholował ,to co powstrzymuje Ciebie od padnięcia na kolana i przeproszenia za obronę ZŁEGO ?
    Tarcza antyrakietowa siłą swojego istnienia zmieni sytuację militarną w Europie.Żaden prezydent Rosji nie mógłby jej zlekceważyć.Z faktu,że Senat przyznał pieniądze na radar może wynikać też wniosek,że jest on ważniejszy,gdyż wzmacniałby ESZELON. Proszę także pamiętać,że na tej zabawie zarabia się ogromne pieniądze. A poza tym generałom przystoi bawić się rakietami,a nie ołowianymi żołnierzykami.

  29. PAK,

    byc moze masz racje, ze tarcza sluzy bardziej umocnieniu wplywom politycznym USA na kontynencie i jej walory obronne sa dyskusyjne. Nie zgadzam sie jednak z argumentem, ze ma potencjalnie sluzyc obronie przed Iranem (argumenty przytoczylem w poprzednim poscie). Iran nie bedzie miec rakiet dalekiego zasiegu za 10 lat (wypowiedzi ekspertow w zeszlym tygodniu w Superstacji – wyjatkowo zgodne). Jesli zas mialaby byc nieskuteczna wobec rakiet rosyjskich, to skad te nerwowe reakcje Moskwy? Jest jeszcze jedna mozliwosc – jesli rakiety stanowiace czesc tarczy moglyby zostac uzyte do ataku odwetowego, to ich umieszczenie jak najblizej wschodnich granic NATO moze miec sens. Tego jednak nie wiem i tu czysto spekuluje.

    Co do Walesy – oczywiscie mam szacunek do symboli. I jednym z takich symboli jest Lech Walesa. Kiepska prezydentura ma jednak znaczenie, gdy polityk kreowany jest przez media na meza opatrznosciowego w sytuacji, gdy poddaje krytyce obecna ekipe, podczas kiedy sam uprawial polityke wewnetrzna daleka od idealu. Chodzi tylko o zanik proporcji.

    Pozdr

  30. Bernard
    Nie wiem czy czytujesz, ale jeśli nie to polecam (także dla wszystkich ciekawych poznania argumentów strony przeciwnej)
    http://jacekczabanski.salon24.pl/17997,index.html

    Odpowiedź na jedną z merytorycznych uwag profesora.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  31. Rzecznik Tysiaclecia – bo powiedzial ze rzad Olszewskiego to najbardziej atakowany rzad w ciagu ostatniego 1000 lat.

  32. Szanowna Pani Redaktor!

    1. Co do nieobecności Leppera na rozprawie i jego tłumaczenia, to jest to oczywiście wielki skandal. Jak widać prawo i sprawiedliwość, a szczgólnie szacunek dla prawa i równe traktowanie wobec niego, to pojęcia dość elastycznie stosowane przez władze IV RP. Zdumiewa tylko wyrozumiałość J. Kaczyńskiego, który w zasadzie dość gładko rozgrzeszył delikwenta z tego występku. Warto przy okazji zwrócić uwagę na dość znamienny fakt, a mianowicie Lepper zjawia się jednak w sądzie. Tak się jednak składa, że nie dotyczy to spraw, w których jest oskarżonym. Ostatnio pojawil się bowiem na rozprawie związanej z procesem wytoczonym A. Krawczyk. Co za podwójna moralność. Zresztą mówienie o „moralności” w stosunku do Leppera to chyba jednak jakieś nieporozumienie.

    2. Myślę, że w ten nurt „poszanowania” prawa dobrze wpisuje się kolejna informacja. Okazuje się bowiem, że poseł Kuchciński z PiS (rozwińmy ten skrót: Prawo i Sprawiedliwość), więcej – szef klubu tej partii, nie wykonał prawomocnego wyroku sądu sprzed 14 lat i nie przeprosił za fałszywe oskarżenia. Zresztą czemu się dziwić, skoro Prezydent RP (profesor prawa !!!) też nie ma czystego sumienia w tym względzie.

    3. Oczywiście najważnieszym wydarzeniem była wizyta Busha i rozmowy na temat tarczy antyrakietowej. Odnoszę dziwne wrażenie, że decyzja już zapadła. Natomiast ciemny lud karmiony jest informacjami o twardych negocjacjach i stawianiu warunków Amerykanom. Boję się, że dojdzie też chęć pokazania Rosji, że nie wystraszymy się gróźb Putina. A zatem decyzja w tej sprawie będzie niejako na przekór Rosjanom, nie będzie zaś wynikiem jakichś sensownych analiz korzyści i ew. strat.

    Zastanawia mnie jeszcze jedno: dlaczego rząd forsował referendum w sprawie przyjęcia Euro, natomiast odmawia nam prawa do wyrażenia w referendum opinii na temat tarczy? Czyżby dlatego, że w pierwszym przypadku decyzja społeczeństwa byłaby zbieżna z oczekiwaniami rządu (maksymalne odsunięcie w czasie przjęcia wspólnej waluty), natomiast w drugim – większość byłaby przeciwko tarczy? Znowu dość instrumentalne traktowanie demokracji. Nie po raz pierwszy i nie ostatni.

    Pozdrawiam.

    Robert

  33. I dziwi, i nie dziwi mnie to zachowanie w stosunku do Wałęsy i obchodów jubileuszu w Krakowie.
    Gdyby podejśc do tego normalnie, to dziwiłaby małostkowość. Niemniej po wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego dla „Rzeczpospolitej” z 12-13 maja 2007. Ten wywiad przeszedł jakoś bez echa. A szkoda, gdyż pozwala zrozumieć premiera, który zamknął się w kręgu własnych definicji ludzi. I nie potrafi z tego wyjść.

  34. Tak jak z niesmakiem czytam liczne wycieczki Bernarda pod adresem Gospodyni tego bloga, tak zgadzam się z nim w jednej sprawie: też chciałbym poznać odpowiedź drugiej strony sporu na argumenty wysuwane np. przez prof. prof. Ćwiąkalskiego i Zolla. Może jakaś debata w redakcji z udziałem ministra (chociaż pewnie jest zbyt obrażony na obu panów) lub jego zastępcy?

    Ale tak naprawdę to ja chciałem nie o tym. Ostatnio zbulwersował mnie mocno kolejny pomysł ministra od edukacji: aby ocena z religii była wliczana do średniej ocen – innymi słowy, aby była traktowana jak normalny przedmiot szkolny. Jak pamiętają starsi, kiedyś religia była nauczana w przykościelnych salkach katechetycznych. Ale po nadejściu nowej władzy komuś to zaczęło przeszkadzać i minister Samsonowicz prawem kaduka wprowadził religię do szkół. Początkowo, aby osłabić protesty, księża zadeklarowali, że nie będą pobierać wynagrodzenia, ale to się wkrótce zmieniło. Teraz mamy do czynienia z kolejnym krokiem w pełzającym procesie czynienia z religii przedmiotu równego matematyce czy chemii. A takim przecież nigdy nie powinna być. Uzgodniliśmy chyba, że szkoła powinna być miejscem nauki i wychowania, a nie indoktrynacji, bez względu na panującą ideologię. A to, co się dzieje na lekcjach religii, szczególnie w szkołach podstawowych, gdzie uczą starsze zakonnice i inne osoby, w równym stopniu przygotowane do pracy z małymi dziecmi, to zgroza.
    Sytuacja byłaby oczywiście inna, gdyby to było religioznawstwo, nauczane przez kompetentnych nauczycieli, ale tego chyba nie doczekamy.
    Bardzo mnie interesuje zdanie Pani Redaktor na ten temat.

    Pozdrawiam

  35. W sprawie szpitala MSW moja uwage zwrocila piorunujaca szybkosc dzialania i wyciagania wnioskow przez CBA. Doniesienia prasowe o tym, ze wywoza ze szpitala historie choroby pacjentow pojawily sie niedawno, ze dwa tygodnie lub tydzien temu.

    A juz wczoraj w prasie bylo o tym, ze szpital „wyludzil” z NFZ 60 mln zlotych.

    Fantastyczna sprawnosc, z jaka CBA zdolalo to ustalic – ilu pacjentow przesluchali? Jak ustalili, ktore zabiegi, za ktore szpital wzial pieniadze od NFZ, byly niepotrzebne lub fikcyjne? I tak rewelacyjnie szybko ustalili kwote wyludzenia ! – po prostu mowe odbiera. Rekord swiata.

    Wszystko to wyglada wyraznie na probe skompromitowania szpitala, ktory musi byc niedobry, skoro pracowal w nim doktor Mengele, a poza tym przeciez wiadomo, ze wszyscy lekarze to oszusci i kryminalisci.

  36. Polo:
    — rakiety przeciwrakietowe nie mogą być użyte do ataku odwetowego;
    — najkrótsza trasa z Rosji do USA wiedzie nad biegunem, nie nad Polską;
    — liczba instalowanych wyrzutni jest wielokrotnie mniejsza od liczby rakiet, którymi dysponuje Rosja (co oznacza, że tarcza byłaby nieskuteczna);
    — Rosja od kilkunastu lat zdaje sobie sprawę z amerykańskich prac nad tarczą i tak zaprojektowała system Topol-M, by maksymalnie utrudnić tarczy jego zestrzelenie.

    O co chodzi Rosji? Jak dla mnie tarcza dla Rosjan jest niewygodna, choćby dlatego, że oznacza powrót wyścigu zbrojeń, podkreśla dominację USA, w tym blisko rosyjskich granic. To wszystko nie są problemy szczególnie istotne, ale należy jeszcze brać pod uwagę sposób prowadzenia negocjacji przez Rosjan, który jest bardzo wojowniczy chyba we wszystkich tematach.

  37. Lestat, bardzo cię proszę, w tym tygodniu (i następnych) nie każ na siebie tak długo czekać – robi mi się stresująca luka informacyjna. Co do twojego wpisu 14:28 to metody naszych kaczych socjalistów nie lekko trącą bolszewizmem tylko cuchną. Na „małego pikusia” sama czekam z dużą ciekawością bo wiem, że czegoś podobnego w życiu nie widziałam a z pewnością zobaczę niestety.
    Cargo, Foma – mnie też jest coraz trudniej odśmiać rzeczywistość. Na szczęście mam ogródek, frustracje topię w ziemi, godzina machania motyką i jestem jak nowa (pod warunkiem, że nie włączę potem telewizora).
    Pozdrawiam.

  38. Przy okazji historii z niebecnością Leppera w sądzie przypomniał mi się obywatel Jarosław K. z początku tej kadencji, kiedy zmierzał na rozprawę sądową (jeszcze jako poseł). Pamiętacie, nawet twarz mu zasłaniali 🙂

    Swoją drogą jakoś rozmyły się informacje co z tą sprawą (FOZZ?). Ktos coś słyszał?

    Pozdrawiam

  39. PAK,

    dopuszczajac niektore watpliwosci odnosnie walorow militarnych tarczy nadal uwazam, ze fakt posiadania amerykanskich urzedzen wojskowych przy odpowiednio wynegocjowanej umowie na ten temat ma dosc spory potencjal odstraszania. Czy fakt posiadania 10 rakiet wobec calego potencjalu nuklearnego Rosji przesadza o nieskutecznosci tarczy – nie wiem, ale slyszalem wypowiedzi mowiace, ze 10 sztuk to poczatek. Poza tym, ewentualna baza w Polsce to jedynie czesc calego systemu.

    Wczoraj zreszta ogladalem w TVP kolejny odcinek programu Pospieszalskiego w TVP. Tym razem dosc obiektywny i rzeczowy, byc moze dzieki doborowi gosci (Zdrojewski, Waszczykowski, Zalewski, ambasador FR). Do tego emitowano nagrane wczesniej wypowiedzi Sikorskiego, ktory jasno i wyraznie stwierdzil, ze zagrozenie bezpieczenstwa i suwerennosci Polski nie plynie z Iranu czy Korei Pln., lecz „z innego kierunku”. Do tego argumentacja rosyjskiego ambasadora byla dosc zalosna i naciagana (rozmieszczenie rakiet S-300 przy granicy bialorusko-polskiej okreslil jako dzialanie w ramach porozumienia Rosja-NATO).

