Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

16.07.2007
poniedziałek

Jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie spieszmy

16 lipca 2007, poniedziałek,

Niech tak opozycja coś wreszcie zrobi! Mamy polityczną awanturę, koalicję na krawędzi rozpadu, przyszłość polityczną niepewną, a opozycja na wakacjach i zostawia wszystkie karty w rękach premiera Kaczyńskiego. Nawet Andrzej Lepper przypomina, że opozycję też ktoś wybrał i ona też ponosi odpowiedzialność.

Szef Samoobrony najwyraźniej czeka na zaproszenie do tańca, czyli do nowej koalicji. Na razie, aby wzmocnić swą siłę w ramach koalicji ciągle jeszcze formalnie istniejącej, sprzymierza się bliżej z Romanem Giertychem (który to już raz panowie tworzą jedno ciało, aby po chwili, gdy zagrożenie mija uznać, że są jednak ciałami odrębnymi?) i wzywa opozycję na pomoc. Tą pomocą miałoby być konstruktywne wotum nieufności. Konstruktywne wotum oznacza zaś, że wszyscy sprzymierzają się przeciwko PiS, wybierają kandydata na premiera, odwołują rząd i powołują nowy. Prezydent nie może w tym przeszkodzić.

Oczywiście cel koalicji wszystkich przeciwko PiS może być jeden: powołujemy rząd przejściowy, który szybko doprowadzi do nowych wyborów. Tyle że nic tu nie dzieje się szybko, bo jest jeszcze konstytucja, która dokładnie opisuje, w jaki sposób, w ilu krokach można do tych wyborów dojść i jest to droga bardzo długa. Wystarczająco długa, byśmy wszyscy mieli dość sejmowej szarpaniny, podawania się do dymisji lub odwoływania kolejnych gabinetów.

Otóż droga konstruktywnego wotum to droga przez mękę, która prowadzi wyłącznie do wyniszczenia wszystkich stron tego sporu. Gdyby wskazywać, kto może jednak na tym coś zyskać, to chyba najwięcej Prawo i Sprawiedliwość oraz prezydent Lech Kaczyński, który nagle pojawi się, jako osoba stabilizująca rozchwianą politykę i tym samym zatrze złe wrażenie dotychczasowej prezydentury. Można z góry założyć, że do boju o rząd brata ruszy z całą siłą. To jest bowiem ten moment, kiedy byłby najbardziej boleśnie ugodzony. A prezydent ma w momencie wniosku o konstruktywne wotum instrumenty działania: przede wszystkim może maksymalnie przedłużać wszystkie terminy, co sprawi, że operacja, którą można byłoby przeprowadzić w dwa, trzy tygodnie będzie trwała dwa miesiące, albo i dłużej. PiS i prezydent konstytucją nie przejmują się specjalnie, co widać choćby po tym, z jaką ochotą Lech Kaczyński podpisuje ustawy, wobec których są nie tylko zastrzeżenia natury konstytucyjnej, ale jest wręcz pewność, że są niekonstytucyjne.

Jeżeli koalicja wszystkich chciałaby w tym czasie coś zmienić, na przykład ustawę o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, rozdzielić stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, zmienić ustawę o CBA, to napotka weto. Zakładając nawet, że będzie miała większość, pozwalającą na oddalenie weta – odbywać się to będzie w atmosferze wielkiej politycznej awantury, którą zgotują PiS z prezydentem. I nie będzie to spór o dobre czy złe rządzenie, to będzie spór (premier już wyznaczył pole) między jakimś Rywinlandem, czyli uosobieniem korupcji i patologii, a władzą czystą i przejrzystą, która wydała wreszcie walkę korupcji i poległa. Czyli mamy powtórkę z historii – Rząd Olszewskiego obalili agenci, rząd Kaczyńskiego – skorumpowani politycy, najpewniej powiązani z gangsterami, może z dawnymi WSI i niemoralnymi mediami. Grono sił złych zagrażających siłom dobra można oczywiście dowolnie rozszerzać, bez żadnego związku z rzeczywistością. W mistyfikacjach obecna ekipa ma niezłą wprawę.

Konstruktywne wotum jest więc rozwiązaniem złym i jest oczywiste, że największa partia opozycyjna podchodzi do niego dość nieufnie (w najbliższej „Polityce” wywiad z Donaldem Tuskiem, m.in. na ten temat). W sytuacji zupełnie niejasnej opozycja powinna na razie czekać, nawet znosząc w pokorze krytykę co bardziej rozemocjonowanych komentatorów. Bezwzględnie powinna opowiedzieć się za powołaniem komisji śledczej, bo to jest dobre pole politycznych gier, choć nie wyjaśniania spraw.

Drogę jak niszczyć władzę przy pomocy komisji śledczych pokazało w poprzedniej kadencji między innymi PiS (na marginesie – gdzie jest w końcu ta „grupa trzymająca władzę”; czy białostocka prokuratura usnęła?). Może natychmiast przygotować projekt zmian w ustawie o CBA, bo to akurat poprą i Samoobrona, i LPR (są jednak wakacje i żadnych szybkich zmian nie będzie, termin kryzysu nie został przecież wybrany przypadkowo), może i powinna rozmawiać i z Samoobroną, i LPR czy też z LiS-em, bo nawet jeżeli te partie ostatecznie pozostaną w jakiejś koalicji, to można je namówić do selekcyjnego popierania lub odrzucania różnych projektów, czy na przykład kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego, co w efekcie sprawi, że rząd będzie mniejszościowy, czyli dojdzie do wariantu, którego na razie Jarosław Kaczyński najbardziej się boi.

Jeżeli Samoobrona i LPR nawet zjednoczone w LiS-ie ulegną i będą posłusznie spełniały wszystkie żądania Kaczyńskiego w zamian za kilka posad, to i tak nie ma co myśleć o konstruktywnym wotum z takimi partnerami. Wnioski o odwołanie wszystkich ministrów będą dobrym sprawdzianem intencji i pokażą stopień uzależnienia lub uniezależnienia.

Opozycja nie powinna więc podejmować żadnych działań ryzykownych. Dla opozycji, zwłaszcza dla Platformy, gra idzie o zbyt wielką stawkę: o zwycięstwo w wyborach. Trzeba więc nerwowo wytrzymać i nie tworzyć nowych zastępów pisowskich męczenników. Ta władza musi się wypalić sama, nawet jeżeli koszt tego będzie spory. Dotychczas przez 16 lat Polsce się udawało, nikt nie powiedział, że tak będzie wiecznie, wszystkie kraje wychodzące z komunizmu przechodziły kryzysy, może lata nieustannych kryzysów politycznych teraz czekają Polskę. To nie polityczne, sztuczne konstrukcje parlamentarne mają tę władzę obalić, jeżeli ma upaść, to musi upaść sama w wyborach, by nie pozostała wieczna tęsknota za czymś, co jawiło się jako ziemia obiecana i w nią się nie przemieniło wyłącznie dlatego, że znów do walki ruszyli agenci, łapówkarze, gangsterzy. Każdy musi donieść do końca swoje piekło rządzenia.

Być może Jarosław Kaczyński dojdzie do wniosku, że taki scenariusz mu się nie opłaca, że lepiej iść na wybory jesienią lub wiosną, gdy ma wysokie notowania, opanowane wszystkie służby specjalne i prokuraturę. Jeżeli jego głównym celem jest opanowanie na dziesiąć lat urzędu prezydenta, to Lech Kaczyński musi zacząć odzyskiwać pole. Nie będzie go odzyskiwał mając brata premiera, w którego cieniu ciągle się znajduje, gdy powszechne stało się przekonanie, że prezydent jest wyłącznie wykonawcą woli brata. Prezydent może zacząć je odzyskiwać, jeżeli będzie miał rząd, który uzna z góry za wrogi. Wtedy zacznie się walka, czyli ten żywioł, w którym obaj bracia, a także ich partia czują się najlepiej. Prezydent stanie się wyrazisty i przestanie być wyłącznie cieniem brata.

*** 

Zebrała się wielka korespondencja, na którą obiecałam odpowiedzieć. Mam jednak nadzieję, że na część Państwa uwag odpowiadam kolejnym wpisami, ponadto wiele wyjaśniacie sobie sami. Kilka wątków bardzo mnie zacieliło, a jeden zmartwił. Zmartwiło mnie, że Ciasto podjął decyzję o wyjeździe, pocieszam się, że nie od razu. Pytanie jakie Pan zadaje: dlaczego warto zostać w Polsce – jest ważne i myślę, że można na nie pozytywnie odpowiedzieć. Ponieważ w ciągu kilkunastu lat dokonały się tu fantastyczne przemiany i ten czarny obraz, który kreuje Polska jest w gruncie rzeczy przejściowy. Także i ta, że można wyjechać i wrócić. Ponadto wołałabym, żeby nie wyjeżdżali ludzie otwarci zostawiając na nas, na przykład w wyborach na moherowej łasce.

Prawie jak thriller czytałam Państwa dyskusje, co wyrzuci Kaczyński (władza), by przykryć taśmy Rydzyka. Gdy się te wpisy czyta, to czuje się rosnące napięcie, oczekiwanie, ze coś się zdarzy i wreszcie jest – pierwszy wpis AKwz53 z poniedziałku godz. 20.07 – zdymisjonowanie Leppera. Te państwa spekulacje po kilku dniach nabierają nowej wartości i dramaturgii.

Lex prawie wpadł w zachwyt (i nie on jeden) nad genialną zagrywką z Lepperem. Może była genialna, ale ktoś to jednak zepsuł, bo po prostu władza jest nieudolna, co zresztą słusznie zauważył Bernard pisząc, że to nie był majstersztyk. Ja zresztą nie uważam, że Lepper miał przykryć Rydzyka. Kaczyńscy tyle znoszą od Rydyzyka, że i to zniosą, zresztą naprawdę Rydzyk już wcześniej mówił gorsze rzeczy i jakoś takiego poruszenia nie było. Tu był tylko fantastyczny kontrapunkt – premier na Jasnej Górze na pielgrzymce Radia Maryja i wskazanie, gdzie jest Polska. Ale już chyba jest po sprawie, bo gdyby były wybory – radio jest potrzebne. Ja wprawdzie nie oceniam tak wysoko możliwości wpływu tego radia jak ktoś z Państwa, przepraszam, nie zanotowałam, kto przysłał te wyliczenia elektoratu (może Marek?), sądzę, że to nie liczba słuchaczy decyduje, ale to, że proboszczowie, którzy mówią jak głosować myślą w większości tak jak Radio Maryja i oni są lepszym przekaźnikiem niż sama rozgłośnia. Oni są po prostu tym ogniwem pośrednim i autentycznym. Tacy po prostu są w większości.

Lannar spekuluje, że wyrzucenie Leppera to może próba odzyskania inteligencji. Nie wierzę w takie teorie, podobnie jak nie wierzę w teorię, że to droga do PO, bo bez Leppera i Rydzyka łatwiej. Przed Rydzykiem już się politycy płaszczą, a „zabicie” moim zdaniem od dawna było celem PiS. Myślę, że w tej partii i wokół niej jest i było tyle różnych afer, a ta lepperowa drużyna jest tak „barwna”, że zawsze można coś znaleźć. Ciekawe, że minister Ziobro zapowiedział, że 10 lipca będzie wniosek przeciwko Łyżwińskiemu – i był. I to się tak poskładało w czasie z dymisją Leppera. Gdybym wierzyła w spiski, to pewnie wyciągałabym jakieś wnioski, ale mimo ogólnego spiskowego nastroju, trudno mi uwierzyć. Po prostu w polityce jest też sporo przypadku, który zbyt łatwo przekładamy na spiskowe teorie.

Aero – dzięki za piosenkę w filmu „Kabaret”. Wierzę, że jednak przyszłość nie należy do nich. W tym miejscu odwołam się do tego, co napisał gabisiek. Wprawdzie u Mrożka Edek wygrywa i porywa pana Gienia to tanga, ale to tylko sztuka, życie niesie niespodzianki.

Wojtku z Przytoka, dzięki temu, że przysłał Pan Ujejskiego mogłam „Chorał” zaprezentować w „Puszce” w Superstacji. Marek Kondrat powiedział wiersz przepięknie. Podsunął mi Pan pomysł wykorzystania wiersza w programie. Dzięki jeszcze raz.

Ja też mam dla Państwa niespodziankę. W środę wyjeżdżam na urlop. Zapraszam jeszcze na środowy poranek do TOK FM i wracam w okolicach 1 sierpnia. Jeżeli wydarzy się coś ekstra – może coś do środy napiszę, ale nie obiecuję.

Drerd mnie ostatnio zganił, że mało odpisuję, ale miałam sporo zajęć, także wyjazdów. Zapraszam jednak do dyskutowania na blogu. Nie będzie mnie w Polsce, odrywam się zupełnie, lecę do Kanady i będę po powrocie ciekawa, co się stało i co Państwo o tym myślą. Tym, którzy też na urlop, życzę dobrego wypoczynku.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 286

Dodaj komentarz »
  1. Po Pani powrocie nic się nie zmieni. Aż się Pani zdziwi. Do wyborów zostało 2 lata.

  2. Ponura ta analiza. Ta cała IV RzeSZypospolita bedzie jeszcze straszyć. Także nas – żyjących poza Polską, skąd i perspektywa inna…
    Udanego urlopu!
    Bartek

  3. Coż wszyscy politycy pojechali na wakacje, nie ma jak się zajac się Lepperem, ma pani Janina racje, władza musi samo się wypalić, ale te wypalenie jest blisko, jak już nie wypaliła się. A wybory i tak będą jak nie teraz to za 2 lata jak nie bliżej

    Coż życze miłego wypoczynku w Kanadzie. Jak pani Janina napiszała

    pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Coż wszyscy politycy pojechali na wakacje, nie ma jak się zajac się Lepperem, ma pani Janina racje, władza musi samo się wypalić, ale te wypalenie jest blisko, jak już nie wypaliła się. A wybory i tak będą jak nie teraz to za 2 lata jak nie bliżej

    Coż życze miłego wypoczynku w Kanadzie. Jak pani Janina napiszała

    pozdrawiam

  6. Mam wątpliwości co do źródeł siły Radia Maryja. Znani mi lokalni proboszczowie byli krytyczni wobec Radia Maryja, choć swój krytycyzm przedstawiali w sposób zawoalowany.

    Być może znaczenie RM jest ‚malowane’; a może chodzi o wpływ pośredni. Bo Radio Maryja nie będąc otwarcie krytykowane w Kościele, ma wpływ na jego główny nurt. Oczywiście ‚wpływ’ nie oznacza pełnej akceptacji, tylko selektywne przyjmowanie pewnych postaw, połączone z nadmierną tolerancją nie tylko dla samego Radia Maryja, ale dla wszystkich prezentowanych w nim postaw.

  7. Pani Janino
    Miło mi, że Ujejski się inspirująco przydał. W sredniej szkole miałem wymagającą polonistkę, która mi nieźle dopiekła romantyzmem i jego klimatami na granicy obłędu. Kaczyński nadający na wysokich tonach Ujejskim przez swą śmieszność odblokował mi w duszy stare traumy. To przez swój komizm było odświeżające.
    Gdy w trakcie lektury Pani felietonów wpadnie mi do głowy ciekawy pomysł z satysfakcją się nim podzielę.
    Pozdrawiam

  8. Szanowna Pani Redaktor,
    słońca, żywicznego zapachu i nudy w Kanadzie życzę!
    Zatęskni wtedy Pani za krajem!

  9. Analiza sytuacji politycznej, dokonana przez Gospodynię nie napawa optymizmem. W zasadzie – nie ma alternatywy. Rząd przejściowy to „droga przez mękę” i rozwiązanie złe, a na przyśpieszone wybory szans nie widać.
    Gospodyni zaleca więc swoiste trwanie z „bronią u nogi ” (orientacja na przeczekanie=kunktatorstwo polityczne ) i powoływanie komisji śledczych.
    Zacznijmy od końca: Czy Pani Redaktor jest przekonana, że powołanie jakiejkolwiek komisji śledczej w tym sejmie bez przyzwolenia PiS jest możliwe ? Czy Pani Redaktor wierzy w determinację Leppera, a zwłaszcza Giertycha w tych sprawach ? Ja nie wierzę. (No, może z wyjątkiem komisji ds. afery lepperowskiej, która przynajmniej Leppera dotknęła do „żywego” i jest on zainteresowany jej powołaniem).
    Zresztą aktualnie doświadczamy sejmowych komisji śledczych a’la PiS.
    Oszczędźmy sobie tego.
    Orientacja na przeczekanie: na co mamy czekać ?
    Na całkowite zawłaszczenie państwa przez PiS i to – o ironio – przy wykorzystaniu instrumentów demokratycznych. PiS przez swoją politykę kadrową ( wzorowaną na leninowskich wzorcach – kadry decydują o wszystkim ) nie musi dokonywać żadnych antydemokratycznych zamachów. Opanowując kadrowo wszystkie kluczowe instytucje państwa zapewni sobie decydujący wpływ na ich decyzje i działalność. Nastąpi erozja działalności tych instytucji w kierunku takim jaki sobie Kaczyńscy zażyczą. I to w sposób zgodny z prawem, przynajmniej formalnie rzecz oceniając.
    W przyszłym roku kończy się kadencja niektórych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. PiS wybierze SWOICH na ich miejsce. PiS „odzyska” TK.
    PiS ma swoją koncepcję działalności TK. Zrealizowanie zamierzeń PiS w dziedzinie obsady kadrowej TK i postulowanych zmian ustawowych sprowadzi TK do roli jeszcze jednego organu państwa posłusznie realizującego cele polityczne PiS. Odpadnie tym samym jedyny czynnik hamujący zapędy PiS, a za taki jest obecnie uważany TK.
    Za dwa lata może być za późno. Dynamika zmian wprowadzanych przez PiS jest taka, że za dwa lata możemy się obudzić z ręką w ….
    Rząd przejściowy…
    Dlaczego rząd przejściowy miałby być złym rozwiązaniem ? Ten rząd mógłby się zająć ( na zasadzie swoistego consensusu partii aktualnie opozycyjnych ) tylko administrowaniem państwem. Mógłby to być rząd fachowców, a nie polityków, z założenia rządzący tylko do końca kadencji sejmu. Zjednoczona (przeciwko PiS) opozycja mogłaby takiemu rządowi dać niezbędne zaplecze polityczno – parlamentarne. Rząd „administrujący” wydatnie ograniczyłby pole manewru Prezydentowi, który w razie totalnej obstrukcji, musiałby się liczyć z alternatywą Trybunału Stanu.
    Rząd przejściowy uniemożliwiłby PiS i Braciom dalsze „krojenie i strojenie” państwa na miarę swoich wyobrażeń. To, że PiS i Prezydent robiliby wszystko aby maksymalnie opóźniać powołanie takiego rządu jest oczywiste i zrozumiałe. Tylko, że możliwości przewlekania procedur są mimo wszystko ograniczone i zawsze dochodzi do sytuacji, w których takich możliwości już nie ma.
    W odsunięciu PiS od władzy widzę główną zaletę powołania rządu przejściowego. Chociaż nie wierzę aby do tego doszło. Rola PO jest tu decydująca, a PO jest przeciw. Inna sprawa, że PO grając w ” im więcej wpadek PiS tym dla nas lepiej ” może się okrutnie przeliczyć. Nie po raz pierwszy zresztą. Polityka PO wobec PiS zdaje się wskazywać, że PO traktuje – mimo werbalnych przytyków – PiS jako swojego przyszłego koalicjanta w parlamencie i w rządzie. Zrozumiałe jest więc, że PO nie chce „zdołować” PiS.
    Dotychczasowe ewidentne wpadki PiS jakoś nie wpłynęły na jego kondycję i pozycję polityczną.
    Koncepcja „przeczekania” może w gruncie rzeczy okazać się
    „przespaniem ” sposobnej okazji.
    PS. Jeżeli Samoobrona i LPR odejdą z koalicji, to przyznam, że pisząc o majstersztyku J. Kaczyńskiego, pomyliłem się.

  10. PS. Pisząc onegdaj o majstersztyku J. Kaczyńskiego w rozgrywce z Lepperem wyraźnie zaznaczyłem, że piszę to bez satysfakcji.
    Ocena, że w związku z tym wpadłem w zachwyt jest cokolwiek naciągnięta.

  11. Podobała się mi przedwakacyjna analiza sytuacji bieżącej w niniejszym blogu Gospodyni. Cokolwiek się stanie, główna linia postępowania opozycji jest prosta jak cep. Wcześniej czy później będą wybory, przed nimi trzeba podjąc dwa podstawowe działania:
    1. Mobilizacja społeczeństwa do udziału w głosowaniu,
    2.Przekonanie wyborców by NIE głosowali na PiS tylko na partię, która przedstawi najlepszy program i zapewni jego realizację.
    Prawdę mówiąc obecna opozycja nie jest przygotowana do tych zadań, siedzi cicho jak mysz pod miotłą i czeka spokojnie aż PiS przejmie inicjatywę.
    Powód jest prosty – po pierwsze nikt nie dysponuje odpowiednim programem a po drugie są wakacje i dla polityków opozycji ważniejszy jest spokojny urlop niż walka wyborcza.
    Aktyw PiS nie pojedzie na urlop, właśnie słucham konferencji ministra zero zero chyba przeznaczonej dla elektoratu z grupy Ojca R., tak wiele tam przeinaczeń faktów i nader śmiałej? interpretacji prawa.
    Na żadne pytanie nie odpowiada wyczerpująco, jedynym dowodem prawdy jest zaklinanie się na własną uczciwośc. Zresztą blogowicze już dawno wyrazili swoje zdanie na temat bredni dobranego grona Panów ministrów Ziobro,Wassermana, Kamińskiego i innych.
    Tak więc wielka próba czeka Przewodniczącego Tuska, którego czeka ogromna praca. Tutaj niewiele pomoże LiD liżący rany po „rywinlandzie”
    i innych nieco rozdętych aferach ani nawet OBYWATEL A. Kwaśniewski, który zresztą też liczy na Tuska. Pan Donald świetnie wie, że to jego ostatnia szansa, w razie klęski wpadnie w czarną dziurę dla przegranych polityków, z której raczej nie wyjdzie.
    Stąd ostrożnośc, byle tylko nie kunktatorstwo. Po drodze czyha LiS chytrusek, wprawdzie lis nieco wirtualny i z mocno zszarganą opinią, dysponujący jednak około osiemdziesięcioma „szablami” wielce przydatnymi do odwołania dziewiętnastu ministrów.
    Uważam również powołanie komisji sejmowych w sprawie śp. Barbary i kulis prowokacji antylepperowskiej za zadanie potrzebne i pilne. KOMISJA OCZYWIŚCIE NICZEGO nie wyjaśni, jej rola będzie podobna do roli harcowników obrzucających obelgami przeciwnika i rozprawiających się indywidualnie z pojedynczymi rycerzami wroga, czyli z bullterierami PiS.

  12. No i mamy! Mamy Leppera, który mówi, że „Poza ambicjonalnymi sprawami jest jeszcze Polska” i wobec tego on zostaje w koalicji. DRAMAT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! to, że zostaje, a FARSA!!!!!!!!!!!!!!!!!!, to że usprawiedliwia to Polską. Ale mam nadzieję, że sprawdzi się Pani przewidywanie i to nasze dalsze męki spowodują, że ta cała trójca się wypali u władzy, trzeba tego tylko doczekać. Muszę dotrwać do urlpou – jeszcze trzy tygodnie do mojego i jadę do Hiszpani. Pani Janino nudy nam obu na urlopie życzę, zera polityki, szczególnie w polskim wydaniu i jak najwięcej czasu na wypoczynek, zobaczenie wszytkiego wartego uwagi tam gdzie się wybieramy (ja w okolice Sevilli i Toledo), opalenizny i uśmiechu jak najwięcej.
    Pozdrawiam.

  13. Ja wyjechalam, ale obiecuje ze do konsulatu na wybory na ostatnich nogach pojde, nawet jesli bedzie to glos „przeciw”. Jakos niestety nie widze nikogo na kogo chcialabym zaglosowac. Nie widzialam ostatnio i do dzisiaj sobie nie moge wybaczyc, ze nie zdobylam sie na to, zeby zamknac oczy i zaglosowac na kogokolwiec „niemoherowego”.

  14. Po konferencji prasowej LPR i Samoobrony:

    z tym majstersztykiem J.K to chyba wychodzi „na moje”:
    – Leppera w rządzie nie ma,
    – koalicja trwa – PiS rządzi, faktycznie samodzielnie,
    – Giertych, mimo gromkich, demonstracyjnych okrzyków i gestów –
    spacyfikowany.
    Wszystko wskazuje, że ta koalicja będzie rządziła tak długo jak zechce tego J.K. I o to Kaczyńskiemu chodzi. Straszak przyśpieszonych wyborów i realna perspektywa strącenia LPR i PiS w polityczny niebyt nadal działa skutecznie.
    Powstanie LiS niczego nie zmieni. Trudno zakładać, że stanowisko LiS-a będzie inne niż LPR i Samoobrony, nawet pamiętając, że sytuacja polityczna może sie zmienić. Czego jak czego, ale trafności oceny atmosfery w tych partiach PiS-owi nie można odmówić. Stąd duży spokój z jakim PiS podchodził do zapowiedzi powstania nowego ugrupowania.
    Znowu muszę stwierdzić, że piszę te słowa to bez satysfakcji.

  15. Szanowna Pani Redaktor!
    Miłego,odpolitycznionego urlopu w pachnącej(podobno)żywicą Kanadzie!
    Swoją drogą,jak Pani wytrzyma bez swoich fanów,Bernarda i innych?

    a.j

  16. Pani Janino, życzę Pani udanego wypoczynku i oderwania się od tego wszystkiego, o czym ciągle tu musimy myśleć i czym się przejmować. Będzie mi Pani brakowało, a co poczną tacy jak np. Lex, Wojtek z Przytoka czy AKwz53, nie wspominając już o Benardzie, to zupełnie nie umiem sobie wyobrazić. Czekamy na Panią, ale proszę się nie spieszyć, tylko dobrze wypocząć. Niezmiennie serdecznie pozdrawiam.

  17. Chciałbym tu nawiązać do 10 rocznicy powodzi we Wrocławiu.
    Dziesięć lat temu (31 maja 1997) – Wrocław na kolanach witał papieża. Widać to jawne bałwochwalstwo nie spodobało się Niebiosom, skoro zesłały zaraz na Wrocław – powódź tysiąclecia! Kara była sroga. Aliści (jak mawiał p. Waldorf) przyczynę upatrywano inną. Kler, który nieustanie zabiera głos we wszelkich sprawach (zwłaszcza seksu!), tu nabrał wody w usta! A powinni przecie wyjaśnić ludowi przyczynę, albo interweniować gdzie należy!
    W czasie wojny, w Ardenach, gdy ulewy uniemożliwiały działania czołgów, gen. Patton wezwał kapelana armii i nakazał interwencję u Najwyższego. Widać pomogło, bo ulewy ustały. A tu u nas kler – zawiódł całkowicie. Wyciągali tylko łapy po dodatkowe ofiary..

  18. Opozycja ma rzeczywiście nieduże pole manewru -żeby przeprowadzić konstruktywne wotum zaufania, musiałaby skorzystać z LIS-u, a przez dwa lata (słusznie) kręciła nosem na alians z awanturnikami i narodowcami. Takich sojuszników , w dodatku o specyficznej lojalności, trudno zaprzęgać do własnego wozu. Wydaje się, że cała opozycja szuka tego, co wreszcie zaszkodzi PIS-owcom w oczach elektoratu. Jak dotąd żadna awamtura, żaden skandal i żadne mało etyczne działanie, zaufania wyborców do PIS-u nie nadszarpnęlo. Jak żaden inny rząd w naszej majnowszej historii, w dwa lata po objęciu władzy, poparcie nadal ma ok 25%. To nie wróży dobrze na przyszłość, bowiem ewentualny rząd PO miałby naprzeciw siebie potężną PIS-owską opozycję, której dodatkowo obsadzeni w b.kadencji funkcjonariusze rozmaitych agend rządowych i publicznych, mogliby nieźle blokować ewentualne zmiany restauracyjne, a wrogo nastawiony Prezydent mógłby zamienić nowej koalicji działanie w chodzenie po polu minowym. Nie ma się do czego spieszyć, Pani Janino. Lepiej poczekać, aż się Kaczyńscy tak uszarpią z materią rządzenia, ża nawet ich żelaznemu elektoratowi cierpliwość się wyczerpie.

  19. Szanowna Pani Redaktor,
    w pełni zgadzam się z Pani anlizą sytuacji. Potwierdza ona wyłacznie tezę , która z uporem powtarzam na łamach Pani blogu. Obecne rzady sa ruchem kontrrewolucyjnym w procesie przekastzałcania Polski w demokracje liberalną, co nieuchoronnie niebawem tj. za kilka lat i tak nastapi. Obecna faza juz sie wyczerpuje i chłopcy jeszcze sobie jakis czas porzadza, ale w gruncie rzeczy juz nie maja, poza czysta walka o władze, nic do zaproponowania. Proces wchłaniania nas przez UE trwa i niebawem zakończy sie po ratyfikowaniu przez Polske traktau. Bracia K sa za traktatem, bo zrozumieli juz sa za slabi aby kombinowac coś na arenie międzynarodowej. Wszystko co tam robią jest podyktowane względzmi wewnetrznymi. Poza tym na te „lewe numery” tam sie nikt nie nabiera. Zreszta Bruksela zgodnie z przewidywaniami to wyraźnie pokazała. Także większość tej polskiej tzw polityki odbywa sie już w sferze symbolicznej i tak niech sobie będzie, bo to nie ma dla nas realnego znaczenia.
    Więc spokojnie i optymistycznie do przodu. Trzeba wykonać duża pracę żeby ludzie chcięli pojść do wyborów, a wtedy wyniki będa nieoczekiwanie pozytywne dla nas wszystkich. Nadzieja moja rośnie szybciej niz jeszcze kilka miesięcy temu myślałem. Na koniec mam 2 pytania z prośba o logiczną odpowiedź:
    1. Jak może premier byc w koalicji z przewodniczacym partii, przeciw któremu organizował intrygę w celu usuniecia go ze swego gabinetu,
    2. jak może być w koalicji z partią, która jest przeciw obecności Polski w UE, która to obecność jest celem priorytetowym jego rządu.
    Jesli jest jakieś logiczne wytłumaczenie takiego zakręcenia, to prosze to podac do wiadomości. Najlepiej jakby poprosić o wyjasnienie tych prostych spraw samego zainteresowanego.
    pozdrawiam upalnie

  20. Przed burzą.

    Onet:
    „Redemptoryści odwlekają decyzję ws. o. Rydzyka”
    albo pójdą na załagodzenie i odsunięcie formalne, ale z realnymi dużymi wpływami, albo pójdą na zwarcie. Jeżeli dojdzie do zwarcia Rydzyk „kontra reszta” świata będzie gorąco – „białe miasteczko” to mały pikuś przy tych manifestacjach, które nas czekają, dobrze że są wakacje 🙂

    A swoją drogą, ciekawe jak to wszystko wygląda formalnie – bo może sie okazać, że np. telewizja może „trwać” z Rydzykiem wyrzuconym z zakonu, bo czy tak łatwo można odebrać koncesję?

    pozdrawiam
    Bernard

  21. PS. Uciekła mi pointa: kler pouczając innych – sam okazał się małowierny!

  22. I jeszcze wakacyjnie (udanego wyjazdu).

    Cała Polska pije piwo i robi grilla (bo grila sie robi).

    W weekend spłynałem podwarszawską rzeką. Wzdłuż rzeki pełno letniskowych domków i całkiem pokaźnych wlli. Jeszcze trzydzieści lat temu pomarzyć o nich mogli tylko „prominenci”, „badylarze”, no może jeszcze ordynatorzy.

    Na każdej plaży wzdłuż rzeki rodziny na kocach. Panowie z brzuszkami bawią się z dziećmi w wodzie w jednym ręku dzierżąc puszki ze złocistym napojem. I unoszą się smugi dymu z grili na których smaży się karkówka i kiełbasa (25 lat temu na kartki).

    I tylko pomiędzy jednym kęsem a drugim mogą zatęsknić do czasów gdy Polityka miała dopisek „proletariusze wszystkich krajów coś tam coś tam”, powspominać błogie czasy gierka i poprzeklinać na Kaczorów, bo to doprawdy skandal, że średnia pensja wzrosła r/r prawie 10 procent, a inflacja ok. 2.5% – czyli realna średnia pencja wzrosła ok. 7 %. Skandal, po prostu.

    pozdrawiam
    Bernard

  23. Bernard:
    I telewizja Trwam będzie trwała. Sądzę, że elektoratowi jakoś się da wytłumaczyć, że np Rydzyk dostał awans i zajmuje się już czym innym. Swoją drogą budzi moje zdumienie to, że Rydzyk tak naprawdę gardzi tymi biednymi emerytkami, które go utrzymują. Gardzi i wyśmiewa się z ich przywiązania. Nie do uwierzenia. Strasznie śliski typ, kawał chama…

  24. Dziękuję za pouczającą analizę możliwych scenariuszy…

    Szanownej Gospodyni i blogowiczom dobrych wakacji życzę! Trzeba odpocząć od tego… I uzbroić w cierpliwość, odpocząć a może i wyjechać gdzieś, żeby na własne oczy się przekonać, że jest gdzieś Polska gdzie nie ma Jarosława Kaczyńskiego i też jest fajnie.
    A jak ktoś wyjeżdża, to powiedzcie ludziom tam na świecie, że tu jeszcze nie wszyscy zwariowali i to tylko takie „przejściowe przerwy w dostawie rozumu”. Jak się zastanowić, to nawet w bardziej dojrzałych demokracjach zdarzały się takie rzuty „nienormalności” – np. w USA historie z maccarthyzmem…

    Co do komisji śledczych – to nie wiem, bo harce polityczne mnie już zbrzydziły, dzisiejsze występy Ziobry przed komisją sejmową to był popis żenującej demagogii wiecowej (transmisja tv, ale nawet bez TV nie byłoby merytorycznych odpowiedzi)
    Jeśli tak ma być, to lepiej sobie dać spokój. Widzę jedną zaletę komisji – bardzo pouczające są zeznania urzędników nie najwyższego, ale wysokiego i średniego szczebla – wtedy widzimy, co to są za ludzie i jak funkcjonują. Ale bez ich zeznań wiem, że jest kiepsko..

    Bardzo martwią mnie stracone szanse rozwijania współpracy europejskiej – bo o ile na szczeblu wykorzystania projektów skierowanych do jednostek niepaństwowych pewnie jest względnie OK, to obawiam się, że z kontaktami dyplomatycznymi a także fachowymi na wysokich szczeblach ministerialnych jest katastrofa – kiedy to odbudujemy? Unia się cały czas rozwija i takie zaległości będą się ciągnąć…

    Natomiast chciałbym zadać takie pytanie ogólne: jak Państwo oceniają rozwój polskiej sceny politycznej przez ostatnie 15 lat? jakieś tendencje? jakich przegrupowań możemy się jeszcze spodziewać?
    Bo ja mam sprzeczne uczucia: że od 1991 roku zmieniło się bardzo dużo i jednocześnie niewiele.. Więc czy czekają nas jeszcze jakieś duże przegrupowania, czy raczej kosmetyczne zmiany?

    Poza tym zdaje mi się, że bardzo agresywna strategia przyjęta przez PIS de facto „zamroziła” pozostałe ugrupowania, które muszą głównie grać wobec PiS, a nie „programem samym w sobie”. Pytanie więc, co się stanie, jeśli ten agresywnie antydemokratyczny gracz wreszcie odpadnie.
    Poza tym jest jeszcze kwestia frekwencji, wpływ ruchów migracyjnych… Słowem, ciekawa układanka…

  25. Polska schizofrenia polityczna: prezydent w telewizji państwowej kończy znajomośc z panem, który ośmielił się zadac pytanie pani minister, premier prawie wyrzuca go z partii tłumacząc to tym, że obraził kobietę, nie reaguje jednak kiedy czarownicą nazywają jego bratową. ABW zatrzymuje dwóch współpracowników ministra sportu po przyjęciu łapówki na dziedzińcu ministerstwa nie interesując się tym do kogo przyjechali z tymi pieniędzmi, minister na swoim stanowisku zostaje jeszcze przez dwa tygodnie. Lepper zostaje wyrzucony natychmiast po niezbyt udanej akcji CBA, gdyż znalazł się „w kręgu podejrzenia”. Wszystkie statutowe ciała partyjne Samoobrony po tym jak jej wicepremier wylatuje z rządu, decydują że partia wychodzi z koalicji, po czym jej szef ogłasza pozostanie w koalicji. Przy okazji z partii wylatuje człowiek, który od początku do tego namawiał. Powstaje LiS, którego głównym celem jest obalenie „sukcesu negocjacyjnego” rządu, w skład którego wchodzą (lub wchodzili) jego liderzy. A to tylko dwa tygodnie z życia partyjnego w Polsce (w dodatku w okresie wakacyjnym). Wszystkim życzę przyjemnych urlopów.

  26. wyjaśnienia prok. Engelking przed sejmową Komisją Sprawiedliwości:
    (za http://www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=11081)

    „Posłowie mieli też wątpliwości, czy była prawna podstawa do podjęcia akcji specjalnej CBA. Prok. Engelking, który podpisał wniosek szefa CBA o jej prowadzenie przyznał, że dopiero z informacji medialnych dowiedział się, że to jego podpis jest pod wnioskiem. Uzasadniał tym, że była to jedna z licznych akcji, na którą wyrażał zgodę i że na początku sprawy nie było mowy o Andrzeju Lepperze, bo ten fakt zapamiętałby.

    Opozycyjni posłowie pytali jednak, do jakich w takim razie informacji o akcji miał dostęp, zezwalając na jej podjęcie. Engelking przyznał, że informacje służb są w takich przypadkach szczątkowe – zarówno przy uzyskiwaniu zgody prokuratora generalnego, jak i sądu – np. na podsłuch.

    Ta operacja specjalna musiała być zatwierdzona, bo nie mogłem negować rzetelności okoliczności, które przedstawiła ta służba i zakładać, że chce wprowadzić w błąd prokuraturę. Ja zakładam pełną lojalność i rzetelność działania służb” – mówił Engelking.

    „Tam są podpisy kilku funkcjonariuszy i zawsze szefa służby specjalnej. I to on ponosi odpowiedzialność za to, co w takim wniosku zostało ujęte. Dlatego nie miejcie państwo jakiegoś mylnego wrażenia, że służby sa poza kontrolą. One sa kontrolowane właśnie w taki sposób – niezależnie od działań sejmowej komisji ds. służb specjalnych” – powiedział zastępca prokuratora generalnego.”

    Zamiast komentarza:

    przecież będą musieli mieć policję polityczną czy jak ta … będzie się nazywać – PSY, reż. W. Pasikowski

  27. Bernardzie !
    Ile Polek i ilu Polaków musi umrzeć niedoczekawszy przeszczepów,aby obudziło się Twoje sumienie ?
    Skandalem jest ,że mimo tylu upomnień wciąż nie chcesz przeprosić za swoje haniebne zachowanie. Zanim kogokolwiek pouczysz to spojrzyj w lustro.

  28. @YKW (2007-07-16 o godz. 19:04):
    Dzięki za tego linka! Przez dłuższą chwilę byłem nieobecny na blogu (niestety nie z powodu urlopu) i umknęła mi ta wypowiedź. Zacząłem się tylko zastanawiać nad jednym: czy jeszcze się z tego śmiać czy już płakać?
    A odnośnie „Psów”, to jedno jest pewne: jezuitów nie zatrudnią 😉

    pozdrawiam

  29. Powitać w Kanadzie –
    życzę udanego urlopu pod moim niebem, mam nadzieję, że pogoda nie zawiedzie (zwykle nie zawodzi!).

  30. Maskotka tego blogu wybrała się w teren i zauważyła że lud opływa w dostatki: wzdłuż rzeczki piją piwo i grilują kiełbaski, a przecież 25 lat temu była: nędza głód i socjalizm. Aż przyszedł człowiek, a raczej dwóch………..(to była lekka przeróbka z Marka H.) no i inflacja spadła do 2,5 %, średnia płaca wzrosła o 10 procent”.

    Jak z tego widać: SŁUSZNĄ LINIĘ MA NASZA WŁADZA.

    Szkoda, że Maskotka nie poniosła tego przesłania do „białego miasteczka” w Alejach Ujazdowskich. Napewno pięlęgniarki by w to uwierzyły i już dawno, ze śpiewem na ustach i okrzykami na cześć ministra Piechy et consortes, wróciły do ognisk domowych.

    Chyba niedługo Maskotka wygryzie Dziedziczaka z posady.

  31. Bernardzie!
    Dawno tak się nie ubawiłem jak czytając twój komentarz o ‚rodzinach na kocach’ robiące sobie grilla.

    Ja ostatni raz się poniecałem faktem, iż ‚średnia płaca wzrosła’ tak w 1973 roku. Od tej pory poza tym, że ‚średnia płaca rosnie’ sprawdzam czy moja też rośnie. Takie egoistyczne podejście wiem. Powinienem się po prostu się cieszyć bezinteresownie.

    Dla Ciebie obdzwoniłem kilka (5) znajomych z róznych środowisk z pytaniem czy ich średnia też urosła r/r. Okazuje się, że mimo iż reprezentują oni bardzo rózny przekrój społeczeństwa (od nauczyciela akademickiego przez pielegniarkę do pracownika administracji samorządowej włacznie) NIKOMU ani o 1 grosz pensja nie urosła. Jeden awansował i ma mniej niż rok temu.
    Ja pracuję na dwóch etatach, ani jeden ani drugi pracodawca nie robił podwyzki w ostatnim roku. Nawet przy okazji zmiejszenia obciążeń rentowych (czy jakich. Miałem dostać wedle gazet 14 złotych. Guzik). Za to wobec coraz silniejszej złotówki z mojej działalności mam co miesiąc mniej pieniędzy (niestety sprzedaję przez pośredników, którzy w dolarach się ze mną rozliczaja), za to ze względu, że ‚średnia urosła’, muszę coraz więcej ZUSu odprowadzić.
    Oczywiście gdybym zajmował się robieniem sobie grilla na trawce,to bym miał do przodu.
    Co do karkówki: karkówka śmierdząca z półtusz niesprzedawalnych od lat (bo ruskie nie kupują) trzeba dobrze zapeklowac, zioła do oporu i mozna jakoś zagospodarować. ‚Głupi lud’ to kupi. Tak jak dziesiejsze rewelacje MF o ‚sukcesie na skalę światową’ co oznacza tylko tyle, że w MF nie został nikt, kto potrafi ułożyć porządnie budżet.

    Pozdrawiam

  32. To co my w końcy mamy robić? Stać z bagnetem u nogi? 🙂 A tak serio, to jestem pod ogromnym wrażeniem sondażu w rzepie, z którego wynika, że 23 proc. obywateli rozważa głosowanie na LiS. Takie wyniki świadczą pewnie o wielu rzeczach i pewnie jutro będą o nich paplać komentatorzy. Moja teza jest taka – popacie dla LiS jest w znacznej mierze konsekwencją braku stanowczej i wiarygodnej opozycji dla PiS. No i Polacy uznali, że może nią być właśnie LiS. Oczywiście mam nadzieję, że się mylę i że politycy PO mogą spokojnie wygrzewać się na plażach, ale…rzeczywistość może być gorsza od najczarniejszych przypuszczeń 🙂

  33. Czy Ryba się przyzna do wszystkego? Pewnie się przyzna do wszystkiego. Do czego konkretnie? Do wszystkiego się przyzna o co go pytają. A o co go pytaja?
    Na pytanie prokuratura Ryba przyznał się że pracował w MR. Przyzna się również, że współpracował ściśle z Andrzejem L.
    Zresztą Andrzej L. też ‚się przyzna’ że znał Rybę. I że z nim współpracował. To mi się podoba, jak wszyscy do wszystkiego się przyznają odpowiadając na ‚pytanie ‚naszego reportera’, ‚informatora’, ‚prokuratora’ lub ‚śledczego’.
    Nie ma tak, że ktoś na przykład ‚nie neguje’, ‚nie ukrywa’, ‚potwierdzi’, ‚oznajmia’ lub po prostu ‚powie’. Wszyscy się po prostu ‚przyznaja’. Mamy takich fachowców, że potrafią tak zadawać pytania, że natychmiast każdy się PRZYZNA. Nie ma przebacz. Bez bicia.

    Przyznam się, pozdrawiam

  34. Dear Jean Paul & J.S.

    Pamiętacie co wasz guru Adam Michnik powiedział dziennikarzowi TVNu, gdy ten próbował pytać go o aferę Rywina? Nie? Nie napisali na jedynce w GW? Popytajcie.

