Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

13.09.2007
czwartek

„Atlas” na topie

13 września 2007, czwartek,

Polska przestała się dzielić na solidarną i liberalną, a przynajmniej to rozróżnienie mocno się zamazało. Teraz Polska dzieli się na oligarchów, wraz ze stojącymi za nimi powiązaniami (premier ostatnio zrezygnował nawet ze sformułowania „układ”, widocznie uznał, że ten, który powstał pod patronatem PiS, jest wystarczająco przekonujący) i całą resztę. Głównym oligarchą został Ryszard Krauze, który się tego chyba najmniej spodziewał. Oligarcha to ktoś, kto ma pieniądze „skądś”, nie bardzo wiadomo skąd, ale miejsc pracy nie tworzy i niczego właściwie nie umie poza tym, że zwykł się opierać na prokuraturze gdańskiej i krajowej, w sprawach nie do końca wyjaśnionych. Ryszard Krauze też powinien poczuć się w tym momencie zdziwiony, gdyż dotychczas chwalono go, właśnie za to, że tworzy miejsca pracy, że rozwija firmę dzięki dobrym pomysłom, a nie jakimś podejrzanym konszachtom czy – wielce naganną – grą na giełdzie. Jeszcze niedawno doceniał to sam prezydent Kaczyński, który jako prezes NiK, właśnie jemu zlecił komputeryzację ZUS.

Dziś jednak pozytywnym przykładem oligarchy może być jedynie ktoś, kto stworzył firmę „Atlas”. Jeżeli PiS wygra wybory i utworzy nowy rząd, zapewne w ramach ułatwień dla przedsiębiorczości powstanie „pakiet ‚Atlasu'”, który będzie nową, oczywiście udoskonaloną wersję „pakietu Kluski”, który był z kolei zepsutą wersją ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, która wyszła spod ręki wicepremiera Hausnera. Właścicielowi lub właścicielom Firmy „Atlas” radziłabym jednak mieć się na baczności, biorąc pod uwagę dzieje „pakietu Kluski”. Nie bardzo wiadomo, gdzie się zapodział, a i sam Kluska już nie jest tym najbardziej pozytywnym przykładem polskiego przedsiębiorcy. Polityczna łaska braci Kaczyńskich na pstrym koniu jeździ.

Oligarchów opisuje w najnowszej reklamówce wyborczej PiS. Otóż prowadzą oni życie po prostu bajeczne, niedostępne zwykłemu Polakowi. Luksusy, cygara, wille, nogi na stole. Jeszcze dorzucić piękne kobiety – i już będzie Hollywood. Biorąc pod uwagę fakt, że w Polsce najlepiej sprzedają się magazyny luksusowe opisujące takie właśnie życie, być może zabieg z podziałem na oligarchów, których liczba jest w końcu ograniczona, nie przyjmie się aż tak bardzo jak na „solidarnych” i „liberalnych”. Gdyby Polacy o takim pięknym, oligarchicznym świecie nie marzyli, pewnie by tych magazynów nie kupowali. Zresztą jak długo można eksploatować Krauzego, Kulczyka, Sołowowa, Solorza czy mniej znanych rekinów giełdowych, których nazwiska nikt nawet nie zna, poza kręgiem wtajemniczonych w giełdowe gry? Nie bardzo też wiadomo jak eksploatować ich niejasne, postkomunistyzne powiązania, skoro prof. Zybertowiczowi sąd profilaktycznie zakazał snucia opowieści na ten temat, bo Solorz pozwał go do sądu za zniesławienie. A przecież profesor już na piątek zapowiedział bombę w postaci odsłonięcia sieci powiązań służb specjalnych, które stoją za Solorzem.

Co za pech, znów się prawda w kampanii wyborczej nie przebije przez mur kłamstw, co zdaniem premiera jest jedną z głównych przyczyn braku zrozumienia wspaniałości rządów PiS. Ten mur tworzą oczywiście medialni oligarchowie. Być może przez ten mur przebije się Antoni Macierewicz ze swoim raportem o WSI, którego treść, jak wynika z sukcesywnie pojawiających się przecieków, zmienia się w rytm zamówień politycznych, zwłaszcza wyborczych. Jeszcze niedawno głównym negatywnym bohaterem miał być gen. Dukaczewski, co jest zrozumiałe, bo wytoczył Macierewiczowi proces. Teraz mają być oligarchowie. Oczywiście druga część raportu nie ma nic wspólnego z kampanią wyborczą, jest wynikiem żmudnej pracy związanej z przekopywaniem stoków warszawskiej Cytadeli, gdzie ponoć znaleziono jakieś teczki. Czy je jednak znaleziono – nie jest pewne. Wszystko bowiem odbywa się w myśl zasady: coś tam wiem, ale nie powiem, nie wiem, ale jestem pewny, że tak musiało być, nie wiem ale domyślam się, mam uzasadnione podejrzenia. Język premiera jest w tych kwestiach wyjątkowo przejrzysty.

***

Elfehelm pyta, jak oceniam konwencję LiD. Otóż nie najlepiej. Nie była to klasyczna konwencja, ale raczej prezentacja jedności tych środowisk politycznych i próba pokazania, że LiD to nie jest SLD. Przemówienie Aleksandra Kwaśniewskiego uważam za dobre, poza początkiem, który miał charakter luźnej konferansjerki. Ponadto brakuje mi w Kwaśniewskim waleczności. Jeżeli już uznał, że wywiadem dla „Vanity Fair” popełnił błąd, to powinien się od razu przyznać albo bronić swojego stanowiska. Ja mam wrażenie, że się przestraszył i cofnął. Nie oznacza to, że listy wyborcze LiD nie będą ciekawe. Wydaje się, że znajdzie się sporo interesujących ludzi i sadzę, że Kwaśniewski, do którego społeczne zaufanie znów wzrosło, musiał stoczyć spory bój z partiami, aby wprowadzić ludzi nowych.

Przy okazji sporo Państwo dyskutowali o miejscu dla Leszka Millera. Na ten temat, choć różnie, wypowiadali się na blogu Czesław, Indoor, marc, torlin. Mnie się wydaje, że Miller może spokojnie startować na senatora i że jednak nie powinien walczyć o miejsce na liście poselskiej. Nie da się łatwo pokonać stereotypu „państwa Leszka Millera” jako przykładu jakiejś szczególnej korupcji i niecnych praktyk, a więc trzeba się usunąć w cień. Problem w tym, że Miller jest rzeczywiście pełnokrwistym politykiem, byłby świetnym polemistą i zapewne w Łodzi zdobyłby sporo głosów (nie uważam jednak propozycji kandydowania do PE za obraźliwą, to dobre miejsce dla byłego premiera). Nie podobają mi się jednak takie metody, że biega się po gazetach i płacze, byle dołożyć Kwaśniewskiemu i Olejniczakowi. Widać w tym za wiele osobistych uprzedzeń i niechęci, a to nie świadczy dobrze o klasie polityka. Nie jest prawdą, że Olejniczak nie ma rozumu, jest jakimś sługusem Kwaśniewskiego, jak to przedstawia Miller.

Na listach LiD nie ma też prof. Jerzego Hausnera, którego ja osobiście niezwykle cenię za profesjonalizm i zdolność politycznej analizy, ale nie zauważyłam, żeby Hausner gdzieś biegał i skarżył się na swój los, choć oczywiście fakt, że go nie ma liście zapewne wynika także stąd, że LiD chce uniknąć skojarzenia z planem Hausnera, który niesłusznie został wyszydzony, także przez spore grono publicystów, z których część nawet się z nim nie zapoznała. Gdy słyszałam pochwały pod adresem marniutkiego „pakietu Kluski”, widać to było wyraźnie. Dopiero dziś można ocenić, że plan Hausnera to był jedyny poważny plan zmian gospodarczych, reformy finansów i sensownego prowadzenia polityki regionalnej. Dziś jednak nawet to, co weszło w życie, czyli zmianę sposobu waloryzacji rent i emerytur (wówczas Hausnera poparła PO i chwała jej za to) odkręca się i przywraca się mechanizm gorszy, ale być może wyborczo lepszy.

Camparis – dzięki za spis 15 zasad premiera, które „zobowiązują”, jest to bardzo dobre (polecam tym, którzy przegapili). Rzeczywiście, chodzi ciągle o Fundację Prasową Solidarności, która – podobno – jest obecnie rozdrobniona na tyle spółek, że pewnie tylko założyciele się w tym orientują. W każdym razie dziwne, że nie jest ona przedmiotem dziennikarskich dociekań. Lepper próbował coś powiedzieć w programie „Teraz my”, ale chyba nie miał żadnych nowych informacji. Kaczyński jednak nie zwykł się z niczego tłumaczyć i zawsze odpowiada, że to kłamstwo, i tak się przyjęło. Podobnie jak przyjęło się, że szafa Lesiaka była jakąś arcyzbrodnią na demokracji. Jeżeli była, to dlaczego prokuratura w terminie nie odwołała się od wyroku, skoro od wszystkiego tak chętnie się odwołuje? Czyżby teraz winny był stworzony obecnie „układ Karczmarka”? Możemy się wielu podobnych „rewelacji” dowiedzieć w najbliższym czasie.

Mumraku, blogowych trolli omijam, choć czasem dla zabawy czytam. Ja generalnie już nie poddaję się emocjom, gdy idzie o politykę. Od 1989 roku sporo widziałam, wiele pamiętam, aktorów poznałam i chyba wiem, czego mogę się po nich spodziewać.

Jacobsky zadaje zasadnicze pytanie: jak tu rządzić w sytuacji, gdy jeden bliźniak prezydentem, drugi szefem potężnej opozycji (w przypadku przegrania przez PiS wyborów bądź niezdolności utworzenia rządu), czyli obaj w opozycji. To jest realny problem. Myślę, że między innymi dlatego uaktywniła się ostatnio partia POPiS, złożona głównie z publicystów, mających jednak swoje powiązania z politykami. Ja jakoś słabo wierzę w ten POPiS, nawet uważam, że byłby nieszczęściem, bo to większość konstytucyjna, a więc groza, zwłaszcza że nie wierzę w utratę wpływów w takiej koalicji przez Jarosława Kaczyńskiego. Oczywiście, że lepsza byłaby koalicja z PSL i LiD, ale na to trzeba odwagi, choćby takiej, jaką ma Kaczyński, który nawet Bendera na listy bierze i mu nie wstyd.

Ostatecznie jednak to rząd ma władzę i nie jest tak, że nic nie może. A prezydent może sobie kpić z konstytucji, jak to uczynił z ministrami (co za wstyd dla tych ministrów, że byli odwoływani nocą, po cichu; może w ogóle nie byli odwoływani – ten przypadek ciągle czeka na wyjaśnienie), ale też do czasu. Lech Kaczyński notowania ma słabe, jego brat, choć uznawany za geniusza politycznego, też jednak nie jest wszechmocny i sądzę, że jeżeli przesadzą w destrukcji, to zbiorą w końcu owoce. Ale sytuacja polityczna po wyborach będzie rzeczywiście ciekawa.

Telegraphic Observer wytknął mi, że poprzedni wpis zaczęłam od słów premiera, a nie od sprawy konstytucji i ministrów. Ten wpis znów, jak na złość, podsunął mi premier. Oczywiście PO dała się zaskoczyć, mimo że od dwóch tygodni były sygnały, co premier zamierza. Mimo to liczono, że będzie debata i dojdzie do odwołania Fotygi i Ziobry, a tymczasem dali się podejść. Nienajlepiej wypadło, że te odwołania były wyłącznie politycznie umotywowane, choć cel był wyraźnie polityczny – zmusić Kaczyńskiego do zgody na wybory. Oczywiście po 21 października będziemy się spierać, czy Tusk miał rację, czy nie. To zależy od wyniku (to do tommaka66, piszącego o rządzie technicznym), ale biorąc pod uwagę choćby to, co premier i prezydent zrobili z ministrami, można było się spodziewać takiej obstrukcji przy konstruktywnym wotum, że nie opłaciłaby się skórka za wyprawkę. Lex ma rację pisząc, że to wszystko było parodią konstytucji, ale to przecież nie pierwszy raz.

Ciekawy jest też wpis buku, co powinna zrobić PO, ale to scenariusz nierealny. Nie tylko z powodu strachliwości PO, ale i dlatego, że zdania konstytucjonalistów są podzielone, a ciąg dalszy byłby i tak wątpliwy. Ja na przykład nie mogę uwierzyć w zbawienną moc komisji śledczych. Gdy wyobrażę sobie, jaki spektakli przez kilka dni dałby Ziobro, rozwijając pawi ogon swojej wyjątkowej uczciwości, to może lepiej, że tej komisji na razie nie ma. Ciekawe jednak, że Ziobro w rankingach zaufania stracił. Jednak nie jest niezniszczalny.

Wiele dyskutowaliście też Państwo (m.in. Ewald i JKJK) o tym, czy Tusk powinien startować z Warszawy. Otóż sądzę, że może w Warszawie wygrać, bo tu PO jest silna. Ponadto takie bezpośrednie starcie jest też dowodem politycznej odwagi. Nie wydaje mi się, żeby Borowski był aż takim zagrożeniem dla Tuska. Myślę, że gwiazda Borowskiego może nieco zblednąć, swój elektorat ma też Kalisz i chyba głosy się podzielą. Wybory parlamentarne to jednak nie to samo, co prezydenta stolicy.

Panie Lulku, serdeczne dzięki za przystąpienie do frontu obrony przestępców, w tym przypadku również mnie, ale na razie CBA zajęte jest oddawaniem płyt dr. G., a także plastikowego zegarka, a więc musi mieć trochę czasu, by zebrać się do następnej akcji. Nie wiem zresztą, czy chłopcy Kamińskiego już wszystkie płyty przesłuchali, w każdym razie ich kultura muzyczna niewątpliwie wzrośnie.

Przy okazji – ale tylko pisania o muzyce – dzięki Dorocie Szwarcman za informacje, co też grają na wejście premiera. Ja słyszałam tylko samą końcówkę i jakoś skojarzyła mi się z marszem z „Aidy”, ale gdzie tam moim uszom do słuchu i muzycznego wykształcenia pani Doroty.

Wolnorynkowcu, czy pisząc „prezio” ma Pan na myśli Aleksandra Kwaśniewskiego? Jakoś nie jest w moim zwyczaju pisanie w ten sposób o jakimkolwiek prezydencie, nawet przyjmując, że konwencja blogu jest luźna. Ja po prostu uważam, że A.K. był dobrym prezydentem, mam też wielki szacunek dla Lecha Wałęsy. Jeżeli Panu bardziej podoba się prezydent obecny, to Pana wybór. Ja mam prawo do swoich ocen i chyba pisanie o nich nie jest w IV RP aż tak niebezpieczne, żeby mi miało zniszczyć karierę. Ja zresztą chyba już swoją karierę zrobiłam. Ponadto nie bardzo pamiętam, gdzie ostatnio tak A.Kwaśniewskiego broniłam, niech mi Pan przypomni, chyba że czyta Pan tylko „Dziennik”, który znów coś pomanipulował moim nazwiskiem, czego się zresztą spodziewałam.

Zmartwił mnie Bernard, że chciał zarządzić sobie przedwyborczą ciszę po tak znakomitej analizie politycznej, jaką nas niedawno uraczył, ale jednak ujawnił się przy okazji dr. G. Coś Bernard ma na tym punkcie dziwne zwichnięcie i rzeczywiście żadne argumenty do niego nie docierają. Przyjmuję, że nie ma ludzi bez wad i cieszę się, że Bernard jednak się odzywa.

Na bardzo wiele Państwa komentarzy (Haneczki, Blaise, Marchewy, Olhado, Leszka i innych), które sobie odnotowałam, niestety nie odpowiedziałam, ale widzę, że już zrobił się nie wpis blogowy, ale tasiemiec, a to forum jest dla Państwa, a nie tylko dla mnie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 121

Dodaj komentarz »
  1. Kolejny ciekawy wpis na blogu. Dziękuję i proszę o więcej. Czytanie m.in. Pani tekstów powoduje, że nie czuję się tak całkiem wyobcowany w tym dziwnym kraju.
    Nie zwróciła Pani uwagi na toporność reklamówki PiSu, a chyba warto. Niezręczne sformułowanie o opozycji, która też bierze (w końcu wtedy PiS był w opozycji), proste podziały, stereotypowe przedstawienie bogatych. To wszystko dowodzi, że nad „targetem” pomyślano. I ten „target” nie będzie się zbytnio wysilał umysłowo. Przekaz odbierze i będzie głosował jak trzeba. Niezależnie od tego, co wyprodukuje PO, czy też LiD, to sądzę, że będzie to innej płaszczyźnie.
    Co do oligarchów, to pracownicy firmy Prokom mogą podziękować PiSowi (chociaż akurat nie sądzę, aby wśród tych wykształciuchów było wielu wyborców tej partii). Sprzedaż firmy i włączenie do Asseco będzie się wiązała z redukcją zatrudnienia. Skorzystają firmy inne, pewnie część osób opuści Polskę. Budżet straci, ale kto by się tym przejmował. Dla pana Krauze gratulacje za szybką reakcję. W końcu z koniem trudno się kopać.

    pozdrawiam!

  2. > i już będzie Hollywood

    Raczej bardziej by pasował neologizm w postaci Pollywood (odpowiednik Bollywood). 🙂 Bo dla ludzi obytych poziom życia urzędnika wyższego rzędu w przykładowo Niemczech – obowiązkowy Mercedes i wnętrze przymałej willi – nie kojarzą się z absolutnym bogactwem (Hollywood). 😉

    No ale z PiS tacy twórcy kinematografii jak z LiD lewica.

    Jeżeli miałbym mówić tylko i wyłącznie o warsztacie tego spotu to jest to dno, takie samo jak i target.

