Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

2.07.2007
poniedziałek

Z innej gliny

2 lipca 2007, poniedziałek,

Stoimy przed trudnym zadaniem. Jesteśmy przedmiotem brutalnego i ostrego ataku, ale nie będziemy odpowiadać w taki sam sposób. Jesteśmy ulepieni z innej gliny, wiemy, że na chamstwie agresji, knajactwie i agresji nie mamy z tymi panami szans. Lepsi są też w kłamstwie, które niestety triumfuje w naszym życiu publicznym – takie wyznanie wiary uczynił premier Kaczyński samorządowcom zebranych w Radomiu, a potem sięgnął po szczyty poezji patriotycznej i rąbnął „Chorałem” Ujejskiego o „innych czynnych szatanach”. „Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniej” – tak zaczyna się ów słynny wiersz, śpiewany ongiś prawie jak hymn narodowy. Tak się premierowi powiedziało? Ot, taka sobie nieznośna lekkość słowa, czy też głębsza myśl jakąś za tym się kryła?

Dociekania, gdzie są owi inni szatani trwają, generalnie jednak bez żadnych dociekań można powiedzieć, że chodzi o opozycję i o media. W sumie premier nie powiedział przecież nic nowego. To samo, choć z różną intensywnością, powtarza od czasu do czasu, zwłaszcza gdy się mocno zdenerwuje, a najwyraźniej zarówno on sam, jak i brat, prezydent RP są mocno podenerwowani. Pierwszy większy kryzys i od razu prawie uraza osobista. Jak tak dalej pójdzie, to przymiotników do określania owych wściekłych ponoć ataków zabraknie.

Tymczasem obecny wściekły atak wcale nie jest większy niż ten, który przeżywały inne rządy, czy na przykład prezydent Lech Wałęsa ze strony choćby Jarosława Kaczyńskiego, który wiódł demonstracje pod Belweder i jakoś nie potępiał nikogo, gdy urzędującego prezydenta nazywano agentem i Bolkiem, palono jego kukły. To były nieważne „incydenty”, jakie podczas demonstracji mogą się zdarzyć. O tym, że chodziło o obalenie Wałęsy jakoś szybko zapomniano. Czy białe miasteczko, nieświadomych niczego, zdaniem premiera, bo oczywiście manipulowanych przez innych szatanów pielęgniarek, bardziej zagraża godności władzy niż tamte demonstracje, które brutalnością przewyższały bardzo wiele innych. Tamta brutalność była słuszna, a teraz każda krytyka jest niesłuszna?

Prawo i Sprawiedliwość żywi się mitami, na mitach wyrasta. A to sławi wielki ponoć rząd Jana Olszewskiego, obalony przez agentów, a nie przez własną nieudolność, którą zresztą jako jeden z pierwszych zauważył właśnie obecny premier, a to przypomina, że ta grupa polityczna zawsze była obiektem różnych, ale zawsze wściekłych ataków. Nikt nie neguje, że oczywiście są rachunki krzywd (polecam dwa ciekawe wywiady Cezarego Michalskiego w sobotnim dodatku „Europa” z Najderem i Łubieńskim), ale bez przesady. Były spore okresy, kiedy Kaczyński miał po swojej stronie media, by przypomnieć rozdętą do granic możliwości sprawę instrukcji 0015, czy tak zwanej inwigilacji prawicy (taka ważna sprawa, „arcyzbrodnia”, a prokuratura zapomniała się złożyć zażalenie na wyrok w tej sprawie, może po prostu nie ma co się „zażalić”?), gdzie jak się wczytać, to działalność niektórych członków PC nie wydaje się kryształowa, a nawet nosi znamiona początków kapitalizmu politycznego, co nie przeszkadza im wracać do czynnego życia gospodarczego w państwie moralnej odnowy, by wspomnieć awanse Adama Glapińskiego w wielkich strukturach gospodarczych (KGHM).

O tak zwanej brutalności ataku niech świadczy fakt, że opinia publiczna narzeka, iż nie mamy opozycji, a przecież gdyby była rzeczywiście tak bezpardonowa i knajacka, jak chce premier, to chyba byśmy ją zauważyli. Gdyby ten atak był rzeczywiście tak brutalny, to nie powracałaby coraz częściej wypowiadana fraza: gdyby to zrobił SLD, to by się działo! Gdyby to zrobił – byłby rozjechany na miazgę przez zjednoczoną wówczas opozycję Kaczyńskiego z Rokitą i szalejące media, które teraz jakoś łatwo zapominają, o co najmniej dziwnych sprawach i sprawkach rządzących. Nie ma ksiąg rachunkowych WSI i nie można ocenić wykonania budżetu? To tylko drobny incydent karcą członków sejmowej komisji do spraw służb specjalnych ministrowie rządu. Macierewicz nie przekazał zasadniczych dokumentów wywiadowi wojskowemu? To nieprawda – słychać natychmiast. Ewentualnie można usłyszeć, że to pewnie wina byłego ministra Radka Sikorskiego.

Glapiński w KGHM nikogo nie dziwi, podobnie jak wiele innych osób na bardzo różnych stanowiskach. Pierwszy lepszy przykład z brzegu to prezes PZU. Prezydent jest głównym kadrowym w spółkach skarbu państwa i co? Jest w porządku. Za jedną niejasną rozmowę z sprawie ewentualnego wejścia Kulczyka do Rady Nadzorczej Orlenu Kwaśniewskiego próbowano ściągnąć przed komisję śledczą, a liczba publikacji krzyczących, że to skandal, że łamie się ład korporacyjny szła w setki. A przecież można byłoby długo wymieniać obecne wyczyny koalicjantów przez premiera tolerowane, a przez media wprawdzie podnoszone, ale szybko zapominane. Gdzie więc to knajactwo, ten brutalny atak? Kiedyś to były ataki. Ich intensywności nikt jeszcze od obecnego premiera nie przejął, nikt mu nie dorównał. Rzeczywiście wypada się zgodzić – ludzie z PiS ulepieni są z innej gliny, im zdecydowanie więcej wolno.

PS. Korespondencja przy okazji następnego wpisu na blogu, jeszcze w tym tygodniu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 146

Dodaj komentarz »
  1. Droga Pani Redaktor, na większość pytań odpowiedzieli Pani redakcyjni koledzy, panowie Władyka i Janicki w ostatnim numerze „Polityki”. Po prostu wśród obowiązujących w naszym kraju dogmatów są również i takie, w których jednym politykom, tym postpezetperowskim lub lewicowym, nie wolno nic i wszystko co zrobią, jest z definicji przestępstwem a drugim wolno wszystko, nawet jeżeli jest to ewidentne przestępstwo, bo kierowali się dobrem swojej partii, a to z definicji oznacza kierowanie się dobrem kraju, nawet gdy w rzeczywistości wychodzi społeczeństwu bokiem. Nie wiem czy pamięta Pani Milo Minderbindera z kultowego „Paragrafu 22” Josepha Hellera. Jarosław Kaczyński jest kimś dokładnie takim samym.

  2. O tym, czym jest brutalny atak przekonujemy się dopiero wtedy, gdy na naszej drodze staje łysy dresiarz z bejsbolem w ręce i pada pierwszy cios, potem drugi i następne…

    Nie ma co panikować, Panie Premierze, Pani Paradowska nie jest łysym dresiarzem i nie nosi ze sobą bejsbola (mam nadzieję, chociaż w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe). 🙂

  3. Prostactwo i hucpa to najłagodniejsze określenia jakie mi przychodzą do głowy. Po tych małych ludziach niczego dobrego nie można oczekiwać w sferze kontaktów międzyludzkach – zwłaszcza. Ale jedna kwestia, to nie jest prywatna firma tylko Państwo nas wszystkich i interes ogółu jest najważniejszy.
    Usłuszymy o tym przed wyborami a teraz nieudolność i bezradność pokrywają słowa bo rozumku brak. Nie życzę nikomu źle bo każda działalność jest trudna i wymaga wiedzy a zarazem odwagi w podejmowaniu ważnych decyzji skutkujących także w przyszłości dla następnych pokoleń. Róbmy swoje..

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szybki przegląd wydarzeń podanych prze media bez komentarza :

    -Premier: nie będzie rozmów z przestępcami ?czyli jak Premier z Wicepremierem na migi się w rządzie porozumiewają
    -Tusk: to najbardziej brutalny rząd w historii III RP
    -Przyjaciółka b. szefa WSI tłumaczką prezydenta
    -Giertych oburzony brakiem relacji TVP
    -Lepper chce ograniczyć dziennikarzy
    -PiS bezprawnie, bo bez zgody zainteresowanych, użył w swoim spocie wizerunku lekarza Michała Mularczyka i nauczycielki Ludmiły Jakubowskiej.
    -MEN spóźnił się z dotacjami na kolonie
    -Prezydent Lech Kaczyński złożył podczas szczytu UE w Brukseli jednostronną deklarację dotyczącą Karty Praw Podstawowych zastrzegającą Polsce możliwość stosowania wewnętrznego porządku prawnego w taki sprawach jak moralność publiczna czy kwestie religijne.
    — Nie mieliśmy do czynienia „z dwoma takimi, którzy ograli Europę”, a z dwoma takimi, którzy grali Europie na nerwach, ale w końcu niewiele ugrali – mówi Donald Tusk
    -Brudziński: nie ma buntu na pokładzie PiS
    -Tusk: Premier mówi jak Urban
    -Rada Programowa TVP: LPR uderza w wolność mediów
    -Polscy generałowie noszą amerykańskie gwiazdki
    -Młodzieżówka SLD, chce by pieniądze na służbę zdrowia pochodziły z opodatkowania kościołów, księży i związków wyznaniowych w Polsce
    -SLD po 1989 roku nakradł, ma dosyć pieniędzy i niech da pielęgniarkom ze swego-bp Pieronek.
    -Koalicjanci na pielgrzymce Rodziny Radia Maryja. Do tysięcy słuchaczy rozgłośni o. Tadeusza Rydzyka dołączą m.in Jarosław Kaczyński, Andrzej Lepper i Roman Giertych.
    -Wiceminister edukacji bezprawne przyznał dotację fundacji z Łomianek. Taki zarzut postawił Mirosławowi Orzechowskiemu NIK
    -Byli eurodeputowani LPR twierdzą, że partia wydawała za ich plecami pieniądze, które Parlament Europejski przeznacza na promocję działań europosłów
    -Macierewicz: zaginęła tylko część dokumentów WSI
    -Minister Obrony Narodowej jest właściwym organem Skarbu Państwa pozwanym w sprawie raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych – uznał Sąd Okręgowy w Warszawie.
    -Akademia Orła „wielką klapą” LPR
    -Najbiedniejsi uczniowie mogą liczyć na wsparcie od MEN przy zakupie podręczników i mundurków. Niestety, nie wszyscy je dostaną. Wszystko przez zbyt późno podpisane rozporządzenie
    -Zdaniem wicepremiera Przemysława Gosiewskiego, porozumienie rządu ze strajkującymi pracownikami służby zdrowia jest możliwe pod warunkiem dobrej woli ze strony społecznej i jej realistycznych żądań. Zdanie to wygłosił budowniczy totalnie nieracjonalnego peronu.
    -Samoobrona w KRUS: A teraz awansujemy naszych wicedyrektorów
    -Jerzy Ambroży nie został pomorskim kuratorem oświaty, choć poparło go ośmiu z dziewięciu członków komisji konkursowej. Wystarczyło, że przeciw był przedstawiciel ministra edukacji Romana Giertycha. Niedoszły kurator nie jest z LPR-u i wszystko jasne.

    2.Giertych: to Michnik stoi za strajkami. Do listy strajków 1968 , 1976 , 1980, 1981 , 1988 Adaś dopisuje sobie strajk 2007. Cytat z procesu Michnika z maja 1985 roku.
    Michnik:Po tym wszystkim ,co na tej sali usłyszałem i zobaczyłem ,chcąc pozostać w zgodzie z sobą własnym sumieniem ,mogę powiedzieć tylko jedno : moim oszczercom i moim oprawcom-przebaczam.
    Sędzia Zieniuk: Dziękuję oskarżonemu. Romanowi też dziękujemy.

    3.Nie zjedzenie kolacji to jeszcze nie głodówka ? powiedział Premier. 8 lat pod pierzyną u mamy to jeszcze nie opozycja antykomunistyczna Panie Premierze.

    4. Planowana przez PiS zmiana zasad funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego jest potrzebna, bo TK stał się „ciałem hamulcowym dla zmian w Polsce” – przekonuje poseł PiS Jacek Kurski. Jacuś zapomniał , że Trybunał jest tylko strażnikiem Konstytucji zatwierdzonej przez Naród w referendum. To Konstytucja pośle Kurski stoi na przeszkodzie uchwalania złego prawa i bolszewizujących zmian w Polsce.

    5.Obowiązek noszenia mundurków dotyczy także szkół zaocznych i wieczorowych. Byki 30-40 letnie po pracy w fabryce będą się przebierać w mundurki i smarować do szkoły. Pytanie retoryczne-czy obecna koalicja jest w stanie cokolwiek uchwalić by nie rozśmieszać tym obywateli ? Potrafi ? będzie to podwyżka podatków.

    6.Nowe przepisy są niezgodne z prawem Unii ostrzega urząd integracji europejskiej. Ministerstwo Zdrowia chce internetowym aptekarzom nałożyć kaganiec. Zapomniało, że samo jest na krótkiej smyczy. Europejskiego prawa. Czy uchwalenie jakiejś ustawy zgodnej z polska konstytucją i unijnym prawem jest zadaniem przekraczającym poziom intelektualny tej koalicji?

    7. PO strzeliła spotem w PiS. TVP spotu nie wyemitowała bo jest telewizją rządową , za to może wyemituje spot PiS jako odpowiedź na nie wyemitowany spot PO . Parodia i Satyra.
    PiS podaje zarobki Tuska sprzed 2 lat z poprzedniej kadencji Sejmu i Senatu , co prawda identyczne jak senatorów i posłów PiS ale okraszone jeszcze wynagrodzeniem Donalda za cykl książek Był Sobie Gdańsk. Siedem lub osiem tomów tych wspaniałych albumów o Gdańsku i Sopocie stoi na półkach wielu mieszkańców Trójmiasta , ale PiS chyba Donalda potępia za tę działalność nie licującą ze stanowiskiem senatora , bo zamiast przynosić straty jest działalnością dochodową w odróżnieniu od działalności Szefa Stoczni Gdańskiej , którego ostatni podpisany kontrakt przyniesie znaczne straty ale nie w wynagrodzeniu Prezesa

    8. Imię jej Joanina zwykła lub wzmocniona . W Europie mówią że nie jest obowiązująca na dwa lata tylko na trzy miesiące, Prezydent i Minister Spraw Zagranicznych Polski że jest .
    I komu tu wierzyć , bo sukces był gigantyczny i Prezydent jako negocjator cieszy się szacunkiem całej Europy jako odtwórca roli wręcz oskarowej , jaką były telefony do brata po wskazówki.

    9.Minister Religia wytłumaczył płacącym składkę zdrowotną , że będą płacić jeszcze wyższą.
    Nie płacącym składki zdrowotnej minister nic nie tłumaczył , bo wszyscy rozumiemy że elektoratu PiS się nie rusza a zmusza do płacenia za nich tych co uczciwie dotychczas płacili.
    Do KRUS dopłacamy rocznie 15,5 mld czyli ponad 1000zł na głowę rocznie pracującego i płacącego składki w Polsce.

    10. Przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości taryfikator wynagrodzeń za usługi prawnicze zbulwersował środowisko. Już widzę adwokatów, którzy w sporze Skarbu Państwa z Eureko, gdzie w grę wchodzą przecież miliardy, gdzie adwokat odpowiada całym swoim majątkiem, a sprawą zajmuje się dziesięciu adwokatów przez parę lat, wchodzą do sporu za 1 tys. zł do podziału” – komentuje Aleksander Pociej z kancelarii Pociej, Dubois i Wspólnicy. Pan adwokat jeszcze nie zauważył , że zmieniamy Polskę w państwo solidarne czyli socjalistyczne i zupełnie niepoważnie się dziwi i oburza. Typowy wykształciuch.

    11. Szef klubu SLD Jerzy Szmajdziński zaznaczył, że pierwotnie koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann informował, że 6 minutowa taśma zarejestrowała wszystko co działo się w domu Barbary Blidy. Później okazało się, że są to dwie minuty, a następnie, że kilkanaście sekund. Ostatecznie został zarejestrowany moment „pukania do drzwi” w domu Blidów. – To jest mataczenie – powiedział Szmajdziński . Nie podejmuje się komentarza , choć coś na rzeczy chyba jest.

    12. Aby zrealizować zapowiedź premiera dotyczącą finansowania podwyżek w służbie zdrowia z podatków dla najbogatszych, rząd musiałby podnieść podatki nawet do 120 procent – wyliczyła Platforma Obywatelska. A to jakiś problem ? Nowi stachanowcy i normę 300 % są stanie wyrobić oczywiście w dochodach u innych.

    13 Fotyga: w Niemczech narasta nastrój antypolski Dodaje, że zgadza się z premierem Jarosławem Kaczyńskim, który powiedział, że „w Niemczech dzieje się coś bardzo niedobrego” . Na szczęście w Polsce wszystko w najlepszym porządku . -To nieprawda, że po szczycie w Brukseli nasze stosunki ze starymi krajami Unii się pogorszyły. Wręcz przeciwnie, są lepsze – mówi prezydent Lech Kaczyński. Parodia i Satyra .

    14. Poseł PiS Cymanski apeluje do lekarzy, żeby przyjęli jedną zasadę – że rządzący mają dobre intencje. PZPR tez twierdziło że ma dobre intencje w które chyba wierzył poseł Cymański członek ZSMP przybudówki PZPR w latach siedemdziesiątych . Lekarze nie należeli więc nie podzielają optymizmu posła.

    15. Sejmowa komisja kultury tym razem będzie rekomendowała Sejmowi przyjęcie sprawozdania z działalności Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w 2006 r. Podczas poprzedniego posiedzenia większość posłów komisji głosowała za jego odrzuceniem.
    Odzyskaliśmy komisję – zażartował Kurski . Kultura przez duże Q a o powodach merytorycznych odrzucenia raportu a potem przyjęcia nic.

    16. Złamany regulamin klubu, brak kworum, ustawione głosowanie przeprowadzone pod nieobecność większości posłów i senatorów – tak wyglądało posiedzenie klubu PiS, na którym Marek Kuchciński doprowadził do odwołania z funkcji sekretarza klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Zbigniewa Girzyńskiego. A tak serio kogo obchodzą roszady w partii prawicowych marksistów?

    17. Prezydent Lech Kaczyński na spotkaniu z liderami NSZZ „Solidarność” zadeklarował objęcie patronatu „nad poprawą dialogu społecznego”. Chodzi przede wszystkim o ustawowe rozwiązanie kwestii emerytur pomostowych, problemów służby zdrowia i promocji stałego zatrudnienia – głosi komunikat Kancelarii Prezydenta.
    Niewinnie brzmiący komunikat zawierający chęć zmuszania ludzi do zatrudniania się na umowę o pracę czyli socjalistyczna walka z samozatrudnieniem i korzyściami z niego płynącymi trwa.

    18. Zaproszenie mnie na imieniny to ze strony Wałęsy olbrzymia śmiałość ? powiedział Lech Kaczyński . Czy była to śmiałość większa niż obalenie komunizmu historia pokaże .
    Na razie pokazał się Lech Kaczyński i jego ego. Też historyczne .

    19.Bez walki z kartelami budowlanymi nie będzie nowych dróg ? powiedział Jarosław Kaczyński uzasadniając totalną niemoc tego rządu i wskazując winnych. Dziś kartele a kiedyś stonka , wróg się zmienia a mentalność socjalistów pozostaje bez zmian.

    20. Premier Jarosław Kaczyński dla Dziennika mówi:
    A skoro osoby najbogatsze w Polsce , osoby które bez wahania można nazwać milionerkami jak Hanna Gronkiewicz-Waltz , są za tymi żądaniami to niech je współfinansują , niech się podzielą swoim majątkiem . Nie widzę tych pieniędzy gdzie indziej powiem brutalnie – widzę je w ich kieszeniach.
    Czy Hanka komuś coś ukradła? Zarobiła , zapłaciła podatki , zgromadziła legalnie jakiś majątek . Przynajmniej do dziś nie słyszałem aby ktokolwiek postawił zarzut nieuczciwości lub nielegalności majątku Hanki .
    WŁASNOŚĆ PRYWATNA JEST ŚWIĘTA I NIENARUSZALNA . Każda osoba pragnąca pozbawić Cię Twojej własności jest przestępcą .
    Każdy komu solą w oku są LEGALNIE i UCZCIWIE wypracowane majątki bez znaczenia czy są liczone w setkach , setkach tysięcy , milionach , czy nawet miliardach jest zwykłym KOMUNISTĄ .
    Zwolenników szefa Partii głoszącego takie poglądy nazywać należy także komunistami .

