Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

3.08.2007
piątek

Wielki luz

3 sierpnia 2007, piątek,

Dwa tygodnie w pewnym oddaleniu od polskiej polityki (pewnym, bo ciągnie do zaglądania do Internetu) daje jednak trochę dystansu. Nie budzi żadnej emocji poseł Budner, który mówi, że Kaczyński ma już Samoobronę w kieszeni, ani poseł Sikora mówiący coś wręcz przeciwnego. Śmieszą wyłącznie miny europosła Czarneckiego, który chyba nie wychodzi z Sejmu, by stanąć przed każdą pojawiającą się choćby na moment kamerą i powiedzieć to, co musi, by się PiS-owi zasłużyć, że Lepper jest znokautowany. Czarnecki już raz znokautował całkowicie ZChN, teraz ma wykończyć Samoobronę. Jak widać, sprawę oddano w ręce doświadczone.

 

Można ze spokojem posłuchać trzech zdań-kluczy, dla których to coś, co nazywa się jeszcze – nie wiedzieć czemu – koalicją, ma trwać, a więc po pierwsze dla realizacji programu, dla dobra Polski i dlatego, aby do władzy nie dopuścić liberałów z postkomunistami. Każdy z tych argumentów jest ucieszny. Programu nie znamy (podobno ponad 100 ustaw zapisano w załączniku do uroczyście odnowionej umowy koalicyjnej, którego nie zdążono uczynić jawnym) i może dobrze, że go nie poznamy. Program był taki, aby stworzyć CBA i rozwiązać WSI. Biorąc pod uwagę, co wynikło z realizacji tych zamierzeń, może lepiej dla przyszłych notowań PiS-u już żadnego programu nie realizować?

Koalicja dla dobra Polski to oczywiście ważny argument, nie znam jednak żadnej, która by nie powstała dla dobra swego kraju (na przykład we Francji nie tworzy się koalicji dla dobra Rosji, a w Niemczech wyłącznie ku pożytkowi Stanów Zjednoczonych). Tak się jakoś przyjęło, że rządy deklarują, iż będą służyły własnemu krajowi, a więc dobro Polski trudno uznać za jakiś szczególny wyróżnik. Oczywiście, zatrzymanie liberałów i postkomunistów byłoby jakimś celem, ale nie bardzo wiadomo, gdzie ci postkomuniści dzisiaj siedzą (sporo ich było w Samoobronie, zdarzali się też w PIS, mentalnie ta koalicja wywodzi się w prostej linii z PRL), a i liberałowie też się raczej nie ujawniają. Być może hasło zatrzymania liberałów i postkomunistów to obawa przed rządami PO i LID, ale przecież w PiS panuje przekonanie, że PO i tak zawsze przegrywa, a LiD to żadna poważna sprawa, bo Kwaśniewski i tak będzie jeździł od prokuratury do prokuratury, co znaczy, że nie będzie miał czasu na żadną kampanię wyborczą. Przed kim więc ten strach?

Po dwutygodniowej nieobecności można ze spokojem przeczytać nawet wywiad z Panem Prezydentem, który nie ma nic do powiedzenia oprócz tego, że wszystkiemu winna jest Platforma, bo nie wywiązała się z umowy z PiS i nie weszła w koalicję. Głębokość urazy głowy państwa, a także jej pamiętliwość w tej materii jest rzeczywiście poruszająca. Tusk natomiast może Bogu dziękować za przezorność, bowiem kto wie, kim dzisiaj zajmowałoby się CBA, gdyby tę koalicję zawiązał. No, jeszcze prezydent ma do powiedzenia rzecz najważniejszą: Ojciec Rydzyk i jego wyznawcy są ważną częścią obozu III RP, który ma się rozprawić z elitami III RP. Jak należy rozumieć, nową elitę – czy raczej „elytę”, by użyć ulubionego zwrotu posła Brudzińskiego – tworzą panowie Gosiewski z Kuchcińskim i zespołem wielbicieli arcybiskupa Wielgusa z mediów ojca Rydzyka. Teraz już nawet minister Filipek się w niej nie zmieści, choć koalicja jest, a jakby jej nie było. W każdym razie nikt, kto wytrwa przy Lepperze do nowej „elyty” się nie zabierze. No, może Giertych się załapie, zwłaszcza że jednak jakieś fragmenty „Ferdydurke” do kanonu lektur szkolnych nie wiadomo po co wpisał.

Żeby jednak całkowicie polityki krajowej nie zlekceważyć, ułożyłam sobie po powrocie niewielką listę wydarzeń z mojego punktu widzenia istotnych.

Po pierwsze, brak ekstradycji Mazura, co wydawało się dość oczywiste ludziom jako tako przytomnym. Cała ta sprawa od dawna sprawiała wrażenie podejrzanej, a Mazur jako zleceniodawca zabójstwa gen. Papały mocno dziwaczny. Uzasadnienie sędziego Keysa znakomite, rzeczywiście wykład na poziomie elementarza (widocznie uznał, że Polaków trzeba uczyć od podstaw), co to jest prawo i praworządność. Jeszcze ciekawsze reakcje w kraju. Prawie brak komentarzy, choć wcześniej sprawie nadawano ogromny rozgłos. To miał być wielki dzień ministra Ziobro i jego gigantyczny sukces. Na wysokości zadania stanął jedynie red. Jachowicz, przedstawiany jako wybitny specjalista od służb specjalnych, który w TNV 24 powiedział, że sądy sobie, ale służby i tak Mazura jakoś sprowadzą (chłopcy w kominiarkach zawitają do Chicago?). Widziałam tylko internetowy fragment dłuższej rozmowy, więc mam nadzieję, że wypowiedzi tego wybitnego specjalisty nie zmanipulowano.

Po powrocie przeczytałam w gazetach, że resort sprawiedliwości obciążył winą SLD (prezydentowi wszystko kojarzy się z PO, PiS-owi wszystko z SLD) i sędziego Keysa, który po prostu nie zrozumiał, o co chodzi. Podobno mamy szukać lepszego sędziego, co jest pomysłem znakomitym. W końcu niech się Amerykanie nauczą jak politycznie sterować wymiarem sprawiedliwości, a nie stawiać na jakąś tam niezawisłość. W każdym razie życzę powodzenia w poszukiwaniach.

Drugie istotne wydarzenie to instrukcja premiera, by sądy kierowały się racją stanu, a nie literą prawa. Wydana została we wsi Narty, gdzie – zapewne z powodu bałaganiarstwa – nie zmieniono zapisów w księgach wieczystych i dawni właściciele odzyskali swój dawny dom. Zamiast zaprowadzenia porządku w księgach, mamy instrukcję dla sądów. Jest ona istotna, bo wpisuje się w cały ciąg rozumienia i stosowania prawa przez obecną ekipę.

Trzecie wydarzenie jest w istocie zagadką. Otóż w żaden sposób nie mogę się dopatrzyć w tak zwanych przeprosinach Ojca Rydzyka jakichkolwiek przeprosin. Widocznie w kręgach kościelno-rządowych istnieją jakieś szczególne formuły przeprosin, które dla szerokiej opinii publicznej nie są jawne. Nie zaskoczyło mnie natomiast stanowisko przełożonych Ojca Dyrektora i brak stanowiska Episkopatu. Tego się należało spodziewać, i chyba tylko red. Szostkiewicz w swej niezmierzonej dobroci ma nadzieję, że tu jeszcze coś stać się może. Nie zaskoczyło mnie też stanowisko prokuratury, która po prostu na te taśmy ogłuchła. Tu ujęło mnie zwłaszcza wyznanie ministra Zbiory, że nie czyta tygodnika „Wprost”. Jak to? Dostał Człowieka Roku i nie czyta? Nawet tych przecieków nie czyta?

Czwarta sprawa to powołanie na ministra rolnictwa Wojciecha Mojzesowicza, człowieka skądinąd sympatycznego i pełnego dobrej woli (czemu dał wyraz w pokoju Renaty Beger), zaplątanego w politykę, w której nie mógł sobie znaleźć miejsca na miarę swoich ambicji. Mojzesowicz od dawna strasznie chciał zostać ministrem rolnictwa, a nim został nim Lepper – już się przymierzał do gabinetu, zwiedzał go, nawet polecenia wydawał. Zawsze to miło, gdy ludzie spełniają swoje marzenia, nawet jeżeli są traktowani tak instrumentalnie jak Mojzesowicz przez Kaczyńskiego. To zresztą akurat ciekawy ruch polityczny premiera, bo może nieco złagodzić stosunki z PSL, nowy minister Leppera tak nienawidzi, że wszystkich jego ludzi wyrzuci, chyba że przejdą na stronę PiS, co absolutnie nie będzie się nazywało korupcją polityczną (zgodnie z filozofią zaprezentowaną przez obecnego ministra na słynnych taśmach – trochę poczekają na stanowiska, bo jakże tak od razu stołki?), ale zapewnianiem stabilności rządowi, który – jak już napisałam wyżej – ma program, dobro Polski na względzie i nie chce dopuścić do władzy liberałów i postkomunistów. Czy jednak jeden Mojzesowicz te wszystkie cele Kaczyńskiemu załatwi? Nawet mając kilkaset wolnych miejsc po lepperowcach w tych agencjach rolniczych, gdzie już ruszyła kadrowa miotła?

***

Bardzo Państwu dziękuję, że zechcieliście debatować na moim blogu także pod moją nieobecność i jak widzę (choć przyznaję, przeczytałam dopiero ok. 200 wpisów) większość tematów została poruszona. Do niektórych wpisów dzisiaj nawiązuję, nie przywołując jednak autorów. Dzięki tym wszystkim, którzy życzyli mi miłych wakacji, były dobre i nie powiedziałam w tej materii jeszcze ostatniego słowa, bo od 9 do 16 sierpnia wyjeżdżam jeszcze na kilka dni.

Po niedzieli postaram się odpowiedzieć na wpisy. Na razie zapraszam na dwa poranki do TOK FM ( poniedziałek, środa).

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 115

Dodaj komentarz »
  1. Pani Janino !
    Nie wiem czy Pani zauważyła,ale Andrzej Lepper dostał do ręki potężny argument w wewnątrzpartyjnych rozgrywkach : weksle są zgodne z prawem !!!! To na pewno musi działać otrzeżwiająco na niektorych posłów.Chyba,że minister Lipiński dotrzyma słowa i weksle wykupi Skarb Państwa.
    Od 1989 roku Polska nie miała tak kabaretowej koalicji i już chyba nigdy nie będzie miała takiej drugiej.

  2. Tydzień potraktowany lekko .

    .Pan Prezydent dał wywiad do Gazety Wyborczej. To nie jest wywiad , to jest zapis spekulacji człowieka pozbawionego własnych zdolności intelektualnych i analitycznych – coś jak podczas wizytacji w szkole Pan Wizytujący wywołuje najgorszego ucznia z klasy i ten duka wyuczone regułki , klasa milczy , Pani ma minę przeciwczołgową na twarzy a Wizytator uśmiecha się z politowaniem kto promował tego ucznia tak wysoko.

    Wyjątki z pytań pań wizytujących i odpowiedzi ucznia. W roli wizytujących Agnieszka Kublik i Monika Olejnik w roli ucznia doktor Prezydent Lech Kaczyński.

    1. Słuszna ma linię Nasza Władza

    ?Agnieszka Kublik, Monika Olejnik: Premier Jarosław Kaczyński mówi w wywiadzie dla „Wprost”, że przedterminowe wybory odbędą się na 90 proc. A pańskim zdaniem?

    Prezydent Lech Kaczyński: Muszą być wcześniejsze wybory, bo trudno żyć w sytuacji tak oryginalnej. Mamy szybki rozwój gospodarczy. Gwałtowny, wręcz nieprawdopodobny spadek bezrobocia – ponad pięć punktów procentowych w ciągu mniej niż dwóch lat. Wzrost zakupów detalicznych. Nastąpiła gwałtowna poprawa wykorzystania środków unijnych. Nawet gdy chodzi o liczbę wypadków na drogach, to ta w 2006 r. była najniższa od bardzo wielu lat – po raz pierwszy spadliśmy poniżej 5 tys. ofiar śmiertelnych.

    Ale to chyba nie dzięki PiS, panie prezydencie?

    – Dlaczego nie dzięki PiS? Jak widzę, panie przyjmujecie, że nic, co dobre, nie zawdzięczamy PiS.?

    Zaczęło się niźle , zawdzięczamy tak wiele PiSowi , nawet to że ogórki są nadal kiszone a śledzie marynowane , lody dla ochłody a pasta do butów , grzyby w lasach i młodzież ma wakacje . Początek wywiadu budujący .

    2. To woda na młyn odwetowców z Bonn

    Panie prezydencie, za wszystko, co się dzieje w polityce, odpowiada pan, jako prezydent, pański brat, jako premier, i koalicjanci – a nie Platforma Obywatelska.

    – Otóż to, co panie mówicie, jest całkowitym nieporozumieniem.

    Oczywiście że to nieporozumienie. Kluczem do zrozumienia dukań ucznia jest przyjęcie zasady , że uczeń jest kimś na kształt aparatczyka z lat pięćdziesiątych lub sześćdziesiątych jego świat wartości i poglądów jest już ukształtowany i nie ma wahań w walce klasowej. Poprzednicy agitatorzy PZPR ZAWSZE mówili że jeśli np. zbudowano dom co prawda krzywy to był to zawsze dom wybudowany dzięki przewodniej sile narodu , a gdy czasami taki dom się niestety zawalił podczas budowy to była to akcja odwetowców z Bonn , reakcjonistów , wrogów ludu i narodu . Uzbrojeni w tę wiedzę spokojnie czytamy kto jest winien kto chciał dobrze , kto jest wrogiem narodu i co jest oczywiste czyli

    3.To wina Platformy

    To pański brat mówił, że Andrzej Lepper został wykreowany przez służby. To politycy PiS nazywali go marnym watażką i wycieraczką SLD.

    – Jeszcze raz powtarzam: Można było zawrzeć koalicję z PO. Gdyby Platforma tego chciała.

    Chce pan powiedzieć, że za całe zło polskiej polityki odpowiedzialna jest Platforma?

    – Ma olbrzymi wpływ na obecną sytuację w Polsce – tak bym to określił.

    Decydujący?

    – Tak, bardzo istotny.
    Na ile PiS odpowiada za tę sytuację?

    – Za brak koalicji z Platformą? Z mojej wiedzy na ten temat wynika, że to była decyzja PO.

    Nie za brak koalicji. Za to, co się dzieje, panie prezydencie.

    – Za to, że Lepper i Giertych zostali wicepremierami, odpowiedzialność ponosi PO. To oczywiste.

    Wpływ PO na sytuację w Polsce od prawie dwóch lat to możliwość złożenia do laski Marszałka jakiś projektów ustaw , które wylądują w szufladzie Marszałka lub zgłoszenie jakiejś kandydatury osoby bardzo kompetentnej np. na stanowisko Rzecznika Praw Dziecka a bolszewicy z PIS i tak wybiorą panią Sowińską a potem będą sobie czytać listy do Papieża albo zajmować się torebką Teletubisia. Ustaw PO przyjęto zero , ludzi zgłaszanych przez PO mianowano zero. Olbrzymi wpływ PO i wina Platformy za to , że powstał gangstersko-bolszewicki układ PIS LPR Samoobrona jest oczywista .Jak mawia Lech Kaczyński jest to zgodne z Całkowita Oczywistością . Bolszewicką.

    4. Cysorz to ma klawe życie.

    Lubi pan być prezydentem?

    – Gdyby nie mieć do czynienia z prasą, z mediami – bo bez przerwy człowiek słucha rzeczy, które są nieprawdziwe – mogło by to być przyjemne.

    Boskie. Ta chęć by jak towarzysz Stalin czy Gierek otoczyć się tylko pochlebcami , odpowiadać na przyjemne pytania i słuchać od rana do wieczora , ze jest się Geniuszem to wspaniałe a tu niestety te media rodem z III RP psują , knują a nawet pytają kto to jest Joanina zamiast mówić o sukcesie . Rozumiem że panie redaktorki nie spytały o Joaninę i gigantyczny sukces dlatego że nie były zainteresowane a nie dlatego że był to warunek udzielenia wywiadu.

    5.Sąd sądem a sprawiedliwośc ma być po naszej stronie

    Sugeruje pan, że Lepper powinien zostać w tej sprawie od razu przesłuchany jako podejrzany?

    – Niezwykle wzrusza mnie, kiedy „Gazeta Wyborcza” staje w obronie Leppera.

    Nie bronimy go. Pytamy o zasady. Lepper złożył właśnie doniesienie do prokuratury przeciwko pańskiemu bratu. Mógłby więc teraz zażądać od Jarosława Kaczyńskiego zrzeczenia się immunitetu – i powiedzieć to samo, co premier napisał w liście do niego: „Jeśli jest pan niewinny, to jest jedyna droga do szybkiego oczyszczenia się, do wyjścia z kręgu podejrzenia”. Czy w takiej sytuacji premier powinien zrzec się immunitetu?

    – Istnieją sytuacje, w których w sensie życiowym materiały dowodowe pozwalają twierdzić na granicy pewności, że doszło do przestępstwa, ale w sądzie nie wystarczą, by udowodnić winę.

    Klękam na jedno kolano przed słowami Prezydenta . Bierut ładniej nie tłumaczył , ale poczytajmy dalej

    Sprowadza pan rzecz do absurdu, a nam chodzi o zasadę: Immunitetu zrzeka się wtedy, gdy prokurator stawia zarzut. Na razie prokuratura nie przesłała do Sejmu wniosku o uchylenie immunitetu Lepperowi.

    – Ja nie sprowadzam rzeczy do absurdu. A sprawa kierowania zawiadomień do prokuratury przez osoby opozycyjnie nastawione do nas stała się w Polsce, niestety, normalną praktyką polityczną.

    Samoobrona jest jeszcze w koalicji, panie prezydencie
    Ale jeszcze nigdy premier nie żądał zrzeczenia się immunitetu od swego wicepremiera. I nigdy nie mówił: Może znajdzie się zarzut, a może nie.

    – Zapewniam, że prokuratura zgromadziła bardzo poważne dowody. Na tyle poważne, że w sądzie mogą wręcz stanowić podstawę do skazania.

    Mnie rzuca na oba kolana . Dowody mogą stanowić . Skąd Prezydent zna dowody ,przecież nie ma uprawnień do zaznajomienia się z dowodami.

    6. Troszkę bolszewickiej logiki bez komentarza

    Czy w ogóle może powstać jakaś komisja śledcza, dopóki PiS jest u władzy?

    – Oczywiście, że może.

    Żeby badać to, co robi władza?

    – Tak.

    Na przykład co?

    – Ja w tej chwili nie znam przykładów podłych działań PiS, ale nie uważam, żeby PiS był immunizowany na jakąkolwiek komisję.

    Akcja CBA to doskonały przedmiot badań dla komisji śledczej.

    – Nie. Metodą dopuszczalną, czyli metodą prowokacji, finalizowano pewną sprawę. Niestety, w ostatnich godzinach – trudno mi powiedzieć, kiedy – ktoś po prostu poinformował pana Leppera o tej akcji. Gdyby to się skończyło inaczej, mielibyśmy dziś w Polsce inną sytuację polityczną. I tyle.

    Inną sytuację? Premier chciał się pozbyć Leppera, bo chciał przejąć elektorat Samoobrony. Pański brat mówił przecież otwarcie: Naszym celem jest stworzenie wielkiej partii narodowo-chrześcijańsko-ludowej z poparciem 40 proc. w wyborach.

    – Panie mnie niezmiernie bawią.

    Kto to powiedział: „Lepper to jest taki człowiek, w którym w tej chwili dobro zwycięża”?

    – Nie wiem. Być może chodzi o Jarosława Kaczyńskiego.

    Tak.

    – Bo mój brat mówi, że w Andrzeju Lepperze są różne prądy wewnętrzne.

