Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

23.11.2007
piątek

RPO w wydaniu patetycznym

23 listopada 2007, piątek,

kocha600.jpg

Fot. Alina Gajdamowicz / AG

Rzecznik Praw Obywatelskich dr Janusz Kochanowski najwyraźniej lubi patos. Ta zbrodnia plami tradycję polskiego oręża. Bez jej rozliczenia Polska traci moralne prawo do walki o wolność, demokrację i prawa człowieka we wszystkich miejscach, w których mogłaby i powinna się angażować, od Kosowa, Bośni i Hercegowiny po Liban, Syrię, Irak czy Afganistan – powiedział rzecznik na konferencji prasowej dodając, że ma poważne obawy, iż zarzuty sformułowane przez prokuraturę odpowiadają prawdzie. Otóż ja takiego patosu nie lubię. W tej sytuacji mocno mnie on razi. Podobnie zresztą jak rażą stwierdzenia wojskowych, że polskie wojsko nigdy nie strzela do cywilów. Otóż myślę, że na wojnie żołnierze zachowują się podobnie, bo ludzie podobnie reagują na zagrożenia, na wielki stres, zapewne podobna budzi się w nich chęć odwetu. Nie wiem, czy Polacy maja tu powody do jakiegoś szczególnego poczucia wyższości.

Przyznaję, że słusznie RPO skrytykował akcję wojskowej żandarmerii, która jak zwykle pod okiem kamer, pracujących głównie na rzecz mediów, wywlekała żołnierzy z domów. Może i miała takie prawo, ale prawo do takich widowisk jest u nas od kilkunastu miesięcy nadużywane i za każdym razem powinno spotykać się z krytyką. Uważam natomiast, że dr Kochanowski nie powinien mówić o utracie moralnego prawa, walce o wolność i demokrację czy o przepraszaniu narodu afgańskiego. I nie powinien, właśnie nadużywając wielkich słów, przesądzać o winie, a przynajmniej sugerować tę winę opinii publicznej. Nawet jeżeli nie taka była jego intencja, to taki właśnie był skutek, gdyż sięgnął po słowa w najwyższej półki. Po prostu lepiej mówić krócej i konkretniej, w jakiej to sprawie zabiera się głos, niż ze zbytnim zadęciem o tym, kto i do czego traci moralne prawo. Zwłaszcza że im dalej w las, tym więcej drzew i tak naprawdę trudno już rozeznać się w wersjach wydarzeń, jakie miały miejsce w Afganistanie.

Prawie codziennie do opinii publicznej docierają różne, czasem sprzeczne informacje i choć każdy chciałby szybko wiedzieć, co się zdarzyło, najpewniej przyjdzie nam długo poczekać nim sprawa trafi do sądu i dowiemy się, jaka była ta prawda, czy która z wersji jest najbliższa prawdy, czy to, co ustaliła prokuratura, obroni się na sądowej sali. Często się przecież zdarza, że prokuratura nie potrafi obronić swych racji. Na razie jesteśmy na etapie zadawania pytań i mnożenia wątpliwości.

W tej sprawie wiemy tylko jedno: zbyt długo próbowano wmawiać opinii publicznej wersję daleką od prawdy, że oto polski patrol został zaatakowany i w walce padły śmiertelne ofiary, także wśród ludności cywilnej. Dziś mamy taki skutek, że część opinii publicznej gotowa jest przyjąć tylko najgorsze scenariusze, bo przecież jeżeli władza od początku kręciła, to zapewne gotowa jest kręcić dalej. A i nie można jeszcze bezwarunkowo wykluczyć, że był to po prostu błąd, może wada techniczna sprzętu. W każdej sprawie powinna obowiązywać zasada domniemania niewinności. W tej jakby od początku nie obowiązywała, co też staje się u nas stanem normalnym.

Zachowanie kierownictwa MON od momentu zatrzymania żołnierzy nie jest powodem do dumy. Zwłaszcza nie jest powodem do dumy zapowiedź, że wojsko nie udzieli żołnierzom żadnej pomocy prawnej. Taka zapowiedź właściwie przypieczętowywała ich winę. Szczęśliwie, nowy szef MON już zapewnił, że taka wszechstronna pomoc zostanie udzielona, ale zawsze liczy się pierwsze wrażenie, a ono było takie, że cywile na kierowniczych stanowiskach chronią się, odcinając się od żołnierzy, których posłali na wojnę. Tak, na wojnę. Wprawdzie obrońcy oskarżonych kwestionują kwalifikację prawną prokuratury twierdząc, że powoływanie się na konwencję genewską czy haską jest nieporozumieniem, bowiem nie jesteśmy w stanie wojny z Afganistanem, ale pojechaliśmy tam wręcz na zaproszenie tego kraju w ramach misji NATO, ale faktycznie jest to wojna, a nie żadna misja stabilizacyjna. I to było od początku wiadomo. Dlatego tak ważne było przygotowanie, długie dyskusje o uzbrojeniu, o fatalnym przygotowaniu logistycznym całej operacji przerzutu wojska, kiedy to sprzęt po drodze po prostu ginął. W całej tej dramatycznej sprawie ważne jest to, że już pod żaden dywan się jej nie zamiecie i wydaje się, że tego, co najbardziej potrzeba, to uspokojenie emocji, a nie ich podgrzewanie, co niestety uczynił Rzecznik Praw Obywatelskich.

***

Z zainteresowaniem przeczytałam wpisy na temat sytuacji w PiS i Państwa prognozy dla tej partii. Pisali na ten temat JKJK, Haneczka, Blaise, a także trochę dr No, który ciekawie charakteryzuje bezradność PiS wobec przegranej w wyborach. Myślę, że to jest jeden z ważnych kluczy do zrozumienia tego, co obecnie dzieje się w tej partii. Telewizja czasem przypomina taką sejmową scenę, gdy Jarosław Kaczyński woła z sejmowej trybuny do posłów Platformy: nigdy do władzy nie dojdziecie! Jest w tym zawołaniu, w sposobie prawie wykrzyczenia tego zdania tyle pasji i agresji, a jednocześnie taka pewność siebie.

Rzeczywiście, wyborcza przegrana nie mieściła się w żadnych planach, wydawało się, że przynajmniej przez dwie kadencje nikt nie jest w stanie odsunąć PiS od władzy, bo przecież ta ogólnonarodowa większość, by użyć słów posła Kuchcińskiego, musi pokochać tak wspaniałą władzę, a lider jest bezbłędnym strategiem, za którym można tylko ślepo podążać. Tę bezradność wobec przegranej widać na każdym kroku, w każdej z wypowiedzi obecnych gwiazd medialnych, czyli przywróconego ekranom i mikrofonom Gosiewskiego, wszechobecnego Brudzińskiego i tych młodszych, którzy silą się wyłącznie na złośliwości, marnej zresztą próby, nie mając tak naprawdę nic do powiedzenia. Nawet z wywiadów premiera, które w przeszłości bywały ciekawe, dziś wylewa się bezradność i złość.

Wiesiek 59 pisze chyba trafnie, choć nieco ironicznie, że rządy Braci były nam absolutnie potrzebne, gdyż bardzo wiele nam uzmysłowiły, między innymi zależność funkcjonowania Państwa od stanu psychicznego przywódców. Może były potrzebne, mnie się od dawna wydawało, że jakiś kryzys, jakaś zapaść musi przyjść, tylko fatalnie, że przyszło to wszystko być może w dwóch latach najlepszej koniunktury, kiedy to najwięcej można było, zwłaszcza w gospodarce, zrobić. Teraz już idą chyba gorsze czasy i obawiam się, że rząd Tuska też nie popisze się nadmierną odwagą. Chciałabym się mylić.

Stary Polak z PRL przedstawia dość trafną charakterystykę Julii Pitery, która właśnie powołana została na pełnomocnika do spraw korupcji (ja, podobnie jak Jola, jestem przeciwna mnożeniu takich stanowisk, mam tylko nadzieję, że pełnomocnik nie obrośnie wielkim urzędem), ale myli się sądząc, że to jest wypchnięcie na jakiś margines. To jest ważny front walki z zarzutami PiS, że Platforma nie walczy z korupcją i dlatego jakoś tam staram się tę decyzję Tuska zrozumieć. Pitera ma się stać swego rodzaju alter ego Kamińskiego i CBA w jego obecnym kształcie. Ja mam jednak problem z tym, że wszystkie znane mi osoby publiczne zajmujące się walką z korupcją nie zaczynają od porządnej diagnozy tylko od razu są misjonarzami, mają ten niebezpieczny rewolucyjny błysk w oku i chcą natychmiastowych pokazowych efektów. Przyznaję, że Pitera w ostatnich latach przeszła pewną ewolucję i wydaje się, że sporo tego rewolucyjnego zapału straciła, ale oglądałam ostatnio kilka jej występów i miałam wrażenie, że często z wielką pewnością mówi o sprawach, na których się po prostu nie zna. Poległa na przykład w starciu z byłą minister sportu panią Jakubiak (oglądałam to chyba w TVN24), która wykazała się znajomością rzeczy i spokojem, a Pitera mówiła od rzeczy. Rozmowa dotyczyła oczywiście budowy stadionu w Warszawie.

Lex pyta, czy Platforma za dużo nie odpuszcza, np. komisja do spraw służb specjalnych czy Romaszewski na wicemarszałka. Wydaje mi się, że w tych sprawach akurat można było odpuścić. Ja raczej dziwię się, że senator Romaszewski tak bardzo o to stanowisko zabiegał, wydawało mi się, że lepiej było honorowo zrezygnować. Dziwię się jednak, podobnie jak JKJK, że do służb specjalnych skierowano jednak Miodowicza. Po doświadczeniach komisji orlenowskiej i sprawie Cimoszewicza nie jest to mocna karta. Może uznano, że już przeszedł swego rodzaju kwarantannę. Ponadto tak naprawdę PO ma jednego dobrego specjalistę od służb, czyli Pawła Grasia, a on poszedł do kancelarii premiera. Może więc nie było w kim wybierać?

Wszystko wskazuje na to, że w tej komisji najwyższe kwalifikacje będzie miał Janusz Zemke z LiD, co potwierdza moją obserwację, że klub Lewicy i Demokratów jest merytorycznie bardzo mocny. Ważne, że Platforma, jak się wydaje, nie odpuszcza prokuratury, panowie Barski i Engelking już zdymisjonowani (ciekawe, jakie będą ich dalsze losy), a o nowym prokuratorze krajowym słyszę wyłącznie znakomite opinie, jako o człowieku wyjątkowo prawym i rozsądnym. Po ogłoszeniu nominacji rozmawiałam z kilkoma osobami i byłam nawet mocno zdziwiona jednobrzmiącymi, wyjątkowo pozytywnymi opiniami. Wszyscy mówili: nominacja wyjątkowo trafna. Może więc takie sprawy, jak pani wiceprezydent Katowic (o tym pisze zresztą również Lex), której postawiono 1600 zarzutów i nic się nie potwierdziło, nie będą się już zdarzać. Ale to na razie tylko nadzieja.

Przy okazji odpowiem Bernardowi,że ja, w przeciwieństwie do niego, uważam, iż trzeba posprzątać po PiS, choć akurat nie mam na myśli wyrzucania dziennikarzy z Rzepy, bo nie lubię jak władza ma gazety i zmienia kierownictwa redakcji. Państwo powinno było dawno te udziały sprzedać. Nie myślę nawet o TVP, bo to sprawa beznadziejna. Każda ekipa chce mieć media publiczne. W przypadku PO boję się raczej, że nie ma jednego pomysłu jak te media sensownie zreformować, by nie doprowadzić na przykład radia do upadku. Pomysł ze zlikwidowaniem abonamentu wydaje mi się ryzykowany i nieprzemyślany. Uważałam raczej, że jeżeli prywatyzacja, to częściowa, na przykład jednego z programów telewizyjnych. Jest jednak wiele innych sfer do sprzątania – właśnie prokuratura, CBA, służby specjalne, weryfikacja WSI i ten niby raport, spółki Skarbu Państwa, niezałatwienie wielu spraw, choćby sporów z zagranicznymi inwestorami (przykład PZU).

Dla buku mam taką radę: jeżeli ma dość słuchania publicznego radia, bo jest politycznie jednostronne, można słuchać innych, na przykład TOK FM. Ja publicznego od dawna nie słucham i jakoś nie czuję się z tego powodu zubożona.

Maślanie dziękuję za link do wypowiedzi Brudzińskiego. Z wielkim zainteresowaniem śledzę jego medialną karierę, co powie – to istna perła. Joannie dziękuję za informację o liczbie wiaduktów na 100 km autostrady. Z pewnością zapytam o nie ministra Grabarczyka. Mnie, podobnie jak Blaise, podobała się konferencja ministrów Sikorskiego i Klicha w Brukseli. Było po prostu normalnie i, rzeczywiście, można było zrozumieć, o czym mówią.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 148

Dodaj komentarz »
  1. O naszych żołnierzach w Afganistanie czy Iraku najchętniej wypowiadają się ludzi, którzy nigdy nie odbyli zasadniczej służby wojskowej, migając się nawet od SOR (czy później SPR) po ukończeniu uczelni.
    Nie podoba mi się, że państwo, które wysyła najpierw żołnierzy na misję NATO, teraz robi pokazowe aresztowania, nie zapewniając im obrońcy i uczciwego procesu. Strasznie łatwo się mądrzyć przed kamerami, gorzej gdy trzeba służyć w ekstremalnych warunkach – bojowych i atmosferycznych, łatwo obiecywać udział w kolejnych misjach, trudniej brać udział w patrolach, z których można wrócić w blaszanej skrzynce lub co gorsza jako niezdolny do samodzielnego funkcjonowania kaleka. Jest standardem, że armie chronią w takich przypadkach swoich żołnierzy, i dokładnie to samo powinno być w przypadku żołnierzy z batalionu w Bielsku – Białej. Bardziej przemawia do mnie wersja wypadków z poniedziałkowego Dużego Formatu niż środowej Polityki. Tyle o Afganistanie.
    A co do mianowania Pani Poseł Julii Pitery sprawdzają sie moje najgorsze przewidywania – znów osoba z poczuciem misji, która pierwsze kroki polityczne stawiała w dość dziwnej organizacji opozycyjnej (?), jaką był WiP. Jakoś nie darzę zbytnią sympatią ani zaufaniem polityków z wipowską przeszłością – Rokity, Miodowicza, Mariusza Kamińskiego, zresztą dotychczas wszyscy wymienienie solidnie zapracowali na brak zaufania. Ciekawe, czy Pani Poseł Julia Pitera przeprowadziła w życiu choć 1 (słownie jedno) postepowanie w oparciu o ustawę Prawo zamówień publicznych, czy otarła się o protesty uczestniczących w postępowaniu wykonawców, czy robiła kiedykolwiek całą dokumentację, począwszy od SIWZ, poprzez umowę z wykonawcą i wreszcie protokołem z postępowania. Obawiam się że jak zawsze najwięcej do powiedzenia w dziedzinie walki z korupcją i związanego z tym prawa, dotyczącego zamówień publicznych mają ludzie, którzy w życiu nic w tym względzie nie robili, z transparentną internacjonalnie Panią Poseł Julią Piterą na czele.
    Nie wiem czy się nie przesłyszałem, ale zdaje się że PO wysłała do komisji d/s służb Konstantego Miodowicza. Miodowicz z Wassermanem względnie Macierewiczem to będzie naprawdę wunderteam, nie zazdroszczę Januszowi Zemke tej komisji.

  2. Szanowna Pani, otóż to ma Pani racę, każdy absolutnie każdy nie wytwarzający produktu narodowego , każdy usiłuje diagnozować przyczyny korupcji. Pani Pitera nie przepracowała na własny rachunek 1 dnia/ nic nie wiem o samodzielnej działalności gospodarczej tej Pani/ ale od kilku lat opowiada o przyczynach istnienia tego zjawiska. Tymczasem wystarczy wprowadzić zapisy prawne które zmienią pozycję podatnika / to każdy urząd stawiający zarzut podobnie jak w procesie karnym musi udowodnić swoja tezę – wtedy przewlekłość postępowania nie miałaby wpływu na byt przedsiebiorcy, a wszyszcy urzędnicy mieliby czas bez szkody dla przedsiebiorcy na tworzenie kolejnych pomysłow w przedmiocie zwalczania korupcji. Bo akurat korupcja to styk polityka przedsiebiorca i odwrotnie. Kompletnie nie interesuje mnie przegrana walka toczona z układem i korupcją. Nikt rozsądnie myślący nie wierzy iz korupcja jest do zlikwidowania. Była i jest bo urzędnicy chcą żyć lepiej niż wytwarzający majatek przedsiębiorcy. Tak jest od zawsze proszę poczytać literatutę od antycznej. Jeśli prawo gospodarcze oprze się o założenie że przedsiębiorca jest niewinny do prawomocnego wyroku sądu / w sporach gospodarczych / to wtedy politycy / urzędnicy, dziennikarze/ mogą sobie dyskutować o korupcji a my będziemy mogli spokojnie pracować .
    Szanowna Pani proszę wybaczyć chaos w mojej wypowiedzi, ale bardzo cięzko chorowałam i czasami jestem jescze chaotyczna. Serdeczniew pozdrawiam Jola.

  3. Trzymam kciuki za rząd Tuska. Niestety tak jaj p. Gospodarz wątpię czy starczy odwagi (głupoty?) na prawdziwe reformy. Mam na myśli głównie pożądaną reformę finansów publicznych. Zaczątki wprawdzie widać jak np. zapowiadana ewolucja w KRUS. Acz będę bardzo zdziwiony gdy obecna koalicja zdecyduje sie bardziej radykalne posunięcia.Obym sie mylił.
    Dziwi mnie także wypowiedź RPO. Jak prawnik może wypowiada, sie o czyjejś winie zanim nie doszło jeszcze nawet do procesu sądowego? Dziwne.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pozwolę sobie odnieść się tylko do słów RPO:
    „Ta zbrodnia plami tradycję polskiego oręża..”

    Chcę zadać pytanie czy tradycją polskiego oręża były osławione „Dymitriady” oraz to wszystko co sie z nimi wiązało. (poseł PIS Gosiewski poczówa się do pokrewieństwa z dowódcą Kremla w czasie drugiej „Dymitriady” – gratuluję). Czy chwała polskiego orężą to są Lisowczycy (Straceńcy)?
    Czy tłumienie powstania na Haiti (San Domingo)przez generała Kniaziewicza plami czy tez nie tradycję walki o wolnośc i prawa człowieka.
    Podaję tych kilka przykładów aby pokazać ,że różnie bywało. Były dni chwały, bywały też dni hańby.- Niestety.
    Rzecznik wykonuje jakies tragiczne gesty, które chyba zbytniego sensu nie mają. Cokolwiek wydarzyło się w Afganistanie (na wojnie przecież, nazwanej dla zmyłki stabilizacją) nie zmieni tego, że Polacy bardzo często walczyli jednak „za wolność waszą i naszą” – czy był sens takiej walki to juz inna sprawa.

  6. Dzień dobry.
    Właśnie słucham expose – ale nudzi…
    Eddie,
    Zżymasz się, że „…w demokracji najwybitniejszy profesor , niechby nawet noblista, ma JEDEN głos, a dwóch meneli spod budki z piwem , ma DWA GŁOSY.Ich wpływ na sprawy kraju, jest więc dwa razy większy niż profesora.”
    Otóż w wypowiedzi tej widać całkowite niezrozumienie idei demokracji. A zdanie drugie jest głęboko nieprawdziwe. Otóż „najwybitniejszy profesor , niechby nawet noblista” nie powinien mieć prawa do większej ilości głosów, niż – tak ostatnio popularny – zwykły Polak, tylko dlatego, że jest profesorem, czy noblistą. Ale, jeśli jest „najwybitniejszym profesorem , niechby nawet noblistą”, dla którego ważne są losy kraju, to demokracja daje mu możliwość ogromnego wpływu na sprawy kraju – może pisać, wypowiadać się, przekonywać, używając całej swojej wybitnej inteligencji docierać do umysłów „meneli spod budki z piwem”. I jesli kogoś przekona, to nie dlatego, że jest „najwybitniejszym profesorem , niechby nawet noblistą”, ale dlatego, że ma rację i potrafi to uzasadnić.
    Demokracja ma zady i walety. Być może najważniejszą z jej zalet jest możliwość samodoskonalenia. Główną wadą jest to, że dostaje się władzę nie wybitną – inteligencką (jaka marzyła by się Eddiemu), a uśrednioną. Ale chyba mimo wszystko wolę to, niż oddanie władzy losowemu najwybitniejszemu profesorowi, niechby nawet nobliście, bez możliwości weryfikacji.
    Pozdrawiam wszystkich blogowiczów.

  7. Jest polska praktyka uwazanie podejrzanych za winnych przed wadaniem wyroku. Jeszcze zanim prokuratura sformulowala akt oskarzenia, niektórzy wydali wyrok skazujacy, sugerujac, ze zolnierze przeprowadzili pacyfikacje.
    Z polskich zolnierzy zrobiono bandytow i mordercow.
    Sposob w jaki zostali potraktowani przez osilkow z Zandarmerii Wojskowej uwazam za skandaliczny.

  8. Zdumiewa, że tak lekko, bez czkawki lub rzygania połykana jest wiadomość i awansie Miodowicza. Zakrawa to na tupet i bezczelność ze strony duetu TUSK-JARUCKA, jak i całkowitemu „znijaczeniu” reakcji „sumienia narodu” lub „czwartej władzy” czyli dziennikarzy. Ponure to, – co kolega to kolega.
    Olek 51. Tak trzymać! pozdrawiam.