    Jak natomiast można nazwać kogoś , kto piastując wysokie stanowiska państwowe i partyjne od 1989 roku , a co za tym idzie intratne finansowo nie zgromadził jakiegokolwiek majątku i posiada skromne oszczędności. Dodam , że ta Osoba nie kupiła mieszkania czy domu , samochodu , nie kształciła dzieci , nie utrzymywała rodziny , nie wynajmowała nawet mieszkania ?czyli nie wydawała pieniędzy na to na co wszyscy tak ciężko pracują . Na co wydawał pieniądze w tym czasie Premier to jego prywatna sprawa . Tak samo jak prywatną sprawą jest majątek milionów Polaków po wielokroć zaradniejszych niż Premier.

  6. Pani Janino
    Za komentarz niech posłuży całość cytowanego przez Pana Premiera wiersza. Chyba koczujące pod jego kancelarią pielęgniarki nawet nie podejrzewają, że mogły wzbudzić tak głębokie emocje patriotyczne w jego duszy. Ciekawe czy ten nastrój przeniosą do swych gmin radni prawicowi. Oto całość:

    1. Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniej,
    Do Ciebie, Panie, bije ten głos,
    Skarga to straszna, jęk to ostatni,
    Od takich modłów bieleje włos.
    My już bez skargi nie znamy śpiewu,
    Wieniec cierniowy wrósł w naszą skroń,
    Wiecznie, jak pomnik Twojego gniewu,
    Sterczy ku Tobie błagalna dłoń.

    2. Ileż to razy Tyś nas nie smagali
    A my, nie zmyci ze świeżych ran,
    Znowu wołamy: „On się przebłagał,
    Bo On nasz Ojciec, bo On nasz Pan!”
    I znów powstajem w ufności szczersi,
    A za Twą wolą zgniata nas wróg,
    I śmiech nam rzuca, jak głaz na piersi:
    „A gdzież ten Ojciec, a gdzież ten Bóg?”

    3. I patrzym w niebo, czy z jego szczytu
    Sto słońc nie spadnie wrogom na znak –
    Cicho i cicho, pośród błękitu
    Jak dawniej buja swobodny ptak.
    Otwórz w zwątpienia strasznej rozterce,
    Nim naszą wiarę ocucim znów,
    Bluźnią Ci usta, choć płacze serce;
    Sądź nas po sercu, nie według słów!

    4. O! Panie, Panie! ze zgrozą świata
    Okropne dzieje przyniósł nam czas,
    Syn zabił matkę, brat zabił brata,
    Mnóstwo Kainów jest pośród nas.
    Ależ, o Panie! oni niewinni,
    Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,
    Inni szatani byli tam czynni;
    O! rękę karaj, nie ślepy miecz!

    5. Patrz! my w nieszczęściu zawsze jednacy,
    Na Twoje łono, do Twoich gwiazd,
    Modlitwą płyniem jak senni ptacy,
    Co lecą spocząć wśród własnych gniazd.
    Osłoń nas, osłoń ojcowską dłonią,
    Daj nam widzenie przyszłych Twych łask,
    Niech kwiat męczeństwa uśpi nas wonią,
    Niech nas męczeństwa otoczy blask.

    6. I z archaniołem Twoim na czele
    Pójdziemy potem na wielki bój,
    I na drgającym szatana ciele
    Zatkniemy sztandar zwycięski Twój!
    Dla błędnych braci otworzym serca,
    Winę ich zmyje wolności chrzest;
    Wtenczas usłyszy podły bluźnierca
    Naszą odpowiedź: „BÓG BYŁ I JEST!”

    Pozdrawiam serdecznie zrównoważonych.

  7. Witam,
    zacyznam być orędowniczką podjecia przez opozycję zmasowanego, brutalnego ataku na rząd i PiS i „przystawki”, żeby w końcu w wypowiedziach premiera pojawiła się odrobina prawdy. Smutne jest to, że są ludzie, którzy w te „oczywiste, oczywistości” wygłaszane przez JK wierzą.
    Zastanawia mnie również czy ktoś z dziennikarzy próbował dotrzeć do szkolnych, studenckich kolegów obu braci, by dowiedzieć się czy ich stan trwa od lat czy może wcześniej byli normalni, chociaż jakoś trudno mi w to uwierzyć, że kiedyś ich życie pozbawione było tej podejrzliwości, nieufności i wrogów czekających aby im „dowalić”.

  8. Pani Redaktor, Czytelnicy

    Proszę Was nie tłumaczcie tekstu „jesteśmy ulepieni z innej gliny” na żaden obcy język. Jeżeli ktoś z dziennikarzy europejskich dowie się, co zostało powiedziane przez Premiera, to suchej nitki nie zostawi na naszym kraju. Świat jest cięty na wszelkie przejawy dyskryminacji.

    Tych, którzy podpisują się pod tym tekstem zapewniam, że „są prochem i w proch się obrócą”, dokładnie tak samo jak niewierząca lesbijka o czarnym kolorze skóry (kobieta + Murzynka + homoseksualistka).

  9. Kiedy w sobotnie południe usłyszałem słynne już zdanie premiera dotyczące owych „innych szatanów” o mały włos, a spadłbym z drabiny (właśnie remontuję mieszkanie). Komentarz sam ciśnie się na usta. Czy obecny premier Najjaśniejszej RP (mniejsza o numerek) posiada kwalifikacje zdrowotne do pełnienia tegoż stanowiska? Czy otaczająca nas coraz szczelniej paranoja nie ma swego źródła w zaburzeniach zdrowotnych przynajmniej jednego z braci? Czy styl wypowiedzi premiera nie wyszedł był już poza zwykłą retorykę spotykaną w polityce i nie jest świadectwem powyższych zaburzeń? Szanowna Pani Janino, czy nie nadszedł już czas by zająć się tą kwestią na poważnie? Coraz częściej słyszę zresztą podobne pytania z ust komentatorów (choćby dziś w prowadzonym przez Panią poranku radia TOKFM). Obym był w błędzie…

  10. W obecnej sytuacji politycznej, najbardziej dołuje mnie ta wszechogarniająca bezsilność. Bezsilność zwykłych obywateli wobec wszechogarniającej głupoty, chamstwa, bezczelności i obłudy rządzących nami ludzi. PiS-owi i przystawkom wolno wszystko i nawet nie próbują tego ukrywać. Wynajdują coraz bardziej absurdalne wytłumaczenia swojego postępowania: dlaczego Premier nie chce rozmawiać z pielęgniarkami? Bo łamią prawo. Dlaczego urzędnicy Leppera zatrudniają swoje rodziny na państwowych posadach? Bo nie można pozwolić na marnowanie się tylu zdolnych i wykształconych osób. Dlaczego LPR przekazuje państwowe pieniądze osobom prywatnym? Bo trzeba walczyć z układem i Gazetą Wyborczą. Można tak wymieniać bardzo długo. Wszelka próba krytyki, nawet łagodnej, uprawianej coraz częściej przez takich publicystów jak Zaremba czy Michalski, wywołuje tylko nieskrywaną agresję premiera czy jego przybocznych. Wszelkie zarzuty o psucie państwa, łamanie niepisanych reguł demokratycznych, spływają po rządzie jak woda po kaczce. Ci ludzie w ogóle nie liczą się opiniami odbiegającymi od ich własnych. Zero tolerancji dla cudzych racji.
    Ta bezsilność na razie skutkuje tylko nerwowym śmiechem z władzy i jej przedstawicieli, ale z czasem, z kolejnymi „sukcesami IV RP”, ta bezsilność będzie zamienić się we wściekłość, w porównaniu z którą wściekłość na rządy Millera i Belki to mały pikuś.

  11. lestat,
    polecm do następnego przeglądu:

    „Kalinowska broni się tak: – Może nie było to zgodne z przepisami, ale nie mieliśmy z tego tytułu kłopotów.”

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4280954.html

  12. Nawiązując do słynnego już określenia pana Premiera dot. sił nieczystych („…To nie są oskarżenie pod adresem pielęgniarek czy lekarzy, bo oni mogą sobie tego nie uświadamiać, ale inni szatani są tam czynni….”) , ciekawe jest odwołanie do braku świadomości białego personelu. Przypomina mi to słowa Lenia, który także narzekał na brak samoświadomości klasy robotniczej. Samoświadomość pana Premiera została ukształtowana w innej epoce, z której czerpie wspaniałe wzorce i figury retoryczne. Pewnie jeszcze usłyszymy o „zaplutych karłach reakcji” lub innej „stonce ziemniaczanej”
    Pozdrawiam

  13. Ludzie, Ludzie.
    Czy Wy spita,
    Czy Premiera nie widzita

  14. Szanowna Pani Redaktor !
    Jestem stałym czytelnikiem Pani Blogu. Podziwiam za wiedzę i cierpliwość wobec czytelników o ?oryginalnych poglądach?. Myślę, że często powoduje nimi bardziej chęć obrażania i prowokowania niż do polemiki. Dlatego niektóre ?Nicki? po prostu omijam. Ale do rzeczy. Nie wiem czy zwróciliście Państwo uwagę na to, że bliźniacy, niby przypadkowo, często wieloznacznie, używają formy ?pluralis majestatis?. My Pis. My prezydent. My premier. Ta ich ?wyjątkowa skromność?, zaczęła się od przyjęcia samej nazwy tej partii, od mówienia o sobie ?we mnie jest samo dobro?. Polemizowanie z tym mija się z celem. To są objawy dla innego specjalisty niż politolog. A tak nawiasem, dopatrywanie się jakiej wyjątkowej inteligencji i przenikliwości tych panów bliźniaków budzi moje rozbawienie. Mogę podać dalsze argumenty ich pożytecznego dla Polski działania:
    Koalicja z aferzystami
    Polityka kadrowa
    Brak reform i prywatyzacji
    Ustawiczne antagonizowanie wszystkich ze wszystkimi
    Itd. Itd.
    Pozdrawiam serdecznie

  15. Wojtek z Przytoka (14:03),

    aleś walnął. Tylko za co?

  16. Nie rozumie co to znaczy media, które ‚atakuja’ rząd.
    Od kilku lat zyjemy (to znaczy ONI zyją. Klasa polityczna i media) w jakimś wirtualnym świecie Rzeczpispolitej Paranoidalnej, która ma swój Rząd, ma też swoją opozycję, ma swoje media popierające rząd, równiez inne, które z pewną taką nieśmiałoscią ów rząd krytykują. Razem to się składa na Rzeczpispolitą.

    Rzeczpispolita jest samowystarczalna politycznie i emocjonalnie, eliminuje obce ciała i trzyma się świetnie dzieki zasilaniu gotówką z zewnatrz.

    Klopoty zaczynają się wtedy, gdy owa wirtualna Rzeczpispolita Paranoidalna styka się z ludzmi zyjącymi tzw. ‚realu’ jak nauczyciele, lekarze, pielegniarki, przesiebiorcy (w tym akcjonariusze spoza RP) itd.

    Cała Rzeczpispolita przypomina tą karuzelę przewojenną: Ci co w środku to im się w głowie kręci, Ci co ogladają pękają ze śmiechu, a kilku cwaniaków z boku liczy kasę. (nie pamietam przed którą wojną to było i co za cwaniacy liczyli kasę)

    Każda gazeta czy też audycja radiowo-telewizyjna, każdy dziennikarz traktujący na serio tego co się dzieje w Rzeczpispolitej, stanie się wcześniej czy pózniej Jej częścią. Stąd bardzo odpowiada mi zauważalnie ironiczny ton w ostatnich wpisach p.Gospodarz.

    Kwestia : w którym roku to się zaczęło? Głosuję na rok 2000, gdy w zasadzie ‚wyeliminowano’ opinie publiczną.

    Pozdrawiam

    PS jest przegląd Lestat’a na stronie
    http://coslychacpanijanino.info/?p=64
    Są też dziesiejsze wywiady i komentarze (w tym wywiad z Lepperem co nie przybył).
    Zrezygnowałem z zapodania porannego przeglądów prasy, bo mało kto czytał (dokładniej chyba nikt). Za to sporo ludzi słucha te wywiady i komentarze więc je będę dalej nagrywał i publikował. Dużo ludzi też wysyła sobie Przeglądy Lestata (w przedostatnim tygodniu ponad 350) więc na razie je kopiuje, niestety nie mam czasu je sformatować.

  17. Witam Szanowną Gospodynię!

    Im dłużej przyglądam się działaniom Pana Jarka Kaczyńskiego to tym większy mam do niego szacunek i podziw – w jaki sposób potrafi manipulować innymi politykami,dziennikarzami i pospólstwem.Całkowita inicjatywa należy do Premiera i nie widać jakiegokolwiek zagrożenia.Pan Jarek rzuca jakąkolwiek myśl,najczęściej nieracjonalną,nielogiczną,całkowity banał np. o 66 mln lub „o szatanie” o ZOMO i zaczyna się hucpa w mediach,wśród polityków,cała Polska żyje a Jarek już dawno uciekl i szykuje kolejną hucpę.On nie musi się tłumaczyć z tego co powiedział,a nie ma siły,która dla jego sposobu blefowania powie „sprawdzam”. Powie ktoś będą wybory,ano będą i Jarek już działa wg planu.Gospodarka nie wyhamuje,więc nie ma sie czym zajmować „samo będzie rosło”. Dla mediów i polityków rzuci się kolejne przynęty a cegiełce Jarek buduje swoje zwycięstwo w kolejnych wyborach.Mogę się założyć,że koniec obecnego rzadu będzie po zatwierdzeniu budzetu na 2009r i Romek i Andrzej dostaną kopa a elektorad zostanie przy PIS.
    Co by nie powiedzieć Jarek jest master.

  18. Premier jest chyba dosyć cienki skoro te popiskiwania nazywa brutalnym atakiem. Gdyby atak był naprawdę brutalny – premierowi skończyła by się skala. To jest jednak słabiutka osobowość i miękka.

    Nie mogę się oprzeć wrażeniu że ma na pieńku z lekarzami a w szczególności dentystami, których się po prostu boi (co można udowodnić). Może to kryzys osobowości. Taki dentysta każe np. otworzyć usta i tak trzymać. I do tego może boleć. To samo z fryzjerem albo krawcem. A taka żona to dopiero szatan. Każe pieniądze zarabiać na dom i jeszcze by dziecko urodziła. A premierowi dzieci niepotrzebne (chyba że w wieku wyborczym)

  19. No PiS wyrósł na absurdalnym pieniactwie i na jakichś farmazonach o diablach i w tym faktycznie nikt im nie dorówna. Ale to jest tylko możliwe w społeczeństwie w którym nawiększym autorytetem jest niejaki Jan Paweł II (???) To społeczeństwo jest też po prostu absurdalne.

  20. Ciśnie mi się na usta tylko jeden okrzyk, który powtórzę za Andersenem ,,Król jest nagi!!!,,

  21. Droga Pani Janino. Dociekanie tego, co myślał mówiąc, jest trochę bez sensu. Nasz kochany Premier tworzy nową nomenklaturę i przy okazji przekazuje swoim wyborcom świadomość bycia oblężonym. W tym co On mówi nie chodzi o słowa, a o emocje. To one grają rolę, bo słów przeciętny wyborca PiS-u i tak nie pojmuje. Inni mają odebrać wrażenie beznadziei, niemocy, wszechogarniającej apatii politycznej. Inne partie czasami próbują, silą się na odpowiedź. Ale nie potrafią zrozumieć, że nikt nie oczekuje od nich wywarzonej polemiki z bezsensownymi ideami. Oni także powinni przekazywać emocje. Nazywać rzeczy po imieniu, mówić prostym językiem i przekazywać pozytywne emocje. Tylko w ten sposób można wyrwać społeczeństwo z politycznej apatii, tylko wtedy Polacy pójdą do urn wyborczych.

  22. Drerdzie, Jan Paweł II nigdy by nie pozwolił na dyskryminację. Cytuję za http://www.rrd.org.pl jego opinię na ten temat (zwróć uwagę na wyróżnione słowo):

    „I jest to równocześnie miłość do ludzi, do wszystkich ludzi bez wyjątku i bez żadnego podziału: bez różnicy ras, kultur, języków, światopoglądów. Bez podziału na przyjaciół i wrogów.”

    Ale przyznaję Ci częściowo rację, przy czym jest to sprawa interpretacji autorytetu i jego słów, interpretacji na własny niecny użytek.

  23. To co zrobił w sobotę Jego Małość przechodzi już ludzkie pojęcie. Ja wiem, że nie powinienem tego sugerować, ale premier chyba powinien wybrać się na pilną konsultację lekarską.

    Dziś zalewają nas pomysły Romka-Edukatora i tak zaczynamy dochodzić do najważniejszego pytania – napisz kto był największym polskim pisarzem i dlaczego Jan Paweł II…

    Lewy Sierpowy – niepokorny punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  24. mirka.z! Że król jest nagi to bardzo wielu ludziom wiadomo od lat. Dla niektórym jakość tej nagosci jest zaskoczeniem. Dla mnie nie.
    Właściwy okrzyk na dziś: „Czy jest na sali lekarz”? (Najlepiej jakiś najedzony).

    Pozdrawiam

  25. Bogu dzięki jestem z zupełnie innej gliny niż p. Jarosław Kaczyński, który ze swymi przyjaciółmi p. Lepperem i p. Giertychem zmienia Polskę na „lepsze”. Ja wolę Polskę niż to ich „lepsze”.
    Co do mediów, to mnie się akurat co i rusz rzucają w oczy i uszy jakieś podlizusy, nigdzie tych wściekłych ataków nie mogę napotkać, a chętnie bym posłuchał.
    Mógłby na przykład ktoś puścić wypowiedzi pana Lecha Kaczyńskiego z jesieni 2005 nt. służby zdrowia, która będzie finansowana z budżetu, nie jak u tego liberała Tuska, który biednych chce uśmiercać bez pomocy lekarskiej. A do tego można pokazać książeczkę programową PiS z obietnicą że zamiast 4% będzie 6% PKB na ochronę zdrowia i ze zdjęciem Jarosława Kaczyńskiego na całą stronę. I może w ramach tego wściekłego ataku ktoś by spytał, dlaczego w 2005 było możliwe to, co nie jest możliwe w 2007? Czy bracia nie wiedzieli, co mówią? Wtedy czy teraz? Dlaczego nie zlikwidowali dotąd NFZ, jak obiecali? Może więc to nie jest tak, że p. Jarosław Kaczyński ma zawsze rację? A jeśli nie zawsze, to kiedy ma? Czas najwyższy przestać traktować najwyższych urzędników jak dzieci, co sobie gaworzą bez sensu, a dziennikarz słucha tego z matczyną niemal wyrozumiałością.
    Media ponoszą swoją porcję winy za to, zgotował nam PiS. I teraz wcale się nie zachowują bardziej odpowiedzialnie.

  26. Najwybitniejszym z Braci jedna rzecz wychodzi wprost genialnie ( piszę to bez złośliwości ). Odwracanie kota do góry ogonem. Własne chamstwo, knajactwo, agresję i nienawiść do wszystkiego i wszystkich co nie z nimi potrafią „sprzedać” sporej części społeczeństwa jako „bezprzykładne i wściekłe oczywiście ” ataki na siebie i PiS.
    Własną niekompetencję, nieudolność, zaniechania ( w niektórych dziedzinach, np. gospodarce – niech niechają dalej ) jako impossybilizm „układu”, który – oczywiście wściekle się broni – i którego, biedacy, do tej pory nie mogą jakoś namierzyć – tak się skubany – utajnił.
    Przykłady można mnożyć.
    Boję się jednego !
    Że Bracia i PiS zadomowili się w życiu politycznym kraju na dłużej.
    I to bynajmniej nie na pozycji outsiderów.

  27. Serial głupawych wypowiedzi premiera i jego brata trwa !
    Opozycji podpowiadam ,że wystarczy kopiować nagrania , ich nerwowe wystąpienia a kiedyś w całosci wyemitować pod tytułem .” Wyborco ,czy chcerz mieć takich szefów ?
    Myśląc uszczypliwie o tych Bliżniakach , nie wiem co oni jeszcze wykombinują . Niestety tak szybko ich się nie przegoni . Ich elektorat wierzy w istnienie Układu tzn. tych co zabrali temu elektoratowi inicjatywność w pracy i pieniądze po 1989 roku . Czysty social w wydaniu Władysława Gomółki .

