Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

31.08.2007
piątek

Nareszcie sukces!

31 sierpnia 2007, piątek,

Układ potrzebny od zaraz, szukajcie układu – tak podobno, przynajmniej według zeznań Janusza Karczmarka, któremu zatrzymanie znacznie przydało wiarygodności, premier i minister sprawiedliwości poganiali aparat ścigania. No i ten wziął się tak ostro do roboty, że Układ już jest, tyle że raczej nieoczekiwany. Prezydenta Kwaśniewskiego zastąpił prezydent Kaczyński (wielki kadrowy obecnej ekipy, o czym jawnie piszą zaprzyjaźnieni z PiS politycy, a więc wypada im wierzyć). Miejsce Kulczyka zajął Ryszard Krauze, chwalony tak przez prezydenta, jak i przez premiera. Wysoko w Układzie znalazł się inny przyjaciel prezydenta, Janusz Karczmarek. W Układzie mógłby na przykład zająć miejsce Ungiera, albo Janika.

Czy pamiętają Państwo te wzruszające sceny, gdy Karczmarek wyznawał, że to prezydent osobiście przekonał go do objęcia funkcji, a premier – wprowadzając go do gabinetu – wyraził coś na kształt przekonania, że będzie nawet lepszy od Dorna? Z Kaczmarkiem zaprzyjaźniony jest Konrad Kornatowski, ale to przecież premier powołał go na stanowisko komendanta Policji i nawet go chyba nie odwołał z własnej inicjatywy, ale na prośbę samego zainteresowanego, który podał się do dymisji, dając do zrozumienia, że w tym Układzie nie czuje się najlepiej.

W sprawie Netzla (mógłby na przykład zając miejsce Wróbla z Orlenu, gdyby miał jego kwalifikacje) wieści są sprzeczne: jedni mówią, że to faworyt prezydenta, zaprzyjaźniony ze słynną kancelarią prawną Wybrzeża pana Głuchowskiego, przy okazji i zapewne nie przez przypadek przewodniczącego Rady Nadzorczej PKO BP, w której to kancelarii – jak wiadomo – odbywała staż córka prezydenta, pani Marta, i z którą zaprzyjaźniony był też pan Netzel. Inni twierdzą, że to faworyt wicepremiera Gosiewskiego, co oczywiście nie dyskwalifikuje go, jako ważną osobę w Układzie i pochodzącą z namszczenia osoby niewątpliwie we wszystko wtajemniczonej. Nie bardzo wprawdzie wiadomo, kto będzie Kuną i Żaglem, ale przecież Układ dopiero się wyłania i nawet w obecnej, niepełnej postaci jest dość interesujący.

Jest więc pierwszy wyraźny sukces w odsłanianiu Układu. Chłopcy się wzięli do roboty i coś jednak pokazali, a że głupio wyszło, to już zupełnie inna historia. Nie wszystkie marzenia czy rojenia muszą się spełniać, czasem po prostu rzeczywistość zaskrzeczy.

***
 
PS. Przepraszam, ale dziś bez korespondencji. Czasu wystarczyło mi tylko na skonstruowanie Układu, ale prawie setkę wpisów przeczytałam. Jutro odpiszę. Będę znów musiała pobronić trochę Tuska, chyba że ktoś z Państwa podejmie się tego zadania.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 227

Dodaj komentarz »
  1. Szanowna Pani Janino, Szanowni Komentatorzy bloga!

    Wiem, że tego rodzaju oświadczenie nie jest może na czasie i piszę je z lekkim nadęciem, ale od pewnego czasu te kilka problemów nie daje mi spokoju.

    1. Zbliżają się przedterminowe wybory (zdaje się to prawie pewne, po ostatnich wydarzeniach). Będą to 2 wybory, w których, z racji wieku, przyjdzie mi zabrać głos. Mam poglądy lewicowe. Chciałbym, aby choć trochę program wyborczy partii, na którą zagłosuję był zbliżony do tego, za co zwykłem lewicę uważać.

    1.1. Powyższe kieruje mnie do pytania: Czy istnieje dzisiaj lewicowa partia w Polsce?

    Z pewnością istnieje, może nawet kilka (wliczając w to UP, PPP, i inne mniejsze ugrupowania).
    1.2. Czy istnieje jednak dzisiaj silna lewicowa partia, na którą można racjonalnie zagłosować?
    Czy SLD można uważać za lewicę? Czy obarczanie jej etykietką partii ‚komunistycznej’ po tym, co pokazuje on choćby od rządu Millera nie jest anachronizmem?
    Czy SDPL, która wchodzi w koalicję jako przystawka (niestety) i godzi się na dominację programową swojego większego koalicjanta nadal może być uważana przez lewicowego wyborcę za partię o programie lewicowym (wydaje się ona- sdpl – odgrywać tutaj rolę jedynej liczącej się partii lewicowej, czy słusznie?)

    Jak w tym kontekście (a może w ogóle, jak) komentować objęcie przez Aleksandra Kwaśniewskiego stanowiska szefa Rady Programowej LiD?

    Czy były prezydent, przy całej sympatii dla niego i przy całym jego niezaprzeczalnym wkładzie w dobre imię RP na arenie międzynar., można obarczyć go tak istotną, bo dla dużej części polskiego społeczeństwa, przyznającego się do poglądów lewicowych, rolą?

    Dodajmy: kwestie gospodarcze są z reguły (na Zachodzie?) omawiane z pozycji lewicowych przez pryzmat poglądów na ekonomię np. J.M. Keynes’a, w Polsce można spotkać nieśmiałe próby wskrzeszania ich poprzez autorytet prof. Kowalika…Czy choćby nie wystarczy spojrzeć na Niemcy i próbę budowania Państwa Bezpieczeństwa Socjalnego lub krajów skandynawskich z ich polityką społeczną lub też Kanady także nachylonej w tym kierunku pod względem rozwiązywania problemów społecznych?
    Czy w tak rozumianym podejściu można odnaleźć jakiekolwiek propozycje istniejących w sejmie lub liczących się partii uważanych w Polsce za lewicowe?

    Dodajmy: kwestie tzw. obyczajowe, jak np. PRAWO do aborcji (jak kto mnie pyta: jesteś Pan za aborcją- odpowiadam: TAK, proszę Pana(i), każdą!), laickie państwo, opodatkowanie kleru kościołów wszystkich wyznań etc.
    Czy mamy w Polsce liczący się głos partii chcących podważać osiągnięte ?kompromisy? w zakresie tzw. obyczajówki?

    Dodajmy: kwestie sprawiedliwości społecznej (nierówności): wysokość płac minimalnych na wysokim poziomie, podatek progresywny, dbanie o prawa pracownicze, popieranie zw. zawodowych, aktywna polityk społeczna etc.
    Jak wyżej.

    Prowadzi mnie to do pytania:
    Czy w ogóle oddawać głos w tych wyborach?
    Uprzedźmy: jeśli chodzi o wiarę w to, że zawsze będzie istniała partia odpowiadająca W PEŁNI moim oczekiwaniom ? to na tak postawiony zarzut odpowiem: nie uważam, że istnieją partie idealne, ale uważam, że demokracja działa wtedy, kiedy mój głos może być (lub jest) reprezentowany.

    Jako młody człowiek (po tych wszystkich lekturach Kuronia, Modzelewskiego, Michnika), który nie zastanawiał się może wystarczająco długo, co z dekalogu lewicowego należało z uwagi na ?konieczność dziejową?, odrzucić, zadaję dramatyczne (dla mnie:)) pytanie: Co dalej z lewicą w Polsce? Co z wkładaną nam po szkołach wiedzą, że lepiej zagłosować ?jakoś? niż nie zagłosować w ogóle? Czy wreszcie: czy mam iść na wybory?

    2. Dlaczego zaistnienie PiS na scenie politycznej było i jest możliwe?

    Część środowiska komentuje to mniej więcej tak: Pis miał niezły PR, spójną kampanię. Ludzie wiedzieli i wiedzą na kogo głosują. To najspójniejsza pod względem komunikacyjnym partia w Polsce. PO nie ma tożsamości. SLD ma komunistyczną przeszłość.

    Inna część tak: PiS używa genialnego manipulatorskiego języka (Głowiński) rodem z PRL i to działa, ale tylko na tych ?głupszych? lub pokrzywdzonych.

    Inna jeszcze, tak: neoliberalna ideologia wyklucza głos reprezentujący ludzi wyrzuconych za burtę przez proces modernizacji (balcerowiczowski model transformacji) oraz promuje ekspercki język ekonomistów uzasadniających decyzje dot. Np. bezrobotnych wzrostem gospodarczym (różnica języków).

    Gdzie jest PiS (w szerszym rozumieniu jako zbiór poglądów na państwo)na scenie politycznej? Na prawo, bo jest konserwatywny. Na lewo, bo a) to ukryci socjaliści, b)to populiści – ?
    Pis zajął pozycję narodowego populisty, po tym jak pozwoliła na to centrowo zorientowana większość partii w Polsce.
    Czy więc dzisiaj już wszyscy musimy mieć te same poglądy na gospodarkę (vide PO, SLD)?

    W związku z powyższym pytam:
    Czy wizja wspólnego działania Lid (SLD) i PO nie jest mrzonką o tym, że taka koalicja może coś w Polsce zmienić? Tzn., czy nadal i po co będą działać etykietki, że Solidarność dogadała się z komuchami? Czy taki właśnie scenariusz nie wygeneruje właśnie kolejnego PiS-u lub kolejnej grupy wyborców niezainteresowanych braniem udziału w wyborach?
    Niestety mam powody przypuszczać, że jeśli ten scenariusz (któremu kibicuje Autorka bloga) się ziści, to ludzie tacy jak ja nie będą raczej zainteresowani polityką w Polsce (w sensie oddawania głosu w wyborach).

    Wiem, że odpowiedź na wszystkie pytania zabrałaby setki stron, a przy mojej miernej orientacji w temacie, może i jeszcze więcej. Wiem, że nie są to pytania w tym momencie może adekwatne.

    Niemniej APELUJĘ do wszystkich na tym blogu, zakładając jednocześnie, że nie jesteście Państwo w mojej sytuacji (w moim wieku) o odpowiedź na trapiące młodziaka pytania.

    p.s. choć polityka w tym kraju JUŻ jest tematem tabu wśród moich rówieśników- a więc młodych Polaków, a przyznanie się do jakichkolwiek sympatii politycznych budzi zdziwienie (a co dopiero do lewicowych), pozwoliłem sobie, jako młody, wrażliwy człowiek do tego dość pompatycznego apelu.

  2. Szanowna Pani Janino, Szanowni Komentatorzy bloga!

    Wiem, że tego rodzaju oświadczenie nie jest może na czasie i piszę je z lekkim nadęciem, ale od pewnego czasu te kilka problemów nie daje mi spokoju.

    1. Zbliżają się przedterminowe wybory (zdaje się to prawie pewne, po ostatnich wydarzeniach). Będą to 2 wybory, w których, z racji wieku, przyjdzie mi zabrać głos. Mam poglądy lewicowe. Chciałbym, aby choć trochę program wyborczy partii, na którą zagłosuję był zbliżony do tego, za co zwykłem lewicę uważać.

    1.1. Powyższe kieruje mnie do pytania: Czy istnieje dzisiaj lewicowa partia w Polsce?

    Z pewnością istnieje, może nawet kilka (wliczając w to UP, PPP, i inne mniejsze ugrupowania).
    1.2. Czy istnieje jednak dzisiaj silna lewicowa partia, na którą można racjonalnie zagłosować?
    Czy SLD można uważać za lewicę? Czy obarczanie jej etykietką partii ‚komunistycznej’ po tym, co pokazuje on choćby od rządu Millera nie jest anachronizmem?
    Czy SDPL, która wchodzi w koalicję jako przystawka (niestety) i godzi się na dominację programową swojego większego koalicjanta nadal może być uważana przez lewicowego wyborcę za partię o programie lewicowym (wydaje się ona- sdpl – odgrywać tutaj rolę jedynej liczącej się partii lewicowej, czy słusznie?)

    Jak w tym kontekście (a może w ogóle, jak) komentować objęcie przez Aleksandra Kwaśniewskiego stanowiska szefa Rady Programowej LiD?

    Czy były prezydent, przy całej sympatii dla niego i przy całym jego niezaprzeczalnym wkładzie w dobre imię RP na arenie międzynar., można obarczyć go tak istotną, bo dla dużej części polskiego społeczeństwa, przyznającego się do poglądów lewicowych, rolą?

    Dodajmy: kwestie gospodarcze są z reguły (na Zachodzie?) omawiane z pozycji lewicowych przez pryzmat poglądów na ekonomię np. J.M. Keynes’a, w Polsce można spotkać nieśmiałe próby wskrzeszania ich poprzez autorytet prof. Kowalika…Czy choćby nie wystarczy spojrzeć na Niemcy i próbę budowania Państwa Bezpieczeństwa Socjalnego lub krajów skandynawskich z ich polityką społeczną lub też Kanady także nachylonej w tym kierunku pod względem rozwiązywania problemów społecznych?
    Czy w tak rozumianym podejściu można odnaleźć jakiekolwiek propozycje istniejących w sejmie lub liczących się partii uważanych w Polsce za lewicowe?

    Dodajmy: kwestie tzw. obyczajowe, jak np. PRAWO do aborcji (jak kto mnie pyta: jesteś Pan za aborcją- odpowiadam: TAK, proszę Pana(i), każdą!), laickie państwo, opodatkowanie kleru kościołów wszystkich wyznań etc.
    Czy mamy w Polsce liczący się głos partii chcących podważać osiągnięte ?kompromisy? w zakresie tzw. obyczajówki?

    Dodajmy: kwestie sprawiedliwości społecznej (nierówności): wysokość płac minimalnych na wysokim poziomie, podatek progresywny, dbanie o prawa pracownicze, popieranie zw. zawodowych, aktywna polityk społeczna etc.
    Jak wyżej.

    Prowadzi mnie to do pytania:
    Czy w ogóle oddawać głos w tych wyborach?
    Uprzedźmy: jeśli chodzi o wiarę w to, że zawsze będzie istniała partia odpowiadająca W PEŁNI moim oczekiwaniom ? to na tak postawiony zarzut odpowiem: nie uważam, że istnieją partie idealne, ale uważam, że demokracja działa wtedy, kiedy mój głos może być (lub jest) reprezentowany.

  3. Witam Pania i wszystkich blogowiczow,

    Obecna sytuacja kojarzy mi sie nieco z tanacym okretem i kapitanem… Z tym, ze kapitan zamiast zapewnic bezpieczna ewakuacje pasazerom i zalodze – wyrzuca ich za burte, zeby zmniejszyc balast… Zaczal od oficerow i bosmana :)Chyba wiec nie zamierza opuszczac tonacego okretu – tylko co to bedzie jak juz nie bedzie kim dowodzic…

    Zycze nam wszystkim zeby okret ocalal a kapitana zmyla z pokladu wyborcza fala!!!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Warszawa nie Rzym, Premier (nawet do spółki z Prezydentem) nie Neron, Historia żarty sobie stroi – ilu jeszcze pretorianów zostało do zdemaskowania? Im kto wierniejszy, tym bardziej podejrzany, nawet p. Krauze, tak niedawno jeszcze pozytywna postać?

  6. Igrzyska juz są, z chlebem nieco gorzej…

  7. Witam Panią
    Czytałem kiedyś Politykę bo była zbliżona do nurtu wiadomości prawdziwych i dawało się z niej wyczytać coś o otaczającym nas swiecie. To był za komuny. Były też inne źródła wiedzy ale trudno dostępne dla przeciętnych ludzi z prowincji. Teraz mamy dostęp do wszystkich informacji i zdaje się że jedynym skutecznym sposobem mieszania w głowach Polaków jest dezinformacja. Jest wszędobylska i co ważniejsze uchodzi bezkarnie. Więc szerzy się niebywale. Nasze postsocjalistyczne mózgi mające taką wprawę w wszeniu półprawd i tekstów między wierszami mają teraz znacznie utrudnione zadanie bowiem wcale niełatwo jest dziś oddzielać fałsz powtarzany setki razy w najrozmaitrzych wersjach od prawdy która to ma się obronić sama. I co widzę? Po latach nieczytania Polityki w tym i Pani artykułów widze wyraźnie że owa specyficzna i wymuszona moim położeniem „asceza” czytelnicza zaowocowała zdolnością do znacznie bardziej kontrastowego widzenia tego co Polityka drukuje. Bez obrazy szanowna Pani, pisze Pani z pozycji frustrata i osoby głęboko przekonanej o tym że „dołóżenie” poraz kolejny na odlew Premierowi czy komus z Rządu jest najleprzym ze sposobów na jaki Panią stać by dobrze się przysłużyć Polsce.

    Życzę dobrego samopoczucia.

    Krzysztof

    P.S. Od kiedy to zatrzymanie kogokolwiek przez siły porządkowe w jakimkolwiek praworządnym państwie przydaje zatrzymanemu wiarygodności???? Skąd Pani to wzięła???? To ma być publicystyka????
    Pani raczy żartować?? Radzę wrócić do szkoły!!

  8. I zawsze pozostanie 20 – 30 % głosujących, którzy jak mantrę będą powtarzać, że Kaczyński rozbija układ i że wszyscy są przeciw niemu. I że specjalnie go kompromitują.
    Profesor Kępiński w swojej znakomitej „Schizofrenii” pisał, że jest moment, w którym normalny człowiek postępuje jak chory. Jest to zakochanie się, a szczególnie dotyka to młodych dziewcząt. Wybranek może być złodziejem, zdradzającym ją na lewo i prawo, narkomanem, a ona będzie powtarzać, że wszyscy są przeciw niemu, że on jest inny, że go krzywdzą. A każdy argument na „nie” będzie przekuwać w jego obronę na „tak”.
    Ja mam takich sąsiadów. Nic nie pomogą najlepsze nawet argumenty. Kaczyński jest super, bo cała reszta się nakradła i oni teraz robią wszystko, aby ich zniszczyć.
    I bądź tu dyskutantem.
    Pani Janino!
    Nie będę bronił Tuska. Przypominam Pani, że KLD jest członkiem założycielem Stowarzyszenia „Porozumienie Centrum”. Nie od rzeczy jest tekst, który wymknął się Rokicie. PiSu nie można zniszczyć. Tusk usiłuje rozegrać grę na całkowicie wygrane wybory i prowadzenie rządów samodzielnie. Chce przejąć służby specjalne z rąk PiSu takie, jakie są (sam za nimi głosował). Ewentualna komisja śledcza przeszkodziłaby im w tym w przyszłym Parlamencie.

  9. Uklad, uklady, i ukladziki wszedzie istnieja. A Kaczmarek nalezal do ukladu Kaczynskich. Kaczmarka wielu ludzi nie lubialo, to jednak przez to zatrzymanie duzo zyskal, stal sie wiarygodny. Ziobro i Kaczynski maja jednak cos do ukrycia i boja sie panicznie prawdy. Przede wszystkim jak zatrzymania zdarzyly sie na dzien przez przesluchaniem przed komisja, ktora mogla sie dowiedziec napewno ciekawych zeczy. Wiele skazuje na to ze PiS probuje ratowac skore, jesli wyplyna zeznania Kaczmarka lub Kornatowskiego na swiatlo dzienne to zaszkodzi PiS w kampani wyborczej. Wszystko skazuje na to ze zatrzymanie Kaczmarka ja w przypadku Dr. Miroslawa G, ucichnie. Moim zdaniem prokurator bedzie zadal tymczasowego aresztowaia na trzy miesiace, miedzy czasie wybory sie odbeda a wszyscy bohaterowie zatrzymania beda siedzec i nic nie powiedza. Po wyborach sie okaze ze nie ma dowodow i nalezy ich wypuscic. Wtedy nawet komisji nie trzeba bedzie powolywac. Bo komu bedzie potrzebna.

  10. Porażka Jarosława Kaczyńskiego

    Kończą się dwuletnie rządy PiS a właściwie Jarosława Kaczyńskiego.
    Zaczęło się od sukcesów – wygrane wybory parlamentarne i
    prezydenckie. Utworzenie rządu, stosunkowo tania koalicja. Po drodze
    kilka przegranych, choćby wyrzucenie i ponowne przyjęcie do rządu
    Leppera. Nie sprawdziły się czarne przepowiednie Kuczyńskiego i
    Tuska, gospodarka się rozpędza, bezrobocie spadło a sytuacja
    budżetu dawno nie była tak stabilna, o ile kiedykolwiek była.
    Rozwiązano WSI, utworzono CBA.

    Faszyści i bolszewicy jednocześnie a w dodatku antysemici

    Kaczyńscy i PiS atakowani byli ze wszystkich stron bez umiaru,
    oskarżani o zbrodnie nie zawinione, zawinione i całkiem absurdalne ?
    jak choćby antysemityzm (gdy w rządzie było kilka osób, które
    mogłyby, gdyby tylko chciały, skorzystać z prawa powrotu i
    osiedlenia się w Izraelu). Przy okazji Kaczyński świetnie potrafił
    zniechęcać nawet swoich zwolenników (Marcinkiewicz, Sikorski,
    Zalewski), czy pozasalonowych publicystów ? wyrzucenie Wildsteina.

    W gospodarce lepiej, w oczyszczaniu państwa gorzej

    W gospodarce szło lepiej niż można było się spodziewać, w
    oczyszczaniu państwa – po ostatnich wydarzeniach – jak widać gorzej.
    Skrócenie kadencji to porażka Kaczyńskiego, przecież oddanie władzy
    to nie jest sukces. To co się dzieje z Kaczmarkiem, Netzlem,
    Kornatowskim – to jeszcze większa porażka. Minister spraw
    wewnętrznych i komendant główny policji w kajdankach to nie jest
    normalna sytuacja. Jeśli zarzuty się nie potwierdzą, to będzie to
    kompromitacja, jeśli zaś się potwierdzą ? to kompromitacja będzie
    równie wielka – bo powstaje pytanie kto i dlaczego takie osoby
    wybrał i umieścił na tak eksponowanych stanowiskach? Dla Jarosława
    Kaczyńskiego nie ma korzystnych odpowiedzi na te pytania.

    Pocałunek śmierci Marcinkiewicza

    Analogiczna sytuacja dotyczy zagadkowych wyznań Marcinkiewicza ?
    jeżeli podsłuchy byłyby zakładane a były nieuzasadnione byłoby to
    kompromitujące, jeśli byłyby uzasadnione to uzasadnienie byłoby
    skrajnie niszczące. Trzecia możliwość – to że Marcinkiewicz
    konfabuluje każe postawić pytanie dlaczego to robi, oraz kto
    Marcinkiewicza umieścił na takim miejscu. Żaden wariant nie jest
    korzystny dla Kaczyńskiego.

    Porażka to nie klęska

    Po dwóch latach toczonych ze zmiennym szczęściem bojów Jarosław
    Kaczyński został zapędzony do narożnika i poniósł dotkliwą porażkę,
    ale nie został pokonany. Porażka nie oznacza, że poniósł ostateczną
    klęskę. Skończyła się – trzymając się militarnego języka ? dwuletnia
    kampania. I właśnie rozpoczyna się kolejna, której początek
    zwieńczony będzie wyborami. Jaki będzie jej efekt? W krótkim okresie
    zależeć to będzie od tego, czy wiarygodnie uda się PiSowi wyjaśnić
    przebieg wypadków i przekonać wyborców. W dłuższej perspektywie zaś,
    czy uda się Kaczyńskiemu obronić wiarygodność przed komisjami
    śledczymi, które niewątpliwie powstaną. Liczyć się musi zaś z
    różnymi nieprzewidzianymi sytuacjami ? jak ta z Marcinkiewiczem.

    Po przedwcześnie skończonych rządach Olszewskiego Kaczyński
    wyciągnął wnioski, co widać było po jego działaniach (powtórne
    przyjęcie Leppera do rządu). Czy wyciągnie wnioski po obecnej
    porażce? Niewątpliwie tzw. zdolność koalicyjną utracił ? czy ktoś
    będzie chciał być w rządzie z człowiekiem który aresztuje swoich
    ministrów? Za czasów SLD Jakubowska była chroniona do ostatniej
    chwili, a Sobotka ułaskawiony, omerta nie została złamana, bo
    ewentualni przestępcy mogli liczyć na lojalność zwierzchników, a nie
    na kajdany. Jedyny chyba przypadek nielojalności to sprawa Wiesława
    Kaczmarka, a i to w ograniczonym zakresie.

    Przestroga Andrzeja Kerna

    Przestrogą niech będą słowa Andrzeja Kerna ? zaszczutego marszałka
    Sejmu z czasów „uprowadzenia Moniki”. Rozżalony na Kaczyńskiego, gdy
    ten nie zgodził się by kandydował z list PC Kern w swej
    książce „Michnikourbanowy napad stulecia” napisał tak:
    „[Jarosław Kaczyński] o którym złośliwie, ale trafnie wyraził się
    kiedyś Romuald Szeremietiew, że z wielkim talentem zbudował wielką
    partie polityczną a następnie z równie wielkim talentem całkowicie
    ja rozwalił.[…] Rozpoczął wojnę polityczną na wiele frontów i
    zaczął tracić coraz więcej zwolenników […] powielał te same błędy
    co Wałęsa: instrumentalnie traktował ludzi, miał swój dwór, który mu
    wyłącznie schlebiał[…]”

    Porażka to nie klęska, wojna trwa a kolejna batalia za progiem.

  11. Witam,
    To moj pierwszy raz na Pani forum…
    Chcialbym tylko powiedziec, ze to co dzieje sie w Polsce doprowadza mnie do placzu. Nie jestem w stanie zrozumiec jak mozna byc tak ograniczonym i zadufanym w sobie, jak Milosiernie Nam Panujacy. Ale nie ma tego zlego… Lekcja i nauka taka: unikac ludzi, ktorzy nie zostawiaja sobie miejsca na jakiekolwiek watpliwosci.
    Pozdrawiam

  12. Jesli wiedza o akcji CBA dotarla z rzadowych murow, az do Krauzego, to mozna przypuszczac, ze nawet sejmowa bufetowa o tym wiedziala. Nalezy wiec przypuszczac, ze raczej ktos chcial zarobic na wachaniach kursow spolek Krauzego. Majac na uwadze poziom paranoi Premiera, nie bylo trudne wlaczenie biznesmena w ‚uklad’.

  13. Witam Panią Redaktor i Blogowiczów,
    w dniu wczorajszym słuchałam pana Latkowskiego w programie red. Olejnik, który wspominał o spotkaniach pana Kaczmarka z panem Krauze, do którego spotkania (czy też dwóch spotkań) w kancelarii gdańskiego adwokata A. Jedlińskiego. O ile mnie pami nie myli pamięć, to w tej kancelarii aplikację odbywa córka naszego prezydenta. Czy w zwiążku z tym będą wyciągnięte konsekwencje wobec prezydenta i ziści się wizja Lecha Wałęsy, że brat zaaresztuje brata? Bo teraz to już chyba najbardziej absurdalne powiązania mogą być przez prokuraturę dowodem istnienia układu.
    Pozdrawiam

  14. Bo Tusk to jakby między młotem a kowadłem się znalazł…

  15. Wielu, bardzo wielu zawiodło pokladane w nich nadzieje. Pan Prezydent raczył to potwierdzić Swoimi wypowiedziami.

    Po wybuchu w warszawskim metrze, należy oczekiwać iż na talibach także zawiedzie się. O czym ze smutkie i półszeptem, poinformuje zapewne zszokowanych Rodaków.

  16. Witam!
    Widzę,że bardzo rozrywkowo potraktowało Pani wydarzenia z ostatnich dni,może jest w tym racja.
    Socjotechnika stosowana przez grupę Kaczyńskiego ma swoje prawa.Obecnie gra toczy się o zachowanie 20-25% elektoratu a może przy okazji wygranie wyborów.Jestem ciekaw,jak Pani bedzie bronić Tuska.PiS ma ciekawą rachubę,że przy takiej postawie PO i Tuska /powiedzmy szczerze braku postawy/ częśc elektoratu PO odpłynie do LiD i PiS ma szansę wygrać wybory,ale nie utworzyć rząd i utrzyma rolę lidera dyktującego warunki gry,przy prezydencie jest to wystarczajace do kontroli władzy,czyli PiS nic nie straci. Działania PiS mają na celu utrzymania inteligentnych inaczej,czyli osoby pokroju bywającego tutaj niejakiego Bernarda,który jest wzorocowym przykładem,że „nikt nas nie przekona,że białe jest białe a czarne jest czarne”.To jest rycerski łeb i działnia Kaczyńskich są dla takich.Druga grupa to motłoch z pod znaku moherowych beretów i dlanich to znaczy,że Kaczyńscy biorą się za nietykalnych i o to chodzi w tej socjotechnice.
    Przed wyborami napięcie musi roznąć,kto będzie następny – moje typowanie – w ciągu 2-3 tygodni kolejnym zatrzymanym będzie Aleksander Kwaśniewski a pierwszy o tym powiadomi „z własnych żródeł” tygodnik Wprost. Niemożliwe,zobaczymy.

  17. Niedawno na którymś blogu – chyba u Pani zastanawiałem się co zrobią Rymkiewiczowi. Właśnie niezawodny redaktor Ż. ugryzł się w jezyk by nie powiedzieć, że Rymkiewicz jest wariatem, a Lis zdiagnozował degrengoladę intelektualną 🙂

    Ja wiedziałem, że tak będzie.

    pozdrawiam
    Bernard

  18. Mam obawy, że wynurzenia Leppera o listach nieprawomyślnych dziennikarzy – na których ponoć jest Red. Żakowski, a Pani Redaktor prawdopodobnie również – są prawdziwe.
    I niedługo dowiemy się, że ci „dziennikarze mediów polskojęzycznych”, „woda na młyn wichrzycieli”, „myślozbrodniarze” to część układu.
    Bo kto gadał z Kaczmarkiem? No kto?
    A kto rozmawiał, a tego nie opublikował? (to chyba jeszcze niebezpieczniejsze).

  19. Wreszcie nie ma nietykalnych. Nawet „swoi” muszą zacząć się bać. To co wyczyniało SLD zabolało (w…ło) chyba wszystkich. Brawo PIS i Pan Ziobro. Koniec sitwy w Polsce.

  20. Pani Janino, nie będę broniła ZTuska. Nie dlatego, żeby wydawał mi się szalenie niekompetentny, czy niezbyt wyrazisty, a dlatego, że nie jest to typ polityka na takie rozchwiane czasy. Pan Tusk mógłby się doskonale sprawdzić w sytuacji ustabilizowanej politycznie. Nabrał sporo doświadczenia i nawet potrzevnej twardości, ale z pewnością nie potrafi porwać za sobą tłumów. Mści się też na nim paniczna wręcz obawa przed rozłamem w partii w związku z czym nie potrafił, nie chciał (?) spacyfikować J.M.Rokity, który ewidentnie szkodzi PO. Nie widzę niestety w tej partii postaci na tyle charyzmatycznej, aby zagospodarowała szerszy elektorat cewntro – prawicowy. Nie rokuję dobrze wynikom wyborów. PO i PIS mogą znowu utknąć we wzajemnym klinczu. Następne lata stracone.

  21. To smutne, że ludzie PiS są zatrzymywani (słusznie czy nie to już osobna sprawa, są winni czy tylko za dużo wiedzą…), a „bracia mniejsi” robią z tego sukces. To bracia ich wybrali, wypromowali, klepali po plecach a teraz wsadzają ich do aresztów.
    A swoją drogą ciekawe jak się czuje pan Janusz, który klepany po plecach był bardzo a teraz go wsadzają do aresztu, koledzy dali zabawki, a potem oskarżają, że je ukradł, winny czy nie winny to świństwo wobec kolegi (w całej swej naiwności bliżej mi do uwierzenia Kaczmarkowi niż Zoobrze).

    I jeszcze mnie ten układ ciekawi (nie ten, o którym Pani pisała) co Januszka wepchnął w łapy braci. Jakiż to był doskonały układ, jaki przewidujący, że był w stanie przewidzieć dwuwładze braci i na zaś podesłał im swojego człowieka, żeby ten wysokie stanowiska w tej władzy zajmował. Takich ludzi, tak przewidujących i z taką wizją nam właśnie potrzeba.

  22. To może nie będzie obrona Tuska, ale próba zrozumienia.
    Przyjmijmy taką oto perspektywę: DT jest głównym manadzerem przedsiębiorstwa o nazwie Platforma Obywatelska, funkcjonującym w branży politycznej. PO ma całkiem duży udział w rynku, jest drugi, niewiele ustepując wielkością liderowi, ale nie odgrywa takiej roli, jaką sobie zaplanował, nie wspominając, że prowadzący na rynku stara się za wszelką cenę ugruntować swoją pozycję i prowadzi nieetyczne działania utrudniające życie konkurencji.
    DT przyjął metodę zarządzania przez cele, określając główne cele jako: utrzymanie PO w kondycji zapewniającej sprawne funkcjonowanie, podejmowanie działan chroniących PO przez działaniami lidera rynku, które osłabiłyby znacząco pozycję PO, podejmowanie akcji marketingowych, by nie zniknąć ze świadomości klientów (wyborców) i dostawców (mediów) i trendsetterów (osób o największym wpływie społecznym, nie tylko politycznym), a także zapewnienie sobie wszelkich form ekspansji w przyszłości, tj. niewycofywanie się z żadnej strategii działania. Przy tak postawionych celach, do niedawna całkiem realnych, przywództwo i efekty DT można uznać za co najmniej zadowalające.
    Szkopuł w tym, że nie dostrzega on nowych celów i pojawiających się możliwości, pozwalających na wspólne działanie reszty przeciwko liderowi. Nie podejmuje szybkich decyzji w sytuacji gwałtownych zmiam. I za to należy mu się krytyka.

  23. A propos jednego z wpisów: polecałbym dalsze trwanie w czytelniczej ascezie, bo już od średniowiecza wiadomo, że asceza prowadzi do wyższych stanów wtajemniczenia.
    Proponowałbym spróbować czegoś podobnego z teatrem, książkami i malarstwem. Efekty bywają oszałamiające. Na razie bowiem można dostrzec świeżość spojrzenia jedynie na polu widocznym na blogu tj. ortografii.
    A co do post scriptum Krzysztofa ? wkradło się tam błędne założenie: nie żyjemy w praworządnym państwie.

  24. Nie rozumiem o co ten szum. Przeciez pan Premier powiedzial wyraznie , ze nie bedzie mowil, ze biale jest biale a czarne jest czarne…
    Pozdrawiam b. serdecznie z wyrazami WIELKIEJ sympatii
    Andrzej Cz.

  25. Droga Pani Redaktor!
    Tuska bronić, to bardzo ciężkie zadanie. Każda jego wypowiedź (brak jasnego przekazu, o co mu chodzi) wskazuje, że robi wszystko tak, aby nie narazić sie Rokicie lub Gowinowi (mam na myśli osoby wPO tak myślące jak ci panowie). Wczorajsze wypowiedzi p. Komorowskiego wskazują na jedno (tak przypuszczam): PO nie zależy na zniszczeniu PiS. Wiedzą, że zniszczony PiS do niczego sie nie przyda. Ochroniony (może będzie wdzięczny za takie potraktowanie) przyda się przy tworzeniu koalicji po nowych wyborach (PO, nie wiem dlaczego, nie chce podjąć akcji odsunięcia juz teraz PiS od władzy, mimo, że to stale głosi).
    Pożyjemy, zobaczymy!

    Pozdrowienia

  26. Z dystansu wewnętrzej emigracji obserwuję echa rozkładu państwa i dochodzę do wniosku, że Polacy nie są w stanie utrzymać własnego bytu narodowego. W tej sytuacji Sejm wzorem swojego poprzednika z czasów Polski szalcheckiej powinien przegłosować likwidację państwa i oddania terytoriów prawowitym właścicielom, czyli Niemcom, Austrii i Rosji. Zakładam że rządy tych krajów natychmiast powinny zdelegalizować kościół katolicki jako oragnizację przestępczą siejącą nienawiść i zacofanie, a wszystkie zagrabione dobra przeznaczyć na rozwój kultury i edukacji. Częścią bardziej krnąbrnych obywateli zaludnić wielkie obszary Syberii i zorganizować obronę tych terytoriów przed ekspansją Chin. Mieszkając w Krakowie cieszę sie na myśl, że stolicą moją może być Wiedeń i będę mógł korzystać z kultury i porządku tego pięknego miasta, któremu tak wiele zawdzięcza mój stołeczno królewski gród. Takie oto myśli kłębią sie po głowie człowieka, który przeżył wiele i nareszcie czuje sie we własnym domu.
    Biorąc rzecz poważnie, gratuluję wpisu Krzysztofa 05.31. Przez pewien czas wierciłem w brzuchu elicie POLITYKI tymi samymi problemami. Skończyło sie podobnie, czyli zaprzestałem czytać tygodnik po prawie 50 latach. Zachęcam do kontynuacji i przeżywania dawnych wspomnień w miesięczniku DZIŚ Pana Rakowskiego.

