Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

25.09.2007
wtorek

Partia zagubionych

25 września 2007, wtorek,

Zawitał do kraju z okresową wizytą Kazimierz Marcinkiewicz, polityk ciągle niezwykle popularny, mimo że premier obecny o jego kwalifikacjach politycznych ma zdanie wyjątkowo marne. – Marcinkiewicz może tańczyć na kinderbalach – powiedział premier, co z pewnością trudno uznać za komplement, choć warto się jednocześnie zastanowić, dlaczego komuś, kto jedynie nadaje się na kinderbale, Jarosław Kaczyński w przeszłości powierzył stanowisko premiera. Czy podobnie jak powierzał stanowiska tylu innym osobom, które potem musiał dymisjonować, gdyż się w ocenie pomylił? Może w ogóle premier w ocenach się myli? Taka straszna myśl musi przyjść w tym momencie do głowy. A może nawet ta cała IV RP jest budowana na jednej wielkiej pomyłce? Nie, w tym momencie poszlibyśmy już zdecydowanie za daleko.

Wróćmy więc do bohatera, który okresowo powrócił i natychmiast zaczął udzielać wyborczego poparcia. W Krakowie poparł PO, w Gorzowie, czyli u siebie w domu, opowiedział się za przyjaciółmi z PiS. Na wszelki wypadek poszedł w dwie strony. Niby zręcznie, ale w gruncie rzeczy bardzo niezręcznie. Zastrzegł przy tym, że jest bankowcem zupełnie apolitycznym, co w kontekście rozrzucania politycznego poparcia jest zdaniem dość zdumiewającym. Niestety, Kazimierz Marcinkiewicz błąka się po obrzeżach naszej polityki trochę bez sensu i bez celu, coś chciałby zrobić, ale nie wie jeszcze co. Może by nawet jakąś partię założył, ale nie ma z kim. Sen o własnej partii minął wraz z wizją trwałego usadowienia się w stołecznym Ratuszu. Ale ów brak partyjnych kolegów jest w gruncie rzeczy pozorny.

Marcinkiewicz wcale nie jest jedyną osobą, z której można dziś stworzyć zupełnie sporą Partię Zagubionych. Jest jeszcze Maciej Płażyński, który od tygodni nie może podjąć decyzji, co ze sobą zrobić, czy pójść z PO, czy z PiS, a może niezależnie? Ma to obwieścić w ostatniej chwili, choć czas ekscytacji transferami już minął i emocje zdecydowanie opadły. Nie bardzo wiadomo, dlaczego z Platformy wystąpił, nie bardzo wiadomo, dlaczego dzisiaj ma taki kłopot z wyborem, bo przecież obie partie już się różnią i to dość wyraźnie. W tym ugrupowaniu znaleźć się powinno miejsce dla Nelly Rokity, która nie wiedziała, że przyjmując posadę w kancelarii prezydenta wyeliminuje z polityki swojego męża, a nawet próbowała potem (i próbuje nadal) dorabiać jakąś cudaczną ideologię, że ona właśnie jakiś POPiS stworzy i jej mąż wróci do polityki, być może nawet jako premier. Na dodatek właśnie przeczytałam, że nawet do prezydenta Kwaśniewskiego by poszła, gdyby jej stanowisko zaproponował, ale jakoś nie wpadł na ten pomysł. Czyż nie jest to wymarzona kandydatka do Partii Zagubionych, zwłaszcza że w takim ugrupowaniu jakiś męsko – damski parytet też musi być zachowany? Ma też sporą wspólnotę ideową z Płażyńskim, gdyż oboje nie lubią Tuska, a sprawy emocjonalnych zaburzeń są w polityce ważnym czynnikiem motywującym.

Do takiego ugrupowania mógłby oczywiście przystąpić Leszek Miller (dobrze, gdy partia ma szeroko rozwinięte skrzydła i obejmuje szeroki wachlarz poglądów), który wprawdzie start z list Samoobrony uzasadnia po ludzku: chce wziąć odwet na Ziobrze (co samo w sobie jest przedsięwzięciem pożytecznym) i Olejniczaku, co już jest przedsięwzięciem mniej zrozumiałym (odsunąć PiS od władzy, osłabiając konkurencję – to dość dziwna strategia polityczna), ale jednak w towarzystwie Marcinkiewicza, Płażyńskiego czy Nelly Rokity mógłby stworzyć jakiś salon, a przynajmniej – salonik. I nikt by mu nie wyrzucał, że zbratał się z tymi od seksafery, co nawet przy zrozumieniu wszystkich czysto ludzkich motywacji sprawia wrażenie politycznego zagubienia. Tym bardziej, że Miller chce tworzyć jeszcze jedną lewicową partię, w tych bytów już jest w nadmiarze. Któż by posądzał byłego premiera, żelaznego ongiś kanclerza, o taki brak politycznego realizmu?

Do tego teamu można także przypisać Antoniego Macierewicza, którego PiS wprawdzie na razie przytula, jako jednoosobową reprezentację jednej z rozlicznych partii narodowo – katolickich, ale już jakby z coraz mniejszym entuzjazmem. Nawet minister obrony uznał, że start szefa kontrwywiadu do Sejmu, bez zawieszenia się w wykonywanej funkcji, jest trochę poniżej standardów państwa demokratycznego. Takie wyznanie ministra obrony w kwestii standardów jest wydarzeniem bez precedensu, dotychczas na takie drobiazgi prawie nie zwracano uwagi. I nikt z zewnątrz też uwagi nie zwróci, bo przecież obserwatorów OBWE i tak nie wpuścimy. Jak by nie było, swoją godność mamy. W przeciwieństwie do takich Szwajcarów, którzy wpuszczają. Ale u nich banki, a jak banki, to pewnie układy, czyli trzeba pilnować.

Tak więc na początek Partia Zagubionych mogłaby zgromadzić wiele ciekawych osobowości. Może jeszcze nie w tych wyborach, ale w następnych – co członek lub członkini, to wyborcza lokomotywa.

***

Szestow, z którym – jak widzę – Państwo sporo i emocjonalnie dyskutujecie, próbuje mnie przekonać, że Polska to Columbia i kartel z Medelin, ale oczywiście dowodów nie daje. Otóż ja twierdzę (i jest to dla mnie oczywista oczywistość), że Polska to nie Columbia i nie kartel z Medelin. Takie porównanie uważam zwyczajnie za niemądre i jeżeli już władza tak bardzo dba o wizerunek Polski w świecie, to niech nie powtarza bez przerwy, że jesteśmy krajem wyjątkowo skorumpowanym, bo to szkodzi Polsce, a żadne statystyki tego nie potwierdzają. Nie dam się więc w sprawie Columbii przekonać, ale rozumiem, że pozostaniemy przy swoich zdaniach.

KAP ma rację, w przedsięwzięciach biznesowych głupie, podszyte polityką akcje biznesowe szkodzą. Jeżeli jest podejrzenie popełnienia przestępstwa, to niech wymiar sprawiedliwości działa, ale bez tej propagandowej otoczki, bez mydlenia oczu, konfabulacji. Już widać, że z tą aferą w Ministerstwie Rolnictwa to jakaś prowokacja. Szczególnie ujmujące są opowieści o specjalnych telefonach, których nie można zidentyfikować, ale wiadomo, że Krauze i Kaczmarek bez przerwy się z nich łączyli, ale już nie w sprawie ostrzeżenia Leppera, lecz ewentualnych ruchów na giełdzie. Weszliśmy w świat fantazji i bajek dla dzieci. Do końca kampanii produkcja tego typu opowieści będzie trwała, a pewnie po kampanii też.

Podziwiam elkę, że próbuje jeszcze rozszyfrowywać rozmowy Krauze – Karczmarek. To wszystko jest bez sensu, wciśnięto nam kit i tyle. Poczekajmy na jakieś akty oskarżenia.

Stach pisze (halny też), odnosząc się do mojego pytania, czego ci biznesmeni (będę się trzymać tego określenia, bo „oligarcha” mnie po prostu śmieszy i rację ma vonLeeb, że jest polskie określenie, „pracodawca„) tak się boją, pisze, że zapewne mają sporo za uszami. Ja tego nie wiem. Pisałam o bardzo konkretnym przypadku, np. tak zwanego obiadu wiedeńskiego Kulczyka. Gdzie tam było przestępstwo? Gdzie są wyniki tego śledztwa, gdzie jest akt oskarżenia? Prawdą jest, że „Polityka” pierwsza pisała „Państwo to Jan„, o wielu innych sprawach też pisaliśmy, ale to nie były nagonki, ale pokazywanie pewnego problemu, choć akurat pewne pomysły Kulczyka, na przykład stworzenie koncernu środkowo europejskiego, były – moim zdaniem – dobre, podobnie jak nie mogłam zrozumieć, dlaczego mamy budować rurę z Norwegii, skoro można było wybudować niewielki rurociąg Bernau – Szczecin, by mieć połączenie z rurociągami europejskimi.

Generalnie zaś uważam, że być może niektórzy biznesmeni mają powody, by się bać, ale nie jest prawdą, że każdy musi ukraść pierwszy milion. Uważam, że obecna atmosfera nagonki na ludzi bogatych, czy tylko zamożnych jest obrzydliwa. I ona powoduje, że nawet ci, którzy nic nie mają na sumieniu, chcą raczej robić interesy poza Polską, bo nikt nie chce być zwierzyną łowną. Najpierw lekarze, potem sędziowie, teraz ludzie bogaci, kto następny? I w tym jest problem. To, co przedtem było wyjątkiem – zatrzymanie Kluski, czy członków zarządu Stoczni Szczecińskiej – teraz staje się normą. Bo zawsze można postraszyć kontrolą skarbową czy innym CBA, które nawet jak nic nie znajdzie, to sparaliżuje pracę i osłabi wiarygodność firmy, zwłaszcza że interpretacje prawne i finansowe to istna dżungla przepisów, które można dowolnie interpretować. I ma rację Waldemar, gdy pisze, że w Polsce prawdziwym oligarchą jest Ojciec Dyrektor. Tyle lat minęło i nie można się dowiedzieć, jakie są źródła finansowania, niczego nie można się dowiedzieć, każda władza się boi. To jest prawdziwy oligarcha.

Rozczulił mnie Sianin krótkim wpisem: chciałbym być oligarchą. Ja też bym chciała, i z taką samą jak Sianin radością. Przy okazji, tm3004 – brawo za podsumowanie rządów JK, a lestat znów genialny, gdy opisuje, jak PiS ma zapobiegać przejęciu elektoratu przez SLD.

Zgadzam się z marto, że do różnych nagonek chętnie dołączają grupy dziennikarzy. Ja też pamiętam szaleństwa komisji orlenowskiej, codziennych przecieków (szczęśliwie płk Nowek przegrywa proces za procesem) i bezwolnych, bezrefleksyjnych, prowadzonych na sznurku mediów. I prawdą jest, że dziennikarze mieli swój udział w przygotowaniu zwycięstwa PiS. Szczęśliwie do tej grupy nie należałam i nie zamierzam należeć, choć wiem, że jestem w mniejszości. Czasem jednak przyjemniej być w mniejszości niż biec w stadzie. To jest tandeciarstwo dziennikarskie, a nie żadne tam dziennikarstwo śledcze czy obnażające nieprawości władzy, podobnie jak tandeciarstwem były te komisje.

Mobisek, ale także inni spośród Państwa, o sprawie Rokity. Otóż to nie jest żaden spisek małżonków, Rokita rzeczywiście z telewizji dowiedział się, jaki numer zrobiła mu żona. Na razie nie podkładam pod to żadnych spekulacji politycznych, bowiem uważam rzecz całą za wielki dramat Rokity, z którym zresztą często się nie zgadzałam. Myślę zresztą, że z każdym publicznym występem żona politycznie wykańcza go coraz bardziej, a to, co robi i styl, w jakim to robi, oceńcie Państwo sami. Ja momentami czuję się zażenowana. Moim zdaniem to nie przybliża POPiS-u, choć nie wykluczam żadnego powyborczego scenariusza. Na razie najbardziej prawdopodobna wydaje mi się koalicja PO – LiD – PSL. Myślę, że na taką koalicję przygotowany był także Rokita, mimo jego całej radykalnje retoryki, ale teraz PO ma kłopot, bo na razie ma dość słabą kampanię, przemówienie „drogowe” Tuska to chyba nieporozumienie, a powrót Rokity do polityki na razie prawie niewyobrażalny. Tyle że kazania premiera też coraz nudniejsze i słabsze, zawsze jednak coś powie, o czym się dyskutuje, jak choćby z tym stanem wojennym w wykonaniu koalicji PO – LiD. W trudnej sytuacji stawia PO ruch Kwaśniewskiego z debatą, bo zwraca uwagę na ten pojedynek i czyni z Tuska outsidera, a Kwaśniewski nieźle wychodzi przy tym z ukraińskich kłopotów.

Zgadzam się z herr_pixi, że LiD nieźle tę kijowską wpadkę rozegrał, ale plama jest (rozumiem zdenerwowanie Lexa) i za dużo tych wpadek Kwaśniewskiego. Nie jestem jednak pewna, czy to akurat LiD-owi zaszkodzi. Wydaje mi się, że Olejniczak jest coraz lepszy, słyszałam jego dwa zupełnie niezłe wystąpienia, a jeżeli dojdzie do debaty Kwaśniewski – Kaczyński, to może być jeszcze ciekawiej. Na razie czekam na odpowiedź PO. Przy okazji, pokazywano mi na You Tube zwolnione nieco (podobno o sekundę) przemówienia obu Braci. Wyglądali na kompletnie pijanych, gdyby ktoś z Państwa mi to przesłał, byłabym wdzięczna, bo ja jakoś nie mogę tych filmików znaleźć, najwyraźniej brakuje mi internetowej biegłości.

Odżyła dyskusja o konstruktywnym wotum nieufności. Cosa ostra – ja byłam zwolenniczką wcześniejszych wyborów, choć nie bez wątpliwości. Wydaje mi się jednak, że bardzo celna jest opinia Sowy, piszącej o swego rodzaju kulisach takiego wotum. Chyba byłoby jeszcze gorzej. Trzeba byłoby robić rząd na dwa lata, a nie na pół roku. W ciągu dwóch lat można byłoby coś zmienić, w ciągu pół roku nic, tylko szarpanina z prezydentem i silną opozycją.

Bardzo wielu z Państwa powinnam jeszcze podziękować za udane i ciekawe wpisy. Tj świetnie porównał „Fakty” i „Wiadomości”, Handzia55 dobrze oddała starachowickie pisowskie klimaty i działaczy wiszących u klamki Gosiewskiego, topolowce dziękuję za cenne uzupełnienie obrazu rządu Olszewskiego, a dla eryka mam smutną wiadomość: w dalszym ciągu będę się zajmowała dziennikarstwem, a nie szydełkowaniem, choć zdaję sobie sprawę, że jest obecnie w dziennikarstwie nurt, który mnie zdecydowanie przerasta. Przez grzeczność tytułów i nazwisk nie wymienię. Może nawet wstyd je wymieniać.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 204

Dodaj komentarz »
  1. Pani Janino,
    Co do filmikow sluze linkami:

    http://www.youtube.com/watch?v=TXjRvAXmBpo

    (w tym wydaje mi sie ze „niepewne” brzmienie mowcy wynika bardziej ze spowolnienia odtwarzania w polaczeniu z „naturalnie piekna” artykulacja, wlasciwa dla obu panow K.)

    http://www.youtube.com/watch?v=WNo9TbZSpVs

    (to juz wydaje mi sie calkiem prawdopodobne)

    Pozdrawiam serdecznie
    miraclees

  2. Kamień z serca mi spadł, gdy usłyszałem że Droga Pani Redaktor nie zamierza zajmować się szydełkowaniem. Tyle w IV RP jest kobiet bardziej do tego predystynowanych, chociażby Nelly Rokita, dobrych dziennikarzy politycznych jest niewielu.
    A pisząc nie na temat, z fal niebytu wynurzył się Ryszard Bugaj, przestrzegając środowisko dawnej Unii Demokratycznej przed aliansem z Kwaśniewskim. Biorąc pod uwagę dotychczasowe sukcesy Ryszarda Bugaja, jego miotanie się z poparciem dla różnych partii, a to PSL, a to PiS, i wreszcie słupki rankingów popularności, może lepiej gdyby Pan Doktor (nauk ekonomicznych) Bugaj dołączył do grona pań szydełkujących, bo z polityką to raczej sobie rady nie daje (patrz piosenka z melodią Jacka Kaczmarskiego „Co się stało z Unią Pracy?”).

  3. Pani Janino.
    Użyłem porównania z Kolumbią (nie – Columbią, bo jesteśmy w Polsce) a propos jednego wpisu wychwalającego Krauzego, że ten wielki patriota zatrudnia wielu pracowników. Napisałem, że szef kartelu narkotykowego zatrudnia również wielu pracowników, więc nie jest to żaden argument na patriotyzm Big Fat Richarda. Przekręcanie sensu moich słów jest znamienne dla polskiego dziennikarstwa, które pani czasem z niestaranności uprawia. Tak samo nikt z wielce szanownych piszących nie pofatygował się nawet, żeby przeczytac całośc wypowiedzi Kaczyńskiego, którą zakończył sformułowaniem, że zwycięstwo POLiDu będzie porównywalne do 13 grudnia. Wcześniej mówił o narodowym zrywie Solidarności, który został zatrzymany stanem wojennym i zastopowane zostały reformy państwa na wiele lat. Tak też widzi obecny w narodzie trend do zmian dawnych czerwonych elit zahibernowanych, niezlustrowanych na nowe pracujące dla Polski. Wygrana leniwych POLiDowców to zatrzymanie reform. Pisanie jakoby Kaczyński chciał wprowadzac stan wojenny i obraża bohaterów sierpnia jest stricte propagandowym bełkotem „inteligencji” pochowanej po POLiDach niezdolnej nawet do zrobienia dobrej kampanii reklamowej swoich partii. Nie potrafią tego zrobic choc uważaja się w większości za światowców, a tymczasem tkwią w dawnym, mentalnym nieróbstwie rodem z PRL-u. Wszyscy chcą się napic z towarzyszem Kwasniewskim licząc, że naród jest ciemny i znów na nich zagłosuje. Raczej się przeliczą w tych rachubach. Jedyną kampanię dla POLiDu robi propagandówka TVN, chcąca ludziom wmówic swoją bezstronnośc tymczasem jest z gruntu antypisowska.
    Wyjasniam poza tym, że nie jestem członkiem żadnej partii politycznej, ani nie znam nikogo ze służb czy PiSu. Mam siłę jednego głosu, który ma byc przeze mnie oddany z głową, a nie dlatego, że jakaś grupa z lewej czy z prawej tak glosuje.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Droga Pani Janino i Szanowni blogowicze,

    na wstępie gratuluję znakomitego blogu, z którego dowiaduję się więcej niż z jakiegokolwiek innego źródła. Cóż, wybory się zbliżają a tu grozą wieje, żę znów wygra PIS. Dla rozluźnienia proponuję krótki wierszyk (trochę zasłyszany, trochę uzupełniony):
    Kto ty jesteś?
    Polak stary.
    Jaki znak Twój?
    Moher szary.
    Co stanowisz?
    Sól w narodzie.
    W jakim kraju?
    W Ciemnogrodzie.
    W co ty wierzysz?
    W Tadeusza.
    Będzie twa zbawiona dusza!!!

    Oto moja propozycja hasła wyborczego:
    Ani Rywinland ani Rydzykoland
    Głosuję na PO!

    Pozostaję w desperacji i pozdrawiam

  6. Wszystko fajnie ale ani słowa o pijaństwie „prezia”?

    Wiem że nie lubi Pani tego słowa ale wybaczy Pani – zachowanie byłego prezydenta jest już poniżej wszelkiej godności, nawet tej do której zdążył nas „prezio” przyzwyczaić.

    Mam nadzieję że w jakiś sposób odniesie się Pani do tego w przyszłym wpisie i nie będzie to w żenującym stylu Pana Borowskiego, czerpiącego cytaty („mordo ty nasza!”) ze spotów PiSu.

  7. Debata Kwaśniewski – Kaczyński zapowiada się interesująco. Mnie osobiście sprawiłby więlką przyjemność praktyczny pokaz jedzenia bezy bez pomocy łyżeczki, w wykonaniu szefa PiS. Wolę to, niż słuchanie bzdur o powtórce z 13 XII.
    Ciekawe również mogłoby się okazać, kto ma „mocniejszą głowę”.
    Rzeczowej dyskusji o programach politycznych raczej się nie spodziewam.

  8. Na Allegro widzialem juz do kupienia domene uklad.biz – http://allegro.pl/item247319731_uklad_biz_uklad_badz_krezusem_bcm.html . Ciekawe, za ile pojdzie.

  9. Partia Zagubionych , a patronem takiej parti mógłby być sam Przezydent Lech Kaczynski . On już nie w Pis-ie , ale de facto jest , z Donaldem ustala strategię dla państwa . Angażuje się w wybory tylko jako Obywatel ,że akurat dzisiaj w stronę PiS-u ,nie znaczy że nie poprze gestem np PO ???
    Mam na zamówienie , świerzutkie wiadomości z Chicago ,gdzie dzisiaj o 18.30 tamtejszego czasu w Milienium Park Prezydent mową rozpocznie koncert dla Polaków . Wizyta miała odbyć sie w sierpniu br. na Imprezie Teste of Polonia .Nie przyjechał – Potomkowie tradycyjnej Poloni bardzo byli rozczarowani . Nie wiedzieli jednak ,że Prezydent szukuje wybory w Polsce, a nawet przedstawi Poloni panią Nelly związaną mocnymi „korzeniami ” z Polonusami . W Chicago , wczoraj ukazały sie w prasie trzy zdaniowe informacje o tej wizycie ( nie dotyczy prasy polonijnej – nie wiem co piszą ) . Ta tradycyjna Polonia , którą widzieliśmy w czasie poprzedniej wizyty w kościele św.Trójcy i Domie Polskim nie jest zadowolona z tego ,że wizyta nie odbedzie sie w mateczniku Chicagowskich polaków rejonie tzw. Jackowa ( zreszta od lat coraz mniej polskiego -nowi emigranci tam zapuszczja korzenie ) .Nowa generacja emigrantów jest zadowolona ,że Millenium Park -Centrum nad Jeziorem ,przyda temu spotkaniu urody .
    Pazdziernik 2007 w Chicago -to miesiąc KULTURY POLSKIEJ -szkoda ,że prezydent musiał przylecieć już we wrzesniu . Ten pażdziernik jest pomyślany jako kolejna próba zmiany obrazu Polski w US a szczególnie w Chicago ,narazie Polska kojarzy się bardziej z pierogami i dłuognogimi pięknymi dziewczynami .Jeśli polskie media bedą podkreślać, iż Millenium Park to wyraz ważnej pozycji Polski lub Prezydenta ,to informuje jako swiadek naoczny , w czerwcu 2002 roku w tym miejscu Peruwiańczycy mieli swoje świeto , a ja bylem też w niedalekim Milwaukee na polskich dniach ,bardzo sympatycznych i z „Pompą” zorganizowanych na wystawowych terenach tuż nad jeziorem .Wyczuwało się nostalgicznie tęskonoty do Polski .Z napisami reklam nie zawsze poprawnymi jak np. Polski Piza . Przypadek sprawił ,że nad tym zapraszającym napisem była stała reklama z napisem Miller . Zabawność znaczenia przypadku , oczywista . Pomyślałem o Leszku , a pozostali o piwie , niezłe w samku !
    Przepraszam za ten Chicagowski news , Polonia tam jest bardzo różnorodna , Mnie cieszy ,że młode pokolenie tam wykształcone ,w różnych konfiguracjach zawodowych zajmuje godne pozycje , w porywach wybitne .
    Pozycja Polaków w US jest wyrażnie związana z tym ,czy tam kończyli studia , czy też nie .

  10. Mysle, ze Pani artykul dobrze charakteryzuje poziom polskiego zycia publicznego. Gromada dziwacznych osobistości – bez pogladów, bez idei i tylko z jednym celem zycia: dorwac sie do wladzy. Wszystko jedno, za jaka cenę. O utracie tzw. twarzy nie mowie, bo co to za wartość we współczesnej Polsce, kto mysli o takich drobiazgach? Co prawda, ta horda jest zróżnicowana. Jest obły i cyniczny pan Marcinkiewicz, jest cwaniacki i zdecydowany na wszystko Miller, i z drugiej strony jest pani Nelly, ktora jest pospolita kre…ka, która usiluje na sposob znany z powiesci Dołęgi Mostowicza (kapitalne portrety głupich kobiet!) pomoc swemu męzowi. A my musimy na to patrzeć i nic nie jestesmy w stanie zrobić. Przypomina mi sie w tym momencie mot Wałęsy: nie o takie Polskie walczyłam!

  11. Pani Janino.
    Tak się dziwnie dzieje, że polityka przeniosła się z kuluarów, gabinetów i wieców do mediów elektronicznych. Kogo nie ma przed kamerą i mikrofonem, ten nie istnieje. Programy, ideologie, ba, nawet plany zwykłe przestały się liczyć. Liczy się wyłącznie news oparty na wyczynach słownych (i nie tylko) kilku wytypowanych przez partie zagończyków partyjnych. Co lepsze nie są to najlepsi mówcy, najmędrsi głowacze ani nawet najelegantsi salonowcy. Być może są to tzw „osobowości telewizyjne” ? Konia z rzędem temu, kto wykoncypuje z tych rozlicznych publicznych występów jakie są poglądy i zamiary ich ugrupowań nt podatków, polityki zagranicznej, zagadnień światopoglądowych, edukacji i służby zdrowia – czyli tych zagadnień, które winny najbardziej interesować wyborców. A może nie interesują? Może Polak wybiera Panie i Panów, którzy najlepiej wypadają w mordobiciu pod budką z piwem? Nic już nie rozumiem. Politycy jak politycy … To ja, wyborca jestem zagubiona. Na mojej karcie wyborczej zależy wszystkim. Na mnie – osobie z krwi i kości – chyba nikomu. I jak tu wybierać?

  12. Dobty pomysła Pani Janino. Proponuje tylko jedba poprawke, nazwijmy ja Partią (na)Nowo Przybyłych, co automatycznie powinno dać szansę przyłaczenia się takim osobom jak Jan Rokita czy poseł Maksymiuk.
    Partia ta mogłaby zapożyczyc od swoich dawnych szeregów to co najlepsze: czyli obietnice (nie do spełnienia ale dobrze brzmiące), jak choćby:nowy samochód w każdym domu (no może garażu) że wspomne stare amerykańskie czasy.
    Pod takimi hasłami partia ta mogłaby nawet daleko zajść. Oczywiście wszystko musialoby być odrobine (no może sporo) okraszone chamstwem, naciaganiem faktów i łganiem w żywe oczy że czarne to białe.
    Wystarczyłoby siedem założeń programowych:
    1. Korupcja to nie my, (w domyśle: obłowiliśmy się już wczesniej, więc nam nie zależy).
    2. Sześć milionów mieszkań (w domysle: do remontu).
    3. Niższa składka ZUS-owska (w domysle: wyższa rentowa, zdrowotna, podniesiona akcyza na paliwo i gas).
    4. Niższe bezrobocie (w domyśle: skrócony czas wydawania paszportów).
    5. Wyższe emerytury (w domysle: o trzy złote kwartalnie)
    6. Tanie Pańtwo (w domysle: nauczycie się tanio przeżyć miesiąc).
    7. 100 tysięcy euro dla każdego (w domysle: do spłaty w oprocentowaniu 260%).

    Czy mogło by się udać, kto wie? W Polsce dzieją się czasem takie rzeczy jak druga tura wyborów a w niej Stan Tymiński.

    Prawda jest bowiem taka, że partie mogą sobie mówić co chcą i udawać, że są programowo różne. Ale w momencie wyborów dzielą się już tylko na dwa obozy: socjalistyczne i naiwne.
    Na nic rozsądne wyliczenia. Nikt o zdrowych zmysłach nie powie- oszczędzamy, obcinamy wydatki, robimy reformę, która najpierw „da man popalić”, ale w efekcie przyniesie korzyści dla nas wszystkich. Nie tego przeciez każdy oczekuje (zwłaszcza w wyborach). To przecież ten szczególny okres kiedy szary czlowieczek nie tylko chce coś dostać (choć by tylko w obietnicach), ale i usłyszeć że on, właśnie on, Pan X, jest takiej partii droższy od przysłowiowej koszuli. Że oto matkom (i ojcom – równouprawnienie przecież) – zasiłek, górnikom – wcześniejsze emerytury, lekarzom i nauczycielom – podwyżki, emerytom – co miesięczną rewaloryzację emerytur, itd. Płacisz więc masz – czyli „socjal” w pełni. Płacić nie zawsze jest z czego, ale co szkodzi obiecać.
    A rzeczywistość? – chciałoby się zapytać. Jaka rzeczywistość? -odpowiedzą realiści. No przecież każdy prawnik wie, że prawda to tylko interpretacja faktów.
    Pozdrawiam wszystkich.

  13. Miller z Oleksym,Plazynski z Marcinkiewiczem,Maciarewicz z WSI,Nelly z Janem i mamy nowa partie- lewicujaca prawice o pogladach nieslychanych.

  14. Pani Redaktor,
    Faktycznie, ilość ogłoszonych ostatnio przez JK pomyłek personalnych wskazuje na tendencję, a nie wypadki przy pracy. Zresztą, czy mamy co do tego jakieś wątpliwości ? 😉
    Pamiętam także artykuł PP Janickiego i Władyki sprzed kilku miesięcy, w którym pierwszą z podkresśonych przez Autorów cech JK była ta, że Prezes ma zawsze rację i niezależnie jak często i o ile stopni JK zmienia poglądy na dany temat, jego poglad jest zawsze jedynym słusznym. Zatem nie powinny nas dziwić ogłoszenia z początku kadencji o Premierze Marcinkiewiczu jako najlepszym premierze z bywszych premierów (tak dobrym, że aż musiał przestać być premierem; ojczyzna mogłaby najprawdopodobniej nie znieść tak dobrego premiera), ani obecne szydzenie, że Pan Marcinkiewicz nadaje się wyłącznie do wodzirejowania na kinderbalach. Każde z tych stwierdzeń jest prawdziwe i oczywiste jak każda oczywistość, i nie ma co z nimi dyskutować. Zadawanie pytania, jak ktoś, kto nie nadaje się do niczego innego, jak do prowadzenia za rączkę panienek do walca, mógł być najlepszym kandydatem PiS na prezydenta Warszawy nie ma sensu, gdyż w tym czasie obowiązywała jeszcze oczywista oczywistość o świetności usuniętego ze stanowiska Premiera Marcinkioewicza.
    Niestety także nie mogę oprzeć się podejrzeniu, że ktoś, kto nagminnie myli się w kwestiach doborów personalnych (z tym, że dla mnie najgorsze są akurat te wybory, które w dalszym ciągu personalnie trwają w ekipie JK) nie może nie podejmować równie mnogich błędnych decyzji w pozostałych kwestiach.
    Narazie z utęsknieniem czekam na debatę panów Jarosława Kaczyńskiego i Aleksandra Kwaśniewskiego. Śmiem twierdzić, że JK polegnie w tym pojedynku. I niech mu lekko będzie….
    Pozdrawiam.

  15. Te Wideo, o ktore Pani prosi

    http://www.youtube.com/watch?v=TXjRvAXmBpo

    http://www.youtube.com/watch?

    v=WNo9TbZSpVs&mode=related&search=http://www.youtube.com/watch?v=TUYDPKsUxyc&mode=related&search=

    Pozdrawiam i zycze troche usmiechu
    Eva Joy

  16. Oczywiscie, ze IV RP to jedna wielka pomylka! A raczej jedno wielkie oszukanstwo.

  17. Szanowna Pani Redaktor.

    Dość wyraźnie przebija się u Pani taka oto argumentacja;
    proszę mi tu nie wmawiać, że istnieje zło, jeżeli w sposób jednoznaczny nie można go udowodnić.
    Problem w tym, że postawa jaką u Pani dostrzegłem jest formą przyzwolenia na panoszenie się zła.
    Korupcja? Jaka korupcja, kiedy za takową nie skazano jeszcze nikogo???
    Zło istniało, istnieje i istnieć będzie.
    Jako wzorcowy przykład szerzącego się a nie udowodnionego jest działalność gangsterska Al Capone.
    I nie w tym rzecz, że uda się wszystkich korumpujących i skorumpowanych powsadzać do więzień. Rzecz w tym, by nie traktować korupcji jako błachostkę, czy nieszkodliwą polską przypadłość.
    Jeśli w naszych głowach zacznie funkcjonować myśl, nie ile trzeba dać by być sprawnie obsłużonym, lecz czy nie potraktują mnie jak wariata za korupcyjne oferty,- to już osiągniemy dużo. Właściwie wszystko.
    Do tego potrzebny jest w równej mierze strach przed karą, jak i społeczna dezaprobata dla samego zjawiska.
    Jeśli nie znamy jego skali nie uprawnia nas to do ani do bagatelizowania ani występowania w kontrze wobec walczących z nim.
    I o to zgłaszam do Pani pretensję.
    .

