Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

7.01.2008
poniedziałek

Rycerze wiedzy tajemnej

7 stycznia 2008, poniedziałek,

0urb450.jpg

Andrzej Urbański, prezes TVP, intelektualista. Fot. Albert Zawada / AG

Pisanie listów otwartych przez intelektualistów rozpowszechnione było głównie w okresie słusznie minionym, ale tradycja powraca. Tyle że kiedyś pisało się w obronie wolności słowa, praw obywatelskich i takich tam różnych wartości. Teraz powstała moda pisania listów w sprawach, powiedzmy, bieżących. Oto grono intelektualistów wystosowało list do premiera w obronie szefa CBA! Tego jeszcze nie było. Były listy w obronie lustracji, ale tamte można było od biedy motywować jakimiś względami moralnymi, ale żeby brać się za Centralne Biuro Antykorupcyjne, czyli po prostu za polityczną służbę specjalną? Widocznie grono intelektualistów ma jakąś wyjątkowo głęboką wiedzę na temat CBA. Ciekawe skąd? W każdym razie przywołuje fakt, iż w krótkim okresie „odniosło ono wiele sukcesów”. Niestety ani prof. Tomasz Bury (historyk), ani Jarosław Marek Rymkiewicz, ani Marek Nowakowski (pisarze) nie podają przykładów owych sukcesów zachowując tę wiedzę dla siebie. Architekt Jerzy Dzik Dzikowski też milczy w sprawie owych sukcesów, milczy nawet Leszek Długosz, poeta, choć przecież on, jako człowiek obdarzonych wyjątkową wrażliwością i wyobraźnią mógłby przynajmniej coś sobie wyobrazić. Tymczasem wszyscy zachowują się jak rycerze wiedzy tajemnej, podsuwając nam mało oryginalne tłumaczenie.

W liście generalnie chodzi o to, że korupcja jest patologią i z patologiami trzeba walczyć. Do sformułowania takiej banalnej myśli nie trzeba aż tak szacownego grona intelektualistów, wzbogaconych o zastęp polityków oraz osoby publiczne, które raczej od bieżącej polityki powinny trzymać się z daleka, jak na przykład prezesi Polskiego Radia Krzysztof Czabański czy TVP Andrzej Urbański. Można wprawdzie zrozumieć ich zaniepokojenie, zwłaszcza prezesów, wizją odwołania Kamińskiego, bo przecież tak program „Misja specjalna” może upaść. Od dawna zdecydowanie brakuje mu nieocenionego prokuratora Janusza Kaczmarka, gościa można powiedzieć w pewnym okresie (oczywiście, gdy był u szczytu prokuratorskiej władzy) specjalnego, a nowi prokuratorzy jakoś niewiele mają na razie do powiedzenia o kontach polityków lewicy czy tym podobnych przekrętach i nie widać, by z tymi informacjami biegli natychmiast do wybranych mediów.

Tak więc w CBA cała nadzieja, na atrakcyjny program telewizyjny i radiowy? Można ewentualnie zrozumieć adwokata Grzegorza Wąsowskiego, bo im więcej osób CBA posadzi, tym jego praktyka adwokacka może się bardziej dynamicznie rozwijać. Czy jednak sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku Wiesław Johan może mieć jakiś pożytek z tego, ze szefem CBA będzie akurat Mariusz Kamiński? Czy bez Kamińskiego system demokratyczny w Polsce runie, a patologia zatriumfuje? A pani Olga Johan wiceprzewodnicząca Rady Warszawy? Czy w Ratuszu już są jakieś nowe afery, czy też ciągle jeszcze główną aferą są rządy Lecha Kaczyńskiego w stolicy, kiedy to niczego nie zbudowano, co oczywiście powinno być przedmiotem jakiegoś porządnego audytu, choć akurat nie CBA. Gdy się nic nie robi ryzyko korupcji znika i to jest na korupcję sposób o wiele lepszy niż powoływanie kolejnych służb specjalnych. Nie przypuszczam także, aby wymienionych wyżej pisarzy zafrapowała do tego stopnia historia romansu posłanki Sawickiej z agentem, by chcieli jej historii użyć, jako literackiego tworzywa. Rzecz to bardziej dla twórców Harlequinów.

