Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

14.06.2007
czwartek

Wałęsa w roli Syzyfa

14 czerwca 2007, czwartek,

Lech Wałęsa publikuje kolejne dziesiątki i setki stron ze swej teczki z archiwów IPN, by dowieść, że nigdy nie był agentem. Były prezydent podjął trud Syzyfa, gdyż nie przekona ani Anny Walentynowicz, ani małżeństwa Gwiazdów, ani Krzysztofa Wyszkowskiego. Oni od lat wiedzą swoje i żadnych materiałów pokazujących integracyjne działania SB, mające na celu skłócenie ludzi Solidarności, nawet nie przeczytają. Może nawet uznają je za fałszywki wyprodukowane na zamówienie Wałęsy. W tym stanie emocjonalnym, w jakim się znajdują nie dziwi, że pani Walentynowicz woła, że Wałęsa to zdrajca, którego należy oskalpować (zdrajców w Polsce raczej golono niż skalpowano, ale cóż przeszkadza iść na całość).

Jest w tych postawach zapiekłość, nienawiść i po prostu zawiść. Lider Solidarności i wolnej Polski mógł być jeden i został nim Lech Wałęsa, bo był robotnikiem, bo miał wielki instynkt polityczny, nie był radykałem i miał wiele zwykłego sprytu, który pozwalał mu w najtrudniejszych czasach lawirować między bardzo różnymi ludźmi w zmieniających się warunkach politycznych, ale miał też niezbędną twardość. Są też zadawnione konflikty – jak wynika z materiałów – skutecznie podsycone przez Służbę Bezpieczeństwa. W tym sensie Walentynowicz, Gwiazda i Wyszkowski składają w istocie wielki hołd nieistniejącej już Służbie Bezpieczeństwa. Pokazują, że jednak byli to profesjonaliści. Nie wiem, czy akurat na takim specyficznym hołdzie dla SB wyżej wymienionym zależy. Niemniej czynią to z uporem godnym lepszej sprawy.

Dlaczego Lech Wałęsa zaczął teraz publikować materiały ze swojej teczki? Pewnie lepiej by było, by ją zamknął w biurku i nie ożywiał trwającej latami dyskusji o agencie Bolku, czy o jego operacyjnym rozpracowaniu opatrzonym kryptonimem „Bolek”. Po ludzku można zrozumieć, że ma dość pomówień, dość publicznego nazywania go agentem, że publikacja jest aktem desperacji: chcieliście prawdy, no to ja macie. Taka jest prawda z esbeckich teczek. Jaka? To właśnie dobre pytanie, także dla obecnych lustratorów, którzy mówią: wyrzucimy wszystko na przykład do Internetu, a ludzie ocenią. Ocenią wedle utrwalonych zapatrywań politycznych. Czy opublikowanie całego zbioru materiałów pokazujących akcję SB mających skłócić przywódców pierwszej Solidarności, całej akcji mającej przedstawić Annie Walentynowicz Wałęsę w złym świetle przekonało ją do czegokolwiek, czy tylko do tego, żeby krzyczeć: niech sobie sam czyta ten zdrajca i agent?

Można powiedzieć – Walentynowicz, prosta kobieta, ale nie da się tego samego powiedzieć o małżeństwie Gwiazdów, ludziach wykształconych, którzy powinni potrafić weryfikować sądy lub przynajmniej mieć – jak na inteligentów przystało – wątpliwości. Też ich nie mają. Co więcej – to Andrzej Gwiazda zasłynął ostatnio stwierdzeniem, wygłoszonym jak najbardziej oficjalnie na forum Senatu, że strajk w stoczni był manipulowany przez SB, a Bogdan Borusewicz być może też ma coś agenturalnego na sumieniu, bo przecież agenci byli i są wszędzie. Sięgnęliśmy więc stanu paranoi. Gwiazda gotów jest więc podeptać własne, być może najważniejsze dni życia, dni sierpniowego strajku, by powiedzieć dziś swoją „prawdę”. Jeżeli strajk był manipulowany, to przecież on też był manipulowany. Jedno jasno wynika z drugiego.

Jeżeli Lech Wałęsa miał nadzieję, że publikacją materiałów cokolwiek w stosunkach z dawnymi kolegami wyjaśni, to musiałby zgrzeszyć wielką naiwnością. Osiągnął jednak ten cel, że przynajmniej dla części opinii publicznej powody owej nienawiści Walentynowicz i Gwiazdów stały się czytelniejsze. Niewątpliwie byli manipulowani przez SB, podrzucano im materiały, próbowano mini grać, także przeciwko Wałęsie, żeby osłabić solidarność. Nie jest więc tak, że prawda i racja jest po ich stronie.

Wydaje się, że jest jednak jeszcze inny powód, dla którego Wałęsa zdecydował się na publikację. Walentynowicz, Gwiazdowie to pupile obecnej władzy. Nie wiadomo, czy tylko dlatego, że bracia Kaczyńscy tak ich cenią, czy też po prostu chcą ich mieć trwale przeciwko Wałęsie. Zważywszy na równie zapiekłą nienawiść Kaczyńskich wobec Wałęsy, można podejrzewać instrumentalne traktowanie dawnych bohaterów. Odznaczenie orderem Orła Białego było gestem zadośćuczynienia tym, bez których nie byłoby sierpniowego strajku, ale już wybór Gwiazdy do kolegium IPN niczym racjonalnym się nie tłumaczy. Ktoś ogarnięty taką manią spiskową, tak silnie jednostronnie motywowany politycznie po prostu do tego gremium się nie nadaje.

Gwiazda idzie więc do góry, a na lotnisku w Gdańsku zasłania się napis, że jest to „Lech Wałęsa airport”. Takie rzeczy nie dzieją się przypadkiem. To jest świadoma, widoczna od dawna polityka eliminowania Wałęsy. Polityka nierozsądna, niepotrzebna, też motywowana osobistymi urazami, zawodami, niechęcią czy też wręcz nienawiścią. Bohaterem staje się najsłabszy po 1989 roku premier, bohaterami mają być ci, którzy opluwają Wałęsę. Bracia Kaczyńscy dobrze czują się, mając przy boku każdego, kto jest przeciwnikiem Lecha Wałęsy, zwłaszcza gdy są to prawdziwi bohaterowie Sierpnia. Może ta obecność ich nawet dowartościowuje, czyni bardziej wiarygodnym przekonanie, że oni i ich partia są prawdziwymi i jedynymi dziś spadkobiercami wielkiego ruchu Solidarności.

W każdym razie Wałęsa ma przeciwko sobie nie tylko dawnych kolegów, ale także rządzącą ekipę. Tak naprawdę to zmaga się nie z Anną Walentynowicz, Gwiazdami czy Wyszkowskim, ale z braćmi Kaczyńskimi. W tym klimacie, który stworzyli, możliwe jest pasmo skandalicznych zachowań wobec Wałęsy. Ten ton przejmują młodzi działacze PiS, którzy wiedzą, że liderom ich partii spodoba się, gdy znów obrzuci się Lecha Wałęsę błotem. Czy wyrzucając zawartość teczek Lech Wałęsa ma nadzieję wyjść z tego okrążenia? Chyba powinien dać sobie spokój i mieć tę świadomość, że do historii przejdzie on, a nie jego coraz brutalniejsi adwersarze. Na małość i zawiść nie ma rady. To wszystko można oczywiście powiedzieć patrząc z boku i nie będąc w skórze Lecha Wałęsy.

  
PS. Na korespondencję odpowiem przy okazji następnego wpisu na blogu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 140

Dodaj komentarz »
  1. Strajk był zmanipulowany przez SB po to, by można było po latach upozorować bezkrwawą rezolucję. Miało to umożliwić ludziom osadzonym w PRL łagodne lądowanie we władzach i w układzie biznesowym po nieuchronnej zmianie systemu, którą przewidzieli oni już na początku lat 80 (lub nie przewidzieli, ale chcieli się w ten sposób zabezpieczyć na taką ewentualność – żeby ewentualny przewrót był przez nich kontrolowany). Dowodem na to jest właśnie upadek rządu Olszewskiego, który poczuł pismo nosem i chciał się temu całemu układowi przeciwstawić. Lecz wtedy układ pokazał swoją moc.

    Wydaje mi się, że tak właśnie można streścić rozumowanie niektórych przeciwników Wałęsy.

  2. Kaczynscy instrumentalnie traktuja Gwiazde I Walentynowicz-podobnie jak to czynila Sluzba Bezpieczenstwa-to zwykla nikczemnosc i podlosc.
    Walesa pytal kiedys -po co Kaczynskim ta wladza?
    Okazuje sie ze po to, zeby upokorzyc dawnych przeciwnikow politycznych przy pomocy aparatu wladzy.
    Prezydent RP i premier RP posluguja sie podobnymi metodami jak organ bezpieczenstwa totalitarnego panstwa-upakarzaja Polske.
    Jaroslaw Kaczynski traktowal i traktuje wszystkich instrumentalnie,nawet czlonkow swojej partii.
    Tablice z nazwiskiem mozna przyslonic,ale nie przysloni sie historii a tam Lech Walesa jest zapisany wielkimi literami.

  3. Jest naiwnoscia oczekiwac, ze byly prezydent opublikuje dokumenty, ktore w jakis sposob moglyby mu zaszkodzic w opinii publicznej. Wokol jego postaci kreciolo sie zbyt duzo postaci o SB-cko TW-skim rodowodzie by bylo to dzielem przypadku. Dzialo sie tak nawet po tym gdy swiezy Ojciec Narodu mial juz pelen dostep do materialow MSW. Takze przebieg jego, o wlos wygranej z Tyminskim, prezydentury nie budzi watpliwosci co do jego zamiaru by jak najpelniej oslonic interesy komunistycznej nomenklatury. W efekcie polska rewolucja zamienila sie w rodzaj gabinetowego puczu, ktorego konsekwencje trwaja do dnia dzisiejszego. Kazda zwycieska rewolucja taka jak na przyklad Wielka Rewolucja Francuska, Rewolucja Amerykanska czy Wielka Rewolucja Pazdziernikowa przeszly przez konieczny etap oczyszczenia panstwa z remanentow uprzedniej warstwy panujacej. Jest to etap niezwykle istotny gdyz rewolucje sa skierowane nie tylko przeciwko systemowi rzadzenia ale i przeciwko okreslonej warstwie osob, ktore sprawowaly wladze. Tej fazy zabraklo w dzialaniach polskich a wladza i administracja kraju wpadla w rece bylych rezimowych dygnitarzy drugiego czy trzeciego szczebla, ktorzy w pore nawrocili sie na nowa wiare. Co wiecej uwlaszczenie nomenklatury oddalo w jej rece prawdziwa wladze jaka wywodzi sie z zawlaszczenia przez nich srodkow przodukcji oraz systemu finansowego kraju.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Janino,
    Lech Walesa jest i zostanie POMNIKIEM Solidarnosci.Dla dobra Polski powinien jednak wypowiadac sie nie czesciej niz dwa razy do roku ,ale z pozycji meza stanu.

    Chcialbym spytac pania jako pprzedstawicielke elity polskiego dziennikarstwa,
    dlaczego ta elita unika glownych tematow ,problemow,a zajmuje sie raczej drugorzednymi tematami.

    co uwazam za wazny temat –
    -95% politykow wszelkich partii popiera instalacje baz (potencjalnie nuklearnych) obcego mocarstwa podczas gdy 70% elektoratu jest przeciwna temu.Haslem stalo sie powiedzenie ,ze Polska aby byc suwerennym krajem musi doprowadzic do stacjonowania tam obcych wojsk.
    -UE & POlska za 5,10,15 lat.Jaki model Europy chcialaby Polska wspolbudowac?
    -Prezydent Francji o mieszance narodowosci wegierskiej,greckiej, zydowskiej i francuskiej. KIedy w Polsce bedzie to mozliwe?
    -…..
    Pozdrawiam

  6. Kaczyńscy chcieliby usunąć z historii Wałęsę, najlepiej odebrać mu jakoś Nobla i przyznać bratu (temu, który wykonuje zadania Partii). Walentynowicz i Gwiazdowie to narzędzia. Coraz mniej ludzi pamięta tamta czasy i można wciskać ludziom kit, że Wałęsa czy Kuroń współpracowali z SB.
    Jednak brat nie dostanie nagrody Nobla, a nawet nie znajdzie miejsca w podręcznikach szkolnych, bo jest politycznie nikim – i to go właśnie różni od Wałęsy. Żaden dyplom tego nie zmieni. Kiedy piesek obsika pomnik, to nie znaczy, że zmienił historię.

  7. Pani Redaktor, pani Walentynowicz i Gwiazdowie muszą mówić to co mówią. Oni nie mają już innego wyjścia. Przez wiele lat odsądzali Wałęsę od czci i wiary. Przyznanie teraz, że mogli się mylić jest zwyczajnie niemożliwe. Oprócz wyrzucenia tych lat na śmietnik jest jeszcze kwestia krzywdzenia w brutalny sposób i przez tak długi czas bliźniego swego. Z psychologicznego punktu widzenia taka ekspiacja jest jak samobójstwo. Nienawiść to coś strasznego, zupełnie odbiera pole manewru, dusza kurczy się do rozmiarów łebka od szpilki. Bardzo mi tych ludzi żal.

  8. Patrzę na Gdańsk 80 roku nieco z boku, nie byłem w tamtym przełomowym roku w Polsce , a obserwacje z oddali nie zastąpią uczestnictwa lub bliskości.
    Mimo wszystko ta część” Solidarności ” Gwiazdowo -Walentynowiczowa w swojej obstrukcji jest tak szlenie małostkowa , pełna zawiści ,której korzenie trudno zrozumieć jak sie trochę „łyknęło ” cywilizowanego świata.
    Wyobrażam sobie ,iż gdyby to Inż. Gwiazda stał sie ” Wałęsą” to Anna Walentynowicz dzisiaj też miałaby ochotę publicznie oskalpować tym razem Gwiazdę za agenturalność i Zdradę Główną .
    W Szczecinie gdzie mieszkam ,dawni bliscy współpracownicy Mariana Jurczyka, od lat skalpują go gdzie mogą ,też oczywiscie za agenturalność , poza tym kpiarsko mówią – taki tam Magazynier w stoczni ,raczej Leń w pracy , kompletny podejżany przypadek itp. , że wyniosło go na szczyt szczecinskiego sierpnia 1980 roku itd . .
    W Tamte gorące siepniowe dni wracałem pociągiem z Warszawy do Szczecina i.. miałem szczęście podróżować w przedziale z Ryszardem Kapuścińskim ,którego wielki NOS REPORTERA kierował do miasta nad Odrą . Po latach wiem , iż szybko przeniósł sie do Gdanska i znowu miał rację .

  9. To jest doskonały przykład, że opublikowanie wszystkich teczek w Internecie niczego nie rozwiąże. W dzisiejszych czasach paranoi o każdym można powiedzieć, że miał teczkę, tylko jego usłużni koledzy ją wcześniej spalili. Taki sam efekt byłby po wysadzeniu w powietrze całego archiwum, to byłoby dobre, bo zaoszczędzilibyśmy na utrzymywaniu zakurzonych teczek w odpowiedniej temperaturze, a może i Dudek poszedłby na „zieloną trawkę”.

  10. Wałęsa walczy z wiatrakami. Jest w tej samej sytuacji, co ludzie próbujący przekonać Bernarda i jego kompanionów do szkodliwości i niewłaściwości lustracji. Jest w tej samej sytuacji co cała masa ludzi, którzy chcieli by lepiej i spokojniej żyć, ale nie mogą przebić się do świadomości tych, co wiedzą lepiej. Do tych co „nie będą czytać, wolą skalpować, bo i tak wiedzą swoje”.
    Okrągły stół był jak Konstytucja 3 maja. IV RP to zwycięstwo Targowicy. Widać tak już musi być w tym kraju.

    A tymczasem IV RP kwitnie sobie w najlepsze

    http://wiadomosci.onet.pl/1417616,2677,kioskart.html

    – W IV RP wynaleziono tzw. areszt wydobywczy. Otóż tak długo trzyma się kogoś w areszcie, dopóki nie wydobędzie się z niego pożądanych informacji – oświadczył pos. Michał Tober (SLD), dodając, iż usłyszał przypadkowo to określenie od jednego z prokuratorów.

  11. Nie byłam fanką Lecha Wałesy ale jak widzę poczynania tych Maluczkich „Wielkich” Braci to mam ochotę pojechać pod dom Wałęsy by tam manifestować swoje poparcie.Według mnie próby niszczenia autorytetu byłego prezydenta są dokładnie na takim samym poziomie,na jakim było nieustannie powtarzane przez Samoobron-„Balcerowicz musi odejść”.Jak widać w moim kraju każdego można zaszczuć,zniszczyć,dokopać mu,szkoda tylko,że autoramy tych wyczynów są ludzie z najwyższych kręgów władzy.Ale mam nadzieję,że historia kiedyś to oceni i panowie Kaczyńscy przedstawieni tam zostaną jako ci,którzy niszczyli,demoralizowali,rozwalali,destabilizowali i tym podobne.

  12. Witam wszystkich,

    obserwujac ostatnie wydarzenia wokol konfliktu Anny Walentynowicz i malzenstwa Gwiazdow z Lechem Walesa dochodze do przekonania, ze mamy do czynienia z wielka wrzawa malych ludzi. Zastanawia mnie tylko, ile jeszcze bedzie mozna sluchac inwektyw, wzajemnego opluwania sie, pokazywania zenujacej klasy u kultury osobistej. patrzac na to wszystko nabieram coraz bardziej przekonania, ze Sierpien 80 i powstanie solidarnosci to dzielo jakiegos przypadkowego splotu zdarzen, nie swiadomego, prawego i konsekwentnego dzialania wielkich osobowosci.

    Bledy w tym sporze popelniaja obie strony. Postawa Pani Walentynowicz i malzenstwa Gwiazdow to nic innego jak pisk nawiedzonych fanek Radia Maryja, ktore jak aotumoat powtarzaja te same dyrdymaly i zadne argumenty do nich nie trafiaja. Lech Walesa popelnia moim zdaniem blad polegajacy na uczestnictwie w tym maglu i wplatywaniu sie w dyskusje z adwersarzami za posrednictwem mediow, mimo ze jego pozycja w tym sporze jest zdecydowanie mocniejsza – ma za soba uniewinniajacy wyrok Sadu Lustracyjnego. Dobrym posunieciem byla takze publikacja dokumentow. Nastepnym krokiem powinno byc juz tylko milczenie i proces cywilny wytoczony tym trzem osobom, ktorego konsekwencja byloby nalozenie wysokich odszkodowan na cele charytatywne na osoby rzucajace inwektywy bez dowodow i powtarzanie tego scenariusza po kazdym wyzwisku i nieudowodnionym oskarzeniu, az sie odechce. To jedyny moim zdaniem sposob. Tlumaczenie bylej Glowy Panstwa w kazdym serwisie newsowym we wszystkich kanalach TV, ze nie byl agentem uwazam za upokarzajace i ponizej pewnej klasy, ktorej Lechowi Walesie niestety brakuje. I nie do konca moge przyjac tu argumentacje Pani Redaktor, ze Lech Walesa po ludzku chce zrzucic z siebie to bloto, ktorym sie go obrzuca. Jesli jest sie (lub – dla innych – ma sie aspiracje byc) symbolem i pewnym punktem odniesienia w historii kraju, to trzeba zagryzc zeby i nie babrac sie w g….., bo wtedy czlowiek tylko bardziej sie utytla. Milczenie jest zlotem, zwlaszcza po publikacji akt.

    News polegajacy na zaslonieniu nazwy lotniska przy transmisji telewizyjnej porownalbym do scenki z filmu „Wyjscie Awaryjne”, kiedy na wiesc o niespodziewanej wizytacji z wojewodztwa naczelnik gminy zamyka sklep miesny do remontu, zeby nie bylo widac kolejek. Sa i zawsze beda nadgorliwcy, ktorzy beda starali sie byc swietsi od papieza. Nasza Polska mentalnosc nie ulegla jeszcze takim zmianom, aby tego typu malostkowosci sie wyzbyc. Z tego trzeba sie smiac i wykpiwac na cala Polske, a najlepiej publikowac zdjecie i nazwisko idioty, ktory takie decyzje podejmuje w prasie codziennej i kolorowej. Przez caly tydzien, zeby wstydzil sie do sklepu po bulki wyjsc. To moim zdaniem jedyna metoda oduczenia takich praktyk.

  13. Oczywiscie Lechu jest WIELKI pomimo licznych wpadek jako prezydent. Era braci Kaczynskich musi przeminac bo glupstwo nie moze trwac wiecznie (vidé komunizm, ktory na moich oczach obalil Lechu, a bracia Kaczynscy gdzies tam sie platali i nikt o nich do Okraglego Stolu nie slyszal). Szkoda mi pani Walentynowicz i Gwiazdow, ze daja sie tak manipulowac. No, ale robia to na wlasne zyczenie. Lechu byl jest i bedzie WIELKI.

  14. W tej sprawie podzielam poglądy wyrażone przez p. W. Kuczyńskiego
    http://kuczyn.com/2007/06/14/panie-lechu-do-stu-diablow-w-nimi/.

  15. Do Waldemara:
    Fenomenu Mariana Jurczyka, ktorego miałem okazję poznać jesienią 1981 roku naprawdę nie rozumiem, tak jak nigdy nie zrozumiem, z jakiego powodu delegaci na zjazd „S” w Oliwii zgotowali mu tak burzliwą owację, pewnie byli to ci sami, którzy wytupali Jana Józefa Lipskiego. Gdyby zresztą Jurczyk poprzestał na swojej historii, wszystko byłoby ok, chodziłby w chwale, tylko że Marian Jurczyk najpierw zapragnął zostać senatorem, też ok., ale co gorsza prezydentem Szczecina, a do tej roli po prostu nie dorósł, wszystkie rozmowy na bieżące tematy Szczecina, który nie jest beneficjentem transformacji ustrojowej kończyły się tyradą Jurczyka o jego martyrologii, o ubeckim pistolecie przy skroni, dzieciach, które poniosły śmierć za sprawą ubecji. A 400-tysięczne miasto nie może żyć tylko wspomnieniami człowieka, którego historia wyniosła na miejsce, do którego nie dorósł.

  16. Szanowna Pani Redaktor, zawsze z wielką starannością i szacunkiem czytam Pani felietony. Jest Pani uczciwym , wnikliwym i profesjonalnym publicystą. Z wszystkim, co Pani wyżej napisała całkowicie się zgadzam. Pozwolę sobie jednak zauważyć, że w swojej analizie przesłanek kierujących Panem L. Wałęsą w obronie Jego godności pominęła Pani – moim skromnym zdaniem- najważniejszą sprawę. Otóż materiały opublikowane przez Pana Wałęsę obnażają w sposób naukowo doskonały całkowitą ignorancję IPN, a w szczególności niejakiego Dudka (dla mnie to było oczywiste, ale od teraz mam dowody materialne). Pan Dudek et consortes w sposób infantylny, wyznający wyłącznie teorię zerojedynkową- co jest cechą
    każdego ignoranta – głoszą autentyzm dokumentów SB (UB). Dla nich wszystko jest proste i jasne. Tak zachowują się zawsze ignoranci. Materiały publikowane przez L.Wałęsę pokazują w sposób oczywisty, że do ich interpretacji potrzebna jest wiedza, wiedza, wiedza i obiektywizm, a nie zapał atamana Czapajewa. Uczciwi i światli ludzie, którzy są dość daleko od tych archiwów i ich zawartości otrzymali – Dzięki Panu Wałęsie -dowody, że nic nie jest czarne lub białe i że trzeba dużo specjalistycznej wiedzy, aby umieć „wyczytać” prawdę. Doskonały dowód na zasadność rozgonienia tego pasożytniczego i aroganckiego tworu, jakim jest IPN!!!

  17. Polskie piekło. Szkoda słów.
    Pozdrawiam panią Redaktor i Blogowiczów.

  18. Wańkowicz określił postawy Gwiazdów i Walentynowicz kundlizmem. Kundlizm jest chorobą genetyczną polską. Zapiekła, bezinteresowna zawiść wobec wszystkich, którym się powiodło. Walentynowicz, której mocherowy beret tak uciska główkę, ze nie potrafi odczytać opublikowanych dokumentów, z miłóścią Bożą chętnie oskalpowała by Wałęsę i wszystkich, którzy mają inne o nim zdanie. Gwiazdom, Wyszkowskiemu i Walentynowicz pozostało więc, jak kundlom, obszczekiwać zza węgła Wałęsę. Ta choroba dotknęła z dużym nasileniem „przewodnią siłę narodu” i próbuje ta siła kąsać po nogach przeciwników, a jak przeciwnik silniejszy to chociaż poobszczekuje.