    7. Cytat ostatni czyli jak się klęka u stóp Rydzyka z łamów Gazety Wyborczej . Olśniewające .

    Czy można się zadawać z antysemitą na płaszczyźnie politycznej?

    – A kto się zadaje?

    Pana brat i pańskie ugrupowanie.

    – No nie, mój brat od czasu tych słynnych wypowiedzi – wprawdzie dotyczących nie Żydów, tylko mnie i mojej żony – raczej się nie zadaje.

    Dotyczących pana, pańskiej żony i Żydów. Owszem, pański brat zadaje się z o. Rydzykiem. Nawet zabiega u niego o to, by nadal się z nim zadawać.

    – Chyba panie przesadzają…

    Ambasador Izraela jest oburzony antysemickimi wypowiedziami o. Rydzyka. A te wypowiedzi są bagatelizowane przez władze państwa.

    – Nie są bagatelizowane. To mogę powiedzieć.

    Co to znaczy: Nie są bagatelizowane?

    – Pozostawcie resztę mnie.

    Jaką resztę? O. Rydzyk nie poniósł żadnych konsekwencji. A premier w wywiadzie dla „Wprost” mówił jedynie o tym, co jest bolesne dla pana i żony. O antysemityzmie nie wspomniał.

    – Niedługo mój brat zacznie uchodzić za antysemitę, a ja dojdę do wniosku, że ktoś tu ma obsesję.

    W Polsce istnieje katolickie radio, na którego antenie pojawiają się wypowiedzi antysemickie, a Kościół i państwo nie reagują. Takie są fakty.

    – Raz jeszcze powtarzam: Ja już swoją opinię co do szkodliwości tych wypowiedzi sformułowałem. I to jest to, co mogę w tej chwili zrobić.

    To są słowa. Jakie będą czyny?

    – Czy panie sugerujecie, że ja mam nakazać zamknąć to radio? Niestety, nie mam takich możliwości prawnych.

    Ma pan instrumenty prawne, by reagować. Elżbieta Kruk, przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, od innych radiostacji ściągała kasety, badała, karała. A Radiem Maryja nigdy się nie zajęła.

    – Elżbieta Kruk także jest antysemitką? No dobrze…

    Dlaczego Krajowa Rada nie zajęła się tą sprawą?

    – Wie pani, wkrótce spotkam się z panią przewodniczącą i przy okazji zapytam ją o to.

    Chciałby pan, żeby Radio Maryja pomogło panu wygrać po raz drugi wybory prezydenckie?

    – Trafiłyście w punkt. Istotnie, Radio Maryja grupuje wokół siebie pewną grupę ludzi. Antysemityzm na pewno nie jest żadną esencjonalną cechą tej grupy, choć spotkać w niej można odwoływanie się do pewnych tradycyjnych, bardzo złych stereotypów.

    Ale nie to jest najważniejsze. Dla mnie w Polsce ważni są ludzie, którzy uważają, że system, który powstał po 1989 r. – moim zdaniem chory system pewnych elit, ludzi nietykalnych – nie powinien trwać. Bo, po pierwsze, ten system czyni demokrację wyłącznie pozorną, po drugie – nie do końca był gospodarczo wydolny, bo gdyby tak było, toby się Polska rozwijała, a po trzecie – był niemoralny, bo nie powinno być tak, żeby w państwie, które odzyskało niepodległość, zachowali swe wpływy ludzie, którzy brali aktywny udział w poprzednim systemie.

    Aby ten system zwalczyć, a przynajmniej ograniczyć – bo do końca zwalczyć się go nie da, gdyż ludzie tego systemu w olbrzymim stopniu przejęli własność – potrzebne było zbudowanie pewnego obozu. Tak się złożyło, że w ramach tego obozu za koncepcją zmian opowiedziała się właśnie formacja ks. Rydzyka.
    Światły przedsiębiorczy otwarty elektorat Radia Maryja zacałowany na cacy lub przysłowiowy Amen . Prezydent wskazał grupę która będzie zmieniać Polskę . Jestem dumny z naszego Prezydenta i jego Mentora Rydzyka .

    8. Kilkukrotnie przeczytałem Ojca Chrzestnego , uważam że jest to jedna z lepszych książek o zdobywaniu i sprawowaniu władzy . Gdy Szef mafii odwoływał jednego ze swoich podwładnych , na jego miejsce mianował zawsze największego wroga odwoływanego , wiedząc , że nienawiść jest doskonałą siłą motywującą do wierności i absolutnego oddania. Ludzi którzy zdradzili Odwołanego dopuszczano przed oblicze Mianowanego , Mianowany przyjmował hołd wiernopoddańczy , po czym likwidował zdrajców wiedząc , że skoro zdradzili Odwołanego to zdradzą i Mianowanego . Oglądając tę szczęsliwą ekipę wykopanych z Samoobrony w Pałacu Prezydenckim zastanawiam się kiedy i jak Mojzesowicz zlikwiduje Zdrajców , bo dziś potrzebuje jeszcze zdrajców by namówili innych do zdrady.
    To jedyny mój komentarz do tej bolszewickiej wojny na górze przypominającej już wojnę gangów.

    9. Minister Rolnictwa Wojciech Mojzesowicz powiedział, że w resorcie, który objął po Andrzeju Lepperze, jest wiele opóźnień i zaniedbań. Dodał, że jego poprzednik ogromną większość czasu poświęcał na działania nie związane z funkcjonowaniem ministerstwa. Dotychczasowe funkcjonowanie resortu porównał do „prowadzenia kiepskiego PGR-u za PRL-u”.

    Wojtusiowi proponuję obejść wszystkie ministerstwa i wyjątkiem jednego lub dwóch zastanie identyczną sytuację , bo czego się można spodziewać po innych niekompetentnych bolszewizujących na stanowiskach.

    10. Piszą notatki służbowe, często sami dla siebie. Przychodzą do pracy, choć nikt ich nie potrzebuje. I nie chodzi o klub emerytowanego dyplomaty, ale oślą ławkę polskiego MSZ, na której siedzą doświadczeni dyplomaci.
    Żaden inny kraj w Europie nie pozwoliłby sobie na lekceważenie takich osób, pisze dziennik. W Polsce zaś pozwala sobie na to partia, której kadrowa ławka – jeśli chodzi o politykę zagraniczną – jest właściwie pusta.
    Dyplomaci z salonu odrzuconych przez PiS trzymają się razem. Łączy ich solidarnościowa przeszłość, chęć służenia krajowi i często niechęć wobec tego, co dzieje się w polskiej polityce. No i jeszcze coś – niemal wszyscy stracili swe poprzednie stanowiska MSZ w atmosferze niedomówień, bez jasno postawionych zarzutów, często podejrzewani o nielojalność. Teraz większość z nich pracuje na stanowisku referentów. Wszyscy pobierają pensje, ale bez dodatków funkcyjnych ? tyle cytat . Mnie komentować się nie chce. 20 ambasadorów nadal brak. Fotyga trzyma się jak dobrze ubita piana i nawet gdy wszystko odwróciła do góry nogami nie spadnie.

    11Nie wiem, co na ten temat sądzi Tusk, ale będzie dworzaninem przy królu Kwaśniewskim ? rzucił w eter Jarek Kaczyński sługa i podnóżek Tadeusza Rydzyka czyli jak się mierzy innych swoją miarą.

    12. Po prawie dwóch latach wciskania ciemnemu ludowi bajki pod tytułem Solidarne Państwo jeden z głównych agitatorów PIS były działacz jaruzelsko-rezimowego ZSP a później Ordynackiej Karol Karski nie wytrzymuje i parska śmiechem z własnego elektoratu .

    http://www.tvn24.pl/854,1,szklo_kontaktowe.html

    cytując postać Ponimirskiego z Kariery Nikodem Dyzmy – z kogo się śmieję z Was się śmieję – razem z posłem Karskim szanowni wyborcy PiS.

  3. Pani Redaktor,
    jak miło zobaczyć znowu Pani aktualny wpis. O rzeczach, które Pani dzisiaj poruszyła napisaliśmy już co nieco pod Pani poprzednim wpisem, więc nie będę się powtarzać. Nad wywiadem Prezydenta dla GW też się tutaj pastwilismy niemiłosiernie, ale twierdzę że ten wywiad jest równiez niemiłosiernym pastwieniem się Pana Prezydenta nad ludźmi, którzy staraja się jeszcze samodzielnie myśleć, w miarę logicznie, używając rozumu zgodnie z przeznaczeniem, jak to mówił jeden z moich profesorów. Ale tacy ludkowie nie są grupą ludzi ważną dla Pana Prezydenta, bo myślą zdeczka inaczej o III RP niż on sam (jeśli to w ogóle można nazwać myśleniem, bo dla mnie jest to wyraz traumy człowieka, który miał wielkie ambicje, był przekonany i nadal jest, ze tylko on i jego brat jest CZYSTYM DOBRYM dla Polski, nikt inny, a ta niewdzięczna III RP była na to wszystko ślepa i głucha i musieli sobie z bratem dopiero wymyślić IV RP, żeby zacząc z czystym sumieniem realizować swoje głębokie przeświadczenie o swojej misji dziejowej bycia CZYSTYM DOBREM dla Polski).
    Takich spraw, jak nieudana ekstradycja Mazura, o których media zacichły, zaraz potem jak PiS’owi nie udało się, jest więcej, że wspomnę tylko konta w szwajcarskie, oczyście nielegalne i przez które prane były przez działaczy lewicy brudne łapówkowe pieniądze (prawda oczywista do niedawna przecież), a dzisiaj nikt słowa o ty nie mówi. to swiadczy tylko o tym, że równiez media są spragnione udowodnienia win ludzion, którzy im z róznych przyczyn podpadli, nawet jak widać, że jest to grubymi nićmi szyte. Nie wiem jak tam z etyką dziennikarską, bo mam wrażenie, że już niewielu przedstaiwcieli tego zawodu się nią kieruje, ale jakaś elemetarna przyzwoitość ludzka nawet dziennikarzy powinna charakteryzować. Mówię tak dlatego, bo widziałam jak takie rzeczy w mediach nagłosnione bez żadnych dowodów niszczą człowieka, który nie ma szans obronić się sam, jego głos jest woałaniem na puszczy, a tego co dzięki tego rodzaju insynuacjom, nawet jak się okaże, ze były kłamstwem całkowitym, nikt mu nie wynagrodzi. Jest mi obojętne, czy to spotyka kogoś kto jest sympatykiem PiS, SLD, czy SO. Po tym, co sama widzialam, a dotyczyło sympatyka PiS, uważam, ze dziennikarzę powinni ważyć słowa. Tym bardziej, że ja też umiem myśleć i jak widzę np. w TVN24 ludka, który za wszelką cenę chce udowodnić, że transporte opancerzony powinien być odpowrny na wybuchy min, to bez żadnego doświadczenia wojskowego, używając tylko zdrowego rozsądku mam wrażenie, że facet wyłączył funkcję myślenia. Takie przykłady można by mnożyć. ALe to jest temat na inna dyskusję, dotyczącą tematu dziennikarskiej rzetelności i elementarnego przygotowania do wypowiadania na jakiś temat.
    Pozdrawiam.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Blaise !
    Dołączam się do chóru poparcia dla idei rozpoczęcia dyskusji o zmianach(także i konstytucyjnych) służących do zrobienia z Polski normalnego państwa XXI wieku. Moim wzorem organizacji społeczeństwa i państwa jest Skandywania : przejrzyste prawo, bardzo niska korupcja i przestępczość ,wysokie zatrudnienie i niska agresja ,wysoki poziom zaufania społecznego,itp,itd.
    Czy jednak jest jakaś partia(gdyż żaden niezinstytucjonalizowany ruch społeczny temu by nie podołał) ,która zrezygnowałaby z konfitur dla swoich dzialaczy ?

    Wielbicielko Bernarda ar. !
    Dziękuję za miłe słowa. Czy pamiętasz zaczerwienioną twarz posła Mularczyka,gdy jego szwindel przed TK został ujawniony ? To była twarz przestępcy złapanego na gorącym uczynku !
    Otóż taką twarz ma teraz nasz ukochany bliżni Bernard. Został złapany na hańbiącym zachowaniu i nie zamierzam popuścić mu przez jakiś czas(chyba,że Gospodyni nie zezwoli) . Niech nauczy się odpowiedzialności za słowo.

    Blogowiczów przepraszam za przedłużającą się lekcję udzielaną Bernardowi,ale wymaga tego dobro bliżniego naszego.

  6. Szanowna Pani Janino, jak zawsze, z klasą, subtelnie, ironicznie rozprawiła się Pani z tym naszym badziewiem partyjno-rządowym, które działa -i co jest dla wszystkich oczywiste (ulubione słowo J.K). – wyłącznie dla dobra Polski. Co do wypowiedzi red. Szostkiewicza…myślę, że wykazała Pani zdyt daleko idącą łagodność. Moim zdaniem Pan Szostkiewicz nie z dobroci serca mówi to, co mówi o Rydzyku i Episkopacie; mówi tak, bo ciągle wierzy, że taka mowa jest opłacalna.Ostatnio wyczytałem w felietonie pana Szostkiewicza wzruszające wyznania na temat dostępu w czasach jego młodości do wiedzy o powstaniu warszawskim. Tylko dzięki swojemu Ojcu pan red. Szostkiewicz wie to, co wie. Jest to kuriozalne, zwłaszcza w ustach polonisty po UJ-cie, który miał przecież nieograniczony dostęp do zasobów bibliotecznych i prasowych Jagiellonki. Ja studiowałem kilka lat przed panem Szostkiewiczem w Krakowie (nie na UJ) i o powstaniu warszawskim wyczytałem dużo prawdy w bibliotece UJ. Być może pan Szostkiewicz miał wtedy (będąc studentem) inne zainteresowania, ale na polonistę nie wypada teraz zwalać winę na komunę, że panu Szostkiewiczowi nie chciało się czytać. Pan Szostkiewicz powie, że znowu się go czepiam. Otóż robię to dlatego, bo wyczuwam w jego felietonach za dużo takiej zakonniczej słodkości, chociaż – trzeba obiektywnie przyznać – daleko mu do słodkości w Radiu Maryja.
    Pozdrawiam

  7. W czwartek rano, w TOK FM słuchałem rozmów red. Kurskiego z prof. Bronisławem Geremkiem i Zbigniewem Siemiątkowskim. Normalny język, rzeczowe argumenty, żadnych obelg. Na dociekliwe pytania Kurskiego – wyczerpujące odpowiedzi. Zero pisowskiego bazaru. Niech TOK FM będzie nadal takim radiowym sanatorium.

  8. Pani Janino !
    Witam Serdecznie i życzę dalszego dobrego wypoczynku za kilka dni .
    W Szczecinie od jutra Żeglarski Zlot -finał regat The Tall Ships’
    Zaproszeni bracia Kaczyńscy nie przylecą -wypoczywają >
    Edgar Gosiewski z Darłowa (Lub okolic? )będzie reprezentował włądzę RP.
    Prywatnie, na prywatnym jachcie przypłynie m.in.b.Prezydent Litwy Brazauskas – niedobrego pochodzenia, więc może to jest przyczyna ,a może nie (Władza w mieście nie należy do PiS-u).
    Życzę mojemu miastu ( Wały Chrobrego same w sobie atrakcyjne -odnowione i wieczorem podświetlone ) dobrego przyjęcia Gości zadowolonych z imprezy , i może dla wszystkich lepszej pogody ,bo jest pochmurno i wietrznie , więc jednak żeglarsko .

  9. Witam Panią Redaktor z wielką radością!
    Dzisiejszy post – nic dodać, nic ująć, jak zawsze.
    Może tylko kolejna nagonka na Michnika po jego artykule „Modlitwa o deszcz”, w którym celnie opisał PiSokrację wraz z jej korzeniami, że się tak wyrażę.

    Oraz ośmiodniowa feta ku czci hekatomby Warszawy 1944.
    Obrzydliwość.

  10. Zły ten Kryże, oj zły.

    Wszyscy postępowi komentatorzy i dzinnikarze zarzucaja PiSowi, że takiego złego wziąło sobie do rządu.

    I pomyśleć, że gdyby w 1990 roku odbyła sie lustracja i dekomuniazcja, to takiego przypadku by nie było… bo Kryże uprawiałby pietruszkę… Że o Raporcie Rokity nie wspomnę (o czym juz pisałem).

    Oj zły Kryże zły.

    A sędziowie to środowisko niemal nie naruszone, jeszcze od czasów Stefana Michnika. Jeszcze z czasów stalinowskich oprawcy w togach pobierają sowite emerytury.

    Oj zły ten Kryże zły…

    A ciekawe ile jeszcze złych dziennikarzy jest? Gdyby tak się okazało, że np. w Rzepie, albo Naszym Dzienniku zasiedzieli się jacyś TW? Toby dopiero było używanie. Ale dziennikarze lewicowych gazet w większości do IPNu o status pokrzywdzonego wystapić nie chcieli…

    Oj zły Kryże zły.

    pozdrawiam
    Bernard

  11. PS
    I jeszcze sprawa Siemiątkowskiego. Gdy się wyrok uprawomocni będzie go można legalnie nazywać przestępcą, może nawet kryminalistą?

    Uśmiechnięta twarz, „zostałem uniewinniony”. Owszem, bo „SLDowscy siepacze” podsłuchiwali ludzi nielegalnie. Jestem niewinny, bo nielegalnie podsłuchali 🙂

    To przypomina niezapłacony podatek Wałęsy – został uniewinniony, bo sprawa się przedawniła.

    pozdrawiam
    Bernard

  12. J.S.
    Pinokio-2 i kłamca.

    To twoje słowa: „Wypowiadam się tylko i wyłącznie na temat zarzutu morderstwa , jaki minister zerozeroZiobro postawił doktorowi G. i skutków tego zarzutu : śmierci Polek i Polaków. Wątek korupcji nie jest tematem moich wpisów”?

    A cytatów na moje wypowiedzi o zarzucie morderstwa brak.
    Więc szukaj cytatów potwierdzających klamstwa, a na razie krótko, po żołniersku, to co Michnik mówił dziennikarzowi TVNu: „spier****j”.

    Bernard

  13. PS
    Właśnie podali, że oprawcy, tym razem z ABW zatrzymali kilku lekarzy z Poznania na wakacjach. No draństwo, Ile nadmorskie kurorty stracą, gdy lekarze zamiast na fish and chips będą wydawać na adwokatów? No po prostu „w pale się nie mieści jak mawiał znajomy milicjant pana Janka, gdy przynosił mu męso”, czy jakoś tak to leciało.

    pozdrawiam przed urlopowo
    Bernard

  14. oj zly ten caly świat zły

    gdyby nei brak lustracji PIS nie MUSIAŁBY (zmuszony pewnie przez PO) brac do rzadu takiego Kryże

    no i po co takie glupoty bernardzie piszesz?

    piszesz jak prezydent o tej winie PO – przeczytaj przeglad lestata to zrozumiesz

  15. Bernardzie podali takze ze własnie (oczywiscie S24 juz okreslil to jako robote TW i układu) ze PIS’owi (SLD tez – ale to nie istotne)nieprzyjeto sprawozdania.

    ludzie? polki nie odnowia nam moralnie, trzeba sie zlozyc, bo posel Karski, Kuchcinski i wicepremier Peron beda musieli sami placic skladki.

  16. A tak na powaznie to czekam na komentarze:

    czy w tym wypadku beidze „twarde prawo ale prawo” czy jednak kwota mała, drobny bład, niewspołmiernośc przewinienia do kary itd itp.

    no i czekam na tych zadowolonych ktorzy beda twierdzic jaki to premier MONDRY bo nie ma konta,

    chyba teraz PIS zlikwiduje konto, i przeniesie kase do mamusi.

    jak by jednak zostawili konto to mam dla nich porade: trzeba kliknąc w Historie konta i tam sie wyswietla kto wpłacil, zrobic jakies obrazki zeby było łatwiej zapamietac?