  9. Okazuje się że najwięcej na upadku rządu PiS skorzystał RPO. Do tej pory
    gość się nie narzucał obywatelom. No i proszę ileż nagle inicjatyw i jakie
    odważne!! Tych dotyczących KRUS i emerytur wiadomo nie ruszał do tej
    pory ale z żołnierzami to przesadził. Chyba jego rolą jest bronić obywateli.
    Jeśli chce oskarżać to dowódców i aparat państwowy no ale wyszłoby, że
    wtedy odpowiedzialnym byłby niejaki Szczygło. Jeśli chodzi o panią Piterę
    to muszę się zgodzić z opiniami, które się tu pojawiły.Naprawa wymaga
    masę pracy popartej fachową wiedzą i doświadczeniem. Przeczytałem
    właśnie o pomyśle Pitery, żeby zmienić ustawę o kryteriach dotyczących
    sędziów TK i na tej podstawie odwołać dwie osoby. To już jest PiS w
    czystej postaci. Jeśli ktoś chce naprawiać prawo musi się stosować do
    jego podstaw. Ustawę zmienić ale sędziów zostawić do końca kadencji.
    Pozdrawiam

  10. Wypowiedź Rzecznika Praw Obywatelskich jest co najmniej kuriozalna. Osobie piastującej tak ważną funkcję i stojącej na straży praw obywatelskich nie wypada, po prostu nie wypada, ferować wyroków przed ostatecznym rozstrzygnięciem sądu.
    Za skandal uważam też wywlekanie żołnierzy z ich domów na oczach telewizyjnych sępów.
    W ogóle przerażająca większość mediów w Polsce zdziczała, przez co waga przekazywanych przez nie informacji spadła do granic nieprzyzwoitości. Zabicie kogoś waży tyle samo co kichnięcie Dody, a oskarżenie kogoś o korupcję albo inne przestępstwo jest dobrym pretekstem do żartów.
    Dalej nie komentuję, bo cisną mi się nieparlamentarne słowa na usta. Odczuwam od dawna niezwykłą ulgę, wracając do domu i spotykając zgaszony telewizor i głuche radio. Znowu czytam książki.
    Publiczne poniżanie żołnierzy jest po prostu niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa należącym do Unii Europejskiej. Kojarzy mi się to ze sprawą pilota wojskowego w stopniu pułkownika z eskadry F-16 pod Poznaniem, którego latem zamknięto na 6 tygodni w areszcie śledczym i pozbawiono kontaktów z rodziną i adwokatem (na prawie tydzień) tylko za to, że jakiemuś rolnikowi pozwolił kosić za darmo trawę na lotnisku, bo wojsko nie miało na kosiarkę. Nie dość, że tą zdziczałą decyzją uderzono w bezpieczeństwo i obronność kraju (pilot należał do grupy objętej stanem najwyższej gotowości bojowej), to jeszcze sąd po niezwłocznym rozpatrzeniu sprawy nakazał niezwłoczne przywrócenie oficera do służby czynnej. Smaczku sprawie nadaje to, że w czasie pobytu w areszcie śledczym Minister Obrony Narodowej, Aleksander Szczygło nadał temu oficerowi medal za zasługi dla obronności kraju – za Gazetą Wyborczą. Jeśli tak traktujemy obrońców Polski, to mam realne obawy o nasze bezpieczeństwo.

  11. Pani Redaktor ! Szanowni Blogowicze !

    Patos i „zadęcie” z jakim RPO zaczyna funkcjonować (po wielce znaczącym milczeniu przez ostanie m-ce) – jest po prostu kontynuacją IV RP. Ona trwa nadal w wielu głowach. To są nie tylko „pisowskie” pomysły na funkcjonowanie państwa i prawa, ale to jest określona mentalność społeczna, świadomość prawno-administracyjna, stosunek do drugiego człowieka etc. W tej kategorii mieszczą się ludzie nie tylko z PiS-u, ale szerzej. Ze smutkiem trzeba skonstatować, iż p.Julia Pitera jest również przynależna do tego typu świadomości. Jej liczne wypowiedzi (dziś i w przeszłości) mogą o tym świadczyć. IV RP to stosunek do świata zewnętrznego, do „innego” człowieka i …. do siebie. Pani Redaktor i Blogowicze komentujący do tej pory felieton zwracają uwagę na pewność, autorytatywność i totalitaryzm języka np. p.Pitery. Tu nie ma miejsca na autorefleksję, dystans, racjonalizm. Tu grają głównie rolę emocje, afekty, chęć słownego poniżenia adherenta czyli „innego” człowieka. Tu mieszczą się wspomniane „działania” p.posła Miodowicza & Jaruckiej wobec W.Cimoszewicza. Tu zaklasyfikowane mogą być liczne namiętne wypowiedzi i działania p.posła J.Rokity. Ten stosunek do świata tkwi w b.wielu Polakach, dlatego „pisolubczycy” mają takie wzięcie.
    RPO, Pitera, Miodowicz czy Dorn (proszę poczytać w dzisiejszej GW wywiad z p.Marszałkiem – i to jest tuz „intelektu” PiS-u,intelektualista tej formacji politycznej ?!!) – to ten sam rodzaj polityków, ludzi „publicznych”. Wszystko wiedzących, zakochanych w sobie, nie mających kszty autocenzury.
    Edukacja, edukacja, edukacja – to hasło winno być wywieszone przez polską lewicę i o to głównie winna ona walczyć. To długi marsz ale niezbędny dla diametralnego zwrotu jaki musi nastąpić w „polskich” głowach. Inaczej demokracja będzie więdła i gniła, bo przecież procedury i sztafaż demokratyczny nie muszą nieść demokratycznych treści.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

    PS. Takie namiętne i pustosłowne tyrady, jakie przytacza Pani Redaktor (RPO, Pitera, MON) umacniają irracjonalizm polskiej polityki i zrażają (czy utwierdzają) społeczne, niskie mniemanie o jej jakości, a przede wszystkim ludzi w nią zaangażowanych.

  12. Pan RPO zdaje się być bardziej pathetic, niz patetyczny… Szkoda, że nie cała ekipa PiSowska już odeszła i dr Kochanowski będzie jeszcze straszył dość długo.
    Bardzo mnie interesuje, czy za „sprawę afgańską” , ale nie za samo zdarzenie, tylko to wszystko co się po nim działo choć nie powinno, bądź nie działo, a powinno – czy za to wszystko nie powinny odpowiedzieć, karnie/konstytucyjnie, cywilne władze MON i BBN? Mam wrażenie że p. Szczygło ma tu jakiś brud za paznokciami (choć może wrażenie bierze się stąd, że go wyjątkowo nie lubię)
    pozdrawiam

  13. Pani Janino
    Patetyczne apele RPO dr Jana Kochanowskiego, bo tak się zwykł przedstawiać, o przepraszanie narodu afgańskiego i piętnowanie przed wyrokiem sądu żołnierzy są logiczną, praktyczną realizaacją prawicowo – katolickiej koncepcji praw człowieka, którą Rzecznik wyznaje. Nie będę rozpisywał się wiele nad nią bo szkoda miejsca na blogu. Krótko mówiąc sprowadza się ona do zadośćuczynienia ofiarom przez sprawców przy pomocy aparatu państwa, czyli wymierzenia kary (prawa i sprawiedliwości). Państwo w tej roli pełni funkcję ojcowską a tym samym groźnie patetyczną. Ofiary są biedne, bezbronne, skrzywdzone i niewinne. To tak zwani „zwykli ludzie”, im bardziej biedni i bezbronni tym bardziej są podatni na skrzywdzenie. Na marginesie – najwięcej cech ofiary mają zygoty ludzkie ponieważ nie miały okazji natknąć się jeszcze na brud tego świata. Wg tej infantylno ludowej koncepcji źródlem wszelkiego zła są przestępcy, „źli ludzie” którzy z natury pozbawieni powinni być praw. Państwo dr. Kochanowskiego jest więc legendarnym Janosikiem wymierzającym sprawiedliwość i samo przez się jest poza wszelkimi podejrzeniami. Jest wyrazem kary Boskiej spadającej na złych i dającej satysfakcję dobrym. To może dlatego dr. Jan Kochanowski mówi w tak pompatyczny sposób. Może też dlatego polski RPO jest – to unikalny w skali naszej cywilizacji przypadek – miłośnikiem kary śmierci przez powieszenie za szyję. Więc apel dr. Jana Kochanowskiego należy rozumieć następująco. Satysfakcja i przeprosiny należą się afgańskim chłopom bo to prości,”zwykli ludzie”. Srogo ukarać należy żołnierzy ( oni z natury nie są niewinni) bo „ta zbrodnia plami tradycję polskiego oręża” czyli państwa. Na sąd nie ma co czekać, wszystko jest przecież oczywiste, bo napisały o tym gazety. Zas co do sprzeciwu RPO przeciw wleczeniu żołnierzy w kajdankach to jest on logiczny – przecież afgańscy prości ludzie nie oglądają polskiej TV więc nie odczują satysfakcji i zadośćuczynienia. Gdy polscy”prości ludzie” przez miesiące sycili oczęta tego typu obrazkami dr. Janowi Kochanowskiemu jakoś to nie przeszkadzało.
    Pozdrawiam

  14. Pan dr Janusz Kochanowski w lekkomyślnym stylu pokazał, jak łatwo zostać… Niedorzecznikiem. A może to RPO Afganistanu? Wiem, prawie spiskuję. A może p. J.K. rozpoczął własną kampanię prezydencką? Start fatalny, niestety, kulą we własne kolano.
    Pozdrawiam wszystkich.

  15. Nie wiem co lepsze- fotos czy komentarz pani Redaktor. Dr. Kochanowski najwyrazniej nie ma co robic to robi szum. Poza p.Kowala to tez i moje stanowisko: zenada i shut the …. up, man.!! Nie masz pojecia to nie zabieraj glosu. Idz na spacer.

    Pozdrawiam Panią i uczestnikow dyskusji

  16. A propos Julii Pitery i kontynuacji IV RP, o której pisze WODNIK53 – dzisiejsza wypowiedź (Poranek TOK FM) o konieczności wymiany dwóch sędziów TK nieposiadających stopnia doktora habilitowanego zabrzmiała tak, jakby 21 października nie odbyły się wybory. Niedoszła minister sprawiedliwości może i ma słuszne intencje, ale nawoływanie do „ustawowej” wymiany sędziów (którzy są nieusuwalni!) to gruba przesada.

    Nawiasem mówiąc, sędzią TK może zostać osoba, która ma prawo zasiadać w Sądzie Najwyższym i Naczelnym Sądzie Administracyjnym. To nie są byle jakie wymogi.

    Słucham więc pani Pitery, potem słucham expose premiera Tuska i naprawdę nie wiem, czy rządzi PO, czy PiS-bis.

  17. Nasz RPO ma niestety poważne trudności ze zrozumieniem roli Ombudsmana w państwie demokratycznym. Najpierw było domaganie się ostrzejszych kar dla przestępców. Potem były wypowiedzi o swojej kombatanckiej przeszłości zamiast określenia jasno stanowiska RPO w sprawie licznych publicznie wyrażanych zarzutów opozycji o łamanie swobód obywatelskich przez rząd Jarosława Kaczyńskiego . Kolejną rolą jaką zechciał odgrywać nasz RPO to była rola lustratora jednego z biskupów. No a teraz RPO jest oskarżycielem posiłkowym w przyszłym procesie o zbrodnie wojenne i jednocześnie historykiem. Przypuszczam, że RPO powinien się raczej zająć przestrzeganiem praw obywatelskich oskarżonych oraz sprawdzeniem czy polski rząd dostatecznie zabezpieczył interesy ofiar tego tragicznego wydarzenia. RPO mógłby również zająć się całościowo kwestią polskich misji wojskowych za granicami kraju zarówno z punktu widzenia przestrzegania praw obywatelskich uczestniczących w nich polskich obywateli jak i przestrzegania praw człowieka wobec obywateli innych krajów dotykanych na co dzień działaniami militarnymi autoryzowanymi przez Rząd RP.

    P.S. Miodowicz do komisji ds. służb specjalnych to się nazywa nowe otwarcie!

  18. „Tusk wyjaśnił, że otrzymał od prezydenta informację, że rezygnacja z protokołu zagroziłaby ratyfikacji traktatu w Polsce. Podkreślił przy tym, że Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe nie podzielają większości wątpliwości, związanych z Kartą.”
    Cóż to ma znaczyć – że P.Prezydent nie raczyłby ratyfikować traktattu z Kartą? Mam wrażenie, że Tusk po prostu odpuścił, nie chciał albo nie potrafił zagrać opinią publiczną tak, że Kaczyński zawahałby się przed tradycyjną śmiertelną obrazą na Polskę, Polaków, Kartę, rząd etc. Pewnie większość Polaków nie chce gejowskich małżeństw, ale da się im wytłumaczyć, nawet w Fakcie i Superexpressie, że przyjęcie karty nie narzuca przymusu adopcji dzieci przez gejów, za to zapewnia prymat kilku cennych idei nad takim rozumieniem roli państwa i prawa, jakie gnębiło nas przez ostatnie dwa lata.
    A może PO nie zależy? Może są aż tak konserwatywni? Może wielu z nas pomyliło się uznając PO za partię bliską centrum? Bliską tzw. normalności…

  19. No i wykrakałem. Wczoraj pisałem na blogu Adama Szostkiewicza, że Donald Tusk będzie się bał ruszyć karty praw podstawowych i po expose wyszło na moje. Wcale się nie cieszę.

  20. Olek 51
    Miesiąc już trwa fiesta naszego Donka. A głaszczą go, a zagłaskują! Ciu ciu ciu ciu – same miodki. Ale czy ktoś rozsądny sądził, że Donek sprzeciwi się episkoparowi i jego seksualnym obsesjom? Od miesięcy piszę, że z Donka taki liberał i europejczyk jak z koziej d… trąba. Mamy Olku 51 jako jedyna nacja europejska ograniczone prawa (Brytyjczykom prawa zabiezpiecza ich własny system) i podziękujmy za to temu elegantszemu klonowi Kaczyńskich. Chyba miodowy miesiąc tej ekipy czas skończyć.
    Pozdrawiam

  21. Olek51,
    nie tylko Ty uważałeś, że Tusk „pęknie”. Gdy do gry wchodzą biskupi, PO zapomina, że jest rozdział państwa od kościoła (przynajmniej tak jest w Konstytucji, nie w praktyce). Po wiadomości, że Episkopat jest przeciw Karcie Praw Podstawowych, sprawa była jasna. No i wyszło na nasze, ale nie mam z tego powodu żadnej satysfakcji.
    Gdy widzę pania Piterę w TV, mam odruch wymiotny. Pan Tusk, w interesie własnym i PO powinien (moim zdaniem) zakazać jej publicznych występów. Pomysł ze zmianą sędziów, pyszny!!. Sama chodząca demokracja. Znam dr hab tak głupich, że ich wypowiedzi mogę tylko porównać, także z dr hab. prawa LK. Ten sam poziom. Sądząc więc po tych znanych mi dr hab. nie mogę stwierdzić, że takie tytuły powinni mieć bezwzględnie sędziowie TK. Powinni reprezentować sobą wysoki poziom wiedzy prawniczej i (nie bez znaczenia) kultury osobistej.
    Niech PO zacznie rządzić. Mądrze! Tak im dopomóż Bóg! (bez czegoś takiego nic teraz się nie może udać)
    Polecam rysunek Mleczki z poprzedniej „Polityki”.

    Z oceną programu Rządu, zaczekam, aż poznam go bliżej.

    Pozdrowienia

  22. W cieniu całej „afgańskiej” awantury uchodzi uwadze Szanownej Pani Gospodarz oraz P.T.Blogowiczom problem natury podstawowej,a mianowicie legalność tej operacji z punktu widzenia prawa międzynarodowego.W Afganistanie prowadzone są aktualnie dwie operacje o charakterze zbrojnym – pierwsza ISAF oparta o Rezolucję ONZ, a więc zgodna z prawem międzynarodowym i druga Operation EF, nie posiadająca takiego umocowania, prowadzona przez USA i wasali z NATO( nie potrzeba dodawać, że sprzeczna z Kartą ONZ )Polscy żolnierze podlegają bezpośrednio dowództwu 82 DPD, co stanowi samo w sobie curiosum prawne i ne było stosowane nawet w ramach Układu Warszawskiego.Socjotechnicznie używa się określeń typu”misja”,”akcja stabilizacyjna” itp. bowiem … ciemny lud wszystko kupi…a przecież chodzi o zwykłą wojnę o charakterze kolonialnym.W tym kontekście, różne opinie o honorze naszych żołnierzy, obronie Ojczyzny itp. mają charakter typowej, bogoojczyźnianej tromtradacji w której tak lubują się obecne PoPisowe „elity”.Z rzeczywistością mają niewiele wspólnego.

  23. Po trzech godzinach radosnego paplania Pana Premiera opadły mi ręce i nadzieja. Znowu wszystko zostanie zagadane na śmierć. Miało być lepiej, a będzie jak zwykle. Premier, który nie potrafi wyartykuować programu w 15 minut, no niech będzie – w pół godziny, no góra w godzinę, dowodzi małej przydatności na to stanowisko. Obym się mylił. Nominacje – niektóre – ludzi do spraw drażliwych społecznie (walka z korupcją, służby specjalne, nadużywanie prawa przez funkcjonariuszy państwa itp.) budzą niepokój i obawy, że „radosny trynd” będzie kontynuowany. Jakoś nie ufam ludziom, którzy nie potrafią ufać innym.

  24. Szkoda, że nie ma na podorędziu (na stronie „Polityki”?) expose dwa lata temu ogłoszonego przez Jarosława Kaczyńskiego. Bardzo by się przysłużyło dziś obradom Sejmu i nam na widowni też.

    Pozdrawiam Panią Rdaktor i Państwa Blogowiczów,
    Teresa

  25. Jaką ilością głosów sejm ratyfikuje traktat?
    Ja zrozumiałam, że większością konstytucyjną, stąd Tusk
    zrezygnował z Karty. Jezeli nie, to pierwsza plama Donka.

  26. Do Olka 51 i Wojtka z Przytoka !

    Nie miałem złudzeń, że P0 „wymięknie” przy Karcie Praw Podstawowych. Jak jeszcze na dodatek zastrzeżenia zgłosił w tej materii Episkopat – sprawa stała się dla mnie jednoznaczna; „ad calendas graecas”. Polecam wam (i innym Blogowiczom też) książkę Uri Hupperta „Izrael w cieniu fundamentlizmów”. Świetny przegląd tego co ortodoksja religijna (i splatanie się obediencji rabinackiej – czyli religijnej – z porządkiem, państwowym czyli świeckim) może robić z demokratycznym bądź co bądź państwem. Czytając tę książkę „rzucał” mi na „oczy” obraz Polski – z jej klerykalizmem, pełzającym zaciemnianiem sacrum i profanum, uniżoność polityków (różnych opcji i szczebli), a także urzędników, wobec drapieżności Kościoła etc.
    Obok wspomnianej przeze mnie edukacji – w poprzednim poście – drugą niezwykle istotną sprawą, która musi odmienić „losy” naszego kraju w przedmiocie mentalności to autentyczny rozdział sacrum i profanum. I to będzie dobre dla obu stron – dla Kościoła (on o tym nie wie, a w zasadzie nie wiedzą tego J.E.ks.biskupi mający mentalność „oblężonej twierdzy” czyli post-PRL-owską) i przede wszystkim dla państwa.
    Pozdrawiam i polecam rzeczona książkę.
    WODNIK53

  27. Wystąpienie pana Rzecznika Kochanowskiego szczytne, trafione…. ( w części dotyczącej nadużywania środków represyjnych w czasie zatrzymań ) … tylko dlaczego dopiero teraz ? Dlaczego nie wcześniej, kiedy np. zakuwano w kajdanki dr. G i innych, kiedy „rzucano na glebę” W. Czarzastego i jego rodzinę oraz wielu innych, kiedy tzw. służby popisywały się przed mediami niczym nie uzasadnioną brutalnością ( mam na myśli tak osoby zatrzymywanych jak i okoliczności ich zatrzymywania) ?
    Oportunizm, koniunkturalizm ? A może dyktowana politycznymi względami głuchota i ślepota na przekraczanie zasad i przepisów obowiązujących w tym względzie była powodem dotychczasowego milczenia Pana Rzecznika ?
    To co było w takim razie powodem raptownego przebudzenia się
    Pana Kochanowskiego ? Niejasne wydarzenia w dalekim Afganistanie i ich krajowe reperkusje ?
    Jeszcze parę miesięcy takie zachowania były ” w porzo” a teraz już nie, bo zmienił się rząd ?