  19. Pozwolę sobie zabrać głos w sprawie kol. Bernarda. Myślę, że gdybyśmy wszyscy „śpiewali w jednej tonacji”, dyskusja przestałaby być, no właśnie – dyskusją. Jeżeli ktoś prezentuje odmienne poglądy, zachowując przy tym elementarne zasady kultury rozmowy – nie widzę w tym nic złego. Namawianie innych do ignorowania czyichś wpisów, w moim przekonaniu, wykracza poza te normy.
    Niezależnie czy się zgadzam z poglądami Bernarda, czy nie, potrafię przynajmniej zrozumieć co pisze; w przeciwieństwie do enigmatycznych wpisów F. Stychowskiego.

  20. Walka Wałęsy ze współtwórcami Solidarności jest don kichoterią. Nie ma sensu przedstawiać argumentów i prowadzić merytoryczną dyskusję z ludźmi, którzy i tak w to nie wierzą. Oni są zaślepieni zazdrością i nienawiścią, że to nie ich noszona na rękach. Wielu internautów pisze,że szkoda im tych ludzi, ale dlaczego? Spójrzcie na ich twarze z nich bije nienawiść. Nie ma sensu litować się nad nimi. Dla mnie ONI po prostu nic nie znaczą.

  21. Odnoszę wrażenie, że jakość polskich prezydentów jest odwrotnie proporcjonalna do ich poziomu wykształcenia. Szczególnie ich kwalifikacje moralne i interpersonalne. Obecni prezydent i premier zachowuja się tak, jakby chcieli osiągnąć znane z pewnego dalekiego kraju pozycje „wielkiego wodza” i „ukochanego przywódcy”. W tym celu jednak trzeba najpierw zlikwidować wszystko, co mogłoby te pozycje przewyższać. I tu przydaje sie zasada żywopłotu: ciąć wszystko co wystaje. Kaczyńscy realizuja ją planowo i bezwzględnie. Wystarczy popatrzeć kto u nich awansuje. Żal D-4 ściska…

  22. Cokolwiek by Wałęsa nie zrobił to i tak „…nic nas nie przekona, że białe jest białe a czarne jest czarne”.

  23. Co do przywódctwa, to ja się zastanawiam, bo coraz bardziej skłonny jestem do tezy,iż forpocztę obecnych przemian społecznych, politycznych , estetycznych i w ogóle (stą zaczyna pańzstwo przypomiać państwo totalitarne) stanowią nie mohery, tylko ‚młodzież’ urodzona w latach 70-75-80 i skupiona w NZS i w nowo odrodzonych korporacjach studenckich.
    Gdyby brac uwagę nie datę urodzenia, lecz datę ukończenia studiów tospokojnei mozna by zakładac, że na czele tego ruchu stoi wice premier Gosiewski. Kwestia czy Gosiewski może stanąć na czele czegokolwiek. Osobiście uważam, że tak, tylko musi być to bardzo niskie czoło.

    Pozdrawiam

  24. Pani Redaktor ! Drodzy blogowicze !
    Niech za puentę tych refleksji i rozważań posłuży dowcip o trzech rolnikach – holenderskim, niemieckim i polskim. Holender modląc się do „kalwińskiego” Boga prosi go o to, aby sprawił żeby on, Ruud miał tyle samo krów co jego sąsiad Johann. Niemiec, Hans prosi swego „luterskiego” Boga o to, aby spowodował, żeby on mial więcej krów niźli jego sąsiad Willi. Natomiast polski Jan (ma jedną krowę tyle co jego sąsiad) prosi Najświętszą Panienkę o to, żeby sprawiła aby „Kaźmierzowi zza płota” ta jego jedna krowa zdechla.
    I to oddaje zarówno mentalność „gminu” – na tym żerują „kaczory” & comp.rządzący dziś naszym krajem m.in. szczując p-ko lekarzom, mitycznym komunistom (każdy może nim być – Goebbels rzekł: kto jest Żydem decyduję ja), sędziom etc. – ale i znacznej części inteligencji i elit
    (i to jest niepokojące).
    B.Clinton zawiesił sobie w owalnym gabinecie (gdy objął prezydenturę po raz I-szy) hasło-wytrych: gospodarka głupcze, gospodarka. Polska lewica liberalna (ona taka musi a priori być !) i demokratyczna winna wryć sobie w mózg parafrazę tego hasła: edukacja głupcy, edukacja !!!
    Pozdrawiam.

  25. Miałkie Duplikaty mogą Wałęsie naskoczyć. Jesteśmy Narodem Wybranym,
    pierwsi mieliśmy Wałęsę jako prezydenta, pierwsi mamy szpiega jako bohatera narodowego, pierwsi mamy Duplikatów na najwyższych stanowiskach w państwie, pierwsi uznaliśmy, że korupcja to negocjacje polityczne, pierwsi modliliśmy się w parlamencie o deszcz i ……
    słowami Tuwima: o tych których zapomniałem lub pominąłem ich przez litość,
    może dlatego, że się bałem, może, że taka ich obfitość….

    Lech Wałęsa został skazany na przeprosiny Wyszkowskiego.
    Powinien dać przykład Lechowi Duplikatowi i hucznie publicznie przeprosić.
    I głośno przypomnieć (doktorowi prawa?) że prawo jest prawem.

    PS. Wałęsa nie jest moim idolem, ale ma wspaniałą cechę: potrafi się uczyć. Czego nie można powiedzieć o Duplikatach.

    Pani Janino, kłaniam się nisko po same kolanka.

  26. Miałkie Duplikaty mogą Wałęsie naskoczyć. Jesteśmy Narodem Wybranym,
    pierwsi mieliśmy Wałęsę jako prezydenta, pierwsi mamy szpiega jako bohatera narodowego, pierwsi mamy Duplikatów na najwyższych stanowiskach w państwie, pierwsi uznaliśmy, że korupcja to negocjacje polityczne, pierwsi modliliśmy się w parlamencie o deszcz i ……
    słowami Tuwima: o tych których zapomniałem lub pominąłem ich przez litość,
    może dlatego, że się bałem, może, że taka ich obfitość….

    Lech Wałęsa został skazany na przeprosiny Wyszkowskiego.
    Powinien dać przykład Lechowi Duplikatowi i hucznie publicznie przeprosić.
    I głośno przypomnieć (doktorowi prawa?) że prawo jest prawem.

    PS. Wałęsa nie jest moim idolem, ale ma wspaniałą cechę: potrafi się uczyć. Czego nie można powiedzieć o Duplikatach.

    Pani Janino, kłaniam się nisko po same kolanka.

  27. mojezdanie – 14.06., godz. 02:20.
    Mechanizm jest o wiele prostszy. Przeciwnicy Wałęsy nie wiedzą, że wystarczy by postawili sobie pytanie „Co Ci zrobiłem/am, że jestem na Ciebie taki/a zły/a?”, a zdrowie wróci.

  28. Nigdy nie bylam fanka Walesy, ale musze przyznac, ze na tle dzisiejszych rzadzacych wydaje mi sie rozsadny i wywazony.

  29. Kawlerowie orderu Orła Białego /ustanowionego przez Sasów i przejętego przez Carów/ dają przykład żenującego widowiska niszczącego resztki tego co określano kiedyś dumnie „etosem”. Gdy wsłuchać sie dobrze w ten zgiełk podłych i małych ludzi słychać chrobot robaków toczących gnijący styropian. Bardzo to smutne w czasie gdy potrzebna jest solidarność całego narodu i skupienie wobec wyzwań cywilizacyjnych i odpowiedzialności wobec młodego pokolenia. Polacy nigdy nie byli w stanie wyłonić ze swojego grona mądrych przywódców, albo rządzili nimi obcy, albo najgorsze własne prymitywne i mściwe osobniki. Wielka szkoda,że Generał Jaruzelski nie zdecydował o spaleniu tej wstrętnej makulatury.

  30. Kaczyńscy zaczynają jechać ze swoją miernotą rownież w świecie. Bush’owi to sie spodobało, to ta sama liga, podobno ma znów odwiedzić Kaczyńskiego w Helu. W europie taka chamówa juz jednak nie za bardzo przechodzi. Dlaczego nie pierwiastek sześcienny? Lub np jakis wydumany wielomian? A moze i tam spróbowac z okradaniem w tzw blokach wyborczych? Miernota chce osaczac rowniez w europie, ale tam po prostu dostanie jak na macie z tzw. półobrotu – trzy razy mocniej.
    Niech się najbardziej produktywna tkanka naszego kraju obrobi ze swoimi sprawami, czyli wyśmiewani przez miernote tzw nowobogaccy a i u mas zacznie sie rozstawianie miernoty pod ścianami i egzekucja należnego za tę wydzierane i wyrzucanane w błoto ciężko zapracowane pieniądze.

  31. Lech Wałęsa tego „towarzystwa” nigdy nie przekona. Może publikować co chce i udowadniać co chce i może. Do nich nie trafia żadna argumentacja.
    Nawet wyroki sądów.
    Oni wiedzą swoje, oni wiedzą lepiej.
    Oni nie przyjmują do wiadomości żadnych faktów i dowodów, które nie są zgodne z ich wyobrażeniami o rzeczywistości, przy czym „rzeczywistością” jest to co SAMI sobie wykreowali na miarę SWOICH wyobrażeń, często inspirowanych – jak się okazuje.
    Tak jest, tak będzie i tak zostanie.
    Nie jestem bynajmniej fanem L. Wałęsy. Doceniam jednak jego rolę jaką historia umożliwiła mu odegrać.
    Jego walka z tym „towarzystwem” o dobre imię przypomina walkę Don Kichota z wiatrakami. Wyjdzie z tego poobijany.
    Ale chyba jednak walczyć musi.

  32. Zgadzam sie że przejście od nicei do podwójnej wiekszość to duży skok, ale arogancja Kaczyńskich prowokuje do odwetu.

  33. Pani Janino,
    tylko na marginesie:

    Jeżeli oskarżamy Gwiazdę o paranoję, to bądźmy precyzyjni. Bo Gwiazda może się zagalopował, ale jak to wygladdało można znaleźć choćby na stronie GW.

    Napisała Pani: „Co więcej – to Andrzej Gwiazda zasłynął ostatnio stwierdzeniem, wygłoszonym jak najbardziej oficjalnie na forum Senatu, że strajk w stoczni był manipulowany przez SB, a Bogdan Borusewicz być może też ma coś agenturalnego na sumieniu, bo przecież agenci byli i są wszędzie.”

    Na podstawie której wypowiedzi Gwiazdy wyciągnęła Pani wniosek, że Gwiazda oskarżył Borusewicza o agenturalność?

    http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,4125784.html

    Andrzej Gwiazda: – Aparat SB miał w złamaniu systemu bardzo istotny udział. Oni łamali ten system, nie my. My mieliśmy być tylko wykorzystani jako parawan do tego, ażeby prominentów systemu komunistycznej totalitarnej władzy, sekretarzy i generałów, przekształcić we właścicieli Polski. I to się w dużej części udało.

    Władysław Sidorowicz (PO): – Czy nie przecenia pan roli spisku w przebiegu zdarzeń historycznych?

    Gwiazda: – Trudno nie być wyznawcą teorii spiskowej po doświadczeniu ?Solidarności?. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości, bo to sprawdziłem – że strajk sierpniowy był prowokowany.

    Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz (niezależny):

    – Ja podjąłem decyzje o strajku sierpniowym. Osobiście. I tę decyzję wprowadziłem w życie. Czy uważa, że ja byłem prowokatorem?

    Gwiazda: – Pewne te… wskazują na to…

    Borusewicz: – Pan stwierdza, że byłem prowokatorem, tak?

    Gwiazda: – Pewne rzeczy na to wskazują i mam nadzieję, że to się wyjaśni.

    Borusewicz: – Byłem prowokatorem KGB, SB czy może Mosadu?

    Gwiazda: – Nie wiem.

    Borusewicz: – Czy świadomym agentem?

    Gwiazda: – Naprzód musiałbym mieć potwierdzenie. A potem moglibyśmy dyskutować.

    Borusewicz: – No to ma pan potwierdzenie, panie Andrzeju Gwiazdo, czy nie ma pan tego potwierdzenia?

    Gwiazda: – Nie mam.

    Borusewicz: – To dlaczego pan mówi tego typu tezy, które są wysuwane w stosunku do mnie?

    Gwiazda: – Dlatego, że dostałem takie pytanie.

    Ostatnio Daniel Passent wykpiwał Sobecką co nie lubi seksu. Prawda okazała się jednak inna. Passent napisał: „Jej zdaniem ?seks jest zły, bo nie rozwija człowieka, nie przynosi dobra. Nie daje bliskości z drugą osobą?. No, to już absolutnie dotrze na pastwiska Nowej Zelandii.”

    I cytat z bloga Lubelskiego:
    http://jakublubelski.salon24.pl/18028,index.html

    ?Seks jest integralną częścią człowieka. Ale musi być powiązany z uczuciami.? ? głosi Posłanka Sobecka. Posługując się kategorią powołania (dla przykładu powołanie do życia w rodzinie) odrzuciła myślenie w kategoriach ? ?powołania do seksu? samego w sobie. To są kuriozalne poglądy? Dziennikarka, Anna Monkos, przyjmijmy że z dobrą wolą, dopytuje się, czy seks sam w sobie jest zły? Anna Sobecka odpowiada: ?Tak, jest zły, bo nie rozwija człowieka, nie przynosi dobra, nie daje bliskości z druga osobą. (?)?

    Te poglądy wszak choć kontrowersyjne, jednak mieszczą się jak najbardziej w kanonie publicznej dyskusji, no chyba, że ktos uważa że np wierność małżeńska to zabobon, a rozwiązłość to cnota. ale takie poglądy tez sie mieszczą, a są chyba równie kontrowersyjne.

    Może też fragment o manipulacji z bloga Lichockiej:
    „Otóż arcybikup Michalik miał stwierdzić dziś, że oto „partia, która teraz rządzi, nie zdała egzaminu moralnego”. […] Otóz padły tam słowa nie tylko o partii rządzącej, ale o także o tej, która mieni się opozycją. To było o Platformie i ona też zdaniem arcybiskupa „nie zdała egzaminu moralnego”. Jakimś cudem, ze wszystkich depesz to wypadło[…]

    Zabawne niekiedy losy newsów przypomina mi też sprawa finansowania partii ze składek urzędników, powołanych przez Samoobronę na stanowiska. Nieładny i niedemokratyczny proceder, krytykowany w mediach ostro, dopóki jednak nie okazało się, że w PO robią to samo. Wtedy słowo „haracz”, zastąpiono „darowizną”. I temat znikł…”

  34. Przyznaję (i nigdy tego nie kryłam), że nie jestem i nie byłam wielbicielką Wałęsy. Jestem wykształciuchem (takim od pokoleń) i nie bardzo mogłam zaakceptować człowieka formatu Lecha Wałęsy jako przywódcę ruchu, który zapoczątkował zmiany ustrojowe w Polsce. Pamiętam, że nie do końca byłam w stanie zrozumieć niektóre jego wypowiedzi (zarówno te pierwsze – emitowane przez „Głos Ameryki” i „Wolną Europę” w sierpniu, jak i późniejsze – już prezydenckie). Nie przypuszczałam jednak, iż przyjdzie taki moment, że zatęsknię za jego prezydenturą, że Wałęsa jako prezydent okaże się mniej kompromitujący, niż obecny. To, co mnie jednak najbardziej bulwersuje (ba! przeraża!!!), to atmosfera nienawiści, nieufności, nagonki na wszystkich i wszystko, cokolwiek nieco oddstaje od jedynie słusznych poglądów. Konflikt Wałęsa – Kaczyńscy jest tego dobitnym przykładem (biedny Lechu; chyba jednak na straconej pozycji…). Naprawdę, trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że to już przerabialiśmy w latach 1944-89. Zbyt wielu przedstawicieli obecnych władz przypomina aparatczyków z czasów totalitaryzmu. Jest tylko jedna różnica: wtedy było na czerwono, a teraz na czarno…

  35. Piszę po raz pierwszy, choć czytam Panią od początku. I prawie zawsze moje odczucia są podobne, chociaż nie rozumiałam tego pobłażania dla min ZZ.To jeden z najbardziej odpowiedzialnych resortów, a taki młody inkwizytor naprawdę nie wróżył niczego dobrego.Prokurator -tak , może,ale nie min sprawiedliwości.Przy czym typ prosto z kryminałów amerykańskich-zbliżają się wybory-trzeba jak najwięcej wyroków skazujących. Czy ktoś jeszcze pamięta ROAD? myślę, że taki ruch jest nam teraz potrzebny. Niekoniecznie partia ,ale jakiś ruch obywatelski, nie wiem, może trzeba ludziom tłumaczyć czym są i jak są ważne swobody demokratyczne, i że nie można z nich rezygnować tylko dlatego, że ktoś chce mieć całą władzę.

  36. Pani Janino
    Wałęsa bohater.
    Wałęsa prawie nigdy nie był w kraju oceniany tak jednoznacznie dobrze jak poza nim. Jestem w stanie założyć się o butelkę wina, że znalazłby się niejeden Pani artykuł piętnujący chociażby styl jego prezydencji. Myślę również, że niepotrzebnie zabiera głos w wielu bieżących sprawach, co w sposób z resztą zrozumiały, wystawia go na niepotrzebny atak.

    Wałęsa agent.
    Temat bardzo trudny. Prawda jest taka, że nie widziałem wiarygodnych dowodów na tą tezę, są spekulacje i podejrzenia. Jest mi bardzo trudno oceniać. Chciałbym, żeby okazały się jedynie pomówieniami i żeby Wałęsa okazał się kryształowo czysty.
    Chciałem pierwotnie napisać o różnych przesłankach i potencjalnym skutku, jakim mogła okazać się właśnie ewentualna agenturalna przeszłość Prezydenta, jednak chyba nie warto.

    Ocena „okrągłego stołu”
    Wbrew powszechnemu mniemaniu nie jest jednoznacznie pozytywna. Oczywiście doprowadzenie do rozmów opozycji z upadającym reżimem jest sukcesem. Sam przebieg jak i końcowe ustalenia oceniam jako sukces KORowskiej części solidarności. Jedyne, co do tej pory budzi we mnie pytania to przyczyny podjęcia rozmów przez stronę rządową.
    Solidarność w tamtych czasach była przecież cieniem tego, czym była na początku lat osiemdziesiątych, a wtedy Jaruzel wiedział jak się z tą solidarnością rozprawić.
    Moim zdaniem kluczem do rozwikłania tej zagadki jest stan gospodarki. Po prawie półwieczu eksperymentu zwanego realnym socjalizmem, była ona w opłakanym stanie. Poziom długu zagranicznego doprowadził kraj na skraj przepaści. Bez koniecznych reform nie dało się dłużej egzystować. Co ważne reformy te miały być bardzo bolesne. Macherzy z PZPR doszli do wniosku, że najlepiej wyjdą, jeśli podzielą się odpowiedzialnością za zmiany w państwie właśnie z opozycją.
    Nie kierowali się oni chęcią demokratyzacji czy też budowy porozumienia z opozycją. Tylko cynicznie chcieli na nią zwalić winę za konieczne zmiany (co się udało ? lud przecież nie cierpi Balcerowicza, który nie jest kojarzony z PZPR).

    Najgorsze jednak było to, co stało się później. Pozostawienie majątku PZPR, wspieranie lewej nogi, kurczowe i momentami bardzo zastanawiające trzymanie się postanowień okrągłostołowych itd.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  37. Do Olka 51 ;
    Masz rację , też nierozumiem jak to sie stało , iż w demokratycznych wyborach został na 4lata Prezydentem naszego miasta .To jest jego największa przewina wobec miasta – zmarnowane lata . Prezydent Krzystek narazie tylko listy intencyjne podpisuje , a w alei Fontan budujemy takie cztery maszkarki które już nazwałem „Krzystki ”
    ps.
    Moja znakomita koleżnaka ” neurolożka ” po tych smutnych wypadkach w rodzinie Jurczyka , była zdania już wtedy ,iż to choroba i aberacje osobowości były przyczyną dramatu . Jeśli pan Marian wiedział o chorobach i narkomani ,a jednak uznał , że to dobra trampolina polityczna opowiadać o skrytobóstwie SB – to unikam komentarza dalszego .
    Pozdrawiam
    Waldemar

  38. W pełni podtrzymuja teze głoszona od dawna, ze te wszystkie zagrywki to jest robota braci, a ludzie daja sie nabierac na takie intrygi szyte grubymi nicmi. No nie! Zajmowanie sie tym tematem to strata czasu. Przepraszam, ale znacznie ciekawsza jest zgadywanka, który brat pojedzie do Brukseli. Chociaż w gruncie rzeczy to wszystko jedno, bo jak stwierdził słusznie L. Wałesa to jest jeden facet w dwóch osobach. ja obstawiam Lecha, bo przeciez prezydent w polsce nie ma zadnych wiazacych kompetencji, więc Jarek zostawi sobie niby ostatnie słowo i za rok sie na wszystko co trzeba zgodzi. A PO odgrywa fantastycznie scenariusz jaki im pisze PIS. Kino.
    pozdrawiam
    pozdrawiam

  39. Bernardzie,

    przywołany przez Ciebie cytat jest „porażający „. Niestety, dla Andrzeja Gwiazdy.
    Pan Gwiazda:…”… nie wie”, „… nie ma wiadomości”, „…nie ma potwierdzeń” itp. Tylko domysły, insynuacje, „jakieś… te… wskazują”. Coś gdzieś sprawdził, nie wiadomo gdzie i na podstawie czego… I tak dalej, i tak w kółko.
    Oczywiście, Andrzej Gwiazda wprost Borusewiczowi agenturalności nie zarzucił. Ale wymowa jego insynuacji ( bo są to insynuacje) jest dla każdego myślącego człowieka jednoznaczna.
    Czy takie „enuncjacje” nie poparte nawet cieniem dowodu w ogóle można i należy traktować poważnie ?
    Ale śledząc dyskusje z Twoim udziałem zauważyłem, że we wszystkich przypadkach, gdy jest to Ci potrzebne „w sprawie” lub „przeciwko” skłonny jesteś traktować jako aksjomaty każde zarzuty bez względu na to czy są choćby uprawdopodobnione, o dowodach nie mówiąc. W myśl zasady: jak jest zarzut to jest i wina.
    Z drugiej strony, tam gdzie Ci to „pasuje” wątpisz we wszystko i we wszystkich. Wyraźnie stwierdziłeś onegdaj, że zasada domniemania niewinności to jakiś „cywilizacyjny relikt” – (określenie moje), co zarówno z punktu widzenia prawa jak i moralności jest stwierdzeniem nie nadającym sie do dyskusji. Ale gdy Ci to potrzebne sam do tej zasady się odwołujesz.
    Ot, taki sobie relatywizm.

  40. Pan Prezydent Wałęsa nie był moim idolem, raziła mnie jego pewność, nawet tupet, ale doceniam jego rolę w historii Polski i świata. Jest symbolem Polski w wielu krajach świata które żadnego innego Polaka nie znają. Sukces jaki osiągnął ruch Solidarności wyrósł z powszechnego poparcia i sprzeciwu wobec totalitarnej władzy zwanej „komuną”. W tym ruchu byli różni ludzie bardziej lub mniej aktywni, ale twarzą był Lech Wałęsa. Obecnie próbuje się, zwłaszcza bracia Kaczyńscy i ich poplecznicy, odrzeć postać z brązu i opluć tak skutecznie by tylko to zostało. Bardzo mnie razi naiwna wiara wielu ludzi w efekty pracy b. SB, w autentyzm zbiorów. Ignoranci z IPN dla udowodnienia potrzebnych tez są w stanie wiele rzeczy”wypuścić” dla uciechy gawiedzi i tych co to sprowokowali. Panowie Kaczyńscy i spółka już zamówili nową historię w której odegrają wybitne role. To już było w b. ZSRR gdy tacy sami usłużni historycy i dziennikarze, pisarze tworzyli legendę o wojennej drodze Breżniewa. Po jego śmierci z tego kpiono, ale wcześniej nikomu nie było do śmiechu. Wałęsa to człowiek jak inni, ale jego rola w historii pozostanie na zawsze.

