Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

27.06.2007
środa

Zemsta, zemsta, zemsta na wroga

27 czerwca 2007, środa,

Premier Kaczyński bardzo polubił referenda. Co problem, to referendum. W dolinie Rospudy ekolodzy zaprotestowali i zorganizowano referendum. Zorganizowano i – zgodnie z oczekiwaniami – nic z tego nie wyszło. Frekwencji zabrakło, a czy w wyborach samorządowych pomogło, nie wiadomo. Z Rospudą jest jak było, czyli zmaga się z nią minister Szyszko. Plany rządu są nieznane, pewnie nie ustąpi, bo nie zwykł ustępować, choć kto wie? Pielęgniarki zaprotestowały, premier przez tydzień wygłaszał coraz dziwaczniejsze teksty, w tym także wypowiedział się z głęboką znajomością rzeczy o głodówkach, ale jednak z pielęgniarkami porozmawiał, choć ich stan prawny (przestępczynie) nie zmienił się. Najważniejsze jednak, że premier ma od ręki nowy pomysł na referendum. Teraz ma być zorganizowane w sprawie obłożenia dodatkowym podatkiem najbogatszych, w celu sfinansowania podwyżek dla pielęgniarek.

Na razie wiadomo, że do kategorii najbogatszych premier zaliczył dwie osoby – Jolantę Kwaśniewską i Hannę Gronkiewicz – Waltz. Kogo zaliczy jeszcze?

 

Może w tej sprawie trzeba przeprowadzić dodatkowe referendum, coś w rodzaju przedreferendalnego sondażu? Wyglądałoby to mniej więcej tak: bierzemy listy najbogatszych Polaków i obywatele głosują. Obłożyć Kulczyka (czy on jeszcze ma jakieś interesy w Polsce?), a może Gudzowatego? Kto Kulczyka lubi, ten mu odpuszcza, kto ma Gudzowatemu za złe, że nagrywał Oleksego i Michnika, ten go typuje do większej daniny. Kto uważa, że ma zasługę, miłosiernie pozwala mu płacić podatki na dotychczasowym poziomie.

Wstępem do przedreferendalnego sondażu mogłaby być sejmowa komisja śledcza w sprawie Marka Dochnala. Tam, dzięki wysiłkom posła Wierzejskiego, mogłoby się odbywać wstępne typowanie kandydatów. Wiadomo, Dochnal zna wielu bogatych i po blisko trzech latach w więzieniu chętnie opowie, co trzeba, a nawet to, czego nikt się po nim nie spodziewa. Po tylu latach rozmów z prokuratorem rozmowa z posłem Wierzejskim, który na finansach zna się jak mało kto, biorąc choćby pod uwagę ostatnie doniesienia „Gazety Wyborczej” na temat dziwnych przepływów pieniędzy w LPR, będzie prawdziwą rozkoszą. W dodatku odbędzie się w świetle kamer. Już nam Dochnal opowie o tych wszystkich kontach szwajcarskich, o których minister Karczmarek ledwie przebąkuje. Pewnie ujawni jeszcze wiele interesujących informacji o ludziach bogatych. Będzie wiadomo z grubsza, kogo podatkiem obłożyć, a potem do dzieła przystąpi Naród i w referendum ostateczny wyrok wyda.

Oczywiście własnych kandydatów wytypuje komisja (musi przecież napisać jakieś sprawozdanie). Zresztą jeszcze zanim powstała, typowanie się zaczęło. Na początek pójdą dziennikarze „GW”, którzy – jak wiadomo – mają akcje Agory, czyli są bogaci, i których poseł Wierzejski wyjątkowo nie lubi. Załatwianie zaś osobistych porachunków jest nieodłącznym elementem krajobrazu naszych komisji śledczych. To wreszcie dla posła czas słodkiej zemsty za wszystkie krytyczne słowa, nieprzychylne publikacje, za cytowanie bredni, które poseł uznaje za myśli wyjątkowo cenne, wręcz złote. Sygnał do zemsty dał zresztą sam premier, typując Kwaśniewską i Gronkiewicz – Waltz. Obie poszły do pielęgniarek, przysparzając premierowi kłopotu. Poszły oczywiście w obronie III RP, walcząc z IV RP. Bo przecież premier jest przekonany, że protestem sterował Układ, że strajk był polityczny (czy są gdzieś strajki niepolityczne?) i zorganizowany został w obronie Układu. Trzeba więc uderzyć wreszcie w ten Układ. Jeżeli nie można mu niczego udowodnić przy pomocy prokuratury, to niech przynajmniej zrzuci się na budowanie IV RP. Najpierw niech zrzuci się na pielęgniarki, potem na 3 mln mieszkań, wreszcie na autostrady i wszystkie inne przedwyborcze obietnice, które złożyły się na tak zwane Solidarne Państwo.

***

MW pociesza nas przykładem kanadyjskim, że moment, gdy pojawia się coraz więcej funkcjonariuszy na stanowiskach, zwiastuje koniec rządu. To w Polsce niekoniecznie musi się zdarzyć, choć oczywiście praktykę tę znamy od lat, bo prawie wszystkie ekipy mianowały swoich na potęgę tuż przed wyborami. Teraz jednak ta fala zatrudniania swoich rośnie od początku i jest ideą przewodnią budowy nowego państwa. Po prostu w ramach procesu rewolucyjnego ma nastąpić i następuje prawie całkowita wymiana kadr. Ten proces bywa też nazywany czyszczeniem państwa.

Marta pisze, że w terenie jest jeszcze gorzej. Wiem, mam sporo sygnałów. Generalnie polityczne ławki są dramatycznie krótkie, a ławka PiS jest jedną z krótszych.

Jean Paul – na naszą sytuację trzeba patrzeć z większym spokojem. Nie powodu psuć dobrych stosunków z teściami czy kłócić się z żoną z powodu polityki. Ta polityka ma przecież tyle uroku, tyle nieoczekiwanych zmian sytuacji, miejsc, tyle zamieszania, sytuacji niejasnych i wypowiedzi kuriozalnych, że naprawdę można wspólnie dobrze się bawić. Po prostu tego jeszcze nie było, ale trzeba to przeżyć. Generalnie w Państwa wpisach widzę coraz więcej emocji, a przecież nie ma jeszcze półmetka kadencji. Ale dobrze, że trudno się Państwu przyzwyczaić i uznać, że wszystko jest w porządku. Może wybory lepiej wypadną, przynajmniej pod względem frekwencji. To byłoby optymistyczne.

Trafny był wpis Kropkozjada: można oczywiście wyć, ale przede wszystkim trzeba chodzić na wybory. Przekonuję Państwa do zachowania spokoju, choć miewam ten sam odruch co cargo. Ja też coraz częściej, gdy widzę polityka na ekranie, wyłączam telewizor, mimo że zajmowanie się polityką to moja profesja. Ale po prostu te dwadzieścia, trzydzieści osób, które biegają od studia do studia nie ma nam już nic do powiedzenia. Dokładnie wiadomo, co kto powie, żadnej świeżej myśli. Teraz warto słuchać premiera i bardzo niewielu polityków z innych partii, na przykład coraz bardziej interesujący jest Waldemar Pawlak, co może Państwa zaskoczy, ale cenię go coraz wyżej. Dobry bywa Borowski, Tusk miewa też dobre momenty, Rokita już nie, czasem błyśnie Komorowski. I tak ułożyłam Państwu nieoczekiwanie mój polityczny ranking, czy raczej wstęp do rankingu. Unikam słuchania Cymańskiego, Brudzińskiego, Gosiewskiego, Wierzejskiego i całej młodzieży z LPR.

Jarvson, rozumiem desperację. Ja też uważam, że lekarz nie powinien być ministrem zdrowia, podobnie jak rolnik ministrem rolnictwa. Najważniejsze są jednak decyzje polityczne i polityczna odwaga do podejmowania trudnych decyzji. A to zależy teraz od rządzących Braci, ponieważ cała reszta nie ma nic do powiedzenia. Wystarczy posłuchać posłów PiS, jak zahipnotyzowani powtarzają, jaki to premier jest wspaniały. Prawie spadłam z fotela we wtorek po południu, gdy w telewizji zobaczyłam posła Mężydłę, jeszcze niedawno cenionego za posiadanie własnego zdania, który sławił zdolności i inne przymioty premiera, który – jego zdaniem – „bardzo dobrze rozegrał sprawę z pielęgniarkami”. Nie wyjaśnił, na czym to dobre rozegranie polegało, ale bronił jak lew. Doprawdy, trudno zrozumieć ten nastrój w PiS i tę uniżoność wobec każdego uczynku Szefa.

Lechowi dziękuję, że się wpisał, dziękuję za miłe słowa, nie jest Pan żadnym anachronizmem. To tylko próbuje się nam wmówić. Podobnie dziękuję Lucy. Leszkowi dziękuję za pomysł listy nowych stanowisk, choć trudno go będzie zrealizować. Ponadto stanowiska nie tyle są nowe, co po prostu mnożą się. Na przykład było trzech podsekretarzy stanu, a jest siedmiu, albo dziewięciu, ale warto porównać z poprzednimi rządami.

Przeciek robi mi przykrość, że nie czyta „Polityki”, choć rozumiem jego przywiązanie do słuchania MEZZO. Może jedno z drugim dałoby się pogodzić?

Bernard jak zwykle dostarcza mi wiele radości. Tym razem dowodami, że strajk pielęgniarek jest politycznie sterowany. Każdy strajk ma swoje oblicze polityczne i jest sprawą polityczną. Byłabym zdziwiona, gdyby partie nie wyrażały swoich stanowisk, w końcu od tego są, nie widzę niczego nagannego w tym, że politycy chodzą do strajkujących. To normalna praktyka polityczna. Jednak twierdzenie Pana Prezydenta, że to chodzi o zmianę rządu, to już przepraszam, ale grube nieporozumienie. Nie takie strajki różne rządy przetrwały, rzecz w tym, jak potrafiły problem rozwiązać. Jedne robiły to lepiej, drugie gorzej, niestety przeważnie gorzej, czyli dodawały pieniędzy. Gdy pod koniec poprzedniej kadencji górnicy przyszli pod Sejm, PiS było za piekielnie kosztownymi emeryturami górniczymi (Marcinkiewicz skargę rządu Belki niepotrzebnie wycofał z TK), Kwaśniewski się złamał, Cimoszewicz też, bo akurat kandydował. Za J.K.Bieleckiego było kilkadziesiąt tysięcy strajków i strajkowała Solidarność, choć rząd był solidarnościowy. Nie z powodu strajków rządy upadały. Więc argumenty o polityczności strajków są zupełnie nietrafione. Co z tego, że pielęgniarki kandydowały z różnych list? Nikt im nie odebrał praw obywatelskich. To jakaś dziwaczna z histeria z tą politycznością strajków.

Panie Bernardzie, jaka ma być druga strona medalu do prof. Ćwiąkalskiego? Druga strona jest codziennie w mediach i podobno na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości, jeżeli Pan chce – proszę czytać i słuchać dowoli. Ja nie zamierzam robić żadnej „drugiej strony”, bo nie o tym była rozmowa. To Ćwiąkalski jest właśnie tą drugą stroną medalu.

Nelu, to Giertych przegrał z rodziną Kuronia, a nie Dorn.

Pytacie Państwo o zmiany w porankach TOK FM. Zaczął się sezon urlopowy, będą zmiany i zastępstwa. Żakowski już wrócił, ja wyjeżdżam 18 lipca, ale wcześniej będę miała dwa zastępstwa, chyba 5 i 11 lipca. Jak będzie w sierpniu – jeszcze nie wiem, ale Państwa poinformuję.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 188

Dodaj komentarz »
  1. Wyraźnie artykułowane ciągoty do odebrania „pamieszczikom” nadmiaru dóbr – jakież bolszewickie.
    Równocześnie państwo rujnuje średniaków którzy ośmielaja się nieść na własny koszt pomoc biedniejszym. Słynna sprawa piekarza, czy emerytowanej prawniczki.
    Nie znam sie na ekonomii ale tyle jestem w stanie dostrzec – państwo nie jest przyjazne dla ludzi z głową na karku, którzy mając wiecej swobody wypracowaliby znacznie wiekszy zysk dla kraju. Jeżeli wielu przedsiębiorców omija przepisy podatkowe i nie wpuszcza w obieg swojego zysku w kraju – to jest to dowód, że państwo nie stwarza warunków do wolnorynkowej gospodarki.
    Zamiast tego stwarza coraz bardziej opresyjne systemy kontroli z wyraźną tendencja do „urawnilowki” której własnie ci najbogatsi nie podlegają, bo już dawno się zabezpieczyli przez zakusami państwa.
    Co do służby zdrowia – sytuacja pogarsza sie systematycznie od chwili stworzenia monstrualnego aparatu NFZ, ktory jest tego systemu najwiekszym beneficjentem. Bo nie są nimi ani szpitale, ani personel, ani chorzy.

  2. Pani Janino
    Pozwolę sobie nie zgodzić się z Panią. Premier Kaczyński nie tyle bardzo polubił referenda co jakąś dziwną formę drogiej, masowej zabawy społecznej zwanej w telewizji audiotele. Pan Premier usiłuje zainteresować publikę udziałem w grze pn.” Spełnię wasze marzenia”. Mówi do nas „No cóż, nie mam zdania ale jeśli mi podpowiecie to z ochotą was uszczęśliwię”. W kwestii pielęgniarek pytanie owego audiotele powinno brzmieć: „Czy podwyżki dla Pań przestępczo i bez kolacji okupujących moją majestatyczną Kancelarię wolisz sfinansować ze swych podatków czy ze skonfiskowanych Kwaśniewskiemu złotych zegarków?”. No i zgadujcie blogowicze jaka będzie odpowiedź. Ja widziałbym sprawę referendum prościej. Otóż niech Pan Premier zaproponuje swoją autorską wizję poprawy sytuacji socjalnej pielęgniarek. Niech weźmie odpowiedzialność polityczną za swoje plany i podda je pod referendalny osąd społeczny. Ja obiecuję, że zwlekę się z łóżka w niedzielne południe i postawię krzyżyk w odpowiednim miejscu. I jeśli wizja Pana Premiera zyska aprobatę to niech ją po prostu bez zbędnego ględzenia realizuje. A jeśli lud się na ową wizję wypnie to niech po prostu ustąpi. Pan Premier ciągle chce sprawiać wrażenie, że równa do najlepszych XX wiecznych polityków. Niechże to przestanie być w końcu werbalną deklaracją i stanie się czynem. Niech za przykładem Charlesa de Gaulle ogłosi referendum a po przegranej niech się wycofa z polityki i zajmie pisaniem pamiętników. W ten sposób zaskarbi sobie szacunek rodaków bo jak słusznie powiadał jego poprzednik Leszek Miller:”Mężczyznę ocenia się nie po tym jak zaczyna ale jak kończy”.

  3. Ale wpadka! Dorn mi się z Giertychem pomięszał!
    Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko tyle; obaj są wysocy! Przepraszam.
    ;
    Z ulgą (myślę, że tak, jak i większość) przyjęłam fakt wyjścia czterech pań z gmachu rządowego. Zastanawiam się jednak, czy premier wie, co dalej „z tym fantem, co go trzyma w rękach?”
    Nie wygląda na to, aby miał jakiś plan rozwiązania problemów całej służby zdrowia. Jego plan polega chyba jedynie na tym, aby się okopać na stanowisku i przy okazji dać zatrudnienie całemu swemu niekompetentnemu elektoratowi. On poprostu kupuje wyborców – za stanowiska i etaty.
    To kolejny etap okopywania się na raz zdobytym szczycie.
    Jednak mam wrażenie, że już takie sukcesy widzieliśmy… Jak pewny siebie był Marian Krzaklewski, jaki energiczny, skuteczny i pracujący bez wytchnienia był Janusz Tomaszewski… Gdzie oni teraz?
    ;
    A Pawlak po cichu robi swoje…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. -> JotKa67 – zgadzam się z twoim wpisem.

    Moja krótka refleksja dyletanta na temat uzdrownia służby zdrowia.

    Podstawowa potrzeba SZ:
    – pieniądze na rozwój, modernizację i płace dla personelu medycznego.

    Rozwiązanie:
    – zdjąć z NFZ rolę monopsonu na rynku służby zdrowia (monopson – monopol po stronie popytu – jest wielu chętnych dostarczać usług ale ich zakup jest zmonopolizowany przez jeden podmiot, który dyktuje warunki).

    Jak?
    – dokończenie reformy systemy ochrony zdrowia sprzed likwidacji kas chorych – umożliwienie tworzenia prywatnych kas chorych – w ten sposób szpitale będą mogły zawierać kontrakty z innymi odbiorcami usług poza NFZ – świezy dopływ pieniądza.
    – przekształcenie NFZ w zakład ubezpeizczeń, który z z obowiązkowej składki zdrowotnej (minimalnej) finansuje wszystkim obywatelom koszyk minimalnych świadczeń.
    – dodatkowo, każdy pracujący moze zdecydować się opłacać coś w rodzaju „pakietu premium” w NFZ. Ale dobrowolnie, może go przecież wykupić u innych ubezpieczycieli.
    – Każdy z polaków może wykupić abonament na dodatkowe świadczenia w dowolnej prywatnej kasie chorych.

    Pożytki
    – ceny usług medycznych w szpitalach zostają urynkowione – każdy kto nie jest ubezpeiczony może przyjść i wykupić sobie dowolny zabieg.
    – każdy kto jest ubezpieczony korzysta z umów hurtowych kas chorych albo ubezpieczycieli i w ramach abonamentu / ubezp. te same usługi medyczne kosztują go dużo mniej.
    – cała służba zdrowia korzysta na przypływie prywatnych pieniedzy (nie tylko prywatne i b. drogie sieci przychodni jak obecnie)
    – co więcej, gdy okazuje się że usługi medyczne w polsce sa urynkowione i tanie przyjeżdża do Polski cała Europa korzystać z zabiegów medycznych.

    Kwestie do rozstrzygniecia:
    1. Usługi zdrowotne dla najmniej zarabiających i żyjących poniżej minimum socjalnego (ew. bezrobotnych).
    Np.:
    – Państwo jako np właściciel części dochodowych szpitali może na tym b. dobrze zarabiać (chociaż moim zdaniem nei powinno) i tworzyć z tych środków fundusz celowe na wykup większej ilości usług medycznych dla osób poniżej
    – albo poprzez urynkowienie usług medycznych ich wykupieniem mogą zajmować się dowolnie powoływane fundacje działające na rzecz najmneij zarabiających (choćby dzięki bardzo ostatnio modnej ale bez zachęt do rozwoju w Polsce społecznej odpowiedzialności biznesu)

    2. Prywatyzacja szpitali
    – to jest kłopot, bo tkanka jest newralgiczna. Stan docelowy powinien być taki, że zaangazowanie Państwa w działalność i utrzymywanie szpitali powinna być minimalna (mniejszy kłopot dla państwa, dyrektorów szpitali i pacjentów).

    3. Konsekwencja i długofalowe działania – tego nie da się zrobić w jednej nawet najbardziej sprwanej kadencji.

    Podstwowym ząłożeniem jest wycofywanie państwa z systemu ochrony zdrowia – w PRL słuzba zdorowia była w 150% państwowa i jakoś nie było lepiej niz teraz. W moim przekonaniu rola państwa powinna się ograniczać do bycia jednym z możliwych ubezpieczycieli i opracowywania procedur na wypadek sytuacji kryzysowej w całym systemie ochrony zdrowia. Jak się będzie zawsze wydzielało na wszsytko pieniądze z publicznej kasy to wiadomo że nigdzy na nic nie wystarczy.

    Pozdrawiam

  6. Pani Janino,
    Z przyjemnością zauważyłem że zmieniła pani styl na bardziej wyluzowany i dowcipny. Ostatnie dwa felietony to „krok w dobrym kierunku”. Tak trzymać ! Ale problem moich teściów i żony niestety jest trudny do rozwiązania. Czy nie zastanawia Pani że dwa najgorsze szmatławce: Fakt i Wprost, to zarazem niemal oficjalne organy rządu ? Czyżby swój do swego, po swoje ?

  7. Pani Janino,
    istnieje taka archaiczna regola ze o tym czy przy powitaniu kobieta zostanie pocalowana w reke decyduje ona sama.
    Gdy widze politykow ciagnacych reke kobiety do swego plugawego pyska to zadaje sobie pytanie czy nie dostepuje on nienaleznego im honoru. Ostentacyjny bojkot cmokajacych kobiety po rekach wazniakow bylby jak najbardzíej na miejscu. Niech sie cmokaja sami.

  8. Szefowa MSZ powiedziała, że szczyt w Brukseli był „teatrem jednego aktora” – prezydenta Lecha Kaczyńskiego – którego rolę określiła mianem „oscarowej”.

    tak powiedziala Pani Latarnia Fotyga. Dziwi mnei ze nikt nie podjal tego tematu.
    Gdy tylko uslyszalem ze podczas szczytu byly telefoniczne konsultacje z Jarkiem Kaczynskim myslalem ze to jakis zart?

    Z tego co pamietam to nie chodzilo to ze Pan prezydent rozmwial z bratem ale europejscy partnerzy (chyba prezydent Saercozy) rozmawial telefonicznie z naszym premierem.

    Jesli tak to swiadczy o indolencji naszego prezydenta, no i co tu duzo mowic potwierdza to co bylo wiadome od dawna ze to jarek wszystkim kreci.

  9. Pani Redaktor,
    1. Jak widać, według pokrętnej polityki naszego P.T. Premiera, nie ma żadnego zgrzytu pomiędzy ideą „taniego państwa” (faktycznie dawno już pogrzebaną), deklarowanym brakiem środków finansowych na słuzbę zdrowia, a ewentualnymi niemałymi wydatkami związanymi z proponowanym przez Premiera Kaczyńskiego referendum w sprawie odbierania bogatym…
    2. Sam pomysł „janosikowania”, jak cudaczny nie wydawałby się wszystkim myślącym obywatelom RP, jest jedynym, niestety, dostępnym dla Premiera rozwiązaniem – w sytuacji braku jakichkolwiek mozliwości i pomysłów na rozwiazania systemowe, pozostaje podpieranie się beznadziejnym i tanim populizmem, który problemu oczywiście nie rozwiąże, ale pozwoli trwać u steru, tak jak „pustoszejąca lodówka” pozwoliła przy tym sterze stanąć…
    Pozdrawiam,
    HS

  10. No i mamy wojnę wszystkich ze wszystkimi. Premier nawołuje, żeby zabrać bogatym, tj. Kwaśniewskim i Hannie Gronkiewicz-Waltz, to będzie na podwyżki dla pielęgniarek, „Fakt” już wyczaił, że komuch Kalisz jeździ Jaguarem, zaraz pewnie i mnie ktoś wytknie, że mam stumetrowe mieszkanie, kilkadziesiąt tysięcy oszczędności w gotówce i akcjach i Volvo (dwunastoletnie, z drugiej ręki), a Jarosław Kaczyński nie ma ani grosza oszczedności (a jest ode mnie dwa lata starszy i zarabia kilka razy więcej) ani samochodu (bo pewnie nawet nie ma prawa jazdy).
    Grzegorz Pietruczuk z Federacji Młodych Socjalistów bąknął coś o opodatkowaniu majątków kościelnych, więc bp. Pieronek wyglosił równie pojednawczy tekst o tym, co nakradło SLD.
    Już drugi raz zdarzyło sie bp. Pieronkowi że przestał funkcjonować jako dyżurny kościelny liberał, poprzednio oberwało się Izie Jarudze-Nowackiej, która najpierw dowiedziała się od ks. biskupa, że jest feministycznym betonem, potem jeszcze był pełen chrześcijańskiego miłosierdzia tekst o kwasie solnym. Na codzień mam kontakty z księdzem S, zarządcą latyfundiów kościelnych (700 ha) i jest to nieustający koncert życzeń pod adresem firmy, którą reprezentuję (życzenia oczywiście są na ogół spełniane), więc wcale nie dziwię się frustracjom mlodych socjalistów. Dlatego robi Pani błąd wyjeżdżając na urlop, bo zapowiada się, że mimo wakacji w polskim kotle będzie się dalej gotować smoła z siarką, a koalicja rządzaca będzie do trgo kotła dokładać, żeby święty ogień nie wygasł. A może wszyscy powinniśmy wyjechać na dłuższy urlop i wrócić, gdy elity władzy definitywnie się zagryzą?

  11. Pozwalam sobie skopiować tutaj mój komentarz do poprzedniego wpisu (ukazał się wczoraj późnym wieczorem i zapewne nikt go nie przeczytał a sprawa wydaje mi się interesująca).
    Chciałbym zwrócić uwagę na bardzo śmieszne zdarzenie, które przeszło – nie tylko na tym blogu – bez większego echa.
    Otóż okazuje się, że w bardzo prestiżowej dla PiS sprawie tzw. inwigilacji prawicy prokuratura? wniosła apelację po terminie. Co ma ten skutek, że apelacja ta nie zostanie rozpoznana. Orzeczenie o odmowie przyjęcia apelacji do rozpoznania jest jeszcze nieprawomocne ale sąd II instancji raczej – moim zdaniem – podzieli tok rozumowania sądu okręgowego.

    Szczególy są tutaj:

    http://wiadomosci.onet.pl/1559659,11,1,0,120,686,item.html

    Jest to totalna kompromitacja prokuratury. Zdaje się, że kroją się jakieś postępowania dyscyplinarne:-)

    pozdrawiam

  12. Myślę, że poseł Wierzejski najlepiej rozwikła sprawę Dochnala, kiedy nie z ław komisji śledczej, ale z sąsiedniej celi będzie mógł z Dochnalem sobie pogadać i wmówić mu, że np. płacił red. Wielowiejskiej, bo przecież twierdzenia, niemal dogmaty już są postawione, teraz tylko trzeba żeby świat o tym usłyszał.
    Ja w każdym bądź razie na referendum się nie wybiorę, a premier chyba jednak powienien się douczyć, bo art. 125Konstytucji, który mówi” w psrawach o szczególnym znaczeniu dla państwa ….” nie pozwala przeprowadzać referendum w sprawie podwyżek dla jednej grupy zawodowej, chociaż wiem, premier powie, że tutaj chodzi o reformę opieki zdrowotnej, co na pewno dla państwa ma szczególne znaczenie. Tylko żeby jakiś zarys tej reformy przedstawił. Nie podoba mi się, że bierze pieniadze za kierowanie sprawami państwa, a mnie każe podejmować decyzję. Dla mnie to oczywista oczywistość i ja nie pójdę, chociażby żeby usłyszeć, że za brakiem frekwencji stał układ i także mną ten układ sterował.
    Pozdrawiam

  13. Chyba technika pomieszła szyki lub co prawdopodobne ja za szybko zamknałem stronę przed wczytaniem całości .

    Dzis to prehistoria czyli przegląd z soboty 23.06

    -Śniadek: „Solidarność” rozczarowana PiSem -PiS chce zmienić organizację Trybunału
    -ABW: czy Lepper miał kontakty z rosyjskim wywiadem?
    Wyciek „Listy 500” to jest prowokacja SLD-Andrzej Gwiazda
    Czarnecki: lewicowe buldogi znowu się żrą a Rysio to prawica z Samoobrony
    -Jak kupić państwową ziemię dwa razy taniej, niż wynika z przepisów? Wiedzą to córka i syn wicepremiera Leppera.
    -Giertych: znaleźć odpowiedzialnych za „wykończenie” Gruszki
    -Kurtyka: pas za oglądanie „Czterech pancernych”
    -M. Kaczyńska: mój mąż nie jest fundamentalistą
    -Radny Krzysztof Haładus (PiS) złożył do prezydenta Sosnowca interpelację, w której postuluje wprowadzenie płacenia za donosy. Informatorzy mieliby dostawać od 50 do 100 zł.
    -Gosiewski przesłuchany ws. peronu
    -Wujec: Kaczyński to uzurpator
    -Brak 133 mln zł w budżecie WSI za 2006 rok w którym było pod nadzorem PiS
    -MSWiA: akcja policji była profesjonalna
    -Kurtyka: z IPN nie wyciekł żaden katalog
    -Może najlepiej byłoby, gdyby ktoś zamknął minister Fotygę w gabinecie i wrzucił klucz do Wisły
    -TVP nadal wstrzymuje emisję spotu PO czyli nie będzie nam liberał zanieczyszczał socjalistycznej telewizji .
    -Giertych: będę kontynuował proces uzdrawiania oświaty
    -Ludzie Rydzyka uczą nauczycieli . To była żenada, ale musieliśmy pójść. Dyrektorzy nas wysłali, odmowa szefowi nie byłaby mile widziana – mówi dziennikowi nauczycielka, która słuchała wykładów.