  28. A teraz o expose Premiera Tuska:
    Miałem trochę zajęć dzisiaj od rana, więc całości expose Premiera Tuska nie wysłuchałem. Włączyłem tv na część, kiedy mówił o zwalczaniu korupcji.
    Pierwsze wrażenia moje z tej części, którą słyszałem
    (oglądałem w Superstacji): Tuski nie powiedział niczego czego nie powiedziałby J. Kaczyński. Zatem czyżby najlepiej skomentował expose w tejże Superstacji polityk PiS z Gdańska
    ( nazwisko mi umknęło ), który stwierdził, że rząd Tuska to rząd kontynuacji PiS ? A ten pan wysłuchał całości wystąpienia Premiera.
    Mnie uderzyło, że stawiając jako jeden z priorytetów swego rządu walkę z korupcją (słusznie) Tusk ani słowem nie zająknął się jak to chce robić. Stwierdzenie, że jego rząd będzie usuwał korupcjogenne przyczyny to takie sobie opowiadanie, bo żadnych konkretów nie podał.
    W szczególności nie zająknął się słowem o rozliczeniu CBA. Komentujący exspose red. Ziomecki wraz z prowadzącymi dziennikarzami Superstacji zwrócili uwagę na zupełne wyciszenia sprawy komisji śledczych, co może znaczyć, że PO i Tuski nie zamierzają rozliczyć Ziobry, Kamińskiego i generalnie rządu Kaczyńskiego z przejawów łamania praworządności i wykorzystywania instytucji państwa do załatwiania interesów partyjnych..
    W sprawach międzynarodowych potwierdziło się całkowite odpuszczenie Karty Praw Podstawowych (dostał za to oklaski od PiS – znamienne). Uważam to za kapitulację wobec szantażu PiS odmowy ratyfikacji nowej umowy europejskiej, – kapitulacji, której nie rozumiem, bo nawet gdyby Prezydent ratyfikacji umowy z Kartą odmówił, to całe odium polityczne i propagandowe tego faktu spadłoby na Prezydenta ( kontekst reelekcji) i PiS. Można byłoby to politycznie, wizerunkowo i medialnie wygrać, pokazując np. kto (Prezydent) szkodzi polskim interesom w przypadku odmowy ratyfikacji.
    Tak na marginesie: Francja i Holandia ?uwaliły? Konstytucję Europejską. Czy spotkały je z tego powodu jakieś reperkusje międzynarodowe ?
    Apel do Prezydenta o współpracę w sprawach polityki zagranicznej zabrzmiał mi niczym wiernopoddańczy adres. Oczekiwałem raczej nie prośby o współpracę a wskazania Prezydentowi jego konstytucyjnych obowiązków wobec państwa.
    Nie wiem co i o czym mówił Tusk wcześniej przez jakieś 2 i pół godziny – bo nie słyszałem. Odnosząc się do opinii i recenzji dziennikarzy w Superstacji: mówił długo, ogólnikami i o wszystkim. Chyba zabrakło tylko pupy przysłowiowej Maryny.

  29. Pani Janino, co tam wypowiedzi RPO! Podobnie jak większość Blogowiczów jestem zdumiony ostatnią wypowiedzią J. Pitery na temat sędziów TK:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4699059.html

    Nie spodziewałem się, że po wyborach usłyszę z ust członka rządu takie bzdury. Pani Pitera nie ma pojęcia o sprawie, w której się wypowiada. Po pierwsze, nie jest dla mnie jasne czy sędzia J. Stępień byłby lepszym prezesem TK gdyby był doktorem habilitowanym? Osobiście wątpię. Po drugie, mogę zrozumieć zastrzeżenia merytoryczne wobec np. Marka Kotlinowskiego ale zmiana ustawy dla usunięcia pojedynczego sędziego to „lekka” przesada. Po trzecie wreszcie, warto przypomnieć, że całkiem niedawno to PiS próbował usunąć z Krajowej Rady Sądownictwa sędziów którzy pełnią jednocześnie funkcje prezesów sądów. Zabieg ten miał doprowadzić do wygaśnięcia mandatów kilku członków KRS. Trybunał Konstytucyjny uznał ten zabieg legislacyjny za niekonstytucyjny. Analogie narzucają się same.

    Jestem zdumiony, że pani minister nie rozumie prostej zasady: nie zmienia się zasad w trakcie gry. Jesli ktoś został sędzią TK, to nie można doprowadzić do wygaśnięcia jego mandatu przez wprowadzenie w trakcie jego kadencji nowych wymagań, np. dotyczących wykształcenia.

    Całkowicie na boku pozostawiam sprawę zasad niezawisłości sędziowskiej i niezależności TK. Propozycja pani Pitery jest nie do pogodzenia z tymi wartościami.

    Reasumując, mam nadzieję, że ta wypowiedź to tylko jednorazowa wpadka pani minister. Ale niestety obawiam się, że takich „kwiatków” J.Pitera zafunduje nam więcej. Liczę, że PO się opamięta i nie dojdzie do wprowadzenia tego chorego pomysłu w źycie.

    pozdrowienia dla całego Blogowiska

  30. Słucham J.Kaczyńskiego i wrażenie jedno-bełkot!!!!!!!!

  31. Olejniczak-krótko zwięźle i na temat.

  32. Pani Janino!! Słuchając wystękiwanych przez RPO (co za dykcja) mów od dawna straciłem wiarę w tę instytucję państwową. Wiele osób zauważyło, że jego działalność wpisuje się w monolit sposobu postrzegania władzy przez PiS. I nie dziwi mnie ani ów osobnik, ani jego postulaty. Lepiej spuścić zasłonę milczenia na mało chwalebny okres tego chyba najważniejszego w demokracji urzędu, bo nic dobrego w tej radosnej twórczości Pana Doktora (he he he) nie dostrzeżemy. Przyglądając się nowemu rządowi z ubolewaniem stwierdzam, że PO to jednak PiS tylko cywilizowany. Potwierdzał to zresztą okres czasu, kiedy dwa lata temu próbowano zmontować koalicję PO-PiS i każda z tych partii starała się wykazać, że lepiej reprezentuje tę samą grupę wyborców. Jak piszą moi poprzednicy pełno tam zarówno beztroskich ideowców (Pitera) jak i skrzywionych przez bezprawną nadgorliwość (Miodowicz). Sam Tusk, pełen poprawności politycznej wobec prawej strony wyborców, zaczyna zapędzać się w kozi róg. Nie wiem czy jego liberalne poglądy tak wyewulowały czy może zawsze taki był (jak by nie było – kiedyś głównie milczał), ale to co mówi, przybliża go coraz bardziej do tej lepiej ucywilizowanej części zwolenników PiS. Zapomniał Pan Donald o tej części ( i to znacznej) wyborców, którzy głosując na niego widzieli Anty-PiS. Desygnując Piterę, Miodowicza i jeszcze parę osób na pozycje najbardziej newralgiczne daje sygnał tej części wyborców – nie pamiętam o Was. Ma do tego prawo, ale kiedy przyjdzie do kolejnych konfrontacji z PiS-em, zostanie bez poparcia tej bardziej na lewo od centrum usytuowanej części posłów. I potem będzie zgrzyt – ratujcie!! Bo nastanie znów PiS. A tak mamy PiS-bis. Obym się mylił. Dziękuję Gospodyni za drugi w tym tygodniu komentarz do naszej rzeczywistości. A chciałoby się codziennego…

  33. Po wystąpieniu Jarosława stwierdzam, że Donek genialny jest
    (na tle, ale zawsze)
    No more Kaczory, proszę!!!!!!!!!!!!! I pozdrawiam wszystkich.
    PS Olejniczak też cienki i na siłę.

  34. Trochę na inny temat:
    struktura płac, proporcje zatrudnionych w zawodach wynikały z potrzeb ówczesnego państwa.Dlaczego ta struktura trwa?
    Przecież pracownik Opla, ABB, LG dzięki podobnemu wyposażeniu stanowiska pracy ma podobną a nawet wyższą wydajność pracy.
    A zarabia zdecydowanie mniej.
    Takie porównanie 5,5 zł/h 5,5$ 5.5euro-to najniższe płace
    Gdyby lekarz, pielęgniarka, nauczyciel zarabiali podobnie co ich odpowiednicy na zachodzie w złotówkach, nie byłoby problemu.
    Stawki płac wyższej kadry w przemyśle czy bankowości są porównywalne z zachodnimi-mieli lepszą siłę przebicia ? /o kontraktach i odprawach nie wspominając/
    O petryfikacji struktury płac i kształcenia nic się nie pisze…….

  35. Cos nieprawdopodobnego! RPO, p.dr Jan Kochanowski, z ktorego przez cały czas trwania jego kadencji tak trudno bylo wyduszac uzyskanie jakiejkolwiek opinii na temat
    serwowanych mu problemow prawnych,teraz bez naciskania a z własnej inicjatywy popisał się
    błyskotliwą refleksja i uznal ze głośno i publicznie należy przeprosić afgański narod.
    Wzorując się zapewne na niesławnym b. ministrze , nomen omen- sprawiedliwości, nie czekając na orzeczenie sądu stwierdził,że była zbrodnia, a zatem są i zbrodnierze, polscy żołnierze a więc On powinien przeprosić.Bez wątpienia , pan RPO uaktywnił się w bardzo trudnej sprawie,bo ostatecznej prawdy na temat tego co w Afganistanie zaszło chyba nigdy znać nie
    będziemy. Sprawa jest bardzo zagmatwana a Sąd to też ludzie..

  36. Zwykle nie czytam a tym bardziej nie słucham tego rodzaju wodnistej papki progandowej, napisanej przez spin doktorów i przeczytanej przez nieudolnego lektora. Zainteresował mnie jednakże fragment co Tusk ma do powiedzenie w sprawie zakończenia wojny z Rosją i stosunków z USA. Cytuję za mediami; ” stosunki polsko-amerykańskie wynikają ze wspólnoty wartości”. Zdumienie! Jakież Polska ma wspólne wartości z krajem, którego prezydent rządzi bezprawnie, dwukrotnie fałszując wybory? Jakie ma wspólne wartości z agresorem napadającym inne kraje na podstawie sfałszowanych argumentów. Ten kraj organizuje i opłaca armie dywersanów wzniecający różnokolorowe rewolucje w wielu krajach. W tym kraju rządzą gigantyczne konsorcja medialne /Fox/przy pomocy których zniewala sie i ogłupia społeczeństwo, czyniąc z wyborów i demokracji kompromitujące widowisko. Ten kraj ignoruje wszelkie międzynarodowe umowy dotyczące ochrony środowiska i prawa. Ten kraj pod pozorem walki z terroryzmem wprowadził najbardziej opresyjne przeciw jednostce. Ten kraj coraz częściej porównywany jest z krajami totalitarnymi lub faszystowskimi. I z takim krajem Polska posiada według pajacowatego premiera wspólne wartości. Ohyda!

  37. Odnosząc się do sposobu aresztowania żołnierzy pragnąłbym jedynie zauważyć że to elita elit wojskowych, komandosi, w znakomitej formie fizycznej. Właśnie wrócili z wojny, niewykluczone że są w posiadaniu nielegalnej broni. Nie wnikam czy są winni czy nie, ale nadzwyczajne środki ostrożności przy ich aresztowaniu były niezbędne. Nie można było wykluczyć że któremuś z nich przyjdzie do głowy wypróbować stopień wyszkolenia żandarmów 🙂
    Absolutnie uważam że w stosunku do tych ludzi przyjęte środki ostrożności nie były przesadzone.

  38. Zamiast exposee miałam dzisiaj wezwanie do pracy w trybie awaryjnym. Niczego nie widziałam i nie słyszałam, a kiedy okazało się, że Tusk mówił trzy godziny – nie żałuję. Jeżeli mówił tak długo, to nie ma znaczenia co mówił. Poczekam na efekty, nie tego słowotoku, ale rządzenia.
    Nastroje na blogu są mało optymistyczne, mnie też jest niewesoło. Czy Kaczyński rzeczywiście tak bardzo plótł? To jedyna rzecz jaka mogłaby mnie pocieszyć.
    RPO jest kolejną instytucją, do której tracę, a raczej dawno straciłam, szacunek. Tych instytucji jest już całkiem sporo. Kurczę, niech wreszcie coś zacznie działać naprawdę dobrze. Cokolwiek, byle na skalę większą niż lokalna. Żeby było się czego uczepić.

  39. Felder! Środki bezpieczeństwa tak, ale publiczne poniżanie żołnierzy – absolutnie nie, zwłaszcza że dopóki nie orzeczono ich winy, należy ich traktować zgodnie z przyslugującymi im prawami konstytucyjnymi.

  40. Napisalem to u red. Szostkiewicza, ale pasuje rowniez do wpisu red. Paradowskiej:

    Pewna nieznosna, sztuczna aura otacza wojsko polskie, gdzie synowie pulkow maja wysysac domniemane tradycje rycerskie z krwia półkowych matek – wszystko to pokazuje do jakiego stopnia jestesmy zaprogramowani mitami, przez co przyswajanie rzeczywistosci po prostu nie wychodzi.

    A rzeczywistosc jest taka, jaka prezentuje nam codziennosc. Dla przykladu: ci sami kibole, ktorzy naparzaja sie za darmo, dla jaj, pod stadionami, ktorzy demoluja co sie da, oni stanowia narybek dla naszej armii. A tym, jak nasza armia radzi sobie z tego typu odbiciami charakterologicznym (indywidualnymi czy grupowymi) niech swiadczy chocby zachowanie chlopakow ?na fali? lub wlasnie przeniesionych do rezerwy.

    Kazda armie stanowia ludzie, synowie ziemi, ktorej ta armia ma bronic. Wszystko inne, nawet afganska wpadka wpisuje sie w te prosta zaleznosc.
    Na pocieszenie: innym armiom,na tym samym terenie operacyjnym, rowniez zdarzyly sie podobne ?przygody? z ludnoscia cywilna. A wiec naprawde my, Polacy, nie jestesmy wyjatkowi.

    Jesli dodatkowo probowano po amatorsku naklamac co do okolicznosci incydentu afganskiego, jak to Pani pisze w swoim tekscie, to jest to wiecej niz smutne.

    Pozdrawaim.

  41. Napisalem to u red. Szostkiewicza, ale pasuje rowniez do wpisu red. Paradowskiej:

    Pewna nieznosna, sztuczna aura otacza wojsko polskie, gdzie synowie pulkow maja wysysac domniemane tradycje rycerskie z krwia półkowych matek – wszystko to pokazuje do jakiego stopnia jestesmy zaprogramowani mitami, przez co przyswajanie rzeczywistosci po prostu nie wychodzi.

    A rzeczywistosc jest taka, jaka prezentuje nam codziennosc. Dla przykladu: ci sami kibole, ktorzy naparzaja sie za darmo, dla jaj, pod stadionami, ktorzy demoluja co sie da, oni stanowia narybek dla naszej armii. A tym, jak nasza armia radzi sobie z tego typu odbiciami charakterologicznym (indywidualnymi czy grupowymi) niech swiadczy chocby zachowanie chlopakow ?na fali? lub wlasnie przeniesionych do rezerwy.

    Kazda armie stanowia ludzie, synowie ziemi, ktorej ta armia ma bronic. Wszystko inne, nawet afganska wpadka wpisuje sie w te prosta zaleznosc.
    Na pocieszenie: innym armiom,na tym samym terenie operacyjnym, rowniez zdarzyly sie podobne ?przygody? z ludnoscia cywilna. A wiec naprawde my, Polacy, nie jestesmy wyjatkowi.

    Jesli dodatkowo probowano po amatorsku naklamac co do okolicznosci incydentu afganskiego, jak to Pani pisze w swoim tekscie, to jest to wiecej niz smutne.

    Pozdrawaim.

  42. Moim zdaniem sprawa samego incydentu nie jest zbyt ciekawa – takie rzeczy się na wojnie zdarzają i doprawdy nie robi mi większej różnicy kto jest odpowiedzialny – czy dowódcy czy żołnierze. Różnie się sprawy toczą w takich sytuacjach. Oczywistą oczywistością są próby tuszowania skandalu, czasem się to nie udaje i trzeba zwalić na żołnierzy, a z rzadka i dowódcom zdarza się „beknąć”. Tym co jest naprawdę ciekawe jest ton komentarzy w mediach i doprawdy pocieszne dzielenie włosa na czworo w sytuacji braku jakichkolwiek wiarygodnych informacji. Nawet rozsądny i – ponoć – lewicowy Jacek Żakowski wdał się w mętne rozważania na temat wypowiedzi Roszkowskiego na temat tego, kto ponosi odpowiedzialność, i w rezultacie wyszła mu jeszcze większa bzdura niż Roszkowskiemu. Mianowicie cząstkę odpowiedzialności przypisał wszystkim Polakom – bo w demokracji nie ma niewinnych. Nie wiedzieć czemu nie zatrzymał się nad tematem alienacji elit politycznych – która powoduje, że niemal powszechny sprzeciw Polaków wobec udziału w okupacji Iraku i Afganistanu nie może znaleźć artykulacji w głównym nurcie polityki – jest co najwyżej cynicznie wykorzystywany przez polityków w danej chwili opozycyjnych. Takoż i sama kwestia współudziału Polski w tej okupacji nie mogła stanąć na porządku dnia jakiejkolwiek debaty politycznej. Trudno zresztą się dziwić – skoro taka debata nie odbyła się przed wysłaniem wojsk, to niby dlaczego domniemana zbrodnia wojenna polskich żołnierzy miałaby dać do niej asumpt? W tym kontekście histeria Rzecznika jest problemem najmniej istotnym. Jego wypowiedź (nota bene czyż nie podobna trochę do wypowiedzi Kowaliowa po obejrzeniu Katynia Wajdy) w swym nacjonalistycznym patosie wpisuje się w rozpanoszony a załgany dyskurs „misji stabilizacyjnych” (dawniej: cywilizacyjnych), de facto wspierając go, gdyż czyni go nieprzekraczalnym horyzontem myślenia. To ledwie apel o „socjalizm bez wypaczeń”. Tak jakby domniemana zbrodnia polskich żołnierzy była najgorszym, co się na tej wojnie wydarzyło, w sposób decydujący przesądzającym o jej charakterze.

  43. Oj, Pani Julia Minister Pitera jeszcze nie jednym podobnym pomysłem nas zaskoczy.
    Jej wcześniejsze wypowiedzi, a przynajmniej niektóre z nich, zdają się świadczyć o tym. W ogóle pani minister Pitera ma dość koślawe poglądy na funkcjonowanie prawa, nie mówiąc o jego stanowieniu.
    Pożyjemy, zobaczymy.

  44. Lex, Quake, dr NO, Frank i inni,

    chyba nie jest z nami tak źle, skoro niezależnie od siebie (wpisy były długi czas blokowane, zanim ukazały sie na ekranie) mamy bardzo podobne uwagi i poglądy. Okazuje się, że jest jeszcze grupa ludzi starająca się zmienić naszą „satyryczną” rzeczywistość. Już mnie przestało bawić „Szkło kontaktowe”, bo widzę, że nie będzie lepiej pod rządami PO, może jedynie grzeczniej. Ale ta grzecznośc Tuska w stosunku do PiS jest bardzo niebezpieczna co widać na przykładzie podejścia do Karty, CBA, komisji śledczych i paru innych tematów.
    Starałem się uważnie przysłuchiwać dyskusji (zadawaniu pytań) w Sejmie. Nie dałem rady. Popatrzę potem na skróty.
    Proponuję, abyśmy dalej uważnie śledzili poczynania PO i punktowali bez litości, to co naszym zdaniem będzie odejściem od obiecanych reform i zmian w sposobie uprawiania polityki. Może to coś da. Przecież członkowie PO także czytają wpisy na blogach. Nie traćmy więc nadzieji. Przecież to my jesteśmy wyborcami.

    Felder,
    Nie rozumiem jak możesz uważać komandosów za idiotów? Czy przy wezwaniu do stawienia się w prokuraturze przyszli by z bronią w kieszeni?
    Siłowali by sie z żandarmem? Chyba jednak zbyt dużo amerykańskich filmów widziałeś. Więcej samodzielnego myślenia. Nie poddawaj się wypowiedziom prokuratorów. Ostatnie przykłady pokazują, że dalej odwalają zamówioną robotę.
    Czy nie przeszkadzają Ci kamery TV przy takich akcjach? Mnie bardzo.

    Pozdrowienia

  45. kakasia:

    Ratyfikacja traktatu wymaga większości nawet większej, niż przy zmianie głosujących. Konkretniej – 2/3 w Sejmie i 2/3 w Senacie. PiS jest w stanie zablokować Senat.