  41. Ale zachowanie Busha u papieża było jednak zabawne. Najpierw papież na baczność a Bush z amerykańskim luzem sobie z kimś tam gada, potem zapraszany do stołu biega jeszcze z kimś tam sie witać. Potem pytany o G8 lakonicznie papieża zbywa, że było „successful”, a na pytanie o sprawy z Putinem odpowiada papiezowi „per ty”: „I’ll tell you later” 🙂

    http://www.youtube.com/watch?v=-u-qfZ4TsOk

  42. No cóż, rządzący nam bracia działają w myśł zasady „chleba i igrzysk” (bo „dziel i rządź” sprowadzili do stanu oblężonej twierdzy). Dla kogoś, kto nie lubi propagandy (media państwowe) i kroniki wypadków (media prywatne) jedyną ostoją pozostaje na razie Polityka. Ale i tutaj widać rysy, bo najlepsza komentatorka zaczyna relacjonować mecz Wałęsa-Chłopcy z ferajny. Szacowne blogowisko zaczyna rozstrząsać kto wygra, co wujek powiedział o cioci, dlaczego szwagier jest/nie jest (niepotrzebne skreślić) świnią, czy córeczka się dobrze, czy źle prowadzi. Są nawet tacy, co na trzeźwo się zastanawiają czy Wałęsa był agentem zapominając jakie to były czasy, ile trzeba było sprytu żeby wyjść na swoje. Ja osobiście uważam za jego największą zasługę nie to, że wziął na siebie cały atak będąc w zasadzie samoukiem, ale za to, że jako jeden z nielicznych przywódców samoograniczył zarówno siebie jak i zasięg rewolucji. Nie wiem skąd się bierze złudzenie, że te młoty, które na różnych szczeblach rządziły wtedy krajem dałyby się bezwolnie poprowadzić na rzeź.
    Wydawało się, że te czasy, groźba bratobójczych walk są już za nami. A tu okazuje się, że znowu wyłażą z rozmaitych zakamarków różne małpy z brzytwami, szczujące na siebie ludzi, wygrzebujące jakieś stare śmiecie (i papierowe i ludzkie), posyłające lud na barykady. Mamy walczyć z lekarzami, sędziami, nauczycielami, ubekami, szpiclami, agentami, uczniami, podręcznikami, Europą, księżmi, dziennikarzami (propagandystów nie ruszając). W ogóle ze wszystkimi, kogo wskaże nam wódz. A media mają to wszystko szczegółowo opisywać. Jest takie przekleństwo chińskie „Obyś żył w ciekawych czasach”.

  43. Nihil novi sub sole! To wszystko już było. Stare ,dobrze wypróbowane metody plus bezinteresowna polska zawiść jak to napisali już inni blogowicze.Na głupotę niestety nie wynaleziono jeszcze lekarstwa i na zawiść też nie.Polskie piekło wiecznie żywe przeżywa teraz swój renesans.Całe szczęście, że coraz mniej ludzi podnieca się tymi „rewelacjami”.Normalni ludzie patrzą w przyszłość a nie w przeszłość. Wałkowanie przeszłości nie jest celem samym w sobie.Służy odwróceniu uwagi od rzeczywistych problemów które trzeba rozwiązywać tu i teraz.Za kilkanaście czy za kilkadziesiąt lat nikt, oprócz historyków, nie będzie się tymi dyskusjami interesował, natomiast wszyscy będą na własnej skórze odczuwali skutki głupoty i neudolności gospodarczej miłościwie nam panującej ekipy.Zmarnowanych szans nikt i nic nam nie wróci.

  44. Anna138
    Mam w 100% te same wrażenia. Podpisuję się pod twoim wpisem w całości.
    Pozdrawiam.

  45. wy tu sobie gadu gadu, szczególnie Bernard, a tymczasem w Rzepie (wpadła mi dziś przypadkiem w łapy) nie kto inny, a pierwszy jakobin nowej rewolucji, Wildsztajn B., na drugiej stronie jeździ po PiS. Za co? Za brak reform. W tym za brak budowy infrastruktury, za brak postępów w budowie autostrad.
    Na dokładkę bezczelnie twierdzi ów Bronisław, że nikt za to PiSu nie krytykuje, że on to odkrył.

    Ergo – Bernard, rycerzy IV RP – gdzie są moje autostrady? Do tego – gdzie reforma finansów publicznych? Gdzie reforma systemów ubezpieczeń społecznych i ochrony zdrowia? Po jaki frędzel kazaliście nam (TAK – WY, bo jesteś na własne życzenie ONYM, Bernardzie) jeździć w dzień na światłach i każecie kierowcom i tylko kierowcom (przypomnę – ok 30% wypadków z winy kierowców, reszta mniej więcej po równo rozkłada się na pieszych i rowerzystów) płacić rekiet na „leczenie ofiar wypadków”? Bernard, bój się Boga, co WYŚCIE narobili, co WYŚCIE zrobili z tą Polską przez te 2 lata? Powiedz, nie wstyd Ci ani odrobinę? Nie wstyd wam?

  46. Lex,
    chodzi o to, że Pani Janina broni Wałęsę przed insynuacjami Gwiazdy. a to oznacza, że trzeba byc bardzo precyzyjnym, bo nie wolno zwalczać jednych insynuacji innymi insynuacjami. Jeżeli krytykujemy Gwiazdę za insynuacje na temat Wałęsy – to precyzyjnie, a nie insynuacjami.

    Bo o ile mozna zarzucić Gwiaździe (Gwieździe?) insynuowanie, że borusewicz był manipulowany, to „a Bogdan Borusewicz być może też ma coś agenturalnego na sumieniu, bo przecież agenci byli i są wszędzie.? – już nie znajduje uzasadnienia w cytatach. I to wszystko.

    pozdrawiam
    Bernard

  47. Pani Janino!
    Czy to prawda, że w dniu 22 czerwca poprowadzi Pani taką dyskusję na temat ‚Emigrować i wracać’ czy jakoś tak we Wrocławiu? Z udziałem samych wybitnych osobistosci z podtytułem bezsensownym bo ‚Migracje pracowników a polityki UE’.

    Pozdrawiam

  48. oo widze ze znowu, jak sie koncza argumenty to sie mimowolnie schodzi w dzialke, „platforma winna” albo: ” a platforma tez” – hehe

  49. Pani Redaktor , mili uczestnicy blogu (poza wyjątkami). Prezydent Wałęsa, którego nie wielbiłam, ale szanowałem ze względu na pełniony urząd, jest IKONĄ rozpoznawaną w całym świecie. Przecież to jest noblista, człowiek który przeszedł do historii.
    Powinien sobie dać spokój z przekonywaniem nieprzekonanych bo to się na nic zda. Podobała mi się opowiastka Pana senatora Niesiołowskiego, w której stałych przeciwników Pana Wałęsy porównał do przychodzącego do jego biura poselskiego petenta. Petent ten przychodzi z dokumentami potwierdzającymi to, że jest on bogiem Zeusem.
    Miejmy nadzieję, że jednak uda się jakoś przeżyć czas brylowania na salonach IV RP panów i pań z obozu Braci. Cóż oni później zrobią biedactwa, kto będzie słuchał ich „jedynie prawdziwych” relacji?
    Serdeczności.

  50. Ja tak od siebie…

    Co jest silniejsze?

    Strach przed zdradą, gdyż samemu zostało się zdradzonym, czy strach przed zdradą, gdyż samemu samemu się zdradziło, jest się do zdrady zdolnym?

    I czy jest jakaś różnica? Skąd ta paranoja?

  51. Najciekawsze jest to, czego w artykule nie ma. Za każdym razem, kiedy prawica dochodzi do władzy, najostrzej bije się ze sobą i z własną przeszłością, sięgając po kwity byłych komunistycznych służb specjalnych – patrz kwity Olszewskiego/Macierewicza, patrz ostatnie miesiące rządów Jerzego Buzka, patrz – wybory 2005.
    Niech nikt nie opowiada bajek, że Polacy jeszcze łączą się w sytuacji zagrożenia. To przeminęło. Dzisiaj w takiej sytuacji Polacy coraz częściej i bez cienia wyrzutów moralnych uciekają do nowych partii, pragmatycznie zmieniają poglądy, a od 1 maja 2004 roku wyjeżdżają z kraju, bo mają dokąd, zostawiając moherowe frustracje za plecami. Być może będą wracać – w następnych pokoleniach.
    Lech Wałęsa winien uzmysłowić sobie jedno – jest postacią historyczną. Nie powinien już dyskutować o swoich zwycięstwach, tylko poddać się osądowi historii. Kiedy reaguje na zaczepki, zwłaszcza takich adwersarzy, spada nieuchronnie do ich poziomu. Szkoda chłopa. Nie rozumie, że nie ubeckie kwity o nim świadczą, tylko wielkość jego czynów i dokonań. Nobla nie daje się byle komu byle za co.

  52. Bernardzie
    W swoim poście o Borusewiczu i Gwiaździe stosujesz naprawdę perfidną taktykę robienia wody z mózgu. Zadajesz pytanie, na jakiej podstawie Pani Janina wyciągnęła wniosek, że Gwiazda zarzucił Borusewiczowi agenturalność, a później cytujesz zapis debaty, w czasie której padło zdanie: „strajk sierpniowy był inspirowany”. Trzeba naprawdę dużo złej woli (lub ograniczonych zdolności intelektualnych, o co nie można Cię posądzić), żeby nie dostrzec w nim oskarżenia.
    Możemy przyjąć interpretację a la poseł Mularczyk, że wystarczy sama rozmowa z SB-kiem, nawet odmawiająca współpracy, aby zostać oskarżonym o kontakty z SB. Jak zapewne wiesz, Bogdan Borusewicz miał na to kilka okazji. I wtedy Gwiazda będzie miał rację.
    Pozdrawiam

  53. Borsuku
    Wspominasz w swym poście, że PiS kazał nam jeździć cały dzień na światłach. Z tego co wiem, to Jarosław Wałęsa był autorem tej ustawy. Uważam też, że to jedna z ważniejszych spraw jakie się udało załatwić w tej kadencji sejmu (oczywiście na tle pozostałej „twórczości” legislacyjnej posłów).
    Pozdrawiam

  54. Pani Janino,
    a dla Lecha Wałęsy dobra rada gratis.

    Są dwie możiwości – albo Wałęsa był TW Bolkiem we wczesnych latach 70- tych i wówczas powinien się wytłumaczyć (ale w takim przypadku bardziej z zaprzeczania), albo nie był. Tertium non datum. Lech Wałęsa twierdzi, że nie był. Mam więc dla Wałęsy dobrą radę, całkiem gratis.

    Nie ma sensu zaklinać i przekonywać nieprzekonanych, zwłaszcza publikując szczątkowo materiały – to nic nie da i nikogo nie przekona, a tylko może wzbudzić więcej wątpliwości.

    Lepiej niech Wałęsa poprosi jakiegos historyka, lub nawet kilku historyków, czy archiwistów i niech przeprowadzą projekt badawczy. W tym projekcie niech na podstawie zachowanych materiałów określą grupę w której poruszał się TW Bolek, na kogo donosił, a na kogo nie (zwykle na samego siebie sie nie donosi). Niech wezmą pod uwagę wszelkie dostępne źródła i wykażą kto był TW Bolkiem.

    Może Paczkowski podjąłby się koordynacji takiego projektu? I dość szybko by sie okazało kto był prawdziwym Bolkiem (ewentualnie stwierdzono by, że nie jest możliwe ustalenie danych TW Bolka, ale że nie moga być to te i te osoby ponieważ to i to).

    A „Plusy” wciąż na półce. Czy to dobrze, czy nie dobrze? Czy interes Polski wymaga, by Wałęsę chronić bez względu na wszystko (być może tak)? Jeżeli tak, to czy ten sam interes każe prezydenta Kaczyńskiego atakować na forum miedzynarodowym, za wszelką cenę, nawet uzywając kłamliwych argumentów?

    pozdrawiam
    Bernard

  55. Herr Pixi,
    jeżeli komus zarzuca sie insynuacje, to trzeba być bardzo precyzyjnym, by samemu insynuacjami się nie posługiwać. Wypowiedź Gwiazdy moim zdaniem jest dla borusewicza krzywdząca, ale niee ma w niej stwierdzenia, że „Borusewicz być może też ma coś agenturalnego na sumieniu”.

    Poza tym Pani Janina napisała:
    „Andrzej Gwiazda zasłynął ostatnio stwierdzeniem, wygłoszonym jak najbardziej oficjalnie na forum Senatu”

    Takie zdanie sugeruje, że Gwiazda przyszedł do Senatu i stwierdził, że Borusewicz to agent („ma coś agenturalnego na sumieniu”). A jaki był przebieg rozmowy senatorów z Gwiazdą? Może jeszcze raz zacytuje końcówkę:

    „Borusewicz: – To dlaczego pan mówi tego typu tezy, które są wysuwane w stosunku do mnie?
    Gwiazda: – Dlatego, że dostałem takie pytanie.”

    Tak czy inaczej uważam, że to co powiedział Gwiazda jest krzywdzącce dla Borusewicza, ale stając w obronnie marszałka przed insynuacjami należy byc precyzyjnym, by samemu się nimi nie posługiwać.

    A wracając do samego meritum. Przypominam jeszcze, że strajk nieomal został zerwany, a ludzie rozpuszczeni przez Wałęsę do domów. Gdyby nie (o ile dobrze pamitam) Pieńkowska – żona Borusewicza i Krzywonos – tramwajarka (dwie dzielne kobiety!), może ktoś jeszcze, to strajku nie udałoby sie utrzymać i skończyłby się szybciej niż sie zaczął.

    pozdrawiam
    Bernard

  56. Bernardzie !
    Ile Polek i Polaków musi umrzeć nie doczekawszy przeszczepów,aby obudziło sie Twoje sumienie ?
    Dla Bernarda i jemu podobnych wyznawców kaczyzmu wystarczającym dowodem winy jest samo oskarżenie,którego nie trzeba juz uzasadniać. Przecież PARTIA wie lepiej. Ulubieniec Bernarda -Daniel Passent -został zdemaskowany jako TW przez TVPiS.Ale ,gdy DP zażądał autolustracji,to zgodnie z prawem sąd mu odmówił ,jako osobie niepublicznej. I DP jest TW trafionym i zatopionym.W dodatku zaoszczędzono na kosztownym procesie , dzięki czemu będzie więcej pieniędzy dla swojaków z PiS- u czy LPR-u czy SamLepperCięwybroniprzedprawem.
    Lech Wałęsa ma swoje miejsce w historii Polski i nikt mu tego nie odbierze.Bracia Kaczyńscy też mają swoje miejsce,ale jako uosobienie najgorszych cech ludzkich.Mimo zmasowanej propagandy podległych mediów publicznych i zaprzyjażnionych gazet Springera są najbardziej nielubianymi politykami w Polsce.
    Im więcej Polaków zetknie się z Europą tym mniej będzie ksenofobii i zaściankowatości.I tym mniejsze szanse na dalsze rządy PiS-u.Chyba , że PO pomoże swoim przyjaciołom,do których jest tak podobna…

  57. Bernardzie,

    w kwestii Sobeckiej nie ma znaczenia co ona gada o seksie. Seks jest prywatną sprawą każdego człowieka. Jako poseł niech się zajmie sprawami, o których wspominał Borsuk – autostrady etc. (Hmm, chociaż może nie – mielibyśmy 3-pasmowe, z czego 2 pasma zarezerwowane wyłącznie dla pielgrzymek).

  58. Szybki przegląd

    -Bush przebywał 2 dni w Czechach , 7 godzin w Albanii i 3,5 godziny w Polsce.
    -Bunt w LPR – chcą odwołania Wierzejskiego
    -„Roman, przestań pieprzyć-Marek Starybrat w Radio-Zet
    -Kruk: nie mam podstaw by karać Radio Zet
    -Orzechowski: Pani Kruk miała dzisiaj słaby dzień
    -Wierzejski: chamstwo i prymitywizm dziennikarzy
    -Targalski przywrócony do zarządu PR
    -Kurski ma przeprosić Agorę i zapłacić 10 tys. zł
    -Prawicowi działacze pupile LPR oskarżeni o szerzenie pornografii
    -Lepper: nie ma kupczenia w sprawie weksli i prezesa NIK
    -Prokuratura: zarzut dla żony Józefa Oleksego
    -Sylwester Rypiński, członek zarządu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, pracę w tej instytucji łączy z doradzaniem zarządowi Telewizji Polskiej. Za 15 tys. zł miesięcznie.Jakim cudem członek kierownictwa państwowego giganta znajduje czas, żeby doradzać zarządowi Telewizji Polskiej?
    -Ludwik Dorn nie zdecydował czy wycofa wniosek w sprawie weksli Samoobrony. Czeka na wynik prac prokuratury.
    -Nie widzę związku między tymi sprawami – dziwi się Marek Jurek.
    -Partia Marka Jurka z zerowym poparciem
    -Gilowska: teraz nie opłaca legalnie pracować
    -Praca się pani znudziła? – tymi słowami, według pielęgniarki Marii Machery, miał się do niej zwrócić ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński. Kilka dni później kobietę zwolniono. Teraz domaga się od szpitala przeprosin i 5 tysięcy złotych odszkodowania.
    -Jurek: Premier ucieka od odpowiedzialności
    -Premier „głęboko zasmucony” oświadczeniem Jurka
    -Jurek: wypowiedź premiera dezorientuje opinię publiczną
    -Premier Kaczyński: To marihuana jest z konopi?
    -Lech Kaczyński spędza co drugi weekend na Helu
    – Kilkunastu uzbrojonych junaków z CBA aresztowało lekarza o 7 rano schodzącego z dyżuru
    -Posłanka Hojarska rękoczyny z dziennikarzem Faktu-kto kogo nadal nie wiadomo
    -Chodzi o to, by zmieniać historię tak, by odpowiadała ona rządzącym partiom. Giertych niech lepiej idzie do kuchni i niech tam soli, i pieprzy. Oczywiście potrawy-tak pomysł ministra Romana Giertycha na uzupełnianie podręczników do historii komentowała Joanna Senyszyn z SLD.
    -W mediach w Wielkiej Brytanii, nie mówi się o osiągnięciach Polski, tylko o aferze z teletubisiami i o lustracji – skarży się w rozmowie z Wirtualną Polską Kazimierz Marcinkiewicz.

    2.Instytut Pamięci Narodowej nie zamierza na razie zwracać oświadczeń lustracyjnych, które do niego trafiły. Orzeczenie ustne było w wielu kwestiach niejasne. W tej chwili czekamy na pisemne uzasadnienie. Na tej podstawie stwierdzimy, czy możemy przystąpić do weryfikacji oświadczeń złożonych przed wejściem w życie decyzji TK – tłumaczy Kurtyka . – Te oświadczenia były składane w dobrej wierze. W prawie jest to bardzo ważne pojęcie – podkreśla.
    W IV RP zapis w ustawie lustracyjnej mówiący o utracie pracy, jeśli się nie złoży oświadczenia, został określony teraz jako dobra wola czyli dobrowolnie, z chęcią itd. To że zapis i druk jest nieważny w świetle wyroku TK tez nie ma znaczenia . Logika godna Berii .

    3.Chciałbym, żeby Samoobrona rządziła nie 5, ale 50 kadencji. Wiem jednak, że choć mnie Bóg szanuje i uważa to tyle żyć mi nie da – powiedział Andrzej Lepper na konferencji kończącej nadzwyczajny kongres Samoobrony, który odbył się w Warszawie. W Korei podobne głupoty wygadywał Kim Ir Sen , a jaskółki latały mu z miłości nad głową .

    4. III RP poszła w złym, liberalnym kierunku-stwierdził Lepper. To my jesteśmy twórcami IV RP, chociaż prawa autorskie tej nazwy zostawiamy braciom Kaczyńskim ? powiedział Andrzej Lepper . Kształt przyszłorocznego budżetu będzie dla koalicji dużym wyzwaniem. Te pieniądze nie mogą być przejedzone, ale nie mogą być też liberalnie podzielone – podkreślił.
    W PRL-u rządzili ekonomiczni geniusze bardzo podobni do Andrzeja i jego koalicjantów , a Naród emigrował w kierunku kapitalizmu . Dziś Naród też nie stanął na wysokości zadania ? koalicja PIS , LPR , Samoobrona zwalczają liberalizm w Polsce gdzie się da , a otumanieni ludzie emigrują do państw o gospodarce liberalnej w poszukiwaniu lepszego życia.

    5. Były członek PZPR Janusz Maksymiuk odniósł się do projektu ustawy o zakazie kandydowania posłów z wyrokami do Sejmu . Opozycjoniści w PRL-u mieli wyroki a kandydowali i nadal kandydują ? rzucił w eter Max. Całe szczęście , że premier Jarosław Kaczyński był tak mało ważną postacią w opozycji w czasach PRL-u , że nawet nie był zatrzymany , internowany o wyrokach nie wspominając i to w czasach gdy zatrzymywano i internowano tysiące ludzi . Dziś Maksymiuk może spokojnie powiedzieć-nie mamy premiera kryminalisty.

    6. Za 400 tys. zł resort zdrowia chce przekonywać Polaków do transplantologii, która gwałtownie została zahamowana po wypowiedzi ministra Ziobry, po zatrzymaniu kardiochirurga Mirosława G.
    Mamy nadzieję, że kampania społeczna pomoże nam wyjść z kryzysu, jaki wywołała niefortunna wypowiedź ministra sprawiedliwości – powiedział tygodnikowi Marek Ludwik Grabowski, wiceminister zdrowia. Skoro rządzi nami Prawo i Sprawiedliwość to czy nie sprawiedliwie byłoby obciążyć kosztami kampanii osobnika który zmusił Ministerstwo Zdrowia do wydawania NASZYCH pieniędzy przez swoje wypowiedzi ? Pacjenci oczekujący na przeszczep nie wypowiadają się na temat Ministra Ziobry , bo nie wolno im się denerwować a ci którzy nie doczekali przeszczepu i tak już nic nie powiedzą.

    7. Jak wszyscy wiedzą do Sejmu trafi projekt ustawy o usunięciu symboli komunizmu z życia publicznego autorstwa klubu PiS. Projekt zakłada zmianę gloryfikujących komunizm nazw m.in. miejscowości, ulic, placów czy instytucji publicznych. Podczas wizyty prezydenta Busha w Gdańsku ekipa Telewizji Polskiej zasłoniła napis „Lech Walesa Airport”, przed którym przeprowadzała wywiad z prezydentem Lechem Kaczyńskim.Nie wypowiadam się na temat tego osobnika, jest to zdrajca, co tu można jeszcze powiedzieć Niech on będzie szczęśliwy, że jeszcze nie dostał w czapę. Powinien być oskalpowany, a nie przeproszony – powiedziała Walentynowicz o Wałęsie . Projekt usunięcia nazwy gloryfikującej komunizm -Lech Walesa Airport- w przygotowaniu,wszak nie wystarczy już tylko zasłanianie napisu , jak pisałem tydzień temu Lechowi Kaczyńskiemu nie w smak było podejmowanie Busha na lotnisku o takiej nazwie. Niezależna TVP przeprowadzając relacje ani razu nie wymieniła nazwy lotniska-Lech Walesa Airport?państwowa telewizja nie jest od gloryfikowania osób niegodnych i symboli komunizmu. Stosowano określenie?lotnisko w Gdańsku .

    8. Ochrona zdrowia nie jest dla pracowników służby zdrowia, tylko dla pacjentów. A ci oczekują skrócenia kolejek i lepszego leczenia – powiedział wiceminister zdrowia Bolesław Piecha. Lekarze masowo zaczęli zwalniać się z pracy , pacjenci pozostaną sami z Ochrona Zdrowia która nie jest dla lekarzy. Pan Piecha zaczął realizować idealny plan ? szpitale bez lekarzy ale dla pacjentów .Czekam na kolejne śmiałe pomysły tej koalicji ,
    uniwersytety dla studentów ale bez wykładowców, stadiony dla kibiców ale bez zawodników.
    A postulatów lekarzy i tak nie spełnimy-podkreślił Piecha zapowiadając powstanie pierwszych na świecie szpitali samoobsługowych z pacjentem, ale bez lekarza, za to z Ochroną Zdrowia .

