Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

29.08.2007
środa

Krótka pamięć

29 sierpnia 2007, środa,

Warcholstwo i anarchia – tymi słowami określił pan premier to, co dzieje się w Sejmie. No cóż, trudno się nie zgodzić – w Sejmie wojna polityczna na całego i jak zwykle w sztuczkach i kruczkach przoduje Giertych, który stanowczo lepiej się czuje bliżej mównicy i w potyczkach z marszałkiem niż w gabinecie ministra edukacji (że też tyle czasu zmarnował nie tylko sobie, ale przede wszystkim polskiej szkole, znajdując się zupełnie nie na swoim miejscu). Tyle, że nie pamiętam, by warcholstwem i anarchią nazywał Jarosław Kaczyński to, co robił wspólnie z Giertychem i – na dokładkę – z Dornem, gdy marszałkiem Sejmu był Marek Borowski.

Ależ to były awantury, że Borowski gnębi opozycję, uszczupla jej prawa, że natychmiast trzeba zmienić regulamin i władzę marszałka ograniczyć. Ileż to było histerycznych dyskusji, przerw w obradach, przepychania się do mównicy, nerwowych konferencji prasowych, występów telewizyjnych w obronie praw sponiewieranej ponoć opozycji, ileż –  zwykłej w takich przypadkach – kuluarowej bieganiny. Wszędzie widać było wówczas Kaczyńskiego, Dorna i Giertycha. Przygotowano nawet projekt zmian regulaminu i powołano specjalną komisję do poprawy stanu sejmowej demokracji.

Przyszło do władzy PiS i o tamtych, tak podobno niezbędnych, zmianach zapomniano, dopóki nie przypomniał sobie o nich Giertych, gdy już widział, że koalicja się rozpada i wyciągnął z szuflady stary projekt autorstwa (a przynajmniej współautorstwa) Dorna. Tymczasem, gdy marszałka Borowskiego porównać z Dornem, to śmiało można powiedzieć, że ten pierwszy był wzorem przestrzegania zasad sejmowej demokracji, poszanowania praw mniejszości, co nie znaczy, że nie manipulował porządkami obrad, co prawie każdy marszałek czyni na korzyść swego ugrupowania. Obecny tak bardzo utożsamił się z rolą partyjnego funkcjonariusza, że niestety bywa aż śmieszny.

Piszę to z przykrością, bo Ludwik Dorn jest intelektualistą, bywało, że ciekawie z nim rozmawiałam, choć może jest nieco autystyczny, ale intelektualista bez odrobiny dystansu do siebie i tego, co robi, wcielając się w rolę, która mu nie leży, wypada groteskowo, nawet jeżeli trybunka, za którą dostojnie stoi, będzie miała jeszcze większymi literami napisane – Marszałek Sejmu. Marszałek Sejmu kontraktowego Mikołaj Kozakiewicz żadnej trybunki nie miał, z borowcami się nie afiszował, zapór nie stawiał, ale miał autorytet. I to jaki!

Po ogłoszeniu kolejnej przerwy w obradach, Giertych na konferencji prasowej potępiał w czambuł instytucję przecieków do wybranych dziennikarzy, stosowaną masowo przez resort Ziobry, potępiał manipulowanie w ten sposób dziennikarzami. Nie trzeba jednak mieć aż tak bardzo długiej pamięci, by wspomnieć, co tenże Giertych i jego dzielni koledzy wyczyniali z przeciekami właśnie w tak zwanej komisji orlenowskiej – pierwszej, która w tak wielkim zakresie miała dostęp do materiałów objętych tajemnicą. Sława tej komisji rosła z przecieków, żywiła się ona przeciekami. Tam właśnie powstał cały system zorganizowanych przecieków do wybranych mediów i pojedynczych dziennikarzy, atakujących równo i w zwartym szyku wskazane osoby, oczywiście politycznie niewygodne.

Minister Ziobro ze swoimi prokuratorami jest po prostu pojętnym wychowankiem wówczas stworzonego systemu, pod jego kierownictwem został on twórczo rozwinięty i nie trzeba żadnych zeznań Karczmarka, by sporządzić listę tych dziennikarzy, którzy Ziobrę z nadzwyczajnym oddaniem obsługują, manipulując opinia publiczną. Najwyraźniej posłowie gazet i tygodników nie czytają, jeżeli wiedza na ten temat trafiła do nich dopiero za pośrednictwem wyznań skruszonego Karczmarka.

Nie może być komisji śledczej w czasie kampanii wyborczej – powtarza Jarosław Kaczyński, a za nim tę mantrę powtarzają politycy PiS. A niby dlaczego? Orlenowska i do spraw PZU działały w najlepsze w czasie kampanii wyborczej, i to podwójnej – prezydenckiej i parlamentarnej.

Kto wykończył Cimoszewicza, jak nie komisja śledcza, wspierana przez grono zaprzyjaźnionych poprzez system przecieków dziennikarzy? Kto był głównym destruktorem sceny politycznej i torował drogę do władzy Kaczyńskiemu, jak nie Giertych z Wassermannem i Macierewiczem? Kto przywoływał wówczas najbardziej niewiarygodnych świadków (nikt nie żądał weryfikacji ich zeznań, ponoć porażających, a jak się teraz podejrzewa z góry ustalonych) w osobach panów Czyżewskiego, jego wspólniczki, Dochnala, który zresztą nadal siedzi, bo może i na tę kampanię się przyda i znów będzie wiarygodny, w przeciwieństwie do Karczmarka sprytnie wstawionego przez układ nie tylko na kolejne ministerialne fotele, ale nawet do kręgu przyjaciół pana prezydenta RP? Czy ktoś troszczył się wówczas o czystość wyniku, o jakąś prawdę, oprócz „prawdy” politycznej oczywiście? A teraz nagle taka zdumiewająca wręcz troska o zasady, o czystość kampanii i to w czasie, gdy IV RP w coraz większym stopniu okazuje się jedną wielką patologią, wokół której zwiera się front obrońców tej patologii właśnie.

Politycy lubią mieć krótką pamięć. Dziennikarze i opinia publiczna są od tego, aby im przypominać dawne zachowania i słowa. Ciekawe, dlaczego teraz robią to tak rzadko? Bo PiS jest w gruncie rzeczy w porządku, najwyżej popełnia grzech zbytniego zaufania do ludzi, którzy zawodzą, a wszystkiemu są winne ta obrzydliwa Samoobrona i LPR, do której jakoś wstyd się przyznawać?

***

Liczyłam, że odpowiem dzisiaj obszernie na Państwa wpisy, ale przekroczyło to moje możliwości. Jest ich tak wiele, ponadto wiele spraw już zostało przedyskutowanych na blogu, inne utonęły w morzu innych wydarzeń. Odpowiedzi będą więc raczej nietypowe.

Quake – dzięki za informację o niepowołaniu przez prezydenta sędziów wytypowanych przez KRS, czytając zaległe gazety przegapiłam tę wyjątkowo ważną informację. Dobrze, że państwo wymieniliście między sobą opinie na ten temat.

Ubawił mnie wiktor wpisem, o którym pewnie już zapomniał, na temat, jak premier redaguje nam pierwsze strony gazet. Zaczyna się robić nudno, a więc – bach i jest sensacja na pierwszą stronę. W redakcji też mamy ten problem podczas czwartkowych planowań: zawsze powtarzamy – poczekajmy z zamykaniem tematów do soboty czy niedzieli, a z pewnością pojawi się nowa sensacja. Zwykle się nie mylimy.

Podziwiam konsekwencję Ciasto, który niezmiennie powtarza, że wyborów nie będzie i podaje bardzo rozsądne powody. Ja też nie jestem do końca przekonana, że będą, ale dziś bardzo wiele zależy od przypadku, od zdarzeń, których przewidzieć się nie da, bo jednak jakaś lojalność grupowa została złamana i Ziobro może być w jeszcze większych opałach.

Przy okazji Leo bardzo ładnie opisał mi konferencję Ziobry, której nie widziałam. Myślę, że zbiór tych konferencji powinien stać się przedmiotem analizy językoznawców i psychologów, może psychiatrów i specjalistów od marketingu politycznego. W każdym razie pokazówka, jak mówić przez godzinę, by nie powiedzieć nic. Ja, gdy słyszę to, mam już – Drodzy Państwo – ochotę wyłączyć telewizor, ale patrzę, także w ciekawością, kiedy wreszcie stacjom telewizyjnym znudzi się transmitowanie tych spektakli. Ich powtarzalność jest dramatycznie nużąca.

Przeglądy lestata coraz lepsze, ten ze „Stawką większą niż życie” rzeczywiście wspaniały, ale ja bardzo cenię też ten wcześniejszy – przypominający, że PiS -oczywiście zdaniem tej partii – jest jedyną siłą nieuwikłaną w to, co było po 1989 roku. A gdzie PC, partia będąca twórcą kapitalizmu politycznego (Telegraf i inne biznesowe przedsięwzięcia, robione wspólnie z tak znienawidzonymi ponoć komuchami)? Jakoś bez echa przeszły istotne dokumenty z tak zwanej szafy Lesiaka pokazujące liczbę biznesowych powiązań PiS, a Glapiński zostaje szefem Polkomtelu, jakby nic się nie stało. Dziś tyle o podsłuchach i służbach specjalnych i jakoś nikt nie wraca do informacji, że już w BBN przy Wałęsie Kaczyńscy próbowali montować własne służby specjalne i jakoś to, że planowali to także wspólnie z dawnymi oficerami WSI, im nie przeszkadzało. Kto więc nie jest uwikłany? Sporo by można takich uwikłań znaleźć.

Postulat awube, by otworzyć szafę Zbiory, wydaje mi się słuszny, ale nie wierzę w polityczne otwieranie szaf. Wiele dzieje się na telefon i poprzez kumpli prokuratorów, bez dokumentów. Tylko strach może ich zmusić do mówienia, a najbliższe otoczenie Ziobry tak się z nim utożsamiło, że musi brnąc dalej. Przynajmniej dopóki rządzi PiS. Potem zobaczymy.

Olek51 widzi brak charakteru u Tuska i jego niezaspokojony apetyt na władzę i twierdzi, że w następnym rozdaniu będzie POPiS. Nie jestem pewna. Można krytykować Tuska, ale trzeba przyznać, że jest sztuką takie prowadzenie partii wewnętrznie zróżnicowanej, by wygrała wybory samorządowe (ciągle o tym zapominamy), prowadziła w sondażach i zupełnie dobrze sobie radziła, mimo takich malkontentów jak senator Gowin, pieszczoszek „popisowych” mediów, który ciągle śni sen o POPiS-ie i PO najwyraźniej szkodzi. Ja sądzę, że możliwa byłaby koalicja z LiD i że Tusk wiele zrobił, by swoją partię do niej przygotować.

Kropkozjad wysuwa argumenty na rzecz konstruktywnego wotum nieufności – odebrać PiS resorty siłowe i służby specjalne. To chyba zbyt ryzykowne, wdawać się w alianse z Lepperem i Giertychem. To woda ma młyn kampanii wyborczej PiS. Byłabym przeciw, tak jak po aferze z taśmami Beger byłam trochę za. Wówczas sytuacja była jednak inna. Konstruktywnego wotum nie ma, moim zdaniem, nie z powodu dywersji Rokity, ale z powody determinacji Tuska, by do takiej sytuacji nie dopuścić. Zresztą Blaise bardzo rozsądnie polemizuje z tą dziwną i dla mnie często niezrozumiałą złością na Tuska i wzywa, by mieć realistyczne oczekiwania. To ważne.

Bardzo dobry pomysł Waldemara, by PiS jeszcze przed wyborami złożyło w Sejmie i poddało pod dyskusję sprawozdanie z kilku swoich zapowiedzi – stocznie doprowadzone prawie do upadku, organizacja EURO, sprawa PZU i wyliczenie, ile zapłacimy odszkodowań Eureco. Dołożyłabym pakiet Kluski, który jest zepsutą wersją ustawy Hausnera o swobodzie działalności gospodarczej i nawet tego nie przeprowadzono (może Bogu dzięki). O tanim państwie, czyli programie mającym dać 6 miliardów oszczędności, już przez litość nie wspomnę. Dobre pomysły mają jednak to do siebie, że nie są możliwe do zrealizowania.

Maszn sugeruje, że moja znajomość polityki ogranicza się do Warszawy. Nawet gdyby tak było, nie widzę w tym nic nagannego, w końcu to w stolicy urzędują najwyższe władze, ale zapewniam, że znam politykę szczebla wojewódzkiego w bardzo wielu miejscach i nawet o niej pisuję. Na pytanie, kogo reprezentuję odpowiem: po prostu siebie i swoje poglądy. Nie mam żadnego dysponenta politycznego ani biznesowego.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 118

Dodaj komentarz »
  1. Pani Janino, pozwolę sobie powtórzyć mój wpis z wczoraj (umieściłem go wieczorem i zapewne niewiele osób – z racji Pani nowego wpisu – się z nim mogło zapoznać).
    Otóż po akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa zapytałem Centrum Informacyjne Rady Ministrów następujące pytanie: czy premier wydał zarządzenie określające podstawy prawne fałszowania przez funkcjonariuszy CBA dokumentów (upoważnienie do wydania takiego zarządzenia zawiera art. 24 ustawy o CBA). Pozwolę sobie przytoczyć w całości uzyskaną odpowiedź:

    ?Szanowny Panie, zgodnie z informacją uzyskaną w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym oraz gabinecie min. Z. Wassermanna projekt zarządzenia, będącego delegacją art. 24 ustawy o CBA jest aktem niejawnym i stanowi tajemnicę państwową. Po podpisaniu przez prezesa Rady Ministrów nie będzie zatem publikowane.
    Z poważaniem, Beata Żmijewska, główny specjalista, Centrum Informacyjne Rządu, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów?

    Zatem innymi słowy: w chwili dokonywania przez CBA akcji w Ministerstwie Rolnictwa NIE ISTNIAŁY ŻADNE podstawy prawne do fałszowania przez funkcjonariuszy jakichkolwiek dokumentów. W świetle powyższej informacji wyjątkowo zabawnie wygląda najnowszy slogan PiS, tj. ZASADY OBOWIĄZUJĄ.

    pozdrawiam serdecznie

  2. Moim zdaniem Giertych robi wszystko aby przetrwać. Blokowanie pracy sejmu powoduje że jeszcze przez miesiąc albo dwa może się jako tako pokazywać na ulicy. Przyznaje, że głosowałem na PIS i musze przyznać szczerze że to co się dzieje dzisiaj w Polsce przekonuje mnie o tym ,że wybrałem dobrze. W następnych wyborach głosuję na PIS. Z informacji jakie są przekazywane w prasie widać ewidentnie, że PO, LID, LPR, Samoobrona to są ci którzy się boją sprawiedliwej władzy. Dlaczego nie robią nagonki na innych ministrów (przecież przy okazji mogli by i nie wieżę że nie skorzystali by z okazji) tylko na ministra sprawiedliwości. Odtajnienie wypowiedzi Karczmarka po to tylko ma być aby społeczeństwo poznało jeszcze więcej kłamstw jakimi od około 12 lat zajmuje się Kaczmarek.

  3. Zapomniał wół jak cielęciem był.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Janino
    W trakcie urlopu odłączyłem telewizory by odetchnąć od wylewających się z nich trucizn i sięgnąłem po książki. Wyszperałem w biblioteczce dawno nie czytaną powieść szpiegowską Johna le Carré „Wojna w lustrze”. To opowieść o biurokracji szpiegowskiej dwadzieścia lat po wojnie, o podstarzałych i sfrustrowanych facetach żyjących wspomnieniami dawnych wyczynów. Hermetyczne, zamknięte środowisko na skutek swej mitomanii daje się wplątać w tragiczną i bezsensowną awanturę. Jak zwykle u le Carre powieść tchnie samotnością i absurdalnością świata podsłuchów, kafkowskich procedur biurokratycznych, diet, krótkofalówek, przegranych małżeństw i szans życiowych. Zimny klimat ludzi wrzuconych na śmietnik historii. Gdy już przeczytałem książkę coś tchnęło mnie by zerknąć jeszcze na stronę tytułową. Rok wydania 1993, wydawnictwo SuperNowa, tłumaczył Ludwik Dorn. No, pomyślałem, niespodziewany epilog w kontekście ostatnich wydarzeń. Skoro tłumaczył to dokładnie przeczytał, poczuł klimat, zrozumiał. Czy naprawdę zrozumiał? Trudno jest nie zgodzić się z Pani stwierdzeniem :”Ludwik Dorn jest intelektualistą, bywało, że ciekawie z nim rozmawiałam, choć może jest nieco autystyczny, ale intelektualista bez odrobiny dystansu do siebie i tego, co robi, wcielając się w rolę, która mu nie leży, wypada groteskowo, nawet jeżeli trybunka, za którą dostojnie stoi, będzie miała jeszcze większymi literami napisane – Marszałek Sejmu.” Fakt wypada groteskowo jak faceci z powieści, którą sam przetłumaczył i której jednak nie zrozumiał.
    Pozdrawiam

  6. Pani Janino,
    zachęcam – więcej odwagi cywilnej – po nazwisku.
    Jacy to dziennikarze, śmiało, bo „wiem, ale nie powiem” bardzo mi przypomina „porażonych” polityków.

    W dodatku bardzo jestem ciekaw kto załatwił Cimoszewicza, dotąd sądziłem że Miodowicz i Brochwicz, czyli ludzie PO w powiązaniu ze służbami zapewne, a tu sie okazuje, że komsja i dziennikarze. I nikt jakoś nie chce sie do tego dobrać, nawet SLD (pisałem o tym kilka razy, nie chcę sie powtarzać).

    Czy przecieki z komisji do spraw służb też Pani potepi? Czy te przecieki są dobre 🙂

    Co do przypominania to pełna zgoda. Trzeba przypominać nie tlko dorna i Kaczyńskiego opnii o SO (niezłe cytaty ktoss znalazł), ale też inne kwiatki. Kiedyś przecieków było mniej, na przykład pijany Kwasniewski nie przeciekł, pomimo że widziało go kilkudziesięciu ciemieżonych dzisiaj dziennikarzy, a Miller załatwiał osobiscie zakneblowanie jednej z telewizji. Ale to rozumiem było OK. Z taśm Gudzowatego wynika, że Kwasniewski próbował obalić Millera za pomocą korupcyjnej prowokacji i syna Millera. Czy to tez trzeba pamitać, czy to zapominamy? Kwaśniewski i Kulczyk jadący do ruskiego agenta. Pamietamy, czy nie? Forsa od ukraińskiego oligarchy rodzinnie powiazanego z mordercami Gongadzego. Pamiętamy, czy nie?
    I na koniec sprawa Oleksego. Właśnie wpadła mi w ręce biała ksiega (w której w zasadzie ujawniono polskiego agenta w Rosji – czy człowiek jeszcze żyje?). Jeszcze nie przeczytałem, ale to bardzo ciekawe. Obalono wręcz premiera. Posadzono o bycie sowieckim agentem. A na rzeczy było co nie co, bo Ałganow „pilotował” co niektórych komunistycznych dobrze zapowiadających się jeszcze w czasach PRLu. Chlał z nim nie tylko Oleksy. Proszę zapytać Millera i Kwasniewskiego ile razy balowali z sowieckim szpionem. Pamiętamy, czy nie?
    Obalanie premiera w ten sposób to chyba nieco więcej niż podsłuchiwanie Leppera lepiącego sie do forsy. A może nie? Swoja drogą albo milczanowski powinien zgnic w więzieniu, albo Oleksy wylądować na smietniku. A jak było – nijak. Milczanowski ma sie dobrze, a Oleksy był nawet marszałkiem i szefem SLD. Przypominamy? czy nie?

    To na razie tyle wspomnień.

    pozdrawiam
    Bernard

  7. Tusk ma racje, twierdzac, ze premier ma cos z glowa. Kiedys w „Polityce” byl artykul o paranoi i wydal mi sie bardzo a’propos.
    A skoro o Tusku mowa, to moim zdaniem jest on bezbarwny i mdly. PO powinna postawic na Komorowskiego. Chetnie widzialabym go takze jako prezydenta RP – bez numeru.

    A tak w ogole – jak Kali ukrasc krowe, to dobzre, jak Kalemu ukrasc to zle – jakie to prawdziwe i stale aktualne.

  8. Ja trochę o marszałku Dornie – rzeczywiście wygląda on dzisiaj nienajlepiej. Mam tu poczucie trochę podobne do Giertycha (choć z odpowiednią proporcją) – Roman Giertych ma autentyczny talent polityczny, który wykorzystuje w imię przestarzałej i czysto destrukcyjnej ideologii, ze skrajnym cynizmem niszcząc to, co akurat pasuje zniszczyć. Z uwagi na ten talent mi go szkoda.

    Z kolei Dorn chyba rzeczywiście ma potencjał, ale próbuje pogodzić rzeczy nie do pogodzenia – nie da się jednocześnie podlegać Jarosławowi Kaczyńskiemu i reprezentować Sejmu RP. Albo, albo. I myślę, że on niestety nie do końca zdaje sobie z tego sprawę – tzn. jak bardzo uległość wobec jednej osoby naznacza (i de facto przekreśla) jego działania. Ja ubolewałem tu już nad upadkiem powagi sejmu – i nie chodzi o ostre dyskusje i kruczki regulaminowe, bo to jest zwykły element, chodzi o upadek funkcji kontrolnych Sejmu (debaty o polityce zagranicznej) oraz zamienianie go w maszynkę do głosowania propagandowego (zamiast w maszynę do tworzenia sensownych, kompromisowych ustaw)

    Marszałek Dorn samozwańczo (wbrew większości posłów na Sejm, których ma ponoć reprezentować) mianował się likwidatorem Sejmu. Jednocześnie ubolewa, że odwoływanie przewodniczących komisji lekceważy parytety partyjne i to jest łamanie reguł.

    Dla mnie znamienne było, jak w czasie konferencji marszałkowi Dornowi dzwonił telefon i nie wprost potwierdził on, że to premier. To ja pytam, czy zgodnie z konstytucją rząd odpowiada przed sejmem czy sejm przed rządem? Tego się nie da pogodzić i tyle – w sytuacji, gdy większość sejmowa nie popiera rządu sprawy widać jak na dłoni i nie jest to widok miły.

    Słowem, pan marszałek Dorn z braku charakteru postępuje niezgodnie z duchem konstytucji, co będzie mu zapamiętane, zaś wszystkie jego uniki żeby to wrażenie zatrzeć, pójdą w słuszne zapomnienie.