  27. We wczorajszej rozmowie w TVN, M.Olejnik wprost przygwoździła S.Latkowskiego pytaniem – dlaczego tak łatwo wpuścił do swojego mieszkania funkcjonariuszy ABW? – i to pytanie najlepiej oddaje nasze dzisiejsze nastroje i stosunek do władzy, która nie ustając w pogoni za mitycznym „układem” staje się coraz bardziej śmieszna, żeby nie powiedzieć żałosna…
    Kto wie czy L.Rywin nie odzyska producenckiego wigoru i w najbliższej przyszłości nie nakręci serialu komediowego, do którego scenariusz pisze samo życie i tylko tytuł „Układ” jest mało oryginalny…

  28. Szanowny Krzysztofie, w sprawie wiarygodnosci:

    czy naprawde nie wyczul Pan ironii?

    Nie, to nie jest publicystyka, to jest blog.

    a co do frustracji, to troszke ma Pan racje ale to calkiem zrozumiale, bo oczekiwania byly wielkie, od 2 lat karmieni jestesmy takim stekiem banałów i insynuacji ze w koncu czlowiekowi puszczaja nerwy.

    Ogladal Pan wczoraj program Lisa?

    Panowie z Pisu chopcby im si emówiło ze złamali prawo oni beda recytowac wyuczone formulki o sciganiu i bla bla bla

  29. Wcześniejsze wybory( o ile do nich dojdzie) bez komisji sledczej są korzystne dla PiS-u.Wszystko wskazuje na to ,że Tusk wybrał sobie PiS na przyszłego partnera.Jesdt to głupota czystej wody,gdyż Jarosław Kaczyński zawsze będzie sterować Tuskiem, a nie na odwrót.PO boi się propagandy PiS-owskiej,co wczoraj potwierdziła Pitera w radiowej Trójce.
    Wczoraj R.Kalisz przedstawił ciekawy wywód : żródłem przecieku jest minister zerozeroZiobro,gdyż poinformował o akcji ministra SWiA.Wywiódł to z konstytucji i ustawy o CBA.Co na to inni prawnicy ?

  30. Myślę, że obrona Tuska nie jest tak trudnym zadaniem. Wygląda na to, że jednak udało się w Platformie stworzyć (nie wiem czy na chwilę obecną, czy na dłużej) pewną jedność, nie biorąc przy okazji wszystkich twardą ręką za pysk. Obecnie liderzy PO zamiast walczyć ze sobą, uzupełniają się, nie wyglądając jednocześnie jak klony czy marionetki przywódcy jak to jest w PIS.

    Poza tym słusznie nie podejmuje on histerycznych jednak tonów SLD, LISu czy Wałęsy, które przez swoją przesadę brzmią niepoważnie – tego aresztowania można było się spodziewać, nawet jakaś dziennikarka pytała na konferencji Ziobrę czemu Kaczmarek jeszcze jest na wolności, skoro są takie zarzuty mu stawiane… Wobec tego obawy, że Kaczyńscy będą wykorzystywać służby specjalne podczas wyborów, mówienie o zamachu stanu, to wszystko jest przesadą – co mówię jako zwolennik SDPL, nie PO.

    Tusk tutaj wygrywa na pozycji jedynego, który zachowuje rozsądek i trzeźwość myślenia, jest konsekwentny, nie miota się i idzie po swoje, myślę, że na tym nie straci.

  31. Bernardzioe !
    Nie odwracaj kota ogonem : to nie Jarosław Kaczyński kazał Tobie pełnić rolę PiS-owskiego hunwejbina .To był Twój wybór ! I młody wiek niczego nie tłumaczy,gdyz dorośli tłumaczyli Tobie niestosownośc takiego postępowania .Kiedy przeprosisz za swoje haniebne zachowanie ?

  32. Krzysztof
    jesteś pan cham.

  33. Dodam jeszcze, że dziennikarze powinni bardzo wyraźnie pokazywać olbrzymią klęskę Kaczyńskiego w tropieniu układu – oni bez układu nie mają racji bytu – i hipokryzję z jaką Jarosław (twierdząc, że układ wprowadził Kaczmarka, wiedząc, że to kłamstwo, że Kaczmarka wylansował Lech) świadom tej klęski, tworzy iluzję układu gdzie tylko może. Na socjologii uczy się o organizacjach, które tworzą sobie wirtualne powody swojego istnienia – PIS jest tu znakomitym przykładem.

    A przy okazji obala to przekonanie o prawdomówności, uczciwości i moralności naszego drogiego premiera. Bo chyba jednak bardziej prawdopodobna jest nieuczciwość niż tak wysoki poziom paranoi, który kazałby wierzyć tym niesamowitym teoriom…

  34. Bardzo bym chciał obronić Donalda Tuska, bo darzę go sporą sympatią jednak nie mogę tego zrobić. Nie dlatego, że w moim przekonaniu powinien sięgać po „retorykę” swoich przeciwników z PiSu, ale dlatego, że nie jest przywódcą dużej partii na trudne czasy.

    Charakter jego wypowiedzi jest żaden. Już mam dosyć słuchania o tym, że „Polska i Polacy zasługują na lepszą władzę”, skoro nie mam już żadnej pewności jaka ta władza będzie. Jego kolejne komentarze, w których sprawia wrażenie, że jest „za a nawet przeciw” (vide choćby CBA, zmiana ordynacji, podatek liniowy, imunitety) zaczynają być mdłe.

    Podczas takich zawirowań potrzebna jest wyrazista postać, która potrafi zbić „retorykę” przeciwników prostymi, logicznymi i przekonywującymi argumentami. Jestem pewien, że większość czytelników tego blogu jest przekonana, tak jak ja, że w Polsce nie dzieje się dobrze. Tylko mam już dosyć słuchania o „nieodpowiedzialności”, „zamachach stanu”, „państwie policyjnym”, „niszczeniu demokracji”. To tak jaby lekarz wybiegł po zbadaniu pacjenta i krzyczał wszem i wobec, że pacjent ma gorączkę! Mam już dosyć słuchania kolejnego polityka rozwodzącego się nad objawami, a nie źródłem choroby!

    Marzy mi się charyzmatyczny przywódca, który spokojnym i wyważonym językiem, a jednocześnie z bezwzględnym przekonaniem do swoich racji wypunktuje w rzetelny i przekonywujący sposób wszytkie patologie, które mają miejsce. Szczytem marzeń byłoby, gdyby miał za sobą sztab ludzi autentycznie przekonanych tak jak on, że można inaczej – normalnie. Ludzi, którzy mają długeterminową wizję i plan jak ją wdrożyć. Ludzi, którzy wiedzą jak przekonać prostego człowieka do pozytywnej pracy.

    Byłem zachwycony artykułem pana Radosława Markowskiego w ostanim numerze Polityki. Podobał mi się zwłaszcza fragment o nobilitacji elektroatu PiSu przez premiera i prezydenta (tzw. „klas transferowych”) i wmawianie im, że są przyszłością Narodu. To nie oni odpowiadają za wzrost gospodarczy. To nie oni są czynnikiem, który decyduje o naszym miejscu w świecie.

    Chciałbym móc oddać głos na partię, która rzeczywiście rozumie procesy społeczne i gospodarcze i potrafi promować pozytywne postawy. Nie oczekuję osobiście dyplomu za bycie dobrym Polakiem. Chcę oddać głos na partię, która nie wstydzi się iść do wyborów z hasłem wolności obywatelskiej i gospodarczej na sztandarach. Partię ludzi, którzy wierzą w przyszłość a nie przeszłość naszego narodu. Partię, która solidarność rozumie jako równość szans dla wszystkich, a nie dla członków partii.

    Kiedy rodziła się Solidarność byłem jeszcze niemowlakiem więc niewiele wiem o tamtej atmosferze. Ale jeżeli miałoby się okazać, że Solidarność walczyła o społeczeństwo socjalistyczno-transferowo-niesprawiedliwe to byłbym wielce rozczarowany. Chciałbym, aby idee solidarności w nowych czasach oznaczały właśnie budowę państwa stojącego na straży równego startu dla wszystkich, świętego prawa własności i wolności (bez której nie ma solidarności).

    Niestety partie wyznające takei zasady z obrzydzeniem nazywane są „liberalnymi”, a jak wiadomo, zgniły liberalizm może na całym świecie liczyc tylko na 10% poparcia. Rozumiem, że PO, u której podwalin leży między innymi KLD, przebiera się w chadeckie szaty po to, aby móc zdobyć większy elektorat. Ale to oznacza, że jej lider mnie oszukuje i jest ze mną nieszczery. W swoich wypowiedziach nie kieruje się autentycznymi przekonaniami ale skalkulowanym językiem. Który jest niejaki, bo nie może zadowlić wszystkich.

    Dlatego nie będę bronił Tuska, bo nie jest autentyczny. Podejrzewam, że PO pod wodzą Komorowskiego czy nawet Rokity miałaby większe szanse na zwycięstwo jako autentyczna alternatywa chadecka dla bolszewizmu. Żałuję, że nie nastąpiła zmiana warty po przegranych wyborach, bo PO straciła dodatkowo na autentyczności. Tusk powinien zasiadać teraz co najwyżej w czymś w rodzaju „rady nadzorczej” tej partii i reprezentowac liberalne skrzydło. Inaczej bardzo łatwo jest uwierzyć, że rzeczywiście jest wilkiem w owczej skórze.

    Pozdrawiam

  35. Mario W ,

    5 pełnych dni spędziłem na dwóch podbiałostockich wsiach. 40 lat temu ciotka mojej żony , wtedy dziewczyna miastowa wyszła za mąż i z miasta poszła za mężem. W sobotę weseliła najmłodszego syna . Wesele czyli rodzina męża ciotki , rodzina panny młodej , rodziny dzieci ciotki około 150 osób rdzennie ze wsi . Kilku miastowych ze strony ciotki i ja ? totalnie miastowy do tego z twierdzy PO czyli Sopotu .

    W każdym domu świętych obrazków więcej niż w standardowym kościele, włączone Radio Maryja , każdy prenumeruje Nasz Dziennik .

    Już przed poprawinami się zaczęło czyli spytki szły w dwóch kierunkach.

    1. Co wy tam chcecie od Ojca Rydzyka , przecież to najlepszy człowiek na świecie ?
    Moje odpowiedzi zawsze były identyczne . Ja jestem z parafii sopockiej ( nie dodawałem że z tej od Stella Maris ) i moim szefem w sprawach kościelnych jest arcybiskup Gocłowski , więc Jego głos w sprawie T.Rydzyka jest moim głosem . Konstatacja była prosta ? Gocłowski to Żyd albo mason , to co mówi o Ryzyku to kłamstwa i jest wrogiem i dlaczego ja tego słucham? Ja mówię że to mój arcybiskup i dopóki jest moim arcybiskupem , a Oni że to wróg bo już Monsignore Jankowskiego zniszczył. Ja że się nie znam , Oni że trzeba wiedzieć wszystko o swoim arcybiskupie .

    2.Na kogo będę głosował ?
    Ja , że na sąsiada bo też mieszka w Sopocie , Oni kto ten sąsiad , ja że Donald Franciszek Tusk . Na Niemca ? Jak można ? W PO sami Żydzi , złodzieje i komuniści jak ten Rokita co był w Partii wiele lat . Ja na to że Rokita młody w PZPR nie był , groch ścianę swoje wiedzą.

    Generalnie poglądy polityczne wyglądają tak.

    Tylko PIS zrobi cos dla wsi , bo co prawda podatków nie płacą , zusu też nie , dopłaty do mleka są ( wsie mleczne ? czyli łąki dookoła ?zero upraw) , tylko czemu nie ma jeszcze dopłat do paliwa i dlaczego Polska czy Unia nie ubezpiecza ?

    Trzeba słuchać Rydzyka bo Żydzi rządzą i trzeba ich przepędzić bo musi być wiadomo czyja Polska . Na pytanie czy widzieli jakiegoś Żyda ? nie widzieli ale gdzieś są. Na pytanie czy w Białymstoku może jakieś firmy żydowskie są , nie ma ale Żydzi sprytni są gdzie indziej i oszukują . Generalnie tylko z Tuska nie zrobili Żyda bo to Niemiec

    Badania prowadzone ostrożnie , bo w rodzinie wiedzieli że miastowy to antyPZPRowiec .
    PiSowi wybaczają tatusiów z PZPR , nawet legitymacje bo każdy się może pomylić , dziwią się że można być antykomunistą i głosować na PO .

    Z liberalnymi poglądami na gospodarkę i rolnictwo się nie zdradzałem bo rodzina rodziną ale ???? .

    Rozmowy tak mniej więcej wyglądały , spokojne ale inspirowane nie z mojej strony.

    Do tego baba ziemniaczana , kiszka ziemniaczana , zegary ,pączki na parze , swojska wędlina i swojskie trunki , przyśpiewki podbiałostockie -cudowne dni.

    100 % tolerancja wobec prawosławnych , małżeństw mieszanych coraz więcej ? przywykli.

    Mario oto odpowiedź.

  36. Torlinie z 7:06
    To symptomatyczne, że nawiązujesz do profesora Kępińskiego analizując realia społeczno-polityczne. Pamietam jaką popularnością cieszyły się jego książki na przełomie wyjątkowo dekadenckich i trudnych z psychicznego punktu widzenia 70-80 lat. Ludzie szukali w Kępińskim zarówno odpowiedzi na pytanie dlaczego cierpią jak i dlaczego świat wokół jest taki popieprzony. Potem, w latach entuzjazmu i nadziei, prace Kępińskiego zapomniano by teraz do nich wracać. Widać ostatnie 17 lat, pozornie szczęśliwych, tak naprawdę podniosło poziom egzystencjalnego lęku i doprowadziło do zaburzeń społecznych zachowań. Kępińskiego warto czytać by zrozumieć motywy postępowania zarówno chłopców z pierwszych stron gazet jak ich elektoratu. Podobnie warto wrócić do literatury o faszyźmie. Dana 1 cudny fragment zacytował(a) na blogu 2 dni temu. Literatura, która powstała jako reakcja po wojennych traumach jest do bólu prawdziwa i tak naprawdę świetnie opisuje aktualny stan ducha mieszkańców tej buraczanej krainy.
    Pozdrawiam

  37. Pani Janino,
    myślę, że Tusk jet po prostu normalny, a wrażenie jego bezpłciowości wynika z prawa kontrastu. Jego przeciwnicy wyspecjalizowali się w produkowaniu mocnych słów, codziennych igrzysk dla ludu. W świecie paranoików i warchołów jedyny normalny rzeczywiście może wyglądać bezbarwnie. A teraz przychodzi mu walczyć z całym aparatem władzy, który tylko czyha na najmniejsze potknięcie. Nie jestem tylko pewien, czy ta strategia się obroni, gdy ten aparat władzy zacznie produkować haki. Bo na to zaczyna wyglądać. A także na to, że dla pewnego zwycięstwa PiSu może okazać się konieczne zamknięcie twarzy dwóm ostatnim bastionom niezależnej myśli – Polityce i Wyborczej.

  38. Szanowna Pani Redaktor. Wcale nie jest już śmiesznie i tylko żal, że jeden paranoik jest w stanie zrujnować tak wiele w czasie nie aż tak wielkim.
    Zaczynam czekać na dzień kiedy spełnią się prognozy Pana Prezydenta Wałęsy. Nachodzą mnie jednak po wczorajszych występach organów ścigania straszne myśli, że jednak zostanie użyta ustawa o zarządzaniu kryzysowym i będzie wielki zdziwienie znacznej grupy Polaków. Będzie krzyk „jak tak można”? A PO, której prominentny członek Jan Maria Władysław mówi o samodzielnym rządzeniu (gdzie i kiedy?), będzie powtarzała „przecież nie tak ustalaliśmy”
    Panu Tuskowi nie sprawa Polski leży na sercu, ale marzenie o władzy. Nie powinien więc liczyć na duże poparcie.
    A, do KRZYSZTOFA, żałuj, że jednak nie na tekstach redaktorów „polityki” wychowałeś się. Ja tak i dlatego bardzo sobie zespół Redakcji tygodnika cenię.
    Frustratem jesteś ty i bliscy ci mentalnie mieszkańcy, mojej też, Polski.

  39. Cytat: „Bez obrazy szanowna Pani, pisze Pani z pozycji frustrata i osoby głęboko przekonanej o tym że ?dołóżenie? poraz kolejny na odlew Premierowi czy komus z Rządu jest najleprzym ze sposobów na jaki Panią stać by dobrze się przysłużyć Polsce.”

    Krzysztof, nie chce byc brutalny w mojej wypowiedzi ani obrazac Ciebie, ale zanim zaczniesz wyrazac swoje opinie na forach prosze wez slownik ortograficzny. Blog Pani Janniny czytam od samego poczatku (choc nigdy sie wczesniej na forum osobiscie nie wypowiadalem) i moglbym powiedziec, ze kilka razy nie zgadzalem sie z opiniami przez nia prezentowanymi. Daleko mi jednak bylo, jest i zapewne bedzie, aby okreslac Pania Janine jako frustratke a jej komentarze dokladaniem premierowi „na odlew”. Na Twoim miejscu powstrzymalbym sie rowniez od wysylania kogokolwiek ponownie do szkoly. A jesli juz do samego siebie. Obecnie w Polsce nie mamy panstwa prawa i w tym przypadku aresztowanie Kaczmarka ewidentnie dodaje mu wiarygodnosci. TO sie „bierze” z pewnej ciaglosci zdarzen w kraju i poparte jest wieloma mniejszymi wydarzeniami, ktore ogolowi wpatrzonemu w te najwieksze wydarzenia poprostu umykaja. Dodatkowo Krzystof, nalezy miec otwarty umysl i zdolnosc analizowania pewnych faktow oraz posiadac wlasny swiatopoglad, ktorego Tobie najwyrazniej brakuje a szerzona rzadowa „dezinformacja” w Twoim przypadku swietnie dziala.

  40. Porażka to nie klęska, wojna trwa a kolejna batalia za progiem.

    widzicie, zakonczenie wposu Bernarda pokazuje dlaczego caly PIS nie potrafi normalnie działac, oni sa na wojcie, oni nie uprawiaja polityki oni walcza
    oni nie tocza dysput swiatopogladowych, oni sa na froncie

    itd itp.

    Nie da sie normalnie rzadzic krajem bedac caly czas na wojnie

  41. A propos obrony Tuska czy tez szukania porozumienia jak pisze w dzisiejszym wpisie „foma”…. Idzmy dalej tym tropem traktujac PO jako duze przedsiebiorstwo. Zgoda, co do tego, ze PO ma calkiem duzy udzial w rynku, nie odgrywa zaplanowanej roli, a rynkowy lider stosuje niedozwolona reklame.

    Ja proponowalbym zastosowac inna analogie, o czym ponizej….

    Wypowiedzi liderow PO, ze po wyborach i przy obecnej ordynacji PO chce rzadzic sama uwazam za tyle utopijne, co smieszne. Rozumiem, ze po doswiadczeniach z ostatnich wyborow liderow PO cechuje awersja to planowania przyszlych koalicji, ale mowienie, ze licza na wiekszosc w przyszlym Sejmie to mrzonka. Brakuje tu wlasnie instynktu politycznego, ktory wyrazalby sie w zalotnych zachetach wobec potencjalnych koalicjantow neutralizujac czesciowo ich ataki w trakcie kampanii, co wzmocniloby pozycje partii… A tak to ona bedzie musiala robic podchody i wystepowac w pozycji petenta. Prosze sobie wyobrazic, ze majetna i nawet urodziwa panna ma dwoch powaznych kandydatow do ozenku (PiS i LiD), ktorzy przy jednym stole nigdy nie usiada. We wsi sa co prawda jeszcze Waldek, Romek i Andrzej. Ale Waldek choc urodziwy – groszem nie smierdzi, Romek odpada bo od czasu gdy pod PKS wpadl, w glowie mu sie pomieszalo (i tez groszem nie smierdzi) zas Andrzej nigdy szans nie mial bo brzydki jest dla panny jak noc listopadowa w dzdzu, a i edukacji odpowiedniej nie posiada i panne kompromitowac bedzie na salonach. Obaj potencjalni kandydaci sa w sumie niebrzydcy z punktu widzenia panny a i aktywa pewne posiadaja, choc i dumni sa. Kandydat pierwszy ostatnio troche rozrabial, burdy we wsi urzadzal, ale panna ma nadzieje (moze nawet i zasadna), ze swoja erudycja kandydata okrzesa. Drugi kandydat nawet jest pannie blizszy erudycja i oglada towarzyska, ale w przeszlosci komendantem MO byl, co panne przyprawia o lekkie konwulsje. Z drugiej strony czuje z nim panna pewna wspolnote duchowa, nawet wieksza niz do pierwszego kandydata bo gospodarstwo swoje prowadzi metodami podobnymi do tych, ktore stosuje sama panna. Obu na pannie zalezy, ale i blamazu sie boja, ze panna padnie w objecia konkurentowi, a oni posmiewiskiem sie stana, ze pannie nadskakiwali. Scenariusze sa dwa. Jesli panna jest madra to posle usmiech i zachete jednemu i drugiemu nie szczedzac im umiarkowanie krytycznych uwag i wskazujac w ten sposob, gdzie trzeba szukac kompromisu. Kandydaci czujac, ze ich szanse sa realne i loza panny dosiegnac moga, nie beda jej opluwac a i potencjalna kleska tak bolesna nie bedzie bo przeciez cala wies widziala, ze panna taka obojetna nie byla. Jesli jednak panna rozumem nie grzeszy, to zacznie wybrzydzac krzyczac na cala wies, ze jeden to zbir, a drugi przeszlosc ma nieciekawa, a w ogole to ona stanu wolnego pragnie pozostac bo malzenstwem jako instytucja sie brzydzi. Dumni kandydaci nie pozostana pannie dluzni i obrzuca ja stekiem wyzwisk bo nikt na oczach calej wsi nie lubi byc ponizany. I skonczy sie tym ze panna w samotnosci sie zestarzeje i choc wlosci jej pokaznych rozmiarow pozostana, to jednak utraconych korzysci z polaczonych dwoch gopodarstw (niezaleznie od tego czy tym drugim gospodarstwem kandydata do ozenku jest hodowla swin czy uprawa buraka cukrowego) odzyskac sie nie da. Niestety, ten drugi scenariusz wydaje sie byc na chwile obecna bardziej realny.

  42. Szanowna Pani Redaktor,
    ależ Krzysztof Pani „dołożył”. Powinna Pani wiedzieć,że władza jest wiarygodna „ex definitione” a wszelkie jej poczynania winny być sławione przez każdego bez wyjątku redaktora „teraz i na zawsze” itd.
    Pozdrawiam.

  43. Dylematy Panny cz. 2

    Pierwszemu z kandydatow panny Jarek na chrzcie dali. Kochala kiedys panna Jarka i nawet brzemienna z nim byla. Uczucie siegalo apogeum. Jarek jednakze panne w pologu z dziecieciem zostawil. Wies sie smiala, a Jarek za wiejskimi podfruwajkami zaczal sie uganiac i nawet z dwoma naraz flirtowal. Panna cierpiala i Jarka od czci i wiary odsadzala. Zmadrzal jednak Jarek ostatnio, podfruwajki z domu wygnal i panna wie, ze kiedys kochala…, a wiec moze ponownie pokochac go moze.

    Drugi kandydat to Oles. Oles pannie nigdy wstretu nie zrobil choc i konkretny zbyt nie byl. Niby panne szanowal, ale majatek jego dwukrotnie mniejszy niz Jarka i chyba troche kompleksy mial, ze pannie do piet nie dorasta. Kiedy pannie dochody sie pomnozyly, stwierdzil Oles, ze jego 12 hektarow wystarczajace profity pannie przyniesc moze. A i atrakcyjnosc Olesia stosunki z innymi wsiami nawiazac pomoze bo Jarka nikt przeciez nie lubi i panna ciagle musialaby tlumaczyc, ze sie zmienil i nie taki on zly, jak wiesci gminne niosly.

    Mysli panna i mysli, ale i odpowiedzialnosc czuje bo Jarek w okresie konkurow nerwy traci i jeszcze jakas szybe we wsi rozbije, a wszystko na panne bedzie, ze to jej niezdecydowanie do tego doprowadzilo. Nie chce wiec panna Jarkowi grzechow liczyc… lecz byle predzej do oltarza dotrzec, choc kandydat dopiero w samym kosciele nadany jej bedzie. Dobrze choc, ze z tego kosciola zawsze uciec mozna i we wlasnym dworku sie zaszyc, gdzie kominek cieplym ogniem plonie, a i domownicy zawsze dobrze sie czuja, z wyjatkiem moze Janka, ktoremu ciagle cos nie pasuje. Myslala nawet panna czy by Janka nie wyeksmitowac, ale poprzednie eksmisje pannie sie jak dotad czkawka odbijaly, a i fizjonomia Janka dobrze na zdjeciu rodzinnym wyglada.

    No i ten Waldek, nieszczesny. Chlopiec jak malowanie. Do panny pasuje jak wzorek Burberry’s do eleganckiej damy. Waldek nigdy panny nie skrzywdzil, a i interesy ma w gminie panna z nim wspolne. Wie jednak panna, ze Waldek jej potrzeb zaspokoic nie moze i rozwaza czy moze jako konkubent na boku by sie nie przydal….

  44. Nie wiem dlaczego ludzie tak alergicznie reagują na Tuska i gotowi są nie brać udziału w wyborach bo tak im Tusk świat obrzydził. Najbardziej tajemnicze jest to, że z niewyjasnionych powodów mimo głoszenia haseł antykaczystowskich, bardziej ich drażni Tusk.
    Tusk nie jest moim ulubieńcem, chociaż i nie mogłabym stwierdzić, że go nie lubię. Ale z całą pewnością wobec istniejącej sytuacji politycznej charakteryzującej się brakiem formacji przemawiajacej w imieniu inteligencji wybór jest raczej niemożliwy, bo albo PO, albo PiS. Szczerze mówiąc zdumiewa mnie ataki na Tuska ze strony antykaczystów, W końcu dla mnie nie ulega wątpliwości, że na dziś, każda inna formacja będzie lepsza aniżeli MPNBracia. Myślę, też, że PO będzie mnie denerwować dwa razy mniej aniżeli fanatycy obecnej władzy. To się liczy. Nie ulega też wątpliwości, że spokojnie i w kulturalny sposób największe dziury załatają. Sądzę też, że ptrzestanie nam doskwierać nadmiar wrażeń ze strony licznych służb specjalnych i niespecjalnych. Mam też nadzieję na to, że PiSowczycy przestaną bez przerwy pouczać, rozumieć, powtarzać słowo w słowo to samo (czy oni dostają codzienną porcję wypowiedzi od których nie mają prawa odstąpić?) – to też zaliczyłabym na plus. Wracając do rzeczywistości największą zasługą Platformy i Tuska byłoby odsunięcie PiS od władzy. Każda sensowna propozycja PO nadająca się do realizacji podniosłaby PO w moich oczach.

  45. Krzysztof !
    Czy wiesz cokolwiek na temat kontekstu zatrzymania Kaczmarka ? Jeżeli wiesz ,to chyba sam rozumiesz ,że końcówka Twojego wpisu jest nie na miejscu. To przecież nie było zwyczajne zatrzymanie podejrzanego o popełnienie przestępstwa. Odrobina wiedzy i pokory zanim kogoś wyślesz do szkoły.
    Akurat p.Janina stara się być obiektywną w swoich ocenach. Sam nie rozumiem co Ona widziała w braciach Kaczyńskich czy Dornie,by pisać o nich pozytywnie.Jest to jednak świadectwem jej obiektywizmu,a nie zauroczenia tymi panami.To,że konfrontuje dokonania Kaczyńskich z ich programem i życiorysem nie jest dokopywaniem lecz analizą.

  46. Cargo w komentarzu do „Krótkiej pamięci” napisała, że po raz pierwszy autentycznie się boi. Ja jestem znacznie starsza i patrzę na to co się dzieje z rezygnacją, ale nie ze strachem. Przyszła kolejna zawierucha, którą trzeba przetrzymać. Tyle tego już było, że i tym razem damy radę. Co prawda wolałabym nie musieć dawać rady, pożyć sobie leniwie, ponarzekać na nudy w polityce i gazetach. Zamiast tego zaczynam się przyglądać czy naród już zaczyna kupować cukier, czy jeszcze nie.
    Przed strachem chroni mnie także nieustająca ciekawość.
    Na przykład czy posłowie zdają sobie sprawę, że samorozwiązanie sejmu oznacza koniec immunitetów i staną się wtedy dostępni wszelkim możliwym organom. Ja jestem tylko ciekawa, ale oni naprawdę powinni się bać. Jestem też ciekawa czy można tak pokombinować, żeby nie było ani sejmu, ani wyborów. I czy prezydent może rządzić dekretami.
    Kaczyńscy są jak czarna dziura. Wchłaniają wszystkie krzyki i płacze. Nie ima się ich żadna krytyka. Zabetonowana bolszewia wsparta równie betonowym elektoratem. Zrobią co zechcą bez oglądania się na cokolwiek. Dlatego sejm powinien trwać, nawet w takiej poronionej postaci.
    Pani Janino, pomijając to, co Tusk mówi i jaka (jaka?) jest jego partia – on nie jest osobowością i, co gorsze, nie jest także osobowością medialną. Jest blady i wymizerowany. I nie dlatego, że prowadzi ciężką walkę w imieniu elektoratu, ale po prostu wygląda jakby był chory, jakby coś mu nieustająco dolegało. Mówi rozwlekle, bez wiary we własne słowa. Spojrzenie wyblakłe, oczy szukają ratunku nie wiadomo gdzie i u kogo. Całym sobą daje sygnał, że sytuacja go przerasta i wolałby być gdzie indziej. Zero optymizmu. Ten człowiek nie ma siły rozwinąć sztandaru, a co dopiero go ponieść. Takim wizerunkiem nie zdobywa się wyborców. Być może poza kamerą to rewelacyjny człowiek, ale co z tego? Żyjemy w świecie, gdzie jak cię widzą tak cię piszą, nawet jeżeli jest to krzywdzące i oszukańcze, i tyle. Kupujemy na oko, rzadziej na rozum. Zwłaszcza to, za co pozornie nie musimy płacić.
    Na koniec – nie zdobywa się także elektoratu, mówiąc jak pani Pitera o niewykształconych, biednych, otumanionych wyborcach PiSu. Mojego znajomego pisowca takie wypowiedzi (bardzo częste w ustach przedstawicieli opozycji) doprowadzają do białej gorączki. Bo on nie chce być traktowany jak tępy robol nie umiejący zliczyć do trzech. I ma kurcze blade rację! Jak się nie umie do kogoś trafić, to już lepiej milczeć niż go obrażać.

  47. Poza CBA ( kilka osób ) tylko Zbigniew Ziobro mógł być prawnym posiadaczem info. o tajnych zamiarach wobec Leppera lub szerzej wobec Ministerstwa Rolnictwa .
    Wielkim przeciekowym może byc tylko Ziobro -minister. Kpiną jest to ,że on i jego służby ścigają osoby które dowiedzialy sie lub być może przekazywaly informacje dalej nawet nie majac pojecia czy to tajne /poufne czy też ploteczka warszawska .
    Chłopcom z CBA sprawę rozwalił Wojt gminny , kiedy zaczał alarmowac i sprawdzać kto wyprodukował te falsyfikaty .
    Minister Ziobro zatrzymany!!!. to jedyny praworządny komunikat w tej sprawie i potwierdzający słowa premiera wypowiedziane na Stadionie w Lubiniu . Pozostali, mogli opowiadać bez obciążenia, że coś ważnego ujawniają .
    Na zapleczu prokuratorskich poszukiwań stać może Edgar Gosiewski ,on też wiedział ,komu jeszcze powiedział??.
    Kabaretowa sytuacja ,gdyby nie to ,że PiS z tego powodu rozwija sztandary prawa i sprawiedliwosci kierując głos w stronę Osób ( vide wyżej ,wpis Krzysztofa !!!)którym podoba sie takie polowanko ,kajdanki ,zamykanie dla postraszenia to te ca. 20% elektoratu ,oby nie wiecej !
    Krzysztofie !, można zatrzymać ,można kajdanki zakładać ,napewno robią to codziennie w uprawnionych sytaucjach . Procedury karno-policyjnie są podobne od lat ,sięgające poza rok 1989 .Ważna jest interpetacja i praktyka stosowania tych samych procedur . Nie wysyłaj nikogo do szkoły , raz, bo to niegrzeczne, a przy tym takie chłopięce młodocianne , a dwa ,jak jesteś honorowy człowiek to odszczekasz .
    Wszystkie dowody w sprawach karnych ostatnich lat to podsłuchy i inwigilacja ( to są te Twarde ) ,a miękie to żywi świadkowie !! .Nastąpiło odwrócenie proporcji w znaczeniu słowa Onus probandi (ciężar dowodu ), tylko TWARDE !!!
    Prawdopodobnie nowa technika , daje takie możliwości, ktorych na szczęście dla NAS nie było przed 1989 rokiem , bo komunikacja miedzy ludzimi nie miała takiego powszechnego elektronicznego zasięgu ,tak ja My tu piszący z rożnych stron , nie tylko z Polski ale i Globu .

  48. Sprawdza się dokładnie rewolucyjny scenariusz, o którym kiedyś pisał i przestrzegał Pan Michnik.
    Rewolucja pożera swoje dzieci. Kiedy pora na ojców rewolucji?

  49. No to ja mogę trochę pobronić DT.
    Załóżmy, że PO wraz z całą resztą opzycji 7 września odsuwa pis od władzy. Załózmy też, że sejm 7 września przegłosuje samorozwiązanie i wybory. Mamy wtedy sytuację wymarzoną dla pis. pis pójdzie na kampanię wyborczą w roli skrzywdzonego dzieciaka, któremu nie dane było dokończyć słusznego dzieła oczyszczania państwa z komunizmu, ubecji, układów i co jeszcze Kamiński będzie w stanie tam wymyślić, bo PO zjednoczyła się z komunistami i zbrodniczym Lepperem oraz Giertychem.
    Taka kampania doprowadzi niestety do ponownego zwycięstwa pis, bo wiadomo, że ciemna masa to kupuje, szczególnie ta od Radia M. DT jest w tej niezręcznej sytuacji, że im bardziej pogrąża pis tym daje im więcej argumentów i zmniejsza swoje szanse na wyborcze zwycięstwo. PO ewidentnie przegrywa na polu propagandy z pis, a pis zręcznie wykorzystuje tę przewagę. Moim zdaniem wyborcy pis nie są potencjalnymi wyborcami PO. Bracia K prowadzą od dwóch lat politykę antagonizacji i polaryzacji społeczeństwa. Stawiając jasno zdefiniowane jaskrawe granice obywatel może być tylko za albo przeciw pis. Nie ma już tej grupy środka, która ma nieskrystalizowane poglądy i podejmuje decyzje wyborcze w dniu głosowania przypadkowo lub też nie idzie na wybory wogóle. Przykładem takim jest na przykład słynny kradiochirurg G, który zagłosował na pis. W tej chwili jest to juz niemożliwe, gdyż bracia K skutecznie podzielili społeczeństwo na zwolenników i przeciwników. Mając tak określone granice skupiają się na kupowaniu głosów poprzez rozdawnictwo państwowej kasy lub też przywilejów emerytalno-rentowych lub też podpisując porozumienia płacowe ze ZZ Solidarność. Taka polityka jest bardzo krótkowzroczną polityką i prędzej czy później prowadzi do ostatecznej klęski jej liderów, ale również i do katastrofy finansów państwa. Mam wrażenie, że DT przyjął taktykę wyczekania tego momentu klęski. Sęk w tym, że obecne wydarzenia jeszcze taką klęską nie są i DT jest tego świadom.
    W takim razie DT nie ma innego wyjścia jak utrzymywać pis u władzy, doprowadzić do rozwiązania parlamentu i zacząć kampanię wyborczą. Schemat tej kampanii może być prowadzony na dwa sposoby: poprzez nagłośnienie błędów i kompromitujących pis faktów, czyli bokserskiego punktowania pis, albo też, co ja bym osobiście wolał, pokazania jak ma wyglądać alternatywna do pis forma rządów PO. Wolałbym, aby w kampanii przeważały hasła pozytywne, takie jak poszanowanie konstytucji, poszanowanie swobód obywatelskich, ograniczenie wydatków budżetowych, budowanie jedności, rozwój infrastruktury, współpraca z unią, praca dla każdego – obniżanie bezrobocia, ograniczenie władzy służb specjalnych, uproszczenie procedur biurokratycznych, zwiększenie roli samorządów, dofinansowanie sądownictwa i wymiaru sprawiedliwości, itp, itd. W tej chwili państwo jest w takim stanie rozkładu, że na prawdę nie jest trudno zbudować kampanię pozytywną, która mogłaby zachęcić do pójścia do urn tych, którzy wolą zazwyczaj zostać w domu. Szansą na zwycięstwo jest mobilizacja przeciętnego obywatela, aby zechciał wziąć udział w wyborach. Jestem przekonany, że elektorat pis i tak na te wybory chodzi, więc im więcej ludzi weźmie udział w wyborach (nawet głos nieważny liczy się do frekwencji) tym niższy będzie procentowy wynik pis, i na odwrót niestety również. W takim razie spokój DT podczas tego zamieszania ma swoje uzasadnienie. Niech się sejm rozwiąże, niech się zacznie kampania.

