Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

23.10.2007
wtorek

Przejmowanie, oddawanie

23 października 2007, wtorek,

kaczynskiTort450ost.jpg

Niestety, w Krakowie znów plama. Nieznacznie, bo nieznacznie, ale jednak wygrał Zbigniew Ziobro z Jarosławem Gowinem. Nie jestem dumna z mojego rodzinnego miasta, chociaż przyznaję, że lider listy Platformy nie był najlepszym kandydatem do walki z obecnym ministrem sprawiedliwości (co za szczęście, że już wkrótce ten pan resort opuści!), za długo był nosicielem idei POPiS-u i nie miał siły przebicia, by powstrzymywać słowotoki Ziobry, chociaż – trzeba mu to oddać – czasem się starał. Tak to już jest, że PO w Krakowie jest słaba, co stanowi w dużej mierze efekt polityki Jana Rokity, który nie budował partii, tylko skupiał się w kręgu osób najbardziej zaufanych.

W sytuacji, gdy na pewno wiemy jedno: premierem będzie Donald Tusk, a wszystko inne to dziennikarskie spekulacje, często podsycane przez tych, którzy bardzo by chcieli objąć ministerialne stanowiska, z komentowaniem spraw rządowych poczekajmy. Warto natomiast obserwować, jak będzie przebiegało przekazywanie władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. Tuż po zwycięstwie Platformy pojawiły się przecieki z Pałacu Prezydenckiego, jasno potem sformułowane przez wicemarszałka Senatu Krzysztofa Putrę (ta gwiazda medialna PiS chyba już uwierzyła w swą wielkość, także intelektualną), że prezydent chce mieć wpływ na obsadę tak zwanych resortów siłowych, bo przecież odpowiada za bezpieczeństwo. Może wicemarszałek Senatu konstytucji obowiązującej nie przeczytał, ale prezydent – prawnik z wykształcenia i teoretycznie jej strażnik – powinien ją znać i wiedzieć, że w przypadku powołania rządu jest po prostu notariuszem. I tyle.

Niemniej fakt, że takie spekulacje pojawiły się, prezydent zaś w ogóle nie pojawił się publicznie, a zamówiona na niedzielny wieczór telewizyjna ekipa (publicznej TV zresztą) zastała po prostu zamknięte drzwi, wskazuje na to, że w obozie prezydenckim trwają intensywne narady: jak by tu zwycięzcom wyborów życie uprzykrzyć. Wyjaśnienie premiera, że oczywiście uprawnień do blokowania prezydent nie ma, ale powinien je mieć, może wskazywać, że żadnych ruchów nie będzie (w końcu prezydent nie może jawnie łamać konstytucji), ale fochy będą. Ciekawe, co uchwaleniem z budżetu. Czasu mało, a prezydent już raz pokazał, jak potrafi prawo giąć.

Jarosław Kaczyński nie potrafił przyjąć godnie porażki i od razu uformował nowy front obrony starego porządku, któremu biedne PiS nie sprostało, tym razem włączając do jednego szeregu tygodnik „Fakty i Mity” (chyba raczej mało znany), zabójcę księdza Popiełuszki, „Trybunę”, „Gazetę Wyborczą” oraz Platformę Obywatelską. Wszystko od Sasa do Lasa, co mu przyszło do głowy. Najbardziej dowartościowany powinien się poczuć ów tygodnik, którym dotychczas premier jakoś wcale się nie interesował. Widać premier czyta wszystko i wszystko pamięta, a z posiadanych informacji dowolne układanki tworzy. Wydawać by się mogło, że premier do wizji Antoniego Macierewicza ma jednak dystans i używa obecnego (urlop na czas kampanii chyba się już skończył?) szefa SKW po prostu jako narzędzie do misji specjalnych, czyli prostackiego rozbijania. Okazuje się jednak, że wizje Macierewicza są bardzo zaraźliwe i najwyraźniej Kaczyński znajduje się pod ich przemożnym i – niestety – coraz większym wpływem. Ciekawe, czy przed utworzeniem nowego rządu pojawi się kolejny raport o likwidacji WSI? Chyba może się ukazać, gdyż Macierewicz i tak schowa się pod immunitetem (chyba się dostał do Sejmu, nie znam jeszcze imiennej listy posłów), przed kolejnymi kilkudziesięcioma procesami.

Można też z dużym prawdopodobieństwem przewidywać, że w ciągu najbliższego miesiąca rząd będzie podejmował różne decyzje, przynajmniej po to, by je ogłosić, by Polacy poczuli, jak wielką stratą dla nich będzie odejście obecnej ekipy. Pewnie nie odpuści minister sprawiedliwości i parę byle jakich aktów oskarżenia triumfalnie do sądu prześle, zwłaszcza że czas wielkich spektakli mija i nie bardzo wiadomo, jak poseł Ziobro bez nich żyć będzie. Chyba że czas zajmie mu stawanie przed komisjami śledczymi, co też oczywiście będzie spektaklem. W końcu jednak też rząd odejdzie i wypada mieć nadzieję, że odejdzie w całości, łącznie z tak zwanymi bezpartyjnymi fachowcami, którzy tuż przed wyborami tak chętnie zapisywali się do PiS i zajmowali miejsca na wyborczych listach, a nerwowe narady tak zwanych konserwatystów z PiS, którzy kombinują, jak by tu albo dokonać przewrotu w partii (marzyciele!), albo jakoś się z wolna zacząć przemieszczać w stronę Platformy (już zaprzyjaźnione media suflują, że przecież jest Marcinkiewicz, jest Rokita, a więc jakiś pomost się formuje) nie przyniosą efektu.

A takie próby już są podejmowane. Oto w poniedziałek w jakiejś telewizji zobaczyłam wiceministra kultury, pana Jarosława Sellina (kto pamięta, że ten pan jeszcze piastuje swoje stanowisko?), który nagle przypomniał sobie, że potrzebna jest większość konstytucyjna, czyli PO i PiS, by napisać porządną ustawę medialną, która wreszcie odpartyjni media publiczne. Czy naprawdę w polskiej polityce nie ma już granic dla groteski? Przecież tenże pan minister Sellin – skądinąd „w cywilu” człowiek sympatyczny – niecałe dwa lata temu bronił jak lew zawłaszczenia mediów publicznych przez PiS i jego koalicjantów. Czy potem jakiś projekt odpartyjnienia przygotował? Czy choć raz wystąpił w obronie pluralizmu w TVP? Może się wstydził, że jest jak jest, ale jakoś nie miał odwagi dać świadectwa swoim poglądom (o ile je oczywiście miał). W każdym razie, gdyby PO zaczęła od kombinowania, kogo tu przejąć, już na wstępie straciłaby sporo z tego zaufania, którego niemałą część i tak dostała na kredyt.

*** 

Drodzy Blogowicze. Wybaczcie, ale jest ponad 200 wpisów i na razie przeczytałam połowę. Zebrało się sporo spraw, które postaram się w najbliższych dniach uporządkować i jakoś przynajmniej na część odpowiedzieć. Tak więc dziś bez zwyczajowej korespondencji.

fot. Małgorzata Kujawka / AG

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 274

Dodaj komentarz »
  1. Czekałem na nowy wpis p.Redaktor nie przymierzając jak na koniec ciszy wyborczej. Z niecierpliwości zabrałem głos na stronie Daniela Passenta więc nie będę sie powtarzał. Mimo ograniczoego zaufania do Przewodniczącego Tuska wypada mi wierzyć, że tym razem zaproponuje dobry rząd. Nie łudzę się, nie bedzie to rząd „wszystkich Polaków”, zupełnie wystarczy mi rząd PO, kompetentny i fachowy.

  2. Pani Janino, cóż za ulga, cóż za ulga! Wreszcie mogę bez nerwów posłuchać, co politycy mają do powiedzenia, chyba, że odszczekują się jeszcze przegrani. Nigdy nie zrozumiem, jak mogli ci przegrani tak zahipnotyzować ludzi. Zwykli szarzy ludzie mogli się jeszcze zaplątać, choć dla nich wskazaniem powinien być brak przyzwoitości ekip rządzących. Natomiast, jak ludzie wykształceni mogli poddać się „czarowi” ustępującej władzy nie jestem w stanie pojąć. Wreszcie znikną z mych oczu Ziobro, Dorn, Putra, Kaczyński czy choćby Cymański. Znikną ci geniusze mataczenia, komplikowania, skłócania, obrażania i robienia mądrych min. A jeśli całkiem nie znikną, to przynajmniej zmuszeni będą odgrywać zupełnie inne role. Oby nigdy więcej nie dane nam było przeżywać takich chwil, jakie zafundowano nam przez ostatnie 2 lata. Co za ulga!!!

  3. Taka refleksja na temat wyborów. Słyszało się, że są to wybory najważniejsze od 89r. Moim zdaniem, nie wiem czy są najważniejsze, ale napewno przełomowe. Mam wrażenie, że kończy się własnie pewien okres historyczny w Polsce, który zaczął sie wyborami w 89r, potem był burzliwy okres Millera i przesilenie Kaczyńskiego.

    Nasza demokracja zrobiła pewien cykl i weszła chyba w wiek pełnoletni. Jest jeszcze trochę niedoświadczona, ale już można chyba o niej mówić jak o „dorosłej demokracji”. Rola rządu Tuska może być trochę podobna do roli rządu Mazowieckiego – rząd ten powinien nas wprowadzić w nowę erę polityczną. Powinniśmy zacząć mniej odstawać od krajów zachodnich i standardy polityczne i poziom dyskusji powinny się zwiększyć (koniec LPR i SO jednak coś oznacza).

    Nastroje społeczne są również ciekawe i może troszkę analogiczne do tych z 89r. Nadzieje sa ogromne, ale wydaje mi się, że nie na obiecaneki typu „cudu gospodarczego”, ale raczej na jakąś jakościową zmianę w polityce. Bardzie ciekawym zjawiskiem jest to, że wydaję sie, że polityka stała sie znowu przedmiotem dyskusji i gorących rozmów nie tylko inteligencji ale też coraz liczniejszej grupy politycznie świadomych „zwykłych ludzi”. Inteligencja, którą przed chwilą wspomniałem, również wydaje się być bardziej zaagażowana w politykę niż klika lat temu. Jednym słowem, być może, został przerwany polityczny marazm społeczeństwa.

    Może właśnie teraz zaczyna sie ta „prawdziwa IV RP”, może rzeczywiście J. Kaczyński przeprowadził rewolucję moralną, choć trochę inaczej niż to sobie wymyślił.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Bo niestety Kraków to juz Polska „B” – taki komputer w głowie większości mieszkańców – żeby ana ziobrę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  6. Oj, Pani Janino, czy wiemy „na pewno”, że premierem będzie Don Tusk? On na razie mówi tylko, że przyjmie propozycję zostania premierem. A jeśli taka propozycja nie padnie? 🙂

  7. Rzeczywiści, Kraków dał plamę. I to jest chyba jedyny niemiły akcent w tych wyborach.

    Nie potrafię również wykrzesać z siebie jakiegoś nadzwyczajnego entuzjazmu, jeśli chodzi o frekwencję wyborczą, gdyż w porównaniu z takimi np. Niemcami czy Francją nadal jesteśmy o dobrych kilkanaście jeśli nie kilkadziesiąt procent do tyłu.

    Za to jest wesoło: działacze z PiS po wyborach najwyraźniej pogubili się kompletnie i po tylu miesiącach ochoczo uprawianej krytyki opozycji teraz najwidoczniej odczuwają wyraźny deficyt obiektów do krytykowania. „Wściekłych ataków łże-elity” chwilowo nie ma, PO, PSL i LiD zajęły się spokojnymi i medialnie niezbyt nośnymi rozmowami i ani im w głowie zajmować się naburmuszonym w kącie Kaczyńskim. Wybory zostały przegrane z kretesem – według światłej opinii Romaszewskiego „winne” jest „brudne” społeczeństwo, ale to też niezbyt nośny temat. Rozwalać ani psuć również nie ma czego ani jak, bo raz, że nowy rząd jeszcze nie powstał, a dwa – przeciwnicy są w większości i trzeba zacząć się liczyć ze słowami (utrata immunitetu to już realna groźba). Wydaje się, że nawet Ziobro stracił wenę i nie bardzo wie, o czym by tu zorganizować następną konferencję. Na razie więc jeszcze-premier krytykuje TVP (o Boże, czyżby nie została „odzyskana” w całości i np. Kotecka okazała się kolejną głęboko zakonspirowaną wtyczką zgniłego „układu” w zdrowej i jędrnej tkance PiS?!) a pozostali przedstawiciele PiS już dziś rozpoczynają „ostateczne” rozliczanie przyszłych działań przyszłego rządu. Czynność tyle twórcza, co jałowa – ale coś robić trzeba. W sumie daje to wrażenie kłótni smarkaczy w piaskownicy: oni mają zabawki i piasek, to my możemy sobie przynajmniej wyobrażać, że na pewno będą się źle bawić.

    Tyle dobrze, że przynajmniej na obecnym etapie PiS nie jest w stanie realnie przeszkadzać poza owym bezsilnym sączeniem trucizny w mediach. Jak będzie – zobaczymy. Na pewno rząd Tuska będzie mieć i sukcesy, i porażki. Jedno jest pewne: będzie normalniej. I mam nadzieję, że nareszcie będzie można włączyć telewizor i posłuchać spokojnie rozmawiających ze sobą polityków, a nie zacietrzewionych i obrażających wszystkich dokoła „TylkoJaMamRację”.

  8. TO WINA MŁODYCH

    Przez dwa lata słuchaliśmy mantry – to wina Platformy. Dzis rozpoczyna się mantra – to wina młodych .

    PiS przegrał . Według mnie nie tylko wczorajsze wybory ale także swoją polityczną przyszłość.

    Statystyka jest nieubłagana – im wyborca młodszy tym mniej głosów na PiS . Co najgorsze dla PiS ta tendencja bedzie się z każdym rokiem pogłebiać , bedą przybywać młode roczniki z uprawnieniami , starsi będa odchodzić lub gasnąć wyborczo.

    Zdarzają się i takie wpisy ” Stado matołów wybrało plastikową lalkę ” – co prawda nie wiem jak to pogodzić znowu ze statystyką – im wyższe wykształcenie tym niższe poparcie dla PiS ale autor chyba jeszcze nie ochłonął.

    „Dzieciaki co wczoraj odebrały pierwszy dowód w życiu- poszły do urny.. Tylko szkoda że nikt im nie powiedział że wybory do Parlamentu- to nie konkurs piękności..” – tak daje się też przeczytac.

    Miałem 18 lat gdy wybuchała pierwsza Solidarność a 19 gdy wprowadzano stan wojenny . Z każdej strony komunistyczne gazety , radio i telewizja mówiłą mi ze się mylę , że ktos mną manipuluje , że to lep , ze Solidarności już nigdy nie będzie , że to miraż – bo słowa wirtualny świat jeszcze nie uzywano.

    Proszę nie wcielajcie się w dawnych komunistycznych agitatorów , nie mówcie młodzieży na co dała się nabrać głosując na PO .

    Mają dowód , własne przekonania , własny rozum. Wybierają co chcą .

    Mówiąc pogardliwie o młodziezy , mówimy źle o własnych dzieciach.

    p.s. w liceum u mojego syna byłą taka akcja tych co nie mieli dowodu – prosili wszystkich powyżej 18 stki – żeby szli głosowac i się nie lenili – żeby głosowali za siebie i swoich kolegów z liceum którzy jeszcze nie moga . I jak ich nie lubić

  9. Kraków jak na miasto wykształciuchów i studentów faktycznie rozczarował.
    Ale to chyba efekt wewnętrznych wojen w krakowskiej PO. Ciekawe jakie
    jest pani zdanie odnośnie wycofania się Rokity i wpływu tego faktu na
    wygraną PO. Nikt o tym nie pisze, a myślę, że dla wielu zniknęła przeszkoda
    żeby zagłosować na PO. Przed Tuskiem teraz trudne zadanie dogagać się z
    koalicjantem. Jeśli wybierze drogę „wyłuskiwania” posłów z innych klubów
    przegra już na starcie. Musi już teraz myśleć o możliwości odrzucania weta
    jeśli faktycznie chce zreformować kraj. Na razie można odetchnąć z ulgą.
    Na wielki optymizm jeszcze przyjdzie zaczekać. Pozdrawiam.

  10. Uffff… i po wyborach.
    PiS, choć znacznie polepszył swój wynik to przegrał.
    Nie wierzyłam, a jednak przegrał. Pierwszy cud platformy! 🙂

    Zaczną sie teraz rodzić pytania dlaczego PiS przegrało, a PO wygrało.
    Pozwolę sobie zdradzić wrocławskie kulisy sztabu PiS.
    Na 13 października(sobota), we Wrocławiu zaplanowany był wiec wyborczy PiSu z udziałem Jarosława Kaczyńskiego. Jednak dwa dni wcześniej do wrocławskiego sztabu PiS dotarł email: Wiec odwołany! Uzasadnienie: We Wrocławiu nie bylibyśmy w stanie rywalizować z odbywającą się tego samego dnia konwencją Platformy Obywatelskiej z udziałem Donalda Tuska. Tak brzmiało uzasadnienie oficjalne.
    A uzasadnienie nie oficjalne z trudem wyciągnięte od wrocławskich sztabowców: Jarosław chce zmarginalizować Ujazdowskiego, bo nie należy do „sekty PC”. To też kara dla Ujazdowskiego za nie 100% lojalność wobec premiera. Wrocławscy działacze byli wściekli. Premier nie chciał nawet przyjechać na pół godziny do wspólnego zdjęcia które można by umieścić w ulotkach czy spotach wyborczych.
    Jednak następnego dnia przychodzi przełom. 14 października(niedziela), dwa dni po debacie Tusk-Kaczyński, PiS dostaje wyniki własnych badań z których wynika, że premier zdecydowanie przegrał debatę i po raz pierwszy od kilku tygodni przestał prowadzić w wyborach do parlamentu.
    W tym momencie w warszawie krzyknięto „wszystkie ręce na pokład” i w niedzielny poranek, podczas wiecu w Trzebnicy, zadzwonił telefon do Ujazdowskiego: – Zastąpisz premiera w Katowicach, bo źle sie czuje! Ten nie zastanawiając się wsiada do samochodu i jedzie by zdążyć. Ci co jechali wspominają, że tak szybko do Katowic to jeszcze w życiu nie jechali. 🙂
    Na ostatniej prostej, w piątek, w ostatni dzień przed ciszą wyborczą Jarosław postanawia odwiedzić Wrocław. Ma być o 11. Zjawił się dopiero z dwugodzinnym opóźnieniem. A całe spotkanie trwało maksymalnie 10 minut. Na spotkaniu, choć otwartym dla wszystkim byli głównie działacze partyjni i garstka starszych osób, zagorzałych zwolenników PiS którzy postanowili poczekać te dwie godziny na premiera. Od lokalnych działaczy można było usłyszeć: ? Właściwie, to mógł już nie przyjeżdżać. Teraz to już tylko takie przekonywanie przekonanych. Szkoda czasu i pieniędzy.

    Powyższy opis chyba jasno tłumaczy dlaczego PiS przegrał. Był zbyt pewny siebie że wygra i nic nie robił by zdobyć nawy elektorat, a na dodatek nie robił nic by powiększyć swój ?be(re)tonowy elektorat?.
    Ujazdowski jednak poprawił swój wynik we Wrocławiu, z 40 tyś (2005r) na 73tyś. Przebił go jednak Zdrojewski(PO), który też poprawił swój wynik, z 70tyś (2005r.) na 214tyś głosów.
    W artykule wspomina Pani, że politycy PiSu ?luźno? związani z tą formacją mogą przejść do platformy. Jak Pani sądzi, czy Ujazdowski za takie traktowanie mógłby przejść do PO i zostać ministrem kultury w rządzie Donalda Tuska gdyby mu to zaproponowano?

    P.S. Czy nie śmieszył, was forumowiczów, poseł Dudziński w programie „Teraz My” który wyciągnął kartkę ze spisem obietnic PO i zaczął rozliczać Komorowskiego dlaczego nie ma jeszcze tego cudu w Polsce? Mógł sie jeszcze spytać gdzie to autostrady! dgzie stadiony! – przecież wybory skonczyły sie 22 godziny temu! 🙂

    Dobre wrażenie zrobił na mnie Zdrojewski w programie u Pośpieszalskiego (pierwszy raz ten program obejrzałem od nie pamiętnych czasów i nawet na mocno ciśnienie mi sie nie podnosiło :). Spokojny, wyważony, dokładny, a nie taki opryskliwy i elokwentny jak Karski, Kuchciński czy Gosiewski. Ale władza zmienia ludzi. Zobaczymy za 4 lata czy na dobre czy złe.

  11. Szanowni Państwo,
    czy ktoś może udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie czy p. Ziobro wygrał wybory w mieście Kraków czy też w bodajże, 13 Okręgu Wyborczym obejmującym miasto wraz z powiatem krakowskim oraz powiatami miechowskim i olkuskim. Sama głosowałam w „powiatowej” komisji na identyczne listy jak te w Krakowie tylko elektorat nie ten sam.
    Z poważaniem
    Elżbieta

  12. Ubekistan odetchnał z wielką, wielką ulgą.. To głośne ufff.. było słychać z wielu stron tego wielokąta mafijnej hydry stugłowej… I znów czyste zło odziane w świecący ornat zatryumfowało… Znów jest górą ten ubekistański układ polityczno-medialno-mafijny…

    A już prawie byli pewni, ze ich wyduszą jak wszy… że wyduszą a następnie wyrzucą to śmierdzące ścierwo na śmietnik ubeckiej historii… odcinając te pozbawianie zasad, te zdradzieckie szuje o mentalności dworskiej gnidy od tego życiodajnego tlenu jakim oddycha ten Złoty Cielec Mamony…

  13. Ja krótko, wierzę, ze Donald Tusk tworzy lepszy rząd niz teraz były premier Kaczyński i gratuluje zwycieza tylko zastanawiam czy jest czego, jak trzeba zapłac się do ciezkiej i trudniej pracy. Coż cudu teraz nie ma tylko praca, ciężka praca
    Tam ten rząd to bardziej było zabawa niż profesonalny rząd

    pozdrawiam

  14. Dzięki za to „brudne” społeczeństwo – wydaje mi się, że powiedział dokładnie, że jesteśmy „nie dość czyści”. Od dwóch dni szukam wspomnienia o tym komentarzu w różnych miejscach, ale jakoś nie zauważyłam nigdzie komentarza.Nie jestem zajadła, kilka godzin wcześniej głosowałam na senatora. Miałam olbrzymi szacunek dla niego, jego żony (korzystałam z jej pomocy w czasie stanu wojennego) i zrozumienie dla córki (wydawało mi się, że to doświadczenie musiało wpłynąć na złagodzenie poglądów pana Senatora). To zdanie, które wypowiedział w trakcie dyskusji spowodowało, że nie myślę już dobrze o tym człowieku. Z jego słów wynika, że już tu nie jestem potrzebna. Tak się składa, że znam wielu działaczy, posłów i senatorów osobiście (działalność w podziemiu i w wieloletnia w samorządzie warszawskim) i wiem na czym polegała „czystość” wielu obecnych twarzy PiS-u. Taka wypowiedź jest niewybaczalna i nie powinna zostać zapomniana.
    Przy okazji ? również moim zdaniem niewybaczalna była wypowiedź Pana Rafała Ziemkiewicza w ostatnich dniach prowadzenia ?dnia? w TOK FM. Pozwolił sobie na taką uwagę w komentarzu do zakatowania małego dziecka na śmierć – ?aborcja jest dużo gorsza..? Byłam w szoku. Na szczęście po kilku dniach zniknął z anteny, ale te jego słowa nie wpadły nikomu w ucho i nikt nie komentował tej skandalicznej wypowiedzi. Uważam, że też nie powinna zostać zapomniana.

  15. Droga Pani Redaktor,
    Hej tam na Blogu!

    Z tym zwycięstwam Pana (jeszcze)ministra Ziobro w Krakowie, to może byc różnie. Może ktos na „ostatniej prostej” skumulowal wyniki ministra Ziobro i górnika Ziobro który stal na początku list wyborczych w Krakowie. To miało być – wg. pierwszych, powyborczych relacji RZ – ponoć przyczyną „tysięcy wyborczych pomyłek” i „zamiast ministra prawie 7 tys. glosow otrzymał nikumu nie znany górnik” (cytaty za rz.pl). Może po prostu naprawiono błąd i przywrócono „prawo i sprawiedliwość”.

    Analiza Pani Redaktor zakłada, że mit ujmującego i gadatliwego Ziobry ministra (Ziobry górnika nie znam, ale jego żona z pewnością potwierdzi, że to także ujmujący mężczyzna) pokonal mniej barwnego choć starającego sie kandydata PO. Proszę jadnak zauważyć, ze Kraków to jedyne miasto w którym po kilkakrotnym opublikowaniu jednoznacznych prognoz wyborczych okazało się, że w poniedziałek dokonał sie „nieoczekiwany zwrot”. To by oznaczało, że Krakowianie jako jedyni w Polsce przez całe godziny powyborcze nie potrafili liczyć i że dopiero w nocy z niedzieli na poniedziałek odzyskali umysłową władze i umiejętność dodawania na poziomie początków szkoły podstawowej.

    Odwracając „krakowskiego kota” ogonem (wszelkie skojarzenia co do kotów i ogonów są całkowicie przypadkowe) można by zasugerować, że wynik wyborów (poza Krakowem) to pomyłka matematyczna. Pan premier Kaczyński ma zresztą na to z pewnością niezbite dowody, wielokrotnie powtarzał przecież, że wg. danych PiS to on (oni) wygrali wybory i to z dużą przewagą, tak jak zresztą przewidziały to te jedynie niekłamliwe sondaże.

    O zachowaniu Jarosława Kaczyńskiego po wyborach nie ma co mówić. Czy przed wyborami było inne? Czyż jego jedynym motorem nie była zawiść, nienawiść, obraza i obłuda. Motto: opluć i znieważyć, a jak znieważany sie się odezwie to znaczy, że to układ i komuna (no jeszcze Niemiec albo „od Ruskich”), jak nie (bo co tu polemizować na tym poziomie) – to i lepiej dla PiS, znaczy że JK miał rację. I w ten sposób pan JK przekonywał do własnych racji, bo większość oplutych się jednak nie odzywała. Do czasu, gdy Pan Prof. Bartoszewski postanowił na chwilkę opuścić panteon i przemówił do narodu ludzkim głosem nazywając sprawy i ludzi po imieniu i tak, by zrozumieli to nie tylko wykształciuchowie.

    Donald Tusk wiedział co czyni dziekując Panu Profesorowi w noc wyborczą. Oglądałem to w TVN i TV-Polonia w Berlinie wraz z grupą Niemców-Polaków-Emigrantów. Polacy stali tu ponad 4 godziny w kolejce (bylo zimno i wiatr) by oddać głos. Przychodzili często z dziećmi, całymy (często polsko/niemieckimi) rodzinami. To też dzięki Panu, Panie Profesorze. Dziękujemy i my. Teraz dajmy wszyscy – a szczególnie dziennikarze, którzy staczają się niestety często do roli dostarczycieli płatnych sensacji lub intrygantów – spokój nowej władzy. Niech najpierw się ukonstytuuje.

    To, że bracia Kaczyńscy zrobią wszystko, ba nowemu rządowi utrudnić pracę – nie ulega wątpliwości. Dlaczego? To Kaczyńscy i ich piesko-kotki już udowodnili w swych przed- i powyborczych wypowiedziach. Udowodnili też, że dla nich najważniejsza była i jest władza, władza absulutna („najlepsza dla Polski jest władza jednopartyjna z silnym przywódcą”) nad poddańczo oddanym narodem. Gółwny ideolog PiS powiedzał po wyborach: głosowało za dużo młodych i za dużo w miastach, gdyby nie to, to władza byłaby nasza. JK dorzucił do tego „budzącą niewłaściwe skojarzenia” kampanie jego wlasnej TV (???!!!!). Ale głównymi winowajcami (bo winny musi dla PiS być zawsze ktoś inny) są mordercy Popiełuszki i nadód, który jak na złość okazał sie mniej ciemny, niż zakładali to PiSuarowi stratedzy.

    Na koniec dla urozmaicenia:
    W wywiadzie dla ?Wprost? z 30 lipca tego roku szef PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że ?wynik poniżej 280 mandatów uznałby za przegraną? i ?powód do zdymisjonowania całego kierownictwa?.
    Poproszony o wyjaśnienie powiedział: – Tak, wynik poniżej 280 mandatów uznałbym za przegraną. I powód do zdymisjonowania całego kierownictwa i przegnania naszych wszystkich spin doktorów.
    – Jeśli jednak nie uzyskacie tych 280 miejsc w Sejmie? – spytali prowadzący wywiad Dorota Kania, Marcin Dzierżanowski i Grzegorz Pawelczyk.
    – To jako odwołany prezes partii będę dumał w samotności nad niewdzięcznością narodu.

    Proponuje Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu, aby wraz z bratem Lechem wzięli się mocno za ręce poszli poszukać sobie innego, wdzięcznego, narodu!!!

  16. Pani Janino, i ja, przyznaję, jestem zaszokowana zwycięstwem PiS-u w moim rodzinnym mieście. Wprawdzie już od dawna w Krakowie nie mieszkam, ale sentyment pozostal bardzo duży i dlatego nie potrafię się z tym pogodzić,chociaż nie mogę ukryć, zawsze podejrzewalam Krakauerów o zbyt silny konserwatyzm i to też wplynęlo na moją decyzję, aby do Krakowa nie wracać. Dla mnie nie do pojęcia jest, mimo Pani tlumaczenia, jak takie zero absolutne, niedouczone, jak Ziobro moglo wygrać wybory. Na szczęście, jego kariera, jak i kariera jego „wspanialego” szefa jest chyba tym razem definitywnie skończona.

  17. W rozmowach ze znajomymi w Krakowie słyszałem często ten ton niby wyższości bo wy to „Warszawka” a my to ludzie kulturalni/samoocena wysoka/, stateczni, szanujący pryncypia itd. Wybranie przez tych „inteligentów” człowieka który jest tego zaprzeczeniem, skutecznego tylko /w TVP/ aplikanta prokuratorskiego na swego przedstawiciela to raczej świadectwo dulszczyzny i zacofania.
    Wiem, Kraków jest piekny, ludzie mili/ w większości/ ale pamiętam jeszcze awanturę dulskich krakowskich z pogrzebem Miłosza. Te głosy to efekt zaścianka umysłowego dużej części Krakusów, szkoda..

  18. re: wyniki w Krakowie
    Tego niestety się obawiałam.
    W czasie czytania obwieszczeń przed wyborami, z konieczności słyszałam niektóre uwagi innych czytających.
    Z bólem stwierdziłam, że Kraków to nie tylko środowisko akademickie, ale także „straszni mieszczanie”, żywcem z wiersza Tuwima lub twórczości Zapolskiej.
    Mnie też przykro i wstyd.
    Co z tym robić?

  19. Po co te ataki na Kraków? W Krakowie wygrało PO uzyskując 47% głosów przy 34% PiS-u.
    Natomiast porównując liderów obu list to Ziobro dostał parę tysiecy głosów więcej niż Gowin.
    Po prostu głosujący na PiS wybierali w olbrzymiej większości Ziobro, a głosujący na PO często głosowali na innych kandydatów niż Gowin.

  20. Mam nadzieje, ze moje i mojej rodziny poswiecenie ( 90 km w jedna strone autem i ponad 2 godziny w kolejce do urny w Cork) nie pojdzie na marne. Ze w Polsce bedzie normalniej i spokojniej. Ze politycy przypomna sobie przyslowie: Zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Ale mam obawy bo inne przyslowie mowi: Historia nas uczy, ze nic nas nie uczy.
    Oby tak sie nie stalo i zeby skrot PIS znaczyl peace (for everybody).
    Pozdrawiam
    I nawet tutaj w Kerry jest jakos inaczej, nie pada juz tak czesto;)))

  21. Większość krytyków obecnych zwycięzców zamierza rozliczać Tuska i PO z obietnic wyborczych, mając na myśli, że Tusk zamierzał komuś coś dać. Tymczasem PO nie obiecywało, że nam coś da albo wybuduje. Obiecało jedynie, że stworzy warunki, abyśmy własnym wysiłkiem zrobili sobie dobrze. Tak zrozumiałem Tuska i – mam nadzieję – tak rozumiała PO większość myślących wyborców.
    Tusk słusznie zauważył w debacie z Kaczyńskim, że główny wysiłek walki z korupcją winien być skupiony na takim uproszczeniu przepisów, aby usunąć preteksty do korupcji, które są wtedy, kiedy decyzje zależą od widzi mi się urzędników, a nie na walce z przejawami korupcji, które w ostatnich dwóch latach były lustrzanym odbiciem dziwacznych regulacji prawnych, albo fałszywych wyobrażeń o tym, co jest korupcją, a co przejawem utrwalonego i nieszkodliwego obyczaju społecznego.
    Generalnie jestem za tym, aby państwo nie przeszkadzało mi uczciwie żyć, usuwając z mojej własnej drogi rozliczne przeszkody. Nie oczekuję, by państwo coś mi dawało, bo i tak nie spełni moich oczekiwań, z wyjątkiem tych, za które płacę podatkami.
    PiS będzie zaś rozliczać na zasadzie – obiecali że dadzą, a nie że nam ułatwią. Premier, wygląda na to, nadal bardzo chciałby wszystkich zmusić do tańca bez reguł. Na szczęście dokonaliśmy wyboru, po którym nie muszę się już liczyć ze skutkami jego obłędnego chciejstwa.
    Myślę, że takie kwiatki jak dzisiejsza afera w Ostrołęce z fałszowaniem dokumentów przez ambitnych policjantów i prokuratorów przeciwko tamtejszemu środowisku sędziowskiemu, rozkwitną w całej pełni, obnażając opłakane skutki „sprawiedliwości po naszej stronie” w rozumieniu odchodzącego Zbigniewa Medialnego.
    Proponuję uzbroić się w cierpliwość i nie ulegać populistycznej propagandzie dzisiejszych przegrańców. Naprawdę mamy szansę skończyć z XX wiecznym sposobem myślenia i zająć się sprawami istotnymi.

  22. Pani Janino i inni Krakusi, nie się co wstydzić. Gdańsk ma Kurskiego, który też wszedł ponownie do sejmu :(. A Cymański, a Szczypińska z okręgu gdyńsko-słupskiego… 3miasto też nie jest w pełni ukontentowane.
    Nic to, cieszmy się, że Wolska się skończyła :).
    Pozdrawiam.

  23. Pani Janino!

    Po pierwsze, proszę nie stawiać kreski na Krakowie. Podane wyniki dotyczą całego okręgu (czyli wraz z wioskami pod miastem, Olkuszem itd.), a różnica jest na tyle niewielka, że w samym mieście (dla którego jeszcze PKW nie zamieściło wyników) mógł jednak wygrać Gowin.

    >W końcu jednak też rząd odejdzie i wypada mieć nadzieję, że odejdzie w >całości, łącznie z tak zwanymi bezpartyjnymi fachowcami

    Całkowicie zgadzam się, jeśli chodzi np. o Religę i Gilowską. Ale warto byłoby się zastanowić nad pozostawieniem (lub innym wykorzystaniem) Gęsickiej czy Kluzik-Rostkowskiej, raczej dobrze ocenianych przez media i specjalistów. W tym drugim wypadku byłby to również sposób na „urwanie” PiS-owi jednej posłanki 😉 A poza tym, dobrze by to wyglądało w nawiązaniu do gestów Sarkozy’ego (Kouchner), szczególnie gdyby jednocześnie skorzystano z specjalistów bliższych poglądowo centrolewicy (Zoll, Gronicki).

    Serdecznie pozdrawiam,
    pothkan

  24. Raczej trudno było sie spodziewać przyjęcia porażki w wyborach z godnością. Poza tym naprędce zbudowanym frontem anty-pisowskim, niepokojące było stwierdzenie, że jakby tylko pan Kaczyński chciał, to by władzy nie oddał, bo to łatwe by było, tylko zasady by musiał złamać. Nie powiedział tradycyjnie co mógłby zrobić, zapowiedział jednak, że w książce opisze, czekam więc z niecierpliwością. Swoją drogą całkiem zgrabny chwyt marketngowy.
    Choć myślę, że chodziło raczej o coś innego. Premier zasugerował, że PO mogła wygrać wybory, w ogóle mogło dojść do wyborów, bo demiurg Jarosław Kaczyński się zgodził, a nie musiał. Nie dlatego, że taka była arytmetyka sejmowa, brak większości, strach przed utratą dotacji (bezpodstawny jak się okazało), czy lęk przed koalicją techniczną. Chyba ten człowiek nie rozumie, że Ziemia kręci się, bo takie są prawa fizyki, a nie wola prezesa PiS.

    Co do sytuacji po wyborach to miejmy nadzieję, że PO i PSL staną na wysokości zadania i nie zobaczymy powtórki z poprzednich targów koalicyjnych. Choć jak pamiętam PSL nigdy nie był wygodnym koalicjantem o czym przekonało się nie jeden raz SLD. Ciekawe czy także pod tym względem zaszły jakieś zmiany w tej partii, czy znowu będzie bezmyślna walka o stołki. Dużo będzie zależało od relacji PO z LiDem oraz ewentualnego „odbicia” jakiejś grupki posłów z PiS (ci marzyciele konserwatyści nie muszą robić przewrotu, wystarczy, że założą osobne koło/klub poselski), co może osłabić pozycję PSL w negocjacjach.
    Choć, jak pisałem już kiedyś, koalicji z PO z LiDem nie widzę, raczej współpraca przy jakichś istotnych projektach (na pewno komisjach śledczych), co jest koniecznością także po to by odrzucać weto prezydenta. A secesja posłów z PiS może być paradoksalnie groźna dla PO, gdyż także w jej szeregach mogą znaleźć się niezadowoleni (np. zwolenicy Rokity), którzy do takiej grupki mogliby w przyszłości dołączyć.

  25. Pani Janino !
    Przesyłam gorące gratulacje dla Pani i Gości w studio wyborczym Super Stacji ,kompetentnie, ciekawie, wprawdzie „wskakiwałem” do olbrzymiego studia TVN24, ale oni wyrażnie pogublili się, po kolejnym przedłużaniu Ciszy Wyborczej, wracałem do Pani Programu i zostawałem .
    Tusku Musisz ! to pani zawołanie okazalo się zbawienne ( żródło naczelny „Polityki ” pan Baczyński . Zresztą On sam zamieścił na witrynie 10 „Przykazań ” przekonywujące dlaczego nie dla PiSu.
    2)
    Senator Putra wszechobecna gwiazda medialna PiS – orzekł o oczywistosci uprawnień Prezydenta RP w sprawie nominacji ministrów MSZ .MON .MSWiA i jeszcze spec. służb .Senatorowi ( obecnie bodaj posłowi ) Putrze dać tekst Konstytucji z tłumaczeniem na język Podlaski skoro nie rozumie języka polskiego.
    3)
    Pana Selina pamiętam kiedy publicznie ogłaszał ,że ma 77 znakomitych kandydatów do KRRiT – co potem robił wiadomo , nie miał ani jednego.Posadka anonimowego podsekretarza stanu zadowoliła go, a teraz kiedy posadka znowu niepewna trysnął – przedwczesnie lub za póżno, nie daje to zadowolenia .
    4)
    Bardzo liczę na nową falę wyborców roku 2011 ,oni dzisiaj mają 14-17 lat ,to oni ostatecznie odsuną Pisowczyków od władzy , a wcześnej w I turze anno domini 2010 Lecha Kaczyńskiego z urzędu Prezydenta RP .Niestety , kilka lat musi trwać usuwanie zdechłego częsciowo chwasta pod nazwą IVRP .
    Ojciec chrzestny nazwy -prof. Śpiewak nie kandydował .
    ps.
    Burleskowa Nelly wykończyła Jana Marię , przez te dni nieobecności Rokita otrzymał twarz Nelly i trudno będzie traktować go poważnie chyba, że przyjąłby rolę nieszkodliwego dziwaka a’la Korwin -Mikke.
    TUSK wywalczył ten sukces dla Twarzy Polski,Brawo !
    Głosowałem na LID, moj kandydat z 3 miejsca w Szczecinie lek.Arłukowicz ,posiadacz Orderu Uśmiechu został wybrany.

  26. Widze, ze Donald Tusk stara sie isc sladami Aleksandra Kwasniewskiego i wyciaga do WSZYSTKICH reke na zgode. Sadze, ze ma racje, ze moze uda mu sie wyciszyc nastroje, takze w obozie mu wrogim, tak jak to sie niegdys udalo Prezydentowi Kwasniewskiemu, ktory mial ogromne poparcie Narodu – czego i Donaldowi Tuskowi, Premierowi Donaldowi Tuskowi zycze z calego serca 🙂

  27. Mario W. z Poznania !
    W sobotę usiłowałem dyskutować z wyznawcami kaczyzmu i Rydzyka. Błyskawicznie zostałem uciszony niepodważalnym argumentem : On czyta gazety !!!!
    Jak wielokrotnie pisałem moje Podlasie to twierdza XIX prawicy. Zacofanie nie dotyczy tylko sobotnich półanalfabetów, ale i ludzi z wyższym wykształceniem. Dwaj panowie inżynierowie pracujacy obok mnie charakteryzują się nie tylko zaciętą walką o pierwsze miejsce w kosciele :
    -pierwszy Pan Inżynier czyta tylko wyciągi z konta;
    -drugi Pan Inzżynier czyta tylko literaturę Giertychopodobną.
    W tych warunkach nie dziwi poparcie dla Putry,który powinien przebywać na sali sądowej,a nie brylować w mediach jako typowy przedstawiciel inteligecji PiS-owskiej. W tym miejscu gorąco pozdrawiam prokuratorów z Rzeszowa : czy zdążycie przed przedawnieniem zapoznać się przynamniej z aktami sprawy oczyszczalni odcieków w Hryniewiczach ? Przypominam,że białostocka prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie grupy Trzymającej Władzę . Czy teraz je umorzy ? A kto zapłaci za zerozeroZiobrowe fanaberie ?
    Gowin kojarzył się z POPiS-em i nie robił nic szczególnego, aby zatrzeć to wrażenie. Jeszcze niedawno wychwalał zerozeroZiobrowe reformy. Jaki więc był sens na niego głosować ?

  28. uchachany 02:47 pod poprzednim wpisem
    Jam człek prosty i nie o niuanse mię chodziło, a o prostą grę słów: koniec-początek. Jak będę przy czasie, to pogadamy o sprawach poważniejszych.
    petardiusz 08:20
    Patrząc na to w ten sposób, zgoda. Ale ja uważam, że wynik mają gorszy, przyjmując za fakt wchłonięcie elektoratu SO i LPR. Dwa lata temu mieli łącznie ok. 46% głosów, a w tym ok. 35% ( PiS+SO+LPR ). Czyli 11% im ubyło. No i jeszcze bonus w postaci odsunięcia PiS od władzy. Zaznaczę od razu, że naiwny nie jestem i nie uważam, że teraz chwyciliśmy Pana Boga za nogi i wszystko gładko pójdzie tak, jak bym sobie życzył.
    Pozdrawiam Was serdecznie.
    R.N.

  29. A gdyby tak zamiast Gowina w Krakowie startował z jedynki Rokita? Czy gdyby wygrał z Ziobrą to miałoby to dla Was jakieś istotne znaczenie? Wg mnie Rokita wiele się nie różni od Ziobry. Po prostu temu politykowi również nie ufam. Potrafię sobie go wyobrazić w szeregach PiS: jak jeździ w pielgrzymki do obiektywnej telewizji i obiektywnego radia na audiencję do Pana Dyrektora by klepać pierdoły o zdrajcach z PO (jak niedawno Gosiu). Potrafię go sobie również wyobrazić jak jest ministrem sprawiedliwości i ręcznie steruje prokuraturą jak Ziobro albo jak zwołuje jedną konferencję za drugą w narcystycznym uwielbieniu do tego co mówi.
    Wydaje się, że nie jest tak bardzo istotne kto z kim wygrał – istotne jest to że Ziobro mógł po tych dwóch latach ministrowania liczyć na tyle głosów ile zdobył.