    Brawo PIS

  17. Beniu, Beniu… przecież tu nie chodzi o to, czy Kryże dobry, czy zły… Kaczory postanowiły kopnąć 00Ziobrę i tyle…

  18. Bernard, Skutki dekomunizacji sędziego Kryże w latach 90-tych mogłyby okazać się o wiele gorsze niż sądzisz. Gdyby sędzia Kryże uprawiał wtedy pietruszkę to ktos inny przewodniczyłby składowi sądu, który orzekł, że wszystkie publicznie wysuwane wobec braci Kaczyńskich zarzuty dotyczące nielegalnego finansowania partii politycznej są zniesławieniem i ohydną potwarzą. A czy to wiadomo czy wśród wszystkich polskich sędziów znalazłby się choćby inny o takim talencie politycznym jak ma sędzia Kryże? Bez sędziego Kryże sprawa mogłaby być nie daj Boże rozstrzygana przez kogoś innego. Jednak na szczęście dla PIS, braci Kaczyńskich, IVRP i Bernarda stało się inaczej.

  19. Celna uwaga Mikołaju. Ziobę w Kryże kopnięto – walka frakcyjna trwa.
    Pozdrawiam

  20. Cała nadzieja pisiorów w Trybunale Kostytucyjnym…

  21. Dzień dobry Pani Janino, z podziwem stwierdzam, że twardy z Pani zawodnik – zero szoku powrotowego. Jednym słowem – bardzo przyjemnie.
    Mikołaj, naprawdę myślisz, że zaczęli podskubywać Ziobrę? To już mi poprawia humor. W dodatku Wojtek z Przytoka tak wdzięcznie to określił. No, jakby mi ten rumianolicy chlopczyna zniknął z wizji i fonii… Stary człowiek, a marzy.

  22. Pani Janino – wypoczęła Pani od działalności rozrywkowej naszej obecnej klasy politycznej? To dobrze, bo „oni” nadal nie chcą dać nam od siebie podpocząć. Trwa letni festiwal polityczny. Wydawało mi się, że przy całym swym słabym oigromnie wizerunku publicznym Jarosław Kaczyński jest facetem i odważnym i twardym (o mądrości nie wspominam przecież) no i popełniłam błąd. Wydawało mi się, że stanie przed kamerami, huknie, że jednak Lepper „marną reputację ma”, ale „dla dobra Polski” przyjmie chętnie pod swoje sztandary wszystkich chętjnych podkomendnych Lepperqa – bez fałszu, zciemniania i bez wstydu. A tu brudne, zakulisowe intrygi, fałszywe uśmiechy i fałszywe wstręty. Żałosne to wszystko, łącznie z krytycznymi komentarzami opozycji.
    Nie wiem, na czym to polega: wśród polityków wszystkich opcji są ludzie znani z rozsądku, pracowitości, uczciwości. To prawda, ale tylko dopokąd są osobami pojedynczymi, wśród współuczestników życia politycznego jakoś te walory tracą. Klątwa jakaś, czy co?

  23. Pielnia1. 11.19. Masz bardzo delikatną opinie o Panu Szostkiewiczu. Ujawnił ostatnio na swoim blogu bliskie podobieństwo ideowe z Wildsteinem. Czego wyrazem było potraktowanie swoich adwersarzy na blogu określeniem zbliżonym w wydźwięku do nazwania przez premiera dwóch pokoleń Polaków żyjących w czasach PRL, HOŁOTĄ. Ja też kończyłem nieco wcześniej na UJ nauki ścisłe. Trochę mi tego wstyd, gdy tę sławną uczelnię kończyli tak skrzywieni ludzie. A niestety jest ich dość dużo. Za wyjątkiem błyskotliwej Pani Redaktor. Pozdrawiam

  24. Mikołaju Ze też o tym nie pomyślałam, a taki wniosek rzeczywiście się narzuca Bernard, jak to było? nie jest to dokładny cytat, nie przechowuję stenogramów 00Z, ale tak to szło……Kiedy rodzina tego pana powiedziała że nie ma pieniedzy ,dr kazał im sprzedać krowę, a gdy tego nie uczynili, z całą bezwzględnością ( i czymś jeszcze) polecił odłączyć pacjenta od aparatury wiedząc, jako doświadczony lekarz, że spowoduje to jego śmierć, co też nastąpiło. To jest czy nie jest oskarżenie?Nie o przypadkowe być może i niekoniecznie w złej woli jak w zdaniu * ten pan już nikogo noe zabije*.Tylko o morderstwo z premedytacją Haneczka, mnie także marzy się że nie ujrzę więcej tego *przystojniaczka* Ale takich jak on uzbierałabym ze dwie dziesiątki. Pozdrawiam

  25. Mikołaju,
    nie po to odstawili Dorna na bocznicę i posadzili prokuratorów w MSWiA i ABW, żeby atakować lojalnego Ziobrę. Błąd w rozumowaniu.

    Od kopania w Ziobrę to jest GW i Polityka, miałem nawet post wyprodukować z chronologią artykułów naprzemiennych Polityka/GW, ale jakoś nie miałem czasu.

    pozdrawiam
    Bernard

  26. Ja się zgadzam z Cargo, że dziennikarze powinni ważyć słowa. Dla mnie też bardzo pouczające było zobaczenie znanej mi z bliska sprawy w mediach i refleksja nad tym co się przebija (i w jakiej postaci) a co nie. Tylko że z dziennikarzami trochę jak z partiami – głosujmy na tych porządnych..

    Mam jeszcze taką refleksję (nie oryginalną) że sukcesem PiSu jest zmiana tematyki i tonu dyskursu publicznego. Zastanawiam się na ile realne byłoby odkręcenie tego. Chodzi mi o zastąpienie sPISkowej teorii dziejów normalnym myśleniem.
    Proszę bowiem zauważyć, że dominuje wszędzie optyka szukania winnych i odpowiedzialnych za jakieś skandaliczne łamanie prawa, szkodnictwo itp. Nawet GW dość często w taką „skandalizującą” perspektywę wchodzi.
    Tymczasem uważam że podstawowe znaczenie ma nie tylko śledzenie czy ktoś złamał prawo, czy nie, ale czy ma sensowny pomysł na robienie czegoś, czy nie.

    Wydaje mi się, że niezłym sposobem na PiS byłoby spokojne, konkretne i uporczywe zadawanie nieagresywnych ale merytorycznych pytań o różne problemy. Oczywiście np. Premier jest mistrzem w zbywaniu takich pytań, ale na dłuższą metę takie zbywanie jest samobójcze.
    Oni się jak ryby w wodzie czują w dyskusjach o koalicyjnej telenoweli, o aferach itd a w takich normalnych sprawach to są bezradni jak dzieci. Gdyby więc pytać odpowiednio uporczywie, taki obraz mógłby się przebić i upowszechnić. Oczywiście zasadnicza zmiana jest nierealna, ale nawet niewielkie przesunięcie akcentów może być cenne.

    Chodzi mi o ton taki jak w dyskusji o Szczycie Brukselskim (tutaj istotny jest przykład z p. Fotygą i premierem, którzy się jednak chyba też bali przyjść do sejmu). proszę zauważyć, że premierowi i prezydentowi jednak z trudem przychodzi wykręcanie kota ogonem – właśnie wobec konkretów, wobec spokojnego pytania co właściwie uzgodniono i jaką to ma wartość. I nie trzeba robić wielkiego larum o ich szkodnictwie dla kraju itd, tylko po prostu pozwolić, żeby ich merytoryczna miernota się ukazała w całej swojej mizerności. Ale także po to, żeby ludzie (jak p. Gęsicka) którzy coś robią, zostali rozpoznani. Oczywiście wobec ich szefów to pocałunek śmierci, ale szefowie przeminą a wtedy warto umieć zachować wartościowych ludzi z tej ekipy.

    Dlatego bardzo jestem ciekaw czy jest realistyczne oczekiwanie, że znajdą się dziennikarze, którzy spróbują zadawać działaczom PiSu takie nieagresywne i uporczywie merytoryczne pytania. Oczywiście wiem, jakie będą odpowiedzi, ale samo postawienie ich przed koniecznością regularnego odpowiadania na takie (ciągle te same) pytania mogłoby mieć dobre skutki. Myślę, że takie wprowadzenie „merytorycznej” perspektywy byłoby też niezłym tłem dla wniosków o odwołanie ministrów, które kiedyś doczekają się głosowania.

    Co minister Ziobro zamierza zrobić w związku z przepełnieniem więzień? przecież skazani mogą zupełnie słusznie dochodzić swoich praw w sądach europejskich i przegrane mogą nas sporo kosztować.
    Co konkretnie robi minister Gilowska w sprawie porządkowania finansów publicznych? Jak wygląda struktura wydatków państwa?
    Co konkretnie zrobiono w sprawie ułatwień dla przedsiębiorców? Co się zrobi i kiedy dokładnie?
    Kiedy będą obsadzone wakaty ambasadorskie?
    Na takie pytania na długą metę nawet Bielan z Kamińskim nie pomogą…

    Taki jest mój apel do różnych fachowców – proszę przełamać zniechęcenie i urazy i dla wspólnego dobra popracować nad wprowadzeniem do publicznej debaty istotnych kwestii merytorycznych. A już panowie z PiS na to wyjdą ze swoimi benefisami.
    To jest metoda bardzo długofalowa ale moim zdaniem (także w perspektywie wyborów nawet odległych) sensowna. Tylko czy to da się zrobić?

    Bo całe to ich zaczynanie każdej sprawy od zawiadamiania prokuratury (że kran przecieka, ropa drożeje, podłoga brudna a zimą śnieg pada) ma taki skutek, że zaczynam myśleć z pewną sympatią także o takich lekarzach, którzy nawet jeśli coś tam wezmą w kopercie, to przynajmniej są fachowcami. Co też jest niezupełnie OK, ale nic nie poradzę – obecnie na mojej osobistej giełdzie najwyżej stoi „kompetencja” (po drastycznych wzrostach w ostantnim czasie nawet przebiła cenę „zwykłej ludzkiej przyzwoitości” – mam nadzieję, że ten stan się nie utrzyma) – oto zdemaskowałem się jako zdegenerowany obrońca układu III RP.

    Pozdrowienia najlepsze i witamy po urlopie: miło znów Panią czytać 😀

    A na post scriptum mam takie pytanie:
    Czy Pani i Państwa zdaniem warto coś grzebać przy ordynacji wyborczej? (abstrahuję od realności przegłosowania tego w obecnym parlamencie)

  27. Komentarz do bierzących wydarzeń:

    Złapał Kaczor Lepperzyna,
    a Lepperzyn za łeb trzyma.

    pozdrowienia i do zpostowania za ddwa tygodnie
    Bernard

  28. Pani janino,

    witam w polskim matrixie. Mam nadzieję, że urlop był udany.

    Bernard,

    co do postępowania PiSowskiej maczugi na przeciwników politycznych nie wiedzieć z jakiego powodu opłacanej przez podatników to – pozwól – posłużę się ulubionym zwrotem prawaków z salon24: „walka buldogów pod dywanem”

    Kampania PKW przeciwko obłudzie – smaczne.

  29. Niezbędne są nowe wybory z dobrą frekwencją. By ją zapewnić dzień wyborczy powinien być w srodku tygodnia najlepiej środa i nie wolny od pracy ale kazdy pracownik miałby 2 godziny wolne. Frekwencja by z pewnoscią przekroczyła 80 % a rezultat byłby taki że rzadziła by koalicja PO + PSL majac sprzyjającą lewice i kibicującą Samoobronę w słabiutkiej opozycji pozostałby PiS. Mając stabilny i fachowy rzad, sejmową większość szybko można by zdekaczyzować kraj odwołać kretyńskie ustawy i instytucje (CBA) i pociąg by wreszcie ruszył do przodu zamiast się cofać. Z pewnością by się okazało że PiS dopuszczał się lub conajmniej akceptował po prostu przestępstwa w świetle prawa i być może został by zdelegalizowany a dwaj bracia kretyni odsunięci na stałe z polityki.
    Natomiast wybory w niedzielę to frekwencja 40% ale 90 % elektoratu PiS (moherki, rydzyki i niezadowoleni niedacznicy), bo coraz lepiej żyjacy, dynamiczni, modzi są na działkach, grzybach lub rybach, wracają do domów pózno często za póżno by zagłosować. A więc powrót kaczylandu, oszustw politycznych, prowokacji, kolesiostwa i białoruś z kaczorami zamiast Lukaszenki. I rezultat polityczny terror, zahamowanie rozwoju, odebranie nam Euro 2012 a w końcu wylatujemy z unii a ja sp… byle gdzie.

  30. Wygląda na to, że PiS ma problemy ze sprawozdaniem finansowym. I co się okazuje? Że nagle cała nadzieja w Sądzie Najwyższym 😉 Tym paskudnym Sądzie Najwyższym, który – wbrew premierowi – nie chce kierować się racją stanu:

    http://www.sn.pl/aktual/index.html

    I jeszcze w kwestii weryfikacji sędziów po 1989r gdyż najwyraźniej narosło tu wiele nieporozumień.
    1.sędziowie podlegali starej ustawie lustracyjnej,
    2.sędziowie podlegają nowej ustawie lustracyjnej,
    3.obowiązuje specjalna ustawa o odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, którzy w latach 1944-1989 sprzeniewierzyli się niezawisłości sędziowskiej. Znajduje ona zastosowanie wobec sędziów, którzy w latach 1944-1989:
    a) orzekając w procesach będących formą represji za działalność niepodległościową, polityczną, obronę praw człowieka lub korzystanie z podstawowych praw człowieka, sprzeniewierzyli się niezawisłości sędziowskiej,
    b) wykonując kierownicze funkcje w administracji sądowej lub organizacjach politycznych, naruszyli niezawisłość sędziowską poprzez wywieranie wpływu na wydawanie przez innych sędziów orzeczeń w indywidualnych sprawach.
    4. Za czyny, o których mowa w pkt. 3 Sąd Dyscyplinarny orzec może tylko jedną karę: karę wydalenia ze służby sędziowskiej (w odniesieniu do sędziów jeszcze wykonujących zawód). W odniesieniu do sędziów w stanie spoczynku orzeczenie o wydaleniu ze służby oznacza pozbawienie uposażenia (tj. sędziowskiej emerytury).
    5. Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepisy zezwalające na pozbawienie sędziów w stanie spoczynku uposażenia za czyny popełnione przed 1989r jest zgodne z Konstytucją. Trybunał stwierdził, że dopuszczalne jest więc by osoby te nie były traktowane na równi z pozostałymi sędziami (sic!). http://www.trybunal.gov.pl/Rozprawy/2003/sk_42_01.htm

    Istnieją zatem wszelkie instrumenty prawne, które pozwalają na wydalenie z zawodu sędziów, którzy przed 1989 rokiem sprzeniewierzyli się niezawisłości sędziowskiej. Jeśli mimo wszystko sędziowie ci nie zostali do tej pory wydaleni z zawodu, to jest to raczej wynik opieszałości odpowiednich organów państwowych niż zaniedbań legislacyjnych.

  31. Czy PKW może się okazać współczesnym Gajowym?

  32. Całość uzasadnienia decyzji PKW w sprawie sprawozdania finansowego PiS jest tutaj:

    http://pkw.gov.pl/gallery/93/72/93723/124_Prawo_i_Sprawiedliwosc.pdf

  33. Kochana Haneczko,

    Jestem wiekowa, ale ten chloptas nijak mi nie przypadl do gustu.
    Podkrzykuje jak niedouczony! A zawziety, ze ho, ho!

  34. Pani Janino w calosci zgadzam sie z Pania w opisanych sprawach.
    Musimy odsunac PiS od wladzy.Szkoda tylko ze PO jest tak malo
    wyrazista,taka nie zdecydowana.Mam wrazenie ze brakuje jej
    czlowieka z haryzma.Pan Tusk nie ma haryzmy,szkoda.
    zalaczam wyrazy szacunku Bropag

  35. Ike,
    tak będzie, jeżeli red. Janina Paradowska nie będzie uporczywie zapraszała Cezarego Michalskiego, który nie jest komentatorem, albowiem stał się obsesjonistą.

  36. Witam Panią Pani Janino, ośmielam się pierwszy raz wziąć udział w
    duskusji(-ach) na tematy, które Pani prezentuje na swoim blogu.
    Bardzo odpowiada mi Pani styl i popieram Panią w Jej opiniach .
    Podobają mi sie też niektóre komentarze. Staram się śledzić politykę
    w miarę codziennie,od pewnego też czasu czytam wszystkie komentarze
    i z niektórymi zgadzam się w 100 procentach.
    To co dzieje się na scenie politycznej bardzo mnie obchodzi i dlatego
    chciałabym wyrazić swoje zdanie jesli Pani pozwoli.
    Na razie pozdrawiam Panią i wierne grono Jej komentatorów.

  37. To ja się może dołączę, bo podczytuję już od jakiegoś czasu bloga Pani Janiny i zaglądając tu z radością stwierdzam, że w tym coraz bardziej chorym państwie są ludzie, którzy jeszcze trzeźwo myślą. Chwała!

    Bernardzie:
    Oj bardzo zły ten Kryże.
    Zwłaszcza dlatego, że razem ze swoim szefem i kolegami z ministerstwa sprawiedliwości pisze projekty beznadziejnych ustaw ( które niestety nasz beznadziejny Sejm przyklepuje). W w miarę jednolitych systemowo kodeksach karnym i postępowania karnego narobili takiego bałaganu, trudno to będzie teraz odkręcić.

    Sądy 24-godzinne – kompletny niewypał ( a moim zdaniem w wielu punktach sprzeczny z konstytucją )Proponuje zajrzeć na internetowe forum policyjne. Znajdziesz tam drogi BErnardzie opis nagiej prawdy na temat głównego osiągnięcia pana ministra. Ciekawie jest sobie poczytać jak od strony praktycznej to wszystko wygląda. Tryb 24-godzinny jest koszmarnie drogi jak na kategorię spraw, których dotyczy, stosowalny praktycznie tylko do pijanych kierowców i „kolarzy” ( czyli spraw, które tak czy siak kończą się szybko) , angażujący niepotrzebnie dużą ilość policjantów i samochodów policyjnych ( do wożenia podejrzanych pomiędzy komisariatami, prokuraturą i sądem). Praktycznie nie da się go stosować do ” chuliganów” bo takie sprawy wymagają przesłuchania wielu świadków, często dodatkowych opinii a tego w 48 godzinach się załatwić nie da. Bez sensu. Może by tak zapytać ministra jak tam statystycznie tryby wyglądały w ostatnich dwóch miesiącach ? Coś mi się wydaje, że już nie będzie eksplodował takim samozadowoleniem jak ostatnio .

  38. Szanowna Pani Redaktor!
    Jak to miło znów się z Panią spotkać na blogu. Mam nadzieję, że wypoczęła Pani i teraz pomoże nam, a mnie na pewno, ostudzić emocje i spojrzeć na wszystko z większym dystansem. Ja się o to bardzo staram, ale wciąż mi się nie udaje,tym bardziej, że w tym roku po raz pierwszy nigdzie w czasie wakacji nie wyjeżdżam.

