Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

28.08.2007
wtorek

Trudno znaleźć słowa

28 sierpnia 2007, wtorek,

Powoli wracam do Państwa. W pierwszym rzędzie, aby podziękować za wszystkie tak ciepłe i miłe słowa współczucia, ale także autentycznego żalu po Jurku. Nie jestem w stanie odpowiedzieć wszystkim indywidualnie, ale te kilkaset wpisów było dla mnie niesłychanie wzruszających i krzepiących.

Dzięki cargo za inicjatywę zbierania pieniędzy na kwiaty i wszystkim, którzy na ten apel tak serdecznie odpowiedzieli. Dzięki Blaise, i nie tylko jemu, ale nie spisałam wszystkich, którym powinnam dziękować, za obecność na Cmentarzu Rakowickim i opis uroczystości, myślę, że czułam podobnie jak to zostało opisane. Dzięki tym wszystkim, którzy – jak się okazuje – Jurka znali i uczestniczyli w uroczystościach w Szczecinie (szkoda, że Pani do mnie nie podeszła), także tym, którzy go nie znali, ale znaleźli się w tej wielkiej wspólnocie żałoby.

Trudno mi znaleźć dziś słowa podziękowania, ale pierwsze po wielu dniach otwarcie bloga było dla mnie swego rodzaju szokiem, jak tak wiele osób się odezwało z prostej potrzeby serca. Nie wydaje mi się ważne, bym od razu, dziś, pisała o polityce. Zależy mi przede wszystkim na tym, aby dotarły do Państwa słowa mojej wielkiej wdzięczności.

Do pisania o polityce usiądę wieczorem i na jutro przygotuję normalny wpis blogowy. Postaram się odnieść do niektórych wcześniejszych komentarzy, choć życie biegnie tak szybko, a sytuacja jest tak zmienna, że – jak zauważyłam – sami Państwo wiele skomentowaliście i podrzuciliście mi wiele tematów do przemyślenia i odpisania.

Cieszę się, że w rankingu miesięcznika „Press” mój blog, a raczej nasz wspólny blog, gdyż bez Państwa udziału by go nie było, został sklasyfikowany na czwartym miejscu wśród blogów dziennikarskich, także za ten nasz bezpośredni kontakt. Informację tę znalazłam wczoraj w mojej poczcie i w miesięczniku „Press”. Czyli do zobaczenia jutro. Już normalnie. Chyba jednak powinnam popracować, abyśmy w tym rankingu za jakiś czas awansowali, bo na Państwa współpracę z pewnością mogę liczyć.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 97

Dodaj komentarz »
  1. Pani Janino, bardzo się cieszę, że znowu jest Pani z nami. Pozdrawiam ciepło i serdecznie!

  2. Pani Janino, gorąco witamy. Zawsze może Pani na nas liczyć, na dobre i na złe. A czwarte miejsce tylko zwiększa motywację… Choć przecież nie o lokatę chodzi, a częsty kontakt w obie strony

  3. Bardzo sie cieszę z Pani powrotu. Pozdrawiam serdecznie Panią!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Janino
    Cieszę się, że Pani do nas wraca.
    Pozdrawiam ciepło

  6. Pani Redaktor, miło, baardzo, że Pani do nas wraca. Wyobrażam sobie w jak trudnej sytuacji się Pani znalazła, dlatego proszę by o siebie przede wszystkim Pani dbała.

    Na trochę potem, na pażdziernik mam informację, którą chciałabym, by „Polityka”, a może i Pani osobiście, się zainteresowała. Otóż w pażdzierniku w Wrszawie odbędzie się „Kobieta XXI wieku – konferencja”. Więcej informacji: http://www.polskajestkobieta.org/phpbb/viewtopic.php?t=1794 .

    Najpiękniej Panią pozdrawiam, Teresa

  7. Droga Pani Redaktor, ciesze sie, ze znowu spotykamy sie na blogu.
    A co do rankingu, podobno „lepsze jest wrogiem dobrego”, wiec moze niech juz zostanie tak jak jest. Bo jest super. A moze to ja jestem malo ambitna? 🙂

  8. Cieszymy się, że jest Pani z powrotem.
    Pozdrawiam serdecznie!

  9. Szanowna Pani Redaktor,

    z powodu nieobecnosci nie mialem wczesniej mozliwosci zlozyc Pani szczerych wyrazow wspolczucia z powodu straty Meza.

    Mimo niewatpliwego smutku, ktory wiaze sie z takimi wydarzeniami zywie gleboka nadzieje, ze miejsce, jakie zawsze bedzie zajmowal w Pani sercu Pani Maz zawsze stanie sie istotnym bodzcem do czerpania satysfakcji ze wszystkiego, czym sie Pani zajmuje i od wszystkich, ktorzy Pania otaczaja.

    Bardzo serdecznie Pania pozdrawiam.