  9. Jak to dobrze, że Pani wróciła 🙂

  10. Pani redaktor:

    przczytalem wlasnie an stronach polityki „pierwotna wersje” pzremowienia JK na ostatni zjazd – swietna robota;-)

    ale przeczytalm tez wlasciwe przemowienie i naszła mnei taka refleksja.

    Rozmawia sie ostatnio o komisjach sledczych, o ich wartosci lub slabosci. Co tez takiego nam komisje dały. Myśle ze jednak tym mniej zorientowanym pokazały nieco naganne mechanizmy jakie władza stosowała (o czym takze mówi premier), ale wiekszosc to jednak byla hucpa.
    Tylko tak naprawde to co pokazaly komisje jako rzeczy naganne, w tej chwili PIS realizuje jako zupelnie normalne działania.

    Dlatego strasznie mnei razi kiedy JK wygaduje takie rzeczy, ktore naprawde łatwo opozucji zapunktowac a ONI tego nieststy nei robia.

    Tak samo jak z chasłem „zasady zobowiazuja” – jakie zasady? gdzie sa te zasady? bo ja ich nie widze

  11. Bardzo ciekawy był wywiad b.Prezydenta -A Kwaśniewskiego w TVN 24 wieczorem w poniedziałek.Zwrócił on mianowicie uwagę,dlaczego PIS tak ciągnie do wyborów.Oprócz względów finansowych-cofnięcie dotacji budżetowej są także względy praktyczne.Mając w ręku media publiczne -jedynie dostępne w znacznej części kraju, gdzie ogląda się jedynie program 1i 2 TVP pełen niewybrednej propagandy rządowej i partyjnej mogą oni być w miarę spokojny o wynik wyborów.Dlatego nie zdziwiłbym się gdyby faktycznie PIS wygrał te wybory i zachował te miliony złotych dotacji.Mając taką legitymację do rządzenia chłopcy poszliby po bandzie.Dzisiejsze wydarzenia mogą się wydawać zabawne.groteskowe.Jest więc szansa na to aby w 2010 roku mieć u nas quasi Białoruś.Aby do tego nie dopuścić potrzeba m.in. komisji śledczych oraz jak to będzie konieczne późniejszych wyborów parlamentarnych.Jeszcze nie jest za późno!!!!

  12. Wszystko to są święte słowa, Pani Janino.
    Ja najbardziej się martwię, że teraz będzie ‚kaszana’ z pieniędzy publicznych.
    Zaczęło się przedwyborcze rozdawnictwo na lewo i prawo, włos na głowie jeżące.
    Niezły bigos zostawi nam i następnemu rządowi, a przy każdej okazji będzie trąbił, jak to swojego „solidarnego” państwa nie mógł zrealizować.
    Nie mogę na tych braci i ich towarzyszy patrzeć, wydaje mi się, że w domu wariatów przyszło nam żyć.
    Pozdrawiam Panią serdecznie.

  13. Czy mozna miec nadzieje?
    Jak Pani sama wskazuje, obecna sytuacja polityczna stanowi kolejna wersje tego, co bylo juz wczesniej. Drobne zmiany, obojetnie czy pozytywne czy negatywne, nie wplywaja na poczucie deja vu. Jest to spostrzezenie bolesne zwlaszcza w kontekscie (najprawdopodobniej) zblizajacych sie wyborow. Znow pokornie bedzie mozna udac sie do urny, oddac glos i wrocic do domu z poczuciem spelnienia obywatelskiego obowiazku i odrobina nadzieji na to, ze kolejna ekipa rzadzaca bedzie lepsza (mniej skupiona na przeszlosci, bardziej myslaca o przyszlosci; mniej zaklamana; nie uprawiajaca kultu miernot, etc.). Ale czy tak naprawde mozna miec nadzieje? A jezeli brakuje nadzieji, to skad wziasc motywacje do uczestniczenia w wyborach? Znam wiekszosc argumentow przemawiajacych za pojsciem do urny, lecz z uplywem czasu coraz mniej w nie wierze.

  14. Pani Janino!

    Ale dobrze znów przczytać Pani wpis. Przyznam nieśmiało, że w ostatnich tygodniach jakoś tak spadło mi zainteresowanie krajową polityką, głównie ze względu na brak wyważonych opinii na temat obecnej sytuacji. A i sytuacja jest sama w sobie jakaś taka męcząca. Niby tyle się dzieje, a nic nie posuwa się do przodu.

    Co do wyborów, coraz bardziej przekonuję się, że jedkan będą. I żeby było smieszniej pewnie wygra je PiS. Już w końcu zaczęło się kupowanie głosów (vide układ z solidarnością).

    Zasadniczo czuję, że ręce już opadły mi poniżej poziomu morza.

    Pozdrawiam

  15. Pani Janino !
    Proszę pamiętać o słowach posła Lewandowskiego z komisji Rywinowskiej : ” Za ziobro nikt tego Pana nie powiesi !” Chodziło o przeciek dokonany przez zerozeroZiobrę.
    Wszystkie wydarzenia są tylko potwierdzeniem starej prawdy,że bracia Kaczyńscy nie są w stanie cokolwiek zbudować,za to zburzyć to potrafia jak mało kto.Natomiast choroba psychiczna prowadzi do manii prześladowczych,której odgłosy są obecne w każdej wypowiedzi braci.Niestety,zamiast do lecznicy,bracia Kaczyńscy trafili na salony władzy.Śmiesznie,tylko Polski szkoda…

  16. NIE chce mi się tutaj piszać, niech pani Janina wybaczy, wspieram ją z powodu smierci męża, i wiem że najleopsza terapią na takie sytuacje do wrócić do normalności, ale przestawie krótką analiżę wydarzen politycznych, bo sa ciekawe.
    po pierwsze wydaje mi się ze wszysce parte parlamentarne nie wierza,. że Pis chce wyborów, i ich grunt pod nopgami chwieje się szczególnie Samoobrone i LPR, bo walcza o byt politycz\ny o to, czy bedą w sejmie czy nie, być czy nie być o to jest pytanie
    po drugie ta komisja sledcz do sprawy CBA jest kusiąca dla Sld, która moze jeszcze powalczy o lepszy wynik wyborczy oderbiac czesc elektoratu PO i nawet Pis, ale to bedzie trusdnie bo, Lid nie ma programu socjalnego jak Zauwazył Sierakowski, ze Lid jest skierowany przeciwko PO niz Pisu
    i może dzieki tej komisji, nie być spostrzeganioa tylko jako formacja postkomunistyczna, ale mysląca o przeszłosci
    po trzecie chyba PO nie jest przygotowania, zeby byc u władzy, nie powie to publicznie, ale tak jest te wczesniejsze wybory moze utrudnic Duskowi wyborach prezydencych, które sa za 3 lata, które sa jejk wygrania marzeniem Duska, po czwarte to chyba sedno problemu, że Jrosław Kaczynski bardziej jest bratem prezydenta niz premierem Polski, i chce promowac brata, który moze byc bardziej aktywny jak bede rzadzic PO,
    a tak Pis boi tej komisji sledczej, coż polityka chyba nigdy nie była przyzwoita i przewidzalna, bo Pis może okazać, że nie przyzwoita partią
    pozdrawiam

  17. Pani Redaktor,

    Pyta Pani dlaczego dziennikarze oraz opinia publiczna tak rzadko przypominaja slowa i czyny PIS-u i dawnych koalicjantow -obecnych ofiar.
    PIS -ofiara „w sposob oczywisty” Ukladu oraz Leppera I Giertycha ,no i nie zapominajmy o PO ,wrogu dyzurnym PIS-u.
    Lepper i Giertych to od paru dni ofiary PIS-u a szczegolnie premiera i ministra sprawiedliwosci.
    Pelna martyrologia wszystkich przez dwa lata dzierzacych pelnie wladzy .
    Jasne -to kpina i to dosc prosta do dowiedzenia .Wystarczy zestawiac fakty i wypowiedzi z okresu dwuletnich rzadow z tymi gloszonymi w obliczu upadku.
    Dlaczego dziennikarze tego nie robia -trudno mi pojac ,Pani Redaktor ma o tym srodowisku wiedze .
    Dlaczego nie robi tego „opinia publiczna „?
    Tym pytaniem trafila Pani w moi czuly punkt -sam sobie czesto to pytanie zadaje ,szczegolnie jak mi sie wydaje z powodu mojego od blisko 20 lat zamieszkiwania wlasciwie jedna noga w Holandii a jedna w Polsce.Jestem bowiem codziennie konfrontowany z dwiema rzeczywistosciami politycznymi na raz.Od czasu nastania rzadow braci Kaczynskich te konfrontacje sa coraz bardziej bolesne .
    Wydaje mi sie ,ze problem z nasza opinia publiczna wynika stad iz tak naprawde nie wyzwolilismy sie jeszcze mentalnie z epoki PRL-u, w ktorej to epoce wladza wladza mogla bardzo wiele ( o ile nie wszystko) .Przynajmniej w swiadomosci obywateli.
    Dzis wladza pozwala sobie na bardzo duzo ale to duzej czesci spoleczenstwa nie razi -przyzwyczaili sie.
    Stad taka popularnosc Zbigniewa Ziobro -z tym doktorem G. to moze przesadzil ,ale korpupcja wsrod lekarzy na pewno spadla znacznie , podsluchiwal dziennikarzy ? Moze ,ale co to nam szkodzi ,moze w ten sposob mogl sie czegos dowiedziec o jakichs gangsterach czy skorumpowanych biznesmenach ?
    Tak uwaza i mowi wielu Polakow !
    Rozumie to Jaroslaw Kaczynski i do tej czesci spoleczenstwa zwraca sie -vide ostatnia masowka w hali Oliwii.
    I tylko do tej czesci obywateli adresuje swoje wystapienia premier ,reszta nie ma znaczenia -i tak nie bedzie na niego glosowac.
    I za to podzielenie spoleczenstwa i wlasciwie odrzucenie tej drugiej -nie pro-pisowskiej czesci Polakow mam do J.Kaczynskiego najwieksze pretensje.
    Ludziom jeszcze niewyzwolonym z mentalnosci „socjalistycznej” wmowil nowa utopie „Polske solidarna ” ,kolejnego opiekuna biednych ,starych i niezaradnych zyciowo.Gdyby chociaz mogl taka opieke zapewnic !
    I to wszystko w momencie najwiekszej byc moze szansy historycznej Polski czyli dolaczenia do Unii Europejskiej.W momencie ,w ktorym potrzebny byl ( i jest nadal ) rzad otwierajacy Polske na ta nowa perspektywe ,pomagajcy Polakow stac sie europejczykami dobrze czujacymi sie we wlasnym kraju a nie w Irlandii – Jaroslaw Kaczynski postawil na emocje narodowo-patriotyczne ,polityke historyczna splycona do teorii dwoch wrogow -Niemiec i Rosji (UE to w wersji Kaczynskiego kran z pieniedzmi,slusznie nam naleznymi ale zdominowany przez odwiecznego wroga czyli Niemcy).
    W rezultacie obywatelom „slabszym ” niczego tak naprawde nie zalatwil a mlodym ,energicznym pomogl podjac decyzje o emigracji .

    Dwa lata klamstw i cynicznej taktyki politycznej a poparcie dla PIS-u ? Az tak bardzo nie spada !
    Jestem w stanie zrozumiec ,ze opinia publiczne nie oburza sie na zaklamanie w sprawach gospodarczych -kto moze zrozumiec subtelnosci roznic pakietu Hasunera od pakietu Kluski ? ktoz moze rozsadzic problem PZU-Eureko ? I wiele innych.Az tak wyedukowanych ekonomicznie jest nas znikoma garstka.
    Ale jezeli tasmy Beger ,zenujace poruszanie sie tego rzadu i prezydenta na arenie miedzynarodowej ,czy wreszcie rewelacje dotyczace podsuchow kolegow z rzadu ,inwigilacji ,narad u premiera przed aresztowaniem Barbary Blidy na ,ktorych premier „jest za tym ,zeby nie zakladac kajdanek” nie robia az takiego wielkiego wrazenia na ogromnej czesc spoleczenstwa to jest sie czym martwic .
    Najwidocznie bardziej „normalne”jest dla nas to co pamietamy z PRL-u niz to co obowiazuje dzis w Europie XXI wieku .
    Ministrowi Ziobro niczego jeszcze nie udowdniono ,ale na paru KLAMSTWACH ,chocy w sprawie wspomnianych narad u premiera w sprawie Pani Blidy -i to wygloszonych w Sejmie zostal juz przylapany.O moralnej i profesjonalnej stronie jego konferencji prasowych nie mowiec.
    W Holandii -juz by go dawno nie bylo !
    W Polsce -jest i do tego cieszy sie wielkim poparciem spolecznym.
    I tak dalej i tak dalej.
    Tak ja z Leppera nie da sie zrobic dzentelmena ubierajac go w drogi garnitur i buty (uprzednio likwidujac grzywke i wysylajac do solarium) tak nie da sie szybko zeuropeizowac poperelowskiego spoleczenstwa w sensie przyjecia norm i standardow w Europie obowiazujacych .
    Czas na to potrzebny musi ulynac ale moze byc krotszy -to rola przede wszystkim dla rzadzacych ale i dla elity intelektualnej kraju .
    Gdzie ona jest ?
    Profesorowie uniwersytetow raz sie wzburzyli,zebrali i …………wrocili w zacisze swoich katedr.
    Media -sama Pani Redkator ma niedosyt jak wynika chocby z dzisiejszego wpisu .
    Daleko nam do spoleczenstwa obywatelskiego a ostatnie dwa lata zniszczyly wrecz jego pojawiajace sie juz zalazki.
    Nie wiem jakiem beda kolejne rzady ale jedno wiem na pewno -te obecne musza sie sie jak najszybciej skonczyc.
    Pozdrawiam,
    Leszek

  18. Pani Redaktor,
    zgadzam się z Panią całkowicie. Natomiast nie mam złudzeń co do stacji telewizyjnych – nie przestaną tego transmitować. Mają dzięki temu o czym na antenie w co raz gorszy sposób dyskutować. Po wczorajszej Kropce nad i oraz występie Pani Pochanke wyłączam już nawet TVN24. Monika Olejnik posługująca się na serio cytatami z Premiera, jako zarzutami wobec Donalda Tuska przekracza moją wytrzymałość, a jeszcze potem do tego Pani Pochanke, która pozwala dowolnie tokować Panu Kurskiemu bez żadnego hamulca i zwrócenia mu uwagi, to już dla mnie wręcz przegięcie. Chyba jest jakaś granica. Ciekawe czy te Panie widzą swoje występy w telewizorze. Ja wiem, że telewizję publiczną spisaliśmy już na straty jeśli chodzi o rzetelne, przy najmniej w miarę dziennikarstwo, więc się nie czepiam. Wystarczająco dużo dziennikarzy stamtąd odeszło w ramach protestu. Ale do poziomu telewizji reżimowej dołącza ostatnio i TVN. Polsat nie ma kanału informacyjno-publicystycznego. Co za jakaś bryndza. Ja niewiele oglądam telewizji, ale publicystykę na ogół lubię. Przyjdzie mi wyłączyć telewizornię na amen i zostać tylko przy radiu i to też przy założeniu, że publiczne omijam szerokim łukiem.
    A i jeszcze jedno – rozczulił mnie wczoraj czy przedwczoraj swoim komentarzem Pan Karnowski w Dzienniku. Od kiedy to same dobre intencje są wystarczjącym usprawiedliwieniem i wytłumaczeniem dla popełnianych błędów. Mnie w domu zawsze mówiono, że dobrymi chęciami czy intencjami to jest piekło wybrukowane i tyle było oceny tego rodzaju tłumaczeń. A tu? Można robić każde świństwo i każdą głupotę, byle pod hasłem dobra ojczyzny, ścigania przestępców, oczyszczania Polski, czy innego tego typu zbożnego celu. Jakoś do nikogo nie chce przemawiać, że te zbożne cele zaraz po rozpoczęciu działań przestają ich wykonawców interesować i pozostają tylko paskudne lub głupie metody i efekty działań.
    Pozdrawiam.
    Joanna

  19. W „kwestii formalnej”: czy zauważyli Państwo, że nikt z nas nie pisze „Sejm” (jak dyktują zasady pisowni), tylko „sejm” ? Znakomita większość blogowiczów to ludzie inteligentni i wykształceni (co widać po treści wypowiedzi), więc to chyba nie jest przypadek…

  20. Glowna przyczyna dla ktorej komisja sledcza powinna powstac jest to, ze trzeba jasno powiedziec, kto zlecil prowokacje przeciw Lepperowi, oraz ze taka sytuacja NIE MA PRAWA sie zdarzyc w demokratycznym panstwie. A ze przy okazji szukania przecieku (ktory dla mnie jest akurat tutaj pomniejsza sprawa) wydalo sie, ze Blizniaki i spolka podsluchuja kogo sie da, to tylko pokazuje potencjal do kolejnych rewelacji, ktore przy okazji komisji sledczej moga sie pojawic.
    Nie wiem kiedy beda wybory, ale uwazam, ze to kto je wygra zalezy od tego kto pojdzie glosowac.
    Pozdrawiam

  21. Szanowna Pani Janino,

    z kazdym akapitem Pani dzisiejszego wpisu rysowal mi sie coraz wyrazniej obraz, ktory pamietam sprzed okolo 5-ciu lat tj. najbardziej bezczelnej fazy rzadow SLD, kiedy na wierzch zaczely wylazic rozne kwiatki. Wszyscy wiemy, jaka cene zaplacilo SLD za styl rzadzenia.

    Teraz okazuje sie, ze styl rzadzenia SLD w porownaniu z PiS wcale nie byl tak bezczelny jak to sie slyszalo z ust panow Kaczynskiego, Rokity i Tuska. Owczesnemu Marszalkowi Sejmu do glowy nie przyszloby trzymac przez 6 miesiecy w szufladzie wnioski o odwolanie ministra czy powolanie komisji sledczej.

    Ta sytuacja i pewne otrzezwienie, ktore stalo sie rezultatem ostatnich poczynan PiSu moze spowodowac, ze wynik LiDu w nadchodzacych wyborach (jesli do nich dojdzie) moze byc daleko wyzszy niz pokazuja dzisiejsze sondaze (co mnie osobiscie nie martwi 🙂 i elektorat utracony w wyborach 2005 roku (do ktorego i ja sie zaliczam – glosowalem wtedy na PO) moze zostac odzyskany w sytuacji gdy okazuje sie, ze rzady SLD na tle aktualnych wydarzen to przyklad miedzypartyjnej kooperacji i rozsadnego wsluchiwania sie w zadania opozycji (komisje sledcze) :-).

    Oczywiscie celowo przejaskrawilem troche moj poglad na te sprawe, ale wedlug mnie glosowanie na LiD jest duzo mniejszym ryzykiem niz powierzenie swojego glosu PO. Po pierwsze, LiD ma najwieksze doswiadczenie w rzadzeniu ze wszystkich obecnych partii. Mozna oczywiscie wysuwac kontrargumenty dotyczace republiki kolesiow, obsadzania spolek SP swoimi ludzmi, co nas niechybnie czeka, ale czeka nas to w wypadku wygranej kazdej partii. PiS pokazal, ze dziala tak samo. Moze tylko z ta roznica, ze wymienia profesjonalistow z legitymacja partyjna lub bez niej (PZU, Orlen) na gospodarczych ignorantow. Podobnie dzialac bedzie i PO, co juz czesciowo widac w Wojewodztwie Mazowieckim i ten, kto uwaza, ze po wygranej PO nastana czasy rzetelnosci przy doborze kadr na stanowiska publiczne, temu wspolczuje naiwnosci.

    Idac dalej, w przypadku LiD wiem jakie jest stanowisko tej partii w sprawie aborcji, kwestii spolecznych, polityki zagranicznej. Mimo, ze ta formacja nie ustrzegla sie bledow w rzadzeniu (zaniechanie reform sluzby zdrowia, wycofanie poparcia dla pakietu Hausnera), to jednak potrafila nie niszczyc osiagniec przeciwnikow politycznych (reforma samorzadowa, reforma emerytalna) i wprowadzic pare rozsadnych posuniec gospodarczych (obnizenie CITu, zmniejszenie akcyzy na alkohol).

    W przypadku PO – nie mam pojecia, jakie beda kierunki dzialania rzadu. Czuje sie z ta formacja dosc niekomfortowo, Znam stanowisko niektorych politykow PO, nie znam stanowiska partii. Nie wiem jaki model spoleczny ta formacja zechce promowac. Nie mam gwarancji, ze pewnego slonecznego dnia frakcja pana Rokity nie zajmie zyczliwie neutralnego stanowiska przy zaostrzaniu ustawy antyaborcyjnej. Jestem rowniez przekonany, ze jedyny znany element wizji polityki zagranicznej w PO to chec bycia szanowanym i lubianym w swiecie bez podania recepty jak do tego doprowadzic. Ta formacja sprawia coraz bardziej wrazenie galarety rozedrganej we wszystkie strony, grupujacej nawet nieglupich ludzi, ktorzy jednakze nie sa w stanie wypracowac wspolnej i spojnej koncepcji na Panstwo. Staram sie na biezaco obserwowac sukcesy ekipy Pani Gronkiewicz-Waltz w warszawskim Ratuszu i jakos ich nie widze. Moim zdaniem nie ma lepszego probierza efektywnosci partii politycznej na szczeblu ogolnokrajowym niz jej CV na szczeblu samorzadowym. Nie widze nowych inwestycji, poprawy jakosci zycia w miescie, a trzeba przyznac, ze HGW dysponuje w chwili obecnej budzetem, ktory jest o ok. 40% wyzszy niz sredni budzet za prezydentury Kaczynskiego.

    Boje sie PO, nawet chyba bardziej niz PiS. Dlatego, ze PO jest w wiekszym stopniu nieprzewidywalna, niekonsekwentna, niezdefiniowana, a przez to nieefektywna i nieskuteczna.

  22. Pani Janino! Zainstalowalem w swoim komputerze najnowszą wersję GOOGLE EARTH z wstawką pokazującą gwiazdozbiory nad naszymi głowami i zdjęcia z teleskopu Huble’a. Wspaniały program. Polecam jako odtrutkę przeciwko zatruwaniu uczestników tego bloga polską polityczką na poziomie bazarowo-kloszardowym z antylogicznymi elementami obliczonymi na niezwykle krótką pamięć elektoratu PiS. Jak ktoś przytomnie zauważył dzisiaj, premier nie mówi do nas, tylko do swoich zwolenników.