Każdy może pisać listy otwarte. To jego obywatelskie prawo. Nie zauważyłam jednak, aby owo szacowne grono intelektualistów zainteresowało się na przykład tym, że Unia Europejska robi nam wstyd z powodu przedłużanych w nieskończoność aresztów. Nie zauważyłam, by wystąpiło ono z potępieniem zdania, iż „nikt już przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”, nawet wówczas, gdy zagraniczne ekspertyzy wykazały jego bezsens. Nie słychać było głosu intelektualistów, gdy okazało się, że trzeba pomóc pani Alicji Tysiąc, a przede wszystkim zmienić jakieś rozporządzenia tak, aby nie pozbawiały one kobiet należnych im praw. List do premiera Jarosława Kaczyńskiego i ministra zdrowia, prof. Zbigniewa Religi bardzo by się wówczas przydał. Może jakąś procedurę odwoławcza, niezbędną w takich przypadkach jednak by przygotowali? Wszak w gronie intelektualistów są osoby, które były premier traktuje z niezwykła atencją, mogę nawet domniemywać, że uważa ich za nosicieli prawdziwego etosu inteligenckiego, a nie za jakichś tam wykształciuchów.

Intelektualiści wybrali sobie jednak CBA jako to miejsce szczególne, które ochrony najwyższych autorytetów wymaga przed histerycznymi podobno atakami. Otóż myślę, że policja polityczna, której sukcesy zna tylko grono intelektualistów, jaką jest CBA, powinna się bronić sama, wykazując, że przestrzega prawa. Histerycznej nagonki też nie widzę, widać już raczej histerię obrońców jednej, zupełnie niepotrzebnej służby. Gdyby grono intelektualistów zechciało z wyżyn zejść nieco niżej, mogłoby się bez trudu dowiedzieć, że z korupcją i patologiami w Polsce walczą z o wiele większym powodzeniem CBŚ czy AWB, a najmniejsze sukcesy, choć wiele spraw od tamtych służb przejęło, ma właśnie CBA. Na razie intelektualistom udało się po raz kolejny dowieść, że CBA jest bytem politycznym. To ich główne osiągnięcie, ale ważne. Dotychczas wszystkie zarzuty o mieszanie się w politykę uznawano za herezję, zwarty poczet rycerzy wiedzy tajemnej dowiódł, że jest dokładnie odwrotnie.

***

PS. Przepraszam Państwa bardzo, ale na korespondencję odpowiem przy okazji następnego wpisu blogowego.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 193

Dodaj komentarz »
  1. Zwolennicy pewnej partii a niekiedy i dziennikarze z tą partią sympatyzujący wykazują się od około dwóch lat zabawną manierą . Pisząc o ludziach , grupach społecznych używają wyrazów które w języku polskim nie istnieją .

    Używanie tych wyrazów pejoratywnie określających innych mają za zadanie zdezawuować tych o których piszą , a co ważniejsze dodać piszącym ważności , powagi , inteligencji lub niezależności .

    Najczęstsze wyrazy wytrychy to : yntelygencja , ałtorytety , elyta , leberał , redachtór , mondrala , tfurca , leterat.

    Czytając takie słowa najczęściej przychodzi mi na myśl Gombrowicz i fragment Ferdydurke.

    ?Państwo takie som ? mówili z jazgotem ludowym, kuchennym i kredensowym ? ciegiem nic nie robiom ino żrom i od tego ich rozpira .Państwo bardzo pażerne som do góry brzuchem leżom i choroby od tego majom . O Jezus ! O wciórności ! Aż mnie kolka sparła .Państwo to tak se chodzom i pogladajom .Państwo tak se rozmawiajom , tak se chodzom som takie bielutkie.Państwo som mientkie a rącki takie majom hi hi takie majom .?

    I za każdym razem gdy natrafiam na wyrazy elyta czy yntelygencja zastanawiam się czy to atawizmy czy tylko taka zabawna maniera ?