  3. Wydaje mi sie, ze termin oligarchia jest uzyty tutaj niewlasciwie. Istnieje cos takiego jak zelazne prawo oligarchii sformulowane przez Roberta Michelsa ale dotyczy ono procesu, w ktorym wladza (demokratyczna czy autokratyczna) zostaje przejeta faktycznie przez najlepszych synow panstwowej biurokracji. Ten proces mial na mysli M. Dzilas gdy pisal swoja „Nowa Klase”. Zwracal on bowiem uwage na to, ze w ustroju komunistycznym faktyczna wladza i zwiazane z nia korzysci personalne wpadaja w rece nomenklatury, ktora staje sie kolektywnym wlascicielem srodkow produkcji bez koniecznosci ponoszenia ryzyka i wydatkow jakie musialby ponosic jej ewentualny wlasciciel prywatny.
    Natomiast wplyw osob zamoznych, wlascicieli srodkow produkcji i kapitalu finansowego na przebieg procesow politycznych i decyzje politykow jest cecha plutokracji. Tego typu procesy zachodza we wszystkich krajach „Wolnego Swiata” z USA na czele. Powodem sa oczywiscie niezwykle wysokie koszty kampanii wyborczych na stanowiska publiczne. W USA przedstawiciele elity finansowej przyznaja, ze maja oni „The best Congress money can buy” ( „Najlepszy Kongres jaki mozna bylo kupic”) gdyz kongresmeni oczywiscie odwdzieczaja sie za dotacje jakie otrzymuja od swoich finansowych poplecznikow. Z tego tez powodu znakomity amerykanski satyryk, Mark Twain powiedzial kiedys, ze „nie istnieje typowo amerykanska siatka przestepcza z wyjatkiem czlonkow Kongresu”. Jak widac problemy z szara siecia nie sa wylacznie polska specjalnoscia.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Prezes PiSu- postawił na ruchomych piaskach swoją twierdzę partyjną . Cały ten ciąg technologiczny Kaczmarek,Krauze , Woszczerowicz , Lepper – uznawany przez J.Kaczyńskiego za prawdziwy dowód tzw. Przecieku , a więc przestępstwa ,świadczy o tym, , że prezes PiS-u powinien być wycofany na I rok studiów prawnicznych gdzie wykładane są podstawy rozumienia prawa i objaśnia się nie opierzonym Żakom abecadło ich przyszłego zawodu .
    Dziwię się ,że do tej pory Kaczynski i Ziobro nie zostali rozniesieni po kątach przez prawników na publicznym FORUM , za te bezpodstawne oskarżenia wobec „Bandy Czworga ” w polskim wydaniu.
    A jednak na tej wątłej „kryminalnej” podstawie PiS oparł całą nadzieję na wygraną w wyborach. na walce z mitycznymi Oligarchami ?? Sic !!Głupi ten Kaczyński ?czy liczą na „głupiego ” wyborcę .
    Krauze ,z tego co wiadomo nie jest podejżewany o Biznesowe przestepstwa a jednak Stał sie symbolem walki z „OLIGARCHIĄ ” Myślę ze Krauze nie da sie zjeść jako super przystawka , i nie będzie tym ŁOSIEM wyciaganym z błota jak KARPIE z wody przed wigilią Bożego Narodzenia .
    ps.
    Pani Janino !
    Piszę i słucham pani rozmowy z Janem M. Rokitą w TOKFM .
    Od dawna zadaje sobie pytanie -dlaczego Rokita zajmuje ważne miejsce w polskiej polityce ? . Jego wartość poza byciem politykiem -Singlem jest przecież mała , to Facet bez kwalifikacji do gry zespołowej ,co udowodnił przez lata , lubi być singlem i mieć co najwyżej kilku adoratorów .

  6. Szanowna Pani Redaktor,

    Zachodzę w głowę, jak można pisać trafne komentarze i prognozy polityczne (zwłaszcza w tygodniku), skoro sytuacja zmienia się z godziny na godzinę, z zatrzymania na zatrzymanie lub konferencji na konferencję.
    Na razie czekam na bombę Tuska, sensacje Zybertowicza, raport WSI oraz listę sędziów z SB (no i dalszy atak na sądownictwo, o którym uparcie piszę w ostatnich komentarzach).

    Kłaniam się nisko,

    Zeev

  7. Szanowna Pani Janino
    Nie wiem dlaczego nie porusza Pani pełnych przyczyn, dla których PO walczyła o wybory bardziej niż o Komisje Śledcze. Uważam, że jesteśmy wprowadzani w błąd słysząc, że PO nie zależy na tych komisjach. Dodatkowe wyjaśnienia P. Komorowskiego ugruntowują to przekonanie. Rzeczywiście, stworzenie Rządu Tymczasowego bez rozwiązania Sejmu nie pozwala na zmianę Marszałka. Żaden wniosek o zmianę Marszałka ani też o komisje śledcze nie byłby poddany pod głosowanie. Sytuacja uległaby znacznemu pogorszeniu.
    Pozdrawiam

  8. Jak to człowiek nigdy nie wie, co go może spotkać. Nie kiwając nawet palcem w bucie- awansowałam! Nie tak dawno okazało się, że mieszkam w rezydencji, a teraz stałam się oligarchią. Nie przypominam sobie, żeby jakikolwiek wcześniejszy premier tak mnie dowartościował. Z pokorą czekam co będzie dalej i kim też jeszcze się stanę.
    Pozdrawiam z oligarchicznej rezydencji i wracam do wideł, MAM WRESZCIE URLOP!!!

  9. ja chyba wiem, co czytał J, Kaczyński, skąd źródło inspiracji dla jego taktyki sprawowania władzy. Taktyki służącej celowi strategicznemu – całkowitej władzy w tym kraju (co poza granicami, to go średnio interesuje, chyba że nada się jako straszak, narzędzie taktyki). To nawiązanie do tematu, który Pani Janina poruszyła – nowy podział.

    Ale nie to jak Kaczyński sprawuje władzę jest teraz istotne. Istotne jest to, że wykorzystuje naszą cechę narodową – bardzo łatwo dajemy się zaperzyć, wciągnąć w kłótnie. Istotne jest to, żeby nie dać w to wciągnąć narodu. I to nie inteligentów, ale większości, która powinna usłyszeć kogoś, komu uwierzy, kogoś kto będzie do nich mówił ich językiem, kogo zrozumieją. Komu ufają albo będą w stanie zaufać. Kogoś reprezentującego obecną opozycję. Kogoś kto ich przekona aby poszli do wyborów, aby głosowali i to nie na PiS. Nie na tych, którzy narzucają styl walki i manipulacji.
    Myślę, że takim człowiekiem mógł by być Wałęsa, ale jeśli ktoś znajdzie lepszą kandydaturę – tym lepiej.

  10. Krauze usiłował być polskim Abramowiczem,a skończył jak Bieriezowski. Dzięki temu uniknął losu Chodorkowskiego.

  11. Bernardzie !
    W środe wieczorem dokonano w Białostockim Ośrodku Transplantologicznym pierwszą od pół roku transplantację nerki.W ubiegłym roku było ich 30,a w tym dopiero 11.
    Jenym ze szczęściarzy był mężczyzna ,którego brat kilka lat temu sam został dawcą.
    Cieszysz się Bernardzie ? Masz coś do powiedzenia ofiarom ministra zerozeroZiobry i ich rodzinom ?
    Pani Janino ! Bernard jest typowym klonem-hunwejbinem Kaczyńskiego : kłamie w żywe oczy i nie ma odwagi przeprosić.

  12. Pani Redaktor,

    Spot Pis-u to w moim odczuciu sprawnie zrobiony choc w istocie prymitywny zabieg .
    Kiedy Jaroslaw Kaczynski wzial sobie na celownik „oligarchow” po jak slusznie Pani zauwaza „uklad „sie juz znalazl ale o dziwo we wlasnych szeregach -pan Kaminski robi filmik z zycia mafii -te pozy (nogi na stole) ,mercedes klasy S ,te „mordo ty moja ” no i oczywiscie niesmiertelna „k………….” to wypisz wymaluj scenki znane nam z filmow i reportazy z zycia mafii pruszkowskiej ,wolominskiej etc.
    Oligarchow premiera pokazuje sie zatem jako wulgarnych mafiosow -czyli wymieniani z nazwiska R.Krauze ,J.Kulczyk i inni tak sie maja spoleczenstwu kojarzyc.
    Nie wiem oczywiscie jaki maja styl zycia ci panowie -nie obchodzi mnie to .Jezeli placa podatki i zatrudniaja tysiace ludzi a ani prokuratura ani NIK czy inne instytucje niczego nielegalnego w ich dzialalnosci nie znalazly (nawet przy uzyciu bezzalogowego helikoptera) to porownywanie typow z reklamowki z tymi poki co -biznesmanami jest rownie wulgarne jak ich obraz wykreowany przez prezydenckiego wielkiego kreatora Michala Kaminskiego.
    Filmik rodzi tez pytania :
    1/co w takim towarzystwie robil do tej pory Lech Kaczynski ? Z wychwalnym do niedawna przez siebie Ryszardem Krauze .
    2/pierwsza czesc spotu dzieje sie „niedawno temu”
    -jezeli za czasow rzadow SLD to kto jest ta opozycja ,ktora trzeba oplacic ?
    -jezeli „niedawno temu”to okres ostatnich dwoch lat to kim sa ci bioracy lapowki ministrowie ?
    Jakby nie patrzec PIS i tak znajduje sie „w kregu podejrzen”

    We mnie ten spot wzbudza zazenowanie , ale wiem ze nie do mnie ani do Pani Redaktor ani do Pani blogowiczow jest adresowany .
    Leszek

  13. Dzien Dobry,

    PiS ma metode szukania wrogow, ktorych linczuje ku uciesze jego lektoratu, lubiacego lincze i nie lubiacego tych „wybrancow” do linczowania (stolik, oligarchowie, prawnicy, lekarze, partie opzycyjne, itd…) – to cos takiego, jak „bic Zyda”, tylko zamiast (na szczescie) Zyda, nalezy wpisac haslo dnia. Nigdy sie nie przyznaje do porazek, chyba ze modeluje je socjotechnicznie do osiagniecia efektu lub odwrocenia uwagi. To wszystko jest wzmocnione przez ich media i niestety slabosc opozycji (slabosc wynikajaca z braku cietych liderow i ich wewnetrznego sklocenia). Ma sluzby. Manipuluje przy ustawach o niezaleznych mediach: KRRT, sady, Trybunal Konstytucyjny, Bank Centralny. WYkorzystuje polityke zagraniczna do doraznych celow polityki zagranicznej (ku uciesze wlasnego elektoratu). Ma prezydenta, co zmusza jakikolwiek nie PiSowski rzad po wyborach do posiadania ponad 60% glosow (jakos malo o tym slysze i czemy PO tak sie cieszy na 50%? Potrzebuje 61%). Sadaze sa, jakie sa. PO nie chce z LiDem, a samo 60% miec nie bedzie…

    Wiec? O czym tu wogole rozmawiac? Jedyne, co chyba moze wymiesc PiS, to to, ze bedzie u wladzy i tapnie gospodarka (co i tak zostanie zminimalizowane przez fundusze unijne) – bo to jest glowny powod porazek partii w demokracjach. Bo jesli PO (a PiS zrobi sporo, by tak bylo. DO tej pory wygrywa batalie medialne, wiec pewnie cud sie nie zdazy) zostanie „ojcem” kryzysu gospodarczego, to PiS i tak wroci za pare lat.

    Nie wiem, czy tak bedzie, ale gdybym mial obstawiac pieniadze, to chyba niestety tak bym sie zalozyl.

  14. Bernardzie !
    W wpisie z 12-09-2007 o godz.18:36 usiłujesz na kłamstwach zbudować obronę ministra zerozeroZiobry i swojego udziału w tym haniebnym zdarzeniu.
    Sekwencja była taka :
    -zerozeroZXiobro nazwał doktora G. mordercą-
    -zatrzymanie doktora G. zerozeroZiobro określił jako uzasadnienie powstania CBA (jak wiadomo CBA powołano do zdemaskowania UKŁADU,stąd wniosek,że DOKTOR G.= UKŁAD);
    -od momentu rozpoczęcia nagonki na doktora G. nastąpił w Polsce niespotykany dotąd spadek przeszczepów.Czy mógłbyś wskazać te statystyki pokazujące falowanie liczby przeszczepów ?
    – wskutek tego PiS rozpoczyna kampanię usiłującą zatuszować sprawę wyroku wydanego przez ministra zerozeroZIobrę na doktora G. i zwekslować sprawę na zjawisko korupcji. Wyjaśniam Tobie ,że korupcja to nie to samo co morderstwo. W tej kampanii paskudnie zapisuje się Gazeta Polska nagłaśniając fałszywki doktora S. A ty na blogach dzielnie wspierasz propagandzistów PiS-u w tym haniebnym procederze. Oprócz tego wtrącasz liczne dygresje,nie mające nic wspólnego z oskarżeniem doktora G. o morderstwo i ze śmiertelnymi skutkami jego słów i poczynań. Do tego kpisz ze śmierci ludzi oczekujących na przeszczep i bólu ich rodzin.Szydzisz także z idei przeszczepów. Do tego używasz wulgaryzmów,co na tym blogu nie było spotykane.
    Tak jak bracia Kaczyńscy rzucasz pomówieniami,kłamstwami,a złapany na tym – nie masz odwagi przyznać się do błędu i przeprosić.
    Rzeczywiście : WY-PiS-owcy – jesteście z jednej glliny ulepieni.

  15. Szanowna Pani Redaktor,

    W pełni zgadzam się z Waldemarem co do Jana Rokity. Uważam, że platforma znacznie poszerzyłaby swoją zdolność koalicyjną w końcu się go pozbywając (dzisiaj w Poranku słusznie Pani zauważyła, że mówi językiem Kaczyńskiego). I jak można nazywać LiD partią postkomunistów???
    Gdyby jeszcze tylko pan Miller nie dawał po temu powodów chcąc za wszelką cenę wcisnąć się na listy przy pomocy popierającego go betonu (i wbrew opini publicznej).
    Z drugiej strony zmartwiła mnie Pani wiadomością, że Hausner ma nie startować – planowałem na niego głosować.
    Co do reklamówki PiSu, to uważam, że jest po prostu słaba i nikogo nie przekona (chociaż dokładnie to samo uważałem o znikającej lodówce i spadających misiach). Bardziej znaczące jest, że premier o wszechwładnej oligarchii wypowiada się nie tylko w reklamie – czyli, że on tak serio?

    Pozdrawiam serdecznie.

  16. Aniu!
    Na pewno masz rację, ale mnie się wydaje, że PO było przeciwne rządowi technicznemu, bo musieliby głosować razem z LiDką, SO i LPR. Kaczyński waliłby w nich jak w bęben, a i wielu konserwatywnie nastawionych wyborców przeżyłoby szok.

  17. Czytajcie!
    Na wczorajszej konferencji prasowej w Sejmie pokazaliśmy przed aparatami i kamerami ile podatków nakładanych jest na barki Polaków pracujących w Polsce. To 70, a jak niegdyś policzyło Centrum im. Adama Smitha nawet 83 procent zapracowanych miesięcznie pieniędzy!

    Z uwagi na opisywane tu działania pana Kurskiego i zgodne zamilczenie sprawy przez media (jeśli ktoś znalazł relację – prosimy o podanie w jakiej gazecie, na jakim portalu, w jakiej stacji radiowej?) zamieszczamy poniżej banner ukazujący prawdę o tym jak łupieni są Polacy – rozpowszechniajcie go!

    Zapytajcie znajomych jak sądzą, ile z każdej 100 złotówki muszą oddać jako podatki i przymusowe składki. Niemal żaden nie będzie miał tej świadomości! O ile więcej mógłby za to kupić dla siebie i swoich bliskich?

    Czy wiecie, że Polakowi otrzymującemu „do ręki” 1500 zł wypłaty zabiera się ponad 900 zł na ZUS. (W ciągu roku ponad 10 000, przez 40 lat ponad 400 000 zł. + odsetki…)

    Czy wiecie, że musi on płacić podatek dochodowy, prawie 150 zł i inne składki co sprawia, że bez tych obciążeń dostałby łącznie od pracodawcy nie 1500 zł tylko prawie 2600 zł?!

    Czy wiecie, że robiąc zakupy, z tych 1500 zł. ponad 300 zł oddaje dalej w podatkach jako VAT?

    Czy wiecie, że dodatkowo w papierosach, benzynie, wódce itd jest ukryta akcyza (kilkadziesiąt procent ceny!) co sprawia, że z pozostałych 1150 zł oddaje dalsze kilkadziesiąt, kilkaset – w zależności od zakupów – złotych jako podatek?

    Czy wiecie, że do tego dochodzą różne przymusowe opłaty i koszty afer i korupcji w efekcie czego zostaje nam z prawie 2600 zł jedynie ok. 700?

    A przecież w cenie towarów prócz podatków VAT i akcyzy są jeszcze ZUSy i podatki dochodowe nakładane na pracowników, którzy wytworzyli te towary. Podatki te płacą oczywiście konsumenci tych towarów, bo niby kto inny?

    Dlatego właśnie UPR domaga się niskich podatków! Dzięki temu towary będą tańsze i będziemy mogli kupić ich więcej. Będzie nam się lepiej żyło!

    Z jakichś przyczyn Polacy nie mogą się o tym dowiedzieć. Z jakichś względów, nie można prostym językiem pokazać im, że mają prawo walczyć o swoje pieniądze…

    Otwórzmy Polakom oczy! Niech przejrzą i wybiorą UPR do pilnowania ich interesów w sejmie!

  18. na innym forum „aktywistka” napisała tak :

    P. Kamiński oświadczył, że wymyśla spoty dla PiS jako hobby. Przepisy o finansowaniu kampanii wyborczych dopuszczają darmowe świadczenia (wolontariat) tylko odnośnie rozklejania plakatów i roznoszenia ulotek.
    Inne świadczenia muszą być formalnie ujęte w sprawozdaniu finansowym i wchodzą do limitu wydatków na kampanię.

    Tyle cytat z „aktywistki”

    Ustawa z dnia 12 kwietnia 2001
    Ordynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej

    Artukuł 120

    5. Do wydatków komitetu wyborczego wlicza się wartość darowizn niepieniężnych pozyskanych przez komitet wyborczy oraz świadczonych na jego rzecz usług.
    6. Wartość pozyskanych darowizn niepieniężnych oraz świadczonych na rzecz komitetu wyborczego usług podaje się w sprawozdaniu wyborczym w wysokości możliwych do uzyskania cen ich sprzedaży netto, nie wyższych od cen nabycia lub kosztów wytworzenia pomniejszonych o odpisy amortyzacji.
    7. Przepisu ust. 6 nie stosuje się do nieodpłatnych usług polegających na rozpowszechnianiu plakatów i ulotek wyborczych przez podmioty inne niż przedsiębiorcy.

    1)Wolontariat obejmuje tylko rozklejanie plakatów i roznoszenie ulotek – czy PIS sPISało umowe z p. Kamińskim ? jeśli nie to pytanie brzmi dlaczego nie ?