  50. Pragnę przypomnieć, że nasza historia widziała gorsze rzeczy w demokracji. Za czasów Marszałka generał Zagórski zaginął i uruchomiono Berezę. Zrobiono też głośny, pokazowy proces przeciw opozycji, na który i obecnie się zanosi. U wielkich rewolucjonistów zawsze prawdziwie niebezpiecznych wrogów szukało się we własnym obozie. Tak było za Stalina, tak było za Hitlera (rzeź SA), tak było też podczas Rewolucji Francuskiej i w czasach terroru Cromwella w Anglii. Możemy spodziewać się następnych odsłon. Na razie PO zostawiana jest w spokoju, bo jest nieszkodliwa. Twarda ręka Braci zmieni jeszcze niekorzystne badania opinii społecznej. Jeśli jednak PO stwardnieje, uwierzy, że powinna skutecznie bronić demokracji – mogą się przestać z nią patyczkować. A wówczas zatrzymanie Tuska, dwa dni „dołka” dla Komorowskiego, kajdanki dla Rokity przekonają społeczeństwo i resztę posłów PO, że nie warto igrać z ogniem…

  51. Szanowna Pani Redaktor!
    Tusk nie wymaga obrony. Jest przecież najlepiej ubranym mężczyzną w Sejmie. Niczego zarzucić mu więc nie można.

  52. Pani Redaktor!
    Jest jeszcze jeden argument na korzyść Donala. Od kilku tygodni epatuje nas wiedzą, świadczącą o tym, że przczytał jeżeli nie całość, to istotny fragment regulaminu Sejmu. Jak na niego to bardzo dużo. Kto wie, może w przyszłej kadencji przeczyta też Konstytucję?

  53. Krzysiowi/chodzącemu wydaje się jeszcze w przedszkolnych majteczkach./ Lopatologicznie. Jeśli Kaczmarek opowiada bajki – jak twierdzi p.Ziobro, to należy się z tego śmiać, a nie zamykać do kryminału opowiadacza.Zamykając opowiadającego daje się wyrażny sygnał,że mówi prawdę.Wstyd Panie Krzysztofie zarzucać komuś własną ignorancję.

  54. Właśnie zabrzmiał komunikat prokuratury.
    Prezes PZU bierze kodeinę.
    Kodeina jest pochodną opiatów tak samo jak heroina i morfina.
    Ból głowy jest symtomem odstawienia środka uzależniającego.
    Prezes PZU jest na odtruciu ?

  55. Ja spróbuję pobronić Tuska, ale popadając przy tej okazji w porównania z Kaczyńskim i w analizę naszych oczekiwań co do Wodza. Poza tym analizę polityczną linii PO pozostawiam Gospodyni.

    Mi się reakcja Tuska na zatrzymanie Kaczmarka podobała – była spokojna i stonowana – spokojnie, przede wszystkim szybko zróbmy wybory – sytuacja jest nerwowa ale trzeba się wziąć w garść i przeczekać. Ja tu nie widzę, że on nie wie, czego chce – wprost przeciwnie.

    Mam wrażenie, że gdyby Tusk zaczął ciskać gromy jak Giertych, to przez porównanie z pozornie spokojnym Kaczyńskim by gorzej wypadł. Teraz taka dygresja – popsychologizuję, chociaż jestem laikiem, co uczciwie zaznaczam.
    słyszałem ostatnio wypowiedź jakiegoś Znawcy, kontrastującą spokój i brak agresji JK z dzaiałaniami leaderów opozycji. Ja tu chciałbym zauważyć, że JK jest BARDZO agresywny, tylko jest to tzw. bierna agresja. Ja się nie podejmuję objaśnić tego pojęcia, ale człowiek bierno – agresywny nie podnosi głosu, nie macha rękami i nie tupie, ale reagujemy na niego tak, jak na kogoś autentycznie agresywnego, tj. wściekamy się i czujemy się zagrożeni. Pozorny brak adekwatności takiej reakcji jeszcze utrudnia sytuację. Bierna agresja jest często stosowana (automatycznie) przez ludzi zaburzonych, a dla obrony przed nią trzeba naprawdę być dojrzałą i świadomą siebie osobą.
    Drugie pojęcie, które jakoś naświetla sprawę, to tzw. hipnoza paternalna. Ona jest jeszcze mniej znana niż bierna agresja – ale podobno jest coś takiego. Tzn. skutki są podobne jak w zwykłej hipnozie, ale narzędziem nie jest przemawianie cichym głosem i koncentrowanie, ale właśnie silny i agresywny atak. Mam wrażenie, że JK reprezentuje skrajnie paternalny typ – i że część reakcji ludzi, którzy wydają się pod jego urokiem, tłumaczy podobne do hipnozy paternalnej zjawisko – w naturalny sposób trudno się nam sprzeciwić komuś, kto reprezentuje skrajnego, przekonanego o własnej racji rodzica. Tego efektu nie należy lekceważyć.

    Kaczyńscy mają rysy psychopatyczne – nigdy nie będą częścią konstruktywnego, kooperacyjnego mechanizmu. Pamiętajmy, że z psychopatą nie da się wygrać tzn. nie da się go przekonać ani z nim kooperować, a pokonać „wręcz” można za cenę pyrrusowego zwycięstwa, bo psychopata walczy do końca. Wygraną jest tutaj obronienie siebie przed krzywdą i to jest max na co można liczyć. Gdyby Tusk wdał się w wojnę z Kaczyńskim, zyskałby zero a straciłby wszystko – psychopata w walce jest supersprawny, a wysiada w normalnej interakcji – w której nie jest w stanie prowadzić zwykłej współpracy na równych zasadach (tylko musi co chwilę wyciągać układy i zwoływać konferencje prasowe – dlatego Ziobro jest NIEZBĘDNY) Jeśli więc mamy pretensje, że Tusk nie jest sprawniejszym Kaczyńskim, to pomyślmy, czy takiego Tuska byśmy chcieli? ja dziękuję.

    Podsumowując –
    1. JK jest bierno-agresywny, tzn. mówi bardzo „wrogie” rzeczy nie wywołując wrażenia, że nie panuje nad emocjami. Reakcja „czynnie agresywna” jest całkiem naturalna, ale kogoś takiego przez porównanie na scenie politycznej łatwo kwalifikujemy jako niezrównoważonego. Dobrą reakcją na bierną agresję jest kontrolowanie własnego zachowania i nazywanie po imieniu sytuacji.
    2. JK reprezentuje typ Paternalno – przywódczy – pomaga mu w tym stanowisko wymarzone dla takiej postawy. W sposób skrajny demonstruje swoją wolę – chociaż ex post trudno stwierdzić, o co właściwie mu chodzi – ale nikt nie odnosi wrażenia, że jest to człowiek miękki.

    Teraz co to ma wszystko do Tuska? ano to, że chcemy jednocześnie, żeby on dał odpór Kaczyńskiemu (czyli był takim samym „paternalnym” wodzem, ale jeszcze silniejszym – i jednocześnie, żeby zbudował coś zupełnie innego – społeczeństwo na zasadach obywatelskich, samorządowych i liberalnych – a nie feudalnych. Tego się pogodzić NIE DA!

    PO jest zróżnicowana wewnętrznie i to jest wielkie osiągnięcie – dlatego jej szef nie jest WODZEM i nie może być paternalny – przez co w porównaniu z JK będzie wypadał blado – ale premier Belgii przy młodszym Breżniewie też by wypadał blado, co nie znaczy, że lepiej było żyć w ZSRR.
    Ponieważ PO jest zróżnicowana, to każdy znajdzie tam coś, co mu się NIE podoba. Mi się nie podoba skrzydło konserwatywne, bo nie podoba mi się konserwatyzm. Ale ono jest i trzeba się z tym liczyć, bo w Polsce sporo ludzi ma takie poglądy.
    Teraz np. sprawa CBA – ja sam chciałbym wiedzieć, dlaczego PO tak głosowała. Jest możliwość taka, że zdecydowano, iż PiS i tak jest w stanie uchwalić taką ustawę, a głosowanie przeciw da znowu asumpt do walenia jak w bęben w obrońców układu.

    Podsumowując, bo jestem bardzo rozwlekły dzisiaj, ale sprawa jest skomplikowana:

    Zdecydujmy się, czego oczekujemy – czy Absolutyzmu Oświeconego w wydaniu nowoczesnym (czyli Kaczyńskiego ale z innymi poglądami) czy partii demokratycznej, która jest szeroka więc godzi różne poglądy – szef jest wtedy jej twarzą, ale nie wodzem.

    My ciągle mamy zaprzeszłe przyzwyczajenia i oczekiwania – JK mistrzowsko to wykorzystał, hipnotyzując ludzi, dla których dominujące stało się doznanie urazu lub straty więc byli podatni. Ludzie zahipnotyzowani będą niepodatni na argumentację i nawet 1000 komisji śledczych tego nie zmieni, zaś JK w walce (czy to atak, czy obrona) czuje się jak ryba w wodzie – zabija go uspokojenie sytuacji, a Tusk z Komorowskim próbują to właśnie robić.

    Moja główna teza jest taka, że mamy zupełnie sprzeczne oczekiwania, co jest źródłem kłopotów. Proszę pamiętać, że w Polsce nie ma praktyki demokratycznego przywództwa – miękkiego i łączącego różne nurty. Nie mówię, że Tusk je w idealnej postaci reprezentuje, ale próbuje. Zaś my chcemy ideału jednocześnie niezłomnego i miękkiego. To se ne da. Tutaj jak na dłoni widać brak praktyki demokraci w Polsce – ale jednak PO ma znaczne poparcie. Oceniajmy polityków po bilansie załatwionych spraw, a nie po tym, czy są ideałami, czy nie – bo nigdy nimi nie będą. Pamiętajmy też, że jest coś takiego jak taktyka polityczna – i nie da się jej uniknąć.

    Ja mam nadzieję, że partie takie jak LiD, PSL i PO dopracują się dojrzałych mechanizmów demokracji wewnętrznej i debaty, która zredukuje problem aparatczykowstwa / wodzostwa / dworskości. Tutaj moim zdaniem bardzo pomocne są wybory samorządowe i pamiętajmy, że PO i PSL je wygrały.

    Na koniec – plan polityczny PO wydaje się sensowny – odkładanie wyborów niesie ryzyko, zaś szybkie przegłosowanie skrócenia kadencji daje szansę realnej zmiany.
    Realnym sprawdzianem będzie:
    1. wynik wyborczy (tu mam nadzieję, że będą musieli wejść z kimś w koalicje, bo to działa tonująco, ale że uda się zmontować większość).
    2. co zrobią po wyborach. Skrzydło konserwatywne będzie występować z pomysłami typu IPN/CBA/Mundurki – bo takie są przekonania wielu ludzi w Polsce. Ale oceniajmy ich po tym, co realnie zostanie zrobione (mam nadzieję, że zostanie).

    To jest więc nie tyle obrona Tuska, co krytyka oceniania go kryteriami których równocześnie nikt nie może spełnić. Przykładając spójne kryteria, Tusk wychodzi na całkiem możliwego polityka, który jest leaderem partii o największym poparciu i o sporej zdolności koalicyjnej. Jak na kiepską polską praktykę to jest nieźle.

    Ja mam nadzieję, że polska demokracja z potknięciami będzie się rozwijać, że z błędów wyciągniemy nauczki (w przypadku obecnych błędów – 1. w kwesiach ustrojowych 2. w kwestii uodpornienia części wyborców na demagogię).

    Pozdrowienia! 🙂

  56. „…Po latach nieczytania Polityki w tym i Pani artykułów widze wyraźnie że owa specyficzna i wymuszona moim położeniem ?asceza? czytelnicza zaowocowała zdolnością do znacznie bardziej kontrastowego widzenia tego co Polityka drukuje. Bez obrazy szanowna Pani, pisze Pani z pozycji frustrata i osoby głęboko przekonanej o tym że ?dołóżenie? poraz kolejny na odlew”

    Jak widzę Panie (koniecznie z dużej litery) Krzysztofie opanował Pan przy okazji niesłychanie wysublimowany zwrot „bez obrazy”. Cieszy,że „asceza czytelnicza” (przy okazji proszę zdradzić jakież to czasopisma i grimoire`y dokonały tegoż oświecenia?) sprzyja tak niezwykłemu rozwojowi osobowościowemu. Szczególnie cieszy użycie (oczywiście „bez obrazy”) słowa frustrat, jest Pan bardzo pobłażliwy- przeciez autorka bloga co słusznie wykazywał tow. Geralt i spólka nie zlustrowała się- a zatem może pani P. jest członkiem układu – to chyba lepiej tłumaczy „dokładanie na odlew” co jest przecież poniżej godności jakiegokoliwiek autora pozycji które Pan czytuje (wyobrażam sobie ze mroczne lata rządów tow Millera spędził pan wznosząc oczy ku niebu a z ust Pana nie padło ani słowo komentarza).

    Ale najwzniośliejszy jest ostatni akapit „Od kiedy to zatrzymanie kogokolwiek przez siły porządkowe w jakimkolwiek praworządnym państwie przydaje zatrzymanemu wiarygodności????” – cóż problemem jest właśnie to czy żyjemy w praworządnym państwie, bo zatrzymania w Myanmarze, Rosji czy na Białorusi (Kubie, Wenezueli etc) przez służby mogą byc dowodem na dokładnie coś innego. Uprzedzając- sądze że z podanych przykładów idziemy w kierunku modelu rosyjskiego ( w polityce wewnetrznej jest jeszcze u nas opozycja, ale to przecież tylko kwestia czasu, a polityka zagraniczna polegająca na prężeniu mięśni (inna sprawa że w wykonaniu naszego geniusza Tatr wygląda to tak komicznie jak defilada 15VIII) jest już zbliżona).

    Ale cieszy że są ludzie będący w stanie wierzyć w coś bez względu na argumenty- dodajmy wierzyć w coś co wczoraj odrzucali- a panowie Kaczyńscy budując IV RP na służbach, podsłuchach, szczuciu na siebie obywateli i obrażaniu każdego kto ma inne poglady niż oni (oczywiście bez obrazy) moim zdaniem zbliżają się ławeczki zajmowanej przez pogrobowców tow Moczara ( i nie dbam wcale czy czuliby się obrażeni czy nie).

    Z poważaniem
    (nieoświecony i mający spaczoną perspektywę)

  57. Jeszcze dwie sprawy na króciutko, bo strasznie się rozpisałem.

    1. Gratuluję Polityce (całemu zespołowi) informacji p. Pytlakowskiego i zaprognozowania nakazu zatrzymania Krauzego. Robić aktualny i wyprzedzający tygodnik w obecnej sytuacji to jest mistrzowstwo świata. Ciekaw jestem artykułów z materiałów zdeponowanych u Redaktora Naczelnego. Gratulacje dla p. Piotra Pytlakowskiego, który jednak musi mieć silne nerwy.

    2. Uważam, że jedną z zasadniczych strat spowodowanych przez Kaczyńskich jest PROMOCJA PROSTACKIEGO MYŚLENIA. Ta cała demagogia w polityce wewnętrznej (układ, przestępcy, bogaty=złodziej, okradanie Polaków) czy zagranicznej sieje jednak spustoszenie, kiedy pada z ust premiera. Przyszło mi to do głowy przy okazji artykułu w Polityce o uniewinnionym Marku Czekalskim (gratulacje dla p. J. Cieśli) – ile realnej krzywdy wyrządza takie prostactwo w ocenach. To prostactwo oczywiście realnie funkcjonuje w ludziach, ale winą Kaczyńskich jest, że na nim jadą, je wzmacniają i „autoryzują” poparciem ze strony najwyższych urzędów RP.

  58. Nie dodam komentarza, bo już nie nadążam za wydarzeniami. Szkoda, że nie mam kasy, bo na giełdzie tak chuśta, że z dnia na dzień można niesamowicie zarobić i niesamowicie stracić – jak w ostrym pokerze. Pozdrawiam wszystkich blogowiczów, zazdroszcząc, że jeszcze usiłują z dystansu obserwować przedwyborcze igraszki. Gratuluję Prezydentowi i Premierowi wykrycia wszechpotężnego układu – we własnych szeregach. Faktycznie, skoro go nie ma gdzie indziej, to wypada chociażby własny ogon ugryźć.

  59. Nie macie wrażenia ze to wszystko już było. Toż to powtórka z czasów AWS. Premier niby silniejszy a jednak nie potrafi znaleźć ledwie kilku osób którym mógłby zaufać. Zupełnie jak niegdyś, dzisiaj hołubiony, Buzek.

    Tragizm Kacyńskiego dla mnie polega na tym ze w tej powtórce z historii zechciał być Pałubickim. Ciekawi mnie tylko czy Ziobro obejmie rolę samego Kaczyńskiego z czasów AWS.

    Próba aresztowania Krauzego to wielka klęska Walendziaka, który swego pryncypała nie osłonił a co za tym idzie przestał być potrzebny.

  60. Wygląda na to, że rewolucja zjada własne dzieci. Ideały – pochodne teorii – minęły się z ludzką naturą – czyli dzieckiem praktyki. Ludzie, którzy mówili, że wydaje Im się, że znają lekarstwo na każdą chorobę w końcu ujawniają, że jedynym sposobem na leczenie kaca, raka, migreny złamań kończyń i wrzodów żołądka stają się pobożne życzenia. To musiało się tak skończyć. Żadających krwi nie zaspokoją już pogróżki w stronę „wykształciuchów”, „łże-elit”, nie wystarczy wymachiwać ołówkiem mówiąc, że jest zaczarowany, trzeba w końcu przyznać, że jak się nim narysuje 3 miliony mieszkań to one dalej będą tkwić na papierze, pielęgniarek nie nakarmi się agentami, a prestiż państwa nie zwiększy się modlitwami o deszcz bądź ściganie homoseksualizmu teletubbisia. To już jest koniec, ale nie można jeszcze iść, trzeba stanąć w miejscu i stać na straży miejsc jeszcze nieodzyskanych.

  61. Nie będę bronił Tuska. Być może nie potrafię rozszyfrować jego koronkowych kombinacji, moja galicyjska głowa nie może zrozumieć czego on naprawdę chce. Staram się przeprowadzić bezstronną analizę, zawsze jednak dochodzę do pytania dlaczego?.
    Dotychczas myślałem, że partie polityczne dążą do zdobycia władzy w celu realizacji swojego programu. Teraz jest inaczej. Pan Tusk mogąc bez ŻADNYCH warunków utworzyć DOWOLNY rząd nagle odczuwa skrupuły. Boi się posądzenia o „idy wrześniowe”.
    To nic, że w przyszłych wyborach będziemy głosować pod kiratelą PiS.
    To nic, że daje Pan Przewodnoczący konkurencji dwa miesiące czasu na zwarcie szeregów, aresztowanie paru nowych osób w oparciu o „mocne dowody” p. Ziobry, który przeprowadzi kilkadziesiąt konferencji prasowych, pokaże parę nowych gwożdzi, a jego kolega Jacek K. znajdzie paru dziadków w Wermachcie lub w Czerwonej Armii.
    Gorzej będzie gdy w myśł jego teorii „ciemny naród to kupi” i cała „Platforma” obudzi się z przysłowioną ręką w nocniku a niektórzy działacze w ciepłej celi

  62. Zarówno autorka bloga jak i znakomita część komentatorów z podziwianym uporem zakładają iść na skróty do zasad demokracji,które ewoluowały wraz z osiągnięciami ewolucji myślenia.Bez ścisłego powiązania bez sprzężenia zwrotnego wyborca-wybrany społeczność narażona będzie na wstrząsy wywołane politycznymi kryzysami,u podstaw których leży rozbieżność słów i czynów.Do ordynacji proporcjonalnej trzeba dorosnąć poprzez zbudowanie dwóch konkurujących ze sobą bloków,partii mających wystarczający potencjał do prowadzenia wszechstronnej analizy i przygotownia w miarę realnego programu działania.Szulerstwem politycznym daleko się nie zajedzie,a tym bardziej ubezwłasnowolniającą,antyobywatelską ustawą zasadnizą.To dziwne,że po czasach zniewolenia,które trwało wiekami mogą odzywać się jeszcze głosy popierające dramat wprowadzenia demokratycznej konstytucji w Polsce,pierwszej w Europie.Organiczna praca w czasach,gdy partia miała patent na mądrość to edukacja braku praworządności,wszystkiego dozwolonego co nie jest prawem zabronione,oraz roli tajnego państwa reżyserującego nie tylko ludzkie życiorysy,ale przestępstwa i nawet zbrodnie.To pobożni kłamcy i polityczni szulerzy zmontowali przecież antyobywatelską konstytucję.Dała ona kontynuację poglądu,że im gorzej tym lepiej co daje pogodę dla politycznych szulerów.

  63. Pani Janino, z mojej strony na obronę Tuska proszę nie liczyć. Dziś przeczytałem, że spotkanie Tuska z L.Kaczyńskim w pałacu prezydenckim było nagrywane – o czym Tusk został poinformowany przed rozpoczęciem nagrywania. Czy to już paranoja?
    Moim zdaniem uczestnictwo Tuska w tej rozmowie było w tej sytuacji całkowitym błędem. Po informacji o zamiarze nagrywania rozmowy Tusk powinien grzecznie podziękować, życzyć rozmówcy rychłego powrotu do zdrowia i opuścić pałac prezydencki.

    pozdrawiam

  64. Troche refleksji:
    Najlepsze w tym wszystkim jest, ze kazdy z Czytelnikow ma wlasne zdanie i trzyma sie go jak tonacy brzytwy ( moze byc tratwy). A uszy (moze oczy) maja zamkniete na argumenty. Jesli ktos pisze bez jadu nienawisci o problemach jakie ma Polska i Polacy i przedstawia swoje argumenty to jest dla mnie ok. Ale jesli ktos pisze: jestem za lewica to nie wiem kim on jest. Wszystkie partie sa mniej lub bardziej lewicowe ( kazda cos obiecywala ze da: darmowe zupki, mieszkania itp.)
    I tak na koniec marzy mi sie partia Zdrowego Rozsadku.
    W mysl zasady: Jak sobie poscielisz tak sie wyspisz.

    P.S. Niektorym czytelnikom tez by sie przydal

  65. Prezydent: „nie” dla planów budowy Rzeczpospolitej dla bogaczy

    Jasne, Bogactwo Rzeczpospolitej zbudują rencisci, emeryci i KRUS’owi rolnicy na dopłatach z UE

    a szkoła ojca dyrektora kadry managierskie dostarczy.

  66. Mnie w tym całym (skreślone) dziejącym się na naszych oczach od czasu namaszczenia przez PT.Wyborców bliźniaków na niekwestionowanych włodarzy tego kraju przeraża zaś najbardziej to, że przeważająca większość komentujących (a przynajmniej starających się to w miarę obiektywnie czynić) ten chocholi taniec ludzi mających (nie wiadomo właściwie skąd) dogłębne przekonanie, iż są politykami i postępują dla dobra narodu i państwa przejmuje i bezkrytycznie przyswaja retorykę braci K. I nie mówię tu o mówieniu np. o „zabijaniu nienarodzonych” zamiast o aborcji czy o „ojcu” a nie „księdzu” Rydzyku ale o tym, że bezrefleksyjnie rozważa się czy np. Krauze jest zamieszany czy nie w tzw. przecieki ws. antylepperowych działań CBA nie biorąc absolutnie pod uwagę choćby tego, że nawet jeśli (teoretycznie) naprawdę brał on udział w konspiracyjnym spotkaniu członków tajnej grupy w hotelu Mariott i następnie przekazał osobiście i/lub przez pośredników jakieś info wicepremierowi Andrzejowi L to mógł to absolutnie bezkarnie zrobić jako, że żadna tajemnica państwowa jego akurat nie w tym zakresie nie obowiązywała i nie obowiązuje ! To samo dotyczy tego co fachowcy nazywają relatywizacją nonsensu a z czym mamy do czynienia przy większości wypowiedzi „krewnych i znajomych królika” z PiS. I o czym tu właściwie można rozmawiać gdy towarzysze partyjni braci K działaja i występują zgodnie z drogą wytyczoną przez niejakiego Kalego, że o doświadczeniach wczesnego Gomułki nie wspomnę. Taka prawda.

  67. Bernardzie, pamietasz swoj wpis o „teflonowym aleksandrze”?

    teraz jest ich 2

    Jest teflonowy Lech Aleksander Kaczynski

    Mianowal sitwe na wazne stanowiska rządowe, a sitwe ta do wiezienia wsadza jego brat.

    Bomba, sa samowystarczalni.

    to tak jak u mnie w domu, zona gotuje obiad a ja go zjadam, czasem sie wymieniamy, i jakos sie kreci nam wesolo.

  68. Tusk zachowuje się, jakby bał się własnego cienia. Boi się złożyć konstruktywne wotum nieufności, bo musiał by je poprzeć Lepper i Giertych. Tak jakby nie można powiedzieć, że jak ci panowie mogli robić rewolucję moralną, to mogą być też obrońcami demokracji. Platforma jak mantrę powtarza, że Polskę uratują tylko jak najszybsze wybory. Nie rozumiem po co Tuskowi wybory, skoro obecny rząd jest na tyle dobry, że może rządzić jeszcze dwa miesiące. To może jest na tyle dobry, żeby rządzić jeszcze dwa lata? Moim zdaniem największym nieszczęściem Polski są bracia Kaczyńscy, ale drugim co do wielkości nieszczęściem jest Donald Tusk jako lider największej opozycyjnej partii. Tusk wydaje się mieć olbrzymi kompleks PiSu i planując ruchy polityczne boi się, co powie PiS. Przecież to nielogiczne, że opozycja ma w sejmie większość i ciągle mówi o zagrożeniu demokracji, a jednocześnie nie odwołuje rządu tylko pozwala mu robić, co zechce. Kaczyński nie ma zamiaru oddać władzy, dlatego zachowanie Tuska jest mu jak najbardziej na rękę. Tusk boi się, że jak obali rząd Kaczyńskiego to propaganda PiSu mu nie daruje współpracy z Lepperem i Giertychem i stworzy mit „Nocnej zmiany 2”. To jest przyznanie się do słabości i tchórzostwo. Zostawia los nie wiadomo dziś jak dużej grupy ludzi (zatrzymanych bez podstawy prawnej, tych którzy stracą swoje pieniądze na giełdzie po zatrzymaniach kolejnych biznesmenów) w rękach rozszalałej władzy- ze strachu, że nie wygra wyborów. Co najgorsze ta bierność wcale mu gwarancji zwycięstwa nie daje. A wszyscy poszkodowani przez PiS obok Ziobry i Kaczyńskiego mogą zgłaszać się też do Tuska, który pozwala, jak sam mówi, złej władzy trwać. Rodziny tych, których PiS aresztuje, zatrzyma, oskarży, pozbawi swoimi działaniami pieniędzy w najbliższych dniach -obok premiera Jarosława K. -mogą śmiało udać się po odszkodowania do Tuska. Łatwiej będzie wyegzekwować, bo on przynajmniej ma konto.

  69. I jeszcze o Kaliszu.

    Pisałem tu kiedyś na Pani blogu, że Kalisz zapowiada wycofanie się z polityki ze względu na projekt pozbawienia wyrokowców i kryminalistów możliwości kandydowania do Sejmu (co wymagałoby zmiany konstytucji).

    Sejm poprawki nie przyjął i proszę. Kalisz jest konkurentem Borowskiego do pierwszego miejsca na liście SLD w Warszawie.

    Pewnie do kolejnej próby przyjęcia poprawki, albo aż się wyrok zatrze…

    PS
    Osobiście jestem przeciw takim ograniczeniom – ludzie niech sobie wybierają kogo chcą, tylko muszą o tym wiedzieć.

    pozdrawiam
    Bernard

  70. Układ jest, ale w komputerze! Dowód – odnośnik.
    http://wiadomosci.onet.pl/1598000,11,item.html
    Pozdrawiam. RDz

  71. Jakiś czas temu, pisałem w tym miejscu, że proces oddawania władzy przez obecną ekipę będzie naprawdę bolesny. Sądzę, że jeśli Kaczyńscy zdecydowali się na wybory, to są przekonani, że władzy nie oddadzą i w związku z tym trzeba poważnie rozważyć dwa czarne scenariusze: wyborów nie będzie lub, co gorsze, jeśli będą, wygra PiS.

    Ale pozwalając sobie na nieco optymizmu, że wybory będą i PiS zostanie odsunięty od władzy, najważniejsze na dzisiaj pytanie brzmi: Jak doprowadzić do tego, by większość wyłoniona po wyborach oparła się pokusie zachowania PiSowskiego status quo?

    Co zrobić, by nowa ekipa zechciała:

    1. Doprowadzić do ponownego uniezależnienia wymiaru sprawiedliwości od doraźnej polityki?
    2. Doprowadzić do niezależności mediów publicznych?
    3. Doprowadzić do odbudowania apolitycznej grupy urzędników państwowych?
    4. Zlikwidować lub przynajmniej ograniczyć korupcjogenny styk polityki i biznesu?
    5. Zreformować służbę zdrowia i ubezpieczenia społeczne?

    I tak dalej …

    Obawiam się, że nie ma w Polsce żadnej siły politycznej, która byłaby zdeterminowana to zrobić. I dlatego sytuacja jest taka smutna.

  72. Sukces w rozbijaniu układu oplatającego panów Kaczyńskich jest oczywistą oczywistością. Gratulacje dla grupy trzymajacej władzę, że tak szybko wykryli agentów we własnych szeregach. Mam tylko pytanie – kto ich mianował a kto wnioskował ? Sprawa z p. Krauze jest poważniejsza, bo giełda i wszystko z nią związane reaguje niestety na plan rzucenia lwom tego pana przez małych braci.
    Krzysztof – asceza dobrze robi na umysł, ale nie wszystkim i twoje błędy ortograficzne to skutek raczej braków w edukacji.
    Pozdrowienia dla Gospodyni i blogowiczów.

  73. Krzysztof z postsocjalistyczym mózgiem może przecież czytać „Wprost”, lub inne podobne, po co więc wraca do „Polityki”? Po to tylko aby po chamsku obrażać gospodynię?

  74. Przeciek 9:33
    Mam pomysł -a może wolna elekcja?
    Kiedyś się sprawdzało.
    Tylko bez liberum veto ,falandyzacji i ziobro lex.
    „Może postronny to przysłowie kupi
    Polak przed szkodą i po szkodzie głupi”

  75. Krzysztofie !!! [31.08 g.05.31 ] Przelales w swoj tekst cala swoja madrosc jak Ci sie zdaje. Przyznaje ci racje, nie latwo rozdzielic falsz od prawdy i dlatego nie bede analizowal Twego tekstu i zastanawial sie, w ktorym miejscu jestes falszywy a w ktorym nie. Jestem natomiast pewnym jednego, ze jestes niezafalszowanym chamem. Pani Gospodyni blogu jest na tyle znana i ceniona publicystka, ze odsylajac ja do szkoly przekroczyles prog
    dobrego wychowania i niestety nieswiadomie /ludzie madrzy w nieswiadomosci bywaja bardzo rzadko / wyceniles swoja wartosc. Trescia wpisu, jego poziomem nie odbiegasz od innych swoich wpisow. Dobrze by bylo gdybys zszedl na nizszy poziom samouwielbienia i uznal fakt, ze oprocz Ciebie sa ludzie tak samo madrzy jak Ty ale i sa madrzejsi. Ku pamieci zacytuje Ci urywek talmudu: Czlowiek jest tak dlugo madry, dopuki szuka madrosci. Jezeli mniema, ze ja juz znalazl wowczsa staje sie blaznem. Zycze dobrego samopoczucia.

  76. Zeev [31.08 g 09.05 ] Przeczytalem Twoj tekst przybijam piatke !!!

  77. @foma:
    „Szkopuł w tym, że nie dostrzega on nowych celów i pojawiających się możliwości, pozwalających na wspólne działanie reszty przeciwko liderowi. Nie podejmuje szybkich decyzji w sytuacji gwałtownych zmiam. I za to należy mu się krytyka.”

    Pozwoliłem sobie zacytować fragment twojej wypowiedzi, bo wydaje mi się, ze niesie on, przynajmniej w moim odczuciu niezrozumienie przyczyn takiego, a nie innego postępowania DT.

    Ja to widzę tak:
    1. „Pójście na” rząd tymczasowy będzie przez część odebrane jako kolaboracja z LiS, a akurat wyborcy PO tego by nie znieśli ergo % w dół.
    2. Co brat Jarosław miał znaleść już znalazł, odsunięcie od służb nic nie da bo wszystkie teczki i taśmy już dawno schowane w mieszkaniu mamusi
    3. Im szybciej się skończy ten cyrk tym lepiej
    4. PO teraz to już nie honor wycofać się z rozwązania sejmu o którym pieje tyle czasu, ma wyglądać na partię stanowcza i stała w swoich poglądach (PiS sporo głosów właśnie na takim podejściu ugrało moim zdaniem, co z tego wyszło widać)
    5. I na koniec wpisując się bardziej bezpośrednio w treść cytowaną za Foma: na szybko zmienianych strategiach dostosowywanych do chwilowych potrzeb rynku można sporo zarobić, ale jak się rynek zachwieje to i sporo stracić, a jeszcze przez chwilę politycznym „runkiem” trzęsie „kompania braci”. IMHO stabilna strategia korygowana jedynie, a nie obracana co chwila jest dla PO poprostu bezpieczniejsza

    A 7 września dowiemy się, że wyborów nie będzie bo musi PiSowi wystarczyć czasu zeby osądzić nieosądzonych, na na zabrane subwencje znajdzie się ustawa abolicyjna.