    I to właśnie mam wam do powiedzenia.

    pozdrawiam
    Bernard

  35. habitus,
    może trwać, ale z Rydzykiem w cywilu, będzie niebezpieczna dla Watykanu, więc długo nie potrwa (chociaż z satelity, to kazdy może ssobie nadawać, ale Episkopat może wydać zakaz dystrybucji dekoderów itd.).

    InDoor
    rentowa podwyżka nalezy Ci się jak psu kość, ponieważ pracodawca nie ma nic do tego – chyba że ci obniżono pensję. Tylko, że to działa dopiero od lipca. Jak widzisz Kaczyński dał podwyżki wszystkim legalnie zatrudnionym Polakom 🙂

    Wzrost średniej pensji może oznaczać, że zatrudnienie znalazło sporo ludzi za wyższe pieniądze niż parę lat temu (na ścianie wschodniej standardem była pensja minimalna). Muszę Ci powiedzieć, że znam parę osób które dostały podwyżki, nie jakieś wielkie, ale zawsze coś.

    pozdrawiam
    Bernard

  36. Bernardzie ! lecz się na łupież,bo na głowę już za póżno…….!!!

  37. Bernard!
    Wyjasniłes. Dostali legalnie ztrudnieni Polacy (chociaż nie wszyscy) no to mi już nie wystarczyło 🙂 jako legalnie zatrudnionemu co prawda, ale nie-Polakowi.
    Gdybym dalej szukał, na pewno znalazłbym kogos, kto dostał jakąś podwyżke, chociazby po zmianie pracy.
    W ogóle to ja nie neguję danych z GUS, ja tylko zwracam uwage, że taka dynamika płac zwykle z czegoś wynika, więc należałoby wyjaśnić z czego.
    W imieniu moich psów dziekuję tez, że nie wciskasz im tą przysłowiową zupę, tylko prawdziwą kość.

    Pozdrawiam

  38. …”i poprzeklinać na Kaczorów, bo to doprawdy skandal, że średnia pensja wzrosła r/r prawie 10 procent, a inflacja ok. 2.5% – czyli realna średnia pencja wzrosła ok. 7 %. Skandal, po prostu.”…

    …napisal Bernard…i ma calkowita racje…albowiem Lud Nasz swiece wotywne zapalac powinien we wszystkich kosciolkach Rzeczpospolitej nie tylko w niedziele ale i w dni powszednie w podziece za to ze Kaczory owe za gospodarke sie dotychczas nie wziely…bo dopiero wtedy byloby na co narzekac…

  39. Bernardzie

    Po pierwsze, Kaczynscy, NIC nikomu nie dali, zmniejszyli składkę rentową ale nic nikomu nei dali. Jesli myslisz w tych kategoriach to jestes po prostu socjalista (choc sam o tym mozesz nie wiedziec)

    po drugie: wskaz mi konkretne działania, konkretne decyzje obecnej władzy ktore spowodowały wzrost plac, polepszyly warunki działania firm.
    Jesli wiarzesz w jakikolwiek sposob wzrost plac i dobra sytuacje gospodarcza z władza braci to jest to po prostu zaklinanie rzeczywistosci.

    Kaczorki maja naprawde wielkiego fuksa ze odziedziczyli gospodareke „na linii wznoszacej”, przy bardzo dobrej koniunkturze swiatowej, dzieki temu moga zajmowac sie tym czym lubia, a nie tym czym powinni.

    twoje paszkwile sa naprawde coraz bardziej „odjechane”, coraz bardziej oderwane od rzeczywistosci.

    ja wiem ze chcialbys wierzyc w to co piszesz ale TAK PO PROSTU NIE JEST.

  40. W wakacyjnej atmosferze chciałabym podjąć nową ale starą kwestię – załóżmy że udaje się, nawet po dwu miesięcznych zmaganiach wprowadzić rząd tymczasowy. I dochodzi do upragnionych wyborów w krótych czas pokazać panom K. że paranoi mamy już dość. MOJE PYTANIE BRZMI- NA KOGO GŁOSOWAĆ?!!!!! Jedyną partią, która według sondaży może wygrać z PIS (nawet jeśli jak pokazały ostatnie wybory, wyniki PO są przeszacowane) jest PO. Tylko czy głosowanie na partię, która wciąż dopuszcza możliwość kooalicji z PIS cokolwiek zmieni? PO zdaje się być pozbawiona własnych pomysłów na rządzenia – przejmuje część wątpliwych pomysłów społeczno-socjalnych w swych staraniach o głosy szerszej grupy społecznej. Partia ta ma trudności z określeniem swojej tożsamości przez co jej oferta nie trafia ani do takich „wykształciuchów jak ja, ani do zwykłych obywateli którzy dzierżą większość głosów.
    JAKA JEST ALTERNATYWA? ani LID ani SLD wciąż nie podniosły się po serii afer z okresu ich rządów- zreszta Olejniczak poza ładnymi oczętami niewiele jest w stanie zaoferować.
    A więc – zakładając że panowie K „zasłużenie” odejdą na polityczną emeryturę na której już dawno ze względu na autokratyczny i wręcz anachroniczny sposób myślenia powinni byli się znaleźć warto zadać sobie pytanie – co zrobić żeby nie wrócić do punktu wyjścia czyli PIS, co zrobić żeby ta Polska wreszcie stała się krajem obywateli nie kolejnych ;lepiej wiedzących?
    Z tym pytaniem i życzeniami udanych urlopó pozostawiam szacowne grono 🙂

  41. Bernardzie !
    Ile Polek i ilu Polaków musi umrzeć nie doczekawszy przeszczepów, aby obudziło się Twoje sumienie ?
    Zachowałeś się haniebnie popierając zerozeroZiobrę w kłamstwie i dalej brniesz w zaparte. Czy brakuje Tobie cywilnej odwagi,aby przeprosić za bezrozumne popieranie zerozeroZiobry ? Twoim protoplastom w ZSRR i Chinach nie udało się zniszczyć inteligencji. I Twoim wodzom także nie uda się ta sztuczka.
    Michnik nie jest moim guru i nie znam jego wypowiedzi na temat haniebnych słów zerozeroZiobry i Twojego zachowania . Uważasz,że Michnik Was popiera ? Jego sprawa.

  42. Perspektywa nakreślona przez Gospodynie jest bardzo smutna ,ale i prawdziwa zarazem.Na pewno do 2010 roku nie jest możliwe posprzątanie po kaczyżmie.Blok PiS-LiS(lub inne skróty) zdobędzie raczej na pewno 25 % głosów i będzie kontrolować sytuację.Tym bardziej ,że PO skłania się do PoPiS-u. W takim przypadku dalej będzie gnicie polskiej demokracji. Ale tym razem z błogoslawieństwem Wybiórczej i innych mediów.

    Czy ktokolwiek z Państwa slyszał cokolwiek o reakcji Fundacji Batorego,SDP i Wybiórczej na wyrok Sądu Najwyższego w sprawie Deszczyńskiego i Naumanna ? Mnie powalił na kolana wywiad z Balcerowiczem w Wybiórczej.Balcerowicz przytoczył wiarygodne wg niego badania Banku Światowego,z których wynikało ,że w latach 2000-2005 nastąpił spadek korupcji w Polsce. Wybiórcza nie odważyła się wyprowadzić Balcerowicza z błędu…

  43. http://www.joemonster.org/filmy/4718/Upadek-ostatnie-dni-wodza-IV-RP

    O ile admin to puści ,to z góry przepraszam za wulgaryzmy,które przekraczają wszelkie granice smaku.Sama jednak sytuacja krachu kaczyzmu jest przedstawiona dość ciekawie. Jest to także doskonała ilustracja społecznego odbioru kaczyzmu.

  44. Miłego wypoczynku Pani Janino. Mam nadzieję, że Kanada da z siebie wszystko, żeby umilić Pani pobyt. Bardzo serdecznie pozdrawiam.

  45. Chcą nas okraść w majestacie komunistycznego prawa

    Art. 55. 1. Emerytury dożywotnie mogą być wypłacane wyłącznie w jednej z następujących form:
    1) indywidualnej emerytury dożywotniej płatnej na rzecz świadczeniobiorcy,
    2) wspólnej emerytury dożywotniej płatnej łącznie na rzecz obu małżonków, a w przypadku wcześniejszej śmierci jednego z małżonków – na rzecz małżonka pozostałego przy życiu

    tak było w ustawie w 1999 roku.

    a teraz jakiś burak z Samoobrony przy wsparciu PIS mówi do nas tak :

    Wiceminister pracy Romuald Poliński (Samoobrona) – „Będę robił wszystko, by emerytury małżeńskiej nie było. Byłby to zły sygnał dla Polaków: można nie pracować i liczyć na emeryturę męża. To niewychowawcze.”

    Chłopek z Samoobrony będzie mówił dorosłym ludziom co jest wychowawcze co nie . Dobrze zarabiający mąz i zona np. wychowująca 5 dzieci , więc niech się babie nie wydaje że se pozyje z emerytury męża jak ten zemrze.

    Popierajcie jeszcze ten rząd to okradną Was z emerytur , podniosą skłądki zdrowotne i podatki , a 10 milonom z KRUS będziecie fundować emerytury a nie własnej zonie czy dzieciom , bo to niewychowawcze jak mówi nie boje sie tego słowa wiceminister-złodziej z Samoobrony.

    Każdy przedstawiciel obecnej władzy i każdy popierający tę władzę to pospolity złodziej próbujący okraść uczciwych obywateli z efektów ich pracy. PIS I LIS wychowują sobie parę milionów wyborców złodzieji. Nie ma innego słowa , łagodniejszego zamiennika w tej konkretnej sytuacji.

    To jest taka sytuacja jakbym ja w banku nagle powiedział – mąz zmarł , miała pani z mężem wspólne konto , było i sie zmyło – won i nic mnie nie obchodzi że 8 lat wcześniej inaczej podpisała pani umowę. Dzis ja rządzę i jeszcze raz mówie- won .

    Zabawne? Nic z tego, ta ustawa to największe zagrożenie ze strony rzadzacych obecnie komunistów . Po wejściu w życie będziemy się znowu oglądać na Trybunał Konstytucyjny.

    p.s. Polska chce tarczy – powiedział Lech Yes OK Kaczński.
    Naród nie chce , Sejm nie widziałem aby chciał , członkowie rzadu i koalicji z LIS też nie chca , to kto chce i w czyim imieniu Prezydent mói ze Polska chce tarczy ??????

  46. Agnieszko!

    Że co będzie Po, to już mniej wiecej chyba widac.
    Wraz z odejściem na polityczną emeryturę polityków z poperzedniej generacji z pozostałych opcji politycznych, dojdzie do władzy nowa generacja działaczy, dzieki którym kończy się taki okres przejściowy i pozostaną na placu boju opcje polityczne, które bez zastrzeżeń akceptują sytuację Polski jako pół-kolonii czy tez protektoratu, konkurować będą między soba zwolennicy kto jest lepszym protektorem, USA, UE czy korporacje ponadnarodowe. Ewentualnie z jedną opcją patriotyczna optująca za protektoratem Watykanu.

    Pozdrawiam

  47. Blaise:
    Co to znaczy mało, albo dużo, jeśli chodzi o zmiany na scenie politycznej?
    Wydaje mi się, że wiele u nas się dzieje — jest olbrzymia płynność partii politycznych. Rodzą się, dzielą, łączą i pączkują 😉

    Trudniej o zmiany gatunkowe i programy partii. Ale w przyszłości coś się musi zmienić. Może za 10, za 15 lat. W końcu integracja z UE będzie miała jakiś wpływ na Polaków?

    J.S.
    Przypomina mi się podpytywanie Lisa (przez małe ‚S’ 🙂 ), podpytywanego jak zniesie próbę niezależności przy rządzie PO i prezydencie Tusku. Odpowiedział, że to będzie najłatwiejsza próba niezależności 🙂

    Niezależnie od tego kto będzie rządził, część mediów będzie zawsze przeciw. Poniekąd taka jest ich rola.

    PS.
    Co do odczuć społecznych, to większe wrażenie robiła na mnie reakcja publiczności przy występie Kryszaka w Sopocie (przy deklaracjach na temat najlepszego i najgorszego rządu):
    http://youtube.com/watch?v=C0UrUIeEAa4

  48. lestat 12:02 – moje pełne poparcie! Nie dość, że buzkowa reforma emerytalna była tylko smętnym szczątkiem tego, co powinno być zrobione, to teraz nawet to ma pójść na przemiał. I masz absolutną rację – to zwykły, bezczelny rozbój, złodziejstwo czystej wody. Ale w naszym skaczałym kraju, gdzie zasada goni zasadę, takie coś jak pacta sunt serwanta nie obowiązuje. Mimo to trzeba się awanturować ile sił w klawiaturze, bo nie dość, że okradną to jeszcze przy naszej milczącej zgodzie.
    A prezydent o tarczy mówi w imieniu swoim i brata. Przedyskutowali to sobie we dwóch i starczy. Ty i ja i wielu innych to nie Polska, my tu jesteśmy traktowani przez Wodzów jak wypełniacz, to się w farmacji nazywa chyba massa tabulettae.

  49. Ja mam dzisiaj kilka uwag natury formalnej do wypowiedzi Pani Redaktor.
    Przy konstruktywnym wotum nieufności prezydent nie ma żadnych możliwości przedłużania procedury, a jego rola jest bardzo ograniczona. Regulamin Sejmu ogranicza również rolę marszałka Sejmu wyrażnie przewidując iż: Rozpatrzenie wniosku o wyrażenie wotum nieufności przez Sejm i poddanie go pod głosowanie następuje na najbliższym posiedzeniu Sejmu przypadającym po upływie 7 dni od dnia jego zgłoszenia i nie później niż na następnym posiedzeniu. Niebezpieczeństwo tkwi jedynie w terminach zwoływanych posiedzeń. Gdyby wotum nieufności konstruktywne zostało uchwalone, prezydent MUSI powołać osobę wskazaną we wniosku i to niezwłocznie, a do procedury powołania rządu nie stosuje się art. 154 – 155 konstytucji. I mimo iż koncepcja uchwalenia konstruktywnego wotum nieufności nie budzi mojego entuzjazmu, to jednak ze względów proceduralnych nie jest ona taka najgorsza.
    A poza tym życzę Pani Redaktor spokoju i wypoczynku, zresztą nam samym też tego życzę.

  50. Dzień dobry!
    Radosny nastrój Bernarda uzasadniany przez niego wzrostem średniej płacy mnie też się nie udzielił… O inflacji nie wspomnę. Możnaby o propagandzie, a jeszcze lepiej o danych statystycznych na których tę propagandę się buduje, ale ich się w Polsce nie udostępnia do publicznej wiadomości… Ktoś wie dlaczego? Jak z takimi informacjami jest w Europie? Czemu te dane są w Polsce tajemne?
    Pozdrawiam, tss

  51. Tss!
    Te dane ani w Polsce ani nigdzie indziej nie są tajemne.
    Są dostepne w Internecie pełne dane GUSu, są też innych krajów. Propaganda może wykorzystać na rózne sposoby, na przykład jak są korzystne to je zapodaje, jak sa mało korzystne przemilcza. W Polsce mówi się o średnich dochodach, nie mówi się o tym jak ten dochód się dzieli ani o tym jaka część gospodarstw domowych żyje w poszczególnych kategoriach dochodowych.
    Jeśli optymystyczne prognozy zapodane przez rządzących polegają na selektywnym wyborze korzystnych danych przemilczając te mało korzystne, to zwykle opozycja to wykorzystuje. Tyle, że w Polsce opozycji nie ma. Są grupy interesów.

    Pozdrawiam

  52. „Jeszcze poczekajmy ,Jeszcze się nie spieszmy ” Pani gość viceminister Spraw Zagranicznych Kowal potrafi wypluć z siebie nieprawdopodobną ilość słow na minutę i niewiele z tego wynika .
    PiS ma wielu bardzo szybko mówiącach ludzi ,to że bez sensu i nie ma dla nich znaczenia .Kowal jest jednym z nich .
    Pytała pani o jego osiągnięcia w stosunkach z Rosją, za co odpowiada w MSZ . Kowal polskich Wokulskich zapisuje na swoje PLUSY DODATNIE !! Kpiasz ,czy ……? Innych plusów niema !
    .Pani Janino Szczęśliwych startów i lądowań w Kanadzie i Polsce .

  53. InDoor, dziękuję. Chodzi mi o dane, których nie podają w internecie, chyba, że są tak „ukryte”, że trudno znależć. Mam wrażenie, że GUS dane życzy sobie sprzedawać. Jak jest w innych krajach?

  54. Wybory bedziemy mieć za dwa lata, chyba ze obecna władza wyprzedzi swa przewidywana kleskę i zadziała wbrew porzadkowi demokratycznemu w celu przedłuzenia kadencji Sejmu lub rozszerzenia prerogatyw zyczliwego sobie az do bolu prezydenta. Po nas chocby potop. A w ogole to tfu, tfu przez lewe ramie.

  55. Lestat, haneczka,

    Pełna zgoda i dalej podtrzymuję, to co napisałam kilka wpisów temu, gdy te wiadomości o likwidacji emerytury małżeńskiej się pojawiły – najwyższy już czas wyjść pod Kancelarię Jaśnie nam Panującego Jarosława K. z transparentem – ZŁODZIEJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Żeby do niego i do ludzi dotarło, co chce ten gość zrobić z naszymi pieniędzmi.
    Pozdrawiam.

  56. Haneczka ! Lestat !
    Jednym z założeń reformy emerytalnej miało być traktowanie pieniędzy wpłacanych na OFE jako osobistego kapitału członka OFE. Dlatego też w przypadku śmierci członka był on składnikiem masy spadkowej. Natomiast część składki emerytalnej przekazywana do ZUS-u nie podlega takiemu prawu. Dlatego pozbawianie członków OFE tego prawa jest dla mnie czystym bolszewizmem. Najprawdopodobniej rządowi chodzi o próbę zmniejszenia zadłużenia Skarbu Państwa,gdyż reforma finansów publicznych nie wypaliła.

  57. Pytanie do Hasi,

    czy odmowa Trybunału Konstytucyjnego „klepania jak leci” ustaw uchwalanych przez pisowski Sejm to istotnie „kryzys konstytucyjny” czy też jest to takie sobie „dornowanie” Pana Marszałka Dorna ?
    Prawnicza intuicja podpowiada mi, że to jednak „dornowanie”. Czyżbym się mylił ?
    ( link do wiadomości na stronie tytułowej Onet ).

  58. PAK:
    ze zmianami na scenie politycznej chodziło mi o to, że dużo się zmieniało ale jednocześnie mało się ustaliło… ja nie mam poczucia osiągnięcia jakiejś stabilizacji, nie widzę, żeby coś się wyklarowało.

    -jest nadzieja, że uporządkuje się i sensownie zblokuje lewica, pozbywając się jednocześnie zupełnych aparatczyków i pluralizując się nieco. Ale to musiałbym zobaczyć jak LiD zadziała kiedy będzie taki klub parlamentarny (czyli czy rozpuści się SLD czy nie) i jak będą się zachowywać (czy się nie podzielą) w konkretnych głosowaniach w zasadniczych sprawach (reforma sł. zdrowia, finansów, podatki, ale też prawa człowieka)
    -pozytywne jest trwanie PSL-u, który choć ma na koncie czysto polityczne zagrywki w bardzo wąsko pojmowanym interesie, to według mnie jest partią konstruktywną – dzięki W. Pawlakowi (o czym pisałem) i dzięki osadzeniu w terenie – czyli znajomości realnych problemów.
    -prawica typu endedko-sanacyjnego (bo to bywa że się łączy o dziwo) tumani i przestrasza, nie rozpada się wyłącznie dzięki sile JK. Tutaj już wolałbym, żeby się rozpadła.. nic dobrego z tego nie będzie.
    -elektorat czysto roszczeniowy sobie „pływa”
    -czy PO jest stabilną partią i czy ma jakiś program, to się może okaże a może nie…
    -mnóstwo ludzi nie chodzi na wybory
    -miarą zacofania politycznego Polski jest dla mnie nieistnienie partii liberalnej w zachodnioeuropejskim tego słowa znaczeniu. W normalnych krajach takie partie istnieją, choć nie są wielkie. A u nas jakiś pomór i katastrofa. Platforma z uproszczenia podatków się wycofała, prześciga PiS w lustracjach i konserwatyzmie obyczajowym, lewica z kolei ma dziwne wizje gospodarcze… gdzie jest miejsce na liberalizm połaczony z wizją ograniczonego państwa – ???

    słowem, chciałbym, żeby polska polityka nie wymagała rozkodowywania dziwacznych zakulisowych gier i łamania sobie głowy o co naprawdę komuś chodzi i do czego jeszcze ktoś jest zdolny się posunąć, tylko żeby była jasna przejrzysta i zrozumiała (co nie znaczy pozbawiona niuansów).

    czy integracja europejska coś pomoże?? niewiele chyba.. był pouczający artykuł ,,Polityki” o europarlamentarzystach, z którego wynikało że niezupełnie przystają do europejskich mechanizmów.

    Poza tym proszę porównać, jak wypowiadają się polski pełnomocnik MSZ ds współpracy polsko niemieckiej Mariusz Muszyński:
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20070714&id=sw02.txt
    i jego niemiecki odpowiednik, Gesine Schwan:
    http://tygodnik.onet.pl/1547,1423464,dzial.html
    pisałem już o tym, ale ciągle jest mi wsyd i głupio… Widać, jak się mają polskie standardy polityczne do zachodnich. Przecież Niemcy to nasz najważniejszy partner.

    Okropne jest też to, jak polscy urzędnicy najwyższego szczebla mają poprzestawiane w głowach wzorce. Był tu już link do kuriozalnej wypowiedzi p. Jakubiak, która uważała, że urzędnik wydając pozwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej w zasadzie odwala najważniejszą część roboty, biznes to potem tylo lekko uzupełnia…

    Słyszałem prof. Religę, który mówił, że służbie zdrowia potrzeba więcej pieniędzy A NIE REFORMY. Może on jest kardiologiem dobrym, ale co to za wypowiedzi? przecież nie ma innej sensownej drogi jak wprowadzenie mechanizmów ekonomicznych, konkurencji… powinno być kilka konkurujących o naszą obowiązkową składkę ubezpieczalni, powinny być pewne drobne ale jednak opłaty, powinny być inne ramy funkcjonowania szpitali tak, by mogły one upadać i by nie premiowano notorycznych bankrutów. Na to wszystko jednak w głowie pana ministra miejsca nie ma. To prowadzi DONIKĄD, żadnej reformy nie będzie nie tylko z braku woli, ale z braku wyobraźni i kompetencji przede wszystkim.

    To samo dotyczy pomysłów na składkę emerytalną – przecież to jest horrendum. Ale ani ZUS-u ani zdrowia nie zreformują ludzie, którzy przez lata w tym systemie siedzieli i którym on uformował myślenie. Ja w żadne wyliczenia ZUS ani min zdrowia nie bardzo wierzę – bo oni poza wszystkim nie mają motywacji, żeby coś realnie policzyć – bo mogliby podciąć gałąź na której siedzą i jedzą.

    Dlatego bardzo mnie martwi brak politycznej klasy profesjonalistów – służby cywilnej mocno osadzonej w ministerstwach, służb legislacyjnych w sejmie i kancelarii premiera – które nie puszczą zupełnych bubli i knotów, tylko realnie mogą wypracowywać jakieś nawet odważne i kompetentnie opracowane plany reform.

  59. Chcecie mieć hit?? 🙂
    To przeczytajcie.

    http://wiadomosci.onet.pl/1574120,11,item.html

    Koniecznie trzeba przeczytać, bo streścić ponad moje siły.

  60. Lestat!
    Jak bedzies układał przegląd,nie zapomnij wspomnieć o tym:
    ‚Zrezygnowaliśmy z założenia, że jak panna jest brzydka i nieposażna, to musi być miła i się uśmiechać’.

    Uważam to za jedną z najlepszych powiedzeń p.premiera Kaczyńskiego, szczegónie, że powiedziane to było nie w chilach uniesień, tylko z okazji podsumowania 1 rocznicy urzędowania.
    Ciekaw jestem też czy minister Fotyga się obrazi? Czy jest posazna to nie wiem, ale reszta to pasuje.

    Pozdrawiam

  61. Lex,
    zgadzam się, ze to dornowanie! Z kryzysem konstytucyjnym mielibyśmy do czynienia, właśnie gdyby TK klepał jak leci te zaskarżane buble prawne, dopóki jednak kwestionuje ich zgodność z konstytucją, jestem spokojniejsza. Niestety tylko odrobinę spokojniejsza, bo zdaję sobie sprawę ile spraw do TK trafia i tych 15 sędziów po prostu nie będzie w stanie sobie poradzić z ilością.
    Dla mnie niebezpiecznie brzmia słowa, że marszałek Dorn nie umieści wniosku o skrócenia kadencji w porządku dziennym. Widać niestety z jedej strony niedoskonałości przepisów regulaminu Sejmu, który w zasadniczej cześci w mojej ocenie wymaga szybkich zmian (chociażby samowola marszałka w kierowaniu wniosków pod obrady), z drugiej zaś widać jakiego mamy fatalnego marszałka, albo rzec by lepiej politycznego marszałka, który w imię politycznej poprawności i wiernopoddańczej postawy wobec braci K. będzie sobie drwił z reguł demokracji.
    A jeszcze wracając do orzeczeń TK, usłyszałam kiedyś odpowiedź posła Girzyńskiego chyba, na pytanie, dlaczego Sejm się tak śpieszy i uchwala prawo, które już na wstępie ma znamiona niekonstytucyjności. I co odpowiedział? Ze to nic, że niekonstytucyjne czy też złe, bo zwasze można je zmienić. Oto mentalność pis-owczyków.
    Pozdrawiam

  62. Blaise, lubię twoje wpisy, podziwiam pracowitość i chęć uporządkowania chaosu, ale marzycielem to ty jesteś nieuleczalnym: partia liberalna! consensus! profesjonalna służba cywilna! reformy! Twoje wpisy powinny zaczynać się od „Miałem sen…”
    Premierowe podsumowanie roku prawie nie daje się czytać. Mam wrażenie, że łżą nawet znaki interpunkcyjne. To o pannie zrobiłoby furorę jako antyoferta matrymonialna no i znakomicie charakteryzuje pana premiera. Co za nieuleczalnie koszmarny typ!

  63. Kadry przede wszystkim:

    w tvp3 wypowiadał się p. Sikora z Samoobrony (w kontekście jego kandydatury na stan. min. rolnictwa)
    w ciągu kilku minut usłyszałem, że
    „nas bynajmniej interesuje powołanie komisji śledczej”
    „premier Kaczyński ma małostkowe, znikome informacje”
    ponadto p. Sikora wspominał, że przyuczał się przy boku A. Leppera którego nazwać może śmiało mistrzem i jest to więcej warte niż studia podyplomowe z zakresu rolnictwa. (p. Sikora ponoć wykształcenie ma wojskowe)
    ponadto:
    „w każdej chwili polityk ma możliwość pomodlenia się i bycia w takiej sytuacji że pozostawiony jest samemu sobie i swoim przekonaniom”

    kompetencja przede wszystkim! Pozdrowienia! 😀

  64. TK jeszcze raz stanał na wysokości zadania (podaję za komunikatem na stronie TK):

    „18 lipca 2007 r. o godz. 12.00 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał wniosek Krajowej Rady Sądownictwa dotyczący zasad wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa oraz zrzeczenia się mandatu członka Krajowej Rady Sądownictwa.

    Trybunał Konstytucyjny orzekł, że:
    – art. 25a ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych dodany przez art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 16 marca 2007 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o zmianie niektórych innych ustaw jest niezgodny z art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji.
    – art. 5 w związku z art. 6 ustawy z 16 marca 2007 r. powyższej ustawy jest niezgodny z art. 2 i art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 32 ust. 1 i art. 186 ust. 1 Konstytucji.

    Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, kwestionowany przepis, który stanowi, że do pełnienia funkcji prezesa albo wiceprezesa sądu nie może być powołany sędzia będący członkiem Krajowej Rady Sądownictwa, a z chwilą wyboru sędziego pełniącego funkcję prezesa lub wiceprezesa powołanie do tej funkcji wygasa, zmienia konstytucyjnie określoną strukturę osobową Krajowej Rady Sądownictwa. Ogranicza w odniesieniu do jednej tylko grupy sędziów – sądów powszechnych ich bierne prawo wyborcze do Krajowej Rady. Przekroczenie swobody regulacyjnej ustawodawcy zwykłego jest niedopuszczalne, bowiem KRS działając w składzie określonym konstytucyjnie, występuje wobec innych organów władzy publicznej jako niezależny organ konstytucyjny stojący na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Kwestionowany przepis przewidujący wygaśnięcie z upływem trzech miesięcy mandatu członka Krajowej Rady Sądownictwa przez sędziego sądu powszechnego pełniącego funkcję prezesa albo wiceprezesa, który w ciągu miesiąca od dnia wejścia w życie ustawy zrzeknie się mandatu do Krajowej Rady, a w razie braku takiego zrzeczenia jego powołanie do pełnienia funkcji prezesa albo wiceprezesa sądu wygasa z upływem trzech miesięcy od wejścia w życie ustawy jest niezgodny z Konstytucją. Konstytucja stanowi bowiem, że kadencja członków KRS trwa 4 lata i wylicza sytuacje, w których następuje wygaśnięcie mandatu np. śmierć czy zrzeczenie się mandatu. Trybunał stwierdził, że wygaśnięcie mandatu jest najdalej idącą sankcją oddziałującą na sferę prawa wyborczego. Zaskarżona ustawa weszła w życie w trakcie trwania kadencji już wybranych członków Krajowej Rady, żądając od osób nią objętych spełnienia warunków, które nie były wymagane w momencie zgłoszenia ich kandydatur ani też wyboru. Ustawodawca w trakcie kadencji zmienił warunki powodujące zobowiązanie osób wybranych już do KRS rezygnacji mandatu członka Rady. Uczynił to tylko w stosunku do jednej grupy sędziów, których sytuację prawną reguluje ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych, nie zmieniając sytuacji prawnej pozostałych sędziów mających mandaty członków Rady. Ponadto Trybunał stwierdził, że wejście w życie ustawy po czternastu dniach w trakcie kadencji członków Rady jest nieproporcjonalną ingerencją w konstytucyjnie ukształtowany system wyłaniania i funkcjonowania KRS – organu konstytucyjnego opartego na kadencyjności członków z wyboru.”

    Powiem krótko: od razu było wiadomo, że to się tak skończy. Więc po co było to uchwalać? Po co prezydent to podpisywał? Naprawdę ten sejm i prezydent postawili chyba sobie za cel zwiększenie ilości spraw rozpoznawanych przez TK 😉

    pozdrawiam

  65. Blaise!
    Na partię liberalna nie ma miejsca, bo też powinna ona reprezentować interesy polskiego biznesu. Będzie więc traktowana w kręgach politycznych jako obce ciało, jako coś co nie wiadomo z której strony podejśc, któremu nie wiadomo o co chodzi. W zasadzie jako wróg. Po prostu pólkolonia, do roli czego zredukowalły Polskę organizacje zastepujące partie polityczne, głównie te wywodzące swoje korzenie z bliżej nieokreślonych dla mnie przyczyn do wielkiego ruchu społecznego Solidarność, nie potrzebuje żadnej partii, a tym bardziej partii liberalnej.

    Pozdrawiam

  66. Blaise:
    Tak na szybko.
    Rzeczywiście, polska scena polityczna jest wyraźnie nieukształtowana. Prawica mentalnie tkwi w latach 30-tych. Lewica nie wiem, czym chce być (to nie tylko sprawa ‚aparatczyków’, ale wizji programu. I niepewność jutra, bo bynajmniej nie ma tu twardego elektoratu. O partii liberalnej sam napisałeś.
    Niedawno czytałem tekst Urbana poproszonego o radę w sprawie programu lewicy. Napisał on, że jedyną szansę dla lewicy widzi w nadrobieniu z czasem naszych polityczno-ideowych zaległości w porównaniu z Zachodem, głównie dzięki skutkom integracji z UE i wyjazdom zarobkowym młodych Polaków. To samo dotyczy (moim zdaniem) liberałów, czy nowoczesnej prawicy. Chyba myśląc o zmianach musimy mierzyć czas nie w miesiącach, ale pięciolatkach lub dziesięcioleciach.

  67. No i właśnie dowiedzieliśmy się dlaczego należy znowelizować ustawę o ustroju sądów powszechnych.
    Otóż prezydent powiedział (cytuję z pamięci), że ma to doprowadzić do sytuacji w której w procesie L. Kaczyńskiego z Wachowskim nie będzie wygrywał Wachowski a w procesie A. Macierewicza z gen. Dukaczewskim nie będzie wygrywał Dukaczewski.

    Ta wypowiedź to absolutny SKANDAL. Przypomina się następujacy cytat: sąd sadem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie.

  68. czy ktos z was zauwazyl co powiedzial nasz prezydent po godzinnej wizycie w bazie rakietowej? ze przeprasza, ale u nas w kraju to jest 0400 rano i on jest zmeczony 😀

    najpierw w ramach nie prowadzenia polityki na kolanach wypucowal nimi podlogi w bialym domu, a teraz zachcialo mu sie spac wiec wczesniej zakonczyl wizyte. oczywiscie mozna powiedziec, ze wszystko jedno czy byl tam godzine, czy dwie ale wydaje mi sie ze to po prostu malo profesjonalne 🙂

    najpierw sraczka, teraz spanie. i jeszcze to szur szur na kolankach :/

  69. Jest późny środowy wieczór, ale być może i moje bardzo serdeczne i szczere życzenia udanego urlopu, odpoczynku i wielu wrażen dalekich od jakiejkolwiek polityki do Pani Redaktor jeszcze dotrą.
    Proszę odpoczywać, a zarazem „ładować akumulatory”, by po powrocie z urlopu z właściwą sobie energią mogła Pani stawić czoła kolejnym absurdom obecnej rzeczywistośc, odsłaniając je w „całej krasie”, i podtrzymywać tych z nas, którzy czasami popadają w stan załamania, na duchu.

    Jeszcze raz – udanego urlopu !
    Maria

  70. Waldemar 18.07. godz.8.23
    Im szybciej się mówi, tym większa szansa, że słuchacz nie dostrzeże, iż mówiący bredzi, i co najwyżej zwątpi o własnych możliwościach percepcji. To podstawowa strategia naszych politycznych „elit”. A przoduje w tym chyba „pierwszy, a raczej drugi prawnik IV RP” , pan Przemysław Edgar Gosiewski, tyle tylko, że szybkość mówienia zastąpił bełkotem. Bełkot w sensie dosłownym doskonale przykrywa bełkot w sensie przenośnym.
    Drugi chwyt, opanowany przez pisowców do perfekcji, to mówienie z pewnością i bezczelnym uśmiechem na twarzy, że białe jest czarne, a czarne jest białe. Oni już nawet nie próbują ukryć swojego cynizmu, bo przecież nie wszystkim im można odmówić rozumu. Oprócz Gosiewskich, Kuchcińskich, Karskich i Girzyńskich jest w ich szeregach trochę osób rzeczywiście inteligentnych i wykształconych. I dlatego mam nadzieję, że kiedyś za to zapłacą. Przynajmniej niesławą zapisaną w historii.

  71. franki, 15:36
    Nic dodac, nic ujac; psy szczekaja a karawan (nie poprawiac: KARAWAN) jedzie dalej…
    Pani Redaktor zycze udanego urlopu z dala…
    Stara Zaba

  72. Agnieszka 17.07. godz.10.20
    Pisze Pani: „Na kogo głosować? Czy głosowanie na partię (PO), która wciąż dopuszcza możliwość koalicji z PiS, cokolwiek zmieni?”
    To jest właśnie to pytanie, które zadaje sobie pewnie miliony Polaków i ja również. Ale ja chyba znalazłam odpowiedź. Jeżeli PO nie zrozumie, że jej niezdecydowana postawa sankcjonuje wszystkie draństwa i nieprawidłowości będące udziałem rządzącego PiSu, sankcjonuje hipokryzję tego rządu, dopuszczającego pod hasłem moralnej odnowy aferzysów, nieuków i zwykłych karierowiczów, daje przyzwolenie na przekraczanie i lekceważenie prawa a także demokratycznego porządku i budowanie kolejnego totalitaryzmu, to będę głosowała na LiD. Dramat jednak polega na tym, że LiD, na który z pewnością przerzuci się wielu wcześniejszych wyborców PO, nie zdobędzie wystarczającej liczby głosów, by wyeliminować oszołomów, nacjonalistów i nieuków karierowiczów.Jedyna więc nadzieja w opamiętaniu PO, która z LiDem i PSLem miałaby szansę stworzyć sensowną koalicję, gwarantującą nam jakąś przyszłość.

  73. Tss!

    Chodzi o to, że ze statystyk mozna wszystko udowodnić. Dla laika (dla mnie na pzykład) im więcej liczb, tym mniej czytelne jest wszystko. Interpretować mogą tylko fachowcy. Fachowcy do liczb majądostep, bez ograniczeń.
    Mi brakuje interpretacji krytycznych a nie liczb.
    Zupełnie przez przypadek znalazłem dziś taki artykuł w prasie wegierskiej (NOL, dziennik, raczej prorządowy http://www.nol.hu/cikk/454389/ ) w którym gość się zastanawia, że chociaż na Węgrzech zarobki wzrosły o 7,4% w ciagu roku, to de facto zmalały o 6.8%.
    Liczb jest bardzo mało. Jest ich interpretacja: wzrost płac wynika z przechodzenia gospodarki ze szarej strefy do białej w przedsiębiortswach liczących mniej niż 20 ludzi. (Tzw. „wybielanie” gospodarki). Bo się pracodawcy opłaca. Pracownikom już niekoniecznie.
    I to mi coś powie.
    Po polsku by było to tyle, że wynagrodzenia wzrosły o 7.4%+ rocznik statystyczny z milionami tablic, które mi (chociazby ze wzgledu na ilość) nic nie powiedzą.

    Pozdrawiam

  74. Hasia !
    O ile się nie mylę to w 1997 roku AWS i UW zmieniły regulamin Sejmu,aby zwiększyć władzę rządu nad pracami Sejmu.Wówczas pojawiło sie pojęcie sejmokratury.Marszałek Przerwa-Płażyński dał piękny pokaz jak pomijać projekty opozycji i prezydenta.
    Marszalek Sejmu jest w praktyce wykonawcą woli premiera.Jest to chyba zakłóceniem zasady trójpodziału władzy.

  75. guake,
    dobrze, z jednej strony, że do pałacu prezydenckiego ma trafić MIchał Kamiński, bo może uświadomi nasze głowie państwa jakie brednie wygaduje i jak się kompromituje w oczach ludzi inteligentnych. A z drugiej strony, może dzięki takim kompromitacjom, wyborcy, którzy na niego głosowali zobaczą prawdziwe oblicze prezydenta. Ja miałam próbke jego charakteru i tego niesamowitego egocentryzmu połączonego z brakiem jakiegokolwiek dystansu do siebie i swoich działań, na studiach, kiedy osobie która skrytykowała go podczas przerwy w wykładzie zagroził, że nie ukończy studiów ani na macierzystej uczelni ani na żadnej innej. Oto klasa profesora prawa i prezydenta. I tylko do żony prezydenta mam coraz więcej szacunku, bo trzeba mieć naprawdę wiele cierpliwości, żeby z kimś takim żyć, a za szwagra mnieć nie mniej egocentrycznego premiera.

  76. Jakoś w natłoku wydarzeń i rozmów na temat LiS-u, wcześniejszych wyborów i generalnie mizerii polskich partii politycznych uciekła nam informacja w sprawie szafy Lesiaka, dlatego polecam przeczytać: http://wiadomosci.onet.pl/1574180,11,item.html . Szczególnie ciekawy jest fragment uzasadnienia decyzji sądu. Swoją drogą interesujące kto zapłaci za ten, oczywiście z punktu widzenia Kaczyńskich, niewybaczalny błąd.
    Mnie bardziej od LiS-u, niezdecydowania PO, mizerii polskiej polityki, używając języka IV RP, poraziło zachowanie marszałka Dorna. Sposób wypowiedzi wobec [sic!] posłów opozycji, a także całych partii, zapowiedź blokowania (poczekają sobie ustawowe 6 miesięcy) wniosków PO (o samorozwiązanie i komisję śledczą w sprawie CBA) czy właśnie rozpoczęta wojna z Trybunałem Konstytucyjnym – czegoś takiego jeszcze w polskim życiu parlamentarnym nie było. Owszem zdarzało się wcześniej, iż marszałkowie blokowali propozycje opozycji, jednak wydaje mi się, że skala nigdy nie osiągnęła takich rozmiarów jak dziś. Uważam, że jest to coś znacznie bardziej niebezpiecznego niż wszystkie harce jakie się dzieją w rządzie i jego okolicach.
    Poza tym kolejny raz mam wrażenie, że gdyby taką mową jak dał Dorn wobec opozycji (rozbrykane bachory, które trzeba skarcić) dał np.: Cimoszewicz media zniszczyłby go jeszcze tego samego dnia. Tej władzy wolno dużo, dużo więcej niż jej poprzednikom.

    Pozdrawiam i życzę miłego odpoczynku
    Woltron

    PS: pisała pani kiedyś o „drogich okupantach” – otóż sekretarzy i podsekretarzy stanu (przed odejściem Leppera) było 92 [sic!]. Dla porównania Niemcy mają 50 sekretarzy stanu (z czego 20 to parlamentarni sekretarze stanu), Francja 17 sekretarzy stanu (nie mają podsekretarzy), a Wielka Brytania 78. Jak widać w tym elemencie jesteśmy prawdziwą potęgą.

  77. Trwa festiwal autogloryfikacji osiągnięć rządu Premiera J. Kaczyńskiego.
    Właśnie go słyszę w TV Superstacja ( TVN 24 przestałem oglądać).
    Toż to wręcz przykładowe „wishfull thinking” – tłumaczenie” głupiemu ludowi, który wszystko kupi”, że wpadki, zaniechania, decyzje rodem z księżyca, poronione ustawodawstwo, itp. itd to niewątpliwe, „oczywiste” sukcesy tego pożal się Boże rządu.
    Przełączę program na Eurosport. Szanuję swoje zdrowie i nerwy.

    Hasiu,
    dzięki za wyjaśnienia.

    Mario z Poznania,

    błąd nie do wybaczenia, chyba że intencjonalny. Pierwszy prawnikiem
    (i również semantykiem) w państwie jest Pan Prezydent L. Kaczyński.
    Drugim: jego Wielki Brat Jarosław. Gosiu może być co najwyżej nr. 3 na tej liście. Co wtedy z Wielkim Prokuratorem – Ministrem Z. Ziobro ?
    Chyba, że umieszczenie Gosia jako nr 2 poskutkuje „Zalewskim”.
    Wtedy jestem „za”.

  78. Pani Redaktor, pyta Pani gdzie opozycja… Mysle, ze postawa przyjeta przez Platforme jest ze wszech miar sluszna. Platforma liczy, ze jej opanowanie i stoicyzm w calym obecnym rozgardiaszu wyjdzie jej na dobre. PO ma nadzieje na przyciagniecie rozczarowanych PISem, zwlaszcza bardziej wyksztalcona czesc elektoratu, o bardziej liberalnych pogladach. Dlatego tez coraz czesciej bedziemy widywac twarz Zdrojewskiego czy Komorowskiego. Koncyliacja, rownowaga, spokoj i czyste zasady. Najdziwniejsza jest postawa Rokity, ktoremu coraz blizej do braci i chyba ma nadzieje, ze to oni przy nastepnym rozdaniu uczynia go „premierem z Krakowa”. Pamiec ma krotka. Nie tak dawno ponoc dostawal listowne pogrozki i popelnil zbrodnie „od ktorej gorszy jest tylko mord”. Teraz sam popiera panstwo policyjne i przyklaskuje CBA, bo liczy sie cel a nie metody czyli „Leppera nareszcie nie ma w rzadzie”. Smutne. Ciekawe czy owa strategie podsunela mu szwagierka robiaca mielone, na ktora tak czesto sie powolywal. A moze bylo to podczas mordu na wigilijnym karpiu? Nelly zapewne go patroszyla. Wyszedl przesolony.
    Najblizsze postawie PO zdaje sie byc PSL i tak naprawde powinnismy postawic na ten tandem. Ich wyborczy mariaz moze byc jeszcze lepszy od tego w wyborach samorzadowych. Podejrzewam, iz trzecim ogniwem -niechcianym z powodow ideologicznych i historycznych- moze byc LiD, ale od czego mamy PSLowskie doswiadczenia? Zreszta ewentualne, nawet luzne powiazania miedzy LiD i PO beda z cala pewnoscia wykorzystywane przez PIS, ktore -niestety- moze nadal liczyc na con. 25% poparcia. Kaczynski jest inteligentnym strategiem, ale zapomina ile razy przegral w przeszlosci. Jest przekonany, ze tym razem wygra. I niech w tym przekonaniu pozostanie. Sam z grupa coraz bardziej ubezwlasnowolnionych piskow-potakiwaczy, ktorzy maja zludna nadzieje, iz sa niezastapieni w jego kregu. Opcja reelekcji brata i skupienie sie na budowaniu przeciwwagi w postaci weta wydaje sie byc chybiona. Lech nie ma ani sily ani charyzmy swojego brata, ale w gre moze jeszcze wchodzic zamienienie sie miejscami w palacu. Moze nikt nie zauwazy?