  18. Pani Janino,

    Podaję linki dna YouTube z filmikami o pijanych braciach K.

    Lech:
    http://pl.youtube.com/watch?v=TXjRvAXmBpo

    Jarosław:
    http://pl.youtube.com/watch?v=WNo9TbZSpVs&mode=related&search=

    Pozdrawiam

  19. Droga Pani Joanno,
    wyslalam juz Pani te widea, ale jakos nie widze aby ukazal sie moj komentarz. Dlatego posylam je jeszcze raz, zycza duzo zabawy przy ich ogladaniu.
    Kaczynski pijany 1
    http://www.youtube.com/watch?v=TXjRvAXmBpo

    Kaczynski pijany 2
    http://www.youtube.com/watch?v=WNo9TbZSpVs&mode=related&search=

    trzy slowa Kaczorka
    http://www.youtube.com/watch?v=TUYDPKsUxyc&mode=related&search=

    Pogode macie cudowna w Warszawie, to zycze milego dnia i duzo usmiechu, bo w tej polityce to coraz mniej nam do smiechu
    Eva Joy

  20. Kto następny?
    Wytypowanie następnych wrogich grup wydaje się proste, tak jak oczywista jest oczywistość. Ja typuję prawników. Jest to profesja szczegolnie podstępna, chociaż pozbawić zycia nikigo niestety już nie mogą. Za to mogą wiele innych rzeczy. Mogą skutecznie blokować niezbędne dla PiS, chociaż nieco niechlujnie przygotowane ustawy, mogą sabotować odkrywcze pomysły ministra ZeroZero, mało tego mogą w sądach powszechnych wydawać tak oburzające wyroki jak ostatnio na Pana Premiera Gosiewskiego.
    Na dodatek wytworzyli sobie nie bez udziału polityków słusznie minionej III RP korporacyjne struktury porównywalne z mafijnymi i drwią sobie z wytycznycj Pana Ministra, ba nawet Pana Premiera.
    Jeśli dodamy, że sekują młodzież prawniczą każąc jej zdawać egzaminy, które pomyślnie złożyć mogą tylko krewni i znajomi królika, to mamy obraz tej grupy prawie przestępczej, co gorsza cieszącej się pełną bezkarnością.
    Tak więc NAJWYZSZY CZAS na odzyskanie Sprawiedliwości.
    Jest to tym ważniejsze, że nasza przodująca PARTIA ma w nazwie, trochę na razie na kredyt to piękne słowo.
    Tak wiec każdy, kto ma dosyć tej niezdrowej sytuacji powinien bez chwili wahania głosować na Sprawiedliwość i odpowiednio zmienione Prawo.
    Najlepszym gwarantem przeprowadzenia zmian i zaprzeczeniem cofania się do tyłu będzie krakowski kandydat PiS, nasza lokomotywa, Minister Ziobro za łaskawą pomocą i aprobatą Wielkiej Pary Narodowej.

  21. Oprócz Partii Zagubionych jest o wiele liczniejsza Partia Ludzi Bezdomnych Politycznie. Ludzie niechcący IV RP nie mają żadnego powodu do pójścia do urn. Najpewniej powstania jakaś mutacja POPiS-u i dalej będziemy nieli zerozeroZiobrę i Kamińskiego u władzy a media w rękach PiS-u. W takiej sytuacji będzie dalej postepowało gnicie demokracji ,aż stworzymy erzac Białorusi i Rosji w jednym. Nie widzę realnej siły ,która wyrwałaby chwasta(określenie W.Kuczyńskiego ) z korzeniami. A te korzenie ciągle bedą podważać fundament polskiej demokracji.

    PiS-owcy gromkim chórem potępiają Kwaśniewskiego. Dlaczego nabrali wody w usta ,gdy cała Polska słuchała Rydzyka obrzucajacego różnymi wyzwiskami prezydenta RP i jego małżonkę ?

  22. Boruto, tak przypuszaczałem! Wiedziałem, że muszą gdzieś odreagować, muszą dawać ostro w gaz, bo po takich bredniach, jakie każdego dnia wygłaszają, każdy musiałby się tęgo napić, po prostu nie sposób na trzeźwo w lustro spojrzeć…

  23. W kontekście państwa Rokitów – tylko pożałować, że miłościwie nam panujący wódz oczywiście faktycznie nieomylny jest kawalerem.

    A tak na poważnie, to czy istnieją jakieś badania naukowe na temat działalności politycznej osób samotnych? Tak sobie myślę, że osoba taka ma bardzo dużo czasu, nadmiar niespożytkowanej rodzinnie energii, nie potrafi raczej spojrzeć na problemy z innego punktu widzenia niż swój, nie wie jak osiągnąć kompromis w małym stadku rodzinnym, więc tym bardziej w większej gromadzie. Może po wnikliwych badaniach okaże się, że powinniśmy zakazać pełnienia ważnych funkcji publicznych kawalerom i pannom?

    pozdrawiam

  24. Co do Leszka Millera to sądzę, że rzeczywistym motywem jego dołączenia do Samoobrony jest brak pomysłu co dalej. Ten człowiek doszedł bardzo wysoko w polityce natomiast nie ma w rzeczywistym świecie żadnych kwalifikacji, wykształcenie, umiejętności a nie był wystarczająco sprytny, żeby się gdzieś po zakończeniu premierowania ustawić. On po prostu szuka pracy a jedyne co potrafi to politykowanie. Jemu jest naprawdę wszystko jedno w jakiej partii wyląduje, a jego deklaracje o budowaniu nowej lewicy są zasłoną dymną. Polecam serial Ekipa, niemalże się popłakałam jak dalece jest on odległy od naszej rzeczywistości. Pozdrawiam najlepszą w moim przekonaniu dziennikarkę polityczną w tym kraju.

  25. Droga Pani Janino,
    Nie mieszkam od wielu lat Polsce, ale utrzymuje staly kontakt z krajem.Staram sie jak moge, by moje dzieci urodzone za granica tez utrzymaly te wiez, dlatego zadbalam, zeby mialy polskie obywatelstwo. Za tydzien moja starsza corka konczy 18 lat i bedzie miala prawo glosowac w wyborach. Mowie jej: trzeba glosowac, to patriotyczny obowiazek. Patrzy na mnie krzywo ale grzecznie pyta mnie: na kogo? A ja, ktora zazwyczaj mam gotowa odpowiedz na kazde jej pytanie ? nie potrafie jej niczego madrego powiedziec. Trzeba wrzucic cos do urny, powiadam, ale zupelnie nie wiem co.
    Chcialabym zeby ktoras z partii mnie zaagitowala, zeby mnie przekonala do swojej opcji politycznej, zeby mnie podstepnie otumanila i oglupila swoja retoryka i spasla do mdlosci kielbasa wyborcza, marze o tym zeby to oglupienie bylo tak skuteczne, ze moglabym rownie skutecznie agitowac wyborczo moja nastoletnia corke.
    Niestety ani kampania wyborcza ani dotychczasowy dorobek roznych ugrupowan nie wyglada zachecajaco. Trzeba glosowac zeby skreslac tych najokropniejszych, ale kto potem zostanie na liscie? Ktos chociaz troche wiarygodny? Chociaz z grubsza odpowiedzialny? Bez powiazan z komunistami, kryminalnym polswiatkiem, nacjonalistycznymi falangami,Ojcem Dyrektorem? Bez ambicji wprowadzenia dyktatury? Bez inklinacji do TKM?
    Nie marze juz nawet o ugrupoowaniu ktore zechcialoby byc ODPOWIEDZIALNE za Polske. Ale co zostaje? Tylko Partia Zagubionych?
    Oglaszam wiec niniejszym ze dysponuje glosami wyborczymi w dobrym stanie.Oczekuje propozycji ? ale tylko powaznych.
    Z powazaniem
    Ewa Z.

  26. szestow !
    Twoim zdaniem : dlaczego Krauze tak długo i z powodzeniem ukrywał swoje prawdziwe oblicze przed braćmi Kaczyńskimi ?
    Gdy utrzymywał Kaczyńskich to był cacy,a gdy Kaczyńscy przyssali się już do publicznych pieniędzy,to Murzyna kopniakiem potraktowali.

  27. Szanowna Pani Gospodarz, moja nieobecność na tym forum wynikała z „odpoczynku od internetu” (czasowe przebywanie na łonie prawdziwie dzikiej przyrody), ale mam nadzieję na powrót do rytmu dnia.
    1. Uznanie za subtelne rozliczenie się z groteskowym tematem „Nelly” i „Zagubionych”.
    2. tandeciarstwem określiła Pani dziennikarstwo wokółkomisyjne i same komisje śledcze („Rywin”, „Orlen”). Mam satysfakcję, bo ja głoszę to samo już od czterech lat (jestem już chyba w tym nudny). Może mam jakieś skażenie zawodowe (lata praktyki zawodowej), ale zwycięstwo PiS poprzedzone obradami w.w. Komisji, wytworzona cała wrzawa medialna wokół wykreowanego tzw.”układu”, wykreowanie Rokity i Ziobry na „gwiazdy” są efektem IGNORANCJI polityków, ale przede wszystkim ignorancji dziennikarzy (wiem, popełniam tu skrót myślowy). Nie rozumiem, dlaczego szanujący się dziennikarz i mający dobrą wolę bycia obiektywnym -zanim zabierze się do pisania na tematy praktycznego stosowania procedur -nie skonsultuje swoich uwag z fachowcem w danej dziedzinie. Nie byłoby wtedy tych „sensacji”, efekciarstwa dla gawiedzi. Wyszło by, że Rokita i Ziobro, to ignoranci prawniczy bez doświadczenia, że prof. Nałęcz, zacny i mądry w swej dziedzinie człowiek, ale nie nadający się na zajmowanie się stroną merytoryczną prac tych komisji(strona organizacyjna Go nie przerastała), że „Rywin – Michnik”, to była brutalna transakcja biznesowa, że „i czasopism”, to było normalne, trywialne „urzędolenie”.
    Ta ignorancja przynosi przerażające skutki: ja w swoim życiu zawodowym w biznesie sporządzałem, bądź koordynowałem sporządzanie setki różnych projektów umów (sprawy dotyczyły b. dużych kwot finansowych z wieloletnią realizacją projektów), zawsze trzeba było zdążyć na czas. Gdyby obowiązywały mnie „wytyczne komisji sejmowych”, nie sporządziłbym ani jednego projektu. Dla pracujących w sektorze publicznym lub współpracujących z sektorem publicznym nadszedł czas, że najlepiej nic nie robić, niczego nie uzgadniać, bo po fakcie przyjdzie ignorant i stwierdzi błąd w sztuce. Nikogo z dziennikarzy nie dziwi spadek przeszczepów, przeciągające się procedury przetargowe itd.,itd? Jak rząd holenderski wywierał nacisk na polskie władze w sprawie Eureko, jak rząd francuski wywierał naciski na system bankowy poprzez koncern Valurec, żeby nie dopuścić do powstania w Polsce konkurencyjnych dla Valureca mocy produkcyjnych, to jest dobrze, a jak rządy SLD wspierały (zgodnie z prawem) dążenie Kulczyka do integracji w energetyce, to to był „układ”? Ta ignorancja powoduje kompletny paraliż decyzyjny i marazm. Dziennikarzy interesuje(min.Olejnik, Sekielski, Morozowski, Pohanke, Rymanowski etc): „spał z nią, czy nie spał?”. Sprawy ważniejsze nie są dotykane, bo do takich trzeba by się przygotować, a po co, jak i tak płacą im za oglądalność. Poziom „dyskusji” politycznych w
    telewizji jest żałosny, bo nawet jeśli ktoś z zaproszonych chce coś sensownego powiedzieć, to dziennikarz przerywa:”spał z nią, czy nie?”. Rozlega się nieustający jazgot tupeciarzy (Wierzejski, Brudziński, Karski, Kurski), a zaraz potem reklama mydła i znowu jazgot.Odnoszę wrażenie, że toniemy w bagnie tandety, hucpy i ignorancji.

  28. Nie, Pani Redaktor, – nie myli sie Pani.
    Ten cały zamysł z IV Rezczpospolitą to jedna wielka pomyłka, oparta na mylnych przesłankach i realizowana błędnymi środkami.
    Jednym zdanie: pomyłka na pomyłce siedzi i pomyłkami pogania. To kwintesencja IV RP w wydaniu Kaczyńskich.

    Jeśli chodzi o p. Marcinkiewicza: takim był Premierem jakim jest politykiem. Tak uważałem i uważam.
    Jego ocena, wyrażona ex post przez J. Kaczyńskiego jest wyjątkowo, jak na Kaczyńskiego – trafna.
    Nigdy nie mogłem zrozumieć zachwytów dziennikarzy nad urojonymi talentami politycznymi pana Marcinkiewicza ( nie dotyczy to talentów pi-arowskich, gdyż te miał i z pomocą dyspozycyjnych dziennikarzy twórczo rozwijał ). Jak się okazuje, skutecznie. A już w stan rozbawienia wprawia mnie owe: my – bankowcy.

    Jeśli chodzi o L. Millera.
    Bardzo krytycznie oceniam jego dokonania jako Premiera i lidera SLD. Rozumiem jednak jego decyzję kandydowania z list Samoobrony, chociaż jej nie akceptuję. Uważam, że świństwo mu zrobił W. Olejniczak odmawiając umieszczenia na listach wyborczych SLD (LiD). Tak się nie postępuje z b. liderem partii i Premierem. Lepiej byłoby gdyby Millera ocenili i zweryfikowali wyborcy w akcie głosowania, a nie partyjna wierchuszka w drodze zakulisowych machinacji.
    Tak zresztą się stanie: Millera ostatecznie ocenią wyborcy, a nie Olejniczak et consortes z Kwaśniewskim jako suflerem.

  29. Szanowna Pani Janino.

    Pozwolę sobie odbiec od tematu,a to dlatego, że wypowiedz Pana Prezydenta dla TVN jest dla mnie bardzo ważna.
    Otóż Pan Prezydent powiedział do mikrofonu, że traci czas udzielając wywiadu telewizji TVN, czyli traci czas dla takich kobiet jak ja.Pan Prezydent tak sobie mówił i mówił o tym jak to cenzura szaleje w TVN, w tym czasie kamery pokazywała uśmiechniętą Nelly R.-doradce do spraw kobiet.
    Czy wobec tego mam prawo do wniosku, że kobiety oglądające TVN nie są tymi kobietami, które znajdują się w obszarze zainteresowań zarówno Pani Nelly jak i Pana Prezydenta ?
    Jeśli tak to ja bardzo się cieszę gdyż nie mam już prezydenta i w związku z tym mogę sobie i takim jak ja poradzić byśmy wybrały sobie innego.Takiego, który zainteresuje się nami i chętnie będzie tracił czas dla nas.

  30. Płażyński już w PiS, co było do przewidzenia…

  31. PAK !
    Przepraszam,że tak póżno odpisuję,ale przyszła mi do głowy kolejna analogia :
    Jelcyn ma sumieniu śmierć kilkudziesieciu tysiecy Czeczenów i Rosjan i cieszy się dobrą opinią u polskiego salonu obrońców praw człowieka i demokracji na wschód od Bugu. Stan wojenny kosztował życie kilkudziesieciu Polaków,ale generał Jaruzelski wyzywany jest od ludobójców.
    Cyniczną jest sugestia,że polscy obrońcy praw człowieka i demokracji na wschód od Bugu mają w nosie los Czeczenów i Rosjan,a w gruncie rzeczy chodzi im o dokopanie Rosji. Z tego powodu kochaja oligarchów rosyjskich ,którzy uwłaszczyli się na mieniu publicznym i są przeciwko Putinowi,a nienawidzą polskich dorobkiewiczów.

  32. Nie minęło kilka dni radości PiSu z pozyskania nazwiska Rokita i wyeliminowania go z szeregów PO, a już nowa gwiazda zdążyła się „podłożyć”. Gdyby nie liczne błędy w strategii wyborczej świadczące o generalnym braku wyczucia polityki, można by było podejrzewać, że podrzucenie Nelly Rokity PiSowi było świadomym zabiegiem PO obliczonym na zdezawuowanie konkurenta. Chociaż kto wie, może to celowe?
    Ciekawe czy będziemy mieli wyciszanie sprawy, tłumaczenie (że nie powiedziała tego co powiedziała i że to było dawno i wówczas była jeszcze zwolenniczką PO), czy jednak radykalne odsunięcie zagrożenia.

    Żałosna ta kampania wyborcza. Pewnie naiwny jestem i to dlatego, ale chciałbym się dowiedzieć raczej jak będzie system podatkowy w naszym kraju wyglądał, jak rozwiązana zostanie kwestia systemu emerytalnego, jak zreformować naprawdę służbę zdrowia, jak zreformować KRUS, czy i kiedy uproszczone zostaną przepisy i procedury dla osób prowadzących działalność gospodarczą, co rząd zamierza zrobić w celu redukcji deficytu budżetowego i wiele innych Tematów.
    Filozofowanie na pograniczu sofistyki zostawmy profesjonalistom, bezrobocie wśród absolwentów filozofii jest wystarczająco duże.

  33. > ludowelobbyleppera:
    Korupcja nie jest traktowana lekko. I nie jest tak, że nikogo za nią nie skazano.

    Już kiedyś wśród dyskusji na blogu Pani Janiny pisałem, że walka z korupcją, to nie tylko potencjalne zyski, ale także straty. Na przykład rano czytałem o inwestycji w Warszawie (ale mogła mieć miejsce wszędzie), gdzie w trybie przetargowym wybrano budowniczego drogi. Konkurencja odwoływała się trzykrotnie, opóźniając realizację inwestycji. Po trzecim razie, który okazał się równie nieuzasadniony jak wcześniejsze, wybrany budowniczy stwierdził, że wobec zmian kosztów materiałów nie jest w stanie wywiązać się z umowy. Należało rozpisać kolejny przetarg.

    Zapytasz, co to ma do rzeczy? Otóż ma to do rzeczy, że spore możliwości w zakresie odwoływania się firm wprowadzono do ustawy właśnie po to, by przeciwdziałać korupcji. W teorii firma, która dostrzega, że wygrał konkurent nieuczciwie faworyzowany przez zamawiającego, może sprawę wstrzymać i wykazać nieuczciwość. Prawo to jest nagminnie nadużywane.

    Inny przykład, sprawa doktora G. Z dziesiątek i setek przedmiotów mających wykazać przyjmowanie przez niego łapówek ostały się dwa, na które nie miał on rachunków. Już słyszę sugestie, że należy się do niego dobrać z paragrafu mobbingu, a nie korupcji.

    Ja przepraszam, ale obok pytania, czy stać nas na znoszenie korupcji warto też zapytać, czy stać nas na nieudolną walkę z korupcją. Nie tylko dlatego, że nie przeciwdziała ona skutecznie korupcji. Ale także dlatego, że pociąga za sobą koszta, jak choćby niewyremontowane i niewybudowane drogi, kompromitację ustaw i urzędów, czy jak w przypadku nagonki po aresztowaniu doktora G. — ograniczeniu liczby przeszczepów.

  34. Ma rację J.S. kiedy pisze, że poważniejszym problemem jest Partia Ludzi Bezdomnych Politycznie. Wielu wyborców, którzy dysponują więcej niż jedną szarą komórką mózgową (jak o wyborcach myśli PiS) ma problem co zrobić w nadchodzących wyborach, tak aby ich głos nie przepadł. Nie bardzo jest na kogo głosować. Wielu rozumnych ludzi nadal odrzuca sam udział w elekcji. Główny problem polityczny w nadchodzących wyborach polega na …lenistwie opozycji, zwłaszcza PO. To polskie partie mając charakter oligarchiczny brną w koleinach niemożności swoich elit. Elit, które już dawno straciły wszelki dynamizm i zamiast wielości idei promują ideę dobrobytu …osobistego. Jeżeli PiS wygra wybory, to będzie to prawie wyłącznie zasługa… opozycji, zwłaszcza PO. Trwa kampania wyborcza a PO nie umie wykorzystać podstawowych słabości PiS w kampanii na swoją rzecz:
    – fałszywy konflikt między Polską solidarną a liberalną,
    – „rewolucję moralną” PiS z ojcem Rydzykiem, Macierewiczem, Netzlem, Kaczmarkiem, Kryże, Surmaczem, i i innymi na czele,
    – „nobilitację” Samoobrony i LPR przez wciągnięcie ich w koalicję z PiS,
    – brak zgody na komisje śledcze na tle „rewelacji” Kaczmarka,
    – pogarda dla prawa i sprawiedliwości, nonszalancja zwłaszcza w niszczeniu ludzi niezgodnie z prawem (Emil Wąsacz, doktor G, B. Blida, Dochnal, etc…),
    – zawłaszczanie państwa – niszczenie wątłego ale jednak dorobku III RP (vide służba cywilna) i nie proponowanie niczego w zamian, zamiast tego sitwa kolesiów z PiS,
    – kompromitująca polityka zagraniczna, w każdej płaszczyźnie.
    Argumentów starczyłoby aby wygrać kilka wyborów. Zamiast tego PO nieudolnie i nieśmiało próbuje naśladować reklamówki wyborcze PiS. To wcale nie PiS ma wspaniałych manipulantów (spin doctorów), tylko platforma nie umie skorzystać z dobrych profesjonalnych doradców. A wystarczyłoby poprosić np. wyrzuconego ostatnio z Polsatu K. Lisa, ale nie aby kandydował do parlamentu, ale by przejął nadzór profesjonalny i merytoryczny nad kampanią PO. Zamiast zawodowstwa mamy nieśmiałe próby zredefiniowania sporu politycznego. Wydawałoby się, że TUSK dobrze zaczął w Gnieźnie. Ale tego nie ciągnie. A wystarczyłoby pociągnąć ten wątek konsekwentnie, żeby pokazać Polakom, że rządy PiS to droga do nikąd, a na pewno nie do Europy.
    Od wielu lat z przyjaciółmi dochodzimy do wniosku, że wobec lenistwa polityków nie mamy na kogo oddać głosu tak, aby nie trzeba było się potem wstydzić.
    Mimo wszystko, niechętnie i z oporami będę głosować w tym roku na PO. Nie chcę na sobie czuć odpowiedzialności, że widziałam co się dzieje i nic nie zrobiłam. Tylko tyle mogę zrobić dla Polski, tylko a może … aż tyle. Oczywiście nie wiem czy uda się powstrzymać najazd i marsz frustratów z Azji, ale w naszych standardach środowiskowych uratujemy Europę. Uratujemy choćby po to, aby za cztery lata było od czego zaczynać.
    Pozdrawiam wszystkich,
    Tina
    P.S. Komentowanie dramatu JMR na tle zachowania jego partnerki życiowej Nelly, uważam za dziwaczne. Choćby i dlatego, że związki są dobrowolne a kiedy jedna osoba działa na szkodę drugiej to pewnie nie zaczęło się to dzisiaj i pan JMR miał sporo czasu aby uporządkować swoje relacje rodzinne, aby takie numery w ogóle nie miały prawa się zdarzyć.

  35. Jeżeli takie pierdoły, powtarzam – pierdoły, jak to, kiedy Fotyga złoży ślubowanie i czy pląsała jako minister czy sekretarz…

    zostają wyciągane przez przeciwników PiS, niczym Kolubryna spod Częstochowy, to…powtarzam, jestem spokojny o wynik wyborów dla PiS (Napisał: Mohairhead)
    —-
    Do radia TOK FM dzwoni facet i wyp. się na tematy polityczne:
    Część 1: http://youtube.com/watch?v=c1AePmHk2Ug
    Część 2: http://youtube.com/watch?v=hOKzjQZry3Q

  36. Mała dygresja- kto oglądał Fakty 24 września? To co usłyszałem z ust jaśnie nam panującego prezydenta, po prostu mnie… zatkało. Traci czas dla TVN! Czyli dla wszystkich widzów tej telewizji także. Podziwiam opanowanie Marcina Wrony. W sumie nie powinienem tak się dziwić tym wynurzeniom L.K. W końcu PiS już przyzwyczaił wszystkich do takich aroganckich wypowiedzi. A jednak nadal mnie to zaskakuje- i to chyba dobrze

  37. Witam i na wstępie zaznaczam że bardzo mi sie podoba zwrot „BUKU” który okreslił malutkich braci mianem Wielkiej Pary Narodowej. Jest to bardzo celne okreslenie zwłaszcza, że cała para tej PARY idzie w gwizdek.
    Mam pytanie do Kalego tj.Jacka Kurskiego, gdzie jest rodowód tej pani z niemiecko-rosyjskim pochodzeniem, jak mógł się ten tropiciel śladów zaniedbać. To może być V Kolumna niemiecka i zarazem KGB rosyjskie w jednym. A tu drugie miejsce na liście PIS w Warszawie.
    Myślenie o Jarosławie Kaczyńskim jako polityku jest nieporozumieniem bo to jest mały zakompleksiony chłopczyk który choruje na władzę tupie i krzyczy „a stety”.
    Ale ktoś go wybrał i tych dworzan też więc mamy co chcemy. Tylko sprzątać trzeba będzie więcej niż po LSD.
    Hasło przewodnie tej armii „zwalczymy korupcję” ma wystarczyć i chyba wystarcza ludziom do głosowania na tych nieudaczników. A kto ma budować, stwarzać warunki dla nauki, pracy, wypoczynku i godnego życia?
    Nawet środków otrzymanych od Unii Europejskiej nie potrafią te gamonie zagospodarować.
    Kto aprobuje takich szulerów politycznych sam przykłada rękę do tej pożal się Boże zbieraniny. A mają gęby pełne POLSKI, DOBRA NARODOWEGO,OJCZYZNY a tymczasem chodzi o władzę dla samej władzy i dobrania się do tych co WIELKIEJ PARZE NARODOWEJ weszli na odcisk, coś zrobili i mają szacunek na świecie, więc walnąć ich teczką /Kurtyka po to jest/, obrzucić błotem i podstawiać własne gęby do historii. Teraz gdy to nie kosztuje zbyt wiele można obrzucać bezkarnie błotem inaczej myślących a usłużna armia pismaków napisze co PARA sobie tylko życzy albo i więcej.
    A bez wrogów co oni by zrobili i kto by te miernoty tolerował?

  38. Szestow 8.22
    ” Przekręcanie sensu moich słów jest znamienne dla polskiego dziennikarstwa…”

    Nie przejmuj się. Nie każdy może to o sobie powiedzieć. Taki np. Jarosław K. nie załamuje się i cierpliwie tłumaczy dziennikarzom co lotniejsze swoje myśli.

  39. J.S:
    Nie ma co przepraszać 😉 I tak byłem na urlopie i nawet Pani Janiny nie śledziłem.

    Co do przykładów, to rzeczywiście jest bardzo pouczające porównywanie naszych realiów i wydarzeń (konflikt obozu rządzącego z oligarchą, który ukrywa się za granicą) z sytuacją rosyjską. Odkąd to raz odkryłem, to staram się takie ćwiczenia powtarzać. Uczą one dystansu i ćwiczą wzrok.

    Co do oceny polskich obrońców praw człowieka i demokracji ? rzeczywiście, przykro mi patrzeć jak zmalały notowania choćby Amnesty International w polskiej prasie, gdy przestała ona być tylko narzędziem do potępiania Rosji, czy komunizmu, ukazując nadużycia i zbrodnie w szerszym zakresie.

    (Co nie znaczy, że wszyscy są tacy. Ale taka grupa w naszym społeczeństwie występuje.)

    Jeśli chodzi o Jelcyna: myślę, że prawie wszyscy mają duże zrozumienie ‚realiów politycznych’, nawet bardzo brutalnych. Tyle, że to zrozumienie dotyczy tego, co się dzieje po ?naszej? stronie barykady. To co po przeciwnej osądza się z całą surowością moralistów.

  40. wisniowa:
    Jeśli chodzi o Millera to ja raczej obstawiam charakter, niż brak możliwości. Bo posadki, by mieć pieniądze, to by zapewne znalazł — wciąż ma przyjaciół, czegoś też się nauczył ‚premierując’, co może sprzedawać (bez sugestii szpiegowskich, rzecz jasna 😉 ). Ale to charakter politycznego wojownika, który musi być w ogniu walki. A tego nie zapewnią mu żadne ciepłe posadki. Obstawiam też, że Rokita długo poza polityką nie wytrzyma… bo to wcale podobna osobowość.

  41. Z Marcinkiewiczem rzeczywiście jest jakiś problem. Od czasu jak przestał być premierem kompletnie się pogubił. Kokietuje jednych, kokietuje drugich. Tu się zaczepił, tam trochę pogrzał stołek. I niestety wynika z tego dla mnie jedno: marny z niego polityk, skoro nie ma żadnego sensownego pomysłu na swoje miejsce na scenie politycznej. Może jednak lepiej by było dla nas i dla niego, gdyby po prostu wrócił do zawodu nauczyciela?

  42. Masz rację Jerzy. Dla mnie to, że ludzie tacy jak Kaczyńscy, Kurski, Lepper itp. są w polityce jest niestety świadectwem, że fachowców lub po prostu ludzi ideowych zastąpiła wyrachowana, cyniczna socjotechnika propagowana tak szeroko przez p. Piotra Tymochowicza. Polecam bolesną „lekturę” dokumentu Marcela Łozińskiego „Jak się to robi”. W świetle tego co tam pokazano nic już człowieka nie zdziwi.

  43. PAK.
    Tu zgłaszam pretensje do red.Paradowskiej o pobłażliwość do zjawiska korupcji a tu czytam, że trzeba rozważyć, czy walka z korupcją per saldo nie przynosi materialnych strat.
    Ręce opadają na takie dictum.

    ps. nie śledzę szczegółów dot. zwrotu zarekwirowanych doktorowi rzeczy, zdaje się było wśród nich kilkadziesiąt butelek wódki. Na każdą posiadał dowód zakupu….?

  44. Chińczycy mawiają, że nawet najdalsza podróż zaczyna się od jednego kroku. Właśnie teraz przygotowujemy się do takiej podróży, a ten krok uczynimy 21 X. Jeśli wiemy jaki cel chcemy osiągnać, to musimy bez wahania ten pierwszy krok postawić. Celem jest prawe i sprawiedliwe państwo, ale nie takie dla picu wymalowane w nazwie jednej z partii. Państwo, w którym będziemy zgodnie żyli i pracowali i którego nie będziemy się wstydzić. To jest możliwe, ale najpierw trzeba wyrwać „chwasta”, który nam tu wyrósł przez nasze zaniedbanie.
    Ja wiem, w czym problem, kiedy Państwo piszą, że nie ma na kogo głosowć. Otóż, wybierzmy tych, których uważamy za najmniej „zepsutych”, bo do wszystkich mamy mniejsze lub większe zastrzeżenia, a odrzućmy tych juz do niczego niezdatnych. Kogo? To już jest sprawa indywidualna. Ale uczyńmy ten krok i wybierzmy!
    To wszystko co, korzystając z gościny u Pani Paradowskiej, chciałbym powiedzieć tym niepewnym, ktorzy sie zastanawiają: co robić?

    Pozdrawiam wszystkich optymistycznie.
    R.N.