    2.) Czy minister Kancelarii Prezydenta może pobierac wynagrodzenie za usługi świadczone partii politycznej ( umowa o pracę i zastrzeżenie czego minister nie może za wynagrodzeniem ) – jeśli wolontariat obejmuje tylko naklejanie plakatów i roznoszenie ulotek.

    Ja nie mam żadnej siły medialnej – ale jeśli rozumowanie jest prawidłowe – nie puścić płazem takiego numeru – prośba do Gospodyni .

  19. Pani Janino
    Z uwagą, od kilku lat, czytam wyniki badań prof. Czapińskiego pn „Diagnoza społeczna”. Są to chyba najszersze badania sytuacji społecznej Polaków i ich samopoczucia. W świetle tych badań spiracje dochodowe zmarginalizowanych (z obiektywnych lub subiektywnych powodów) socjalnie grup społecznych sięgają 200-500 złotych w skali miesiąca. Przykladowo:pracownik lub klient pomocy społecznej biorący na rękę 1000 zł wypłaty i świadczeń społecznych na pytanie ile jeszcze kasy potrzeba mu do szczęścia mówi 1400. Tak daleko sięgają jego marzenia i ocena swoich możliwości. Wszystko co jest powyżej tej kwoty stanowi baśń nie do spełnienia. Ilustracją tej baśni jest materiał wyborczy pis. Scenarzysta Kamiński wyraźnie mówi do tych ludzi – więcej niż wy mają tylko złodzieje. Więc materiał wyborczy nie dotyczy mitycznych oligarchów tylko ludzi, którzy się w życiu czegoś dorobili – samochodu, domu, ogrodu. No i piją kolorową wódkę. Krauze to dla nich symbol sąsiada, który zarabia np. 3000 zł. Grupa do której jest adresowany materiał w moim regionie stanowi około 30 %populacji i łatwo przeliczyć to na wskaźnik preferencji wyborczych.

  20. Pani Redaktor,

    Problemem nie jest agresja kampanii PiS, ale to ze partia ta zawlaszczyla jezyk debaty i ogolniej – mowienia o Polsce. Zaczelo sie to przy okazji przemowienia Lecha Kaczynskiego z okazji otwarcia muzeum Powstania Warszawskiego i trwa po dzis dzien. Jak juz pisalem w innym miejscu, dopoki nie zdekonstruuje sie tego jezyka, bedziemy zmuszeni grac na boisku Kaczynskich.

    Swietnym przykladem jest sprawa wywiadu Kwasniewskiego. Wystarczylo np. powiedziec, ze interes Kaczynskich nie jest tozsamy (a wrecz sprzeczny) z interesem Polski i polityczna interwencja miedzynarodowa moze byc konieczna w celu ratowania tego ostatniego. Ale podobnie jak w innych sytuacjach nikt nie odwazyl sie tego powiedziec. Mysle, ze wynika to nie tyle z braku odwagi, co z mialkosci intelektualnej opozycjii jej zaplecza. A dotyczy to rowniez, a moze w szczegolnosci mediow okreslanych jako lewicowe.

    Co sie bowiem dzieje. Rozdzieramy szaty nad rzadami PiS. Jak pojawia sie nowa reklamowka to lametujemy, gdzie ta oligarchia, robiac tym jedynie przysluge PiSowi (bo nawet watpiacy zaczynaja sie zastanawiac, ze jak taki wielki halas to moze jest cos na rzeczy). Jedyna sensowna rzecz (z braku jakiegokolwiek pomyslu pozytywnego) zrobila pani Olejnik wczoraj sprowadzajac te reklamowke do absurdu. Z braku lepszego pomyslu, nie pozostaje nic innego jak wysmiewanie. Satyra jest grozna bronia, szczegolnie przeciw, ze sie tak wyraze, nedetym kartoflom. Tyle ze opozycji tez niestety brakuje poczucia humoru, bo zeby sie smiac, nalezy sie najpierw nauczyc smiac z samego siebie. No i potrzeba inteligencji, ktorej opozycji tez najwyrazniej brakuje.

  21. Droga Pani Janino

    Jestem ciekaw pani oceny postępowania pana Rokity i wywołanego przez to zamieszania w całej PO nie tylko tej krajowej. Jako, zwolennik poglądów tego posła staję po jego stronie lecz teraz gdy wybory są już za chwil kilka a sytuacja w rankingach jest jaka jest to zamieszanie wydaję się nie potrzebne a rozgłoś jaki temu nadał Rokita stanowczo za duży. Stałe „wycinanie” ludzi Rokity w PO musi być dla tego pana bolesne, jednakże snucie przypuszczeń o jakiś łapówkach i „układzie warszawskim” akurat teraz jest chyba drobnym nieporozumieniem.
    Nawiązując jeszcze do wyborów jestem przekonany że PO je przegra. A winnych za to będę szukał także wśród komentatorów życia politycznego. Nie zdarzyło mi się w ciągu ostatnich kilku tygodni aby ktoś z dziennikarzy bronił PO lub popierał jej działania jako partii. Czy nie wydaje się pani, że stałe narzekanie na wszystkie partie po kolei zniechęca społeczeństwo do wyborów i wywoła jeszcze niższą frekwencję? Pis NIE z wiadomych przyczyn/PO NIE bo słabi i nijacy/LID NIE bo postkomuna i cwaniacy/reszta jeszcze gorsza. Jak człowiek który od czasu do czasu słucha wydarzeń politycznych ma czuć wpływ swojego głosu na dalszy tok wydarzeń politycznych. Skoro wszyscy w około powtarzają, że nie ma dobrej partii. Teraz jest źle a po wyborach i tak wiadomo, że się nic nie zmieni a może będzie jeszcze gorzej.

  22. Jestem zachwycony wspaniałym spotem PiS, jego pomysłodawca stanowczo się marnuje w Kancelarii Pana Prezydenta. Zważywszy na jego kwalifikacje (wybitny ekspert od spraw Ameryki Południowej, zwłaszcza od ryngrafów) powinien zająć się pisaniem scenariuszy do brazylijskich seriali z życia tamtejszej oligarchii. Sukces gwarantowany!!!!
    Z galicyjskim uporem lansuję nadal swoją tezę o niekonstycujności powoływania tych samych ministrów przez Pana Premiera. Nie uważam się za eksperta w sprawach Konstytucji ale jakiekolwiek orzeczenie TK rozwiałoby wszelkie wątpliwości w powyższej sprawie.
    Obecnie są ważniejsze rzeczy do rozstrzygnięcia. Przykładem jest fundamentalne pytanie:
    Czy i jak wyciągać łosie z bagna? Być może wyciąganie za łopaty jest zbyt brutalne, może próbować je wywabić smakowitą i pachnącą wiązką siana?
    Podsuwam tą propozycję Panu Premierowi w ramach patriotycznej i bezinteresownej pomocy dla IV RP.
    Patrząc na ostatnie ustawy uchwalone przez Sejm rzutem na taśmę ten mój pomysł ma duże szanse.
    Pewnie nie będę spał w nocy w oczekiwaniu na „bombę Tuska”. Spodziewam się raczej cichego bączka w wykonaniu ostatniego nabytku „Platformy” z magazynu wojskowych bubli.

  23. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony krytyką spotu PiSu. Bo już wydawało mi się, że spot ten, przy całym swym prymitywizmie, trafia w pewien wylansowany (przez PiS głównie) obraz Polski, przydając mu wyrazistości. I nawet ‚strzał w nogę’ ze ‚smarowaniem opozycji’ (już czytam tłumaczenia, że chodzi o zasięg korupcji wśród polityków, która ma dotyczyć także PO, a dokładniej wszystkich poza PiS), niewiele tu zmieniał. A tu proszę — krytyka i kpiny rozlewają się tak szeroko i spontanicznie!

    J.S. Mnie od jakiegoś czasu zdumiewa, że polskie media (także te prorządowe) mają tyle zrozumienia i współczucia dla rosyjskich oligarchów, a tak mało dla własnych… Tymczasem analogie same się narzucają.

  24. Witam serdecznie

    Mam drobną radę dla części szacownych komentatorów i mam nadzieję, że nie wezmą mi tego za złe. Chodzi mi o zasady pisania kropek, przecinków itp. I nie chodzi tu o ortografię.

    Pragnę wrócić Waszą uwagę na kilka bardzo prostych reguł:

    1. Po kropce, przecinku, średniku itp. zawsze proszę wstawiać spację.
    2. Przed kropką, przecinkiem, średnikiem itp. nie wolno wstawiać spacji.

    Trzymanie się tych zasad ułatwia czytanie innym i nie rozrzuca tekstu we wpisach na forum.

    Pozdrawiam, wyrażając nadzieję, że się nie gniewacie za te rady.

  25. http://img254.imageshack.us/my.php?image=ukadmr6.png

    model układu:-)

    w koncu mamy, narazie wersja beta 1.01

  26. Aniu, Torlin

    PO nie chciało komisji śledczych dlatego, że obok nich zasiadali by w tych komisjach członkowie LiD, SO i LPR.

    Wracając do skutecznej kampanii wyborczej anty-PiS, jeśli się zestawi posty Bekasa i Wojciecha z Przytoka, staje się oczywiste co trzeba wyjaśnić ludziom głosującym na PiS: to właśnie PiS ze swoim „tanim państwem” ich okrada, a nie sąsiedzi. Gdybym był na miejscu PO, to właśnie przesłanie polecił bym głosić temu potencjalnemu spokesmanowi PO, temu który powinien trafić do zwykłych ludzi.

  27. Witam serdecznie

    Tak trochę z innej beczki. Właśnie z TOKFM dowiedziałem się, że gości u nas prezydent/premier Wietnamu i jest przyjmowany przez JK ze wszystkimi możliwymi honorami. Co w tym dziwnego? Tylko to, że jest to stary komuch, pod rządami którego mają miejsce najgorsze od wielu lat represje w stosunku do opozycji. Żeby było ciekawiej, akredytowana na to spotkanie dziennikarka (z opozycyjnej stacji radiowej) po zrobieniu kilku zdjęć została przez naszych BORowików wyporoszona. Powód? Delegacja wietnamska nie życzyła sobie jej obecności.
    Szanowna Pani Janino, może by tak spytać rzecznika jak się do tego mają zasady pana JK?

    Pozdrawiam

  28. Bekas 10.56,
    Pragne dodac pare uwag do Twojego wpisu, ze obecnie w Polsce jest 10 mil. emerytow, duzy procent emerytow otrzymuje wyzsza emeryture jak otrzymywali pensje pracujac, teraz ile ludzi jest zatrudnionych w sektorze prywatnym, i ile ludzi jest zatrudnionych w sectorze panstwowym czyli w administracji, nie posiadam w tej materii statystyki, prosze o pomoc, przyjmujac ze sektor priwatny zatrudnia 10 mil. ludzi to nastepne 10 mil. to wojsko policja, i administracja, a zatem dzwigasz na swoim karku trojke ktora oplacasz, ale to jeszcze nie koniec, bo trzeba oplacic sluzbe zdrowia/teraz zadarmo/, szkolnictwo, no i drogi, autostrady itd, to powinienes rowniez wziasc pod uwage, a zatem jezeli otrzymujesz 1500 zl. to jak daleko z tym mozna zajechac.
    Do gospodarza, to jest temat dla obecnych politykow jak oni chca ten problem rozwiazac, a nie to co Pan Premier powiedzial czy zrobil jakas glupia mine podczas niepowaznej uroczystosci, innymi slowy,w niedlugim czasie placenie tak wysokich emerytur doprowadzi do tego ze nastapi inflacja jak juz mieliscie w poprzednich latach.
    Wszystkie partie przescigaja sie w rozdawaniu pieniedzy ktorych niemaja? deficyt ma zalatwic sprawe? obym sie mylil!
    Zadna z obecnych partii pretendujacych do rzadzenia nie przedstawia programu do okrojenia administracji, oraz nie mowi o disproporcji zarobkow, czy wszyscy licza ze ci ktorzy obecnie pracuja za granicami kraju benda finansowac Polska gospodarke, nie sadze, oni zawsze znajda sposob na zagospodarowanie pieniedzy zeby nieplacic podatkow/konta zagraniczne/
    Nastepna sprawa ktora media powinni bebnic od switu do nocy to to ze w niedlugim czasie ponad 2 miliony ludzi mlodych preznych,w tym wyksztalconych bedzie zagranica, a co pozostanie w kraju, miernota oraz rencisci?
    Z uporem maniaka lepszej sprawy podaje przyklad z Australii, przecietna pensja pracownika miesieczna jest okolo $3300., natomiast emerytura jest okolo $800, ale czy to minister rzadowy , zwykly robotnik, czy premier otrzymuje taka sama stawke, dodatek do emerytury dostaja tylko ludzie ktorzy nie posiadaja wlasnego mieszkania i wynajmuja?
    Teraz do emerytury mozna dorobic $160 miesiecznie i to bez podatku, jezeli wiecej to proporcionalnie emerytura zostaje zmniejszana, a jezeli zarabia sie powyzej $ 800 to sie nic nie otrzymuje, a zatem trzeba oszczedzac zeby miec dodatkowy dochod z inwestycji.
    Rownowartosc $800 to przypuszczam ze w Polsce 1300 zl. takze za $800 zycie jest dosyc skomplikowane, bez karty kredytowej ciezko.
    A wydawalo by sie ze Australia jest mlekiem i miodem plynaca? nawet Pan Putin zakupil uran w Australii podczas ostatniego pobytu na szczycie APEC.
    Takze media w Polsce zamiast opowiadac plotki z magla powinny sie zajac problemamy ktore Was czekaja, a w niedalekiej przyszlosci, cycek EU sie skonczy.
    Na dodatek, kiedy nareszcie nastapi pelna prywatyzacja spolek ktore sa kontrolowane przez rzad, i ktore sie nie rozwijaja, z powodu braku idei i finansow, oraz obawy o utracenie posad, to jest najwieksze nieporozumienie w polskiej polityce?
    To sa problemy ktore stoja w niedalekiej przyszlosci przed spoleczenstwem polskim, i na te pytania partie musza udzielic odpowiedzi teraz przed wyboramy, a gospodarza obowiazkiem jest pytac, pytac, i jeszcze raz pytac!

  29. sprostowanie zamiast gospodarza powino byc gospodyni

    My apology

  30. Olhado z 12:52
    Przykro mi ale ludziom o ktorych pisałem nic nie jesteś w stanie wyjaśnić. Jest coś takiego jak adaptacja do sytuacji socjalnej. Człowiek idąc po pomoc społeczną za pierwszym razem się wstydzi, potem wstyd zanika i adaptuje się do sytuacji. Oni po prostu uważają, że im się pomoc należy i to jest psychologicznie zrozumiale bo niepodobna przecież żyć w poczuciu fiaska i odrzucenia. W zasadzie kilka miesięcy korzystania z panstwowego garnuszka zabija samodzielność życiową, ambicje i poczucie wolności. Dotyka to rodziny, środowiska i jest dziedziczne. Cynizm pisowskiej propagandy polega na uzasadnieniu tej bierności i letargu życiowego -„Nic nie masz, masz mało tylko dlatego, że cię okradli. Okradają państwo, które mogłoby ci więcej dać.” Zwróć uwagę, że osią ideologii pisowskiej jest państwo – dojna krowa, która mało mleka daje bo choruje(korupcja) Tam nie ma miejsca na indywidualny wysiłek, ba on jest podejrzany. W pisowskiej propagandzie liczy się tylko państwo: rozdające, wymierzające sprawiedliwość, podsłuchujące, dające sierotom po komunie emocjonalną satysfakcję. Żadna argumentacja tu nie pomoże. Badania wskazują, że 60% zwolenników pis-u nie przyjmuje żadnej przeciwnej argumentacji. Oni są po prostu głusi.

  31. Olhado
    Dodam jeszcze, że jedyna pretensja jaką mam do III RP (ostatnich 17 lat) dotyczy wychodowania takiej właśnie egoistycznej grupy społecznej, mentalnie tkwiącej w Białorusi Łukaszenki. Kokietował ją kościół, Tymiński, eseldowcy, AWS, Samoobrona i diabli wiedzą kto jeszcze. Zwykle po wyborach rzucano im jakiś ochłap na odczepnego i zapominano, że bomba frustracji tyka. No i zdaje się iż właśnie wybucha. Ci ludzie naprawdę chcą dostać po filiżance z zastawy stołowej mitycznego Krauzego z sąsiedztwa. A Kaczyńscy naprawdę chcą im to dać.

  32. Pani Redaktor, miłą niespodzianka była dla mnie Pani obecność w TOK FM od 7.00 do 9.00.
    Prosze tylko o to, zeby nie mówiła Pani „w każdym bądź razie”. „W każdym razie” całkowicie wystarcza. Nie wszystkie zwroty powszechnie używane, jak np. „cofać się do tyłu”, „podjęłem” itd. są z tego tylko powodu poprawne.

  33. Kbs

    W stu procentach się zgadzam. Niezależnie od tego jak bardzo media krytykują PIS, ich sposób komentowania działań opozycji bardziej chyba przyczynić się może do zwycięstwa PIS niż cokolwiek innego. Ja wiem, że dziennikarze i komentatorzy chcą być uważani za możliwie bezstronnych, więc skoro krytykują PIS to krytykują też inne partie. Ale to bardzo przyczynia się do niskiej frekwencji wyborczej, a jest przecież chyba „oczywistą oczywistością”, że im niższa frekwencja tym pewniejsze zwycięstwo PISu. Znam sporo ludzi, którzy deklarują, że nie pójdą do wyborów bo „nie ma na kogo”, po czym cytują komentatorów, których słyszeli ostatnio. Bardzo bym chciała by dzienikarze jednak zastanowili się co robią, bo jednak nie chcę mi się wierzyć, że wszyscy są cichymi zwolennikami PISu.