  79. Na ekranie TVN24 Młodzieniec ze słuchawką w uszach i rewolucyjnym zapałem w oczach relacjonuję wystąpienie Premiera z okazji I okrągłej rocznicy swojego urżedowania (premiera). Głos mu się łamie ze wzruszenia. Chyba się rozpłaczę. Pani Czarna o wzroku kobry mu wtóruje. Słuchałem uprzednio samą konferencję (w Tok FM). Obawiam się o zdrowie dziennikarzy. Wazelina w takiej ilości może być szkodliwa nawet dla doświadczonych czopków.

    Ostatni raz coś takiego można było oglądać w 1979 r.

    Pozdrawiam

  80. haneczka: owszem, marzycielem może i jestem, poza tym mam nieuleczalną sympatię do spraw przegranych 🙂 ale nawet w polityce udaje się czasem coś załatwić zaczynając od I had a dream..

    InDoor: nie jestem pewien takiego prostego związku partii liberalnej z biznesem. W Polce jest spory odłam biznesu, który w warunkach regulacji, załatwiania i koncesjonowania czuje się jak (nomen omen) ryba w wodzie.
    Dlatego wydaje mi się, że ideologia liberalna pasuje do części ludzi wolnych zawodów, części biznesu, samorządowców – do małego procentu bardzo różnych środowisk. Poza tym liberalizm występował też w nawiedzonych i niepoważnych odmianach, co bardzo do niego zraziło ludzi.

    PAK: nie wiem czy „wyjazdowa” integracja europejska coś zmieni akurat w polityce – bo ludzie wyjeżdżający raczej tam nie wchodzą w mechanizmy polityczne (choć pamiętam przykład Polaków w Szkocji) – dotąd przecież emigracja „zamrażała” albo nawet uwsteczniała poglądy polityczne. Ja się marwię, że ludzie sensowni wyjeżdżają i nie będą głosować. Słowem – ciemność widzę…. Ale z perspektywą dziesiątek lat to niestety chyba racja

    czytałem w ,,Polityce” wywiad z Tuskiem i zrobił na mnie kiepskie wrażenie. TUSK: „dziś problemem nie jest niedemokratyczność tej formacji, ale jej antyliberalność.” nie rozumiem sensu tego rozróżnienia, bo problemem jest jedno i drugie, i dla mnie zagrożenie demokracji jest gorszym problemem – poza tym tu akurat łatwiej zebrać poparcie dla obrony demokracji ze strony np lewicy czy psl-u.

    Wydaje mi się, że JK dokonał jeszcze jednego „genialnego” manewru. De facto „odprogramował” politykę (albo wykorzystał taką tendencję). Sprzymierzył się z siłami, które jadą na hasłach i na klimacie, nie mając żadnego programu w sprawach istotnych. Dla mnie walka z korupcją, sprawieliwe państwo itd to NIE JEST ŻADEN PROGRAM, tylko teatr, demonstracja. Obecnie partie nie prezentują swoich poglądów w najważniejszych kwestiach -koncepcji ustroju, -podatków, -roli państwa w świadczeniu ochrony zdrowia i edukacji (czyli opłat za nie), roli administracji centralnej vs. samorządowej, polityki zagranicznej itd. Mi się takie przejście od programu do haseł reklamowych NIE podoba. Jednak z oceną poczekam do zobaczenia Tuska w działaniu nieopozycyjnym, bo może praktyka będzie lepsza niż deklaracje.

    chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na taką rzecz: kto rozmaitych awanturach pokazał się z dobrej strony? [moje b. subiektywne typy]
    – wójt (samorządowiec, wybrany przez ludzi którzy go znają),
    – prezes TK (mimo namaszczenia PIS posiadający gwarancje konstytucyjnej niezależności), i jeszcze (tak mi się zdaje)
    -prezes NBP [tu mam mało danych ale trochę jednak mam – wydaje mi się, że jest to mądry człowiek, który uszanował swoje średnie kompetencje i robi coś bardzo sensownego – radzi się fachowców w konstruktywny sposób) – ale on również działa w ramach konstytucyjnych gwarancji.

    moim zdaniem to pokazuje, że mechanizmy ustrojowe
    -stawiające silne bariery niezależności w ramach administracji państwa
    -stawiające na samorządność
    są niezwykle istotne i skuteczne dla dobrego funkcjonowania państwa. Tymczasem obecnie się centralizuje i uzależnia – to doprowadzi do katastrofy.

    Do tego obecny rząd prezentuje podejście „stania na głowie” – drążą problem korupcji, starając się wymyślić idealny mechanizm kontrolny – idealny mechanizm kontrolny sprawi, że już całkiem nic się nie będzie dało załatwić, ale za to korupcji nie będzie („niczego nie będzie”) – to jest idiotyczne rozwiązywanie złego problemu od głupiego końca – nawet jeśli parę osób w to wchodzi w dobrej wierze, to co z tego?

    Jeszcze mały cytacik (NASZ DZIENNIK):
    „Wielki polityk tak jak dobry dozorca domu wie, że czystkę trzeba robić codziennie” – mówi stare ludowe powiedzenie. I jak wypisz, wymaluj pasuje ono zarówno do sposobu uprawiania polityki, jak i osiągnięć premiera Jarosława Kaczyńskiego. koniec cytatu.

    (tylko oni tego nie piszą żartem, niestety…)
    pocieszam się tylko, że „spisek lekarzy” raz już był ostatnim akordem panowania pewnego miłośnika czystek… dobrego odpoczynku 😀

  81. Pani Janino

    Kwaśniewski nie ugodził sie z Wprost. Hmm. Ciekawe jak będzie udowadniał, że to UBecka gazeta. Czy przedstawi zeznania ofiar Króla, który zdzierał paznokcie w czasie przeprowadzania wywiadów? Czy też pokaże groby pomordowanych przez Janeckiego? No chyba, że Dukaczewski pokaże listę płac, co nie jest wwykluczone…

    Kaczyńscy się zemścili i nie chcą bulić 200 EURo na salonik dla pogromcy sk****synów. Hmmm… A swoją drogą, czy mianem sk****syna można określać tylko Kaczyńskiego? Czy np. Kwasniewskiego też? Bo ciągle jakoś nie słychać słów oburzenia ze strony dziennikarzy Polityki (albo przeoczyłem).

    pozdrawiam
    Bernard

  82. Blaise!
    Doskonale wiem że część biznesu w Polsce powstał wręcz na zamówienie (jest kasa do wzięcia), część ma obstawiony ‚rynek’ z każdej strony, część się dostosowała a jeszcze innej części przeszkadza obecny stan rzeczy. Zdajęsobie też sprawę, że istnieje taki ‚liberalizm’ co daje szerokie pole do popisu konsorcjom spoza Polski (i bierze grubą kasę czy do kieszeni czy tez po zakończeni kadencji w postaci dobrze płatnych wykładów) jednocześnie tepi lokalnych przedsiebiorców i całą rzecz zwala na globalizację.
    Wyobrażam sobie też taką partię, która RZECZYWIŚCIE zechce reprezentować polskich małych i średnich przedsiębiorców, tą część młodzieży, która zachce zaryzykować.
    Mam wrażenie, że obecne partie nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że istnieje coś poza ich klientelą.
    Nie wiem

    Pozdrawiam

  83. Lex 19.07. godz.12.42

    Tych „wybitnych” prawników na szczytach władzy, a i semantyków również, jest tak wielu, że istotnie można mieć trudności z ustaleniem nobilitujących numerów. Bracia blźnicy to jedność, a więc bezapelacyjnie zdublowany numer jeden. Natomiast rzeczywiście na drugim miejscu postawiłabym chętnie i pana Gosiewskiego, i „wielkiego znawcę „prawa karnego, a szczególnie mistrza w sofistyce, czyli ZZ, i jeszcze paru innych moich „ulubieńców”, by mogło to „poskutkować Zalewskim”.
    Ale to i tak byłby tylko efekt kosmetyczny, a potrzebny przecież poważny zabieg chirurgiczny…

    Serdecznie pozdrawiam

  84. Większość blogowiczów jest zdania (podobnie jak ja), że rząd mamy do kitu. Prezydent, premier, wicepremierzy i niejaki Rydzyk zwany ojcem produkują aferę za aferą. Zgadzamy się również, że polityka zagraniczna woła o pomstę do nieba. Być może będą przyspieszone wybory? Jestem przekonany że jako ?ludzie mali i marni? nie będziemy głosować na PiS, ani na LPR, ani na Samoobronę. A więc na kogo? Na PO uważaną za pis-bis? Jeśli wygra PO, to z kim wejdzie w koalicję? SLD zostało tak zohydzone za błędy niektórych byłych ?baronów?, że nawet w koalicji z demokratami na razie mają zbyt małe poparcie. Jestem przekonany, że jeśli by doszło do dyskusji na kogo głosować, nawet wśród nas nie będzie jednomyślności. Ja nie znoszę nacjonalizmu, homofobii, jestem za ścisłą współpracą z Unią Europejską – nie boję się ani euro, ani utraty ?polskiej suwerenności?, bo nie wierzę w taką możliwość. Nie chcę też państwa wyznaniowego.
    Drodzy blogowicze, poradźcie na kogo głosować.
    Wydaje się, że pozostaje tylko LiD.
    Pomożecie?
    Powyższe uwagi napisałem tydzień temu i poparła mnie ?cargo?, (? jest nas dwoje?). Teraz dołącza do nas ?Maria W. z Poznania?. Jest więc nas troje. A może więcej?

  85. Nie wiem dlaczego wszystkie cudzysłowy zamieniły się w znaki zapytania.

    [Admin.: Wynika to najprawdopodobniej z różnic w kodowaniu znaków między edytorem tekstu, z którego kopiuje się wpis, a blogiem, do którego go się przekleja.]

  86. NAŁAŹLIWOŚĆ – to kolejny neologizm ukuty przez niezwykle twórczego językowo marszałka Dorna. Ciekawa jestem, czy nasza Gospodyni, Pani Redaktor po powrocie z wojaży rozszyfruje od razu znaczenie tego nowego słowa, użytego przez pana marszałka w urzędowym piśmie.

    Poza tym w ramach kronikarskiej skrupulatności odnotowuję na tym blogu najświeższą wypowiedź Romana Giertycha: „FERDYDURKE” TO KSIĄŻKA PROMUJĄCA PEDERASTIĘ” .

    Pozdrawiam Blogowiczów

  87. Rząd Roku.

  88. Bernardzie !
    Ile Polek i Polaków musi umrzeć niedoczekawszy przeszczepów,aby obudziło się Twoje sumienie ?
    Niczym towarzysz Stalin płynąłeś kajakiem i od razu wykrywałeś ubeków i komuchów . Jesteś jednak naprawdę hunwejbinem skoro nie dostrzegasz śmieszności w polowaniu na czarownice.Ale zanim ocenisz kogokolwiek to przeproś za swoje haniebne zachowanie. Tak nakazuje przyzwoitość,a ona jest silniejsza od Twoich idoli .

  89. J.S.
    Gdyby kultura polityczna w naszym kraju była rozwinięta, a zasady demokratycznego państwa były respektowane, to te rozwiązania, przyznające marszałkowi tak wielkie uprawnienia mogłyby usprawnić działania sejmu. No ale, jak wspomniałeś marszałka przerwe płażyńskiego, widać, ze wyszło jak zwykle czyli żle. W regulaminie jest zresztą kilka „kwiatków” pozwalających marszałkowi grać na nosie, że się tak wyrażę, wszystkim władzom, no i głównie opozycji.
    Ale moim zdaniem wszystko zależy od osobowości marszałka.
    A swoją drogą to zaraz sprawdzę jak argumentowano oficjalnie te zmiany.
    pozdrawiam

  90. InDoor – 07:15.
    Dotąd nie miałam kłopotu z czytaniem liczb, więc może Rocznik by mnie nie przestraszył. Mam nadzieję… Jak go znajdę – dam znać o sytuacji. Tymczasem dziękuję za wpisy „w sprawie”.
    Pozdrawiam, tss

  91. Bernard,

    z tego co pamiętam, to dla udowodnienia, że TVN24 = WSI24 wystarczyło stronnikom PiS stwierdzenie, że Subotic był agentem WSI. Żadnych ekshumacji czy też zeznań pobitych lub postrzelonych sobie nie przypominam.

    Co do taktyki opozycji, to jedyną słuszną jest cierpliwość. Wystarczy, że Kaczyńscy et conhortes będą jak najczęściej wypowiadać się publicznie. A po zakończeniu smuty ci sami prokuratorzy, którzy obecnie zamiast zająć się sprawą policjantów gwałcących zatrzymane kobiety miesiącami badali dawno przedawnione zarzuty wobec Kwaśniewskiego, z zapałem zajmą się podstawami prawnymi prowokacji CBA wobec Leppera. Komornik wyegzekwuje na byłym prezydencie Kaczyńskim wykonanie prawomocnego wyroku. Jego brat wróci na utrzymanie matki. Lepper wyda pamiętniki pod tytułem „Od Świecka do Warszawy” a Giertych znów zajmie się zastraszaniem wykładowców egzaminujących jego żonę.

  92. Bernardzie…- poczytaj w tym wydaniu „Polityki” ,artykuł „Paranoja polityczna”- pasuje jak ulał do Twego idola,ciekaw jestem Twej reakcji,zresztą jak zwykle ORACJI.

  93. Pani Redaktor,

    Ja tam Pani za nic nie ganie, ani nie mam takich uprawnień, ani nawet bym nie śmiał 🙂 Jedynie od czasu do czasu zwracam uwagę, na to czy tamto. Faktycznie jest pora urlopowa i wszyscy jesteśmy ogólnie rozregulowani. Ja tez nie zawsze mam wenę na śledzenie polityki, także nie dziwie sie Pani iż miewa Pani również swoje przerwy w odnosnikach do komentarzy itp. Nie jesteśmy maszynami, by pracowac zawsze tym samym trybem. Jeśli chodzi o mnie to mimo ze czasem nic nie komentuje, to staram się tu do Pani zagladac – to takie moje wewnetrzne zobowiązanie wobec rodziców, którzy zawsze Panią podziwiali za dystans i próbę obiektywizmu (i ja także) – i jak mam coś według mnie istotnego do napisania to wtedy piszę. Fakt faktem, że gdyby Pani w ogole nie czytała i nie odnosiła sie do zamieszczanych tu przez blogowiczów komentarzy, to i nie byłoby takiej frajdy komentowania 🙂

    Pozdrawiam
    Piotr

  94. Tss!
    Co do liczb.
    Porównując wegierskie KSH i polski GUS mozna wpaść zdumienie. KSH publikuje dane na stronie http://www.ksh.hu.
    Strona GUS ( http://www.gus.pl ) w ogólenie działa. 3/4 strony zajmują jakies ogłoszenia których nie sposób wyłaczyć i zasłaniają wszelką treść. Stronę prawdopodobnie ukladał syn prezesa na dużej przerwie.
    Na szczęście jest strona http://www.stat.gov.pl/gus/index_PLK_HTML.htm gdzie są dostepne mniej wiecej te same dane co na Węgrzech.
    Nikt niczego nie ukrywa. Najwyżej fałszuje, albo cytuje wybiórczo.

    Pozdrawiam

  95. Ciekawa rzecz

    Wirtualna Polska:
    Tytuł: ‚J. Kaczyński najgorszym premierem od 1989 r.’
    ‚Po roku sprawowania władzy obecny szef rządu zebrał zaledwie 31% ocen pozytywnych. Jego poprzednik – Kazimierz Marcinkiewicz, miał ich 80%. Stosunkowo dobrze Polacy ocenili także premierów Tadeusza Mazowieckiego (65%), Jerzego Buzka (57%) i Włodzimierza Cimoszewicza (54%). Leszek Miller i Józef Oleksy wyprzedzili Jarosława Kaczyńskiego w pozytywnej ocenie o 2%’

    Onet.pl
    Tytul:’Gorzej niż Kaczyński oceniani byli Miller i Oleksy’
    ‚…że tylko dwóch – Józef Oleksy i Leszek Miller – spośród szefów rządów po 1989 roku uzyskało gorsze noty. A poprzednik Kaczyńskiego – Kazimierz Marcinkiewicz – dostał ponad dwa razy więcej ocen pozytywnych!’

    O tyle ciekawie wyglada sprawa, że sama Gazeta Wyborcza (którą cytują oba serwisy) podaje tak jak Onet. Wtenczas na obrazie wyraznie widac, że Oleksy i Miller mieli po 33% a Kaczyński 31%.

    Dzieci Neostrady czytają tylko tytuły. A Gazeta Wyborcza najwyrazniej wynajmuje IAR do streścienia włsnych artykułów.

    Pozdrawiam

  96. PiSLiS ? Bis? Prawdziwe wybory to konfrontacja LiSu z LiDem.

    Jeżeli będą wybory…

    Najbardziej prawdopodobna jest powyborcza koalicja POLiD. Ale czy tylko?

    Wyrzucając Leppera i Giertycha z koalicji PiS odzyska „zdolność koalicyjną”. Oznacza to, że po wyborach będzie w stanie zawrzeć koalicję z każdym, może oprócz SLD (dla zmylenia przeciwnika zwanego LiDem). Załóżmy, że PiS dostanie nieco więcej niż mówią sondaże, a PO nieco mniej. Dla uproszczenia przyjmijmy, że PSL uzyska słaby wynik i wprowadzi niewielu posłów. Zasadniczy pojedynek rozegra się więc pomiędzy… LiDem i LiSem.

    Wygrana LiDu w tym starciu niechybnie oznacza koalicję POLiD, nawet jeśli pierwsze w wyborach będzie PiS.

    Wygrana LiSu w konfrontacji z LiDem zaś daje ciekawe możliwości. Przyjmijmy, że LiS + PiS > LiD + PO. Taki wynik znacznie przybliża koalicję POPiS, zwłaszcza, jeżeli na czele z niewielką przewagą byłaby PO. Ale, jeżeli na czele byłoby PiS, a PO znowuż odmówiłaby współpracy wówczas wracamy do status quo ante ? czyli PiSLiS.

    Usunięcie GiLa z koalicji spowoduje, że PiS przed wyborami może próbować odzyskać część zwolenników IV RP którzy źle znosili Leppera ale też krzywo patrzą na możliwość POLiD.

    Powstanie LiSa może z kolei spowodować, że odwieczny elektorat partii PPW (Polska Partia Wkurzonych ? niegdyś Tymiński, potem KPN, ostatnio SO) przestanie obawiać się zmarnowania głosów i wynik LiSa może być lepszy, niż się obecnie ktokolwiek spodziewa. Przemawia za tym również to, że perspektywa POLiD (sojusz z liberałami) może zniechęcać zwolenników PPW do głosowania na LiD, a w dodatku powrót Kwaśniewskiego jest jak na razie nieudany.

    PiSLiS jest więc bliżej niż może się to dzisiaj wydawać (choć wciąż POLiD jest najbardziej prawdopodobny, a POPiS plasuje się na miejscu drugim, tylko z nieznaczną przewagą nad PiSLiS). Aby jednak PiSLiS mógł powstać Kaczyński będzie musiał dobić Leppera ? i to raczej tuż po wyborach, dobicie Leppera teraz działa wszak na korzyść POLiD.

    Tylko jeżeli po wyborach miałby powstać PiSLiS to po co dzisiaj jeść tę żabę? Osobiście mam nadzieję, że do PiSLiS-Bis jednak nie dojdzie i że PO się opamięta. Chyba, że jedynym planem politycznym PiSu miałaby być reelekcja Lecha Kaczyńskiego, ale na to nawet Jarosław nie może sobie pozwolić.

    Czy wszystko musi się zmienić, by wszystko pozostało bez zmian?

    http://bernardo.salon24.pl/24321,index.html
    pozdrawiam
    Bernard

  97. Blaise:
    Przy okazji dyskusji o „zagrożeniu demokracji” byłem zdumiony, że rzeczy, które odkrywam jako ważne, a o których piszesz, czyli niezależność urzędów, bliskość kontroli (samorządy), były tak bardzo świadomie stawiane przez twórców Konstytucji i wiodących polityków w minionym osiemnastoleciu. Może samorządność mnie nie bardzo dziwiła; ale już dyskusje o równowadze znaczenia różnych urzędów i władz — tak.

    To była polityka realnie w Polsce realizowana (dodałbym jeszcze parę rzeczy, jak np. jawność i kwestie informacji publicznej), ale nie nagłośniona i nie rozreklamowana. Nikt mi wówczas nie przedstawiał jasno i wprost takich celów polskiej polityki i przemian ustrojowych. Zapewne, gdybym czytał bardziej specjalizowane teksty, odnalazł więcej mądrych komentatorów znalazłbym i wówczas taką argumentację. Ale nie sądzę by był Polakiem szczególnie źle poinformowanym. To już raczej tak wyglądała w mediach nasza polityka — przeważały spory personalne, czy historyczne, dyskusje o drobiazgi, bez głębszej refleksji nad ustrojem. Wydaje mi się, że w ten sposób nasze elity same zapracowały na PiS, któremu do tych standardów cywilizacyjnych po prostu wiele brakuje. Ale gdzie się miano tego nauczyć?

    Liczę, że świadomość praw obywateli do kontroli władzy będzie się poszerzać, choć na pewno należy w tym pomagać.

  98. Okazuje się, że jak Ziobro chce załatwić koledze posadę to jest nawet w stanie sprawić sobie ten straszliwy ból i zjawić się na posiedzeniu Krajowej rady Sądownictwa (której jest członkeim). Wielka to rzadkość bo pan minister jest był na posiedzeniu KRS po raz drugi od czasu jak został ministrem:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4327121.html

    Sędzia Kryże jako cywilista – to by było coś!!! 😉

    pozdrawiam

  99. quake,

    ZZ jako adwokat (jeśli po utracie władzy uda mu się uniknąć odpowiedzialności dyscyplinarnej za ministerialne „osiągnięcia”) to dopiero będzie coś. The best Polish attorney alive w akcji bez wsparcia całego aparatu przemocy państwowej, jedynie z kodeksem po pachą i wiedzą w głowie- nie mogę się doczekać 😉

  100. Bon-moty i dowcipy elity politycznej z mijającego tygodnia .

    -Nie będziemy się obrażali na Polskę, bo 2-3 facetom coś się w głowę stało – powiedział Janusz Maksymiuk
    -Jak nazywali się bohaterowie „Naszej szkapy”? – zapytała Romana Giertycha Monika Olejnik w „Kropce nad i”. ? Pani redaktor chce mnie przepytać odnośnie Sienkiewicza? ? odparł minister edukacji.
    -Wprost” robi różnego typu prowokacje – Zygmunt Wrzodak. W jego opinii „kaseta (z nagraniami o. Rydzyka) może być zwykłym fotomontażem”.
    -Pan przewodniczący Giertych ma gdzieś wiedzę prawniczą, potrzebuje zaistnieć” – tymi Zbigniew Wassermann skomentował list, który wicepremier Roman Giertych przesłał prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.
    -Janusz Ciechociński PSL : Trafił swój na swego. To są gangsterzy po obu stronach. My uważaliśmy od dawna, że po Lepperze można się wszystkiego spodziewać, ale nie zauważyliśmy w porę, że ten zrównoważony polityk Jarosław Kaczyński wcale nie jest lepszy. Też wyraźnie uważa, że w walce politycznej wszystkie chwyty są dozwolone. To jest przerażające. Nie pozbyć się go demokratycznymi metodami, tylko zagryźć raz na zawsze, by zniknął ze sceny politycznej
    -Mocny jak lew, chytry jak LiS” – nowe hasło nowej partii
    -Mam na biurku podpisaną dymisję. Jeśli premier chce ją dostać, to wystarczy jeden telefon-Roman Giertych.
    -Oficer zniszczył dokumenty finansowe WSI
    -Czarnecki: nie zaproszono mnie na ten sąd kapturowy
    -Macierewicz: wyrok przyjąłem z osłupieniem
    -Samoobrona jednomyślnie zadecydowała o wyjściu z koalicji i dlatego w niej zostaje
    -Gosiewski: LiS nie jest wymierzony przeciw PiS
    -Religa: w wyniku strajku, część szpitali zniknie
    -Prezydent: rząd gotów nadal funkcjonować
    -M. Giertych: Angela Merkel działa jak Hitler
    -syn Leppera : Mogę iść w ministry
    -Dorn: czy TK zbadał całą ustawę?
    -Dorn nie uważa, by referendum w sprawie tarczy było konieczne
    -Zalewski: negocjacje nie są zakończone
    -Filipek: gdzie my krytykujemy rząd?
    -Wierzejski: PiS myśli, że ma władze absolutną w państwie
    -Premier Jarosław Kaczyński jest miłośnikiem propagandy sukcesu – Jerzy Szmajdziński
    -Nie odeszliśmy ani milimetr od naszych zasad -J.Kaczyński
    -PiS nie odstąpił ani na milimetr od polityki SLD-Poseł PO Rafał Grupiński
    – Solidarne państwo rozsypało się w Białym Miasteczku, Tanie Państwo rozsypało się na wydatkach kancelarii
    -Dwa kaczory nie porwą lisa ? Pawłowski LPR

    Dowcipy i bon-moty Premiera

    -PIS się LISa nie boi
    -Białe miasteczko zwane Kaczogrodem
    -Trzeba skończyć z terrorem moralnej i intelektualnej poprawności
    -Warunki PiS albo przedterminowe wybory
    -Komfort moralny dałby mi jednopartyjny, większościowy rząd PiS”
    -PiS pożre LISa
    -Drapieżne kaczory potrafią porwać lisa, unieść w powietrze i później los lisa jest ciężki ? dowcip żenada Premiera.
    -Niestety nie znam ani jednego zdarzenia, żeby kaczka upolowała lisa. Natomiast znam bardzo dużo zdarzeń takich, że to lis upolował kaczkę – mówi ornitolog z warszawskiego zoo, dr Andrzej Kruszewicz .Kaczki są to zwierzęta roślinożerne. Mogą się okazać drapieżnikiem, ale tylko dla rozwielitki albo kijanki ? mówi.

    Podsumowanie osiągnięć po roku rządów Jarosława Kaczyńskiego według Jarosława Kaczyńskiego czyli udało nam się więcej niż poprzednikom- krótki instruktaż jak się opowiada dowcipy z kamienną miną.

    1. Nie niszczymy gospodarki” – zapewnił J.Kaczyński. „Wręcz przeciwnie. Sprzyjamy i pomagamy przedsiębiorcom – obniżyliśmy koszty pracy, upraszczamy prawo gospodarcze. Prawda czy fałsz?
    Po raz tysięczny pytam czym się różni sytuacja prawno-ekonomiczna polskich przedsiębiorców po prawie dwóch latach rządów PIS od sytuacji w jakiej działali pod rządami SLD? Jedyne co dopiero będzie to obniżenie odprowadzanej składki rentowej od 2008 roku , przy jednoczesnej walce z samozatrudnieniem i zmuszaniem ludzi do pracy na etatach czyli PIS chce decydować jak pracodawca może we własnej firmie zatrudniać ludzi ? tak PIS rozumie uproszczenie prawa. Jarek pominął chęć zwiększenia podatków najbogatszym czyli przedsiębiorcom i plany podniesienia składki zdrowotnej , zapowiadanego jednego okienka nawet nie umiał wprowadzić. Jak na ponad 600 dni rządów bilans powalający.
    Ciekawostka ? Premier zapomniał czy troszkę kłamie ? Przypominam , że obniżenie składki rentowej płaconej za pracowników przez przedsiębiorców jest możliwe tylko dzięki głosom PO , bo rządowa Samoobrona była przeciw. Sukces rządu dzięki głosom opozycji przeciwko głosom koalicji. Parodia i Satyra.

    2.Odważnie przystąpiliśmy do reformowania finansów publicznych-Kaczyński. Prawda czy fałsz ? Ustawa przygotowana przez Ministerstwo Finansów zamiast do Sejmu trafiła do kosza , ponieważ ilość błędów przeraziłaby nawet ucznia pierwszej klasy liceum ekonomicznego.
    Są pewne obawy, że wprowadzenie zmian w systemie finansów publicznych zakończy się niepowodzeniem – powiedziała dziennikarzom wicepremier Zyta Gilowska.
    Odwaga Jarosława i Jego partii w tym zakresie jest porażająca niestety jakichkolwiek kwalifikacji nie stwierdzono i istnieje duże prawdopodobieństwo , że ten prawniczo-ekonomiczny bubel trafi ponownie do Sejmu w sierpniu.

    3″Nie zbudowaliśmy dotąd 3 mln mieszkań . Panie Premierze nie zbudowaliście przez dwa lata ANI JEDNEGO więc może lepiej milczeć nad tą trumną , bo może elektorat PIS-u to ciemny lud co wszystko kupi , ale nie przypuszczam , że aż tak ciemny , żeby kupił tak oczywiste bzdury.

    4. Chcemy dostępniejszych usług medycznych i zracjonalizowania ich kosztów”- Premier tak bardzo chce i PIS chce i jak zawsze się na tym chciejstwie kończy , bo bliższa PISowi jest socjalistyczna koncepcja Ochrony Zdrowia SLD-owca Łapińskiego , że nie robi nic , a wrogowie ludu jakimi są lekarze swoim protestem zmusili rząd do jakiś pozorowanych reform z których i tak nic nie będzie .

    5. Premier podkreślił także, że jego rząd eliminuje patologie, „na które wcześniej było przyzwolenie” ? poprzez zatrudnianie niezależnych fachowców a nie całych hord niekompetentnych działaczy partyjnych i ich rodzin na stanowiska państwowe.

    6. W ocenie szefa rządu, szansą na „ogromny cywilizacyjny skok i promocję” Polski jest Euro 2012. Ministra Sportu nie ma , ustaw nie ma , budżetu na rok 2007 nie ma , koordynatorów którzy MUSZĄ być wyznaczenie do końca lipca nie ma . Przez prawie 100 dni od ogłoszenia rząd nie zrobił NIC w sprawie EURO 2012 . Niekompetencja czy celowe działanie na szkodę przyszłych ekip rządzących ?

    7.Według premiera, jego rząd „gruntownie” reformuje wymiar sprawiedliwości. Naczelna Rada Adwokacka zaapelowała do prezydenta Lecha Kaczyńskiego o niepodpisywanie nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych. Wcześniej o rozważenie przez prezydenta weta do tej ustawy apelował Rzecznik Praw Obywatelskich oraz I prezes Sądu Najwyższego. Se mogą łże-elity apelować . Lech Kaczyński podpisuje każdą niekonstytucyjną ustawę-bzdurę uchwaloną przez rząd brata .

    8.Ostatni szczyt w Brukseli, „na którym wzmocniliśmy naszą pozycję, jest najlepszym dowodem skuteczności naszego działania” brzmi jak szyderstwo z własnego brata , który kompletnie nie wie co wynegocjował , miota się w oskarżeniach 26 innych przywódców państw UE o jakąś Joaninę i umowę dżentelmenską o której nikt podczas szczytu nie słyszał , nie zapisał a wszystko jak powiedziała pani Minister jest na gębę .

    9. Zrezygnowaliśmy z założenia, że jak panna jest brzydka i nieposażna, to musi być miła i się uśmiechać . Panna jest zaniedbana, jak już się szyderczo uśmiecha to prezentuje czarne pieńki zamiast zębów , leci jej z ust straszliwie , nikt jej nie lubi i ona nikogo nie lubi , dogadać się z nią nijak bo nic nie rozumie a jak nie rozumie to się obraża i kłamie .
    W czwartek taka panna diametralnie się zmieniła i Premier twierdzi , że panna jest urodziwa. Wszyscy na świecie to widzą i zazdroszczą jej urody , tylko takie osobniki jak ja dojrzeć tego nie potrafią po występach panny na arenie , bo jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki Prezydent i Premier stali się światowcami i salonowcami , dystyngowanymi gentlemanami , swobodnie porozumiewającymi się w kilku językach , otwartymi i tolerancyjnymi ludźmi , wzorami taktu , elegancji , bon-tonu i kompetencji . Aż się spociłem z wrażenia .

    Premier nie wysilił się na opowieści o tanim państwie , odnowie moralnej , przypisał sobie zasługi innych ( przedsiębiorców dzięki którym mamy wzrost gospodarczy a nie dzięki rządowi) i strzelił Romanowi prztyczka w nos przywracając Gombrowicza oraz zapytany o przykłady błędów i porażek odparł, że nie jest to czas mówienia o porażkach. Coś było ogólnie o solidarnym państwie a ja znowu się zapytam co to jest , solidarne kogo z kim i przeciwko komu ? Premier długo mówił o ekonomii , lecz brzmiało to tak kompetentnie i wiarygodnie jakby spawacz grał na harfie.

    Rządy PIS zaczęły się uświadomieniu PO ,że koalicji nigdy nie miało być, poprzez pakt stabilizacyjny , poprzez zerwanie paktu , zapowiedź nowych wyborów, zawarcia koalicji , wyrzucenia Leppera i zerwania koalicji , taśm Renaty , ponownej koalicji, zawłaszczania wszelkich stanowisk ,podpisaniu nowej umowy koalicyjnej ,akcji CBA , wyrzuceniu Leppera , powstanie LIS , ultimatum PIS ,walce o mikrofon Rydzyka ,kilku ministrów finansów,braku reform , nieustających kryzysów , dziesiątek ustaw-bubli tworzonych przez niekompetentnych aparatczyków, utraty pozycji Polski w UE, wzrostowi zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa, dzieleniu społeczeństwa i braku działań w sferze gospodarki i EURO 2012. Standard republiki bananowej.

    -Było to klasyczne bezrefleksyjne wystąpienie mające na celu podkreślenie zasług swojego rządu. Tego typu wystąpienia są charakterystyczne i dla przywódców innych państw, jednak poziom bezkrytycyzmu Jarosława Kaczyńskiego w czasie czwartkowego przemówienia podsumowującego rok rządów był wprost porażający – powiedział Radosław Markowski politolog z Polskiej Akademii Nauk i Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.
    Szczególnie uderzające były pochwalne słowa na temat polityki zagranicznej i przedstawienie jej w tak pozytywnym świetle – uważa Markowski. Według niego uderzająca jest niekompetencja i nieudolność prowadzenia polityki zagranicznej. – Ja nie rozumiem wypowiedzi pani minister spraw zagranicznych, chociaż są wypowiadane po polsku. Nie wiadomo zupełnie, o czym pani minister mówi – uważa prof. Markowski
    Według prof. Markowskiego to, że premier Jarosław Kaczyński mówił jedynie o zasługach swojego rządu wynika ze specyficznej socjotechniki polegającej na tym, że kiedy chce się przekonać ludzi prostych, mówi się jedynie o sukcesach.

    10.?Partia utrzymuje, jakoby nigdy nie było przymierza między Oceanią i Eurazją. On, Winston Smith, wie, że Oceanię zaledwie cztery lata temu łączył z Eurazją sojusz. Ale skąd czerpie tę wiedzę? Istnieje wyłącznie w jego świadomości, która i tak wkrótce zostanie unicestwiona. A jeśli wszyscy poza nim akceptują kłamstwo narzucone przez Partię -i powtarzają je również wszystkie dokumenty – wówczas wchodzi ono do historii i staje się prawdą. ?Kto rządzi przeszłością – głosił jeden ze sloganów Partii – w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość”. Zarazem jednak przeszłość, choć z natury podatna na zmiany, nigdy zmieniana nie była. Co stanowiło prawdę teraz, stanowiło prawdę od zawsze i wiecznie. Zasada była dziecinnie prosta. Wymagała jedynie ciągłych zwycięstw nad własną pamięcią. Nazywano to ?regulacją faktów”, a w nowomowie ?dwójmyśleniem”.

    Cytat z 1984 Orwella , który będzie charakteryzował kampanię wyborczą PIS-u wobec PO i Samoobrony ,jeśli dojdzie do przyspieszonych wyborów . Regulacja faktów będzie następująca ? my PIS zawsze walczyliśmy z Samoobroną a PO wchodziło z nią w koalicję celu destabilizacji kraju. Bezkrytyczni , nierozumni wielbiciele PIS-u podchwycą to kłamstwo i będzie to prawda objawiona i będą powtarzać wierząc , że ludzie są głupsi od nich.
    To mówiłem ja Jarząbek trener II klasy dnia 20 lipca 2007 .

    11. I konkurs dwóch partii PIS I LIS o złoty mikrofon T.Rydzyka.

    – w zeszłym tygodniu napisałem – swoim Pisowskim adoratorom T.Rydzyk dokładnie wytłumaczył , że żadnego słowa przepraszam nie będzie i ich dalsze błagalne poPISkiwanie o słowo przepraszam jest zbędne i wyjaśnił że wszystko to robił z sympatii dla pary prezydenckiej i tą potwarz też adoratorzy przyjmą.

    -Po tym wszystkim Jarosław Kaczyński mówi Trzeba przeprosić; o ile mi wiadomo, to jakieś wyrazy ubolewania zostały złożone (…), i bardzo mnie to cieszy.
    -Premier: wypowiedzi Wałęsy gorsze niż o. Rydzyka czyli odwracanie uwagi od meritum
    -Jakubiak powiedziała w piątek dziennikarzom, że jeśli ma się wypowiedzieć we własnym imieniu, „to może powiedzieć tylko tyle, że to dobrze, że kapłan tak mówi, bo to jest postawa bardzo chrześcijańska i oczekiwana przez wszystkich
    -Orzechowski: to prywatny spór o. Rydzyka i prezydenta.
    Jeśli dyrektor stwierdził, że to nie były jego słowa, to znika zarówno okoliczność jak i przedmiot, wobec których powinien przepraszać – uważa Orzechowski.
    -Lepper rozmawiał z T.Rydzykiem o poparciu na antenie
    -Polscy redemptoryści uważają działalność ojca Rydzyka za dobrą dla zakonu, podzielają jego poglądy i nie są w stanie rozwiązać spraw finansowych związanych z jego przedsięwzięciami medialnymi. Dlatego też nie będzie żadnych radykalnych kroków przeciwko dyrektorowi Radia Maryja.
    Jednocześnie cała potęga finansowa Radia Maryja opiera się na dobrowolnych datkach słuchaczy, a te mogą ustać z chwilą usunięcia ojca dyrektora i to jest logiczne , bo wiara i przekonania to jedno ale najważniejsza jest kasa.

    Kto wygra konkurs? To wie tylko właściciel mikrofonu ,który bawi się PISem i LISem jak marionetkami , bo obie te formacje mają za trzon elektorat skupiony wokół RM.
    Skoro nie ma się NIC do zaproponowania innym grupom społecznym trzeba walczyć o tę część która jeszcze pozostała a bez mikrofonu to jest niemożliwe.

    11.Jak wójt rozpracował agentów CBA

    Jerzy Karasiński, wójt gminy Mrągowo, na własną rękę rozpracował fałszerzy, którzy okazali się agentami Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
    Samorządowiec zdemaskował funkcjonariuszy CBA, którzy podawali się za biznesmenów. Chcieli zainwestować w jego gminie. Agenci przygotowywali prowokację, aby zdobyć dowody na korupcję w Ministerstwie Rolnictwa i zdemaskować Andrzeja K. i Piotra R. Obaj mężczyźni są podejrzani o składanie korupcyjnych propozycji.
    Jerzy Karasiński, wójt Mrągowa, zrobił zdjęcia agentom udającym biznesmenów, gdy wczesnym latem zjawili się w Urzędzie Gminy. Sfotografował też ich auta. Okazało się, że działający „pod przykryciem” agenci poruszali się służbowym samochodem. Z dokumentów znajdujących się w olsztyńskiej prokuraturze wynika, że Karasiński przeprowadził własne śledztwo w sprawie funkcjonariuszy CBA, którzy po to, aby uwiarygodnić prowokację przeciwko Andrzejowi K. i Piotrowi R., sfałszowali podpis Karasińskiego pod zgodą na odrolnienie działki .

    12.Tydzień temu napisałem : walka bolszewików między sobą jest zawsze odrażająca, a poziom ich wypowiedzi lokuje się o okolicach budki z piwem i moje nieudolne ironizowanie i tak nie przykryje żadną klapą tego przysłowiowego szamba.
    Oddajmy głos aktorom tego spektaklu

    -Premier pisze ultimatum do LiS
    -Warunki PiS albo przedterminowe wybory
    -Nie zamierzamy się ugiąć przed żadnym ultimatum ? LiS
    -LiS: nie dostaliśmy żadnego listu od premiera Kaczyńskiego
    -Lepper: Warunki premiera nie do przyjęcia
    -Dziwi , że Jarosław Kaczyński mówi o jakichś nowych warunkach, skoro niedawno został podpisany aneks do umowy koalicyjnej
    -MEN nie przewiduje żadnych zmian w kanonie lektur szkolnych
    -Jeżeli premier chce wziąć na swoje sumienie wprowadzenie do kanonu lektur książki promującej pederastię, niech to robi. Ja bym na jego miejscu tego nie robił – powiedział ” minister edukacji Roman Giertych.
    -PIS się LISa nie boi ?Jarosław Kaczyński
    -Wierzejski: PiS wydaje się, że ma władzę absolutną
    -Nie można nas stawiać pod ścianą, żebyśmy tylko my robili co PiS chce” ? powiedział Lepper
    Jarosław Kaczyński nie byłby szefem rządu, a rząd nie realizowałby swego programu, gdyby nie Samoobrona i LPR, które zapewniają mu większość parlamentarną – podkreśla rzecznik Samoobrony Mateusz Piskorski . To bardzo przykre, że takie stwierdzenie nie padło. Jeśli popatrzymy na arytmetykę sejmową, na wynik wyborów, to ten rząd nie mógłby funkcjonować, gdyby nie wsparcie Samoobrony i LPR już w 2005 r. dla ówczesnego kandydata na prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
    -PiS pożre LISa – Kaczyński
    -Drapieżne kaczory potrafią porwać lisa, unieść w powietrze i później los lisa jest ciężki ? dowcip żenada Premiera.
    -Dwa kaczory nie porwą lisa ? Pawłowski LPR
    -Lepper: Akcja CBA to zemsta za taśmy Beger
    -Wassermann: Giertych zachowuje się jak wściekły lis
    -Lepper chce zdyskredytować organy ścigania i prowadzone śledztwo- Zbigniew Wassermann
    -Premier niech się na temat seksu nie odzywa najlepiej, bo on tego uczucia bycia z kobietą w stałych uczuciach nie przeżył, więc niech on lepiej nie rozmawia o tym. To jest jego osobista sprawa i do osobistych spraw ludzi, którzy żyją w związku przez kilkadziesiąt lat, niech on się też nie wtrąca. Bo jakie ja rzeczy słyszałem na temat premiera, to też mogę je powiedzieć. A jeżeli zaczniemy odkrywać prawdę na temat rozmów prywatnych, to też będziemy mieli z premierem Giertychem dużo do powiedzenia, chociażby na temat działań które były czy są przygotowywane wobec niektórych ludzi w Polsce – powiedział Lepper

    Tak się bawią czy rozmawiają a może negocjują liderzy i notable trzech partii o orientacji bolszewickiej , tworzących rząd w Polsce w pierwszej dekadzie XXI wieku . Parodia i Satyra .

    13.Prezydent negocjował w USA czyli już się zgodził wbrew opinii obywateli , nie mając poparcia Sejmu , wbrew koalicji tworzącej rząd. Czyj mandat miał Prezydent na zgodę ?
    Brak jakichkolwiek informacji powoduje sytuację w której na pytanie o tarczę ja odpowiem ? nie wiem i myślę ze dotyczy to znacznej części społeczeństwa.
    Premier- tarcza to krok naszej obecności na Zachodzie i to ma być odpowiedź na pytanie jakie będziemy mieli profity i jakie będą zagrożenia w związku z zamontowaniem tarczy. Nie wiem kogo satysfakcjonuje taka odpowiedź ?mnie nie. Jedynym usprawiedliwieniem jest to że chyba Premier nie ma kompletnego pojęcia o czym miałby mówić .