  23. Pani Janino, na dzien dzisiejszy (przed wyborami) od jakiejkolwiek partii oczekuje 2 rzeczy: (oczywiscie miedzy innymi ale wydaja mi sie one szalenie istotne)
    – nadanie uprawnien sledczych komisji ds sluzb specjalnych
    – oddzieleni prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwosci, czyli realne uwolnienie i uniezaleznienie prokuratury.

    Jak Pani sdzi ktora partia albo raczej ktora z mozliwych koalicji jest w stanie ktorys z tych postulatow zrealizowac? o ile sa one do zrealizowania, ale wydaje mi sie ze teraz jest na to wlasciwy moment.

    ps. bernardzie, red. Paradowska niejednokrotnie chwalila komisje ds sluzb specjalnych wlasnie za szczelnosc, wiec twoje pytanie o to czy te przecieki sa dobre czy zle jest albo pytaniem kogos wrednego albo glupiego.
    Powoli widze ze role sie zamieniaja, zaczynasz czepiac sie szczegolow proceduralnych niezwracajac, albo pomijajac tutaj meritum.

  24. Bernardzie, tandeta zionie twoje przypominanie.

    Pamietasz? – pewnie pamietasz i nie zaglosujesz na nich, tyle mozesz zrobic. ja tez.

    Pytania te zadaj Z Ziobro, ktory lekarza za watpliwe 300 PLN do wiezienia sadza a nie potrafi takich „pamietajek” rozwiazac.

    przestan w koncu odbijac pileczke, PIS jest juz 2 lata i moze warto brac pod uwage PO PROSTU ich osiagniecia.

  25. okazuje się, że we Wrocławiu ludzie umieją wybierać mądre władze, w przeciwieństwie do Szczecina, gdzie wybrali sobie szaleńca Jurczyka, który szybko sprowadził przyzwoite miasto do poziomu zaścianka.

    może zatem niech Wrocławianie zagłosują sensownie za resztę narodu, bo mam uzasadnione wątpliwości co do rezultatu wyborów, kiedy by one były, jeśli powzoli się głoswoać wszystkim.

    jaka szkoda, że to nie jest możliwe

  26. „…Ludwik Dorn jest intelektualistą, (…) może jest nieco autystyczny, ale intelektualista”

    Majstersztyk !

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  27. I co ja bym bez Ciebie zrobiła Cargo? Panie Pochanke i Olejnik doprowadzają mnie od dawna do białej gorączki, przy czym Olejnik siedzi w miarę spokojnie, a Pochanke chyba na jeżu. Obie wpadają w słowo i są ważniejsze od rozmówcy. Po prostu gwiazdy. Ale to właściwie pomijalny, choć irytujący drobiazg.
    Natomiast krótka pamięć dziennikarzy jest dla mnie rzeczą niezrozumiałą. Pani Janino, czy za udział w konferencjach prasowych są jakieś dodatki, a za niezadawanie niewygodnych pytań ekstra gratyfikacje? Proszę wybaczyć określenie, ale widzę przecież jak chmara dziennikarzy siedzi i słucha jak świnia grzmotu autokreacyjnych bzdur polityków przez najmniejsze p.
    O opozycji w kontekście krótkiej pamięci nawet nie wspominam. Tutaj mam bardzo złe przeczucia i, podobnie jak Ciasto, ręce poniżej poziomu morza.

  28. To nawet nie jest do konca kwestja krotkiej pamieci co brak poczucia wstydu. Mysle ze Giertych jest tu Wart Kaczynskiego ze swa sitwa i prawde mowiac po rz pierwszy mi sie podoba bo ten rozpedzony kon najprawdopodobniej stratuje nie tylko kaczki ale i caly folwark. Lepszy taki kon niz mamroczacy cos pod nosem Donald, nie wspominajac juz o dramatycznie niestrategicznych wystapieniach Rokity, ktory biedny nie moze sluchac wyznan Kaczmarka i dac im wiary. PO jak zwykle w dramatycznym szpagacie, nie robi nic z kolejnej zawieruchy, niemrawa, mdla, jak zwykle beznadziejna. Nie oze sie biedna zdecydowac czy bic PiS i na dzien dzisiejszy wspolpracowac z LiD i innymi i rozdarta ciaglym sentymantem do POPisu nic nie robi. Zdaje sie ze Doanald i spolka nadal wierza ze blizej im do PiSu niz do innych, zamiast wykorzystac sytuacje i wyniszczyc pis. Jak zwykle inteligenci boja sie rzucic blotem bo sami sie ubrudza. Donald sie jeszcze nie nauczyl ze inaczej niz wytepic pis rzadzic siew polsce nie da, ze lepszy LiD niz PiS. O rokicie to juz wogole nie wspomne bo jemu blizej do PiS niz do PO od poczatku. wogole polka prawica szmaci sie niemilosiernie. POmine milczeniem braci K, ale Dorn sie zeszmacil w sposob dramatyczny, przy czym wogole kiepsko znosi szarze Romana i mysle ze jednak batalie o sejm przegra bo miekki w gruncier rzeczy jest i z Romanem nie ma szans. Zyta tez szmata zypalna z ministra finansow zmienila sie w oredowniczke kielbasy przedwyborczej, o pozostalych juz nie wpomne. Gdzie by na prawo nie spojrzec to dramat. Juz nawet lytka Olka wyglada blado przy wyczynach obecnej koalicji. Nietety kochana opozycja niewiele z tego puki co ugrala i chyba niewiele ugra. Liczymy wiec na autodestrukcujne mozliwosci PiSu i przystawek bo inaczej biada nam biada i kolejna kadencja rzadow braci K pzred nami. Dodatkowo nikt nie podnosi kwestii ze w razie znaczacej klaski PiSu osrodek destrukcji przeniesie sie do palacu prezydenta, JK zasiadzie za sterami pieczatki VETO i nadal bedzie bruzdzil, kto wie czy nie tak samo jak teraz. A ze to czlek malego charakteru, zawistny i pamietliwy reka mu nie zadrzy niegdy. A wtedy PO bedzie musialo uklonic sie do LiD zeby cokolwiek w sejmie przeszlo po jej musli. Czy aby nie lepiej teraz kiedy jest wspolny cel, a wspolne wojowanie zbliza ludzi? Nawet Olek juz mowi o wspolnym przedsiewziecu ale Donaldowi nadal blizsza koalicka ze szmatami z PiSu niz obmierzla mysl o paktach z LiD. Dziwne ze PO ma go nadal za naczelnego wodza i stratego. Wyglada ze glupi jakis ten Donald.

  29. Pani Redaktor napisała:
    „Kto był głównym destruktorem sceny politycznej i torował drogę do władzy Kaczyńskiemu, jak nie Giertych z Wassermannem i Macierewiczem?”

    dodam: i Miodowicz. Dyskretnie potem w PO odsunięty do dalszego szeregu.
    O ile mnie pamięć nie myli, to Cimoszewicz zwrócił się wtedy publicznie bezpośrednio do Tuska, kontrkandydata na fotel prezydencki, który – o ile mnie pamięć nie myli – na bilbordach też miał coś „z zasadami” – aby ten ustosunkował się do praktyk przedstawiciela swojej partii w komisji.
    Tusk uznał – o ile mnie pamięć nie myli – że nie ma wglądu do dokumentów, a członek komisji oddelegowany przez partię ma pełną autonomię (coś w tym rodzaju).
    (Uwaga: Czytałam poprzednie wpisy. Wiem, że Bernard Miodowicza przypomniał. Intencje mojego „przypomnienia” są jednak zasadniczo odmienne od tamtego „przypomnienia”). Pozdrawiam

  30. W ogóle te wszystkie podziały na tzw partie polityczne to jakaś
    maniana. Zgadzam się – co ma Rokita do PO???? A Borusewicz
    do PiS ???
    Może jakiś polityczny odpowiednik Leo Benhakerra powinien utworzyć rząd
    pozsługując się zdrowym rozsądkiem, dla którego wszyscy tutaj
    jesteśmy i słuchamy Pani Janiny?
    Jakieś propozycje?

  31. haneczka pisze:
    „czy za udział w konferencjach prasowych są jakieś dodatki, a za niezadawanie niewygodnych pytań ekstra gratyfikacje? (…) widzę przecież jak chmara dziennikarzy siedzi i słucha (…) autokreacyjnych bzdur polityków przez najmniejsze p.”

    no wlasnie, mnie tez dreczy to pytanie.

  32. Willy,
    ja nie protestowałem przeciw przeciekom i nie protestuje teraz. Powiem więcej, jestem zwolennikiem jawnośsci. Utrzymanie tajemnicy to sprawa urzędników i odpowiednich służb i niech o to dbają, niech wyłapują i surowo karają, a przecieków nie będzie. To nie moje zmartwienie. Bardziej mnie martwi to, ze w czaach wszechwładzy Michnika nikt nie pisnął słowa o aferze rywina przez pół roku, a pani Janina wycinała niewygodne pytania zadawane Millerowi (stąd niektórzy określaja Michnika „nadredaktorem”).

    To Pani Janina ubolewała nad przeciekami, więc ciekaw jestem jaki teraz ma pogląd, gdy z komisji ciekło jak z durszlaka (nawet jeszcze przed czytanką Dorna).

    A moja przypominajka – cóż to odniesienie do treści wpisu ze szczegółnym uwzględnieniem tytułu. Moja pamięć nie jest taka krótka, więc pamiętam i Kwaśniewskiego i Olina i Jaskiernię i Kaczmarka (tego druggiego 🙂 i Krzaklewskiego w Portugali i jednorękich bandytów (ktoś pamięta tłumaczenia lady od pionowych korytarz, albo Chlebowskiego) i nawet moskiewską pożyczkę. I czasem sobie przypominam. Zapewniam Cię, że sprawa CBA i Leppera to mały pikuś w porównaniu z historią Olina i obalenia Oleksego.

    A co do osiągnięć PiSu, to nie miałem nadziei na reformy gospodarcze, tylko na zrobienie porządków. Częściowo sie udało – biznesmeni zniknęli z klamek pałaców, zmniejszyła się korupcja (boja się brać – mogę cię zapewnić jaka była duszna atmosfera w małym biznesie w latach 90-tych – kredyty, przetargi itd), pogonili szkolonych w sowietach agentów, itd. Ale jestem też rozczarowany, bo cel nie uswięca środków (pisałem o tym po taśmach Beger) i takimi metodami i z takimi ludźmi prawdziwych porządków zrobić się nie da – co zresztą widać.

    Więc ku mojemu zdziwieniu z gospodarką szło lepiej niż się spodziwewałem (przypomnij sobie skandaliczne życzenia Kuczyńńskiego dla Polski, albo proroctwa Tuska), a z porządkami w państwie gorzej.

    I zaskoczył mnie jeszcze Rymkiewicz. Myślałem, że Nike uzależnia. ciekawe co mu za to zrobią – zbojkotuja jak Bojarską, czy zrobia wariata jak z Herberta (przypominam wredną manipulację – wywiad z żoną Herberta przeprowadzony przez znanego redaktora Ż. – też pamiętam). Ale Rymkiewicz jest juz stary i ma ich pewnie w głębokim poważaniu.

    pozdrawiam
    Bernard

  33. Marcinkiewiczowi puszczaja nerwy. Ostatni wpis z Jego blogu:

    „Degrengolada upadek moralny lub materialny, obniżenie się poziomu moralnego lub estetycznego, staczanie się. (fr. dégringolade staczanie się, upadek, ruina)” Słownik wyrazów obcych, PWN, Warszawa 2002, s. 211″

    To caly wPiS Marcinkiewicza.

  34. No i Mikolaj Kozakiewicz, marszalek kontraktowego, najlepszego jaki mielismy do tej pory, nie prowadzal sie po Sejmie z psem.

    Kwestia smaku, jak pisal nieoceniony poeta Herbert.

  35. Pani Janino,
    w poprzednim wpisie wyrazila Pani chec aby wspolnymi silami poprawic miejsce blogu na liscie rankingowej .
    Pozwole sobie podsunac mysl aby na biezaco wlaczala sie Pani w tok naszych komentarzy . Notorycznie mam odczucie ze krotko po Pani wpisie atmosfera na blogu „siada” w oczekiwaniu na glos Gospodyni.
    Poza tym slaboscia ludzka jest chec bycia zauwazonym i nie pociesza obietnica odrabiania zaleglych postow.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Adam K.

  36. ja jeszcze tylko króciutko w jednej kwestii:
    słuchałem przemowy JK na konwencji PiS i ani razu nie padło tam słowo „samorządność”, „samorządowy”. Było tylko gadanie o silnym i twardym państwie. Poza stałą scenografią straszącą demonami, o których pisze Jacek Żakowski w Polityce – to dla mnie istotna i konkretna kwestia ustrojowa. PiS jest poza wszystkim anty-samorządowy (partia o strukturze wodzowskiej nie może być samorządowa), co ma istotne znaczenie dla całego funkcjonowania Państwa. Dla mnie to jest jeden z aspektów zwiększania zacofania Polski i odkręcania reform i tutaj się strukturalnie NIE ZGADZAM. Uważam, że ten aspekt powinien być podkreślany w związku z wyborami, bo ludzie mają chyba jednak doświadczenie że samorządność jakoś funkcjonuje.
    Pozdrawiam 😀

  37. AKwz53,

    „Pozwole sobie podsunac mysl aby na biezaco wlaczala sie Pani w tok naszych komentarzy…”

    Jak znam żyzie, to podejżewam, ze nie samym blogiem Janina Paradowska żyje…

  38. Droga Pani, W niektórych przypadkach pamięć należy wydłużyć w nieskończoność. Mimochodem wspomina Pani tzw aferę Cimoszewicza, pomijając nazwisko jej główego sprawcy Tuska. Stał się w ten sposób postacią skandaliczną, która powinna być na zawsze wyeliminowana z życia społecznego. A on dalej jest „mężem stanu” To samo dotyczy Dorna. Ta obrzydliwa i odrażająca postać opisana gdzieś w swoich wyczynach erotycznych z rekordzistką świata wymieniana jest przez Panią jako mającą coś wspólnego z intelektualistą. Czy to nie nadużycie w świetle tego co ta postać wyczynia teraz jako sługa Kaczorów. Kontynuując problem pamięci należy wspomnieć także postać, którą określa się dalej mianem „legendy”, odpowiedzialnej i organizującej zamach stanu pod postacią innej afery, Olina. Wiele wymienionych postaci swoją karierę polityczną powinno zakończyć w kryminale.

  39. Haneczko 16.41. Radzą odwróć telewizor d…ą do pokoju. Wyłącz radio reżimowe i inne „wolne media” a zaznasz spokoju.

  40. O ile dobrze pamietam, do „Polityki nie są przyjmowani dziennikarze majacy poniżej 25 lat. Żeby zadać politykowi pytanie związane z przeszłością, najlepiej jest ją pamiętać.

  41. PANI REDAKTOR !!!

    Warto było czekać na Panią. POWRÓT – i od razu z grubej rury.
    Wypunktowała Pani wszystko i wszystkich jednym pociągnięciem klawisza.
    Tylko Pani tak potrafi.
    A co do „Krótkiej pamięci”.
    Pamietam, jak J.Kaczyński na początku swojego premierowania powiedział
    niby żartem :” Popatrzcie na mnie, patrzycie na Łukaszenkę”!!!- he he he
    I to wszystko. Tym jednym zdaniem dał nam do zrozumienia, jaka nas czeka oczywista oczywiście oczywistość. Tylko my maluczcy, wtedy tego nie pojęliśmy. A to nie był żart. To była prawda.
    Ten facet mówił poważnie. I wszystkie wydarzenia, które potem nastąpiły, potwierdzały słowa L. WAŁĘSY …” Oni nadają się nie do budowania , tylko do rozwalania” – jakoś tak to szło.
    Uważam, że to co dzieje się dzisiaj w życiu politycznym, to nasza wina, ponieważ dzieje się to za naszym przyzwoleniem.
    Dzieje się dlatego, że nie jesteśmy społeczeństwem obywatelskim. Pisałam już o tym ( pójście na wybory).
    Rządzi nami nie jeden a dwóch NAPOLEONÓW.
    Jak na jedną POLSKĘ to stanowczo za dużo.
    Dobrali sobie do pomocy nie beton, a ż e l b e t o n ( Dorn, Kurski,
    Kuchciński, Szczypińska, Ziobro i spółka ). I dorwali się do władzy.
    A przecież dostali m a n d a t po to, by RAZEM, WSZYSCY pracowali
    dla DOBRA KRAJU. Nie zrobili nic. Tylko się kłócą. Też RAZEM.
    A MEDIA ???
    To już osobna historia. To co wyprawiają niektórzy dziennikarze woła o pomstę do nieba. Dziennikarz jest od zadawania pytań. KROPKA. Nie opiniuje, nie narzuca swojego zdania, nie przegaduje rozmówcy. W końcu kto tu jest ważniejszy? Gość czy dziennikarz???

    Czy dożyjemy lepszych czasów w Polsce, lepszych Rządów w Polsce, prawdziwego prawa i prawdziwej sprawiedliwości.???
    CHYBA SNIĘ…….
    Pozdrawiam…….

  42. Ja osobiście Pani Janino zmartwiłem się informacją, że PiS i PO wespół w zespół postanowił ukrócić beznadziejne wybieranie przez społeczeństwo swoich przedstawicieli w Parlamencie Europejskim, a będą to robić posłowie, bo jako wybrańcy narodu wiedzą lepiej od społeczeństwa, co chce społeczeństwo.
    Pod pozorem wyboru lepiej przygotowanych posłów obydwie partie, w gruncie rzeczy bardzo podobne do siebie, postanowiły, że wyborcy będą tylko wybierać partie polityczne, a one będą oddelegowywać do Brukseli.
    I to robi PO. Ja, jako wielki zwolennik dawnej Unii Demokratycznej, z bólem serca słucham tych wynurzeń, bo skończy się wyeliminowaniu przy pomocy zielonego stolika dawnych członków UD.

  43. Wytykanie władzy, że nie spełniła obietnic skuteczne specjalnie nie jest. Akurat w tym konkretnym przypadku to nawet lepiej, że PiS wszystkiego z tego co chciała nie zdążyła zrobić. Nie budzi też zdziwienia zachłanność tej partii. Kultura polityczna jest jak angielskie trawniki – trzeba o nią dbać przez wiele, wiele lat. Nie dziwi też postawa pana Dorna – zawsze znajdzie się kilku kolaborantów, którzy, jak prawdziwi neofici, starają się być bardziej chamscy od swych panów.
    Dziwi brak instynktu samozachowawczego u znacznej części Polaków, którzy uparcie widzą zbawców ojczyzny w tej grupie żądnych władzy paranoików. Dlaczego ten kraj, tak ciężko doświadczony przez rozmaite -izmy daje się ogłupić demagogowi, który z bezczelnego przerzucania własnych win na innych stworzył metodę sprawowania rządu dusz? Którzy otwarcie mówią, że dbają o interesy tylko własnego elektoratu (choć tak na prawdę nie robią dla niego nic)?

  44. Krótka pamięć II

    By zrozumieć dlaczego ostatnie wybory wygrał PiS warto przełamać krótkość pamięci. Jest taka książka-wywiad Aleksandra Kwaśniewskiego pt. „-po prostu lubię LUDZI”. Napisana po drugiej, zwycięskiej kampanii prezydenckiej,a w niej mowa o kampanii, o planach na przyszłość, masa nazwisk, opisy, czarno-białe zdjęcia. W środku jest też 16 stron kredowego papieru z kolorowymi zdjęciami, głównie z kampanii.

    Warto zerknąć, kto jest na tych zdjęciach. Wśród podpisów pod zdjęciami znaleźć można m. in (w kolejności pojawiania się):

    Aleksander Kwaśniewski
    Jolanta Kwaśniewska
    Aleksandra Jakubowska
    Ryszard Kalisz
    Krzysztof Janik
    Sylwester Królak
    Leszek Miller
    Jerzy Jaskiernia
    Tadeusz Iwiński
    Lech Nikolski
    Waldemar Siwiński
    Henryk Długosz
    Andrzej Szarawarski
    Jerzy Szmajdziński
    Marek Dyduch
    Izabela Jaruga-Nowacka
    Zbigniew Siemiątkowski
    Andrzej Piłat
    Jacek Piechota
    Józef Wiaderny
    Marek Pol
    Andrzej Pęczak
    Wiesław Ciesielski
    Józef Oleksy
    Dariusz Szymczycha
    Aleksander Małachowski
    Anna Bańkowska
    Zuzanna Dziża

    Teraz dla odmiany lista luźnych skojarzeń:

    Afera Rywina
    Tajne konta za granicą
    Szpiegostwo
    Grupa Trzymająca Władzę
    Kretyn
    Zdrajca
    Mały krętacz
    Buc nadęty
    Ch* zawzięty
    Ostrzeganie bandytów
    Ostrzeganie koleżanek
    Przechowywanie tajnych dokumentów w domu
    Polisa
    List żelazny za 100 tysięcy
    Łapówki za prywatyzację
    Mercedes z firankami
    Oskarżeni
    Podejrzani
    Skazani
    Ułaskawieni
    Osadzeni
    Przesłuchiwani
    Ubezpieczanie elektrowni
    Prywatyzacja hut stali
    Prywatyzacja cementowni
    Afera węglowa
    Afera LFO
    Ałganow
    Jednoręcy bandyci
    Klepanie tłumaczki zaprzyjaźnionej z generałem WSI po pupie
    Moskiewska pożyczka

    Teraz zadanie domowe (zamiast lecytyny) ? proszę połączyć skojarzenia z nazwiskami.

    Może ktoś ma jeszcze jakieś inne?

    Ps
    W celu wydoskonalenia pamięci:
    Według książki mózgiem kampanii był Nikolski, a świetną organizatorką Jakubowska ? gdzie jeszcze te nazwiska występują razem?

    pozdrawiam
    Bernard

  45. zaległy półtygodnik nr 1 czyli

    marchew dla bohatera 20.08

    Byłej koalicji reminiscencje po rozpadzie ? budujące obraz jak to było jak trwała.

    Tytuły rozdziałów cytaty z filmów Shrek

    1. Ja wiem, że to ćwok i w ogóle ale co ja poradzę, że jak go widzę to aż mi się wilgotno robi pod pachą…

    Jestem przerażony tym co mówi i robi Janusz Kaczmarek. To spektakularny blamaż i bardzo bolesny – powiedział Adam Lipiński z PiS. O własnym blamażu z września 2006
    Lipiński już zapomniał , gdy wulkan intelektu Renata wkręciła i nakręciła Go jak dywagował o Sejmie co może spłacić weksle, o tym że jest wiele stanowisk i jak napisał słowa do piosenki ? Chciałaby pani wstąpić do Pisuuuu ?.