  28. @Stefan,

    Nie sądzę, żeby JK wygrał następne wybory. Na dłuższą metę ludzie nie są w stanie znieść tej atmosfery pomówień i obelg.

    Jeśli zwrócić uwage na 10 ostatnich wpisów Szanownej Gospodyni, nie ma wśród nich wpisów politycznych: jeden nawiązuje do spraw obyczajowych a 9 pozostałych dotyczy psychologii ocierając się o psychiatrię.

    Świadczy to moim zdaniem, że braciom K wyczerpały się pomysły, zabrakło „wrogich sił” do zdemaskowania i brną w coraz większy obciach. Atmosfera zaczyna przypominać tę z komiksu „Tytus Romek i Atomek” lub, jak kto woli, „Dzielnego Wojaka Szwejka”.
    Doczołgają się tak prawdopodobnie do wyborów ale przegrają, bo nie mają realnej oferty dla realnych ludzi. Trochę szkoda, bowiem jesli dobrze zrozumiałem zamysł to PiS miał zagospodarować i ucywilizować partie populistyczne tworząc silny blok ludowo-narodowy. Jednak zamiast ucywilizować swoje przystawki PiS sam zdziczał, no i mamy, to co mamy.

    Pozdrowienia,

  29. Oczywiscie! Kiedy wszystkie media beda spiewaly tak jak teraz spiewa Rzepa, to wtedy nie bedzie szatanow, ktore swymi oczkami widzi w mediach Jaroslaw K. Ale bedzie zamordzie. Tertium non datur. Przepraszam bardzo, ale ten pan opowiada takie bzdury, ze po prostu wstyd. To juz lepiej gadal Gomulka i Cyrankiewicz. Jak sp. JC powiedzial, ze utnie reke, to wiadomo bylo, ze utnie (a przynajmniej, ze chce uciac). A JK jak cos powie, to nie wiadomo czy glupi czy o droge pyta, smiac sie czy plakac. Jedno jest pewne, retoryka jest wzieta wprost z PRLu i chciala senatorowi Niesiolowskiemu, ktory jako pierwszy to zdiagnozowal. PRLus politicus to choroba rzadzacych dzis Polska. Zastanawi tylko dlaczego te 25 porc. Polakow da sie wziac na tak malo wybredne zabiegi.

  30. Drerd
    Proszę Cię zachowaj chociaż minimum przyzwoitości wypowiadając się na tym forum. Możesz nie lubić Kościoła i kleru ale twoja wypowiedź, „niejaki Jan Paweł II” jest co najmniej niesmaczna.
    Nie pozdrawiam

  31. Pewnie, ze jest to nawiedzony szkodnik.
    Ale moze byscie Panstwo cos z tym zrobili? Nikt z klotliwym nawiedzonym debilem nie musi zyc jeszcze dwa lata. Bo on za te dwa lata jeszcze takie z Wami zrobi, ze wszyscy bedziecie gadac do siebie jak pijak spod budki: per k.. je..ma.. i co tam jeszcze. Bo tak rosnie poziom bezislnej agresji, Najpierw sie wyraza w jezyku.
    Mowie „Was”, bo sama jestem obywatelka USA i juz jednego prezydenta obalalam. Mnie nie wypada zaczynac. Ale obiecuje sie wlaczyc jak Wy zaczniecie.
    Mozna zaczac od tego, zeby wyjsc na ulice i domagac sie aby rzad podal sie do dymisji i rozpisal nowe wybory.
    No, naprawwde, ludzie! Smiechem, drwinami go nie pokonacie. Ten rzad jest doszczetnie skompromitrowany w oczach spoleczenstwa i swiata. On totalnie utracil wiarygodnosc. Teraz jakby nawet zniosl zlote jajko, to ludzie powiedza, ze smierdzi albo ze ukradzione – to cytat z Jacka Kuronia, ktopry tak mowil o partii. Ten rzad nalezy obalic, czym predzej, zanim narobi szkod spolecznych, ktore trzeba bedzie odrabiac przez pare pokolen.

  32. Pan Lulek napisał:
    Ludzie, Ludzie.
    Czy Wy spita,
    Czy Premiera nie widzita

    Odpowiadam:
    Lulek, Lulek
    my go widzim,
    my se z niego
    tylko szydzim!

  33. Dzisiejszy tekst Pani i wczorajszy Daniela Passenta o Nixonie świetnie opisuja sytuację w Polsce i stany emocjonalne Najważniejszego Brata. Nic dodać, nic ująć, no może poza tym, że wielkim osiągnięciem Nixona było zdanie sobie sprawy z tego, że Ameryka nie ma czego szukać w Wietnamie.
    I zupełnie inna sprawa. Z czego wynika tak wielka aktywność w TOKFM red. Jankego, a całkowicie zniknęli z tej anteny Jonas, Ordyński, a nader rzadkim gościem bywa Cezary Michalski ?

  34. Ogłaszam Wielki Konkurs : Za ile dni CBA udowodni ponad wszelką wątpliwość ,że to nasza Gospodyni stoi za wszystkim złem co jeszcze spowija IV RP ? Dzisiejszy komentarz to ostre i otwarte wypowiedzenie wojny przez naszą Gospodynię.Być może zmieni Ona Aleksandra Kwaśniewskiego jako liderka spraw zajmujących prokuratury w całym kraju.Dzięki temu będzie mogła obserwować sukcesy budowniczych IV RP. Deklarowałem pomoc Fraglesowi ,gdy go zamknie prokurator pierwszego kontaktu i nie odmówię pomocy naszej Gospodyni.Chyba,że hunwejbin Bernard mnie zamknie.Wówczas pozostanie tylko Amnesty International.O ile nie zostanie zakazana w IV RP….
    Pisałem już wcześniej ,że nie będzie rozejmu pomiędzy Polityką a budowniczymi IV RP. Kaczyńscy nie tolerują ludzi mających jakiekolwiek poglądy nie zaakceptowane przez siebie. Polityka jest uosobieniem najlepszych cech polskiej inteligencji i dlatego jest naturalnym wrogiem Ciemnogrodu w postaci IV RP. Dlatego też PiS nie będzie miał skrupułów w niszczeniu Polityki i jej dziennikarzy.Co było do przewidzenia.

  35. A mnie to się nawet komentować nie chce 🙂
    Zaczynam się bać co będzie po szatanach…

  36. Prawdopodobnie Partia i Sprawiedliwość, na jej czele Premier, są zbyt zapracowani, żeby mieć czas się dowiedzieć, że trzy czwarte społeczeństwa ma poważny kłopot z uzyskaniem najważniejszego po potrzebach fizjologicznych dobra, mianowicie dochodów na sfinansowanie podstawowych potrzeb. PiS jako partia głownie prawników, nie ekonomistów, może mieć kłopot z analizowaniem danych o minimach itp, itd.

    Może gdyby media mówiły więcej o sytuacji ekonomicznej większości Polaków, bardzo dużej większości, Premier nie podejrzewałby o niecne zamiary opozycji i tychże mediów i zamiast o szatanach mówiłby zwyczajnie o pieniądzach?

    Ogląd sytuacji każdy ma taki na jaki pozwala mu jego perspektywa. Jaka jest perspektywa Premiera? Czy on zna osobiście wiele osób, które za 2000 zł na rękę muszą utrzymać czteroosobową rodzinę? Ile zarabia na rękę małżeństwo pielęgniarki i nauczyciela z pięcioletnim stażem pracy i dwójką dzieci, szczególnie gdy od pensji odejmie się ratę za kredyt mieszkaniowy, zapłaci ratę za pralkę i lodówkę, no i czynsz, prąd, gaz…

    Uważam, że chodzi o to żeby rząd miał skąd znać problem z jakim boryka się bez powodzenia tak wielu ludzi. Media pisząc więcej o potrzebach bytowych (bezpieczeństwa!!!) rodaków, czyli o pieniądzach, umożliwiałyby rządzącym ciekawszy pole do działania niż wojna na słowa choćby i o glinie.

  37. Pani Janino,

    Słowa przywódca Prawa i Sprawiedliwości, aspirującego do przewodzenia Narodowi, mogą być opisane w różnych kategoriach ? politycznych, w tym społecznych, psychologicznych, inni by powiedzieli nawet ? psychiatrycznych oraz, jak ostatnie jego wystąpienie w Radomiu ? nawet demonologicznych.

    Zwrócę uwagę na inne sprawy. Otóż Jarosław Kaczyński coraz bardziej zaczyna się identyfikować z państwem, jako organizmem w kategoriach osobistych. I nie jest to działanie rozumiane w myśl tego stwierdzenia Ludwika XIV, króla Słońce, ?Państwo to ja? lecz należy wzory umieścić w czasach bliższych.
    Kaczyński uznał po wyborach 2005 roku, że ma mandat do rządzenia (co jest zgodne z prawidłami demokracji i przepisami wyborczymi) ale uznał też, że ma mandat do stworzenia w Polsce nowego państwa – czyli do zrobienia rewolucji ? rewolucji w stylu bolszewickim. Jarosław Kaczyński i jego polityka wobec ?swego narodu? podobnie jak u bolszewików, stara się ogarnąć umysły i zaszczepić w obywatelach tej nowej IV RP poczucie jedynie słusznej drogi. Jego drogi.
    Kaczyński na konwencji samorządowej w Radomiu wręcz powiedział, że samorząd nie jest od rozwijania idei samorządowej, lecz pisowscy funkcjonariusze są zobowiązani do włączenia się do jego planu ?naprawy państwa?. Jego, czyli właśnie Jarosława Kaczyńskiego.
    Kaczyński dawno już przestał mówić i działać w polityce w kategoriach wyborów demokratycznych. Polska dla niego nie jest już elementem podmiotowym, lecz coraz bardziej przedmiotem jego działań i jego planu.

    Ukłony

    Azrael

  38. a czy wyjaśni mi pani redaktor co sie dzieje w wiadomościach? oglądam rządówke-propagandówke, co by wiedzieć, co władza myśli i nie moge wyjść ze zdumienia. materiał o pielęgniarkach:2 min, o wizycie putina w usa: 2 min, o konwencji pis:2 min (nie było cytatu o szatanach), a poza tym 4 minuty na temat bardzo wysokich ludzi, 4 minuty o jakimś paryskim gimnazjum w którym nowy dyrektor zaprowawdził porządek, 4 minuty o olbrychskim odbierającym nagrodę w moskwie… sprawy istotne zrobione tendencyjnie i mam wrażenie „na odwal się”, a reszta nie wiadomo po co…

    jakie ma pani zdanie na temat „buntów” w wiadomościach?

    a tak z innej beczki to jak widze komentarze i wypowiedzi prezydenta w Fakcie to aż mi się smutno robi… jak oni niewykształcony, płytki elektorat kokietują… no ale w demokracji tak już jest, że każdy głos tak samo warty… cóż – wszystkiego mieć nie można.

    pozdrawiam

  39. Jak to dobrze sobie poczytac Pani komentarze. Sa dla mnie mieszkajacego od 16 lat za granica jak” lyk swiezego powietrza ” w tej powodzi stechlizny.

  40. Heleno!
    Nikt na żądną ulicę nie wyjdzie. Elity intelektualne po uszy są zamieszane w IV RP, protestują tylko wtedy i tylko w takim zakresie w jakim w danej chwili IV RP zagraża ich interesom lub spokojowi ducha. Jak się tylko wybronili to dalej wspieraja IV RP.
    Gdyby było inaczej, to już dawno podczas konferencji prasowej któryś z dziennikarzy na antenie by powiedział „Panie premierze ! Przecież to jest bełkot”.
    Ale nie będzie zle. Ludzie powoli nauczą się egzystować w alternatywnej społeczeństwie. Tradycyjnie stosunkowo szybko powstanie drugi obieg gospodarczy, a za jakieś 10 lat również drugi obieg idei, To drugie nastapi dopiero w wyniku mody zaimportowanej z zachodu lub powrotu z emigracji ludzi mających czyste sumienie. W to drugie nie bardzo wierzę.

    Żeby coś się wcześniej zmieniło, to by musiało coś mocno pierdiknąć, czego nikomu nie zyczę.

    Pozdrawiam

    PS. Z powyższymi pesymistyvznymi tezami sam się chwilami nie zgdzam. Raczej się ich obawiam. Proszę traktować to jako prowokacje.

  41. Pamiętam jak kiedyś w ramach protestu przeciw jakiemuś postępowaniu ZAiKS-u, wszystkie komercyjne stacje radiowe przez dzień czy dwa zdecydowały się nie emitować polskiej muzyki. Pielęgniarki strajkują, lekarze strajkują, kolejarze, niedługo nauczyciele zaczną (w wakacje – trzeba mieć magistra, żeby wpaść na coś takiego!)… Może pora, aby do tej fali bojkotu dołączyły media? Przynajmniej te „wrogie”. Wyobrażam sobie jak w któryś poniedziałek kupuje w kiosku „politykę”, albo „newsweek” i pierwsze kilkanaście stron zwykle poświęconych na wydarzenia krajowe jest pustych, bądź widnieje na nich tylko czerwony napis: „ocenzurowano”. Co państwo na to? 🙂 Pozdrawiam

  42. Co prawda Drerd wyraził się „un-political-corectness” ale nie można go odsądzać absolutnie od czci i wiary. Bo czy wypowiedź JP II z Yamoussukro (pielgrzymka do Afryki Zach. – AD 1980) brzmiąca: „…Śmierć Boga w sercu człowieka jest śmiercią człowieka” nie jest zachętą dla nietolerancji wobec agnostyka, ateisty czy wątpiącego ? Czy nie odbiera „Innemu” nie tylko wolną wolę ale i godności immannetnej osobie ludzkiej (tu wg mnie JP II przeczy K.Wojtyle z „wykładów lubelskich”) ? I czy parafrazując enuncjacje Premiera o „szatanach”, ZOMO, agentach, Michniku czy „komunistach” nie są one utrzymane w takiej właśnie poetyce ? A przynajmniej nie egzemplifikują w jakimś sensie tego typu wiary religijnej która a priori przypisuje sobie (i swym komilitonom) jedynego i absolutnego udziału „w prawdzie” – cała reszta czyli „inni” są „na śmietnik”, „umierają” i nie przysługuje im miano człowieka…
    To tak gwoli zastanowienia i pozdro.

  43. Szanowny Pani.

    Od kilku miesiecy czytam Pani felietony. Staram sie byc rowniez na biezaco z polska, internetowa prasa. Czyli chociaz z daleka ale pasjonuje sie polskimi problemami i oczywiscie przezywam to wszystko emocjonalnie. Widze to z perspektywy byc moze dalszej ale takiej ktora pozwala na refleksje, zadume, porownania i ocene. Musze z przykroscia powiedziec ze poziom polemiczny naszej prasy rozczarowuje mnie bardzo. Jak bardzo malo tu rzeczowej polemiki, jak jest nieobecna rzeczowa analiza, jak duzo obrazliwych wyzwisk i slow ktore przed laty, nawet za czasow komunistycznych, byly poprostu nie do przyjecia, jak duzo wychodzi urazow, popisywania sie erudycja nie na miejscu (takie ani przyszyj ani przylataj), proba „zgnojenia” inaczej myslacych – za wszelka cene i wszelkimi sposobami. Tak to wszystko przypomina pismo „NIE” pana Urbana. Myslalem kiedys ze jest i pozostanie On jedynym. Ale niestety. Ma zdolnych nastepcow.

    Rzeczowosc, znajomosc faktow i gruntowna analiza, proba podania rozwiazan byc moze dyskusyjnych ale do przyjecia, proba zobaczenia naszego kraju w tak zmieniajacych sie warunkach europejskich, wybranie drogi i mobilizacja opinii publicznych do czasami trudnych rozwiazan, nieobiecywanie „gruszek na wierzbie” i mamanie o „zydokomunie”, masonach i chyba rowniez „mormonach”. Wynajdywanie spiskow, jatrzenie spoleczenstwa i mieszanie z blotem przeciwnikow politycznych, niszczenie historii bo tworzyli ja ludzie niewygodni politycznie, malostkowosc do potegi. I niestety rowniez prowincjonalizm. Ucieka mlodziez, glownie „za chlebem” ale rowniez poniewaz nie moze sie zrealizowac i „rozwinac skrzydel”. I ciagniemy tych ktorym sie udalo za nogi zeby nie byli lepsi. Nie ma zadnych dlugosieznych, zrozumialych dla wszystkich warstw spolecznych planow. Ciagniemy te pieniadze, rowniez od tych zachodnich sasiadow, i narzekamy ze inni maja wiecej, ze nasza historia, rozbiory, komuchy, socjaldemokraci o czort wie jeszcze kto. A co my sami robimy? Lustrujemy sie na wszystkie sposoby a szczegolnie lustrujemy innych. W tym sie potrafimy wyrzyc, wierzac ze przeszlosc rozwiaze nasze dzisiejsze problemy. Nie wyciagamy wnioskow na przyszlosc i terazniejszosc z naszej Historii ale uzywamy jej do niszczenia naszych Symboli i kreowania doraznych, plaskich celow. A najczesciej do niszczenia przeciwnikow politycznych.

    To wszystko jest tak smutne! Tak brakuje rozwagi i madrosci, umiarkowania i szlachetnosci, przyznania racji tam gdzie ona jest zamiast udawadniania ze kolo jest kwadratowe. Wychodza z politycznych wierzcholkow ale rowniez braci dziennikarskiej, reakcje ktore myslalem ze umarly z komunizmem: indoktrynacja, klamstwo, przeinaczanie i naginanie faktow do swoich celow, brak szacunku, stosowanie wartosci czy to chrzescijanskich czy humanistycznych tylko w slowach.

    Napisalem tych kilka slow pod wplywem emocji. Dzisiaj a wlasciwie w sobote czytalem o szatanach. Przecieralem oczy ze zdumienia. Czy My naprawde jestesmy w Europie w 21 wieku? Czy nalezymy do kosciola egzorcystow w stanie Iowa? Czy wrocilismy do plawienia i toniecia czrownic wybieranych sposrod nas samych? Czy granice miedzy kultura polityczna, umiarkowaniem, liczenie sie ze slowami i dobrym smakiem juz sie zupelnie zatarly? Czy nienawisc i chec udowodnienia wlasnych „prawd”, bez wzgledy na nastepstwa dla spoleczenstwa staly sie wartoscia najwyzsza? Jak mozna tutaj znalezc zloty srodek, jak nie poddac sie tej, wszystkoogarniajacej fali prawie totalnego obledu myslowego. Staczamy sie troche na rowni pochylej jesli chodzi o poziom intelektualnej, politycznej debaty. Zgroza ogarnia. I nadzieja na „normalnosc” maleje. Niestety.

    Chcialbym na koncu napisac ze Pani felietony sa jakims „promykiem” w wszechogarniajacym obledzie. Czytam je z przyjemnoscia i prawie zawsze pozwalaja mi na stosowna nutke refleksji. Chwala Pani za to!

    Zycze przyjemnego wieczoru a jutro z dobrym samopoczuciem i zdrowiem „do boju”!

    Z powazaniem,
    LChlip

  44. au, Herr Pixi:
    Nie mam zamiaru obrażać niczyich uczuć (w tym religijnych), aliści to Karol Wojtyła zmieniając obywatelstwo zastawił po sobie najgorszego z możliwych kandydatów. I dlatego doszło do dzikiego rozkwitu katolicyzmu w postaci Świtonia, Jankowskiego i Rydzyka. Wszyscy oni byli – mniej lub bardziej oficjalnie – popierani przez JP2. I wszystko jest w porządku z punktu widzenia Watykanu – obcego państwa! Ale suwerenność Polski na tym cierpi! Mnie jest obojętne, czy przywódca jedzie po wytyczne do ZSRR, do USA czy do Watykanu – wszystkie te opcje są nie do przyjęcia!

    Jestem w stanie zrozumieć Wałęsę, iż nie mając kompletnie doświadczenia w kierowaniu czymkolwiek, zwracał się o radę do kościoła. A kościół zachował się normalnie (mało zgodnie z głoszonymi wartościami), wykorzystał sytuację i rozpanoszył się bardzo przyziemnie i materialnie, nie przebierając w środkach i sposobach.

    Czy nie zaważyliście, że słowa, treści i sposób mówienia Kaczyńskich jest żywcem wzięty z kościoła katolickiego, czyli Rydzyka? Czy naprawdę do wiary w Boga potrzebna jest taka chamska instytucja, jak kościół katolicki po polsku? Bo jak inaczej nazwać bezpardonowe wymuszanie przywilejów ekonomicznych i unikanie jednocześnie wszelkiej kontroli? I jak tu wierzyć w Boga, mającego takich reprezentantów?