  10. Ja też przesyłam wyrazy współczucia
    pozdrawiam ciepło, ani słowa o polityce, jak pani sobie życzy

    pozdrawiam

  11. Dobrze, że Pani już jest. Taką miałam nadzieję po niedzielnej Superstacji. Z podziwem i szacunkiem, Haneczka.

  12. Pani Redaktor,
    non omnis moriar.
    Przynajmniej w pamięci Jego bliskich, i tych, którym był bliski.

  13. Tak mi przykro, nic nie wiedziałam, bardzo współczuję. Dobrze, że życie zmusza do życia i dobrze, że Pani potrafi być dzielna. Z wyrazami szacunku – Lucy

  14. Niech mi również wolno będzie złozyć Pani wyrazy głębokiego i szczerego współczucia po śmierci męża.
    Proszę mi wierzyć, że prawdziwa waga tych cokolwiek prostych i konwencjonalnych słów znajduje odbicie w moich osobistych doświadczeniach.

  15. Witam Panią !
    Podobnie jak inni ,widzileliśmy zapowiedż powrotu po niedzielnym programie Super Stacji i w poniedziałkowym wydaniu radia TOKFM .
    Ostatni raz widziałem pana Jerzego w lutym 2006 roku(?)kiedy pan Jerzy prowadził autorskie spotkanie z Adamem Michnikiem w Książnicy Pomorskiej w Szczecinie.
    Pozdrawiam
    Waldemar

  16. Dzień dobry,
    Pani Redaktor bardzo się cieszę z Pani powrotu.
    Pozdrawiam serdecznie

  17. Ja również bardzo się ucieszylam, gdy zobaczylam, że Pani się odezwala. Pozdrawiam bardzo mile i już się cieszę na Pani nowy tekst. Bardzo mi Pani brakowalo.

  18. Pani Redaktor,
    Proszę przyjąć ,szczere wyrazy współczucia.

    Dziękuję za ciekawe komentarze, które od niedawna czytam na Pani blogu.( z dużym zainteresowaniem i przyjemnością).

  19. Nie miałam możliwości Pani złożyć kondolencji, ale bardzo ,bardzo współczuję. Może Pani liczyć na nas, Pani czytelników ,że w ogromnym smutku będziemy Panią wspierać i pomagać przetrwać ten ogromny ciężar, jakim jest odejście bardzo bliskiego człowieka.
    Jeszcze raz składam wyrazy smutku.
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego.Eva.

  20. Blaise,

    Z dużym opóźnieniem (dopiero teraz przeczytałem komentarze do poprzedniego wpisu na blogu) chciałbym Panu podziękować za realizację pięknej inicjatywy osobistego reprezentowania nas wszystkich…

  21. Nareszcie!
    Codziennie, czasem kilka razy w ciągu dnia sprawdzałam, czy już Pani jest na blogu….
    Tak bardo brakuje mi normalności, która jest w Pani wpisach ( również we wpisach Daniela Passenta; ale on sam to za mało dla mnie).
    Serdeczne dzięki za już i prośba o jeszcze….
    Pozdrawiam bardzo serdecznie

  22. Cieszę się, że już Pani do nas wróciła. Miło mi było usłyszeć znów Panią w Poranku TOK FM.
    Bardzo serdecznie Panią pozdrawia.

  23. No, nareszcie!!! Cieszę się i pozdrawiam Panią Janinę.

  24. Witam Panią, życie toczy się dalej chociaż nie jest już tak samo. Proszę o aktualny komentarz do zdarzeń jakie mają miejsce w polskiej polityce. Co Pani sądzi o reklamie człowieka którego zasady nie obowiazują, ale jakieś własne zobowiazują?
    W Warszawie nie ma chyba większej ulicy bez kilkunastu takich słupów.
    Pozdrawiam serdecznie.

  25. Dla Hitlera głównym ZŁEM tego świata są ŻYDZI, zaś dla LEWAKÓW głównym ZŁEM tego świata są ludzie WIERZĄCY.

    SASZENKO… Naziści stali się ludobójcami dopiero w XX wieku, gdy w lewackim świecie trwała już krwawa łaźnia na niespotykaną skalę… Skalę, przy której zbrodnie Hitlera bledną całkowicie (6 milionów ofiar).

    Do tego wy, LEWACY, zaczynaliście dużo wcześniej… Wpierw od dziesiątek TYSIĘCY ofiar… Zaś w XX wieku liczba OFIAR myśli LEWICOWEJ przekroczyła już 100 MILIONÓW!!!

    A najciekawsze w tym wszystkim jest to… że Hitler, podobnie jak prorocy LEWACCY, głosił… że jego głównym celem jest WALKA z największym ZŁEM tego świata, oraz walka o POKÓJ na świecie!

    Jedyna RÓŻNICA miedzy WAMI jest taka, że Hitler WIDZIAŁ główne ZŁO w ŻYDACH, zaś wy, LEWACY, w ludziach WIERZĄCYCH.

    Bo niewyobrażalne ZŁO skryte za pieknymi i chwytajacymi za serca HASEŁKAMI – szatańska metoda kupowania „cukiereczkami” serc i dusz ludzi naiwnych, głupiutkich, wrażliwych – zostało zrodzone właśnie z tych CHORYCH i utopijnych ideii.