    9.Warto umierać za pierwiastek. Co prawda wolałbym abyśmy mądrze walczyli o pierwiastek , który jest lepszy dla Polski niż podwójna większość choć sprawa wygląda na z góry przegraną, ale mamy umierać. Bywa.
    Gdy dojdzie do umierania mam nadzieję że pan Premier krzyknie Za Mną i będzie pierwszy na czele Narodu , bo kołacze się obawa , że Jarosław Kaczyński krzyknie Naprzód , a sam zaszyje się pod pierzyną tak jak to zrobił już w latach 1981-1989.

    10.Polska na własne życzenie przegrywa walkę o korzystną dla nas definicję wódki. Za ten stan rzeczy obwinia się Ministerstwo Rolnictwa.
    W przypadku, gdy kandydat bezpartyjny i partyjny mają takie same kompetencje, to trzeba powołać na stanowisko partyjnego. Określona formacja sprawuje władzę w Polsce. I tak jak jest zasada w pokerze, że wygrany zgarnia całą pulę, jest to naturalne-powiedział Słomka z Samoobrony. Naturalne jest także to że tysiące partyjnych specjalistów z PiS , Samoobrony i LPR poobsadzanych z klucza na stanowiskach w firmach i instytucjach państwowych , to niekompetentni dyletanci. Nienaturalna jest natomiast wiara w cuda , bo cudem by było gdyby ta ekipa niekompetentnych swojaków na stanowiskach potrafiła kompetentnie pracować , zarządzać , negocjować itd. zamiast naturalnie piastować i nic nie robić .
    Ministerstwo Finansów pracowało nad ustawą hazardową pół roku. Powstał bubel niezgodny z Konstytucją i prawem UE. Jakieś pytania ? Odpowiedzi udziela Andrzej Lepper ? ta publikacja to Chamstwo i Głupota . Ładna nazwa dla nowej partii lub bloku co ma razem wystartować w wyborach.

    11. Ludwik Dorn Marszałek Sejmu RP dał wyraz co sądzi o Trybunale Konstytucyjnym przy pomocy figurek trzech małp z których jedna nie widzi , druga nie słyszy , a trzecia nie mówi.
    Zgrabne i zabawne . Sędziowie Trybunału nie podjęli gambitu i nie pokazali Marszałkowi obrazu przedstawiającego trzech panów z profilu ( Marksa,Engelsa,Lenina) , jako odpowiedzi co sądzą o filozofii , mentalności i metodach działania Ludeczka .

    12. Koalicja z Samoobroną to obciach-tak podsumował swój czas w rządzie Marcinkiewicz .
    Marcinkiewicz nie ma klasy-zagrzmiał Lepper .
    Dla Marcinkiewicza nie ma miejsca w PiSie-dorzucił Ludwik Dorn.
    Czy Premier powie-Warcholstwa w żadnym razie nie możemy tolerować-tego nie wie nikt .

    13.Kotecka od kilku dni jest p.o. zastępcy szefa Agencji Informacji, odpowiada za całą informację w telewizji publicznej . Nie puścimy tego, to może zaszkodzić PiS-owi – tak Patrycja Kotecka zwykła zwracać się do reporterów, wydawców i prezenterów „Wiadomości” TVP . Prezes Urbański wyjaśnia: – Rozmawiałem z szefową „Wiadomości”. Zapewniła, że nie było wypowiedzi, by czegoś nie dawać, bo to zaszkodzi PiS-owi. Parodia i Satyra .

    Dyskusja : Pani bredzi. – A pan jest chamem. Tak zwracali się do siebie Elżbieta Kruk, szefowa Krajowej Rady i poseł SLD Jerzy Wenderlich podczas środowego posiedzenia sejmowej Komisji Kultury. Kruk zarzuciła mi, że krytykuję, bo ja sam byłem wymieniany na szefa telewizji publicznej. Wtedy jej powiedziałem, że bredzi – mówi Wenderlich.
    Poseł krytykował upolitycznienie mediów publicznych nadmiernie się tym podniecając. A ponieważ mnie obraził, powiedziałam, że jest chamem – relacjonuje swoją wersję panna Elżbieta Krukówka ekspertka od tego kto i czym się podnieca . Parodia i Satyra się skończyła zaczął się regularny magiel.

    14. Nieoceniona leninowska metafora kucharki co może rządzić państwem była pielęgniarka Jola Szczypińska autorytatywnie wypowiedziała się o :
    – Prawie wekslowym i o tym co Marszałek Dorn powinien zrobić z wnioskiem Marka Jurka
    – księgach wieczystych i wysiedleniach
    -nieprzemyślanej wypowiedzi Kazimierza Marcinkiewicza
    -o rozmowach z lekarzami gdzie okazało się że to egoiści i nie używają słowa pacjent
    – o pierwiastku
    – ponownie o tym co jaki biskup powiedzieć powinien lub nie
    -klinie podatkowym i składce rentowej
    -oraz o swojej nowej torebce za 300 zł co ma certyfikat oryginalności

    15.Gdyby Trybunał Konstytucyjny zdobył władzę delegalizacji partii politycznych, byłaby to specyficzna zmiana ustroju. Trybunał uzyskałby nadwładzę- uważa doktor prawa Jarosław Kaczyński .

    Konstytucja RP artykuł 188
    Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach :
    Paragraf 4
    -zgodności z Konstytucją celów lub działalności partii politycznych .

    Z pewna taką nieśmiałością zwracam uwagę aby ktoś wytłumaczył Premierowi brzmienie tego paragrafu Konstytucji , bo poziom mojej abstrakcji przekroczyłby premier-doktor prawa nie znający Konstytucji.

    16. Posłowie Kurski i Giżyński wykonali niezwykle śmieszny i inteligentny skecz pt. Kto to jest Tusk , co to jest Platforma . Jacuś dowcipkował – Tusk nie znam , On w Gdańsku jest anonimowy , PO nie słyszałem .
    Wiosna 2007 pierwszy mecz Lechii Gdańsk w rundzie wiosennej .Spiker mówi ? są z nami Paweł Adamowicz Prezydent Gdańska PO ? kibice biją brawo
    Jacek Kurski poseł PIS ? z 6-7 tysięcy gardeł spontanicznie wyrywa się okrzyk W???j
    Zapomniałeś Jacusiu jak Cię spontanicznie i szczerze przywitano we własnym mieście ? Filmik z tego meczu nagrany na telefonie komórkowym krążył , stąd znają go także Ci którzy na meczu nie byli w tym i ja .

    17. „Informuję, że posłów i senatorów obowiązuje bezwzględny nakaz informowania biura prasowego o wystąpieniach w audycjach ogólnopolskich radia i telewizji. W przypadku niezastosowania się do zalecenia będą nakładane kary finansowe” ? takiego SMS-a dostali w środę ze swojego biura prasowego wszyscy parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości.
    Ci trochę rozgarnięci na cała Polskę , a nierozgarnięci lokalnie.
    Tylko który intelektualista z PiS będzie dokonywał selekcji ?

    18 Bronek zafundował kolegom odprawy po pół miliona . Ludzie się oburzają , opozycja gromi . PO oskarża PiS o schizofrenię, obłudę i hipokryzję w związku z ujawnionymi informacjami o wysokich odprawach dla kadry kierowniczej TVP zatrudnionej przez b. prezesa Bronisława Wildsteina.
    O co chodzi ? O marne parę milionów ? Za 3 lata gdy trzeba będzie zwalniać TYSIĄCE swojaków z PiS , LPR i Samoobrony dopiero wszystkim wyskoczą gałki z szypułek jakie warunki zwolnienia zostały wpisane w ich umowy o pracę . Na razie to kropelka w morzu i jedna instytucja. Nowy Prezes NIK-u także swojak z PiS przecież nie będzie tych umów sprawdzał.

    19. Śledztwo ws. „taśm Beger” umorzone
    Wobec braku cech przestępstwa „obietnicy uzyskania korzyści majątkowej” umorzono śledztwo w sprawie rozmów, które ministrowie w kancelarii premiera Adam Lipiński i Wojciech Mojzesowicz prowadzili w 2006 r. z posłanką Samoobrony Renatą Beger. Rozmowy nagrała i ujawniła telewizja TVN. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo po doniesieniu od Beger, która zarzuciła ministrom próbę jej skorumpowania podczas zainspirowanych przez nią rozmów, nagrywanych ukrytą kamerą przez TVN.
    Rzeczniczka tej prokuratury Katarzyna Szeska powiedziała, że śledztwo – wobec „braku znamion czynu zabronionego” – umorzono jeszcze 23 marca tego roku (prokuratura sama z siebie o tym nie informowała, ale dopiero po pytaniu od PAP). Postanowienie o umorzeniu śledztwa, którego szczegółów prokuratura nie ujawniła, jest już prawomocne.
    Jakieś pytania obywatelu czy wszystko już w IV RP jasne ?

    20. Prezydent Lech Kaczyński powiedział że Polską rządzą obecnie ludzie wywodzący się z solidarnościowego podziemia, w związku z tym „nie składa się z ludzi bardzo strachliwych”. Ani Premier , ani wicepremierzy ani jakikolwiek minister obecnego polskiego rządu nie był nigdy nawet zatrzymany w PRL-u , natomiast paru było aparatczykami służb komunistycznych lub członkami PZPR. Powstała nowa definicja solidarnościowego podziemia teraz Roman zapisze ją w podręcznikach historii i będzie to zgodne z Całkowitą Oczywistością .

    21.LPR w ogródku będzie bronił Polaków przed Niemcami , którzy wygrywają w polskich sądach sprawę o starą chałupę . Wyjście jest łatwe i proste a może by tak zrekompensować stratę przyznając jedno z 3 milionów mieszkań przegranym w ramach solidarnego państwa i nie podsycać ?

    22.W dziedzinie Pojęć Abstrakcyjnych , definicji Absolutu , Prawdy Objawionej?nie wiem jak to zdefiniować-nastapił rozłam między Braćmi Kaczyńskimi.Jarosław preferuje Oczywistą Oczywistość i nią tłumaczy wszelkie meandry życia natomiast Lech uznaje zgodność z Całkowitą Oczywistością i wtedy świat jest zrozumiały i przejrzysty. Kto ma rację , kto jest schizmatykiem , a może obydwaj różnymi słowy opisują ten sam stan , nie podejmuję się spekulować- pozostaje poczekać na teorie mądrzejszych ode mnie.

  59. Syzyfowe prace Prezydenta Lechą Kaczyńskiego .
    Tak jednoznacznie negatywanie oceniam wypowiedż Lecha Kaczyńskiego w obecności Prezydenta Francji . TVN24 pokazał, a tezy brzmiały jak niżej ;,
    My się nie boimy , my po raz pierwszy jesteśmy wszyscy z Solidarnosci .Prezydent ,Premier ,Marszałek Sejmu i Senatu, Minister spraw zagranicznych ,wicepremier , wymieniał bez zająkniecia .
    Wobec Gościa z Francji ogłosił , że jest totalnie nierozumnym czlowiekiem .Pochodzenie z słabszego rodowodu panny „S” ogłosił jako powód do wyjątkowej chwały . Przecież SARKO kilka dni temu w pałacu Elizejskim przyjmował Adama Michnika , wie wszystko o AM>i udzielił ważnego Wywiadu ( dzisiejsza GW ).
    Prezydent RP kolejny raz nie utrzymal w ryzach swoich ‚ułomności „.Musiał wiedzieć, co SARKO mówił ADAMOWI i dlatego zagrał nie gruszki ni z pietruszki . Wszystko co ewentualnie pozytywnego uzyskał w 2 godzinnej rozmowie z tłumaczeniami w dwie strony mogło ulec w umyśle SARKO likwidacji. Kiedy skończy sie ten serial kompromitujacych wypowiedzi Głowy Państwa ?. Dopiero póżną jesienia 2010 roku!!! , O RETY ! Za długo !

  60. Oszczerstwa rzucane przez ludzi, o których Pani Redaktor wspomina nie nadają się do dyskusji i nie zasługują na odpowiedź (podobnie zresztą jak ich obrona w wykonaniu pana Bernarda). Prezydenta Wałęsy nie da się wykreślić z historii a spekulacje, że w 89 można było coś zrobić inaczej są jałowe i proponuję pozostawić je historykom.

    A. Michnik w jednej ze swoich książek nazwał 68 rok czasem „chamstwa spuszczonego z łańcucha”. Okreslenie to pasuje do dzisiejszych czasów, dobrych dla jednostek bez zahamowań.
    To minie, ludzi w końcu to zmęczy (jak długo można słuchać o cudzych problemach i obsesjach). Dzisiejsi nadgorliwcy będą musieli w przyszłości skrzętnie ukrywać to, co dziś piszą i robią. To oni okażą się największymi przegranymi obecnych czasów – niektórzy skończą w więzieniach, inni obłożeni anatemą we własnych środowiskach.

    Pozdrawiam borsuka; również nie mogę się doczekac od rządu odpowiedzi na realne problemy kraju, w którym mieszkam.

    Obawiam sie jednak, że sie nie doczekam – choćby z tej prostej przyczyny, że jest to środowisko statyczne i zdominowane przez prawników. Czy zauważyliście Państwo, że niezależnie od stawianego problemu proponowane rozwiązanie brzmi zawsze: „…trzeba przygotować odpowiednie ustawy..”?

    Pozdrawiam serdecznie,

  61. borsuk,

    według Przekroju syn Wildsteina ma sznasę zapisać się jako ten, kto dał asumpt do pozbycia sie ukochanego dziecka ZZ – sądów 24-godzinnych. Latorośl została ujęta na jeździe rowerem na gazie, dostawiona do sądu, lecz zamiast wyroku usłyszała przemówienie sędziego, który wreszcie dostał możliwość wyrażenia swoich wątpliwości co do 24-godzinnych sądów. Koniec końców sprawa wylądowała w TK. Czyż to nie było by pyszne – „Wildstein zdemaskował niekompetencję Ziobry” ?

    BTW: PiS-olubni to jednak Polacy. Cymański jr na gazie, Wildstein jr na gazie, prezydentówna mężatka/cudzołożnica (w zależności od porządku prawnego). Tylko premier taki jakiś nieżyciowy – konta nie ma, „canabis” nic mu nie mówi.

  62. zajrzałem pod link podany przez Bernarda do bloga Jakuba Lubelskiego i bardzo tego żałuję. Czuję się jak bym wdepnął w coś obrzydliwego. Staram się przekonać samego siebie. że takich ludzi trzeba zrozumieć. Tak jak trzeba było zrozumieć nazistów czy twórców sysetemu komunistycznego w Rosji. Ale kiedy próbuję zrozumieć takich ludzi jak Lubelski czuję się…zbrukany.
    Najgorsze jest to, że wszyscy Polacy muszą żyć w tym samym kraju. Nie ma innej możliwości. Ale nie mam pomysłu, jak tego dokonać bez budowania muru.

  63. Pytanie: Kto jedzie do Brukseli za tydzień? Lechu pojedzie, chyba ze znów mu cos się z żołądkiem porobi, bo minę dzisaj miał niepewną i bredził, że Polska sie nie boi. Czyzby ktos Polske straszył. Wychodzi na to, że to był ten mały Francuz. Jutro postraszy ten Hiszpan i ta Niemka okropna przez telefon. Jezu, jak oni nas straszą wszyscy. Mam nadzieje ,że na nas nie napadną. Z przyjemnoscia posłuchałem Aleksandra K., który jasno i ze swadą wykazał głupotę pierwiastową kwadratową. Jak go pani Moniczka O.przycisneła, to sie z lekka obudził i faktycznie moze cos dobrego z tego wyniknie. Ciekawsze to od Gwiazdy. Tragicznie natomiast zachowuje się pani prezydentowa warszawska, która nie potrafi wydukać paru zdań co faktycznie robi dla Wrszawy, jak cięzko nie pracuje. Daje się objeżdzac bezczelnej dziennikarce z TVP3 i sie tłumaczy. Pani HGW nie ma niestety pojęcia o pracy z narodem przez media. Powinna sie podciagnąć, bo nie przeskoczy Tuska i znów nie bedzie kogo wybrac na prezydenta. Lubię kobiety na stanowiskach odpowiedzialnych i życze jej jak najlepiej.
    pozdrawiam

  64. Szanowna Pani Janino!
    Sądzę, że myli się Pani w swej opinii, oceniając, że Andrzej Gwiazda do kolegium IPN się nie nadaje, ponieważ jest ogarnięty „manią spiskową i tak silnie jednostronnie motywowany politycznie”. Te właśnie jego cechy czynią go wyjatkowo przydatnym w działalności tej bojówki ideologicznej skrajnej prawicy, jaką jest IPN, którą to placówkę „naukową” Pielnia1 (10.25) ocenia słusznie jako „pasożytniczy i arogancki twór”.
    Podzielm wiele krytycznych uwag wygłoszonych przez blogowiczów pod adresem Lecha Wałęsy. Ale niewątpliwie wykazał się on cechami naturalnego przywódcy oraz sprytem i swego rodzaju tupetem, które to cechy umiejętnie wykorzystwał dla osiągnięcia celów SOLIDARNOŚCI.
    Wałęsa, ale chyba nie tylko on prowadził grę z SB, dla osiągnięcia celów politycznych. Nie jestem fanem instytucjonalnego KK, czemu niejednokrotnie dawałem wyraz w swych wypowiedziach, ale przypuszczam, że również wielu księży tę grę prowadziło. Musiało to pozostawiać ślady w dokumentach SB, które teraz w sposób wyjątkowo obrzydliwy są wykorzystywane w teczkowych prowokacjach. Sądzę, że ta gra z SB niektórych działaczy „S” i KK w dużym stopniu przyczyniła się do tego, że transformacja ustrojowa w Polsce przebiegła bezkrwawo.
    Do uwag Pielni1 o dokumentach UB i SB jako bezspornego materiału dowodowego oraz głoszonych przez dyspozycyjnych historyków IPN i dyspozycynych dziennikarzy tez o ich bezwzględnej prawdziwości (tylko teczka JK była sfałszowana!?!?) dorzucam stare polskie przysłowie: „papier jest cierpliwy”. Przysłowia są podobno mądrością narodów. To powinno być szczególnie szanowane i traktowane jako drogowskaz przez tych wszystkich, którzy oceniają i interpretują dokumenty. Dokumenty fałszowano od początku wykorzystywania ich przez ludzkość.
    Borsuku!
    Pytasz Bernarda: „co WYŚCIE zrobili z tą Polską przez te 2 lata? Powiedz, nie wstyd Ci ani odrobinę? Nie wstyd wam?”. Odpowiadam: oni tę Polskę po prostu „odzyskali”.

  65. A ja z innej beczki – dopiero dziś udało mi się przeczytać Pani artykuł w Polityce i mam jedną malutką uwagę – a mianowicie – moim zdanie zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia (skończmy może z tą „służbą” już raz na zawsze) MUSZĄ wzrosnąć do tych min. 6% i nie chodzi tutaj o populizm, ani o to czy nasz kraj na to stać – w końcu mówimy o procentach – więc skoro jesteśmy biedni to jakby będzie to mniej niż na zach. Tutaj problemem nie jest brak pieniędzy (przypominam, że mówimy o %), a brak woli politycznej – zgodzę się, że zwiększanie podatków to zły pomysł, ale dlaczego na Boga nikt nie powie prawdy o KRUSie, służbach mundurowych i innych uprzywilejowanych grupach społecznych, które nie płacą składek, a mają obsługę medyczną? Dlaczego Państwo nie zapłaci tyle ile powinno za grupy takie jak bezrobotni?

    Nie chodzi mi o obronę „populistycznych pomysłów SLD” – tyle, że problem ochrony zdrowia jest mi bliski i to co wyprawia się w tej dziedzinie bardzo mnie irytuje, a monopolistyczne praktyki NFZ to temat na pracę doktorską…

  66. Anna138, 06.14, g.13.05
    Ja też należę go rodziny od wielu pokiloeń wykształciuchowatej. Natomiast Wałęsę zawsze od chwli pojawienia się jego postaci na arenie politycznej budził we mnie szacunek i podziw. Od wielu lat pasjonuje się historią ruchów społecznhych i ich przywódców. według mnie Wałęsa ma niezwyłą intuicję polityczną i w połączeniu z umiejętnmościa prowadzenia rozmów nawet z ludźmi o niebotycznie wyższym wykształceniu. Jest do tego bardzo inteligentny i łatwo sie uczy.
    Przykładem wspomnianej intuicji jest chociażby opublikowanie zawartości jego teczek. Dziwię się jednak, że nikt nie zwrócił uwagi, że tym aktem Wałęsa podłożył ładunek wybuchowy pod szaleństwa lustracyjne i ujawnił cały bezsens tego wariactwa.
    Jak by się na Wałęsę nie patrzeć to on jest symbolem upadku rządów ZSRR, specjalnie nie używam słów takich jak upadek socjalizmu, komunizmu itd. które uważam za kompletnie nie odpowiadajace prawdzie. Proszę spojrzeć na Chiny, które do kapitalizmu dochodzą z zachowaniem dawnego systemu. Co to oznacza. To, że chińska władza świetnie zna się na ekonomii. Ma jednak ta władza świadomość, że lepiej wprowadzać kapitalizm z nadania niż dopuszczać do rewolucji. Polska była w sytuacji lepszej. Mielismy madrych przywódców i po jednej i po drugiej stronie, i udało się nam bez rozlania krwi gładko przejść do nowego systemu. I chwała nam i … Wałęsie.

    Jospin 06.14, g. 13.45
    Kompletnie mnie nie interesuje czy Wałęsa podpisał jakis świstek czy nie. Oczywiście, gdyby okazało się, że ktoś został przez to skrzywdzony to trochę zmieniłoby mój pogląd, ale sądzę, że gdyby to było prawdą, to mjuż już bysmy to dawno wiedzieli. {roszę Pana, nie wiem ile pan ma lat, ale z tresci Pana postu domyślam się, że w czasach PRL nie był Pan do końca świadomy atmosfery panującej wśród Polaków mieszkajacych w Polsce. Pozwolę sobie wróci.ć do historii. Piłsudzki nie przybył by do Polski gdyby nie zgodził się na współpracę z Niemcami . Tak czasem bywa, że dla uzyskania pozytywnego efektu trzeba iść nawet na cos w rodzaju współpracy. Czy zdaje Pan sobie sprawę z tego ile trzeba było po Wojnie udawać, uzywać nowomowy, powoływać się na osiągnięcia ZSRR itd. Ja to z konieczności (jeden pokój dla jednej rodziny) obserwowałam. cały sejmik bibliotekarski odbywający sie w naszym „mieszkaniu” obradował jak uratować przedwojenne wydawnictwa przed przemiałem, jak ustalali na jakie rozwiązanmia wzięły się biblioteki rzdzieckie. I takich sytuacji było multum.
    Druga moja uwaga dotyczy okrągłego stołu. Pan zapomniał, że jeszce wtedy istniało ZSRR a także bardzo zaniepokojone i proponujące wejście do Polski, NRD. To musiało niepokoić nasze ówczesne władze. Jestem przekonana, że nie można odżegnywać je od czci i wiary, i oskarżać o brak… patriotyzmu. To oni byliby w pierwszym rzędzie przeznaczeni do likwidacji. Mogę nie kochać Jaruzelskiego czy Kiszczaka, ale wtedy wykazali naprawdę dużą odwagę.
    Pozdrowienia

  67. Stary Obywatel PRL ma rację : Szkoda chłopa.
    Czy się go lubi, czy nie, Lech Wałęsa jest Wielki i Niezwykły i tego nikt mu nie odbierze, choćby miał tak ogromną władzę, jak Bracia Bliżniacy.
    Dlatego też uważam, że zupełnie niepotrzebnie, wbrew instynktowi samozachowawczemu brnie w udowadnianie, że nie jest wielbłądem.
    Chciałoby się powiedzieć: odpuść, Lechu, te wojenki.Szkoda czasu i nerwów.

  68. A teraz o tym o czym tak naprawdę chciałem napisać, czyli o Kwaśniewskim.

    Zakupiłem znowuż „Politykę”, w nadziei, że znajdę kontynuację tematu Ćwiąkalskiego, czyli np. wywiad z Czabańskim, albo Kryże, a tu figa. Burnetko trochę jeździ po Ziobrze, a właściwie po Kaczyńskim, a właściwie po obu.