  78. Odpowiedz dla komentatora o nicku „Eponym” mam nienadeta za to konkretna:

    – z tzw „pogladmi lewicowymi” nie nalezy udawac sie na wybory, nalezy sobie odpuscic i poczekac az przejda jak dziecieca wysypka . U wiekszosci osob przechodzi to z wiekiem. Tym bardziej, ze dalsze (malo oryginalne) „wyjasnienia” Szanownego Kolegi wskazuja na daleko posuniete zagubienie w temacie a w dodatku lansowanie tak zaawansowanych i nawiedzonych herezji (szczegolnie o podejmowaniu na Zachodzie decyzji gospodarczych poprzez okulary autora „Welfare State” z lat 30-tych XX wieku) moze poglebic zamet i opoznic wyjscie naszego kraju ze statusu ekonomicznego i cywilizacyjnego grajdolka.
    Czynie uwaznym, ze koncepcje Keynesa moga sobie uchodzic za lewicowe ale tylko z Oceanem Atlantyckim a nie w (tak wymarzonej przez Kolege) socjalnej Europie. Zwracam tez uwage,ze najbardziej spektakularnym wzrostom gospodarczym po II wojnie („cudom gospodarczym”) w powojennych Niemczech i Wloszech patronowaly partie chadeckie, ktorym co innego spedzalo sen z oczu niz rozdzial Kosciola powszechnego od panstwa czy inne tego typu tematy zastepcze. Grono ojcow-zalozycieli Wspolnoty Wegla i Stali (pozniejszej EWG a obecnej UE) tez mialo . w wiekszosci, zblizone opcje ideowe (Schuman byl francuskim chadekiem choc nie wszyscy chca o tym pamietac). Panstwo socjalne w Niemczech powstalo dopiero po tym,gdy srodowiska socjaldemokratyczne mogalo zaczac zerowac na wypracowanym poprzez partie centrowe (bo chadecja jest partia centrowa) i konserwatywne, majatku. Mowiac brutalne i niewyszukanie – z pustego to nawet Keynes by nie nalal., oraz brak takich problemow w landach typowo chadeckich a nawet (przepraszam za wyarazenie!) katolickich jak Bawaria czt Polnocna Nadrenia Westfalia. Ja wiem,ze w obliczu selektywnego „oczytania w temacie”
    oraz presji nielubianych tendencji w Polsce tworza sie rozne wyobrazenia o swiecie ale w koncu z faktami dyskutowac sie nie da jak rowniez z tym,ze w historii politycznej ostatniego cwiecwiecza widoczna role odegaraly takie postacie jak Reagan (przez „liberalnych” intelektualistow Wschodniego Wybrzeza USA traktowany jako troglodyta), M. Thatcher – znienawidzona przez odpowiedznie srodowiska w UK za podejscie „symplicystyczne” ale co gorsza skuteczne!!!. Tak wiec PiS-u NALEZY SIE POZBYC ,Z UWAGI NA JEGO (krypto)lewicowae dzialania (naduzywanie bezpieki to tez cecha bolszewicka a nie konserwatywna) a nie z uwagi na liczne motywy zastepcze wyciagane przy tej okazji.
    Przepraszam za szczerosc i nie ludze sie ,ze zostane chocby po czesci zrozumiany.

  79. Cechą niewielkich (duchem) ludzi jest walka z problemami, które normalny człowiek załatwia „w biegu”. Jeżeli niewielki człowiek chce być większy, z walki tej czyni spektakl publiczny. A jeśli chce być największy, sam wymyśla problemy, które następnie efektownie zwalcza. Na ogół cudzymi rękami. Na co dzień widać to u „bałaganiarzy”, angażujących bez żenady otoczenie do naprawy, porządkowania, szukania, …
    Typowy przykład samooszukiwania się, prowadzący często do wiary we własny mit.
    Nieszczęście Polski polega na tym, że nie tylko Kaczyńscy podpadają pod powyższe, ale również Tusk. Jego nawoływanie urzędników państwowych do niesubordynacji dyskwalifikuje go jako kandydata na jakiekolwiek stanowisko . Jest to bowiem czyste warcholstwo świadczące, iż osobnik ten walczy nie o Polskę ale przeciwko tym, którzy aktualnie blokują mu drogą do stołka. A Polskę to on ma gdzieś.
    Ze względu na brak progu liczby ważnych głosów w wyborach powszechnych (jeden głos wystarczy dzięki Wałęsie), Polacy muszą rzeczywiście iść na barykady, by zmienić jakiś rząd. Sytuacja aktualna jest tym trudniejsza, że status quo życzy sobie kościół katolicki, korzystający ekonomicznie jak w średniowieczu.

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  80. Prezydent mówi NIE

    – Trzeba przeciwstawić się planowi budowy Rzeczpospolitej dla bogaczy, skonstruowanej w ten sposób, aby przewagę mieli ci, którzy mają pieniądze i tylko oni decydowali o państwie – mówił prezydent.

    – Zawsze są biedniejsi i zamożniejsi. System, który zakładał równość wszystkich pod tym względem doprowadził wszystkich do nędzy i dlatego nie będziemy do niego wracać – podkreślił prezydent. – Nie zmienia to jednak faktu, że biedny i bogaty mają po jednym głosie do oddania w wyborach.

    Czy jakis PIS geniusz to będzie tłumaczył na polski ?

    DLACZEGO PREZYDENT SOCJALISTA NIE WPADŁ NA POMYSŁ ŻE POLSKA MOŻE SIĘ SKŁADAĆ W 90 % Z LUDZI BOGATYCH ZDROWYCH I SZCZĘŚLIWYCH ?

    BO TO SIĘ W SOCJALISTYCZNYM ROZUMIE (PALE ) NIE MIEŚCI .

    PIS bolszewia nigdy nie sięgnęła wizją do Polski gospodarczej , przedsiębiorczej ludzi o ile nie bogatych to zamoznych stanowiacych 90 % społeczeństwa , tylko jak za Lenina wizji kilku bogaczy i biedy społeczeństwa.

    Reszta tego nie boję się nazwać bełkotu wynika tylko z jednego – socjalistycznej wizji która Lech Kaczyński pielęgnuje w sobie od czasu ukończenia studiów , która dzieki hołubiącemu sentyment do PRL elektoratowi wyniosła go na fotel Prezydenta

  81. Pani bedzie bronic Tuska? Na dobryu poczatek pozwole sobie podrzucic tekst Lexa z blogu W.Kuczynskiego. Moim zdaniem lex stawia celna diagnoze.
    http://kuczyn.com/2007/08/31/najgrozniej-od-18-lat/#comment-33012
    Lex Says:

    sierpień 31st, 2007 at 12:34 pm
    Mam silne przypuszczenie, że Tusk znowu przegra swoją szansę, a bardzo chciałbym się mylić, chociaż nie jestem admiratorem Donalda i jego partii.
    Tak się składa, że jako polityk Tusk jeszcze nigdy niczego dotąd nie wygrał. Los daje mu szansę – Tusk skorzystać z niej najwidoczniej nie chce. Mam na myśli konstruktywne wotum nieufności.
    Tusk liczy na samodzielne rządy – Tusk się przeliczy, jak zwykle.
    Tusk = uosobienie polityka wielokrotnie przegranego.
    Być może czekają nas wcześniejsze (październikowe) wybory.
    Wyobrażam sobie kampanię wyborczą z Ziobrą, Kamińskim, Kurtyką, Wassermanem, Macierewiczem i innymi na urzędach, czyli u władzy decyzyjnej. Przedsmak tego co nas czeka mamy, – to się dzieje na naszych oczach.
    Tusk jest albo ślepy politycznie, albo taki z niego polityk jak ze mnie Dziewica Orleańska.
    Jeśli się mylę – odszczekam!.

  82. Szanowna pani Redaktor, rozumiem, że posiadaczka tak analitycznego umysłu, dążąca do perfekcjonizmu w obiektywiźmie podejmie się na pewno obrony Tuska. Ale zadanie jest trudne. Partia podzielona najmniej na dwie części, z których jedna druga szchuje, bowiem tylko jako całość stanowią pewną wartość dla wyborców. Niemniej jest to przyczyną dezorientacji u obserwatorów. Czy obejrzała Pani wczorajsze „Co z tą Polską” i zachowanie pana wicemarszałka Sejmu? Prawie milczał, ożywił się szydząc (nota bene słusznie) z akcji służb specjalnych. Czy było Pani dane wysłuchać słów przewodniczącego na wczorajszej konferencji prasowej? Czy ulegam omamom sądząc, że styl tokowania polityków PiSu przejęli politycy Platformy, powtarzając jak mantrę – bez względu na ciągle nowe okoliczności – „należy natychmiast pozbawić PiS władzy i w tym celu Sejm powinien się samorozwiązać”. Przecież logicznie to jest wzajemnie sprzeczne. Skrócenie kadencji Sejmu przedłuży bowiem władzę PiSu o kilka miesięcy, w tym w czasie tak newralgicznym jakim jest kampania wyborcza. Co się wtedy może stać należy się spodziewać, bo próbkę otrzymywalismy przez dwa lata. A przecież należy przypomnieć, że wniosek złożony przez SLD w sprawie powołania komisji specjalnej do zbadania „sprawy Blidy”, byłby musiał być poddany głosowaniu w koncu października, lub na początku listopada, a tuż zaraz potem(2 m-ce) wniosek drugi dot. odrolnienia gruntów. Nie byłoby w tym czasie kampanii, więc wszystko odbywa się po myśli PO. Oczywiście są zagrożenia , że po wyjaśnieniu małe partyjki, ale przede wszystkim PiS, mogliby nie chcieć skrócenia kadencji Sejmu, bo Pisowi notowania spadną, a mali mogą nie osiągnąć progu wyborczego. Jest ryzyko, ale unikanie jakiegokolwiek ryzyka może sie stać przyczyną ponownego zwycięstwa PiSu, chocby z powodu wyrazistości, przynajmniej werbalnej. W tej sytuacji i tak mozna byłoby rzadzić dalej. Nie jest dla mnie argumentem również to, że taki scenariusz wymagałby poparcia LiSu. Skąd ta obrzydliwość PO do tych partyjek? Przecież z nimi w koalicję wchodzić nie muszą, a już niejednokrotnie wspolnie głosowal,i w tym ustawe o Urzędzie Antykorupcyjnym, dającym jedynowladztwo premierowi. Podejrzewam jednak, że jest to przede wszystkim obawa przed efektami swojego rzadzenia za dwa lata. Może maja świadomość swojej słabości i boją sie o wynik wyborow oraz stracenia szansy na zostanie prezydentem przez Tuska. Znów słucham Tuska w tvn 24 i mój organizm zaczyna reagować podobnie jak na konferencje Ziobry. „J. Kaczyński jest niekompetentny i nieudolny” powiedzial Tusk, a ja dopowiadam: dlatego damy im sansę na kontunuacje tych rządów przez najbliższe 3 miesiące na pewno, a może i dłużej. Wstyd!

  83. Pani Janino:
    oto kolejny komentarz na temat Tuska, tym razem autorstwa Stana, ktory pisuje bardzo ciekawe komentarze u pana Kuczynskiego. Podrzucam Pani te komentarze, czekajac na Pani obrone pana Tuska. Temat jest powazny, bo swoim kunktatorstwem pan Tusk wlasnie doprowadza do najwiekszej kleski 18-to lecia.
    http://kuczyn.com/2007/08/31/najgrozniej-od-18-lat/#comment-33041

    Serdecznie polecam komentarz Stana, ale go to nie wklejam. Prosze uzyc linka…

  84. Obronić Tuska? Proszę bardzo. A o co jest oskarżony?

    Niewyrazisty, w słomkowym kapeluszu, uśmiecha się nieszczerze, nie chce ?spacyfikować Rokity? i nie potrafi ?zagospodarować szerszego elektoratu centrowo-prawicowego? ? co jeszcze?

    Najpoważniejszy zarzut jaki znam stawia mu GW: Mirosław Czech, ?Musi być proces nad PiSem? (25 VIII), a dzisiaj Adam Michnik, pod znamiennym tytułem ?Uczciwe wybory bez Kaczyńskiego i Ziobry?. Kuczyński na swym blogu ma pełne portki strachu, że Kaczyński może coś wykręcić Tuskowi, zapewne przed 7 września, a jeszcze pewniej po.

    Zatem zarzut jest taki: Tusk powinien z SLD i poPiSowymi przystawkami skonstruować rząd antyPiSowy, oczyścić urzędy siłowe i media z aparatczyków PiS, powołać komisje śledcze w sprawie przecieku CBA i śmierci pos. Blidy i dopiero wtedy zarządzić wybory.

    Linia obrony jest następująca:

    1. Opinia publiczna już dzisiaj wie wystarczająco dużo o tym, czego można się spodziewać po dalszych samodzielnych rządach PiS (jeśli ta partia uzyskałaby większość w nowym Sejmie).

    2. Przedstawiona wyżej alternatywa ? komisje śledcze i odsunięcie PiSu od władzy ? jest również obarczona ryzykiem. Wynika ono z nieprzewidywalności partnerów, którzy będą chcieli upichcić swoją pieczeń, np. odzyskać poparcie wyborcze, a jeśli nie, to później zwlekać z rozwiązaniem Sejmu ? Samoobrona i LPR (to zerwanie koalicji z PiS jest efemeryczne). A wybory mogę obie partie zupełnie usunąć z Sejmu, a przynajmniej poważnie je osłabić. Chodzić na pasku Leppera albo Giertycha ? do tego Platforma nie może dopuścić.

    3. Czy możliwe jest dobicie PiS metodą komisji śledczych, tak jak to zrobiono z SLD? Oczywiście, że nie. Za PiS stoi stabilny i dość liczny elektorat, m.in. poganiany przez toruńskie radio. Dla nich taka komisja śledcza byłaby dowodem na to, że Układ rządzi, tak jak jest nim samo istnienie Platformy.

    4. Dobicie PiS to dłuższy process, wymaga on: (a) udziału Kościoła w uporządkowaniu sprawy radia toruńskiego, (b) komisji śledcze w nowym Sejmie wyjaśniających nadużycia władzy, (c) rozsądnych i systematycznych reform państwa (tutaj wiele podpunktów), (d) kontroli nad rozdziałem środków Unii, (e) oczyszczenia stanowisk. A gospodarka da sobie radę ? wiele wskazuje na to, że kraj jest na drodze stabilnego wzrostu (może nie 7% cały czas) i systematycznego podnoszenia się stopy życiowej.

    5. Dla dobra demokracji w Polsce, w tym przełomowym momencie, należy odrzucić tezę, że elektorat da się zmanipulować byle czym, jakimś trikiem Kurskiego, jakąś reklamą pełnych lodówek, jakąś spektakularną akcją antykorupcyjną w ostatnich dniach przed wyborami, która zasadniczo zmieni rozkład głosów.

    6. Ten węzeł trzeba przeciąć, śmiało i bez ślimaczenia. Oddać władzę osądzania ? jak to chciał minister ZZ ? w ręce opinii publicznej. Teraz wiadomo o wiele więcej niż dwa lata temu. Niech polityków ponownie osądzą wyborcy. Los Polski zależeć będzie od nich, od ich obywatelskiej inteligencji i odpowiedzialności za kraj!

    Pozdrawiam Pania Redaktor
    T.O.

  85. Teraz, kiedy kazdy glos bedzie na wage zlota, Tusk nie zrobi nic, co mogloby PO tych glosow ujac. Tak boi sie rozlamu, ze gladko przelyka impertynencje Rokity. Rokita ostatnio niby zbyt wiele nie mowi, ale jego tuba jest zona, Nelly, ktora od PO sie odciela i moze wyglaszac swoje(?) opinie bezkarnie i bez zadnych konsekwencji. Co prawda po kuriozalnej rozmowie z Monika Olejnik jakby zapadla sie pod ziemie, ale, jak grzyby po deszczu, moze pojawic sie w kazdej chwili. W koncu mamy jesien, sezon na grzyby w pelni.

    A ja mam dylemat. Nie oddalam swojego glosu (w ogole nie glosowalam) na Tuska w wyborach prezydenckich, bo moj kandydat – Wlodzimeirz Cimoszewicz – zostal przy aprobacie Tuska wykluczony z gry (no dobrze, sam sie wykluczyl, ale bylo jasne, ze juz nie ma szans). Tym sposobem przyczynilam sie do wyboru Kaczynskiego.
    Teraz mam swiadomosc, ze jesli zaglosuje na LiD, moge sie przyczynic do zwyciestwa PiSu. Ale jesli nie zaglosuje, LiD moze zejsc ze sceny politycznej, jak kiedys UD. Kwadratura kola, jednym slowem.

  86. Wszystkie wątpliwości odnośnie Donalda Tuska i Platformy moim zdaniem sprowadzają się do podejrzenia, że po wyborach może jednak dojść do sojuszu z PiS. W wypadku przewagi PiS, co jest możliwe, innej opcji raczej nie będzie.

  87. Mam nadzieję, że jesli dojdzie wnet do wyborów i wygra je PO, LiD nie pójdzie tak łatwo na współprace w ramach koalicji, jak łatwo przystał na dyktat Tuska w sprawie samorozwiązania Sejmu.
    Problem w tym, że LiD jest już w nieznacznym stopniu socjaldemokratyczny, do czego przyczynił się alians z demokratami. Jesli wejdzie w koalicje z Po zatraci już te resztki swej lewicowości, a zostanie tylko umiarkowany liberalizm lewicowy w sferze społecznej, który jest pociągający dla inteligencji, ale nie ma żadnego znaczenia dla tej części elektoratu, ktora naprawdę decyduje o wynikach wyborów, czyli dla – nazwijmy to umownie – mas

  88. za onet.pl:

    W nocy z piatku na sobote (31.08/01.09) ABW aresztowalo znana dziennkarke, red. Janine Paradowska. Aresztowanie nastapilo w zwiazku z jej wPiSem na blogu tygodnika „Polityka”, gdzie red. Paradowska ujawnila rezultaty rozpracowywnia „ukladu”, pochodzace prawdopodobnie ze zrodel zblizonych do organow sledczych. Informacje ujawnione na blogu swiadcza kolejnym przecieku tajnych ustalen sledztwa, a wiec zatrzymanie red. Paradowskiej ma na celu miedzy innymi ustalenie zrodel tego przecieku oraz ustalenie winnych niedotrzymania tajemnicy obejmujacej prowadzone czynnosci sledcze w sprawie ukladu.

    Premier Jaroslaw Kaczynski, po ogloszeniu, ze cyt: „- Są prowadzone komputerowe badania układu -” postanowil, ze wobec ujawnia przez red. Paradowska faktow dotyczacych analizowanego komputerowo ukladu nalezy przyspieszyc badania komputerowe. Jednak wedlug informacji otrzymanych z kancelarii premiera, w opinii Jaroslawa Kaczynskiego jest wysosce prawdopodobne, ze to sam komputer przecieka, a wiec premier postanowil osobiscie przejac nadzor nad pracami uszczelniajacymi komputer. Prace te ma przeprowadzic sprawdzona przez BOR wyspecjalizowana firma hydrauliczna, najprawdopodobnie przy pomocy minii i pakol.

  89. Rycho,
    Ustrój, w którym władzę sprawował Marszałek nie był demokracją. Życzliwi nazywali go „ojcowską dyktaturą”.
    andiboz!
    Możesz wytłumaczyć, czym jest postsocjalistyczny mózg?
    Bo ja jestem socjalistką, i nie wiem czy to lepiej czy gorzej?
    Pięknie, jest bronić kobiety, tym bardziej, gdy na to , jak nasza Gospodyni w pełni zasługuje, ale po co, od razu, epitety?
    Tak jestem socjalistką, nie głosowałam nigdy na PO i jestem z tego dumna. Nie każdy może to o sobie powiedzieć, a jeszcze mniej będzie takich, którzy odważą się do tego przyznać.

  90. Swoja drogo bardzo zaciekawily mnie te badania komputerowe nad ukladem. Jak rozumiem (moze sie myle), spece z ABW wpychaja w maszyne nazwiska, billingi, informacje to-z kim-kiedy, no i… symuluja najlepsze mozliwe scenariusze, szukaja regularnosci, wzorcow, kwantyfikuja. Problem w tym, ze otrzymany rezultat komputera to tylko prawdopodobienstwo, symulacja, statystyczny model, jeden z wielu mozliwych. Tak sie robi np. w genetyce populacji, ale byc moze w dziedzinie ukladologii stosowanej metoda jest inna. Moze ktos mi wyjani cokolwiek ?

    W kazdym razie poki co podejzewam, ze badania maja bardzo podobny charakter, i takie beda rezultaty komputerowego badania ukladu: model, symulacja, itp. Oczyma wyobrazni widze taka scene:

    – puk! puk!
    – Kto tam ?
    – ABW, prosze otworzyc !
    – Slucham, w jakiej sprawie ?
    – Gratulacje ! Komputer wysymulowal pana jako czlonka ukladu. Zostaje pan zatrzymany. Prosze zabrac szczoteczke do zebow i cos cieplego na zmiane.

  91. Wojtku!
    Pełna zgoda.

  92. Z dużą uwagą przeczytałam wpis Jurkko i z sympatią pomyślałam o autorze: jeśli w naszym kraju są młodzi ludzie pokroju Jurkko, to jeszcze nie wszystko stracone. Pewnie nie rozwieję Twoich wątpliwości, sama mam ich wiele. Myślę, że nasz dramat polega na tym, że nie mamy możliwości z pełnym przekonaniem zagłosować „za”, możemy jedynie głosować „przeciw”, bo na politycznej arenie nie ma partii, która spełniałaby nasze oczekiwania i pewnie długo jej jeszcze nie będzie. Uczenie się odpowiedzialności za państwo /także poprzez świadome wybory/ to długotrwały proces a my – niestety – mamy na tym polu wiele do zrobienia. Jedyne, o co mogę Cię prosić, to idź głosować- na tę partię, do której jest Ci stosunkowo najbliżej.
    Spróbuję, zgodnie z apelem Pani Redaktor, stanąć po stronie Tuska. Nie wiem, jakie ma dalekosiężne plany, w każdym razie teraz jest w sytuacji nie do pozazdroszczenia- rozwalić własną partię jest łatwo, odbudować prawie niemożliwe. Jasne określenie się grozi utratą prawego bądź lewego skrzydła, a stąd już tylko krok do zmarginalizowania całej partii.
    Duży szacunek budzi we mnie spokój i opanowanie tego polityka, jego spójne i logiczne myślenie, umiejętność wyrażania ostrej krytyki bez chamskich i uwłaczających pomówień. Sprawia na mnie wrażenie człowieka uczciwego, chcącego rzeczywiście naprawić wiele z tego, co zostało zepsute. Uważam również, że trzeba dużej odwagi, by przeciwstawić się wszystkim i nie wyrazić zgody na utworzenie diabelskiej koalicji wszystkich ze wszystkimi, byle tylko przeciw braciom. Nawet, jeśli byłoby to pragmatycznie uzasadnione. Nie da się zła naprawić innym złem, co widać jak na dłoni każdego dnia / zakładając, że bracia – poza żądzą władzy – na początku też chcieli dobrze/. Taka jest moja ocena na dziś, co będzie po wyborach, nie wiem. Chcę wierzyć, że uda mi się moją dzisiejszą ocenę utrzymać.
    I jeszcze słówko do Przecieka: nie do końca ufam w wewnętrzną emigrację, skoro bywasz na tym blogu… a w obronie Polityki gotowa jestem stanąć na udeptanej ziemi, chociaż w żadnej mierze nie czuję się komuchem- po prostu uważam, że to dobre pismo! Pozdrawiam.

  93. OBRONA TUSKA

    Droga Pani Redaktor

    Pozwolę sobie Panią wyręczyć.To mój pierwszy komentarz więc z góry przepraszam jeśli poniższe wątki już ktoś wcześniej poruszył.
    Na wstępie zaznaczam,że daleko mi do bycia fanem Tuska lub wyborcy PO ale z chęcią wykonam to intelektualne ćwiczenie i wezmę go w obronę.
    Tusk zachowuje się tak a nie inaczej z kilku powodów:
    Po pierwsze co oczywiste chce wcześniejszych wyborów licząc na wynik zbliżony lub lepszy od sondażowych,jest przekonany,że uniknie kardynalnych błędów poprzedniej kampanii będac jednocześnie lepiej przygotowanym na brudne sztuczki firmy PRowskiej „Kamiński,Bielan,Kurski”
    Po drugie działanie ewnetualnych komisji nie jest mu na rękę ze wzgledu na niezwykle ciekawą postać Pana Brochwicza.Rozochoceni posłowie mogliby zadawać zbyt wiele pytań.Myślę tu szczególnie o posłach SLD(niektórzy z nich ciągle noszą w sobie poczucie krzywdy po akcji „ustrzelic Cimoszkę”,powiązania Mecenasa Brochwicza z tą sprawą nie wyjaśniono przekonywująco do dziś)
    Ten argument zmierza do trzeciego wniosku.Tuskowi nie jest na rękę wygodnie raptem wpadać w objęcia SLD i mieszać się z nim w politycznie dla PO śliską prezdwyborczą współpracę.Nie po tym co w kręgu PO zostało o SLD i Rywinlandzie powiedziane.
    Po czwarte Tusk to człowiek trzeźwo myślący i nie wyklucza powyborczej koalicji z PiS choć w sytuacji ciągłego przewodnictwa Jarosława Kaczyńskiego trudno to sobie wyobrazić.
    Zgódźmy sie jednak ,że kilka lat temu równie trudno byłoby sobie wyobrazić skład rządu wyłonionego po ostatnich wyborach.
    Po piąte Tusk ciągle musi liczyć sie z Rokitą któremu do SLD jest jeszcze dalej.
    Boje się w tym wszystkim tylko jednaj rzeczy.Dziś Pan Premier był łaskaw wspomnieć o rzekomych komputerowych symulacjach i naukowych pracach nad układem.Boję się mianowicie ,że po raz kolejny zbyt wielu zagubionych obywateli uwierzy w PiSowską zgrabnie w TVP przedstawioną spiskową teorię dziejów.Piszę to dla tego iż ku mojemu nieśmiałemu zdumieniu Szanowny Minister Ziobro nadal cieszy się ogromnym zaufaniem rodaków.
    Mój komentarz popeniłem w wielkim pośpiechu przepraszam więc najmocniej za niemal nieznośne skróty myślowe.
    Ponieważ jak wspomniełem jest pierwszy pozwolę sobie podkreślić iż jestem wieloletnim wiernym czytelnikiem Polityki i zawsze z wielką przyjemnością czytuję Pani artykuły jako inteligentne i wyważone
    Kłaniam się

  94. odnośnie Tuska,

    obecnie Polską rządzą niewolnicy stworzonego samodzielnie poglądu na świat bazującego na twierdzeniu „jam prawy i sprawiedliwy i samotnie stawiam czoła morzu bezprawia, zepsucia i zgnilizny”. Dla potwierdzenia tego poglądu zaprzęgnięto do pracy komputer tworzący model „układu”, w celu potwierdzenia, iż teza o „układzie” to nie majaki lepszejszy przywódca każe triumfalnie zatrzymać ludzi wybranych i namaszczonych przez swego brata, którym ów lepsiejszy sam dał władzę. Dla udowodnienia istnienia „układu” reaktywowano pod szczytnymi hasłami policję polityczną, której działania kierowane przez twórców tej policji łamią prawo stworzone … przez twórców tejże policji. Co więcej, dzięki dwóm „obrońcom demokracji” władza publiczna dysponuje możliwością pełnego ujarzmienia sądownictwa i wyprowadzenia na ulice czołgów w przypadku każdej demonstracji przeciwnej władzy liczniejszej niż powiedzmy sto osób. Władzę świerzbią ręce, czego najlepszym dowodem zachowanie policjantów w kominiarkach podczas nalotu na dom Czarzastego. I wreszcie wszystkie te działania mają pełne poparcie ok. 25 % uprawnionych do głosowania charakteryzujących się wzorową karnością i zdyscyplinowaniem, 25 % całkowicie „teflonowych”. Jedna z kontrolujących umysły owych 25 %, blogowiczka znana jako „kataryna”, o słowach Ziobry stwierdzających, że doktor Garlicki to morderca raczyła powiedzieć „niefortunne”.

    A co ma Tusk. Teoretyczne poparcie wyższe niż władza, poparcie bardzo iluzoryczne, gdyż jest to poparcie ludzi, którzy zbyt często nie biorą udziału w wyborach, nie są zdolni do poparcia bezkrytycznego. I dobrze, że ludzi ci myślą samodzielnie. Lecz nie są gwarancją, nie są podstawą do zaryzykowania akcji zdecydowanej, do gry va banque. Tusk musi działać ostrożnie, lawirować. A że wielu z Państwa się to nie podoba – Paryż wart jest mszy.

  95. @JeZZoo
    Do Tuska mam stosunek wystarczająco letni, by się nim nadmiernie nie ekscytować, bo ani nie głosowałem na PO, ani głosować nie będę – pozostanę przy Demokratach, z kim by nie szli razem do wyborów (Karolinore, nie zgodzę się, że nasze głosy były stracone – mimo wszystko pokazaliśmy, że jest to propozycja atrakcyjna dla jakiejś grupy wyborców, a do tego obniżył się udział „koalicji odnowy moralnej” w całości oddanych głosów).
    Rynek (polityka) wymaga jednak trochę ryzyka, można przegrać, można duzo wygrać, ale bez decyzji wygrana nie przyjdzie [pamiętacie: Abram, ty daj mi szansę, ty kup los…]. Mogę zgodzić się z tym, że DT podjął (?)ryzykowną decyzję braku wyraźnej reakcji na ostatni kajdankowe działania PiS. Uważam, że oczywiście można nic nie robić (skoro tak określa swój interes PO), ale należy przynajmniej sprawiać wrażenie, że podjęta postawa jest przemyslana i uwzględnia zachodzące zmiany.
    A co do głosowania za rozwiązaniem sejmu i konstruktywnym wotum nieufności – 2xTak. Najpierw techniczny premier, niezwiązany z PO (np. prof. Zoll, prof. Safjan, prof. Łętowska), i prawie jednocześnie samorozwiązanie sejmu. I wilk syty, i owca cała, i jajka w koszyku.

  96. Witam.
    Przez długi czas miałem pretensje do Tuska, że jest bezbarwny, bierny, daje się szantażować Kaczyńskiemu zarzucaną mu, rzekomą odpowiedzialnością za obecną sytuację Sejmu, że nie chce powołania komisji śledczych przed wyborami, choć przecież jako wyborcy mamy prawo znać prawdę, zanim zagłosujemy. Po głębszym namyśle, sądzę, że Tusk wie co robi i ma rację.
    Po pierwsze, wiemy już z praktyki, że komisje śledcze do prawdy nie docierają (co się dzieje choćby z koncepcją GTW z komisji rywinowskiej?), a ich działalność może doprowadzić do sytuacji zupełnie nieoczekiwanej (choćby rejterada Cimoszewicza).
    Po wtóre całe obecne zamieszanie z rzucaniem „porażających” oskarżeń przez obie strony sporu PIS vs Kaczmarek zdaje się być powoli zaklajstrowywane – główni aktorzy „siedzą”, ewentualni następcy Kaczmarka chętni do ujawniania tajemnic rządowej kuchni PISu mają czytelny sygnał, co ich może spotkać, więc pewnie nowe fakty nie będą się pojawiać. Emocje opadną, już wiadomo, że PIS aż tak dużo ze swej popularności nie stracił, więc o ile uda się sytuację jakoś PISowi opanować, może zacząć zyskiwać w sondażach.
    Po trzecie próba utworzenia rządu jakiegoś „tymczasowego” skończyła by się zapewne fiaskiem, bo ani nie będzie on zainteresowany jakąś uczciwą robotą administracyjną, a jego działalność w ogniu zapewne wściekłej krytyki PISu, mogłaby doprowadzić do trudnych do przewidzenia konsekwencji. A trzeba pamiętać, że sprawowanie władzy nie polega na mnożeniu podległych sobie instytucji policyjnych oraz uchwalaniu surowych kodeksów, trzeba się zająć budżetem, budowaniem dróg etc., etc.
    W sytuacji, gdy wszelkie możliwe do wyobrażenia scenariusze polegające na przedłużaniu trwania obecnego Sejmu mogą prowadzić jedynie do trudnych do wyobrażenia efektów, jedynym – jak się zdaje – rozsądnym wyjściem, są rzeczywiście jak najszybsze wybory i próba zbudowania koalicji PO-LID, zanim wszyscy zapomną, jak złe rządy zafundował nam PIS. Dla PO i LIDu powinny ostatnie wydarzenia być silną motywacją, by taką koalicję budować, a dla ewentualnych jej oponentów, stosunkowo świerze wspomnienia awanturniczej polityki PISu, powinny się stać dla takiej koalicji usprawiedliwieniem.
    W każdym razie, pamiętajmy o odwodach, jakie PIS ma w postaci legionów Rydzyka i nie zapomnijmy w najbliższych wyborach wziąć udział.
    Pozdrawiam

  97. Jaruta,
    Jak z Pani wpisu wnioskuję, będzie Pani osłabia.ć PO ponieważ nie podoba się Pani Tusk. A ja Pani mówię, że lepszy Tusk niż Kaczyński, a głosowanie nie na PO to zwycięstwo PiSu. Gratuluje wyboru. Niech żyje Nieprawsc i Niesprawiedliwość. Ale beze mnie.

  98. Jeszcze trochę na temat Donalda Tuska.
    Donald Tusk powiedział był: „Jeżeli państwo wierzycie, że wybory nie będą wolne, to już teraz powinniście pójść z pochodniami na Pałac Prezydencki”.
    Donald Tusk uważa zatem, że wybory (jeśli do nich dojdzie) będą wolne, gdyż sądząc po jego słowach – pod Pałac Prezydencki z „państwem” i pochodniami się nie wybiera.
    Pytanie: kiedy Donald T. mówi prawdę; czy wtedy kiedy odżegnuje Kaczyńskich i PiS od wszelkiej demokratyczno – politycznej cnoty, czy też wtedy kiedy ich i ich działania legitymizuje – choćby mówiąc to co zacytowałem ?
    Wolne wybory z Ziobrą, Kamińskim, Kurtyką, Macierewiczem, Wassermanem, Święczkowskim i podobnymi na karku ? Wolne…ale żarty.
    PS. Blogowiczka Zofia u W. Kuczyńskiego wylinkowała zdjęcia wskazujące na następne, kolejne już elementy Układu:
    na jednym jest układ: Krauze – Kwaśniewski – Andrzej Wajda; na drugim: Krauze – Kwaśniewski – Wojciech Fibak.
    Kto następny w kolejce: Kwaśniewski ? – prawie pewne.
    Wajda i Fibak ? Czas pokaże

  99. Krzysztof,
    W żadnym demokratycznym kraju nie istnieje zasada, ze najwyzszy organ państwowy czyli Parlament ma ustąpić pierwszeństwa Prokuraturze. Rozumiem, że należy Pan do grona inteligenrnych zwolenników PiS. Proponuję porozwiązywanie Sudoku. Swietnie wpływa to na rozwój inteligencji i logiczne myslenie. Może to Panu pomoże. Narazie Pana wpis jasno tłumaczy Pana polityczne preferencje ale fatalnie świadczy o Pana wrażliwosci na słowa. Takim językiem PO i Tusk nie posługują się.

  100. „czerwona kropka, niebieska kropka” 🙂

    czegoś takiego nie widziałem jeszcze nigdy – i sądzę, że długo nie zobaczę… to było naprawdę COŚ. Naprawdę siedziałem zafascynowany, nie mogłem oderwać się od ekranu obserwując te cudowne, nie pozostawiające najmniejszych wątpliwości, animacje oraz obrazy z hotelowych kamer z nie zgadzającymi się rejestratorami czasu. Nie mogłem wyjść z podziwu nad dogłębną analizą psychologiczną gestykulacji oraz mimiki bohaterów filmu oraz znaczeniem ręki włożonej do kieszeni do rozpoznania tożsamości osoby…

    A już rozmowy telefoniczne to była czysta poezja…

    Brak słów 🙁

  101. Jeszcze raz powtarzam. Zadne atakowanie Tuska w obecnej syruacji nie ma najmniejszego sensu. Grozi nam zwycięstwo wyborcze PiSu. Nic gorszego nie mogłoby Polski spotkać. Apeluję do wszstkich blogowiczów zastanówcie się jaki macie wybór: czy nie głosowanie = zwycięstwo PiSu, czy wybranie LiDu osłabianie tym samym jedynej formacji, która ma szansę na wygranie wyborów = zwycięstwo PiS, czu wreszcie zagłosowanie na mniejsze ugrupowanie = zwycięstwo PiS.

  102. Patrzę i widzę jak dziennikarze Polityki włażą pod stół.
    Otwierają paszczydła.
    I wydobywa sie odgłos: hau hau hau
    .
    pozdrawiam
    Bernard

  103. @lannar 21:43

    albo glosowanie na PO = koalicja z PiSem po wyborach = zwyciestwo PiSu.

  104. @lannar
    Zgoda. Atakowanie Tuska, wybrzydzanie na niego, wszelkie zniechecanie antyPiSowcow do glosowania – bezwglednie TAK.
    Ale naklanianie ludzi do glosowania na Tuska pod grozba, ze wroci PiS – zdecydowanie NIE.