    Przed chwilą obejrzałam Magazyn 24 Godziny i znów nie mogę się uspokoić. Kiedy usłyszałam pana Karskiego bredzącego o olbrzymiej rzeszy niekompetentnych pracowników MSZ, którzy przy tym nie znają języków obcych, a przede wszystkim dziełają niezgodnie z polską racją stanu i dlatego trzeba się będzie ich pozbyć, a pani min. Fotyga jest najlepszym ministrem spraw zagranicznych, to nie wiedziałam, czy mam się śmiać, czy płakać. Ale najgorsze dopiero mnie czekało – rozmowa z dziennikarzem „Rzeczpospolitej”, autorem artykułu o rzekomym kłamstwie mecenasa Piotrowskiego w sprawie pobicia i samym mecenasem Piotrowskim. I znów w artykule, na którego temat wypowiadał się autor, pojawia się nieoceniony prokurartor Engelting, który mówi o dwóch wątkach śledztwa dotyczącego macenasa Piotrowskiego (wątek ewentualnego pobicia i wątek ewentualnego klamstwa). Dziennikarz „Rzeczpospolitej” sugeruje, że mecenas skłamał, mówiąc o pobiciu, a jego obrażenia mogą być z dużym prawdopodobieństwem wynikiem upadku, upojenego alkoholem pana Piotrowskiego, z barowego stołka. Natomiast pan mecenas Piotrowski przyznaje, że wprawdzie nie wszystko pamięta , ale pamięta brutalny atak jakichś nieznanych osobników i podkreśla, że protokoły z obdukcji lekarskich, w tym nawet lekarza sądowego, stwierdzają, że rodzaje obrażen wskazują na pobicie.

    Przy tym ja bardzo ufam mecenasowi Piotrowskiemu, bo widziałam go kilkakrotnie w telewizji, gdy wypowiadał się na temat śledztwa w sprawie śmierci Barbary Blidy. Był za każdym razem bardzo przejęty, bardzo przekonujący i podkreślał, że jedynie komisja śledcza może tę sprawę wyjaśnić. Przeciwieństwem mecenasa jest prokurator Engelting, któremu nie wierzę za grosz. Miałam okazję kilkakrotnie widzieć jego niechlubne występy w telewizji. W czasie pierwszego przez godzinę mętnie tłumaczył, na czym polegają manipulacje w artykule red,. Czuchnowskiego piszącego o naciskach na prokuratorów prowadzących sledztwo w sprawie Barbary Blidy, a potem w Magazynie 24 Godziny nie zgodził się na rozmowę w obecności red. Czuchnowskiego, bo pewnie czuł, że w konfrontacji z argumentami red. Czuchnowskiego przepadnie. Ale jak na ironię dziennikarz Magazynu przyparł pana prokuratora do muru, pytając o zasadność zarzutów manipulacji w sytuacji, gdy artykuł Gazety odsyłał również do pełnych protokołw śledztwa zamieszczonych w Internecie. I wówczas pan prokurator Engelting sięgnął po ostatni argument – słownik ortograficzny, z którego głośno odczytał zasady interpunkcji stosowane w skracaniu wypowiedzi.

    Cała ta sytuacja znów przypomniała mi minione czasy peerelu i pobicia przez nieznanych sprawców. Nie mniej bulwersujące było dla mnie wystąpienie prokuratorów IPN wypowiadających się bardzo krótko i oszczędnie w sprawie postępowania sprawdzającego dotyczącego prokuratora Kryże i niedopuszczenie przez nich do jakichkolwiek pytań z sali. Kiedy się to zestawi z występem mecenasa Mularczyka na posiedzeniu Trybunału Konstytucyjnego i komentarzami pana premiera, prezydenta, a przede wszystkim marszałka Dorna, to po prostu po raz kolejny odejmuje mowę.

    Mam prawie 56 lat i chciałabym jeszcze trochę pożyć w normalnym kraju, w kórym, przepraszam za wyrażenie, draństwo nie będzie mnie dopadało codziennie i na każdym kroku.

    Przepraszam za tyle goryczy, którą częstuje Panią Redaktor zaraz po urlopie, i serdecznie pozdrawiam

  39. Przepraszam też za błąd ortograficzny, ale to chyba wynik mojego stanu ducha. Oczywiście powinno być „częstuję”.

  40. Szanowna Pani Redaktor,
    Z rzeczy ważnych, dołożę wyrok uniewinniający dla b.prezydenta Łodzi Czekalskiego. Sąd nie tylko oczyścił go z zarzutów. Stwierdził ponadto, że został pomówiony. Jak, to się dzieje, że śledczy mający do dyspozycji cały aparat ścigania na to nie wpadli? Ilu jeszcze niewinnych ludzi ucierpi zanim, ktoś ogłosi zero tolerancji dla prokuratorów? A co do ekstradycji Mazura to reakcja komentatorów zdumiewająca. Przecież sędzia Keys stwierdził, ze dowód z tzw. okazania został przez śledczych sfałszowany.
    Dlaczego nikt nie domaga się wyciągnięcia odpowiedzialności wobec ewidentnego mataczenia?
    Pozwolę sobie z innej optyce przedstawić” konfilkt” w koalicji. Wdeptywanie w ziemię Leppera i jego Samoobrony, niszczenie przez Premiera RP nie tylko kariery, nie tylko partii, ale przede wszystkim godności człowieka przekroczyło granicę politycznej rywalizacji.
    Większość komentatorów zachowje się, jak tłum widzów wobec gwałtu dokonywanego na ( ich zdaniem ) prostytutce.
    Gwałt jest brutalny, widok maltretowanego ciała niesmaczny. Dlatego apelują do niej, by jak najszybciej się poddała i oszczędziła im okrutnego widoku. Czy tak postępują ludzie sumienia?
    Gdyby to była ” kwestia smaku” zmilczałabym. Pani Redaktor! Gwałcona jest istota liberalnej demokracji zapisana w art. 30 Konstytucji:
    „Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi żródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest o b o w i ą z k i e m władz publicznych.”
    I nie tylko godność człowieka o nazwisku Andzrzej Lepper tu chodzi, także o godność tych wszystkich , których jest przedstawicielem.
    Jest mi wstyd, że jestem członkiem elit, które poza pogardą niczego innego prostym ludziom dać nie umieją. Z wyrazami szacunku

  41. Ucieszyłem się tak bardzo z szczęśliwego powrotu Pani Redaktor z urlopu, że postanowiłem popełnić z tej radości wierszyk, prawie do pamętnika, niestety znów aktualny:
    Prędzej Wisła sztorcem stanie,
    Świnia legnie na dywanie,
    Prędzej kotek będzie lisem
    Niż „Platforma” razem z PiS-em.-
    Wierszyk ten dedykuję Panu Przewodniczącemu Tuskowi. Mam nadzieję, że jako profesjonalny polityk czyta Pani blog. Na naukę nigdy nie jest za późno, no chyba że jest się szefem MSZ, tam już nic nie pomoże, nawet Ojciec Dyrektor nie wyprosi cudu.

  42. Bernard 13.35 ( maskotka lustracyjna)
    No i znowu łże, łgał i będzie łgać. A gdzie ty byłeś jak różni odwetowcy z Bonn dobierali się Kryżemu do tyłka za wyrok uniewinniający Kaczorów w sprawie FOZZ ? Nie broniłeś go i Polski Solidarnej i ukochanego ministra Zero Zero ? A jak wezmą wreszcie za wsiarz Kornatowskiego to też bedzież siedział jak szczur w norze ?. No i pamiętaj: cytować to można Platona, ale Bernarda Oleszka ? Przeciez to absurd ! No i dalej zachowuj sie jak cham – korzystaj z hojnego przykładu przywódców PISuaru.

  43. komentarz do być może jakkolwiek istotnych wydarzeń:
    10%

  44. Bernardzie,
    wydarzenia nie „bierzące” bynajmniej. Może ortografię kapkę podszlifuj? W innych sprawach oczywiscie nieomylny jesteś !

  45. Buku,
    świetny wierszyk. Ja też mam nadzieję, że Donald Tusk i najważniejsi działacze Platformy zaglądają na blog Pani Redaktor i nasze głosy wezmą pod rozwagę.

    Miłego dnia

  46. Magrud, 3.08., g. 23,47

    dobrze napisane. Nie chodzi o Leppera – chodzi o człowieka zaszczuwanego przy poklasku mediów.
    PS. Czy ktoś wie, pamięta, czytał jak przedwojenne „elyty” mówiły i pisały o Wincentym Witosie i Macieju Rataju ? Ktoś powie: nie ten format człowieka, polityka itp.
    Podobieństw upatruję w tym, że wymienieni podobnie jak Lepper „gnojem śmierdzieli, a słoma im z butów wychodziła”.
    Ja silnie podejrzewam, że opinie przedwojennych „elyt” o W. Witosie i M. Rataju były podobne do tych aktualnych o Lepperze. Czego jak czego, ale wciskania się chłopstwa na salony „elyty” nie wybaczały.
    Tolerowały, bo musiały.
    Analogie co sposobu traktowania wydają się być uderzające.
    Zaznaczam z całą mocą. Andrzej Lepper nie jest „człowiekiem z mojej bajki”, ale każdy zaszczuwany człowiek wywołuje u mnie odruch obrony.
    Teraz o czymś innym, chociaż też o A. Lepperze.
    Z ostatnich newsów wynika, że to A. Kryszyński wymienił nazwisko Leppera w kontekście afery gruntowej jako jej potencjalnego beneficjenta. Jeśli się powiąże ten fakt z innymi ujawnionymi faktami o ścisłych związkach Pana A. K. ze służbami to wątek zamierzonej prowokacji korupcyjno – politycznej zmierzającej do „wykończenia” Leppera zaczyna się uprawdopodobniać.

  47. Pani urocza Janino,
    pisze Pani, że poseł Czarnecki śmieszy. Eufemizm, jak rozumiem? Toż to błazen!

  48. Buku świetny wierszyk 🙂
    Dodam tylko parafrazując:
    A w Hong Kongu brat King Konga
    Z koalicją gra w ping ponga.

  49. Poseł Czarnecki „Śmieszy, tumani, przestrasza!” To nie tylko błazen – to błazen niebezpieczny. Dla kariery zrobi wszystko!!! Żal, że jest to poseł z Wrocławia, tak samo, jak Józef Pinior, świetny fachowiec, który w Brukseli ciężko pracuje, nie dbając jednocześnie o własny „pijar”.
    Ciekawe, który z nich przejdzie w kolejnych wyborach?
    Nie mam dobrych przeczuć. Czarneckiego nieustannie widać i słychać. On nawet na koncercie w filharmonii nie rozstaje się z komórkowcem i potrafi się przeciskać między fotelami, ku wyjściu, aby przyjąć rozmowę.
    Trzyma rękę na pulsie i tak trzyma.
    Przyznać jednak należy, że ma lekką rękę i już niejedną całość rozwalił, więc może i tym razem? Czarnecki do PiSu!!!

  50. OFF TOPIC

    Pani Janino,
    dawno temu, w kraju za oceanem rozmawiałem z mlodym studentem, świeżo po maturze. W jego okolicy, z powodu nieścisłości prawnych dochodziło do nadużyć (sprawa dość drobna, myśliwi ocierali się o kłusownictwo, ponieważ limity nie były doprecyzowane). Ten młody Michael napisał do w tej sprawie do SENATORA wybranego w wyborach lokalnych (oni mówia: MOJEGO SENATORA). Po kilku miesiącach otrzymał list z podziękowaniem i informacją, że sprawa załatwiona. Chlopak był wyraźnie dumny, – widzisz RafalA, ja mam wpływ na prawo w moim kraju. Nigdy sie z czymś takim nie spotkałem w Polsce. W USA tak się uczy młodzież wychowania obywatelskiego.

    Ja też chce mieć wpływ, dlatego wysyłam ten list do dziennikarzy.

    Przyszła mi do głowy myśl. Może WSZYSCY dziennikarza w Polsce połączyli by siły i przez najbliższe lata przypilnowali sprawy Euro 2012? Czyli PRAWDZIWE POROZUMIENIE PONAD PODZIAŁAMI. To by mogła być ta sprawa która Was wszystkich łaczy, także nas blogowiczów i internautów (w innych możemy się dalej naparzać!:-). KAŻDA gazeta na pierwszej stronie drukowała by licznik czasu do otwarcia mistrzostw i postępu robót, lub coś w tym rodzaju. Każdy polityk partii rzadzącej I OPOZYCJI byłby regularnie i BEZLITOŚNIE odpytywany na ten temat. Przy każdej możliwej okazji, nawet omównienia repertuaru filharmonii lub hodowli rybek akwaryjnych:-)

    To by mogła być wielka rzecz dla Polaków – masowa mobilizacja dla pozytywnego celu. Którego realizacja przyniesie nam dumę i satysfakcję. I szacunek innych.

    Z pozdrowieniami,
    RafalA

  51. Obawiam sie bardzo, że wszyscy Państwo na tym forum nie doceniają tych rzadzacych nami bolszewików. Wszystko na to wskazuje, że nie zamiarzaja oddać władzy raz zdobytej i sięgna do wszelkich dostępnych ( a także niedostepnych w demokracji ) metod. Już niebawem ujrzymy i zmianę ordynacji wyborczej i zmiany w funkcjonowaniu TK ( w usp już są zmiany ograniczajace niezawisłość sędziowską ) a kto wie, czy się nie uda zmiana konstytucji. Jeśli nie, to wystarczą wymienione, aby przdłużyć kadencję, lub zmanipulować wybory. Zresztą wybory teraz ( czy nawet na wiosnę ) dopóki nie przekona się elektorat PISowski o rzeczywistych intencjach przywódców, niewiele zmienią, a dadzą PiSowskim demagogom argument mitologizująco martyrologiczny na kształt rzadu Olszewskiego. Widzę ciemność, a szkoda, bo mam juz 60 lat i żal mi nadziei,że pożyję trochę w nowoczesnym, normalnym państwie, świeckim, tolerancyjnym, otwartym dla wszystkich obywateli i przybyszów, szanujacym odmiennie myślących a nawet tych, którzy w przeszłości popełnili błędy, ale się poprawili

  52. Witam Panią Redaktor b.serdecznie jak również wszystkich Panstwa.
    Pozdrawiam Waldemara- też jestem z pięknego Szczecina.
    Ale do rzeczy.
    Zgadzam się z KASKADA-to chore Panstwo- a oto przykład.
    TVN 24 – idzie pasek – „Przemyslaw Gosiewski ogłosił program pomocy
    Rządu dla ofiar wypadku w Grenoble – 3 mln. zł.”
    Pytam się – a co z rodzinami 23 górników, co z rodzinami ofiar z MTS
    w Katowicach ? -Oni nie są katolikami, Polakami,muszą być pielgrzymami?
    Co z ludzmi,którzy na co dzien giną w wypadkach też b. ciężkich.?

  53. Pani Redaktor
    mam pytanie: ile musieliby zarabiać tzw. rządzący by pozwoliło to im
    podejmować poprawne decyzje? By byli rządzącymi przez duże R.
    Z korzyścią dla nas, z korzyścią dla Panstwa – wewnątrz i na zewnątrz.
    Ile czasu musi upłynąć by Polacy byli dumni z nich.? Czy to jakaś bajka
    która nie może stać się realną? Mam 53 lata i przez całe życie słyszę
    tylko że albo nie ma pieniędzy,że nie ten czas,że „pomożecie????”
    Minęło już tyle lat, i co? – i nic.
    Pytanie- jak Panstwo myślicie,doczekamy? Zapraszam do duskusji.

  54. RafaIA: bardzo podoba mi się Twój pomysł. Gdyby WSZYSCY dziennikarze
    połaczyli siły w każdej sprawie (chyba mi się śni),nie byłoby sprawy.
    Niestety żyjemy w naszym „polskim piekiełku” i wychodzi , że niektórym
    jest w nim dobrze.Ciężko jest się odkleić od stołka, a jakim afrodyzjakiem
    jest Władza?
    Pani Redaktor życzę Pani słonca, spokoju, pięknych wrażen, nowych
    znajomości na wakacjach oraz naładowania akumulatorów do dalszej
    tak interesującej pracy na nasz pożytek, czego Pani , tez sobie jak
    również wszystkim blogowiczom życzę.

  55. Droga Pani Janino!
    Podpisuję się pod każdym Pani słowem obiema rękami.
    Żyjemy w takim kraju i w takim czasie,że już tylko „i smieszno i straszno”
    i tylko zdrowy rozsądek takich dziennikarzy jak Pani daje troche nadziei,
    że żyjemy w prawie normalnej rzeczywistości.

    Serdecznie pozdrawiam.
    D.D

  56. Bernard !!

    Ty jednak jestes zakuta pala , skad tys sie ulungl??

  57. Ciesze sie ze w moim ukochanym Szczecinie -zylem tu 30 lat

    odbywa sie zlot zeglarzy , sam konczylem Trzebierz -lata temu..

    To byly czasy … Pozdrawiam wszystkich szczeciniakow..

  58. Pani Janino
    Naprawdę czekam na pani komentarze. Kiedy już się pojawią, uważnie czytam. Chciałbym również je skomentować ale gdy skończę już czytać…do głowy mi przychodzi tylko, że…z ust Pani mi to wyjęła..
    pozdrawiam..i ..czekam na kolejne

  59. Spać mi nie daje pytanie czy to ja nie potrafie logicznie myśleć, czy słowa juz całkiem starciły swój sens ? Np takie słowo Hipokryzja użyte przez P. Premiera w stosunku do P. Komorowskiego w kontekście wyroku wydanego przez obecnego Pana Wiceministra Kryżego. Pan Mężydło w programie red. Sekielskiego ubolewał,że nie ma ustawy, w myśl której Pan Kryże mógłby zostać zwolniony ze stanowiska za wydanie takiego wyroku. A red. Sekielski nie potrafił na to zapytać , czy może jest taki przepis, który nakazuje NAGRADZAC takich ludzi jak P.Sędzie Kryże stanowiskiem wiceministra w rządzie PiS ???Przecież niechby sobie był sędzią ,nawet dyspozycyjnym, byle w I instancji, bo wówczas byłaby szansa weryfikacji jego stronniczych orzeczeń w II instancji. Przypominam, że w procesach w trybie doraźnym w stanie wojennym nie było II instancji. I znów cytat z wypowiedzi Pana Premiera w tym samym kontekście ,że trzeba byłoby zlikwidowac wymiar sprawiedliwości, gdyż wszyscy orzekali w PRL (?!!!) Musze pana Premiera zmartwić. Nawet w PRL było bardzo wielu porządnych sędziów, którzy nawet w stanie wojennym potrafili orzekać wbrew temu drakońskiemu prawu, potrafili zachować twarz i nie skazywać opozycjonistów, często ryzykując utrata stanowiska. Niektórzy odeszli do innych zawodów, ale Pan Premier zapewne o tym nie wie, że wymiar sprawiedliwości to nie tylko sędziowie, równiez adwokaci i radcy prawni, a także prokuratorzy. POdejrzewam, że wypowiedź Premiera wobec Pana Komorowkiego to nie tylko hipokryzja, lecz zawiść, że został skazany za działalnośc opozycyjną, co nie udało sie .

  60. Slowo o Regatach w Szczecinie –
    Nadzwyczjnie zorganizowana Impreza i Ta Pogoda i Weseli ludzie w dobrych nastrojach ludzie .Fantastycznie . Fantastisz -jak powiedział szef Swiatowej organizacji żeglarstwa
    Znakomita promocja Naszego Miasta !!!
    Pozdrawiam Polankę 54 !!!.
    ps.
    Byłem na Nabrzeżu wczoraj po 17.00 .Na Telebimie oglądałem uroczyste otwarcie Regat .Vice -premier Gosiewski zaczał Imprezę stricte żeglarską od słów .”Witam Jego Ekscelencję ks.Arcybiskupa ,a potem porwała go przedwyborcza kampania .Port . pieniadze z UNI ,stocznia ,bandera handlowa ,Region o który dbamy itd. Dobrze ,że o ŻAGLACH wspomniał – dla mnie taki irytujący dupek .