  45. Kazimierz Marcinkiewicz jest bardziej fachowcem, niż politykiem. Niech zajmię się lepiej biznesiem.A ta popularnością niech pójdzie do Tańca z gwiazdami. Kaczyński ma rację mówiąc, że za ciężko dla niego było premierostwo tego kraju. Coż być premierem to niewystarczy być popularny.
    A ta słynna Neli Rokita to nie sądzę, że jej mąż nic nie wiedział, Cóż tak na logikę, jak ta decyzja mu się by nie spodobała, to by pozostał PO, kandydował by w listy PO. Jego decyzja osłabi PO to będzię inna pratforma niż Janem Rokitą, tylko pytanie czy wyborcy krótkim czasie przyzwyczają się do PO bez Jana Rokity.
    Cóż może nie wiedział, ale ta decyzja mu się spodobała. Cóż może bardziej kocha żonę niż politykę. Cóż jego wybór, to numer stulecia. Cóż ciekawie, czym się zajmie Neli Rokita w Sejmie
    A pani Janina niech pozostanie przy dziennikarstwie.
    Pozdrawiam

  46. Drodzy Państwo – ja ostatnio mam trudność w komentowaniu. Mam takie poczucie, że żyjemy w zawieszeniu i dopiero jakiś czas po wyborach będzie można coś bardziej dorzecznego powiedzieć. Teraz można tylko oko zawiesić na małych i większych głupotach (wywiad prezydenta dla TVN rzeczywiście piękny, polecam!, podobnie komentarze dot. obserwatorów OBWE).

    Ale tak naprawdę to nie ma w tej chwili miejsca na dyskusję programową. W szczególności niemożliwa jest dyskusja programowa z PiS i w tym cały problem. Wynika to z faktu, że rozbieżności z PiSem mają charakter zasadniczy – dotyczą samych REGUŁ GRY. Nie da się ustalać strategii kiedy gramy na różnych zasadach. Podstawowe zagadnienie jest takie, czy porządek demokratycznej republiki uznajemy za wartość samą w sobie, czy traktujemy ją jak skrzyżowanie narzędzia i przeszkody i nic więcej.

    PiS dobitnie pokazał, że za nic ma reguły demokratycznego państwa prawa. Obecnie mieszają się więc dwa dyskursy – jeden programowy W RAMACH DEMOKRACJI i drugi, podstawowy – USTROJOWY – ale ustrojowy w bardzo głębokim sensie, a nie w szczegółach.

    Dopóki nie rozstrzygniemy kwestii USTROJOWEJ to nie ma co dyskutować o detalach programowych – w sprawie ochrony zdrowia, gospodarki, edukacji itd. W obecnej sytuacji „odległości” między partiami musimy mierzyć nie tylko w płaszczyźnie lewica-prawica (z całą umownością etykietek) ale też demokracja – amatorski autorytaryzm. W tym sensie może się okazać, że nawet PO bliżej jest do Samoobrony niż do PiS – jakkolwiek byłoby to paradoksalne.

    Zasadnicze pytanie jest więc dla mnie takie, jaka ogólna koncepcja ustrojowa przeważy, a dopiero potem, co w ramach tego będziemy robić z wydatkami publicznymi, podatkami itp. PiS to wszystko zamąca zrównując np. LiD z PO – oczywiście, w sensie obrony porządku demokratycznego te partie są sobie bliższe niż PiS-owi. Z kolei gdyby abstrahować od kwestii ustrojowych i wycisnąć sam program, to PO rzeczywiście ma wspólne elementy z PiS. (o ile coś takiego jak program PiS istnieje w takim sensie, jak ja rozumiem program).

    Kaczyńscy jadą teraz na zamazywaniu tych dwóch płaszczyzn dyskursu i grają „na wyrazistość” poprzez pomieszanie z poplątaniem wszystkiego – gdzie robi się mix z doktora G, mitycznych oligarchów, układów, spisków itd. Używają normalnych słów w odwróconych znaczeniach i przez to robią ludziom wodę z mózgu. Tworzą tło, na którym sensowne argumenty tracą moc. Jeśli powiedzmy profesor ma wykład a obok niego stanie człowiek, który zacznie powtarzać te same słowa pomieszane i będzie tak samo ubrany i godny to powstanie chaos i najbardziej słuszne tezy szlag trafi.

    Sukcesem Kaczyńskich jest więc zrobienie zamieszania w dyskusji, które to zamieszanie maskuje ich intencje i uniemożliwia otwarte dyskutowanie spraw zasadniczych. Oni zawsze będą odwracać kota ogonem bo DZIAŁAJĄ W RAMACH INNYCH ZASAD. Dyskusja nie ma z nimi sensu, bo oni wcale jej nie chcą. Nie da się nikogo zmusić do traktowania demokracji jak wysokiej wartości, ale można go nie wybrać w wyborach.

    Ja mam taką potrzebę, żeby Jarosławowi Kaczyńskiemu ktoś w twarz powiedział, że nie da się z nim prowadzić dyskusji programowej, bo jego działania dowodzą, że łamie reguły ładu demokratycznego i na to zgody być nie może. Kaczyński łamie podstawową ideę równości, bo nikogo nie traktuje jak potencjalnie równoważnego partnera o tyle samo wartej racji. Bez równości nie ma demokracji.

    Więc wybory mamy „PODWÓJNE” bo raz: wybieramy, czy chcemy żyć w demokracji i państwie prawa czy w rozlazłej dyktaturze ciemniaków – amatorów, a dopiero dwa: kwestie socjalne, gospodarcze, społeczne i inne. Dla mnie ten pierwszy wybór jest drastycznie ważniejszy, a bracia zrobią wszystko, żeby to zamazać i zaciemnić.

    Wypisałem się bo ta sytuacja działa mi na nerwy i już nawet zaczyna mi się wydawać, że niektóre wpisy tutaj pochodzą od ludzi ze sztabu PiS którzy wypróbowują nowe zagrywki. Ale pozdrawiam wszystkich niezmiennie 🙂

    PS. Czy z odwracania kota ogonem dałoby się wytwarzać energię elektryczną? 🙂

  47. Cieszę się bardzo,że Pani Redaktor zayważyła i skomentowała mój wpis. Klimaty panujące w Skarżysku-Kaniennej znam z autopsji, przypuszczam,że w Starachowicach panują podobne albo takie same.Obserwując to co się dzieje u nas, zastanawiam się czy już w całej Polsce panuje absolutyzm PiS, czy tylko na tym poletku doświadczalnym? Władcą absolutnym jest tutaj Przemysław Gosiewski. Prezydent Miasta nie zrobi kroku bez konsultacji z Gosiewskim (złośliwcy drwią, że uzgadnia z nim nawet wyjście do toalety).Wolne stanowiska obsadza się na podstawie konkursów ale jakoś zawsze w tych konkursach zwyciężają ludzie wskazani przez Gosiewskiego.On decyduje o wszyskim. I co tu się dziwić,że nie chce przeprosić za słowa wypowiedziane na antenie radia Kielce? Sąd sądem ale on i tak wie lepiej kto w Skarżysku jest przestępcą a kto nie.

  48. Partia zagubionych ? Byc moze zew do polityki jest mocniejszy niz podstawy do angazowania sie w zycie polityczne. Zew to zachowanie instynktowne, nieodparta chec, poped. Natomiast poglady czy wyksztalcenie jako podstawy do aktywnego uczestniczenia w zyciu politycznym sa kwestia nabyta, a wiec ich jakosc moze pozostawiac wiele do zyczenia. Moim zdaniem proponowana przez Pania partia do skladnica zlomu politycznego, cmentarzysko osobnikow niedostosowanych i nienaprawialnych, a ktorych nie da sie przeciez rozmontowac na czynniki pierwsze po to, zeby odzyskac to i owo dla zaspokojenia aktualnych potrzeb politycznych. Tak, Marcinkiewicz tez nalezy do tej grupy, jednak nie dlatego, ze jak u Millera, polityczne libido goruje u niego nad wszystkimi innymi zmyslami politycznymi, ale wlasnie dlatego, ze jest na odwrot: ze Marcinkiewicz dal sie pokornie zepchnac na boczny, slepy tor, i dopiero teraz patetycznie probuje wrocic do ruchu.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  49. Kazimierz Marcinkiewicz, Maciej Płażyński, Nelly Rokita, Leszek Miller, Antoni Macierewicz – razem? – POLSKIE ZOO bis 😀

  50. Witam,

    Ciekawa zagrywka ze strony Marcinkiewicza. Zwłaszcza w Krakowie – gdzie poparł kandydata opozycji kandydującego przeciwko 2 ministrom rządu Marcinkiewicza. Zemsta byłego premiera za zlecenie podsłuchiwania?

    Marcinkiewicz czeka na rozwój wydarzeń. Dla niego zwycięstwo PiS nie jest korzystne. Zwłaszcza, że za kilka miesięcy kończy się jego kadencja w banku, a w PiS jest spalony.

    Płażyński wybrał PiS, co było wiadome od dawna. To, że miał startować z PO, to była raczej dziennikarska kaczka. On miałby po prostu problem z reelekcją do Senatu w Gdańsku, bo przez 2 lata był niewidoczny, a jego nazwisko w zasadzie wyblakło.

  51. http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=61589

    czytając powyższy artykuł zrozumiałem, dlaczego Polacy mają ministra Ziobro za dobrego prawnika.

  52. Matka-kurka oddala salwe na onet.pl:

    Okazuje się, że Jarosław Kaczyński podwałdny Wachwoskiego był w domu w 1981!

    Jarek cudowne dziecko PRL. Nie wiem co innych Polaków, ale mnie od Jarosława Kaczyńskiego przede wszystkim odrzuca tchórzostwo i konformizm, połączone z gigantyczną mitomanią. Nie jest przypadkowe zachowanie Jarosława, kreującego się na wielkiego Polaka, walczącego w bamboszach o wolność ojczyzny to jest projekcja jego kompleksów, które się narodziły jeszcze dzieciństwie. Jarosław Kaczyński jest cudownym dzieckiem. Przedstawimy jego cudowne życie w kategorii siedmiu cudów świata

    1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.
    2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce
    3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.
    4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji, z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany.
    5) Cud piaty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.
    6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoja teczkę dopiero po naciskach prasy.
    7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą wczasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym?

    Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci szczególna troską. Opowieściami o wykańczaniu bolszewików? Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał? Być może postraszył esbeka lustracją, układem, oligarchią? A może po prostu oficer zadzwonił do ojca, kazał odebrać syna, wyłoić w tyłek i obiecać, że się więcej nie będzie wygłupiał. Wiecie, rozumiecie towarzysze z PiS tak po starej partyjnej znajomości. Pomożecie rozwiązać zagadki cudownego życia wodza?

    Matka_Kurka, 25.09.2007 18:59

  53. Od wielu lat nie mieszkam Polsce. Staram sie jak mogę, by moje dzieci urodzone za granicą utrzymały więź z krajem, dlatego zadbałam o to, żeby miały polskie obywatelstwo. Niedługo moja córka konczy 18 lat i będzie miala prawo głosowac w wyborach. Mówię jej: trzeba głosować, to patriotyczny obowiązek. Ona patrzy na mnie krzywo ale grzecznie pyta: na kogo? A ja, która zazwyczaj mam gotową odpowiedź na kazde jej pytanie – nie potrafię niczego powiedzieć. Trzeba wrzucić coś do urny, odpowiadam niepewnie, ale zupełnie nie wiem, co to miałoby być.
    Chciałabym żeby któras z partii mnie zaagitowała, żeby mnie przekonała do swojej opcji politycznej, żeby mnie nawet podstępnie otumaniła i ogłupiła swoją retoryką i spasła do mdłośći kiełbasą wyborczą, marzę o tym żeby to ogłupienie bylo tak skuteczne, że mogłabym równie skutecznie i z przekonaniem agitować wyborczo moją nastoletnią córkę.
    Niestety ani kampania wyborcza ani dotychczasowy dorobek polityczny różnych ugrupowań nie wygląda zachęcajaco. Nie widać żeby kandydaci mieli jakieś programy polityczne albo przynajmniej jakiś pomysł na rządzenie krajem.
    Trzeba iść na wybory, żeby skreślać z list tych najokropniejszych kandydatów, ale potem kto zostanie? Ktoś chociaż trochę wiarygodny? Chociaż z grubsza odpowiedzialny? Bez powiązan z komunistami, kryminalnym półświatkiem, nacjonalistycznymi falangami, Ojcem Dyrektorem? Bez ambicji dyktatorskich? Bez niecheci do instytucji demokratycznych i kont bankowych? Bez inklinacji do TKM? Niezagubionych?
    Nie marzę już nawet o ugrupowaniu, które zechciałoby być odpowiedzialne za Polskę i traktować rządzenie krajem jako słuzbę i zaszczytny obowiązek (przepraszam za pomatyczność), a nie tylko okazję do zrobienia paru lukratywnych interesów i do zemsty na wrogach i polemistach.
    A więc co zostaje na listach wyborczych po eliminacji? Nie wiem i nie umiem doradzić mojemu dziecku. Może ktoś mi coś zasugeruje?
    Pozwalam sobie więc zamieścić następujące ogłoszenie: Okazja! Dysponuję głosami wyborczymi w dobrym stanie. Oczekuję propozycji – ale tylko poważnych.
    pozdrawiam
    EZ

  54. # Lex pisze:
    2007-09-25 o godz. 11:53

    „Jeśli chodzi o L. Millera. … Uważam, że świństwo mu zrobił W. Olejniczak odmawiając umieszczenia na listach wyborczych SLD (LiD). Tak się nie postępuje z b. liderem partii i Premierem. Lepiej byłoby gdyby Millera ocenili i zweryfikowali wyborcy w akcie głosowania, a nie partyjna wierchuszka w drodze zakulisowych machinacji.”

    Podobaja mi sie Twoje wywazone wypowiedzi, analizujace fakty z wielu stron, stad i podzielem zwykle Twoje opinie. Jednak w sprawie nieumieszczenia Millera na liscie LiD wydaje mi sie, ze nie masz racji. Uwazam, ze nie mozna slusznej decyzji tej partii rozpatrywac w kategoriach „swinstwa”, jezeli Miller ma na sumieniu przygotowanie rzyznego gruntu pod IV RP. Zdradzone przez Millera intencja powrotu do polityki, aby sie odegrac na Ziobrze tylko potwierdza jego malostkowosc, a wspolny start w wyborach z Wrzodakiem w Samoobronie jest moim zdaniem cynicznym zagraniem: po trupach do celu. Moglby uratowac twarz startujac jako niezalezny kandydat, nawet za cene przegrania wyborow z powodu skutkow poznej rejestracji komitetu wyborczego. Swinstwo to Miller zrobil Polsce, bo zgromadzil za swoich rz

  55. c.d. do Lexa:
    nie zapanowalem nad klawiatura i wpis poszedl przerwany. Koncze wiec konkluzja, ze mimo duzych osiagniec w sferze gospodarki Miller wypral polityke z etyki, zniszczyl bardzo delikatna tkanke zaufania spolecznego do elit politycznych. Obiektywnie przyczynil sie do rozwoju elektoratu pro-pisowskiego.

  56. Blaise g. 17.21
    Myślę, że by się dało. Trzeba tylko obracać kota bardzo szybko w polu magnetycznym wytwarzanym przez magnesy stałe. Musisz to szybko opatentować, bo Ci pomysł zwiną spece z PiS-u od gospodarki ( wiem, to eufemizm ). A Twój wpis- kolejny znakomity! Dopisałeś szczegóły do moich ogólników nt. ” udział w wyborach obowiązkiem każdego myślącego człowieka”. Ja jestem niestety zbyt leniwy, jesli chodzi o pisanie.
    Pozdrawiam.
    R.N.

  57. Zdziczenie obyczajów
    1.Przed chwilą w tvn usłyszałem jak prowadzący (Kalczyńska/Gras) anonsują rapera atakującego (chcącego zabic) Prezydenta swojego kraju. Śmieją się z tego jak z jakiegoś dowcipu. Potem nagle poważnieją i opowiadają o ofierze anoreksji jakby ktoś im umarł w rodzinie. Wynika stąd, że to pierwsze to dla nich dowcip, a to drugie to sprawa poważna.W Stanach za takie słowa skazują na długoletnie więzienie.

    2.Spot PO atakuje Prezydenta RP! Partia ubiegająca sie o mandat społeczny atakuje urzędującego Prezydenta zarzucając mu ręczne sterowanie państwem i służbami. Taka partia w każdym przyzwoitym państwie byłaby skończona, bo wzywa do anarchii przeciw głowie państwa.
    Taka partia to dno i zbiorowisko chamstwa.
    Komisja Wyborcza powinna zakazac atakowania demokratycznie wybranego prezydenta. Jeśli tego nie czyni to nie wywiązuje się ze swego zadania.

    3.Niech to się już skończy. To jest żenada mediów i PO.
    Cóż wam ten Kaczyński uczynił miernoty z PO i TVN-u, że zbliżacie się poziomem do przestępców wzywających do zabójstwa?

  58. Szestow, ‚prezydent RP’ to chodząca żałość i będę go atakować
    bo mi się tak podoba, hi,hi. Że w Stanach więzienie? Człowiecze,
    chyba nie widziałeś/słyszałeś co Amerykanie mówią w mediach
    o Dżordżu Dablju?
    Relax, take it easy 🙂

  59. Tina, 12:11: „Mimo wszystko, niechętnie i z oporami będę głosować w tym roku na PO. Nie chcę na sobie czuć odpowiedzialności, że widziałam co się dzieje i nic nie zrobiłam. Tylko tyle mogę zrobić dla Polski, tylko a może ? aż tyle.”

    Mogłaby też Pani np. napisać list do sprzedawczyni z Łomży, rolnika spod Suwałk, albo nawet do babci z Torunia, która słucha RM i spróbować ich przekonać, żeby również zagłosowali na PO.

    Pozdrawiam

  60. Tina, 12:11: „Mimo wszystko, niechętnie i z oporami będę głosować w tym roku na PO. Nie chcę na sobie czuć odpowiedzialności, że widziałam co się dzieje i nic nie zrobiłam. Tylko tyle mogę zrobić dla Polski, tylko a może ? aż tyle.”

    Mogłaby też Pani np. napisać list do sprzedawczyni z Łomży, rolnika spod Suwałk, albo nawet do babci z Torunia, która słucha RM i spróbować ich przekonać, żeby również zagłosowali na PO.

    Pozdrawiam

  61. Dziś rano w TVN24 pani od pogody zapowiadała, że w Szczecinie słońce, a padać będzie tam dopiero po południu. W pewnej chwili telewidzka ze Szczecina przysłała mailem reklamację: „miało być słońce, a leje i do tego grzmi”. W następnym wejściu prowadzący audycję red. Porada zwrócił pani Pogodynce uwagę, że zapowiadała słońce, a jest deszcz. Urocza pani trochę się zmieszała, ale tylko na chwilę, bo zaraz wyjaśniła, że taka ogromna dokładność to jest niemożliwa, po czym przeszła z wdziękiem do omawiania prognozy. Oczywiście dla Szczecina zapowiedziała słońce.

    Piszę o tym dlatego, że wszyscy zarzucają politykom iż ci obiecują ile wlezie, a potem nie spełniają. I że nikt ich z tego nie rozlicza. To jest prawda, ale przecież w naszym kraju to jest ogólny standard i nikt się tym nie przejmuje.

    Ci spece od pogody plotą ile wlezie i nie ponoszą za to żadnej odpowiedzialności (kiedyś Zubilewicz rozliczał się procentowo z trafień w minionym tygodniu, ale nie wiem czy to się ostało). Najlepszy dowcip to specjaliści od finansów; przewidują wyceny akcji i kursy walut – ci to dopiero chrzanią! Najciekawsze, że nawet jak zupełnie spartaczą robotę, to nie tylko, że nikt im złego słowa nie powie, ale za tydzień czy dwa znów występują jako eksperci i mają tak samo profesjonalne miny.

    Dlatego w dzisiejszym wpisie pani Janiny wpadło mi w oko to oto zdanie: „Na razie najbardziej prawdopodobna wydaje mi się koalicja PO – LiD – PSL”. No, pięknie – sprawdzimy… Co prawda zastrzegła się Pani pisząc „na razie,” ale stało się. Internet jest cierpliwy :). Proponuję czekać do 11 listopada – do tego czasu powyborcze puzzle powinny się jako tako poukładać – i w Dzień Niepodległości sprawdzamy.

    Żeby nie było, że sam się chowam przed odpowiedzialnością to i ja ujawniam jak obstawiam wyniki:
    „Na razie najbardziej prawdopodobne wydaje mi się” że PiS dostanie w okolicach 40% głosów, co przy odpowiedniej konstelacji (tzn. LPR i Samoobrona wylatują z sejmu) daje ponad połowę mandatów i DJ Jarek kręci baletem przez następne 4 lata.

    Tak uważam ja. Kto następny?

  62. http://www.polskieradio.pl/trojka/salon/?id=16132
    Polecam Państwu TRZEŹWĄ wypowiedź polityka,którydo partii zagubionych nie zapisze się.No i oczywiście WARSZTAT dziennikarski czapki z głow.Pozdrawiam Państwa Serdecznie

  63. szestow 20.39
    Tak się składa, że słyszałem na własne uszy jak Kaczyński przyznawał się do znajomości i szacunku dla Krauzego. Okazuje się że do czasu. Jak przestał go finansować, stał się obrzydliwym oligarchą. Telefon w spocie PO nie był do prezydenta, tylko do jego wyciruchów: Bielana i Kamińskiego, bo to oni interweniuja kiedy kogoś z famulusów się przyłapie np na handlu heroiną w Pałacu, a potem końce w wodę ……….
    Ta miernota Kaczyński ( oczywiście jarek) napewno da sobie jakoś radę. Nie musisz łkać i histeryzować, że przestępcy chcą go zamordować. Natomiast jest kilka milionów ludzi którzy chętnie dałoby mu po mordzie, a potem kopa. Wprawdzie lata za nim i przed nim kilkudziesięciu Borowców, dziesiec razy tyle co za Jaruzelskim, ale ty chyba bedziesz go bronił własnym ciałem ?

  64. pielnia 11.51
    Jeszcze nigdy nie czytałęm opinii na temat polskich dziennikarzy i w ogóle mediów z która bym sie zgadzał w wiekszym zakresie. Niestety zauważyłem, że nikt nie podjął tematu, a przecież to własnie media ogłupiają ludzi tak, że z kazdym miesiącem jesteśmy coraz głupsi. Zaczynamy upodabniac sie do tych fundamentalistycznych kretynów z południa USA którzy uwielbiają oglądać wykonywanie kary śmierci, nie wierzą w Darwina, kupują sobie karabiny maszynowe ( do obrony, potem noszą je do szkoły) i głosują na republikanów.

  65. Ja jak zwykle off topic:

    KONIEC PLATFORMY

    Oto jestesmy naocznymi swiadkami upadku partii politycznej. Political reality show.

    Dotychczasowa kampania wyborcza Platformy to jedna wielka katastrofa. Blade wypowiedzi, zupelnie nie na miejscu w kampanii wyborczej, bardzo kiepskie spoty, zadnej wlasnej inicjatywy, zadnego dobrego pomyslu. Oni sami nie wykazuja inicjatywy, oni tylko reaguja na kolejne celne ciosy PiSu. Zawsze sa o krok albo nawet dwa do tylu. Te spoty jako odpowiedz na kampanie PiSu sa po prostu zenujace. Po raz kolejny widac wyraznie, ze Tusk nie nadaje sie do tej gry. Widocznie w polityce nie wystarczy byc porzadnym czlowiekiem. Jedyna konkretna proba ataku ze strony Tuska to ta zupelnie beznadziejna wypowiedz o budowie drog. Bardzo nieudolna proba, bo kazdy wie, ze zadna ekipa rzadowa nie jest w stanie w ciagu 2 lat wybudowac zadowalajacej ilosci drog.

    Platforma zamarla jakby sparalizowana i tylko przyglada sie z niedowierzaniem jak Kaczynscy i ich slugusy raz za razem trafiaja. Zamarla tak jak krolik na widok kobry, niezdolny ruszyc sie nawet o milimetr w obliczu katastrofy.

    Bardzo watpie, ze PO ma w zanadrzu jakas prawdziwa bombe obok tych kapiszonow, ktore do tej pory zaprezentowala. To wyglada tak, jakby wszyscy dobrzy specjalisci od walki wyborczej poszli do PiSu.

    Przegrana Platformy w najblizszych wyborach to jej nieuchronny koniec. Trzeciej takiej porazki Tusk nie wytrzyma. On juz nie bedzie w stanie zatrzymac rozpadu, czesc ludzi odejdzie, a niedobitki zostana poprowadzone przez Jana Rokite pod skrzydla jedynej slusznej partii. Jego zona juz tam jest i przygotowuje teren na wielki Exodus.

    Wtedy wreszcie scena polityczna sie wyklaruje, bo to jest nienormalne, zeby po prawej stronie byly dwie podobne partie. Moze wtedy jakas sensowna socjaldemokracja bedzie mogla zajac pozycje w centrum i troche na lewo. Tylko silna i nowoczesna socjaldemokracja bedzie w stanie zahamowac te sredniowieczna prawice. Jedno jest pewne ? Tusk tego nie potrafi. Ktoś będzie musiał zagospodarowac elektorat, jak moda na prawicowych oszołomów wreszcie minie.

    Jeszcze jedno: do wszystkich o ?szestow?: don?t feed the troll ? nie reagujcie na oszołoma, to mu sie znudzi i sobie pójdzie.

    Pozdrawiam

    Tomek

  66. Partia zagubionych, gdyby potraktować jej nazwę serio, byłaby zapewne jedyną masową partią w Polsce i prawdziwie inteligencką. Prawdę mówiąc, pomysł Gospodyni zasługuje na realizację, zwłaszcza w kontekście porządkowania sceny politycznej. Istnieje, co prawda, ryzyko, iż taka formacja całkowicie zmonopolizowałaby scenę polityczną. Zastanówmy się jednak, czy takiej ceny nie warto zapłacić.
    Z monopartią umiemy dawać sobie radę, dużo lepiej niż z pozornym pluralizmem. Zróznicowanych idei i programów nie potrzebujemy, bo mając nawet wyższe wykształcenie, brakuje nam aparatu pojeciowego do ich oceny.
    Polityka zredukowana do podatków, budżetu, gospodarki bądż narodowej dumy szerszej niż zawodowa wiedzy nie wymaga. A świadome kształtowanie życia zbiorowego i stosunków międzyludzkich wykracza poza horyzont aspiracji intelektualnych i politycznych elit.
    Z zażenowaniem przyglądam się obywatelskiej bezradności wobec wyzwań przed jakimi postawiła nas suwerenność i demokracja.
    Nie opanowaliśmy, nie, nie lud, tylko my, inteligenci abecadła liberalnej myśli. Nie potrafimy korzystać z naszych praw. Nie pozwalaby by ci, których arbitralnie uznaliśmy z gorszych od siebie z nich korzystali.
    Przygladamy się krytycznie poczynaniom polityków, ale ci którzy warci byliby naszego wsparcia, przez naszą polityczną bierność nigdy się nie przebiją, przez mur celebrytów i nigdy szeroka publiczność o ich istnieniu się nie dowie. Nigdy więc na nich nie zagłosuje.
    Nie oszukujmy się dziennikarze to nie headhunterzy. Płacą im za informacje o celebrytach a nie o politycznych talentach.
    Sami nawet gdy jakiś talent się przebije, to i tak go odzrzucimy, bo z natury samego talentu, musiałby popaść w konflikt z polityczną poprawnością, która nas zniewoliła.
    Nie spotkamy się na marszach i wiecach, na placach i ulicach.
    Nie zweryfikujemy w uczciwej debacie naszych przesadów i wiedzy, uzyskiwanej za pośrednictwem prasy, a więc z drugiej albo i trzeciej ręki.
    Nie zgodzimy się na wyższe podatki, nawet wtedy, gdyby środki z nich przeznaczono na budowę autostrad, czy sprawną biurkrację i rozwój nauki.

  67. Szestow,
    jakim epitetem określisz spoty PIS-u sugerujące, iż opozycja bierze udział w tzw. smarowaniu? Wypowiedzi posła Gosiewskiego też są w porządku? Poza tym Prezydent, który właśnie włączył się w kampanię wyborczą wyraźnie popierając jedną partię (zgadnij którą) sam wystawia się na ostrzał. Inna sprawa, że dla PIS-u już sama znajomość z osobami podejrzanymi o korupcję stanowi dowód udziału w tejże, a Prezydent Kaczyński chyba zna głównych uczestników ostatnich wydarzeń całkiem nieźle…
    PIS kreuje się na jedyną partię walczącą z korupcją co już samo w sobie jest nadużyciem, bo oznacza że wszyscy, którzy PIS-u nie popierając są tej korupcji zwolennikami. Ponadto PIS zna jedną tylko metodę walki z tą patologią: ścigać i wsadzać do aresztu (póki co nikt , z bohaterów ostatnich wydarzeń nie został skazany). Niewątpliwie jest to bardzo widowiskowe i tzw. „czarny lud ” to kupuje. Poza tym jeśli tej korupcji nie można znaleźć, to można, a nawet należy ją wykreować np. przez prowokację lub fałszywe oskarżenia, byle byłby powód do pokazania skuteczności użytej metody( narzędzia – CBA). Taki model walki z korupcją ma poważne skutki uboczne – blokuje wszelką aktywność administracji na polu inwestycji – przecież nie trzeba dowodów by „udowodnić” komuś udział w korupcji.
    Niestety do głowy PIS-owskiego wodza i jego wasali nie przyszła jak dotąd myśl, że istnieją inne, może nie dające takiego poklasku ( bo nie da się pokazać w TV „łapówkarza” wyprowadzanego przez zamaskowanych funkcjonariuszy CBA) metody walki z korupcją. Tworzenie dobrego prawa, które ograniczało by do minimum okazję do dawania łapówek jest na pewno skuteczniejsze. Wszak to właśnie okazja czyni złodzieja, a jak wiadomo skuteczność prewencyjna ewentualnej kary jest ograniczona.

  68. Przepraszam, przycisnęłam omyłkowo nie ten klawisz i nie dokończyłam myśli. Pozwolę sobie kontynułować:
    Oczekujemy gwiazdki z nieba i wielce jesteśmy jej brakiem rozczarowani , jak dzieci.
    Nie ma chyba drugiej tak przez nas zaniedbanej dziedziny jak polityka. Polityka rozumiana jako funkcjonowanie państwowej i miedzynarodowej wspólnoty. Ogół spraw publicznych.
    Większość zawodowych komentatorów, nie ma nawet podstawowej wiedzy na temat obowiązującego prawa. Widzę o mechanizmach społecznych i gospodarczych, czerpią zaś zapewne z mediów i od polityków. A ci ostatni, mówią różne dziwne rzeczy dziennikarzom, potem czytają swoje słowa w gazetach i sami zaczynają w nie wierzyć. I tak koło niekompetencji się szczelnie zamyka.
    Tylko nasza rzeczywista aktywność mogłaby to zmienić. Bo Partia Zagubionych to my, obywatele.

  69. szestow
    zadziwia mnie twoje oburzenie na to co pokazują w tv i reakcję prowadzących, bo to jaka jest agresja do ludzi z innych ugrupowań to zasługa twoich pupili,,braci mniejszych” a szczególnie jednego JK, jest to człowiek mający wielkie ambicje, szkalujący ludzi. Tak jak napisałeś jest to partia określona ,,dno” i zbiorowisko chamstwa, tak prawdę mówiąc mogę łatwiej zrozumieć co mówi ,,podchmielony ” Kwaśniewski niż twój Psudotrzeźwy z nienawiści ,,Prezio”(to od prezesa nie od prezydenta).

  70. Szestow rano i wieczorem
    ” Mam siłę jednego głosu, który ma byc przeze mnie oddany z głową…”

    Nie wątpię, że dotrzymasz słowa. Zazwyczaj wyborca oddaje tylko głos. Gdybyś miał jakieś problemy z wpychaniem głowy do urny to daj znać. Najlepiej ornitologom z TVPiS. Na pewno pomogą.