    Jesli zamiast wyniku PiS-PO-LiD 40-45-15% poslow w Sejmie, bedzie 40-35-25% to i tak PiS przegra. W drugim przypadku oczywiscie mniej, bo prezydent najpierw PiSowi zleci sformowanie rzadu. Wtedy PO moze rozwazac z nimi koalicje. Paradoksalnie, w pierwszym przypadku chetniej zawierac bedzie koalicje z LiD. Wazne tez jest, aby taka koalicja miala ponad 60% poslow, aby pokonac weto prezydenckie, ktore pozostanie w rekach PiS.

  105. Luźna refleksja po obejrzeniu części pokazu multimedialnego prokuratury (na więcej nie starczyło mi siły, późno dziś wróciłem do domu). Nie przesadzając o winie, faktach, powadze sytuacji czy prawdziwości przedstawionych dowodów, ale cały ten pokaz przypominał mi „Sensacje XX wieku”. Brakowało mi tylko Wołoszańskiego mówiącego przejętym głosem:
    – W tym pokoju, wieczorem 5 lipca 2007, spotkali się członkowie „Układu”.

    Co do zastępowania starego układu, nowym, to wczoraj na swoim blogu poszedłem w drugą stronę i bohaterów dzisiejszych wydarzeń wsadziłem w rzeczywistość AD2002-2004. Wyglądało by to tak (w skrócie):

    Zbigniew Ziobro (dziś Andrzej Lepper): – Miller i SLD wie o tym, że gdyby władzę oddali, to zostaną skompromitowani i nie będą zamykać niewinnych ludzi, tylko niewinni ludzie będą zamykać ich za to co zrobili ze służbami specjalnymi – powiedział czołowy polityk PiS, komentując aresztowanie przez ABW Krzysztofa Janika

    a ze strony władzy tak (dziś Kaczyński):

    – Te oskarżenia, którym w tej chwili (Piwnik) podlega, są wyssane z palca, to są bzdury. Wobec nikogo nie prowadzono w Polsce żadnych bezprawnych działań – mówię tu oczywiście o działaniach aparatu państwowego, kierowanego przez rząd. Nikt nie był podsłuchiwany w innych okolicznościach niż w ramach działań procesowych – powiedział premier. Po czym dodał – Nie z winy rządzących tylko opozycji nastąpiła degradacja życia publicznego. Nie stosowano przedtem takich reguł. AWS było krytykowane nieporównanie łagodniej niż my, mimo, że były powody powszechnie znane, a także historyczne do jego szczególnie ostrej krytyki. AWS mógł mieć rząd mniejszościowy, my nie możemy, bo jesteśmy przedmiotem szczególnie ostrej agresji – stwierdził Miller

    Oczywiście zaraz zostałem oskarżony o niedowład umysłowy, hipokryzję [sic!] i oto, że PiS nie chce władzy dla władzy – mimo, iż zastrzegłem wirtualność świata, a cały wpis nazwałem „W krzywym zwierciadle” 🙂

  106. No i cóż. Kłamali i mataczyli i są dowody. Może powinniśmy być bardziej wstrzemięźliwi w ocenach? Co prawda nie znamy przebiegu rozmowy Kaczmarka z Krauze, ale nagrania pokazują logiczną całość i wykluczają prawdomówność Kaczmarka i wskazują mataczenia. Niemniej z innych faktów wynika, że Kaczmarek nie był pierwszym źródłem przecieku, a CBA dopuściło się fałszerstw prawem zakazanych, bo mogą jedynie fałszować dokumenty odnoszące się do danych personalnych własnych agentów. I to tez jest polityka Pisu, ale o tym cicho. Czy Kaczmarek dowiedział sie o akcji u prezydenta? Prosto od niego jechał do Krauze. Krauze na niego nie czekał, to Kaczmarek czekał na niego, a przedtem wydawało się, że gdzieś dzwoni. O tym wszystkim cicho. PiS należy traktować jak zmarłego. Nie mówić o nim wcale albo tylko dobrze. No i przede wszystkim, to nie jest ten układ, o który chodzi Kaczyńskim, ale na bezrybiu i rak ryba więc własnych protegowanych – wobec braku jakichkolwiek sukcesów na tej właściwej (SLD, PO) niwie – też można do układu podpiąć. Polityka (nie tygodnik)jest obrzydliwa, teraz dyrdymały w tvn 24 opowiada pierwszy demokrata Giertych. Boże, chyba wyemigruję wewnetrznie.

  107. @Grzegorz 19:47. Tylko potraktuj ponizszy wpis jako czysta polemike, nie atak.

    Ad 1) Ok. Tusk dazy do wyborow, zeby sondaze przekuc na reprezentacje w Sejmie. Zdobedzie 35%-40% miejsc i co dalej????

    Ad 2-3)Brochwicz, SLD? Masz racje, ale elektorat nie skojarzy wiec problemu nie bedzie.

    Ad4) No i to jest wlasnie clou programu. Z jednej strony ataki na PiS, z drugiej – koalicja jest mozliwa. A moze by tak troche konsekwencji np. jasny sygnal… Chcemy z PiSem ale bez Kaczynskich. To chyba najlepszy test?

    Ad5) Czy rzeczywiscie? A z ilu osob sklada sie frakcja Rokity? Z trzech, z pieciu? Poza tym… Kto slucha dzis tego, co mowi Rokita?

  108. 1. Z filmu wycieto od razu pierwsze minuty czyli jak Podsłuchujek Z przecieka do Kaczmarka czyli powienen tez być zatrzymany.

    2. Znowu wycieto godzinę czyli o co chodzi w spotkaniu Prezydent Polski – Kaczmarek ? Czy Kaczmarek przeciekł do Prezydenta ? Czy Prezydent juz wiedział a nie powienien ? O czym rozmawiali ? Czy prezydent nagrał Kaczmarka ? Co Prezydent polecił Kaczmarkowi , jeśli cokolwiek polecił .

    3. Wszyscy jesteśmy podsłuchiwani – czyli wszelkie rozmowy były podsłuchiwane – niestety prokuratura odmówiła od kiedy załozono podsłuchy wszystkim kolesiom z PIS nominacji których przebojów słuchalismy.

    4.Poziom najwyzszych dostojników z PIS nominacji to poziom budki z piwem czyli typowa PIS bolszewia .

    5. Motyw Krauzego ? Nie rozumiem

    6. Czy Krauzemu jako prywatnej osobie wolno czy nie wolno gadac z kim chce i o czym chce skoro nie obowiązuje go tajemnica państwowa.

    Cudowny wieczór i cała prawda o New Polish Bolshevia Band czyli PIS i jego koledzy , ministrowie , koalicjanci – poziom bruku .

    Już w dniu 12.07 napisałem i ciągle powtarzam

    walka bolszewików między sobą jest zawsze odrażająca, a poziom ich wypowiedzi lokuje się o okolicach budki z piwem i moje nieudolne ironizowanie i tak nie przykryje żadną klapą tego przysłowiowego szamba.

  109. „Nareszcie sukces”

    Na której stronie Michnik umieści treść nagranych rozmów? Na ósmej? Gdy ten post się ukarze, zagadka będzie już rozwiązana.

  110. Zobaczyłem właśnie show w wykonanoi kilku prokuratorów, posłuchałem dyskusji w jakimś studio i dziwię się mocno, że nikt nie zadał prostego pytania. Dlaczego ci ludzie to robili? Nilt lepiej niż oni nie zdawał sobie sprawy, że łamią prawo. Pierwsza myśl, jaka się nasuwa to taka, że sprzysięgli się przeciw CBA. A jeśli tak to dlaczego? Pewną wskazówką mogą być zeznania Kaczmarka, który twierdził, że te akcje CBA były nielegalne. I rzeczywiście były choćby z tego powodu, że CBA nie miało przepisów wykonawczych.

  111. magrud!
    Nie mam pojęcia co to jest postsocjalistyczny mózg. Posiadanie takiego zadeklarował Krzysztof w swoim paszkwilu.
    Poglądami niewiele się różnimy. Przykro mi, że tak niefortunnie wyszło. Pozdrawiam serdecznie.

  112. „Układ potrzebny od zaraz, szukajcie układu – tak podobno, przynajmniej według zeznań Janusza Karczmarka, któremu zatrzymanie znacznie przydało WIARYGODNOŚCI, premier i minister sprawiedliwości poganiali aparat ścigania.” Jak pani teraz ocenia tą „wiarygodność”?

  113. Scenariusz wydarzen pisze J.Kaczynski i tylko on zna jego tresc. O roli jaka maja zagrac aktorzy sceny politycznej dowiaduja sie jako ostatni i po fakcie. Proba przenikniecia tego co zamierza i do czego zdaza J.K. jest czynnoscia jalowa poniewarz mamy do czynienia z sytuacja paranoiczna.
    Wariantow , mozliwych kombinacji i posuniec jest zapowne tak duzo ze obejmuje je jadynie umysl J.K. Dla innych pozostaje jedynie symulacja komputerowa.
    Marzeniem wielu jest ujzec J.K. u czubkow. Jest to na razie nierealne i pozostaje nadzieja w wariancie rumunskim , czyli wywiezienie transporterem opancerzonym w ruiny Twierdzy Modlin i tam wiadomo …
    Obawim sie jedynie protestow organizacji ekologicznych w obawie przed zatruciem ziemi i wod gruntowych.

  114. ogladnąłem dzisiaj wystąpienie prokuratury w sprawie Kaczmarka.
    1.prokurator wykazał że Kaczmarek poszedł do Krauzego, że do Krauzego po Kaczmarku przyszedł poseł (chyba W.), ktory następnie ostrzegł Leppera. Męczy mnie pytanie jakie były motywy dzialania – upraszczając czy Krauze oczekiwał, że Lepper mu zapłaci za ostrzeżenie, czy tego samego oczekiwał Kaczmarek. bo ten W to był z Samoobrony i jego rozumiem. A może wszyscy działali w proteście przeciw prowokacjom nielegalnym?
    2.Wszystkie, prawie, osoby rozmawiające przez telefon są pewne, że ich rozmowy są podsłuchiwane i proszą by rozmowca przeszedł na telefon „czysty. To jest Kaczy folwark 1984.

  115. ogladnąłem dzisiaj wystąpienie prokuratury w sprawie Kaczmarka.
    1.prokurator wykazał że Kaczmarek poszedł do Krauzego, że do Krauzego po Kaczmarku przyszedł poseł (chyba W.), ktory następnie ostrzegł Leppera. Męczy mnie pytanie jakie były motywy dzialania – upraszczając czy Krauze oczekiwał, że Lepper mu zapłaci za ostrzeżenie, czy tego samego oczekiwał Kaczmarek. bo ten W to był z Samoobrony i jego rozumiem. A może wszyscy działali w proteście przeciw prowokacjom nielegalnym?
    2.Wszystkie, prawie, osoby rozmawiające przez telefon są pewne, że ich rozmowy są podsłuchiwane i proszą by rozmowca przeszedł na telefon „czysty. To jest Kaczy folwark 1984.

  116. Szanowna Pani Redaktor.
    Wszystko, co pokazali nam prokuratorzy potwierdza zeznania J.Kaczmarka dotyczące inwigilacji Prezydenta.
    W świetle przedstawionych dowodów, teza o bezprawności zatrzymań jest udowodniona.
    1. Jeżeli prokuraura nie wykazała żadnego junctim pomiędzy spotkaniem J.Kaczmarka z Krauze a przeciekiem z CBA, zatajenie tego spotklania nie może byż potraktowane jako utrudnianie śledztwa w sprawie przecieku.
    2. Spotkanie, do którego doszło w Marriocie, zwłaszcza po wcześniejszej wizycie u Prezydenta nie wskazywało na prywatny charakter kontaktów podejrzanego z Krauze.
    ( dowodem na prywatność tych kontaktów miałby być, jak rozumiem, zdjęty krawat, no, ale to chyba nie ta orientacja seksualna, którą Ziobro ma na myśli).
    3. Jezeli, a okoliczności na to wskazują, Kaczmarek spotkał się poufnie z Krauze w uzgodniebiu, lub na prośbę Prezydenta, to miał o b o w i ą z e k ukryć to spotkanie przed prokuratorami.
    Ergo, wieczorna konferencja prasowa świadczy o tym, ze zamach stanu już się dokonał.
    Za to, co czynił Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji – minister konsytucyjny, w trakcie swojego urzędowania w pierwszej kolejności powinien odpowiadać przed Trybunałem Stanu, a następnie za jego zgodą przed prokuraturą.
    Lech Kaczyński, albo nabierze wody w usta, albo zaprzeczy. Nie ma wyjścia. Nie wrobi brata i jego miłości.
    P.S.
    Za wszystko ,co teraz się dzieje i co jeszcze się stanie, współodpowiedzialność ponosi ten, który przedłuża trwanie rządu, Donald Tusk. Także, za tę konferencję prasową, w trakcie, której gwałcono procedurę i prawa człowieka. Za tę ewidentną hańbę p o l s k i e g o wymiaru sprawiedliwości.
    A jeśli prokuratura wystąpi o areszt, to ma go jak w banku.
    Odsyłam do artykułu, Pytlakowskiego pt.” Zakładnicy”.

  117. Jeszcze jedno. Logika przedstawionych przez prokuraturę tez jest porażajaca, jak męska uroda Ziobro.
    Ryszard Krauze obrońcą Lppera. I czego ten Tusk brzydzi się Lepperem, skoro lider polskiego biznesu dla ratowania Jędrka gotów jest zostać przestępcą.
    I jeszcze jeden istotny szczegół, bo widzę do czego zmierza prokuratorska mistyfikacja.
    Ryszard Krauze nic by nie wybudował na tak „odrolnonej” ziemi. Bo wójt na podstawie sfałszowanej decyzji o warunkach zabudowy nie wydałby pozwolenia na budowę. A o tym, że wójt nie był w zmowie z CBA świadczy jego reakcja, na kilka dni przed domniemaną wsypą.

  118. Witam Panią Gospodynię i szanownych blogowiczów.
    Wiele osób prezentuje pogląd, że wybory, do których tak teraz dąży PO to błąd, że zdecydowanie lepsze jest konstruktywne wotum nieufności, potem komisje itp. Pozwolę sobie (w moim debiucie) wyrazić pogląd odmienny.
    Wyobraźmy sobie, że mamy rząd z premierem Tuskiem. Co taki rząd może? Nic. Żadnej ważnej ustawy przez Sejm nie przepchnie bo nawet jeśli się dogada z SLD i przystawkami to i tak Lechu ją zawetuje. Zaraz, może żadnej ustawy nawet nie wprowadzi pod obrady, bo przecież Dorn będzie dalej marszałkiem. Rokita zrobi porządek w służbach i prokuraturze? Może i zrobi, ale to przecież będzie trwało miesiącami. Oczywiście można by szybciej stosując metody PISu. Tego chcemy? Może z rozpaczy rząd Tuska przygotuje rozsądny budżet na rok 2008? Wtedy dopiero się wystawi na ataki ze wszystkich stron. Dołóżmy do tego znaczący wzrost cen żywności na jesieni (na świecie mamy nieurodzaj). Kto będzie winny? Przecież PIS już nie będzie wtedy rządził. Te i inne porażające błędy rządu z pewnością nagłośni publiczna telewizja pana Urbańskiego.
    Ja już wolę wybory.

    Pozdrawiam

  119. Ja się jeszcze chciałem odnieść do oceny słów Tuska, żeby urzędnicy zastanowili się co robią, bo będzie im to pamiętane. Ja tego nie odczytuję jako dyskwalifikującego nawoływania do zamachu stanu. Chyba rzeczywiście czasem przydałoby się, żeby urzędnicy się zastanowili jaka jest ich misja i w jaki sposób w danej sytuacji powinni się zachować. Ja tego źle nie odebrałem – ani jako straszenie, ani jako nawoływanie do buntu, raczej jako pewien głos równowagi i rozsądku

  120. Droga Pani Janino, szanowni blogowicze!

    Jak sie to wszystko skonczy?
    Tu powraca jak wanka wstanka widok (co sie z nim dzieje) Pana posla(osla) G. Janowskiego tanczacego -co to wlasciwie bylo? pytane do P.Doroty. Teraz wystapi duet w strojach epoki (krolowie sa nadzy) i to dopiero beda jaja!Przepraszam za kolokwializm!
    A tak na powaznie np. na Wegrzech w momencie zawirowan politycznych na ulice wyszly tysiace ludzi by protestowac! i I tu wraca wspomnienie wywiadu w GW goscia nie z mojej bajki p. Wierzbickiego ktory po wyjsciu z internowania pojechal na wybrzerze odwiedzic kolegow w internacie. I co zobaczyl- ludzi zadowolonych, opalajacych sie na plazy!. I teraz jest tak samo!.Nam to wszystko wisi, niech oni tam na gorze sie zra, byle polska wies spokojna itd. Juz pisalem tu ze to jest jak u babci na imieninach :ble-ble-ble kielich,ble-ble-ble kielich, nie oddamy Lwowa- i do spania.
    Tak na marginesie wyslalem na adres Kancelari Premiera paczke z zawartoscia sznurka(zaden jedwabny) zeby sie powiesil ! Tylko do tego trzeba miec Jaja!

  121. Po konferencji prokuratury nasuwają się dwa pytania.

    Jaki był motyw, który powodował Kaczmarkiem i Krauze aby ostrzec Leppera o akcji CBA?
    Jaki charakter miała wizyta Kaczmarka u Prezydenta, zaraz po usłyszeniu od Ziobry o akcji?

  122. Sytuacja jest poważniejsza niz myślałem .
    Kaczmarek pilnie dociera od Ziobry nie do Krauzego tylko do Prezydenta RP ,jest tam dlugo i wtedy jedzie do Krauzego na spotkanie które umówił go sam Prezydent .Czeka długie minuty .NIe dzwoni do Krauzego ze juz jest !!! Czeka bo jest tylko wysłannikiem Lecha .
    To Prezydent postanowił zablokować finalizacje szleńczego pomysłu Brata -Premiera ( Prowokacja CBA i tak by była zdemaskowana ) destrukcji Rządu tym sposobem .
    Wszyscy zatrzymani , a także Krauze kłamliwymi zeznaniami ,chronia Prezydenta . Nikt nie będzie skazany za przeciek , NIKT !!!
    Poszarpią tylko niezdarnie Krauzego -media pisowskie .
    To Tyle , bo elektorat jest głodny szczypania Tuza.
    Sprawa nie zakonczy sie przed wyborami – teraz Krauze bedzie głownym daniem medialnym .
    Jak w Studio TVN24 słyszałem Karnowskiego
    Czy tego prof. Zybertowicza to jest jasne, że chodzi tylko o propagandę .
    To jest kryzys władzy ,ale pocztek dał Premier Jarosław ze Ziobrą i Kamińskiem z CBA ochronił PiS przed Totalną kompromitacją Prezydent RP.

  123. Zanim się rozpiszę o tygodniu – nurtuje mnie po wczorajszym show .

    Po co , dlaczego Krauze zaiwanił Kaczmarkowi krawat ?

  124. Prawie Optymisto,

    pozwolę sobie przypomnieć, że wcześniejsze wybory nie zmienią prezydenta… Niestety.

  125. Fantastyczne. Mimo wielkich wczorajszych wysiłków prokuratorów przed kamerami wszystkcih telewizyjnych stacji nie dało się zamieść pod dywan faktu, że pan Kaczmarek po przecieku pierwsze kroki skierował do Pałacu Prezydenckiego a dopiero potem do apartamentu pana Krauze. To komentuje się samo. Czyżby – jak ktoś już nieco wcześniej przewidywał – awantura skończy się na ulicy, kiedy spotkają się cyngle premiera z cynglami prezydenta w wiadomych celach? No bo skoro układu nigdzie nie ma, to trzeba go wypatrzeć we własnych szeregach. Wszak wszystkie afery z ostatnich dwóch lat dotyczą ludzi z pierwszych rzędów PiS i ich przystawek.

  126. Pani redaktor!
    Wlasnie nastal moment kiedy okazalo sie ze Pani komentarze sa calkowicie nietrafne, jedynie przesycone zloscia i nienawiscia. Mysle, ze po tej kompromitacji czas isc na zasluzona emeryture.

  127. Pisałem, że nie aresztują? Pisałem.

    A w sumie jest to o tyle zagadkowe, że te zatrzymania skoordynowano (po to by zapobiec ustaleniu wersji zdarzeń), a prokuratura nie udzielała żadnych informacji. Więc po co to wszystko?

    Ano po to, by pozbawić Kaczmarka nie tyle wiarygodności jako świadka, co wiarygodności jako premiera in spe i jako polityka.

    Natomiast nie bądźmy pochopni – nie znamy całych akt postępowania. Choć łatwo mówić, bo niestety już widzę, że pokazanie filmów z hotelu wszystkich przekonało. Tak jakby nie było masy pytań, masy wątpliwości.

    Najbardziej dziwi mnie jedno – dlaczego tylko Kaczmarek zachował się rozsądnie i odmówił składania wyjaśnień? Dlaczego tylko on ustanowił obrońcę?

    Co za tym stoi (bo „kto” już nie pytam)?

  128. Do Lestata. Z radością przeczytałam wyżej, że jesteś z 3miasta. A może w Sopocie zorganizować małe spotkanie sympatyków Gospodyni?

  129. piszę po raz pierwszy, może ktoś podzieli moje teoretyczne rozterki…

    mały problem – jeśli p.Kaczmarek jest winien przecieku o akcji CBA, to i tak nie można pociągnąć go do odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań…
    „Nie jest dopuszczalne skazanie sprawcy fałszywych zeznań za przestępstwo określone w art. 247 § 1 k.k. (kk z 1969 – obecnie 233 par.1 kk), jeżeli w postępowaniu karnym, w którym występował jako oskarżony, złożył je uprzednio w charakterze świadka co do okoliczności związanych z zarzucanym mu czynem.”uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 1991 r., KZP 12/91, OSNKW 1991, z. 10 ? 12, poz. 46.
    wynikałoby z tego, że Prokuratura uznała, że nie ma dowodów na przeciek z jego strony…

    a po drugie :
    „Przez ?uzyskane dowody pozwalające na wszczęcie postępowania karnego lub mające znaczenie dla toczącego się postępowania karnego? (art. 19 ust. 15 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, tekst jedn. Dz. U. z 2002 r., Nr 7, poz. 58 z późn. zm.) należy rozumieć wyłącznie dowody popełnienia przestępstw wymienionych w katalogu z art. 19 ust. 1 tej ustawy.” postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2007 r., sygn. I KZP 6/07
    wiem , że może to brzmieć zawile, ale postaram się wytłumaczyć – podsłuch można zarządzić jedynie co do określonych w ustawie, najpoważniejszych przestępstw – żadna z ustaw na to pozwalająca (czy to ustawa o Policji, czy CBA, czy nawet kodeks postępowania karnego) nie wymienia wśród nich przestępstwa fałszywych zeznań – to doprowadziło Sąd Najwyższy do konstatacji, że nagranie z podsłuchu (nawet legalnego, przeprowadzonego za zgodą sądu) nie może stanowić dowodu fałszywego zeznania czy też nakłaniania do niego… (ani też ujawnienia tajemnicy państwowej, utrudniania śledztwa etc) – podsłuch może być bowiem dowodem najpoważniejszych przestępstw, a nie tych drobnych „złowionych” przy okazji,
    uffff… mam nadzieję, ze wyraziłem się jasno
    pozdrawiam

  130. Program partii programem narodu.
    Partia cię postawiła na stanowisku ,partia zdejmie.
    Partia zasad -zasady definiuję ja.
    Polska to my.
    To powtórka z rozrywki i twórczy wkład Kaczyńskich w demokrację.
    Wszyscy którzy współpracują z PiS mają mentalność służalców ,
    albo za wszelką cenę szukają zewnętrznych autorytetów.
    Głupota nie zwalnia od myślenia.
    Proste rozwiązania są dla prostaków.

  131. Drodzy Blogowicze,
    Teatrzyk „Zielony Prokurator” przedstawił dowody na kłamstwo Janusza Kaczmarka. Dziś cała Polska zastanawia się, jaką rolę w „przecieku” odegrał Prezydent.
    A pytanie powinno brzmieć, dlaczego podsłuchiwano rozmowy ministra MSWiA, komendanta Policji i szefa CBŚ? I czemu to miało służyć?
    Ziobro odpowie, że legalnie w ramach śledztwa w sprawie „przecieku”.
    Ale, nie dajmy się wpuścić w kanał prokuraturze. Bo to zmyłka, by odwrócić uwagę od zeznań Kaczmarka, afery CBA i B.Blidy.
    I to zmyłka samobójcza. Zanim inni to zrozumieją, stawiam tezę,że wczorajsza konferencja to donos Ziobro na samego siebie. Potwierdzenie przynajmniej części zarzutów stawianych mu przez Kaczmarka.
    Otóż w swojej spowiedzi przed Komisją ds.Służb Specjalnych wyznał, że Ziobro inwigilował Prezydenta i jego otoczenoie z rodziną włącznie.
    Po wczorajszej konferencji mamy niezbity dowód na prawdziwość tego oskarżenia.
    Kamczarek, Kornatowski, Krauze, Netzel to ludzie Prezydenta. Wszyscy byli rozpracowywani. I nie mówcie, że chodzi o „przeciek”.
    Śledztwo w tej sprawie to tylko pretekst. Zwłaszcza, iż całe to „śledztwo” jest z bardzo dużym prawdopodobieństwem bezprawne.
    Sygnalizuje to Giertych powtarzając, że akcja CBA była nadużyciem władzy. Nie tylko Giertych tak twierdzi, większość prawników również.
    Informacje przekazane przez Kamińskiego, Premiera i Ziobro także wskazują na nielegalność operacji CBA. Ergo, wszystkie działania podejmowane w celu wykrycia sprawców „przecieku” są niczym innym jak tuszowaniem bezprawia z przestępstwem z art.231 włącznie.
    Każdy, kto uniemożliwia dziś wykrycie i ukaranie winnych intrygi CBA powinien ponieść odpowiedzialność. Każdy kto temu bezprawiu się przeciwstawiał zasłużył na nagrodę.
    Nie jest istotne, czy misja u Krauze dotyczyła akcji CBA. Istotne jest, iż z przedstawionych rozmów telefonicznych wynika, iż istniał konflikt pomiędzy Ziobro i opanowanymi przez niego służbami a policją.
    Oraz, ze Prezydent nie ufał Ziobrze, do tego stopnia by ukrywać, przed jego ludżmi niektóre sprawy.
    Z przecieków wiemy, że Prezydent zaniepokojony był działaniami CBA, może chciał przed czymś ochronić Krauzego. Ale to wątki poboczne.

  132. Pani Redaktor, czuję się jak w kinie. Zastanawiam się czy to film, czy może odcinek pilotażowy dłuższego serialu. Siak czy tak bez nagród i wyróżnień się nie obejdzie, jak i ich fetowania. Dzieła z tak liczną w przeliczeniu na kilometr kwadratowy powierzchni widownią na świecie jeszcze nie było. Do tego dzieła powstałego w b.krótkim czasie i przy użyciu niewielkich środków, ot – paru kamer, kilka telefonów i ledwie kilku (tymczasem?) aktorów.

    Poseł Kuchciński mówi właśnie w TV3 o Wielkiej Bitwie, więc może ciąg dalszy nastąpi.

    Pozdrawiam Panią i Blogowiczów.

  133. Napisałem:
    „Na której stronie Michnik umieści treść nagranych rozmów? Na ósmej? Gdy ten post się ukarze, zagadka będzie już rozwiązana.”

    Odpowiedź:
    Na żadnej.

    pozdrawiam
    Bernard

  134. Cdn.
    Istotą donosu Zibro na samego siebie jest przecież fakt, iż pozornie legalnie rozpracowywał on układ Prezydenta i w konsekwencji go zniszczył. Prezydent jest dziś zakładnikiem Zbyszka. Nie ma już swoich zaufanych ludzi w resortach siłowych.
    Tak, więc teza Kaczmarka o budowaniu przez Ziobro wewnętrznego imperium władzy w ramach oficjalnego rządu zyskuje mocny dowód.
    I to z rąk tego nieudolnego złoczyńcy, ministra sprawiedliwości.
    Dlaczego to zrobił? Bo zna media. Doskonale zdaje sobie sprawę, że w mediach informacja jest wartością samą dla siebie. Rzadko służy do analizowania rzeczywistości. A dziennikarze w pogoni za informacją, nie mają czasu na tak proste intelektualne czynności jak dodawanie.
    Rzadko w mediach goszczą osoby, które potrafią wagę informacji oceniać w kontekście całości. Wiele jeszcze godzin będziemy więc żyli pytaniem o rolę, jaką w „przecieku” odegrał Prezydent. I to pytanie z pewnością go osłabi. A o to przecież chodzi ministrowi Ziobro.

  135. mi zjadło wpis w sprawie multimedialnych zdolności prokuratora Engelkinga.

    Ja po prezentacji miałem niesmak. Głównie dlatego, że panowie urzędnicy prezentowali podsłuchy delektując się nimi i bez cienia zażenowania czy wstydu; komentarze o sposobie chodzenia były nieprofesjonalne, zaś całość nie miała rozwiązać problemu tylko udowodnić zadaną z góry tezę i wszelkie próby bardziej całościowego oglądu były utrącane.

    1. dla mnie nic ważnego nie stało wiarygodnością min. Kaczmarka i nic z nią upaść nie może – poza tym ta wiarygodność nie została całkowicie obalona.
    2. chciałbym mieć pewność, że prokuratura równie wiele pracy poświęca na zbadanie, czy akcja CBA była legalna.
    3. dlaczego Ziobro sam osobiście i w trybie natychmiastowym wzywał Netzla na przesłuchanie?
    4. Najważniejsze osoby – szef policji, MSWiA, CBŚ, szef wielkiej spółki byli podsłuchiwani. Pytam, czy te podsłuchy były czymś wcześniej uzasadnione? czy słuchano wszystkich na wszelki wypadek, a tyle akurat udało się wyłowić?

    Dla mnie to ostatnie dotyka najważniejszej kwestii. Bo wydaje mi się prawdopodobny taki scenariusz:
    1. Panowie Ziobro i Kamiński z powodu swoich ambicji chcą kontrolować WSZYSTKO. Także swoich (tzn. swoich w szerszym sensie, bo w sensie węższym mogą to być nie-swoi bo z innej koterii). W tym celu wykorzystują różne luki w prawie lub je łamią i inwigilują jak leci – być może zaczynając od śledzenia, ale być może od razu na cały regulator.
    2. Świat służb jest mały, więc podsłuchiwani się dowiadują o tym, że ktoś wokół nich węszy (zwłasza, że nowi w CBA pewnie są nieprofesjonalni, a starzy mają stare znajomości i lojalności – co nie jest wcale dziwne). W takim przypadku zupełnie naturalne jest, że próbują się bronić.
    3. Mamy taki etap: jedne służby podsłuchują najwyższych ludzi w innych służbach. Ci ostatni się dowiadują, a chociaż raczej nic takiego nie zrobili, zaczynają się obawiać. Widzą stosowanie prowokacji i nadmuchiwanie zarzutów (bo w nim pewnie uczestniczą wobec innych, ale z tego nikt im zarzutu nie zrobi) i wiedzą, co ich czeka. W takim przypadku zagrożenie i próba obrony ich łączą (stąd nieformalne kontakty panów K, K, M).
    4. Jedyną ich szansą jest wykończyć prześladowców zanim oni wykończą ich. Można to osiągnąć tylko przez różne półpolityczno/nieformalne kombinacje. Można spróbować szukania haków w drugą stronę, szantażu itd.

    W takim scenariuszu ja mogę wierzyć, że min. Kaczmarek nic takiego nie miał na początku na sumieniu (gdyby miał, już by to ujawniono) – chociaż żadnym kryształem ani mistrzem świata on nie jest. Natomiast zachowuje się w sposób po ludzku zrozumiały, bo próbuje się bronić.

    Podsumowanie: w całym tym scenariuszu najstraszniejsze jest to, że cały aparat Policji, CBA, CBŚ, ABW i jeszcze innych literek jest wykorzystywany w ten sposób, że jedna koteria nagina go do inwigilacji drugiej, a ta druga wykorzystuje swoją pozycję jak może do obrony. Skutek uboczny: NIKT NIE WYKONUJE NORMALNEJ PRACY. Wszyscy szukają haków lub antyhaków.

    I dla mnie najbardziej bulwersująca jest ta ostatnia konkluzja – pod hasłami walki z korupcją doprowadzono do stanu, w którym najważniejsze organy zamiast współpracować, zwalczają się wszelkimi dostępnymi metodami. Wszelkie quasi-mafijne kontakty Kaczmarka zostały wymuszone (wzmocnione) zagrożeniem, które zostało stworzone przez Ziobrę and co. w moim przekonaniu a priori, czyli bez dowodów winy.

    To są oczywiście hipotezy, ale dla mnie brzmią prawdopodobnie.

    Moje przesłanie: CZY W TYCH URZĘDACH KTOKOLWIEK Z WYŻSZYCH URZĘDNIKÓW ZAJMUJE SIĘ REALNĄ PRACĄ? (tzn. nie realizowaniem obsesji Ziobry lub (zrozumiałą) obroną przed tymi obsesjami) Jeśli tak, to proszę się trzymać, i niech Bóg ma Pana/Panią w opiece.

    —————————

    Druga rzecz o której chciałem napisać, to konferencja ministrów Zemke oraz Grzesika, którzy wrócili z Afganistanu – ich przekaz trochę został zagłuszony. A co mówili? że w Afganistanie całą robotę wykonują wyłącznie byli funkcjonariusze WSI, którzy od 1,5 roku nie wiedzą, jaki jest ich status – czy są do skreślenia, czy Państwo ma do nich zaufanie. Oczywiście to nie jest wcale dobra okazja dla obcych wywiadów, prawda? i to zapewne ich ma lepiej zmotywować do pracy. Odpowiada za ten stan niejaki A. Macierewicz jako szef komisji weryfikacyjnej, który nie kiwnął palcem w bucie żeby sytuację tych ludzi wyjaśnić (albo kiwnął, żeby nie wyjaśniać). Poza tym podobno kontrwywiad wojskowy wchodzi w tradycyjne obszary wywiadu i działa na terenie innych (jak zrozumiałem nie polskich) jednostek. Ja rozumiem, że p. Zemke jest osobą odpowiedzialną i boję się domyślać czego NIE powiedział. Panowie zakończyli apelem do min. Szczygły, żeby ten zrobił porządek z Macierewiczem. Uwierzę, jak zobaczę.
    Rozumiem, że najważniejszym planem p. Szczygły jest uzbroić armię w nowoczesne łuki (tryumfalne oczywiście), a cała reszta to nieistotne szczegóły.

    Mamy więc obraz powszechnego paraliżu najważniejszych działów „siłowych” administracji. Czy to jest twarde i silne Państwo?

  136. Bernard,
    niechcący mi wpadło w oko… niech się ukaże, a Ty do nauki, chłopie, do nauki, zamiast tu się podniecać polityką. Ortografia ma swoje prawa.

  137. A ja dam tezę bardzo przewortną.

    Być może Kaczmarek sie wystawił. Być może cała akcja była nagrana przez Jarosława Kaczyńskiego i Ziobrę.
    Dlaczego Kaczmarek spotyka się z Krauze w monitorowanym hotelu?
    Każdy z nas gdyby chciał przekazać jakąś poufna wiadomość nie spotykałby się „na świeczniku”, gdzie wszystko jest nagrywane.
    Dlaczego wszyscy rozmówcy doskonale wiedząc że są nagrywani rozmawiają. Oczywiście grają aby sprawiać wrażenie że grypsują.
    Jaki miałby być tej intrygi cel?
    Wskazanie że Samoobrona i LPR są niewiarygodne. Najpierw nakręcenie ich poprzez postawę Kaczmarka a później skonfrontowanie ich z pseudodowodami co podważa ich wcześniejsze zachowania.
    Można podejrzewać że Kaczmarek gra wedle z góry ustalonego scenariusza przez Kaczyńskiego, Jarosława.
    Dla mnie najbardziej zastanawiające jest to jak doświadczeni prokuratorzy mogli sie tak wystawić.