    14. Nowy Państwowy Uniwersytet na wzór WUML-u Gomułki ? bez terroru moralnej i intelektualnej poprawności deklaruje Jarosław Kaczyński . Kiedyś nawet biologia była marksistowska , więc dlaczego nie kopiować sprawdzonych metod wykuwania PIS-bolszewickich kadr ?

    15. Mam wrażenie, że PO stała się partią postkomunistyczną nie w sensie korzeni, ale programu – powiedział premier Jarosław Kaczyński i tego już się nie chce komentować , gdy Naczelny Bolszewik w Polsce chce przypisać innym swoje cechy charakteru , działania i spojrzenia na ekonomię. Projekcja (od łac. proicere, wyrzucać przed siebie) ? w psychologii jeden z narcystycznych mechanizmów obronnych; przypisywanie innym własnych poglądów, zachowań lub cech, najczęściej negatywnych. Projekcja często uzasadnia agresywne zachowania poprzez podbudowywanie wiary w agresywne nastawienie całego świata i konieczność samoobrony. Staje się to wówczas typowym symptomem paranoi.Lekarze w takich sytuacjach proponują nie drażnić pacjenta i przyznawać mu rację . Ma pan rację Panie Premierze , ma Pan rację .

    16. Musimy zmieniać Polskę, ale musi być też oczyszczona z układów. Same reformy nic nie dadzą ? powiedział Premier . A skąd pan wie pan wie Panie Premierze że same reformy nic nie dadzą , skoro po ponad 600 dniach rządów PIS reform nie było ? I dlaczego tak świetna Partia i tak bezbłędny Przywódca znalazł tylko jeden układ i to u własnego wicepremiera po ponad 600 dniach tropienia i walki z układem ?

    17.Po słynnym SMSie ociekającym wazeliną poseł Hofman ma druga tubkę .Jego zdaniem, Jarosława Kaczyńskiego cechuje to, co cechowało wielkich premierów.
    To jest bardzo ważne, by przywrócić administracji i całemu aparatowi publicznemu wymiar myślenia o dobru wspólnym, ponadpartyjnym, żeby urzędnik był osobą zaufania publicznego. Tutaj premier ma bardzo duże osiągnięcia, aby ten aparat przywrócić do pracy . Zgadzam się bo wiele razy pisałem iż nie zatrudniono ani jednego urzędnika w aparacie państwowym od dwóch lat który by nie był jakimś posłusznym aparatczykiem lub rodziną koalicji Jarosława . Wymiar osiągnięto absolutny , zaufanie publiczne pełne . Na koniec poseł Hofman walnął coś o rządzie Kaczyńskiego jako o chórach anielskich i tu też się zgadzam , bezpłciowe to towarzystwo i śpiewa tak jak im Pan każe.

    18. Zapewniam, że w Polsce – poza psychiatrykami – nie ma nikogo, kto by uważał, że Platforma Obywatelska mogłaby rządzić z Giertychem i Lepperem, oświadczył Jan Rokita.
    Wszelkiej maści fanatyków i członków PIS proszę o wczytanie się ze zrozumieniem w wypowiedź Jana Marii , lokującą bezrozumne klepanie głupot na temat zamiarów PO w miejscu , gdzie autorzy tych bzdetów najlepiej pasują.

    19.O tym jak Ziobro dawnemu komunistycznemu prokuratorowi Kyżę posadkę w sądzie apelacyjnym chciał załatwić .
    -Kandydat w spectrybie
    -zwolniło się miejsce w wydziale cywilnym, a Kryże przez całe swoje zawodowe życie orzekał w sprawach karnych.
    -Ziobro głosował za , sędziowie przeciw
    Andrzej Kryże jest sędzią od 1974 roku. Gdyby udało mu się dostać stanowisko w sądzie apelacyjnym, byłby to jego pierwszy awans zawodowy od 1984 roku. Awansował wtedy ze stanowiska prezesa Sądu Rejonowego w Pruszkowie na przewodniczącego IV Wydziału w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie. Wydział był oczkiem w głowie ówczesnej władzy. W środowisku sędziowskim panuje opinia, że przysłano go tam, żeby zrobić porządek z „solidarnościowo” nastawionymi sędziami. Kilku sędziów odeszło wtedy z wydziału z własnej woli lub zostało przeniesionych.

    Morału nie będzie bo bajki o neobolszewikach promujących dawnych komunistycznych służalców ( Kryże skazał Komorowskiego w PRL-u za działalność antypaństwową) nie miewają głębi myśli a jedynie nieprzyjemny zapach.

    20. KPP: Rząd nie zrobił nic dla gospodarki.
    W opinii KPP, w ciągu minionego roku rząd nie podjął żadnych przełomowych inicjatyw gospodarczych. Gabinet Jarosława Kaczyńskiego spóźnia się z opracowywaniem i uchwaleniem najważniejszych ustaw, takich jak ustawa o swobodzie działalności gospodarczej, ustawy o planowaniu przestrzennym i o VAT w budownictwie. Nie ma też decyzji w sprawie bardzo ważnych ustaw o emeryturach pomostowych czy o wypłatach emerytur z II filaru – zauważa KPP. Konfederacja uznaje ponadto za wysoce szkodliwe ciągłe roszady w zarządach i radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Powoduje to ich osłabienie i wytrącenie z normalnego rytmu pracy.
    Zdaniem KPP, niezrozumiałe jest pozbywanie się zdolnych, sprawdzonych menedżerów pracujących w tych firmach i zatrudnianiu ludzi o nieznanych bliżej kwalifikacjach.
    Zabawne to KPP- im się nadal wydaje że ktoś się liczy z ich głosem. Partia jest głucha , więc przemawianie do Partii jest tylko marnowaniem głosu . Partia wie najlepiej skąd się wziął wzrost gospodarczy i ile dobrego dla gospodarki zrobił rząd. Według mnie nic ale to też niepotrzebny głos.
    Choć przemknęła mi taka maleńka niesforna myśl , że skoro Premier i jego rząd nic nie zrobili dla gospodarki a mamy wzrost , bo Premier pozostawił gospodarkę w rękach przedsiębiorców i niewidzialnej ręki rynku więc jest? Jak drut wyszło mi , że Premier jest liberałem. Wyborcy PIS powinni odbezpieczyć karabiny i rozpocząć sezon na kaczkę , a T.Rydzyk zacząć rzucać klątwę na Jarosława.

    Na koniec miłe zaskoczenie bo po raz pierwszy zgadzam się z Premierem bez ironizowania.
    Premier stwierdził , że według niego najlepszą powieścią po 1989 jest Madame Antoniego Libery i w 100 % się z tym zgadzam . Premierowi na wakacje polecam Cień Wiatru Zafona , bije klimatem Madame i jest książką absolutnie magiczną w której ożywają Cortazar,Borges, Marquez,Fuentes razem wzięci.

    Premierowi i sobie życzę abyśmy jak najszybciej spotkali się przy urnie wyborczej z pożytkiem dla obydwóch?Pan Premier przestanie nieudolnie rządzić, ja nieudolnie pisać jak rządzi i wielu ludzi odetchnie z ulgą .

    p.s. Prywatna reminiscencja tego co pisałem czyta kto chce bo długie :

    23.06 Pierwiastek się zgubił i nikt nie umarł .W Polsce odtrąbiono gigantyczny sukces , prasa europejska nie zostawia suchej nitki na Prezydencie Polski pozbawionym własnego zdania sterownym z Warszawy przez brata . Sukces czy porażka dziś nikt nie odpowie na to pytanie , efekty będziemy znali gdy Bracia będą tylko wspomnieniem polskiej polityki.
    30.06 . Imię jej Joanina zwykła lub wzmocniona . W Europie mówią że nie jest obowiązująca na dwa lata tylko na trzy miesiące, Prezydent i Minister Spraw Zagranicznych Polski że jest .
    I komu tu wierzyć , bo sukces był gigantyczny i Prezydent jako negocjator cieszy się szacunkiem całej Europy jako odtwórca roli wręcz oskarowej , jaką były telefony do brata po wskazówki.
    07.07 O Szczycie Brukselskim:
    Jarosław Kaczyński: To nie zostało wpisane, to znaczy myśmy uzyskali bardzo dużo. Nie ma podpisu prezydenta, panie redaktorze, w ogóle nie ma podpisu. Rzecz polega na tym, że tam niczego nie podpisywano. Tam się zgodzono po prostu. I w związku z tym my to po prostu traktujemy jako techniczną pomyłkę i nie damy sobie wmówić, że jest inaczej.

    Przebieg negocjacji w Brukseli. Blair i Sarkozy biorą Naszego Prezydenta pod ręce i prowadzą do pomieszczenia gdzie biedzą się nad rozwiązaniem wybrani szefowie państw europejskich . Robią to tak szybko że Prezydent jest bez tłumaczki . Wersja potwierdzana nieoficjalnie przez wielu uczestników szczytu. Przez prawie dwa lata sytuacje w których do Lecha Kaczyńskiego ktoś zaczyna mówić po angielsku wyglądają tak: Pan Prezydent najpierw rozciąga usta w uśmiechu , potem przybiera minę kowboja i mówi OK Yes Yes OK. Ktoś zagadał po angielsku , Prezydent zareagował i powiedział tak jak zawsze mówi słysząc angielski , wszyscy się ucieszyli , poklepali Lecha po ramieniu , Lech poczuł się znakomicie , ale nie wiedział , że właśnie na coś się zgodził .Teraz okazuje się , że jest to Umowa Dżentelmeńska , z tym tylko , że 26-ściu kłamie a Pan Prezydent mówi prawdę . Dowcip ? a może właśnie tak wyglądał gigantyczny sukces Prezydenta Lecha OK Yes Kaczyńskiego 12.07.Sukces brukselski , Joanina , umowa dżentelmeńska właśnie wylądowała na półce z napisem Bajki . Za trzy lata twórca sukcesu też wyląduje na półce z napisem Pomyłki Historii.
    19.07. Ostatni szczyt w Brukseli, „na którym wzmocniliśmy naszą pozycję, jest najlepszym dowodem skuteczności naszego działania” brzmi jak szyderstwo z własnego brata , który kompletnie nie wie co wynegocjował , miota się w oskarżeniach 26 innych przywódców państw UE o jakąś Joaninę i umowę dżentelmenską o której nikt podczas szczytu nie słyszał , nie zapisał a wszystko jak powiedziała pani Minister jest na gębę .

    dzisiaj 20.07 media donoszą : Polska nie będzie „umierać za Joaninę”
    Rząd nie będzie walczyć o przedłużenie możliwości blokowania decyzji w Unii Europejskiej o dwa lata
    Premier Jarosław Kaczyński co prawda mówił po szczycie, że Polska nie da się ?wyprowadzić w pole?, ale rząd zorientował się, że państwa Uniii nie chcą żadnych zmian w konkluzjach szczytu.

    Teraz ? po zapowiedziach walki ? rząd próbuje wyjść z twarzą z sytuacji: ?Polsce, jako państwu członkowskiemu nie zależy na blokowaniu prac Unii? ? przekonuje minister Andrzej Sadoś z Kancelarii Premiera.
    Zaraz po szczycie premier Kaczyński mówił o niezwykle silnym mechanizmie blokującym po roku 2017.
    Teraz najwyraźniej rząd zrozumiał, że ?dżentelmeńska umowa? nie zadziała. Bo to, czego nie zapisano w konkluzjach, dla unijnych przywódców nie istnieje i wycofuje się ze swoich zapowiedzi.
    PARODIA I SATYRA .

  101. Nasz pogromca szatanów Boski Premier JAK ponoć zrezygnował z umowy dżentelmeńskiej w sprawie Joaniny.
    To tez nic nowego
    „Odwołuję zakaz fraternizacji” ogłosił swego czasu gen. Dwight David Eisenhower 😉
    Ps.
    Sprawa nie dotyczyła Joaniny, ale powody odwołania były analogiczne ;-)))

  102. Lestacie – dziękuję za odświeżające podsumowanie. Wydrukowałem ku pamięci, żeby go użyć, kiedy będę wypełniał kartkę wyborczą. Wczorajszego wywiadu pana premiera nie oglądałem. Nie byłem w stanie. Ręce same rwały się do pilota. Bez udziału mojej świadomej woli. W takim stanie znalazłem się pierwszy raz po ogłoszeniu stanu wojennego. Potem długo, długo nic, aż tu nagle wróciło „nowe” – rok temu. Pozdrowienia.

  103. Pan Premier jest w wyśmienitej sytuacji jeżeli chodzi o gospodarkę. Nic nie musi robić, a samo mu rośnie. Jak dobry gospodarz, nieprzmierzając…

    Pozdrawiam

  104. Wielkie dzięki Lestat, ty masz jednak niesamowitą odporność psychiczną i końskie zdrowie, twoje przeglądy to już kilkadziesiąt stron IV RP w pigułce. Mam nadzieję, że siły cię nie opuszczą i doczekasz tej szczęśliwej chwili, gdy po zgonie Parodii i Satyry będziesz mógł pisać przegląd raz w miesiącu. Pozdrawiam.

  105. Lestat, przegląd jak zwykle świetny, a pkt. 9 jest po prostu rewelacyjny – już dawno nikt mnie tak nie rozbawił. Ale polecam do przeczytania broszurkę wydaną przez Premiera na uczczenie swojego rocznego jubileszu. Mówię, to cud sam w sobie. To co Premier mówił i co z niej wczoraj cytowano to mały pikuś w porównaniu do całej treści. Popłakałam się wczoraj wieczorem ze śmiechu, jak mi przyjaciel czytał fragmenty, bo przyniósł je na spotkanie. Dawno takiej jazdy na spotkaniu towarzyskim nie mieliśmy. Co zdanie to bon-mot. Wszystko w stylu dawnej prpagandy PRL, aż mi się przypomniały dawne pokrzykiwania z telewizora – Polska 6 potęgą gospodarczą na świecie, na mieszkanie w związku z tym trzeba czekać już tylko 25 lat. Dokładnie tak samo wygląda porownanie sukcesów Pana Premiera z broszurki do rzeczywistości. Radzę przeczytać tę fascynującą lekturę i zachować dla potomnych. Po wydaniu tej broszury w końcu jestem w stanie uwierzyć, że bracia K mają poczucie humoru. Nikt bez dystansu do samego siebie nie wydawałby w formie oficjalnego wydawnictwa rządowego zbioru tej próby dowcipów na własny temat.

    Pozdrawiam

  106. No i mamy kolejny sukces prokuratury: Mazur nie zostanie wydany do Polski.
    Źle się stało. Ale pretensje możemy mieć tylko do siebie. Widocznie dowody były za słabe albo wniosek był źle uzasadniony.
    Teraz zacznie się procedura odwoławcza, zobaczymy jak to się skończy.
    W każdym razie jest to kolejna prestiżowa porażka ministra Ziobro.

  107. USA nie wydadzą Mazura… Oj , teraz prezydent Kaczyński jak nic zerwie znajomość z Bushem.
    Aż przykro patrzyć na kolejną porażkę ZeroZeroZiobry. Chłopiec jest taki ambitny, tak mu zależy, a co weźmie, to spieprzy…
    pozdrawiam

  108. Jeszcze sprawa Mazura.
    Nie ma jeszcze uzasadnienia, ale ponoć dowody sędzia uznał za niewystarczające.
    Oczywiście dziennikarze w TVN24 nie znalezliby nic dziwnego w tym, gdyby polski wymiar sprawiedliwości na podstawie tych samych dowodów dał 25 lat.

    Pozdrawiam

  109. Lestat

    Wspaniałe. Ociekam zazdrością. Jesteś znakomicie zorganizowanym człowiekiem comłączysz ze znakomicie funkcjonujacym intelektem. Nie wiem co zrobię z moją zawiścią, ale i tak będę wyczekiwać na Twoje przeglądy. Myślę też, że za jakiś czas warto byłoby je wydać nie tylko z racji kronikarskiej formy co mogłoby zainteresować historyków, ale i ogromnego poczucia humoru, który przebija z tego co piszesz.
    Pozdrawiam

  110. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,wid,9042077,wiadomosc.html?ticaid=1422d

    uzasadnienie odmowy ekstradycji jest, hm, porażające. Podobnie jak minister Szyszko z Rospudą czy zFotygowany premier negocjujący w Brukseli, to wręcz fascynujące patrzeć, jak rząd usiłuje w świecie cywilizowanym wciskać taki kit, jaki na co dzień wciska u siebie. I okazuje się, że nawet jeśli minister daje słowo, że ma rację, to nie wystarcza… Cyrk z traktatem UE chyba już za nami, z Rospudą jeszcze przed nami, a z Mazurem… winne jest, rzecz jasna, SLD. Nowy numer cyrkowy nie wyszedł, więc wygońmy na arenę jeszcze raz wyleniałego lwa-komucha..

    Szkoda, że żyjemy w kraju, w którym politykę prowadzi się na poziomie i według potrzeb czytelników tabloidów, jak również dla miłośników cyrku. Myślę, że ten target bawi się świetnie
    Pozdrawiam

  111. Lestat,
    to już pewnie nudne, ale – po raz nie wiem ktory – podziwiam i dziękuję.

  112. Quake!
    Żle się stało?
    To sobie wyobraż co by się stało,gdyby Mazura Amerykanie wydali.
    1. Mazur ‚by się przyznał’ że zna się Millerem. Wszyscy to wiedza, ani nikt tego nie ukrywał, co nie przeszkadza w tym, że Mazur się ‚przyzna’. Mozna kręcić kolejny odcinek ‚Misji specjalnej’ .
    2.Po krótkiej medialnej kampanii, w której zwracano by uwagę na równie ‚porażającą wiedzę’ którą zdobędzie na przykład niejaki Jachowicz, że Miller znał również Papałe stałoby się oczywiste, że Miller jest zamieszany w sprawę zabójstwa.
    3. Argumentem do zatrzymania Millera byłby fakt, że nawet ‚jakże skrupulatny w tego typu sprawach’ sąd amerykański uznał ‚porażające dowody’ ‚oczywistej oczywistości’.

    Uważam, że stało się bardzo dobrze, że sąd, na którego Ziobro mógł mieć bardzo ograniczony wpływ albo żaden, zweryfikował dowody. Tak wysoko ceniony przez Ciebie ‚niezalezny’ wymiar sprawiedliwości na podstawie tych samych dowodów dałby mu 25 lat. Na dzień dobry.

    Cała sprawa i jej przebieg w czasie potwierdzają mnie w przekonaniu,że (ponownie użyję tego okreslenie) ‚w czasach gdy Millerowi się wydawało, że rządzi’ to dzieki posunięciom dokonanym w czasach AWS – w prokuraturach zajmowano się głównie zacieraniem śladów bardzo brzydkich spraw dokonanych w czasach sprzed kilku lat i zbieraniem informacji i preparowaniem ‚dowodów porażających’ na wówczas rządzącą ekipę. i to nie od czasu, gdy pracownicy wymiaru sprawiedliwości wyczuli, że po wyborach będą zmiany, tylko od pierwszego dnia urzędowania.
    Było to zaprogramowane podczas ‚reform’ Buzka.

    Pozdrawiam

  113. I znowu Pany Ministrowi Ziobro utarto nosa. Tym razem był to amerykański sąd, który jak nic należy do zaciekle broniącego się układu. To jest oczywista oczywistość.
    A pamiętacie Państwo te tyrady pełne triumfalizmu po powrocie Pana Ministra z USA dokąd pojechał zawieźć wniosek ekstradycyjny ?
    Te jego zachwyty nad porażająca wymową przedstawionych dowodów ?
    Te ekstatyczne uniesienia nad równie porażającą mocą uzasadnienia
    wniosku ?
    I co ? I jajco, jak powiedziałby Ferdek Kiepski. To nawet nie jajco, ale najzwyklejszy zbuk wyszedł Panu Ministrowi.
    Teraz coś ględzi, że wszystko przez to, że Leszek Miller zadeptywał ślady na miejscu zabójstwa.
    Wszelkie granice śmieszności i dyletantyzmu w wykonaniu przedstawicieli tego rządu zostały przekroczone.
    Już dawno temu.

  114. andiboz -19.07 – 19;11 – Jest nas więcej! I ja i parę znajomych mi osób też zamierza poprzeć LiD – oby prędko!
    Przegląd lestata, to nieustające źródło satysfakcji i uciechy. Bije na głowę dawniejsze „pan prezydent powiedział”, zamieszczane w periodyku, którego się nie przywołuje. 😉
    Tam były gołe cytaty, a tutaj perełki zdrowego humoru. Nie mam niestety drukarki, ale gdyby się te wpisy ukazały w dodatku do któregoś z numerów Polityki – np. tuż przed wyborami!!! byłabym zachwycona. 😆
    Ciasto pisze – Rząd Roku… eee tam… Rząd Tysiąclecia!

  115. Continuum w sprawie odmowy ekstradycji E. Mazura:

    – „Z nieznanych przyczyn rząd… (polski)… postanowił oprzeć swą
    prośbę ekstradycyjną na fragmencie zeznań znanego łajdaka i
    niczym nieograniczonego kłamcy, odrzucając te fragmenty, które
    zaprzeczają fragmentom wybranym przez rząd”.
    – dowody przeciwko Mazurowi są tak marne, że „na ich podstawie
    żaden sąd nie skazałby pana Mazura”. (Mam nadzieję, że polski
    sąd również – dopisek mój ).
    – zdaniem sędziego A. Keys’a główny świadek oskarżenia
    A. Zirajewski zeznawał to co chciała usłyszeć prokuratura, bo
    liczył na złagodzenie kary.
    (Z powołaniem sie na artykuł z dzisiejszej Gazety świątecznej ).

    Amerykański sędzia za darmo udzielił rządowi PiS lekcji prawa i sprawiedliwości

  116. Gorąco polecam ostatni tekst matki-kurki, jeden z lepszych…
    http://www.matka-kurka.net/post/?p=855
    Można go spokojnie podpiąć pod przegląd lestata.

  117. @InDoor:

    Tak, źle się stało. Po wielu latach śledztwa okazało się, że w sprawie zabójstwa generała Papały prokuratura nie ma żadnych konkretnych dowodów. Okazało się, że szanse na wyjaśnienie tej sprawy są niemal zerowe. Okazało się, że nie ma żadnych „twardych dowodów” – wbrew temu co nam wciskał minister sprawiedliwości. Powiem więcej, wciskali nam ten kit kolejni ministrowie: K. Olejnik, A.Kalwas i oczywiście Z. Ziobro.

    Natomiast nie wiem skąd masz pewność, ze „na dzien dobry” Mazur dostałby w Polsce 25 lat. Byłeś kiedyś w polskim sądzie? Naprawdę myślisz, że wyroki u nas wydają dyspozycyjni idioci, którzy tylko czekają na telefon z wytycznymi ministerstwa? Nie wiem skąd czerpiesz swoją wiedzę o polskim wymiarze sprawiedliwości ale powiem Ci jedno: póki co w Polsce samo oskarżenie NIE OZNACZA jeszcze, że dana osoba zostanie skazana.

  118. wyrok sądu w USA w sprawie Mazura , spłynął po Ziobrze jak po kaczce.
    Twarde dowody krzyczy i wymachuje łapkami , nie przestaniemy walczyć itp ttd
    Werdykt werdyktem, ale uzasadnienie wdeptujące tego zz w ziemię , dla każdego faceta honoru , podpowiedziałaby tylko jedno-harakiri

  119. quake12:21
    Kochany popatrz na Wojka!
    Heleno pozdrawiam.

  120. Szanowni blogowicze,
    Sprawe extradycji Mazura nalezy jak najpredzej przekazac w reca A.Leppera.
    Facet jest tak mocny w pysku ze przegada kazdego bez wyjatku. A jak mu sie cos wymsknie to pieknie przeprosi i bedzie sie jeszcze w gebe smial.

    Chciez to komuszy pomiot to staje sie jego funem i przy kazdej sposobnosci bede glosil chwale jego parszywego ryja.

  121. quake,
    ja się wcale nie cieszę, że Mazur nie będzie skazany, nie cieszę się też wcale, że śledztwo ciągnące się już tyle lat nie przynosi rezultatów. Mam wrażenie, i nie jestem w tym pewnie osamotniony, że sprawa wyraźnie śmierdzi. Nie wiem, czemu tak prestiżowa sprawa – zabójstwo szefa policji – pozostaje niewyjaśnione, komu i jak bardzo zależało na tym, by zmylić trop. Z pewnością zresztą to morderstwo to była fachowa robota, stąd brak śladów. Podobnie śmierdziała kiedyś sprawa premiera Palmego, do dziś niewyjaśniona (o ile mi wiadomo).
    Tyle, że jeśli nie było dowodów na to że Mazur podżegał/namawiał, to cieszę się z tego, że sędzia nie machnął ręką robiąc przysługę panu Z.
    Prokuratora , jak wynika z dzisiejszych oświadczeń, jest z siebie bardzo zadowolona. Minister też.
    Z innej (częściowo) beczki: Rydzyk wolałby poprzeć Ziobrę niż LK w przyszłych wyborach prezydenckich. Czyli będzie się działo: najpóźniej jesienią SO i LPR padną pod atakiem prokuratur (seksafera+nepotyzm+finanse), więc chyba jednak wybory, potem komisja śledcza w sprawie Leppergruntu i przez nią pada Ziobro, może w międzyczasie pryncypał odwołuje Rydzyka… Ciekaw jestem, co dalej. Ludzie potrzebują populistów, głosują na nich w Szwajcarii, Belgii, Holandii, Danii etc. Więc ktoś przyjdzie. Ale jeśli to będzie jakiś Pim Fortuyn, to przynajmniej dysonans estetyczny będzie mniejszy. Chyba że JK jest już naszą krajową wersją PF, coś jak żiguli wobec oryginalnego Fiata…

    I na koniec z jeszcze innej beczki: niezależnie od zadeptywania śladów przez Millera, mam nadzieję, że nie wróci on na żadnego funkcyjnego w LiDzie. Generacja sekretarzy nawróconych na neoliberalizm naprawdę powinna już odejść. To w ogóle nie jest lewica. Nawet „kawiorowa” a la France.
    pozdrawiam

  122. Witam
    czy ktoś mi mógłby wytłumaczyć , co miała na myśli profesor
    Staniszkis mówiąc dzisiaj w TVN24 o ‚pięknej inteligencji’
    Jarosława Kaczyńskiego???
    WB

  123. InDoor – 20.07., godz. 06:28.
    Dziękuję bardzo za linki. Przydadzą się, bo jest tam trochę danych. Na dostęp do Rocznika 2006 (dane za 2005) też mam szansę, więc – mogę powiedzieć – drgnęło. Zobaczę na własne oczy jak się prezentuje nasza rzeczywistość w badaniach/ocenach GUS.

    Pozdrawiam, tss

  124. Quake!
    Oczywiście pewności,że Mazura by w Polsce skazano nie ma. Na podstawie praktyk stosowanych kiedyś przez prokuratury i media, a ostatnio również sądy (patrz trzeci wyrok, wreszcie skazujący w sprawie kopalni Wujek) mozna spokojnie ZAKŁADAĆ, że Mazur zostałby skazany na podstawie tych samych dowodów, które sędzia w USA uznał za niewystarczajace, a min.Ziobro uważa za absolutnie pewne. Jak nie w pierwszym to drugim, jak nie w drugim to w trzecim procesie. Jakiś sąd (lub sędzia) odzyskany się w końcu znajdzie. Jesli są jeszcze jacyś ‚nieodzyskani’ poza TK.
    Natomiast areszt wydobywczy przez kilka ładnych lat to miałby jak w banku.

    Pozdrawiam

  125. @WojtekCz:

    Oczywiście masz rację: jedyna rzecz godna szacunku to treść uzasadnienia amerykańskiego sędziego. Jak to on określił: „system działa”. A system jest tak skonstruowany, że jeśli nie ma dowodów to nie można człowieka wydać – nawet jeśli obcy rząd bardzo by tego chciał.

    Odnosnie Miller również pełna zgoda. Bzdurą jest mówienie o zadeptywaniu śladów i słusznie Miller wytoczy ministrowi proces. Ale nie powinno to stanowić podstawy do powrotu Millera do bieżącej polityki. Temu panu już dziękujemy!

    pozdrawiam

  126. o Lepperze i Kaczyńskim
    Kaczyński nie wiedzieć czemu uznawany jest za genialnego stratega/taktyka. Tymczasem cała ta próba odsunięcia leppera od polityki jest kompletnie nieskuteczna
    http://wiadomosci.onet.pl/1576185,11,1,1,item.html
    Lepper się wybroni, PiS nie połknie przystawek i nie stworzy dominującej siły na prawicy. Czas rządów Kaczyńskich pozostanie legendą w kręgach radiomaryjno-wrzodakowskich tak jak rząd Olszewskiego. i tylko taka legenda pozostanie po geniuszu Kaczyńskiego. Jak dla mnie, nie ma czego zazdrościć.

  127. Lestat:
    Świetne jak zwykle. Z jednym „ale”.

    Piszesz:
    „Jednocześnie cała potęga finansowa Radia Maryja opiera się na dobrowolnych datkach słuchaczy, a te mogą ustać z chwilą usunięcia ojca dyrektora i to jest logiczne , bo wiara i przekonania to jedno ale najważniejsza jest kasa.”

    Otóż imperium Rydzyka finansowane jest od początku lat dziewięćdziesiątych (a może i wcześniej) przez państwo polskie jako organizacja pożytku publicznego. Nawet wpłaty bankowe na ich konta zwolnione są z opłat. Wszystkie stacje radiowe Rydzyka sfinansowało państwo. Kiedy Rydzyk wrzeszczał, iż ma za mało częstotliwości, posiadał ich już czterokrotnie więcej niż inne stacje z publicznymi włącznie. Jemu chodziło oczywiście o kasę na stacje, ale tego nie mógł głośno mówić. A wszystko działo się i dzieje na bazie swoistego odczytywania konkordatu przez kościół katolicki w Polsce.
    Problem dzisiejszej Polski jest zatem odrobinę głębszy niż tylko tych dwóch kaczkowatych, co nawet kraść nie potrafią. Chodzi o ogromną kasę, którą czerpie kościół (jedyny prawdziwy) legalnie i oficjalnie i bez najmniejszych kontroli. To taki spadek po JP2, który osadził po sobie pana Glempa jako gwaranta wolności poczynań dla Jankowskich, Świtoni, Rydzyków, itp.

    Rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki za którąkolwiek z zachodnich granic. Aliści sekta rządząca (pierwsze przykazanie kk dla wiernych zakazujące wolnego wyboru wyczerpuje znamiona sekty, opracowane pod przewodnictwem przedstawiciela kk) będzie się bronić. Bo wiara wiarą, ale jeść kawior trzeba.

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  128. @InDoor: wyrok w sprawie Wujka jest nieprawomocny. A z treści uzasadnienia wynika – moim zdaniem – że wyrok ten nie ma szans się utrzymać w drugiej instancji.

    Odnośnie aresztów: zauważ że Mazur też był aresztowany przez kilka miesięcy. Co ciekawe aresztował go ten sam sędzia, który ostatecznie odmówił ekstradycji. Jak się okazuje możliwa jest sytuacja, w której zgromadzone dowody pozwalają kogoś aresztować ale nie pozwalają na skazanie (lub ekstradycję).

  129. Popieram quake i Wojtka Cz. (22.07. godz.10.46)
    Niepokoi mnie również zapowiedź powrotu do czynnej polituki Janika. Brakowałoby jeszcze tylka „Walecznego Dyducha”, Jaskierni i Czarzastego. Tak jak PO powinna się opamiętać, tak również powinien się opamiętać SLD.

    Pozdrawiam

  130. Pani prof. Staniszkis mówiąc o „pięknej inteligencji” miała na myśli siebie.
    Jest to „oczywista oczywistość”.

    Co do perspektyw E. Mazura gdyby został wydany Polsce – podzielam opinię InDoora.
    Przykłady Dochnala, Pęczaka i paru innych osób (np. lekarza i lekarki z olsztyńskiego lub mazowieckiego(?), kiedyś przez prasę opisywane) przetrzymywanych w bezterminowym praktycznie areszcie tymczasowym zdają się co do tego nie budzić wątpliwości.

  131. I jeszcze jeden prawniczy smaczek odnośnie akcji CBA w ministerstwie rolnictwa. Okazuje się, że premier do tej pory nie wydał zarzadzenia regulujacego tryb wydawania, posługiwania się oraz przechowywania fałszywych dokumentów przez CBA:

    http://www.tvn24.pl/-1,1515243,wiadomosc.html

    Mam w zwiazku z tym dwie uwagi:
    1. ustawa o CBA została uchwalona 09 czerwca 2006 – oznacz to, że premier przez ponad rok nie zdołał wydać rozporządzenia wykonawczego do ustawy kluczowej z punktu widzenia PiS. Czyżby miał ważniejsze sprawy na głowie?
    2. skoro zarządzenia nie ma, to w oparciu o co CBA sporzadziło, posługiwało się i przechowywało swoje fałszywki? Wydawało mi się zawsze, że organy państwowe winny działać na podstawie i w granicach prawa – być może w IV RP jest to przekonanie już nieaktualne 😉

  132. Pani profesor Staniszkis mówiąc o „pięknej inteligencji” wg mnie nawiązywała do filmu „Piękny umysł”. 🙂
    No i pięknie! 😆

  133. Cóż to za kraj!
    Cóż to za kraj gdzie premier ustala lektury szkolne?
    Cóż to za kraj gdzie premier na strajkujące pielęgniarki mówi ” przestępcy”
    Cóż to za kraj gdzie premier i ministrowie jego rządu biegają do Radia Maryja i TV Trwam?
    Cóż to za premier który dzieli naród na ” My i Oni” ?
    Cóż to za strateg który co dwa trzy miesiące potrzebuje kolejnego
    aneksu umowy koalicyjnej?
    Cóż to za koalicja?
    A więć od początku : cóż to za kraj?
    Pozdrawiam
    Ryszard

  134. Jak chcecie sie naprawde posmiac z nawiedzonego prawicowego wariata, to radze posluchac co ma do powiedzenia: „Wujek Samo Zło w Woobie Doobie z 060730”.

    Jego wypowiedz wrzucono na „Wrzute”…: http://lustro01.wrzuta.pl/audio/vVzroRe1lD/ … dodano tam taki opis: „Wariat dzwoniący do radia TOK FM”:)

  135. oto jak będzie wyglądała następna kampania przed wyborami do parlamentu, PiS dobrze wykorzystał kampanię samorządową jako poligon:

    http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070723/kraj/kraj_a_11.html

  136. quake,Wojtek Cz.
    Kilka lat temu Przegląd opisywał początki śledztwa w sprawie śmierci Papały.Ukierunkowanie śledztwa na Mazura i SLD zostało dokonane przez pułkownika Szwendowskiego z UOP-u,który skreślił pozostałe wątki . Póżniej (w 2001 roku) ten pan trafił do NIK-u i dalej walczył dzielnie z SLD i Millerem.

  137. „Niech ta opozycja wreszcie cos zrobi”
    Jaka opozycja?. Tusk i PO za bardzo wychylić się nie mogą, gdyż program wyborczy mieli podobny do PIS-u. SLD po wyborze Olejniczaka na szefa partii jest też bez pomysłu i bezbarwny. W przypadku nowych wyborów znowu trzeba będzie głosować przeciw komuś, a nie za kimś. Mamy zapewnioną powtórkę z rozrywki.
    pozdrawiam marekk

  138. Z tym rozporządzeniem premiera do akcji CBA to rzeczywiście wpadka, ale czemu mnie to dziwi… Dziękuję amerykańskiemu sędziemu za sprowadzenie do właściwego wymiaru niektórych nowoczesnych i „oczywiście oczywistych” zasad polskiego tzw. „wymiaru prawa i sprawiedliwości”

    Tak sobie w wakacyjnej atmosferze luźno rozmyślam, że rzeczywiście przydałaby się komisja śledcza… i nie tylko dlatego, że JK wyraźnie się jej wystraszył (co uprawdopodabnia, że taka komisja miałaby co badać). Ale myślę też, że z pracy takiej komisji mógłby wyniknąć pewien pożytek. Ja bym to sobie w wersji optymistycznej i nierealnej wyobrażam tak:
    komisja miałaby dwa zadania
    1. Dokonać oceny stanu regulacji prawnych porządkujących działania śledcze cywilnych służb specjalnych oraz prokuratury i policji tam, gdzie współpracują one (lub nie, choć powinny) ze służbami (z wyłączniem zagadnień wywiadu, kontrwywiadu). Czy regulacje są spójne i rozsądne – komisja mogłaby przygotować wytyczne dla modyfikacji prawa.
    2. Dokonać oceny, czy rzeczywiste działania służb są zgodne z prawem i rozsądną celowością (ale ograniczając się wyłącznie do rozpoznania dwóch spraw – prowokacji CBA w ministerstwie rolnictwa oraz zatrzymania śp. B. Blidy). Punkt 2 ma związek z punktem 1, bo ewentualne naruszenia prawa (lub zdrowego rozsądku) mogą sugerować konkretne rozwiazania prawne, które w przyszłości mogłyby im zapobiec.

    no cóż, pomarzyć zawsze można. Może w następnym sejmie – ale naprawdę fajna byłaby komisja z fachowców, której celem nie byłoby utopienie kogoś, tylko zaprowadzenie porządku zgodnego z prawem (konstytucją i konwencjami) oraz rozsądkiem.

    Jeszcze kamyczek do ogródka prezydenta Kaczyńskiego – na którego jestem coraz bardziej cięty. Podpisuje niekonstytucyjne ustawy, nie prowadzi samodzielnej polityki zagranicznej, godność rozumie jako permanentne obrażanie się o wszystko, nie zna się chyba na niczym (bo co to za prawnik, co takie buble podpisuje, a jak zaproponuje sam nowelę, to jest jeszcze gorsza od zepsutej przez sejm ustawy) – lecz jego kolejny wyczyn po prostu mnie osłabił.
    Na dni kultury Łemkowskiej przyjechał Prezydent Juszczenko – i został owacyjnie przyjęty – ale od nas była tylko pani Jakubiak (specjalista od wszystkiego na świecie – kiedy ona zostanie ministrem rolnictwa, zdrowia i obrony narodowej?) oraz wiceminister Kowal (temu akurat nie zazdroszczę – proszę sobie wyobrazić bardziej niezręczną sytuację – mam nadzieję, że przynajmniej było mu odpowiednio głupio). Wytłumaczeniem nieobecności LK był „prywatny charakter wizyty prezydenta Juszczenki” – musiał być przecież ogłoszony prywatny, bo gdyby wizyta była ogłoszona jako oficjalna, to wysłanie do prezydenta wiceministra i sekretarza stanu byłoby obrazą. (chociaż akurat dobrze, że p. Fotyga nie pojechała, bo Bóg jeden wie, co mogłoby z tego wyniknąć). Rozumiem, że do Francji dało się polecieć – ale tam przyjechał francuski premier, a nie jakiś sekretarz – i to sam z siebie. Przy całym szacunku dla ofiar katastrofy we Francji, historia polsko – ukraińska (mówię w uproszczeniu, bo chodzi o historię ludzi o różnej tożsamości) opływa krwią większej ilości ofiar – i nie można zaniedbać żadnego wysiłku, żeby z tak trudną historią coś dobrego zrobić. Skoro dało się być we Francji, to dałoby się choć na chwilę przylecieć na dni kultury Łemkowskiej w Zdyni. Ja nie jestem z Warszawy, ale te tradycje żoliborskiego inteligenta jednak z czym innym mi się zawsze kojarzyły…
    (lecz może ja coś mieszam z tymi dzielnicami 🙂 i z tego całe nieporozumienie…) po prostu moim zdaniem nie można Lechowi Kaczyńskiemu odmówić pewnego braku klasy 🙂 ręce mi opadają jak się marnuje takie oczywiste szanse zrobienia czegoś sensownego.
    Ja we własnym imieniu chciałem Łemkom mieszkającym w Polsce i w świecie przekazać moje wyrazy szacunku oraz pozdrowienia – i że czuję się jakoś odpowiedzialny za krzywdy wyrządzone im przez Polaków, których szczerze żałuję. Oraz że swoją obecnością wzbogacają kulturę Rzeczypospolitej – za co jestem wdzięczny, bo wszyscy na tym korzystamy. Poza tym wyrazy szacunku dla Prezydenta Juszczenki – i przeprosiny, bo od Rzeczypospolitej należy mu się jednak coś więcej, niż spotkanie z p. Jakubiak i p. Kowalem. Panie Prezydencie, dziękuję za odwiedzenie festiwalu kultury łemkowskiej.
    …..

    była taka piosenka Młynarskiego – „słów kilka w sprawie grupy facetów chcę tu wygłosić, lecz zacząć muszę nie od konkretów, a od przeprosin… ” (cytat z pamięci, ale ciąg dalszy niestety aż za bardzo pasuje) – „czasem facetów, żeby mieć spokój, ktoś tam przerzuci – do jakiejś sprawy co jest na oko nie do zepsucia. I już się prężą mózgów szeregi i wzrok się pali – i znów widzimy, żeśmy kolegi nie doceniali….”
    była też inna – (cytat jeszcze bardziej z pamięci i już nie Młynarskiego) – Kabaret, kabaret, choć śmiechu w nim mało, i słowa w nim gorzkie – bez blasku i zalet (…) bo tak proszę Państwa, fatalnie się stało, że życie przerosło kabaret…
    Takie piosenki powinny być tylko nostalgicznym wspomnieniem – ale NIE wzbudzać deja vu…. Proszę…
    Pozdrowienia wakacyjne dla wszystkich! (choć tym razem nieco smutniejsze)

  139. 1. Uważam,że trzeba obecnej ekipie pozwolić dokończyć Wielkie Dzielo autokompromitacji. Wazne tylko by punktować codziennie, ostrzegać, nawetpomóc życzliwie. Ewentualnie notować nazwiska i czyny. Opozycja powinna interweniować dopiero gdyby układrzadzący miał zamiar komuś na przykład wypowiedzieć wojnę komuś.
    2. Quake,MariaW,WojtelCz! Ja też mam nadzieje, że Miller nie będzie taki głupi by się pchać do polityki. Ja bym na jego miejscu dwa lata sobie czytał i odpoczywał,nastepnie usiadł, załozył nogę na nogę i czekał na delegację od Narodu.

    Pozdrawiam

  140. InDoor 23.07. godz.14.23

    Najważniejsze, że się zgadzamy, iż obecne rządy braci KK do spółki z Samoobroną i LPR to największe nieszczęście Polski od 1989r i należy zrobić wszystko, by to nieszczęście nie przerodziło się w tragedię. W szczegółach możemy się różnić i to chyba bardzo dobrze. Ja nie lubię Leszka Millera i nie jestem w tym odosobniona. A ponieważ jedynie koalicja Platformy z LiDem mogłaby wg mnie skutecznie zastopować PiS jako jednego z koalicjantów w przyszłym rządzie, takie nielubiane twarze jak Miller nie powinny się pojawiać, by nie zniechęcać tych, ktorzy chcieliby takiej koalicji, a nawet sklonni byliby głosować na LiD.

    Pozdrawiam

  141. Wczoraj zmroziła mnie wieśc o gigantycznej katastrofie naszego autokaru we Francji. Dzisiaj nawet jak zwykle świetny przegląd wydarzeń nie poprawił mojego nastroju. Trzeba kilku dni by otrząsnąc sie z tego bezsilnego żalu i wrócic do rzeczywistości. Dzisaj pozostaje mi przesłanie najszczerszych kondolencji rodzinom, tak surowo doświadczonym przez to straszne wydarzenie.
    Jeśli to może byc pociechą dla bliskich to odejście z tego świata w stanie Łaski da im szczęście wieczne. Niech spoczywają w pokoju.

  142. Już nie może być gorzej … guzik. Ten scenariusz też da się spieprzyć.

    Pani Janino,
    Analiza możliwych scenariuszy – jak zwykle ciekawa, żeby nie powiedzieć: obezwładniająca. Celem jest walka, jak nie ma wroga, to trzeba go sobie stworzyć. I gdzie ta moja nadzieja ?