  34. Wojciechu
    To bardzo interesujące co piszesz, szczególnie z dwóch powodów. Po pierwsze, z danych, które podajesz (a wierzę że masz dobre informacje, choć dalipan nie wiem skąd) wynika, że nie ma aż tak wielu głosujących na PiS Polaków.
    Przyjmując Twoje poglądy, jest to dość dość odporna na argumenty grupa, ale tym bardziej zadaniem obecnej opozycji, od lewa do prawa, powinno być zatrudnienie fachowców celem dotarcia do jak największej części z tych ludzi. Dotarcia z przesłaniem: możecie jeszcze żyć godnie – wy, albo wasze dzieci. A za tym powinny iść programy aktywizacji zawodowej. Oczywiście opracowane. Najlepiej z przykładami inicjatyw lokalnych samorządowców – jeśli takie przykłady są możliwe.
    Myślę, choć mogę się mylić – widać że zajmujesz się jakoś socjologią – że trzeba docenić chęć ludzi do życia w sposób godny. To było by duże wyzwanie, ale nie niemożliwe – wyrwać z letargu tych wszystkich byłych pracowników PGRów i firm państwowych z ziem które tyle lat były nazywane Odzyskanymi (bo tam przecież nie było prawie własności prywatnej). Oczywiście pojawia się natychmiast pytanie, czy obecna opozycja ma ludzi gotowych takie wyzwanie podjąć i takie zadania zrealizować. Pod poprzednim postem Pani Janiny ktoś odpowiadał mi, że są politycy uczciwi i kompetentni. Czy na pewno? Jak widać – widzę jakieś szanse, wyjście z tego impasu jest możliwe, ale…

    Druga ważna sprawa – zgodnie z tym co piszesz, tych wyborców, którzy twardo tkwią przy PiS, nie jest aż tak dużo. Więc gdyby opozycji udała się rzecz prostsza – znaleźli kogoś, kto przekona tych, którzy nie chodzą na wybory, tych którzy nie głosują na PiS, siłą rzeczy głosy zwolenników PiS rozmyją się w rzeszach tych, którzy będą głosować na innych, nie na PiS (wszystko jedno na kogo, niech by to było bodaj LPR, byle nie obłudnicy, groby pobielane z PiS). Myślę, że to by była najprostsza i skuteczna strategia dla opozycji. Oczywiście dla dobra kraju, po wyborach powinni się zająć aktywizacją tych, których opisywałeś, w swoim własnym dobrze pojętym interesie. Tylko czy starczy im wyobraźni…

  35. Wojciechu
    małe uzupełnienie – to co napisał Bekas, o tym, jak jesteśmy obierani z pieniążków przez państwo, to był by idealny argument do przekonania tych, co nie uczestniczą w wyborach, by ruszyli do urn. Polacy wcale nie są głupi (patrz jak sobie dobrze dają radę na emigracji, jak ci, którym jeszcze nie obrzydła własna działalność dają sobie radę w niełatwych warunkach)

  36. Szkoda Atlasu Pani Janino. Szczególnie ze właściciele specjalnie na tę miłość władzy nie pracowali.

    Swoja drogą jakoś za przykład „prawowitej” fortuny nie chce PiS uznać twórców systemu SKOKów. Ciekawe dlaczego.

  37. Myślę, że toporne hasełko PiS z reklamówki wyborczej szybko zostanie uzupełnione słówkami „mało” albo „byle czego”.

  38. Pani Janino,
    to tylko odpowiedź na post Willego. Nie chcę uczestniczyć w przedwyborczych nawalankach, czy politycznych agitacjach, ani wytykać nieobiektywizm mediów (typu: przeprosiny Kwaśniewskiego na 6 stronie GW, pominięcie tego tematu w ostatniej Polityce – przekartkowałem, czy spot antypisowy wyprodukowany przez TVN). Jeśli znajdę trochę czasu to może zrobię sobie notatki z przebiegu kampanii i ocenię ją po.

    Na razie pierwszy tydzień:

    Na razie PO rozczarwuje, kampania trwa od tygodnia, a wychodzi na to, że jedyny przekaz PO (póki co) jest taki, że PiS jest fatalny a jednocześnie to kopalnia autorytetów na pierwsze miejsca list PO:). Donaldu mocno śpi…

    PiS w niezłej formie. Stójka na dwunastnicy z Benderem.

    LiD poniżej mozliwości – wiara czyni cuda, ale czy wiara w Kwaśniewskiego może zastąpić aktywne działanie?

    PSL – gdzie oni są? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

    Jurek woli marzyć o senacie niz umrzeć za Giertycha w Warszawie.

    JKM mnie zadziwił, po za tym przegrał symultanę z Karpowem, a byli tacy, którzy zremisowali (dwóch, w tym jeden ośmiolatek) :):):):):)!!!

    Lepper niknie w oczach, nawet banki już w niego nie wierzą, czy ktoś da im kasę?

    Hmmm a może by robić taką fotografię co jakiś czas?

    pozdrawiam
    Bernard

    J.S.
    http://www.poltransplant.org.pl/statystyka_2007.html
    Zauważ, że liczba przeszczepów wróciła do normy, a potem spadła ponownie – zastanów się jaki wpływ mają na to strajki lekarzy w szpitalach. Przeproś za te strajki. Jeśli nie umiesz czytać tabelek weź sobie ze dwie lekcje z matematyki, dodawanie, odejmowanie, procenty, wiem, że to trudne, ale wierzę w tfuj błyskotliwy umysł.
    bez pozdrowień

  39. Oto wypowiedź kandydata PiS-u na senatora, niejakiego Bendera, 13 stycznia 2000 r. na antenie Radia Maryja:
    „Oświęcim nie był obozem zagłady, lecz obozem pracy, Żydzi, Cyganie i inni byli tam niszczeni ciężką pracą; zresztą nie zawsze ciężką i nie zawsze byli niszczeni, bo są relacje, iż w obozie posiłki bywały trzy razy dziennie, a chorzy dostawali delikatną zupę, mleko i biały chleb, a Żydzi często pełnili różne funkcje obozowe (np. kapo)?.
    Bez komentarzy.

  40. Kangur 13.54

    Pytać można, ale po co odpowiadać?
    PiS nie potrafi, a PO, jesli spróbuje odpowiedzieć racjonalnie to natychmiast wystawi się na ataki PiSu i straci część poparcia. Lepiej mówić ludziom to co chcą usłyszeć, wygrać wybory, przeprowadzić szybko najważniejsze zmiany i modlić się, żeby pod koniec kadencji przyniosły zauważalną (dla ciemnego luda) poprawę. Niech żyje cynizm!

    Pozdrawiam

  41. Ja akurat czytam sobie Szachinszacha Kapuścińskiego – dostałem nowe, nierozleciane wydanie. I tak mi się rzuca w oczy:

    ,,Co należy napisać, aby skończyć przeciwnika? Najlepiej dowieść, że to człowiek obcy. W tym celu tworzymy kategorię prawdziwej rodziny. My tutaj, ty i ja, władza i naród, jesteśmy prawdziwą rodziną. Żyjemy w zgodzie, dobrze nam i swojsko. Mamy wspólny dach, wspólny stół, umiemy się porozumieć, jeden drugiemu pomoże. Niestety, nie jesteśmy sami. Dookoła pełno obcych, którzy chcą zburzyć nasz spokój i zająć nasz dom. Kim jest obcy? Obcy to przede wszystkim ktoś gorszy i jednocześnie – ktoś niebezpieczny. Gdyby tylko był gorszy, ale zachowywał się biernie! Gdzie tam! On będzie mącić, warcholić i niszczyć. Będzie skłócać, tumanić i rozbijać. Obcy czycha na ciebie, jest sprawcą twoich nieszczęść. W czym siła obcego? W tym, że stoją za nim obce siły. Obce siły mogą być nazwane albo nie nazwane, ale jedno jest pewne – są potężne. To znaczy są potężne, jeśli je lekceważymy, natomiast jeśli jesteśmy czujni i prowadzimy walkę, jesteśmy od nich silniejsi. A teraz spójrzcie na Chomeiniego. Ten jest obcy. Jego dziadek pochodził z Indii, można więc zadać pytanie – czyim interesom służy wnuk tego dziadka cudzoziemca?”
    (Ryszard Kapuściński, Szachinszach, Czytelnik, Wwa 2007, str. 128-9)

    Chciałbym jeszcze zacytować fragment tekstu Juliusza Mieroszewskiego z 1952 roku. Dotyczył on akurat tzw. sprawy Miłosza i miał swój kontekst, ale mimo to pasuje do walki z postkomunistyczną podobno III RP:

    Wszelką walkę z Sowietami zacząć się musi od odrzucenia sowieckich metod insynuacji, donosów i rzucania niejasnych poderzeń. […]
    Insynuacje i donosy nie mogą być przedmiotem polemiki. Można je tylko skwitować splunięciem.
    Sądzę natomiast, że byłby już najwyższy czas, aby pewni nasi sowietoznawcy i asy II Oddziału w stanie spoczynku – zaczęli studiować kulturę i mentalność Zachodu, gdyż odnosi się wrażenie, że ich długotrwałe studia ustroju sowieckiego wywarły zbyt wielki wpływ na ich sposób myślenia.

    (za J. Giedroyc – J. Mieroszewski listy 1949-56, cz I list 51 str. 176, Czytelnik Wawa 1999)

  42. A niechze pan Zybertowicz mowi i miejmy to z glowy. Statystyczny Kowalski oglada na Polsacie sitcomy i brazylijskie seriale, malo ktory wie, kim jest pan Solorz, a co wiecej, malo ktorego to obchodzi. W ogole ta nowa reklamowka PiS jest idiotyczna, bo od kiedy „smaruje” sie opozycji, zeby dostac kontrakt rzadowy? Pan Krauze powinien przeniesc interes za granice, rzadzacy dotkliwie odczuja brak 300 milionow, ktore wplacil w ramach podatku dochodowego. Bez VAT-u. (Cyfry przedstawil rzecznik Prokom Software).

  43. A niechze pan Zybertowicz mowi i miejmy to z glowy. Statystyczny Kowalski oglada na Polsacie sitcomy i brazylijskie seriale, malo ktory wie, kim jest pan Solorz, a co wiecej, malo ktorego to obchodzi. W ogole ta nowa reklamowka PiS jest idiotyczna, bo od kiedy „smaruje” sie opozycji, zeby dostac kontrakt rzadowy? Pan Krauze powinien przeniesc interes za granice, rzadzacy dotkliwie odczuja brak 300 milionow, ktore wplacil w ramach podatku dochodowego. Bez VAT-u. (Cyfry przedstawil rzecznik Prokom Software).

  44. A niechze pan Zybertowicz mowi i miejmy to z glowy. Statystyczny Kowalski oglada na Polsacie sitcomy i brazylijskie seriale, malo ktory wie, kim jest pan Solorz, a co wiecej, malo ktorego to obchodzi. W ogole ta nowa reklamowka PiS jest idiotyczna, bo od kiedy „smaruje” sie opozycji, zeby dostac kontrakt rzadowy? Pan Krauze powinien przeniesc interes za granice, rzadzacy dotkliwie odczuja brak 300 milionow, ktore wplacil w ramach podatku dochodowego. Bez VAT-u. (Cyfry przedstawil rzecznik Prokom Software).

  45. Bekas pisze:
    2007-09-14 o godz. 10:56

    PiS bedzie mial na to odpowiedz: – To nie my, to ONI ustanowili te podatki. MY TO ZMIENIMY!!! I znowu beda mieli wyborce w garsci. Bo jedno co im wychodzi na 100% to robienie ludziom wody z mozgu.
    A, jeszcze obrazanie, ponizanie i traktowanie innych jak umyslowo niedorozwinietych – tak, to tez ich specjalnosc.

  46. Za spe:

    O czym tu wogole rozmawiac? Jedyne, co chyba moze wymiesc PiS, to to, ze bedzie u wladzy i tapnie gospodarka (co i tak zostanie zminimalizowane przez fundusze unijne) – bo to jest glowny powod porazek partii w demokracjach. Bo jesli PO (a PiS zrobi sporo, by tak bylo. DO tej pory wygrywa batalie medialne, wiec pewnie cud sie nie zdazy) zostanie ?ojcem? kryzysu gospodarczego, to PiS i tak wroci za pare lat.

    Nie wiem, czy tak bedzie, ale gdybym mial obstawiac pieniadze, to chyba niestety tak bym sie zalozyl.

    Mam dokladnie takie same przeczucia….
    Biorac pod uwage marazm polskiego spoleczenstwa – blisko 50% nie zalezy kto nimi rzadzi , a 30% to jak trafniie okreslil propagandzista Kurski to ciemny lud , ktory lyknie kazda bzdure .. No i na dodatek brak charyzmatycznego przywodcy opozycji , ktory moglby dac rade propagandzie i klamstwom J.Kaczynskiego i pociagnac te bierne 50 % …..
    Na Jarka trzeba polityka klasy Sarkozyego – Donaldu Tusku niestety nim nie jest …
    Biorac to wszystko pod uwage szykuja nam sie co najmniej 2 kadencje rzadow PIS .
    Jedyna sila ktora zmiecie Kaczynskich i PIS to gleboki kryzys gospodarczy .

  47. gss87 pisze:
    2007-09-14 o godz. 11:54

    Zauwaz, ze Monika Olejnik natychmiast sie tlumaczy i broni. Czy ktos widzial broniacego sie i tlumaczacego PiSowca? Oni atakuja i pra jak czolgi do przodu, nie ogladajac sie na reakcje oponentow. Sens i prawdziwosc argumentow nie ma najmniejszego znaczenia. I to zdaje egzamin, to sie „ciemnemu ludowi” podoba, on to kupuje, jak przewidzial Jacek Kurski.

  48. marta – ja tę wypowiedź Bendera słyszałem na własne uszy – o mało się nie przewróciłem. Nie pamiętam dokładnie, ale to mógł być 1997-98 rok. Od tego czasu wszelkie awantury wokół ,,nowych” wypowiedzi Tadeusza Rydzyka & co i zapowiedzi, że sprawę należy najpierw dokładnie wyjaśnić i obserwować – są dla mnie zamiataniem pod dywan i wyrazem daleko idącej nieprzyzwoitości i hipokryzji. Jeśli przez 10 lat nie było się w stanie skutecznie zadziałać w prostej sprawie, to trzeba się zastanowić, czy nie lepiej zmienić zatrudnienie. Nawet jak na standardy powolnego działania kościoła katolickiego 10 lat powinno wystarczyć.

    Poglądy antysemickie i przede wszystkim anty-humanistyczne pojawiają się w tym radiu regularnie i są tolerowane przez kościół i wykorzystywane we własnym interesie przez partie i obecnie nawet władze państwa. Ja nie jestem członkiem kościoła więc nie powinienem się wtrącać, ale jeśli słyszę argumentację, że to radio prowadzi też pozytywną działalność i z tego względu należy go bronić – to jest to argument tożsamy z argumentem premiera, że przede wszystkim to nam jest na rękę. Otóż akceptowanie takiej ceny jest dla mnie NIE DO ZAAKCEPTOWANIA.

    Albo to jest nadawca komercyjny, to niech się sam utrzymuje, zrezygnuje z przymiotnika „katolicki” i specjalnego statusu nadawcy społecznego – albo to jest medium religijne, to wtedy niech premier się do niego łaskawie nie wtrąca, a oni sami niech się trzymają z daleka od polityki. Brak zdecydowanych rozstrzygnięć obciążą tu zarówno instytucje państwowe (KRRiTV) jak i Episkopat. A wszelkie tłumaczenia to blaga.

    Protestuję więc nie jako katolik – bo co sobie robią związki wyznaniowe w kwestiach religijnych to jest ich sprawa – ale jako obywatel, który domaga się neutralności światopoglądowej państwa oraz równych szans na rynku mediów. Akurat uważam, że prokuratorskie ściganie tu jest bez sensu, ale na miejscu są pozwy cywilne wobec głoszących takie sądy oraz wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do premiera. Poza tym rozgłośnia de facto komercyjna powinna zapłacić zaległe podatki i opłaty za częstotliwości tak samo jak Agora, ItI i wszelkie inne korporacje.

    To jest de facto mechanizm korupcyjny i układ, bo RM „sprzedaje” swój zasięg za ułatwienia i udogodnienia i być może poparcie dla dotacje UE. Mamy więc omijanie mechanizmu rynkowego (i państwa – gdzie VAT?) – podobna historia jak pisze wyżej lestat z panem Kamińskim lepiej odżywionym, który nie wie czy jest europosłem, urzędnikiem prezydenta RP czy partyjnym agitatorem. Pewnych tożsamości nie da się łączyć. Jejku, niedługo zacznę uważać że Kaczyński ma rację, że w Polsce trzeba rozbić układy – zabrnąłem więc czym prędzej pozdrawiam wszystkich i kończę.

  49. aha, jeszcze uzupełnienie do Bendera, bo marta podała daty, czego nie zauważyłem. Mi się wydaje, że wypowiedź słyszałem kilka lat wcześniej, ale mogę się mylić. Może to była inna wersja, bo ja zapamiętałem twierdzenie, że Oświęcim był przede wszystkim obozem pracy i ohydny klimat całej rozmowy – a tego o chlebie jakoś nie. Ale może mi się ponakładało – nie upieram się co do daty, ale było to wiele lat tamu i słyszałem na własne uszy – chyba w wieczornych tzw. rozmowach niedokończonych.

  50. Wczoraj po raz pierwszy naprawde krew zagotowala sie we mnie po przeczytaniu wynurzen Kaczynskiego na temat oligarchii. Cale prostactwo sposobu myslenia tego czlowieczka skupione zostalo jak w soczewce. Jednak prostactwo byc moze pozorne, gdyz za nim kryje sie moim zdaniem misterna gra majaca na celu wykorzystanie w kampanii wyborczej rowniez energii negatywnej, jaka Kaczynski generuje swymi wypowiedziami, a ktora to energia karmia sie opozycyjne media. Media te roznosza wypowiedzi Kaczynskiego tak, jak wiatr roznosi nitki babiego lata i w ten sposob nawet ci, ktorzy nigdy w zyciu nie wzieliby Rzepy do reki, teraz dobrze wiedza, co premier powiedzial, zwlaszcza ze na ogol styl o raz zawartosc wypowiedzi Kaczynskiego odpowiadaja dokladnie profilowi czytelnikow, ktorzy nie czytaja Rzeczypospolitej nie tyle z powodow politycznych, ile z przyczyn kulturowo-intelektualnych. Ale nie o tym chcialem.