    Warto pamiętać i o tym, że aktualnie świat walczy z terrorem fundamentalistów religijnych. Kościół katolicki w Polsce ma wiele do stracenia i będzie walczyć o „swoje” zdobycze. I może się szybko okazać, iż jedynym wyjściem dla UE będzie pełna izolacja Polski aż do jej całkowitego usunięcia. Co zrobi wtedy kościół katolicki? Schowa się do swych kościołów i będzie udawać świętoszka. I nie odda wiernym ani guzika! Tak to tradycja tej instytucji. Od ponad 2000 lat.

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  45. wg.Przegladu Tygodniowego z Toronto premier powiedzial w Radio Maryja ;
    „wiedzielismy ze akcja pielegniarek to zamierzona prowokacja przeciw rzadowi
    o planie okupacji blokad wiedzielismy od dluzszego czasu
    wiedzielismy ze jest to akcja ktora ma prowadzicnie tylko do zalatwienia jakichs problemow spolecznych ale takze do podwazenia tego rzadu
    i byl ten kontekst miedzynarodowy bardzo powazny
    Cel byl taki aby zrealizowac wezwanie profesora Geremka ktory ustawia sie tak jakby nie byl polskim obywatelem
    otoz ten profesor Geremek stwierdzil niedawno ze spoleczenstwo powinno wielkim protestem odpowiedziec na nasza polityke, no i ten protest jest teraz pracowicie organizowany przed kancelaria premiera rozrasta sie biale miasteczko w ktorym koczuje pielegniarki z calej Polski
    nazwaly jd kaczogrod”
    Premier chce podeprzec sie krolujacym wsrod jego elektoratu rasizmem i antysyjonizmem poniewaz nie jest w stanie kreowac dla polskiego spoleczenstwa wizji pozytywnych
    Chyba maja racje niektorzy wspominajac ze sni sie im coraz czesciej III rzesza
    Powtarzam ten tekst wielokrotnie w blogach, poniewaz jestem ogromnie zaniepokojony jego wymowa i konsekwencjami .

  46. Herr Pixi pisze:
    2007-07-02 o godz. 20:34

    Drerd
    Proszę Cię zachowaj chociaż minimum przyzwoitości wypowiadając się na tym forum. Możesz nie lubić Kościoła i kleru ale twoja wypowiedź, ?niejaki Jan Paweł II? jest co najmniej niesmaczna. (…)

    ——

    Rozumiem, że wypowiedzi nt. premiera są dla Ciebie „smaczne”. Może warto przeczyścić kubki smakowe? Zaletą tego forum jest otwartość światopoglądowa i brak „świętych krów”.

  47. 1. Europa nie nabiera się na dzecinne zagrywki K&K. Powazni ludzie maja powazna zadania wobec swiata i nie zawaracją sobie głowy głupotami smiesznych ludzików z egzotycznego kariku, który ma niewiele /oprócz megalomanii/ do sprzednia. Obecnosc w UE zdecyduje pozytywnie o naszym losie. Do szczęscia brakuje tylko waluty euro i „po ptakach”. Więc troche cierpliwości jescze.
    2. W swiecie realnych szatanów proponuje zainicjowac proces liczenia strat z powodu zaniechania niezbędnych inwestycji i reform. To sa konkretne pieniadze, które powinny znaleźć sie np. w systemie ochony zdrowie. Podpowiadam opozycji: Polacy mimo swojej ograniczoności, tepoty i alkoholizmu umieja liczyc własne /niestety tylko własne/ pieniadze. Trzeba im pokazac jak szatan łapczywie zagarnia mamone pod siebie, a biednym ludzikom bajki niestworzone jakieś takie opowiada.
    pozdrawiam i licze na kolejny madry tekst w Polityce np. na ten temat. Polityko działaj, bo inni spią…
    pozdrawiam

  48. Pani Redaktor,
    ja jednak nie sądzę, by pan premier świadomie odwoływał się do Ujejskiego. Być może coś mu się po głowie tłukło, jakieś zapamiętane z zamierzchłych lektur słowa, ale pewnie już nawet pozbawione kontekstu. Tym bardziej, że użył tych słow w wystąpieniu, chciałoby się powiedzieć – wiecowym, gdzie nie ma miejsca na podteksty i konteksty. Sądzę, że pan premier jak zwykle dał się ponieść słowu, przekonany o sile własnej retoryki i oczywistej we własnym mniemaniu -charyzmie. A wyszło jak zawsze – znów stał się przedmiotem żartów i kpin, na co sobie STOKROTNIE ZASŁUŻYŁ. Może powinien sobie odświeżyć w pamięci pojęcie groteski.
    Z radością czytam Pani teksty, bo utwierdzają mnie w słuszności moich sądów i przekonań, ale mam wrażenie, że pana premiera to Pani przecenia, choć zauważyłam tu pewne wahanie, gdy się Pani zastanowiała, czy to tylko nieznosna lekkość słowa, czy też jakiś jeszcze głębszy sens. Jak już wspomniałam, ja uważam, że to tylko „nieznośna lekkość słowa” połączona z chorobliwą obsesją wroga.

    Serdecznie i z wielką sympatią pozdrawiam

  49. Czytam Państwa komentarze i widzę ,że zabrakło moich ulubieńców Bernarda i Boboli . Chłopaki powiedzcie COŚ . Bardzo was proszę. Premier czeka na wasze SŁOWO

  50. Przepraszam, że jeszcze raz ja, ale kiedy przeczytałam to, co napisałam, stwierdziłam,że nie wyraziłam się dość jasno. Oczywiście miałam na myśli podteksty i konteksty literackie.

  51. Premier objaśnia za „Gazetą Wyborczą”: http://wiadomosci.onet.pl/2448498,relacjetv.html .
    I po co to? Nie lepiej konkretnie o pieniądzach? Nawet gdyby powiedziano wprost dla kogo nie ma, do kiedy nie będzie – byłoby lepiej.

    Zastanawiam się, czy pielęgniarka nie może uznawać, że przyznawane jej wynagrodzenie za pracę to wręcz jakaś szykana? Przecież musi siebie pytać dlaczego tak się dzieje, że to ona i jej dzieci ma ratować budżet przed brakiem pieniędzy w szpitalu, czy budżecie państwa?

    Czy ktoś jeszcze pamięta, że premier Marcinkiewicz miał sobie za chwałę, że Polacy mogą pracować na Wyspach? A to, że premier Wielkiej Brytanii mówił chyba premierowi Marcinkiewiczowi, że to on likwiduje bezrobocie w Polsce?

  52. a najgorsze jest to, że Jarosława K. powinno się wysłać do psychiatry, ale niestety nikt nie jest w stanie tego zrobić.
    przecież to już na pierwszy rzut oka widać jakieś maniakalne fobie prześladowcze, kompleks Edypa, dziecinne traumy etc. Freud by ich (bo Lecha przecież też) wyjaśnił w 3 minuty…

    nie mniej poważnie pisząc…
    demokracja ewoluuje i przystosowywać musi sie do zmieniających się okoliczności społeczno-ekonomicznych. wszyscy wiemy przecież, że kiedyś kobiety praw wyborczych nie miały (w szwajcarii mają dopiero od 1971 roku!!!) itp… jak tak na to wszystko patrze, to albo demokracja się zdyskredytuje i upadnie, albo będzie trzeba ją jakoś zmienić. wcale bym się nie zdziwił jak za jakieś 50 lat liczba głosów będzie zależna np. od wykształcenia… uważam, ze to rozwiązanie złe, tylko pytanie czy taka demokracja jest gorsza od grożących istnieniu społeczeństwa populizmów, piastujących najwyższe pańśtwowe stanowiska złodziei i bandziorów czy ogarniętych fobiami bliźniaków, czy może dla społeczeństwa jednak lepsza.

    pozdrawiam i mam nadzieje, że po upadku kaczek wątpliwości takie nie będą mnie już dręczyć

  53. Cała historia z pracownikami słuzby zdrowia, w której ważną rolę odgrywaja pielęgniarki świadczy o tym, że Jarosław zamierzał doprowadzic do takiej sytuacji, aby społeczeństwo doszło do wniosku, że wszystkiemu winne są pielegniarki i lekarze. A wiadomo, że lekarze zarabiaja świetnie, kazdy ma samochód, tyle, że korzysta z niego aby z jednego miejsca pracy przejechac do następnego i tak w ogóle to pracuje 16 godzin na dobę . Społeczny bunt przeciw protestom zaczyna się coraz mocniej rozszerzać. I to jest batrdzo niepokojące. Sądzę, że lekarze głodujący i w ten sposób zmuszajacy do ewakuacji szpitali popełniaja błąd taktyczny. O wiele lepiej zachowują się pielęgniarki. Znakomity pomysł to zaoferowanie warszawiakom mozliwość bezpłatnego przeprowadzenia badań.

    A teraz mniej powaznie. Mam kilka pomysłów na dalszy przebieg spraw. Jarek powinien ogłosić, że wszyscy lekarze powinni w ciagu 24 godzin opuscic Polskę. Z pielęgniarkami trzeba inaczej, wszak nasz premier jest niezwykle szarmancki i całuje panie w rączki, więc mimo, że to niegrzeczne dziewczynki, powinny one za karę zastąpić lekarzy. Niech się trochę pomęczą, jak są takie uparte i mądre. W końcu nie magisterium lecz chęć szczera zrobi z ciebie lekarza. Boję się tylko, że one nie zechcą. Na pocieszenie ich sądzę, że z czasem uda sie sprowadzic z Chin lekarzy medycyny chińskiej, którzy zwolnią te niegrzeczne, przemadrzałe panienki od obowiązku leczenia i operowania. Aby nie było trudnosci w porozumiewaniu sie wprowadzić w polskich szkołach obowiazkową naukę chińskiego, w ten sposób kreując Witkacego na absolutnego proroka wszelkich czasów.
    Istnieje pewna druga mozliwość: wzorem starego, dobrego ZSRR zmienić szpitale i placówki służby zdrowia w obozy koncentracyjne (patrz Sołżenicyn). Ile by to przyniosło oszczędnosci w budżecie? Wzór jest sprawdzony. Lekarze musieliby leczyć i nie ma to tamto. W roli salowych widziałabym np. posłów, którzy trzy dni w tygodniu mieliby obowiązek zgłaszać sie do takich obozoszpitali i pełnić rolę, na jaką zasługują. Pamiętajmy, że ponieważ dostęp do szpitali byłby utrudniony ze względów oczywiście oczywistych, to własnie posłowie byliby tymi, którym władza moze zaufać. Okazałoby się po pewnym czasie, że posłowie opozycji na takie zaufanie nie zasługują, więc koalicyjni musieli by pracować dwa razy dłużej., a w sejmie i w senacie nareszcie można byłoby podjąć uchwałę o dymisji rządu. Zaczęlibyśmy pracowicie budować V Rzeczpospolitą, w której służba zdrowia jeszcze wiele lat przysparzałaby wiellomoliardowe oszczędności i wtedy kto wie, może udałoby się zbudować kilka tysięcy kilometrów dróg. Tym radosnym akcentem kończę. Życzę wszystkim spokojnego snu i obysmy sie obudzili w VI RP, w której już będzie normalnie.

  54. Dziękuję, Pani Janino (jeżeli w ogóle wolno mi się tak do Pani zwracać) za ten tekst. Zastanawiam się tylko, czy nam potrzebny jest prezydent… I premier na dodatek. Ileż by to było tańszego państwa… I jakby aleja Żwirki i Wigury odetchnęła… Same korzyści! I ileż mniej transmisji! Pewnie i Prezes by się uchował…

  55. Mnie „poetyka” wypowiedzi Jaroslawa K., osoby publicznej, przypomina retoryke Chomeiniego, ktory wszedzie widywal szatany, tyle, ze wskazywal je bardziej precyzyjnie. U Chomeiniego byl Wielki Szatan i Maly Szatan.
    Jaroslaw K., osoba publiczna, uscislil jednakze (zapewne elektorat nie zrozumial i powstaly problemy z interpretacja Apokalipsa Sw. Jana) juz nastepnego dnia, iz chodzi o „buzie” ludzi z mediow. Jest to niejaki postep, ba: wysubtelniona semantyka w srodowisku PIS. Do tej pory bowiem krolowaly -jezeli chodzi o media- motywy animalne „ta malpa w czerwonym”, „bura suka” a Panstwo sie czepiaja, ze PIS nie ewoluuje. Wrogom -jawnym i ukrytym- zaczal przypisywac cechy diaboliczne. Czyzby gnoza?

  56. Droga Pani Redaktor, we wczorajszym „Przeglądzie” jest znakomity jak zwykle felieton Bronisława Łagowskiego na temat wkładu środowiska dawnej Unii Demokratycznej w budowę społeczeństwa niedemokratycznego. Zresztą w 1993 r. w UD (UW) bardzo silną rolę odgrywało skrzydło pochodzące z KIK (Kluby Inteligencji Katolickiej), niewiele różniące się od ZChN i jakiekolwiek sojusze z SDRP nie wchodziły w grę. A na dzisiaj PD (demokraci.pl) jest jak posłanka Szczypińska – ani piękna, ani młoda, ani bogata ani mądra ale przekonana o swej doniosłej roli. Ciekawe, dlaczego na dopniosłą rolę PD nabierają się doświadczeni politycy w rodzaju Kwaśniewskiego czy Borowskiego. Sądząc po polityce kadrowej w zachodniopomorskiem Jacek Piechota chyba do dziś płacze w poduszkę, że spóźnił się na styropian i wystartował jako niesłuszny poseł z PZPR…

  57. Do InDoora z 22.07:
    Postawiłeś prawidłową diagnozę społeczną. Jesienią 1981 prawie wszyscy byli przekonani, że komuna lada dzień padnie, ale wystarczyło kilka dni grudnia, by 10 czy 11 milionowy związek na „S” przestał istnieć. Ludzie przestali naprawiać świat i zajęli się swoimi sprawami.
    Jestem zdania, że wbrew obowiązującej wersji, okrągły stół wcale nie powstał pod presją opozycji demokratycznej bo ta była przeraźliwie słaba i skłócona, to tylko rozsądniejsza część PZPR szukała drogi wyjścia z narastających problemów ekonomicznych rozsypującego się panstwa i na szczęście znalazła kilka rozsądnych osób po drugiej stronie.
    Teraz może być dokładnie tak samo – w nastepnych wyborach PO i PiS podzielą się władzą między sobą, dominującą ideologią będzie zapyziały, prymitywny katolicyzm z kultem JPII i obowiązkiem obrony życia poczętego. Ponieważ pewnie nie będą temu towarzyszyć szczególnie silne represje, oprócz oczywiście wybranych osób w rodzaju Michnika czy Kwaśniewskiego, którym sie ku uciesze motłochu zrobi procesy pokazowe, z wyrokami skazującymi, to i nie bedzie oporu spłecznego. Co bardziej sfrustrowani wyjadą, inni się przystosują, fundusze z Unii będą jeszcze napływać przez parę lat, więc sytuacja ekonomiczna będzie znośna. Zmiany może nastąpią za kilkanaście lat, a może wcale…

  58. Bertold Kittel pisze o stosunkach w mediach IV RP. Otóż jako uważny czytelnik (nauczyła mnie PRL analizować teksty) od dawna widziałem, że to z grubsza musi tak wyglądać i w „Rzepie”, i w wielu innych mediach, które dostają newsy od władzy albo służb. To widać gołym okiem. Ale oczywiście, jak mówi klasy dziennikarstwa IV RP, Jacek Kurski, „ciemny lud to kupi”.

  59. Bardzo spodobał mi się komentarz LChlip (22:17). Mam tylko taką jedną refleksję, że to, co nam się wydaje bełkotem, premier mówi do swojego elektoratu; mając constans około 27-30% poparcie. Elektorat ten, wstępnie zaczadzony oparami produkowanymi przez radyjo, Gazetę Polską itd., spija ze złotych ust wodza każde słowo jak prawdę objawioną. Elektoratowi podobają się chamskie igrzyska. Przedstawiciel takiego elektoratu w krajach anglosaskich nazywa się chyba Johnny-sixpack. Za dwa lata Johnny zagłosuje na swojego wodza. O nic więcej nie chodzi.
    (No chyba, że jak wieszczy InDoor coś wcześniej pier….; a temperatura i ciśnienie powoli rosną).

  60. LChlip, masz zupełną rację, w rzeczywistości jest jeszcze gorzej niż dostrzegasz to z oddali. Znacznie lepiej jest w jedynej niezależnej gazecie, czyli w Przeglądzie. Wzmiankuje o tym Olek51. Pisze tam kilku znakomitych publicystów. To inna Polska. Polskojęzyczne brukowce, / to jedyne teraz tzw wolne media/ jak np dziesiejszy DZIENNIK pasjonują się wyczynami legendy i kapelana Solidarności, niejakiego prałata Jankowskiego. Oprócz filmu o bahaterze, zamierza dla dobra kościoła /i oczywiście Boga/ promować kosmetyki, gadżety i może piwo /wino juz posiada/ i z pewnością za niedługo prezerwatywy. Najważniejsze w tym to los i kształt tego co często w Polsce nazywa sie postacią legendarną. A mamy ich co niemiara. Poczynając od Wałęsy, Borusewicza, Gwiazdy, Macierewicza i wielu pobobnych mizernych, pełnych pychy i tupetu, prosatackich postaci. W tej sytuacji określenie przez Drerda papieża jako „niejakiego JP2” jest jak najbardziej na miejscu. Wpisuje sie w tę zakłamaną legendę. Dobrze, że żyjesz z dala od tego dna.

  61. Do Aero
    Jeżeli wypowiedzi Drerda stawiasz jako przykład otwartości światopoglądowej to ja wolę pozostać przy swojej ciasnocie umysłowej.
    Masz rację, nie robią na mnie wrażenia negatywne wypowiedzi na temat premiera, bo nie wykraczają ponad poziom debaty którą sam rozpoczął. Natomiast nie przypominam sobie, aby Jan Paweł II powiedział kiedyś o kimś: cham, kłamca, wykształciuch, łże-elita.
    Co do „świętych krów” to opinia Jarosława Kaczyńskiego, że powoływanie się na autorytety zbyt często wyłącza krytyczne myślenie, najwyraźniej zyskuje coraz więcej zwolenników.
    Pozdrawiam

  62. Olek51!
    Jak zwykle podkreślasz różnice swojego lewicowego światopoglądu w stosunku do ludzi,którzy myślą nieco inaczej.Masz do tego pełne prawo!
    Nie podoba mi się jednak,że przeciwnikom światopoglądowym odmawiasz wszelkich zasług,intelektu i prawa do myślenia inaczej.
    W ten sposób,”au rebours”,przejmujesz argumentację J.Kaczyńskiego i głoszenie jedynej prawdy.
    M.Borowski jest znaczacym ekonomistą i politykiem;A.Kwaśniewski sprawnym politykiem, jednak ich dorobku intelektualnego nie porównywałbym z dorobkiem ludzi wywodzących się z KIKu(przynajmniej niektórych!)
    Dla przykładu:
    „Obecnie funkcję prezesa warszawskiego KIK pełni Piotr Cywiński. Z warszawskim Klubem związanych jest wiele nazwisk chrześcijańskiego laikatu, m.in. Wojciech Arkuszewski, Krzysztof Byrski, Bohdan Cywiński, Ludwik Dembiński, Iza Dzieduszycka, Juliusz Eska, Andrzej Friszke, Piotr Kapela, Stefan Kisielewski, Zofia Kozłowska, Zygmunt Kubiak, Tadeusz Mazowiecki, Jacek Michałowski, Zbigniew Nosowski, Andrzej Paszewski, Hanna Przeciszewska, Andrzej Strzelecki, Feliks Sawicki, Zygmunt Skórzyński, Adam Stanowski, Andrzej Stelmachowski, Stanisław Stomma, Krzysztof Śliwiński, Andrzej Święcicki, Stefan Swieżawski, Jan Turnau, Jerzy Turowicz, Aniela Urbanowicz, Andrzej Wielowieyski, Stefan Wilkanowicz, Henryk Wujec, Jerzy Zawieyski.”
    Pozdrawiam!

    a.j

  63. Olek51!

    PS.
    Może właśnie ten potencjał intelektualny jest atrakcyjny dla nowej,postępowej a nie betonowej,lewicy i podjęte zostały próby stworzenia nowej jakości politycznej!

    a.j

  64. Wszyscy czepiaja sie tego nieszczęsnego szatana ale dla mnie groxniejsze jest to, co pan Premier był łaskawa powiedzieć chwilę wcześniej. „Jesteśmy ulepieni z innej gliny, wiemy, że na chamstwie agresji, knajactwie i agresji nie mamy z tymi panami szans. Lepsi są też w kłamstwie, które niestety triumfuje w naszym życiu publicznym.”. Pan premier albo:
    – stosuje technikę ataku wyprzedzającego („kochanie, co masz na swoją obronę”) i wtedy, w celu scharakteryzowania pana Premiera bależałoby użyć, poza wymienionymi, jeszcze jednego określenia – bezszczelny;
    – stosuje, znane z psychologii przeniesienie, gdy własne metody widzi się u innych a nie u siebie. W takim wypadku rządzi nami człowiek nie w pełni sprawny psychicznie.
    trzecia mozliwość, że pan Premier ma rację raczej nie wchodzi w rachubę gdyż znaczyłoby to, że to świat zwariował.
    Inna sprawa, że chyba zbyt wielką wagę przywiązujemy do tego, co pan Premier mówi (trzeba pamiętać, że zwykle mówi „z głowy” a to może wyjaśnić wiele spraw) za to mniej nas interesuje co on robi. Opozycja też jakoś nie patrzy władzy na ręce co rodzi podejrzenie, że ma zamiar wykorzystać wprowadzone przez PiS zmiany dla własnych korzyści (tyle stanowisk do wymiany, niektórych ustaw aż żal będzie zmieniać). Przydałby sie jakiś ośrodek monitorujący wprowadzane przez PiS zmiany. Może to ostudziłoby zapędy pana premiera, gdyby wiedział, że ktoś na bieżąco uzupełnia wniosek o postawienie go przed Trybunałem Stanu.