    Janusz Kaczmarek nie był z naszego środowiska politycznego ? Adam Lipiński. PiS jest naszpikowany byłymi działaczami PZPR i przybudówek ZSP, ZSMP jak dobra kasza skwarkami i mówi coś o swoim środowisku politycznym . Posłuchałbym rozwinięcia tej śmiałej tezy co to jest środowisko PiS ? Kryże , Wasserman , Jasiński ? Cymański , Karski ?
    Czy podpierzynowi działacze opozycji z lat 80 jak sam Wódz co spod kołderki wyszli w 1989?

    Wchodzimy w obszar coraz większej komedii ? dodał Adam Lipiński i tym samym zwolnił mnie z komentowania tego światłego wystąpienia.

    2. Nie no, bomba! Ja się będę musiał terapii jakiejś poddać po tym wszystkim. O, już mi oko lata…

    Kancelaria Prezydenta poinformowała, że w trakcie całej znajomości Janusza Kaczmarka z prezydentem, Lech Kaczyński był wprowadzany w błąd, co do przeszłości byłego ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.Pan Kaczmarek nie informował Pana Prezydenta, że w drugiej połowie lat osiemdziesiątych był funkcjonariuszem aparatu PZPR. Przyznał jedynie, że przez rok był kandydatem na członka PZPR – informuje Kancelaria Prezydenta.. B. minister powiedział tam., że niczego nie zatajał, a wszystkie informacje o swej przeszłości są w jego aktach.
    – Każdy pracodawca, w tym przypadku, premier Jarosław Kaczyński, znał te informacje – mówił J.Kaczmarek. Pytany, czy dotyczyło to też wiedzy „o kursie na oficera politycznego PRL tzw. politruka”, Kaczmarek odpowiedział: Lech Kaczyński zna moją przeszłość .
    -W 2001 r. Lech Kaczyński stracił stanowisko ministra sprawiedliwości w wyniku działań Janusza Kaczmarka – twierdzą informatorzy „Wprost”.

    Jestem zdruzgotany . To , że była dójka z PGR-u Renata wkręciła PIS na kilka dni , Lipiński z Premierem konsultował warunki udanych negocjacji to mały pikuś . Janusz Stirlitz Karczmarek człowiek z Układu przez kilka albo kilkanaście lat wkręcał Dwóch Takich co Układ mieli zlikwidować , a ich straż przyboczna także zaspała i pozwoliła Stirlitzowi działać. Jak można mieć jakąkolwiek nadzieję , że układ zostanie zlikwidowany skoro sami Bracia popierali , awansowali ,ufali i zrobili jednym z najpoważniejszych ministrów wysłannika Układu ? Bo to, że słowo Układ jest tylko hasełkiem dla mniej lotnych umysłów przecież nie uwierzę.

    3. Uuu, Shrek, wympsło ci się? Ty uprzedzaj, zanim popuścisz… Ja tu się cieszę górskim

    Poseł Mężydło poszedł po całości , choć niektórzy mogą stwierdzić, że zawiodła go partyjna czujność . Był na początek łaskaw obwieścić tak:
    Kompromitujące informacje na temat Janusza Kaczmarka docierały do premiera od jakiegoś czasu. Przynosił je Jacek Kurski, ale premier nie dowierzał tym rewelacjom. Wiadomo, że na każdym szczeblu partyjnej hierarchii są ludzie zazdrośni, którzy starają się osłabić pozycję tych, którym udało się awansować” .
    Fenomenalne. PiS to miejsce gdzie jak w Cesarzu Kapuscińskiego najważniejszy jest ten co ma dojście do ucha Cesarza tutaj Prezesa. Ale Prezes nie dowierzał ? wszak zna swoich służalców i wie , że są zazdrośni i kopią pod sobą doły , a donosicielstwo to chleb powszedni – jak to między towarzyszami .

    I gdyby na tym poseł Mężydło zakończył swój występ byłoby kwaśno ale do przełknięcia ale
    Teraz są one weryfikowane i przeciekają do prasy, ale Kaczmarek sam sprowokował ten atak. Gdyby po dymisji usunął się w cień, tak jak to zrobił Tomasz Lipiec, były minister sportu, wszystko odbyłoby się po cichu” – dodaje Mężydło.
    Jakieś pytania ? Gdyby jak Lipiec cichutko zniknął , nie ruszalibyśmy go , wszak był naszym towarzyszem . Teraz nieważne ,co Lipiec ma za kołnierzem z Lipcem odbyło się po cichu. Sza i pod dywan czyli walczymy z korupcją ale tak żeby nie naruszyć sobie własnego wizerunku . Janusz Stirlitz Karczmarek sprowokował atak , więc idziemy po całości a życiorys i kontakty prześwietlimy do przedszkola , Partia nie puszcza płazem Gadom takiej postawy . Omerta towarzyszu Kaczmarek .

    4. … i zapada taka niezręczna cisza?.
    Peron we Włoszczowej jedyna rozpoczęta i zakończona inwestycja w IV RP czyli „Augustyn Kordecki” – najsłynniejszy pociąg do stolicy, dla którego we Włoszczowie zbudowano nowy peron – zostanie zlikwidowany. Jego utrzymanie okazało się dla PKP nieopłacalne . Powrót III RP czy macki układu ? Nic z tych rzeczy po prostu rachunek ekonomiczny górą nad pomysłami PiS geniusza Edgara rodem z gospodarki socjalistycznej.
    Wicepremier Przemysław Gosiewski (PiS) przypomniał przed wyborami, ile pieniędzy „załatwił” na kulturę w Kielcach. Może się przeliczyć, bo dyrektorzy takich pieniędzy, o jakich mówi Gosiewski, na oczy nie widzieli. Lista zaskoczonych którzy zostali doświadczeni pieniędzmi których nie było, może być podobna do listy mieszkańców 3 mln mieszkań , których nigdy być nie miało , ale może ktoś kupi przechwałki jak za Gierka i odda parę głosów na Przemysława , pisanie listów i ich wysyłka wszak nic Edgara nie kosztuje , wysyła je za państwowe ( też jak za Gierka ).
    5. Kto ze mną zadrze, umarł… w butach.

    Karol Karski zaznaczył, że taki pojedynek pomiędzy Tuskiem a Kaczyńskim o głosy wyborców w stolicy może być bardzo ciekawy. Zdaniem posła PiS – Jarosław Kaczyński jest wyrazistym politykiem, podczas gdy przewodniczący PO jest – według niego – niedookreślony poglądowo. Dlatego Karski sądzi, że – wynik takiego starcia może się okazać dla Tuska „armageddonem”. Kazimierz Marcinkiewicz już raz zrobił armageddon w stolicy i odrzuciło go aż na wyspę.
    Karol Karski zdobywca jednej z najmniejszych ilości głosów w obecnym Sejmie , startując w WARSZAWIE uciułał 2953 głosy. Powalające. Czy te same 2953 osoby będą łaskawe znowu zagłosować na Karolka , gdy okazało się że był w latach 80-tych prominentnym działaczem reżimowo-jaruzelskiego ZSP , a potem członkiem stowarzyszenia Ordynacka, a w 1988 był kandydatem z listy PRON na radnego w dzielnicy Żoliborz ? Nie wiem logika zwolennika PIS to dla mnie Tabula Rasa . Ciekawe czy w 1988 inteligent z Żoliborza Jarosław głosował na Karolka , już samo pytanie bawi mnie niepomiernie bo Karolek jest (według Lipińskiego) chyba z ich ( PiSu ) środowiska politycznego. I pytanie drugie czy Karol Karski opowiedział swoim mocodawcom o chlubnej przeszłości w para-PZPRowskich organizacjach ? Pewnie tak, bo to tylko Karczmarek zataił i oszukał , a Karol uzyskał rozgrzeszenie , więc się medialnie udziela i łaja Kaczmarka za jego przeszłość . Parodia i Satyra .

    6 Dobra, Ty załatw smoka, ja biorę na siebie schody. Znajdę je skubane i skopię im poręcz tak, że nie będą wiedziały, którędy na górę, a co! Bezwzględny będę, zero litości! Znam karate czwarty stopień, wtajemniczenia, nie? Ale będzie jatka, no będzie rzeźnia normalnie!
    Premier jest bezlitosny w ukazywaniu czym jest PO .
    Objęcie władzy przez Platformę Obywatelską oznaczałoby powrót do dawnych patologii, choć nie we wszystkich dziedzinach ? Premier co prawda nie wymienił jakie patologie fundowała nam PO w poprzednich latach ale elektorat może to chwyci , wszak Premier jest nieomylny i już nie da się oszukać żadnemu Stirlitzowi z Układu.
    Będzie odwrót od naszej twardej polityki, zwłaszcza budowy partnerskich relacji z Berlinem”. Platforma jest za bardzo uzależniona od Niemców. Zbyt silnie tkwi w strukturach Europejskiej Partii Ludowej, co, niestety, oznacza dziś akceptację dominacji niemieckiej . Ta Europejska Partia Ludowa to podejrzana struktura . Nie dość , że najliczniejsza w Europarlamencie to jeszcze partie wchodzące w jej skład chodzą na pasku teutońskim . Zmanipulowana oprócz PO jest miedzy innymi Partia Konserwatywna ? Wielka Brytania , nie wiem jak oni się na Wyspach tłumaczą , a może jeszcze nikt im nie uświadomił tego co w Polsce wieści Premier.
    PIS w Europarlamencie jest na szczęście w Unii na rzecz Europy Narodów i oprócz posłów z minionej koalicji są tam jeszcze nieliczni czasem pojedynczy członkowie duńskich ,litewskich , łotewskich i włoskich partii populistycznych często określanych mianem neonazistowskich lub po prostu faszystowskich. Ta frakcja nie chodzi na niczyim pasku.
    Premier jak powiedział ma szacunek dla intelektualnej i życiowej drogi Donalda Tuska, ale chodzi o „intelektualną fascynację środowiska gdańskiego niemieckością”. No i mamy wyjaśnienie dlaczego w Gdańsku , Sopocie a nawet Gdyni PiS nie istnieje , w województwie pomorskim PO ma ponad 50 % w sejmiku i z nikim nie musi wchodzić w sojusze. Fascynacje niemieckością . Hasło to panie Premierze jest tak samo obrzydliwe jak jazda z Mazowieckim herbu Dołęga w 1990 , ale dzięki hasłom o pochodzeniu semickim Mazowieckiego udało się kupić elektorat , teraz nutka żydowska nie pasuje, więc jedziemy po prawie poddaństwie i pochodzeniu niemieckim .
    Dali sobie słowo honoru. Umówili się na wybory 21 października ? Premier się chyba zapędził , słowo honoru u człowieka chodzącego na pasku niemieckim ? Mam prośbę do Premiera , niech się zdecyduje ? albo agent albo człowiek honoru ? bo z medialnego bełkotu fundowanego nam przez Premiera jak zawsze nic logicznego nie da się wyłuskać poza Oczywistą Oczywistością rzecz jasna .
    7.Ale będzie ubaw, męskie rozmowy takie o życiu i śmierci – czyli nowe fascynujące wyznania z nieistniejącej już koalicji New Polish Bolshevia Band.
    – Wszystko na to wskazuje, że Kaczmarek był z układu. W układzie, z jednej strony, znajdował się duży potencjał biznesowy, z drugiej strony osoby zajmujące wpływowe stanowiska – powiedział Antoni Macierewicz ale Strirlita Karczmarka wcześniej nie namierzył i pozwolił mu działać , a nawet nie zająknął się kiedykolwiek o Kaczmarku .

    – Kurski: brudne zagrania są obce J. Kaczyńskiemu- i wprowadził obywateli w doskonały humor co prawda absurdalny ale zawsze.

    – Genialnie nas oszukiwał – stwierdził premier wypadając z roli bo genialnie jest zarezerwowane dla Premiera

    – Siedziałem obok premiera. Ziobro przedstawił sprawę mafii węglowej i Blidy. Chciał uzyskać akceptację. Kaczmarek był przeciwny tej akcji ? mówi Kornatowski , ten sam któremu cos tam niesłusznie zarzucał Rokita , ale Premier uciął to w sposób jaki opisałem 30.03 .

    Szef policji Kornatowski tuszował zbrodnię Milicji Obywatelskiej ? wersja Rokity.
    Jesteśmy świadkami dwupiętrowego nieporozumienia ? wersja Jarosława Kaczyńskiego.
    Albo Jan Maria robi za jasnowidza i umieszcza Kornatowskiego 17-15 lat temu w raporcie by to wykorzystać dzisiaj , albo Jarosław ma kwalifikacje ducha świętego bo od razu wie , że to nieporozumienie i w stosunku do Kornatowskiego . Raport Rokity przyjęty przez sejm w 1991 roku był błędem. Komisja pracowała 2 lata , a Premier tylko rzucił okiem i już lepiej wie.
    Jak źle ta komisja pracowała to wszyscy wiedzą ? dorzucił Jarek .
    Jak wiarygodne są milicyjne i prokuratorskie dokumenty z lat 80-tych też wszyscy wiedzą

    Czy broniony jak Częstochowa przez Jarosława Kornatowski dziś okaże się następnym z Układu co oszukał Premiera ? A może było wierzyć Rokicie ? Albo może Premier po prostu nie czuje cha-chy .

    -Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro miał inspirować ataki na Zbigniewa Wassermanna ? ujawnił były szef MSWiA Janusz Karczmarek

    -LiS atakuje nas na poziomie rynsztokowym- Lipiński . Panie Adamie jaki pan taki kram , bo przez ostatnie 1,5 roku wspólne rynsztokowe ataki byłej koalicji na innych Panu jakoś nie przeszkadzały czyli zapomniał wół jak cielęciem był .

    -Informacje, które usłyszałem od Janusza Kaczmarka, wywołają niebywały skandal. Nawet określenie „porażające” nie wystarcza, aby je opisać – powiedział Roman Giertych uodporniony na porażenie jak był członkiem New Bolshevia Band razem z Kaczmarkiem .

    -Nagranie rozmowy Zbigniewa Ziobry z Andrzejem Lepperem z 14 czerwca jest niekompletne. Samoobrona wykonała ekspertyzę, z której wynika, że nagranie może być sfałszowane – mówi Janusz Maksymiuk. Sam Lepper powiedział, że nagranie może być zmanipulowane i zaapelował do Ziobry, aby ten ujawnił wszystkie nagrania ze swoich rozmów z politykami.

    8. Shrek, oni tacy nie są!
    ? Tak? To co robi tutaj orkiestra nadęta pod batutą tego błazna?

    -Prezes Sądu Najwyższego Lech Gardocki skrytykował braci Jarosława i Lecha Kaczyńskich za podkopywanie polskiego wymiaru sprawiedliwości przez ciągłą krytykę i polityczne ingerowanie w jego działalność.

    -Urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości bronią na forach internetowych wicedyrektor Agencji Informacyjnej TVP Patrycji Koteckiej, prywatnie dobrej znajomej ministra Zbigniewa Ziobry. 11 czerwca między godz. 19 a 21 w ciągu kilku minut na forum press.pl umieszczono 14 opinii wychwalających fachowość Patrycji Koteckiej. Praktycznie wszystkie inne opinie – wcześniejsze i późniejsze – były dla Koteckiej bardzo krytyczne. Zbulwersowany sprawą jest poseł PO Paweł Graś. – To żałosne – mówi. – Wydawało mi się, że biura prasowe ministerstw utrzymywane z pieniędzy podatników służą innym celom niż załatwianiu prywatnych spraw. Poseł PiS Marek Suski nie chciał komentować sprawy.
    -Szef Stowarzyszenia Prokuratorów RP Krzysztof Parulski – Ziobro sterował prokuraturą
    9. Ty mnie tu siarką oczu nie mydl. Siarka przy tym to perfuma
    – Osobiście poprosiłem, by ze względu na to, że pani Barbara Blida jest kobietą, przeszukanie odbyło się możliwie kulturalnie, bez poniżania jej godności. Nie chciałem, by wzorem gangsterów, była ona skuwana kajdankami czy rzucana na ziemię ? mówi w rozmowie z „Wprost” premier Jarosław Kaczyński.- Paradoksalnie dziś nie można wykluczyć, że takie brutalne potraktowanie zapobiegłoby tragedii ? dodaje szef rządu republiki bananowej zwanej IV RP ingerujący w procedury i ustawiający medialnie widowisko jakim miało być zatrzymanie B.Blidy .

    -Po pierwsze premier przyznał w ten sposób, że w gabinecie premiera i z jego udziałem odbyła się narada na temat aresztowania posła opozycji, polityka opozycji, jakim była pani Blida. I to jest pierwszy znany nam taki przypadek od 89 r., kiedy w gabinecie, kiedy mamy potwierdzenie, że w gabinecie premiera tego typu narada, o okolicznościach aresztowania się odbyła. To jest bardzo, bardzo zły obyczaj i takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. I druga rzecz, która tu jest istotna, mianowicie to – ta wypowiedź pana premiera zdaje się pozwala nam przypuszczać, na granicy pewności, że kiedy w kwietniu minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro mówił o tym, że informacje o aresztowaniu Blidy ma ad hoc z ostatniej chwili, post factum dopiero, no to chyba mówił nieprawdę. To znaczy w istocie rzeczy premier zdezawuował swojego ministra w ten sposób- Jan Rokita .
    10. O takich ludziach jak lord Farquaad mam dość niskie mniemanie.
    Zostawiamy całą „politykę hakową”, wzajemne straszenie się, podsłuchy, nagrywanie się byłym koalicjantom, to jest ich specjalność, nie nasza. Nie zamierzamy ani iść w tę stronę, ani tego komentować wypowiedzi tego rodzaju – stwierdził polityk PO Komorowski. Z litości chyba nie rzucił nową ksywką Zbigniewa Zbiory zwanym już nieoficjalnie Posłuchujek .
    11. Kelner, marchew dla bohatera!
    Konferencja Prasowa Janusza Karczmarka .
    Wersja Janusza ? Janusz cacy PiS be
    Wersja Pis ? Pis cacy Janusz be
    Moja wersja Pis be Janusz be a marchew cacy

    12. Aj, tam. Naprawdę jest taki wyględny?
    ? Wyględny? On jest boski! Twarz to mu chyba Michał Anioł dłutem charatał.

    Wolę być autorytetem niż kandydatem”-dorzucił się do dyskusji Aleksander Kwaśniewski rozbawiając mnie tak samo jak New Polish Bolshevia Band .

  46. Półtygodnik 24.08
    czyli macho Roku i Nowy Usmiech Prezydenta

    1.ZASADY ZOBOWIĄZUJĄ
    powiedział mi Ojciec jak miałem 16-17 lat .
    – Do garnituru nosi się ZAWSZE krawat elegancko zawiązany NIGDY poluzowany
    – Rozpiąć marynarkę możesz tylko wtedy gdy masz pod nią kamizelkę i to tylko wtedy gdy siedzisz za stołem który Cię zasłania jeśli są w towarzystwie kobiety . Jeśli towarzystwo jest męskie możesz rozpiąć marynarkę pod warunkiem posiadania kamizelki.
    – Rozpięcie marynarki i świecenie brzuchem w koszuli jest objawem chamstwa .
    – Marynarki NIGDY nie wolno ściągnąć publicznie .
    – Inni mogą nosić garnitur jak chcą , ty masz w ten sposób .
    – Jeśli nie umiesz nosić garnituru , noś kufajkę będzie lepiej pasowała
    ZASADY ZOBOWIĄZUJĄ , a na plakacie Premier bez krawata świecący brzuchem czyli jak w piosence chłopo-robotnik boya-grzechotnik , czyli mąż stanu dla ubogich . Jaki mąż stanu takie zasady . Nawet w kwestii ubioru.

    2. Zasady zobowiązują czyli jak to się stało ?

    W wyborczej reklamówce PiS widać m.in. jak agenci CBA prowadzą zatrzymanego kardiochirurga. Ten fragment opatrzony jest komentarzem: „(…) Gdy korupcja ogarnęła wysokich urzędników, pokazał (Jarosław Kaczyński) że potrafi podejmować twarde decyzje (…)”:CBA o nic nie wie o tym, że partia Kaczyńskich wykorzystała film z akcji w swoim spocie. – Nie mam żadnej wiedzy na temat, na jakich zasadach to się stało” – mówi dziennikowi.pl Tomasz Frątczak, dyrektor gabinetu szefa CBA.

    CBA jest własnością PISu i czymkolwiek dysponuje CBA może dysponować PIS ? prosta bolszewicka definicja i wszelkie anse są zbyteczne.

    3. Zasady zobowiązują czyli należy się upić .

    Prokuratura w Toruniu odmówiła we wtorek wszczęcia postępowania, gdyż nie stwierdziła, by o. Tadeusz Rydzyk popełnił przestępstwo znieważenia prezydenta lub narodu żydowskiego w swych wykładach ujawnionych przez „Wprost”.

    – Trzeba widocznie było, żeby o. Rydzyk się upił i coś powiedział na prezydenta, wtedy ścigaliby go z urzędu, ale ponieważ powiedział na trzeźwo i jeszcze się do tego przyznał (…) to mu się odpuszcza – ocenił bp Pieronek.

    Wierni prokuratorzy z Torunia nie wszczęli postępowania wiedząc , że w najbliższych miesiącach ( o ile dojdzie do wyborów ) głównym agitatorem na antenie Radia Maryja i TV Trwam będzie ich szef Zbigniew? Podsłuchujek? Ziobro . Szefowi mikrofonu się nie odbiera , a Partii trybuny do agitacji.
    Niby bolszewickie myślenie ale logiczne i proste a wierność wobec Partii i Prokuratora ważniejsza , niż biskupa Pieronka niepotrzebne ironizowanie .

    4.Zasady Zobowiązują czyli ile trwa ciążą ?

    Ta destabilizacja może doprowadzić do tego, że Sejm nie będzie mógł przyjąć szeregu ważnych ustaw, które są szczególnie ważne dla milionów Polaków – powiedziała na konferencji wiceszefowa klubu PiS Jolanta Tarcza Torebka Szczypińska

    Według PiS, przez obstrukcyjne działania opozycji Sejm może się nie zająć m.in. projektem zmian w ustawie lustracyjnej, przepisami dostosowującymi polskie prawo do zasad obowiązujących w strefie Schengen, a także poprawkami Senatu do nowelizacji Karty Nauczyciela.