  71. Napisałem w blogu p. Daniela Passenta:
    Już dawno pisałem, że PO powinna się podzielić i odesłać Rokitę do PiSu.
    (Rokita wysłał do PiSu żonę, a sam czeka na wynik wyborów).
    To powinno zbliżyć PO do centrum i umożliwić koalicję z LiDem.
    To jest jedyna droga do odsunięcia PiSu od władzy. Nie rozumiem co jest powodem tej nagonki przeciw LiDowi. Czy to że SLD będąc u władzy popełnił jakieś błędy? Że obsadzali swoimi ludźmi stanowika? Że niektórzy nie byli tego godni? Czy inni tego nie robili? Czy w porównaniu z tym co robi PiS to nie był mały ?pikuś??
    telegraphic observer rozważa na kogo głosować. Ja zagłosuję pragmatycznie. Jestem Europejczykiem – Polakiem. Chcę abyśmy byli doceniani w Europie i świecie. Chcę aby Polska zajęła należne jej miejsce w Europie i żeby nasi przedstawiciele nas nie ośmieszali. Nie ma powodów abyśmy nie mogli żyć w przyjaźni z sąsiadami. Chcę państwa świeckiego.
    Jestem przeciw nacjonalizmowi, homofobii i ksenofobii.
    Dlatego zagłosuję na LiD.

  72. Do Marca:
    W przygotowaniu gruntu pod IV RP nie tylko Leszek Miller ma swój udział. Początek IV RP to afera Rywina, nie wiadomo, czy rzeczywista, czy wykreowana przez media, na początku głównie Agorę i Gazetę Wyborczą. Błąd Millera i Kwasniewskiego plegal na tym, że postanowili być poprawni politycznie i zamiast natychmist przekazać sprawę do prokuratury, ukręcając łeb wszystkim domysłom, pozwolili Michnikowi i „Gazecie” na śledztwo dziennikarskie. Potem była komisja, cudowny powrót na scenę polityczną politycznego zombie, jakim był Jan Maria Rokita i polityczne narodziny Ziobry. W kadencji Leszka Millera nie było więcej afer, nepotyzmu (choćby curuś największej turystki III RP Alicji Grześkowiak w radzie nadzorczej Orlenu) i korupcji niż za czasów duetu Buzek-Krzaklewski, ale komuch Miller miał przeciw sobie media. Wracając do afery Rywina, ciekawe czy ktoś kiedyś wyjaśni, czy był związek między aferą Rywina i konfliktem w Agorze, pomiędzy Wandą Rapaczyński, reprezentującą biznesowych udziałowców „Agory” i styropianowo – etosową częścią redakcji. Reasumując, Michnik zawinił, Rywina powiesili a Miller (wraz z SLD) zdrowo oberwali. Pozdrowienia

  73. szestow pisze – Cóż wam ten Kaczyński uczynił miernoty z PO i TVN-u, że zbliżacie się poziomem do przestępców wzywających do zabójstwa?
    Widać, że człowiek jak jego idol ma problemy z samym sobą. Dlatego apeluję po raz kolejny – NIE KARMIĆ TROLLA!

  74. ludowelobbyleppera: PAK.
    > Ręce opadają na takie dictum.

    Również opadają mi ręce, bo dowodzisz, że nie rozumiesz ani red. Paradowskiej, ani mnie.

    Pierwszą akcję przeciwko korupcji (przynajmniej tę którą ja pamiętam) prowadził Włodzimierz Cimoszewicz. O korupcji często mówi się w mediach, nagłaśnia ją, a kolejne rządy przeprowadzają albo akcje, albo za ich czasów wprowadza się odpowiednie zapisy do ustaw (jak do ustawy o zamówieniach publicznych, czy też w ustawie o informacji publicznej). Korupcja jest dostrzeganym i zwalczanym złem, z różną intensywnością i skutkiem.

    Red. Paradowska w ubiegło tygodniowej Polityce skrytykowała sposób walki z korupcją za rządów PiS, oraz formę jej prezentacji w mediach, który sugeruje „że dopiero PiS walczy z korupcją, a wcześniej nikogo za to nie skazano (jest dokładnie odwrotnie)” (to akurat z artykułu Janickiego i Władyki, ale ten sam duch przewija się u pani Janiny). To znaczy: metody stosowane przez PiS i nagłaśniane są nieskuteczne, kompromitują organa ścigania i sądownictwo, oraz (to już mój dodatek) przynoszą dodatkowe koszta.

    Czy mógłbyś pokazać fragment, gdzie red. Paradowska albo ja jesteśmy przeciwko walce z korupcją? Nawet jeśli ja stawiam, uważam że zasadne pytanie, czy obecnie stosowane metody nie są dla nas bardziej szkodliwe od samej korupcji; nie jest to pochwała korupcji.

    Przepraszam, ale ‚debata o korupcji’, którą proponuje PiS i duża część mediów, jest na poziomie czystej zagrywki populistycznej. I na tym samym poziomie jest Twoja krytyka. Sprowadza się ona do stwierdzenia, że korupcja jest groźna, więc każda metoda jej zwalczania jest dobra.

    Jako że obawiam się iż nie zrozumiesz, czegoś co właściwie w każdej dziedzinie życia jest zrozumiałe, ale co w przypadku korupcji jakoś umyka wielu komentatorom, przepłoszonym chyba przez to straszne słowo na ‚k’, to podaję analogiczny przykład. Powiedzmy, że rząd uważa, że Polakom żyje się źle, bo mają mało pieniędzy. Powiedzmy, że uznam to za słuszną diagnozę społecznego problemu. I teraz, powiedzmy, rząd proponuje powołanie specjalnego urzędu, który według własnego widzimisię będzie rozdawać pieniądze, po milion na głowę. A gdy opozycja i krytyczni komentatorzy mówią, że ta metoda nie jest właściwa, ponieważ pieniądze docierają do zbyt małej liczby Polaków, a być może nawet per saldo się nie opłaca, ponieważ koszta w podatkach ponosimy wszyscy, a rozdawnictwo nie zachęca do aktywności zawodowej, rząd odpowiada, że to znaczy, że są oni zwolennikami biedy w Polsce i hamują rozwój gospodarczy…

    W tym przypadku nie miałbyś, jak sądzę, najmniejszych wątpliwości, by uderzyć się w czoło, powiedzieć, że metody są idiotyczne i nieskuteczne, nawet gdy odwołują się do słusznej diagnozy społecznej. Więc dlaczego przeszkadza Ci podobna krytyka sposobów zwalczania korupcji?

    Więc jeszcze raz napiszę, co mi się nie podoba:

    Po pierwsze nie podoba mi się przeniesienie ciężaru walki z korupcją, z transparentności finansów publicznych (zamówienia, ustawa o informacji publicznej), na metody policyjne. (Bardzo to było wyraźne w wywiadzie pana Borowskiego z biura Euro 2012, który z jednej strony deklarował zawieszenie wielu procedur przetargowych, a z drugiej kontrolę przy pomocy CBA…) Obie te metody powinny współistnieć, ale za bardziej właściwy i skuteczny uważam nacisk na transparentność. Tu jest dużo do zrobienia, zwłaszcza w edukacji obywatelskiej.

    Po drugie nie podoba mi się propagandowość walki z korupcją, a to jest wielki temat, który tydzień temu w Polityce poruszyła pani red. Paradowska. Nie podoba mi się to z kilku powodów, od możliwości łatwego oskarżenia niewinnych ludzi, poprzez kompromitację wymiaru sprawiedliwości, który nie potrafi skazać ludzi w odbiorze społecznym winnych, na samej nieuczciwości politycznej skończywszy.

    Po trzecie, nie podoba mi się zastój w budzeniu aktywności obywatelskiej. To by nie było korupcji to nie sprawa służb specjalnych, ale nasza. To w naszym ręku leży możliwość skontrolowania przebiegu tych spraw, które są nam bliskie — np. czy nie doszło do korupcji na pobliskiej budowie. Może pójść, zażądać dokumentów, sprawdzić czy wybrano ofertę najtańszą, a jeśli nie, to dlaczego, itd., Jeśli nie podobają nam się sposób wydawania pieniędzy w gminie, to możemy w najbliższych wyborach zmienić lokalnych urzędników, itp. Tymczasem w tej chwili kształtowany jest model społeczeństwa, którego społecznym zaangażowaniem jest włączanie telewizora by zobaczyć konferencję ministra sprawiedliwości.

    Po czwarte, nawet popierane przeze mnie rozwiązania związane z transparentnością wydatków publicznych w obecnej postaci prawnej nie są doskonałe. Potrzebna jest dyskusja nad tym, jak je usprawnić. To nie jest tak, że raz na zawsze dostajemy doskonałe prawo. To jest tak, że prawo ewoluuje, wśród naprawiania kolejnych błędów, luk i zmieniających się realiów. W ustawie o zamówieniach publicznych widzę w tej chwili co najmniej dwa problemy: łatwość blokowania inwestycji publicznych, oraz brak odpowiedniego nadzoru nad jakością ofert. Potrzebne są mądre pomysły jak to udoskonalić.

  75. @Jean Paul pisze „Jak przestał go finansować, stał się obrzydliwym oligarchą”

    Prezydent RP widac uważał, że Krauze jest takim Wokulskim, który polski biznes będzie w stanie wywindowac na świat lecz po tym jak okazało się, że jego zaufany Kaczmarek bardziej wierzy idei pieniądza Krauzego, a nie idei silnego państwa rozstał się z oboma panami. Poza tym Krauze Kaczyńskiego nie finansował. Wiesz coś na ten temat czy tylko oczerniasz i chlapiesz jęzorem, bo taka moda?

    @wielbicielka Bernarda pisze „słyszałeś co Amerykanie mówią w mediach
    o Dżordżu Dablju?”

    Co Amerykanie mówią o swoim prezydencie to jedno (nawet Moore film na jego temat nakręcił w podziemiu filmowym, bo żadne studio nie dałoby centa na taką produkcję) natomiast prawo amerykańskie i szacunek dla niego to drugie. Nikt w żadnych mediach nie wypowie się z pogardą o prezydencie i tym bardziej demokraci walcząc w wyborach do kongresu nie będą bezkarnie szkalowac głowę państwa nieprawdziwymi spotami, bo znależliby się w sądzie szybciej niz myslisz. Partia która przekracza jak PO prawo jest anarchistyczna. Nie potrafią walczyc twórczo i fair więc używają chamstwa licząc na bezkarnośc. Czy wymiar sprawiedliwości jest tak niewydolny, że niemoże ukrócic tej niebezpiecznej zabawy w anarchię?

    @Tomek pisze „Jeszcze jedno: do wszystkich o ?szestow?: don?t feed the troll ? nie reagujcie na oszołoma, to mu sie znudzi i sobie pójdzi”

    Tak, Tomku. Oszołomem jest każdy kto mysli inaczej niż ty. Zaatakowałeś PO tak jakbyś był trollem LiDu liczącym na odebranie im glosów. Powtarzam, zatem a propos LiDowskiego trolla Tomka(bo to w końcu też troll tylko czerwony) „dont feed the red troll!!!”

    @mironk pisze „jakim epitetem określisz spoty PIS-u sugerujące, iż opozycja bierze udział w tzw. smarowaniu?”

    O ile sobie przypominam w tym przerysowanym spocie była mowa o korupcji urzędników państwa raczej niż opozycji i to w przeszlości. Czy tak przypadkiem nie było?

    @mironk pisze „Taki model walki z korupcją ma poważne skutki uboczne – blokuje wszelką aktywność administracji na polu inwestycji – przecież nie trzeba dowodów by ?udowodnić? komuś udział w korupcji”

    Nie obawiałbym sie o aktywnośc administracji na polu inwestycji. Firmy mają po dziurki w nosie dawania skorumpowanym urzędasom łapówek, bo z tego wynikają tylko kłopoty. Uczciwy biznes jest sto razy lepszy i dlatego Skandynawowie z którymi rozmawiałem doceniają ten 1-szy rząd po 89-ym, który z tym rosyjskopochodnym procederem walczy.

    @mironk pisze „Tworzenie dobrego prawa, które ograniczało by do minimum okazję do dawania łapówek jest na pewno skuteczniejsze”

    Prawo możemy tworzyc tylko trzeba to prawo egzekwowac, a z tym jest tragicznie i kazdy przeciętny Polak o tym wie. Czyżbyśmy zyli w innych krajach?

  76. Jak trzeba to mozna byc bardzo rzutkim erudyta.
    Ale jezeli nie pasuje to do ideologicznego „stanowiska” nagle mozna stac sie intelektualnym nielotem…
    Otoz oligarcha to ktos kto zrobil wielkie pieniadze dzieki powiazaniom polityki z ekonomia.
    Proste?
    Otoz jak najbardziej slusznym jest by z tak zwana oligarchia walczyc gdyz niszczy ona konkurencje – glowny motor wolnej gospodarki.
    W Polsce panstwa w gospodarce jest STANOWCZO za duzo i w zlym miejscu…
    LID jako partia „lewicowa” bynajmniej nie wrozy tego panstwa niej.
    Abstrahujac od tego czy PIS jest prawdziwa prawica pytanie jest na ile lewica jest nasza „lewica”…
    I w ten sposob obok partii zagubionych mamy partie zagubione…

  77. wrozy tego panstwa mniej – nie niej

  78. Ludzie nieświadomi, którym propaganda antyrządowa i antyprezydencka zrobiła wodę w mózgu wypowiadają sie pochlebnie o raperze, który w swoim utworze chce zabic prezydenta. Wszędzie w cywilizowanym świecie spotkałoby się to z potępieniem i karą lecz u nas dziennikarze w TVN traktują to jako dobry dowcip czym zrównują się poziomem z tym młodocianym przestępcą. Reklamują go i powodują zwiększona sprzedaż. Na tym polega zła siła głupich mediów i głupich dziennikarzy nie szanujących prawa i demokratycznie wybranego prezydenta. Coż się dziwic TVN-owi? Ryba psuje się od głowy. To głowa czyli redakcja i szefostwo stacji czują się bezkarne. Gdyby w jakiejkolwiek amerykańskiej stacji telewizyjnej tak pogardliwie potraktowano prezydenta reklamujac bandytę to stacja ta byłaby skończona, dlatego tego nie robią. Boją się konsekwencji prawnych. Głupi dziennikarze TVN-u mówią bezmyślnie o tej sprawie, bo nikt ich na studiach dziennikarskich nie uczył szacunku dla państwa. Kto miał ich tego uczyc Żakowski – anarchista?

  79. PS.: ludowelobbyleppera
    Poprawiam się na trzy przedmioty, w tym butelkę wódki i butelkę wina. A co do rachunków — może płacił kartą? Jesli tak, to łatwo sprawdzić co kupował.
    (Nawiasem mówiąc, przejście na wyłącznie elektroniczne pieniądze: płacenie kartą, przelewy, itp., mogłoby zupełnie wyeliminować szarą sferę i skutecznie zmniejszyć problem korupcji.)

  80. Pani Janino, może skomentowałaby Pani dla nas wielką debatę na polskiej lewicy, jaką szykują nam Kaczyński z Kwaśniewskim. Wprawdzie to debata dwóch zwalczających się odłamów lewicy, narodowych socjalistów z jak to oni mówią „pogrobowcami czasów słusznie minionych”, ale to ta sama retoryka, te same cele – rozwój własnego elektoratu, czyli pielęgnowanie i rozbudowa grup „skrzywdzonych przez los i oligarchię”. To ten elektorat zawsze będzie głosował na tych, którzy mocniej przy…walą przeciwnikowi, tych którzy naobiecują – nawet nie że coś dadzą, tylko, że odbiorą tym „niesłusznie wzbogaconym” oczywiście zawsze na straszliwej krzywdzie ludu… I jedno jest wspólne dla tych partii – pogarda dla „ciemnego ludu” tak widoczna zarówno u „wojska” Kaczyńskich jak u różnych takich Millerów i Łapińskich. Duszę się, gdy ci ludzie zaczynaja harce w niby publicystycznych programach telewizyjnych. To co tam pokazują, to chamstwo, arogancja, napastliwość… A ludziom PiS-u przypominam, nie ilość brzydkich słów określa chamstwo wypowiedzi, tylko jej sens, bijący w przeciwnika, jakże często przekłamaniem, przeinaczeniem lub zwykłą potwarzą. PiS-owscy propagandziści od dawna stosują pewien chwyt – kiedy grozi im oskarżenie o jakiś występek uprzedzają atak imputując dokładnie takie przewinienie swoim przewciwnikom. A im gorszego draństwa się dopuszczą tym ostrzej i bardziej bezpardonowo atakują. To jest właśnie przyczyna takiego braku wyrazistości opozycji. Jak opowiedzieć o świństwie wyrządzonym przez gościa, który kilka minut wcześniej o takie właśnie świństwo oskarżył ciebie? Typowa akcja uciekającego złodzieja, który udaje, że jest pierwszym ścigającym.

  81. Dzisiaj usłyszałem propozycję sloganu wyborczego dla LiD: Lepszy pijany Kwaśniewski niż trzeźwy Kaczyński (którykolwiek). Kto wie, może to i skuteczne by było?

    PS szestow i jego towarzysze mają poczucie misji – rozmowa z nim, czy jej brak, niczego nie zmieni, więc tym bardziej nie warto karmić trolla

  82. Szanowna Pani Redaktor!

    Ponad tydzień dałem sobie spokój z polską polityką i jej komentarzami na blogach. Po tym, co przeczytałem i widziałem ostatnio, chyba sobie ten czas przedłużę.
    Nie rozumiem, jak można tyle dyskutować z szestowem. Dla tych, co chcą dalej to robić, proponuję mu zadać pytanie o wiarygodność pokazu prokuratury z hotelu Marriot.
    Dzisiaj dowiedziałem się, że jedna kamera była umieszczona (na życzenie ABW) przed drzwiami p. Krauze. Dlaczego brak zdjęć wchodzącego do tego pokoju (i wychodzącego, skoro wszedł) p. Kaczmarka? Coś tu nie tak?
    Czy mam rację?
    Czy może Pani o to zapytać kogoś z prokuratury, przy okazji kolejnej konferencji prasowej? Bardzo mnie ciekawi powód braku takich zdjęć.
    Serdecznie pozdrawiam

  83. @krzyżak
    Pijanym łatwiej sterowac więc chwalcie Kwasniewskiego i upijajcie go i siebie. Tylko po co w Polsce. Jedzcie sobie do Kazachstanu czy Mongolii tam stepy szerokie i Krauze szuka ropy więc mogłoby coś i wam trysnąc. Zostawcie politykę i demorację trzezwo myslącym. A ty krzyzaku schowaj się w lochach Malborka ze szkieletem von Jungingena i zaśpiewaj mu jakieś ulubione Olka disco polo. Może byc np.
    bo wszyscy w eselde
    to jedna rodzina
    miller czy kwachu
    schroeder u putina

  84. Spóźnione ( nieco) ad vocem:
    marc, (25.09.g.20,11),
    pisałem, że decyzję L. Millera, w świetle decyzji kierownictwa LiD o nieumieszczeniu go na listach wyborczych, rozumiem, chociaż jej nie akceptuję, również nie pochwalam, – między innymi z powodów które wymieniasz.
    Pozostanę jednak przy swojej opinii, że byłoby lepiej aby votum nieufności
    L. Millerowi udzielili wyborcy lewicy odmawiając mu swoich głosów.
    Byłby to czytelny sygnał, również dla Millera, że wyborcy lewicowej opcji już go nie chcą.
    A tak, dano mu do ręki argument – jeśli przegra, że przegrał nie dlatego, że ludzie mu dziękują, tylko dlatego, że został „wmanewrowany” przez partyjne kierownictwo w postponowaną Samoobronę.
    Ponieważ nikt inny go nie chciał – poszedł tam, gdzie miał jakieś szanse wyborcze i gdzie go chcieli. Zwykła kalkulacja.
    Inaczej mówiąc; będzie grał skrzywdzonego i niektórzy to „kupią”.
    Natomiast, jeśli Miller wygra to decyzja Olejniczaka o wyautowaniu Millera z list wyborczych będzie strzałem samobójczym. Mam na myśli stracone głosy.
    PS. Słowo „świństwo” zastępuję określeniem: „chwyt bardzo poniżej pasa”.

  85. Do Szestowa,

    Szestow- sympatyzuję z Tobą jako aktywnym uczestnikiem życia blogowego.
    Mam wrażenie, że tak jak ja -lubisz dyskusję otwartą-wolną od własnych preferencji/słyszę ten rechot pożeraczy trolli- od razu czuję się bardziej sobą/.
    Ja po kilku przymiarkach do tej zabawy odpuściłem sobie zupełnie. Dla mnie to wzorcowa zabawa przelewania pustego w próżne. Jednego dnia Gospodarz blogu /z góry przepraszam wszystkich Gospodarzy blogów- uwaga nie dotyczy ich Szanownych osób-tylko opisuje mechanizm działania blogów/ rzuca hasło Nr1. – wszystkie dzieci grzecznie recytują to co znają z innych mediów,tak jak im to podano/ współczesnie
    fonkcjonująca świadomość rzeczywistości-to 100% media/.Następnym razem temat nr.2 -i wszystkie dzieci podnoszą rączki i gładziutko recytują w/g obowiązującej na podwórku słuszności , podżegając się wzajemnie emocjonalnie-w wycinkowym opisywaniu świata, z pasją i zachłystem a własnej super wyjątkowości .
    Szestow -to taka udawana gra, która jest namiastką życia dla sfrustrowanych bezsilnych, biedaków.Tu o nic nie chodzi!!!Nadrzędnym spoiwem jest to- żeby wszyscy krakali podobnie.
    Pozatym dochodzi jeszcze element naszej polskiej natury-po pięciu minutach dyskusji zaczyna się jatka. Ostatnio ,przypadkiem zatrzymałem się na forum wymiany porad na temat jakiej ś choroby, i co? po kilku stronach kłótnia aż miło.
    Mnie osobiście zdarzyło się mieć „szczęście”wypowiedzieć swoją opinię w temacie profesji wobec kompletnych dyletantów,jednak sprzeczną z wylansowaną oficjalnie-o mało mnie nie rozszarpali i utopili się we własnej ślinie.Hydraulik, który ostatnio pomagał mi w usprawnianiu instalacji wodociągowej, który większość roku pracuje w Belgii- opowiadając mi o tym kraju co rusz się wzruszał. Po dwóch latach pracy w Belgii nie może ochłonąć z powodu szoku spowodowanego powszechną normalnością.
    Oczy mu łzawią ,gdy opowiada,że dopiero tam dotarło do niego- że istnieje coś takiego jak godność ludzka.

    Niczego Ci nie sugeruję ,niczego broń Boże nie podpowiadam -to był szczery odruch.Teraz już naprawdę rozpływam się w niebyt.Pozdrawiam.

    P.S. Nie odpowiadaj na moje pismo – bo akurat na kilka tygodni wyjeżdzam, i nie będę
    miał możliwości przeczytać.

  86. Odnośnie wypowiedzi Kaczyńskiego o tym, ze nie musi rozmawiac z pomocnikiem (Tuskiem). Ciekawą propozycją ze strony PO byłaby propozycja debaty z o.Rydzykiem. Jak juz mijamy „pomocników” to bądźmy konsekwentni.

  87. marzy mi się system jednomandatowych okręgów wyborczych, a rząd tworzony tak, jak w Szwajcarii – wszystkie partie i opcje polityczne obecne w parlamencie mają w rządzie swoją reprezentację. Muszą się dogadać!

  88. Faktycznie…tylko Krzyzak ma cos interesujacego do powiedzenia.
    Mnie bardziej interesuje co tak naprawde jest lewicowego…oprocz niecheci do religii w „LID”-zie.
    Czy ma zamiar naprawde „bronic pokrzywdzonych”?
    Ilosc tzw. ludzi elity bynajmniej nie majacych zbyt wiele wspolnego z pokrzywdzonymi sugeruje raczej salonowa lewicowosc.
    Jest to raczej partia uwlaszczonej elity, ktora podniosla (bo lezal na ziemi…szyldzik lewicy).
    Nie-twarzowy – jeden z niewielu „lewicowcow” z robotniczymi korzeniami – Miller jakby cus do dobrego towarzystwa „elitarnej i nowoczesnej” elity nie pasowal.
    Nagle on musialbyc skreslony bo „bynajmniej nie jego kuple z LID-u tworzyli wladze najbardziej skoumpowanych rzadow w III RP…”
    Na LID-owskim spotkaniu mozna bylo uslyszec, ze:
    czuja sie dobrze
    ze beda normalna (?) partia
    i ze sa przystojniejsi od PIS-u.
    Nie lepiej by bylo przyznac sie do tego, ze jest sie partia liberalna…i ze spokojem ducha zajac sie robieniem forsy?
    Pani Janino jeszcze raz powtarzam to nie jest to problem partii zagubionych polityki- to problem zagubionych partii, ktore tak naprawde przyjmuja nazwy i sztandary w celach nie osiagniecia jakiejs wymiarnej zmiany zgodnej z ideowym duchem danej formacji ale jedynie by dojsc do wladzy.
    Nic dziwnego, ze jest wielka grupa jak Pani to nazywa „zagubionych” politykow – oni nie sa zagubieni bo nie ma w czym.
    W ideologicznym lesie polskich partii nic nie jest tym za co sie podaje i jak sie nazywa…
    No moze UPR.

    Co do propagandy anty-lewicowej a propo’s atakow na LID to pogodzmy sie raz na zawsze i przestanmy „Kwasniewskich” nazywac lewica bo to zaczyna byc nudne.
    „LID to hybryda liberalnej ?lewicy?, już bez ?wrażliwości społecznej?, bo z pełną akceptacją zasad nowego kapitalizmu i z oklepanymi już standardami ?poprawności politycznej?, tolerancji, walki z szowinizmem, ksenofobią, antysemityzmem, przeszczepionymi z liberalnej lewicy zachodniej. Nowa polska ?lewica? sluzyc ma JEDYNIE utrzymaniu sie przy wladzy (albo jej odzyskaniu).”
    Jest pusta bez zadnej wymiernej prawdziwej lewicowej tresci – reprezentuje jedynie waska grupe spoleczna o czym swiadcza wyniki wyborcze.
    Nie dziwmy sie, ze naprawde DUZE grupy ludzi, ktorzy przegrali na zmianie systemowej i ktorzy potrzebuja swojej reprezentacji garna sie do SAMOOBRON.
    LID zaklamuje polska scene polityczna i „kradnie” miejsce na prawdziwie potrzebna autentyczna partie lewicowa.

  89. Idź na wybory! Październik miesiącem trzepania paździerza!

  90. Moim zdaniem szestow to Bernard lub jego klon. Czyżby PiS opanował już klonowanie ludzi ?

  91. „Katyń ” wajdy jest filmem ,który mozna recenzować tylko na kolanach. Oczywiście ze wzgledu na tematykę,a nie walory artystyczne filmu. Jest on reklamowany jako najbardziej oczekiwany film wolnej Polski. Ale ja chciałbym obejrzeć film opowiadający o Wołyniu w latach 1925-1945. Ludobójstwo,które jest przemilczane w wolnej Polsce. Kiedyś napisałem ,że na Wołyniu ginęli gorsi Polacy : chłopi,osadnicy wojskowi. Wraz z ostatnimi repatriantami umrze także i pamięć o tamtej rzezi. Obawiam się ,że nikt nie odważy się nawet na scenariusz takiego filmu.

  92. Pani Redaktor !
    Wydaje się, po analizie tego co się w naszym kraju dzieje (nie tylko na scenie publicznej, ale przede wszystkim w głowach wielu naszych rodaków), że można bez błędu stwierdzić, iż do partii zagubionych przynależy wielu Polaków. Zagubionych mentalnie, „świadomościowo”, pod względem wizji tego czego chcemy i dokąd zmierzamy. Bo przystępując i gremialnie popierając ów projekt p/n Unia Europejska, wielu z moich rodaków chyba nie zdawało sobie sprawę tak do końca „o co tu chodzi”, z czym „to się je”. Bo to nie tylko „kasa, Misiu kasa” – ale i zasady, wizje, stosunki międzyludzkie, pewne patrzenie na historię i tradycję z równoczesnym otwarciem na przyszłość. To także prawo, wolności obywatelskie, spojrzenie szerzej – właśnie „z punktu widzenia Europy”, nie Warszawy, Pcimia czy Wrześni. Tak, ten projekt musi odebrać część suwerenności, wolności ale traktowanej i utożsamianej z państwem, w formie XIX-stowiecznej i narodowej glorii. To umiera, to odchodzi w przeszłość, to jest już „bywsze” w globalizującym się świecie. Bo ten 19-stowieczny europejski projekt narodowo-suwerennych bytów, „poczłonkowanego” na miedze, zagony czy poletka kontynentu musi umrzeć w starciu z gigantami gospodarczymi (o USA nie mówiąc) jak Chiny, Indie, Japonia,Korea, a w kolejce stoją – Brazylia, Indonezja czy Rosja (wraz z rosyjską strefą środkowoazjatyckich jej wpływów). Unia musi się integrować – lub umrze bądź zostanie zglajchszaltowana, zmarginalizowana jak np. Cesarstwo Rzymskie. Imploduje zostawiając gruzy – a świat pójdzie swoją drogą zostawiając zgliszcza na tym „wyrostku robaczkowym” Azji swojemu losowi.
    A tak mi się wydaje, iż b.wielu Polaków – co przekłada się zarówno w wyborach dokonywanych przez nich jak i w retoryce wyborczej (jeszcze raz powiem: głupszego i bardziej infantylnego, krótkowzrocznego i zacofanego powiedzenia jak „Nicea albo śmierć” nigdy nie słyszałem i może dobrze iż Autor tego beznadziejnego szlagwortu „poszedł” sobie ze sceny publicznej….) – tego nie chce zrozumieć. Patrzy na świat okularami swoich dziadków i babek, a w głowie mam klisze i maski Piłsudskiego, Dmowskiego, Witosa czy Pragiera. Rozpamiętywuje sprzed półwiecza klęski, czci martyrologiczne uniesienia (stare i te najnowsze), upaja się suwerennością i wolnością pojmowaną „zespołowo”, narodowo. To tak na zasadzie – hołodupki hop do kupki, a będzie nam raźniej. Ale do „kupki” nadwiślańskiej, lechickiej, biało-czerwonej. To nieprzekraczalna granica której mamy bronić ze wszech miar….
    Podsumowując – tę partię zagubionych we współczesnym świecie stanowimy my, w dużej części obywatele (?) tego kraju. Trudno więc winić tu polityków, oni tylko egzemplifikują określoną świadomość społeczną.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  93. @Krzyżak (2007-09-26 o godz. 09:33): pełna zgoda odnośnie trolla, jego karmienie nie ma sensu. Wszelkie próby dyskusji tylko go bardziej nakręcają.

    @JKJK pisze (2007-09-26 o godz. 10:10): też nie mam już siły na pisanie kolejnych komentarzy. Sterty absurdów narastają w polityce w takim tempie, że chyba trzeba by mieć skrzydła żeby je ogarnąć 🙁

  94. Podawanie przez lidera jednej partii nieprawdziwych informacji na temat innej partii nie jest prawnie chronionym obowiązkiem posła, lecz niedozwoloną formą agitacji wyborczej.

    to cytat (za GW) z wypowiedzi rzeczniczki Sądu Apelacyjnego dot. wypowiedzi Przemysława G. Pozdrowienia dla Sądu!

  95. szestow 08:22: „Użyłem porównania z Kolumbią (nie – Columbią, bo jesteśmy w Polsce) a propos jednego wpisu wychwalającego Krauzego, że ten wielki patriota zatrudnia wielu pracowników. Napisałem, że szef kartelu narkotykowego zatrudnia również wielu pracowników, więc nie jest to żaden argument na patriotyzm Big Fat Richarda.”

    Trolloza zaawansowana wybitnie. Tak się składa, że wielu pracowników zatrudnia też na przykład Ikea, Husqvarna, Nokia. Wszystkie te firmy łączy to, że rządy państw, w których się znajdują wyłażą ze skóry, żeby te firmy promować i ułatwiać im życie. U nas jeśli ktoś ma pieniądze, to jest podejrzany. I dlatego w Polsce nie będzie odpowiednika Ikei jeszcze bardzo długo, a polskie przedsiębiorstwa będą wykupowane przez zagraniczny kapitał, zaś podobni szestowowi będą załamywać rączki w wielkim przerażeniu, że Niemcy Polskę wykupują i sugerować nacjonalizację jako jedyny sposób zaradzenia tej nieoczekiwanej sytuacji.

    Lex 10:48: Po pierwszym „zachłyśnięciu” myślę, że Miller nie wygra. Ale tylko dlatego, że wybrał się do Samoobrony. Tego chyba nawet „partyjny beton” nie przełknie. Na liście PSL miałby sporo większe szanse. A może to tylko ja się tak oszukuję? Zobaczymy.

    szestow 10:19: „Zostawcie politykę i demorację trzezwo myslącym.”