    Po pierwsze „… nie można żyć bez nadziei …”. A nadzieja – w dworze. Tak. Wszystkie ekipy u nas w kraju obrastają w wianuszek potakiwaczy (choć nie w Polsce wymyślono czasownik „achać”) i zapatrzenie się kolejnych dworów było za każdym razem przyczyną ich upadku. A im bardziej hermetyczny, ale i precyzyjny, był w swoim achaniu dwór – tym upadek stał się większy. Nie zawłaszczanie Państwa, nie instrumentalne traktowanie praw wygodnych dla swojego pomysłu na Polskę zamienianą stopniowo w orwellowskie państwo – a pomijanie innych (czy trzeba innego opisu tych chęci niż … wypowiedzenie Karty Praw Podstawowych pod propagandowo dobranym hasłem), a dwór. Klaka. W niej moja nadzieja …

    Po drugie – moją nadzieją jest Ziobro. Tak, ten wygadany facet nie zauważył lekcji jaką mu dał amerykański sąd i nie zauważyli tej lekcji ludzie z jego otoczenia, nie zauważył Wielki Strateg i ten drugi, który coraz bardziej swoją lotnością przypomina mi widoczki pamiętane ze schyłkowego okresu Breżniewa. Dlaczego ta lekcja ma takie ogromne znaczenie? Z tego co zrozumiałem ten Yankes odważył się przeczytać nie tylko to, co się mniej-więcej trzymało kupy w przygotowanym przez dwór Ziobry pozwie. Ten wstrętny Yankes zauważył, że w pozwie pominięto wszystko to, co przeczyło tezie oskarżenia i na tej podstawie, bezczelnie, uznał głównego świadka za kłamcę. Nie zauważył tego Ziobro unoszący się na chmurkach zbudowanych z powtarzanych jak mantra zbitek wyrazów (… ministersprawiedliwościprokuratorgeneralny … mowi tak często o … sobie). Nie zauważyli tego komentatorzy. A przecież w ten sposób, tą włąśnie metodą budowane są oskarżenia pochodzące z aresztów wydobywczych, na takich oskarżeniach opierać się będzie podstawa nadchodzącej kampanii wyborczej.

    Po trzecie… Moją nadzieją jest Rydzyk. Tak. Ale w tym miejscu muszę się cofnąć w czasie. Otóż gdy z przerażeniem odczytywałem wyniki wyborów prezydenckich uzyskałem pewność (a wierzę, że nie byłem w tym odosobniony), że efektem moherowego wyboru będzie nie tylko policyjne państwo, dziesiątki i tysiące afer, wszyscy podejrzani i zupełna nieudolność władzy w zarządzaniu Państwem. Wiedziałem też, i mam tą pewność po dziś dzień. Dopuszczenie do władzy Kaczyńskich doprowadzi do powstania nieusuwalnych podziałów wśród Polaków uważających się za ludzi wierzących, w hierarchii, w Kościele. Tylko czy stolica będzie w Toruniu czy …

    Pisanie tekstów zbyt długich tekstów w ramce nie pozwalającej na rzucenie okiem „na całość” nie stanie się moim hobby – ale tu jeszcze wrócę, tak jak każdy wraca do czasów, w których wszystko wydawało się nie tylko takie proste i jasne jak dziś i jutro – ale też wszystko marzenia wydawały się tak bliskie realizacji, wydawały się możliwe …

    i mimo, że to nie wypada, pozdrawiam Ciebie Janeczko i tych, którzy odważyli się mój tekst przeczytać

    24.VII.SJB

  143. MariaW!
    Według mnie rządy braci KK wcale nie są czymś szczególnym więc niemozna traktować jako nieszczeście. Obecne rządy są prostą konsekwencją pewnego sposobu myslenia (dokładniej – kilku kardynalnych kłamstw traktowanych jako dogmaty), które elity intelektualne narzuciły Polakom po 1989 roku. Millera – lub szerzej – ludzi wiązanych z SLD powyżej 35 lat, mozna nielubić, można też zapewnie Millera lub niektórych lubić. Ja osobiście nie pamietam ze strony Millera gestu lub czynów które by świadczyły o jakichś ciagnotach totalitarnych. Wprost przeciwnie: uwazam że logika, jakoby skuteczna walka z ‚postkomuną’ usprawiedliwia dowolne sojusze i dowolne, nawet najbardziej nikczemne czyny leży u podstaw tych ciągu wydarzeń, których Kaczyzm jest prosta konsekwencją.

    Pozdrawiam

  144. All!
    Czy Edward Mazur jest pierwszą (niedoszłą na razie) ofiarą realnego kaczyzmu sprzed lat?
    Dla przypomnienia: gen. Papałę zabito w 1998 roku, w drugim roku urzędowania rządu AWS. Świadek koronny który zeznał o rzekomej winie Mazura pojawił się nagle – w 2001 (?) roku, gdy ministrem sprawiedliwości stał się Lech Kaczyński, zaś śledztwo zaczął nadzorować sam Zbigniew Wassermann.
    Sprawa winy Mazura jest o tyle dziwna, że jest wykluczone, by człowiek będący na pozycji . Mazura osobiście by przeprowadzał interes na kwotę 40.000 dollarów ze zwykłymi bandytami. Szczególnie, że z góry wiadomo, że zabicie gen. Papały będzie sprawą głosną, szansa, że czasem pójdzie w zapomnienie są marne więc grozba ewentualnej wpadki bezposredniego wykonawcy wcześniej czy póżniej jest bardzo duża. Jeśli Mazur prowadził interesy na taką skalę, że aż trzeba było zabić byłego komendanta głównego policji, to wykluczone, by sprawę pertrakracji z gangsterami przeprowadził sam Edward Mazur. Poprostu jest to niemożliwe.
    Chyba , że jest idiotą (co mozna wykluczyć bo w końcu do czegoś doszedł) lub w ogóle zaufanych ludzi nie ma (co raczej tez mozna wykluczyć) lub w ogóle ludzi nie ma i sam przemycał narkotiki, broń, atom i kobiety (co też można wykluczyć w przypadku potężnej mafii działającej od wielu lat).
    Śmiechu warte ( i taka była prawdopodobnie reakcja sędziego amerykańskiego). Powieść pod tytułem : ‚Jak sobie Głupie Jasio wyobraża mafię’. Głupi lud to może i kupi. Najwyrazniej sędzia w Stanach nie kupił.

    Kolejna sprawa bowiem to brak jakichkolwiek wyrażnych lub nawet niewyraznych motywów. Poza oczywiście ‚znajomością z wysoko postawionymi przestawicieli SLD’ a nawet samym Millerem.
    Więc nieprawdopodobne i nielogiczne wydarzenie bez żadnych wyrażnych czy możliwych nawet motywów, podparte raptem zeznaniem jednego gangstera o niejasnym statusie (świadek koronny? zamieszany w zabójstwo?).
    Sprawa pod wieloma względami przypomina sprawę B. Blidy, sprawę Jakubowskiej w sprawie ‚lub czasopisma’. No i łaczy te sprawy jeszcze coś: logika prawna i osoba Zbigniewa Wassermanna. (brak motywu, brak logiki, kontra jeden podejrzny świadek. Do tego paraliż obrony oskarzonego, który został okrzykniety przez media ‚poistkomuną’ )

    Pozdrawiam

  145. InDoor 24.07. godz.4.47

    Ja też nie pamiętam jakiegokolwiek gestu czu czynu Millera, który wskazywałby na jego ciągoty totalitarne, ale sympatią go darzyć nie potrafię, choć wdzięczna mu jestem za „pan jest zerem, panie Ziobro” i jego zdecydowaną reakcję na ostatnie skandaliczne słowa Ziobry o zadeptywaniu śladów. A jeśli chodzi o nieszczęście obecnych rządów, to napisałam tak dlatego, że po raz pierwszy w wolnej Polsce mam wrazenie poważnego zagrożenia demokracji i groźby rządów autorytarnych.
    Być może, iż duża w tym wina inteligencji, czyli tak jak Pan pisze, sposobu myślenia narzuconego Polakom przez elity intelektualne w poprzednim okresie Ciekawy artykuł na ten temat napisał w GW z 13.07. Janusz Majcherek „Wina wykształciuchów.Pewnie Pan zresztą czytał. Ale idąc dalej tym tropem, można by w końcu dojść do wniosku, że poprzednia ekipa była idealna. A to nieprawda, tyle tylko, że na tle obecnej rzeczywiście bardzo zyskuje, a minister Ziobro przerósł nawet Jaskiernię.

    Serdecznie pozdrawiam

  146. Orzeczenie sędziego było tym bardziej zaskakujace,że jego pierwszy komentarz wypowiedziany do obrońcy Mazura po rozpoczęciu prcesu brzmiał : ” Będzie mieć Pan pod górkę ! „.
    Dlatego lektura kompletnych akt musiała go rozsierdzić.Nikt nie lubi być tak prostacko oszukiwany . To chyba tylko w umyśle zerozeroZiobry mogła powstać myśl,że wystarczy wybrać pasujące skrawki zeznań,aby oszukać sędziego w USA.

  147. Kolejna perełka do ewentualnego leksykonu języka IV RP:
    „TO SĄ PO PROSTU WYSSANE Z PALCA, ŻEBY NIE POWIEDZIEĆ Z BRUDNEGO PALCA, BAJKI” – powiedział pan premier w odpowiedzi na zarzuty dotyczące rezygnacji przez PiS z głoszonych zasad i prowadzenia przez miesiące tajnych akcji (CBA), które miały być sfinalizowane akurat teraz.

  148. MarioW! Nie czytałem Majcherka w GW, bo nie czytam GW od 99. roku (tak jak żadnej innej gazety, tygodnika, miesiącnika a nawet rocznika), Przeglądam tytuły na Onet (często nieadekwatne do treści) i próbuję dojść do żródel tego co mnie zainteresuje, w Internecie.
    Po twoim wpisie z 12:01 przeczytałem w wydaniu internetowym polemikę Adama Leszczyńskiego z artykułem Majcherka. Zapewnie i Majcherek i Leszczyński jakąś tam cząstkę prawdy mają, ale raczej nie doceniają narodu polskiego próbując dojść do mechanizmów społecznych, które wyniosły obecne władze na szczyt (bo w końcu o to chodzi).
    Powiem wprost : uważam oba artykuły na słabe tłumaczenie się ludzi mediów, które są w dużym stopniu winni, że przez 4 lata (za rządów Millera) pracowali na przyszłe zwycięstwo PO robiąc ludziom wodę z mózgu, liczącz na to, że wrócą tłuste lata pamietane z czasów AWS i UW. Inaczej mówiąc : czasy gdy niewyobrażalna kasa szła na – przekupowanie mediów. Coż: nie wyszło. A teraz zwalają winę na Naród. Niech się pałują.

    Pozdrawiam

    PS. Artykuł Leszczyńskiego kończy się takim cytatem z rozmowy z 50 letnią bezrobotną podawaczką (?czegoś). Ja znam sporo ludzi (ze spacerów z psami) którzy są od długiego czasu bez pracy, więc jak owa podawaczka z artykułu Leszczyńskiego. Na PiS nie głosowali. Przeklinają wszystko. Włacznie z PiS.

  149. Co ja bym zrobił ? Radziłbym Platformie Obywatelskiej nie robić wyborów, a to dlatego, że partia, która rządzi zyskuje na przedterminowych wyborach, po drugie PIS ma zawsze lepsza kampanie wyborcza, lepiej czuja się w walce. Na miejscu Donalda Tuska, poczyniłbym kroki w stronę konstruktywnego votum nieufności, na ministrów mianowałbym fachowców ( nie związanych z żadną partią, na przykład Marek Safjan itd. ) i zaczął wyjaśniać sprawy nie wyjaśnione; śmierć Barbary Blidy i tzw. aferę gruntową. Wyjaśnienie tych spraw zablokowałoby powstanie „mitu założycielskiego” na przyszłość. To ma jeszcze jeden niewatpliwy plus, mianowicie : PO miało by wszystkie policje w swoich rękach, co wydaje się sporym atutem w dzisiejszej Polsce. Nawet jeśli by z tego nie korzystali sami, to nie dopuścili z korzystanie z tego atutu innym. Jakie są minusy tego planu ? Przede wszystkim, nie można by było zrobić ustawy zakazującej przestępcą kandydowania do sejmu ( ale to taki „minus dodatni”, bo przecież elektorat SAMOOBRONY nie przejdzie na Platforme, mniemam, że i tak będą woleli PIS ).

  150. Horhe
    PiS bez kampanii już się do Platformy zbliża w sondażach.
    Na pisowską samodestrukcję musimy chyba poczekać, bo
    ten ich elektorat zdaje się nie do ruszenia…
    wB

  151. Rzadko się z Pania zgadzam, ale świetny tekst.

  152. Bardzo trudno określic kto rozgrywa partię pt. „WYBORY”. Znawcy wskazują na Wielkich Braci lub Donalda, rozsądek przyznaje im rację, intuicyjnie wydaje się – jednak Kaczyńscy. Mają swobodę w określeniu stopnia satysfakcji z odpowiedzi LiS na ich żądania, mają u siebie ważne figury – marszałka sejmu i prezydenta co nie jest bez znaczenia.
    Platforma sama nie wie czego chce – rząd fachowców to same kłopoty, prócz tego rozwiazanie to wymaga współpracy z „trefną” Samoobroną i jeszcze gorszym LiD. Wybory można przegrać lub wygrac nieznacznie, co znów stwarza problemy. Najwygodniej poczekac.
    Pewnie mają rację. Mam tylko jedną wątpliwośc wspólną z Jackiem Żakowskim. Co będzie z Platformą gdy PiS zrealizuje swoje plany ustrojowe i pewnego poranka o 6.00 CBA zwinie posła Tuska pod dowolnie sfabrykowanym zarzutem, za aprobatą marszałka Dorna lub Romana G.?
    Jest to niewłaściwe pytanie ale z rodzaju pytań za milion dolarów.

  153. MarioW (z Poznania)!
    Jeszcze w sprawie ‚zdrady elit’, Majcherka i Antymajcherka w GW.
    Tak cały czas szukam tego jednego zdania, by wyrazić róznicę pomiędzy moim twierdzeniem a dyskusją na łamach GW.
    Ja twierdzę, że po 1989 roku nastapiło (w Polsce, na Węgrzech i nie tylko) coś, co ja nazywałem zapewnie na przerost, skrótowo i niechlujnie ‚zdradą elit’ i uważam, że jednym z waznych elementów, sposobem owej ‚zdrady’jest manipulowanie opinia publiczna. W tym układzie wymianę opinii pomiędzy Majcherkiem a Leszczykowskim nalezy traktować jako dyskuję na temat mniej lub bardziej skutecznych metod tej manipulacji. Jakoże dyskusja odbywa się na łamach GW, więc taki sens dyskusji dla mnie jest naturalne.
    Nie było to jedno zdanie, ale trudno.

    Pozdrawiam wszystkie Sieroty na urlopach i nie

  154. 1.Szaleńczy FESTIWAL NIENAWIŚCI! Wtedy wezbrała we mnie tak wielka WŚCIEKŁOŚĆ, że powiedziałem.. Nie!! NIE DARUJE im tego!!

    Od czasu wygranych wyborów przez PiS, rozpoczela sie wprost nieprawdopodobna, histeryczna ORGIA ubliżania najgorszymi słowy wszystkim przeciwnikom Starego Układu Polityczno-Medialno-Mafijnemu.

    A wiec ubliżano Kaczyńskim, Rydzykowi, Radiu Maryja, ludziom z Ciemnogrodu. ZOHYDZANO i poniżano ludzi WIERZĄCYCH, rownież i muzułmanów(!) (NIGDY żydów), itp. itd…

    PLUTO na wszystko co miało jakikolwiek zwiazek z TRADYCJĄ, ze starymi wartościami. Ludzi inaczej myślących traktowano gorzej niż BYDŁO… gorzej niż ludzi 5 kategorii…

    UBLIŻANO bezkarnie symbolom RELIGIJNYM w sposób tak ODRAŻAJĄCY, że nie da sie tego powtórzyć!!!

  155. 2.Szaleńczy FESTIWAL NIENAWIŚCI! Wtedy wezbrała we mnie tak wielka WŚCIEKŁOŚĆ, że powiedziałem.. Nie!! NIE DARUJE im tego!!

    A SKĄD to wszystko WIEM?

    Ano stąd, ze widząc tę SZALEŃCZĄ orgię KŁAMSTW, insynuacji i OSZCZERSTW, serwowaną na okrągło przez wszystkie OPINIOTWÓRCZE media… nie wytrzymałem i postanowiłem ZAREAGOWAĆ…

    Jedynym dostępnym dla mnie medium byl Internet, więc tu zacząłem działać na różnych forach, blogach czy czatach.

    Dzieki temu WIEM(!) co sie WYPRAWIAŁO na różnych FORACH internetowych od konca 2005 roku.

    A na szczególne WYRÓŻNIENIE zasługiwały fora GW o. MICHNIKA!!! Zaś wypowiedzi w AGOROWYM Radio TOK FM w małym stopniu odbiegały od tego RYNSZTOKA forów GW.

    Najbardziej charakterystyczne, a dla mnie szczególnie SZOKUJĄCE bylo to, że już w 2005 roku PRAWIE 100% wypowiadajacych sie…

    Tak, PRAWIE 100% wypowiadajacych sie na forach GW o. Michnika PLUŁO bez przerwy jadem ZWIERZĘCEJ nienawiści na ludzi INACZEJ myślących, wierzących, czy na przeciwników starego układu Polityczno-Medialno-Mafijnego.

  156. 3.Szaleńczy FESTIWAL NIENAWIŚCI! Wtedy wezbrała we mnie tak wielka WŚCIEKŁOŚĆ, że powiedziałem.. Nie!! NIE DARUJE im tego!!

    To był po prostu szaleńczy FESTIWAL permanentnej NIENAWIŚCI!!!

    Byłem przerażony. Wydawało mi się, że już nie ma dla nas ratunku, a rząd PiS lada chwila upadnie.

    Ale po początkowym SZOKU, wezbrała we mnie tak wielka WŚCIEKŁOŚĆ, że powiedziałem sobie… Nie!!!… NIE DARUJE im tego!!!

    Nie daruje!!! Bo „widok” tych POPAPRAŃCÓW, tych HUNÓW wyjących jak wściekłe dzike kundle w jednym zgodnym chórze wywołał we mnie wielki bunt wobec tak wielkiej NIESPRAWIEDLIWOŚCI!!!

    Czegoś takiego nie można było darować za żadną cenę… Dlatego od początku 2006r. wszędzie gdzie tylko mogę, ŚCIGAM tę DZICZ bez zasad i honoru.. tych popaprańców WYPLUTYCH ze wszystkiego.. tych zdrajców, tych targowiczan…

    Tych… tych… brak mi słów w miarę cywilizowanych na określenie tej BANDY obłudnych zachłannych a zdradzieckich „oświeconych” LEWACKICH gnojków…

  157. 4.Szaleńczy FESTIWAL NIENAWIŚCI! Wtedy wezbrała we mnie tak wielka WŚCIEKŁOŚĆ, że powiedziałem.. Nie!! NIE DARUJE im tego!!

    Właśnie do takich, nieprawdopodobnie wściekłych ataków NIENAWIŚCI o których wyżej pisałem, w sposób permanentny dochodziło na forach GW o. MICHNIKA i radia TOK FM juz w 2005 roku!!!!

    Wiec jeszcze raz pytam, NEOspasmin, jak masz w ogóle czelność zarzucać nam nieprzestrzegania jakichś NORM?? Jak ŚMIESZ ty wstrętny bezczelny TYPIE, się pytam???

    Czy bity, PONIŻANY i opluwany BEZKARNIE od końca wojny, od 1945 roku PIES, nie może raz ZAWYĆ z bólu i sie zbuntować??

    Wiec mnie nie wkurzaj ty podlecu wstrętny!!! Obłudniku na miarę OBŁUDY i PODŁOŚCI Ewy Wanat, Michnika czy Geremka i im podobnych!!!!

  158. Ten pan na ‚b’ już gdzieś się gdzieś tak DARŁ na internecie…
    Nieprawdopodobne wystąpienie. Strach pomyśleć, że to może
    jaki mój sąsiad czy cuś.

  159. Blizna05 – ty tak serio i na poważnie czy wręcz przeciwnie. jak to pierwsze, to szczere kondolencje i wyrazy współczucia, a także szczere życzenia zdrowia, szczególnie psychicznego, bo na resztę za późno, stałeś widać przed przyjściem na świat we wszystkim możliwych kolejkach tylko tę po rozum ominąłeś szerokim łukiem, ale na zdrowie nigdy nie jest za późno.
    Jak to drugie – to nie strasz ludzi, że tego rodzaju indywidua umysłowe chodzą po internecie i mogą atakować, bo dopiero twoje wpisy mi uświadomiły ile może być w jednym ludziku nienawiści.
    Podro

  160. InDoor

    Zdaje się, ze nasza dyskusja wywolała wściekły atak Blizny, więc pora ją skończyć, choć ciągle szukam polemiki z Majcherkiem i jakoś nie mogę znaleźć.

    Serdecznie pozdrawiam
    Maria

  161. Szalony Blizno!
    Co prawda nie do mnie było pytanie skierowane i nie mam żadnych uprawnień by w imieniu INNYCH zabierać głos, jednak powiem co ja sadzę.
    Otóż odpowiadając na TWOJE pytanie (cytuję):
    ‚Czy bity, PONIŻANY i opluwany BEZKARNIE od końca wojny, od 1945 roku PIES, nie może raz ZAWYĆ z bólu i sie zbuntować?’
    uważam, że TAK!! Każdy bity, PONIŻANY i opluwany BEZKARNIE od końca wojny, od 1945 roku PIES, może raz ZAWYĆ z bólu i sie zbuntować.
    Ale chciałem Ci uprzejmie zwracać uwagę, że Ty zawyłes 4 razy pod rząd, przy czym za CZWARTYM RAZEM zapytałes czy możesz zawyć RAZ.
    Co zaś do przeróżnych FORUM internetowych chciałem Ci zwrócić uwagę, że chyba nie ma takiego FORUM dyskusyjne w Intenecie po polsku, które by nie było szczelnie obstawione przez młodzieżówkę PiS, a wycie (nie raz i nie cztery razy) zlało się w taki jazgot, że każdemu rozsądnemu człowiekowi dawno uszy spuchły.

    Pozdrawiam

  162. Buku,
    ja też podzielam obawy Jacka Zakowskiego, ale wcale nie jestem pewna, co teraz byloby najlepszym rozwiazaniem.Pozdrawiam

  163. Nasz świetnie wykształcony prawnik znowu dał popis:

    http://www.tvn24.pl/-1,1515782,wiadomosc.html

    „Musi być zupełnie jasne, że obowiązkiem sądów jest działanie zgodnie z polską racją stanu, z polskim interesem narodowym. Wydaję mi się to oczywiste i chciałem wystosować apel do wszystkich sędziów, szczególnie do Sądu Najwyższego, by się tego rodzaju względami kierowali ”

    Zawsze mi się wydawało, że sądy orzekają wyłącznie w oparciu o obowiązujące przepisy. Teraz okazuje się, że powinny kierować się polską racją stanu. Czekam tylko aż premier zacznie domagać się orzekania w oparciu o rewolucyjną świadomość prawną 😉

    A tak na poważnie: jest czymś żenującym, że prawnik może opowiadać takie banialuki na temat wymiaru sprawiedliwości…

  164. Blizna 13.04
    Mam dla ciebie przykrą wiadomość: Twoją BARDZO CIEŻKĄ CHOROBĘ, która polega na kompletnej PARANOI i MANII PRZEŚLADOWCZEJ, można leczyć tylko lobotomią. Farmakologia jest tu bezsilna.
    Dyskutować z Tobą nie można, bo KŁAMIESZ OD POCZĄTKU DO KOŃCA.

    Żal mi ciebie, jak każdego chorego.

  165. Quake! Nasz pierwszy prawnik IV Rzepy jeszcze nie jeden raz nas zaskoczy. Mnie też szczęka opadła, kiedy usłyszałam te mazurskie kazania, choć nie jestem prawnikiem. Granica absurdu została jedna dawno przekroczona i myśl pana premiera buja swobodnie, niczym nie skrępowana.
    ;
    Wielu blogowiczów rzuciło się w wir dyskusji z Blizną… ;(
    Nie warto. Blizna wprawdzie zmylił sanitariuszy, ale niezadługo znowu znajdzie się tam, skąd się od czasu do czasu wyrywa, bo „wolność kocha i rozumie…” 😉

  166. Mi też się spodobały premierowskie interpretacje prawa. Zgrany to team mgr Ziobro, dr Jarosław Kaczyński i dr hab. Lech Kaczyński. Ale mam taki apel, w interesie nauki: Panowie powinni wydać tom (lub serię) komentarzy do porządku prawnego świata skrzyżowany z glossą do wszystkich możliwych wyroków ( w tym zwłaszcza nie wydanych) Grant by pewnie dostali, samodzielnego naukowego mają, tylko brać się do roboty. Bo takie publikowanie w popularnych mediach urywkowych fragmentów to jest rozmienianie się na drobne…. Na recenzentów proponuję Antoniego Macierewicza oraz tego pana profesora od służb specjalnych i spisków (nie pamiętam jak się nazywa i dobrze mi z tym). Proszę więc porzucić przyziemne, niegodne prawdziwych myślicieli zajęcia i pisać, pisać, pisać! To będze dobre dla Polski!

    A tak poważnie to JK jest po prostu konsekwentny. Trochę jest chyba tak, że nie może się ruszyć w żadną stronę. Bo zupełne bełkotanie od rzeczy i bez związku z czymkolwiek jest obsadzone przez LiS, w mówieniu rozsądnym i dorzecznym jest też konkurencja – poza tym co to za interes mówić do rzeczy – wtedy człowiek się nie wyróżnia i ginie, przepada marnie… dla polityka to katastrofa. Dlatego JK będzie mówił składnie w ramach spiskowej teorii walki z kontrrewolucyjnym układem. To się przejada, ale on naprawdę nie ma się w którą stronę zmienić….

    🙂 pozdrowienia!

  167. Ja też mam manię prześladowczą.

    Prześladują mnie kłamstwa i niekonsekwentne wypowiedzi partii rządzącej.

    Ciągle nie mogę się przyzwyczaić, że przedstawiciele PiSu od ponad roku wciskają mi kit z ekranu telewizora, że ta koalicja to wartość dla Polski, jest jej potrzebna i zmienia Polskę (w domyśle na lepsze).

    A potem co jakiś czas słyszę, że to wina Platformy Obywatelskiej, że PiS „musiał” zawrzeć taką koalicję a nie inną.

    Ktoś powinien wreszcie strzelić tych ludzi w pysk, żeby oprzytomnieli.

    Przepraszam i pozdrawiam

  168. po prawniczych mądrościach serwowanych nam przez JK, ZZ i dzielnie ich wspierającego posła Mularczyka trudno mi sobie wyobrazić , aby wydziały prawa UW i UJ nadal okupowały czołowe miejsca w rankingach szkół wyższych. Co mnie jako absolwenta UAM/Viadrina cieszy. Absolwenci najlepszą wizytówką uczelni, nieprawdaż ?

  169. MarioW (z Poznania)
    Nie zgadzam się, że ze względu na jedną Bliznę (taką Wiecznie Krwawiącą zresztą) nalezy zaprzestać cokolwiek.
    Co do odpowiedzi Leszczyńskiego na artykuł Majcherka to jest na stronie http://www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4324146.html
    ale mozna do Google wpisać Majcherek Leszczyńskii wyskakujena pierwszym miejscu.

    Pozdrawiam

  170. Blizna znana w S24 jako Judaica

    nawet zdecydowani zwolennicy obecnego obozu rzadzacego piszacy na S24 odcinaja sie od niej.
    Uprzejmie prosze aby byl to ostatni post do tej osoby.

    Pamietacie Pana Edwarda dzwoniącego do Szkla kontaktowego?

    tak oto Judaica, czyli Blizna opisała te telefon:

    Jesli nawet gadal glupoty,(Pan Edward) to kogo osmieszal? miecugowa czy siebie?? WIEC czemu mu nie pozwolili do konca sie osmieszyc?? CO?

    I jeszcze jedno. Dzwoniles kiedys zuchu do jakiejs publicznej audycji?? Wiesz jaki to stres? A teraz sobie wyobraz, o ile masz odrobine wyobrazni… ze nie dosc ze ledwo zyjesz ze stresu… to taki ciul podly robi wszystko by ci przeszkodzic… a chcesz duzo powiedziec, wiedzac ze masz b. ograniczony czas…

    Albo inaczej.. zdawales kiedys jakis egzamin?? Np. dyplomowy? Wiec jak zdawales to tamten stres pomnoz przez 10… wtedy moze zalapiesz temat…

    Dalej… czlowieku, gdybys sluchal uwaznie, to bys zauwazyl, ze facet myslal ze miecugow uznal go za glupca, wiec zaczal gadac ze jest sybirakiem itp… Wez kiedys zadzwon do takiej audycji.. i gadaj nie po mysli prowadzacych… to moze zrozumiesz, ze wtedy mozna calkowicie glowe stracic… a te stare wygi to wykorzystuja by cie jeszcze dobic… i z ciebie zrobic glupca, bojac sie ze to ty wykazesz ich glupote lub nieuczciwosc, manipulacje itp.

    oblęzona twierdza wciaż zywa, no co by nie zrobic to manipulacja.
    naprawde, jestem cierpliwy ale przy takich argumentach wysiadam, nei wiem jak rozmawiac.

  171. Quake !
    Nasz premier jest świetnie wykształconym prawnikiem ze specjalizacją marksizmu-leninizmu. Jego słowa są kolejnym potwierdzeniem bolszewickich podstaw kaczyzmu.

  172. Już myślałam, że wyjątkowa jak na prawnika odezwa Pana Premiera do sędziów w kwestii podstaw, jakimi powinni się kierować przy orzekaniu. Najpierw mi opadła szczęka, bo zgadzam się z Quake’iem, że teraz to już tylko rewolucyjna świadomość prawna jako podstawa orzecznictwa sądowego nam została (jak to wczoraj usłyszałam wieczorem w TV, to dokładnie taki komenatrz mi się urodził, że to jest naturalna kontynuacja, w następnym pouczeniu dla sądów będzie na mur, bo racja stanu już nie wystarczy, a przecież przerabiamy rewolucję moralną, jakby ktoś zapomniał lub nie zauważył), a potem mnie się trochę pocieszyło, że chyba jednak wybory idą, bo całe to wystąpienie i wizyta na tamtych terenach, w mateczniku PiS, tylko takie uzasadnienie może mieć. Już się zwiera szeregi swojego wiernego elektoratu. Już się zakrzykuje do boju, bo koniezność mobilizacji i ruszenia zagonów bliska.
    Ale dzisiaj chciałam z państwem o czym innym. Byłam wczoraj w Stodole na koncercie bluesa. 2 godziny rewelacyjnej muzyki w wykonaniu John’a Mayall’a. Bez polityki, bez tych karykaturalnych fizjonomii i jeszcze bardziej karykaturalnych wypowiedzi. Tylko blues, 2 gitary, harmonijka ustna, perkusja i klawisze, no i Mayall, dla którego czas jakby się zatrzymał. Cały czas nie mogę uwierzyć, że on ma 74 lata, nie jeden 30-stoparolatek mógłby się od niego witalności uczyć. Dlaczego o dzisiaj o tym, bo doszłam do wniosku wczoraj, że ta cała polityczna hucpa do pięt mu nie sięga. On jest mistrzem w swojej dziedzinie i nie próbuje udawać nikogo innego. A nasi pożal się Boże politycy, nawet zagrać dobrze wymarzonych przez siebie wybrańców narodu nie potrafią. Udaje im się tylko własna, jak to Lestat mówi, Parodia i Satyra. Więc odetchnijmy od nich przy dobrej muzyce, w miłym towarzystwie, przez chwilę chociaż o nich nie myślmy. Nam się też coś od życia należy, np. wakacje psychiczne od polityków rodzimych.
    Pozdrawiam.

  173. InDoor

    Wielkie dzięki za link, ale w tzw. „międzyczasie” poszłam po rozum do głowy i właśnie skorzystałam z Googli.
    Miłego dnia

  174. Tydzień i Żałoba. Na temat celowości wprowadzenia , gdy podczas trwania żałoby statystycznie ginie 2 razy więcej osób na polskich drogach w pojedynczych wypadkach , dywagacji na temat odszkodowań , Prezydencie który wykorzystuje wypadek jako event by przy pomocy śmierci ożywić własną prezydenturę , napisano wszystko i wszystko omówiono, więc każdy ma swój pogląd i przy nim pozostanie .

    1.Na miejscu wypadku zabrakło polskiego ambasadora we Francji. Ambasador usprawiedliwiony ponieważ IV RP nie posiada ambasadora we Francji . Umiejętność porozumiewania się po francusku . poprawne trzymanie noża i widelca oraz pełne oddanie PISowi , trzy proste warunki i niestety w kadrach PiS nie ma takiej osoby , więc mamy wakat. Na pocieszenie można dodać , że nie mamy nadal ponad 20 ambasadorów w różnych krajach w tym w Portugalii , ale to państwo mało ważne na mapie PIS , choć przewodzi obecnie Europie. Dla mnie logiczne.

    2.Roling Stones , święte oburzenie o koncert na 3 godziny przed końcem żałoby , a nawet Caritas mówiący o brudnych pieniądzach Stonsów. Wszystkim oburzonym przypominam – zawalenie dachu w Katowicach nastapiło o 17.15 w sobotę .
    Prezydent nie ogłosił żałoby od niedzieli od północy, czekał do niedzieli do około 15 na zakończenie Pucharu Świata w Zakopanem i dopiero wtedy ogłosił żałobę. Głosów oburzenia nie było , choć impreza coroczna i minimum dwukrotnie mniejsza.

    3.Ekstradycja Mazura- Według Ziobry „pan Miller i pan Kalisz są odpowiedzialni co najmniej moralnie za fakt zaniechania”. – W odróżnieniu od SLD staram się wspierać pracę naszych prokuratorów, nie uchylam się od brania odpowiedzialności – podkreślił. W jego opinii „Leszek Miller utrudniał śledztwo, pojawił się na miejscu zbrodni i zadeptywał ślady”.
    Ziobro przyznał, że we wniosku ekstradycyjnym przesłanym Amerykanom były błędy. Podkreślił, że nie on ponosi za to odpowiedzialność. Zbigniew Ziobro wyjaśnił, że dokument został przygotowany i przesłany do Stanów w czasie, gdy prokuratorem generalnym był Andrzej Kalwas. Podkreślił, że gdy on objął resort sprawiedliwości błędnego wniosku nie można już było wycofać, a jedynie uzupełnić , czyli wniosek o ekstradycję Mazura wysłało SLD chroniące Mazura a nie Ziobro .Gdyby doszło do ekstradycji byłby to sukces Zbiory , ekstradycji nie ma , winne SLD bo nawet wniosku nie umie wypełnić lub tak go wypełniło aby ekstradycji nie było. Dla mnie logiczne.

    4.Otrzymałem niedawno pismo od marszałka Sejmu o bardzo jasnym przesłaniu: nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy. Ale będę wtykał, bo uważam, że taka jest moja rola ? mówi Janusz Kochanowski rzecznik praw obywatelskich . Pan Janusz nie może zrozumieć ,albo nie chce zrozumieć kto jest u władzy i zamiast cieszyć się posadą,rzuca kłody pod nogi . Dla mnie nielogiczne.

    5. Prowincjał redemptorystów w Polsce ojciec Zdzisław Klafka wyraził przekonanie, że” czas i miejsce opublikowania domniemanych wypowiedzi ojca Tadeusza Rydzyka daje poważne podstawy do postawienia tezy, że wszystko ma znamiona poważnej prowokacji i manipulacji medialnej”. Logiczne i prawdziwe .
    -Całkowite milczenie Episkopatu jest przygnębiające”-powiedziała Hennelowa. Mąci .
    -W liście do przyjaciół Radia Maryja, o. Rydzyk napisał: ?Nikogo nie zamierzałem w mym działaniu obrażać, a tym bardziej Pary Prezydenckiej w naszej Ojczyźnie, a jeśli ktoś poczuł się przez mnie obrażony, to przepraszam go w myśl Modlitwy Pańskiej: ?I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom?”.
    -Cieszę się, że padły słowa o przeprosinach – mówił Michał Kamiński . – To ewangeliczna postawa, która musi zostać przyjęta – odparł Michał Kamiński.
    Dwa tygodnie temu napisałem : Mnie mdli choć to nie mój cyrk i nie moje małpy . Za jakiś czas zobaczymy razem PIS i Rydzyka pod sztandarem Bóg , Honor, Ojczyzna . Logiczne i w myśl słów T.Rydzyka – a teraz Alleluja i do przodu .

    6. Fragment wywiadu który zacytowałem w Przeglądzie 23.06
    EJ: U nas uważa się, że biznes tworzy państwo, a urzędnicy państwowi je niszczą, a to oni przygotowują wielką infrastrukturę dla życia dziennikarzy, biznesu. Gdyby nie oni, gdyby nie tacy ludzie jak ja, byłby pan bez numeru dowodu, zameldowania? RM: Gdyby nie biznes, pani byłaby bez pensji.
    EJ: To nieprawda! Wypracowuję ją jako urzędnik państwowy, wydając panu zaświadczeni, by mógł pan prowadzić działalność gospodarczą, przygotowując działkę do inwestycji i tak dalej. W sumie to ja panu pozwalam pracować. RM: Słucham?! To niewiarygodne!
    EJ: Jeżeli robimy takie porównania, to róbmy je do końca. To ja chciałabym zarabiać jedną trzecią tego, co pan redaktor w biznesie. RM: A ja chciałbym mieć jedną trzecią pani przywilejów. Prywatni właściciele płacą mi tyle, na ile mnie wycenili. Pani całe życie dostawała pensje z podatków, ja nigdy.
    EJ: Przepraszam bardzo, ja też jestem wyceniana przez urzędy państwowe. Musimy uznawać współistnienie światów biznesu i państwa. A pana teza brzmi, że państwo nie jest potrzebne.?

    Dziś Pani Elżbieta Jakubiak jest Ministrem Sportu i osobą od której zależą na obecnym etapie sukcesy albo porażki EURO 2012 . Urzędnik nie mający nigdy nic wspólnego z jakakolwiek forma inwestycji czy biznesu , doświadczenie zerowe , poglądy jak za wczesnego Gomułki , sukces murowany . Dla mnie logiczne .

    7. Karol Karski w latach 80-tych działał w reżimowym Zrzeszeniu Studentów Polskich – organizacji, z której rekrutują się członkowie Stowarzyszenia Ordynacka. W 1988 roku został członkiem Rady Narodowej warszawskiej dzielnicy Żoliborz. Karski także należał do Stowarzyszenia Ordynacka, organizacji grupującej prawie wyłącznie ludzi związanych z postkomunistyczną lewicą. Studiowałem na UG w latach 80-tych i pamiętam że członków Zsypu traktowało się jak śliskie gnidy , zaplecze reżimu Jaruzelskiego i stosowano absolutny ostracyzm W odpowiedzi Zsypowy aktyw próbował nie dopuszczać do praktyk studenckich na Zachodzie w ramach studenckiej organizacji AISEC wystawiając kolegom wredne laurki Wysoka pozycja Karskiego w PiS-ie jest dla mnie logiczna. Pasuje idealnie.

    8. Premier Jarosław Kaczyński po raz kolejny mówi o gigantycznym sukcesie brukselskim :
    To co jest, nie jest takie złe. Doszliśmy do wniosku, że staczanie bitwy o coś, co nie jest takie jednoznaczne, jeśli chodzi o ostateczny efekt i o siłę tego hamulca, nie ma sensu. Gdyby ci, którzy nam to zaproponowali, to podtrzymali, moglibyśmy to brać pod uwagę, ale ponieważ w ogromnej większości wypadków mamy w tej chwili rozwiązanie bezterminowe, no to nie ma o co się bić – powiedział J. Kaczyński w radiowych „Sygnałach Dnia”. Pytany, czy polska delegacja popełniła błąd, jeśli chodzi o niedopisanie w zawartym podczas szczytu UE kompromisie owych dwóch lat, odpowiedział: – Tam nikt nie popełnił błędu. Tam było sporo zamieszania, ale to nie było zamieszanie ze strony polskiej delegacji, a poza tym był zamysł, aby Joaniny nie było w ogóle.
    Joanina i zmiana konstrukcji Joaniny to jest naprawdę bardzo dużo, to jest niedoceniane, bo było nieużywane, ale zapewniam, ze to oznacza bardzo duży awans Polski, jeżeli chodzi o nasze możliwości w Unii Europejskiej – dodał premier. Sukces i wszystko jasne .

    W sukces wdarł się niespodziewanie Daniel Pawłowiec LPR sekretarz stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej. W liście do szefowej MSZ, żąda, by wytłumaczyła się ona z „klęski na szczycie w Brukseli”. – Jest wiele niejasności w działaniach minister Fotygi, a jej komentarze są niewystarczające. Dlatego chcemy się w końcu dowiedzieć, jakie jest stanowisko MSZ w sprawie podziału głosów w Radzie UE – mówił jeszcze rano w czwartek wiceszef klubu LPR Radosław Parda. Po południu przestraszeni posłowie LPR odcięli się od Daniela i zostawili go z prywatną inicjatywą na lodzie w środku lata. Rankiem następnego dnia Premier Kaczyński dał kopa Danielowi ze stanowiska za podważanie sukcesu Braciszka i Aneczki . LPR o wykopaniu swojego człowieka dowiedział się z telewizora. Dla mnie logiczne

    9 Wojciech Jadacki w sejmowych kuluarach wymieniany jest jako kandydat na wiceprezesa Najwyższej Izby Kontroli. Tymczasem jako dyrektor Departamentu Prezydialnego NIK od niemal pół roku nie pojawia się w pracy, bo… go stresuje.Mimo zwolnienia lekarskiego, Jadacki wykłada jednak na prywatnej uczelni w Suwałkach, pobierając jednocześnie zasiłek chorobowy z ZUS. Inkasuje więc pieniądze z zasiłku chorobowego (w NIK zarabia ponad 11 tys. zł brutto) i z etatu, który ma w Wyższej Szkole Suwalsko-Mazurskiej. Zapewnia, że nie ma w tym nic złego, bo pracę na uczelni traktuje jako terapię. Logiczne i słuszne.

    10. Koalicyjne przepychani czyli bolszewików wojny na górze ciąg dalszy:

    -Premier Jarosław Kaczyński powiedział, że PiS wie już, co dalej w sprawie koalicji, ale – jak podkreślił – obecnie obowiązuje żałoba narodowa i w związku z tym w tej chwili jeszcze nie zostanie to ogłoszone.
    -I nie zrezygnowaliśmy z zasad i to co się ostatnio zdarzyło, co tak bardzo bulwersuje Samoobronę i całą klasę polityczną (…), to jest właśnie realizowanie tych zasad, a wszystkie spekulacje, komentarze, domysły o różnego rodzaju zamiarach, planach, prowadzonych przez miesiące tajnych akcjach, które miały być sfinalizowane akurat teraz, to są po prostu wyssane z palca, żeby nie powiedzieć z brudnego palca, bajki – powiedział premier.
    -Nieprawdą jest, że klub się sypie, a ja tracę kontrolę – powiedział Andrzej Lepper po posiedzeniu klubu Samoobrony. Powtórzył, że jego partia chce komisji śledczej ws. CBA.
    -Nie będzie dziś dymisji ministrów LiS-u. Koalicja trwa – zapewnił premier Jarosław Kaczyński. Dodał, że nie potrafi jeszcze powiedzieć, kiedy ewentualnie odbędą się przedterminowe wybory.
    -Przedterminowe wybory będą najlepszym rozwiązaniem – powiedział Jarosław Kaczyński. Premier szybko jednak zastrzegł: – Chyba, że koalicjanci jednak zgodzą się na nasze warunki.
    -Na pytanie „Dziennika”, co jest celem Kaczyńskiego, minister Giertych odpowiedział: „premier się zaplątał”.
    -Operacja „Lepper”, gdyby została zakończona sukcesem, doprowadziłaby do monolitycznego systemu władzy w Polsce. Rządziłby Jarosław Kaczyński. Ja byłbym przez jakiś czas potrzebny, ale nie wykluczam, że spotkałaby mnie podobna historia, jak Andrzeja Leppera lub w jakiś inny sposób zostałbym wyeliminowany – powiedział wicepremier Giertych.
    -Nam nie wystarczą same wyjaśnienia. Żądamy komisji śledczej, która wyjaśni sprawę CBA – stwierdziła w Magazynie TVN24 posłanka Samoobrony Renata Beger w odpowiedzi na list wicepremiera Romana Giertycha, który jest gotów zrezygnować z komisji, jeśli PiS wyjaśni działania CBA.
    -Liga Polskich Rodzin złagodziła swoje stanowisko w sprawie powołania komisji śledczej ds. akcji CBA. Z kolei Samoobrona nadal nie zgadza się na postulat premiera, aby partie koalicyjne opowiedziały się przeciwko powołaniu tejże komisji.
    -Albo PiS wyjaśni działanie CBA w resorcie rolnictwa, albo premier może mnie odwołać – napisał wicepremier Roman Giertych w liście skierowanym do premiera Jarosława Kaczyńskiego.
    -Samoobrona sama z koalicji nie wyjdzie – oświadczył przewodniczący partii Andrzej Lepper po środowym spotkaniu władz Samoobrony.
    Podkreślił, że przyszłość koalicji rządowej zależy od PiS. – Jeśli PiS zerwie koalicję i (decyzję) przedstawi w piątek, to znaczy, że PiS oszukiwał społeczeństwo –
    -Premier postawił warunki a Lepper mówi „my nie ustąpimy ani na milimetr”. Szef Samoobrony zapewnia, że – wbrew temu co chce premier – jego partia i LPR będą żądać powołania komisji śledczej, która ma zbadać okoliczności akcji CBA w resorcie rolnictwa. I dodaje, że jeśli z tego powodu rozpadnie się koalicja, to odpowiedzialność za jej zerwanie musi wziąć na siebie
    – Sprawa kanonu lektur jest tylko pretekstem – tłumaczył Roman Giertych. Wicepremier nie zamierza się jednak podawać do dymisji, co sugerował rzecznik rządu.
    -Przyjemne to nie było, gdy od dziennikarzy dowiaduję się o decyzji rządu, którego jestem członkiem – zdradził Giertych. -W porządku obrad takiego punktu nie było. Zostały naruszone przepisy funkcjonowania Rady Ministrów – dodał.
    – PiS nie jest jednak zainteresowany rządzeniem za wszelką cenę. – Na razie koalicja, jak rozumiem, trwa. Prezydent, który wywodzi się z tego obozu politycznego, który dziś w Polsce rządzi, jest zainteresowany realizacją programu wyborczego, który PiS i pan prezydent głosili w kampanii wyborczej – podkreślił Kamiński.
    -Prawnicy Samoobrony szykują atak na premiera Jarosława Kaczyńskiego. Ich zdaniem w czasie prowokacji przeciwko Lepperowi agenci CBA posłużyli się fałszywymi dokumentami nielegalnie, bo szef rządu nie wydał odpowiedniego zarządzenia.
    -Według klubu parlamentarnego Samoobrony, koalicja rządowa ma głęboki sens i dlatego nie można jej złamać ani rozbić prowokacją i intrygą. Klub Samoobrony wystosował w tej sprawie specjalne oświadczenie. Czytamy w nim, że premier Jarosław Kaczyński i prezydent Lech Kaczyński „dając zgodę na działanie służb specjalnych przeciwko koalicjantowi, mogli być wprowadzeni w błąd i manipulowani”.
    -Na deklarację lojalności koalicjanci mają czas do północy – powiedział Przemysław Gosiewski. Jeśli jej nie będzie, decyzje o koalicji zapadną na początku przyszłego tygodnia.