    Mobisek napisał: „I mam nadzieję, że nareszcie będzie można włączyć telewizor i posłuchać spokojnie rozmawiających ze sobą polityków, a nie zacietrzewionych i obrażających wszystkich dokoła ?TylkoJaMamRację?. Wydaje mi się że to naiwnośc z Twojej strony – przecież wszyscy czołowi politycy PiS weszli do parlamentu i oni NIE ODPUSZCZĄ Platformie – będą ich cały czas krytykować, a przedsmak mieliśmy już we wczorajszym „Teraz My”. Oni nie znikną z tv bo będąc najważniejszą partią opozycyjną zapraszani będą do każdego programu publicystycznego. Wojenki ciąg dalszy. Dla PO teraz naprawdę nastał trudny czas…

  30. 1. Czasami odnoszę wrażenie, że z Jarosławem Kaczyńskim coś jest nie tak. Nie można jednego dnia, w czasie debaty z Tuskiem, skamleć o koalicję POPiS, a zaraz po wyborach mówić, że z nimi nigdy nie. Rozumiem, że dobra polityka to skuteczna polityka, ale wyborcy, czy zwykli obywatele, powinni jednak mieć jasność co do tego, czego wybierana przez nich władza chce.
    2. Rozumiem, że udana debata z Kaczyńskim bardzo PO pomogła, ale nurtuje mnie pytanie, jak potoczyłyby się wybory, gdyby nie medialne zwycięstwo Tuska. Czy gdyby jego nie było, ludzie by się też zmobilizowali do akcji przeciwko PiS-owi? Więc jesteśmy dojrzałym społeczeństwem, czy nie?
    3. Hasło: „zabierz babci dowód osobisty” miało sens. Oczywiscie nalezy szanować starszych i nie zabierać im prawa głosu, ale oni nie potrafią myśleć racjonalnie i przyszłościowo. Byłam w komisji wyborczej na Śląsku i widziałam, jak głosowali starsi ludzie. Głosowali na dziadzia Religę z PiS-u, pomimo że PiS (mowa o Warszawce, oczywiście) skutecznie miesiącami blokował ciekawą i dla Śląska pożyteczną inicjatywę utworzenia wspólnoty śląskich miast. Ale oni oczywiście nic nie czytają i nic ich nie obchodzą dalekosiężne skutki wyborów i to, jaki kraj zostawią młodym w schedzie. A przecież wybory to nie plebiscyt na najsympatyczniejszego misia, tylko wybór pomiędzy nowoczesnością a zacofaniem. Na szczęście jest jeszcze wśród starszych osób wielu wspaniałych i mądrych (vide prof. Bartoszewski), ale to „nieszczęsne” hasło miało jednak jakiś sens.
    Pozdrawiam

  31. A gdyby tak zamiast Gowina w Krakowie startował z jedynki Rokita? Czy gdyby wygrał z Ziobrą to miałoby to dla Was jakieś istotne znaczenie? Wg mnie Rokita wiele się nie różni od Ziobry. Po prostu temu politykowi również nie ufam. Potrafię sobie go wyobrazić w szeregach PiS: jak jeździ w pielgrzymki do obiektywnej telewizji i obiektywnego radia na audiencję do Pana Dyrektora by klepać pierdoły o zdrajcach z PO (jak niedawno Gosiu). Potrafię go sobie również wyobrazić jak jest ministrem sprawiedliwości i ręcznie steruje prokuraturą jak Ziobro albo jak zwołuje jedną konferencję za drugą w narcystycznym uwielbieniu do tego co mówi.
    Wydaje się, że nie jest tak bardzo istotne kto z kim wygrał – istotne jest to że Ziobro mógł po tych dwóch haniebnych latach ministrowania liczyć na tyle głosów ile zdobył.

    Mobisek napisał: „I mam nadzieję, że nareszcie będzie można włączyć telewizor i posłuchać spokojnie rozmawiających ze sobą polityków, a nie zacietrzewionych i obrażających wszystkich dokoła ?TylkoJaMamRację?. Wydaje mi się że to naiwnośc z Twojej strony – przecież wszyscy czołowi politycy PiS weszli do parlamentu i oni NIE ODPUSZCZĄ Platformie – będą ich cały czas krytykować, a przedsmak mieliśmy już we wczorajszym „Teraz My”. Oni nie znikną z tv bo będąc najważniejszą partią opozycyjną zapraszani będą do każdego programu publicystycznego. Wojenki ciąg dalszy. Dla PO teraz naprawdę nastał trudny czas…

  32. Skoro min. Ziobro tak się w Krakowie podoba,
    to niech PiS sprezentuje swojego wodza Krakusom.
    Ciekawe, po ilu miesiącach wsadziliby go „zuruck” do IC Malinowski
    z „one way ticket” do stolicy.
    Bo głosowanie na Ziobrę w Krakowie,
    to zrzucenie na mieszkańców W-wy problemów
    z ministrem o twarzy cherubina.
    Gdzie w Krakowie minister może rozpędzić swoje rządowe BMW
    do prędkości zagrażającej życiu i zdrowiu mieszkańców?
    Przecież nie będzie cyrkulować wokół Sukiennic.
    Z drugiej strony tylko u nas ranny minister
    ma szansę spotkać na izbie przyjęć lekarza,
    którego wprawdzie kazał zamknąć,
    ale którego na szczęście niezawisły sąd
    zdążył przed wypadkiem ministra zwolnić.

  33. Proszę mi wybaczyć grube podejście do sprawy, ale największym sukcesem naszej demokracji w tych wyborach było odesłanie Leppera tam, skąd wyszedł, czyli do chlewa.

  34. Szanowna Pani Redaktor,

    Kraków za tak hańbiące decyzje wyborców powinien być ukarany co najmniej odebraniem praw miejskich…

  35. Kolego Henia spod siódemki! Rzeczywiście lżej oddychać, kiedy już nie trzeba oglądać lepperopodobnych i giertychopodobnych w mediach. Jarosławowi Kaczyńskiemu zawdzięczamy niewątpliwie trzy niepodważane sukcesy PiS-u: zeżarcie Samoobrony, wykończenie LPR i najwyższą frekwencję wyborczą w historii III i IV RP. Chwała mu za to, bo dostawałem niestrawności, oglądając dziwne podrygi Tuska i PO jeszcze 4 tygodnie temu. Na szczęście Tusk w ostatniej chwili poczuł w sobie lwa.

  36. Szanowna Gospodyni. Radość tak wielka, że nie da się o tym pisać. Nie mam Wam Krakusom aż tak za złe tego Ziobro. Będąc tylko posłem nie będzie już tak niszczący dla wymiaru sprawiedliwości, tym bardziej że LiD wprowadził do Sejmu autorytety prawa.
    Wyrazy najwyższego uznania należą się MŁODYM. To oni, dla których nie są ważne kto z kim, po co, na co i dlaczego, 30 i więcej lat temu się zadawał powiedzieli: CHCEMY ŻYĆ w normalnym kraju. Chwała im za pokazanie miejsca w szeregu Jarosławowi.
    Przed PO i Tuskiem trudne zadanie. Nie mogą swoich wyborców zawieść.

  37. Pani Janino, skąd Pani bierze takie zaje… zdjęcia?
    Wydaje mi się, że jak na razie to politycy studzą emocje dziennikarzy. Wczoraj w TVN-24, u red. Rymanowskiego, panowie Zdrojewski i Pawlak, chyba ze trzydzieści razy prostowali słowa prowadzącego, który ze skóry wyłaził, żeby przypisać im jakieś stanowiska. No pełna żenada! Co do panów Macierewicza i Kaczyńskiego. Oni się po prostu wzajemnie nakręcają, jak dwóch nieznośnych łobuziaków z podwórka. Każdy następny numer musi przebić poprzednie.
    Natomiast ostatni miesiąc obecnego rządu, myślę że upłynie w miarę spokojnie. Media zainteresowane są ew. koalicją i tworzeniem nowego gabinetu, więc jakieś nieduże ekscesy pozostaną niezauważone. Prezydent też nie będzie przeszkadzał. Słowami rzecznika już zapowiedział, że zaakceptuje każdy demokratycznie wybrany rząd.
    Teraz słów kilka na temat świadomości rodaków-wyborców i wpływu jaki może to mieć na nadchodzące miesiące, czy lata. W moim mieście ( 45 tys. mieszk. ), wybory wygrał i do sejmu się dostał, poseł który przez ostatnie dwa lata nie zabrał ani razu głosu w parlamencie. Kompletnie nic też nie zrobił dla naszego regionu. Dostał ponad 12 tys. głosów; poprzednio 5 tys. Nawet nieważne jest jaką partię reprezentuje. Chodzi o to, że wybierać trzeba ludzi aktywnych, a takich nie brak, którzy chcą coś zrobić dla wspólnego dobra. A nie bezmyślnie stawiać „x” przy nazwisku, którego właściciel spogląda na nas z każdego muru, słupa czy drzewa.
    Pozdrawiam wszystkich.
    R.N.

  38. Pamietajmy tych misiów mediów IV RP: Sellin, Kotecka, Kruk, Borysiuk, Janke, Magierowski, Sakiewicz, Lichocka, Semka, Lisicki, Gargas, Raczyńska, Karnowscy, Skowroński, Gottesman, Sobala, Targalski, Czabański, Grzelak, Król, Janecki, Gabryel, Strzyczkowski, Urbański, Siwek, Kania. Pewnie niebawem będą chcieli dyskretnie wracać do III RP.

  39. Pamietajmy tych misiów mediów IV RP: Sellin, Kotecka, Kruk, Borysiuk, Janke, Magierowski, Sakiewicz, Lichocka, Semka, Lisicki, Gargas, Raczyńska, Karnowscy, Skowroński, Gottesman, Sobala, Targalski, Czabański, Grzelak, Król, Janecki, Gabryel, Strzyczkowski, Urbański, Siwek, Kania. Pewnie niebawem będą chcieli dyskretnie wracać do III RP.

  40. Uwazam, ze marszalkiem sejmu moglby zostac Bogdan Zdrojewski, polityk z klasa, opanowany, ma predyspozycje do takich funkcji. Pana Komorowskiego pozostawilbym w sejmie jako przewodniczacego klubu parlamentarnego PO, bo jest swietny w dyskusjach, ripostach, dalby sobie rade z nawalnica Kaczynskiego i PiSu. A do rzadu proponowalbym Nistrasa na stanowisko MSWiA (reprezentanta nurtu konserwatywnego w PO) Poza tym jakies kroki w kierunku LiDu (np Zoll czy Onyszkiewicz) a takze PiSu (pani Gesicka lub Kluzik-Rostkowska). Jakie Wy macie propozycje?

  41. Coż Ziobro, wygrał lękką przewagą z Gowinen, coż musię to z komentować
    Dobrze, że jest w sejmie, coz jako minister sprawiedliwości zachowywał się jak dziecko, ale jak nabierze doświadczenia i pokory jako poseł opozycyjny
    to może w póżniejszych latach przydac się, Coż pani Janino porazki się z zdażają, ale ważnie, że PO wygrało, moim zdaniem może jeszcze lepszy wynik by miało jak by o zagrożeniach demokracji PO gadało. Coż a Lid jak czesc z posłów Lidu z Partii Demokratycznej przejdzie do PO to znowu porażka Lidu i lewicy, bo tam są dwa swiaty, ludzi z Solidarności i PPRL, wiec Kwaśniewski nie pomógł bardziej zaszkodził polskiej lewicy. Coz byc politykiem to jednak cięzka praca, a Kwaśniewski to ciężkiej pracy się nie na daję.
    Coż powroty czasami bywają niebezpiecznie.

  42. po pierwsze, Gowin – zgodnie z sondażami – zdecydowanie wygrał w mieście Krakowie. Ziobro miał przewagę jedynie w powiecie ziemskim oraz takich miastach jak Miechów czy Olkusz, które wchodzą w skład krakowskiego okręgu wyborczego. po drugie PO zdecydowanie wygrała jako całość, bo punktowało dla niej kilku kandydatów, a nie jak w przypadku PiSu tylko jeden (drugi Wassermann dostał zaledwie ok. 6 tys. głosów). Generalnie w Krakowie na PO głosowało 47 proc. wyborców, na PiS – 34 proc., a na LiD – niespełna 10 proc. Platforma będzie mieć siedmiu krakowskich posłów, PiS – pięciu, a jednego LiD. poza tym, Platforma Obywatelska zdobyła w Krakowie trzy na cztery miejsca w Senacie. Senatorami nie zostali ani Leszek Długosz, ani Ryszard Legutko z PiS-u.
    jak zatem widać , Gowin poprowadził PO do klarownego zwycięstwa w okręgu krakowskim, wygrał z Ziobrą w Krakowie, de facto zremisował w okręgu. czy to tak źle jak na średnio znanego senatora intelektualistę, który wyborców pozyskuje elegancją i kulturą osobistą, a nie brutalną demagogią? wejście w role polityka ma całkiem dobre i raczej nie można mu zarzucić, że jest nieskuteczny i miękki. myślę również, że wynik ten nie najgorzej świadczy o Krakowianach. dlatego – z całym szacunkiem – ale muszę uznać, że reakcja Pani na wieści z rodzinnego miasta jest, jak na Pani możliwości, wyjątkowo powierzchowna.

    Pozdrawiam

  43. Witam szanowną Panią Redaktor i pozostałych blogowiczów. Wcześniej nie zabierałem głosu (choć czytam wszystkie wpisy od powstania strony), ale z takiej okazji chyba warto.

    To, czego obawiałem się oglądając rządy Kaczyńskich, to że język debaty publicznej nie będzie w stanie powrócić do normy – rozumianej jako pewne elementarne poczucie przyzwoitości wypowiedzi, gdyż ostatnio normą było co innego. Zobaczymy czy PO ucieknie od tego. JK oprócz zawłaszczenia państwa, zawłaszczył również język. Czy PO będzie kulić się pod krzykami o układy i oligarchię? Czekam aż natrętny język urojeń naczelnego stratega odejdzie w zapomnienie i nie będzie kształtował wirtualnej rzeczywistości. Liczę, że krzyki i pohukiwania przestaną być w cenie jako „newsy” i wrócą do łask debaty o podatkach i innych istotnych sprawach społecznych (a nie o tym, kto i gdzie wąsy zgolił). Teraz świętujemy – mam nadzieję, że czas oczywistych oczywistości i semantycznych nadużyć się skończył.

    A co do Krakowa, mojego drugiego miasta (w którym z resztą mieszkam), Zbigniew Ziobro i PiS był tu zawsze w cenie. Miasto to wydaje się być dalej dość konserwatywne, spotyka się tu sympatyków PiS i LPR również i pośród profesorów. Wydaje mi się, że wycofanie się Jana Rokity wyszło na dobre PO w Krakowie. Trudno mi też wskazać kogoś odpowiedniego, kto lepiej zmierzyłby się z ZZ. Z senatora Gowina byłem zadowolony – katolicki publicysta, wyważony człowiek z Krakowa pasował na idealnego kandydata do roli kogoś, na kogo przede wszystkim głosować będą ludzie nie za PO, ale przeciw PiS. Sama PO w Krakowie rzeczywiście jest słaba.

    Liczę że PO, która jest dość lękliwa jeśli idzie o wystawianie się na krytykę (przypinanie łatek PO-SLD, sprzyjanie oligarchom, obrona układu) zabierze się do roboty i będzie ją stać na to, by rządzić i reformować. Jeśli pokażą normalną twarz i zagłuszą pracą histeryczne kwiki o układzie, to początek rozumnej, Polski przyszłości.

  44. Pani Kluzik Rostkowska, niestety, skompromitowała się jakąś parszywą wypowiedzią na temat pani Sawickiej, już po wyborach. Wygląda mi na to, że nadal patrzy w swojego byłego premiera jak w najjaśniejszego guru. Mogła już siedzieć cicho, ale głos wewnętrzny (?) kazał jej plwać. Bez sensu. Pan Sellin wywołuje u mnie dziwne uczucie: mam ochotę siąść i zapłakać. Pan Płażyński gada takie piramidalne głupoty, że mi wstyd, że ja z Gdańska. No, ale znam go dość dobrze, więc nie jestem zaskoczona, z jego energią i refleksem prawdopodobnie myśli że jutro będzie 15 października.
    Politykę czytam od jakich 35 lat, rany boskie, ale Pani bloga od niedawna. Raz się zgadzam, raz nie zgadzam, ale zawsze to miło poczytać rzeczy inteligentne i złośliwe, oraz interlokutorów na poziomie. Dużo chodzę po forach i poznaję tu kilku trollów. Nadal niektórzy podejmują z nimi dyskusje, myślę, że to bez sensu.
    Przyczyny upadku rządów PiS opisywane są szeroko i na ogół prawidłowo. Moim zdaniem zaczął się on, kiedy pan prezydent zameldował panu premierowi wykonanie zadania. Kto miał rozum do myślenia, zaczął go w tym dniu uruchamiać. Serdecznie pozdrawiam Panią oraz prawie wszystkich dyskutantów.

  45. A mnie się wydaje, że największym sukcesem była zmiana języka. W ogóle wydaje mi się, PiS przegrał – a PO wygrało – na poziomie języka. Tak zwane poglądy miały tu mniejsze znaczenie.
    Poloniści używają pojęcia „desygnat”. Mówiąc po ludzku – jeśli mówię „krowa”, to widzę takie łaciate. Jeśli mówię „oligarcha”, „układ” czy co tam jeszcze – nie widzę nic. Przełomomowe znaczenie debaty Tuska z Kaczyńskim wynikało, jak sądzę, ze zderzenia dwóch stylów mówienia. To PiS-owska nowomowa została odesłana do chlewa. Razem z mówcami.

  46. Pani Redaktor, jestem Pani wierna czytelniczka. Czekalam na Pani wpis z niecierpliwoscia albowiem jest Pani dla mnie swego rodzaju wyrocznia, wielkim autorytetem dziennikarskim, swietna publicystka. A to forum wymiany mysli i pogladow nieraz zostalo docenione i nagrodzone. Ten blog to takze dowod, ze my-Polacy potrafimy ze soba rozmawiac.
    Ad rem. Po raz pierwszy z przykroscia musze stwierdzic, ze jestem rozczarowana Pani wpisem. Nie, nie sama analiza powyborcza, bo ta jest niezwykle trafna, rzeczowa i wywazona. Jestem rozczarowana tonem. Oczekiwalam wiekszego optymizmu, bo chyba nie tylko dla mnie, ale dla wielu tutaj zagladajacych -tak moge domniemywac- wynik wyborow byl dlugo oczekiwana radoscia. Mialam wrazenie, ze czas braci K. nigdy sie nieskonczy. Byc moze przez Pani chlodna ocene sytuacji i brak emocji przemawiaja lata doswiadczen na polskiej scenie politycznej. Niejedno Pani juz widziala, niejednego byla swiadkiem. Dla mnie te wybory byly naprawde najwazniejszymi po tych z 1989 roku. Pomijajac juz wynik, sama mobilizacja obywateli zasluguje chocby na cien uznania. Jaroslaw K. mial racje mowiac, ze to bedzie plebiscyt i przegral go.
    Nie skomentowala Pani w ogole wyniku LIDu. Ja rowniez serce mam po lewej stronie i lewica jest mi bliska w bardzo wielu kwestiach spolecznych i ideologicznych (rozdzial Kosciola od Panstwa, kwestia aborcji), natomiast w kwestiach gospodarczych PO jest mi blizsza i to na nia oddalam swoj glos. I PO nie jest do konca moja partia. W zyciu, podobnie jak w polityce nie ma idealow.
    Ciesze sie, ze prezydent Kwasniewski, ktory wg. mnie byl najlepszym prezydentem jakiego mielismy, wzial na swoje barki pelna odpowiedzialnosc za badz co badz -przy tej frekwencji- rozczarowujacy wynik LIDu. Jego zachowanie, sytuacja w Kijowie czy Szczecinie, byly naprawde niestosowne i to znalazlo odbicie w notowaniach LIDu. Roli mediow nie przecenialabym. Powinien jak mezczyzna powiedziec natychmiast i krotko „Kochani, nawalilem, przepraszam”. Po co ta zwloka, po co to oswiadczenie o byciu wolnym czlowiekiem. Mial byc twarza LIDu… Coz, nawet marszalek Borowski ironicznie nazwal ja „morda”. Bolesne, cyniczne, ale dla wielu trafne, jak widac. Dla mnie prezydent Kwasniewski zawsze pozostanie mezem stanu. Errare humanum est.

    Tusk staje niewatpliwie przed trudnym zadaniem i mimo potkniec, i -co tu duzo mowic- braku wiedzy w zasadniczych kwestiach w trakcie debaty z Aleksandrem Kwasniewskim, bede mu kibicowala. Prosze mi wierzyc, nabralam ogromnej wiary i jeszcze wiekszej nadziei, ze spoleczenstwo nie dalo sie otumanic i zmanipulowac.

    Co do wyniku Ziobry, to zdobyl w tych wyborach 164681 glosow, podczas gdy w 2005 r. 120188, ale biorac pod uwage wynik PISu, ktory Jaroslaw K. nazwal sukcesem albowiem PIS zdobyl wieksze poparcie niz w 2005 a sam Jaroslaw K 210 tysiecy glosow w stosunku do 70 tysiecy w 2005, to Ziobro na tej fali wznoszacej powinien dostac 360 tysiecy glosow. Ale tak zwana PISowska matematyka ma podloze propagandowe a nie naukowe i z rzeczywistoscia ma niewiele wspolnego. Ma pani racje oceniajac kandydature Gowina i krakowskie notowania PO bedace ?zasluga Rokity?. Warto odnotowac, ze Nelly Rokita zdobyla w Warszawie ?1% glosow

    PIS przegralo ze swoja wizja a Polacy udowodnili, ze nie tak latwo ich zmanipulowac. Najbardziej oberwie sie poslowi Kurskiemu, jego osobisty wynik na Pomorzu jest porazka i teraz nawet ?ciemnemu ludowi? nie mozna bedzie wcisnac, ze mial dobre intencje, tylko porywczy charakter. Welcome back to III RP. IV nigdy nie bylo, ja przynajmniej nigdy nie przyjelam jej istnienia do wiadomosci.
    Pozostajac z wyrazami szacunku, serdecznie pozdrawiam Pania i wszystkich czytelnikow.

  47. Bardzo wstydzę się za Kraków !
    A może teraz, po wyborze Ziobry, postawić rogatki w Jankach i na Dworcu Centralnym i pytać Krakusików na kogo głosowali ? I stemplować każdego członka „ciemnego ludu” niezmywalną farbą ?

  48. Pani Janino.Dziękuję że są jeszcze tacy dziennikarze jak pani ,pan Żakowski i wszyscy dziennikarze POLITYKI.Dzięki Wam jakoś dało się w tej pisowskiej rzeczywistości funkcjonować.Warto było czekać na piękne czasy i minę przegranego Jarosława.

    PS.Jak czytam dziś lizusowskie komentarze piewców IV RP ,Ziemkiewicza,Zaremby ,Wildsteina,którzy wychwalają Tuska po dniebiosy to mnie mdli

  49. PS z Berlina
    Aby nie było wątpliwości, który Ziobro jest prawdziwym zwycięscą w Krakowie. Cytat za GW: 2007-10-22, ostatnia aktualizacja 2007-10-22 20:08.

    Stanisław Ziobro, nikomu nieznany kandydat Polskiej Partii Pracy, zdobył w niedzielnych wyborach 7978 głosów. Magia nazwiska sprawiła, że zanotował wynik lepszy niż sześciu krakowskich kandydatów PO i PiS, którzy weszli do Sejmu. Pokonał nawet Zbigniewa Wassermanna.

    O tym, że Ziobro z PPP może napsuć krwi Ziobrze z PiS, było wiadomo już w dniu wyborów. Mieszkaniec Miedźnej pod Pszczyną zajmował pierwsze miejsce na liście Polskiej Partii Pracy, której kandydaci znaleźli się na samej górze karty do głosowania.

    Ale oficjalny wynik kandydata PPP przerósł chyba wszelkie oczekiwania: 7978 głosów! To więcej, niż udało się zdobyć takim tuzom krakowskiej polityki, jak koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann (6 478 głosów), szef krakowskiego oddziału IPN Ryszard Terlecki (4 246). Mniej głosów zdobyli również inni kandydaci, którzy weszli do Sejmu: dotychczasowy poseł PiS Andrzej Adamczyk (3 421), Jacek Osuch (2 458), oraz poseł PO Jacek Krupa (7293) i Andrzej Ryszka (7 292) (koniec cytatu).

    Pan Stanisław Ziobro nie został posłem, bo PPP nie przekroczyło wymaganego progu. Czy „przekazał” swoje głosy ministrowi?. w końcu Ziobro to Ziobro. Nie chcę robić sensacji i wietrzyć działania a’la Ziobro (Zbigniew, nie Stanisław) ani rozpętywać wojny polsko niemieckiej (znowu z Berlina) ale ciągle ciekawi mnie fakt, dlaczego jeszcze w poniedziałek po poludniu po przeliczeniu niemal 90% głosów wg. GW i RzP to wcale nie Z. Ziobro prowadził w Krakowie.

    PS-2 (post scriptum, nie play station, to dla chroniących znaki towarowe):
    dzisiaj okazało się też, że inny „dramatyczny zwrot” nastąpił w Łodzi, gdzie uznany do dzisiaj rano za zwycięscę Pan Cezary Grabarczyk (PO) przegrał o 7.200 głosów z Wojciechem Olejniczakiem (LiD). Zwycięstwo Olejniczaka nad Grabarczykiem było sporym zaskoczeniem. Według wstępnych sondażowych wyników pierwsze miejsce należało do Cezarego Grabarczyka z PO. Miał on otrzymać 13% głosów, a liderowi LiD miało przypaść drugie miejsce z 11-procentowym poparciem. Jednak po przeliczeniu wszystkich głosów kolejność się odwróciła i na prowadzenie wysunął się Wojciech Olejniczak, wyprzedzając Grabarczyka o około 7 tysięcy głosów. źródło: GW 2007-10-23, ostatnia aktualizacja 2007-10-23 15:14.

    Siedem tysięcy głosów (z łącznej sumy 51 tys., jakie oficjalnie otrzymał w Łodzi W.Olejniczak to nagły wzrost o 13,7% !!! Łódź nie jst tak ogromna, że nagle ktoś gubi lub znajduje się gdzieś ponad 13% głosów.

    Jak i w przypadku Krakowa zagram znowu advocatus diaboli. A może chodzi o to, by ostatecznie ci z PO nie wygrali aż tak przekonywująco? W Łodzi PiS przepadła z kretesem, no to niech chociaż wygra LiD (nic przeciw LiD z mojej strony) byle nie PO?
    Pachnie mi Florydą i ostatnimi wyborami w USA.

    Pozdrawiam z Berlina

  50. Poprawka 1:
    chodziło mi oczywiście o przedostatnie wybory w USA. Przepraszam!

  51. Pani Redaktor,
    ma Pani zbawienny wpływ na kolegów dziennikarzy. Wieczór wyborczy w „Superstacji” był super. Nawet red. Łętowski wraca do formy sprzed lat, a za „pisiorów” bywał tak denerwujący u Łaszczowej w TVN24 ( i pomyśleć, że u schyłku PRL-u kupowałem „Ład” tylko dla jego felietonów ). A metamorfoza dawnego „Wprostowca” Nowakowskiego, co to się niespodziewanie wyprostował? Istny cud.
    Po wyborach mam nieodparte wrażenie, że rozpoczynamy powrót z niezapowiedzianego wypadu na Białoruś. Mieliśmy tam być kilka dni, zostaliśmy na dwa lata. Wracamy, a przewodnikiem jest PO, która zgrzeszyła namawianiem nas do tej eskapady (Jarucka, Śpiewak, – nie tyle on, co jego hasło, a śpiewak nie był sam, itp). To, niestety, jest gwarancją, że powrót nie będzie łatwy. Ale widać światełko w tunelu. Tusk nie jest z Kongresówki. Tusk jest solidny i nierozmemłany.
    Żal LiD-u. Przegrał zdecydowanie, bo ludzie poszli nie tylko po to by wybierać, ale by BRONIĆ demokracji. A PO zdecydowanie przeważała w sondażach. I ludzie obronili demokrację, często głosując na PO w przysłowiowych rękawiczkach ( świetny pomysł Franków ).
    Jeszcze nie raz zobaczymy nasze przerażające, narodowe mordy ( mordo ty moja ): Jarka co chciał zwędzić demokrację przy pomocy mniej obrotnego braciszka, Putrę co to czasu nie miał by się uczyć, bo rodził dzieci, ale poucza najwyższe prawne autorytety, Ziobrę, podsłuchiwacza i sfrustrowanego gamonia od sprawiedliwości, Kuchcińskiego, co jednego zdania poprawnie sklecić nie potrafi, pajaca Cymańskiego, awanturnika Brudzińskiega, kłamliwego Dudzinskiego, cynicznego Kurskiego i madonnę PiS Szczypińską, żywcem wyjętą z mydlanej opery.
    Ba, zobaczymy jeszcze Rokitę z jego przepyszną żoną w kapeluszu ale bez głowy, Saryusza-Wolskiego specjalistę od pierwiastka, Sikorskiego speca od durnowatych porównań ( bałtycki rurociąg – pakt Ribbentropa z Mołotowem ), Gowina co poparł Pawkę Morozowa w wyborach samorządowych w Krakowie itp. itd.
    Ale światło w Tunelu JEST. Polska i Polacy znowu mają szansę.

  52. Pozdrawiam i pragnę podzielić się swoim entuzjazmem. Od dwóch dni z synem żyjemy w euforii. Napewno PIS będzie urządzał chece, ale wobec większości parlamentarnej chyba będzie to bez znaczenia. Po tak dramatycznym podziale społeczeństwa nie będzie łatwo. Ale będzie władza używająca szlachetnego języka w dobrych celach. Jestem prawnikiem i bardzo chcę aby dramaty rozgrywały się w sądzie, a nie na konferencjach prasowych. Liczę na rozliczenie prokuratorów, cba, bezwzględnie śmierci Barbary Blidy. Jestem też praktukującym katolikiem, ale nie chcę więcej widzieć i słyszeć Rydzyka. Kościół też powinien się rozliczyć za stawianie wiernych w niezręcznej sytuacji. Dość polityki na Jasnej Górze. Serdecznie pozdrawiam

  53. Ja pamiętam Sellina, jak przed wyborami walił się w piersi, że nigdy zawłaszczenie, że ma listę 60 znakomotych osób, z której to listy będą wybierani członkowie KRRiT…

    A co do poraźki PiS-u, to nasz Kaczyński Ważniejszy odkrywczo dziś powiedział, że to był błąd demokracji… to zwycięstwo Platformy… Jak klasy te rządy nie miały żadnej – tak i się bez klasy kończą

    Ukłony

  54. Szanowna Pani Janino!
    Nie trzeba się wstydzić za Kraków. Wyjaśniają to jkfish (godz. 14:21), który zwraca uwagę na to, że ?głosujący na PO często głosowali na innych kandydatów niż Gowin? i pothkan (godz. 14:42), zauważając, że ?podane wyniki dotyczą całego okręgu (czyli wraz z wioskami pod miastem, Olkuszem itd.)?. Uważam, że to już nie ten sam Kraków, w którym w najstarszej polskiej uczelni, na Uniwersytecie Jagiellońskim studenci obrzucili jajkami Ministra Szkolnictwa Wyższego, wywodzącego się z niesłusznej ideologicznie opcji politycznej. Z moich obserwacji ? warszawianina z urodzenia ? Kraków przestał być azylem wstecznictwa politycznego i obyczajowego. Wydaje mi się, że PO wystawiła w Krakowie na pierwszym miejscu na swej liście nie tego kandydata, który cieszył się największą sympatią jej elektoratu. Co też chyba należy krakowianom ? zwolennikom PO zaliczyć na plus.
    Szanowny robercie (godz. 12:54)!
    Też uważam te wybory za przełomowe, ponieważ większość Polaków wypowiedziała się przeciwko powrotowi do PRL-bis ? państwa policyjnego, w których rozbudza się nienawiść między Polakami. Uważam jednak inaczej niż Ty, że od 1989 roku w Kraju zdarzyło się znacznie więcej niż ?burzliwy okres Millera i przesilenie Kaczyńskiego?. Sądzę, że nie należy zapominać:
    – Sejmu ?kontraktowego? i jego pożytecznej działalności oraz pierwszej reformy Balcerowicza, która utorowała drogę gospodarce rynkowej w Polsce, chociaż bardzo dużym kosztem pauperyzacji i upokorzenia znacznej liczby Polaków, w tym pracowników PGR i ich Rodzin. Stworzyło to pole do działania populistom różnej maści.
    – ?Wynegocjowania? na klęczkach konkordatu przez rząd Suchockiej, co wraz z wprowadzeniem do szkół religii przez rząd Mazowieckiego wprowadziło Polskę na drogę państwa wyznaniowego.
    – Pierwszych rządów lewicy i ludowców, które mimo zgrzytów wprowadziło Kraj na drogę przyśpieszonego rozwoju gospodarczego i poprawy poziomu życia wielu Polaków (znaczne ograniczenie bezrobocia).
    – Klęski lewicy i ludowców w wyborach, jako ?nagrody? za dobre rządzenie, na skutek zaangażowania kleru w cichą propagandę wyborczą.
    – Zwycięstwa AWS w wyborach, utworzenia koalicji z UW, wychłodzenia gospodarki przez Balcerowicza, które doprowadziło polska gospodarkę do upadku, spowodowało lawinowy wzrost bezrobocia, w wyniku czego finanse państwowe były blisko katastrofy.
    – Przehandlowania do NBP przez UW twórcy ?sukcesu? gospodarczego Polski za cenę poparcia budżetu przez nią budżetu.
    – ?Klepnięcia? konkordatu przez Sejm, w którym większość miały AWS i UW, co oddaliło szansę na świeckość naszego Państwa i spowodowało dalszą jego klerykalizację, trudną obecnie do powstrzymania.
    – Powtórnych rządów lewicy, które wprawdzie uchroniły polską gospodarkę i finanse państwa od upadku, kosztem zmniejszenia i tak już mizernych w stosunku do krajów UE świadczeń społecznych oraz wyjątkowo zły styl tych rządów, który doprowadził kaczystów do zwycięstwa wyborczego.
    Zdarzyło się też wstąpienie Polski do NATO i UE, oraz inne sukcesy Polski w polityce zagranicznej. Te wydarzenia nie mogą uchodzić pamięci ani elektoratu ani rządzących. Sadzę, że wnioski z tych wydarzeń powinien wyciągnąć Donald Tusk i jego ekipa, aby nie doprowadzić do powrotu kaczystów do władzy. Oczywiście moje wyliczenie jest uproszczone.
    Drogi Waldemarze (godz. 14:44)!
    Cenne jest Twoje spostrzeżenie o zasługach burleskowej Nelly dla PO i całej polskiej sceny politycznej. Czy nie sądzisz, że Donald T. powinien ją za to w rękę pocałować? Do Twych wspomnień o bogobojnym Selinie dodam moje wspomnienie jego twierdzenia, że nagość nie mieści się w cywilizacji łacińskiej, wygłoszone w ramach jego walki ideologicznej o ?moralność? mediów.
    Szanowny Kolego Henia spod siódemki (godz. 15:27)!
    ?Uwalenie? Leppera, to sukces, jednak chyba nienajważniejszy. Odeszli też w niebyt polityczny Giertych i Marek Jurek ? uczciwy inaczej były Marszałek Sejmu, chyba najbardziej oszołomiony religijnie polityk RP, a wraz z nim posłowie Piłka i Zawisza. To też duży ale uboczny sukces tych wyborów.
    Pozdrawiam Panią Gospodynię i wszystkich blogowiczów.
    PS. Czy nie warto podyskutować na temat różnic między pojęciami ?konserwatyzm? a ?wstecznictwo?? Pierwsze z nich ma wydźwięk uważany na ogół za pozytywny, drugie z pewnością negatywny. Ciekawe, że ?postępowość? to pojęcie pozytywne i nie ma swego negatywnego odpowiednika, chociaż forsowanie postępowych rozwiązań, nieodpowiednich do sytuacji, jest tak samo szkodliwe jak wstecznictwo. Ta myśl naszła mnie w związku z ujawnieniem się skrzydła konserwatywnego w PO.

  55. pozdrowienia dla gdańskich i krakowskich wyborców z Twierdzy POznań.

  56. W przejściu podziemnym między Dworcem PKP, a Teatrem Slowackeigo ktoś po stanie wojennym napisał słowa, których nikt nie zamazywał, bo tyle prawdy i mocy w sobie miały. Dzisiaj wypadałoby po wpisach „wykształciuszków” napisac to samo…”witajcie kmioty ze stolicy”

  57. Szanowna Pani Janino!
    Nie trzeba się wstydzić za Kraków. Wyjaśniają to jkfish (godz. 14:21), który zwraca uwagę na to, że ?głosujący na PO często głosowali na innych kandydatów niż Gowin? i pothkan (godz. 14:42), zauważając, że ?podane wyniki dotyczą całego okręgu (czyli wraz z wioskami pod miastem, Olkuszem itd.)?. Uważam, że to już nie ten sam Kraków, w którym w najstarszej polskiej uczelni, na Uniwersytecie Jagiellońskim studenci obrzucili jajkami Ministra Szkolnictwa Wyższego, wywodzącego się z niesłusznej ideologicznie opcji politycznej.
    Z moich obserwacji ? warszawianina z urodzenia ? Kraków przestał być azylem wstecznictwa politycznego i obyczajowego. Wydaje mi się, że PO wystawiła w Krakowie na pierwszym miejscu na swej liście nie tego kandydata, który cieszył się największą sympatią jej elektoratu. Co też chyba należy krakowianom ? zwolennikom PO zaliczyć na plus.
    Szanowny robercie (godz. 12:54)!
    Też uważam te wybory za przełomowe, ponieważ większość Polaków wypowiedziała się przeciwko powrotowi do PRL-bis ? państwa policyjnego, w których rozbudza się nienawiść między Polakami. Uważam jednak inaczej niż Ty, że od 1989 roku w Kraju zdarzyło się znacznie więcej niż ?burzliwy okres Millera i przesilenie Kaczyńskiego?.
    Sądzę, że nie należy zapominać:
    – Sejmu ?kontraktowego? i jego pożytecznej działalności oraz pierwszej reformy Balcerowicza, która utorowała drogę gospodarce rynkowej w Polsce, chociaż bardzo dużym kosztem pauperyzacji i upokorzenia znacznej liczby Polaków, w tym pracowników PGR i ich Rodzin. Stworzyło to pole do działania populistom różnej maści.
    – ?Wynegocjowania? na klęczkach konkordatu przez rząd Suchockiej, co wraz z wprowadzeniem do szkół religii przez rząd Mazowieckiego wprowadziło Polskę na drogę państwa wyznaniowego.
    – Pierwszych rządów lewicy i ludowców, które mimo zgrzytów wprowadziło Kraj na drogę przyśpieszonego rozwoju gospodarczego i poprawy poziomu życia wielu Polaków (znaczne ograniczenie bezrobocia).
    – Klęski lewicy i ludowców w wyborach, jako ?nagrody? za dobre rządzenie, na skutek zaangażowania kleru w cichą propagandę wyborczą.
    – Zwycięstwa AWS w wyborach, utworzenia koalicji z UW, wychłodzenia gospodarki przez Balcerowicza, które doprowadziło polską gospodarkę do upadku, spowodowało lawinowy wzrost bezrobocia, w wyniku czego finanse państwowe były blisko katastrofy.
    – Przehandlowania do NBP przez UW twórcy ?sukcesu? gospodarczego Polski za cenę poparcia budżetu przez nią budżetu. – ?Klepnięcia? konkordatu przez Sejm, w którym większość miały AWS i UW, co oddaliło szansę na świeckość naszego Państwa i spowodowało dalszą jego klerykalizację, trudną obecnie do powstrzymania.
    – Powtórnych rządów lewicy, które wprawdzie uchroniły polską gospodarkę i finanse państwa od upadku, kosztem zmniejszenia i tak już mizernych w stosunku do krajów UE świadczeń społecznych oraz wyjątkowo zły styl tych rządów, który doprowadził kaczystów do zwycięstwa wyborczego.
    Zdarzyło się też wstąpienie Polski do NATO i UE, oraz inne sukcesy Polski w polityce zagranicznej. Te wydarzenia nie mogą uchodzić pamięci ani elektoratu ani rządzących. Sądzę, że wnioski z tych wydarzeń powinien wyciągnąć Donald Tusk i jego ekipa, aby nie doprowadzić do powrotu kaczystów do władzy. Oczywiście moje wyliczenie jest uproszczone.
    Drogi Waldemarze (godz. 14:44)!
    Cenne jest Twoje spostrzeżenie o zasługach burleskowej Nelly dla PO i całej polskiej sceny politycznej. Czy nie sądzisz, że Donald T. powinien ją za to w rękę pocałować? Do Twych wspomnień o bogobojnym Selinie dodam moje wspomnienie jego twierdzenia, że nagość nie mieści się w cywilizacji łacińskiej, wygłoszone w ramach jego walki ideologicznej o ?moralność? mediów.
    Szanowny Kolego Henia spod siódemki (godz. 15:27)!
    ?Uwalenie? Leppera, to sukces, jednak chyba nienajważniejszy. Odeszli też w niebyt polityczny Giertych i Marek Jurek ? uczciwy inaczej były Marszałek Sejmu, chyba najbardziej oszołomiony religijnie polityk RP, a wraz z nim posłowie Piłka i Zawisza. To też duży ale uboczny sukces tych wyborów. Pozdrawiam Panią Gospodynię i wszystkich blogowiczów.
    PS. Czy nie warto podyskutować na temat różnic między pojęciami ?konserwatyzm? a ?wstecznictwo?? Pierwsze z nich ma wydźwięk uważany na ogół za pozytywny, drugie z pewnością negatywny. Ciekawe, że ?postępowość? to pojęcie pozytywne i nie ma swego negatywnego odpowiednika, chociaż forsowanie postępowych rozwiązań, nieodpowiednich do sytuacji, jest tak samo szkodliwe jak wstecznictwo. Ta myśl naszła mnie w związku z ujawnieniem się skrzydła konserwatywnego w PO.

  58. Czy to poczatek konca braci Kaczynskich?
    PiS byl do tej pory popierany jako ugrupowanie zwycieskie i skuteczne.
    Jako lider Polski prowincjonalno-ksenofibcznej przejal elektorat radiomaryjny i lepperski.
    tak jak PO zgarnela wiele glosow „antypisowskich” oslabiajac tym samym LiD, a pewnie takze po trosze PSL, tak w glosowani na PiS skumulowaly sie glosy postPRLowskie.
    PiS przegral. Kaczynski stracil nimb niepokonanego wielkiego stratega.
    Byc moze wyborcy LPR i Samoobrony wroca do swoich przywodcow.
    Skoro Kaczynski nie dal zwyciestwa, to po co na niego glosowac?
    Czy nie lepiej jednak wesprzec Marka Jurka?
    Czy o. Rydzyk wybaczy porazke?
    Obawiam sie, ze za wczesnie postawion krzyzyk na Giertychu. Przypuszczam tez, ze odrodzi sie Lepper.
    Obwieszczenie smierci politycznej tych panow nadeszlo chyba przedwczsnie. Kiedys zreszta juz grzebano Kaczynskich. Niemcy maja przyslowie: die Totgesagten leben langer (Ci, o ktorych sie mowi, ze zmarli, zyja dluzej).

    Bardzo jestem ciekawy czy Kaczynski po batach bedzie mial dosc sily, zeby soje ugrupoanie dalej trzymac zelazna reka, dalej przekonaywac, ze jest wodzem zwycieskim, czy jednak wyborcy podcieli mu skrzydla.
    Kiedy zwyciezal pretorianie byli mu gotowi wybaczyc bardzo wiele. Czy rownie silnie beda wierzyc w wodza, ktory przegral?

    Swoja droga chyba Kaczynski nie spodziewal sie, ze werbujac Nelly Rokite zrobi Tuskowi ogromny prezent. Przedtem Tusk bal sie glosniej odezwac ze wzgledu na cien Jana Rokity, ktory strasznie grymasil i powodowal pekniecia na wizerunku PO tym samym podwazajac zaufanie do lidera partii. PiS werbujac Rokite do siebie myslalo, ze powiekszy ryse na wizerunku PO. Tymczasem Tusk otrzasnal sie z cienia Rokity. Pokazal, ze jest prawdziwym liderem PO (do tej pory byl tylko przewodniczacym) i z wielka determinacja przy wsparciu calej partii walczyl o zwyciestwo.

    Teraz wyszlo na to, ze Kaczynscy sie zblaznili stawiajac na Nelly (zdobyla mniej glosow w Warszawie niz np. Rychu Kalisz). Czy wierni do tej pory zolnierze, zawsze gotowi wybaczyc wpadki swemu wodzowi, dopoki byl zwycieski, wybacza i to?