  2. Intelektualisci bronia chyba nie tyle CBA co pana Kaminskiego. Bo to taki mily harcerzyk (choc bez mundurka). Mysle, ze chodzi tu o sentymenty. A ze przy okazji, jak pani pisze, zaswiadcza, ze CBA to struktura wybitnie polityczna, to nikt z intelektualistow akurat nie pomyslal. Pan Jarosław Marek Rymkiewicz zdaje sie domaga sie krwi (jak sadze z jego dziel literackich) i tej krwi potrzebuje w zyciu codziennym. Mial jej dosc za poprzedniego rzadu i widac sie przyzwyczail. Smutny spektakl.

  3. Pani Janino,
    aż miło poczytać o wiedzy tajemnej. Ale wychodzi na to, że Pani również jest adeptką tej wiedzy :).

    Otóż wie pani, że łapówkara Beata Sawicka miała romans z agentem CBA: „historia romansu posłanki Sawickiej z agentem”. Ciekawe na jakiej podstawie? Dysponuje Pani tajnymi zdjęciami? Może filmem z hotelowej kamery gdy agent CBA całuje panią Beatę? Czy Rywin miał romans z Michnikiem? Czy to Rywin uwodził naczelnego GW?

    A sprawa Alicji Tysiąc to szczególna hipokryzja. Kobieta, która wie, że ma słaby wzrok i że ciąża może jej wzrok pogorszyć nie powinna zachodzić w ciażę jeśli boi sie ryzyka. Współżycie nie jest w Polsce konstytucyjnie obligatoryjne, a środki antykoncepcyjne póki co nie są zakazane. Może powinna udać się do polskich feministek na szkolenie w tej sprawie? Teraz (już?) dostała zadośćuczynienie za to, że nie udało jej się pozbawić życia swojej córki. Najbardziej żenujące w tej sprawie była nawet nie ta sprawa, lecz ten medialny cyrk odprawiany przez feministki, a wszystko to kosztem dzieci pani Tysiąc.

    Co do samego CBA, to przypomnę tylko wpis na blogu Sylwestra Latkowskiego – że chirurdzy z Banacha są tak wściekli, że wyjdą z lancetami na ulicę – a miało to miejsce właśnie po kilku zatrzymaniach skorumpowanych lekarzy. I druga sprawa – CBA budziło grozę nie tylko w służbie zdrowia. CBA było sledzone przez policję i inne słuzby. Ma ktoś może jakieś pomysły czego tak bardzo sie bali? (Znajomy od śrub).

    pozdrawiam
    Bernard

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Janino
    bardzo dziękuję za kolejny zaangażowany, a nie tylko analityczny komentarz. Bardzo się cieszę – bo sprawy w Polsce, mimo odsunięcia PiS od władzy, nie toczą się jeszcze tak jak powinny. Mam nadzieję, że głos rozsądku, w tym bardzo ważny Pani głos, będzie wysłuchany.

  6. Cytat z tekstu p.Parandowskiej „Oto grono intelektualistów wystosowało list do premiera w obronie szefa CBA! Tego jeszcze nie było. Były listy w obronie lustracji, ale tamte można było od biedy motywować jakimiś względami moralnymi, ale żeby brać się za Centralne Biuro Śledcze, czyli po prostu za polityczną służbę specjalną? ”
    To co pani napisała to (znowu cytat p red ) jako człowiek obdarzonych wyjątkową wrażliwością i wyobraźnią mogłaby przynajmniej coś sobie wyobrazić.
    Czy zapomniała pani jak z ogromnym zaangażowaniem cała „polityka ” popierała list byłych ministrów spr. Zagr. ,czy tamten list nie był polityczny , czy wrogie dla RP wystąpienie Geremka w UE nie było politykowaniem.
    Obiektywność tego co pani pisze dzisiaj do chwalenia poprzednio ma się nijak.
    Mam nadzieje że dzisiaj to pani jest jeszcze w tzw. Stanie sylwestrowym.
    Okazuje się że opinia o sukcesach CBA jest inna niż sławnych i wieeeeelkich ” redaktorów ” GW,,polityyyki,tvn24,NIE i trybuny LUDU ,no i najważniejsze że nie są to ludzie prości i nie będzie można napisać że to ” mohery ” że ojciec Rydzyk ,że ” kaczyzm ….

