Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

12.10.2007
piątek

Najlepsze z kampanii – część druga

12 października 2007, piątek,

sanepid_450.jpg

Nareszcie w kampanii pojawiła się nowa państwowa służba. Tym razem supertajne i superspecjalne zastąpiła służba sanitarno – epidemiologiczna, która będzie badać, jaką to też zarazę przywlókł z Filipin Aleksander Kwaśniewski. Już się wydawało, że sprawa z Kwaśniewskim jest poważna, może nawet eliminująca go na dłuższy czas z polityki, bo ten Szczecin to jednak wstyd i nie ma co udawać, że jest inaczej, gdy w sukurs pospieszył państwowy, zapewne zupełnie apartyjny urzędnik, czyli Główny Sanitariusz kraju, który będzie badał rozsiewanie tajemniczej choroby przez byłego prezydenta, czym sytuację uczynił groteskową.

Czy Kaczyński raz jeszcze rzuca linę ratunkową Lewicy i Demokratom, by pognębić PO? Nie jest to wykluczone. W każdym razie po wprowadzeniu do gry Głównego Sanitariusza oczekuję na wejście Głównego Weterynarza. Nie jest przecież możliwe, aby cały aparat państwa nie pracował na zwycięstwo partii, która swoimi ludźmi wszystkie stanowiska obsadziła. Każdy musi się jakoś odwdzięczyć. Wyobraźmy sobie ten ból głowy Głównego Weterynarza, który myśli, z czym by tu efektownie w kampanię wkroczyć. Podrzucam pomysł (jak wiadomo – Państwo Kwaśniewscy mają psy), czy aby ten wirus na zwierzęta się nie rzuca?

W kampanii mamy też coraz więcej billboardów. Mnie szczególnie urzeka ten, na którym prezentują się główne twarze PiS. Bo kogóż tam widzę, obok Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Zbiory, oczywiście, czyli obok zestawu – rzec można – żelaznego? Zytę Gilowską, przez lata bezkompromisową obrończynię podatku liniowego (premier jest przeciw, a PiS na sam dźwięk słowa „liniowy” reagował alergicznie). To przez pomysły Zyty Gilowskiej pustoszała lodówka i umierał z głodu pluszak. Widzę Zbigniewa Religię, zwolennika częściowej odpłatności za opiekę zdrowotną i konkurencyjnych funduszy, co nigdy nie było programem PiS, bo ta partia mówiła o całkowitym finansowaniu służby zdrowia z budżetu państwa. Jest i Maciej Płażyński, były wieloletni wojewoda gdański, za którego czasów w żaden sposób nie spróbowano sensownie rozwiązać problemu Stoczni Gdańskiej, a przecież ratowanie kolebki Solidarności jest od lat wielkim wołaniem PiS. Za Płażyńskiego problemy stoczni pogłębiły się, a złośliwcy mówili, że karierę polityczną zawdzięcza temu, że go Leszek Miller usunął ze stanowiska wojewody. Tak mówili jednak być może politycy wyjątkowo złośliwi, gdyż Płażyński jest bardzo przyjemnym człowiekiem, tylko niezbyt wie, co z sobą politycznie zrobić.

I tak oto „twarzami” PiS są ludzie, którzy głosili lub głoszą nadal poglądy zupełnie odmienne od programu partii, którą swoimi wizerunkami firmują. Istne qui pro quo. Najwidoczniej jednak sztabowcy uznali, że Gosiewski z Kuchcińskim i Suskim, mimo wielkich zasług, niezbyt nadają się na billboardy, co może jest nawet zrozumiałe, ale dlaczego nie załapał się Ludwik Dorn? Czyżby jednak popadł w niełaskę? Czy rzeczywiście lepiej wygląda Płażyński niż Dorn choćby z psem Sabą, o której dowiedzieliśmy się, że jednak nie zjadła mebli w gabinecie ministra spraw wewnętrznych. Proszę wziąć pod uwagę, że tę ważną dla państwa polskiego informację posiedliśmy wyłącznie dzięki kampanii wyborczej i procesom w trybie nadzwyczajnym (nie mylić z sądami 24-godzinnymi dla ludzi zwyczajnych, bo one właśnie umierają, choć Ziobro miejsce na billboardzie obronił). Być może, jeżeli meble rzeczywiście są nadgryzione, to szkody są dziełem przywiezionego z Gruzji psa ministra Karczmarka. Dziś wszystko można spokojnie zrzucić na Karczmarka, bo wiadomo, że został podrzucony przez Układ.

W kampanii obudziła się też uśpiona komisja śledcza bankowa, która chciała nawet Balcerowicza za łapownictwo dawać do prokuratury. Jednak nawet w kampanijnym zawrocie głowy czysto pisowski skład komisji nie zdecydował się na pomysł, że Balcerowicz mógł wziąć łapówkę. No, może gdyby kandydował, jakieś zawiadomienie do prokuratury by się posłało, ale nie kandyduje. Komisja skończyła więc na kandydującym Marku Borowskim, który ma być o coś oskarżony, ale chyba sama komisja nie wie, o co. Najważniejsze, że przelotnie pojawiła się w kampanii. Każdy musi przecież jakoś zaistnieć.

W kampanii wydarzył się też cud. Oto szef CBA Mariusz Kamiński chciał pilnie udzielić komisji do spraw służb specjalnych pełnej informacji w sprawie posłanki PO, którą złapano na gorącym uczynku brania łapówki. Biorąc pod uwagę fakt, że szefowie wszystkich służb specjalnych przez lata odmawiali tejże komisji informacji, często nawet podstawowych lub po prostu wprowadzali ja w błąd, a w sprawie prowokacji w Ministerstwie Rolnictwa tyle już nakręcili, że wszyscy zapomnieli, o co chodzi, ta chęć szybkiego i pełnego przedstawienia sprawy musi być odnotowana jako wydarzenie prawie historyczne. Niestety, po wyborach znów będą odmawiać, zwłaszcza że cała sprawa z posłanką znów wygląda dziwacznie i wydaje się, że jacyś funkcjonariusze snują się po Polsce, aranżując sytuacje korupcyjne. Tak przynajmniej wnoszę po przeczytaniu w najnowszej „Polityce” artykułu Ryszardy Sochy na ten temat.

***

Drugar zwraca uwagę, że prawie niezauważona przeszła sprawa dziennikarzy z Białegostoku, którzy przygotowywali jakiś materiał o marszałku Putrze. Mnie to nie dziwi. Marszałek miał już chyba poważniejsze sprawy niż laptop, było coś z oczyszczalnią i nadal bryluje, bo jak wiadomo, jest wściekle atakowany a racja jest po jego stronie. Ktoś więc za sprawę z laptopem musi zapłacić. Najlepiej dziennikarze, którzy tak wściekle atakują. Jednak SDP wydało z siebie głos w obronie wolności słowa i manipulacji wyborczych, tyle że nikt już na to stowarzyszenie nie zwraca uwagi.

Lestat, który- jak się okazuje – mieszka w centrum Układu w Sopocie (proszę w imieniu nas wszystkich o ostrożność, nieobecność na blogu byłaby nie do zniesienia), dokładnie nam wyliczył, jak długo CBA będzie sprawdzać nieruchomości w Sopocie. To bardzo ciekawe wyliczenie, choć ja myślę, że aż do następnej kampanii, o ile te wybory wygra PiS. Są wprawdzie tacy – i nawet napisali na blogu – że chodzi o trzy, cztery nieruchomości, więc raczej rzecz pójdzie jak z płatka. To możliwe. Na razie wyskoczyli z fundacją Tuska ni w pięć ni w dziewięć, byle coś powiedzieć i opluć. Tu popisała się madam Szczypińska. Jak widać, poszukiwania trwają, służby czuwają, ale jakoś niewiele znaleźć mogą, a wszyscy się zastanawiają, kiedy użyją broni atomowej. Proszę zauważyć, Sławek pyta mnie, czy mają już jakieś haki na TVN? Nie wiem, ale wiem, że tak sobie rozmawiamy o tych hakach, jak by to była rzecz najzwyczajniejsza pod słońcem. Bez haków nie ma już polityki.

Quake – myślę, że w prokuraturze musi narastać zdenerwowanie. Bo wszystko wskazuje na to, że jakieś komisje śledcze będą. Kto z Państwa widział „Teraz My” z Gowinem i Ziobrą (z wpisów wnoszę, że sporo widziało), ten mógł zaobserwować słabą formę ministra i jego narastające zdenerwowanie, wreszcie histeryczne krzyki pod koniec programu. Teraz czytam, że unika już umówionych debat z Gowinem, a przed prof. Widackim po prostu ucieka. Ja mu się nie dziwię, bo stanąć z takim fachowcem jak Widacki to rzeczywiście strach. Przy okazji uważam, że Gowin wypadł w tym programie bardzo dobrze i był po prostu zdecydowanie lepszy. Ziobro, jak się okazuje, jest dobry wyłącznie jako solista w dekoracjach z prokuratorów na konferencjach prasowych. Mam nadzieję, że Gowin powalczy z panem ministrem o pierwsze miejsce w Krakowie.

Dodatkowo uspokaja mnie asasello_krakow, który nie martwi się o wynik Gowina, martwi się natomiast, że ja go atakuję, za pomysł powołania jednej partii prawicowej. Mnie taki pomysł też by się podobał, pod warunkiem, że nie zgłasza się go w tej kampanii wyborczej, bo na razie musiałby on polegać na przyłączeniu PO do PiS, pod kierownictwo Kaczyńskiego. I o to mi chodziło, aby nie realizować ciągle scenariuszy Jarosława Kaczyńskiego. Czas kampanii to czas walki, a nie jednoczenia POPiS-u.

Piękny Jan pyta, czego miałby się obawiać premier. Otóż myślę, że boi się utraty władzy. Na razie wyborów jeszcze nie wygrał, a zdolności koalicyjnej żadnej nie ma. Gra na osłabienie Tuska i rozbicie PO jest tak wyraźna, że nawet pisać o tym nie trzeba. Nie wiem skąd bierze się to przekonanie, że obecny premier jest takim politycznym geniuszem i jest tak wszechmocny. Być może to PO rozbije PiS, jak zapowiada Tusk. Na razie zapowiedź Tuska, że zgłaszają się do nich posłowie PiS, wcale nie była taka głupia, przy tej podejrzliwości premiera może być problem. Bardzo trafne wydaje mi się to, co napisał SJB, zwłaszcza rozróżnienie między charyzmą a obsesją. Otóż ja uważam, że mamy do czynienia w coraz większym stopniu z obsesją i w coraz mniejszym z charyzmą.

Fot. Rafał Mielnik, AG

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 139

Dodaj komentarz »
  1. Czytając, widząc i słysząc o kolejnych efektach zawłaszczenia państwa we wszystkich jego zakamarkach zastanawiam się, czy po przegranych przez PiS wyborach (amen) uda się w rozsądnym czasie oczyscić nasz kraj z tej :okupacji”. Przecież w „Wiadomościach” trzeba by wymienić wszystkich. Podobnie w „Rzepie”. W urzędach centralnych nie sądzę, by było lepiej… oczywiście oportunizm/konformizm powyżej pewnego poziomu jest obrotowy, ci sami ludzie w wiadomościach będą wielbić nową władzę… Oby było tak jak gdybał Michnik w „Przekroju” – po zeszmaceniu się dziennikarzy w Marcu’68 środowisko samo narzuciło sobie, i odzyskało wysokie standardy, i może teraz też tak będzie ?
    Ale przydałaby się Komisja Prawdy i Sprawiedliwości – żeby zbadać wszystkie przypadki nadużycia władzy i nieetycznego zachowania (nawet jeśli było legalne) na wszystkich poziomach. Nawet bez kary, tylko z upublicznieniem „czynów i rozmów” Pracy wystarczy na lata, niestety…
    pozdrawiam

  2. PIS BEDZIE ZIEMIĘ GRYZŁ

    Bedziesz ziemię gryzł – groźba pozbawienia zycia

    On juz dawno ziemie gryzie – od dawna nie żyje

    Niejeden z Was pójdzie ziemię gryżć – niektórzy zginą

    Przygotowanyś ziemię gryżć – szykujesz sie na śmierć ?

    Kolejny świński blondyn z trupią główką poszedł ziemię gryżć – zabiłem SS-mana

    Bedziemy ziemię gryżć – powiedział Premier Kaczyński o PiS – co mnie z rana ubawiło 🙂

    Premier miał chyba na mysli ” trawę gryżć ” co w sportowym slangu oznacza dać z siebie wszystko na boisku , ale nie ja jestem od podpowiadania Premierowi , skoro PiS ma ziemię gryżć , cały PiS bez sprzeciwu wykona.

    Niech więc PiS ziemię gryzie wszak Premier nieomylny jest .

    p.s. Więc gdy w ciągu najbliższych dni, ktoś z Państwa gdzieś spotka jakiegoś Pana w garniturze, lub gustownie ubraną w garsonkę Panią z umorusaną od ziemi buzią proszę się nie bać, to tylko polityk PiS, który ?gryzie ziemię” – blog Zbigniewa Girzyńskiego PIS .

  3. WojtekCz.

    co do Rzepy to nalezaloby ja po prostu sprzedac, Niech piszą ale pod prywatnym właścicielem.
    Co to za wymysl aby Rząd mial gazete?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Witam,

    Przeraża mnie sytuacja, w której funkcjonariusze służby powołanej do walki z korupcją prowokują korupcyjne sytuacje. Czym innym jest bowiem wykrywanie korupcji a czym innym jej wymuszanie.

    Świadczy to o tym, że CBA nie jest niczym innym jak bezpieką.

    A twarze kampanii? Cóż… Jaka partia takie twarze. Chyba tylko na Religę można bez specjalnego absmaku popatrzeć.

    Pozdrawiam,

    Intel-e-gent – pierwszy bloger kandydujący do Sejmu. Kandydat z Warszawy, Londynu, Dublina i całej zagranicy

    Lewy Sierpowy – lewicowy punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  6. Przepraszam ze nie na temat ,ale prasa dzisiejszaa doniosla:

    „Prezydent RP odznaczyl oficera Wermachtu”

    Chodzi o Wilhelma Hosenfelda ,czlowieka ktory dzialajac wsrod bydlat,zachowal ludzka twarz.

    Wilhelm Hosenfeld urodzil sie i pracowal w okolicach Fuldy.Pochodzil z ubogiej , bardzo religijnej ,katolickiej rodziny.
    Byl ranny w czasie I Wojny Swiatowej .
    Z zawodu byl nauczycielem. Wstapil do NSDAP .Ozenil sie i mial 5 dzieci Jeden z jego synow do dzisiaj pracuje w Fuldzie jako lekarz.
    Wcielony do Wermachtu niemal cala okupacje spedzil w Warszawie.Byl kierownikiem wojskowego osrodka sportowego przy ul.Lazienkowskiej. Przyjaznil sie z kilkoma polskimi rodzinami . Byl bardzo zyczyliwy i pomagal zarowno Polakom ,jak i Zydom.Pod wplywem wydarzen wojny
    i okupacji coraz bardziej zrazal sie do faszyzmu .Czul sie oszukany.
    Gorzej przedstawia sie jego sprawa po wybuchu Powstania Warszawskiego.Zostal wowczas przeniesiony na Krakowskie Przedmiescie .W gmachu Dowodztwa przsluchiwal Akowcow.
    O przesluchiwanych powstancach wyrazal sie z uznaniem i najwyzszym szacunkiem.Twierdzil , ze gdy tylko mogl starl sie ich ratowac przed smiercia.
    W styczniu 1945 dostal sie do niewoli.Przez radziecki sad zostal uznany za zbrodniarza wojennego.Interwencje W.Szpilmana i jego przyjaciol nic nie pomogly.
    W.Hosenfeld zmarl w ZSSR w obozie jenieckim.

    Losy jego sa znane z listow do zony .Pisal je codziennie .W sumie zona otrzymala i zachowala okolo 1300 listow.
    W. Szpilman ,zona i jego synowie po wojnie nawiazali kontakt z rodzina W.Hosenfelda.

  7. Przepraszam ze nie na temat ,ale prasa dzisiejszaa doniosla:

    „Prezydent RP odznaczyl oficera Wermachtu”

    Chodzi o Wilhelma Hosenfelda ,czlowieka ktory dzialajac wsrod bydlat,zachowal ludzka twarz.

    Wilhelm Hosenfeld urodzil sie i pracowal w okolicach Fuldy.Pochodzil z ubogiej , bardzo religijnej ,katolickiej rodziny.
    Byl ranny w czasie I Wojny Swiatowej .
    Z zawodu byl nauczycielem. Wstapil do NSDAP .Ozenil sie i mial 5 dzieci Jeden z jego synow do dzisiaj pracuje w Fuldzie jako lekarz.
    Wcielony do Wermachtu niemal cala okupacje spedzil w Warszawie.Byl kierownikiem wojskowego osrodka sportowego przy ul.Lazienkowskiej. Przyjaznil sie z kilkoma polskimi rodzinami . Byl bardzo zyczyliwy i pomagal zarowno Polakom ,jak i Zydom.Pod wplywem wydarzen wojny
    i okupacji coraz bardziej zrazal sie do faszyzmu .Czul sie oszukany.
    Gorzej przedstawia sie jego sprawa po wybuchu Powstania Warszawskiego.Zostal wowczas przeniesiony na Krakowskie Przedmiescie .W gmachu Dowodztwa przsluchiwal Akowcow.
    O przesluchiwanych powstancach wyrazal sie z uznaniem i najwyzszym szacunkiem.Twierdzil , ze gdy tylko mogl starl sie ich ratowac przed smiercia.
    W styczniu 1945 dostal sie do niewoli.Przez radziecki sad zostal uznany za zbrodniarza wojennego.Interwencje W.Szpilmana i jego przyjaciol nic nie pomogly.
    W.Hosenfeld zmarl w ZSSR w obozie jenieckim.

    Losy jego sa znane z listow do zony .Pisal je codziennie .W sumie zona otrzymala i zachowala okolo 1300 listow.
    W. Szpilman ,zona i jego synowie po wojnie nawiazali kontakt z rodzina W.Hosenfelda.

  8. Pani Janino,
    odnosząc się do fragmentu o osobach reklamujących PiS swoją twarzą.
    Przecież dla wyborców PiS nie są ważne poglądy ani to, co robią osoby. Ważne są ich intencje, a te są niezmiennie słuszne i dobre. Kiedy marszałek Dorn pisze list do wykształciuchów, wyborcy nie patrzą na efekty albo dokąd zmierza, tylko na intencje marszałka. To są wszystko dobre chłopy (według wyborców), tylko im nie wychodzi (według wykształciuchów) albo im ktoś przeszkadza (według samych dobrych chłopów). Stwierdzenie, że mogą być do kości źli i cyniczni albo zwyczajnie głupi, to zadanie na najbliższych parę lat, to jeszcze się chyba nie śni w koszmarach, nawet „intligencji”.

  9. Pani Janino, myli się Pani ,weterynaria też już zadziałała.Miesiąc temu w Srodżie Sląskiej ,zastrzelił się 58- letni weterynarz powiatowy/po więcej szczegółów odsyłam do strony internetowej Gazety Wyborczej/,na którego uruchomiono niesamowitą nagonkę za to ,że śmiał zadać niewygodne pytanie panu staroście zPO i wicestaroście zPiS, dotyczyło zwolnienia z pracy dyrektorki Urzędu Pracy ,a ponieważ kiedyś należał do PZPR potem do SLD, więc jako „podludż”,nie miał prawa zadawać niewygodnych pytań tak wysoce moralnej władzy.Na rozkaz starosty weterynarz wojewódzki ,nakazał kontrolę ,która nic nie wykazała ,a następnie usunięcie ze stanowiska. Tak zaszczuto człowieka ,zresztą nie pierwszy raz.Smieszą mnie naiwne wypowiedzi ,ludzi ,którzy twierdzą ,że człowiek uczciwy nie ma się czego bać /to hasło ukute przez PiS/, człowieku to nie ty decydujesz o tym tylko oni.Apeluję, nie dajcie sobie robić wody z mózgu ,jeśli nie chcecie państwa policyjnego , musicie głosować.

  10. Dziękuję Pani Janino za kolejny wpis.

    Na tydzień przed cisza wyborcza mam wrażenie, że kampania pis osłabła i panowie nie mają już nic nowego do powiedzenia. Wspomniany przez Panią billboard pisu przypomina mi w formie jak i po części w treści słynne PZPR-owskie trzy głowy Marksa, Lenina i Engelsa. Nie mogę wyjść z podziwu, iż mając gębę pełną antykomunizmu, kalkuje się bez żadnego wstydu propagandę komunistyczną, a Polacy dają się ciągle na to nabierać.
    Kampania PO z kolei weszła na nowe tory, chociaż billboard absolutnie do wymiany, a na pierwszym miejscu powinno być hasło Głosuj POzytywnie.
    Czekam dziś na debatę i mam nadzieję, że Tusk nie da sie zapędzić w kozi róg i będzie się twardo trzymał zaprezentowanego tydzień temu pięciopunktowego programu.

    Pozdrawiam,
    vl

  11. Do Wojtka Cz.:
    Jak pamiętam początek lat 70. to wcale nie było tak dobrze, że nastąpiło cudowne samooczyszczenie środowiska dziennikarskieg wskutek ostracyzmu środowiskowego. Kto potrafił zachować twarz w marcu, taki sam pozostał później, kto się wtedy zeszmacił, szmacił się potem dalej. Jeżeli dobrze pamiętam, to za Gierka marcowi dziennikarze dostali „Perspektywy”. Po sierpniu ci sami ludzie założyli „Rzeczywistość”, taki „Nasz Dziennik” a rebours, readgowany z pozycji antysemickiego betonu partyjnego. Dało się czytać „Politykę” M.F.Rakowskiego, pod koniec lat 70. mocno opozycyjny był „Przegląd Techniczny”, chociaż po transformacji wielu autorów z tego czasu zasiliło ZChN. A jeżeli chodzi o wybory, to tylko LiD – na pewno nie wejdzie w koalicję z PiS, w razie czego będzie Kalisz i Gadzinowski, daj Boże wszystkich ateistów żeby wszedł do sejmu Widacki, bo wtedy Ziobro jest bez szans (a recydywa pod celą już doczekać się na ślicznego Zbysia Ziobro nie może…).
    A Prezydentowi Kwaśniewskiemu życzmy powrotu do zdrowia i zdystansowania się od bieżacej polityki.

  12. Ja nie wiem, Pani Janino, może jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, ale mam coraz większą pewność, że to wszystko, co jest pomiędzy Kaczyńskim i Tuskiem- to jest tylko gra aktorska. Panowie dogadali się, że przed wyborami tak będą się zachowywać

  13. „Spisane będą czyny i rozmowy… wierzę w to bezdyskusyjnie.
    Jakaś Sprawiedliwość musi być na świecie – nawet, a raczej: zwłaszcza – bez Prawa i Sprawiedliwości. 🙂

  14. Pani Janino,

    Pisze Pani „bo ten Szczecin to jednak wstyd i nie ma co udawać, że jest inaczej”. W moim przekonaniu ten Szczecin to wiecej niz wstyd — to kompromitacja i to nie tylko Kwasniewskiego ale calej formacji, ktorej mial byc twarza.