    Chciałeś powiedzieć „demoralizację”. Wiemy, widzimy, co robi Kaczyński, cieszy i u Ciebie przebłysk rozsądku.

    No i na koniec — szalenie mnie ciekawi, czemu nikt nie zwraca uwagi, kiedy mówi się o Kwaśniewskim, że „w sposób widoczny ma problem z alkoholem” i „kiedy tylko żona spuści go z oka, zaczyna chlać”. Widziano go nietrzeźwym dwa razy, w 1998 i 2007. Zakładam, że nie były to jedyne dwa razy, kiedy żona spuściła go z oka 😉 Jeśli osoby, które były widziane w stanie nietrzeźwym dwa razy w ciągu 9 lat mają problem alkoholowy, cała Polska gromadnie powinna się udać na odwyk. Z wyjątkiem niektórych dzieci do lat 13. Niektórych, bo jak wiadomo z ostatnich doniesień prasy wszystkie kobiety w ciąży piją na umór.

  96. Szestow, Szestow, tylko paranoik zrozumie paranoika : oczywiście
    że nawet zagraniczna prasa jest przeciwko Kaczorom, bo jest
    (ta prasa) częścią UKŁADU. Oczywista oczywstość.

    Szkoda, że nie jesteś w rządzie, bo byłaby 100% szansa, że Twój
    ukochany premier w końcy by Cię kopnął, tak jak robi
    to ze wszystkimi swoimi pracownikami od czasów PC.
    No więc ciesz się, ciesz, i własną piersią broń Jarosława
    oraz jego podwladnego (panie prezesie, melduję….) Lecha.

    Niech żyje układ! (okresowy pierwiastków of kors:)

  97. Tomek pisze:
    2007-09-25 o godz. 22:56

    „Widocznie w polityce nie wystarczy byc porzadnym czlowiekiem.”

    Alez Tomku, bycie w polityce porzadnym czlowiekiem jest najwieksza, niewybaczalna wada 😆 Nie darmo krazy powiedzenie, ze uczciwy czlowiek to glupi czlowiek. Uczciwoscia daleko sie nie zajedzie. No, moze byl Jeden, ktory zajechal, ale jest to wyjatek potwierdzajacy regule.
    „Lalki, szopka, podłe maski, farbowany fałsz, obrazki” (Wesele Wyspianskiego) – oto przepis na kariere polityczna.

  98. Pani Janino,

    Partia Zagubionych, to pis pozbawiony JK. Ta partia, to partia Jednego Wodza podobnie jak Samoobrona i LPR. W takim kontekście nie dziwi, iż Marcinkiewicz i inni pozbawieni wsparcia JK nie odnajdują się w polskiej rzeczywistości politycznej.
    Komentując spoty wyborcze ucieszyła mnie odpowiedź pis na hasła wyborcze PO: spokój, itd. Jest nieudolna i raczej mało czytelna dla wyborcy pis. Daje też Platformie szansę na przejęcie inicjatywy. Niestety Platforma wolała pojść śladami poprzedniej kampanii, ale ich odpowiedź na spot „Mordo ty moja” jest nieprzekonywujący dla potencjalnego wyborcy pis. Zgadzam się z jednym z przedmówców, że PO powinna wykorzystać T. Lisa, wątpię jednakże, aby ten wyraził zgodę na współpracę, gdyż straci status niezależnego dziennikarza.
    Na blogach pojawiło się mnóstwo propozycji spotów dla PO, tylko czy platformersi będą na tyle odważni i sięgną do tych inspiracji?
    Co do dziennikarstwa pisowskiego, to sprawę skomentował już sam premier, gdy odróżnił dziennikarzy od pracowników mediów i tego bym się trzymał dziękując Gospodyni za porządną dziennikarską robotę.

  99. Nie naleze do tych, ktorzy uwazaja, ze Bernarda, szestowa i im podobnych nalezy usunac z blogu. Nie wydaje mi sie rowniez, ze byloby wskazane aby nasz blog zamienil sie kolko wzajemnej adoracji.

    w Dezyderatach jest napisane:
    – O ile to mozliwe bez wyrzekania sie siebie badz na dobrej stopie ze wszystkimi.
    – Wypowiadaj swa prawde jasno i spokojnie i wysluchaj innych, nawet tepych i nieswiadomych, oni tez maja swoja opowiesc.
    (…znalezione w starym kosciele Sw Pawla w Baltimore
    datowane 1692 rok)

  100. -> Szestow, ludowelobbyleppera

    Z zasady staram się nie wchodzić w polemiki na temat „oczywistych prawd”, ale chciałbym wam zwrócić uwagę na jedną rzecz.

    Na pewno zgodzicie się ze mną, że walka z korupcją przypomina odcinanie głów hydrze: na miejsce odciętej wyrasta kolejna. Rozumiem, że w waszym mniemaniu rząd PiS zaczął wreszcie skutecznie wywijać szablą i te głowy odcinać. Nawet jeżeli jego skuteczność w trafianiu w odcinaniu głów wzrośnie (bo na razie jak na zaangażowane środki i propagandę mogłoby być lepiej) to może prościej byłoby po prostu przestać karmić to zwierzę? Padnnie może nie w tak spektakularny spośob, ale z pewnością na zawsze.

    Niestety PiS robi wszystko, aby hydra korupcji miała stały dostęp do żarcia: wstrzymuje prywatyzację, utrzymuje rozbudowany system uznaniowych koncesji i zezwoleń, utrzymuje rozbujaną administrację, kupczy stanowiskami w firmach państwowych itd. itp.

    Skąd się bierze korupcja? Czy można mówić o korupcji w relacjach między dwoma prywatnymi firmami kiedy robią ze sobą interesy? No nie. Korupcja powstaje gdy ich działalność uzależniona jest od decyzji urzędnika lub innego państwowca. To zbyt duża obecność Państwa, które chce kontrolować wszystkich i wszystko oraz nieczytelne reguły gry i zbyt skomplikowane przepisy są najważniejszym źródłem kurupcji.

    A PiS robi wszystko, aby Państwa było jak najwięcej, prawo jak najgorsze, a przedsiębiorcy byli zmuszani do korupcji przez kolejne urzędy, koncesje i bzdurne przepisy.

    Zastanówcie się nad tym.

    Pozdrawiam,

  101. PAK,
    Walczysz z moimi tezami, tak jednak przez się podkręconymi, że za moje uznać je nie mogę. Jeśli polemikę prowadzisz z tezą
    „korupcja jest groźna, więc każda metoda jej zwalczania jest dobra” to proszę bardzo, ale to nie są moje ani słowa ani myśli.

    Uzasadnieniem dla mej dezaprobaty pod adresem p. Redaktor jest sposób ripostowania w odpowiedzi szestowowi. Dokładnie znalazłem tam to, o czym napisałem na początku.

    Mam nadzieję sugestywną odpowiedzią na wielowątkowy, okraszony dość luźno związanymi przykładami, nieco przydługi tekst, będzie moje osobiste doznanie. Otóż ostatnio z czysto praktycznych względów zastanawiałem się, czy wręczenie prezentu ma sens, czy będzie przyjęte z aprobatą , a może z przykrością, złością i stresem.

  102. @Andrzej Falicz, 11:44
    A co to jest teraz prawdziwa lewica, lewicowość, itd itp? (Ten sam problem zresztą z prawdziwą prawicą, prawicowością, prawdziwym centrum, centrowością…) Kim są dziś pokrzywdzeni? Jak ma wyglądać wrażliwośc i sprawiedliwość społeczna?
    Warto uświadomić sobie, że poglądy, postawy i projekty rozwiązań ewoluują. Lewica to już nie tylko polityczne ramię robotników wyzyskiwanych przez kapitalistów (oligargów nawet może…). I robotników mniej, i innych więcej. A i świadomość mechanizmów rynkowych i społecznych zależności w tzw. lewicowych politykach większa. Lepiej dzielić biedę czy pchać do zamożności?
    Nie będę się spierał, o zawartość lewicy w LiD, bo rzecz bardziej nie w odpowiedziach, a w stawianiu pytań i identyfikowaniu problemów. Mogę tylko powiedzieć, że interesującego mnie centrum najwięcej widzę w LiD.

  103. PZ czyli Partia Zagubionych

    Trafne stwierdzenie, mówiące o tym co tak naprawdę dzieję się w IV RP.

    Może trochę z innej beczki, dziwi mnie fakt, iż ludzie na wysokich stanowiskach posuwają się do tak ‚haniebnych’ (?) czynów. Mam tu na myśli np. kampanię przeciwko PiS.. Oczywiście, nie mówię tego z powodu, że w jakikolwiek sposób faworyzuję tą partię- bo tak nie jest-, ale chodzi tu głównie o względy moralne. Bo przecież nie o to w tym wszystkim chodzi, aby tylko wytykać sobie błędy. Państwo owszem, powinno się zajmować korupcją etc, ale co ma zrobić jeśli większość ludzi (z innych partii) robi wszystko aby w tym przeszkodzić.?

    Wracając do PZ wartałoby dodać, że to nie koniec polityków Z, gdyż ‚zagubionych’ w polskim rządzie jest o wiele więcej. I nie mam tu na myśli ‚tylko’ tych, którzy reprezentują nas w sposób mało reprezentacyjny, ale tych którzy zmieniają partie, ‚plują sobie w twarze’ itp. Bo w końcu co to za politycy, którzy zamiast rządzenia zajmują się oczarnianiem swoich kolegów po fachu?

    Zapewne wielu z państwa nie zgodzi się z moją opinią. W sumie racja. Co może wiedzieć o dzisiejszej polityce uczennica LO, która interesuje się nią w sposób powiedziałabym przeciętny?

    Możemy tylko mieć nadzieję, że bez względu kto wygra wybory, w Polsce będzie nie tylko lepiej, ale również polityka zacznie zajmować się czymś ‚odrobinę’ ważniejszym- dobrem wszystkich Polaków.

    ps. Pani Janino, chciałabym podziękować za ‚natchnienie’ po spotkaniu z Panią w domu kultury w Katowicach. Zapewne nie pamięta Pani osób, które w tym czasie się tam przewinęły (sama na pewno bym nie pamiętała) napisze tylko: Kasia od teatru. Pozdrawiam

  104. WITAM WSZYSTKICH !!!

    Te wszystkie NAZWISKA, które Pani Redaktor wymieniła, miały już w przeszłości swoje „RODZONE” partie i przyjaciół. Odchodząc od nich , nieważne z jakiej przyczyny, Osoby te zdradziły SWOICH. Ze „zdrajcami”
    Kaczor postąpi tak samo jak z innymi, wykorzysta i wyrzuci.
    Marcinkiewicz – próbuje powrotu do „wielkiej-małej” polityki, tylko sam jeszcze nie wie,gdzie by tu się przytulić.
    Miller – po raz ostatni chce się przekonać ile jest wart. Kolejnej próby już nie będzie. Więc musi dać z siebie wszystko, by dostać się do Sejmu i zemścić na ZeroZero. Jak widać to jedyny Jego cel.
    Nelly Rokita – jeszcze trochę i cały świat będzie znał Żonę która Męża załatwiła.
    Inni nie są lepsi.
    Kampania trwa w najlepsze. Wassermann pokazuje kwity na Dukaczewskiego – podobno jawne-niejawne, będzie sprawa.
    Trwa bitwa między partiami – wolnoamerykanka, wszystkie chwyty dozwolone.
    Odbywają się spotkania polityków zwane Debatami, na których obie strony wymądrzają się używając niewybrednego języka.
    My Blogowicze dyskutujemy – kto z kim , kiedy i dlaczego.
    A w międzyczasie Rząd wypracował nowy projekt Budżetu na następny rok – na minusie 28 mld.zł. I Premier cieszy się.
    Nikt, absolutnie nikt tego nie skomentował. Tylko na pewnej małej stacji telewizyjnej zaproszony ekspert ekonomii poinformował publicznie, że w przyszłym roku będzie trzeba dopożyczyć kupę kasy by utrzymać w ryzach wydatki Państwa. A żeby było ciekawiej, poszła w świat informacja
    że Polska nie umie wykorzystać środków unijnych w całości. SUPER !!!!!!!!
    A w perspektywie – rozwalone drogi, rozwalona Służba Zdrowia, skłócone
    Towarzystwo i oczywiście Prestiżowe dla nas EURO 2012r.

    Nie wiem – płakać czy śmiać się !!!!!

    Pozdrawiam…….

  105. mysha 17.18.
    W zasadzie masz racje, nalezy wysłuchiwac tępych i nieświadomych, tym bardziej jeżeli słowa te pochodzą z „Dezyderaty”przepięknie odśpiewanej przez zespól krakowskiej Piwnicy.
    Ale szestow czy Bernard nie przychodza na ten blog by przedstawić swoją opowieść. Czy wiesz jaki jest obecnie szczyt chamstwa ? zagłosować na PIS i wyjechać z kraju.
    Kiedyś na ten temat mówiono, że takim szczytem jest zrobić komuś kupę pod drzwiami, potem zadzwonić i poprosić o papier.
    Blogowe trolle zachowują się właśnie w ten sposób. Przychodza na ten blog by opluć gospodarza i zelżyć blogowiczów od komuchów, agentów i ubeków. Kiedy jednak ktoś im to wytknie, podnoszą straszliwy jazgot, że zostały obrażone, że potraktowano je po chamstwu i skarżą się całemu światu z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Kaczyński postępuje identycznie. Opluwa wszystkich przy każdej okazji z nieprawdopodobną swobodą od zomowców do oligarchów czy „pomocników”, a potem podnosi wrzask pod niebiosy że media go prześladują. Ma oczywiście na mysli Radyjko, TVP i TVTrwam, Gazetę Polską, Rzepę, Wprost, „Der Dziennik” i Nasz Dziennik, Fuck i Polskie Radio z Czabańskim na czele.
    Zal mi tego premiera.Podobno nie śpi po nocach, bo obawia się represji po wyborach.
    A ty szestow też się tak strasznie boisz ?

  106. Pani Janino , Szanowni blogowicze,
    zacznę jak zwykle od spóźnionej refleksji – wizyta Prezydenta Rzeczypospolitej w Katyniu na grobach pomordowanych Polaków. Prezydent złożył kwiaty i wygłosił stosowna mowę, pomijam kontekst wyborczy ale nasunęła mi się taka myśl – czy nie mógł przy okazji złożyć kwiaty na jakimś symbolicznym grobie pomordowanych tam Rosjan? Przecież to była doskonała okazja dla takiego gestu i poprawy stosunków polsko-rosyjskich. Myślę, że Oni tez są bardzo wrażliwi na takie gesty i bardzo dobrze by to odebrali, bo przecież zginęło ich dużo, dużo więcej niż Polaków. Jeżeli Prezydent coś takiego zrobił to proszę o informacje bo mi nic nie wpadło w ucho ani oko.
    @ szestow – krytykujesz adwersarzy PiS – Twoje prawo ale chciałbym żebyś trochę też krytycyzmu bądź obiektywizmu zastosował do oceny PiS. Pan Jarosław Kaczyński np rekomendował kiedyś Marcinkiewicza na stanowisko premiera jako najlepszego z najlepszych kandydata, a dziś mówi, że nadaje się tylko na kinderbale. Podobnie było i z Kaczmarkiem. I nie zapominajmy, że to JK z własnej nieprzymuszonej woli wprowadził Leppera do rządu, a potem CBA fałszowało dokumenty szykując prowokację. Minęło ponad pół roku a prokuraturze min Ziobry jak dotąd nie udało się ustalić co konkretnie zdarzyło się w domu Barbary Blidy (a tragedia trwała tylko kilka minut).

    Jedną z większych win obu braci Kaczyński ja osobiście upatruję w łamaniu i psuciu dobrego obyczaju w polityce i w Sejmie. Wprowadzenie insynuacji jako metody niszczenia ludzi. A niszczenie służby cywilnej która z założenia miała być kadrą apolitycznych fachowców służbie RP? A słynne powiedzenie do pielęgniarek że niezjedzenie jednej kolacji to jeszcze nie głodówka? Dużo można by wyliczać.

    Jak widzę hasło z kampanii „zwalczymy korupcję” to ogarnia mnie pusty śmiech bo kojarzy mi sie równa skuteczność ludzkości w walce z prostytucją. Jest słuszne pytanie co Rząd PiS zrobił konkretnego aby ograniczyć korupcję u źródła? Skandynawia ma jeden z najniższych wskaźników korupcjogenności. Ale jak ktoś już napisał wcześniej tam są wprowadzone transparentne przepisy i procedury; każdy obywatel może zażądać dostępu do dokumentów dotyczących każdej sprawy i nie ma możliwości żeby administracja ich nie udostępniła, oczywiście z wyjątkiem spraw związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa. Pani minister która zapłaciła służbową karta za prywatne zakupy musiała zrezygnować ze stanowiska mimo, że szybko zwróciła pieniądze. To są te standardy i zasady o które chodzi w polityce, a do których nie stosuje się ani PiS ani jego przystawki.

    Premier dużo mówi o wzroście gospodarczym i spadku bezrobocia, ale co konkretnie zrobił Rząd – jakie działania Rządu, jakie ustawy przeprowadził Rząd w tym celu – ja nie bardzo sobie przypominam.

    Kolejne przekłamanie – PiS to najlepsza i najprawdziwsza prawica. Ciekawe co to za prawica która jest przeciwko liberalizmowi w gospodarce, która chce renacjonalizacji przedsiębiorstw zamiast prywatyzacji, która czyni podejrzanymi ludzi którzy doszli do majątku ciężką i wytrwałą pracą i ogranicza przedsiębiorczość, która chce odbierać bogatym by dawać biednym pod hasłami solidarności, która dąży do centralizacji władzy i siły, gdzie słuszność określa wódz partii. Dla mnie to nie prawica tylko krypto-komuna. ( Może to trochę za ostro ale na pewno PiS to nie prawica, tylko produkt prawicopodobny).

    Trochę sie tu rozpisałem ale jak powiedział ks. Jan Andrzej Kłoczowski – bądźmy optymistami – Mojżesz wodził 40 lat po pustyni naród wybrany zanim dojrzał on do wolności. My mamy już za sobą 18 lat pozostało nam tylko 22.
    Niska frekwencja w wyborach oraz dawanie głosu populistom (jak Tymiński czy Kaczyński) jest właśnie wyraźną oznaką braku dojrzałości polskiego społeczeństwa do życia w demokracji.
    Całe szczęście że jesteśmy już i w NATO, i w Unii.
    Pozdrawiam

  107. Ogladam wlasnie w TVP1 program Autografy o Kaczynskich albo moze o jednym (diabli wiedza; moze on jest tylko jeden). Łubu dubu łubu dubu niech nam żyje prezes naszego klubu. Niech żyje nam. Oni chyba mają tak jak Jarząbek, że jak nie mowia w jednym tygodniu, to musza nadrobic w drugim. Czy ciemny lud to kupi? Chyba niestety jest na najlepszej drodze. Rysunek pana Mleczki w dzisiejszej Polityce wskazuje, co kazdy wolny i myslacy czlowiek na pewno dzis co najmniej rozwaza. Zaden z moich tegorocznych kilku magistrantow nie zdecydowal sie zostac tu po studiach. Nie mialem sily ich namawiac do zostania.

    Dziwie sie ze D.Tusk jednak nie zdecydowal sie na KWN, zeby zanim zaczna sie wybory odzyskac to i owo (sluzby i TV). Moze mial racje, ale ja to czarno widze.

  108. A propos rzetelnego dziennikarstwa: Ach! Cóż to był za program. (środa, TVP1, 22:10). Niechaj żałuje, kto nie widział. Ja tylko fragment przedstawię.

    Dziennikarz-Patriota: Towarzyszu Sekretarzu, czy to prawda, że już w następnej kadencji Pana Rząd zajmie się pilnie potrzebną reformą służby zdrowia o ile do obstrukcji prac parlamentu nie doprowadzą ambicje Donalda?

    Towarzysz-Sekretarz: Rzeczywiście, Rząd zajmie się pilnie potrzebną reformą służby zdrowia, o ile tylko Donald nie zniweczy prac sejmu.

    Dziennikarz-Partiota Takie są właśnie oczekiwania narodu. A teraz głos zabierze nasz trzeci gość… Czy mógłby Pan Redaktor Skrajnie Prorynkowego Magazynu przedstawić autorski bilans rządów Towarzysza?

    Gość w Studio 3: Otóż chciałem zaznaczyć szczególnie, że po raz pierwszy od ’89, rząd Towarzysza charakteryzuje pewna (wreszcie!) orientacja na społeczeństwo, brak obojętności wobec najbiedniejszych, tych którzy sobie nie radzą. Cenne jest szczególnie to, że Premier potrafi przemawiać do ludzi nie tylko w kategoriach mechanizmu cenowego, dostrzega przegranych lat liberalnych reform.

    Towarzysz Sekretarz: Dziękuję serdecznie. Bardzo mi to miło słyszeć. Dostaniecie większy nakład Janecki.
    Wracając do tematu, to z wyłączeniem pewnego, rzekłbym, incydentu jakim był rząd Jana Olszewskiego, rzeczywiście poprzednie rządy zaniedbywały prawdziwych Polaków i koncentrowały swoje zainteresowanie na elitach. I teraz powrót do tego złego stanu rzeczy proponuje Platforma, bo jest oczywistą oczywistością, że głos na PO to głos na koalicję z LiDem. To głos na postkomunistów…

    Red Michał Cezariew Jak to, a co z Kaczmarkiem? To są wyjątki?

    Towarzysz Sekretarz: Otóż, już wyjaśniam. Trzy włosy nie są jeszcze brodą, ale 500 już tak. Więc w pewnym momencie, w miarę narastania sprzeczności w systemie klasowym ilość przechodzi w jakość. Pewne procesy się kumulują i dochodzi do zmiany rewolucyjnej. Należy rozróżnić między pojedynczymi osobami a układem jak między włosem i brodą. Pozwolicie Państwo, że dziś bez plansz nie będziemy sie odwoływać do tych ciekawych zjawisk.

    Dziennikarz Patriota A teraz posłuchamy co mówią o Sekretarzu Ludzie, z którymi miał okazję współpracować…

    Pomniejsza Skeretarz… kocha koty… (foto) i ma poczucie humoru…. (foto) i się przepracowuje…. (foto)

    Ukochana Pielęgniarka GenSeka (trzepoce rzęsami)… i muszę dodać, że Pan Towarzysz nie przywiązuje wagi do dóbr materialnych…

    ——————-
    Wyłączyłem odbiornik.

  109. Nie wiedzialem mysza, ze „Wy” (?) jestescie u „siebie”…Pani Janina tak zdecydowala?
    Pozwol innym ocenic kto jest tepy albo nieswiadomy.
    Albo poczekajmy co powie demokracja – milion much nie moze sie mylic…
    Nie wymyslono lepszej metody sprawdzania co jest „sluszne”.
    Uwazaj bo mozesz sie tak nadmuchac, ze gdy pekniesz zostac moze jedynie swad kabotynstwa.

  110. Pani Janino!

    Stosownie do Pani porannego apelu w Radiu TOK FM sprawdziłam wycieraczkę. Znalazłam jedynie reklamę pizzy i kiermaszu wyrobów skórzanych. Cierpliwość jest moją zaletą, więc będę sprawdzać codziennie. Być może posłaniec się pomyli i podrzuci coś ciekawszego.
    Muszę przyznać, że nie nudno mi z powodu braku ciekawostek na progu. Codziennie takowe znaleźć można w mediach.

  111. „Pewnie naiwny jestem i to dlatego, ale chciałbym się dowiedzieć raczej jak będzie system podatkowy w naszym kraju wyglądał, jak rozwiązana zostanie kwestia systemu emerytalnego, jak zreformować naprawdę służbę zdrowia, jak zreformować KRUS, czy i kiedy uproszczone zostaną przepisy i procedury dla osób prowadzących działalność gospodarczą, co rząd zamierza zrobić w celu redukcji deficytu budżetowego i wiele innych Tematów”.
    Tak caido. Jesteś trochę naiwny. Nasi politycy unikają takich tematów, zwłaszcza w trakcie wyborów, jak ognia. Do tego, żeby coś z tym zrobić trzeba mieć KONKRETNY PROGRAM i wolę przeprowadzenia zmian, również takich, które są dobre dla Polski, choć mogą być bolesne dla niektórych grup społecznych (np. rolników, górników i kolejarzy). Niestety jakoś nie widzę na naszej scenie politycznej MĘŻÓW STANU, którzy byliby zdolni do wprowadzenia tego w życie. Żal mi też, że druga siła polityczna, czyli PO, jest rozlazłą efemerydą i nie potrafi przedstawić żadnej realnej alternatywy dla bandyckich rządów PiS-u. Do tego jeszcze poparła w głosowaniach najbardziej poronione pomysły PiS-u jak utworzenie CBA lub ustawę lustracyjną. Czy tak ma wyglądać prawdziwa opozycja? W takim razie możemy się spodziewać tylko kolejnej wygranej PiS-u.

  112. Cezary Michalski w TOKFM z trudnością trzymał swoją „Mordę ‚na uwięzi , już z powodu tembr jego głosu miałbym ochotę wyprowdzić tego pana ze studia . Może on dobrze pisze ,to niech sobie pisze ,ale radio gdzie słychać – irytuje . Poranki w TOKFM słucham w poniedziałki ,środy i piątki ,dzisiaj wyjątkowo, kiedy usłyszałem ,że to Pani prowadzi 2-godzinne spotkanie .
    Michalski -żółta kartka za pierwsze przerwanie wywodu partnera ,gdyby nawet Jemu dać dyspensę i dopiero po 5 -tej Czerwona , to i tak wyleciałby za każdym razem ze studia w trakcie programu ..

  113. Przyczynkowo:

    stwierdzenie Wassermana, że dokument z akt osobowych generała Dukaczewskiego znalazł pod wycieraczką dobitnie świadczy o stosunku do prawa ministrów z nominacji partii, która prawo ma w nazwie.
    Świadczy również o poziomie etyki zawodowej tego pana, było nie było prawnika, a także o tym, że pan minister Wasserman społeczeństwo ma za zbiorowisko idiotów i tak je traktuje.
    Nie wiem tylko, czy zdaje sobie sprawę z tego, że mówiąc to co mówi daje oczywiste dowody swego poziomu umysłowego.
    Mówią: jaki pan, taki kram.
    Jaki szef taki i personel, jaki Premier tacy i jego ministrowie.

  114. ludowelobbyleppera:
    Więc, prosze, napisz o co Ci chodzi?
    Bo staram się Ciebie zrozumieć, ale przy odrzuceniu założenia, że uważasz każdą formę zwalczania korupcji za dobra, to rozumieć przestaję. Piszesz:

    > Dość wyraźnie przebija się u Pani taka oto argumentacja;
    > proszę mi tu nie wmawiać, że istnieje zło, jeżeli w sposób jednoznaczny > nie można go udowodnić.

    Tego pani Janina nie pisze w odpowiedzi Szestowowi. Pisze, że wszelkie znane statystyki nie potwierdzają obrazu Polski jako swoistej republiki bananowej przeżartej korupcją. To nie jest negacja korupcji, to jest tylko odrzucenie retorycznej przesady Szestowa. I nie tylko Szestowa, bo to obecnie dość często lansowana wizja Polski.

    > Problem w tym, że postawa jaką u Pani dostrzegłem jest formą
    > przyzwolenia na panoszenie się zła.

    Ja tego nie widzę. Czyżby chodziło o stwierdzenie, że malowanie Polski jako kraju przeżartego korupcją nam szkodzi? A przecież szkodzi, choćby zniechęcając inwestorów.

    > Korupcja? Jaka korupcja, kiedy za takową nie skazano jeszcze nikogo???

    Jedyne przywołanie tego, że nikogo nie skazano u Pani Redaktor (i to w artykule a nie na blogu) dotyczyło metod PiS, a nie istnienia korupcji w Polsce. Wmawiasz Pani Redaktor słowa, których nie użyła.

    > Jeśli w naszych głowach zacznie funkcjonować myśl, nie ile trzeba dać
    > by być sprawnie obsłużonym, lecz czy nie potraktują mnie jak wariata
    > za korupcyjne oferty,- to już osiągniemy dużo. Właściwie wszystko.

    Tu piszesz ciekawą rzecz. Bo przesadne rozdmuchiwanie problemu korupcji prowadzi do dokładnie odwrotnych skutków. Czyli tego, że obywatele przyjmują korupcyjne oferty jako rzeczy normalne. A więc to Pani Redaktor lepiej spełnia Twoje oczekiwania, niż Szestow.
    (Muszę przyznać, że jak nie lubię PiSu, tak ich hasła o sukcesach w zwalczaniu korupcji, niosą pozytywne przesłanie. Tyle, że po jakimś czasie się okazuje, że wcale takich sukcesów nie ma…)

  115. Pani Janino !
    Wkrótce rozpocznie się sezon licytacji na cele charytatywne. Gdyby machnęła Pani szydełkiem kilka dziurek i krzyżyków, zapakowała to nastepnie w nieprzezroczystą kopert i nazwała : SZYDEŁKOWY MODEL UKŁADU to na pewno poszłoby to za wielką sumę pieniedzy. Oczywiste jest ,że zakupu dokonałoby CBA z funduszu operacyjnego. Dzięki temu choć część pieniędzy marnotrawionych przez Kamińskiego i jego pomagierów ; posłużyłaby społeczeństwu.
    Lex !
    Jak to się stało ,że przez tyle lat Amerykanie i inne nacje z NATO były wodzone za nos przez Dukaczewskiego i jego ekipę ?
    Dlaczego oni nie wpadli na myśl, że wszyscy oficerowie WSI to agenci rosyjscy ? Dopiero Sikorski i Macierewicz odważyli się zajrzeć do teczek personalnych i zdemaskować zdrajców.
    Z tego co pisała prasa wynika,że jedynym agentem rosyjskim w WSI był protegowany arcyGłódzia.

  116. Lex 2007-09-27 o godz. 10:24

    Wczorajsza rozmowa w studiu TVN24 redaktora Piotra Marciniaka z ministrami Sikorskim i Wassermanem faktycznie ukazała ogrom arogancji tego ostatniego, o poziomie umysłowym nie wspomnę, bo po prawdzie nie ma o czym mówić.
    Lekceważenie przez niego prawa przekłada się wprost proporcjonalnie na lekceważący stosunek do społeczeństwa i niestety ten problem dotyczy nie tylko Min. Wassermana. Ileż w ostatnim czasie pada słów kierowanych do „ciemnego ludu”, czyli do zgrai nic nie rozumiejących idiotów, którym można wmówić każdą głupotę. Odbywa się proces straszenia ciemnego ludu Czarnym Ludem (w różnych postaciach, zależnie od okoliczności).