    Jesli jest tak jak piszesz, ze protest Rosji wynika tylko z jej przewrazliwienia odnosnie dominacji USA, to tym bardziej powinnismy dazyc do budowy tarczy na naszym terytorium, bo odpuszczenie w tej kwestii moze spowodowac eskalacje innych oczekiwan i warunkow ze strony rosyjskiej wobec tego, co dzieje sie na naszym terytorium. Chce przy tym jasno zaznaczyc, ze nie chodzi mi o ignorowanie Rosji w procesie negocjacji i dyskusji przed podejmowaniem istotnych decyzji, ale o mozliwosci takich decyzji samodzielnego podejmowania.

  40. Jospin
    Dzięki! Nie czytuję, ale od dzisiaj będę.

    Wywodu nie będę przedstawiał, zainteresowani zajrzą na blog Jacka Czabańskiego, ale zacytuje pointę:

    „Wywiad prof. Ćwiąkalskiego jest zaś znakomitym przykładem metody polemiki – oskarżanie przeciwników o nieuctwo na podstawie zmyślonego przykładu, który po analizie wystawia raczej świadectwo nieuctwa temu co atakuje.

    No, ale zarzut padł w poczytnym tygodniku, który nie drukuje moich polemik, a kto czyta mojego bloga?”

    Pani Janino,
    może warto jednak owe polemiki publikować? A wywiad zamiast z Kryże, może z Czabańskim?

    pozdrawiam
    Bernard

  41. Haneczka myślę,że ktoś z decydentów Polityki czytuje blogi i komentarze. Jeśli nie zauważył dotychczas jakości przeglądów Lestata to mnie dziwi.A Lestat może zamilknąć tak samo niespodziewanie jak się pojawił.

  42. Przeczytałem kilka felietonów na blogu Pana Jacka Czabańskiego i powiem tylko tyle: bardzo instrumentalne traktowanie prawa, bardzo jednostronne oceny (chyba z racji zajmowanego stanowiska – co zrozumiale – niestety)

    Prosze napisac cos sensownego a poczytny dziennik na pewno to wydrukuje, prosze miec do siebie pretensje ze nie drukuja bo widac jest kiepskiej jakosci od strony merytorycznej, no chyba ze sie brak druku uspawiedliwi spiskiem.

    Jesli tak to nie ma tematu

  43. Polo:

    Czytałem rano cytowanego Sikorskiego w Polityce z ubiegłego tygodnia. O zagrożeniu z „innej strony” mówi w trybie warunkowym („jeśli z którejś strony Polska jest zagrożona”) i to w przyszłości zupełnie analogicznej do zagrożenia ze strony Iranu dla USA (najprędzej za 5-10 lat, w kontekście potencjalnie nieodpowiedzialnych przyszłych władców Rosji).

    10 rakiet to początek? Przy 1500 głowic nuklearnych i skuteczności 1/5? Wychodzi mi, że należałoby zainstalować 7500 antyrakiet… Do tego systemy sterowania, które musiałyby operować na tysiącach obiektów… Do tego trasa rakiet omija tarczę zbudowaną w Polsce i Czechach.

    Rosjanie chcą instalować S-300? S-300 to system antyrakietowy. Jeśli rzeczywiście chodzi o S-300, to działania Rosjan sprowadzają się do zagrania ‚psychologicznego’ — wy instalujecie antyrakiety przy naszej granicy, to i my „takie” zainstalujemy. Cudzysłów, bo S-300 to raczej odpowiednik Patriota, niż tarczy.

    Co do samodzielnego podejmowania decyzji — nie mam nic przeciwko, ale pod warunkiem, że nie będzie się to odbywało pod hasłem: budujmy tarczę przeciwko Rosji, i że będzie odbywało się z dyskusją na temat miejsca tarczy w całości polskiej polityki zagranicznej — np. tego jak się tarcza ma do inicjatyw obronnych UE, albo do kolejnego prezydenta USA.

  44. Willy
    „bardzo instrumentalne traktowanie prawa”
    Możesz proszę rozwinąć tę myśl. Jeśli dotyczyła tego konkretnie artykułu to ośmielę się nie zgodzić.

    „bardzo jednostronne oceny”
    Tego nie rozumiem. Czy znasz kogoś mającego zdanie na jakikolwiek temat prezentującego wielostronne oceny (jak to brzmi!)?

    „Prosze napisac cos sensownego a poczytny dziennik na pewno to wydrukuje.”
    Rzeczpospolita to raczej poczytny – a na pewno prestiżowy dziennik.

    „prosze miec do siebie pretensje ze nie drukuja bo widac jest kiepskiej jakosci od strony merytorycznej, ”
    Uwaga na końcu dotyczyła rzetelności dziennikarskiej. Podkreślił to również Bernard. Chodzi o zderzanie wypowiedzi jednej strony z stroną przeciwną. Oczywiście nikt nie każe postępować w taki sposób zawsze, jednak jeśli drukuje się artykuł wytykający ministrowi sprawiedliwości brak podstawowego przygotowania merytorycznego to w dobrym tonie jest zasięgnąć również opinii choćby wśród jego doradców.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  45. PAK,

    no to znaczy, ze retoryka Sikorskiego ulegla modyfikacji. Wczoraj tryb warunkowy sie nie pojawial. Wypowiedz odnosila sie do amerykanskich gwarancji bezpieczenstwa/doposazenia polskiej armii po zainstalowaniu tarczy. Padlo stwierdzenie, ze (bez cudzyslowu bo nie zacytuje co do slowa) nasi amerykanscy partnerzy musza zrozumiec, ze zagrozenie naszego bezpieczenstwa nie planie z Iranu czy Korei lecz (chwila przerwy i usmiech) z trzeciego kierunku. Brak bylo wtretu „jezeli w ogole Polska jest/bedzie zagrozona” – chyba, ze dokonano jakichs ciec w wywiadzie.

    Odnosnie Twojego ostatniego akapitu – calkowita zgoda.

  46. Polecam artykułw dzisiejszej „Rzepie”:

    http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070612/opinie_a_2.html

    My tu sobie rozprawiamy o zagrożeniach demokracji w Polsce, a tu się okazuje, że daliśmy się jak zwykle zmanipulować przez tych, którzy chcą zniszczyć demokrację w Polsce.

    Kościół naprawdę nie powinien mieszać się do polityki bo wpada w pułapkę łamania przynajmniej jednego z dziesięciu mi znanych przykazań.

    Pozdrawiam

  47. Witam

    wreszcie dyskusja zeszla na temat na ktory czekalem – czyli tarcza antyrakietowa …..

    Nazwa jest bardzo fajna – tylko pamietajmy ze slowo tarcza jest tu bardzo zwodnicze i tak naprawde mowimy o rakietach balistycznych ktore amerykanie nazywaja antyrakietami.

    Maja to byc rakiety n ajnowszej generacji, prawdopodobnie porownywalne lub nawet lepsze od Rosyjskich Topol-M (mozliwosc zmiany kursu w dowolnej fazie lotu, predkosc rowna lub wieksza od rakiet obecnie bedacych w uzyciu itp detale )

    Amerykanie zapewniaja ze w glowicy „antyrakiet” nie bedzie zadnego ladunku wybuchowego – ze bedzie tylk pojazd ktory idac na zderzenie z rakieta terrorystyczna nie wyszkodzi zadnej szkody nikomu innemu.

    Tylko ze tak naprawde glowcie rakiet montowac beda amerykanie, rakiety beda na polskim terytorium i Rosja w zadnym razie nie ma mozliwosci sprawdzic co jest w tej rakiecie i nie ma wplywu na to jak zostanie ona wykorzystana.

    Podobny Rosyjski system przeciwlotniczy oparty na rakietach przechwytujacych S-400 (SA-20) Triuph wykorzystuje 100 kg glowice z wojskowym matrialem wybuchowym … i Rosjanie juz od 5 lat przyznaja, ze system ten ma mozliwosci i byl testowany jako ograniczonego zasiegu system antybalistyczny (do 600 km).

    Rakiety tego systemu (SA-20) uzywane byly takze przez nich do precyzyjnego niszczenia punktow dowodzenia, systemow radiolokacyjnych i innych szczegolnie zaznych i badzo dobrze bronionych centrow wojskowych.

    Analizujny sprawe dalej – z punktu widzenia geografii jakakolwiek antyrakieta wystrzelonoa z Polski chcac przechwycic rakiete wystrzelona z Iranu – MUSi, po prostu musi przeleciec przez strefe obrony Moskwy. Innymi slowy nad glowami rosjan beda lataly rakiety o ktory oni nic nie wiedza. Tzn, nie maja pewnosci ze sa to nieszkodliwe antyrakiety, ze w ich glowicach nie ma np. paromegatonowej bomby wodorowej, ze rakieta przypadkiem nie wybuchnie nad Moskwa lub nie spadnie na Moskwe…. Zreszta zakladajac ze sa ta rakiety bez glowic, prosze wyliczyc ile paliwa pozostanie jeszcze w rakiecie ktora przypadkiem uderzy w Kreml, oraz jaka bedzie energia kinetyczna tego uderzenia …. Tym ktorym nie chce sie liczyc podpowiadam ze dziura w ziemi w tym miejscu bedzie glebsza niz 50m …

    Bioroac pod uwage miejsce wystrzelenia rakiek, czyli Polsce, rakiety beda nad Moskwa w czasie krotszym od 4 minut — Rosyjska obrona przeciwlotnicza musi w tym czasie ocenic czy sa to rakiety, czy antyrakiety, czy przenosza glowice jadrowe, czy stanowia zagrozenie dla kraju —- i prosze wierzyc, czas reakcji jest za maly na poprawna ocene, a wiec tak na wszelki wypadek beda strzelac do amerykanckich antyrakiet. Pierwsza salwe wystrzela unowoczesnione bialoruskie rakiety S-300 (dostali je gratis od Rosji 2 lub 3 lata temu) probujac przechwycic amerykanskie antyrakiety w pierwszej fazie lotu, 2 minuty pozniej bedzie strzelala obrona Moskwy z S-400 (4 baterie S-400 sa juz chyba od roku w pelni sprawne operacyjnie)…. O ile S-400 z Moskwy sa za daleko, to wcale sie nie zdziwie jesli kilka tych S-300 spadnie na Warszawe (ktora jest dokladnie pomiedzy bialoruskimi wyrzutniami a planowanym miejscem umieszczenia wyrzutni antyrakiet) … albo spadajac zniszczy przypadkiem pare samolotow pasazerskiech w okolicach Okecia ….

    Zakladajac jednak ze wzystko przebiegnie sprawnie, tzn, ze Rosjanie nie trafia w amerykanskie antyrakiety oraz ze amerykanska glowica przechwyci rakieta terrorystow z Iranu, to trzeba sie zastanowic co dalej. Iranska rakieta balistyczna leciala kursem podorbitalnym, zostala zniszczona wskutek zderzenia z amerykanska rakieta … a co z latunkiem jadrowym iranskiej rakiety? W koncu leciala trajektoria podorbitalna, a wiec musi spasc na ziemie… gdzies w promieniu 5 do 8 tys. km od miejsca zderzenia (obliczenia opublikowane przez Rosyjskie ministerstwo obrony cos kolo 3 miesiecy temu – wyniki zgadzaja sie z moimi ocenami ). A wiec glowica spada, prawdopodobnie gdzies na terytorium europejskiej lub azjatyckiej czesci Rosji – i KTO teraz bedzie odpowiedzialny za skazenie terenu Federacji Rosyjskiej zwiazane z rozpadem glowicy zawierajacej pluton lub uran ??? Pamietajcie, ze za incydent bedzie odpowiedzialny nie Iran, ktory wystrzelil rakiete np. na USA, tylko Polska, z terenu ktorej wystrzelono antyrakiety, skutkiem czego ladunek spadl na Rosje !!! Przynajmniej ja w ten sposob odbieram ta sprawe. A wiec jest jeszcze jeden powod, aby Rosjanie strzelali do amerykanski antyrakiet ….

    Jeszce rok temu na stronach rzadowych www Republiki Czeskiej mozna bylo znalesc informacje … ze Czechy podchodza sceptycznie do programu antyrakiet, bo nie mozna 100% ocenic czy jest to program obronny czy ofensywny. Dzis za ob ietnice ze na ich terenie zostanie zbudowany tylko radar zmienili zdanie …. Tyle tylko ze u nas nie bedzie radar, a wyrzutnie minumum 10 rakiet (mowi sie o 10 wyrzutniach strzelajacych na sucho, tzn mogacych w ciagu 3 min wystrzelic kazda 4 rakiety…)

    Pozdrawiam
    Marcel

  48. Jospin:

    a co maja do tego doradcy, przeciez to oczywiste ze beda wychwalac tego komu doradzaja, akurat nieumiejetnie dobrany argument

    jednostronne oceny: jesli sie pisze tekst ktory ma byc analizą to widac jak niektore wątki sa pomijane a niektore podnoszone, sorry ale teraz nie mam czasu tego rozwijac.

    praca, praca praca.