    Spiesze uzasadnic. Kiedy w LiD decydowano ze twarza w kampanii ma byc Kwasniewski to chyba wiedziano o jego problemie. Jesli wiec juz zdecydowano sie na zagranie tej karty trzeba bylo uczynic wszystko, by ten problem nie wyszedl na swiatlo dzienne. A jak sie okazuje nie zrobiono nic. Juz Kijow byl sygnalem ostrzegawczym, ktory jak sie wydaje zlekcewazono. Potem Borowskiemu udalo sie ten incydent zamiesc pod dywan, ale dla kazdego trzezwego (sic) obserwatora bylo jasne, ze jesli sie powtorzy, to bedzie totalna klapa. No i mamy teraz twarz LiDu ktora jest nie tylko alkoholikiem, ale i na dodatek klamca (w Kijowie nie bral lekarstw). W przeciwienstwie do Pani uwazam, ze Sanepid zachowal sie profesjonalnie i tak jak powinien. Zastanawiam sie tylko, czy dowody klamstwa Kwasniewskiego wydobyte zostana przed wyborami, czy juz po. Tak czy inaczej jest on skonczony i w sumie chyba dobrze, bo byc moze wraz z jego ostatecznym usunieciem sie w niebyt pojawi sie miejsce na powstanie sensownej lewicy, zamiast grupy gladkich gogusiow, pustych jak wydmuszka. (Prosze porownac tekst Sierakowskiego w ostatniej Polityce z tym co ma — a w istocie nie ma — do powiedzenia czolowka LiD (z wylaczeniem pana Borowskiego)).

    Wracajac do afery Kwasniewskiego to sadze, ze odbije sie ona negatywnie na wyniku wyborczym LiD. Juz teraz slysze wsrod znajomych, ze beda glosowac na Partie Kobiet, bo na wybory isc trzeba, a naprawde nie ma zadnej duzej partii na ktora chcialoby sie glosowac bez uczucia obrzydzenia. Za to Kwasniewski osobiscie i jego najblizsze otoczenie powinno poniesc odpowiedzialnosc polityczna. Mam nadzieje ze po wyborach, zachowaja reszte klasy i sie dobrowolnie usuna, przepraszajac przy okazji swoich wyborcow — takich jak ja.

  15. Tekst powala na kolana „obiektywizmem”… a stwierdzeniem „I tak oto ?twarzami? PiS są ludzie, którzy głosili lub głoszą nadal poglądy zupełnie odmienne od programu partii, którą swoimi wizerunkami firmują” można obdzielić wszystkie partie, nie tylko PiS.
    Rację ma P. Semka pisząc „Współczujemy mękom „Polityków” uwięzionych w ciałach dziennikarzy”.

  16. WYPATROSZONE MÓZGI

    Zdaniem Prawa i Sprawiedliwości, szef PO Donald Tusk zachował się „moralnie nagannie”, ponieważ „oszukał” dzieci na Pomorzu. Według PiS chodzi o to, że nie wszystkie środki z utworzonej przez Tuska fundacji „Dar Gdańska” były przekazywane adresatom, czyli dzieciom.

    Wiceszefowa klubu PiS Jolanta Szczypińska podkreśliła na czwartkowej konferencji prasowej, że „fundacja której celem była pomoc i wsparcie dla dzieci z Pomorza Gdańskiego, która miała pomagać dzieciom, tak do końca nie spełniała swojej roli”.

    Nie wszystkie środki z tej fundacji zostały przekazane na główny cel – oceniła.

    Rewelacja. Gdyby Tusk nie założył fundacji , ani złotówka by do tych dzieci nie dotarła i byłby spokój .

    Jola Szczypińska żadnej fundacji nie załozyła , dla żadnego dziecka o nic się nie postarała , niczego nie zrobiła ( no moze tylko ukradała znak towarowy pewnej firmie produkującej torebki ) i może z ufnością stwierdzić – nie wszystkie środki z tej fundacji zostały przekazane na głowny cel .

    1. Ile procentowo środków nie zostało przekazanych na głowny cel ?

    2. Na jaki cel zostały przekazane środki które nie poszły na cek głowny – moze cel był równie szczytny –
    np na elementarz kaszubski Bobrowski, Witold; Kwiatkowska, Katarzyna: Kaszebscze abecadło twój pierwszi elementorz [Gdańsk, Fundacja Pomocy Dzieciom Skrzywdzonym ?Dar Gdańska? 2000. ISBN 83-906018-5-0.

    Tego Jola już nie powiedziała .

    Geniusz PiS Putra mówił, że Tusk wykazywał w swoich oświadczeniach majątkowych zyski ze sprzedaży albumu „Był sobie Gdański”, którego wydawcą była Fundacja Pomocy Dzieciom Skrzywdzonym – Dar Gdańska.

    Stawiamy pytanie, czy nie jest moralnie naganne, że (Tusk) otrzymywał pieniądze z fundacji charytatywnej, którą sam założył – mówił Putra.

    Putrze wyjaśniam – jak się wydaje książkę to w skład jej ceny wchodzą miedzy innymi

    – wynagrodzenie autora ( może być jednorazowe albo częscią zysku wydawnictwa )

    -zysk wydawnictwa

    Dla Putry dobrze by było gdyby Tusk wydał sobie swoje książki w jakims innym wydawnictwie i to ono a nie Fundacja osiągnęłoby zyski – czyli mniej kasy w Fundacji na dzieci .

    Putra nie jest w stanie rozróżnic co to jest zysk a co wynagrodzenie autora – ale czego mozna oczekiwać po socjaliście ?

    A tak właściwie po co Tusk wydał 7 albumów zdjęć o przedwojennym Gdańsku i Sopocie , Putra nic nie wydał i ma spokój .

    A Lud ten bolszewicki bełkot kupuje.

    p.s. Wypatroszeni z mózgów powinni jeszcze wziąć sierp i młot i tymi narzędziami napietnować księgarzy którzy zysk jaki uzyskali ze sprzedaży albumów zatrzymali dla siebie .

  17. Radio Maryja nie chce D. Tuska na swojej antenie. Boją się! Co na to KK z deklarowaną neutralnością polityczną?

  18. Pani Redaktor,
    podobno jest służba zdrowia w tej kampanii również i w spotach wyborczych – dzisiaj rano TVN24 cytował Dziennik, który odkrywa geniusz sztabowców PiS, którzy zamiast pustoszejącej lodówki po dojściu do władzy PO, pokazyją karetkę pogotowia z chorym, który musi podać nr ubezpieczenia i karty kredytowej, aby być przyjętym do szpitala i jest to konsekwencją dojścia do władzy PO. Nie będę się już tutaj wywnętrzać, że gdyby to była prawda i żeczywiście dzisiaj wieczorem przed debatą taka reklamówka by poszła, to byłby to szczyt chamstwa politycznego i żerowanie najniższych ludzkich instynktach i wręcz wywoływanie paskudnej atmosfery strachu i braku zaufania do służby, która powinna nam ratować życie. Ale z innej beczki – gdyby to była prawda, to PO powinna ten spot przerobić na karetkę, która nie ma do jakiego szpitala odwieźdź chorego, bo wszystkie najbliższe zostały zamknięte z braku lekarzy, którzy wyjechali za granicę. I jak do tej pory byłam przeciwnikiem takich spotów po obu stronach, to po takim przegięciu, na miejscu PO odpowiedziałabym w takim samym stylu PiS’owi, jak on atakuje.

    Szczerze mówiąc rano trafił mnie szlag, jak to usłyszałam. Nie używając mocnych wyrazeń, bo jesteśmy na kulturalnym blogu, jak jeszcze raz usłyszę od PiS o moralności, uczciwości, przyzwoitości i etyce to mnie weźmie na odruch wymiotny w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jeśli będzie ten spot, to uważam, ze PiS powinno się zmienić nazwę na Gnojowiski i nie jestem pewna, czy duża litera w nazwie nie będzie zbyt dużym komplementem.

    A co do oskarżeń Pani Szczypińskiej wobec fundacji Tuska, to mnie najbardziej rozbawił bon mot o tym, że Tusk nie przeznaczył wszystkich pieniędzy na fundację tylko ich znaczną część. Rozumiem, że Posłanka Szczypińska, o której działalności charytatywnej nic nie słychać, mogłaby docenić tego rodzaju działalność Tuska, gdyby on wydawał na nią wszystkie swoje pieniądze i sam z rodziną przez to stał się klientem innej fundacji, wspierającej ubogich bez środków do życia, o życiu dostatnim nie wspominając. To było po prostu boskie. Płakałam ze śmiechu. Nie podejrzewałam Joli o takie poczucie humoru, które robi dal mnie świetną reklamę Tuskowi, który swoimi charytawnymi dokonaniami wcale się nie chwali, co też jest dla mnie wykładnią, jak to traktuje.

    Pozdrawiam.

  19. Groteska ,słowo które pani Janina użyła w swoim komenatrzu ,jest niestety jądrem tej kampani . Wczoraj opisałem w Blogu swoje refleksje – o jaskółce spóżnionej ;która pojawiła sie w Super Stacji ( 20.15-22.00) Red .Ziomecki zaprosił :Komorowskiego,Kalisza,Kalinowskiego,Leppera , Suskiego i kogoś z UPR ( nie chce zniekształcać jego nazwiska ) .Okazuje się,że goście programu prowadzeni intresujaco przez Ziomeckiego i wsparciu Wrońskiego nawet przy irytujacej obecności Jankego ( z uporem zadaje pytania-tezy w których umieszcza oczekiwaną przez siebie odpowiedz ), stworzyli wg.mnie program-dyskusję po której pomyślałem ,szkoda że to koniec .Ziomecki zapowiada przed wyborami podobne rozmowy .Telewidzowie tego programu głosowali na Osoby ,nie na aprtie -wyniki ;
    Komorowski 41%
    Kalisz 40%
    Suski 4 %
    ps.
    Potrafili nawet rzeczowo wymieniać opinię na temat funkcjonowania w przyszłości KRUS-u .
    Brawo Super Stacja ! ,gdzie pani Janina prowadzi interesujący program .
    ps.
    Suski na Bilbordy ,wysyłają z PiSu swoje mocne karty ? Mają szczęście, że zasięg odbioru, tej stacji nie jest wielki.
    Bilbordowe Gwiazdy PiS-u z importu PO !! -wstydzą się własnej twarzy , stosują makijasz. W dniu 21 pażdziernika chodzi o wybór albo Zachodnio-Europejska Polska ,albo wschodnia ściana tej samej Europy , oby Polki i Polacy wybrali Zachodnio-Europejską Polskę przyszłą Siostrzenicę Niemiec i Francji .

  20. Pani Redaktor,

    czy jest Pani przekonana,że małe zabiegi przy debatach/kto z kim, kiedy,jakieś warunki itd./ma istotne znaczenie?Jeśli chodzi o liczące się argumenty/Radio Maryja,
    „Solidarność”,Episkopat itd./ wszystko jest pod kontrolą.
    W moim przekonaniu w polskiej polityce finezja, w którą Pani powątpiewa u premiera- to kożuchowy kwiatek,decyduje „charakterność”.
    Mam wśród znajomych kilku przedsiębiorców budowlanych. Żaden z nich nie wyobraża sobie jak poradzimy sobie z EURO- 2012.U wszystkich naszych polityków w kampanii temat tabu. Moim zdaniem jest to doskonały „gorący kartofel” na wyrzycenie z polityki tej partii, której on się dostanie.Tu sprzymierzeńcem przegranego w wyborach może być dodatkowo Rosja, która nie jest zainteresowana pogłębieniem braterstwa polsko-ukraińskiego.Rosyjski przedstawiciel głosował w sprawie EURO za nami, a obecnie Rosja jest sama zainteresowana tą imprezą.
    Czy w takim poszerzonym kontekście -wproszenie się Tuska z wizytą do Prezydenta, gdzie”załatwił” przyśpieszone wybory,a w extra prezencie zatrzymał sprawę komisji śledczych- może budzić zaufanie do tego polityka? W kontekście EURO- mógłby założyć przegraną PO , żeby problem miał zwycięzca. Wtedy jednak wchodzi w problem z utrzymaniem PO przed rozpadem itd.itp.

    Pozdrawiam.

    P.S. Marszałkowi Dornowi faktycznie niczgo nie brakuje jeśji chodzi o prezencję, jednak Płażyński, aż zionie ciepłem wewnętrznym.Dla wyborców jest znacznie bardziej ekologiczny psychicznie.Poza tym-Gilowska ,Płażyński ,Religa-tu tuzy wyjęte PO-dobra demonstracja dla wahających się wyborców.

  21. @WojtekCz
    Sprywatyzować wszystkie media i będzie spokój. Tj. nadal będą sympatie ulokowane tu i tam, ale nie będzie tak bezpośredniego przełożenia propagandy rządowej. Poza tym nie będzie się to działo za „nasze” pieniądze. (to akurat mnie najbardziej irytuje). Jestem jednak przekonany, że dopóki PiS będzie rządził żadnej prywatyzacji nie będzie – przecież prywatny Dziennik bardzo prorządowy pikuje w dół, tylko patrzeć kiedy zmieni się jego profil, albo zostanie zamknięty. Z drugiej strony zawsze prorządowy Wprost jakoś sobie radzi – może dlatego, że z odpowiednim wyprzedzeniem, zgodnie z sondażami zmienia kierunek natarcia?

    @kark
    Może i wszystkie partie, ale w żadnej nie stanowi to takiego kontrastu, jak w przypadku socjalistycznej w sferze gospodarki PiS i Zyty Gilowskiej (jak wiemy dzięki premierowi, uciskanej przez Balcerowicza). Próbuję znaleźć taki kontrast w jakiejkolwiek innej partii i nie znajduję. Mogę sobie za to wyobrazić np. Ikonowicza startującego z listy UPR (LPR) – to byłby podobny zgrzyt.
    Co do Religii, to akurat on już był prawie wszędzie po „prawej” stronie sceny politycznej, więc nawet pasuje.

    „Rację ma P. Semka pisząc ?Współczujemy mękom ?Polityków? uwięzionych w ciałach dziennikarzy?”
    Jak rozumiem mówi o sobie w liczbie mnogiej i siebie przede wszystkim ma na myśli?

  22. Do Lestata! Proponuję ostrożność. Proponuję nie proponować wypatroszonym z mózgu brać sierpów i młotów, bo się pokaleczą, stosując te narzędzia zgodnie z dowcipem o sierpie przy własnej szyi i młocie nad własną głową. Będzie za dużo śmiertelnych wypadków.

  23. No tak, Jaroslaw Kaczynski i PiS uruchomili od dwoch lat cos w rodzaju wirowki. Kontroluja dokladnie co i kidy do tej wirowki nalezy wrzucic. Jak do tej pory te zabiegi z wirowka udaja im sie najlepiej, bo cala reszta lezy (poza bezrobociem, ktore spada, bo Polacy wyjezdzaja na Wyspy Brytyjskie). POlityka panstwa oparat na wirowce to wlasnie polityka PiS.

  24. Zastanawia mnie skąd bierze się tyle podłości w polityce polskiej. Wystarczy, że ktoś należał kiedyś do PZPR (nikogo tym nie skrzywdził a nawet mógł pomóc),
    miał dziadka w obcej armii (dziadek zdezerterował, bo wzięto go przymusowo),
    ma słabą głowę do alkoholu (a nie potrafi odmówić), ma mocną głowę do interesów i wzbogacił się (jeszcze nie udowodniono mu że nielegalnie), to natychmiast jest to wykorzystywane przez przeciwników i traktowane jak zbrodnia. Wychodzi na to, że podłość popłaca i pewna część narodu tego oczekuje. Proszę zwrócić uwagę jaką gratką stała się wpadka prezydenta Kwaśniewskiego. Z jaką satysfakcją czołowe postacie sceny politycznej komentowały to wydarzenie: ” był pijany, niech sobie wszyje esperal, jakie to lekarstwo brał, czy w płynie” itd. itp.
    Oczywiście tłumaczenie tego chorobą filipińską było niefortunne, chociaż jak zauważyła Pani Janina, reakcja na to sanepidu sprowadziła całą sprawę do absurdu.

  25. Apel Do wszystkich tych ktorzy miast isc na wybory beda ogladac kolejny serial lub mecz, majac swoj punkt wyborczy w odleglosci 100 m!!!!
    Ja specjalnie bede jechal z amsterdamu do wroclawia (1 000 km w jedna strone) wlokac ze soba trojke dzieci marudzacych ze droga zbyt dluga. Wydam na ten cel 600 zlotych polskich I trafi mnie jasny szlag jak glos moj I mojej zony pojdzie na marne!!!!!
    Chcialem przypomniec sondaz sprzed 2 lat, Zaopytano polakow (nie pamietam dokladnie sformulowanego pytanie ale cos mniej wiecej w tym stylu) ?co bylo dla nich wazniejsze (w niedziele wyborcza) wybory czy to ze polskie siatkarki zdobyly mistrzostwo europy?. Znaczna czesc respondentow odpowiedziala, ze oczywiscie Siatkowka! Konsekwencje takiej startegii spoleczenstwa ponosimy do dzisiaj!!!
    Pozdrawiam I wierze ze tym razem ludzie sie zmobilizuja!

  26. Do Teresy Bruś:
    Przypadek o którym piszesz był w „GW”:
    http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4570732.html, przepraszam za autoplagiat, bo ten link podawałem już na blogu Daniela Passenta.
    Przypadek weterynarza ze Środy Śląskiej to jeszcze jedno uzasadnienie, żeby zlekceważyć wszystkie partie, które mogą wejść w koalicję z PiS i głosować na LiD.

  27. Tekst jest wbrew tytułowi nie jest obiektywny… powinien być zatytułowany „Najlepsze z kampanii PiS”…

    a stwierdzeniem „I tak oto ?twarzami? PiS są ludzie, którzy głosili lub głoszą nadal poglądy zupełnie odmienne od programu partii, którą swoimi wizerunkami firmują” można obdzielić wszystkie partie, nie tylko PiS.
    Ta stronniczość jest rozczarowująca

    Rację ma P. Semka pisząc „Współczujemy mękom „Polityków” uwięzionych w ciałach dziennikarzy”.

  28. VonLeeb- dziękuję za inspirację. Podane przez Ciebie hasło „Głosuj POzytywnie” jest strzałem w dziesiątkę i nie omieszkam go wykorzystać. Prowadzę swoją skromną, prywatną, POzytywną kampanię wyborczą wszędzie, gdzie mogę. Dziękuję raz jeszcze.Pozdrawiam Panią Redaktor i wszystkich blogowiczów.

  29. Główny Weterynarz wkroczy, naturalnie w swoim czasie, żeby uśpić przed samymi wyborami tę część elektoratu, którą cechuje niski poziom autorytaryzmu (czyli: nie przejawia tendencji do łapania i karania tych, którzy łamią konwencjonalne wartości, nie jest nadmiernie skłonna do stosowania stereotypów, umie czytać i rozumie tekst oraz kontekst, nie jest przekonana, że stosunki międzyludzkie muszą być hierarchiczne, a podporządkowanie autorytetom nie jest dla niej naturalną koniecznością i w ogóle jest na „nie”, a w dodatku wątpi w to, czy premier ma jakąkolwiek koncepcję polityczną) – wtedy do urn pójdzie społeczeństwo „nieprzypadkowe”, a co wyjdzie z urn, strach pomyśleć. Zapanuje PieS (nienowe to określenie: Prawo i ewentualnie Sprawiedliwość), którego nie ma kto pogrzebać, jako że opozycja wciąż nie może zdecydować się, czy nią jest i w opozycji do kogo ma wystąpić, oczywiście nieagresywnie, bez walki… Oportunistyczna ta opozycja (tu zapewne część posłów mi przyklaśnie, PiSowskich, jako że z uporem dardanelskiego zwierza używa tego słowa w znaczeniu przeciwnym, nawet wręcz…).

    W ogniu kampanii(na razie kampania, potem może pluton egzekucyjny) doszło do kompletnej niepolityki zagranicznej, z wyjątkiem zachęcania wyjechanych do głosowania na głośniejszą rację stanu. Potem uprzejmie wyjaśnimy światu, że zaniechanie prowadzenia jakiejkolwiek polityki zagranicznej (choćby i złej) wynikło nie z braku wszelkich na nią pomysłów, ale z tego, że mieliśmy sprawy ważniejsze. W końcu spisek i układ to coś, co zagraża całemu światu, więc my wciąż przedmurzem jesteśmy i mesjanizm nasz wiecznie żywy.
    Pani Redaktor, jak zwykle trafiła Pani w sedno. Szkoda, że „sedno” wciąż udaje, że nie inkasuje ciosów, zapewne po cichu cieszy je myśl, że po przejęciu całej władzy weźmie odwet. Na rzeczową krytykę władza nie odpowiada, bo to mogłoby obnażyć jej słabości i prestiż, łatwiej trafić do przeciętnego wyborcy dzięki inwektywom, którymi można obrzucać przeciwnika. Z argumentami da się polemizować, z ocenami trudniej, z opiniami – wcale.

  30. Czytam blog i ze wszystkim się zgadzam! I dochodzę do wniosku, że to czcza gadanina! Piszemy sami do siebie. Przekonani do przekonanych. Strata czasu. Można co najwyżej potraktować to jako rodzaj autopsychoterapii – ulewanie żółci, żeby nie pęknąć 🙁

    Ale mimo tego pesymizmu dodam coś od siebie 🙂 Jak się Wam podoba sytuacja, gdy nasz rząd szantażuje Litwinów, że nie zbuduje połączenia energetycznego z Litwą, za unijne pieniądze zresztą, jeśli nie dostanie tego, co chce? Nic to, że nawet 800MW z Ignalina jest lepsze niż nic, że most energetyczny jest także w naszym interesie, że się zobowiązaliśmy. Ma być po naszemu albo tupniemy (krótką) nóżką i się obrazimy, i zrobimy sąsiadom wbrew. Wtedy oni zbudują za te same unijne pieniądze most energetyczn przez Szwecję (tak jak Rosjanie rurę przez Bałtyk), a my za chwilę zaczniemy się dusić z powodu braku prądu (Ignalin) i możliwości jego importu (pieniądze i brak dostatecznej liczby połączeń transgranicznych). Co tam, po nas k… choćby potop. Niech się nasze dzieci i wnuki martwią.
    Zraziliśmy sobie Niemców, zraziliśmy Rosjan, z Białorusinami mamy (ooczywiście) na pieńku, Litwinów też już obraziliśmy i mamy z głowy. Chyba czas wypomnieć Julii banderowców i wystąpić o zwrot Zaolzia.

  31. Kwaśniewskiego pokonały jego własne słabości. Nie wierzę w tą chorobę z Filipin. Jeszcze bardziej takiego tłumaczenie go kompromituje. Pozdrawiam.