    Kiedys Kurski zapowiadal, ze nikt, ktoo sie dla PiS wykrwawial nie moze zostac na lodzie. A w Warszawie Karski czy Poncyliusz pracujacy od dawna dla partii zostali odsunieci na dalsze miejsca, tylko po to, zeby znalazlo sie miejsce dla kaprysu Kaczynskiego – dla Nelly Rokity – najwiekszego byc moze bledu taktycznego wodza.

  59. Czy moze mnie ktos oswiecic dlaczego PO wspomina zaproszeniu Rokity do rzadu? Co Rokita ma do zaoferowania poza dowcipnymi uwagami i obnoszeniem sie ze swoja narcystyczna osobowoscia? Czy naprawde brak im innych, zdolnych do rzadzenia, a bardziej odpowiedzialnych politykow?

    Czy Platforma nie widzi, ze osobowosc liderow partii bardzo wplywa na jej wizerunek? To dzieki temu, ze Tusk pokazal sie jako przywodca w debacie z Kaczynskim , ludzie uwierzyli, ze moze warto na niego glosowac. Przez watpliwosci co do Tuska wielu nie zamierzalo na nich glosowac. Niech to teraz staraja sie utrzymac, to wielki kapital.
    Po co im Rokita ze swoja nieobliczalna Nelly?

  60. Zapomniałam dopisać, że za Pani pośrednictwem gratuliję przenikliwości Pana Jacka Żakowskiego. Podzielam pogląd, że Tuskowi dobrze zrobiło pozbycie się Rokity. Bardzo blokował PO. Nie chcę też słyszeć o jakimkolwiek mariażu z PIS.

  61. mam nadzieję, że PO mocno weźmie w garść PSL – w końcu mają alternatywę – LiD chętnie da się dobrać do koalicji. Oczywiście koalicja będzie z PSL, ale niech ludowcy poczują bat nad zadem 😉

  62. Zaskakująca lecz budująca wiadomość nadeszła z Podlasia – senatorem został Włodzimierz Cimoszewicz. Po dwóch latach faktycznej nieobecności w polityce i braku poparcia ze strony SLD ( a później LiD-u). Czyżby początek jego nowej, politycznej drogi? Drogi do prezydentury? Oby!!!

  63. Pani Janino – Ziobro wygral nie w samym Krakowie ale w okregu krakowskim, na ktory skladaly rowniez sie podkrakowskie miasteczka jak Chrzanow, Wieliczka itd.

    W okregu Krakow Ziobro przegral. Niestety wczoraj RMF troszke pomylilo faktu i informacja poszla w Polske. Zatem chcialem sprostowac. 🙂

  64. Ciągle nie mogę ochłonąć po wygranej zero zero Z. w moim Krakowie. W młodości mieszkałem tam, rodzina mojej Matki to ród wielce zasłużony dla tego miasta, do dziś żtje tam tam moja siostra. Świetnie znam poglądy krakowskich „strasznych mieszczan” niemiłosiernie wyśmiewanych przez pisarzy i poetów.
    Mimo wszystko, komunikat o nieznacznej (ktoś powiedział, że nie ma nieznacznej wygranej, można wygrać o setne sekundy) p. Ziobry był dla mnie pewnym szokiem. Prawda, nie startował słynny Rokita, o ile się orientuję nie jest on idolem krakusów.
    Wydaje mi się, że dziesiątki tysięcy krakowskiej młodzieży studenckiej, pracującej i bezrobotnej nie potrafiło się poprostu zorganizować. Przykładem może być Warszawa, tam prawie wszyscy, babcie też poszli głosować zdopingowani przez SMS i internet. Jest to ważny przyczynek do nauki o społeczeństwie obywatelskim, wart specjalnych badan.
    Na pocieszenie krakusom przyznam, że chociaż czuję się „galicjuszem” mieszkam na Podkarpaciu gdzie PiS święcił prawdziwy tryumf.

  65. Idąc na wybory miałam na myśli nie tylko zmiany polityczne,ale też takie, które w prawie nizauważalny sposób,ale jednak niszczyły przestrzeń życia publicznego.Zdemolowana radiowa TRÓJKA,DWÓJKA nawet nie wiem jaka jest,bo odebrano częstotliwość i na moim terenie nie jest słyszalna,TVP KULTURA po zmianach nie do poznania,rozmowy bardzo ciekawe mogę powiedzieć,tylko że były.Rzepa co z tą gazetą porobiono,az strach myśleć i to w tak krótkim czasie.Tęsknię zwłaszscza za dodatkiem sobotnio-niedzielnym.Czy możliwa jest naprawa w tej przestrzeni z naiwnoscia będę na nią czekała bo przecież cuda si zdazają.Pozdrawiam serdecznie Ola.

  66. Pani Janino,

    mogl to byc Krakow, moglo byc kazde inne miasto. Nie ma co rwac koszuli nad wygrana Ziobry, zwlaszcza ze to pyrrusowe zwyciestwo, Ministrem juz nie bedzie, a jesli naprawde rusza komisje badajace ciemne sprawy prawno-polityczne uknute przez PiS, to byc moze posel Ziobro nie nacieszy sie dluga swoim mandatem poselskim.

    Nie ma co silic na analizy socjologiczne i badac dlaczego akurat Krakow, dlaczego akurat Ziobro. W koncu gdzies te 31% glosow musialo zostac oddanych, prawda ?

    Lepiej cieszmy sie, ze po przystawkach pisowskich zostalo tylko niemile wspomnienie niestrawnosci. „I wyl be baak” – powiedzial Lepper w stylu Arnolda, ale osobiscie smiem watpic, ze to nastapi. Dla Leppera wyborcy zadzialali ja zbiorowy Terminator „Hasta la vista, Jedrek”. Podobnie z Giertychem i jego otoczeniem. Byc moze to sygnal, ze nadszedl zmierzch burzliwego okresu przejsciowego, ktory pozwolil wyplynac na powierzchnie roznym szumowinom politycznym.

    Ogolnie nie jest zle i uwazam wynik wyborow za bardzo pozytywny. Jestem zwolennikiem dzialania etapami. Pierwszym z nich bylo odsuniecie Kaczynskiego i PiS-u od wladzy. Teraz przyszla kolej na etap kolejny. Cieszy mnie wstepna zapowiedz rozmow o ewentualnej koalicji PO-PSL. Naprawde rysuje sie szansa, ze bedzie lepiej niz dotychczas. Mozna powiedziec, ze po rzadach Kaczynskiego tylko moze byc lepiej, a wiec to zadne osiagniecie, ale nie trzeba zapominac, ze PiS w podwojnej opozycji (Sejm i prezydent) nadal bedzie przypominac o sobie. I dobrze. Mam nadzieje, ze fakt ten podziala mobilizujaco na rzadzacych.

    POzdrawiam,

    Jacobsky

  67. Nie obrażajcie się na Kraków! W mieście Krakowie PO zdobyło 52,57 proc. głosów w Krakowie, a kandydaci PiS – 31,44 proc. Dane dla całego okręgu (czyli razem z powiatami) to odpowiednio 47,35 proc i 34,43 proc. (dane za gazeta.pl)

  68. Droga Pani Janino.
    Ogromna radość czytać Pani blog i zdroworosądkowe a często wnikliwe i bardzo mądre wypowiedzi komentatorów.
    Ja dzisiaj w sprawie p. Romaszewskiego, nie wiem co się dzieje z ludźmi ale to co wyczynia ten człowiek to coś nieprawdopodobnego, żebrze o każde stanowisko a to prezesa NIK-u, na które sam się zgłasza, a to marszłka Senatu, nie udało się znów więc jego wściekłość i nienawiść do wszystkich będzie nieukrywana i ogromna. Następni niedouczeni jak p. Putra ale zawsze najmądrzejszy czy dukający bełkotliwie Kuchciński, błyskotliwy jak sztuczne lusterko Karski, p. Gsiewski / ten chociaż pracowity /, p. Cymański jak błazen i jeszcze p. Szczypińska / piędziesięcioletnia dzierlatka / i jeszcze ten pyskaty marynarz co ze zdenerwowania jak go widzę i słyszłę nie mogę zapamiętać nazwiska. Ludzie czy Kaczyńscy nie widzieli kogo wystawili na pierwszą linię walki o władzę, jestem szczęśliwa,że oni przegrali ale kompletnie nie mogę zrozumieć wodzów.Współczuję p. Tuskowi, to będzie ogromna odpowiedzialność, dostał olbrzymi kredyt zaufania szczególnie od młodych ludzi i nie wolno go zmarnować i zawieźć ich. Życzę mu żeby udało się stworzyć odpowiedzialny Rząd. Mam także nadzieję,że nie otoczy się bałwochwalcami bo będzie to samo co dotąd / no i coby jakiś następny Ziobro się nie trafił /. Nadziei mam mnóstwo, czy znów spadnę na beton?!
    Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
    / ….a z Rokitą to jednak straszny obciach / i zgadzam się z kolegą Henia spod siódemki.

  69. Przepraszam, za wielokrotne wpisanie przydługiego komentarza ale to jest wina systemu, który najpierw odmawia wpisania tekstu przeniesionego z dokumentu Microsoft Word a następnie podczas wpisywania tekstu ręcznie łaskawie jednak włącza tekst przeniesiony.
    Proszę programistów POLITYKI o pozostawienie ostatniego mojego wpisu ręcznego, w którym zostały zachowane właściwe znaki i o usunięcie poprzednich, zniekształconych przez program. Oczywiście, jeżeli to możliwe.

  70. Swej radosci dałem juz wyraz na blogu p. Passenta. No coż, powtarzam się.
    Wszystko rozgrywa się zgodnie z planem maximum, jaki propaguję tu od poczatku 2007r.:
    -przedterminowe wybory,
    -koniec PIS-u,
    -przyjecie traktatu europejskiego.
    Wszystko załatywione w 100%. Taka jest logika procesu dochodzenia do liberalej, europejskiej demokracji. Nawet w Polsce. D. Tusk spisał sie lepiej niz myslałam. Musiał zostać ostro zmotywowany przez liderów europejskich, wiec wziął sie do roboty. Teraz trzeba konsekwentnie, systematycznie i bardzo twardo robic swoje. Chłopcy z PO czuja dobrze o co graja i nie odpuszczą. Robia wrazenie zgranego teamu. Na razie to dobry prognostyk. Kaczyńscy pękną, jak sądze za 3-6 miesiący. PO musi m.in.powołac śledcze komisje sejmowe, twardych min.s.zagr. /np. Wolskiego/ i mon-u, którzy przeorają ten ugór i zepchnie ambicje prezydenta na Hel. Wazny bedzie budzet prezydencki /jako podpora działalności dla Jarka/. Przydałoby sie obciąc go o jakies 60%. Dla przypomnienia: dzisiaj wywalane jest 0,5 mln pln dziennie. Królowa angieleska ma budztet 40 mln funtów- to dla porównania. Okazało sie, ze z braćmi trzeba grać bardzo ostro. Debata to potwierdziła. Ten typ ludzi jest wyjatkowo strachliwy, jeśli sie go zepchnie do obrony. Nowy premier /wsparty lojalnym i zdetrminowanym teamem w kraju i za granicą/ ma zyciowa szanse, zwłaszcza że juz się przetarł w bezposrednim zwarciu. Teraz musi ponownie prezydenta/premiera lekko „przyflekować”. W sumie to powinna byc raczej kaszka z mlekiem. Prawo i racja są po stronie rządu.
    Reasumujac:
    1. mlode pokolenie włacza sie nieodwołanie i zaczyna powaznie wpływac na kształt polityki-widoczny koniec ery post-okrągłowstołowców,
    2.europa górą – walec decyduje o naszym losie i dobrze,
    3. kosciół sie odrydzykowuje – vide wypowiedź Nycza,
    4. Tusk ma szansę zycia, jakiej nie miał nikt.. Moze z pomoca Angeli i Sarco zbudowac polska CDU i rządzić przez lata jak Adenauer lub Kohl/brak widocznej konkurencji na najblizsze 8 lat/
    5. Kaczyńscy beda chcieli zepsuć co sie da i jak sie da. trzeba na zimno ich wypunktować do bólu i za pół roku spokój. Jarek z kotem na emeryturze, a Lech na Helu bawi sie muszelkami.
    6. O Krakowie. Dla mnie warszawiaka od wieków Kraków był zawsze dziurą i zaściankiem europy, więc sie nie dziwie, że wybieraja bezrozumnie. Mają chyba ze 100 kościołów i tysiące latających po mieście facetów w sukienkach. Jedyny taki obrazek w Europie. Dobrze chociaz ,ze ten geniusz krakowski Rokita zniknął. Prosze sie nie obrazać – to jest mój feetback i ocena subiektywna, ale znam kraków i krakauerów od kilkudziwesięciu lat nieźle. Zawsze mieli te kompleksy mimo, że UJ, Piwnica, Stary Teatr, Miłosz, Szymborska i takie tam inetelektualne pierdułki. Fakt jest faktem: „Pan Radca mysli, rachuje krysli…” itd. jak pisał Boy. Nic się nie zmieniło od 100 lat i tak musi juz byc.

    pozdrawiam optymistycznie

  71. Pięc milionów ludzi czyli elektorat PiSu jest w stanie rozwalic każdą klikę i każdy rząd. To wielka siła. Wszystkie gazety i media, które tak jak dotychczas będą antypisowskie stracą, jeśli będą podlizywac się Tuskowi. Byc w opozycji jest łatwo. Rządzic trudno. Tusk nie nadaje się na premiera, ale nikt z tu piszących tego nie dostrzega. Prędzej zostałby prezydentem, bo dłużej by spał wasz gwiazdor. Naiwnośc i zakłamanie wukształciuszków jest przeogromne. Czy w prywatnej firmie ktoś zatrudniłby takich mydłków jak Tusk na stanowisku prezesa? Nie. Bo nie gwarantowałby dyscypliny i zysków. Polski naród głosując na Donalda głosował de facto za niedojrzałością. Czyli Polish Banana Republic was born?
    „oj, naiwni, naiwni, naiwni jak dziecko we mgle”

  72. A teraz dla wielbicieli Sawickiej i PO kataryna – najlepsza blogerka, pisząca o manipulacji Gazety Wyborczej na którą inne media się nabrały…nawet Olejnik dzisiaj..

    „W ostatnim wpisie przytoczyłam obszerne cytaty z „taśmy Sawickiej”, pojawił się tam między innymi wątek szpitala górniczego KGHM:

    Beata Sawicka: Będzie oferta, będzie propozycja, będzie wprowadzenie, porozmawiamy o tym, co być może będzie w przyszłości, zaproszę was, pogadacie, oni powiedzą co można, jaki biznes, a wy określicie czy to jest fajne czy nie. Jest taki, dla przykładu, szpital górniczy, na przykład, przy KGHM-ie, ja już dzisiaj wiem, że ten szpital będzie prywatyzowany, świetnie wyposażenie kardiologiczne, świetny zespół lekarzy. To jest zakład pracy, funkcjonuje jak ta lala.

    Zareagował Jan Pospieszalski wpisem „Małe uzupełnienie wpisu Kataryny”, w którym zwrócił uwagę na rzekomy błąd w rozumowaniu Sawickiej:

    Jan Pospieszalski: Dzis gazety donoszą że szpital KGHM od dawna jest sprywatyzowany więc choćby w tym jednym wątku racja mają ci obrońcy PO, którzy twierdzą że Sawicka to mitomanka.

    Faktycznie, Gazeta Wyborcza w artykule o niepozostawiającym miejsca na wątpliwości tytule „Miedziowy szpital nie jest na sprzedaż” próbowała przekonywać, że Sawicka nie wiedziała co mówi bo szpital jest od dawna prywatny, co natychmiast podchwyciły zgodnie wszystkie media i w ten sposób sprawa szpitala KGHM została uznana za niebyłą a Sawicka za mitomankę. Czy słusznie? Niewykluczone, że Sawicka jest mitomanką (choć słuchając tłumaczeń o tym, że chciała się tylko popisać przed rozmówcą przypomina mi się tłumaczenie Rywina, pamiętacie słynny „blef biznesowy”?) ale odkrycie Gazety wcale tego nie dowodzi. Bo co właściwie ustaliły dziennikarki? Oto obszerny fragment:

    Gazeta Wyborcza: Oskarżona o korupcję posłanka Beata Sawicka mówiła agentowi CBA o rychłej prywatyzacji „szpitala górniczego działającego przy KGHM”. Tymczaserm od dawna jest on niepublicznym ZOZ-em. Szpital ten miał być – zdaniem CBA i PiS – dowodem „prywatyzacyjnych planów PO”. (…) Tyle że „szpital górniczy przy KGHM-ie” nie będzie prywatyzowany, bo jest prywatny. Miedziowe Centrum Zdrowia w Lubinie powstało 11 lat temu. W stu procentach należy do KGHM Polska Miedź SA, spółki akcyjnej kontrolowanej przez skarb państwa. (…) To jedna z najlepszych placówek medycznych na Dolnym Śląsku. W ubiegłym roku wypracowała 600 tys. zł zysku. (…) W jej skład wchodzi nowoczesny, dobrze wyposażony szpital w Lubinie, trzy przychodnie specjalistyczne i ogólne w Legnicy, Głogowie i Lubinie, zakład rehabilitacji leczniczej oraz Miedziowe Centrum Medycyny Pracy. W regionie znany jest zwłaszcza ze świetnej kardiologii i wysokiej klasy sprzętu diagnostycznego. Uchodzi za dobrego pracodawcę, zatrudnia 600 osób i kusi lekarzy wysokimi, nawet kilkunastotysięcznymi zarobkami. W ostatnim czasie wielu specjalistów przeniosło się tam z zadłużonego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy. MCZ może się dynamicznie rozwijać, bo dostaje pieniądze nie tylko z NFZ, ale i od właściciela – KGHM. Na zakup cyfrowego RTG, USG i aparatury endoskopowej Polska Miedź przeznaczyła niedawno 4,3 mln zł.

    Gazeta w zasadzie potwierdza to co o szpitalu mówi Sawicka – „świetne wyposażenie kardiologiczne, świetny zespół lekarzy. To jest zakład pracy, funkcjonuje jak ta lala”. Jedyne co się nie zgadza to owa nieszczęsna prywatyzacja, Sawicka mówi, że szpital będzie prywatyzowany, Gazeta się upiera, że nie może zostać sprywatyzowany bo od dawna jest prywatny. A prawda jest taka, że szpital jest co prawda spółką akcyjną ale 100% akcji ma państwowa firma. Na czym więc polega rzekoma prywatność tego szpitala? Na mój rozum jeśli państwowa firma jest jedynym właścicielem i faktycznym dysponentem czegoś to to coś prywatne nie jest, chyba, że uznamy, że państwo może być prywatnym właścicielem. Sawicka być może wyraziła się nieprecyzyjnie ale przecież nie popełniła błędu logicznego – ten szpital nie jest w rękach prywatnych tylko państwowych i jak najbardziej może zostać poddany procesowi prywatyzacji, nawet jeśli formalnie rzecz biorąc nie będzie to prywatyzacja tylko sprzedaż. Idziemy dalej.

    Gazeta Wyborcza: Lekarze z MCZ z niedowierzaniem przyjmują rewelacje Sawickiej dotyczące rychłej prywatyzacji szpitala. – Najwyraźniej nie miała zielonego pojęcia, o czym mówiła. Centrum od dawna jest prywatne i trudno byłoby prywatyzować je po raz drugi. W grę wchodzi jedynie sprzedaż, a na to musiałby się zgodzić związany z PiS zarząd KGHM – mówi jeden z lubińskich lekarzy.

    Otóż to. Szpital może zmienić właściciela z państwowego na prywatnego jeśli zgodzi się na to zarząd a o tym kto jest w zarządzie decyduje aktualny rząd. Gdy lekarze „z niedowierzaniem przyjmowali rewelacje Sawickiej” zarząd KGHM faktycznie był związany z PiSem ale czy Sawicka obiecywała, że to ten zarząd opchnie szpital? Nie, przecież wyraźnie mówi, że „biznes na służbie zdrowia będzie robiony” dopiero jak „gdzieś koło maja, czerwca machina ruszy”. Ktoś wierzy, że do tego czasu Platforma nie odzyska KGHM? Czy w świetle powyższych cytatów z Gazety naprawdę można bez żadnych wątpliwości uznać wywody Sawickiej za bzdurę? Czy naprawdę sprywatyzowanie (rozumiane dosłownie czyli jako zmiana właściciela z państwowego na prywatnego, bez czepiania się tego czy użyty termin jest formalnie poprawny jeśli ta zmiana zajdzie przez sprzedaż akcji) szpitala jest niemożliwe? Jeśli nawet, to artykuł tego nie dowodzi. Szpital można sprzedać prywatnemu właścicielowi a zdecydować o tym może partia rządząca – tak to faktycznie wygląda i łapanie za słówka tego nie zmieni.

    Gazeta Wyborcza: Krzysztof Skóra, prezes zarządu KGHM, zapewnia, że spółka nie ma zamiaru sprzedawać MCZ. – Po co pozbywać się firmy, która przynosi zysk? Taki pomysł pojawił się za rządów SLD i zgłaszał go minister zdrowia Mariusz Łapiński. My nie zamierzamy tego robić.

    „Po co pozbywać się firmy, która przynosi zysk?” O święta naiwności! Po to, żeby dalej przynosiła. Temu kto ją kupi. I będzie się umiał ładnie odwdzięczyć „grupie”. „My nie zamierzamy tego robić”. To cenna deklaracja zważywszy na to, że dni Skóry są już zapewne policzone i poniezamierza sobie jeszcze góra kilka miesięcy zanim go nie wymienią.

    Reasumując. Nie znajduję w artykule Gazety nic co by podważało opowieści Sawickiej. Mamy szpital, szpital jest w rękach państwowych a nominowany przez partię rządzącą zarząd może spowodować, że przejdzie w ręce prywatne, co się tym rękom bardzo opłaci bo ma dobrą markę, jest świetnie wyposażony i dobrze funkcjonuje. Coś pominęłam? A to, że ta procedura nie będzie się być może formalnie nazywać prywatyzacją tylko sprzedażą jest tutaj naprawdę bez znaczenia.

    Acha, jeszcze jedno. Nie wiem czy pamiętacie krótkie spięcie o KGHM w tej kampanii wyborczej. Poseł Platformy Adam Szejnfeld nieopatrznie chlapnął, że Platforma sprywatyzuje KGHM. Biedny Schetyna musiał jechać i uspokajać. Jak myślicie, co jest bardziej prawdopodobne, to, że Szejnfeld, minister gospodarki w gabinecie cieni Platformy nie wiedział co mówi i nie zna planów swojej partii czy raczej to, że Schetyna się przestraszył utraty miedziowych głosów i ściemniał?

  73. Optymisto, „feetback” to faktycznie może być;-)

  74. mariuszko (15:10) ma rację.
    Krakusy to chytrusy i cwaniaki. Głosowali na Ziobrę, żeby mieć pewność, że dostanie się do Sejmu i wyjedzie z Krakowa do Warszawy.
    I właśnie przez takie egoistyczne myślenie społeczności lokalnych PiS ma tyle miejsc w Sejmie.

  75. @pothkan:
    >szczególnie gdyby jednocześnie skorzystano z specjalistów bliższych poglądowo centrolewicy (Zoll, Gronicki).

    Chryste Panie, Gronicki i Zoll – centrolewicą. Czy te określenia w polskiej polityce cokolwiek jeszcze znaczą? Przypomnijmy, że prof. Zoll „dowodził” Trybunałem Konstytucyjnym gdy ten wydawał skandaliczny wyrok w sprawie ustawy antyaborcyjnej (sam zresztą raczej nie zaliczyłby się do centrolewicy), a prof. Gronicki jest ekspertem CASE – liberalnej fundacji małżeństwa Balcerowiczów.

  76. Pani Redaktor,
    Kraków rzeczywiście dał ciała. Żeby ponad 160 tys ludzi głosowało na błękitnookiego ZZ to nieprawdopodobne. Ale Tuskowi i PO należą się gratulacje. Wygrali bitwę na terenie rywala przeciwko całej machnie PiS-u. Wydaje mi się, że Tusk poza podziękowaniami dla prof. Bartoszewskiego, który był głównym taranem PO powinien jeszcze złożyć specjalne podziękowania dla Jarosława kaczyńskiego. On to bowiem swoją agresją i nienawiścią zmobilizował wykształciuchów i napędził wyborców PO. Wystąpienie po ogłoszeniu wyników było tego genialnym przykładem. Z kolei jeśli chodzi o Lecha to PiS chyba się przegrupowuje. Dziś już mieliśmy oficjalne komentarze pod hasłem, że prezydent będzie przestrzegał prawa. Faktycznie gdyby poszedł na udry z rządem to po pierwsze niewiele by zdziałał (bo nie ma armat) a po drugie sam by sobie zrobił wizerunkową krzywdę. Stąd też chyba te stonowane i wyważone wypowiedzi ministra Kamińskiego.
    Pozdrawiam.

  77. Po wyborach – śpiew: http://antyradio.wojewodzki.patrz.pl/ .
    I pozdrowienia, Teresa Stachurska

  78. Przyjrzyjcie sie Panstwo temu zdjeciu – ja je widzialam wczesniej, To bylo zrobione niedawno w czasie przedwyborczej podrozy Brata Bez Brodawki. Przygotowano dla niego kilka polmiskow ciast, co bylo widac na innych zdjeciach. Ale dziecku siedzacemu obok ( i jeszcze jednej malej dziewczynce, ktora zostala wykadrowana) ciastka nie dano, nawet talerzykow przed nimi nie postawiono.
    Czy ktokolwiek z Panstwa bylby w stanie opychac swoja tlusta morde ciastkiem i nie dac siedzacemu obok dziecku?
    Czy ten obrazek nie jest warty tysiaca slow, jak mowia w branzy gazetowej?

  79. Niestety Droga Gospodyni,
    Macierescu jest w Sejmescu, ale ‚czyż te oczy mogą kłamać’???
    Ciekawe jest natomiast, czy po przedwyborczym urlopie, powrócił już do zawodowych do czasu zaprzysiężenia na reprezentanta RZeczypospolitej

  80. A w Salonie24 Kataryna uparcie tlucze sprawe Sawickiej, bo nawet jezeli ten szpital, o ktorym mowila, jest sprywatyzowany, zawsze mozna go sprzedac i to pewnie o to chodzi. To jest przerazajace, ze ludzie, tak kompletnie otumanieni wizja spiskowej teorii dziejow, nawet w sytuacji, kiedy w gre wchodzi tak banalna sprawa, jak babka majaca nadzieje na wyludzenie jeszcze wiekszej forsy, innym zarzucaja brak trzezwego spojrzenia. Ja, im dluzej czytam o sprawie poslanki, tym bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze agent CBA faktycznie wmowil Sawickiej, ze jest w niej zakochany, a ona na tym koniku jechala. Nie wierze w zaden romans, ani w to, ze ja oczarowal. Wydaje mi sie, ze to ona byla pewna, ze go oczarowala i dzieki temu wyciagnie z naiwniaka wiecej forsy. W tym samym celu zgrywala krola ustawodawcow PO, zeby jeszcze bardziej zaimponowac „rozkochanemu” facetowi. Pozdrawiam.

  81. narodowi cześć a młodzieży chwała !!

    Pani Janino,
    Smutna w tych dniach jest tylko perspektywa, że jak trochę czasy znormalnieją to nie będzie o czym czytać ani pisać. Nie przewiduję żeby to szacowne grono przeszło na pozycje Partia – Naród albo „Donald! Donald!”
    Towarzystwo Wzajemnej Adoracji nam mam nadzieję nie grozi?

    Początki przed-premierowe Donalda – obiecujące. Pracując w „biznesach” napatrzyłem się już trochę „leaderów” i ziarno od plew z grubsza rozróżniam. Dostrzegam też ładną rzecz; widać jak Donald odżywa po depresji powyborczej AD 2005. Byłem świadkiem różnych załamamań – raczej nie zabijało, ale często wprawiało w stan zawieszenia (ot takie warzywo zawodowe). Paru gości przeszło to, otrząsnęło się i zrobiło Dzieło Swojego Życia.

    W swoim własnym partykularnym interesie życzę już nie Donaldowi ale panu Tuskowi – niech dokona Dzieła Swojego Życia.

    Blizna – teraz możesz tu pisywać częściej. Kiedyś krew zalewała od tego pisania, teraz to jak gaz rozweselający.

    Rokita – może czytuje: załatw z Nelly niech przyprowadzi do PO 30 posłów i możecie meldować wykonanie zadania. MSWiA w kieszeni. No może tylko MA bo MSW z MA warto by rozdzielić, a ludzie z MSW filutków autorytetem nie darzą. Dla niezorientowanych (dzielnej młodzieży) Filutek to taki bohater komiksu z ostatniej strony Przekroju przed laty (krakowski gentelmen w meloniku i z parasolką, łysy)

    Lestat – to ty moje pokolenie jesteś. Stan wojenny to Ciebie złapał gdzieś koło matury a mnie na studiach, więc się rzutem na taśmę na styropiany załapałem (tydzień po końcu naszego strajku nastąpił 13 grudzień)

  82. Pani Nelly Rokita ma swoje zasługi, które powinny być przez PO docenione.
    Odstawiając męża na boczny tor zmniejszyła obawy przed powstaniem PO-PiSu i zmobilizowała wielu do głosowania na PO.
    Chwała jej za to. Nieważne, że zrobiła to nieświadomie.
    Dzisiaj w „Szkle kontaktowym” spodobał mi się SMS jednego z widzów, a mianowicie bajka o długopisie: ” DługoPis nie porządził”.

  83. Wynik tych wyborów może nam się jeszcze czkawką odbić.
    Ponad 32% poparcia dla rzezimieszków z PiS to gigantyczny, niestety, kapitał. Tusk musi rozliczyć nadużycia Kaczystów inaczej mogą mu zagrozić w wyborach prezydenckich.
    Bardzo żle oceniałam PO i jej liderów. Teraz widzę zmianę w ich zachowniu. Poczuli oddech wyborców na plecach, czy co?
    Nie umiem cieszyć się w pełni z porażki PiS, dopóki nie dowiem się, co proponują zwyciężcy. Jakoś ich plany na przszłość umknęły nam w czasie kampanii. Na razie Tusk trzyma fason.
    Mam więc nadzieję, że min. sprawiedliwości zostnie Grabarczyk a nie niekompetentna Pitera. Oby.
    Z mordu na „przystawkach” się nie cieszę. Sposób, w jaki je zniszczono w oczach wyborców był tyleż obrzydliwy , co bezprawny.
    A w mediach nic się nie zmieniło. Propagandziści PiS tokują jakby nigdy nic. Tuzy dziennikarstwa śledczego, którzy torowali Ziobrze drogę do kariery, dziś już po wyrokach, dalej brylują.
    Kto nam zagwarantuje, że znowu nie uderzą w uczciwych ludzi?
    Czy PSL podzieli los przystawek?
    I jeszcze jedno, mam wrażenie deja wu. W parlamencie sami starzy wyjadacze, wspierani przez młodzieżówki. Ciekawe, co z tego wyniknie?
    Z wyrazami szacunku dla Gospodyni i Gości.

  84. Nieco chaotycznie, ale jest późno 🙂

    Wróżymy z fusów, to jedyny wniosek jaki nasuwa mi się po dzisiejszym dniu. Co gazeta to inny zestaw ministrów – widać kto z kim ma dobre kontakty. W każdym bądź razie karuzela z nazwiskami ruszyła i tak naprawdę nikt nie potrafi powiedzieć kiedy się zatrzyma i jaki będzie końcowy wynik.
    Ciekawsze jest obserwowanie zwolenników PiS rzucających się w szale na wszystkie strony. Widać, że jeszcze są w szoku powyborczym. Nie dziwię im się – w końcu przegrać z pomocnikiem Kwaśniewskiego to musi boleć.

    Najbardziej rozbawiło mnie „rozliczanie” prawicowych dziennikarzy. Zdradził Cezary Michalski i cały „Dziennik”, część winny ponoszą [sic!] dziennikarze TVP, a zarzuty te padają oczywiście z ust „obiektywnych” bloggerów i dziennikarzy. Swoją drogą trzeba mieć niezłe poczucie humoru by pisać to na poważnie. Znaczy zgadzam się, że układ medialny przez ostatnie dwa lata w tvp istniał. Był to układ dziennikarzy „prawicowych”. Na jego czele stali „prześladowani” dziennikarze tacy jak Piotr Semka czy Rafał A. Ziemkiewicz. Rozbawiło mnie kiedyś jak w ciągu tygodnia Semkę widziałem w sześciu programach tv (w tym czterech w tvp), a także słyszałem w Trójce. Ciekaw jestem co zrobi „Wprost” i kilkudziesięciu dziennikarzy, którzy przez ostatnie dwa lata żyli z przecieków.
    Oczywiście o tym, że układ kontratakuje świadczy choćby plotka, że AxelSpringer chce zatrudnić Tomasza Lisa. Uwielbiam zarzut wobec Lisa, że to człowiek PO. O tak… szczególnie wtedy gdy krytykował, a szedł w tej krytyce znacznie dalej niż niektórzy prawicowi dziennikarze, Donalda Tuska czy całą Platformę za bylejakość. Rzeczywiście tradycyjna postawa oddanego, bezmózgiego zwolennika… zaiste cudne.

    Uważam, że PiS czeka długi kryzys. Widać wyraźnie, że Jarosław Kaczyński nie potrafi wyjść z stanu wojny z wszystkimi, że nadal będzie tkwić w walce z frontem. A front będzie zataczać coraz szersze kręgi. Na końcu okaże się, że na wojnie PO – konstruktywna opozycja (żart roku!) skorzysta LiD. Byłby to wielki sukces J.Kaczyńskiego, który drugi raz uratowałby lewicę. Czego mu życzę z całego serca.

  85. Szanowni Państwo,
    wszyscy tu rozpaczacie nad wynikami wyborów w Krakowie a mnie tylko śmiech ogarnia. Dlaczego? Jestem z Lublina i z mojego miasta do Sejmu i Senatu dostały się takie „tuzy” jak np: p. Kruk po ucieczce z KRRiTV i R. Bender ( wszyscy wiedzą kto zacz) a Roman „ja nie pochodzę od małpy” Giertych otrzymał 19 tys. głosów. W moim województwie jako w jednym z nielicznych wybory wygrał pis ( małe litery celowo), który przez ostatnie dwa lata nie zrobił dla wyrwania nas z „Polski C” nic. Jedynym pocieszeniem jest zwycięstwo I. Sierakowskiej nad G. Kurczukiem na listach LiD-u choć startowała ona z drugiego miejsca. PO to zdecydowanie nie moja bajka ale na początek mają u mnie kredyt zaufania.
    Pozdrawiam

  86. No coz „Polityka” jakby nagle zawstydzila sie swoich korzeni ideologicznych i ani slowa nie ma o katastrofie „Lewicy”.
    Wladze po PiS-ie przejmie jak pisal Pan Passent PiS Light czyli PO a tu towarzysze z redakcji udaja frajerow przytupujac nozkami z radosci (?!).
    75% wyborcow zdecydowanie opowiedzialo sie za prawica z chwilowa przewaga tej bardziej telegenicznej…
    Wszystko:
    od lustracji
    przez przekreslenie PRL-u
    walka z korupcja, przywilejami ubekow…
    itd
    Jest i bylo popierane w 100% przez oba PiS-y.
    Z reszta moglismy obserwowac jak lekko przychodzilo przeskakiwac z jednej partii do drugiej – rzadnych ideologicznych rozterek – bo ich tam nigdy NIE BYLO!
    Tymczasem „lewica” nawet podpierajaca sie „demokratami” i nasza morda pekla jak balon.
    13% to pewnie bez Demokratow ledwo prog wyborczy.
    Co na to szanowni „lewicowi” publicysci?
    Ciesza sie…
    Czyzby czas zmiany fryzur?

  87. Szanowna Pani Redaktor!

    Z wielka przyjemnoscia czytuje regularnie Polityke, a szczegolnie felietony Pani i redaktora Zakowskiego. Mimo iz sporo lat minelo od czasu kiedy nie mieszkam w Polsce, mimo wszystko staram sie byc w miare na biezaco. Dlatego naprawde odetchnelam z wielka ulga gdy zobaczylam wyniki niedzielnych wyborow.
    Kilka komentarzy z dystansu, z drugiej strony kaluzy:
    Prezes JK niestety nie potrafi sie zachowac po porazce, saczenie jadu,
    paranoidalne szukanie winnych, obrazanie mlodych wyborcow etc. Coz, krotko rzecz ujmujac, calkowity brak klasy. Jego brat chyba tez ma problem bo trudno mu przelknac gratulacje dla Tuska.
    I tu nasuwa sie porownanie z amerykanskimi wyborami prezydenckimi. Rozne padaly argumenty i z jednej i z drugiej strony ale po przegranej Kerry, jak
    przystalo na gentelmena pogratulowal Bushowi.
    To az tak ciezko przechodzi przez gardlo?
    Obawiam sie, ze PiS oraz prezydent beda sie starali utrudniac zycie przyszlemu rzadowi jak tylko beda mogli. Moze sie myle..
    Jesli chodzi o LiD to wynik jaki jest kazdy widzi. Chyba nie mogl byc lepszy
    w sytuacji wyborow plebiscytowych. Sporo ludzi, ktorzy sympatyzuja z LiDem
    oddalo glosy na Platforme aby uniknac wygranej PiSu, ktory cieszy sie nadal
    dosc mocnym poparciem czesci spoleczenstwa. Zaistniala jednak dosc ciekawa
    sytuacja jesli chodzi o przyszle wybory prezydenckie. Skoro Tusk bedzie premierem to Platforma musi znalezc innego kandydata na prezydenta,
    jest jeszcze sporo czasu ale moze to byc trudne. W tej sytuacji byc moze
    cos moze zyskac LiD, a w szczegolnosci Borowski startujac na prezydenta.
    Bo ze LK nie wygra drugiej kadencji to jest oczywista oczywistosc (no prawie).
    To byl wybieg w czasie, pozyjemy zobaczymy.
    Rzeczywiscie w moim ukochanym i rodzinnym Krakowie troche plama, ale moze nie nalezy rozpaczac.
    Niestety to zasluga JMRokity, ktory porozbijal Platforme w tym miescie.
    Ale wieksza plame dala Polonia amerykanska glosujac w wiekszosci za PiSem.
    Jakos zawsze ta grupa wyborcow ma dosc unikatowe preferencje. Jest to chyba zwiazane z dosc duza jednak izolacja i mylnymi, wrecz mitologicznymi wyobrazeniami o Polsce, ktore nie maja zbyt wiele wspolnego z rzeczywistoscia. Dlugo by sie nad tym zjawiskiem psychologicznym mozna rozwodzic i pisac.

    Serdeczne pozdrowienia.

  88. Drodzy Blogowicze!

    Czy nie warto napisać paru słów na temat zachowania sie Prezydenta Kaczyńskiego po opublikowaniu wyników wyborów?
    Chodzi mi o złożenie gratulacji zwycięzcom. PiS nie wykonał zadania i meldunku nie mógł nikt złożyć, ale prezydenta (urząd) chyba obowiązują pewne zasady postępowania. Można kogoś osobiście nie lubić, ale jako urząd wysyła się życzenia (z różnych okazji) nawet otwartym wrogom. Czyż nie tak?
    Ciekawy jestem jak Prezydent, (przy pierwszej konferencji prasowej powinno paść takie pytanie) wytłumaczy, skąd się wzięło takie postępowanie. Może to nowy ,PiSowski, kodeks dobrego wychowania?

    alek.sandra,

    podobnie jak Ty jestem bardzo zmartwiony stanem radiowej Trójki. Z przykrością, ale przeniosłem się już na PIN 102. Niestety, jest ono tylko w Warszawie.

    Pozdrawiam

  89. Białe jest białe, czarne czarne, a prezydent jest chamem, podobnie
    jak jego brat. Małe to, pokurczone i zawistne. Skąd im się to wzięło?

  90. Na Boga czytam, czytam te posty i wcześniejszy artykuł P.Janiny i jestem przerażony zaciekłością, złośliwością, cynizmem, czy Wy jesteście POLAKAMI. Już podzieliliście POLSKĘ na A i B – tak nie powinno być.
    A ponoć mamy demokrację i każdy ma prawo oddania głosu na swoją partię. Wschód Polski to wstyd dla was????? Kraków BEEEEEEEEEEEE!!!
    No nie ludzie!!!! i wy chcecie by żyło nam sie lepiej???? Zmieńcie najpierw siebie by móc oceniać innych.
    Czy ineligencja współczesna cechuje się chamstwem, cynizmem, złośliwością, a ja myślałem, że inteligentny człowiek to człowiek MĄDRY przede wszystkim MĄDRY!!!! Cieszę się, że żadnej partii nie hołduję Wstyd mi za was i za Polaków w waszym wydaniu. Zachowujecie się jak wyznawcy Rydzyka i wcale nie jesteście od nich lepsi tylko stoicie po przeciwnej stronie barykady, ale takim samym chamstem, cynizmem i pogardą ziejecie. FAKT trzeba wielu pokoleń by takie monstra przestały gdakać, tak trzeba nam młodym wiele pracy włóżyć by nasze dzieci nie były tak samo nienawistne jak wy i rydzyk. Nie jesteście w stanie nic dobrego dla POLSKI zrobić najwyżej tylko tyle samo co rydzyk!!!!!! Żal takich cyników jak wy.

  91. Bert 01.01. Podzielam Twój ból i wstyd za obskurancki Lublin. Mnie przyszło żyć w Krakowie i rezultaty mamy podobne. Moje miasto niestety ubogaciło kraj prymitywnymi postaciami Ziobry, Wasermana, Kurtyki, Legutki, Bąka i cyrkowego małżeństwa kapeluszowców Rokitów.
    Taki niestety los. Jedyne to uciekać gdzie pieprz rośnie.

  92. A ja bardzo się cieszę,że w moim Krakowie wygrał Zbigniew Ziobro i byłóby to zwycięstwo o wiele większe gdyby nie pułapka z drugim XZiobro bodajże z PPP w którą wpadło wielu wyborców (w mojej komisji wyborczej do godz.12 takich pomyłek zdaniem komisji było wiele -sama w nią wpadłam).Chciałabym wiedziec czy prasa z równą dociekliwością jak dwa lata temu zacznie roztaczac hiobowe wizje (jak to ,że benzyna po 5 zł, katastrofa gospodarcza itd.) czy słac płatki róż pod stopy zwycięzców i miodzic aż do mdłości?To pytanie retoryczne naturalnie i nie ma się co łudzic,że media będą obiektywne.Bo nigdy nie były.

  93. Sabowna Pani,
    Narzeka Pani na Kraków, że wybrał Ziobrę a nie Gowina na pierwszym miejscu, a Warszawa to co? Wybrała sobie takiego koczkodana ni polskiego, ni ruskiego, ni niemieckiego. Takie nie wiadomo co.

