Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

22.06.2007
piątek

Nasi drodzy okupanci

22 czerwca 2007, piątek,

Premier Kaczyński, wicepremier Gosiewski, a także wiceminister zdrowia Piecha mają podstawowy warunek do podjęcia rozmów z protestującymi pielęgniarkami: cztery spośród nich, które najzupełniej legalnie, wyposażone w specjalne przepustki weszły do gmachu kancelarii premiera mają z niego wyjść. Premier, wicepremier i wiceminister nie będą tolerować okupacji budynków rządowych.

Nie ukrywam, że taka postawa nawet mi się spodobała. Nigdy nie byłam zwolenniczką okupacji żadnych budynków. Nie wiem zresztą, dlaczego pielęgniarki w kancelarii zostały, co się tam stało, kto nie chciał się z nimi spotkać, na kogo musiały godzinami czekać. Znając nadzwyczajną zdolność konwersowania obecnej władzy nawet ze”zwykłym Polakiem” mogę sobie wyobrazić cały ciąg zdarzeń, który krótką wizytę zmienił w okupację. Już przecież usłyszeliśmy, że to akcja czysto polityczna, a nawet, że z powodu pielęgniarek możemy przegrać „pierwiastek”, bo rząd nie miał warunków, by się porządnie przygotować. Czy z powodu pielęgniarek do Brukseli poleciał w końcu prezydent, pod którego pałacem żadnej blokady nie zorganizowano i gdzie nikt żadnej komnaty nie zajął nielegalnie? W każdym razie wiadomo, jeżeli Bruksela nie będzie satysfakcjonująca winna będzie pielęgniarka. Przynajmniej jedna sprawa jest jasna. Gdy będzie satysfakcjonująca chwała będzie jeszcze większa: udało się mimo kłód rzucanych pod nogi przez pielęgniarki.

Okupacje budynków rządowych mają w Polsce długą tradycję. Specjalistą od okupowania był na przykład poseł Gabriel Janowski, który tak skutecznie okupował, że minister skarbu nie wytrzymał i podał się do dymisji. Jeśli dobrze pamiętam okupacji Janowskiego nie wytrzymał minister Chronowski, którego dymisja nie była akurat wielką stratą dla skarbu państwa, chyba była nawet jednym z lepszych zysków. Choć więc okupacja była bardzo naganna, to efekt miała pozytywny. Tak więc choć jestem przeciwniczką okupacji myślę sobie, że akurat w kancelarii premiera nie pielęgniarki są największym problemem. Nawet wówczas, gdy trzeba im podać ciepły posiłek, napoje i przygotować łóżko polowe lub karimatę do spania. Wydaje mi się bowiem, że ten akurat budynek jest od dawna okupowany przez spore grono o wiele bardziej uciążliwe niż cztery panie pielęgniarki. Jest w tym budynku sporo gabinetów okupowanych zupełnie nie wiadomo, w jakim celu.

Nie wiadomo, po co okupuje gabinet minister Krzysztof Filipek z Samoobrony czy minister Piotr Ślusarczyk z Ligi Polskich Rodzin. Nigdy nie słyszałam o żadnych przejawach działalności ministerialnej obu panów, co może jest nawet pewną zaletą. Zawsze brak aktywności jest lepszy niż nadmierna aktywność kogo, kto – najdelikatniej rzecz ujmując – z żadną praca polityczno- administracyjną się nie kojarzy. Niech lepiej słuchają plotek i przekazują je swym partyjnym szefom. Można oczywiście zadać pytanie: czy do zbierania plotek potrzebni są aż sekretarze stanu, ale oni niestety jako posłowie nie mogą być wiceministrami czyli podsekretarzami.

Od kilku tygodni gabinet połączony z tytułem sekretarza stanu okupuje pani Małgorzata Sadurska, która wprawdzie obecnie nieco się przydała, gdyż informowała nas, że panie pielęgniarki dostały ciepły posiłek. Tę informację mógł spokojnie przekazać rzecznik rządu i wypadłaby by ona zapewne lepiej niż oświadczenie, że z powodu pielęgniarek możemy przegrać pierwiastek, ale widocznie rzecznik jest przeciążony. Gabinet sekretarza stanu okupuje tajemniczy Stanisław Piotrowicz, a podsekretarza pan Andrzej Sadoś, który przemieścił się z gabinetu przy ul. Szucha, gdzie widocznie gabinet miał za mały. Jest jeszcze podsekretarz Kościelniak i są oczywiście takie tuzy jak panowie Lepper z Giertychem, którzy mają swoje dodatkowe gabinety w resortach. Jest jeszcze, o czym być może wszyscy zapomnieli, pani sekretarz stanu Teresa Lubińska, która trwa tu od czasu, gdy musiała ustąpić miejsca Zycie Gilowskiej. Pani prof. Lubińska przygotowuje jednak (podobno) budżet zadaniowy, a więc ma jakieś zadanie. Są oczywiście jeszcze inni sekretarze i podsekretarze stanu i z pewnością ich lista nie jest zamknięta i jakiś dodatkowy desant zapewne spadnie. Słychać bowiem w PiS, iż młodzież się buntuje, bo nie dostaje tylu stanowisk ile by chciała, a posłowanie jej już się nudzi, co jest skądinąd zrozumiałe. Nie ma razie żadnej lustracji, o dekomunizacji i deesbekizacji ucichło, a więc gdzie tu się wyszumieć? U premiera przynajmniej osobisty służbowy samochód będzie, a nie zwykły sejmowy, który trzeba każdorazowo zamawiać.

Grono okupantów jest więc tak duże, że cztery dodatkowe pielęgniarki nie czynią z pewnością większego zamętu niż cała rzesza sekretarzy i podsekretarzy stanu od niczego. Bo nawet nie od dobrego wrażenia. Dlatego, choć nie lubię okupacji, skłonna jestem pielęgniarki zrozumieć. Niby dlaczego tyle różnych osób, bez żadnych specjalnych kwalifikacji ma mieć od razu gabinety w reprezentacyjnym gmachu przy Al. Ujazdowskich, a one, wykwalifikowane siostry nie mogą nawet w skromnym pokoju tego wielkiego gmachu poczekać aż premier znajdzie dla nich wolną chwilę?

PS: korespondencja przy okazji następnego blogu. Przepraszam, zdarza mi się to po raz drugi, ale jakoś czasowo „nie wyrabiam” z odpowiedziami. Na razie przeczytałam ponad setkę wpisów.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 159

Dodaj komentarz »
  1. Do mojej listy okupantów, zaliczam dziennikarza Igora Janke , który okupuje we wtorek TOKFM – NIE słucham go,ale dzisiaj nadziałem się na pana Igora ,zastępował J.Żakowskiego . Janke doprosił swoich kumpli Semke i J.Nowakowskiego .
    Piatek stracony ,okazało sie , iż niekoniecznie. Wcześniej gościł w TOKFM Prezes TK Stępień. Na sugestie Janke ,iż chciałby zapozanć sie np. z teczką swojego sąsiada , Prezes Stępień zapytał go prostu „A Po Co To Panu ” PO Co To Panu!!! -fantastycznie zgniótł Jankego. Inna znakomitość niedogolony wiceminister SZ Kowal – 10 minut wczesniej ” Rosja kiedy jej interesy są zagrożone – zachowuje sie ZABAWOWO ” Taka jest diagnoza wiceministra Spraw Zagranicznych . Wczoraj widziałem w TV „Płanieta ” ministra Ławrowa u Prezydenta Iranu , rozmawiali o podziale wpływów ekonomicznych na morzu Kaspijskim ( Ropa i gaz )
    TO jest to zabawowe zachowanie Rosji panie ministrze Kowal.!
    Nie zdziwiłem się ,że po wystąpieniu nocnym Lecha Kaczyńskiego w Brukseli nasz sojusznik CZECHY ustami swojego premiera ogłosiły , że zostały ZMROŻONE .
    Wyjasniam , rano szukałem w radio i TV rzeczowej informacji o tym co w Brukseli .. np.w pasie częstotliowości Polskiego Radia I -wpadłem na Michalkiewicza ,- Ol…..am media publiczne wiec mnie nie boli.
    W tej sytacji posłuchałem radia niemieckiego .
    Wygląda na to ,iż w piatek 22 czerwca 2007 roku jesteśmy antyrosyjscy ,antyeuropejscy, a nad Wisłą premier Kaczyński jest gburem wobec pielęgniarek .Te zmoczone namioty przed URM-em fatalnie wyglądają , jako legitymacja parti o nazwie Prawo i Sprawiedliwość.z dodatkiem logo Skrzypińskiej.
    Bataliony okupujących , zajmują różniste miejsca , nie mając wstępnej kompetencji do pracy na posadzie XYZ .

  2. Pani Redaktor,
    W czasie studiów, na wykładzie z podstaw zarządzania padło pytanie: Który z pracowników jest bardziej niebezpieczny: a)leniwy i głupi b) leniwy i mądry c) pracowity i głupi d) pracowity i mądry? Odpowiedź: pracowity i głupi. Zatem nie upominajmy się o działania w pewnych ministerstwach i urzędach, bo przyniosą wiecej szkód niż pożytku ? vide pani Sowińska i jej korespondencja, oraz nieszczęsny Tinky Winky. Pozdrawiam serdecznie.

  3. Pani Janino, nie wiedzialem ze ma Pani taki talent satyryczny.
    Zastanawiam sie tylko, bo moze ta satyray wyszła Pani „przypadkowo”?
    W jakikolwiek sposob by chciec opisac te sytuacje, wychodzi groteskowo i komicznie:-)

    szczerze gratuluje udanego debiutu satyrycznego, szkoda ze nie przed opolem;-) moze ktos by wygłosil ze sceny, na pewno byloby zabawniej
    (juz trzeci raz podchodzielm do obejzenia obydwu czesci kabaretonu i po prostu fizycznie nie dawałem rady, zasypiałem)

    ps. teraz czekamy na Lestata:-)

    Czy zdaze przed 17 wydrukowac przeglad do czytania w samochodzie?
    a czeka mnie dluuuga podroz.

    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jestem zniesmaczony, przerażony, i napięty sytuacją panującą w polskich usługach zdrowotnych…
    Jestem jednym z pionków sterowanych przez obce układy i partie, odsądzanym od trzci i wiary LEKARZEM !!!!!!!
    od 20 lat usiłuję leczyć w tej „kaszance” ludzi… nieudolność i arogancja nie idzie tylko z góry, jest wszędzie, każdy minister zdrowia (lekarz najczęściej) jest dyletantem i nieukiem(co pokazują wypowiedzi, można ich tysiące przytaczać), dyletantami są wojewodowie, dyrektorzy Fozów Zozów ,Szpitali, włśaciwie wszystko opiera się na barkach ordynatorów i lekarzy.
    Największymi przeciwnikami prawdziwej medycyny są wielkościowi Profesorowie, Specjaliści wojewódcy i inni na szczytach drabiny pokarmowej- tym nie przeszkadza żaden ustrój… nie widać ich w strajkach.
    Polacy na wyższych stanowiskach są mistrzami w nie słuchaniu pracowników i dezawułowania prób ich wkładu w niewielkie choćby zmiany metod pracy i zarządzania. programowo szefowie nie słuchają podpowiedzi, nie wyciągają wniosków, bo przecież sami lepiej wiedzą…

    od ilu lat lekarze mówią jest źle, jest coraz gorzej, coś trzeba zrobić, ja pamiętam swoje 20 letnie doświadczenia- od zawsze…

    Co do meritum artykułu, okupacja jest wszędzie, na każdym szczeblu są „wrzuty” partyjne niszczące państwo i ludzi
    demagogia, arogancja, nieuctwo, poczucie własnej wielkości zabija ten kraj, albo go zabije i zmarginalizuje
    znowu najlepsze jednostki wyjadą z kraju, a zostana miernoty,
    w Polsce od czasów powojennych nie dbało się inteligencję i w dalszym ciągu się nie będzie dbało
    według hitlerowskich pomysłów Polak powinien liczyć do dziesięciu, podpisać się i (teraz) modlić, rząd załatwi mu resztę…

    pozdrawiam

  6. Szanown Pani Redaktor!
    W Polsce(czyli u nas!) należy rozróżnić dwa rodzaje okupacji;wewnętrzną i zewnętrzną.
    Okupację wewnętrzną uprawiają te osoby,które Pani wymieniła,pod wodzą conajmniej dwóch vicepremierów.Jest to okupacja pozycyjna,wymagająca ogromnego wysiłu,który nie pozwala np.vicepremierowi Lepperowi ruszyć w Europę żeby cokolwiek załatwić;eksport mięsa do Rosji,obronić polska wódkę przed zakusami zachodnich kapitalistów,itd,itp…
    Okupacja zewnętrzna (pielęgniarki)jest ogromnym zagrożeniem dla okupantów wewnętrznych ,którzy gotowi są na obronę swoich pozycji ze wszystkich sił(tak,jak Prezydent pierwiastka!).
    PS.
    Swoją drogą to te pielęgniarki dziwne jakieś?Nie dosyć,że okupują,to jeszcze( jak powiedział p. Brudziński)same sie pobiły!
    Gdzie my żyjemy?

    a.j

  7. Tytuł rewelacyjny! Tekst znakomity, ale w gruncie rzeczy bardzo smutny. Dajmy władzy jeszcze trochę czasu a nawet wielki gmach URM okaże się zbyt mały dla rzeszy kolejnych pod-, nad- i sekretarzy. Myślę zresztą, że budynek na dniach będzie remontowny, głównie część przylegająca do apartamentów premiera z toaletami włącznie.
    Te nieszczęsne pielęgniarki są na straconej pozycji. Żywiołem Kaczyńskiego jest konfliktowanie, na kompromis to on nie pójdzie, a w każdym razie nie z jakimiś tam pielęgniarkami. No, gdyby to byli górnicy albo stoczniowcy to co innego. Pewnie jak tak dalej pójdzie pan premier doczeka się także tych grup zawodowych. To się musi zacząć sypać. Głupota i psucie w końcu osiągną masę krytyczną. I mam wielką nadzieję, że wtedy „wolna chwila” premiera potrwa aż do końca jego (i brata) dni.

  8. Pani Redaktor,
    okupacja przez tabuny ministrów, sekretarzy stanu i podsekretarzy, nie mówiąc już o vice-premierach to jest okupacja w imię intersu narodowego, bo dzięki nim PiS może wprowadzać swoją rewolucję moralną i odnowę kraju według własnej definicji odnowy (czasem trochę zgrzyta tutaj definicja głoszona przez LPR, a jak do tej pory dawało się ją jako tako spacyfikować i ponad to na razie dukację można poświęcić, potem się ją odzysk), a okupacja pielęgniarek i protest lekarzy, to są rzeczy wymierzone w rząd, to znaczy w interes narodowy, bo przecież wszystko, co nie zgodne z linią rządu reprezentowaną przez PiS godziw interes narodowy. PiS jest bowiem kwintesencją interesu narodowego i nikomu nie odda tej pozycji. Chociaż by Polska dzięki tym działaniom w imię interesu narodoweg miała polec na najważniejszych dla niej polach.
    Nie wiem jak Pani, czy szanowni Blogowicze, ale ja od jakichś 2 tygodni zaczynam reagować alergicznie na wszelkie polityczne dykusje i programy prezentowane już nie tylko w telewizji publicznej, ale i w każdej innej prywatnej. Jak widzę polityka z telewizorze w obojętnie jakiej stacji, to przełączam kanał. Nie jestem w stanie słuchać już więcej, jak się okładają słowami w świelke kamer jak cepem czy kłonicą. Jedynymi programami dotyczącymi polityki są takie, jak – to mój mężczyzna nazywa gadające główy – Skaner polityczny, Loża prasowa czy Pani Puszka, bo tam przynajmnie jest próba rozmowy, jakiejś wymiany poglądów, cóś na kształt dyskusji. Z gazetami jest podobnie – nie da się już czytać Rzeczpospolitej, z Dziennika zrezygnowałam juz dość dawno, Wprost jest dramatyczny (i pomyśleć, że był taki czas, że czytałam tę gazetę od deski do deski, jak Politykę – piękne lata moich studiów). Kartkuję tylko Wyborczą, żeby być w miarę na bieżąco, ale i tam mnie dopada Roman Giertych i Wojciech Wierzejski z oskarżeniami dla Red. Wielowiejskiej o lobbowanie razem z Dochnalem i mnie odrzuca. Czytam tak właściwie już tylko Politykę i Newsweek’a. Ale do czego zmierzam – to całe nasze eufemistycznie to nazywając „życie polityczne” jest już tak absurdalne i obrzydliwe, że już nie mogę go znieść i unikam jak zarazy. I coraz większa rzesza moich przyjaciół i znajomych robi to samo. Czy do tych panów to nie przemawia, że my się dzisiaj mówiąc mało elegancko na nich wypinamy i bierzeny na przeczekanie, ale jak będzie włąsciwy moment, nawet wybory, to zrobimy wiele żeby im dowalić. Takich jak ja jest coraz więcej, bo ten rząd ma niespotykany potencjał zjednywania sobie przyjaciół i wewnątrz i na zewnątrz. W tym są cudni. Nawet wśród takich grup jak pielęgniarki, które powinny byc raczej ich sojusznikami, gdyby to właściwie rozegrali, mają przyjaźń aż po swój grób. A tych, co chcą ten grób kopać jest coraz więcej.
    Pozdrawiam.

    PS. Wielkie podziękowania dla Redaktora Wołka za artykół Wszyscy jesteśmy Wałęsami. Nie jestem wielbicielem linii Życia, którego był Redaktorem naczelnym Pan Woełk, ale ostatnio jego poglądy uległu dość dużej zmianie i są dość bliskie moim w wielu punktach. Pod tym artykułem zaś podpisuję w 100%. Moje wyrazy uznania.

  9. Sorry za artykuł przez o z kreską, to z pośpiechu, bo musze już kończyć i wiać do pracowych obowiązków.

    Pozdrawiam jeszcze raz.