  49. Do Ciasto:
    Byłem przekonany, że wyłączność na przemawianie późnym Gomułką mają Jacek i Placek Kaczyńscy, a tu taka miła niespodzianka ze strony ks. Biskupa. Pozdrowienia.
    Do Marcela:
    Twój post potwierdza moje obawy związane z tarczą. Miło, że ktoś przytacza na blogu argumenty merytoryczne przeciw, bo akurat moja praktyczna wiedza ogólnowojskowa zatrzymała się na T-54 AM i AK 47. Pozdrowienia.

  50. Pani Janino ! Gratuluję rozmowy w TOK FM z prof. Rotfeldem. To zupełnie inna kultura, inne horyzonty. Porównanie z p. Fotyga jest „porażające”. I jescze jedno, co sie stało z Michalskim i Ordyńskim ? Ich pojedynki były bardzo atrakcyjne. Poza tym faceci nie mówili banałów.

  51. Wydaje mi sie, że tłem do jakiejkolwiek dyskusji o tarczy powinna być mocarstwowa doktyrna polityczna USA. Wyraził ja precyzyjnie znany wcześniej Francis Fukujama w książce „Ameryka na rozdrożu” Cytat za GW a dnia 10 grudnie 06. 1. Ameryka ma obowiązek bronić emokracji i praw człowieka. Dlatego może ingerować w polityke wewnętrzną państw, które nie respektują tych standardów. 2. Ameryka może wykorzystywać swą potęgę w celach moralnych. 3. Instytucje międzynarodowe takie jak ONZ są nieskuteczne. 4. Ambitna inżynieria społeczna często ma nieoczekiwane konsekwencje i zwraca sie przeciwko sobie.
    Kiedyś była doktryna Breżniewa.

  52. Bush nie spotkał z Wałęsa nawet na chwilę. Coż Wałesa jest marką polski czy komuś się podoba czy nie jak pisze pani Janina, ja też uważam, że powinniem, że SPOTKAĆ Wałęsa z Bushem, chociaz na chwiłe, czasami jest tak, że ta chwila nalezy do kogoś innego. Bo Pis chyba bardziej kieruje złóścia, nienawiścią w życiu publicznym niż nawet nie dobrem kraju, trylko chłodnym realistem, pragmatyzmen, za dużo emocji negatywnych emocji w politycer zagranicznej wykonanu polityków Pisu
    A teoria, ze polityk powinnien być przykładem dla innych to szachetnia zasada, ale mało realna w rzeczywistości , bo polityka to nie działalność dobroczynna, tylko walka o interesy a Michnik Coż może czasami się przyda krytyka, czasami warto zobaczysz siebie krzywym lustrzę, a po prostu czasami warto być samokrytycznym, i tak nikt mu nie zabierze, że jest, może był wielkim człowiekiem
    a doradcy się przydają, coż Andrzej Lepper się nie nadaje na jakis autorytet w życiu publicznym, bo jest człowiekiem w wyrokami
    Pozdrawiam

  53. Ciasto, z wysiłkiem przeczytałem polecany przez Ciebie artykuł. Jednak nic z niego nie zrozumiałem. 🙁

  54. Ciasto:

    W tym artykule Biskup Lepa wypowiada się mądrze. I wcale nie miesza się do polityki, a przynajmniej nie w takim stopniu jak Ci, którzy czynią to zza zasłony ambony. Więcej takich pasterzy, a Kościół w Polsce byłby wspaniałym strażnikiem moralności. Amen.

  55. Właśnie przeczytałem (http://wiadomosci.onet.pl/1552017,11,item.html) opinię premiera na temat sprawy weksli Samoobrony, skierowanej przez M. Jurka do TK. Oczywiście, według premiera Trybunał nie może mieć uprawnień do delegalizacji partii politycznych, no bo wiadomo, jaki jest Trybunał… Ale zaintrygowało mnie co innego -w końcu ogólna opinia JK na temat tego organu nie jest niczym nowym. Miał on mianowicie powiedzieć, że dziwięcioro z sędziów ma „oczywistą przeszłość polityczną”. I, nie po raz pierwszy zresztą, i pewnie nie ja jeden, zastanawiam się, co premier chciał przez to powiedzieć i kogo miał na myśli. Czy przeszłość polityczna sędziego Wyrzykowskiego jest bardziej oczywista niż sędziego Stępnia? A co z T. Liszcz? Oczywista czy nie? I jakie jest kryterium „oczywistości przeszłości politycznej”? Zaprawdę, wielki jest wkład naszego premiera w dzieło przemian. Teraz widać, że dotyczy to nie tylko państwa, ale także języka polskiego.

  56. Metaxa, nie strasz zamilknięciem Lestata, bo ja, podobnie jak Pani Paradowska, czułabym się bez niego zagubiona.
    Moja wojskowa wiedza kończy się na przysposobieniu obronnym i niezapomnianym studium wojskowym. Dla mnie broń to przede wszystkim coś, na czym można znakomicie zarobić, po prostu złoty interes i fascynująca zabawka dla chłopców (dobrze, dziewczynek też). Dlatego według mnie nie ma znaczenia czy tarcza ma sens, czy wprost przeciwnie. Istotne czy można na niej zarobić (broń Boże nie mówię, że zarobić mogłaby Polska). Takiej zabawki jeszcze nie było więc chyba można. I ona będzie, tak jak wiele przed nią i następne po niej, a poczucie bezpieczeństwa jak zwykle będzie sobie spokojnie malało.

  57. Willy
    „a co maja do tego doradcy, przeciez to oczywiste ze beda wychwalac tego komu doradzaja, akurat nieumiejetnie dobrany argument”
    Argument celny bo mają sporo. Biorąc pod uwagę ten konkretny przypadek to właśnie ten doradca brał udział w tworzeniu skrytykowanego (wyśmianego) kodeksu. Jeśli nie współautor to któż inny ma się wypowiadać w sprawie jego pracy.

    „jednostronne oceny”
    Mimo wszystko proszę o uszczegółowienie. Nie jestem w stanie odnosić się do tak postawionego zarzutu. Oczywiście nigdy nie można napisać o wszystkim, jednak jeśli stawiasz zarzut, że ktoś specjalnie unika jakiegoś tematu tylko dlatego, żeby lepiej się zaprezentować to warto byłoby wskazać te tematy. Możliwe, że zostaną poruszone i argument nie bedzie miał więcej siły.

    „praca, praca praca.”
    Rozumiem 🙂

    Pozdrawiam,
    Jospin

  58. Miało być…

    …byłby wspaniałym strażnikiem JEDYNIE SŁUSZNEJ moralności. Amen 😉

    Swoją drogą Bp Lepa mówi coś bardzo ważnego na koniec swojego wywodu (niezamierzenie moim zdaniem uwidacznia, co obecna ekipa czyni z demokracją).

    „Fabrykowanie mitu zagrożonej demokracji jest działaniem przeciwko dobru wspólnemu. Uderza więc w demokrację. Jednocześnie odwraca uwagę od zagrożeń rzeczywistych. Ale może o to chodzi?

    Tymczasem tego rodzaju strategia medialna tworzy u obywateli groźne luki w odbiorze rzeczywistości i negatywnie usposabia do demokracji. Na przykład totalna krytyka polityki, mająca wywołać w psychice nawet uczucie obrzydzenia, pośrednio odbija się rykoszetem na demokracji. Zwykła obserwacja dowodzi bowiem, że osoby, które nie cierpią polityki i są do niej uprzedzone, stają się wyjątkowo podatne na propagandę polityczną. Podobnie jest, gdy nie docenia się wagi ładu medialnego w życiu społeczeństwa, gdy pewne decyzje i poczynania wywołują chaos na polu mediów, zagrażając pośrednio państwu, a tym samym demokracji.

    Demokracji nie wolno budować, lekceważąc wartości, gdyż powstaje wtedy jej żałosna namiastka. Nic dziwnego więc, że ojcowie założyciele jednoczącej się Europy (Robert Schuman, Alcide de Gasperi) widzieli ścisły związek demokracji z systemem wartości, które z całym chrześcijaństwem głosi Kościół.”

  59. Do Marcela :
    Twoje oceny są tak przekonywaujące , iż nie zdziwiłbym się gdyby ktoś określił Polskę jako „Tytanic ” XXI wieku a przynajmniej jego pierwszej połowy . Brakuje informacji o implikacjach dla Nas żywotnych .
    Jeśli Amerkanie miliby poświęcić 300 swoich specjalistów – żołnierzy w Polsce pełniacych dyżur na tej „Tarczy ” , to nic wielkiego ,taka normę „wyrabiają ” w Iraku cyklicznie .a co z Nami ?? zaśmiać się gorzko ?
    Dzięki za wpis , Poleciłem do przecztania znajomym .
    Pozdrawiam
    Waldemar

  60. Ewald, Ja jednak inaczej odczytałem ten tekst niz ty. Tam w zakamuflowany sposób zarzuca sie opozycji atakowanie koalicji rządzącej i sugeruje sie, że Pis i przystawki nic ale to zupełnie nic nie psuja demokracji, Czyli to taka pokretna obrona Rządzących, a tymczasem trzeba być ślepym, żeby nie widzieć jak ta ekipa psuje demokrację. Niszczą autorytety, manipulują prawem, za nic maja ustawę zasadniczą, wprowadzaja ustawu „po swą politykę, manipulują przy głosowaniach sejmowych, z lustracji zrobili oręż polityczny i wyciągaja teczki na swych przeciwników politycznych,oraz napuszczają na nich prokuraturę, która coraz bardziej uzależniają od swej władzy, zawłaszczają spółki i instytucje rządowe, blokuja prywatyzację itd itd
    Lepy nie interesuje, że ekipa rządząca posługuje się kłamstwem ,obmową i poomówieniem jako swym najdzielniejszym orędziem. Nie interesuje go że dekalog maja w „nosie” , jakl tez tak zwane wartości chreścijańskie- a przecież on jako kapłan na piedestale powinien wskazywać ludziom rozmijanie się władzy z zasadami wiary. Mówiąc krótko -źle się dzieje w kierownictwie polskiego kościoła

  61. 1. Tarcza jak wiadomo jest projektem, który został podjety przez USA przed ok. 20 laty i jest realizowany konsekwentnie, niezaleznie od urzedujacego prezydenta .USA ma tak gigantyczna przewage technologiczną w obronności nad światem, ze te wydajace sie niemozliwe projekty, sa jednak realne i logiczą konsekwencjĄ tego jest konieczność jej udokumentowania w praktyce. Do jej zainstelowania zawsze sie jakis chętny znajdzie. Tym razem padło na Polskę. I tyle. Gdyby nie było Polski byłby ktoś inny.To jest potrzebne USA w skali globalnej polityki i juz. Reszta to technika. Rosja nie ma tu nic do gadania, bo dzielą ja od USA w tej dzidzinie lata świetlne. Pytanie jest tylko poco nam ten pasztet. Obawiam sie,że nic nam to nie da poza pograniu na nosie rosjanom. Ale to inna bajka.
    2. Jest przerażajaco smutne jak Kaczyńscy wpuscili Wałese w idiotyczne kłótnie z innymi z „S”. Ta akcja na odległość śmierdzi prymitywną intrygą.
    3. Zbliza sie po lustracji-co przepowiadam od miesiecy – druga zasadnicza wpadaka braci, tj. konstytucja europejska. Ciekawy bedzie obrazek jak sprzedaja swoją klęskę jako wielkie zwyciestwo dumnego narodu polskiego.
    4. Czekam na kolejne kompromitacje i na 25% LiD w nastepnych wyborach.
    pozdrawiam optymistycznie

  62. Marcel
    nieźle namieszałeś z tą tarczą 😉
    Ludzie, a pisałem – poczytajcie prasę fachową, a mamy w Polsce dwa naprawdę świetne miesięczniki poświęcone obronności (praktycznie w każdym numerze jest co najmniej jeden artykuł poświęcony sprawom strategicznym) – Technikę Wojskową i Raport WTObronność. Naprawdę tak ciężko po to sięgnąć i wiedzieć o czym się zabiera głos? http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowa_Technika_Wojskowa tu jest NTW

  63. http://www.altair.com.pl/r_arch/r_index.htm a tu RAPORT.
    Marcel, przyjacielu. Czy system przeciwlotniczy, taki jak S-400, z DEFINICJI nie jest antybalistyczny? 🙂
    Rakiety na USA z Iranu nad Moskwą? 🙂 Pozostawię bez komentarza ;-). No, może jedynie, że gdyby było w tym ziarno prawdy, Rosjanie dawno by o tym grzmieli. Ci, co nie znają się na obronności i/lub geografii, niech zastosują to proste kryterium.
    Ale Iran wcześniej będzie mógł uderzyć na na cele: najpierw na Bliskim Wschodzie (Izrael, Arabia Saudyjska) a zaraz potem na Europę. Polska JUŻ jest naturalnym celem. Niech ktoś mi powie, że źle będzie mieć obronę przed takim atakiem.
    Bo widzę że sława Bohu nikt już nie kwestionuje założenia, że Iran będzie miał rakiety, które będą mogły zagrozić i USA i nam tym bardziej.
    Więc jak – zabezpieczamy się czy nie?