  7. Szanowna Pani Redaktor!

    Czy nie pomyślała Pani o tym, że list był potrzebny, aby sprowokować Donalda Tuska do działania? Od ilu tygodni obiecuje, że porozmawia z Mariuszem Kamińskim, i dopiero po rozmowie zadecyduje, co dalej z nim zrobi. A tu nic i nic. Panowie zdenerwowali sie trochę, bo amunicję (zgniłe pomidory i zepsute jajka) mają, a nie ma w kogo rzucać. W końcu jak już coś zorganizowano, to nie po to, aby sie spokojnie rozejść. A to, że się listem i jego treścią ośmieszyli, komu to przeszkadza. Tym podpisanym (intelektualistom??) raczej nie. Poczekajmy, zobaczymy co zrobią jako nastepny krok, gdy Tusk kolejny raz odroczy termin rozmowy z Kamińskim.

    Pozdrowienia

    PS. A tak swoją drogą, to dlaczego do zapowiadanej rozmowy nie dochodzi?

  8. Ten pan – na zdjeciu… – wyglada, jak czeski marynarz.

  9. Pamiętajmy, że w czasach słusznie minionych byli też „intelektualiści”, ktorym było wstyd za „warchołów”.

  10. A może by tak utworzyć jeszcze jedną służbę specjalną, tym razem do spraw walki z niekompetencją i niegospodarnością polityczną, unikaniem spraw ważnych w polityce, odwracaniem kota ogonem w debacie (to akurat ze względów czysto humanitarnych, koty tego nie lubią)? Jestem pewien, że przeliczając to na wymierne straty budżetu państwa łączny koszt tych działań jest conajmniej taki jak w przypadku mitycznej korupcji.

  11. A może ten list otwarty należy rozpatrywać tylko i wyłącznie jako listę obecności? Swoją drogą czy wiadomo kto z tej listy, albo i spoza niej, był inicjatorem listu?

  12. Jacy „intelektualiści” takie i problemy nad którymi głowy pochylają. Ot, grupka wielbicieli Pana Jarka czuje się rozczarowana wyborem obywateli tego kraju i swoją frustrację postanowiła okazać miastu i światu w tak desperacki sposób. Poziom frustracji jest tak głęboki, po tym jak „Naród” zdradził idee tych osobników, że i kreacja tej frustracji tak yntelygentna. A że padło na Kamińskiego? Cóż zrobić – z całej IV Najjaśniejszej, jeno on ostał się na szańcu i jako ten Wołodyjowski raczej prochy podpali niźli szaniec opuści. Bo co mógłby ten nieszczęśnik we współczesnym świecie robić? Upiorów brak, a i czarownice gdzieś wymarły. A walczyć trzeba… Jak nie WiP, to choć jakieś podchody…. Harcerzyk musi harcować. A jaki harcownik tacy i kibice. Spuścić zasłonę milczenia…
    Z życzeniami, byśmy od mądrości w nowym roku nie odstępowali.

  13. Pani się myli, pani Janino i to poważnie się myli. Otóż CBA ma jeden sukces niezaprzeczalny : w sposób absolutnie bezszmerowy , a jakże skuteczny, przyczyniło się do klęski PIS-u. Prawie ich za to polubiłam. Co afera – to bliżej wyborów, co konferencja prasowa – to bliżej końca niechlubnej kadencji. Więc sukces jest i to spory. I myślę, że wystarczy. Większej obfitości tych sukcesów raczej nie chciałabym.

  14. No i ujawnili sie intelektualiści IV RP.Osoby te wpisały się w skecz kabaretowy lat minionych,który opisywał absurd dnia dzisiejszego przez pryzmat schematów i historii.
    Brzmiało to mniej więcej tak: Niemcy walczą o pokój,Żydzi prowadzą wojnę,Rumuni graja w piłkę noźną…a elita IV RP broni policji politycznej.
    Mam wrażenie,że autorem ww listu nie mógł byc nikt inny niz Marcin WOLSKI autor wielu tekstów kabaretowych.
    Może taka dalsza zabawa – typowanie,kto mógłby jeszcze podpisać się pod ww listem.Czy jest gdzieś pełna lista znamienitych sygnatariuszy,żeby nie powielac.
    Osobiście brakuje mi np.Pan Jana Pietrzaka

  15. Nie sposób polemizować z absurdalnym apelem w nieistotnej sprawie. Autorzy apelu w obronie CBA nie oczekują dyskusji na poziomie merytorycznym ale aktu zawierzenia w wątpliwej sprawie.