  65. Szanowni Państwo !
    Kto głosuje na PiS i przystawki,skoro ogromna większość obecnych tu blogowiczów na pewno na nich nie głosowała i nie zamierza tego czynić ? Skąd biorą się wyznawcy kaczyzmu ? Co zrobić,aby przekonać ich do zmiany poglądów ? Kto wskaże partię gotową posprzątać po kaczyżmie ? Na pewno nie będzie to PO , ani LiD .

  66. Przecieku:
    skoro jedynym niezależnym tygodnikiem jest Przegląd, to Polityka jest zależna? 😉

    Drerdzie, Aero, Herr Pixi:
    u JPII każdy widzi co chce. Pamiętam jak bardzo zniesmaczyła mnie „Pamięć i tożsamość”. Ale inni nie dostrzegali tego, co widzialem ja.

    Iannarze:
    zgadzam się z taką oceną; tyle że warto coś dodać — premier świetnie wykorzystuje polską zawiść i propagandę bulwarówek.

  67. Do andrzej.jerzy 2007-07-03 o godz. 10:05:
    W liście osób znanych i zasłużonych, którą zacytowałeś, znalazłem trzy nazwiska osób już nieżyjących: posła koła „Znak” Jerzego Zawieyskiego, który zmarł niedługo po wydarzeniach marcowych 1968 roku, zresztą w wyniku prześladowań, które go wtedy spotkały, również z powodu preferencji seksualnych, nie żyją też Stefan Kisielewski i Jerzy Turowicz.
    Wbrew temu co piszesz, nie odmawiam przeciwnikom światopoglądowym „wszelkich zasług, intelektu i prawa do myślenia inaczej” natomiast nie wyobrażam sobie, aby np. wymieniony przez Ciebie Andrzej Stelmachowski wyraził entuzjazm ze współpracy z Kwaśniewskim czy nawet Cimoszewiczem, a przypominam, że pisałem o hipotetycznej mozliwości koalicji UD-SLD w 1993 roku, zresztą z tego, co pamiętam, Andrzej Stelmachowski był ze swoimi poglądami bliżej PiS a zwłaszcza LPR niz UD. Okreslenie „prymitywnego katolicyzmu”, które pewnie Cię też ubodło, to cytat z ks. Stanisława Obirka, którego uważam za większego od siebie znawcę teologii. Największym osiągnięciem szczecińskiego KIK, jeszcze pod wodzą późniejszego senatora Edmunda Bilickiego był pierwszy projekt ustawy antyaborcyjnej, której jak się domyślasz nie jestem zwolennikiem.
    Niewątpliwym dorobkiem Kwaśniewskiego jest Polska w NATO i w UE i to już wystarczy żadna z listy wymienionych przez Ciebie osób takiego dorobku nie ma.
    Tak więc każdy z nas pozostanie przy swoich pogladach. Pozdrowienia.

  68. cokolwiek myślimy , musimy czekać na następne wybory

  69. Szanowna Pani Redaktor,

    Janka,

    Czy już strach się bać – czy przegapiłem moment, w którym należało przestać się bać – i zacząć próbować poszukiwać ludzi, bojących się podobnie.

    O tym co może się stać, gdy do władzy dorwą się bracia Kaczyńscy – dla mnie nie było tajemnicą. Mieszkam od lat na prowincji i pamiętam co zrobiła, kanapowa w końcu formacja jaką było w znacznym stopniu PC – z prowincjonalnymi samorządami. Samorządami, w których na fali poczerwcowej euforii znaleźli się, w zasadzie, wyłącznie dobrzy znajomi znający się z sobą od lat. Tak samo naiwni – i tak samo pełni dobrej wiary w to, że nie ma rzeczy niemożliwych, że wystarczy nie wiedzieć, że nic się nie da zrobić.

    Skutki zawirowania trwały lata. W wielu miastach wielokrotnie zmieniano prezydentów, pojawili się, zwykle nawet do siebie podobni fizycznie, bojownicy o prawdę w prawdzie.

    Z przerażeniem obserwuję wyrozumowaną nieudolność rządu i matactwa braci K. w sprawie służby zdrowia. Protesty są im na rękę – tym razem nie musieli sami wymyślać wrogów – mają ich. To że jednego z nich, pielęgniarki, wykreowali sami – to widzą już niemal wszyscy. Ale jest wróg – można walczyć. I można zwyciężyć, pokonać, pobić, skłócić z ludźmi – wtedy będę czuł się jak Chuk Norris.

    Tylko 1 października, w wielu szpitalach, zabraknie lekarzy, którzy po złożeniu w czercu wypowiedzeń – po prostu do pracy nie przyjdą. Zostanie trochę sześćdziesięciolatków tak, jak w wielu szpitalach już dziś nie znajdziesz pielędniarki poniżej pięćdziesiątki.

    Czy już trzeba się bać …?

  70. A ja z zupełnie innej beczki -Pani Redaktor, gratuluję setnego wpisu! pewnie nie spodziewała się Pani, że blog stanie się tak potężnym forum…

    Ciekaw jestem, czy prawo prasowe a la Samoobrona „ureguluje” równiez kwestię blogów…?

  71. Szanowni Państwo,
    mam nadzieję, że po „szatanach” będą już tylko ‚bieli anieli” w pięknych kaftanach z mocno przydługimi rękawami, na tyle przydługimi, że trzeba je będzie mocno związać z tyłu…
    Serdecznie pozdrawiam

  72. Olek51,
    jeśli Lewica nie otworzy się mentalnie na Demokratów to powstanie wrażenie, że SLD=LiD a wtedy pozostanie jej już na zawsze te 10-12% poparcia; bo SLD nie jest w stanie przyciągnąć nowych środowisk, gdyż nadal nie ma dobrej opinii, całkiem zresztą zasłużenie bo oczyszczanie idzie w nim jak krew z nosa, a do tego niedawna konstytucja ideowa SLD to już totalny bełkot nie dający nadziei, że w tym środowisku ktoś myśli logicznie i widzi wyzwania, jakie stoją przed Polską

  73. LChlip – świetny teskt pod którym podpisuję się w 100%. Od siebie dodatm, że najgorsze w tym wszystkim jest to, ze nie widać szans na poprawę.
    Helleno nie wiem, czy wyjście na ulicę i demostracje coś zdziałają. Ten rząd jest odporny na tego rodzaju manifesty. Biorący w nich udział zostaliby zaliczeni po prostu do groma „szatanów”. Dzisiaj czytając o pomysłach min. Giertycha na szkołe pomyślałam sobie, że może by rodzice od 1 września zaprzestali puszczania dzieci do szkoły do póki ministrem edukacji jest Roman Giertych. To jest rodzaj obywatelskiego nieposłuszeństwa, wobec którego ta władza bylaby bezradna. Jarosław Kaczyński musiałby w końcu wybrać większość społeczeństwa (nie tylko te jego twarde około 25%) czy Roman Giertych. Tylko realny twardy sprzeciw, który zmusza do jasnego – czarno – białego, tak jak Premier próbuje to wymuszać na innych – wyboru, na PiS robi wrażenie. Dlatego Pan Premier jest tak bezradny wobec pielęgnierek. Lekarze, z którymi się zgadzam co do istoty protestu, są zbyt radykalni i szermują hasłami, które przerażają większość tak zwanych prostych obywateli. A powinni wiedzieć, że do póki pacjencji są za nimi, to mają oni siłe. Jak tego nie będzie, to sprzeciw pacjentów będzie wykorzystany przeciwko nim. Są też czasami wg mnie zbyt radykalni w swoich postulatach i terminach ich realizacji, co powoduje, że czasami patrzę na ich żadania i myślę, że do ich spełnienia potrzeba kogoś z czarodziejską różdżką. Żaden radykalizm nie jest dobry. Jeśli chcą wygrać tę batalię, to powinni brać przykład z pielęgniarek, jak to już ktoś tutaj na forum zauważył, jeśli chodzi o formę oczywiście.
    Wracając do Pana Premiera. Ja już parę tygodni temu po klejnej epokowej wypowiedzi Pana Premiera pozwoliłam sobie na uwagę, że jakby mi się właśnie III Rzesza kłaniała w swoich początkach, kiedy w imię demokracji krok po kroku likwidowała ona państwo demokratyczne i gdy był już zamordyzm i terror to na obronę demokratycznego państwa było za późno. Ja nie piję tutaj do systemu zbrodniczego, bo niczego nie chcę nikomu jako zamiarów insysnuować, ale moją obawę budzi traktowanie obywateli przez władzę, jej głęboka nieufność do ich możliwości, uczciwości itd. Każdy jest w pierwszej kolejności potencjalnym agentem, złodziejem, łapówkarzem, zdrajcą, klamcą itd. Żeby tym potencjalnym zagrożeniom zapobiec władza w imię dobra ogólnego chce nam dzisiaj tylko ograniczać wolności, wychowywać nowe pokolenia w imię konkretnych założeń ideologicznych z naciskiem na państwo a nie na obywatela itp. Słowem władza i państwo wszystko wie lepiej niż obywatel i dlatego, żeby mu to życie zorganizować wg ustalonego przez nią wzoru musimy się godzić na wizję państwa reprezentowanego przez władzę. Wlądzę, która nam mówi, że ma do tego prawo, do wprowadzania tej wizji, bo ona została wybrana przez obywateli w drodze demokratycznych wyborów. Zapomina ta władza o tym, że sama nawet w sejmie nie ma większości. Że głosowąło na nią nawet nie 25% procent obywateli do tego uprawnionych. Słowem w imię dobra wspólnego w pojęciu dzisiejszej władzy zapomina się o wszystkich, którzy mają definicję tego dobra trochę inna. Stara się ich napiętnować i wykluczyć, zdyskredytować, a czasami mam wrażenie wdeptać w ziemię. Ja się zastanawiam, kto dał do tego dzisiejszej władzy prawo. Dlatego tak mnie to, nazwę to kolokwialnie i jeszcze w miarę delikatnie – wkurza. Bo przypomina mi się inna „ukochana” prze Polaków dyktatuta – dyktatuta proletariatu, wprowadzona do Polski przez naszego „ukochanego” batiuszkę Stalina. Dlaczego mi się przypomina, bo na nic protesty i niezgoda, rzeczowe argumenty itd – dzisiejsza władza jego wzorem mówi „A ja was mordą w to szczęście”. Dzięki temu forum czuję mniej nie z tego świata, ale i tak to wrażenie mi często towarzyszy, bo zastanawiam się, gdzie w tym wszystkim, co dzisiejsza władza prezentuje, miejsce na wolność. Dlaczego wolność obywatela i jego siła wobec państwa i jego machiny mają ustępować temu mitycznemu państwu, które ma zapewnić tę mityczną szczęśliwość. Myślałam, że po doświadczenia PRL’u takie banialuki mamy już za sobą. Nikt nam nie będzie tworzył państwa, które wszystko za nas zrobi. Ja chcę Państwa, które będzie robiło tylko tyle ile jest potrzeba, ile wręcz musi, bo pojedyńczy obywatel nie da rady. Jak dzisiaj sobie poczytałam pomysły Pana Giertycha, to od razu podniosła mi się adrenalina – wychowujemu nasze dzieci jak w Hitlerjugend. Jest tylko jeden wzorzec obywatela przyszłości. I wszystko ma być temu karnie posłuszne. Burzy mnie to, bo ja ze szkoły wyniosłam szacunek dla samodzelnego myślenia, odpowiedzialności za samą siebie i swoje decyzje i poszanowanie dla kutlury, inności w szerokim rozumieniu. A to co dzisiaj widzę zaczyna mnie przerażać. Ja sobie siebie nie wyobrażam w takiej szkole. A takich niepokornych myślowo i charakterologicznie osobników w mojej klasie było naprawdę całkiem sporo. Dzisiaj jak na nas patrzę, wiem że to nasza siła. Potrafimy myśleć i wyciągac wnioski. Osiągamy coś w życiu. Do dzisiaj utrzymujemy kontakty i wiele się o większości mojej klasy da powiedzieć, ale nie to że jest szara czy bezbrawna, taka totalnie przeciętna. Nie sądzę żeby dzisiejsza młodzież była tak różna od nas te niestety już 20 lat temu (w 1987 roku zaczynałam ogólniak). Dlatego uważam, że jedynie obstrukcja działań tego rządu (działań szkodliwych, bo nie jestem wbrew opinii Pana Premiera tak radykalna, aby twierzić, że to co robi jako całość jest szkodliwe – problem w tym, że w tym zalewie głupoty, arogancji, chastwa i niekompetencji bardzo trudno znajleżć coś z sensem, vide praca Pani Gęsickiej). Stąd to niepuszczanie dzieci od września do szkoły. Zastanawiam się co jeszcze można wymyślić i robić. Bo dopóki będziemy tylko gadać, to po tym rządzie spłynie jak po przysłowiowej kaczce. To jest opcja wyczulona tylko na swoje słowa, no chyba że się poczują panowie obrażeni lub urażeniu. A próg obrazy mają bardzo niski. Prawie każda krytyka dotyka i obraża ich osobiście.
    Pozdrawiam.

  74. Szanowna Autorka,
    bardzo ciekawy wpis, faktycznie PiS miał w miarę spokojną atmosferę społeczną, z wyjątkiem ostrej krytyki ze strony kilkunastu znanych publicystów, kilku prawników – konstytucjonalistów czy kolejno atakowanych grup społecznych, głównie „łże-elit”, które szybko udawało się Pisowcom „zaliczyć” do Układu (poza tym dyskusja o „zagrożeniu demokracji” jest dla większości Polaków trochę abstrakcyjna, bardziej liczy się kasa i żeby mieć co do garnka włożyć);
    dzięki temu, że różne grupy atakowane są przez PiS kolejno a nie jednoczesnie, nie ma ostrego sprzeciwu, w Polsce zabita została wszelka solidarność, ludzie wolą się nie wychylać dopóki nie zostaną sami zaatakowani, na pewno nie staną w obronie innych grup społecznych;
    obecny rząd nie miał więc specjalnie spektakularnych protestów społecznych, nie było blokad rolniczych na drogach, marszów górników, paraliżowania Warszawy, walk ulicznych z policją;
    ale protesty mogą się zacząć, nie będzie to sprawą polityczną ale walką różnych grup społeczny o podwyżki, o uszczknięcie coś z nadwyżki budżetowej dla siebie, zawsze bowiem są największe awantury jak jest co dzielić, jak jest wzrost gospodarczy, rzadko kiedy zdarzają się protesty jak jest recesja i dziura budżetowa;
    może się okazać, że PiS zostanie obalony nie przez opozycję „broniącą standardów demokracji” ale przez zwykłych ludzi, oburzonych na rząd za jego reakcję na protestujących domagających się Polski solidarnej i uznania godności ludzi pracy;

  75. J.S.
    > Skąd biorą się wyznawcy kaczyzmu ?

    Jak dla mnie, to ze strachów i kompleksów. Bawi mnie tu zwłaszcza Terlikowski, który wciąż głosi konieczność odwagi, ale jedyną odwagą, o której mówi, jest odwaga publicznego okazywania strachu.

    > Co zrobić,aby przekonać ich do zmiany poglądów ?

    Nie sądzę, by dało się coś zrobić. Można jedynie izolować, jakkolwiek by to brutalnie nie zabrzmiało. To znaczy dbać, by margines był marginesem. Aż do roku 2005 polska demokracja nieźle sobie z tym radziła. Co się stało w roku 2005 to mogę jedynie zgadywać — że mianowicie skrajności obłaskawiono jako przydatne do ataku na SLD, wyciągając je z marginesu i usprawiedliwiając. Do tego należy dodać świetną kampanię wyborczą PiS, która (w połączeniu z perspektywą POPiSu) łagodziła wizję brutalności tej partii.

    > Kto wskaże partię gotową posprzątać po kaczyżmie ? Na pewno nie będzie to PO , ani LiD .

    Dlaczego „na pewno”?
    Mogę opozycji przypisać wiele wad, w tym głównie brak wyrazistego programu pozytywnego; w przypadku PO zresztą postawy intelektualne są często bliźniaczo podobne do PiS. Ale obie partie chętnie by się za sprzątanie zabrały.

  76. Aero,
    a propos Twojego wczorajszego pytania o wykładnię rozporządzenia „receptowego” ( W prawdzie nie na temat, ale mam nadzieję, że Gospodyni sie nie pogniewa, a Admin. puści).
    Z wykładnią jest kłopot.
    Nie wiem czego dotyczy odesłanie do ust.1, pkt.1, lit. a i f oraz pkt. 3 i 4 w zacytowanym paragr. 16, ust. 2. Jeżeli pod tymi odesłaniami, kryje się również PESEL to oznaczałoby to, że PESEL aptekarz mógłby dopisać
    ( … nie dopisuje się… z wyjątkiem….). Jeżeli PESEL pod te odesłania nie „podpada”, to zgodnie z pargr. 16, ust.1, pkt 3, który mówi: „…jeżeli (Pesel) WPISANO mylnie lub nieczytelnie…” to można go tylko „skorygować” .
    Inaczej mówiąc; aby PESEL mógł być skorygowany przez osobę wydającą lek, musi być wcześniej wpisany przez osobę uprawnioną do wystawienia recepty (nieczytelnie lub mylnie). Wychodziło by zatem, że jeżeli PESEL nie był wpisany przez lekarza (uprawnionego do wystawienia recepty), to aptekarz wpisać go nie może.
    Rzecz jednak w tym, czego dotyczą (jakich danych) wskazane odesłania.
    Taka jest moja wykładnia. Jedna z możliwych, gdyż prawnicy mówią o sobie złośliwie; od dwóch prawników pytający dostanie co najmniej trzy wykluczające się opinie.

  77. Do PAKa z 10.52. POLITYKA nie jest moim zdaniem pismem niezależnym. Dam przykład. Niedawno przeczytałem książkę Ludwika Stommy „polskie złudzenia narodowe” To jest książka jego, gdzie pokazał swoje niezależne poglądy. W żadnym jego felietonie w Polityce ich nie znalazłem. Jak zwał tak zwał, cenzuruje się sam lub podlega cenzurze „poprawności”. Czyli mamy dwóch Stommów. Czytaj co on pisze tam na temat relacji z Rosją. Toż to przecież zakazane herezje dla Polityki. A jest tego więcej.
    Do Olka51 z 10.05. Bardzo dawno temu przez pewien czas byłem członkiem KIKu w Warszawie, Stąd znam to środowisko i z nim sympatyzowałem. Byłem pewnien, że po przełomie /inaczej po wielkim zwycięstwie nad komuną/ będziemy mieli gotową elitę władzy. Obserwowałem z bliska to co teraz szumnie nazywa się „opozycją demokratyczną”i tworzy na siłę jej mit i legendę. Sami nazwali siebie „autorytetami moralnymi”. I co pozostało? Po zbiciu termometru prysło wszystko jak bańka mydlana. Pierwsze wyczyny to religia w szkole podstępem, podporządkowanie kraju kościołowi i totalna pycha. Szczegóły opisał fachowo Pan Łagowski. Pisze w ten sposób od dawna. Zachęcam do jego dzieła pt. „Duch i bezduszność III Rzeczpospiltej”. I mamy to co mamy! Pozdrawiam

  78. Rozstrzeliło mi „wprawdzie”. Przepraszam.

  79. Na wstępie zastrzegam, że od kilkunastu lat egzystuję poza Polską i jestem już do szpiku kości przesiąknięty „zgnilizną Zachodu”. Wiele osób uzna moje poniższe poglądy za herezję, ale nie dbam o to.