    Ale przeczytałem tekst Gospodyni o Kwaśniewskim. I muszę powiedzieć, że ostatnio miałem podobne przemyślenia :). Nie żebym pokochał Kwaśniewskiego, tylko zastanawiałem się dlaczego LiDowi nie rośnie tak jakby teoretycznie mogło (a początkowo sądziłem, że Kwaśniewski zaszarżuje, LiDowi wzrośnie, a PO spadnie). I doszedłem do niektórych podobnych wniosków.

    Kwasniewski przypomina mi tu nieco Marcinkiewicza, który sam był bardzo popularny i lubiany, lecz dla PiSu nie było z jego popularności specjalnego pożytku. Otóż popularnośc Kwaśniewskiego jest teflonowa i niezniszczalna. Prokuratorzy mu nie zaszkodzą, zegarki, listy żelazne po 100 tysięcy, kartki od Rywina taśmy Oleksego i nawet ochlaj w Charkowie. To „fajny facet” i gdyby jeszcze raz kandydował, to pewnie by wygrał w cuglach.

    Gdyby chciał zostać senatorem, też wygrałby bez problemu. Ale to jest popularność indywidualna. LiDowi to więc wiele nie pomoże, bo ludzie na SLD i jego przystawki nabrać się nie dadzą. PO pewnie odetchnęła, bo miecz Kwaśniewskiego wiszący im nad głową się trochę oddalił.

    Gdyby Kwaśniewski chciał zaoszczędzić trochę na francuskich (chyba francuskich?) doradcach, to ja widzę sposób w jaki mógłby postąpić. I mógłbym mu doradzić. Chociaż licencję na to posiada Wałęsa (może już mu dradził?).

    Ta rada i szansa Kwasniewskiego, to stary sposób Wałęsy z 89 roku. Wiem, że wiele się zmieniło od tamtej pory, ale Kwaśniewski jest jedynym człowiekiem, któremu mogłoby się udać powtórzyć to, co udało się Wałęsie w 89 roku (choć oczywiście na mniejsza skalę). Czyli ruch komitetów obywatelskich i wystawienie własnej (bezpartyjnej) listy promowanej osobiście przez Kwaśniwskiego i koniecznie z powieleniem wariantu ze wspólnym zdjęciem. Na listy powinny trafić znane osoby o sporym zaufaniu, ale nie z obecnego i poprzedniego parlamentu (poza nielicznymi wyjątkami). Czyli głównie sprawdzeni lewicowi samorządowcy (jeśli tacy w ogóle występują w przyrodzie), a także samorządowcy z PD z SDPL. Ale bez nikogo z wierchuszki SLD i PD. Bez Olejniczaków, Millerów i Onyszkiewiczów. Ale może z osobami w stylu „Pani od Biedronki” (nie pamiętam nazwiska). Z dokładką ludzi w stylu Zolla, Miodka, Laty i ktoś z Tygodnika Powszechnego na okrasę.

    SLD powinno pójść swoją drogą z własna listą dla betonowego PZPRowskiego elektoratu z kwiatkiem do kożucha w postaci emerytów z PD.

    Jedyny mankament to fundusze na bilbordy – ze sprzedaży zegarków może nie starczyć, ale Olek ma kontakty od Kijowa po Stary Browar, więc może dałby radę coś „obłatwić”.

    A po wyborach LiD + Kwaśniwski mogliby przeskoczyć Platformę. I jak ładnie prezentowałby się na zdjęciach :).

    PS
    Koniecznie bez Olejniczaka, bo niestety, ale Wojtek to (przepraszam za okreslenie) burak. Furorę ostanio robił w internecie Wojtek mówiący po angielskiemu. Józek miał rację 🙂

    http://www.youtube.com/watch?v=g45OBLlpvSU

    pozdrawiam
    Bernard

  69. Bernardzie, rycerzu niepokalanej IV RP
    http://wiadomosci.onet.pl/1553950,11,1,1,item.html
    Biuro Antykorupcyjne może zmusić do tajnej współpracy, stosując szantaż. Takie możliwości ma dawać tajna instrukcja operacyjna.
    – To byłoby niezgodne z demokratycznym porządkiem państwa, jak również z samą ustawą o CBA – uważają zgodnie eksperci.

    Według rozmówców gazety instrukcja pozwala na werbowanie informatorów CBA na podstawie tzw. materiałów obciążających. – To nic innego jak szantaż. Daje się osobie złapanej na przykład na jeździe po pijaku wybór: donosi na kolegów albo idzie siedzieć.
    takie same metody miała SB. Bernardzie, jak się czujesz służąc II PRL? Jak się czujesz, służąc nowej SB?

    A tu słów parę o powyborczych oczekiwaniach Polaków
    http://wiadomosci.onet.pl/1553952,11,1,1,item.html
    Z sondażu, który przeprowadził Pentor wynika, że po wyborach parlamentarnych koalicji PO z lewicą chciałoby aż 23,3 procent ankietowanych.
    Respondenci natomiast nie bardzo cenią sojusz, jaki PO zaczęła budować z PSL. Ten układ u władzy jako najlepszy postrzega zaledwie 7,2 procent
    Zaledwie 12,7 procent Polaków chciałoby po wyborach powtórki z koalicji PiS z LPR i Samoobroną. I jeszcze jedno ostrzeżenie dla wszystkich polityków. Aż 39,7 procent Polaków w ogóle nie wie, jaka koalicja byłaby po wyborach najlepsza dla kraju

  70. Bernardzie a od kiedy to ty jestes taki szczegółowy?
    Gdy wypowiada sie ktos z nie „twojej” strony sceny politycznej to wszystko jest tak doslowne i klarowne ze az boli. Niema dyskusji.
    Tutaj nagle pojawiaja sie jakies niuanse, szczegoliki, „nie do konca tak”

    ja wiem to taki skrot myślowy, albo jak to kiedys napisała chyba GP o wypowiedzi maciarewicza: „nie wykluczyl domniemania przestepstwa”
    no piekny kalambur

    Ja przepraszam ale zgadzam sei z Pania Janiną, po wypowiedzi Gwiazdy (nie popartej przeciez zadnymi dowadami) tez odnioslem wrazenie ze twierdzi ze Borusewicz to agent.

  71. A tak właściwie to Bernard poruczył bardzo wazna kwestie:

    Krytykując insynuacje Gwiazdy nie wolno sie posuwac do insynuacji (oczywista oczywistościa jest ze Pani Janina nie dopuściła sie insynuacji)

    To tak samo jest z nami (przynajmniej ze mna) i z PIS’em uważam ze nei wolno naprawiac państwa w niedemokratyczny sposób, Nie wolno zwalczac patologi stosując inne patologie.

    Nie wolno zwalczac korupcji wśród lekarzy, bezpodstawnie oskarżając o morderstwo, a swoja nieodpowiedzialna medialna akcja powodując spadek liczby przeszczepów.

    ps. tylko bez biskupów i dyygentów mi tutaj.

  72. Pani Janino !
    Z nieskrywaną przyjmnością wysłuchałem Pani Opini i znakomitych komentatorów w dzisiejszym poranku TOKFM – w tym na temat zbliżony do mojego wpisu 14 czerwca godziny19.37 – czeka jeszcze na akceptację . Juz myślałem , że nie nadaje sie publikacji .
    Z Pozdrowieniem
    Waldemar

  73. krwi! krwi! krwi!!!
    Rewolucja wdle OBIEKTYWNYCH praw prowadzenia rewolucji musi ucinac glowy, mordowac ludzi, splugawiac kobiety, odbierac szacunek mezom. Takie sa zasady tworzenia rewolucji i jesli w naszej historii okazalo sie ze nastapila transformacja ustrojowa, a nie mamy stosu trupow, traumatycznych wspomnien o torturach i gwaltach oraz krwi! krwi! jeszcze raz krwi! to JEST TO DOWOD ze nie bylo zadnej transformacji a jedynie ubecka prowokacja.
    Oczywiscie, mozna wszystkei te zaniedbania nadrobic, nalezy jedynie, lepiej pozno niz wcale, odnalezc PRAWDZIWE WARTOSCI w imie ktorych sie przeciwnikow pomorduje. Np. chrzescijanskei sa wspaniale do tego celu. I prawo naturalne jeszcze.
    Tak zdaje sie mozna strescic spora czesc pogladow tych ktorzy sie uwazaja za prawice w tym kraju.
    Zeby bylo jasne: oni to mowia znacznei lagodnie: oczyscimy panstwo. Ale o jakim czyszczeniu moze byc mowa kiedy w istocie nie ma zadnej pewnosci ze pan X czy ubek Y nei pojda powiedzmy do prywatnego biznesu i dalej beda sie smiali nam ( NAM!!! POLAKOM) w twarz lub wrecz wyjada za granice i tam beda szkodzic krajowi? Oczywiscie ze trzeba zaczac od uweizienia ich i skazania, proces jest niekonieczny, i tak wiemy kim sa ci panowie.

  74. J.S.
    Pięstuchem, prędziutko, prędziutko, a może zdażysz jeszcze obskoczyc swoimi narządami paru biskupów dr G.

    Co do Passenta, to było oczywiste, że poprzednia ustawa go nie obejmuje, więc była to raczej gra na zwłokę, bo nie wierzę, że taki „Bywalec” tego nie wiedział. Pisałem o tym zaraz po tym, gdy Passent wystąpił o autolustrację. Wystarczyło zaś, by wystąpił o status pokrzywdzonego, ale jakoś nie chciał?

    Aero
    Sobecka ma prawo mówić o tym o czym chce, zwłaszcza pytana przez dziennikarzy. A dziennikarze powinni rzetelnie relacjonować, a nie manipulować.

    Willy,
    O tym, że Gwiazda zarzuca Wałęsie agenturalność wiadomo od dawna. Ale zarzucanie agenturalności Borusewiczowi, byłoby czymś sensacyjnym. Ale to, po prostu nieprawda. Stąd moje apele o szczegółowość. Bo nie chodzi o streszczanie poglądów, gdzie „skróty myślowe” są dopuszczalne, ale o konkretne zarzuty względem Gwiazdy, że z Borusewicza robi agenta. A to nieprawda. I kontekst jest inny, o czym pisałem,, Gwiazda nie przyszedł i dumnie nie oświadczył „Borusewicz to agent”, tylko był o to pytany.

    Piszesz: „To tak samo jest z nami (przynajmniej ze mna) i z PIS?em uważam ze nei wolno naprawiac państwa w niedemokratyczny sposób, Nie wolno zwalczac patologi stosując inne patologie.”
    Pisałem o tym wiele razy ? że cel nie uświęca środków i dlatego postulowałem wybory po taśmach Beger i do dziś uważam, że powrót Leppera do koalicji to największy obciach i wstyd rządów PiSu. Czyżbym pisał gdzieś inaczej? Gdzie? Bądź precyzyjny i pokaż cytacik.

    A co do lekarzy, to jestem przeciw immunitetowi dla lekarzy. Przypomnę Latkowskiego: „Jeden z lekarzy: „Najbardziej zdesperowaną grupą w szpitalu na Banacha są chirurdzy, którzy dostali po kieszeniach po tym jak CBA weszło do kliniki MSWiA. Strach brać koperty. Oni gotowi są wyjść na ulice z lancetami.”

  75. Kazek ma duzo racji.
    Spora część naszego drogiego społeczeństwa potrzebuje wyraźnego symbolu zmiany, najnowszym przykładem jest książka Rymkiewicza o wieszaniu w Warszawie za Kościuszki. Rytuały przejścia owszem, wymagają jakiejś traumy, trzeba się oczyścić, porzucić siebie dotychczasowego i stworzyć nowego; ale przecież nie można sobie fundować psychoterapii na skalę społeczeństwa… Czu Rumuni po rozstrzelaniu Geniusza Karpat są automatycznie szczęśliwsi? W Chile oszczędzili Pinocheta, i moim zdaniem tak było lepiej…

    A z innej beczki: ciekawe rzecz, jak trudno wytłumaczyć (politykom, prorządowym dziennikarzom itd.) dlaczego ktokolwiek miałby się zgodzic na ten nieszczęsny pierwiastek. Polski rząd nie ma ŻADNYCH argumentów poza tym, że chcielibyśmy znaczyć więcej. Więc zrażamy sobie kolejnych partnerów, i obawiam się, że na dłużej, jeszcz następny rząd będzie świecił oczami za to, co się teraz dzieje. Jak w znanej scenie ze Shreka chciałoby sie zapytać Bliźniaków: ale macie jakieś wsparcie? Niestety wsparcie deklaruje tylko PO, z wielką konsekwencją popierająca PiS w jego najgłupszych pomysłach (lustracja, CBA, pierwiastek), Chroń nas Panie Boże przed taką opozycją…

  76. Lestat,
    Mam pytanie: czy nagranie z meczu Lechii Gdańsk, o którym piszesz w przeglądzie jest do obejrzenia w internecie? Poproszę o link.
    Pozdrawiam

  77. Lestat
    jako parająca się nauczaniem prawa konstytucyjnego osoba chętnie bym podjęła próbe wytłumaczenia premierowi jak to z tymi partiami i TK jest, ale obawiam się, ze uczeń zbyt mało pojętny. Więc szkoda mojego czasu.

    Ja się nie dziwię, ze posłowie PiS mają reglamentowany dostęp do wypowiedzi w mediach, bo ci najbardziej oszołomieni Brudziński, Kurski,Girzyński, no i wyrastając na pierwszą panienkę sceny politycznej Jolanta Szczypińska, chyba się boją, że dziennikarzom się znudzą i zaczną zapraszać do programów tych normalniejszych członków partii wiodącej. Swoją drogą po wczorajszym programie „Co z tą Polską?” moim „idolem” zostanie bezczelny i chamski J. Brudziński. A. Lepper przy nim wyglądał jak łagodny, niedouczony i niedoinformowany baranek.
    Pozdrawiam

  78. Landar
    „Kompletnie mnie nie interesuje czy Wałęsa podpisał jakis świstek czy nie”
    Ja przyjąłem ostry punkt: współpracował źle, nie współpracował dobrze. Tak jak z kręgosłupem albo go masz albo nie. Autentycznie podziwiam wszystkich tych, którzy postawili się tamtemu systemowi (czasami przypłacając to własnym życiem) włączając w to tych, którzy rezygnowali z przywołanych przez Panią mieszkań czy awansów. Często kosztem własnej rodziny.
    Porządni ludzie są porządni bez względu na okoliczności.
    Pisałem już kiedyś, że nigdy nie przekreślam człowieka. Jak ktoś powie „Postąpiłem źle przepraszam” jest w moich oczach oczyszczony. Natomiast stanowczo protestuję przeciwko tezom „Wszyscy byli umoczeni” bo to dźga w tych bohaterów, często anonimowych.

    „Piłsudzki nie przybył by do Polski gdyby nie zgodził się na współpracę z Niemcami”
    Zgadzam się, że pewna współpraca na pewnym etapie była konieczna. Jak pisałem uważam doprowadzenie do okrągłego stołu za jedno z większych osiągnięć opozycji i jeśli sam bym nią kierował pewnie podjąłbym podobne rozmowy.

    „w czasach PRL nie był Pan do końca świadomy atmosfery panującej wśród Polaków mieszkajacych w Polsce”
    Tak to prawda. W chwili obecnej jestem tuż przed 30 (jak ten czas leci 🙂 ), ale to nie znaczy, że nie mogę podejmować prób oceny tamtego czasu. Szczególnie jeśli jego wpływ na dzisiejszą Polskę nie jest obojętny. Moje poglądy wynikają na szczęście jedynie z przekazów własnych rodziców, dziadków oraz opracowań historycznych.

    „Pan zapomniał, że jeszce wtedy istniało ZSRR a także bardzo zaniepokojone i proponujące wejście do Polski, NRD”
    To jest nieprawda. Jaruzelski przed wprowadzeniem stanu wojennego prosił o interwencję układu Warszawskiego na wypadek niepowodzenia i takiej gwarancji nie uzyskał. Tym bardziej taka interwencja nie była możliwa w 89 roku. ZSRR i NRD zawaliły się naprawdę z innego powodu niż Polskie strajki i negocjacje z władzą.

    ?Mogę nie kochać Jaruzelskiego czy Kiszczaka, ale wtedy wykazali naprawdę dużą odwagę?
    Jak pisałem wyżej żadna odwaga nie była potrzebna. Zadziałał zwykły cynizm. Nie zgadzam się z nazywaniem ich ludźmi odważnymi czy honorowymi (z szczególnym naciskiem na szefa wszystkich UBoli, zleceniodawcę mordów oraz brutalnych przesłuchań – Kiszczaka).

    Pozdrawiam serdecznie,
    Jospin

  79. Bernardzie,

    p. Sobecka ma prawo mówić co chce w domu. Jeżeli nadal żyjemy w państwie neutralnym światopoglądowo, jedynymi uprawnionymi poglądami są te oparte na wiedzy – w tej kwestii – medycznej. Sejm nie jest salą katechetyczną.

    Jeżeli p. Sobecka brzydzi się seksem, nikt jej chyba nie zmusza do jego uprawiania. Ale niech nie wciska poglądów rodem ze średniowiecza.

  80. Do Hasi:
    A u mnie nałapał punktów Wojtuś Olejniczak, robiący sobie jaja z przedmiotowego posła przewodniczącego Brudzińskiego. Komfort psychiczny psuje mi tylko to, że nieszczęście nazwiskiem Brudziński jest też ze Szczecina, jak ja.

  81. Bernard
    Kwaśniewski i własna partia.
    Problem jest taki, że jeśli tworzy się ugrupowanie to potrzeba takich organizatorów jak wielokrotnie tu wyśmiewany Gosiewski. Kwaśniewski jest może i popularny natomiast po 10 latach prezydencji nie ma w sobie tyle zapału do budowania partii co kiedyś.
    Chodzą słuchy (pisał o tym Michał Karnowski), że Kwaśniewski chciał mimo wszystko taką budować. Niestety nie spotkał się z spodziewanym powszechnym ruszeniem. Dlatego osiadł w strukturach partyjnych SLD.

    Bernard i J.S.
    Sprawa Passent.
    Temu Panu już dziękujemy. Jak czytałem jego artykuły wydawały się sensowne. Jak zapoznałem się z jego życiorysem (nie chodzi tu nawet o jego „problemy” lustracyjne) to okazały się śmieszne i to w najgorszej wersji czarnego humoru.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  82. Marta nie wiem . W marcu na cotygodniowym brydżyku kolega który tego tygodnia był gospodarzem zaprosił nas na chwilke do komputera i puścił filmik który to filmik był w zasobach jego 18-letniego syna . Czy był to plik czy link nie mam zielonego pojęcia . Synalek jako kibic był na tym meczu i potwierdził . Po usmianiu się i ogladnieciu 8 panów po 40 juz nie wracało do tematu i zajęło się mini-turmiejem brydżowym.

  83. Bernard! zamiast zadyskutowywać się do utraty sił, możnaby postawić proste pytanie Andrzejowi Gwieżdzie. Przecież on żyje i jest w Warszawie.
    Czy to takie trudne?
    ;
    A swoją drogą to nie może prawy Polak lubić Miichnika…:-x
    Jak on śmiał w przeddzień wizyty Sarko w Warszawie wpaść, tak sobie, jakgdyby nigdy nic do Paryża, zrobić z Sarko duży wywiad – pewnie jeszcze w dodatku rozmawiał bez tłumacza, co jest oczywistą bezczelnością
    W dodatku jeszcze napewno został tam poczęstowany winem i serem /niejednym!!!/. 😀
    Podłość ludzka nie ma granic!!! 😮

  84. Hasiu! Szkoda fatygi.K&K są całkowicie impregnowani nie tylko na wiedzę ale i na jakiekolwiek argumenty. Oni są najmądrzejsi z całej wsi, chyba znasz to powiedzonko… Czasami ogarnia mnie zgroza, że ktoś z tych ludzi zrobił doktorów prawa, a z jednego nawet profesora. Niestety, nie pomogą doktoraty kiedy człowiek chamowaty, nawet jeśli pochodzi z Warszawy a nie spod Grójca. Moim zdaniem nasi ukochani przywódcy są jaskrawym przykładem i namacalnym dowodem niskiej jakości kształcenia w PRL.Wierzyć mi się nie chce, że to są ludzie z tej samej planety a nawet z tego samego kraju co bywalcy blogu Pani Janiny Paradowskiej.

  85. Bernard, 06.15, g. 00.20

    Ponieważ naogół nie podejmuję dyskusji z ludźmi, którzy za wszelką cenę chcą różnić się od innych, szukając odpowiedzi na pytanie co by to jeszcze oryginalnego i innego wydumać, postanowiłam, że nie będę odnosiła się do jego postów. Zmieniłam zdanie. W powodzi pomysłów Bernarda są i nienajgorsze. Ale brak im nieco głębszych uzasadnień, lub są to uzasadnienia „od czapy”. Pozatym na szczęście każdy w swoim życiu musi od czasu do czasu zmieniać poglądy, ponieważ świat niesie nowe wiadomości, nowe nieuczekiwane zmiany punktu widzenia itd. Szanowny Bernardzie, nawet nie wiesz ilu bojowników o socjalizm i Stalina w Polsce przeszło szczerze na pozycje wręcz wrogie stalinizmowi i ZSRR. Od okresu międzywojnia mówiło się, że jeżeli ktoś w młodości nie miał poglądów lewicowych, nigdy nie będzie porządnym człowiekiem.
    Odnosząc się do postu o Kwaśniewskim w którym proponujesz Kwasniewskiemu skorzystanie z Twoich rad, tymrazem ja Tobie chcę kilku rad udzielić.
    1.”…początkowo sądziłem, że Kwaśniewski zaszarżuje, LiDowi wzrośnie, a PO spadnie)”
    Otóż o wszystko można podejrzewać Kwasnmiewskiego ale nie o fanfaronadę. To jest polityk bardzo ostrożny i doświadczony, a także znakomicie oczytany w kwestiach politycznych i politologicznych, w tym i psychologii społecznej. On w przeciwieństwie do młodych gniewnych dobrze wie, że po takiej masakrze na SLD, trochę czasu musi upłynąc zanim notowania zamiast maleć lub utrzymywać się na tym samym poziomie, zaczęły iść w górę. Wykorzystał moment – prawie trzy miesiące politycznych wakacji – aby uspokoić nastroje i potem spokojnie dążyć do zwiększania popularności LiDu.
    2.”…popularnośc Kwaśniewskiego jest teflonowa i niezniszczalna. Prokuratorzy mu nie zaszkodzą, zegarki, listy żelazne po 100 tysięcy, kartki od Rywina taśmy Oleksego i nawet ochlaj w Charkowie. ”
    Wybacz, ale żaden poważny człowiek nie napisałby czegoś takiego, ponieważ na to nie ma dowodów. Są to ploteczki rozsiewane przez ludzi, którym się w życiu nie powiodło i mają bardzo niską samoocenę, jako,że ataki na sprawniejszych życiowo pozwalają im myśleć: mnie się nie udało dlatego, że taki ze m,nie uczciwy człowiek, nie taki jak X, który…. (tu możesz sobie wpisać co chcesz). Przyznam się, że z punktu widzenia mojego poczucia etyki jest to zabieg bardzo nie uczciwy, choć obecnie przynosi on profity dla nieudolnej władzy.
    3. „Ta rada i szansa Kwasniewskiego, to stary sposób Wałęsy z 89 roku. Wiem, że wiele się zmieniło od tamtej pory, ale Kwaśniewski jest jedynym człowiekiem, któremu mogłoby się udać powtórzyć to, co udało się Wałęsie w 89 roku (choć oczywiście na mniejsza skalę). Czyli ruch komitetów obywatelskich i wystawienie własnej (bezpartyjnej) listy promowanej osobiście przez Kwaśniwskiego i …”
    Otóż generalnie się mylisz. To nie może być sposób na dzisiaj, ponieważ atmosfera w sp[ołeczeństwie jest diametralnie różna od tej w jakiej startowali solidarnościowcy w 1989 roku. Wtedy społeczeństwo zdawało sobie sprawę z kolosalnych zagrożeń cvhociażby utraty niepodeległości prawie do końca. W takiej chwili wszystkie zwierzęta, w tym i ludzie wiedzą instynktownie, że uratować ich może tylko wspólne działania. W obliczu takich zagrożeń nie stoimy. Lustracyjna kołomyjka pozwoliła na rozplenienie sie nieufności każdego w stosunku do każdego innego. Nie ma teraz autorytetów nie zszarganych, a gdybym wyżej ceniła inteligencję i znajomość nie manipulacji tylko praw psychologii społecznej MNP Braci i ich wyznawców, to uważałabym, że celowo dążą do pozbawienia społeczeństwa takich postaci. Nie są oni jednak na tyle dobrzy by robili to z rozmysłem. Żaden ruch społeczny nie ruszy teraz z miejsca bez autorytetów i … solidnego programu. Drogi autorze obawiam się, że jesteś zwolennikiem powiedzenia: ciemna masa wszystko kupi i w tym tkwi błąd i Twój i formacji, którą z takim poświęceniem bronisz. Te 60% społeczeństwa, które nie poszło do wyborów to w znakomitej większości conajmniej niechętni obecnym partiom, żeby nie powiedzieć nastawieni wrogo do nich. Historia lubi się powtarzać ale po róznej drodze.
    4. To co piszesz dalej, to już są ograne głupotki, którymi się upajasz i jak ci to dobrze robi to na zdrowie.
    5. Jest jednak coś co chciałabym podkreślić na plus. Doceniasz Kwaśniewskiego. Poradziłabym Ci, żebyś poszukał jeszcze trochę argumentów na tak, ponieważ ktoś kto walczy z czymś musi dokładnmie widzieć nie tylko złe strony ale, a może szczególnie dobre, inaczej jest to walka z wiatrakami.