    Jeśli ktoś przebrnął przez ten stek pobekiwań , gróźb , podchodów i umizgów mogę mu pogratulować tylko tego, że go nie zemdliło .

    PIS NIGDY się nie zgodzi na komisję w sprawie CBA , bo mogłaby mieć taki sam wpływ na wyborców PISu jak komisja Rywina na wyborców SLD. Albo komisja albo wybory , czyli nie będzie komisji i nie będzie wyborów.

    11. Sądy kierują się prawem – tak rzecznik Sądu Najwyższego prof. Piotr Hofmański odniósł się do wypowiedzi premiera Jarosława Kaczyńskiego. Premier powiedział podczas pobytu we wsi Narty, że w sprawach poniemieckiej własności sądy powinny kierować się polską racją stanu i interesem narodowym. Niepotrzebna polemika z właścicielem doktoratu który był tak potrzebny że wylądował na strychu . Premier chce kształtować prawo i wyroki jak mu pasuje , wszak to naczelna dewiza wszelkiej maści bolszewizujących osobników chcących nagiąć prawo do swoich rewolucyjnych przekonań . Dla mnie logiczne.

    12. ?Sądy się zawiesiły. Dzisiaj przed szczecińskim sądem rejonowym miał się zakończyć trwający dwa i pół roku proces pięciu „białych kołnierzyków” – m.in. Jerzego K., byłego prezesa należącej do Orlenu firmy Ship Service, oskarżonego o działanie na szkodę spółki. Przed kilkoma dniami sędzia poinformował jednak obrońców, że przekazuje sprawę sądowi okręgowemu. To oznacza, że nowy skład sędziowski musi przeczytać opasłe tomy akt i na nowo rozpocząć proces. Opóźni to wydanie wyroku o co najmniej trzy lata.
    To samo grozi ponad 2 tys. procesów w całym kraju.
    Wszystko dlatego, że obowiązująca od 12 lipca nowelizacja kodeksu postępowania karnego nakazuje prowadzić procesy zorganizowanych grup przestępczych i w sprawie afer gospodarczych już nie w sądach rejonowych, lecz okręgowych. Ministerstwo Sprawiedliwości uznało, że podniesie to poziom orzecznictwa, ale autorzy zmian zapomnieli zapisać, że sprawy już rozpoczęte w sądach rejonowych powinny być tam dokończone.
    Ale to też opóźni procesy, bo akta, które sądom rejonowym są już znane, dostaną teraz nowi sędziowie – i ci muszą się od nowa w nie wgryźć.
    W ustawie napisano, że wszystkie procesy, w których po 12 lipca br. sąd rejonowy zarządzi przerwę trwającą dłużej niż 35 dni, muszą rozpocząć się od początku przed sądem okręgowym.
    – To bardzo niefortunny zapis – komentuje sędzia Maciej Strączyński, wiceprezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. Ostrzega, że część spraw może się przedawnić. – Podczas konsultacji projektu nowelizacji z sędziami wskazywałem na skutki tego zapisu w pisemnej opinii, która albo nie dotarła do posłów, albo nie została wzięta pod uwagę – mówi sędzia Strączyński.

    Inni sędziowie mówią ostrzej: – To legislacyjny bubel! Jeśli tak ma wyglądać naprawa prawa, to lepiej wcale tego nie robić.

    Od roku piszę o możliwościach intelektualnych koalicji dójek z PGR-ów , neonacjonalistów i bolszewizujących niedouków z Pis-u , którzy nie są w stanie sklecić jakiejkolwiek ustawy bez błędów. A śmiech pusty ogarnia gdy się okazuje , że ten knot przygotował prawnik Ziobro , Przypomina się rysunek Mleczki – siedzi pacjent u doktora ,lekarz pyta Co panu jest a pacjent mówi-za co się wezmę wszystko spierdolę panie doktorze . Panowie bracia doktorzy prawa ,panowie PiS prawnicy ? to dla Was dziś w celach gangsterzy śpiewają ? Zbyszek Ziobro naszym przyjacielem jest .

    KONKURS czyli komu w tym tygodniu najbardziej się rzuciło na mózg . KONKURS dotyczy polityków na których ktoś głosował w kraju nad Wisłą w pierwszej dekadzie XXI wieku i cieszy się wypowiedziami swoich wybrańców. Głos człowieka który wrzucił kartkę wyborczą na wymienionych poniżej liczy się dwukrotnie ? to głos głupoty własnej i swojego wybrańca

    -Oto nowe zadanie dla specsłużb. Krystian Łuczak, poseł SLD, chce rzucić agentów do walki ze sprzedawcami runa leśnego przy drogach. Posłowi nie podoba się, że rodziny żyjące ze sprzedaży grzybów nie odprowadzają podatków. Wpadł więc na pomysł – tajni urzędnicy skarbowi będą robić zakup kontrolowany runa leśnego – pisze „Fakt”.
    Już dwa nielegalnie sprzedane borowiki wystarczą, by dostać się w tryby machiny wymiaru sprawiedliwości. Posła Łuczaka z Komisji Skarbu Państwa drażni, że ludzie sprzedający runo leśne przy drogach nie odprowadzają podatków. Ale jak udowodnić, że tak jest w istocie? Dla posła to proste… „Zakup kontrolowany jest w tym wypadku rzeczą oczywistą” – twierdzi Łuczak. Według niego urzędnicy skarbowi powinni wyjść zza biurek i fortelem zdobywać dowody na nielegalny obrót grzybami. „Wystarczy, że taki handlarz sprzeda swój towar bez wydania paragonu” – dodaje poseł

    -Poseł Samoobrony Waldemar Nowakowski wypowiada wojnę pijanym rodzicom. Zamierza tak zmienić prawo, by policjanci z drogówki mogli zatrzymywać mamy spacerujące po parku ze swymi pociechami i kontrolować je alkomatami.

    – Minister edukacji Roman Giertych zapowiada, że zaskarży do TK rozporządzenie Rady Ministrów uchylające kanon lektur. Informację tę potwierdził wiceminister Mirosław Orzechowski.

    – Roman Giertych zostanie marszałkiem Sejmu – powiedział wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski. Dodał, że jest to opinia oparta o jego wiedzę.

    – Eurodeputowany Ryszard Czarnecki ocenia, że Samoobrona traci swoje intelektualne skrzydło.

    -Rzecznik prasowy Ludwika Dorna napisał w oficjalnym liście z Gabinetu Pana Marszałka: Takie działanie ma znamiona zorganizowanej kampanii dyfamacyjnej zarówno przeciwko psu Pana Marszałka jak i psom w ogóle. I chociaż nie istnieje prawny obowiązek przewidziany w prawie prasowym to jednak Ludwik Dorn jako Marszałek Sejmu oczekiwałby przeprosin w stosunku do swojego psa.

    Ten występ Marszałka Dorna i jego aparatczyka skwituję aforyzmem Bertranda Russella :

    Są ludzie którzy wolą umrzeć niż zacząć myśleć .

  175. @ YKW (2007-07-27 o godz. 09:21): UJ chyba nie zasłużył takiego absolwenta jak Z.Z. 😉

    http://www.tvn24.pl/-1,1515861,wiadomosc.html

    Z jednej strony gość deklaruje zaostrzenie walki z przestępczością, z drugiej strony jest odpowiedzialny za uchwalenie takiego przepisu, który paraliżuje rozpoznawanie najpoważniejszych spraw karnych o charakterze gospodarczym. Ręce opadają.

  176. @YKW

    Śpieszę donieść, że po UAM jest niejaki R. Giertych 😉
    I to po dwóch kierunkach, niestety: historia (1989-94) i prawo (1990-95).

    pozdrawia inny absolwent UAM
    (prawo, ale na szczęście 1991-96)

  177. Lestat,
    chyba ci w dzisiejszym przeglądzie zabrakło ironii i dystansu do otaczającej nas rzeczywistości politycznej – czytając twój opis tych wszystkich głupot, bzdur i wręcz podręcznikowych przykładów kretynizmu polityków rządzącej koalicji, a także ich swoistego rozumienia pojęcia moralności (broń Boże nie mylić z etyką!!!! ta jest u nas w zaniku) – zemdliło mnie! A już w ogóle bierze mnie obrzydzenie, gdy sobie uśwaidamiam, że ten cały zbiór skretynienia to tylko „kwiatki” z jednego tygodnia. Mam ostatnio wrażenie, że z tygodnia na tydzień liczba tego rodzaju „kwiatków” się zwiększa, a my już przestajemy mieć siłę reagować.
    Do twojego przeglądu dołoże dwa punkty:
    w stołecznej Wyborczej Pani Hanna Gronkiewicz-Walc z uporem godnym lepszej sprawy mówi, że nie odpuści Boga w preambule statutu Warszawy i że w Polsce Boga się chowa. Ja nie wiem w jakim kraju Pani Prezydent żyła do tej pory, bo mnie się wydaje, że od jakiegoś czasu w Polsce szasta się Bogiem na prawo i lewo, gdzie tylko wydaje się on wszelkiej maści nawiedzeńcom użyteczny, a najmniej się stosuje drugie przykazanie Dekalogu: „Nie będziesz używał imienia Pana boga na daremno”. Ale chyba za dużo wymagam. Zdaje się, że myślenia, a to wymaga skolei używania mózgu zgodnie z przeznaczeniem, a tu widać, że myślenie cholernie boli.
    2. W ramach działań nie związanych w ogóle z koalicją Pan Premier odwołał z funkcji Prezesa jednej z agencji rolnych związanego z Samoobroną ludka. Lepper twierdzi, że to jest niezgodne z umową koalicyjną, że to jest niesprawiedliwośc i coś tam jeszcze i że koalicji już nie ma, ale jego ministrowie nadal są w tym rządzie, a PiS daje sobie parę dni na podjęcie ostatecznej decyzji w sprawie wyborów. Pytanie za 100 punktów wobec zaistniałego chaosu w wypowiedziach, czy wśród rządzącej koalicji jest chociaż jeden polityk przejawiający swoim zachowaniem jakiekolwiek nadzieje na zdrowego psychicznie człowieka, bo mam wrażenie, że dojście do władzy i gorączkowe zabiegi w jej utrzymaniu za wszelka cenę, nawet największej głupoty i osmieszenia się, u tych ludzi dały tylko jeden efekt – zbiorowy debilizm, schamienie totalne i uwolniły nieprzebrane zasoby arogancji i głupoty.
    Już mi nawet wspomnienie wczorajszego Mayall’a nie pomaga.
    Pozdrawiam.

  178. Przyznam się, że mi już nie chce się komentować wykwitów prawniczych przemyśleń, pomysłów i koncepcji Pana Prezydenta i Pana Premiera, Pana Ministra Ziobro, Pana Ministra Wassermana i licznych posłów oraz senatorów PiS.
    Natomiast pozostaje dla mnie zagadką, jakim cudem prezentując taki poziom wiedzy prawniczej Panowie ci skończyli studia, a niektórzy nawet porobili doktoraty i zdołali się habilitować.
    Inna sprawa; skandalem jest, że przez ponad 50 lat jakie upłynęły od zakończenia II wojny światowej kolejne władze PRL i RP nie znalazły czasu i sposobu, aby uregulować w sensie prawnym stosunki własnościowe nieruchomości na tzw. ziemiach odzyskanych oraz praw powojennych posiadaczy tych nieruchomości i ich następców.
    Teraz grzechy tamtych zaniechań się mszczą na Bogu Ducha winnych ludziach.
    A nawoływanie do rozstrzygania spraw zgodnie z polską racją stanu jako żywo przypomina mi znane ze studiów zasady orzekania stosowane niegdyś w obu sąsiadujących z nami państwach, z których jedno w swoim czasie nazywało się III Rzeszą, a drugie ZSRR.
    Prawo, Panie Premierze – doktorze, przede wszystkim Prawo !!
    Z niego wywodzi się sprawiedliwość.

  179. Rzecznik rządu p. Dziedziczak (spisane ze słuchu):
    Dzisiejsze dymisje to dymisje rutynowe.
    Rutynowa dymisja:
    jeśli dany minister popełni błąd to się go odwołuje
    jeśli w danym urzędzie występują nieprawidłowości, to jego szefa się odwołuje
    to jest naturalna procedura w rządzie Jarosława Kaczyńskiego

    koniec cytatu. Krzysztof Kolumb Odkrywca.

    Zniszczenie dokumentacji finansowej WSI to nie jest nieprawidłowość, więc A. Macierewicz może być spokojny. Minister Spraw Zagranicznych który nie potrafi obsadzić stanowisk ambasadorów ani wystąpić przed sejmem jest ministrem prawidłowym. Minister sprawiedliwości który wydaje wyroki zamiast sądów i wprowadza idiotyczne przepisy jest prawidłowy.
    Tak samo ministerstwo braku budownictwa, ministerstwo braku ochrony zdrowia, ministerstwo zjadania czekoladek w pracy i braku polityki społecznej, ministerstwo antyedukacji i inne funkcjonują wspaniale.

    Zarzutem wobec zwalnianych był m. in. nepotyzm:
    Jeśli ktoś mianuje swojego brata premierem, to co to jest?

    Jest taka piosenka Renaty Przemyk z refrenem:
    do cholery
    czemu ja wciąż widzę to?
    aaaaaaaaAAAAAAAA!!

  180. Lestat: jak zwykel rewelacyjnie

    ad6. mnie to przerazilo, naprawde.

    i przeraziła mnei pierwsza decyzja Pani Jakubiak, dowolanie szefa zespolu organizacyjnego.
    ale nie to ze go odwolala, ok, ma prawo dobrac sobie wspolpracowników,

    ale to ze odwolala w lipcu (cos okolo 20?) a powola nowego cos okolo 5-8 sierpnia.
    typowe urzednicze tempo. Kobieto, mamy tyle rzeczy do zrobienia ze jak kogos odwolujesz to od razu masz miec kogos kto siadzie i bedize rpacowal, biurko nei powinno nawet wystygnac.
    W prywatnej firmie, a najlepiej w swojej wlasnej firmie tez czekalabys dwa tygodnie na nowego managera?

    inna sprawa, ze gdy przyjdzie nowa wladza to i zmienia Jakubiak w komitecie organizacyjnym, naprawde nei mozna bylo za DUZE pieniadze wynajac kogos z doswiadczeniem?

  181. Lestat, jesteś niezniszczalny i można na tobie polegać. Niestety już nie jak na Zawiszy, bo panująca żulia zdegenerowała także i to.
    Ciasto, chętnie przyłożę się do strzelania w pysk, ale tylko wirtualnie i w rękawicach ochronnych.
    Czasem myślę, że to wszystko jest za głupie, żeby było prawdziwe.

  182. buku, 25.07.07/ 22:29
    napisał: „Platforma nie wie czego chce, Samoobrona jest trefna, LiD jeszcze gorszy”. Co więc zostaje? PiS i LPR?
    Jak się w tym wszystkim połapać? Narzekanie to nasza specjalność.
    Bardzo ciekawy jestem czy pójdziesz na wybory i na kogo będziesz głosować.

  183. Psia krew! A nawet – Cholera! Jasna w dodatku! Wszedłem tu [po raz pierwszy] i …Blizna05, ktory zaślinił wcześniej swoimi paranojkami co najmniej siedem blogów, które miałem okazję i przyjemność czytywać oraz nawiedzony Bernard!!! Jak Państwo to znosicie? Pozdrawiam serdecznie…
    ŻEGNAM I …ZNIKAM…

  184. Z ogromnym zdumeniem, obserwuję działania PiS-u. To co robi obecnie wobec „przystawek” jest obrzydliwe i głeboko niemoralne a także niezwykle arogamckie wobec wyborców SO i LPR, ale też dla wielu wyborców PiS. Nikt nie lubi oglądać i słuchać świadomego upokarzania kogokolwiek. Jest to jeden z wyznaczników współczesnej kultury. To co mnie dziwi, to fakt, że PiS nie zdaje sobie sprawy, że w ten sposób wzmacnia blok SO i LPR, ba napędzą 1 lub 2 % niezdecydowanych jeszcze ale gotowych poprzeć tych, których Kaczyńscy uważaja za głupców. Kto jak kto, ale PiS powinien spojrzeć we własną prtzeszłość i przypomnic sobie jak obcinali kupony dzięki róznym, o wiele kulturalniejszym sposobom niszczenia ich politycznie. Można być pewnym, że wielu dotychczasowych wyborców PiS odwróci się od nich plecami. Ktoś, kto używa chwytów polegajacych na poniżaniu przeciwnika nie ma honoru.
    Proszę zwróckić uwagę, że SO i LPR ze względu na swoich wyborców nie mogą oficjalnie wystąpić z koalicji. Mało tego, jeżeli używa się sposobu odbierania stanowisk działaczom tych partii – odbiera się wagę oskarżeniom o polowaniu na stanowiska. Jest zupełnie inną sprawą czy obie te partie działają mądrze, czy chcą się nachapać czy nie – wybory to gra emocji. Narazie emocje, do niedawna negatywne wobec tych partii idą w kierunku plusowym.

  185. Lestat !!!!

    Jak zwykle super ale….

    Jako były aktywny członek niskiego szczebla ZSP (Zrzeszenia Sudentów Polskich) oświadczam, iż organizacja ta przestała istnieć wkrótce po 1968 roku i nie ma nic wspólnego z późniejszą SZSP!
    Co nie znaczy, że wielu członków ZSP przeszło dao SZSP czy innej PZPR. Ale to już zupełnie inna dyskoteka.

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  186. 1. cargo – zazdroszczę Ci tego koncertu to jest fantastyczna odskocznia. Sam staram sie nie oglądać programów informacyjnych, słucham dużo radia, muzyki i czytam książki, ale nie zawsze jest możliwe żeby się całkowicie wyłączyć z bieżącego politykierstwa.
    2. lestat – gratuluję jak zwykle świetnego przeglądu i znakomitego wyczucia idiotyzmu naszych wspaniałych koalicjantów. Brawa za ironię i dowcip. Ale też zastanawiam się jak wytrzymujesz nawał tej oczywistej i porażającej głupoty. Życzę odporności i wytrwałości. I czekamy na kolejne zestawienie.

    Wszystko już było mawiał Ben Akiba – ale bądźmy optymistami – i czekajmy cierpliwie co jeszcze ciekawego mogą wymyślić „nasi kochani pisiacy”.

    Może , wzorem radiowej trójki, zaczniemy wybierać tygodniowe „srebrne usta” albo tygodniowego palanta?
    Pozdrawiam życząc udanego weekendu.

  187. Qba o ile pamietam to przed 13 grudnia 1981 były dwa zwiazki studenckie – NZS gdzie należeli prawie wszyscy i Socjalistyczny Zwiazek Studentów Polskich.
    W stanie wojennym oba związki rozwiązano i powstał reżimowo-jaruzelski
    Zwiazek Studentów Polskich zwany z krótka Zsypem następca SZSP.
    Jak tę Zsypowską ekipke traktowano w latach osiemdziesiątych – pisałem wczesniej.

  188. Lestat:

    nie wiem jak było w latach osiemdziesiątych, bo już mnie w kraju dawno nie było ale – jak sam piszesz – jest różnica pomiędzy Zrzeszeniem Studentów Polskich (12:13) , a Związkiem Studentów Polskich (01:36).
    Mała rzecz, a cieszy.

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  189. Willy – 15;50 – Widać są jeszcze ludzie, którzy wierzą w to, że zasiadacze urzędowych biurek czynią coś konkretnego i pożytecznego, poza samym zasiadaniem za tymi biurkami.
    Otóż Willy, jesteś w mylnym błędzie 😡 oni nie robią niczego, co wymaga kontynuacji. Następcy rozpoczną działalność od zakupu nowych biurek, a pozostałe po poprzednikach papiery pójdą do okrągłych segregatorów, czyli do kosza. :-* Dwa, czy trzy tygodnie przerwy nie wpłynie w najmniejszym stopniu na postęp jakichkolwiek prac. Poprzednicy mieli zbyt mało czasu, aby poznać zakres swoich obowiązków (że o odpowiedzialności nie wspomnę przez grzeczność), ich ewentualni następcy, zanim się połapią, co mają robić – już będą odbierać należną odprawę. Pani E.J. jest znakomitym organizatorem, więc całość zorganizuje po mistrzowsku.
    W roku 2012 nikt nie będzie pamiętał jej nazwiska. I o to chodzi! 😆

  190. Jerzy Owsiak obiecuje przekonywać do udziału w wyborach: http://wiadomosci.onet.pl/1427188,242,kioskart.html .
    Pozdrowienia.

  191. Nowe hasło LiS: ‚Zbigniew Ziobro na premiera’
    Ciekaw jestem czy ktoś chce spalić młodego asa czy też rzeczywiście tak nisko upadliśmy.

    Pozdrawiam

  192. Włosi widzą Manuelę Gretkowską na czele rebelii przeciwko Kaczyńskim: http://polskajakkobieta.blox.pl/2007/07/Wlosi-czytaja-o-Partii-Kobiet-a-w-Polsce-boja-sie.html

  193. Proponuję jeszcze dyskusję w sprawie wywiadu z M.Gretkowską dla włoskiej gazety na stronie Partii Kobiet: http://www.polskajestkobieta.org/phpbb/viewtopic.php?t=1606&postdays=0&postorder=asc&start=15 . PK wejdzie do parlamentu? Jak Państwo sądzicie?

  194. Gretkowska nie pasuje do tych pacynków. Za powazna. Nie wejdzie.

    Pozdrawiam

  195. To co dzieje sie obecnie w koalicji a rowniez i na calej scenie politycznej bardzo przypomina bajke „Golono , strzyzono” . Golonym jest aktualnie moj idol , komuszy pomiot A. Lepper. Pozostali sa strzyzeni jak potulne stado baranow.
    Mam cicha nadzieje ze panowie politycy w swoim zapamietaniu nie pociagna calego kraju w bagno w ktorym unurzani sa juz nie po jaja ale po dziurki w nosie.

    Pani Janino,
    spadza pani urlop w ciekawym zakadku swiata. Spotyka zapewne wielu ciekawych ludzi i bywa w interesujacych miejscach.
    Prosze napisac po powrocie na forum blogu , ze nie jestesmy narodem smutasow.

  196. InDoor – 28.07., godz.22:53.
    Zafrasowałam się. Na nic ma być powaga, mimo że w niej sedno?
    Pozdrawiam, tss

  197. Dlaczego oni są wszyscy tacy brzydcy? Oczyiście nie mam na myśli pana Zbigniewa Ziobry z którego kazda Matka Polka powinna być dumna.

  198. Ja mam jeszcze refleksję o Radiu Maryja.
    po pierwsze – ale to powiedział w zeszłym tygodniu jeden z komentatorów w tok FM (tylko nie wiem kto) – RM jest jakimś przejawem społeczeństwa obywatelskiego. To jest inicjatywa oddolna i spontaniczna, poparcie i zaangażowanie tych ludzi jest w znacznej mierze „typu obywatelskie”. Bardzo mnie ta myśl zainspirowała – ciekawie jest popatrzyć od tej strony.

    Jednocześnie słyszałem tam „profesora” Jerzego Roberta Nowaka, który też od wielu lat regularnie wygaduje kompletne horrenda i jakoś nie ma z tego awantury na miarę „taśm Rydzyka”. Otóż wsłuchałem się trochę w dzwoniących i z większości telefonów przebija ogromna potrzeba autorytetu któremu można zaufać. Uderzyła mnie w tym jakaś pozytywność potrzeby – i też to, że tym ludziom musi być bardzo czegoś brak, skoro zwracają się w desperacji do takich osób. To bardzo interesujące popatrzyć od strony tego, że cały ten ruch wyrasta jednak z ludzkich i w sumie dobrych potrzeb i sposobów działania. A jednocześnie coś takiego się po drodze dzieje, że wychodzi z tego katastrofa.
    Może jest tak, że po prostu faktyczne działanie RM jest po prostu projekcją zamieszania jakie ludzie mają w Polsce w głowach po całym tym kołowrotku historycznym. Dla mnie uświadomienie sobie, że mechanizmy społeczeństwa obywatelskiego mogą wyprodukować właśnie Rydzyka było interesujące. Bo niby teoretycznie to wiadomo z historii, ale jednak zobaczenie „tu i teraz” daje głębsze doświadczenie…
    Wyraźnie jednak jest zauważalne jest coś takiego, że ci ludzie bardzo potrzebują przywodcy – że mają trudności z samodzielnym istnieniem we wspołczesnym swiecie. I jednocześnie że sa na swoj sposób nawet dość rozsądni i racjonalni. Potrafią też iść na kompromisy polityczne i całkiem rozsądnie czasem się targować. Ale jednocześnie są na tyle zagubieni, zawiedzeni i poranieni, że normalne (dla mnie normalne) sposoby funkcjonowania dla nich są jakoś wykluczone.

    pytanie w związku z tym mam takie: czy w tym kraju jest wystarczająco dużo zdrowych i dobrze sytuowanych ludzi, żeby normalne inicjatywy i mechanizmy polityczne w końcu działały i przynosiły normalne rezultaty, czy ciągle jesteśmy skazani na nawroty gabinetów osobliwości w rodzaju gabinetu Jarosława Kaczyńskiego.
    A dokładniej – czy ja jeszcze dożyję tego, że będzie normalnie, czy mam porzucić wszelką nadzieję?

    Dla pocieszenia czytam sobie rozmowy i korespondencje Jerzego Giedroycia – z paroma sprawami można się nie zgadzać ale jednak dobrze wiedzieć, że w kregu naszej kultury politycznej były osoby z szeroką, europejską polityczną wizją i jednocześnie z wytrwałością w jej realizacji.
    Pozdrawiam wakacyjnie 😀

  199. tss.
    Ani prawda, ani powaga, ani przyzwoitośc nie jest nikomu dziś do niczego potrzebne. Po prostu w Polsce ostatnio (tak od 10 lat) media zamiast relacjonować lub komentować rzeczywystośc – tworzą ją. W zasadzie to media wykreowały i LPR, PiS i PO. Podobnie obecne piekne kukiełki na czele SLD to wymysł i wynik działania mediów. Samoobrona tu trochę odstaje od ogólnego obrazu, zresztą dlatego trzeba bezwzględnie eliminowac.
    Media narzucają standardy, media zdefiniują co wypada w ‚demokracji’ a czego już nie wypada. Jeśli więc partia Gretkowskiej będzie mediom do czegoś potrzebne, to ją wylansuja. Jeśli nie – nikt z wyborców nawet się nie dowie że takie ktoś jak Gretkowska w ogóle istnieje. Albo zrobią z niej idiotkę.
    Szansę by miała, gdyby obecny układ się skompromitował. Ale obecny układ nie może się skompromitowac, bo standardy ‚demokracji’ narzucają media.
    Inaczej by wyglądało, gdyby nastapiło jakies poważniejsze załamanie gospodarcze (więc media by zaczęły tracić na wykreowanej przez siebie rzeczywistości). Wówczas będą starać się wykreowac nową. Wtedy może mieć szansę.

    Pozdrawiam

    PS. zaskoczyły mnie ostatnie doniesienia na temat ‚haniebniego wyczynu’ dwóch młodych kobiet z Poznania (chyba) spacerujących z wózkami dziecięcymi, w których krwi wykryto ALKOHOL. Nie awanturowały się, nie przechodzili przez jezdnię w miejscu niedozwolonym, nie kradły rajstop w supermarkecie. Poprostu były na spacerze. Donosiły o tym wszystkie media. Nie slyszałem żadnych wątpliwości co do tego, na podstawie jakich to przepisów policji wolno badać na zawartośc alkoholu krew kobiet spacerujących z wózkami dziecęcymi ! Powoli media nas przyzwyczajają do NOWEJ demokracji. Codziennie. Systematycznie.

  200. Indoor. Popadles w zadume nad uroda rzadzacych. Postawiles pytanie – dlaczego oni sa tacy brzydcy ? Chcialbym ci odpowiedziec, chociaz wiem,ze nie oczekujesz tego, bo w pytaniu swym zawarles teze, ktorej akurat nie trzeba udawadniac. Oni sa brzydcy. Jest to oczywista oczywistosc. Nawet ZZ w swej urudzie jest brzydki. Nie jestem w stanie wyjasnic tego do konca, bywa , ze nie rozumiem sam siebie, ale nie moge patrzec na twarze politykow tych z gornej polki. Zaden z nich nie jest szczery w tym co robi, mowi. Wszedzie koniunkturalizm. Chec wygranej za wszelka cene. To co istotne schodzi na dalszy plan. Obawiam sie jako polak bysmy nie byli posmiewiskiem Europy. Wszystko wskazuje na to,ze tak bedzie, ze nie poradzimy sobie z przyczyn subiektywnych z zadaniem przygotowania do Euro 2012 i z wieloma innymi sprawami waznymi dla nas jako duzego panstwa. Obluda poslugiwania sie stwierdzeniem, ze wszystko co jest robione jest robione dla dobra kraju, dobija mnie.

    Do Pani Janiny. Wracajac do kraju z wojazy zagranicznych musi Pani zachowac sie jak nurek wychodzacy z glebin morskich gdzie ogladal piekny i bajkowy swiat. Musi Pani wynurzac sie powoli by przyzwyczaic sie do innych warunkow. Po prostu by nie dostac choroby kesonowej. Od Pani wyjazdu wiele sie zmienilo. Ryby zaczely psuc sie od glowy i nieco smierdzi.

  201. Ciekawa sprawa z tym uniewinnieniem Marka Czekalskiego. Trochę przywraca mi wiarę w niezawisłość sądy w Polsce. Sprawa nie była co prawda taka głośna jak Jakubowskiej, ale zywo przypomina i oskarzony i świadek i cały mechanizm oskarżenia ostatnie głosne sprawy o korupcje. Uważam, że gdyby nawet w Łodzi zapytać czym się ludziom skojarzy nazwisko Czekalski, to by dziś, po wyroku uniewinniajacym, ze 100 ludzi przypadkowo zapytanych tak z 80 by powiedziało, że niczym, z 19 , że ‚to ten łapówkarz’, a może 1 by wiedział, że oskarzonych uniewinniono, a świadek dostał dwa lata w nawiasach. Gdyby dodać ‚Marek Czekalski, były prezydent’ i trochę przycisnąć, to by może 24 wiedziało , że to ‚słynny łapówkarz’.
    Sam na tą informację natknąłem się zupełnie przez przypadek, ciekaw jestem czy ktoś jeszcze w mediach natknał się na tą wiadomość.

    Ja taki stan rzeczy (tzn. nienagłasznianie wyroku przez media) traktuję jako część nieustającej proPiSowskiej kampanii wyborczej uprawianej przez wszystkie bez wyjątku media, polegającej na stwarzaniu poczucia zagrożenia w ludziach, jednocześnie podsuwając im rozwiązanie w postaci PiS a dokładniej naszego przyszłego prezydenta pana Zbigniewa Ziobry.

    MT! Ty jako Polak masz proste wytłumaczenie przed Europą! Możesz powiedziec że przecież nie mogłes wybrać gdzie się urodziłeś. A co ja mam robić, który siedzi tu z własnego wyboru uporem maniaka (szybkie odejmowanie 2007-1971) bez kilku dni 36 lat?

    Pozdrawiam

  202. W związku z uniewinnieniem b. v-prezydenta Łodzi – Czekalskiego.
    Główny świadek oskarżenia – jak pisze InDoor – dostał 2 lata w zawiasach
    (czy nie za fałszywe zeznania ?).
    Czy nie na zeznaniach tego samego świadka opierają się zarzuty w toczącym sie jednym ze śledztw p-ko b. posłowi Pęczakowi o przyjecie łapówki w kwocie 40 tys. zł od braci G ?

  203. cargo !
    John Mayall swoją kondycję zawdzięcza abstynencji.Przekonał się o tym Jan Chojnacki,który odwiedził ( a potem opowiedział barwnie) JM z butelką w charakterze prezentu.

  204. Za moich studenckich czasów był SZSP. Gdy chciałem zapisać się do studenckiej sółdzielni pracy,to skończyło się na chęciach,gdyż nie miałem legitymacji SZSP. Za to póżniej aktywiści SZSP zapisywali się chętnie do NZS-u.

  205. Lex! Nie wiem czy ten sam świadek. Chyba to są zupełnie odrebne sprawy, inne środowisko – Czekalski to Solidarność i UW (prezydent a nie vice, wcale pozytywna postać, popełnił ten błąd, że urzedował z poparciem SLD) – Pęczak to niejasna postać w SLD – któremu Miller na dzien dobry odmówił jakiegoikolwiek stanowiska w rządzie. Chyba raczej uprawiał mistyfikacje na dużą skalę. Od Czekalskiego kupiłbym uzywanego samochodu. Od Peczaka nie.
    A najbardziej ciekawe, że korupcja trwa przy tym wszystkim w najlepsze. Jeśli koszty PZU w IV kwartale 2006. wzrosły o 100 mln złotych za rządów mojego ulubieńca Jaromira Netzla, to głowę dam, że z tego połowa szła na pomoc doraźną dla zaprzyjaznionych firm i instytucji. Oczywiście korupcja to nie jest. A jakże.

    Pozdrawiam

  206. oto cytat z jednego z tekstow na S24:

    Jarosław Kaczyński właśnie stawia naszego rodzimego Attylę pod ścianą. Fakt, że sprawa jest lekko naciągana. Ale ratowanie cywilizacji czasami wymaga ofiar. Może nie wziął tej łapówki, może nie chciał wziąć. Ale nawet tu niewinny, pozostaje niebezpiecznym dla cywilizacji barbarzyńcą.

    pod calym tekstem, zaden ze zwolennikow PIS nei odniosl sie do tego istotnego akapitu. Mnie to przerazilo, widac zwolennicy PIS dopuszczaja takie metody i nei widza w tym nic zlego.

    Przekonalem sie juz calkowicie o tym ze NIE DA sie przekonac drugiej strony.

    naprawde boje sie ludzi ktorzy mysla w ten sposob i sa u wladzy.

  207. Dzięki dla autora za przegląd tygodnia. Lesat, wprawdzie nie zasąpisz Gospodyni, ale chwała Ci, potrafisz wysłuchać i przeczytać wszystkie brednie tygodnia. Czy nie odczuwasz po tym wszystkim niejakich dolegliwości gastrycznych?. Nawet gdybyś miał codzień zażywać „awiomarin” nie ustawaj w swoim trudzie. Wszyscy blogowicze (może z wyjątkiem nielicznego na tej stronie „betonu”) LUBIĄ poniedziałki.
    Zyczę cierpliwości i owocnej pracy.
    Padam do nóżek
    BUKU

  208. Dzięki dla autora za przegląd tygodnia. Lesat, wprawdzie nie zasąpisz Gospodyni, ale chwała Ci, potrafisz wysłuchać i przeczytać wszystkie brednie tygodnia. Czy nie odczuwasz po tym wszystkim niejakich dolegliwości gastrycznych?. Nawet gdybyś miał codzień zażywać „awiomarin” nie ustawaj w swoim trudzie. Wszyscy blogowicze (może z wyjątkiem nielicznego na tej stronie „betonu”) LUBIĄ poniedziałki.
    Zyczę cierpliwości i owocnej pracy.
    Padam do nóżek
    BUKU

  209. @InDoor (2007-07-30 o godz. 07:57)

    „Ja taki stan rzeczy (tzn. nienagłasznianie wyroku przez media) traktuję jako część nieustającej proPiSowskiej kampanii wyborczej uprawianej przez wszystkie bez wyjątku media, polegającej na stwarzaniu poczucia zagrożenia w ludziach, jednocześnie podsuwając im rozwiązanie w postaci PiS a dokładniej naszego przyszłego prezydenta pana Zbigniewa Ziobry.”

    Bez przesady! Słabe nagłośnienie uniewinnienia to rzecz raczej normalna dla funkcjonowania mediów. Dobra wiadomość to dla nich żadna wiadomość. No bo cóż to za news, że kogoś uniewinniono? Gdyby go skazano, to wtedy pewnie by trąbiono o tym na wszystkich kanałach. Po prostu chodzi o sensację i jej sprzedanie. I nie mieszajmy w to wszystko PiSu gdyz tak było wcześniej i tak pewnie będzie gdy o PiS juz nikt nie będzie pamiętał. W mediach po prostu wydarzeniem jest już samo wniesienie aktu oskarżenia – końcowy wynik postępowania nie ma już zbyt wielkiego znaczenia. Zwłaszcza gdy ten wyrok zapada po kilku latach procesu. Smutne lecz prawdziwe.

    pozdrawiam

    p.s. wyrok uniewinniający jest nieprawomocny więc jeszcze dużo się może zdarzyć w tej sprawie.

  210. Cargo — piszesz:
    > Pytanie za 100 punktów wobec zaistniałego chaosu w wypowiedziach,
    > czy wśród rządzącej koalicji jest chociaż jeden polityk przejawiający
    > swoim zachowaniem jakiekolwiek nadzieje na zdrowego psychicznie
    > człowieka, bo mam wrażenie, że dojście do władzy i gorączkowe zabiegi
    > w jej utrzymaniu za wszelka cenę, nawet największej głupoty i
    > osmieszenia się, u tych ludzi dały tylko jeden efekt – zbiorowy debilizm,
    > schamienie totalne i uwolniły nieprzebrane zasoby arogancji i głupoty.

    100 punktów nie dostanę, gdy powiem, że gdy rozpatrywać politykę jako gre polityczną, to większość przedstawicieli koalicji zachowuje się rozsądnie.

    LiS i PiS popisują się gotowością do wyborów i pokrzykują o krzywdach, które je spotykają po to, by jak najwięcej wytargować. Oba ugrupowania chcą bowiem koalicji (dla PiS po wyborach odżyje problem z kim utworzyć rząd i jak ukryć afery — nie rozwiążą więc one problemów PiS; LiS z wyborów wyjdzie poturbowane straszliwie), pragną się jedynie wzajemnie przekonać, że to drugie ugrupowanie ma na wyborach więcej do stracenia i powinno ustąpić.

    A kwestia dyskusyjna to prowokacja CBA wobec Leppera. LiS przystając na taki sposób prowadzenia polityki wobec siebie popełnić może polityczne samobójstwo. PiS może popełnić polityczne samobóstwo, gdy zgodzi się na publiczne rozpatrywanie tej sprawy.

    Na zdrowy rozum partie powinny dojść do cichego porozumienia, wyciszyć sprawę i odwołać kilka odpowiedzialnych osób ze stanowisk — bez sądu, czy komisji śledczej, ale szybko. To jednak chyba zbyt wiele dla Jarosława Kaczyńskiego, który chce CBA i prokuratury w obecjej postaci. Targi więc trwają. I każdy pretekst by je przedłużyć (jak żałoba narodowa) jest dobry.

  211. Do Qby i Lestata:
    Zrzeszenie Studentów Polskich (ZSP) powstalo na tzw. fali przemian październikowych i przetrwało do roku 1973 lub 1974, kiedy w wyniku odgórnych decyzji nastąpiło na uczelniach połączenie silnego liczebnie i dysponujacego zapleczem w postaci spółdzielni studenckich ZSP z ZMS, za którym nikt na uczelniach (oprócz aktywu) nie przepadał, i tak powstało SZSP. Jakie były relacje w ilości czlonków między NZS i SZSP nie powiem, bo skończyłem uczelnię w 1976. Pozdrowienia.

  212. MT- piszesz, że ryby zaczęły psuć się od głowy i trochę śmierdzi. Trochę?! Cuchnie fatalnie, ale patriotyzm tychże grubych ryb jest tak wielki, że nawet w stanie rozkładu w koalicji z niekoalicją konsekwentnie realizują program „solidarne państwo” oczywiście dla dobra Polski- wyznaczając przy okazji wysokie standardy moralne. Jak się bronić przed tym wszechogarniającym dobrem?!…

  213. Ciasto,
    tak dosłownie co do strzelenia naszych dzisiaj nam miłościwie panujących do zgadzam się z haneczką, tylko w rękawicach ochronnych, a tak w przenośni – nie wiem kiedy będą wybory, ale to jest dokonała okazja żeby dać im w pysk w pozbawić dostępu do sprawowania władzy, całej tej koalizji partaczy, krzykaczy, pustosłowia i braku elementarnej wiedzy i kompetencji.
    Notomiast co do uniewinnienia Pana Czekalskiego i przyłożenia 2 lat w zawiasach świadkowi za fałszywe oskarżenia, na których był oparty akt oskarżenia, to cichość wielkość liter, którymi dzisiaj media o tym informują (literki wielkości mrówek faraonek, że zacytuję kogoś z blogowiczów z dyskusji na sąsiednim blogu), to jest szczyt wszystkiego. Jak człowieka gnojono to były nagłówki krzyczące czcionką co najmniej rozmiaru 36, żeby nikt nie miał czasem okazji niezauważyć, ale żeby teraz. W TVN24 była tylko informacja o uniewinnieniu i że były prezydent nie będzie wnosił o odszkodowanie, ale nic o świadku, nić o marnych dowodach i nic o tym, że oprócz tych zeznań, kórym udowodniono fałsz prokurator nie miał. Ale brawa dla sądu.
    Pozdrawiam.

  214. Quake

    to fakt że w sprawie publicznej percepcji wyników postępowań sądowych jest katastrofa – i to nie jest tylko sprawka PiS. I tu jest trochę winy dziennikarzy, ale tylko trochę chyba, bo oni przecież realizują potrzeby społeczeństwa.

    Ja myślę, że do tego przyczyniają się też dwie rzeczy

    -przewlekłość postępowań (rozumiem, że muszą być długie, ale jak się rozprawy nie odbywają, albo jak się kogoś aresztuje i nie przesłuchuje)

    -problematyczne funkcjonowanie prokuratury (i po trochu sądów)

    sądom czasem zdarza się wydawać dziwne wyroki, ale mi się wydaje gorsze, że prokuratura czasem robi okropny hałas wokół sprawy na którą nie ma pokrycia, a czasem wręcz przeciwnie. To ostatnie oznacza (choć to tylko moje wrażenie), że czasem sprawy są umarzane przez zaniechanie – tzn. policja się namęczy a potem prokurator tak tym zakręci że sprawę umarza – o której ludzie wiedzą, że coś tam jednak śmierdzi a rzecz nawet nie trafia przed niezawisły sąd.
    Więc to jest chyba także skutek kiepskiej jakości funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości jako całości (lecz jednak głównie prokuratury chyba).

    a teraz walnie do tego przyczynia się premier &co ze wszystkimi „oczywistymi” wypowiedziami, które rujnują reszki szacunku jakie wymiar sprawiedliwości mógłby mieć. I tutaj sprawa jest dla mnie zatrącająca może nie o Trybunał Stanu (choć kto wie), ale o jak najgorszy osąd historii. Bo to jest destrukcja parlamentarnego państwa prawa w imię swojego interesu. Piłsudskiemu zdarzały się podobne rzeczy, ale jednak miał on swoje zasługi i miał też większą wizję, w imię której coś robił. Teraz jak sobie pomyślę, że JK może mieć poczucie, że ma misję jak Piłsudski to mi się słabo robi z samego porównania.