    A wiec dzis biznesmen to oligarcha, oczywiscie jesli nie jest on biznesmenem powiazanym z PiS-em. Byc moze blad wyzszych sfer biznesu polskiego polega na sektaryzmie politycznym, na stawianiu na jednego konia politycznego w wyscigu, w ktorym startuje kilka rumakow ? Kiedys zapytano Rockefellera (chyba starego, tego prawdziwego oligarche :)) na kogo stawia w majacych sie odbyc wyborach prezydenckich. Stary wyga, oligarcha wszystkich oligarchow odparl, ze na obydwu, bo jak sie stawia na wszystkie oknie w wyscigu, to sie zawsze wygrywa. Polski przyklad (czy rosyjski dajmy na to) pokazuje, ze miejscowym biznesmenom daleko jeszcze do madrosci/przebieglosci (niepotrzebne skreslic) Rockefellera, i ze daja sie oni wciagnac w pulapke sektaryzmu politycznego utozsamiajac swoje osoby, a wraz z nimi swoje interesy z konkretna formacja polityczna. Jest to byc moze jeszcze jeden przyklad na teze, ze Polska jako kraj kapitalistyczny ciagle jest w fazie dojzewania, i byc moze wlasnie z tego powodu spadl na nasz kraj tradzik w postaci Kaczynskich oraz hustawki nastrojow przypominajacej swa amplituda hustawki hormonalne u nastolatkow. W sumie to nalezy sie chyba szacunek – lub wspolczucie jak kto chce – takim ludziom jak Krauze, Kulczyk, Niemczycki czy Solorz, ze porwali sie oni na role forpoczty cywilizacyjnej jesli chodzi o budowanie sfere polityczno-biznesowa, i teraz zbieraja baty za to, ze tak oni, jak i politycy nie rozumieja jeszcze pewnych zasad panujacych w krajach o okrzeplych stosunkach ekonomiczno-politycznych. Byc moze dopiero za jakis czas nastapi rozladowanie atmosfery na styku biznes-polityka, i moim zdaniem nastapi to z pozytkiem dla obydwu sfer aktywnosci, a takze z pozytkiem dla ogolnej kondycji spolecznej, bo w koncu uwaga spoleczna zostanie skupiona na rzeczach naprawde waznych, a nie na tanich sensacjach z pogranicza brazylijskiej tele-noweli oraz serialu „Pogoda dla bogaczy”. Jednak narazie ataki jak popadnie na ludzi bogatych (nie bedacych w laskach PiSu oczywiscie) trwac musza, jednak opozniaja proces one moim zdaniem proces dojzewania demokracji polskiej.

    Pani Janino,

    wracajac do watku z poprzedniego wpisu: teoretycznie przyklad na to jak rzadzic w opisanej przeze mnie sytuacji mozna brac z Francji, gdzie termin cohabitation odziewrciedla przynajmniej te czesc rzeczywistosci politycznej, w ktorej premier i prezydent wywodza sie z przeciwstawnych formacji politycznych. Polska tez miala przeciez taki epizod w swej historii. Jednak nawet Francuzi nie przewidzieli sytuacji, w ktorej na normalne w sumie stosunki konstytucyjne beda sie nakladac braterskie wiezy krwi oraz idace w slad za nimi dyskretne zaleznosci w tak zaistnialym ukladzie. To w sumie nowa jakosc polityczna, tym bardziej ciekawa, ze skoro dzis ludzie biznesu latwo (i darmowo poki co) posadzani sa z definicji o nieczysta gre, oparta na pieniadzach, wplywach i wladzy, to co myslec o grze, do ktorej do tego zestawu dokladaja sie scisle wiezy rodzinne ? Czy to nie jest oligarchia ????

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  51. Intrygujący artykuł o Ziobrze w Przeglądzie:
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=2957

    Wstrętnie to wszystko wygląda.

  52. (to o sledztwach na wlasną rękę prowadzonych przeciw kolegom w czasie studiow).

  53. Rokita postanowil oddac salwe ostrzegawcza. W porachunkach mafijnych kladziono sobie zdechla rybe pod drzwiami jako ostrzenie, ale czasy sie zmienily i Nelly Rokita jako symbol-ostrzezenie zostala wyslana do prezydenckiej Perfumerii. Ale byc moze rzeczywiscie nadszedl czas na polityke z jeszcze wiekszym udzialem kobiet, rowniez jako moderatorek stosunkow miedzy partiami, i w ogole moderatorek kultury politycznej ? Jestem za !

    I teraz rozumiem, dlaczego na doradce prezydenta nie wybrano Gretkowskiej, ktora byc moze mierzy wyzej niz rola klientki prezydenckiej Perfumerii.

  54. Ho! Ho!

    Rokita hamletyzuje, gra va banque, wczoraj Nicea, a teraz Krakow, jutro …. Warszawa i prezydentura ? Ciagle jest za co umierac.

  55. Bernardzie !
    Dziękuję za statystykę. Możesz napisać co się stało w czerwcu,że znowu spadła ilość pzreszczepów. Jaki wpływ na to miała fałszywka Gazety Polskiej ?
    Dziękuję za „tfuj”.
    Przy okazji znowu zauważąm ,że usiłujesz zwekslować sprawę doktora G. na boczny tor. Skoro dotarło do Ciebie , że nastąpił spadek ilości przeszczepów, to może i dotrze do Ciebie to,że oznacza to SMIERĆ iluś tam Polek i Polaków. Taki jest skutek dzialań ministra zerozeroZiobry, które Ty tak bezprzykładnie chwalisz . Bezustannie usiłujesz odwrócić uwagę od prawdziwego wymiaru sprawy doktora G. i nie możesz uwolnić się od propagandowego wspierania ministra zerozeroZiobry. Kpisz sobie z cudzej śmierci,szydzisz z cudzych cierpień. Na zwróconą uwagę reagujesz obelgami i wulgaryzmami. Jesteś typowym przedstawicielem wyznawców kaczyzmu,którzy nawet w obliczu całkowitej kompromitacji poczynań Kaczyńskich dalej nie chcą przyjąć prawdy do swojej świadomości. Tobie naprawdę nikt nie wmówi,że białe jest białe,a czarne jest czarne.
    Kiedy przeprosisz za swoje haniebne zachowanie ?

  56. Pani Janino !
    Przynajmniej kilku z najpoważniejszych inwestorów ( ale nie spekulantów) giełdowych kupuje wyroby spółek, których akcje nabyło na giełdzie. Jest to dla nich najlepsza informacja o stanie firmy. Przekonała się Pani na własnej skórze o nieudolności i nieuczciwości Kaczyńskich. Była Pani świadkiem brudnej kampanii przeciwko Mazowieckiemu w 1990 roku i wielu innych niechlubnych wyczynów braciszków. I dopiero dosłownie kilka lat temu przestała Pani uważać ich za godnych rządzenia Polską. Nie rozumiem tego zauroczenia.

  57. Rano w post scriptum pisałem o Singliście Janie M.Rokicie ,nie nadającym się do gry zespołowej . Wieczorem w TVN24 -ogłosił odejście . Oceniam ten wieczór za bardzo obiecujacy dla Platformy ,pytanie czy PO ten moment wykorzysta ?
    Kompletnie nieważny dla losu 38 milionów obywateli RP – incydent z nominacją Nelly Rokita, o którym media wrzeszczą ,komentuja politycy i dziennikarze -świadczy o tym, że media ( TOKFM,TVN24 innych nie odbieram )-zwariowały ,poniżają taki podmiot jak Państwo !
    Naprawdę Rokitowie nie zasługują na to by wiązać , czy rozważać z ich decyzjami – kierunkowego rozwoju Polski .
    Platforma Obywatelska ma okazję wzmocnic wsparcie na swoich rachunkach – taką ma szansę

  58. Właśnie usłyszałem w Trójce, że Rokita ogłosił całkowite i nieodwołalne wycofanie się z polityki. Mocna rzecz! No, nie darzę go specjalną sympatią, ale tu szacunek za pryncypialne stosowanie standardów, które głosi, także wobec siebie. Poranna wiadomość, że Nelly zostaje doradcą prezydenta i powyższa, o rezygnacji z działalności politycznej, to cios dla Platformy i Tuska osobiście, szczególnie że stało się to na początku kampanii. I bez wątpienia zostanie skrzętnie wykorzystane przez przeciwnika.
    Nie daję PO dużych szans w tych wyborach.

    Ciekawy jestem także, czy Rokita rzeczywiście wytrwa w swojej decyzji. On wydaje mi się być zwierzęciem politycznym, a w każdym razie działaczem z powołania. Może znajdzie jakieś inne pole działalności publicznej, poza polityką. Nie bardzo wyobrażam go sobie jako politycznego emeryta.
    Byli już tacy, którzy się odgrażali, że rzucają to w diabły – Kwaśniewski, Cimoszewicz – i co? Recydywa.

  59. Bernardzie !
    Przy okazji pierwszej od pół roku transplantacji nerki szef Białostockiego Ośrodka Transplantacji wyjaśnił , że tak długa przerwa była spowodowana sławetną konferencją ministra zerozeroZiobry, gdyż rodziny potencjalnych dawców wrogo reagowały na propozycję oddania organów do przeszczepu.
    Strajki lekarzy nie mają nic wspólnego z treścią moich wpisów na temat Twojego współuczestnictwa w akcji tuszowania wybryku ministra zerozeroZiobry.
    Kiedy przeprosisz za swoje hanebne zachowanie ?
    Ciąg dalszy nastąpi po powrocie z Puszczy Knyszyńskiej. Przynajmniej tam białe jest białe , a czarne jest czarne.

  60. buahahahahahaha!!! śmiechu warte! Rokitowie jakąś szopkę rozgrywają, a dziennikarze podłapują temat. och! państwo w ich rękach! co powie Nelly? co jeszcze ma w zanadrzu? (aaa: i – jaki będzie miała jutro kapelusz?). i jeszcze tenkoniunkturalny pochlebca Ziobro. ach, pani Nelly! podziwiam panią!

    niedobrze mi. ;]

  61. biedni niedowartościowani ludzie.

  62. Nelly chwali parę prezydencką, rozpływa się nad zaletami prrezydentury Lecha, w tym jego polityki zagranicznej. A ja wiem jedno, Nelly zrobiła swoje (czyli zamieszanie) a teraz niech czeka na kopniaka, niedługo stanie się zbędna. A Jan Rokita w programie Morozowskiego miał niewyraźną minę. Wyglądał na niezbyt szczęśliwego z decyzji małżonki.
    Mnie to pachnie zemstą Nelly na Tusku. Nie wiem czy udaną.

  63. Słuchałe dziś rano Nelly w Trójce, ale nic właściwie do powiedzenia nie miała poza tym, że ma zespół wspaniałych kobiet, które mają i ambicje i możliwości. Kropka.
    Taki doradca nie powinien zaszkodzić prezydentowi, nie pomoże mu także w niczym. Liczy się tylko fakt „przyłożenia” PO i zagrania Tuskowi na nosie.

  64. Ja po wyborze afery z Rokitami mam mieszane odczucia.

    Z jednej strony Rokita sprawial wrazenie szczerego i sugerowal (tak to zrozumialem), ze jego zona nie uzgadniala z nim swojej decyzji, ze wrecz byl ta decyzja zaskoczony (jak wszyscy). To by znaczylo ze pani Nelli przeprowadzila wlasna rozgrywke przeciw Tuskowi, bo jest chyba zbyt inteligentna by wierzyc, ze jej nominacja jest merytoryczna i ze w kancelarii prezydenta bedzie mogla cos zrobic (Swoja droga nikt ze znakomitych dziennikarzy TVN24 nie staral sie dociec jaki mianowicie ma ona program i jakie jest jej stanowisko w sprawach kobiet: przedszkola i zlobki, przemoc w rodzinie, aborcja itp.).

    Z drugiej zas strony mozna podejrzewac ze to rozgrywka malzenstwa Rokitow. Bo wyobrazmy sobie sytuacje w ktorej po wyborach mozliwy bylby POPiS (np. po niezbyt wielkiej wygranej PiS — na co sie zanosi). Tusk nie zakceptuje Kaczyskiego na premiera i odwrotnie. I kto pojawi sie nagle jako kandydat akceptowalny przez obie strony? Oczywiscie premier z Krakowa! Wiec moze to nie impuls chwili, a dobrze przemyslany ruch?

  65. Się ciesze, że Rokita jest z boku …. żonę tez może wzabrać ze sobą ….

    kiedy ktoś w tym kraju zacznie uczuć społeczeństwo jak zgodnie budować i życ we wzajemnym szacunku???????????????????????

  66. No to stało się coś nadzwyczajnego.
    Ciężko się oderwać od polityki, ale to fatalny nałóg…

    Kto transferami wojuje, ten od transferów ginie… Donald na sapera się nie nadaje, bomba wybuchła – w rękach… Czołgał Rokitę, czołgał, aż przeczołgał… Błąd, powinien wyrzucić Rokitę jakiś czas temu (co jednak byłoby potencjalnie niebezpieczne), albo dogadać się na czas kampanii, co wcale dla Tuska nie musiało oznaczać płacenia wygórowanej ceny, a i tak byłoby korzytniejsze niż wytransferowanie rokity na out.

    pozdrawiam
    Bernard

    J.S.
    To za co jeszcze odpowiadam? Za Ziobrę, za niskonakładową GP? Za co jeszcze? Czy za zawartość twojej czaszki też? ale nie częstowałem niczym wyskokowym twoich antenatów.
    Zastanów się nad tym skokiem i porównaj ze strajkami lekarzy, którzy w co niektórych szpitalach przestali się zajmować żywymi, a co dopiero mówić o martwych… Może ty jesteś odpowiedzialny za strajki? Ciekawe ile osób umarło bo np. przerwało, albo nie podjęło leczenia onkologicznego?
    bez pozdrowień

  67. Pani Janino,

    Proste pytanie: czy należy głosować na PSL? Proszę o analizę. Z jednej bowiem strony wiadomo: partia reprezentująca przede wszystkim interesy wielkich producentów (robione we współpracy z państwową administracją rolną) jak również pewną sieć sklepów „niewielkopowierzchniowych”. Z drugiej strony jednak jest to tym samym partia pragmatyczna, przyjemnie odideologizowana (wedle dzisiejszych standardów), względnie prorynkowa, zprofesjonalizowana politycznie. To w każdym razie bezwzględnie najlepsza „mała partia” jaka może wejść do tego Sejmu. Pawlak bez wątpienia mógłby być dobrym wicepremierem.

    Tak się składa że od wielu lat mieszkając w dużym mieście głosuję na lubelskiej wsi, gdzie głos oddany na PSL na pewno nie będzie zmarnowany (o ile tylko partia ta przekroczy próg wyborczy). W samodzielne zwycięstwo PO nie wierzę, podobnie jak w koalicję PO-LiD. Może zatem żeby wzmocnić zdolność stworzenia w Sejmie sensownej koalicji rządzącej tacy jak ja powinni oddawać głos właśnie na PSL?

  68. Arwark – 22;47 Oczywiście, że w twoim przypadku warto głosować na PSL.
    Sama się nad tym zastanawiałam, ale mieszkam w wielkim mieście i mój głos nie przydałby się nikomu. Warto stworzyć przeciwwagę choćby dla Samoobrony, która ma niemały elektorat na wsi. W sejmie lepiej będzie spełniał rolę wiejskiego lobbysty właśnie PSL. Najstarsza z istniejących w Polsce partii. Z mądrym, wykształconym przywódcą, który nie przyniesie wstydu nam wszystkim jeśli zostanie marszałkiem sejmu, czy wicepremierem.

  69. To jeszcze raz ja w sprawie PSL-u. Krótkie porównanie deklaracji programowych tej partii z października 2004 r. oraz z kwietnia 2007 jest świadectwem godnej uwagi ewolucji (cytaty sa oczywiście tendencyjne…):

    2004:
    Zgubna polityka pieniężna, prowadzona od 1998 roku przez Radę Polityki Pieniężnej, nastawiona wyłącznie na obniżanie inflacji drogą duszenia popytu wewnętrznego, przyczyniła się do szybkiego wzrostu kursu złotego i braku zainteresowania do inwestowania bezpośredniego w wytwórczość krajową.

    2007:
    Stabilizacja inflacji na poziomie 2,5 % rocznie tworzy warunki do wzrostu gospodarczego. [?] Polskie Stronnictwo Ludowe opowiada się za szybkim wejściem do strefy euro, co wyeliminuje wahania kursów i będzie bardzo korzystne dla rolników i samorządów.

    2004:
    Oprócz rynku i jego mechanizmów ważnym elementem systemu regulacyjnego w gospodarce jest świadoma i celowa działalność państwa i jego organów, czyli polityka gospodarcza.

    2007:
    Polska gospodarka została przeregulowana (wiele pozwoleń, koncesji itp.), zaś system podatkowy jest mało przejrzysty.

  70. Nie wierze w polityczna smierc Rokity. Mysle, ze jest to sprytnie sprokurowana przez Rokitow i Kaczynskich sprawa. Rokita i Tusk wyciagneli toporki i nie malujac twarzy w barwy wojenne, czyli po cichu, rozpoczeli wojne na froncie Krakowskim. Odejscie z polityki z powodu niezgodnosci z Tuskiem byloby nie fest. Odejscie do PiS-u byloby dwa razy nie fest, stad pozostanie w PO. Wyslanie ” polki ” Rokitowej do Kaczynskiego jest sygnalem, oferta – chce byc premierem. Przy wygranej przez PiS i niskich notowaniach J. Kaczynskiego taki premier, bylby szczutkiem w nos PO.Decyzja Rokitow jest na reke Kaczynskim bo na pierwszy rzut oka, oslabia w ich mniemaniu PO. Ciekay teraz bedzie ruch Tuska. Uwazam, ze wyrachowanie czy nie Rokity, wyjasnia ostatecznie sytucje w PO. Dwoch skonfliktowanych, tak naprawde, ze soba facetow, ich wzajemne do siebie animozje nie mialy dobrego wplywu na spoistosc PO.
    Osobiscie uwazalem Rokite za czlowieka dwulicowego, zaklamanego i na pewno nie lubiacego byc numerem 2.Mysle, ze ten ruch jest dobrze? przemyslanym cwaniactwem. Przypominam sobie jak to w przyplywie pomrocznosci jasnej J. Kaczynski nazwal Nelli agentka KGB.
    Ladny mamy posztet w palacu prezydenckim. Najpierw handelek narkotykami a teraz wspolpraca z KGB.
    Jacobsky [19.24 ] fajny tekst. W kolejnym wpisie przebija jednak przez ciebie czarnowictwo – Rokita prezydentem ?

  71. Arwark
    znajomy mieszkający w Lublinie opowiadał mi o przekrętach jakich dopuszczało się lokalne PSL. I chodzi nie tylko o sprawę lotniska w, hm, Nidwiadzie? Nie pamiętam dobrze nazwy. Zna tyle szczegółów, i to raczej z pierwszej ręki, że do szczętu obrzydził mi PSL – partię, która do ostatnich wyborów samorządowych rządziła Lubelskiem i sprawiła, że Lublin został w tyle za innymi dużymi miastami, a region pogrążył się w maraźmie. Jeśli można mówić o układzie w kontekście jakiejś partii, to PSL idealnie się do tego nadaje. I rozsądnie brzmiący głos pana Pawlaka nie jest w stanie tego zmienić.