  117. W poniedziałek mamy oglądać rozmowę IIIRP contra IVRP ,czy jak kto woli IVRP contra IIIRP . Jako zwolennik konstytucyjnej IIIRP , podpowiedziałbym A.Kwaśniewskiemu pola na których mógłby zdecydowanie osiągnąć sukces wyborczy . Jakie to pola sporu ?
    1. Powróciłbym do decyzji „Okrągłego Stołu ” i dobroczynych skutkach dla Kraju i Nowej Europy z podkreśleniem ,że to wtedy PRL z Solidarnością odważnie razem porzucili swoich sojuszników z UW i RWPG , odwrócili razem kartę Polskiej Histori , nie powtórzyli dramatu umiłowanej przez partię Kaczynskich II RP którą zdradzili wszyscy Sojusznicy .To Polska w 1989 roku uprzedzająco zdradziła swoich sojuszników i na tym dobrze wyszła .
    2. Wprowadziła IIIRP nowy system ekonomiczny ,uwolnione zostały „uwięzione ” zdolności tworzenia w ramach prywatnej własności . Patologie i złodziejstwa tamtego czasu mało znaczą wobec uruchomienia zdolnosci osobistych obywateli w Państwie .To była rewolucja mentalna, najważniejsza w tym projekcie IIIRP !!! choć dla niektórych do dziś jest zaskoczeniem ,kiedy zbliżamy sie do wartosci 10% bezrobotnych .Nie chca pracować ? czekaja na mannę PiSu.,trzeba im to wybić z głowy .Przed wyborami nikt ,nawet UPR nie będzie taki odważny.
    3. IIIRP zakotwiczyła Nasze Państwo (po raz pierwszy w polskiej zagmatwanej i klęskowej histori) , w świecie rywalizacji i bezpieczeństwa Euroatlantyckiego . PiS hamuje ten proces , rozrywa cywilizacyjne pojednanie z Niemcami . Do Francji i Europy całej, droga zawsze prowadziła przez Niemcy .
    4. PiS ze swoimi obsesjami jest gróżny dla życiowych sukcesów czynnych zawodowo Polek i Polaków , od 2 lat karmi się pasożytniczo milardami Euro ,które traktuje jako swoiste spóżnione reparacje wojenne ( ca.50% daje niemiecki podatnik ) i nie widzi tych procesów które integrują nadodrzanski polski świat z Zachodem . Wstecznictwo PiS – u, pokazywane przez Jarosława Kaczyńskiego w „Kazaniach” kampani wyborczej , nadają sie znakomicie do wypunktowania , a może nawet liczenia przeciwnika ( nie zależy mi na Nokaucie )
    5. Radziłbym przygotować dane i informacje o łamaniu przez PiS prawa IIIRP i wykoślawianiu zarządzania strukturami władzy w państwie( zlikwidowana służba cywilna !) .Tworzenie partyjnego państwa PiS-u jako główny zarzut , to hamuje rozwój państwa przy jednoczesnym gniewnym podzieleniu Polaków na tych dobrych gentycznie i Innych .
    Gubernie wprowadzali OBCY, a PiS Kaczynskich taką Gubernię Polską tworzy na nowo .
    Zobaczymy ,miesiac nie dużo, jednak III RP odniesie zwycięstwo ,jak duże to zależy od PO,LiD i PSL . Musi dojśc do dużego stracia , ale bez nokautowania PiSu za ostatnie 2 lata , wygrana może być mizerna .
    Nokautować PiS i podnosic na ringu ,nie pozwolić rzucać ręcznika i nokautowac dalej !!!!
    Papirusy IPN nie mogą decydować o przyszłosci 38 milonowego narodu . Spór o ważnośc papirusów z IPN to spór Emerytów z okresu PRL – niezawracjacie głowy tymi papierami ,one są dzisiaj bez znaczenia .Emeryci ,nie mogą decydować o przyszłości ,co jak widać zrozumieli i wycofali się z wyborów .

  118. Dzisiaj słuchałem konferencji i nowomowy złotoustego ministra sprawiedliwości, wychodzi mi że muszę głosować na PiS bo jest wiele niedokończonych spraw w zakresie prawa a to co zrobiono jest wręcz doskonałe. Dam szanse chłopu niech kończy. ( to był taki żart a jak teraz ktoś się będzie śmiał to…)

  119. Pani Paradowska zawsze potrzebuje dowodów na skorumpowanie Polski i walkę z tą korupcją w ostatnich latach. Jeśli się mówi sprawy oczywiste to dla niej one nie są oczywiste. Taka socjalistyczna z ducha pokrętnośc. Jeśli jacyś jej koledzy politycy czy urzędnicy brali i dawali to ona tego nie widziała i nic nie słyszała. Powiedziałem prawdę, że Polska korupcją stoi, to nie przyjęła tego do świadomości. Czy muszę podawac dane Transparency International dotyczące naszego kraju, żeby w tę oczywistośc uwierzyc. Dane te informują również że dopiero ostatnio proces korupcji w Polsce został zahamowany i nie spada jak to miało miejsce od 1996 ( gdy po raz 1-szy nas notowano).No więc dla niedowierzającej Janiny, myszy , Paka nagła iluminacja:

    „Polska zajęła 61 pozycję w rankingu otrzymując 3.7 punkty. Wynik ten świadczy o bardzo wysokim poziomie postrzeganej korupcji. Niemniej, trzeba podkreślić, iż uległ on nieznacznej poprawie w stosunku do ubiegłego roku ? o 0.3 punktu. Oznacza to przełamanie wieloletniego trendu systematycznego spadku Polski w rankingu, począwszy od 1996 roku, kiedy to nasz kraj został po raz pierwszy objęty badaniem Indeksu Percepcji Korupcji (Pierwszy Indeks został opublikowany w 1995 roku). ”

    I oczywiscie to inni są „nieświadomi”, a towarzystwo wzajemnej adoracji pt” Skrót myślowy” jest bardzo świadome i właśnie chce odsunąc pierwszą partię po 89-ym roku, która w oczach świata i Transparency Intrenational walczy z korupcją w Polsce. Poza tym proszę nie kalac Dezyderaty używając jej do ataku na kogokolwiek, bo Piotr by się w grobie przewrócił.

  120. Napisała Pani, że Polska to nie Kolumbia.

    Mi też wydaje się, że nie, ale niestety na liście corruption perceptions index (CPI) przygotowanej przez Transparency International jesteśmy na 61 miejscu (licząc od najmniej skorumpowanych), a Kolumbia jest na 68. Nie jesteśmy daleko, chociaż nie mam pojęcia jak oni to wyliczyli.

  121. Dziś premier był w Łodzi. Mało brakowało i biedni ludzie musielby jeszcze trawę malować – tak pięknie miało być. Premier choć już lekko zmęczony pochylił sie nad tłumem i łaskawie odpowiedział że zna problem S8 /trasy szybkiego ruchy którą politycy odsunęli od Łodzi bo przecież tak duże miasto nie potrzebuje drogi/. Stwierdził też że aglomeracja łódzka potrzebuje drogi. Stąd wszyscy uwierzyli że problem S8 nie jest jeszcze zamknięty i droga powróci w okoilce łodzi. I zaskarbił tym sobie sympatię przynajmniej części łodzian. Stałem gdzieś w tłumie i patrzyłem na to wszystko. Tak sobie myślę że przesunięcie drogi z okolic piotrkowa pod łódź było bardzo łatwe. A my w Łodzi tak się baliśmy i tak się trudziliśmy. Mam na to jedno wytłumaczenie – Pan premier użył przenośni /znów/. Ciekaw jestem ile przenośni jeszcze użyje do wyborów.

  122. Własnie ogłoszono nowy ranking Transparency Interantional na rok 2007 z którego wynika, że spada w Polsce korupcja choc dalej jest ona ogromna ( 61 miejsce!) Obecnie posiadamy w skali 0-10 4,2 pkt czyli powstrzymaliśmy tendencję spadkową z lat 1996 (1-sze notowanie Polski) – 2005 i rok ubiegły był juz na plusie (0,3 pkt). Zawdzięczamy tę tendencję przede wszystkim Ziobrze i PiSowi, których praca nie idzie na marne. Dzisiaj znów słyszę głosy „obrońców demokracji”, notariuszy, lekarzy czy sędziów oburzonych działaniami Zbyszka Zobry, widac czują strach przed każdą łapówką daną czy wziętą. Przed każdym nieprawnym działaniem przeciw państwu. To Ziobro jest dla mnie bohaterem, a nie te skorumpowane pozostałości po komunie. Niezlustrowane i bezkarne. Pochowane w redakcjach, szkołach wyższych, mediach czy polityce.

    Dlatego głosuję na PiS, bo świat po takim raporcie bedzie nas bardziej cenił widząc naszą walkę z łotrostwem III RP.

    http://www.icgg.org/downloads/CPI_2007.xls

  123. szestow pisze:
    2007-09-27 o godz. 14:16

    „Poza tym proszę nie kalac Dezyderaty używając jej do ataku na kogokolwiek, bo Piotr by się w grobie przewrócił. ”

    Do ataku? Raczej spodziewalam sie przygany z innej strony 😆
    A co do Piotra Skrzyneckiego, nie mial w zwyczaju sie oburzac, raczej zarechotalby swoim zwyczajem i wypil nastepna wodke w „Zwisie”* 😀

    *Vis a Vis – Kraków, Rynek 25
    http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/2c/3f/20_21966_1_d_2545.jpg

    „”Zwis” jest tym miejscem na krakowskim Rynku, gdzie najłatwiej można spotkać artystę. Nie z tych nowomodnych – ale z tych rodzimych, krakowskich, którzy mają w poszanowaniu wysoką kulturę, literaturę i potrafią czytać (a także pisać) wiersze. Tu przychodzą aktorzy, reżyserzy, dziennikarze, malarze i graficy. „Zwis” jest także zwyczajowym miejscem spotkań artystów z Piwnicy pod Baranami.”

    Wiem, ze wszyscy wiedza, ale tak dla przypomnienia, skoro sie na ten temat zgadalo 🙂

  124. @ mysha_b
    Zgadzam się, ale bzdur i wyzwisk wysłuchuję tylko raz (chyba, że znowu przez przypadek zobaczę w TV członka sekty PiS…). Potem komunikacji z kimś takim odmawiam. Tak już mam. Nie prześladuję i nie wyzywam, więc chyba zachowuję się humanitarnie?
    Dyskusje jak najbardziej są wskazane. Różnice poglądów także, inaczej faktycznie powstaje towarzystwo wzajemnej adoracji. I… robi się nudno. Ale DYSKUSJE, nie monologi, w których swobodnie ignoruje się wszelkie argumenty, za to stosuje się dużo inwektyw.

    @ Waldemar
    Polecam charakterystykę redaktora. W formie skrajnie prześmiewczej, ale jakże trafnie: http://wo.blox.pl/2007/01/Pierwszy-Emo-Czwartej-RP.html

    pozdrawiam

  125. Szestowie:
    Jeśli coś jest ‚oczywiste’ to nie powinno być trudne do udowodnienia. Ja się przynajmniej nauczyłem, że ‚oczywisty’ służy do ukrywania luk w dowodzeniu swej racji.
    W cytowanej statystyce sam piszesz (słusznie!) o ‚postrzeganym’ poziomem korupcji. Jeśli będziesz mówić i pisać na okrągło, że u nas jest korupcja, będą nagłaśniane afery to ten ‚postrzegany’ poziom wzrośnie, jeśli będziesz udawał, że jej nie ma, albo, że ‚jest skutecznie zwalczana’ to spadnie. Taka już jest charakterystyka ‚postrzegania’ (czego TI nie ukrywa).
    Ja i nie tylko ja (patrz wcześniejsze dyskusje), pisaliśmy, że widzimy kontrast między powszechnością korupcji w tym, co pokazują media, a jednocześnie jej marginalnym znaczeniem w przypadkach, z którymi mogliśmy się w życiu spotkać. To samo zresztą pokazują statystyki Transparency International — Polacy widzą głównie korupcję w polityce, w parlamencie (gdzie o korupcji słyszą z mediów), rzadziej w sądownictwie, policji i służbie zdrowia (jedyne dwie, wysoko w zakresie korupcji oceniane dziedziny życia, z którymi rzeczywiście ankietowani mają osobisty kontakt). Całkiem nieźle wypadamy (np.) w ankiecie dotyczącej osobistego wręczenia łapówki w ostatnim roku (choć warto zauważyć, że tu także Kolumbia wypada dobrze).

  126. Ze zdumieniem i rozczarowaniem przeczytałem we wstępie Pani artykułu zdanie „Kazimierz Marcinkiewicz, polityk ciągle niezwykle popularny”
    Droga Pani, pragnę zapytać skąd Panie to wie, gdzie ten partyjny funkcjonariusz jest popularny i jakie cechy wyróżniają go wśród partyjnej pajacowatej sitwy PiSu? Co ten człowiek kiedykolwie w życiu zdziałał oprócz zasiadania na partyjnych kanapach specjalizujących się w intrygach, prowokacjach i demolowaniu przeciwników. W ten sposób Pani także przyczynia sie do hodowania elit pseudo polityków, nieudaczników i niebezpiecznych pajaców siejących wstyd i zgorszenie nie tylko w kraju.
    Ma pełną racje Pan Jerzy Owsiak, kiedy w mądrym wywiadzie w ostatnim PRZEGLĄDZIE twierdząc, że to media wypromowały tych wszystkich Lepperów, Kaczyńskich, że nie było nigdy ich jednoznacznego potępienia. Niestety POLITYKA w tej twórczej pracy tworzenie idiotów polityków, ma także swoje sukcesy. Warto zapamietać całkowity brak reakcji na łajdackie posunięcie „legendy” Wałęsy, który kierowany przez dzisiejszych „przywódców” narodu na swoją inaugurację prezydencką nie zaprosił Wojciecha Jaruzelskiego i zardzwiałe insygnia uciekinierów przez Zaleszczyki odebrał od śmiesznej postaci fryzjera z Lodnynu. To byl początek zła i zapowiedź klęski. Kilka jeszcze innych przykładów obojętności lub oportunizmu mediów, jak sprawa Olina, prowakacji Michnika wobec Rywina, bezczelności Tuska z Jarucką przeciw Cimoszewiczowi tworzyły schody do piekła, którego prawdziwy smak dostrzeżemy po zwycięskich wyborach PiSu i Rydzyka. Dla Pani może to być wszystko jedno. Dalej będzie o czym pisać, uprawiać blogowiska i tworzyć nowych „niezwykle popularch mężów stanu” A pcha sie do tegoż stanu wielu. Cała plejada popularnych potęg intelektulnych z Krakowa na czele z niezwykle popularną parą Rokitów. Niestety!

  127. @mysha
    Miałaś okazję spotykac się z Piotrem S i pic z nim wódeczkę? … Ja miałem nie raz i jakoś nie nazywał mnie wóczas tępym i nieświadomym. Ale on łączył, a nie dzielił ludzi. Czego i tobie życzę.
    @jean paul
    Kupiłem sobie najnowszy, amerykański ochraniacz komputerowy, który chroni mnie gdy ktoś na mnie pluje z ekranu, bez powodu jak tobie się zdarza…Ciekawe czy skuteczny będzie?
    @PAK
    Jesli nie spotkałeś się w swoim życiu z korupcją to rzeczywiscie ciężko znac problem. Gdybyś zapytał pracowników wyższego szczebla w firmach budowlanych czy urzędników decydujących o wydawaniu pozwoleń na budowę i sprzedażach gruntów, czy mam rację mówiąc o skali zjawiska to kazdy zaprzeczy, lecz po wódce opowie ile i co kosztuje. Jak pisał Kundera „Zycie jest gdzie indziej”… Nie na blogu pani Janiny, która chciałaby bardzo, żebyśmy nie byli Kolumbią, więc życzmy sobie żebyśmy za 10 lat doszusowali do poziomu Danii.

  128. Dawno nie pisałem, bo nie ma o czym. Dla mnie sytuacja rozwija sie planowo. Nurtuje mnie jednak sprawa: jak długo Polacy bedą siedziec cicho i dawać sie okradać, finansując z podatków działalnośc /tj. zabawy/ tzw. partii politycznych i ich przedstawicieli. To jest własnie prawdziwy dramat, jak można byc tak kompletnym idiotą, godząc sie na tego rodzaju towary i usługi, jakie musimy u tej miernoty kupować! Np. te jakieś tam opowieści o miłosci do ojczyzny, lustracje i spiski, czy inne komiksowe klipy.I jeszcze z powaga o tym dyskutowac i rozstrzasac naukowo kto, kogo i co, i nie wiem co jeszcze! Przerażająco głupi jest chyba ten naród, że daje się tak robić „na chama” w konia za własne pieniądze. Dlatego wynik tych wyborów nie ma w ogóle znaczenia. Ci pacjenci /politycy/są wszyscy tacy sami i dla obywateli i tak nic nie zrobią. Oni zajmuja się wylącznie sobą i swoimi intrygami, stanowiskami itd itp. Obywatele maja zapłacic i tyle. Koniec i kropka. Może tak nie jest? Jeszcze zadna władza w tak oczywisty sposób nie odkryła przed opinia publicza swojej straszliwie podłej i ohydnej twarzy jak obecna. Czas z tym skończyć w V RP.
    Ale tak naprawde to najwazniejsze jest dla dobra ludzi, zwykłych ludzi, nie zadnyc patriotów, polaków czy innych przymiotników, tylko istot ludzkich ,żywych osobników tj.konsumentów, oraz dla dobra ich rodzin, dzieci i wnuków, aby jak najszybciej wszedł w życie traktat europejski, i aby miec walute europejska, i aby Polsce narzucono tym samym ogólno-europejskie normy kultury, zachowania sie, mycia zebów, sprzatania po sobie i po swoich psach oraz jeszcze inne obowiazujace cywilzowanych ludzi normy. Potem niech sobie dyskutują, co to np. znaczy patriotyzm i takie tam inne pierdułki. Ale najpierw trawnik ma byc posprzątany, żeby sie dzieci w psich odchodach sie nie bawiły. Jesli ludzie tj. obywatele Polski nareszcie zrozumieją, co z nimi robią róznej maści oszołomy, wybiorą dla własnego, osobistego interesu taką grupę, która im realizacje takich drobiazgów jak wolnośc i dobrobyt na poziomie europejskim najlepiej i najszybciej przyblizy. EUROPA ma byc tutaj! Na szczęscie Polska przed wyborami jeszcze zgodzi sie na traktat europejski. Bo tak sie zresztą stac musi. Rząd jest przeciez proeuropejski, tylko w kraju opowiada rózne takie tam sobie niby-patriotyczne bajeczki. A wybory nastepne i tak za ok. pół roku. Zniknie Tusk i jego PO z powodu samobójstwa politycznego, które własnie popełnia, może tez i PIS-u nie bedzie tylko jakas nowa nazwa dla tych samych kolesi. Ale powstaje nowa formacja socjalliberalna co mnie cieszy, bo powalczy może z klerem i bedzie kulturalna i intelektualna i demokratyczna i taka bardziej elegancka. I o to chodzi. Mój postulat do dziennikarzy: pokazać gawiedzi, ile ich ten cyrk partyjno-państwowy kosztuje. I pokazac ile mozna zaoszczedzic. Kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Chłopski naród rozumie tylko jedno, ze sie go okrada. Np. co prezydent robi za pół miliona dziennie? Więc „kasa na stół”. i „oddajcie nasze podatki”
    pozdrawiam

  129. Szestow, czy na każdą flaszkę w domu trzymasz paragon? Czy w ogóle musisz brać paragon ze sklepu, jak kupujesz flaszkę? A jak nie masz paragonu, toś łapownik?
    Czy ja mający jakieś 20 różnych butelek w szafie jestem skorumpowany? Przez kogo? I kiedy mam się spodziewać chłopaków z abecadłem na plecach, bo mam flaszki, a nie mam paragonów?
    Sądzę, że Wy Szestow jesteście agitatorem partii aktualnie rządzącej. Nie wiem tylko, czy to, co robicie, robicie za pieniądze czy dla idei. Jak za pieniądze, to rozumiem. Za rządów Waszej partii wiele rzeczy podrożało, a żyć trzeba.
    Bez odbioru.

  130. Do Partii Zagubionych na pewno nie wstąpi p. Nelly Rokita.
    Powinna założyć Partię Kobiet Milczących. Wysłuchałam właśnie bełkotu p. Nelly w „Kropce nad i”. Nie przepadam za Janem Rokitą. Ale dzisiaj bardzo mu współczuję. Początkowo myślałam, że główny problem tej pani to niedoskonały język polski. Diagnoza całkiem nietrafiona – p. Nelly po prostu nie ma nic do powiedzenia. A swoją drogą – pan Jan Rokita mógł kupić małżonce telefon komórkowy i laptopa, skoro aż tak bardzo o nich marzyła.
    Jestem pewna, że zaraz po 21. października Jarosław Mały i Lech Niewielki ogłoszą, kto był ich kolejną pomyłką.
    Pozdrawiam serdecznie.

  131. szestow 2007-09-27 o godz. 22:17

    Otoz to, szestow, mialam okazje, a moze nawet nie nazwe tego okazja, bo nie raz, nie dwa – jeszcze w Kolorowej – skoro tez z nim piles to wiesz o ktorej kawiarni mowie. A bywalo, ze i zupke u pani Janiny sie jadlo w zgielku i tloku na Groblach 😀

    A tak na marginesie – zle zinterpretowales moj komentarz. Moje intencje byly przeciwne do odczytanych przez Ciebie. A cytat (wybrany z calosci) wstawilam caly, nie chcac go kaleczyc, moze wlasnie z szacunku dla madrosci Autora – kimkolwiek byl.

  132. ludowelobbyleppera pisze:
    2007-09-25 o godz. 09:51
    „Zło istniało, istnieje i istnieć będzie.” „Do tego potrzebny jest w równej mierze strach przed karą, jak i społeczna dezaprobata dla samego zjawiska.”

    Uważam, że zgłoszone przez ciebie pretensje do naszej Gospodyni wynikają z niezrozumienia. Nigdy nie słyszałam by pani redaktor negowała fakt korupcji, bądź uznawała ją za normę. Tu chodzi o nieprzekraczanie prawa, o to by nie formułować publicznie wyroków zanim się ichnie potwierdzi. Można ogólnie opisywać rzeczywistość i wprowadzać rozwiązania przeciwdziałające takim zjawiskom. Jednak skuteczne przeciwdziałanie nie polega na stawianiu policjanta za plecami każdego z funkcjonariuszy, lecz przede wszystkim na ustalaniu rozwiązań prawnych uniemożliwiających takie korupcyjne sytuacje (likwidacja zestawu pozwoleń, koncesji, dostępo do informacji publicznej), a przede wszystkim ograniczenie do niezbędnego minimum roli państwa. Każde skuteczne działanie wymaga solidnej fazy przygotowania. A tymczasem Jarosław Kaczyński w yej dziedzinie nie zrobił nic, natomiast uważa, że aparatem represji osiągnie sukces. Nic z tego. Fiasko takiego myślenia zgotował sobie na środowisku lekarskim. Wszystkie poprzednie opcje nie rozwiązywały problemów organizacyjnych i socjalnych służby zdrowia. Bo to trudne. Po co się trudzić lepiej przenieść to na pacjentów. Z cichym przyzwoleniem zrzucano na nas pacjentów ten dodatkowy podatek (łapówka, prywatna wizyta), bo przecież każdy na zdrowie wyciągnie ostatni grosz. Ale kompletną hipokryzją było wykorzystanie tego stanu i urządzenie pokazówki – patrzcie mamy złodzieja! Pan Kaczyński nie jest jednak wizjonerem, bo sądził, że zastraszeniem będzie rządził 40 mln krajem.

    ? Tomek pisze:
    2007-09-25 o godz. 22:56
    „KONIEC PLATFORMY”

    Czytam i słucham takie przejawy niezwykłej troski od posłów PiSu – posłanki Szczypińska, Gosiewska już wyprzedziły w tym nawet Kurskiego. Ale od kilku dni troskę tę wykazują niezwykle aktywnie również LiDowcy – pan Szmajdziński, a nawet sympatyczny poseł Kalisz. Zdanie napisane przez ciebie „Przegrana Platformy w najbliższych wyborach to jej nieuchronny koniec. Trzeciej takiej porażki Tusk nie wytrzyma. ” powtarzają od 5 dni wszyscy wyżej wymienieni (sprawia to wrażenie jakby dostali napisane na kartce od Jarosława). Po pierwsze jaki trzeci raz? PO miało bardzo dobry wynik w ostatnich wyborach samorządowych i adwersarze mogliby im go pozazdrościć. Po drugie jeśli chodzi o SLD – to można by zapytać – i kto to mówi? A jeśli chodzi o dotychczasowe porażki Jarosława to chyba by się tego można było doliczyć więcej.

    Dziwię się jednak, gdy w tę „nadtroskę” wpisują się też dziennikarze. Nikt pana premiera nie zapytał, gdzie można znaleźć program PiSu? Szczególnie gdy słyszą oni „program PO niczym nie różni się od LiDu” (pan premier) , „program PO niczym nie różni się od PiSu” (mówią LiDowcy). Na stronie internetowej PO program wisi od maja 2007, program LiDu we wrześniu 2007, programu PiSu NIE MA. Fakt obydwa ugrupowania mogłyby się pokusić o napisanie skróconej wersji głównych tez, bo ja cierpliwie przebrnęłam przez obydwa, ale 99% tego nie doczyta nawet do połowy.
    Kampania powinna być programowa. Zgadzam się – ale to nikogo nie interesuje. Ja już nie będę się znęcać nad TVPiS, ale nawet komercyjne media mają to gdzieś. TVN24 pokazuje całą konferencję Religi z premierem, a tego samego dnia konferencja PO w tej sprawie zostaje przerwana w momencie, gdy tylko posłanka Kopacz przystąpiła do prezentowania programu. Poczekajmy może coś się ruszy po 6 października, ale nie zanosi się na to. Bo prawdziwa kampania na programy to dyskusje między przedstawicielami, ale to nie na rękę PiSowi, więc w ogólnodostępnej TV nie będzie.
    Na polu ostrego stylu pomówień, oszczerstw, kłamstw porządni nie wygrają z cynicznymi populistami. Dochodzi do paradoksu – w trakcie wyborów dajemy sygnały pochwalne populistom, a po wyborach mamy do nich pretensje, że nie spełnili obietnic lub nie potrafią rządzić, a tak fajnie „dawali po pysku”, „tak fajnie ripostowali”, „takie mieli super spoty”.
    Wiem, wiem, rządzący powinni też umieć zwyciężać. Niektórzy uczyli się tego i dążyli cierpliwie od 92′ 🙁

  133. @Szestow
    Masz rację, że nawoływanie do zabicia kogokolwiek, a w szczegolności prezydenta państwa, jest bardzo niegrzeczne. Cieszę się, że tak stanowczo zareagowałeś na ten werbalny atak. Rozumiem, że każdy atak na głowę państwa budzi Twoja odrazę i z podobną siłą grzmiałeś gdy Prezydent Kwaśniewski został obrzucony jajkami przez chłoptasiów z Ligi Republikańskiej?

  134. Szestow jak czytam te wszystkie wpisy do uderza mnie fakt iz zdecydowana wiekszosc „lewicowcow”, ktorzy sa „u siebie” nie ma nic do powiedzenia w przeciwienstwie do Ciebie.
    Wyglada to mi na kraine lewicowych trolli.
    Pisza takie niby sarkastyczne kawalki jak ten powyzej.
    Albo popisuja sie intelektualnymi „koligacjami”. Pisza o
    „straszliwej podłej i ohydnej twarzy” obecnej wladzy i jaki
    „Przerażająco głupi jest chyba ten naród,”…
    Wydaje mi sie, ze czuja przegrana i reaguja histerycznie.
    Az milo!

  135. Szestow, PAK

    a czy mozesz przywolac mi jakies inicjatywy ustawodawcze Ziobry w wymienionych prez Ciebei dziedzinach zycia gospodarczego (budownictwo, grunty itd) ktore maja na celu zmniejszyc korupcje?

    o wiesz, nasylanie i zwiekszanie uprawnien sluzb specjalnych (jako jedyna dzialalnosc w tym kierunku) to oznaka slabosci i kompletnego braku wiedzy i umiejetnosci.

  136. Kangoo
    Szestow to robi dla idei obawiam się, idei fix.

  137. „”Wczoraj w uroczystym Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów SN w historycznej siedzibie sądu – Pałacu Krasińskich w Warszawie, zwanym też Pałacem Rzeczypospolitej – prezydent, premier, minister sprawiedliwości się nie pojawili. Przysłali swoich urzędników, a prezydent i marszałek Senatu także okolicznościowe listy. Marszałek Sejmu Ludwik Dorn spóźnił się blisko pół godziny.””
    Czy potrzeba jeszcze szukać zagubionych???

  138. -> optymista

    Zgadzam się w 100%.

    Tak sobie myślę, że prawdziwie solidarne państo to mamy już w tej chwili. to widać po kampanii wyborczej. Jest ona finansowana z naszych, Polaków, podatków. Biorąc pod uwagę obecny elektorat i grupę docelową PiS, to śmiem twierdzić, że ona płaci tę zdecydowanie mniejszą część podatków.

    Tym samym, dzięki moim ciężko wypracowanym podatkom finansuję kampanię partii politycznej, która ma mnie za potencjalnego wroga (wykształciuch po drugiej stronie).
    Ot paradoks.

    Pozdrawiam,

  139. @kangoo
    Ryba psuje się od glowy. Jak głowa czyli zarządzający państwem będą pilnowac interesu obywateli to przestaniesz dostawac i dawac butelki. Nie będzie to potrzebne. Chyba, że to jest dla niektórych przyjemnośc nad którą nie panują… rodzaj choroby. Czy w Polsce mamy korupcjoholików?

    A szestow nie robi nic co wykracza poza standardy demokratycznego myslenia o państwie i nie współpracuje z żadną partią, choc wie na kogo głosowac w wyborach. Nie pisze jak Żakowski o zagrożonej demokracji lub jak szemrani posłowie z Komisji Sejmowej nie wzywa Ziobrę na podstawie zeznań Kornatowskiego i Kaczmarka. Kaczmarka, który sam w rozmowie z Latkowskim powiedział, że odsłuchiwanie wspólne podsłuchów o którym plótł komisji to była wielka ściema…Takich mamy uczciwych posłów w Komisji Sejmowej d/s Służb Specjalnych, że chcą zaatakowac Ziobrę, dzięki któremu korupcja w tym kraju jest w odwrocie.
    Dzisiaj „Dziennik” w artykule na 1-szej stronie powtarza moje myśli dotyczace Krauzego i Petrolinvestu z postów 4.IX. na forach Polityki i salonu24 podając je jako tropy ABW i gazety…Mam nadzieję, że mają w gazetach i służbach nie tylko kopistów cudzych analiz.

  140. Blaise,
    zgadzam się z Tobą, że teraz najważniejszy wybór to demokracja – autorytaryzm, a dopiero potem przyjdzie czas na odpowiedź, jakimi metodami bogacić Polaków: barzdiej liberalnie czy opiekuńczo.

    LEX,
    jak według Ciebie LiD ma po lewicowemu „bronić pokrzywdzonych”? czy wprowadzając podatek liniowy jak chciałby Miller, zalożyciel prawdziwej Polskiej Lewicy, czy robiąc nagonkę na bogatych jak Kaczyński czy też pomagając wykluczonym i przegranym transformacji odnaleźć się na wolnym rynku poprzez edukację (najważniejsze!), stypendia wyrównujące szanse młodzieży z Polski B, wspieranie rozwoju Ściany Wschodniej, tworzenie gospodarki opartej na wiedzy, programy walki z dziedziczną biedą, pobudzanie ludzkiej energii i inicjatywy poprzez wspieranie ludzkiej autonomii i twórczości, także poprzez promowanie wolnej sztuki, kultury, otwartości na świat i zwalczanie ksenofobii, co proponuje LiD?

    Waldemar,
    Kwaśniewski na debacie mógłby zapytać Kaczyńskiego, czemu od 2 lat jest wojna o lustrację, czemu zakłamuje się najnowszą historię odbierając Polakom dumę z dokonań III RP i dzieląc naród na lepszych i gorszych, odkrywa się prawdę o ponoć nieuczciwych łżeelitach, lustruje w 2 godziny sędziów Trybunału Konstytucyjnego a kiedy przychodzi do wyborów parlamentarnych to IPN podległy Premierowi nie publikuje dokumentów o posłach a za to publikuje dokumenty o sędziach i innych grupach zawodowych? Czy z tego nie wynika, że odkrywanie prawdy (podobnie jak walka z korupcją czy oligarchami, tudzież dziwna polityka zagraniczna) jest tylko narzędziem walki z przeciwnikami politycznymi a nie rzeczywistej naprawy i wzmacniania państwa?

  141. Przepraszam Lexa, pytanie było do Andrzeja Falicza.

  142. @RAZ
    Nie podoba mi się obrzucanie demokratycznie wybranego prezydenta czymkolwiek. Inwektywami, jajami czy głupimi spotami wyborczymi za które płacą podatnicy. Nie życzę sobie, żeby za moje i Polaków pieniądze mydłek z PO Nowak kręcił antyprezydenckie gnioty. To jest zachowanie niedopuszczalne w normalnej demokracji. Widac w tej partii te standardy są nieznane i nic więcej poza chamstwem nie są w stanie w tej kampanii twórczego wymyslic. A Kwasniewskiego Kaczyński przywrócił debatą do pionu. Ciekawe o co mu chodzi?