  10. Już dość dawno temu Jacek Żakowski rozmawiał w „Polityce” z pewnym kanadadyjskim specjalistą od reform budżetowych, który w celu uzdrowienia finansów proponował posunięcia radykalne (budżet zadaniowy tworzony od zera zamiast corocznego zwiększania środków przyznawaniych z przyzwyczajenia), ale też, alternatywnie, drobne, za to bardzo pożyteczne (mozliwość przesuwania oszczędności w ramach poszczególnych instytucji na kolejne lata, żeby nie wydawać pieniędzy na byle co pod koniec roku).
    Ale to wszystko pięknoduchostwo. Obecną koalicję (czyli możliwość rządzenia) Kaczyński sobie po prostu kupił – tysiącami stanowisk dal wszystkich możliwych pociotków i ich działaczy, i wobec możliwości umysłów tychże, ciasnych jak gomułkowskie M-2, lepszy chyba faktycznie brak decyzji niż jakiekolwiek działanie… zadnych reform nie będzie, bo każda oszczędność, gdyby nawet ktoś miał intencję jej wprowadzenia, wywraca koalicję i tym samym zabiera zabawki Kaczyńskiemu.
    Ale warto byłoby skrupulatnie policzyć, ile kosztują wszystkie agendy „taniego inaczej” państwa – ilu jest sekretarzy stanu, ile zbędnych ministrów i wicepremierów, ile gospodarstw pomocniczych etc. O ile wzrosły budżety prezydenta, parlamentu… Ale to chyba robi juz opozycja; a w każdym razie robić powinna.
    Niestety jedyne wezwanie do oszczędności, jakie pamiętam z ostatnich tygodni, to Rokita w rozmowie z Karnowskim, kiedy ten drugi pytał o konieczność zakupu floty samootów dla „klasy politycznej”, ten pierwszy uznał ze trzeba kupić jeden mały odrzutowiec dla premiera i jeden dla prezydenta, i na tym koniec. Szkoda, że ta „republikańska skromność” w wykonaniu JMR jest taka jakobińska. Tak źle i tak niedobrze. I tak sobie myślę – czy red.karnowski mówiąc o klasie politycznej nie myślał też o sobie? W końcu lata rządowymi samolotami w delegacjach, i myślę że smakuje mu to bardzo. Obaj redaktorzy-bliźniacy sa zresztą dla mnie takim samym desantem na media jak koledzy politycy w gabinetach rządowych i zarządach spólek

  11. PS. Parę lat temu dane mi było przeżyc rok w Szwajcarii. Byłem wtedy kilka razy w Bernie i nie dziwi mnie, że tam ministrom zdarza się dojeżdżać do pracy rowerem, a nie limuzyną. Ale tak naprawdę zazdroszczę Szwajcarom nie tego, ale małego, taniego i bardzo kompetentnego rządu. I jeszcze bardziej – świadomości obywatelskiej całego społeczeństwa.

  12. tak a propos TOK FM – pani Janino, mam nadzieje, ze u pana zakowskiego wszystko w porzadku. Pytalismy pana janke na czacie TOK FM, dlaczego nie ma stalego skladu (niktorzy podejrzewali, ze panowie nie chca rozmawiac z panem Janke – czemu nikt sie specjalnie nie dziwil), ale pan Janke tym razem z czata nie cytowal. Tak wiec pozostajemy bez odpowiedzi. Mam nadzieje, ze pan Zakowski niebawem powroci na antene. Moze we wtorek, zeby zastapic redaktora janke. To byloby niezle.

    A teraz o szczycie w brukseli:

    Jestem oburzony i zniesmaczony skala zniszczen jakich dopuscil sie nasz rzad. Przez te kilka dni stracilismy bardzo wielu przyjaciol w Unii. Wypowiedzi Kaczynskiego o 66 milionach, czy umieraniu na pewno oslabily nasze szanse na przyszle sojusze.
    A niezaleznie od tego jaki system zostanie na koncu wybrany, to i tak w przyszlych glosowaniach bedziemy musieli przekonac kilka panstw do naszych racji. Z tym rzadem bedzie bardzo ciezko.

  13. Rozumiem, że rząd nie odczuwa obecnie potrzeby spotkania się z pielęgniarkami, ale powinien koniecznie spotkać się z psychiatrami.

  14. K&K do pielęgniarek mają zadawnione pretensje i wreszcie mogą im pokazać, za co – a właściwie za nico! – je uważają. To znaczy oni ich nie uważają.
    Jeszcze za prezydentury warszawskiej LK osobiście wtargnął do szpitala, gdzie była hospitalizowana któraś z jego współpracownic, nie pomnę która, aby zrobić gigantyczną awanturę i osobiście zarządzić wyrzucenie z pracy i to dyscyplinarnie! pielęgniarki, która się szczególnej pacjentce naraziła.
    No cóż, specjalista od prawa pracy… 😳
    Teraz obaj mogą nareszcie pokazać, jak się rozmawia z pozycji siły i Dorn im w tym pomoże z radością, bo też lubi takie uczucie pogardy dla każdego, od kogo stoi w hierarchii choćby trochę wyżej.
    Nie wierzę, że ta ekipa potrafi cokolwiek konstruktywnego zdziałać, więc przed nami trudne i pełne emocji lato.
    Wg piszącej u W. Kuczyńskiego Zofii – specjalistki od wszelkich spraw, związanych z gospodarką morską przed nami rychłe protesty stoczniowców, którzy wkrótce zostaną dosłownie na lodzie.

  15. Ach, szkoda gadać. Pojechałaby pani redaktor w tzw. teren, tam to dopiero się dzieje! W Przemyślu czepili się pisowcy nawet szpitala psychitarycznego i chcieli obsadzić swoim „specjalistą”. A był to historyk z wykształcenia. Personel okupował szpital, pewnie także podpuszczony przez wredne elementy wywrotowe. Jak się ta historia skończyła, nie wiem, bo już nie miałam siły śledzić artykułów opisujących wyczyny tych kretynów. W Rzeszowie wywalono ze stanowiska dyrektora teatru, p. Rybkę, bo trzeba było zrobić miejce dla komedianta pomagającego PiS-owi w kampanii wyborczej. Zrobił to oczywiście pisowski samorząd województwa. Gdyby pani widziała i słyszała samoobronowego szefa wojewódzkiej samorządowej komisji ds. kontaktów z zagranicą , to dopiero by pani zwątpiła, że nad nami czuwa jakakolwiek opatrzność. Żaden dyrektor szkoły w Rzeszowie nie ma szans podczas konkursów, jeśli nie składa hołdów wiernopoddańczych matce naszej, czyli K.K. Tak to wygląda w Polsce B. Wyć się chce z wściekłości i bezradności jednocześnie. Tłuszcza dorwała się do władzy.

  16. Jak to ktoś określił: „debiut satyryczny” p. Janiny udany, tekst wyborny.

    Taka myśl mi się przy lekturze nasunęła: skąd tyle tego robactwa się znalazło, rozpełzło i trwa?
    Pamiętacie pierwszą polską reklamę – słynny „Prusakolep”. O deszcz nie trzeba się póki co modlić; módlmy się o obfite opady Prusakolepu!

  17. Pozostając w satyrycznym nastroju Gospodyni sugeruję zagnać pielęgnarki do budowy stadionów na EURO 2012. W imię interesu narodowego oczywiście, żeby miału okazję odkupić swoje winy. Potem dodamy do tego lekarzy, pozostałości służby cywilnej, za mało entuzjastycznych dziennikarzy…

  18. WojtkuCz: samolotom rządowym należy się wymiana. I to od lat. Rządy, właśnie ze względu na oszczędności i opinię publiczną odkładają to jak moga.
    I samoloty muszą być conajmniej dwa — nie na zasadzie dla prezydenta i premiera, ale samolot rządowy i samolot rezerwowy.
    Natomiast spotkałem się z informacją, że niektóre państwa (chyba podawano przykład Danii) dysponują samolotami wielofunkcyjnymi, które zwykle patrolują granicę morską, a gdy są potrzebne, zmienia się aranżację wnętrza i wykorzystuje jako salonkę rządową. Warto byłoby sprawdzić, czy są takie możliwości.

  19. Według mnie strajk to jakaś PRLowska patologia i historyczny przeżytek. No ale jest.

    Kaczyńscy nigdy nie mieli rzeczywistej potrzeby strajkować to i nie rozumieją na czym polega stajk. A strajk musi być uciążliwy, bo inaczej nie byłby strajkiem. Strajkujący i tak są ok że swą uciążliwośc fundują temu od kogo chcą coś uzyskać, niż reszcie społeczeństwa – chociaż pieszczochy Kaczyńscy myślą pewnie inaczej tzn. ze im powinno sie w ostateczności dokuczać. Jaro ma po prostu o sobie wysokie mniemanie , podobno nawet stawiał warunki że odejdzie, i pewnie się zdziwił że nikt sie nie popłakał ani nie rzucił do jego stóp ciągnąć go za nogawki by nie odchodzil. Jaro rownież jak mówi to też robi wszystkim spijajacym słowa z jego cudnych ust łaskę. Ze strajkującymi chce mówić tylko w określonym przez siebie miejscu i pod określonymi przez siebie warunkami tj. by strajkujący skończyli strajkować przed rozmowami – ???

  20. Szanowna Gospodyni i Szanowni blogowicze! Macie we wszystkim rację, ale co z tego? Ano nic, bo głos wykształciuchów, to bek zarzynanego królika; taką wywołuje reakcję wśród radiomaryjnego narodu i jego przywódców z PiSu. Może rzeczywiście przyjadą do W-wy górnicy ze śrubami i kilofami i przy okazji obrony praw służby zdrowia postraszą trochę samokochający się rząd, czego życzę Wam wszystkim, a i również sobie.
    Pozdrawiam

  21. Historia lubi się powtarzać, ale często się jąka? Górnicy jadą na pomoc pielęgniarkom, jeśli rzeczywiście zastrakuje jeszcze kilka grup zawodowych.. Może dzięki coraz bardziej widocznym podobieństwom do jednoznacznie kojarzonych zjawisk znanych z PRL (kolosalna arogancja i niekompetencja władzy, masowe strajki protestacyjne, cenzura (mam na myśli reklamówkę PO)) więcej ludzi jednak spojrzy na Wielkich Braci jak na relikt epoki, której nie warto przeżywać ponownie. Jednak nawet jeśli w końcu przyjdzie takie rozczarowanie, to sporym kosztem.
    Jak dotąd, co najdziwniejsze, poparcie PiS ma wciąż całkiem spore.

  22. Nasz prezydent wyciągnął asa z rękawa w negocjacjach o pierwiastek – dodatkowe 27 mln osób których zostaliśmy pozbawieni przez Niemców w wyniku II wojny. No i kto nam teraz podskoczy? Z 66 mln mieszkańców jesteśmy drugą potęgą Unii Europejskiej (wyprzedzając Francję czy Wielką Brytanię). To na pewno nie jest polityka zagraniczna prowadzona na kolanach. To my teraz powalamy innych na kolana! Cóż za finezja! Cóż za polot! Nie będzie Niemiec pluł nam podwójną większością w twarz! Prawdziwa szarża ułańska, jak pod Samosierrą, lub lepiej jak w 39 roku – z szablą na niemieckie czołgi. Wiwat Prezydent! Wiwat Sejm! Ku chwale Ojczyzny i Braci.

    płakać się chce…

  23. Pani Redaktor, już dawno chciałam napisać, że bardzo Panią podziwiam. Wiem, że właściwie nie powinnam zawracać Pani głowy, bo Pani głowa jest od spraw naprawdę ważnych, ale czyż nie mam prawa wyrazić swojej wielkiej sympatii dla Pani osoby? Jestem cichą obserwatorką otaczającego świata. Nieraz jednak chce mi się krzyczeć, gdy widzę jacy ludzie mają czelność być naszymi przedstawicielami, na dodatek z przekonaniem, że są do tego stworzeni. Wtedy właśnie wchodzę sobie na Pani stronę i odczytuję to, co, gdyby mój język był bardziej giętki, artykuowałabym. Po prostu pisze Pani to, co ja myślę, a nie umiem wysłowić. Ucieszę się zawsze, że myślę to, co Pani i, że są jeszcze porządni ludzie. Dlatego chciałabym podziękować Pani za dzielenie się z nami swoją wiedzą, swoimi spostrzeżeniami, umiejętnością oceniania, przenikliwością, ale przede wszystkim etyką i przyzwoitością. Dodam tylko, że ludzie, którzy zaglądają na Pani stronę są z takiej właśnie gliny ulepieni. Myślę, że jest wielu takich, którzy potrzebują w takich czasach, jak obecne, wesprzeć się na opinii takiego autorytetu, jakim jest Pani dla mnie. Bardzo serdecznie Panią pozdrawiam i czekam na czasy, kiedy nie będziemy się musieli tak denerwować i martwić o nasz kraj.

  24. Nelu,

    powtarzam podziękowanie z poprzedniego postu Gospodyni, bo nie wiem czy przeczytałaś.
    Dzięki za instruktaż o „linkowaniu”. Zapisałem, będę próbował

  25. Pani Redaktor,
    Bardzo zgrabnie zestawila Pani tzw.”okupacje „Kancelarii Premiera przez cztery pielegniarki z rzeczywista okupacja gabinetow i wysokich stanowisk przez osobnikow typu K.Filipek itp.
    Pielegniarki zostaly w koncu zaproszone na rozmowy na temat niezwykle powaznego problemu spolecznego dotykajacego caly kraj do siedziby premiera oplacanego takze z ich podatkow .Nie „okupuja” prywatnego domu premiera tylko przebywaja w protescie w siedzibie urzedu takze utrzymywanego z ich podatkow.
    To takze one -pielegnarki wynajely pana Kaczynskiego i placa mu pensje aby rozwiazywal ich problemy a jak brak mu do tego woli ,wiedzy ,mozliwosci i wreszcie cierpliwosci to ………..dziekujemy !!!!
    Pielegniarki maja duzo wieksze prawo do przebywania w Kancelarii Premiera niz zainstalowani tam w ramach podzialu lupow rozmaici sekretarze i podsekretarze stanu .Mowie o sytuacji wyjatkowej ,kryzysowej .Nie pochwlam oczywiscie jakichkolwiek okupacji i blokad ……….ale tak jak Pani celnie zauwazyla okupacja niekompetentnych i nie wiadomo do czego sluzacych urzednikow juz nastapila wczesniej z woli premiera.
    Jesli spojrzymy troche szerzej to musimy dojsc do wniosku,ze nie tylko wymieniony przez Pania Redaktor URM nasycony jest ludzmi niewiadomego przeznaczenia .
    Okupowane jest znacznie wiecej instytucji panstwowych -takze w ramach podzialu lupow .
    MEN oddano LPR ,Ministerstwa Rolnictwa i Pracy a takze Agencje zwiazane z rolnictwm Samoobronie -codziennie czytamy jacy ludzie je zapelniaja.
    Czy prezes NBP pelni rzeczywiscie funkcje przypisana temu stanowisku -a wiec ekonomisty wplywajacego w ramach swoich kompetencji na sposob oceny gospodarki ,wyrazajcego prognozy ,ktorych swiat gospodarki i finasow slucha z uwaga ?
    (w Holandii ,a juz nie wspomne o USA kazda wypowiedz prezesa banku narodowego jest nastepnego dnia szeroko komentowana i wnikliwie analizowana -pisze o tym cala prasa ).Czy w Polsce ktos czeka na opinie prezesa Skrzypka ? Moim zdanie on wlasnie okupuje ( w sensie zajmuje fotel i iles metrow kwadratowych swojego gabinetu) stanowisko a nie pelni funkcji rzeczywistego szefa banku centralnego.
    A PZU ?
    Mysle ,ze ciekawe byloby zrobienie listy nowych stanowisk utworzonych w administracji centralnej od czasu przejecia wladzy przez koalicje PIS-Samoobrona -LPR.Tych wszystkich nowych ministrow i wiceministrow,dyrektorow ,doradcow ,szefow gabinetow itp itp.Chodzi mi o te stanowiska ,ktorych przed wyborami po prostu nie bylo.Jezeli do tego zestawimy je z osobami ,ktorymi te stanowiska podarowano ,ich kwalifikacjami (nie chodzi mi nawet o przynaleznosc partyjna -uznajmy ,ze to demokracja wlasnie ,niech bedzie) otrzymamy jak sadze smakowity material.
    Mysle,ze PO ,ktora jak mowi zaczyna ofensywe antypisowska moglaby taki raport zestawic .Moze to troche dzialane z niskich pobudek i „pod publiczke ” ,sam tego bardzo nie lubie ale szukam dosc rozpaczliwie sposobu i jezyka ,ktorym opozycja moglaby dotrzec do wiekszej rzeszy obywateli .
    Wydaje mi sie ,ze jezykiem tym jest (niestety !!!) jezyk ,ktory kiedys nazwalem w jednym z wpisow „jezykiem obrazkowym” ,ktorego umiejetnosc poslugiwania sie opanowal swietnie PIS i za jego pomoca dociera do okolo 30% wyborcow.
    Przykro mi bardzo ,ze takie refleksje mnie nachodza ale profesor Czapinski ,z ktorego analiza sukcesow PIS-u z ogromnym smutkiem calkowicie sie zgadzam -pozbawil mnie zludzen co do mozliwosci odwrocenia preferencji wyborczych obecnego elektoratu PIS-u i kolegow z partii koalicyjnych za pomoca racjonalnych ,”inteligenckich „argumentow.
    Tym ludziom PIS pokazal pusta lodowke -i ona przekonala .
    Pozdrawiam,
    Leszek

  26. Jeśli brat Jara tak prowadzi negocjacje w Brukseli jak Jaro z pielęgniarkami to wszyscy mamy się kiepsko.

  27. Do Neli:
    Rechot historii polega na tym, ze stoczniowcy (przynajmiej w Szczecinie, w byłej stoczni Warskiego) to żelazny elektorat PiS, Gienek Szerkus, który do dziś jest ważnym czlowiekiem stoczniowej i szczecińskiej „S” zakładał szczecińskie PC. Teraz stocznie płyną w kierunku dna, bo dojdzie do tego, że będa musiały zwrócić pomoc publiczną, którą otrzymały w latach 2002-2004 (później zresztą też). Jedyna osobą, która coś robiła w sprawie stoczni był Jacek Piechota, dla którego stoczniowcy zawsze mieli jajka (do rzucania). Piechota juz jest passe, a jego następcy zmarnowali ostatnie półtora roku, nie robiąc nic, aby sprywatyzować stocznie. W tle jest jeszcze niejaki pan Paweł Brzezicki, chyba podsekretarz stanu, dawniej dyrektor PŻM, mocno związany z PiS, który blokował prywatyzacje stoczni. A gdy już stocznie padną, albo będa musiały drastycznie zmniejszyć produkcję i zatrudnienie, winny będzie na pewno Piechota, bo komuch.

  28. Premier na konferencji prasowej ani słowa o „przeludnieniu” w rządzie o jakim pisze Pani Redaktor nie mówił, czyli ani go nie rozpamiętuje, ani o nim nie pamięta, a może nawet go nie zauważył. Jak i pieniędzy jakie to tanie inaczej państwo kosztuje.

    Premier mówił o możliwych do uzyskania pieniądzach dla pielęgniarek z dodatkowych podatków od zamożniejszych niż pielęgniarki osób, które stać mają za pielęgniarkami w celu „przewrócenia” rządu.

    Pani Redaktor!, cały Pani wysiłek na nic. Ja żałuję, bo tańsze państwo pozwoliłoby niejednemu problemowi zaradzić.

    Pozdrawiam Panią i Blogowiczów serdecznie.