  64. Bernardzie !
    Ile polek i Polaków musi umrzeć (nie doczekawszy przeszczepów),aby obudziło się Twoje sumienie ?
    Wszystkim obrońcom zerozeroZiobry (a w szcególności apelującym o przedstawianie racji jego obrońców0) polecam przypomnienie wypowiedzi zerozeroZiobry o jjego krytykach z kręgów prawniczych.Od momentu objęcia stanowiska nie wahał się przed rzucaniem insynuacji,co nawet Rokitę sprowokowało do obrony dobrego imenia jednego z zaatakowanych profesorów.Minister Sprawiedliwości i zarazem Prokurator Generalny nie zawahał się oceniać zarzuty wobec Rydzyka,gdy podległy mu prokurator prowadził jeszcze śledztwo.Nie od rzeczy będzie przypomnieć także jego chamskie odzywki pod ardesem naszej Gospodyni. Proszę także przypomnieć sobie jakość pytań zadawanych świadkom przed komisją rywinowską.Że o ujawnianiu tajemnic śledztwa nie wspomnę.
    ZerozeroZiobro zrobił karierę w PiS-ie ponieważ nie nadawał się do niczego innego.PiS jest zgromadzeniem nieudaczników i frustratów, którzy swoje niepowodzenia życiowe przypisują spiskom,dziennikarzom i cyklistom zamiast trzeżwo ocenić swoje umiejętności.Dlatego bracia Kaczyńscy otaczają się takim sfrustrowanymi miernotami jak zerozeroZiobro,gdyż normalni i ambitni ludzie nie muszą podpierać aparatem partyjnym,aby móc realizować swoje ambicje życiowe.

  65. Zbliża się europejski szczyt, pozwolę sobie (mam nadzieję, że Pani Janina wybaczy) wkleić kawałek mojego posta w sprawie integracji europejskiej.

    Wolniej, wolniej, wstrzymaj konia Europo ? moje trzy grosze o integracji europejskiej

    Niektórzy myślą, że jedyną szansą Europy jest szybka integracja. Nic bardziej błędnego, szansą jest trwała integracja, a nie integracja szybka. Procesy integracyjne wymagają czasu, a by okazały się trwałe muszą przynosić korzyści wszystkim ich podmiotom i to na przestrzeni wielu pokoleń. Wszelkie szybkie integracje okazują się zwykle nietrwałe. Zmiana mentalności społeczeństw, przyzwyczajeń, zmiany kulturowe i ekonomiczne ? to wszystko musi trwać.

    Telewizja, tanie linie lotnicze, Internet są w stanie te procesy przyspieszyć, ale nie mogą tych procesów zastąpić. Jeżeli teraz integracja będzie wymuszana ? nie będzie trwała. Przykładem niech będą terroryści którzy dokonali zamachów samobójczych w Londynie ? byli to potomkowie imigrantów, którzy pomimo tego, że urodzili się Brytyjczykami nie zintegrowali się ostatecznie z nowym miejscem zamieszkania swych rodzin. A w jaki sposób mają w ciągu kilku lat zintegrować się całe kraje i narody? To niemożliwe!

    Dlatego uważam, że zbyt pospieszna integracja polityczna jest ryzykowna. Integrować należy gospodarkę europejską uwalniając rynek, przepływ kapitału i ludzi (coś jak w XIX wieku), natomiast w kwestiach politycznych nie należy się spieszyć, gdyż zbytnie przyspieszanie czasochłonnych procesów integracyjnych może okazać się dla Unii Europejskiej zabójcze . Wspólne instytucje które miałyby zastąpić narodowe (konstytucja, rząd, prezydent, parlament) ? tak, ale powiedzmy za 50, a jeszcze lepiej 150 lat. W tym czasie ulegnie zmianie mentalność Europejczyków, wyrównają się poziomy życia w różnych prowincjach, stopniowo będą znikać bariery kulturowe i językowe. Przy zbyt pospiesznej integracji niezadowolenie Niemców, Francuzów, Belgów czy Holendrów może okazać się bardziej niebezpieczne niż niezadowolenie Polaków, Bułgarów, czy (już niedługo) Chorwatów i to właśnie niezadowolenie mieszkańców ?starej unii? może stać się jej prawdziwym rozsadnikiem.

    Szybko można podbijać i kolonizować, ale Unia Europejska to nie Cesarstwo Rzymskie, a J. M. Barroso to zdecydowanie nie Juliusz Cezar. Poza tym nie dysponuje bagnetami, na których i tak siedzi się niewygodnie?

    Całość:
    http://bernardo.salon24.pl/18777,index.html

    pozdrawiam
    Bernard

  66. J.S.
    Jest tylko jeden sposób. Walnij sie pięścia w głowę a w wewnętrznej kieszni marynarki zostaw list: „wszystkie swoje narządy ofiarowuje doktorowi G, żeby miał dla wszystkich biskupów swiata i nie musiał ich wydzierać Relidze. Namów tez paru kolegów i problem sie rozwiąże. Ewentualnie wczesniej sam alnij wszystkich członków swojej rodziny, albo chociaż tych młodszych, to bedziemy mieli nadwyżki i niektórzy lekarze dadzą rade obsłużyć jelszcze paru Libijczyków jak to już kiedys bywało.

    I cytat z Latkowskiego:
    „Desperacja chirurgów 12-06-2007 14:06
    Jeden z lekarzy: ?Najbardziej zdesperowaną grupą w szpitalu na Banacha są chirurdzy, którzy dostali po kieszeniach po tym jak CBA weszło do kliniki MSWiA. Strach brać koperty. Oni gotowi są wyjść na ulice z lancetami.””

    pozdrawiam
    Bernard

  67. Pan Premier nie wie dokładnie co to pierwiastek ale chce umierac za.
    Nie życzę mu źle, jaktak koniecznie chce, to niech jedzie do Holland, tam Mu może pomogą. A tak musi robic za samotnego szeryfa, MSZ wprawdzie mamy najlepszy w historii, nawet Premierowi jednego sojusznika nie skaptuje, przecież bracia Czesi są rozsądni.
    Zanosi się na niezłą rozrywkę bo Unia to nie PiS-e Radio (dawniej Polskie radio) i rozmówca nie będzie swój człowiek.
    Swoją drogą, najwyższy czas odzyskac Unię bo ani chybi pójdzie niesławną drogą TK. Co gorzej ma swój Trybunał wcale ie lepszy od naszego.
    Jedno mnie pociesza, Zbyszko Zero Zero trzyma się dzielnie, wszelkie reprymendy spływają jak woda po kaczce.
    Wnet kaskader będzie bezpiecznym zawodem, zawód najwyższego ryzyka to dziś lekarz.
    Przewiduję wielkie zapotrzebowanie na znachorów i wiedżmy zielarki, może częśc beretów się przekfalifikuje.
    Na wszelki wypadek proponuję nowe (prawie) hasło narodowe:
    POLAKU! LECZ SIĘ SAM !!!!!!!!
    OBYŚMY WSZYSCY ZDROWI BYLI.
    PS. Jak się okazało nieznani sprawcy skutecznie zasłonili napis z personaliami Patrona gdańskiego lotniska. Podobno Główny Wywiadowca w trudzie szuka śladów. Slady się urwały…. jak po tych dokumentach.
    Osobiście podejrzewam Czerwonych, Brodaci też niepewni. A może to wrogowie nasłani przez Putina.

  68. Marcel, borsuk, PAK

    bardzo dziekuje Wam za udzial w dyskusji na temat tarczy bo to znacznie poszerzylo moja wiedze na ten temat, a tego typu dyskusji w mediach prozno szukac. Jeszcze tylko jedno pytania, czy w takim razie rakiety stanowiace czesc systemu tarczy rakietowej moga stac sie rakietami ofensywnymi, czy nie? Z wypowiedzi PAKa rozumiem, ze nie. Z tego co pisze Marcel wynika jednak, ze dosc latwo je dyskretnie zmodyfikowac…???? Czy faktycznie odlamki zestrzelonej rosyjskiej rakiety musza spasc na terytorium rosyjskie? Przeciez w przypadku ulokowania tarczy na Zakaukaziu, tymbardziej terytorium rosyjskie jest zagrozone takimi „odpryskami”.

    Co do czeskiego „tak”, to calkowicie zgadzam sie z Marcelem, ze ich sytuacja jest kompletnie inna (radar nie rakiety) i ze tym stanowiskiem nie ma sie co sugerowac we wlasnych rozwazaniach nt. konsekwencji politycznych umieszczenia tarczy.

  69. Marceli!
    Ja Cię bardzo proszę, Ty nie rób ludziom wody z mózgu. Ja wiem, że większość z Was podchodzi do spraw tarczy na zasadzie „ja nie lubię Busha”, ale przecież można podejść do tego fachowo i specjalistycznie. Twoje teksty są ‚zyczeniowe”, a to jest zaklinanie rzeczywistości. Już Ci bardzo dobrze odpowiedział Borsuk.
    Ja dodam tylko od siebie, że zanim zaczniesz pisać tekst, to wejdź chociaż na najprostszą ze stron Internetu, tzn. na Wiki. Masz tam 45 linków do najrozmaitszych artykułów – nawet jak na Wiki świetnie zrobiona strona, pokazująca problem z wielu stron.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tarcza_antyrakietowa

  70. -> Maćku G. Dzięki. Przez chwilę obawiałem się, że sam źle zrozumiałem ten artykuł.

    ->Ewald:

    Mimo, że jest pierwszym artykułem odwracającym logikę stron toczących spór o zagrażanie demokracji w Polsce który przeczytałem i z tego powodu jest dla mnei wartościowy to jednak w moim przekonaniu jest miejscami kuriozalny i pełen hipokryzji.

    „Porażające” dla mnie są takie argumetny jak (i tu cytaty):

    – Jednym z nich [rzeczywistych zagrożeń] jest panujący po 1989 r. oligarchiczny, a więc antydemokratyczny model w mediach, który przejawia się w monopolu orientacji liberalnej i lewicowej.

    – Dość powiedzieć, że w podziale odzyskanych mediów drukowanych pominięci zostali również przedstawiciele tych środowisk, które w PRL walczyły o wolność słowa i miały odwagę tworzyć media niezależne.

    – Po 1989 r. w Polsce stale naruszano prawdę, przemilczano ją i zniekształcano. Właśnie to było (i nadal jest) rzeczywistym zagrożeniem demokracji. Czy któryś z obecnych jej obrońców stawał wtedy w obronie prawdy, czy miał odwagę publicznie stwierdzić, że jest ona fałszowana i lekceważona? Pytania są czysto retoryczne. [o jakiej prawdzie tu mowa? Ktoś wie?]