    2.To demonstracja, chęć pomocy pani Julii Piterze w dalszym kreowaniu swojego wizerunku – mówi poseł PiS Karol Karski o zgłoszeniu Julii Pitery na prezesa NIK. – Skoro istnieje większość w Sejmie, która zadeklarowała poparcie pana Jezierskiego, to kandydatura PO jest bezprzedmiotowa. Pani Pitera posiada zdolność robienia szumu – dodał Karski. Filozofia jak z PZPR jeden kandydat i już . Karolek za to jest fachurą na każde stanowisko a szumu nie robi tylko donosi na Lecha Wałęsę za słowo dureń. Swoją drogą ciekawe jak to śledztwo prokuratorskie się rozwija.

    3 Żona Dorna poleciała na koszt podatników do Korei w ramach solidarnego państwa . Pies został w domu , kto psa wyprowadzał wszyscy domyślamy się. Wszelkie skojarzenia z aparatem PZPR?niewskazane.

    4. Na wszystkim znająca się Jola Szczypińska tym razem powiedziała
    -strajk pielęgniarek jest inspirowany przez lekarzy którzy je niecnie wykorzystują ( Jola ma jakąś traumę związaną ze swoimi szefami lekarzami bo obarcza ich za zło całego świata ) odmawiając koleżankom własnego i samodzielnego myślenia
    -Jola powiedziała że rozmawiała jedna ze swoich koleżanek pielęgniarek i dowiedziała się od niej ,że cztery okupujące budynek od wtorku kobiety chciały przerwać protest , ale nie pozwalają im na to szefowie związku. Niby jak mamy wywierać jakąkolwiek presję ,skoro nie możemy skontaktować się z koleżankami będącymi w środku ? pytają pielęgniarki przed budynkiem. Pytanie niestosowne i Jola zbyła je milczeniem .
    -Jola usprawiedliwia rząd PiS który nic nie zrobił dla Ochrony Zdrowia tym że poprzednicy też nic nie zrobili czyli można leżeć i nic nie robić winni są inni.
    -Okazuje się, że rząd PiS jest przeszkodą dla opozycji” – oceniła.
    -Chcemy usłyszeć głos obywateli – czy wyrażają zgodę (na podwyżkę podatków), wówczas rząd podejmie odpowiednie decyzje, myślę, że jest to szczere postawienie sprawy – przekonywała Szczypińska na konferencji prasowej w Sejmie.
    -Cały ten strajk był przygotowywany wcześniej i jest politycznie wykorzystywany do tego, by rząd Jarosława Kaczyńskiego przestał istnieć – uważa Szczypińska. Jola zapomniała o tym że

    5.W dniu 25.05.2007. Jarosław Kaczyński nakazał Ministrowi Relidze włączenie pielęgniarek do rozmów po to aby osłabić pozycję lekarzy , którzy chcieli negocjować sami. Pielęgniarki tak wzięły sobie do serca zaproszenie Premiera , że teraz Premier musi je usuwać za pomocą policji. Przez miesiąc jego zastępca Przemysław Gosiewski poza mówieniem o stronie społecznej niczego więcej podczas negocjacji z pielęgniarkami nie wyartykułował , więc pielęgniarki zapragnęły porozmawiać z samym Szefem.

    6.O pielęgniarkach wyraził się też Piecha zwany wiceministrem zdrowia.
    Byliśmy naiwni. Premier zaprosił pielęgniarki do rozmów, warunek został spełniony, ale pielęgniarki nadużyły naszego zaufania . Bezczelne pielęgniarki zamiast cieszyć się że zostały zaproszone i sobie z Edgarem pogadały , one chcą ,aby jeszcze coś z tych rozmów wynikało. Haniebne.
    Według Piechy , rządowi trudno jest rozmawiać z protestującymi pielęgniarkami, ponieważ nie formułują one konkretnych żądań. Uznał, że nadużyły one „zaufania rządu”.

    7.Geniusz mediów sekretarz Brudziński także dorzucił swoje. Pikietującej jednej z szefowych związku powiedział wprost ? Panie są instrumentalnie wykorzystywane przez lekarzy i opozycję .Widzieliśmy i wyrażam ubolewanie, że dwie panie zostały poturbowane – nie przez policję, ale przez koleżanki-dodał Brudziński. Jakieś anse drogi obywatelu ?

    Ciekawostka . Wszyscy posłowie i posłanki PiS zgodnym chórem twierdzą że to strajk polityczny inspirowany przez wrogie siły czyli lekarzy i opozycję . Pielęgniarki są manipulowane a posłowie wyrażają własne niezależne zdanie czyli ciemny lud kontra intelektualiści z PiSu. Za PZPR było identycznie-był manipulowany lud i uczciwy
    aparat partyjny.

    8.Andrzej Lepper solidaryzuje się z pielęgniarkami , ale nie na tyle , aby rolnicy zaczęli jak każdy obywatel płacić składkę zdrowotną , czyli my nie płacimy wy nie zarabiacie a winni są inni.

    9.Premier Jarosław Kaczyński zapowiedział, że sprawdzi czy i dlaczego minister pracy i polityki społecznej Anna Kalata wydała w ubiegłym roku 8 mln zł na nagrody dla pracowników swojego resortu. Szef rządu przyznał jednak, że ta suma jest „bulwersująca”. Premier już się przyglądał krzywym konkursom , stanowiskom w KRUSIE , pracownikom z ramienia Samoobrony bez kwalifikacji , nowym etatom i co ? I nic , wszak Premier jest solidarny z kim trzeba i na przeglądaniu się zawsze kończy.
    Co czeka urzędnika, który nie zdał egzaminu do Państwowego Zasobu Kadrowego? Jeśli popiera go Samoobrona, może być wiceministrem rolnictwa lub wiceprezesem rolnej Agencji. Temu już się premierowi przyglądać nie chciało, bo to jest wpisane w umowę koalicyjną więc oczywiste.

    10.Wiceminister zdrowia Marek Grabowski zapowiadał zliczenie wszystkich gejów i lesbijek w Polsce oraz wdrożenie programu propagującego zdrowe, heteroseksualne wzorce , potem okazało się że pomylił ich z pedofilami .
    Wysoki rangą urzędnik resortu komentuje niewiedzę wiceministra zdrowia słowami: – A czego się spodziewać po człowieku, którego rekomendowała Samoobrona? Po prostu takich ludzi przysyłają nam politycy. Tak hartuje się stal lub buduje solidarne państwo.
    Dziennikarz słysząc takie słowa powinien zapytać: czy Pan wie co Pan mówi? – powiedział Andrzej Lepper. O to za co bierze pensję od obywateli nie należało pytać.

    11.Komendant główny policji Konrad Kornatowski jeszcze w tym tygodniu będzie przesłuchany przez specjalny zespół śledczy z MSWiA . O co chodzi ? Przecież śledztwo już było , Rokita się mylił a Jarosław Kaczyński wystawił ocenę celującą Kornatowskiemu. To powinno wystarczyć.

    12.Panie Lechu-tak zwracał się do Lecha Wałęsy Jacek Kurski( chyba są kolegami )? życie i zdrowie traciliśmy w podziemiu i byliśmy pańskim zapleczem . Lecha Wałęsę lekko zamurowało tak zakonspirowane to było podziemie , że nawet On o nim nic nie słyszał. Tydzień temu Lech Kaczyński też wspominał o tym podziemiu budząc ogólną wesołość danych opozycjonistów z lat osiemdziesiątych. Na naszych oczach tworzy się historia pisana przez duże H dla podpierzynowych opozycjonistów przez małe o .

    13. EJ: U nas uważa się, że biznes tworzy państwo, a urzędnicy państwowi je niszczą, a to oni przygotowują wielką infrastrukturę dla życia dziennikarzy, biznesu. Gdyby nie oni, gdyby nie tacy ludzie jak ja, byłby pan bez numeru dowodu, zameldowania? RM: Gdyby nie biznes, pani byłaby bez pensji.
    EJ: To nieprawda! Wypracowuję ją jako urzędnik państwowy, wydając panu zaświadczeni, by mógł pan prowadzić działalność gospodarczą, przygotowując działkę do inwestycji i tak dalej. W sumie to ja panu pozwalam pracować. RM: Słucham?! To niewiarygodne!
    EJ: Jeżeli robimy takie porównania, to róbmy je do końca. To ja chciałabym zarabiać jedną trzecią tego, co pan redaktor w biznesie. RM: A ja chciałbym mieć jedną trzecią pani przywilejów. Prywatni właściciele płacą mi tyle, na ile mnie wycenili. Pani całe życie dostawała pensje z podatków, ja nigdy.
    EJ: Przepraszam bardzo, ja też jestem wyceniana przez urzędy państwowe. Musimy uznawać współistnienie światów biznesu i państwa. A pana teza brzmi, że państwo nie jest potrzebne.?

    To nie jest wywiad z urzędnikiem białoruskim czy kubańskim a z Panią Elzbietą Jakubiak z kancelarii Prezydenta RP. Poglądy wyjęte jak z poprzedniego systemu czyli społeczeństwo dla urzędnika a nie urzędnik dla społeczeństwa . Jaki Pan taki kram czyli leninowskie stosunki pracy z doktoratu podwładni wprowadzają w życie .

    14Prezes gdańskiej stoczni: reklamówka PO to atak . Pan Prezes chyba zapomniał jak zorganizował wiec PIS i Jarek mógł sobie na nim mówić gdzie stało ZOMO a gdzie Oni . Wniebowzięty pan Prezes Stoczni Gdańskiej stał obok i to nie był żadne atak tylko Głos Narodu. Kompetencje Pana Prezesa etnologa z Tczewa i ostatni kontrakt który przyniesie spore straty Stoczni to też oszalały atak prasy ?

    15. A zatem, czy demokracja w Polsce była zagrożona po 1989 roku? – pada kolejne pytanie dziennikarza France 24 do Lecha Kaczyńskiego

    Tak, do 1995 roku. A jeśli często mi zarzucano, mnie i mojemu bratu, że sukces Kwaśniewskiego był dla nas ulgą, to przyznam, że tak było. Ja wiem, że to spowoduje zgrzytanie zębów wielu antykomunistów polskich, że to nie jest politycznie poprawne, ale tak – przyznaję to, ponieważ uważałem, że Kwaśniewski, nawet jeśli jest człowiekiem z innej opcji politycznej niż moja, był mniejszym zagrożeniem dla demokracji, niż Wałęsa – kończy L. Kaczyński.

    W 2009 roku jak wygra SLD zwane LiD bracia Kaczyńscy także odetchną z ulgą bo przecież mogłaby wygrać Platforma . A SLD to tacy samy socjaliści jak PiS więc wszystko zostanie w rodzinie ekonomicznego absurdu , a Platforma mogłaby np. wprowadzić składkę zdrowotną płaconą przez wszystkich , podatek liniowy i inne takie wynalazki sprzeczne z socjalistycznymi hasłami głoszonymi przez PiS i LiD .Koalicja LID i PIS na horyzoncie roku 2009 czyli socjaliści połączą się i zatopią PO .

    16.Stało się . Pan Premier Jarosław Kaczyński przestał być socjalistą ? stał się komunistą . Proponuje referendum na temat czy zwiększyć podatki tym co te podatki płacą aby sfinansować podwyżki w ochronie zdrowia . Do urn popędzi około 6-7 mln a z rodzinami ponad 10 mln nie płacących podatków ani składek zdrowotnych , z radością zagłosują by tym co płacą kazać płacić jeszcze więcej. Pan Premier ani słowem nie zająknął się aby wszyscy w Polsce płacili podatki i składki zdrowotne , wszak budujemy państwo socjalistyczne dla niepoznaki zwane solidarnym . Nie płacący a korzystający będą zabierać tym co za nich płacą głosując w referendum ? tak drogi obywatelu wygląda nowa socjalistyczna rzeczywistość w Polsce . Idea by ci którzy nie płacą poszli zagłosować aby ci co za nich płacą płacili jeszcze więcej jest absolutnym majstersztykiem myśli Jarosława identycznym do koncepcji Causescu za którego Rumun trzymający dolary na koncie zamiast otrzymywać odsetki płacił 4 % za to że bank mu łaskawie przyjął pieniądze.

    17. Ministerstwo Finansów od pewnego czasu pracuje nad podwyżką podatków ? rzucił w eter Premier. Pani Zyto Gilowska czy to prawda ? Czy obniżka stawki rentowej to tylko zasłona dymna przed podwyżką podatków ? I w takim razie co Pani jeszcze robi na tym stanowisku ?

    18.Pierwiastek się zgubił i nikt nie umarł .W Polsce odtrąbiono gigantyczny sukces , prasa europejska nie zostawia suchej nitki na Prezydencie Polski pozbawionym własnego zdania sterownym z Warszawy przez brata . Sukces czy porażka dziś nikt nie odpowie na to pytanie , efekty będziemy znali gdy Bracia będą tylko wspomnieniem polskiej polityki.

    19.Ewa Sowińska w latach 68-77 pracuje jako asystent w wiejskich środkach zdrowia .Po wstąpieniu w 1977 do PZPR rozstaje się z wiejskim ośrodkami i zostaje Kierownikiem Przychodni nr 52 w Łodzi ? tak napisałem w Przeglądzie z 21.04.2007.
    W sobotniej Gazecie Wyborczej na stronie 23 piszą tak : Z członkostwem w PZPR sprawa miała się z reguły dużo prościej .Jakiś nader złośliwy internauta zauważył , że Sowińska była lekarka w wiejskiej przychodni , a po wstąpieniu do partii awansowała na kierowniczkę przychodni rejonowej .Napisał że zbieżność dat nie jest przypadkowa.

    Jeśli przez jakiś kosmiczny przypadek chodzi o mnie wyjaśniam:
    – nie jestem nader złośliwym internautą tylko grzecznym , miłym, ,spokojnym panem w średnim wieku i żadne złośliwości nigdy nie postały w mojej głowie a tym bardziej nie zostały przeze mnie wyartykułowane

  14. Pani Redaktor.
    Czy opisywana przez Panią retoryka nie ma na względzie tzw zmiany tematu, by odwrócić uwagę społeczeństwa od przedmiotu protestu, jak i jego podmiotu, z jednoczesnym poinformowaniem tego podmiotu o – być może nieuświadamianym – jego lekceważeniu?
    Pozdrowienia Pani ślę, tss

  15. AKw53. Wojtku z P. – znakomite uwagi, usmialam sie (przez lzy, rzecz jasna). Dzieki 😉 🙂 ;(

  16. >Wojtek z Przytoka godz.08:45

    „Niech za przykładem Charlesa de Gaulle ogłosi referendum a po przegranej niech się wycofa z polityki i zajmie pisaniem pamiętników.”

    Wojtku! J.K, żeby zachowywać się jak de Gaulle,musialby posiadać klasę Generała.
    Na nieszczęście swoje (i nas wszystkich),przypomina co najwyżej Tow.Wiesława w rozkwicie działalności w latach 60tych.
    Podejrzliwość,nieufność w stosunku do wszystkich,komples niższości w stosunku do „wykształciuchów”,antyniemieckość,strach przed Europą,to była gomułkowszczyzna rozkwitająca w cieniu Wielkiego Brata.
    Jarosław Kaczyński,wygrywając wybory,uznał,że dostał niepodważalny mandat społeczny i jest jedynym depozytariuszem prawdy objawionej.
    Tylko wyborcy mogą zatrzymać ewolucję IVRP w kierunku zmutowanego PRL.
    Prof.Balcerowicz słusznie określił powinność Polakow;po pierwsze muszą głosować,po drugie musza głosować mądrze!
    Pozdrawiam!

    a.j

  17. Po prostu Kaczyński widzi świat w kategoriach wróg – przyjaciel i taki sposób widzenia chce narzucić wszystkim.
    Tymczasem świat jest znacznie bardziej skomplikowany, a już na pewno nie jest czarno-biały. Nie chcę niczego sugerować, ale aby to zrozumieć trzeba od czasu do czasu myśleć.
    Gdy pomyślę jakiego mamy premiera, obejmuje mnie czasem strach.

    Pozdrawiam,

    Intel-e-gent

    PS Zadziwia mnie cisza, jaką media otoczyły knajacką wypowiedź niejakiego Pieronka, zarzucającego wszystkim członkom SLD kradzież. W ustach przedstawiciela instytucji wyciągającej na swoje cele parę miliardów rocznie to brzmi nieco dziwnie, nieprawdaż?

    Lewy Sierpowy – niepokorny punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  18. Co do całowania kobiet w rękę, o którym pisze AKwz53, to muszę stwierdzić, że całowanie takowe jest (powinno być) wyrazem szacunku dla kobiety. Nie mogę niestety przemilczeć, i zawsze mąż mój musi wysłuchać mojej tyrady, gdy widzę jak premier całuje dłonie pań. On je po prostu wyrywa. To akurat, że jest on takiego, a nie innego wzrostu powinno mu ułatwiać ten czyn – nic z tego. Dokonuje wysiłku podniesienia podanej ręki, zamiast wykorzystać dane przez naturę warunki i tylko lekko schylić głowę. Uważam, że ludzie kulturalni, to tacy, którzy mają siódmy zmysł w obyciu i nawet, jeśli ktoś nie zwróci takowemu uwagi, to on na skutek uważnego obserwowania i nasłuchiwania będzie doskonale wiedział co czynić. Sposób całowania kobiecych rąk to jedna z wielu niestosowności premiera.
    Panią Redaktor najserdeczniej pozdrawiam.

  19. Pani Janino !
    Zmiana stylu wyrażnie wskazuje,że traktuje Pani poczynania naszych polityków we właściwy sposób .Oczywiście,że warto słuchać premiera,ale nie ma sensu słuchać prezydenta RP,gdyz jest on tylko figurantem-okupantem. Ponawiam moją prośbę,ąby odniosła się Pani(chocby w kilku słowach )do sprawy Rzepy i Deszczyńskiego.Sprawa ma większe znaczenie, gdy się przypomni ówczesną wrzawę i nagonkę na Deszczyńskiego i Naumana.
    Nawiązaniem do powyższej afery jest wywiad z Balcerowiczem,który ukazał się w sobotniej Wybiórczej.Balcerowicz przytacza badania Banku Światowego,z których wynikło,że 2005 roku korupcja w Polsce była niższa niż w 2000 roku.Czytelnik nie dowie się jednak kto rządził Polską w tamtych latach.Sprawa jest wstydliwa ze względu na powiązania Wybiórczej i Rzepy z koalicją AWS-UW.Dlatego obydwie gazety tak wściekle atakowały LSD,niezależnie od prawdziwości oskarżeń.Po wyroku Sądu Najwyższego zapadła cisza i nikt nie pisze o honorze czy rzetelności dziennikarskiej.Dlatego właśnie cenię Politykę,że nie ulega gorączce oskarżeń i stara się o zachowanie bezstronności i właściwych proporcji przy opisywaniu naszej rzeczywistości.

  20. Ciasto,
    zgadzam się z toba całkowicie, ale widzisz ja miałam okazję z panami z PiS’u odesłanymi do działalności współpracować i oni mają okropne problemy z odróżnieniem wydatku od kosztu. Dzisiaj się na przykład mówi, że szpitale genrują długi lub nie. To jest oczywiście ważne, ale nikt nie wie, czy szpitale są w stanie w rachunku ekonomicznym – zysków i strat wyjść choćby na zero. To będzie niemożliwe do póki szpitale nie zostaną chociażby skomenrcjalizowane. Jak będą musiały sporządzać normalny bilans, rachunek zysków i strat czy rachunek przepływów, to to wszystko wyjadzie. A wyjdzie przede wszytskim, czy właściwie są skalkulowane ceny usług medycznych. To że są one przez NFZ notorycznie zaniżane to już widać. To że zasady rozliczania tych środków sa konstruwane w kuriozalny sposób i potem mamy kwiatki, jak w przypadku oddziału SOR w szpitalu MSW to już też wiemy (choć raz na coś sensownego przydało się CBA, bo ja do tego momemntu nie miłam swiadomości, że rozliczenia z NFZ’etem za wykonane faktycznie usługi moga być rozliczane w sposób, który nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem). Piszę o tym dlatego, że próbowałam się dowiedzieć, jak są kalkulowane ceny usług medycznych, jakie sa w tych kalkulacja przyjęte kryteria czy stawki poszczcególnych składowych. Ale ta wiedza jest ściśle tajna. Dzisiaj, gdy się dowiedziałam, że ani rząd ani NFZ nie wie ile zarabiają lekarze, to i przestałam się dziwić, że kalkulacji cen usług medycznych najprawdopodobniej nie ma. Są przyjęte ceny, ale nikt najprawdopodobniej nie byłby w stanie wyjasnić tego cennika w oparciu o dane rzeczywiste np. koszty wynagrodzeń. Nie ma między cenami tych usług a kosztami, które trzeba na ich świadczenie ponieść większej korelacji. I tak można by mnożyć.
    Problemem jest też, że wszystko to, co opisałeś w swoim poscie uniezależniałoby służbę zdrowia i przepływ środków pieniężnych z nią związanych od wpływu rządu. A to jest ograniczenie władzy wedle definicji, które Pan Premier ostatnio nam obwieszcza. Gdyby to się uniezależniło, jak Pan Premier mógłby stosowac zasadę dziel i rządź na lini lekarze i pielęgniarki kontra społeczeństwo. Takie cudne narzędzie manipulacji chcielibyśmy mu wyrwać z ręki. Ja już to raz napisałam – dzisiaj wszyscy jesteśmy na łasce i niełasce rządu czy jego agendy NFZ’etu. I tego rząd nie chce oddać, bo to daje zbyt dużą władzę, przynajmniej w mniemaniu dzisiaj nam łaskawie panujących, którzy jak herezję traktują opinie, że cały sektor służby zdrowia może być traktowany jak w miarę normalny bisnes polegający na świadczeniu usług medycznych. A nie daj Bóg jeszcze prywatny, toż to by było rozkradanie środków publicznych. To że dzisiaj ich wydawanie jest skrajnie nieefektywne to ich nie boli, ale jak by miały być wydawane bez ich udziału toż to przestępstwo.
    A tak dla przykładu kompetencji ekonomicznych dzisiejszych decydentów – w ubiegłym roku jeden z wiceministrów do spółki jemu podlegającej napisał, że powinna ona środki z funduszu amortyzacyjnego lokować na odrębnym koncie bankowym i z tego finansować inwestycje. To był prze jakieś 3 miesiące dowcip sezonu dla nas. Stąd ta moja uwaga o braku rozróżniania kosztów od wydatków. Nie mówiąc już o tym, że tutaj ten pan nie bardzo rozumiał co to jest amortyzacja jako taka. To jest nagminna siła kompetencji dzisiejszej władzy.
    Pozdrawiam.

  21. Pani Janino,

    Co do Ćwiąkalskiego – to szkoda. Jeśli jednak jakiś tekst się pokaże, proszę dać znać, to zakupię numer Polityki. Sęk w tym, że według Czabańskiego Ćwiąkalski albo się mylił (jest niekompetentny, lub wypowiada się o czymś czego nie „doczytał”?), albo świadomie mijał się z prawdą (jest kłamcą?), i byłem ciekaw czy Polityka pociągnie temat który zaczęła. Ale widzę, że redakcja nie jest w stanie przekroczyć politycznej linii kreowania oglądu świata, co spointować można by tak: „na naszych łamach nasi rozmówcy mówią co chcą (np. nieprawdę), a każdy może sobie znaleźć odpowiedzi gdzie chce (np. w innych gazetach, lub na stronach internetowych odpowiednich ministerstw)”. Przyjmuję do wiadomości.

    Co do strajku białego personelu. Pisze Pani „Co z tego, że pielęgniarki kandydowały z różnych list? Nikt im nie odebrał praw obywatelskich”. Ależ oczywiście, że mogą być politykami (bo chyba nie twierdzi Pani, że Sejm to miejsce apolityczne) – tak samo jak Bukiel może biegać na Rozbrat (po co Bukiel biegał na Rozbrat? Po instrukcje?). Albo to, że ZNP było w SLD. I to jest właśnie polityka. Sama Pani niechcący wykazała, że pielęgniarki są polityczne, no bo są.

    Za czasów Belki wyrzucano pielęgniarki siłą, ale to był ukochany rząd SLD/PD i dlatego jakoś dzisiaj się o tym nie przypomina a i wówczas jakoś nikogo to specjalnie nie obeszło.

    Co górników to zgoda – górnicy powinni rynkowo sobie poradzić, a nie być dotowanymi przez państwo. Nie ma przymusu bycia górnikiem. Choć jednocześnie nie wyobrażam sobie 65 letniego górnika – żaden by nie dożył. W Niemczech było chyba takie rozwiązanie, że górnicy pod ziemia mogli pracować tylko ileś tam lat (10?), a później na powierzchni. Jeśli ktoś chce wcześniejszej emerytury – niech płaci znacznie wyższą składkę.

    Nie tak dawno związki zawodowe pielęgniarek postulowały zakazanie zatrudniania pielęgniarek na kontraktach. Ciekawe dlaczego :). Bo moim zdaniem w chwili obecnej jedynym sposobem na podwyżki dla służby zdrowia jest kontraktacja większej liczy świadczeń – wówczas szpitale będą miały więcej pieniędzy i te niezadłużone dadzą podwyżki, a zadłużone nie i wreszcie będzie różnica między szpitalami zadłużonymi i niezadłużonymi.

    Biały personel dostał 30% podwyżki, teraz pora na oświatę, a nie na kolejne 30% na służbę zdrowia.

    pozdrawiam
    Bernard

  22. Jospinie !
    Skoro dla Ciebie najwiekszą wartością jest WOLNOŚĆ ,to jak to godzisz z popieraniem PiS-u ,którego celem jest państwo będące zaprzeczeniem Twoich rzekomych przekonań? Czy Tobie chodzi tylko o WOLNOŚĆ dla Wybranych ?

  23. Pani Janino
    Bardzo ciekawy wywiad z Panem Januszem Zemke. Pan poseł bardzo rzeczowo i spokojnie (może za spokojnie), mówi o problemach i przeszkodach z którymi boryka się sejmowa komisja ds. służb specjalnych. Obraz służb specjalnych, który maluje Pan Zemke, jest bardzo niepokojący. Doszło już do tego, że część z nich, jak chociażby wywiad wojskowy, w chwili obecnej nie istnieje (myślę, że dobrym potwierdzeniem tej tezy są ostatnie wydarzenia w Polskim kontyngencie wojskowym w Afganistanie).
    Mam jednak nieodparte wrażenie, że ten temat nie zagości na długo (jeżeli w ogóle) w „przestrzeni medialnej”. Minister Szczygło „zna problem” i tylko takiego komentarza można się spodziewać ze strony rządu, opozycja woli umierać za pierwiastek, a media są zajęte przede wszystkim sobą i pielęgniarkami (z całym szacunkiem dla pielęgniarek).