    @Andrzej Falicz pisze „Wyglada to mi na kraine lewicowych trolli”

    Czyli żyjemy w jednej bajce kolorowych trolli. Mam nadzieję, że ta bajka będzie miała dobre zakończenie i Kaczyński stanie się kiedyś sympatycznym Ogrem…jak Shreck, a Dorn Osiołkiem

  143. Pisze Szestow do Falicza ,pisze Falicz do Szestowa i tak Panowie trzymac !

  144. Dziekuje za dobre slowo Panie Waldemarze.

  145. Szestow, doczekam sie jakichs konkretów? czy czekasz na przygotowanie info z odpowiedniego departamentu 🙂

  146. J.S. -ie, ( 27.09. godz. 12,12),

    nie wierzę, że Amerykanie, NATO o i inne nacje nie wiedziały z kim mają do czynienia ( chodzi o gen. Dukaczewskiego).
    Wiedziały. I to lepiej niż my się kiedykolwiek o nim dowiemy.
    Moja uwaga nie dotyczyła gen. Dukaczewskiego.
    Moja uwaga dotyczyła ministra Wassermana.
    Dukaczewski jest w tej chwili osobą prywatną – bodaj emerytem.
    Wasserman jest ministrem.
    To robi różnicę.

  147. Do Arka ;wpis 28.09 zgodz.11.00
    Wspomiałeś o Sędziach i zobacz;
    Quake dał możliwość zlustrowania Prezydenta RP Kaczyńskiego w postaci jego wrogiego stosunku do Prezesa Sądu Najwyższego . Zamiast być dumnym ,że za jego Prezydentury ważny Obywatel otrzymuje najwyższe odznaczenie zaprzyjażnionego państwa – Francji, to mataczy z wreczeniem .
    Prezydent nie uczestniczy w kampani wyborczej ??!!! ależ skąd , to czysty przypadek ,kompletnie nie związany z pażdziernikowymi wyborami.

  148. Hu, hu, ha trole dwa -Szestow i Falicz. Czy was panowie żółć nie zalewa że wasze „słuszne jedynie, prawdy objawione” nie są podzielane przez bywalców tego blogu? Zdrowia życzę ,fizycznego naturalnie, bo na rozum za późno.
    Gospodyni ma uciechę bo jej goście sami wypełnia blog tematami do dyskusji.
    Czy my wszyscy /płacacy podatki/ mamy robić tym wybieranym uciechę i utrzymywać w dużej liczbie grandę frustratów?
    Ale jak mówił Józef Szwejk, jeszcze nigdy nie było tak źle, żeby gorzej być nie mogło.

  149. Szestow
    Jestem tu nowy więc przepraszam jeśli się wtrącam w dyskusje, ale blog Pani redaktor czytam stale/
    Dużo piszesz o korupcji która jest jakoby w odwrocie. i to dzięki naszym wspaniałym włodarzom. I o rybie psującej sie od głowy. To było naprawdę świetne. Tylko czy nie widzisz że ta ryba właśnie teraz psuje się od głowy! Samo mówienie o walce z korupcją nie oznacza że się z nią walczy. ALe jeśli mówi to ktoś ze świecznika to „ciemny lud to kupuje” i odczucie o istnieniu korupcji się zmienia. Tak jest na całym świecie /trzecim świecie ?/. Tak jest i u nas. Hasło walki z korupcją przysłania miałkość treśći i brak umiejętnośći obecnych włodarzy. Szafuje się nim wtedy kiedy brak jest rzeczowych argumentów na poparcie swoich tez. Napisz o dokonaniach o faktach ! Bo jeśli dwa spektakle – jeden z lekarzem a drugi z hotelem w rolach głównych, świadczą według ciebie o faktycznej /i co najważniejsze skutecznej/ walce z korupcją to właśnie jesteś tym który zatrzymał Polskę w sondarzu . Takie odczucie jednak nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Ale wystarczy żeby kupić głosy.
    Nie to mnie jednak przeraża. Przeraża mnie to, że w ramach demokratycznych reguł premier mówi że prawo nie może stanowić przeszkody do działania, że szef służb specjalnych startuje w wyborach, że nie chce się wpuścić międzynarodowych obserwatorów w imię wybujałego ego rządzących. I w odróżnieniu od twoich stwierdzeń o skutecznej walce z korupcją – to co mnie przeraża to są fakty a nie sondarze.
    Pozdrawiam

  150. Lex !
    Oczywiście,że Twoją uwagę odczytałem trafnie. Nieudolnie chciałem wyrazić swoje zdziwienie przekonaniem panującym wśród PiSu- i PO o nieudolności CIA,FBI,BND (i inne skróty) ,których dopiero Macierewicz uświadomił .
    Wymachiwanie kartą wyjętą z akt osobowych Dukaczewskiego jako dowodem zdrady najlepiej oddaje stan umysłu WannyWassermanna.
    Sikorski miał swój udział w tych idiotycznych czystkach, na których skutki sam skarżył się przy okazji składania dymisji.
    Podobnie czynił Meller jako minister SZ. Dlatego nie uważam tych panów za wartych tego medialnego żalu po ich pogonieniu przez Kaczyńskich. Wiedzieli dobrze z kim mają do czynienia.

  151. Pan Premier był łaskaw oświadczyć, że Polska to nie jakaś republika bananowa, i że Pan Prezydent kończy z dziadostwem, i będzie ze swoją świtą mieszkał w najdroższym hotelu w NY. Bo to racja stanu mu to podpowiada. Teraz to cały świat będzie się z nami liczyć. Cóż z tego, że budżet kraju nie pozwala „nie dziadować” wielu Polakom. Ważne, że wodz i jego świta syta. Typowe zachowanie wodzów republiki bananowej.
    Jaki układ ma Pan Prezydent z KGHM, że tenże zdecydował się sponsorować koncert wyborczy PIS? Jak Orlen sponsorował fundację pomocy dzieciom Pani Kwaśniewskiej, to tym faktem zachłystywała się komisja śledcza. A teraz to się nazywa zacieśnianie kontaktóe z Polonią. Tylko dlaczego zacieśniać takowe musi 2 nr na liście PIS w Warszawie, tygodniowy doradca Prezydenta, o którego „zaletach” przekonaliśmy się , wczoraj, w Kropce nad i?

  152. Pani Janino!
    Trochę z innej beczki o poziomie konfrontacji przedwyborczej najważniejszych stron.
    W oczywisty sposób Ciamciaramcia dał sobie narzucić płaszczyznę konfrontacji wyborczej, dlatego PO tonie. Po dwóch latach Ciamciaramcia sprawia wrażenie, jakby z tamtej nauki nic do niego nie dotarło. Kiedy ktoś obrzuca błotem, sięga po inwektywy, nie wolno chować się za pancerzem inteligenckiej wyniosłości, lecz zaatakować ironią i chwytliwymi ripostami.
    Przede wszystkim jednak ciągle czekam, aż PO zacznie prostymi słowami mówić o programie, nie oglądając się na chwytliwe wybryki Braci Trzymających Władzę.
    Ciamciaramcia zaś zachowuje się tak, jakby poczucie humoru i własnej wartości było mu obce. Tylko stęka, jęczy, narzeka, że Premiera wzywał 116 razy do publicznej debaty, a ten nic.
    Myślałem, że to Kaczyńscy są frustratami, ale Ciamciaramcia chowa w sobie o wiele większe kompleksy i na własne życzenie przegrywa wszystko, co ma do wygrania. Jeśli PO wygra te wybory, to tylko i wyłącznie dzięki temu, że może elektorat ocknie się i wrzuci kartki wyborcze do urn, kierując się rozumem a nie wrażliwością na błyskotliwe opakowanie, które kryje w sobie mroczną zawartość tylko w części ujawnioną w ciągu ostatnich 2 lat.
    Szczerze mówiąc ten złośliwy wpis na Pani forum dedykuję Donaldowi Tuskowi w charakterze szpilki, aby wreszcie ryknął jak ranny lew i zaostrzył lwi pazur. W przeciwnym razie czekają nas kolejne 2 lata zabawy polską racją stanu w wydaniu Braci Trzymających Władzę .

  153. Szestow. Wyobraź sobie że naszego prezydenta to ja mam tam
    gdzie pan pana majstra może pocałować. I wolno mi, co więcej-
    wolno mi zrobić pikietę przed siedzibą Kaczora Większego i spalić
    jego kukłę (przypominam że w tej rodzinie to kiedyś było modne,
    palenie kukły ówczesnego prezydenta Wałęsy)

    Jak sobie nie życzysz, to proponuję przeprowadzkę na Białoruś-
    tam faktycznie urzędującego prezydenta obrażać nie wolno.
    Białoruś pod tym wgzględem rulez, to fakt 🙂

    Ale zaraz zaraz – czy Wy , Szestow, jakimś (byłym) wojskowym
    nie jesteście przypadkiem? Cuś tak mi tu studium wojskowym
    zalatuje….

  154. Miałem nie odpisywać, aby Ci pensji nie wypłacono, ale po raz ostatni (chyba).
    Zadałem Ci siedem pytań, a Ty nie odpowiedziałeś na żadne. Przyjmując Twoją metodę polemiki, powinienem teraz napisać, że jesteś urzędnikiem od Ziobry i w godzinach pracy pisujesz partyjne agitki. Ale tego nie napiszę, bo nie wiem, czy pisujesz w godzinach pracy opłacanej przez podatników partyjne agitki. Taka jest mniej więcej różnica między nami. Ja piszę, kiedy wiem, a Ty piszesz, chociaż nie masz pojęcia. Odpowiedz mi szestow, ile projektów ustaw związanych z ograniczaniem korupcji dali do Sejmu twoi idole? Ile razy Ty sam dawałeś komuś łapówkę, a ile razy odbierałeś? Bo ja, wbrew temu, co mi zarzucasz, NIGDY jeszcze nikomu nie dawałem, ani też nie brałem. Sądzę, że korupcja w Polsce to jest temat zastępczy. Ona pewnie jest, ale w stopniu znacznie niższym, niż nam jedynie słuszna partia narzucić chce.
    Nie pozdrawiam.

  155. zagubiony polityk,
    zagubiona partia,
    zagubiony wyborca,
    zagubiona demokracja,

    zagubiona Polska…

    jedynie Pan Premier Jarosław K. jakoś się w tym wszystkim odnalazł…

    strach myśleć…
    Pozdrawiam Serdecznie
    Paweł Włodarczyk ZOMO

  156. @willy i kangoo (to was jest dwóch?)
    Prześledz sobie sam chłopie jak to cię tak dręczy dzienniki ustaw i sprawdz. Potem wysnuj wnioski, napisz coś ciekawego i podyskutujemy. Zmuszanie mnie do czytania sejmowych wypocin, bo chcesz mi udowodnic jak to Pimko że się nie znam, nie trafia do mnie i wolę poleniuchowac w weekend. Obejrzę sobie mecz Legii z Bełchatowem i Romy z Interem, a na deser Ruchu z Wisłą. Będzie miło. Czego i tobie życzę.
    @mysha
    Przeszedłbym się po Rynku nocą jak to drzewiej bywało po Piwnicy lecz jestem daleko, a i Rynek ponoc pełen pijanych, angielskich barbarzyńców…Pozdrawiam & have a nice weekend

  157. A ja mam jedno marzenie: by zawsze trwała kampania wyborcza, tak by sądy mogły działać w trybie wyborczym. Myślę, że znacząco by to poprawiło jakość naszej debaty publicznej i zmniejszyło ilość bzdur wypowiadanych przez Ważnych Polityków. Wyobrażam sobie jak minister Ziobro uruchamia na konferencji niszczarkę, a dzień później (góra dwa) musi przeprosić za swoje zachowanie…. ech, te marzenia…

    Co do platformy – to drażni mnie nieumiejętność wykorzystywania wpadek PiS’u. Zamiast grać np.: na służbie zdrowia (czy PiS coś zmienił, a jeżeli nie, to dlaczego) czy w sprawie zakazu połowu dorsza. Zamiast tego PO daje się ustawić Kaczyńskiemu w narożniku, a ten bij swoimi małymi łapkami PO, aż kurz leci.

  158. http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9249768&rfbawp=1190994383.763

    No i wszystko jasne: prof. Gardocki jako I Prezes Sądu Najwyższego to „wielkie nieporozumienie”. Ergo: żadne odznaczenie, a już zwłaszcza zagraniczne mu się nie należy.

  159. Pani Redaktor !

    Mam 20 lat, studiuję stosunki międzynarodowe i ‚muszę’ orientować się co się dzieje w polityce.Dzieje się niestety tak beznadziejnie , że generalnie muszę się zmuszać żeby obejrzeć 10 minut jakiegokolwiek dziennika :-\
    Moi znajomi się ze mnie śmieją,sami nie chodzą do wyborów, ja brałem już raz udział w wyborach i byłem z siebie dumny, mimo że moja partia nie wygrała. Poprostu polityka mnie interesuje ( dlatego też oglądam serial ‚Ekipa’ to political fiction ale jakie ciekawe! – no ale nie o tym chciałem)
    Najbardziej lubię słuchać Pani poranków w TokFm,z tym , że w wakacje nie słucham ich na żywo bo bym się nie zmusił żeby tak wcześnie wstać.Slucham zawsze nocnych powtórek, a najbardziej się cieszę jak Pani dodatkowo kogoś zastępuje to mogę Pani posłuchać więcej niż raz w tygodniu 😉
    Chciałem Panią serdecznie pozdrowić, życzyć Pani dużo zdrowia i dać Pani znak , że jest Pani dla mnie wzorem ciekawego,ciekawskiego i profesjonalnego dziennikarstwa.Niewiem czy Pani to przeczyta, tak dużo osób tu pisze,ale poprostu chciałem to Pani przekazać.
    Dziękuje , że Pani jest :-*

  160. PT szestow
    w języku parlamentarnym „rżniesz głupa” albo „udajesz Greka” pisząc nawiązaniu JK do 13 grudnia. Premier jest politykiem i to jego praca, na blogach (zwłaszcza tym) wymaga się jednak podstawowj logiki i przyzwoitości.
    Ja akurat 13 grudnia pamiętam i żadnych analogii tu nie znajduję. To nie jest walka przy pomocy czołgów ale kartki do głosowania. Właśnie o to kiedyś walczyliśmy. A że jakieś zmiany zostaną wstrzymane? Bardzo dobrze. Widocznie w odczuciu większosci są to zmiany na gorsze. Jeżeli miałbym porównywać odsunięcie od władzy PiSu (bo o tym de facto mówił JK) to do 4 czerwca. Rok 1989 lub 1992, do wyboru. Bedzie to – mam nadzieję – kolejny przypadek powiedzenia „tym panom juz dziękujemy” przez społeczeństwo.
    Większość nia zawsze ma rację. Ale bracia Kaczńscy mieli 2 lata i wszelkie możliwe środki, aby do swych racji przekonać. Jeżeli teraz zostaną pozbawieni władzy, to powinni postąpić jak człowiek w stwierdzeniu „jeżeli trzecia osoba mówi ci, że jesteś pijany, to idź się połóż spać” , i dać sobie spokój z polityką.

    Jeżeli chodzi o najbliższe wybory to oczekuję jednego – odsunięcia PiSu od władzy. Za najlepszy środek prowadzący do celu uważam głosowanie na LiD, a nie na PO. O ile koalicję POPiS przy zwyciestwie PO uważam za pradopodobną (aż za bardzo), to przy wygranej (nie bezwzględnej) PiS będzie ona raczej niemożliwa.

    z poważaniem

    ansie

  161. I kobieca intuicja (ewig weibliche) podpowiada mi, że po debacie ludziska zagłosują na Kwasniewskiego kosztem Tuska i LiD wskoczy na drugie miejsce za PiSem. Będzie to piękna klęska niezdolnych przedstawicieli handlowych z PO…

  162. Słuchajcie, słuchajcie !
    Okazuje się że blogowe trolle koniecznie chcą sie nobilitowac i zapisać do inteligencji ( wykształciuchów). Taki Falicz juz kilka miesiecy temu ogłosił że ma doktorat i habilitację z Harwardu i MIT, żeby dokopać Passentowi który habilitacji nie ma. Obecnie do łżeelity aspiruje „szestow” który ogłosił że pił wódkę z Piotrem Skrzyneckim.
    Niestety w tej sprawie pojawiają sie komplikacje. Jak wiadomo z licznych publikacji o Piwnicy i przekazów o Piotrze Skrzyneckim, był on człowiekiem przystępnym i pił wódkę zarówno z upadłymi kobietami jak i moralnie wątpliwymi meżczyznami. Jednakże nikt ze świadków nie zeznaje żeby pijał w towarzystwie endeckiego robactwa, zwolenników Braci Kaczyńskich i członków Porozumienia Centrum. Tak więc przechwałki szestowa można sobie darować, chyba że w czasie o którym wspomina szestow był on żarliwym zetempowcem i dopiero w ciągu dwu ostatnich lat doznał objawienia, zakochał sie w Zbyszku Ziobrze, o czym pisze w swoich ostatnich postach i bedzie własnym ciałem bronić Braci przed utratą zdrowia i zycia.

  163. Jerzy sfustrowany to chyba jestes Ty i lewa kompania.
    Ja z Szestowem jestemy w 7-dmym niebie…
    Ostatecznie to „nasze” rzady rzadza i wygraja wybory!

  164. http://www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4532015.html

    raz, dwa, trzy dziś dobrym oligarchom będziesz ty …

  165. Proszę przypomnieć tę straszna kompromitację Pana Ministra Ziobro w sprawie ekstradycji Mazura ( chyba gdzieś znajdzie się tekst uzasadnienia orzeczenia amerykańskiego sędziego do opublikowania ) jak również porażki składanych odwołań do EPTC narażajace nas na kompromitację i śmieszność w sprawach prawnych. a przecież to zasługa Prawa i Sprawiedliwości. O nieudolności Pana Ministra jak i podległej mu prokuratury świadczy także wielokrotnie demonstrowana nieznajomość podstawowych przepisów prawnych. NP w sprawie P. Krauzego : o przedtawieniu zarzutów podejrzany nie może dowiadywać się z mediów ani też za pośrednictwem pełnomocnika. Musi mu zostać doręczone wezwanie osobiście( art.132 kpk ) i osobiście musi mu zostac ogłoszone postanowienie o przedstawieniu zarzutów ( art.313 kpk )Do tego czasu nie można nikogo nazywać „podejrzanym”, o czym wie już kazdy student II roku prawa. nie zgadnę, w jaki sposób, przy tak rażącym braku podstawowych wiadomości panu Ministrowi udało się skończyc studia, a nawet, jak słyszę, zdać egzamin prokuratorski ? Chyba,że to stało się wtedy, gdy był juz wiceministrem ? Może warto byłoby to sprawdzić ? Skoro jest on w partii, która lubi grzebać w życiorysach…

  166. Profesor Bartoszewski na konwencji PO w Krakowie wykrzyczał to co myśli wielu z nas. Pan Profesor to nasz Skarb Narodowy.

  167. pp. Szestow, Andrzej Falicz itd
    z przyjemnością podam Wam szklankę zimnej wody
    http://www.matka-kurka.net/post/?p=1064 tu jest link
    a oto sam tekst:
    W pierwszych słowach mego listu chciałbym serdecznie pozdrowić sztab PiS, który ponownie subskrybuje moje teksty, bardzo wzruszył mnie ten powrót stałych czytelników. U mnie wszystko w porządku, w domu wszyscy zdrowi, ciotka z Zamościa usunęła trzustkę, ale już może pic i jeść prawie wszystko. Ja też pije wszystko, z jedzeniem coś nie bardzo. Dziś sobota, to się wykapałem i telewizor sobie włączyłem, myślałem, że co ciekawego będzie i było. Patrzę ja ci w telewizor, a tam jakiś Jarosław Kaczyński się produkuje w sali zakładowej. Czekaj, czekaj myślę sobie, któren to jest, bo dwóch zdaje się było? Nie kojarzę człowieka, aż tu nagle olśnienie. Ach to ten kumpel Mieczysława Wachowskiego, który próbował go zakapować Wałęsie i przez to wyleciał z kancelarii, razem z bratem. Co on teraz w związkach zawodowych robi? Czy co? Patrzę, nie, jakąś partię skrzyknął. Dziwne. Kurcze, ostatnia partię Kaczyńskiego jaką pamiętam, to PC, ale on tam był raczej komiwojażerem. Najpierw partię wykończył mu Tusk z Pawlakiem, takim trochę gangsterskim numerem, nocna porą, potem sami partyjni koledzy wykańczali Jarosława. Z 42 osobowego klubu, 12 poszło do Olszewskiego, 5 do KLD Tuska, paru się rozpierzchło. Z tego co zostało, niejaki Kaczyński wprowadził do sejmu niecałe 5% PC i to zaraz po tym, jak to niby z Olszewskim zrobił najlepszy rząd dla Polski. W czasach AWS pokłócili się z nim już wszyscy koledzy, Dorn, Putra, Cymański, Lipiński i poszli z Buzkiem prywatyzować Polskę, a on z Olszewskim zagryzał wargi w opozycyjnych ławach.

    Śmieszny był ten Kaczyński. Odkąd pamiętam, gdzie się nie pojawił tam `niepachniało’, a było go wszędzie pełno. 11 lat siedział przy Wałęsie. Tak prawdę powiedzieć, to Wałęsie i Wachowskiemu zawdzięcza wszytko. No, w stanie wojennym uciekł do mamy i kota, wtedy to spokój był z nim do 1989, jak się zaczął z komunistami dogadywać, żeby rząd grubej kreski powołać. Mało kto pamięta, że to ten Kaczyński właśnie i jego brat, który targu dobił w Magdalence, sprzedali Polskę komuchom, przy okrągłym stole i Wałęsę, dziś nazywanego Bolkiem wynieśli na prezydenta. Powiadam wam nie ma takiej rzeczy co się w Polsce nie działa, żeby Jarosława Kaczyńskiego przy tym nie było. Widoczny nie był, ale co mógł to psuł i zawsze jako pierwszy. Napiszę wam podług tego co dziś najbardziej, modne w temacie:

    1) Korupcja. Pierwszy o poważną korupcje w Polsce został oskarżony Maciej Zalewski i jako jeden z pierwszych poszedł siedzieć, choć po latach od oskarżenia.

    2) Pierwsze afery. Nie kto inny jak Glapiński kumpel Kaczyńskiego i Dochnala rozpoczął koncesjonowanie paliw, od czego zaczęły się wszelkie afery.

    3) Oligarchia złodziejska. Nie kto inny jak wspomniany Zalewski z PC Kaczyńskiego był powiązany z jednymi z największych aferzystów, czyli Baksikiem i Gąsiorowskim z ART. B.

    4) Uwłaszczenie majątku państwowego. Zaczął Kaczyński z Fundacją Prasową Solidarność, dostał majątek po RSW Prasa Książka Ruch, nasz majątek, za darmo.

    5) Kupowanie mediów? Oczywiście, bardzo proszę, jako jeden z pierwszy media kupił sobie Kaczyński, `Express Wieczorny’, niemal bez przetargu, za grosze.

    6) Złodziejskie prywatyzacje. AWS i SLD jeszcze się nie śniły takowe, kiedy Glapiński z PC kaczyńskiego, napisał ustawy dla deweloperów, rozdając za bezcen swoim kumplom, najatrakcyjniejsze działki Polsce. Dalej to już chłopaki z PC, w ramach AWS dokończyły dzieła z Wąsaczem.

    7) Ma cię kuraku, może mieszał, kłamał, aferował, ale z liberałami i Tuskiem nigdy nie trzymał. Nic podobnego szanowni przedstawiciele biuro PiS org kropka pl. Trzymał, jak najbardziej trzymał. KLD, partia Tuska, była sygnatariuszem PC, Kaczyński błagał Tuska, aby przełączył się do jego partii, ale KLD w ostatnie chwili się wycofało. Za to wielu z PC przeszłod do Tuska,miedzy innymi Urbański, wspólnik barona SLD Nawrata.

    8) Z komuchami nie trzymał! Nie żartujcie, nie chce mi się pisać o wszystkich, bo lista jest `porażająca’ paru komuchów z PiS i na stanowiskach powołanych przez PiS wam wymienię: Czabański, Jasiński, Kryże, Łopiński, Wolski, pronowiec Karski, peerelowski prokurator Wassermann itd.

    Patrzyłem dziś na tego Kaczyńskiego i w głowę zachodziłem, skąd on się taki cały pąsowy nagle wziął. Ostatni raz w telewizji pokazywali go po tym jak Tusk z Pawlakiem wybili mu politykę z głowy, co tak mu na grdyce zagrało, że poszedł palić kukły Wałęsy pod Belweder. Matko Boska jak on wtedy oberwał, 13 lat nikt o nim nie słyszał, poza politologami wąskiej specjalizacji. Popatrz pan jaki pamiętliwy, dziś już 15 lat mija, jak go Tusk sponiewierał, a ten taki, jakby to wczoraj było. Pamiętliwe i zawzięte, że skaranie boskie, nie daj Bóg takiego w rodzinie mieć. Pozdrawiam całą Polską rodzinę

    no i właśnie. Państwo popierający PiS. Powiedzcie, nie wstyd Wam, choć troszkę? Nie twierdzę, że pozostałe partie są kryształowe, co to to nie. Ale popierać PIS??? No wstydu trzeba nie mieć i ludzkiej przyzwoitości za grosz…

  168. Pani Janino, szanowni Blogowicze
    bez zwiazku z czymkolwiek oświadczam, że nadejszła uroczysta chwila. WRESZCIE MAM INTERNET NA MOJEJ WCALE NIE ZABITEJ DECHAMI WSI!!! Po urlopie wracam do nienormalnego życia i do blogu też.
    Cargo, gdzie jesteś?

  169. Nikt, kto studiował w MIT i/lub na Harvard University nie może mieć poglądów, ktore ma pan Falicz. Ja wiem, że informacja o tym, że ktoś skończył przynajmniej jedną z tych uczelni (położonych zresztą w niedalekim sąsiedztwie) w USA jest równa patentowi na nieomylność. Jednakże ukończenie studiów uniwersyteckich i politechnicznych tak rozszerza horyzonty, że prosta wiara w cuda prezentowana przez pana Falicza jest u absolwenta po prostu niemożliwa. W Bostonie, a zwłaszcza w MIT głosowanie na Busha nie wchodzi w grę. O Kaczyńskich nikt nie słyszał – z wyjątkiem garstki Polaków – bo naprawdę są bardziej pasjonujące tematy. Panie Falicz, to nie jest żaden wstyd, że jest pan niewykształcony. IQ pańskie widać w pańskich tekstach. Nie musi pan nam sprzedawać o swoim wykształceniu coraz to bardziej nieprawdopodobnych bajd. Jeszcze niedawno był pan architektem, teraz właśnie pan skończył MIT. Pojutrze będzie Uniwersytet Tokijski. A może otrzymał pan też stypendium Amelii Erhardt? 🙂
    A te uniwersytety pańskie – nie jest to przypadkiem tylko Technikum Gastronomiczne w Mszanie Dolnej? Intelektu by akurat starczyło. Nam to nie przeszkadza – ale panu chyba bardzo. Po co się stroić w cudze piórka?

  170. Nareszcie ktoś ( mój poprzednik ) wspaniale wyciągnął całą niechlubna przeszłość Wielkiego Brata. Dlaczego media tego nie nagłaśniają ? Dlaczego opozycja nie pyta od rana do wieczora i od poniedziałku do niedzieli o te wszystkie kwestie, dodając bieżace, nie punktuje demagogii i zakłamania, jawnego mącenia wgłowach „ciemnego ludu”?

  171. i jeszcze o wspaniałych rządach PiS:

    -za hitlera przez 6 lat zginelo 6 mln Polakow
    -za kaczora przez 2 lata wyjechalo 2 mln
    -to jak beda rzadzic jeszcze 4 lata to…
    -moze przegonia adolfa

  172. Chcialbym zwrocic uwage na inicjatywe Fundacji Pulaskiego w/s glosowania internetowego i listownego:

    http://www.e-voting.pulaski.pl/

    moim zdaniem jest to jedyny obecnie sposob na podniesienie frekwencji i zwiekszenia zaangazowania mlodziezy i emigrantow w proces demokratyczny.

  173. Skoro rozprawiamy o korupcji, to podziele sie z Panstwem interesujaca wiadomoscia z Trojmiasta.

    Znajoma sedzia z okregu gdanskiego opowiedziala mi, jak niedawno zadzwonila do niej senator Pisu, Anna Kurska, emerytowany sedzia, kandydatka do senatu takze w obecnych wyborach.

    Pani Kurska probowala naklonic znajoma do wydania w prowadzonej przez nia sprawie o tresci, ktora by pani senator odpowiadala.

    Pewnie chciala pomoc znajomemu w potrzebie.

    Tak wyglada walka z korupcja w wydaniu pisu.

  174. Straszny starszy pan.
    Wkrąg, zwłaszcza z prawej strony PiS słychać głosy oburzenia. Jak on śmiał obrazić patriotów- i to kto, agent obcych służb. Przecież nasz wspaniały kontrwywiad wojskowy dokładnie wie, i głośno o tym mówi ustami samego szefa.
    O kim mowa? O jednym z najbardziej zasłużonym Polaku, Panu Profesorze Bartoszewskim. Działalność „dyplomatołów” z PiS, zwłaszcza w dziedzinie polityki międzynarodowej może wyprowadzić z równowagi nawet św. Franciszka, nie dziwię się więc Panu Profesorowi, który ostatnie lata swojego czynnego udziału w polityce poświęcił działalności dyplomatycznej.
    Błędy i bzdury jakie popełnia PiS wyprowadziły z równowagi wytrawnego dyplomatę. Można traktować jego wystąpienie jako krzyk rozpaczy, ostatni apel do rodaków aby przez swój głos w wyborach położyli kres polityce, która niweczy dokonania kilkunastu lat polskiej dyplomacji.
    Pan profesor jako nestor i autorytet polskiej polityki miał pełne prawo użycia ostrychych słów, które wypowiedziane przez kogoś innego byłyby nawet obrażliwe.
    Problem w jednym – czy to upomnienie podziała na adresatów i wyborców.

  175. Głos pana profesora BARTOSZEWSKIEGO – wspaniała mowa, pełna pasji, pełna żarliwej troski o przyszłość Rzeczpospolitej Polskiej – nie rzeczypospolitej, jak nam to co chwilę wykrzykuje prezydentopremier, bo ja już straciłam rozeznanie, kto tu jest prezydentem, a kto premierem.
    Jestem pełna podziwu dla profesora Bartoszewskiego. Że mając te lata, które ma, wciąż jest pełen chęci działania na rzecz przyszłości swej ojczyzny.
    Jest to wyzwanie i drogowskaz dla tych, co mówią, że nie idą na wybory – bo im się nie chce, bo nie ma na kogo, bo „brekekeks”…
    Nie wzięcie udziału w wyborach to poważny błąd. To brak troski o przyszłość własną, swoich dzieci i współrodaków. To brak patriotyzmu.
    Na wybory należy iść i oddać ważny głos.

  176. A.Kwaśniewski : Zanim zaczniemy debatować chciałbym złożyć Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu podziękowania za Jego dotychczasową aktywność względem opcji którą reprezentuję :

    – za głosowanie w 1993 wraz z nami przeciwko rządowi Hanny Suchockiej co doprowadziło do upadku rządu i poprowadziło Nas do 4-letnich rządów SLD pod wodzą takich premierów jak Józek Oleksy czy Włodek Cimoszewicz

    – za szczególnie aktywną od 1991 roku działalność w zwalczaniu mojego głównego konkurenta Lecha Wałęsy , za palenie Jego kukieł ( moich Pan nigdy nie palił ) oraz za słowa Pańskiego Brata który po wycofaniu się z kandydowania na urząd prezydenta w 1995 wzmocnił mnie słowami wypowiedzianymi 30 października 1995 , że poprze każdego kto ma szanse pokonać Lecha Wałęsę . Te 51,72 % poparcia z 1995 roku dla mnie – zawierają kilka procent , których bym NIGDY nie zdobył bez Waszej – Lecha i Jarosława aktywności na rzecz dyskredytowania Wałęsy . Bez Was Panowie nie byłbym Prezydentem Polski przez 10 lat .
    Prześlicznie ujął to pański brat Lech w czerwcu 2007 ?