  138. Tajemniczy Bernardzie!
    Jesteś niepoprawnym spiskowcem. I masz do tego prawo.
    Ale pamiętaj, to co pozornie tajeme i ukryte, jest dla ludzi, którzy nie chcą rozwiązywać zagadek o niebo trudniejszych. Nie chcą, bo nie umieją rozsupłać zagadki istnienia. Tej wielkiej tajemnicy, która kryje się w dostępnym naszemu doswiadczeniu, zmysłom i rozumowi, oczywistym świecie. Drogą do poznania tej tajemnicy, nie są kolejne, choćby najgłębiej skrywane sekrety, ale mechanizmy rządzące zjawiskowym światem. A ich poznanie wymaga nie dodatkowych informacji tylko głebokiego namysłu. I wewnętrznej wolności myśli.

  139. Marius 21
    Poczytaj sobie ‚Nasz Dziennik” , tam komentarze są przesycone spokojem i miłością.

    foma (20:52)
    Zgadzam się z Tobą!

    lestat
    Ja też często bywam na Podlasiu. Kiedyś pewien emerytowany nauczyciel przekonywał mnie, że większość polskich biskupów to Żydzi, nie wykluczajac JP2. Poza tym to często dobrzy ludzie, pracowici, gościnni, pobożni….
    Mnie też interesuje, co się stało z tym krawatem.

    Jeśli chodzi o Donalda Tuska, to na pytanie: „czyli nie będziecie robić koalicji z PiS? Odpowiedział: „nie będziemy robić koalicji z PiS, którym rządzi Kaczyński”. Następnie dodał parę ciepłych słów o niektórych posłach z PiSu, którzy już się wstydzą.
    To daje dużo do myślenia.

  140. Arrakis z 11:13,

    spróbuję odpowiedzieć, a odpowiedź brzmi – nic jeszcze nie wiadomo.
    Po pierwsze, nie wiemy czy Kaczmarek słuchany był jako świadek w tym postępowaniu, czy aby zeznań nie złożył w innym postępowaniu. Przy tym pojawia się ciekawy problem, którego rozwiązania doczekamy się dopiero przed sądem, a mianowicie – czy aby Kaczmarek nawet jeżeli wypełnił znamiona przestępstwa z art. 233 kk – nie odpowie za swój czyn.

    Jeżeli bowiem Kaczmarek wraz z innymi miał na celu utrącenie bezprawnych działań CBA, to czy nie można tu zastosować instytucji stanu wyższej konieczności? Jeżeli tak, to będziemy mieli scenariusz na dobry amerykański film (ale Redford już tego nie zagra).

    Po drugie, cóż z tego jeżeli podsłuch był nielegalny? Prokuratura zadba (już chyba zadbała) o inne dowody (np. wyjaśnienia Netzla), które już będą pełnoprawnym dowodem. Zatem tutaj chyba zwycięstwa nie będzie.

    Sądzę przy tym, że będziemy niedługo świadkami tworzenia się nowej linii orzecznictwa Sądu Najwyższego jeżeli chodzi o „owoce zatrutego drzewa”. To też krok w kierunku amerykanizacji, ale taki postęp akurat mnie cieszy.

  141. Co tam jest do licha grane?
    Na podsłuchu są chyba wszyscy, a jak ktoś nie jest to mu głupio, bo widocznie za mało ważny.
    Świadomość podsłuchiwania także jest powszechna, normalnie nie rozmawia się w tak enigmatyczny sposób.
    Owa świadomość jakoś nie przeszkadza zainteresowanym w pełnieniu zaszczytnego obowiązku służenia Ojczyźnie wytężoną pracą dla Jej dobra (ślubowania, z odwołaniem do pomocy boskiej, są w kontekście późniejszej działalności ślubujących rozczulające). Władza działa jak narkotyk – nigdy nie miałam okazji przekonać się o tym na własnej skórze, ale to musi być prawda, skoro ludzie są w stanie tyle dla jej zdobycia i utrzymania poświęcić. Z przyzwoitością i poczuciem godności na czele.
    Gdyby nie to, że Kaczyńscy są jednojajowi, obstawiałabym frakcyjną walkę prezydenta z premierem. Przeczytałam przed chwilą, że obaj panowie mają być przesłuchani. Przez Ziobrę?
    Nie pozbieram tego do kupy. Albo te puzzle są wybrakowane, albo (co, przyznaję z pokorą, bardziej prawdopodobne) mój nieszczęsny, skołatany rozum.
    Czy mam skoczyć po pół litra i rozbierać to w pijanym widzie?
    A może to czeski film i tak naprawdę już nikt nic wie.

  142. prawie-optymisto!
    Jeżeli wybory odbyłyby się 21 pażdziernika to nwy rząd powstanie dopiro najwczesniej! na przełomie listopada i grudnia. To o nowym rządzie. Ale efektywna praca legisłacyjna nowego Sejmu zaczęłaby się po nowym roku. Zmiany kadencyjne czsowo sa niezwykle kosztowne.
    Ady54!
    Dziękuję za twoje słowa. Dawno powinniśmy być na ulicy, a nie liczyć na to, że Giertych sam z „moherowymi beretami” uratują polską demokrację.

  143. Pani Janino, generalnie jestem coraz bardziej zniesmaczony poziomem dziennikarstwa w Polsce, i chyba dam sobie spokój z komentarzami politycznymi, ale póki co mam jeszcze kilka pytań:

    1. Co Pani sądzi o Lisie i jego parodii Lichockiej. Czy gdyby miało miejsce tego typu chamskie zachowanie np. Semki z przedrzeźnianiem Pani głosu uznała by pani za dobrą zabawę, czy jednak Lis okazał sie scierwojadem? Przy okazji czy Pani zdaniem etyczne jest że Tomasz Lis za oligarchiczne pieniadze jeździł na mecze? Czy etyczne jest, że tomasz Lis osobiście schował do szafy nagrania pijanego Kwaśniewskiego w Charkowie (vide książka Lisa).

    2. Co Pani sądzi o redaktorze Żakowskim, który uznał to za swietną zabawę? Przy okazji co Pani sądzi o manipulacji Jadwigą Staniszkis w Summie (sprawa listy Wildsteina). Co Pani sądzi o skandalicznych wyczynach Żakowskiego związanych z manipulacją żoną Herberta? A Żakowski miał takiego fajnego ojca – mam wpis z równań różniczkowych od profesora Żakowskiego, a z jego książek uczyliśmy sie i na studiach i w liceum. A tak syn mu się nie udał… bywa.

    3. Co Pani sądzi o tym, że GW nie zamiesciła stenogramów? Znany manipulator i mijacz się z prawdą Czuchnowski (sprawa listy Wildsteina) pisze tekst o poszlakach, show itd. Czy to jest dziennikarstwo, czy tylko robota politruka udającego dziennikarza?

    pozdrawiam
    Bernard

  144. do lestata:
    „Po co , dlaczego Krauze zaiwanił Kaczmarkowi krawat ?”

    Hehe 🙂
    przyznam, że też byłem zafascynowany takimi szczegółami – zwłaszcza, że były podkreślane w tak dramatyczny sposób… ach, czekałem tylko, aż Engelking powie „chciałbym zwrócić uwagę Państwa na rozpięty rozporek pana Kaczmarka” albo coś w tym rodzaju.. no bo w sumie – dlaczego nie?
    Można by przecież zasugerować, żw Krauzego z Kaczmarkiem łączyły jakieś bliższe 😉 STOSUNKI… rozwojowy wątek, na przyszłość jak znalazł…

    Poza tym 2 rzeczy jeszcze: oglądałem później TVN24 (niestety przebywam za granicą i to jedyna dostępna dla mnie stacja 🙁 ) i jakoś nie mogłem sie doczekać, aż dociekliwi dziennikarze oraz zaproszeni goście nie podejmowali najistotniejszego chyba w tej całej kwestii wątku – zwrócił na to jedynie uwagę jeden z dziennikarzy na konfrencji (ale został chamsko zbyty) oraz bodajże Maksymiuk:

    wg KPK o akcji CBA MÓGŁ (POWINIEN?) WIEDZIEĆ JEDYNIE PROKURATOR GENERALNY… TO MOIM ZDANIEM JEST PIERWSZE – I NAJWAŻNIEJSZE – OGNIWO PRZECIEKU. PO PROSTU NIE MOŻE BYĆ INACZEJ. DLACZEGO TAK MAŁO SIĘ ZWRACA NA TO UWAGĘ?!!
    To właśnie jest PRZECIEK – reszta to już tylko powtarzanie zasłyszanej informacji – nawet jeśli jest to złamanie tajemnicy służbowej

    druga bulwersująca mnie sprawa – to bezczelne wręcz pomijanie wątku wizyty u Kaczmana nr 2 – zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę jego wczesniej prezentowany, bardzo pozytywny stosunek do Krauzego. Zgadzam się, że „apolityczni” prokuratorzy nie są w stanie zatuszować samego faktu, niemniej robią WSZYSTKO, żeby to zmarginalizować…

    po trzecie w końcu – nie nie jestem pewny, ale SEkielskiw pewnym momencie przytoczył fragment rozmowy Kornatowskiego z facetem „od śrub”, twierdząc, że jest to dowód na to, że Kornatowski jest źródłem jakiegoś przecieku.. Hmm, jeśli dobrze pamiętam – to „facet od śrub” dzwonił DO Kornatowskiego z informacja o akcji – a nie odwrotnie… tym bardziej, że zaznaczono, że dzwonił z budki podobno… Jak można nie zauważać czegos takiego – przecież to jest dokładne odwrócenie kota ogonem… Nieważne, czy jemu ukradli czy on ukradł – w każdym razie jest zamieszany w kradzież… Co za bzdury 🙁

  145. Lestat!
    Ja mysle, że to wcale nie był krawat, tylko język p. Kaczmarka. Prawdopodobnie podczas spotkania Krauze go uprzedził, żeby trzymał język za zębami. Dlatego podczas kolejnego odcinka już nie widac. Nie widzę innego wytumaczenia.

    Pozdrawiam

  146. Sz Pani.Mam prośbę. Proszę upublicznić pytania.Dlaczego Kaczmarek „zdjął z haka” Lepra??? Dlaczego postawił cały swój dorobek życiowy i karierę by ratować Leppera?? Jego abominacja do Leppera była oczywista, to wyjątkowo obrzydliwy typ, a mimo to wytrawny prokurator stawia za niego głowę? To absurd .Przy Pani niekwestionowanej pozycji dziennikarsko- moderatorskiej jest szansa na uzyskanie odpowiedzi, Pani Janino PiS nas załga spacerami po korytarzach /już nie ich/Kaczmarka.Dźwigowi- prokuratorzy zamęczą widokiem eleganckich wind. Ja Pani czytelnik -od zawsze-proszę o ratowanie resztek mojego zdrowego rosądku .Pozdrawiam.

  147. Pani Janino !!!!!!
    Ratunku, ja to się już boję lodówkę otworzyć w obawie, że Ziobrę zobaczę.
    Czy ten człowiek nie ma co robić w Ministerstwie ?????

  148. I znowu nic nie rozumiem. 3 godzinne show x 2 (conajmniej dwie stacje tv pokazywały to samo po raz drugi, co rodzi pytanie czy jest to płatne czy bezpłatne emitowanie matyeriałów wyborczych PiS) było porażajace choć nieco nudnawe. Hulajace po ekranie kropki, ciemne postaci zataczajace się po ciemnych koraytarzach, uruchamianie windy co chwila i na tym tle słowa majace na celu rekonstrukcję czegoś co było fantazją na tle czyli domniemaniami, uzupełnianymi emocjonalnymi wtrętami, chyba równie porażonych prokuratorów – wszystko to zrobiło mi pianę z mózgu i musiałam trzeźwieć kilka godzin choć nawet we snie goniły mnie dwie kropki po całym moim dosyć pokrętnie zaprojektowanym mieszkaniu.

    Powstaje pytanie: PO CO NAM TO BYŁO? Oczywiscie po to by przekonać przekonanych, zmęczyć nieprzekonanych i, jak się dzisiaj dowiedziałam z nerwowej wypowiedzi nieocenionego posła Kuchcińskiego, nie dopuścić do dalszego czytania zeznań , czy może opowiadań Kaczmarka. No to się wyjaśniło!

    Natomiast nie wyjasniło się dlaczego Kaczmarek pognał do Prezydenta, a później sprintem poleciał do Krauzego. Ale dla Panów Prokuratorów ta sprawa nie zaistniała.

    Zainteresowało mnie dlaczego po 25 minutach Kaczmarek wypadł z apartamentu Krauzego bez krawata – czyzby sugerowano nam, ze chodziło o jakies sprawy natury tfu…, tfu… obyczajowej?

    Z tego widowiska dowiedziałam się, że w Mariocie można zabłądzić. Dobrze, ze nie muszę tam bywać, bo bałabym się, że w tym labiryncie zginę. Dobrze, że panu Kaczmarkowi udało się ujść cało. Gratuluję mu inteligencji, którą zreszta wykazał i później odmawiajac odpowiedzi na pytania, tym bardziej, że nie pozwolono mu na obecność adwokata. W tej sytuacji obawiam się, że obaj pozostali uczestnicy tej „operetty” nie byli na tyle madrzy by tak się zachować.

    W sumie dalej nic nie rozumiem. Kto kogo przekupywał i za ile? Może Pan Prezydent pana Krauze – mógł mu zaoferować na przykład pólroczną własną pensję? Ho…! ho…! ale by się ten miliarder obłowił. Najbardziej przemawia mi do rozumu koncepcja, że to Janusz Maksymiuk przekupywał Krauzego. Na przykład zcedował na niego cały swój dług.

    A ja wierzę Kaczmarkowi w 45 %, to znaczy wierzę w co prawie drugie jego słowo. 9 takich widowisk z gatunku political fantazy fiction i nie będę wierzyć w ani jedno słowo …prokuratorów. Ale cóz, chłopcy się boją i może obiecano im podwyzki, ale niech się uspokoją – swoje zdolnosci tworzenia domysłów i wiązania akcji będą mogli wykorzystać przy pisaniu powiesci sensacyjnych i politycznych.

    Poważnie jednak, to dziwię się, że dziennikarze wypytywani prze dziennikarzy i politycy, tez wypytywani przez dziennikarzy dali się wczoraj ogłupić (Panie Sekielski, zawsze uważałam Pana za bystrego człowieka, co sie takiego stało, że dał się Pan nabrać na tę szopkę?). Szczerz mówiąc jestem ptrzekonana, że przed mediami stoi bardzo poważne zadanie. Musicie Państwo tak przedstawiać Waszą interpretację by była ona czytelna i przekonująca nie tylko dla tych co myślą tak jak Wy, ale nawet tak jakby w ogóle nie mysleli.

    Pozdro

  149. Marius, barbarzyńco
    to jest blog Pani Janiny, a Ty tu jesteś gościem. Gospodarzy się
    nie obraża, jak się nie podoba, to proszę po prostu nie
    przychodzić.

  150. Bernardzie !
    Nie masz moralnego prawa do zabierania głosu dopóki nie przeprosisz za swoje haniebne zachowanie .
    Nie zbrzydła Tobie rola bezrozumnego hunwejbina ?

  151. przepraszam – ustawa o ABW przewiduje podsłuch w przypadku naruszenia tajemnicy państwowej… mea culpa; nie zmienia to jednak nic w przypadku fałszywych zeznań

  152. Wczoraj wieczorem prokuratorzy ośmieszyli się unikając odpowiedzi na oczywiste pytanie jednego z dziennikarzy : Żródłem przecieku jest minister zerozeroZiobro.Dlaczego go nie aresztowaliście ?
    Oczywiste jest,że Kaczmarek nie pojechał do prezydenta na rozmowę o pogodzie. Prezydent odgrywa jakąś rolę w tym przedstawieniu i bez ujawnienia taśm z jego gabinetu nie ma mowy o wyjaśnieniu całej prawdy. Pośrednio jest to dowód na zakusy zerozeroZiobry na Lecha Kaczyńskiego.A poprzez niego może wyjść na Jarosława i sam zostać prezydentem czy też premierem. Wątpię ,aby udało się PiS-owi zaklajstrować tę intrygę wymierzoną de facto w prezydenta : Kaczmarek,Netzel i Krauze to przecież ludzie Lecha Kaczyńskiego, ale nie Jarosława Kaczyńskiego.Lech zniósł obelgi Rydzyka dla dobra Jarosława,ale kiedyś może powiedzieć : DOŚĆ ! I dopiero wówczas rozgorzeje wojna na górze jakiej świat jeszcze nie widział.
    telegrafic ob.
    Twój punkt nr 4 jest nie do zrealizowania z oczywistych powodów.

  153. Muszę pogratulować PiS-owi wyjaśnienia sprawy przecieku o akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Brawa.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4451625.html

    ?Wiceminister sprawiedliwości Andrzej Duda, powołując się na ustalenia prokuratury poinformował, że temat akcji CBA w resorcie rolnictwa nie był poruszany podczas wizyty szefa MSWiA Janusza Kaczmarka u prezydenta 5 lipca. Zaznaczył, że spotkanie odbyło się w gronie kilku osób.

    Duda: Ziobro miał prawo powiedzieć Kaczmarkowi o planowanej akcji

    Ujawnił ponadto, że Kaczmarek wiedział o akcji CBA, gdyż szef MSWiA sprawuje nadzór nad szefem BOR (który chronił wówczas wicepremiera Andrzeja Leppera), dlatego minister Zbigniew Ziobro miał prawo i obowiązek powiedzieć ówczesnemu szefowi MSWiA o planowanej akcji CBA.

    – Gdyby szef BOR nie zostałby poinformowany o tym, że taka akcja jest planowana, zaistniałby stan zagrożenia życia i zdrowia zarówno funkcjonariuszy CBA, jak i BOR – mówił Duda.?

    Przypominam, że zgodnie ustawą z dnia 9 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym:

    art. 19
    ust. 1. W sprawach o przestępstwa określone w art. 17 ust. 1, czynności operacyjno-rozpoznawcze zmierzające do sprawdzenia uzyskanych wcześniej wiarygodnych informacji o przestępstwie oraz wykrycia sprawców i uzyskania dowodów mogą polegać na dokonaniu w sposób niejawny nabycia lub przejęcia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przepadkowi albo których wytwarzanie, posiadanie, przewożenie lub obrót są zabronione, a także przyjęciu lub wręczeniu korzyści majątkowej.

    ust. 2. Szef CBA może zarządzić, na czas określony, czynności wymienione w ust. 1, po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego, którego bieżąco informuje o przebiegu tych czynności i ich wyniku.

    ust. 3. Czynności określone w ust. 1 mogą polegać na złożeniu propozycji nabycia, zbycia lub przejęcia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przepadkowi, albo których wytwarzanie, posiadanie, przewożenie lub którymi obrót są zabronione, a także złożeniu propozycji przyjęcia lub wręczenia korzyści majątkowej.

    ust. 4. Czynności określone w ust. 1 nie mogą polegać na kierowaniu działaniami wyczerpującymi znamiona czynu zabronionego pod groźbą kary.

    ust. 5. W przypadku potwierdzenia informacji o przestępstwie określonym w art. 2 ust. 1 pkt 1 Szef CBA przekazuje Prokuratorowi Generalnemu materiały uzyskane w wyniku czynności z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego. W postępowaniu przed sądem, w odniesieniu do tych materiałów, stosuje się odpowiednio przepis art. 393 § 1 zdanie pierwsze ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego.

    ust. 6. Prezes Rady Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, sposób przeprowadzania i dokumentowania czynności, o których mowa w ust. 1. Rozporządzenie powinno, uwzględniając niejawny charakter czynności, określić sposób przechowywania, przekazywania i niszczenia materiałów i dokumentów uzyskanych lub wytworzonych w związku z realizacją czynności, o których mowa w ust. 1, a także określać wzory stosowanych druków i rejestrów.

    Obrona Tuska c.d.

    http://fakty.interia.pl/raport/odwolanie_leppera/news/ziobro-ujawnimy-fakty-o-tusku-i-olejniczaku,969865

    Zbigniew Deep Throat Ziobro:

    ?Przyjdzie czas na ujawnienie kolejnych faktów i dowodów, które będą mówić o Donaldzie Tusku, Wojciechu Olejniczaku i Andrzeju Lepperze.?

    PiS chce zmusić PO i SLD do zagłosowania 7 września przeciwko samorozwiązaniu Sejmu. Ma to umożliwić realizację scenariusza ?powtórki z Olszewskiego? opisanego przez niezależnego dziennikarza niezależnej jak zawsze Rzeczpospolitej:

    http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070831/opinie_a_2.html

    Proszę Państwa ? to my wybieramy władzę. My i tylko my. Każdy, kto nie weźmie udziału w wyborach, stanie po stronie PiS.

  154. Tak jak i kilka osób wczesniej nurtuje mnie pytanie, po kiego grzybka Kaczmarek, Krauze i inni chcieli ostrzec Lappera o akcji CBA?? Byli jakoś powiazani czy jak? Brakuje mi tu motywu.
    Drugie pytanie to czy naprawdę ustawa o CBA precyzuje kto powinien wiedzieć o takiej prowokacji, tzn. czy jest jak mówi poseł Kalisz, że faktycznie Ziobro nie miał prawa powiedzieć o tym Kaczmarkowi?
    Tak czy owak PiS mocno wczoraj zapunktował, ciekawe jak teraz wyglądają sondaże…

  155. Śmiszny Bernardzie, aleś wytropił „spisek”, a przecież opublikowano te nagrania tak późno wieczorem, że już pewnie dawno GW na sobotę była wydrukowana.

  156. Zeev :
    jeszcze jedno, jeżeli p.Netzel przyznał się bo zaprezentowano mu nagrania z podsłuchu, który nie mógł być dowodem (hipotetycznie), to czy nie ograniczono mu swobody wypowiedzi i jego wyjaśnienia nie będą obarczone również wadą? skoro materiałów niedopuszczalnych procesowo nie można wykorzystywać w żaden inny sposób, to czy można je odtwarzać na konferencji prasowej? ustawy nakazują przecież tego typu informacje komisyjnie niszczyć

  157. Tuska może obronić już tylko wniosek o konsruktywne odwołanie rządu. Zero Ziobro już zapowiedział, ze ma dowody przestępczej działalności m.in. Donalda,gdy po rozwiązaniu sejmu straci immunitet to pójdzie siedzieć, choćby tylko na czas wyborów ale to wystarczy. jeżeli będzie nadal upierał się przy wcześniejszych wyborach to jest samobójcą lub idiotą więc na jego obronę szkoda czasu.

  158. Obrona Tuska? Dość przyzwoicie rozgrywa tę partię. Rację mają, dążąc do wyborów, to spore ryzyko, ale poza nim pozostają tylko 2 warianty.
    1. Przejęcie sejmu najwcześniej w listopadzie lub grudniu i komisje przy pozostawieniu władzy PiS w prokuraturze, CBA, ABW. Wystarczy, że PiS skieruje posłów bez certyfikatów i mamy kolejne miesiące w plecy. No a PiS może już potem nie chcieć iść na wybory. W tym wariancie SLD czeka bankructwo (brak dotacji i brak wpływów od funkcyjnych z samorządów, bo ci albo zostali wycięci zwłaszcza w województwach, albo grają niezależnych – jak w Krakowie, Gorzowie, Rzeszowie). PiS pożywi się „na państwowym”.

    2. Utworzenie nowego rządu. To jest ostateczność. Nie da się zrobić rządu w obecnym Sejmie dla czegokolwiek konstruktywnego. Ktoś sobie wyobraża ułożenie budżetu przy SO/LPR w zapleczu rządowym? Jest jeszcze weto prezydenckie i nieprzychylny Senat. No i służalcze media. I brak szans na szybsze wybory (bo PiS nie będzie chciał samorozwiązania).

  159. Witam !
    A ja sądzę, że należy pozwolić „kaczyzmowi” (określam to-to jako formację umyslową i sposób postrzegania świata, nie bezpośrednio jako partię polityczną – ona jest tylko wydmuszką i egzemplifikacją takiego sposobu myślenia, takiej postawy, takiego rozumowania) zgnić do reszty. Co prawda jest to uciążliwe dla państwa, dla społeczeństwa – ale długofalowe korzyści będa zapewnione. M.innnymi o tym – choć w innym kontekście i w innym klimacie i oczywiście z innymi nadziejami „na odrodzenie” tej formacji w przyszlosci co mi jest obce absolutnie – pisze Bernard (Jego pierwszy wpis do niniejszego komentarza). Całkowite zgnicie „kaczyzmu” i jego totalna kompromitacja mogą tylko Polsce wyjść na dobre.
    Pozdrawiam – WODNIK53

  160. YKW, Kaland i inni,

    Po tym, co widziałem w czasie konferencji prasowej prokuratury i dzisiaj, co powiedział premier Kaczyński, ponownie uważam, że jeśli teraz PO nie wykorzysta propozycji SLD i nie odbierze władzy Kaczyńskiemu, mamy najbliższe lata z głowy.
    Podżeganie przeciw bogatym, zapowiedź Ziobro, że wkrótce ujawnią materiały kompromitujące opozycję, to co Wam, zwolennikom PiS jeszcze potrzeba jako dowód, że wkrótced pojęcie demokracja, będzie w Polsce zakazane.

    Żegnam w wisielczym nastroju, bo coś mi sie wydaje, że Tusk niczego sie z ostatnich lekcji nie nauczył.

    Pozdrawiam

  161. foma z 31.08 20:52

    To jest nas dwóch. Ja postępowałem podobnie. Może powoli przybędzie nas więcej. Nie odpuszczajmy, póki nie jest za późno.

    Pozdrawiam Cię serdecznie. Zawsze miło wiedieć, że nie tylko ja robiłem „tak głupio” głosując stale na ludzi z dawnej Unii Wolności.

  162. Szanowna Pani Janino!
    Czy nie zastanowił Panią fakt, podkreślony przez prokuratora Engelkinga, że jak pan Kaczmarek wjeżdżał windą to był w krawacie, a jak zjeżdżał to już go nie miał?

  163. lestat – Pytasz, po co Krauze zaiwanił Kaczmarkowi krawat… ???
    On go nie zaiwanił. On go podsowiecił. 😉 !)
    Może to był po prostu bardzo ładny krawat? 😆

  164. SZANOWNA PANI REDAKTOR, SZANOWNI PAŃSTWO !!!!!

    Mam wrażenie, że jestem świadkiem sprytnie przeprowadzonej MANIPULACJI. Spróbuję wyjaśnić.
    Jak KACZOR I-szy szedł do władzy to publicznie ogłaszał, że np. zlikwiduje WSI , że będzie walczył z korupcją, że będzie robił to czy tamto. I zrobił to.
    Szczególnym dzieckiem dla KACZORA jest Centralne Biuro Antykorupcyjne, które rodziło się w ogromnych bólach. Powołał do życia i dał błogosławieństwo. I zaczął się BAL.
    C B A – DUŻO SPRAW ZACZĘŁA , ALE ŻADNEJ NIE SKOŃCZYŁA.
    No i teraz mamy CYRK , którego świadkami jesteśmy od kilku dni.

    W USA , kiedy CIA miała marne wyniki pracy, kiepskie notowania u Prezydenta, generowała duże zdarzenia na wielką skalę, siebie umieszczając w roli bohaterki. A wszystko po to, by SENAT przyznał dotacje.

    Odnoszę wrażenie, że nasza historia dzieje sie zgodnie z tamtymi amerykańskimi scenariuszami.
    Moim zdaniem jest to jeden WIELKI PIC , jedna WIELKA MANIPULACJA robiona po to, żeby zwolennikom i przeciwnikom – TUŻ PRZED WYBORAMI – pokazać zasadność powołania do życia C B A.
    DLACZEGO ???
    Bo KACZOR uparł się zlikwidować korupcję w Polsce.
    Nic innego się nie liczy.
    Zlikwidowanie korupcji jest ważniejsze od:
    – E U R O 2012 r.,
    – od utrzymania dobrej passy w gospodarce państwa (kiedyś się skończy),
    – od uchwalenia ustawy o środkach publicznych,
    – od ustawy o słuzbie zdrowia i. t.
    – od poprawy szkolnictwa i. t. d.
    Mozna by tak wyliczać i wyliczać.

    Nic się nie liczy tylko zlikwidowanie korupcji w państwie.
    ZERO ZERO ZIOBRO wpadł w szał – będzie chyba zamykał wszystkich.
    MEDIA – dały się wciągnąć w tę karuzelę .
    Reszta Polski o niczym innym nie gada tylko o jednym .
    I G R Z Y S K A trwają. KACZOR aż osiwiał od tej awantury.

    Jak i czym się to skończy ? Nie wiem.
    Zazwyczaj jest tak: kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada.
    To nie jest nawet tragikomedia.
    To jest totalna TRAGEDIA naszego Państwa, z którego śmieje się cały ŚWIAT.
    P.S

  165. Jeszcze dwa zdania.
    W dzisiejszym orędziu KACZOR prosi wyborców o poparcie dla swojej działalności w imieniu zasad, które zobowiązują. Przy pomocy tych zasad będzie wprowadzał normalność w Państwie.
    No cóż, ja osobiście gratuluję dobrego samopoczucia.
    I mimo wszystko jestem ciekawa, czy aby dojdzie do tych wyborów???

  166. Premier Rzeczypospolitej Polskiej w rocznice wybuchu II wojny światowej mówi do Nas z telewizora gierkowskim tekstem . Pomożecie ? lekko go modyfikując na Poprzyjcie Nas.

    W rocznice wybuchu wojny wali do nas Premier przedwyborcze przemówienie , pełne populistycznych zawijasów i jak to będzie jeszcze pięknie zamienia gierkowską 10 potęgę na IV RP.

    On Patriota Premier Polski nawet nie zająknał się o rocznicy .

    Dziekuję Panie Premierze w imieniu dwóch moich dziadków – jednego , który zginał w Oświęcimiu , drugiego który zginął we wrześniu 1939 , bezimiennie , dla którego istnieje Grób Nieznanego Żołnierza .

    Rozumiem , że od pamięci ważniejsze są bolszewickie rozgrywki z renagatami z PiS .

  167. Szanowna Pani Redaktor, szanowni Blogowicze!
    Jestem w trakcie lektury „Klęski „Solidarności” ” Davida Ost’a. Książki przedstawiającej blisko ćwierć wieku historii „Solidarności” z perspektywy lewicowego socjologa amerykańskiego. Dodam, że „z domu” winnam być demokratką liberalną, a jestem socjaldemokratką. Śledziłam i śledzę (dość ) starannie wydarzenia polityczne i gospodarcze od lat 60., jednak do „zorganizowanych ruchów” nie należałam, a „zapał światopogladowy” wyładowywałam indywidualnie lobbując ( z bardzo mizernym, jak oceniam, rezultatem) na rzecz tego, co dziś nosi nazwę społeczeństwa obywatelskiego.
    Przygladając się ewolucji „Solidarności” oraz kolejnym rządom „III Rzplitej” nie

  168. Jestem ciemny i głupi. Wczoraj kilkakrotnie przekonywano mnie poprzez telewizję, że Kaczmarek składał zeznania pod przysięgą. Kiedy przysięgał i kto od niego odbierał przysięgę, że będzie składał prawdziwe zeznania? Nie jestem prawnikiem i nigdy nie byłem przesłuchiwany. Może ktoś mnie oświeci i będę nieco mądrzejszy.
    Nie jestem fanem Kaczmarka – pamiętam jego poprzednie wyczyny.
    1. Nie zauważyłem na filmie, że wchodzi do jakiegokolwiek pokoju.
    2. Do kogo telefonował i dlaczego tego nie wyjaśniono?
    3. Dlaczego kłamał, że był w Mariotcie, skoro z racji swego stanowiska musiał wiedzieć o monitoringu, czyżby był głupcem?
    4. Co za głupie rozmowy prowadził szyfrem zrozumiałym dla średnio inteligentnego policjanta i po co, skoro wiedział ,ze go podsłuchują?
    5. CO SIĘ STAŁO Z JEGO KRAWATEM? MOŻE ZOSTAŁ POD BAREM W PANORAMIE.
    6. Dlaczego ani razu tego wieczora nie skorzystał z toalety?
    7. Czy na wicepremiera Leppera, Ziobro chciał posłać antytrrorystów w kominiarkach i bał się, że będzie strzelanina?
    to wszystko jakiś kretynizm i czuję się jak kretyn, komuś bardzo zależy żebym się tak czuł. To jest koszmar jakiś.

  169. Witam Gospodarza i Sz. Blogowiczów.
    Bernardzie (z godz. 11.50 i 12.35).

    1. Tomasz Lis nie prodiował Joanny Lichockiej.
    Tomasz Lis Joannę Lichocką trzykrotnie ZACYTOWAŁ.
    Red. Lichocka naprawdę wydaje taki chichot na antenie.
    Mnie, tak jak i tobie, też on (chichot) się nie podoba.

    2. Ja mam wpis prof. Żakowskiego i jego żony,
    z którą miałem ćwiczenia z RR!

    3. Adam Michnik na pewno na pierwszej stronie
    zamieści stenogramy z przesłuchania
    przed sejmową komisją: ZZiobry, Kaczyńskiego premiera,
    Kaczyńskiego prezydenta, MKamińskiego, AMaciarewicza.
    Zobaczysz, że z dziennikarskiego punktu widzenia
    będą bardzo ciekawe.
    Jeśli ci na tym tak zależy, nie głosuj w wyborach na PiS.
    Niestety, zwycięstwo PiS uniemożliwi nam powstanie
    odpowiednich sejmowych komisji
    i w efekcie pozbawi lektury oczekiwanych przez ciebie stenogramów
    na pierwszej stronie GW.

  170. Waldemar 2007-09-01 o godz. 08:27 – jestem pod wrażeniem – to intrygująca hipoteza, ale czy aby nie przeceniamy Pana Prezydenta?

    Argumentacja z dzisiejszej konferencji Ziobry nawet dla nie-prawnika jest idiotyczna – poza tym wprost przyznali, że prowokacja była przeciw Lepperowi (a nie przeciw „komuś” z ministerstwa), że to jemu miała być wręczana łapówka. I że niby Bor-owcy mogli przy tej okazji zagrozić życiu i zdrowiu agentów CBA lub odwrotnie. Chyba zdrowiu psychicznemu. Ale poważnie rzecz biorąc, cała argumentacja o zasadach w świetle wątpliwości związanych z tą akcją jest absolutnie kuriozalna.

    Poza tym ZZiobro źle wygląda i chyba się wystraszył lub całkiem zamotał. Bardzo jestem ciekaw, jakie to są dowody jego nielojalności, o których wspomina Netzel na stronie polityki – no chyba Jarosława podsłuchiwano jak z kotem rozmawiał. Ludzie, z kim my musimy mieć do czynienia!

    Dla mnie pozostaje jednak strategia Tuska – zacisnąć zęby i czekać na wybory. Uważam, że jest dobra – a jeśli wyborów nie będzie i się na tym przejedziemy, obiecuję odszczekać.
    Pozdrowienia dla wszystkich – nie dajmy się zwariować!! 🙂

  171. Co do Kaczmarka. Proszę nam napisać, jak widzi Pani rolę Krauzego? Czy szykowali coś na szefa Prokomu? Coś niezależnego od prowokacji na Leppera? Bo jaki interes miałby Krauze w ratowaniu Samoobrony?