    Co do Rokity, chętnie bym wzniósł toast za jego odejście z polityki. Ten mdły człowiek, który nigdy nie potrafił grać w zespole i nigdy niczego pozytywnego nie zbudował, powinien opuścić scenę polityczną już dawno, bo jego obecność tylko osłabiała PO. Jednak wstrzymam się z tym toastem – jakoś słabo wierzę że Rokita zrezygnuje z jedynej pasji swojego życia.

  72. Jan Maria wiedzial juz wczesniej o zamiarach zony, o czym ona sama poinformowala wieczorem w TVN24 Jest kuta na cztery nogi, ale mimo wszystko Kaczynskim nie dorasta do piet. Teraz ma okazje podszkolic sie u zrodla, o ile ta wspolpraca odpowiednio dlugo potrwa, a nie jest zagrywka PiSu na potrzeby kampanii wyborczej. Moze sie okazac, ze szybko podziekuja Nelly Rokicie. Murzyn zrobi swoje, Murzyn moze odejsc. I tak bywa.

    Ale moze byc tez tak jak pisze Pan Jurek, ze jest to wstep do POPiSu. Juz na sama mysl mnie mdli.

  73. Nie mogę sie doczekać nieuniknionego: Kiedy Jarosław K. urządzi ogromną konferencje prasową, na której ogłosi że Nelly Rokitę podrzucił układ niemieckich oligarchów do spółki z GRU !!!!!!
    Zybertowicz z Macierewiczem oczywiście to potwierdzą, ale powiedzą że nie mogą podać szczegółów, ze względu na bezpieczeństwo Państwa.
    Będzie to natychmiast po wyborach !!!!

  74. I nie mogę się doczekać jeszcze jednego: Jak uroczo skomentuje nieuniknione wywalenie na zbitą twarz z Kancelarii Prezydenta panią Nelly, bullterier, a własciwie kundel, Jacek Kurski. Swoją drogą nie mogę się nadziwić jak tego przestępcę skazanego prawomocnym wyrokiem za oszczerstwo CODZIENNIE lansuje stacja TVN24 ?. Czyżby to był ich dyżurny AŁTORYTET MORALNY ????.
    Słucham właśnie Nelly w TVN24. Cóż za kurzy móżdżek !!!!!. Dziennikarka TVN w bardzo inteligentnym stylu zrobiła z niej kompletny wiatrak !

  75. Bernard,

    „bomba wybuchla rekach”… – cytujesz klasyka (Kurskiego) ? 🙂

    Pozdrowienia,

    Jacobsky

  76. Po tym, co Rokita powiedzial dla TVN24 (poswiecenie sie dla kariery zony, szacunek dla jej decyzji, dowod milosci itp) wydaje mi sie, ze Partia Kobiet Gretkowskiej powinna zaproponowac Rokicie honorowe (a najlepiej dozywotnie) czlonkostwo.

  77. Dzien dobry!
    Bardzo ciekawa jest praktyka proponowanych przez media wyborów POŚREDNICH.
    1. Najpierw wiekszość wytypuje z kogo może sobie mniejszość wybrać swoich przedstawicieli
    2. Nastepnie mniejszość może sobie wybrać z zaakceptowanej listy kogo tylko chce.
    Coś takiego bowiem wynika ze zdań powtarzanych w mediach (zapewnie wylansowane przez IAR, oni lubią takie sformułowania) na temat (nie)kandydowania Millera, którego ‚wiekszość społeczeństwa sobie nie zyczy na listach wyborczych LiD, jak wykazał sondaż przeprowadzony przez … na zamówienie Rzeczpospolitej’.
    Uważam to za cenny wkład w rozwój demokracji w wykonaniu mediów.

    Pozdrawiam

    PS> Ja bynajmniej nie jestem fanem Millera, chociaż gdybym miał prawo wyborcze to zapewnie dziś głosowałbym na Lid w Łodzi. Podejrzewam też, że obecność Millera na liście bynajmniej mi nie przeszkadzałoby. Nawet prawdopodobnie demonstracyjnie bym zagłosował na Millera startującego z ostatniego miejsca listy – na złość Olejniczakowi. Uważam bowiem, że sprawa losów drugiej połowy rządów AWS i rządów Millera jest kamieniem milowym w rozwoju IV, medialno-rozrywkowo-wirtualnej Rzeczpispolitej Polski, którego kaczyzm jest najwyższym stopniem rozwoju.
    Właściwie rządy Ziobry to jest logiczna konsekwencją tamtych wydarzeń.
    Bez odkłamanie tamtych spraw z tego g… wyjść nie mozna. Najwyżej mozna się w nim wiercić, by byo jak najcieplej.
    Sprawa doktora G, Ministerstwa Rolnictwa i Barbary Blidy to prosta konsekwencja wylansowania przez media Zbigniewa Ziobry przy okazji ‚sprawy Rywina’. Tamta sprawa jest też kluczem i ilustracją do kilku spraw:

    1. skuteczności kreowania przez media rzeczywistości, które nastepnie ‚głupi lud kupi’, bo wszystkie media (w tym czasopisma opiniotwórcze jak ‚Polityka’) ogłaszają za prawdę.
    2. skuteczność hasła ‚walki korupcją’ i że nie jest ważny efekt. Liczy się walka. Najłatwiej i najskuteczniej jest walczyć z aferą, którego samemu wymyslono.
    2. trzymania inteligencji i klasy politycznej w ryzach. Wszyscy wiedzą, że ‚sprawa ‚Rywina’ była sfabrykowana, ale wszyscy klaskali bo obalono ‚komucha’, więc cała ‚inteligencja’ ( z przyczyn estetycznych) i klasa polityczna (bo zyskali) byli za. Więc teraz morda w kubel.

  78. Straszna sprawa z tym Rokitą. Człowiek który był dla mnie numer 1 w tym całym Polskim politycznym zamieszaniu, jedynie on trzymał pion i szedł prosto po właściwej dla siebie linji a nie jak pijany od ściany do ściany. Szkoda tym bardziej, że pani Nelly nic nie zrobi, chyba nie jest w stanie czego kolwiek zrobić dla kobiet ani dla innych. Janek wróć.
    pozdrawiam

    Luke

  79. Nareszcie

    odejście Rokity z PO (na razie częściowe, nie ma wątpliwości, że legitymację też odda, pytanie tylko czy – zgodnie z marzeniami PiS – w kampanii wyborczej) oznacza zwycięstwo nurtu liberalnego. Rokita et consortes ściągali PO niebezpiecznie blisko PiS, teraz PO ma szansę zajęcia pozycji w centrum i wyraźnego odróżnienia się od prawactwa. Sposób odejścia to bez wątpienia „odegranie” się na Tusku. Skutki powyborcze tego ruchu mogą być dwa: jeżeli wygra PiS, Rokita może być premierem POPiSowego rządu (słuszna uwaga Pana Jurka), w przypadku wygranej PO brak Rokity oznacza wolną drogę do POLiDu.

    Arwark,

    jako dziecko działacza PSL mogę powiedzieć ci tyle: PSL to partia pragmatyczna do bólu. Polskiego rolnika nie wykończył Hitler, nie wykończył Stalin, Belcerowicz też go nie pognębił. Wszyscy znani mi rolnicy głosowali przeciwko akcesji, wszyscy znani mi rolnicy grzecznie biegają z wnioskami po dotacje z UE. Wadą PSL jest jej klientyzm objawiający się w braku zgody na jakiekolwiek opodatkowanie rolników i zmiany w KRUS. Tyle że takie stanowisko mają również inne partie, od których PSL pozytywnie różni się poprzez zdrowy dystans wobec amoku wywołanego przez realizację planu Kaczyńskiego budowy układu dwupartyjnego i fascynację PiS państwową przemocą. W dzisiejszej sytuacji politycznej PSL wyróżnią się z pewnością in plus. Sam Pawlak budzi mój podziw ze względu na drogę którą przebył w ciągu ostatniej dekady. Jest on np. jednym z naprawdę niewielu polityków, którzy wiedzą co to jest giełda.

    Bernard,

    nie rozumiem, dlaczego temat oskarżenia doktora G. o morderstwo działa na Ciebie tak pobudzająco. Już niedługo doskonale przygotowany akt oskarżenia, poparty porażającymi i mocnymi dowodami zebranymi przez profesjonalne CBA, wpłynie do sądu, gdzie reprezentujący oskarżenie prokurator Engelking lub inny, równy mu sprawny profesjonalista ponad wszelką wątpliwość udowodni zbrodnię doktora G. a Ty będziesz mógł na całą blogosferę krzyknąć „A nie mówiłem ?” Tak przecież dzieje się w przypadku wszystkich oskarżeń wysuwanych przez Ziobrę (od oskarżenia kolegów ze studiów 10 lat temu poczynając), więc po co te nerwy ?

  80. Szanowna Pani Redaktor!

    Wpadam tu często, ale nie uczestniczę czynnie, bo się do tego nie nadaję.
    Szanuję Panią i podziwiam. Również za ten blog i Pani stosunek do nas, obywateli nieuczestniczących. Podziwiam Panią za pojmowanie zawodu dziennikarskiego i służby, którą Pani wypełnia wg. dobrych starych standardów. Całą swoją dobrą robotą objaśnia Pani tę naszą dziwną rzeczywistość. A wraz z Panią i Państwo tu piszący. I Waszą fajną interakcję.
    Postanowiłam się odezwać, bo muszę zaprotestować, niestety! Niedawno w TVN24 powiedziała Pani: „Sikorski w tej jakiejś tam Bydgoszczy…” (czy jakoś tak – dokładnie nie pamiętam).
    A Bydgoszcz to czterystutysięczne miasto z ambicjami, ostatnio wprawdzie spostposponowane przez PiS, które zesłało nam tu z Warszawy posła Markowskiego, który zaszkodził nam ile tylko mógł z pozycji panoszącego się w Kuj-Pomoskiem posła partii rządzącej. Odsyłam też Panią do rozmowy przeprowadzonej przez Gazetę Pomorską (w której Pani również pisuje – stąd żal o „tę jakąś tam Bydgoszcz”) z posłem Antonim Mężydło. Interesujące, powalające!
    Jak tylko tekst ten pokaże się na stronach internetowych Gazety Pomorskiej podam do niego link. Z tych wszystkich rozmów (m.in. tych stąd) byłych członków PiS wyłania się ponury obraz ostatnich rządów. I warto to wiedzieć. Bo to niby drobiazgi, ale jakże znaczące!
    Pozdrawiam serdecznie!

  81. Oj Bernardzie, Bernardzie – masz naprawdę duży problem ze słowem przepraszam

    „To za co jeszcze odpowiadam? Za Ziobrę, za niskonakładową GP? Za co jeszcze? Czy za zawartość twojej czaszki też? ale nie częstowałem niczym wyskokowym twoich antenatów.”
    – Co za wysoka kultura wypowiedzi, twoi przodkowie zapewne wsiadali na konia na grzbietach swoich przeciwników. Przecież nie ty odpowiadasz za spadek, to oczywiste, ale odpowiadasz za swoje słowa w których popierałeś, ba , potępiałeś wszystkich którzy mieli wątpliwości, coż prokuratura wycofuje się rakiem, może czas abyś i ty ŁADNIE to uczynił.

    „Zastanów się nad tym skokiem i porównaj ze strajkami lekarzy, którzy w co niektórych szpitalach przestali się zajmować żywymi, a co dopiero mówić o martwych? Może ty jesteś odpowiedzialny za strajki? Ciekawe ile osób umarło bo np. przerwało, albo nie podjęło leczenia onkologicznego?”
    – no właśnie – a czy masz może jakieś dane- czy wzorem premiera tak sobie luźno myślisz?
    Milczeniem pomijasz wałkowany od miesięcy fakt odstraszenia ludzi od idei przeszczepów( może pamiętasz- lekarze mieli tez handlować organami).

    Był czas że ty i np kolega Galba byliście gotowi wystawiać innym cenzurki- nieśmiertelne pytanie o to czy ktoś się zlustrował, wystąpił o status pokrzywdzonego- w porządku- masz (i miałeś) prawo pytać i wytykać to np autorce bloga. Ale aby oceniać innych trzeba mieć minimum samokrytycznego spojrzenia na siebie. Popracuj nad tym – i wróć.

    A słowo przepraszam nie boli- przepraszam bo dałem ponieść się erudycji człowiekowi któremu ufałem (może nadal ufasz), bo pasowało mi do mojej wizji świata więc uznałem że musi być prawdziwe. I przepraszam ludzi których odsądzałem od czci i wiary sugerując że wspierają przestępców (układ). I tyle.

    Z pozdrowieniami

  82. Dzisiaj słuchałam, jak to Tusk opowiada o obronie wartości europejskich. I pewnie w ramach tejże obrony zaproszono na gościnne występy homofoba Stachurskiego ( o wartościach artystycznych nie wspominam, kwestia gustu). Tuskowi i wyborcom PO gratuluję wybitnego Europejczyka.

  83. A ja szukam i szukam tej inteligencji pani Nelli i jakoś mam problemy z jej znalezieniem .Od kiedy wystąpiła publicznie po raz drugi ( za pierwszym razem modliła się do tuska), cały jej wywód mozna zamknąć w paru zdaniach-Tusk zły Jan wielki i szlachetny otoczenie Tuska złe, a Kaczyńscy i ich dwór OK. Rozumiem, że polski nie jest jej ojczystym językiem, ale od inteligentnej osoby możnaby wymagać czegoś więcej. Poza tym nie rozumiem tego, jak Pani Janina może uważać Jarosława i lecha za uczciwych ludzi . No nie okradli staruszkiz emerytury, ale popierają zakonnika, który robi to systematycznie . A permanentna nielojalnośc? Wobec wszystkich , że wymienię paru:Wałesa-chodziło o sprawy personalne , nie chciał kogoś tam mianować- Olszeski_ po miesiącach walki o jego rząd prawie tydzień póżniej wycofano poparcie dla niego, z takich samych powodów- Wchodzenie do Sejmu z listy partii ,które natychmiast opuszczali po wyborach i zwalczali. A k lamstwa? Naprawdę dla mnie J kaczyński jest skrajnie nieuczciwym politykiem A kto pamięta jeszcze,że Lech jako Min sprawiedliwości za jedyny dowód uważał oczywistą oczywistość . I dziennikarze łykali to bez szemrania. NIKt nie zapytał czy istnieje tez dowód bardziej materialny. Przepraszam za emocje, ale Kaczyńskim nie ufałam nigdy , od chwili słynnej wojny na górze, gdy podzieliła się Solidarnośc. Od momentu , gdy zobaczyłam ich szczery , radosny śmiech jako reakcję na Turowicz do tablicy gardzę nimi wiernie i szczerze. To mnie męczy i mogliby zrobić coś dobrego wreszcie, ale chyba nie ma na to nadziei.

  84. mt,

    byc moze Rokita ustawia sie w tej chwili pozornie pod wiatr, ale tak naprawde mierzy on na prezydencki stolek w nie tak dalekiej znowu przyszlosci. Dlatego wycofuje sie z ringu teraz, poniewaz bokserka w blocie nic by Rokicie nie dala poza dokladnym upaparaniem sie, trudnym potem do zmycia. Mysle, ze JMR bedzie sie promowac bardziej w kierunku „ojcowskiej” roli w polskiej polityce, ale jeszcze nie teraz. Nie zaleznie od wyniku wyborow, dopiero w jakis czas po nich JMR prawdopodobnie da znac o sobie, rozdajac cierpkie laurki na lewo i prawo (doslownie i politycznie), podkreslajac jednoczesnie swoj zmysl polityczny, ktory podyktowal mu pozostanie z boku, „ponad podzialami”.

    W kazdym razie, jesli trzymac sie tradycyjnej definicji malzenstwa (nawet partnerskiego, jak to podkresla sam JMR), ze malzonkowie to jedno cialo, jedna polowa Rokity juz jest w Palacu Prezydenckim 🙂

    Pozdrawiam

    PS. Wypadki tocza sie tak szybki, mt. Wlasnie widze, ze zycie polityczne dopisalo kolejna pointe do naszej uprzedniej dyskusji z blogu D. Passenta: Miller wypisal sie z SLD….

  85. „Oni stoją tam gdzie wtedy stało ZOMO”

    Oni to Tusk, Komorowski, Borusewicz, Sikorski. My to Jasiński, Wassermann, Kryże, Karski.

    Po odejściu Millera z SLD pojawia się ciekawe zagadnienie – czy ktoś z Państwa wie może, kto ma wśród decydentów więcej byłych członków PZPR – PiS czy LiD ?

  86. Robi się coraz ciekawiej:
    Odejście Rokity i Millera (jeśli potwierdzone i trwałe) trochę się przyczyniają do wyczyszczenia sceny politycznej. To jest kłopot, ale można go pięknie rozegrać, bo to przybliża koalicję LiD – PO (bo PSL – PO nie wzbudza chyba kontrowersji). Bardzo jestem ciekaw, czy to rzeczywiście jest krok do porządkowania sceny politycznej, czy może tylko początek większego rozpadu (oby nie, ale rzeczywistość trzeba przyjmować a nie zaklinać) pozdrowienia 🙂

  87. Jacobsky – 15.09. godz. 03:24.
    Jan Rokita jest w partii z Nelly Rokita i ta partia jest samowystarczalna, choć rozleglejszym szyldem nie pogardzi, jeśli on może być użyteczny.
    Wiele osób na blogach „Polityki” uważało, że J.Rokicie z PO nie jest po drodze, że bliżej posłowi do PiS i sprawa się zmaterializowała. Jeśli Rokita nie trafi teraz do Parlamentu, to dostanie inny „poczytny i popłatny” urząd.
    Partia męża z żoną mieć się będzie dobrze. Wystarczy by byli.

    Pozdrawiam, tss

  88. O Ziobrze jeszcze:
    http://wiadomosci.onet.pl/blogi/borowski.blog.onet.pl,252557600,blog.html

    „Był słabym studentem i dobrze zapamiętał sobie tych, którzy wystawiali mu oceny. Znana i znakomita pani prokurator, Małgorzata Wilkosz-Śliwa wystawiła mu nie najlepszą ocenę, gdy starał się o aplikację. Potem jako rzecznik prokuratury toczyła z posłem Ziobro twarde polemiki w Telewizji wykazując mu niekompetencję, czy wręcz ignorancję. Gdy został ministrem sprawiedliwości zesłał ją – prokuratora Prokuratury Generalnej – do prowincjonalnej prokuratury, wytoczył bez powodu sprawę dyscyplinarną i próbuje wykończyć psychicznie. Nie da rady, bo to twarda baba. Tacy ludzie jak Ziobro na stanowisku ministra sprawiedliwości to poważne zagrożenie dla ładu i porządku publicznego”

    wygląda na to, że Ziobro cierpi na taką samą paranoję co Kaczyński J., choć być może w ostrzejszej postaci.