  61. Pewien luz jest zawsze potrzebny. Oczywiście trudno mieć dystans do wydarzeń, które człowieka bezposrednio dotyczą, ale z kolei emocjonalne zaangazowanie polityków i komentatorów obserwowane codziennie w mediach według mnie skutecznie utrudnia obserwatorom ocenić to co się dzieje. Ta egzaltacja wciaga. Ja ostatnio mam co tydzień okazję prawie tydzień nie być w Polsce (niestety nie jest to urlop) i powoli chyba powracam do stanu, który bardziej pozwala wydarzenia wydzieć we właściwych wymiarach. To, że ten kłamie, tamten jest brzydki, ta partia robi psikusa drugiej, ta gazeta jest tubą wiadomo kogo, a tamta niewiadomo kogo to jest świetne, tylko nic z tego nie wynika, jesli nie próbuje się wyciagnąć jakieś wnioski bardziej ogólne. Do tego potrzebne jest pewien dystans. Zycię więc Pani Redaktor po udanym (mam nadzieje) urlopie zachowanie tego znakomitego luzu, nie za małego i nie za dużego. Powiedzmy takiego, co pozwala osiagnąć czytelnikom (i szczęśliwym widzom) pełną satysfakcje.

    Pozdrawiam

    PS. Nie mam okazji z powodu tych wyjazdów aktualizować archiwum wystepów multimedialnych na stronie, ale Przeglądów Lestata będe dalej umieściał na stronie http://coslychacpanijanino.info/?cat=8 bo sporo ludzi sobie te pdf-y wysyła. Najwyżej będzie nie w piątek a w sobotę.

  62. Pani Janino!
    Wydarzenia, które Pani wypreparowała z tego mięsa, którym zarzucają nas media, skłaniają mnie do jeszcze jednej refleksji. Te kilkanaście ostatnich lat wiele w nas zmieniło, jednak niekiedy jest to bardzo cieniutka warstwa pozłoty na starym, peerelowskim ciele. I jak to bywa ze świeżo nabytymi odruchami zanikają one w sytuacji stresu. Zanikają u polityków, zanikają u niektórych dziennikarzy, którym peerelowska słoma wystaje z butów. Inna sprawa, że i pisowscy politycy i „reżimowi” dziennikarze stoją wobec niezmiernie trudnego zadania. Jak wmówić sobie i ludziom, że tę naprawę Polski robi się rękami Giertychów, Lepperów, Rydzyków, że o pomniejszych kacykach nie wspomnę? Jak wmówić ludziom, że dąży się do poszanowania prawa podważając wyroki sądów? Jak twierdzić, że chroni sie demokrację podważając jednocześnie jej istotę?
    Pani Janino, ktoś tu dąży do takiego zaognienia sytuacji w Polsce, żeby trzeba było wprowadzić nadzwyczajne srodki. Niech ludzie skoczą sobie do gardeł, a wtedy oni, w trosce o dobro Polski, zawieszą niektóre prawa, powprowadzają komisarzy i wreszcie sobie porządzą. To czyni bardziej zrozumiałą politykę PO, LiDu, żeby nadmiernie nie zaostrzać sytuacji. To czyni bardziej zrozumiałym przekonanie PiSu, że nie muszą się liczyć z nikim i niczym. Oni naprawdę wierzą, że mają asa w rękawie. Przecież ta partia nie składa się wyłącznie z ćwierćinteligentów, wierzących naiwnie, że można Polskę poprawiać rękami takich warchołów jak Giertych, Lepper. Że można zawracać Wisłę armią wielbicieli Rydzyka. Że jeden genialny strateg jest w stanie ręcznie sterować zastępami wiernych i miernych.

  63. Witam w piękne przedpołudnie w szczecinie. Moje miasto ma dzisiaj swój
    Wielki Dzien – pogoda dopisuje, puste ulice, a nad Odrą jest cudnie.
    Chciałabym by ten dzien i ta wielka jachtowa impreza przyczyniły się do
    o d r o d z e n i a Szczecina pod każdym względem.
    Nie da się ukryć – jestem Patriotką lokalną.
    Waldemarze – jestem Polonka 54 a nie Polanka 54 – wybacz ale to
    drobna różnica. B. dziękuję za pozdrowienia i odwrotnie. Pozdrawiam.

  64. Przepraszam – potraktowałam swoje miasto z małej litery,mea culpa.
    Oczywiścia – SZCZECIN.

  65. Słowo na niedzielę.

    Zyczę wszystkim – blogowiczom i nieblogowiczom udanego dnia, słonca,
    radości i WIELKIEGO LUZU . Chyba nam się nalezy po tylu latach , nic
    nie wnoszących w nasze życie.Pozwolilam sobie użyc tych słów Pani
    Redaktor, ponieważ zawierają one (te słowa) w swojej treści wszystko.
    Ostatnie kilkadziesiąt lat szczególnie ubiegłego stulecia, jakaś dziwna
    niemożnosc niczego (poza małymi wyjątkami) naszych ekip politycznych,
    coraz gorsza jakość życia,pracy, kultury. C.d.n.

  66. Słowo na niedzielę c.d.
    Wielki luz – pamiętacie Panstwo jak niegdyś P. Lepper na sali Sejmowej
    ogłosił że Wersalu tu juz nie będzie? Jakoś bardzo szybko”towarzystwo”
    dostosowało się.Kłótnie, wyzywanie się, obiecanki-cacanki ja ci to a tobie
    tamto,publicznie, po chamsku, na cały świat.AFERY. Pamiętacie – jeden
    z Wielkich Prezydentów powiedział-…..” a powiedz co ty zrobiłeś dla
    swojego Panstwa?”. Parafrazując przed (chyba) zbliżającymi się wyborami-
    …a powiedz Panie Premierze Kaczynski, co Pan zrobił dla POLSKI ?????
    Jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie spieszmy.Znakomite PANI jANINO!!!!!!

  67. RafaleA1 Tak myslęo tym Euro 2012. Jesli styl rzadów się nie zmienia, to nie że autostrad żadnych nie nędzie, ani stadionów, ani nic nie będzie. Zapewnie nawet szaletów publicznych nie zdążymy wybudowac. Z tymi ostatnimi zresztą ciąży na nas chyba brak tradycji. Myslę, że dlatego, że tradycyjnie każdy obsrywa drugiego, więc instytucja szaletu publicznego nie jest zbyt popularna.
    Piszę to trochę pod wpływem takiego reportażu w telewizorze publicznym z Fromborka, gdzie pociąg już nie dojeżda od lat, statek kiedyś był, ale juz nie ma, za to jedyny szalet publiczny jest na nieczynnej stacji kolejowej. Na dodatek deszcz pada. Ale w kiosku zapewnie pełno gazet, z których tubylby dowiedzą się, że na szczęście PKB rosnie, jak również wydajność pracy.
    Na razie w jedynym szalecie publicznym na nieczynnym dworcu kolejowym dyzuruje na stale dwóch pracownikow. Jak jeden emigruje lub sie powiesi to wydajność pracy we wspomnianej instytucji natychmiast wzrosnie o jakieś 100%. Jak widać są też rezerwy. I jak tu nie być optymista?

    Pozdrawiam

  68. Witam wszystkich, szczególnie szczecinian, do których dołączyłam w piątek. Polonka 54 i Wldemar – dołączam się do peanów na cześ imprezy – złaziłam się wczoraj okrótnie przez 7 godzin, ale było warto. Przyznaję razję Waldemarowi – Pan Gosoewski powinien bardziej waży s jest adekwatne i na miejscu. Jego wystąpienie to była tania agitka, a wtręty dotyczące imprezy, na której przemwiał były dla niego tylko ciążącym obowiązkim. Nie miał kompletnie nic do powiedzenia ludziom, którzy przyjechali ze względu na żaglowce, a zupełnie „od wględu” na politykę, która za wszelkącenę musiał tam wtrynic i pokazac zasługi PiS dla Szczecina na tle PO’wego Prezyenta Miasta Krzystka. le ja jestem mimo tego brdzo zadowolona, bo wreszcie mój Szczecin (mimo, że od 8 lat mieszkam w Wrszawie) ma swój dzień i może zabłysnąc. I świetnie to wykorzystał, co mnie cieszy jeszcze bardziej, bo to oznacza, że sś w Szczecinie w końcu u władzy ludzie, którzy nieprzesypaiją takich okazji, bo jak znam poprzednika Pana Krzystka, to podstawowym problemem byłoby wpuszczenie wrżych rosyjskich żaglowców, czy niemieckich, bo to jakby nie patrzec w jego mniemniu obcy kapitał.
    Willy, nie będzie żanego twardego prawa ale prawa, bo już Pan Premier powiedział o nieadekwatności kary do przewinienia i wyobrź sobie jaki będzie jazgot PiS’u, gdy Sąd Najwyższy potrzyma to orzeczenie PKW. Myślę więc, że dzieki naszej w miarę sensownej mimo wszystko władzy sąowniczej będą nowe wybory, bo wtedy doacje liczy się od nowa. Nie ma to jak dobra motywacja, a jaka może by e kasa.
    Magrud – zgadzam się z tobą całkowicie, ale już o tym raz pisałam, zaraz po wybychy afery Leppera. Jeśli dzisiaj pozowlimy tak bezkarnie deptac Leppera, to damy prawo do robienia tego z kżdym nstępnym, który narazi się władzy. Jak go wybronimy skoro w przypadku Leppera wystarcza nam stwierdzenie, że to przecież Lepper, tech cham i prostak, a by ępca. Powtarzam trzeba było nie bra jako koalicjanta do władzy. W czym był wtedy lepszy niż dzisiaj? Dlaczego wtedy krytyka jego osoby jakby zacichła, a zisiaj jest potępianie w czambuł ludzi, kótrzy próbują go bronic jako przypadek, gdzie zasady raz złamane nie będą łatwe do zastosowania poraz kolejny, a wręcz przeciwnie, to co zaserwowano jemu będzie przetestowane do stosowania do wszelkich innych oponentów.
    W poniedziałek przeczytłam wywiad z dr. Garlickim, potem były występy w ramach sędziego Kryże (swoją drogą Rzepa się już całkowicie zeszmaciła tym artkułe, a prok. Engelkingu nie będę wspominac, dawne nawyki nie idą w las, nazwa władzy będącej siła przewodnią tylko się zminia, bo mam wrażenie, że to nie przypadek, że dopiero za PiS Pan Engelking znowu zabłysnął i został doceniony), następnie jest postępowanie wobec mec. Piotrowskiego. To są te same znamiona – zdyskredytowanie przeciwnika, skompromitowanie go, poniżenie w oczach opinii publicznej. I Pan Premier mówi o hipokryzji Pana Komorowskiego. Śmiem twierdzic, że Himalaje Pana Komorowskiego, to małe pagórki przy Himalajch hipokryzji i przede wszystkim cynizmu Pna Premiera. Dla niego wszystki i wszyscy są narzędziem, nic go nie brzydzi, gdy może byc dla niego użyteczne. Wracam do punktu wyjścia z pierwszych moich wpisów – cyryl jak cyryl ino te metody.
    Pozdrawiam.
    PS. Przepraszam za literówki, ale jestem na cudzym komputerze i klawiatura chwilami stawia mi opór, a c z kreską jest nieosiągalne. Proszę o pobłażliwośc na dzisiaj w kwestii pisowni.

  69. Skrzydla

    Ja też oglądałam wczorajszy Magazyn 24 Godziny i słyszałam pokrętne tłumaczenia pana posła Mężydło, próbującego konkretną sprawę sędziego Kryże sprowadzić do problemu nieprzeprowadzenia na początku lat 90. deubekizacji, a ponadto dowodzącego usilnie, że premier powołujący pana sędziego Kryże na to stanowisko mógł nie znać jego przeszłości. Po pierwsze – uważam, że kiedy się kogoś powołuje na takie stanowisko, to należy wiedzieć, kogo się powołuje, a poza tym o niechlubnej przeszłości sędziego Kryże mówiło się bardzo głośno od dawna, Bronisław Komorowski również nie taił swoich przykrych doświadczeń. A więc jest to kolejny dowód hipokryzji i krętactwa naszej „prawej i sprawiedliwej” partii rządzącej.

    Pisze Pan:”Czy może jest jakiś przepis, który nakazuje nagradzać takich ludzi jak pan Kryże stanowiskiem ministra w rządzie PiS?” To bardzo dobre pytanie, bo jakoś tak się składa, że w tym rządzie, a szczególnie w resorcie sprawiedliwości, na najwyższych stanowiskach jest wielu prawników, którym można zarzucić pewne grzechy przeszłości, choćby pan Wasserman czy Kornatowski. Nie znaczy to wcale, że od razu chciałabym ich pozbawiać prawa wykonywania zawodu, bo nawet mogę zrozumieć, że młody asesor czy sędzia w latach siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych mógł nie umieć tak od razu przeciwstawić się naciskom zwierzchników i jednocześnie mógł uspokajać własne sumienie tym, że skazując kogoś na trzy miesiące więzienia, nie popełnia jeszcze zbrodni. A więc niekoniecznie skazywać, ale dlaczego nagradzać? Czyżby dlatego, że wśród wielu tysięcy prawników nie można znaleźć ludzi kompetentnych, uczciwych i niezależnych?

    Jest takich wielu, ale dziwnym trafem zamiast awansować, tracą stanowiska. Najświeższy przykład to prokurator, chyba z Lublina, pan Nadkrawiec (mam nadzieję, że nie przekręcam nazwiska), który w stanie wojennym zrezygnował z pracy w prokuraturze, a teraz ma wielkie kłopoty. W mojej najbliższej rodzinie mam też prokuratora, który zrezygnował z pracy w prokuraturze w stanie wojennym i dopiero w roku 1990 powrócił do wykonywania zawodu, później pracował nad projektem rozdzielenia stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, a w lutym 2006 r. z wielkim hukiem został odwołany przez min. Ziobro ze stanowiska.

    Dlaczego tak jest? Wydaje mi się, że mam na to odpowiedź. Otóż ci prokuratorzy i sędziowie, którzy wcześniej nie potrafili przeciwstawić się naciskom, dają gwarancję albo przynajmniej nadzieję, że i dzisiaj będą dyspozycyjni, a ci uczciwi i niezależni mogą przeszkadzać w budowaniu „na skróty” prawej i sprawiedliwej IV RP.

    Serdecznie pozdrawiam

  70. Lestat, dziękuję, w każdym tygodniu świetnie, dziś – mistrzostwo, choć wolałabym, byś nie miał tyle „materiału”. Pozdrawiam Gospodynię i Blogowiczów.

  71. Cargo :
    Zycze dalszego radosnego pobytu .Pogoda wypaliła .
    Pozdrawiam

  72. W piątek w Wybiórczej ukazal się artykuł o prawocnym skazaniu „niezależnych dziennikarzy śledczych” z Rzepy za pomówienie sędziego Wielkanowskiego . Bez jakichkolwiek dowodów (jak ustalił Sąd Apelacyjny) oskarżyli sedziego Wielkanowskiego z Torunia o sprzyjanie mafii. W artykule nie ma nazwisk tych dziennikarzy,nie wiemy czy także oni dostali nagrodę SDP lub Fundacji Batorego lub jakiś zaszczytny tytuł , np.Dziennikarza Roku. Wszyscy bedą pamiętali,że Wie;lkanowski jest zamieszany w sprawy mafii.W ten sposób także można wykończyć człowieka.
    O ile się nie mylę,to sprawa ma drugie dno .Otóż w 2000 roku aresztowano brata ówczesnego szefa UOP-u płk. Nowka.Był jednym z szefów szajki ,która m.in.dostarczała gips jako mleko w proszku Wedlowi. O ile dobrze pamiętam to właśnie sędzia Wielkanowski nie zgodził się wypuścić brata płk.Nowka z aresztu.Dlatego wkrótce minister sprawiedliwości Lech Kaczyński nakazał przeniesienie śledztwa do Szczecina. Brat płk.Nowka od razu wyszedł z więzienia,a jego kompani bynajmniej – nie. Za to „niezależni dziennikarze śledczy ” z Rzepy odkryli powiązania sędziego Wielkanowskiego z mafią. Oczywiście nie dowiemy się nigdy jakie były kulisy pomocy Kaczyńskiego dla Nowka. Ta przyjażń trwa po dzień dzisiejszy.
    Wyrok sądu nie wymaże z ludzkiej pamięci fałszywego oskarżenia sędziego Wielkanowskiego,który właściwie jest skazany na zawsze. Nic złego nie spotkało dziennikrzy z „Rzepy”- w ich sprawie nie wypowiedziało się SDP,ani jakiekolwiek inne stowarzyszenie ani Rada Etki Mediów. I to czyba nikogo nie dziwi.
    Po raz kolejny Lepper straszy Kaczyńskich.I jak zwykle skończy się na straszeniu. Będziemy tylko świadkami gorszących scen,które będą ośmieszać Polskę za granicą ,a rząd,Sejm i prezydenta w oczach opinii publicznej. Ale kogo obchodzi opinia opinii publicznej ?
    Bernardzie !
    Jak wrócisz z urlopu to nadal będę Ciebie wychowywać na porządnego człowieka.

  73. Polonka54;
    Przepraszam za istotny błąd ;
    Pozdrowienia i zyczenia na wieczór , warto byc dzisiaj wieczorem i w nocy na Nabrzeżach – to bedzie SZCZYTOWANIE Imprezy ,od jutra powoli wyciszanie .
    Waldemar

  74. @J.S. (2007-08-05, godz. 18:23):

    Fajnie, ze zwróciłeś na ten artykuł w GW uwagę. Sędzia już na zawsze będzie kojarzony z tekstem pt. „sędzia do wynajęcia”. Sam do tej pory pamiętam ten wielki tytuł na pierwszej stronie Rzeczpospolitej. Kończyłem wtedy studia prawnicze i pamiętam doskonale jakie olbrzymie wrażenie wywarł ten tekst na wszystkich studentach. Teraz okazuje się, że to wszystko były brednie. Wielka szkoda, że tak późno – temu człowiekowi już nic i nigdy nie przywróci dobrego imienia.

    A nazwiska dziennikarzy, którzy napisałi ten ciąg artykułów o Wielkanowskim? Proszę bardzo:

    http://arch.rzeczpospolita.pl/a/rz/2000/11/20001122/200011220056.html

    http://arch.rzeczpospolita.pl/a/rz/2000/11/20001123/200011230041.html

    Anna Marszałek, Bertold Kittel i Grażyna Rakowicz.

    Swoją drogą ciekawe jak Lech Kaczyński skomentowałby ten wyrok? W końcu to była jedna ze spraw, która zrobiła z niego prawego i sprawiedliwego szeryfa walczącego z Układem.

    pozdrawiam

  75. C A R G O – Twoje słowa to balsam na serce, aż się wzruszyłam.
    To prawda Szczecin przeżywa swoje chwile oby jak najdłużej.
    W przeszłości było też fajnie np. w Dni Morza (czasami), ale teraz to
    jak pisze Waldemar – SZCZYTOWANIE- dobre słowo!!!!!!!!!!
    Wieczorem znowu idę z rodziną.
    No i patrzcie – kolejne 5 min. lepperowców- chyba wiemy co będzie
    dalej, nie nastąpi jednak koniec tej bajki. Co by nie mówic, to ciekawe
    ile czasu my ludkowie tu na dole jeszcze wytrzymamy.Przypomina mi się
    GRUZJA. Krótko, szybko, bez kropli krwi. Hmmmmm.
    Waldemar – przeprosiny przyjęte.
    Pozdro.