  29. No i teraz wiem, skąd te roszady z dyżurami dziennikarzy TVN! Człowiek nastawił się (jak dziś) na lubianego i cenionego Żakowskiego, a słyszy Jankego!
    Juz wiedziałem, że we wtorek można dłużej pospać, a tu się okazuje, że przegapiłem bodaj Kurskiego

  30. A okupanci rzeczywiście są drodzy. Lekarz w szpitalu być może zadowoliłby się 1/3 zarobków ministra lub połową gaży wiceministra.
    Czy ktoś jeszcze pamięta, kto był autorem książki „Nasi okupanci”? Gospodyni blogu z pewnością do niej nawiązała

  31. Cargo 11.32. Pociesz się, że nie jesteś sam. Natomiast jesteś nieco naiwny w oczekiwaniu czegoś pozytywnego w tej zatrutej atmosferze. Od dawna nie mam kontaktu z mediam /prasa, radio i TV/ wolnymi i reżimowymi. GW także tylko do przerzucania. Z POLITYKĄ dałem sobie spokój parę miesięcy temu. I żyję szczęśliwie. Do oglądania radzę muzyczne MEZZO i najwyżej do słuchania dwójkę bez dzienników.

  32. Dzisiejsze wprowadzenie naszej Gospodyni dotyczy okupacji.
    Więc ja też o okupacji, tyle, że szczególnego rodzaju.
    Jakież to ciemne moce „okupują” umysł naszego Pana Prezydenta, że zdecydował się „dobić” pierwiastkowych oponentów autorytatywnym stwierdzeniem, że gdyby nie II wojna światowa to Polska liczyłaby dziś 66 milionów ludności.
    Ile byłoby Niemców, Francuzów, Brytyjczyków itp. ?
    Skąd 66 mln. a nie np. 70 lub 50 ? Ile w tych 66 mln. byłoby: Litwinów, Białorusinów, Ukraińców ? A ile Polaków pochodzenia żydowskiego- chyba ok. 40 % ? ( Rany Boskie! Co na to LPR i Radio-maryjni ).
    Na 8 stronie dzisiejszej Gazety Wyborczej zamieszczona jest fotografia rozbawionych: Nicolasa Sarkozego i Angeli Merkel. Czy to argument naszego Pana Prezydenta wprowadził ich w takie rozbawienie.

  33. Pan premier myślał, myślał… i wymyślił!
    Ogłosi mianowicie referendum, w którym zapyta całość tego skołatanego społeczeństwa – czy zgadzacie się na podwyżkę podatków, aby zapewnić podwyżki dla służby zdrowia?
    No nareszcie! Mamy demokracje!!!
    Ciekawe, czy i emeryci będą zmuszeni do tej puli dołożyć?
    Niech żyje pan premier!!! 100 lat!!! Za moje pieniądze!!! 😆

  34. Podpisuję się pod tym co napisał Jarvson.
    Kto ma trochę wiedzy i chce mu się pracować to albo już wyjechał albo szykuje się do wyjazdu.Dzisiaj konczy się rok szkolny a wraz z nim ze szkół,(które znam) odchodzą co lepsi nauczyciele,wyjeżdżają albo znalezli pracę w prywatnym szkolnictwie.Nie wiem kto zostanie w szkołach i kuratoriach po następnych giertychowskich latach.Już teraz w kuratoriach rozsiedli się niedouczeni,często bez odpowiedniego wykształcenia napuszeni elpeerowcy.
    PIS wraz z koalicjantami robią dokładną czystkę wyrzucając każdego (każdą),który wie więcej,chce coś zrobić i ma jeszcze nadzieję,że mu na to pozwolą.
    Zmierzamy do samoogłupiania się,ponownie mierny ale wierny staje się tym,który z fotela szefa wydaje rozkazy.
    I na koniec przytoczę zdanie mojego znajomego ordynatora,powiedział mniej więcej tak:
    -tam gdzie ordynator leniwy i niedouczony,tam pielęgniarka gnuśna i opryskliwa,tam także salowa poda kaczkę gdy ma na to ochotę.
    A tam gdzie włodarz dbały,mądry,oszczędny ,tam wszystko chodzi jak w szwajcarskim zegarku.

  35. marta pisze:
    2007-06-22 o godz. 12:43

    Ach, szkoda gadać. (…) to dopiero by pani zwątpiła, że nad nami czuwa jakakolwiek opatrzność.

    Nad nami nie czuwa opatrzność, tylko OPACZNOŚĆ. Kraj na opak.

    Z Przedmówcami hurtowo się zgadzam i pozdrawiam.

  36. Pani Janino, to już nie jest zawłaszczanie państwa. To jest PIĄTY ROZBIÓR POLSKI , dokonany przez wrogie siły w postaci „Pychy i Samowoli” , „Samoburactwa” i „Lebieg Pozbawionych Rozumu”. Trzeba wzniecić kolejne powstanie przeciwko zaborcom…

  37. Przeciek 14:34
    Na początek uwaga nie do formy zwrotu – rozumiem, że nie jestem sama.
    Nie wiem, czy bez przeglądania będę szczęśliwa, bo zaprzestałam przeglądania, czytania czy oglądania tej prasy ze względu na poziom wsciekłości i frustracji, który to we mnie rodzi, a nie np. ze znudzenia albo z braku zaintersowania tematem. Przepraszam za dosadne sformułowanie (kociaż mocniejsze słowa cisna mi się na usta, ale zostawiam je sobie do prywatnego użytku, nie forum publicznym), ale mnie cholera bierze jak czytam te dyrdymały, głupoty, bzdury czy kretynizmy, a jak słucham naszych wybrańców barodu to mam wrazenie, że oni mnie mają za kompletną kretynkę, idiotkę do kwadratu, która da sobie wmówić te wszystkie głupoty jako prawde objawioną. ich wypowiedzi świadczą o braku elementarnej wiedzy. Ostatnio słuchałam sztandarowego młodziaka LPR Pana posła Bosaka, którego wypowiedź na temat lektur szkolnych, które były wymagane w czasie jego uczęszczania do niej. Z wypowiedzi wynikało, że treścią większości jest nieskalany. Jego Promotor polityczny – Roman Giertych zmierzył się z Transatlantykiem Gombrowicza i poległ był na nim intelektualnie, a on nawet nie spróbował. To są dzisiaj ludzie, którzy próbują uzdrawiać edukację.
    Panowie Kaczyńscy na arenie międzynarodowej mówia, że gdyby nie II wojna swiatowa Naród Polski – czyli Polacy – liczyłby dzisiaj 66 mln ludzi. Ciekawe, gdzie wyparowali w tych obliczeń Żydzi, którzy stanowili 8-10% ludności Polski przed II wojną, Ukraińcy wg szacunków do 16%, Niemcy około 2-3%, Białorusini 5% i Litwini około 1%. I te niedouki, że się tak wyrażę, reprezentują mnie na arenie międzynarodowej. Mówię niedouki, bo gdyby mówili o obywatelach Państwa Polskiego różnych narodowści, to się zgodzę, ale oni mówią my Naród Polski, my Polacy.
    I tak możnaby mnożyć. To jest totalnie wkurzjace bałwaństwo. Więc wg mnie nie za bardzo jest jak żyć szczęśliwie, że się tego nie ogląda i nie czyta tylko dlatego, że się od tego ucieka, zamyka na to, żeby się nie wsciekać.
    Pozdrawiam.

  38. Za 10 lat wszyscy Polacy, którzy zostaną w kraju będą w Rządzie.

    I to jest najbardziej pożądany stan, bo wszyscy będą podlegli w stosunku służbowym do Jaśnie Pana Premiera.

    Pozdrawiam

  39. Szanowna Pani !
    Nie zgadzam sie z Pani okresleniem ” Nasi drodzy okupanci „. Oni sa po prostu kosztowni okupanci i tyle. Przydalby sie jakis program oszczednosciowy. Moze by tak wprowadzic czynsz od zajmowanych powierzchni politycznych.
    Pan Lulek

  40. Cargo kochana, sprawdź, jak sie pisze wicepremier.

  41. Stało się . Pan Premier Jarosław Kaczyński przestał być socjalistą ? stał się komunistą . Proponuje referendum na temat czy zwiększyć podatki tym co te podatki płacą aby sfinansować podwyżki w ochronie zdrowia . Do urn popędzi około 6-7 mln a z rodzinami ponad 10 mln nie płacących podatków ani składek zdrowotnych , z radością zagłosują by tym co płacą kazać płacić jeszcze więcej. Pan Premier ani słowem nie zająknął się aby wszyscy w Polsce płacili podatki i składki zdrowotne , wszak budujemy państwo socjalistyczne dla niepoznaki zwane solidarnym . Nie płacący a korzystający będą zabierać tym co za nich płacą głosując w referendum ? tak drogi obywatelu wygląda nowa socjalistyczna rzeczywistość w Polsce . Idea by ci którzy nie płacą poszli zagłosować aby ci co za nich płacą płacili jeszcze więcej jest absolutnym majstersztykiem myśli Jarosława identycznym do koncepcji Causescu za którego Rumun trzymający dolary na koncie zamiast otrzymywać odsetki płacił 4 % za to że bank mu łaskawie przyjął pieniądze.

  42. Krótko mówiąc, Pani Janino, kabarety w IV RP mają aż nadto powodów, aby udać się na bezrobocie. Tej konkurencji w URM przy al. Ujazdowskich żaden kabaret nie sprosta. Szkoda tylko, że musimy to wytrzymać jeszcze aż 2 lata. O usuwaniu skutków w następnych kadencjach nie wspominam.

  43. Cardgo!
    Nie mozna z pośpiechu napisac artykuł przez ó. Sprawdziłem ekperymentalnie: artykół się pisze o jakies 4% dłużej niż artykuł.
    Może więc Ty miałes za duzo czasu? Wymawia się za to tak samo szybko (lub wolno. Zalezy od tego kto jak mówi).
    Co do istoty opisanego przez Ciebie stanu ducha pragnęzauważyć, że ostatnio z własnego wyboru dokonałem na siebie bardzo ryzykowny eksperyment, polegający na tym, że wyszukiwałem w Internecie materiały (to znaczy kto co gadał) na temat listy 500 IPN.
    Po kilku godzinach słuchania tego wzystkiego dopadły mnie mdłości i dosłownie zbierało mi się na wymioty. Tego po prostu nie mozna słuchać.

    Zastanawia mnie to co na temat Wprost napisałeś. Nie wiem kiedy skończyłaś studia. Według mnie na informacjach zapodanych w tym tygodniku już od bardzo długiego czasu nie wolno polegać, ale – szczególnie jesli człowiek traktuje to jako główne żródło informacjii i jesli na poczatku obdarzy jakimś kredytem zaufania – mozna było przez dłuzszy czas nie zorientować się, że jest to organ o zerowym stopniu wiarygodności jeszcze podlegający nie wiadomo komu.

    Czy się zastanawiałaś nad tym, że może wówczas, gdy jeszcze im ufałas również mogli kłamać? I co z tego wynika?

    Zwykle jest to bowiem tak, że człowiek w pewnym momencie się zorientuje , że w jakimś temacie ktoś podaje informacje nieprawdziwe. Zwykle dzieje się to wtedy, gdy poziom informacji jest taki niski, że zaczyna się to kłócić ze wszystkimi posiadanymi przez siebie uprzednio informacjami.

    Mimo wszystko wiekszość ludzi, chociaż od tego momentu ostroznie czyta dany organ(lub przestanie w ogóleczytać) – nie weryfikuje WSTECZ to co miał do tego momentu przez ten sam organ zapodany. A TO BŁAD. Dziś złapałem ich na prymitywnym kłastwie? To prawdopodobnie kłamali i wczoraj, tylko nie zauwazyłem (z braku czasu).

    Pozdrawiam

  44. Szanowna Pani Janino!
    Bardzo trafnie zaliczyła Pani tych wszystkich „dostojnych” figurantów rządowych do kategorii kosztownych okupantów gmachów rządowych. Wydaje mi się, że ta grupa okupantów-figurantów, to wierzchołek góry lodowej. Oni są również we wszystkich resortach a każdy z nich przyciąga swych „żołnierzy”. Miałem okazję zajrzeć do jednej z rządowych struktór od kuchni. Są tam „robole” od roboty koncepcyjnej i wykonawczej oraz figuranci ważni i mniej wazni do nich przypisani. Ci „robole” starają sie wykonywac zadania słuzbowe, czynia to lepiej albo gorzej i oczywiście popełniają błędy, za które są rozliczani i czasem zwalniani, jeżeli potrzebny jest etat dla protegowanego figuranta-okupanta. Ten proces eliminacji „roboli’ i nowe etaty dla protegowanych powodują, że coraz więcej jest figurantów (coraz lepiej opłacanych) a coraz mniej „roboli”. Nie dziwmy się więc drogiemu i niesprawnemu państwu. I słuszne oburzanie się, jak to czyni Marta („Wyć się chce z wściekłości i bezradności jednocześnie. Tłuszcza dorwała się do władzy.”), nie przyniesie skutku, jeżeli nie bierze się udziału w wyborach. PiS własnie dorwał się do władzy dzięki dwudziestu kilku procentom wyborców, którzy na nich głosowali i głównie dzięki czterdziestu procentom wyborców, którzy nie sympatyzując z PiS nie wzięli udziału w wyborach.

  45. Zabawne, że ludzie powołujący się wciąż na „S” tak bardzo nie potrafią rozmawiać z protestującym ludem. Wałęsa by sobie poradził bez problemu i wielu innych prawdziwych działaczy „S” z 1981. Panowie Kaczyńscy wtedy się nie mieli okazji sprawdzić w niczym, a dziś przybierają bizantyjskie pozy.
    A co do stołków w Kancelarii Premiera. Mamy chyba trzy rządy: konstytucyjny i kancelarie obu panów K. I wszędzie prawdziwe są jedynie pensje; praca i kompetencje są raczej fikcją. W XXI wieku czas najwyższy, żeby zaczęli rządzić ludzie, którzy są kompetentni, rozumieją co się do nich mówi, skończyli jakieś studia, znają języki. Ciekawe, ilu by w tych kancelariach zostało, gdyby zastosować tylko takie niewygórowane kryteria i zrobić jakiś test. Sama p. Gęsicka i Kluzik-Rostkowska to trochę mało jak na wielki 66-milionowy kraj w Europie.

  46. Nelu,

    wypróbowałem linkowanie u W. Kuczyńskiego. Działa !
    STOKROTNE DZIĘKI !!!!

  47. PO ustami Komorowskiego powiedziało o oszczędzaniu na administracji.W PO nie brak ekonomistów, dlatego może można się spodziewać, że wskaże ta partia jakich oszczędności naród może spodziewać się w Parlamencie. Będzie dobrej woli PO dość by się do potanienia administracji przyczynić?

  48. cargo,
    doskonale Cię rozumiem. Mam podobne odczucia. Nie oglądam już TVP. Wieczorem oglądam tvn24 gdzie zaprasza sie do dyskusji kogoś o wyważonych poglądach i przeciwstawia mu się oszołoma typu Wierzejski, Zawisza, Bosak, Kurski (ten od Kaczyńskich), czy Maksymiuk, nie będę dalej wymieniał, to coraz częście zmieniam kanał, bo ciśnienie mi niebezpiecznie wzrasta. Wracam o 22-ej na „Szkło Kontaktowe”. Od dawna nie czytam „Wprost”. Pozostała „Polityka” i Gazeta Wyborcza. Próbowałem ogladać „Trwam”, nie udało się dłużej niż 5 minut, nacjonalistyczne gazety – też nie. A wychowany byłem jako Polak – katolik !

  49. Terrorystki z Alei
    Piszę w bardzo ciekawym czasie. Z pobliskiego telewizora słyszę głosy różnych mędrców o negocjacjach w Brukseli co wcale nie ułatwia pisania. Mimo to jestem ciągle pod wrażeniem miażdżących wypowiedzi Pana Premiera o białych fartuchach pielęgniarek stanowiących „hańbę dla kraju” oraz genialnego pomysłu, również jego autorstwa (może nie całkiem, bo podobne pomysły autorstwa niejakiego Janosika mieli obaj dziś urzędujący vice – premierzy. Wprawdzie „najbogatsi Polacy” chyba się pomysłem bardzo nie przejęli jako biegli w podstawach nauk ekonomicznych świetnie wiedzą, że sobie te zwiększone podatki szybko odbija w cenach produktów, kupowanych również przez pielęgniarki.
    Ale one teraz mają swoje wielkie dni, byc może spowodują jak przepowiada Pan Premier krach rozmów w Brukseli ale już napewno zdeterminowane panie znalazły się tam gdzie ZOMO.
    Nie pomogły połączone siły policji i ABW, wściekły terroryzm zalągł się w Kancelarii PREMIERA. Nie pomógł blond aniołek w postaci posłanki Szczypińskiej pokoju jak nie ma tak nie ma. Jest wręcz przeciwnie, wokół
    pałacu Premiera zaroiło się od politycznych kuglarzy z „Listy pięciuset”.
    Przybyły nawet dwie damy Rzeczypospolitej – jedna przyniosła róże, druga
    podarowała kilka gustownych budek zwanych dawniej sławojkami.
    Osobiście wolałbym prezent Pani Prezydent, jest niezwykle praktyczny, róże wprawdzie ładniej pachną, ale w warunkach bojowych nie są niezbędne.
    Sam nie wiem czym to się skończy, czy srogi Pan Premier ustąpi pod naciskiem determinacji i urody, czy wręcz przeciwnie każe metodą bezdotykową wykopac urocze panie z Kancelarii i z chodnika.
    Na koniec nie mogę sobie odmówic antypolskiego i antypaństwowego wybryku – serdecznie pozdrawiam i całuję panie pielęgniarki i życzę im wytrwania i powodzenia.
    Tak więc przez swoją słabośc do opieki zdrowotnej (a mam duże długi wdzięczności) zostałem zdrajcą, niemieckim agentem i sprzedawczykiem, co samokrytycznie i dobrowolnie przyznaję.

  50. Tak nas widzą we Włoszech ( „La Republica”)
    „Nigdy wcześniej od 1945 roku w Europie, w której Adenauer, De Gasperi, Schuman, de Gaulle podyktowali konstytutywne wartości, rząd wybrany w wolnych wyborach nie używał tak agresywnego języka, pełnego bestialskiej nienawiści do Niemiec, państwa, które było zawsze lokomotywą europejskiej integracji”
    Fajnie, nie ma co!