    PS marta, Stachursky jest znanym i uznanym artystą, z tego co czytałem wstąpił do PO. A że nie jest homofilem – większość Europejczyków nie jest, nie rozumiem o co się na niego gniewasz?

  89. „Zamiast bomby wybuchl kapiszon” – powiedzial do swoich taki jeden gapiszon…

  90. Nie wierzę, że Rokita odszedł na zawsze z polityki. Bardzo lubię go słuchać, bo inteligentny i złośliwy z niego facet, ale dla Platformy to chyba dobrze, że się usunął. Inna sprawa, że wybrał idealny moment, żeby Tuskowi dać po nosie.
    Wyraźnie widać, że cicha wojna w PO nabrała rozmachu. Chyba faktycznie górę bierze wyraźnie liberalny nurt w tej partii. Jak to mówi jeden z moich znajomych, ludzie zamierzający pozostawić po kampanii spaloną ziemię dla współpracy z PiS.
    Jednak w sprawie Rokity pozostaje przykry niesmak. Jeśli Tuskowi było z nim nie po drodzie to powinien się już dawno rozstać z Rokitą. Na przykład po wyborach samorządowych – pretekst był idealny. A nie trzymać faceta tylko po to, żeby pociągnął krakowską listę.
    Na marginesie, bardzo mnie rozbawiła reklamówka PiS. Premier chwali się na każdym kroku EURO 2012, a wiadomo, że Polska zawdzięcza je oligarchii, tyle, że ukraińskiej. Jeśli PiS tak nienawidzi oligarchii to może podziękowałby za EURO, bo mu nie po drodze z Don Hrehorem?

  91. Szanowna Pani Janino,

    Bardzo jestem ciekaw Pani komentarza do dzisiejszej wypowiedzi Leszka Millera tj. opinii, ?Nie chcę być w partii, gdzie decyzje ustalają panowie Bronisław Geremek, Jan Lityński, Janusz Onyszkiewicz, czy Marek Borowski.? Czy nie wydaje się Pani, że ta wypowiedź tylko pomoże LiD, gdyż przekona twardy elektorat dawnej UW, że SLD-owska część LiD faktycznie odcięła się od postkomunistycznej przeszłości i niechlubnych gier z lat 2001-2004, a na placu boju zostali tylko młodzi działacze?

    Jestem ciekaw Pani zdania bo np. Pan Marek Migalski patrzy na to zupełnie inaczej http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4491987.html.

    Co ciekawe przy całych jego zasługach związanych z negocjacjami z UE, Miller zdaje się nie rozumieć, że kapitan statku ponosi odpowiedzialność za działania swojej załogi.

  92. Witam starych i nowych komentatorow i oczywiscie nasza Gospodynie.Oj zaczyna sie jak u Hitchcoca.Najpierw J.M.Rokita terz Miller ciekawe kto nastepny.O zonie Rokity nie ma co mowic wystarczy tylko przypomniec sobie Linde z Psow Pasikowskiego.Zestawcie jej wypowiedz nt.Tuska i PO oraz te Rokity o milosci i wszystko jasne.Sluchalem dzisiaj Wodzunia co prawda nie do konca i tylko czesciowo.Nowy Lenin nam wyrosl.Trzeba przygotowywac material na nowe pomniki.Prosba tylko do J.K.(Lenina) niech raczej nie jedzie do Poronina bo na nowe muzeum w zwiazku z przebudowa zakopianki miejsca nie ma.No to pa.

  93. Droga Pani Janino,
    od lat śledzę Pani wypowiedzi i artykuły i ze wszystkim się zawsze
    zgadzałam, ale teraz jestem ciekawa, czy Nelly Rokita (która została
    bezsprzecznie narzędziem w ręku PIS-u, biorąc pod uwagę czas,
    w którym jej kandydatura została przyjęta) jest naszym kobietom
    niezbędna. Jej wypowiedzi (wydaje mi się, że chce za wszelką cenę
    być uważana za wielką intelektualistkę), że jej mąż został oszukany
    i wszystkiemu jest winna PO są na tak niskim poziomie, że jest to
    żenujące. Myślę, że pan Rokita przyczynił się w pewnym stopniu do
    przegranej w poprzednich wyborach, ale szkoda, że teraz nie wycofał
    się wcześniej i też że nie przygotował na to Platformy.

  94. Jacobsky,
    no coz scenariusze zachowan JMR moga byc rozne, cel wydaje sie niezmienny. Alpinista musi zdobywac szczyty a takim ” politycznym ” alpinista wlasnie jest. Jezeli znal plan zony lub byl autorem tegoz planu to trzeba uznac wyrachowanie goscia.Biorac pod uwage historie poczynan politycznych JMR widzimy,ze wystepowanie jako tylko czlonek partii jest w jego przypadku niemozliwe, nie do przelkniecia. Numer jeden to jest to czego pragnie i zada i gdy sytuacja taka jest poza zasiegiem obraza sie.
    Tak bylo w KLD, AWS i tak jest teraz. Tak czy owak zawsze sprawial klopoty i nie wiem czy Kaczynscy zaakceptuja i zaryzykuja mariaz z nim.
    Na razie dla PiS-u sytuacja jest dobra? bo jak wydaje sie JMR moze pociagnac za soba swoich zwolennikow. Dywaguje a zycie pokaze jak bedzie.
    Miller. Osobiscie lubilem go za sposob wypowiadania mysli, za celnosc riposty, celny dowcip, za potwierdzajace sie 0 [ZZ] i za to jak nazwal JMR facecjonista. Ogolnie darzylem go sympatia. Uwazam, ze nie mial co szukac w LiDzie, nie przystawal do ludzi tworzacych to ugrupowanie. Odszedl, zachowujac twaz Millera. Popelnil kilka bledow w ostatnich dniach a jednym z wazniejszych, to nie wyrazenie zgody na kandydowanie na senatora. Zreszta, propozycja pozostania czlonkiem parlamentu europejskiego rowniez nie umiejszala w niczym. Nie przypuszczam by nie probowal za jakis czas pokazac sie. Pozdrawiam.

  95. elka:
    Trafiłaś w punkt Kaczyńskiego!! . On by powiedział (tym razem prawdę ) , Oligarchowie załatwili Euro2012 ,dlatego OCZYWISCIE musieliśmy wycofać nasz umiłowany kraj z tej narzuconej nam imprezy .Takie tłumacznie mają w rezerwie .
    Pozdrawiam
    ps.
    Dobry znajomy Prezydenta Lecha Kaczyńskiego , Ryszard Krauze , poprzez arcypodobieństwo do sylwetki aktora odtwarzającego tragikomiczny spot wyborczy PiS-u ,stał się Główną Lokomotywą wyboczą pis-u .
    Ryszard Krauze nie jest podejżewany o przestepstwo „oligarchiczne „,zdaniem prokuratury fałszywie zeznał ,co do dnia związanego , ze spotkaniami w Hotelu Mariott tj. tam gdzie również mieszka , spi i wypoczywa !!
    Oj czuje ,że Ziobro i jego czynownicy jeszcze zostaną wyszydzeni w tej sprawie -zgodnie z polskim prawem !!
    Szaleństwo Ziobrostanu pod batem Kaczyńskich – kosztowało sporo grosza drobnych akcjonariuszy giełdowych, gdzie od lat spółki zwiazane z R. Krauze tworzą dochód sobie ,państwu i tym właśnie akcjonariuszom .
    Szaleńcy ! Ziobro,to ich właśnie okradł i okrada !

  96. Poprawka do mojego poprzedniego wpisu, gdzie piszę, że ‚dziś głosowałbym na LiD’. Dziś już nie głosowałbym na LiD.

    Pozdrawiam

  97. Pani Janino, witam po tygodniowym urlopie! Przez tydzień byłem praktycznie odcięty od wiadomości i właśnie nadrabiam zaległości. W związku z tym chciałbym zwrócić uwagę na jedną sprawę, która (o ile czegoś nie przeoczyłem) nie była tu poruszana. Chodzi o sprawę kaucji dla J. Kaczmarka – postanowienie prokuratury o jej ustanowieniu zostało przez sad uchylone. Ale z bardzo ciekawym uzasadnieniem – otóż sąd wskazał, że prokuratura ma obowiązek wykazać LEGALNOŚĆ zastosowanego podsłuchu. Wygląda wiec na to, że Kaczmarkowi założono podsłuch w sprawie, w której podsłuch nie mógł być zastosowany. Byłby to zatem dowód nielegalny, tj. niedopuszczalne byłoby jego zastosowanie. Sąd wyraźnie stwierdził, że podsłuch nie może być stosowany „przy okazji”, tj. do udowodnienia innego przestępstwa, niż to, które znajduje sie w zamkniętym katalogu zawartym w ustawie. To rozumowanie jest już od dłuższego czasu ugruntowane w orzecznictwie Sadu Najwyższego. Działanie prokuraturu w tej sprawie było zatem całkowicie niezrozumiałe.
    Jakoś nie słyszałem o konferencji prasowej prokuratury w tej sprawie – czy ona sie odbyła czy też nie? Może ktoś z Blogowiczów mnie oświeci bo nie mogę nic znaleźć na ten temat. Z chęcia posłuchałbym opinii prokurator Marzanny Muchy o tym orzeczeniu sądu 😉

    pozdrawiam całe Blogowisko

  98. Mam wrażenie, że Pan Prezydent zatrudniając Nelly Rokita pomaga – w rekawiczkach – PiS wytoczyć wojnę Partii Kobiet. Właściwy dla N.Rokita impet z jednej strony i z drugiej wszystkie światła mediów publicznych na nią – dowodzą intencji…
    Pozdrowienia dla Pani Redaktor i Blogowiczów, tss

  99. Czytałem właśnie w sieci informacje o pani Nelly i trafiłem przy okazji na stronę Prezydenta RP (http://www.prezydent.pl/x.node?id=1011848&eventId=13028004). Czy ktoś czyta to, co ma zamiar tam zamieścić? Pani Nelly, choć włada polskim nieźle, to jednak posługuje się językiem dla siebie obcym. Nie czepiam się więc pewnych niezręczności czy błędów. Ale wypowiedzi Prezydenta RP, nawet jeśli cytuje, przed zamieszczeniem na stronie, mogły by być jednak adjustowane (i zamieszczone po autoryzacji, oczywiście). Bracia nie władają ojczystym językiem zupełnie sprawnie – to wiadomo. Na pewne sformułowania można jeszcze przymknąć ucho (z pewnym takim zażenowaniem), ale w druku już nie powinny się pojawić. Powaga i ranga urzędu do czegoś zobowiązuje… chyba. A chodzi mi o ostatnie zdanie z tego komunikatu:

    „…Ja się tutaj zdaję na Pani oceny, które za chwilę zostaną przedstawione, z których wynikałoby, że Polki wyglądają na odpowiednim tle bardzo dobrze.”

    Pewnie, na odpowiednim tle to każdy wygląda dobrze. To ma być komplement?

  100. Pani Janina droga!
    Z Pani jasną głową i trzeźwym osądem rzeczywistości jest Pani w dziennikarstwie wyjątkiem, jak Szymborska w poezji (no, może trochę przesadzam). Mam do Pani mnóstwo pytań, bo jasności wokoło dotkliwie brakuje, może choć na parę zna Pani odpowieź.
    Cytat:
    „????? ? ?????? – ???????? ??????.
    ??? ????? ?????? ??????? ??????
    ?? ???????: ?????
    ?????????????: ??????,
    ?? ???????: ??????
    ?????????????: ?????.”

    W tłumaczeniu: ????? = Kaczyński, to – „oczywista oczywistość”. Jak wtedy jest możliwe, że w sondażach Kaczyński ma wyniki marne, a PiS – 34%? Co z tym elektoratem, gdie logika?

    Uogólnienia są ryzykowne, ale..
    W dyskusjach przedwyborczych nie słychać pytań o dowody jakichkolwiek „prawd” ogłaszanych przez polityków, o uzasadniające sądy argumenty. Nawet w TOK FM nie usłyszysz pytań: Z jakimi „komuchami” PiS walczy, jakie cele te groźne siły stawiają? Chcą poprostu, aby kwitła korupcja? Naprawdę? Kim są?
    Najczęściej dziennikarze w rozmowach z politykami nie próbują wyłączyć śmieszne gadanie o personaliach (raczej to lubią). Przy wygłaszaniu fałszywych lub wątpliwych twierdzeń jako aksiomatów, dziennikarze zazwyczaj nie zadają podstawowego pytania: „dlaczego?” To ogromnie złości. Co Pani o profaslonaliźmie swoich kolegów i koleżanek sądzi?
    Życzę Pani wytrwałości i wszystkiego dobrego. Ale czarno widzę.
    ZG

  101. Pani Janina droga!
    Z Pani jasną głową i trzeźwym osądem rzeczywistości jest Pani w dziennikarstwie wyjątkiem, jak Szymborska w poezji (no, może trochę przesadzam). Mam do Pani mnóstwo pytań, bo jasności wokoło dotkliwie brakuje, może choć na parę zna Pani odpowieź.
    Cytat:
    „????? ? ?????? – ???????? ??????.
    ??? ????? ?????? ??????? ??????
    ?? ???????: ?????
    ?????????????: ??????,
    ?? ???????: ??????
    ?????????????: ?????.”

    W tłumaczeniu: ????? = Kaczyński, to – „oczywista oczywistość”. Jak wtedy jest możliwe, że w sondażach Kaczyński ma wyniki marne, a PiS – 34%? Co z tym elektoratem, gdie logika?

    Uogólnienia są ryzykowne, ale..
    W dyskusjach przedwyborczych nie słychać pytań o dowody jakichkolwiek „prawd” ogłaszanych przez polityków, o uzasadniające sądy argumenty. Nawet w TOK FM nie usłyszysz pytań: Z jakimi „komuchami” PiS walczy, jakie cele te groźne siły stawiają? Chcą poprostu, aby kwitła korupcja? Naprawdę? Kim są?
    Najczęściej dziennikarze w rozmowach z politykami nie próbują wyłączyć śmieszne gadanie o personaliach (raczej to lubią). Przy wygłaszaniu fałszywych lub wątpliwych twierdzeń jako aksiomatów, dziennikarze zazwyczaj nie zadają podstawowego pytania: „dlaczego?” To ogromnie złości. Co Pani o profaslonaliźmie swoich kolegów i koleżanek sądzi?
    Życzę Pani wytrwałości i wszystkiego dobrego. Ale czarno widzę.
    ZG

  102. Wygrana PiS-u w wyborach jest nieunikniona.
    Wystarczy, by Kaczyński obrzydzał wyborcom konkurentów (co też czyni nieustannie na swój katolicko-warszawski sposób – oni są jeszcze gorsi niż my), a szczególnie tzw. lewicę. Ponieważ bezjajowość Tuska rozwija się bez zakłóceń, co wrażliwszej inteligencji pozostaje jeno zignorować wybory. I o to PiS-owi chodzi, bo od kiedy Wałęsa zniósł próg ważności wyborów powszechnych w Polsce – jeden moher wystarczy. Rokita to wie i dlatego już teraz zmienia (po raz nty) partię.

    Kaczyńscy doprowadzili do tego, że wyjechała z Polski większość aktywnych i kreatywnych, czyli tych, którzy mieli własne zdanie i potrafili je wyartykułować. I to byli właśnie ci, którzy mogli im zagrozić, przez np. wyjście na ulicę, stworzenie oporu obywatelskiego czy też po prostu masowe poparcie jakiejś kolorowej alternatywy. Pozostała w Polsce inteligencja (nawet wybitna) nadaje się co najwyżej do pisemnej walki z chamstwem Kaczyńskich, a oni i tak nie czytają niczego (stąd ich płynna wymowa i bogaty zasób słów, a także swobodne słowotwórstwo – występuje powszechnie u dzieci w okresie nauki mówienia).

    Przewiduję druzgocące zwycięstwo jednojajowych i ich bohaterską walkę ze wszystkimi i wszystkim. Zaraz ustanowią nowe odznaczenia państwowe i będą się nimi nawzajem obdzielać – brat bratu. Rydzyk będzie ministrem (jedynego) wyznania, które będzie oczywiście religią państwową. Wkrótce zresztą popadnie w konflikt w Watykanem i to spowoduje ostateczną już izolację Polski. Wszelka pomoc zagraniczna lądować będzie oczywiście u braci, bo rząd się zawsze wyżywi. I będziemy mieć Erytreę skrzyżowaną z Koreą Północną.
    Sądzę, że UE się przed polską destrukcją bez problemów obroni tym bardziej, iż wpływ kościoła w tejże jest normalny, tzn. taki sam, jak każdej innej organizacji pozarządowej.
    A wielki przyjaciel i protegowany Wojtyły, kardynał Meissner, znowu pozwolił sobie na publiczny wybryk i znowu został publicznie skrytykowany. przez prawie wszystkie środowiska. Bardzo dziwnych przyjaciół miał JP2 i bardzo dziwnych (co najmniej dwuznacznych) osobników ogłaszał świętymi. Przy takiej taśmowej beatyfikacji mogło wiele przejść. Ale to są w końcu wewnętrzne sprawy – co prawda najliczniejszej, ale jednak – sekty.

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  103. Sądząc po tym co Pani Nelly R. mówi można wnioskować co ma do powiedzenia.
    Byłoby lepiej dla niej, dla nas i dla jej męża aby milczała.
    Fantazyjne nakrycia głowy nie zastąpią sensu wypowiedzi.
    Potwierdza się, że „główny kadrowy PiS” ( Pan Prezydent ) raczej nie ma „ręki” do decyzji personalnych. Co decyzja to wpadka .
    Coś mi się wydaje, że w stadle JM Rokity to jego żona nosi spodnie.
    Na jego nieszczęście.

  104. Jeszcze nie pojawila sie informacja ze skompromitowany Ziobro zostanie zastapiony przez J.Rokite ?
    Proponuje uzbroic sie w cierpliwosc.