  86. @Bernard

    ze strony
    http://www.ipn.bip.net.pl/?a=269

    „W sytuacji, gdy w wyniku kwerendy nie odnaleziono żadnych materiałów dotyczących wnioskodawcy wzywa się osobę zainteresowaną do uzupełniających informacji pozwalających na podjęcie dodatkowych poszukiwań w zasobie archiwalnym IPN. Jeżeli w wyniku kolejnej kwerendy dokumenty nie zostaną odnalezione, wydawane jest zaświadczenie, iż wnioskodawca nie jest osobą pokrzywdzoną w rozumieniu art. 6 ustawy.
    Zaświadczenie _o_takiej_treści_ [podkreślenie moje] wydawane jest również w sytuacji, gdy z akt wynika, że osoba występująca z wnioskiem była funkcjonariuszem, pracownikiem lub współpracownikiem aparatu bezpieczeństwa państwa.”

    Wytłumacz mi, prosze, co by dało Passentowi wystąpienie do IPN o status pokrzywdzonego. Na mój rozum dostałby zaświadczenie, że nie jest pokrzywdzonym. A przecież chyba nie o to chodziło?

    pozdrawiam wszystkich

  87. Bernardize, nieststy ale z Twoich wypowidzi najbardziej zapamietane (ja przynajmniej najbardizej zapamietalem) sa słowa: niech chłopaki od Ziobry robia swoje (w kontekscie temztu postu pod jakim byla dyskusja mozna zrozumie ze „bez względu na skutki uboczne)

    jak tak dalej pojdzie to wyjdzie na to ze sie w stu procentach zgadzamy:-)

    z tym ze Ty wybaczasz grzeszki jednej stronie a ja byc moze drugiej:-)

    Ja np. koalicji z Lepperem i Giertychem nei jestem w stanie wybaczyc komukolwiek, Ty widac jestes w stanie (tak mi sie wydaje)

  88. @ lannar:

    „Ponieważ naogół nie podejmuję dyskusji z ludźmi, którzy za wszelką cenę chcą różnić się od innych, szukając odpowiedzi na pytanie co by to jeszcze oryginalnego i innego wydumać, postanowiłam, że nie będę odnosiła się do jego [Bernarda, przypis mój] postów.”

    A pojęcie Adwokat Diabła? Osobnik niezwykle porządany w kreatywnej dyskusji…

    Uważam, że na tym forum powinno znaleźć się więcej takich osób jak Bernard, abyśmy (tudzież abyście, mój głos nie uważam za ważny dla dyskusji) przestali głaskać się po głowach i całować w wiadome miejsce, a przeszli do konstruktywnej dyskusji. Polityka jest ważnym pismem i cenię sobie możliwość czytania opinii ludzi, którzy tu, na tym blogu, piszą. Lubię jednak też poznać odmienne zdanie, dla samego odświeżenia umysłu i być może zastanowienia się, czy nie ma tam racji, po drugiej stronie?

    Pozdrawiam

  89. Olek 51
    U mnie też W.Olejniczak wzbudził pozytywne emocje i kto wie, czy to nie jest dobry sposób na oświeconych koalicjantów. Śmiechem ich, śmiechem!

  90. Jospin
    Kampanie wyborcze udało mu się skutecznie zorganizować, więc ludzi od roboty tez by znalazł (tylko czy miałby ich czym opłacić?). Ale musiałby sfrunąć z piedestału. Więc nic z tego nie będzie, ale to nie moje zmartwienie ?.

    NELA,
    Może więc ktoś mu zada. Np. ci którzy mu zarzucają że oskarżał Borusewicza. A chyba nie mieszka w Warszawie.

    Landar
    1. Cóż, zaiste Kwaśniewskiemu brakuje tego co powinien posiadać prawdziwy mężczyzna gdy kończy (to taka lewicowa nowomowa).
    2. Na co nie ma dowodów? Na ochlaj w Charkowie, czy na kartkę od Rywina? Czy na zegarki? Na zegarki może nie być, bo kto by tam spamiętam które za ile i od kogo – Bush nosi takie po 50 dolców, ale to,prostak z Texasu, Kwaśniewski ma po 50 tys. A może nie wydał Gołocie listu żelaznego, który to gołota całkiem przypadkowo oczywiście wpłacił 100 tys. USD na fundację Jolanty Kwaśniewskiej?
    3. Ależ dzisiaj jest jeszcze gorzej, bo demokracja jest zagrożona! Po cóż powstał ZBoWiD, czyli Związek Bojowników o Wolność i Demokrację pod wodzą prof. Widackiego? Sugerujesz, że kłamali z tym zagrożeniem? Bo jeżeli zagrożenie jest to pospolite ruszenie jak za Wałęsy miałoby pewne szanse (ale tylko w wykonaniu Kwaśniewskiego, a nie np. Tuska). A jeżeli zagrożenia nie ma, to Żakowski z Władyką i tak przekonają wszystkich, że jest, więc patrz punkt pierwszy.

    Sewerjan,
    To proste. Jeżeli funkcjonariusz tajnych służb, lub TW tajnych służb wystąpiłby o status pokrzywdzonego, to było to przestępstwo, a występującemu groził proces sądowy i wyrok. Przypomnij sobie, czy Wielgus, Maliński, albo inni zdemaskowani TW wystepowali o status pokrzywdzonego. Nie występowali, bo dobrze wiedzieli czym to groziło. Wystepowanie o status pokrzywdzonego dla byłych TW było ryzykowne. Dopiero TK rozwalił lustrację nakazując udostępniać UBolom i TW zgromadzone na nich materiały (by mogli się zapoznać, a dopiero potem decydować, czy występować o status pokrzywdzonego, czy nie). I to właśnie decyzja TK o demontażu lustracji sprawiła, że koniecznością stało się uchwalenia nowej.

    Willy,
    Przez ciekawość zapytam – a koalicję z mordercami jesteś w stanie wybaczyć? To przypominam, że Lepper biczował jednego komornika, a pod knutem Kiszczaka zginęły setki ludzi. Jaruzelski odżydzał LWP, był ministrem ON w XII 70 roku i wysłał wojska do Czechosłowacji. Zapomniałem, Lepper to watażka z Pomorza, a Kiszczak to człowiek honoru. Przypominam, że w 1989 roku koalicja obejmowała tez PZPR, a Kiszczak był ministrem. A czy przyszłą koalicję ze spadkobiercami komuny PO wybaczysz?
    Osobiście uważam, że Kaczyński nie powinien się ugiąć przed szantażem Tuska i wymusić wybory tuz po niezawiązaniu koalicji POPiS. To był błąd. Samą koalicję jestem w stanie wybaczyć, ale nie jestem w stanie zaakceptować jej odnowienia po taśmach Begerowej.

    pozdrawiam
    Bernard

  91. Bernardzie !
    Ile Polek i Polaków musi umrzeć nie doczekawszy przeszczepów ,aby obudziło się Twoje sumienie ?
    Nie wiedziałem ,że w Polsce tylko biskupi otrzymuja przeszczepy.Jestem wprawdzie ateistą,ale po śmierci mogę ratować moimi organami także i biskupów,byle tylko organ pasował.Z tego co mi wiadomo,to żaden biskup nie spowodował w tym roku śmierci jakiegokolwiek Polaka. A zerozeroZiobro ma już na sumieniu śmierć kilkunastu Polaków.
    A co do DP, to jak zwykle rżniesz głąba : DP został oskarżony i jednocześnie pozbawiony prawa do obrony.Tak właśnie działa złe prawo .
    Nie zależnie od krytycznej opinii o postawie DP w okresie PRL-u nie odmawiam mu prawa do obrony. Dodam,że nie ma w Polsce obowiązku czytania DP.
    A co do szans AK.Zarówno w 1993 jak i 1995 zyskał wiele głosów dzięki głupim napaściom Jacka Kurskiego czy bandytów z Ligi Republikańskiej. Bez ich pomocy raczej nie zostałby prezydentem RP. Teraz zyska głosy dzięki Bernardowi i pozostałym PiS-owskim hunwejbinom.

  92. Nie wiem dlaczego, ale obecna sytuacja polityczna ruchu „Solidarność” zaczyna mi przypominać czasy ( i losy ) Rewolucji Francuskiej. Obym się mylił….
    Pozdrawiam P. Redaktor jak zwykle pełen uznania dla Pani artykułów i przemyśleń – można się z nimi czasami nie zgadzać ale zawsze trzeba je przeczytać.

  93. J.S.
    szybciutko szybciutko, pięstuchem w łeb się walnij, to doktor G. nie będzie musiał wydzierać serca umierającej osobie, by wszepić swojemu biskupowi (jak to już robił).

    a co ddo Passenta, ponad rok temu pytałem, czy wystapił o status pokrzywdzonego. Gdyby wystąpił, nie byłoby problemu. Ale nie chciał…

    pozdrawiam
    Bernard

  94. Jospin,

    poprawka „anatomiczna”.
    Kręgosłup mamy wszyscy. Jedni prosty, inni krzywy, jeszcze inni „z garbem”.
    Co do reszty – na ogół – zgoda.

  95. Waldemarze!
    ‚Z nieskrywaną przyjmnością wysłuchałem Pani Opini i znakomitych komentatorów w dzisiejszym poranku TOKFM – w tym na temat zbliżony do mojego wpisu 14 czerwca …’
    Wspomniane komentarze są dostepne na stronie http://coslychacpanijanino.info/?page_id=20, zresztą rozmowy z Kwaśniewskim i Komorowskim tez.
    Osobiście uważam, że trzeba powiedzieć tym ludkom od klimatyzacji w studio Tok FM, żeby uważali, bo prez. Kwaśniewski w trakcie wywiadu coraz bardziej pociaga nosem. Stanowi to realne zagrożenie dla polskiej demokracji.

    Pozdrawiam

  96. lannar
    „Są to ploteczki rozsiewane przez ludzi, którym się w życiu nie powiodło i mają bardzo niską samoocenę, jako,że ataki na sprawniejszych życiowo pozwalają im myśleć: mnie się nie udało dlatego, że taki ze m,nie uczciwy człowiek, nie taki jak X, który?. (tu możesz sobie wpisać co chcesz).”

    A mówi się, że to obecna władza jest impregnowana na krytykę. Zarzucając małostkowość ludziom, którzy mają inny pogląd na świat nie wystawiasz sobie najlepszej opinii. Do zarzutów przedstawionych przez Bernarda dodałbym np ułaskawienie Sobotki. Chyba, że to też nie miało miejsca a ja jestem głupim ciemniakiem.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  97. Już nie mówiąc o tym, żeta zle działająca klimatyzacja wypacza sens programu nowej lewicy. Bo po co Aleksander Kwasniewski pod koniec wspomnianego wywiadu obiecuje lewicy bzy? Pot i bzy. Pot to rozumię (chyba) ale po co bzy? Będzie biegał z tymi bzami, a ten co najbardziej się poci, to dostanie? Trochę przez tą klimatyzację zabrzmiało mało powaznie.

    Pozdrawiam

  98. Sadze ze znakomita wiekrzosc osob wypowiada sie nt.Walesy nie majac nigdy sposobnosci zetkniecia sie z nim. Ja ta sposobnosc mialem ( w okr.fali stajkow na poludniu Polskiw zimie 81 ) i osobiste odczucia zachowam dla siebie.
    Mam dla Walesy szacunek za to ze mial odwage i stanowczosc swom nazwiskiem , ryzykujac glowa firmowac ruch ktory uczynil moj kraj wolnym.
    Ze walka toczona byla na smierc i zycie swiadczy chociazby smierc ks. Popieluszki . Swiadomosc ze trwaja tacy ludzie jak On i wielu innych ,rowniez Walentynowicz i Gwiazda pozwolil mi osobiscie przetrwac okresy zwatpienia .

  99. I tym sposobem symbol niepodległej Polski pchany jest w objęcia centrolewicy i lewicy postkomunistycznej, a że lubi być podziwiany, broniony, osłaniany przed nienawiścią Kaczyńskich i ich pupili, więc efekt jest zwielokrotniony. No i ma powody, żeby być obecnym w mediach, co przysparza mu zwolenników i tym, którzy go bronią.
    PS.
    Przeczytałem w czwartkowej „GW” wywiad z Nicolasem Sarkozy’m i diabli mnie brali w trakcie lektury. Francuzi mają za prezydenta człowieka, który pięknie mówi, z tego co mówi, wynika, że że ma strategie rządzenia Francją, ale przede wszystkim, że CZYTA! I powoluje się na lekturę książek Levi-Strauusa, Jaures’a i innych, w sposób znamionujący zgłębienie tych lektur. I jest przystojnym, reprezentacyjnym mężczyzną.
    Pytany, co robi u niego lewicowy minister spraw zagranicznych odpowiada, że jest zdeklarowanym człowiekiem prawicy, ale potrzebuje w rządzie najlepszych ludzi, a najlepsi są nie tylko na prawicy.
    A my? My (ja akurat nie, na szczęście) wybraliśmy sobie na najwyższe stanowiska nienawistnych, „ni cytaty ni pisaty”, choć ze stopniami naukowymi, nie rozumiejących tego, co się na świecie dzieje, DUPKÓW, ogarniętych nie misją naprawy Polski, lecz żądzą władzy.

  100. Z tym zaślepionym Bernardem nie ma sensu dyskutować. Wykształcony na jakimś PiS-owskim WUML-u powołuje się wciąż na te same przeinaczone fakty lub niby-fakty, a tak naprawdę streotypy i zmyślenia, którymi karmią go Jacek Kurski i Giżyński.
    Zamiast popierać myślątka swoich idoli Ziemkiewicza czy Lichockiej, łazi po blogach pp. Paradowskiej i Passenta i pluje żółcią.
    Naprawdę, nie ma sensu czytać jego wypowiedzi, a juz zwłaszcza komentować (bo to jest dziecinnie łatwe, na zasadzie „na pochyłe drzewo…”), bo daje mu się asumpt do nastepnych wypocin

  101. Ewald, 06.15, g. 14.44
    Rola Adwokata Diabła jest dla mnie bardzo interesująca. Kto wie, może spróbuję, choć obawiam się, że przekracza to moje możliwości.
    Natomiast ja naprawdę nie podejmuje dyskusji w przypadku gdy ktoś za cenę sensowności epatuje oryginalnością. W moim wieku zaczyna się ściganie z czasem, oczywiście nie zawsze ma to sens.

    Bernard

    Zapewne jest to mioja wina, ale odnoszę wrażenie, że chyba nie zrozumiałeś mnie i znowu pokazałeś, że jesteś inny sprytny i nieprzemakalny. Ja Ci naprawde radzę szukaj dobrych stron w każdej sytuacji i w każdym człowieku. A co do mego tekstu, to po przeczytaniu rzeczywiście stwierdziła w nim kilka zmieniajacych sens błędów w pisaniu. Bardzo przepraszam

  102. Jeżeli napiszę że Wałęsę wrabia się w polski trockizm to czy Bernard odpisze że oczywistą oczywistością jest to że pis jest pomawiana o stalinizm i to jest oburzająca i pełna nienawiści napaść?

    Bernardzie – to jak?

    Historia jest pełna wodzów rewolucji znienawidzonych przez swoich wcześniejszych wielbicieli.

    Przypominam sobie historię Trockiego właśnie i żeby nie było że wszystko czerwone dorzucę Cromwella i kolejnych wodzów rewolucji francuskiej.

    Pomijam rewolucje (powstania) nieudane, bo ich przywódcy po latach obrastają legendą a na zwyciężców jakoś zawsze się pluło.

    Nie wiem jak niezłomni i gwiaździści (sic – nie chodzi o gwardzistów) ale nawet jeżeli Wałęsa miał chwile słabości (a że jest człowiekiem to mógł mieć) to jago bilans jest dla mnie totalnie dodatni.

    Z drugiej strony podejrzewam że są tacy niezłomni, którzy nigdy nie byli słabi i serdecznie im współczuję i życzę pomyślnej terapii. Choć może wystarczy że wyrosną z krótkich spodenek.

    I jeszcze drobiazg. W oskarżeniach masowych oskarżenia o agenturalne sterowanie przez SB historią nowożytną Polski można by wnioskować o delegalizację niektórych struktur na podstawie stwierdzenia że została opanowana przez prowokatorów. Model nienowy i słuzył już tow. Stalinowi do delegalizacji np. KPP.

    Podsumowując – wszystkie pomysły zostały sprawdzone w ZSRR.

    I żeby do tej piramidy dorobić jakieś uwieńczenie stwórzmy jeszcze jedną hipotezę: wszystkie akcje: dołowanie Wałęsy, rozbicie WSI i kolejne lustracje są starowane przez agentury rosyjskie w osobach swoich najlepszych przedstawicieli: agenta Gwiazdy i agenta Macierewicza.
    A likwidacja WSI zapobiegła dekonspiracji obu oraz agenta Leppera.
    Oraz ich szefa – agenta mumraka i jego teściowej.

    I kto mi udowodni że to nieprawda?
    Albo prawda częściowa? Np że to nie Ruscy tylko kosmici?

  103. Ja tak ni z gruszki, ni wydra… ale umieściłem poniższy tekst na blogach kilkorga dziennikarzy sprawdzając, jak wielki będzie brak reakcji… A oto ów tekst (niestety, dość długi):

    Wokół idei Referndum2007.

    Przez kilka chwil media zachwyciły się programem obywatelskim szerzej znanym pod nazwą ?Referendum2007?. Zachwyciły się tak samo, jak zachwycają się walką z wiatrakami (konkretnie ? elektrowniami wiatrowymi) w pewnej polskiej wsi lub walką z krzyżami św. Andrzeja na karetkach pogotowia ratunkowego. Ot, ciekawostka przyrodnicza 4RP. Na pierwszym planie zaakcentowano, że inicjatorką jest internautką ? nie Polką, nie obywatelką, nie rodaczką, lecz właśnie internautką – jakby miało to jakiekolwiek znaczenie w całym tym przedsięwzięciu. Zwyczajem światłych redaktorów ? wątek został wyczerpany i zamknięty. Jedyna szansa na poważne zaistnienie medialne może być związana wyłącznie z sezonem ogórkowym, który lada dzień nastąpi ? czy jednak temat związany z szerzeniem demokracji u podstaw, głęboko wśród przypadkowego społeczeństwa, z dala od głównego nurtu choroby zwanej polityką – zasługuje na taki brak zainteresowania mediów? Przewiduję, że tak. Mechanizm działania mediów nastawiony jest na opisywanie gwiazd polityki ? to właśnie te gwiazdy wpływają na sprzedaż setek tysięcy egzemplarzy, sprzedaż przynosi kasę, kasa przynosi rozkosz. A dziennikarze to hedoniści. Oczywiście można wykreować postać inicjatorki Referendum2007 na gwiazdę, ale z pewnością byłaby to konkurencja dla Idola lub Tańca z Gwiazdami. Zresztą ? wokół jest tyle nadolbrzymów i pulsarów, że aby gwiazda została zauważona musiałaby być jasną supernową ? a te wiadomo powstają wyłącznie z gwiazd kończących swój żywot na sklepieniu niebieskim (vide pan Rosiewicz). Tym samym obywatelska idea skazana jest już u zarania na porażkę ? brak zainteresowania medialnego sprawi, że w polityce nie zmieni się nic. Tak samo nic nie zmieni się w świadomości przypadkowego społeczeństwa. Bo takie zmiany, Mili Państwo, na dłuższą metę są nie na rękę mediom, dziennikarzom, publicystom.

    Sama idea Referendum2007 jest utopią. Piękną i szczytną utopią ubraną w statut stowarzyszenia. Obserwuję uważnie stosunek mediów do tej utopii, z bardzo bliska obserwuje ?utopistów?, poddaję pod obserwację stosunek przypadkowego społeczeństwa do utopii. Większość widzi tylko hasło: ?odwołać Kaczki!?. Co bardziej światli (o! w tym nawet jeden publicysta!) zauważają, że taka możliwość nie istnieje. Nie istnieje z dwóch powodów. Po pierwsze ? referendum nie może usunąć Prezydenta RP z urzędu. Po drugie ? referendum nie może rozwiązać Sejmu i Senatu RP. Cóż, takie jest prawo i to nie tylko ?nigdzie, czyli w Polsce?. Czy zatem jest sens w całym przedsięwzięciu? W sondażu umieszczonym przy jednym z nielicznych artykułów o Referndum2007 – ? ankietowanych wypowiedziało się, że sensu takiego nie ma. A jednak ? gdyby media popatrzyły na utopię racjonalnie, gdyby redaktorzy przeznaczyli część własnego IQ na rozważania w temacie utopii ? znalazłyby się i sensy, i przyczynek do szerokiej dyskusji społecznej.

    Coraz wyraźniej wśród organizatorów Referednum2007 zarysowuje się odpowiedź na często zadawane pytanie: co dalej po referendum?. Nawet nie jedna odpowiedź, lecz kilka. Wirtualne dyskusje wokół idei przestają opierać się na epitetach (tak ze strony anty-, jak i proPiSowców). Pojawiające się pomysły są z pewnością warte szerszej dyskusji i to nie tylko na forach dyskusyjnych. Jest to piękny przykład demokracji u podstaw, godny upowszechnienia tak samo, jak przykłady sprawnie działającej demokracji samorządowej. Szkoda tylko, że mało kto dostrzega drogę, dokąd takie dyskusje zmierzają. Oczywiście publicystom łatwiej jest opisywać zmiany we Francji po ostatnich wyborach prezydenckich czy zakulisowe działania Kremla w sprawie tarczy antyrakietowej ? własne podwórko pozostawiają do zagospodarowania mediom niemieckim czy brytyjskim.

    W moim przekonaniu (choć jestem jedynie sympatykiem Stowarzyszenia Referendum2007 ? bliskim, ale tylko sympatykiem) warto dogłębnie zastanowić się nad jednym z pomysłów tyczących tego, co byłoby po ewentualnym referendum. Mam tutaj na myśli zmiany, które powinny nastąpić nie tylko w mentalności polityków, ale również zmiany w szeroko pojętym prawie dotyczącym działalności partii politycznych oraz rozliczania kolejnych rządów ze spełniania obiecanek wyborczych. Na początek należałoby jednak zmienić podejście do rządów panów Kaczyńskich ? stan, w którym znalazła się Rzeczpospolita nie jest ich winą (hmmm? Awersja broniący 4RP?? Tego jeszcze nie było?). Moim zdaniem błąd został popełniony na samym początku kadencji ? błędem tym była koalicja z LPR i Samoobroną. Dążenie do wprowadzania zmian w Rzeczypospolitej u panów Kaczyńskich było tak silne, że chcieli je wprowadzić za wszelką cenę ? jakkolwiek oceniałbym słuszność czy niesłuszność tych zmian, chwalę determinację. Oczywiście na naganę zasługuje prostacka forma walki politycznej stosowana przez PiS, jednak czym ta forma różni się od stosowanych przez inne partie?? Chyba tylko tym, że demagogia ubierana jest w bardziej dosadne słowa, a paranoiczne pomysły ?sprzedawane? są ?ciemnemu ludowi? w postaci bełkotu jeszcze mniej zrozumiałego, niż przeintelektualizowane wypowiedzi pana Rokity.