    A zatem, czy demokracja w Polsce była zagrożona po 1989 roku? – pada kolejne pytanie dziennikarza France 24 do Lecha Kaczyńskiego
    Tak, do 1995 roku. A jeśli często mi zarzucano, mnie i mojemu bratu, że sukces Kwaśniewskiego był dla nas ulgą, to przyznam, że tak było. Ja wiem, że to spowoduje zgrzytanie zębów wielu antykomunistów polskich, że to nie jest politycznie poprawne, ale tak – przyznaję to, ponieważ uważałem, że Kwaśniewski, nawet jeśli jest człowiekiem z innej opcji politycznej niż moja, był mniejszym zagrożeniem dla demokracji, niż Wałęsa – kończy L. Kaczyński.
    – za 4 letnie zwalczanie każdym sposobem rządów AWS-u ( 1997-2001 ) , pomimo że Pańska partia PC tworzyła rząd AWS , Pan odłączył się z partii i startował z list ROP w 1997 , dawał nam argumenty TKM i dyskredytował Pan niemal wszelkie działania rządu Buzka wraz z nami.
    Nasze bezapelacyjne zwycięstwo w 2001 roku zawiera w sobie i cząstkę Pańskiej działalności na rzecz dyskredytacji rządu Buzka.

    – dziś we wrześniu 2007 roku SLD jest skompromitowane ?taśmami Oleksego? , poważnie osłabione odejściem Leszka Millera i jego betonowego elektoratu do Samoobrony , dobite moim zachowanie na Ukrainie , gdzie walnąłem o grzdyla za dużo .
    Pan Panie Jarosławie wybawia nas z kłopotów , podaje pomocną dłoń pod szyldem debata , nazywa mnie Szefem i osobą dużo ważniejszą niż jakiś tam Donaldzik , przywraca nam twarz, kreuje na politycznych przeciwników a nie na polityczne trupy , legitymizuje mnie , moje SLD i wszystkich wystraszonych towarzyszy.

    Tak jak przez ostatnie 16 lat podaje Pan pomocną dłoń by wyciągnąć nas z kolejnej prawie beznadziejnej sytuacji ? po raz kolejny dziękujemy Panu z całego serca.

    Bez słów wiemy jakie jest naszej debacie będzie pole boju i działania pod nazwą
    To Wina Platformy .

    Mam nadzieję na owocną i skuteczną debatę .

  177. Koalicja POPiS jeżeli powstanie będzie równie złym wydarzeniem dla Polski jak rządy JK. Dalej będzie postępowało zawłaszczanie Polski przez PiS, gdyż PO nie będzie miało odwagi i umiejętności przeciwstawić się JK. Nie będzie więc Trybunału Stanu dla zerozeroZiobry , Macierewicza , Wassermanna i JK na sam początek. Nie będzie odpartyjnienia prokuratury i sądów(część sądów PiS juz odzyskał,a pozostałe są już pod pręgierzem) . Nie będzie powrotu Służby Cywilnej i dyplomacji godnej Polski XXI wieku. Nie będzie rozliczenia zaniedbań w gospodarce i egzotycznych nominacji krewnych i znajomych króliczka na państwowe posady. Wielu jeszcze rzeczy nie przywrócimy i dalej Polska będzie iść w stronę Rosji i Białorusi.
    Senator Niesiołowski chce koalicji z PiS-em bez JK. A przecież PiS bez JK nie istnieje !!! A co można stworzyć z Jackiem Kurskim, Gilowską, Cymańskim , Jasińskim czy Grudzińskim,że o Putrze czy Jurgielu nie wspomnę ?
    O opozycji antykomunistycznej mówiło się opozycja demokratyczna.
    O jaką demokrację walczył JK z bratem ? Bo na pewno nie o demokrację typu zachodniego.
    Cargo ! Odezwij się !

  178. Ale kino! Niedawno premier zarzucał prezydentowi Kwasniewskiemu,ze ponoć na pomoc wezwie Niemcy. Dzisiaj premier Kaczyński wcielił te ideę w czyn. Pani Nelly Rokita oswiadczyła na konwencji PiS w Warszawie ,że jest Niemką. A zatem powstaje pytanie, kto faktycznie angazuje do polskiej polityki przedstawicieli narodu niemieckiego. Były prezydent, który cos bąknał i przeprosił, czy urzedujacy premier, który nie ma lepszych kandydatów-patriotów dla Warszawy, niz Pania Arnold-Rokita z Hamburga. Czy ona załatwi mojej rodzinie odszkodowanie za zabrane w 1945 r. place, co jest konsekwencja zniszczenia Warszawy przez Niemców po Powstaaniu Warszawskim? Czy to nie wstyd?

  179. ŻAŁOSNE WYZNANIA MARIONETKIEWICZA

    Przeczytałam fragment książki – wywiadu w Dzienniku i mało nie popłakałam się ze śmiechu. Ile próżności i braku wyczucia politycznego trzeba mieć, żeby się użalać, że się skaleczył brzytwą. To, że dostał nożem w plecy, to było jasne dla wszystkich (dziwne, że nie dla NIEGO). I po tym wszystkim marzy MU się POPiS z Jarkiem w roli głównej (a pewnie z NIM w „główniejszej”). I ten płacz, że koledzy GO zdradzili, Tusk skaleczył i był nielojalny, a ON najlojalniejsza lojalność. Czy ON myśli, że NIKT nie widział, że po zrzuceniu z fotela premiera interesował GO tylko biznes i kasa, a nie Warszawa.
    Popierając Surmacza pokazał, że chodzi MU tylko o własne zaplecze. Jeśli sądzi, że odegra z Rokitą rolę wyprowadzania ludzi z PO do PiSu (marginalizując Tuska), albo wyciągnie trochę ludzi z jednej i drugiej partii stając na czele nowego tworu, to się przeliczy. Niech nie opowiada też bajek, że chce łączyć, a nie dzielić. Wciska kit, ale niestety robi to słabiej niż Donald, Janek, że o Jarku nie wspomnę. Janek z Nelly zagrał rolę życia. Jarek tak wciska ten kit, że ciemny lud kupuje, a Tusk ma dużo większą klasę niż ON, bo można się tylko domyślać tego, co ON klepie na lewo i prawo.
    I ON mieni się POLITYKIEM, ba nawet mówi ? „jestem bankierem z Londynu.” 🙂 Skarży się, że Donald przyprowadził dziennikarzy. Dopiero by wyszedł na zdrajcę, gdyby się okazało, że spotykał się po kryjomu z opozycją. A może marzyło MU się wkopać Tuska (wtedy plotkowano o spotkaniu Tuska z Lepperem) i podważenie jego wiarygodności. To jest POLITYKA, a chłoptaś chyba za bardzo uwierzył synowi, że Tusk to „cienias”. O wiele lepiej tłumaczył się bezpośrednio po spotkaniu, niż te wypociny, którymi próbuje nakarmić CIEMNY LUD – Kurskim też nie jest.
    Czy ten człowiek stracił poczucie rzeczywistości? Czy myśli, że ludzie nie mają własnego rozumu?
    Jednak dobrą nazwę wymyślił jego syn, tylko pasuje ona do niego – CIENIAS. Nigdy nie zgadzałam się z Jarosławem Kaczyńskim i z przykrością robię to teraz – ustanawiając Kazia premierem zrobili MU krzywdę. Powinien się zastanowić, bo kiedyś był podobno z niego nawet przyzwoity, pracowity gość.

  180. Olhado, lestat,

    świetnie się wzajemnie uzupełniliście. Takie podsumowanie, jakie było zrobione w Waszych wpisach jest cennym przypomnieniem dla tych, którym pamięć trochę zawodzi. Czas płynie, wydarzenie pogania wydarzenie, dobrze więc, że są jeszcze tacy, którzy mają dobrą pamięć.

    Serdecznie Was pozdrawiam.

    PS. Prof. Bartoszewski ze ” dyplomatołkami” trafił w sedno. Czyż nie ?

  181. Strasznie podoba mi się cytat „w porównaniu z tym pożar w burdelu to będzie cicha msza”
    Gdyby prof. Bartoszewski był o 10 lat młodszy………..
    Zmiażdżył całą politykę PiS w kilku prostych zdaniach.
    Polska ma pecha ,czy co?.Czemu nie mamy na naszej ziemi ludzi pokroju Clintona, Blaira, Sarkozyego-pech czy chichot historii?
    Giganci odeszli lub zginęli i zostali tylko prymitywni ,mali ,zawistni?
    Mam pytanie do znających meritum-na jakiej podstawie wypłaca się posłom odprawy?
    Czy są zatrudnieni na etacie?
    Czy można ich zwolnić dyscyplinarnie za „ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych?”
    Biorą pieniądze za nic i odprawy?
    Kurskopodobni są po kilku przegranych procesach o zniesławienie bezkarni?
    Znajomi mówią-Polska to je dziwny kraj……..

  182. Słuchałem wczoraj superstacji-poseł Kalisz mówił o Wielkiej Brytanii-2000000
    potencjalnych wyborców-30 punktów głosowania-66000 polaków wyborców w ciągu 10 godzin funkcjonowania lokalu?
    Czy to celowe i zamierzone działanie? Czy bezmyślność i głupota?

  183. topolowka z 2007 09 30 godz.8.27 ta pani senator Kurska (PiS), to nie kto inny jak – matka posła Jacka Kurskiego (PiS) a także redaktora Kurskiego (Gazeta Wyborcza).Podaj więcej szczegółów Pani Janine i niech ona opisze to w Polityce.

  184. lestat, brawo, na innym forum sam pisałem , że dla Kaczyńskich głównym przeciwnikiem jest Tusk i jego PO i w imie wlki z nim reanimowali lewicę i obecnie dzięki nim jest juz trzecia siłą polityczna w Polsce i niedługo może zagrozić PIS’owi i PO

  185. lestat, „o jednego grzdyla za dużo” ;-)) d o b r e 🙂

    W sumie nie wiem po co to tu wrzucam, bo z wyjątkiem paru nieprzejednanych zwolenników PiS nikt tu nie ma wątpliwości, że rządy Kaczyńskich to samo zło. Ale co mi tam, może jakieś echo pójdzie.
    http://www.matka-kurka.net/post/?p=1069 link
    i tekst:
    Kiedyś pewien austriacki kapral opowiadał w bawarskich knajpach, jak wielkie będę Niemcy na początku ludzie się z niego śmiali i za wszarz wyprowadzali z lokalu. Wtedy kapral krzyczał na ulicach, zbierał sobie podobnych podrzutków i wracał oknem do lokalu. Mówił tak, że i po pijaku nie dało się tego słuchać. Mówił o Niemcach, którzy zostali skrzywdzeni przez inne narody, że tylko silne Niemcy wojujące w Europie, będą Niemcami godnymi szacunku. Krzyczał, że bolszewizm zagraża światu, że światu zagrażają Żydzi spiskujący międzynarodowym kapitałem. Po krzykach przedstawił Niemcom prosta receptę na sukces, aby Niemcy rosły w siłę, trzeba przejąć majątek żydowski i rozdać głodującym niemieckim rodzinom, tak będzie sprawiedliwie. Te jego myśli po latach nazwano narodowym socjalizmem. Dalej opowiadał, że trzeba lekceważyć międzynarodowe instytucje i umowy, należy wszystkim przypominać, że Niemcy są wielkie i swój rozum mają. Niemcy mogą osiągnąć wielki sukces, ale najpierw musza się uporać z wrogami wewnętrznymi, komunistami i internacjonałami, Żydami, a potem z międzynarodowym spiskiem upokarzającym Niemcy, z postanowieniami traktatu wersalskiego. O dziwo ten człowiek wylatujący z bawarskich knajp przekonał niemiecki naród i w demokratycznych wyborach zdobywał coraz większe poparcie. Gdy w końcu doszedł do władzy, przy pomocy swojej policji partyjnej, zastraszania politycznej konkurencji, przejmowania ówczesnej prasy Niemcy zobaczyły potwora. Ten co krzyczał precz z bolszewizmem, podpisał z bolszewickim bandytą, Stalinem, pakt na mocy, którego dwie zbrodnicze ideologie podzieliły się wpływami w Europie. Demokratyczne państwa, Anglia i Francja, wzywały Niemcy do porządku, napominały, że Niemcy nie mogą sobie bezkarnie podporządkowywać Austrii i Czech. To wszystko były tylko słowa, a kapral robił swoje. W końcu w Niemczech, ze strachu i trochę z bezsilności przestano apelować o rozsądek w świecie coraz słabszymi i cichszymi słowami krytykowano `nowe silne Niemcy’, z tych samych powodów. Jak się zakończyła cała rzecz, wszyscy wiemy, wymordowaniem milionów Żydów, Polaków, Białorusinów, Ukraińców i wielu innych narodów. Czy ja aby czasem nie przesadzam chcąc prze to powiedzieć, to co chcę, za chwile powiedzieć? Nie przesadzam, zachowując proporcję przedstawiam pewne analogie.

    Oto mamy w Polsce kaprala kwatermistrza partyzanta Solidarności, który nigdy nie był żadną postacią historyczną, czy opozycyjną, a w kluczowych momentach po prostu tchórzył i uciekał w domowe pielesze. Historia jego rodziny również, nie jest narodowa, przodkowi to carscy oficerowi i po mieczu i po kądzieli posługujący się jerzykiem rosyjskim, polskim ani w ząb. Poza wojskowa przeszłością w carskiej armii, trzeba wspomnieć o litewskiej szlachcie i przesiedleńcach z Odessy. Przodkowie kaprala byli spolonizowaną drobną szlachtą litewską z domieszka żydowskiej inteligencji. Wydawałoby się, że przy takim koktajlu międzynarodowych korzeni, kapral powinien być światły, tolerancyjnym człowiekiem, rozumiejący racje innych narodów i kultur. Jak dotąd nikt nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego człowiek, o tak rozległym międzynarodowym i wielokulturowym pochodzeniu, nagle zaczął mówić jak nacjonalista, domagający się twardego narodowego kursu i to zaczął mówić, wtedy gdy Polska był już wolna. Ten kapral nie załapał się na bieg historii, nie załapał się na `genetyczny’ patriotyzm zatem musiał stworzyć swoja własną historię, wszechpolskiego antykomunistycznego bojownika. Chodził i opowiadał o swoim wielkim antykomunistycznym dziele, prawdziwego Polaka z krwi i kości z pokolenia na pokolenie. Gaworzył o tym jak trzeba walczyć z komuna wszelkimi sposobami. Nie było chyba takiego środowiska politycznego, którego nie nazwałby spadkobiercami komunizmu i międzynarodowymi spiskowcami naśladującymi obce kultury, mimo że sam był międzynarodowy, wielokulturowy i komunistyczny. Na początku i tego kaprala wyrzucano z lokalu, gabinetów, kancelarii. Tułał się blisko 15 lat od domu do domu, aż w końcu zdobył władzę. Gdy zdobył władzę, podobnie jak austriacki kapral, zaczął od podpisania paktu z bolszewikami, aby podzielić się wpływami. Bolszewikom oddał wieś i agencje rolne, dla siebie zarezerwował policję partyjną i wszystkie służby specjalne. Z taka samą pogardą dla międzynarodowych organizacji i traktatów wypowiada się polski kapral jak kapral austriacki. Gardzi OBWE, ma w poważaniu prawo UE, co i rusz jako jedyny zgłasza veto. Tak rozumie polską siłę i tak rozumie, Polskę dla Polaków. Polska dla Polaków ma być taką Polska, w której szambo wylewa się do ogródka sąsiada, ale żadna Unia nam tu nie będzie sąsiada bronić, a jeśli go broni, to Niemiec sąsiad i zdrajca. To co dobro jest dla Niemca, na przykład budowanie drogi tak, ze by Niemiec nie niszczył swoich rezerwatów przyrody, dla Polaka jest hańba, potwarzą, to się trzeba po sądach włóczyć. Przykładów jest wiele, skala nieco inna, ale rozwój kariery i konsekwencje dla narodu, w przypadku obu kaprali opłakane. Dziś widziałem tego polskiego kaprala jak przemawiał, nie w knajpie, ale do swoich kamer w telewizjach prywatnych. Nie chcę przesadzać, ale ten człowiek ma obłęd w jednym oku i determinację w drugim, to jest gotowy materiał na fanatyka. Mnie się już kończą pomysły, jak przestrzegać rodaków przed szaleńcem, ale jeszcze raz powiem, że ten człowiek skupia wokół siebie wszelkie skrajności. Widzimy jak uciekają od niego rozumni i w to miejsce przybywają fanatycy. Niemka po stronie kaprala, która opowiada Polakom, że `oni’ Niemcy to są tacy źli, że da się ich powstrzymać tylko knutem. Ten człowiek jest jak magnes dla wszelkiej patologii. On zbudował partię kaprali, fanatyków. W tej partii jest Niemka gardząca i oczerniająca swoich rodaków, która uczy godności Polaków, jest w tej partii profesor, który uważa, że w Oświęcimiu nie było obozów koncentracyjnych, tylko obozy lekkiej pracy. Jest w tej partii syn żydowskiego komunisty, członka KPZU, KPP, PPR, PZPR, ateista, przechrzta, który w antysemickim, `katolickim’ radiu opowiada o komunistycznej przeszłości i semickim spisku. Jest w partii peerelowski prokurator ścigający lewicowych biznesmenów. Jest komunistyczny sędzia oskarżający o antypolskość solidarnościowych działaczy. I jest w końcu sam kapral, potomek carskich pułkowników, litewskiej spolonizowanej szlachty i kresowej inteligencji żydowskiej. W czasach komunizmu dekownik i partyzant, dziś krzyczący Polska dla Polaków i precz z komuną. Człowiek dosadny nie może się obawiać żydowskiej inteligencji litewskiej szlachty i carskich pułkowników, rzeczy normalne, ludzkie i nie mające nic wspólnego z tym co reprezentuje sobą człowiek, ale kiedy wielokulturowi potomkowie zaczynają mówić o wielkiej Polsce dla Polaków, ja zaczynam nerwowo zerkać, czy nie lecą szyby w witrynach. Ostatni raz ostrzegam idźcie na wybory, to już nie są żarty

  186. Prostuję literówkę, ma być POLAKÓW (11.04). Jak już jestem na stronie Pani Janiny dodam parę słów o jutrzejszym „pojedynku”. Chociaż nie jestem wielbicielem Leszka Milera, chciałbym by spełniła się jego przepowiednia – by było to spotkanie byłego Prezydenta z BYŁYM Premierem prawie czwartej RP.
    Pewnie większość przyjaciół Pani Janiny, bez względu na ich stosunek do Leszka Millera pomoże w dniu wyborów by to proroctwo okazało się trafne.

  187. Wielką radość sprawił mi dziś sen. Romaszewski, opowiadając anegdotkę o czynach patriotycznych Jarosława, by zaprzeczyć złym plotkom ludzi małych, którzy zarzucają premierowi, że nie udzielał się w konspiracji.
    Opowiedział więc, jak to poprosił Jarosława, aby przeniósł mu torbę z materiałami do „ulotkowania” z jednego kościoła do drugiego, gdyż czuł się śledzonym. Ulotki zostały przyniesione w umówione miejsce. Romaszewski rzekł „dziękuję ci Jarek!”, na co usłyszał odpowiedź; ja jestem LESZEK!. I tak udowodnił pan senator na wiecu, jak to Jarosław działał w podziemiu. 🙂
    A co najlepsze – pan premier na tymże wiecu, skromnie mu podziękował…:lol:

  188. I wtedy to Romaszewski dowiedział się, że Jarosław ma brata – bliźniaka!!!
    😆

  189. lestat: dobre, jak zwykle:-)
    Joanno cargo – wlasnie, napisz cos 🙂

    mnie zaniepokoiły słowa Borusewicza w wywiadzie dla GW o wpływie T. Rydzyka na obsadę stanowisk dyplomatycznych pod wpływem Kobylańskiego. Toż to znowu tragedia.

    Mam też apel do dziennikarzy – naprawdę, nie róbcie reportarzy w tonie sensacyjnym o ewakuacji szpitali. Łatwo jest epatować krzywdą pacjentów, ale obiektywizm i rzetelność materiału na tym mocno tracą. Przecież lekarze od 89 roku bez przerwy pracują jako niewolnicy i przy każdej próbie protestu zamyka im się usta apelowaniem do poczucia odpowiedzialności..

    a to są ludzie którzy po 6 latach studiów i x latach specjalizacji zarabiają na normalnym etacie 1/10 tego, co by zarobili wybierając studia ekonomiczne czy prawnicze. Znam takich, którzy harują za 1200 na rękę (z dodatkiem za doktorat), nie biorą nawet czekoladek i nic nie mają w garażu bo garażu nie mają. Jeśli przez 20 lat im się mówi, że mają „poczekać” na podwyżki – to przecież można dzieci odchować w czasie takiego czekania (tylko żeby te dzieci utrzymać, trzeba pracować np w 7 miejscach).

  190. @ Olhado
    (2007-09-29 o godz. 20:24):

    wyznawcy Kaczynskich to teflonowy elektorat, oczywista prawda splywa po nich jak maslo z rozgrzanego noza. Nawet jak wszystkie przestepstwa Kaczynskich wyjda na wierzch, oni i tak beda wierzyc, ze to tylko klamstwa ich przeciwnikow. Tym ludziom juz nikt nie jest w stanie pomoc.

    Teksty Matki_Kurki sa po prostu swietne, ten facet ma niezly talent 🙂

    Pozdrawiam

    Tomek

  191. Uwazam, ze oprocz odruchow estetycznych argumentem na to, ze III RP bylo w uproszczeniu zmarnowana szansa
    dostarczyl w formie skroconej i obiektywnej Bank Swiatowy
    Przez opieszalosc, prywate, korupcje, dyletanctwo itd bylych elit
    Polska zajmuje na swiecie pod wzgledem Rankingu Ekonomicznego miejsce 74.
    Przed Polska sa:
    Estonia
    Gruzja
    Lotwa
    Slowacja
    Wegry
    Bulgaria
    Rumunia
    Slowenia
    Czechy i nawet
    Kazachstan?
    nie mowiac o Armenii czy Mongolii.
    Uwzgledniam jedynie kraje o podobnej historii systemowej.
    No bo, ze lepsza jest Kenia czy Botswana niz kraj kierowany przez ?Balcerowiczow? i ?Belki? to chyba oczywiste.
    Jezeli zgodzimy sie na podstawie tych chlodnych obiektywnych faktow, ze dodychczasowe ekipy i elity byly gorsze niz w Armenii, Rumunii i Kazachstanie to wydaje sie oczywistym, ze potrzebna jest RADYKALNA zmiana.
    A jak radykalna to i bede krzyki ?pokrzywdzonych elitek?, bole porodowe VI RP i nawet chwilowe opuszcznie sie w rankingach.
    Jedynego czego zrobic NIE WOLNO to dalej tak samo – czyli III RP.
    Pytanie czy PiS jest zdolny do przeprowadzenia zmian w polskich elitach i ukladach systemowych, ktore jak widac z faktow sie nie sprawdzily.
    I teraz czy najpierw trzeba robic ZMIANY SYTEMOWE, czy rozmotowywac uklady , ktore te zmiany uniemozliwiaja – to jedynie balans miedzy taktyka a strategia.
    Ale niestety trzeba najpierw PODZIELIC i ROZBIC by zbudowac cos nowego – BO STARE SIE NIE SPRAWDZILO.

  192. Szestow, a kogo to obchodzi jaki mecz ogladasz? (zreszta kiepskich druzyn)

    walisz pieknymi slowami ale nei potrafisz ich uzasadnic, czyli typowa agitka polityczna, lub jesli swiadomie to klamstwo.

    po raz kolejny prosze wszystkich, nie karmic trolla.

  193. Przed spotkaniem Kwaśniewski – Kaczynski media donoszą ,iż o tej godzinie Koalicja Pomarańczowa wygrywa ,to dobra forpoczta na wieczór.
    Kwaśniewski nadwyrężył nieco zdrowia i sporo reputacji w Kijowie – stoi od lat po stronie najbardziej ważnego interesu Polski po 1 maja 2004 r. – Interes ten polega na zbliżaniu Ukrainy do Unijnej Polski, a w dalszej perspektywie do jej członkowstwa w Unii.
    Super trzeżwy Jarosław Kaczyński w auli Kijowskiej uczelni byłby niemy , a z tłumaczami na rosyjski i ukraiński niemy w odbiorze .To jest ta różnica między nimi w komunikowaniu . Dzisiaj wieczorem, kiedy obaj panowie będą używać jezyka polskiego stanie się równie widoczna .
    ps.
    Pan red. Wróblewski z uporem maniaka wprowadza na polskie tereny przykłady amerykańskie i to jako panaceum .
    Jednomandatowe Okregi ??!! Rozliczać można tego jednego po latach, ale nie można byłoby odesłać AWS do histori politycznej w całosci .Plecie głupotki na każdy temat m.in dzisiaj o organizacji leczenia w Polsce ( radio TOKFM)

  194. Blaise – 23;00 – Wybacz, ale przy całym szacunku i zrozumieniu desperacji lekarzy, nie mogę się pogodzić z tym, co się obecnie w szpitalach dzieje. To przypomina wojnę. Czy wyobrażasz sobie, że ktoś tobie bliski, będący na intensywnej terapii zostaje przetransportowany z całą aparaturą do jakiegoś szpitala o kilkadziesiąt km od domu? Jak będziesz go odwiedzać, pielęgnować, karmić, przebierać, myć? Bo między bajki należy włożyć to, że chory w szpitalu jest obsługiwany przez personel. Zwykle robi to rodzina – no chyba że choruje premier, czy minister zdrowia.
    Chorzy, bezradni ludzie są transportowani po polskich drogach do odległych szpitali, odseparowani od opieki rodziny. Nie ma usprawiedliwienia dla takiej sytuacji.
    Co robi minister zdrowia!? Ma odwagę startować w wyborach i nie ma czasu, ani głowy, aby się zająć takimi detalami.
    Jedyne, co robi w tej sytuacji, to się denerwuje!!!
    Był kiedyś doskonałym kardiochirurgiem. Miał absolutną władzę na oddziale. Jednym gestem małego palca lewej ręki rządził zespołem. I tak powinno być. Praca ministra, to jednak inna rzeczywistość, inne warunki,
    a pan minister nie przyjmuje tego do wiadomości. Pan premier też nie ma zamiaru zająć stanowiska w tak nieistotnej sprawie. A sytuacja doszła do punktu krytycznego i tu trzeba zaangażowania autorytetów i FACHOWCÓW. Nie uwierzę, że nagle lekarze stracili poczucie misji, poczucie odpowiedzialności, czy wszelkie hamulce moralne.
    Jeśli zdecydowali się na tak drastyczne działanie, to nie można udawać, że nic się nie dzieje, że dyrektorzy szpitali mają sobie z problemem radzić we własnym zakresie. Dokąd min Religa będzie transportował chorych, gdy kolejne szpitale się zamkną?
    I zostanie tylko klinika rządowa i szpitale wojskowe?
    Blaise – tym razem nie zgadzam się z tobą. Dziennikarze i reporterzy powinni pokazywać zarówno sceny transportu chorych, jak też robić wywiady z rodzinami tych chorych. Powinni docierać tam, gdzie się ich lokuje. Powinni rozmawiać z tymi, co są w stanie mówić.
    Ktoś wreszcie musi dostrzec PROBLEM!!!
    Ktoś musi ponieść odpowiedzialność za udrękę tych ludzi.
    Ktoś bierze duże pieniądze za to, że wziął na siebie obowiązek dbania o interesy społeczeństwa. Bycie u władzy, to nie powinny być tylko pieniądze, zaszczyty i szczególne traktowanie – choćby w szpitalach.
    Decydenci powinni być rozliczani ze swych obowiązków, nie tylko uprzywilejowani w dostępie do dóbr i usług.
    Zdenerwowałam się. ❗

  195. Obserwuje kampanie wyborczą. Przypomina ona południowoamerykańską telenowele – tylko tempo akcji jest bardziej żwawe. Dużo emocji, zwrotów akcji. Dramat przeplata się z komedią. Ale widocznie takie czasy. Ludzie chcą chleba i igrzysk. Krwi, wódy i spermy na ekranie. Gdzieś tam w tle są niby jakieś programy, idee (propozycje reform strukturalnych?) – ale to są aktorzy trzecioplanowi. Wszyscy chą rozdawać, bronić, walczyć. Świat czarno-biały wylewa sie z kolorowych ekranów. A zdecydowana większość publiczności narzeka na aktorów, wygodnie zapominając że ONI nie wzięli sie z nicości. Że ONI są z NAS, tak więc MY jesteśmy ONYMI i odwrotnie. Niby można wymienić całą obsadę ale publiczność jest za leniwa, bo przecież wysuwa logiczne argumenty w rodzaju „…czy TO coś zmieni?…” , „…wszyscy ONI są tacy sami…” Takie czasy.

  196. Panie Falicz

    popełnia Pan jedną z najgorszych pomyłek w dziejach ludzkości, co gorsza razem z Panem popełniły ją i pewnie popełnią setki tysięcy Polaków.

    Panie Falicz, państwo to nie dom, który można rozebrać i zbudować od nowa. Państwo jest jak drzewo. Zetnie je Pan – i koniec kropka. Drzew się nie ścina, jeśli się je kocha. Można je co najwyżej pielęgnować, odcinać uschnięte konary (jak na przykład elektorat radiomaryjny), podlewać, nawozić, wzmacniać. Ta nasza Polska owszem nie jest idealna. Ale numerowanie jej, a jeszcze próby, jakiekolwiek, rewolucyjnego ścinania, to wyraz małoduszności i braku wyobraźni. Wyraz braku patriotyzmu. Niech Pan przemyśli sobie takie porównanie, a wyrzuci z głowy to burzenie domu. Owszem, wiele jeszcze w Polsce jest do zrobienia, do poprawienia – tu racja. Ale nie tymi metodami, które stosują Kaczyńscy. I przede wszystkim nie z Kaczyńskimi – to ludzie skrzywieni psychicznie. Z takimi strach.

  197. Osoby, które zechciałyby drogą elektroniczną rozpowszechnić ulotkę dotyczącą manifestacji proszę o kontakt: martamalwa@neostrada.pl

  198. Olhado,
    nie używaj proszę, argumentów na poziomie typowego zwolennika PIS-u. Zostaw im typową dla tego ugrupowania demagogię. Trudno winić PIS o obecną falę emigracji. Ci ludzie wyjechaliby niezależnie od tego kto miałby w tej chwili władzę. Inną kwestia jest jednak czy oni powrócą. Sam wróciłem po kilkuletnim pobycie za granicą tuz przed ostatnimi wyborami, łudząc się, że oto właśnie wraz z nowym (wtedy wydawało się PO-PIS -owym rządem ) nadchodzi nowa szansa dla Polski. Jak bardzo się myliłem przekonałem się bardzo szybko, kiedy tydzień przed wyborami pojawiły się spoty wyborcze PIS-u. Od razu było dla mnie jasne, że PIS to farbowane PC i Kaczyńscy nie zmienili się ani odrobinę i każda próba zbudowania z nimi czegokolwiek nie ma sensu. Dziś bardzo żałuję swojego powrotu i rozważam na poważnie wyjazd z kraju na stałe.

  199. Lestat, czy mozna rozpowszechniac w internecie z powolaniem sie na autora???

  200. Blaise pisze”
    „Mam też apel do dziennikarzy – naprawdę, nie róbcie reportarzy w tonie sensacyjnym o ewakuacji szpitali. Łatwo jest epatować krzywdą pacjentów, ale obiektywizm i rzetelność materiału na tym mocno tracą. Przecież lekarze od 89 roku bez przerwy pracują jako niewolnicy i przy każdej próbie protestu zamyka im się usta apelowaniem do poczucia odpowiedzialności..”

    Sprawa lekarzy ma przeciez jeszcze jeden aspekt, o ktorym tez prasa nie pisze: przeciez kwestia ewakuacji szpitali powstala w zwiazku z tym, ze uplynal termin wypowiedzenia, ktore wielu lekarzy zlozylo trzy miesiace temu. Zarowno kierownictwo szpitali, jak i wladze samorzadowe i centralne wiedzialy, ze termin wypowiedzenia biegnie i uplynie 1 pazdziernika. I co? I nic ! Czekaly – na co? Ze jakos to bedzie?

    Ludzie odpowiedzialni za organizacje sluzby zdrowia wsadzili glowe w piasek na trzy miesiace, a teraz wielkim glosem apeluja do poczucia odpowiedzialnosci lekarzy. Niech zaapeluja raczej do swojego, skoro przez trzy miesiace spali slodkim snem. Z ministrem Religa na czele.

  201. Szanownego profesora Sewerynskiego przepraszam za tego Skowronskiego…

  202. Glosuje na PIS! A Wy FRUSTRACI

css.php