  94. Pani Janino, Macierewicz wygrał w cuglach w okręgu piotrkowskim, w którym w ogóle PiS zdemolował przeciwników. To pokazuje swoją drogą miałkość wszystkich partii na – bez urazy dla mieszkańców Piotrkowa i okolic- prowincji.
    Sam głosowałem w okręgu sieradzkim, bo niby to jeszcze aglomeracja łódzka, ale już nie Łódź. Oczywiście- jest to moja wina, bo się szczególnie nie interesowałem- ale na wielkiej płachcie z nazwiskami kandydatów do sejmu znane mi były tylko osoby Błochowiak, Zalewskiego i nr 1 z PSL. Reszta- to okręgówka. Nie dziw więc, że wyniki w Piotrkowie takie…

  95. Szanowna Pani,
    Ulżyło mi po usłyszeniu wyników wyborczych. Bardzo się obawiałem nawet wysokiego zwycięstwa PIS’u, bo kasy nie mało wydali. Dodając do tego wielką służebność TVP, RM i Telewizji Trwam, służb specjalnych, prokuratury, a nawet Sanepidu, to moje obawy były uzasadnione. Obecne wielkie zadowolenie liderów PIS’u /tylko na pokaz/ z wyniku wyborczego jest tożsame z ich postawą w ciągu tych dwóch lat. Przy wydanej kasie i całym ich zaangażowaniu /a premiera przede wszystkim/ to uważam, że ponieśli ogromną klęskę.
    J.Gowin co prawda nieznacznie przegrał, ale ujął swoją postawą wielu wyborców, pokazując że spokojne przedstawianie swoich racji też ma nadal swoich zwolenników (nawet fanka p.Ziobry z Limanowej po kontakcie z sympatycznym p.Gowinem zagłosowała właśnie za nim). To dobrze, że zamiast p.Rokity wystawiono tam p. Gowina. Wyborcy w większości nie mogli sobie przyswoić grzecznego tonu jakim operuje w debatach p. Gowin. I w tym widziałbym cały problem. Pozycja p. Ziobry wciąż mocna (choć sam zupełnie nie wiem skąd tak mocna), mogłaby być bardzo różna gdyby doszło do komisji śledczych w Sejmie. Wracając do p.Rokity, to stało się b.dobrze jak się stało. Im mniej p. Rokity w PO tym lepiej dla tej partii, o wiele lepiej. Staje się bardziej przejrzysta pod jego nieobecność.
    Pani M. Olejnik coraz częściej „daje ciała” (w tym potocznym znaczeniu). Ostatnio, po swoim artykule : „Nie róbcie z Prezydenta wariata” wpisuje się na listę PIS-owskich oszołomów-internautów. Zdziwiona, że Tusk waha się czy być premierem i dlaczego do tej pory nie umie podać składu rzadu. Chciałaby z pewnością dodać, dlaczego jeszcze nie widzi cudu w Polsce ? W tym temacie jakoś przyhamowała. Z mojego punktu widzenia, nie tylko wszystko wygląda normalnie, a powiedziałbym, że obecne /po wyborach/ zachowanie się p. Tuska świadczy o dużej dojrzałości politycznej. Jak można cokolwiek ujawniać, kiedy PSL nie mianował oficjalnie zespołu negocjacyjnego. Przypomnę p. Monice, że PSL nigdy nie wygrało w Polsce wyborów, a za sprawą negocjacji jego członkowie bywali premierami, marszałkami Sejmu. Dlatego w tym momencie, ktoś nieodpowiedzialny mógłby na pewne stanowiska określonych osób. Przypomnę p.Monice co po wyborach Powiedział p.Pawlak. Otóż : „PO nie wygrało wyborów, tylko zdobyło najwięcej głosów”. A to stwierdzenie wiele mówi. Co zaś tyczy się głównego bohatera z art. p. Moniki, to stwierdza ona bez cienia zwątpienia, że LK jest przecież prezydentem wszystkich Polaków. Pani Moniko, ….. !
    My czytelnicy, oczekujemy od was dziennikarzy tylko opinii bardziej lub mniej bliskiej prawdy, ale żeby się do tego stopnia rozejść jak p. Monika ?!

  96. Gratulacje!
    Ten wynik wyborów to także Pani zasługa! Niezależnie od wyważonych i trafnych opinii, pokazywała Pani, prawem kontrastu, jak należy w cywilizowanym świecie zachowywać się i argumentować. Niezależnie od aktywizacji młodych, przyczyniła się i Pani i Polityka, do ogromnej aktywizacji inteligencji a pamiętajmy, że to niewielki procent naszego społeczeństwa. Ta 30-procentowa, sfrustrowana część Polaków pozostanie, ale nie ona będzie narzucać i styl i formę debaty publicznej, określać politykę naszego państwa. Inteligencja powinna wyciągnąć wnioski z minionych dni i czasami pomyśleć o nich.
    Jeszcze raż gratulacje.

  97. Gratuluję kolejnego niesamowitego zdjęcia. Skąd Pani bierze takie perełki?

    Wypowiem się w temacie Krakowa i okolic. Od jakiegoś czasu mieszkam na wsi pod Krakowem, a jestem z Wrocławia. Muszę przyznać, że atmosfera samego Krakowa, a tym bardziej wiosek podkrakowskich, bardzo się różni od tego, do czego przywykłem we Wrocławiu. Jest bardziej konserwatywna, dla mnie duszna. Moja teoria jest taka, że brak ruchów ludnościowych (np. rodzina mojej żony od pokoleń mieszka w tej samej wsi) sprzyja konserwatywnemu światopoglądowi. W kontraście Wrocław, jako miejsce nowe dla wszystkich jego mieszkańców, niejako wymusił pewną otwartość i chęć (przymus?) porozumienia. To się w jasny sposób przekłada na preferencje wyborcze. W tym kontekście jestem mile zaskoczony dobrymi wynikami PO w Krakowie i nawet na wsiach podkrakowskich. Byłem przekonany, że będzie gorzej. Pan Gowin wykonał kawał dobrej roboty, a pamiętajmy, że miał na to niewiele czasu. Jestem przekonany, że gdyby jedynką pozostał JM Rokita, to wynik PO byłby zdecydowanie gorszy. Myślę, że sam miał świadomość tego, a duża przegrana z ministrem niesprawiedliwości byłaby dla niego zbyt bolesna.

    Poruszę jeszcze temat Trójki radiowej. Ciekawy jestem, czy nastąpią jakieś zmiany w tej stacji. Mam na myśli audycje poświęcone polityce, bo część muzyczna (poza pozbyciem się Marka Niedźwiedzkiego) jest bardzo zadowalająca. Pamiętam za a nawet przeciw red. Kuby Strzyczkowskiego bardzo brzydko manipulowane – od tego czasu audycji tego pana także omijam. No i te przeglądy prasy nieraz rozpoczynane od Naszego Dziennika, z obowiązkowym udziałem Dziennika, Rzeczypospolitej i Wprost. Z pominięciem całkowitym Polityki i zmarginalizowaniem Gazety Wyborczej. W istocie radio publiczne 😉

    Pozdrawiam

  98. Nasz ?wspaniały? prezydent kolejny raz daje dowód swojej małości i nie mam tu na myśli wzrostu. Jest po prostu zwykłym chamem i przykładem, że tytuł naukowy nie ma nic wspólnego z mądrością i kulturą. Myślę, że jeszcze nie raz błyśnie in minus. Oby Donek znalazł na niego jakiś sposób.

    Braciszek prezydenta popisał się pięknym komentarzem do wyniku wyborów. Ta szeroka koalicja od ?Faktów i mitów? (co to właściwie jest?) przez ?Trybunę?, ?Wyborczą? i dwie prywatne TV to jest naprawdę zabawny zlepek. Całe szczęście, że można już spokojnie obśmiać jego poronione pomysły bez obaw, że wprowadzi je w życie. Przynajmniej na razie…
    ?Konstruktywna opozycja? ? buuuaaaahaha. Panowie powinni występować na scenie. Kryszak się chowa.
    Resorty siłowe dla prezydenta ? uuu, ktoś tu przysnął przez ostatnie 10 lat. Pobudka, witamy w XXI wieku.

    Z tym hurra optymizmem z powodu wygranej Donka jeszcze bym się wstrzymał. Zapowiada się lepiej, ale wolę chuchać na zimne. PSL już od dawna przebiera nogami do stołków więc rozmowy raczej łatwe nie będą. Poza tym nadal nad głowami będzie wisiało VETO. Jakby nie patrzeć trzeba będzie się dogadać ze sfrustrowanymi czerwonymi. A oni już marzą o następnych wyborach, zwłaszcza prezydenckich i nie sądzę, by mieli ochotę na realne wspomaganie lumpenliberałów. W końcu jaki mają w tym interes?

    Jednocześnie w kraju jest co robić. Stawiam każde pieniądze, że nikt w PO nie ma pojęcia jak skutecznie rozwiązać problemy służby zdrowia. Czy w ogóle jest ktoś taki w Polsce? Boję się długich przepychanek zakończonych jak zwykle mieszaniem w budżecie i następnymi zmarnowanymi pieniędzmi wrzuconymi do szpitalnego worka bez dna.

    Mam natomiast konkretną propozycję dla nowej władzy, która może przynieść jej spore profity w postaci wdzięczności wyborców.
    WEŹCIE SIĘ PAŃSTWO ZA FUNDUSZE UE 2007-2013! Czas najwyższy ruszyć tę forsę! Cała góra rozporządzeń MRR czeka na ogłoszenie. Razem z nimi czekają przedsiębiorcy, których krew już zalewa od tego czekania.
    Zróbcie coś z tym, by wreszcie można było uruchomić projekty. Zapewniam, że nowe inwestycje za unijną kasę zaprocentują konkretnym poparciem, może już w wyborach prezydenckich. Wystarczy trochę marketingu.

    Jak już załatwicie te najpilniejsze sprawy moglibyście też zająć się panem Zerrem i CBA. Mam spore wątpliwości, co do zgodności z prawem działalności PiSowskich zabawek.
    Może jakieś komisje śledcze?

    Ciekawi mnie jak będzie przebiegało czyszczenie urzędów, agencji i rad wszelkiej maści z PiSowskich popłuczyn ? do trawy?
    Liczę, że nowi nie będą z zaciągi typu ?mierny ale wierny?. Obym się nie przeliczył…
    Może warto odkurzyć pomysł etosu Służby Cywilnej?

    Odcięcie od koryta Andrew i wielkiego Romana to niewątpliwie plus. Wbrew pesymistom wierzę, że szczególnie Andrew to już pieśń przeszłości. Drugi raz chłopi się nie nabiorą. Z kolei lumpenproletariat przeszedł już do PiS. Bye, bye Andrew. Wystarczająco się nachapałeś.
    A propos Samejobory ? czy ktoś wie jak się rozwija sprawa fałszowania list poparcia przez Renatkę Beger? Moim zdaniem jeśli jest coś na rzeczy to skandal, że taka osoba mogła sobie spokojnie dzierżyć mandat przedstawiciela narodu uzyskany w przestępczy sposób i to przez 1,5 kadencji!

    Kwestia Sawickiej ? obstawiam każde pieniądze, że afera została zmontowana przez PiSowskich chłopców na posyłki z CBA i to zapewne niezbyt zgodnie z prawem.
    Niemniej nie zmienia to faktu, że zawszeć to o jedną szuję w parlamencie mniej. Wiem, wiem ? zostaje jeszcze pewnie z ponad setka (albo i dwie + koło setki zwykłych tumanów) podobnych w nowo wybranym, wiec nie ma się z czego cieszyć, ale cóż ? ktoś ich przeca wybiera.

  99. Witam, po pierwsze – odczepcie się od emerytów.Na wszystkich prawie blogach pełna dyskryminacja – jak emeryt to tylko beret, Kościół i pisuar.( w mediach zresztą też.) Nieprawda. To jest nieuprawniony skrót myślowy. Po drugie : Kraków tak ma – jak się do kogoś przyzwyczai to głosuje, podobnie było z Rokitą,który na swoim koncie osiągnięć nie ma żadnych ani dla Krakowa, ani dla regionu, ani dla Polski. Postać ekscentryczna i fajnie, ale nie do żadnej roboty. A o to teraz chodzi. Po trzecie – zauważcie, jak na mapie polskich preferencji wyborczych widać granice zaborów – po 90 latach !!! To powinno dać wszystkim do myślenia. Pozdrowienia dla Gospodyni oraz Optymisty.B.

  100. mumrak

    stan wojenny złapał mnie gdy od dwóch miesięcy i 12 dni byłem studentem – a jeszcze nie skonczyłem 19 lat – takie to mecyje gdy sie rodzi w grudniu i jako ostatni w klasie odbiera dowód osobisty :))

    Te wybory uzmysłowiły mi że od teraz to o kształcie decyduja nasze dzieci ( moje co prawda jeszcze nie , starszemu zabrakło 1,5 roku do uprawnień) ale wielu znajomych razem z dzieciakami po raz pierwszy szli i głosowali .

  101. Cytat jakże piękny – to dla Pani Pani Janino i jej piesków na tym forum. Mam nadzieję, że jako „inteligentni” ludzie zrozumiecie przytoczony tu przeze mnie tekst.
    Mniemam, że umiecie nie tylko szczekać jak wściekłe psy, ale wykażecie odrobinę szcunku dla demokracji i tych innopartyjnowców, bo zachowanie jest skandaliczne:
    ?Polacy, moim zdaniem, podjęli błędną decyzję.
    Zdarza się.
    Biorąc udział w akcie demokratycznego głosowania akceptujemy jego podstawową zasadę: tę, która mówi, że wynik należy uszanować nawet wtedy, gdy jest on sprzeczny z naszymi oczekiwaniami oraz zdrowym rozsądkiem.
    Polsce pod rządami premiera Tuska życzę jak najlepiej.
    Mam nadzieję, że nowa władza nie zaprzepaści tego, co udało się osiągnąć odchodzącemu rządowi oraz dołoży od siebie choć połowę tego, co obiecała w trakcie kampanii wyborczej.
    Oczywiście można mieć poważne wątpliwości co do poziomu obiecywanego profesjonalizmu ekipy Platformy ? cały kraj mógł oglądać efekty zaniedbań podwładnych POwskiej prezydent Warszawy, w wyniku których przedłużono o 3 godziny ciszę wyborczą. Można powątpiewać w deklarowaną czystość działań przyszłego rządu, zwłaszcza gdy spojrzy się na poligon doświadczalny koalicji PO-PSL jakim od 2 kadencji jest samorząd województwa mazowieckiego.
    Można odczuwać niepokój związany z realnością obiecanego doścignięcia Irlandii w dwa lata skoro w poprzednich swoich wcieleniach Platforma nie była w stanie zrealizować znacznie mniej ambitnych celów.
    Gratulując zwycięzcom oraz szczerze życząc im by uczynili z Polski kraj dostatni i bezpieczny wciąż nie mogę otrząsnąć się z nieprzyjemnego wrażenia wywołanego sceną, gdy zza pleców tryumfującego Tuska do kamery łypie wygłodniałe, jakby poszukujące żeru, oko sekretarza generalnego zwycięskiej partii. Czy tym razem Platformie uda się uniknąć rutyny jej poprzednich wcieleń (KLD-UW-AWS)? Czy może jednak za plecami lidera kłębi się tłum 200 posłanek Sawickich i posłów Pichetów?
    Tryumf Platformy przywołuje wspomnienia. Przed chwilą w radio słyszałem człowieka, który reporterowi deklarował, że „wybrał przyszłość”. Kilka lat temu „młodzi i światowi” dali się zahipnotyzować obiecującemu gruszki na wierzbie oraz „normalność” tandemowi Kwaśniewski-Miller. O tym, jak ów tandem skończył z litości nie będę wspominał. Platforma wzięła na siebie podobnie wielką odpowiedzialność jak SLD w 2001 r. Wyborcy będą ją rozliczać ze złożonych obietnic. Nawet tych nierealnych. A ogrom wygranej tylko podnosi partii poprzeczkę oczekiwań. Szczerze wątpię by Platformie udało się utrzymać poparcie w sytuacji gdy zabraknie scalającego jej elektorat lepiszcza antyPiSizmu. Jedyne co może ów klej zastąpić to dobre rządy sprzedawane wyborcom w atrakcyjnym opakowaniu. Pojawiające się pomysły na nowych ministrów zdają się wskazywać, że owego opakowania na pokrycie całości towaru nie wystarczy. Profesor Zoll jako minister sprawiedliwości to dar dla PiS. Salonowy (w sensie oderwania od realiów normalnego życia), nieefektowny, przyrośnięty do wygodnego fotela profesor roztrząsający niuanse dotyczące praw przysługujących przestępcom będzie maszynką do nabijania głosów opozycji. A warto pamiętać, że z biegiem czasu rządy PiS będą oceniane przez wyborców coraz pozytywniej (jak zawsze to, co złe odejdzie w niepamięć, pozostanie wspomnienie brutalnej walki z korupcją i spadającego bezrobocia).
    Powtórzę: Polsce rządzonej przez PO życzę jak najlepiej – w końcu powodzenie tego rządu przełoży się na powodzenie wszystkich Polaków, także moje. W przeciwieństwie do zwolenników opozycji, która dziś przejmuje władzę, nie kwestionuję prawa zwycięzcy do sprawowania władzy. Nie biorę przykładu z W.Kuczyńskiego, który modlił się o klęski mające spaść na Polskę Kaczyńskich. To prawda – mam swoje obawy, ale mam również wielką nadzieję, że są one niesłuszne. Czas pokaże.
    Widzę, że także inni zwolennicy odchodzącego rządu nie idą w haniebne ślady zawiedzonych wyborców PO i SLD, którzy dzień po klęsce sprzed 2 lat rozpoczęli bezpardonową, pełną agresji, wyzutą z przyzwoitości i sprzeczną z ideą demokracji akcję odwracania wyniku wyborów. Bardzo mnie to cieszy. Jest to świadectwo prawdziwej miłości Ojczyzny. Jakże dalekie od budzących zażenowanie deklaracji typu „wyjadę z tego kraju jeśli wybory wygra nie ten, który powinien”.
    Miłości Ojczyzny i troski o dobro jej obywateli można dowodzić również będąc w opozycji.?

  102. Pani Janino taka Pani dociekliwa a co z bezpieczeństwem narodowym Cytuję :
    ” 19 październik 2007
    PO „wyceniła” nasze bezpieczeństwo energetyczne na 4,4 mld zł.

    Skandal stulecia – PO handluje głosami za nasze pieniądze i bezpieczeństwo

    Jeśli afera posłanki Beaty Sawickiej to Rywingate do kwadratu, to afera Grada-Komorowskiego z zakupem głosów wyborców dla Platformy za 4,4 miliarda złotych z pieniędzy PGNiG, jest sześcioma rywingatami do sześcianu i zasługuje na nawłóczenie na pal, tak jak to zwykł czynić wachmistrz Soroka.

    „Związki zawodowe działające w Polskim Górnictwie Naftowym i Gazownictwie podpisały umowę z Platformą Obywatelską. Udzielą partii poparcia w wyborach parlamentarnych, a ta w zamian obiecała, że jeżeli je wygra i stworzy rząd, to doprowadzi do wydania byłym i obecnym pracownikom spółki 750 tys. darmowych akcji (około 12,7 proc. kapitału). Akcje o wartości rynkowej około 4,4 mld zł trafiłyby do blisko 61 tys. osób. Na głowę przypada pakiet wart średnio 72 tys. zł.”
    „Parkiet”: http://www.parkiet.com/news/art.jsp?idn=529590&dz=01000
    Jakie są skutki takiego korupcyjnego kontraktu?
    Jest to bezpośredni strzał w polskie bezpieczeństwo energetyczne!
    Kwota tej wyprzedaży pochłania pieniądze, przeznaczone na polskie, konkretne i już zaplanowane inwestycje właśnie w narodowe bezpieczeństwo energetyczne.

    Po pierwsze:
    To są pieniądze na terminal gazu płynnego dla Polski, na wykupienie i eksploatację norweskich złóż ropy i gazu i inne podobnej klasy przedsięwzięcia.
    Po drugie:
    Wydanie pracownikom akcji, w tym wypadku jest faktyczną wymianą kupowanych głosów wyborców za wpływy w polskim przemyśle naftowym, bo jest wtedy prawie pewne, że w ten sposób pakiet kontrolny akcji w polskim PGNiG mogą uzyskać Rosjanie. Dlatego rząd Kaczyńskiego podjął z naftowymi związkami negocjacje w sprawie rekompensaty.
    Coś, pieniądze, ale zamiast akcji. Chodziło Kaczyńskiemu o ochronę tych wpływów, o ochronę polskiego interesu narodowego przed oczywistymi zakusami sąsiadów.” – to jest ciemny i zacofany wschód i Kraków. A to brawo , bravi simo dla was!!!!! za wasz ciemnogród. Osobiście ten tekst mnie przeraził, szkujące jest jak słabo mamy wykształconą Polską inteligencję. Ciesz mnie, że ten „ciemnogród” wschodni jest mądrzejszy od zachodniego. No ale cóż zaczyna się rozbiór dalszy Polski , gratuluję!!!!!

  103. http://pulldragontail.blogspot.com/2007/10/po-wycenia-nasze-bezpieczestwo.html

    19 październik 2007

    Cytat o tym Pani zakazali pisać: mam nadzieję, że nie pójdę siedzieć za podanie linku do niniejszego tekstu

    „PO „wyceniła” nasze bezpieczeństwo energetyczne na 4,4 mld zł.
    Skandal stulecia – PO handluje głosami za nasze pieniądze i
    bezpieczeństwo
    Jeśli afera posłanki Beaty Sawickiej to Rywingate do kwadratu, to afera Grada-Komorowskiego z zakupem głosów wyborców dla Platformy za 4,4 miliarda złotych z pieniędzy PGNiG, jest sześcioma rywingatami do sześcianu i zasługuje na nawłóczenie na pal, tak jak to zwykł czynić wachmistrz Soroka.
    Wstyd mi za Panią!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  104. Jeżeli dobrze przeczytałem, to Tusk zamierza pozostawić CBA przy życiu. Tymczasem to była i jest policja polityczna JK, a nie instytucja działająca na korzyść Polski. Należy CBA natychmiast rozwalić, a pieniądze i środki przekazać CBŚ i policji, które służą Polsce, a nie PiS-owi.
    Wprawdzie Kurtyka miał poparcie PO i PiS-u, ale po jego lustracyjnych wyczynach należy pozostawić IPN-owi tylko funkcje archiwalną, jako działowi Archiwum Państwowego ( czy jak ta instytucja się nazywa). Natomiast prokuratorów i środki trzeba przerzucić do prokuratury „normalnej” .

  105. Nasz ?wspaniały? prezydent kolejny raz daje dowód swojej małości i nie mam tu na myśli wzrostu. Jest po prostu zwykłym chamem i przykładem, że tytuł naukowy nie ma nic wspólnego z mądrością i kulturą. Myślę, że jeszcze nie raz błyśnie in minus. Oby Donek znalazł na niego jakiś sposób.
    Braciszek prezydenta popisał się pięknym komentarzem do wyniku wyborów. Ta szeroka koalicja od ?Faktów i mitów? (co to właściwie jest?) przez ?Trybunę?, ?Wyborczą? i dwie prywatne TV to jest naprawdę zabawny zlepek. Całe szczęście, że można już spokojnie obśmiać jego poronione pomysły bez obaw, że wprowadzi je w życie. Przynajmniej na razie…
    ?Konstruktywna opozycja? ? buuuaaaahaha. Panowie powinni występować na scenie. Kryszak się chowa.
    Resorty siłowe dla prezydenta ? uuu, ktoś tu przysnął przez ostatnie 10 lat. Pobudka, witamy w XXI wieku.
    Z tym hurra optymizmem z powodu wygranej Donka jeszcze bym się wstrzymał. Zapowiada się lepiej, ale wolę chuchać na zimne. PSL już od dawna przebiera nogami do stołków więc rozmowy raczej łatwe nie będą. Poza tym nadal nad głowami będzie wisiało VETO. Jakby nie patrzeć trzeba będzie się dogadać ze sfrustrowanymi czerwonymi. A oni już marzą o następnych wyborach, zwłaszcza prezydenckich i nie sądzę, by mieli ochotę na realne wspomaganie lumpenliberałów. W końcu jaki mają w tym interes?
    Jednocześnie w kraju jest co robić. Stawiam każde pieniądze, że nikt w PO nie ma pojęcia jak skutecznie rozwiązać problemy służby zdrowia. Czy w ogóle jest ktoś taki w Polsce? Boję się długich przepychanek zakończonych jak zwykle mieszaniem w budżecie i następnymi zmarnowanymi pieniędzmi wrzuconymi do szpitalnego worka bez dna.

    Mam natomiast konkretną propozycję dla nowej władzy, która może przynieść jej spore profity w postaci wdzięczności wyborców.
    WEŹCIE SIĘ PAŃSTWO ZA FUNDUSZE UE 2007-2013! Czas najwyższy ruszyć tę forsę! Cała góra rozporządzeń MRR czeka na ogłoszenie. Razem z nimi czekają przedsiębiorcy, których krew już zalewa od tego czekania.
    Zróbcie coś z tym, by wreszcie można było uruchomić projekty. Zapewniam, że nowe inwestycje za unijną kasę zaprocentują konkretnym poparciem, może już w wyborach prezydenckich. Wystarczy trochę marketingu.
    Reasumując:
    1. Fundusze UE 2007-2013. Niby są już od prawie roku, ale naprawdę wcale ich nie ma. A beneficjenci wszelkiej maści czekają.
    a) Czas najwyższy wydać rozporządzenia dotyczące pomocy publicznej ? to zadanie dla ministra rozwoju regionalnego.
    b) Warto by jeszcze raz przemyśleć system certyfikacji wydatków ? póki jeszcze nie płyną pieniądze łatwiej usunąć niepotrzebne przeszkody, a jest ich sporo. Po co taka centralizacja?
    c) Procedury, dokumenty i instytucje odpowiedzialne za wdrażanie programów operacyjnych ? czy rzeczywiście muszą być tak zawiłe i zarazem odpychające dla beneficjenta?
    2. Edukacja. Jeśli rzeczywiście państwo z PO chcą coś zmienić w Polsce to niech wezmą się za edukację ? od podstawowej do wyższej i ustawicznej.
    a) Co trzeba zmienić w programach nauczania szkół podstawowych, gimnazjalnych i licealnych najlepiej wiedzą ci, którzy muszą je realizować. Może warto ich posłuchać?
    b) Pakowanie publicznych pieniędzy w uczelnie wyższe mija się z celem, bo w efekcie nic nie zmusza ich do szukania innych źródeł finansowania. Nie chcą i nie muszą współpracować z przedsiębiorstwami. Łatwiej o dotację z budżetu państwa. Z kolei przedsiębiorstwom można ułatwić związki z uczelniami. Czy stać nas na prowadzenie badań za publiczne pieniądze, a później sprzedaż patentów firmom zagranicznym?
    c) Czy ktoś się zastanawia w jaki sposób rozszerzyć bazę kształcenia ustawicznego (studia podyplomowe, kursy itd.) z jednoczesnym zapewnieniem jej jakości? Wbrew pozorom rynek sobie z tym nie radzi, bo obok perełek istnieje cała masa zwykłych naciągaczy.
    3. Administracja kontra przedsiębiorczość. W koło macieju wszyscy ględzą jakie to przeszkody stoją na drodze małego i średniego przedsiębiorcy. Niestety na zdefiniowaniu problemów się kończy. Warto, by wreszcie coś z tym zrobić.

    Jak już załatwicie te najpilniejsze sprawy moglibyście też zająć się panem Zerrem i CBA. Mam spore wątpliwości, co do zgodności z prawem działalności PiSowskich zabawek.
    Może jakieś komisje śledcze?
    Ciekawi mnie jak będzie przebiegało czyszczenie urzędów, agencji i rad wszelkiej maści z PiSowskich popłuczyn ? do trawy?
    Liczę, że nowi nie będą z zaciągi typu ?mierny ale wierny?. Obym się nie przeliczył…
    Może warto odkurzyć pomysł etosu Służby Cywilnej?

    Odcięcie od koryta Andrew i wielkiego Romana to niewątpliwie plus. Wbrew pesymistom wierzę, że szczególnie Andrew to już pieśń przeszłości. Drugi raz chłopi się nie nabiorą. Z kolei lumpenproletariat przeszedł już do PiS. Bye, bye Andrew. Wystarczająco się nachapałeś.
    A propos Samejobory ? czy ktoś wie jak się rozwija sprawa fałszowania list poparcia przez Renatkę Beger? Moim zdaniem jeśli jest coś na rzeczy to skandal, że taka osoba mogła sobie spokojnie dzierżyć mandat przedstawiciela narodu uzyskany w przestępczy sposób i to przez 1,5 kadencji!

    Kwestia Sawickiej ? obstawiam każde pieniądze, że afera została zmontowana przez PiSowskich chłopców na posyłki z CBA i to zapewne niezbyt zgodnie z prawem.
    Niemniej nie zmienia to faktu, że zawszeć to o jedną szuję w parlamencie mniej. Wiem, wiem ? zostaje jeszcze pewnie z ponad setka (albo i dwie + koło setki zwykłych tumanów) podobnych w nowo wybranym, wiec nie ma się z czego cieszyć, ale cóż ? ktoś ich przeca wybiera.

  106. Mohawku:
    co do ‚centrolewicowości’ Zolla — też to wyłapałem. Ale tak to już jest, że PO w poprzednich dwóch (a chyba należałoby liczyć więcej — trzech-czterech) latach nie był oparciem dla ludzi marzacych o „Polsce-państwie prawa”. W efekcie nawet osoby o poglądach prawicowych, ale do instytucji prawnych przywiązane obserwatorzy potrafią ‚zapisać’ do LiDu.

  107. W pełni zgadzam się z trafnym komentarzem Xapura, nadszedł czas na odbudowę struktur administracji, opartej na wykształoconych Funkcjonariuszach Państwowych, a nie na działaczach partyjnych. To powinno byc zapisane w Konstytucji, spowodowałoby, że działalnośc partyjna nastawiona byłaby pro-społecznie pro-państwowo, a nie jak dotychczas tylko na „dorwaniu się” do ciepłych posadek i mamienia ludzi czczymi obiecankami, albo straszeniem przed wyimaginowanym Złym Duchem.
    A co do Krakowa, to rzeczywiście żal ściska serce, duma wielu Polaków przez pokolenia, czołowy ośrodek wolnej i Wielkiej mysli, a tylu uległo hipokryzji i populizmowi. Słabością PO był na pewno brak monolitu, skutecznie rozbijanego też przez PIS-owskich propagandystów. Stąd rzobicie głosów na kilku kandydatów a w efekcie wygrana Ziobrzydzającego, jego elektorat zachował sie racjonalnie, popierając lidera, a tym samym kolejność na liście. Smutne jest także to, że polska Południowa, Podhale, tak piekne i bliskie sercom „mieszczuchów” Polski centralnej zapomina, ze to własnie oni, Ci przyjezdni sa gwarantem ich rozwoju regionalnego i korzyści osobistych. Popierając PIS zachowują się tak jakby chcieli zabić kurę znoszącą złote jaja. Trzeba będzie chyba im o tym przypominać…, że sa od JP II i kardynała Dziewisza a nie od Dyrektora z Torunia
    Najważniejsze jednak, że wróciliśmy z dalekiej podrózy, że wrócił zapał i nadzieja, że teraz trzeba śmiało i odważnie działać w imię marzeń Polaków, zapomnieć o waśniach, a sfrustrowanych, naburmuszonych polityków zostawic sobie, niech będą grupą w sobie i dla siebie, wyłącznie, nie nalezy odpowiadać na zaczepki, prowokacje. Sa mali.. i takimi pozostaną, historia szybko zapomni o nich…
    A Kraków, to tez POlska i tez PO…

  108. andiboz; Bajka o dlugopisie piekna !

  109. Wiki, 9,23
    Patrząc na wyniki wyborów widać, że jednak Wschód aż po Piortrków Trybunalski ma jednak inną mentalność. Po prostu bliżej im do Białorusi czy Azji. Tak jak wielu mieszkańców wsi i wielu starszych ludzi wolą by dobry gospodarz , pan czy też car, trzymał wszystkich za mordę byle tylko dbał o prostych ludzi i byle tylko był spokój. Z wyborów wynika też oczywista oczywistość, że Zachód ma bliżej do Europy. Brawa szczególnie dla Poznania, Gdańska, Warszawy i Wrocławia. Moja mała ojczyzna też nienajgorzej.

  110. Z dużym zdziwieniem dostrzegam w opiniach poważnych komentatorów bijące zadowolenie,że dzięki Kaczyńskiemu nie ma w nowym sejmie Lepera i Giertycha.Ten fakt napewno może cieszyc,ale zamiast nich mamy dwa w jednym i to do kwadratu!Zarówno populizm Lepera jak i nacjonalizm Giertycha,które zostały zawłaszczone i zpotęgowane przez Jarosława a dodatkowo podlane brutalnym cynizmem,wydają się byc po stokroc grozniejsze niż zwyczajna głupota i chciwośc Andrzeja(choc to on za rządów koalicji zachowywał się na tle innych członków rządu prawie jak mąż stanu) i cwaniactwo Romana(nota bene dośc sprawnego polityka)Dla demokracj i przyszłości,obaj nieobecni panowie nie wydawali się czczególnym zagrożeniem ale Jarosław ze świtą pozbawionych samodzielnego zdania wiernych pretorian,będzie tylko potęgował skrajny populizm i nacjonalizm w jego najczarniejszych barwach.Te 32% tylko dodadzą mu wiary.Niestety

  111. szestow 22:10
    Jedynym „wielbicielem” Sawickiej na tym blogu jesteś Ty. Nas ta sprawa przestała interesować z chwilą, gdy służbowe zainteresowanie wyraził prokurator. Teraz ciekawi nas już tylko wyrok i jego uzasadnienie. Bo tylko to będzie miało wymiar moralny, edukacyjny i być może ustrzeże nas przed naśladowcami.
    Pozdrawiam.
    R.N.

  112. @Wiki
    „Cytat o tym Pani zakazali pisać: mam nadzieję, że nie pójdę siedzieć za podanie linku do niniejszego tekstu”

    Tak to kwiat narodu polskiego używa jego języka… jak cepa 🙂

    Część rozrywkowa już była, a za same „pieski”: nie chce mi się z Tobą gadać. EOT

  113. Andrzej Falicz g. 05:11
    Mam skromną prośbę. Dotyczy ona zdjęcia z oczu czerwonej opaski. Naprawdę można pogadać z ludźmi o innych poglądach, w tym politycznych, jeśli widzi się świat w sposób niezakłócony. Aby się nie powtarzać, odsyłam do mojego wpisu z 11:50 u red. Passenta ( nie, żeby był jakiś specjalnie odkrywczy). Ja mam prosty światopogląd: każdy ma prawo robić co mu się żywnie podoba, byleby nie przeszkadzał innym. Przeszkadza mi jak ktoś przegina we wpisach, wtedy się odzywam i staję się „czerwonym”, gdy ich atakują, i żydem, gdy napadają na żydów ( jak wpisać duże „ż” ?). Lubię ludzi generalnie i nie przeszkadzają w tym mi ich poglądy.
    Tak więc pozdrawiam i do pogadania.
    R.N.

  114. Wiki g. 11:18
    Piszesz sobie, a muzom, czy jednak chciałbyś, aby ktoś to przeczytał? Osobiście zacząłem od „to dla Pani Pani Janino i jej piesków „, a zakończyłem czytanie Twoich postów na ” szczekać jak wściekłe psy”.
    R.N.

  115. Jest dobrze! Mysle, ze mozna pogratulowac PO swietnego wyczucia czasu w trakcie ostatnich dwoch tygodniu przed wyborami. Na poczatku wydawalo sie, ze nie istnieja na tle halasliwego i nadaktywnego PISu ale z dnia nadzien budowali napiecie i wzmacniali swoja obecnosc tak aby tuz przed wyborami osiagnac kulminacje. Niewatpliwie przeciwnik bardzo im w tym pomogl bo afera z poslanka Sawicka to juz bylo zbyt wiele. Ale Tusk odniosl zwyciestwo takze dzieki ludziom glosujacym przeciw PIS. Ja do nich naleze. W zeszlych wyborach glosowalam na PD, teraz myslalam o LiD (konkretnie o Marcinie Swiecickim) ale stwierdzilam, ze sytuacja jest stanem wyzszej koniecznosci i nie czas na werterowskie rozterki. 🙂 Podejrzewam, ze wielu ludzi tak myslalo stad rekordowy wynik Tuska w Warszawie. Radosc przeogromna, ze nie bedziemy juz musieli wysluchiwac tych madrosci pp. Maksymiukow, Hojarskich, Wierzejskich. Obudzilismy sie ze zlego snu. Bede kibicowac Tuskowi, u mnie ma carte blanche na dlugi czas. Uwazam, ze nie powinien zostawiac na stanowiskach zadnych ludzi PISu. Nawet p. Kluzik Rostkowska, p. Gesicka, szanuje je za to co robily, ale pozostajac w rzadzie Jaroslawa Kaczynskiego legitymowaly jego dzialania i metody. Jest bardzo duzo ludzi do wymiany, to bedzie wygladac jak rozdawanie lupow powyborczych ale tym razem to jedyna sluszna 🙂 droga. PIS nie mial zadnych kadr profesjonalnych tylko wiernych pretorian. Pozdrawiam wszystkich

  116. JK nie potrafił przyjąć godnie porażki… Po raz kolejny dał temu wyraz mówiąc w dniu dzisiejszym: ‚Tusk powinien przeprosić prezydenta’, co było odpowiedzią na pytanie – dlaczego prezydent nie pogratulował zwycięstwa PO i przewodniczącemu tej partii.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4608772.html

    „To nie jest tak, że prezydent państwa to jest osoba, która nie reaguje na to w jaki sposób się do niej odnosi. Jeśli ktoś głosi kult Huberta H. to niech nie liczy na gratulacje. W zamian za niebywałe chamstwo gratulacji nikt nikomu nie składa. Jeżeli Donald Tusk sobie przypomni, że jest w Polsce głowa państwa i musi się do niej odnosić z właściwym szacunkiem, to wtedy może liczyć na to, że będzie i w drugą stronę odpowiednio traktowany.”
    I kto to mówi ? Człowiek, który szanuje Prezydenta Wałęsę ? paląc jego kukły ? Oczywista oczywistość… ZASADY ZOBOWIĄZUJĄ (tylko jakie i kogo ?!).
    Swoją drogą ciekawe, że PREMIER takie gratulacje złożył… oczywiście w sposób swoisty sobie, ale złożył 😉

  117. Uwaga na początek. Przeczytałem wpisy i o tyle się załamałem, że nie widzę prawie wcale wpisów krytycznych, tak jak to ma miejsce na innych blogach. To mi raczej wygląda na towarzystwo wzajemnej adoracji. Z takiej bezkrytycznej wymiany myśli nic interesującego nie wynika. Przecież dokładnie tak samo jest w radiu Maryja. Tam też wszyscy utwierdzają się w świadomości, że tylko oni znają prawdę objawioną i absolutną. Może ktoś wrzuci wreszcie trochę kamyczków do tego rajskiego ogródka??? Pozdrawiam.

  118. Już o tym pisano, ale będę powtarzał:
    w Krakowie wygrał Gowin, natomiast w powiecie wśród gminu – Ziobro.

    Inna rzecz, że ma to małe znaczenie i za dwa tygodnie nikt nie będzie tego roztrząsał. No, może z wyjątkiem Ziobry, który na pewno przypomni o tym i w następnych wyborach.

    A z innej beczki – od trzech dni obserwuje radość i ulgę. Radosne miny mają… No kto? Prokuratorzy !
    Niby nic nowego, ale ciekawe. Dodam, że inni też przejawiają radosny nastrój.

  119. Przeczytalem dzisiaj w doniesieniach PAP i oniemialem.
    Podzielilem sie juz tym z Blogowiczami u Daniela Passenta, teraz dla rownowagi u Pani:

    Kaczyński: Tusk powinien przeprosić prezydenta
    az, PAP 2007-10-24, ostatnia aktualizacja 18 minut temu.

    Premier Jarosław Kaczyński uważa, że szef PO Donald Tusk powinien przeprosić prezydenta Lecha Kaczyńskiego za swoje wypowiedzi.
    – Sądzę, że pierwszym warunkiem normalnych stosunków (?) ?paratowarzyskich? między prezydentem a panem Tuskiem jest przypomnienie sobie przez pana Tuska, że w Polsce istnieje głowa państwa, prezydent Lech Kaczyński, a nie ma braci Kaczyńskich – mówił Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Warszawie, pytany dlaczego prezydent nie pogratulował zwycięstwa PO przewodniczącemu tej partii.

    Szef rządu podkreślił, że bracia Kaczyńscy są, ale jest to – jak mówił – ?zjawisko biologiczne?, a nie ?kategoria polityczna?. – Używanie tej kategorii przez pana Tuska powoduje, że obowiązki tego typu zostają zniesione – uważa premier.

    – Jeżeli ktoś nieustannie posługuje się pewną socjotechniką, musi się liczyć z tym, że zostaje wykluczony z kręgu ludzi, których się traktuje w sposób związany z pewnymi regułami – powiedział J. Kaczyński.

    ?Kult Huberta. H?
    – To nie jest tak, że prezydent państwa to jest osoba, która nie reaguje na to w jaki sposób się do niej odnosi. Jeśli ktoś głosi kult Huberta H. to niech nie liczy na gratulacje. W zamian za niebywałe chamstwo gratulacji nikt nikomu nie składa. Jeżeli Donald Tusk sobie przypomni, że jest w Polsce głowa państwa i musi się do niej odnosić z właściwym szacunkiem, to wtedy może liczyć na to, że będzie i w drugą stronę odpowiednio traktowany. Oczywiście przedtem musi przeprosić – zaznaczył premier.(koniec cytatu)

    Czy nie ma w Polsce prawnika, ktory wreszcie zamkna by usta tej zjadliwej szczekaczce?!! Czy PiSuary Kaczynskie naprawde moga wszystko bezkarnie, tak jak dotad to mialo miejsce?
    No juz nie zylko pozion paranoicznego rynsztoka politycznego ale dowod na glebokie uszkodzenia podkorowe. Moze wiec najpierw sad a potem z wyrokiem zaklad psychiatryczny.

    To co wyprawia ex-premier dotyczy nas wszystkich. W koncu wypowiada sie to na temat demokratycznie wybranego premiera nareszcze demokratycznego kraju.
    Zmobilizujcie sie jeszcze raz i usuncie werszcie tego wichrzyciela z zycia politycznego.
    Czekam na sprzymierzencow!

  120. No i jeszcze troche kwiatkow z Kaczego ogrodka (z tej samej konferencji prasowej, dzis przed poludniem, cytyt za PAP):

    Premier Jarosław Kaczyński zapowiedział w środę, że w ciągu najbliższych tygodni PiS wytoczy szereg procesów za obrazę, w tym także szefowi PO Donaldowi Tuskowi. – Możemy w tej chwili opierać się o doświadczenie dwóch lat opozycji, no niebywale wręcz radykalnej, brutalnej, niestety łamiącej zasady kultury. Wytoczymy teraz szereg procesów, bo nie chcieliśmy tego robić, kiedy byliśmy przy władzy, ale kiedy jesteśmy w opozycji, mamy rozwiązane ręce – mówił szef PiS, odpowiadając na konferencji prasowej na pytanie o współpracę z przyszłym rządem. Kaczyński uściślił, że będą to procesy cywilne, ale także karne – ?za obrazę?. – Jeśli się odwołać do tego doświadczenia (opozycji) to nie ma żadnego pola do współpracy, jeżeli ktoś prowadzi totalną wojnę, to nie współpracuje. Jeżeli teraz Platforma się zmieni, to oczywiście wtedy będziemy się nad tym zastanawiać – podkreślił.(konoec cytatu).

    No to teraz wiesz Polsko, co cie czeka.

  121. No i jeszcze troche kwiatkow z Kaczego ogrodka (z tej samej konferencji prasowej, dzis przed poludniem, cytyt za PAP):

    Premier Jarosław Kaczyński zapowiedział w środę, że w ciągu najbliższych tygodni PiS wytoczy szereg procesów za obrazę, w tym także szefowi PO Donaldowi Tuskowi. – Możemy w tej chwili opierać się o doświadczenie dwóch lat opozycji, no niebywale wręcz radykalnej, brutalnej, niestety łamiącej zasady kultury. Wytoczymy teraz szereg procesów, bo nie chcieliśmy tego robić, kiedy byliśmy przy władzy, ale kiedy jesteśmy w opozycji, mamy rozwiązane ręce – mówił szef PiS, odpowiadając na konferencji prasowej na pytanie o współpracę z przyszłym rządem. Kaczyński uściślił, że będą to procesy cywilne, ale także karne – ?za obrazę?. – Jeśli się odwołać do tego doświadczenia (opozycji) to nie ma żadnego pola do współpracy, jeżeli ktoś prowadzi totalną wojnę, to nie współpracuje. Jeżeli teraz Platforma się zmieni, to oczywiście wtedy będziemy się nad tym zastanawiać – podkreślił.(konoec cytatu).

    No to teraz wiesz Polsko, co cie czeka.

  122. Ja się bardzo cieszę, że (na co liczyłem) PO zmieniła język na finiszu. To było świetne zagranie. Doskonale wyciszała swoimi reklamami. A zagranie Tuska „oredziem” w idealnym, spokojnym i rodzinnym otoczeniu pierwsza klasa! A trzeba pamiętać, że wszystko miało znaczenie. W porównaniu do orędzia JK niebo i ziemia 🙂
    Oczywiscie czekałem na bombę i wybuchła… w ręku PiS. Ten ze sztabu PO, który wymyślił konferencję Pani Sawickiej (Łaszyn?) powinien się ujawnić. Dalsza kariera w dziedzinie kreowania wizerunku murowana.