  32. Pani Janino,
    czy czytała Pani ostatni wpis AZRAELA, który umieścił na swym blogu?
    Co Pani o tym myśli????????????
    Chyba wreszcie słowo „PORAŹAJĄCE” znalazło swój wymiar.

  33. Obiecałam sobie solennie, że gęby na tematy polityczne przed wyborami nie otworzę, bo po co mam się umartwiac na stare lata? Ale wściekłam się za sprawą A.Kwaśniewskiego. Nie, nie mam mu za złe „stanu wskazującego” Dlaczego ktoś nietrzeźwy ma się wstydzic w pijanym narodzie? Fakt jest raczej wstydliwy, godny przemilczenia, bo szkoda bardzo sprawnego polityka na szarganie po tabloidach. Nie widzę powodu, żeby wstydzić się miał Kwaśniewski kieliszka, a nie wstydzić się Kaczyński podłego traktowania ludzi, N I E U C Z C I W I E prowadzonej polityki i kampanii i bolszewickich ciągot?
    A to na Kwaśniewskim wiesza się psy nie na Kaczyńskim, Dornie, Kurskim.
    No już. Milknę do wyborów.

  34. Ojciec Piotr: ja głosuję w Hadze, wysłałem e-maila do ambasady i dostałem potwierdzenie rejestracji. Czemu tak nie zrobisz?

    Autorom postów pt. „a stwierdzeniem ?I tak oto ?twarzami? PiS są ludzie, którzy głosili lub głoszą nadal poglądy zupełnie odmienne od programu partii, którą swoimi wizerunkami firmują? można obdzielić wszystkie partie, nie tylko PiS.
    Ta stronniczość jest rozczarowująca” złośliwie wytknę brak konkretów — proszę, chętnie się dowiem, jacy politycy SLD są na billboardach PO i odwrotnie.

  35. ech, najeci weterynarze, tropikalne chorobsko z filipin, wsciekly pies (suka) saba… czasem mam wrazenie, ze nie mieszkam w polsce, tylko w slabej powiesci sensacyjnej:) tym, ktorzy chca odreagowac i maja zdolnosci kabaretowe polecam wizyte tutaj: http://www.kulturaonline.pl/,tytul,artykul,1852.html
    jaruta – w 100 proc. sie zgadzam, wiec nawet nic w tej sprawie nie dopisuje.

  36. Olek51,
    nie wiem jak wyglądała prasa w początkach lat 70., nie było mnie wtedy chyba nawet w planach, ale czytałem wywiad z Michnikiem w którym stawia taka tezę; nie mam powodu mu nie wierzyć; tak zy inaczej to jego pogląd a moja nadzieja na to, żę najgorsi dziś przepadną w zapomnieniu, a ci średni otrzeźwieją i będzie im wstyd. A „czyny i rozmowy” spisać – ku przestrodze.
    tga_za_jug,
    jeśli chodzi o ten wpis:
    http://azraelk.wordpress.com/2007/10/12/fundacja-fundacji-nie-rowna/
    to z pewnością jest ciekawy (historię Telegrafu znacie? Znamy! To posłuchajcie), ale jednak pointa wydaje mi się zahaczać o paranoję a la PiS i teorię spiskową. Można dopasowywać kawałki układanki, i uznać że JK chciał zlikwidować WSI żeby zatrzeć ślady… Ale czy to by oznaczało, że był agentem WSI w ’81? Moim zdaniem – bez przesady…

  37. Jestem podobnego zadania jak OLEK51 ;
    Głosuję zdecydownie na liste LiD-u ,podobnie jak grono moich znajomych z sobotnej pływalni ( na 16 osób w klubie – 2 głosy na PO i 1 na PiS) .Po wyborach, LiD powinien zrezygnować z Aleksandra Kwaśniewskiego .Swoje zrobił dla LiDu ,a w ostatnim miesiącu nawet plus ujemny ,żeby posłużyc się barwnym słownikiem Lecha . W 2001 podesłał Millerowi prof. Belkę i ten kilka dni przed wyborami ze znanym skutkiem ogłosił podatek od lokat bankowych- 20% – nawet nie wszyscy rozumieli ,że od zysków .Kiedy prowadził swoją kampanię Prezydencką takich strzałów nie było .Bez niego , sprawniej wykreuje się nowe kierownictwo Lewicy i Demkratów ( to mariasz silny bo świecki, bez zapaszku polskiego kościółka ) ,które to ugrupowanie ,nie póżniej jak w 2011 roku wieżmie udział w sprawowaniu rządów w RP.
    Prognozy wyborcze ,są bliskie zwycięstwa PO Lub PiS ,Verwirrung połaczone z Razrabotką pisowską ,to aksjomat po 21 pażdzienika .
    Klęska organizacyjna „Euro 2012 „w Polsce na korzyść Rosji i Ukrainy, śni mi się jako spektakularny sukces PiS-u ,jeśli polski wyborca zdecyduje się na kontynuację .Brawo !Tytanic może wypłynąć z portu po 21 pażdziernika 2007.

  38. A ja sie ucieszylam z tej zapwoiedzi, ze PiS gotow jest gryzc ziemie. Niech gryzie jak najwiecej. Jak najrychlej. Powinnismy sie o to wlasnie modlic. PiS, bite the dust!
    A jesli chodzi o pania Szczypinska, to naprawde powinna cicho siedziec. W niektorychg krajach za kupowanie podrobek firmowych groza bardzo powazne konsekwencje dziwie sie, ze nie zainteresowala sie tym policja. Jest to kradziez. Jakbym ja przylapala w Londynie z podrobiona torebka zannej firmy, zadenuncjowalabym na policje. Jak nic, bez chwili wahania bym zadenuncjowala. Za to jak pogardliwie wyrazala sie o strajkujacych pielegniarkach.
    Oczywiscie mnie tez porazilo, ze sanepid domaga sie ujawnienia na jaka chorobe choruje Kwasniewski i kto mu wystawil te diagnoze. Z policji sanitarno-higienicznej sanepid przeksztalcil; sie w policje polityczna.
    To jest taka granda, ze dech zapiera, nawet komus przyzwyczajonemu do praktyk stosowanych w IV RP.

  39. Jeśli ktoś sądzi, że wyborców przekonuje logika wyborów, a wcześniej – logiczne wywody w czasie kampanii wyborczej ten jest wielkim optymistą. Przebywam często w środowisku wyborców pospolitych – głównych zjadaczy kiełbas wyborczych. Ich naprawdę nie interesują inteligentne perrory kandydatów na parlamentarzystów. Dla nich ważniejsze są slogany: komuch, prawdziwy Polak, aferzysta i inne. I nie jest ważne kim on jest. Ważne, że przylepiono mu tę nalepkę. Tam czas zatrzymał się na wieku XIX.
    Lata PRL-u usankcjonowały dodatkowo powszechne rozdawnictwo. Im się należy… I każdy boi brać się swojego życia w swoje ręce. Lepiej jak ktoś to za nich zrobi. Przecież przez lata byli oni jedynie trybami w maszynie produkcyjnej. Często bezmyślnymi , ale potrebnymi, produkcyjnymi. I dziś podpisują się pod decyzjami tych „wielkich” którzy mówią – to Wy jesteście tą najlepszą częścią społezeństwa. A najlepiej jak mówi to dodatkowo osoba namaszczona przez Kościół. Bo ksiądz w tym środowisku to największy autorytet.
    I to Tacy ludzie w wielkiej części „demokratycznego tłumu” stanowią o tym kto zasiądzie w Sejmie.
    Oderwanie polskiej inteligencji od mentalności tych ludzi stanowi o braku sukcesu tych kandydatów, którzy myślą kategoriami XXI wieku. Którzy nie boją się brać swojego losu w swoje ręce,nie boją się wyzwań współczesnego świata. Ale zapomniało się nam pamiętać o tych, którzy w bezlitosnym swoimi mechanizmami systemie demokratycznym, są większością. Elity intelektualne nie mogą zapominać w ferworze swojego przekonania o słuszności racji, o konieczności ich przełożenia na język tych, o których mówi się: doły, plebs czy gmin. By móc ich przekonać do innego świata, trzeba mówić ich językiem i widzieć świat z takiego właśnie poziomu. Trzeba pokoleń, by przemiany w tej części społeczeństwa dały mu inne perpektywy ogłądu rzeczywistości.
    Ten problem istnieje w każdym kraju, ale Polska została nim dotknięta tak mocno, bo przyspieszenie jakie się dokonało było tak duże, że duża część społeczeństwa nie zdążyła ze zmianą swojego pędu. A dodatkowo, nie była do tego zupełnie przygotowana. Bo socjalizm umocnił przekonanie o wyższości proletariatu nad pozostałoscią. A też i „chłop potegą jest i basta”. Nie umniejszając wszystkim ich znaczenia, nie dziwmy się zbytnio tej smutnej rzeczywistości „deja vu” jakie nas dotyka. To Polska właśnie.
    Jest jeszcze jeden aspekt kształtowania świadomości wyborcy – brak rzetelnosci dziennikarzy. Oni chyba najbardziej ze wszystkich zawodów przyswoili sobie retorykę Braci i ich popleczników.Najlepiej sprzedają się krzykliwe hasła i to one decydują o sukcesie. Nie ważna jest prawda, ważna jest sprzedawalność. I dziś to dziennikarz – często mierny, ale wierny (skąd my to znamy) decyduje przez swoje manipulacje tytułami, doborem zdań – o postrzeganiu świata. I to on ponoszą największą odpowiedzialność za polską rzeczywistość. Szkoda że często ma to „w wielkim poważaniu”.Dotyczy to szcególnie tych, którzy kariery zaczynają. Vide TVP. A potem – ręka w nocniku…..
    Życząc dobrych wyborów.

  40. Narodzie UCIEMIĘŻONY!!! UPODLONY!!! OBUDŹ się!!! Godzina ZEMSTY wybiła!!!

    Rodacy! Prawdziwi Polacy i Patrioci!! Proszę WAS!!! Wzywam WAS!!! Do broni!!! Do BRONI!!!!!!! Narodzie UCIEMIĘŻONY!!! UPODLONY!!! OBUDŹ się!!! Godzina ZEMSTY wybiła!!! Na BARYKADY!!!!

    Ludzie!!! Ocknijcie sie!!!! Łamane są nasze WSZYSTKIE prawa obywatelskie!!!! Upodlony Naród boi sie odezwać!!!! Ludzie śpią w ubraniach oczekując aresztowania w każdej chwili!!!!

    Odebrano nam podstawowe PRAWA!!! Nie ma w tym kraju NIEZALEŻNYCH mediów!!! Odebrano nam oprawo do WOLNOŚCI SŁOWA!!!

    Te cienie ludzi przemykających chyłkiem pod ścianami budunków… bojących się aresztowania przez siepaczy Ziobry!!!

    Ten przerażający wprost zwierzęcy strach widoczny w wytrzeszczonych z przerażenia wielkich jak u krówki oczach… oczach zastygłych z przerażenia!!!

    Te przerażająco wyblakle smutne oczy sponiewieranych ludzi!!!.. Ta sparaliżowana strachem zastygła jak lawa mimika… Ci ludzie nie mają już twarzy tylko maski!!!

    To żywe trupy przepełnione strachem!!! I ta zionąca z nich beznadzieja bezradności!!!
    —-
    Do radia TOK FM dzwoni facet i wyp. się na tematy polityczne:
    Część 1: http://youtube.com/watch?v=c1AePmHk2Ug
    Część 2: http://youtube.com/watch?v=hOKzjQZry3Q

  41. Lekarz A. Kwaśniewskiego uspokoił sytuację i powiadomił Inspekcję Sanitarną , że choroba nie była zakaźna. Premier chyba odetchnął z ulgą – ma teraz pewność, że się nie zaraził podczas ostatniej debaty 🙂

    I tak nam płynie ta kampania, premier robi swoje i „w sposób oczywisty” apolitycznie negatywnie opiniuje projekt statutu Warszawy:

    http://www2.rp.pl/artykul/2,61893.html

    Dla premiera nie ma chyba nic lepszego niż możliwość utrudnienia życia pani prezydent Warszawy. Eh, szkoda to w ogóle komentować.

    pozdrawiam

  42. Pani Janino ;czy nie uważa Pani że w zasadzie media dokonuja egzekucji na Panu Kwaśniewskim i LiDzie.Dotyczy to zwłaszcza /TVN -24 i TVN tej podobno najbardziej niezależnej telewizji ja po wczorajszych i przedwczorajszych ogladaniach niestety bardzo wątpię/.Panowie i Panie dziennikarki /podobno niezależne/ aż kipią , kazdy program wieczorny i dyskusje zaczynają od tego samego .Wiem że Pan Kwaśniewski sie troche pogubił ,ale bez przesady .To jest lincz i nie chciałbym sie dowiedzieć że i Pani sie do tego przyłącza choc Pani dziennikarskie prawo .Nigdy nie byłem za PIS ,SLD,PO jestem raczej po stronie PSLu ale ich obrotowość mnie tez mierzi .To co sie jednak wyprawia z b.Prezydentem i LID mnie po prostu obrzydza .Takim jestem człowiekiem i zawsze staje po stronie potepianego.
    Widzę tez że media nic sie nie zmieniły od sprawy Rywina ,no moze tylko TVP jest „lepsza” od tej Kwiatkowskiej i widzę że Kwiatkowski to był prawdziwy demookrata a jego telewizja jak BBC . Bij komucha lewicę i wszystkich którzy sie do tego przyznają ,niech żyje prawica i liberalizm ;reszta to potepieńcy. Na pewno po wyborach bardzo szybko będą wybory nastepne i następne ,nawet na choryzoncie nie widac zgody ,współpracy ,Polski ;są ciemne siły i ciemne interesy .

    demokracja w Polsce umiera ,ludzie wystraszeni nie mówia prawdy o swoich przekonaniach ze strachu ,pozostali ogłupieni obowiazujacymi
    trendami i tak po cichu mysle że gdyby ………. lepiej juz skonczę .
    Ukłony !.

  43. @ Waldemar

    Problem nie tylko w samej osobie Aleksandra Kwaśniewskiego i jego wpływach, ale w generalnej tendencji LiD (i SLD), która zaczęła się lata temu do przesuwania się w prawo w obszarze poglądów gospodarczych przy jednoczesnej małej wyrazistości jeśli chodzi o poglądy obyczajowe (nie ma typowego dla lewicy liberalnego podejścia do kwestii aborcji, kościoła, mniejszości; SLD przypomina sobie o tym jedynie przy okazji wyborów, gdy było u władzy nie było żadnej inicjatywy, która realizowała by tego typu program).

    Zapatrzyli się politycy polskiej lewicy w Tony’ego Blaira i zamarzyło im się być „nowoczesną lewicą”, co słusznie im wypomina Sławek Sierakowski. Bo taka lewica przestaje spełniać swoją rolę, a zamienia się w liberałów o, co najwyżej, mniej konserwatywnych poglądach na sferę obyczajową.
    I PiS dobrze to rozgrywa, bo widzi, że LiD i PO to w wielu obszarach obecnie są polityczni konkurenci, co jest kuriozalne biorąc pod uwagę etykietki prawicy i lewicy, które przypina się tym partiom.
    Lewica, tradycyjna socjaldemokracja, powinna być najgoroźniejszym konkurentem PiS a nie PO. Absorbować społeczne niezadowolenie, głosy tych „odrzuconych” czy „wykluczonych” przez transformację i mieć sensowny program, który uniemożliwiałby populistom pokroju Kaczyńskich czy Leppera tak łatwe zdobywanie poparcia i władzy.
    Tymczasem nasza lewica, a przynajmniej dominujące ugrupowanie lewicowe, było niejednokrotnie motorem tych przemian. Przecież rząd Belki pod wieloma względami dorównywał swoim liberalizmem gospodarczym rządowi Bieleckiego, z tą różnicą, że rządził w politycznej próżni więc nie mógł marzyć o jakichkolwiek reformach systemowych.

    Dlatego uważam, że póki w Polsce nie będziemy mieli Lewicy z prawdziwego zdarzenia, w polityce silna pozycję będą mieć przeróżni populiści. Prawicę już mamy, jest nią PO i miejmy nadzieję, że nawet jeśli nie odniesie sukcesu w tych wyborach to nie zwyciężą w tej partii jakieś tendencje rozłamowe, czy też zmiany programu na bardziej populistyczny.

  44. Ja mam takie wrażenie, że nie chodzi w tych wyborach, któ wygra? Czy Pis czy PO tylko o to jaka będzie koalicja czy PO-PIs czy może po- liD I PSL.
    Coż premier Kaczyńsaki gra, żeby osłabić PO, w pycha na siłę, nie wiem czy tak na siłę PO w ramiona Lid. Coż to dopiero gra. Coż może chcę, że PO było lewicą. Troche nie rozumiem o co chodzi Kaczyńskiemu? Przeciez PO to wróg polityczny DLA piSU, a NIE PRZYJACIEL. czasami Kaczyński zachowuje jak by było inaczej. Co jego powinno obchodzic Czy PO wejdzie w koalicje Lidem czy nie. Coż moze chcę koalicji PO-PIS.
    A Aleksander Kwaśniewski jego ‚filipińska choroba’ Coż to pisac jego zachowanie w Szczecinie jest wstydzem. Coz może to dobrze, ze weekend bede odpoczywał, na bierał sił do debaty. Coż może poprostu się zabawi Bo jego powrót do polityki to nie jest dobry powrót. Coz czasami reakcje między ludżkie sa chorę, a Kwasniewski w polityce to robi się niebiezpieczna choroba chyba niestety „choroba alkoholowa”
    Coż tylko nie wiem czy w polityce lepiej byż wrogiem czy przyjacielem.? Cóż przyjaciel to wielkie słowo.
    Pozdrawiam

  45. Uchowaj Boże przed wygraną pisu!

    W dwa lata nic dobrego nie zmajstrowali,
    nowe wybory nam zafundowali,
    wszystkich przeciw wszystkim ponapuszczali,
    żeby się wyborcy nic nie połapali.
    Gdyby nie daj Boże znowu tak wygrali
    znowu ze wszystkimi by się wykłócali
    a nas zdezorientowanych do cna oskubali.
    Lepiej bez wyborów władzę by oddali
    w ręce tych co się na tym chociaż trochę znali.

  46. Koalicja PO-LiD (z PSL czy bez, nieważne) to jeden z większych absurdów politycznych. PO, prawica, librałowie, konserwatyści, a obok LiD, lewica, socjaliści i zwolennicy raczej liberalizmu obyczajowego (umiarkowanego). Jaki program będzie miał taki rząd? To już PiS, Samoobrona, LPR był bardziej spójnym tworem, wszystko populiści. Obawiam się, że to byłaby śmierć dla LiDu. Nie wyobrażam sobie Gadzinowskiego i Gowina w jednej ławce poselskiej….
    Jedyną „sensowną” koalicją byłaby koalicja PO i PSL, ale wątpię by te partie miały wystarczającą liczbę mandatów. Być może dałoby się podkraść trochę posłów PiSowi, gdyby ten zanotował kiepski wynik, ale na to się nie zanosi. Poza tym najrozsądniejsi już uciekli.
    PO-PiS jest groźny przede wszystkim dla PO, które może zostać później srogo skarcone za współpracę z Kaczyńskim przez własnych wyborców. Bo PiS na współpracy z librałami raczej nie straci, tak jak nie stracił na koalicji z Samoobroną i LPR, a swoje osiągnie (zablokowanie komisji śledczych i rozliczenia ostatnich dwóch lat).
    Koalicja PO plus LiD ma sens jednie jako „rząd techniczny”, do rozliczenia PiS, powołania komisji śledczych, zniszenia wizerunku tej partii, a następnie przeprowadzenia nowych wyborów, tylko wątpię by PiS na to czekał z założonymi rękami. No i po co wówczas wybory?

  47. Do Caido : wpis 12 .10 godz.pm
    Ciekawa Twoja analiza , zobaczymy jak to sie rozwinie .
    Myśle sobie , że te klasyczne podziały na lewicę i prawice zamazuja się. PiS jest lewicowy że HEJ !! tylko, że z kościółkiem na ramieniu a kościółek w ich portfelu . Do tego historyczne wspomnienia i nostalgie za Marszałkiem z jego wyrażnym epizodem jako socjalistą a potem Pełnokrwistym Zamordystą .Jarosław Kaczynski to taki mni Józio lub mni Adolfek -narazie ! Mnie wystarcza by państwo i jego struktury były przezroczyście ŚWIECKIE a reszta??, wiesz ,miałbym kłopot z jednoznacznym określeniem, bo gospodarka rynkowa i agresywność ekonomiczna po roku 1989 r ,pozwoliła mi na osiąganie dużego zadowlenia materialnego .Więc sam jestem może eklektyczny ?
    Nie spotkałem w życiu Faceta który był dobrym kierownikiem ,a który jednocześnie był męsko ubogi .Na tym tle rodzą sie maniakalne charaktery i to widać .
    Pozdrawiam

  48. Witam. Uzupełniając świetny Pani tekst z ostatniej „Polityki”, chciałbym na jeszcze jedno zwrócić uwagę. Dużo ludzi niewątpliwie głosuje „na partię” czy „na lidera”. Ale wydaje się też, że są wyborcy szukający na listach „swoich” kandydatów, czyli ludzi znanych w danej gminie, miasteczku, powiecie. I w walce o tych drugich dobry wynik powinny zanotować PO i PSL – 2 ugrupowania, które wpuściły na swoje listy sporą grupę wójtów, burmistrzów, członków zarządów województw, starostów, przewodniczących rad miast i powiatów, nie mówiąc już o radnych wszystkich szczebli (co ma mniejsze znaczenie wobec proporcjonalności wyborów). Obrazując to liczbowo, PO ma ok. 20 starostów, PSL ok. 30. PiS ledwie 6, LiD 3. PO wystawia 13 burmistrzów miast będących siedzibą powiatu, PiS 3, LiD 4, PSL 6. W przypadku pozostałych wójtów i burmistrzów mamy ok. 20 w PO, 9 w LiD, 5 w PiS i około 55 (!) w PSL.

  49. Droga Pani Janino,
    Ja chcialam z calkiem innej beczki piwka sie napic. Poniewaz Pani tematem Kaczynskiego i jego choroby zaczela temat tego wpisu, to ja mam pytanie: ?Co wypila pani Ewa Milewicz z Gazety Wyborczej w poniedziałek w radiu Tok FM. Myslalam, ze chyba jeszcze nie calkiem jest obudzona, albo przed wejsciem do studia cos sobie lyknela, bo gadala jak potrzaskana, ze Kaczor ?zwrocil uwage na tych ktorym sie nie udalo?. Bo tym, ktorym sie udalo to tempi ile wlezie.

    A za nie cala godzine w Polskiej TV bedziemy mieli Disneyland. Donald z Kaczorkiem beda debetowac, tak to sie przynajmniej nazywa a wiem, ze Kaczor bedzie chcial zadeptac Donalda. Chcialabym aby w Donaldzie obudzi sie charakter Donalda Ducka a wtedy ma szanse wygrac, czego mu szczerze zycze.