    Przewodnicząca sejmowej Komisji Finansów Publicznych Aleksandra Natalli-Świat (PiS) powiedziała, że opóźnianie obrad Sejmu może spowodować, że posłowie nie zajmą się zmianami przepisów dotyczących podatku dochodowego od osób fizycznych, czyli nie zostanie wprowadzona ulga prorodzinna. Posłanka PiS zwróciła uwagę, że grozi także nieprzyjęcie ustawy dotyczącej budownictwa społecznego.

    Nawet nie chce się pytać dlaczego WCZEŚNIEJ nikt ze światłego PIS nie wpadł na pomysł głosowania tych ustaw , wiem były USTAWY żywotnie ważniejsze , czyli czy Waryński może mieć ulicę , albo jak na nowo zająć się na kilka dni tematem aborcja i pozostać w tym samym miejscu co przed głosowaniami.

    Zbigniew Podsłuchujek Ziobro wymachując łapkami ogłosił , że cała opozycja to obrońcy przestępców , bo nagle po dwóch latach pracy akurat 22 sierpnia należało uchwalić nowy kodeks karny . Zbysio wcześniej był tak zapracowany że przez prawie dwa lata nie mógł złożyć kodeksu.
    Uczył się obsługi gwoździa .

    Zyta wicepremier kiedyś skomentowała działania kolegi z rządu tymi słowami Tzw. ?świńska górka? nie pojawia się znikąd. Nic nie wiem o tym, aby świnia jako ssak była dwa dni w ciąży.

    PIS lamentowi zadaję pytanie ? jaki iloraz inteligencji mają wszyscy posłowie PIS razem skoro NIKT nie wymyślił w okolicach 10 lipca , że posiedzenie 22 sierpnia tak będzie wyglądać ? Wystarczyło zwołać nadzwyczajne posiedzenie 19-20 sierpnia do uchwalenia kilku niezbędnych ustaw. Ale , ale 10 lipca to tak ze sobą rozmawiali

    To dobrze dla Polski , że Samoobrona zostaje w koalicji – Szczypińska
    Zostajemy dla dobra Polski ? Maksymiuk.

    więc żaden PIS Geniusz nie ruszył szarą komórka bo od tego w PIS jest Jarosław strateg ,którego po raz kolejny szare komórki zawiodły .

    5. Zasady zobowiązują czyli chrabąszczyki dwa .

    Prawo i Sprawiedliwość oszukało mnie, oszukało moje ugrupowanie, oszukało wyborców przede wszystkim, zapowiadając w swoich planach, szczególnie w exposé premiera, zmianę w kraju, poważne odrodzenie i prokuratury, i zmiany gospodarcze, i poprawę życia emerytów i rencistów, i poprawę życia takich grup społecznych, jak właśnie pielęgniarki. Tymczasem nie zrobiło nic w tych najważniejszych sprawach społecznych – powiedział Roman Giertych, lider LPR.

    Jeden z trzech leaderów nieistniejącej już New Polish Bolshevia Band odrobił lekturę i chyba naczytał się zaległych Przeglądów bo z ust mi wyrywa i z klawiatury zdejmuje wszelkie argumenty. Romek zapomniał jak obwieścił podczas podpisywania Paktu Stabilizacyjnego ( dziś brzmi ta nazwa jak kpina ) narodziny IV RP.
    Nie czytał , nie widział , nie rozumiał co inni o tej bolszewickiej koalicji sądzili . Teraz się obudził , przejrzał i okazało się że przez 1,5 roku go oszukiwano. Taki to już niewinny chrabąszczyk ten nasz Romuś .

    To co ma do przekazania posłom minister Kaczmarek, a o czym my od pewnego czasu wnioskujemy na podstawie kojarzenia faktów i różnych relacji, pokaże całą prawdę o nikczemności i podłości rządów PIS. Inwigilacja polityków innych ugrupowań, podsłuchy, nagrywanie rozmów telefonicznych, polityczne ustawianie procesów, dezinformowanie poprzez tzw. ?przecieki? opinii publicznej o rzekomych zarzutach wobec niewygodnych polityków, rzucanie podejrzeń bez dowodów, organizowanie fikcyjnych afer itd. ? to tylko wierzchołek góry lodowej ? obwieścił chrabąszczyk numer dwa ?Wierzejski .

    O dwóch innych chrabąszczykach których przez wiele lat oszukiwał Stirlitz Karczmarek z litości nie wspomnę wszak Zasady zobowiązują wobec Prezydenta i Premiera nawet jeśli okazali się naiwni i bezbronni jak dzieci wobec porażającej mocy Układu lub Szarej Sieci.

    6. Zasady zobowiązują czyli nowa lista przebojów .

    Nieistniejąca już New Polish Bolshevia Band produkuje coraz to nowsze przeboje .

    -Giertych: zachowanie Dorna to parlamentarny zamach stanu
    -Kaczmarek : Zbierano haki na TVN, Agorę, Tuska i rodzinę Lecha Kaczyńskiego”
    -Wierzejski: ujawnimy kłamstwa i oszustwa PiS
    Łopiński: To już przekracza poziom najwyższego absurdu
    Dziedziczak: premier nie kazał inwigilować Wałęsy
    Putra: wiarygodność Kaczmarka jest równa zeru
    Giertych: Dorn jest uzurpatorem
    Ziobro: Kaczmarek działa jak przestępca
    Barski: Kaczmarek nie ma prawa ujawniać tajemnic służbowych
    Karczmarek :Czarnecki ukrył się pod ławkami w szatni na stadionie i podsłuchiwał.
    Ziobro: Kaczmarkiem kieruje desperacja i histeria
    Wierzejski :Dlaczego mamy się bać? Ziobro, syn tow. PZPR Ziobrowa – pierwyj na Kudowie; żył uczciwie, po linii partyjnej edukował.

    Mój faworyt na nr 1 listy
    Dorn: Roman Giertych był przez nas traktowany użytkowo. Był tylko niezbędnym elementem z punku widzenia arytmetyki sejmowe

    7. Zasady zobowiązują czyli autorytet

    Wałęsa – legenda przemian w Polsce – zrezygnował ze swojej misji i szansy. Mógłby być autorytetem i mentorem. Mógłby zbliżać i łączyć siły polityczne. Tymczasem angażuje się w doraźną politykę, którą jest nienawiść do PiS-u – powiedział Tadeusz Cymański

    Autorytet moralny i piewca ludowych powiedzonek Tadeusz Cymański w latach 70-tych członek ZMS i SZSP młodzieżowych przybudówek PZPR ocenia Lecha Wałęsę .
    Mocodawcy Tadeusza bracia Kaczyńscy od 1991 pałają taką żarliwą miłością do Wałęsy , ze nawet by ukazać ten żar palili kukłę Lecha . Panie Tadeuszu czy był Pan podczas tego marszu i czy ogrzewał się Pan tym płomieniem nieskalanego obiektywizmu ?

    8 Zasady zobowiązują czyli konsylium .

    Ostatni raz taką potęgę widziałem chyba podczas transmisji z obrad WRON z grudnia 1981 .

    23.08.2007 zebrało się konsylium w składzie :

    Zbigniew Ziobro, Minister Sprawiedliwości
    Władysław Stasiak, szef MSWiA,
    Zbigniew Wasserman, koordynator ds. słuzb specjalnych,
    Bogdan Święczkowski, szef ABW,
    Michał Kamiński, szef CBA,
    Maciej Łopiński, szef gabinetu politycznego Lecha Kaczyńskiego

    Werdykt konsylium :
    Ziobro – Kaczmarek zachowuje się tak, jak się zachowuje – a kieruje nim desperacja i histeria.
    Szef ABW: – Kaczmarek kłamie. To, co mówi na temat narady u premiera, podczas której miano omawiać sprawę Barbary Blidy, to bzdury wyssane z palca
    Łopiński: to przekracza poziom najwyższego absurdu
    Kamiński: to brednie śmiertelnie przerażonego człowieka

    Literacko Orwell rozszyfrował już Karczmarka więc słowami Orwella podsumuję to co konsylium mówiło :

    Towarzysze – zaczął łagodnie – czy wiecie, kto jest za to odpowiedzialny? Czy wiecie, kim jest wróg, który zakradł się nocą i zniszczył wiatrak? SNOW-BALL! – zagrzmiał nieoczekiwanie. – To sprawka Snowballa! Powodowany czystą złośliwością, knując, jak pokrzyżować nasze plany i zemścić się za wygnanie, wśliznął się tu pod osłoną nocy i zniweczył efekt niemal całego roku pracy. Towarzysze, ogłaszam wyrok śmierci na Snowballa. „Bohater Zwierzęcy Drugiej Klasy” i pół korca jabłek dla tego, kto wymierzy mu sprawiedliwość. Cały korzec dla tego, kto schwyta go żywcem!
    Zwierzęta były głęboko tym wstrząśnięte, iż Snow-ball mógł się dopuścić równie podłego czynu. Rozległy się okrzyki oburzenia i każdy zaczął przemyśliwać, jak przydybać zdrajcę, gdyby kiedykolwiek pokazał się na folwarku

    – Towarzysze! – zawołał, podrygując ze zdenerwowania – wyszła na jaw rzecz straszliwa. Oto Snowball przeszedł na żołd Fredeńcka z Pinchfieid, który obecnie knuje przeciw nam, chce na nas napaść i odebrać nam folwark! Gdy nastąpi atak, Snowball posłuży za przewodnika. Jest jednak coś jeszcze gorszego. Dotychczas sądziliśmy, że Snowball się zbuntował, powodowany próżnością i wygórowanymi ambicjami. Byliśmy w błędzie, towarzysze! Czy wiecie, jakie były rzeczywiste przyczyny tego buntu? Snowball był od samego początku w zmowie z Jo-nesem! Cały czas działał jako jego tajny agent. Wynika to czarno na białym z dokumentów, które pozostawił i które odkryliśmy dopiero teraz. Tak
    sobie myślę, towarzysze, że wyjaśnia to bardzo wiele.

    – Nie wierzę, żeby Snowball był zdrajcą od samego początku – rzekł w końcu. – Potem, to co innego. Ale w Bitwie pod Oborą okazał się dobrym towarzyszem.

    – Nasz Przywódca, towarzysz Napoleon – oznajmił Squealer powoli i dobitnie – twierdzi kategorycznie, powtarzam: kategorycznie, towarzysze – że Snowball pozostawał na usługach Jonesa od samego początku .
    To co innego – powiedział Boxer. – Jeśli towarzysz Napoleon tak mówi, musi to być słuszne.

    – Oto właściwa postawa! – zawołał Squealer, zauważono jednak, że mrugając nieustannie oczkami spojrzał krzywo na Boxera. Zbierał się już do odejścia, ale przystanął, odwrócił się i dodał wymownym tonem:

    – Ostrzegam wszystkie zwierzęta: miejcie oczy szeroko otwarte. Mamy bowiem powody, by przypuszczać, że wśród nas ukrywa się kilku tajnych agentów Snowballa!

    Towarzysze z PIS oczy szeroko otwarte , wśród Was są agenci Snowballa ,których Zbyszek Podsłuchujek Ziobro zdemaskuje

    9. Zasady zobowiązują czyli anonimowy wielbiciel .

    Kilku pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości anonimowo pochwaliło panią Kotecką dokonując wpisów z komputerów Ministerstwa Sprawiedliwości . Absolutnie nic to nie ma wspólnego z ministrem Ziobro , po prostu podwładni Zbigniewa poczuli w sobie taką nieodpartą chęć , by jako jedyni chwalić . Inne wpisy były od krytycznych po miażdżące czyli wpisów dokonał Układ a pracownicy MS tylko wprowadzili odpowiednie proporcje.

    10.Zasady zobowiązują czyli burza oklasków .

    Halina Molka – dotychczas posłanka Koła Posłów Bezpartyjnych, wcześniej Samoobrony – dołączyła w czwartek do klubu PiS – poinformowało biuro prasowe klubu PiS.
    Sekretarz klubu PiS Arkadiusz Czartoryski powiedział, po czwartkowym posiedzeniu klubu, że Molka, to „bardzo dobra, pracowita i rzetelna” posłanka. Jak dodał, została przyjęta przez członków klubu PiS „burzą oklasków”.

    Czartoryski zaznaczył, że klub PiS liczy teraz 152 posłów. Jest to jedyny klub w Sejmie, który systematycznie powiększa swoją liczbę – dodał.

    Posłowi Czartoryskiemu zapomniało się powiedzieć , że Halina Molka to były członek PZPR i chyba stąd ta burza oklasków .

    SLD jest mocno zaniepokojone , jeszcze parę takich transferów i PIS wyprzedzi SLD w ilości posłów byłych członków PZPR w tym Sejmie . Mniej posłów byłych członków PZPR w SLD niż PIS ? hańbą SLD i tryumfem PIS.

    11.Zasady zobowiązują czyli nowy uśmiech.

    Rządowi piloci w sierpniu mają właściwie tylko jedno zajęcie. Wożą prezydenta Lecha Kaczyńskiego z Warszawy do Juraty i z powrotem. Prezydencka para tak polubiła ośrodek na Helu, że w sierpniu kazała się tam wozić średnio co trzy dni – podaje „Super Express”.

    Dziennik dotarł do rozkładu wakacyjnych lotów prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Miedzy 2 a 19 sierpnia pierwszy obywatel RP pokonał tę trasę dziewięć razy. Według gazety, kosztowało to co najmniej 600 tys. zł.

    Wcale się nie czepiam tylko cytuję. Mam maleńką propozycję – Pan Prezydent raz nie leci na Hel a czas i kasę z przelotu przeznacza na strzelenie sobie nowych zębów . Świecenie kilkoma pieńkami to mimo wszystko obciach w XXI wieku. . Głosuję za nowymi zębami i pięknym uśmiechem Pana Prezydenta ? polskich podatników stać na to .

    12.Zasady zobowiązują czyli Macho sezonu .

    Wiele emocji przyniósł fragment programu, w którym Roman Giertych zarzucił PiS-owi, że skupił się na podsłuchiwaniu kolegów. – I podglądaniu koleżanek – dorzucił Komorowski. – To niesmaczne – ripostował Girzyński. – Jeśli pan ma brzydkie koleżanki, to pana problem – odpowiadał Komorowski, na co Girzyński zapewnił, że koleżanki ma ładne, ale nie musi ich podglądać, bo jeśli chce, same się rozbierają.

    Mnie się komentować nie chce Komorowskiego i Girzyńskiego , komentarz Zbigniew Macho Girzyński usłyszy w domu . Od Żony .

  47. Bernard, genialny tropicielu

    W moim kajeciku zapisałam : Marx, Monroe, Schindler, Trzeciego
    Stopnia.
    A teraz luźne skojarzenia: Bliskie Spotkania, Marylin, Lista, Bracia(sic!)

    Teraz zadanie domowe. Proszę połaczyć hasła ze skojarzeniami 🙂

    Buhaha.

  48. Pani Janino,

    Porównuje Pani Marka Borowskiego z Ludwikiem Dornem. Cóż, Borowski był, moim zdaniem, marszałkiem sejmu, a Dorn jest marszałkiem PiSu, ot, taka drobna różnica 😀

    ➡ Polo712,

    Twierdzisz, że w sprawach aborcji, polityki społecznej, polityki zagranicznej znane są poglądy LiDu. No cóż, jeśli chodzi o aborcję, to pewnie znowu nie będzie właściwej atmosfery aby choć popróbować zliberalizować stosowną ustawę, jeśli chodzi o politykę społeczną, to pozwolę sobie przypomnieć, że to za rządów tzw. „lewicy” zlikwidowano fundusz alimentacyjny.

    Ponadto pozwolę sobie przypomnieć, że pełzającą klerykalizację państwa rozpoczęto za rządów Unii Demokratycznej, której kolejnym wydaniem są demokraci.pl, składnik LiDu.

    Pozwolę sobie także przpomnieć, że dotychczas zawsze po wyborach tzw. „lewica” pokazywała swoim wyborcom gest Kozakiewicza, wdzięcząc się do polityków partii, które okazywały jej swoją pogardę. Starała się być bardziej liberalna ekonimicznie, niż politycy liberalizm deklarujący, jeśli zaś chodzi o liberalizm obyczajowy, który powinien być właściwy lewicy to, w większości, jej politycy najpierw sprawdzali, czy nie narażą się przypadkiem hierarchom kościoła katolickiego.

    Też boję się PO. Ale co do LiDu – nie mam złudzeń, choć w końcu chyba będę musiała na to ugrupowanie głosować.

    Pozdrawiam, T.

  49. Bernardzie,

    Czyimi pracownikami byli:

    Kaczmarek,
    Lepper,
    Giertych,
    Lipiec,
    Ziobro

    co mówią ci

    seksafera,
    afera gruntowa,
    afera łapówkarska Euro 2012,
    amnestia maturalna
    podsłuchy.

    A nie minęły jeszcze dwa lata?

  50. Prawda jest taka, że u nas nie ma opinii publicznej. Nie ma też właściwie dziennikarzy, a dziennikarstwo sprowadza się do biegania z sitkiem za politykami. Nie ma dziennikarzy specjalizujących się w zagadnieniach prawnych, w dziennikarstwie śledczym, w sprawach gospodarczych. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale to fakt.

  51. Jeszcze raz witam serdecznie Panią Redaktor!

    Na krótką pamięć liczy też pan Ziobro, a dziennikarze, szczególnie ci, którzy z nim bezpośrednio rozmawiają, bardzo mu w tym pomagają.

    Kiedy się kreuje na jedynego sprawiedliwego i zapewnia o swojej uczciwości do bólu, nie stawiają kontry, nie przypominają.
    A ja pamiętam nie tylko „występ” pana ministra ze sławną niszczarką, ale i jego póżniejsze tłumaczenia, że ten rekwizyt nie służył wzmocnieniu oskarżenia PO, a miał jedynie obrazowo dowodzić, dlaczego tak konieczne jest szybkie reagowanie służb wyspecjalizowanych do walki z patologiami.

    Pamiętam też gorącą wymianę zdań między min. Ziobrą a kandydatem na prezydenta Krakowa prof. Majchrowskim. Kiedy prof. Majchrowski odpowiadał na zarzuty min. Ziobry, usłyszał od tego ostatniego, że tak się bronią tylko przestępcy. Pan min, Ziobro dodał przy tym, że jest ciekawy, czy profesor odważy się wystąpić przeciwko niemu z pozwem. Czy to nie brzmiało jak pogróżka i nie stanowiło ewidentnego nadużycia władzy, a ponadto wykorzystania stanowiska do zwalczania przeciwnika politycznego i konkurenta?W dodatku potem, we właściwy sobie sposób, a więc stosując „ziobrotok” – że użyję neologizmu Ryszarda Kalisza, wyparł się wszystkiego.

    Potem była nie tylko sławna konferencja w związku z zatrzymaniem dr Garlickiego, na której padły z ust pana min. Ziobry słowa, że” ten pan już nikogo życia nie pozbawi”, ale i póżniejsze bałamutne tłumczenia, że wypowiadając te słowa nie złamał zasady domniemania niewinności, bo przecież o winie rozstrzygnie sąd, a pozbawić życia można też w wyniku błędu w sztuce lekarskiej, Tak więc ten doskonały prawnik, broniąc siebie, brnął w krętactwo, bo trudno przypuścić, żeby nie wiedział, że i błąd w sztuce lekarskiej najpierw należy udowodnić. Inaczej każdego lekarza, któremu nie udało się uratować pacjenta, można by nazwać mordercą.

    Pamiętam też atak na prof. Zolla i Ćwiąkalskiego przy okazji obrony prof. Mąciora i ripostę prof. Zolla w liście otwartym do min. Ziobry. Po raz kolejny potwierdzało się, że z prawdomównością i uczciwością to pan Ziobro ma problemy.

    Kłamał w sprawie dotyczącej Barbary Blidy , choć dzisiaj bronił się tym, że pan premier ostatnio skorygował swoją poprzednią wypowiedź (czy pan premier ma kłopoty z pamięcią, czy broni swojego ulubionego ministra?),

    A tłumaczenia dotyczące odsunięcia prok. Nadkrawca, a ostatnio prok. Kosmatego? Czy to rzeczywiście przypadek, że obaj zajmowali się tym, czym nie powinni, a więc osobami z PiS czy też przyjacielem pana Ziobry?

    Można by tak w nieskończoność, a przy tym wiem, że się powtarzam, bo pisałam już o tym na blogu, ale myślę, że w tej sytuacji nigdy dość. Tym bardziej, że dzisiaj Jan Rokita znów nie potrafił zdecydowanie zadeklarować, że po ewentualnych wyborach żadnej koalicji z PiS, żadnego pana Ziobry ani Kamińskiego. Chyba naprawdę pozostaje głosować na LiD, by ten ewentualnie mógł rozdawać karty. JA NIE CHCĘ POPiSu!!!

    Pozdrawiam Panią Redaktor

    Jooboo 29.08. godz.14.00

    To z całą pewnością nie przypadek, że wyraz „sejm” piszemy niezgodnie z zasadami ortografii. Ja też nieprzypadkowo piszę -pan premier Kaczyński i min. Ziobro, ale zawsze będę pisać Pan Premier Mazowiecki.

  52. Do Torlina:
    Ja resztek złudzeń co do Unii Demokratycznej czy jak wolisz Unii Wolnosci straciłem między wprowadzeniem tylnymi drzwiami religii do szkół przez tercet Mazowiecki – Samsonowicz – Radziwiłł a konkordatem Suchockiej. Unia była raczej przedmiotem naszego chciejstwa i marzeń o przyzwoitej partii, a byt rzeczywisty był całkiem inny. OK., byli frontmani jak Kuroń czy Kuratowska którzy akurat nieźle wpisywali się w nasze marzenia, ale rzeczywistość partyjna była od tego odległa, zresztą teraz oboje nie żyją. W Szczecinie symbolem korupcji był prominentny działacz UD, potem UW. Na dziesiaj w centrum sceny politycznej i z jej lewej strony zostaje LiD, a konkretnie SLD, bo pozostałe filary w rodzaju SDPL, UP czy demokratów.pl są raczej bytami wirtualnymi, niezdolnymi do samodzielnego życia. Demokraci.pl żyją tylko dlatego, że „Wyborcza” przekonuje wszystkich o ich istnieniu, w terenie tej partii w ogóle nie widać, a Mazowiecki z Geremkiem nie zastąpią bazy i aparatu partyjnego, bo bez tego (i bez dużych pieniędzy) wyborów się nie wygra. Pozdrowienia.