  46. Theta,godz 9.48

    „zady i walety” demokracji znane są od jej początków powstania. Przykład z profesorem i menelami to był zupełnie epizodyczny przykład , w wątku pobocznym do głownego, jakim była moja wypowiedż na temat postępujących ,często cynicznie inspirowanych, częściowo jako pochodna naszego, społeczeństw- programowego oszołomienia obywatelskiego.
    Detalicznie , każdy temat można zadyskutować na śmierć. Jeśli nie podzielasz mojej tezy głównej ,że demokracja przepoczwarza się w sproceduralizowanego potwora o coraz bardziej przerośniętej biurukracji, która na różnych szczeblach pęcznieje coraz bardziej wypaczając sójność funkcji państw, a tzw.świadomość obywatelska, jest pochodną nawarstwiających się deformacji , budowanych głownie przy pomocy komercji medialnej itd.itp. to rozmowa staje się bezprzedmiotowa. Ty powiesz , że wpływ dwóch meneli na losy kraju to zdobycz i wartość demokracji, która nie pozwala profesorowi decydować w stopniu proporcjonalnym do tego „mocium państwa”, ja powiem odwrotnie , i po rozmowie.
    Najbardziej ze zdobyczy demokracji ucieszyli się w ostatnich latach muzułmanie francuscy, którzy znając ją ze „słyszenia”, mieli o niej pogląd potoczny.Kiedy jednak odkryli, uczestnicząc w kolejnych wyborach , jakie to potężne narzędzie takie wolne wybory, od razu wpadli na pomysł, żeby ją zaadoptować, i do dziś nie mogą się nacieszyć z nowego ukochanego dziecka. Na razie jest we Francji stosunkowo niewiele uprawnionych do głosowania/ok.5mln/, ale oni , prawie wszyscy chcą uczestniczyć w wyborach i głosują „jak jeden mąż”, taki sper ojciec-dyrektor. Francuzi na to zjawisko patrzą coraz bardziej zniecierpliwionym okiem, muzułmanie systematycznie powiększają w swoich szeregach liczbę uprawnionych do głosowania , a ja podaję Ci ten przykład jako zobrazowanie absolutnej nadrzędności wolnych wyborów w demokracji, nad pozostałymi jej walorami. W końcu, nie wiem czy wiesz, ale Hitler został wybrany w wolnych wyborach, z woli narodu. Po wyborach , nasz pan. profesor, może sobie wpływać na losy kraju ile będzie chciał, o czym doskonale mogą zaświadczać ostatnie dwa lata w naszym kraju. Jak sądzisz, kto najwięcej zyskuje na takim modelu demokracji, jak obecnie ? Obywatele? Otóż, ja uważam,że jest to głównie dobrodziejstwo władzy. To rządzący otrzymują od demokracji najcenniejszy jej skarb, mandat społeczny, a największe szanse na uzyskanie tego skarbu mają wtedy, gdy głosują łatwe do zmanipulowania masy.
    Po otrzymaniu mandatu społecznego, zarówno rządzący ,jak i obywatele nie mają specjalnych okazji,żeby z dobrodziejstw demokracji skorzystać.Jak np. realnie demokracja ma sie do ekonomii i biznesu?Dziedziny te sterowane są wyłącznie mechanizmami rynkowymi, a wszelkie zależności pracodawca-pracownik, pracodawca-związki zawodowe, finanse etc. są pochodną sytuacji i wyników gospodarczych.Dlatego zapewne prezydent Brazylii Lula, pomimo, że były związkowiec-całkowicie „odpuścił sobie gospodarkę. Prognozy na XXI wiek przewidują,że tradycyjne struktury władzy, jakie mamy jeszcze dziś , powoli ustąpią dyktatowi prawa, głownie sądownictwa, a dzisiejsze struktury albo się rozmyją ,albo zmarginalizują. Przewiduje się ,że obecny system władzy , stanie się niewydolny. Parlament, w którym zasiadają przypadkowi wybrańcy narodu , jako ciało ustawodawcze – to jeden z większych mankamentów sprawowania władzy. Jak będzie dokładni ,jeszcze niewiadomo. prognozy są jak powyżej napisałem.W moim odczuciu, ideałem byłaby klasyfikacja punktowa wobywateli , przyznająca każdemu obywatelowi „uzbieraną ” w/g określonych kryteriów -ILOŚCIĄ POSIADANYCH PUNKTÓW -DO ODDANIA W GŁOSOWANIU WYBORCZYM. Na każdy punkt trzebaby zapracować sobie osiągnięciami swojego życia.Wtedy nasz profesor, miałby np. 10000punktów, a menele np.dwa i trzy .
    Wówczas chętni do rządzenia stanęliby przed zadaniem: racjonalnego, bezwzględnie wiarygodnego przekonywania profesora, oraz kupieniem dwóch”piw wyborczych”.
    Naszym zadaniem byłoby wybranie np. takiej alternatywy- czy powinniśmy w procesie wyborczym darzyć większym zaufaniem 1000 profesorów, czy jednego ojca dyrektora?
    Zwróć uwagę na ważną sprawę- pomiędzy wyborami życie toczy się swoim trybem.Przeważnie.

    Pozdrawiam,Eddie
    P.S. Pisałem „z marszu” ,za mankamanty przepraszam, wątpliwości mogę doprecyzować

  47. Wzywam Bernarda!
    Gdzie jesteś?Dlaczego nie piszesz? Jak możesz pozbawiać blogowiczów przyjemności?
    Jednych przyjemności dyskutowania,innych pozbywania się frustracji a jeszcze innych malutkiej przyjemności przewijania Twoich wpisów.
    Nie idź tą drogą.

    Pozdrowienia.

  48. Staram się od rana wyrobić jakiś pogląd na expose D. Tuska i za diabła nie mogę. Mam takie wrażene, że co innego robią, co innego mówią i co innego myślą nasi nowi rządowi macherzy z Panem Premierem na czele. Ciekawe co będą już robić po tych wstępnych popisach – to, co mówią, to co myślą?

    Norwidem nam patosem zawiało – Ludzie wolni, do roboty!!! A ja się pytam jakiej. Pan Premier w tych ponad trzech godzianach miał mało wizji, swojej wizji. Ja wiem schodzenie z linii ma swoje uroki, ale chyba nie w expose (i żeby nie było, nie czepam się tutaj rezygnacji z Karty Praw Podstawowych – gdy się nie ma większości odrzucającej veto Prezydenta w tym przedmiocie, trudno się było spodziewać innej decyzji).

    Trzy uwagi troszkę tylko wredne, bo mnie ten patos wraz z tą chęcią zadowolenia prawie wszystkich trochę zmierził:
    1. chcę wiedzieć jakie wartości tworzą naszą wspólnotę z USA;
    2. nie wiem, czy Pan Premier wie, że aby mieć w Polsce TGV, to nie tylko tory trzeba zbudować nowe, całe i nic innego nie będzie po nich jeżdzić oprócz tego TGV, zle i wszystkie druty i podstacje trzeba przebudować. W Polsce były próby na TGV i okazało się, że przejeżdżając na odcinku próbnym ten pociąg pobrął tyle mocy, że trzy podstacje się wywaliły – żeby on mógł u nas jeżdzić to przy dzisiejszym systemie zasilania i poboru prondu na sieci kolejowej, nic innego nie mogłoby w tym samym czasie jechać tyle to żre prądu. A dodatkowo nie mamy takich odelgłości jak we Francji – nam wystarczy pociąg taki do 200-250 km/h, w zupełnosci, w nomeklaturze kolejowej to się nazywa IC. To są niemieckie intercity iczy pendolina włoskie. Żeby tę ifrastrukturę dla nich zrobić to i tak koszmarne pieniądze są potrzebne przy dzisiejszym stanie naszych torów – to skąd je wziąc, bo samych z Unii nie wystarczy? I ręcze, że 4 lat na zbudowanie też nie wystarczy, więc chę wiedzieć jakie są w tym zakresie priorytety do zrobienia. Mam dość kolejowych marzeń nie do zrealizowania!. Może chociaż jedno zadanie na kolei mniej w chmurach, więcej na ziemi, ale do zmieszczenia w czasie i pieniądzach;
    3. większe wydatki, mniejsze podatki i wszyscy szczęśliwi – a myślałam, że takie bajki razem z PiS’em się skończyły;
    4. ktoś tutaj kiedyś krzyczał – Edukacja głupcze! A Pan Premier jakoś mało o edukacji krzyczał nam dzisiaj do ucha.

    Wiem, czepiam się. Ale za dużo było pisowej treści w tej tuskowej formie. Mam wrażenie, że Jarek chciał mnie zakrzyczeć i zastraszyć, a Donek che mnie zagadać, a obaj gdy przyhcodzi dorządzenia tak samo bezradni.

    Pozdrawiam.

    PS. Dawno nie pisała więc jeszcze krótko: Pana Ćwiąkalskiego wybory nader obiecujące. Pan Grabarczyk w infrastrukturze się miota, bo koalicjant akurat na tym polu rozgrywa swoje partyjne porachunki, Pan Klich jak na osobę nie za bardzo mi znaną , w która wątpiłam, o dziwo dobrze wypada, A Pani Pitera, co ostatnio coś palnie to kompletna żenada. Do niedawna myślałam, że Pani Jakubowska to inteligencją nie grzeszy, ale po ostatnich wypowiedziach Pani Pitery również w zestawieniach z Panią Jakubiak bezpośrednich, chyba muszę odszczekać i stwierdzić, że jednej minister w rządzie pośłużył do wyrobienia się, Piterze wręcz odwrotnie. Jej wypowiedż o Mecenasie Stępniu w tylu wypowiedzi Karskiego o prof. Bartoszewskim. Ten sam żenujący poziom. Może by tę Panią tak na tyły, do roboty w rządzie i z limitowanym dostępem do publicznych wypowiedzi?!

  49. Co do Kochanowskiego, to problem z nim polega nie tylko na tym biciu w wielkie bebny przy byle okazji. Sedno problemu bowiem tkwi w tym, ze wypowiada sie on swobodnie i ze swada na tematy, ktore absolutnie nie naleza do wlasciwosci jego urzedu. Przykladowo, w sprawie aresztowanyh zolnierzy do kwestii zwiazanych z jego zakresem kompetencji nalezy to, czy sposob zatrzymania zolnierzy byl zgodny z prawem i prawidlowy, oraz to, czy beda mieli rzetelne postepowanie prokuratorskie i sadowe, w tym takze obrone; jezeli trzeba – z urzedu.
    Cala reszta, caly ten dym na temat honoru polskiego oreza i moralnosci narodowej – calkowicie zbedna i niefachowa. Rzecznikowi wolno miec poglady, jak kazdemu, ale nie w kazdej pracy pytamy fachowca o jego poglady na caloksztalt rzeczywistosci.
    Kochanowski bardzo lubi rozkoszowac sie brzmieniem wlasnego glosu i chyba marzy, zeby odegrac jakas role polityczna. A nie za to mu placimy pensje.
    Placimy za czuwanie nad tym, co sie ludziom nalezy – oraz nie nalezy – od wladz publicznych. Wylacznie.

  50. W Polsce oprócz kar kodeksowych są kary niekodeksowe polegjące na tym, że powszechnie znany Jan Kowalski pewnego dnia zostaje przedstawiony jako Jan K. i to jest sygnał, że został pozbawiony dobrego imienia przez prokuraturę. Druga kara polega na sfilmowaniu i pokazaniu w telewizji, jak się go rzuca „na glebę”, a potem prowadzi w asyście zakapturzonych ludzików. Najlepiej pokazaniu w telewizji dzieciom i kolegom dzieci przykładowego pana Jana Kowalskiego. Przecież to są kary bardziej dolegliwe niż parę lat więzienia. To jest kara zniszczenia wizerunku człowieka. I to kara zastosowana bez żadnego procesu, bez prawa do obrony, a ta sztuczna anonimowość została zapewne wprowadzona „w interesie podejrzanego”. Ona może jest w interesie osób, które wcześniej nie były znane publicznie, ale w odniesieniu do osób znanych publicznie odgrywa dokładnie odwrotną rolę. Szczęście, że już jestem żołnierzem w stanie spoczynku, gdyż nie chciałbym służyć Państwu, które tak postępuje w stosunku do swoich żołnierzy. Być może oni postąpili źle, ale to jest trochę, jak z lekarzem. W wielu wypadkach łatwo jest właściwie ocenić po fakcie, natomiast decyzje podejmuje się przed nim i w dodatku mając tylko niektóre przesłanki, nie będąc automatem, a w strachu, czasem w panice. Podsumowując, jeśli są poważne zarzuty powinni być sądzeni, ale robienie cyrku z aresztowania przekracza moje pojmowanie sprawy.

  51. Drodzy Blogowicze,
    Mamy prawdziwie Boski Rząd. Premier przemawiał niczym nawiedzony, i tylko jego, typowo ludzkie, ograniczenia zmąciły nieco transcendentne przesłanie.
    Nie dziwota, iż pomimo expose, nadal tylko Bóg zna swoje, a więc i rządu zamiary. Rozumem tego, co usłyszałam ogarnąć nie mogę. Ale płakałam ze wzruszenia, już po pierwszej godzinie.
    3 x TAK dla zaufania, o którym tyle dziś premier Tusk tak pięknie mówił.
    Obawiam, się tylko, że zaufanie może nie wystarczyć. Tu potrzebny jest akt zawierzenia, dlatego uroczyście oświadczam:

    TOBIE UFAM TUSKU – Moherowy Beret niech będzie z Tobą.

    P.S.
    Julii Piterze też chcę zaufać, ale niech da mi szansę, niech przeczyta chociaż ustawę o CBA.

  52. Przeciek 17.25.
    Lubię takie wpisy. Zwięźle i na temat scharakteryzowałeś „wartości”? USA. Wprawdzie wydaje mi się, że już gdzieś te argumenty czytałem, ale warto je powtarzać tak długo, aż dotrą do wszystkich.

  53. Szanowna Pani Redaktor,
    Znakomite wyczucie obrazu i słowa. Tekst i zdjęcie idealnie skomponowane.
    Co zaś się tyczy, oskarżenia o zbrodnię wojenną, to musiało się tak skończyć. Około 2000 roku prokuratura rozpoczęła uparty marsz ku szczytom alienacji i emancypacji. Rzutem na taśmę spełnia więc dziś swoje najambitniejsze marzenie. Ściga zbrodnię wojenną! Czy może być bardziej ambitne i unikatowe śledztwo?
    Każdy prokurator o takim marzył zapewne od dzieciństwa.
    I spełniło się.
    Po co więc dalej kłamać, że Polska nie daje szansy swoim obywatelom? Czas spojrzeć prawdzie w oczy. Polska to kraj spełnionych życzeń i spełnionych prokuratorów.

  54. o expose i całej otoczce można by dużo, ale nie czuję się na siłach, będę więc głównie kronikarzem własnych obsesji:

    Oglądałem w tzw. „TVP info” dyskusję po expose i zastanawiałem się, czy będzie jak zawsze – w Krakowie w piątki punkt o 16 przerywana jest jakakolwiek transmisja i idzie msza z Łagiewnik przez godzinę. Dyskusja o expose premiera? co tam. Tym razem przerwano w pół słowa Jarosławowi Kaczyńskiemu.

    Być może dobrze w sumie na tym wyszedłem, ale wolałbym sam decydować. Takie media publiczne to jest kpina, a „info” brzmi tutaj jak szczególnie wyszukane szyderstwo.

    Jak wspominałem nie stać mnie w tej chwili na żadną całościową refleksję, lecz mogę nawiązać do innej mojej obsesji – premier wreszcie powiedział coś o samorządności i organizacjach pozarządowych – nawet całkiem sporo. Tutaj kontrast z wizją państwa i społeczeństwa reprezentowaną przez JK jest szczególnie dramatyczny. Byle to się przełożyło na działania, ale deklaracje też są ważne – jednak postawa premiera ma wpływ na urzędników.

    Bardzo podobało mi się też wspomnienie o roli niepełnosprawnych. Nie słuchałem całego wystąpienia, ale mam nadzieję że podobnie premier poważnie potraktuje problem tzw. mniejszości kulturalnych czy narodowych – tutaj liczę na jego osobiste doświadcznie – i tzw. seksualnych. Mi się strasznie nie podoba słowo „mniejszość” a zwłaszcza „problem mniejszości”, bo chodzi po prostu o konsekwentne przestrzeganie praw człowieka i brak zgody na dyskryminację. Podejście do tych problemów w Polsce jest nacechowane hipokryzją i zdominowane przez skutki rozmaitych urazów i fobii. Zgaduję, że długo trzeba się było upominać, aby „Marsz na rzecz tolerancji” nie był nazywany „paradą”. Tutaj dużo jest do zrobienia nie tylko w warstwie konkretnych uregulowań, ale właśnie w przestawieniu na inne tory języka w którym o tym mówimy. Tu na premiera i jego zespół bardzo liczę.

    Jeśli chodzi o kwesie reform gospodarczych czy reform w służbie zdrowia, edukacji – to wolę komentować konkretne rezultaty, bo deklaracje niewiele znaczą.

    Piszę bardzo wyrywkowo ale jestem szczególnie nie w formie, tylko ta TVP mnie wyprowadziła z równowagi znacznie bardziej, niż pokazując np. dobrego dziadunia Antoniego Macierewicza i innymi swoimi wyskokami. Tendencyjna publicystyka swoją drogą, dla mnie rola informacyjna jest bardziej podstawowa.

    Chciałbym przekazać osobom odpowiedzialnym za kształt programowy TVP szczególne wyrazy oburzenia, uważam, że jako obywatel nie powinienem być tak traktowany. Rozumiem, że Sejm nie musi być na żywo, a msza musi, bo to jest właśnie owo „info”.

    To jest taka sama koncepcja, jaką miał JK twierdząc, że Donald Tusk wprowadza cenzurę na prace historyków. Ja (nie znając szczegółow) rozumiem to tak, że Tusk nie oburzył się na idiotyczną perspektywę na rolę Lecha Wałęsy tylko na to, że państwowa instytucja (IPN) powołana do pielęgnowania pamięci coś takiego firmuje. Gdyby to chcieli opublikować sobie naukowcy z dowolnego uniwersytetu to proszę bardzo, a IPN powinien być zlikwidowany i koniec. Ten kawałek wypowiedzi JK który widziałem, to był stary, dobry fighter Jarosław Kaczyński. Przejście do opozycji może mu nawet służyć, bo będzie mógł dać pełny upust swoim destrukcyjnym i manipulatorskim fiksacjom 🙂

    co do RPO to proponuję, by zatrudnić Rzecznika Rzecznika Praw Obywatelskich, możliwie kompetentnego 🙂

    Pozdrawiam wszystkich (a szczególnie Szanowną Gospodynię) bardzo serdecznie! 🙂

  55. Off topicznie, podobnie jak p. Joanna.
    Również policzyłem te wiadukty. Czy może pani wskazać, który z nich jest zbędny? Lub którego dało(by) się uniknąć?

  56. Z wlasnej i nieprzymuszonej woli wysluchalam trzech godzin tego gaduly, nie dowierzajac wlasnym uszom, ze ak dlugo, powtarzajac sobie w myslach „Fidel Castro” i zastanawiajac sie dlaczego Krolowa w Parlamecie wyglasza expose swojego zadu, mieszczace sie na czterech – pieciu kartkach z podwojnym odstepem, a cala uroczystosc trwa nie dluzej niz pol godziny, bo Jej Krolewska Mosc musi tego dnia zdazyc jeszcze na wyscigi. I co, gorzej mamy?
    Wkurzyla mnie doszczetnie zapowiedz wycofania sie z Karty Praw Podstawiowych, ucieszyla zapowiedz ratyfikacji konwencji o prawach osob niepelnosprawnych (wreszcie!!!!), i zastawila obietnica, ze „kazde dziecko” w Polsce bedzie mialo dostep w swojej gminie do boiska. Czy wsrod dzieci beda takze te z warkoczykami? To jest dla mnie wazne pytanie.
    Obejrzalam takze w calosci Szklo Kontaktowe. Bylo takie jak zawsze, a nawet jeszcze bardziej, jesli jest to mozliwe.

  57. Witam

    Co do expose Donalda Tuska:
    Nie słyszałem całego, ale spore fragmenty, w tym całą część o gospodarce. Może i nie było obiecywanek że o X wzrosną płace a o Y PKB ale Premier wskazał kierunki działań i dla każdego, sądzę, jest wiadome co rząd chce robić oraz, że uzależnia to, jak sprawę Karty Praw, czy liniowego podatku od sytuacji społeczno-ekonomicznej i przede wszystkim możliwości realnej politycznej realizacji. Ja osobiście się cieszę, że mam premiera, który zdaje sobie sprawę, że w realizacji będzie trudniej niż na papierze i który, także w deklaracjach bierze to pod uwagę. Dodam, że nic z tego co mówił Donald Tusk mnie nie zaskoczyło. Co było deklarowane wcześniej lub niedawno przez pryzmat układu w sejmie i koalicji, zostało zapowiedziane. Jedyna krytyka jaką uważam za upoważnioną dotyczy długości przemówienia, chociaż żałowałem, że nie mogę wysłuchać całości.

    Zgadzam się, że powinno się PiS rozliczyć. Zdepisyzować kraj. Szkoda że PO wydaję się odchodzić od tego na rzecz wyimaginowanej zgody. Kaczyński by im takiego prezentu nie zrobił a poza wszystkim, brak depisyzacji może odbić się czkawką.

    Co do PiSu, to się po prostu nie zmienia. Mamy do czynienia z partią o wielu cechach ugrupowania bolszewickiego, żeby nie powiedzieć dosadniej, z tym, że ideologią zamiast ateizmu jest na modłę fanatyczną (a jednocześnie cynicznie) pojęty katolicyzm z Nowym Testamentem nie mający nic wspólnego, podobnie jak bolszewizm miał niewiele wspólnego z ideami Marksa i Engelsa czy komunizmem.
    PiS opiera się na kulcie jednostki, demokracja wydaje się dla niego złem koniecznym, jest gotów poświęcać pojedynczych ludzi dla idei, za nic ma wolność jednostki, czy szerzej zasady praw człowieka, używa pokazówek, w tym pokazowych procesów, jest nastawiony populistycznie, socjalistycznie w sferze gospodarczej, najchętniej by znacjonalizował co się da, bazuje na niskich instynktach ludzi, dla nich urządza lincze tak dobrze wpisujące się w tę poetykę itp. Cały czas wywołuje nastrój wojny, oblężonej twierdzy, walki dobra ze złem. po to by oddziaływać na ludzi i dawać podstawę swoim działaniom. Kadrowo w przeważającej większości jest porażająco nędzny, pełen fanatyków, ludzi agresywnych, nie mających nic do powiedzenia poza hasłami powtarzanymi po wodzu.

    Słyszę, że PiS nie może się pozbierać po porażce. Dla mnie oni zachowują się cały czas tak samo, są bardzo spójni w przekazie o sobie. Jedyne co się zmieniło to fakt, że stracili pozycję siły. Została już tylko agresja. Przekonanie o własnej nieomylności. Wczesniej stała za tym realna groźba, teraz nie ma już nic.
    Zgadzam się ze Stefanem Niesiołowskim, wyszliśmy po 2 latach z ciemnej doliny. Oby nigdy więcej nie trzeba było do tego wracać.

  58. I jeszcze tylko jedno jeśli można.

    Ostatnio ze znajomymi, a jesteśmy pokoleniem urodzonym w drugiej połowie lat 70tych, mieszkamy w Trójmieście, co do jednego Wykształciuchy, doszliśmy do wniosku, że pierwszy raz mamy poczucie, że wygraliśmy wybory. Pierwszy raz !!! siła polityczna jaka będzie rządzić jest wyrazicielem naszych oczekiwań. Wiadomo, nie w 100% ale możemy powiedzieć, że wygraliśmy, może będzie normalnie.

  59. przeciek,
    na czym polegalo sfalszowanie wyborow przy reelekcji busha? bo pierwsze to floryda, wiadomo, ale przy drugich to o niczym wiekszym niz powszechne zacmienie umyslu wyborcow to nie slyszalem.
    tak poza tym to celny wpis.