  76. każdy z nas miał napewno kiedyś takie pragnienie:zostawiam te łopatki i foremki w piaskownicy i idę domu-sypnąłem Zosi piaskiem woczy i odgryzłem jasiowi ucho-będzie teraz chryja..Myślę ,że Kaczyńscy tak właśnie dziś myślą.Szczególnie Prezydent.Ten ma żonę , córkę.Ktoś przy nim wyraża swoje opinie.Poza tym łatwo było lawirować pomiędzy „złą ” Unią zarażoną niemczyzną a wielką niezrozumiałą Ameryką-naszym bojowym kompanem.Aż tu z tej przyjażni Prezydent Krzak zaproponował-zbudujmy Tarczę , skoro tak nam po drodze..I tu Premier z Bratem się wystraszyli..to już nie żarty, nie Lepper jakiś.Ta decyzja może być w skutkach nieobliczalna..zabierzmy więc zabawki i do wyborów..niech się inni martwią…przegieliśmy trzeba wiać….pozdrawiam Tomek

  77. Drogi lestacie,
    Sądzę, że opozycja winna jest wysokie wynagrodzenie panu Karskiemu, za ten spot wyborczy:
    „Karol Karski nie wytrzymuje i parska śmiechem z własnego elektoratu .
    http://www.tvn24.pl/854,1,szklo_kontaktowe.html
    cytując postać Ponimirskiego z Kariery Nikodem Dyzmy – z kogo się śmieję z Was się śmieję – razem z posłem Karskim szanowni wyborcy PiS.”

  78. przepraszm za kilka błędów ort.w tekściku powyżej ,ale słucham jednym uchem dziennika i chyba mi się lekko tranzystory przegrzały słuchając jak to Wielki Prawnik mówi kto tu jest winien (bez sądu)-słuchaja tego moje dzieci , które On chce uczyć patriotyzmu , a przecież to piekny stan umysłu wynikajacy z relacji Państwo/Obywatel , wywołujacych miłość…

    poza tym myślę sobie o tym jak to Wielki Brat reprezentuje nas na spotkaniach miedzynarodowych,,, jak to mówił Wielki Lech „ani me ani be ” nic nie rozumiejąc z tego co mówia …przecież tam są normalni ludzie i poza protokołem zawiazuja się przyjażnie przy lampce procentowej…tłumacz wtedy nie przystoi…szkoda czasu na naukę…

  79. J.S. – 05.08., godz. 18:23.
    A’propos wychowania. Polecam Szanownemu Panu książeczkę pt „Jak mówić żeby dzieci słuchały, jak słuchać żeby dzieci mówiły”, nieustająco od co najmniej dziesięciu lat w sprzedaży więc dostępnej. Dla wrażeń.
    Uśmiechamy się?

  80. >Sławek – roztaczasz wizję straszliwą; oby się nie zrealizowała!
    Z drugiej strony: chyba zaczynam rozumieć co to znaczy „putinizacja”- określenie pojawiające się coraz częściej w tzw.debacie publicznej.
    No, nie daj nam, Panie Boże, bo nie zasłużyliśmy na takie traktowanie…

  81. Szanowna Pani Janino!
    Cieszę się z Pani powrotu z urlopu na strony „Skrótu myślowego” i chylę głowę przed Pani umiejętnością porządkowania relacji o poplątanym przebiegu wydarzeń politycznych ostanich dni.
    Czwarta sprawa, według Pani uporządkowania, powołanie Mojzesowicza (wyraz „pan” przed nazwiskiem tutaj mi nie pasuje), który tak dzielnie zachęcał posłankę Beger do zmiany frontu politycznego (może bardziej właściwie byłoby: „do zdrady SAMOOBRONY) przy użyciu pięknej „polskiej łaciny” na stanowisko Ministra Rolnictwa, to oczywiście działanie JK, prymitywnie perfidne, którego celem było poniżenie Leppera. Ale przy okazji Pan Premier wyjaśnił, że jednym z motywów tej nominacji było zapewnienie kontynuacji politycznej, ponieważ Mojzesowicz był działaczem SAMOOBRONY. Czy według JK również kontynuacją polityczną jest powierzenie ważnych funkcji ministerialnych tow. tow. Wassermanowi i Jasińskiemu byłym członkom PZPR? Jeżeli tak, to na co się zda pokrętne nazywanie PRL-bis – celu politycznego PiS’u – Czwartą RP?
    Szanowny(a) J.S!
    Wydaje mi się, że zadanie wychowawcze, którego podjęcie zapowiadasz, nie jest możliwe do realizacji. Chyba szkoda wysiłku? A może jednak uda Ci się?

  82. Droga Sawo!
    Proszę nie dokuczać posłowi Karskiemu. To wina autora i reżysera. Tak zawsze się kończy, gdy inteligentnego człowieka obsadza się w roli kretyna.
    Do J.S: Dobrze, że przypomina Pan te nazwiska. Warto także przypomnieć opinii publicznej ” afery”, które ujawnili. Jak choćby „zwolnienie Edwarda Mazura w niejasnych okolicznościach w 2002r.” czy tzw. afera mostowa. Ilu ludzi oni skrzywdzili. Ile wymiernych szkód dla interesu publicznego spowodowali. A ilu karierom drogę utorowali.
    A propos, ostatnia propozycja zmiany prawa prasowego, zakłada, o ile dobrze pamiętam dwutygodniowy tryb postępowania przed sądem w sprawie o pomówienie. I wywołała m.in. takie komentarze jak w „Dzienniku”: „Zamach na wolność słowa. W dwa tygodnie nie da się zgromadzić dowodów na tezy przedstawione w artykule”. Pytanie dlaczego najpierw stawia się publicznie tezy, a dopiero póżniej szuka na nie dowodów, w medialnej debacie o wolności prasy, nie padło.
    Czarno więc widzę przyszłość, zapowiadanej nowelizacji. Wszak to inicjatywa Samoobrony.

  83. Nie da się już inaczej pisać komentarzy do badziewnej polityki w IV RP. Tej polityce należy się jedynie ton prześmiewczy z akcentem (ostrzeżeniem) na groźbę demontażu demokracji w Polsce. Lepper, który do tego się przyczynił, ma szczęście, że ta demokracja jeszcze nie całkiem umarła, że na przykład sądy jeszcze nie całkiem sterowane, a wyborcy jeszcze nie całkiem ogłupiali.

  84. Quake !
    Bardzo dziękuję za nazwiska tych „dziennikarzy”.Bałem się zaufać swojej pamięci,gdyż p.Marszałek i p.Knittla pamiętałem,ale to trzecie nazwisko już nie.Dlatego wspomniałem o nagrodach dla tych „dziennikarzy”.O ile się nie mylę to p.Marszałek została dziennikarką roku ,m.in.za te teksty. Wielka szkoda,że Wybiórcza pominęła te trzy nazwiska. Czy z dorobku dziennikarskiego p.Marszałek i p.Knittla cokolwiek zostało ? Czy rację miał J.Netzel co do stopnia służbowego p.Knittla ?
    Cargo !
    Podtrzymuję swoją negatywną opinię o p. Knittlu.
    Dziękuję za wyrazy poparcia w procesie wychowawczym Bernarda. Interesujący opis postaci pokroju Bernarda dał T.Wołek w sobotniej Wybiórczej. Bardzo nie lubiłem Wołka,który moim zdaniem zrobił bardzo wiele złego dla dziennikarstwa w latach 90-ych poprzedniego wieku.Obecnie robi wrażenie oprzytomniałego ze skrajnie prawicowego amoku.

  85. JS: KITTEL, NIE KNITTEL!!!
    Knittel (Krzysztof) to kompozytor.

  86. JS
    Nie pamiętałam Knittla, jako jednego z autorów artykułów i sedzim Wilkanowskim, chociaż sam artykół i wołami napisany nagłówek a i owszem. To w dużej mierze zmienia moją o nim opinię. A samych dziennikarzach i ważeniu przez nich słów już pisałam we wcześniejszym wpisie. Wbrew temu, co się niestety gawiedzi wydaje, słowa mają ogromną siłę rażenia i dlatego trzeba je na prawdę ważyć. Zgadzam się z Magrud (pamiętam to oburzenie w Dzienniku), że coś chyba jest nie halo w tym, że dowody na postawione tezy, często insynuacje, a wręcz kłamstwa jak się ostatnio okazuje, dziennikarze chcą zbierać po opublikowaniu artykułu. Mnie się to nie mieści w głowie. Oni powinni mieć swoje tezy udokumentowane w chwili druku artykułu i jakieś sankcje powinny być za takie sprawy, jak w przypadku sędziego Wilkanowskiego. Nie wiem czy dla dziennikarzy, ale dany tytuł powinien ponosić finansową odpowiedzialność, w końcu dochodzi do bezkarnego niszczenia człowieka. Gdyby raz czy drugi wydawca zapłacił odszkodowanie, które poczuje, to naczelni by się zastanowili, czy domysły nie poparte żadnymi dowodami należy od razu drukować. I to według mnie nie jest zamach na wolność słowa. To jest pokazanie, że wolność słowa nie równa się możliwości publicznego bezkarnego rozgłaszania dowolnych bzdur, kłamstw i pomówień. Może by to trochę uporządkowało debadę publiczną i nie stawałoby się dziennikarską gwiazdą za artykułu, które potem okazują się funta kłaków nie warte.
    A co do redaktora Wołka, to ja już kilka wpisów temu dziwiłam się jego otrzeźwieniu, bo nie mogę powiedzieć, że zgadzałam się z prezentowanymi przez niego poglądami, gdy był naczelnym Życia. A tu taka niespodzianka i w sobotę znowu mogłam się pod jego artykułem w GW podpisać w całości. To świadczy tylko o tym, że nie powinieneś zaprzestawać w procesie wychowawczym Bernarda (podziwiam, że masz do niego cierpliwość). jest nadzieja, że da się nawrócić, skoro redaktor Wołek nawrócił się jakby samoczynnie.
    A do Szczecinian – dzisiaj jużem w Warszawie, ale impreza w sobotę i niedzielę była cudna, żaglowce przepiękne, tłum ludzi okrótny, takiego kotła w Szczecinie nie pamiętam, ale miasto przeżyło i to się liczy. Życzę Szczecinowi, żeby to nie była ostatnia impreza tej wielkości, która się w Szczecinie odbywa. Ażem dumna, że ja też ze Szczecina rodem.
    Pozdrawiam.

  87. Proponuję jednak – mimo przychylności dla inicjatywy – nie wychowywać Bernarda. Jest już za stary na działania wychowawcze, które zresztą w odniesieniu do dorosłych w demokracji źle mi się kojarzą. Nie jest natomiast za stary na ostracyzm. Osobiście nie czytam i nie wnikam, czy Bernard ma rację, czy też ma rację żołnierza wyznającego jedynie słuszne racje swojego wodza. Pozdrowienia.

  88. co do drugiej uwagi, tej mianowicie, że ” nie zmieniono zapisów w KW z powodu bałaganiarstwa ” to jest to ogromne nieporozumienie. Nawet brak wpisu w księdze wieczystej w dziale drugim nie unicestwia w procesie oddalenia powództwa , jak mniemam, o wydanie nieruchomości, jeżeli ów niewpisany uprawniony broni się istnieniem prawa służącego przeciwko wpisanemu właścicielowi. To nie jest żadne bałaganiarstwo tylko brak prawa po stronie pozwanej. Takim prawem jest wynikający z czynności prawnej, decyzji, lub orzeczenia sądu tytuł do władania nieruchomością. Takiego tytułu posiadacze nie mieli i nie ma czegoś co nazywa się w języku naszego najwybitniejszego prawnika ” porządkowaniem ksiąg wieczystych”. Można jedynie wpisać własne prawo o ile ono przysługuje.Można bronić się również w procesie windykacyjnym zarzutem zasiedzenia ale aby robić to skutecznie to trzeba po pierwsze ten zarzut w procesie podnieść, ( sąd nie bierze go pod uwagę z urzędu ) po wtóre zaś trzeba wykazać , że rzeczą władało się samoistnie przez lat 20 w dobrej, przez lat trzydzieści w złej wierze. Samoistnie oznacza ” jak właściciel „. Jest cała masa przesłanek do spełnienia tych warunków i może lepiej aby najwybitniejsi z wybitnych obstalowali dla tych do których tłumnie zjeżdżają, pomoc prawną mniej wybitnych w takich procesach? Ci mniej wybitni trochę się jednak na tym znają.

  89. Coż napisała coś o Lepperze, ciekawa postać na scenie politycznej, coż facet zaczynał od łobuza politycznego do męża stanu, ale Leppeowi załamał się grunt pod ziemią, coź widzać, że premier KACZYŃSKI ma jego dosyć w rządzie i chyba w ogóle w życiu publicznej, ale jest na niego skazany. Coż może lepiej by było, żeby takiego człowieka jak Andrzej Lepper nie było,. ale jest i trzeba o tym pamietać, nie wolno jego lekcewazyc, bo ludzi, który nie podoba się władza jest wiele, ale tetraz Lepper należy do tej władzy, to jaki bedzie miał elektorat, może Pis, albo odwrotnie Pis przyjmie elektorat Pisu., jeszcze jego polityczny wróg został ministrem rolnictwo Mojzesowicz
    A ojciec Rydzyk to jest ksiadz, którzy jakiś sposób rzadzi członkami Pis, nawet pozwala sobie na obrazanie prezydenta i jego żony. I jeszcze za to nie przeposi.
    Brak eklstradycji Mazura to rzeczywiscie porażka Ziobry, ale on tego nie powie, on jest żeby mówić o sukcesach.
    pozdrawiam

  90. poprawka Pis przyjmie elektorat Samoobrony

    pozdrawam

  91. W tygodniku Przegląd do moich ulubionych autorów należy prof.Łagowski, którego teksty wielokrotnie mieszały mi w głowie. Swego czasu kilka felietonów poświęcił prostowaniu różnorakich popisów arcyŻycińskiego. Szczególnie zapamiętałem tekst o Kartezjuszu. ArcyŻyciński pomstowal na zbrodniczą komunę,która nie wydawała dzieł Kartezjusza. Tymczasem prof.Łagowski podając daty wykazał coś wręcz przeciwnego. Poza tym to właśnie Kościół bardzo pragnął spalić dzieła razem z ich autorem. Oczywiście prof.Łagowski zaszcytu polemiki nie dostąpił.
    W sobotniej Wybiórczej jest rozmowa J.Szczęsnej z prof.Andrzejem Wernerem,specjalistą od twórczości T.Borowskiego.Prostuje on nieścisłości,które raczej wypada nazwać kłamstwami propagadowymi, które tydzień wcześniej opublikował arcyŻyciński w Świątecznej GW. ArcyŻyciński przeinaczył życiorys i twórczość Borowskiego,aby zrobić z niego „Dzierżyńczaka”. Watpię ,aby arcyŻyciński nie znał życiorysu Borowskiego i nie miał pojęcia o jego twórczości. Komuna ma koncie tyle zbrodni,że nie ma sensu dopisywać urojonych występków. Po co więc arcyŻycinskiemu taki wygłup ? Po co tworzy fatamorgany ,z którymi bohatersko walczy ? Dlaczego nie poświęci tak obszernego teksty udziałowi Kościoła w zbrodniach argentyńskiej junty wojskowej ,które zostały opisane w tej samej Wybiórczej ? Nie słyszałem także o równie obszernym studium poświęconym Rydzykowi i jego RM,które stanowi przecież istotny problem dla Polski i Kościoła. ArcyZyciński i Pieronek mieli być ludzką twarzą Kościoła. Tymczasem są takimi samymi klerykałami i zamordystami jak Rydzyk czy Michalak.
    Ciekaw jestem czy prof.Werner dostąpi zaszczytu odpowiedzi ze strony arcyŻycińskiego.

  92. Do iff
    należy także dodać, że za bałaganiarstwo i zaniedbania władzy (państwowej czy samorzadowej) w sprawie rzeczonych nieruchomości na Mazurach należy sie odszkodowanie ludziom, którzy musza opuscić zajmowane dotychczas lokale i dzierżawione działki. To właśnie, a nie obłudne podsycanie animozji i rozniecanie antyniemieckich nastrojów powinno być troską Miłosciwie Nam Obecnie Panujących
    Ale czego się spodziewać po ludziach, którzy będąc prawnikami nie wiedzą, że sądy nie STANOWIĄ lecz STOSUJĄ prawo, a pomiędzy tymi pojęciami jest mniej więcej taka różnica jak pomiędzy poetą Alanem EDGAREM Poe a generałem Robertem Baden – Powellem

  93. Oto nowa partia polityczna: http://www.ppsd.org.pl/ . Będą zmiany na scenie politycznej? Chyba będą… PK, PPSD. To już nie jest kart tasowanie,
    prawda?

  94. Jako nauczycielka, od roku na emerturze, polecam tekst z GW „Centrum odejść dobrych nauczycieli”Aleksandry Pezdy. Kiedyś myślałam, że tylko zaborcy i okupanci…

  95. Pani redaktor Janino!
    Jako przedstawiciel ludu blogującego domagam się natychmiastowego i bezzwłocznego umieszczenia przez panią kolejnego wpisu. Oświadczam, że już wystarczająco dużo czasu minęło od pani powrotu, a tu nic.

    Żądam nowego komentarza w blogu w trybie natychmiastowym!

    Proszę o wpisy tych, którzy też żądają tego, co im się prawnie należy!

    Szacunek,
    Jerzy Mackiewicz

  96. Bardzo przepraszam za mylenie p.Knittla z „niezależnym dziennikarzem śledczym ” p.Kittelem(Kittlem ? ).
    Czy ktokolwiek słyszał o jakiejkowiek reakcji Rzepy,stowarzyszeń dziennikarskich czy Rady Etyki Mediów na wyroki sądowe ? czy nastąpiły zwroty nagród ? Czy Fundacja Batorego,która tak dba o standardy demokracji pisnęła choć słowo ?

  97. Pani Janino,

    jestem studentem i nie mam czasu bardzo uważnie śledzić wydarzeń politycznych (poza lekturą „Polityki” i serwisów informacyjnych), więc na pewno Pani lepiej się orientuje w odpowiedzi na pytanie – „Czy koalicja jeszcze jest czy już jej nie ma?”. Przeglądałem wypowiedzi polityków PiS, Samooborny i LPR z ostatnich dni, ale nie udało mi się tego nijak dowiedzieć.

  98. J.S.
    Nie ma takich reakcji, bo to nie jest zbyt medialne przyznawać się do błędów, trzeba by przyznać, że jesteśmy równiez ułomną IV władzą, a tak dalej można jechać na dzialności i ujawnianiu bulwersujących spraw w imię dobra publicznego. Wiem jestem zgryźliwa, ale jak ostatnio słucham dziennikarzy, szczególnie tych na wizji, to mnie szlag trafia. Szczególnie mi ostatnio podpada TVN24. Co za cholera, że tym skąd inąd do niedawna całkiem myślącym ludkom przychodzi do głowy pozwalanie na mówienie każdej bzdury bez komentarza. Dochodzi do tego, że jedynym sensownie podchodzącym do sprawy magazynem publicystycznym jest Szkło kontaktowe, bo jak jakiś politych robi z siebie durnia bądź ze słuchaczy kretynów, to przynajmniej tam nazwą to poimieniu. Ciekawe dlaczego nikt z tych państwa przesłuchująć PiS nie przypomniał PiS’owi, jak grzmiał „dura lex sed lex”, gdy chcieli Prezydent Gronkiewicz wysiudać. Dopiero dzisiaj GW przypomniała, jak Panowie z PiS, a w szczególności Marszałek Dorn grzmiał z trybuny sejmowej przygotowując poprawkę do ustawy o finansowaniu partii, na której właśnie dzisiaj poległ PiS, o szarej strefie, o ukróceniu przekrętów, o konieczności surowości prawa itd. Dlaczego dzisiaj żaden prawie z dziennikarzy nie pyta Pana Premiera, co on ma namyśli, gdy mówi o nieadekwatności kary, jaką nałożyła na PiS PKW. Bo okazuje się, że Pan Premier ma po raz kolejny problemy z językiem polskim, a także z właściwym zacytowaniem uzasadnienia Trybunału Konstytucyjnego. Wg słonika języka polskiego adekwatny znaczy odpowiedni, zgodny, przystosowany, ściśle dopasowany, a nie adekwatny przeciwieństwo tego. Natomiast TK powiedział, że kara w przypadkach takich jak Pani Gronkiewicz była niewspółmierna do przewinienia. I ja się nawet zadzam z tą interpretacją, bo sumy które zakwestionowała PKW są sumami, jak to mówią audytorzy nieistotnymi lub niamterialnymi, dla kwot sprawdzanych jako całości. To się mieści w granicach błędu, który jest dopuszczalny, tym bardziej, że ztego co doczytała, kwoty zostały zwrócone, ale z opóźnieniem. Kara utraty 65 mln zł za trzy lata daje 21,67 mln zł za rok, kwestionowana kwota to 260 tys. zł, co stanowi około 1%. Dlatego twierdzę, że się zgadzam, ze taka kara – pozbawienie subwencji na 3 lata w całości – jest niewspółmierna do przewinienia (tym bardziej, że i tak muszą i PiS i SLD wpłacić to poo orzeczeniu do skarbówki). Natomiast wkurza mnie obłuda – teraz to chętnie wykorzystamy ten kasusu niewspółmierności, bo nagle okazało się, że my też popełniamy błędy i nie ma już dura lex …. Ale nie ma kto im tego uświadomić, tylko pozwala się mówić całe te litanie tłumaczeń, czy cała konferencję … Na tej koferencji żaden z dziennikarzy nie zapytał czy tylko po to się ich ściągało, żeby Pan Premier tłumaczył i powtarzał to samo, co dzień wcześniej mówili wszyscy prominenci PiS.
    Sorry za emocjonalne podejście do tematu, ale czasami nerwy mnie ponoszą jak patrzę na to nasze pożal się Boże życie publiczne.
    Pozdrawiam serdecznie Blogowisko.