  172. przepraszam, ciag dalszy teraz
    nie rozumiałam, jak to się dzieje, że szeregowi członkowie „S” z takim zapałem opowiadają się za budowaniem kapitalizmu (BEZ KAPITAŁU!), windując działaczy ku władzy (i kasy) i nie widzą, że robią to wbrew własnemu interesowi, są traktowani jak maszynka do głosowania, i przystają bez sprzeciwu by się mieć coraz marniej. Tu właśnie przyszedł mi z pomocą David Ost pokazujac, jak za pomocą socjotechniki można z niezadowolonych i biednych uczynić elektorat każdej formacji politycznej, pod warunkiem wszakże, że ich się napuści na tych, których wcześniej uczyniło się winnymi i wskazało jako wrogów. Jak to celnie ujał p. Urban, wg mnie najskuteczniejszy rzecznik prasowy rządu po wojnie – WŁADZA SIE WYŻYWI !
    Jeśli przypatrzymy się tzw scenie politycznej – mamy dla każdego środowiska społecznego wroga, którego unicestwienie przyniesie „dobrobyt”
    Radio Maryja: żydzi, ateiści, innowiercy, komuniści ;
    PiS: komuniści, opozycja, Trybunał Konstytucyjny, UE, lekarze, prawnicy, komornicy, inteligencja, „bogacze”, itd
    PO : PiS, Kaczyńscy, Ziobro, LiS. LiD;
    I tak toczy sie świat.
    Jak powiadają, zemsta jest rozkoszą Bogów.
    Walec uruchomiony przez Kaczyńskich przyspiesza, bo chyba czują się zagrożeni.
    Zarzewia nienawiści ugasić już się nie da, bo mleko zostało wylane.
    Sadzę, że z tego właśnie powodu wybory wygra PiS ze znacznie lepszym rezultatem, niż mówią badania. Dzisiejsze orędzie Kaczyńskiego to wstęp
    do rozgrywki o superwładzę . Jakie szanse maja ci, którzy odwołują się do
    do „wartości” jeśli nie są one „wartościami ” elektoratu? Donoś, pozbaw godności, zemścij się, zniszcz, odbierz, pomów, przegnaj, zabierz,szkaluj – sąsiada, kolegę, nauczyciela, wójta, plebana, urzędnika, ksiedza, sedziego, żyda, geja, ateistę, Niemca, Ruskiego – oni są źródłem twoich kłopotów, jak się z nimi rozprawisz będzie ci się lepiej działo…

    Pozdrawiam i obym sie myliła!

  173. Polonka54
    Obie z koleżanka (bo na ten weekend zaplanowałyśmy sobie babski nie tylko jeden wieczór ale całe dwa – piątkowy i sobotni u mnie) oglądałyśmy najpierw show pod wodzą prok. Engelkinga, a dzisiaj orędzie do narodu – po wczorajszym spektaklu dzisiejsze nawoływanie Pana Premiera wywołało w nas następującą reakcję – obie w tym czasie czytałyśmy książki i jednym uchem słuchałyśmy Miłościwie nam Panującego Jarosława I – w tym samym momencie podniosły nam się środkowe wolnych rąk, żadnych słów na wyrażenie naszego stosunku do tego apelu nam się nie chciało wypowiadać. Wiem, to mało kulturalne, ale jak inaczej zareagować, gdy się widzi takie prokuratorskie spektakle!!!!!!

    lestat, zgadzam sie – ten krawat Kaczmarka znikający w paszczy Krauzego to jest naprawdę zagwozdka? Ale nasi superśledczy nam przyczyny jego zniknięcia nie wyjaśnili.

    Haneczk nie martw się ja też się gubię.

    Natomiast nabierając dzisiaj trochę dystansu twierdzę, że to jest gra na nieuchwalenie samorozwiązania Sejmu. PiS chce być odwołany, najlepiej na jakimś nocnym posiedzeniu, jak rząd Olszewskiego (panom Kaczyńskim udaje się doścignąć w bełkocie swoich politycznych mów niedościgłego mistrza – Premiera Olszewskiego, którego za Chiny Ludowe nie było można zrozumieć, panów K też. I to nie chodzi o niewyraźność mowy. Jakość tak rozumienie pojęć nam się totalnie rozjeżdża. Niby te same słowa, ale dla mnie dla nich znaczą całkiem co innego). Niedawno przeczytałam, że już gotowe do wyemitowania spoty z takim właśnie motywem przewodnim zostały wycofane (zapewne chwilowo po wczorajszych rewelacjach) z użycia, bo Platforma nie poszła na rząd techniczny i konstruktywnego votum nieufności nie chce głosować, a samorozwiązanie tak. Ciekawe co teraz będzie.

    A swoją drogą wiecie państwo to jest zabawne, jak człowiek, przy najmniej przez chwilę, patrzy nieufnie na komórkę po takiej magicznej prezentacji. Przecież teraz przez te urządzenia się strasznie pytluje, a efekty mogą być opłakane.

    Natomiast poważnie mnie nurtują, poniekąd jak większość z Państwa, następujące pytania:
    1. po co było to show, gdy nawet o areszt nie wystąpiono, co trzymano w tajemnicy do ostatniej chwili chociaż z czasu wypuszczenia delikwentów wynika, że musiała ta decyzja już być w czasie konferencji?
    2. dlaczego inteligentni (mam na myśli Kaczmarka, i Krauzego) ludzie dla dzialań quasi spiskowych polegających na ostrzeżeniu innych ludzi spotykają w tak publicznym miejscu i to na dodatek monitorowanym w każdym kącie?
    3. dlaczego Kaczmarek czy Krauze mieliby dla Andrzeja Leppera (persona na prawdę z niesamowitym dotąd nieujawnionym poparciem, koneksjami i plecami) ryzykować swoje kariery i dorobek życia, co mogło być aż tak ważne?
    4. od kiedy to pośpiech, wielki zdaje się nawet wg słów prok. Engelkinga, w ostrzeżeniu osoby zagrożonej następnego dnia taką akcją, jak CBA w następnym dniu szykowało na A. Leppera, polegał najpierw na pojechaniu przez posła Woszczerowicza do domu spać (musiał być usłyszanymi od Krauzego rewelacjami naprawdę wzburzony, skoro nie chciał kontaktu z nikim i niczym innym, jak własnym łóżkiem, nawet do nikogo nie zatelefonował, nie mówiąc już o jakieś dodatkowej wizycie) i dopiero rano rozpoczął swoją tajną akcję demontowania misternej intrygi CBA?
    5. dlaczego o konieczności powiadomienia przez Pana Ziobrę (i jak merytorycznie uzasadnionej dzisiaj przez pana wiceministra sprawiedliwości!!!!) ministra Kaczmarka nadzorującego BOR o akcji CBA dowiadujemy się dopiero wczoraj? Tyle czasu zajęło znalezienie tej konieczności? I co, dopiero teraz Minister Ziobro przypomniał sobie, że powiadomił Ministra Kaczmarka z tak oczywistych względów?
    6. dlaczego sprawę fałszywych zeznań już teraz wydzielono ze śledztwa o dokonanie przecieku, skoro tych fałszywych zeznań może być jeszcze dość sporo?
    7. po co zatrzymanie tych 3 ludków, skoro panowie prokuratorzy fałszywość ich zeznań już wg nich mieli udowodnioną? chcieli ją dodatkowo potwierdzić? To co ja mam o tym sądzić – że dowody zebrane, jako koronne w kwestii fałszywości skladanych przez tych trzech ludków wcześniej wyjaśnień jako świadków, są zebrane w sposób, który z razie czego nie pozwala ich użyć w sądzie?
    8. dlaczego pod nieobecność wśród zatrzymanych dwóch ogniw w układance zaprezentowanej nam przez prokuraturę wyprztykuje się ona w części dowodów, a co najmniej z założonej głównej hipotezy? mam rozumieć, że w razie czego to prokuratura z chęcią z tej hipotezy zrezygnuje, bo w toku dalszego śledztwa okaże się ona niewłaściwa , a oparte na niej zarzuty mogą być zawsze wycofane?
    9. Od kiedy ci trzej panowie zatrzymani byli podsłuchiwani? Bo jeżeli znaleźli się w kręgu podejrzeń, to coś musiało to sprowokować , a co za tym idzie uzasadnić decyzję o podsłuchu? Jakie jeszcze rozmowy zostały nagrane z wykonaniu tych panów i co w nich było, bo ja bym chciała mieć pewność, że zostałam nakarmiona wszystkimi podejrzanymi kawałkami uroczych konwersacji, a nie tylko tymi, które pasowały do wersji prokuratury? a jeśli nie, to jak wyeliminowano inne, a szczególnie te podważające wersję prokuratury?
    10. czy Pan Krauze był w tamtym czasie i jest dzisiaj podsłuchiwany? A jeśli tak, to jak została umówiona rozmowa-spotkanie z tego feralnego czwartku jego z Kaczmarkiem?
    11. zdaje się, że Kaczmarek czekają w domniemaniu na Krauzego rozmawiał przez komórkę, wartałoby wiedzieć z kim, bo może się okazać, że to była ważna rozmowa dal sprawy, a całkowicie to pominięto?
    12. dlaczego to Neztla osobiście na przesłuchanie w Gdańsku wzywał Minister Ziobro? Od kiedy to prokurator generalny osobiście prowadzi śledztwa i dokonuje czynności procesowych, bo chyba przesłuchanie takowym jest?
    13. Gdzie jest Pan Marzec? dlaczego się nie chce ujawnić i dlaczego go nikt nie szuka? jakby jego wersja przestała być dla prokuratury potrzebna – czyżby nagranie jednej rozmowy miało wystarczyć, aby postawić mu ewentualnie w przeszłości zarzuty?
    14. dlaczego uniemożliwiono Kaczmarkowi kontakt z adwokatem przed pokazaniem mu tych rewelacyjnych materiałów i nie dano adwokatowi zatrzymanego uczestniczyć w tej prezentacji? czyżby jako bezstronny obserwator (mam tutaj na myśli, że nic z tych rzeczy nie dotyczy go osobiście i ma chłodny ich osąd) mógł na bieżąco wychwycić ich niekonsekwencje i nielogiczności, a tego chciano uniknąć?
    15. I za Romanem Giertychem (po raz pierwszy w życiu zgadzam się z nim i to na dodatek w kwestii merytorycznej związanej z jego wykształceniem i uprawianym przed byciem politykiem zawodem adwokata) – od kiedy to odmowa przez zatrzymanego zeznań jest dla prokuratorów wyznacznikiem interpretacji roli danej osoby w sprawie? O ile ja wiem nawet ospowiednie przepisy prawne mówią, że dla postępowania karnego ma to być neutraln, bo jest to po prostu prawo oskarżonego? Dlaczego to od razu kwalifikuje Kaczmarka jako przestępcę?
    16. Kiedy nadejdzie właściwy czas do ujawnienia dowodów przestępstw Donalda Tuska, Wojciecha Olejniczaka i całej reszty wymienionej wczoraj przez Ministra Ziobrę? rozumiem, że będzie równie adekwatny dla strategii wyborczej PiS czas, jak piątkowy prokuratorski show? Nie można przecież takich rewelacji marnować tylko na pokazy w sądzie, należy je twórczo wykorzystać w walce o głosy. To jest chyba nowe rozumienie merytorycznej dyskusji na programy w trakcie kampanii wyborczej? a i oczywiście nie można słowa zarzucić mówiąc o jakimś sterowanych przeciekach, śledztwach pod dyktando potrzeb wyborczych itd. Przeciez my tylko plenimy patologie, a tylko z patologii Polska się składa. Aż strach się bać, jak PiS wygra kolejne wybory – trzeba będzie, jak Stalin wrogów pod kolejne czystki – wymyślać kolejne patologie dla kolejnych akcji oczyszczających. Przecież nawet korupcja musi się kiedyś ludowi z nudzić, a do tego dopuścić nie wolno, lud musi być zmobilizowany na każdą chwilę?

    To na razie tyle. Pytań nasunęło mi się dość sporo, ale nie da się inaczej. Wczoraj, jak to oszołamiające widowisko oglądałam i już z pierwszego szoku ochłonęłam (co się przejawiało powrotem normalnego spojrzenia w kierunku komórki – hehe), to po prostu miałam wrażenie, że oglądam jakiś koszmarny film propagandowy (deja vu sprzed lat tylko technika lepsza) mający mnie za wszelką cenę przekonać, że władza ma rację, a jestem tym wrednym wątpiącym i jak ja teraz wyglądam.

    Acha – moja przyjaciółka zauważyła, że powstała nam nowy termin prawniczy – prawidłowy stan faktyczny. Ten prokurator, który czytał zarzuty dość często miał go na ustach. Też mi się podoba. Mam wobec tego jeszcze jedno pytanie – jak wygląda nieprawidłowy stan faktyczny? Jakie fakty sa prawidłowe a jakie nie?

    Ciekawa jestem komentarza Pani Redaktor. No i co się stanie do piątku, czyli głosowania samorozwiązania Sejmu. Prorokować się nie ważę. Wyobraźnia PiS mnie przerasta – nie jestem po prostu w stanie sobie wyobrazić, co oni mogą jeszcze wykombinować i nam zaprezentować. Spektakl w wykonaniu prokuratury, jako chwyt socjotechniczny mnie powalił (tej roli czy też użyteczności tej instytucji nie podejrzewałam nawet w najśmielszych snach, jakoś tak z innymi funkcjami mi się dotąd kojarzyła – ma m na myśli normalne, nudne demokratyczne państwo prawa, jakkolwiek śmiesznie by to nie brzmiało wobec zaistniałych ostatnio zdarzeń) i już tylko czekam na rozwój wypadków bez prób przewidzenia, co się jeszcze zdarzy i przy użyciu jakich metod bądź narzędzi.

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich.

  174. Do szunaj

    2007-09-01 o godz. 13:10

    Mam ogromną prośbę w sprawie lodówki. Jeśli zobaczysz tam Ziobrę, to bardzo proszę nie wypuszczaj go. A broń Boże nie namawiaj do działań w Ministerstwie Sprawiedliwości. W lodówce ten pan nie zrobi tyle zamętu, ile robi w MS.

  175. Witam!
    Odleciałem na dwa tygodnie do ciepłych krajów ( 37 stopni w cieniu, ale nawet cienia cienia, niestety nie był to urlop) a gdy przyleciałem okazuje się, że dokładnie jest wszystko tak jak było, mimo iż niby działo się sporo. Jest to zastanawiające, bo odpowiedzialność opozycji za to co się dzieje jest coraz bardziej oczywista (w tym głównie PO). Im dłużej trwa to szaleństwo, tym bardziej się komromituje cała klasa polityczna przez sam fakt niemozliwości rozwiązania.
    Zwracam uwagę na pierwszy komentarz pod tym wpisem Eponym’a.
    Na żadne pytania nie może niestety odpowiedzieć klasa polityczna, która nie dojrzała nawet do tego, by zdefiniować, że na obecnym etapie rozwoju Polski co to jest w ogóle lewica? I po co takie coś w ogóle? I czy istnieją (to jest moje pytanie permanentne) w ogóle partie czy tylko grupy interesów?

    Moja diagnoza jest też niezmienna od lat : podczas pierwszych lat transformacji trwała przyspieszone tworzenie klasy średniej. Inaczej mozna to nazywać totalną grabieżą, ale jakże inaczej to brzmi!
    Jest to klasa średnia bez żadnych zachamowań i bez żadnych zasad. Jaka może być emanacja takiej klasy średniej? Dokładnie taka jaką obserwujemy.
    Od 8 – 10 lat jestesmy systematycznie wprowadzeni w błąd. Albo to się odkłamnie, albo będzie tak jak jest. Jest to bardzo przykre, bo na dzień dobre należałoby przeprosić Millera i Jakubowska.

    Pozdrawiam

  176. Dla mnie najbardziej niesamowitym w tej sprawie jest poziom „zaprokuratorowania” naszej sceny politycznej. Po tym jak do grona wiodących sceny tej aktorów w ostatnich dniach dołączyli prokuratorzy z prokuratury okręgowej w Warszawie polityka wewnętrzna Polski została zdominowana przez porachunki byłych i obecnych kolegów z prokuratury. Zupełnie nowej wymowy nabiera teraz tekst piosenki – Pan prokurator ma rację, mamy w Polsce demokrację, demokracja w Polsce jest.

  177. Dyzio slusznie napisal: „że bezrefleksyjnie rozważa się czy np. Krauze jest zamieszany czy nie w tzw. przecieki ws. antylepperowych działań CBA nie biorąc absolutnie pod uwagę choćby tego, że nawet jeśli (teoretycznie) naprawdę brał on udział w konspiracyjnym spotkaniu członków tajnej grupy w hotelu Mariott i następnie przekazał osobiście i/lub przez pośredników jakieś info wicepremierowi Andrzejowi L to mógł to absolutnie bezkarnie zrobić jako, że żadna tajemnica państwowa jego akurat nie w tym zakresie nie obowiązywała i nie obowiązuje !”

    No wlasnie. Konia z rzedem temu, kto wie, na jakiej podstawie prawnej prokuratura chce zatrzymac Krauzego: w sprawie o przeciek nie mozna mu postawic zarzutu z powodow wylozonych przez Dyzia, ani tez w sprawie o skladanie falszywych zeznan, bo przeciez Krauze nie byl jeszcze, z tego co wiemy, przesluchiwany.

    Wiec chyba chodzi o to, ze trzeba pogonic Krauzego, bo ma pieniadze. Jak powiedzial L. Kaczynski: jezeli ktos ma pieniadze, no to skads je ma. Zadaniem Krauzego jest zostac polskim Chodorkowskim.

  178. Arrakisie z 20:06

    Masz rację ? wyjaśnienia takie są wadliwe i nie powinny być dowodem. Tyle teoria. W praktyce niestety inaczej to wygląda, a funkcjonariusze prowadzący przesłuchanie potem przed sądem zaprzeczają jakoby stosowali takie praktyki (jak również takie, jak pokazanie wyjaśnień innego współpodejrzanego, który ?sypie? ? dodam, że taki protokół jest sfałszowany, więc nie ma go później w aktach).
    Z materiałami, które nie mogą stanowić dowodu też masz rację. Znowu jednak wraca pytanie ? i co z tego? Obawiam się, że nawet jeżeli owym materiałom odmówi się jakiejkolwiek mocy dowodowej w procesie, to ?winni? już zostali wskazani.

    Natomiast jedna rzecz jest okropna, a lud to kupuje – członkowie rządzącej partii z „prawem” w nazwie mówią o prawie okropne bzdury (np. takie, że Kaczmarek jako już podejrzany nie może odmawiać wyjaśnień, że jest to okoliczność obciążająca itp.). Nie wiem czy to zamierzona czy przypadkowa niewiedza. No ale może tak myślę z tej racji, że taki mam zawód, a w sumie nikomu innemu to nie przeszkadza.

    Zeev

  179. Arrakisie z 20:06

    Masz rację ? wyjaśnienia takie są wadliwe i nie powinny być dowodem. Tyle teoria. W praktyce niestety inaczej to wygląda, a funkcjonariusze prowadzący przesłuchanie potem przed sądem zaprzeczają jakoby stosowali takie praktyki (jak również takie, jak pokazanie wyjaśnień innego współpodejrzanego, który ?sypie? ? dodam, że taki protokół jest sfałszowany, więc nie ma go później w aktach).
    Z materiałami, które nie mogą stanowić dowodu też masz rację. Znowu jednak wraca pytanie ? i co z tego? Obawiam się, że nawet jeżeli owym materiałom odmówi się jakiejkolwiek mocy dowodowej w procesie, to ?winni? już zostali wskazani.

    Natomiast jedna rzecz jest okropna, a lud to kupuje – członkowie rządzącej partii z „prawem” w nazwie mówią o prawie okropne bzdury (np. takie, że Kaczmarek jako już podejrzany nie może odmawiać wyjaśnień, że jest to okoliczność obciążająca itp.). Nie wiem czy to zamierzona czy przypadkowa niewiedza. No ale może tak myślę z tej racji, że taki mam zawód, a w sumie nikomu innemu to nie przeszkadza.

    Zeev

  180. JKJK,

    nie jestem zwolennikiem PiS. Uważam, że istnieje pewna granica manipulacji, po której przekroczeniu jest ona śmieszna. I „czystka” rozpętana przez Deep Throat musi sie obrócić przeciwko PiS. Jest tylko jeden warunek: musimy iść do wyborów. Wszyscy.

  181. Blaise;207.09.02 godz 0.37
    Tak ,pozwoliłem sobie na Hipoteze , warunkiem jej prawdziwosci jest to czy te kolejne spotkania osób były rzeczywiscie ścieżką przekazu .W innej sytuacji niema tej sprawy .Wtedy myślałem o Prezydencie jako wybitnym Szefie Państwa ,co już z założenia jest , no , nie bardzo trafne !
    ps.
    Przesłanki doprowadzają dotychczas do wniosku ,iż od dnia pomysłu i pierwszych czynności w sprawie prowokacji CBA w tzw. sprawie gruntowej, polski podatnik finasuje panstwową zbrodnie polityczna. Tego póżnego wieczoru Prokurator prowadzacy mówi – mamy 60 tomów akt i tylko cześć prezentujemy. Jezus Maria ! ale ile tomów ma sprawa przecieku ? a ile sprawa Kombinacji CBA .
    Pytanie jest proste ?
    ILe to państwowe przestepstwo kosztowalo ? a koszty rosną każdego dnia ?

  182. Zeev pyta: „Najbardziej dziwi mnie jedno – dlaczego tylko Kaczmarek zachował się rozsądnie i odmówił składania wyjaśnień? Dlaczego tylko on ustanowił obrońcę?”

    Mnie tez to zdumiewa. Konrad Kornatowski jest wieloletnim prokuratorem – ze nie mial odruchu skorzystania z prawa do odmowy zeznan, to absolutnie zdumiewajace. Ustanowienie adwokata niewiele zmienia, bo polska praktyka jest taka, ze adwokata nie dopuszcza sie do aresztowanego, czasami przez wiele godzin, a czesciej przez wiele tygodni, „z uwagi na dobro sledztwa”. Ale ze stary wyjadacz i znawca procedury karnej sam dostarcza dowodow przeciwko sobie! Zamiast przerzucic ten ciezar na prokurature !

    Niepojete.

  183. Arrakis sygnalizuje nam „mały problem – jeśli p.Kaczmarek jest winien przecieku o akcji CBA, to i tak nie można pociągnąć go do odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań?
    ?Nie jest dopuszczalne skazanie sprawcy fałszywych zeznań za przestępstwo określone w art. 247 § 1 k.k. (kk z 1969 – obecnie 233 par.1 kk), jeżeli w postępowaniu karnym, w którym występował jako oskarżony, złożył je uprzednio w charakterze świadka co do okoliczności związanych z zarzucanym mu czynem.?uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 1991 r., KZP 12/91, OSNKW 1991, z. 10 ? 12, poz. 46.”

    Brawo, arrakis! Mnie tez meczylo, jak mozna wszczac postepowanie przeciwko Kaczmarkowi za skladanie falszywych zeznan w sprawie, w ktorej byl podejrzanym ! Podejrzany moze klamac i mowic absolutnie co chce, i nie popelnia przestepstwa.

    Z czego wniosek, ze cala sprawa przeciwko Kaczmarkowi, zmontowana przez prokurature, nadaje sie jedynie do kosza i nie mozna go skazac. Co prokuratura przeciez musi wiedziec.

  184. Co robił Kaczmarek u Krauzego? Myślę, że go ostrzegł, że szykuje się akcja przeciw niemu, a nie przeciw Lepperowi. Szefowie wszystkich służb zawiązali sprzysiężenie czarnej wydry przeciwko CBA a najprościej było torpedować akcje tej instytucji. Być może zabrzmi to naiwnie, ale uważam, że zrobili to bo CBA stało się państwem w państwie, policją polityczną.
    I jeszcze jedno. Ziobro ujawni haki na opozycję na kilka, kilkanaście godzin przed ciszą wyborczą. Jeśli mu się na to pozwoli.

  185. Bardzo chciałbym sie dowiedzieć dlaczego Karczmarek starał się ukryć swoją wizytę u Krauzego. Obaj byli przyjacołmi prezydenta.

  186. To może ja wezmę Pana Tuska w obronę, chociaż często też jestem poirytowana.

    Nie wystarczy mieć rację i tzw. oświecony elektorat za sobą, co dobitnie pokazał przykład Unii Wolności, a w krajach zachodnich poparcie dla partii liberalnych w granicach 10%-15%.
    Taka partia zawsze jest skazana na sojusze z silniejszymi i de facto firmuje cudzy program.
    Żeby pokazać swoje umiejętności i pozyskać dla nich trwały elektorat trzeba zdobyć władzę lub możliwie najsilniejszą pozycję.
    Jest dużą sztuką w takim społeczeństwie, jak polskie, utrzymać 30% poparcie przez kilka lat.
    W tym miejscu powołam się na opinię Andrzeja Olechowskiego, krytycznego przecież wobec Tuska:
    ?…nasze marzenia sięgały najwyżej dwunastu(chodzi o procent poparcia dla PO-przypisek mój). I w związku z tym czuję wielką pokorę udzielając rad panu Tuskowi.?
    Rozumiem irytację Torlina i różnych osób, ale w bitewnym zgiełku i rozpalonych do białości emocjach może dobrze, że ktoś trzyma nerwy na wodzy.
    Orędzi, deklaracji można składać tysiące, liczą się efekty.

    Na marginesie, o tym, że nie istnieje w Polsce system partyjny, można przeczytać w ostatniej ?Polityce? doskonały i zasmucający artykuł Radosława Markowskiego ?Polak zdradza za kotarą?.
    Również o tym, jak niedorzecznymi, nieodpowiedzialnymi i kłamliwymi wyborcami są Polacy.
    Konkluzja jest taka: PiS ma 10% legitymizację, rzecz w świecie niespotykana, bo 60% obywateli ma tyle swoje państwo.

  187. „Polska nie dla bogatych”
    Czy ktoś zarobił na spadku notowań akcji p. Krauze? (na spadkach też się zarabia). Ten news o p. Krauze wart był podobno 600 mln pln.
    Proszę mnie oświecić bo ja nie jestem Soros, a leszcz jestem

  188. Z Radia TOKFM : Prezydent RP w rozmowie z Moniką Olejnik mowi ; Kaczmarek jest winien przecieku . Jesli to prawda a kolejna osoba to Krauze, potem Woszczerowicz .To Bańka Śmiechu pękła .
    Taki Tuz jaki wobec nich wszystkich jest R.Krauze na sugestie wniosek Kaczmarka nawet Ministra SWi A , ostrzega Leppera ??.
    Taka ścieżka jest tak głupia . że nie wymaga podpierania sie innymi argumentami .
    Tylko Prezydent RP Lech Kaczynski mógł zachęcic Krauzego to takiej ścieżki przekazywania ostrzeżeń .
    Powtarzam tylko Przezydent RP , jesli nie , to cała taka koncepcja z przeciekiem pokazana przez Prokurature Ziobry jest Funta kłaków nie warta !!!

  189. Dla tych którzy się mozolą nad partiami w Polsce i nie mają dostępu do artykułu, o który pisałam:
    http://picasaweb.google.co.uk/maria.tajchman/OwczarkowaBuda/photo#5105535116278217858
    nie chce mi się przepisywać, a oprogramowanie OCR nie działa.

  190. Prokuratura wobec J. Kaczmarka zastosowała – w SWOIM mniemaniu sprytny – manewr polegający na wyłączeniu sprawy fałszywych z zeznań – ze śledztwa w sprawie przeciekowej. Domniemywam bowiem, że Prokuratura wie, że w sprawie przeciekowej, w której Kaczmarek został przez Ziobrę ogłoszony głównym podejrzanym, zarzutu fałszywych zeznań postawić mu nie można.
    Bojcy z prokuratury zapomnieli jednak, że fałszywych zeznań nie składa się ot tak sobie. Zawsze składa się je w jakiejś sprawie.
    W jakiej sprawie J. Kaczmarek -jak mu zarzucają – fałszywie zeznał ? Ano, w sprawie „przeciekowej”.
    Prawniczo manewr Prokuratury jest mocno naciągany, ale propagandowo to można sprzedać. Wielu, obawiam się, że bardzo wielu, to kupi.
    Że minister Ziobro ma luki w wiedzy prawniczej, to wiadomo nie od dzisiaj.
    Ale że jego prokuratorzy prezentują ten sam poziom wiedzy zawodowej, to jest zastanawiające.
    Chyba, że tańczą jak mistrz im zagra. Wtedy wszystko jasne!

  191. Po prostu to wszystko razem do kupy: kupy sie nie trzyma.

  192. Bernard pisze:
    2007-09-01 o godz. 12:35
    „Pani Janino, generalnie jestem coraz bardziej zniesmaczony poziomem dziennikarstwa w Polsce…”

    Ciekaw jestem, jakie Pan zna jezyki obce i ktore zagraniczne gazety, ktore Pan czyta, maja szczegolnie wysoki poziom.

  193. Coś okropnego. Zalałam łzami bluzkę i serwetę na stole. No bo co mogłam zrobić, żeby pomóc naszemy kochanemu premierowi. Taki dobry człowiek, tak się stara a ludzie go tak szaleńczo, od 18 lat atakują. A już szczególnie gdy wygrał wybory. On sam na ekranie telewizora prawie płakał skarżąc się na tych wstretnych ludzi. On całym sobą mówił: Kochajcie mnie, jestem taki dobry i chcę dobrze, taki jestem mądry. Kochajcie mnie, ach kochajcie.

    Recenzja programu TVN pt. Kawa na ławę, w dniu 2 wrzesnia 07.

  194. lestat – 23;13 – Rocznicę wybuchu wojny pan premier będzie obchodził wraz z narodem 17 września, kiedy to wojna naprawdę się rozpoczęła.
    Nie rozumiem twojego zdziwienia 🙂 bo ja już od dawna czekam, aż ta ekipa poprawi w podręcznikach datę rozpoczęcia drugiej wojny światowej.
    To tylko kwestia czasu. 😉

  195. Ostatnie wpisy przedstawiają dodatkowe i ważkie, także prawne argumenty na rzecz tezy o bezprawnych działaniach prokuratury.
    Każdy kolejny dzień, każda kolejna godzina dowodzi tez Kaczmarka i powszechnej, dobrze udokumentowanej wiedzy.
    Wczorajsza zapowiedż Ziobry o przedstawieniu opinii publicznej haków na
    przywódców opozycji stawia kropkę na „i”.
    Język insynuacji i pogardy używany przez najwyższe organy państwa pod adresem myślących inaczej i oceniających inaczej niż Premier wskazuje na totalitarny charakter obu głów państwa. Zapowiedzi zmiany Konstytucji, których dokonać chce wspólnie z POpo wyborach Kaczyński oraz charakter ewentualnych zmian wskazuje jednoznacznie na zamiar likwidacji demokracji w Polsce. Wczorajsze orędzie premiera do Narodu to de facto wezwanie do bratobójczej walki. Rzecz absolutnie w demokracji niebywała.
    Wypowiedzi JK w programie ” Kawa na ławę” wystarczą by postawić go przed Trybunałem Stanu. Ilość naruszeń przepisów Konstytucji w wypowiedziach tych zawarty, wystarczy na solidny akt oskarżenia. Ja wiem, że te wypowiedzi to nic nowego. Przez ostatni rok oswajaliśmy się z bezprawiem, do tego stopnia, że jego odoru dziś już nie czujemy.
    Bezprawie, pisałam o tym wielokrotnie przywołując kolejne artykuły Konstytucji, stało się więc immanentną częścią politycznej atmosfery.
    Wielokrotne wezwania do dyskryminacji takich partii jak SLD czy Samoobrona, doprowadziła do sytuacji, w której współpraca w ramach większościowej opozycji, coś przecież w demokracji koniecznego i oczywistego, stała się niemożliwa.
    A propos, nie tylko Kaczmarek został zaczadzony ” charyzmą” Kaczora. W jeszcze większym stopniu przydarzyło się to Donaldowi Tuskowi, który woli przegrać wybory byle tylko nie współpracować z Olejniczkiem i Giertychem czy Lepperem.

    Szanowna Pani Redaktor!
    Jeszcze raz powtarzam, ZAMACH TANU JUŻ SIĘ DOKONAŁ.
    Władzę w polsce sprawuje dziś faktycznie Zbigniew Ziobro. W tym tygodniu będziemy świadkami wiernopoddańczego hołdu jaki złożą mu Premier i Prezydent składając zeznania w prokuraturze.
    Hańba dla nas, obywateli będzie tym większa, iż jaśnie nam panujący minister sprawiedliwości nie raczy nawet odebrać go osobiście.
    Obłęd walki z korupcją przyzwyczaił nas przez ostatnie lata do ciągania najwyższych władz państwowych, po różnych prokuraturach, bez uprzedniej zgody Trybunału Konstytucyjnego. Dziś mamy tego obłędu ostateczny triumf, pod hasłem: ” DOBRO ŚLEDZTWA DOBREM NARODU”.

    PANI REDAKTOR,
    Gratulacje i podziękowania za sposób, w jaki przywołała Pani do porządku tego „mgr lub dr Bełkota” Migalskiego. Z politologami jest jak z krytykami:
    ” Krytyk i eunuch z jednej są parafii, obaj wiedzą jak, a żaden nie potrafi”.
    Z Migalskim jest gorzej, jego stronniczość jest poza dyskusją.
    P.S.
    O przyczynach utrzymywania się względnie wysokiego poparcia dla PiS
    napiszę, jeżeli zechce Pani poruszyć temat wpływu mediów na stan świadomości obywateli. Znamienna była bowiem dzisiejsza „Loża prasowa”
    w TVN 24. Obawiam, się że tacy dziennikarze prasowi jak Pani nie mają pełnej świadomości czym karmiona jest opinia publiczna za pośrednictwem mediów elektronicznych. Po prostu nie macie czasu na ogladanie telewizji.

  196. Standardem „demokracji” Kaczyńskich jest nagrywanie.
    Ciekawe byłoby nagranie spotkania w pałacu prezydenckim.
    W latach 60 opracowano tzw. technikę Moro {Moreau?} do badania pozycji w grupie rówieśniczej.W dobie komputerów i komórek ustalenie kto z kim się kontaktuje i jakie zajmuje miejsce w grupie-gwiazda socjometryczna czy odrzucony- jest dziecinnie proste.
    Każde z nas ma kilku-kilkudziesięciu znajomych z różnych środowisk.Co to udowadnia?
    Każdy może być podejrzany, o co? to już sprawa prokuratury.
    Najtrudniej jest udowodnić że nie jest się wielbłądem.
    Wszyscy o tym piszemy.
    Znamienne jest to że Olszewski mówił o” zabawie w państwo prawa” a Kaczyński że nie popełni błędu Olszewskiego.
    W oczach 3 milionów wyborców PiS Kaczyńscy za moment urosną
    do rangi męczenników za SPRAWE a to tak dobrze się medialnie sprzedaje.

  197. Pani Redaktor!

    Oglądając dzisiejszą ?Puszkę? z przyjemnością usłyszałem, że porusza Pani problem, na który zwracam uwagę co najmniej od dnia, w którym Pierwsze Ziobro JARK-a ogłosiło, że po zapoznaniu się z donosem zdolnego Sakiewicza, poleciło wszcząć postępowanie w sprawie kwitów na prezydenta Kwaśniewskiego.
    Z wrodzona skromnością sygnalizuję, że w tej sprawie chyba udało mi się Panią wyprzedzić 😉
    Na dowód przytaczam swoje wczorajsze wypowiedzi na forum TVN 24 ?Szkło kontaktowe?:

    * Od prawie dwóch lat wskazuję, że w licznych sprawach nakręcanych przez Zero, zawsze gdzieś w tle pojawia się jego dawny pryncypał w z czasów AWS.
    Wczoraj też się pojawił i to na cała godzinę. Niestety, Zero nie ujawnił nagrań z tej ważnej godziny ;-)))
    01.09.2007 09:03
    ~Gruby

    ** Od prawie 2 lat mamy swojego Putinka, a on po usilnych poszukiwaniach wytypował pana Krauze na naszego polskiego Chodorowskiego
    01.09.2007 08:51
    ~Gruby

    Ps.
    JARK ? to Jarosław Aleksander Rajmundowicz Kaczyński, sadzę, że tutejszym blogowiczom nie muszę wyjaśniać kim w takim razie jest LARK 😉

  198. CARGO !!! – godz. 1,57

    ZEROZERO Ziobro osobiście angażuje się w sprawę, bo chce mieć całkowitą kontrolę nad wszystkim i wszystkimi. Myśli, że tylko On skończył prawo w tym Państwie a reszta to głupki.
    Myślę sobie, że On przygotowuje sobie grunt pod PREZYDENTURĘ po LECHU. Proszę zobaczyć jaki z Niego zdolny MANIPULANT.

    Na większość swoich pytań sama Pani odpowiedziała, a reszta może wyjaśni się w ciągu kilku najbliższych dni. A może nie.
    Proszę zauważyć, przecież Premier z każdej swojej klęski robi WIELKI MEDIALNY SUKCES. To jak z TAKIM gadać???
    On nam prezentuje na chama swoje prawo i swoją sprawiedliwość . Naszą rolą jest to tylko zaakceptować. Wg Niego innej drogi nie ma.
    IV RZECZPOSPOLITA – ALBO ŚMIERĆ.
    A co to miało być u red. Rymanowskiego w „Kawa na Ławę” ???
    Czy Premier słyszał co sam gdakał ???
    Mnie już wszystko opadło. Pozdrawiam…….