  105. Dlaczego Nelly Rokita przyjęła rolę „Czarownicy”?
    Przecież jej powołanie na pełnomocnika do spraw kobiet ma chronić prezydentową. Jak następnym razem trzeba będzie przyjąć delegację kobiet to zrobi to pani Rokita i ona zostanie nazwana „Czarownicą” a prezydent i premier nie będą mieli kłopotu jaki ostatnim razem sprawiła im wypowiedź Rydzyka.
    Jedyne wytłumaczenie jakie mi się nasuwa to duża determinacja Jana Marii do zostania choć na chwilę kimś w PiSie. Możliwe że po wygranych wyborach bracia mniejsi uczynią go premierem – tak jak Marcinkiewicza. Narazie Kaczyńscy zyskują siejąc zamieszanie w PO i usuwając prezydentową spod ewentualnego ostrzału Rydzyka.
    Głównym przegranym jest pani Rokita, która za pewien czas zostanie brutalnie usunięta.

  106. Też o Rokicie.

    Również nie wierzę w jego odejście. Podobno aż przebierał nogami, aby być premierem z Krakowa i do dzisiaj mu nie przeszło.

    Moim zdaniem „celuje w premiera”.

    I w dodatku – jeżeli wziąć pod uwagę słowa Tuska, że o Rokicie nie zapomną, jeżeli wziąć pod uwagę pozycję jego żony, Nelly – „celnie celuje”.
    To on może być spoiwem, o ile nie pełnej koalicji PO-PiS, to przynajmniej koalicji cichej.

    Jestem w trwodze i zamierzam głosować na LiD, ale co to da…. Zobaczymy

    Kłaniam się Pani Redaktor,

    Zeev

  107. A propos de rzekomego antykomunizmu PiS-u. Ja sobie roboczo wyróżniam dwie cechy „komunizmu” (bez pretensji to żadnej ogólności czy syntezy). mianowicie A. Totalitarną – system oparty na zastraszaniu, wciąganiu w kolaborację, spychaniu wszelkiej normalności do konfliktu z prawem oraz uprzedmiotowieniu społeczeństwa – to jest zaprzeczenie istoty demokracji. B. Kumoterską – wicie rozumicie towarzyszu tego – wszelkie załatwiactwo i układowość, które się pięknie rozwijają na wszelkich „aparatach”, które są niezbędne do utrzymania władzy.

    A. Jest zasadnicze, B. jest pochodną wszelkich „aparatów” niedemokratycznych.

    Otóż PiS zwraca uwagę właśnie na cechę B., całkowicie ignorując lekcję z A. Kaczyńscy mają naprawdę quasi-totalitarne myślenie. Wydaje im się, że zwalczając układowość zwalczają komunizm. Ale oczywiście do zwalczania posługują się swoim rozbudowywanym ciągle „aparatem”, który popada (bo musi ze swej istoty) w inną układowość. Oni nic rzeczywiście nie zrozumieli z przemian demokratycznych. Zarzuty, że okrągły stół był tylko zwycięstwem jednej z frakcji partyjnych obrazują ich myślenie – „bo to nie ich frakcja wygrała” możnaby rzec, gdyby to nie była piramidalna bzdura.

    Im się w najlepszym razie wydaje, że zwalczają pewne rekwizyty aparatczykowstwa. Przy okazji tej walki tworzą własny aparat z własnymi układami – a prawdziwy problem tj. budowy demokratycznego społeczeństwa w typie zachodnim nie mieści im się w głowach. Podmiotowość społeczeństwa to dla nich abstrakcja. To było widać w całej debacie lustracyjnej jak w soczewce; poparcie dla lustracji świadczy, że mentalność homo-sovieticus jest ciągle żywa w społeczeństwie (tu uprościłem, żywe są pewne jej atrybuty).

    To widać w jeszcze jednej kwestii. Kaczyński rzeczywiście chyba próbował przejąć Samoobronę – partię z całej istoty aparatczykowsko-załatwiacką. To znaczy, że do niej mu było najbliżej programowo/elektoratowo. Ot i cały ich antykomunizm, który nie ma nic współnego z demokracją obywatelską.

    Słowem, są to specjaliści od wypędzania urojonego diabła rzeczywistym szatanem – w naszym, polskim, tandeciarskim wydaniu. Oczywiście całe ich tandeciarstwo będzie im kiedyś poczytywane za najwyższą zasługę. „Za spartaczenie dla dobra Polski następujących spraw przyznaję Panu Order (no właśnie, jaki – trzeba coś wymyślić).”

    Pozdrowienia!! 🙂

  108. Proponuję: nie dajmy się zwariować.
    Nie ma co prorokować zwycięstwa PiSu, bo Rokitao samospełniająca się przepowiednia, Rokitarzeba myśleć pozoRokitaywnie, a nie wpadać w kryrykanctwo opozycji.
    trzeba sie mobilizować – siebie i wszystkich znajomych, rodzinę itp. – do głosowania.
    A jak ktoś słusznie zauważył – upadek dziennikarstwa w Polsce jest faktem. to też krytykanctwo, wiem, ale nie tak szkodliwe. Jak można nie zapytać Nelly Rokity o jej poglądy i program? No, proszę pańswa, to nie zabawa, ta pani została powołana na stanowisko opłacane z naszych pieniędzy, powinniśmy poznać jej zakres obowiązków i plany działania.

  109. ” KTO KOCHA NIENAWIŚĆ TEN JEST Z NAMI „.

    Tak brzmi główne hasło wyborcze PiS-u.
    Trzeba odkurzyć stary sprzęt poligraficzny i zacząć drukować w podziemiu ulotki a następnie z dachów wieżowców je rozrzucać.

    Jednocześnie jako kobieta oświadczam, iż nie życzę sobie , aby pani Nelly Rokita występowała gdziekolwiek przed kimkolwiek w moim imieniu.

    Pozdrawiam Panią Redaktor i blogowiczów.

  110. Pani Janino !
    Z zainteresowniem oglądałem dzisiejszą puszkę w Super Stacji .
    Ogólnej natury spostrzeżenie , czy dyskusje, tematy , wypowiedzi zapraszanych dziennikarzy dotyczą jądra przyszłych problemów polskich ? ,czy też są to tylko komentarze do tego co, kto, o kim powiedział .
    Podobnie było w TVN24 , rozważnia o znaczeniu Kapiszona ,czy casusu pani Nelly .
    Tak przy okazji ,nie widziałem w sasiedniej telewizji niemieckiej, by komentatorzy ( ZDF czy ARD )tak niechlujnie ubrani przychodzili do studia . Wygląd gości też świadczy o poziomie programu .Pan Wróbel i pan Wróblewski przychodzą do pani programu ubrani… no ,powiedzmy przypadkowo .
    Przepraszam ,może to nieistotne , ale wygląda to tak, że Pani zawsze elegancka a oni tacy jak gdyby to Pani przyszła z niezapowiedzianą wizytą do nich a tak nie jest .

  111. Nelly temat numer jeden,
    doradzac bedzie jak ksiadz
    po kondzieli.
    A ze swieci nie jestesmy,
    grzeszyc nie bedziemy.
    Coz polityka polska,
    jest tam gdzie diabel nie moze.
    Banaly straszne,ale to nie my
    to oni.
    I tak bedzie juz do konca,
    ktorego nigdy nie bedzie.
    A nam pozostaje tylko patrzec
    gdzies tam w … co nazywamy
    przysloscia.
    Kropka i amen.

  112. Czy papa Nelki nie był czasem kolegą dziadka Tuska z wojska? Kurski jakoś milczy a to taki piękny temat….

  113. GDZIE JEST LESTAT? – czyżby się zatarł? ;( ;( ;(

  114. Pani Redaktor, Państwo Blogowiczowie!
    W YouTube jest filmik o PK: http://pl.youtube.com/watch?v=0WWBdkEIc5Y . Może zechcecie Państwo obejrzeć?

    Pięknie pozdrawiam, tss

  115. Pytanie na Gorąco do wszystkich ;
    Czy jest w interesie polskim, by Prezydent Polski był 17 września tego dnia na ziemi rosyjskiej, tam skąd ruszały armie sowieckie na Rzeczpospolitą ?
    Czy administracja Kremla z radością umożliwiła Prezydentowi RP wizyte tego dnia w Rosji ?
    Czy byłoby po Polsku , gdyby przed 2005 rokiem, Prezydent Kwaśniewski właśnie 1 wrzesnia był w Niemczech i czcił pamieć pomordowanych Polaków przez niemieckich Nazistów ?–tylko dlatego ,że zbliżałyby sie wybory ?
    Czy rozmune państwo obchodzi uroczyście dzień , początku KLĘSKI I OSTATECZNEGO KOŃCA , swojej wielowiekowej obecnosci na moczarach i stepach Wschodu ?
    Czy rozstrzelanie bezbronnych ludzi w Katyniu i innych miejscach wschodu ponad 60 lat temu ,może być politycznie wykorzystywane przez PiS tylko dlatego ,że liczą na dodatkowe punkty w wyborach ?
    POLSKA CHWAŁA – to polityczne fajewerki na cześć rozstrzeliwanych ,bezbronnych jeńców i innych obywateli IIRP!!! -Ja tego nie rozumiem .
    Jedynym wyjaśnieniem tego haniebnego gestu wyborczego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego ,jest dla mnie to ,iż pradziakowie Kaczyńskich po mieczu i kondzieli byli ruskojęzycznymi oficerami armi carskiej i ta FASCYNACJA Rosją jest może gentyczna .
    Wyjaśniam ,iż nikt z rodziny nie zginał w Katyniu ani w podobnych obozach na Wschodzie ,boli mnie ,że Polacy nie potrafia sie szanować i wykonują honorowe demonstracje z własnej MARTYLOLOGI i to tyko z powodu wyborów do Parlamentu.

  116. Ja z takim samym rozpaczliwym pytaniem, co NELA – GDZIE JEST LESTAT? Ostatnio tylko czytam w przelocie wpisy na blogach Polityki autorów i blogowiczów, bo mam trochę dużo zajęć i przegląd Lestata bardzo mi się marzył do przejrzenia na weekend, co by trochę z dystansem popatrzeć na naszą elytę polityczną. A tu zima, nie ma Lestata. A Pan Premier za to w natarciu. Przepraszam wszystkich blogowiczów za kolokwializm, ale ja mam głeboko w poważaniu Panią Nelly Rokitę z jej niedostrzegalną gołym okiem inteligencją. Mnie za to obchodzi, co my wszyscy na deklarację białostocką Pana Premiera, który walnął, że PiS musi wygrać wybory, żeby w Polsce żył jeden naród. Rozumiem, że mniejszości narodowe na Madagaskar tak co najmniej. I takie rzeczy mówić na wschodzie Polski! Mam nadzieję, że go słyszeli Białorusini i Litwinii oraz że żyjącym u nas Ukraińcom też to nie uszło uwagi. O Niemcach nie będę wspominać, bo w świetle tej wypowiedzi w zestawieniu z ostatnimi na temat Niemców, to już persony przez Pana Premiera w Polsce niechciane z definicji.

    Ja może tak trochę z przekąsem o tym piszę, ale mnie to na prawdę oburzyło. To już nie śmichy – chichy, ale bardzo poważna sprawa. Ja na prawdę czuję się nieswojo, co najmniej, jak takie rzeczy słyszę. To jest przerażające, że jest dzisiaj w Polsce u władzy partia, która jawnie już stawia na czysty nacjonalizm i mówi kto jest pożądanym mieszkańcem tego kraju, a kto nie. I że państwo będzie się angażować regulowanie tego. To jest granie na najgorszych instynktach i nienawiści. Gdzie ci ludzie się chowali, że mają dzisiaj, 50 lat po wojnie i jej skutkach takie poglądy? Jak można tak ziać nienawiścią i judzić do niej ludzi? Oburzaliśmy się na Austrię, gdy Heider doszedł tam do władzy, ale teraz mówi PiS tym samym, co on językiem i jeszcze próbuje to ubrać w antyfaszyzm, bo przecież faszyzm to Niemcy. Ja może przesadzam, ale może przydałby nam się taki kilkuletni okres ostracyzmu europejskiego, jaki przeszła Austria po dojściu Heidera do władzy. Dzisiaj jeszcze Kaczyńscy nie widzą konieczności bywania na europejskich salonach i to z opinią w miarę OK, na co najmniej dobrą i tak ich nie stać przy tym poziomie, jaki dzisiaj widzimy. Ale do czasu – ludzie w końcu dostrzegą, że na dłuższą metę tak się nie da. A dla nas zadanie – PiS nie może wygrać!!!!!!!!!!. Oni są obrzydliwi!. Ja się nie zgadzam na opluwanie mojego kraju i budowanie w nim jawnie nacjonalistycznych w najgorszym tego słowa znaczeniu partii!!!!!!!!!!!! Wbrew pozorom słowa mogą niszczyć i zabijać, gdy są ludzie którzy w nie wierzą. A poza tym dzisiaj inne narodowości, a kto jutro będzie do wyrzucienia z Polski – blondyni, bruneci, śniadocerzy, czy nielubiący kaczek? Jaka definicja wroga będzie obowiązywać po pierwszej czystce? Kto jeszcze PiS’owi w tym kraju przeszkadza? Pytam, bo mnie przeszkadza PiS od wczoraj, odkąd usłyszałam te słowa. Do wczoraj traktowałam PiS jako partię nie z mojej bajki, ale jednak partię na scenie i trzeba to znieść. Od wczoraj uważam, że to jest wróg Polski nr 1. Z takimi poglądami na pewno znajdę się na którejś liście dzisiejszej przewodniej siły narodu. Ciekawe tylko kiedy do takich jak będą chcieli się dobrać, w którym podejściu?

    A tak już zupełnie na poważnie, to szlag mnie wczoraj trafił, jak to usłyszałam. Brakowało tylko hasła „POLSKA TYLKO DLA POLAKÓW”. Do pełni brakuje tylko definicji Polaka i wtle zaraz zrobi się miejsce na polską wersję „Arbeit macht frei”. Brak mi słów…..

    Pozdrawiam

  117. Pani Janino

    Wpadł mi ostatnio w ręce pewien specjalistyczny periodyk. Chodzi o miesięcznik Raport – Wojsko Technika Obronność. Jest to miesięcznik tworzony przez pasjonatów, ludzi świetnie się znających na tematyce obronności.
    W najnowszym, wrześniowym numerze tego pisma redaktor Tomasz Hypki zamieścił duży, dwudziestostronicowy raport o stosunkach polsko-amerykańskich, w ramach głównie polityki obronnej Polski. Opisał co się wydarzyło w temacie zamówień na amerykańskie uzbrojenie – to przekazywane nam „za darmo” i to kupowane. Poruszył sprawy offsetu. Jest oczywiście temat misji – w Iraku i Afganistanie. Na koniec opisał po co właściwie Amerykanom baza rakietowa systemu „tarczy antyrakietowej” w Polsce (to jest prawdziwa bomba).
    Cały ten raport, biorąc pod uwagę że opisuje sprawy dziejące się za rządów AWS (czyli w istocie PO i PiS), SLD (czyli też PSL) i PiS, gdyby tropy pokazane tam (a w artykule świetnie udokumentowane) zostały podjęte przez dziennikarzy albo specjalistów od politycznego PR, mógł by być prawdziwą bombą wrzuconą w polskie środowisko polityczne.

    Ciekaw jestem Pani opinii w tej sprawie. Liczę, że zechce się Pani osobiście zapoznać z tym teksem.
    Nieśmiało pozwolę sobie też zasugerować, że warto by było gdyby Polityka od czasu do czasu udostępniła swoje łamy dla dziennikarzy z Raportu. Dzięki temu wielu „wykształciuchów” 😉 mogło by się zapoznać z tematyką obronności, by posiąść wiedzę niezbędną dla budowania opinii i osądów w tych sprawach, które już przecież są tematem dyskusji i wyborów – chociażby sprawa „tarczy” i misji zagranicznych (i PO i SLD deklarują chęć wycofania polskich jednostek z tych krajów i są to elementy ich kampanii wyborczych). Politykę zapewne czyta więcej „wykształciuchów” niż Raport, i raczej nie sięgną po tamto pismo (lenie!) a warto!

  118. Waldemar i cargo – zdjęliście mi z klawiatury!
    Na temat obchodów 17 września wypowiadałam się tutaj już 1 września, gdy było tak cicho i spokojnie, jakby nigdy nic…
    Wtedy prorokowałam, że niedługo dojdzie do korekty daty rozpoczęcia II Wojny Światowej i napisze się nowe podręczniki. Nie myślałam jednak poważnie, że to się zacznie spełniać.
    Dzisiejsze uroczystości przekonują mnie, że moje myślenie nie było pozbawione sensu. Historię pisze się na nowo, na naszych zdumionych oczach. Pan prezydent LK pokaże nam, jak można godnie reprezentować NARÓD POLSKI w Katyniu, różne Chrisy, Falicze i Bernardy będą nam linkować do filmików konfrontujących dwie postawy nad grobami pomordowanych. Chwiejną i spiżową. (O Boże! spiżowy JK!)
    Tak, jak i cargo od dziś uważam PiS za organizację wrogą i szkodliwą w najwyższym stopniu.
    I nie interesuje mnie Nelly ze swymi kapeluszami i mężem, który kocha.

  119. Brawo Cargo, w pełni sie z Tobą zgadzam.
    Pamiętam taki tekst (bodajże z Jasienicy) ” Obywatel Rzeczypospolitej , narodowości polskiej/ruskiej/… , wyznania …..” – w miejsce kropek wstawić co kto sobie życzy.
    I w tym tkwiła siła Polski Jagiellonów, w różnorodności i tolerancji.
    Jakże brzydko wyglądałby świat malowany tylko jedną kredką.
    Pozdrawiam

  120. Do Cargo: w sprawie Twojego pytania o Lestata i w świetle Twojego ostatniego postu, należy jedynie wyrazić nadzieję, że przepowiadane przez Ciebie nagonki na wszystko co się rusza jeszcze się nie rozpoczęły i lestat nie padł ofiara pierwszej z nich – nagonki na niezbyt lubiących kaczki 😉 Pozdrawiam.

  121. Łaska Kaczyńskich na pstrym koniu jeździ. Bardzo dobre sformułowanie. Otóż również moim zdaniem bracia traktują ludzi nadzwyczaj instrumentalnie. Dobrzy są dla nich Ci, którzy są w danym momencie przydatni do poszerzania władzy Kaczyńskich. Kiedy już się do tego nie przydają lub – o zgrozo – zaczynają stawać okoniem, robi się z nich wrogów (członkowie „układu”, „oligarchowie” itp.). Tak więc dobry był kiedyś Kaczmarek, a teraz jest wrogiem nr 1. Podobnie dobry był Krauze, Netzel i wielu innych.

css.php