  99. @Cargo (2007-08-07 o godz. 15:01):

    Zgadzam się w 100% z Twoim wpisem!
    Masz zwłaszcza rację gdy piszesz, ze przyznawanie się do błędów jest całkowicie niemedialne. Ale z drugiej strony kto ma reagować na przypadki błędów poprełnianych przez dziennikarzy? Rada Etyki Mediów? Faktem jest, że REM od czasu do czasu zabiera głos:

    http://www.radaetykimediow.pl/dokumenty_rem2007_2.html

    http://www.radaetykimediow.pl/dokumenty_rem2007_9.html

    Problem polega na tym, ze jest to głos niesłyszalny. Dziennikarze nie mają bowiem swojego samorządu zawodowego. dziennikarzem może zostać praktycznie każdy. Oznacza to, ze nie ma np. sądu dyscyplinarnego dla dziennikarzy. Jedyną realną sankcją dla nierzetelnego dziennikarza (oprócz spadku poziomu czytelnictwa) może być zatem wyrok sądu powszechnego (cywilnego lub karnego). A jak dowodzi casus sędziego Wielkanowskiego może trwać i 7 lat (a w jego sprawie dziennikarze Rzeczpospolitej mogą jeszcze wnieść skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego!).

    pozdrawiam

  100. 1. Cargo -> nie zgadzam się z twoją opinią, że kara nałożona przez PKW na PiS jest niewspółmierna do przewinienia. Ustawa jest bardzo jasna w tej kwestii. Jakoś nikt poza PiS i SLD nie miał problemów – to po pierwsze. Po drugie uważam, że w żaden sposób nie można porównywać problemów PiS-u z sprawą Gronkiewicz-Waltz (i mandatów samorządowców), ponieważ tam mieliśmy sytuację z niejasną sytuacją prawną (dwie ustawy – z której jedna, zakwestionowana przez TK, była bublem prawnym).
    Natomiast co do pozostałych spraw – absolutna zgoda.
    2. Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić na jakiej podstawie pan premier jest informowany o śledztwie w sprawie seksafery w Samoobronie? A pan Karski?
    3. Jestem ciekaw Pani zdania na temat taśm Leppera? Są jakieś taśmy, nie ma? Ja osobiście uważam, że są. Można wiele rzeczy zarzucić Andrzejowi L., ale nie to, że dwa razy popełnia ten sam błąd (vide Klewki). Poza tym śmiem twierdzić, że po poprzednim odwołaniu Samoobrona i jej przewodniczący przygotowali sobie coś na taką sytuację. Chociaż w sumie diabl… szatani wiedzą 😉
    4. Zastanawiam się co jeszcze musi zrobić Kaczyński i PiS by odwrócili się od tej formacji niektórzy dziennikarze…

  101. Super posty na tym blogu!
    Ja mam jedno pytanie : po co media zapraszają prof. Staniszkis?
    Tej od ‚pięknej inteligencji’ Dżarosława.Przecież jej komentarze
    są zawsze bez sensu?
    Lepper taśm żadnych raczej nie ma, a nawet jeśli ma, to elektorat
    PiSu i tak jest impregnowany na prawdę. Bo prawda to spisek,
    jest to zupełnie oczywiste.

  102. Witam Blogowiczów!
    Czytam Państwa komentarze i właściwie nic już nie muszę dodawać.Wszyscy Państwo macie rację.I zwolennicy i przeciwnicy .Pozwolę sobie więc na mały wypad w kierunku 4 p-ktu
    Misia 2 🙂 – Kaczyński i spółka nic nie muszą robić, oni już dużo zrobili ,
    codziennie przeżywamy jakieś „miłe chwile” z tymi PANAMI, nie mogą nas zaskoczyć niczym nowym, czego już nie znamy, mogą używać tylko innych
    słów. To już nie są politycy, to są GWIAZDY panoszące się od rana do wieczora w telewizjach, programach radiowych na nasz koszt. Oni już dawno zapomnieli po co przyszli do SEJMU. Oni juz dawno zapomnieli za co IM płacimy. Z góry inaczej widać szarą rzeczywistość. Z góry już nic nie widać. Wszyscy są siebie nawzajem warci tyle co nic. Po prostu szkoda gadać. Idę spać. Pozdrawiam.

  103. Jak za komuny:

    http://wiadomosci.onet.pl/1585400,11,item.html

    Wszyscy ludzie zatrudnieni w agencjach rolnych na podstawie faksów posłanki Hojarskiej stracą posady. Usuniemy wszystkich, którzy nie mają kwalifikacji, a zostali zatrudnieni po znajomości – zapowiada.” – Mówi posłanka Szczypińska.

    – Jeśli ktoś chce zostać, to na początek powinien odciąć się od Samoobrony” – wtrąca Lech Zielonka (PiS) i dodaje:

    Lepper Samoobrony nie odda, a tworzenie nowej nie ma sensu. Jego ludzie z agencji dostaną deklaracje przystąpienia do PiS

    Bez legitymacji PZPR też niewiele można było kiedyś zdziałać.

    Pozdrawiam

  104. Rzecz dotyczy wyroku w sprawie Deszczyńskiego.W ostatnim numerze NIE jest informacja,że Fundacja Batorego :
    -nie będzie dochodzic zwrotu nagrody;
    -opublikuje specjalny komunikat na swojej stronie internetowej.
    Zajrzałem tam czym prędzej,ale nic takiego nie znalazłem. Widocznie źle szukałem…
    Natomiast jest w NIE kuriozalna odpowiedź SDP-u,że wyjaśnią sprawę we własnym zakresie.Widocznie wyrok Sądu Najwyższego jest niewiarygodny.
    Wybiórcza i Rzepa bezpardonowo waląc w LSD zarobiły dużo pieniędzy(wielkie tytuły z aferami zawsze przyciągaja uwagę kupujących) i umożliwiły zwycięstwo PiS-u. Część z tych afer okazała się zwykłymi kłamstwami. Czy w związku z tym wydawcy obydwu gazet nie powinni wypłacić choćby symboliczne zadośćuczynienie ofiarom swoich kłamstw?

  105. wielbicielka Bernarda a.r. -> Nie zgadzam się z oceną profesor Sztaniskis. Akurat pani profesor, w przeciwieństwie do takich gwiazd jak np.: profesor Krasnodębski, ma coś do powiedzenia. Można się nie zgadzać, ale warto wysłuchać i przemyśleć to o czym mówi.
    Poza tym profesor Sztaniskis posiada ginącą wśród ludzi świata pogranicza nauki-dziennikarstwa-polityki cechę – potrafi przyznać się do błędu. To z jej ust padły słowa, które zrobiły na mnie wielkie wrażenie, że dziś nie zagłosowałaby na PiS. Trudno też znaleźć osobę – z ludzi związanych emocjonalnie z PiS-em – która by surowiej oceniała tą formację, premiera czy w końcu prezydenta za ich potknięcia. Wydaje mi się, że jej krytyczne uwagi muszą boleć Jarosława i spółkę znacznie bardziej niż np.: narzekanie łże-elit. Bo pani profesor nie da się zaatakować w sprawdzony sposób – etykietką „obrończyni III RP”, łże-elita .

    Szanowna Pani Janino proszę następnym razem nie wchodzić w temat piłki nożnej, bo to co usłyszałem dziś w Poranku było – używając języka IV RP – porażająca. By następnym razem rozmowa była lepsza, garść faktów:
    W chwili obecnej mamy dwa stadiony, które spełniają normy UEFA – stadion Korony Kielce (15 tys. miejsc) i modernizowany stadion Lecha Poznań (ok. 25 tys. miejsc, a docelowo ma być 40 tys. – czyli wystarczająco by rozegrać finał Pucharu UEFA czy ćwierćfinał dużej imprezy). Jest jeszcze stadion Śląski (na 60 tys.), ale nie spełnia on niektórych wymogów UEFA, bo jest przestarzały (bieżnie, zły widok z części trybun itd.). W przyszłym roku, jak wszystko pójdzie dobrze, skończona zostanie modernizacja stadionu Wisły (też jakieś 20-30 tys. miejsc).
    Z stadionów wirtualnych szanse ma Wrocław (bo lokalne władze świetnie sobie radzą z inwestycjami) i Baltic Arena w Gdańsku (jest teren, przetarg odbył się bez problemów). Oczywiście to tylko część problemów…
    Co do tego czy wybudowane obiekty będą stać puste – otóż nie będą. Piłka nożna, to ciągle najchętniej oglądany sport przez Polaków. Przykład Lecha, na którego mecze przychodziło w zeszłym roku średnio ok. 16 tys. (a stadion miał mniejszą niż dziś pojemność) widzów, jest najlepszym przykładem, że jest sens budowania stadionów.

    Pozdrawiam

  106. cargo !
    Przy ocenie TVN-u pamietaj ,że w przyszłym roku kończy się im licencja. A czyja jest KRRiTv ?

  107. Woltron
    prof S potrafi się przyznać do błedu – to jest fakt! No i w ogóle
    bardzo przyjemna osoba. Problem w tym, że ona za każdym
    niemal razem musi się do błedu przyznawać. Rok temu u
    Pochanke mówiła np

    Jest jeszcze inny fenomen, myślę, że najbliższy mówienia prawdy o rzeczywistości jest Lech i także Jarosław Kaczyński, ale oni mając na początku opinie ludzi kłótliwych, na początku chcąc budować tą koalicję starali się zachowywać w sposób niesłychanie umiarkowany: nie atakować na przykład Platformy.

    Kaczyńscy i mówienie prawdy, Kaczyńscy i umiarkowane zachowanie..
    Ech.. No ale masz rację – każdy sobie może to oceniać , jak chce.

    A propos futbolu – a jak oceniasz nową p. minister sportu? Da radę?
    Pozdrawiam

  108. woltron > można porównywać, bo wielu samorządowców zdążyło złozyć oświadczenia, a Pani Gronkiewicz jako prawnik powinna mieć świadomość i terminów sprzecznych i z ostrozności procesowej powinna dostarczyć, a nie zrobiła, tylko się spóźniła. Tutaj tez można było powiedzieć, że inni nie mieli problemu i przytłaczająca większość samorządowców jakoś terminów do trzymała.

    W przypadku tych włat jest podobnie. ja naprawdę jestem w stanie to zrozumieć, bo sprawdzanie wpłat nie jest prostą sprawą. To jest mrówcza praca, a i po drugiej stronie, wpłacającego, gdy się sprawdza nie koniecznie jest zrozumienie, bo nie dość, że wpłacił, to go jeszcze teraz ścigają i sprawdzają. Byłam przez 5 lat audytorem, między innymi fundacje badałam, które tez z ostrożności procesowej sprawdzają wpłaty i podejrzewam, że weryfikacja wpłat na partie wygląda podobnie. A kwoty zastrzeżone prze PKW sa naprawdę nie duże, dgy się weźmie pod uwagę ilość wpłat i sumy, którymi obracają partie.

    Natomiast i tu i tu jest ten sam problem z drakońską karą. Przy wpłatach nie dziwiłabym się, gdyby za tej wielkości przewinienie była np. kara pieniężna – wpłata do fiskusa dwukrotności pomyłi i już, a nie pozbawianie całej dotacji. Gdybyśmy mówili i 1,6 mln zł, co stanowi 7% ich budżetu rocznego, to juz można mówić o jawnym przekręcie i OK wtedy pozbawienie subwencji jest na miejscu.

    Woltron PiS nie jest z mojej bajki, ale zachowuję zdrowy rozsądek. Dlatego bawi mnie ich dzisiejsze sięganie do SN, żeby uchylić decyzję PKW – od kiedy sady sa miłością PiS? A poza tym bawi mnie, że dzisiaj PiS jest na łasce SN i TK w tym zakresie, bo SN może w sprawie tego przepisu zadać pytanie TK, czy jest to konstytucyjne i jeśli TK uzna przepis za niekonstytucyjny, tp czy TK będzie dalej be. A z drugiej strony śmieszy mnie powoływanie się na tą nieproporcjonalność kary do przewinienia, gdy jeszcze parę miesięcy temu tak się właśnie grzmiało, że twarde prawo, ale prawo, a teraz to jak trwoga to do Boga, w tym wypadku SN i TK. Mam nadzieję, że ich w ten sposób nie utracą, chociaz wtedy w try miga mielibysmy nowe wybory, bo one by skasowały tę karę i wszystko liczyłoby się od nowa. to dopiero byłaby żenada ze strony PiS. Ale juz to raz powiedziałam – nie ma lepszej motywacji ni kasa, nawet do ogłoszenia wcześniejszych wyborów.

    Pozdrawiam

  109. Ciasto,
    mnie najbardziej ubawiło, że wyrzucimy wszystkich niekompetentnych, a zaraz potem, że jak się zapiszą do PiS to ocaleją. Boska definicja nabywania kompetencji i cudotwórcza moc legitymacji PiS.

    Pozdrawiam.

  110. Wielbicielko…….

    trafiłas w sedno, piszesz za Profesor Staniszkos: „…ale oni mając na poczatku opinie ludzi kłutliwych..”

    nieststy ale bracia wmówili ogółowi ze „ktos im taka łatkę przyszyl, a prawda jest taka ze ta opinia wzięła sie z zycia – ot co.

    a juz powiedzenie: …”starali sie zachowywac w sposób niesłychanie umiarkowany: nie atakowac na przykład platformy..” to juz kompletna bzdura, tak to może sobei mowi ktos kto nie interesuje się polityka ale nei jej obserwator. Dla mnie traci na wartości.

    Chociaz chociaz…………gdy przypomnis ei co później mówił Jarosław na przykład o Rokicie (zbrodnia, demokracja itd ) to faktycznie, jak na nich zachowywali sie łagodnie.

    Ale czy łagodnie? NIE
    łagodnie jak na raptusów przystało.

  111. Po tym co się stało w MSW czekam na wzmożenie moralne Semki, Jankego, Gottesmana, Karnowskich itp. kaznodziejów.

  112. Wydaje się że cała tzw. koalicja miała tak długo styczność z ogromną ilością porażających informacji, że rzeczywiście ich poraziło. Tak się przynajmniej zachowują: ludzie z porażeniem informacyjnym (jednostka chorobowa IV RP). Proszę iść na chorobowe! (ale nie, dla dobra Polski mimo porażenia będą trwać na stanowisku).

    Poza tym czytałem wywiad z A. Lepperem (J. Żakowskiego). Jest tam fragment ,,CBA ma tam znależć jakiś nowy materiał. Potem ma być ktoś z PiS. JŻ: Wie Pan kto? AL: Nie. Tego mi nie powiedział. Może jeszcze się nie zdecydowali. Ale kogoś muszą załatwić, żeby nie było, że swoich nie ruszają”

    To a propos ministra Kaczmarka. Czy mi się wydaje, czy J. Kaczyński buduje sobie legendę rycerza walczącego za wszelką cene z korupcją, który w końcu (być może) padnie pod ciosami układu – ale do końca niezłomny? Budowanie kapitału legendy na przyszłość…

    A jeszcze przyszedł mi do głowy taki pomysł: gdyby w ramach konstruktywnego wotum nieufności powołać Kazimierza Marcinkiewicza. Ma poparcie społeczne (zupełnie niezrozumiałe, ale co tam). Wie co i jak w rządzie, więc byłby w stanie na bieżąco funkcjonować. Tak do wiosny a wiosną – wybory (bo w końcu trzeba zmienić termin na wiosenny). To jest nierealne, ale chodziło mi o pozbawienie Jarosława Kaczyńskiego resztek zdolności koalicyjno-konstruktywnych. Byłby zmuszony zaatakować Marcinkiewicza (bo nie wierzę, żeby to strawił) – a takiego kandydata byłoby mu atakować najbardziej niezręcznie. W każdej innej opcji ktoś bierze na siebie uderzenie JK – w tej opcji takie uderzenie zwraca się najbardziej przeciwko niemu samemu.

    Pozdrowienia dla wszystkich 😀 nie dajmy się porazić informacyjnie (może jakieś specjalne okulary do oglądania wiadomości? ale chyba trzeba nie oglądać po prostu)

  113. Zdążyłam przeczytać wywiad z Lepperem, gdzie przewidywał on kogoś z obozu PiS do odstrzału, żeby uwiarygodnić swoje poczynania, a tu Minister Kaczmarek za wprowadzenie Premiera w błąd leci z funkcji, a cała sprawa to odprysk afery Leppera. Coś tam na prawdę musi być nie tak, że nawet swoich wycinają. Może to ci swoi, którym reszta zdrowego rozsądku został i przyzwoitości, a takich PiS nie potrzebuje. A poza tym, to znowu PiS odwrócił uwagę tą dymisją od wywiadu z Lepperem w Polityce. Wicąż te same zagrania. Niedosłuchałam do końca Monistra Ziobry, bo nie mam cierpliwości do tego poziomu patosu i egzaltacji. Najpierw Premier, Potem Minister Ziobro – cholernie im zależy na zagłuszeniu wszystkiego innego.

    Nie wierzę im za grosz – mam nadzieję, że jakoś da się odspawać PiS od wladzy i dowiedzieć mniej więcej prawdy, jak to z tą aferą Leppera było i czy to CBA jest czy nie jest policja polityczną do zwalczania politycznych kód na drodze? Mam taką nadzieję, bo tak dalej być nie może. Po kiego grzyba Polsce rząd, które jest w stanie zajmować się tylko sobą i wyprodukowanymi przez siebie pożarami, a cała reszta nawet na miano Polski wg niego zasługuje?

    Pani Janino, co Pani nat?

    Pozdrawiam.

  114. No i mamy nową aferę w tym tygodniu – przeciek z MSWiA. Aż się wzruszyłam widząc jak Ziobro na konferencji prasowej żegnał Kaczmarka. Ech, piękna ta polska polityka, coraz piękniejsza…

  115. Tydzień zabawniejszy niż większość tygodni w tzw IV RP , politycy zaczęli mówić jakby się naczytali moich Tygodni , nawet Sawicki w TVN 24 używa identycznego zwrotu jak ja w zeszłym tygodniu , że bolszewicka wojna na górze , zaczyna przypominać wojnę gangów .

    Hasło Tygodnia czyli żyjemy w Państwie Totalitarnym.

    Któż to dokonał takiego odkrycia ? Pan Janusz Karczmarek , wierny sługa tegoż państwa , Prokurator Krajowy ,później Minister MSWiA , ślepy na jedno oko ,głuchy na uszy sztuk dwa , dopiero gdy dostał przysłowiowego kopa , wzrok i słuch mu się polepszył.