    (1) Światopogląd jest prywatną sprawą każdego człowieka. Nie jest ważne to, czy ktoś modli się w piątek, w sobotę, w niedzielę, albo wcale. Liczą się tylko: fachowość, wiedza, uczciwość i roztropność.

    (2) Kogo zaliczamy do autorytetów jest rzeczą subiektywną. Dyskusje w stylu „czy mój autorytet jest lepszy od twojego” są z góry skazane na niepowodzenie.

    (3) Wszelkie debaty na tematy światopoglądowe muszą być prowadzone na odpowiednio wysokim poziomie. Nie wolno nikogo agitować, należy drugiego człowieka i jego poglądy szanować, bo nie wiemy, co się za nimi kryje.

    (4) Jest tylko jedna droga „nawrócenia” drugiego człowieka na podobny do naszego światopogląd, a mianowicie poprzez dawanie dobrego przykładu. Na pewno nie przez demagogię.

    (5) Nie należy ukrywać swojego światopoglądu, ale też nie należy obnosić się ze swoimi wierzeniami. Zwykle pytanie o religię pojawia się w sposób naturalny i niewymuszony.

    Postscriptum
    Wielokrotnie usiłowałem słuchać debat politycznych nadawanych przez internet w TOK FM. Za każdym razem wyłączam radio, bo nie mogę w żaden sposób zaakceptować: przerywania sobie nawzajem, przekrzykiwania się, przeciągania wypowiedzi, pokazywania lekceważenia dla rozmówcy, itd. Przyzwyczaiłem się do słuchania kulturalnych debat, w czasie których rozmówcy nie tylko mówią, ale też słuchają jeden drugiego. Wypowiedzi, skracane przez mówców do minimum, są przerywane tylko w jednym przypadku: kiedy prowadzący wyznaczy limit czasowy i po jego upływie mówi „dziękuję” – mówca posłusznie przestaje mówić, nie kończąc zdania.

    Życzę naszej Gospodyni kulturalnych gości porankowych

  80. Witam!
    W całym tym zamieszaniu wychodzi na to, że najrozsądniejszą partią parlamentarną jest … Polskie Stronnictwo Ludowe ❗
    arrow: http://waldemarpawlak.blog.onet.pl/index.html?id=226174501
    Szkoda tylko, że to partia taka bardziej „niszowa”.
    I raczej nie wygląda, aby chciała się ze swojej niszy wyprowadzać 😉
    Pozdrawiam
    Radecki

  81. Do Arka:
    Powiedz, z kogo ma się oczyścić lewica, z takich facetów jak ja czy Andrzej Celiński, z tzw. przeszłością kombatancką w latach 80-81, którzy do SLD trafili dlatego, że po 89 roku „S” i tzw. ugrupowania posierpniowe została zawłaszczona przez katolicką prawicę, usiłującą zrobić z III RP państwo wyznaniowe? Czy może z pokolenia obecnych trzydziestokilkulatków, którzy trafili do tej partii z tych samych powodów? Zgadnij, ile moich mądrych i wykształconych koleżanek trafiło do SLD właśnie dlatego, że tzw. ugrupowania posierpniowe postanowiły zrobić JPII i hierarchii kościelnej prezent z wolności osobistych i uchwaliły ustawę antyaborcyjną? Możesz oczywiście opowiadac bajki o tym, jakimi złodziejskimi ugrupowaniami są ugrupowania lewicowe, ze wskazaniem na SLD, ale powiedz w takim razie jak to się stało, że Ziobro z Kamińskim z CBA jak dotąd nicego nie wykryli? Ponieważ post robi się już nieprzyzwoicie długi, proponuję bardziej kierować się własnym rozumem, a nie powtarzać tekstów w konferencji prasowych Ziobry czy z gazet Springera. Pozdrowienia

  82. Radecki
    Może i Pawlak wygląda rozsądnie (choć to co widać na blogu, a co może być pisane pod ‚target” polityczny to może być co innego niż by było w praktyce, gdyby rządził) to niech Pambu broni nas przed powrotem PSL. Sam wiesz jak wyglądały rządy PSL na Lubelszczyźnie – musimy teraz odrabiać wieloletnie zapóźnienie.

  83. Mam pytanie dla wszystkich z mojego punktu widzenia radykalnych euroentuzjastów dla których celem jest stworzenie jednolitego państwa europejskiego.

    W jaki sposób i czy w ogóle utożsamiacie się z patriotyzmem?

    Pozdrawiam,
    Jospin

    P.S.
    Muszę tu powiedzieć, że sam głosowałem za przystąpieniem Polski do Uni. Jednak widzę naszą przyszłość w taki sposób jak to wygląda w relacjach UK – UE. Podsumowując wspólny rynek TAK wspólne państwo NIE.

  84. Pani Janino !
    Dziękuję za Ranking posłów ; Intersujace i obiektywne , na medalowych miejscach 2 przedstawicieli PiS a na drugim z SLD .
    Pan Zalewski nr1 , jeśli tak go oceniacie to znaczy ,ze trochę ratuje reprezentowanie interesów RP poza granicami ??
    Czerwona a nawet mocniejsza w barwie należy się Jacekowi Kurskiemu z PiS.
    Z Pozdrowieniem
    Waldemar

  85. Aktualia, w ślad za dzisiejszą Gazeta Wyborczą;

    Rzecznik (podobno) Praw (podobno) Obywatelskich (podobno ) dystansuje się od Karty Praw Podstawowych. Pisząc o tym, red. E.Siedlecka komentuje, że Pan Rzecznik jako zwolennik silnego państwa „stanął w rozkroku”.
    Pani redaktor, – konstatacja błędna. Pan Rzecznik od początku stanął po jednej stronie, mianowicie PiS-owskiej. Gdzie ma prawa obywatelskie, a tym samym Kartę Praw Podstawowych, która właśnie traktuje o prawach obywatelskich – nie napiszę, gdyż nie chcę na blogu używać słów „grubych”.

    Wcześniej, na str. 2 w tej samej Gazecie, red. E. Cichocka w komentarzu „Szczucie na lekarzy” pisze m.innymi: „Protest jest tak pomyślany, by najmniej dokuczył pacjentom, a najbardziej decydentom.”
    Pani redaktor, proszę o przykłady dokuczliwości strajku lekarzy dla decydentów. Pacjenci z dokuczliwością strajku spotykają się wielokroć każdego dnia. Znane przykłady decydentów: J. Kaczyński – ręka i min. Religa – świadczą o czymś wręcz przeciwnym.

    To że Rząd z lekarzami gra cynicznie, to jasne. Lekarze odpowiadają takim samym cynizmem. Strajk w tej postaci, wbrew temu co pisze Pani redaktor, najbardziej dokucza pacjentom, nie decydentom.

  86. J.S. oraz PAK
    Czy uważacie, że w Polsce mogłaby powstać partia reprezentująca podobne wartości jak parta republikańska w USA? Byłaby to partia, która prezentuje w sposób najpełniejszy moje poglądy.

    Gdyby ktoś miał wątpliwości to jest to partia konserwatywna z bardzo wolnorynkowym podejściem do gospodarki.

    Jeśli pytacie ‚czemu ludzie głosują na PiS’ to chciałem Wam tylko uzmysłowić, że mają powody inne niż strach i kompleksy. PAK mówisz, że do 2005 roku demokracja sobie radziła z marginesem. To czemu sobie teraz nie radzi? Może dlatego, że margines tak na prawdę nie jest marginesem a demokracja nie była demokracją?

    Czy na prawdę uważacie, że ludzie o konserwatywnych poglądach to jest margines spod znaku moherowego beretu i parasolki do okładania dziennikarzy?

    Jeśli wcześniej było tak dobrze to skąd wzięły się określenia typu ciemnogród, dyktat czarnych oraz strach przed iranizacją kraju?

    Pozdrawiam,
    Jospin

  87. Dip o zagrożeniach demokracji – http://www.dip.org.pl/raporty.htm
    Pozdrowienia, tss

  88. Aktualia 2

    Problem z PESELEM na receptach rozwiązany!(?)
    Ministerstwo Zdrowia w ślad za swoimi prawnikami ogłosiło, że aptekarze mogą dopisywać PESEL na receptach.
    Oby tylko nie trafił się prokurator mający odmienne zdanie.
    U nas bowiem wszystko możliwe.

    PS. Za dużo mnie dzisiaj – zatem do jutra.

  89. >Olek51!

    Wiem, kto żyje a kto już nie.Pisałem że potencjał intelektualny przynajmniej niektórych z tej listy może być inspiracją dla postepowej lewicy.
    Jak myślisz?Czy Kwaśniewski zostałby kiedykolwiek Prezydentem RP gdyby nie było Solidarności,Wałęsy,Mazowieckiego?Przebiłby się przez beton własnej Partii?

    a.j

  90. Okazuje się, że pewnych informacji nie może wydostać od Anny Fotygi nawet Paweł Zalewski, najlepszy polityk według rankigu „Polityki”.
    Po prostu pani minister nie będzie komentować „rejwachu politycznego”:-)

    http://www.tvn24.pl/-1,1512791,wiadomosc.html

    Ranking polityków:

    http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead33&news_cat_id=1572&news_id=222989&layout=18&forum_id=10780&fpage=Threads&page=text

    pozdrawiam Blogowisko

  91. Boję się,że obecna władza cos wymysli, aby władzy nie oddać. tak zmanipulują ordynację, że wygraja wybory jeszcze lepszym rezultatem. Albo przesuna wybory ( za 10 – 15 lat ) albo wprowadza stan wyjatkowy, albo wreszcie sfałszują wyniki , ale na pewno postaraja się rzadzic dłużej, jak najdłużej. I jeszcze wyprowadza nas z Europy. a kto wie, czy nie rozpoczna wojny z Niemcami, bo sa na dobrej drodze.

  92. do sławka;
    masz w pełni racje,że w walce jaka toczy elita z populizmem licza sie fakty a nie słowa. Bełkot populistów przegrywa wyłacznie z faktami. Tylko trzeba te fakty zebrac i opinii społecznej pokazywac. Ludzi najbardziej boli jak sa „robieni w konia na pieniadze”. Tak to juz w polsce jest, bo narodek jest prosty taki. Musi poczuc, ze go oszukuja i wtedy reaguje. Pytam zatem, czy opozycja w ogóle ma pojęcie o kasie na jaka polskę „rob”i obecna ekipa. Prosty przykład: w warszawie przed ponad rokiem rząd wstrzymał budowe obwodnicy południowej, pod prektekstem ewent. rozbudowy lotniska Okecie. Wiadomo było od poczatku,ze ta rozbudowa jest niemozliwa i obwodnica musi powstac wg opracowanego planu. Obecnie-po roku- rząd dochodzi do genialnego wniosku, ze faktycznie Okęcia nie moze rozbudowac i bedzie budował obwodnice, wg. oczywiście wczesniejszego planu. Pytanie: kto konkretnie wstrzymał na rok taka wielką inwestycje? Trzeba podac imię i nazwisko.Jakie sa koszty takiego opóźnienia.Dokładne wyliczenie jest proste. Kto za to zapłaci? Prosze podac imie i nazwisko. Odpowiedzialnośc jest spersonifikowana – minister, premier?. Tylko pokazac. Az chciałoby sie zobaczyć taki tytuł w gazecie! Potem na konferencjach prasowych temat trzebaby było drązyc. Pytac premiera o liczby, terminy, procenty , zwroty na kapitale, zmiennosc wartości pieniadza w czasie. CZy sobie zdaje sprawę z tego co się stało? I domagac się konkretnej odpowiedzi. Pytać i pytać. I nie bac sie wyciagac wnioski.! Ale do tego potrzebni są fachowcy z prawdziwego zdarzenia, a nie bełkocacy niby opozycjonisci z PO i dziennikarze fachowi, a nie dzieci wysyłane na konferencje prasowe z pytaniami, kto i gdzie, przepraszam,ale puscił bąka. Jest dziesiatki waznych i wielkich tematów do opisania, gdzie nawet prostacy beda rozmieli,że ta władza jest marna i ze nam szkodzi. Brakuje powagi ze strony opozycji, którą rzadzący ustawili sobie tak jak chcięli. Opozycji brak odwagi i inteligencji oraz jasnego systemu watrosci. Do wyborów jest jeszcze dwa lata i opłaca sie przekonywac ludzi do swoich racji. Ale najpierw te racje trzeba pokazac. I pracować, pracować i pracować. Na gadaniu Rokity i Tuska nie zajedzie sie nigdzie. Ci opozycjoniści nie rozumieja roli jaka powinni spełnić wobec społeczeństwa. Sa przez to społeczeństwo tez doskonale uposazeni. Dlatego obsesyjnie wierzę,że przy obecnym poziomie i zaangazowaniu elit opozycyjnych jedyną realną siłą, która pomoże zmieść populistów ze sceny politycznej bedzie unia europejska , która w poczuciu odpowiedzialności wesprze polaków w ich słusznym dażeniu do liberalnej demokracji. Polacy sami nie są jeszcze zdolni do logicznego i systematycznego oraz pozytywnego działania. Otwarcie granic i wejście do strefy euro załatwiłoby bardzo wiele raz na zawsze. PIS wie, że to ich koniec, bo tak naprawde realną wartośc w polityce ma siła pieniądza i gospodarki. Tak więc w dyskusji z jakiej kto jest gliny i gdzie jest szatan nalezy pokazac ile glina kosztuje i jaki bank obsługuje piekło.
    przepraszam za dłuzszy wywód i pozdrawiam spokojnie

  93. Arek!
    Ty tez kupiłes?
    Pamietaj na przyszłość! Nic od Kurskiego!

    Pozdrawiam

  94. Pani Janino, mały news z ostatniej chwili – Adam Glapiński został właśnie prezesem Polkomtela:

    http://www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=9077

    Widać, że pan dr hab. jest obecnie na fali wznoszącej 😉

    pozdrawiam

  95. prawda!

  96. Pani Janino… Chciałbym zabrać głos w pewnej sprawie:politycy PiS oraz część dziennikarzy (lizusi rządu),zarzuca lekarzom nieprzestrzeganie przysięgi Hipokratesa, a sami nie przestrzegają ślubowania poselskiego służenia obywatelom Polskim (nie tylko swojemu WODZOWI i swojej Partii).Co gorsza dodają do tego jeszcze „Tak mi dopomóż Bóg”. Jakoś nie słychać oburzenia ze strony biskupów , księży i tych „lizusów” dziennikarzy.Czyżby działało tu -prawo Kalego. Jakoś tym urzędnikom Kościoła to nie przeszkadza że ludzi można poniżać, porównywać do Zomowców, ulepionych z innej gliny …..Nie czytałem aby jakiś dziennikarz podjął ten temat- czyżby nikt nie chciał „zadzierać” z tymi panami w czarnych sukienkach ?Nie takiego państwa spodziewałem się strajkującw 1981 roku nadstawiając du…,aby dziś ci którzy wtedy cowali się po dziurach DZIS umoralniali mnie , że tylko Oni są spadkobiercami tych naszych strajków. Czego to się człowiek doczekał -takiej wdzięczności…..Pozdrowienia

  97. Do Herr Pixi,

    nie napisałem (i nie uważam) tego co mi zarzucasz. Pisząc o otwartości światopoglądowej, miałem na myśli jej brak w przypadku K. Wojtyły. Jakakolwiek dyskusja nt. tego pana jest w Polsce niemożliwa, obraża uczucia itd. Kult JP2 jest kolejnym elementem katolicyzmu fasadowego.

    Do Lex,

    przytoczone przeze mnie pod poprzednim wpisem fragmenty rozporządzenie dot. recept odnoszą się do PESELu. Z dzisiejszych wypowiedzi min. zdrowia wynika, że sam ich nie rozumie (jak napisałeś wykładnia jest niejednoznaczna). Pełny tekst rozporządzenia na stronie MZiOS.

    Do Jospin,

    jestem za jednym, silnym i demokratycznym europejskim państwem. I to jest mój patriotyzm. Jestem za nowym Imperium Romanum, oczywiście opartym o współczesne standardy demokracji. Jeżeli nowe superpaństwo zagwarantuje jego wszystkim obywatelom pokój i dobrobyt, to uważam to za postawę patriotyczną. Odmiana patriotyzmu prezentowana chociażby w sienkiewiczowskich ramotkach jest anachronizmem.
    Uprzedzę ewentualne zarzuty, że popieram bolszewickie wizje czerwonej Europy. Czerwony zbawiciel głosił swoją religię przy pomocy czołgów z czerwoną gwiazdą. Forma Europy, o której ja piszę może powstać tylko w wyniku ewolucji i konsensusu zainteresowanych.

    Postawa UK, to jest taka chęć bycia „trochę w ciąży”. Blokowanie karty praw jest szkodnictwem, UK powinno się zastanowić, czy aby na pewno chce być częścią Unii. Jeżeli tak, zamiast blokować wprowadzenie standardów, powinno konstruktywnie wpływać na ich kształt, aby były dla nich do przyjęcia.

  98. ➡ Borsuk
    ‚Sam wiesz jak wyglądały rządy PSL na Lubelszczyźnie’
    Nooo… stąd ten ” ❗ ”
    Pozdrawiam
    Radecki

  99. Naczelny egzorcysta IV RP funduje nam wszystkim polskie piekło do kwadratu.Wypatrzył szatanów, głównie w mediach,teraz pewnie zarządzi polowanie na czarownice,szczególnie na takie,które żle o nim piszą i mówią w mediach. Czy ktoś z szanownych blogowiczów wie jak się odprawia egzorcyzmy? Obawiam się, że ta wiedza będzie wkrótce pilne potrzebna.Giertych chce uczyć w szkołach na czym polega zabijanie dzieci nienarodzonych to może i naukę egzorcyzmów wprowadzi.Chociaż to już XXI wiek to może trzeba pomyśleć o przywróceniu do użytku osikowych kołków do przebijania upiorów czy demonów, nie pamiętam jak to z tym było.Północ minęła, upiory straszą….na naszej scenie politycznej.

  100. Jospin 3.07. godz.16.25

    Z Twojego pytania wnioskuję, że nie jesteś euroentuzjastą. Pytasz więc „euroentuzjastów”, w jaki sposób i czy w ogóle utożsamiają się z patriotyzmem.
    Po pierwsze z patriotyzmem nie można się utożsamiać, ale to jest tylko kwestia językowa.
    Po drugie – mam wrażenie, że wielu „eurosceptyków”, w tym w dużej mierze przedstawicieli naszego rządu i ich zwolenników miesza patriotyzm z nacjonalizmem, a nawet szowinizmem. Nie umiem „linkować”, ale polecam artykuł z „Wyborczej” z dn. 3. lipca „Ultranacjonaliści z poparciem PiS?”, a w nim kolejne nieciekawe oblicze posła Mularczyka.
    Pozdrawiam

  101. A ja uważam, że personelowi CBA trzeba zabronić ogladać Posterunek 13 (czy jaksię nazywa taki serial w telewizji). Już niech lepiej ogladają AXN.
    W każdym razie w tym coś smierdzi. Nie ma na świecie takiego głupiego policjanta lub CBAmana, by zaaresztować sledzonego łapówkarza z pieniędzmi w torbie, przed wejściem do budynku ministerstwa, gdy nie wiadomo po co ma tam iść. To jest po prostu wykluczone. Takich idiotów na świecie nie ma.
    Inna rzecz, że łapówkarze też są jacyś dziwni. W końcu byli w ostrym konflikcie ze środowiskiem miedzynarodowych ‚biznesmanów’ ze Stadionu Dziesięciolecia, którzy wiadomo, że są (powinni być) pod specjalnym nadzorem wszelkich mozliwych słuzb. W takiej sytuacji nikt rozsądny nie pozwala się w taki prosty sposób złapać się za ręce. Pozostanie więc kwestia : czy mozliwe jest, że w Polsce w rzeczywistości rządzi jakis przedziwny konglomerat pospolitów i niepospolitych przestepców którzy mają w kieszeni i media i słuzby mundurowe i bezmundurowe i wymiar sprawiedliwości i rząd? Oczywiście do pewnych rzeczy takie coś się nie wtrąca. Na przykład w sprawie obowiązkowych lektur szkolnych i podobnych mozna dać pełną swobode rządowi. No może nie pełną, ale dużą.

    Pozdrawiam

  102. Do Przeciek z 2007-07-03 o godz. 14:22:
    Dzięki za wsparcie, widzę że nie ja jeden widzę tzw. opozycję demokratyczną jako bańkę mydlaną. Pozdrowienia

  103. Jospinie:

    Dostrzegam ludzi, którzy głosują na PiS z innych powodów niż strach i kompleksy. Ale uważam, że stanowią oni ‚margines marginesu’. Być może cechą partii wygrywających jest to, że każdy głosujący na nią widzi to, co mu najbliższe, a zamyka oczy na to, co odległe?