  50. Przekonanie o geniuszu Jarosława Kaczyńskiego wpajała czytelnikom „Polityka”, na co się wielokrotnie zżymałam.

  51. Fantastyczne zdjecie !

    Autor! Autor !

  52. jest taki interesujący program przed wyborami http://www.sejmokracja.pl/

  53. No to tym razem na gorąco. Tusk rozmazał Kaczyńskiego.
    Debata z Kwaśniewskim była miłą towarzyską pogawędką, od której nic w gruncie rzeczy nie zależało. Teraz była walka w ringu. I Tusk dał radę! Czuł sie jak ryba w wodzie. Kaczyński wyglądał i mówił jak kapciowy pierwszy sekretarz PZPR PiS. Wreszcie ktoś dał mu popalić. Zauważyliście, że klakierska publiczność Kaczyńskiego po jakimś czasie właściwie ucichła a tuskowi spontanicznie (!) reagowali śmiechem, tamci nie mieli z czego się śmiać a powodów do aplauzu także nie było.
    Przeżyłam małe katharsis. Małe, bo to jednak tylko debata, życie pójdzie swoim torem. Mam nadzieję (znowu!!!), że ten pokaz ruszy niezdecydowanych.
    Teraz czekam na atomówkę PiSu. Nie umiem odgadnąć czy, i co to będzie.
    Żeby była jasność – głosuję na LiD, bardziej niż czegokolwiek obawiam się, ciągle niestety możliwej, koalicji PiS – PO.
    Pozdrawiam, bardzo jestem ciekawa innych komentarzy.

  54. No cóż…skoro głosujemy na ludzi, a nie na programy to Donald Tusk dorósł do wielkości i przerósł Kaczyńskiego Jarosława. Był bardziej ludzki i konkretny. Flekował prezesa PiSu równo i do końca nie dał sobie odebrac zwycięstwa. Mimo mojej sympatii do PiSu po tej debacie skłaniam się bardziej ku PO choc ich nie doceniam. Skłaniam sie ku Tuskowi, bo hurraoptymizm i przemądrzałośc PiSu ich zdradziła. Prezes okazał sie po prostu mniejszy od Donalda i już. Donald bardzo dużo zyskał. Szczególnie gdy opowiadał o Polsce. O biednej rodzinie z której sie wywodzi i o pracy fizycznej i jezdzie samochodem po kraju. Był na prawdę dobry!

    Teraz czeka nas koalicja PO-PSL plus może LiD i PiSowcy w opozycji…Czy Polska na tym straci?…Niekoniecznie.

  55. Wysłuchałem i obejrzałem debatę Kaczyński – Tusk.
    Chociaż Tusk nie jest politykiem, o którego skuteczności mam dobre zdanie, to jednak był on – moim zdaniem – w tej dyskusji i polemice, w porównaniu do Kaczyńskiego, bardziej konkretny, merytorycznie lepiej przygotowany i celniej argumentujący.
    Kaczyński natomiast nie wyszedł poza znane i wciąż powtarzane hasła, slogany, pobożne życzenia i zaklinanie rzeczywistości w myśl sformułowanej kiedyś przez siebie tezy: nikt nie przekona nas, że białe jest białe, a czarne jest czarne.
    Kogo przekonali – mam na myśli wyborców – okaże się 21.10.

  56. Chyba Tusk przeczytał środowy tekst Pani z Polityki i dzisiejszego Wołka z Wyborczej 🙂

  57. Brawo Haneczko (godz. 21:24) za Twą ocenę debaty!
    Ja również oglądałem te debatę i podobnie oceniam jej wynik. Dodam również, że Tusk okazał się kulturalnym dyskutantem w przeciwieństwie do swego adwersarza. Kaczor usiłował także prowadzić dyskusję spokojnie i grzecznie, ale przypierany do muru przez Tuska tracił panowanie nad sobą, popadając w prymitywne insynuacje i zupełnie niestosowne uwagi ad personam. Tusk w starciu z JK okazał się lepszy od Aleksandra.
    Ja również będę głoswał na LiD, z tych samych powodów co Ty. Tak samo moja żona, za którą dorosłe nasze wnuki noszą dowód osobisty, aby czasem nie zapomniała zabrać z sobą na wybory.
    Pozdrawiam.

  58. No, nareszcie Tusk pokazał sie z dobrej strony. I pokazał realną propozycję przyszłych rządów opartą na koalicji z PSL, sprawdzonej w lokalnych samorządach. Moim zdaniem Tusk wygrał tę debatę zdecydowanie. Dlatego myślę, że należy głosować na PO i dać im kredyt zaufania, że nie będą wchodzić w układy z PiSem. Dlatego wskazuje PO bo aby oni wygrali nie można rozdrabniać głosów głosując np. na LiD. Im więcej głosów zbierze PO tym bardziej jest realna perspektywa rządów PO+PSL. I wtedy oni mogą rozbić PiS wyciągając im ludzi, bo chyba o tym myśli Kaczyński mówiąc w debacie że oczywiście jest możliwa koalicja z częścią PO po wyborach.
    trochę zepsuła mi przyjemność konferencja po debacie pokazana w TVP3 gdzie oczywista oczywistość dalej uprawiała politykę obrażania i poniżania Tuska. Ale to tez pokazuje ograniczoność i ksenofobię tego człowieka.
    Pozdrawiam i życzę – głosuj POzytywnie

  59. Brawo Donald Tusk.
    W czasie debatyD.T. byl mocny i przekonywujacy choc mial kilka slabych punktow . Pierwszy to suma „300milionow” ktora zwyklym smiertelnikom nic nie mowi jest absrakcyjna i nie potafil jej odniesc do konkretnych kosztow. Argument mial w zamiarze zadzialac jak mlot a trafil w proznie.
    Nastepny punkt to „pistolet w windzie” moment i sposob w jaki o tym mowil nie dodal jemu wiarygodnosci. Widz podswiadomie wyczowa ze sa wydarzenia w zyciu ktore powinno sie przemilczec.
    Czesc dotyczacej polityki zmarnowal na bezcelowa krytyke A.Fotygi i mialkie argumentowanie w sprawie Iraku.
    Podsumowanie debaty przez D.T. bylo jak powtarzanie mantry o powrocie.
    Stwierdzeniem ” czas Pana sie skonczyl ” trafil idealnie w punkt .
    Sam Tusk zrobil na mnie bardzo dobre wrazenie choc momentami byl spiety i nadmiernie skoncentrowany na wpatrywaniu sie w Kaczynskiego.
    Natomiast J.K. przewazal czyms co okreslil bym jako „arogancja , wynioslosc i specyficzny rodzej oglady” nabyte w trakcie sprawowania wysokich funkcji. Abstrachujac zupelnie od arogancj i innych negatywnaych cech wynikajacych z Jego charakteru.

  60. @ Waldemar

    PiS to populiści a nie klasyczna prawica czy lewica wg mnie. I jak to populiści, w programie maja mix tego co popularne wśród wyborców.

    A po debacie… jestem dość zaskoczony łatwościa z jaką Tusk pokonał Kaczyńskiego. Nie dziwię się, że Kaczyński nie chciał tej debaty, chyba wiedział, że Tusk go wypunktuje faktami, na które nie ma dobej odpowiedzi poza propagandą i kłamstwami. Gdyby nie sprowadził dyskusji do poziomu magla w drugiej części to poległby z kretesem.
    Tusk o niebo lepszy od Kwaśniewskiego, więc ich debata może być ciekawa, choć podobnie jak w przypadku spotkania Kaczyński – Kwaśniewski trochę bezsensowna skoro Kwaśniewski ani nie startuje ani nie jest szefem LiDu. O co więc będzie spór?
    Ale i tak spodziewam się, że kluczowe dla wyborów to będą czwartek i piątek, a może i przyszła sobota. Ostatni moment na dobre uderzenie ze strony PiS, na które nie będzie czasu odpowiedzieć.

  61. Pani Janino !
    Oglądałem pani program w Super Stacji a momentami zerkałem do TVN24 i znowu na dłużej zostawałem w Super Stacji . Byłem ciekawy czy moje wrazenia o dużym sukcesie Donalda Tuska znajdą potwierdzenie ,Tak , znalazły i również w publikowanych wyżej opini blogowiczów .
    Brawo Donaldzie ! Głosuję na LiD.
    Ten tercet Jarosław Kaczyński , Zbigniew Ziobro i Mariusz Kamiński miałby decydować o Polsce dalej ?? Nie nie powinno być zgody.
    ps.
    Jedno zdanie w sprawie Traczy .Obejżałem wywiad z przebywająca w Moskwie pania Sekretarz Stanu USA .
    , 6 miesięcy dali sobie Amerykanie i Rosjanie do uzgodnień partnerskich w sprawie Tarczy , kurtuazyjnie powiedziała że rozmowy z Polska i Czechami będą prowdzone .
    Za niepełne pół roku Rosja będzie w szczycie wyborczym a Amerykanie w początkowej fazie kampani wyborczej .Płynie z tego wniosek ,iż ten prestiżowy plan dla Kaczyńskich zostaje oddalony w czasie, tym bardziej, iż nie odrzuciła wykorzystania radarów ostrzegawczych pracujących już dla Rosji w Azerbejdżanie .

  62. Piszę te słowa dwie godziny po debacie, a jeszcze nie ochłonąłem. Jestem pod ogromnym wrażeniem postawy Donalda Tuska. To był przykład jak powinno się prowadzić dyskusję z Kaczyńskim – konkretnie i ostro, jak na prawdziwą opozycję przystało. Żadnych niewypałów o jakiejś fundacji i uwłaszczeniu z dalekiej przeszłości, żadnych argumentów ad personam i poniżej pasa. A jednak ta debata musiała zaboleć Premiera, i to bardzo. Byłem zaskoczony postawą Tuska, ale jeszcze bardziej zaskoczony był Kaczyński, który pod gradem pytań gubił się, plątał, nie potrafił odeprzeć ataków. Wyglądał jak karp wyciągnięty z wanny przed Bożym Narodzeniem. Stać go było tylko na powtarzanie wyświechtanego hasła o walce z wszechobecnym układem. Donald Tusk, do którego najlepiej pasowało określenie Giertycha – „Ciamcia-ramcia”, który był dla mnie wyłącznie źródłem irytacji, na czas debaty zmienił się w politycznego drapieżnika zdolnego do zaciętej walki. Jak żenująco wręcz, wypada na tym tle Kwaśniewski, który chciał się stać przewodnikiem pospolitego ruszenia przeciw Kaczyńskim. W takiej formie jak ostatnio, Kwaśniewski trwoni swój wizerunek. Czas już chyba na polityczną emeryturę.
    Zobaczymy jak dalej potoczy się kampania. PiS tego tak nie zostawi. Teraz należy się spodziewać jakiegoś spektakularnego ruchu, aby zgodnie z logiką Kaczyńskich przykryć czymś tę debatę. Chcę jednak wierzyć, że będzie to również pozytywny impuls dla PO, która pociągnie w tym stylu aż do wyborów, nie zwalniając tempa. Jeżeli tak będzie, to mają mój głos – przynajmniej za te chwile satysfakcji w czasie dzisiejszej debaty.

  63. ps. Na dobranoc przeczytałem na witrynie Polityki komenatrz pani prof. Staniszkis . To kompromitacja ,tak może komentowac PROPAGANDZISTA , nie może profesor Nauk Socjologicznych. Wstyd pani Staniszkis !

  64. Tusk zaskoczył nawet wyborców PO. Gratuluję wygranej debaty.

    Odnosząc się do tego co piszą Haneczka i Kropkozjad i ich powodów głosowania na LiD: żaden z moich znajomych planujących głosować na PO nie chce koalicji z PiSem. Nawet ci z nich, którzy alergicznie reagują na SLD wolą PO-LiD niż PO-PiS. Skoro jednak Tusk nie chce tak jednoznacznie się odciąć od PO-PiSu to widocznie elektorat który przestałby go popierać (a zatem elektorat wierzący w PO-PiS i głosujący na PO) jest większy niż elektorat który przestanie go popierać z powodu możliwej koalicji z PiSem (np. Haneczka i Kropkozjad). Nie znam nikogo z pierwszej grupy, spotykam za to sporo osób z grupy drugiej. Mam zatem nadzieję, że wbrew moim obserwacjom doradcy Tuska mają dokładne dane statystyczne, które dają większość pierwszej grupie.
    A może ktoś z Państwa zna konkretne liczby?
    Martwi mnie umacniające się ostatnio skrzydło konserwatywne w Platformie, które tak jak Gowin i Mężydło, otwarcie daży do PO-PiSu. Może to przez wzgląd na nich Tusk nie chce otwarcie odżegnać się od PO-PiSu – aby ich nie urazić przed wyborami i nie wywoływać napięć wewnątrz PO.

  65. haneczka (21:24), Lex (22:24), kropkozjad (22:27)
    Nie mogę nic dodać, jestem z Wami!
    Po debacie na Superstacji z przyjemnością słuchałem wyważonych, interesujących komentarzy Pani Janiny i zaproszonych dziennikarzy.
    (Nie chcem się przypochlebiać, ale muszem).

  66. Cieszę się z wygranej Tuska w dzisiejszej debacie, tym bardziej, że sporo osób postawiło już przysłowiowy krzyżyk na szefie PO. Ja już w środę, po przypadkowym obejrzeniu Tuska w programie Autografy – w PiSTV byłam pewna, że Tusk przeczołga merytorycznie JK w debacie. I tak się stało. Gratulacje dla tych, którzy nie oparli się propagandzie PiS-u, że PO nie ma pomysłu na Polskę i jest bezbarwna. Mam nadzieję, że po wyborach już nie będę musiała prostować przy okazji pobytu za granicą czy jestem from Holland, czy Poland? Z dumą, jak ‚za dawnych lat’ (lat JPII i L. Wałęsy) będę prostowała, że jestem ‚from Poland’, oczywiście.

  67. Dzis zobaczylismy Malutki Pistolecik Jarusia, do ktorego zreszta sam sie przyznal. Ten malutki pistolecik Jarusia to najlepsze podsumowanie debaty.

  68. Zaskoczenie

    Nie spodziewalem sie, ze Pan Donald az tak dobrze wypadnie w debacie. Mialem cicha nadzieje, ze nie bedzie zle, ale on mnie pozytywnie zaskoczyl. Zaskoczyl mnie tez Kaczynski, albo mial slaby dzien albo po prostu nie mial argumentow. Wypadl blado i nieciekawie.

    Po raz pierwszy zobaczylem wyrazny podzial:

    Tusk – mlode, otwarte, europejskie, normalne spoleczenstwo

    Kaczynski – stary, popezetpeerowski, zmurszaly zascianek bojacy sie nowoczesnosci i trzymajacy sie kurczowo socjalistycznych ideologii zabierania bogatym i dawania biednym.

    Pojawia sie nadzieja, ze jeszcze nie wszystko stracone, i ze nowoczesna Polska jednak wygra.

    Pozdrawiam

    Tomek

  69. Bardzo się cieszę, że Pan Tusk spokojnie i rozumnie prowadził tą debatę … to było nam potrzebne …. tym, którzy chcą głosować za PO i tym niezdecydowanym …. 🙂 ….

  70. JARK publicznie, na oczach milionów Polaków przyznał, że CBA to kaczystowska esbecja, która od początku śledziła koalicjantów PiS!!!

    Zaiste, prawdę powiadają ci, którzy twierdzą, że jeżeli Pan Bóg chce kogoś pokarać, to mu rozum odbiera.
    JARK miał szczęście, że Donald był litościwy dla leżącego i nie wykorzystał tego wyznania wiary 😉

  71. Po debacie ?
    Szkoda ze kaczki dobrze plywaja, bo Kaczora wyslalabym do stawu aby sie utopil, a Dnaldowi kupilabym psa Pluto aby w sejmie byl belka w oku Dorna.

    Panie Tusk byl pan wspanialy, mialam wielkie obawy przed ta debata, ciesze sie ze byly bezpodstawne.

    Ten filmik jest dla pana.
    http://www.youtube.com/watch?v=TUYDPKsUxyc

  72. Dobrze dali chłopaczki;]
    Ale czy na poważnie>;]
    Moze jeszcze Polska dobrym źródłem bedzie:)
    Pszewodniczący Donald Reprezętuje Sobą wielka spokojnościa ducha;]
    A premier Jarek Zastanawiał sie co ma zrobic z Tymi 3miloinami na kancelerie i itp:].Jarku gdzie masz CHWYTAJ sie Andrzeja;]
    Nie no zarty zartami Panie premierze ale tez pan ma ma dobry plan.
    Teraz poczekamy do przyszłej niedzieli sie sie okaze:]
    Co zdziałacie;] Jescie Polakami! Każdy to wie. Zamiast walczyc panowie o stołki zacznijscie walczy co Polske:) To jest tylko taka moja przesłanka dla Panów;] . Wiata:)

  73. vegas 23:46, ja też nie znam nikogo, kto chciałby koalicji PO-PiS, ale nasze chcenia nie mają tu nic do rzeczy.
    Osobiście mam taki problem, że cenię wielu ludzi z Platformy, ale do samej formacji nie mam zaufania (vide głosowania lustracja, WSI, CBA). Z LiDem, a szczególnie z SLD, jest dokładnie odwrotnie – ludzie mnie często zniesmaczają, ale do całości mam większe zaufanie. Zakładam, że taki fikołek jak przylgnięcie LiDu do PiSu jednak się nie zdarzy. Nade wszystko chcę, żeby diabli wzięli PiS i zabrali tam, skąd przynieśli. Dla mnie żadna afera, żadna korupcja nie są tak niszczące jak ten koszmarny pisowski posiew nienawiści. Stawiam sprawę jasno: jeżeli miałabym do wyboru życie w państwie aferalnym i życie w państwie bazującym na najniższych, podłych uczuciach – wybieram to pierwsze. Nie chcę żyć w czasach pogardy.
    Jeszcze krótko o debacie. Podobało mi się zdanie Tuska o państwie, w którym nawet pan prezes będzie czuł się dobrze. Dwa miliony Polaków wybierających gospodarkę liberalną też było dobre. Hiszpańskie autostrady smaczne. Nawiązanie do sierpnia 80 i do 13 grudnia z cienką aluzją ja tam byłem – pan nie. Sporo było takich kwiatków. Najważniejsze, że Tusk spokojny, zrelaksowany, bardzo przytomny, nie dawał się wciągać w jałowe spory o sprawy z przeszłości. Bardzo dobra propozycja koalicji z PSL, zaakcentowanie, że PO ma szerokie pole manewru w przeciwieństwie do PiS. Tusk był otwarty, walczył o niezdecydowanych i tych, którzy nie wierzą w zmiany i nie chce im się głosować. Podkreślał, że tu jest miejsce dla wszystkich. Kaczyński jak zwykle zamknięty, mówił do swoich wyznawców. W przeciwieństwie do Tuska sprawiał wrażenie człowieka oderwanego od realnego życia. W dodatku od debaty z Kwaśniewskim nie zmienił koszuli i krawata. I trzęsły mu się łapki. Może mi umknęło, ale nie usłyszłam „oczywistej oczywistości”, czyżby podziałało (niegrzeczne) obśmianie przez Kwaśniewskiego?

  74. Dla mnie debata przedewszystkim była dopełnieniem perspektywy naszej sceny politycznej. Tusk- silniejszy marnością przeciwnika. Popełniał elementarne kiksy takie jak:”doczepianie ” do pytania o konkrety błahego pytania natury pospolitej/ Kaczyński oczywiście natychmiast zaczął od drugiego;”złoślwostki ” ze zwracania się do niego po imieniu/bezsensowna strata czasu/; opowieść o pistolecie w windzie-kula w płot.
    Kaczyński pierwszy raz pokazał przedemerytalną kondycję, co Giertych wykorzystał w epitecie o „dziadku Jarku”.
    Mnie po debacie zrobiło się smutno. Próbując wyobrazić sobie możliwości stworzenia dobrych rządów z całych zasobów naszych wybrańców, po debacie zauważam „resztki” dawnych wojowników, snujących się po pobojowisku. Ci starsi państwo odchodzą powoli w stan spoczynku uciekając przed skutkami grzechu blokowania sceny dla młodych. Nie bez przyczyny obecna kampania wyborcza do sejmu ma charakter kampanii prezydenckiej. W najlepszej formie psychicznej po debacie był Roman Giertych, który jako przywódca młodych działaczy ,ma najlepszy zapas czasu.
    Byłbym naprawdę szczęśliwy, gdyby Tusk we wczorajszej debacie pokazał Wielkie Przebudzenie. Ja zobaczyłem ciągle tego samego Tuska , który podszkolony, trochę bardziej energicznie wyrecytował kilka przygotowanych przez sztabowców kwestii,a pozatym ciągle tkwi w nim prowincjonalna czepialskość i wewnętrzne nudziarstwo.
    Myśl o rządach przedemerytalnego Kaczyńskiego w rządzie chociażby z panią Fotygą potęguję we mnie jesienną melancholię.

    Pozdrawiam Wszystkich.

  75. Jak większość blogowiczów ze strony Pani Redaktor szczerze ucieszyłem się ze zwycięstwa Pana Przewodniczącego Donalda. Gdyby jeszcze rownie dobrze poszło mu w wyborach byłoby jeszcze lepiej.
    Jako sceptyk, a prócz tego wyborca nie z obozu P. Tuska chciałbym się nieco przyczepić do braków debaty.
    Nie padło tam ani jedno słowo o ponoć fundamentalnej dla PO sprawie państwa prawa, nie było mowy o zamachu na TK. Pan Przewodniczący mówił bardzo oszczędnie o planach Platformy, przykładowo przemilczał sprawy komisji nadzwyczajnych.
    Stwarza to wrażenie, że PO myśli ciągle o ewentualnym PO-PiS a mówi o koalicji z PSL, może i ma racje bo wynik PSL (powyżej 5%) jest mocno prawdopodobny ale wcale nie jest pewny.
    Ale dobre i to, co się wydarzyło, teraz czekam na zwycięską potyczkę Pana b. Prezydenta. Jest on wprawdzie osłabiony chorobą szczecińsko-filipińską, jednak nawet po użyciu sporej dawki popularnego „lekarstwa” powinien sobie dać radę z abstynentem Jarosławem.
    Dywagacje o spisku panów Aleksandra i Jarosława przeciwko Donaldowi można spokojnie włożyć między bajki.