    MAGRUD !!! – 13,36

    Piękny, prawdziwy, mocny komentarz. Jestem na TAK. Pozdrawiam……

  199. gazeta wlasnie podala ze mamy nowego rywina i nowego pierwszego w osobach krauzego i LARKa 😉

  200. Do mt7 broniącej Tuska – „Orędzi, deklaracji można składać tysiące, liczą się efekty.” No i jakie są efekty Tuska? – przegrane w wyborach do Sejmu i prezydenckie.
    Moim zdaniem obnażyć bezprawne poczynania PiS można i trzeba przed wyborami, w drodze powołania rządu technicznego i komisji śledczych. Po wyborach to będzie musztarda po obiedzie. Poz tym wynik wyborów wcale nie jest przesądzony – socjotechnika PiS-u jest dużo lepsza niż PO.

    Uznanie dla NELI za nową datę rozpoczęcia drugiej wojny – brawo.

    Mały cytat z Kwaśniewskiego pod rozwagę i zachętę do działania dla Tuska – „jeśli taka ma być normalność braci Kaczyńskich to ja wolę nienormalność”.

    Pozdrawiam

  201. Szanowna Pani Redaktor!
    Układ już Pani zdefiniowała, ale czy oto chodzi Braciom? Myślę, że działanie Ich jest tak skonstruowane, aby opozycja nawet jeśli nie chce, poparła PIS. Wiele osób nie docenia sprawności w graniu ludzkimi emocjami ekipy obecnie nam (z naszego przyzwolenia) panującej.
    Oceniając scenę polityczną doszedłem do wniosku, że działanie opozycji i dziennikarzy powoduje wzrost poparcia dla PIS. Proszę o cierpliwość już udowadniam.
    Opozycja twierdzi, że Pan Kaczmarek jest osobą niewiarygodną, wręcz kłamcą. A co robi PIS? Ano PIS wytacza proces Panu Kaczmarkowi, aresztuje Go, prowadzi śledztwo, przedstawia wyniki pracochłonnych i bardzo dociekliwych dochodzeń (również przed kamerami tv). Szarego obywatela mało interesuje o co jest oskarżony Pan Kaczmarek, liczy się szum medialny. Jakie przesłanie otrzymuje społeczeństwo? Praworządny i sprawiedliwy PiS realizuje postulaty opozycji (również).
    Wnioski: opozycja gada, a PiS wykonuje olbrzymią pracę mającą na celu eliminację korupcji. Kto jest lepszy? Czy ten co tylko gada? Czy ten co działa (nawet jeśli popełnia przy tym błędy)?
    Takiej strategii PiS-u Panowie Tusk i Rokita przeciwstawiają:
    – w programie Pani Pochanek Pan Tusk powiedział: ?jeśli społeczeństwo nie rozumie sytuacji politycznej w kraju, tym gorzej dla społeczeństwa…?, sic!
    – w programie Pani Olejnik Pan Rokita ciągle zapewniał, że jest PRZEKONANY o zwycięstwie PO w nadchodzących wyborach, ale nie powiedział nic co by mnie przekonało, że warto głosować na PO. Ciągłe powtarzanie ?jestem przekonany? nie jest argumentem przekonującym. Pan Rokita zapomniał, że o Jego zwycięstwie w wyborach nie decyduje ?Jego przekonanie?, ale ilość osób, które zostaną przez Niego przekonane.
    Dlatego uważam, tak samo jak Pani Staniszkis, że wybory wygra teraz jak i później PiS, chyba, że opozycja zmieni strategię działania. Po pierwsze opozycja powinna całkowicie zbagatelizować Kaczmarka rewelacje, albo (niestety) bronić Pana Kaczmarka. Oczywiście ta pierwsza postawa zmusza do zajęcia ?postawy z bronią u nogi? i czekać (nie wiadomo na co). Natomiast drugą postawą można zmusić Ekipę panującą do udzielenia naprawdę konkretnych wyjaśnień i/lub do popełnienia błędu.
    Ostatni spektakl prokuratury upewnił mnie, że trzech panów było w tym samym miejscu i mniej więcej o tej samej porze, ale to było wiadome już znacznie wcześniej. Z rzedstawionych argumentów nie wynika jednoznacznie, że doszło do jakiegokolwiek spotkania, a tym bardziej o czym rozmawiali. Czy nie zaintrygowało Pani dlaczego w przedstawionym materiale nie pokazano zdjęć z kamery nr 12 (tej z górnego lewego rogu, z której widać wejście do baru)? Dlaczego opozycja zamiast zbagatelizować ?rewelacje prokuratury? nie żąda konkretnych dowodów, a przyjmuje ?rzeźbienie faktów? za udowodnioną prawdę. W mediach rządowych emitowane i cytowane są tylko te fragmenty wystąpień opozycji, które określają Pana Kaczmarka jako osobę niewiarygodną. I o to właśnie chodzi PiS-owi.
    Polska to kraj w którym około 50% społeczeństwa mieszka na wsi, gdzie nie ma zasięgu SuperStacja, czy TVN-24. Poglądy kształtowane są przez telewizję ogólnopolską, w której programach publicystycznych emitowanych w porach największej oglądalności prezentowane są tylko te poglądy opozycji, w których Pan Kaczmarek przedstawiany jest jako osoba co najmniej niewiarygodna. Zatem popierające, mimo woli działania rządu.
    Zasady którymi kierują się rodacy przy urnach wyborczych są bardzo proste: jeśli opozycja popiera działania rządu, to rząd ma rację i warto na niego głosować.
    Dlatego uważam, że opozycja, jeśli chce pokonać PiS, jest zmuszona do obrony Pana Kaczmarka.
    Co należy zrobić? Zrealizować bardzo prostą rzecz o której mówili Prezydent Kwaśniewski, Pan Michnik, a nawet Premierzy Leper i Giertych. Rzecz, przed którą wzbrania się Pan Tusk. Mianowicie konstruktywne wotum nieufności. Postawa i argumenty jakich używa Pan Tusk odbieram jako strach przed wzięciem odpowiedzialności za Polskę. Jeśli Pan Tusk przyjmuje teraz tchórzliwą postawę, to czy warto głosować na PO? To nie prawda, że PiS może zablokować wybory. Jeśli jest prawdą to co przedstawia PO o mechanizmach sprawowania władzy przez rząd to są to sprawy kwalifikujące się przed Trybunał Stanu. Aby to osiągnąć należy odsunąć PiS od władzy. Wybory w obecnej sytuacji nic nie zmienią, a nawet w moim odczuciu pogrążą PO. Może okazać się, że partia PO będzie małą siedzącą gdzieś w dalekich rzędach opozycyjną partyjką.
    Na koniec chciałbym pogratulować ?Puszki?, którą oglądam z cała rodziną. Naprawdę dobry program, szkoda, że o tak małym zasięgu odbiorców spowodowanym zasięgiem stacji.
    Pozdrawiam RS

  202. Obejrzalem dzisiaj w Superstacji Pani PUSZKE. Gratuluje. Bardzo trafnie dokonala Pani oceny Kaczmarka w odniesieniu do jego dzialan wobec Wasacza. Nosil wilk razy kilka, poniesli i wilka. Szkopul w tym, ze pokasaly go kumple ze stada, na zlecenie basiora-przywodcy.
    Jeszcze kilka slow o Gwozdziu. O godz 17.00 w TVN 24 dal upust jeszcze niespotykany, swojej elokwensji. Cierpliwie liczylem ile razy w tym belkocie powie to samo. To, ze Tusk, Ojejniczak, Lepper i Gertych sa odpowiedzialni za Kaczmarka i wszelkie niepowodzenia PiS, powiedzial SIEDEM razy w ciagu OSMIU minut. Nie liczylem dluzej zona wkurzona przelaczyla TV na inny kanal. Wyglaszajac swoja tyrade musial byc w jakims amoku, swiadczyly o tym oczy. Niewidzace, patrzace w punkt ponad glowami dziennikarzy. Pomyslalem sobie, co by sie stalo gdyby nagle dziennikarze odeszli? Jestem pewny, ze mowilby nadal.

  203. Szanowna Pani Redaktor!
    Układ już Pani zdefiniowała, ale czy oto chodzi Braciom? Myślę, że działanie Ich jest tak skonstruowane tak, aby opozycja nawet jeśli nie chce, poparła PIS. Wiele osób nie docenia sprawności w graniu ludzkimi emocjami ekipy obecnie nam (z naszego przyzwolenia) panującej.
    Oceniając scenę polityczną doszedłem do wniosku, że działanie opozycji i dziennikarzy powoduje wzrost poparcia dla PIS. Proszę o cierpliwość już udowadniam.
    Opozycja twierdzi, że Pan Kaczmarek jest osobą niewiarygodną, wręcz kłamcą. A co robi PIS? Ano PIS wytacza proces Panu Kaczmarkowi, aresztuje Go, prowadzi śledztwo, przedstawia wyniki pracochłonnych i bardzo dociekliwych dochodzeń (również przed kamerami tv). Szarego obywatela mało interesuje o co jest oskarżony Pan Kaczmarek, liczy się szum medialny. Jakie przesłanie otrzymuje społeczeństwo? Praworządny i sprawiedliwy PiS realizuje postulaty opozycji (również).
    Wnioski: opozycja gada, a PiS wykonuje olbrzymią pracę mającą na celu eliminację korupcji. Kto jest lepszy? Czy ten co tylko gada? Czy ten co działa (nawet jeśli popełnia przy tym błędy)?
    Takiej strategii PiS-u Panowie Tusk i Rokita przeciwstawiają:
    – w programie Pani Pochanek Pan Tusk powiedział: ?jeśli społeczeństwo nie rozumie sytuacji politycznej w kraju, tym gorzej dla społeczeństwa…?, sic!
    – w programie Pani Olejnik Pan Rokita ciągle zapewniał, że jest PRZEKONANY o zwycięstwie PO w nadchodzących wyborach, ale nie powiedział nic co by mnie przekonało, że warto głosować na PO. Ciągłe powtarzanie ?jestem przekonany? nie jest argumentem przekonującym. Pan Rokita zapomniał, że o Jego zwycięstwie w wyborach nie decyduje ?Jego przekonanie?, ale ilość osób, które zostaną przez Niego przekonane.
    Dlatego uważam, tak samo jak Pani Staniszkis, że wybory wygra teraz jak i później PiS, chyba, że opozycja zmieni strategię działania. Po pierwsze opozycja powinna całkowicie zbagatelizować rewelacje Kaczmarka, albo (niestety) bronić Pana Kaczmarka. Oczywiście ta pierwsza postawa zmusza do zajęcia ?postawy z bronią u nogi? i czekać (nie wiadomo na co). Natomiast drugą postawą można zmusić Ekipę panującą do udzielenia naprawdę konkretnych wyjaśnień i/lub popełnienia błędu.
    Ostatni spektakl prokuratury upewnił mnie, że trzech panów było w tym samym miejscu i mniej więcej o tej samej porze, ale to było wiadome już znacznie wcześniej. Z przedstawionych argumentów nie wynika jednoznacznie, że doszło do jakiegokolwiek spotkania, a tym bardziej do wymiany informacji. Czy nie zaintrygowało Pani dlaczego w przedstawionym materiale nie pokazano zdjęć z kamery nr 12 (tej z górnego lewego rogu, z której widać wejście do baru)? Dlaczego opozycja zamiast zbagatelizować ?rewelacje prokuratury? nie żąda konkretnych dowodów, a przyjmuje ?rzeźbienie faktów? za udowodnioną prawdę. W mediach rządowych emitowane i cytowane są tylko te fragmenty wystąpień opozycji, które określają Pana Kaczmarka jako osobę niewiarygodną. I o to właśnie chodzi PiS-owi.
    Polska to kraj w którym około 50% społeczeństwa mieszka na wsi, gdzie nie ma zasięgu SuperStacja, czy TVN-24, gdzie poglądy kształtowane są przez telewizję ogólnopolską, w której programach publicystycznych emitowanych w porach największej oglądalności prezentowane są tylko te poglądy opozycji, w których Pan Kaczmarek przedstawiany jest jako osoba co najmniej niewiarygodna. Zatem popierające, mimo woli działania rządu.
    Zasady którymi kierują się rodacy przy urnach wyborczych są bardzo proste: jeśli opozycja popiera działania rządu, to rząd ma rację i warto na niego głosować.
    Dlatego uważam, że opozycja, jeśli chce pokonać PiS, jest zmuszona do obrony Pana Kaczmarka.
    Co należy zrobić? Zrealizować bardzo prostą rzecz o której mówili Prezydent Kwaśniewski, Pan Michnik, a nawet Premierzy Leper i Giertych. Rzecz, przed którą wzbrania się Pan Tusk. Mianowicie konstruktywne wotum nieufności. Postawa i argumenty jakich używa Pan Tusk odbieram jako strach przed wzięciem odpowiedzialności za Polskę. Jeśli Pan Tusk przyjmuje teraz tchórzliwą postawę, to czy warto głosować na PO? To nie prawda, że PiS może zablokować wybory. Jeśli jest prawdą to co przedstawia PO o mechanizmach sprawowania władzy przez rząd to są to sprawy kwalifikujące się przed Trybunał Stanu. Aby to osiągnąć należy odsunąć PiS od władzy. Wybory w obecnej sytuacji nic nie zmienią, a nawet w moim odczuciu pogrążą PO. Może okazać się, że partia PO będzie małą siedzącą gdzieś w dalekich rzędach opozycyjną partyjką.
    Na koniec chciałbym pogratulować ?Puszki?, którą oglądam z cała rodziną. Naprawdę dobry program, szkoda, że o tak małym kręgu odbiorców, z powodu zasięgu stacji.
    Pozdrawiam RS

  204. Wydaje mi się,że wszyscy patrzymy na cały ten bałagan zbyt jednostronnie.
    Wcale nie można wykluczyć,że panowie Kaczmarek i Kornatowski/może jeszcze inni/byli ludźmi R.Krauze. Jeśli tak,to na pewno coś dla niego robili,tzn. zbierali haki na Kaczyńskich,Ziobro i Kamińskiego. Musieli coś mieć,skoro cały impet natarcia PiS-u zmienił kierunek i skierował się na opozycję.Podważenie wiarygodności Kaczmarka jest jakby mimochodem,sądzę,że ten temat zupełnie zaniknie. Położenie przez PiS i L.K. całego nacisku na kampanię wyborczą wydaje się świadczyć,że dla PiS-u jest to w tej chwili sprawa najważniejsza-muszą przeprowadzić wybory i je wygrać.Najbardziej bali się wotum nieufności i robili wszystko,żeby do niego nie doszło-przy wydatnej pomocy PO. Przeciek był tylko pretekstem do pozbycia się”kretów”.

  205. Doprowadzają mnie do szewskiej pasji argumenty typu, ze to ONI, ci z Ubekistanu, z tego PO czy LSD… z tego ukladu polityczno-medialno-mafijnego… ostrzegali przed Netzem, Kornatowskim itp…

    A przeciez te podle bufony KAŻDĄ!!! Każdą nominację Kaczynskich krytykowali w czambuł!!! KAŻDĄ!!!! Wiec jaka tu jest wasza zasluga?? JAKA???

    Buce… nie widzicie tego, ze gdyby np. jakis debil codziennie gadal, ze jutro na pewno bedzie padal deszcz to w koncu raz na jakis czas odgadłby pogode??

    Wiec czym wy sie chelpicie durne doopki z PO, LSD czy z dziennikarskiej mafii?? Czym sie tak podniecacie nieuki oświecone?? CZYM sie pytam?? Ze jestescie rownie madrzy jak przecietny debil??

  206. Sznowna Pani Redaktor!
    Czytując Pani artykuły w wersji papierowej w głowie po kilku tygodniach nie pozostają mi jakieś daty, nazwiska, stanowiska, tak szybko to sie zmienia… W pamięci pozostają mi zawsze jakieś ciekawe rodzynki. Takim rodzynkiem, często przezemnie używanym w dysputach był pewien Pani akapit o tym ze córka prezydenta pracuje w kancelarii z której wywodzi sie szef PZU. Ostatnie wydarzenia przypomniały mi ten „rodzynek”. Zacząłem przeglądac nr Polityki z tego roku by znależć ten artykuł i znalazłem. Nr 12. s.32-35
    Dodatkowo, można sie dowiedzieć ze na czas konkursu (6 miesięcy) prezesa PKOBP pełniącym obowiązki prezesem zostaje Marek Głuchowski, jeden z włascicieli tej kancelari. Nazwisko Głuchowskiego nie pada w tym tekscie, znalazlem go w necie, znalazłem też że pan Głuchowskie jest dr prawa z gdanska, to chyba tam wykładał Lech Kaczynski?
    Tekst pochodzi z marca 2007. Czy wie Pani coś jeszcze o tej sytuacji? Czy Netzel lub Marta Kaczyńska tam jeszcze pracuja?
    Pozdrawiam

    A dla wszystkich link do tego artykułu, naprawdę warto przeczytac raz jeszcze.
    http://www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3354392

  207. Szanowna Pani Redaktor,

    Muszę przyznać, że jak słuchałem Pani dzisiejszej wypowiedzi w „Puszce” to mi się scyzoryk w kieszeni otwierał (mimo żem nie z Kielc). Słuchałem wielokrotnie sławnej wypowiedzi min. Ziobry i nie rozumiem jak można tak zniekształcać sens tej wypowiedzi, jak robi to m.in. Pani, a dziś wcześniej kilku uczestników programu porannego w TVN24. Wiem, że program był nagrany przed wyjaśnieniami ministra wieczorem, ale naprawdę trzeba być człowiekiem złej woli, by z wypowiedzi, że prawda o Kaczmarku skompromituje Olejniczaka i Tuska (za ich wsparcie tej mrocznej postaci) wyciągać jakieś haki na liderów partii opozycyjnej. Rozumiem, że nienawiść do braci Kaczyńskich może zaślepiać (vide Wałęsa, Niesiołowski, Wołek, Żakowski), ale od inteligentnych dziennikarzy można naprawdę wymagać odrobiny rzetelności.

  208. Blizna05 wprowadza powiew świeżości. Widać, że śmiało zakłada, iż PiS musiał jednak nominować kogoś dobrego.
    Czekam na kandydatury – która nomina PiS-u była trafna?
    Ja dostrzegam tylko pogromczynię TPSA, ale też mam zastrzeżenia.

    Pomożecie?

  209. Do Blizna 05
    O? prooszę jaka „kultura dyskusji” u zwolennka PiSu! HA! JEsli dla Blizny „cala reszta Swiata” (znaczy „nie-PiS”) to „oświecone debile”–to znaczy, że ONI–wielbiciele PiS, to „debile nie-oświecone”??
    Ojojoj–Blizna & „towarzysze z PiS” powinni baardzo uważać, żeby się przypadkiem w język nie ugryżli – bo się wlasnym jadem zatrują!!! 😀

  210. Minister zerozeroZiobro potwierdził ,że jego celem jest walka z opozycją ,a nie praca jako ministra sprawiedliwości.Widać wyrażnie i staje się oczywistą oczywistością,że Jarosława K. i zerozeroZiobro opanowała mania prześladowcza ,i że to jest nieuleczalne.W tym kontekście specjalnego znaczenia nabierają słowa Lecha K. : Pamietaj,mój brat to nie ja” .
    Czy ktokolwiek sprawdził bilingi ministra zerozeroZiobry : przecież to on miał najlepsza wiedzę o planowanej akcji CBA i to od niego powinna zacząć prokuratura poszukiwanie źródła przecieku.
    W radiowej Trójce Jan Maria Władysław Papkin Rokita widział całe zło po stronie Kaczmarka i jego kolegów,a dla Jarosława K. i ministra zerozeroZiobry właściwie nie miał nic szczególnego do zarzucenia. Czyżby przyszły premier z Krakowa juz tworzył koalicję rządową z PiS-em (czyli Jarosławem K. ) ?
    Bez powołania komisji śledczej pod przewodnictwem zawodowego sędziego (najlepiej z SN) nie jest możliwe wyjaśnienie zarówno sprawy śmierci B.Blidy ,akcji CBA i wynurzeń Kaczmarka.Obecna prokuratura jest tak skompromitowana , że nie ma sensu powierzać jej śledztw w tych sprawach. Ta komisja powinna pracować jeszcze w tej kadencji Sejmu,gdyż inaczej kłamstwo i oszustwo (d.PiS)pozostanie bezkarne.

  211. Sądzę ,że wszystko wyjaśniłyby nagrania rozmów pomiędzy braćmi Kaczyńskimi i ministrem zerozeroZiobrą.Przecież jest to także uderzenie w Lecha Kaczyńskiego. Czyżby pomiędzy braćmi pojawiły się rozdżwięki ?

  212. BeeJay,
    od „inteligentnych dziennikarzy” nie wymaga się przyzwoitości, ale podległości wobec zatrudniających ich właścicieli mediów i realizowania ich politycznych interesów :-).

    Także wtedy, gdy są współwłaścicielami mediów, w których się produkują :-).

    Stąd, jeżeli wymogi frontu propagandowego wymagają wygadywania ewidentnych bzdur i wręcz prymitywnego przekręcania i manipulowania wypowiedziami zwalczanych person – „inteligentny dziennikarz” nie waha się ani chwili.
    Wychodząc ze słusznego założenia, że „target medialny”, na którym działa to w gruncie rzeczy „ciemny lud”, któremu uda się wszystko wcisnąć :-).

    Nawet, jeżeli tym „targetem” jest tzw. yntelygencja (według salonowej definicji – yntelygent to czytelnik i wyznawca „GW i Polityki”).

    Stopień „ciemnoludowości” tej przezabawnej warstewki społecznej, spuchniętej od nadęcia posiadanymi cenzusami i utrzymywanej w tym nadęciu przez swoich gurów jest wcale nie mniejszy, jeżeli zgoła nawet nie większy od stopnia „ciemnoludowości” klasycznego „Ciemnogrodu” :-).

    P.S. Wielce się dziwię, że ktoś może jeszcze żywić złudzenia co do właściwej roli braci dziennikarskiej wszystkich stron: że jest ona czymś więcej niż rolą politruków frontu ideolo :-).

  213. Mam gorącą i absolutnie poważną prośbę.
    Czy ktoś z Państwa ma poradnik opozycjonisty, czyli jak się zachować po zatrzymaniu? Coś takiego było opracowane przez KOR. Tak na wszelki wypadek poczytałabym sobie. Czy ktoś może to tutaj wrzucić? A może Polityka zechciałaby to przedrukować, dział historyczny bardzo się do tego nadaje.
    Po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że spektakl prokuratury był czysto medialnym pokazem. Po odcedzeniu nie zostaje z tego nic, co by się trzymało kupy. Ale WYGLĄDAŁO ładnie i bogato, i tylko o to chodziło. Skojarzyło mi się z ostatnią defiladą – nawet zamków w działach nie było (nie mówiąc o amunicji), ale huku za to od diabła i trochę. W dodatku ciągle nie znam odpowiedzi na pytanie, dlaczego i na jakiej podstawie założono tym panom podsłuch? Jedyne wyjaśnienie jakie mi przychodzi do głowy – podsłuchuje się równo wszystkich i bez żadnych podstaw, a potem można to posklejać stosownie do potrzeb i sprzedać. Ile jeszcze takich Stirlizów zobaczymy? Serial był długi i chętnie oglądany, z tym też tak będzie.
    Premier, w roli sponiewieranego misia poczciwiny, tradycyjnie doprowadził mnie do pasji. To detal, ale zwróciliście uwagę, jak łaskawie mówił, że Krauze oczywiście może wrócić do kraju? Lekceważące „Wolno mu” podniosło mnie z fotela – Krauze MA DO TEGO PRAWO gwarantowane Konstytucją! (art.52) Tu nie ma żadnego po uważaniu ani z łaski pańskiej. Na punkcie języka władzy zrobiłam się już nadwrażliwa i nie bez powodu – to niedostrzegalnie truje i znieczula.
    Myślałam też sobie o ewentualnych wyborach. Będzie pięknie. Zwiększone patrole policji na ulicach, szczególnie przy lokalach wyborczych, „w celu zapewnienia bezpieczeństwa”. Wcześniej trochę Stirlizów, ze szczególnym uwzględnieniem ukrytych kamer i niejeden uwierzy, że Wielki Brat patrzy, a kotarki można położyć pod pociąg. PRL wiecznie żywy, łatwo odświeżyć wspomnienia a to może dać trochę głosów więcej.
    To pisałam ja, nieuleczalna optymistka, Haneczka.

  214. Logika Pana/Pani Blizny jest w tym samym stopniu porażająca co zwalająca z nóg.
    Pan/Pani Blizna ogłosiła wszem i wobec, że za wszelkie złe decyzje kadrowe Kaczyńskiego (Jarosława ) odpowiada …. opozycja.
    A dlaczego ? A dlatego, że te decyzje krytykowała.
    Tylko tak dalej Panie/Pani Blizna, tylko tak dalej.

  215. Haneczko,
    przecież kaczofaszystowski reżim bedzie opozycjonistów od razu rozstrzeliwał w masowych egzekucjach, więc raczej nie myśl o tym, jak się zachować po zatrzymaniu, ale o spisaniu ostatniej woli oraz o przyjęciu ostatniego namaszczenia…

  216. Bernardzie a czemu to dziennikarze Polityki mieliby szczekac (ze wstydu?)

    cos Ci sie pomięszało chyba i sie chyba rozpedziłes,

  217. Pani Janino, Trudno mi bronić Tuska bo widzę, że ten polityk nie jest w stanie przeciwstawić się skutecznie bieżacym planom braci Kaczyńskich. Na ostatniej konferencji prasowej Ziobro nie tylko wyżywał się na „przestępcy Kaczmarku”, ale dorzucił jeszcze na koniec zdanie , w którym wymienił obok siebie nazwiska Olejniczaka, Tuska i Leppera. Wielu dziennikarzy uznało, że to pogróżki pod adresem polityków opozycji albo , że Ziobro się wygadał. Moim zdaniem to nie był żaden przypadek spowodowany emocjami tylko realizacja zalecenia jakiegoś pisowskiego Tymochowicza. PIS będzie prowadził kampanię pod hasłem „Mówimy nie Kaczmarkom, Tuskom, Olejniczakom i Lepperom”. Prosta socjotechnika a jak pięknie działa. Gdyby koalicja trwała nadal to wpadki Giertycha jako ministra edukacji, seksualne wyczyny Leppera, widoczny gołym okiem brak 3 milionów mieszkań oraz setki kilometrów nie wybudowanych autostrad, niskie płace pielęgniarek itd. itp. byłyby amunicją używaną w kampanii wyborczej przez PO i LID. Tymczasem Kaczyński wywołał kryzys i Samoobrona wraz z LPR zostały jednym sprytnym ruchem ręki podrzucone do koszyka z napisem opozycja. Teraz PIS wmawia Polakom, że kłamstwa Kaczmarka i prostytutki Leppera obciążają konto anty-PISowskiej opozycji bo Kaczyński i jego propagandyści nie mówią już PO albo LID tylko mówią OPOZYCJA. Ten cwaniaczek Dorn wymyślił nawet termin „tęczowa koalicja” Genialne – przecież słowo koalicja źle się już w Polsce zaczęło kojarzyć więc PIS będzie teraz jak najczęściej używał tego słowa względem opozycji. Dzięki takim goebbelsowskim manipulacjom prokuratura nie podważa już wiarygodności Kaczmarka – wysokiego urzędnika PIS-owskiej IV RP tylko Kaczmarka -polityka opozycji. A co robi PO i LID? Rozdziawiają usta ze zdziwienia i z opóźnieniem zauważają, że PIS skutecznie przyprawił im właśnie „gębę”, którą będzie się posługiwał w czasie kampanii wyborczej.

  218. Haneczko,

    w „Szkle kontaktowym” Henryk Wujec udzielał rad co należy mieć przy sobie np. cienki drucik okablowany (miał na mysli w izolacji?), który może posłużyć jako grzałka oraz nie zapomnij o papierosach, nawet jeśli nie palisz (najlepsza waluta w więzieniu). Całość rozmowy potraktuj jak fragment poradnika opozycjonisty.
    Gdy to słyszałem (przed wypowiedziami premiera i prezydenta) uważałem, że jest śmieszne. Dzisiaj już tak nie uważam.

    Pozdrowienia

  219. Andisoz, Wielbicielka Bernarda!
    Dzieki za uwagi, tyle ze niezbyt sluszne.
    Prosze przeczytac kilka wpisow i zobaczyc ile w nich zlosci, klamstwa, nienawisci i upodlenia.
    Niestety, dalej mysle, ze mam obowiazek moralny walczyc z zaklamaniem, walczyc o Polske. Czy to nie upowaznia mnie do wypominania autorce jej bledow i wypaczen.
    Pamietam, swego czasu ktos nazwal HGW bufetowa i w tym momencie JP powiedziala, ze wyprasza sobie podobne nazewnictwo.
    Ale jak ktos teraz nazywa prezydenta, premiera czy ministrow /np zerozeroZiobro/ to wszystko jest OK. Czy to jest dopuszczalne w tym „kulturalnym stadzie”? Okazuje sie , ze jest to nawet popierane.
    Czesc blogerow mowi,to jest blok JP / i jej satelitow /i nikt nie moze jej zwracac uwagi.
    Kolejne pomylenie pojec. Jezeli blok jest rozpowszechniany za pomoca intrnetu jest medialna wlasnoscia. Pani JP nic za niego nie placi a jej wlasnosc sprowadza sie tylko do nazwy.
    Na koniec, okazuje sie ze nic sie Pani JP nie zmienia. Dalej, przytaczajac tylko czesc wypowiedzi / Ziobro /calkowicie wypacza sens wypowiedzi.
    Chce sie westchnac – gdzie podzieli sie rzetelni dziennikarze. Bo na Boga, jak sie czyta tych slawnych to ma sie wrazenie , ze za kilka tysiecy zlotych,sa w stanie zrobic z Kaczmarka wzor prawosci – co zreszta czynila JP.

  220. Pani Janino,
    Pan Krauze zna numer prywatnej komurki pana prezydenta? Co to znaczy? Moze ktos swiatly mi to wytlumaczy… Ja nie jestem w ukladzie, a numer telefonu tez bym chciala miec, a juz dzisiaj bym kilka szlakow poslala. Ktos ma, niech poda! Miller prosil, i dostal!

  221. Zeevie: może Gęsicka? Czy nie masz łatwiejszych pytań, niż wskazanie sensownej nominacji PiSu, człowieka bez aferalnej przeszłości?
    (No dobrze, może bez aferalnej przeszłości się ktoś jeszcze znajdzie…)

  222. Pani Redaktor, dziękuję za szczególnie wnikliwy, obiektywny i merytoryczny wpis. Z niekłamaną radością czekam na każdy
    Pani komentarz. Moim zdaniem tylko dzięki takim jak Pani
    dziennikarzom możemy uratować demokrację. Dziękuję za
    szanowanie naszej (czytelników) inteligencji i pokazywanie
    faktów takimi jakie są w rzeczywistości. Wydaje mi się, że
    jest to tym łatwiejsze dla Pani, że nie musi się Pani codziennie
    rano przed lustrem golić…

  223. PAK,
    ja nie wiem jaką ty masz definicję afery, ale przyznanie w podziale unijnych pieniędzy na naukę zdaje się 6 mln dla Uniwersytetu Toruńskiego na międzywydziałowy instytut, a zdaje się 15 na medialną uczelnię Rydzyka, gdzie informatyka dopiero raczkuje na jej rozbudowe, to dla mnie co najmniej granda jeśli nie właśnie afera. Ja wiem Generalnie Gęsicka na tla tego rządu jest gwiadą, ale jak ma się takie tło to nie trudno na jego tle jasno świecić. Ona wykazuje podstawowy profesjonalizm, który powinien być elementarnym wymaganiem dla urzędników państwowych pełniących tego rodzaju funkcje. I do póki się nie angażowała politycznie, to jej to wszystko dobrze wychodziło, ale jak zaczęła robić deel’e polityczne z użyciem właśnie tych serwitutów dla Rydzyka (ciekawe co miało cenę tak wysokiego grantu dla niego), to jej wybory w tym zakresie nie są najlepsze. Nie wiem, być może polską naukę stać na taką cenę, ale chyba dobre imię Pani Gęsickiej na tym deel’u nie wyszło najlepiej. W takich okazjach walutą, w której przychodzi rozliczenie tego rodzaju decyzji, jest własna reputacja, na którą pracuje się latami, a traci nie rzadko w wyniku jednej, za to solennej głupoty popełnionej w życiu najczęściej w imię wyższych celów. Swoją drogą ciekawe ile głupot i błędów te wyższe cele lub dobre inetencje muszą tłumaczyć, a o ile pamiętam już od dość dawna się mówi, e tymi dwiema kategoriami usprawiedliwienia to piekło jest wybrukowane.

    Pozdrawiam.

    PS. Na tym tle nie najgorzej wygląda Kluzik- Rostkowska. Ona jest dla z całkowicie innej bajki, ale przynajmniej jest dla mnie zrozumiałe to co mówi (jej wypowiedzi nie wymagają dodatkowego tłumaczenia zaraz po ich wypowiedzeniu z polskiego na nasz lub inaczej nie trzeba się po nich zastanawiać, co autor miał na myśli), ma jakąś konkretna wizję tej polityki pro-rodzinnej, jest ona w miarę spójna i dla mnie o dziwo (bo urodziła się ta polityka w tym obozie) brzmi ona sensownie. Żadnych sponsorskich działań na rzecz Rydzyka nie można jej przypisać. A to duży plus.

  224. Blizna05,

    Ty kochanie z PISu? Czuje ten „jezyk”….Wspanialy!

  225. Dla osob zaintrygowanych kwestia postawiona przez Arrakisa, przesylam link na ten sam temat: jak prokuratura moze postawic zarzut skladania falszywych zeznan osobie podejrzanej o popelnienie przestepstwa:

    http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070905/prawo/prawo_a_9.html

    W najwiekszym skrocie: sad najwyzszy krytykuje praktyke prokuratury, polegajaca na tym, ze osobe, co do ktorej istnieje podejrzenie, ze popelnila przestepstwa – ale ktorej jeszcze nie postawiono zadnego zarzutu – przesluchuje sie dla wygody jako swiadka. Swiadek nie moze odmowic zeznan, moze tylko odmowic odpowiedzi na poszczegolne pytania. Nastepnie na podstawie tak uzyskanych dowodow uznaje sie go za podejrzanego, i lu, przedstawia mu sie zarzuty.

    Taka praktyka byla masowo stosowana przez milicje i prokurature za komuny. Teraz mamy powrot do niej w sprawie Kaczmarka, a na dodatek tworcze jej rozwiniecie: nie dosyc bowiem, ze prokuratura insynuuje, ze Kaczmarek byl zrodlem przecieku i w tej sprawie postawi mu sie zarzuty, to jeszcze zaklada mu sie sprawe o skladanie w niej falszywych zeznan. Dwa grzyby w barszcz, calkowicie niestrawne.

    W tej sytuacji nie dziwi mnie, ze prokuratura nie wystapila o areszt. Sad zapewne spuscilby ja ze schodow (poki jest niezawisly, a to juz niedlugo), bo dopatrzylby sie, ze w swojej sytuacji procesowej Kaczmarek nie mogl popelnic przestepstwa. A wiec podstawowa przeslanka zastosowania aresztu upada.

  226. „to jest blok JP / i jej satelitow /”
    (Marius21)

    Takim zakwalifikowaniem czuję się zaszczycona. Pozdrawiam

  227. gabisiek ! Tobie pod rozwagę.
    Napisałeś:
    „Panu Tuskowi nie sprawa Polski leży na sercu, ale marzenie o władzy”

    A może dlatego właśnie marzy o władzy, że mu sprawa Polski leży na sercu?
    Nie twierdzę, że tak jest, ale tak bywa, więc i w tym przypadku wykluczyć nie można.

  228. Od pół roku Nelly czekała (jej propozycja była złożona pół roku temu), aż dzisiaj, na dzień przed zapowiadaną sobotą PO, została zaproszona do pracy u Prezydenta PIS-u.
    To jest brudna, ale jak przbiegła kampania!!!

css.php