  26. DZIEKUJE !! 3mam kciuki za wszystko co teraz codziennie bedzie !

  27. DZIEKUJE !! 3mam kciuki za wszystko co teraz codziennie bedzie !

  28. witamy serdecznie z „dalekiej podróży”….

    szlenie miło było dzisiaj rano znowu usłyszeć Panią na żywo (no i Passentem!);
    najczęściej słucham Panią w powtórce po północy, ale dzisiaj specjalnie wstałam wcześniej…
    i nie żałuję.
    nie oglądam TV, więc nie wiem co „superstacja”, ale co tam – dobrze że jest TOKFM.
    pozdrowienia,

  29. Pani Janino, wszystkim nam – blogowiczom – jest Pani bardzo potrzebna. Prosze o tym stale pamietac!!!

  30. Pani Janino,

    witam z powrotem !

  31. Witamy Pani Janino. Cieszę się, że Pani wróciła do nas. Serdecznie pozdrawiam.

    ps. Co to za oszołom ten BliznaO5? Skąd się takie trole biorą?

  32. Przyłączam się do radości poprzedników. Dobrze, że Pani jest.
    W takich chwilach bycie wśród życzliwych ludzi ma swoja wagę.
    Serdecznie Panią pozdrawiam.

  33. Daj spokój, sol,
    to biedny człowiek.

  34. Szanowna Pani Redaktor.
    Cieszę się z Pani powrotu i pozdrawiam z Wrocławia.

    Blizna05 policz ofiary wojen religijnych, porównaj sumy i zmień ksywkę na MózgO5.

  35. Pani Redaktor,
    czekam na Pani komentarze.
    Stęskniłem się za nimi.
    Okropny jest ten świat,
    że nie zatrzymuje się nawet na chwilę,
    gdy chciałoby się go zatrzymać.
    Pozdrowienia!

  36. Witamy Pani Janino. Bardzo sie ciesze, ze Pani wrocila. Bardzo wspolczuje spowodu utraty meza. Takie jest zycie i nie ma mozliwosci wrocic do przeszlosci. Z niecierpliwoscia czekalem na Pani wpisy i komentarze do sytuacji w Polsce. Wiele sie dzieje teraz w Polsce i na swiecie.
    Pozdrowienia z Toronto

  37. Kochana Pani!
    Choć zostaną buty i telefon głuchy, ale w naszej wdzięcznej pamięci zostanie. Jesteście nam potrzebni. I choć to smutne, proszę dla nas wrócić. Potrzebujemy mądrych wśród nas. Czasem do objaśniania tego co tak niezrozumiałe dla zmysłów. Czasem do uświadomienia, że nie tylko my absurd absurdem nazywamy.

  38. Na obywateli III RP zawsze może Pani liczyć 🙂

  39. Pani Janino..wyrazy wspolczucia..ale takie jest zycie. Daje..ale czesto zabiera..Wreszcie jest Pani! Przyznam, ze brakowalo mi bardzo, trzezwego spojrzenia..ktore ma Pani w sobie..Dziekuje za powrot!!!!!

  40. Pani Janino!
    Witam i serdecznie pozdrawiam, czekając na kolejne, mądre komentarze.

  41. Droga Pani Janino! Witam serdecznie! Bardzo proszę przyjąć wyrazy szczerego wspólczucia.
    Wysłuchałam Pani w radio i bardzo się ucieszyłam, że już Pani jest. Czekam na Pani komentarze.Pozdrawiam K.

  42. Najlepszym lekarstwem jest po prostu praca. Jak zwykle, bo zycie idzie dalej. Czekamy na dobre teksty, zeby bylo sie czego czepiac
    Najlepszego
    Pan Lulek

  43. Niech nikt sie nie wazy odezwac i odpowiedziec Bliznie. Kazda odpowiedz zwieksza prawdopodobienstwo kolejnego wpisu.

    Pani Janino cieszymy sie z powrotu, praca jest lekarstwem na wszystko,chyba wiele osob zna to z wlasnego doswiadczenia.

  44. Pani Janino,

    szczere kondolencje.

  45. To dobrze,że Pani jest z nami.

  46. Pani Janino! Bardzo dobrze, że jest Pani znów z nami.

  47. KOCHANA PANI REDAKTOR !!!

    Witam Panią najserdeczniej jak tylko potrafię. Nie mogłam się już doczekać, kiedy Pani do nas wróci. Gdy zobaczyłam Panią w Super Stacji, to nie mogłam wytrzymać i przytuliłam telewizor. Moje już dorosłe dzieci śmiały się ze mnie, ale są dorosłe i zrozumiały.
    Będę Pani posyłać pozytywną energię by miała Pani siły z nami wytrzymać i dla nas pisać. Jest Pani naszym SŁOŃCEM, proszę nam jak najdłużej świecić.
    Pozdrawiam bardzo gorąco.
    Wierna Pani fanka i czytelniczka.

    P.S

  48. @vlodek

    A ty oświecony, wszystkowiedzacy madrusiu policz tez przy okazji liczbe ofiar tych wojen religijnych:

    5. Ponizej podam kilka przykladow wojen religijnych XX wieku:

    – wojna graniczna miedzy CCCP a Chinami w latach 50-60
    – wojna miedzy Chinami a Wietnamem (tez oba panstwa komunistyczne jak i reszta tu wymieniana)
    – wojna miedzy Wietnamem a Kambodza
    – wojny wewnetrzne komusze w Korei, Afganistanie i dziesiatkach innych krajow azjatyckich, amerykanskich, czy afrykanskich…

    Hitler tez caly czas walczyl o pokoj i ze zlem swiatowym..