  76. Szanowna Pani Redaktor !

    Wpierw złożę Pani uszanowanie za kapitalną i niezwykle merytoryczną dyskusję w Superstacji. Chapeau bas ! Też uważam, iż Tusk wygrał – choć to tez zależy „dla kogo” wygrał. Twarde jądro „pisolubców” nie przyjmie tego argumentu. A i niezdecydowani, ci gorzej wykształceni i „myślący inaczej” Polacy mogą intuicyjnie utożsamiać się „z tym przegranym”, tym „bitym”, tym „atakowanym”. Dla mnie osobiście nie jest to zbytnio zaskoczeniem, bo obserwuję (a nikt z Szanownych Blogowiczów jak i z komentatorów „zawodowych” tego nie widzi – a może sie mylę) od jakiegoś tygodnia, no może 10-ciu dni wyraźny „bezdech” PiS-u. Ich rozmach, agresja, napór i atak straciły jakby impet, brakuje im pomysłów i wygląda na to, jakby zaczęli strzelać „z grubych” armat zbyt wcześnie. Są to sygnały, iż się „wystrzelali” (a może z tytułu nagromadzenia tych negatywnych i „grubiańskich” chwytów nastąpiło po prostu „zmęczenie materiału”).
    I pokłosiem tych zjawisk może być słabsza forma Jarosława K.
    A jak patrzeć na wynik wyborów – ja, jako zdeklarowany lewicowiec i głosujący z całą „familią” na LiD uważam, że powinien wygrać….PiS., ale minimalna różnicą głosów. Wtedy PO bojąc się „takiej” koalicji, byłaby w niej siłą rzeczy w roli „przystawki” i PiS współrządząc z nią na zasadzie wyłuskiwania poszczególnych elementów osłabiałby „platformersów” sukcesywnie (podobnie jak w przypadku LPR-u i SO). To jest scenariusz na tezę o absolutnym odsunięciu PiS-u od władzy – koalicja PO i PSL przy „cichym” i dyskretnym poparciu LiD-u.
    Przy wygraniu przez PO wyborów (i moim zdaniem im mocniejsza pozycja PO tym taki wariant jest prawdopodobniejszy) koalicja POPiS-u jest wielce prawdopodobna (+ jeszcze PSL) i jest wtedy koalicja „konstytucyjna”).
    Na zakończenie: tak czy tak można się spodziewać, że przegrana „na szczycie” partia w tych wyborach (PO lub PiS) po samym akcie „pęknie” prędzej czy później. Miedzy tymi dwoma blokami – konserwatywno-nacjonalistycznym i konserwatywno-liberalnym – powstanie jeszcze jakiś twór (już mgławica tej formacji w osobach np. Rokity, Marcinkiewicza, Płażyńskiego czy nawet Jurka i Zawiszy się rysuje). PiS steruje wyraźnie na pozycje skrajnej prawicy, zagarniając nie tylko elektorat LPR-u ale i „maciarewiczopodobne” sieroty po „oszolomstwie” olszewickim i kato-hiper-nacjonalistyczne kręgi zlokalizowane wokoło „toruńskiego” Chomeiniego. Tu też posteruje część elektoratu SO – ta najbardziej populistyczna nie rozumiejąca politycznych i nade wszystko grupowych interesów klasowo-korporacyjnych (to takie polskie „Ślimaki” z Placówki czy „pidsusidki” – mentalne – z Ogniem i mieczem…). Także na polskiej scenie politycznej czekają nas jeszcze nie jedne tsunami i diametralne zwroty.
    Pozostaje z poważaniem.
    WODNIK53

  77. Brawa dla p. Tuska. Wyborczy ból głowy jest teraz jednak jeszcze większy. Na kogo głosować? Nadrzędnym celem jest dla mnie odrzucenie PiS od władzy, ale boję się że glos odany na PO to jednak głos za koalicją z PiS’em. Pani Janina kiedyś pisała, że w koalicję POPiS już nie wierzy bo tak powiedział Tusk (powiedział że nie będzie koalicji z PiS Kaczyńskiego a przecież PiS bez Kaczyńskiego to fikcja) – ja jednak temu nie wierzę, szczególnie że można między wierszami wyczytać wzajemne umizgi między liderami tych partii. Może więc wesprzeć PSL by weszło do sejmu i by możliwa była koalicja PO-PSL?
    Ach te wybory…
    Z innej beczki: pokojowy Nobel jednak dla Gora. Wielkie dla mnie rozczarowanie. Zgadzam się z niektórymi komentatorami że jest to wyraz MODY na ekologię, a nie rzeczywista zasługa Gora w dziedzinie ekologii. Żal tylko tej Wielkiej Bohaterki – Pani Ireny Sendlerowej,wspaniałej kobiecie (własnie po raz kolejny w tv oglądałem dokument o niej) osoby o wręcz niewyobrażalnej skromności… Cóż – wygrał koniunkturalizm. Pocieszające że dla Pani Ireny Nobel naprawde nie jest istotny w życiu… Po takich przeżyciach dziwić się nie trudno.

  78. Tusk go home!

    To nie był dobry rok dla Anglii, właściwie to był beznadziejny rok. Albion nawiedziły katastrofy i plagi. Najpierw powódź, potem pryszczyca, a na koniec Donald Tusk.

    W Polsce jak zwykle trwa przedwyborczy kabaret. Politycy plują na siebie żółcią, wyzywają od ciemniaków po buraków, kopią po kostkach, a w TVN24 szczerzą wybielone zęby. Wszystko to po to by ogłupić ludzi i dorwać się do władzy.

    Po dwóch latach bratnich rządów, pomimo frustracji wykształciuchów, łże-elit i pielęgniarek kaczorom stoi. (w sondażach) Bracia i ich bracia łaty zamieniły Polskę w XIX wieczny skansen na zadupiu Europy. Nastąpiła wymiana elit, wprowadzono obywatelstwo drugiej klasy i zbiorową odpowiedzialność za złe (PRL – skie) pochodzenie. Odżyła pruderia, zakazano nagości. Ze zdumiewającą łatwością dokonano czystek politycznych. Platforma sądząc, że nic robić nie musi, czekała, aż zmęczone społeczeństwo przyniesie jej koronę i berło na tacy błagając o objęcie władzy. Społeczeństwo jednak, jak dotąd zawodzi, popierać PO nie chce i w ogóle w nosie ma całą tą politykę.

    Spece o marketingu przypomniały sobie, że kilkaset tysięcy Polaków zasuwa na wyspach brytyjskich i trochę naszych (bezcennych być może) głosów da się uszczknąć.
    Do Królestwa Brytyjskiego wpadł, więc z wizytą Przystojny Donlad licząc, że swoim uśmiechem, wysportowanymi łydkami i gadce o liberalizmie porwie emigrantów za sobą.
    Nie porwał.
    To prawda, że puchną nam dłonie od wywijania mopami, żonglowania talerzami na zmywaku, czy przekładania paczek na taśmie, ale głupi nie jesteśmy.

    Platforma tak bowiem różni się od Pisuaru, jak Wujek Sknerus od Kaczora Donalda. Ma lepsze garnitury, ładniej się wysławia, jest mniej chamski, a gestykulacja jest bardziej cywilizowana. W głowie jednak te same buraczano-kartoflane poglądy.

    To przecież Platforma uczestniczyła w niszczeniu wypracowanego konsensusu w polityce zagranicznej, rozkręcała spiralę pseudopatriotycznej histerii i nierealnych żądań, licytowała się z PiSem i LPR-em kto jest najbardziej niezłomnym obrońcą interesu narodowego (Nicea, albo śmierć)
    To Platforma, tak jak i Pis boi się głębszej integracji europejskiej, wspólnej waluty, odrzuca traktat konstytucyjny opowiadając się za ?Europą Ojczyzn?.

    Pamiętam, kiedy PO razem z Pisem i LPR głosowała przeciw refundacji środków antykoncepcyjnych, ustawie o równym statusie kobiet i mężczyzn, zakazowi bicia dzieci, a także dyskusji nad projektem liberalizacji ustawy antyaborcyjnej.

    Pamiętam, że hasło ?rewolucji moralnej? i ?budowy IV RP? to hasła PO, tak samo jak pomysły o centralizacji władzy, ?szarpnięciu cuglami? i rozliczeniach.
    Przecież to PO głosowała rękę w rękę z PiSem za zamachem na media publiczne, absurdalną ustawą lustracyjną i powołaniem CBA.
    Europejska, nowoczesna i liberalna partia?
    Panie Tusk litości.

    Na koniec swej turystycznej wizyty Donald wyraził nadzieję, na nasz rychły powrót do kraju nad Wisłą. (Kiedy władzę będzie miała PO)

    Mi marzy się coś zupełnie odmiennego. Mam nadzieję, że w niedługim czasie uciekną z Polski wszyscy. Górnicy, hutnicy, lekarze, pielęgniarki, nauczyciele, grabarze, cinkciarze, policjanci i babcie bimbrantki.
    Wszyscy.
    Niech zostaną tylko politycy, ekonomiści, pseudomądrale i Krzysztof Ibisz. Niech wówczas na sobie ćwiczą różne plany Balcerowicza, schładzanie gospodarki, cięcia wydatków socjalnych i restrukturyzację przedsiębiorstw (czyli masowe zwolnienia)
    Niech okładają się po łbach teczkami, dekomunizacją, dubekizacją i spotami wyborczymi.
    Niech wyzywają siebie od wykształciuchów, beretów moherowych, ZOMO i antypolaków w wolnych chwilach oglądając ?Łysych i Blondynki?
    Na zdrowie!

    Cały zaś naród, przebywający na emigracji będzie na ten cyrk patrzył z przymrużeniem oka i z nutką politowania zajadając fish & chips.

    Kiedy zaś naszym polityką strzeli do głowy pomysł, żeby też tutaj przyjechać, zakładać organizacje, partie i próbować dorwać się do Izby Gmin, znowu im uciekniemy.
    Np. do Burkina Faso ? tam też jest ładnie.

    Rad
    York

  79. Blizna 16.17
    Albo jesteś plagiatorem który zerżnął ten idiotyczny pseudoparodystyczny tekst z „Judaica” na dzisiejszym blogu Passenta, albo jesteś klonem. Jeżeli tak, to jakie sa twoje inne ksywki ? Falicz ? Mariusz21? Bobola ? Haha ? junkier z blogów GW ? Ile ci płacą za to ? Masz umowę zlecenie, czy niejawny etat w CBA ?

  80. http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35824,4571970.html
    „Jarosław Gowin: Nie, PO-PiS-u nie będzie, to mogę zadeklarować, choć dwa lata temu byłem głęboko przekonany, że ta koncepcja zostanie zrealizowana. Bagatelizowałem opinie takich osób jak np. Aleksander Hall, który mówił mi, że nie wierzy w tę koalicję, bo za długo zna Jarosława Kaczyńskiego, by wierzyć w jego zdolność do jakiejkolwiek lojalnej współpracy. Nie widzę już w tej chwili możliwości zawiązania koalicji z PiS-em, bo to jest partia, która przez ostatnie dwa lata przeszła bardzo głęboką ewolucję. Choćby zmiany personalne w PiS-ie… nie ma już na przykład Marcinkiewicza, nie odszedł, ale praktycznie go ma.”

    To dla tych, co uważają, że Gowin ciągnie do PiS-u.

    O jaśniejszą deklarację trudno.

  81. Pani Redaktor, pisze Pani ze na blogu raczej rzeczy nieprzychylne rzadowi i robi to pani w formie ktora mozna nazwac odreagowaniem, umiejetnie poslugujac sie sarkazmem i ironia. Z wpisow pod Pani tekstami widac ze sporo osob znajduje w tych postach pewien rodzaj ukojenia oraz afirmacji wlasnej niecheci do Kaczynskich. Z wiekszoscia tez sie zgadzam (razi mnie nieco sam sarkazm, szacunek w debacie wymaga jednak powagi) ale jedno nalezy Kaczynskim przyznac – takiej mobilizacji spolecznej i zaangazowania w debate nie bylo chyba nigdy. Tutaj mozna nawet zacytowac Rymkiewicza, chociaz pewnie nie to mial na mysli, ze „Kaczynski ugryzl zubra w dupe”. I trudno sie nie zgodzic patrzac na 1) mala ilosc niezdecydowanych przed wyborami 2) skrajnosc opini za lub przeciw 3)% osob deklarujacych ze pojdzie na wybory. Patrzac sie z perspektywy sukcesow innych krajow przechodzacych transformacje katalizatorem zmian nieraz okazywala sie ogromna ilosc emocji nagromadzonych w sferze publicznej. Tak np. bylo w Irlandii. Wiec moze przy tej calej nieporadnosci rzadzenia wyloni sie chociaz jeden pozytywny element rzadow braci.

  82. Szanowna Pani Redaktor!

    Po wczorajszym wystąpieniu Tuska jestem zmuszony odszczekać wszystkie swoje uwagi wobec Platformy i jej przewodniczącego. To był świetny tydzień PO i jej lidera. Najpierw zmiana ciężaru kampanii z kopania się z koniem (czyli wojna na klipy z PiS’em) na ciepły klip o lepszej Polsce, potem wygrane z PiS w sądzie, a na koniec debata w której Tusk miał być zmiażdżony, a którą wygrał.
    Myślę, że wczorajsze zwycięstwo Tuska jest ważne i będzie miało ogromny wpływ na przebieg ostatniego tygodnia. Nie zgadzam się z opiniami osób, które pomniejszają wczorajsze zwycięstwo DT. Dlaczego?
    Po pierwsze Tusk wygrał debatę z „niezwyciężonym” Jarosławem Kaczyńskim. Dzisiejsze tłumaczenie, że premierowi przeszkadzała publiczność jest śmieszne. Przecież to Jarosław Kaczyński budował się na tego „siłacza”, który nie musi się niczym przejmować, bo jest trzy razy lepszy od przeciwnika. Poza tym to jego sztab i sztab LiD’u wypracował taką, a nie inną formułę programu. Nikt nie bronił panu premierowi przyjść z ludźmi potrafiącymi głośno krzyczeć, wtrącać złośliwe uwagi itd.
    Po drugie Tusk miał okazję pokazać się tym wszystkim, którzy świat oglądają jedynie przez pryzmat publicznej telewizji. A przecież to dopiero pierwsza debata! W poniedziałek – na siedem dni przed wyborami – stracie z Kwaśniewskim, które Tusk pewnie wygra, bo były prezydent już przegrał (co nie znaczy, że należy go zlekceważyć) przez swoją egzotyczną chorobę . I niewątpliwie w poniedziałek Tusk pokaże, że nie jest „pomagierem” LiD’u, a alternatywą zarówno dla SLD (LiD’u) jak i PiS’u.
    Po trzecie Tuskowi udało się coś, co mi osobiście wydawało się niemożliwe. To on stał się zwykłym Polakiem, a premier członkiem „Onych”. To kierowca – Tusk, prawie dziadek – Tusk, ojciec – Tusk, mąż – Tusk jest bliższy Polakom niż facet, który wydaje 300 mln. zł na kancelarie swoją i swojego brata, który po Polsce jeździ z co najmniej 8 osobową obstawą BOR-u. Po wczorajszym dniu na dwóch podstawach na których zbudowano PiS (Solidarne Państwo i Partii Zwykłych Ludzi) powstały duże rysy.
    Po czwarte upadł plan sztabu PiS’u. Dotychczas gra była jasna – PiS spycha Platformę i jej przewodniczącego na boczny tor, promując przy tym LiD, który odbiera wyborców Platformie – teraz jednak trzeba go zweryfikować. Czy sztab PiS’u ma przygotowaną jakąś bombę na ostatnie dni? Coś czym przykryje swoją porażkę? Coś czym zmonopolizuję debatę i jej kierunek? Być może (choć osobiście uważam, że gdyby mieli ! Ale nawet wtedy gra będzie trudniejsza – umocnienie Tuska, automatycznie wzmacnia spójność PO, a takiego przeciwnika trudniej przepchnąć. Poza tym wydaje mi się, że PiS przesadził z karmieniem ludzi układem i porażającymi informacjami. To co działało jeszcze dwa tygodnie teraz zaczyna być tylko śmieszne. Wszyscy w układzie, tylko my jesteśmy sprawiedliwi. Ile można. No i po dzisiejszej konwencji PiS widać, że panu premierowi puszczają delikatnie nerwy, co utwierdza mnie w przekonaniu, że żadnych super-bomb PiS nie ma, ponieważ dawno by je wykorzystał.

    Zagłosuję na PO, ponieważ zarówno LiD, jak i PiS, straszą swoich wyborców odpowiednio: koalicją POPiS i POLiD. Dla mnie powtarzanie tych słów świadczy o jednym – jest to gra tych partii. PO ma już koalicjanta i jest nim PSL. Jest to koalicjant dobry, ponieważ obie partie grają o zupełnie inny elektorat. Wysoka wygrana PO i PSL gwarantuje, że utworzą rząd bez partii trzecich. Jeżeli nie wystarczy im głosów do samodzielnego rządzenia, to wejdą w sojusz z LiD’em – partnerem bliższym im w wielu sprawach (polityka zagraniczna, sposobie myślenia o państwie) niż PiS.
    W POPiS nie wierzę. Nie wierzę, bo nawet odsunięcie Tuska, po ewentualnej przegranej PO w wyborach, nic tu nie da. Nie widzę w PO polityka gotowego pójść na współpracę z braćmi. Bo kto miałby tworzyć POPiS – Komorowski, jeden z największych wrogów PiS’u? Niesiołowski? Pitera? Zdrojewski? Hanna Gronkiewicz-Waltz? Gowin, a więc ten który ponoć miałby zabrać do PiS’u konserwatywne skrzydło PO, dziś powiedział, że woli już koalicję POLID

    Na LiD nie zagłosuję, ponieważ oburza mnie to co zrobił pan prezydent. Tłumaczenie swojej niedyspozycji egzotyczną chorobą, nawet jeżeli jest to prawda, jest tanie. Polityk tego formatu (i jego otoczenie) powinni wiedzieć kiedy należy powiedzieć „pass”. Niestartujący Kwaśniewski tego nie potrafi. Poza tym LiD wydaje mi się zbieraniną ludzi, którzy wyjątkowo siebie nawzajem nie lubią, ale rozumieją, że żeby zaistnieć w polityce trzeba iść razem. Potwierdza to choćby kuriozalny apel demokratów.pl by nie głosować na ludzi z SLD (sic!). No i nie ma w LiD (w sensie nie startuje) ani profesora Marka Belki, ani profesora Hausnera, a więc dwóch polityków lewicy, którzy mogliby mnie przeciągnąć na stronę LiD’u. Jest za to parę osób z starego SLD, które mimo „reformy” Olejniczaka w tej partii być nie powinny.

    Przepraszam, kolejny raz, za przydługi komentarz, ale sprawa wczorajszej debaty i dyskusja na kogo głosować, wydają mi się bardzo ważne.

    Z wyrazami szacunku
    Woltron

    PS: właśnie przeczytałem tekst Ryszarda Bugaja „Plan Polski solidarnej porzucono”. Ciekawy.

  83. Radzap 13.20
    Uważnie przeczytałem twój post i zgadzam się z tobą prawie w 100 procentach.
    Ale w tej chwili najważniejszą rzeczą jest pogonić PIS nawet nie na śmietnik, ale wrecz do gnojówki historii i można to zrobić tylko na DWA SPOSOBY: GŁOSUJĄC na PO LUB NA LID.
    I musimy to zrobic !

  84. Witam Panią Redaktor i wszystkich Państwa !!!

    Do dzisiaj jestem pod wrażeniem wczorajszej debaty. Ogromne wrażenie zrobił na mnie TUSK, zważywszy, że ostatnio nie pokazywał nam się w dobrej formie. Pamiętam jak 2 lata temu startował w wyborach prezydenckich. Pięknie wyglądał, pięknie mówił,był w doskonałej formie. Tak też było wczoraj. Na dwie godziny przed debatą myślałam sobie , by pokonał wreszcie Kaczyńskiego i to jego własną bronią. I stało się. Atmosfera była gorąca od początku. Pięknie Tusk wypunktował Kaczyńskiego. Ani o słowo nie dał się zepchnąć do narożnika. Bardzo podobał mi się moment dotyczący 300 mln. na kancelarie premiera i prezydenta . Wydatki przyszłoroczne już ponoć zaplanowane. To było cudowne. ” Ale Pan mi nie odpowiedział na moje pytanie. Ja pytałem Pana o 300 mln. które Pan zaplanował na utrzymanie w przyszłym roku swojej kancelarii i kancelarii Pana brata. Cudownie – 300 mln. dla dwóch braci. ”
    Tak to mniej więcej brzmiało. Moim zdaniem było to koncertowe zagranie Tuska. Brawo, brawo !!! Takich „cukiereczków” było jeszcze bardzo dużo. Bardzo się cieszę, że wreszcie znalazł się ktoś, kto pokonał tego GENIALNEGO STRATEGA i to jego własną bronią. Rewelacja.
    Chciałabym też, by dobra passa nie opuściła Pana Tuska i żeby za tydzień zgarnął największą pulę. Chciałabym również by poniedziałkowa debata z P. Kwaśniewskim była tak samo merytoryczna i na temat. Bez żadnych gwałtownych zachowań z obu stron. Pokazali by obaj Panowie klasę przez duże K panu Kaczyńskiemu.
    Z wpisami większości Państwa – solidaryzuję się.
    Pozdrawiam Panią Redaktor i Blogowiczów.

  85. Piszę na gorąco po debacie Gowin – Ziobro w krakowskiej telewizji. Nie wiem czy ktoś z blogowiczów może to oglądał (a może wcześniejszy inny występ Ziobry), ale ja byłem zażenowany zachowaniem Pana Ministra. Podniesiony ton, agresja i potok słów, z grubsza to samo co mówił o PO jego mentor. Dla mnie był to pokaz kompletnego braku dobrego wychowania i kultury w życiu publicznym. Mogę powiedzieć, że Pan Minister Ziobro zdecydowanie przekonał mnie do oddania głosu na senatora Gowina, chociaż wcześniej nie był on moim kandydatem i zastanawiałem się na kogo głosować w wyborach. Dzięki Ziobrze już wiem i mam nadzieję że będzie więcej takich jak ja. Ale pozostaje duży niesmak po tym miernym widowisku.
    Pozdrawiam

  86. Woltron 18.20
    Czy ty się naprawdę dobrze czujesz ? Tak się składa, że pracowałem kilka lat dla Marka Belki i Jerzego Hausnera. O ile tego pierwszego uważam za bardzo inteligentnego, wrecz błyskotliwego polityka i dobrego ekonomistę to ten drugi to wyjatkowy buc i karierowicz.
    Ale żaden z nich, nawet w wyjątkowych okolicznościach NIGDY nie moze być nazwany lewicowcem !
    Belka zawsze był oportunistą z ciagotami liberalnymi, natomiast Hausner, stary aparatczyk i sekretarz z krakowskiego PZPR stał się skrajnym neoliberałem i swym skandalicznym programem ekonomicznym który okradł emerytów z waloryzacji, doprowadził do upadku lewicy i zwyciestwa w wyborach 2005 PIS. Oczywiście zwolennicy rzekomo genialnego „planu Hausnera” twierdzą że „chciał dobrze”. Ale wyszło jak zawsze , czyli kosztem najsłabszych, Miller dołożył kilkanaście miliardów najbogatszym w postaci obniżki CIT do 19 procent i teraz może sie tym chwalić !. Cały plan Hausnera był beznadziejny – nie był to bowiem plan rozwoju gospodarczego, ale plan cięć w polityce społecznej i to go ostatecznie kompromituje. Zreszta intelektualnie – o czym wielokrotnie się przekonałem słuchając jego dywagacji w zamknietym gronie rządowym- Hausner to kompletny prymityw.
    Pozdrawiam i zachęcam do głosowania na LID – chyba że nigdy w życiu nie przekroczyłeś 2 promili i masz na to świadków !