    – Mamy tu do czynienia z przedziwnym paradoksem: oto mit „zagrożonej demokracji” w najwyższym stopniu utrudnia budowanie prawdziwej demokracji. Mity ze swej natury pozorują prawdę, dlatego używa się ich po to, aby panować nadludźmi (H. I. Schiller). Fabrykowanie mitu zagrożonej demokracji jest działaniem przeciwko dobru wspólnemu. Uderza więc w demokrację. Jednocześnie odwraca uwagę od zagrożeń rzeczywistych. Ale może o to chodzi? [dla mnie jest logiczny absurd]

    I niestety ostatnie zdanie które dyskfalifikuje w moich oczach autora tego tekstu w kategorii budowniczych demokracji:

    – Z licznych wypowiedzi Jana Pawła II wynika niezbicie, że to właśnie Kościół powinien ukazywać współczesnemu człowiekowi autentyczną wizję demokracji, choć sam nie opowiada się po stronie żadnego systemu władzy. Takich wskazań jednak nie przyjmują ludzie zacietrzewieni w walce o pseudodemokrację. Odrzucają wartości, bo wtedy łatwiej im budować nową mitologię i tworzyć pozory demokracji.

    Kościł Katolicki nie jest instytucją demokratyczną.

  71. Ok

    odpowiadajac na zarzuty –

    Borsuk – rakiety z Iranu beda lecialy najprostszym kursem tzn prosto na polnoc nac Uralem, kierunek Ameryka Pn., i niczego innego nie pisalem (sugerowalem) w swojej wypowiedzi – tylko Ty nie rzucules okiem na globus.

    Zakladajac porownywalna predkosc raiety iranskiej i antyrakiety z Polski przechwycenie (zderzenie) bedzie mialo miejce gdzies nad srodkowym lub polnocnym Uralem, a antyrakieta z Polski bedzie leciala tam jak najkrotszym kursem czyli na Wschod. Ewentualnie polnocny wschod jesli amerykanie zaspia i za pozno odpala swoje przeciwrakiety. W mojej wypowiedzi, jesli ja jeszcze raz przeczytasz znajdziesz dokladnie informacje, ze mowilem TYLKO o amerykanskich antyrakietach przelatujacych nad granicami obrony Moskwy.

    Kolejny, wczesniejszy zarzut, ze nie znam techniki wojskowej. Moze, tyle ze dzis gazety nie zawsze pisza to co jest w rzeczywistosci, a czesto pisza tylko to co wiedza. Nie jestem cudotworca, ale z wyksztalcenia jestem chemikiem i z zawodu rowniez fizykiem. A na dodatek oprocz tego co pisza polskie gazety, szukam tekstow zrodlowych.

    Po tym wstepie kilka komentarzy:
    – rosyjskie rakiety (przeciwlotnicze, cruise i balistyczne) maja bardzo dziwny zwyczaj, ze lataja w warunkach bojowych o wiele dalej, niz mowia o tym ich specyfikacje. Tu podaje trzy przyklady.
    – Kilka lat temu Ukraina na manewrach wojskowych odpalila jedna (sztuk jeden) rakiete przeciwlotnicza, ktora im sie zerwala z uwiezi. Skutkiem tego przypadkiem zestrzelili Izraelskiego Beoinga 737 nad Morzem Czarnym. Jesli dobrze pamietam ten samolot cywilny byl trzy albo i czterokrotnie POZA maksymalnym zasiegiem tej rakiety przeciwlotniczej.
    – drugi przyklad, teoretycznie obecne modele rosyjskich rakiet Cruise Isakander maja zasieg do 280 km …. problem w tym ze rosyjski minister obrony dwa miesiace temu na pytanie czy Isakander-M nie lamie traktatu o zakazie posiadania rakiet sredniego zasiegu (pow 500km) – powiedzial ze „jeszcze” nie lamie…. Interesujace slowo „jeszcze”. Powiedzial jednak rowniez ze Isakander -M wraz z zakieta R-500 dosiegnie kazdego celu na terenie Polski ….
    – argument trzeci – dwa lata temu Syria podpisala traktat obronny z Rosja> Syria ma im udostepnic baze morska dla Floty Czarnomorskiej, Rosja daje rope oraz nowoczesna obrone przeciwlotnicza (dokladnie to beda S-300 lub S-300B – nie pamietam ktore…) – wrzaski Izraela i ich protesty przeciwko uzbrojeniu Syrii w ten system przeciwlotniczy bylo slychac od Waszyngtonu do Pekinu.

    Borsuk – zakladajac, ze masz racje i ze rakiety przeciwlotnicze S-400 nie wyleca na nisko orbite okoloziemska ( a wiec ze jest to system tylko przeciwlotniczy a nie rowniez antybalistyczny), to przypomne Ci zalozenia traktatu ABN miedzy ZSRR i USA. Kazdy z tych krajow juz 30 lat temu mogl i zaczal budowac obrone antybalistyczna jednego centrum dowodzenia na terenie swojego panstwa. USA wybralo NORAD w Chayene Mountain, ZSRR strefe obrony Moskwy. Juz od 30 lat obrona Moskwy posiada co najmniej dwie gotowe i sprawne baterie rakiet balistycznych gotowych do natychmiastowego odpalenia. Rakiety te maja osiagnac granice atmosfery kilkadziesiat kilometrow od Moskwy i tam detonowac wielomegatonowe glowice. Chodzi o to aby wielki wybuch jadrowy na granicach atmosfery przechwycil wiekszosc ewentualnych wrogich rakiet lecacych na Moskwe….

    Borsuk – z checia podyskutuje na temat, bo jest on ciekawy, WAZNY i bioroac pod uwage kolejne 20 lat jeszcze WAZNIEJSZY. Obiecuje ze dzis dokladnie zapoznam sie z artykulami ktore przelales – ale obiecuje rowiez ze poszukam na rosyjskiech i amerykanskich sronach WWW tekstow zrodlowych . Daje rowniez slowo ze w ciagu 24h odniose sie do Twoich argumentow – Ciebie natomiast prosze o to abys przemyslal ktore z moich danych najbarsziej sa dla Ciebie nieprawdopodobne i o ich obalenie.

    Widzisz Borsuk, nie musze miec racji w zadnym z prezentowanych przeze mnie punktow – biore pod uwage to ze moge sie mylic – ale Ciebie prosze zebys to samo zakladal w stosunku do Twoich wypowiedzi ….

    Bo na razie sytuacje w Polsce najlepiej podsumowuje komentarz Czeskiego ministerstwa obrony …. w Polsce „wsi jst utaieno”

    Pozdrawiam
    Marcel

  72. Torlin

    milo mi, ze skomentowales moja wypowiedz, ale argument „nie rob wody z mozgu” dziwnie do mnie nie przemawia.

    Ja polecam Ci za to inna strone:

    http://warfare.ru/?catid=264&linkid=1699

    Pozdrawiam
    Marcel

  73. Ulubieniec naszej Gospodyni Bernard, podczas bezsennej nocy, z właściwą sobie kulturą, dowcipem i błyskotliwością, odpowiedział na post J.S.
    Niemal jednocześnie podzielił się z nami głębią swoich przemyśleń na temat integracji z Unią Europejską. Zapomniał tylko napisać, że źródło jego erudycji bije w Naszym Dzienniku, Radiu Maryja i TV Trwam, ale i tak było to widoczne gołym okiem. I tego się trzymaj Bernard !

  74. J.S.
    1. GW rozdmuchała sprawę aresztowania a nie ZZ. Chociaż ten ostatni mógł się powstrzymać (pewnie teraz trochę tego żałuje).

    2. Zaufanie dla lekarzy twierdzących, że bliska Ci osoba nie żyje jest kluczowym elementem w całej transplantologi. Ostatnio umierała mi babcia i co prawda nie miałem dylematu czy ją odłączyć żeby pobrać organa, ale miałem czas zastanowić się nad taką ewentualnością. Niesamowite jest zobaczyć kochaną osobę oddychającą, ciepłą, po prostu śpiącą i usłyszeć ona już nie żyje. Psychologicznie ogromnie trudno zaakceptować taki fakt i żadna konferencja prasowa, akcja itd tu nie pomoże.

    3. Czy Ty masz 100% przekonanie o uczciwości środowiska lekarskiego i czy w jakimkolwiek stopniu sprawa doktora G. na to wpłynęła?

    4. Kiedy wykryto sprawę łowców skór w Łodzi ludzie też bali się jeździć karetkami. Jakoś tak nie wyliczano wtedy ile osób umarło przez nagłośnienie tego procederu.

    5. Lekarze muszą sami popracować nad swoją reputacją. Niestety ze smutkiem muszę przyznać, że usilnie pracują nad jej pogarszaniem (sprawy o błędy w sztuce, ostatnie blokowania ulic, częsta niestety niekompetencja, łapówkarstwo, konferencje „naukowe” sponsorowane przez firmy farmaceutyczne, nepotyzm, łowcy skór ….).

    6. Oczywiście zarabiają za mało i winny jest też trochę postkomunistyczny system ochrony zdrowia (zapisany również w części w konstytucji).

    Pozdrawiam,
    Jospin

  75. witam…
    co do krakowa lokacji i kultury – krakow i krakowek to takie smiszne miasto gdzie czcimy prezydentow z epoki austriacko-wegierskiej, chlubimy sie tym ze mielismy poslow na ichni sejm, szczycimy sie historia… to miasto gdzie mariaz z mlodymi [iles stokilkadziesiat tysiecy studentow dajacych swoje trzy grosze a nawet wiecej] daje calkiem ciekawe polaczenie inteligencji usmiechu i podejscia do zycia. obecna wladza podejrzewam ze zostalaby wysmiana [pis and co] wiec po co sie pojawiac? kiedy wszyscy lub niemal wszyscy popierali w zeszlym roku majchrowskiego kiedy ten informowal o zabraniu pieniedzy dla regionu itp.
    poza tym – obecna wladza jest wladza z mediow – nie pojawia sie tam gdzie sa inne poglady zdolniejsi myslacy ludzie ktorzy potrafia wysuwac argumenty, po prostu kultura zachowania czlowieka zawsze idzie w parze z jego osobista kultura… jezeli wladze sprawuja ludzie zahcowujacy sie jak zule spod budki z piwem to i tak wyglada ich zachowanie wszedzie niezaleznie gdzie sa, zwykle tylko towarzyszy temu ukyte mniej lub bardziej oburzenie
    co do wydarzen lestata:
    – bush ma podobny poziom co nasz kaczor – glupek ktoremu sie wydaje ze zjadl rozumy cos jak szkolny rozrabiaka ktory pokazuje muskuly na podworku i wali w kilku slabszych okularnikow i jest ogolny ubaw. myslenie troszke inne przekracza jego mozliwosci. walesa niewazne co by o nim mowic, wyrobil sie i mysli i potrafi to uargumentowac. niebezpiecznie dyskutowac z takim, lepiej uznac ze go nie ma
    – w polsce od dawna jedna opcja religijna ma przewage i monopol na madrosc – kosciol rzymsko – kat. a ze obecny minister en jest jej wielbicielem o ghoryzontach umyslowych poziomu bzdziny gornej i w ogole to i zachowuje sie tak samo – jest indeks ogloszony z ambony przez proboszcza to wszyscy przytakna – i bedzie tyle. ktos zauwazyl ze gombrowicza, czy witkacego trzeba zrozumiec. romek tego nigdy nie bedzie potrafil – bo tam sa poglady z anatemy proboszcza czyli dla romka g nieistniejace a jak cos nieistnieje to po co czytac? podobnie zachowuje sie kazdy inny minister… i na koniec:
    – jezeli kultura wladzy jest spod budki z piwem i reprezentuje elektorat o podobnym poziomie umyslowym wierny mu [ocena w skali kraju do max 15%-18% – na pis/lpr/samoobrone ogolu wyborcow] i wie ze zadnego nie przekona [ani po – zbyt prostacki, ani sld – wiadomo, ani upr – socjalizm, ani nikogo innego] to moze jedynie puszczac oko do swoich – stad u leppera – pawlakokargulowe podejscie do sadu: patrzcie on mi nadal niestraszny, po co sady itp; ziobry – do ludzi ktorzy cos znacza i wiedza [lekarze, adwokaci, notariusze] – oni to jedna wielka sitwa gdzie tylko lapowki, a ja jeden pokonam wszystkich – nie wazne zgodnie czy nie z prawem; dorna – o sedziach – to debile w togach itd czy w koncu samego kaczynskiego – po moim trupie dostaniecie te miedze [rospuda, jakies glosowanie czy cos] albo giertycha [zakazane zniknie a co zakazane to powie ksiadz proboszcz]. jest w tym wszystko co potrzeba na takim poziomie : proste rozwiazanie na wszystkie problemy ; pokazowe dzialania ; bunt sitwy i wyjasnienie – nie zrobilismy czegos bo sitwa to opanowala i nie dala nam dokonczyc wbila nuz w plecy i w ten desen, a ci co nie z nami to na pohybel boc to sitwa i uklad
    ps tarczy: nam na nic, amerykanom tez gdyz: 1. tarcza mialaby jakikolwiek sens gdyby zestrzeliwala wszystkie pociski zanim dotra do celu i gdyby nie dalo sie jej jakos unicestwic „recznie” badz „tradycyjnie” a na to sie nie zapowiada… co oznacza ze z jej pomoca bush drugi kopie slabego obecnie ruskiego misia [z nami w roli klakierow…] szkoda, bo zamiast wykorzystac znajomosc rosji zahcowujemy sie jak glupki no ale cuz… taka polityka panow na poziomie budki piwa.
    pozdr

  76. Polo:

    Co do przeróbek — spotkałem się z przykładem modyfikacji rakiet przeciwlotniczych, która służy do atakowania celów naziemnych. Trudno jednak mówić o przeróbkach ‚dyskretnych’, trudno też doszukiwać się dlaczego miano by stosować takie rozwiązanie. Przypadek, o którym słyszałem dotyczył państwa o kiepskiej technologii rakietowej, które postanowiło odpowiednio przerobić importowane rakiety przeciwlotnicze nie mogąc zakupić właściwych rakiet balistycznych. Amerykanie dysponują całą ‚nuklearną triadą’ i do takich wybiegów nie muszą się uciekać.