    Wspomniałem wcześniej o zmianach w mentalności polityków i w prawie obejmującym działania partii politycznych. Jeśli zatem uważam, że zmiany są potrzebne to znaczy, iż teraz nie wszystko jest OK. Wpada zatem odpowiedzieć, co OK nie jest. Ano moim skromnym zdaniem nie jest OK odpowiedzialność. Coraz częściej pojawiają się stwierdzenia, że ?rozliczą nas wyborcy?, ?rozliczy nas historia?. Czy w państwie prawa nie ma innych sposobów na rozliczanie, niż wyborcy i historia?? Drodzy politycy? rządzenie krajem to nie sprzedaż proszku do prania?! Wyznaczacie sobie krzywe podaży i popytu, ustalacie swoje programy wyborcze jak produkty ściśle dopasowane do potrzeb nabywców (wyborców), a reklamacji nie przyjmujecie. Skoro tak bardzo skomercjalizowaliście politykę ? bądźcie konsekwentni! Wprowadźcie ustawy dotyczące partii politycznych na wzór tych, które dotyczą szeroko pojętej działalności gospodarczej! Bądźcie odpowiedzialni za produkt, który sprzedajecie! Jeśli nie jesteście tym zainteresowani, to choć odpowiedzcie przypadkowemu społeczeństwu, dlaczego wasza działalność nie ma podlegać choćby pod ustawę o zakazie nieuczciwej konkurencji w polityce, ustawie o ochronie praw wyborcy, ustawie o rozliczaniu ekip rządowych ze zrealizowania programu wyborczego?

    Jak rozumiem, media nie będą zainteresowane taką dyskusją wokół Referendum2007. A szkoda? Epoka 4RP to doskonały czas do podjęcia tego wątku. Media są natomiast doskonałym miejscem do dyskusji. Panowie Kaczyńscy oraz pozostali politycy (różnej orientacji) to doskonałe osoby. Inicjatywa Referendum2007 to doskonała akcja. Dramat grecki prawie gotowy?
    Obawiam się jednak, że nie ma odważnego, który podjąłby się rzeczowej dyskusji w tym temacie, który chciałby narazić się politykom w imię utopijnej idei ich odpowiedzialności. Odpowiedzialności tej zbiorowej (partii politycznej) oraz tej indywidualnej (polityka).

    Na zakończenie ? po co o tym piszę?? Sam nie wiem?

    Powyższe nie spotka się z zainteresowaniem polityków ? zbyt bardzo przywiązani są do swojej nieodpowiedzialności, aby chcieć to zmienić. A nawet jeśli jakiś polityk lub opcja polityczna chciałaby przyłączyć się do takiej inicjatywy ? będzie niespełna rozumu działając przeciwko sobie?

    Powyższe nie spotka się z zainteresowaniem mediów ? w Łodzi następuje seria gradobić, a angielski sprzedawca telefonów podbija nie tylko Wyspy?

    Powyższe nie spotka się z zainteresowaniem przypadkowego społeczeństwa? dlaczego?? A na to pytanie niech sobie odpowiedzą Czytelnicy?

  104. Pani Janino, chciałbym wrócić do nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Nowela ta weszła w życie 10 maja 2007r i minął już termin do złożenia przez członków KRS oświadczeń, z której z funkcji rezygnują (członka KRS czy prezesa/wiceprezesa sądu).
    Skutek tego rozwiązania jest taki, że członek KRS pełniący funkcję prezesa albo wiceprezesa sądu, który nie zrzekł się mandatu traci funkcję prezesa albo wiceprezesa sądu upływem_trzech_miesięcy_od dnia wejścia w życie ustawy.
    Krajowa Rada Sądownictwa zaskarżyła tę ustawę do TK. Trybunał ma jednak niewiele czasu – 10 sierpnia 2007r następuje zmocy ustawy utrata funkcji prezesa/wiceprezesa sądu.
    Jest to kolejny przykład celowego uchwalenia ustawy, która ma wywrzeć określone skutki metodą faktów dokonanych. Podobnie zrobiono w sprawie służby cywilnej. TK jest w takich wypadkach ostatnią deską ratunku przed tego typu niekonstytucyjnymi rozwiązaniami. Pytanie brzmi: czy TK zdąży z wydaniem w tej sprawie wyroku przed 10.08.2007r?

    pozdrawiam

  105. Bernardzie !
    Ile Polek i Polaków musi umrzeć nie doczekawszy przeszczepów,aby obudziło się Twoje sumienie ? Naprawdę nie dostrzegasz różnicy pomiedzy zarzutem morderstwa a zarzutem korupcji ? Naprawdę uważasz,że można kogoś oskarżyć i nie dać mu prawa do obrony ? Naprawdę uważasz,że TVPiS jest rzetelna i obiektywna ? Dlaczego uważasz,że biskup nie zasługuje na przeszczep ratujący mu życie ? Czyżby zeozeroZiobro mial wszystkich kardiochirurgów zamknąć do paki i przeszczepów w Polsce już nie będzie ? To o to postulowano na zebraniu POP PiS-u ? A nie wstyd Tobie być w jednej PARTII z posłem Jackiewiczem ?

  106. Oglądałem wczoraj Sopot i ta obecna mizeria jest porażajaca. Ale czemu tu się dziwić kiedy ci ludzie sa w biały dzień bezkarnie okradani. Zarówno ja jak i moi znajomi mają przeciez na swoich kompach setki mp3, z których może 1% jest legalnie nabyta. Gdyby za każda taką nielegalną mp3 realnie groziło np. 10 zł grzywny, to już rynek muzyczny na pewno by się poprawił. Ale gdy całe społeczeństwo kradnie to kto mu tego odważy sie zabronic ???

    Ważne jednak że to siedlisko dla miernoty, nierobow i pasożytów, czyli tzw. państwo, a konkretnie budżetówka, powoli sie kurczy – obniżka składki rentowej 🙂

  107. http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=48855

    fragment wywiadu Roberta Mazurka z Elżbietą Jakubiak:

    „RM: Powiedzmy, połowę.
    EJ: U nas uważa się, że biznes tworzy państwo, a urzędnicy państwowi je niszczą, a to oni przygotowują wielką infrastrukturę dla życia dziennikarzy, biznesu. Gdyby nie oni, gdyby nie tacy ludzie jak ja, byłby pan bez numeru dowodu, zameldowania?

    RM: Gdyby nie biznes, pani byłaby bez pensji.
    EJ: To nieprawda! Wypracowuję ją jako urzędnik państwowy, wydając panu zaświadczeni, by mógł pan prowadzić działalność gospodarczą, przygotowując działkę do inwestycji i tak dalej. W sumie to ja panu pozwalam pracować.

    RM: Słucham?! To niewiarygodne!
    EJ: Jeżeli robimy takie porównania, to róbmy je do końca. To ja chciałabym zarabiać jedną trzecią tego, co pan redaktor w biznesie.

    RM: A ja chciałbym mieć jedną trzecią pani przywilejów. Prywatni właściciele płacą mi tyle, na ile mnie wycenili. Pani całe życie dostawała pensje z podatków, ja nigdy.
    EJ: Przepraszam bardzo, ja też jestem wyceniana przez urzędy państwowe. Musimy uznawać współistnienie światów biznesu i państwa. A pana teza brzmi, że państwo nie jest potrzebne.”

    Prawdziwy odlot. Przedsiębiorcy powinni być wdzięczni państwu, że „pozwala” im działać, wydając decyzje, koncesje, opinie, dopuszczenia itp. To urzędnicy są kręgosłupem państwa, bez nich wszystko by się zawaliło, to im, i tylko im, zawdzięczamy obecny rozwój.

    Najważniejsza osoba w otoczeniu prezydenta dużego państwa UE ma komunistyczne poglądy i publicznie je głosi. Czysta paranoja.

  108. @ Bernard

    Dzięki za wyjaśnienie. Nie wiedziałem, że są takie konsekwencje wystąpienia o status pokrzywdzonego przez TW.
    Z resztą Twojej wypowiedzi się nie zgodzę – dla mnie możliwość dostępu do informacji na swój temat, zgromadzonych przez państwo (w tym do „swoich” akt w IPN) to jedna z podstaw demokracji, więc decyzja TK była słuszna. A że prowadziło to do opisywanych przez Ciebie skutków? Nikt nie mówi, że system demokratyczny jest idealny…
    Ale znając Twoje (i swoje) poglądy wiem, że „w tym temacie” nie dojdziemy do porozumienia. Kwestia hierarchii wartości.
    pozdrawiam

  109. Jeśli chodzi o zeszłotygodniowy wywiad z prof. Cwiąkalskim, to zgadzam sie z nim, że Ziobro nie ma sensownej koncepcji na zmiany. Ma za to motywację do szukania lepszych rozwiązań, w przeciwieństwie to reszty środowiska prawniczego. Obraca on tym przeciwko sobie zasiedziałych starych, ale w przyszlości bedzie miał za sobą obecnie ściąganych na dno ambitnych młodych. Jeśli kiedykolwiek bedzie potrzebował pomocy, to na mnie bedzie mogł zawsze liczyć, łącznie z dachem i jadłem 🙂 Według mnie w WS idzie na dobre.

  110. Drodzy Blogowicze!

    Dłuższy czas nie miałem ochoty na branie udziału w dyskusji, po tym jak „wypociny” Bernarda objęły nie tylko politykę, ale także etykę, szczególnie lekarzy. Mój komentarz skwitował, ale nic się nie zmienił. Jednak to, co przeczytałem wczoraj i dzisiaj, przekroczyło moją wytrzymałość.
    Nie wiem jak Gospodyni, ale ja Bernarda skreślam z listy czytanych komentarzy. Radzę Wam zrobić to samo. Może się wyniesie do diabła, gdzie jest jego miejsce.
    Wyrwać serce dla Biskupa? Czy są granice idiotyzmu?
    Może się doczekam informacji, że on sie znalazł w sytuacji czekającego na przeszczep. Nikomu niczego złego nie życzę, ale on sie o to prosił.

    lestat,

    gratuluję i czekam na dalsze komentarze.

    Pozdrowienia

  111. A co Pani Redaktor sądzi o radzie programowej LiD? W mojej ocenie potwierdza się, że grupa działaczy SLD postanowiła kontrolować Kwaśniewskiego. Zabawny był zresztą widok Janika i Nikolskiego na tym spotkaniu. Sam Kwaśniewski też nie ma chyba pomysłu na swój udział w polityce. Demokraci z kolei zadowolili się honorowym miejscem wiceprzewodniczącego dla Lityńskiego. I pewnie zadowolą się pojedynczymi miejscami na liście wyborczej tak jak w wyborach samorządowych. Trochę to przypomina rolę symbolicznej paprotki, którą kiedyś w SLD indywidualnie pełnił Celiński.

  112. YKW ” skubnąłeś ” mi kawałek przeglądu tygodnia :))
    prosze nie obraź sie ale ten sam wywiad umieszczę ale z własnym komentarzem-poprzedni przeglad skończyłem na dzien przed ukazaniem sie tej perełki.

    pozdrawiam

  113. YKW – 14;03 – wywiad z Elą Jakubiak – nylon, stylon, gabardyna i kremplina!!!
    Gdzie się tacy ludzie chowali przed szeroką publicznością???
    Autozachwyt niezachwiany wiara we własny geniusz, a także profesjonalizm w każdej dziedzinie. Zero refleksji albo wahania. Jak z kart kultowego dzieła „Jak hartowała się stal” Jestem pod wrażeniem. 😮

  114. Witam szanownych Komentatorow,dobrze mi tu,dobrze mi tak.Siedze sobie poza Polska,czytam co tydzien Polityke,ogladam polska tv i staram sie byc na biezaco z blogiem Pani Paradowskiej.Wszystko to podnosi mi cisnienie,ktore i tak juz mam wysokie a wrazie mojego zejscia upowaznilem moja zone o wystapienie z oskarzeniem wszystkich demokratycznie wybranych przedstawicieli Narodu o umyslne spowodowanie mojej smierci.Od pewnego czasu zastanawiam sie nad pierwiastkiem kwadratowym,za ktory to ma zginac rzad na czele z p. premierem (oby zdazyli przedemna).Jakos nie slychac,zeby ktorekolwiek z pozostalych panstw Uni mialo ochote walczyc o ten pierwiastek (oprocz bodajze Czechow ale oni chca tylko nas poprzec).Jest to drodzy Komentatorzy porazajace.W zwiazku z tym jest oczywista oczywistoscia ,ze bracia cos tu kreca.Ciekaw jestem czy pp. Kaczynscy czytaja czasami to co ludzie o nich pisza na roznych forach.Mysle ,ze jednak nie. Nie ma sie czemu dziwic, ze pan J.Kaczynski nie wie co to jest marycha i z czego ja sie robi,przeciez od tych zlych rzeczy na tym swiecie chroni go szanowna Mamusia i to ona nie dopuscza do niego wiedzy na temat bankow krwiopijcow,srodkow odurzajacych,niegrzecznych chlopcow i tudziez niegrzecznych dziewczynek.O wiedzy prawniczej pana dr. prawa premiera Kaczynskiego ,ktora jest porazajaca nie bede pisal,zeby go,(wrazie czego gdyby jednak przeczytal)nie dolowac.Chcialbym tylko zobaczyc jego cudem odnaleziona prace doktorska. O atakach na Walese:pamietam poczatki wolnosci w Polsce, wiadomosci z kraju chlonelo sie jak czyste powietrze,jeszcze nie bylo polskich sklepow,gazety i czasopisma kupowalo sie przed albo po mszy polskiej w kosciele.A co schodzilo jak cieple buleczki? Polityka, Wprost, Wyborcza i NIe .Musialem zalozyc sobie teczke u sprzedawcy bo po mszy nie mozna bylo juz dostac niczego.Czulem sie jak za komuny.Wtedy Nie nie oszczedzalo nikogo a juz szczegolnie Walesy,ale tej gazetki nikt specjalnie nie bral powaznie,ot troche afer troche porno i troche polityki w wydaniu sensacyjnym.Jednak to chyba Urban zaczal pisac o „Bolku „jako pierwszy.Dlatego wydaje mi sie ze dzialania pani Walentynowicz i panstwa Gwiazdow wpisuja sie niejako w ten plan sluzb uwalenia Walesy.Zgadzam sie z tym ,ze ma Walesa zdolnosc szybkiego uczenia sie nie tylko na swoich bledach i na tym polega jego wyzszosc nad niektorymi politykami,z litosci nie bede wymienial nazwisk.Na koniec podziekowania dla Lestat.Nie bede Cie znowu chwalil,ale Ty wiesz……pozdrowienia.

  115. Dred!
    Co do mizerii,to mi się przypomina taka historia z głebokiego PRLu (chyba w 1986 r.) , gdy pewien pan (ten drugi) będąc dyrektorem jakiegoś ZPR-u czy też Estrady ufundował nagrodę dla Najlepszego Wykonawcy na festywalu w Opolu, gdzie przy okazji był kierownikiem artystycznym. Nie jestem pewien czy w jury zasiadał, ale faktem jest, że nagrodę wygrała pewna Artystka. Nagrodą było trzymiesięczne stypendium w USA dla laureata wraz ze swoim menedżerem. Pytanie : kto był menedżerem owej Artystki?
    I widziś za komunę trzeba było się starać, kombinować a jak ktoś był sprytny to można było komunę oszukac.
    A teraz to jakieś nudy. Liczy się kasa a nie walory artystyczne, talent organizacyjny, samozaparcie i właściwa patryotyczna postawa, które to zalety razem były potrzebne by zagrać na nosie okupantowi.
    Ale może już mi się pomieszało.
    Ostatnio ze znanych szansonistów drugi głos potrafili wydobić ze swoich gardeł Czerwone Gitary. Kwestia kształcenia muzycznego wszkołach podstawowych. Upadek.

    Pozdrawiam

  116. Wlasnie transmituja Opole,mam propozycje:raz w roku zrobic festiwal polskich politykow lub polskiej polityki, niech sie panowie politycy wygadaja do woli i przez reszte roku dadza nam spokojnie pracowac,a sami niech sie zajma rowniez swoja praca moze wtedy bedzie mniej show a wiecej spojnego i dobrego prawa,ostatecznie za to im Narod placi.Kto jest za?Spokojnych snow zycze.

  117. Burzenie mitu Wałęsy.

    Właśnie odsłuchałem sobie piątkowy poranek. Wzruszył mnie Lis na końcu wyznający miłość do Wałęsy. W domyśle te wredne Kaczory (Gwiazdy i inne) chcą Lecha zeszmacić. I prawie prawda. Z tym tylko, że warto przypomnieć sobie kto pierwszy zajeżdżał Lecha (i jak na tym wyszedł).

    No… no… brawo! Tak jest. Pierwsza (może jedna z pierwszych będzie bardziej politycznie) była Gazeta Wyborcza i jej redaktor naczelny Adam Michnik (czy już naraziłem sie na proces?). Pamiętam wypowiadane przez Michnika opinie, że jeżeli wygra Mazowiecki, to o piątej rano zapuka do niego, czyli Michnika – mleczarz (a nie w domyśle siepacze Wałęsy). Poniewaz ja w tamtych czasach jako „wykształciuch w procesie” byłem wierny etosowi Mazowieckiego i UD więc łatwo mnie GW przekonała i do Wałęsy zraziła. Z dużym niesmakiem przeczytałem więc tuż po kompromitacji Mazowieckiego tekst w GW, dlaczego jednak Michnik zagłosuje na Wałęsę. Już nawet nie pamiętam, czy poszedłem głosować w drugiej turze na mniejsze zło (Wałęsę), czy zawiedziony zostałem w domu. Tak czy inaczej Wałęsa został wykreowany na populistę, buraka, prostaka, chama i zamordystę. Fakt, że sam też się do tego przyczynił.

    Więc dziś, ci którzy wówczas jeździli po Wałęsie jak po łysej kobyle powinni udeżyć się we własne piersi, bo to oni ów mit Lecha (kolejny mit 🙂 – to odnośnie mitów) jako pierwsi zaczęli burzyć.

    A jeśli raz się pozwala, to później już się tego nioe zatrzyma. Tak jak dzisiaj, gdy bluzga się na Kaczyńskiego (prezydenta) w sposób niewybredny, wcale smnie nie zdziwi, gdy po kolejnych wwyborach, gdy prezydentem będzie ktoś inny (np. Tusk) takie same bluzgi będa kierowane. Raz uwolniona agresja i chamstwo jest trudne do opanowania. Dzisiaj bohaterem jest Hubert H. jutro bohaterem będzie inny hubert H. który wyleje wiadro pomyj na limuzyne Tuska. Obym był złym prorokiem.

    pozdrawiam
    Bernard

  118. JKJK
    Przypominam. Miał być wykonany przeszczep pewnej osobie (chyba dziewczyna). Zespół gotowy, pacjentka gotowa, serce pasowało i było dla tej osoby przeznaczone. Wówczas doktor G używając swoich wpływów wstrzymał przekazanie serca dla tej osoby i wyszarpał je dla swojego pacjenta – biskupa.
    Lekarze postawili na nogi wszystkich swiętych, a wkurzony Religa użył wszystkich swoich wpływów i przekazanie serca dla pacjenta (biskupa) doktora G zdołał zablokować. Ale to juz JKJK g* obchodzi. Doktor G jest ikona niepokalana III RP i powinien dostać immunitet. Najlepiej niech kandyduje do Sejmu, z taką popularnościa załapie sie bez problemu.

    sewerjan
    tak między bugiem a prawdą to istniała furtka, by agenci mogli bezkarnie próbować dowiedzieć się o papiery na nich zgromadzone, ale raczej z niej nie korzystali. Zresztą w przypadku Daniela Passenta chodziłoby o wykazanie, że nie miał z tajnymi służbami nic wspólnego, więc z furtek by nie korzystał, a wówczas potencjalne zagrożenie procesem istniałoby. Mówiąc szczerze to nie wiem czy i ile procesów się odbyło w związku z próbami nieuprawnionego dostępu do własnych teczek w IPNie, ale nawet bez procesu byłaby to śmierć cywilna. Jeśli sie nie mylę, był w „Polityce” artykuł zahaczający o tę tematykę. Może ktoś pamięta?

    pozdrawiam
    Bernard

  119. Drerd 13.19,
    Jesteś tak bezczelny, że gdybym znał twój adres, to złozył bym na ciebie doniesienie do prokuratury. Jakim prawem piszesz że wszyscy kradną ? Dlatego że ty kradniesz i potrzebujesz usprawiedliwienia ?!!!. Nie mam żadnego gów******o pirackiego MP3 na swoim Kompie i Windowsy też mam legalne. To samo dotyczy mojej rodziny i przyjaciól. Nie biorę też łapówek i ich nie daję, oraz uczciwie płacę podatki. Zapamietaj sobie też pół****ku, że to budżetówka przyjeła twój poród i pomogła cię wychować twojej matce, budżetówka pomogła ci ukończyć siedem klas czyli cała twoją edukację, budżetówka wybudowała ci miasta, domy, ulice i koleje. Budżetówka bedzie też płacić emeryturę i rentę twojej babci i dziadkowi, oraz da tobie zasiłek zębyś ich uczciwie pochował. Gdyby nie budżetówka, żyłbyś w jaskini, albo na drzewie i na gów** mówił papu. Gdybym był idiotą, to napisalbym że wszyscy ci którzy nie pracują w budzetówce, czyli tzw prywaciarze, to gang złodziei, oszustów i bandytów, którzy okradają uczciwych obywateli, ale nie chcę wyjśc na jeszcze wiekszego kretyna niż przeciwnicy budzetówki.