    A teraz? Liczę na zmianę jakości i języka. Także w internecie. Nie musimy przecież odpowiadać na „ubekistany” czy „komuchy”. Mnie to nie rusza. Cel został osiągnięty. PiS w opozycji. To wystarczy.

    I na koniec. Donaldu Tusku! Pierwsze zadanie: odzyskać Rzepę. Bo jeszcze kilka miesięcy i zniknie z rynku, a szkoda by było…

  123. Maślana
    Duże ż: jednocześnie nacisnać , prawy i x 🙂

  124. Oho pomyłka!
    Duże ż: jednocześnie nacisnać SHIFT, prawy ALT i z

  125. Pani Janino,

    ciesząc sie z wyników chciałbym zwrócić uwagę na frekwencję w Warszawie. Wyniosła ona 74%, następny w kolejności Poznań miał 66%.
    Nie jestem mieszkańcem Warszawy, ale cieszy mnie, że stolica na nowo zaczęła wyznaczać standardy.
    PO na pewno dostała więcej niż wynosi jej faktyczne poparcie. Ten kredyt zaufania PO może przekuć na oddanych wyborców, jeśli tylko nie zawiedzie nadziei, która została złożona na ich ręce.
    Co do wyników krakowskich. Jak widać miasto Kraków nie ‚promieniuje’ na okolicę. Trochę inaczej niż w Warszawie, gdzie ‚obwarzanek warszawski’ zagłosował również zdecydowanie za PO.

    PS. Styl odchodzenia JK od władzy taki sam jak i jego rządy, haniebny.

  126. Jeszcze raz o Krakowie.
    a)
    Co do frekwencji:
    W ‚mojej’ komisji wyborczej frekwencja wyniosła 73,9%
    czyli prawie 3/4 liczby uprawnionych.
    Oczywiście, średnia z próby nie musi być średnią z populacji,
    ale moim zdaniem jest to b. dobry wynik.
    Wyjasnię to na przykładzie najbliższych sąsiadów:
    Rodzina A:
    4 osoby uprawnione, ale 1 wnuczka za granicą, 1 babcia po zawale.
    Glosowaly 2 osoby, czyli 2/3 z obecnych na miejscu.
    Rodzina B:
    Także 4 osoby uprawnione.
    Też 1 osoba za granicą, 1 w szpitalu, 2 pozostałe głosowały.
    Osoba „zagraniczna” głosowała tamże, czyli tutaj było dokładnie 75% frekwencji, ale dane krakowskie musiały byc zaniżone, bo ta osoba nie została skreślona z listy w Krakowie.
    Rodzina C:
    2 osoby uprawnione i 100% frekwencji.
    Uważam, że we wszystkich tych przypadkach to naprawdę znakomita frekwencja.
    A może w ogóle 20-25% to jest odsetek ludzi starych i chorych w naszym kraju?

    b)
    Jeszcze co do popularności kandydata ZZ i „strasznych mieszczan”.
    Ja się oczywiście ich boję, ale uważam, że trzeba przede wszystkim ich zrozumieć.
    Warto dowiedzieć się, skąd biorą się frustracje ludzi „nieakademickich”, kto (poza PiS) podsyca te frustracje, kto i dlaczego chce nienawidzic „onych” oraz szukać pomysłu na rozładowanie tych frustracji.

    Pozdrawiam Panią Redaktor i wszystkich Państwa.

  127. wisniowa,

    moja rada, ostrożnie z zaufaniem do PO i Tuska. Ja, podobnie jak Ty, uważałem, że trzeba dać głos LiD, bo PO nie gwarantowało eliminacji PiS (wielu myślało o koalicji). Różnica taka, że ja oddałem głos na Marcina Święcickiego, i głos straciłem, ale tylko pozornie, bo liczył się w ogólnej puli.
    Z popieraniem w ciemno PO byłbym ostrożny. Zaczekajmy na nominacje ministerialne i program (czekam na niego dość długo i nie mogę się doczekać. Stosunek do CBA także wzmacnia moje podejrzenia, że nie będzie tak pięknie jak myślimy.
    Czy PO „rozliczy” pana Kurtykę ze sposobu w jaki uzyskał swoje obecne stanowisko? To także bedzie wskaźnik uczciwości tej partii.
    Czyż nie mam racji?
    Optymizm tak, ale bez zaślepienia.
    Serdecznie pozdrawiam.

  128. Nie rozumiem. Tusk musi przepraszać prezydenta a Ojciec Dyrektor nie?

  129. nmar,

    rzeczywiscie, nawet gdyby Kaczynski cudownie przemienil sie w labedzia, to jego oredzie i tak nie mialoby takiego wydzwieku jak oredzie Tuska. I nie chodzi tu o jezyk czy o dykcje.

    Chodzi o to rodzinne otoczenie….

  130. Nasz ?wspaniały? prezydent kolejny raz daje dowód swojej małości i nie mam tu na myśli wzrostu. Jest po prostu zwykłym chamem i przykładem, że tytuł naukowy nie ma nic wspólnego z mądrością i kulturą. Myślę, że jeszcze nie raz błyśnie in minus. Oby Donek znalazł na niego jakiś sposób.
    Braciszek prezydenta popisał się pięknym komentarzem do wyniku wyborów. Ta szeroka koalicja od ?Faktów i mitów? (co to właściwie jest?) przez ?Trybunę?, ?Wyborczą? i dwie prywatne TV to jest naprawdę zabawny zlepek. Całe szczęście, że można już spokojnie obśmiać jego poronione pomysły bez obaw, że wprowadzi je w życie. Przynajmniej na razie…
    ?Konstruktywna opozycja? ? buuuaaaahaha. Panowie powinni występować na scenie. Kryszak się chowa.
    Resorty siłowe dla prezydenta ? uuu, ktoś tu przysnął przez ostatnie 10 lat. Pobudka, witamy w XXI wieku.
    Z tym hurra optymizmem z powodu wygranej Donka jeszcze bym się wstrzymał. Zapowiada się lepiej, ale wolę chuchać na zimne. PSL już od dawna przebiera nogami do stołków więc rozmowy raczej łatwe nie będą. Poza tym nadal nad głowami będzie wisiało VETO. Jakby nie patrzeć trzeba będzie się dogadać ze sfrustrowanymi czerwonymi. A oni już marzą o następnych wyborach, zwłaszcza prezydenckich i nie sądzę, by mieli ochotę na realne wspomaganie lumpenliberałów. W końcu jaki mają w tym interes?
    Jednocześnie w kraju jest co robić. Stawiam każde pieniądze, że nikt w PO nie ma pojęcia jak skutecznie rozwiązać problemy służby zdrowia. Czy w ogóle jest ktoś taki w Polsce? Boję się długich przepychanek zakończonych jak zwykle mieszaniem w budżecie i następnymi zmarnowanymi pieniędzmi wrzuconymi do szpitalnego worka bez dna.

    Mam natomiast konkretną propozycję dla nowej władzy, która może przynieść jej spore profity w postaci wdzięczności wyborców.
    WEŹCIE SIĘ PAŃSTWO ZA FUNDUSZE UE 2007-2013! Czas najwyższy ruszyć tę forsę! Cała góra rozporządzeń MRR czeka na ogłoszenie. Razem z nimi czekają przedsiębiorcy, których krew już zalewa od tego czekania.
    Zróbcie coś z tym, by wreszcie można było uruchomić projekty. Zapewniam, że nowe inwestycje za unijną kasę zaprocentują konkretnym poparciem, może już w wyborach prezydenckich. Wystarczy trochę marketingu.
    Reasumując:
    1. Fundusze UE 2007-2013. Niby są już od prawie roku, ale naprawdę wcale ich nie ma. A beneficjenci wszelkiej maści czekają.
    a) Czas najwyższy wydać rozporządzenia dotyczące pomocy publicznej ? to zadanie dla ministra rozwoju regionalnego.
    b) Warto by jeszcze raz przemyśleć system certyfikacji wydatków ? póki jeszcze nie płyną pieniądze łatwiej usunąć niepotrzebne przeszkody, a jest ich sporo. Po co taka centralizacja?
    c) Procedury, dokumenty i instytucje odpowiedzialne za wdrażanie programów operacyjnych ? czy rzeczywiście muszą być tak zawiłe i zarazem odpychające dla beneficjenta?
    2. Edukacja. Jeśli rzeczywiście państwo z PO chcą coś zmienić w Polsce to niech wezmą się za edukację ? od podstawowej do wyższej i ustawicznej.
    a) Co trzeba zmienić w programach nauczania szkół podstawowych, gimnazjalnych i licealnych najlepiej wiedzą ci, którzy muszą je realizować. Może warto ich posłuchać?
    b) Pakowanie publicznych pieniędzy w uczelnie wyższe mija się z celem, bo w efekcie nic nie zmusza ich do szukania innych źródeł finansowania. Nie chcą i nie muszą współpracować z przedsiębiorstwami. Łatwiej o dotację z budżetu państwa. Z kolei przedsiębiorstwom można ułatwić związki z uczelniami. Czy stać nas na prowadzenie badań za publiczne pieniądze, a później sprzedaż patentów firmom zagranicznym?
    c) Czy ktoś się zastanawia w jaki sposób rozszerzyć bazę kształcenia ustawicznego (studia podyplomowe, kursy itd.) z jednoczesnym zapewnieniem jej jakości? Wbrew pozorom rynek sobie z tym nie radzi, bo obok perełek istnieje cała masa zwykłych naciągaczy.
    3. Administracja kontra przedsiębiorczość. W koło macieju wszyscy ględzą jakie to przeszkody stoją na drodze małego i średniego przedsiębiorcy. Niestety na zdefiniowaniu problemów się kończy. Warto, by wreszcie coś z tym zrobić.

    Jak już załatwicie te najpilniejsze sprawy moglibyście też zająć się panem Zerrem i CBA. Mam spore wątpliwości, co do zgodności z prawem działalności PiSowskich zabawek.
    Może jakieś komisje śledcze?
    Ciekawi mnie jak będzie przebiegało czyszczenie urzędów, agencji i rad wszelkiej maści z PiSowskich popłuczyn ? do trawy?
    Liczę, że nowi nie będą z zaciągi typu ?mierny ale wierny?. Obym się nie przeliczył…
    Może warto odkurzyć pomysł etosu Służby Cywilnej?

    Odcięcie od koryta Andrew i wielkiego Romana to niewątpliwie plus. Wbrew pesymistom wierzę, że szczególnie Andrew to już pieśń przeszłości. Drugi raz chłopi się nie nabiorą. Z kolei lumpenproletariat przeszedł już do PiS. Bye, bye Andrew. Wystarczająco się nachapałeś.
    A propos Samejobory ? czy ktoś wie jak się rozwija sprawa fałszowania list poparcia przez Renatkę Beger? Moim zdaniem jeśli jest coś na rzeczy to skandal, że taka osoba mogła sobie spokojnie dzierżyć mandat przedstawiciela narodu uzyskany w przestępczy sposób i to przez 1,5 kadencji!

    Kwestia Sawickiej ? obstawiam każde pieniądze, że afera została zmontowana przez PiSowskich chłopców na posyłki z CBA i to zapewne niezbyt zgodnie z prawem.
    Niemniej nie zmienia to faktu, że zawszeć to o jedną szuję w parlamencie mniej. Wiem, wiem ? zostaje jeszcze pewnie z ponad setka (albo i dwie + koło setki zwykłych tumanów) podobnych w nowo wybranym, wiec nie ma się z czego cieszyć, ale cóż ? ktoś ich przeca wybiera.

  131. wiki pisze:

    „Ciesz mnie, że ten ?ciemnogród? wschodni jest mądrzejszy od zachodniego. No ale cóż zaczyna się rozbiór dalszy Polski , gratuluję!!!!!”

    Ho ho ho !.. No to pospiesz sie wiki z przeprowadzka pod wschodnia granice, szczegolnie pod odcinek z Bialorusia. Jak juz wciela bialostocczyzne do obwodu grodzienskiego, to w koncu poczujesz sie z Lukaszenka jak z Kaczynskim. Czyli jak w domu.

  132. Do Wiki z 11:18

    W imieniu zebranych i bywajacych tutaj, chcialabym podziekowac za te cieple i wywazone slowa. O dziwo, wsrod tych najserdeczniejszych zabraklo nazwania nas zomowcami oraz mordercami ks. Popieluszki, ktorymi okreslil nas przegrany lider.

    Wedlug psychiatrow, najbardziej nie lubimy u innych wlasnych cech…

    Dziekuje za troske o profesjonalizm przyszlego gabinetu. To zapewne Pani obawa o Ojczyzne, o ktorej Pani tyle pisze…. Ja tez bardzo zaluje odejscia tej klasy fachowcow co pani Fotyga, pan Maciarewiczy czy Roman G. Zostanie z nami jednakze prezes NBP czyli mgr Skrzypek. To zapewne troska pana premiera o Kraj zapewnila mu kadencje dluzsza od odchodzacego rzadu.

    Poniewaz ma Pani obawy przed aresztowaniem i ,,osadzeniem”, pragne Pania zapewnic, iz jest Pani calkowicie nie tylko niewinna czy bezkarna i to nawet nie do 5. listopada, kiedy to skonczy swoje panowanie Zbyszko z Krakowa. Prosze wybaczyc, ale kwestia Pani zachowania, zostanie co najwyzej zalatwiona poprzez pokrycie kosztow leczenia przez NFZ. Rozumiem Pani pragnienie zostania dysydentka badz wiezniem politycznym. Coz, nawet Jaroslawowi K. to sie nie udalo.

    Na koniec pytanie natury technicznej. Pani jako P O L K A powinna zgromadzonym tutaj agentom i slugusom obcych rzadow wyjasnic jak wyglada owo nawl-O-czanie na pal…

    Nie myslala Pani o karierze w SBA pana Kaminskiego? Moze moznaby bylo wreczyc lapowke profesorowi Bartoszewskiemu albo prezesowi Stepniowi, ze o profesorze Zollu nie wspomne?
    Pani frustaracja po przegranej PISu bardzo wiele tlumaczy. Lacze sie w bolu i wspolczuciu. Prosze napisac do poslanki Szczypinskiej, ona pomogla tylu ludziom….

  133. Kiedy widzę, z jaką „klasą” rozstaje się pan premier Kaczyński z władzą, to dochodzę do wniosku, że moje przekonanie wyrażone pod poprzednim felietonem Pani Redaktor, przekonanie o tym, że rewanżyzm nowej ekipy byłby największą nieroztropnością, narażone jest na ciężką próbę. Zapowiedź procesów wytaczanych Platformie i osobiście Donaldowi Tuskowi, ciągłe oskarżanie o agresję i słowo „chamstwo” nieschodzące z ust inteligenta z Żoliborza i arbitra w sprawach kultury po raz kolejny odejmuje mowę. Trudno to znieść nawet w sytuacji, kiedy się rozumie, że takie żałosne zachowanie jest wyrazem histerycznej reakcji na klęskę, która przez pana premiera i PiS nawet porażką nazwana być nie może.

    Pan Ziobro przed chwilą też chełpił się na konferencji prasowej w Krakowie swoim sukcesem. Ubolewał przy tym, że pan senator Gowin nie złożył mu gratulacji, co wg pana ministra świadczy o niskiej kulturze osobistej senatora Gowina. I jakoś nikt z dziennikarzy obecnych na konferencji nie odważył się zapytać, czy wypowiadając tę opinię, pan Ziobro ocenia tym samym i tak samo pana premiera i pana prezydenta, którzy nie tylko nie złożyli gratulacji Donaldowi Tuskowi, ale i obrazili go słowami, w których wyraz „chamstwo” wysuwał się na czoło.

    Trudno to wszystko znieść. Dlatego tym bardziej serdecznie pozdrawiam Panią Redaktor i Blogowiczów. M.

  134. Witam po dłuuugiej przerwie (długie wakacje 😉 )!

    Cóż za radość, cóż za ulga! W kolejce stałem 4 godziny 20 minut (Dublin), ale było warto bo i atmosfera dobra i wynik zadowalający.

    Jestem człowiekiem PO, swój głos oddałem na PSL. Bo musiałem głosować na Warszawę. Bałem się trochę tego POPiS’u. Teraz jestem spokojny. Z list PSL’u startowało wielu regionalistów (w miastach nie mieli szans niestety, chociaż obiektywnie byli najsilniejszymi kandydatami), partia opowiada się za patriotyzmem lokanym – to główna przyczyna. Teraz się cieszę, że będą tworzyć rząd (samodzielnie rządzącej PO też się obawiałem). A jak dostaną resort Rozwoju Regionalnego będzie pięknie.

    No cóż, wszystko cacy – teraz patrzymy na ręce i cierpliwie czekamy niechybnie pozytywnych efektów naszego przecież wyboru. Kredyt zaufania jest faktycznie wysoki.

    Liczę, że PSL wykorzysta szansę jaką daje koalicja z PO i uda się trochę zmienić swój wizerunek „partii chłopskiej”. Najwyższa pora. W małych miastach PSL może już wkrótce uzyskiwać zadowalające wyniki!

    Nie dziwi wynik 5 mln głosów PiS’u. Cieszy mnie to (!!!), myślę że powoli nastąpi proces ucywilizowania się tej partii. Oszołomy odpłyną w siną dal (paru, niestety, będzie jeszcze długo)…

    Swoją drogą wkurza mnie metoda głosowania „na listy”. Chciałbym mieć większy wpływ na to kto otrzyma jakże zaszczytną pozycję wpływania na losy mojego regionu i mojego kraju.

    Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za udział w wyborach!

    P.S. Pan (jeszcze) Premier zmienił w moim odczuciu ton – on próbuje teraz prowokować do ataku. Taki, mam nadzieję, nie nastąpi.

  135. „ITI chce wyrzucic Narodowy za miasto czyli HGW w szponach Waltera”

    Dzisiaj wyczytałem informację, że HGW planuje wyrzucic poza miasto Stadion Narodowy. Do Łomianek czy gdzieś indziej. Bo tereny w centrum pod stadionem X – lecia są duzo warte i szkoda byłoby je marnowac na stadion. Seweryn Blumsztajn jest oburzony i pisze o tym w Wyborczej, że jest to idiotyczna koncepcja.

    Ja natomiast dostrzegam w działaniach pani „Prezydent” ciągłośc myślenia podyktowanego jej przez ITI. Walter z Wejchertem pomogli PO wygrac wybory, a teraz żądają od niej jeszcze więcej w zamian za dozgonne poparcie. Nie wystarczy im, że Warszawiacy tak chętnie glosujacy na Platformę zostaną ograbieni z 360 mln na stadion Legiii, wiec chcą jeszcze więcej. Chcą – tak przypuszczam – wyrzucic Narodowy poza Warszawę i powiększyc swój stadion ITI-Legii do 55 tysięcy tak, by mozna było na Łazienkowskiej zagrac mecz inauguracyjny Mistrzostw Europy 2012. Wyrzucenie to spowoduje prawdopodobieństwo niewybudowania Narodowego w ogóle! Wówczas „mądre głowy PO” czyli Schetyna i HGW zdecydują, że aby ratowac EURO trzeba powiększyc Legię i będzie ok.

    Co się stało z tą św.Hanną z ruchu Światło i Życie? Jak daleko jesteś od nauk Jana Pawła II?

  136. Wiki oburzal sei, ze dzielimy Polske na Polske A i Polske B.

    Po czaym wrzucil link do jednej stronik.
    A tam naglowek i wytluszczonymi literami napisane:

    „Każdy kto głosuje (będzie głosował) na SLD i/lub LiD lub cokolwiek innego co powstanie z połączenia ortodoksji marksistowskiej i tzw. „rewizjonistów” aprobuje i akceptuje wszelkie zbrodnie komunistyczne popełnione na Polsce i Polakach”

    No coz. Bardziej chyba Polski i Polakow na lepszych i gorszych dzielic sie nie da.

    Ktos sie odniosl do czasopisma POLITYKA.
    Przypominam sobie numer sprzed dwoch tygodni – wielki tytul: Tusku musisz.
    Przed tygodniem pierwszy artykul Baczynskiego i twierdzenie, ze POLITYKA namawia do glosowania i namawia do glosowania przeciw PiS.

    Spelnilo sie. Nie widze powodu, zeby POLITYKA miala teraz rozpaczac nad slabym wynikiem LiD.
    Oto zostal przez wyborcow dokonany wobor: konczymy z histeria i mania rzadow Kaczynskiego.

    Nawet zakladajac, ze wiekszosc redaktorow POLITYKI to zwolennicy LiDu – czemoz mieliby plakac? Ze odsunieto od wladzy ekipe niszczaca Polske i Polakow? To naprawde nie powod do smutku.

    Z punktu widzenia LiDu – odsunieto wrogow Polski, wladze przejmuja rywale. To ewidentnie zmiana na lepsze.

    A z punktu widzenia Kaczynskiego np.: Czemoz niby wyborcy LiDu mieliby sie smucic, skoro wygral partner z „frontu”? Czemoz LiDowcy mieliby sie smucic, skoro wygral pomocnik „mordy ty naszej” Kwasniewskiego?

    Moze pan Jan Litynski to czyta:
    Zaluje, ze sie Panu Litynskiemu w Walbrzychu nie udalo. Zabraklo 805 glosow.
    Prosze sie nie poddawac.

    Pani Katarzyno (do Katarzyny Piekarskiej) i pani niech sie nie poddaje.
    Sejm bez Pani bedzie miejscem ubozszym.

    Serdeczne gratulacje dla prof. Filara za znakomity wynik tuz pod nosem ojca dyrektora.

    Gratulacje dla pani Sierakowskiej za powrot do polityki i pokonanie startujacego z 1ego miejsca barona Kurczuka

    Gratulacje dla Wojciecha Olejniczaka za najlepszy indywidualny wynik w Lodzi.

    Gratulacja dla pana Czykwina z Bialostockiego okregu. Dokonal Pan nie lada sztuki. wszedl Pan do Sejmu majac raptem 6 miejsce na liscie, a LiD tylko dwoch poslow wprowadzil. To byly glosy na pana, nie na partie.
    Mam nadzieje, ze w Sejmie bedzie Pan rownie skuteczny.

    Uklony i gratulacje dla Bogdana Lisa.

    Gratulacje dla panow Kutza i Celinskiego z katowickiego okregu.

    Gratulacja dl Pana Gintowt-Dziewaltowskiego za wejscie z drugiego miejsca i zdobycie jedynego w tym okregu mandatu dla LiD

    Jeszcze wiekszy wyczyn pani Lybackiej z poznanskiego okregu: jedyny mandat mimo startu z 4ego miejsca

    Panowie Arlukowicz i Napieralski – wynik zblizony do lidera PiSu w szczecinskim okregu. Gratulacje.
    Przy okazji – zsumowany wynik panow (okolo 50 tysiecy) okazal sie lepszy niz zsumowany wynik dwoch liderow PiSu.
    Poslowie LiD z szczecinskiego okregu dostali raptem 700 glosow mniej niz trojka poslow PiSu.

    Przepraszam za znieksztalcenie nazwisk przez brak polskich znakow. Szegolnie pania Lybacka.

    Wejscie do Sejmu z dlaszych miejsc pokazauje, ze liczy sie nie tylko miejsce na liscie ale tez dorobek kandydatow.

  137. Aha.

    Zastanawiające są wypowiedzi między innymi Giertycha (wraca do ukochanego zawodu), Premiera Kaczyńskiego (właściwie to lubi pracę w terenie), Cymańskiego (to znaczy on jest, właściwie to nie, znaczy jest politykiem). Pewnie znajdzie się takich więcej… To po co Panowie się pchają do rządzenia?

  138. Analizując wyniki wyborów ciśnie się na klawisze taka uwaga. Sprawiedliwości dziejowej stało się zadość. W naszej rewolucji zwyciężyli mienszewicy. Też chcą niby tego samego ale w bardziej cywilizowany sposób.

  139. offtopic (wlasnie okgladam skaner z pania Janina i tak mi sie luznie nasunelo)

    Tusk jako premier ma utrudniona mozliwosc startowania w wyborach prezydenckich. w ten sposob PO traci wyrazista postac ktora mogla by sie ubiegac o ta pozycje. zastanawialem sie wiec kogo najlepiej lansowac na ta pozycje i po chwili namyslu uznalem ze chyba najlepiej nadawalby sie Radek Sikorski. co pani o tym sadzi pani Janino? nie warto (wartalo 😉 ) by zaczac promowac taka kandydature?

    pozdrawiam

  140. Droga Pani Redaktor,
    Właśnie oglądałam Panią w TVN24 w towarzystwie człowieka BEZ TWARZY.
    Jak pani się czuła słuchając pana Janeckiego? Gratuluję pani wyrozumiałości, spokoju. Już w poniedziałek ten pan to nie ten pan z soboty. Zastanawiam się kto jeszcze będzie chciał słuchać, co ludzie takiego pokroju mają do powiedzenia?

    Prof. Bartoszewski powiedział – WARTO BYĆ UCZCIWYM
    a wczoraj mieliśmy szansę wysłuchać jeszcze – NIE ZAWSZE TO CO SIĘ OPŁACA JEST WARTE

    Gratuluję Pani pięknej TWARZY.

  141. Pani Janino,

    wielokrotnie Pani powtarzała, ze wyborów sie nie wygrywa: wybory sie przegrywa. Ciekawa jestem czy nadal podtrzymuje Pani tę opinię w dalszym ciagu? Tym razem obstawiałabym, że jednak sie wygrywa, szczególnie jeśli weźmie sie pod uwage ile było przeciwnych opinii na temat wyborów i sytuacji w jakiej znalazł sie Tusk; a jednak wygrał.

  142. J.K grozi procesami ….. Dzisiaj Pan Sawicki z PSL w TVN powiedział, że może to dobrze, że J.K. chce procesów bo będzie na salach sadowych i mniej go będzie w sejmie a to oznacza większy spokój …. 🙂

    Ja jestem pełna nadziei, że ten rząd da nam normalnie pożyć … 🙂

  143. Pani Janino !
    Kolejne Ukłony dla Pani . Gospodarz „Skanera ” pan Morozowski i Wielki Przeciekowy IVRP red. nacz. Tygodnika „Wprost ” swoim zwyczajem rozpoczęli audycje w ulubionym przez nich stylu tj. spiskowego szukania wrażliwych podbrzuszy, już po pierwszym dniu spotkań Tusk -Pawlak . Otrzymali z Pani ust błyskawicze riposty i panowie ku mojemu zdumieniu raptem zmądrzeli i zaczeli doszukiwać sie racjonalności w tym co Nas czeka i co trzeba w Polsce robić .
    Ach tam miałem niepisać ,ale to były takie krótkie proste ,z tym, że Wielki Przeciekowy musiał otrzymać celną kontrę nim zrozumiał, iż musi poważnie traktować widza .Moje oczekiwania sa proste , by takie spotkania informowały ,uczyły ,interpetowały fakty ,mogą też być intelektualnymi spekulacjami .Ten sam temat prowadzony przez Anitę Werner – to moje oczekiwanie .
    ps.
    1)Maleje nakład „Wprost „. Janecki zostanie niebawem odcięty od pufnych zródeł, sztywnych łączy z tajemnymi służbami Znane powiedzenie , jak dowiedział się „Wprost” ,daj Boże zniknie za jakiś czas.
    Po tym wpisie widać wyrażnie, że nie lubię Janeckiego , ale niech mi ktoś podpowie ,za co można by go cenić ?! Wpadam na witrynę „Wprost ” tam widać , co to za gazeta-tygodniowa .
    2) Ponad dwa lata temu dyrektor Radia Maryja Tadeusz Rydzyk wołał , zatopić Platformę !!!! Pan Bóg wyrażnie nie lubi Rydzyka !!!

  144. Nic się nie stało, to tylko wybory?
    Powyborczym lub poplebiscytowym raczej wpisom na blogach Janiny Paradowskiej (JP) i Daniela Passenta (DP), brakuje jakby głębi. Dlaczego aż 5 milionów głosowało na PiS? Czy to wina stylu jego kierownictwa, reprezentującego swoich wyborców (Art63, blog DP)? Czy wyborcy są aby świadomi faktu, że to nie ?ich? wina, tylko ?stylu kierownictwa? i na ile stabilne i jak silne są więzy ?kierownictwa? z ?przypisywanymi? im wyborcami, żeby mówić o ?winie?? Czy może, jak pisze Sławek na blogu JP, to raczej ?Inteligencja powinna wyciągnąć wnioski z minionych dni i czasami pomyśleć o nich?? Czy nie jest rozgrzeszeniem części inteligencji, teza Piotra z Londynu (blog DP) zawarta w słowach jednej z pieśni Żanny Biczewskiej : ?? tiranow diełajut raby, a nie rabow tirany ??? Ile osób liczy armia klonów Kaczyńskiego, przemawiających językiem odwetu i pogardy? Czy według magrud z blogu DP jest ich aż 5milionów?
    Czy rację ma może telegraphic observer z blogu DP, który uważa, że: ?A jednak Awanturnik wszystkich nas naciągnął. Przechytrzył, ??? Ja bym dodał do tego elementy magii i czary.
    Czy nie uwłacza dużej części naszych rodaków wniosek Piotra z Londynu, że ?Po prostu niewolnicy szukali sobie nowego ?pana?, który będzie im dawał ??
    Czy pozostawieni samym sobie w zawirowaniach transformacji prości ludzie, dodatkowo oskarżani przez niektóre inteligenckie media, że sami są sobie winni, nie mogli poczuć się opuszczeni? Co im oferowano w zamian? Najczęściej upokorzenia. Wyzywano ich od nieuków, nieudaczników, miernot, sierot po komunizmie (za magrud z blogu DP). A czy my wszyscy nie mamy sobie nic do zarzucenia? Czy patrząc na siebie w lustro przy porannym goleniu lub makijażu, zapytać ? ?co się tak gapisz (mordo ty moja!) – przecież jesteś w porządku??
    Nie ośmielam się odpowiadać na wyżej postawione pytania. Jestem na to za głupi. Nie mogę oprzeć się na żadnych badaniach socjologicznych, które jak sądzę nowa władza uruchomi, ażeby znaleźć przyczyny widocznego ?pęknięcia? naszego społeczeństwa i rozpocząć, na co liczę – proces jego ?zszywania?.
    Czy nie powinniśmy raczej wstydzić się, że przez dwa lata chodziliśmy jakby ?tyłem?, tylko nikt o tym jeszcze nie wiedział? Czy nadal o tym nie wiemy i nie chcemy wiedzieć, jak bardzo Mag z Żoliborza i otaczający go Kuglarze, przynajmniej część z nas ?zaczarowali??
    Bolący kark to wynik tego wstydu, że aż tyle tego ?chodzenie tyłem? było.
    Wynik niedzielnego plebiscytu nie wygania ostatecznie magów, kuglarzy i upiorów, jak próbuje uspokajać nas lestat z blogu JP. Do tego bardzo sobie ułatwia diagnozę, zwalając wszystko na metody ?dawnych komunistycznych agitatorów?.
    W niedzielę głosowaliśmy jak zwykle po Mszy Świętej.
    Uczestnicy kieleckiego pogromu poszli prosto po mszy, przepełnieni miłosierdziem.
    Jak było z tą mszą w Jedwabnem (przed czy po?), a jak bywało z poranną mszą u studentów UJ, którzy w roku akademickim 1937/38 szli z niej prosto na zajęcia do sal wykładowych, z obowiązującym w nich gettem ławkowym?
    Idąc w niedzielę do głosowania mijaliśmy krakowian, także tych stanowiących 32% głosujących inaczej, niż dominujące na obu blogach JP i DP poglądy.
    Przyglądałem się wszystkim dokładnie.
    Nie zauważyłem u mijanych rodaków, sąsiadów i bliźnich ? ani wilczych pazurów ani kłów wilkołaka. Zawstydzony, musiałem głęboko skryć w fałdach peleryny, osikowy kołek. Informacja, że frekwencja 84,54% w krakowskiej Obwodowej Komisji Nr 120 na ulicy Reymonta (obok miasteczka akademickiego) przyniosły nadzieję, że kołek osikowy będzie coraz mniej przydatny i przekonanie ?graniczące z pewnością?, że nie muszę się wstydzić za nikogo, za żadne krakowskie ?plamy?. Jednak uspokajanie przez lestata z blogu JP, że upiory zostały definitywnie przegnane, może być przedwczesne. Żeby nie ciosać kołka z osiki za parę lat, przestańmy się lenić, pokonajmy łatwe stereotypy i zacznijmy w sposób uczciwy (wystarczy ?przyzwoity?), robić użytek z naszych mózgów. Samo wymachiwanie dyplomami dawno temu ukończonych studiów to za mało. Na upiory to nie działa.

  145. To ja sie teraz wykrzyczę.
    Proszę! Błagam na wszystko! Szanowne media, zdejmijcie mi choć na trochę z oczu i uszu to skaczałe towarzystwo! Chcę wreszcie spokojnie posłuchać wiadomości, chcę obejrzeć bez pilota w ręku (palec na głosie) jakiś dziennik, czy program publicystyczny! Dwa lata i dosyć! Nie mogę już na nich patrzeć! Nie mogę ich słuchać! Wleźliśmy do szamba, kucaliśmy w nim, nałykaliśmy się smrodu i nadal mamy się w tym taplać? Za co na litość boską? Tylu ludzi poszło do urn, żeby wreszcie się od nich oderwać!
    Z radością przeżyję dzień bez informacji co wypluł z siebie pan prezes, nie uschnę bez widoku jego kapciowych. Jak oni mogą być medialni, skoro ja i kupa moich znajomych od długiego czasu traktuje media jak saper minę-pułapkę – strach się zbliżyć a co dopiero dotknąć.
    Spróbujcie drodzy dziennikarze wykonać eksperyment – zamilczcie ich na śmierć (Jaruta to twoje, pamiętam). Może oglądalność i słuchalność wam, o dziwo, skoczy.
    Pani Janino, zdjęcie jest znakomite i obrzydliwe. Jeżeli można, proszę teraz o coś na nowe, mam nadzieję, lepsze czasy.
    Heleno, żałuję bardzo, że Platforma nie wykorzystała tego zdjęcia. Nie wiem jak wygląda koryto Tuska, ale koryta pana K. nie zapomnę.

  146. Pani Janino, na pani miejscu wyraziłbym panu Janeckiemu wyrazy współczucia. Co on teraz bedzie w swoim szmatławcu wypisywał, kiedy nie bedzie miał dostępu do kolejnych biuletynów ze służb specjalnych ?
    Chyba w najbliższym czasie ogłosi człowiekiem roku Donalda Tuska, bo w gadzinówce Wprost oni inaczej nie umieją. Merdanie ogonem to ich styl i misja !

  147. W związku z zapowiedzią wystąpienia Kartofla Jarosława przeciwko Donaldowi T. do Sądu za obrazę, pytam blogowych prawników czy moglibyśmy podać zbiorowo Kartofla Jarosława do Sądu, za nazwanie nas „zomowcami” i „hołotą” ??????????

  148. Ad: WIKI

    Och, to wiki to mezczyzna?

    Przepraszam za przypisanie -zupelnie podswiadomi-niewiescich cech.
    Pragne zamiescic wszystkich Czytelnikow, iz rowniez ministra Ziobre uwazam za prawdziwego mezczyzne.

  149. [z notatek emigranta:]

    Głosowałem w Bristolu. Wyjechałem wcześnie rano, aby nie tracić bezsensownie czasu. O 14-tej z Londynu zadzwoniła córka mówiąc, że pod
    budynkiem Konsulatu RP jest dramatyczny tłum. Jednocześnie zapowiedziała, że wszyscy poczekają tak długo, jak będzie trzeba. Wiedzieli po co czekają. Przypomniała mi się atmosfera z 1989 r…

    Chwilę postałem pod Klubem Weterana. Przyjemnie było widzieć młodych ludzi podążających na wybory. Przyznam, że ten widok sprawił, że już o
    9-tej rano wiedziałem kto wygra. Poprzedniego wieczoru nie byłem tego tak pewny. Obawiałem się obojętności młodzieży dla polskich spraw. Nie po to opuszcza się kraj, żeby z oddali przejmować się jego losem. Codzienne życie emigranta nie jest przecież usłane różami. Ciężko pracujemy, byle jak mieszkamy, jemy najtańsze żarcie, oszczędzamy na wszystkim i w dodatku stanowimy margines wyspiarskiego społeczeństwa. Polska mogła pozostać jedynie zwierciadłem, w którym przeglądamy się od czasu do czasu; kto za tym lustrem stoi, nie ma wtedy najmniejszego znaczenia! Cóż, powiem krótko, właśnie ci młodzi ludzie gwiaździstym zjazdem ze wszystkich stron pokazali, że sprawy kraju są dla nich naprawdę ważne.
    Dobrych dla Polski wiadomości po wyborach jest sporo. Po pierwsze, tylko cztery partie dostały się do Sejmu. Porządkuje to scenę polityczną, również z punktu widzenia nas czyli elektoratu. Po drugie przegrał PiS. Nie była to huśtawka kilku procent sprzed dwóch lat, lecz zdecydowana różnica. Nie ma wątpliwości, że awanturnicze rządy Jarka K. nie spotkały się z aplauzem większości Polaków. Po trzecie, jest możliwość zawarcia
    normalnej, większościowej koalicji, jak również odrzucenia prezydenckiego veta. Wreszcie, w polityczny niebyt odeszły kuriozalne partie Samoobrona i LPR (tak naprawdę ich wyborcy albo poparli PiS, albo nie poszli na wybory). Jednak co najważniejsze, wygląda na to, że w Polsce pojawił się prawdziwy mąż stanu. Komentatorzy (np. Żakowski, Lis) powinni połknąć teraz własny język. Namawiano Tuska, do posłużenia się konstruktywnym votum nieufności i odsunięcia przed wyborami PiS-u od władzy. Już sobie wyobrażam perypetie z tworzeniem rządu fachowców oraz trwającą pół roku ogłupiającą kampanię wyborczą. To byłoby przyjęcie kaczyńskiej logiki: stworzyć rząd byle jaki i z byle kim, a potem się zobaczy. Znacznie lepiej, a przede wszystkim uczciwiej wobec nas, było porzucić kruczki prawne i odwołać się do decyzji społeczeństwa. Wprawdzie PiS również poparł rozwiązanie sejmu, lecz skłócony ze wszystkimi Jarek K. nie miał szans na sformowanie jakiejkolwiek większości.
    Wybory były w rzeczywistości plebiscytem. Oznacza to, że wiele osób oddało głosy przeciwko, a nie za. Również i ja do nich należę. Oczekuję od
    Platformy przede wszystkim uczciwości w sprawowaniu władzy. Jest zespół koniecznych reform, bez których Polska naprawdę będzie ocierać się o
    Bantustan Europy. Najważniejsza jest zmiana ordynacji wyborczej i wprowadzenie jednomandatowych okręgów. Nie będę więcej głosował na
    jakąkolwiek partię. Obiecałem to sobie po poprzednich wyborach i tylko przypominający tow. Wiesława brat Jarosław, zmobilizował mnie do spełnienia obywatelskiego obowiązku. Partyjniactwo zaczyna się od Sejmu, a potem ogarnia inne obszary władzy. Nie może być tak, że kształt organów państwowych zależy od stopnia zamroczenia jakąś ideą jednostki bądź grupy ludzi. Dlatego ważny jest korpus profesjonalnych urzędników. W USA prezydentem może być szympans, a państwo i tak będzie działać normalnie.
    Są również wiadomości niedobre. Połowa społeczeństwa nie głosowała. Świadczy to o tym, że stopień identyfikacji znacznej części Polaków z
    własnym państwem jest niewielki. Nie uczestniczenie w wyborach jest również wyborem. Może wynikać z niezrozumienia lub braku akceptacji dla
    demokratycznych zasad (demokracja w ogóle jest ustrojem dla ludzi rozumnych!). Może być także efektem poczucia odrzucenia przez państwo.
    Potencjalnie ta olbrzymia grupa ludzi jest polem do zagospodarowania nawet dla dyktatury.
    Plebiscytarny charakter wyborów daje złudzenie większego, aniżeli w rzeczywistości, poparcia dla wygrywającej partii. Czy i jak wielki zawrót głowy ogarnie Tuska i jego partyjnych kolegów, wkrótce się przekonamy. W plebiscycie z 1989 roku popieraliśmy drużynę Wałęsy, która (między innymi za sprawą bliźniaków!) natychmiast zaczęła się kłócić. Nas mieli już gdzieś. Zaczęli zakładać partie, partyjki, partyjeczki, które znikały później tak samo szybko jak powstawały, bądź z motyla (UD) stawały się poczwarką. Nie zazdroszczę uczniom, którzy za ileś tam lat będą uczyć się historii polski.
    Jeszcze słówko powyborczej refleksji. Mizeria Jarka K. jest obezwładniająca. Skoro PiS był tak dobry, to dlaczego tak zdecydowanie przegrał? Czyżby przegłosował go układ i skorumpowani obywatele? Wojna ze wszystkimi wokół, niszczenie partnerów politycznych, obrażanie całych grup społecznych, brak pozytywnego programu na przyszłość, atakowanie instytucji demokratycznych ? to są główne przyczyny porażki. Elektorat okazał się odrobinę zbyt mądry jak na wymagania PiS . Szczególnie ten młodszy i bardziej wykształcony. Przywoływanie Piotrowskiego w kontekście antypisowskiego frontu jest oburzające, lecz przede wszystkim wywołuje uśmiech politowania. Może ktoś zaprzyjaźniony z Jarkiem doradziłby mu wizytę u dobrego psychiatry?

    Moja rada dla PiS: wylać Prezesa z roboty. Ośmielam się ją wypowiedzieć, ponieważ od chwili objęcia rządów przez bliźniaków byłem krytykiem destrukcyjnego sposobu sprawowania władzy. Podobnie jak komuniści, prawicowo-populistyczna mieszanka przez wiele lat będzie mieć zaprzysięgłych zwolenników w Polsce. Taka partia jak PiS jest po prostu potrzebna, bo głos tych ludzi musi być obecny w parlamencie. Oby już nigdy nie dobiegał z ław rządowych.

    I na koniec refleksja, już naprawdę ostatnia (przepraszam Panią Redaktor i Uczestników Forum za ten przydługi elaborat). Czyż nie jest przyjemnie mieć Premiera, który mówi ludzkim głosem?

    Nieodmiennie serdecznie pozdrawia Państwa i Panią Redaktor,

    Pani samozwańczy angielski korespondent.

  150. halen, 13.01
    Proszę się nie dziwić, że żaden z komentatorów nie dostrzega, bądż przemilcza oczywistość. Na tym blogu jestem, jedną z nielicznych, które nie tylko dostrzegają grożne wzmocnienie PiS kosztem „przystawek”, usiłuję ponadto, uświadamiać innym, że ich przegrana jest bardzo złym symptomem.
    A co do komentatorów, to większość z nich ma sieczkę w głowie, a nie zmysł polityczny.
    A sitwa ta, tak jest zaintereresowana „robieniem” polityki i dyskutowaniem między sobą, iż nie jest w stanie obiektywnie i rzetelnie analizować rzeczywistości.
    Nie musi z resztą. Świetnie zarabiają krążąc między jedną stacją telewizyjną i radiową, jedną gazetą a drugą i nakręcając się nawzajem. I żadnej odpowiedzialności za wygłaszane nawet najbardziej idiotycznych i błędnych opinii nie ponoszą. Pilnują się tylko, żeby nie narazić się koleżeństwu, bo jeszcze by ich nie zaprosili. I zarobki by spadły. Gadają więc, prawie wszyscy na okrągło i do tego to samo. A niuanse w ich wypowiedziach zauważalne są dopiero pod lupą elektronowego mikroskopu.
    To ta właśnie sitwa kreuje polityków i opinie większości.
    Co gorsza dla kasy.
    Tylko takie kabotyńskie główki mogły nazywać Leppera populistą. A SO partią bezideową.
    Bo przecież partie nie są od idei, tylko od interesów.
    A SO pod Lepperem, przy wszystkich jego wadach, była klasycznym ruchem sprzeciwu na tle ekonomicznym. Wyrażnie, choć nie zawsze konsekwentnie (poparła całkowite zniesienie podatku od spadku i darowizn) upominała się o interesy najuboższych.
    Zwalczała nie agentów, nie PRL, nie Kościól tylko politykę neoliberalną, której symbolem był Balcerowicz.
    I za to musiała zostać przez lasnsujące filozofię T.I.N.A media zamordowana.
    Nie było drugiej takiej grupy ( SO ), która byłaby we współczesnej Polsce, w równie okrutny sposób, prześladowana i dyskryminowana. Odnoszenie się do tego ruchu stanowi i stanowić będzie najjaskrawszy dowód na folwarczną i feudalną mentaność naszej inteligencji. Dla ludzi myślących, jest oczywistym, iż ta barbarzyńska nagonka to milowy krok wstecz na drodze ku demokratyzacji kraju.
    Co do Giertycha i jego LPR, sprawa nie jest już tak oczywista.
    Idea narodowa jako podstawa istnienia partii politycznej, to chyba trochę za mało. Ale sam Giertych to bardzo zdolny parlamentarzysta. Ma również instykt praworządności, co niezwykle rzadkie w głównym i poprawnym nurcie polityki.
    No cóż, z ubolewaniem należy stwierdzić, że brak SO i jakiejkolwiek lewicy w parlamencie cofa nas w epokę przedpolityczną. A ludzi poszkodowanych i wykluczonych pozostawia bez reprezentacji. Albowiem Kaczory reprezentują tylko swoje uprzedzenia, ambicje i przedwojenny żoliborski adres. No i jeszcze jedno : koniunkturalny i chwilami bardzo histeryczny antykomuniżm. A ten ostatni, wśród komentatorów, jest konieczną i zarazem wystarczającą legitymacją do udziału w polityce. Pozdrowienia

  151. Nie zgadzam się z Panią, że Gowin był złym kandydatem na 1 Platformy w Krakowie – po prostu Ziobro cieszy się dużym zaufaniem i trudno z nim mimo wszystko było wygrać. Poza tym są regiony, a Kraków do nich należy, gdzie PO na razie nie ma co liczyć na lepsze rezultaty. A wystawianie jakiś lokalnych, anonimowych działaczy to by była pewna porażka, nawet nie zdobycie tych 160 tys głosów – wybory pokazały, że muszą być na listach jakieś mocne nazwiska, żeby pociągnąć całą resztę do sejmu (argument za jednomandatowymi okręgami).