    A jeszcze mi się wydaje, że obecnie we wszystkich prokuraturach gdzieś wisi sobie wirtualny portrecik Andrieja Wyszyńskiego – żadne dowody materialne, do skazania potrzebne jest obciążenie zeznaniami aresztowanych wcześniej ludzi i królowa dowodów – przyznanie się do winy. Ponieważ obecnie jednak nie ma tych możliwości uzyskania „królowej dowodów” – to zeznania innych aresztowanych są kluczowe. A co to ma wspólnego z państwem prawa to nazwał amerykański sędzia.

  215. Chwała dziennikarzom i naszym kolegom, inni precz.

    Dziś w DF wywiad z doktorem G – ikoną III RP (obok Huberta H., Thinki Winki, a od niedawna Andrzeja Leppera). Ponieważ artykułu jeszcze nie przeczytałem, to mogę się wypowiadać, nie żadka wszak to praktyka (słuchałem rano kawałka komentarzy w Tok’u u Żakowskiego).

    Doktor G. (z komentarzy w Tok’u) opowiada o swoich prześladowaniach osobistych przez Kamińskiego. I wszyscy wiedzą – Kamiński to oprawca psychiczny nie gorszy zapewne niż z UB, a doktor G. – ofiara poszkodowana i zaszczuwana przez Kamińskiego.

    Że można by zapytać Kamińskiego, czy z G się spotykał na Rakowieckiej? Niby mozna, ale po co? Inni precz, chwała nam i naszym kolegom. G. oskarżany o przestępsstwa jest wszak bardziej wiarygodny niż Kamiński, to każdy adjustator w GW wie, a pewnie i nie tylko w GW.

    Na stronie GW pojawił się tytuł i link „Mariusz Kamiński: Nigdy nie spotkałem się z doktorem G.”, ale link prowadzi do fragmentów wywiadu z doktorem G. Zresztą Kamiński na pewno kłamie, a zaszczuci strażnicy z Rakowieckiej i tak wszystko potwiedzą. Całe szczęśccie, że jest GW.

    Chwała nam dziennikarzom i naszym kolegom, inni precz.

    PS
    A swoja drogą przeczytam wieczorem, albo jutro z netu, i to ze względu na Torańską, a nie doktora G. Ostatnio nawet nabyłem cała książkę z wywiadami Torańskiej, która specjalizuje się w wywiadach książkowych (ale i telewizyjnych) z komunistami – od Bermana po Jaruzelskiego. A kupiłem ze względu na wywiad z Tejchmą, którego ksiażka wspominkowa („Kulisy dymisji”) bardzo mi się spodobała.

    pozdrawiam
    Bernard

  216. Errata.
    Przeoczyłem jedno zdanie w nagłówku skrótu wywiadu z doktorem G.:
    ” Minister Kamiński nigdy nie spotkał się osobiście z doktorem G. – odpowiada rzecznik CBA Temistokles Brodowski w rozmowie z portalem Gazeta.pl. ”

    No jednak, jednak rzetelność GW nie pozostawia nic do życzenia. Ulżyło mi. Jedno zdanie wyjaśniające Temistoklesa w portalu gazety wszak załatwia sprawę artykułu w DF, to każdy adjustator wie.

    pozdrawiam
    Bernard

  217. O maskotka wrociła:

    Kazdy ma taka maskotke z jaka mu do twarzy:-)

    Nie wiedzialem ze kolega Jarka Kwaczyńskiego z ławy rzadowej, zostal ikona III RP?

    Bernardzie, stajesz sie nudny, najpierw wmawiasz cos komus a pozniej sam to krytykujesz:-)

    W sumie wygodne, ale rownie dobrze moglbys sam ze soba rozmawiac, oo wielki znawco wislanych brzegów.

  218. awuba[30.07 godz.12.04]. Odpowiem na zadane pytanie „Jak sie bronic przed tym wszechogarniajacym dobrem?” Nie mamy duzych mozliwosci to prawda. Pozostaje jedyna oczywista oczywistosc – kartka wyborcza. Banalne ale moze skuteczne.

  219. Willy,
    poproś Kwaśniewskiego, on tańczy i śpiewa, na pewno jest bardziej rozrywkowy, nie mówiąc już o trunkach.

    pozdrawiam
    Bernard

  220. Quake!
    Zgadza się, że aresztowanie polityka na eksponowanym stanowisku jest wydarzeniem, uniewinnienie jakiegoś gościa, który 6 lat temu przestał być politykiem (bo go wsadzili) – wydarzeniem już nie jest. Tyle, że ja twierdze, że to nie jest przypadek, tylko jest to swiadoma polityka uprawiana przez media. Celem jest stwarzanie poczucie zagrożenia w społeczeństwie i podkreslanie że ‚słuszną linię ma nasza władza’, chociaż najlepiej by robiło to nie PIS, tylko PO lub jakiś POPiS. W tym układzie oczywiście kompromitacja METOD jest niedopuszczalna.

    Pozdrawiam

    Pozdrawiam

  221. PS
    Co do wislanych brzegów – to masz rację. Poniżej wiślany brzeg z roku 2005:
    http://img152.imageshack.us/img152/5172/p10205807tv.jpg

    pozdrawiam
    Bernard

  222. @Blaise (2007-07-30 o godz. 13:42) :

    zgadzam się z większoscią tego co napisałeś. Wina za obecny stan rzeczy rozkłada się na media, prokuraturę i sądy. A jeśli dodamy do tego społeczeństwo, które wprost uwielbia pokazywanie w TV rzekomych przestępców wyprowadzanych w kajdankach, to mamy już pełen obraz. Oskarżenie = skazanie.

    Amerykanie mają takie powiedzenie: justice delayed is justice denied. Myślę, że mają rację. Prawomocny wyrok uniewinniający zwykle dość słabo wpływa na poprawienie wizerunku osoby niesłusznie oskarżonej. Część błota, którą tę osobę obrzucono po prostu zostaje.

    Ale z tym portrecikiem Wyszyńskiego to już pojechałeś po bandzie 😉

    pozdrawiam

  223. InDoorze,
    nie zrozumieliśmy się.
    Nie chodzi mi o analogie Pęczak – Czekalski. To istotnie są ludzie z innych parafii.
    Chodzi mi o to, czy w obu przypadkach „łapówkodawcą” nie miała być ta sama osoba, ów świadek zasądzony na 2 lata odsiadki z zawieszeniem ?
    Czy obie sprawy nie były (są) związane z osobami braci G z podłódzkiego Rzgowa ?
    Jeżeli byłaby to ta sama osoba ( kłamiący świadek w sprawie Czekalskiego
    i obciążający Pęczaka) to kłamiąc w jednej sprawie mógł/może kłamać też w tej drugiej. Chodzi mi o wiarygodność świadka na którym opierały się zarzuty przeciwko Czekalskiemu i opierają się zarzuty przeciwko Pęczakowi. ( Chociaż pan Pęczak mojej sympatii wcale nie budzi, wręcz przeciwnie).

  224. Bernardzie !
    Ile Polek i ilu Polaków musi umrzeć niedoczekawszy przeszczepów,aby obudziło sie Twoje sumienie ? Po swoim haniebnym zachowaniu nie powinieneś w ogóle wypowiadać się na ten temat bez przeproszenia za swoje haniebne zachowanie.
    Torańskiej nie masz co czytać,gdyż nic nie wiesz o historii PRL-u i nie zrozumiesz zarówno pytań,jak i odpowiedzi.

  225. J.S.
    może ktoś tu pamięta co Michnik powiedział dziennikarzowi TVNu. To właśnie mam Ci do powiedzenia.
    B.

  226. I jeszcze raz (krótko) o ostatniej nowelizacji k.p.k. dokonanej przez naszych świetnie wyedukowanych prawników z PiS:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4350910.html

    „12 lipca weszła w życie nowelizacja Kodeksu postępowania karnego, nakazująca prowadzić procesy zorganizowanych grup przestępczych oraz w sprawach afer gospodarczych nie w sądach rejonowych, lecz okręgowych.

    Dlatego ze stołecznego Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia przekazano ostatnio Sądowi Okręgowemu w Warszawie trwający od września 2005 r. tajny proces Szeremietiewa.

    Jestem rozczarowany przeniesieniem sprawy, bo pozostało w niej do przesłuchania dwóch czy trzech świadków, a teraz trzeba będzie zaczynać cały proces od nowa” – powiedział PAP w poniedziałek Szeremietiew. Dodał, że ze swym prawnikiem „zastanawia się, co z tym fantem zrobić”.

  227. Lex!
    Chyba nie ma nicwspólnego pomiędzy sprawami Czekalskiego a Peczaka. Czekalski był oskarzony o to, że wziął łapówkę za przyznanie lokalizacji tego centrum zakupkowego M-1 (przy wjezdzie do Łodzi od Brzezin) a świadkiem prokuratury byl szef firmy (Integro), która ta firma miała niby posredniczyć w przekazywaniu łapówki. Cała sprawa jest niejasna, informacje sa zbyt skape, by mozna bylo wyrobić jakieś własne zdanie. Wyglada na to, że skazany uprawial znany proceder – rozgłaszał, że wszystko umie załatwić, a od pozytywnie załatwionych spraw wziął kasę, tyle, że nie przekazał dalej.
    Na pewno ‚bracia G z podłodzkiego Rzgowa’ się nie pojawiają się tym razem.

    Pozdrawiam

  228. ach no z Wyszynskim to byla taka przenosnia wakacyjna dla rozproszenia nudy jednakowoz – czyli ja wierze ze mamy lekko rozchwiane ale panstwo prawa – czyli to nie bylo na calkiem powaznie.
    Zdumiewa mnie tylko jak duzo sie opiera na zeznaniach ludzi ktorzy siedza i jak bardzo sie ich trzyma bez zadnej racji i sensu. Chodzilo tez o to, ze jest wyrazna kategoria spraw, ktore sa na zamowienie, ktore maja cos zalatwic i w nich obowiazuja zupelnie inne zasady. Ale ogolnie to tez pozdrawiam prokuratorow ktorzy powaznie traktuja swoja prace – bo wiem ze tacy sa – i zycze im wiecej niezaleznosci i swobody w podejmowaniu decyzji. Bo praca pod taka presja to chyba koszmar jest.

  229. Bernardzie: sorry ale z panami nie tancze.

    a to Michnik powiedzial dziennikarzowi TVN’u? tego samego TVN’u co to jest w wielkim megapoteznym, wszystkomogącym ukladzie medialnym razem z agora przez ktory to najwspanialszy rzad jedynej, wspaniałej odnowy moralnej (chcieli odnawiac moralnie Leppera i giertycha z Wierzejskim ale chyba cos sie nie udalo – dlatego niektorzy wzieli andrew na maskotke) nie moze w spokoju kontynulowac dziela doganiania i przescigania?

    a ja na to wszystko jedno: a niech sie swinki same w swoim chlewiku obrzucaja łajnem (skrocony komentarz dni ostatnich, pelzającego rozpadu koalicji:-) )

  230. Polecam Państwu wywiad Teresy Torańskiej z Mirosławem G.: http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4348243.html .

    Zgroza!

    Życzę Doktorowi zdrowia, oddanych przyjaciół i odszkodowania na miarę doświadczonych przejść.

  231. Się zastanawiam, czy wobec aktualnego stanu rzeczy jest w ogóle potrzebna jakaś administracja państwowa? Albo może tak daleko się nie posunąć, ale może należaloby wobec totalnego chaosu i nic-nie-robienia lub psucia wszystkiego przez rządzących się zastanawiać (oczywiście nie pomiędzy sobą) nad potężną redukcją zadań (i kosztów) aparatu rządowego w Polsce? Chyba jest to świetna okazja, więcej się juz może nie zdarzyć w obecnym średniowieczu.

    Pozdrawiam

  232. Pokażcie mi (post)komunistę popierającego idę Powstania Warszawskiego.

    Zastanawiałem się o co chodziło wówczas – 63 lata temu i o co chodzi dzisiaj.

    Po klęsce akcji Burza była to ostatnia próba odzyskania niepodległości i wyzwolenia się nie tyle od dogorywających, choć wciąż silnych Niemców, ile od Sowietów wkraczających do Polski i pacyfikujących wszelkie zalążki niepodległości.

    I refleksja druga. Z dzisiejszej perspektywy ? dlaczego jest tak wiele krytycznych głosów w stylu: „Chwała łzy i żal, tym, za tych i po tych, co poginęli (o rannych i wypędzonych nie wspominam) i hańba za tę decyzję, prawdopodobnie najgorszą polską decyzję XX wieku”. Czy wątpliwości są niezasadne? Owszem, mogą być zasadne, ale głosy dobiegają szczególnie mocno z jednej strony. I to spowodowało, że zrodziła się u mnie następująca refleksja:

    Nikt kto był komunistą i bezpośrednio, lub pośrednio Sowietom służył jako członek kompartii – czyli faktycznym pogromcom Powstania – za ideą Powstania opowiedzieć się nie może, ponieważ musiałby jednocześnie zaprzeczyć swojej politycznej biografii i swojej życiowej drodze. Nawet jeśli później zamienił kompartię, na eurosocjalizm, alterglobalizm, czy nawet więzienny drelich.

    Czy tylko (post)komuniści są przeciwko Powstaniu? Czy to jedyna przesłanka? Nie. Już w czasie Powstania były krytyczne głosy: „Wywołanie powstania uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy, kto ponosi za to odpowiedzialność?” i trudno nie przyznać im choćby częściowej racji, albo przynajmniej się nad nimi zastanowić. Ale bycie (post)komunistą jest to przesłanką nieprzełamywalną. Pokażcie mi (post)komunistów popierających idę Powstania. Choćby jednego.

    (Cytaty pochodzą z bloga Waldemara Kuczyńskiego http://kuczyn.com/2006/08/01/10807r-62-lata-pozniej/)

    pozdrawiam
    Bernard

  233. Bernardzie !
    Michnik nie kpił ze śmierci Polek i Polaków wskutek spadku ilości dokonywanych przeszczepów. Michnik nie ma tu nic do rzeczy !
    To Ty haniebnie pomagałeś ministrowi zerozeroZiobrze zatrzeć pamięć skutków sławetnej konferencji prasowej. To Ty kpiłeś z ofiar tejże konferencji. A teraz nawet nie potrafisz przeprosić za swoje haniebne zachowanie i wzywasz nazwisko Michnika na pomoc,gdyż bez niego nic nie potrafisz.
    Nie wstyd Ci ?

  234. A mnie intryguje na jakiej podstawie premier Kaczyński ma taką wiedzę na temat postępowania w sprawie seksafery i udziału w niej A.Leppera? Czy jakiś prawnik na tym forum mógłby mi to wytłumaczyć?

    Pozdrawiam

  235. Bernard,

    oprócz ewidencji kilometrów autostrad wybudowanych za rządów najlepszego od … lat rządu proponuję Ci otwarcie listy osób oskarżonych przez ZZ i następnie skazanych wyrokiem prawomocnym. Hagiograf musi się umieć wykazać.

  236. Jeszcze jeden link. Tym razem o prawach obywatela przy aktualnych wywłaszczeniach: http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9068535 . Ciekawe czy może się zdarzyć, że ktoś wyjedzie na urlop a po powrocie nie zastanie domu?

  237. Przepraszam, ja z innej beczki: ileż to jeszcze tego byczenia się będzie ? Gdyby nie Passent, Azrael i ostatnio Michnik, nie byłoby o czym czytać. Niechże już Pani wraca, proszę!

  238. J.S.
    już jednego goscia, którego inicjały sa takie jak twoje (a mże to ty?) już tu załatwiłem cytując jego brednie i żądając cytatów na moje jakoby poglądy – bez rezultatu.
    .
    ty jestes taki sam Pinokio jak widzę, zażądałem ccytatów na blogu Kuczyńskiego – i co? a no nico…
    .
    A co mam ci do powiedzenia tez ci tam powiedziałem, tu się wstydzę.
    .
    B.

  239. Proponuję wszystkim mały eksperyment intelektualny.

    Kiedy w następnych dniach, tygodniach, miesiącach, latach usłyszycie Państwo wypowiedzi przedstawicieli partii rządzących to proszę abyście tak często pojawiające się słowo koalicja zastąpili słowem wladza.

    Dla mnie wiele rzeczy stało się od razu prostsze.

    Pozdrawiam

  240. W związku z linkiem wskazanym przez tss;

    oto mamy prawo i sprawiedliwość made by Prawo i Sprawiedliwość.
    Za komuny wywłaszczenia były zbójeckie.
    Ale przynajmniej wywłaszczani byli powiadamiani, że będą wywłaszczani.

  241. Lestat! Tego nie można przegapić! Przed chwilą pan premier powiedział;
    Trwała formacja polityczna nie może być formacją jednego człowieka…
    Nie mogę wyjść z zachwytu. 🙂 😀 😆

  242. elmanie,
    Pani Janina powinna na wszelki wypadek zlozyc w Kanadzie wniosek o azyl polityczny poniewaz w kazdej chwili moze zniknac z ekranu ROLNICZY KWADRANS a to bedzie oznaczalo ze mamy oczywiscie stan podwyzszonej oczywistosci.

  243. jeszcze maly drobiazg ,
    haslo WIOSNA NASZA juz zostalo przez Lecha K. rzucone . Narusza to porzadek rzeczy ktory znamy z przeszlosci a to moze oznaczac np. ze od przyszlego roku bedzie obowiazywal kalendarz z miesiacami w nastepujacej kolejnosci :
    STYCZEN
    LUTY
    MAJ
    itd.

  244. Polecam coś na poprawienie humoru – Przemysław Edgar Gosiewski:

    http://www.tvn24.pl/2064045,28378,0,0,1,wideo.html

    😉

  245. Bernardzie !
    Jak wiele Polek i wielu Polaków musi umrzeć niedoczekawszy przeszczepów,aby obudziło się Twoje sumienie ?
    Przejrzyj swoje wpisy na temat zarzutu morderstwa jaki doktorowi G. postawił minister zerozeroZiobro .Tam jest wszystko . Nie spodziewaj się ,że ja będę po raz wtóry czytał Twoje wpisy. Rozumiem ,że po prostu jest Ci wstyd i próbujesz odwracać kota ogonem. Ale sam nawarzyłeś tego piwa i musisz je wypić. A na przyszłość radzę poznać historię hunwejbinów,to unikniesz ich losu. Młodość i niewiedza jest argumentem obronnym,ale do pewnego etapu. Gdy dorośli piszą Tobie dobre rady to warto ich wysłuchać.

  246. Jak co roku mamy festiwal :Lech Kaczyński – nieugięty i niezwyciężony wódz Powstania Warszawskiego. Bezustanny potok kłamstw na temat odbioru Powstania w PRL-u i III RP. Ten mężny wódz razem ze swoim bratem boi się przywołać do porządku ojca derektora Rydzyka.
    Czy powstańcy warszawscy zasłużyli na takiego herolda ?

  247. Jestem stara.Uczę się komputera od zera.Dzisiaj weszłam na Pani strone dlatego, że brakuje mi Pani w poniedziałki w TOK FM, w niedziele w Super Stacji, w Polityce, Loży Prasowej itd. Przecztalam wsystkie wpisy od lipca.Mam zawrót głowy.Pomyślałam sobie że Pani juz wylądowała. to bardzo dobrze. Czekam z niecierpliwością na Pani komentarz po powrocie ,zeby sobie wszystko uporządkować .Pogubiłam się w tej „polityce”i w tych wszystkich komentarzach blogowiczów.Wierze ze Pani jak zawsze rozjaśni mój umysł. Daję Pani 2 dni./to był żart/
    pozdrawiam krystyna

  248. J.S.
    Pinokio i kłamca.
    Powtórz sobie wypowiedź Michnika dla dziennikarza TVNu. nie ma to jak wymmyślać zarzuty. Cytacik, chociaż jeden kłamco.

    To twoje słowa: ?Wypowiadam się tylko i wyłącznie na temat zarzutu morderstwa , jaki minister zerozeroZiobro postawił doktorowi G. i skutków tego zarzutu : śmierci Polek i Polaków. Wątek korupcji nie jest tematem moich wpisów ?

    A cytatów na moje wypowiedzi o zarzucie morderstwa brak.
    Więc jeszcze raz – to co Michnik mówił dziennikarzowu TVNu i to co mówił Gudzowatemu, ty już wiesz co.

    Bernard

  249. Kaczory po raz pierwszy doznali poważniejszego kontaktu z rzeczywistością (strajk lekarzy) i konieczności rzeczywistej pracy oraz wykonywania obietnic i wolna nam chyba wymiękają hahahaha 🙂

  250. Kiedyś napisałem, że przeżyjemy okres wakacyjny oglądając w TV seriale-taśmowce-mydlanki serwowane nam przez polityków. Otóż myliłem się.

    My po prostu przeżywamy przyspieszoną, skróconą historię tworzenia się (przepraszam: „umacniania”) komunizmu po 1945 roku.

    Obiecanki cacanki, czystki, wielki patriotyzm, więcej czystek, więcej patriotyzmu… Tak się zastanawiam, do którego roku się cofnęliśmy???

    Pozdrawiam.

  251. Ja mam wrażenie że obecnie widzimy przedłużającą się agonię systemu pisowskiego. Jest chyba jeszcze cień (ale tylko cień) nadziei, że nastąpi cudowna poprawa i pacjent jeszcze dłużej powegetuje… Więc chyba nie ma co komentować konkretnych drgawek – trzeba przeczekać cały proces.

    Można się przy tym rozrywać benefisami albo tym, jak to PiS i Samoobrona prowadzą krucjatę przeciw obłudzie (zwalczając się przy tym).

    Ja sobie odleciałem w szerszą perspektywę i czytam Rozmowy w Maisons-Laffitte Barbary Toruńczyk wyd ZL 2006. Rozmowy z Giedroyciem były prowadzone w 1981 roku [To ważne]. Jednak aktualność wielu spostrzeżeń Redaktora jest „porażająca”. Wiele się zmieniło, ale jednak Redaktor miał zupełnie unikalną perspektywę – był wysokim urzędnikiem przed wojną , ponad pół wieku żył polityką polską w perspektywie światowej.

    Co konkretnie wydało mi się aktualne?
    Giedroyc podkreśla rolę „legendy” w polskim życiu politycznym. Twierdzi, że tylko zaprzęgając jakąś „legendę” da się coś głębiej ruszyć. Uważa, że geniusz Piłsudskiego polegał na tym, że romantyczne idee był w stanie zaprzęgać do pragmatycznych i realistycznych celów.

    Jak to się ma do czasów dzisiejszych? Trochę się zastanawiamy nad zadziwiającą siłą „idei IV RP”. Jak to się dzieje, że PiS ma takie poparcie? Trochę ma tu udział gra legendą właśnie. Pod tym względem na rynku partii była „dziura”. Więc uczę się od Redaktora – niedocenianie roli legendy w polskiej polityce to błąd.

    Dalej: BT: co Pana drażni w polskim usposobieniu politycznym? JG: Wszystko. Np – straszliwa prowincjonalność. Prowincjonalność w każdym sensie, nawet politycznym. I to jest zdumiewająca historia. Precież od lat masa ludzi jeździ za granicę. Masa. I jaki to ma skutek? Żaden.

    JG: Można by dzisiaj zacząć przygotowywać grunt do tego, jak by wyglądał udział Polski we Wspólnym Rynku w przyszłości. Wyobrażam sobie, że to mogłoby dotyczyć Polski, Czech i Węgier. […] Takiego opracowania nie ma […] A jeżeli komuś o tym mówię, to odpowiada, że nie ma po co zastanawiać się nad gruszkami na wierzbie. Tymczasem tu, w Strasburgu, chcieliby na ten temat dyskutować.

    JG: Niepokoi mnie bardzo wciąż silny syndrom endecki, silny zwłaszcza w sensie mentalności (myśl polityczna u endeków tak samo nie egzystuje). To jest mentalność, jak sądzę, bardzo wielkiego procentu społeczeństwa. Cały ten antysemityzm, szowinizm, ksenofobia. I to jest w dużym stopniu wzmacniane przez – nie chciałbym tego za ostro formułować – przez pewien sojusz z Kościołem.
    […]
    jest ogromne niebezpieczeństwo identyfikowania interesów Kościoła z interesami Polski, a one nie zawsze się pokrywają. […] Myśmy z tego powodu przegrali masę rzeczy w historii.
    [bez komentarza]

    JG: …ja nie widzę problematyki, która mogła by rzeczywiście zainteresować tych młodych ludzi. A to powinien być odcinek najważniejszy. I to, wydaje mi się, powinno być teraz najważniejszym zmartwieniem ludzi, którzy myślą w terminach politycznych: skoncentrowanie się na młodych.

    [no tutaj wyszło szydło z worka – młodzi z PiS i PO bywają jeszcze bardziej …… niż starzy, co widać było przy lustracji. Czy u nas jest jakaś sensowna formacja młodych wchodzących do polityki? Czy jest odwrócona selekcja – tzn. wchodzą najgorsi… ale chodzi też o ofertę polityczną dla młodych ludzi]

    Giedroyc podkreśla też ogromną słabość polityczną polskiego społeczeństwa i polskiej klasy politycznej. W działaniu politycznym preferował chyba zawoalowane, elitarne grupy wpływu. Odniosłem takie wrażenie, że był przekonany, że z polityka partyjna i parlamentarna w polskim wydaniu nic dobrego nie przynosi.
    Chyba widać, że uwagi o słabości klasy politycznej i partyjnej polityki parlamentarnej są dość aktualne. Ale wydaje mi się, że obecnie (także ze względu na integrację europejską) nie mamy alternatywy. Bo trudno sobie wyobrazić chyba (ale to też jest pytanie) przejście do jakiegoś bardzo kanclerskiego systemu.
    Poza tym mamy przywódcę JK, który posiada cenioną przez Giedroycia cechę „żeby iść pod włos opinii publicznej”. Ale chyba nie tylko moim wrażeniem jest, że caly ten kapitał JK wykorzystuje do poruszania się w prawdopodobnie najbardziej destrukcyjnym kierunku. Więc ja już może wolę parlamentarny paraliż, niż przywódcę który prowadzi w złym kierunku.

    Ale zasadnicze moje pytanie jest takie – czy nasza klasa polityczna dojrzeje wreszcie do sensownej polityki parlamentarnej i partyjnej, czy czeka nas ciągłe popadanie z kryzysu w kryzys i zamienianie jednej tandety na inną.

    Poza tym nie można lekceważyć tego elitarnego wymiaru polityki, świata rzeczywistych i czasem ukrytych wpływów. Przecież Unia Europejska powstała dzięki tego rodzaju kombinacjom. Więc drugie moje pytanie jest takie, czy mamy takich ludzi, którzy są w stanie wejść w ten świat i reprezentować nasz punkt widzenia w wąskich grupach, gdzie powstają nowe idee i prądy?

    Akurat zaakcentowałem tu dwa wymiary polityki: parlamentarno/partyjny, ważny dla dobrego bieżącego funkcjonowania i elitarno-twórczo-inspirujący, ważny w perspektywie długofalowej – żeby nasz punkt widzenia był reprezentowany tam, gdzie gotuje się przyszłość. Mam nieodparte wrażenie że w obydwu wymiarach leżymy.

    Jeszcze Giedroyc o Rosji:
    BT: Jeśli chodzi o tę perspektywę rozpadu Rosji – czy Pan widzi jakąś szansę na demokratyzację Rosji?
    JG: Żadnej. Widzę tę ewolucję tylko tak, jak ją przedstawił Sołżenicyn w tym liście do przywódców ZSRR: zachowanie ustroju atorytatywnego, zastąpienie komunizmu przez, powiedzmy, prawosławie (on ma tego hyzia religijnego) i autonomia dla republik narodowych. […] i to jest jedyna rzecz. Bo to jest kraj, w związku z którym o demokratyzacji absolutnie nie można mówić.
    BT: O europeizacji również nie?
    JG: Nie. Nie. Zupełnie nie. To są bardzo wieloletnie procesy.
    […]
    BT: Jak ocenia Pan kulturę polityczną w Rosji?
    JG: a nie, tam to tego już w ogóle nie ma. W ogóle nie ma. Poza polityką państwową czy partyjną – jak Pani sobie chce to nazwać.

    Giedroyc porusza jeszcze bardzo wiele spraw, zwłaszcza akcentuje znaczenie niepodległości Ukrainy, uporządkowania stosunków z sąsiadami. Pisze o realności perspektywy niepodległej Ukrainy i o znacznie słabszym rozwoju świadomości społecznej na Białorusi. Ja tu wybrałem kilka cytatów trochę przypadkowo i według własnego odczytania. Książkę bardzo polecam, bo znajdują się w niej też oceny, które trudno znaleźć w innych, bardziej doraźnych pismach Redaktora. Nawet jeśli pewne sprawy wyszły w książce jednostronnie i nie po myśli Redaktora, to i tak materiał do przemyślenia jest świetny.

    Ale najbardziej uderza mnie szerokość perspektywy i profesjonalizm polityczny. Bardzo uderzające też jest długofalowe podejście, nastawione na wytrwałe i wieloletnie działanie oraz instynkt państwowy połączony z realizmem politycznym. Kontrast z naszymi politykami jest niestety wyraźny.

    Pozdrawiam wszystkich i czekam z utęsknieniem powrotu Gospodyni z urlopu, zaznaczając przy tym, że taka cienka (w sensie liczby stron) ,,Polityka” to jest skandal.

  252. hehe
    Bernard załatwił jakiegoś gościa…

    Bernard lubi sobie kogoś załatwić.
    Nie lubię Bernarda.

  253. Właśnie skończyłam lekturę wywiadu z Panem Prezydentem w GW. Kawałek o spadku wypadków śmiertelnych w wyniku działań PiS’u na polskich drogach to jest w tym wywiadzie najmniejszy pikuś. Odpadłam przy „oczywitej’ prawdzie jaką nam objawił Prezydent czyją winą jest koalicja PiS’u z LPR i So – oczywiście Platforma i kto jest winien temu co się obecnie dzieje – Platforma, to jest oczywista oczywistość. Ludki kochane my tu sobie klawiatury wypruwamy narzekając na niemoc, bezczynność, niesłyszalność i brak konkretnej krytyki i programu, mówimy że Platforma jest taka niewyrazista i nie ma właściwie nic więcej do zoferowania nam poza byciem Anty-PiS i czekaniem aż PiS sam się przewróci i odda jej władzę, a tu Prezydent mówi, że ona tyle złego robi i właściwie odpowiada za wszystko co złe. PiS oczywiście odpowiada za wszystko, co dobre – wzrost gospodarczy, ten kabaretowy spadek liczby wypadków drogowych, spadek bezrobocia (mała dygresja – moja koleżanka ma przyjemność w jednej z agencji rządowych pracować pod kierownictwem ludka z PiS’u, wydają unijne pieniądze na skąd inąd pożyteczne granty i badania, on się nie bardzo wtrąca do jej pracy merytorycznie, bo jest z wykształcenia zdaje się etnografem i ekonomia i polityka społeczna z nią powiązana jest mu bliżej nieznana i taką wg mojej koleżanki pozostanie – przez ponad rok współpracy nie załapał na czym polega korelacja pomiędzy stopą bezrobocia i wzrostem gospodarczym, dalej nie widzi tutaj głębszych związków i bardzo się dziwi tym ekonomicznym wywodom na ten temat, chociaż tłumaczono mu juz to kilkanaście razy i trochę poczytał materiałów przez zespół ds. rynku pracy i polityki społecznej w tym zakresie, niestety czytał bez zrozumienia, natomiast chwalił styl i mówił, że jest nawet zrozumiały i niehermetyczny, pekałam przy tych pochwałach ze śmiechu i stwierdziłam, że moja kompela już wie dlaczego to puścił bez poprawek, wie co mu się podobało i wie czego nie był w stanie pojąć), uzyskanie EURO 2012 itd. Ale wszystko, co złe to oczywiście Platforma, bo PiS sam z siebie nie jest w stanie zrobić złych rzeczy. PO PROSTU CUDNE.
    Dowiedziałam się z tego wywiadu też, kto jest ważny dla Pana Prezydenta – ludzie którzy uważają, że system, który powstał po 1989 roku w Polsce nie może trwać dalej. Ciekawe, co się Panu Prezydentowi w demokracji nie podoba, bo nie zaproponował niczego innego w zamian. A mnie się wydawało, że może niedoskonała, ale demokracja po 1989 roku w Polsce powstała. Ale może się mylę…… Jak czytałam ten wywiad, to miałam w rażenie, że do tej pory tzn. do czasu objęcia władzy przez PiS Pan Prezydent żył w Matrix’ie.
    Po przeczytaniu całości jestem skonfudowana i to całkowicie. Nie wiem czy śmiać czy płakać, nie wiem czy traktować wypowiedzi Pana Prezydenta poważnie czy nie, chociać są to słowa głowy mojego państwa, więc chyba powinnam poważnie, ale w takim razie burzy się resztka mojej inteligencji czy też rozsądku, nie wiem co bardziej, bo przecież głowa mojego państwa w jednym wywiadzie mówi tyle głupot i bzdur, nonsensów czy wręcz całkowitych absurdów, że jak sobie pomysle o poważnym tego traktowaniu, to mnie rzuca. Mozna by rzec, że Pan Prezydent w tym wywiadzie wygłasza, co zdanie to bon mot. Nie może postawić zarzutów, bo nie jest zorientowany w szczegółach sprawy Leppera, ale zapewnia że materiał zgromadzony przez prokuraturę jest tak poważny, że w sądzie mógłby posłużyć do postawienia zarzutów. PO PROSTU CUDNE. JAKOŚ PROKURATURA NIE PALI SIĘ ZBYTNIO DO POSTAWIENIA W NAJBLIŻSZYM CZASIE ZARZUTÓW LEPPEROWI, A PAN PREZYDENT JEST PEWIEN SIŁY JEJ MATERIAŁÓW. BOSKIE.
    A PiS takie biedne, ta zła Platforma PiS’owi tak miesza i psuje wszystko, co mogłoby być czystym dobrem. I nikt tego oprócz PiS’u nie widzi, że ta zła Platforma tak bruździ, tak zmusza PiS do tych niegodnych ale koniecznych dla rewolucji moralnej posunięć – PiS musi biedny, ale się poświęca dla narodu, znosić Giertycha i Leppera. A jak w końcu udało sie PiS’owi znaleźć bardzo moralny sposób pozbycia się chociaż Leppera z polityki, to wszystcy., a najwięcej ta Paltforma i GW go bronią i biedny Pan Prezydent tego nie rozumie. Nie rozumie też jak można nie cenić Pana Kamińskiego z CBA. Na jego wizerunku jest tylko jedna rysa – przeciek, który doprowadził do ostrzeżenia Leppera. Tylko określenie Lestata jest tu na miejscu – PARODIA I SATYRA i to w nie najlepszym wydaniu. Czytałam już parę lepszych dialogów kabaretowych, chociaż Pan Prezydent się bardzo stara. Po raz kolejny stwierdzam, że trzeba mieć sporo dystansu do samego siebie, żeby robić z siebie tak konkursowego ……….., no chyba że Pan prezydent wierzy w to co mówi. Wtedy to my powinniśmy się bać. Bo matrix w głowie Pana Prezydenta zaczyna być niebezpieczny dla reszty społeczeństwa, która na szczęście w nim nie żyje i trauma braci K jest mu na szczęście oszczędzona, chociaż sami bracia chyba robią, co mogą, byśmy do ich matrixa dołączyli, bez wyjątku, bez prawa wyboru czy chcemy czy nie.
    Pozdrawiam. Jeszcze nie z matrixa braci K.

  254. oskarze,
    a ja lubię załatwiać – kłamczuchów ich własnymi cytatami.

    b.

  255. Bernard (maskotka lustracyjna) 16.03
    Łgałeś, łżesz i będziesz łgał, bo nie potrafisz nic innego.
    Znajdź na blogach „Polityki” chociaż jedną osobę która sądzi inaczej !

  256. Jean Paul,
    czy J.S. to też ty, czy brat bliźnaik 🙂
    jak tam dear Pinokio – jakies cytaty znalazłeś? Nie? A to szkoda…

  257. Wszedłem do tego blogu [z zasady nie używam formy` bloga` jako kretyńskiej; smog – smogu, grog – grogu… – ten przeczytany gdzieś argument przekonuje mnie]. Im więcej wpisów – tym większa pyskówka. Skopiowałem. Wyrzucałem teksty cenzuralne i kulturalne. Zostały – `bernardy` i `blizny`. Obaj swinią, judzą i `jadzą` u D. Passenta, A. Szostkiewicza, Blizna seryjnie produkuje się u M. Czubaszek. Oszczędni chłopcy są – wszędzie te same teksty. Pani Paradowska to osoba z anielską cierpliwością.

  258. Bernardzie !
    Kiedy przeprosisz za swoje haniebne zachowanie ?
    Głównym zarzutem postawionym przez ministra zerozeroZiobrę na sławetnej konferencji prasowej był zarzut morderstwa. Sąd wypuścił doktora G. na wolność uznając zarzut morderstwa za wysoce mało prawdopodobny.Ty zaś cały czas broniłeś nieprawdziwego zarzutu i usiłowałeś zwekslować sprawę doktora G. na wątek korupcyjny – nieistotny w tej debacie. Kpiłeś i wyśmiewałeś sie ze śmierci Polek i Polaków ,ofiar spadku ilości przeszczepów. Nie widzę sensu w powtórnym czytaniu Twoich wpisów -możesz sam to uczynić.Ja nie jestem masochistą,a Ty najwyrażniej jesteś narcyzem zachęcającym innych do czytania Twoich tekstów.
    Wypowiedzi Michnika nie mają tu nic do rzeczy : w odróżnieniu od Ciebie Michnik nie pisze wulgaryzmów . A czy Ty potrafisz żyć i pisać na jakikolwiek temat bez Michnika ?
    Twoja młodość nie usprawiedliwia takiego zachowania.

  259. J.S.
    zadaj sobie pinokio-2 trochę trudu i znajdź jakiś cytacik? Nie ma? co za szkoda. ale zawsze możesz coś sobie wymyslić i uzasadnić. Goebels też tak robił.
    B.

  260. Zegnam Panią Janinę spod mojego upalnego nieba i zyczę przyjemnego lotu – nie zazdroszczę lądowania.

    Pozdrowienia dla niezawodnego lestata,
    byłam trochę zabiegana, a i gość z Polski się przewinął, jak nie mam czasu śledzić wiadomości – zaglądam na Twój przegląd wydarzeń.

  261. Bernard ( maskotka lustracyjna) 17.20
    Przecież ty kochasz bliźniaków, więc o co ci chodzi ? Chyba że w tej sprawie też łgałeś, łżesz i będziesz łgał. A jeżeli chodzi o cytaty, to cytować można Sokratesa albo Himilsbacha, ale ciebie ? Za mały numer kapelusza……..
    Znasz kogoś kto sądzi inaczej ?

  262. Szkoda czasu na Bernarda ( o Bliżnie nie wspomnę) Wstyd go czytać
    a i odpowiadać nie warto.
    Blaise, JS, Cargo i inni – fajne macie wpisy, bardzo mądre, i na tym
    się tutaj skoncentrujmy.
    Wielbicielka B (a rebours )

  263. po wpisie Cargo próbowem przeczytać wywiad GW z Prezydentem. Nie spodziewałem się, że to aż tak. Nie byłem w dalej stanie czytać po około 1/3 – po prostu pas…
    a myślałem, że jestem już uodporniony. Ale to jednak niebywałe żeby Prezydent RP wygadywał takie rzeczy.

  264. Brnardzie:

    choc uwazam ze to totalne debilstwo, ale jednak Ci napisze (a raczej Kuczynskiemu? – co to za zwyczaj zeby w calosci cytowac kogos, nei piszac nic od siebie?)

    generalnei uwazam ze rownei dobrze moglbys napisac aby znalesc chociaz jednego mańkuta ktory glosuje na prawice – kompletny bezsens.

    ale mam dla Ciebie przyklad, wczoraj w TVN24 w skanerze politycznym niejaki red Dębski bardzo cieplo wypowiadal sie o powstaniu i o wskrzeszeniu jego obchodów przez Kaczynskiego.

    teoria calkowicie upadla, sezon ogorkowy i tyle

  265. Przeczytałam wywiad z prezydentem (?) w GW w całości aczkolwiek na raty i z efektami dźwiękowymi. Blaise, rozumiem że po Giedroycu do szok, ale spręż się proszę i przeczytaj do końca, ciężko będzie ale dasz radę (vide cargo i ja).
    Najbardziej rozczulił mnie następujący fragment:
    „W sprawie PO – ponieważ jestem prezydentem, a nie szefem PiS – nie będę się wypowiadał. Natomiast agresywność tej partii wobec nas jest powszechnie znana”.
    To „wobec nas” jest śliczne. Poczułam się ostatecznie zwolniona z obowiązku darzenia szacunkiem głowy państwa, skoro sama głowa uważa się wyłącznie za głowę PiSu. Premierowi też na mnie nie zależy, bo czytam GW i Politykę. Jestem dla tych panów pomijalna. Z największą przyjemnością odwdzięczam się im tym samym.

  266. Bernardzie !
    Rozumiem ,że teraz wstydzisz się czytać swoje wpisy . Nic na to nie poradzę. Trzeba było słuchać starszych i nie bronić ministra zerozeroZiobry w tak haniebny sposób. Nie wolno kpić ze śmierci ludzi – ofiar niezaspokojonych ambicji i nieuctwa ministra zerozeroZIobry. Nie wolno tak po chamsku dyskredytować idei przeszczepów,jak to czyniłeś składając mi chamskie propozycje. Nawarzyłeś piwa i teraz musisz je wypić .A za nauczkę nie musisz mi dziękować.Wystarczy,że na przyszlośc pomyślisz zanim cokolwiek napiszesz.

  267. Pamiętacie tekst w naszym dzienniku, o tym jak się dowiedział ze PiS podjął decyzje o wyborach i że 30 września pójdziemy do urn. Albo jak Dziennik tydzień temu napisał ze jeszcze w piątek wieczorem dojdzie do dymisji ministrów LiSa.

    Te wszystkie (kontrolowane) przecieki to sprawka Kamińskiego i Bielana. To właśnie oni, to tak zwani ?wysoco postawieni politycy pis? albo ?źródła zbliżone do PiS?. W zaufaniu kontaktują się z danymi dziennikarzami twierdząc ze mają HOT NEWS. Ci im wieżą bo przeważnie tak jest. Ale nie rzadko są to zabiegi polityczne które mają określony cel. Dziennikarze to publikują, a po kilku godzinach Bielan lub Kamiński dementują (własne) doniesieni. Ostatnim takim przykładem może być list Jarosława do Tuska, informację podały Fakty TVN. Nie mam pretensji to spin doktorów (tak się ich określa), bo właśnie na tym polega polityczna gra, ale do Faktów którzy dają się na to nabierać i nie potwierdzają swojego newsa przynajmniej w dwóch źródłach. Mam nadzieje, że jakaś głowa za to poleci.

    Cel w tych zabiegach wydaje się jeden: Zmiękczanie, ale nie koalicjantów (liderów LPR i SO, bo ci przecież po cichu nie opuszczą swojej partii i przyjdą do PiSu) bo ci już są na kolanach i robią wszystko by wyborów nie było, ale zwykłych posłów z LiSu by ci ze strachu przed wyborami opuścili swoje partie i przeszli do PiS. Te wszystkie przecieki mają wywołać efekt zbliżających się wyborów szybkimi krokami, któremu nawet czołganie się Romka i Andrzeja przed nogami Jarosława nie zatrzymałoby tej całej machiny wyborczej. Wniosek: jeśli PiS chce przyciągnąć do siebie posłów LPR i SO to znaczy ze chce uzyskać większość parlamentarną. A jak chce uzyskać większość parlamentarną to znaczy ze nie chce wyborów.
    Bo jakby PiS chciało wybory, i już nie mieć nic wspólnego z tymi dwoma szkodnikami politycznymi to by już dawno te przecieki stały się rzeczywistością.

    Koniec całej dywagacji. Teraz wyłączam tv, jadę na wakacje, a całej tej koalicji podziękuj za dwa lata w wyborach parlamentarnych.