  24. Wydaje mi się, że Jarosław K. za bardzo przesiąkł koncepcjami teoretyka bolszewizmu, którego twórczość z uwagą studiuje ( fakt przyznany ). Stąd się chyba biorą leninowskie rodem pomysły zabierania (wywłaszczania) bogatym, aby dać biednym.
    Czysty Robin Hood, Janosik i kto tam jeszcze. Stąd również te pomysły referendalne. Ale zwróćcie Państwo uwagę – tam i w tych sprawach gdzie nam (PiS) wygodnie. Wiadomo było, że w sprawie Rospudy referendum było zabiegiem czysto socjotechnicznym. Jednak wrażenie – i o nie chodziło – my chcieliśmy a Unia nam nie pozwoliła – pozostanie. Takie samo znaczenie ma odwołanie się do referendum w sprawie podwyżek wynagrodzeń pielęgniarek i (chyba) służbie zdrowia. Wiadomo z góry,że pomysł kuriozalny i jako taki przez znaczną część społeczeństwa zostanie potraktowany. I o to chodzi. „My chcieliśmy, ale UKŁAD nam nie pozwolił”.
    Przy wszystkich pomysłach na uzdrowienie funkcjonowania służby zdrowia nie widzę jak to rozwiązać od strony organizacji i finansowania.
    Prywatyzacja i odpłatność za świadczenia…. .
    Daleki jestem od traktowania prywatyzacji jako panaceum na wszelkie kłopoty ekonomiczno – finansowe. Zmiana szyldu na ścianie jeszcze nikogo i niczego nie uzdrowiła. Wiem to z własnego doświadczenia jako były pracownik paru sprywatyzowanych przedsiębiorstw.
    Liczne przypadki upadków firm po prywatyzacji powinny dawać dużo do myślenia.
    Odpłatność za niektóre usługi medyczno-lekarskie…
    W tym jest chyba sęk. Coś około połowy społeczeństwa żyje na poziomie w okolicach minimum socjalnego lub ciut-ciut powyżej.
    Gros klientów publicznej służby zdrowia to emeryci i renciści. Założę, nie dysponując aktualnymi danymi statystycznymi, że bardzo duża liczba emerytów i rencistów pobiera swoje uposażenia w wysokości do 1000 zł. Biorąc pod uwagę koszty utrzymania, które rosną szybciej niż emerytury i renty, oznaczałoby to pozostawienie poza opieką medyczną, zwłaszcza specjalistyczną znacznej części społeczeństwa, i to tej, która takiej opieki najczęściej potrzebuje. W takim samym stopniu dotyczy to wszystkich żyjących na poziomie około minimum socjalnego.
    Pewne rozwiązania podpowiada Ciasto. No cóż, mogą usługi medyczno – lekarskie dla najbiedniejszych finansować fundacje. A kto będzie finansował te fundacje, skąd mają pochodzić ich środki ?
    Piszę te uwagi bynajmniej nie z pozycji polemicznych. Piszę te uwagi jako zatroskany klient-pacjent lekarzy-specjalistów: onkologa, laryngologa, chirurga naczyniowego, urologa i oczywiście – lekarza rodzinnego. Powinienem jeszcze „zawrócić głowę” : ortopedzie (podejrzenie tzw. ostrogi) i gastrologowi ( wrzody dwunastnicy ?). Nie mam zdrowia by się na to zdecydować. Gdy zdarzy mi się, że wizyty u wymienionych lekarzy skumulują się w jednym miesiącu, to w konsekwencji mam kłopoty z wykupieniem przepisanych lekarstw. A gdybym jeszcze miał ponosić dodatkowe opłaty ?
    Takie są realia rentiersko-emeryckiego życia. Smutne są to realia.

  25. Do Lestata:
    Zastanawiałem się, co mogli robić przed Sierpniem ’80 i tuż po dwaj ważni kombatanci z PiS – Jacek Kurski (rocznik 66) i Joachim Brudziński (rocznik 68). Wyszło mi, że najbardziej bohaterskim czynem, który mogli wykonać w tym czasie było leczenie trądziku (chciałem napisać bardziej dosadnie, ale postanowiłem dorównać poziomem elegancji Jarosławowi K).
    PS. Szczecin nie jest dumny z Joachima Brudzińskiego.

  26. Pomysł, żeby to najbogatsi mieli finansować podwyżki dla pielęgniarek i lekarzy jest wyjątkowo perfidny, bo im człowiek bogatszy tym rzadziej korzysta z państwowej służby zdrowia, lecząc się prywatnie.

    Jest to też pomysł totalnie absurdalny, bo większość ludzi bardzo chętnie sięgnie po pieniądze z cudzej kieszeni. gdyby idea referendum była taka, że decydujemy czy wszystkim podwyższyć podatki – to przynajmniej byłoby sprawiedliwie (choć i tak bez sensu, bo zamiast dyskutować o podwyżkach podatków powinniśmy dyskutować o wprowadzeniu podatku liniowego!) . Tylko to już by się nie spodobało elektoratowi PiS.

  27. Wrzuciłem opózniony przegląd na strone:
    http://coslychacpanijanino.info/?cat=8 . Sporo ludzi powysyłalo soboe te pdf-y, niestety brakło mi czasu by trochę sformatować tekst, ale przez te dwa serwisy (druga ta http://moja-sfora.info – powoli kończę ) spowodowały, że znalazłem się w powaznym niedoczasie.

    są tez rozmowy poniedziałkowe z Tok FM na http://coslychacpanijanino.info/?page_id=20

    Co do wpisu pani Janiny: zmiana tonacji na bardziej lekką (ironizującą, jakby z pewnym dystansem do bieżących wydarzeń) z jednej strony jest chyba logiczna, z drugiej strony w moim odczuciu trochę jest w tym takie poddanie sie.

    Pozdrawiam

  28. Pani Janino, Bernardzie, czy moge sie wtracis w watek Ćwiakalskiego?

    Pani Janina ma racje, druga strona medalu jest w innych mediach, jst w www.

    Przy dzisiejszym natloku i zalewie informacji, debata MUSI sie toczyć równolegle w różnych mediach.

    to tak jak dyskusje publicystów, każdy odpowiada na lamach swojego medium.

    jeśli człowiek twierdzi ze padły nieprawdziwe informacje to moze napisac do gazety sprostowanie, jestem pewien ze POLITYKA je wydrukuje.

    Przez kogo byl ukochany rząd SLD/PD ??
    pokaz mi jedna gazete i jedna telewizje ktore pozytywnei wypowiadala sie o tym rządzie. (Nie liczac trybuny, to oczywiste)

    Pozdrawiam

  29. Co do wypowiedzi Pieronka, to zacytuję po prostu klasyka : „Chamstwo i jeszcze raz chamstwo” ( to nie ja, to wicepremier Najjaśniejszej). ale Kościól juz tak ma. Gdy mowa o pieniądzach, rozdziera gębę bez względu czy to Pieronek czy inny klecha.
    A teraz krótki opis mentalności pisowców. Syn jest członkiem zarządu jednej ze stref ekonomicznych z ramienia pewnej instytucji centralnej. Pierwszy raz zdarzyło mu się, że został wezwany na dywanik do jednego z ministerstw, bo głosował nie tak, jak przedstawiciel ministerstwa, ale za to zgodnie z interesem strefy i tamtejszych samorządów. W ministerstwie roześmiano mu się w twarz (dosłownie!!!) , gdy stwierdził, że jest urzędnikiem służby cywilnej i musi działać zgodnie z prawem i własnym sumieniem. Syn jest w szoku, ja już nie.

  30. Uwaga do wypowiedzi Ciasto:

    Sugerujesz de facto wprowadzenie systemu podobnego do tego, który funkcjonuje w USA. Warto więc, abyś wiedział, że koszty prywatnych ubezpieczalni są wyższe niż koszty NFZ.

    Proponowana przez Ciebie reforma da zarobić, ale prawnikom i właścicielom firm ubezpieczeniowych. Ani lekarze, ani pielęgniarki, ani tym bardziej obywatele na tym nie skorzystają.

    Pozdrawiam

    Intel-e-gent

    Lewy Sierpowy – inteligentny punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  31. Podzielam Pani opinię na temat Waldemara Pawlaka. 🙂 Komorowski jest ciekawszy niż Tusk. Borowski jest interesujący, ale jak zawsze: sam. Chciałbym słyszeć więcej Olechowskiego, chyba taki urok tego polityka, że trudno mu się z przekonaniem zaangażować.

    Pan premier natomiast swoimi propozycjami zaczyna (zaczyna?) uderzać mocno poniżej pasa. Ostatnia oferta zmian podatków mówi: skoro bogaci szczują rząd pielęgniarkami i robią to przeciwko wszystkim prawdziwym obywatelom (czytaj:moherowemu elektoratowi PiS) to niech płacą sami. Płacą za to, by wyborca PiS był zadowolony. Kuriozalne.

    Przede wszystkim, jeśli służba zdrowia jest publiczna, to jest obowiązkiem władzy zadbanie o jej stan. Ano chyba że jest tak, jak mimo woli przyznaje premier, że służba zdrowia to pewnego rodzaju niewolnicy (w kamaszach?) pracujący na dobry wynik Prawa i Sprawiedliwości w oczach wyborców.

    Premier potknął się o materię i coraz trudniej będzie mu przekonać elektorat. Wprawdzie utrzymuje swoje circa 25%, ale prawdopodobnie są to procenty zabrane LPR i Samoobronie czyli najtwardszy partyjny beton.

    Nawet nie trzeba wspominać, że bez reformy systemu każde dodatkowe pieniądze wyciekną jak i poprzednie.

    Tak czy inaczej, zdaniem premiera obserwujemy właśnie ofensywę doktryny burżuazyjnej.

    Jak Pani Redaktor podoba się wizerunek premiera jako dobrego wujka, troskliwego syna swojego elektoratu, który i ciepłe kapcie poda i kakao do kominka, i krwią będzie kaszlał byle emerytury przyszły na czas w mroźny dzień? Węgiel by do piwnicy zrzucił gdyby mógł, nieba rad przychylić, radio na właściwą rozgłośnię nastawić i kołderką nakryć. Ojczyzna wzywa, gdyby nie Ci liberałowie… Szkoda, że premier wrócił do garniturów po złamaniu ręki. W blezerze było mu bardziej do twarzy. Co za okropna maskarada.

  32. Nie jestem ekonomistą, ale krew mnie zalewa, jak słyszę o podnoszeniu podatków. Czy jeszcze nie mamy najwyższych w Europie? Jesteśmy podwójnie opodatkowani, bo po oskubaniu naszych dochodów podatkiem dochodowym, to co nam zostało jest opodatkowane VATem. (W USA każdy zbiera rachunki i dostaje zwrot podatku dochodowego od zapłaconego VATu).
    Dodajmy do tego akcyzy, podatek dla ZUS na marmury, abonament RTV na TVP-Trwam, opodatkowane dochody z lokat itd.
    Jednocześnie w tym „solidarnym państwie” dobrze egzystują dwie święte krowy – rolnicy i kościół.
    Do tego LiD proponuje nieobniżanie składki rentowej, zapominając, że im wyższe podatki, tym większa szara strefa i gorsza ściągalność.

    Jeżeli teraz spojrzymy jak te nasze podatki są wydawane – obdarta policja, straż pożarna i służba zdrowia, drogi w niekończącej się budowie – przy jednoczesnym bizantyjskim stylu życia polityków…

    Tak, zafundujmy sobie kolejne referendum, wydamy parę miliardów – stać nas!

  33. Bernardzie !
    Ile Polek i Polaków musi umrzeć nie doczekawszy przeszczepów, abyobudziło sie Twoje sumienie ? Mam nadzieję ,że przyłączysz się do akcji promującej ofiarowywanie swoich organów na przeszczepy ? Wytłumacz tylko ,dlaczego publiczne pieniądze mają naprawiać skutki nieuctwa i politykierstwa zerozeroZiobry,którego błędy tak osłaniasz ? O ile wierzyć doniesieniom zainteresowanych,to podwyżka 30% miała obowiązywać tylko do końca 2007 roku.Skutkiem protwestow lekarzy była deklaracja JK,że obejmie ona także przyszły rok.Dostrzegasz sensowność walki lekarzy i pielęgniarek ? Zwiekszona kontraktacja świadczeń nie zastąpi reformy służby zdrowia i przede wszystkim reformy KRUS-u.A bez tego nie będzie znaczącej poprawy. A do tego JK nie ma odwagi.I dlatego będzie tak jak jest.

  34. InDoor,

    odpowiedź wysłałem na ten drugi adres, mam nadzieję, że dotarło. Pozdrawiam

  35. Mam dwa pytania.
    1)Dlaczego nikt nie szuka pieniędzy tam gdzie one sa,a sa one u rolników,którzy nie płacą podatków i ich KRUS to kpina przy ZUS-e ?
    2)Dlaczego nikt z politykow opozycji,nikt z dziennikarzy nie porusza tego tematu ?
    Ostatnio odwiedziłam wieś,do której nie jeżdzilam ponad 10 lat i proszę mi wierzyć,że z tamtej wsi pozostała tylko nazwa.Wszędzie nowe domy,wielkie błyszczące auta,nowością błyszczą:warsztat samochodowy,dwie stolarnie,komis samochodowy oraz dwa piękne sklepy,na skraju wsi dwie posiadłości wielkością przypominające siedziby dawnych arystokratów,chodniki ładniejsze od tych w mieście,jednym słowem rozkwit.I bardzo dobrze,tak być powinno ale dlaczego coraz biedniejsze małe miasteczka mają utrzymywac te bogate juz wsie?
    Dlaczego nikt nie mowi o tym,że płatników KRUS jest więcej niż rolników?
    Mikro przedsiębiorstwa te w małych miasteczkach oddają połowę swoich zarobków fiskusowi ale jak terzeba iść do lekarza specjalisty to pozostają tylko gabinety prywatne,natomiast bogaty rolnik nie płacący składki zdrowotnej jedzie do miasta i ma co chce gdyż stać go na to by dać komu trzeba.Dlaczego,dlaczego nikt o tym nie chce rozmawiac?

  36. -> intel-e-gent

    Śmiem twierdzić, że koszty funkconowania służby zdrowia w całości podpożądkowanej budżetowi Państwa są zdecydowanie wyższe:

    1. Ile teraz to kosztuje? Kilkanaście- kilkadziesiąt milardów złotych z podatków, których i tak wszyscy nie płacą! Pracując u prywatnego pracodawcy płacę pełną składkę zdrowotną (czyli wykupuję obecnie cały koszyk świadczeń). Jednak żebyskorzystać z szybkiej pomocy lekarskiej (w tym badania specjalistyczne) muszę już wykupić sobie abonament w jednaj z prywatnych sieci (gdzie ceny ze zwględu na małą ich ilość są dla mnei b. wysokie). Chcąc założyć własną dizałalność gospodarczą (i tak dorabiam po pracy żeby związac koniec z końcem) będę musiał tą składkę opłacać po raz drugi. Rolnik nie płaci nic.

    2. Koszty państwoej słuzby zdrowia t o więcej niż pensje dla lekarzy czy utrzymanie szpitali – pobór podatków tez kosztuje, poza tym nikt mi nie wmówi, że przychodnie są zorganizowane w sposób efektywny.

    3. Przyjmując argumentację Cargo – nie jesteś w stanie ile służba zdrowia obecnie kosztuje bo pojęcie kosztu nie istnieje (nie ma rachunku ekonomicznego) – są tylko wydatki.

    Przyznaję, że nie jestem specjalistą od służby zdrowia, nei jestem też finansistą. Nie postuluję też 100% prywatyzacji opieki zdrowotnej – chcę jedynie dopuszczenia do niej zupełnie nowego strumienia pieniędzy.

    Nie zgodzę się jednak, że nikt na takiej zmianie systemu nie skorzysta poza kapitalistycznymi [przyp. autora] prawnikami i właścicielami firm ubezpieczeniowych. To tak jak jest z ubezpieczeniami OC samochodów – jest obowiazek prawny – każdy posiadacz musi ubezpeiczyć samochód – jednak rachunek ekonomiczny podmiotów w to zaangażowanych (ubezpieczyciele, agenci, warsztaty naprawcze) pozwala na uzyskanie rynkowej równowagi (spektrum cen jest bardzo duże, a warunki każdego ubezpieczenia jednakowe). Do czasu, aż nie zaczynają się pojawiać pomysły państwowców w stylu „podatku Religi”, który zaowocuje 20% zwyżką cen ubezpeiczeń. 20%! Przypominam, że PKB rośnie tylko 6% rocznie.

    Na koniec czesto krytykowany argument Korwina Mikkego (nie jestem sympatykiem UPR, ale ten do mnie trafił). Jestem szczęśliwym posiadaczem kota. Dzięki temu, że przychodnie wterynaryjne są całkowicie prywatne, w promieniu 3 km od miejsca gdzie mieszkam jest sześć (6!) przychodni, w tym dwie całodobowe i usługi ich są naprawdę akceptowalne kosztowo. Co więcej, nie narzekają na brak zajęcia.

    Przestańmy się oszukiwać, że Państwo jest gwarantem niższych cen i lepszej efektywności. Państwo nie jest od prowadzenia działalności gospodarczej, tylko od gwarantowania przestrzegania zasad gry.

    Pozdrawiam

  37. Intel-e-gencie:
    z tego co czytam na GW, to akurat lekarze w systemie amerykańskim zarabiają lepiej, choć rzeczwiście, największa zmiana to większe koszty funkcjonowania administracji i obsługi prawnej.

  38. AKwz53 z 9.16
    Z mojego punktu widzenia całowanie w rękę jest tylko elementem flirtu. Caluję dłonie kobiet, ktore mi się podobaja i jest miedzy nami chemia, zgoda na tę pieszczotę. To taki miły bajer między kobietą i mężczyzną, ukryty za konwenasem i niewidoczny dla postronnych – lekki pocałunek, ściśnięcie delikatne palców. To zrozumiałe jest tylko w kontekście erotyzmu i wzajemnego porozumienia. Kobieta musi się na to godzić bo inaczej to po prostu przymus, natrętne molestowanie. Miała rację Kazimiera Szczuka całując dłonie facetów, którzy ją wcześniej natrętnie obśliniali. Nie wiem czemu kostyczny Premier tak rwie się do tego całowania. Już bardziej rozumiem jego zapał do pałowania.
    Pozdrawiam

  39. Hasia! to jest myśl! Wierzejski do aresztu wydobywczego!

  40. J.S.
    Mamy taki rząd jaki mamy. Nie jestem jego bezwzględnym miłośnikiem i wszelkie sprawy związane z zawłaszczaniem państwowych przedsiębiorstw (których moim zdaniem nie powinno być), soclajne rozdawnictwo itd bardzo mi przeszkadzają. Chociaż mam 100% pewności, że wszystkie partie będące obecnie w sejmie postępowałyby w sposób identyczny. Jestem przekonany, że piętnowanie takich zjawisk to nic więcej ponad zwykły PR.

    Ostatnią wielką kompromitacją był sposób negocjacji Lecha Kaczyńskiego, który nie był w stanie podjąć decyzji bez błogosławieństwa brata.

    Natomiast tak jak pisałem WOLNOŚĆ wiąże się z odpowiedzialnością (również karną) dlatego niektóre posunięcia rządu mi odpowiadają. Prawo moim zdaniem powinno być przestrzegane. Posunięcia mające na celu uszczuplić korupcję (zgadzam się, że brakuje rozwiązań systemowych), oraz poprawić bezpieczeństwo traktuję jako działania w dobrym kierunku.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  41. Pani Redaktor,

    Dla mnie również jest śmieszne, a może nawet już niepokojące, gdy polityk premier zarzuca innym polityczność. Takie zachowanie jest chyba tylko możliwe wśród resocjalizowanych przestępców. Bo czy np jakiś piekarz czyni innym piekarzom zarzuty z powodu pieczenia chleba? Oni tam chyba już zupełnie pogłupieli i nie wierzą nawet w to co sami robią, nie mówiąc już o wierzeniu innym. Stan paranoi sięga u niektórych zenitu.

    Co do tych apeli o frekwencję, to się nie do końca zgadzam, uważam że do wyborów powinni chodzić ci którzy chcą sami – tylko to gwarantuje zmiany na lepsze – a nie ci których wypychają pasożytujący na społeczeństwie politycy.

  42. Wojtek z Przytoka – 8;45 – Przeczytawszy twój tekst mogę powiedzieć tylko, że nie mam nic do dodania. Jestem pełna podziwu dla twoich wypowiedzi, ale ta jest dokładnie taka, jaką chciałam napisać.
    Coraz bardziej mi się nie chce oglądać naszych przywódców, a już słuchać, to prawdziwy czyściec.

  43. Willy
    kupiłem tamten numer specjalnie, żeby przeczytać wywiad z Ćwiąkalskim i dwa następne, bo czekałem na jakąś ripostę. Oczywiście prywatne media mogą drukować co tylko chcą i moga nie drukować czego tylko nie chcą, ale nie o to przeciez chodzi. W wywiadzie z Ćwiąkalskim padły konkretne zarzuty (które zresztą mnie zaniepokoiły).

    Dzięki linkowi podanemu przez Jospina znalazłem polemikę z tymi zarzutami. spodziewałem sie jednak, że Autorka jednego wywiadu przeprowadzi też drugi, w którym będzie nie tylko polemika z Ćwiąkalskim, ale być może również inne zarzuty i odpowiedzi na nie .

    A tu figa. Widocznie czytelnicy Polityki powinni mieć jasność i nie ma co polemizować z takimi autorytetami jak Ćwiąkalski.

    Zresztą dla redakcji chyba żenujaca pogoń za doktoratem Kaczynskiego jest ciekawsza niz przedstawienie polemik z Ćwiąkalskim. a nuz Kaczyński odwołł sie dio Lenina? a może do Marksa? A może w ogóle nie napisął? To dopiero by było, w ten sposób Kwasniewski byłby uniewinniony moralnie, Mazowiecki mógłby ponownie zostać magistrem, a Bartoszewski nawet profesorem. a tu taki zawód. Doktorat sie znalazł i ponoć nic specjalnego.

    Pani Janino
    – a co Pani sądzi o tej żenadzie w wykonaiu Polityki z pogonia za doktoratem Kaczyńskiego? Może lepiej było najpierw znaleźć, zanim poszły w swiat wieści że szukacie?

    pozdrawiam
    Bernard

  44. Ja chciałem zaczepić o opinię o Waldemarze Pawlaku. Tu się jak najbardziej zgadzam, sam mam podobne odczucia. Wydaje mi się, że to jest jeden z niewielu polityków, który się rozwinął. To znaczy nie tylko nabrał wprawy w różnych kombinacjach, ale to wygląda tak, jakby pracował nad sobą i miał autentyczną potrzebę dowiedzenia się czegoś. Naprawdę, jak nigdy nie myślałem że mogę mieć cokolwiek wspólnego z partią rolników, to Waldemar Pawlak bardzo się wyrobił od czasu UFO (było takie zdjęcie kiedyś jak „wystawał” z włazu łodzi podwodnej).

    Szkoda tylko, że jest bardzo niepoważnie traktowany… np. Monika Olejnik w zetce obcina go bezlitośnie, a pozwala płynąć takim tuzom jak Orzechowski – oczywiście po to, że Orzechowskiego jest łatwo wyśmiać, a nad głosem WP by się trzeba zastanowić, co zawsze jest trudniejsze – ten człowiek czasem mówi b. ciekawe rzeczy i to zupełnie spoza głównego nurtu problemów – w którym to głównym nurcie często same śmieci płyną.
    Uważam, że wnoszenie sensownych i ważnych problemów a nie mielenie w kółko tego samego lustracja/dekomunizacja/deratyzacja/itd to cenna umiejętność. Tylko że jak WP zaczyna rozwijać jakąś ideę, to zajmuje chwilę czasu i już nie mieści się w temperamencie red. Olejnik (która poza tym jest b. dobrą dziennikarką polityczną)

    Poza tym WP potrafi też być na luzie – co wobec rozplenionego nieznośnie PIASTOWANIA GODNOŚCI O POLSKO jest cenne – właśnie u red. Olejnik kiedyś chyba Kamiński b. nadęty rozwijał jakieś zupełnie już odjechane teorie, a WP go uciął – „no już naprawdę przestań tu opowiadać” – tekst pisany nie oddaje niestety tej intonacji…

    Więc – Panie Waldku, Pan się nie boi…
    Życzę dobrego wyniku wyborczego, bo jeśli jeszcze Pawlak wypleni z PSL ducha handlowo-interesownego a la samoobrona, to może być bardzo sensowną i konstruktywną partia koalicyjna.
    To taki akcent optymistyczny miał być, 😀 , że z kimś jest lepiej a nie tylko wszystkim jakby z głową gorzej….

  45. @Ciasto, 2007-06-27 o godz. 13:22
    generalnie się z Tobą zgadzam, ale w moim otoczeniu jest całkiem sporo przychodni zorganizowanych w sposób sensowny, uwzględniajacy wygodę obsługi pacjentów i zdaje się, zarabiających na siebię. Ale wszystkie one, bez wyjątku to NZOZ-y, czyli zakłady niepubliczne, nie-państwowe i nie-samorządowe, gdzie z definicji musi istnieć rynkowy sposób zarządzania. Co tylko potwierdza Twoją i moją tezę o nieefektywności w pełni państwowej opieki medycznej.

  46. Biskup Pieronek walczy z głosem lewicowej młodzierzówki i wytacza armatę w strone SLD ( jako spadkobierczyni itd. )
    Zachęcam Biskupa do dalszych oskarżeń ” Komuny” np ; za rozdanie setek tysiecy hektarów ziemi , które dzisiaj przynoszą „bezpodstawnie ” dodatkowe dochody w postaci dopłat z UNI. Urząd w Episkopacie i Djecezjach , pod nazwą EKONOM ma co robić -liczyć FORSĘ !!..Niech publicznie, powie ile ha ziemi przejął za darmo od 1989 roku Kościół Katolicki , niech nie wstydzi sie i okaże widzięczność Mieciowi Rakowskiemu za ten dar !
    Premier Kaczyński ( zródło komentarz Piotra Stasińskiego II strona GW ),
    cyt ” W Niemczech dzieje sie coś niedobrego.Tak jak w czasach historycznych ogromna większość Europejczyków nie miała odwagi na ten temat mówić ,tak jest i dzis ..ect ‚
    P.Stasiński „Trudno to inaczej zrozumieć niż ostrzeżenie ,że Niemcy zachowują sie jak hitlerowska III Rzesza „”
    Premier zareagował tak na szyderstwo z ” pierwiastaka z zabitych ”
    Biskup Pieronek i Premier Kaczyński nerwowo reagują, mszczą się Obaj na swoich darczyńcach pokazując swoje katolickie dusze . W przypadaku biskupa , zapomniał o hektarach pochodzacych od Czerwonej Komuny , a w drugim o tym ,ze 50% Unijnych Euro to OJRO niemieckich podatników . To te OJRO ma byc przeznaczone do zabetonowania „Wschodniej Sciany” zresztą zapewne bez sensu ,więc to Niemcy de facto to zrobią .
    Pieronki w kościele i Kaczyści na urzędach wymagają pernamentnego przypominania o Ich grzechach ,może nie wystarczy spowiedż święta i przebaczenie w konfesjonale ,choć trudno oczekiwać , by te dwie katolickie dusze były duszami chrześcijańskimi.

  47. Jeśli chodzi o poranki Pani Redaktor, to wole jak zaprasza Pani ludzi którzy mają kontakt z rzeczywistością jak właśnie pani Waltz, czy prof. Balcerowicz. Za jałowe natomiast uważam rozmowy z takimi osobami jak Safian Zoll itp. Ci drudzy zyją w swojej jakiejś wyimaginowanej i leniwej, przeforsowanej przez Kwaśniewskiego przestrzeni (konstytucji), którą teraz wszyscy bez większego wyboru muszą sponsorować.

  48. Komentarz LESTATA jest niestety realny i zarazem smutny ale prawdziwy. Czekam na informacje dot. rozliczenia nieudaczników rozwiązujących WSI tj. Maciarewicza i innych z IPN. Gdzie są fundusze operacyjne i ich rozliczenie -to OCZYWISTE PRZESTĘPSTWO -jak mówi klasyk neobolszewizmu.
    Pielęgniarki niczego niestety nie osiagnęły – na razie przynajmniej- ale miały klasę w odróżnieniu od premiera i jego grupy. Używanie słów przestępstwo w tej sytuacji na zachowanie pielęgniarek okupujących gabinet jest wyrazem bezradności, ale co poza rozbudowaniem aparatu represji zrobili aktualnie rządzący. To są niestety, nieudacznicy i frustraci mydlący zręcznie oczy osobom niedouczonym.Może niech mali bracia i spółka szukają dalej układu /jakoś do tej pory nie znaleźli mimo kompletu służb/ bo ich ignorancja w gospodarce i jakieś eksperymenty mogą nas wszystkich jeszcze więcej kosztować.