  87. Radzap, i Jean Paul
    Bardzo się mylicie mówiąc, że PIS i PO to bratnie partie (lub że to prawie to samo)., Na blogu Pasanta wyjaśniłam różnice , bo są zasadnicze. A PO jest dla PIS’u największym wrogiem (dokładnie dla przywódcy PIS) i próbując rozbic PO lub go osłabić nie waha się na egzotyczne koalicje i reanimację SLD.
    Jean Paul, ma rację „PIS za wszelką cenę trzeba odsunąc od władzy”
    Pisząc o różnicach nie piszę bynajmniej, że PO to dobra partia. Po na pewno jest bardziej w prawo niż LID , a LID na razie jest w budowie i ma problemy z liderami. Niech każdy ocenia wg swych przekonań czy woli więcej socjału czy odwrotnie i innych przyległości oczywiści. Dobrego wyboru nie ma, ale dobry wybór to rzadkość, szczególnie w Polsce. Jedno jest pewne – wyborcy ostro powinni reagować na kłamstwa partii i braku realizacji tego co obiecują – nie może byc tak jak z PIS obiecują walke z liberalizmem , a potem na ministra gospodarki biorą liberała Gilowską i pozwalaja jej w znacznym stopniu na prowadzenie liberalnej gospodarki (oczywiście przeszkadzją jej bardzo ale tylko z powodów potrzeb bieżącej polityki), mówi ludzi z wyrokami sądowymi do władzy dopuszczać nie będziemuy i potem robią wicepremierem Lreppera itd

  88. Po debacie dwóch panów z prawa wypada żywić nadzieję, że inteligencja wreszcie znalazła sposób na demagogów i tupeciarzy. Demagog z definicji nie może być kompetentny, tupeciarza można zaplątać w wewnętrzną sprzeczność jego tekstów. A jeżeli jeszcze taki osobnik za własne winy notorycznie obciąża przeciwników, to wobec zachowującego spokój i jasność myśli oponenta jest praktycznie bezbronny. Pan premier, jeśli kiedyś nawet miał dar dyskutowania, to stracił go w otoczeniu miernot i potakiewiczy, w monologach wiecowych.

  89. Szanowna Pani redaktor!

    Przepraszam, że czynię to na Pani blogu, ale muszę się jakoś wykrzyczeć. Miejsce i ludzie wydają mi się bardziej odpowiednie, niż internetowe śmietniska komentarzowe typu Onet czy WP. Dzisiejszego dnia upadła cała moja wiara w politykę oraz w to, że może się cokolwiek zmienić na lepsze. Jako młody człowiek będę po raz pierwszy brał udział w głosowaniu na posłów i senatorów, dlatego też uważnie starałem się śledzić poczynania dwóch partii, które w ogóle wchodziły w rachubę. Mówię oczywiście o PO oraz Lidzie. Uznałem po jakimś czasie, że bliższe mi są poglądy ludzi pokroju Borowskiego, Onyszkiewicza czy nawet Olejniczaka. Dzisiaj w moim mieście miała miejsce lokalna konwencja tej partii z udziałem tutejszych kandydatów i przewodniczącego SLD. Uderzyło mnie jedno, póki co pozytywnie. Mianowicie z tej listy w moim mieście startuje cała masa porządnych ludzi. Nie mówię tu o politykach, którzy swoją pozycję zawdzięczają tylko temu, że 20 lat temu działali w podziemiu i do teraz niczym poza tym się nie wykazali, tylko o prawdziwych działaczach społecznych, którzy działają tu teraz i w przyszłości. Oczywiście jest też paru kandydatów marnej jakości, jednak poza nimi kilkunastu to są młodzi ludzie, działający w swoich lokalnych społecznościach organizując różnego rodzaju warsztaty artystyczne, zajęcia z trudną młodzieżą czy ludźmi niepełnosprawnymi. Nie dla pieniędzy czy rozgłosu, lecz z odruchu serca. Po rozmowach z liderami i uścisku dłoni przyjechałem zadowolony do domu z faktu, że do polityki zaczną wchodzić naprawdę przyzwoici ludzie. Jednak po zobaczeniu najnowszego sondażu, krew mnie zalała. LiD 10%. Wiem, że to może nie będzie ich ostateczny wynik, jednak dlaczego mnie to tak zdenerwowało.

    Mianowicie, kiedy pomyślałem sobie, że z powodu lekkomyślności, megalomanii i cwaniactwa jednego człowieka, mówię tu o byłym prezydencie, ci wszyscy wspaniali ludzie nie znajdą swojego miejsca w przyszłym parlamencie, to ogarnęła mnie taka złość, że aż muszę sobie ulżyć na forum publicznym. Czy iść i głosować na ugrupowanie, które nie potrafi wskazać dobrego lidera, mając wielu mądrych i uczciwych ludzi do dyspozycji, wykazując się tym samym wielką głupotą polityczną? Czy warto głosować na liderów, którzy w bezczelny sposób mówią nieprawdę, zakłamują rzeczywistość? Czy spierać pośrednio człowieka, którego nie obchodzi przyszłość politycznych znajomych, którego nie obchodzi przyszłość Polski, któremu sie nic nie chce? Czy może iść głosować na partię której poglądy są elastyczne jak guma od gaci? Na partię, która jest nieprzewidywalna, bo nie wie czy z PiSem czy bez PiSu, czy chce komisji czy nie? Jaką mam gwarancję, że nie wprowadzą oni podatku liniowego?

    Jedyna pozytywna nauczka, to taka, że nie ma co ufać telewizji, i jej selekcji informacji. Lepiej się samemu dowiadywać różnych rzeczy, rozmawiać z ludźmi osobiście, a nie przyjmować fakty, które ktoś gdzieś w jakimś biurze w Warszawie uznał za ważne.

    Dziękuję za artykuły, pozdrawiam i proszę o słowo wsparcia.

    Mateusz z Bydgoszczy

  90. elfhelm (15:15) bardzo dziękuję za ten link. Widziałem dzisiaj na pasku w TVN24, że Gowin odrzucił możliwość PO-PiSu, ale jeszcze kilka dni temu był pierwszym orędownikiem. Teraz jeszcze chyba tylko Mężydło w to wierzy, ale i to nie na pewno. Cieszę się, że PO chce pogrzebać ten marny pomysł na koalicję z Jarosławem i jego poplecznikami. I że w końcu nie boi się o tym powiedzieć.

  91. Re Rumcajs.Takich wypadków ludzkiego zachowania oficerów Wehrmachtu było więcej.To godne podkreślenia i opisania,ale jednak budzi kontrowersje w kwestii czynienia takich honorowych odznaczeń.Sam chciałbym się skontaktować z rodziną oficera /Bucholtz,lub Buchholtz/stacjonującego w domu dziadków w Równem na Wołyniu,aby podziękować za udzielanie pomocy aby przeżyć.Prawdopodobnie z tego powodu w „nagrodę” został wysłany na front wschodni.Stąd i wniosek,że w służbie na rzecz nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego jest niezbędna kodyfikacja dla wyeksponowania czynów reżyserujących ludzkie życiorysy,przestępstwa,nie mówiąc już o zbrodniach.Dotyczy to również udziałowców tajnego państwa czasów PRL gdy partia miała patent na mądrość.

  92. Kark co to jest p.Semka?

  93. woltron
    2007-10-13 o godz. 18:20
    Przyłączam się do twojego wpisu obiema kończynami skrobiącymi po klawiaturze i odszczekuje swoje uwagi o nijakości Tuska i PO.

    Donaldu Tusku wczoraj byłeś świetny!!!!!!!! Konkret, luz, uśmiech, pewność siebie i swoich racji i REFLEKS w ripostach. Gdzie Pan to ukrywał do tej pory?!

    Dzisiejsze rakcje i Pana Premiera i jego komilitonów, a właściwie pomocników i potakiwaczy, świadczą o tym, że Pana sukces wczoraj był całkowity. Dzisiaj przez to oberwało się PSL’owi, który śmie mieć w sondażach ostatnio coś pod 8% i może być pana naprawdę sensownym koalicjantem. Pan Premier et consortes chyba zobaczyli realną perspektywę utraty władzy.

    Pan Poseł Cymański w TVN24 był żenujący dzisiaj. Zachowywał się tak samo, jak Krakowaiczek Maly oipisywał Pana Ziobrę w starciu z Gowinem w Krakowie. Panowie chyba są w lekkim szoku po mocnym liczeniu (nokautem będzie przegrana w wyborach, więc to teraz to liczenie). Ale jedno jest niezmienne – znów wszystkiemu winna Platforma, bo to jej publiczność rozpraszała Pana Premiera, który zlekceważył Tuska i na debatę z nim przyszedł, jak Kwaśniewski na debatę z nim. I przede wszystkim za to lekceważenie Pan Premier dostał baty. A za styl tych batów wielkie brawa dla Pana Tuska. Chyba poraz pierwszy jestem z niego i sztabowców PO tak zadowolona.

    Jeszcze tylko tydzień tej gehenny z kampanią i może uda się odspawać PiS od władzy, co jest dla mnie rzeczą na dzisiaj podstawową. Na szczęście LPR i Samoobrona mają małe szanse wejść – jednych, przepraszam za dosadność słów, totalnych kretynów i demolarzy politycznych mniej. Ale poziom tej kampanii, szczególnie w wykonaniu dalszych kandydatów na listach, to kompletna żenada. Jak pokazują te kawałki między innimi w Szkle kontaktowym, to odpadam. Czy sztaby niemogłoby zadbac o poziom materiałów kampanijnych też tych dalszych, na dole list, bo dopiero to jest porażką i makabreską.

    Pozdrawiam.

  94. Mateusz
    Przesadzasz z tą megalomanią, cwaniactwem, wogóle coś ci się pomieszało.
    Zastanów się co piszesz. Sprawdź w słowniku co te słowa znaczą.

  95. Tymczasem senator PO, prof. Marek Rocki, udzielił poparcia Filipowi Flisowskiemu: http://pl.youtube.com/watch?v=uozi9-X7jkU 😉

  96. >Mateusz z Bydgoszczy
    Rzeczywiście lista bydgoska LiD powala, zwłaszcza takim Jeneralskim, który robił w telewizji Kwiatkowskiego dokładnie to, co dzisiaj najbardziej ulegli PiS-owi dziennikarze. Albo Anna Bańkowska, która podpisała niekorzystny kontrakt na komputeryzację ZUS-u, co doprowadziło do problemów przy wdrażaniu reformy ubezpieczeń społecznych.

  97. kark zacytowal/a slowa redaktora Semki, ktory wspolczuje politykom uwiezionym w cialach dziennikarzy.

    Panu Semce tez przeciez nalezy sie wspolczucie z tego tytulu, tym bardziej, ze cialo dziennikarza, w ktorym jest uwieziony, musi mu doskwierac takze z powodu powaznej nadwagi 🙂

  98. WITAM !!!

    krakowiaczek mały – 20,18

    Wprawdzie nie widziałam tego spotkanie, ale czego szczególnie teraz w tak gorącym przedwyborczym czasie , można spodziewać się po ZeroZiobrze – chyba wszystkiego. W programie „Teraz My” zachował się podobnie. Bardzo mocno chciał zdyskredytować Gowina. Ale nie udało mu
    się. Zachowanie Ziobry było nie do przyjęcia.Chyba wszystkim ludziom PIS-u puszczają nerwy. Wczoraj widziałam na TV-24 zachowanie Cymańskiego.Totalna klapa.Zawsze ten poseł trzymał nerwy na wodzy.Tym razem przeszedł wszelkie granice dobrego wychowania i zachowania. Szczególnie, że jest osobą publiczną.Była to jedna wielka arogancja,chamstwo i bezczelność.Godne pożałowania.Widać gołym okiem,że PIS , podszyty jest strachem,że może przegrać wybory.
    I jest tak jak napisałeś. POZOSTAJE DUŻY NIESMAK.

    WOLTRON – 18,20

    Zgadzam się z każdym Pana słowem. Z każdym.

    cargo – 00,02

    Bardzo podobnie myślę, nie będę się więc rozpisywać, bo gdybym miała pisać notkę użyła bym takich samych słów. DZIĘKUJĘ.

    Pozdrawiam Państwa…….

  99. O tak, cargo 00:02, reakcja PiSu jest najlepszym dowodem na to jak mocno oberwali. Miło popatrzeć i posłuchać jak Kali skarży się, że ukradli mu krowę.
    Swoją drogą to naprawdę zabawne, jak łatwo w gruncie rzeczy można zapędzić zapędzić do narożnika tego okropnie groźnego Kaczyńskiego. Tylko, na litość, dlaczego dopiero teraz? Dlaczego Platforma wcześniej tak bardzo się bała oskarżeń o liberalizm, sprzyjanie korupcji, eseldowskie ciągotki? Dlaczego Tusk tak nerwowo dreptał w antyszambrach Pałacu? Co sprawiło, że przestali się bać, no i jak długo to potrwa?
    Używając określenia cargo – czy PO wreszcie odspawa się od PiSu, czyli czy jak pies Pawłowa nadal będzie reagowała na pisowskie sygnały, czy wreszcie sama zacznie potrząsać dzwonkiem?
    Widzę, że nieźle się napytałam. Jeszcze tylko jedno i już znikam: ciekawe czy sprawdzą się przeczucia pani Janiny odnośnie poniedziałkowej debaty.

  100. przed ok. kwadransem TVPiS INFO zaprezentowała jako „najnowszy” sondaż PGB z 9 i 10 października dający PiS 36%, PO 30% a LiD 18%. Wg TVPiS INFO wyniki tego sondażu oznaczają, że mniejszość niemiecka miałaby w Sejmie … 1 mandat. Urbański zawstydza Kwiatkowskiego.

  101. KTO NIE GLOSUJE TEN DUPA!!!!!!!!!

    pomozcie mi te haslo rozpowszechniac!!!!na gadu gadu uzyjcie ikony z dupa!!!!! macie kontakt do drukarni to zrobcie nalepki…. proste lotne haslo i trafi bo kto chce byc w koncu dupa!!! nie wazne na kogo chcecie glosowac ale chcemy miec w koncu przyzwoita frekwencje!!!!

  102. Pani Janino znalazłem sie na tej stronie dzieki Katarynie.Dlaczego i Pani nie poleci Kataryny swoim czytelnikom?? Mieliby z pewnoscia szerszy i obiektywniejszy obraz sytuacji w Polsce.A o to przeciez pani chodzi jako zasluzonej dziennikarce prawda?

  103. Evita,

    Swoją drogą jakim cudem ów programu Autografy pojawił się w PiSTV? Również przypadkowo trafiłem na jego końcowy fragment i byłem zadziwiony. Tusk przedstawiony jako normalny, sympatyczny, uśmiechnięty facet. W TVP1 AD 2007.
    Niesamowite!

  104. Bedąc pod wrażeniem pracy, jaką ze znakomitym rezultatem wykonał Tusk przygotowujac sie do debaty z JK i ciesząc sie z jego wygranej zdecydowałam głosować na ….. LiD.
    Do koalicji PO-PiS „głosu” nie dołożę.
    PS.

  105. >elfhelm
    Przepraszam bardzo, ale gdzie w moim poście można znaleźć chociaż słowo o Jeneralskim? Czy gdzieś cokolwiek dobrze o nim napisałem, czy może też znalazło się tam w pewnych dziwnych i niewyjaśnionych okolicznościach zdanie o kandydatach marnej jakości? Proszę nie zakładać, że wszyscy ludzie są bezkrytyczni w swoich sądach, bo tak nie jest. Nie wymieniałem nazwisk konkretnych ludzi tylko po to by kampanii wyborczej nie prowadzić, ale jak Pan sam się o to prosi, to proszę bardzo.

    Kogo mianowicie miałem na myśli? Na przykład taką Joannę Borowską, członka PD, która współpracuje z młodzieżą wiejską, organizując warsztaty artystyczne. Na przykład Grzegorz Pichłacz (nie pamiętam już czy z SLD czy bezpartyjny), który jest niepełnosprawnym rzeźbiarzem i wsparł kilka inicjatyw związanych z dziećmi niepełnosprawnymi.

    Tak przy okazji może taki apel do wszystkich bez względu czy głosujecie na PO czy na PiS czy na LiD czy na jakąkolwiek inną partię. Wykażmy trochę własnej inicjatywy, podowiadujmy się ile tylko możemy o kandydatach z naszej listy i wybierzmy kogoś, kto swoimi dotychczasowymi działaniami udowodnił, że potrafi coś dobrego uczynić dla społeczności, kogoś kto potrafi sobie w życiu poradzić prowadząc na przykład własne przedsiębiorstwo. Nie pozwólmy życiowym nieudacznikom, którzy nawet konta nie posiadają, którzy nigdy się własną pracą nikomu nie przysłużyli, mieć wpływ na najważniejsze decyzje w kraju. Na każdej liście w każdym okręgu na pewno znajdzie się ktoś warty naszego głosu! Trzeba tylko poszukać!

    >andiboz

    Być może w przypływie złości napisało mi się jedno słowo za dużo, jednak proszę mi udowodnić, że jest inaczej niż napisałem, a nie odsyłać do słownika. Ale do rzeczy.

    Jak inaczej można nazwać człowieka, który uważa że bez znaczenia jest czy na spotkanie wyborcze czy nawet na wykład na zagranicznej uczelni przychodzi się pijanym czy trzeźwym? Jak można określić kogoś kto sądzi że już sama jego obecność wywoła w słuchaczach na tyle ekstatyczną radość, że podarują mu pijaństwo? Jak można mówić o kimś kto uznaje, że prawdą jest tylko i wyłącznie to co on powie, że nie ma czegoś takiego jak obiektywne fakty, kto kłamie w żywe oczy wmawiając swoim zwolennikom chorobę filipińską?

    Do tej pory uważałem Kwaśniewskiego za poważnego człowieka, który liczy się z ludźmi i może jeszcze przysłużyć się pozytywnie Polsce, jednak ostatnie wydarzenia pokazały, że nie zależy mu już na czymkolwiek. Było to już widać podczas jego debaty z premierem. Mimo, że nie sądzę aby poniósł on jakąś sromotną klęskę, to uważam jednak że był słabo przygotowany. Mówiąc potocznie olał sobie tą debatę. Przykład, że można się jednak uzbroić w fakty do starcia z Kaczyńskim pokazał Tusk w piątek. Nie chcę jednak aby moja krytyka sprowadzała się do tego, że Tusk stał sie lepszym liderem. Nie. Kwaśniewskiemu czy też jego ludziom nie chciało się szukać faktów, nie chciało się szukać liczb. Woleli postawić na osobowość byłego prezydenta zamiast na argumenty.

    Mam jednak jeszcze trochę nadziei, że w poniedziałek Pan Kwaśniewski zawiedzie mnie w mojej ocenie i pokaże, że jeszcze zależy mu na tym, by jego partia osiągnęła dobry wynik. Chciałbym także żeby przeprosił za te swoje tłumaczenia, bo wmawiając wszystkim chorobę filipińską, zniża się po prostu do poziomu Jacka Kurskiego i premiera Kaczyńskiego. Powinien wiedzieć, że jego sympatycy, to nie jest ciemny lud, który wszystko kupi.

    Pozdrawiam

  106. Jestem w trakcie ogladania i sluchana Pani programu”PuszkaParadowskiej” w Superstacji i na goraco chcialbym podzielic sie z Pania swoimi uwagami.
    Otoz zabierajac sie do oceny czlowieka, kimkolwiek on by nie byl, trzeba byc pewnym tego co sie o nim mowi, a skoro sie mowi trzeba byc tego pewnym,ze jest to prawda. Pani oceniajac Kwasnieskiego nie jest niczego pewna. Mowi Pani,ze nie wie o co chodzi Kwasniewskiemu, dalej ze ma Pani
    wrazenie, ze nie jest Pani czegos tam pewna,ze sie Pani wydaje itp. Okresla Pani, ze Kwasniewski ma problemy alkoholowe. Pytam, czy zetknela sie Pani z alokholikiem i poznala na czym polega alkoholizm. Latwo jest okrzyknac kogos zlym, majac do dyspozycji mikrofon i kamere, trudniej jest w ocenach byc powsciagliwym. Sada w Pani programie jest jednoznaczna.
    Konczac napisze, ze wole Kwasniewskiego na rauszu niz Kaczynskiego trzezwego.

  107. Premier nieobecny na Śląsku!
    Jak podają dziś media, premier Jarosław Kaczyński jest nieobecny na dzisiejszej konwencji PiS w Katowicach.
    Pamiętam, że podczas piątkowej debaty, Donald Tusk mówił, iż tylko BOR-owcy uchronią premiera przed wyrazami niezadowolenia Ślązaków. J. Kaczyński odpowiedział na to, że zobaczymy, bo wybiera się na Śląsk w niedzielę.
    Ale go nie ma. Podawany powód: premier źle się czuje.

  108. DRUGA debata panów Kwaśniewskiego i Kaczyńskiego nie dojdzie do skutku. Środki przekazu donoszą o drobnej niedyspozycji Pana Premiera, za to b. Prezydent podleczył się i znów błyszczy formą.
    W poniedziałek czeka go jeszcze sparring z „Donkiem” . Piszę sparring, bo przecież polityczny spór z PO to nie walka o coś, LiD-owi nikt nie odbierze treciego miejsca, czwarte też wystarczy opozycji.
    W poniedziałek, bez emocji będę kibicował jednak p. Donaldowi, bo nie lubię kibicowania faworytom. Najważniejsze, że wygraliśmy z Kazachstanem, wprawdzie to nie Brazylia, polskiej drużynie też daleko do tej prowadzonej przez trenera Górskiego, dla którego piłka była nie tylko okrągła, była Jego życiową pasją.

  109. To świetny pomysł z tym Głównym Weterynarzem Kraju..! Mogłby sprawdzić jakąż to tajemniczą chorobę Saba przywlokła do Sejmu, bo na razie tylko rezultaty widać… pisawica??