  120. 06.15, g. 11.33
    JOSPIN
    No i nie wiem co dalej robić. Czy odpowiedzieć z czym się zgadzam a z czym nie, czy może napisać esej na temat tego co było i jak było, a może jeszcze inaczej?
    Zacznę od sprawy, którą uważam za pierwszorzędnej wagi, bo dotyczy mitów i obiegowych opinii rodem z nieodpowiedzialnych mediów lub szalonych polityków. Piszesz z ogromna pewnością, że Jaruzelski apelował do ZSRR i państw ościennych o interwencję. BYĆ MOŻE, ale tego nikt w Polsce poza Jaruzelskim nie wie i długo wiedzieć nie będzie. Jeżeliby tak było to informacje i dokumenty z tym związane leżałoby w przepastnych archiwach, zresztą świetnie skatalogowanych i uporządkowanych, w podziemiach dawnego KGB w Federacji Rosyjskiej, i będą tam leżeć aż okażą się z jakiegoś powodu potrzebne, ale z pewnością nie nam. Nie doceniasz też siły przekonywania NRD i CSRS, które prawie oficjalnie żądały interwencji. Proszę poczytać czasopisma z tego okresu, są dostępne w polskich ważniejszych bibliotekach.
    A teraz sprawa kręgosłupa. Piszesz, że porządny człowiek ma kręgosłup, ale według Ciebie raczej sztywny. Mądry porządny człowiek ma kręgosłup w miarę giętki, bo tylko to daje szansę na sukces negocjacyjny, a życie składa się z negocjacji. Warto się zastanowić nad tym jak nieostre są słowa oceniające. Porządny człowiek – to kto to taki? Ktoś kto za żadną cenę nie zapisze się do Młodzieży Wszechpolskiej, Młodzieżówki SLD, czy innej organizacji młodzieżowej. Ale obecnie jest to bardzo łatwe. Nie musisz podejmować decyzji na wagę przyszłości czy nawet życia. W czasach wczesnego PRL na studia w wielu uczelniach można było dostać się tylko gdy było się członkiem ZMP. Czy porządny człowiek mógł zapisać się do ZMP, poprawiając im statystykę, i tym samym nie studiować? Może i tak, a może i nie… Rozumiem, że Ty byś się nie zapisywał. Mnie do ZMP nawet by nie przyjęto, bo miałam złą opinię, a na studia dostałam się ponieważ nasza Dyrektorka miała dobrą opinię w KD PZPR i jej opinia przeważyła. Dzięki temu, że była partyjna, ja dostałam się na studia. 15 lat później , w związku z pracą w jednej z organizacji inwalidzkich, gdzie zajmowałam się aktywizacją młodzieży inwalidzkiej, po to by umożliwić młodym niewidomym, paraplegikom, inwalidom narządów ruchu np. udział w wycieczkach zagranicznych organizowanych przez ZMP wspólpracowałam z tą organizacją, choć nie byłam jej członkiem. Ba, zostałam w pewnym sensie doradcą KC ZMP ds. inwalidów. Według Ciebie zapewne nie byłam porządnym człowiekiem. Trudno, taka ze mnie świnia!
    A teraz po moim przyznaniu się do ześwinienia mogę przystąpić do małego wykładu historycznego. Zacznijmy od mieszkań. W pierwszych latach (około 4-5) państwo albo dawało mieszkania albo cedowało np. kamienice na rzecz instytucji. Natomiast z awansami to było inaczej. Otóż po krótkim czasie działania władzy z nadania ZSRR inteligencja generalnie odżegnała sie od władzy, która zreszta z założenia jej nie chciała dopuscic do rządzenia. Ale szybko okazało się, że bez architektów, inzynierów, lekarzy itd nie wiele można zdziałać. Do podobnego wniosku doszła inteligencja. Okazało się jednak, że inteligencja musi nauczyć się bardzo specyficznego języka, którym posługiwała sie władza. To co znamy teraz jako nowomowę nie wiele ma wspólnego z tym specyficznym zsowietyzowanym dialektem. Obowiązywały też niezmienne formuły wypowiedzi. Należało: zacząć od charakterystyki osiągnięć ZSRR i całego obozu (to później) szczodrze „umajane” cytatami z Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina, dobrze widziane były powołania na Krótką Historię WKP(b) (owo epokowe dzieło musiałam przerabiać w sumie 5 razy: 1. w klasie XI, potem do matury, następnie do egzaminu wstępnego i w końcu na studiach dwa razy, bo kończyłam dwa kierunki). Wybacz ten przydługi wywód, chcę na tym przykładzie pokazać, że załatwienie czasem prostej sprawy wymagało pokonania barier, które dziś wydaja się nie do uwierzenia trudne. Mam pytanie: Czy ktoś kto nauczył się prawie na pamięć Historii WKP(b) i grzecznie recytował na kolejnych egzaminach wersy napisane przez Stalina ? był człowiekiem porządnym? A może porządny człowiek powinien dumnie zrezygnować ze studiów i pracować przy kopaniu fundamentów lub w kanalizacji? A czy ktoś, jakiś student np. kierunków politechnicznych, kto, o zgrozo, podpisał wchodząc na praktyki do zakładu pracy zobowiązanie do zachowania tajemnicy państwowej ? to czy może być uznanym za człowieka porządnego? Na Twoim miejscu miałabym wątpliwości!
    Proponowałabym żebyś spróbował zrobić takie ćwiczenie wyobraźni: żyjesz w tamtych czasach i masz wybrać między dogadaniem się z władzą średniego szczebla w sprawie budowy budynku w sposób urągający wszelkim zasadom bezpieczeństwa dla późniejszych użytkowników. Podejmiesz się kierowania tą budową na miejscu dotychczasowego kierownika, który był ?zaufanym towarzyszem? ale nie miał zielonego pojęcia o budowaniu domów, czy też – nie i po prostu rzucasz pracę i odchodzisz, bo porządny człowiek nie powinien współpracować z reżimem? Nawiasem mówiąc nie chodziło o względy finansowe, ponieważ kierownicy zarabiali mniej niż robotnicy, którymi kierowali.
    Drugim ćwiczeniem umysłowym, które doradzałabym wszystkim, którzy nie żyli w tamtych czasach, to zastanowienie się nad tym co by było, gdyby: ludzie nie identyfikujący się z PRLem nie zdecydowali się na udział w odbudowie i dalszej rozbudowie kraju. Warto pamiętać, że tak na moje oko, ponad 60% zasobów mieszkaniowych, nie mówiąc o fabrykach, drogach, szpitalach, torach kolejowych, dworcach, szkołach, nawet księgozbiorach i zasobach muzealnych zostało w czasie wojny zniszczonych. Podejrzewam, że procenty te mogą być wyższe. No tak, ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że dokonali odbudowy tacy sami ześwinieni ludzie jak ja. Może trzeba to wszystko zburzyć i zacząć od nowa, tym razem rękami prawdziwie porządnych ludzi.
    No i zmusiłeś mnie do napisania eposu zamiast zwykłego postu i to jeszcze trochę złośliwego. Przepraszam.
    Pozdrawiam

  121. Drerd,

    polska muzyka jest mizerna, bo ludzie masowo ja ściągają. Ciekawa teoria.

    Pamiętam dobrą polską muzykę w czasach, kiedy można było sobie z radia legalnie nagrać za darmo cokolwiek na magnetofon za friko.

    Niestety prawda jest inna. Zamiast Lombardu, Maanamu czy wielu innych mamy jakieś hip-hopowe blekotniki oparte na najlepszych wzorcach czarnych slumsów, albo inne suche, tlenione raszple, tak utalentowane, że aby ktokolwiek uwierzył, że potrafią śpiewać wymagana jest wyrafinowana aparatura studyjna.

  122. Chciałem poruszyć wątek Romana Giertycha, bo gdy słyszę, jak atakuje lewicę zarzucając im komunistyczne pochodzenie, nasuwa się tylko jedno pytanie: Czy nie pamięta słów i działań własnego ojca przed 89 rokiem? Co za hipokryzja, że mówi to syn człowieka, który poparł wprowadzenie stanu wojennego. I, jeśli się nie mylę, był również we WRON’ie (poproszę o potwierdzenie jeśli ktoś to wie, bo w Internecie nie mogę tej informacji znaleść). Tacy ludzie nie mają moralnego prawa krytykować kogokolwiek.

    Inna sprawa, kto dał całemu PiS’owi moralne prawo do oceniania samych siebie? Przepraszam, skromność jest cnotą ludzi inteligentnych i nie im to oceniać, czy są „najlepszym rządem po 89 roku”, „Jedyną dobrą opcją dla Polski”, „Jedyną partią broniącą wartości”.

    Dużo przeglądałem akt(ów) w internecie, i muszę powiedzieć, że zgodnie z logiką PiS’u są bardzo mocne przesłanki, by sądzić, że Jarosław i Lech Kaczyńscy, Ludwik Dorn, Przemysław Gosiewski, Zbigniew Wassermann, oraz Jacek Kurski byli świadomymi i tajnymi współpracownikami SB. A to, że nie ma na nich akt, świadczy tylko o tym że były, i zostały zniszczone w latach 90.

    Mam też wielką nadzieję, myśląc o Zbigniewie Ziobro, że nikt już przez tego pana życia nie straci.

    Pozdrawiam.

  123. …do JeanPaul…
    …skad wiesz ze cala twoja rodzina i wszystcy przyjaciele nie posiadaja w swoich komputerach nic spiratowanego?…sprawdzales?…jesli tak to wspolczuje…i rodzinie i przyjaciolom…nie sprawdzales?…to glupot nie plec…

  124. Bernardzie,

    wyhamuj.
    Poczekaj z odsądzaniem dr Garlickiego od czci i wiary do PRAWOMOCNEGO wyroku skazującego. Zobaczymy wtedy, za co należy go potępiać i być może potępimy go wspólnie.
    A co jeżeli zostanie uniewinniony ?
    Wyroki boskie i sądów są nieodgadnione!

  125. awersja
    zgodnie z Konstytucją to naród jest suzerenem, i co postanowi to się stanie. Jeśli prawo zabrania obecnie, Twoim zdaniem, odwołania i rozwiązania łże-sejmu, odwołania prezydęta niedojdy, to naród może to zmienić. Oczywiście jeśli będzie mu zależało.

    Bernard
    twój zapał w tropieniu szpiegów jest godny podziwu – sam zapał. Szkoda że trwonisz go na jak to napisał ktoś w necie „branzlowanie się lustracją” (zgadzam się z tym określeniem, to dokładnie o to chodzi). Szkoda że nie poświecisz swojej energii na tropienie postępów PiSu w reformowaniu finansów publicznych, służby zdrowia, budowy infrastruktury. Szansa, którą Polska dostała kiedy weszliśmy do Unii niedługo się skończy, podobnie jak dobra koniunktura w gospodarce. Jak później spojrzycie w oczy Polakom. Jak spojrzycie i jak wytłumaczycie, że sp..ście ostatnią wielką szansę dla tego kraju? Bawiąc się w łapanie szpiegów?
    Swoją arogancją, ignorancją i niechlujstwem, swoją obrzydliwością sprawiliście, że nawet tego dobrego co obiecywaliście – rozbicia korporacji nie potraficie zrobić. Tą lustracją wszystko zepsuliście, a zbudować nic nie potraficie. Idźcie już sobie z tego kraju, bo Jonasze jesteście. Przynosicie temu krajowi pecha.

  126. YKW, Drerd, Jean Paul

    Co do wywiadu z E.Jakubiak – ona wyraża poglądy nie tyle komunistyczne, co skrajnie etatystyczne, co jest absolutnie zgodne z linią Kaczyńskich: mogą sobie być firmy w formie spółek kapitałowych, ale najlepiej, żeby 100% ich kapitału należało do Państwa (koniecznie z dużej litery). Takie spółki niech wypracowują zysk i wpłacają go do budżetu (szef ministerstwa skarbu Jasiński już to wciela w życie – spółki skarbu państwa wpłacały większość zysku w formie dywidendy do budżetu w zeszłym roku, zamiast wykorzystać te pieniądze na modernizacje i inwestycje). A z tego budżetu który zasilają spółki utrzymywane jest CBA, rezydencja na Helu oraz – znowu z dużej litery – Urzędnicy Państwowi. N’est-ce pas?

    Co do tego, że państwo jest potrzebne, chyba nie trzeba nikogo przekonywać, spór tu idzie raczej o to, ile tego państwa ma być. Drerd zajął pozycję skrajną, co Jean Paul słusznie zauważył, choć mógłby być łagodniejszy w tonie 🙂 Wiele rzeczy, które wykonuje obecnie państwo (rozumiane jako podmioty finansowane wprost z budżetu) lub spółki do niego należące może być wykonywane przez podmioty prywatne. Ale państwo powinno określać ramy prawne wykonywania tych zadań i ewentualnie dopłacać do usług ważnych społecznie, a nieopłacalnych ekonomicznie (np. skomunikowanie rzadko zaludnionych terenów).

    pozdrawiam i czekam na komentarz Lestata do wywiadu z Minister Elą 🙂

  127. Podpisuje sie pod każdym zdaniem Randy’ego. Dobrześ napisał!

  128. Lex,
    to o czym pisałem zapewne nie podpada pod żaden paragraf. Może pod etykę lekarską, ale nie sądzę, by ktos z NIL zwrócił na to uwagę. Była to publiczna relacja Religii o kontaktach z doktorem G, który to Religa ocenił moralne kwalifikacje doktora G jednoznacznie i przytoczył tę historię.

    A co do procesu, to mam tylko nadzieję, że nie będzie to trwało latami, bo prokuratury w Polsce poza gadaniem, to mało są rychliwe.

    A sam doktor G jako fachowiec mógłby pracować w zawodzie dalej, ale jako wyrobnik, a nie osoba podejmująca decyzje. Jeśli nie od niego by zależało i nie on dowodziłby personelem, a tylko wykonywał polecenia, to pewnie mi by to nie przeszkadzało. Jak z von Braunem. Amerykanie dali mu propozycję nie do odrzucenia, wzięli do siebie i kazali robić. No to robił, ale robił to co mu kazano robić.

    pozdrawiam
    Bernard

  129. Bernardzie !
    Ile Polek i Polaków musi umrzeć nie doczekawszy przeszczepów ,aby obudziło sie Twoje sumienie ? Mam nadzieję ,że wraz z całym PiS-em dołożysz się do owych 400 tysięcyPLN, które Ministerstwo Zdrowia wyda , aby PROMOWAĆ przeszczepy .Za te pieniądze możnaby uratować ileś istnień ludzkich. Czy to do Ciebie nie dociera ?
    Jan Maria Władysław Papkin sprafrazował rano w zetce W .Churchilla,że dla dobra Polski popiera nawet diabelski rząd PiS-u w walce o pierwiastek. Powołał się przy tym na polski interes narodowy. Tymczasem 38-milionowy naród stał się zakładnikiem kompleksów i fobii dwóch nieudaczników. Własne urazy postawili wyżej dobra Polski.
    Coraz częściej łapię się na myśli,że gdyby nie determinacja Kwaśniewskiego i Millera to po dzień dzisiejszy nie bylibyśmy członkami UE.PO wspiera wszystkie antyunijne pomysły ,które rodzą się w głowach polskiego zaścianka.

  130. Nie wiem dla czego bylem przekonany ze nie ineresuje Pania polityka zagraniczna. Wywiad z b.min. Rotfeldem to przekonanie zmienil.

    Caly szereg wypowiedzi innych osob jak np B.Geremek ( TOK FM ),D.Rossati ( GW ) moze jedynie utwierdzic Kaczynskich w przekonaniu ze postepuja slusznie.
    Po uroczystych obchodach rocznicy traktatu rzymskiego z ust L.Kaczynkiego padly slowa ze traktat konstytucyjny zostanie przyjety napewno po roku 2009. Dziwnym trafem termin ten zbiegnie sie z polska prezydencja w unii. Odnosze wrazenie ze osobiste ambicje przyslaniaja Kaczynskim swiat .Nic donosniejszego nie moze sie zdarzyc w historii Uni Europejskiej jak prezydencja Kaczynskiego . I do tego wydarzenia musimy sie juz przygotowac. Brzmi to lepiej niz skecze w kabaretonie .

    Pozwole sobie ,na forum Pani blogu postawic retoryczne pytanie jak wygladala by prezydencja niem. gdyby kanclerzem pozostal G.Schröder?
    B.kanclerz majac problemy z przepchnieciem reform wewnetrznych
    zlozyl w Bundestagu wniosek o wotum zaufania. Glosowanie przegral chociaz byl pewien ze poparcie otrzyma a jezeli nie to ze wygra przedwczesne wybory. Sam wniosek budzil powazne watpliwosci o jego zgodnosc z konstytucja. Zostal zaskarzony do Trybunalu Konstytucyjnego . Nic nie znaczacym szczegulem bylo to , ze skarzyla deputowana o rosyjsko brzmiacym nazwisku i mowiaca rosyjskim akcentem.
    Tygodnik Stern pozwolil sobie napisac o tzw. ” Doris Faktor ” ( czynnik Doris – trzeciej zony G.Sch. )w polityce Schrödera. Skonczylo sie dla Sterna spr. przed sadem , przeprosinami i zatkaniem dziennkarzom geby.
    Jak sie potoczyly sprawy Schrödera wiemy.

    Jak by sie potoczyly sprawy pod reka Schrödera mozemy gdybac .
    Sprawy(mam na mysli prezydencja , traktat , szczyt G8 ) tocza sie dzieki A.Merkel w sposob przejzysty , sa dla wszystkich zrozumiale i kazdy rozsadny nie doszukuje sie drugiego dna i nie ma powodow do nieufnosci . Za wyjatkiem dwoch braci , ktorych zwyciestwo w wyborach , jak krotko po nich komentowal Tageszeitung jest na reke Putinowi.

  131. Uzupelnie moj wpis zdaniem , ze debata toczona wokol Traktatu Konstytucyjnego uswiadamia jak wazna dala wszystkich nacji jest dobrze funcjonujaca Unia i ze przeciaganie w czasie decyzji nic nikomu nie da .To co napisalem powyzej brzmi jak truizm , ale jezeli szczyt zakonczy sie niepowodzeniem to pozostanie nam nie tylko rozczarowanie ale i lek o przyszlosc . Oby nie przerodzil sie kiedys w strach.

  132. Bernard,

    Gdy przed laty, za „czystego” socjalizmu, TVP podała informację, że lekarka (jeśli nie mylę nazwiska dr Makowska) z pogotowia ratunkowego obrabowała pacjenta (była to akcja zacierania śladów po Przemyku) była to tak samo wiarygodna informacja, jak ta, którą się posługujesz przeciw dr G. Ja miałem wtedy odwagę i chęć zadzwonienia do pan red. Grad, która tę informację puściła jako news i co odpowiedziała? To co ty teraz opowiadasz. Skąd taka zbieżność wypowiedzi?
    Dr G. nie jest dla mnie żadną ikoną. O jego zachowaniu się w pracy może wiem dużo więcej, niż ty, ale to nie zmienia mojego poglądu: zaczekajmy do wyroku i to w ostatniej instancji. Wtedy możemy się wyżywać, ile tylko chcemy. Ty także!

    Z twoich wpisów widzę, że bardzo łatwo rzucasz oszczerstwami.
    Rób tak dalej, dla mnie jesteś już skreślony. Inni? Jak sobie chcą.
    Mogą z tobą dalej dyskutować.

    Pozdrowienia dla J.S i Lexa

  133. Pstrąg 7.48
    Nie musiałem sprawdzać czy mają coś spiratowanego. W mojej rodzinie mam dwóch profesjonalnych informatyków zatrudnionych w firmach z pierwszej półki, które stać na legalne programy. Natomiast tobie współczuję że kradniesz, bo cię nie stać na legal. Ja nie muszę korzystać ani z drogich gier, ani z drogich programów, ani z kradzionych filmów czy MP3.

  134. Gdyby pomysły Bernarda chciał ktoś ambitny realizować, to dr G. mógłby operować doprowadzany z celi w kajdankach na salę operacyjną. Po co jakieś półśrodki? Byłoby i sprawiedliwie i pożytecznie – przecież taki chirurg, to tylko narzędzie. Czy jest jakaś granica absurdu dla takich genialnych wizjonerów, jak Bernard?
    Bez niego ten blog byłby naprawdę nudny. 😆

  135. JKJK
    dzwoń do Religi. Zdaje się, że minister demokratycznego państwa ma nieco inną inną wiarygodność niż UBecka telewizja PRLu. Ale dla Cibie widocznie nie.

    pozdrawiam
    Bernard

  136. Śmieszne. Im nowsze posty tym dalsze od tematu wpisu Pani Janiny. Drodzy dyskutanci. Jesteście gośćmi w wirtualnym salonie Pani Paradowskiej, nie współgospodarzami. Pozdrowienia.

  137. Witam!

    Uwazam, ze nagonka na Walese to bardzo wielkie swinstwo.

    Jezeli kogokolwiek interesuje moja opinia na ten temat – zapraszam do przeczytania mojej notki ?Prezydent Lech Walesa?

    http://antek.salon24.pl/20118,index.html

    Pozdrawiam
    Antek

  138. Nie głosowałem na PiS ale zdobywa on moje coraz wieksze uznanie i szacunek. Za odwagę, partiotyzm, kierowanie sie ideałami a nie troską o własną kieszeń. Przez lata byliśmy przyzwyczajani do kolejnego monopolu na mądrość tak zwanej nowej elity. Jakie spustoszenie w naszym kraju ale i duszach poczynioło to towarzystwo, długo by pisać…. Gazeta wyborcza TVN i inni beneficjenci porozumień okrągłego stołu nie mogą zaakceptować faktu, że ich czas mija, mam nadzieje bezpowrotnie. TVN to telewizja skompromitowanej postkomuny i środowiska, które zrobiło kariery w wyniku podziału władzy podczas tzw. `okrągłego stołu`. To nie piewcy demokracji a zwolennicy układów dla których nowa władza stała się zagrożeniem. Oczywiście wszystko można obrócić w rechot i udawać, że ma się swoiste poczucie humoru, które nie dla wszystkich czytaj oszołomów, prostaczków, zaściankowców itp. jest zrozumiały. Szkoda, że pan Miecugow nie był tak rozrywkowy w stanie wojennym robiąc ze śmigłowca zdjęia tym którzy walczyli na ulicach o wolność i czasy w których ten sam pan będzie mógł w otwarty sposób wyśmiewać wszystkie autorytety. Takich wolnościowców jest więcej w TVN, pan Suboticz z komunistycznych służb specjalnych – do niedawna szef programowy czy też sam Walter senior, który był przez Kiszczaka wytypowany do budowania pozytywnego wizerunku ZOMO. Pozdrawiam wszystkich nie dających się manipulować?.

  139. Nie głosowałem na PiS ale zdobywa on moje coraz wieksze uznanie i szacunek. Za odwagę, partiotyzm, kierowanie sie ideałami a nie troską o własną kieszeń. Przez lata byliśmy przyzwyczajani do kolejnego monopolu na mądrość tak zwanej nowej elity. Jakie spustoszenie w naszym kraju ale i duszach poczynioło to towarzystwo, długo by pisać…. Gazeta wyborcza TVN i inni beneficjenci porozumień okrągłego stołu nie mogą zaakceptować faktu, że ich czas mija, mam nadzieje bezpowrotnie. TVN to telewizja skompromitowanej postkomuny i środowiska, które zrobiło kariery w wyniku podziału władzy podczas tzw. `okrągłego stołu`. To nie piewcy demokracji a zwolennicy układów dla których nowa władza stała się zagrożeniem. Oczywiście wszystko można obrócić w rechot i udawać, że ma się swoiste poczucie humoru, które nie dla wszystkich czytaj oszołomów, prostaczków, zaściankowców itp. jest zrozumiały. Szkoda, że pan Miecugow nie był tak rozrywkowy w stanie wojennym robiąc ze śmigłowca zdjęia tym którzy walczyli na ulicach o wolność i czasy w których ten sam pan będzie mógł w otwarty sposób wyśmiewać wszystkie autorytety. Takich wolnościowców jest więcej w TVN, pan Suboticz z komunistycznych służb specjalnych – do niedawna szef programowy czy też sam Walter senior, który był przez Kiszczaka wytypowany do budowania pozytywnego wizerunku ZOMO. Pozdrawiam wszystkich nie dających się manipulować?.

  140. Nie głosowałem na PiS ale zdobywa on moje coraz wieksze uznanie i szacunek. Za odwagę, partiotyzm, kierowanie sie ideałami a nie troską o własną kieszeń. Przez lata byliśmy przyzwyczajani do kolejnego monopolu na mądrość tak zwanej nowej elity. Jakie spustoszenie w naszym kraju ale i duszach poczynioło to towarzystwo, długo by pisać…. Gazeta wyborcza TVN i inni beneficjenci porozumień okrągłego stołu nie mogą zaakceptować faktu, że ich czas mija, mam nadzieje bezpowrotnie. TVN to telewizja skompromitowanej postkomuny i środowiska, które zrobiło kariery w wyniku podziału władzy podczas tzw. `okrągłego stołu`. To nie piewcy demokracji a zwolennicy układów dla których nowa władza stała się zagrożeniem. Oczywiście wszystko można obrócić w rechot i udawać, że ma się swoiste poczucie humoru, które nie dla wszystkich czytaj oszołomów, prostaczków, zaściankowców itp. jest zrozumiały. Szkoda, że pan Miecugow nie był tak rozrywkowy w stanie wojennym robiąc ze śmigłowca zdjęia tym którzy walczyli na ulicach o wolność i czasy w których ten sam pan będzie mógł w otwarty sposób wyśmiewać wszystkie autorytety. Takich wolnościowców jest więcej w TVN, pan Suboticz z komunistycznych służb specjalnych – do niedawna szef programowy czy też sam Walter senior, który był przez Kiszczaka wytypowany do budowania pozytywnego wizerunku ZOMO. Pozdrawiam wszystkich nie dających się manipulować?.

  141. Od dawna obserwuję syzyfowe prace które prowadzą media. Niełatwa to sprawa, bo jak przekonać miliony Polaków, że to co widzieli na własne oczy i co ich otaczalo przez lata to fantazja literacka m.in. Gwiazdów i Walentynowicz. A przecież, chocia minęło już wiele lat to doskonale pamiętam te „rozkoszne” czasy. Pamiętam, że jako młody pracownik szkoły podstawowej, świeżo po studiach powiedzialem coś śmiesznego o tow. Breżniewie w dość wąskim i wydawalo się swoim gronie. Konsekwencje były już mniej zabawne chociaż z perspektywy wyglądają jak zmaterializowane fragmenty twórczości Kawki. Ale pora na podsumowanie: przecież w tym czasie na ubeckich etatach były tysiące ludzi, dodatkowo cała ta machina miała swoich informatorów i agentów i co się póżniwej stało? Rozpłyneli się we mgle? Mamy chyba prawo dowiedzieć się po latach kto był donosicielem nawet wtedy gdy dzisiaj jest szacownym, często bardzo zamożnym tzw. przykładnym obywatelem. Naród powinien znać swoją historię, nawet wtedy kiedy jest ona smutna nieprzyjemna. Amnezja nie zalatwi wszystkiego.

css.php