  49. Pani Janino – news z ostatniej chwili:
    18 lipca o godzinie 12.00 Trybunał Konstytucyjny rozpozna skargę Krajowej Rady Sądownictwa dotyczącą przymusowej utarty przez członków KRS funkcji prezesów / wiceprezesów.

    Wygląda na to, że TK jednak zdąży rozpoznać tę sprawę:-)

    pozdrawiam

  50. Wygląda na to, że jałowo i bez nadziei „sobie śpiewamy a muzom”. Dopóki rządzą panowie K. możemy sobie odpuścić dyskusję o jakichkolwiek reformach w jakiejkolwiek dziedzinie. Pan prezes i jego mniejszy brat (niesłusznie zwany prezydentem) robią dokładnie to co potrafią, czyli uprawiają destrukcję. Cargo, jestem pewna, że żaden z nich nie wie co to takiego amortyzacja. Do czego taka wiedza byłaby im potrzebna? Czy to się da zlustrować i powiedzieć jaki Układ za tym stoi?
    Boli mnie serce i głowa gdy patrzę co się wyprawia w moim kraju. Mam świadomość, że dopóki istnieją ci panowie niczego się tu nie zbuduje (oprócz murów oczywiście, i nie będą to mury mieszkań). Reforma finansów, ochrona zdrowie, ZUS, KRUS, EURO i co tam komu jeszcze przyjdzie do głowy leży i leżało będzie martwym bykiem. Wiedziałam, czego się można po nich spodziewać, ale na tak załgane draństwo przygotowana nie byłam.
    A tak na marginesie – sposób, w jaki ci dwaj całują kobiety w rękę jest obelgą.

  51. Kochani,
    Bulwersuje mnie wiele rzeczy w polskiej polityce… Mam tylko takie male skromne pytanie, dlaczego bracia KK nie umia sie usmiechnac? Wychodzi im taki nieszczesny grymas (czasami moj maz na tronie), a o zarcie nawet nie wspomne. Ktos pomoze????

  52. quake,

    liczenie terminów przez prokuraturę

    Tak to już jest, że zazwyczaj niechętnie otaczamy się osobami zdolniejszymi i bardziej doświadczonymi i kompetentnymi niż my sami. Biorąc pod uwage publicznie dostępne informacje na temat kompetencji ZZ wcale mnie nie dziwi, że prokuratorzy terminów liczyć nie potrafią.

    P.S. przypominają się twierdzenia PiS, iż HGW winna była wysłąć oświadczenia do 26 grudnia. Głoszono herezję o rzekomym upływie terminu w dzień ustawowo wolny od pracy, a niebo nie grzmiało. Wielka jest cierpliwość Pana.

  53. intel-e-gent napisal:
    „Zadziwia mnie cisza, jaką media otoczyły knajacką wypowiedź niejakiego Pieronka, zarzucającego wszystkim członkom SLD kradzież.”

    Zgadzam sie calkowicie z ocena, ze wypowiedz Pieronka byla knajacka w tonie. Ze takze glupia co do meritum, nie warto nawet wspomniec.

    Jaki kosciol, tacy i koscielni liberalowie.

  54. Pani Janino wielkie dzięki za wywiad w ostaniej Polityce z posłem Zemke.
    Nic dodać nic ująć,takie są realia dziesiejszego SKW,nabór nieudaczników z ledwo skończonym licencjatem(całe rzesze takich) predysponuje ich do wykonywania odpwiedzialnych zadań,ludzie którzy nigdy w wojsku nie byli i nie znają specyfiki,słów brak i słowa niecenzuralne słowa cisną się same.
    Dokąd zmierzasz Polsko z takimi ludźmi?

  55. Lex – 12:00.
    „Coś około połowy społeczeństwa żyje na poziomie w okolicach minimum socjalnego lub ciut-ciut powyżej.”
    ???
    Dobre sobie. Dobrze byłoby. Tak i dziesięć lat temu nie było, bo w 1997 roku za MNIEJ niż minimum socjalne żyło w Polsce 56 % społeczeństwa, obecnie:
    – 12 % społeczeństwa (4,5 mln!!!) żyje za MNIEJ niż minimum egzystencji,
    – 70 % społeczeństwa żyje za MNIEJ niż minimum socjalne,
    – to minimum nie w interesie społeczeństwa (może dla gustowniejszych statystyk ?) obniżono z kwoty 844 zł do 761 zł, przy pensji minimalnej wynoszącej 675 zł; nietrudno zauważyć, że gdyby minimum socjalnego nie obniżono margines biedy byłby jeszcze większy i on jest w rzeczywistości większy, bo manewry typu „dopiszi nul” na papierze – zarobków nikomu nie zwiększyły,
    – „Polityka” poświęciła temu zagadnieniu „Raport” w 21 numerze tydodnika.
    A ja pisałam o tym w kółko, jako ktoś kto i liczyć umie, i rozumie skutki tej sytuacji…

  56. Bernard nas pouczyl:
    „Biały personel dostał 30% podwyżki, teraz pora na oświatę, a nie na kolejne 30% na służbę zdrowia.”

    O, to nauczyciele maja dostac jakies podwyzki, bo nie slyszalam?

    Ze juz nie wspomne o tym, ze teraz, po owej slynnej podwyzce, pielegniarki maja tak dobrze, ze moga tarzac sie w pieniadzach, ktore zarabiaja.

    Zezeli naturalnie ktos potrafi wytarzac sie w tysiacu zlotych. Chocby nawet wyplaconym papierowymi dziesieciozlotowkami.

  57. Wojtek z Przytoka napisal:
    „Z mojego punktu widzenia całowanie w rękę jest tylko elementem flirtu. (…) Nie wiem czemu kostyczny Premier tak rwie się do tego całowania. ”

    Tym bardziej, ze biedaczek sex-appealu za grosz nie ma i chyba nigdy nie mial.

  58. Scintillo, nikt z politykow nie rusza Krusu, bo wiadomo, to elektorat. Ale dziennikarze owszem – niedawno także p.Paradowska, ktora pisala, ze nie miejsce zamieszkania pownno decydowac o wysokosci placonego podatku.
    A tak a propos: Bylam niedawno w sanatorium. Zabiegi, warunki, okolica – wszystko ok. Gorzej z jedzeniem, dosc marne. Na tej samej duzej sali -jadalni grupa stolikow, gdzie posilki niby te same a wzbogacone np.my na sniadanie pieczywko i cwierc pasztecika z puszki a oni oprocz pasztecika, kielbaska i pomaranczka. Zapytalam kiedys kim sa ci uprzywilejowani i powiedziano mi: „oni sa z Krusu”. Czy zatem ci, ktorym m.in.ja z nauczycielskiej pensji oplacam ubezpieczenie, maja jego wieksza czesc?
    Pozdrawiam E.

  59. Jaka żenada?

    chce Ci Bernardzie przypomniec ze gdyby nie ciekawosc to nie dowiedzielibysmy sie jaki piekny z kwasniewskiego magister.

    Twoj wywod jest bardzo ciekawy tylko ze znowu wszystko psujesz swoimi teoriami o usprawiedliwieniu Kwasniewskiego. Po co? Kto by go i z czego przez to oczyscil? w czyich oczach? co ma piernik do wiatraka

  60. Do Blaise
    Zgadzam się całkowicie z twoją opinią dot. Waldemara Pawlaka. W natłoku wszechobecnej „mowy-trawy”, Waldemar Pawlak czy też Marek Sawicki wybijają się rozsądkiem i rozwagą oraz dostrzeganiem istotnych problemów. Już nie raz byłem bardzo pozytywnie zaskoczony słuchając ich wypowiedzi.

  61. Zgadzam się z Bernardem, że poszukiwania doktoratu JK to żenada – zajęcie dla bulwarówki.

  62. A’propos janosikowania premiera i kwestii referendum przytocze tutaj opinie Piotra Kuczynskiego z jego bloga. ktora moim zdaniem dotyka sedna sprawy:
    ” Przecież referendum musi uchwalić Sejm (pewnie zrobiłby to po wakacjach), musi zostać zorganizowane, w głosowaniu musi brać udział co najmniej 50 procent Polaków i jeśli nawet da wiążącą i oczekiwaną przez premiera odpowiedź (oczywiście odpowiedź, która umożliwi podniesienie podatku dla bogatych) to Sejm musi przygotować odpowiednie ustawy, które wejdą w życie przed końcem listopada (potem nie można już zmieniać podatków na przyszły rok). Gołym okiem widać, że nie ma najmniejszej szansy, żeby zmiany podatkowe weszły w życie w 2008 roku. Skoro tak, to znaczy, że propozycja premiera nie miały nigdy nawet cienia szansy na zrealizowanie. Po co w takim razie padła?”

    No wlasnie- jaki cel ma ta premierowa demagogia? Rzecz jasna oprocz przyjemnosci wyplywajacej ze znalezienia kolejnej okazji do plucia jadem na przeciwnikow politycznych. Po co premier udaje, ze znalazl proste rozwiazanie trudnego problemu (zabrac bogatym i dac biednym)? Malo kto da sie na to nabrac, a juz z pewnoscia nie pielegniarki, ktore mami sie obietnicami od 14 lat. Czy chodzi tu o zyskanie na czasie- zamkniecie ust pielegniarkom i kolejnym grupom roszczeniowym ustawiajacych sie w kolejce porzed kancelaria i wpuszczenie ich w kanal pracy nad organizacja referendum nie majacego zadnego znaczenia i szans na wejscie w zycie. Cytatujac premiera : „Jeżeli panie rzeczywiście chcą zabiegać o interesy swojego zawodu, to niech się zaangażują w referendum, a nie robienie tych pikników pod Kancelarią Premiera”
    Czy moze chodzi o to, by moc stanac przed wyborcami w postawie wyrazajacej tragizm niedoszlego zbawcy ojczyzny i powiedziec „zrobilismy wszystko a nawet wiecej, uklad, sld, platforma, postkomuna, unia europejska wreszcie -wszyscy przeciw nam i znow nam nie wyszlo Ale juz jestesmy na tropie. Otworzymy kolejne archiwum czy szafe, znajdziemy kolejnego swiadka, odzyskamy kolejna instytucje i juz nam sie nie wywina. Bedziemy ich scigac do konca swiata i o jeden dzien dluzej, glosujcie wiec na nas drodzy wyborcy.
    Ciekawe ilu wyborcow da sie na to nabrac kolejny raz.

  63. Aero 13.04
    Chyba uniosłeś się na jakieś dwie stopy nad ziemią, ale dobrze że napisałeś że nie jesteś ekonomistą…….
    Po pierwsze, W całej Uniii płaci się zarówno PIT jak i VAT wyższy niż u nas, a w niektórych krajach pozaunijnych (norwegia) podatki są jeszcze wyższe. Nie przeszkadza to tym krajom w postępie ekonomicznym i społecznym, a nawet przeciwnie. Natomiast jest bezspornym faktem że w niemal wszystkich krajach Unii, nawet ubogiej Słowacji, jest większa kwota dochodów wolna od podatku. Oznacza to że ludzie o niskich dochodach np emeryci, nie płacą PIT w ogóle, odwrotnie niż u nas.
    Po drugie, pieniądze z podatków idą na różne cele. Nie zauważyłem żeby cię martwiła wysokość nakładów na CBA, czy IPN, a to naprawdę sporo kosztuje. Nie widziałem jednak obdartych strażaków, chociaż widziałem nędzarskie komisariaty. Dobrze byłoby żebyś pogadał z jakimś kompetentnym ekonomistą z uczelni, a nie z telewizora, wyjaśnił by ci różne twoje wątpliwości.

  64. Manuela Gretkowska napisała do protestujących pielęgniarek list : http://www.polskajestkobieta.org/index.php/

  65. Moja lista osób których nie słucham jest znacznie dłuższa. Oprócz person wymienionych przez Panią nie słucham także Leppera, Giertycha, Czarneckiego, Putry,Dorna i niestety od czasu słynnego hasła Nicea albo śmierć także Rokity. Nie słucham również Pani kolegów po piórze: Semki, Terlikowskiego i Zaremby. Zauważyłem, że dzięki temu mam więcej czasu dla siebie i rodziny.

  66. Willy
    żenująca, żenująca.

    Bo mógłbym sobie to wyobrazić tak:
    Polityka szuka ddoktoratu Kaczyńskiego, znajduje. A tam – pochwała radzieckiego modelu zarządzania uczelniami, cytaty z Lenina i pochwała Bieruta itd. Kaczyński spala się ze wstydu. Żakowski rozsypuje popioły nad Bałtykiem. I to jest OK, bo to byłoby kompromitujące dla Kaczyńskiego, tak jak kłamstwa Kwasniewskiego były kompromitujące dla Aleksandra.

    Było tak: szukamy doktoratu Kaczyńskiego. nigdzie go nie ma. Puszczamy oko – hmmm nie ma go! Nie ma! I… jest, i nic nadzwyczajnego.
    Równie ciekawe byłoby odnalezienie pracy magisterskiej Mazowieckiego (wszak podawał, że ma wyzsze wykształcenie), albo wyjasnienie czy można być profesorem bez magisterki. (tip – można).

    pozdrawiam
    Bernard

  67. Jak juz kiedys pisalem zyjemy w PRLbis a nie w IV RP nie mowiac juz o wolnej i niepodleglej Polsce. Szanowny duet prezydencko-premierowski nie jest w stanie badz tez nie ma dostatecznie silnej woli aby wreszcie dokonac narodowego „przejscia fazowego „. Stad powrot do idei panstwa nakazowo-rozdzielczego z nieodlacznym naciskiem mas na przedstawicieli wladzy panstwowej aby wreszcie dali to co sie kazdemu nalezy z racji urodzenia. Kiedy slysze zadania by premier negocjowal place i gwarantowal ich pozniejsza wyplate przed oczyma wyobrazni (bo na szczescie jej nie trace/ Mlynarski/ ) staja mi negocjacje wicepremiera Jagielskiego z stoczniowcami w pamietnym roku 1980. Retro zawsze wraca! Jak widac ci sami ludzie reaplikuja te metody, ktore ongis przyniosly im sukces. A jesli chodzi o reforme ubezpieczen zdrowotnych to proponowalbym powrot do rozwiazan stosowanych w II RP . Byl to okres, w ktorym nikt do nikogo nie doplacal a kryteria ekonomiczne powodowaly, ze fundusze obywateli nie byly marnowane niepotrzebnie na panstwowa administracje swiadczeniami zdrowotnymi. Zaloze sie, ze samo zniesienie Ministerstwa Zdrowia i agentur NFZ uwolniloby srodki bardziej niz dostateczne dla podniesienia wynagrodzen lekarzy i pielegniarek. Sluszne obserwacja naszych drogich uzdrowicieli, ze przysiega Hipokratesa zobowiazuje ich do niesienia pomocy chorym ale nie jest jednoczesnie slubowaniem ubostwa, w rekach zwiazkow zawodowych przeksztalca sie w postulat wysokich pensji bez ich uzaleznienia od faktycznych kwalfikacji i powodzenia lub jego braku wsrod pacjentow. Nie jest to pierwszy przypadek, ze tak zwana „niewidzialna reka rynku” pozostaje bezpiecznie skuta za plecami panstwowej biurokracji.

  68. Po raz pierwszy decyduję się na polemikę na tych łamach. Odznaczam się, przynajmniej w swoim mniemaniu iście anielską, wyniesioną z tradycji wielonarodowej i wielokulturowej Galicji cierpliwością, tym razem miarka się przebrała, szanowny Pan Bernard „dał ciała” jak nigdy pisząc głupoty na temat P. Profesora Cwiąkalskiego. Z głupotą nie da się mądrze polemizowac, sięgnę więc do metod partii rządzącej pisząc, że dorobek naukowy, wychowawczy, i zawodowy jako wynik pracy adwokackiej Pana Profesora wystarczy do obdzielenia kilkudziesięciu intelektualistów klasy Pana Bernarda.
    Wątpiących zapraszam do studiowania prac naukowych prof. Cwiąkalskiego
    Swoją drogą nieustannie podziwiam p. Janinę za ogromne poczucie taktu i cierpliwośc. Jest to na pewno Jej ofiara złożona na ołtarzu tolerancji .

  69. Szanowny Ciasto,

    Pomimo moich socjalistycznych zapatrywań na świat nie zamierzam twierdzić, że państwo jest gwarantem efektywności. Śmiem jednak twierdzić, że podobnie jest w przypadku jakichkolwiek innych podmiotów.

    Prywatne zakłady ubezpieczeniowe w USA wydają olbrzymie pieniądze na to by obronić się przed kosztami leczenia trudnych przypadków. Patrząc z punktu efektywności finansowej to być może ma sens, ale z punktu widzenia społeczeństwa jako całości są to zmarnotrawione środki.

    Zastosowanie rozwiązań, hmm… neoliberalnych (nie odbierajmy tego negatywnie) do służby zdrowia zaowocuje podziałem pacjentów na tych, których opłaca się leczyć (czyli zdrowych) i na tych, których nie opłaca się leczyć. I znów z punktu widzenia efektywności finansowej jest to sensowne, ale z punktu widzenia społeczeństwa…

    Powiem szczerze, że nigdy nie miałem kłopotów ze skorzystaniem z szybkiej pomocy lekarskiej w publicznej służbie zdrowia. Choć z głupim przeziębieniem wolę pójść do CM XXX (gdzie mój pracodawca wykupił abonament), to z chorym kręgosłupem i zniszczonym pracą gardłem udałem się do publicznej służby zdrowia, ponieważ wiem, że tam uzyskam konkretną pomoc, a nie kolejne L4. Podobnie było z innymi nagłymi przypadkami. Owszem, zdarzało mi się czekać na specjalistę, ale nie był to czas ważący na życiu. Może miałem szczęście 🙂

    Z OC sprawa jest bardziej skomplikowana niż ci się wydaje. Kup sobie niestandardowy samochód, np. malucha z 1972 roku i spróbuj go ubezpieczyć w dowolnej firmie. Zaserwują ci procedurę zniechęcania. Pomijam fakt, że całą podwyżkę firmy mogły wziąć na siebie.

    Osobiście uważam, że optymalnym systemem jest system państwowego ubezpieczenia zdrowotnego, gwarantującego każdemu obywatelowi leczenie w publicznych szpitalach uzupełaniany przez prywatne przychodnie i szpitaliki.
    O RUM wspominać nie muszę, że to konieczny element systemu?

    Oczywiście także nie jestem ekspertem, więc mogę się mądrzyć długo i namiętnie 🙂 Ale jestem też politologiem i z niepokojem obserwuję tendencję cofania społeczeństw do XIX wieku lub nawet dalej.

    Ważną rzeczą, o której wspomniałeś jest fakt, że rolnicy nie pokrywają w żadnym stopniu (poza symbolicznym) kosztów swojego leczenia. To jest problem do rozwiązania.

    Z PAKiem zgadzam się, że w USA lekarze zarabiają lepiej. Ale co z tego gdy 1/5 obywateli USA nie ma dostępu do jakiejkolwiek opieki medycznej?

    Wolę naszą wersję, gdzie jest biednie, skorumpowanie, ale w sumie każdy ma szansę się dopchać.

    Pozdrawiam serdecznie i proszę o wybaczenie za ewentualną niezborność. Właśnie wróciłem do domu po godzinach wykorzystwania mnie przez korporację 😉

    Lewy Sierpowy – niepokorny punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  70. Wszystkim polecam: http://zolc.blox.pl – prawdziwa prawda o pierwiastku 😉
    Pozdrawiam

  71. foma 2007-06-27 15:09
    Masz tylko trochę racji. NZOZ to nie jest ŻADEN wolny rynek. To jest przedsiębiorstwo prywatne działające w przeregulowanej i centralnie sterowanej rzeczywistości.
    Oczywiście okazuje się, że jeśli coś ma właściciela to działa lepiej niż jeśli tego właściciela nie ma. Tyle, że do wolnego rynku to jest jeszcze BARDZO daleko.

    Powstaje pytanie: Czy nasze społeczeństwo jest gotowe na wolny rynek w służbie zdrowia i czy taki jest w ogóle w obecnych czasach możliwy?

    Pozdrawiam,
    Jospin

  72. Zdrowia nam potrzeba w sluzbie zdrowia, czyli zmiany sytemowe ktore umozliwia normalne funkcjonowanie przychodni i szpitali w gospodarce rynkowej.
    Tylko jaki system przyjac -europejski czy amerykanski? I jaka rola panstwa?
    Japonczycy maja ciekawy sytem;dla dzieci i mlodziezy do 21-roku zycia oraz dla emerytow sluzbia zdrowia jest bezplatna,co ma sens,bo przeciez kazdy obywatel ktory pracuje i jego pracodawca moga placic skladki do ubezpieczalni.
    Jedno jest pewne, im mniej panstwa w gospodarce ,tym mniej roszczen do rzadu.Rzad powinien otoczyc opieka tych najbiedniejszych,ktorych nie bedzie stac na to zeby sie ubezpieczyc.
    Acha,jeszcze mala uwaga,odnosnie wypowiedzi dzialaczy SLD- ze kosciol moglby wspomagac finansowo pielegniarki-w USA wszystkie datki na kosciol mozna sobie odpisac od podatku,czyli zyskuje na tym kosciol i podatnik.

  73. Do Blaise:
    Zgadzam się co do Waldemara Pawlaka i Moniki Olejnik. Pawlakowi dużo dała prezesura Warszawskiej Giełdy Towarowej, poniewaz giełdy towarowe to jest na ogół rynek transakcji terminowych (opcje, derywaty), wymaga dużej wiedzy ekonomicznej i znajomości rynków kapitałowych. Minusem Pawlaka jest marna medialność, ale to jest naprawdę polityk, który zrobił duże postepy. Monika Olejnik kiedyś była moją ulubioną dziennikarką polityczną, teraz jest marną gwiazdą medialną, która nie umie przerwać Giertychowi czy Orzechowskiemu (po co zapraszać takie kurioza), ale za to tnie Pawlaka a zwłaszcza Olejniczaka. Olejniczak sprawdził się jako minister rolnictwa i ma na ten temat trochę do powiedzenia, ale jako lider ważnej partii opozycyjnej jest za słaby i zbyt poprawny politycznie. Pozdrowienia,

  74. Jean Paul,

    pomijając Twój opryskliwy ton, chyba nie przeczytałeś dokładnie mojego postu. W kwestii PIT-VAT pisałem o USA, a nie o UE.
    Jeżeli Twoim zdaniem wysokie podatki służą rozwojowi gospodarczemu, to ja się nie podejmuję dyskusji. Ochłap w postaci kwoty wolnej od podatku może poprawi życie rencisty, ale chyba nie tędy droga.
    Nie wymieniałem CBA i IPN, ponieważ nie widziałem takiej potrzeby. Sens mojej wypowiedzi wydawał mi się jasny. Jako wybitny ekonomista, z pewnością potrafisz ułożyć kompletną, wielostronicową listę nieuzasadnionych wydatków.
    Z telewizorem nie rozmawiam (skąd takie przypuszczenie?).

    Mam nadzieję, że po wyładowaniu się na mnie, tryskasz dobrym humorem. Pozdrawiam

  75. Co do Pawlaka, to rzeczywiscie bywam pod wrażeniem postępów jakie zrobił. Choć oprócz niskiej medialności to mam jeszcze jedną uwagę do Pawlaka — jest dość ‚miękki’. Tu nie chodzi o zdolność do kompromisu, ale o często brak własnego zdania. Nawet jeśli ma dobrą propozycję, to nie zawsze potrafi jej bronić publicznie.

  76. Bernardzie, dalej nie widze co jest w tym żenującego,

    Pewnie gdyby Mazowiecki zostal teraz premierem to i jego prace ktos by wynalazl i poszukal co w niej jest ciekawego, to chyba normalne i na calym swiecie sie tak dzieje.

    Jest to rodzaj lustracji osob na swieczniku przez czwarta wladze?

    a to ze praca jest mierna, ale jednoczesnie nie ma w niej nic ciekawego to nie znaczy ze nie mozna o niej napisac

    Powtarzam, jesli to jest zenujące to i drazenie pracy magisterskiej Kwasa powinno byc zenujace a ile sie dzieki temu dowiedzielismy?

  77. -> intel-e-gent

    Przyznam, że zgadzam się z twoją argumentacją, jednak w kilku szczegółach się różnimy:

    1. Nie znam sytuacji amerykańskiego sustemu ochrony zdrowia (jak wspominałem jestem dyletantem), jednak wydaje mi się sensowne, aby państwo uczestnuczyło w systemie jako jeszcze jeden zakład ubezpeiczeniowy. Konkurowałoby z prywatnymi podmiotami na równych zasadach a jego podstawową przewagą byłby charakter działalności typu „non-profit”. W ten sposób mniej zarabiający (ew. bezrobotni), mogliby korzystać z ubezpieczenia państwowego na jakichś określonych warunkach. Przy czym w ramach „solidarnego państwa”, każdy zarabiający obywatel opłacałby składkę zdrowotną (ale nie w takiej wysokości jak dzisiaj – koszty systemu byłyby dużo niższe) z której – jak wspominałem – określony pakiet podstawowy mieliby wszyscy obywatele (jest to uzasadnione również tym, że jak ktoś wypadnie z rynku pracy to o podstawową opiekę nie musi się martwić).

    2. Jeżeli chodzi o pacjentów, których się „opłaca” lub „nieopłaca” leczyć to nie uważam, aby funkcjonujący u nas system gwarantował opłacalność leczenia każdego pacjenta. I nigdy tak nie będzie. Ale uważam, że jeszcze 10 lat temu znaczna cześć rutynowych dzisiaj zabiegów była z zasady nieopłacalna. Poza tym czas wrócić do zasady „pieniądz idzie za pacjentem”.

    Ale te moje wynurzenia to w sumie mżonki. Nasze „do bólu solidarne państwo” wbrew swojemu programowi wyborczemu zamierza być jedynym pracodwacą w służbie zdrowia.

    A przyznam, że z wielką przyjemnością posłuchałbym dyskusji o reformie systemu służby zdrowia.

    Pozdrawiam

  78. I kończąc wątek o pielęgniarkach. Dzisiaj w Onecia:

    „6 miliardów przekazanych przez rząd nie zostanie przeznaczonych na podwyżki dla służby zdrowia – uważa Dorota Gardias, szefowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
    Jej zdaniem, pieniądze dyrektorzy szpitali przeznaczą na inne cele, na przykład na zakup sprzętu medycznego. – Te 6 miliardów, to marnowanie pieniędzy – powiedziała w Programie I Polskiego Radia szefowa związku pielęgniarek.”

    :):):)

    Pewnie, że marnowanie. Najlepiej zamknąc wszystkie szpitale, zaoszczędzone pieniądze w całości przeznaczyć na pensje. a lekarze tanio wykupią likwidowany sprzęt. tylko trzeba zmienić konstytucję 🙂

    Strajk oprócz swojej strony politycznej ma również swoje realne przyczyny. I lekarze wczoraj po kilku tygodniach strajków przedstawili spisane postulaty.

    pozdrawiam
    Bernard

  79. Żądamy nacjonalizacji majątków najbogatszych! Tak dłużej być nie będzie, że jeden mercedesem jeździ, a drugi pedałować (za przeproszeniem) musi. Mercedes dla każdego!