  51. A ja bym jeszcze kilka osób z PiS-u do okopania się na z góry upatrzonych pozycjach i jak przywołani przez szanowną Gospodynię, w zaciszu gabinetów, nie wystawiając sie na widok maluczkich (vide Filipek). Bo ja jestem zadowolona, że nie widuję posła Filipka czy też sekretarza Filipka. Już stworzyłam swoją prywatną listę, na której są (wszyscy to moi ulubieńcy inaczej): J. Brudziński, W. Wierzejski, J. Szczypińska, M. Orzechowski, Girzynski, Mularczyk. Krótka lista, bo innym dałabym jeszcze szansę, ale nie mam wątpliwości, że z każdym dniem będzie dłuższa. A skoro premierowi nie podoba się, że się pielegniarki usadowiły w którymś z wielu gabinetów, to niech się też zadekuje, gabinetów w Kancelarii wiele, a najlepiej ukrywa gdzieś przed światem, a społeczeństwu pozwoli żyć spokojnie, bez konieczności wysłuchwiania coraz to mądrzejszych zdań, porażających swoją oczywistą oczywistością (to z brata Leszka K. cytat).
    Pani Redaktor – gratuluję fantastycznego wpisu, a blogowiczów pozdrawiam.

  52. Moj pierwszy wpis, takze witam wszystkich.

    Analizujac sobie ostatnie wydarzenia w Polsce siegnalem do „Najnowszej Historii Polski” autorstwa Andrzeja Alberta. Szukalem sobie w indeksie nazwisk odnosnikow do Naszych Kochanych Przywodcow. Wystepuja w suplemencie dotyczacym Porozumienia Centrum i odwolania rzadu Olszewskiego. Nie znalazlem zadnej wzmianki o braciach Kaczynskich przy okazji podpisania Porozumien Gdanskich w sierpniu 1980. Mam tu pewna watpliwosc, czy na jednym ze zdjec (jakosc slaba) nie stoi ktorys z braci Kaczynskich. Jesli nawet jesli stoi, to na koncu zdjecia. Nie siedzi przy stole z Walesa. Pan Roszkowski, bo juz teraz wiadomo, ze to prawdziwe nazwisko historyka, a nie Albert, ktory byl nick name, nie wspomina o braciach Kaczynskich w ogole (przy okazji strajkow gdanskich i podpisywania Porozumien Sierpniowych).
    Nasunelo mi sie to w kontekscie owego: „my stoimy tu gdzie stalismy, a oni tak gdzie stalo ZOMO” (cytuje z pamieci, ale sens chyba oddalem).

    Pamietacie pierwszy kolorowy dziennik? To bylo jakos: Dzien 24, nie pamietam. Gazeta byla pierwsza kolorowa gazeta codzienna, gazeta powiazana z dawnym PC. Gazeta dawno juz nie zyje.

    We wczorajszym „Frankfurter Allegemeine Zeitung” wyczytalem liberalowie, szpiedzy, Niemcy, homoseksualisci, komunisci razem z przywodca Gen. Jaruzelskim do odstrzalu…

    Kaczynscy maja samych wrogow. Nalezy dodac: pielegniarki, lekarzy, dziennikarzy w czerwonym, dziennikarzy ze zgubionymi butami, obowiazkowo Trybunal Konstytucyjny z rekomendowanym przez PiS prezesem Stepniem.

    Przypomina sie telefon do „Szkla Kontaktowego” i komentarz Pani Doktor Pierwszego Kontaktu… psychiatry (urywek programu widzialem na stronach TVN24).

    Nie mieszkam juz 7 lat w Polsce, ale Polakiem jestem, denerwuje mnie to i na pytania „Tutejszych Tubylcow” (czasem Niemcow) sam nie wiem co mam odpowiadac….

    To takich kilka moich spostrzerzen, bez ladu i skaldu, wpisujacych sie chyba do Teatru Absurdu serwowanego nam przez braci Kaczynskich

  53. Ciekawe, jaki procent uprawnionych poszedłby na to referendum. Szkoda, że nie było referendum z pytaniem, czy chcemy, aby nasze wojsko było w Afganistanie.
    Proponuje, żeby pieniądze, które premier chce przeznaczyć na referendum, poszły na podwyżki dla pielęgniarek.

  54. Słucham właśnie konferencji Premiera, Marszałka i dochodzę do wniosku, że trochę więcej osób okupuje stanowiska. Narozrabiali w Polsce, teraz próbują odgrodzić nas od Europy. No bo właściwie tylko Europa może im zaszkodzić. Już im szkodzi, bo uświadomiła lekarzom, pielęgniarkom ile powinien zarabiać specjalista. Stopniowo uświadamiać będą to sobie inne grupy zawodowe (czekamy na dziennikarzy!). Na razie bracia uświadamiają Europie co ją czeka, gdy Polska będzie miała więcej głosu.

  55. Gdyby narod podtrzymywal taka potencje jak p.Kaczynscy rachunki demograficzne wygladaly by bardzo przasnie . J. Kaczynski w swoich rachunkach wzorowal sie zapewnie na wskaznikach podsunietych mu przez prokuratora prowadzacego sexafere w Samoobronie. Potraktowal je na chlopski rozum bo sam dysponuje tylko wiedza zaczerpnieta z ksiazek czytanych z latarka pod kocem . Ksiazki napewniej byly wydane jeszcze przed wojna i w oczywisty sposob mialy posklejane kartki . Stad wiedza Premiera na temat procesow demograficznych nad Wisla jest wyrywkowa , spaczona i wywolala powsciagliwy usmiech A.Merkel.

  56. Dobrze byłoby zapamiętać, gdzie kto stał przed URM. Może się przydać w przyszłości..

  57. Jak zazwyczj rozwazane sa wszystkie mozliwosci poprawienia sytuacji w sluzbie zdrowia z wyjatkiem rozwiazanie najprostszego i najbardziej naturalnego w systemie kapitalistycznym. Tym zas jest prywatyzacja uslug medyczno-dentystycznych oraz system kilku firm ubezpieczeniowych gdzie kazdy moglby zakupic takie ubezpieczenia na jakie go stac. Wzajemne wspolzawodnictwo o pacjenta wsrod opiekodawcow doprowadziloby, po krotkim okresie relaksacji, do pojawienia sie racjonalnych cen za uslugi. Co wiecej nikt nikomu by nie musial niczego zawdzieczac ani tez walczyc o nalezne mu swiadczenia. Zasada place i wymagam dziala niezawodnie.

  58. Okupacja budynków rządowych przez funkcjonariuszy tegoż rządu (m.in. wymienionych ministrów) jest dobrym znakiem! Świadczy o bliskim końcu tego rządu.
    Wnoszę to z obserwacji sytuacji politycznej w Kanadzie. Gdy dogorywał tam socjaldemokratyczny (na północnoamerykańską modłę) rząd NDP w prowincji Ontario, już na kilka miesięcy przezd przegranymi przez nich wyborami, jego funkcjonariusze barykadowali się tam przed społeczeństwem, nie przybywali na spotkania ze strajkującymi grupami zawodowymi, a w końcu, jak niosła wieść, sprowadzili do ratusza w Toronto materace, śpiwory i termosy, i tak dotrwali do swego „doomsday”. Czego i PiS-owi życzę.

  59. Niestety po dzisiejszym dniu pogłębiło się moje mniemanie, że my Polacy(specjalnie napiasałem my bo nie mogę się odżegnywać od pochodzenia) jesteśmy najgłupszym, najbardziej małostkowym i najbardziej zawistnym społeczeństwem…

    …i do Scintilli, od 10 lat jestem ordynatorem pewnego oddziału ,na prowincj, mimo położenia, w rankingach oddziałów na niezłym miejscu (nie będę mówił jaki to oddział i i co za specjalność nie ma to znaczenia) gdyby nie ja i mój zespół nie mieli byśmy dobrej opinii, nie tylko w gazecie, wszystko jest zależne od ilości wiedzy pomnożonej przez uśmiech i chęć bycia człowiekiem, w tej miernocie która nas otacza
    mimo przynoszenia ewidentnych dochodów materialnych dla szpitala, oddział ma 20 letnie łóżka sprowadzone za Mazowieckiego z Holandii, okna w oddziale nie wymieniane od 30? lat, wszystko jest stare i rozpadające się, mój gabinet umeblowałem sobie za własne pieniądze nie mogąc uzyskać niczego od dyrekcji, a leki które powinien szpital kupować w sposób pseudo”korupcyjny” uzyskuję od firm farmakologicznych przekazujących darowizny na oddział, myślę, że w całej Polsce te darowizny obniżają koszt prowadzenia farmakologicznego o jakieś 50%… nikt o tym ani nie myśli albo nie wie
    wszędzie mizeria i żebractwo szkoda gadać ja też już szukam pracy za granicą mimo prawie 50 na karku

    pozdrawiam wszystkich

  60. nie dopisałem, że społeczeństwem w Europie

    przepraszam za dopisek

  61. Te Kaczory to prawdziwe przekleństwo dla Polski. Już mi rozwaliły stosunki z teściami (czytelnicy dwu tabloidów: Wprost i Faktu), zacząłem się kłócić ż żoną po 20 latach bezkonfliktowego małżeństwa, Polskę właściwie jako społeczeństwo juz rozwaliły, przez szczucie na siebie różnych grup społecznych, teraz rozwalają Unię, szczując na siebie kraje duże i małe, starą Unię i nową. No i jak jeszcze zaczną walczyć z islamem, przez preambułę, to przez wojny religijne doprowadzą do globalnej katastrofy. Strach się bać.

  62. Pani Redaktor,
    Gratuluje znakomitego tekstu. Chociaz w zasadzie nalezaloby go spuentowac w ten sposob, ze majwazniejszym okupantem obecnie sa obaj bracia, ktorzy okupuja dwa najwazniejsze gmachy w Polsce. Reszta jest tylko konsekwencja tej pierwotnej okupacji. Przeczytalem niedawno na pewno Pani znany tekst redaktora Majcherka w TP na temat Platformy. Przyznam, ze wnioski, z ktorymi musze sie zgodzic bardzo mnie zasmucily. Rzeczywiscie Platforma jest bardzo malo wyrazista. Obowiazkiem Tuska bylo ramie w ramie z Kaliszem bronic obywateli przed taka lustracja. Dlaczego PO pozwala sie ogrywac PiSowi dwa lat po wyborach? Dlaczego Platforma boi sie wyrzucic Rokite juz teraz. Bez PO Rokita jest politycznie nikim – do PiSu przeciez nie pojdzie. To chyba jednak niestety slabe przywodztwo Tuska jest odpowiedzialne za te sytuacje.

  63. Pani Redaktor,
    przepraszam, że nie na temat, ale /jak śpiewał Jerzy Stuhr/ po prostu muszę, inaczej się uduszę! Nie ma we mnie radości ani poczucia satysfakcji z sukcesu naszego rządu- jest lęk! Głęboko wierzyłam, że Unia Europejska będzie gwarantem naszej początkującej demokracji a jednocześnie rodzajem cugli przeciw agresji, szantażowi i politycznej hucpie.
    Jeżeli jednak liczy się wyłącznie skuteczność także na arenie międzynarodowej- niezależnie od sposobu jej osiągnięcia, jeżeli jeden kraj z jednym zaledwie sojusznikiem jest w stanie wymusić zgodę dla własnego stanowiska /abstrahuję, czy jest to korzystne dla naszego państwa, czy też nie!/, to budzi to przerażenie; to znaczy jednocześnie, że my- Polacy szaracy tu w kraju jesteśmy na straconej pozycji, że choćbyśmy się zaprotestowali na śmierć, to nie ma już dla nas ratunku.
    Nie wiem, czy mój sposób myślenia jest czytelny, może nadmierne emocje przysłoniły racjonalne myślenie, po prostu boję o nasze życie tu i teraz! Pozdrawiam.

  64. W Brukseli wygrała wspólna Europa, wygrała przyszłość.

    Podpisany traktat to:
    -przewodniczący Unii,
    -jednolita osobowość prawna,
    -minister spraw zagranicznych Unii (inaczej tylko nazwany),
    -mandat na roszerzenie,
    -czysty (a więc niesprawiedliwy) system nicejski tylko do 2014 r.,
    -no i traktat wchodzi w życie najprawdopodobniej już w 2009 r.

    Czego chcieć więcej? Wygrała polityczna jedność unijnej Europy, pętla na szyi satrapów i oszołomów się zaciska (nierychliwie, ale za to sprawiedliwie). Biegu historii nie odwróci nikt.
    I to jest istotne! Cieszmy się!

  65. Cargo, serdecznie pozdrawiam z pełnym zrozumieniem dla twoich medialnych wstrętów. Ja teraz jestem biedna. Dzieci zjechały ze świata na ojczyzny łono i telewizor chodzi kiedy nie powinien. Dzięki temu obejrzałam wczoraj wywiad prezesa Kaczyńskiego w TVP1. Przy „minimum minimorum” zastygłam z żelazkiem w ręku i szczęśliwie spaliłam wredną do prasowania koszulę. To jak na razie jedyna korzyść z rządów PiSu jaka mnie spotkała.
    Ta bolszewia jest nie do wytrzymania. Bezkontowa życiowa ciapa szczuje „ciemny lud” na bogaczy niewątpliwie utuczonych na krzywdzie owego ludu. Gomułka mógłby panu K. buty czyścić. A w ogóle to mam wrażenie, że przerabiamy PRL do tyłu. Walka klasowa jak wiadomo zaostrza się w miarę. Jak będzie wyglądał kaczyzm po bierutowsku? Nie chcę, ale na pewno zobaczę.

  66. „bój to jest nasz ostatni,
    krwawy skończy się trud,
    gdy związek nasz bratni
    ogarnie ludzki ród”

    Czy nie jest to motto K&K ? Zwłaszcza BRATNI związek….

  67. Cudowne!

    Dawno się tak nie uśmiałem. Problem w tym, że pielęgniarkom nie jest pewnie aż tak do śmiechu. Za to „okupanci” z pewnością są w dobrych nastrojach. W końcu ich naczalstwo odniosło kolejne zwycięstwo (w Brukseli).
    A swoją drogą – biedni ci unijni dyplomaci, skoro muszą poważnie traktować poselstwo z Lechistanu.

  68. Coz pięlegniarki walczą o podwyższe, ale wiedzą pewnie, że za wiele nie skurają, bo taka jest rzeczywistość, służba zdrowa ma się kiepsko i trzeba coś częciowo prywatyzowac, ale to potrzeba odwagi, ale chyba warto miec tą odwagę, i tak społeczenstwo się przyzwyczaiło się niż obecnie do tego bałanganu

    a sukces na szczycie UE to zwycięstwo wszystkich na raz, polskki, Niemiec i
    coż tematy polityczne sa
    dobrze dla każdego, aby gadać i gadać,
    można jeszcze pisac, tylko dobrze, logiczne i
    przemyślanie
    tylko jesli to by zalezało od Agi to Aga tak by się nie zachowywała,
    ale Aga była zabawką w rękach pani Janiny,
    niestety taka jest prawda
    ale Tomek Kozman dla Agi nie jest zabawką

  69. miałam jeszcze napisać
    czasami warto być dyplomatą

    pozdrawiam

  70. Przeczytałem właśnie wszystkie posty… Do omawianych spraw nie mam nic do dodanie. Może tylko to, że bardzo się cieszę z istnienia tego miejsca w sieci, w którym mogę zaczerpnąć świeżego powietrza. Wielkie dzięki dla Gospodyni i Was!

    Z nowych ciekawostek:

    – żeby nie było nam smutno, że tylko my mamy problemy z kołtuństwem, przeczytałem wczoraj w GW, że „hiszpańscy biskupi [są] przeciw lekcjom wychowania obywatelskiego”. Biskupi uzasadniają swój sprzeciw tak: „Państwo uzurpuje sobie rolę nauczyciela moralności, która nie należy do demokratycznego państwa prawa”. Kiedyś już pisałem, że kościołowi nie po drodze z demokracją. Teraz przynajmniej wiem, że demokracja sama w sobie jest niemoralna – to oczywiście mój wniosek.
    Cały artykuł tu: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4246197.html

    – następny artykuł już chyba wiele osób zdążyło przeczytać. Dotyczy kreatywnej księgowości w LPR. Przykazanie „nie kradnij” wisi sobie na kołku, a świątobliwi panowie z LPR dobrze sobie żyją, o czym można przeczytać tu: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4246185.html
    Na zachętę smaczny cytat z artykułu:

    „Pytamy Wojciecha Wierzejskiego, wiceprezesa i wieloletniego skarbnika Ligi: – Po co Styś i Staciwa wypłacali gotówkę z kont LPR?

    Odpisał: ?Na walkę z systemem. Np. z ? Gazetą Wyborczą ??.”

    Pozdrawiam

  71. Awuba! Wybacz, ale o jakim Ty pisześ sukcesie? Jedyny sukces że nie każą nam popełnić zbiorowego samobójstwa z powodu klapy pierwiastka. Za duzo słuchasz chyba reżymowej telewizji.

    Z góry wiadomo było, że żadnego pierwiastka nie będzie. Zadecydował o tym już Jean-Claude Juncker przed szczytem. Po prostu powiedział, że o ile pierwiastek, to ONI zgłoszą weto. Więc pierwiastek uwalił Luksemburg już przed szczytem.
    Ciekawy był tylko styl zakończenia : Merkel na zakończenie powiedziała jak ma być i schluss. I tak się stało.
    Cała reszta o ‚sukcesie’ to bajeczki na Dobranoc i Dobre Poranki (w Tok FM).

    Klęska to jest styl, sposób i poziom argumentacji, fatalne przygotowanie i jeszcze gorsze rozegrania calej sprawy. Ciekaw jestem jakie ISTOTNE sprawy mozna było dla Polski osiagnąć przy tym ognisku. Bo na razie poparzyliśmy stopy.

    Pozdrawiam

  72. Szanownej Gospodyni szczerze gratuluję, tekst znakomity 😀
    to się nazywa ukazanie spraw we właściwej proporcji…

    Całe traktowanie protestujących jest okropne i moim zdaniem pokazuje (co i tak już widać od dawna), że aktualnie rządzący nie mają szacunku dla ludzi – całe to „solidarne państwo” to lipa. Już o tym pisałem, dla mnie to jest przede wszystkim pogwałcenie zasady równości i podmiotowości obywateli – czyli uchybienie podstawom demokracji.

    Dla osób wrażliwych (tzn. normalnych) rzeczywiście aspekt „estetyczno – etyczny” wiadomości staje się problemem – jak parę dni temu „na pasku” w TVP3 na czerwonym tle zobaczyłem, że „pielęgniarki na polecenie premiera zostały poczęstowane posiłkiem” to było mi przez jakiś czas niedobrze. Jeśli tak ten posiłek podano tak, jak zrelacjonowano, to pewnie był trudny do przełknięcia… naprawdę współczuję Paniom protestującym w kancelarii premiera – to, jak się je traktuje jest OBRZYDLIWE. Ale ten protest popieram – primo ze służbą zdrowia coś trzeba zrobić NIE kosztem jej pracowników, secundo coraz lepiej widać, kim jest Jarosław Kaczyński.