  53. Bernard a co to za agitacja wyborcza? toz to jeszcze nie kampania?
    Jeszcze sie wypstrzykasz, zwolnij
    Nie wiedzialem ze przez to ze Jakubowska ukradla, Lepper jest bardziej swiety i zjadliwy.

    a w sprawie „twardszych rzeczy” o ktorych wczesniej pisales to czemu nie masz pretensji do szeryfa szeryfów ZZiobro? przeciez to wszystko sa naprawde grube rzeczy? czemu sie nimi nie zajmuje? co ludzie tutaj piszący maja do tego? ani oni partyjni koledzy, ani rodzina.

    Nie trafiasz coraz bardziej Bernardku

  54. Blaise:
    a ja się właśnie też na tym łapię, że to co mówi Jarosław Kaczyński jest irytujące i infantylne. Ale najbardziej oburzające jest to czego nie mówi.

  55. W krótkiej odpowiedzi Bernardowi chcę zadać pytanko malutkie – ile z tych afer jest aferami rzeczywistymi a ile medialnym szumem i insynuacjami na użytek walki politycznej? Może jednak nie wrzucać wszystkiego do jednego kotła bo na każde ugrupowanie polityczne można wyszukać wiele różnego rodzaju większych lub mniejszych bezprawnych działań, zestawić je w listę i na tej bazie budować swoją i innych sympatię do partii i partyjek.

  56. Zatrzymano właśnie min. Kaczmarka i Konrada Kornatowskiego, tzn. podano właśnie wiadomość, a zatrzymano ponoć o szóstej rano. A przecież w piątek pan Kaczmarek i pan Kornatowski mili się dalej dzielić swoją wiedzą. Czy dlatego, że pan Kaczmarek „mówi same bzdury”, jest tak dla pana Ziobro i PiS groźny? Ciągle jednak myślę, że pan min. Ziobro i spółka „nie mają nic do ukrycia, prócz prawdy”.Czy nie żyjemy w bananowej republice?

  57. No i mamy pierwszego więźnia politycznego IV RP. Ech, dzieje się, dzieje… Ale nikt nam nie wmówi, że białe jest białe.

    Pozdrawiam.

  58. Kilka miesięcy temu pisałem o wyroku SN w sprawie Deszcyńskiego(a właściwie „dziennikarzy śledczych” ). Dopytywałem się o reakcję m.in.Funacji batorego,która nagrodziła tych dziennikarzy. Oto jej reakcja : http://www.batory.org.pl/korupcja/ryba.htm
    Moim zdaniem w porównaniu z ówczesną gorączką „antykorupcyjną” ta odpowiedż jest blada.Natomiast sam wyrok powinien stać się zaczynem poważnej dyskusji na temat współczesnego dziennikarstwa polskiego ,ze szczególnym uwzględnieniem wpływu interesów włascicieli (i ich partnerów gospodarczych) na treść publikacji „niezależnych ” dziennikarzy.
    Oczywiście nawiązuję do pytania zadanego Michnikowi przez Jacka Żakowskiego na ten sam temat.Odpowiedzi Michnika nie znam,gdyż chyba jej nie było.

  59. Bernardzie !
    Zanim komukolwiek postawisz jakiekolwiek zarzuty bądź łaskaw przeprosić wszystkich za swoje haniebne zachowanie przy próbie zatuszowania sprawy śmiertelnych ofiar ministra zerozeroZiobry. Nie masz litości dla śmierci i cierpień Polek i Polaków-Twoich rodaków- i ,gdyż boisz się przyznać do błędu. Mam nadzieję ,że czerwień Twojej twarzy jest równa czerwieni posła Mularczyka przyłapanego publicznie na szwindlu.
    Bądż łaskaw wziąść także pod uwagę,że blogowicze p.Janiny są ludżmi wykształconymi.Dlatego swoje prostackie zagrywki propagandowe powinieneś adresować do współtowarzyszy partyjnych i moherowych beretów.

  60. Jeżeli pan premier diagnozuje obecny stan jako warcholstwo i anarchię, to logicznym wnioskiem jest skorzystanie z tych ustaw o stanie wyjątkowym czay jak to sie teraz nazywa. po coś te ustawy przecież przygotowywano. I jeszcze sobie, jak ekipa Jaruzelskiego z 10 lat porządzi. Brrr….

  61. Szanowna Pani Redaktor,

    oraz Szanowni Blogowicze,

    właśnie zatrzymano Janusza Kaczmarka – kolejnym krokiem będzie:
    jak zwykle konferencja prasowa (niejedna, no i porażające fakty, których ujawnić nie można),
    może wniosek o tymczasowe aresztowanie (sęk w tym, że utrudnianie śledztwa czyli poplecznictwo – art. 239 kk – jest zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności, a zatem zastosowanie aresztu jest nieco trudniejsze niż przy przestępstwach karanych surowiej);
    prawdopodobnie nagonka na sąd broniący układu (zapewne odmówi aresztowania),
    możliwe, że pojawi się wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego (UWAGA: dzisiaj wchodzi w życie ustawa o przyspieszonym trybie postępowań dyscyplinarnym wobec sędziów).

    Ciekawe czy jest to czarnowidztwo czy jednak optymistyczna prognoza wydarzeń…

    Zeev

  62. @Bernard (22:56) , No właśnie! W pełni się z Tobą zgadzam. Skoro w poprzednich wyborach SLD zapłaciło za co najmniej wątpliwe etycznie, a czasem przestępcze czyny swoich polityków klęska wyborczą to teraz to samo powinno spotkać PIS. Czy taki był sens Twojego wpisu?

  63. Obserwujac ostatnie wydarzenia i relacje miedzy najwazniejszymi osobami w PiSie nasuwa mi sie kilka pytan i moze ktos na blogu mnie oswieci albo przekona do zmiany zdania….

    Zostawmy wiec na boku tzw. poprawnosc polityczna i zalozenie niezagladania ludziom pod pierzyne…. Zalozmy, ze prawdziwe sa wypowiedzi przeciekajace do mediow na temat orientacji seksualnej premiera (od prymitywnej wypowiedzi owczesnego prezydenta Walesy nt. zaproszenia Lecha Kaczynskiego z zona i Jaroslawa Kaczynskiego z mezem do niefrasobliwego chlapniecia przez min. Jasinskiego, ze z Jaroslawem na dziewczyny to raczej nie….) jak rowniez na temat tej samej orientacji Ministra Sprawiedliwosci. Od razu przy tym zaznaczam, ze nie zaliczam sie do homofobow i nie uwazam homoseksualizmu za cos, co dyskwalifikuje polityka z zycia politycznego w przeciwienstwie do obludy, ktora za taka ceche uwazam….

    Tak wiec idac dalej – jezeli obaj Panowie ukrywaja swoje preferencje i wyeliminowali ze swego zycia prywatnego cala sfere seksualna w imie liderowania partii skrajnie konserwatywnej to nie mam watpliwosci, ze fakt ten musial wplynac na ich rownowage psychiczna. Jak czytam wyznania Marka Jurka na temat przebiegu rozmowy z premierem, gdy slysze premiera mowiacego, ze Janusz kaczmarek to pluskwa szykowana od wielu lat przez III RP w celu skompromitowania PiSu to nie patrze na tego polityka jak na nieszkodliwego wariata, ktory cos tam chlapie, ale jak na czlowieka z powaznymi zaburzeniami osobowosci.

    Gdy slucham relacji medialnych o emocjonalnych zachowaniach ministra Ziobry, jego manii podsluchiwania wszystkiego co sie rusza to odbieram go jako czlowieka z mania przesladowcza, ktorym kieruje strach zwiazany z potencjalna demaskacja.

    Dzis przeczytalem na stronie „GW” wypowiedz Ryszarda Kalisza, ktory twierdzi, ze Ministra Ziobre i szefa ABW Bogdana Swieczkowskiego laczy bliski zwiazek i jest to zwiazek bardzo osobisty i szczegolny (to cytat).

    Wszystko jak za dotknieciem rozdzki zaczyna ukladac mi sie w pewna calosc. Premier za wszelka cene broni ministra, w ktorym widzi odbicie siebie sprzed kilkudziesieciu lat i za zadne cene nie pozwoli mu zrobic krzywdy. Panow laczy nie tylko wspolnota politycznych celow lecz cos w rodzaju wspolnej intymnej tajemnicy, a taka wiez moze byc silniejsza niz cokolwiek innego i w tej sytuacji nie widze bata na wyjawienie prawdy o ostatnich aferach politycznych. Ja rozumiem prawo do prywatnosci, ale jesli frustracje zwiazane z prywatna strona zycia zaczynaja miec wplyw na rzadzenie Panstwem i rzetelnosc organow scigania, a ponadto prowadza do wypaczen psychiki osob znajdujacych sie u wladzy w Polsce, to zaczyna mnie to tymbardziej niepokoic i staje sie tymbardziej antyhomofobem widzac, do czego wychowanie w okreslonym srodowisku i okreslonej kulturze moze prowadzic….

    Z powazaniem

  64. No i niech mi ktoś teraz powie, że J. Rokita to nie prorok. Drodzy blogowicze, wkrótce będziemy się chyba musieli utajniać z naszymi wpisami, kontaktami, sympatiamii. I gdyby nie byłoby to takie straszne, to nawet bym się z tego smiała.
    A właśnie jakaś prokurator z okręgowej w warszawie powiedziała, ze zatrzymanie ma związek z utrudnianiem postępowania w sprawie przecieku w aferze gruntowej, ciekawa jestem jak ci panowie to postępowanie utrudniali….

  65. Kocioł u Latkowskiego

    Ciekawe dlaczego u Latkowskiego? To jeden z moich ulubionych blogerów, czasem go tu cytowałem. (Ciekawe, czy właśnie wyschło jedno ze źródełek Sylwestra?). Tak czy inaczej to dziwi, że u dziennikarza w domu.

    Poza tym, albo mają coś konkretnego i mocnego i trzeba to ujawnić bez względu na dobro sledztwa, albo przegieli pałę. Bo od czasów szafy Lesiaka i sprawy Olina takie działania nie wychodziły na wierzch.

    Jeżeli to tylko utrudniania śledztwa to nie zostaną zatrzymani albo sądy ich nie zatrzymają

    pozdrawiam
    Bernard

  66. Aresztowanie Kaczmarka i reszty:

    Coraz bardziej zaczyna mi sie to niepodobac, nie to zebym bronil Kaczmarka i spolki ale coraz grubsze argumentu zaczynaja isc w obieg, zeby sie pozniej nie okazalo ze panowie poszli po bandzie albo juz daleko poza banda jada.

    Ciekaw jestem uzasadnienia zatrzymania ich, wlasnie uwzgledniajac to ze mieli jeszcze zeznawac przed komisja ds sluzb specjalnych.

    ech, wychodzi bokiem to co pisalem wczesniej:
    -uprawnienia sledcze dla tejze komisji
    – uwolniona prokuratura

    Pozdrawiam

  67. Zeev

    A mnie przede wszystkim zastanawia, dlaczego Kaczmarka zatrzymano pod zarzutem utrudniania sledztwa, a nie pod zarzutem przecieku, który miał być powodem zatrzymania. Czyżby „twarde dowody” nie były jeszcze zgromadzone. Ale pewnie niedługo się znajdą, bo min. Ziobro to nie Gonzalez i ustąpić nie zamierza.

    Jakoś dziwnie wszystkie dokumenty czy uzasadnienia w prokuraturze i slużbach specjalnych szykuje się widocznie post faktum. O tym świadczy również informacja przekazana nam przez Quake.

  68. Miało być oczywiście: powodem zdymisjonowania. Piszę nie na swoim komputerze i stąd problemy.

  69. Pani Janino,
    oddając się rozmyślanią na temat nie uzasadnionej popularności pana Ziobry doszedłem do wniosku [pewnie nie ja pierwszy] iż być może tę niezasłużoną atencję pośród ludu wywołuje fizjonomia pana ministra, a dokładniej jego poukładana jak u małego dziecka twarzyczka. Bo, co my tu mamy. Oto okrągła, pucułowata buźka prymusa i skarżypyty mówiącego tylko prawdę i samą prawdę. Ponad nią beztroskie ufryzowanie rodem z późnego Gierka [a przecież wszyscy wiemy jak bardzo lud tęskni za epoką Edwardiańską] i jeszcze te oczka jak u głodnego wilka, które pod wpływem sentymentalnej reszty wydają się jak niewinny śmiech dziecka. Czyż mamy powody aby nie ufać dzieciom?
    Pozdrawiam

  70. To co wyprawiają Kaczyński (J) i Ziobro jest przerażające.
    Pozbawianie wolności jako sposób na zamykanie ust…? To przecież już było i to nie tak dawno.
    Zatrzymywanie osób będących w dyspozycji organów Sejmu ( komisji ds. służb specjalnych – K.Kornatowski) to nic innego jak pętanie Sejmu i uniemożliwianie spełniania jego konstytucyjnych funkcji.
    A są tacy, którzy twierdzą, że zagrożenie jakie dla demokratycznego porządku w państwie prawnym stanowi PiS, to urojenia zapiekłych w nienawiści do tychże.
    Byli tacy, dla których rządy Bieruta, Gomułki i Gierka to kwintesencja demokracji i praworządności. Metody były stosowane podobne.
    Czy historia rzeczywiście kołem się toczy ?

  71. Lestat,
    a niech Cię ….
    W życiu nie przypuściłbym, że w działalności politycznej Kaczyńscy i PiS stosują wiedzę z orwellowskiego Folwarku Zwierzęcego.
    Co by nie powiedzieć – skojarzenia porażają trafnością.

  72. Szanowna Pani Janino, komentujacy,

    Prosze o pomoc:

    wskazcie mi jakies głosne zatrzymanie min ZZiobry które było poparte „mocnymi dowodami’?

    zastanawia meni to dlatego ze Bernard, nasz współgośc na tym blogu komentując aresztowanie Kaczmarka napisał:
    „…albo mają coś konkretnego i mocnego i trzeba to ujawnić bez względu na dobro sledztwa, albo przegieli pałę….”

    Zastanawia meni skad sie bierze taka głeboka wiara w min ZZiobro,
    ja probuje sobei przypomnie jakies konkrety padające z jego ust ale jedyne co pamietam to: wkrótce ujawnimy, juz niedlugo poznamy itd itp.

    Zasługi minister ma, na pewno skala korupcji sie zmniejsza, bo ludzie sie boja tyle ze czy to dobra metoda? i czy naprawde jest to walka z korupcja? bo wg mnie walka z korupcja to dwa działania:

    1.) sciganie przez policje, sluzby spec itd, (rozumiem tutaj, wzmozenie tych działań)
    2.) tworzenie prawa, i rozporzadzen które eliminują „pokusy” korupcyjne (chyba wszystko jasne i nei trzeba tutaj tlumaczyc), odebranie decyzyjnosci i uznaniowosci urzedników tam gdzie to mozliwe.

    i wnioski z tego takie:

    Walczy z korupcja ten kto prowadzi działania 1 i 2
    Walczy z korupcja ten kto prowadzi działania 2
    NIE walczy z korupcja ten kto prowadzi TYLKO działanie 1

    Nieststy mimo wielu prosb na S24, kilku zapalczywych obronców ZZiobro nie potrafilo mi wskazac ani jednej „dwójeczki”

    Pozdrawiam

  73. ciekawy cytat z Latkowskiego własnie:

    Z mojego mieszkania kilka razy telefonował do żony. Skandal polega na tym, że ABW celowo weszła do mieszkania dziennikarza. Ja także byłem inwigilowany. CBŚ straszyło ludzi, którzy się ze mną kontaktowali. Jeszcze przed dymisją ministra, zgłosiłem to Kaczmarkowi. On nadał tej sprawie bieg – mówił Latkowski.

    zastanawia mnie szczegolnie to: Nadał bieg sprawie

    Lestat czy to nie Ty pisałes o tym jaka to piekna ustawa weszla juz chyba w zeszlym tygodniu?

  74. Mario W!

    Nie znamy akt, więc nie chciałbym się wymądrzać, ale w sprawach pilnych organa ścigania prowadzą czasami sprawę pod zarzutem „roboczym”; później można go zmieniać, albo (co jest patologią działania tych organów) stawiać zarzuty wydumane, licząc na to, że sąd nie zdąży przeczytać dokładnie akt i porażony rangą zarzutu zastosuje areszt (vide sprawa dr G. i zarzut zabójstwa).

    Mogę tylko przypuszczać, że zatrzymanie Kaczmarka pod zarzutem utrudniania sledztwa, a nie pod zarzutem przecieku jest przemyślane. Wszak po postawieniu takiego zarzutu Kaczmarek i jego obrońca mogliby składać wnioski dowodowe bardzo niewygodne dla Ziobry i innych. Kacymarek mógłby składać na ten temat niewygodne wyjaśnienia. Prokuratura musiałaby wcześniej lub później badać możliwe źródła przecieku, przesłuchać Leppera (toż to równie niebezpieczny dla Ziobry świadek!). Z tego punktu widzenia zarzut utrudniania śledztwa jest prostszy i na razie sprowadza się do oceny, czy wypowiedzi Kaczmarka szkodziły. A tu ocena prokuratury a potem sądu możę być różna….

    Kwestia antydatowania postanowień wydawanych w toku śledztwa jest tajemnicą poliszynela. Nikt tego nie rusza, ale często wystarczyłoby zbadać datę postanowienia i dziwnie późną datę jego wysłania.

    Zeev

  75. Pani Redaktor!

    Czy w obliczu ostatnich wydarzen nie czas już jednak na konstruktywne wotum nieufności? Wydarzenia tak szybko biegną,że to, co jeszcze wczoraj wydawało się racjonalnym rozwiązaniem, dzisiaj juz chyba nie jest do końca racjonalne.

    Prosimy o głos, choć wiem, ze to trudne.

    Serdecznie pozdrawiam

  76. No to mamy cyrk na całego/nieobrażając przwdziwych cyrkowców. Tolerowanie rzadów tej grupu frustratów jest ze strony normalnych /mam nadzieję/ ludzi niedopuszczalne. Jeżeli politycy PO, PSL i inni chcą aby ich chociaż tolerować winni działać. Co to znaczy zatrzymanie Kaczmarka i Kornatowskiego pod bzdurnymi zarzutami. To jest wejście epoki Bieruta i ktoś na tym blogu to niestety przepowiedział.Ziobro zero to jest gość chory na władzę i to wyziera z tych rozbieganych oczek.
    Myslę że Kaczyńscy się na nim przewiozą bo chyba nie wierzą że i oni sa po użyciu na odstrzał. Zresztą premier to nie żaden strateg to także chory na władzę niespełniony mężczyzna i stąd jego kompleksy i nienawiść do tych którym zazdrości jak pies ogrodnika. To jest choroba nie do leczenia lecz do odosobnienia.

  77. Romek na konferencji prasowej mówiący że PIS to partia bolszewicka wzbudza mój smiech . Romek a nie mogłeś tak pół roku , rok wcześniej przeczytac jakiś mój wpis ? Nie uzywałem innego słowa . Można się było nauczyć a nie wicepremierować .

    Teraz jeszcze czekam az Romka spałuje policja za organizowanie nielegalnej demonstracji 🙂

    Romanie jedno przysłowie – zapomniał wół jak cielęciem był.

    Koncert New Polish Bolshevia Band wszedł w fazę Orwella , ale drogi Romanie pierwszy leciałem Orwellem , ale Kazio z Londynu ma po prostu donosniejszy głos.

    Jarek to według Romana Bierut , Gomułka , Gierek , Jaruzelski . Pieje wręcz z zachwytu . Orwell się konczy – faza Ionescu i Mrożka przed nami .

    p.s. 5 pełnych dni spędziłem w kosmosie . Kosmos to dwie małe podbiałostockie wsie . Wesele , poprawiny , odwiedzanie się i ……….. poglądy polityczne , których słuchałem. Kosmos.

  78. WITAM PANIĄ REDAKTOR !!!

    A na to wszystko teraz w piątek ( jutro) wchodzi w życie tak bardzo niechciana nowelizacja ustawy o ustroju sądów powszechnych.
    Ma ona zwiększyć władzę ministra sprawiedliwości nad sądami.
    Między innymi chodzi też o naruszenie konstytucyjnego immunitetu
    sędziowskiego.

    NO COMENTS

    Pozdrawiam ……….
    Pozdrawiam………

  79. No proszę, Kaczmarek w wydobywczym. Przyznam, że spodziewałam się raczej, że ktoś z jego otoczenia będzie miał nieszczęśliwy wypadek.
    Wcale nie jestem taka krwiożercza i naprawdę NIKOMU tak źle nie życzę, ale rządząca nami żulia coraz bardziej się zapętla i zaczyna gryźć własny ogon. Ponieważ nie mam pojęcia, co może im przyjść do głowy – podejrzewam najgorsze.
    Ciekawe, czy rzeczywiście odbije im do tego stopnia, żeby wprowadzić coś w rodzaju stanu wyjątkowego. Piszę „coś w rodzaju”, bo jestem pewna, że wtedy historia powtórzy się jako wyjątkowo żałosna farsa. I może być źle, bo to bardzo bardzo niebezpieczni ludzie. Już teraz jadą z górki i bez hamulców.
    Mimo to uważam, że nie należy rozwiązywać sejmu i przeć do jak najszybszych wyborów. Kaczyńskich nie wolno obalać. PiS powinien zniszczyć się sam, od środka, brudnymi łapami wczorajszych wiernych towarzyszy. To musi spróchnieć i zapaść w niebyt, żeby nawet popiołu nie zostało. Jeżeli przetrwają w jakiejkolwiek, nawet szczątkowej formie, będą knuć i bruździć. Margines musi wrócić na swoje miejsce.
    Lestat, ten Folwark… ty to potrafisz oswajać koszmary!

  80. Jak się coś gotuje to na wierzchu pojawia się piana. Są to różne brudy, które w wyniku podwyższonej temperatury wypływają. Dobra kucharka zbiera te brudy łyżką i wyrzuca. Z piany nie ma żadnego pożytku, ani nie przysparza smaku, ani wyglądu ani kalorii potrawie. A u nas piana rządzi. Życie mija, czas mija nie dzieją się sprawy realne tylko się pieni. Kiedy za dziesięć lat weźmie się te codzienne sensacje dnia dzisiejszego i wyrzmie to nie zostanie nic.