    Sam głosowałem na PO, ale jednej rzeczy się boję, że czeka nas teraz w rządzie era Schetynów, czyli osób bezbarwnych, bez wiedzy, bez większych dokonań. Dojdzie pewnie teraz do głosu tzw. „dwór Tuska” (w innej partii to się nazywa „zakon”), czyli wiernych, ale miernych. Proszę zobaczyć na pozycję Pana Zdrojewskiego, teraz chcą go zesłać do Ministerstwa Kultury. A przypominam, że Pan Zdrojewski został Szefem Klubu wygrywając z faworytem Tuska. Wystarczy porównać osobę byłego prezydenta Wrocławia z Panem Schetyną – to jak zestawić Mercedesa z Fiatem 126p.

    W PiS denerwowało mnie, że promuje się takie osoby jak Kuchciński, Brudziński, natomiast czy polityka PO będzie stanowiła jakąś nową jakość. Zobaczymy… ale wątpię.

  152. Dla mnie najpiękniejsze było zdanie rzucone przez Joannę Lichocką do Semki w trakcie Forum z Pani udziałem:’ Panie Redaktorze, pan przerywa Pani Paradowskiej”. Jakbym nie zobaczył i nie usłyszał, tobym nie uwierzył. Elegancja Francja – kultura paryska. Lichocka jako obiektywna, zwiewna, pełna uroku. Coś się kończy i coś się zaczyna.
    W poniedziałek w Wiadomościach cytowany jest Premier o „Faktach i mitach” i raptem – nie wierzę własnym uszom …, a tu jest wycięty cały fragment o Popiełuszce i Piotrowskim.
    A wieczorem … Olga Lipińska i Kabarecik.
    Albo świat się kończy, albo Telewizja zaczyna w portki robić.

  153. Niczego oryginalnego już nie uda mi się napisać, więc powiem tylko, że namówiłam – przekonałam młodego człowieka, że KONIECZNIE powinien głosować, bo to będzie jego kraj, jego przyszłość. Ja, starsza pani mogę go jedynie wspierać, bo dla siebie już nie spodziewam się odczuwalnych zmian. Jako emerytka ze stażem mogę jedynie liczyć na jakąś rewaloryzację, czy reformę w służbie zdrowia, ale on ma przed sobą przyszłość.
    Poskutkowało! 😀

  154. Wróciłam do fotografii na początku i przypomniał mi się wpis Heleny, która komentowała fakt, że dziewczyneczka obok pana premiera nie ma talerzyka z ciasteczkiem…:( 🙁
    Droga Heleno! patrząc na minę pana premiera i dziewczynki mam wrażenie, że ona testowała ciasteczko, zanim pan premier spróbował.
    Ona żyje, więc i pan premier – nie bez pewnej obawy ciasteczko wkąsi. 😆

  155. Witam po wakacjach./w lesie/

    Jak zwykle z innej beczki.Patrząc na miasto straszliwie zaśmiecone powyborczymi plakatami,reklamami itp.sądzę,że koniecznie należałoby zmienić obowiązujące przepisy w sprawie usuwania tychże.Jest przecież jeden dzień ciszy przedwyborczej i uważam,że powinien on być przeznaczony na usuwanie przez komitety wyborcze wszystkich materiałów reklamujących partie i kandydatów.
    Pozostawienie ich na dzień wyborów powinno być traktowane jako złamanie ciszy przedwyborczej i karane.
    Ma to same plusy:
    miasto po wyborach jest czyste
    obniża się koszty kampanii/mniej potencjalnych śmieci/
    mobilizuje się kandydatów i ewentualnie wyborców do nauki utrzymywania porządku itp.
    Pozdrawiam.
    owal40-czyścioszek:-)

  156. Trochę późno, ale rozbawił mnie wpis Selifa. Fragment na temat Zdrojewskiego. Przyznaję, że u Pospieszalskiego zrobił dobre wrażenie – nie dał się wmanewrować w napastliwość, jego odpowiedzi sprawiały wrażenie bardzo konkretnych i wyważonych. Odbierał amunicję atakującym. Skąd my to znamy? Ano Zdrojewski przez 12 lat był we Wrocławiu „bogiem” – wygrywał rankingi na wszystko: najpiękniejsze oczy, najseksowniejszego faceta i najlepszy przepis na pierogi. I nie zmienił się ani na jotę – moim zdaniem jest to głęboko przemyślany sposob uprawiania polityki. Ma zawsze czas, żeby pogadać, zawsze wie co się dzieje itp, itd. W czasach prezydentury bywał często w lokalnej tv i radiu – odpowiadał na wszystkie pytania wrocławian, a kiedy ktoś mówił o dziurze w chodniku od razu raportował: tak, wiem. Straszna ta dziura, ale już w tym roku wpisaliśmy do budżetu naprawę chodnika na tym odcinku. Byłam i jestem pod wrażeniem. A poza tym ma poukładane w głowie, jest pracowity i nie zamyka się w szklanej wieży. To bardzo dobry „wrocławski eksport”. Uff, ale laurka:)
    Z innej beczki. Jestem bardzo ciekawa czy działacze PD zdecydują się opuścic LiD. Czy zapomną dlaczego sie rozstali z KLD i w jaki sposób nastąpił ten polityczny rozwód.
    Ciekawe czasy przed nami. Pierwszy wielki sprawdzian dla Tuska – rozmowy koalicyjne z Pawlakiem. I wielki sprawdzian przed LiD – czy przetrwa. A chciałam zauważyć, że za cztery lata pójda głosować, mam nadzieję, młodzi, ktorzy urodzili się w wolnej Polsce – po roku 1989. Dla, których podziały na komuchów i opozycję to zupełnie puste słowa. Ciekawe co im zaproponują politycy…

  157. Pani Janino i Blogowicze, prezydent kilka dni temu wyraźnie powiedział, ze są podstawy do uchylenia immunitetu kilku posłom PO [nie ujawnił którym] są „ALE SIĘ TEGO NIE ROBI ZE WZGLĘDU NA WYBORY”.

    W związku z tym mam 2 pytania:

    1. Skąd prezydent czerpie swą wiedzę na temat rzekomego istnienia podstaw do uchylenia komuś immunitetu? Rozumiem, że wglądu do akt postępowań prokuratorskich nie ma, zatem pozostaje chyba jedynie dar jasnowidzenia? 😉

    2. Jak to się dzieje, że od wyborów minęło już kilka dni a prokuratura żadnych wniosków o uchylenie immunitetu nie składa? Czyżby podstawy do uchylenia immunitetu nagle zniknęły? A może prezydent został wprowadzony w błąd? Czy też może prokuratura czeka na rozpoczęcie nowej kadencji sejmu? No bo przecież nie jest możliwe żeby pan prezydent wprowadzał opinię publiczną w błąd tuż przed wyborami 😉

    pozdrawiam

  158. Co za ulga budzic sie rano i nie musiec nerwowo oczekiwac, komu znowu premier, prezydent i ich wierni sluzacy beda dzisiaj probowali narobic na glowe…

  159. Doczytuję wpisy i tak sobie myślę, że wszyscy zwolennicy PiS, którzy się pocieszają tym, że dużo ludzi głosowało na partię Kaczyńskiego powinni sobie przypomnieć, że SLD też już tak się pocieszało – po wyborach w 1997 roku.
    Na mój rozum przegrana jest przegraną. W plebiscycie miłości i nienawiści do PiS tylko 30 procent wyborów (z jakimś tam hakiem) poparło Kaczyńskiego. Ponad 60 (jesli zsumować wyniki wszystkich partii) dało im odpór.
    Teraz zamiast poprawiać sobie nastrój statystyką Jarosław Kaczyński powinien wziąć się do roboty i zastanowić dlaczego ludzie nie zaakceptowali jego stylu rządzenia. Dlaczego kampania wzięła wyborcza w łeb, pomimo, że miał za sobą zmasowane siły publicznych mediów. Myślę, że PiS będzie silną opozycją (pokazał, że wie jak to się robi) i ma odegra jeszcze znaczącą rolę w polityce. A obrażanie się na rzeczywistość przynosi tylko szkody – polityczne. Swoją drogą, co zrobi ta formacja, kiedy zabraknie jej lidera?
    A co do Leppera, ja też jestem przekonana, że jeszcze wróci do polityki.

  160. Jestem pod wrażeniem przedwyborczych wystąpień Pana prof. Bartoszewskiego. Miał świętą rację mówiąc o dewiantach i dyplomatołkach.
    Kto nie wierzy niech sięgnie do tekstu wywiadu Minister Tysiąclecia udzielonego TVN24 dziś, po godz. 21. Nie będę spał w nocy, grożą Polsce nie tylko małżeństwa homo ale co tragiczne utrata 1/3 terytorium.
    Wszystko to przez „Platformę” i premiera in spe Donalda Tuska, który chce ratyfikacji Europejskiej Karty Praw Podstawowych.
    Gdy ktoś bedący przy zdrowych zmysłach przeczyta ten wpis nie uwierzy, że to prawda, że tak twierdzi jeszcze aktualna minister SZ państwa członkowskiego UE.

  161. Pani Janino i drodzy dyskutanci! Podzielam radość większości z powodu odsunięcia jednego z koszmarnych braci od władzy. Trzymajmy kciuki, aby jako zły duch prezydenta nie spowodował zbyt wielkich szkód. Mam tu prośbę do dziennikarzy, żeby w poszukiwaniu newsów i w ramach źle pojętej i prawdę mówiąc głupiej „poprawności politycznej” oraz tzw. obiektywizmu nie udostępniali mikrofonów, ekranu i łamów prasy wyjątkowo wstrętnym podlizuchom z odchodzącej właśnie ekipy (już oni wiedzą, którym). Duże nadzieje w tym względzie budzi obecnie SUPER STACJA, ale obawiam się zrównania jej z innymi – oby niesłusznie.
    Zachowanie premiera….. No cóż, jakiego formatu to jest człowiek, każdy widzi. Dla mnie ten marny format był oczywisty od początku na podstawie ekipy, którą premier się otoczył. Z wieloletniej współpracy z wieloma przełożonymi wiem, że człowiek małego formatu dobiera sobie ekipę z całkowicie mu uległych ludzi jeszcze mniejszego formatu, bo przy nich czuje się lepszy – pracownicy górujący nad nim wiedzą, manierami a nawet urodą i wzrostem budzą w nim obawy i niechęć (proszę zauważyć, że jedyny wysoki w ekipie poseł Cymański odgrywał na wszelki wypadek pajaca, a kompetentni, mili dla oka oraz niezależni w poglądach zostali pod różnymi pretekstami wyeliminowani). Natomiast człowiek wielkiego formatu nie obawia się podwładnych górujących nad nim pod różnymi wzgłędami, bo uważa, że zdobycie tak dobrych pracowników przynosi mu chwałę.
    Miejmy nadzieję, że p. Tusk nie weźmie przykładu z poprzednika i dobierze sobie ekipę na odpowiednim poziomie. Życzę tego jemu i nam wszystkim.
    Pozdrawiam!

  162. Czytając wszystkie wpisy na moich ulubionych blogach, nie mogę oprzeć się wrażeniu,że J.K. przegrał wybory parlamentarne ale bezapelacyjnie wygrał wybory? plebiscyt? na największego chama współczesnej RP.Chce wytaczać procesy Tuskowi, PO ale zapomniał biedaczek o internautach, którzy w ogromnej większości na blogach, forach czatach mniej lub bardziej elegancko dawali wyraz temu, co sądzą o nim i o jego pomysłach.W dodatku byli tak bezczelni i tłumnie ruszyli do urn pokazać wodzusiowi, gdzie jego miejsce. Chociaż on z Warszawy to chamstwem popysuje się takim jakby całe życie spędził w jakiejś zapadłej dziurze,gdzieś w mordobijskim powiecie.Procesy chyba racze nam nie grożą, bo szczerze wątpię czy JK potrafi posługiwać się takim ustrojstwem jak komputer, o internecie nie wspominając.Poselskiej diety mu nie starczy na te procesy, które zapowiada, no chyba,że mu mama dołoży…. A teraz już na poważnie: przegrana PiS to zwycięstwo zbiorowej mądrości naszego społeczeństwa.

  163. Witam,

    Pisze Pani, że trwają narady, jak życie uprzykrzyć- no i proszę- jest. Kto został wybrany na marszałków-seniorów? Oczywiście członkowie pis. Takie to małe, brzydkie i ‚zawszone’… A później – zaskoczenie jak u Moliera w Świętoszku (polecam 🙂 zwłaszcza zwolennikom pis).

  164. Nasz ?wspaniały? prezydent kolejny raz daje dowód swojej małości i nie mam tu na myśli wzrostu. Jest po prostu zwykłym chamem i przykładem, że tytuł naukowy nie ma nic wspólnego z mądrością i kulturą. Myślę, że jeszcze nie raz błyśnie in minus. Oby Donek znalazł na niego jakiś sposób.
    Braciszek prezydenta popisał się pięknym komentarzem do wyniku wyborów. Ta szeroka koalicja od ?Faktów i mitów? (co to właściwie jest?) przez ?Trybunę?, ?Wyborczą? i dwie prywatne TV to jest naprawdę zabawny zlepek. Całe szczęście, że można już spokojnie obśmiać jego poronione pomysły bez obaw, że wprowadzi je w życie. Przynajmniej na razie…
    ?Konstruktywna opozycja? ? buuuaaaahaha. Panowie powinni występować na scenie. Kryszak się chowa.
    Resorty siłowe dla prezydenta ? uuu, ktoś tu przysnął przez ostatnie 10 lat. Pobudka, witamy w XXI wieku.
    Z tym hurra optymizmem z powodu wygranej Donka jeszcze bym się wstrzymał. Zapowiada się lepiej, ale wolę chuchać na zimne. PSL już od dawna przebiera nogami do stołków więc rozmowy raczej łatwe nie będą. Poza tym nadal nad głowami będzie wisiało VETO. Jakby nie patrzeć trzeba będzie się dogadać ze sfrustrowanymi czerwonymi. A oni już marzą o następnych wyborach, zwłaszcza prezydenckich i nie sądzę, by mieli ochotę na realne wspomaganie lumpenliberałów. W końcu jaki mają w tym interes?
    Jednocześnie w kraju jest co robić. Stawiam każde pieniądze, że nikt w PO nie ma pojęcia jak skutecznie rozwiązać problemy służby zdrowia. Czy w ogóle jest ktoś taki w Polsce? Boję się długich przepychanek zakończonych jak zwykle mieszaniem w budżecie i następnymi zmarnowanymi pieniędzmi wrzuconymi do szpitalnego worka bez dna.

    Mam natomiast konkretną propozycję dla nowej władzy, która może przynieść jej spore profity w postaci wdzięczności wyborców.
    WEŹCIE SIĘ PAŃSTWO ZA FUNDUSZE UE 2007-2013! Czas najwyższy ruszyć tę forsę! Cała góra rozporządzeń MRR czeka na ogłoszenie. Razem z nimi czekają przedsiębiorcy, których krew już zalewa od tego czekania.
    Zróbcie coś z tym, by wreszcie można było uruchomić projekty. Zapewniam, że nowe inwestycje za unijną kasę zaprocentują konkretnym poparciem, może już w wyborach prezydenckich. Wystarczy trochę marketingu.
    Reasumując:
    1. Fundusze UE 2007-2013. Niby są już od prawie roku, ale naprawdę wcale ich nie ma. A beneficjenci wszelkiej maści czekają.
    a) Czas najwyższy wydać rozporządzenia dotyczące pomocy publicznej ? to zadanie dla ministra rozwoju regionalnego.
    b) Warto by jeszcze raz przemyśleć system certyfikacji wydatków ? póki jeszcze nie płyną pieniądze łatwiej usunąć niepotrzebne przeszkody, a jest ich sporo. Po co taka centralizacja?
    c) Procedury, dokumenty i instytucje odpowiedzialne za wdrażanie programów operacyjnych ? czy rzeczywiście muszą być tak zawiłe i zarazem odpychające dla beneficjenta?
    2. Edukacja. Jeśli rzeczywiście państwo z PO chcą coś zmienić w Polsce to niech wezmą się za edukację ? od podstawowej do wyższej i ustawicznej.
    a) Co trzeba zmienić w programach nauczania szkół podstawowych, gimnazjalnych i licealnych najlepiej wiedzą ci, którzy muszą je realizować. Może warto ich posłuchać?
    b) Pakowanie publicznych pieniędzy w uczelnie wyższe mija się z celem, bo w efekcie nic nie zmusza ich do szukania innych źródeł finansowania. Nie chcą i nie muszą współpracować z przedsiębiorstwami. Łatwiej o dotację z budżetu państwa. Z kolei przedsiębiorstwom można ułatwić związki z uczelniami. Czy stać nas na prowadzenie badań za publiczne pieniądze, a później sprzedaż patentów firmom zagranicznym?
    c) Czy ktoś się zastanawia w jaki sposób rozszerzyć bazę kształcenia ustawicznego (studia podyplomowe, kursy itd.) z jednoczesnym zapewnieniem jej jakości? Wbrew pozorom rynek sobie z tym nie radzi, bo obok perełek istnieje cała masa zwykłych naciągaczy.
    3. Administracja kontra przedsiębiorczość. W koło macieju wszyscy ględzą jakie to przeszkody stoją na drodze małego i średniego przedsiębiorcy. Niestety na zdefiniowaniu problemów się kończy. Warto, by wreszcie coś z tym zrobić.

    Jak już załatwicie te najpilniejsze sprawy moglibyście też zająć się panem Zerrem i CBA. Mam spore wątpliwości, co do zgodności z prawem działalności PiSowskich zabawek.
    Może jakieś komisje śledcze?
    Ciekawi mnie jak będzie przebiegało czyszczenie urzędów, agencji i rad wszelkiej maści z PiSowskich popłuczyn ? do trawy?
    Liczę, że nowi nie będą z zaciągi typu ?mierny ale wierny?. Obym się nie przeliczył…
    Może warto odkurzyć pomysł etosu Służby Cywilnej?

    Odcięcie od koryta Andrew i wielkiego Romana to niewątpliwie plus. Wbrew pesymistom wierzę, że szczególnie Andrew to już pieśń przeszłości. Drugi raz chłopi się nie nabiorą. Z kolei lumpenproletariat przeszedł już do PiS. Bye, bye Andrew. Wystarczająco się nachapałeś.
    A propos Samejobory ? czy ktoś wie jak się rozwija sprawa fałszowania list poparcia przez Renatkę Beger? Moim zdaniem jeśli jest coś na rzeczy to skandal, że taka osoba mogła sobie spokojnie dzierżyć mandat przedstawiciela narodu uzyskany w przestępczy sposób i to przez 1,5 kadencji!

    Kwestia Sawickiej ? obstawiam każde pieniądze, że afera została zmontowana przez PiSowskich chłopców na posyłki z CBA i to zapewne niezbyt zgodnie z prawem.
    Niemniej nie zmienia to faktu, że zawszeć to o jedną szuję w parlamencie mniej. Wiem, wiem ? zostaje jeszcze pewnie z ponad setka (albo i dwie + koło setki zwykłych tumanów) podobnych w nowo wybranym, wiec nie ma się z czego cieszyć, ale cóż ? ktoś ich przeca wybiera.

  165. Jeśli ktoś wie to proszę podać kto jest naprawdę seniorem w Sejmie i w Senacie. Prezydent właśnie „wyznaczył” na marszałków seniorów Religę i Bendera (tak, Bendera). Sądziłem, że będą to po prostu najstarsi parlamentarzyści. Czy ci wyznaczeni są naprawdę najstarsi, czy nawet w tak drobnej sprawie Bracia nie potrafią zachować się przyzwoicie?

  166. Pani Redaktor, blogowicze!
    Pisze Pani w osttnim numerze Polityki, że ministrem spraw zagranicznych
    powininen zostać pan Komorowski. ?????????????? Przecież on nie
    zna żadnych języków obcych? To od razu tego miłego skądinąnd
    polityka powinno chyba zdyskwalifikować?

    A wybór Bendera to hańba.

  167. 5 milionow ludzi zaglosowalo na PiS.
    Bylo to w duzej mierze 5 milionow glosow przeciw PO,
    Tym razem jednak Jaroslaw Kaczynski nie zwyciezyl.
    Czy zawiedzeni brakiem zwyciestwa wyborcy PISu sie od przegranego nie odwroca?

    Boje sie o LiD. Zaczynaja sie klotnie o stanowiska i pieniadze. Olejniczak zapowiada przeksztalcenie w jedna partie.

    Tymczasem wynik wyborczy jest naprawde niezly. Ponad 2 miliony ludzi zaufalo, ze koalicja LiD ma szanse jako koalicja cos dobrego dla Polski zdzialac. (dla porownania PO w poprzednich wyborach dostala 2.800.000 glosow).

    W poprzednich wyborach bylo raptem 1.300 tys dla SLD a SDPL i PD razem mialy raptem 750 tys glosow – znacznie mniej niz np. Liga Polskich Rodzin.

    W tym roku wyborcy wycieli Samoobrone i LPR. A LiD jest w Sejmie. Jest trzecia sila w Polsce. Skoncentrujcie sily nie na klotniach lecz na wyborach do Parlamentu Europejskiego, na wspolnej pracy na rzecz Polski.

    Przy okazji – ostatnio nie wpisalem:

    Wielkie gratulacje dla Wlodzimierza Cimoszewicza. Brawo. Brawo
    jeszcze raz gratuluje.

  168. @jasko51
    Kutz i Bender faktycznie, jeżeli tylko z PiS to odpowiednio Religa i Bender. Prezydent wszystkich pisowców wyznaczył jak trzeba.

  169. jasko51 Kazimierz Kutz jest o 9 lat starszy od profesora Bendera.

  170. Ja pamiętam, że w poprzednich wyborach szanse PiS wzrosły, gdy PiS dotarło do Torunia i uzgodniło tam dla siebie poparcie Tadeusza Rydzyka. Gdyby w poprzednich wyborach uczestniczyło tyle co obecnie osób, PiS by nie wygrał i wtedy.

    Jarosław Kaczyński uzależnił się tym sposobem od RM i jego władcy, i wielkiego pola manewru raczej nie miał, co z pewnością rozumiał. Przystał na to cynicznie dla władzy, uważając może że lepszy ten elektorat (i jego mocodawca) niż jego niedobór, czy wręcz brak. JK o TKM zabiegał od dawna i wreszcie sposób się znalazł. Słuchacze RM zostali potraktowani instrumentalnie, a spora część mediów ogłosiła JK geniuszem.

    Czy te pięć milionów osób popierających cynizm wie co popiera?

  171. Proszę mnie uspokoić,że nie jest możliwy taki scenariusz…
    Prezydent desygnuje na premiera zamiast Tuska swojego brata.
    Ten podejmuje się nieudanej misji stworzenia rządu ale trwa to czas jakiś.
    Pod koniec listopada mija termin zatwierdzenia budżetu a premier desygnowany w drugim kroku (Tusk)już z tym nie zdąży.
    Brak budżetu równa sie rozwiązaniem sejmu i nowymi wyborami…
    Niemożliwe?
    Słuchając Kaczora,który już coś mówił o dwóch krokach i min Fotygi,że „nie dopuści” nie byłbym tego taki pewny.

  172. Droga Pani Janino! Drodzy Komentatorzy!

    Wyraźmy współczucie Pani Barbarze Kulik i rodzinie Chałupków, którym – sądząc po wyniku wyborczym – najwyraźniej nikt nie ufa (nawet oni sami, jak mniemam).

    Oto wyniki głosowania do Sejmu w Opolu:

    na listę nr 2 Komitet Wyborczy Polska Partia Pracy oddano głosów 3 341
    Kandydaci z tej listy otrzymali następujące liczby głosów:
    1) BOROWSKA Henryka 967
    2) HASIAK Kamila Monika 186
    3) KULIK Barbara Helena 0
    4) JANKOWSKA Joanna 253
    5) ZAWORSKI Przemysław 182
    6) CHAŁUPKA Katarzyna Maria 0
    7) WIECZOREK Jagoda Kornelia 233
    8) DROŚ Magdalena Irena 197
    9) CHAŁUPKA Mirosław Paweł 0
    10) LEŚNIEWSKI Tadeusz Adam 173
    11) LENARTOWICZ Władysława 156
    12) CHAŁUPKA Monika Anna 0
    13) ORZADOWICZ Robert Wiesław 65
    14) WAŁACH Aleksander Rufin 60
    15) ŁOKAJ Anna 116
    16) LENARTOWICZ Aleksander 148
    17) CHAŁUPKA Piotr Zbigniew 0
    18) BLINDA Florian Andrzej 151

  173. Drogi jasko, naprawdę seniorem jest Kazimierz Kutz. Bez komentarza…

  174. proszę, pierwszy z brzegu powód dla którego Mariusza Kamińskiego należy odwołać ze stanowiska szefa CBA
    http://www.tvn24.pl/-1,1526098,wiadomosc.html

    ciekawe, dlaczego Lipca zatrzymano PO wyborach, a panią Sawicką tuż PRZED, prawda? 😉 – to ewidentne złamanie jednego z warunków wyznaczonych przez ustawę dla szefa CBA – brak zaangażowania politycznego.

    Poza tym uważam, że utrzymywanie CBA to marnowanie pieniędzy podatników. Od zwalczania korupcji są prokuratura, policja, urzędy skarbowe.

  175. Jasko:
    W sejmie na pewno starszy jest Tadeusz Ross, poseł PO.
    Co do senatu — nie wiem, choć nie wykluczam, że Bender jest najstarszy.
    Prezydent ma prawo wybrać marszałków seniorów spośród najstarszych posłów i senatorów.

  176. Mamy dziś 25.10.2007 r. Cztery dni po wyborach.
    Postanowiłem w tym blogu śledzić obietnice, działania i dokonania Platformy Obywatelskiej, bo jakoś Wy o nich zapomnieliście.

    No to zaczynamy:

    Pan Donalduś obiecuje, że:
    – zbudują 6000 km autostrad- zmodernizują 11 lotnisk – wybudują 9 nowych lotnisk- powstanie szybka kolej łącząca największe miasta Polski
    – już wkrótce wrócą Polacy z emigracji, bo praca w Polsce zacznie się opłacać
    – będą nas leczyć dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki
    – dobrze zarabiający nauczyciele będą uczyć nasze dzieci
    – dobrze zarabiający policjanci będą dbać o nasze bezpieczeństwo
    – przy bezpiecznych drogach wyrosną nowoczesne stadiony i pływalnie
    – nie za trzydzieści lat, ale teraz bo PO wygrało wybory.
    Do jutra!!!!!!!!!!!ha ha ha ha

  177. jJak obiecal to chyba dotrzyma slowa – chyba, że myśli że ciemniakom można wszystko obiecac przed wyborami aha i irlandia ma tu być.
    No inteligencjo to wam obiecywał – więc zacznijcie pisać merytorycznie tu na tym glogu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  178. A propos. Kto jest najszczęśliwszym człowiekiem po wyborach? Właściciel Faktów i Mitów. Doskonała reklama 🙂
    Bardzo ładnie się także sama promuje. Kostkę na mikrofonie ostatnio zauważyłem … przed Tuskiem. Może to faktycznie UKŁAD!?

  179. PRECZ z K O M U N Ą.
    Nie cieszcie się Tusk nie pozwoli wam na …(np.”lub czasopisma”).

  180. Do Elki:
    Patrząc ze środka SLD LiD ma zero szans na przeżycie. Wielka idee fix Kwaśniewskiego na fuzję postsolidarnościowych demokratów.pl z resztą (postkomunistycznej?) lewicy nie dała żadnej wartości dodanej. PD dostała od SLD pieniądze na kampanię, dobre miejsca na listach i na dobrą sprawę nie miała kandydatów, którzy mieli szansę na uzyskanie głosów. Udział kandydatów PD w kampanii też był prawie żaden. Efekt – jeden mandat Bohdana Lisa i frustracja ludzi z SLD, którzy fizycznie robili kampanię – kleili plakaty, roznosili ulotki, organizowali lokalne konwencje. SDPl Borowskiego – weszli ludzie lubiani na dole SLD, chociażby Iza Sierakowska i ci mniej lubiani, jak Andrzej Celiński, ale zabrali miejsca np. Piotrowi Gadzinowskiemu czy Katarzynie Piekarskiej. Marek Borowski jest wybitnym politykiem, ale to przez jego ambicje i rozłam SLD przegrało kolejne wybory – parlamentarne i prezydenckie i do dziś nie może się pozbierać. Na dzisiaj nie widać żadnych działań na przyszłość – co najwyżej załapać się do sejmu albo do samorządu na miejsce po kimś, kto trafił do sejmu, a potem może jakoś to będzie.

  181. nmar – Fakty i Mity mogą się stać papieską kremówką!
    Jeżeli promotor okaże się równie skuteczny! 🙂

  182. Jeszcze a propos ostatniego wpisu buku. Rowniez ogladalem wczoraj p.Fotyge w TVN24 u Rymanowskiego i do tej pory nie moge odzyskac spokoju. Onegdaj ktorys z politykow opozycji (sen. Niesiolowski?) powiedzial o niej cyt.: ” to nieszczescie nazywane ministrem spraw zagranicznych”. Wtedy uwazalem, ze niezaleznie od pogladow politycznych taka opinia wobec kobiety i wysokiego urzednika jest czyms wybitnie nieeleganckim. Dzisiaj to rozumiem; sformulowanie ” to cos” oddaje najpelniej skale problemu. Nawet podczas monotonnego mantrowania pp. Brudzinskiego, Cymanskiego et cons. mozna bylo wylonic jakas ogolna mysl, niekoniecznie blyskotliwa, niekoniecznie przekonujaca, ale zawsze. Ba , nawet panu Gosiewskiemu zdarzalo sie publicznie powiedziec cos, co mozna bylo przy odrobinie dobrej woli zrozumiec. A tu nic. Kompletny belkot, jaki wcedzala z siebie pani Minister byl przerazajacy (przepraszam, porazajacy). Pan Rymanowski byl wyraznie zazenowany nie mogac doprosic sie odpowiedzi na prawie zadne pytanie. Pani Fotyga ma klopoty z budowaniem zdan, tworzac jakie bezsensowne zlepki, ” szum ” po prostu. Do tego „plywajaca” mimika i usmiechanie sie do wlasnych mysli.
    Niezaleznie od pogladow politycznych takie szczegolne stanowisko jak szef MSZ nie moze byc sprawowane przez kogos, kto wyraznie mialby problemy z prowadzeniem kiosku Ruchu. Jezus Maria!

  183. toja 14.17. Rzeczywiście toty, współczuję Tobie i wszystkim co mają z Tobą kontakty.

  184. Miłemu

    2007-10-25 o godz. 13:33

    pragnę przypomnieć, że nowy rząd dopiero po 5 listopada. Do tego dnia postaraj się rozliczać ten rząd, który odchodzi, a też coś niecoś nam 2 lata temu obiecywał.

  185. Polityki nie czytam od 1971 (2) roku, od czasu gdy Rakowski napisał, że wypadkom grudniowym i wszelakim innym nieszczęścin winien jest NARÓD , bo (pisał) naród za mało domagał sie uczciwosci w działaniu PZPR. Na taka obłudę zareagowałem tym, że więcwj ‚Polityki” nie czytałem i nie czytam. Wiadomo było, że jakakolwiek krytyka
    partii kończyła sie w najleprzym razie wiezieniem, często tragicznie. Pani naczelny – Rakowski- chciał- tak to odebrałe- aby ujawnili sie aktywniejsi niezadowoleni po to aby ich powsadzać do wiezienia.
    Słuchałe ostatniego Pani wystapienia w TVN24 i o dziwo przyznaję Pani rację. Racje w tym, że wyczułem, ze zachęca Pani PO do lekceważenia oskarżeń i kłamstw PiS pod adresem PO. Całkowicie Panią popieram i zachecam do jesze mocniejszego bardziej wyrazistszego nakłaniania PO na lekceważenia agresywnego zachowania PiSu Pozdrawiam „Bartek Zwycięzca” z Rybnika , Śląska , Polski , Europy.

  186. Wiadomość od operatora: Uprzejmie przypominamy o konieczności zmiany ustawienia językowego a Pani/Pana telefonie na alfabet poszerzony o znaki niemieckie, obowiązujący od 21.10.07.

  187. Pani Joanno,
    To w jakie paski nosimy teraz krawaty? No i koniecznie bez plam, czyz nie? Jak cos nie jest po mysli to dal plame. Mieszkancom Krakowa nie pierwszy raz sie to przytrafia. Nie wiem czy to nie lepsze niz jednakowe „uniformy” bedace symbolem pewnych dzialan i systemow.

  188. Jako jeden z bardziej znanych działaczy PiS, Bogu dziękuję, że sprawa Tomasza L. wyszła dopiero po wyborach. Tyle naszego wyborczego szczęścia, że niezależna prokuratura w wyniku standardowych procedur wyznaczyła termin aresztowania tuż po wyborach i tuż przed rozliczeniem CBA. Upiekliśmy dzięki Bogu i niezależności prokuratury dwie pieczenie na jednym ogniu. Po pierwsze, PiS uniknął syndromu posłanki Sawickiej i minister Tomasz L. nie musiał płakać na konferencji, łaski prosząc aby CBA go nie linczowała, gdyż CBA nie miała stosownych nagrań, zwłaszcza ujęcia kiedy kontrolowana łapówka w ostatniej chwili zawracała z ministerialnych schodów. Po drugie, teraz jak dobry Bóg i niezależna prokuratura zechciała poświecić naszego towarzysza, nikt nam już nie zarzuci, że działamy politycznie. Śmiesznym byłoby powołanie komisji do spraw wyjaśnienia ewidentnych przekrętów w CBA, to byłyby działania chroniące przestępców, co dla mnie jest oczywistą oczywistością. Dzięki za wszystko Ci Panie i niezależna prokuraturo, za to, że te brudy wypraliśmy bez nagrań i po wyborach, strach pomyśleć co by się działo, gdyby CBA puściła film z Tomaszem L., a obiektywna TVP, zmieniała ramówki i prezentowała na antenie nieuczciwych towarzyszy z PiS. Pozostaje jeszcze tylko jedno pytanie – ciekawostka, czy to ten sam agent zauroczył ministra, który adorował panią posłankę Sawicką i czy również zajęło mu adorowanie rok, czy minister uległ pokusie znacznie szybciej. Kilka słów oświadczenia w tej sprawie powinien sklecić towarzysz Brudziński, albo Dudziński, wszystko jedno który, byle jak zwykle prawdziwie i obiektywnie wyjaśnili społeczeństwu motywy propagandowe spektakularnej akcji.

  189. Dwa najważniejsze wyzwania dla POPSL:

    Społeczeństwo obywatelskie. Żebym ja po zadaniu pytania: „Skąd jesteś?” usłyszał taką odpowiedź jak u Bartka (2007-10-25 o godz. 15:47, brawo Bartku, sprowokowałeś mnie do tego wpisu 😉 ). Na przykład „z Rzeszowa, z Kielc, z Sosnowca”, a nie:

    -z Polski
    -ale skąd?
    -czy to ważne?

    Mierzi mnie to i oburza. Przecież jak się Polaka pytam po polsku, no to chyba wiem, że Polak? Dlaczego ludzie się wstydzą? Jak ktoś jest na przykład Pyrą, Hanysem czy z Pomorza to zaraz powie skąd jest (to jest fakt poparty kilkuletnim doświadczeniem za granicą) a jeśli nie – to Polak i już. Ale co to dla nich znaczy? Dla mnie jest to pusty frazes nie poparty miłością i szacunkiem dla ojczyzny. Polska składa się z małych ojczyzn i to tu kształtuje się patriotyzm taki, jakiego chyba wszyscy chcemy – patriotyzm lokalny.

    A dwa – to przyspieszenie informatyzacji – budowanie infrastruktury dostępu do sieci i edukacja. Nie jest najgorzej, ale na pewno musi być lepiej.

    No, i żeby nie POPSuLi 😉

    Pozdrawiam!

  190. Bartek już 36 lat nie czyta „Polityki”. Brawo! To jest silny charakter.
    Prawdziwy zwycięzca!

  191. krzyżak, Nela,Magda W, PAK, dziękuję za informacje.
    I bez komentarza, aby do końca tego cyrku, ale to jeszcze 3 lata.

  192. Bartek:
    Nie wiem czy podziwiać czy wydziwiać.
    35 lat konsekwencji !!! Za jeden materiał.

    operator:
    1. Już po wyborach
    2. Dałeś się nabrać chłopie 😉

  193. Bartek !
    Kiedy M.F. Rakowski był naczelnym Gospodyni ?
    Jak mogłeś czytać Politykę przed 1971 rokiem , skoro to było pismo KC PZPR, a nie opozycji parlamentarnej czy pozaparlamentarnej? Biorąc Politykę do ręki nie mogłeś się spodziewać wezwania do delegalizacji PZPR czy podobnych dowcipów. Tym niemniej rozumiem Twoje intencje, ale nie widzę powodu, aby mieszać w to p.Paradowską.

  194. PO ma szanse życia na zbudowanie polskiej CDU i rzady na 16 lat / jak np.Kohl czy Adenauer/. Jesli pycha ich nie zniszczy / jak braci i Millera/ to w gruncie rzaczy rzadzenie dzisiaj to „samograj”. Samo sie zrobi, tylko zaufac unijnym pragmatykom i nie starac sie wyważac otwartych dawno drzwi. 95% dobrych rozwiazań na swiecie to powielanie gotowych patentów. Zachód to ma sprawdzone.” Kratywniacy” na ogół doprowadzaja firmy do strat i czesto plajty.
    PIS za pół roku nie istnieje. Płyta Jarka&Lecha jest juz całkiem zgrana. Pomysłów i nowych hitów brak. Apogeum popularności minęło i zjazd popularności bedzie z każdym miesiącem szybszy. Prezydent ostatecznie pęknie przy akceptacji Karty Praw Podstawowych, bo musi. Po tej pigule zamknie sie na Helu. Zobaczycie. Taka jest kolejnosc rzeczy. Potem reszta sie pokłóci i podzieli. To sa generalnie marni ludzie i do niczego się nie nadaja. A wodzowi za chwilę sie nie bedzie chciało – brak motywacji.
    pozdrawiam

  195. Jak chcecie coś nosić i lansowac to polecam koszulki Partii Kobiet
    zaczęła być trendy i jeszcze długo będzie !
    Pani Janino może choć jedno słówko na temat tej Partii -nie tylko na blogu?
    Wszak już bez cenzury chyba można napisać?
    Nie jest Pani drugą Nelly – która zionie do tej Partii nienawiścią bo
    sama wcześniej nie wpadła na pomysł załozenia jej ?)>

  196. Do kubajurek (godz.17.09): kiedyś to za karę Krakowowi wybudowano Hutę, obecnie własność Pana Mittala.
    Co nas czeka teraz po tej plamie oraz kto, kiedy i za ile to potem kupi?

    Szanowna Gospodyni Blogu!
    Jest Pani piękną kobietą z klasą.
    Nawet Waldemar Pawlak zamieścił link do Pani blogu, stąd tu jestem.
    Pan Passent jest tylko sympatyczny.
    Dlaczego jednak, to u niego wpisy przechodzą bezproblemowo (chociaz też swoje trzeba odczekać), a na Pani blogu są problemy z kodowaniem znaków. Szczególnie znaki cudzysłowu nie przechodzą.
    Tak jak słabsi uczestnicy naszej transformacji ustrojowej, którzy nie przeszli na drugą stronę swojej uliczki.
    Nikt ich nie uprzedził, bo nigdzie tego przedtem nie ćwiczono, że oto nadjeżdża walec kapitalizmu.
    Wolniutko sobie szli, nie zdążyli uciec, szkoda mi ich.
    Nie należy teraz czynić z nich sprawców, co niektórzy usiłują robić. Wydawało im się, że są u siebie.
    To zrozumiał Kaczyński i wykorzystał ich poczucie odrzucenia, dla zdobycia władzy.
    Czy nie można próbować odzyskiwać odrzuconych przez los, ale w uczciwy sposób, mówiąc im prawdę i niosąc pomoc?
    Bo zgadzamy się chyba wszyscy, że JK w sposób niecny ich wykorzystał i nadal będzie to robił.
    Co do tego wadliwego kodowania cudzysłowu, to może to kwestia kosztów? Dlaczego nie moglibyśmy płacić za uczestniczenie na tym blogu, jakieś 200 zł rocznie?
    Może zapłacimy przelewami, proszę podać numer konta?

  197. Szanowny PAK-u. Wydaje mi się, że nie masz racji. Tak, marszałka Sejmu wyznacza spośród najstarszych ale w odniesieniu do Senatu to nie robi łaski i wyznacza najstarszego, bo tak jest zobligowany. Czyżbym się mylił?

  198. Pani Janinio,
    na te fotke nie moge sie do syta napatrzyc. Skad pani to ma?
    Autor powinien jakiegos Pulitzera doastac.
    Prosze porownac spojrzenia tych obojga.
    Ta pustka w oczach tego zajetego samym soba oraz wcinaniem ciacha faceta i to zywe i ciekawe swiata badawcze spojrzenie dziewczynki.

  199. Jak był Miły napisać łaskaw:

    2007-10-25 o godz. 13:33

    „Mamy dziś 25.10.2007 r. Cztery dni po wyborach.
    Postanowiłem w tym blogu śledzić obietnice, działania i dokonania Platformy Obywatelskiej, bo jakoś Wy o nich zapomnieliście.

    No to zaczynamy:

    Pan Donalduś obiecuje, że: (…)”

    Po pierwsze : Rządu PO jeszcze nie ma, póki co rządzi poprzedni, oczekiwanie zatem czegokolwiek od PO jest nieuzasadnione. Uczciwość nakazuje natomiast, żeby zamiast tych oczekiwań wobec PO, napisać najpierw o spełnionych i niespełnionych obietnicach PIS (np.)

    Po drugie: obietnice – jakkolwiek osobiście muszę uznać niektóre za błędne (ergo niepotrzebne), niektóre za przedwczesne, to wiara w cud gospodarczy mnie pociąga. Przy czym „cud gospdarczy” nie ma nic wspólnego z siłami nadprzyrodzonymi…i jeżeli ktoś tego w deklaracjach oczekuje, jest albo idiotą, albo ma złą wolę – cud gospodarczy jako taki – jest efektem pracy. Ciężkiej pracy rządzących, ciężkiej pracy ludzi (znaczy społeczeństwa). Rolą rządzących jest zrobić wszystko (m.in. przez zmiany w przepisach prawa) aby to było prostsze i bardziej opłacalne, rolą pracujących jest po prostu pracować, a jeżeli i jedni i drudzy robią swoje dobrze nie ma konfliktu interesów (osobiście więcej oczekuję od rządzących).