    Sięgam sobie do minionych Przeglądów ,mija właśnie pół roku jak zacząłem je pisać i niektóre fakty lub wypowiedzi są dziś zabawniejsze niż kiedyś .

    Przegląd z 14.02 – Nowy komendant Policji od razu wziął się za inwigilacje i zbiernie haków na niewinnych obywateli. Zaprzeczono że są to metody bolszewicko-stalinowskie a jedynie działania dla dobra inwigilowanych ? tak zaczęli Karczmarek i Kornatowski urzędowanie zbierając informacje o ekologach protestujących w Rospudzie , ale wtedy to nie było Państwo Totalitarne.

    10.03 Premier wygłosił zdanie pod którym się podpisuje recyma i nogami . ” Nie intencje polityka są oceniane a skutki jego działań ”
    Jakby premier wziął serio to co sam mówi – musiałby zwolnić prawie wszystkich ministrów , sam siebie i prawie 100 % mianowanych urzędników z PIS.

    17.03 Wojna w pomorskim. Walczą po wsiach Jola Szczypińska z Danusią Hojarską.
    Jedna drugiej wyrzuca zaufanych ludzi ze stanowisk , o kompetencjach obu posłanek i ich zaufanych na stanowiskach wiadomości brak. Taka tam wojenka w bolszewickich kręgach władzy. 10.08 ? Szczypińska odwołuje powołanych faksem przez Hojarską ? IV RP to taki twór w którym dójka z PGR faksem powoływała dyrektorów , Jarek o tym wiedział , robili to dla dobra Polski ,dziś działacze mianowani faksem gremialnie chorują znaczy mają L4.

    17.03 Janek Rokita prorokował -że będą wywalać drzwi i wpadać o 5 rano- jakiś rok temu .
    To że wpadną do Czarzastego przekroczyło Jankowi poziom abstrakcji . Teraz to pikuś po tym co się zdarzyło w Państwie Totalitarnym od marca do dziś .CBA i prokuratura wyrosły na państwo w państwie , wystarcza tekst – prokuratura zleciła i nikt nie pyta czy ktos łamie prawo.

    30.03 Dwie wypowiedzi Premiera z moim komentarzem

    Prawa tych, którzy wprowadzają w błąd, z naszego punktu widzenia nie są żadnymi prawami obywatelskimi. Nie ma w Polsce prawa do oszukiwania obywateli, a niektórzy się takich praw domagają, przeciwstawiając się temu wszystkiemu, co by prowadziło do tego, żeby obywatel miał dobra wiedzę o rzeczywistości, wiedział jak to jest naprawdę – powiedział premier. Rzuciło mnie na kolana ? kiedyś PZPR tez identycznymi argumentami przemawiało do mnie w latach 70 i 80 tych i też dbało abym miał dobrą wiedzę o rzeczywistości

    Pewna bardzo wpływowa grupa polityków, publicystów, dziennikarzy, a także innych uczestników życia publicznego przyjmuje założenie, że dobry obywatel to ten, który niewiele wie – powiedział Jarosław Kaczyński. Podkreślił, że jego rząd przyjmuje odwrotne założenie: dobry obywatel to ten, który wie bardzo dużo .
    Jestem w kropce , nie wiem czy Premier mówił poważnie czy na jaja .

    07.04 Premier też był w dobrej formie

    Według premiera, polskie państwo było do tej pory jakimś gigantycznym skandalem. Było postkolonialnym miękkim tworem – mówił Jarosław Kaczyński. Dodał, że obecna władza powoli, z wielkim wysiłkiem i z ogromnymi kłopotami doprowadza państwo do stanu – jak to ujął – normalności. I to jest właśnie budowa IV Rzeczpospolitej.
    Towarzysze z PZPR identycznie mówili o II RP i Polsce szlacheckiej . Jak budowali PRL wiemy . Jak Jarek zbuduje IV RP domyślamy się . 10.08 nie trzeba się już domyślać , widac i słychać.

    14.04 PO to skrzaty sikające do mleka ? ocenił Karol Karski – wśród fachowców z branży pojawiły się spekulacje czy skrzaty ukazują się po czy przed białymi myszkami..
    Dzisiaj Karski z równie poważną miną mówi , że nie było spotkania Kaczyński ?Tusk ,tylko że Prezydent łaskawie przyjął Tuska . Czy Tusk nasikał do mleka w Belwederze ? nie wiemy .
    21.04 . Eurodeputowany Samoobrony Ryszard Czarnecki ocenia, że zapowiedź utworzenia nowej partii przez Marka Jurka to prezent dla lewicy. A Rysio to niby kto jest ? Liberał ? Konserwatysta ? Centrysta ? Rysio chyba wyszedł z roli i zapomniał , że siedzi w socjalistyczno-roszczeniowej Samoobronie , co nawet SLD oskarżała o liberalne ciągoty .
    Dziś Rysio robi za pajaca , plotąc i klepiąc gdzie się da i jak się da.

    27.04 Premier twórczo rozwinął myśl o III RP twierdząc, że PIS jest jedyna siłą polityczna nie uwikłaną w ten dawny zły system .
    Po pierwsze chyba zapomniał o Samoobronie , która też się nie wikłała lub nie pozwolono jej się uwikłać w ten układ z III RP ? dopiero w IV RP uczciwość , kompetencje członków Samoobrony znalazły sojusznika w Jarosławie , który pozwolił zawłaszczyć im tyle w państwie ile dadzą rady , by służyć Polsce .
    Po drugie blady strach padł na wszelkich polskich przedsiębiorców prywatnych , którzy wikłając się w ten dawny zły układ stworzyli podstawy normalnej rynkowej gospodarki.
    Poza podejrzeniami pozostali menadżerowie firm państwowych , firm z których większość jest zarządzana jak za PRL-u . W tych firmach których właścicielem jest Skarb Państwa najlepsze i kompetentne kadry PIS , Samoobrony i LPR wykuwają właśnie dobrobyt IV RP.

    Premier zapowiedział że w Polsce kończy się czas nadużyć , czyli wszystkie żony , mężowie , bracia , siostry , reszta rodzin i wszyscy znajomi decydentów z PIS , Samoobrony i LPR znaleźli już zatrudnienie i po półtora roku będzie można przeprowadzić jeden lub dwa prawdziwe konkursy na jakieś stanowisko zależne od rządzących .

    Prawo i Sprawiedliwość, ten rząd, ta konstrukcja polityczna, nie ma żadnej alternatywy ? na zakończenie W Białymstoku powiedział Premier . Po 4 miesiącach brzmi to rewelacyjnie , taki to nasz Premier geniusz i wszystko dokładnie przewidział.

    27.04 Prezydent też był w dobrej formie : Nastapiła we mnie nieoczekiwana przemiana , zgodziłem się ze słowami Prezydenta Lecha Kaczyńskiego , który powiedział ? Ja też składając oświadczenie kilka tygodni temu, nie składałem go ani po raz pierwszy, ani po raz drugi, tylko chyba trzeci czy czwarty raz w życiu i nie czułem się tym dotknięty, bo żyjemy w takiej smutnej rzeczywistości ?.
    Tez mam wrażenie że żyjemy w smutnej rzeczywistości . Kto jest winny że nasza rzeczywistość jest smutna Prezydent nie powiedział , zakładając , że wszyscy to wiedzą.

    10.05 Jarosław Kaczyński wyraził żal, że w dzisiejszej Polsce stosuje się powszechnie goebbelsowską metodę „Kłam, kłam, a coś z tego zostanie”. Podkreślił, że jest to zasada groźna dla demokracji, bowiem tam, gdzie niknie związek między słowem a rzeczywistością, tam i demokracja zaczyna działać źle. O tak szczere podsumowanie Siebie , własnej partii i rządu Premiera nie podejrzewałem , choć Premier raczej do siebie tych słów nie odnosił. W piątek 10.08 wydaje się że jednak Premier mówił o sobie .

    18.05 W tej chwili PO bije wszelkie rekordy w dwóch dziedzinach. Po pierwsze, w politycznej agresji i chamstwie, co mnie bardzo martwi – mówił Premier założyciel nowej Księgi Rekordów. Co prawda kryteria rekordów są jeszcze tajne ale już obowiązujące. Jak agresywny i chamski był Donald na spotkaniu z Lechem , Jarek jeszcze nie komentował .
    Marek Kuchciński uważa, że Platforma Obywatelska powinna jasno zadeklarować, czy chce przyłączyć się do PiS, aby wspólnie prowadzić program naprawy państwa . Sytuacja jest poważna , prawdopodobnie PIS i koalicjanci tak już naprawili państwo , że teraz trzeba namawiać innych do wzięcia odpowiedzialności za tę naprawę. Panie pośle Pan się nie martwi , jak coś ktoś będzie zarzucał PISowi o tej naprawie , to się odkurzy lekko zapomniany dzisiaj tekst ? To wina Platformy ? a lud to kupi. Trzy miesiące po wypowiedzi Mareczka a jakie aktualne .

    Samoobrona nie widzi nic złego w zatrudnianiu swoich działaczy i członków rodzin na państwowych stanowiskach, o ile są kompetentni.
    Każdy jest obywatelem Polski i ma prawo do pracy w swojej ojczyźnie – Krzysztof Filipek
    Każdy z nas ma rodzinę, przygotowaną do jakiegoś zawodu, i co my mamy z nim zrobić? – pytała wicemarszałek Sejmu.
    Tak jest zawsze, na całym świecie, i w Polsce też tak jest – bronił się Andrzej Lepper
    Na karę 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata skazał Sąd Rejonowy w Olsztynie syna posła Samoobrony Łukasza A., oskarżonego o pobicie – ten to pójdzie w ministry albo do dyplomacji .
    Premier to rozumie zwłaszcza że sam dużo mówił o odnowie moralnej , choć ostatnio jakoś przestał . Co dziś powie Premier , tego nie wie nikt .

    25.05 Przyszli o czwartej rano wypytywali kto strajkuje, które samochody należą do strajkujących lekarzy. Ponuro strasznie brzmią te opowieści panie ministrze. Dlaczego policja inwigiluje służbę zdrowia?

    Janusz Kaczmarek: Nie wierzę, że ktoś o czwartej rano przychodzi. Takie są opowieści lekarzy ze Słupska. J.K To są chyba opowieści z mchu i trocin . Z czego przepraszam ?
    J.K Taka bajka kiedyś była . Z mchu ipaproci .
    J.K Paproci oczywiście. Żwirek i Muchomorek. ?

    Lekarzu jeśli ktoś inwigiluje o 4 rano to nie jest to policjant którego widziałeś i z którym rozmawiałeś tylko Żwirek i Muchomorek , bo tak traktuje lekarzy PIS minister czyli Żwirek i Muchomorek na usługach IV RP.

    Dziś Minister Janusz co kopa dostał lamentuje , że żyjemy w Państwie Totalitarnym , trzy miesiące temu sam je budował i ironizował z inwigilowanych

    31.05 Jak napisał „Dziennik” minister Janusz Kaczmarek poinformował premiera o szwajcarskim koncie polityka lewicy. Ma chodzić o rachunek na hasło Archibald, który ma należeć do byłego ministra gospodarki Jacka Piechoty. Ten jednak zaprzecza. Rachunek na hasło Archibald miał zostać otwarty najprawdopodobniej w Coutts Banku lub EFG Banku, dla których pracował Peter Vogel – zwany bankierem lewicy
    Vogel pytany z czym kojarzy mu się nazwa Archibald odpowiada: – Z nazwą mojego jamnika.

    09.06 Furiacki atak PO na IV RP dał szansę komunistom-powiedział premier Jarosław Kaczyński analizując chyba skład obecnego rządu i koalicji oraz metod policji politycznej CBA wobec wrogów narodu jakimi są lekarze ze szpitala MSWiA. W Boże Ciało furiacko zaatakowali IV RP biskupi w swoich homiliach i zrobili prezent komunistom-macki układu i szarej sieci są zaiste porażające.

    Najostrzej rządzących skrytykował biskup bydgoski Jan Tyrawa. – Obecny rząd nie może pochwalić się żadnymi osiągnięciami. Politycy wycofują się z wielu obietnic. Zajmują się wyłącznie swoimi sprawami, są oderwani od społeczeństwa – grzmiał hierarcha. Skrytykował też administrację, która – jego zdaniem – działa niewydolnie i niekompetentnie. – To jest czas gorszy niż w komunizmie. Działania rządu grożą anarchią. Straszy się nas nowymi przepisami. Każdy urzędnik może zrobić, co tylko się mu podoba, nie ponosząc konsekwencji. Wprowadza się bałagan – mówił bp. Tyrawa. Dodał, że popiera strajk lekarzy

    Z głębokim żalem, z ubolewaniem wysłuchałam słów arcybiskupa Józefa Michalika. Uważam je za głęboko niesprawiedliwe i krzywdzące – powiedziała w TVN 24 posłanka PiS Jolanta SzczypińskaAbp Michalik został wprowadzony w błąd, bo PIS zawsze bronił życia poczętego. Zabrakło w tej wypowiedzi, tego, że nie wskazał osób odpowiedzialnych za nieuchwalenie przepisów wzmacniających ochronę życia poczętego – stwierdziła posłanka PiS. Według niej „słowa biskupa Tyrawy (o kolesiostwie i anarchii) nie powinny były w ogóle paść”. Posłanka zastanawia się „dlaczego biskup te słowa w ogóle powiedział”.
    Szczypińska powiedziała także, że porównywanie obecnej polityki do czasów komunistycznych to „głęboka przesada”. Zgodziła się z Cymańskim, że wypowiedź arcybiskupa to „prezent dla liberałów i postkomunistów”. – My walczymy o państwo solidarne ? podkreśliła ale nie sprecyzowała kto ma być z kim solidarny i przeciw komu i na czym ta walka polega.
    Jest nam przykro, ale wyciągniemy wnioski-zadeklarowała Jola i też nie powiedziała jakie PiS wyciągnie wnioski wobec słów biskupów w związku z tym głęboko niesprawiedliwym atakiem biskupów na IV RP.

    Parę razy pisałem o Joli pielęgniarce jako metaforze leninowskiej kucharki co może rządzić państwem. Obecnie Jola tłumaczy , poprawia , prostuje myśli i słowa biskupów , mówiąc narodowi które powinny paść a które nie . Teraz to już tylko czekam aż Jola wytłumaczy Bushowi i Putinowi jak ma wyglądać polityka światowa na najbliższe 10 lat .

    Dziś Jola kompetentnie razem z Sandrą polecą do Ameryki i kompetentnie będą deliberować o tarczy . Parodia i Satyra ? Oczywista oczywistość , pielęgniarka i przyszła tancerka to jest to na co stać PIS I Samoobronę ,by reprezentowały Polskę w USA.

    15.06 Chciałbym, żeby Samoobrona rządziła nie 5, ale 50 kadencji. Wiem jednak, że choć mnie Bóg szanuje i uważa to tyle żyć mi nie da – powiedział Andrzej Lepper na konferencji kończącej nadzwyczajny kongres Samoobrony, który odbył się w Warszawie. W Korei podobne głupoty wygadywał Kim Ir Sen , a jaskółki latały mu z miłości nad głową . 10 sierpnia 2007 brzmi to olśniewająco.

    07.07 W chamstwie, agresji, knajactwie nie mamy z tymi panami szans” powiedział Premier autor literackich i magiczno-metaforycznych słów o hołocie , ZOMOwcach ,łże-elitach , lumpen-liberałach , tych paniach-Premier dla którego wrogami są przedsiębiorcy , lekarze , pielęgniarki , nauczyciele, bankowcy ,dziennikarze , adwokaci, sędziowie , notariusze , korporacje budowlane, środowiska akademickie. W jakich środowiskach Pan Premier szuka kultury słowa adekwatnej do własnej ? nie wiadomo.

    My jesteśmy z innej gliny – mówił do działaczy swojej partii, dodając że ataki te „świadczą o naszej uczciwości i umiejętności działania”. Panie Premierze PZPR było z betonu , działało umiejętnie i uczciwie , tylko Naród nie dorósł do ich rządów , tak jak nie dorasta do rządów PIS , którego działacze i zwolennicy też są z betonu i nikt im nie wmówi że białe jest białe a czarne jest czarne co jest wspólną cechą socjalistów każdej maści czy to PZPRowskiej czy PiSowskiej. Nie glina a beton Panie Premierze .

    Nikt nie powiedział, że budowa IV RP będzie łatwa, ale zwyciężymy, jeśli będziemy umieli stworzyć szeroki front IV Rzeczpospolitej – zapewniał działaczy swojej partii .Jeśli chodzi o front powstały już okopy i w nich okopali się na intratnych stanowiskach wszelkiej maści znajomi , rodziny i działacze koalicji a obywatele muszą płacić im pensje bez względu czy coś potrafią czy nie . O stratach finansowych wynikających z zaniechań czy błędnych decyzji , zapisanych odprawach dla tej ekipy , lewych konkursach- Premier nie informował

    12.07 Nasi przeciwnicy to strasznie mali ludzie, marni pod każdym względem – intelektualnym i moralnym . Przeciwnikami Pana premiera jest około 75 % lepiej wykształconego polskiego społeczeństwa bo tyle deklaruje niechęć do rządu i do PIS . Pan Premier musi się przypodobać adoratorom RM których głosy są jedynym ratunkiem dla Niego i tam szuka adekwatnej dla Siebie wielkości moralnej i intelektualnej .

    W lutym 2007 roku Jarosław Kaczyński broni kryminalisty Leppera przed wnioskiem PO o odwołanie wystawiając mu laurkę .Jarek wtedy nie wiedział że 4 krotnie skazany facet to przestępca? Skoro trzymał go na stanowisku Ministra Rolnictwa gdy inni chcieli go odwołać to co ? To Jarosław Kaczynski powinien odpowiadać za współudział ?
    Za każde matactwo , korupcję , milionowe straty z powodu niekompetencji swoich koalicjantów z Samoobrony jest winien Jarosław Kaczyński , który pozwalał im zawłaszczyć stołki umożliwiające ten proceder. Bez jego milczącej zgody , lewych konkursów, tworzenia lipnych stanowisk dla swojaków z Samoobrony nie dzieje się nic .

    Tyle dykteryjek z przeszłości .

    Co mamy dzisiaj ? Mamy rewolucje bolszewicką która pożera własne dzieci , Marcinkiewicz, Lepper , Giertych, Jurek , Karczmarek pyskują najwięcej w jakim to wrednym państwie żyjemy , jaki wredny ten PIS , że totalitaryzm i dyktatura i znaczące jest to , że sami współtworzyli ten UKŁAD i dopóki w nim tkwili , żyli w najlepszym z państw , w najwspanialszej koalicji i wszystko co robili to dla dobra Polski. Mam prośbę Panowie ? zniknijcie raz na zawsze ze sceny dla dobra Polski , bo moje obrzydzenie budzi pies który wiernie jadł z ręki Pana i kąsał innych gdy Pan kazał , a teraz gdy dostał kopa ujada jaki to Pan był zły.

    Pan mam nadzieje też dostanie kopa od wyborców .Ale to już inna bajka i zanim się zacznie poczytamy i posłuchamy jeszcze bolszewickich machlojkach , hakach , działaniach , bo taka jest natura Jarosława i służalców którzy wiernie przy nim tkwią . Służalcy będą długo wiernie mówić co Pan każe , chyba że Pan da kopa , wtedy jak ich poprzednicy zmienią zdanie.

    p.s. Przegląd jest inny , byłem 7 dni oderwany od jakichkolwiek wiadomości , wgłębianie się w wojnę bolszewickich gangów nie jest zajęciem miłym , od dziś obserwuję już wszystko na bieżąco , obiecuję poprawę 🙂

  116. Pani Janino, jesteśmy z Panią…

css.php