    Poza tym jednak jest pewien postęp nawet w Polsce – vide historia Gabriela Narutowicza – coś takiego jednak się NIE zdarzyło w III RP- może to marne pocieszenie, ale jednak.

    JK obudził i wzmocnił wszyskie możliwe demony drzemiące w polskiej świadomości społecznej – on dla władzy podpisuje pakt z diabłem – tak sprawnie dawno nikt tego nie robił. Ale szukajmy jasnych stron (coś mam dzisiaj taki nastrój) – to dobry materiał na sztukę teatralną 😀

    Spróbujmy wierzyć w to, że jednak podmiotowość społeczeństwa zwycięży i całe to nieznośne towarzystwo się na tym przejedzie, a korzyść będzie taka jak po „najlepszym” gabinecie Olszewskiego – że na jakiś czas będziemy zaszczepieni na endecko-prawicowe rządy.

  73. Podziwiam cierpliwosc i kurtuazje z jaka premier Kaczynski traktuje strajki lekarzy i pielegniarek. Ja osobiscie zalecalbym taktyke zastosowana przez s.p. Prezydenta Reagana w obliczu strajku kontrolerow ruchu lotniczego w USA. Dal on strajkujacym graniczna date powrotu do pracy i gdy do niej nie powrocili zwolnil wszystkich strajkujacych z pracy za jej porzucenie. Po czym oglosil swiezy nabor kandydatow na wakujace stanowiska. Metoda ta uzdrowila natychmiast stosunki pracy w tym dziale gospodarki panstwowej. Ci, ktorym warunki nie odpowiadaly mogl sobie szukac pracy w innych dzialach amerykanskiej gospodarki o co nie bylo tak latwo albo przejsc na zasluzona emeryture. Na miejscu premiera postapilbym podobnie. Uwazam tez, ze wynagrodzenia lekarzy powinny w zasadniczym stopniu zalezec od ich zawodowej reputacji oraz ilosci pacjentow, ktorzy usiluja sie do nich dostac. Stosowanie siatki plac jest pomyslem, ktory premiuje konowalow, ktorzy w zasadzie powinni doplacac pacjentom za prawo do eksperymentowania na ich ciele. O wysokosci plac pielegniarek powinni decydowac lekarze, ktorzy korzystaja z ich uslug gdyz to ci ostatni wiedza najlepiej ile sa warte w praktyce poszczegolne pracownice personelu pomocniczego.

  74. Tak się zastanawiam, czy zasadniczym celem negocjacji dla braci nie było zerwanie negocjacji. Po to właśnie się stawia nierealistyczne żądania, żeby zwalić winę na przeciwnika. A potem można już spokojnie jednoczyć naród wokół wspólnego zagrożenia, ograniczać prawa, tropić szpiegów, zdrajców, niszczyć opozycję. Same plusy z zerwania negocjacji. Takie głupoty, jak potępienie Polski przez Europę są nieistotne, a nawet pożądane bo jeszcze bardziej wzmacniają psychozę oblężonej twierdzy. Tak na marginesie, wypominanie Kaczyńskim, że szczują ludzi na ludzi, ograniczają demokrację tylko ich utwierdza w słuszności postępowania. Oni to robią celowo, a sprzeciw jest potwierdzeniem ich skuteczności. Tak samo jak wypominanie Giertychowi, że szkodzi oświacie to tylko motywowanie go do dalszej działalności na tym polu.
    Niestety misterna intryga w Brukseli spaliła na panewce, bo ma szczęscie Sarkozy, Merkel, Blair i inni są o całe niebo bardziej cwani. Dali braciom głosów więcej niż oni chcieli i tym samy wytrącili im kija z ręki.
    Wiem, że to brzmi, jak spiskowa teoria, ale wyjaśnia posłanie Prezydenta do Brukseli, zamieszanie z naszymi negocjatorami, tą dziwną konferencję prasową Premiera i Marszałka w mundurze polowym. I fakt, że walcząc z całą Europą dostaliśmy więcej niż chcieliśmy.

  75. Chciałam powiedziec to samo co InDoor. Merkel tupnęła nogą i powiedział wyraźnie: Nie podoba się, to pracujemy dalej bez Polski. I panowie K.K spuścili z tonu. A obiecali umrzeć za pierwiastek. Czekam więc na spełnienie tej obietnicy.

  76. A więc zwycięstwo! Nie przesłałem wzorem P. Olejniczaka gratulacji do Pałacu, nie wybrzydzam jak Prezes Tusk nad połowicznym sukcesem. Czy to jest prawdziwy sukces Małych Braci i łączności na linii Bruksela – Warszawa?.
    Spróbuję tu demagogii. Co mogło się stac, gdyby wysiłki prawie całej Unii spełzły na niczym. Polscy lekarze straciliby pracę w krajach unijnych, bliźniacy odzyskaliby Trybunał Konstytucyjny, Sejm uchwalałby jedynie słuszne ustawy, wreszcie Naród by spokorniał, bo czarni chłopcy z licznych organów robiliby swoją robotę nie całkiem bezdotykowo.
    A tak Pyrrusowe zwycięstwo i od poniedziałku same kłopoty. Wstrętni Niemcy wiedzieli co robią!

  77. Ciekawa sprawa z tym pobiciem dziennikarki (Kámán Irén) na Węgrzech.
    Od kilku lat prowadziła śledztwo w sprawie tzw. ‚mafii paliwowej’ z początku lat 90-ych -(znany numer z wyrobem oleju napędowego z oleju opalowego na masową skalę i inne). Pomagał Jej pewien były policjant
    Straty państwa około 5 mld. złotych – ile zarobili wyrobnicy trudno okreslić. Sprawa została utajniona na 85 lat. Trudno powiedzieć dlaczego właśnie na 85, może ten , który o tym decydował wierzył w przepowiednie Majów dotyczącą końca świata, ale wstydził się napisać, że ’50 lat po Sądzie Ostatecznym’.

    W każdym razie sprawa była poważna, trupy padały gęsto, według świadka – byłego policjanta – z filmu Kámán, bywało, że w ciągu 2 dni dokonał oględziny na miejscu 8 (słownie ośmiu) zabójstw.

    To co jest istotne patrząc z Polski, to to, ze w przeciwieństwie do naszych ‚dziennikarzy śledczych’ Kámán przeprowadziła rzeczywiste sledztwo bazując na nie utajnionych wątkach sprawy z prowincji Węgier, napisała książkę i nakreciła film na temat afery (fragmenty filmu dostepne w YouTube). Filmu w całości nie wyemitowano ze względu na liczne pogrózki w stosunku do osób wystepujących w filmie.

    To co z kolei jest zastanawiające, to to, że mimo kilkukrotnej zmiany rządów z lewego na prawe i z powrotem – tej akurat sprawy nikt nie zechciał odtajnić. Wedle sugestii niektórych gazet węgierskich do dziś wszystkimi ugrupowaniami politycznymi kierują te same struktury, które wówczas doszły do kasy. To znaczy do rzeczywistej władzy. W tym układzie oczywiście wybory jak też cala demokracja jest fikcją, chociaż może nie do końca. Dyskutować można. Wolność słowa istnieje (do pewnej granicy jak widać na załaczonym obrazku Kámán Irén) i nic ze słów nie wynika.

    Pozdrawiam

  78. Pryeprasyam, powinienem był zacząć od tego linku, bo tak to nie wiadomo o co mi chodzi.
    http://www.onet.pl/101-467d8f1f
    albo http://wiadomosci.onet.pl/1559450,12,item.html
    Oczywiście artykuł zawiera pewne zasadnicze pomyłki – nie wiem czy specjalnie – co do istoty mafii, co do procedur stanowiących żródło dochodu i zapewnie co do kwoty. No i oczywiście z danych IAR wynika, że ‚znowu te komuchy’ (imiennie jest wymieniony tylko aktualny premier, mimo iż chodzi o sprawy z początku lat 90ych).
    Z dostępnych fragmentów materiałów Kámán wynika, że ścisłe powiązanie przestepców z politykami, z wymiarem sprawiedliwości i z organami ścigania zaczęło się podczas prac legislacyjnych dotyczących koncesjonowania obrotu paliwami i podziału koncesji, podziału kasy i ochrony całego układu, zaś trwa w najlepsze do dziś. Wpadają (lub są zabijani) płotki zaś powiązania polityczne są ponad partiami.

    Pozdrawiam

  79. To nie będzie komentarz. Wprawdzie nie wiem czy dzisiejszy św. Jan jest patronem naszej drogiej (nie w znaczeniu z tytułu niniejszego blogu) Gospodyni, pozwalam sobie na przesłanie serdecznych życzeń z okazji Imienin.
    BUKU

  80. Do Buku. Bardzo ciekawa diagnoza. Mam podobne wrażenia. „Sukces” zawdzięczamy dojrzałości polityków krajów załozycielskich Unii Europejskiej i osobiście żelaznej kanclerz z Niemiec. Oni nadal zajmują się rozwiązywaniem problemów istotnych. Nie zajmują się natomiast problemami stwarzanymi z powodzeniem przez siebie – jak to ma miejsce w IV RP. Komunizm i socjalizm – jak wykazała historia – z powodzeniem zwalczał problemy, jakich normalne kraje nigdy nie miały. Słyszę od 2 lat nieustający chichot czerwonej historii.

  81. Wystarczy, że wszyscy się będą modlić – http://wiadomosci.onet.pl/1559470,11,item.html . Tymczasem KK jak poseł Komorowski mógłby wskazać w najbliższym swoim otoczeniu oszczędności, które mogłyby poprawić los najuboższych. Broniąc swego status quo ni koalicja, ni opozycja, ni KK, inni, nie wykazują dobrej woli. Na co liczą?

  82. Szanowna Pani!
    Jako wybitna postac naszego swiata medialnego, powinna Pani wraz np. z Prezydentem Warszawy wystapic z deklaracja przekazania np 50 % dochodow na biedne pielegniarki. Pan przykladem zostana porwani inni przeciwnicy rzadu. To dopiero da Kaczynskim do myslenia. Oni nie mogli znzlezc pieniedzy dla pilegniarek i lekarzy a Pani i S-ka uzykaliscie je tak latwo.
    Mozecie Panie znalezc inne rozwiazanie, nikt nie zna glebi kobiecych serc i umyslow – nawet same kobiety. Ale gdy i wy nie bedziecie mialy stosownych rozwiazan wracajcie do realnego swiata, przestancie pisac i dzialac pod publiczke. Wszystko mozna zaplacic ale nie z wlasnej kieszeni.

  83. Bobola 19.10
    Bobola, jakim prawem rasista -antysemita szerzący nienawiść rasową na tym blogu nadal funkcjonuje tu na prawach normalnego uczestnika ? Prokurator jeszcze się do ciebie nie zgłosił ?. No to opublikuj wreszcie tchórzu hasła na temat Kaczyńskich z http://www.polonica.net i zaraz cię wezmą za tyłek z energią równą pogoni za króliczkiem. A narazie wracaj do Radia Maryja…

  84. Posłanka Szczypińska wśród pielęgniarek: http://wiadomosci.onet.pl/1559510,11,item.html . Są i inne informacje, ale nie o tym by ktoś zajmował się meritum protestu.

    Posłanka Szczypińska nieba przychyliłaby premierowi, nie pielęgniarkom, dlatego, podobnie jak poseł PO Bronisław Komorowski, nie liczy pracowicie możliwych do uzyskania z oszczędniejszego utrzymania solidarnego państwa – pieniędzy na rzecz znajdujących się w bolesnej i gorzkiej sytuacji pielęgniarek oraz innych osób utrzymujących się z niepopłatnych zawodów.

    Wielka szkoda. Zdaje się, że czytałam kiedyś, że pani poseł Szczypińska gdy była pielęgniarką – nie miała na buty… Ktoś może potwierdzić?

  85. tss 11:14
    Dokładnie Ci nie powiem gdzie o tym czytałam, najprawdopodobniej w Polityce, i to prawda, posłanka Szczypińska jadąc do Warszawy nie miała na buty, które chyba nawet kupił jej sam Jarosław. Jak to ktoś kiedyś powiedział miłość jest ślepa i punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Więc posłanka Szczypińska w imie miłości i uwielbienia dla Jarosława gotowa pewnie z samym diabłem wejść w układ.

  86. O rany, znowu jakis nowy becwal sie pojawil….
    Idz, synku, do baru, napij sie czego.

  87. Marius 10.32
    Facet nazwiskiem John Fitzgerald Kennedy powiedział: Nie pytaj co ten kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj co możesz zrobić dla tego kraju. A co ty zrobiłeś dla pielęgniarek ? ile kocy im przyniosłeś, ile wody i ile forsy zadeklarowałeś ?
    Myśle że jako nastojaszczyj pisuar nienawidzisz ich, bo należą do UKŁADU, czyż nie ?
    Ale zapewniam cię, że przyjdzie jeszcze czas, kiedy będziesz błagał pielęgniarkę o basen, albo żeby ci dała pić.
    I chyba nie zabraknie ci odwagi, żeby się przedstawić jako Marius 21??

  88. Jaro se pogadał przez telefon z Blair’em i się od razu lepiej poczuł, już interes Polski przestał mu leżec na sercu. Te jego porównania negocjacji do karcianych rozgrywek też były skandaliczne. Ci ludzie myślą że są w wesołym miasteczku. Sugestia strajku bez łamania prawa też brzmi kosmicznie.

  89. Heleno! spokojnie – on już przynapity i chyba wystarczy, bo gorszych głupstw naopowiada. Narazie zdrowie (fizyczne!) mu dopisuje, więc jest bezkompromiosowy.

  90. Już za samo nawiązanie do Tadeusza Boya-Żeleńskiego bedzie Pani napiętnowana przez Braciszków i ich propagandzistów (Bobola czy Marius 21). Ale określiła Pani właściwie poczynania wymienionych osób,gdyż jakakolwiek ich aktywność jest nam nieznana(być może na szczęście).Szkoda ,że premier jest ślepy na rzeczywisty „koszt taniego państwa”.Wszelkie pytania o wzrost wydatków na administrację pozostają bez odpowiedzi.Nie ma także żadnych danych zbiorczych o haraczach jakie muszą płacić spółki skarbu państwa zatrudniając protegowanych aktualnie rządzącej koalicji.
    Skutkiem ostatniego szczytu w Brukseli jest dalsze pogorszenie wizerunku Polski w pozostałych krajach Unii.Postawa Polski , ograniczająca się tylko do roszczeń, musi spowodować reakcję pozostałych państw,gdyż rola płatnika grymaśnej Polski nikomu nie jest na rękę.Na pewno zaowocuje to jakąś tam izolacją Polski i utrudnieniami w kontaktach z instytucjami europejskimi(trudności w wykorzystaniu środków unijnych).Jest paradoksem,że przygniatająca większość Polaków jest zadowolona z członkostwa w UE,ale jednocześnie większość z nich popiera partie antyeuropejskie(PiS,LPR,Samoobrona i PO – niestety).Zadziwiająca jest postawa PO,która z partii światłych Europejczyków przeobraża się w rywala PiS o głosy moherów.Ale jak może być inaczej ,jeżeli PiS i PO w sprawie UE mówią głosem Jacka Buca-Saryusz-Wolskiego ?
    O ile nie nastąpią jakieś gwałtowne wydarzenia to za dwa lata bracia Kaczyńscy będą mieć partię z poparciem 25-30 %,dzięki czemu będą kontrolować rząd(nawet jeżeli nie utworzą koalicji rządowej z PO) i będą mieć zapewnioną bezkarność .To poparcie nie wystarczyłoby na drugą kadencję dla LK,ale jeżeli jego rywalem będzie Tusk,to kto wie…

  91. Jean Paul;
    Szanowny Kubusiu Puchatku. Z przyjemnoscia spelnie Twoje zyczenie gdy pojawi sie stosowny kontekst. Chwilowo zas popracuj nad kultura Twoich wypowiedzi bo sloma Ci z butow wychodzi.

  92. Pani Redaktor.
    Jestem Pani czytelnikiem od lat wielu. Jeżeli nie ma Pani komentarza w sobotnio-niedzielnym magazynie Gazety Lubuskiej, to już dalej niczego w tym numerze nie szukam i nie czytam. Także i lekturę „Polityki” zaczynam od artykułów Pani autorstwa, lub Pani wywiadów. Potem dopiero pasę duszę artykułami innych autorów, a w Polityce”, której jestem czytelnikiem o czasów „kiedy żyły jeszcze dinozaury”, mam ich „zakolegowanych” wielu. To samo z blogami. Jest Pani „number one” wśród ulubionych. Jak mogła się Pani zorientować, jestem od Pani starszy i cieszy mnie tylko to, że ktoś tak pięknie i mądrze może opisać moje myśli, poglądy i mój stan ducha w tym szczególnie zwariowanym okresie tzw „transformacji”. Nie wiem skąd się wzięło to określenie. Przecież jest to normalne życie, z jego meandrami. Na dodatek jestem lekarzem. Spracowanym, zmęczonym i już cokolwiek zniechęconym całym politycznym zawirowaniem wokół mojej profesji. Zawsze starałem się być obywatelem dobrze wykonującym zawód traktowany jako powołanie. (Do postaci Judyma zawsze miałem stosunek podejrzliwy!). Starałem się być także dobrym Polakiem, tak jak uczyłi mnie tego Dziadkowie, Rodzicie i wszyscy Nauczyciele w sumie mający różne doświadczenia życiowe, ale starali się jak mogli mnie ukształtować na dobrego obywatela! Teraz okazuje się, że jestem anachronizmem nie z tej epoki. Całe moje „dobre chęci”, którymi się przez całe życie i to „cywilne” i to zawodowe, kierowałem są tylko kamieniami brukującymi przysłowiowe piekło wg IV RP. Tak po prawdzie jest mi już obojętnie, czy pielęgniarki coś okupują, czy nie. Także jest mi już obojętne, gdzie się podział strajk lekarzy i czemu o nim cicho. Mam już tego serdecznie dość. Całe życie o coś walczyłem i dla rodziny i dla „pro publico bono”. Wszystko wzięło w łeb. Już dalej walczyć nie chcę, Nawet gdybym miał siły Hercules’a! Już nie warto się wysilać! Mój czas już minął.
    Pani Redaktor Janino życzę Pani wytrwania! i pragnę Pani artykuły czytać do ostatnich chwil moich.
    Łączę wyrazy szacunku, podziwu i zagrzewam do dalszego pisania Lech

  93. Jest niedzielny wieczór . Liczne informacje docierają o protescie pielęgniarek . Czy ktoś słyszał , by w niedzielny dzień u tych upokarzanych pielęgniarek pojawił sie katolicki ksiadz , z posługą dla Owieczek . Tam gdzie one są , jest chyba teren prafii X i co -nie wolno ? Episkopat wydaje jakieś oświadczenia – Wstyd kościele katolicki w Polsce !
    Druga uwaga ;
    Skala jest nie porównywalna i nie ten ustrój, ale latem 1980 roku w szczytowym okresie Komuny , to partyjni notable z trzęsącymi portkami przyjechali do stoczni w Szczecinie i Gdansku -ROZMAWIAĆ, a tu Premier Kaczyński nie może zejść w tym samym budynku na spotkanie .
    Jutro jest poniedziałek . Dzień prawdy dla PiSu ,Jeszcze mają niewielką szansę na wyjscie z twarzą choć i tak jest trwale pocharatana .
    PiS sam się POCHARATAŁ . To ich Sekretarz Brudzinski powiedział ,iż w trakcie akcji policji pielęgniarki same sie poturbowały . Więc niech będzie One sie poturbowały, a PiS sie pocharatał.