    I nie ma szansy na cud w ciągu roku, zwłaszcza, że obejmujący władzę dziedziczą balast, w postaci budżetu, z którym niewiele da się zrobić.

    Czyli uczciwość nakazuje oceniać po najwcześniej 1,5 roku rządzenia. Wcześniej mogą być efekty cząstkowe, zasadniczych zmian na pewno nie należy się spodziewać. A zmiany w gospodarce rządzą się jeszcze innymi prawami, więc oceniając, należy orientować się gospodarce światowej.

  200. Witam,
    Donald Tusk bardzo chce mieć w rządzie pana Schetynę. Dlatego chce powierzyć mu stanowisko MSWiA na co pan Schetyna obiecał przystać.
    Jaka jest Pani/Państwa opinia o tej kandydaturze?
    Opinia Matki_Kurki nie napawa nadzieją.
    http://www.matka-kurka.net/post/?p=1136

    Ja osobiście również wolałbym widzieć pana Schetynę na czele klubu parlamentarnego PO.

  201. Wystąpienie P. Minister Fotygi wywołało konsternację i kilka oficjalnych wystąpień tamtejszych prominentów. Może p. Anna miała rację wywołując burzę w Brukseli i Warszawie. Może wybitni specjaliści od dyplomacji dowiedzą się, że prawo przeważnie nie działa wstecz, a małżeństwa homo reguluje prawo narodowe.
    A swoją drogą nie wiem w jakim celu pojechała rzesza szerpów do Brukseli.

  202. Operator 17.07
    Od wielu miesiecy na blogach Polityki grasuje volkswagendeutsche troll podpisujący sie Feliks Stychowski, ultrafanatyczny zwolennik PIS. Na stałe używa właśnie niemieckich znaków. Wallenrod jakiś czy co ?

  203. Do Pięknego Jana,
    Moja odpowiedż na Twój wpis znajduję się pod poprzednim artykułem, naszej Szanownej Gospodyni. Pozdrowienia

  204. Szanowna Gospodyni.
    Gratuluje calemu zespolowi ostatniego numeru Polityki.
    W nawiazaniu do felietonu prof. Stommy: taka oferte proponuje TVP polonusom!. Dolaczajac do tego: tv trwam, radio z ryjem, polskojezyczne stacje radiowe z komentarzami: Nowaka, Krasnodebskiego, Szaniawskiego,Bendera i innych ze wszystkiemu winni sa:i tu nastepuje lista …… to mamy taki wynik jaki mamy w Chicago a wlasciwie w czykago lub czikago- tak to wymawia mlodszy z braci. Te kobiety pracujace za 40-50$ w serwisach sprzatajacych, opiekunki staruszkow, caly dzien sa faszerowane ta durnota i jadem.Rano idac na miejsce zbiorki odmawiaja z dusza na ramieniu rozaniec(przyciskajac do siebie torebke) , kazdy napotkany na ulicy przechodzien to potencjalny napastnik a murzyn lub meksykanin to juz na pewno, potrafia bluzac pietrowym stekiem przeklenstw co mnie spotkalo w trakcie wyborow na jackowie (na zwrocona uwage ze to nie miejsce na agitacje)!.Polonia chicagowska reprezentowana przez ZNP nie wie co sie dzieje w kraju ich przodkow, myla nazwisko aktualnego prezydenta, ostatnia jego wizyta to kompletna zenada tak z ich strony jak i zfotygowanego konsulatu. Jak ktos taki mogl zostac wybrany???!!!.
    Z powazaniem

  205. Niemal nigdy nie wypowiadam sie na tym forum. Uwazam, ze slakadanie gratulacji przez moja skromna osobe przy kazdym Pani wpisie byloby nudne i smieszne. Wszak o ich poziomie, z najwyzszej polki wzietym, wiedza wszyscy, ktorzy tutaj choc raz zajrzeli.
    Dzisiaj chce jednak zlozyc gratulacje Pani lub grafikowi, ktory /ktora/ Pani teksty ilustruje, za dobor wspanialego zdjecia. Przeciez to sam wywar z Kaczynskich i zdumiona tym widokiem twarz dziecka, ktoremu nawet talerzyka na ciasto nie dano. Doskonale.

  206. Czy redakcja Polityki będzie dalej tolerowac w swoich szeregach antypaństwowego dziennikarza Passenta, który od paru wpisów zajmuje się obrażaniem Prezydenta RP. W Ameryce, nie znalazłby miejsca w zadnej redakcji poważnego pisma. Bo szacunek dla Prezydenta jest podporą demokracji i Stanów Zjednoczonych. Gdzie jednak demokracja, a gdzie nasi „demokraci” w typie Passenta. Całe życie służył jednemu państwu pod nazwą Związek Radziecki, więc teraz dla Państwa Polskiego czuje niesmak. No chyba, zeby Prezydentem był ktoś swój…jak Kwasniewski czy Jaruzelski.

  207. Rzecz o instrulentalnym traktowaniu innych: http://wiadomosci.onet.pl/1630456,11,item.html . Premier widzi wyborców jako masy plastyczne zależne jedynie od jakości zaangażowanych instrumentów PiS i nie-PiS. PiS przejadł przystawki/przyssawki, ale nie okazało się to wystarczajęce, bo PO wyborców dołożył Kwaśniewski mimo starań PiS o sukces LiD. Zimna kalkulacja w miejsce empatii, złość w miejsce – pokory. O fotografii nie wspomnę bo jej wybór objaśnia nie tylko postawę JK.

  208. Miły,

    do 5 listopada premierem Polski jest Jarosław Kaczyński. Więc dziś, jutro i pojutrze to on rządzi, to on (nie)wypełnia obietnice składane publicznie.

    Dwa lata rządów PiS-u dały PO niesamowity komfort sprawowania władzy. Po wyczynach JK, ZZ, Fotygi, Giertycha, Leppera, Lipca, Kamińskiego(chudszego), Macierewicza, Szyszki pozostało bardzo, ale to bardzo mało rzeczy, których rządzącym nie wypada czynić. I w tym niewielkim zbiorku nie ma kłamstwa.

  209. szestow pisze: „Czy redakcja Polityki będzie dalej tolerowac w swoich szeregach antypaństwowego dziennikarza Passenta, który od paru wpisów zajmuje się obrażaniem Prezydenta RP. W Ameryce, nie znalazłby miejsca w zadnej redakcji poważnego pisma. Bo szacunek dla Prezydenta jest podporą demokracji i Stanów Zjednoczonych.”

    Nie pamiętam czystek po tym, jak dziennikarze „ujeżdżali się” na Prezydencie Clintonie podczas afery rozporkowej. A skala zniewag i drwin, jakimi obsypywany jest G.W.Bush wydaje się być bezprecedensowa, jednak nikt z pracy z tego powodu nie wylatuje (tak, jak w Polsce Tomasz Lis). To jest właśnie różnica między demokracją amerykańską a polską.

  210. szestow 8.43
    Tekst napisałeś zupełnie rewelacyjny.
    Trzeba było tylko na górze napisać:
    DONOSZĘ PANIE NACZELNIKU a na dole PRAWDZIWY POLAK PATRIOTA.

    A swoją drogą pojawił nam się na blogu drugi wspaniały jajcarz po Boboli. Pisz, Pisz jak najwięcej !

  211. Nasz ?wspaniały? prezydent kolejny raz daje dowód swojej małości i nie mam tu na myśli wzrostu. Jest po prostu zwykłym chamem i przykładem, że tytuł naukowy nie ma nic wspólnego z mądrością i kulturą. Myślę, że jeszcze nie raz błyśnie in minus. Oby Donek znalazł na niego jakiś sposób.
    Braciszek prezydenta popisał się pięknym komentarzem do wyniku wyborów. Ta szeroka koalicja od ?Faktów i mitów? (co to właściwie jest?) przez ?Trybunę?, ?Wyborczą? i dwie prywatne TV to jest naprawdę zabawny zlepek. Całe szczęście, że można już spokojnie obśmiać jego poronione pomysły bez obaw, że wprowadzi je w życie. Przynajmniej na razie…
    ?Konstruktywna opozycja? ? buuuaaaahaha. Panowie powinni występować na scenie. Kryszak się chowa.
    Resorty siłowe dla prezydenta ? uuu, ktoś tu przysnął przez ostatnie 10 lat. Pobudka, witamy w XXI wieku.
    Z tym hurra optymizmem z powodu wygranej Donka jeszcze bym się wstrzymał. Zapowiada się lepiej, ale wolę chuchać na zimne. PSL już od dawna przebiera nogami do stołków więc rozmowy raczej łatwe nie będą. Poza tym nadal nad głowami będzie wisiało VETO. Jakby nie patrzeć trzeba będzie się dogadać ze sfrustrowanymi czerwonymi. A oni już marzą o następnych wyborach, zwłaszcza prezydenckich i nie sądzę, by mieli ochotę na realne wspomaganie lumpenliberałów. W końcu jaki mają w tym interes?
    Jednocześnie w kraju jest co robić. Stawiam każde pieniądze, że nikt w PO nie ma pojęcia jak skutecznie rozwiązać problemy służby zdrowia. Czy w ogóle jest ktoś taki w Polsce? Boję się długich przepychanek zakończonych jak zwykle mieszaniem w budżecie i następnymi zmarnowanymi pieniędzmi wrzuconymi do szpitalnego worka bez dna.

    Mam natomiast konkretną propozycję dla nowej władzy, która może przynieść jej spore profity w postaci wdzięczności wyborców.
    WEŹCIE SIĘ PAŃSTWO ZA FUNDUSZE UE 2007-2013! Czas najwyższy ruszyć tę forsę! Cała góra rozporządzeń MRR czeka na ogłoszenie. Razem z nimi czekają przedsiębiorcy, których krew już zalewa od tego czekania.
    Zróbcie coś z tym, by wreszcie można było uruchomić projekty. Zapewniam, że nowe inwestycje za unijną kasę zaprocentują konkretnym poparciem, może już w wyborach prezydenckich. Wystarczy trochę marketingu.
    Reasumując:
    1. Fundusze UE 2007-2013. Niby są już od prawie roku, ale naprawdę wcale ich nie ma. A beneficjenci wszelkiej maści czekają.
    a) Czas najwyższy wydać rozporządzenia dotyczące pomocy publicznej ? to zadanie dla ministra rozwoju regionalnego.
    b) Warto by jeszcze raz przemyśleć system certyfikacji wydatków ? póki jeszcze nie płyną pieniądze łatwiej usunąć niepotrzebne przeszkody, a jest ich sporo. Po co taka centralizacja?
    c) Procedury, dokumenty i instytucje odpowiedzialne za wdrażanie programów operacyjnych ? czy rzeczywiście muszą być tak zawiłe i zarazem odpychające dla beneficjenta?
    2. Edukacja. Jeśli rzeczywiście państwo z PO chcą coś zmienić w Polsce to niech wezmą się za edukację ? od podstawowej do wyższej i ustawicznej.
    a) Co trzeba zmienić w programach nauczania szkół podstawowych, gimnazjalnych i licealnych najlepiej wiedzą ci, którzy muszą je realizować. Może warto ich posłuchać?
    b) Pakowanie publicznych pieniędzy w uczelnie wyższe mija się z celem, bo w efekcie nic nie zmusza ich do szukania innych źródeł finansowania. Nie chcą i nie muszą współpracować z przedsiębiorstwami. Łatwiej o dotację z budżetu państwa. Z kolei przedsiębiorstwom można ułatwić związki z uczelniami. Czy stać nas na prowadzenie badań za publiczne pieniądze, a później sprzedaż patentów firmom zagranicznym?
    c) Czy ktoś się zastanawia w jaki sposób rozszerzyć bazę kształcenia ustawicznego (studia podyplomowe, kursy itd.) z jednoczesnym zapewnieniem jej jakości? Wbrew pozorom rynek sobie z tym nie radzi, bo obok perełek istnieje cała masa zwykłych naciągaczy.
    3. Administracja kontra przedsiębiorczość. W koło macieju wszyscy ględzą jakie to przeszkody stoją na drodze małego i średniego przedsiębiorcy. Niestety na zdefiniowaniu problemów się kończy. Warto, by wreszcie coś z tym zrobić.

    Jak już załatwicie te najpilniejsze sprawy moglibyście też zająć się panem Zerrem i CBA. Mam spore wątpliwości, co do zgodności z prawem działalności PiSowskich zabawek.
    Może jakieś komisje śledcze?
    Ciekawi mnie jak będzie przebiegało czyszczenie urzędów, agencji i rad wszelkiej maści z PiSowskich popłuczyn ? do trawy?
    Liczę, że nowi nie będą z zaciągi typu ?mierny ale wierny?. Obym się nie przeliczył…
    Może warto odkurzyć pomysł etosu Służby Cywilnej?

    Odcięcie od koryta Andrew i wielkiego Romana to niewątpliwie plus. Wbrew pesymistom wierzę, że szczególnie Andrew to już pieśń przeszłości. Drugi raz chłopi się nie nabiorą. Z kolei lumpenproletariat przeszedł już do PiS. Bye, bye Andrew. Wystarczająco się nachapałeś.
    A propos Samejobory ? czy ktoś wie jak się rozwija sprawa fałszowania list poparcia przez Renatkę Beger? Moim zdaniem jeśli jest coś na rzeczy to skandal, że taka osoba mogła sobie spokojnie dzierżyć mandat przedstawiciela narodu uzyskany w przestępczy sposób i to przez 1,5 kadencji!

    Kwestia Sawickiej ? obstawiam każde pieniądze, że afera została zmontowana przez PiSowskich chłopców na posyłki z CBA i to zapewne niezbyt zgodnie z prawem.
    Niemniej nie zmienia to faktu, że zawszeć to o jedną szuję w parlamencie mniej. Wiem, wiem ? zostaje jeszcze pewnie z ponad setka (albo i dwie + koło setki zwykłych tumanów) podobnych w nowo wybranym, wiec nie ma się z czego cieszyć, ale cóż ? ktoś ich przeca wybiera.

  212. Uff, od poniedziałku do wczoraj byłam odcięta od polskich gazet i internetu. Przyznaję, że od internetu z własnego lenistwa, bo mi się nie chciało targać ze sobą komputera z odpowiednim łączem mobilnym. Ale już dzisiaj jestem na bieżąco z gazetami, A i w tej chwili z Pani blogiem, którego brak (razem z blogiem Pana Passenta) na wyjeżdzie najbardziej mi doskwierał. W hiszpańkimk hotelu tylko hiszpańskie kanały były, wię nawet angielsko języcznych wiadomosci 0.

    Pani Redaktor!
    Przyłączam się do peanów nad zdjęciem ilustrującym ten wpis. Cacko samo w sobie!

    Nie będę komentowała yuch kilku dni, które była poza krajem. Natomiast przyłączam się do osób, które wczoraj w TVN24 w szok wprawiła swoimi wypowiedziami na temat Karty Praw Podstawowych Pani Mister Fotyga. Zdążyłam dolecieć z Paryża (gdzie na litnisku zimowałam zamiast 2,5 h 5,5 h, bo tak po kolejarzach, tramwajarzach, autobusiarzach wczoraj zaczęli strajkować ludki od obsługi naziemnej lotnisk i 2 godziny się zastanawiali, czy mój samolot wypuścić) zchetana jak dziki osioł po tych lotniskowych doznaniach. Umyłam się grzecznie, przeczytałam GW pierwszą od poniedziałku, rozpakowałam na Okęciu kupioną zaraz po przylocie Politykę, zrobiłam sobie kawkę i stwierdziłam, że najpierw obejrzę jakieś wiadomosci, a potem z Polityką zapakuję się do łóżka. I zaraz na wstępie Pan Rymanowski zaaplikował mi Panią Fotykę, która dosłownie bredziła, jak potłuczona o zagrożeniach dla 30% ziem naszego kraju, które mogą na podstawie karty praw podstawowych paść ofiarą niemieckich roszczeń byłych niemieckich właścicieli. O małżeństwach homoseksualnych nie wspomnę, bo to przecież juz jakaś sodoma i gomora (z innej strony, cholera co ci homoseksualiści i lesbijki zrobili tym ludkom z PiS’u, że ich najgorsze moralne zagrożenie uważają i machają nimi w ramach straszak i ich prawami, jak cepem, to ja nie rozumiem). Adrenalina mi sie od razu podniosła, bo miałam wrażenie, że z Panią Minister czytałyśmy jakieś inne karty praw postawowych. Z wrażenia jeszcze wczoraj sobie wydrukowałam i polską i angielską wersję tego dokumentu i do dzisiaj nie mogę wyjść z podziwu nad kretynizmem wypowiedzi Pani Minister. Już się nie będę wywnętrzać nad poszczególnymi zapisami karty, ale jest tam jeden bardzo ważny, którego do wiadomości Pani Misniter nie przyjęła – karta mówi, że w kwestiach nieregulowanych przez Unię, takich ja np. moralność, czy szczegółowe regulacje dotyczące własności, karta nie ma zastosowania i nie można jej interpretować rozszerzająco. Więc, jak jest tam mowa o prawach socjalnych to OK zapisy karty są dla nich jak najbardziej do zastosowania, ale co do małżeństw homoseksualnych czy do roszczeń własnościowych to już nie. Kobito!!!!!!!!!!!!!! Oszczędź mi tych swoich „oratorskich” wystąpień z miną kabotyna wygłaszanych, które tylko ludzi w miarę myślących i umiejących sobie co nieco przeczytać, nawet w językach obcych. Jeśli tłumaczenia innych dokumentów unijnych przygotowywane przez ministerstwa obecnego rządu dla Premiera i innych urzędników są na poziomie wystąpienia Pani Mister, to ja się przestaję dziwić wszystkim kretynizmom w zakresie Unii wygadywanym przez obecną ekipę. Boże nas uhcowaj od kolejnych takich wielkich i cudnych ministrów Najjaśniejszej RP (bez względu na numer). Takie głupoty w ustach urzędnika państwa tego szczebla, to zawsze wstyd koszmarny. I to idzie w świat!!!!!!

    Pozdrawiam.

  213. Kukułcze jajo dla nowej ekipy w ministerstwie skarbu:

    http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4615163.html

    „Ministerstwo Skarbu Państwa odstąpiło od umowy sprzedaży akcji PZU z 5
    listopada 1999 r. Nie wyklucza też postępowania w sprawie nieważności umowy prywatyzacyjnej – poinformował w piątek resort skarbu. Resort uważa, że Eureko naruszyło umowę, bo w sporze prywatyzacyjnym odwołuje się do międzynarodowego sądu arbitrażowego omijając polskie.”

    Podjęcie takie decyzji tuż przed zmianą rządu samo w sobie jest skandalem. Ale jeszcze większym skandalem jest sposób uzasadnienia tej decyzji. Główny zarzut jaki sie stawia Eureko polega na tym, że firma ta skorzystała z arbitrażu międzynarodowego. Dla mnie to prawnicza „perełka”.

    Całe szczęście że panowie Jasiński i Szałamacha już niedługo odchodzą z resortu 🙂

  214. Prawie tydzień po wyborach – naszych słusznych zresztą. Możemy teraz patrzeć w przyszłość z nadzieją, że się uda. Czy faktycznie możemy? Donald Tusk dostał już, jak słyszałam wiele listów z gratulacjami. I bardzo dobrze – to po prostu zwykła kultura nakazuje takie gratulacje wysyłać zwycięzcom. Ale cóż w naszej Ojczyźnie? Tutaj PiS jako opozycja, która jak widać i słychać wcale nie zamierza zmieniać sposobu postępowania i sposobu komunikowania się z całą resztą Polaków. Przez ostatnie 5 dni wypowiedzieli tyle słów złych i przykrych, że człowiek sie zastanawia dlaczego ta „bajka” wciąż trwa. Wczoraj późnym wieczorem Pan Putra (PiS) mówił Panu Komorowskiemu (PO), że Pan Prezydent nie spotka się z przyszłym Premierem (Tusk), dopóki ten nie przeprosi Prezydenta za zniewagi, przykre słowa i co tam jeszcze. Bo przecież PO chodzi tylko o to, żeby Prezydent spotykając się z Tuskiem złożył mu gratulacje. Znów to krótkowzroczne patrzenie, zaciekłość i zapatrzenie w czubek własnego nosa – pal sześć te gratulacje, jak Prezydent nie chce – nie musi. Tu idzie o prace rządu – o pierwsze ustalenia między Prezydentem a Premierem. Ale nie – Prezydent się obraził. Tupie nogą, pod nosem szepcząc :nie spotkam się z Tuskiem, bo go nie lubię. On mnie przezywa i popsuł mi misję pod tytułem Władza. Pytania rodaków stawiane zaraz po wyborach – czy PiS będzie przeszkadzało i czy Prezydent będzie utrudniał miały swoje uzasadnienie w ostatnich dwóch latach, jak widać zresztą i dziś – każdego dnia – pytania te były i są wciąż aktualne. Przez ostatnie dwa lata uważnie przyglądałam się ruchom PiS-u, okazuje się niestety,że wciąż się muszę przyglądać. Oby nasi nowi rządzący krajem politycy i fachowcy poradzili sobie z tą ptasią zarazą – jak widać, nie dało się jej do końca z Polski usunąć.
    Kolejna sprawa a propos wyborów – dwa lata temu, gdy do rządu dostali się Kaczyńscy i PiS, a prezydentem został bliźniak zastanawiałam się dlaczego w USA mieli oni tak duże poparcie. Jak ludzie mogą wierzyć i ufać im i ich obietnicom? Wyniki w Kanadzie były podobne. I znów mieliśmy w Polsce wybory – i znów (pomimo ostatnich dwóch lat) w USA wygrali PiS-owcy. Zaczęłam głośno mówić, że powinno się odebrać prawo głosu tym, którzy w Polsce nie mieszkają, nie żyją tu i nie rozumieją realiów. Aż tu nagle – informacje z pierwszej ręki – znajomi wrócili z Kanady (6 tygodni u rodziny). Byli tam akurat przed wyborami i tam głosowali. Jakież było ich zaskoczenie, gdy okazało się, że jedyną dostępną TV w Kanadzie – nie płatną, programy emitowane są raz w tygodniu dla każdej grupy emigrantów – jest TV Trwam. Jest oczywiście TV Polonia, ale w kablówce, a to kosztuje. Także większość ludzi czerpie główne informacje z TV Trwam. I stąd ich przekonanie, że Kaczyńscy są lekiem na całe zło, na korupcję, brak autostrad, niskie emerytury i co tam jeszcze. Rodzina z Kanady przekonana o prawdziwości i obiektywizmie informacji w TV Trwam chciała oddać głos na PiS. Na całe szczęście – od tego kroku odwiedli ich krewniacy z Polski.
    To straszne – w dobie internetu, globalnego dostępu do informacji, na Zachodzie brak jest rzetelnych i obiektywnych źródeł informacji.
    Z tym problemem należałoby coś zrobić i to szybko – kolejne dwa lata PiS będzie za pomocą swoich sprawdzonych sposobów wmawiało Polakom (w Polsce i za granicą), że złe moce przerwały ich rządy i że trzeba zrobić wszystko, aby stan rzeczy sprzed 21.X powrócił. Że tak będzie, bo już tak jest …. każdy widzi i słyszy.
    Z innej beczki – niezły numer z tym ministrem od sportu, co się dymisjonował. Odpowiedź na pytania zadawane przez internautów – dlaczego Kaczyńscy się ministrem nie zajęli dla mnie jest oczywista – oni byli przekonani, że te wybory wygrają i sprawa łapówek w ministerstwie sportu nigdy nie wypłynie. Ale żeby nie było jak zawsze – Ziobro właśnie zrzucił pośrednio winę za ministra na Marcinkiewicza…., dlaczego – wszyscy wiedzą.
    Polska nie jest niestety jeszcze do końca uwolniona od PiSu – a takbym chciała, żeby było normalnie …

  215. Przyszłość lewicy nie rysuje się jednak w czarnych barwach, jakby życzyli sobie tego jej przeciwnicy. Owszem wynik jest słabszy od spodziewanego, jednak najbardziej rozczarowany wydaje się Jarosław Kaczyński, który liczył że dobry wynik LiD’u osłabi PO. LiD to nadal trzecia siła polskiego parlamentu i pozostanie nią nawet jeżeli kilku „demokratów” odejdzie do PO. LiD ma też struktury, a cztery lata w opozycyjnych łamach, to wystarczająco by wygasić konflikt SLD – SDPL, wyłonić nowe władze i wyciągnąć wnioski z błędów popełnionych w 2007.

    Jednocześnie wielką szansą dla LiD’u będzie wojna totalna jaka zapowiada się pomiędzy PiS, a PO. Im częściej prezes PiS’u będzie atakować PO w stylu „tam gdzie stało Zomo”, a PO będzie odpowiadać w podobnym tonie (np.: Stazi) – tym więcej osób zagłosuje na lewicę. Im ostrzejszy będzie konflikt na linii rząd – prezydent, tym większe szanse, że kandydat lewicy wygra najbliższe wybory prezydencki. Na dodatek będą to łatwe punkty dla LiD’u, bo wystarczy stać i uśmiechać się do wyborcy mówiąc „patrz jak oni się kłócą! My odbierzemy im zabawki”. Wojujący Jarosław Kaczyński jest najlepszym gwarantem dla lewicy, że za cztery lata Olejniczak lub nowy przewodniczący SLD będzie się cieszył z wygranej. Czy prezes PiS jest w stanie się zmienić? Według mnie nie, ale czas pokaże.

  216. Minął tydzień (prawie) od wyborów, kurz bitewny opadł i czas na refleksję. Cieszę się z odsunięcia PiS-u od władzy, ale prawdziwą klęskę JK będzie można obwieścić za 4 lata, jeśli PiS do władzy nie wróci. Obecnie będą jedyną i zapewne totalną opozycją. Są mistrzami w kreciej robocie, to jest partia walki, mają prezydenta. PO uwikłane w koalicję z PSL-em może stracić, tak jak stracił SLD swego czasu, bo PSL był wówczas wielkim hamulcowym co poważniejszych reform. Ciekawe czy PSL sie zmienił? Pawlak zdaje się, że dojrzał i nie dał się skusić współpracą z JK. Lecz jeśli partie rządzące by przegrały przyszłe wybory, co jest u nas dotąd normą, to droga dla PiS-u do wzięcia wszystkiego otwarta, bo nie uważam przynajmniej na razie LiD-u za alternatywę – zbyt słaby zarówno programowo jak i kadrowo.
    A wtedy drżyj Polsko!
    Czego nikomu nie życzę.

  217. Pani Janino!
    Mam do pani jedno pytanie.
    Dlaczego sądzi pani,
    że premierem bedzie pan Donald
    Tusk? Może będzi wolał
    wziąć tekę szefa MSWiA!

  218. Witam witam Państwa już jestem z powrotem (bo troszkę podróżowałem) to miło być tu znowu 🙂 pozdrowienia dla haneczki 🙂 i dla wszystkich 🙂

    trochę jestem przytłoczony ilością zdarzeń… Ale jestem też uradowany wyborami – przede wszystkim atmosferą aktywności obywatelskiej. To takie przyjemne doświadczenie 🙂

    Cargo szkoda nerwów na Fotygę – mam nadzieję że ta pani wróci do swojego n-tego wymiaru (bo nasz jej wyraźnie nie służy).
    Poważnie to zdaje mi się, że z całego towarzystwa które tak nam napsuło nerwów warto poświęcić trochę uwagi głównie Panu Prezydentowi. Choć może Fotyga zostanie szefem kancelarii albo ministrem w kancelarii (ciekawe tylko, jaki będzie jej zakres braku kompetencji).

    Otóż zachowanie Pana Prezydenta bardzo mnie smuci. Może mógłby mi ktoś wyjaśnić, o co chodzi z tymi obrazami? (może coś przegapiłem) Słuchałem „Misia” Kamińskiego, który tworzył nieistniejące implikacje przybijając je na siłę słowem „oczywisty” i usłyszałem tylko o „fiksacjach”, co jako żywo nie jest obraźliwe (Panie Michale, naprawdę, prezentowanie takiego rozumowania to „oczywista obraza” dla Pańskich możliwości intelektualnych).

    Mam więc apel:
    Panie Prezydencie, proszę mieć więcej klasy – Pan występuje w imieniu nas wszystkich i NIE WOLNO PANU prywatnych czy nawet publicznych ale osobistych obraz rozciągać na urząd Prezydenta RP.
    (koniec apelu 🙂 )

    Jeśli chodzi o słynne procesy za obrazę, to ja to rozumiem tak: parę osób zrobiło coś, co jest Jarosławowi K nie na rękę. Wobec tego obraża on się na te osoby czyli czuje się obrażony ich działaniami. Tylko nie wiem czy jakiś sąd podzieli to rozumowanie. Ale ideę podania do sądu popieram! Panie premierze, proszę upublicznić prywatne akty oskarżenia i pozwy o ochronę dóbr osobistych. Ja się chętnie zapoznam. Tylko czy pozwy i akty będą za obrazę osoby prawnej? (urzędu premiera RP) czy fizycznej? (Gdyby ktoś z Państwa coś wiedział co dalej z tą sprawą to proszę dać znać 🙂

    Poważnie to obawiam się, że nieistniejący byt pt. Bracia Kaczyńscy ma tak, że jak nie wie co zrobić, to się obraża „w sposób oczywisty”. Czyli teraz często będą obrażeni. Może nawet Pan Prezydent obrazi się na wyborców i za karę nie będzie wygłaszał orędzi.

    Jeszcze poważniej to z tego co słyszałem o debacie Tusk-Kaczyński (jak JK przeszkadzały głosy publiczności) oraz o organizacji życia w Pałacu, to rozumiem, że Bracia Kaczyńscy czują się dobrze tylko otoczeni potakiwaczami. Granicą dopuszczalnej krytyki jest tzw. krytyka konstruktywna, tj. taka, która zajmuje się konstruowaniem pomników.

    Piszę o tym, bo mam nadzieję, że PO-PSL będzie się starała coś w Polsce zmienić na lepsze. Byłoby dobrze, gdyby włączył się w to Prezydent (choćby tylko w niektóre inicjatywy). Bardzo bym prosił Pana Prezydenta, żeby jakoś pomógł integrować społeczeństwo. Obrażenie się raczej dezintegruje.

    Ale jeszcze chciałbym jedną rzecz do Prezydenta. Myślę, że nie mógł nie powołac Bendera na Marszałka Seniora i że wcale nie przyszło mu to powołanie łatwo, bo jednak w pewnych sprawach Lech Kaczyński wyczucie chyba ma. Panie Prezydencie, może Pan porozmawia w tej sprawie z bratem – żeby uważał, kogo bierze na listy (bo jeszcze te osoby mogą przejść i trzeba będzie im rękę podawać).

    Moje pierwsze wrażenia są więc takie, że marna większość tej kadencji kończy w marny sposób. Jakoś symboliczne jest dla mnie zestawienie idei IV RP i np. sposób odnoszenia się do T. Lisa na łamach „Dziennika”. Taka to rewolucja moralna. Najpiękniejsze podsumowanie przedstawiono moim zdaniem w Szymon Majewski Show, gdzie po „rozmowach w tłoku” są krótkie collage video. Otóż ten (około 5 tygodni temu), gdzie zmiksowano Jarosława Kaczyńskiego [słowa „Słabe państwo służy wyłacznie gangom”] pięknie podsumowuje okres rządów PiS.

    Jestem bardzo ciekaw, co teraz poczną różni „oczywiście bezstronni” dziennikarze – prawdopodobnie będą dalej pracować jak gdyby nigdy nic. A powinni brać dobry przykład z Romana Giertycha (proszę bardzo – nie spodziewałem się, że on może dać dobry przykład – a tu niespodzianka). Chciałbym np. wiedzieć, co będzie z panią z TVP1, która trzy razy zapowiedziała orędzie premiera i ani razu nie zająknęła się, że będzie jeszcze nadane orędzie marszałka Senatu – choć wcześniej podały to Wiadomości (oraz z osobą, która jej kazała tak zrobić).

    A na koniec oczywiście GRATULACJE DLA DONALDA TUSKA. Teraz trzeba chyba przyznać, że jego wybór żeby nie bawić się w komisje tylko iść na wybory okazał się świetny. Ja sam z perspektywy swoich własnych ex post niekoniecznie słusznych rad muszę powiedzieć, że rozegrał sprawę idealnie. Byle tak dalej.

    Tak samo GRATULACJE DLA WALDEMARA PAWLAKA. Doceniam jego kompetencje ale przede wszystkim to, że potrafił być na tyle dalekowzrocznym, żeby nie iść na łatwą ale beznadziejną koalicję z PIS i przeczekać stojąc przy swoim.

    Obydwaj Panowie (Tusk oraz Pawlak) w tym zakresie wnoszą dobrą jakość (po prostu profesjonalizm) do polskiej polityki, gdzie niestety najczęściej liczą się korzyści już natychmiast, a jak ich nie ma, to partia się rozpada. Dla mnie to jest taka dobra mieszanka pragmatyzmu z idealizmem. Nie wiem jak im pójdzie rządzenie, ale fakt przetrwania w dobrej kondycji czasu opozycji i wygranie wyborów zaliczam na duży plus Panom i ich partiom (mimo wpadek PO typu CBA, lustracja – bilans jest dodatni). Zobaczymy, jak opozycję zniesie PIS.

    Pozdrowienia dla Szanownej Gospodyni i dla Państwa raz jeszcze 🙂

  219. @testeq @ jean paul
    Proszę o przykłady z cenionych amerykańskich dzienników czy magazynów na krytykę prezydenta w stylu Passenta. Jeśli takową znajdziecie to przyznam wam rację, a jeśli nie to Polityka sięgnęła dna i nie wyzbyła się swoich czerwonych, antypaństwowych korzeni. Te wasze Przeglady czy inne pisane przez byłych politruków pisma są wykształciuchowskimi szmatławcami mącącymi w głowach i nie dającymi śladu Ameryki – wolnego kraju z dobrym prawem i egzekucją tegoż prawa. Szacunek wasz dla Prezydenta RP jest ukształtowany przez Urbana – ojca czerwonych demokratów. Teraz wróciliście pod skrzydła Putina bo zaraz Ruscy dogadają się z PO/PSL w sprawie rurociągu i embarga. Szkoda, że z pozycji sługi…

  220. a mnie się wydaje że wszystko zaczęło sie od komisji w sprawie Rywina ,a nawet przed bo od objecia władzy prze SLD i zatargu Millera z dziennikarzami .A i to nie było pierwsze ;bo pierwszym był fakt że” lewicy mozna mniej „. Totalna i bezprzykładna krytyka a nawet tepienie lewicy trwała od rządu Cimoszewicza ,a rząd Millera to było apogeum jazdy po lewicy ,po jej „przekretach”,po detych Starchowicach ,zatrzymaniu Modrzejewskiego /ponoć człowieka kryształowego”/ innych przekrętach które miały być ujawnione . I ,i nic Rywin posiedział za trzymających władzę ,za „i czasopisma ” inni ,a prokuratura choc bardzo sie pewnie starała nie znalazła prawie nic ,przez dwa lata .Czyli albo nic nie było ,albo to co było to marność ,miałkość zarzutów której ujawnienie mogło tylko skompromitować komisje i komisarzy .W każdym razie dla mnie człowieka z prowincji o prostych zasadach i niwewyszukanym ale tradycyjnym podejściu do otoczenia i prawa -coś na rzeczy było i jest .
    I powiem prosto z mostu nie podobają mi się takie proste ośądy że tym wolno w wolnej Polsce więcej a tym mniej albo wcale ,bo skutki takiego postepowania właśnie nasze społeczaństwo konsumuje . I nie wiem czym sie kierują w ocenach dziennikarze ,zwłaszca Ci dyspozycyjni ,Ci właściwi ,Ci młodzi przeważnie ,Ci którym lewica i jej korzenie są solą w oku .za wszelką cene staraja sie przypodobać nawet oszołomom byle z prawej strony.Wiem że lewica zasłuzyła sobie na krytyke ,nie zgadzam sie jednak z równaniem jej z UB ,stalinizmem i wczesnym PRLem a juz napewno nie z jej ciagłym linczem . Takie postępowanie wobec jednych łatwo pozwala /iło/ na bezkarne oczernianie jednych i gloryfikowanie drugich ,odejmowanie załug jednym lub ich pomniejszaniem i przemilczaniem /jak wygodniej/,podnoszenie do rangi patriotyzmu i triumfu zwykłych zachowań lub jakichś przypadkowych zdażeń .Już nie chcę się pastwic nad wiekszośćią /zaznaczam nad większością / „styropianowego tzw podziemia” i przypisywaniem sobie przez nie wyłącznych zasług i cierpień.tego się juz słuchać nieda .Najwyzszy czas odesłać te winy,przewiny i zasługi na spokojna emeryturę i dać młodym budować Polskę i nie wpajać im nienawiści miedzyparyjnej ,a widać gołym okiem co sie dzieje na spotkanich młodych ludzi z przeciwstawnych opcji.Ile w nich wzajemnej nienawiści ,uprzedzeń .
    Widać tu zasługi starych „zasłuzonych” polityków i mediów ,dziennikarzy .
    Widac tez wyraźnie z której strony płynie ten prad nienawiśći której nijak chyba zatrzymac niesposób. Tak mi sie wydaję że obce media tez maja w tym wzgledzie niemałe zasługi /jak kiedys w historii ,choć to wtedy nie media czyniły/ i usłuzni polscy niestety dziennikarze.

  221. Ryszard Krauze wylądował na polu pod Piasecznem i wyszedł z helikoptera. Była dośc chłodna noc pazdziernikowa, lecz niezbyt zimno. Zapalił cygaro ze świeżej dostawy i przyglądał się drodze biegnącej przez las.

    Po chwili na tym leśnym trakcie pojawił się terenowy samochód. Po zatrzymaniu wysiadł z niego wysoki mężczyzna. Podszedł do Krauzego i z atencją czekał na gest swojego Pana. Krauze uśmiechnięty powiedział do mężczyzny:

    – No i co przyjacielu będziesz tym naczelnym w koncu? Wiesiek opowiadał mi, że juz niedługo nim zostaniesz, bo Adaśko chory. Dobrze, że akcja się powiodła i nikt nie skrewił. Ani Walter i Solorz, ani Krasowski i Michnik. Dokopaliście kurduplom wreszcie, choc gdyby dzieci i baby nie pojechały telenowelą oraz kaczor nie zasłabł w debacie to mielibysmy wariant drugi. Dobrze, ze do niego nie doszło. Powiedz Wejchertowi, żeby trzymał kurs bufetowej z tym wywaleniem Narodowego na wieś. Walter rozbuduje Legię i zagra mecz inauguracyjny EURO na Łazienkowskiej, a ja przejmę tereny po stadionie. Mam już kupców z Kazachstanu. Ta ściema z ropą i Petrolinvestem nawet się powiodła. Zarobiłem miliard w jeden dzień, a że ropy nie będzie to nie ma znaczenia. Dali nam chłopaki, kredyt to niech się bujają. Mało dostali? Pozdrów Kaczmarka i powiedz, że go nie ruszą bo za duzo wiemy o belwederskim…Masz tu konto w Szwajcarii którym możesz dysponowac ty i Waldek. Tylko na kurwy nie wydajcie (tu sie „największy płatnik” roześmiał)…Zapłaccie gazetowym i telewizyjnym, tym od Leppera też daj bo zbiednieli. Tego buca z Wrocławia nie lubię, bo chce byc tak wielki jak ja, a jest tylko żulem mającym w kieszeni partię. Chcą mu dac MSWiA? Niech dają. Tylko, żeby, nie zaczął nas szantażowac łysek jebany i żądac więcej. Donka zaproszę na jacht jak tylko przyjdzie wiosna i wszyscy zapomną o wyborach i o mnie. Ciebie i Waldka też. Popłyniemy do Michnika na Majorkę. Całkiem mu juz odpieprzyło. Przebiera sie nocą za Che Guevarę i biega nago po plaży. Raz go policja skasowała i musiałem go wykupywac z pierdla.

    Mężczyzna słuchał swojego bossa i trzymając w dłoni listę płac do zrealizowania zapytał cicho Krauzego… – A co zrobimy z Ziobrą? Nie da nam spokoju…I z Kamińskim? Wiedzą zbyt wiele…

    Krauze powiedział: – Róbcie wszystko, zeby zamknęli gęby na komisjach i mówili pierdoły. W razie czego postraszcie wariantem drugim i już. Nie ma niezwycięzonych na tym świecie. Trzeba tylko dobrze cisnąc…

    Na tym rozmowa się zakończyła „wielki Ryszard odleciał na północ”, a mężczyzna odszedł w kierunku lesnej drogi.

    W tym momencie padł strzał. Kartka i reszta papierów wyleciały na moment w powietrze, a potem opadły na mężczyznę. Z lasu podszedł do niego snajper trzymając rosyjski karabin z lunetą. Kiedy pochylił się by sprawdzic czy ofiara żyje został chwycony za grdykę. Ten niespodziewany atak, spowodował, że snajper zapomniał o procedurze i dał się przewrócic. Po chwili rzęził z poderżniętym gardłem, wypowiadając słowa w jakimś wschodnim narzeczu…

    Samochód terenowy ruszył ostro w głębinę lasu płosząc stado saren. W radio, przez uchylone okno słychac było wiadomości radia Zet:

    „Donald Tusk po rozmowach z Władimirem Putinem wyraził chęc kontynuowania współpracy przy budowie gazociągu przez Bałtyk. Strona rosyjska zniesie embargo na mięso z Polski, a młodzież oraz kobiety polskie będą mogły pojechac do Soczi na Olimpiadę Zimową oraz latem na Krym.

    Po drugiej stronie miasta. W mieszkaniu na Żoliborzu defibrylowano byłego premiera…Lekarz usmiechnął się widząc, że wszystko w porządku i zmęczony wstał spogladając na seksownie ubraną asystentke. Ta zbliżyła się doń na odległośc paru centymetrów i powiedziała. – Dobra robota doktorze. Ale czemu pan go uratował? Przecież to…

    – No to co?!…On mi uswiadomił, ze jestem tylko marnym człowiekiem. Nie bogiem. Nie panem życia lub śmierci…

    Jak zbierał sprzęt to zahaczył o swoja kartę identyfikacyjną przyczepioną do kieszeni. Plakietka spadła. Na niej było napisane:

    „dr Mirosław G….. chirurg”

  222. Panie szestow, palnal pan jak kila w plot.
    Wysmiewanie sie z Busha to ulubione zajecie amerykanskich mediow.
    http://query.nytimes.com/gst/fullpage.html?res=9D0CE6D61F39F930A35751C1A967958260

  223. Do gregorsamsa wpisu dodam, że ubaw po pachy mają telewizyjne programy satyryczne typu Jon Stewart Show, że nie wspomnę o HBO-wskim programie Billa Mahera „Real Time”, którego godzinny cotygodniowy program to nic innego, tylko polemika z polityką Busha, bynajmniej w słowach nie przebierając, gdy emocje poniosą. A ponieważ jest to tv płatna, te słowa nie są „wybeepowane”, u Passenta takich nie znajdziesz, nawet wykropkowanych. Krytyka w stylu Billa Mahera czy Jona Stewarta jest bezlitosna, satyra także – i ma podstawy, nie jest to młócenie cepem na oślep, o nie! I nikt za to nikogo nie podaje do sądu i nie wsadza do pierdla czy skazuje na kary pieniężne, jest wpisane w zawód „polityk”, w tym także, a nawet przede wszystkim prezydent, znoszenie krytyki i satyry z pokorą.
    Ciekawe, że tacy ludzie jak szestow wiedzą lepiej, jak jest w Ameryce.
    Pozdrowienia.

  224. @samsa by kafka ( wydanie drugie poprawione )
    Ten artykuł jak i inne z NYT nie zawierają w sobie agresji i naigrywania się złośliwego z Prezydenta USA. Passent nie ma tej klasy i dowcipu. Atakuje z pozycji politycznego oficera Armii czerwonej, a nie wolnego dziennikarza?także proszę o inne przykłady.

  225. Pani Janino powiedziała Pani, że dziennikarze powinni być z natury rzeczy opozycyjni.Ale nie widzę dawnego zapału.A może jest Pani opozycyjna inaczej?

  226. @Maslana…abyś zmusiła sie do myslenia

    Wklejam blogera Marutiego piszącego o lodziarzu Schetynie, którego nobilitowałaś w niedzielę…
    (Maruti – salon.24)
    Wygląda na to, że Schetyna przejmie MSWiA. Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Lodziarnia otwarta, wszystkim będzie się żyło lepiej (innym bardziej, innym związanym z PO znakomicie, a innym – no cóż statystyki można nagiąć)?