  80. Wszystkie pozorne działania wewnętrzne prezydenta i rządu są irytujące i kolejny raz dowodzą ich niekompetencji, z której wypływa zawiść. J. Kaczyński potrafi obrażać i dzielić ludzi, nie potrafi podejmować niezbędnych decyzji. Nie dziwię się pracownikom ochrony zdrowia, że nie wierzą w ble ble premiera bo to są kolejne obietnice bez pokrycia, których wygłosił już multum. Nie znam się na organizacji ochrony zdrowia, nie będę się więc wypowiadał, ale chyba każdy średnio inteligenty człowiek wie, że niezbędne są zmiany systemowe i związki zawodowe mają chyba jakiś sensowny pomysł. O tym, że J. Kaczyński mówi bo mówi świadczy wypowiedź B. Piechy, że pieniędzy brak.
    Dla mnie rzeczą straszną, za którą długo przyjdzie nam wszystkim ponosić konsekwencje, jest zaognianie przez ten rząd stosunków z Niemcami. Dopuszczają się czegoś, co w normalnych stosunkach międzynarodowych jest wysoce naganne. Jak można recenzować sprawy wewnętrzne Niemiec, poddawać je krytyce i zabierać głos kiedy nie proszą. Odnoszę wrażenie, że Kaczyńscy czerpią satysfakcję z doprowadzania do pogorszenia stosunków Polski z sąsiadami. Co nas jeszcze czeka. Aż strach pomyśleć.

  81. Pani Janino,
    proponuje aby utrzymala Pani luzny styl swoich wpisow przynajmniej na okres wakacji . Mamy czas urlopow wiec po co sie katowac. Proponuje aby zobowiazac kazdego uczestnika blogu o humorystyczne konczenie swojego komentarza lub uzycie jakiejs dowcipnej plety .

    Odnosze wrazenie ze Kaczynscy przezyli szczyt jak zdezenie z lokomotywa. Lech zniknal z wizji a Jaroslaw probuje polerowac swoj wizerunek w czasie rozmow z pielegniarkami. Obniza tym samym range urzedu poniewaz do nogocjacji ma lub przynajmniej powinien miec kompetentnych urzednikow zdolnych podejmowac samodzielne decyzje. Zuzywa sie powoli potencjal intelektualny ekipy i bedzie to widoczne w czasie szczegolowych prac nad pelnym Traktatem Reformujacym UE . Swiadomosc niskich notowan w kraju nie przeszkadza rzadzic . Natomiast balast w postaci koalicjantow i przejscia w czasie szczytu UE spycha obecna ekipe na drugi plan lub jeszcze glebiej na forum europejskim . Pozwole sobie spekulowac ze nastapia zmiany w ekipie rzadzacej .
    Zyczyl bym sobie i innym aby urlopowego nastroju nie popsol nam widok B.Blizniakow walczacych ze susza lub maszerujacych z lopatami po walach przeciwpowodziowych . Caly narod zastanawial by sie gdzie Bracia a gdzie lopata.

  82. TSS,
    dzięki za sprostowanie. Podając odsetek populacji żyjącej w okolicach minimum socjalnego „strzeliłem” na wyczucie i oczywiście chybiłem.
    Jeżeli przytoczone przez Ciebie dane odpowiadają rzeczywistości, to oznacza, że w przypadku prywatyzacji publicznej służby zdrowia i wprowadzenia odpłatności za ponadstandardowe usługi, około 70 – 80 społeczeństwa de facto pozbawione zostanie specjalistycznej opieki zdrowotnej, gdyż dopłat dla tych, których na sfinansowanie tych usług z własnej kieszeni nie będzie stać, nie udźwignie żaden budżet.
    Jeżeli zmiany proponowane przez Ciasto w jakiś sposób przypominają system amerykański, to gdzieś czytałem, ( powołuję się na pamięć, więc dane mogą nie być precyzyjne ), że w USA bardzo duży odsetek ludności nie ma ubezpieczeń zdrowotno-chorobowych bo ich na to nie stać.
    Czy u nas miałoby być podobnie ?

  83. Bernard,

    zlituj się i pomyśl zanim Cię emocje poniosą. Po co ten sprzęt, skoro ten co jest, stoi nieużywany bo NFZ nie kontraktuje badań. Pomijam kwestię wydania tych pieniędzy – wiem jak wyglądają przetargi na dostawy sprzętu, wiem dokładnie.
    Pompowanie jakichkolwiek pieniędzy w ten chory i skorumpowany relikt PRLu mija się z jakimkolwiek sensem.

    A chyba nie sądzisz, że populiści przeprowadzą rzeczywiste reformy.

  84. Jospinie !
    Zgadzam się z Tobą w opisie partii,które po dojściu do władzy obsadzają spółki SP swoimi protegowanymi.Problem polega tylko na tym,że PiS ma żenująco słabe kadry ,czego Netzel czy Skrzypek najlepszymy przykładami.
    Czy mógłbyś wymienić DZIAŁANIA PiS-u prowadzące do poprawy sytuacji w poskim prawodawstwie i poprawy bezpieczeństwa ? Z gory uprzedzam, że do DZIAŁAŃ nie zaliczam konferencji prasowych,najpierw ministra LK i obecnie zerozeroZiobry.

  85. Zjadło mi % w poprzednim wpisie (70-80 %).

    Quake i YKW,
    z tym uchybieniem przez prokuraturę terminu złożenia apelacji w sprawie Lesiaka sytuacja nie jest dla prokuratury kompromitująca – moim zdaniem. Rzecz sprowadza się do udzielenia prawidłowej odpowiedzi na pytanie: od kiedy należy liczyć 14 dniowy termin na złożenie apelacji ? Tam sąd najpierw powiadomił prokuraturę, że uzasadnienie jest gotowe i można je przeczytać w siedzibie sądu (było utajnione), a później (2 -3 dni ) doręczył prokuraturze wyrok z uzasadnieniem.
    Otóż, Art. 445 kpk wyraźnie stwierdza, że 14 dniowy termin na złożenie apelacji liczy się OD DATY DORĘCZENIA STRONIE WYROKU Z UZASADNIENIEM. DORĘCZENIA a nie powiadomienia strony, że uzasadnienie jest gotowe i można sobie je przeczytać w sekretariacie sądu.
    Moim zdaniem to prokuratura ma rację, a sąd – odmawiając przyjęcia apelacji – „dał ciała”.

  86. Bernardzie !
    Ile Polek i Polaków musi umrzeć ,nie doczekawszy przeszczepów,aby obudziło się Twoje sumienie? Co uczyniłeś aby naprawić swój błąd?
    Gdybyś nie był taki młody, to byś wiedział,że praca doktorska JK była poszukiwana intensywnie przez tygodnik NIE JUŻ 15 lat TEMU.Jedyne co znależli ,to był spis treści. JK nie chwalił sie na posiedzeniu egzekutywy,że zagrał Urbanowi na nosie ? Widocznie czujność towarzyszy z PARTII osłabła i dlatego POLITYKA mogła ją znależć.

  87. Witam , czy nie uważa Pani że istniała możliwość rozwiazania problemu
    finansowania służby zdrowia. Można było część składki rentowej przenieść
    do składki zdrowotnej. Moim zdaniem społeczeństwo zakceptowało by taką zmianę. Rząd podjął populistyczną decyzję i ” podarował ” obywatelom
    podwyżki. Oczywiście im kto bogatszy to otrzyma więcej.
    Niestety prezydent podpisał ustawę i szansa została zmarnowana.

  88. Najwyższy czas zlustrować finanse Mamusi Kaczyńskiej. Przez te lata jak zabierała pieniądze Jarkowi, musiała uzbierać niezłą kasę. Napewno jest bogatsza od Kwaśniewskiej i Gronkiewicz razem wziętych.

  89. Do Ciasto i intel-e-gent
    Ja jestem ekonomistką, moze nie od służby zdrowia, bo to jest dziedzina, w której w Polsce ekonomia jeszcze się nie za bardzo rowinęła, ale nawet tutaj pewne prawdy są uniwersalne:
    1. do niedawna się mówiło w Ministerstwie Zdrowia, że na koniec czerwca 2007 roku będzie gotowy koszyk gwarantowanych świadczeń pokrywanych w ramach naszej obowiązkowej składki. Teraz się okazuje, że na koniec czerwca to nie będzie koszyka tylko lista – inwetaryzacja – wszystkiego, co w naszej szisiejszej służbie zdrowia mamy dostępne, czyli w końcu się dowiemy, co nasza służba zdrowia nam może świadczyć, bo do tej pory mogło być tak, że NFZ rozliczał tę samą procedurę medyczna (nazwa świadczonej usługi medycznej w języku NFZ) w różnych wskazaniach i pod różną nazwą;
    2.jeśli nie bardzo wiedzieliśmy co mamy jako ofertę, to wynika z tego też, że bardzo wiedzieliśmy, co wyceniamy jako usługę – procedurę medyczną świadczoną na rzecz pacjenta;
    3. dodatkowo przy okazji protestu lekarzy okazało się, że nikt nie wie, ani NFZ, ani MZ ile lekarze zarabiają, kązdy szpital w ramach dostępnych im środków starał się jakoś sobie organizowac, co powodowało że rozpiętości pomiędzy etatowymi lekarzami a kontraktowymi są bardzo duże – początkujący lekarz rezydent, którego finansuje państwo zarabia coś koło 1500 zł brutto a taki, który ma prace początkującego na kontrakcie nawet do 3500 zł, bo wbrew pozorom na każdym oddziale sa potrzebni i specjaliści i ci co dopiero sie uczą, ktoś musi robić najbardziej skomplikowane rzeczy a ktoś musi być tak zwany lekarski wynieś, przynieś, pozamiataj, to mniej kosztuje, jak to robi początkujący lekarz niż jak to robi ordynator kliniki. Do czego zmierzam, ano do tego, że jak nikt nie wie ile lekarze i pielęgniarki własciwie zarabiają, to jaka wysokość kosztów jest brana pod uwagę w kalkulacjach cen usług medycznych, które są potem podstawą do zapłaty szpitalom;
    4. śmiem twierdzić, że 3 pierwsze punkty dowodzon, że nie było żadnej wyceny z sensem tylko sufitowa, bo sensowna kalkulacja wymaga:
    a. znajomości danej rpocedury;
    b. jej standaryzacji, bo przecież nie biędzie się wyceniać kazdego indywidualnego przypadku danej choroby i jej leczenia tylko standardowy przypadek – statystyczną procedurę – to wymaga wiedzy;
    c. świadomości kosztów nie tylko leków ale i płac osób zaangażowanych w leczenie i jakiegoś statystycznego czasi jaki powinien być poświęcony przez pielęgniarkę, lekarza różnych specjalności, salową itd. choremu, jak szpital, to przecież i koszt tomografów, prześwietleń, czy energii ogólenj, bo sale na których leżą chorzy też kosztują itd.;
    d. potrebengo sprzętu do przeprowadzenia danej procedury medycznej w jej wariantach, bo jakaś operacja może być robiona tradycyjna metodą chirurgiczną albo np. laserem i to powinno być też opisane; tutaj się kłania ta moja nieszczęsna amortyzacja, które nam mówi jaki jest koszt tego sprzętu w przeliczeniu na jeden zabieg: np. tomograf kosztuje tyle, przy jego zalecanej przez producenta ekploatacji – np. ilość dokonywanych przez niego badań na dobę, to dzienny koszt zużycia tego tomografu jest taki – tyle zabiegów musi być na nim robione dziennie, żeby na tym tomografie nie miec strat, bo nie jesteśmy w stanie go efektywnie wykorzystać – to wbrew pozorom nie jest tak, że kazdy szpital musi mieć najnowocześniejszy sprzęt, a potem ten sprzęt jest jego udręką, bo jego utrzymanie kosztuje więcej niż można zrobić w danym szpitalu zabiegów czy badań dzięki niemu, to musi być sprzęt dostosowany do potrzeb i możliwości szpitala czy przychodni;
    5. dlatego twierdzę, że nie nalezy na razie mówic od razu o prywatyzacji służby zdrowia, ale o komercjalizacji placówek świadczących usługi medyczne, bo to doprowadzi do tego, że to nie będzie rachunkowośc budżetowa – to znaczy po jednej stronie worek w pływami a po drugiej stronie worek w wydatkami i wpływy nie są dobrze powiązane z wydatkami, jedyne co mozna z takiego ujecia się dowiedzieć, to to, czy na koniec danego okresu obrachunkoweo jest niedobór środków pieniężnych, czy ich nadwyżka, a rachunek zysków i start jak normalna spółka akcyjna czy z o.o. smusiłaby te placówki do powiązania kosztów z przychodami, a jeśli by one musiały prowadzić układ kalkulacyjny, to byłoby dokładnie wiadomo, jak koszty się rozkładają na poszczególne usługi, co jest kosztem bezpośrednim danego leczenia, a co ogólnym – np. koszty konkretnych leków, to koszt bezpośredni konkretnej procedury medycznej, a koszt doby szpitalnej, to koszt ogólny, statystycznie do tego leczenia doliczany z przeliczenia statystyczny koszt doby razy ilość dni spędzonych przez pacjęta na oddziale ogólnym, bo już np sala pooperacyjna musiałaby być trochę inaczej rozliczana;
    6. dopiero kilkuletnie funkcjonowanie w ten sposób dałoby wszystkim jakieś pojęcie o rynku i cenach, które inaczej będą się kształtować w klinikach specjalistycznych a inaczej w szpitalach powiatowych czy miejskich, bo i przypadki w nich leczone będą bardzo rózne, tutaj trzeba by wypracować jakiś procedury czy zaleceia co gdzie i jak tego pacjenta umieszczać, bo śmiem twierdzić, że zwykła operacja wyrostka będzie o wiele droższa w klinice specjalistycznej niż w normalnym szpitalu; te ceny w róznych szpitalach (kliniki czy szpitale mejskie na przykład) będą też dotyczyc też trochę innego zakresu usług, więc „rynek” ten specyficzny też będzie specyficznie podzielony na segmenty;
    7. wszędzie na świecie procedury medyczne związane np. z przeszczepami czy leczeniem nowotworów są bardzo drogie i nie wierzę, ze przeciętnego Kowalskiego będzie z ubezpieczenia stać na pokrycie ich kosztów w całości lub prywatnie, więc trzeba tutaj:
    a. nacisk położyć na profilaktykę, która zakłada badania okresowe i to można w znakomitej wielkości pokrywać z ubezpieczenia obowiązkowego, czy prywatnego, profilaktyka dodatkowo pozwala zaoszczędzić duże kwoty, ze względu na oszczędności związane z wykrywaniem np. nowotworów w stadium początkowym, gdzie koszty leczenia są o wiele niższe i dodatkowo uważam, że profilaktyka powinna być w jakimś sensie obowiązkowa dla pacjentów, ostatnio czytała, że wielu panów, którzy otrzymali zaproszenia na badania przesiewowe darmowe w ramach narodowego programu walki z rakiem dot. prostaty w grupie wiekowej dużego ryzyka, odpowiada klinikom, gdzie ich na badania zapraszają, żeby się od… ich d..y, co uważam za trochę mało poważne, jeśli w ogóle dopuszczalne, owszem jeśli tak stawiają sprawę, to niech płacą wyższą skłądkę, skoro podejmują ryzyko niebadania się;
    b. ta kostzownośc powoduje, że składka obowiązkowa musi być w części stała i wpływać do NFZ’tu a w części mogłaby być do zwrotu jeśli ktoś by wykupił sobie czy jemu firma ubezpieczenie prywatne, to motywowałoby ludzi do ubezpieczania się prywatnego i odciążania państwowego systemu, a śmiem twierdzić, że większość z nas ubezpieczyłaby się na tyle ile nas stać a nie tylko na tyle ile byśmy dostali zwrotu z podatku, co by pozwoliło na dopływ większych środków do systemu.
    c. to wszystko wymaga jednak czasu i nie da się tego zrobić w try miga, to trzeba rozłożyć na lata i taki całościowy program położyć na stół, zbudować wokół tego konsensus polityczny i społeczny i założyć tzw. kamienie milowe reform, z których kolejne rządy bez względu na to kto by je sprawował musiałny sie rozliczać i je w ten sam sposób (przy poparciu i środowiska i politycznego) modyfikować, to też wymaga, aby w koncu w ministerstwie zdrowia i na czele szpitali przestali być tylko lekarze, a pojawili się ekonomiści, czy finansiści wyspecjalizowani w zarządzaniu finansami służby drowia;
    d. sensowny podział na cześć „prywatną” pokrywaną przez skłądkę prywatną czy tę ewentulanie możliwą do zwrotu, przy prywatnym ubezpieczeniu, a cześć tzw. państwową powinien nas zabezpieczać przed tym, na co zwracaliście uwagę w systemie amerykańskim, co powoduje ucieczke przez firmy ubezpieczeniowe od pokrywania kosztów leczenia najbardzie skomplikowanych przypadków, może byc przecież tak, że opiekę szpitalną mamy w ubezpieczeniu prywatnym, a państwowa częśc pokrywa koszty leczenia, badania profilaktyczne też z powodzeniem moga być w prywatnej składce, co już się dziej, bo ja w swoim ubezpieczeniu – abonamencie wykupionym przez pracodawcę mam to wszystko dostosowane do mojej grupy wiekowej i przysyłają mi zawiadomienie o terminie badań raz na rok cytoligii, czy usg piersi itd.
    e. żeby nie było kombinowania, że deklarujemy ubezpieczenie prywatne, a nie robimy tego i nie płacimy części składki ani w obowiązkowej państwowej ani w prywatnej, to cały rok płacimy całość i dodatkowo się ubezpieczamy, a przy rozliczeniu podatku dopiero załączamu dowód opłacenia tej prywatnej składki i dostajemy zwrot, to tak żeby nie polegac tylko na deklaracjach, zapłaciłeś dostajesz zwrot, a nie tylko na słowo honoru, bo będzie jak z rentami przez uszczelnieniem systemu ich przyznawania;
    To sa tylko takie początkowe moje przemyślenia, ale i one wymagaja myślenia wieloletnie i niestety dla tej wladzy konieczność dogadania się – to jest dziedzina, gdzie nie na wrogów i gdzie się powinno walczyć, tylko dogadywać i szukać porozumie i rozwiązań akceptowalnych przez jak najszerszą rzeszę uczestników systemu. A nasza obecna władza ma niespotykany potencjał budowania konsensusów i dochodzenia do kompromisu, ze nie wspomnę o podtawowej filozofii – po nas choćby potop oraz nasza perspektywa się ga końca naszej obecnej kadencji w najoptymistyczniejszym wariancie, a tak w ogóle liczy się tylko tu i teraz i dzisiejsze sondażowe słupki, więc gdzie nam do rozwiąń systemowych, które by np. wymuszału udział w systemie na zasadach ogólnych np. rolników, czy inne grupy zawodowe, które dzisiaj sa na garnuszku placących składki.
    Poza tym jest jeszcze jedna generalna moja uwaga – to zmusza NFZ, ale jest to uwaga, która dotyczy wszystkich urzędów na styku z petentem, do zmiany filozofii, to nie petent – obywatel jest dla urzędnika, ale ten urzędnik dla petenta – obywatela. Piszę o tym, bo NFZ musiałby w tych reformach brać aktywny udział, bo ktoś musiałby monitorować efekty tych reform i zbierać dane co do kosztów, środków, strumieni pieniędzy, efektywności reoform i efektywności ubezpieczeń prywatnych, a także musiałby być miejsce gdzie dane o całym tym sektorze usług były zbierane, gdyż jak będą jak dzisiaj rozproszone, to znowu nikt nie będzie wiedział kto lub co ile kosztuje. NFZ musiałby również być inicjatorem zmian tzw. technicznych, bo pewne rzeczy można stymulować, np. akcje profilaktyczne czy programy badań, gdy pewne efekty statystyczne będą już widoczne, bo np. pewne regiony, grupy zawodowe czy wiekowe są narażone na różne typy ryk, ktorym można w odpowiedni sposób zapobiegać itd. To też generuje efektywność wykorzystania środków, bo ma wrażenie, że tak jak w chorobach, tak i w systemie tylko leczymy objawy i ewentualnie łatamy dziury, a nie leczymy przyczyn chorób.
    Przepraszam za długi wywód, ale chcoaiż tutaj można poroznawiać merytorycznie, a nie tylko na poziomie górnolotnych nic nieznaczących haseł.
    Podrawiam.

  90. Notka w serwisie Gazety na temat Ziobrokodeksu:
    „(…)Jednoznacznie negatywnie oceniają eksperci przepis, dzięki któremu bezkarnie można będzie przekroczyć granice obrony koniecznej wobec kogoś, kto wdarł się do mieszkania, domu, samochodu lub na ogrodzony teren.
    – To niczym nieuzasadniona amerykanizacja polskiego prawa. (..)” – mówił wczoraj na posiedzeniu komisji prokurator Paweł Marcinkiewicz ze Związku Zawodowego Prokuratorów.
    – Nie ma nic złego w amerykanizacji prawa, bo prawo amerykańskie jest lepsze niż nasze – ucięła wiceminister sprawiedliwości Beata Kempa (PiS).”

    Pani wiceminister ma doprawdy rewelacyjne poglądy. Czy to oficjalne stanowisko rządu? Czy też votum separatum a la v-ce min. edukacji, zdrowia itd? Obawiam się, że pani min. nie obejmuje (amer. termin bandwidth) całego bogactwa swej opinii i jej ewentualnych skutków – po prostu podoba się jej, że w USA są miliony więźniów (no, i oczywiście kara śmierci). U nas jeszcze nie, więc widać prawo gorsze.
    Strare, ale powracające pytanie (amer. recurring melody): skąd się biorą takie zera? Skąd Orzechowski, skąd pani Elżbieta J. od prezydenta?

    Niedawno w Trójce był reportaż o rolniku, który traktowany koszmarnie (i niekompetentnie) przez AMRiR, nier mogąc otrzymac należnej renty strukturalnej, popełnił samobójstwo. Mam wrażenie, ze poziom kompetencji tamtych urzędników jest zbliżony do wspomnianych rządowych, tylko siła rażenia mniejsza (a i tak sa panami zycia i śmierci, jak widać).
    I niech mi jeszcze ktoś napisze, że przecież „demokracja nie jest zagrożona” Szaleńcy i/lub głupcy u władzy zagrażają demokracji, zawsze i wszędzie, kropka. To WIDAĆ na załączonym obrazku.

  91. Dla wyjaśnienia: post z godz. 11,22.

    Sąd, odrzucając apelację liczył termin 14 dniowy od powiadomienia, że uzasadnienie jest w sekretariacie. Prokuratura liczy ten termin od daty DORĘCZENIA uzasadnienia wyroku. I ma – moim zdaniem – rację.

  92. Aero 7.40
    Mam taki zwyczaj że nie zabieram głosu na temat teorii kwantów ani biologii molekularnej, mimo że to i owo wiem na ten temat. Natomiast dziwi mnie głeboka znajomość teorii i praktyki systemów podatkowych u blogowiczów, zwłaszcza jeżeli mowa o USA, który to kraj, jak powszechnie wiadomo, to niemal bliźniacza gospodarka w porównaniu z Polską. To samo dotyczy organizacji i finansowania słuzby zdrowia, bo na czym jak na czym, ale na medycynie każdy się zna. Sa różne ciekawe pozycje na ten temat, choćby Petera Druckera, albo Josepha E. Stiglitza ( np podrecznik akademicki „Ekonomia sektora publicznego”). Może warto by je przeczytać, zanim się wypowiemy na ten temat ?

    PS. Ekonomisci dziela się na ekonomistów prawdziwych i ekonomistów z telewizora, np Marka Zubera albo Roberta Gwiazdowskiego. Ci ostatni różnia się od tych pierwszych tym, że znaja się ABSOLUTNIE na wszystkim.

  93. I jeszcze o polityczności strajku – pani Dorota Gardias jest działaczka „Socjaldemokracji” do czego oczywiście ma święte prawo. Czy Borowski i Celiński też są apolityczni?

    „J.K.: Pani Doroto, pani po wyjściu z Kancelarii Premiera podziękowała pani rodzinom i było takie zdanie, które wzbudziło sporo kontrowersji czy znaków zapytania ? podziękowała pani ?sponsorom Socjaldemokracji?. Co pani wtedy (…)?

    D.G.: W życiu nie wyszłam i nie dziękowała sponsorom Socjaldemokracji.

    J.K.: To jest nieprawda.

    D.G.: I to jest nieprawda. To jest nieprawda. Ja jeszcze nie widziałam się z nikim z Socjaldemokracji w tym miasteczku, ponieważ ja tylko wiem od moich koleżanek, że tam Socjaldemokracja przynosi jedzenie. Natomiast ja tylko docieram do ludzi, do głodujących, bo państwo rozumiecie, dopiero jestem od dwóch dni i z każdym chcę się przywitać i z tymi moimi koleżankami przede wszystkim. I ja dziękowałam wszystkim, którzy są w to zaangażowani. Ale takie słowa nie padły i nie należy manipulować w ten sposób politykom, jakkolwiek jestem członkiem Socjaldemokracji Polskiej. „

  94. Pani Janino, dziwi mnie to zaskoczenie przedmówców związane z tym, że dopero dwa ostatnie wpisy są napisane na luzie. Czytuję Politykę już od wielu lat i nierzadko w Pani artykułach dało się zauważyć co najmniej nutkę sakrazmu, czy ironii. Szanowni Państwo, ten luz naszej Gospodyni to nic nowego. On był zawsze, ale był po prostu umiejętnie dozowany. To jest właśnie tak rzadko spotykana wśród braci dziennikarskiej umiejętność. Gratuluję Pani powstania tak wspaniałego blogu.

  95. -> ad. Woltek Cz.

    W moim osobistym przekonaniu po raz kolejny mamy dowód calkowitego dyletanctwa.

    Z jednej strony mamy system anglosaski oparty na precedensie, a z drugiej system prawny naszego kraju kierujący się jeszcze filozofią kodeksu napoleońskiego.

    Nasza władza udowadnia na każdym kroku przywiązanie do tego drugiego, więc śmiesznym jest, kiedy wybiórczo uznaje, że ten drugi jest lepszy.

    -> Cargo
    Bardzo fajny wywód. Wręcz śmiem twierdzić, że doprecyzował wiele z moich chaotycznych przemyśleń na ten temat.

    Cieszę się również, że w tym miejscu można sobie o tym swobodnie podyskutować.

    Pozdrawiam

  96. Quake, pewnie już wpadł Ci do ręki kuriozalny fragment uzasadnienia do projektu nowej ustawy o ochronie osób i mienia:
    „W warunkach gospodarki rynkowej system kontroli i nadzoru państwa nad prowadzeniem działalności gospodarczej jest niezbędny”. Ja do teraz nie mogę wyjść z wrażenia.

  97. I jeszcze mała uwaga odnośnie sposobu stanowienia prawa:
    24 lutego 2006r powołana została Komisja Nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach:

    http://orka.sejm.gov.pl/proc5.nsf/uchwaly/336_u.htm

    Jej zadaniem ma być rozpatrywanie projektów, o których mowa w art. 87 ust. 1 Regulaminu Sejmu (tj. projektów kodeksów i zmian kodeksów).

    Ale oczywiście to by było zbyt proste gdyby ta komisja zajmowała się najnowszym projektem zmian w kodeksie karnym. Zmianami tymi zajmuje się bowiem Komisja Nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw związanych z koalicyjnym programem rządowym „Solidarne Państwo”.

    A jak się zajmuje? Ekspresowo:

    http://www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4260118.html

  98. Bernard12.45
    A ty Bernard jakim jesteś członkiem ? Powiedz, ale tak szczerze po partyjnemu: LPR, UPR, IPN, CBA, CBŚ, ABW, Rady Programowej PIS ? Nigdy nie uwierzę że ta cieżka, ofiarna, dzień i noc prowadzona działalność na blogach Polityki, to tak sama z siebie i za darmochę

    PS. Masz oczywiście do tego oczywiste i święte prawo.