  94. Hasia, 11:38.
    Dziękuję za potwierdzenie informacji. Była.
    Pozdrówka, tss

  95. Buku, Stary Polak,
    w niemczech unika sie mowienia o sukcesie . Uzywa sie slowa Erfolg ktore jest bardziej wywazone niz sukces , poniewaz uzgodniony kompromis jest dopiero poczatkiem . Wyznaczone zostaly ramy ktore zostana wypelnione trescia a to jest zadaniem dla biurokratow , prawnikow i wszelkiej masci urzednikow i expertow.
    W dzisiejszym programie na ARD ” Presseklub” wzial udzial A.Krzeminski. Po dyskusji nasunely mi sie nast. wnioski. Nie mamy powodow aby obawiac sie na dluzsza mete oziebienia stosunkow z Niemcami . O zamarzaniu Odry mowi sie w Polsce ale nie w Niemczech. Prestizowi Polski nie zaszkodzily zadania stawiane w trakcie negocjacji. W mniejszym lub wiekszym stopniu przyznaje sie Polsce racje. Na tle postulatow brytyjskich polskie byly pelnoprawne . Szkodliwy i przynoszacy negatywne skutki na przyszlosc jest sposob , styl prowadzenia rozmow i negocjacji . Glebokim cieniem polozyl sie argument demograficzny wys. przez J.Kaczynskiego oraz to ze de facto negocjacje prowadzone byly z Warszawy. Postawa inczej mowiac figury jakie robili Kaczynscy pozostawila b. negatywne wrazenie i to na b. dlugo. Ultimatum A. Merkel po tym jak Kaczyncy przegieli pale przynioslo tak oczekiwany Erfolg . I to wlasnie jest dla niemcow sukcesem ktory wpisywany jest na konto A.Merkel , ktora byla w ostatnim czasie lekcewazona przez naszych dufnych i aroganckich przywodcow. Prosciej mowiac BURAKOW.

  96. Pani Janino !
    Wieczorem oglądałem powtórkę pani programu w Super Stacji .
    Teraz wiem , jak może wyglądać dobrze wykształcony Polak jakim niewątpliwie jest red. Wróbel, a jednocześnie demonstracyjnie antyniemiecki ,co dzisiaj jest dla mnie tożsame z nie -europejczykiem.
    Pan Wróbel napewno wie ,że 50% środków unijnych które Nasz kraj otrzymuje płaci niemiecki podatnik.
    Ponieważ pisżę o związku z wyglądem – taki ktoś musi nieco niechlujnie wyglądać .
    Przed pani programem pan Węglarczyk prowadził program w tej samej stacji .Jednym z gości był niemiecki dzinnikarz jęśli dobrze pamiętam z TV ARD . Elegancko ubrany a pan Wróbel taki … wróblowaty, szary, nijaki. choć swojski -niedogolony.
    Absolutny kontrast z panem Markiem Ostrowskim . Prosze pana Marka zapraszać , On już wielu „zagonił ” do stałego czytania „Polityki”.

  97. do AKW 53: w przedzień szczytu była niezwykle ciekawa dyskusja w ZDF-ie o stosunkach polsko-niemieckich. Genscher,Scheuble, Bednarz, Schwann i Krasnodebski/zaufany braci/. Polska tv to powinna pokazywac polakom jak sie o powaznych sprawach powaznie, z wrazliwoscia i pozytywnie rozmawia. Jedynie skompromitował sie Krasnodebski, broniac bez sensu jakich obsesji Kaczyńskich z XIX wieku i opowiadajac bajki nie z tego świata. A on wykłada przecięz w Bremie.Ja bym takiego goscia siejace nienawiśc z takiej pracy /na ich miejscu/ zwolnił.. Nikt go z reszta nie traktuje tam powaznie, podobnie jak polskiego obecnego rządu.Polska i nasze spoleczeństwo dla powaznych i odpowiedzialnych polityków niemieckich sa wazną i nierozłaczną częscia Europy. Sasiadem, z którym przyjacielskie stosunki/ludzie, gminy, miasta/ rozwijaja sie dynamicznie i pozytywnie i zaden zasciankowy umysłowo gabinet w Warszawie nie jest w stanie przeszkodzic. Sąsiadem który umozliwił zjednoczenie Niemiec. Podkreslano wielkie zasługi dla wolności Europy i świata L. Wałęsy, B.Geremka i innych wielkich polaków. Taka jest ocena ostaniej przeszłości i znaczenia Polski dla Europy. Tak mówi niemiecka, polityczna elita do swoich ziomków w niemieckiej telewizji.!Wiec to co sie stało w Brukseli przyjmujac optykę europejska, to taki mały nic nie znaczacy incydent. Szkoda,ze wywołany przez polskich przedstawicieli. Ale on szczęśliwie nie rzutuje na obraz realcji polsko-niemieckich w ogóle. Więc spoko i do przodu. Sorry ze pisze 2 raz.
    pozdrawiam

  98. Optymista:
    Wspomnianą rozmowę z ZDF wstawiłem na stronę http://coslychacpanijanino.info/?p=56
    Jest też rozmowa Gaby Dietzen z Vogel-em, Fuchsem i z Lepiarzem na podobny temat w PhoenixTV.

  99. Najśmieszniejsze, że podwyżki lekarzom załatwią pielęgniarki… 🙂

  100. Mleko się rozlało.

    Większość z Państwa z pewnością uważa, że Rząd nie prowadzi polityki taniego państwa. Otóż są Państwo w błędzie.

    http://wiadomosci.onet.pl/1559665,11,item.html

    Zwracam uwagę na ostatni akapit wypowiedzi Premiera (w kontekście nowego solidarnego podatku dla najbogatszych):

    „[…] wymiary wydatków na inne dziedziny są na poziomie minimalnym, nie ma z czego ścinać, a aparat państwowy jest tak nie dofinansowany, że zaczyna nam się rozchodzić! […]”

    Ot i cała tajemnica ewentualnych (bo przecież niestwierdzonych) niedoskonałości Rządu.

    Podzrawiam

  101. Na zakonczenie rozmowy w pr.Presseklub powiedziane zostalo wyraznie ze problemem w Uni Europejskiej staja sie bracia blizniacy . Znajac polskie realia nalezy sie liczyc z jakas forma lustracji politykow UE. Byc moze Kurtyka lub Macierewicz przygotowuja jakas liste 100 a moze 500. Mysl jest chora ale nie takie rzeczy dane nam bylo juz przezyc , oczywiscie dzieki b.blizniakom i jego wiernym pretorianom.

  102. Bobola 18.25
    Potrafisz tylko powtarzać myśli mnicha Rydzyka i innych myślicieli tej klasy. Nawet epitet o słomie z butów nie jest oryginalny. Natomiast sam fakt twojego istnienia i funkcjonowania na tym blogu jest widocznym i niepodważalnym dowodem że Szatan zawładnął kosciołem katolickim w Polsce. Apage !

  103. W okolicach mojego domu kilka psów notorycznie okupuje trawnik na skwerze. Czasami aż trudno przejść między tymi kupami. 🙂

  104. TesTeq! Może któryś z moich psów? ( http://moja-sfora.info )
    A wracając na moment do sprawy wegierskiej dziennikarki. Okazuje się że wczorajszą datą jest kolejny wpis na Jej blogu (http://olajos.nolblog.hu/?post_id=26341 ) w którym sobie wyprasza, by partie polityczne (głównie pisze o opozycyjne FIDESZ i MDF,bo rzeczywiście one robiły sp[ory hałas) wykorzystały jej sprawę do własnej propagandy. Jej teza jest taka, że lepiej byłoby, zeby partie się rozliczyli ze swoich wydatków, bo każda wydaje więcej niz ma – są one finansowane przez rózne mafie gospodarcze wsposób ielegalny.
    Wiadomo, że przezyje, ma uszkodzoną watrobę – mowa była o pobiciu, ale ma kilka ran po cisach zadanych nożem, odciąty płat wątroby. Ale blog dalej pisze 🙂
    Pozdrawiam

  105. Pielęgniarki dają się głupio zagonić PiSowcom w kanał i zamiast iść się targować, to kłócą się o miejsce gdzie to ma sie odbyć.

  106. Jean Paul!
    Pisac pod publiczkke jest bardzo latwo. Krytykowac podobnie.
    Ale znalezc dobre rozwiazanie, to wyzsza szkola jazdy.
    Nikt nie kwestionuje potrzeb pielegniarek, lekarzy, nauczycieli a ponad wszystko emerytow.
    Ale trzeba byc realista, z pustego i Salomon nie naleje. Jak nie masz to nie dasz. Chyba ze jestes goralem z dowcipu. Dacie Gazdo krowe? Nie dam. a dlaczego nie dacie? Bo mam.
    Niech wiec Twoje poglady nie przeslaniaja twojej zdolnosci logicznego myslenia. Ty chcesz zadowolic pielegniarki a co z pozostalymi grupami. Nastepni w kolejce pewnie gornicy itd W ekonomii dalej jest 2 + 2 = 4 i to sa realia.

  107. Nasze „drogie” okupantki.

    Ile mogą nas kosztować „drogie” okupantki? Wszystko przez głupotę Kaczyńskiego. Mógł w zeszłym roku nie dawać 30% podwyżki. Wystarczyło dać 5 %. Teraz dołożyłby drugie 5%, a po negocjacjach jeszcze 10% i w sumie byłoby to 5% + 15% ze składanym procentem dałoby to maks. 20,75% czyli o 1/3 mniej niż w zeszłym roku i wszyscy byliby szczęśliwi. Ech nie zna się na polityce Kaczyński. Dasz palec, to od razu chcą całą rękę. A podwyżki w budżetówce i tak musza być i będą, ale proponuję dawać po 5%.

    Czarująca jest PO którą śmiało można już nazywać Populizm Obywatelski.

    I za dzisiejszym Wprost, o siostrach z Zarządu Krajowego OZZPiP zaangażowanych w protesty:
    Longina Kaczmarska ? działaczka SLD.
    Dorota Szuflik, Alicja Hryniewiecka, Maria Olszak-Winiarska, Halina Peplińska ? Sejm PSL 2001
    Krystyna Ciemniak ? Sejm PD 2005
    Alina Łaskawa ? LiD 2006 wybory samorządowe

    A tak na serio – właśnie bankrutuje koncepcja budżetowej służby zdrowia.

    PS
    Pani Jaanino – będzie druga strona medalu „w kwestii Ćwiąkalskiego”?

    pozdrawiam
    Bernard

  108. Albo jestem ślepa, albo nie bylo przeglądu Lestata. Był czy nie?
    Pozdrawiam.

  109. Bernardzie !
    Ile Polek i Polaków musi umrzeć nie doczekawszy przeszczepów,aby obudziło się Twoje sumienie ? Naprawdę uważasz,że koledzy z CBA lepiej będą leczyć niż lekarze?
    Bernardzie !
    Towarzysze z Wprost Cię oszukali.Nie wiem jak inne panie,ale Alicja Hryniewiecka nie była posłem z PSL-u w 2001r.Była tylko kandydatką na posła.Uwierz mi ,że to nie to samo.
    Bernardzie !
    A co tam słychać ze śledztwem w sprawie WBR-u ? Czy towarzysze z PARTII postanowili już kiedy rzucą Giertycha na pożarcie ?

  110. Czy ktos potrafi mi odpowiedziec?
    -A ilu byloby w tej chwili Niemcow, gdyby nie II WW?
    Pozdrawiam z brzegu rzeki,
    Stara Zaba

  111. Niezwykle mnie raduje obecnie królujace hasło : upolitycznianie konfliktu społecznego. Kiedy pisze to Bernard to mogę to cicho przyjąć. Może chłopak się nauczy, ale gdy huczy o tym naburmuszony Premier to mi ręce i uszy opadają. Mogę ogłosić konkurs na znalezienie przykładu w przeszłości strajku, który nie miałby w końcu skutków politycznych. Gdybym była odważniejsza, to twierdziłabym, że nic co się dzieje w ramach procesów społecznych musi mieć aspekt polityczny. Natomiast można mówić o wykorzystywaniu np. protestów przez polityków. Tak to wygląda w świetle obiektywnego obiektywizmu.

  112. Lex oraz tss
    Przepraszam za brak odzewu. Jak zwykle weekend spędzam z dala od komputera. Jeśli jesteście zainteresowani dyskusją to mam nadzieję jeszcze dzisiaj wieczorem Wam wysłać odpowiedź.

    Konferencja międzyrządowa
    PiS nieźle pojechało po bandzie. Tuż przed wspomnianym wydarzeniem mówili o WIELKOŚCI pierwiastka i potrzebie jego obrony. Tu się z PiS zgadzałem – bo jeśli Polska ma mieć relatywnie więcej głosów to jest lepiej niż jeśli ma ich mniej. Jednak po tym jak cała akcja negocjacyjna została zaprzepaszczona przez naszą minister latarnię i Prezydenta to ogłoszono (sic!) sukces.
    Dostali praktycznie mniej, niż oferował Sarkozy podczas wizyty w Warszawie. Wytargowane możliwości odrzucania nieakceptowalnych przez nas ustaw mają charakter jedynie uznaniowy. Nie jest to weto a jedynie możliwość uzyskania odroczenia ustawy – po zaakceptowaniu takiego wniosku przez ciało występujące z ustawą!

    Nie wiem ile można było uzyskać. Myślę, że Premier byłby trudniejszym a przez co bardziej skutecznym negocjatorem. Jednak nazywanie czegoś takiego sukcesem negocjacyjnym woła o pomstę do nieba.

    Jeśli prawdziwe są informacje (a sam Prezydent je potwierdza) o konsultacjach z Jarosławem Kaczyńskim to jest to najlepszy dowód na niekompetencję naszej „ekspedycji”.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  113. Może nie do końca sie z BOBOLĄ zgadzam, lecz coś w jego wypowiedzi jest. Zupełnie abstrahując od powodu strajku i okupacji pielęgniarek. Trza by powiedzieć że na miejscu premiera można by okupujących siła z gmachu rządowego wyprowadzić. Żyjemy w demokratycznym państwie prawa, którego przestrzegać powinni wszyscy. W tzw. dojrzałych demokracjach taka rzecz -jak okupacja budynków publicznych- byłaby nie do pomyślenia. U nas rożnie to bywa. Kaczyński jednak „cojones” jak widać nie posiada i woli lamentować przed kamerami jaki to on biedny i jak to prawo nie jest przestrzegane. Wcale mi go zresztą nie żal, bo kiedy to PIS był opozycją to ujmował sie za biednych protestujących maści wszelakiej. Tak samo jak robi to opozycja dnia dzisiejszego, zupełnie nie zważając że także oni w takiej sytuacji kiedyś znajdować sie mogą.

  114. J.S.
    Czyżby Ciemniak była aktualnie posłanką? Nie zauważyłem, wytęż inteligencję czytając posty i oglądając telewizor i słuchając tok FMu. Gdyby była posłanką to dopiero by sie działo.

    Oczywiscie masz rację, kandydowanie z artyjnych list opozycji oczywiście świadczy o totalnej apolitycznoiści działaczek OZZPiP.

    Logika – gdy porwą Ci furę, to oddadzą samolot. I furę też.

    PS
    A z przeszczepami to już Ci pisałem walnij się piestuchem w łeb, to parę narządów wyskrobiesz dla doktora G. i na przeszczepy dla Libijczyków.
    pozdrawiam
    Bernard

  115. Marius 14.29
    Skąd ty się chłopie wziąłeś ? Ile masz lat ? Argumentujesz całkiem jak towarzysz Gomułka, tyle że on mówił nie Salomon lecz Salamon, oraz „wedle stawu grobla”.
    Czy naprawdę nie wiesz gdzie jest forsa ? Czy nie wiesz ile tysięcy stanowisk zagarnęli już wybitni specjaliści z Samobrony, LPR I PIS ?, Czy nie wiesz ile forsy wyprowadził łapownik Sośnierz z NFZ -u i drugi Netzel z PZU. A dywidenda z KGHM ?
    No i jeszcze jedno, nie strasz górnikami, bo oni nie sa w budzetówce.

  116. WItam!
    Niby ciekawy wywiad z prof. Reykowskim w Przeglądzie.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=251
    To co z wywiadu uważam za bardzo trafne to akapit nastepujący:
    ‚Jednym z głównych kluczy do zrozumienia działań Jarosława Kaczyńskiego jest zamysł, który parę miesięcy temu opisywałem w ?Przeglądzie? jako politykę wymiany elit. Różne podejmowane przez PiS przedsięwzięcia, z lustracją na czele, spełniają tę samą funkcję ? otwierają drogę do awansu grupom i środowiskom wybranym przez PiS, takim, które PiS będą popierać. Temu też służy kampania mająca kompromitować istniejące elity. Fatalną wadą tej polityki jest odrzucenie merytokratycznych kryteriów awansu. O obejmowaniu stanowisk nie decydują kompetencje, tylko lojalność wobec istniejącej władzy.’

    Przerażający jest brak jakiegokolwiek pomysłu że wobec tego to co?

    Pozdrawiam

  117. „Stop fanatykom” mówi na swoim blogu 16 polskich feministek. Najsmieszniejsze jest to, ze ci nieprawdopodobnie obłudni wprost fanatycy, najbardziej wydzieraja sie na cale gardlo, wyjąc: „STOP FANATYKOM”

    Co za niewyobrazalna obluda i zaklamnie tych nawiedzonych ludzi. I tak sie zastanawiam czy oni w swej skrajnej nienawisci, w swym nieprawdopodobnym zacietrzewieniu fanatycznym potrafia dostrzec swa skrajna nielogicznosc.

    Ci ludzie przypominaja mi nawiedzonych skrajnych fanatykow religijnych z muzulmanskich krajow.

    Zachowuja sie jak nawiedzeni szalency swiecie przekonani ze tylko ONI maja racje, ze tylko ONI wiedza, ze tylko ONI sa nieomylni, doskonali, wszystkowiedzacy. Ze sa nowa rasa nieomylnych NADLUDZI.