    P.S. A co jak się nie uda wyciągnąć wystarczającej liczby posłów do samodzielnego rządzenia…
    To trudno, będzie rząd mniejszościowy. Nie wierze by parlament sam się rozwiązał. Widział ktoś indyka, który sam by się pchał pod tasak?

    P.P.S. Romek! Za rok ty będziesz następny?

    P.P.P.S. Pamiętacie jeszcze jakieś inne ?medialne fakty? Kamińskiego i Bielana?

  268. Dzisiajm niejaki Jacek Czabański (o którym była juz tutaj mowa wczesniej – Bernard chya przywlokł tutaj te persone), doradca Ministra Sprawiedliwości napisal na swoim blogu tekst o karze smierci.
    Zamieścil tam taki komentarz:

    nie jest mi znany żaden przypadek stracenia niewinnej osoby

    oczywiście nei mineło wiele zerozeroziober a nadeslal mu ktos link z komentarzem:

    Mowi Pan, ze nie zna Pan przypadkow blednych wyrokow KS. Nie jestem prawnikiem, otwarlem sobie tylko wikipedie:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Wrongful_execution

    wszystko jasne

    jaki doradca taki minister.

  269. Haneczka, ja też czuję się zwolniona. A jeszcze bardziej po tym wywiadzie, gdzie Pan Prezydent tak jasno powiedział kto jest dla niego ważny. Wiesz, dzięki Panu prezydentowi zaparłam się i częściej czytam Tygodnik Powszechny. GW i Polityka to u mnie norma, Tygodnik czytałam tak z raz w miesiącu, no chyba że częściej gdzieś jechałam pociągiem, to zawsze dobra legtura na kilka godzin spędzonych w pociągu. Wiesz teraz to jest już lepiej, bo mam prawie swój kolor włosów, tzn, ciemnny brąz z blond pasenkami, żeby nie było za smutno (stąd prawie własny). Ale jak kilka lat temu jeszcze byłam totalną blondynką, to miałam dzięki tym gazetom zawsze ubaw nieziemski, jak panowie z przedziału zmieniali wyraz twarzy, gdy wchodziła młoda, szczupła blondynka i co wyciągała do czytania – GW, wtedy jeszcze Rzepę, tygodnik i Politykę oraz Newsweek. Mówię Ci totalna konfuzja, nie wiedzieli kompletnie co ze mną w tym przedziale zrobić. Z reguły na pierwszą godzinę drogi zalegała taka zlekka osłupiała cisza. No więc na cześć Pana Prezydenta i Pana Premiera, żeby nie było wątpliwości, że należę do części społeczeństwa, która nie jest ważna i interesuje obu Panów, czytam Tygodnik co tydzień, co sobie bardzo chwalę, nawet jak zarywam dla niego godzinę w nocy przed zaśnięciem. Dzięki obu braciom K jestem bogatrza o publikowane tam teksty na bieżąco.
    Blaise przeczytaj całość. Zgadzam się z Haneczką, to na pewno nie jest Giedroyć, ale czytanie można rozłożyć na raty, a wysłuchać tego by się jednym ciągiem za żadne skarby nie dało. Natomiast na papierze (on cierpliwy wiele zniesie) to daje się jakoś przeżyć. A przeczytać warto, chociażby dlatego, że Pan Prezydent może już w żadnym wywiadzie nie byc aż taki szczery w swoim totalnym olewaniu wszystkich inaczej myślących oraz w prezentowaniu swoi logiki żadnymi łże-zasadami logicznego myślenia nie skrępowanej, która pozwala mu snuć myśl lotną na temat jego wizji prawa, czym ono jest. Ja miałam tylko na ekonomii prawo cywilne – podstawy i tak jakby zarys i to samo potem jeśli chodzi o prawo gospodarcze, ale chyba miałam profesorów innej daty niż nasz obecnie nam panujący Prezydent, bo gdybym im zaprezentowała na egzaminie tego rodzaju wizję prawa, to by mnie, szczególnie śp. Zocha, wywaliła na zbity pysk z pałą w indeksie i to na prowincjonalnych jak dla Pana Prezydenta i bez większych tradycji Uniwersytecie Szczecińskim. Ale pocieszam się, że Lestat skończył prawo na Uniwersytecie Gdańskim (jeśli dobrze pamiętam ) i też ma problemy ze zrozumieniem szkoły prawa reprezentowanej przez Pana Prezydenta. No coż mój promotor mówił, że z profesorami należy bardzo uważać, na ogół ten tytuł oznacza trzeci stopień głupoty, ale Ci co go posiadają wolą o tym nie pamiętać – mądrość z prof. Swatlera, niestety też śp.
    Pozdrawiam.

  270. Przeczytałem za namową cały wywiad z Panem Prezydentem i dalej nie mam słow. Pomijając wszystko inne, prezydent powinien być nastawiony na komunikację, na dowiadywanie się czegoś, na modyfikację swoich opinii. Tutaj znalazłem tylko odcinanie się, utwierdzanie we własnym zdaniu i zamykanie w jakiejś wizji świata – bez kontaktu ze znaczną częścią społeczeństwa. Smutne to, bo widać, że w paru kwestiach Lech Kaczyński jednak myśli; mógłby więcej – gdyby właśnie mógł.

    Widziałem wreszcie Panią Janinę w TV – mam nadzieję, że po urlopie to będzie Janina Wzmocniona. Bo zapowiedź podwójnego numeru ,,Polityki” całkiem mnie dobiła. Ale z drugiej strony – co tu komentować, jeśli wszystko jest tylko coraz bardziej palcem na wodzie pisane i musimy czekać na prawdziwe rozstrzygnięcia, które mogą się ślimaczyć.

    Dlatego ja mam taką propozycję – można by się zastanowić, jakie z obecnego stanu można wyciągnąć wnioski co do reform ustrojowych. Bo chyba można…

    Mi do głowy przychodzą takie postulaty:
    -zwiększenie roli samorządów na różnych szczeblach (powinny one być odporne na paraliż administracji centralnej) i uniezależnienie ich od wojewodów i ministerstw. Niech się urzędnicy centralni uczą od wójtów.
    -zasadnicze wzmocnienie gwarancji niezależności na wyższych stanowiskach. Tutaj trzeba byłoby wrócić do sensownych projektów służby cywilnej. Stanowisko prokuratora generalnego i min. sprawiedliwości powinny być rozdzielone, to pierwsze powinno być kadencyjne bez możliwości powtórnego sprawowania urzędu. Podobnie prokuratorom przydałyby się większe gwarancje samodzielności.
    -sprawa funkcjonowania sejmu – nie wiem czy obecne regulacje pozwalające marszałkowi na tak dowone przetrzymywanie wniosków są dobre. Poza tym przydałoby się chyba wzmocnienie roli komisji służb specjalnych – żeby to był faktyczny organ kontrolny. Myślę też, że może trzeba byłoby przepracować kwestię jakości projektów ustaw – żeby opinie sensownych ekspertów prawnych więcej ważyły. Może przydał by się urząd Rzecznika Spójności Prawa, który mógłby zaskarżać ustawy do TK? gdyby taki urząd był niezależny, to być może sama groźba miałaby swoją wagę. W zasadzie takie kompetencje niby ma RPO, ale coś tu wyraźnie nie gra, o czym niżej. Ważny byłby tu tryb powoływania – może dobrze byłoby, żeby taka osoba była mianowana przez Prezydenta spośród kandydatów wskazanych przez KRS? W każdym razie NIE przez sejm.
    -sprawa służb specjalnych i policji – uważam, że trzeba jak najwięcej kompetencji dać zwykłej policji a nie mnożyć bez potrzeby służby nadzwyczajne i supernadzwyczajne. Z Kolei w ramach policji przydałby się pewnie system awansowy bardziej promujący kompetencje (np. w zarządzaniu).
    Poza tym jaki jest pożytek z koordynatora służb specjalnych? A p. Macierewicz to już obłęd zupełny. Rozumiem, że mógłby przyjść do sejmu w papierowej czapeczce z tajnych dokumentów i też byłoby dobrze. Jedyna nadzieja, że ma sensownych podwładnych, którzy potrafią się maskować (przed szefem). Czyli coś jest nie tak z opiniowaniem kandydatów na szefów służb, powinny być chyba bardziej formalne wymogi.
    -coś jest chyba nie tak z rzecznikiem praw obywatelskich a na 100% nie tak z rzecznikiem praw dziecka. Trzeba byłoby chyba przemyśleć system powoływania tych osób – a może dać większe kompetencje Urzędowi – tak, żeby miała się szansę wytworzyć grupa kompetentnych profesjonalistów, którzy są w stanie robić coś sensownego także z niezbyt mądrym szefem.
    -szwankuje przepustowość wymiaru sprawiedliwości. Rozumiem, że pewne historie mają głębszy charakter (przepełnienie więzień), ale chodzi mi o sprawy proste – cywilne i gospodarcze. Chyba coś się da zrobić, żeby to szybciej szło.
    -Może warto byłoby pomyśleć nad integracją systemu informacyjnego i informatycznego administracji – to tochę strach, ale dlaczego te same informacje mamy 2000 razy przesyłać różnym urzędom, które nas karzą za ich nieprzysłanie – a mogłyby spokojnie dowiedzieć się tego od innych urzędów (lub od samych siebie) gdyby chciały. Poza tym naprawdę kilkadziesiąt tysiecy urzędników generuje mnóstwo błędów. System komputerowy robi to taniej (nie trzeba mu płacić zusu).

    Uważam natomiast, że sprawdziło się np. funkcjonowanie NBP. Ja akurat sądzę, że L. Balcerowicz (jako prezes NBP) miał parę wpadek i nie jest wcale wybitnym teoretykiem (świetnym praktykiem może tak, ale jego pewne opinie są wśród ekonomistów b. kontrowersyjne). Z kolei pani HGW jest dla mnie zagadką – bo szczerze podejrzewam, że ona się na tym zupełnie nie zna (mam na myśli głębsze rozmienie), tylko tego nie widać dla niefachowców. O p. Skrzypku już pisałem. Ale jest jednak tak, że ramy konstytucyjne są na tyle niezłe, że mimo to NBP jakoś całkiem nawet działa. Trzeba tylko utrzymywać jego niezależność.

    Jakoś chyba działa UOKiK (tak to się chyba nazywa). Nie wiem jak się skończyły walki z TPSA, ale fakt, że dało się je podjąć już był znaczący.

    Poza tym pamiętam jakieś szumne projekty wicepremiera odpowiedzialnego za informatyzację – czy coś z tego wynikło? (poza służbowymi laptopami).
    Dobrze byłoby mieć jakiś urząd, który by zwalczał zbiurokratyzowanie np. spraw inwestycyjnych (ale też innych). Tylko że powoływanie urzędu do zmniejszania liczby urzędów to chyba brak realizmu. Tutaj świetnym pretekstem byłyby przygotowania do EURO2012 – przy tej okazji może udałoby się zlikwidować konieczność uzyskiwania pozwolenia na uzyskanie pozwolenia na uzyskanie pozwolenia na itd.

    W każdym razie sporo jest spraw które leżą:
    -reforma systemu finansowego służby zdrowia (kas chorych – które były dobrym pomysłem) oraz finansowej strony działania szpitali (upadłości, postępowanie naprawcze)..
    -reforma systemu emerytalnego – w tym zrobienie porządku z całym systemem rent i wcześniejszych emerytur.
    -redukcja funduszy i gospodarstw budżetowych – ogólnie wyczyszczenie struktury wydatków publicznych.

    To są rzeczy, które tylko rząd może przeprowadzić. Pewnie przydałoby się wsparcie prezydenta, który swoim autorytetem mógłby wesprzeć „trudne” aspekty reform – bo takie być muszą. Ale na to mam wywiad z Prezydentem, który teraz żadną z tych spraw się nie zajmie, bo ma swoje obsesje a poza tym właśnie „poprawia wizerunek” – więc będzie mówił głównie o rodzinie. Bardzo smutny jest artykuł o kadrach w MSZ – widać, że sprawy idą w takim kierunku – czyli w odwrotnym do sensownego. Szkoda. Interesuje mnie tylko, jaki program w sprawach które wymieniłem mają PO, LiD oraz PSL.
    Tutaj takie interesujące zjawisko – wszyscy ciągle mówią, że mają ekspertów którzy już siedzą i piszą świetne projekty ustaw. Rząd ma takich ekspertów całe komisje (pełne Jurgielów) i pakiety, opozycja miała gabinety cieni i raporty. Proszę zorientowanych o informację, jak to wygląda – czy rzeczywiście po ew. zmianie rządu jest nadzieja, że ktoś ma przygotowane i opracowane sensowne pomysły. Bo okładki jest łatwo pokazać, ale ja pytam o zawartość.
    Podpisano – obywatel spragniony kompetencji merytorycznej władz.
    Pozdrowienia 😀

  271. Willy
    może to debilstwo ale ci odpowiem, to są moje słowa i nie wiem o co ci chodzi.
    .
    pozdrawiam
    Bernard

  272. Blaise, jednak jesteś uodporniony. Twoja lista postulatów jest tego najlepszym dowodem. Pomimo wszystko starasz się myśleć do przodu, co szczerze podziwiam, bo sama coraz częściej emigruję wewnętrznie.
    Archiwizuj swoje pomysły. Na pewno nie zestarzeją się z upływem czasu.

  273. Blaise
    takich obywateli spragnonych kompetencji merytorycznej władz na tym blogu jest całkiem sporo. Nie jesteś sam w pragnieniach tylko kłopot z ich realizacją. Jeśli wszystko będzie nadal tak koszmarnie upolitycznione, to nic z tych kompetencji nie będzie. Wiem co mówię. Jeszcze pół roku temu pracowałam w spółce skarbu państwa. Nikt nie mógł mi powiedzieć, że robiłam to dla kasy, bo dzięki ustawie kominowej tam kokosów się nie zarobi. Ale praca była fajna, nie nudziłam się w niej w sensie intelektualnym i miałam pole do popisu. Warunek był jeden – chcieć pracować. tych doświadczeń mi nikt nie odbierze i do dzisiaj mi trochę żal skali działalności. Chyba już nie do powtórzenia. Ale po zmianie władzy wszystko jest etraz w tej spółce polityczne a kompetencje zostały odłożone na bardzo wysoką półkę. Na dzisiaj jeszcze nie widać kosekwencji ich braku, bo to duży organizm i troche potrwa zanim zacznie hamować i się zapadać. Ma dużą siłe bezwładności. Ale dojdzie do tego. Ale przy poziomie dzisiejszego zarządu nie dało się tam będąc człowiekiem w miarę kompetentnym, znającym realia np. rynku finansowego czy realia koniecznych takiej spółce reform – to się ładnie nazywa działania restrukturyzacyjne – wytrzymać. Są granice i głupoty i zwyczajnego świństwa, pod którymi jesteś się w stanie podpisać. Mnie miotnęło ostatecznie po niecałym roku. Po mnie moi koledzy pokolei odchodzą. idą do konkurencji, bo są fachowcami kupowanymi na pniu, ale tutaj nikomu nie byli potrzebni. Liczy się zaufanie, ktore najłatwiej przy obecnej ekipie zdobyć dobrze donosząc. Im lepiej donosisz tym bardziej jesteś ceniony, jak pracujesz, jeśli w ogóle, nie ważne. A wiesz co jest najbardzie obrzydliwe – najlepiej jak donosisz o sprawach prywatnych, kto z kim śpi i tak dalej, panowie są bardzo łasi na takie neews’y. Bo to ludzie bogobojni, głębokiej wiary jak sami o sobie mówią, co im nie przeszkadza łgać w żywe oczy, robić świństwa jakich dawno nie widziała, żeby pozbyć się niechcianego człowieka oczerniać go publicznie o np. łapówkarstwo bez żadnych dowodów, ale przeciez to powszechnie wiadomo, a ci co staja w obronie takiej osoby, to jej wspólnicy, na pewno też biora itd. Obrzydliwość i obłuda! Normalni ludzie po pewnym czasie trzskają drzwiami i ida pracowac za kasę, gdzie cię rozliczają z wyników pracy a nie z poprawności akurat dzisiaj panującej ideologii. To tyle.
    Pozdrawiam.

  274. Bernardzie, twoje slowa:

    Pokażcie mi (post)komunistę popierającego idę Powstania Warszawskiego.

    Nikt kto był komunistą i bezpośrednio, lub pośrednio Sowietom służył jako członek kompartii – czyli faktycznym pogromcom Powstania – za ideą Powstania opowiedzieć się nie może, ponieważ musiałby jednocześnie zaprzeczyć swojej politycznej biografii i swojej życiowej drodze. Nawet jeśli później zamienił kompartię, na eurosocjalizm, alterglobalizm, czy nawet więzienny drelich.

    Czy tylko (post)komuniści są przeciwko Powstaniu?

    dlatego przytoczylem ci postac red Debskiego, jako obalenie twojej tezy.
    chciales aby ci pokazac, pokazalem, i zareczam cie ze jest takich ludzi wiecej.

    a co tego czy to twoje slowa czy nie to sie rozpedzilem, za szybko przelecialem po towim wpisie i zrozumialem ze caly tekst jest cytatem z Kuczynskiego sorry.

    Meitum bez zmian.

  275. Blaise : Brawo za wypracowanie . Opisałaś ważne podstawy do pracy programowej parti X ktora chcialaby sie ubiegać o głosy .
    i wygrac wybory .
    Pozdrawiam

  276. ja rowniez przeczytalem wywiad w GW z prezydentem i jestem mu bardzo wdzieczny za to , ze z takim zapalem , nie majac wiedzy ani kompetencji , broni mojego idola A.Leppera zwnego przezemnie komuszym pomiotem.
    Trzeba wzmoc sie mentalnie i intelektualnie aby , czytajac wywiad , pojac co ten czlowiek p…doli.

    Tak na marginesie,
    nazwanie Huberta H. dworcowym menelem jest obrazliwe i nadaje sie doskonale na sprawe sadowa .

  277. dawno tu nie pisałam, mam wrazenie, że teraz, w obecnej sytuacji to ten LiS jest potrzebny Leperowi i Giertychowi, żeby uniknąć wiecznejszych wyborów i żeby szantarzowac Kaczyńskiego i cały Pis, i zmocznić swoja pozycję ale to tez sa innych powódów, zeby te wybory nie były potrzebnie i korzystnie dla polityków, to zawsze jest ryzyko, a pensja posłow jest dosyć duża, coż i tak za 2 lata sa wybory

    czekam na nowy spis pani Janiny, bo widze, że wróciła z wakacji

    pozdrawiam, a może lepsze słowo to do zobaczenia

  278. Tydzień potraktowany lekko .

    .Pan Prezydent dał wywiad do Gazety Wyborczej. To nie jest wywiad , to jest zapis spekulacji człowieka pozbawionego własnych zdolności intelektualnych i analitycznych – coś jak podczas wizytacji w szkole Pan Wizytujący wywołuje najgorszego ucznia z klasy i ten duka wyuczone regułki , klasa milczy , Pani ma minę przeciwczołgową na twarzy a Wizytator uśmiecha się z politowaniem kto promował tego ucznia tak wysoko.

    Wyjątki z pytań pań wizytujących i odpowiedzi ucznia. W roli wizytujących Agnieszka Kublik i Monika Olejnik w roli ucznia doktor Prezydent Lech Kaczyński.

    1. Słuszna ma linię Nasza Władza

    ?Agnieszka Kublik, Monika Olejnik: Premier Jarosław Kaczyński mówi w wywiadzie dla „Wprost”, że przedterminowe wybory odbędą się na 90 proc. A pańskim zdaniem?

    Prezydent Lech Kaczyński: Muszą być wcześniejsze wybory, bo trudno żyć w sytuacji tak oryginalnej. Mamy szybki rozwój gospodarczy. Gwałtowny, wręcz nieprawdopodobny spadek bezrobocia – ponad pięć punktów procentowych w ciągu mniej niż dwóch lat. Wzrost zakupów detalicznych. Nastąpiła gwałtowna poprawa wykorzystania środków unijnych. Nawet gdy chodzi o liczbę wypadków na drogach, to ta w 2006 r. była najniższa od bardzo wielu lat – po raz pierwszy spadliśmy poniżej 5 tys. ofiar śmiertelnych.

    Ale to chyba nie dzięki PiS, panie prezydencie?

    – Dlaczego nie dzięki PiS? Jak widzę, panie przyjmujecie, że nic, co dobre, nie zawdzięczamy PiS.?

    Zaczęło się niźle , zawdzięczamy tak wiele PiSowi , nawet to że ogórki są nadal kiszone a śledzie marynowane , lody dla ochłody a pasta do butów , grzyby w lasach i młodzież ma wakacje . Początek wywiadu budujący .

    2. To woda na młyn odwetowców z Bonn

    Panie prezydencie, za wszystko, co się dzieje w polityce, odpowiada pan, jako prezydent, pański brat, jako premier, i koalicjanci – a nie Platforma Obywatelska.

    – Otóż to, co panie mówicie, jest całkowitym nieporozumieniem.

    Oczywiście że to nieporozumienie. Kluczem do zrozumienia dukań ucznia jest przyjęcie zasady , że uczeń jest kimś na kształt aparatczyka z lat pięćdziesiątych lub sześćdziesiątych jego świat wartości i poglądów jest już ukształtowany i nie ma wahań w walce klasowej. Poprzednicy agitatorzy PZPR ZAWSZE mówili że jeśli np. zbudowano dom co prawda krzywy to był to zawsze dom wybudowany dzięki przewodniej sile narodu , a gdy czasami taki dom się niestety zawalił podczas budowy to była to akcja odwetowców z Bonn , reakcjonistów , wrogów ludu i narodu . Uzbrojeni w tę wiedzę spokojnie czytamy kto jest winien kto chciał dobrze , kto jest wrogiem narodu i co jest oczywiste czyli

    3.To wina Platformy

    To pański brat mówił, że Andrzej Lepper został wykreowany przez służby. To politycy PiS nazywali go marnym watażką i wycieraczką SLD.

    – Jeszcze raz powtarzam: Można było zawrzeć koalicję z PO. Gdyby Platforma tego chciała.

    Chce pan powiedzieć, że za całe zło polskiej polityki odpowiedzialna jest Platforma?

    – Ma olbrzymi wpływ na obecną sytuację w Polsce – tak bym to określił.

    Decydujący?

    – Tak, bardzo istotny.
    Na ile PiS odpowiada za tę sytuację?

    – Za brak koalicji z Platformą? Z mojej wiedzy na ten temat wynika, że to była decyzja PO.

    Nie za brak koalicji. Za to, co się dzieje, panie prezydencie.

    – Za to, że Lepper i Giertych zostali wicepremierami, odpowiedzialność ponosi PO. To oczywiste.

    Wpływ PO na sytuację w Polsce od prawie dwóch lat to możliwość złożenia do laski Marszałka jakiś projektów ustaw , które wylądują w szufladzie Marszałka lub zgłoszenie jakiejś kandydatury osoby bardzo kompetentnej np. na stanowisko Rzecznika Praw Dziecka a bolszewicy z PIS i tak wybiorą panią Sowińską a potem będą sobie czytać listy do Papieża albo zajmować się torebką Teletubisia. Ustaw PO przyjęto zero , ludzi zgłaszanych przez PO mianowano zero. Olbrzymi wpływ PO i wina Platformy za to , że powstał gangstersko-bolszewicki układ PIS LPR Samoobrona jest oczywista .Jak mawia Lech Kaczyński jest to zgodne z Całkowita Oczywistością . Bolszewicką.

    4. Cysorz to ma klawe życie.

    Lubi pan być prezydentem?

    – Gdyby nie mieć do czynienia z prasą, z mediami – bo bez przerwy człowiek słucha rzeczy, które są nieprawdziwe – mogło by to być przyjemne.

    Boskie. Ta chęć by jak towarzysz Stalin czy Gierek otoczyć się tylko pochlebcami , odpowiadać na przyjemne pytania i słuchać od rana do wieczora , ze jest się Geniuszem to wspaniałe a tu niestety te media rodem z III RP psują , knują a nawet pytają kto to jest Joanina zamiast mówić o sukcesie . Rozumiem że panie redaktorki nie spytały o Joaninę i gigantyczny sukces dlatego że nie były zainteresowane a nie dlatego że był to warunek udzielenia wywiadu.

    5.Sąd sądem a sprawiedliwośc ma być po naszej stronie

    Sugeruje pan, że Lepper powinien zostać w tej sprawie od razu przesłuchany jako podejrzany?

    – Niezwykle wzrusza mnie, kiedy „Gazeta Wyborcza” staje w obronie Leppera.

    Nie bronimy go. Pytamy o zasady. Lepper złożył właśnie doniesienie do prokuratury przeciwko pańskiemu bratu. Mógłby więc teraz zażądać od Jarosława Kaczyńskiego zrzeczenia się immunitetu – i powiedzieć to samo, co premier napisał w liście do niego: „Jeśli jest pan niewinny, to jest jedyna droga do szybkiego oczyszczenia się, do wyjścia z kręgu podejrzenia”. Czy w takiej sytuacji premier powinien zrzec się immunitetu?

    – Istnieją sytuacje, w których w sensie życiowym materiały dowodowe pozwalają twierdzić na granicy pewności, że doszło do przestępstwa, ale w sądzie nie wystarczą, by udowodnić winę.

    Klękam na jedno kolano przed słowami Prezydenta . Bierut ładniej nie tłumaczył , ale poczytajmy dalej

    Sprowadza pan rzecz do absurdu, a nam chodzi o zasadę: Immunitetu zrzeka się wtedy, gdy prokurator stawia zarzut. Na razie prokuratura nie przesłała do Sejmu wniosku o uchylenie immunitetu Lepperowi.

    – Ja nie sprowadzam rzeczy do absurdu. A sprawa kierowania zawiadomień do prokuratury przez osoby opozycyjnie nastawione do nas stała się w Polsce, niestety, normalną praktyką polityczną.

    Samoobrona jest jeszcze w koalicji, panie prezydencie
    Ale jeszcze nigdy premier nie żądał zrzeczenia się immunitetu od swego wicepremiera. I nigdy nie mówił: Może znajdzie się zarzut, a może nie.

    – Zapewniam, że prokuratura zgromadziła bardzo poważne dowody. Na tyle poważne, że w sądzie mogą wręcz stanowić podstawę do skazania.

    Mnie rzuca na oba kolana . Dowody mogą stanowić . Skąd Prezydent zna dowody ,przecież nie ma uprawnień do zaznajomienia się z dowodami.

    6. Troszkę bolszewickiej logiki bez komentarza

    Czy w ogóle może powstać jakaś komisja śledcza, dopóki PiS jest u władzy?

    – Oczywiście, że może.

    Żeby badać to, co robi władza?

    – Tak.

    Na przykład co?

    – Ja w tej chwili nie znam przykładów podłych działań PiS, ale nie uważam, żeby PiS był immunizowany na jakąkolwiek komisję.

    Akcja CBA to doskonały przedmiot badań dla komisji śledczej.

    – Nie. Metodą dopuszczalną, czyli metodą prowokacji, finalizowano pewną sprawę. Niestety, w ostatnich godzinach – trudno mi powiedzieć, kiedy – ktoś po prostu poinformował pana Leppera o tej akcji. Gdyby to się skończyło inaczej, mielibyśmy dziś w Polsce inną sytuację polityczną. I tyle.

    Inną sytuację? Premier chciał się pozbyć Leppera, bo chciał przejąć elektorat Samoobrony. Pański brat mówił przecież otwarcie: Naszym celem jest stworzenie wielkiej partii narodowo-chrześcijańsko-ludowej z poparciem 40 proc. w wyborach.

    – Panie mnie niezmiernie bawią.

    Kto to powiedział: „Lepper to jest taki człowiek, w którym w tej chwili dobro zwycięża”?

    – Nie wiem. Być może chodzi o Jarosława Kaczyńskiego.

    Tak.

    – Bo mój brat mówi, że w Andrzeju Lepperze są różne prądy wewnętrzne.

    7. Cytat ostatni czyli jak się klęka u stóp Rydzyka z łamów Gazety Wyborczej . Olśniewające .

    Czy można się zadawać z antysemitą na płaszczyźnie politycznej?

    – A kto się zadaje?

    Pana brat i pańskie ugrupowanie.

    – No nie, mój brat od czasu tych słynnych wypowiedzi – wprawdzie dotyczących nie Żydów, tylko mnie i mojej żony – raczej się nie zadaje.

    Dotyczących pana, pańskiej żony i Żydów. Owszem, pański brat zadaje się z o. Rydzykiem. Nawet zabiega u niego o to, by nadal się z nim zadawać.

    – Chyba panie przesadzają…

    Ambasador Izraela jest oburzony antysemickimi wypowiedziami o. Rydzyka. A te wypowiedzi są bagatelizowane przez władze państwa.

    – Nie są bagatelizowane. To mogę powiedzieć.

    Co to znaczy: Nie są bagatelizowane?

    – Pozostawcie resztę mnie.

    Jaką resztę? O. Rydzyk nie poniósł żadnych konsekwencji. A premier w wywiadzie dla „Wprost” mówił jedynie o tym, co jest bolesne dla pana i żony. O antysemityzmie nie wspomniał.

    – Niedługo mój brat zacznie uchodzić za antysemitę, a ja dojdę do wniosku, że ktoś tu ma obsesję.

    W Polsce istnieje katolickie radio, na którego antenie pojawiają się wypowiedzi antysemickie, a Kościół i państwo nie reagują. Takie są fakty.

    – Raz jeszcze powtarzam: Ja już swoją opinię co do szkodliwości tych wypowiedzi sformułowałem. I to jest to, co mogę w tej chwili zrobić.

    To są słowa. Jakie będą czyny?

    – Czy panie sugerujecie, że ja mam nakazać zamknąć to radio? Niestety, nie mam takich możliwości prawnych.

    Ma pan instrumenty prawne, by reagować. Elżbieta Kruk, przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, od innych radiostacji ściągała kasety, badała, karała. A Radiem Maryja nigdy się nie zajęła.

    – Elżbieta Kruk także jest antysemitką? No dobrze…

    Dlaczego Krajowa Rada nie zajęła się tą sprawą?

    – Wie pani, wkrótce spotkam się z panią przewodniczącą i przy okazji zapytam ją o to.

    Chciałby pan, żeby Radio Maryja pomogło panu wygrać po raz drugi wybory prezydenckie?

    – Trafiłyście w punkt. Istotnie, Radio Maryja grupuje wokół siebie pewną grupę ludzi. Antysemityzm na pewno nie jest żadną esencjonalną cechą tej grupy, choć spotkać w niej można odwoływanie się do pewnych tradycyjnych, bardzo złych stereotypów.

    Ale nie to jest najważniejsze. Dla mnie w Polsce ważni są ludzie, którzy uważają, że system, który powstał po 1989 r. – moim zdaniem chory system pewnych elit, ludzi nietykalnych – nie powinien trwać. Bo, po pierwsze, ten system czyni demokrację wyłącznie pozorną, po drugie – nie do końca był gospodarczo wydolny, bo gdyby tak było, toby się Polska rozwijała, a po trzecie – był niemoralny, bo nie powinno być tak, żeby w państwie, które odzyskało niepodległość, zachowali swe wpływy ludzie, którzy brali aktywny udział w poprzednim systemie.

    Aby ten system zwalczyć, a przynajmniej ograniczyć – bo do końca zwalczyć się go nie da, gdyż ludzie tego systemu w olbrzymim stopniu przejęli własność – potrzebne było zbudowanie pewnego obozu. Tak się złożyło, że w ramach tego obozu za koncepcją zmian opowiedziała się właśnie formacja ks. Rydzyka.
    Światły przedsiębiorczy otwarty elektorat Radia Maryja zacałowany na cacy lub przysłowiowy Amen . Prezydent wskazał grupę która będzie zmieniać Polskę . Jestem dumny z naszego Prezydenta i jego Mentora Rydzyka .
    8. Kilkukrotnie przeczytałem Ojca Chrzestnego , uważam że jest to jedna z lepszych książek o zdobywaniu i sprawowaniu władzy . Gdy Szef mafii odwoływał jednego ze swoich podwładnych , na jego miejsce mianował zawsze największego wroga odwoływanego , wiedząc , że nienawiść jest doskonałą siłą motywującą do wierności i absolutnego oddania. Ludzi którzy zdradzili Odwołanego dopuszczano przed oblicze Mianowanego , Mianowany przyjmował hołd wiernopoddańczy , po czym likwidował zdrajców wiedząc , że skoro zdradzili Odwołanego to zdradzą i Mianowanego . Oglądając tę szczęsliwą ekipę wykopanych z Samoobrony w Pałacu Prezydenckim zastanawiam się kiedy i jak Mojzesowicz zlikwiduje Zdrajców , bo dziś potrzebuje jeszcze zdrajców by namówili innych do zdrady.
    To jedyny mój komentarz do tej bolszewickiej wojny na górze przypominającej już wojnę gangów.
    9. Minister Rolnictwa Wojciech Mojzesowicz powiedział, że w resorcie, który objął po Andrzeju Lepperze, jest wiele opóźnień i zaniedbań. Dodał, że jego poprzednik ogromną większość czasu poświęcał na działania nie związane z funkcjonowaniem ministerstwa. Dotychczasowe funkcjonowanie resortu porównał do „prowadzenia kiepskiego PGR-u za PRL-u”.

    Wojtusiowi proponuję obejść wszystkie ministerstwa i wyjątkiem jednego lub dwóch zastanie identyczną sytuację , bo czego się można spodziewać po innych niekompetentnych bolszewizujących na stanowiskach.

    10. Piszą notatki służbowe, często sami dla siebie. Przychodzą do pracy, choć nikt ich nie potrzebuje. I nie chodzi o klub emerytowanego dyplomaty, ale oślą ławkę polskiego MSZ, na której siedzą doświadczeni dyplomaci.
    Żaden inny kraj w Europie nie pozwoliłby sobie na lekceważenie takich osób, pisze dziennik. W Polsce zaś pozwala sobie na to partia, której kadrowa ławka – jeśli chodzi o politykę zagraniczną – jest właściwie pusta.
    Dyplomaci z salonu odrzuconych przez PiS trzymają się razem. Łączy ich solidarnościowa przeszłość, chęć służenia krajowi i często niechęć wobec tego, co dzieje się w polskiej polityce. No i jeszcze coś – niemal wszyscy stracili swe poprzednie stanowiska MSZ w atmosferze niedomówień, bez jasno postawionych zarzutów, często podejrzewani o nielojalność. Teraz większość z nich pracuje na stanowisku referentów. Wszyscy pobierają pensje, ale bez dodatków funkcyjnych ? tyle cytat . Mnie komentować się nie chce. 20 ambasadorów nadal brak. Fotyga trzyma się jak dobrze ubita piana i nawet gdy wszystko odwróciła do góry nogami nie spadnie.

    11. Nie wiem, co na ten temat sądzi Tusk, ale będzie dworzaninem przy królu Kwaśniewskim ? rzucił w eter Jarek Kaczyński sługa i podnóżek Tadeusza Rydzyka czyli jak się mierzy innych swoją miarą.

    12. Po prawie dwóch latach wciskania ciemnemu ludowi bajki pod tytułem Solidarne Państwo jeden z głównych agitatorów PIS były działacz jaruzelsko-rezimowego ZSP a później Ordynackiej Karol Karski nie wytrzymuje i parska śmiechem z własnego elektoratu .

    http://www.tvn24.pl/854,1,szklo_kontaktowe.html

    cytując postać Ponimirskiego z Kariery Nikodem Dyzmy – z kogo się śmieję z Was się śmieję – razem z posłem Karskim szanowni wyborcy PiS.

    Trzeci przegląd w jedny wpisie Gospodyni – czyli przebrałem miarę . Znikam na 4 dni nad kaszubskie jezioro , ryby będą brały tak jak prawdomówni sa politycy.

  279. Cargo kończyłem ekonomie na UG , ekonomike Transportu Morskiego , wydział który był za trudny dla Aleksandra Kwaśniewskiego by go ukończyc :))) parę lat wczesniej .

    Bez względu nigdy nie zrozumiem logiki socjalistów czy to z PIS czy SLD , LPR czy Samoobrony – takie mam ogranicznie umysłowe.

  280. „Mój kanon lektur albo dymisja” – mowi Roman Gierych:
    Roman ! Pokolenia Giertychow patrza na Ciebie ! Dotrzymaj slowa ! Na przekor Ujazdowskiemu !

    Caly Narod popiera Romana Gierycha i zyczy Mu, aby dotrzymal slowa.

  281. Witam wytrwałych Blogowiczów,
    choć mnie się już właściwie nawet nie chce pisać…
    Blaise, jak zwykle bardzo kulturalny i stonowany, wskazuje na istotne potrzeby reform ustrojowych, z czym zgadzam się nie tylko ja, ale i z całą pewnością większość Blogowiczów Ale te reformy, które w dużej mierze musiałyby być reformami reform zaserwowanych nam przez IV RP, mają szansę jedynie wówczas, gdy PiS zniknie jako licząca się partia polityczna. Dlatego teraz wszyscy powinniśmy przede wszystkim namawiać kogo się da do udziału w wyborach, bo czym większa frekwencja, tym mniejsze szanse na dobry wynik skompromitowanego PiS, a poza tym głośno krzyczeć, że jeśli PO będzie brało pod uwagę ewentualną koalicję z PiS, to skompromituje się jak ta partia, a skończy jak Samoobrona i LPR. Nas natomiast będzie czekała Rzeczpospolita Obojga Braci – autorytarne państwo z wszechobecną i wszechwładną policją polityczną.

    Pewnie to brzmi drastycznie, ale jestem przekonana, że groźba jest bardzo realna, bo w dobre intencje braci Kaczyńskich i tego rządu już dawno przestałam wierzyć. Jedyna wartość to władza sama w sobie, a cel uświęca środki. Niewyobrażalny cynizm, hipokryzja i metody działania rodem już nie z późnego PRLu, ale wręcz stalinowskie. Bo jak inaczej nazwać rzeczywistość, która się wyłania choćby z artykułów „przelinkowanych” przez Tss (rozmowa z dr Garlińskim, specustawa w sprawach wywłaszczania)?Jednostka jest zerem, jednostka się nie liczy.
    Jak traktować to, co wyprawiają z Lepperem bracia Kaczyńscy wraz z usłużną rządowi prokuraturą?To już nie jest zwykła gra polityczna, to jest dowód na to, że w państwie „prawa i sprawiedliwości” można przymykać oko na wszelkie nieprawidłowości i przestępstwa, gdy się to politycznie opłaca, i te same niedostrzegane wcześniej sprawy można potraktować jako armatę ścierającą z powierzchni ziemi już obecnie politycznie zbędnych. Oczywiście nie bronię Leppera, bo mam o nim od zawsze wyrobione zdanie i jestem przekonana, że i w seksaferze miał swój udział ( pamiętam, że kiedy został wicepremierem, na pytanie dziennikarza, czy sprowadzi do Warszawy żonę, odpowiedział mniej więcej tak:”A po co mi tutaj żona, czy ona będzie ze mną chodziła na wieczorne imprezy?”), ale ciągle opowiadam się za praworządnym państwem. Tymczasem kiedy trzeba było przegłosować jeszcze kilka ważnych dla PiSu ustaw, śledztwo w sprawie pana Łyżwinńskiego ciągnęło się w nieskończoność i tylko co dwa tygodnie dostawaliśmy nowe-stare komunikaty, że lada dzień zarzuty panu Łyżwińskiemu zostaną postawione, pan Lepper mógł bezkarnie oskarżać prokuraturę o nieprawidłowości i organizować konferencje prasowe z panem Łyżwińskim, a tak „zasadniczy” na ogół pan min. Ziobro potulnie milczał i nie podejmował tematu, nawet zagadywany przez dziennikarzy. Pisałam już zresztą o tym na tym blogu.
    Ten sam pan Ziobro, niezwykle czynny w sprawie doktora Mirosława G. i śledztwa dotyczącego śmierci Barbary Blidy, organizujący nawet konferencje prasowe dotyczące artykułu, który się jeszcze nie ukazał, nie miał do tej pory czasu zainteresować się taśmami Rydzyka i w związku z tym nie może się na ten temat wypowiadać. Poza tym wierzy toruńskiej prokuraturze ( która się jakoś niezbyt ochoczo zabiera do sprawy) i nie chcąc nic sugerować, może tylko zaznaczyć, że nie każda krytyczna wypowiedź wobec Żydów może być traktowana jako wyraz antysemityzmu. Trzeba brać pod uwagę standardy wolności słowa w publicznej debacie. (to nie są cytaty, a jedynie sens słów pana ministra).

    W zasadzie to można by tak bez końca o tej naszej obecnej tragifarsie, ale już nie mam siły. Mam tylko nadzieję, że myli się prof. Ireneusz Krzemiński twierdząc, że po wyrzuceniu z rządu Leppera Jarosław Kaczyński może liczyć na odzyskanie jakiejś części inteligencji. Wprawdzie nie każdy, kto jest inteligentny, może być zaliczony do inteligencji, ale ci, których zaliczamy do inteligencji, muszą być inteligentni.

    Pozdrawiam wszystkich i z niecierpliwością czekam na powrót Pani Redaktor

    w

  282. Krótki komentarz do wypowiedzi Prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego w sprawie spadku liczby wypadków dzięki rządom pana Prezydenta i PiS.

    http://wiadomosci.onet.pl/1582917,11,item.html

    Funkcjonariusze przyznają, że pierwsze sześć miesięcy tego roku było szczególnie niebezpieczne na drogach. O ile z roku na rok sytuacja systematycznie się poprawiała, teraz nastąpił gwałtowny wzrost zdarzeń. Od stycznia do maja na drogach zginęło prawie o 20 proc. więcej osób niż w tym samym okresie 2006 r.

    Pozdrawiam

  283. Maria W. z Poznania.
    Dziękuję za tzw informację zwrotną. Zdarzyło się ostatnio, że dwa linki zamieszczone przeze mnie na tym blogu nie ujrzały światła dziennego… Nie zrozumiałam intencji administratora, niestety. Nawet strach mnie obleciał. Zastanawiałam się, czy nie za wiele sobie pozwalam w szanownym gronie dyskutantów na blogu Pani Redaktor Janiny Paradowskiej.
    Pozdrawiam Panią serdecznie, tss

  284. -> Mario W. z Poznania

    Wydaje mi się, że to jest największe osiągnięcie polityków obecnie sprawujących władzę. Ludzie, za przeproszeniem, „myslący” wreszcie zaczynają nie tylko zdawać sobie sprawę z wagi uczestnictwa w wyborach, ale dostrzegają też konieczność przekonywania innych do czynnego w nich udziału.

    I to jest dla mnie światełko w tunelu. Jestem przekonany, że przez kolejne dwa lata takich osób, które dostrzegą konieczność tłumaczenia, wyjaśniania i przekonywania innych do wyborów będzie coraz więcej. A to jest już pierwszy zrąb budowy prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego.

    Kiedy przez krótką chwilę wierzyłem w przyśpieszone wybory zacząłem się zastanawiać nad przeprowadzeniem małej kampanii w dzielnicy w której mieszkam i chociażby własnym sumptem wydrukowąc kilka arkuszy nalepek, wymyslić jakieś krótkie i chwytliwe hasło i porozlepiać je w najbardziej newralgicznych miejscach.

    Gdyby kazdy z nas przekonął chociaż 5 osób, to te one przekonają kolejne pięć.

    I tak naprawdę to tym powinna zajmować się obecnie opozycja. Nie uczyestniczyć we wzajemnym opluwaniem się, ale skorzystać z taktyki PiSu, kóry porozumiewa się ze swoim elektoratem ponad głowami mediów, i zaplanować poważną kampanię „obywatelską”, która niezmiennie przez dwa następne lata będzie ludzi zachęcała do wyborów i polityki jako takiej.

    Powinni zacząć wreszcie zmieniać jej wizerunek z destruktywnego na konstruktywny, a najlepiej świecić własnym przykładem angażować się w działalność społeczną i odpowiedni ją nagłaśniać.

    Niestety nie potrafią wykorzystać nawet tego że mają prezydenta stolicy.

    Pozdrawiam

  285. Ciasto
    Dziękuję za tak sympatyczny odzew. Twórzmy łańcuszek” przekonywaczy.” Może coś nam się uda.

    Tss
    Nie sądzę, żeby Pani sobie na tym blogu zbyt dużo pozwalała, Pani wypowiedzi są zawsze tak bardzo wyważone, a przy tym nastawione , jak przystało chyba na psychologa lub zainteresowanego psychologią, na zrozumienie drugiej strony, tłumaczenie a nie krytykowanie.

    Serdecznie pozdrawiam

  286. Maria W. z Poznania.
    Dziękuję bardzo. Również pozdrawiam.

css.php