  99. @ Lex (2007-06-28 o godz. 11:22): skąd wiesz, że sąd wysłał prokuraturze uzasadnienie? Z linka na Onecie to nie wynika.
    To by było działanie zaiste nonsensowne! Albo uzasadnienie jest niejawne albo nie jest niejawne. Tertium non datur.

    pozdrawiam

  100. cargo 12:57
    to co napisałaś ma oczywiście dużo sensu tylko… włóż to do archiwum i wyjmij za dwa lata (jeśli litościwe bogi będą łaskawe!). Dopóki żyjemy w kaczystanie mamy z głowy dialog i konsensusy. Bez porozumienia ponad podziałami zmiany systemowe są niemożliwe. A ponieważ obecna władza podziałami się żywi, kółko się zamyka. Nie dość, że tak naprawdę nie ma woli, to w dodatku nie ma kim czegoś sensownego zrobić. Z przerażeniem myślę, kto potem to posprząta, ile to zeżre czasu i ludzkiej energii. Kurczę, żeby ich można było jakoś wywalić, usunąć, wykopać. Potrzeba kolejnego polskiego miesiąca, ale co byłoby w stanie aż tak rozjuszyć i skonsolidować ludzi w dobrej sprawie, skoro w narodzie budzi się teraz demony.

  101. Coż referendum w sprawie Rospudy nie udało się z powodu niskiej frekwencji. Coż mieszkancy Mazur chcą mieć drogę, ja mogę to zrozumiec w celu bezpieczeństwa, referendum jest dobrym rozwiązaniem jesli coś rozstrzyga, a politycy sa po to, żeby załatwiac, podejmować czasami trudnie decyzje nieraz w skomplikowanych sprawach Coż słuzbe zdrowa, szpitale chociaż cześciowo nalezy prywatyziowac,pocjent powinien więdziec za co ma płacić, a za co nie, cożś podobnie nie ma nic za darmo, ale to zależy jak to zrozumieć np. przekształcic szpitale w spółki, albo całkowice prywatyzawać, tu jest potrzebna duża odwaga Coż moim zdaniem społeczeństwo w końcu zgodzi się, po polacy wiedzą, że sytuacja w służbę zdrowa jest kiepska, zła, tragiczna, a polityk jest po to, żeby zarządzać ludzi, poprawiac ich sytuacja życiową , najgorszym razie sa łapówki, coż nielegalne płacienie dla służbę zdrowa
    a czy te strajki są polityczne? bardziej ten krajobraz strajkowy jest adekwantne do naszej polskiej szarej rzeczywistość, po prostu pięlęgnarki chcą podwyżek, chcą wiecej zarabiać, coż jak kiedyś powiedział Aleksander Kwaśniewski kazdy ma naturę polityczną. nie może tak być jak jest powazny problem to referendum, coż być politykim to jest nie łatwie, a rządzącym się wydaje,że to bardzo proste
    A sukces w Brukseli rządu Kaczyńskiego to jakies mierze jest sukcesem, że system podwójnej większości ma działac dopiero w 2017 roku, a nie wczesniej.
    A zrobić awantury z powodów politycznych z rodziną to jest rzeczywiście nie potrzebny. Bo pejzaz polityczny się nie zmienia jesli chodzi o spór polityczny, gerki, wybieranie karierowiczow na posłow, a nie ludzi z misją,coż to jest wielkie słowo misja, które mało kto odpowiednie zrozumie, coż jakie politycy takie społeczeństwo. Coż podobno pani Janina jest dowcipna, przyznam szczerze, nie czytam polityki i nie mam Superstracji gdzie pani Janina ma program, może nie w wakacje, na pewno nie całe, przeciez pani Janina wyjedza 18 lipca.
    Coż może to przez ten program pani Janina jest taka dowcipna?
    Pozdrawiam

  102. Jeszcze o wypowiedzi Biskupa Pieronka wobec propozycji opodatkowania związków wyznaniowych, kościołów i księży. Pisali o tym wcześniej Olek59, Intel-e-gent i Marta
    Liberał (?) bp. Pieronek stwierdził m.innymi, że SLD dość się nakradł więc niech płaci ze swojego. Wypowiedź zakończył potocznym porzekadłem: „Na złodzieju czapka gore”.
    Z tym złodziejem i jego czapką to święte słowa księże biskupie – chciałoby się powiedzieć.
    Problem z tym gdzie szukać tego złodzieja ? Może dobrze byłoby zacząć od siebie, od swojego środowiska, księże biskupie ?

    Wojtek Cz.

    wszelka dyskusja z Kaczyńskimi, Ziobrą, Mularczykiem, Suskim, Karskim itp. „autorytetami” prawniczymi na tematy stanowienia i funkcjonowania prawa to strata czasu i zdrowia. Jak ulał pasuje tu powiedzenie zacytowane kiedyś przez jednego z blogowiczów: nie dyskutuj z głupcem bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pobije „doświadczeniem”.
    Ale odnotowywać te idiotyzmy trzeba. Chociażby po to aby poszerzyć swoją wiedzę o bezmiarze głupoty. Nawet u ludzi formalnie rzecz biorąc wykształconych.

  103. Bernard.
    Czy jest możliwe aby były tam członkinie PiS i partii koalicyjnych, bo chyba lepiej nie zarabiają dzięki przynależności do wiodących partii?

  104. Najtanszym i najprostszym systemem ochrony zdrowia jest taki, w ktorym pacjent pozostaje w bezposrednim stosunku finansowym z lekarzem. Ten wolno-rynkowy typ uslug jes wystarczajcy w wiekszosci zdrowotnych problemow jaki czlowiek moze napotkac w zyciu. Sporadycznie moga jednak wystapic problemy zdrowotne,w ktorych koszty leczenia moga wykraczc poza zdolnosci platnicze zainteresowanego. Sa to na ogol sytuacje, w ktorych konieczny jest dostep do wyspecjalizowanej aparatury badz wymagaja interwencji specjalisty , do ktorego podstawowy lekarz musi odeslac swojego pacjenta. Takie sytuacje moga byc pokryte wykupionym dobrowolnie lub nie calkiem dobrowolnie ubezpieczeniem medycznym. Skladka bedzie zalezala od wysokosci odpowiedzialnosci ubezpieczajacego i stanu zdrowia petenta w chwili zawarcia umowy i moze byc przystepna zwlaszcza jesli na rynku dziala wiecej niz jeden ubezpieczeniodawca. Wszelkie systemy ochrony zdrowia, ktore wychodza poza ta prosta recepture podwyzszaja koszty uslug medycznych ze wzgledu na koniecznosc utrzymywania dobrze oplacanej biurokracji, ktora zreszta ma ciche zadanie aby oddalac zadania chorego o ile to jest tylko mozliwe, oraz ze wzgledu na koniecznosc wypracowania zysku. Wiekszosc kompanii ubezpieczeniowych, to spolki akcyjne, ktore musza wykazac sie zdonoscia generowania kapitalu.
    W USA istnieja zasadniczo dwa rodzaje serwisow medycznych. Jednym z nich to sa zespoly klinik, ktore nominalnie maja za zadanie utrzymanie potencjalnych pacjentow w dobrym stanie fizycznym oraz ich leczenie jesli ich stan tego bedzie wymagal. Sa to tak zwane HMOs (Health Maintenance Organizations). Sa to ubezpieczenia, w ktorych glownym kosztem jest skladka natomiast leczenie w podanym zakresie uslug jest niemal bezplatne. HMOs wymagaja korzystania z sieci wlasnych klinik i zespolu zakontraktowanych lekarzy. Istnieje tez drozszy system ubezpieczen (np Blue Cross Blue Shield), ktory pozwala choremu korzystac z szerokiej sieci lekarzy zatrudnionych w roznych instytucjach. Jego przewaga jest to, ze mozna sobie wybrac specjaliste czy tez lekarza do ktorego z jakis powodow mamy szczegolne zaufanie. Emeryci, osoby ktorych dochody sa krancowo niskie lub nie istnieja oraz roznego rodzaju beznadziejne przypadki sa leczone w USA na koszt rzadu federalnego lub stanowego. Wbrew oczekiwaniom, nie jest to opieka gorsza niz ta jaka serwuje polska sluzba zdrowia.

  105. Gdyby pani Gardias była z PiS-u, to pewnie zachowywałaby się tak, jak pani szczypińska.
    A ponadto – czy członkowie partii innych niż PiS nie mogą protestować ani zabierać głosu?

  106. Spojrzenie na problemy służby zdrowia w Polsce to kwestia perspektywy. Ktoś kto ma minimalne pojęcie o ekonomii wie, że dodatkowe pieniądze z budżetu na służbę zdrowia niczego nie zmienią i problem będzie się nawarstwiał. A na prywatyzację nikt się nie odważy.
    Jeśli pielęgniarki dostaną podwyżki, to zapłaci za to społeczeństwo czyli my, a jestem przekonany, że niczego to nie zmieni. Klient- pacjent służby zdrowia nie będzie z tego nic miał.

  107. Quake,
    obowiązek doręczenia stronie wyroku z uzasadnieniem nie ma nic wspólnego z tajnością. Wyrok można i przesyła się z zachowaniem wszelkich wymogów tajności, jeżeli takie są wymogi. Zanim coś napiszesz- poczytaj. Wskazałem Art. 445 kpk. Przepis odnosi się do wszystkich form przeprowadzania postępowania karnego poprzedzających wydanie i opublikowanie wyroku. Tajnych i jawnych.
    Sąd wysłał prokuraturze wyrok z uzasadnieniem BO MUSIAŁ – jeśli prokurator tego zażądał. A zażądał, skoro złożył apelacje, która została odrzucona. To wynika z przepisów kodeksu postępowania karnego a nie z linka na Onecie.
    Zdradź mi jak sobie wyobrażasz wyrok i jego uzasadnienie, które do tego stopnia jest tajne, że nawet prokurator (strona w postępowaniu) nie może się z nim zapoznać.

  108. Pomoc SDPL dla pielęgniarek nie była jakąkolwiek tajemnicą(szczególnie pan z zupą).Ciekaw jestem czy jakikolwiek ksiądz przyszedł z pomocą duchową,gdyż pielęgniarki nie żałują przecież pieniędzy na tacę co niedzielę.Natomiast zachowanie p.Szczypińskiej było…

  109. Jeszcze do Quake’a

    pisałem- powołując się na kpk – o DORĘCZENIU a nie o wysyłaniu. Doręczać zaś można różnie, przez pocztę, gońca, policjanta, funkcjonariusza straży sądowej, firmę spedycyjną itp.itd. Jak wygląda przesyłanie korespondencji tajnej – są na to przepisy. Nie miejsce i czas na ich przytaczanie.

  110. Jean Paul,

    nie wiem, w jakiej dziedzinie jesteś specjalistą, albowiem zamiast merytorycznej dyskusji atakujesz innych. Zamiast przedstawić kontrargument, zarzucasz niekompetencję. Lądujesz u mnie na liście „ignored”.

    EOT

  111. @ foma (2007-06-28 o godz. 14:30):

    Z prac nad projektami ustaw naprawdę można się wiele dowiedzieć;-)

    Weźmy taki projekt nowelizacji prawa dewizowego zgłoszony przez PO. Projekt moim zdaniem słuszy, zmierzający do umożliwienia realizowania płatności między rezydentami w EURO – bez konieczności uzyskiwania zezwolenia dewizowego od Prezesa NBP (obecnie zezwolenie nie jest potrzebne jedynie w razie rozliczeń między przedsiębiorcą a konsumentem). I czegóż się dowiadujemy z dokumentów sejmowych?

    Otóż zastępca Prezesa NBP w negatywnej opinii na temat tego projektu pisze:

    http://orka.sejm.gov.pl/Druki5ka.nsf/0/9194526EC08E7464C125730700370540/$file/1891.pdf

    „obecnie obowiązek uzyskiwania zezwoleń podlega kontroli – por. art. 33 ustawy Prawo dewizowe. Po proponowanych zmianach nastąpiłby brak kontroli w tej materii, co pociągałoby za sobą BYĆ MOŻE ryzyko „braku zasad”, zwłaszcza, że przystąpienie do strefy euro prawdopodobnie nie nastąpi w najbliżsej przyszłości”.

    Generalnie mamy taką swobodę działalności gospodarczej, która opiera się głównie na kontroli, nadzorze, zezwoleniach i koncesjach 🙁

    pozdrawiam

  112. @LEX (2007-06-28 o godz. 19:46):
    Człowieku! Zanim zaczniesz kogoś pouczać – zapoznaj się z tematem!
    Polecam lekturę art. 100 paragraf 5 k.p.k. – w tym wypadku (a taki wypadek miał miejsce właśnie w sprawie Lesiaka) zamiast doręczenia uzasadnienia doręcza się stronie JEDYNIE zawiadomienie, że uzasadnienie zostało sporządzone. Uzasadnienie w wypadku o którym mowa w tym przepisie k.p.k. jest dokumentem niejawnym – strony mogą się z nim oczywiście zapoznać ale WYŁĄCZNIE w kancelarii tajnej sądu. NIE JEST ONO DORĘCZANE STRONOM.
    Polecam też lekturę art. 423 paragraf 2, zdanie drugie k.p.k.

    Moja dobra rada – warto czasem zajrzeć w przepisy zanim się zacznie udzielać światłych pouczeń.

  113. Wszystkim ubolewającym nad losem pielęgniarek polecam
    http://www.kprm.gov.pl/070627-2.htm

    „Nie zjedzenie kolacji to jeszcze nie głodówka” w tym świetle wygląda zupełnie inaczej niż w płomiennych żalach GW.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  114. Aero
    Pani Gargias powiedziała, że pieniądze nie przeznaczone na pensje to marnowanie pieniędzy. Stąd mój pomysł – likwidacja wszystkich szpitali a tak zaoszczędzone pieniądze przeznaczone na pensje. Tanio i bez marnotrawstwa.

    A tak serio, to oczywiście że lewych zakupów sprzętu i czego tam jeszcze było mnóstwo – szpitale lubiły się tak zadłużać, bo rząd i tak je oddłużał, a firmy hodowały długi i płaciły tym podatki. Dlatego właśnie nie żadne podwyżki, ale wyższe kontrakty – zadłużone szpitale nie podwyższą pensji, a niezadłużone podwyższą i wreszcie będzie jakaś różnica miedzy nimi.

    A jeszcze bardziej serio, to już o tym pisałem ? właśnie bankrutuje pisowska koncepcja budżetowej służby zdrowia. W zasadnicze reformy systemu nie bardzo wierzę (a na pewno nie w tej kadencji Sejmu), ale uszczelnienie jest możliwe nawet w obecnej sytuacji.

    Tss
    Nie sądzę, żeby w miasteczku były członkinie PiSu. Członkinie PiSu zarabiają po 30 tys jako prezeski w stoczniach 😉

    pozdrawiam
    Bernard

  115. I jeszcze o polityczności strajku.

    Oczywiście, że każdy może należeć do legalnych partii i protestować. Może też być szefem związku zawodowego i rozkręcać strajki. Tylko po co się oburzać, gdy ktoś mówi, że strajk jest polityczny. Czołowe działaczki są partyjne, lub startowały z partyjnych list, partie wysyłają emisariuszy, a nawet w pewnym sensie sponsorują strajk. Mnie to nie oburza. Mnie śmieszy tylko hipokryzja, gdy słyszę głosy, że tak nie jest (tak samo zresztą jak z postkomunistycznym ZNP, albo Solidarnością w czasach AWSu).

    Obrazek z tygodnika na „W”:
    http://img523.imageshack.us/my.php?image=lastscan3lm9.jpg

    pozdrawiam
    Bernard

  116. J.S.
    Podobają mi się rzeczy takie jak ta http://jacekczabanski.salon24.pl/21104,index.html

    Pozdrawiam,
    Jospin

  117. I jeszcze trochę złośliwości Warzechy, uhahałem sie po pachy:

    „nie mogę sobie darować podzielenia się radością, jakiej dostarczyła mi dzisiaj Kancelaria Premiera, publikując szczegółowe sprawozdanie z okupacji budynku KPRM przez cztery pielęgniarki.

    Proponuję czytać to sprawozdanie w połączeniu z tekstami, które w czasie okupacji puszczała ?Gazeta Wyborcza”, czyniąca z rzekomo odciętych od świata pielęgniarek szlachetne męczennice za sprawę. Zaiste, ze sprawozdania – któremu, zdaje się, pielęgniarki nie zaprzeczają i które, jak mniemam, jest dobrze udokumentowane – wynika, że cztery panie przez osiem dni przechodziły w Kancelarii Premiera istne męczarnie, tak że na poważnie powinna zostać rozważona ich beatyfikacja. ”

    http://lukaszwarzecha.salon24.pl/21174,index.html
    http://www.kprm.gov.pl/070627-2.htm

    I żegnam, do następnego wpisu Gospodyni (no chyba że coś mnie jeszcze „skorci”).

    pozdrawiam
    Bernard

  118. Cargo, litosci. Piszesz bardzo, ale to bardzo ciekawe rzeczy, ale stawiaj czasem kropki, bo to i tak trudna materia, a bez kropek nie sposob sie polapac w tekscie.

  119. „Strare, ale powracające pytanie (amer. recurring melody): skąd się biorą takie zera? Skąd Orzechowski, skąd pani Elżbieta J. od prezydenta?”

    Ja wiem, skad Elzbieta J., osobiscie skadinad zreszta sympatyczna pani. Byla ona sekretarka wicemarszalek Sejmu, Olgi Krzyzanowskiej. A teraz jest ministrem stanu. No comments.

    Nie przecze, ze mogla sie rozwinac. Ale chyba nie skorzystala z tej mozliwosci wystarczajaco.

  120. Do Lexa:
    Mimo że jestem wojującym ateistą nie przesadzałbym z formułowaniem zarzutów natury kryminalnej wobec hierarchów kościelnych, chociaż afera Stelli Maris czy księży salezjan lub ks. Halberdy wymagałaby przyzwoitego postępowania sądowego, a nie stwierdzenia, że hierarcha lub instytucja kościelna jest „innocent victim”, wkręconą wskutek swojej naiwności przez brzydkich aferzytów w aferę. Problemem instytucjonalnego kościoła jest raczej jego zachłanność i serwilizm organów samorządowych czy administracji państwowej, która na ogół przynosi w zębach wszystko, czego sobie życzy zainteresowany hierarcha. Ponieważ pracuję w spółce dostarczającej media, mam kontakty z kościelnymi zarządcami i z reguły polegają one na dostarczeniu przez nich listy życzeń które należy spełnić. Z kolei gdy zdarza mi się czytać w „Wyborczej” ks. Obirka czy Węcławskiego, to mimo różnic światopoglądowych nie ma miedzy nami konfliktu, zresztą wysoko oceniam ich poziom prowadzenia dyskursu. Z kolei znam bardzo dobrze środowisko SLD i to co mówi ks. biskup jest zwykłym pomówieniem, bo akurat w mojej okolicy nie było afer z udziałem czy szeregowych członków, czy np. posłów SLD, większym problemem jest nadmierna poprawnośc polityczna, bo w zachodniopomorskim w czasie rządów SLD w kadencji 1993-97 wojewodą był członek – założyciel PC, Marek Tałasiewicz, który został dopiero spuszczony przez AWS i Krzaklewskiego.
    Miło że mnie odmłodziłeś o 8 lat, ale life is cruel i ja się urodziłem w roku 51, co umieściłem w nicku, w dodatku za dwa tygodnie zmienia mi się stan licznika. Pozdrowienia.

  121. haneczka
    2007-06-28 o godz. 15:02
    Zdaję sobie z tego sprawę. Z resztą napisałam to w swoim poście, ale można przynajmnie porozmawiać o problemie, a nie tylko słuchać tekstów w rodzaju „a co wyście zrobili, za waszych czasów to się tylko kradło, a za naszych to się leakarzy wsadza” itp. itd. Natomiast sama szukam sposobu jakby ich tu: „Kurczę, jakoś wywalić, usunąć, wykopać”. Przecież to co ostatnio dzieje woła o pomstę do nieba. Ja już nie mówię o poziomie kompetencji, ale o elementarnym poziomie kultury zachowania! Przecież wypowiedź pod tytułem „Niezjedzenie kolacji to jeszcze nie głodówka” jest szcytem chamstwa i arogancji. Gdzie nasi bracia K się chowali? Ja za takie odzywki w domu co najmniej miesiąc musiałabym się kajać i odkupywać. Ale o kuturze przy tym rządzie można tylko pomarzyć. Czasami jak Pan Premier bądź Prezydent coś walną, to nie dość, że w pięty idzie, to jeszcze się zastanawiam, czy Lepper nie jest kuturalniejszy, bo nawet jak mu słoma z butów wychodzi, to nie próbuje udawać inteligenta z wykształceniem. A tu i tytułu naukowe są i okazuje się, że buraka nie przykryją, a wręcz przeciwnie jeszcze bardziej on razi. Bo po takim Lepperze nikt za wiele nie oczekuje, po braciach K dzisiaj chyba ja już też nie, ale wciąż sie mogę nadziwić, jak można tak nie szanować siebie. Ja bym się spaliła ze wstydu, gdyby mi się taki tekst przytrafił, nie mówiąc już publicznie, gdy idzie to w całą Polskę. Jak tacy ludzie mogą potem żądać szacunku dla siebie? Mnie się zawsze wydawało, że aby czegoś wymagać od innych trzeba najpierw samemu móc się tym wylegitymować. Mnie zawsze powtarzano, że jak się sama nie będę szanować, to i ludzie mnie nie uszanują.
    Pozdrawiam.

  122. Właśnie przeczytane:
    „PiS oddało partii Andrzeja Leppera prawo do napisania wstępnego projektu [prawa prasowego]. Ma być gotowy w najbliższych dniach. ”
    Pani Redaktor, to może być dopiero :Zemsta, zemsta, zemsta na wroga…

    Może to tylko „manewry medialne”, ale nie wierzę, żeby PiS samo nie miało interesu w uciszeniu dziennikarzy, chyba sami zdają sobie sprawę z tego, że sonie jednak nie radzą.
    Druga flanka kontrataku imperium to rozmowy p.Premiera z Rupertem Murdochem – co prawda to niesłychane (wg p.Premiera), by polityk spotykał się nieoficjalnie z biznesmenem, no ale z prawicowym magnatem medialnym przecież można… To juz nawet nie double standards, to triple standards – jeden dla przeciwników, drugi dla swojaków, trzeci dla Premiera (temu wolno wszystko)

  123. Jospinie !
    Ja pytalem Ciebie o DZIAŁANIA , a nie o PLANY .Dostrzegasz różnicę ? Pytałem Cię o konkretne czyny,a nie o propagandę.

  124. Bernardzie !
    Ile Polek i Polaków musi umrzeć nie doczekawszy przeszczepów, aby obudziło się Twoje sumienie ?
    Dopóki nie przeprosisz za krętactwa w sprawie doktora G. i pomoc zerozeroZiobrze w tuszowaniu przestępstwa to nie powinieneś zabierać głosu w jakiejkolwiek sprawie.
    Ale czy od hunwejbina mozna wymagać przyzwoitości ?

  125. Szanowna Pani Janino,
    Dziękuje za zauważenie mojego wpisu, nic tak dobrze nie robi, jak zauważenie, jestem w niebo wzięty :-))

    Co do naszego Mistrza i Pana:
    proszę zauważyć że wszyscy mężowie opatrznościowi, a należy zacząć od Dzmy Nikodema byli największymi miernotami,
    na początku uważałem za taką Prezydenta wszystkich Polaków Lecha Wałęsę, ale mój pogląd spolaryzował mi się chyba z przyczyny wieku i tego co się teraz dzieje, i uważam go za mimo wszystko dobrego polityka.
    Następni to Premier Pawlak najbardziej zaburzony afektywnie premier…
    Premier Buzek wygenerowany przez miernotę Krzaklewskiego Mariana, na szczęście obydwaj zmarli medialnie
    Premier Miler pozował na silnego premiera, też się skończył zresztą nie ma o czym mówić pochodził z lewicy.
    Następny „kwiat” premier JESJES Marcinkiewicz kolejna miernota wygenerowana przez już właściwą już jednostkę premiera Kaczyńskiego.
    Polityka polska jest zdominowana przez miernioty, być może czasem i wykształcone, ale miernoty emocjonalne.
    Największym problemem obecnych polityków jest brak pokory (z prochu powstałeś i w proch…), poczucie mocy, wiara w siebie- „k**** jaki jestem facet”, to nic że nie mam zębów, słoma z butów wychodzi nie, mam wykształcenia, ale za to „bosisko jestem”.
    Schodzimy na psy ludzie nie równają do najlepszych tylko do matołów i w efekcie to oni maja największy wpływ na resztę.

  126. Jean Paul
    Chciałeś o czymś porozmawiać, czy tak sobie pitolisz?

    Piszę do Ciebie ostatni raz, bo jesteś Pinokiem, czyli kłamcą i nos masz jak
    od Chicago do Tobolska.

    Pisałeś: „Ulubieniec naszej Gospodyni Bernard”
    Zabawny jesteś. Naprawdę Cukierka nie dostałeś? Biedaczek. Po główce trzeba
    pogłaskać. Już nie płacz.

    Pisałeś też:
    „Dwukrotnie rozczuliłem się Pani franciszkańską łagodnością, zarówno wobec
    Bernarda, który jak do tej pory konsekwentnie traktował panią jako pospolita
    przestępczynię i oszustkę lustracyjną, jak i w stosunku do Tomasza Tywonka.”

    Och, jak boli brak gładzenia po główce. W dodatku kłamczuszek, podaj cytat,
    gdzie traktowałem Gospodynię „konsekwentnie [.] jako pospolita
    przestępczynię i oszustkę” No cytacik kłamczuszku proszę.

    Pisałeś:
    „jesteś po prostu jednym z licznych wyznawców przaśnej ksenofobii.”
    Prosiłem o wskazanie cytatu: i brak a fe – kłamczuszek.

    Pisałeś:
    „Zapomniał tylko napisać, że źródło jego erudycji bije w Naszym Dzienniku,
    Radiu Maryja i TV Trwam, ale i tak było to widoczne gołym okiem.”

    I okazało się znowu, że blagujesz bo tych mediów „regularnie nie oglądasz” i
    nie odpowiedziałeś na pytanie, kiedy oglądałeś/czytałeś je raz ostatni –
    prawdopodobnie nigdy. Ale jak typowy kłamczuszek wiesz lepiej i bez
    „oglądania”.

    Brak możliwych do znalezienia moich cytatów które by potwierdziły twoje
    blagi skutkował zmianą tonacji:
    „Nigdy nie napisze otwarcie np. że nienawidzi i boi sie Unii Europejskiej,
    za to bedzie sugerował, że ta firma to zamach na suwerenność Polski i
    ognisko degrengolady moralnej.”

    Więc już nie konkrety tylko jakieś sugestie a gdzie one są? Cytacik.
    Prędziutko, prędziutko.

    W ostatnim poście Pani Janina odniosła się do Twoich wpisów, ale Ty ciągle
    nieusatysfakcjonowany. Wątroba rozboli.

    pozdrawiam
    Bernard

  127. Quake,

    racja jest po Twojej stronie! ! Hau! Hau!

    Olek 51,

    też jestem daleki od formułowania zarzutów natury kryminalnej wobec hierarchów kościelnych. Nie chodziło mi o biskupów i arcy ale ogólnie, o kler katolicki. A w tym środowisku różnego rodzaju tzw. przekrętów nie brakuje.
    Sam podałeś przykłady tych najgłośniejszych. A ile jest takich, których media nie nagłaśniają ?
    Ponieważ ksiądz biskup pozwolił sobie na uogólnienie, ja pozwoliłem sobie na to samo, chociaż z SLD nic mnie nie łączy.

  128. Aero 20.15
    Niestety nie przedstawiłeś w jakiej dziedzinie działasz, więc domyślam się że jesteś „ekspertem blogowym”, kompetentnym w każdej branży, który w dodatku tworzy jakies listy. Czy teczki także ?.
    Jak widać na twoim przykładzie, eksperci blogowi zamiast się dokształcać, wolą się obrażać. Zastanawiam się czy jest to uleczalne. Ja nie tworzę ani list ani teczek, ale gdybym musiał, to wpisał bym cię pod hasłem „ignoramus”.

  129. PS do Olek 51,

    odmłodzenie było mimo woli i bez złych intencji. Przepraszam !