    Z Marcelim nie bardzo się zgadzam (czy raczej nie ze wszystkim — np. na moim globusie najkrótsza trasa z Iranu do USA (wschodnie wybrzeże) nie wiedzie nad Rosją…), ale poruszył ważny problem przy ocenie skuteczności i bezpieczeństwa tarczy, czyli decyzję o tym, czy mamy do czynienia z wrogą rakietą.

  77. Jean Paul pisze:
    „Niemal jednocześnie podzielił się z nami głębią swoich przemyśleń na temat integracji z Unią Europejską. Zapomniał tylko napisać, że źródło jego erudycji bije w Naszym Dzienniku, Radiu Maryja i TV Trwam, ale i tak było to widoczne gołym okiem. I tego się trzymaj ”

    To ciekawe co piszesz. Ogladasz Trwam? Czytasz Nsz Dziennik? Słuchasz RM? Czy tylko opierasz się na relacjach GW? Powiedz szczerze jak często słuchasz, oglądasz i czytasz? I kiedy robiłes to ostatnim razem?
    Nie robiłeś? To typowe…

    Bo muszę Ci się przyznać, że nie czytam, nie słucham i nie ogladam tych mediów (sporadycznie przeskakujac po kanałach trafiam na Trwam, ale nigdy nie ogladałem żadnego programu), ale jeżeli Ty, jako znawca twierdzisz że tak jest, to tylko mnie to cieszy.

    pozdrawiam
    Bernard

  78. Ryszard Kapuściński „Lapidarium VI”
    „Jeżeli jakiś pismak schodzi poniżej pewnego poziomu smaku i kultury, a język, jakiego używa, jest stekiem inwektyw, potwarzy, wyzwisk i pomówień – słowem jest językiem rynsztoku i szamba, wówczas ewentualny polemista staje bezradny: bo nie może zabrać głosu, nie staczając się do bagna, nie tytłając się w błocie. Słowem – język podły i niegodziwy jest dla niegodziwca rodzajem tarczy ochronnej, pancerzem, gwarantem bezkarności.”
    To tak na marginesie. A Kapuścinski wyrasta na smutnego wieszcza.

  79. @ Ciasto, maciek g

    Panowie, wypowiedź Biskupa Lepy w oczywisty sposób wspiera ekipę rządzącą i atakuje wykształciuchów i im podobnych, którym droga w kierunku systemu autorytarnego się nie podoba. Stąd mój sarkazm. Delikatnie rzecz biorąc, zwolennikiem Kościoła nie jestem. Obłuda mnie odstręcza. Posługiwanie się JP II jak narzędziem, w celach ideologicznych (to znaczy tam, gdzie pasuje nam), bez podawania konkretnych przykładów (bo ciemny lud i tak nie zna a poza tym nie zrozumie, ale sam fakt przywołania AUTORYTETU Kościołowi wystarczy) napawa mnie obrzydzeniem. Znałem oczywiście księży, których niezmiernie szanowałem i szanuję, bo mają misję a nie tylko doraźne cele.

    Dokładnie tak Ciasto, Katolicki Kościół polski nie jest demokratyczny i w obronie demokracji jaką współtworzyć chcemy w XXI w. stanąć nie może. Biskup Lepa stwierdza najzwyczajniej, że pragnąłby, abyśmy wrócili do czasów starej, dobrej komuny ale tym razem Katokomuny. Bo media liberalne? Znaczy wolne? Ooo, co to, to nie! Media niezależne, wolne sobie żarty… Niezależne od wszystkich, oprócz piewców retoryki Katoprawicowej, jak najbardziej! I maćku… Biskup Lepa wcale się nie maskuje. Dostojnikowi nie wypada się maskować, gdyż ma pierścień w który go całują rzesze wiernych. Gdyż, jak się sam wyraził, „zwykła obserwacja dowodzi bowiem, że osoby, które nie cierpią polityki i są do niej uprzedzone, stają się wyjątkowo podatne na propagandę polityczną…”. Dlatego chciałem przytoczyć ten szczególny dla mnie fragment jego wypowiedzi. A tak na prawdę to Biskup grzmi, wali na lewo i prawo, tylko w nierównych proporcjach… 😉

    Co się tyczy Bernarda… Czy Wy Blogowicze na prawdę aż tak go nie lubicie? Ja tam lubię czytać jego opinie. A pachnie mi to raczej UPR w wersji „light”, niż PiS.

    Bernardzie, szansę na trwałą integrację moim skromnym zdaniem mamy wtedy, kiedy ludzie nauczą się tolerować i rozumieć siebie na wzajem. Powiem więcej, kiedy będziemy dostrzegać różnice nie po to, by je wytykać, zwalczać czy wyśmiewać ale po to, aby tym bardziej szanować podobieństwa.

    Pozdrawiam.

  80. Bernard po prostu mial „bardzo nieladne wejscie” i tym zrazil sobei wiekszosc ludzi.
    jego napastliwe, wrecz obsesyjne trzymanie sie i domaganei sie lustrowania wszystkich i wszystkiego, zrazilo do niego wiele osob.

    (to zreszta czeste, Panowie Kaczynscy tez rozliczaja i oskarzaja naokolo kogo popadnie (oni lub ich przyboczni) a nastepnie zala sie ze sa atakowani gdy ktos agresja reaguje na ich agresywne zachowania).

    ot i cała prawda.

    poza tym mysle ze gdy ktos ma jasno sprecyzowane i do tego dosc ostre poglady na rozne sprawy i latwo zuca oskarzeniami to to musi sie spotkac z pewnego rodzaju ostentacujnym traktowaniem, czasem niestety z agresja.

    ja wyznaje zasade: gdy masz na cos jasno i konkretnei sprecyzowane zdanie – to znaczy ze nei znasz wszystkich faktów 😉

  81. Widze ze czas mija a Pani nadal zaklina rzeczywistość…

  82. Ewald, Ja nie mówiłem że się maskuje, a jedynie wyraziłem przypuszczenie że może uprawia politykę a la Kaczyńscy, bo w przeciwnym wypadku moja ocena jego „umysłowości”, spada do zera. Można nie lubić demokracji /patrz choćby Piłsudzki/, można nie lubić socjalizmu PRL’owskiego itd ale tylko głupek działa przeciwnie do swego interesu. /chyba, że biskup Lepa ma za cel szkodzić kościołowi/.
    Wchodzenie bez wazeliny władzy która praktycznie nie ma perspektywy na długie rządy trudno nazwać inaczej niż głupotą. Za takie stanowisko się płaci w przyszłości. (Bo PIS nie ma szansy nawet na drugie 4 lata, -obecnie jeszcze w sondażach dość wysoko, ale w lipcu można się spodziewać kłopotów ze stoczniami, Religa pewnie będzie musiał zrezygnować , a to też nie poprawi Pisowi sytuacji, cena paliwa ciągle rośnie, mimo propagandy korzyści ludzie coś nie widzą. Walka w koalicji zaostrzy się jeszcze. Rydzyk z Michalikiem powoli będą odbierać głosy Kaczyńskim. i w tej sytuacji w następnym roku PIS już będzie blisko progu wyborczego, a to spowoduje jego rozsadzenie)

  83. Witam

    chcialbym podziekowac PAK-owi za glos w dyskusji. Dzieki temu ze zwrociles mi uwage na pewien szczegol rozumiem teraz wiecej niz dzis rano. Tyle tylko ze obaj popelnilismy pewne bledy w zalozeniach.

    Moje bledne zalozenie to polnocny kurs iranskich rakiet, masz racje, Iran jest troche dalej na poludnie niz rosja i w zwiazku z tym ten kurs nie jest najkrotszy biorac pod uwage wschodnie wybrzeze USA jako cel.

    A pro po Borsuka – obaj sie mylilismy. Zwracales uwage ze iranslie rakiety nie beda lataly nigdzie w poblizu Moskwy – myliles sie i zaraz to udowodnie.

    Biorac jak punkt wyjsca do obliczen polozenie geograficzne Teheranu obliczylem najkrotsze kursy rakiet balistycznych i odleglosci lotu dla celow Waszyngton, Warszawa i Moskwa.
    Do Waszyngtonu – kurs 323 stopnie odl 10224 km
    Do Warszawy – 318 stopni, 3020 km
    Do Moskwy – 339 stopni, odl 2465 km

    W ty miejscu serdecznie pozdrawiam mieszkancow Suwalek, ktore sa DOKLADNIE na kursie iranskiej rakiety lecacej na Waszyngton (do Suwalek rowniez kurs 323 z Teheranu) – a wiec to prawdopodobnie gdzies nad Suwalkami dojdzie do tego milego zderzenia.

    Teraz juz wiem, czemu Amerykanie uparli sie aby wyrzutnia zostala usytuowana dokladnie w Polsce. Trzeba sie przyznac, ze przecenilem mozliwosci amerykanskich antyrakiet, uwazajac ze budowane sa z zalozeniem, ze najpierw przelatujemy nad Moskwa, potem niszczymy wroga rakiete nad Uralem.

    Amerykanska wyrzutnia coraz bardziej zaczyna przypominac Rosyjski system przeciwlotniczy S-400 (SA-20) – zarowno pod wzgledem zasiegu jak i mozliwosci.

    Wracajac do PUK-a, gdzie sie mylisz – w tym punkcie w ktorym uwazasz ze rakiety iranskie nie narusza granic Rosji. Prawde mowiac ciezko to ocenic, rakiety beda lecialy wzdluz granicy Ukrainsko/Rosyjskiej, potem wleca nad Ukraine, Bialorujs i zawadza o Polske i obwod Kaliningradzki… wiec i tak Rosja bedzie nimi zywotnie zainteresowana.

    Przy czym wracam do osobistych refleksji. Gdybym byl juz szalencem z Iranu i mial takie mozliwosci, to jednak nadlozylbym te 2000 dodatkowych kilometrow i wyslal rakiete kursem polnocnym. Rakieta leci gdzies nad Uralem, mija daleko od wschodu strefe obrony Moskwy oraz Polsko-Amerykanska wyrzutnie antybalistyczna i leci do USA… Niby to az 2000 km dalsza trasa, ale cel jest ten sam i wieksza pewnosc ze sie go zniszczy.

    Jeszcze raz dziekuje PAKowi, tyle ze teraz gdy wiem, ze do przechwycenia rakiety dojdzie gdzies nad polnocno-wschodnia czescia Polski, jakos nie czuje sie lepiej …. a duzo gorzej. Ciekaw jestem jakie sa (beda) Twoje refleksje.

    W dalszym ciagu NIC nie wiem o mozliwosciach antyrakiet – wiec w dalszym ciagu bede sie zastanawial nad mozliwosciami wykorzystania tego systemu jako broni ofensywnej.