  60. To jest wojna pani Paradowskiej i jej braci. Gdy prowadzili ją Rosjanie to nie zaprosili innych do pomocy. Natomiast Żyd wciąga wszystkich.

  61. Instytucja RPO ma w polsce dobrą tradycję. Zepsuł ją nieco aktualny Rzecznik, nie będąc wyjątkiem w szeregach nominantów PiS. Trudno mi go winić za to personalnie, poprostu to nie ten format prawnika i człowieka. Teraz napewno nabierze odwagi, bo ona znacznie staniała, być może zmieni współpracowników i jakoś dociągnie do końca kadencji.
    Jego interwencja w sprawie żołnierzy była kompletnie nietrafiona, zanadto pod publiczkę i skrzętnie omijała sedno sprawy jakim była próba zakłamania tej nieszczęsnej interwencji. Podobała mi się natomiast postawa gen. Skrzypczaka pewnie ostatniego rycerza w Wojsku Polskim.
    Nie przeczytałem jeszcze wszystkich komentarzy ” uczonych w piśmie” na temat expose Premiera. Większość znanych mi komentarzy ma za złe jego objętość, ja nie podzielam tego zdania. Jak dotychczas nikt nie analizował jego głównego przesłania i zupełnie innego języka.
    Nie wiem jak długo Pan Premier wytrwa w chrześcijańskiej miłości ale wybaczam Mu nawet Kartę Praw Podstawowych, choć to pewien wstd dla „etosu”. Ciekaw jestem jak będzie wygłądać „ostra krytyka” ze strony PiS, ostatnie wypowiedzi czołówki parlamentarnej tej partii nie wyglądają na delikatne pogłaskiwania.
    Na koniec o Polskim Padiu. Wprawdzie wychowałem się słuchając nadawanych w nim audycji, nawet pamiętam p. Wandę Odolską. Nie przestraszą mnie więc komentarze pp. Karnowskich czy p. Zaręby.
    Od kilku lat korzystam z innych źródeł niż PR. Proszę tylko wziąść pod uwagę dostępność ich przekazu. Nie każdy w Polsce ma dostęp do przekazu satelitarnego czy internetu, natomiast każdy kto,ma odbiornik radiowy, niekoniecznie musi mieszkać w Warszawie,gdzie jest możliwy odbiór przekazu wszystkich nadawców.
    Dlatego nie zmieniam zdania, dokąd nie usłyszę w PR innych komentatorów, co gorzej przestanę płacić abonament, co pilnie robię od niepamiętnych czasów

  62. Witam
    Podzielam to co napisła Stary Polak. RPO nie jest od ferowania wyroków.
    Ja też uważam że zachowanie żandarmerii było skandaliczne. Publiczne poniżanie kogokolwiek w demokratycznym państwie jest niedopuszczalne. RPO powinien reagować w każdym takim przypadku, a było ich przecież sporo, ale tego nie robił. Dobrze że choć ujął się za żołnierzami, mały plus dla niego. Podniósł głos kiedy padł rząd PIS-u, wcześniej nie miał odwagi innych bronić?

    Co do Afganistanu, to jesteśmy tam jako wojsko NATO. Mam nadzieję że NATO posiada na miejscu własny wywiad i odpowiednią jednostkę badającą ewentualne przestępstwa ich żołnierzy? Myśle że oni byliby kompetentni w tej sprawie.

  63. Tutaj 2 wywiady RPO:
    1. Rzecznik Praw Obywatelskich był gościem redaktora Jacka Karnowskiego w audycji ?Sygnały dnia?, emitowanej w Programie I Polskiego Radia ? 22 listopada 2007 r.
    http://www.rpo.gov.pl/pliki/1195729677.mp3

    2 Rzecznik Praw Obywatelskich był gościem redaktor Doroty Gawryluk w audycji ?Sam na sam?, emitowanej w TV Biznes ? 21 listopada 2007 r.
    http://www.rpo.gov.pl/pliki/1195726426.wmv

  64. Buku, (godz. 5,10) piszesz:
    „Podobała mi się natomiast postawa gen. Skrzypczaka pewnie ostatniego rycerza w Wojsku Polskim.”
    Nie chcę sie wypowiadać na temat rycerskości gen. Skrzypczaka.
    Wolę odnosić się do jego wypowiedzi, np. w wywiadzie dla radia RMF FM;
    Pierwsza: ” … doszło do starcia, wymiany ognia, a w wyniku pościgu podjęto decyzje o użyciu moździerzy…”.
    Pan gen. Skrzypczak zaklina fakty i rzeczywistość. Już chyba zostało to wiarygodnie ustalone, że nie było żadnego starcia, ani wymiany ognia. Mówi się o błędzie, stresie, niesprawności sprzętu nawet strachu. Ale nie o „starciu i wymianie ognia” Panie Generale.
    Druga:- „Jeśli sąd uzna, że polscy żołnierze popełnili zbrodnię wojenną, stracę wiarę w sens bycia w wojsku. Nie wykluczam, że odejdę z wojska”.
    Czy to nie jest Panie Generale próba „wyszantażowania” wyroku uniewinniającego dla aresztowanych żołnierzy ? Jeśli zasadność wyroku ma zależeć od spełnienia pana groźby rozstania się z mundurem, to niech pan odchodzi.
    Szerokiej drogi i dobrego samopoczucia po zrzuceniu munduru.

  65. Dygresja w związku z fotografią na wstępie:
    ten pan obok Rzecznika, zasłaniając twarz ręką zdaje się pantomimicznie mówić: „co ten człowiek (Rzecznik) chrzani”.

  66. co do wypadków w Afganistanie, to moim zdaniem
    – po pierwsze Prezydent, jako głowa państwa i zwierzchnik sił zbrojnych powinien był wyrazić współczucie ofiarom, obiecać pomoc, obiecać uczciwe rozliczenie sprawy
    – po drugie, wszyscy powinni poczekać na wynik sprawy sądowej, bo to co do tej pory wiadomo opinii publicznej pochodzi albo od prokuratury albo od dziennikarzy. Wiadomo tylko, że zginęli cywile, ale tak naprawdę nie wiadomo w jakich okolicznościach
    – warto też sięgnąć po wyniki badań przeprowadzonych przez Kanadyjczyków : większość Afgańczyków chce dalszej obecności wojsko NATO w ich kraju
    – i nic dziwnego, bo alternatywą jest powrót talibów. A jak było za talibów, również Polacy powinni pamiętać – że wymienię tylko wysadzania zabytków kultury w powietrze

  67. Zamiast korzystać z pomocy nieudolnych doradców w przygotowaniu pustego wystąpienia, Tusk mógłby ograniczyc sie do przecztania i przemyślenia bardzo mądrego felietonu Magdalany Środy w dzisiejszej GW. Pani Środa w krótkim tekscie zmieściła wszystkie oczekiwania polaków, aby poczuli się pewniej i mądrzej we własnym domu. A tak mamy jak zapowiadano PiS BIS, a czarne pozostało czarnym. Czyli czekaj taktka latka i Jaś znowu nie doczekał.
    Jean Paul, dziwi mnie Twoja uwaga, że na temat wspólnych z USA wartości gdzieś to już czytałeś. Miałem nadzieję, że jako facet mądry, powiniene to znać nie tylko z wpisu blogowego. Rzecz w tym jednakże, czy cytowane przeze mnie argumenty są prawdziwe lub nie. NIestety nie znajdziesz ich w Plskich wonych mediach. Pozdrawiam

  68. Blaise 23:58
    decentralizacyjne zapowiedzi Tuska są rzeczywiście obiecujące, i może nawet to było najważniejsze w całym expose. Zobaczymy jak będzie wyglądała praktyka.
    W kwestii „mniejszości” masz rację i to musi ci niestety wystarczyć. Rewolucji nie będzie, a ewolucję obliczam na jakieś dwa pokolenia, tzn. moje i następne. Kościól katolicki ma w naszym kraju pakiet większościowy (Polak-katolik) i złotą akcję w postaci każdego kolejnego rządu, obojętne prawo- czy lewicowego. Uwiera mnie to mocno, tym mocniej, że z racji płci jestem „mniejszością”. Oj, Blaise, obawiam się, że prędzej zniknie hejnał z wieży mariackiej niż Łagiewniki na info w publicznej TVP.

  69. Przekazuje Panstwu wiadomosc ze Rzad Johna Hawarda przegral wybory.

    John Howard niewszedl do parlamentu.

    Rzad ktory doprowadzil do bezrobocia i rozkwitu Australii.

  70. Eddie,
    Zaczynasz od stwierdzenia, że pozytywne i negatywne cechy demokracji znamy od momentu jej powstania, po czym sam sobie przeczysz przytaczając wpółczesne przykłady uwidaczniające jej niedoskonałość. Ale co do faktu, że społeczeństwo, które nie jest edukowane (nie napiszę ogłupiane mediami – media po prostu dostosowują się do poziomu odbiorcy, zamiast podjąć minimum wysiłku, aby horyzonty widza poszerzyć) samo w sobie stanowi ogromny mankament demokracji, w pełni się zgadzam.
    Nie podoba mi się natomiast, że wkładasz w moje palce słowa, których nie napisałem – nie twierdziłem, że profesor powinien decydować w tym samym stopniu, co menel – wręcz przeciwnie (odsyłam do mojego poprzedniego wpisu).
    Jako przykład podajesz Hitlera, który został wybrany demokratycznie – do parlamentu owszem, ale chyba zgodzisz się, że późniejszego jego dojścia do władzy i jej sprawowania nie można raczej nazwać demokratycznym. Piszesz, że przez ostatnie dwa lata zaświadczają, że nasz profesor może sobie wpływać na losy kraju, ile będzie chciał – nie do końca wiem do czego zmierzasz – ostatnie dwa lata są przykładem na to, że kiedy naród popełni błąd, to walka wybitnych osobistości (mam tu na myśli przykładowo autorkę tego bloga) o przekonanie przysłowiowego menela spod budki z piwem (mam tu na myśli głównie studentów 😉 może zakończyć się sukcesem. No, może nie takim sukcesem, jaki bym sobie wymarzył. W każdym razie jest wiele środków kontroli wybranej władzy (z którymi poprzednia nieudolnie próbowała walczyć). I na szczęście są ludzie, którym zależy – inaczej wszystko już by się (zgodnie z Twoimi przewidywaniami) posypało.
    Muszę przyznać, że mnie też marzyłaby się jakaś „lepsza” demokracja – uważam na przykład, że każdy startujący do parlamentu powinien na wstępie przejść bardzo poważne egzaminy sprawdzające jego kompetencje. Co do Twojego pomysłu z punktami przysługującymi poszczególnym wyborcom, to mam poważną wątpliwość, kto by je przyznawał, I za co? Czy za bycie zwolennikiem na przykład małżeństw homoseksualnych przyznałbyś punkty dodatnie, czy ujemne? Podejrzewam, że w ciągu ostatnich dwóch lat zasady zostałyby uproszczone – każdemu obrażającemu PiS zostają odebrane wszystkie punkty.
    Pozdrawiam serdecznie,
    theta.

  71. haneczka10:04

    …i to jest klucz do naszych wszyskich spraw.Mocarstwo polityczne ,Watykan, jest mocno zużyte,słabnie. Nie jest do dla nas ,jako wasala politycznego sytuacja komfortowa,jeśli chodzi o perspektywy. Z „rozumu” powinniśmy trzymać kciuki za zdrowie pana Benedykta XVI, bo to ostatni , sensowny papież. Po nim będzie się wybierać papieża z nijakich miernot, bez żadnej charyzmy. Jeśli przyódcę wybiera się z samych przeciętniaków, przy tym każdy jest ambitny,spokojne rządzenie jednego z nich jest niepewne.
    Pozdrawiam,Eddie

    Magrud,

    Twój wpis o „boskim rzadzie” -to piękny ,impresjonistyczny obrazek. Czytam go, wchodzę na fale alfa/uniesienia/ rozpływam się i jestem ponad tymi wszystkimi rytualnymi gierkami.Tylko kobieta może popełnić coś tak wrażliwego na tematy traktowane przez dostępny ogół serio. Trochę „moherowe berety” skrobnęły realizmem, ale Julcia zachowała klimat wpisu w jego nierealnym przesłaniu.
    Ulotnie pozdrawiam,Eddie

  72. Spłonęła szkoła dla ociemniałych w Laskach, kto może niech wpłaci na konto:
    BRE SA 02 1140 1010 0000 4399 5800 1002

    Zakład dla Niewidomych w Laskach,
    05-080 Izabelin
    tel. (022)752-29-08,
    tel. (022)752-30-60,

    To jest niezwykłe miejsce dla dotkniętych ogromnym nieszczęściem dzieci i ich rodzin.
    Tu jest wiadomość:
    http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4702607.html
    Wiadomościami dnia są wypowiedzi nawiedzonych osób, a o istotnych sprawach nie ma alarmu i bicia w dzwony.

    Pozdrawiam

  73. Pisząc o gen. Skrzypczaku miałem na myśli jego gotowość poniesienia pełnej odpowiedzialności za swoich żołnierzy.

  74. owal40!
    Jestem! jestem, i nawet napisałem, ale wiesz, nieznosna lekkość wolności słowa… Ale poruszyłem ten problem w miejscu nawet bardziej stosownym i nawet przeszło:
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=374#comment-68902

    pozdrawiam
    Bernard

  75. janusz 3.19
    Skąd wiesz że pani Janina Paradowska ma braci którzy prowadza wojnę ?Dowiedziałeś się z „polonicy” ? . Właśnie tam napisali na 100 procent pewną wiadomośc że twoja matka była Żydówką !!!!

  76. Helena 00.46
    Różne teksty satyryczne potrafią mnie rozśmieszyć, ale opowieść o „Królowej w Parlamecie, która wygłasza expose swojego zadu” mnie kompletnie powaliła. Nie dziwię się że „you are not amused, by Contact Glass”.
    Czy w Twoim komputrze nie da się zainstalować jakiegoś polskiego słownika ortograficznego?

  77. Walczmy z mi-siami. Albo „mnie się podoba”, albo „podoba mi się”
    A a propos rzeczy poważniejszych – czy ten nieszczęsny kraj już na zawsze pozostanie w szponach kleru?

  78. Haneczko, jeśli chodzi o rolę kościoła katolickiego w państwie i sprawy tzw. światopoglądowe – a de facto uznanie zwykłej równości, to najlepiej zachowujmy się jak normalni obywatele w normalnym państwie i po prostu domagajmy się swego.

    Jeśli chodzi o sprawy wojskowe, to ja jestem przeciwny zaczynaniu wszystkiego od Boga, Honoru i Ojczyzny. Wystarczy zwykła przyzwoitość plus podjeście do tych spraw konkretne, bez uprzedzeń. Szczerze mówiąc, mi bardzo imponuje poseł Zemke i to, co mówił w TOK fm.

    W całej tej sprawie rzeczywiście mógłby się odezwać Prezydent, zaś jeśli chodzi o kwestie wizerunkowe (ale i głębsze) to wyrazy współczucia dla ofiar i konkretna i szybka pomoc oraz rekompensata są na miejscu. Mam wrażenie, że udział naszych wojskowych ma szanse ‚ocieplić’ wizerunek który ma sama armia USA. ‚Interwencja Amerykańska’ to brzmi bardzo że tak powiem interesownie, bezdusznie i prostacko. My mamy szansę tam wnieść nieco więcej ‚europejskiego’ podejścia, z szacunkiem i zrozumieniem dla inności – z innym podejściem do lokalnej społeczności i do całego celu interwencji. Gdyby udało się wytworzyć taki komponent w wizerunku całej misji, to dla Amerykanów mogłoby to być dość cenne – tzn. to i owo można byłoby wytargować. Ale najpierw trzeba potrafić to zrobić. Moim zdaniem misje nie muszą wcale być duże – ważniejsze, żeby były w 100% profesjonalne – i w ten sposób możemy rozwijać interesujące narzędzie polityki zagranicznej.

    Mam też trudności jeśli chodzi o ocenę sytuacji z komisją ds służb specjalnych. Z jednej strony manewry PO są dość nieeleganckie – dobrze byłoby wprowadzić więcej szacunku dla procedur i dobrych zwyczajów. Jednak z drugiej strony obecność Macierewicza przekreśla sens tej komisji. Wystawienie AM to ze strony PiS czysta destrukcja. Nie widzę dobrego rozwiązania tej sytuacji, jeśli PiS się będzie upierał (a pewnie będzie, bo im to na rękę).

    Cargo, dziękuję za realistyczne wyjaśnienie dot. kolei.

    Chciałbym jeszcze, abyśmy przestali traktować sprawy UE jak ‚sprawy zagraniczne’ – tu przydałoby się więcej poczucia wspólnoty. Ale z obecnym prezydentem czarno to widzę. Ale próbować trzeba i tu najlepiej działać przykładem.

    Bardzo też byłoby miło jakoś zorganizować współpracę z Ukrainą. Euro jest znakomitą okazją do rozważenia ułatwień w ruchu granicznym i wszelkiej wymiany. Czy nie moglibyśmy wydawać ukraińsko – polskiej gazety na przykład? To jest rewelacyjna okazja, tylko musimy w nią pójść z dużą determinacją ale też z wyczuciem – bo to wymaga finezji w załatwianiu w ramach UE (być może trzeba byłoby wytargowac jakiś specjalny status dla relacji z Ukrainą – tego się nie da zrobić łatwo, więc warto zrobić mądrze).

    Tutaj też mamy idealną okazję aby zneutralizować imperialną politykę Putina (przy zachowaniu dobrych kontaktów z Rosjanami). Putin zawsze wygra na etapie wielkich kontraktów i umów międzypaństwowych. Jednak my możemy stworzyć silne związki na zasadzie społeczności obywatelskich i wspólnych przedsięwzięć gospodarczo kulturalnych – przez dużą liczbę drobnych inicjatyw, które są przez rząd wspierane, umożliwiane ale nie inicjowane (oficjalnie). W naszym interesie leży wszelkie współdziałanie z Ukrainą na szczeblu konkretów – tylko trzeba wystrzegać się protekcjonalnego i wyższościowego podejścia. Tutaj do rządu należy przede wszystkim usówanie przeszkód.

  79. Magrud – 23.11., godz. 23:21.

    Mogę się dopisać? Zobaczymy po poprawkach w budżecie o co chodzi, czy też nie?

  80. Słusznie ktoś gdzieś zauważył, że USA nie podpisały protokołów dodatkowych ONZ w sprawie prowadzenia wojen i termin „zbrodnia wojenna” w ich rozumieniu obejmuje trochę inne pojęcia – to po pierwsze. Po drugie – jeżeli się rozp… wywiad wojskowy przed wyjazdem na wojenkę i trzeba korzystać z usług obcego wywiadu nastawionego trochę inaczej do niektórych spraw (patrz „po pierwsze”) – to dziwię się, że w Afganistanie zginęło tylko tylu: bezbronnych? cywili?… A po trzecie i najważniejsze: czy zostały zrobione sekcje ich zwłok i to według standardów europejskich, by mogły być traktowane jako dowód oskarżenia??? A może to nie nasi zabili, a chodzi o skompromitowanie tych, co to nigdy nie dokonali masakry w wąwozie Samosierry czy np. ludności Madagaskaru. A bez sarkazmu: już raz w tym roku słyszałem wyrok przed rozpoczęciem sprawy w sądzie „ten Pan już nikogo nie zabije”…
    Pzdr MaG

  81. Słuchałem wypowiedzi RPO w TV i poza tym co napisała Gospodyni blogu – uderzyły mnie jego sformułowania typu: Naród Polski nie będzie tolerował, Naród Polski to, Naród Polski tamto.
    Kto dał temu Panu mandat wypowiadania się jako Naród Polski?
    Wegług mnie może tak mówić jako jedyny, posiadający mandat z wyboru całego narodu – Prezydent Polski. Pozostali już nie. Jeżeli nie mam racji – to proszę mnie poprawić. On powinien używać sformułowań typu: Rzecznik Praw Obywatelskich uważa …
    To co zauważyłem i aż mnie poraziło że RPO wypowiada się za NARÓD, tylko ten jego patos rozdyma. Smutne. Myślałem że ma troche klasy.
    Z drugiej strony nowi politycy też nie czują jeszcze kim są. Premier Tusk użył sformułowania w komentarzu o braku zgody na uczestnictwo Maciarewicza w komisji ds. służb, że nie będzie to służyć to interesom służb. Panie Premierze Tusk, niech życzliwi Panu podpowiedza, że jest Pan w błędzie! Co do kandydatury Antoniego M. – to zgoda w 100 procentach, ale argumentacja niegodna nawet sołtysa Koziej Wólki. Jaki interes służb? Co to oznacza? SŁUŻBY, jak mówi ich nazwa – mają NAM WSZYSTKIM SŁUŻYĆ. Premier i podlegli mu Szefowie służb, mają ich nadzorować, kierować i dowodzić nimi, w NASZYM WSPÓLNYM INTERSIE.
    To są SŁUDZY PAŃSTWA i nie mają prawa mieć SWOICH INTERESÓW.
    Oni są od dbania o NASZE NARODOWE INTERESY. Mogą mieć potrzeby co do szeroko rozumianych środków, żeby móc lepiej NAM SŁUŻYĆ.
    Nic więcej.
    Ale premier jeszcze ciepły jest, jak ostygnie – może sie połapie.
    Inaczej zacznie się kolejna PIEŚŃ SŁUŻB i ich czarowanie nowej ekipy.
    Wiele z nich uległo ich czarowi lub było pod jego silnym wpływem.
    Eskalację tego oczarowania widzieliśmy przez ostatnie dwa lata.
    Ale fraza mi wyszła: ulec czarowi służb.
    Ukłony niskie dla Pani Gospodyni blogu z Krakowa.
    Chyba już przestała się Pani wstydzić za Kraków?