    Co za niewyobrazalna pycha i zarozumialstwo tych nowych faszystowskich Nadludzi, ktorzy podobnie jak Hitler, uznali sie za kolejna nowa nieomylna rase NADLUDZI, uzurpujac sobie cechy boskie, czyli wszechwiedze i nieomylnosc.

    Chcialoby sie zapytac tych skrajnych fanatykow; jak wam nie wstyd wy nadeci bufoni. Bo gdyby w was bylo choc odrobine pokory i krytycyzmu, to byscie nadete buce zrozumieli, ze nie jestescie oryginali i historia zna przypadki takich popaprancow nawiedzonych jak wy, i zawsze konczylo sie to krwawa laznia.

    Wiec czasem zastanowcie sie nad soba, wy zaslepini w swej zwierzecej nienawisci ludkowie, a moze zrozumiecie, ze jestescie synonimem tego co z taka zajadloscia tak krytykujecie, bo przypominacie mi stado dzikich rozszalalych zwierzat, wy zafajdani humanisci, potomkowie najwiekszych ludobojcow w dziejach swiata.

    Wpierw zmyjcie krew z waszych łap, wy nowa, faszystowska nieomylna Raso Panow.

  118. InDoor pisze: „TesTeq! Może któryś z moich psów?”

    Z przyjemnością informuję Cię, że żaden z Twoich psów nie przypomina okupantów pobliskiego trawnika. Pozdrawiam. 🙂

  119. Blizno05!
    To co pisześ jest FENOMENALNE!
    Fenomen polega na tym, że czytając treść bez pierwszego akapitu ( a tak mi się ukazało na monitorze komputera, jako że powyżej kilku wpisów czytam wpisy odkońca) w ogóle nie mozna zorientować o kim pisześ. Czytając myslełem o kilku organizacjach o których jej FANATYCZNI przeciwnicy spokojnie moga takie rzeczy napisac, bo akurat organizacji będących przekonanymi o swojej wyjatkowych i ich jedynych racjach nie brakuje. Nawet ekolodzy lub Krasnale i Gamonie mi przeszły przez mysl. Femyniści mi do głowy nie przyszły. Coś ta ‚krwawa łażnia’ w wykonaniu feministów nie bardzo mi pasuje.
    Kiedyś w latach 80ych był taki program komputerowy, co wygenerował przemówienie na dowolny temat. Nawet całkiem ‚sensowne’. Spokojnie mozna by dziś napisać coś takiego.

    Nie pozdrawiam

  120. lannar,
    już kilka miesięcy temu pisałem o „dobrych skutach przejadania wzrostu gospodarczego. Pozwól, ze zacytuje sam siebie:
    http://bernardo.salon24.pl/13712,index.html
    „Jeżeli tylko państwo nie zbankrutuje (a nie jestem pewien czy nam to nie grozi) w najbliższym czasie – przejadajmy wzrost! ? SMACZNEGO! Byle tylko przejadać go mądrze – czyli podnosić pensje w służbie zdrowia, szkolnictwie i administracji, a nie np. w górnictwie które powinno sobie radzić na zasadach rynkowych. Wzrost płac w administracji nie może oznaczać nieracjonalnego poziomu zatrudnienia (co przy polityce samorządów jest trudne do uniknięcia).”

    Dlatego uważam, że Kaczynski popełnił błąd, z którego trudno mu teraz sie wycofać. a że strajki sa polityczne, to widać. Ostatecznie organizuja go kandydatki z partyjnych list, które koniecznie chcą tu a nie gzie indziej a przybiega do nich Jolanta, Kalisz i Gronkiewicz.

    Rząd oczywiście jest faszystowski, bo w całej Unii wszyscy protestujący siedzą sobie w kancelariach premierów i dostaja bezpłatne podpaski. Ale poprzednio był bolszewizm, bo za SLD to wyrzucono na zbita buzię i jakoś dziś nikt tego nie pamieta.

    pozdrawiam
    Bernard

  121. Bernardzie i co z tego ze te szefowe ZZ mialy kontakty z polityka? ja przepraszam ale to swego czasu Solidarnosc (w ramach AWS) rzadzila krajem.

    Pokaz mi związek zawodowy ktorego szefowie nie sa w jakis tam sposob zaangazowani politycznie.
    Wiem ze to nei jest dop konca własciwe ale tak jest i juz.
    A premier zamiast zaogniac sytuacje powinien ja w miare szybko rozwiazac, bo mozna to naprawde szybko załatwic, bez podwyzek.

    a co do rozlozenia tych 30% na raty to masz racje, trzeba bylo tak zrobic, i to był bład Kaczynskiego

  122. Też się tak zastanawiam Blizno, SKĄD SIĘ TACY JAK TY BIORĄ?

  123. Bernardzie !
    Ile Polek i Polaków musi umrzeć nie doczekawszy przeszczepów,aby obudziło się Twoje sumienie ?
    Jak zwykle popisujesz się niezrozumieniem mojego postu.Pisałem o pani, która tylko kandydowała z listy PSl-u ,ale nie zostala posłanką.Z tego co mi wiadomo to PSL nie jest jeszcze zdelegalizowany w IV RP,a nawet wręcz przeciwnie : JK robi wszystko,aby PSL opuścił PO i przeszedł do koalicji rządzącej.Na razie udało się mu to na Podlasiu ,czym skutecznie postraszył Leppera.
    Czy mógłbyś Jospinowi przesłać swój post o Twoim ulubionym zajęciu w łazience?

  124. InDoor!
    Uzepełnieniem wywodu prof.Reykowskiego mogą być słowa Jerzego Urbana z początku lat 90-ych : „Oni zaczynają od błędów ,z których myśmy już wyrośli”.Chodziło wówczas o nagminne obsadzanie stanowisk antykomunistami( i znajomymi tychże) nie mającymi kompetencji do zajmowania powierzanych im stanowisk.Ta poltyka jest kontynuowana przez braci Kaczyńskich także i z przymusu : do PiS-u nie pchają się ludzie o uznanym dorobku,lecz raczej sfrustrowani nieudacznicy,którzy o swoje niepowodzenia oskarżają UKŁAD. ZerozeroZiobro czy Wassermann sa tego najlepszymy przykładami.

  125. Witam Panią Redaktor i Blogowiczów po bardzo długiej przerwie, spowodowanej kolejnym kryzysem, a właściwie alergicznym odczynem na rządy obecnie nam panujących. Nie czytałam, nie słuchałam, nie oglądałam, a przynajmniej nie robiłam tego w takim stopniu, jak wcześniej.
    Teraz jednak muszę się znów włączyć, bo nikt nie powinien milczeć.
    Niedawno pan premier w związku ze strajkiem pielęgniarek i ich odmową rozmów w centrum „Dialog” stwierdził, że już chyba wszyscy, którzy potrafią myśleć, rozumieją o co chodzi.
    Ja odpowiem panu premierowi, że rzeczywiście ma rację – już wszyscy chyba rozumieją, tylko to, co widzą i rozumieją wszyscy, nie jest pewnie tym, co ma na myśli pan premier. Ja widzę przede wszystkim niewyobrażalną arogancję premiera, który daje wyraz pogardzie dla zwykłego obywatela, który upokarza i obraża teraz już nie tylko wykształciuchów, ale i skromne pielęgniarki, które pewnie w dużym stopniu stanowiły elektorat tego rządu. Z całą pewnością korona z głowy by mu nie spadła,gdyby zgodził się na spotkanie w kancelarii. A odmówienie tego spotkania, które wymagałoby wysiłku pokonania dwóch pięter, jest właśnie wyrazem najwyższej pogardy dla człowieka, obywatela, kobiety, nie mówiąc już o tym, że jest świadectwem politycznej, dyplomatycznej głupoty.
    Widzę też,i jestem przekonana, że widzą to również ci, o których mówił pan Kaczyński, niewyobrażalną hipokryzję. Pan premier twierdzi, że nie może rozmawiać z przestępcami, a przestępstwa się dopuszczają pielęgniarki „okupujące” kancelarię, i nie może tolerować łamania prawa. Ja bym powiedziała, obserwując rządy BRACI, że to coś nowego. Przecież sam pan prezydent nie respektuje prawa nakazującego mu prawomocnym wyrokiem sądu przeproszenie pana Wachowskiego. Ponadto mówi, że nie zrobi tego, bo „to był cyrk, a nie sąd”. Pan prezydent krytykuje również orzeczenie TK zakazujące tworzenia listy agentów i publikacji tej listy i daje sygnały, że taka lista powinna być opublikowana. Efekty tych sugestii są już od jakiegoś czasu widoczne. Ten stróż prawa i praworządności byłego wojewodę mazowieckiego, pana Dąbrowskiego, potraktował bardzo łagodnie, gdy wyszło na jaw, że jechał rowerem w stanie nietrzeźwości. Ciekawa też jestem, czy panowie Kaczyńscy rzeczywiście nie wiedzą o tym, że pan Dąbrowski próbujący wyłudzić duplikat prawa jazdy w nagrodę za oszustwo dostał gdzieś tam intratną posadę, choć wydawałoby się, że powinno go czekać coś zupełnie innego. A w końcu – powoływanie się na prawo i twierdzenie, że nie będzie się rozmawiało z „przestępczyniami” w sytuacji, gdy powołuje się na wicepremiera rządu człowieka z kilkoma wyrokami na koncie i toleruje innych aferzystów, a także stwierdzenia wicepremiera, że nie stawił się w sądzie jako oskarżony, bo mu się nie chciało i po prostu pił kawę, jest GROTESKOWE, KOMPROMITUJĄCE I HANIEBNE.

  126. Jean Paul!
    Naprawde cos zlego dzieje sie z Toba.
    Jezeli masz takie dokladne informacje i potrafisz je wlasciwie przedstawic to zglos sie do odpowiednich czynnikow. Moze prokurarura scigac Wierzyjskiego zrobi to chetnie z innymi. I proponowalem, przedstaw swoje pomysly i jezeli one sa sluszne zostana zaakceptowane. Na razie argumentujesz jak chlopiec.
    Pewnie doskonale pamietasz Gomulke, co swiadczy o pewnym wieku.
    Na starosc wszyscy dziecinniejemy.

  127. Jaro jak zwykle kręci i jak każdy krętacz chwyta się głupich wymówek. Mówi że nie gada z prestępcami, a wicepremierem w jego rządzie jest przecież skazany przestępca.

  128. Bernard 21.05
    W chamstwie, kłamstwie i głupocie zbliżyłeś się już do Brudzińskiego, Dorna, Kurskiego, Putry i Kaczyńskiego. Co ty biedaku zrobisz jak Potwory i Spółkę wyrzucimy na śmietnik historii ? Chyba się pochlastasz ?

    Blizna 0.22
    Od kogo przepisałeś ten bełkot ?

  129. Marius 21 12.15
    Nie rżnij głupa. Te informacje są powszechnie dostępne, także tobie, bo opublikowano je w wielkonakładowej prasie i powtórzono w mediach elektronicznych, ale nasza prokuratura woli gonić króliczki ministra Ziobry i studiowac dokumentacje medyczną ze szpitala MSWiA. A co do wieku – oddelegowała cię Młodzież Wszechpolska na ten blog żebyś bronił Wierzejskiego ?

  130. tss – odpowiedź do wcześniejszego wpisu Pani Janiny
    „Czemu służy więc na świecie i w Polsce określanie wynagodzeń najniższych, minimów socjalnych, itp?”
    Nie służy to niczemu innemu jak zmykaniu drogi do zatrudnienia dla najsłabiej wykształconych i najmniej poradnych ludzi (oni muszą pracować na czarno) oraz do znieczulicy zwykłych ludzi na biedotę oraz uzależnianie całych mas od pomocy społecznej (bo problemami ludzi ma się zajmować państwo i czy się stoi czy…..).
    Jeśli pytasz mnie o zdanie to uważam, że państwo nie jest dobrą instytucją jeśli chodzi o rozdawanie pieniędzy. Zawsze będzie to robiło nieudolnie i będą wokół takich instytucji będą narastały narośla biurokratyczne i korupcyjne.
    Dla mnie najważniejszą wartością jest WOLNOŚĆ.

    „Społeczeństwo to żywy organizm i rządzą nim ścisłe prawa. Dobrze jest o tym wiedzieć, żeby się nie pogubić w ocenach, czy decyzjach.”
    Dla mnie najważniejsza jest jednostka jej prawa i regulowanie społeczeństwa jest chorą sytuacją. Jeśli ludzie mają maksymalną wolność ponoszą jednocześnie maksymalną odpowiedzialność za swoje czyny. Taka sytuacja powoduje zacieśnianie więzi międzyludzkich i jednocześnie zdrowsze relacje w ogóle społeczeństwa.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  131. Blizna 05
    Grasujesz na wszystkich blogach, dając niewyobrażalny popis „kultury języka” i logiki argumentacji. Próbowałam odnosić się do Twoich niewybrednych wpisów na blogu red. Wrońskiego, ale to strata czasu i przykra swiadomość zniżania się do poziomu Twojego i Tobie podobnych. Wydaje się , że na tym blogu nikogo nie uda Ci się sprowokować. Kompromituj się sam. A jeśli chodzi o „rasę panów”, to podyskutuj sobie z LPRem, tak ważnym koalicjantem PiSu.

  132. Nie no sorry Bernardzie ale zaczynasz p…… glupoty,
    jak zwykle przerysowujesz, przejaskrawiasz (co jest potrzebna czasem forma) ale najgorsze ze pozniej do takiej wypowiedzi piszesz wnioski.

    Jakie sa w takim raize kryteria „niepolitycznosci” strajku, ktore strajki nie byly polityczne? i kiedy to SLD wywalalo na zbita buzie? jaki faszystowski? po co siegasz po skrajnosci? to chyba nie odpowiednie miejsce na to.

    ale ja o czym innym:

    „nie rozmawia sie z przstepcami” tak powiedzial premier i pewnie zaraz po tem pojechal na spotkanie z A Lepperem z ktorym ma podpisanych nawet kilka umów.
    Gratulacje, chyba jestes dumny z takiej konsekwencji, no chyba ze jak to gdzies wyczytalem: jest wojna, a na wojnie wszystko mozna.

    a co do przejadania to 100% racji, dlatego trzeba odsunac te wladze od rzadzenia, odsunąc socjalistów – populistów. i nie interesuje mnie kto po nich przyjdzie, jak tez bedzie przejadal to i jego trzeba bedzie odsunąc.

  133. Blizna 05
    I jeszcze jedno, Jesli wierzysz w to, co piszesz, to znaczy, ze jesteś pozbawiony zdolności obiektywnej obserwacji rzczywistości, a takze zdolności logicznego myślenia i wyciągania wniosków. Jeśli zaś nie wierzysz w to, co piszesz, to znaczy, że jesteś skrajnym cynikiem gotowym dla kariery czy pieniędzy zrobić wszystko. I tak źle, i tak niedobrze. Rynsztokowy język pomijam.

  134. Lex – odpowiedź do wpisu z zeszłego tygodnia
    Nie nazwałem ludzi, których obrony się podjąłeś mordercami, złodziejami czy bandytami. Powiedziałem, że podobnie jak te grupy, byli SBcy i PZPRowcy (szczególnie ci pierwsi) stanowią zagrożenie dla ustroju państwa. Ich prawa wyborcze mogą być ograniczane. Zdanie te nawet podzielił TK w swoim orzeczeniu mówiąc o konieczności i roli lustracji (chociaż tezy prezesa moim zdaniem są zbyt wąskie).

    ?Działacze PZPR mają się dobrze? Z pewnością, niektórzy tak. Ci, którzy trafili do prywatnego biznesu. Tam ich PiS dosięgnąć nie może,. Jeszcze! A co z resztą ??
    Podaj mi proszę przykład gnębionego działacza PZPR. Wszystkie przykłady, jakie znam, pokazują raczej przeniesienie profitów z działalności w partii do nowego systemu. Ustawa dekomunizacyjna jednak teraz moim zdaniem nie ma sensu, bo jest zdecydowanie za późno.

    ?spróbuj zatrudnić się np. w szkole przyznając jednocześnie, że jesteś gejem.?
    Epatowanie swoimi preferencjami seksualnymi jest moim zdaniem sytuacją, która dyskwalifikuje człowieka jako pedagoga. Sprawa ta jest związana z intymnością i nie ma potrzeby jej manifestowania. Jeśli Ty byłbyś dyrektorem i przyszedłby do Ciebie człowiek chcący uczyć dzieci jednocześnie afiszując się z jakimikolwiek skłonnościami seksualnymi (poligamia, homoseksualizm, fetyszyzm ..) to przyjąłbyś tą osobę do pracy? Żeby było jasne, każdy robi, co chce i nie mam zamiaru nikogo karać, ścigać lub zaglądać komukolwiek pod kołdrę (chyba, że kogoś krzywdzi – gwałciciele i pedofile powinni być BEZWZGLĘDNIE ścigani).

    rok 1983
    Wyjaśnij mi proszę dlaczego to jest ?magiczna? data w kwestii ujawniania danych agentów (nie TW a pracowników) SB?

    ?Dla Ciebie IV RP jest i będzie kwintesencją demokracji, wolności obywatelskich i w ogóle wszystkich wolności.?
    Tu się mylisz. IV RP jest BARDZO daleka od mojego wyobrażenia WOLNOŚCI. Patrz moja dyskusja z tss

    Pozdrawiam,
    Jospin

  135. Willy,
    a czy ja gdzies twierdziłem, ze Solidarność była apolityczna? W USA bywało jeszcze gorzej, bo niektórymi związkami zawiadywała mafia. Chociaż SLD to też nie przelewki… Oczywiście, że związki są polityczne. Np. ZNP był sygnatariuszem SLD. Czy to, że ktoś był w SLD może mieć związek z forma krytyki rządu, czy też nie?

    Związki były, są i bedą polityczne, Solidarność również i dlatego niech nikt nie wciska ciemnoty, że Bukiel biegający na Rozbrat i Ciemniak startująca z list PD w 2005 roku są apolityczni. LiDowcy peregrynują przed URM tabunami – to oczywiście nie ma to żadnego związku.

    A ja jestem długonogą blondynką 🙂

    pozddrawiam
    Bernard

  136. Brakuje mi merytorycznej dyskusji nad rządowymi działaniami, ew. projektami działań, zmierzającymi do uzdrowienia sytuacji w ochronie zdrowia (gdzie jesteście publicyści? czy podwyżka pensji lekarskich i pielęgniarskich załatwi sprawe? dlaczego opozycja nie ma kontr-propozycji w zakresie regulacji systemu? za trudne? łatwiej licytować się na dni głodówki i traumę chigieniczną działaczek okupujących URM). Nikt nawet nie próbuje przedstawić meritum a pielęgniarki chcą wymusić kolejną protezę kulawego systemu. I to niesmaczne „podpinanie” się pod protest „czynownika” Olejniczaka i etatowej „intelektualistki” lewicy Senyszyn (doskonale by się sprawdziła w ZPP).
    Łatwiej w mediach kreować męczennice i tępogłowy rząd niż rozmawiać o konkretach. Dlatego przestaję śledzić „debatę publiczną”, która stała się już czystą kreacją miedialną i zabieram się za lekturę J. Ch. Paska. „Pamietniki” dowodzą, że w zakresie debat publicznych i mentalności społecznej nie rozwineliśmy się nic a nic od 1660 r., a mają tę przewagę nad dzisiejszymi swarami, że ubrane są w kostium historyczny. No, i nie ma tam Leppera (emanacja mentalności czworaków).