    Pozdrawiam
    Marcel

  84. Może uzupełnie mój wpis o integracji europejskiej pozostałą częścią posta, czyli przykładami:

    Kilka przykładów z przeszłości:

    Rzeczpospolita przedrozbiorowa ? Unia w Krewie miała miejsce w 1385 roku. Unia Lubelska w 1569 roku, minęło więc prawie dwa wieki, a proces integracji nie został zakończony i nawet poprawki do pogłębiającej integrację Konstytucji 3 Maja z 1791 (czyli ponad 400 lat po Unii w Krewie!) zapewniały WKL pewną odrębność.

    Stany Zjednoczone były początkowo Unią 13 kolonii – Deklarację Niepodległości ogłoszono w 1776. Natomiast 84 lata później w roku 1860 wybuchła wojna domowa, która mogła na trwałe Unię podzielić.

    Południowi Słowianie zjednoczyli się w 1918 roku tworząc Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców, od 1929 roku noszące nazwę Jugosławii. A ponad 70 lat później w 1991 państwo to rozpadło się rozsadzane wewnętrznymi antagonizmami.

    Związek Sowiecki pomimo ponad 70 letniej historii rozleciał się jak domek z kart, a podobna przyszłość grozi Federacji Rosyjskiej, choć tu rosyjskie wpływy są szczególnie silne i sięgają czasów carskich. Bagnet nie okazał się trwałym integratorem.

    Zjednoczona Republika Arabska (Egipt i Syria) przetrwała tylko 3 lata.

    pozdrawiam
    Bernard

  85. PS – do Borsuka …..

    przyznaje, kurs na Moskwe to dodatkowe 15 stopni ku polnocy …. i to jasno widac i w tym masz racje ….
    Problem w tym, ze ja dalej nie wierze aby Iran wysylal rakiety najkrotszym kursem .. Ale cuz, w tym miejscu masz racje i w tym punkciemyslilem sie przy wpisie ktory wyslalem chwile temu .

    Pozdr
    Marcel

  86. Willy
    Twoja wypowiedź mnie tak zastanowiła, że nie mogę się powstrzymać przed zadaniem Ci pytania „jaki jest Twój pogląd na lustrację?”.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  87. @maciek g

    Kościół uprawia polityke pro-Kościelną i czasem sprzyja „łaską” tym, którzy wejdą na tą samą ścieżkę. Tak sądzę. Zresztą, jak już wcześniej napisałem, nie wydaje mi się aby jego wypowiedź była stricte skierowana w środowiska liberalne, czy post-komunistyczne. W przeważającej większości, ale nie tylko. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale Daniel Passent pisał na ten sam temat dzisiaj. I też uważam, że Redaktor potraktował to zbyt jednostronnie. Niczym osobisty atak. Powtarzam, moim zdaniem Biskup daje po łbie każdemu, kto choć na trochę chce zboczyć z prawej ścieżki, bądź zdjąć opaskę, która przesłania oczy…

    @Bernard

    Wiem – byłem, czytałem… Wszystko to ładnie, pięknie, ale… Teraz mamy troszkę inne czasy. Trudno nie zauważyć, że XXI w. stawia inne wyzwania i stwarza inne możliwości. Moja wypowiedź względem Ciebie była ledwie próbą obłaskawienia tłumu… A być może zaproszeniem do polemiki? Choć u mnie wiedza historyczna kuleje, jakiś taki nieoczytany jestem, ale zamierzam nadrobić wkrótce.

    Osobiście uważam, że jedyną szansą dla Europy jest unia regionów. Bądź zmierzanie w takim kierunku. Sam chętnie widziałbym w tym przypadku Polskę, w której regiony rządzą się w miarę autonomicznie. Patriotyzm lokalny zawsze jest silniejszy, a na siłę nie stworzymy Kraju Jednorodnych i Prawdziwych Polaków, bo to nam zaserwował komunizm. O ileż łatwiej byłoby budować przyszłość, gdyby każdy region dbał o swoje interesy jak najlepiej potrafi? Gospodarność liczy się teraz najbardziej, a centralizacja prowadzi do marnotrastwa. W swoim folwarku kraść nie będziesz, a Panu i Księdzu, czy jakiemuś Żydowi z chęcią. A za dobrym przykładem każdy pójdzie. Na miarę możliwości. No i oczywiście czynnik zwany „wyrównywaniem szans”. To tyle, trzeba pracować…

    Pozdrawiam.

  88. „Andrzej Lepper twierdzi , że mamy małe szanse na przeforsowanie swoich propozycji dotyczących definicji wódki, ponieważ nie zadbali o to nasi negocjatorzy podczas przystępowania do Unii Europejskiej i nie wpisali tego do traktatu akcesyjnego. ”
    Cóż za fatalni negocjatorzy; nie wpisali chyba również tego, że AL nie obejmie zakaz kandydowania osób prawomocnie skazanych (więc gdyby jakimś cudem zabrano Andrzeja Narodowi, to wina Unii oraz poprzednich ekip).

  89. @macieg g

    Aha, zauważyłeś, tylko ja nie zauważyłem, że skomentowałeś… Wybacz.

  90. Haneczka,

    przywołany cytat z R. Kapuścińskiego przypasował mi wprost do wywiadu jaki o godz. +/-18,20 przeprowadził red. Marciniak z TVN 24 z Józefem Oleksym na temat zarzutów stawianych jego żonie.
    Oleksy był żałosny. Marciniak dno ! Kiedy Oleksy, jak zwykle „kluczył po opłotkach” Marciniak wyciągnął mu mocno przebrzmiałą sprawę korzystania przed x laty z samochodu jakiejś spółki. Fuj!

    Bernard,

    wg. mojej wiedzy unia Polski z Litwą była unią personalną z elementami (tylko) unii realnej. Zatem przykład chybiony. Nigdy bowiem nie chodziło o „integrację” Polski z Litwą i Polaków z Litwinami. Owszem magnateria i szlachta litewska polonizowali się ale od polonizacji do integracji daleko i nigdy do niej nie doszło. W tym masz rację.
    PS. Wydaje mi się, że aby uniknąć nieporozumień dobrze byłoby zdefiniować co rozumiemy pod pojęciem integracji.
    Rozumiejąc integrację jako „scalanie” nie wykluczałbym zachowania nawet daleko idącej odrębności podmiotów podlegających scalaniu.
    I to w różnych aspektach ( język, kultura, tożsamość narodowa itp).

  91. Bernardzie !
    Ile Polek i Polaków musi umrzeć nie doczekawszy przeszczepów,aby obudziło sie Twoje sumienie ? To przecież zerozeroZiobro zrobił z doktora G. mordercę i to od tamtej konferencji prasowej gwałtownie spadła ilość przeszczepów w Polsce,dzięki czemu ileś tam osób zmarło. Ich śmierć obciąża zerozeroZiobrę,Kamińskiego i Kaczyńskich jako ich patronów i Ciebie jako obrońcę tych niegodziwych ludzi. Moje pytania dotyczącą tylko i wyłacznie stwierdzenia przez zerozeroZiobrę,że doktor G.jest mordercą i skutków tego oświadczenia.Wątek korupcyjny nie spowodowałby żadnej śmierci.
    Jospin !
    O korupcji wśród lekarzy słyszałem wiele opowieści od ludzi z tego środowiska.Zgodnie z ‚Paragrafem 22 ” podstawowym obowiązkiem lekarza jest nigdy nie świadczyć przeciwko drugiemu lekarzowi.To nie był wymysł Hellera lecz smutny opis rzeczywistości.Lekarze doskonale wiedzą ,ktory lekarz palcem nie kiwnie bez łapówki,ale środowisko samo się nie oczyści.Sytuacja poprawi się dopiero wówczas,gdy zostanie wprowadzona rzeczywista reforma służby zdrowia.
    Natomiast sprawa doktora G. została nagłośniona,aby przykryć nieudolność CBA,które powołane do obalenia UKŁADU stało się miejscem dolce vita dla krewnych i znajomych króliczka.
    Mam głęboką nadzieję,że po mojej śmierci którykolwiek z moich organów przyda się komuś innemu.

  92. Chwila bez polityki

    http://www.youtube.com/watch?v=1k08yxu57NA

    Mnie szczeka wypadła z zawiasów.

    Pozdrawiam

  93. 1.Wszystkim polakom zalecałbym obejrzenie filmu /Menzel-Hrabal/pt.”byłem słuzacym angielskiego króla”, jako krótkiego przyczynku do dyskusji, czym różnią sie polacy od ludzi normalnych, tj. np. praktycznie myslacych i inteligentnych czechów. Mój czeski partner w biznesie zawsze mi to tak tłumaczył;” my czesi jestesmy małym narodem i dlatego musimy sie starac dobrze ustawic, aby w kazdej sytuacji paśc na cztery łapy. Wy polacy to co innego.Wy jestescie wielkim narodem, więc mozecie sie bic ze wszystkimi. Tylko zawsze przegrywacie. Nie rozumiem, po co sie bijecie?” Oczekuję więc, ze Czesi -zgodnie z w/w zasadą- nie umrą z nami „za pierwiastek”. Wiele na temat głupoty powiedziano na tych stronach, że nic nie chce mi sie już dodawać. Czekam na batalie w sprawie tego pierwiastka, a moze wielkiej europejskiej szóstki, a moze liderowania w tym rejonie Europy? Tylko kto z takimi pacjentami bedzie poważnie o takich projektach rozmawiał. Na szczęscie, to sa tylko sprawy symboliczne. Wazne bedą dyskusje o wielkiej kasie tj. o rolnictwie i o energetyce w Europie. Tu raczej nie bedziemy mięli wiele do powiedzenia i weźmiemy co nam ze stołu spadnie. I to tez bedzie dobre. Dla koalicji na posady starczy na pewno.
    2.Kolejne posady szykują sie przy kolejnym projekcie wyrzucania kasy budzetowej w błoto tj.budowie tzw. miasteczka filmowego. Tak jak władza kpi sobie ze słuzby zdrowia ignorując ją bezczelnie, a rozdając kase i przywileje innym /np. kolejarzom/ to jest niewiarygodne. Te działania prowadzone sa specjalnie w celu utrwalania podziałów. Klasyka .Divide et impera oraz kij i marchewka. Wszyscy to znamy więc jest nudne.
    pozdrawiam

  94. Bernard 11.30
    Jak powszechnie wiadomo, masz zwyczaj nieodpowiadania na posty i pytania,więc zdziwiła mnie trochę twoja reakcja na moja ocenę twojej wypowiedzi o integracji. Okazało się że trafiłem celnie, co zresztą sam potwierdziłeś. Twój problem polega na tym, że wypierasz się jak żaba błota swoich inspiracji ideowych, które określiłbym jako umieszczone między Pisem i LPR em, a wiec jednoznacznie endeckie. Twoja niechęć wobec Unii jest podzielana i najgłośniej eksponowana właśnie w Imperium Rydzyka, i nie chodzi tu o wątek religijny, lecz polityczny. Nie muszę regularnie oglądac tych mediów żeby wiedziec jaki jest ich polityczny horyzont i nie musze udowadniać że na prawo od ciebie znajduje się ściana. Ale tobie wydaje się że jesteś wybitnym ekspertem w tej politycznej branży, a tymczasem jesteś po prostu jednym z licznych wyznawców przaśnej ksenofobii. Ja nie udaję politologa, ani historyka mysli politycznej, bo popieram Unię i jestem zwolennikiem najścislejszej z nią integracji, nie za dorobek ideowy od Karola Wielkiego poczynając, ale za jej współczesny wpływ cywilizacyjny na kraj nad Wisłą. Liczę, że dzieki wpływowi Unii i jej biurokratycznym standardom, będziemy w końcu mieli czyste dworce kolejowe i autobusy, lepsze drogi, lepsze prawa i mniej obrzydliwego klerykalizmu, partie takie jak LPR i Samoobrona znikną z krajobrazu całkowicie, a PIS wraz z swoim elektoratem zostanie raz na zawsze ostatecznie skompromitowany.

  95. Jean Paul, optymizm jest dobrą rzeczą, aczkolwiek…

    Rydzyk wcale nie jest antyunijny, wręcz przeciwnie – wyciąga swoją niepokalaną rękę po grube dotacje na kształcenie profesjonalnych demagogów, którym propagandyści PRLu do pięt nie dorastają.