    Pierwszy poważny minus dla Platformy za wprowadzenie szarej eminecji Platformy do MSWiA. Ale z drugiej strony – czy ktoś miał wątpliwości, że będzie inaczej?

    No. I trzeba powiedzieć, że przynajmniej na pierwszy rzut oka Schetyna to znakomita pożywka dla PiS. W końcu to czołowy lodziarz Platformy Obywatelskiej. MORDO TY MOJA!

    A może obawy o wiarygodność p. S. nieuzasadnione? Może znajomi z Wrocławia przesadzają?

    Wycinki z prasy:

    NEWSWEEK:

    Grzegorz Schetyna, lat 42. Sprawia wrażenie urodzonego przywódcy, jednak ludzie, którzy znają go blisko mówią że polityka jest mu potrzebna tylko i wyłącznie do zdobywania pieniędzy.

    Jego majątek jest stosunkowo niewielki. Wynosi ok. 1,5 mln złotych, a składają się na niego głównie akcje SSA Śląsk Wrocław i wzięty na raty samochód volvo. Dom jego wycenia specjalista z wrocławskiej agencji handlu nieruchomościami na 700 tys., ale w oświadczeniu majątkowym Schetyna podaje że jest wart tylko 240 tys. Posiada on dwa mieszkania. Jedno o powierzchni 34 metrów kwadratowych, drugie 98. Oba są warte ok.350 tys. złotych.

    Faktyczny majątek Schetyny jest jednak wielokrotnie większy. Tylko Śląsk Wrocław wart jest o wiele więcej niż półtora miliona złotych. Ludzie, którzy kiedyś byli związani interesami ze Schetyną opowiadają że w 1996 roku, kiedy został prezesem Śląska wpadł na pomysł, jak w prosty sposób zarabiać pieniądze. Założył on Agencję Reklamową Radia Eska, którą w grudniu 1996 roku przejęła jego żona
    Kalina. Dziś agencja nazywa się Effektica.

    Grzegorz Schetyna uprawnił agencję do zawierania umów w imieniu klubu koszykarskiego. „Od każdej kwoty wpłaconej na rzecz klubu agencja brała prowizję od 5 do 15%”. Zdarzało się że żądano nawet 30% prowizji.

    Aby interes prowadzony do spółki z żoną mógł się kręcić, Schetyna użył swoich ogromnych wpływów we Wrocławiu. Sam Schetyna mówił zresztą że namawiał do sponsorowania koszykarskiego klubu. Jednak nie dawno wyszło na jaw, na czym polegało to „namawianie”. „Pewien biznesmen przez blisko pół roku zabiegał o pozwolenie na budowę budynku we Wrocławiu. W końcu postanowił się spotkać z posłem Schetyną.” We Wrocławiu wszyscy wiedzą że „nie będziesz miał żadnych problemów jeśli odpowiednio zagadasz do Grzesia”. Schetyna obiecał biznesmenowi podczas bezpośredniej rozmowy, że pozwolenie załatwi, ale pod warunkiem że ten wpłaci pieniądze na konto Śląska Wrocław za pośrednictwem agencji Effektica. Nie minęło dwa tygodnie, a biznesmen otrzymał pozwolenie na budowę…

    We Wrocławiu powszechnie wiadomo że to Schetyna rozdaje karty, a stanowiska rozdaje tym, którzy mogą mu w przyszłości przynieść jakieś korzyści.

    W ubiegłym roku kandydat prezydenta Wrocławia na prezesa lokalnego ośrodka telewizyjnego nie uzyskał akceptacji Schetyny. Schetyna uparł się i obsadził to stanowisko swoim zaufanym człowiekiem- Robertem Banasiakiem.

    Rafał Kubacki – mistrz olimpijski w judo, obecnie radny sejmiku wojewódzkiego mówi, że kilka lat temu Schetyna doprowadził do tego, że jego bliski kolega – Jacek Protasiewicz, dziś szef sztabu wyborczego kandydata na prezydenta Donalda Tuska i eurodeputowany Platformy Obywatelskiej, został szefem Wydziału Marketingu w Urzędzie Wojewódzkim.

    Po jakimś czasie Protasiewicz zmusił władze Wrocławia do uchwalenia ustawy o promowaniu sportu. Nie trzeba być filozofem aby wymyślić kto mógł na tym skorzystać. W 1998 roku Śląsk Wrocław dostał od miasta 700 tys. złotych dotacji z miliona, który w budżecie był przeznaczony na promocję regionu. Resztę, czyli 300 tys. dostał klub żużlowy Sparta (dzisiejszy Atlas Wrocław).

    Marcin Adamczyk

    PRZEKRÓJ

    GRZEGORZ SCHETYNA przez najbliższe lata będzie trzymał żelazną ręką Platformę Obywatelską, choć marzy mu się Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. 15 lat czekał, by stać się jednym z najważniejszych graczy. I się doczekał.

    Gdy w słuchawce telefonu słychać ?kurwa, no?, znaczy to, że dzwoni mocny człowiek z Wrocławia. Nie musi się przecież tłumaczyć, po co dzwoni. To wiadomo. Interesuje go tylko, czy sprawa, którą zlecił, została już załatwiona. Dlatego to krótkie przywitanie zupełnie wystarcza.

    Wtedy należy wypowiedzieć się zgrabnie i na temat. Mówić krótko. Bo Grzegorz Schetyna lubi krótkie zdania i tryb rozkazujący.

    (…)Jan Waszkiewicz, ówczesny szef wrocławskiego KLD, pamięta, że młodzi wnieśli dynamikę tak dużą, że zaraz go odwołali. Poszło o kandydatów na posłów w wyborach 1991 roku. Waszkiewicz chciał liderów z KLD, młodzi, którymi kierował Schetyna, forsowali biznesmenów. Dlatego posłem z Wrocławia został Zenon Michalak (później znany już jako Zenon M. i występujący w kronikach kryminalnych, a nie sejmowych).(…)

    (…)Schetyna swoją pozycję w partii budował krzykiem i brutalnością. I nic się nie zmieniło od 14 lat. Potrafił na przykład publicznie zmieszać z błotem posła Z. na posiedzeniu klubu. Potem co prawda go przeprosił i zrobił liderem listy, ale niesmak pozostał.

    (…)Bo Grzegorz Schetyna to człowiek drugiego planu. Skryty, cichy, stroni od publicznych występów. Nie walczy o tytuły i stanowiska. Lubi działać za kulisami. Kierować z tylnego siedzenia. Prowadzić wojny podjazdowe. Gra ostro i nie uznaje kompromisów. Stąd nazywany jest we Wrocławiu kardynałem Richelieu.

    (…)Była to też wojna między etosowcami z UD a liberałami z KLD, której ostatnim epizodem było pompowanie kół. Wojna na koła wybuchła w 1999 roku przed regionalnym zjazdem UW, na którym wybierano władze partii. Wyboru mieli dokonać delegaci wybrani w kołach. Im koło miało więcej członków, tym więcej mogło wyznaczyć delegatów.

    Tuż przed zjazdem zaobserwowano niezwykłe zjawisko powstawania kół z niczego i ich błyskawicznego puchnięcia. Dobrze napompowane koło w ciągu kilku dni mogło przyrosnąć o setki procent. Choć trzeba uczciwie przyznać, że pompowali i jedni, i drudzy, to koła liberalne były pompowane najpierw. Dopiero potem podpatrzyli ten sposób etosowcy.

    Jak twierdzą etosowcy, przekroczeniem granicy dobrego smaku było już napompowanie kół martwymi duszami. Wyszło to na jaw, gdy przyjechali partyjni kontrolerzy z Warszawy. Choć nikt nikogo za rękę nie złapał, etosowcy uważają, że za całą operacją dmuchania stał Grzegorz Schetyna. ? W gabinecie Grześka spotykali się szefowie tych podejrzanych kół, więc trudno uwierzyć, że o niczym nie wiedział ? mówi jeden z wrocławskich działaczy Unii Wolności.(…)

    (…)? Nigdy nie słyszałem, by Grzegorz wyartykułował swoje poglądy ? opowiada P. ? Nie wypowiadał się nigdy ani na temat Kościoła, ani gospodarki, ani w innej sprawie. Nigdy nie toczył ideologicznych sporów. Ożywiał się dopiero wtedy, gdy rozmowa schodziła na sprawy personalne, dotyczyła koalicji lub przyszłych sojuszy. Kogo wesprzeć, a kogo osłabić. Bo w grach gabinetowych jest mistrzem.(…)

    (…)Wrocławskie imperium Grzegorza Schetyny zbudowane zostało na trzech filarach: polityka, radio i sport. (…) Bo byli KLD-owcy w Platformie trzymają się razem. To elita elit. Środowisko zamknięte, które dużo z sobą przeżyło. Budowali te związki między sobą przez lata i mają długi marsz za sobą, w którym wiele razy byli poturbowani. Dlatego mają zaufanie tylko do siebie. ? Właśnie to środowisko rok temu musiało zamordować swojego brata: Pawła Piskorskiego ? opowiada jeden z posłów Platformy. ? Trzeba było go poświęcić, by inni mogli przeżyć.

    (…) Przed wyborami odbyło się w Platformie wielkie zamiatanie. Tam gdzie można było, listy wyborcze zostały wymiecione z ludzi Rokity. Przyjeżdżał Schetyna do regionu, oglądał listę, spotykał się z kandydatami, rozmawiał, a potem wycinał, przesuwał i korygował. Gdy pojawiały się protesty, rozkładał ręce i mówił: ? Donald jest bossem i on o wszystkim decyduje.

    Choć jak wiadomo, to on wymyślił i namówił do kandydowania Janusza Palikota, który dotąd trzymał się z dala od polityki. Po ostatnich wyborach jest w Platformie spora grupa ludzi, która nie cierpi Schetyny. ? On sam wyhodował sobie całe stado wewnętrznych wrogów, którzy trzęsą się przed nim ze strachu, ale marzą o jego upadku ? mówi poseł PO. ? Nie ma na to szans, dopóki stoi przy Donaldzie, który go potrzebuje. Bo Tusk jest subtelny i delikatny. Więc funkcję złego pana Hyde?a pełni Grzesiu. To on jest aparatem przymusu i kiedy trzeba, wykona wyrok w imieniu partii. (…)

    Cezary Łazarewicz

    GAZETA WYBORCZA:

    (…)Zdrojewski ma jednak jedną podstawową wadę – nie jest akceptowany przez ścisłe kierownictwo partii. Szefem klubu parlamentarnego został wbrew woli „dworu” i samego Donalda Tuska. Nie jest także tajemnicą, że za Zdrojewskim nie przepada Grzegorz Schetyna, po Tusku numer 2 w partii. Nie zmieniło tego ani kierowanie klubem, ani sympatia mediów.(…)

    NASZ DZIENNIK/GAZETA WYBORCZA:

    „Twardziel” aparatczyk

    Prawą ręką Tuska i jego głównym narzędziem w dominowaniu nad PO jest sekretarz generalny Platformy Grzegorz Schetyna. Powszechnie uważany jest on za mistrza intryg, różnych gabinetowych gier i gierek. Nazywany „twardzielem” polityk z Wrocławia znany jest z bezwzględnej brutalności wobec przeciwników i rywali. Towarzyszy temu skrajne upodobanie do mocnych słów, rzucania wiązanek z przekleństw. „Gazeta Wyborcza” z 7 grudnia 2005 r. opisywała: „Gdy mu [Schetynie – JRN] nie udaje się postawić na swoim, nie przebiera w słowach. ‚K…, zniszczę cię’ miał powiedzieć w 2001 r. do Jacka Protasiewicza, kiedy ten nie zgadzał się, żeby to Schetyna otwierał listę wrocławskich kandydatów do parlamentu. (…) Wściekły Schetyna odebrał to jako zdradę”.

    Wspomniana „Gazeta Wyborcza” przytacza opinię anonimowego samorządowca z PO o Schetynie: „Ludzie boją się jego brutalnych reakcji, krzyku, grożenia”. Pisze o ogromnej podejrzliwości Schetyny, podsycanej jeszcze silniej przez jego żonę, wciąż wietrzącą spiski.

    (…) Frasyniuk do dziś nie lubi Schetyny. ‚Był arogancki i chamski. Uważał, że ludzi trzeba trzymać za mordę. To pompowanie liczby członków najlepiej oddaje jego styl uprawiania polityki'”.

    prof. Jerzy Robert Nowak

    Co prawda teraz Grzesiu deklaruje:

    MONEY.PL

    Grzegorz Schetyna: Nigdy już nie połączę polityki z biznesem.

    Czyli to znaczy, że kiedyś łączył… oj nieładnie nieładnie… Kiedyś lody kręciłeś. Teraz już nie będziesz?

    A jak jest naprawdę?

    ——————————————————————————–
    Niezweryfikowany cytat podany za Kismetem: „Do biznesu idzie się dla pieniędzy, do polityki idzie się dla jeszcze większych pieniędzy.”

  227. Pani Janino,
    Do Pani Janiny Paradowskiej
    Szanowna Pani, czy Pani jest tą znaną z radia i telewizji dziennikarką? Niemożliwe aby tak znana dziennikarka aż tak obniżyła standardy. Pisze Pani: „Niestety, w Krakowie znów plama. Nieznacznie, bo nieznacznie, ale jednak wygrał Zbigniew Ziobro … co za szczęście, że już wkrótce ten pan resort opuści”. Nie jest to informacja, komentarz, ani felieton (nawet blogowy), ani nawet podpis pod zdjęcie czy rysunek. Najbliższe to chyba będzie agitce. Ale czy istnieje taka forma wypowiedzi dziennikarskiej? Nie słyszałem, choć od 4 lat studiuję dzienniakrstwo. Sorry za zamieszanie, czym prędzej i na dobre znikam, nic tu po mnie. O Boże! Gdzie ja trafiłem?

  228. Trochę o przeszłości rzecznika prasowego CBA:

    http://wiadomosci.onet.pl/1631209,11,item.html

    A jak to miało wyglądać w myś ustawy o CBA?

    „Art. 48 Służbę w CBA może pełnić osoba:
    (…)
    3) wykazująca nieskazitelną postawę moralną, obywatelską i patriotyczną”

    🙂

  229. I jeszcze mały pokaz jak się promuje kolegów ministra Ziobro w prokuraturze – czyli jak zostać prokuratorem po asesurze trwajacej rok:

    http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9335949&rfbawp=1193441224.012&ticaid=14b61

  230. Znikaj, s. flores, znikaj i dziękuj Bogu, że trafiłeś na kulturalny blog.

  231. -> Szestow

    Wybacz, ale na szczunek to trzeba sobie zasłużyć. Podaj mi przykład wypowiedzi któregokolwiek z prezydentów USA, który swoje kontakty z szefem opozycyjnej zwycięskiej partii w wyborach do Kongresu uzależnił od przeproszenia za rzekome obrazy.

    Szacunek z urzędu zawsze odniesie odwrotny skutek. Nie może być tak, że nawet najbardziej idiotyczna wypowiedź, czy zachowanie głowy mojego państwa ma być chroniona imunitetem urzędowym przed krytyką, nawet najbardziej złośliwą. To jest niezbywalne prawo każdego obywatela, nawet dziennikarza „czerwonej” gazety, aby móc mieć własne zdanie i je artykułować. W przeciwnym razie miałby więcej „czerwonych” akcentów, niż poglądy dziennikarzy.

  232. errata do ostatniego zdania:

    W przeciwnym razie nasze państwo miałoby więcej „czerwonych” akcentów niż tylko poglądy dziennikarzy.

    Pozdrawiam,

  233. Blaise, jak to miło, że niepotrzebnie się o ciebie martwiłam!
    Z przyjemnością stwierdzam, że od niedzieli łatwiej mi się oddycha. Na poczynania ciągle jeszcze rządzących patrzę z politowaniem. Pan prezydent jest rozczulająco śmieszny (pamiętacie z dzieciństwa: „Mama, a on sie we mnie zaczyna!!!”). No po prostu sielanka.
    Wiem, że ten urlop się skończy lada chwila, ale z radością jeszcze trochę się pobyczę.

  234. Do s.flores:

    nie mam zamiaru bronić Pani Redaktor Paradowskiej, gdyż znajduje się ona całkowicie ponad takimi „zaczepkami” jek Twoja.
    Jesteś młodym człowiekiem, jeśli studia zalczasz mniej więcej w normalnym cyklu.
    Z racji młodości można Ci wiele wybaczyć, co w swoim imieniu deklaruję. Tymniemniej:
    1.Twój wpis ,sprawia wrażenie, że dość pasywnie -do swojego spostrzezenia na temat znaleziony w artykule Pani Paradowskiej -usiłowałeś ze swoich studenckich materiałów dydaktycznych , „dopasować odpowiednie określenie.Jeśli przeczytasz Twój wpis bez emocji przekonasz się, że to sztuka niełatwa.Po pierwsze agitacja – po wyborach? To już dla tak inteligentnej osoby , jak pani Paradowska-prawie obelga.
    po drugie-jako przyszły dziennikarz, mógłbyś uczyć się „odczytywać , prawdziwą wartość wystąpięń, oraz nagłaśnianych przez niego pasjami własnych osiągnięć. Zrób sobie listę spraw ,które faktycznie od początku/łącznie z propagandową opieką nad linczownikami/ do końza załatwił pan Ziobro, i skonfrontui to z osiągnięciami tego pana, o którycz masz poczucie,że je załatwił.Wtedy może podzielisz ulgę Pani Redaktor.

    2 Jeśli choć trochę odtąpisz od swego, to wydaje mi się, że gdybyś wybąknął małe przepraszam za „wysoką jazdę” na koniec Twojego wpisu, jeśli nie to sądzę, że problem pozostanie po Twojej stronie.

    Piszę bez emocji, starałem się nie urazić Cię czymkolwiek,
    Pozdrawiam,
    Do życzenia sukcesów w pięknym zawodzie jeszcze nie jestem gotowy.
    Paną Redaktor przepraszam za stworzenie jej troczę niezręcznej sytuacji. To był impuls.

  235. Szestow:
    Wyborcy wybrali-co kończy nasz mały spór.
    Chcielibyśmy być dumni z naszego prezydenta, ministrów itp
    To że nie dają do tego powodu to nie nasza wina.
    Czerwoni, zieloni, czarni, tęczowi-wszyscy jesteśmy obywatelami tego kraju.
    Nie wolno dyskredytować cudzych poglądów jedynie ze względu na pochodzenie z jakieś formacji politycznej.
    Consensus!!!!!!!!!!

  236. * Rzadko na moich wargach ?
    Niech dziś to warga ma wyzna ?
    Jawi się krwią przepojony,
    Najdroższy wyraz: Ojczyzna.

    Widziałem, jak się na rynkach
    Gromadzą kupczykowie
    Licytujący się wzajem,
    Kto Ją najgłośniej wypowie.

    Widziałem, jak między ludźmi
    Ten się urządza najtaniej,
    Jak poklask zdobywa i rentę,
    Kto krzyczy, że żyje dla Niej.

    Widziałem, jak do Jej kolan ?
    Wstręt dotąd serce me czuje ?
    Z pokłonem się cisną i radą
    Najpospolitsi szuje.

    Widziałem rozliczne tłumy
    Z pustą, leniwą duszą,
    Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej
    Resztki sumienia głuszą.

    Sztandary i proporczyki,
    Przemowy i procesyje,
    Oto jest treść Majestatu,
    Który w niewielu żyje.

    Więc się nie dziwcie ? ktoś może
    Choć milczkiem słuszność mi przyzna ?
    Że na mych wargach tak rzadko
    Jawi się wyraz: Ojczyzna.
    o Źródło: Księga ubogich, XL
    Prof. Bartoszewski od tego wiersza rozpoczął wykład na UW
    Polecam hurrapatriotom-mniej gadania więcej działania.

  237. http://univ.gda.pl/~literat/kasprow/068.htm
    Polecam ten wiersz rozpoczynający wykład prof.Bartoszewskiego wszystkim hurrapatriotom
    typu Bobola czy Szestow.
    Mniej gadania więcej działania.

  238. „Ten artykuł jak i inne z NYT nie zawierają w sobie agresji i naigrywania się złośliwego z Prezydenta USA.”
    Chodzilo mi tu o pokazanie, ze „Bush bashing” najwyrazniej jest bardzo rozpowszechniona rozrywka amerykanskich mediow.
    Alicja podala panu pare przykladow. Ja dorzuce jeszcze Michaela Moora, ktory nie tylko, ze bezpardonowo nabija sie w swoich filmach z prezydenta, to jeszcze dostal za to Oscara. Co wiecej, podczas ceremonii wreczania nagrody zwymyslal Busha od najgorszych i krzyczal „shame on you, mr. Bush!”.
    W porownaniu z tym Passent to „pikus”.
    To tyle na ten temat, panie szestow.
    Trafil pan jak kula w plot i tyle.
    Jezeli juz chcial pan podac jakis swietlany przyklad szacunku mediow dla Prezydenta to powinien pan raczej polecic nam do nasladowania putinowska Rosje niz USA.

  239. @gregor samsa
    Chciałem tylko, żebyście odróżniali, co mozna mówic wśród znajomych, a co kiedy się występuje publicznie. Znam wielu Amerykanów, którzy mówią konkretnie o złych stronach rządów Busha, lecz gdyby ich poprosic o wywiad na ten temat to niespecjalnie chcą się angażowac w atak na Prezydenta USA bez interesu i specjalnego powodu. Wiedzą czym to grozi. Dostrzegają też dobre strony tegoż jeśli takie są widoczne. Nie rozumiem skąd zatem w Passencie tyle agresji do Bogu ducha winnego Prezydenta RP. Cóż ten skromny i dobry z natury historyk z Żoliborza zawinił Passentowi czy Niesiołowskiemu, że zieją doń nienawiścią. Jakiż to interes mają ci panowie? Czy marzy im się obalenie demokratycznie wybranego Prezydenta RP, skoro do tego nawołują. Czy Passent dalej reprezentuje interesy Rosji w Polsce? … Może to po prostu syndrom starości i złości na swiat, który nie pozwala cofnąc czasu. Bartoszewski mówił, że starym ludziom należy wybaczac różne idiotyzmy, lecz mówił ogólnie. Bez osobistych wycieczek. Passent i Niesiołowski uzywają terminologii „bracia Kaczyńscy” na wszelkie zło o którym peerelorują. Ich idiotyzmy są publicznym nawoływaniem do anarchii. Czyżby nie można było takich ludzi wzorem Szekspira oduczyc chamstwa pod płaszczykiem inteligencji?
    „rad bym ocwiczyc takiego chama, żeby się bardziej hamował” (Hamlet)

  240. Byłoby miło, gdyby telewizja publiczna otworzyła swoistą „Akademię Obywatelską”. Normalnym językiem byłyby tłumaczone podstawowe zagadnienia z prawa i ekonomii. W przystępny sposób tłumaczonoby zasady państwa prawa, rolę konstytucji, trójpodział władzy. Wytłumaczonoby także zasady działania UE i omówiono szczegółowo podział kompetencji pomiędzy państwami członkowskimi, a instytucjami unijnymi. Do tego krótki przewodnik po państwach, które przodują we wszystkich rankingach obywatelskich. Z góry uprzedzam, że nie ma mowy o nudnych wykładach czy występach jakichkolwiek agitatorów.
    I dzięki temu za 4 lata bracia Kaczyńscy i Rydzyk osiądą na 3% poparciu . A tyle to Polska przetrzyma.

  241. @szestow (2007-10-27 o godz. 17:28):

    L. Kaczyński nie jest historykiem. Skoro bierze się kogoś w obronę to dobrze byłoby najpierw sprawdzić chociaż podstawowe fakty.

  242. @Quake
    Nie czepiaj się. Mówię o zamiłowaniach, a nie zawodzie, którego zresztą rzadko wykonuje. Dla wszystkich skonsolidowanych w atakowaniu Prezydenta załączam najnowszy wpis kataryny o artykule w GW :

    kataryna „Prezydent zamieszany w ustawiony przetarg” salon24

    Prezydent Kaczyński jest zamieszany w ustawiony przetarg! Nie wierzycie? Sprawę opisuje dzisiejsza Gazeta Wyborcza w artykule „Interes ubity na wojskowej ziemi”, ilustrowanym (przynajmniej w wydaniu internetowym) zdjęciami prezydenta i jego córki, żeby czytelnik nie miał żadnych wątpliwości kto stoi za tym dziwnym przetargiem. I czytelnik nie ma wątpliwości, o czym świadczą komentarze pod tekstem w stylu:

    „Mamy oto kolejny „kwiatek”, dowod na „uczciwość” „nie-braci” Kaczyńskich. Pytam się – gdzie było przez ten czas (ostatni rok) to polskie Gestapo, czyli CBA. Dlaczego Lecha K. jako malwersanta nie zakuto w kajdanki i w świetle kamer nie wyprowadzono z Pałacu Namiestnikowskiego ? Oto cały pisuar i jego wodzowie. Kaczyńscy i Zero do Wronek.”

    „Można tylko wyrazić nadzieję, że Panem Prezydentem Lechem Kaczyńskim, i innymi bohaterami tego potencjalnego złodziejstwa, zainteresuje się CBA.”

    I dalej w ten deseń, ponad 100 komentarzy, większość to mniej lub bardziej wyszukane oskarżenia i obelgi pod adresem Kaczyńskiego. Kaczyńskiego, którego w tej transakcji w ogóle nie ma, o czym się można przekonać czytając artykuł. Ale kto by się starał zrozumieć, jest zdjęcie prezydenta, znaczy prezydent aferzysta. Więcej młodej antykaczystowskiej awangardzie nie trzeba. A dziennikarz Gazety zna swój fach i poziom intelektualny czytelnika, wie, że nierozgarnięty ale na obrazki i krzykliwe tytuły się łapie więc prostym zabiegiem można zrobić z Kaczyńskiego aferzystę. Te kilkadziesiąt biedactw komentujących pod artykułem już w to uwierzyło. Nie byliby pewnie w stanie powiedzieć na czym polegał udział Kaczyńskiego w przekręcie (ani nawet na czym polegał sam przekręt) ale kto by się bawił w dociekanie skoro najważniejsze wiadomo. Ze zdjęcia. Ktoś kiedyś nazwał pewien gatunek dziennikarstwa dziennikurestwem. Może nieładne ale chyba w tym przypadku adekwatne.

    Media bardzo pomogły Tuskowi wygrać wybory, teraz się biorą za wygrywanie mu prezydentury, wszystkie chwyty dozwolone, w końcu trzeba obalić ostatni bastion kaczyzmu. Lecha Kaczyńskiego czekają trzy trudne lata, przy rządach Platformy media się nie napracują a w kogoś walić trzeba jak się człowiek przez dwa lata przyzwyczaił. Wszystko się skupi na prezydencie a że jest duża szansa, że się złośliwiec nie da na niczym podejrzanym przyłapać to trzeba się będzie ratować chamskimi manipulacjami. Takimi jak ta.

  243. J.S. – 19:42.

    Popieram. Czy ktoś wie jaką widownię ma „Europa da się lubić”?, zdaje się że dużą, co by dowodziło zainteresowania widzów nie tylko serialami i teleturniejami.

    Pozdrawiam, Teresa Stachurska

  244. Ta ?Akademię Obywatelską? to świetny pomysł i potrzebny …
    dobrze by było również gdyby dziennikarze też poczuli się obywatelami tego kraju i zamiast nas dręczyć pseudo sensacjami trochę wyciszyli się i zrobili coś pożytecznego dla swoich i naszych dzieci ….

  245. Szestow jest bezbłędny:))) Proponuję przeprowadzkę na Białoruś
    Łukaszenki.
    Czym grozi atak na prezydenta USA? Hi. hi. hi, hi,hi, hi.
    Aż żesz ty Szestowie głupi: niniejszym atakuję Dablju Busha
    i Kaczora Naszego Wielkiego Lecha K – są to dwa głupki!!!
    CZekam na reperkusje:)))))))))))))))))))))))))))))))))))

  246. szestow 17.41
    Jeżeli chodzi o amerykańskie opinie na temat krytykowania Busha to odpowiedziało ci kilkanascie osób na tym blogu podając dokładne linki. Ja dołożę jeszcze jeden: wejdź na amerykański portal Buck Fush i na tym zakończe ten temat dyskusji z tobą.Robię to z duża satysfakcją, ponieważ znam ten rodzaj trolli: jesteś wyjatkowo tępym chamem, nie mającym żadnej wiedzy na ŻADEN temat natomiast przepełnia cię agresja wyrażająca się w gebelsowskich wyzwiskach politycznych na temat wszystkich osób które myślą inaczej niz ty. Wątpię żebyś w jakikolwiek sposób wpłynął na zmiany ustroju w naszym kraju i obalenie komunizmu. Jestem gotów załozyć się o wielkie pieniądze że byłeś małym zakłamanym oportunistą dającym d*** każdemu partyjniakowi i gdybyś tylko dostał propozycję z UB żeby zostac kapusiem, nie trzeba by cię długo namawiać ani straszyć. Czytałem kilka twoich tekstów i stwierdzam że jesteś żałosny, gdyż niezależnie od całej twojej hipotetycznej drogi zyciowej to własnie Passent swoimi szyderczymi felietonami i tekstami „pod Egidą” znacznie berdziej przyczynił się w czasach komuny do jej upadku, niż dziesiątki takich zajadłych piesków jak ty, które nagle gdzieś tak w połowie lat 90 poczuły się nieprawdopodobnie odważne, wręcz bohaterskie, bo kiedyś tam w 1980 zapisały się do Solidarności, ale już 13 grudnia ze strachu zjadły swoje legitymacje. Ale gdyby teraz władzę w Polsce przejął np Łukaszenka, to tacy jak ty natychmiast przypomnieli by sobie Manifest Komunistyczny i zgłosili się do pracy jako politrucy w dowolnym miejscu.
    A Lech Kaczyński i Jarosław Kaczyńscy nie są historykami, tylko bardzo marnymi prawnikami z dziedziny prawa pracy, o znikomym dorobku naukowym i kompletnej nieznajomosci prawa konstytucyjnego. Wykaz ich kilku publikacji jest dostępny, a praca doktorska Jarosława została bardzo niedawno cudem odnaleziona .Bardzo kiepska.

  247. @szestow (2007-10-27 o godz. 21:11): i czego ten wpis Kataryny na niby dowodzić? Chyba tylko tego, że komentatorzy na forum gazeta.pl mają problemy z czytaniem tekstu ze zrozumieniem. Ale to akurat można powiedzieć o komentatorach wielu witryn internetowych 🙂

    Artykuł w Wyborczej w żadnym miejscu nie stawia prezydentowi zarzutów związanych z udziałem w zakupie opisywanej nieruchomości. Twierdzenie, że jest inaczej bo tekst był opatrzony zdjęciem Lecha Kaczyńskiego i jego córki jest – eufemistycznie mówiąc – naciągane. Cały ten wpis jest zatem polemizowaniem z tezami , które w artykule Wyborczej w ogóle nie padły. Jest to oczywiście bardzo wygodna metoda „dokopywania” przeciwnikowi ale z rzetelną dyskusją to za wiele ona nie ma wspólnego.

    Abstrahując zaś do tekstu w GW i wpisu Kataryny należy zwrócić uwagę, że:
    1. Lech Kaczyński współpracował z opisaną w tekście kancelarią i to bynajmniej nie jako historyk ale jako prawnik,
    2. Córka L. Kaczyńskiego odbywa obecnie w tej kancelarii aplikację adwokacką,
    3. L. Kaczyński był i pozostaje w bliskich stosunkach towarzyskich ze wspólnikami tej kancelarii (vide niedawny artykuł w Polityce na temat tejże kancelarii).

    Pamiętając o tych 3 faktach i biorąc pod uwagę treść artykułu z GW należy sobie zadać jedno pytanie: czy rzeczywiście prezydent i jego córka powinni nadal utrzymywać tak bliskie kontakty zawodowe i towarzyskie z osobami, które uczestniczą w transakcjach podobnych do tej opisanej w sobotniej GW? Odpowiedzi niech sobie kazdy udzieli sam.

  248. 1. Nie ma zadnych obrazliwych dla Busha artykułów, bo to co podajecie kochani jest tylko normalną demokratyczną krytyka tegoż prezydenta nie przekraczającą norm. Tak jak satyra z Buck Fush.
    2. Tak jean paul …
    Jestem chamem goebelsem łukaszenką jean paulem passentem ubekiem komunistą i czym chcesz przy niedzieli.
    Kim jesteś ty?…w wolnym kraju bez płatnika partyjnego. Kim jesteś?

    Mnie nikt nie płacił złamanego grosza za to co piszę sobie a muzom w odróżnieniu od ciebie czy Passenta będacych sługami reżimu komunistycznego. To że Passent tak atakuje Lecha Kaczyńskiego świadczy o tym, że się jednak boi, że PO wraz z prezydentem zlustrują w końcu jego „charakterne” dokonania z PRL-u.
    To że PO będzie bardziej radykalne niz PiS w tej materii jest prawie pewne.

  249. Quake
    zdjąłeś mi to z klawiatury, ale jedno należy do twojego wpisu dodać. To pytanie zadawać sobie będą Ci, którzy uważają, że są jakiś normy ogólne. Panowie Kaczyńscy należą do tych, którzy sami wiedzą, które czarne jest czarne, a które białe. Chcę przez to powiedzieć, że znowu będzie tłumaczenie wybiórcze, wykorzystujące tylko te reguły, które będą Panom Kaczyńskim pasowąły w tej sprawie z kompletnym pominięciem wszystkich, które rzycałyby chociaż cień na postępowanie braci i stawiały pod znakiem zapytania stosowność znajomości Pana Prezydenta.
    Pozdrawiam.

  250. Oczywiście dwulicowość tych dwóch pajaców bliźniaków nie ma granic. Nazwanie żony prezydenta czarownicą nie powoduje obrażenia i żądania przeprosin ale nazwanie prezydenta bliźniakiem już tak.

    Biedny ten nasz kraj z takim władcą 👿

  251. @Cargo (2007-10-28 o godz. 12:10):

    Zgadzam się, dokładnie tak będzie. Można rzec, że to oczywista oczywistość 🙂 Wygląda na to, że bracia Kaczyńscy [ups, znowu kogoś obrazaiłem;-) ] nie są niestety w stanie nas zaskoczyć. A szkoda.

    pozdrawiam

  252. Do s-flores, na wypadek gdyby tu jeszcze zajrzał.
    Pomyliły się Tobie gatunki literackie. To co miałeś szczęście przeczytać to blog. Jego formuła jak najbardziej pozwala na przedstawienie swojego prywatnego stosunku do przedmiotu czy osoby, a nawet emocji. Trafiłeś więc kulą w płot.

  253. Kilka dni minęło, liczba wpisów na blogu coraz większa. Jutro kolejny poniedziałek – nowy tydzień. Hmmm… Pan Prezydent wciąż tupie nóżką – obrażony na PO, na tych z nas, którzy głosowali przeciw PiS-owi. Miałam okazję poczytać w gazetach, co na nasz temat mówili ci, którzy przegrali. Zupełnie niedorzeczne stwierdzenia jakiejś pani z PiS, że w Warszawie nie głosowali „prawdziwi” warszawiacy, tylko warszawka; że prawdziwa Warszawa umarła w Katyniu i Charkowie. Dla mnie taki sposób myślenia jest tak naprawdę … no nie wiem – z kosmosu chyba. Stwierdzenie, że rodacy (obywatele) głosujący przeciw, to ta sama banda, w której jest morderca ks. Popiełuszki… Ratunku!
    A taką miałam nadzieję, że ONI dadzą nam spokój po wyborach, a ONI są wszędzie. Chyba najgorsze jest to, że Prezydent (nie mój osobiście zresztą) okazał się jednak Prezydentem swojego brata i swoich ludzi.
    Nie ma na to sposobu??
    Druga sprawa – mnie też dziwi, że MSWiA ma być we władaniu Schetyny. W wolnej chwili muszę sobie o Schetynie poczytać …
    Nowy tydzień – zobaczymy co przyniesie 🙂

  254. DO J. S.
    „Akademia Obywatelska” piszesz. Jak najbardziej popieram.
    Ale wtedy żegnaj podatku liniowy i turbokapitaliżmie.
    Popularność obu tych postulatów wynika przecież z analfabetyzmu polityczo-gospodarczego, odziedziczonego po PRL.

  255. Tonio
    no to może jakiś mały impeachmencik? Czy my naprawdę musimy
    się z ‚tym władcą’:(( jeszcze trzy lata mordować?
    (uwaga! Szestow! to już nie była demokratyczna krytyka, hi,hi,
    to jawne nawoływanie do buntu. Nadaj komu trzeba niech namierzą
    mój IP)

  256. szestow:
    „Proszę o przykłady z cenionych amerykańskich dzienników czy magazynów na krytykę prezydenta w stylu Passenta.”

    Od strony satyrycznej, zapraszam do przejzenia archiwow Saturday Night Live, gdzie dowcipne i krytyczne skecze na temat urzedujacych prezydentow USA pojawiaja sie niemal co tydzien.

    Od strony powaznej i bardziej merytorycznej: zapraszam do poszperania w archiwach programu „Frontline” prezentowanego przez amerykanska telewizje publiczna PBS:

    http://www.pbs.org/wgbh/pages/frontline/

    Nie tylko na temat samego prezydenta, ale rowniez o ludziach z jego otoczenia. Ostatni odcinek poswiecony V-prez. D. Cheney jest bardzo pouczajacy:

    http://www.pbs.org/wgbh/pages/frontline/cheney/

    Aha, poczuczajacy i … krytyczny.

  257. Szestow:

    polecam rowniez: The Daily Show with Jon Stewart, Late Show with David Letterman, Tonight Show with Jay Leno.

    Gdyby Prezio musial codziennie znosic to, co GWB obrywa od mediow, to juz chyba dawno obrazilby sie na smierc, na amen, na zawsze i na wszystko.

  258. Wyraźnie widać, że czasy Ziobry w ministerstwie się kończą. Niemal codziennie media ujawniają kolejne bulwersujace sprawy. Dziś – jak opóźniano zatrzymanie byłego ministra sportu:

    http://fakty.interia.pl/kraj/prawo_i_bezprawie/news/newsweek-cba-nie-chcialo-zatrzymac-lipca,1001491

  259. Tydzień mija od plebiscytu i nadal żadnych refleksji.
    Przeciez to nie PO wygrało, tylko PiS przegrał!
    Przegrał na własne życzenie.
    I dalej wszystko jest cacy?
    Już nie trzeba o niczym myśleć?

  260. Kto to jest ten zamulacz blogu, szestow? Czyżby Dorn, któryś z Kamińskich lub bardziej cwany bliźniak, Jarek?

  261. @Jacobsky
    Ale masz rację jeśli chodzi o krytyczne i satyryczne materiały dot. Busha natomiast nie ma się to nijak do Polski… Tu Passent – były komunistyczny politruk oraz dzieci i wnukowie zajadłych stalinowców z Gazety Wyborczej chcą zdeprecjonowac Prezydenta RP tylko dlatego, że walczy o interesy Polski, a nie żadnej Międzynarodówki czy Rosji. Oni wygrali wybory skoro ministrem finansów w rządzie gąbczastego Tuska ma byc doradca Putina i współpracownik fundacji Case Jacek Rostowski. Teraz jedynym wrogiem tego prosowieckiego układu jest Lech Kaczyński i stąd te reakcje postkomunistycznej elity.

  262. Panie Szestow, koncz pan, wstydu oszczedz.
    „Tu Passent – były komunistyczny politruk oraz dzieci i wnukowie zajadłych stalinowców z Gazety Wyborczej”
    Wie pan, co to znaczy politruk? Politiczeskij rukowoditiel. Gdzie i kiedy Passent sprawowal taki urzad, skoro on nawet do partii nie nalezal .
    A dzieci i wnukow zajadlych stalinowcow to pan znajdzie nie mniej w wierchuszce PiSu niz w Gazecie Wyborczej – ot taki Ludwik Dorn na prezyklad.
    Niech pan sie choc troche zastanowi nad znaczeniem slow, ktorych pan uzywa.

    Ale to chyba karmienie trolla. Wiec koncze i juz nie bede odpowiadal na pana posty. Co i innym radze.

  263. @blogowicze i Gospodyni
    Przepraszam. Zapędziłem się cokolwiek z wcześniejszym tekstem.
    @gregorsamsa
    Atak na DP i GW zbyt emocjonalny…

  264. Ciesze sie, ze potrafil sie pan przyznac do bledu.
    Pozdrawiam.

  265. Kiedy wół był ministrem i rządził rozsądnie,
    Szły, prawda, rzeczy z wolna, ale szły porządnie.
    Jednostajność na koniec monarchę znudziła;
    Dał miejsce woła małpie lew, bo go bawiła.
    Dwór był kontent, kontenci poddani ? z początku;
    Ustała wkrótce radość ? nie było porządku.
    Pan się śmiał, śmiał minister, płakał lud ubogi.
    Kiedy więc coraz większe nastawały trwogi,
    Zrzucono z miejsca małpę. Żeby złemu radził,
    Wzięto lisa: ten pana i poddanych zdradził.
    Nie osiedział się zdrajca i ten, który bawił:
    Znowu wół był ministrem i wszystko naprawił.

    (Ignacy Krasicki)

  266. alez ci ludzie sa malo inteligentni. rozumiem ze chcecie byc za liberalna polska ale jak mozna dac sie oszukac platformie i ekipie tuska?? ile afer juz do tej pory zostalo odkrytych, a ile jest obecnie w toku. a jak wyjasnicie chec prywatyzowania uczelni?? jestem studentka i nie mam zamiaru placic za moja edukacje! a co ze spolka gazowa panige? tusk obiecal pracownikom po 70tys na glowe wzamian za poparcie czyli oddanie glosu w wyborach na p.o. a te 4miliony zlotych ida ze skarbu panstwowego. czy to jest w porzadku?? ludzie, otworzcie oczy poki czas…

  267. czyzby to blog uwielbionych w platformie?

  268. wymiotowac sie chce czytajac kolejne pani wypociny ziejace pelna nienawsici i stornniczosci mam nadziej,z eniezawzwa pania do PR ponownie..bo pprzez dwa lata dalo sie sluchac.
    Reprezentuje pani to co dawno powiino odejsc..No ale ma nadizej,ze to sie kiedys stanie. Czekam na to z utesknieniem . aby wrocic do ojczyzny wolnej i nieskorumpowanej, po latach przymusowej emigracji – pani przyjaciele z ul,. Rakkowieckiej mnie do niej zmusili

  269. Kiedy kaczor był królem i rządził rozsądnie,
    Szły, prawda, rzeczy z wolna, ale szły porządnie.
    Lecz gdy lwia część narodu kaczorem znudzona
    Obwołał naród królem znów kameleona.
    Dwór był kontent, kontenci poddani ? z początku;
    Ustała wkrótce radość ? leń nie chciał porządku.
    Pan się śmiał, śmiał minister, płakał lud ubogi.
    Kiedy więc coraz większe nastawały trwogi,
    Zrzucono dwulicowca. Żeby złemu radził,
    Wzięto lisa: ten pana i poddanych zdradził.
    Nie osiedział się zdrajca i leń nie zabawił:
    Znowu kaczor był królem i wszystko naprawił.

    ( na motywach bajki Ignacego Krasickiego)

  270. A tak bardzo pani chciala !!!! no niegrzeczny ten Krakow

  271. panie donaldzie błagam pana niech pan coś zrobi z maturą 2010,chodzi mi o matematyke ponieważ matematyka nie jest moją mocną stroną a przedmioty humanistyczne to moja pasja,i wiem ze sobie z pewnoscią poradze ,błagam pana,wierze w pana ,bo wg.mnie pan jest najlepszym polskim politykiem ,najinteligentnieszym dlatego błagam,niech pan pomoże,młodzieży!

  272. Rachunkowośc to dziedzina, w jaką nie zagłębiają się raczej nazbyt
    często te osoby, jakie nie związały z tym własnego zawodu.
    Generalnie rzecz ujmując, księgowość nie będzie w sumie dziedziną, a
    systemem ewidencjonowania zdarzeń gospodarczych, który ma ujmować w wartościach finansowych nadarzajce się operacje
    majace miejsce w konkretnej jednostce działającej na rynku.

    Uchwałą rachunkowości są objęte bez wyjątku wszystkie jednostki operujace procesami produkcji, dystrybucji oraz konsumpcji
    i akumulacji towarów. Zapisy księgowe prowadzone w biurach rachunkowych będą miały odzwierciedlić procesy odbywające się w jednostce gospodarczej
    na rynku.

css.php