  137. Pan premier ma już dwóch wicepremierów, skazanych prawomocnym wyrokiem sądu. Dołączył Ludwik Dorn, który przegrał właśnie sprawę z rodziną Jacka Kuronia.
    Podsumowując; prezydent i dwaj wicepremierzy – po wyrokach, których nie zamierzają wykonać, bo mają wymiar sprawiedliwości w pogardzie.
    I oni nam prawią morały o przestrzeganiu prawa!
    Żenada i draństwo.

  138. Jospin.
    Dla dobra owej wolnej jednostki i jej więzi społecznych dobrze jest jednak coś wiedzieć. Bez tego dyskusja staje się niemożliwa. Szkoda.

  139. Willy
    Kaczyński dzisiaj:
    „Wczoraj pani Ochman opowiadała mi, jak ją potraktowano, a kiedy próbowała zostać zbyt długo w lokalu pana Hausnera ? pod rękę i wyprowadzono i nikt z tego powodu nie zrobił żadnego larum. ”

    pozdrawiam
    Bernard

  140. Spider,
    żeby była merytoryczna dyskusja nad rządowymi działaniami, ew. projektami działań, zmierzającymi do uzdrowienia sytuacji w ochronie zdrowia, to:
    1. najpierw muszą one być (gdzieś się rząd pochwalił swoimi pomysłami?);
    2. trzeba chcieć dyskutować a nie tylko przedstawiać głupiutkiemu ludkowi prawdy objawione;
    3. nie można się obruszać i mówić o brutalnych ataku, niepotykanym, haniebnym itp. ataku, po każdej krytyce;
    4. i trzeba chcieć współpracować, a nie tylko przepychać pomysły wedle tylko swojej modły, bo każdy kompromis jest hańbą;
    5. i niestety trzeba zrezygnować z przeświadczenia, że tylko my mamy rację a reszta to głupki.
    A dzisiaj cała sytuacja ze służbą zdrowią pokazuje, że nie dość, że władza nie ma na nią kompletnie żadnego pomysłu, to jeszcze się boi panicznie każdej zmiany, bo a nuż widelec trochę władzy jej ubędzie i w zdrowiu mniej będzie zależało od jej wspaniałomyślnosci i lekarze czy pielęgniarki zaczną zarabiać bez względu na to czy władza tego chce czy nie. Teraz wszyscy są na jej łasce, a tak nikt by się na tę łaskę oglądać nie musiał.
    Pozdrawiam.

  141. PS Willy
    Zajrzyj pod linka. Pewnie wiele osób by wolało wyremontowane drogi, niz wyższe pensje dla nauczycieli, ale to po prostu niemozliwe. Różnice w poziomie życia miedzy Polską z Zachodnią Europą są jednak ogromne i będą się zmniejszać. Już rosna pensje w budownictwie i służbie zdrowia (w zeszłym roku +30%). I te róznice będa sie zmniejszać. W związku z tym pensje w budżetówce po prostu musza wzrosnąć i emerytury również. A kiedy maja rozsnac jeśli nie wtedy gdy jest koniunktura?

    Przykro mi, ale częściowe (byle nie w całości!) przejedzenie wzrostu jest po prostu koniecznością. Fundusze europejskie i konieczność współuziału Polski w tych funduszach daje kotwicę i pewwność, ze wszystkiego nie przejemy – żaden rząd nie zdecyduje się na rezygnacje z funduszy europejskich, by podnieść pensje budżetówce.

    Oczywiście cały wic polega na tym, by to zrobić mądrze – by nie zmarnować tych pieniędzy na podwyżki dla górników, bo górnicy powinni poradzić sobie rynkowo częściowo służba zdrowia też). Np. zatrudnienie w administracji samorządowej jest nieracjonalne i trudno z tym walczyć. Tu nie mam pewności, że rząd w tym składzie jest w stanie racjonalnie przelewać pieniądze, chociaż akurat zmiana rewaloryzacji emerytur, zeszłoroczne podwyżki dla służby zdrowia (30%) i obecne dla nauczycieli są racjonalnym kierunkiem.

    Nie jestem socjalistą (a wręcz przeciwnie), ale w dłuższej perspektywie, a zwłaszcza gdy rosną pensje i spada bezrobocie, nie da się utrzymać budżetówki na minimalnym pułapie płac. Ponieważ nie widzę szansy, by z dnia na dzień wprowadzić podatek pogłówny i wszystko sprywatyzować poza policją, trzeba po prostu sstopniowo te pensje podnosić (nie oznacza, ze akurat teraz i własnie tak jak chcą pielęgniarki).

    pozdrawiam
    Bernard

  142. Do Blizny 05.
    Nienawidzę ludzi, którzy nienawidzą. Nienawidzę też nienawidzenia. Proponuję Tobie coś łagodnego na uspokojenie i na przeczyszczenie. Wśród łagodzących ból środków polecam inne forum internetowe. Najlepiej załóż własny blog i polemizuj ze swoimi wpisami. Poczujesz się extra.

  143. W dalszym ciągu męczy mnie rzekoma „polityczność” protestu pielęgniarek. Bernardzie – czy istnieje zakaz przynaleznosci jednoczesnej do ZZ i którejś z partii politycznej?? Można by dojść do wniosku, że ZZ to swoiste partie polityczne w odczuciu społecznym, a tymczasem to nie jest prawda. Większość Polaków uważa, że ZZ maja dbać o interes pracowników danej branży. A niby jak ma dbać o to kiedy nie mogą kontaktować się z politykami i polityką. Obecny protest dowodzi tego, że członkowie ZZ muszą widzieć sprawy o wiele szerzej od partii politycznych. W końcu o ile kazdy ruch społeczny ma sens polityczny, o tyle nie każdy ruch władzy , nawet bardzo ważny społecznie musi mieć charakter polityczny Przykład: władza np Ministerstwo Rolnictwa wydaje zarządzenie dotyczące zasad przechowywania zboża – czy to ma sens polityczny? Ale jeżeli w efekcie tego rolnicy dojda do wnioslku, że nie sa w stanie zbudować sami silosów i poruszą swoich posłów i senatorów – to jest polityka?

  144. Bernardzie, ja eni twierdz ze nie ma zwiazku, tyle ze niczym sie ten strajk nie rozni od kazdego innego poprzedniego.

    Chodzi tylko o to ze nie mozna zbywac strajkujacych twierdzac ze działaja na polityczne zamówienie.

    Kazdy strajk komus jest na reke a komus nie.

    W kazdym zwiazku sa liderzy majacy polityczne ambicje,

    Jednak nie mozna wszystkiego traktowac w kategoriach politycznych i tyle.

    Ludize strajkuja, to sie z nimi rozmawia a nie obraza i poniza

    jak sie wlasnie dowiedzialem premier chce rozmawiac w siedzibie URM, brawo, w koncu, ciekawe co teraz zrobia pielegniarki,

    jak oleja sprawe to nie maja mojego poparcia i sam pierwszy zadzwonei na policje aby ich usunac bo jezdze tamtedy do pracy i nei chce znowu miec zamknietej ulicy

  145. OCZYWIŚCIE HIGIENICZNIE SORRY

  146. Do Maria W. z Poznania,

    moja droga, szkoda Twoich nerwów! Nie trać zdrowia z powodu chłystków. Kiedy ja 12 lat temu zaczynałem swoją przygodę z internetem, było to zupełnie inne miejsce. Dostęp posiadali nieliczni, przeważnie w komputerowych centrach akademickich, kadra naukowa itd. I wtedy zdarzały się tzw. trolle. Podstawową zasadą wówczas było (i powinno być nadal) „nie karmić trolla”. Tacy ludzie piszą głownie po to, żeby prowokować. Kiedy nikt nie reaguje, więdną i znikają. Pozdrawiam z Poznania.

  147. Spider! Co to nazywasz ‚rządowymi działaniami’ w zakresie słuzby zdrowia? Aresztowanie lekarzy w świetle kamer? Fakt, że ilość przeszcepów spadł drastycznie, więc oszczedności muszą byc. Będzie więcej ‚dla pcjentów’, co oznacza na refundację leków ulubieńców pana Sośnierza.
    Czy tez drastyczne podwyzki płac w IPN, kiedy wiadomo, że chłopaki po prostu nie mają nic do roboty, bo mieli skontrolować 700.000 oświadczeń, a tych jest raptem 20.000? Niewątpoliwie jesli kogoś szlag trafi na taką wiadomość,to musi być jakiśkomuch więc dobrze mu tak. Tosię nazywa bodajże ‚selekcja naturalna’.

    Poprostu nie ma rządowych działan, więc nie ma z kim i nie mao czym, dyskutowac.

    Pozdrawiam

  148. tss
    Rozumiem, że nie jesteś zainteresowany dyskusją jednocześnie zarzucając mi niewiedzę. Również żałuję.

    Możliwe, że to nie miejsce i nie czas, na wielki spór pomiędzy lewicą (czyli wg. Ciebie oświeconymi) a prawicą. Jednak wydawało mi się, że w natłoku bieżących informacji i polemik warto czasami pospierać się o pryncypia.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  149. InDoor,
    wysłałem Ci maila w psiej sprawie, dostałeś? Pozdrowienia

  150. Jospin,

    wychodzi na to, że niczego nie zrozumiałeś z mojego postu.
    Daleki jestem od podejmowania się werbalnej obrony kogokolwiek z samego założenia.
    Ja po prostu jestem przeciwny wykluczaniu kogokolwiek z życia politycznego, społecznego, gospodarczego itp. z powodu:
    -niegdysiejszej przynależności do partii, która teraz jest „be”,
    -pracy w – było nie było – LEGALNYCH organach tamtego państwa,
    -z uwagi na preferencje seksualne ( mieć preferencje to nie znaczy
    „epatować” czy „afiszować się „. Zakładam, że jesteś „hetero” …
    epatujesz swoją seksualną preferencją, czy się z nią afiszujesz ? Kogo na
    litość Boską powinno obchodzić kto z kim sypia – przecież nie sypia
    publicznie),
    -posiadane i głoszone obecnie poglądy polityczne, itd.
    Podobnie jak wielu z nas, ja też mam znajomych, którzy należeli do PZPR, niektórzy byli nawet tzw. działaczami. Dzisiaj są to bardzo skromnie żyjący emeryci z niewielkimi emeryturami, którzy tak samo jak wielu innych z trudem wiążą koniec z końcem i z niecierpliwością czekają terminu emerytur, a ich jedynym marzeniem jest aby pozwolić im dożyć swoich dni w spokoju.
    Nie widzę związku pomiędzy datą 1983 r a ujawnianiem nazwisk funkcjonariuszy SB.
    Tylko jeżeli już ujawniamy to dlaczego by nie ujawniać nazwisk funkcjonariuszy: MO, ZOMO, SOK, WSW, WSI, Straży Granicznej itp. ? To też byli funkcjonariusze „aparatu ucisku”. Czy sam fakt zatrudnienia w SB lub wymienionych służbach powinien kogokolwiek dyskryminować ? Przestępcy powinni zostać ukarani – to jest poza dyskusją. Jednak bez udowodnienia konkretnej winy nikogo nie nazwę przestępcą i nie będę domagał się jego wykluczenia czy ograniczania jego praw.
    Takie są moje poglądy.
    Mój głos polemiczny dotyczył tylko i wyłącznie UOGÓLNIANIA, podciągania pod jeden „strychulec” całych grup społecznych i ich a priori – wykluczania, z powodów, które wyżej wymieniłem.
    Tym wyjaśnieniem zamykam dyskusję na ten temat.
    Dla siebie- oczywiście.

  151. Jospinie.
    Wymyśla Pan swoje własne definicje dla istniejących od dawna pojęć. Jak
    dyskutować? Pan wybaczy…

    A’ propos wartości. Widziałam taki napis na ścianie autobusu miejskiego: „Jeśli chcesz by ci było lżej, ustąp miejsca osobie, której jest ciężko.”

    Pozdrawiam, tss

  152. Aero! Tak, dostałem maila. Dziekuje.
    Odpisałem od samego rana, na wszelki wypadek wysłałem teraz jeszcze raz spod innego adresu, może jednak ta coslychacpanijanino nie jest akceptowane przez niektóre poczty. Bo działac to działa dobrze.

    Pozdrawiam

  153. Do Aero

    Masz rację, zgadzam się z Tobą. Nie należy karmić trolla. Wszyscy próbujmy ignorować takie wpisy.

    Pozdrawiam serdecznie z Ogrodów

  154. W sporze z rządem pielęgniarki okazały i jak narazie okazują większą dojrzałość niż taktyczną niż strona władzy.
    W całym tym dotychczasowym przebiegu zdarzeń Premier pokazał sie jako Wielki Pedagog. Pielegniarki były niegrzeczne – szlaban na komórki, szlaban na kontakty zewnętrzne, szlaban nawet na podpaski. A niech te niegrzeczne dziewczynki się pomęczą. Głodówka ? nie jedzenie kolacji to nie głodówka. Pan Premier był srogi, naburmuszony i jak zawsze wiediział, co tam pod tym wszystkim się kryje – wiadomo haniebna polityka opozycji. No i teraz Pani Minister Sadurska naburmuszona niczym premier z piedestały swego urzędu powiedziała jednej z pielegniarem, że kłamie.
    Oczywiście to znakomicie ułatwi dialog jutrzejszy. Brawo PiS!!! Brawo Premier!!! Brawo koalicja!!! Tylko, na miłość faraona, jak my to wszystko zniesiemy. I jak będziemy prowadzić politykę zagraniczną? Przecież to zgroza mieć na czele Państwa słabego i histerycznego, pełnego kompleksów i na dodatek źle wychowanego człowieka. Dla mnie pielęgniarki ujawniły całą żałosna rzeczywistość w jakiej przychodzi nam żyć. A tak łatwo mozna było tego uniknąć.

  155. Pani Janino, chciałbym zwrócić uwagę na bardzo śmieszne zdarzenie, które przeszło – nie tylko na tym blogu – bez większego echa.
    Otóż okazuje się, że w bardzo prestiżowej dla PiS sprawie tzw. inwigilacji prawicy prokuratura… wniosła apelację po terminie. Co ma ten skutek, że apelacja ta nie zostanie rozpoznana. Orzeczenie o odmowie przyjęcia apelacji do rozpoznania jest jeszcze nieprawomocne ale sąd II instancji raczej – moim zdaniem – podzieli tok rozumowania sądu okręgowego.

    Szczególy są tutaj:

    http://wiadomosci.onet.pl/1559659,11,1,0,120,686,item.html

    Jest to totalna kompromitacja prokuratury. Zdaje się, że kroją się jakieś postępowania dyscyplinarne 🙂

    pozdrawiam

  156. InDoor,

    dzięki, dostałem dopiero z drugiego adresu. Już odpisałem (ze zdjęciami).

    Maria W,

    uśmiecham się serdecznie z Piątkowa 🙂

    Wist,

    czyżby Lestat nas opuścił? Lestat wróć!

  157. Bernardzie, widzisz, jak chcesz to potrafisz,

    na temat gospodarczy potrafisz trzezwo i bez emocji, napisac i rozmawiac,

    W niemal stu procentach sie z toba zgadzam.

    Ale jak piszesz o polityce to nie przeginaj za bardzo bo to zle sluzy, Tobie i czytajacym

  158. Jospin, milosnik Pisu i entuzjasta wolnosci – pytanie, jak to mozna pogodzic, zostawmy litosciwie otwarte – napisal:

    „Lex – odpowiedź do wpisu z zeszłego tygodnia
    Nie nazwałem ludzi, których obrony się podjąłeś mordercami, złodziejami czy bandytami. Powiedziałem, że podobnie jak te grupy, byli SBcy i PZPRowcy (szczególnie ci pierwsi) stanowią zagrożenie dla ustroju państwa. Ich prawa wyborcze mogą być ograniczane. Zdanie te nawet podzielił TK w swoim orzeczeniu mówiąc o konieczności i roli lustracji (chociaż tezy prezesa moim zdaniem są zbyt wąskie).”

    Moze bys tak zacytowal fragment orzeczenia mowiacy o koniecznosci ograniczenia praw wyborczych esbekow i Pzprowcow? Chyba czegos nie zrozumiales, ani z tego wyroku, ani z poprzednich, dotyczacych lustracji.

    Koncepcja lustracji bowiem, i tej wedlug ustawy z 1997, i tej nowej, slusznie zreszta uwalonej przez TK, nie byla nijak oparta na pomysle ograniczenia praw obywatelskich, takze praw wyborczych bylych czlonkow pezetpeeru i esbekow jedynie z racji ich bylej przynaleznosci do tych szacownych cial.

    Pomysl byl jedynie taki, ze ustawodawca chcial karac za klamstwo lustracyjne – tj za klamstwo co do tego, czy sie bylo donosicielem. Osoby, ktore zlozyly deklaracje, ze donosily, nie tracily prawa do ubiegania sie o mandat.

    Pomyslu zas odebrania praw wyborczych jako kary za bycie komuchem w przeszlosci nigdy do tej pory ustawodawca polski nie mial.

    Jak na razie.

    Nie bardzo zatem wiesz, o czym piszesz z taka pewnoscia siebie.

  159. Protest pielęgniarek nadal trwa, ale od wizyty min. Religi jakby się nastrój kapkę zmienił. oto co może zdziałać, nawet w tak napiętej sytuacji, pojawienie się ciepłego i mądreg człowieka, nie bojącego się popsucia sobie opinii politycznej odwiedzając te panie. Ciekawe czy PiS wyciągnie jakieś wnioski z tego!

    Jak narazie PiS wypuścił bullterierka, który na prawo i na lewo grzmi i wali w „obcych klasowo” (dla młodzieży wyjasniam, że tak w czasach najstarszego PRL-u nazywano tych, co się nie zgadzali). Dzielnie, choć rzadziej, wtórują mu inni pisowcy, a wszyscy głoszą, nieco nerwowo, wielkość umysłu i szarmanckość naszego premiera. Mimochodem dowalając PO za reklamę, zresztą niezbyt do końca udaną. I to trzeba powiedzieć, że o ile PO trzymało się prawdy mówiąc o pensji lekarza w jego pierwszy miejscu pracy, o tyle PiS trochę lepiej swoją odpowiedź zmanipulował. Ale czy to wszystko nie wygląda na zabawy dzieci w piskownicy?

css.php