    Dzięki innym dotacjom elektorat Samoobrony rośnie w siłę. Samoobrona ponadto dobrze pilnuje swoich interesów i usadawia się przy wszelakich zaworach eurociągu.

    Lepsze dworce i pociągi będziemy mieli dzięki uwolnieniu rynku kolei żelaznych (liczę, że PKP zastąpi DB albo SNCF).

    Do lepszych praw droga chyba daleka, nie wspominając o ich egzekucji.

    Jedyną drogą aby PiS szybko stracił poparcie jest pojawienie się alternatywnej formacji politycznej z odpowiednim programem i wyrazistymi postaciami, przy tym nieubabranymi (z Marsa?).
    Elektoratu PiS nie oceniałbym zbyt surowo. nie wydaje mi się, aby był jednolity. Pomijając zaczadzony beton impregnowany na wszelkie argumenty, na pewno sporą jego część stanowią ludzie ograbieni przez poprzednie oligarchie wszelkich maści. Elektorat ten w końcu zrozumie, że PiS stosuje politykę głośnego krzyku „łapać złodzieja”, podczas gdy sam buduje nową oligarchię.

  96. Lex,
    Integracja Polski i Litwy przebiegała powoli, od unii personalnej, do państwa federalnego ze wspólnymi instytucjami. Pomiędzy Krewem, a Lublinem było szereg innych, choc nie tak znanych zdarzeń i dalej pomiędzy Lublinem a 3 Majem również. I trwało do 200 lat + 200 lat. I nie chodzi tu li tylko o polonizację, bo przypominam, że WKL było faktycznie ruskie kulturowo, a nawet na Ukrainie generalnie urzędy mogli sprawować miejscowi magnaci i szlachta (czyli Rusini), a nie nasyłani z Polski. Cały procs ugniatania integracji był jednak wielopokoleniowy i wielowiekowy.

    J.S.
    Zastosuj jednak pięęstuch, a parę osób uratujesz. Pospisz się!

    Jean Paul
    Powiedz szczerze jak często słuchasz, oglądasz i czytasz? I kiedy robiłes to ostatnim razem? Nie robiłeś? To typowe dla wykształciuchów. Gratuluje intelektu. Twoim wzorem może być Tomasz Jastrun, który w dyskusji z Wildsteinem wyszedł na głupka. W TVNie była dyskusja o Eeurokondtytucji. Jastrun miał jej bronić, a Wildstein był przeciw. Zanim zaczęła się rozmowa Wildstein zapytał – czy przeczytał pan projekt urokonstytucji? Jastrun zmieszany, że nie. wildstein na to – a ja przeczytałem i dlatego jestem przeciw. Niestety bierzesz przykład z Jastruna, zarzucasz mi źródła inspiracji, podejesz ich nazwy, po czym okazuje sie że ich nie znasz, bo nie ogladasz, nie czytasz i nie słuchasz, bo nie musisz, ale wiesz najlepiej. wyszedłeś na głupka tak jak Jastrun.
    EOT

    Ewald pozdrawiam

    pozdrawiam
    Bernard

  97. Jospin:

    Lustracja? alez prosze, to bardzo proste

    w 2 zdaniach? : lustracja – TAK. Lustracja „tzw” dzika, lustaracja oparta na nawet nie kulawym ale miernym prawie (ostatnia ustawa) – NIE

    Moze i jestem idealistą, ale jak mamy cos robic byle jak to lepiej tego nie robic.
    Ja po prostu czekam na porządnie napisana ustawe lustracyjna, a na dzien dzisiejszy na pelne (ale kontrolowane) otwarcie zbiorów IPN.

    A dlaczego pisze pelne ale kontrolowane? ano dlatego ze uwazam ze co jak co ale jakies wieksze pieniadze na obsluge IPN by sie znalazly i mozna to szybko i sprawnie zrobic.

    a otwarcie dlatego ze trzeba w koncu zabrac politykom ( w tym wypadku kaczynskim) teczki z rak, bo dziwnym trafem kazda wladza nei chce otwierac dostepu tylko woli miec jaks nad tym kontrole.

    Koniec, zabierzmy politykom teczki.

  98. Aha, zapomnialem sprecyzowac co rozumiem pod pojeciem „Kontrolowane”

    a to akurat proste, wystarczy spojzec na przyklad Niezabitowskiej.

    Szybka sciezka orzekania na wniosek kogos posadzonego wg dokumentów o współprace.

  99. Rakiety – koniec dyskusji

    OK – Borsuk i Tomlin mieli racje ze nie dotarlem do danych prezentowanych na temat antyrakiet – trzeba sie przyznac do blednych zalozen i blednych obliczen.

    Tyle ze nie rozumiem czemu Amerkanie chca zalozyc baze w Redzikowie ?

    Widzisz Borsuk, THAAD ma podobno zasieg 200+ km czyli cos powyzej 200 km – z Redzikowa do najblizszego punktu trasy Teheran- Waszyngton jest okolo 300km, a do kursu Teheran – Nowy Jork okolo 500-600km ….

    a wiec nie wiem czemu mam wrazenie ze ktos mnie robi w konia i ze parametry operacyjne rakiet THAAD sa inne niz pisza w gazetach.

    Widzisz, zakladam ze kazda rakieta skierowana na wschodnie wybrzeze USA bedzie przechwycona przez stacje z Redzikowa . Problemem tylko jest to, ze z Redzikowa do Moskwy jest tylko 1300km, a ja juz udowodnilem (patrz wyzej) ze podawany przez prase zasieg rakiet THAAD 200+ km jest totalna bzdura.

    A wiec wracamy do pytania, czy Moskwa jest w zasiegu rakiet THAAD, jakie glowice mozna zamontowac na tych rakietach, i ostatniego a najwazniejszego pytania – czy system jest nam naprawde potrzebny?

    A pro po zwiekszenia bezpieczenstwa Polski. Gdyby wyrzutnie zlokalizowano w Bieszczadach to czemu nie, rakiety balistyczne nam nie zagrazaja. Poniewaz jednak Redzikowo jest nad morzem, to bezpieczne bedzie obszar w promieniu „200+ km” od Redzikowa. Czyli w Waszawie raczej ie mozna liczyc na bezpieczenstwo, a w Krakowie nie mozna nawet o nim mazyc …..

    Pozdrawiam
    Marcel

  100. Jean Paul
    i jeszcze jedno (naprawdę na koniec). Kup sobie słownik języka polskiego, encyklopedię, poszperaj po internecie, albo zapisz na kurs czytania ze zrozumieniem. Napisałeś:

    „po prostu jednym z licznych wyznawców przaśnej ksenofobii”

    Zajrzyjmy do PWN:
    ksenofobia [gr. phóbos ?strach?], niechęć lub wrogość w stosunku do obcych.

    A teraz powiedz, gdzie w moim tekście jest niechęć lub wrogość wobec obcych. Nie ma? nie musi być, by kogoś nazywać. Tak jak Jastrun nie musiał przeczytać eurokonstytucji by jej bronic w telewizorze, tak jak Ty nie czytasz, nie oglądasz i nie słuchasz toruńskich mediów a i tak doskonale wiesz skąd czerpię inspiracje, tak ksenofobię możesz znaleźć nawet w przepisie kulinarnym na śląskie kluski.

    Wykształciuchy coś marnie wykształcone. („wykształciuch” – po odwróceniu pojęć jest to słowo – kłucz odróżniające prawdziwe elity intelektualne, od hołoty, która śmie myśleć inaczej niż GW).

    pozdrawiam
    Bernard

  101. Bernard 11.29
    Polemiki z tobą to prawdziwa przyjemność, bo obserwowanie kogoś kto na własne życzenie goni w pietkę, rozbawia mnie wyjątkowo. Zaledwie wczoraj stwierdziłeś że poglądy Rydzykowe są ci obce, nie czytasz ND ani nie słuchasz RM, nie oglądasz TVTRwam, ale oczywiście ich popierasz. Zaraz potem odwracasz kota Alika ogonem i zarzucasz mi że to ja nie czytam, nie słucham i nie oglądam. Ale ja już to dawno zrobiłem, zorientowałem się jakie sa poglądy endeków i nacjonalistów katolickich na gospodarkę, polityke wewnętrzną i zagraniczną, więc nie muszę tego bełkotu ponownie studiować. Z tych samych powodów nie jestem zainteresowany czytaniem ponownych publikacji Macieja Giertycha w sprawie ewolucji. Wiem co on o tym myśli i przeczytam dopiero wtedy kiedy się wyprze dotychczasowej ideologii. Co zaś się tyczy twojej „przaśnej ksenofobii”, to jest ona widoczna gołym okiem, dlatego że ty boisz się i nienawidzisz Unii Europejskiej z tych samych powodów dla których ja ją popieram. W rewanżu możesz mnie nazywać kosmopolitą i wykształciuchem, w ślad za twoim guru w dziedzinie elegancji i kultury osobistej Ludwikiem Dornem oraz autorytetem duchowym ( i zapewne finansowym) Bronisławem Wildsteinem. ( Którego regularnie czytuję , podobnie jak T.Jastruna.)

  102. Jeasn Paul
    „Co zaś się tyczy twojej ?przaśnej ksenofobii?, to jest ona widoczna gołym okiem, dlatego że ty boisz się i nienawidzisz Unii Europejskiej z tych samych powodów dla których ja ją popieram. ”

    Choć jeden cytacik z mojego tekstu w którym „nienawidzęe Uni”

    w którym miejscu popieraam RM? Z którego fragmentu tekstu to wynika? Ja ich nie znam, jeżeli maja takie same poglądy jak ja to tylko mnie to cieszy.

    Jak tak kochasz Jastruna to załuz z nim „Towarzystwo Wykształciuchów Wychodzących na Głupków” w skrócie TWWG. bo najlepiej nie miec zielonego pojecia o czym sie mówi 9jak Jastrun o Eurokonstytucji, a Ty o RM, którego wszak nie słuchasz).

    pozdrawiam raz ostatni na ten temat
    Bernard

  103. Pisze Pani : …”czasy salonowych manier minęły” Owszem, niestety tak !
    Ale jeśli chodzi o ekipę rządzącą to ona nigdy, od urodzenia, z salonem nie miała nic wspólnego i do salonu pasuje jak pięść do nosa. Ich poPISy
    słowne i czynne to brak tego co kiedyś nazywano kindersztubą, brak
    kultury, wiedzy i smaku plus arogancja zwielokrotniona tymi brakami.
    Cytat haneczki z Kapuścińskiego wspaniały.
    Wspaniały lestat– prosimy o jeszcze!
    Pozdrawiam Gospodynię.

  104. Kolejny kwuatek do reformy służby drowia. Podaję za Onetem i Rzeczposolitą:
    „Czego państwo nie zapewni? Gdy np. po wszczepieniu rozrusznika serca usuwana jest elektroda, to gwarantowane jest usuwanie jej metodą chirurgiczną. Można też zrobić to laserowo: drożej, więc ta procedura znalazła się na liście niegwarantowanej. ”
    To jest kalkulacja kosztów całego zabiegu, łącznie z kosztami pobytu szpitalnego, czy tylko samego zabiegu usunięcia elektrody. Dlaczego się pytam, bo często jest tak, że chirurgiczny zabieg pociąga za sobą ileś dni pobytu w szpitalu, a po zabiegu laseriwym moż wyjść na drugi dzień na przykład. Nie mówię, że tak jest tutaj, bo nie jestem medykiem i nie potrafię tego zabiegu ocenić z medycznego punktu widzenia. Czepiam się podejścia. Bo wg mnie ta decyzja co będzie dofinansowywane powinna zależęć od porównania całkowitych kosztów leczenia daną procedurą, a nie tylko same koszty bezpośrednie danego zabiegu. Jeśli czlowiek po droższym zabiegu jest w stanie szybciej ywjść ze szpitala i jeszcze skraca to okres chorobowoego do minimum, to ja uważam, że taki zabieg jest tańszy, bo chory szybciej znów jest na nazwijmy to swoim garnuszku, to znaczy zarabia sam, a nie jest na chorobowym czy w szpitalu. Jak zarabia znowu, to znowu płaci składki ubezpieczenia, a nie je wykorzystuje.
    Ale już jest jakis postęp – PRZYNAJMNIEJ WIEMY, CO MAMY DO DYSPOZYCJI!
    Pozdrawiam

css.php