  81. Pani Janino,
    szczerze podziwiam Panią, że ma Pani jeszcze siły, aby rzeczowo komentować to co się dzieje w polskiej tzw. „polityce”. Mimo że staram się zachować obiektywizm, najchętniej ostatnie dwa lata podsumowałbym kilkoma dosadnymi i zuepłnie nierzeczowymi określeniami. Od kilku lat nie posiadam telewizora, od mniej więcej dwóch nie słucham radia innego niż BBC (korki na autostradach koło Londynu są dla mnie ciekawsze niż ten ‚kocioł’), gazety kupuję rzadko, wystarczy dla mnie cotygodniowe podsumowanie wydarzeń w „Polityce”. Teraz mam właśnie przewę w pracy i przeczytałem o zatrzymaniu Kaczmarka i sposobie przeprowadzenia tego zatrzymania. Przeglądając tytuły prasowe z ostatnich kilku miesięcy, obserwuję niepokojący wzrost bezwzględności w Kaczyńskich walce z całym światem, a to zatrzymanie wygląda na logiczne następstwo w stopniu intensywności stosowanych (mam nadzieję, że również i kulminację i że dalej bracia K. już się nie posuną) – od pomówień, poprzez dyskredytację przeciwników za pomocą mniej lub bardziej przekonywujących dowodów, aż po użycie służb. Obawiam się, że Jacek Żakowski może nie mieć racji pisząc o wyleniałych demonach i o PiS w czasie przeszłym. Wraz ze wzrostem desperacji Kaczyńskich mogą oni sięgać po coraz bardziej desperackie środki, z wprowadzeniem stanu wyjątkowego czy też kryzysowego włącznie.
    Na emigrację wewnętrzną już się udałem. Gdy zostanie zamknięta GW i „Polityka”, spakuję koty i pojadę do słonecznej Hiszpanii….

  82. Bernard,

    22 sierpnia weszła w życie ustawa pozwalająca JK wyprowadzić czołgi na ulice. Od dziś obowiązuje ustawa pozwalająca w 24 godziny odesłać w zawodowy niebyt każdego nieposłusznego władzy sędziego. Państwowy aparat przymusu używany jest do walki z przeciwnikami politycznymi.

    PiS nie wybrał się sam. Władzę dało im parę milionów Polaków, którzy uwierzyli PiS w 2005. Z Twoich wypowiedzi wnioskuję, że Ty też na PiS głosowałeś.

    Za czyny polityków odpowiadają oni sami. Lecz moralna odpowiedzialność spada również na ich wyborców. Korzystanie z czynnego prawa wyborczego to nie tylko przywilej, to również odpowiedzialność. Dlatego pozwalam sobie – w przypływie megalomanii – obarczyć m.in. Ciebie odpowiedzialnością za proces upodobniania Polski do Republiki Weimarskiej z początku lat trzydziestych XX wieku.

  83. Dzień dobry!

    W pełni zgadzam się z polo712 z godz. 10.42. Jedną z tragedii Polski jest uparte kultywowanie skrajnie konserwatywnego katolicko-nacjonalistycznego samounicestwiania osobowości, co prowadzi właśnie do sytuacji takich jak opisywana.

    Patrząc na niektóre osoby ze świeczników i słuchając ich wypowiedzi, myślę też między innymi o byłym ministrze edukacji, nie trudno nie przyznać racji twierdzeniu, że ”najzacieklej zwalcza się to, czego nie znosi się u siebie”.

    Uważam, że mimo kontrowersyjności metody, organizacje gejowskie powinny wszelkimi siłami starać się znaleźć podstawy do dokonania praktykowanego w skrajnych przypadkach w krajach zachodnich. tzw. ”outingu”. Ujawnienie homoseksualnych preferencji niektórych polityków uchroniło w wielu przypadkach od katastrofy, np. we Francji.

    Homoseksualizm nie jest złem, złem jest negowanie go, może takie załatwienie własną bronią to jedyna metoda na moher? Bo dziś Polska definitywnie wkroczyła na drogę rzadów autorytarnych.

    Polecam też niezwykle pasjonującą stronę:

    http://www.arturzawisza.pl/publikacje.php?p=2&PHPSESSID=4112c4b76221c3f9571c4d9f787ae8b4

    Pani Janino, można prosić o kilka słów komentarza w związku z zawartością tejże?

    Pozdrawiam serdecznie !

    (czytam od dawna, piszę po raz pierwszy)

  84. Lestat,
    MISTRZOSTWO!
    Podpisuję się pod apelem w sprawie wymiany pieńków.
    Koniec z obciachem.
    pozdrawiam

  85. Bracia Kaczyńscy wielokrotnie chwalili Ryszarda Krauzego. Świadczy to o potędze UKŁADU,który potrafił przewidzieć wydarzenia na tak wiele lat naprzód i podsunął swojego członka łatwowiernym braciom. Ale co będzie jak i zerozeroZiobro okaże się zdrajcą ?
    Czy we wspólczesnym świecie cywilizowanym jest przykład podobnie chorobliwej władzy ?
    Czy jest jakieś racjonalne wytłumaczenie zachowania braci Kaczyńskich ?

  86. Porównałem sobie dwie konferencje prasowe – Romana Giertycha, z którym się nigdy nie zgadzałem i Donalda Tuska, który jest podobno nadzieją polskiej demokracji. Z tej konfrontacji Giertych wychodzi jako rasowy polityk, z którym się można nie zgadzać, ale który potrafi wyartykułować swoje poglądy, a Donald Tusk jest żywą ilustracją pioseneczki „gdy masz w portkach licho, siedź na d… cicho”, bojąc się, że Kaczyńscy mogą mu zarzucić wspólpracę z postkomuną albo Samoobroną realizuje scenariusz Jarosława Kaczyńskiego.
    W maju 1945 roku przywódcy powstania w Pradze wyszli z założenia, że w walce z większym złem dobry jest każdy sojusznik i przyjęli pomoc gen. Własowa. Dobrze na tym wyszli, Praga została nietknięta.

  87. YKW
    Roman formuje oddziały samoobrony w biało-czerwonym miasteczku, kuj kosy na sztorc i zasuwaj bronic demokracji. Rozumiem, że 42% Polaków odpowiada za aferę Rywina. musisz stary założyć obozy koncentracyjne.

  88. Podobnie jak lestat od dawna uważam, że PiS to bolszewizm w czystej postaci. W przypadku pana Krauzego jak i pozostałych mam wrażenie, że jest to zgodne z zasadą – dajcie mi człowieka, a paragraf się zawsze znajdzie.

  89. Po zastanowieniu się dochodzę do wniosku, że Kaczmarka et consortes mogą wypuścić.
    Efekt został osiągnięty – przecież z Kaczmarkiem nikt już nie będzie chciał rozmawiać.
    A premier powie: „O co chodzi? Sprawdzamy sprawę, zarzuty są poważne, zatrzymanie było konieczne z uwagi na potrzebę równoczesnego przesłuchania tych panów”.

  90. Nawiazujac do wpisu „Witamy na Bialorusi”, za ktory dziekuje bo juz myslalem, ze roi mi sie w glowie jakas spiskowa teoria dziejow :-). A tak na powaznie slyszalem o ludziach, ktorzy nie mogac poradzic sobie ze swoimi preferencjami seksualnymi, ktorych wstydzili sie ujawnic – konczyli albo samobojstwem albo w najlepszym razie w Tworkach.

    Obawiam sie coraz bardziej, ze krajem rzadzi ekipa sfrustrowanych kryptogejow. I zapewniem przy tym, ze okreslenia „kryptogej” nie traktuje pejoratywnie. Negatywny kontekst tworzy sie dopiero ze slowem „frustracja”, ktora w tym przypadku powstaje w wyniku wlasnych dzialan tych politykow. Podejrzewam rowniez, ze strach przed zemsta polityczna oponentow nie wynika z obawy ujawnienia dzialan prowadzonych z pogwalceniem prawa. To nie jest aspekt, ktory moze miec znaczacy wplyw na elektorat PiS poniewaz ten elektorat wspiera zdecydowane dzialania w imie tzw. walki z ukladem. Co moze miec znaczenie to ujawnienie orientacji seksualnej liderow PiS bo to oznaczac bedzie dla nich polityczna smierc, od Torunia po Bialystok. Wydaje sie, ze Kaczmarek podczas skladania zeznan przed speckomisja mogl podac kilka pikantnych szczegolow dotyczacych relacji miedzy politykami PiS (cytowany wczesniej przyklad „bliskiej i szczegolnej relacji” miedzy szefem ABW a Ministrem Sprawiedliwosci) i wcale nie po to, by wzbudzic niezdrowe zainteresowanie lecz po to by w ten sposob udowodnic istnienie nowej grupy trzymajacej wladze, ktora wiaze cos wiecej niz wspolne przekonania polityczne. Dlatego calkowicie popieram autora cytowanego powyzej wpisu w kwestii przymusowego „outingu” politykow tych opcji, ktore homoseksualizm oficjalnie pietnuja. Dosc obludy i pielegnowania prywatnych frustracji za cene niszczenia wizerunku Panstwa i politycznej hucpy.

  91. Wiktorze:
    z pianą w Polsce nie było tak źle — do wyborów roku 2005 jakoś sobie z nią radzono, a partie skrajne miały słabe wyniki.
    Przełomy były dwa.
    Pierwszy, to medialne gwiazdorstwo Lecha Kaczyńskiego jako ministra sprawiedliwości — słusznie się pisze, że swoistego pra-Ziobry, które wykazało jak dobrze sprzedaje się wizerunek ‚twardeg szeryfa’.
    Drugi, to aferalne wpadki rządu SLD, rozegrane w komisjach śledczych przez opozycję, która nie miała oporów przed naruszaniem standardów prawnych, czy przez egzotycznymi sojuszami z postaciami z politycznego półświadka, byle pokonać SLD.
    Teraz nazbierało się jej tyle, że trudno będzie ją zebrać. Ale mam mimo wszystko nadzieję — polska polityka może się odnowić, musi ‚tylko’ zmarginalizować PiSu.

  92. PS. A złośliwi pytają kiedy Ziobro sam siebie aresztuje 🙂 Blisko coraz bliżej.

  93. Na marginesie

    Były minister MSWiA, były komendant główny policji – zatrzymani, w kajdanach. Lepiej, żeby mieli solidne dowody…

    pozdrawiam
    Bernard

  94. Bernard
    dobrze, że zauważyłeś. Ostatnich kilkadziesiąt postów na ten
    temat a ten odkrywa koło.
    Jaki jest w zasadzie Twój problem?

  95. Prorokiem wielkim był….J.Pietrzak pisząc w latach 80 chyba następujący tekst:
    Dlaczego sejm jest okrągły?
    1-Aby opozycja nie chowała się po kątach.
    2-Czy ktoś widział kwadratowy cyrk?
    Słowo stało się ciałem.
    Porównujecie państwo Kaczyńskiego i Ziobro do szeryfów, w tej konwencji jest zapisane że :”najpierw mu urządzimy sprawiedliwy proces ,a potem go powiesimy”.
    Dziki Zachód miał wielką zaletę w porównaniu z obecną Polską-
    tam k a ż d y miał b r o ń.
    Nam zostały klawiatury……………
    Sprzedano mi wczoraj kawał :
    50 lat temu nakręcono ” O dwóch takich co ukradli księżyc ”
    10 lat temu był nieudany TKM
    teraz dokręcają „Podkradniemy i Słońce „

  96. P.S
    PiS =podkradniemy i słońce-nie umiem tego wytłuścić.
    Panowie będący przy władzy chorują po prostu na przerost gruczołów ambicjonalnych.
    Albo pararazując „seksmisję ” cały testosteron zamiast na zdobycie samicy został skierowany na walkę o władzę-weź pigułkę…….

  97. Bernard,

    nie przeginaj. Giertych to człowiek z bajki polskich prawaków, a nie mojej. Do jego obozu niech się przyłączają „zamawiający pięć piw”, którzy od popieranego przez Ciebie PiS za kilka głosów dostali ministerstwo śmiesznych kroków. 42 % Polaków, w tym i Ty, dało sobie wmówić, że wyjaśnienie sprawy Rywina to dowód na ostateczny upadek III RP i oddało władzę narodowym socjalistom głoszącym, iż brak dowodu jest przesłanką istnienia takiego dowodu, pieniaczom „odnowy”, dla której osiągnięcia postawili się oni ponad prawem. A obozy koncentracyjne nie będą potrzebne – wystarczy odebranie przywilejów, którymi PiS kupuje sobie poparcie – vide emerytury górnicze, brak podatków i składek ubezpieczeniowych u górników, emerytury pomostowe itd. Jak większość zwolenników PiS-u zafascynowany jesteś państwową przemocą, więc działają na Ciebie kajdanki, policyjne koguty, więzienia czy obozy koncentracyjne. Tymczasem dla skutecznego spowodowania, aby wyborcy PiS poczuli skutki swoich wyborów, wystarczy ekonomia.

  98. A propos wpisu Paolo sama widziałam na stronach GW wypowiedź Kalisza o szczególnych i bliskich kontaktach tych panów, która po godzinie zniknęła. Dzisiejsze zatrzymania są przykładem nadmiernej nerwowości i chaosu w pisie, coraz trudniejszego do opanowania. Zakładając nawet, że zatrzymani mają „coś za uszami”, to umożliwienie im jutrzejszego spotkania z komisją d/s służb specjalnych nie mogłoby mieć negatywnego wpływu na prowadzenie śledztwa w tej sprawie. A co na to Platforma? Tusk organizuje konferencję po to, żeby powiedzieć, iż władzę obserwuje i w przyszłości rozliczy. Pa-ra-no-ja! Ile jeszcze trzeba Platformie, żeby się zgodzić na powołanie komisji nadzwyczajnych. I to jest ta inna droga żeby to ukrócić Panie Tusk, a nie pokazywać palcem na lewicę i inne partie, obwiniając je jednym tchem za to, co sie obecnie dzieje, jak Pan zrobił na konferencji. Co się jeszcze musi stać, żeby ta partia otrząsnęła się ze skostnienia i wyszła z marazmu. W przeciwnym razie głosując na PO, która nam obiecuje musztardę po obiedzie, to w zasadzie glosujemy na PiS. Gęba pełna frazesów o demokracji, a nie uwzględnia się w swojej polityce woli większości społeczeństwa o powołanie tych komisji. I proszę panowie nie mydlić oczu, że komisje będą po wyborach. Skąd taka wrażliwość u polityków Platformy, która przed Trybunałem Stanu dwa lata temu postawiła Waniek za to, że nie ugięła się przed samowolą rady TVP i w komisji specjalnej umieściła człowieka, który doprowadził do rezygnacji Cimoszewicza? Taraz rzekomo działanie komisji przeszkodzi kampanii wyborczej, a postawienie Ziobry przed Trybunałem jest niepotrzebnym działaniem. Jeżeli tak dalej będziecie prowadzić politykę, to nie będziecie jednoczesnie mieć wpływu na owo rozliczanie. Ja na Was na pewno nie zagłosuję, do czego również namawiam wnikliwych obserwatorów życia politycznego.
    l

  99. Najgorsze jest to, że Tych warcholow politycznych,czyli
    Kaczyńskich popiera niejaki Rydzyk. Ma on pieniądze od swoich
    wyznawców ( bo on ma swoją sektę) i przekupuje nawet
    biskupów, a jest świetnym propagandzistą. Kaczyńscy
    posiedają zdolność porzekupywania ludzi i właśnie świet-
    nym przykładem jest zarówno prof Gilowska, prof Religa,
    jak i Rydzyk.Wystarczyło obiecać, że otrzyma wieczystą
    koncesję i całkowitą swobodę działania również na polu
    edukacji.Tymczasem Rydzyk stara się skłócić Polaków
    tzw wierzących z niewierzącymi po to,by kaczyński mógł
    łowić ryby w mętnej wodzie.

  100. Droga Pani Janino, nie należę do Pani zwolenników, więc zapewne się Pani nie zdziwi, że wyrażę zdanie całkiem odmienne od Pani zdania. Co ma zrobić marszałek Dorn w tej chwili? Dać dojść do władzy pazernej, żądnej krwi opozycji? Wszystko co robi mieści się w regulaminie, a SLD samo może sobie pluć w brodę, że to co obiecywali zmienić kiedyś w regulaminie zostawili sobie jako korzystne dla własnego (Borowskiego) marszałka.
    Słuchałem Pani i słucham nadal często w radiu TOK FM, głównie po to, żeby się pośmiać, zresztą chyba głównie dlatego słucham tego radia. Bo jesteśmy śmieszni ze swoim biadoleniem na obecny rząd i Kaczyńskich. Podburzacie tylko słuchaczy (z których chyba i tak większość tak jak i ja ma na szczęście swój rozum). Bijiecie na alarm, nie dając dojść do prawdy. A prawda wychodzi z dnia na dzień coraz bardziej smutna, bo szczyty władzy wciąż są opanowane przez ludzi sprzedajnych. Mam nadzieję, że czystka jaką zaczęli Kaczyńscy będzie pogłębiana. Nie życzę oczywiście, żeby dotknęła Panią, chociaż nie rozumiem Pani panicznego strachu…

  101. Przepraszam, zauważyłem, że popełniłem błąd: wyżymać powinno się pisać przez ż.

  102. PAK ja myślę, że będzie to jak w końcówce „Kronik Marsjańskich” Raya Bradbury’ego. Chodzi mi o scenę, gdzie ludzkie dziecko spogląda w wodę i widzi patrzącego się na siebie Marsjanina. Ziobro też spojrzy, może nie w wodę, a lustro i zobaczy Układ 😉

  103. Pani Redaktor,
    jak to dobrze, że Pani wróciła! Juz nie trzeba chodzić do Salonu24.pl, żeby przeczytać przeglądy Lestata. Właśnie je zauważyłam, ale poczytam wieczorem, bo już muszę lecieć. Ale wreszcie się czuję w miarę normalnie, bo i Pani wpisy są i przeglądy Lestata też. Wprawdzie to, co się dzieje chyba zmusi Lestata do przejścia na dziennik, ale grunt, że jest. Natomiast ma nadzieję, że coś Pani napisze o tych dzisiejszych zatrzymaniach, bo chyba pierwszy raz wżyciu jestem naprawdę przerażona tyn, co się dzieje w Polsce i to nie tylko werbalnie, bo mam obawy (czysty eufemizm, jak się patrzy na otaczającą rzeczywistość). Ja się pierwszy raz w życiu boję. Zdaje się, że kierunek na Białoruś, jako upragniony model funkcjonowania demokracji mamy, jako kraj już wyznaczony. Czy nie dałoby rady jakoś to zmienić. I ten cholerny bełkot PO w obliczu tego, co się dzieje. Otwórzta oczy ludziska!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I przestańcie pieprzyć tylko o wyborach samych w sobie, które są sposobem PiS na ucieczkę od odpowiedzialności, bo że zapendy autorytarne (nie wiem, czy to też nie eufemizm, bo określenie zamordyzm ciśnie się na usta samo) mają i je realizują to widać gołym okiem. Czy wolność szeroko rozumiana, a w szczególności prawa obywatelskie to wartości, które coś cały czas w tym kraju znaczą?! Mam po dniu dzisiejszym pewność, że niewiele!!!!!!!!!! I to jest przerażające!!!!!!!!. Ja chcę właśnie kraju z tymi wolnościami. Zamordyzm nie jest moim wymarzonym ustrojem. Pamiętałam jego końcówkę i upadek i miałam wielką nadzieję, że to jest koniec moejgo romansu z tego typu ustrojem. I jak to widzę to mnie szlag straszny trafia!!!!!!!!!!!!!!!
    Pozdrawiam.

    PS. Przepraszam za kolokwializmy, ale to co mówi Platforma to dla mnie „p……nie kotka za pomocą młotka”, jakby to ujął mój szanowny rodziciel. I żadne inne określenie, subtelniejsze nie przychodzi mi na myśl, jak widzę Tuska. Co najwyżej mogę walnąć mocniej!

  104. Dzieciństwo zwolennika PIS w opisie Georga

    – Ręce do góry! – ryknął bezlitosny głos.
    Dorodny dziewięcioletni urwis wyskoczył zza stołu, grożąc Winstonowi dziecinnym pistoletem maszynowym, podczas gdy jego o dwa lata młodsza siostrzyczka celowała w Winstona z kawałka patyka. Oboje mieli na sobie granatowe spodenki, szare bluzy i czerwone chusty – umundurowanie Kapusiów. Winston podniósł ręce nad głowę, ale zrobiło mu się nieswojo, gdyż zachowanie malców było tak zajadłe, jakby wcale nie chodziło o zabawę.
    – Zdrajca! – wrzeszczał dzieciak. – Myślozbrodniarz! Eurazjatycki szpicel! Zastrzelę cię, ty łajdaku, ewaporuję, wyślę do kopalni soli!
    Nagle oboje – dziewczynka naśladowała każdy gest brata -zaczęli skakać wokół niego i krzyczeć: ?Zdrajca! Myślozbrodniarz!” W ich zachowaniu było coś przerażającego, tak jak w igraszkach tygrysich szczeniąt, które kiedyś wyrosną na ludojady. Z oczu chłopca biła jakaś rozmyślna zaciekłość, całkiem wyraźna chęć uderzenia lub kopnięcia Winstona i świadomość, że już wkrótce będzie dość duży, aby to uczynić. Winston czuł ulgę, iż pistolet chłopaczka jest tylko zabawką .
    – Czasami rzeczywiście bywają bardzo hałaśliwe – stwierdziła. – Są zawiedzione, że nie zobaczą wieszania, i to pewnie dlatego. Ja jestem zbyt zajęta, żeby je zabrać, a Tom nie zdąży wrócić na czas z pracy.
    – Dlaczego nie możemy zobaczyć wieszania? – ryknął chłopiec na cały głos.
    – Chcemy zobaczyć wieszanie! Chcemy zobaczyć wieszanie! – darła się mała, wciąż skacząc dookoła.
    Z takimi dziećmi, pomyślał Winston, ta nieszczęsna kobieta musi żyć w ustawicznym strachu. Jeszcze rok lub dwa, a zaczną ją szpiegować dwadzieścia cztery godziny na dobę, wypatrując przejawów nieprawomyślności. Niemal wszystkie dzieci to potwory. Najgorsze, że choć za pośrednictwem takich organizacji jak Kapusie chowano je na małych barbarzyńców nie do okiełznania, im nawet się nie śniło, aby buntować się przeciwko władzy Partii. Wręcz przeciwnie, uwielbiały Partię i wszystko, co z nią związane. Piosenki, pochody, transparenty, wycieczki, musztra z drewnianymi karabinami, skandowanie haseł, gloryfikowanie Wielkiego Brata – dla nich równało się to wspaniałej zabawie. Całą swoją furię kierowały na zewnątrz, przeciwko wrogom Państwa, przeciwko cudzoziemcom, zdrajcom, sabotażystom, myślozbrodniarzom. Było niemal normalne, że ludzie powyżej trzydziestki bali się własnych dzieci. I nie bez powodu, bo prawie co tydzień ?The Times” poświęcał akapit jakiejś wścibskiej małej gnidzie – zwykle używano określenia ?małoletni bohater” – która podsłuchała coś kompromitującego i złożyła Policji Myśli donos na rodziców.