  82. cvOŻ ZÓŁNIERZE W ARGANISTANIE CHYBA NIE SĄ odpowiedni przygotowanie do misji w Aganistanie, może to nie potrzeba rywalizacja miedzy zołnierzami, czy brak chłody emocjonalnego, którego zołnierza powinno cechować kjak doszłpo to takiej tragedii, a Julia Pitera to przyda się na stanowisku do walki korupcją, coż może to mnożenie stanowisk, ale to odpowiednia osoba na takie zadanie, coż nie odczekuje cudów, tylko może troche ograniczenia korupcji. Coż a poczucie misji to chyba polityk powinnien mieć, tylko umiarze
    bez przesady, a takie konferencja prasowa dr. Kochanowskiego Rzecznika praw obywatelskich, rzeczywiście nie potrzebna. Coż kazdy może wyrobic swoją opinie, przecież ludzie umieją odróżnić dobro od zła
    pozdrawiam

  83. Ad Stary Polak z PRL, JKJK
    A co sądzicie o akcji w Magdalence – czy dowódcy powinni przewidzieć że na widok SWATu panowie zaczną używać swoich umiejętności? Podobno nie przewidzieli i chyba cały czas mają kłopoty z prokuraturą.
    Ja tylko powtarzam : obiektami aresztowania nie byłem ja, z 35 kg nadwagą i zadyszką, tylko profesjonaliści od zabijania, z zarzutem strzelania do bezbronnych cywili ( nie wnikam w prawdziwość). Przedsięwzięte środki były adekwatne do ryzyka.
    A co do kamer – ja też się cieszę że już nie ma Ziobrolandu.

  84. Szanowna Pani Redaktor! Prof. Kochanowski rozpoczynał dobrze przygotował kilka niezłych wystąpień np. do min.sprawiedliwości o nadużywaniu aresztów tymczasowych,przegrywaniu przez Polskę narastającej ilości spraw przed trybunałem w Strasburgu,niezgodności z konstytucją niektórych przepisów k.k i k.p.k..Zinwentaryzował problemy zauważał narastający problem łamania praw obywatelskich.Było to przed apogeum zwiększenia „skuteczności” polskiego wymiaru sprawiedliwości.Interwniował w niektórych(głównie medialnych)budzących powszechne oburzenie sprawach.I co dalej? Teraz było podobnie. Powszechniy sprzeciw przeciw metodom aresztowania i publicznego napiętnowania żołnierzy(czyli „naszych synów”) wymagał zabrania głosu RPO! Ale od razu musiał w pewnym sensie to działanie usprawiedliwić.Bez sensu zaliczył „swój”urząd po stronie tych którzy winę już orzekli.Obywatele dowiedzieli się że mogą liczyć na RPO ale nie do końca.Bo gdy sprawy są polityczne to „właściwą” linnię urząd RPO będzie trzymał podobnie jak wcześniej.

  85. Kiedy Janusz Kaczmaerk mówił o podsłuchiwaniu dziennikarzy, to mało kto mu wierzył. Teraz Newsweek ujawnia, że były szef CBŚ potwierdził wcześniejsze zeznania Kaczmarka:

    http://www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=21302

    Ciekawi mnie czy komuś spadnie choćby włos z głowy w związku z tą sprawą. Obstawiam raczej, że cała sprawa rozejdzie się po kościach i nikt nie poniesie odpowiedzialności.

  86. Aga
    czy ty jesteś jakimś automatem z wadą fabryczną, który
    generuje posty pisane taką polszczyzną?

  87. Krew na rękach Tuska.

    News: Podkarpacie: Cztery ofiary zderzenia karetki z TIR-em

    pozdrawiam
    Bernard

  88. Droga Pani Redaktor! Zawsze ale to zawsz sie z Pania zgadzam. Z duza przyjemnoscia czytam Pani komentarze czy to na blogu czy w Polityce, wywazone, jasno sformuowane.
    Tym razem sie z Pania nie zgadzam. Na mnie oswiadczenie RPO zrobilo wrazenie. Zgoda, bylo zbyt patetyczne. Jednak jesli nasi zolnierze zabili bez zadnych powodow cywili w Afganistanie, zaslugluje to na potepienie. Jakie powody koniunkturalne czy jakiekolwoiek inne mialby prof. Kochanowski, zeby zajac takie wlasnie stanowisko? Skrytykowal sposob zatrzymania zolnerzy i wg wiekszosci obserwatorow, zaslugiwal on na potepienie. Co do meritum – nie wierze w zle nastawione mozdzierze, raczej w wydane wczesniej przez dowodzow rozkazy. Troche mi to przypomina film „Sprawa honoru” (?), ten, w ktorym mlody Tom Criuse wystepuje przeciw Nicolsonowi grajacemu generala.
    Notatka w GW, niestety nie pamietam juz czyjego autorstwa, o tym jak polscy (przypuszczam, ze nie tyklo polscy) zolnierze ekscytuja sie scenami dokanywanych przez siebie zniszczen jak jakimis fajerwerkami, daje wiele do myslenia.
    Wojna demoralizuje i to nie ulega kwestii.
    Dlaczego tak dlugo nie bylo sprawy? Czy do ujawnienia i tak zdecydowanego postawienia w koncu zarzutow przyczynily sie jakies obce naciski? Jakos nie bardzo mi sie chce wierzyc w to, ze polskie wladze wojskowe same z siebie zdecydowaly sie na tak ostre postawienie sprawy. A sprawa oczywiscie jest. Jakie szkolenie „moralne” przechodza polscy zolnierze wysylani na takie misje? Bo, ze odpuszczaje sobie pewne zasady to jest pewne. Byla przeciez sprawa z Iraku zwiazana z lapowkami. Mysle, ze ci ktorzy decyduja sie tam jechac licza na duze profity, a nie tylko oficjalny zold. A jesli nie na profity to przynajmniej na wrazenia, ktorymi mozne sie pochwalic.
    Serdecznie pozdrawiam E.J.

  89. A film nosil tytul „Ludzue honoru”.

  90. ➡ Felder 17:35 – A może, zamiast w obecności kamer rzucać na glebę podejrzanych i wywlekać ich skutych z domu o poranku, wystarczyłoby dostarczyć im wezwanie do stawienia się w prokuraturze? Chyba że chodziło głownie o dostarczeniu rozrywki motłochowi.
    T.

  91. Bernard napisał.PAni Gospodyni mu pewnie z całą powagą odpisze.
    Takie wariactwo to nie dla mnie. Pozdrawiam wszyskich

  92. Przeciek,
    Z tym fałszowaniem wyborów to chyba się zagalopowałeś.
    Choć trochę było przy nich smrodu, z uprawnionymi do głosowania, z okręgami wyborczymi itp.
    A co do wartości, to Tusk wcale się nie pomylił, tylko myślał o swoich i całej polskiej prawicy. Na szczęście nie są one ani europejskie, ani ogólnopolskie. Jak w oparciu o amerykańskie watości, Tusk chce budować Unię Europejską pozostaje dla mnie zagadką.
    A tak na marginesie, to w swoim szpagatowym ekspose Tusk co chwilę osiągał szczyty synkretyzmu. Widać pozazdrościł Fukuyamie i ogłosił koniec polityki. Teraz pozostaje nam już tylko czekać na nasz polski 11 września. Miejmy nadzieję , że będzie bezkrwawy. Pozdrowienia

  93. Eddie,
    Jesteś dla mnie tak życzliwy, że wszystkie Twoje uwagi, nawet te krytyczne, przyjmę z radością. Dziękuję i pozdrawiam.

  94. Szanowna Pani Redaktor! Podobnie jak Pani tłumaczę sobie nominacje p.Pitery.Mocny antykorupcyjny sygnał medialny „lepszy Ziobro”. To nic że Pitera nie wie że nie może kontrolować CBA,ale pogadać z dawnym kolegą nikt jej nie zabroni.Myślę że przez tego ministra kłopoty przyjdą szbciej niż Pan Premier pomyśli. Pitera to typowy wytwór medialny.Jako wieloletnia radna Warszawy „zawsze walcząca” najpierw toczyła bój na polu antyinwestycyjnym protestowała przeciw wykupowi gruntów np. pod trasę siekierkowską,inwestycjom różnych spółdzielni mieszkaniowych potem rozwinęła front na antykorupcyjny.Została szefową Transparency Int.(które to opracowało sprawozdanie o korupcji w Polsce na podstawie artykułów prasowych!!!!) Prywatnie prowadziła działalność gospodarczą w branży PIJAROWSKIEJ.(trzeba przyznać wykreowała Siebie na ministra ważniejszego od szefa CBA) pozdrowienia

  95. Najwiecej wspolnych wartosci z USA oprocz Tuska ma Gazeta Wyborcza z jej naczelnym.P.Pitera jeszcze nie raz Was zadziwi swoja wiedza na temat scigania korupcji,moim zdaniem lepiej by sie nadawala do korygowania bledow w wymowie p.Tuska,ktory notabene swojego programu nie ma wiec bedzie realizowal programJarusia ,ktorego tak zaciekle atakujecie na tym blogu wlacznie z redaktorka.

  96. Polscy zołnierze zastosowali metodę Izraela, który po śmierci w zamachu choćby 1 swojego cywila lub zołnierza urzadza zbrojny rajd na strefe Gazy i zabija kilku/kilkumnastu „terrorystów” a faktycznie dzieci rzucajacych kamieniami w czołgi. Społeczność międzynarodowa odnosi się do tych „akcji” z pełnym zrozumieniem. Na takie zrozumienie liczą też polscy „misjonarze”.
    Wszak należymy do lepszego świata i wolno nam robić to czego np. nie mogą robić Rosjanie.

  97. Buba
    Jarusia atakujemy bo jest wrednym miniaturowym zawistnikiem.

  98. Tusk rządzi, a trup się ściele gęsto.

    Jak długo jeszcze?! Ty nieydolny Tusku! Cudów żądam natychmiast!
    ?Tragiczna niedziela na polskich drogach?
    http://www.tvn24.pl/-1,1529804,wiadomosc.html
    a dopiero poranek

    pozdrawiam
    Bernard

  99. Ło raju!
    Zamach na demokrację! Grzmieć! Protestować!
    Rząd bezczelnie atakuje TK! Chamstwo i drobnomieszczaństwo!

    „Julia Pitera – od wczoraj sekretarz stanu w kancelarii premiera do spraw walki z korupcją – ostro zabiera się do pracy. Na pierwszy ogień wzięła sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jej zdaniem, są tam osoby niekompetentne i powiązane z podejrzanymi środowiskami. Z tego powodu co najmniej dwóch sędziów powinno natychmiast zrezygnować z pełnionych funkcji.”

    http://www.dziennik.pl/polityka/article86029/Pitera_bierze_na_cel_Trybunal_Konstytucyjny.html

    pozdrawiam
    Bernard

  100. Powtórzę po raz ostatni. A gdyby pan komandos zamiast grzecznie stawić się na wezwanie na przesłuchanie ( przypominam : w sprawie ludobójstwa i wielokrotnego morderstwa na bezbronnych cywilach ) zniknąłby bez śladu? Jakie wtedy pisalibyście komentarze o kwalifikacjach zawodowych żandarmerii?
    A gdyby żandarmeria grzecznie zastukałaby do jego drzwi, a on wyciągnąłby bagnet na broń i zawołał „po moim i twoim trupie”? Co byście mówili o przygotowaniu i profesjonalizmie służb?
    Czy Wy dostając polecenie aresztowania Rambo, Navy Seala czy Green Bereta poszlibyście do niego z nakazem w ręku i w towarzystwie dzielnicowego z paralizatorem i pałką za paskiem?

  101. PO poszła po rozum do głowy i wycofuje się rakiem z wypowiedzi Pitery. Szkoda, że nie z Pitery. Żeby nie było tak do końca strasznie – Michał Kamiński jako obrońca Trybunału: „chapaeu bas dla Chlebowskiego”.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4703894.html

  102. Wojna ma to do tego, że przede wszystkim giną na niej cywile. I śmierć cywili w Afganistanie z ręki polskich żołnierzy była tylko kwestią czasu. Teraz najważniejsze jest to, w jaki sposób ta sprawa zostanie załatwiona. Czy będzie kontynuowana haniebna polityka Szczygły, który najpierw zamiótł wszystko pod dywan, żeby efektu parady czołgów 15 sierpnia nic nie psuło, a potem wytypował kozły ofiarne, czy też prawda zostanie wyświetlona i przed sądem staną wszyscy odpowiedzialni. Liczę, że nie będzie powtórki z sytuacji pokazanej w „Ścieżkach chwały”.

    RPO lubi patos, lecz trudno nie zauważyć, że to jedna z nielicznych dobrych nominacji IV RP. Co prawda działa on politycznie, wyciągając obecnie z szuflady wnioski do TK, które w przypadku wyborczego zwycięstwa PiS trafiłyby do niszczarki (jak np. wniosek w sprawie KRUS), ale trudno nie przyklasnąć temu, że te wnioski składa. Działania RPO są dowodem na to, że warto było głosować na PO.

    Co do wypowiedzi Pitery o TK – ma kobieta rację, Kotlinowski w TK przypomina mi zagubionego czarnego plemnika w filmie Allena o długim tytule. Kotlinowski znalazł się jednak w TK zgodnie z obowiązującym prawem i trzeba go znosić. Dura lex sed lex.

    P.S. Bernard – to jest forum, nie tablica ogłoszeń drobnych. Masz syndrom brak zgody na wynik wyborów ?

  103. TVN odstępuje od ścigania Sakiewicza na drodze procesu karnego:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4703919.html

    Rozumiem racje jakie stoją za tą decyzją (niechęć do robienia z oskarżonego męczennika) ale uważam, że posunięcie jest idiotyczne. Wrażenie społeczne będzie bowiem takie, że tyczasowo aresztować lub przymusowo doprowadzić do sądu można w Polsce każdego – z wyjątkiem dziennikarza. Będzie to zatem kolejna sytuacja (po np. sprawie pana redaktora Marka z Polic), w której robi się z dziennikarza świętą krowę – którą przecież nie jest i być nie powinien. Tymczasem prawo nie robi tu żadnych wyjątków dla dziennikarzy, nawet tak „wybitnych” jak redaktorzy z Gazety Polskiej.

  104. Felder
    Ty chyba oglądasz za dużo filmów z Rambo.

  105. Warto zapamiętać: w środę (28.11) TK rozpozna w pełnym składzie wniosek Prezesa Sądu Najwyższego dot. zbadania konstytucyjności ostatniej nowelizacji ustawy o usroju sądów powszechnych. W skrócie można powiedzieć, że sprawa dotyczy sztandarowego pomysłu Z.Ziobro tj. pozbawiania sędziów immunitetów w 24 godziny od wpłynięcia wniosku.
    Jestem ciekaw treści tego orzeczenia. No i komentarzy, zwłaszcza posła Z. Ziobro 🙂

  106. Dodam jeszcze, że dużo bardziej od postawy RPO oburzającą wydała mi się wypowiedź jednego z generałów, który ‚odgrażał się’, że jeśli żołnierze zostaną skazani, to on zrezygnuje z funkcji (czy też odejdzie z wojska – nie pamiętam). Była to skandaliczna wypowiedź niosąca znamiona próby wywarcia nacisku na sąd, za co upragniona dymisja powinna być mu udzielona niezwłocznie.

  107. Olhado

    Nooooo, wyobraźnia mi pracuje. A innym nawet za to płacą żeby im pracowała.

  108. magrud 23.59 i inni niedowiarkowie. Na temat wyborów prezydenta i innych wzorcowych cech demokracji w USA odsyłam do listopadowego LMD, artykułu Philipa S. Goluba oraz do filmu dokumentalnego emitowanego w TV Planete w mijającym tygodniu pt. Orwell przewraca sie w grobie”. We wcześniejszych numerach LMD można znaleźć duzo więcej ciekawych analiz na temat „wspólnych wartości”. Problemy wartości to nie jest moja specjalność, ale od czasu do czasu coś chcę wiedzieć.
    Pozdrawiam w imię jednakże innych wartości.

  109. Tak z zupełnie inne beczki: Czy ktoś ogląda program „Jacek Sobala zapraszam” w TVPInfo ok 13 w Niedziele. Po dzisiejszym odcinku jestem „porażony” brakiem obiektywizmu tego redaktora. Kto to jest? Kto go tam zatrudnił? Doda a Merlin Monroe ??? co to jest ???

  110. Zaczyna się nienajlepiej. Pan Premier i Jego drużyna przekonują nas, że Karta Praw Podstawowych to zwykły świstek, wymyślony przez brukselskich biurokratów, który bez cienia wstydu można złożyć na ołtarzu pojednania narodowego i chrześcijańskiej miłości. Równie słusznie można stwierdzić tak o angielskiej Magna Karta, amerykańskiej Deklaracji Niepodległości czy porozumieniu helsińskim. Trudno przypuszczać by zawodowi dyplomaci, których resztki pozostały w MSZ, czy nawet pan Sikorski nie wytłumaczyli Panu Premierowi subtelnej różnicy pomiędzy Kartą a unijnymi płodami wyobrażni urzędników. Wiedzą o niej pozostali członkowie Unii i pragmatyczna decyzja nowego rządu napewno nie przysporzy Polsce sympatii.
    Nie jest to zresztą pierwsze i jedyne ustępstwo Tuska, w kolejce czekają następne „przyjacielskie” żądania. Jedno jest napewno nie do przyjęcia – wepchanie kontrwywiadowcy Antoniego do Komisji Służb Specjalnych. Samo to żądanie jest czystą kpiną ze zdrowego rozsądku. Człowiek, który wbrew prawu i przyjętym przez wszystkie wywiady świata zasadom wydaje własnych agentów, głównie dlatego że szkoleni byli nie w tym kraju co DZIŚ trzeba, pozbawia walczące oddziały może nie najlepszych wywiadowców dając w zamian harcerzy RP i podstarzałych aktywistów NZS nie powinien dostać cienia szansy przewodniczenia tak teraz ważnej komisji Sejmu.
    Zresztą pan Maciarewicz nie dorasta do pięt innemu kandydatowi słusznie wysuwanemu przez PiS na stanowisko wicemarszałka Senatu. W ostatnim przypadku nie ma merytorycznych powodów do sprzeciwu, zgoda będzie uznana za uznanie zasług senatora Romaszewskiego z czasów PRL i pierwszej Solidarności.
    Pan Premier nie może przesadnie obawiać się Prezydenta. Wbrew twierdzeniom niektórych obecna Konstytucja nie jest aż tak zła, przeciwnie nakłada na Prezydenta prawny OBOWIĄZEK współpracy z rządem w imię słusznych interesów kraju. Trudno przypuścić by Prezydent przez dłuższy czas nie powołał np. ambasadora, bo nie trzeba wybitnego prawnika by udowodnić, że godzi to w istotne interesy Najjaśniejszej RP.
    Zyczę Panu Premierowi wielu sukcesów, spełnienia marzeń obywateli o przyjaznym państwie, nie życzę cudów, których ON naprawde nie obiecywał, twierdząc że Polska ZASŁUGUJE na cud. Przypomina to słynny mit gruszek tow. Millera i tak jak on jest wytworem specjalistów od czarnego PR.

  111. Felder,

    Na tej zasadzie żandarmeria wojskowa (lub antyterroryści) powinna wpadać do każdej osoby, która ma broń, bo przecież może się w podejrzanym obudzić Rambo.
    Uważam, że żołnierze to tacy sami obywatele jak ty czy ja, a państwo polskie nie powinno a priori zakładać, że będą próbować uciekać czy strzelać do funkcjonariuszy.
    Chciałbym też zwrócić Ci uwagę, że to nie jest tak, że sprawa zaczęła się teraz. Podstępowanie wyjaśniające ruszyło zaraz po tym jak bomby spadły na afgańską wioskę. Przepuszczam, że żołnierze wielokrotnie składali zeznania. Nie potrafię też znaleźć argumentu za tym, że chcieli uciec. Zważywszy, że wrócili do Polski jakiś czas temu, to spokojnie mogli wyjechać z kraju.