  130. Szopki z panem wielkim dziennikarzem Andrzejem Markiem ciąg dalszy:

    http://wiadomosci.onet.pl/1562969,11,item.html

    Kwaśniewski nie ułaskawił, Ziobro był przeciw, a tu proszę: Lech kaczyński ułaskawił. Pełna żenada.

  131. Szanowna Pani Redaktor!
    Piszę tu po raz pierwszy – proszę więc wybaczyć, że nie komentuję ostatniego teksu, ale korzystam z tej drogi aby w ogóle do Pani dotrzeć. Wraz z żoną słuchamy Pani z wielką uwagą, uznaniem i sympatią, choć to wszystko dopiero od upadku rządów millerowskiej lewicy – przepraszam, nie mogłem się powstrzymac od tej drobnej uszczypliwości. Do rzeczy: jako wierni słuchacze poniedziałokwego Poranku w Radiu TOK FM, zwracamy się do Pani z uprzejmą prośbą, aby już nigdy nie zapraszała Pani do tej audycji red. Cezarego Michalskiego. Wystarczy, że we wtorek jest Igor Janke! Niech pozostanie choć jedna oaza dla słuchaczy, którzy nie trawią heraldów IV RP.

  132. Bernard.
    Idąc tym tropem trzeba pilęgniarkom gremialnie zapisać się do PiS zamiast protestować. Czy w takiej liczbie je tam przyjmą?

  133. Znowu muszę pisac, sprowokował mnie pewien bullterier występujący gościnnie w PiS Radio (dawniej Polskie Radio pr. I), nie będę polemizował ze wszystkimi głupotami wyszczekanymi przez rzeczonego bullteriera, wiadomo ta rasa nie odznacza się inteligencją chocby „Owczarka Podhalańskiego”.
    Zatrzymam się wyłącznie na warczeniu na Trybunał Konstytucyjny. Bullterier,jako dobrze wytresowany piesek przypomniał sobie głos swego pana na temat „ustawy konstytucyjnej”. Wprawdzie w obecnej, niesłusznej Konstytucji nie można znaleźc tego pojęcia, ale od czego psi nos który wywącha nie tylko nieistniejącą podstawę prawną ale starannie obwąchując sędziów, bezbłędnie wytropi najlepiej zamaskowanych agentów i zwykłych komuchów, od których aż się roi w tej instytucji.
    Nic to, że wielu pseudouczonych stworzyło procedury Trybunału zabezpieczające go przed rolą klaki dla aktualnie rządzącej ekipy, zgrane stado piesków (PiS-ków) w trybie nagłym uchwali co trzeba.
    Znów nauczymy zdziwioną Europę prawdziwej demokracji nie ludowej lecz kaczyńskiej. Chciałoby się zapytac „gdzie te chłopy”. Chłopy myślą o PPP a pielęgniarek w prawie IV RP stanowczo zbyt mało.

  134. quake, 2007-06-29 o godz. 12:50
    podejrzewam, że Lech Kaczyński, na przykładzie AM testuje uwalnianie z kłopotów wszystkich bliskich i znajomych, siebie nie wyłączając, którzy mają problemy z nakazanym przez sąd wypowiedzeniem słowa „przepraszam”. Po dziennikarzu przyjdzie czas na poradzenie sobie z karą za „przestępcę Wachowskiego”, „zdrajcę Kuronia” itd

  135. Do Pogoni ;
    Wspieram Twoj wpis . Cezary Michalski jest katarynką o tak specyficznym głosie ,do tego ten „Kaczy „ogląd . Ma swój „Dziennik ” , Niech juz będzie Janke we wtorki ,wiadomo , że taki dzień to nie mój poranek . Igor zaprasza Cezarego + Piotra Zarembę i ślinotok gotowy . w stylu karabinka Kłasznikowa .
    Pozdrawiam

  136. Pani Janino !
    Ukazały się wspomnienia J.Hausnera z lat 2001-2005. W Wybiórczej zrecenzował je J.Lewandowski,który zrobił wszystko,aby zafałszować obraz sytuacji,w której Hausner,Kołodko i Belka musieli stawiać na nogi polską gospodarkę po „reformatołach AWS-UW”. Lewandowski występuje w roli surowego recenzenta,jakby nie był członkiem UW i nie ponosił odpowiedzialności za wszystkie skutki tamtych rządów.Wpisuje się w ten sposób w pisanie nowej wersji historii Polski przez Wybiórczą :-
    -lata 1989-93 -okres przemian ustrojowych i początek wzrostu gospodarczego;
    -lata 1993-97 – okres niesłusznego wzrostu gospodarczego,wbrew woli słusznych ekonomistów;
    -lata 1997-2001- okres burzliwego rozwoju i wielkich reform,dzięki którym Polska rosła w siłę ,a ludziom żyło się dostatniej(przede wszystkim dzięki Balcerowiczowi i UW);
    -czarnej dziury lat 2001-2005,kiedy to gang SLD zniweczył skutki światłych poczynań LB i UW;
    -lat 2005- po dzień dzisiejszy,kiedy to bracia Kaczyńscy nie zgodzili się na dyktat PO i sami psują co tylko mogą.A mogą wiele.
    Jest niewdzięcznością narzucanie Pani lektury na wakacje,ale gdyby Pani skusiła się ,to będę bardzo wdzięczny za kilka zdań refleksji.Prośbę kieruję do Pani,ponieważ w odróżnieniu od Lewandowskiego i reszty propagandzistów z Wybiórczej, Pani doskonale pamięta rzeczywisty przebieg tamtych wydarzeń.Tej pamięci Pani zazdroszczę,ale cieszę się , że robi Pani z niej bardzo dobry użytek.

  137. A jednak, nie moge sie powstrzymać…
    Powyzłośliwiam sie trochę…

    Byli już „gestapowcy” – to ci od „maminsynka” (hasła protestujących pielęgniarek).
    Czyżby teraz „gestapowcami” mieli byc dziennikarze?

    GW: „Przed briefingiem ministra doszło do przepychanek z dziennikarzami. O spokój przez megafon apelowała szefowa związku pielęgniarek Dorota Gardias.”

    Dziennik: „Religa uspokaja, pielęgniarki atakują dziennikarzy. […] „Proszę się odsunąć” – krzyczała jedna z pielęgniarek do stłoczonych przed wejściem do namiotu reporterów. „Teraz cisza! Cisza!” – wołała. Protestujące odpychały też kilku dziennikarzy, którzy chcieli wysłuchać tego, co miał do powiedzenia Zbigniew Religa. Minister kilkakrotnie starał się zacząć przemówienie, jednak zagłuszały go krzyki i bębnienie protestujących. ”

    I komu tu wierzyć.
    Jadły łososia z natką, wydzwaniały do Olejnik rano i wieczorem, BORowccy na posyłki po podpaski i lekarstwa, nokautują dziennikarzy, krupnik na zawołanie. Żądały telewizora 🙂 (A propo – czy zapłaciły za serwis?).

    Czy też:
    Maltretowane przez policję, psychicznie dobijane przez administrację, odcięte od łączności, bez podpasek i kocy, ziębnięte i głodne, budzone co godzinę, spały na gazetach (Rzepa byłaby najlepsza).

    A może prawda tkwi po środku np. był łosoś bez podpasek, albo podpaski bez krupniku?

    pozdrawiam
    Bernard

  138. Bernard (23:31),

    Cytowaną wypowiedź wyjąłeś z kontekstu, ale i tak ma ona sens. W obecnej sytuacji jedyne co ma sens, to podwyżka pensji. Pracownicy służby zdrowia nie są winni jej kształtu (przynajmniej nie wszyscy). Dlaczego pielęgniarki mają harować za głodowe pensje wskutek decyzji podejmowanych ponad ich głowami?
    Powtarzam, co wcześniej napisałem: bez reform (które są przecież postulatem strajkujących) nie ma sensu wlewać pieniędzy w to co jest. To jest reanimacja trupa w daleko zaawansowanym rozkładzie.

  139. Bernard 10.59
    Mam naprawdę wiele ciekawszych zajęć, niż ponowne czytanie i wyszukiwanie wszystkich głupot w twoich wpisach i nie chcę męczyć sie podawaniem dokładnych cytatów, chociąż są ewidentne, ale skoro sam tego chciałeś, to wyjaśnij jakim prawem WIELOKROTNIE pytałeś panią Janinę czy już złożyła oświadczenie lustracyjne, sugerując w ten sposób że ma coś na sumieniu i chce popełnić przestępstwo. Jakim prawem, bezczelnie proponowałeś ” JS ” żeby się „walnął pięstuchem w głowę” w sprawie przeszczepów. Dlaczego nie odpowiedziałeś na moje pytanie jakim członkiem jesteś i jakiej organizacji. Do tej pory twoje teksty mnie tylko śmieszyły, ale teraz obiecuję , że od czasu do czasu wezmę je „na warsztat” i raczej uważaj, bo znajdę na ciebie odpowiednie cytaty i paragrafy,podobnie jak znaleziono je na twojego dewocyjnego kolegę Bobolę, który ostatnio zdecydowanie zmienił źródło swoich inspiracji.

  140. quake 12,50 – Pan prezydent na okoliczność ułaskawienia red. Marka zwołał konferencję prasową, gdzie wygłosił stosowne expose’ i czekał na pytania panów dziennikarzy. I co? i nic! 😮 Z sali nie padło ani jedno pytanie, dotyczące ułaskawienia. Wszyscy pytali o reformę służby zdrowia bo akurat w sejmie odbywała się debata. 😛
    Czy tu trzeba komentarza?
    A w sejmie powalające wystąpienia marszałka Dorna, który właściwie zająl większość czasu, poświęconego na zadawanie pytań. Chamstwo czystej wody.

  141. Aero.
    Ten rząd zasadniczych reform nie zrobi (a przynajmniej w tej kadencji rządu). Ale uszczelnić system można. Chociaż koszyk jest jakimś krokiem – dotychczas wszyscy obiecywali, a nikt się nie odważył. ciekawe co w tym koszyku jest, mam nadzieję, że prasa to przeanalizuje.

    Ponadto pielęgniarki wcale nie chca reform. Np. postulowały by zakazać zatrudniania pilęgniarek na kontraktach. Pielęgniarki chcą podwyżek. Stąd mój żart – by zamknąć wszystkie spitale a tak zaoszczędzone pieniądze przekazać na p[ensje (bo np. kupowanie sprzętu medycznego to marnowanie pieniędzy – może pijawki wrócą do łask?).

    Reform chcą lekarze, chociaż też jest pytanie, czy chcą reform, czy tylko prywatyzacji – przejęcie za frajer szpitali mogłoby poprawić ich sytuację materialną. Dzisiaj wszak każdy może prywatny szpital załozyć, wynająć/kupic budynek, tomografy itd. Oczywiście NFZety powinny kontraktować zarówno od prywatnych, jak i nieprywatnych szpitali.

    I na marginesie – jak podoba Ci się teatr piellęgniarek – białe fartuchy, czepki. Lekarze powinni występować ze stetoskopami na uszach :), a stomatolodzy (gdyby protestowali) z wiertarkami 🙂

    Jean Paul,
    a cytatów ciągle nie ma. Kłamca i Pinokio. Dopóki będziesz łgać – dla mnie nie istniejesz. Skończ najpierw kurs czytania ze zrozumieniem.

    pozdrawiam
    Bernard

  142. @Nela (2007-06-29 o godz. 21:04):

    Istotnie musiało to wyglądać komicznie. Niestety, nie miałem możliwości oglądać tej konferencji. Widziałem tylko fragment w TVN24, w którym L.K. stwierdził, że cała sprawa nie była taka oczywista a pomówiony urzędnik wcale nie był „tak biały jak ta ściana” (cytuję z pamięci).
    Czyli generalnie winne były sądy, które biednego pana dziennikarza postanowiły wsadzić do więzienia 😉

    pozdrawiam

  143. Bernardzie,

    żadnego uszczelniania systemu nie będzie. Uszczelnianie, to między innymi odrywanie narośli i innych kurzajek, dobrze prosperujących na tym trupie służby zdrowia. Kurzajki są z wiadomo-jakiego nadania.

    Rozsądna prywatyzacja nie zaszkodzi. Nie od dzisiaj wiadomo, że „pańskie oko konia tuczy”. Wystarczająco długo żyłem w PRLu, żeby wiedzieć, że wszystko co państwowe, to marnotrawstwo, korupcja i degrengolada.
    Służba zdrowia, to jeden z ostatnich PGR-ów, którego istnienie jest dla państwa bardzo wygodne – bo można kosić od każdego składki, a potem wydzielać po uważaniu. Firmy farmaceutyczne i dostawcy aparatury dobrze sobie żyją – przetargi, listy refundacyjne, kombinacje z podatkami itd. Całkiem nieźle też sobie żyje nowa kurzajka – NFZ.

    Jak ta prywatyzacja powinna wyglądać, aby nie wylać dziecka z kąpielą i nie spowodować braku dostępu do świadczeń pewnym grupom ludzi? To pytanie pozostawiam ekspertom.

    Dla mnie strajk nie jest ani teatrem, ani czymś zabawnym. To kolejne podetknięcie rządzącym pod oczy widoku wrzodu na d., obnażające przy okazji brak jakichkolwiek pomysłów czy kompetencji na rozwiązanie sytuacji. Masz rację: reformy nie będzie, przyklei się jakiś populistyczny plaster i jakoś to będzie, albo nadal się będzie udawało, że d. gładka. Podobnie „rozwiązywano” problemy sektora energetycznego.

    Od kiedy sięgam pamięcią (a trochę już żyję na tym świecie), służba zdrowia znajduje się w fazie reform. Jak oświata.

  144. Witam.
    Pan Premier przemówł w Radomiu, dzięki czemu wiem, że za całe zło i za wszystkie niepowodzenia obecnej władzy w budowaniu IV RP odpowiada szatan, oraz bliżej nieokreślone siły wrogów wewnętrznych i zewnętrznych.
    Odnoszę wrażenie, że było to przemówienie człowieka, który już zobaczył „początek swojego końca” i stara się swoje zaniechania i swoje błędy wrogom przypisać.

  145. Bernardzie !
    Ile Polek i Polaków musi umrzeć nie doczekawszy przeszczepów,aby obudziło się Twoje sumienie ? Co zrobiłeś ,aby odpokutować za krętactwo w sprawie doktora G. ? Kogo widzisz,gdy patrzysz w lustro ?

  146. A to w Radomiu warchołow już nie ma? 31 lat temu organizowano przymusowe wycieczki autokarowe do Radomia w celu spontanicznego potępiania warchołów.Czy teraz będą wycieczki w celu potępienia szatanów?Chętnie pojadę powspominać młode lata!!!

  147. Aśka 14:42
    Oglądałam relacje z konwencji samorządowej (tak to sięchyba nazywało w dzisiejszej nomenklaturze) i oprócz tego PRL’owskiego tłumaczenia, że wszystkie niepowodzenia zawdzięczamy worgom wewntętrznym i zewnętrznym, którzy tej władzy ciągle i ciągle kładą kłody pod nogi i nie ma ona biedna czasu na zajmowanie się rzeczywistymi problemami, bo te kłody musi wciąż usuwac, to Pam Premier się chyba przeprosił z smorządami, które uznał za bardzo potrzebne w walce ze złem, bo władza centralna w Warszawie jest daleka, a samorząd na miejscu, blisko. I to blisko daje przewagę samorząom w zwalczaniu zła. Ogólnie kierunek dobry. Pan Premier w końcu uwierzył, że ludzie na dole mogą coś zrobi bez nakazu władzy z centrali. Ale cel działań to już inna para kaloszy. Mam czasem wrażenie, że Pan Premier nie bardzo wie jaką funkcję pełni. On oprócz walczenia ze złem powinien coś w tej Polsce zrobic, na EURO 2012 powinien parę rzeczy wybudowac a on tylko chce walki z mitycznym zlem, które za dibła nie jest do zidentyfikowania, bo okazuje się nim zawsze właśnie ten, kto myśli inaczej niż Premier. I nie ma takiej możliwosci, żeby jego myślenie było podszyte dobrymi intencjami. Skoro jest inne, a nie daj Bóg jeszcze krytyczne wobec Premiera, to napewno jest to zło, które się Pana Premiera boi i chce go odsunąc od władzy,. Jak tak przemawiał cały czas, to ja ci głęboko współczuję. Ja słuchając tylko urywków w TVN24 czułam się jakbym cofnęła się do epoki Gomółki czy Gierka, którzy na każdym plenum KC tak bardzo szukali wrogów i zła, reakcjonistów, rewizjonistów itd. A i jeszcze Pan Premier mówił między innymi, że w chamstwie się nie może z tymi złymi atakującymi PiS równac. Myślałam, że spadnę z fotela i się zadławię kawą. Po tekście Pana Premiera o pielęgniarkach, że „niezjedzenie kolacji to jeszcze nie głodówka” myślałam, że Pan Premier w tym akurat zakresie jest niedościgłym mistrzem. Chamstwo, brak kultury i obycia wychodzą z niego bez żadnego wysiłku czy przymuszania do stawania w tej dziedzinie w zawody z kimkolwiek. Ale po tym tekście to ja „gubiłam buty”, jak był uprzejmy Pan Premier wytknąc Pani Kolendzie – Zaleskiej, ze śmiechu. Mam pytanie, czy było na tej konwencji dużo takich cudnych prawd objawionych, które zakładają amnęzję albo kompletny brak słuchu czy wzroku co najmniej połowy oglądających dotychczasowe występy Premiera?
    Pozrawiam.

  148. Bernard 9.46
    Czy ty wogóle jesteś przytomny ? Podałem trzy cytaty: jeden dotyczył JS ktoremu po chamsku proponujesz żeby się „walnął pięstuchem w głowe”, Drugi dotyczył Pani Janiny, którą bezczelnie chciałeś lustrować, trzeci dotyczył twojego członkostwa w PIS lub IPN. Na deser i w promocji dodaję bonus: Skąd pochodzą twoje wiadomosci na temat śledztwa w sprawie doktora Garlickiego, zwłaszcza chodzi o przeszczepy dla „libijczyków” i „biskupa”. Oczywiście sugerowałeś w ten sposób że dr Garlicki handluje ludzką padliną, ale przecież Ziobro twierdzi że śledztwo jest tajne, więc skąd ty znasz takie szczególy ?
    I PRZESTAŃ WRESZCIE BEZCZELNIE ŁGAĆ i W DODATKU ODWRACAĆ KOTA OGONEM ! WPRAWDZIE BLOGOWICZE ZNAJĄ CIę WYSTARCZAJĄCO ( i nieraz napisali co o tobie myślą), ALE ZACZYNASZ PRZEGINAĆ.

  149. Jakiś czas temu żartowałem sobie, aby poddać rządzących przymusowym badaniom psychiatrycznym. Po wypowiedzi Pana Premiera na zjeździe w Radomiu, to chyba zaczyna się robić paląca potrzeba. Jarosław Kaczyński, przepraszam za wyrażenie – gada jak obłąkany. Roją mu się w głowie jakieś szatańskie spiski, wściekłe ataki, dookoła same chamy i kłamcy. Kliniczny przypadek wyznawcy spiskowej teorii dziejów. Pielęgniarki, lekarze, adwokaci, sędziowie, dziennikarze, nauczyciele, wykładowcy wyższych uczelni, przedsiębiorcy, bankowcy, to wszystko ciemna masa która bezwiednie daje się podpuszczać „wrogom Polski”. (Jakim wrogom do diabła! Gdzie?! Pokażcie palcem!). Ile w wypowiedzi Premiera ukrytej (i zapewne nieuświadomionej) pogardy dla „zwykłego człowieka”, który sam nie odróżnia co jest dobre a co złe, nie widzi gdzie leży prawda a gdzie kłamstwo.
    Premier wspomniał też coś o koniecznym powrocie samorządowców do etosu służby publicznej. Czy chodzi o etos a la Samoobrona czy może LPR? To rząd i posłowie mogą się uczyć od samorządowców co to praca dla ludzi i społeczeństwa a nie na odwrót. To dzięki samorządom mamy dobre wyniki w wykorzystywaniu środków unijnych. Tam gdzie do samorządów wchodzi wielka polityka nic dobrego z tego nie wynika (choćby przykład Warszawy, traktowanej jako kolejny łup wyborczy) Wpadka z wieśmakami to wg Premiera rozdmuchany drobny incydent. Można się zgodzić, ale czy takim samym incydentem był śmiertelny wypadek pary policjantów, którzy na rozkaz odwozili znajomego jednego z wiceministrów do domu? Te dwie sprawy wynikają z identycznej mentalności i podejścia do służby cywilnej, traktowanej nie jako służba ale łup i nagroda za wierność.

  150. Tego chyba jeszcze nie było, żeby premier rządu mieszał szatana w sprawy kraju. Może to jednak najwyższy czas, żeby naszym premierem zajęli się psychiatrzy. Po skutecznej kuracji może by zrozumiał, że „chamstwo, agresja i knajactwo”, które zarzuca opozycji i strajkującym, to słowa doskonale opisujące zarówno partię, której przewodzi, jak i partie koalicyjne z Lepperami, Łyżwińskimi, Hojarskimi, Filipkami , Wierzejskimi i Bosakami . Może by też zrozumiał, że zarzucając kłamstwo innym, w rzeczywistości sam nie ma sobie w tym względzie równego.
    Tylko orzeczenie psychiatry może usprawiedliwić twierdzenie pana premiera, że obecny rząd naprawia Polskę i buduje jej swietlaną przyszłość. Bo przecież nikt normalny nie może uwierzyć, że coś dobrego w oświacie dokona oszołom wprowadzający do szkoły ksenofobię, antysemityzm, nietolerancję i umysłową ciasnotę, że wiceminister zdrowia mieszający pedofila z homoseksualistą i poszukujący pedofili wśród uczniów jest osobą na właściwym stanowisku, opłacanym z pieniędzy podatnika. Nikt nie da wiary temu, że dobrym dyrektorem programowym TVP może być niedouczony smarkacz, niejaki Bosak, który szczyci się tym, że nigdy nie czytał Dostojewskiego, Kafki, Witkacego i Gombrowicza, a Samoobrona z „dziennikarzem” Maksymiukiem na czele,( tym, który twierdził, że opozycja jest oportunistyczna, bo stawia opór) to najwłaściwsze grono do tworzenia nowego prawa prasowego. Nie wspomnę już o „wybitnym specjaliście”, panu Skrzypku, na stanowisku prezesa NBP i swoistej odnowie moralnej. polegającej na przymykaniu oka na wszelkie afery, których bohaterami są członkowie PiSu i koalicjanci (wymienianie tych afer zajęłoby zbyt dużo czasu, ale gdyby ktoś zarzucił mi gołosłowie – służę przykładami).
    Ostatnie rewelacje po szczycie w Brukseli również potwierdzają „najszczersze” intencje braci Kaczyńskich, którzy od zawsze walczyli o wolność i podmiotowość obywatela. Dlatego odrzucili część zapisów unijnej karty praw podstawowych, a dokładniej tych fragmentów, które mówią o bezwzględnym zakazie dyskryminacji człowieka. Zapewne też dlatego zrobili wszystko, by skrajnie upolitycznić prokuraturę, a teraz dokonują zamachu na niezależność sądów i TK.
    Kiedy to wszystko im się uda, będziemy w pełni wolni i niewyobrażalnie szczęśliwi. To jest jedyna prawda. A kto jej zadaje kłam – ten jest wróg z szatańskiego układu.

    Pozdrawiam Panią Redaktor i Blogowiczów

  151. To chyba możemy oczekiwać niedługo zjazdu zjednoczeniowego, w wyniku którego z PiS, Samoobrony i LPR powstanie Polska Zjednoczona Partia [jakaśtam], wyłoniony Komitet Centralny z I sekretarzem, towarzyszem Jarosławem na czele.

  152. Zemsta, zemsta, do czasu, bo okazuje się, że ewolucja zachowań jest możliwa nawet w kierunku pomocy. Psychologicznej: http://wiadomosci.onet.pl/1420917,240,kioskart.html . Nie zawsze tak bywało? Co dalej? Jak prędko?

  153. Dla cargo – http://wiadomosci.onet.pl/1420917,240,kioskart.html . Nie ma informacji by ktoś z obecnych na sali coś kwestionował, choćby nogami…

  154. Po radomskim występie naszego Słońca Tatr, Umiłowanego Władcy mam tylko jedno pytanie:
    CZY LECI Z NAMI PSYCHIATRA?

  155. Przepraszam najmocniej cargo. Nie wiem czemu poprzednio skopiowany link okazał się niewłaściwym dla polecanego tekstu. Dobrze, że sprawdziłam i miałam możliwość poprawić na: http://wiadomosci.onet.pl/1563835,11,item.html

  156. Patrze wlaśnie na tvn24 a tam Semka!!!!!!! Jestem polka i katoliczka, dlatego trudno mi sie zgodzic na osmieszanie naszej wiary w ten sposób.

    Semka jest wierzacy, praktykujacy i zadeklarowany chrzescijan, a spasiony jest za conajmniej czterech!!!! O czym to świaczczy? O nieumiarkowanosci w jedzeniu a nawet i w piciu, co jest grzechem.

    Gdybym miala taka możliwość – zaapelowalibyśmy z mezem do biskupa o usuniecie Piotra Semki kosciola i spolecznosci katolickiej, bo wszak przynosi nam wstyd. Nie idzie o to, ze jest nieladny. O nie! Tylko o to ze swoja postawą i postawnoscią daje zły przykład innym.

    Czlowiek co nie umie trzymac w ryzach swojej tuszy nie utrzyma przeciez tez np swoich popedow seksualnych. Gdyz do obu tych rzeczy potrzebny jest silny charakter i silna wola a tych idac panu Semce brak.

    Wstyd mi!

  157. Aktualia,

    od jutra lekarze nie będą wpisywali numeru PESEL na receptach.
    Uniemożliwi to chorym wykupywanie recept.
    Przeciwko komu wymierzony jest strajk lekarzy ?
    Czy pytanie o etos środowiska lekarskiego jest jeszcze pytaniem właściwym ?

  158. Lex 12.10
    Etos lekarza nie może być powodem, że powinni oni zgadzać się na wszystko co władza wymyśli. Marne płace – no ale etos nie pozwala odejść od łóżka pacjenta. Pomysły na nowe sposoby uczynienia z lekarza biurokraty (np PESEL) – znowu powołujemy się na etos.
    Jaka forma protestu lekarzy jest zatem dopuszczalna, a jednocześnie na tyle dolegliwa, żeby mogła spowodować reakcję władz? Wywieszanie flag nie dało żadnego rezultatu.

  159. Pani Janino,
    jakiś czas temu toczyliśmy na Pani blogu dysputę o Janie Widackim. Wpadła mi ostatnio w ręce ksiązka – wywiad z Widackim. Wnioski i fragmenty z rozdziału o t.w. poniżej.

    Dlaczego nie było lustracji – czyli Widacki o autorytetach

    W roku 1992 ukazał się wywiad-rzeka Wojciecha Wróblewskiego z Janem Widackim pt. ?Czego nie powiedział generał Kiszczak?. W książce którą wydała BGW znajduje się rozdział poświęcony t.w.. Najciekawszy jest fragment o niemożności ujawniania t.w. bo może to zaszkodzic autorytetom…

    Wróblewski: „Ale przede wszystkim chciałbym wiedzieć, jakaż to wiedza powstrzymuje od ujawniania archiwów? Czyżby wiedza o znanych i szanowanych ludziach, o których dowiedzieliś­cie się, że byli tajnymi współpracownikami bezpieki? Czy boicie się, że ujawnienie faktów z tajnych kartotek może skompromitować niektóre autorytety?”

    Widacki: ?-Tak, to też, ale nie przeceniałbym tego. Oczywiście, gdyby się okazało, że niektórzy powszechnie szanowani ludzie byli niegdyś agentami bezpieki, a nawet samo ujawnienie skali tego zjawiska mogłoby zachwiać wiarę w autorytety w ogóle. A społeczeństwo, naród bez autorytetów obejść się nie może, zwłaszcza w czasie, który jak obecnie musi być także czasem przełomu i odnowy moralnej. Zachwianie wiary w autorytety prowadzić musi do relatywizmu moralnego czy nawet do nihilizmu. To byłoby na pewno niepożądane i mogłoby się okazać tragiczne w skutkach. Tragiczne dla narodu, dla państwa.?