  105. Zeev,
    dziękuję za prawnicze wyjaśnienia. Ja nie mam nic wspólnego z prawem (prócz członków najbliższej rodziny), ale dzięki blogowi Pani Redaktor robię szybki kurs prawa. My wszyscy poruszamy się we mgle, bo tak naprawdę to nic nie wiemy. Ale gdy się obserwuje rzeczywistość i włącza logiczne myślenie, to wnioski jakoś same się nasuwają. Kaczmarka nie bronię, bo oceniam go podobnie jak Ziobrę. Nie wierzę w jego „nawrócenie”, ale wierzę w dużym stopniu w to, co mówi, bo tkwił w tym układzie, który teraz na niego nastaje. A że broniący się, czyli sypiący Kaczmarek stanowi zagrożenie dla układu, to trzeba mu zamknąć usta i przy okazji postraszyć innych, którzy mieliby na szczere wyznania ochotę. To chyba jest ta „pilna okoliczność”.

    A przy okazji – pan min. Ziobro i cała ekipa już tyle razy kłamali, że gdyby nawet im się kiedyś zdarzyło powiedzieć prawdę, to normalny człowiek i tak nie uwierzy.

    Obawiam się jednak, że „dogmatyczny” elektorat PiSu zaczyna wierzyć mu coraz bardziej.

    Serdecznie pozdrawiam

  106. Bernard
    Dzień dobry po wielu miesiącach. A od kiedy to dowody cię martwią? Przecież odszkodowania za więzienie i straty aresztowanych zapłacą ci którzy płacą podatki. To tylko w filmach amerykańskich za bezprawne aresztowania tracą posady prokuratorzy bo ich los zależy od wk….nych podatników. Bernard, ty się nie zamartwiaj dowodami – patrz w państwową TV i ciesz serce ze ślubną i dziećmi patrząc na te zatrzymania. Nikt cię tymi kosztami przecież nie obciąży. Szkoda na znaczki pocztowe. Co ci mogą zabrać chłopie? I oni o tym wiedzą i ty. Odszkodowania za areszty płacą podatnicy, reszta ma radochę.
    Fajnie Bernard, że ta farsa się kończy. Warto zapłacić w przyszłości.

  107. Historia się powtarza.
    Kolejny wielki demokrata, pan Tusk, nawołuje urzędników państwowych do niesubordynacji wobec premiera! I taki kretyn ma rządzić krajem? A czymże on się różni od Kaczyńskich? Tchórze chowający się za plecami kilku dobrze opłaconych.
    Pomóc może jedynie inteligentny sk…syn. Problem w tym, że takowy nie da się wrobić w tę awanturę, inteligenta natychmiast zaszczują, a sk…syn takie fuchy olewa bo ma lepsze, np. radio bez twarzy. Pozostają głupcy i nawiedzeni.
    Negatywna opinia zagranicy o Polakach ma się dobrze. Jesteśmy narodem leniwym i niechlujnym. Jak słusznie zauważył Jacek Dukaj: „Zło żywi się biernością”.
    Przepraszam za dosadne wyrazy ale obawiam się, iż Kaczyńscy celowo zmierzają do wywołania zamieszek, by móc „legalnie” wprowadzić stan wyjątkowy. Obym się mylił.
    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  108. Znikają z miasta bilbordy z Jarosławem Kaczyńskim.
    Czy to dowód,na to że zasady przestały obowiązywać?

  109. Na witrynie TVN24 przeczytałem przed chwila ,że Ryszard Krauze stracił dzisiaj niemal 700mil złotych na wartości akcji .Tak piszą , choć niepodają ile rzeczywiscie straciły jego osobiste akcje .
    Co ważne ,a może wazniejsze, wtych 700 milonach są straty drobnych akcjonarjuszy – Kowalskich ,Piotrowskich ect . Stracili wiecej czy mniej ? może jednak wiecej niż Krauze ?
    Ile straci na wartości w najbliższym czasie WIG -20 w tym sztandarowe spółki Skarbu Państwa jak KGHM ,ORELN czy PKOBP ??
    Bal na pisowskim Tytaniku trwa !!

  110. Wiecie co, ja to już zwyczajnie jestem zmęczona tą naszą IV Kaczypospolitą. Nie ma dnia bez afery, przecieku, brawurowego zatrzymania, no i oczywiście bez krytyki „frontu obrony przestępców”, czyli tych, którzy zatrzymali się jeszcze na III RP. (tak naprawdę jestem ogromnie zdziwiona jak ten frazes, bez większego prawnego znaczenia – ta cała IV RP – przylepiła się do tej pseudoodnowy.)

    Co więcej – dobija mnie to, że jeśli rzeczywiście dojdzie do przedterminowych wyborów, to ja nie będę miała na kogo zagłosować. Ostatnio oddałam głos na demokratów.pl (ponieważ chcieli rozwiązać IPN – swoją drogą – że też ostatnio żadna teczka nie wypłynęła), ale potem doszłam do wniosku, że mój głos jednak przepadł… 🙁

    Podobnie jak wielu z Was tutaj piszących załamuje mnie poziom wypowiedzi „naszego” premiera, ta wojenna retoryka, to doprowadzanie wszystkie do granic absurdu – cyt. „Panowie, to jakaś masakra jest”. Obawiam się też tego, o czym dziś mówił Lech Wałęsa. Że wprowadzona w życie ustawa o zarządzaniu kryzysowym pomoże Kaczyńskiemu wprowadzić stan wyjątkowy. Oby nie. Co więcej przykro mi się robi, kiedy widzę jak „nasza” władza solidnie przymontowała się do stołków. Jak instrumentalnie traktuje się prawo i jak szafuje się uprawnieniami, vide Ludwik Dorn. Wstyd mi, że właśnie kończę ten sam wydział, który ukończył ministrant sprawiedliwości, bo na miano ministra on w żaden sposób nie zasługuje.

    Zastanawia mnie też fakt, jak bracia K. mogli zostać tak perfidnie wprowadzeni w błąd przez aresztowanego Kaczmarka, że nie wiedzieli o jego PZPR-owskiej przeszłości. A to, to co jest:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Kaczmarek ?!

    Ech, Piłsudski był w kampanii wyborczej ideałem polityka zarówno dla Tuska jak i Kaczyńskiego. Czy oni wiedzieli, że Piłsudski o takich jak oni zwykł mawiać, że im kury szczać prowadzać a nie politykę robić?

    Wszystko to, co dzieje się od prawie dwóch lat w Polsce to jedno wielkie przeciek, afera i aresztowanie razem do kupy wzięte…

    A miało być tak pięknie. Aż nie chce się włączać radia czy telewizora.

    Pozdrawiam. 🙂 (choć to raczej śmiech przez łzy)

    P.S.

    Lestat – komentarz jak zawsze majstersztyk.

    Polo172 – a może Jarosław i Zbigniew mają się ku sobie? (wiem, wiem, to było na poziomie frontu obrońcy przestępców)

  111. Jest nadzieja!!!!!!!!
    Kapitalne stwierdzenie Komorowskiego u Lisa-jakby Pis miał przeprowadzić zamach stanu to by się w nogę postrzelił.Tyle na temat kompetencji naszych „wodzów”

  112. Szanowna Pani Redaktor!
    Halina, przypomnia o tym, o czym dziennikarze nie chcą dziś pamiętać. O Miodowiczu, o Rokicie. Wybryki Giertycha w komisji orlenowskiej, to mierne naśladownictwo tego bezprawia, które w komisji ds. Rywina wyprawiał Rokita.
    Zapewne nie pamięta Pani Redaktor, jego wyskoku w TVN 24, kiedy to występował z Robertem Kwiatkowskim. Po wyrazach najgłębszego obrzydzenia obecnością w studio byłego prezesa TVP tymi słowami zwrócił się do niego: „Dla mnie jest Pan przestępcą”.
    Ale ta kolekcja sykofantów z PO byłaby niepełna, gdyby zabrakło w niej czołowej moralistki Julii Pitery. „Gdzie afera tam Pitera” – pod tym hasłem ta pani wygrywa kolejne wybory.
    W Tok FM raczyła Pani słusznie zauważyć, że afera mostowa polegała na tym ,że ekipie Lecha Kaczyńskiego nie udało się niczego w stolicy, poza Muzeum Powstania, zbudować. Ogromna w tym zasługa naszej uczciwej do bólu Julci. Proszę też wrócić do wywaiadu z Kaczmarkiem w „Polityce”. Były minister „sukcesami” w walce z układem wrszawskim obarcza właśnie ją. To ona podobno wskazała prokuratorom ten „układ”.
    Czy Ludwikę Wójec również?
    Pitera przecież poluje na Małgorzatę Ławniczak-Hertel, swoją byłą konkurentkę z Rady Warszawy, nawet publicznie jej groziła, ale ludzie Ziobro coś spieprzyli i Hertlowa dalej bez zarzutów.
    Polowanie na osobistego wroga Julci kosztem rozwoju stolicy będzie więc trwało nadal.
    Cargo,
    Nie ma się co dziwić red. Pochanke. Grupa ITI za rządów PiS w Warszawie wynegocjowała znakomite warunki na dzierżawę piłkarskiego stadionu Legii. A ludzie biznesu potrafią być wdzięczni.

  113. Lestat i Szanowni Blogowicze !
    Czy w tej wyjątkowej sytuacji nie warto byłoby przeglądów Lestata upowszechniać, zostawiając je z roztargnienia np. na tramwajowych przystankach? Może w ten sposób dotarlibyśmy i do „dogmatycznego” elektoratu? Ale tu przede wszystkim chodzi o prawa autrskie, więc stanowisko Lestata jest najważniejsze. Poza tym ewentualna sprawa odpowiedzialności karnej, na której temat mogą się wypowiedzieć blogowi prawnicy, a wtedy każdy z nas mógłby podjąć decyzję. Kiedyś też trzeba było podejmować decyzję.

    Nie chcę też narażać blogu Pani Redaktor, a więc jeśli uzna Pani, że taka agitacja nie może się znaleźć na blogu, to proszę tego nie puszczać.

    Serdecznie pozdrawiam

  114. Szanowna Pani JP, jak zwykle ma Pani „0” racji i argumentow, ale poza tym buzia sie nie zamyka …. Magiel i tyle.

  115. Krótka pamięć dotyczy rownież antyobywatelskiej ustawy zasadniczej,która odebrała Obywatelom możliwość bezpiecznego reagowania na patologiczny brak praworządności.Brylował Aleksander Kwaśniewski póżniejszy prezydent „Oszust”.To pod jego dowództwem zostało zawarte braterstwo broni spadkobierców wojennego komunizmu z demokratami wojennymi dla nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego..Z politycznej areny zrobił się cyrk wyborczy z udziałem politycznych szulerów w rolach głównych.Jak funkcjonują instytucje stanowiące o demokratycnym systemie państwa przedstawiłem w swoich listach Tropem Wrogów Społeczeństwa Otwartego,a te ostatnie przesłałem do red.POLITYKI.Brak praworządności,który stał się cnotą rodzi konsekwencje politycznych kryzysów.W USA patologię korupcji w znacznym stopniu ograniczono instytucją „świszczących gwizdków”,która dawała Obywatelowi prawne bezpieczeństwo udziału w jej zwalczaniu.Jak jest w rodzimych warunkach dokumentuję w swoich listach TWSO z norwidowskimi mottami.

  116. Szanowna Pani Redaktor,
    bardzo się cieszę, że Pani wróciła. To mnie zabrakło odwagi, żeby do Pani podejść w Szczecinie. Bardzo przepraszam.
    Mam pytanie do blogowiczów:
    Czy nie mają Państwo wrażenia, że na blogu Pani Janiny zaczęli pojawiać się „nowi” blogowicze z dość „jednoznacznymi” wpisami? Mam pewne podejrzenia odnośnie lokalizacji ich komputerów.
    Niektóre z tych wpisów są obrzydliwe.
    Pani Janino, proszę się trzymać!

    Myślę, że popełniamy jako społeczeństwo grzech bezczynności. W mojej ocenie sytuacja jest na tyle poważna , że należałoby zacząć działać. Lepiej jest zrobić cokolwiek, niż nie robić nic.

    Serdecznie pozdrawiam Panią Redaktor i blogowiczów.

  117. Witam wszystkich.
    Co naprawdę się dzieje wiedzą tak naprawdę tylko nieliczni. Kaczyńscy tak naprawdę zrobili coś co trzeba było zrobić już dawno , z jednym tylko wyjątkiem Zamiast powoli wziąść się za tzw układ rozbabrali całe te g…. na całego i trzeba by było tylko zdefiniować tzw. układ
    Nie jest to układ (paczka )ludzi z te tego czy tamtego rządu czy kolesi z podwórka lecz układem należy nazwać normy którym poddają się ludzie sprawujący władzę . Są święcie przekonani że są nietykalni i wszystko mogą i ktoś w tej chwili chce zmienić te normy , tak że nie dziwmy się wściekłości ludzi którzy dopiero chcieliby się do stołków dopchać poniewarz ktoś morze spaprać cały ten porządek który jest od czasu PRL
    na koniec skonfrontujcie zaistniałą sytuację z odwołaniem rządu Olszewskiego i pomyślcie nad tym
    pozdrawiam

  118. Pan Janina Paradowska

    Pani Janino cenie sobie Pani publicystyke ale cos mnie trafilo jak obejrzalam konferencje prok. Na temat przecieku , nie wam jak Panstwo ale ja jestem totalnie zniesmaczona
    pomijam juz sprawy czysto ideologiczne bo widac bylo jak bardzo prokuratorzy chca dowiesc ze kaczmarek jest niewiarygodny (a tym samym udowodnic ze ziobro mowi prawde i tylko prawde a kaczmarek tylko klamie ) ale trzeba podkreslic ze po tej konferencji zamiast rozjasnic sprawe przecieku i zeznac tylko sie wszystko zaciemnilo!! prokuratorzy udowodnili ze kaczmarek byl na 40 pietrze w hotelu mariot i ze o g. 23.11 (chyba) krecil sie po korytarzu by zniknac za rogiem korytarza ktory prowadzil min. do apartamentu krauze , ale kamery nie zarejestrowały wejscia do pokoju 4020 gdzie mial byc krauze tylko w kierunku gdziue min. jest apartament p.krauze , nie widzialam na tym pokazie prokuratury czy obok ap. 4020 znajduja sie inne pokoje i czy teoretycznie kaczmarek mogl wejsc do ap. obok krauzego i czy wogole ten watke byl badany, fakt ze kaczmarek wychodzil bez krawata nie umknal uwadze sledczych ale dlaczego bez krawata?? zwykle facet wychodzi z pokoju hotelowego bez krawata jesli w tym pokoju jest np. kobieta (przykladowo) czyli do konca nie dowiedziono ze kaczmarek byl na pewno w ap. p.krauze , ( oczywiscie mogl byc ale nie mamy tej pewnosci) pozniej mamy watek woszczerowicza ze ten przychodzi do krauzego po tym jak krauze dowiaduje sie niby o akcji CBA od kaczmarka , tylko ze woszczerowicz przybywa ok. 4 minut po wizycie kaczmarka (taki jest zapis z kamer) i nie tylko nie spotyka kaczmarka w aparatamencie ale wgole go nie spotyka, z tego co mowil woszczerowicz to krauze zadzownil do niego zanim kaczmarek wszedl do apartamentu krauzego czyli przed przekazaniem niby przez kaczmarka informacji i CBA , stad teza ze krazue dzwoni do woszczerowicza zeby ten ostrzegl leppera jest watpliwa (a razcej prawie niemozliwa bo kaczmarek byl u krauzego ok 20 minut i krauze z wiadomocia o przecieku mogl zadzwonic do W. pomiedzy 23.30 a 23.50 ale wtedy woszczerowicz by byl u krauzego blizej 0.30 niz 2 minuty po polnocy zreszta nie wiemy skad i jak dluzgo woszczerowicz jechal do krauzego!!!) i dalej W.zamiast od razu poinformowac leppera czeka do rana, przyjezdza do min. rolnictwa i prokurator stwierdzil ze najpierw W.wchodzi do leppera i informuje go o wszystkim a potem lepper dzwoni do maksymiuka i wzywa go do siebie , a tenze maksymiuk dzwoni do ryby dalszy ciag znamy , ale z kolei W. i M.mowia ze to najpierw maksymiuk byl pierwszy u leppera i wychodzac spotkal w sekretariacie gdzie bylo 4-5 osob (trudno by bylo W.czy M. rozmawiac o takich sprawach w miejscu niejako publicznym) wlasnie woszczerowicza ,ktory wszedl do leppera czyli najpierw był maksymiuk a pozniej woszczerowicz a nie odwrotnie
    czyli cały łancuszek sie sypie !! (nic nie wiemy czy prok. badala swiadkow w sekretariacie i czy oni potwierdzaja wersje prokuratury czy W.i M.
    nie mowiac juz o watpliwosciach dotyczacych spotkania z prezydentem, kto uwierzy ze oni nagle po nozy musieli sie spotkac zeby rozmawiac o terroryzmie i to dwie godziny??? to bajeczka jest dla malych dzieci
    dzisiaj p.duda wmawial nam ze musial p.ziobro powiadomic go o akcji CBA zeby to nie kolidowalo z Borem leppera i to ejst nastepna bzdura bo co prawda ziobro mogl o tym powiedziec ale taki obowiazek z zadnego prawa i z zadnej ustawy nie wynika czyli pan ziobro zlamal prawo , i jesli chcial skorelowac sluzby CBA z Borem to co najwyzej nmogl powiedziec tylko ze jest jakas akcja ale juz wogole nie powienien mowic zadnych szczegolow !!!! a przeciez jesli lepper czy maksymiuk mial uprzedzic rybe to musieliby wiedziec juz wszystkie szczegoly lacznie ztym ze w prowokacji wzial udzial ryba z kryszynskim itp a do udzielania takich informacji pan ziobro nie ma kompletnie zadnych uprawnien i to jesli powiedzial to jest kryminal dla ziobry nie dla kaczmarka, a mozliwe ze ziobro powiedzial ogolnie kaczmarkowi a jeszcze komus bardziej szczegolowo a teraz za wszelka cene chce zwalic wine na kaczmarka tylko a prokurature „zatrudnil”: do zacierania sladow co tez jest mozliwe czyli reasumujac konferencja wczorajsza nic nie udowodnilla tylko bardziej zaciemnila obraz i dalej nie rozumiem tej calej koncepcji łancuszka ?? po co tyle osob mialoby uczestniczyc w przekazywaniu informacji?? przeciez kazda dodatkowa osoba to ryzyko dla kaczmarka ze im wiecej osob wie tym wieksze ryzyko ze ktora go pozniej wsypie.
    z tego wynika ze labo jest naiwny albo glupi albo to nie on jest zrodlem przecieku .
    stad lancuszek : kaczmarek-krauze-woszczerowicz-lepper-maksymiuk-ryba-kryszynski jest zdecydowanie za dlugi!!!
    i kompletnie nielogiczny!!! nie wiem dlaczego akurat kaczmarek ma ostrzegac leppera?? niby jaki ma wtym interes?? i dlaczego wybral droge naokolo?? a jesli wiedzial szczegoly to dlaczego nie uprzedzil po prostu ryby?? tak byloby krocej
    mysle ze po prostu ktos w dniu przecieku czyli 6 lipca byc moze ktos z CBA lub innych sluzb poinformowal bezposrednio rybe i ten spanikowal , w lancuszki jak wyzej nie wierze i dziwie sie za panowie prok. ponoc tak doswiadczeni probuja udowodnic na sile swoja teorie o naginaja fakty do swojej teorii ( to nie sa drugie starachowice jak chce pis, bo w tamtej sytuacji byla nagrana rozmowa tel. w ktorej sobotka wyraznie ostrzega i mowi o konkretnych rzxeczach tutaj takiej rozmowy nie ma) nie ma zadnego bezposredniego dowodu ze kaczmarek sie spotkal z krauzem i ze jesli sie spotkal to przekazal mu cokolwiek , sekwencja zdarzen pokazana przez prok. wogole na to nie wskazuje , co za tem pokazali prokuratorzy?? a no tylko tyle ze kaczmarek byl w mariocie na 40 pietrze i byc moze spotkal sie z krauzem a byc moze nie , wiec zarzut skladania przez kaczmarka falszywych zeznan tez jest slaby bo nie ma dowodu bezposredniego ze kaczmarek wszedl do ap. krauzego a moze sobie tam stal pod drzwiami?? niestety w panstwie prawa to nie kaczmarek ma udowodnic swoja niewinnosc to prokurator ma dowiesc jego wine!!! ogolnie na koniec nie chce tym wywodem powiedziec ze wierze we wszystko co mowi kaczmarek ale tez nie uwazam ze jego wiarygodnosc „legła w gruzach” mam po prostu watpliwosci i widze teraz ze prokuratura nie jest w stanie wykryc prawdy obiektywnej poniewaz zachowuje sie w spoosb bardzo stronniczy i dlatego w tym momencie bardziej wierze w to co mowi kaczmarek niz w to co mowi p.ziobro

    i jeszcze jedno przyszlo mi do glowy kiedy pan Ziobro niby przekazal informacje p.kaczmarkowi niby celem skorelowania tego z działaniami BORU?? Czy było to 5 lipca?? Czy prokuratura sprawdzila czy Ziobro był wtedy wieczorem w min., sprawiedliwości?? A jeśli nie to kto był i co powiedział?? W kazdym razie dla mnie to prokuratura jest niewiarygodna i mam pytanie dlaczego dziennikarze nie pytaja o to prokuratury albo nie zadaja tych pytan publicznie??

    pozdrawiam
    M.lyson

  119. RE: malgorzata
    Mnie to pytanie również nurtuje 🙁
    Dlaczego wszyscy ci dziennikarze – tak przecież czuli na punkcie własnej bezstronności – boją się (bo nie wierzę, że nie widzą tych sprzeczności, które widzimy my) zadawać takie pytania?…
    Co do wszelkich tych wątpliwości a propos konferencji prokuratorów – podzielam zdanie malgorzatyw 100 procentach – miałem dokładnie te same odczucia. ZAmiast konkretnego dowodu, że np Kaczmarek SPOTKAŁ się z Krauzem, dostaliśmy wspaniałą, profesjonalną „animację” pt „kropka czerwona, kropka niebieska”… ciekawe jak potraktuje ten „dowód” bezstronny sąd

css.php