    ————-

    O rozliczeniach PiS’u:

    Czytam niektóre wpisy zdecydowanych przeciwników PiS’u i czuję się jakbym czytał komentarze zagorzałych zwolenników PiS’u, którzy przeszli nagle na drugą stronę, ale nie zmienili mentalności! Przecież to właśnie PiS na sztandarach miał i ma wymalowane „rozliczenie” wszystkich i wszystkiego, najlepiej przy pomocy kolejnych komisji śledczych.
    Zresztą zadziwia mnie ta nagła miłość jaka obudziła się wśród wielu osób do komisji. Przecież nie ma bardziej skompromitowanej instytucji. Czyżbyśmy już zapomnieli: „szopki” z przyjęciem raportu komisji rywinowskiej, sprawy Jaruckiej, dopytywania się przez wysoką komisję orlenowską o mieszkanie Cimoszewicza, sporu Balcerowicz – komisja ds. prywatyzacji banków? Czyżbyśmy nie pamiętali wyroku TK w sprawie komisji?
    Uważam, że komisja śledcza w sprawie B.Blidy czy akcji CBA w ministerstwie rolnictwa tylko przeszkodzi w ich wyjaśnieniu. Na dodatek rozmyje ewentualną odpowiedzialność konkretnych osób, które będą się broniły przy pomocy takich argumentów jak „polityczna komisja wydała na mnie wyrok”i będą miały racje.
    Dlatego jestem przeciwnikiem rozliczania PiS’u przy pomocy komisji śledczych. Według mnie w zupełności wystarczy kodeks karny i to nawet gdyby potwierdziło się 10% doniesień prasowych o „najlepszym z rządów”

  112. Magrud,

    bardzo lubię Twoje wpisy za wewnętrzną wolność piszącego,czyli Ciebie, za autentyzm , za nieszablonowe syntetyczne ,indywidualnie, tylko u Ciebie „przeżute” kawałki rzeczywistości, nie zlepki z kawałków, zasłyszanych i przeczytanych w różnych mediach.Każdy lubi co lubi, dla mnie akurat takie wypowiedzi mają sens,resztę wiem już z mediów. Żeby Cię nie zagłaskać powiem, że to co powyżej , to nie komplement, to opinia.
    Z sympatią ,Eddie.

    theta,

    Po pierwsze, jeśli nie mam być jakiś nawiedzonym idiotą, to uprzejmie wyjaśniam,że na obecnym etapie „zasiedzenia” się w naszych systemach społecznych demokracji, kiedy większość tzw cywilizowanych obywateli na świecie , do każdej wypowiedzi o tym systemie , obowiązkowo dorzuca magiczne zdanie starego bufona Churchila, o motywującym ją sensie ,z braku czegoś lepszego, dorzucajc kilka „złotych ” mantr- moje wypowiedzi , przy odrobinie życzliwości można traktować ,jako rodzaj prowokacji.
    Równolegle z powyższym, chciałbym Cię przeprosić ,za to, że odczułeś ,iż zmieniłem sens Twojej wypowiedzi,to zawsze jest niska maniera.Doskonale pamiętałem Twoją wypowiedż, o pozawyborczych możliwościach wpływania na rzeczywistość profesora z naszego przykładu.Przepraszam i przechodzę do rzeczy.
    Nadrzędną myślą ,jaką chciałem przekazać było:demokracja w dzisiejszych czasach największą swoją moc ujawnia w momencie wyborów, a potem ,to my możemy zająć się naszym neoniewolniczym życiem, a sobiepaństwo rządzący swoim , przy pomocy naszego.I tyle. Potem podzieliłem się z pojedyńczymi pomysłami, które ze względu na charakter blogowego wpisu, można traktować hasłowo . Zróżnizowana ilość punktów do głosowania , posiadana przez obywateli, to pomysł do pogłębionej dyskusji.Tymniemniej- „przyznawanie” ich oparte byłoby o kryteria WYŁĄCZNIE obiektywne,broń Boże uznaniowe!Przykładowo – punktowane byłyby takie osiągnięcia obywateli ,jak poziom wykształcenia, ilość płaconych podatków etc.Funkcjonowałoby to jak np. NIP czy Pesel, byłoby poza zasięgiem polityki, najlepiej ogólnodostępne.
    W moim przekonaniu, duża część społeczeństwa ,mogłaby odczuć bardziej namacalnie swój udział w obywatelskim życiu, w proporcji odpowiedniej do swojej świadomości i osiągnięć .Wierzę ,iż mogłyby powstać dodatowe bodźce motywacyjne do zwiększania indywidualnych osiągnięć, i co najważniejsze -WZROSŁOBY POCZUCIE ODPOWIEDZIALNOŚCI OBYWATELSKIEJ. Obywatele, o których byłoby wiadomo,że mają większy wpływ na sprawy kraju podczas głosowań, byliby takim społecznym honorowym SUPERSENATEM. Obecni parlamentarzyści i senaturowie pomiędzy wyborami są i tak poza naszym zasięgiem ,a dla wielu z nich służba Polsce, to jedyne źródło utrzymania. Przypomnę mój argument z poprzedniego wpisu: „czy lepiej ufać 1000 profesorów, czy jednemu ojcowi dyrektorowi, który obecnie sam jeden stanowi 3 mln głosów!. Warto zauważyć ,że osoby kandydujące do wyżej punktowanych pozycji, to ta część społeczeństwa, w której o taką obywatelską odpowiedzialność najłatwiej. Okolice meneli, oraz osób z tzw. nizin społecznych, z całym szacunkiem dla ludzi uczciwych lecz biednych, to raczej nie jest rezerwuar świadomych obywateli.Tak ,na marginesie, w przedwojennej Polsce, reformę Grabskiego, która uratowała kraj, wsparła prawie wyłącznie inteligencja.
    Tyle na temat tego pomysłu, o którym można by długo…posiłbym tylko,żebyś nie łączył go automatycznie z obecnymi mechanizmami demokratycznymi, bo to tylko idea.
    Twój pomysł z testami badającymi kwalifikacje np. posłów, uzupełniłbym o badania psychiatryczno- psychologiczne, i wprowadziłbym obowiązkowe kontrakty na funkcje publiczne,żeby była realna odpowiedzialność za wykonywaną pracę.
    Dla pełnej przejrzystości naszej wymiany myśli w uzupełnieniu dodam:
    1.Nie podzielam wytkniętej mi na początku Twojego wpisu sprzeczności.Pierwsza „moja ” część o plusach i minusach demokracji- to myśl ogólna,która nie stoi w żadnej sprzeczności z pozostałą częścią myśli. Pierwsza część , „uwzględnia ” całość , zarówno po stronie zalet, jak i wad.
    2.Przykład z zakałą gatunku ludzkiego, niejakim „H…” miał zobrazować , absolutną nadrzędność aktu wyborczego wobec pozostałych walorów demokracji. Jeśli już mamy mandat społeczny to hulaj dusza, diabła ,diabi wzięli.
    3. Nie przesadzałem nigdy z zagrożeniami „kaczyzmu”, nie te czasy, jednak ,przyznasz ,kilka ingerencji w tkankę państwa, było mało demokratyczne. Lekki bulgot „innego” był. Gdyby np. Giertych i Lepper byli bardziej inteligentni, i po cichu przetrzymaliby Jarosława Kaczyńskiego, rzuucając ludowi landrynki kupione za owoce szczęśliwego wzrostu guspodarczego ,okopaliby się u koryta, a Girtych systematycznie wprowadziłby na stołki np.wszechpolaków? Widziałem osobiście na dwóch paradach jaki to narybek do zastraszania narodu. W końcu, ta szuja, ten Adolf H…, też „złamał” uczciwych Niemców ,premiując wyniesieniem na pozycje ważności zwykłych głąbów. Giertych ,z racji wieku, miał spory zapas nad Jarosławem.
    Nie wiem jak Ty, ale ja wśród swoich najporządniejszych znajomych wyczuwałem pierwsze dreszcze negatywnych emocji, w mediach, widoczne stawały się przystosowawcze postawy ideowe itp.
    4.Nie odważyłbym się odtrąbić porażki PiSU w wyniku pospolitego ruszenia obywateli , w tym studentów.JESZCZE nic się w Polsce po wyborach nie zaczęło dziać, a obecne ochy i achy, wysokie notowania PO, to zwykła medialna piana.
    życzę Tuskowi jak najlepiej, ale w głębi mam zadrę ,że PiS lepiej skalkulował sytuację strategicznie. Do Tuska można mieć sympatię ,ale Jarosława lekceważyć to jak mawiał klasyk, gorsze niż śmierć , To błąd! Bądźmy jednak optymistami.
    Wymiana myśli z mojej strony, czysto teoretczna wymiana myśli i poglądów, nie oczekuję uzyskania racji w czymkolwiek, nie to jest moim celem.
    Pozdrawiam,Eddie

  113. Przez kilka ostatnich tygodni byłem uczestnikiem cyrku pod nazwą : ODBIÓR INWESTYCJI ( bardzo niski szczebel). Po tym bardzo ciężkim doświadczeniu zdecydowanie popieram wszelkie głosy, że aby zmniejszyć korupcję należy zacząć od zmian w prawie, uniemożliwiajacych swobodną interpretację prawa przez urzędników. Wszelkie inspekcje powinny przestać być Bogiem i carem w stosunku do inwestorów i przedsiębiorców. Tym ostatnim powinno przysługiwac prawo do niezwłocznego rozstrzygnięcia zażalenia na opinię INSPEKCJI.
    Już na etapie prac nad nowa ustawą powinno Sejmowe Biuro Antykorupcyjne zgłaszać swoje uwagi do projeku, a drugiemu i trzecienu czytaniu ustawy powinno towarzyszyć publiczne odczytanie zastrzeżeń tego biura. CBA po kompromitacji z Lipcem musi być rozwiązane jako instytucja całkowicie zbędna. Pieniądze zaś należy przeznaczyć na przegląd tworzonego i już istniejącego prawa właśnie pod kątem umożliwiania korupcji. Przy zgodnej pracy prawników i organizacji przedsiębiorców jest to całkowicie realne. Tym bardziej ,że mamy choćby w Skandynawii wzorce godne naśladowania i nie ma potrzeby odkrywać Ameryki. Wystarczy tylko chcieć.
    Czy mieliśmy w historii Polski ważnego polityka, który dorównałby Jarosławowi Kaczyńskiemu w sianiu insynuacji i zwykłych kłamstw ?

  114. Bernardzie !
    Nie mogłem śledzić Twoich wpisów z powodu natłoku zajęć. Czy przeprosiłeś już za swoje haniebne zachowanie ? Jeżeli nie uczyniłeś tego do tej pory, to ja będę miał dużo czasu, aby budzić Twoje sumienie ? A jeżeli uczyniłeś, to gratuluję odwagi . Twoi idole z PiS-u jej nie mają.

  115. Felder
    wyobraźnia ważna rzecz, serio serio. Ale warto jeszcze posłużyć się zdrowym rozsądkiem, patrz wpis woltrona, 2007-11-25 o godz. 17:35 🙂

  116. Trochę śmieszna jest dyskusja o RPO a szczególnie głosy blogowiczów o jego trafnych raportach i wystąpieniach. Chciałbym nieśmiało przypomnieć, że ilość ludzi siedzących po aresztach wydobywczych i więzieniach osiąga w 2007 roku rekordy z 1972 roku. Pogrudniowa normalizacja opierała się na obietnicy Gierka, że Polska będzie krajem bezpiecznym i sprawiedliwym.Za tą deklaracją szły konkrety-sadzano ludzi bez opamiętania również za przestępstwa, które teraz są zwykłym biznesem typu taniej kupisz, drożej sprzedasz. Teraz też sadzanie ludzi za byle co stało się swoistą narkozą dla zdołowanych przemianami ludzi. Jasno napiszę – polski RPO jest karykaturą rzecznika praw obywatelskich w cywilizowanych krajach. Szkoda słów na pisanie o nim. Byle jego kadencja się szybciej skończyła. Nieśmiałe próby odzyskiwania wiarygodności przez dr. Jana Kochanowskiego za pomocą bleblania o narodzie, państwie itp po prostu budzą moje zażenowanie. Szkoda mi tylko tych ludzi, którzy dostali się – często przez przypadek – do piekielnych zakamarków państwa. Rzecznik blebla patetycznie a im się życie rozpieprza.

  117. Pozostanę przy swoim zdaniu.
    Może czyta nas policjant z jednostek specjalnych albo ktoś znający procedury policyjne i odpowie na pytanie : jakie są procedury aresztowania jeżeli wiadomo że podejrzany jest doskonale wyszkolonym w sztukach walki, albo istnieje prawdopodobieństwo że może posiadać broń palną.

  118. Felder! Jest ogromna różnica między próbą aresztowania zawodowych morderców, jak w Magdalence, o których wiadomo było z materiałów operacyjnych, że są groźni, a aresztowaniem żołnierzy, o których wiadomo, że nigdy przedtem nie mieli kolizji z prawem. Z ostatnich doniesień wynikało, że mieli się stawić w jednostce na rutynowe badania po pobycie w Afganistanie. Tam można było sprawę załatwić normalnie.

  119. mój wpis z 18.01

    dopuszczam użycie formy:” 1000 profesorom ,czy jednemu ojcu dyrektorowi…”zamiast 1000 profesorów, czy jednemu ojcowi dyrektorowi…”

    Eddie

  120. Quake,
    Wiesz dobrze jakie „racje” stoją za tą decyzją TVN. I prawidłowo je definiujesz: wara wymiarowi sprawiedliwości od naszych. Czwarta władza już od dawna skutecznie rywalizuje z pozostałymi trzema o palmę pierszeństwa w skuteczności działania i w bezkarności. Jak długo jeszcze? To podstawowe pytanie dla przyszłości demokracji nie tylko w Polsce. Pozdrawiam

  121. Czytałam z rosnącym zaiteresowaniem, więc się dzielę: http://www.matka-kurka.net/post/?p=1185.

  122. Drodzy Blogowicze,
    Julia Pitera, o której kilkakrotnie się już wypowiadałam i nigdy dobrze, nie jest istotą problemu. Jest tylko jego egzemplifikacją i personifikacją. Jest przypadkiem szczególnym, i typowym zarazem, patologizacji polityki za sprawą niekompetencji i nieodpowiedzialności, potężniejącego z każdą chwilą, medialnego pośrednika.
    Otóż pani minister swoją działalność prowadzi od wielu lat. I to, co państwa dziś zdumiewa i oburza, to pestka w porównaniu z wcześniejszym „dorobkiem” naszej Julii Wiecznie Dziewicy.
    To, co przez te lata kobieta ta wyprawiała, woła moim zdaniem o pomstę do nieba.
    Jej szkodliwa i oszczercza działalność była powszechnie znana w samorzadzie warszawskim, podobnie jak jej nieuctwo i paranoiczna zawziętość. Jak to możliwe – zapytacie – że nawet warszawiacy niewiele o tym wiedzieli?
    Nie wiedzili dzięki „rzetelnemu” informowaniu społeczeństwa przez lokalne media, które przy pomocy p. minister rozgrywały swoje partyjno – biznesowo – towarzykie gierki.
    Nikogo za rękę nie złapałam, ale media w pogoni za sensacją, w ramach patrzenia politykom na ręcę napiszą każdą bzdurę, w oparciu o niezweryfikowane inforamcje. Swoją drogą, niełatwo stać się zródłem. Jakie są kryteria, Bóg jeden wie. Dobór tematów i afer do nagłośnienia pozostaje dla mnie największą zagadką.
    Jeżeli jednak, z przyczyn mi nieznanych, wywołuje się jakąś sztuczną afery, to następnie w obawie o wiarygodność dzinnikarze będą podtrzymywali nawet najbardziej absurdalne zarzuty, stając sie wspólnikami m.in. ludzi takich jak Pitera. Następnie broniąc się przed zarzutami o pomówienie media będą się powoływały na inforamacje od swoich informatorów, a ci na informacje z mediów. Znakomitym argumentem obrony są też śledztwa prowadzone latami „w sprawie”. Np. rzekoma korupcja Czekalskiego i skandaliczne jednostronne relacje z procesu, zamieszanych uprzednio w jego szkalowanie dziennikarzy „GW”, sa tu najlepszym przykładem.
    Ten bardzo niebezpieczny „układ” zadziałał w wielu głośnych sprawach ze słynną „afera mostową” czy „seksaferą” włącznie.
    I myliłby się ten, który uważałby, że to problem tych, którzy są pomawiani, bądż w następnie tych pomówień oskarżani. Owszem ich interes naruszono, ale w o wiele większym stopniu ucierpiał interes społeczny.
    W Warszawie w zwiąku z nie wykrytą do dziś, przesławną „aferą mostową” na ponad cztery lata zamarły wielkie i niezbędne inwestycje drogowo-mostowe, a urzędnicy mnożą wymagania i boją się wydać jakąkolwiek decyzję, nawet w drobnych sprawach. Prokuratura zaś wydaje ogromne pieniądze na kolejne czynności procesowe, byleby tylko nie zamknąć śledztwa i utrudnić dochodzenie sprwiedliwości przez osoby, nie podejrzane, co prawda, ale będące w ewentualnym kręgu podejrzeń. Wszystko w tych „aferach” jest ewewntualne i na tym polega ich medialny urok. A najważniejsze, że końca nie widać, więc spekulować i sugerować można dowoli.
    W ten sposób bezkarność oszczerców wsparła niejedna prokuratura. Niestety. Kolejną szkodą dla interesu publicznego są świetnie prosperujące kariery ludzi niekompetentnych i nieuczciwych. Tu wielu naszych politycznych orłów można by wymienić, dla których władza staje się nie tylko satysfakcją, ale także okazją do dalszego szkodzenia. Takiego Macierewicza też przecież ktoś przez wiele lat kreował na polityka.
    Przypadek p. Pitery jest o tyle jaskrawy, że jej ostatnia wpadka miała miejsce w dniu, w którym Premier wzywał do wielkiego dzieła odbudowy społecznego zaufania. Tymczasem rano jego mnister od korupcji wzywała do odwołania sędziego TK
    Kotlinowskiego, za to, że ktoś kogo znał i kogo, jako adwokat, reprezentował, przedstawił jeszcze innego pana ministrowi. A być może ten minister z tym panem , co go tamten przedstawił, coś zmajstrowali przy liście leków refundowanych.
    Pisałam już o tym wcześniej, bo wydaje mi się, iż p.Pitera swoją walkę z korupcją prowadzi w oparciu o stalinowski kodeks, który karał surowo za SWPS, czyli stosunki wywołujące podejrzenie o szpiegostwo. Kotlinowski analogicznie powinien odpowiadać za SWPK, tj. stosunki wywołujące podejrzenie o korupcję.
    Ze swoją czekistowską mantalnością p. Pitera zdziała zapewne wiele, ale nic w kierunku zwiększenia międzyludzkiego zaufania.
    Po takich wypowiedziach , jak ta z piątkowego poranku w TOK-FM o wzroście zaufania do prawa i demokratycznych reguł nawet mowy być nie może.
    Swoją drogą stoi p.Premier przed pierwszym egzaminem z wiarygodności. Oby go zdał.

  123. Felder
    jakie było prawdopodobieństwo, że któryś z tych żołnierzy będzie chciał stawiać opór?
    Rozumiem Twój tok rozumowania, ale zupełnie się z nim nie zgadzam. Aresztowanie takie jak się odbyło to skandal. Ciąg dalszy kompletnego rozgardiaszu który od początku panuje w tej nieszczęsnej sprawie.
    Mam nadzieję że wkrótce pojawią się jakieś konkrety – ze sprawy sądowej.

    Co do wystąpienia RPO, to było kompletnie nie na miejscu – akurat on powinien bronić praw aresztowanych żołnierzy.
    Natomiast przeprosiny za tragedię, bez orzekania o winie, powinien był wygłosić prezydent. W sierpniu.
    Skądinąd wiadomo, że przeprosiny takie wystosowało dowództwo polskiego kontyngentu w Afganistanie, zaraz po tragedii.

  124. P.S. do poprzedniego wpisu,
    Jestem bardzo ciekawa, na czym polegał ów decydujący wkład minister Pitery w śledztwo ws. „układu warszawskiego”.
    Dwukrotnie publicznie o jej działaniach wspominał Janusz Kaczmarek. Na czym one polegały, tego nie wiem, ale jestem pewna, że nie na złożeniu zawiadomienia do prokuratury.
    Na zeznaniach również. Czy więc ów wkład nie był przekroczeniem uprawnień? Powinno to zostać jak najszybciej wyjaśnione jako, że całe to śledztwo jest mocno podejrzane i było odgórnie sterowane. Na co liczne dowody pozostały także w archiwach prasowych i telewizyjnych.

  125. :* :* gorąco pozdrawiam.bardzo Panią lubię i cenię.a poranki w tok fm…. no po prostu miód! mocno ściskam nie bardzo mając pewność czy mi wypada bo jednak znaczna różnica wieku jest ale jakby nie widoczna ;P

  126. Malejące szanse Wrocławia na EXPO 2012 – komunikują ranne wiadomosci w TOKFM , a myśle że w innych stacjach podobnie.
    Jakie to polskie!!!!, te cytowane wypowiedzi na antenie radia o tym ,że brak ważnych polskich Vipów w Paryżu zdecyduje na -NIE .Bardzo dobrze ,że nie zaangażowaliśmy się w przegraną sprawę !!!.
    Moim zdaniem Korea wygra, ponieważ przegrała dwukrotnie rywalizację o Olimpiadę zimową, ostatnio z Rosją i co najważniejsze Korea lobbuje w swoich interesach od lat .Sympatyzuję z miastem Wrocławiem .
    Dobrze ,że z Polski pojechał minister Kultury -Zdrojewski i tam z prezydentem Dudkiewiczem wypromują Wrocław, a potem do roboty w sprawie EURO 2012 -wywalczonej majątkiem Ukraińskiego Oligarchy – o czym warto przypominać , kiedy występuje nadinterepetacja ważnosci naszego państwa ,tak jak dzisiaj rano w mediach.

  127. Magrud, Twój post na temat Julii Internacjonalnie Transparentnej to przyczynek do zagadnienia pt. padlinożerca polityczny, czyli osoba wykorzystująca cudze nieszczęścia do budowania swojej kariery. Prekursorem gatunku był chyba Krzysztof Orszagh, który potrafił twórczo wykorzystać zamordowanie swojej szwagierki (słynne zabójstow dealerów ERY), aby najpierw zostać w rządzie Buzka pełnomocnikiem ds. ofiar przestępstw, a potem posłem PiS. Potem to twórczo rozwinął Zbigniew Ziobro, ze swoją wizją Polski, w której na każdym kroku czai się przestępca, który czyha na zdrowie, życie i majątek współobywateli. Przed tymi przestępcami mógł ochronić tylko dzielny szeryf Ziobro. Z Piterą jest podobnie, jak dotąd nikt niczego nie udowodnił Panu Pawłowi Piskorskiemu ani Pani Marcie Fogler. Osobiście nie widzę większych róznic między Piterą, Ziobro, Wassermannem, Macierewiczem Mariuszem Kamińskim i Konstantym Miodowiczem i partie, które chcą być wiarygodne powinny pogonić ludzi tej kategorii w stepy akermańskie, albo jeszcze dalej. A u Donalda Tuska dominującą cecha charakteru jest jego brak. Pozdrowienia.