  49. Villy, spoko, Pani Janina kontroluje moje wpisy i nie pozwala by sie ich za duzo ukazalo na jej forum.

  50. Pani Redaktor,
    jak miło znów widzieć Pani wpis i równie miło było Panią uslyszeć w TOK FM, co było zapowiedzią powrotu również na blog. Zgadzam się z Voltaire, że na obywateli III RP może Pani liczyć, a patrząc na to co się dziej naokoło, ja twierdzę uparcie, że jestem dzieckiem II RP. Brakowało mi Pani dystansu do tej naszej politycznej rzeczywistości absurdu. Mnie ona co raz częściej tylko wyprowadza z równowagi, a Pani ma niebagatelny dar patrzenia na to z boku i z dystansem, co mnie zawsze przywraca do pionu. Poza tym dzięki temu blogowi i Pani koledze – mam na myśli Pana Daniela Passenta – mogę gdzieś swoją frustrację i wkurzenie wygadać, a czasem nawet stać mnie na złośliwość i drwinę z tych wszystkich absurdów. I tak po ludzku stęskniłam się za Panią wszędzie i w Polityce, i na blogu, i w radio oraz TV.
    Pozdrawiam bardzo ciepło.
    Joanna

  51. Pani Janino to dobrze ,ze Pani wraca do nas.
    I na pocieszenie coś z Seneki”Już samo to stanowi pewną pociechę,że można rozdzielić swój smutek między wielu ludzi.”
    Pozdrowienia Lambda

  52. Naprawdę to wspaniale, że już Pani tutaj wróciła. Jest Pani bardzo silną kobietą, w co przypuszczalnie nikt z nas tutaj obecnych nigdy nie wątpił. 🙂

    Z utęsknieniem czekam na kolejne wpisy. 🙂

  53. Miło Panią usłyszeć:)

  54. Cieszę się ogromnie, że jest Pani znowu z nami.
    Byliśmy myślami z Panią i chyba wszyscy odczuliśmy jak bardzo jest nam Pani potrzebna.

  55. Ja to się chciałam tylko spytać na kogo głosować? …. PIS – nie, LPR – nie, Samoobrona – nie, ….

  56. Blizna05. Jesteś nieokrzesanym brutalem. Wszyscy rozumieją sytuację, współczując, zachowują sie bardzo delikatnie, a ty z tak obrzydliwie. Nie przystoi.

  57. Pocałunek śmierci Marcinkiewicza?

    Marcinkiewicz to nie Kaczmarek. Wiarygodność Kaczmarka jest marna (przebieg wypadków – wizyta u Krauzego, wizyta Woszczerowicza u Krauzego, wizyta Woszczerowicza u Leppera, panika u Leppera, newsy od „Siwego” dla Ryby – kto jest najbardziej siwy w SO?), ale wiarygodność Marcinkiewicza jest jednak dużo większa. PiS może więc mieć kłopoty, bo pewnie trudno będzie uzasadnić podsłuchiwanie premiera, o ile to oczywiście prawda. A jeżeli nawet byłoby to uzasadnione, to uzasadnienie będzie skrajnie niszczące dla PiS, bo co innego minister z PZPRowską przeszłością, a co innego premier.

    pozdrawiam
    Bernard

  58. Nareszcie

    Bardzo nam Pani brakowało.
    Jak mawiał Pawlak: Mądrego to i posłuchać przyjemnie.
    A tu przez ostani tydzień taka okropna posucha. Ten kołowrót surrealnych wieści ze świata „polityki” może zabić najbardziej odpornego na głupotę.
    Ale to juz za nami – i tej wersji sie trzymajmy.
    Trzymamy za Panią Kciuki w trudnych chwilach.

  59. Wszystkiego dobrego Pani Janino!

  60. Witam Pani Janino

    Piszę do Pani publicznie,nie wiem co począć.Tu w Berlinie natrafiłem w archiwum STASI na dokumenty w których pojawia się Pani nazwisko(mikrofilmy),wynika z nich że w latach 60-tych została Pani informatorką niemieckiej tajnej policji politycznej,opiniowała Pani kandydatów na stypendium do NRD z Uniwersytetu Jagielońskiego.
    Co z tym począć-napisałem pismo o wydobycie tych dokumentów do koordynatorów archiwum by opublikować je zgodnie z historycznym warsztatem.
    proszę uprzejmie odnieść się do sprawy.

    historyk

  61. Szanowna Pani Redaktor!

    Blaise, Cargo
    zostały wybrane (spontanicznie) naszymi reprezentantami. Wyraziły to, co większośc z nas myślała. Nic dodać!
    Cieszę się, że jest Pani znowu z nami i postaramy się, aby nie czuła się Pani samotna.
    Życzę dużo sił na przetrzymanie tego wszystkiego, co nam politycy zgotowali. Nie będzie to łatwe. Niektórzy z nas mają już tego dosyć, ale Pani powrót do aktywności dziennikarskiej, także nam doda sił.