    Co do „polskiej partii republikańskiej” — myślę, że mieliśmy niejedną przymiarkę do jej powstania. I nie udało się. Czy uda się w przyszłości — nie mam pojęcia, nie potrafię wróżyć z fusów. Za przemawia przykład Amerykański; przeciw — głębokie różnice w mentalności między Polską i USA.

    Mogę Cię tak na marginesie pocieszyć, że w polskim parlamencie też nie ma partii, która by mnie dobrze reprezentowała 🙂

    Co do popierania ‚europaństwa’ i patriotyzmu — nie widzę tu sprzeczności. Patriotyzm ma różne ‚poziomy’ — łączy się z własnym miastem, regionem, krajem. Dlaczego nie miałby się łączyć ze wspólnotą ponadnarodową? Nie zamiast, tylko obok. Tym bardziej, że gdy trafaiają się międzynarodowe kontakty okazuje się, że czasem z ludźmi z Francji czy Niemiec można się lepiej dogadać niż z tymi z drugiego końca Polski. Dlaczego nie mam dostrzegać wraz z nimi wspólnych interesów, wizji, a także wspólnej tradycji?

  104. Przecieku:

    przeciwieństwem niezależności jest zależność. Jeśli więc odmawiasz Polityce niezależności, to pojawia sie pytanie, od kogo jest ona zależna? Wybacz, ale ja tego źródła zależności nie widzę.

    Polityka ma swój pewien ‚ideologiczny profil’ skupiony wokół wartości liberalnych, zarówno jeśli chodzi o społeczeństwo, jak i osobistą wolność wyborów, czy gospodarkę. Ale też Polityka nie jest w tym jednolita i redaktorzy pozwalają sobie na odstępstwa od tego wzorca.

    Gdy mówisz więc o „zależności” mogę to rozumieć jedynie jako krytykę zgodności owego ideowego wzorca z czymś, co można by nazwać ‚polityczną poprawnoscią III RP’ (zaznaczam ‚numerek’, bo obecnie nie są to wartości, które najbardziej wypada głosić). Ale raczej nie więcej.

    Co do Stommy — nie sądzę by go ktoś cenzurował z redakcji, zresztą i tak pozwala sobie na sporo. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby miała miejsce swoista autocenzura, w końcu trudno pisać tak bardzo ‚pod prąd’.

  105. Jospin,

    Jaka UE ? Z pewnością wspólny rynek rozumiany jako stworzenie obszaru SWOBODNEGO przepływu towarów i usług. Z pewnością prymat prawa europejskiego nad prawem krajowym. Stanowienie prawa w Polsce jest na żenująco niskim poziomie i nie potrafię sobie wyobrazić, aby nad dziełami naszych wybrańców miał nie wisieć miecz ETS. Zwłaszcza w dziedzinie podatków, gdzie drapieżny fiskalizm MF i partactwo parlamentu są szczególnie rażące.

  106. Pani Janino!
    Jak można wychwalać posła,który nie rozumie dlaczego nie mamy ambasadora w Portugalii.Przecież P.Zalewski jest członkiem rządzącej formacji i to nie poślednim.Ponosi więc współodpowiedzialność za wyczyny minister Fotygi.A jeżeli ma złe zdanie o jej pracy ,to jako przedstawiciel społeczeństwa powinien głosować za jej odwołaniem.
    Jospinie !
    po pierwsze to oczekiwałbym odpowiedzi na pytanie które Tobie zadałem odnośnie DZIAŁAŃ .
    W najbliższej dającej się przyszłości nie ma mowy o jednolitym państwie europejskim.Integracja gospodarcza i jak najdalej posunięta współpraca polityczna jest warunkiem zachowania pozycji Europy( i poszczególnych państw) w XXI wieku.Patriotyzmem więc jest wzmacnianie UE,gdyż tylko to może zapewnić Polsce silną pozycję w świecie.Natomiast za kilkadziesiąt lat Europa będzie kontynentem z wielką ilością Afrykańczyków i Azjatów.Inny będzie także jej wymiar religijny.I wóczas być może powstanie jednolite państwo europejskie.
    Partia republikańska nie jest monolitem(także i demokratyczna).Moim zdaniem nie da się połączyć konserwatyzmu z liberalizmem w gospodarce w XXI wieku. Wymagania konkurencji wymuszają coraz większe tempo działań,a to powoduje nie liczenie się z jakimikolwiek normami moralnymi. Dzięki temu wyrosła potęga USA i ten proces będzie jeszcze przyśpieszał.
    W dużej mierze podzielam poglądy PAK-a i także jestem „bezdomnym politycznie”.

  107. Olku51,
    czemu opozycja demokratyczna to bańka mydlana? mało dokonała w Polsce po 1989r? czy jej winą są różne skutki uboczne, w tym pewne przejawy państwa wyznaniowego? może tak, ale może jest to klasyczne „coś za coś”, bo czy można było tego uniknąć wiedząc jaka jest struktura naszego społeczeństwa? mam wrażenie, że silne jest w Polsce przekonanie (według mnie błędne), że władza może zrobić cuda w krótkim czasie, że może dokonać wielkich i trwałych zmian nie zważając na społeczeństwo i silne środowiska opiniotwórcze – robi tak obecnie Kaczyński przeprowadzając swoje zmiany w ostrym konflikcie ze środowiskami opiniotwórczymi, podobne wrażenie mam czytając komentarze zwolenników Lewicy dotyczące zmian w latach 90. przeprowadzanych częściowo przez opozycję demokratyczną;
    czy bylibyśmy w Unii Europejskiej bez poparcia Kościoła? myślę, że również Twoja Lewica poszła na daleko idące ustępstwa wobec Kościoła, by przeprowadzić wiele swoich pomysłów, w tym by uzyskać poparcie Kościoła dla referendum akcesyjnego;
    nie pamiętam wojny SLD z Kościołem, ustawą aborcyjną, wprowadzeniem religii do szkół – to był deal, w którym lewica wzięła świadomy udział, mam nadzieję, że świadoma konsekwencji, a zwalanie wszystkiego na opozycjonistów spod znaku KIK to zamykanie oczu na fakty;
    co do „oczyszczania” SLD (bo ja pisałem o SLD a nie o lewicy) to Twoje powoływanie się na Celińskiego nie jest akurat najlepszym przykładem, bo Celiński chyba „kupił” tezy Kurskiego i Ziobry o skorumpowanym SLD bo wyszedł z niej do SDPL;
    na koniec dodam, że życzę lewicy by się zjednoczyła, by stworzyła wizję Polski konkurencyjną do konserwatywnej, by potrafiła zjednać do niej Polaków, także tych z centrum (do tego trzeba pewnych kompromisów, także z demokratami), by była gotowa wykonać dużą pracę – intelektualną, organizacyjną, silna lewica (ja mam nadzieję, że centrolewica) jest Polsce bardzo potrzebna, pozdrawiam

  108. Mario W. z Poznania
    Co do lapsusu językowego moim zdaniem nie masz do końca racji, ale nie będziemy chyba tego ciągnąć (sama powiedziałaś, że to nie ważne).

    Czy ja jestem eurosceptykiem czy euroentuzjastą? Sam nie wiem. Myślę, że jestem gdzieś po środku. Nie przyjmuję wszystkich Brukselskich pomysłów z namaszczeniem i uważam, że przede wszystkim liczy się nasz interes narodowy. Natomiast wejście do unii było posunięciem słusznym i nie mam zamiaru z niej wychodzić (dlaczego? – pokazuje to chociażby przykład wódki – nawet jeśli przegramy to przynajmniej teoretycznie mieliśmy wpływ na decyzję).

    Czyli mam podejście do Unii czysto praktyczne. Działajmy ile się da i wzmacniajmy naszą pozycję. Natomiast Polskość jest dla mnie DUŻO ważniejsza od europoejskości. Nie zgadzam się z YKW w sprawie bezwzględnej wyższości prawa UE nad krajowym. Jasne na pewne ustępstwa musieliśmy się zgodzić natomiast argument mówiący, że UE załatwi wszystko za nas bo się lepiej zna jest całkowicie niesłuszny.

    Nie wiem czy są tu ludzie, którzy chcieliby stworzenia wielkiego paneuropejskiego państwa, ale jeśli są to jestem ciekawy co znaczy dla nich Polska i czy w ogóle się z nią utożsamiają?

    Pozdrawiam,
    Jospin

  109. PAK

    ?margines marginesu?
    Ja z kolei uważam, że wiele zrobiono, żebyś tak uważał. Nie bez kozery Bernard walczy(ł?) o ukazanie się opinii z drugiej strony po przeprowadzeniu wywiadu z Ćwiąkalskim (jego przekaz był bardzo jasny – uznany profesor rozkłada na łopatki niedouczonego smarkacza z jego projektem dziurawym jak ser szwajcarski).
    Znam osobiście kilkanaście osób, które głosowały na PiS i żadna nie kierowała się wymienionymi przez Ciebie strachem i kompleksami. Moim zdaniem to jest właśnie przykład nieczystego zagrania „nie głosujcie na nich bo robią to tylko moherowe babcie”.

    zamyka oczy na to, co odległe?
    Sam powiedziałeś, że nie ma partii reprezentującej Twoje poglądy. Czyli albo głosujesz na mniejsze zło albo nie głosujesz w ogóle.

    Patriotyzm łączy się z własnym miastem, regionem, krajem, kontynentem.
    Tak oczywiście. Tylko moim zdaniem najważniejszym z wymienionych jest kraj. Jeśli mnie ktoś zapyta czy walczyłbyś o niepodległość miasta, regionu, kraju czy kontynentu (no dobrze unii) to bez wątpienia wskazałbym na kraj. Pozostałe elementy, jakkolwiek ważne w określeniu samego człowieka, nie są równie istotne.
    Nie wyobrażam sobie takiego momentu, że Polska przestanie istnieć.

    można się lepiej dogadać niż
    Oczywiście tak. Mnie tez często zalewa krew gdy przychodzi mi coś załatwić z niektórymi Polakami. Jednak jak przekraczam granicę, gdy wjeżdżam z powrotem na dziurawe drogi to oprócz złości na naszych kochanych drogowców serducho bije mi szybciej też z innego powodu.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  110. Jospinie:

    Osobiście znam dwie osoby, które głosowały na PiS. Jedna bała się podatku liniowego, a druga znała (również osobiście) tylko jednego kandydata na posła — akurat z PiSu. Może ktoś jeszcze głosował, ale nikt się nie przyznał.

    Co do „strachu i kompleksów” — nie pisałem tego w oparciu o „krzywdzące opinie”, ale o własny ogląd polityki PiS. Trudno mi dostrzec to, co Ty dostrzegasz w PiSie. Może jeszcze konserwatyzm w jakiejś mierze, ale nie więcej. Przyjmuję więc do wiadomości różnice w postrzeganiu rzeczywistości. Rozumiem też, że jak i w moim wyborczym przypadku, wszystko sprowadza się do wyborów „mniejszego zła”. (Nie, nie głosowałem na PiS, proszę tego tak nie czytać 🙂 )

  111. J.S.
    Dobre pomysły PiS
    Sorki nie zauważyłem Twojej odpowiedzi. Już pisałem też na ten temat z YKW.
    Podoba mi się:
    1. Pomysł z sądami 24h.
    2. CBA.
    3. Rozwiązanie WSI.
    4. Zmiana sposobu uprawniania polityki zagranicznej.

    Oczywiście żaden z ww punktów nie jest w 100% przeze mnie popierany.
    ad 1. termin 24h jest moim zdaniem trochę zbyt krótki 2 tyg. byłyby skuteczniejsze
    ad 2. Chociaż jej dotychczasowe dokonania nie są powalające
    ad 3. Chociaż podczas pisania raportu popełniono wiele błędów. Uważam, że taki raport nie powinien być publicznie dostępny.
    ad 4. Chociaż nieporadność Fotygi oraz ostatnia akcja Prezydenta mi się nie podobają. Tak samo jak nie podoba mi się brak ambasadora w Portugalii (i nie tylko).

    Możliwość powstania partii republikańskiej w Polsce
    Jest temat na oddzielną dyskusję. Bez kontekstu historycznego raczej nie jest w pełni możliwa. Jednak nie zgadzam się z tezą o braku możliwości łączenia aspektów moralnych z rozwojem. Ja widzę tu konflikt jak na razie jedynie na podłożu genetyki i zmian genetycznych wśród ludzi. Jednak mam nadzieję, że nie będzie trzeba wytwarzać genetycznych nadludzi by dorównać rozwojowi świata. Jeśli masz inne przemyślenia na temat to chętnie przyłączę się do dyskusji bo temat wydaje się być ciekawy.

    Wizja zacierania państw i powstania państwa Afrykańczyków i Azjatów
    W zupełności się z Tobą nie zgadzam. Pożyjemy zobaczymy :).

    Bezdomność polityczna
    Przyglądając się partiom politycznym naszego grajdołka to mam wrażenie, że nie realizują one żadnej ideologii. W większości wszystkie mają to samo do zrobienia (zepsucia) i to samo do rozdania. Jest nas sierot na prawdę dużo (bez względu na to czy po prawej czy po lewej stronie).
    Oportunizm polityczny został doprowadzony do granic absurdu i jeśli się coś nie zmieni to widzę frekwencję wyborczą na poziomie 5%(oczywiście z przymróżeniem oka).

    Pozdrawiam,
    Jospin

  112. Dzisiaj na onecie przeczytałam, że Bertold Kittel odszedł z Rzepy. Były tam równiez pytania zadawane naczelnym przez pracowników redakcji dotyczące redagowania ich tekstów. Szanuję decyzję Bertolda Kittela. Tym bardziej, że sama wiem, jak odchodzi sie z pracy nie zpowodów, które są związane np. z dalszym rozwojem, bo tutaj już osiągnęłaś wszystko, co mogłaś albo, że nie ma szans dalszy awans, bo nade mną tylko dyrektor, który jest wlaściwy na tym stanowisku itp. Gdy odchodzisz z pracy, w której merytorycznie wszystko Ci odpowiada, gdzie spędziałaś kawałek czasu i nie uważasz go za zmarnowane i jeszcze widzisz ile jest miejsca dla ciebie – w sensie rozwoju, projektów do zrobienia, które cię naprawdę interesują itp, ale zmiany w otoczeniu związane ze zmianami politycznymi na górze, a także klimat przeprowadzania zmian przez nowych już wewnątrz firmy, atmosfera, brak możliwości sensownej współpracy z przełożonymi etc. powodują, że jedynym dla ciebie wyjściem jest odejście, bo dłużej nie można się już podpisywać własnym nazwiskiem pod tym, co się dzieje i pod decyzjami i posunięciami, które burzą elemntarne poczucie przyzwoitości i etyki. Ja wiem, że są to slowa zapomniane dzisiaj i mało kto je bierze pod uwagę. Można też do pewnego stopnia iśc tutaj na kompromisy. Rozumiem, że to trwanie Pana Kittela pod rządami nowego naczelnego do tej pory to była taka próba, że może się jeszcze jakoś wszystko sensownie ułoży. Ja też tak myślałam przez rok. I jest to zarówno dla mnie jak i dla mojej byłej firmy rok stracony. O wiele lepiej bym się czuła, gdybym nie była świadkiem i nie widziała od środka tych wszystkich świństw, które są robione ludziom w imię szczytnych celów, gdybym nie zobaczyła na własne oczy, że nie jest ważne, jak się pracuje, ale jak gorliwie się donosi, że nie jest ważne, czy ktoś coś umie czy nie, tylko nawet głąb totalny ma być byle z Samoobrony czy LPR. Pamiętam swój niesmak, jak odchodziłam (ten niesmak to duży eufemizm). Patrząc na Rzepę pod rządami Pana Lisickiego miałam wrażenie, że ta gazeta przechodzi, to co moja byla firma pod nowymi rządami. Staje po prostu lupem politycznym. Zastanawiałam się jak długo ludzie przyzwyczajeni do pewnego konfortu pracy i niezależności myślowej, wytrzymają. Lektura wiadomości w onecie pokazała, że niewiele dłużej niż ja w swojej firmie. Współczuję Panu Kittelowi, to bardzo przykra sytuacja, ale moje poparcie dla decyzji – w pewnym momencie dalej już brnąć i mieć nadzieję, że będzie lepiej i normalnie się po prostu nie da. Rzepa już płaci za swoją prorządową bezkrytyczna postawę. To jest decyzja obecnych decydentów. Media rzadko kiedy wypadają rynkowo dobrze, jako tuba władzy i jej bekrytyczni apologeci. Mam nadzieję, że redakcja, w ktorej znajdzie swoje nowe miejsce Pan Kittel nie będzie mu dostarczała tego rodzaju problemów, ktore stawiają pod znakiem zapytania rzetelność wykonywania swojego zawodu. Mam też nadzieję, ze inni dziennikarze dzięki tej decyzji będą mieli odwagę podejmowania swoich decyzji i mówienia o ich przyczynach szczerze.
    Wyrazy szacunku dla Pana Bertolda Kittela.
    Pozdrawiam.

  113. Jospin,

    „Jasne na pewne ustępstwa musieliśmy się zgodzić natomiast argument mówiący, że UE załatwi wszystko za nas bo się lepiej zna jest całkowicie niesłuszny.”

    UE nie załatwi na nas wszystkiego. Co więcej, UE nie ma takich celów. Są, uzgodnione przez państwa członkowskie, obszary przez EU regulowane (najczęściej pośrednio). Zapisując się do klubu zgodziliśmy sie, że w tych dziedzinach ETS jest instancją najwyższą. Np. odnośnie VAT-u UE zna sie od nas lepiej, tak więc produkowanie przez MF projektów zmian w ustawie o VAT sprzecznych z dyrektywą i orzecznictwem ETS zasługuje, moim zdaniem, na śledztwo prokuratorskie. Choć zwolennicy „wstawania z kolan” mogą mieć inne zdanie.

    W odpowiedzi J.S. wymieniłeś dobre, Twoim zdaniem, pomysły PiS. Trudno mi oprzeć się wrażeniu, że dobre to one są jedynie w sferze idei, bo już wykonanie jest średniej jakości.

  114. cargo!
    Rzeczywiście uważasz Kittela za niezależnego dziennikarza śledczego ?
    Jospinie !
    -pytanie brzmiało trochę inaczej;
    -Czy znane Tobie są opinie sędziów,prokuratorów i adwokatów o sądach 24h ?
    -CBA mialo wykryć i zwalczyć UKŁAD,a zajmuje się policyjnymi drobiazgami.Kompromitacja przy aresztowaniach w COS,czy też niechęć do aresztowania w odzyskanym ministerstwie?
    – Czy celem likwidacji WSI było zwalczanie patologii(gdzie te procesy ?) czy raczej usunięcie dokumentów z FOZZ-u ?
    -polityka zagraniczna jest jedną wielką kompromitacją i jest obliczona na wyborców w Polsce,którzy nie znają świata i wszędzie widzą tylko zagrożenie dla Polski.
    Także mam nadzieję,że nikt nie będzie produkować ludzi.
    Biznes jest walką,gdzie wszystkie chwyty są dozwolone i zwyciężają najbardziej bezwzględni,którzy potem piszą historię i pouczenia moralne dla przegranych.Konserwatyzm jest dla mnie hasłem,którym niektórzy ludzie zakrywają swoją bezradność wobec zachodzących zmian.

  115. J.S.
    Nie wiem, co rozumiesz przez niezależnośc, ale wydaje mi się, że starał się chociaż zachować jakikolwiek standard dziennikarstwa śledczego – vide jego artykuły o Prezesie Netzelu. Każdy z nas ma jakies poglądy polityczne, dziennikarze też. I nie ma cudów, że da się je ukryć.
    A wracając do Kittela, gdy czytałam jego artykuły, to miałam wrażenie, że wiedział, co pisze. Przytaczał fakty, daty itp. To nie było na zasadzie podobno, prawdopodobnie jest czy był itd. I nie miałam wrażenia, że dane jego śledztwo dziennikarskie jest robione pod aktualne zamówienie, polityczne. Może się mylę, ale jakos mi on odstawał w Rzepie ostatnio od Pani Lichockiej czy Pana Ziemkiewicza.
    Pozdrawiam.

  116. Marszałek Dorn zamierza podnieść pensje pracownikom sejmowym (ca 1000 osób zarabiających średnio 3000 zł/m-c) o 20 % i uzasadnia swój zamiar obawą iż pracownicy ci, z powodu braku satysfakcji zarobkowej, mogą się – niestety – rozejść: http://wiadomosci.onet.pl/1565892,11,item.html .