  110. Drogi Mateuszu z Bydgoszczy (2007-10-13 o godz. 21:42) prosisz o wsparcie, ponieważ zawiodłeś się na ?twarzy? LiD. Z twego listu sądzę, że nie jesteś działaczem politycznym tego ugrupowania a jedynie sympatykiem, a więc nie masz wpływu na jegodziałani. Piszesz o lekkomyślności, megalomanii i cwaniactwie jednego człowieka – byłego prezydenta. Czy nie zbyt pochopnie go osądziłeś? Czy nie uległeś napastliwej kampanii telewizyjnej? Czy nie zauważyłeś, że nawet najmniej nieobiektywna TVN24, wykorzystuje każdą okazję dla przyłożenia lewicy? Czy na pewno znasz całą sytuację, aby go osądzić? Rzeczywiście po przyznaniu się jego do rzeczywistej przyczyny choroby ?goleniowej? można przypuszczać, że choroba ?goleniowa? ma tę samą przyczynę. Ale czy tak jest na pewno? Czyż w ogóle są ludzie bez wad i tacy którzy nie popełniają gaf albo błędów?
    Ja także jestem sympatykiem lewicy i będę głosował na LiD niezależnie od sondaży, ponieważ uważam to ugrupowanie za najmniej nieodpowiednie do uczestniczenia we władzy państwowej, czemu już dawałem wyraz na blogach POLITYKI. To jedynie ugrupowanie, które wobec wysokiego prawdopodobieństwa utworzenia POPIS-u w przyszłym Sejmie będzie realną i rozsądną opozycją, a może w przyszłości, gdy Polacy zawiodą się po raz kolejny na przykościelnej prawicy lewica i centrolewica wprowadzą w Polsce społeczną gospodarkę rynkową i państwo rzeczywiście neutralne światopoglądowo?
    Szanowny elhelm!
    Czy nie wydaje Ci się, że TVP Kwiatkowskiego, przy całych swych wówczas prorządowych preferencjach, nie może stanowić wzoru bezstronności dla dzisiejszej pisowskiej TVP i chorobliwie antylewicowych telewizjach prywatnych a Sławomir Jeneralski, który redagował i czytał wiadomości przy dzisiejszych telewizyjnych propagandzistach tych telewizji nie jest wzorem dziennikarskiej bezstronności?
    O ile dobrze pamiętam, to problemy z wdrażaniem reformy emerytalnej nie były skutkiem działania Anny Bańkowskiej a jej awuesowskiego następcy (nazwiska nie pamiętam), który do kontaktu na komputeryzcję wprowadził zmiany uniemożliwiające wykorzystanie systemu komputerowego. Stworzyło konieczność przywrócenia do pracy szefa komórki obliczeniowej, który posiadał umiejętność organizacji obliczeń przy pomocy liczydeł. Nie należy ulegać tendencji do obarczania lewicy jakie spotkały Polskę po transformacji ustrojowej.

  111. Drogi Mateuszu z Bydgoszczy (2007-10-13 o godz. 21:42) prosisz o wsparcie, ponieważ zawiodłeś się na ?twarzy? LiD. Z twego listu sądzę, że nie jesteś działaczem politycznym tego ugrupowania a jedynie sympatykiem, a więc nie masz wpływu na jegodziałani. Piszesz o lekkomyślności, megalomanii i cwaniactwie jednego człowieka – byłego prezydenta. Czy nie zbyt pochopnie go osądziłeś? Czy nie uległeś napastliwej kampanii telewizyjnej? Czy nie zauważyłeś, że nawet najmniej nieobiektywna TVN24, wykorzystuje każdą okazję dla przyłożenia lewicy? Czy na pewno znasz całą sytuację, aby go osądzić? Rzeczywiście po przyznaniu się jego do rzeczywistej przyczyny choroby ?goleniowej? można przypuszczać, że choroba ?goleniowa? ma tę samą przyczynę. Ale czy tak jest na pewno? Czyż w ogóle są ludzie bez wad i tacy którzy nie popełniają gaf albo błędów?
    Ja także jestem sympatykiem lewicy i będę głosował na LiD niezależnie od sondaży, ponieważ uważam to ugrupowanie za najmniej nieodpowiednie do uczestniczenia we władzy państwowej, czemu już dawałem wyraz na blogach POLITYKI. To jedynie ugrupowanie, które wobec wysokiego prawdopodobieństwa utworzenia POPIS-u w przyszłym Sejmie będzie realną i rozsądną opozycją, a może w przyszłości, gdy Polacy zawiodą się po raz kolejny na przykościelnej prawicy lewica i centrolewica wprowadzą w Polsce społeczną gospodarkę rynkową i państwo rzeczywiście neutralne światopoglądowo?
    Szanowny elhelm!
    Czy nie wydaje Ci się, że TVP Kwiatkowskiego, przy całych swych wówczas prorządowych preferencjach, nie może stanowić wzoru bezstronności dla dzisiejszej pisowskiej TVP i chorobliwie antylewicowych telewizjach prywatnych a Sławomir Jeneralski, który redagował i czytał wiadomości przy dzisiejszych telewizyjnych propagandzistach tych telewizji nie jest wzorem dziennikarskiej bezstronności?
    O ile dobrze pamiętam, to problemy z wdrażaniem reformy emerytalnej nie były skutkiem działania Anny Bańkowskiej a jej awuesowskiego następcy (nazwiska nie pamiętam), który do kontaktu na komputeryzcję wprowadził zmiany uniemożliwiające wykorzystanie systemu komputerowego. Stworzyło konieczność przywrócenia do pracy szefa komórki obliczeniowej, który posiadał umiejętność organizacji obliczeń przy pomocy liczydeł. Nie należy ulegać tendencji do obarczania lewicy jakie spotkały Polskę po transformacji ustrojowej.

  112. PaweL,

    pełniejszy obraz na co ? na „teflonowość” zwolenników PiS-u ? Dlaczego pani Janina miałaby polecać katarynę, która oskarżenie doktora G. przez ZZ raczyła po tygodnaich określić jako „niefortunną wypowiedź” ? Jeśli ktoś jest zainteresowany stanem umysłowym polskiego prawactwa, to „polecam”:

    http://www.salon24.pl
    http://www.rp.pl
    http://www.dziennik.pl
    http://www.wprost.pl

  113. Szanowna Pani Janino

    Chciałbym jedynie dodać, że pan Płażyński miał w dziele ratowania Stoczni Gańskiej misję specjalną. Wówczas gdy Stocznia była w dużych tarapatach, a on w tym czasie pełnił funkcję wojewody, to dodatkowo , w sposób zupełnie kuriozalny i chyba bez podstaw prawnych otrzymał jako osoba fizyczna -Maciej Płażyński- prawo reprezentowania interesów Skarbu Państwa w odniesieniu do Stoczni Gdańskiej S.A. (Stocznia była jednoosobową spółką Skarbu Państwa), a uprawnienia te nie były związane z pełnieniem funkcji Wojewody tylko z osobą Pana Macieja. W tym czasie jego decyzje były decyzjami Skarbu Państwa, gdyż on fizycznie go zastępował na Walnych Zgromadzeniach Akcjonariuszy Stoczni.

    Pozdrowienia dla Pani i Blogowiczów

  114. Wspomniałem poprzednio o mało zauważanej w dyskusji na blogu roli koscioła w wyborach. Otóz końcówka wyraźnie juz należy do kleru, który atakuje w sposób sobie własciwy i puszcza społeczeństwu jednoznaczne oko. Nie mówię o Teletrwam, które bez zenady i z gigantyczną wrecz bezczelnością wciska ten cały pis. L. Miller tez sie pokazał. Najpierw przez rok /jak został premierem/ mieszał z błotem rządy Buzka, co było wyjatkowo niesmaczne. Teraz zabrał się za byłego Prezydenta, któremu zawdzięcza znacznie wiecej niz jest w stanie to sobie przypomnieć. Ohyda! Miller tez jest-dla przypomnienia- niewielkiego wzrostu, za to ambicje tryskaja mu z nosa i uszu zupełnie jak braciom. On powinien byc trzecim bliźniakiem! Z charakteru i braku kompetencji jest b.podobny. Od byłego prezydenta należałoby sie odczepić- bo nic nikomu złego nie zrobił, nikogo nie skrzywdził. Jesli nawet miał gorszy dzień, raz czy dwa, to miał w swojej pracy dla kraju 3600 dobrych dni. Generalnie jednak byli prezydencji nie powinni uczestniczyc w biezacej polityce, typu kampanie wyborcze, gdyz ich śwat odbiega zasadniczo od świata głodnych krwi nowych kandydatów na stołki. Oni maja juz wszystko za sobą. Dlatego obecnośc A. Kwasniewskiego w tym cyrku świadczy mimo wszystko o pewnej, chłopiecej naiwności. Może jest to jednak pycha, która zgubiła juz wielu przywódców, nie potrafiących wyczuc chwili odejscia przez co stawali sie smieszni. Ale w sumie to wszystko takie tam zabawy. Ważna jest Lisbona, rządy bez pisu, jak nie teraza to za pół roku i tyle.
    pozdrawiam

  115. MW – Twoj wpis z 2.38pm na blogu pana Waldemara Kuczyńskiego zachęcił mnie do napisania tam kilku zdań bardzo krytycznych o części wystąpienia prof.Religi na tej konwencji Pisu w Katowicach .
    Mam nadzieję ,że Religa pozbawił się istotnej części Śląskiego elektoratu .

  116. Elfhelm!
    Najwyżej można dyskutować o tym, czy Bańkowska jest winna dopełnienia jakichś nieprawidliwości podczasprzetargu, raczej wszystko wskazujena to, że w razie czego od reki się wybroniła. Na pewno nie ma żądnej Jej winy w „doprowadzeniu do problemów podczas wdrożenia”. Dlatego mianowicie,że toco Bańkowska podpisałama niewiele wspólnego z tym, co zostało wdrozone. Wszystkie podstawowe założenia (poza ceną) zostały zmienione w aneksie do umowy przez ekipę S. Alota i przy okazji zostały popełnione te elementarne błędy, które wefekcie doprowadziły do bardzo poważnych perturbacji i strat. Jest to bardzo ładnie opisane w raporcie NIK za prezesostwa L.Kaczyńskiego.
    http://bip.nik.gov.pl/pl/bip/wyniki_kontroli_wstep/inform2000/2000176/px_2000176.pdf
    Najbardziej zagroziło pospiech, na przykład rezygnacja z rocznego pilotu poprzedzajacego właściwe wdrażanie. Z innego dokumentu (komisja sejmowa, nie chce mi się szukać zresztą protokoły posiedzeń juz nie są dostepne) mozna się dowiedzieć, że stało się to pod naciskiem wicepremiera Balcerowicza, któremu bardzo się spieszyło, by częścią podatków (przepraszam – składek) zasilić Giełdę Warszawską, co według mnie było najbardziej istotnym celem całego przedsięwzięcia nazwane reformą emerytalną. Wszystkie inne nuanse jak zakup nieskanujących skanerów, nieuwzględnienie faktu, iż dokumenty wypełniane odręcznie mogą zawierać błędy – to mały pikuś.

    Pozdrawiam

  117. Przepraszam, wpisało mi się dwukrotnie i z błędem. w wierszu 11 od góry powinno być:
    „goleniowej” można przypuszczać, że choroba „filipińska” ma tę samą”.

  118. Mateusz,
    Mnie również nie cieszy, że popularny i najlepszy jak do tej pory prezydent ma problemy zdrowotne. Obojętnie czy to choroba tropikalna czy uzależnienie, jest to problem ze zdrowiem. Oczywiście lepiej by było gdyby powiedział jasno co się dzieje. Polacy dużo piją i są wyrozumiali w tej kwestii. Nie wolno jednak używać z taką pasją wielkich słów potępienia w tego rodzaju sprawie.
    Nie zniżaj się do poziomu Zawiszy i Gosiewskiego, którzy też wypowiadali się w tej sprawie.
    Na wynik wyborów nie będzie to miało wpływu. Ja miałem głosować na PO, ale z obawy przed POPisem zagłosuję na LiD.

  119. Mateusz z Bydgoszczy g.14:01
    Jak nazwać człowieka, który nie mając żadnych danych obiektywnych zarzuca drugiemu, że był pijany? Ma Pan może protokół z badania alkomatem byłego prezydenta? Albo był Pan na ww spotkaniach i może się z nami podzielić spostrzeżeniami?
    Proszę mnie tylko dobrze zrozumieć: ja Pana nie atakuję. Ma Pan prawo posiadać własne poglądy, ale pisać możemy tylko o faktach dotyczących innych osób, a nie o tym co nam się wydaje. Bardzo łatwo kogoś skrzywdzić w ten sposób, a bardzo trudno pozbyć się tak przypiętej łaty.
    „Obiektywne” media i „bezstronni” komentatorzy od paru lat robią idiotów z ludzi kojarzonych z lewicą, znakomicie uzupełniając się na tym polu z pseudoprawicowymi politykami. Tak więc spokojnie: psy szczekają- karawana jedzie dalej. A my głosujemy na LiD.
    Dwa słowa o debacie ( na wesoło )
    Propagandyści PiS-u uważają, że wygrał Kaczyński, bo najpierw uderzył brodą w Tuska pięść, a następnie przywalił nosem w jego kolano!
    Pozdrawiam wszystkich.
    R.N.

  120. Tego się nie spodziewałam. Toż on na Śląsk powinien pojechać choćby na ostatnich nogach! Prawie końcówka, a tu taki numer. Żeby pękli, zostanie to odczytane bezlitośnie jednoznacznie. To ja się zaczynam mocno dziwić, bo nadziei jeszcze mieć nie śmiem.

  121. WALDEMAR

    Wpisales sie nt Tarczy. Otoz znajomek, ktory wrocil z Israel, mowil mi, ze ok. miesiac temu Israelczycy zrownali z ziemia nowy i glowny reaktor w Iranie. Jak przedtem, dwa mysliwce bombardujace zalatwily sprawe. Reaktor byl super tajny, w prasie o nim nie bylo, to dalej nie ma. Informacja nie jest publikowana. Jesli to prawda, iranski program poszedl na 25 lat do tylu. Tarcza moze juz byc nikomu nie potrzebna. Jesli oczywiscie moj przyjaciel Niuma nie lze.

  122. no takie złośliwe to nasze społeczeństwo.Nawet moja ulubiona publicystka też.A Kwaśniewski, były prezydent, taki przecie urokliwy chłopina.Nawet mu na choróbsko (ogólnodostępne w kraju nad Wisłą) zapaść nie wolno? a on biedny od lat tego zarazka nosił w sobie, ino, że mu on się na zagranicach wschodnich uaktywniał.U nas mniej widać, bo ochrona była i takie inne.Teraz to nawet wiemy, że w przypadku sraczki (sorki, za kolokwializm), zarzuzanie na lewo ciałem, torsji,do głównego od bakterii możemy się udać.Ale przecież, nic sie nie stało, juz powinniśmy do dolegliwości b.prezydenta i kilku jego w terenie kolegów przywyknąć. A może to tylko tabletka LSD była?

  123. ravfgal,
    podejrzewam, że Strzyczkowski uwierzył w swój dziennikarski geniusz i próbował dokopać Tuskowi pytaniami w stylu: ‚czy pan wie, że transfery z UK do Polski od emigracji, to 6mld. zł, na co Tusk mu przytomnie odpowiedział, że go to nie cieszy, bo wolałby, aby te pieniądze Polacy zarobili w kraju i zapłacili podatki tutaj, po czym pan redaktor zrobił przysłowiowego karpia. Kilka podobnych, przytomnych odpowiedzi Tuska było przedsmakiem piątkowej klęski JK.

  124. A ja mam wytłumaczenie znakomitej i dośc zastanawiającej formy Tuska i Kwaśniewskiego. Obaj panowie wreszcie zaczęli cokolwiek robic. Zaczęli się przygotowywac do debat i spotkań czego dotychczas z lenistwa i zakochania w sobie nie czynili. Wydawało im się, że bez wysiłku pokonają Jarosława. Teraz dostrzegli, że tak się nie da. Bez zaangażowania go nie pokonają, lecz gdy pracują i widac tę pracę to spokojnie sobie mogą z Kaczyńskim poradzic. Przypominają mi Polskich piłkarzy, którzy po podpisaniu zagranicznych kontraktów zadowalają się jego sumą i dodatkami ( samochód + willa ). Potem przestają miec motyw do pracy i zaczynają coraz rzadziej grac i w końcu trafiają na ławkę rezerwowych. Tusk powinien byc przez drużynę PO posadzony na rezerwie po przegranych wyborach prezydenckich jednak tego nie zrobiono. Początek tej kampanii wyborczej też miał fatalny i nagle błysnął formą w meczu o mistrzostwo Polski. Wygrał ustrzeliwszy hat-tricka. Menadżerowie którzy postawili już na nim kreskę używają gumek myszek i chcą się znów Donaldowi przypodobac. Nie wszyscy menadżerowie. Są tacy dla których forma Tuska jest jednorazowa i uważają, że zaraz po wyborach powróci do swojego ulubionego lenistwa i samozadowolenia. Jeśli wygra wybory to dla Polski byłoby dobrze gdyby grał tak jak w debacie z Kaczyńskim. Jeśli nie potrafi utrzymac wysokiej formy na dłużej to dla Polski byłoby lepiej żeby wybory przegrał i odszedł na rezerwę. Będzie mógł pisac książki i z tylnego siedzenia doradzac nowym graczom.
    W wysokiej formie jest też Olek Kwaśniewski cudownie ocalony z wyprawy do Filipin, Kijowa i Szczecina. Jesli utrzyma dzisiejszą dyspozycję przez tydzień to może nawet pokonac Tuska w meczu o Puchar Polski. Może stac się wreszcie lokomotywą dla LiDu na co wszyscy w tej partii i na blogach Polityki czekają. Jesli dobrze wykona swoją pracę zyska wdzięcznośc i szacunek rodaków, którzy wybaczą mu wszystkie wady „golden boya”. Może nawet zdecyduje się objąc jakies stanowisko w przypadku koalicji POLiD?
    Co się stanie z Kaczyńskim?… Grał równo przez cały sezon jak niemieccy piłkarze. Gryzł trawę i się starał. Nie odpuszczał. Nie miał wielu talentów. Wie dobrze, że Kwasniewski czy Tusk potrafią strzelac ładniejsze bramki i kobiety zebrane pod stadionem ich imię wykrzykują, a nie jego, nawet jak jest uważany za mózg drużyny. Kaczyńskiemu przytrafiła się porażka z będącym w brazylijskiej formie Tuskiem lecz on wierzy w swoją pracowitośc i że ktoś z rodaków to w końcu doceni i na niego zagłosuje. Może się przeliczyc, a może wygra. To jest niewiadoma. Natomiast zrobił tym meczem krok wstecz w drodze do trofeum mistrzowskiego. Może się okazac jednak, że zasada piłkarskich mistrzostw przyniesie szczęście Kaczyńskiemu. Zasada ta mówi, że w piłkę nożną grają dwie jedenastoosobowe drużyny przez 90 minut, a wygrywają pracowici Niemcy. Kaczyński jest takim pracowitym i walczący do końca niemieckim futbolistą (mam nadzieję, że się nie obrazi za to porównanie) i może będzie miał finalnie to samo co nasi zachodni sąsiedzi…tytuł mistrzowski za wykonaną pracę.

  125. Sadze ze dla wielu ludzi odkryciem bylo to ze Tusk robi na nich badzo dobre wrazenie. Widzac pomiatanie Tuskiem przez Kaczynskiego , czytajac tyle negatywnych opinii na jego temat , ogladajac w telewizji grozny wyraz jego twarzy, wielu mniej lub bardziej swiadomie uprzedzilo sie do niego.
    Debata , ktorej tak unikal Kaczynski , pokazala D.T. w bardzo korzystnam swietle. Pomimo porazki w 2005 i ciaglego jezdzenia na nim jak na lysej kobyle okazalo sie ze wytrzymal to i wyszedl wrecz wzmocniony .
    Mozemy chyba juz mowic o osobowosci Tuska .
    Nabieram powoli przekonania ze o tym jaka powstanie koalicja zadecyduje jego charakter i oczywiscie osobowosc. Debata przekonala mnie o tym.
    Unikajac deklaracji co do krztaltu przyszlej koalicji postapuje b.madrze. O tym jaka powstanie konstelacja po wyborach nie zadecyduje proste liczenie szabel. Nalezy sie przygotowac na to ze Kaczynscy posuna sie do wszystkiego aby storpedowac formowanie rzadu przez PO. Atutem tuska jest to ze deklarujac zbieznosc programowa z PSL unikajac jednoczesnie deklaracji co do LiD moze obejsc oferte PiS wyluskujac wlasnie z LiD-u ugrupowania jemu sprzyjajace.
    Mam nadzieje ze pomoze mu w tym ujawniona haryzma .
    Glosuje z pelna swiadomoscia na PO.

  126. Ola Kwaśniewska: tata nie jest alkoholikiem.
    http://www.onet.tv/30121,,1,2762606,1,1,0,0,wideo.html
    I co ja mam myśleć?

  127. Podobnie jak Ojcie(c) Piotr będę głosował, bo to mój przywilej i obowiązek. Też muszę „się przejechać” jakieś 300 km. Też wydam pieniądze, też zabieram żonę i marudzące w aucie dzieciaki.
    Choć raczej do Polski nie planuję wracać i zamierzam mieszkać za granicami do końca moich dni, to jestem winien ludziom, którzy zostają w kraju – w kraju rządzonym skandalicznymi metodami! Nie wiem czy Ojcie(c) Piotr wie, że można głosować na terenie kraju w jakim się przebywa. Wystarczy poinformować odpwiedni urząd, odpowiednio wcześniej! Droga do punktu wyborczego będzie dużo krótsza.