    Serdecznie pozdrawiam

  62. Droga Pani Redaktor!
    Tak bardzo się cieszę z Pani powrotu! Gratuluję też sukcesu – IV miejsca w rankingu dziennikarskich blogów. To jest właśnie życie. I w to nasze życie chyba doskonale się wpisuje wiersz Agnieszki Osieckiej, pisany przez nią w okresie, gdy już była bardzo chora. Bardzo lubię ten wiersz, często towarzyszy mi w smutku i jakoś pomaga.

    Umrzeć
    to znaczy przecież
    wyjechać
    w pewnym sensie

    Bardzo serdecznie Panią pozdrawiam
    Maria

  63. Przepraszam za błąd stylistyczny
    miało być: … nie wiedzą, że dawno nie już komuny!….
    Przepraszam wszystkich i pozdrawiam Lech.

  64. Pani Janino, dobrze Panią ponownie czytać!
    A przechodząc do wydarzeń politycznych (tych zaległych):
    po akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa zapytałem Centrum Informacyjnemu Rady Ministrów pytanie czy premier wydał zarządzenie określające podstawy prawne fałszowania przez funkcjonariuszy CBA dokumentów (upoważnienie do wydania takiego zarządzenia zawiera art. 24 ustawy o CBA). Pozwolę sobie przytoczyć w całości uzyskaną odpowiedź:

    „Szanowny Panie, zgodnie z informacją uzyskaną w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym oraz gabinecie min. Z. Wassermanna projekt zarządzenia, będącego delegacją art. 24 ustawy o CBA jest aktem niejawnym i stanowi tajemnicę państwową. Po podpisaniu przez prezesa Rady Ministrów nie będzie zatem publikowane.
    Z poważaniem, Beata Żmijewska, główny specjalista, Centrum Informacyjne Rządu, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów”

    Zatem innymi słowy: w chwili dokonywania przez CBA akcji w Ministerstwie Rolnictwa NIE ISTNIAŁY ŻADNE podstawy prawne do fałszowania przez funkcjonariuszy jakichkolwiek dokumentów. W świetle powyższej informacji wyjątkowo zabawnie wygląda najnowszy slogan PiS, tj. ZASADY OBOWIĄZUJĄ.

    pozdrawiam serdecznie

  65. Dziekujemy, ze Pani wrocila!

  66. Szanowna Pani Janino, dołączam się do wszystkich wyrazów współczucia. Ja wiem, co Pani przeżyła i co Pani przeżywa, bo od roku jestem w analogicznej sytuacji, co Pani. Wiem, że tego się nie da przenieść na papier w żadnych słowach współczucia, bo to jest poza sferą racjonalności. Jeśli będzie to dla Pani pociechą w tych trudnych chwilach, to powiem, że Pani intelekt i Pani pracowitość – powodując duże zaangażowanie w opisywanie polskich aberracji – pozwolą Pani łatwiej uciekać od traumy. Życzę zdrowia,czekam – jak wszyscy Pani wielbiciele – na dużo komentarzy, z wyrazami szacunku

  67. Przyłączam się: dobrze, że Pani jest z nami!

    Tak przy okazji, to sobie myślałem, dlaczego do dla mnie takie ważne miejsce i też dlaczego tak się z Panią związalismy.
    Wyszło mi na to, że miejsce ważne między innymi dlatego, że jesteśmy spragnieni normalności, tj. rozumu, logicznego wnioskowania, pamięci dalszej niż 2 tygodnie, ale też braku wrogiego zacietrzewienia, kultury. Ta potrzeba (w moim przypadku głód) czegoś, co nazwę „łagodnością” (ale co jest tak naprawdę szacunkiem dla ludzi i cywilizowaną dyskusją) przebija z wpisów i jest proporcjonalna do młócki, która trwa na zewnątrz. Ja sam miewam niewyparzoną gębę, ale też odczuwam taką potrzebę i miarkuję się, co mi na dobre wychodzi (nawet jeśli nie całkiem się udaje).

    Do tego jeszcze ja sam mam pierwszy raz poczucie, że sprawy idą w naprawdę złym kierunku, że pojawiają się istotne problemy. To pewnie jest bardziej moje subiektywne odczucie. Ale tak mi się zdaje, że to jest takie ważne bo mamy nie tylko problem polityczny, ale cywilizacyjny.

    A z kolei dlaczego Pani jest nam bliska? Myślę, że po pierwsze z powodu profesjonalizmu. Ale nie tylko – to chyba jest taki zawód, który odbija zaangażowanie osobiste, a do tego oceny etyczne są nieuniknione (może są czasem implicite). Ja mam ostatnio istotny deficyt dziennikarzy, którzy są PRZYZWOICI. Mam poczucie, że Pani nam taką przyzwoitość daje – z siebie – bo tego się nie da rozdzielić od przyzwoitości osobistej, przyzwoitym się jest po prostu człowiekiem i z tego różne rzeczy dopiero wynikają. I za to dawanie siebie jestem wdzięczny – bo czuję się jak partner, jak ktoś, kogo traktuje się jak człowieka – a nie jak klienta, który ma kupić pogląd.