    I już wiadomo – prawda musi ulec w zderzeniu z autorytetem autorytetów. I pomyśleć, że zdemaskowanie Maleszki, Szczypiorskiego, Malińskiego, Czajkowskiego jakoś zagłady atomowej nie spowodowało…

    Widacki nie dowierza też archiwom, wspomina m. in. o instrukcjach werbunkowych SB, podsłuchach itd. Jednak koronnym argumentem są… wypowiedzi Franciszeka Szlachcica i mordercy ks. Popiełuszki Grzegorza Piotrowskiego. Widacki cytuje obu panów by poprzeć tezy o niewiarygodności archiwów:

    Szlachcic (?Przesłuchanie Supergliny?): ?- Oszustw było co niemiara. Stworzył się cały mechanizm oszukiwania resortu przez samych jego pracowników. Fałszowali spisy informatorów, sami pisali informacje od fikcyjnych agentów, podpisywali im koledzy, siostra, szwagier – powstał cały mechanizm oszustwa. Sądzę, że więcej niż jedna trzecia infor­matorów to była lipa. Kiedy w 1956 r. byłem w Katowicach, przyszła decyzja, by zniszczyć wszystko, co niepotrzebne, przejrzeliśmy teczki tajnych współpracow­ników i zniszczyliśmy chyba 20 tyś. teczek. Potem te werbunki były już rzadsze, mniej werbowano, ale bardziej pewniaków, po czym w latach siedemdziesiątych, a zwłaszcza osiemdziesiątych, jak mi mówiono, znów nastąpiła tendencja do poszerzania werbunków”.

    Piotrowki (Fredrze-Bonieckiemu): ?Na cały stan zarejestrowanej agentury pionu czwartego, tych którzy mieli teczkę personalną i teczkę pracy, sądzę, osiemdziesiąt procent w ogóle nie miało pojęcia, że są gdziekolwiek zarejestrowani. Wówczas w resorcie pozyskanie agenta świadczyło o jakości pracy. Często były to pozorne pozyskiwania. Była grupa klasycznej agentury, mocno chwyconej czy to za jakiś przemyt, czy z innych kompromitujących przyczyn (…)”.

    Wróblewski pyta o konkrety:
    Wróblewski: ?Czy konkretne takie przypadki są znane??

    Widacki w odpowiedzi opowiada o AKowcach i gestapowcach:
    Widacki: ?- Za wcześnie o tym mówić. Dlatego nie odpowiem wprost. Swego czasu w drugim obiegu wydana była książka opisująca autentyczne wydarzenia. Otóż w polskim więzieniu, jeszcze w latach pięćdziesiątych, więzień gestapowiec na zlecenie UB produkował przeciw AK-owcom dowody zdrady. Wyposażono go w odpowiednie druki i pieczątki… Dodam jeszcze, że ilekroć wpadły nam w rękę dokumenty, które miały kompromitować różne osoby naszego życia publicznego, a które kursowały w postesbeckim swoistym drugim obiegu po 1990 r., zawsze okazywały się fałszywkami.?

    Widacki zaś w ogóle nie obawia się możliwości szantażu – bo szantaż wszak jest nielegalny, a jako nielegalny przecież nie może być stosowany:

    Wróblewski: ?Ale czy nie obawiacie się, że jeśli w polskim życiu politycznym uczestniczyć będą ludzie, którzy kiedyś byli tajnymi współpracownikami bezpieki, to ich byli mocodawcy mogą poprzez szantaż wywierać na nich różne naciski…?

    Widacki: ?Tego akurat zupełnie się nie obawiam.[…] Osoba oskarżająca kogoś o taką współpracę musi się liczyć z tym, że zostanie zaskarżona o pomówienie. Jeśli dysponuje sama takimi dokumentami i są one autentyczne, to próbując je ujawnić, popełnia przestępstwo ujawnienia tajemnicy państwowej. Jeśli jest to były funkcjonariusz, to ukazuje tym fakt, że wbrew wszelkim przepisom ukradł dokumenty z archiwum, czyli popełnił kolejne przestępstwo. Ryzyko jest chyba zbyt duże. I myślę, że wszystko to skutecznie powstrzymuje przed ujawnieniem dokumentów zabranych na przestrzeni 1989 i w początkach 1990 r. ?na pamiątkę”. Przy świadomości niemożności ujawnienia ewentualnych dowodów szantaż jest nieskuteczny. Natomiast gdyby ujawnianie raz się rozpo­częło, wtedy w ruch pójdą różne wyniesione dokumenty, różne autentyki i fałszy­wki, zacznie się lawina, której nikt nie opanuje…?

    pozdrawiam
    Bernard

  160. Aero 4.01
    Nazwa tej partii jest znana juz od dawna. Bedzie się nazywała Chrześcijańska Unia Jedności.

  161. Lex,

    sam sobie wpiszesz numer PESEL. I tyle. Warto natomiast zastanowić się, zwłaszcza w świetle praktyki CBA zajmowania dokumentacji leczenia całych oddziałów, po co komu ten PESEL na recepcie.

  162. W oczekiwaniu na orzeczenie psychiatry ktory powinien jak najpredzej zbadac braci K. proponuje zapoznanie sie z ksiazka ks.Gabriele Amorth ” Egzorcysci i psychiatrzy”. Mozna sie w niej doczytac ze opanowanie przez szatana objawia sie plugawym jezykiem , wyzwiskami , popadaniem w amok ,pomieszaniem jezyka , widzeniem zlego u innych itp. Odroznienie choroby psychicznej od opanowania przez zlego jest bardzo trudne poniewaz szatan jest bardzo przebiegly . Stosowanie jedynie swieconej wody powoduje jego wscieklosc . Osinowy kolek w tym przypadku nie ma zastosowania . Potrzebne sa egzorcyzmy .
    A tak chetnie kopnal bym obydwu w d..pe.

  163. Coś dla „fanów” posła Wierzejskiego:

    http://www.tvn24.pl/-1,1512537,wiadomosc.html

    „Poseł LPR uważa, że kiedy ludzie są młodzi, ich hormony aktywnie działają, wtedy homoseksualizm może być atrakcyjną ofertą na rynku dla młodego człowieka. – Bo jest niewykształcony psychoseksualnie, nie potrafi kierować się rozumem. A powinien. Bo – według Wierzejskiego – nasza cywilizacja tym właśnie się charakteryzuje i odróżnia od innych – „władzą umysłu nad ciałem”. – Nie tak jak u Murzynów, czy jakichś innych ludów”

    I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej…

  164. YKW,

    sam sobie PESELA nie wpiszę gdyż:
    1. recepta nie będzie honorowana w aptece:
    2. takie dopisanie to fałszerstwo dokumentu, za które grozi odpowiedzialność karna.
    Nie wpadajmy w paranoje śladem rządzących nami.
    PESEL żądany jest praktycznie przy załatwianiu każdej sprawy tzw. urzędowej.
    A podany na recepcie może umożliwić kontrolę komu, czego i ile lekarz przepisuje. Były i znane są przypadki wypisywania dużej ilości drogich lekarstw na tzw. „martwe dusze”.
    Mnie PESEL na recepcie nie przeszkadza.

    Aśka,
    sytuacja na dzień jutrzejszy jest taka:

    1. chorzy wypisywani są ze szpitali,
    2. chorzy nie mogą uzyskać pomocy w poradniach przyszpitalnych,
    3. chorzy nie będą mogli wykupić lekarstw, jeżeli jakimś cudem znajdą lekarza publicznej służby zdrowia, który im taką receptę wypisze.
    Chorzy korzystający z publicznej służby zdrowia od 21 maja pozbawieni są de facto specjalistycznej opieki medycznej.
    Zgodnie z maksymą: Primum non nocere !.

    Ponawiam pytania; kogo najbardziej dotyka strajk lekarzy, dla kogo stanowi największe utrudnienie ?
    Nie wszystkich stać na wizyty prywatne u specjalistów i płacić po 100 zł za wizytę. Jestem emerytem. Mnie nie stać na takie wizyty. Mnie nie stać na wykupienie dodatkowego ubezpieczenia chorobowego i nikt mi takiego ubezpieczenia nie „zafunduje” . A jestem pacjentem: onkologa, laryngologa, chirurga naczyniowego i urologa, którzy – z wyjątkiem onkologa – wyznaczali mi dotychczas wizyty kontrolne co trzy miesiące.

    Życzę wszystkim dużo dobrego zdrowia!

  165. Jeszcze w sprawie PESELA na receptach, bo zapomniałbym:

    w województwie śląskim (dawne katowickie) PESEL na receptach jest wypisywany od ładnych kilku lat ( 5 lub nawet więcej).
    Świat się nie zawalił.

  166. Gertruda 11:45
    Wstyd to jest mi, jak czytam to, co napisałaś! I skoro piszesz o konieczności trzymania w ryzach swoich popędów i o braku silnej woli u Semki, to mam dla Ciebie rewelacyjny pomysł, miej silną wolę i nie pisz wiecej takich bzdur. Bo obrażasz inteligentnych ludzi czytających blog Pani Redaktor i piszacych.

  167. Lex 19 22

    Nadal pozostawiasz bez odpowiedzi moje pytanie:
    Jaka forma protestu lekarzy jest zatem dopuszczalna, a jednocześnie na tyle dolegliwa, żeby mogła spowodować reakcję władz? Wywieszanie flag nie dało żadnego rezultatu. „

  168. Lex.
    Jesli chodzi o PESEL i jak toświetnie na śląsku Sosnierz działał : nie zapomnij, że wdrozył do nieczego nie potrzebne i do niczego nie przydatne karty elektroniczne za masę pieniedzy, za to w tym świetmnym szczelnym systemie zarejestrowano 500 tys. więcej ubezpieczonych niz na Śląsku było w rzeczywistości.
    Dzieki temu miał masę kasy (że trzymał na lokatach gdy dolnośląska prawie zbankrutowała) i wszyscy na Sląsku chwalą go za ‚gospodarność’. A to był zwykły przekręt.
    Z kartami nie miało to nic wspólnego. Karty nic nie wsniosły do systemu (poza kosztami i kolejnymi pokojami w zamkach Śosnierza) bo te karty każdy przeciętny elektronik jest stanie skopiować w sposób dosyć prosty -to znaczy musi być zmowa pacjenta z lekarzem).
    To znaczy karty jako takie nie są głupie, ale akurat w systemie śląskim, gdzie wszelkie funkcje bezpieczeństwa (ze względu na słabe zabezpieczenie kart) i tak musiały być zrealizowane w systemie, spokojnie mozna by byłostosować książeczki RUMowskie z kodem kreskowym tak jak robili to na przykład w Łodzi (bo taką mam) i w wielu województwach.

    Co do PESEL to głowę dam, że chodzi o kolejny przekret, ale na skalę krajową. Najwyrazniej kolejni ulubieńcy Śosnierza mają najwyrazniej kłopoty z opanowaniem materiału, to znaczy by być w zgodzie z dyrektywami UE a mimo wszystko wygrał ten kto ma wygrać. Więc póki co lekarze mają ręcznie dopisać PESEL do recepty.
    Nie jest też wykluczone, że któryś z większych dostawców ma duży zapas skanerów. Bo sobie nie wyobrażam, że ktoś ręcznie te PESELy wprowadza nastepnie ‚do systemu’ (którego zresztą chyba nie ma).
    A że to cokolwiek ‚usprawni’ o tym zapomnij. Chyba, że tak jak za Śosnierza na Śląsku. Tylko tam był Dolny Śląsk, by finansować zabawki Sosnierza. A czy jest Dolna Polska?

    Pozdrawiam

  169. jest powod dla ktorego nasz „superinteligentny” (WG niektorych) premier mowi o szatanach i innych mocach piekielnych
    a mianowicie jest to przedwyborcze podjudzanie nastrojow antysemickich elektoratu braci ktory bazuje na „ciemnym ludzie”
    wg.Przegladu Tygodniowego z Toronto premier powiedzial w radio maryja ;
    „wiedzielismy ze akcja pielegniarek to zamierzona prowokacja przeciw rzadowi
    o planie okupacji blokad wiedzielismy od dluzszego czasu
    wiedzielismy ze jest to akcja ktora ma prowadzicnie tylko do zalatwienia jakichs problemow spolecznych ale takze do podwazenia tego rzadu
    i byl ten kontekst miedzynarodowy bardzo powazny
    Cel byl taki aby zrealizowac wezwanie profesora Geremka ktory ustawia sie tak jakby nie byl polskim obywatelem
    otoz ten profesor Geremek stwierdzil niedawno ze spoleczenstwo powinno wielkim protestem odpowiedziec na nasza polityke
    no i ten protest jest teraz pracowicie organizowany
    przed kancelaria premiera rozrasta sie biale miasteczko w ktorym koczuje pielegniarki z calej Polski
    nazwaly jd kaczogrod”
    jezeli co napisalem nie jest dla niektorych oczywiste to pragne wyjasnic ze premier chce podeprzec sie krolujacym w Polsce rasizmem i antysyjonizmem poniwaz nie jest w stanie kreowac dla polskiego spoleczenstwa wizji pozytywnych
    chyba maja racje niektorzy wspominajac ze sni sie im coraz czesciej III rzesza

  170. Quake
    Wlasnie dzis angielski „The Observer” zamiescil artykul nt. masowej emigracji polskich homoseksualistow do Londynu:
    http://www.guardian.co.uk/gayrights/story/0,,2115872,00.html
    Emigranci tlumacza swoje decyzje: homofobia, rejestracja homoseksualistow, akcja „uzdrawiania”, przesladowaniami. W artykule oberwalo sie rowniez polskim lekarzom, ktorzy potrafia odeslac geja do weterynarza, bo „przeciez jest zwierzeciem”.

  171. Jeszcze coś Lex.
    Skarb Państwa lekką reką zrezygnował z ponad milliarda złotych z dywidendy PZU, żeby zrobić na złośc Eureko. (ponad miliard, bo liczę te 19% podatku od dywidendy Eureko). PZU nie wie co z tymi pieniędzmi robić. Ale Skarb Państwa nie chce. Po prostu. Nie i już.
    Poziom dyskusji na Walnym mozna zilustrować takim krótkim nagraniem:
    http://coslychacpanijanino.info/?p=59
    lub bezpośredni link do pliku, gdyby ten telewizorek nie działał:
    http://coslychacpanijanino.info/mm/prezes%20sie%20cieszy.mp3
    Więc niech Rząd nie mówi, że nie ma kasy dla pielegniarek.

    Swoją drogą tak się zastanawiam, gdzie się zatrudni Netzel, gdy go wywalą z PZU? I co będzie z 300 sierotami po nim? Stypułkowski ani jego ekipa z robotą kłopotów nie ma. Stypułkowski został na dzień dobry dyrektorem zarządzającym bankowośią inwestycyjną w Europie wschodniej w JPMorgan.
    A co będzie z Netzlem? Wróci do tej swojej nory dalej robić geszeft z gangsterami? Tu jakiś czek, tam odzyskanie długu z jakimś drobnym szantażem połaczony? Na co on liczy? A ile takich Netzli jest?

    Swoją drogą : to muszę dowód swojemu psu Bobkowi wyrobić, by kupić mu w aptece pełnopłatną Insulinę CHo-S?

    Pozdrawiam

  172. Jean Paul,

    nazwa mi się podoba. Adekwatna. Zamiast hasła TKM, będzie TKCh.

    Lex, YKW,

    x-dzieści lat w Polsce obowiązywał taki sam wzór recepty. Później przyszli reformatorzy służby zdrowia, i okazało się, że najpilniejszą rzeczą do zreformowania jest wzór recepty. Ostatnio doszło do takiej paranoi, że recepta węższa lub szersza o 1 mm nie była refundowana. Kto sobie drukuje blankiety z NFZ przez internet, wie jakie to upierdliwe.

    A co do samego peselu – zmienisz zdanie jak zostanie wprowadzony system PESEL2 – totalna baza danych wszystkiego o wszystkich.

    A propos prób zrozumienia kazania do radomian w oparciu o wiedzę psychiatryczną dodam, że podobne objawy miał późny Stalin, który widział zagrożenie we wszystkich i nikomu nie ufał, przez co stracili życie jego najwierniejsi towarzysze, jak i część rodziny. BTW. Stalin był wychowankiem seminarium duchownego, gdzie też pewnie o szatanach się nasłuchał.

  173. Hasia (20:15),

    chciałem napisać coś podobnego jak Ty, ale stwierdziłem, że „szkoda prądu”.

  174. Do Bernarda:
    Andrzeja Szczypiorskiego od zawsze uważałem za mądrego i przyzwoitego czlowieka, znakomitego pisarza, czlowieka który bardzo wiele włożył w stosunki polsko-niemieckie. I dlatego zgadnij, gdzie mi lata to co na jego temat sądzisz Ty czy jakaś inna Kurtyka?

  175. Szczypiorski znakomitym pisarzem ? Bardzo wątpię…

  176. Lex,

    Kodeks karny

    Art. 270. § 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
    § 2. Tej samej karze podlega, kto wypełnia blankiet, opatrzony cudzym podpisem, niezgodnie z wolą podpisanego i na jego szkodę albo takiego dokumentu używa.
    § 3. Kto czyni przygotowania do przestępstwa określonego w § 1,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

    Wpisanie PESEL-a na recepcie nijak mi pod hipotezę 270 kk, lecz przyznaję, że karnym zajmowałem się ostatnio na studiach. Może Quake zajmie stanowisko, mam wrażenie, że zajmuje się on karnym w praktyce.

    Nie wiedziałem, że wykup leków jest sprawą urzędową. Idąc dalej – czy aptekarze to funkcjonariusze publiczni, a apteki to urzędy ? Jestem zwolennikiem ścisłego wskazania przypadków możliwej ingerencji państwa w moje życie, bez możliwości interpretacji rozszerzającej.

  177. Aśka,
    jestem schorowanym emerytem i nie do mnie należy wymyślanie za i dla lekarzy takich form protestu, które byłyby uciążliwe dla decydentów nie dla pacjentów.
    Nie chcę się powtarzać, więc zaznaczę tylko, że od 21 maja br jestem pozbawiony specjalistycznej opieki lekarskiej, a zbliżają się terminy moich kolejnych badań kontrolnych u specjalistów, których wymieniłem. Podobnie jest zresztą z moją żoną. A zaręczam Ci – nie zawracamy z żoną głowy lekarzom katarem i trądzikiem.
    Pan Premier Kaczyński mimo protestu lekarzy został przyjęty na badanie kontrolne ręki w szpitalu w Reptach Śląskich.
    Zwykły Kaczyński odszedłby z kwitkiem.
    Pan minister Religa- mimo strajku lekarzy w błyskawicznym tempie został skierowany na badania, zdiagnozowany i zoperowany. Ciekawe czy równie szybko i troskliwie zostałby potraktowany jakiś zwyczajny Religa.
    Dlaczego akurat im nie odmówiono pomocy, przecież jest strajk w słusznej sprawie i to głównie od decyzji Premiera i jego ministra zależy spełnienie
    postulatów lekarzy.
    Urban kiedyś powiedział: Rząd się zawsze wyżywi.
    To hasło jest nadal aktualne, tyle tylko że w tym przypadku odnosi się do leczenia. Decydenci, od których zależy realizacja postulatów lekarzy mają się dobrze. Chorzy, pacjenci szpitali i przychodni mają się znacznie gorzej.

    InDoorze,

    fakty związane z kartami Sośnierza na Górnym Śląsku są mi znane.
    Zgoda: Sośnierz przepłacił, Sośnierz sprzedał za bezcen powierzchnię reklamową na kartach, karty w katowickim wprowadzono po polsku, tj, po bałaganiarsku. To wszystko zgoda. Ale prawdą też jest, że te niedoskonałe karty są jednak stosowane i z tego co wiem – nikt na nie nie narzeka.

    To że trwonimy środki budżetowe na różne duperele (łącznie z systemem PESEL 2 – to a propos Aero) to też wiadomo. Tylko nie rozumiem dlaczego w walce lekarzy o lepsze warunki pracy i płacy ja i mi podobni staliśmy się sie kartą przetargową, dlaczego w tej grze lekarzy z decydentami my – chorzy spełniamy rolę przysłowiowych kości do gry ?
    Dlaczego bezpośrednimi ofiarami walki o usprawnienie gospodarki finansowej państwa mają być chorzy ?

  178. A mnie premier zachwyca: „Ataki na PiS świadczą o naszej uczciwości i umiejętności działania”.
    Czyli kto bardziej atakowany, ten robi wiecej dla Polski? No to mamy listę: najwiecej dla Polski (zgodnie z logiką premiera) zrobiło SLD, potem Samoobrona i LPR, na czwartym miejscu PiS i na piątym, wiecznie opozyczyne PO. Jakoś nie widze na tej liście PSL — widocznie zdrajcy i złodzieje, skoro nikt ich nie atakuje ostatnio…

  179. Do InDoora:
    Rezygnacja przez SP z dywidendy w imie przesłanek hm… politycznych ma na GPW długą tradycję. Pamietam jak mnie szlag trafiał, gdy okazało się, że NWZA głosami SP przegłosowało niewypłacenie dywidendy przez Stalexport po sprzedaży akcji Polkomtela. Potem okazało się, że prezes Harhala idzie na emeryturę, a prezesem Stalexportu został Emil Wąsacz, który akurat przestał być ministrem skarbu. I wszystko stało się jasne.

  180. @ YKW (2007-07-02 o godz. 09:02):
    Też się zawodowo prawem karnym nie zajmuję 🙂
    Ale przyznaję, że prawo karne powinno być traktowane jako ultima ratio i dlatego powinno być stosowane tylko w wypadkach wyraźnie wskazanych przez przepisy.

    pozdrawiam

  181. YKW,
    według mnie podpada jako przerobienie, tj. dopisanie na oryginalnym dokumencie treści, których pierwotnie nie posiadał.
    Ja też miałem do czynienia z prawem karnym 46 lat temu i z tego względu swój pogląd przedstawiam jako hipotezę.
    Pisząc o „sprawach” urzędowych” miałem na myśli to, że PESEL jest powszechnie wymagany przy załatwianiu różnych spraw – nie tylko ściśle urzędowych i w urzędach. Apteka moim zdaniem -nie jest urzędem, a aptekarz nie jest funkcjonariuszem państwowym (urzędnikiem). Ale już jeśli chodzi o lekarza zatrudnionego w państwowej (publicznej) placówce służby zdrowia to miałbym niejakie wątpliwości.

  182. InDoor !
    Bracia Kaczyńscy nie dadzą zginąć swojemu pupilowi.Jeżeli za dwa lata będzie rządzić PO razem z PiS-em(a na to się zanosi) to Netzel doczeka spokojnie do emerytury na państwowym wikcie.

  183. Aero
    też się zastanawiałam czy warto, ale pomyslałam sobie w końcu, że może Gertruda po prostu nie ma świadomości, że to, co pisze jest głupie (już nie będę szukała eufemizmów).
    pozdrawiam

  184. Lex, YKW,

    zgodnie z par. 16., ust. 2. Rozporządzenia MZ z dnia 17 maja 2007 r. w sprawie recept lekarskich, osoba wydająca lek ma prawo wpisać brakujący PESEL.

    par. 16. ust. 2. „Osoba wydająca lek nie dopisuje ani nie poprawia na recepcie żadnych danych niezbędnych do wystawienia recepty z wyjątkiem danych wymienionych w ust. 1 pkt 1 lit. a i f oraz pkt 3 i 4.”

    par. 16. ust. 1. pkt 3 „Jeżeli na recepcie wpisano mylnie lub w sposób nieczytelny numer PESEL, osoba wydająca lek może go skorygować na podstawie dokumentów przedstawionych przez osobę okazującą receptę; osoba wydająca lek umieszcza wówczas na recepcie odpowiednią adnotację oraz swój podpis”

    Co ciekawe, o ile w pkt. 3. jest mowa tylko o „skorygowaniu”, o tyle ust. 2. tego samego paragrafu mówi o „dopisaniu”.

  185. Aktualia,
    w ślad za Gazetą Wyborczą, str. 6 – Lekarze głodują, pacjenci ewakuowani.

    – 79 letni chory wymagający dializowania wyrzucony (pardon:
    ewakuowany) ze szpitala pół godziny( tylko ) leżał przed szpitalem,
    podczas gdy rodzina próbowała przemówić lekarzom do sumienia (?)
    Primum non nocere !
    – głodówkę rozpoczynają anestezjolodzy. Oznacza to zaniechanie
    przeprowadzania operacji nawet w sytuacjach zagrożenia życia. Jak się
    to ma do zapewnień, że w sytuacjach zagrażających życiu pomoc będzie
    udzielana ? W sytuacjach zagrażających życiu z reguły chodzi o
    operacje.
    Primum non nocere !
    – są problemy ze znalezieniem zastępczego szpitala dla chorych
    wymagających natychmiastowego leczenia szpitalnego. Szpitale
    odmawiają przyjmowania chorych z powodu strajku.
    Primum non nocere !
    – karetki pogotowia z chorymi wymagającymi natychmiastowej interwencji
    lekarskiej jeżdżą jak błędne w poszukiwaniu szpitali, które JESZCZE
    przyjmują chorych.
    Primum non nocere !
    – w lubelskim choremu dziecku lekarz odmówił pomocy lekarskiej z
    powodu strajku. Zrozpaczony ojciec złożył doniesienie do prokuratury.
    Primum non nocere !
    A wszystko to z myślą o naszych drogich chorych.
    Oczywiście !!

  186. Lex (12:21),

    zabrzmi jak truizm, ale: jak zastrajkuje piekarz – nie będzie chleba; górnik – węgla itd. Strajk lekarza chcąc niechcąc odbija się na chorych.

    Zgadzam się, że nie powinno dochodzić do ekstremalnych sytuacji, ale moim zdaniem rząd (jak poprzednie) cynicznie wykorzystuje taki porządek rzeczy.

    Czy eskalacja konfliktu nie jest spowodowana obstrukcją po stronie rządowej, celowo obliczoną na zwrócenie opinii społecznej przeciwko lekarzom? Czemu ma służyć przekładanie rozmów „na za tydzień”. Tak trudno powołać zespół złożony ze wszystkich zainteresowanych stron oraz ekspertów i zacząć pracę nad kompleksowym rozwiązaniem problemu? Jestem przekonany, że strajk by się zakończył. Zamiast tego szczucie, jątrzenie i pogróżki.
    Jedynym pomysłem tej pory było opodatkowanie najbogatszych. Teraz kluje się nowy pomysł na uzdrowienie sytuacji w służbie zdrowia (po odkryciu szatańskiej przyczyny) – egzorcyzmy.

    Lepiej bawić się w lustrację, zaostrzanie k.k., ochronę zygot i walkę z Teletubisiami.

    Alleluja i do przodu!

  187. Aero,

    żeby skończyć temat strajku lekarzy.

    Obie strony; rządowa i strajkująca grają ze sobą cynicznie. Kim grają ?
    PS. Dzięki za przywołanie tekstu rozporządzenia „receptowego”. Jest ono tak sformułowane, że każda wykładnia wchodzi w rachubę.
    Pozdrowienia.

  188. Lex,

    hmm, to mam problem. Jako osoba podlegająca ww. rozporządzeniu, nie wiem jak je interpretować (tzn. jaką wykładnię przyjąć, jak Wy prawnicy mówicie).
    Czy istnieje w prawie wykładnia „tak, ale nie”?

  189. przestancie truc pierdoly i silic sie na uzdrawianie naszej sluzby zdrowia…Zapytajcie TV co robia by malpowac zachodnie programy by pozyskac widzow…Jesli nasza sluzba zdrowia zechce pozyskac pacjentow by ratowac im zycie,azaprzestanie zasilac Zaklady Pogrzebowe w SKORY, moze skorzystac z systemu ochrony zdrowia w krajach Skandynawskich,Wloch,Niemiec Wlk.Brytanii,etc.,etc…

css.php