    Odnosząc się do twarzy PISu. Zawsze zastanawiałem się nad „transferem” Gilowskiej i Religii. Czy oni zrobili to faktycznie z miłości do kraju i „grają tak jak im przeciwnik pozwala” (kiedyś Gilowska wypowiedziała słowa o podobnym sensie) czy kierowała nimi zwykła chęć władzy, na którą długo czekali! JA wierzę, że „wkradli się” do obozu przeciwnika, zeby zrobić coś dobrego dla Polski, choć z drugiej strony zaskakująca jest zmiana poglądów z dnia na dzień! (słynny podatek liniowy Gilowskiej). Czy to „zdrajcy” czy „bohaterowie”? Ponadto dlaczego przed wyborami ta chęć czynienia dobra dla Polski nie jest na tyle silna, żeby wrócić do własnych (starych) przekonań. Czy oni uważają, ze PIS znowu wygra i dlatego się go trzymają i „użyczają” swojej twarzy i autorytetów PISowi??? Czy może są już PISowcami z przekonania? Tego nie potrafię zrozumieć. Jedno jest pewne zawiodłem się na tych dwóch postaciach…

  128. Pani Janino!
    Jestem po powtórce z „Puszki” wnioski z waszej dyskusji:
    W tych wyborach nie chodzi :
    o programy wyborcze , o wybór wielkich projektów cywilizacyjnych dla Polski , o zdolność wykonania wielkiej operacji Euro 2012 ( myślę ,że lekceważy sie złożoność wykonania tej pracy-, nikt o to nie pyta , pani minister sportu -śmieszna dziś w Katowicach ) , zaproponowanie kolejnemu pokoleniu ciężkej pracy , a naród musi ze dwa pokolenia być na dorobku ect ;
    Jeśli ma być CUD ,to czy mamy projekt na Polską NOKIĘ -(przykładowo), czy dalej ma być rozpoznawany nasz kraj poprzez marki wódeczki ,oscypka czy pierogów jak w Chicago.
    W tych wyborach prezentuje się ;
    Wizje dobrobytu ( PiS -bo Janosik ,inni bo Unia jest dojną krową , a i tak na tym polu króluje PiS – dumny biało -czerwony PASOŻYT . Jeszcze w 2006 roku przy okazji różnych kryzysowych sytuacji , słusznie byłem przekonany, iż Jarosław i koledzy koniecznie chcą przeczołgać sie do stycznia 2007 (dlatego LPR i SO ) ,bo tam był stół z milardami Euro, ale te pieniądze psują psychikę rzadzacych Polską ,bowiem wyrażnie hamują dynamikę porządności np; – brak reformy finansów publicznych ? e,co tam pewnie myślą ??!
    Polscy politycy i ich księgowi ,winni robić drugą księgowość na swój użytek z efektów zarządzania państwem w której nie liczyliby funduszy Unijnych tj.tak jakby ich nie było – mogą sie pogubić, a MY na nasze nieszczęście z nimi .
    Dyskutowaliście na temat pojedynku Kwaśniewski -Tusk.
    Jutro Kwaśniewski bedzie po raz ostatni publicznie występował przed polską publicznoscią w takim wielkim Formacie .Już sam ten fakt czyni sytuację Tuska bardzo trudną .
    Były prezydent bedzie walczyl o SIEBIE, a w czasie spotkania z Kaczyńskim tylko o LiD i to jest ta zasadnicza różnica .
    Jutro o 21.00 włączam SUPER STACJĘ –

  129. Dopiero przed chwilką zapoznałam się z wypowiedzią Oli Kwaśniewskiej o chorobie jej taty. To bardzo piękna wypowiedź i warto ją poznać. Łatwo się utwierdzamy w pewności o czyjejś słabości – tym chętniej, gdy tego kogoś nie lubimy. Albo oczekujemy, że zawsze i w każdych warunkach będzie mógł sprostać naszym oczekiwaniom. Wśród osobistych znajomych mam osobę, która pojechawszy na egzotyczną wycieczkę zachorowała tak ciężko, że omal życia nie straciła. Całe szczęście dla pana prezydenta, że choroba dopadła go w kraju, gdzie może liczyć na fachową opiekę lekarską. Dla mnie prezydent Kwaśniewski jest osobą, do której początkowo miałam wiele zastrzeżeń, lecz w trakcie sprawowania urzędu, przekonał mnie do siebie. Był prezydentem, jakiego chciałoby się mieć długo. Spokojnym, życzliwym ludziom, nie stwarzającym sztucznych podziałów i nie promującym działań partii, z której się wywodził. Starał się – z dobrym skutkiem – być prezydentem wszystkich Polaków. I dobrze nas za granicą reprezentował. Jeden incydent, zresztą jak z relacji wynika, z uprzejmą cudzą pomocą; nie może przesłonić dokonań dziesięciu lat. Chociaż starania trwają.
    To wspaniale, że wychował sobie taką córkę, jak Ola. Brawo!

  130. G.Okon To co piszesz o bombardowaniu, którego nie było to prawda? Trudno uwierzyć, ale to bardzo prawdopodobne. Aż mi żal, że nie mogę spytać przyjaciół z Izraela, z którymi sobie koresponduję. No bo mi przecież nie odpowiedzą. Życie bywa bardziej skomplikowane, niż to, co ludzie wymyślą.

  131. Jean Paul,

    Ja jestem liberalny, dlatego brak choćby jednego liberała, czy jak napisałeś o Belce, polityka z „ciągotami liberalnymi” zniechęca mnie do dość skutecznie do LiD’u.
    Po drugie nie zgadzam się z twoją oceną, dlaczego SLD przegrało wybory. To nie rząd Marek Belki spowodował, że lewica jest dziś tam gdzie jest, a rząd Leszka Millera. To „Żelazny Kanclerz” zapomniał o lewicowych hasłach, a do tego dołożył afery: Rywina, Łapińskiego (ciągle czekam, aż stanie przed Trybunałem Stanu za zniszczenie reformy zdrowia), Starachowicką (chociaż tu ciągle mam wątpliwości i czekam, aż zostaną odtajnione wszystkie materiały). Naprawdę plan Hausnera nie miał tu nic do rzeczy. SLD przegrałoby te wybory niezależnie od tego co by zrobiło, bo jak powiedziała kiedyś Ewa Milewicz „tej partii można mniej”.
    Nie znoszę, gdy ktoś używa argumentów ” Miller dołożył kilkanaście miliardów najbogatszym w postaci obniżki CIT do 19 procent i teraz może sie tym chwalić”. Przepraszam bardzo, ale najbogatszych Polaków korzystających z CIT’u można by – oczywiście przerysowuję – policzyć na palcach jednej ręki. Większość przedsiębiorców – tak często, nie wiedzieć czemu, mylonych z najbogatszymi Polakami, którzy płacą podatki m.in.: na Cyprze – korzystających z CIT’u, to małe i średnie firmy, a więc te, które zatrudniają najwięcej Polaków.
    Piszesz, że plan Hausnera nie był planem rozwoju gospodarczego. A według mnie to właśnie dzięki niemu PiS przez ostatnie dwa lata miał kupę kasy do wydawania na różne, nawet wymuszone chuligańskimi wybrykami, wydatki i kupowanie kolejnych grup społecznych. Wzrost gospodarczy Polski, to nie jest tylko i wyłącznie zasługa wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej (chociaż oczywiście ma to decydujący wpływ), ale także zasługa Belki, który przygotował pod to grunt.
    Nie mogę też potępić Hausnera za cięcia socjalne, ponieważ uważam, że większość tych pieniędzy wyrzucamy i wyrzucaliśmy w błoto. Tak, istnieją tysiące-miliony osób, które nie poradziły sobie w ’89 r., które żyją w biedzie lub skrajnej biedzie. Tak, należy im pomóc. Tylko, że obecnie wydajemy mnóstwo pieniędzy by utrwalić obecny stan. To tak jak z „becikowym”, miło, że dają 1 tys. złotych, tylko, że nazywanie tego programem prorodzinnym jest nadużyciem intelektualnym.
    Ja oczekuję, że Państwo w końcu zdefiniuje jak i komu chcemy pomóc, że zweryfikuje tę armię rencistów pobierającą wszelkiego rodzaju zasiłki. Że KRUS nie będzie obejmował takich osób jak Andrzej Lepper czy Wojciech Mojzesowicz czy osób, które prowadzą swoje firmy. Że pewne rzeczy, jak konieczność przeprowadzenia do końca reformy emerytalnej, bez ciągłego jej zatrzymywania, będzie dla polityków sacrum.
    Uważam, że rząd Belki był jednym z najlepszych rządów III RP właśnie dlatego, że nie głosił prostych recept, nie obiecywał natychmiastowego sukcesu. Nie mając siły i możliwości na prowadzenie sporów w Sejmie, który był zresztą zajęty aferą Rywina, zajmował się tym czym powinien – rządzeniem. Dlatego brak Belki i Hausnera na listach LiD’u, dwóch twarzy tamtego rządu, który tak wysoko sobie cenię (choć nie wątpię, że masz sporo racji pisząc o Hausnerze) jest powodem dla którego na LiD nie zagłosuję. Chociaż jestem w stanie zrozumieć dlaczego nie głosujesz na LiD i szanuję to. Myślę, że gorzej niż obecnie być nie może.
    Co do procentów we krwi – piję bardzo, bardzo, bardzo rzadko. Alkoholu nie lubię, mam słabą głowę i potwornego kaca dnia następnego, a co najważniejsze nie jestem osobą publiczną. To co mogę wybaczyć sobie czy swoim znajomym jest dla mnie niedopuszczalne, gdy robi to osoba publiczna – w tym były prezydent (także mój prezydent, bo oddałem na niego głos). Na wpadkę Ukraińską mogłem przymknąć oko, ot zdarza się. Sprawę rozwiązał w świetny sposób Borowski. Ale co za dużo to nie zdrowo. Poza tym bardziej mam pretensje do Olejniczaka i reszty, że wiedząc o chorobie Kwaśniewskiego (nie mam powodu by nie wierzyć po wstrząsającym wyznaniu córki pana prezydenta) nie pilnowali go, choć powinni. Naprawdę to nic nie kosztuje, a dla wielu osób zachowanie Kwaśniewskiego – chorego czy nie – jest nie do zaakceptowania.
    Zresztą pomijając to wszystko co napisałem wyżej, nadal nie widzę LiD’u jako partii z jednolitym programem, a wręcz im bliżej wyborów tym bardziej rozłażą się szwy, którymi zszyto te partie.

    Z zupełnie innej beczki. Ciągle czytam (m.in.: tutaj na blogu) i słyszę od znajomych, że nie będą głosować na PO, bo boją się POPiS’u. A ja uważam, że jest to błąd, bo im więcej głosów dostanie PO tym mniejsza szansa na POPiS.
    Zresztą w koalicję POPiS, tak jak pisałem, nie wierzę. Powtórzę swoje pytanie, kto miałby tworzyć POPiS? Sikorski, który jest w personalnym konflikcie z Kaczyńskim? Komorowski – przez prawie dwa lata wróg publiczny nr 1 PiS? Pitera – osobisty wróg Ziobry? Mężydło pomiatany w PiS’ie? Palikot? Gronkiewicz-Waltz zwana pieszczotliwie przez PiS’owców „Bufetową” (ach! Ci gentlemeni z PiS’u)? Zdrojewski? Niesiołowski? Kto zaufa Kaczyńskiemu po piątkowej debacie w której przyznał, iż od początku inwigilował Samoobronę? Czy naprawdę wyobrażacie sobie państwo by którakolwiek partia pozwoliła PiS’owi rządzić bez przeczołgania tej partii przez komisje śledcze?
    Nawet Gowin i polityczny trup Jan Rokita powiedzieli, że z PiS’em Kaczyńskich nie zamierzają wchodzić w koalicję. A PiS bez Kaczyńskich nie istnieje. Nie wiem co więcej może zrobić Tusk w tej sprawie… chyba tylko wytatuować sobie na czole „Nie będę współpracować z PiS’em Kaczyńskich i Ziobro”.

    Pozdrawiam i przepraszam (biedna pani redaktor!) za nieco przydługi komentarz,
    Woltron

    PS: Jean Paul ja nie twierdzę, że wszystko jest w porządku z moją głową. Takie rzeczy, to tylko w PiS’ie 😉 Natomiast staram się pokazać, dlaczego nie zagłosuję na LiD, a na PO. Mam nadzieję, że 21, niezależnie czy Platforma wygra wybory czy też nie, będziemy żyć w lepszej Polsce, w której rządy PiS będą jedynie, dosyć koszmarnym, wspomnieniem.
    PSS: Polanka54, dziękuję za dobre słowo 🙂

  132. Jejku! Nie dość, że spłodziłem strasznie długiego potwora, to jeszcze ma potworne błędy gramatyczne i co gorsza stylistyczne. Przepraszam bardzo!

    Jeden fatalny błąd wymaga poprawy:

    „Chociaż jestem w stanie zrozumieć dlaczego nie głosujesz na LiD i szanuję to. Myślę, że gorzej niż obecnie być nie może.”

    powinno być

    „Chociaż jestem w stanie zrozumieć dlaczego nie głosujesz na PO i szanuję to. Myślę, że gorzej niż obecnie być nie może.”

  133. woltron

    Trochę mnie przekonałeś, że może nie grozi nam POPIS lub PISPO. Chyba zaryzykuję.

  134. NELA
    Bardzo Cię przepraszam ale chyba nie można byc aż tak naiwnym by wierzyć w „filipińską chorobę”. Pamiętaj, że Pan Kwaśniewski choruje na nią już od ok. 12 lat….
    Chociaż nie można mu odmówić, że prezydentem był był dobrym (ale nie bardzo dobrym)
    Najlepiej z punktu widzenia Jego i LiDu było powiedzenie wprost – Tak mam problem z alkoholem. A nie wysyłac córkę do TV

  135. Spin doktor na ostatni tydzień (by głosowało się lepiej – wszystkim).

    Świadomie postanowiłem nie pisać postów na tematy wyborcze w czasie kampanii, teraz małe odstępstwo – krótki (apolityczny!) komentarz z radami dla wszystkich partii (by głosowało się lepiej – wszystkim).

    Punktem zwrotnym był Szczecin i pijany Kwaśniewski – tu niezdecydowani dostali jasny sygnał – PO a nie LiD. Strategia Kaczyńskiego polegająca na wzmacnianiu LiD kosztem PO została udaremniona przez Kwaśniewskiego. Kaczyński chciał zawalczyć o pełną pulę i podjął ryzyko. Decyzja o debacie (być może błędna) zbiegła się z kłopotami LiDu, co ustawiało PO na lepszej pozycji. LiD przestaje się liczyć.

    Ponieważ twarzą kampanii PiS jest Kaczyński, więc wizerunkowa porażka Kaczyńskiego (Tusk ładniejszy, milszy, ładniej się uśmiechał, sprawniej ripostował) zaważyła też na sympatiach niezdecydowanych. PO wreszcie wyszła z nowym spotem. Tusk uderzył (od pewnego czasu próbował) w populizm (chociaż nie jest w tym do końca wiarygodny).

    Rady dla PO
    Znokautować LiD i powalczyć o pełną stawkę. PiSem się nie przejmować, mocniej uderzyć populizmem typu ochrona najuboższych, bezpłatne leki dla emerytów, albo podwyżki dla sfery budżetowej i tanie państwo jednocześnie (J!!!). Apel (wspólny z jakimiś autorytetami, lub działaczami związkowymi) do słuchaczy RM, że „wszystko będzie dobrze”.

    Rady dla PiS
    Wrócić do sprawdzonych wzorów – kilka ciosów korupcją w PO typu: Piskorski i układ warszawski, Dzikowski i Ostrowska (ochrona za immunitetem + Dzikowski pierwsze miejsce na liście), Tusk po imieniu z Krauzem, a córka dorabia w firmie Krauzego (chociaż to może być niebezpieczne – prezydent), no i przede wszystkim posłanka Sadowska. Popastwić się nad Lewandowkim (prywatyzacje), przypomnieć NFI, ewentualnie zaatakować personalnie Tuska (Tusk teraz jest twarzą kampanii PO, więc jest też jej mocnym , ale też czułym punktem) – przypomnieć antykościelne poglądy Tuska wytknąć ślub kościelny przed wyborami itd. Hasło: „Głosując na PO popierasz recydywę korupcji”.

    Rady dla LiD
    Przeciwnikiem LiD w tej chwili jest PO (a nie PiS), zaatakować PO za hasła liberalne sprzed lat i straszyć tym czym straszy PiS.

    Rady dla PSL
    Nic nie zmieniać. Dodatkowo skierować przekaz do mieszkańców małych miast – PSL to rozwój całych regionów.

    Rady dla Giertycha
    Błagać Marka Jurka żeby wystąpił na konwencji LPR, lub w spotach + ostry atak na prezydenta który ma popisać traktat w sobotę (ale to chyba już robią), a jeżeli nic się nie uda, wysadzić metro, albo Pajac Kultury i ogłosić, że zrobili to terroryści albo Żydzi, albo pederaści, a najlepiej homoseksualni terroryści żydowskiego pochodzenia (dżołk) 😉

    Rady dla Leppera
    namówić jakiegoś biskupa na odprawienie mszy w intencji wsi pod (patronatem SO), pokazać kilka przykładów pozytywnych – jak dobrze jest tam gdzie rządzą samorządowcy z SO – jakiś burmistrz, sołtys (o ile takie miejsca w ogóle są), a na wszelki wypadek poszukać jakiegoś kraju o przyjemnym klimacie z którym Polska nie ma umowy ekstradycyjnej 😉

    pozdrawiam
    Bernard

  136. Występ Religi w reklamówce PiS-u poświeconej wizji służby zdrowia pod rządami PO był zaprzeczeniem poglądom, które Religa wielokrotnie wygłaszał zarówno w kampanii prezydenckiej, jak też wcześniej i póżniej. Jest kolejnym przykładem, jak punkt siedzenia zmienia punkt widzenia. W przypadku artystki kabaretowej Zyty Gilowskiej było to przewidzenia, ale na Relidze to zawiodłem się. Co zrobił, aby urzeczywistnić reformę służby zdrowia, którą zapowiadał 2 lata temu ? Nie słyszałem o publicznej prezentacji jakiegokolwiek projektu. Przecież nie unikniemy współpłacenia za niektóre wydatki związane z leczeniem, czy z opieką po zabiegach i operacjach. Po co więc Religa robi ze swojej twarzy cholewkę ? Niespełnione ambicje usprawiedliwiają wszystko ?

  137. Proszę zaobserwować następujący paradoks. W absolutnie WSZYSTKICH rankingach PiS ma poparcie ok. 30-35 % – gdyby policzyć posty na wielu formach internetowych (zaraz powiem jakich) okaże się, że za PiS-em jest co najmniej 2/3 internautów ! Nie dotyczy to dyskusji na wszystkich portalach, ale przede wszystkim tych, które nie są tradycyjnie anty-pisowskie (jak Gazeta Wyborcza). Kurski z ekipą doszli do słusznego wniosku, że nie ma sensu walczyć z opiniami czytelników ewidentnie im nieprzychylnych. Ale już na stronach Dziennika czy Onetu, gdzie wahających się jest wielu – weźcie dowolny artykuł i poczytajcie komentarze pod nim . GDYBY miały one odzwierciedlać faktyczne poglądy Polaków, to pytam, „po co cała ta kampania wyborcza ?” PiS ma zwycięstwo w kieszeni (2/3 – 3/4 opinii za tą partią), a najbardziej przegraną (krytykowaną) partią jest PO. Ciekawa jest też analiza nicków pro-PiSowskich internautów. Podpisują się często „wykształcony”, „mieszczuch”, „elita”, „prywatny przedsiębiorca”, „biznesmen”, „mieszkaniec (i tu pada nazwa dużego miasta)”, co ma przekonać czytających te posty, że nieprawdą jest jakoby PO wygrywała zdecydowanie wśród elektoratu wykształconego i wielkomiejskiego. Tematem jest głównie totalna krytyka PO i pełna apologia rządów PiS i Kaczyńskich. Śmieszne jest to, kiedy przeanalizuje się godziny pojawienia się tych postów (bardzo często godziny przedpołudniowe) – jakoś trudno uwierzyć że o tej porze mają czas zamieszczać je wykształceni, ciężko pracujący w firmach ludzie (chyba, że wszyscy wykształceni zwolennicy PiS są na permanentnym urlopie). No i do tego błędy ortograficzne – czasami tak śmieszne, że jakoś trudno tym „elytom” uwierzyć. Coś mi się zdaje, że tą metodą PiS ma szanse rozwiązać problem bezrobocia – zatrudnić ludek prosty i sympatyczny do tak łatwej i przyjemnej pracy, niech piszą laurki jak się patrzy. Może w nie ktoś uwierzy.

  138. Pani Janino
    Ja w trochę innej sprawie, chociaż także związanej z naszą obecną sytuacją, czyli ze zbliżającymi się wyborami.
    W dyskusjach związanych z wyborami, partiami i ich liderami przyglądam się i słucham pani profesor Sztaniszkis, która mnie zdumiewa. Przed wyborami 2005 była gorącą zwolenniczką PiS. Ostatnio miałam wrażenie, że w związku z licznymi przykładami nadużywania władzy przez tę partię, wypowiedzi pani profesor pod adresem PiS i jej lidera były raczej krytyczne. Jednakże po debacie Tusk – Kaczyński pani profesor znowu z wielką żarliwością stanęła przy Jarosłwie Kaczyńskim, krytykując Tuska. W jej wypowiedzi usłyszałam, że koalicja POPiS jest najlepszą dla Polski i dominować tam powinien PiS.
    Nasunęło mi się porównanie takiej postawy do postawy żony alkoholika.
    Nie przyjmuje ona żadnych, nawet tych najbardziej widocznych dowodów pokazujących, że taka osoba jest uzależniona i jedynym sposobem na zmianę jest abstynencja i podjęcie leczenia. Natomiast wydaje jej się, że zwiększenie kontroli nad alkoholikiem jest podstawą do zmiany. Wystarczy go lepiej pilnować i to zapewni bezpieczeństwo i możliwość zdrowego funkcjonowania zarówno jego samego jak i jego rodziny. Otóż nie, zwiększenie kontroli nad poczynaniami PiS ( jak rozumiem miałaby to robić PO) to chory pomysł prowadzący do nikąd, szkoda na to energii i czasu. Tak jak nie można się poważnie na nic umówić z czynnym alkoholikiem i zwiększenie nad nim kontroli nic nie daje, tak i z PiS taka strategia będzie zgubna. Jedyne co można zrobić to odsunąć PiS od władzy.
    Serdecznie pozdrawiam
    Joanna

  139. Joanno

    trafiła Pani w dziesiątkę, chyba czyta Pani w moch myślach!
    Nie wiem, czy ktoś na forum zwrócił uwagę jak to prof Staniszkis
    skomentowała gafę Kaczyńskiego, który podał oficerowi (?) rękę,
    czego nie powinien był robić, po czym zrobił to samo z następnym
    oficerem. Wg pani profesor, był to akt ……. wielkiej odwagi
    osobistej, K. zorietnował się, że to nie tak ma być, ale MIMO
    to, odważył się to zrobić po raz drugi.

    Jest mi nawet pani JS trochę żal, bo są to rzeczy tak żałosne,
    że aż przykro człowiekowi słuchać.

  140. Pani Janino
    Wysłuchałem Pani programu w Superstacji. Tak na marginesie, jaka to prosta recepta na sukces dla kanału informacyjnego – być miłym i kulturalnym, nie urządzać pyskówek. I politycy zaczynają zachowywać się jakoś kulturalniej, czują, że trafili na salony a nie do magla.
    Cenię niezmiennie Pani opinie, ale wydaje mi się, że zbyt szybko pogrzebała Pani prezydenta Kwaśniewskiego. Problemy alkoholowe można między bajki włożyć, problemy zdrowotne to rzecz przemijająca. Jedynym problemem pana Prezydenta jest bycie byłym. Do tej pory ktoś stale czuwał nad jego wizerunkiem, teraz musi nauczyć się dbać o siebie sam. Ale on szybko się uczy. Na pewno znacznie szybciej niż nasz obecny, który z uporem popełnia te same błędy. A z strach pomyśleć, jak wyglądają jego charakterystyki dostarczane przez odpowiednie służby politykom innych państw. Bo wyraźnie widać, że także oni znaleźli sposób na frustracje nam rządzących. I nie są to jakieś wysublimowane metody, zwykłe pochlebstwa i pytanie się o zdanie przed podjęciem, już wcześniej podjętych decyzji. A nasi władcy to kupują co zresztą nie jest dziwne skoro cała ich energia idzie we wmawianie sobie i innym, że są najmądrzejsi, najwspanialsi i w ogóle cudowne dzieci.

css.php