    Wagę tego mogę wykazać tylko a contrario. Zbyt łatwo wskazać obecnie przykłady dziennikarstwa, które nie jest naznaczone osobistą przyzwoitością autora. Ja nie wiem jak ci ludzie to robią – myślą, że potem wychodzą z pracy i są kimś innym? albo całkiem im nie zależy? Nie chcę ich oceniać, tylko że ja mam po wysłuchaniu takich wiadomości czy komentarzy poczucie obrzydzenia i znacznego dyskomfortu. Czuję się nie u siebie i mam chęć emigrować zewnętrznie lub wewnętrznie. Tutaj mi przechodzi (także dzięki komentarzom Państwa – bo to też jest jakiś cud, że taką atmosferę udaje się utrzymać).

    Słowem: dziękuję 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

  68. Bardzo się cieszę, że Pani jest znowu z nami. Bardzo mi brakowało Pani zdrowego podejścia, do tej nienormalnej polityki. Pani Janino proszę się trzymać, jesteśmy z Panią.

  69. JKJK
    ja to na pewno jestem dziewczynka. A Blaise – dzisiaj byłam pewna, że chłopiec. Wyszło bardzo dowcipnie z tym Cargo, Blaise zostały wybrane. Wg mnie powinno być zostali wybrani, mimo wszystko. W odróżnieniu od świata polityki u nas tak szybko tak wiele się nie zmienia….
    Pozdrawiam z uśmiechem.
    Joanna


  70. Ja przepraszam, bo może nie powinienem podejmować tego tematu obecnie, tylko go zbyć, ale:

    -> historyk: czemu pisze Pan publicznie?
    Jeśli to jest sprawa badań historycznych, to można napisać list prywatny z prośbą o informacje – jeśli się odpowiedź dostaje lub nie, to jest też jakas informacja źródłowa, którą można uwzględnić w ewentualnej pracy badawczej. Może się nie znam, ale zamieszczenie takiego postu na forum nie wydaje mi się działaniem w ramach profesjonalnych (na co wskazywałoby odniesienie się do „historycznego warsztatu” oraz nick).

    Jeśli jest to element dyskusji politycznej (lub innej), to warto byłoby wprost napisać, o co Panu chodzi – a nie zasłaniac się badaniami. Mi się taka „podwójna” motywacja nie podoba. Poza tym nie widzę, jakiemu sensownemu celowi w dyskusji miałoby to służyć. Nie widzę, jakie interesujące rozumowanie mogłoby z takiego pytania wyniknąć.

    Dlatego wyłacznie w swoim imieniu uprzejmie proszę o niezawracanie głowy.

  71. Szanowna Pani Janino. Serdecznie współczuję i rozumiem Pani ból po stracie Męża, ale mam głęboką nadzieję, że szybki pwrót dp pracy pozwoli
    na uporanie się z cierpieniem. Jednocześnie chciałbym nadmienić, iż jestem, od wielu lat, wiernym czytelnikiem Pani tekstów w Polityce i zawsze niecierpliwie czekam na nowe wydania Waszego szalenie ciekawego tygodnika. Serdecznie pozdrawiam.
    Alek z Łodzi.

  72. Cieszę się razem z pozostałymi Czytelnikami z Pani powrotu.

    Jak Pani ocenia „wyznania” Kaczmarka? Dla mnie ciekawa – dość słabo zauważona przez media – była wypowiedź dziennikarza Dudy, który przyznał, że był nagrywany w czasie rozmowy z Kaczmarkiem i że to sam Kaczmarek wskazał mu na dyktafon (w domyśle „ktoś” kazał mi ciebie nagrać). Kluczowe mogą być też relacje Marca i Kornatowskiego (czy na tego ostatniego „coś” się teraz znajdzie jednak w związku z pracami komisji Rokity?). I dalej zwracam uwagę na fakt, że prezes sądu okręgowego, który rozpoznawałby ewentualne zażalenie w sprawie aresztu Blidy, jest żoną szefa delegatury ABW, na której czele stoi prokurator wypromowany przez Ziobrę.

    Dodajmy do tego wymowne milczenie Wassermanna, dzisiejszą wypowiedź Marcinkiewicza, intrygujące zachowanie Dorna, który zgodził się odczytać „zeznania” (nie są to zeznania sensu stricto stąd cudzysłów) Kaczmarka. No i „oczywiście oczywiste” „minięcie się z prawdą” Ziobry ws. spotkania u premiera…

    Coś więc na rzeczy jest. Z drugiej zaś strony komisje śledcze można łatwo sparaliżować w chwili obecnej. I sens ich bytu obecnie jest dla mnie dalece wątpliwy (może PiS wysłać posłów bez certyfikatów dostępu do informacji niejawnych, może CBA, prok. i ABW ociągać się z wysyłaniem materiałów). Najpierw zresztą trzeba by odwołać Dorna… A miesiące – zmarnowane – będą lecieć.