  128. Media donoszą:
    „Była posłanka PO Beata Sawicka zebrała 300 tys. zł na kaucję. Do 15 mija termin wpłacenia kaucji. Była posłanka jest podejrzewana o korupcję.”

    Biedactwo. Jeszcze miesiąc temu nie miała pieniędzy na wynajęcie sali na konferencję prasową i musiała mdleć w Sejmie. a tu bach. 300 tysiów na kaucję, 50 tysiów dla CBA. Power of love! siła miłości! Kto tak ukochał Julię Sawicką, że taki szmal jej był dał?

    pozdrawiam
    Bernard

  129. Buku wczoraj napisał (g.17,16):
    „Zresztą pan Maciarewicz nie dorasta do pięt innemu kandydatowi słusznie wysuwanemu przez PiS na stanowisko wicemarszałka Senatu”. Chodzi o Zbigniewa Romaszewskiego.
    Był czas kiedy Z. Romaszewskiego uważałem za jednego z najbardziej zrównoważonych, spokojnych i trzeźwo myślących polityków; – kiedyś AWS, a obecnie PiS.
    Z. Romaszewskiego przestałem tak oceniać kiedy publicznie zaczął się wypowiadać na temat lustracji i w obronie zapisów niesławnej pamięci ustawy lustracyjnej, której zresztą był współautorem ( chodzi mi o to, że był współautorem poprawek do tej ustawy).
    Jak wiadomo, Trybunał Konstytucyjny, używając oględnych sformułowań, wykpił znaczną część jej zapisów uznając, że nie mają one nic wspólnego nie tylko z Konstytucją RP ale i z podstawowymi zasad mi prawa wywodzącymi się jeszcze z prawa rzymskiego. Wiele z tych „uwalonych” zapisów było autorstwa Z. Romaszewskiego.
    Czy człowiek, który przy okazji obrony ustawy lustracyjnej opowiadał publicznie kompromitujące androny na temat prawa, praworządności i podstawowych zasad sprawiedliwości i usiłował takie rozwiązania wprowadzić do obowiązującego prawa jest rzeczywiście tak idealnym kandydatem na Wice-marszałka Senatu ?
    Osobiście wątpię.
    Co do oceny Macierewicza – zgoda.
    *
    Jeszcze o J. Piterze;
    J.P. – ta niepokalana przeciwniczka korupcji ma na swoim „koncie” dość dziwne i niejasne okoliczności nabycia własności mieszkania za tzw. „psie pieniądze”. Nawet władze miejskie W-wy miały do niej o to jakieś pretensje ( w swoim czasie pisało o tym urbanowe NIE). Jak tam było do końca nie wiadomo – smrodek pozostał.
    Czy minister od ścigania korupcji nie powinien być jak żona Cezara – poza wszelkimi podejrzeniami ?

  130. tych żołnierzy niechby zakuwali w kajdanki, na wszelki wypadek, ale wścieka mnie pokazywanie tego w telewizji, fuj, brr, to wystawianie na widok publiczny… chciałabym usłyszeć od tych, których tak potraktowano, co oni na to, jak się czują…
    expose wysłuchałam bez znużenia, czasem tylko myśląc: „no i gdzie jest to mięso?” Te fragmenty o decentralizacji tez bardzo mnie się podobały. I generalnie atmosfera – może mam zbyt dużo nadziei, ale jednak było to kojące po ostatnich dwóch latach…
    wystąpienia klubowego PiS-u, czyli kontr-expose nie byłam w stanie wysłuchać – to był dla mnie jakiś szalony bełkot…
    szkoda Karty Paraw Podstawowych, ale jako że jestem ostatnio za modelem szwajcarskim, to trudno, nie chciałabym teraz marginalizacji PiS i tego elektoratu…
    sprawdzę, czy mogę wysłać chociażby mejla do rzeczniczki rządu w sprawie p. Pitery…

    pozdrawiam wszystkich
    Oglądałam „Puszkę Paradowskiej”, świetna
    baa

  131. magrud,

    dziękuję za skrótowe podsumowanie działalności mojej „ulubienicy”, jaką jest pani Pitera.
    Mam nadzieję, że przestanie bywać we wszystkich TV i radiostacjach. Ledwo mi minęły mdłości na jej widok , a ona już znowu działa i wygaduje głupoty. Ale skoro była na plakatach wyborczych PO, to jak jej się teraz pozbyć.
    Tusk i reszta powinni się zastanowić, jak w grzeczny sposób kopnąć kobietę. Zauważyłem, że nie tylko mnie ta pani się nie podoba. A stoi ona dopiero na początku swej działalności. Wkrótce (tak przypuszczam) zobaczymy skutki jej działalności.
    Teraz zostaniemy włączeni do grupy związanej np. z aferą mostową i wszystko będzie jesne. Ona walczy z korupcją, nie może więc nam sie podobać.
    Ufff! Jaki ten świat jest dziwny. Gdy meldowała prasie o szantażowaniu jej (lub próbie kupienia jej głosu w Radzie Warszawy) przez Jarosłwa Kaczyńskiego, nie widziała nic złego w tym, że zrobiła to dopiero wtedy, gdy jej było wygodnie, a nie wtedy gdy fakt zaistniał. Znowu działa kalkulacja gdy, Kali…….to…, gdy Kalemu …
    itd.

    Pozdrowienia

  132. Waldemar
    o Expo we Wrocławiu obejrzyj to: http://www1.cozpolska.pl/index.htm

  133. Witaj Eddie.
    Znowu będę się czepiał.
    Ale na początek wyjaśniam, że gdybym chciał rozmawiać z jakimś „nawiedzonym idiotą”, poszukałbym go gdzie indziej. Po prostu wygląda na to, że „rodzaj prowokacji”, który zastosowałeś na mnie podziałał.
    Mógłbym czepiać się szczegółów. No bo przy Twoim systemie nie sposób byłoby zachować tajność głosowania – arkusz z ilością punktów byłby właściwie wizytówką, a chyba nie każemy naszemu profesorowi wypełniać tysiąca kart do głosowania. Obiektywne wyznaczenie kryteriów też wydaje mi się niemal niewykonalne, o ile miałaby je wyznaczać więcej niż jedna osoba. Poza tym przeciwstawiasz 1000 profesorów trzem milionom dusz ojca dyrektora, a ja obawiam się, że przekrój tych zbiorów jest niepusty. No i czy jesteś pewien, że dzięki wyższym kwalifikacjom wyborców nagle z cienia wyszliby porządnie wykwalifikowani prawdziwi mężowie stanu przekonani, że teraz już warto wykonywać dla nas ciężką robotę rządzenia?
    Ale to przecież tylko idea i szczegóły zawsze jakoś można dopracować. Zamias tego przyczepię się do samej idei. O ile dobrze pamiętam do poszukiwań ulepszeń demokracji skłonił Cię między innymi żenujący poziom rozrywek serwowanych przez media, skutecznie ogłupiających gawiedź. Według mnie lepszym podejściem do sprawy byłoby w tym momencie zastanowienie się, jak społeczeństwo edukować. Czy da się wycofać ten natłok chały nie powodując społecznego buntu? Jest tu wiele miejsca na utopijne pomysły. Ty twierdzisz, że system punktowy zwiększyłby poczucie odpowiedzialności obywatelskiej. Nie wiem, czy nasz profesor dostając dziesięć tysięcy głosów nagle poczułby odpowiedzialność i głosował jeszce mądrzej. A może stwierdziłby, że skoro już tak się udzielił i oddał 10000 głosów, to już nie musi się więcej starać i przekonywać mniej mądrych ludzi do swoich racji. Ale jestem pewien, że ci, którym danoby jeden głos w przeciwstawieniu 10000 głosów profesora po prostu olaliby wybory. Z 50% głosujących zostałoby 3%. Odpowiedzialność obywatelska przestałaby istnieć. Twoja idea w krzywym zwierciadle brzmi: wykluczmy tych gorszych, a wszystkim będzie lepiej.
    Wybacz, że mimo Twojej prośby analizowałem Twój pomysł na tle aktualnych mechanizmów demokracji i że atakowałem go może ostrzej, niż na to zasługuje – jakoś tak mi głupio wyszło.
    Co do faktu, że Kaczory nie były w stanie w pełni rozwinąć skrzydeł, to zawdzięczamy to licznym narzędziom demokracji, które jednak istnieją, choć mniej rzucają się w oczy niż powszechne wybory. A czy Tusk sobie poradzi – nie mam pojęcia. Ale cieszy mnie i napawa optymizmem medialne samobójstwo, które konsekwentnie popełnia Brat Jarek.
    Z wyrazami sympatii,
    theta.

  134. Lex !
    NIE na domiar złego opublikowało ksero tekstu, w którym Julia Pitera domaga się od władz Warszawy oddania strychu za symboliczną złotówkę. Sam opis – uniemozliwiania inspektorom obejrzenia mieszkania Piterów- jest najlepszym powodem dla którego ta pani powinna być trzymana z dala od życia publicznego.
    Wstępne oceny decyzji personalnych i ideowych (Karta Praw Podstawowych) Tuska zapowiadają jednak PiS-light. Czyli będzie jednak odrobinę normalniej i nic poza tym. Dla mnie to za mało.

  135. Bernardzie !
    Bracia Kaczyńscy i minister zerozeroZiobro oszukali Cię :
    -wyroki ogłasza SĄD, a nie niedouczony minister na konferencji prasowej;
    -zarzut korupcji jest zarzutem korupcji, a nie stwierdzeniem morderstwa.
    Wiedzieć to powinien każdy absolwent gimnazjum. Dlatego nie wierz ślepo we wszystkie wytyczne Wydziału Propagandy KC PiS-u.
    Kiedy przeprosisz za swoje haniebne zachowanie ?

  136. JS
    warto żądać od betonu przeprosin za to że się spocił? Zbastuj, proszę.
    Chociaż mnie też szlag trafia jak widzę posty B.

  137. przeciek,
    podaj prosze jakis link do omawianego artykulu, albo chociaz rozwin skrot LMD, bo chetnie poczytam.

  138. Szanowna P.Gospodyni i Lexie.!
    Romaszewskiego przestalem szanowac kilkanascie lat temu za premierowstwa Pawlaka.Przylapany po przemowieniu w sejmie za polskimi towarami wyjechal z supermarketu wozkiem wyladowanym towarem zagranicznym,.z zenujacym tlumaczeniem.A potem bylo tylko gorzej.!!

  139. J.S.
    rozgryzłeś mnie kłamczuchu. Nigdy nie chodziłem do gimnazjum. A jakieś cytaty o które cię kiedyś pytałem? Brak? Nos rośnie? Uważaj przy piłowaniu, bo drzazgi ci polecą do nosa.

  140. Bernardzie, jak pewnie wiesz te 300 tysiecy zaplacil adwokat z wlasnych pieniędzy.

    Czy to tez jest takie straszne? Układ, korporacjonizm?

    a co dzisiaj jest do odzyskania?

    brakuje jakos kolejnych tego typu doniesien?

    bo jak dla mnie i dla tych ktorzy glosowali w ostatnich wyborach to bloga Cisza:-) w koncu.

  141. Witam wszystkich, mnie z kolei zastanawia fakt co takiego ma w Sobie nasza Pani Pitera, że może sobie tak klepać do mikrofonów co chce. I dochodzę do wniosku,że to wina dziennikarzy których wiedza nikła i fajnie jest przepytac elokwentną Panią Pitera. problem jednak jest w tym ,ze ta Pani uzywa modnych wyrazów , ale aboslutnie nie wie o czym mówi. Doprawdy Audyt to takie działanie które po okresleniu celu i wartości służy do wniesienia do jednostki audytowanej wartości dodanej. Jak więc widzicie kochani moi blogowicze audyt nie jest takim sobie działaniem,a bardzo skomlikowaną procedurą, której sukces zalezy od tego kto audytuje. Pani Pitera swoimi wypowiedziami dowodzi iz nawet nie wie co to audyt, jak więc może audytować , Jesli mamy problem z pracownikami CBA to Audyt ma odpowiedzieć co zrobić aby ten problem usunąć ale , audytor winien wskazać Panu Premierowi jakie stosować mechanizmy aby zatrudniania w CBA byli najlepsi,Audytor nie stawia tezy przed zbadaniem ryzyk działania.Wiem, że to trudne ale do diabła nasi dziennikarze dają się wpuszczać w maliny i wprowadzaja w błąd swoich czytelników. Pozdraiwam wszystkich Jola.

  142. tmtk. 01.34. LMD to skrót od Le Monde Diplomatique, edycja Polska. Jedno z niewielu pism niezależnych np w Krakowie dostępne tylko w jednym EMPiKu i trzeba jeszcze do tego klękać na kolana oby go wyszukać. Powołuje sie na niego KTT w ostatnim Przeglądzie. Pozdrawiam.

  143. Zanosi się na to,że nareszcie nastąpi naturalna selekcja wśród dziennikarzy i to wszystkich mediów.Dotychczasowy sposób prowadzenia audycji,wywiadów itp.przez niekompetentnych,bez wiedzy merytorycznej,polujących tylko na sensacje traci rację bytu.
    W zderzeniu z normalnością niektóre”orły” dziennikarstwa zupełnie się pogubiły.Jest nadzieja,że po jakimś czasie zostaną wyeliminowani z rynku i będzie jak powinno być.

  144. Do LEX 11.29
    Cieszę się, że podziela Pan mój pogląd na „zasługi” b. szefa harcerskiego kontrwywiadu. Jednak przyzna Pan chyba, nawet uwzględniając treść Pańskiego wpisu, że senator Romaszewski, przy wszystkich zastrzeżeniach zasadniczo różni się od człowieka, który bez mrugnięcia powieką „wystawił”
    ludzi pracujących dla instytucji, którą kierował.
    Mam nadzieję, że sądy Rzeczypospolitej sprawiedliwie ocenią jego postępki.
    ze szczerym poważaniem
    buku

  145. Mam inną teorię na temat dziennikarskiej „atrakcyjności „p. Julii – Minister – Pitery.
    Dziennikarze wiedzą, że prawie na 100 % pani Julia, indagowana, palnie coś, że boki zrywać. Dlatego dziennikarze tak chętnie z panią Julią-Minister „wywiadują”. Dla jaj, drodzy Państwo – dla jaj.

  146. theta,

    dziękuję za zaangażowanie, a „czepianie sie” cenię o wiele wyżej niż powszechną prawomyślność, która rodzi tylko stagnację.
    Po pierwsze media- wśród właścicieli wszelkich mediów,panuje jedna definicja tej dziedziny aktywności-„Media, to biznes na reklamach,reszta podporządkowana jest tylko temu celowi. Misją działania mediów jest osiągnięcie wysokich wskażników oglądalności, słuchalności, poczytności-zwłaszcza oglądalności.Jeśli się przyjmie to co mówią sami właściciele mediów, to dalsze poświęcanie uwagi temu tematowi jest bezcelowe.
    Po drugie-ojciec dyrektor, jako guru, na każde rzucone [przez siebie hasło zapewnia 2-3 mln głosów partii, z którą akurat sympatyzuje.Można próbować to zapolemizować na śmierć , a i tak na końcu wyjdą te 2-3 mln głosów.
    Po trzecie- aktualnie na podwórku jest trendy -mówienie o pewnej agonii politycznej Jarosława Kaczyńskiego i jego drużyny.Pominę tu detaliczne przekomarzanki, i powiem coś niepoprawnego- do agonii politycznej ,znacznie bliżej jes Tuskowi i PO, PiS-owi łącznie z szefem. Polecam wpis Feliksa Sychowskiego na blogu red. Daniela Passenta z dn 26.11.07 ,godz 00,18 dotyczący kondycji gospodarczej naszego państwa i istniejących problemów. Kaczyński póki co „urwał „się od organizacji EURO 2012,które wbrew schematycznym optymistom , nie są aż takim dobrodziejstwem dla naszej gosporarki/najmniej potrzeba nam infrastrukturu zbudowanej nie pod „mapę” gospodarczą, a pod jednorazową imprezę sportową, wiele pieniędzy za zbudowanie obiektów i infrastruktury , prawdopodobnie skasują firmy zagraniczne/, dalej PiS uciekł od problemów żądań płacowych w budżetówce, uratował dotacje państwowe na działalność partiii. PiS nie chciał przegrać wyborów, ale musiał. Poznał na tyle problemy, że świadomie uciekł spod topora/to moja hipoteza, jako warunkowego zwolennika PO/.Obecne ,wysokie notowania PO ,to premia nie za czyny.

    Po trzecie temat główny- moja hipoteza o zróżnicowanej ilości punktów do głosowania przypisanych do każdego obywatela.
    Utopia- to idea, wynalazek niedopracowany w szczegółach. Bywały ideologie utopijne, jako intuicyjne wyczucie potrzeby, które w swoim czasie zostały dopracowane, i mogły zaistnieć/socjalizm/. Pomimo,że nieszczęśliwy zbieg okoliczności uległy zwyrodnieniu, swój wkład w kształtowanie się współczesnych społeczeństw wniosły.
    W naszej polemice , pojawiły się nieuniknione grzechy pierworodne, które zagalopowały nas do rozważań i analiz detalicznych, o poszczególnych aspektach omawianej nowości, bez wcześniejszego doprecyzowania podstawowych pojęć, czy zasad funkcjonowania proponowanego modelu. Bez uzgodnienia pojęć i reguł wyjśćiowych można produkować dowolną ilość założęń, czy dowolnych odniesień do innych , dowolnie analogicznych sytuacji , i debata bez końca zagwarantowana. Jeśli np. Do nowego modelu, dowolnie będziemy dokładąć jako zasadę tajność głosowania, to wtedy zamias nowego, mamy stare wypaczone.Zauważ, z jakimi czasami obskurnymi wypowiedziami spotykamy się na blogach , szacownych dziennikarzy. Są ludzie, ktorzy nie mają nic do powiedzenia , tylko bezinteresownie plują jadem. Dlaczego? Twierdzę ,że z powodu anonimowości właśnie. Więc pytam, czy głosowanie anonimowe to aby napewno aż takie cudo. Ja mam pogląd,że jest to sposób na pielęgnowanie społecznego kołtuństwa. Publiczne wyznanie na kogo głosuję, czyli komu ewentualnie zawdzięczamy problemy, mogłoby zmusić do głębszej refleksji, czy zainicjować wiele debat, zanim oddałoby się swój głos.
    Frekwencją na tym teoretycznym poletku też bym się nie martwił. Na pewno byłoby to znacznie więcej niż trzy procent, bycie studentem byłoby już nieżle punktowane itd.itp.Ostatecznie jak sam stwierdziłeś w przypadku profesora- ma on inne poza wyborczymi możliwości wpływania na losy kraju, tak samo jest w przypadku „prostego ludu”, którego siłą od zawsze było „kupą mości panowie”, więc tak jak obecnie w przypasku każdego rządu, ich pozawyborcze metody ,czyli strajki i protesty, zawsze będą główną metodą uczestnictwa w politycznym życiu kraju.Obecnie spodziewamy się kilku protestów płacowych, w kórych będą uczestniczyć zarówno aktualni wyborcy rządzących jak i nie .Dla mnie głosowanie na daną partię, i natychmiast przygotowywanie się do protestów przeciewko rządowi wyłonionemu z tej partii, bez czekania na wyniki jego rządzenie, to jakiś ślepy zaułek/pochodna wyborów bez programów/ i polityczno- społeczne sodo-maso!
    Jeśli martwi Cię poziom wybieranych polityków, to jest on zawsze pochodną ogólnej wartości społeczeństwa. U nas przechodzi kampania na inwektywy, haki i pluszaki, żadnych programów,nawet po wyborach. Jestem przekonany, iż świadomość kandydatów,że stają na przeciwko bardziej świadomego elektoratu , gdzie gra na lękach podświadomości „ciemnegu ludu” już by nie wystarczała, na pewno zmusiłoby kandydatów, do bardziej rzeczuwych kampanii.
    Postaraj się czasami ,nawet dla zabawy, wymyślić warunki , w których nowe, mogłoby być lepsze od starego.Nawet Kościół „kombinuje” jak przystosować doktrynę do dzisiejszych czasów. Już nie zostaliśmy stworzeni w jednorazowym akcie, obecnie jesteśmy na etapie stwarzania przy pomocy mechanizmów ewolucji, jako narzędzia Bożego. W tej kocepcji, są takie dylematy , jak automatyzm procesu stwarzania/gdzie udzał Boga/, czy grzeszność Człowieka na etapie embrionalnym . Ale bez modyfikacji, tak silna doktryna mogłaby stać się martwą.

    na razie pozdrawiam, temat futurystyczno-hipotetyczny,więc bez wielkich oczekiwań,

    Eddie

  147. owal40
    dziękuję za zrozumienie mojej intencji, wypowiedzi, Mam nadzieję, że dziennikarze a właściwie ich wydawcy zaczna pojmować, że my czytelnicy życzymy sobie merytorycznych wiadomości, o drobiazgach i plotkach piszą inne gazety które nie uzurpuja sobie prawa do tytułów „najlepszy tygodnik”, ” nr 1 ” itp.

    lex
    bardzo chciałabym uwierzyć, że masz rację i dziennikarze po prostu bawią się , ale myślę, że niestety nie maja zielonego pojęcia o problemach o których mówi nie majaca zielonego pojęcia Pani P.

    pozdrawiam Jola.

  148. Eddie:
    Polecam „Limes Inferior” J.Zajdla-masz tam rozwinięcie swojego pomysłu.
    Nawet technicznie jest to już możliwe.

  149. wiesiek59

    dziękuję za informację.Takie uprzejmości , jak Twoja, to jedna z cenniejszych korzyści wspólnego blogowania.

    Pozdrawiam, Eddie.

css.php