    W sprawie wynagrodzń pielęgniarek należy więc sądzić, że:
    – obaw o to że się rozejdą nie ma?, czy
    – pożądane jest żeby się rozeszły?

  117. Jospin 13.15
    Ilością twoich wpisów w ciągu jednego dnia zaczynasz przewyższać Bernarda i Boibolę razem wziętych z czasó ich największych misyjnych osiągnięć. Poziom wprawdzie reprezentujesz nieco wyższy, ale byłoby nieźle żebyś sobie przemyślał swoje wypowiedzi, zanim je opublikujesz, gdyż sprawiasz wrażenie przemądrzałego chłopczyka, który popisuje się swymi zdolnosciami w gronie wujków i cioć na rodzinnym przyjęciu.Tak sie jednak składa, że wujków i cioć tu nie ma, a nawet przeciwnie, twoje wierszyki i inne piosneczki wzbudzaja uczucia nieprzyjazne, mało tego przy okazji kompromitujesz rodziców, gdyz widownia pyta kto wyprał mózg synkowi.
    A teraz konkretnie:
    Sądy 24 godzinne są kontynuacja „tzw ludowej sprawiedliwości z czasów real – socu”.Oczywiście zbrodnie trzeba karac natychmiast i skutecznie, ale wszystko wskazuje na to, że nie wykorzystuje ich się we właściwym celu, tzn karaniu chuliganów stadionowych czy pijanych piratów drogowych. Ale jezeli dowiadujemy się że system 24 godzinny ma być dowolnie stosowany, to podejrzewam najgorsze.
    Po drugie, CBA powstało po to żeby Mariusz Kamiński miał gabinet ministra, a stare i podejrzane o udział w mitycznym „ukladzie” agencje policyjne konkurencję. Tymczasem jest to prywatne geheimestaatpolizei ministra Ziobry i „jaki jest koń – każdy widzi”.
    Po trzecie, rozwiązanie WSI jest absolutnie nieprzekonujące. Chodzi o zemstę za Klembę, Klimeckiego i Pineiro z Żemkiem. Poczytaj trochę na ten temat dostępnych WSZEDZIE dokumentów. UOP i jego agendy wcale nie były pod zadnym względem lepszymi służbami od WSI , a nie zostały rozwiązane. Jezeli masz dodody że było inaczej -wskaż.
    Po czwarte, polityka zagraniczna to rozpacz, kompromitujący serwilizm wobec USA, żałośne machanie szabelką, a właściwie kijkiem wobec Rosji i Niemiec, pogardliwe przywództwo w „Wyszehradzie”, brak jakichkolwiek sojuszników w Europie. Jednym słowem strategia „oblężonej twierdzy” na „wszystkich azymutach” jak mawiał de Gaulle, ale co ciekawe właśnie w Unii .
    I na ostatek pytanie: Czy jesteś naiwny, czy tylko niedouczony ?

  118. Ze zdecydowanie innej gliny.
    (na razie same uszczypliwości)

    W ramach apolityczności strajku do pielęgniarek udał się Karol Modzelewski (autor m. in. listu do partii o trockistowskiej wymowie, za co został uznany za komunistycznego renegata i uwięziony – partia za list się obraziła).

    Czy w ramach kolejnych wykładów Jolanta Kwaśniewska nie mogłaby np. zrobić pokazu jedzenia bezów dla głodujących pielęgniarek?

    pozdrawiam
    Bernard

  119. J.S. i YKW
    Jak pisałem, mam zastrzeżenia do sposobu wykonania. Co jednak w żaden sposób nie dyskredytuje samych przedsięwzięć. W większości drobne korekty, które będą następowały doprowadzą do prawidłowego funkcjonowania tych nowości.

    J.S. ten fragment jest szczególnie dedykowany dla Ciebie. Ja na prawdę mam gdzieś oficjalną propagandę zarówno PiS jak i całej opozycji.
    „Jedną wielką kompromitacją” była nasza polityka względem Rosji prowadzona przez Kwaśniewskiego i SLD. Teraz jest normalnie – co oczywiście niektórym się nie podoba.

    Pozdrawiam,
    Jospin

  120. Jospin 4.07. godz.10.49

    Każdemu się zdarzają językowe potknięcia, więc wybacz, jeśli Cię uraziłam uwagą. Ja ostatnio też popełniłam kilka błędów, napisałam np. „czy może coś dobrego dokonać,,,”, choć wiadomo, że można jedynie „zrobić coś” albo „dokonać czegoś”.

    A jeśli chodzi o główny problem dyskusji – zareagowałam na Twój wpis, ponieważ chciałam zwrócić uwagę na to, że wielu osób, którym z ust nie schodzi słowo „patriotyzm”, w rzeczywistości patriotami nazwać nie można. To często zwykli nacjonaliści, którzy przynoszą hańbę narodowi i ojczyźnie, albo ludzie, którym się tylko wydaje, że są patriotami, a w rzeczywistości działają na szkodę własnego kraju. Szkodzą np. ci, którzy w imię partyjnych albo innych interesów obsadzają istotne z punktu widzenia funkcjonowania państwa i gospodarki stanowiska osobami niekompetentnymi. Szkodzą ci,którzy ośmieszają własny kraj na arenie międzynarodowej i nie potrafią w mądry sposób zabiegać o jego interesy itd. itd.

    A przy okazji przepraszam za ten chyba dość agresywny ton mojego ostatniego wpisu, ale to wynik poirytowania rzeczywistością, której nie mogę zaakceptować, i z dnia na dzień słabszej odporności psychicznej.

    Pozdrawiam serdecznie

  121. Bernardowi do kolekcji: http://pl.youtube.com/watch?v=x80CdzKDaIw . Glinie nic nie szkodzi.
    Pozdrowienia.

  122. Bernard 17.43
    Tobie ciągle wydaje się że jesteś dowcipny i błyskotliwy ? .Rzeczywiście – jak brzytwa. Nie zapomnij dodać jakiegoś żarciku, na temat goleni Kwaśniewskiego,bo juz dawno nic takiego nie było. A jeżeli chodzi o profesora Modzelewskiego,to w porównaniu z jego dorobkiem jesteś czyms w rodzaju roztocza lub żuka gnojarza. Powtarzając zarzuty pod jego adresem o „trockizm” wyprodukowane przez jakiegoś politruka przebiłeś się przez dno. I tak trzymaj dalej.

  123. Jospin 17.53
    Rzeczywiście stosunki z Rosją są teraz normalne – jak cholera.
    Blokada eksportu mięsa, pogarszające sie perspektywy handlowe, odwołane wszystkie spotkania na szczeblu ministrów,premiera i prezydenta, perspektywa likwidacji rurociągów gazowych i ropy, co w efekcie sprawi koniecznośc zakupów po znacznie wyższych cenach i budowę nowej infrastruktury oraz stratę dochodów z tranzytu, zamrożenie wszystkich możliwości rozbudowy połaczeń kolejowych po szerokim torze przez Sławków, rozbudowa stanowisk rakietowych w Kaliningradzie w wypadku budowy tarczy i wyścig zbrojeń, to tylko fragment, najbardziej widoczny. Od czasów Batorego jeszcze nie było tak fajnie i normalnie !!!!!!
    A ty kiedy wybierasz się pod Psków i na Kreml ?

  124. Jean Paul
    Drogi Pinokio – czytałes list do partii? Nie? To co pitolisz.

    pozdrawiam
    Bernard

  125. Bernard 12.03
    Metodę podnoszenia wrzasku „łapaj złodzieja” gdy sam kradniesz i łżesz opanowałeś do perfekcji. Gratuluję. Stoisz teraz w pierwszym szeregu strażników jedynie słusznej linii Lenina i Stalina wobec trockistowskich zdrajców Kuronia i Modzelewskiego. A ty gdzie czytałeś „List do Partii” w przedszkolu, żłobku czy w życiu prenatalnym ?

  126. Jean Paul,

    jednak dałeś się podpuścić Bernardowi i skomentowałeś jego wpis.
    Znowu wylazła z niego „sama kultura”, bo trafiłeś go w czuły punkt.
    Odpuść sobie jego komentarze. Czytanie tego szkodzi zdrowiu.
    Pozdrowienia

  127. Jean Paul

    Drogi Pinokio
    w internecie. Przyznam szczerze, że tylko fragmenty, bo tego bełkotu nie dało się przeczytać w całości. A ty nigdzie, więc jak zwykle masz dużo do powiedzenia.

    pozdrawiam
    Bernard

  128. JKJK (15:37),

    pomijając kto ma rację, obaj pyskują jak bachory w piaskownicy.

  129. Jean Paul

    Drogi Pinokio,
    uprzedzę też Twoje pytania. Na mojej półce stoi też reprint autobiografi Trockiego wydanej bodajże w 1930 roku. Ale Ty zapewnie nie wiesz nawet jak Trocki się nazywał, jakie pełnił funkcje, ani gdzie został zabity. Ale za to doskonale znasz jego poglądy – zapewne wdychasz wiedzę wraz z powietrzem.

    Nie warto więc z tobą w ogóle dyskutować. Najpierw musisz wzbogacić swoją wiedzę.

    pozdrawiam
    Bernard

  130. Bernard 16.55
    Ta autobiografia Trockiego jest z dedykacją dla ciebie od autora?
    Masz też na półce pewnie jakieś relikwie po Stalinie ?. Telimena miała w biurku. Ja oczywiście nie wiem jak nazywał sie Trocki, ani kto to był, ale za to wiem jak ty się nazywasz i ile masz lat. Niedługo napiszę twoją autobiografię wraz z wszystkimi twoimi kłamstwami, insynuacjami i konfabulacjami i puszczę ją w necie. Możesz już się cieszyć !

  131. Aero 16.50

    Swego czasu traktowałem Bernarda poważnie, i próbowałem z nim dyskutować na serio. Nie dało się.
    Z tym, że mnie zawsze traktował w odpowiedziach kulturalnie. Chamstwa nie mogłem mu zarzucić. Ale, nie wiem czy pamiętasz, w reakcja na inne wpisy potrafił być na granicy rynsztoka.

    Pozdrowienia

  132. Witqam wszystkich komentatorow.No i stalo sie znowu ,Polityka wykopala posla ,V-ce i przewodniczacego pana Zalewskiego.Bylo dla mnie jasne ,ze po ukazaniu sie takiej „laurki” w Polityce, pan Zalewski nie pociagnie juz dlugo.Wyrazy wspolczucia.A tak na marginesie czy to aby nie dzialanie celowe szanownej Redakcji.Podazajac tokiem myslenia Wielkiego Stratega,Slonca Rzplitej,naszego ukochanego Wodza,jest to oczywista oczywistosc.Ciesze sie ,ze wreszcie,spora czesc Szanownych Komentatorow zauwazyla to ,na co juz jakis czas temu zwrocilem uwage, a mianowicie,ze ze zdrowiem naszych Pierwszych Obywateli cos jest nie tak.Mam propozycje: modlmy sie o zdrowie dla nich bo o rozum juz za pozno.Pozdrawiam.

  133. Bernardzie,
    „autobiografii” piszemy przez -ii. A więc popracuj nad ortografią, wzbogać swą wiedzę.

  134. JKJK
    tracę czas na Jean Paula. I już nie będę, bo nie ma z kim dyskutować. Opluwał mnie swoimi rojeniami. Zacytowałem jego wpisy z prośbą o cytaty na podstawie których tak napisał. Odpisał, że nie ma czasu i do dziś cytatów nie podał. Stąd moje kpiny, ale nie warto.
    Ja nikogo nie zaczepiam, zwykle pomijam różnych blogowych chamów, ale Pinokiowi czasem odpowiadałem, ale teraz już dość, muszę poczekać aż chłopak trochę poczyta.

    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=99#comment-18902
    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=99#comment-18952

    Maria W. z Poznania
    Dzięki, zawsze można liczyć na niektórych zyczliwych. Czy chcesz mi robić korektę? Mogę wysyłać Ci swoje posty przed publikacją. Takich ludzi jak Żakowski pewnie spaliłabyś na stosie.

    pozdrawiam
    Bernard

  135. Bernard 10:40,

    no niestety, podobne doświadczenia z Żał-Polem mam i ja.

  136. Bernard 10.40

    Bernard Oleszek

    Jak chciałem zostać Wielkim Lustratorem
    a zostałem żałosnym kłamcą

    AUTOBIOGRAFIA

    Warszawa 2007

    Na skrzydełku:

    Po raz pierwszy znienawidzony troll z blogów
    Polityki ujawnia całą prawdę o sobie,
    swoich mocodawcach i swojej paranoi……..

    Orgie bezczelnych kłamstw i seanse nienawiści
    – te opisy są porażające………

    Kto mi kazał lustrować Daniela Passenta i Janinę Paradowską – opowiada ściśle tajny współpracownik Misji Specjalnej – musisz to przeczytać !

    Przy tych wyznaniach blednie Raport o WSI i szafa Lesiaka zamienia się w pudełeczko…..

    Wreszcie prawdziwe tajemnice IV RP wychodzą na jaw……………

  137. Aero
    obstawiam, że to licealista (a może giertychowy maturzysta?) bo nie wie co to reprint i chce pisać komuś autobiografię 🙂

    Maria W. z Poznania
    chyba jednak nie powierzę korekty postów 🙂 to, żart proszę się nie obrażać (to odnoście posta z natępnego wpisu Pani Janiny i problemów z ii).

    pozdrawiam
    Bernard

  138. Jean Paul pisze:
    2007-07-06 o godz. 13:57

    co nieco też tu:
    http://www.pardon.pl/artykul/150/bloger_bernard_lustruje_dziennikarzy

  139. Aero 13.57
    Wyjaśnij proszę o co ci konkretnie chodzi, bo nie mogę uwierzyć że należysz do tej samej kompanii lustracyjnej co kłamca Bernard.

  140. Jean Paul 15:39,

    myślałem, że to sobie wyjaśniliśmy. Nie podoba mi się forma, w jakiej prezentujesz poglądy (które w większości podzielam). Skoro zgadzamy się na tym forum, że nie odpowiada nam chamsko-buraczana morda IV RP, wymagajmy – sami od siebie – lepszych manier.
    W tym kontekście nie podobają mi się ataki na Bernarda (czy kogokolwiek tutaj) typu ad personam. Jeżeli ktoś nie zgadza się z jego poglądami – może dyskutować, a jeśli uznaje to za bezcelowe – ignorować.
    Pozdrawiam

  141. Aero 16.28
    Zacznijmy od tego, że jesteś na tym blogu od niedawna, więc nie jesteś wprowadzony w temat.
    Ja również w zdecydowanej większości podzielam twoje poglądy, a wiec w takim razie zastanów się czy jest normalna dyskusja z blogowym trollem, który od wielu miesiecy na tym blogu Polityki najpierw czepiał się Gospodarzy: Passenta, Paradowskiej, Szostkiewicza, niemal w każdym poscie agresywnie żadając od nich aby odpowiedzieli mu czy już się zlustrowali. Sugerował w ten sposób, że uważa ich za potencjalnych TW, gdyż nie wymaga się od osób zdrowych, aby się przebadały na nosicielstwo HIV, czyż nie ?. Szczególnie ostro czepiał się Passenta któremu zarzucał także niemal wszystkie zbrodnie stanu wojennego. Zapytałem go najpierw bardzo uprzejmie kto go uprawnił do przeprowadzania tego typu lustracji. Odpowiedział mi w bardzo chamski sposób, więc zainteresowałem się jego postawą i działalnością. Okazało się że mimo wielu upomnień ze strony różnych uczestników blogu wchodzi tutaj nie po to aby z kimkolwiek dyskutować, lecz po to aby nachalnie propagować swój skrajnie endecki, antysemicki i antylewicowy punkt widzenia. Wówczas jeden z blogowiczów poradził mu zeby się wyniósł z tego terenu i nawet zainstalował mu jego własny blog pod adresem”bernardo”. Był spokój przez może kilka tygodni i atmosfera oraz poziom kultury na blogach Polityki wyraźnie się poprawił. Niestety na blog bernarda nikt nie wchodził, więc wycofał się z niego, powrócił na stary teren i znowu go zanieczyszcza. Niemal co druga osoba polemizująca z Bernardem, dośc szybko dochodzi do wniosku że należy go ignorować, gdyż bezczelnie kłamie i nie odpowiada na postawione mu pytania, natomiast zarzuca to innym, ale kiedy ktoś tak bezczelnie łże jak on, np na temat profesora Modzelewskiego, którego znam i uważam za jednego najwybitniejszych i najbardziej zasłużonych Polaków obecnej doby, nie mogę się temu spokojnie przyglądać. A czy ty mógłbyś się spokojnie przyglądać, gdy dresiarz kopie staruszkę, czy byś coś jednak zrobił ?. I tu powstaje doniosła, acz od wielu lat powtarzana przez róznych filozofów kwestia: Czy z dresiarzem należy rozmawiać, zachowując pełny bon-ton czy przekonywać go że źle czyni, w jedynym znanym mu chamskim narzeczu i stylu ? Zapewniam cię, że jestem człowiekiem łagodnym jak baranek, ale kiedy słyszę wrzask w rodzaju „my stoimy tu, a oni tam gdzie stało ZOMO”, to tracę stoicką cierpliwość. I na koniec zauważ, że jednak nigdy nie zaproponowałem Bernardowi żeby się walnął „pięstuchem w głowę” co tenże wielokrotnie proponował blogowiczowi „JS” .

  142. Aero
    Zgadzam sie z tobą w sprawie utrzymywania poziomu dyskusji na tym blogu. Często świerzbi klawiatura 😉 aby dowalić z grubej rury, ale myślę, że warto się pohamować, aby utrzymać wyjątkowy klimat tego miejsca.
    Pozdrawiam

  143. Bernard 6.07. godz.14.54

    Widzę, że nie tylko ja spoglądam wstecz. Mój błąd był rzeczywiście kompromitujący.
    Ja również pozdrawiam i życzę miłego weekendu.

  144. Drogi Jean Paul,

    zgadzamy się w 100%. Z jednym wyjątkiem – starą, praktyczną zasadą internetu (a używam już 12 czy 13 lat) jest „nie karmić trolla!”. Jeżeli uważasz Bernarda za owego trolla, to po co odpowiadasz na jego prowokacje. Czyżbyś nie wiedział, że prowokator prowokuje tylko po to, aby wszcząć pyskówkę, a najgorszą dla niego karą jest milczenie? Odpowiadając „pięknym za nadobne” zniżasz się do poziomu adwersarza i stajesz drugim trollem niestety. A skoro łagodnyś jak baranek, to po co?
    Porównanie sytuacji gospodarzy MODEROWANYCH blogów do bezbronnej staruszki zdecydowanie na wyrost.
    Jest jakiś sens w tym, że wpisy osób o poglądach Bernarda nie są usuwane. Jeżeli ktoś z nas napisze coś słusznego, ale popełni błąd merytoryczny czy nadinterpretację, zostanie to z satysfakcją wytknięte. I dobrze. Nikt tu nie jest nieomylny. Może się mylę, ale w tym co pisze Bernard widać własne przekonania, czego nie mogę powiedzieć o np. wpisach niejakiego Boboli, którego w całości ignoruję, ponieważ dyskusja z nim przypomina rozmowę z ircowym botem (kiedyś takie były). Gdyby nieodżałowana młoda lekarka dokonała trepanacji czaszki Boboli, znalazłaby w środku starą ulotkę LPR i podarty moherowy beret. Pozdrawiam weekendowo

  145. Od wielu dni obserwujemy nasilające się zachowania prowokacyjne rządzących. Sądzę, że ostatnie wymachiwanie szabelką w kierunku wszystkich liderów opozycyjnych też można do takich zachowań zaliczyć. Być może zamierzonym skutkiem jest nasilający się niepokój społeczny: grup zawodowych i społecznych. Właściwie nie ma już dyskusji na żaden temat społeczny czy polityczny. Są ostre kłótnie.
    Różnego rodzaju wtrącenia polityków partii rządzącej mają charakter pogróżek. Mam poważne obawy co do celu stwarzania takiej atmosfery. Walka w obozie rządzącym sprawia, że nastroje są jak przed stanem wyjątkowym.
    Koszty społeczne już są na tyle wysokie, że będą trudne do odrobienia.
    Pani Janino, proszę spróbować spojrzeć na sprawę z mojej strony (chyba nie tylko).

  146. Z przyjemnościa się to czyta; okres ten mam nadzieję bezpowrotnie minął

  147. Bezbronny działacz ucierpiał w wyniku bezmyślnego kłapania dziobów kur i kaczek. Niestety ze względu na małą moc móżdżków ptaki nie zrozumiały sytuacji i dalej kłapią i rozwścieczając resztę zwierząt w zagrodzie.

css.php