    Pozdrawiam

  73. Pani Janino,
    nie wiem, co napisać, żeby nie być niedelikatna i wyrazić współczucie i poparcie dla Pani. Chyba tak jak wszyccy blogowicze: jestem Pani wierną czytelniczką, Pani teksty przywracały – i mam nadzieję będą przywracać – obraz polskiej rzeczywistości we właściwych proporcjach, sprawiedliwy i wyważony.
    Przesyłam ciepłe myśli dla Pani i Pani rodziny, i jeśli Pani może, jest w stanie, i ja proszę o Pani obecność na blogu i w mediach…
    Serdecznie pozdrawiam
    Magdalena

  74. Szanowna Pani Janino,

    proszę przyjąć szczere wyrazy współczucia. Z drugiej strony cieszę się bardzo, że Pani blog odżywa, wypatrywałem od wielu dni nowego wpisu.

    Pozdrawiam serdecznie
    Qooyend

  75. Szanowna Pani,

    Z wyrazami zalu a jednoczesnie podziwu dla Pani sily i woli serdeczne pozdowienia z Toronto. Bardzo dziekujemy za powrot, McHilla

  76. Serdeczne wyrazy wspolczucia. Ciesze sie, ze Pani juz jest.

  77. Blizna 05, historyk:
    Znajdźcie sobie inny blog. Tu nie ma dla was miejsca.

  78. Szanowna Pani Profesor Paradowska bardzo prosze przyjac wyrazy szczerego wspolczucia.

    Bernard, pomimo ze zgadzam sie z twoimy wpisamy to tym razem okazales sie malym czlowieczkiem, a zatem przepros i zloz wyrazy wspolczucia, jezeli tego nie zrobisz, nie bede czytal Twoich wypocin.

  79. Prosze przyjac serdeczne wyrazy wspolczucia i sympatii. Pan Zimowski nalezal do tej grupy przyzwoitych i ideowych ludzi, ktorzy budowali wolna Polske po 1989 roku, mialam dla niego wiele sympatii i szacunku,

    Serdecznie Pania pozdrawiam.

  80. Bardzo się cieszę z Pani powrotu. Z utęsknieniem czekam na Pan komentarze.
    Pozdrawiam bardzo gorąco.
    Wierna Pani fanka i czytelniczka.

  81. Drodzy Blogowicze!

    Bardzo Was proszę, aby każdy napisał coś na temat wpisu „historyka” (nick nie pasuje do tego, co napisał, ale co zrobić).
    Takiego nagromadzenia świństwa, jakie są w tych paru zdaniach, jeszcze nigdy nie spotkałem.
    Ciekawe, co to za człowiek (czy rzeczywiście człowiek?) kryje sie za tym nickiem?
    Gdy przeczytałem jego wpis, mało mnie nie trafił szlag.

    Pozdrowienia

  82. Olek i inni:
    prosilem wyraznie, NIE ODPOWIADAC BLIZNIE.

    o ile dyskusja jest potrzebna z przeciwna strona to tutaj naprawde NIE MA sensu rozmawiac.

    Polecam kilku osobom pewien eksperyment:

    zajzyjcie do salonu24.pl
    (moge podac kilka konkretnych blogow) i tam podyskutujcie z kilkoma „palkarzami”, zobaczycie wtedy i latwo nauczycie sie rozpoznawac osobniki z ktorymi NIE wolno rozmawiac bo to niec nie przynosi i rozmowa nei jest mozliwa i ZAWSZE chocbyscie nie wiem jak sie starali skonczy sie pyskowka.

    trak wiec powtarzam apel: Kompletnie ignorujmy BLIZNE. Odpowiadajac jej/jemu/im sprawiamy jej/jemu/im przyjemnosc

  83. Jak większość wypowiadających się na tej stronie nie mogę się doczekać niwego wpisu Pani Redaktor. Martwi mnie tylko fakt pojawienia się historycznej hieny na naszej ( co za megalomania) czy lepiej Pani stronie.
    Osobiście polecam „historykowi” strony IPN wyspecjalizawane w obłudzie i idealne dla pseudonaukowców.

  84. Pani Janko
    jak dobrze, że Pani wróciła
    dzieki

  85. cargo, blaise,

    Znowu zdarzyła mi się zamiana płci. Tym razem w drugą stronę. Przepraszam.
    Że cargo ma duże poczucie humoru, to wiedziałem. Mam nadzieję, że blaise także.

    Serdecznie pozdrawiam

  86. JKJK !
    Jak Twoim zdaniem p.Janina ma udowodnić ,że nie jest wielbłądem ?
    Moim zdaniem nasza obecność świadczy,że nie musi nic takiego robić.A historykiem czy innym Bernardem nie musi się przejmować.

  87. JKJK – jest na to jedna rada, a udzielam jej wszystkim zwolennikom rewizjonizmu, rewanżyzmu i innych aspektów lustracji „Zamilczeć na śmierć” Nie komentować, nie zaprzeczać, nie dyskutować. Przemilczeć.
    Pani Janino – dobrze, że Pani wróciła i życzę dużo zdrowia i dużo pracy. To pomaga.

  88. JKJK – 29.08., godz. 08:36.
    W odpowiedzi na to co robi (bo nie tylko mówi) „historyk” można wzruszyć ramionami, można nawet drzwi wskazać, ale nie doń mówić. Wyłącznie gesty, gdyż jeśli własnych słów nie rozumie to i moich nie pojmie…
    Jak Pan sądzi?

  89. J.S, Jaruta,

    Uważam, że p.Janina powinna zignorować taki wpis. Mnie chodzi o sposób i czas podanie tej „informacji”.
    Ktoś, kto coś takiego napisał, jest w moich oczach skończony i nie mam zamiaru z nim polemizować.

    Serdecznie pozdrawiam

  90. Wczoraj ostro zareagowałam na wypowiedź „historyka”, w tym samym czasie wysłałam duży i dla mnie ważny post dotyczący min. Ziobro na blog Adama Szostkiewicza. Zaden z nich się nie pojawił. Mam tylko nadzieję, że to chwilowe kłopoty z moim komputerem, a nie działanie internetowej policji, której istnienie mogę sobie wyobrazić.

    Jeszcze raz powtarzam więc, że wpis „historyka” to niewyobrażalna podłość.

    Pozdrawiam serdecznie Panią Redaktor i Blogowiczów

  91. Boże, skąd takie hieny jak historyk się biorą.
    Ja bardzo przepraszam, ale czy nie można tego brzydliwca jakoś
    zlokalizować i skopać mu tyłek?

  92. tss,
    Ma Pani rację.
    Nie zależy mi na dyskusji z takim typem, bo rzeczywiście, trudno znaleźć odpowiednie słowa, bez obniżania poziomu wypowiedzi.
    Cieszy mnie tylko to, że dokonano oceny samego wpisu i jego miejsca. Pomijam już czas wpisu.
    Dla przykładu, jacy mogą być ludzie historia, o której dowiedziałem sie wczoraj.

    Mieszkam na bardzo spokojnej ulicy, gdzie prawie wszyscy sie znamy, a na pewno ci, którzy spacerują z psami.
    Dość dawno nie widziałem starszej pani spacerującej z małą żółtą sunią (nie bardzo lubiła moją, ale to inna sprawa). Wczoraj zapytaliśmy o nią inną panią i co sie okazało?
    Starsza pani zmarła jeszcze w zimie i przez 1,5 miesiąca leżała w swoim mieszkaniu. Właściciel domu, chociaż miał klucz od mieszkania, mimo prośby jednej z sąsiadek (nie z tego domu), która słyszała szczekanie i skowyt psa, nie otworzył jej mieszkania. Dopiero, gdy smród na klatce był tak potężny, że się nie dało wytrzymać, zawiadomiono policję. (kto i kiedy , nie znam szczegółów). Znaleziono martwą kobietę i martwego psa.
    Właściciel domu walczył ze swą starą lokatorką, bo chciał odzyskać mieszkanie. Dlaczego tak okrutnie postąpił?
    Wczorajszy dzień miałem z głowy. Stale miałem przed oczami starszą panią (była straszną gadułą i spotkanie jej, nie kończyło się szybko) i jej psa.

    Dlaczego o tym piszę? Bo „historyk” to ten sam rodzaj (nie napiszę człowieka).
    Przepraszam za ton wpisu, ale sam nie mogę sobie z tym poradzić, pomimo moich 65 lat.

    Pozdrawiam

  93. Pani Redaktor,
    serdecznie współczuję śmierci męża.

    Niech Pani ma świadomość,że tutaj, na dalekiej prowincji – na Ponidziu – jest też Pani czytana(od lat) i ceniona.

    Czekam na nowe wpisy,które pomogą nam,Pani czytelnikom,w jakimś stopniu ocenić i sformatować rzeczywistość.O ile jest to w tej szaleńczo(tak, to najwłaściwsze słowo)skomplikowanej sytuacji możliwe…?

  94. Pani Janino, bardzo się cieszę, że Pani do Nas wróciła. Przykro mi z powodu Pani męża, niestety życie jest tak kruche…
    Pozdrawiam serdecznie i niecierpliwie czekam na Pani kolejne komentarze.

  95. Pani Janino,
    Dobrze Pania znowu wiedziec, chociaz na ekranie. Pozdrawiam serdecznie i zycze duzo sil.

  96. Śpij, nadszedł czas…
    Pora, byś zapukał w Nieba drzwi.
    Już, drogą z gwiazd,
    wyruszasz w dal,
    w bezkresną ciszę.

    Jak świt mleczne mgły
    unosi ponad drzewa,
    tak Bóg duszę twą
    uniesie wprost do Nieba.

    Droga Pani Janino, napisałam ten wiersz 20 lat temu, gdy jako dziecko straciłam na zawsze ojca. Od tamtego czasu wysyłam go każdemu w jakiś sposób bliskiemu mi człowiekowi, który znalazł się w takiej samej, trudnej sytuacji. Piszę do Pani po raz pierwszy. Jest Pani jednak obecna w moim życiu od dawna. Bardzo Panią cenię – czytam, słucham, oglądam. Dziękuję za to wszystko. Proszę o siebie dbać!!!

  97. Droga Pani Janino, bardzo mi przykro z powodu śmierci Pani najbliższej osoby, chciałbym wyrazić wyrazy wsparcia, a jeżeli chodzi o Pani twórczość publicystyczną to wyrazy podziwu.
    Kłaniam się nisko.

css.php