  16. Pani Redaktor !

    Nie zwracałbym uwagi i nie przeceniałbym znaczenia wystąpienia tych kilkunastu osób. Wolność, pluralizm, demokracja. Dziwnym jest tylko to, że zastęp dyżurnych apologetów „kaczyzmu” w polskich mediach „zawył” o znaczeniu i wymiarze poruszanym przez „tych wybitnych polskich intelektualistów”.
    Moim skromnym zdaniem intelektualista to ktoś kto przede wszystkim widzi „belkę w oku swoim” a dopiero później dostrzega źdźbło w oku bliźniego. Tak to tłumaczyli m.in. B.Russell, B.Shaw, J.P.Sartre, G.Orwell czy P.Picasso (autentyczni intelektualiści, nad którymi pastwili się i pastwią ci sami apologeci „kaczyzmu”, „ziemkiewiczoidalne” potworki ubrane w antymichnikowe skóry). Owym „zezowatym” apologetom, warto zadać pytanie – czy ujadając w przeszłości na samo określenie „intelekualista” – mające wg nich znaczenie wybitnie pejoratywne (za swym mentalnym mentorem, „oszołomem” religijno-politycznym Paulem Johnsonem) – dziś zmienili zdanie ? Czy to określenie jest immanentne tylko tym osobom, które ONI raczą zadekretować ?
    I jeszcze jedno – jeśli osoby wymienione i podpisane pod wspomnianą przez Panią Redaktor petycją będą w stanie krytycznie publicznie się odnieść do np. roli Kościoła kat. w historii Polski (m.in. do hołubienia antysemityzmu i takowych zachowań wiernych), „normalnie” i „z europejska” podejść do metody in-vitro (nie „na kolanach” wobec stanowiska Episkopatu), być zdystansowanym do hasła „Bóg – Honor – Ojczyzna” (bo tu obok świetlanych elementów są też wstydliwe plamy: vide ostatnia książka prof. J.Grossa), a nade wszystko być krytycznym do przebiegających w Polsce zjawisk społecznych bez konotacji politycznych (tych z udziałem środowiska politycznego, któremu sprzyjają) mogą ewentualnie być postrzegani jako intelektualiści. Obecnie to co najwyżej – słowo podobne w brzmieniu, ale jest przeciwstawne w znaczeniu: to tylko koniunkturaliści.
    Pozdrawiam serdecznie.
    WODNIK53

  17. Kolejny fakt potwierdzający, że żyjemy w Krainie Absurdu.

    Potwierdza się moja hipoteza o nieznanym wrogu, który posypał nadwiślański ludek niewidzialnym proszkiem powodującym głupotę.

  18. Z nich tacy intelektualiści jak z Kaczyńskich mężowie stanu. Jak pani wspomina najlepszym sposobem na korupcję jest tak zastraszyć urzędników
    żeby nie podejmowali żadnych decyzji i nie robili nic. Za to żadna kara u nas nie grozi. Teraz proszę sobie wyobrazić co by pisali tacy ludzie gdyby jakiejś komisje znalazły dowody złamania prawa przez panów Ziobo, Macierewicza itd. a Sejm postawił ich przed Trybunałem Stanu. Może za Lecha Kaczyńskiego w Warszawie nic nie zbudowano ale ile kasy podatników wydano na szczytne cele reprezentacyjne. Czy ktoś jeszcze wierzy że w Polsce można za coś takiego odpowiadać?

  19. Intelektualiści dotychczas zabierali głos w sprawach kluczowych-prawa człowieka, obywatela, demokracji.
    Zabieranie głosu w obronie jednego człowieka?
    Teorie mam dwie:
    albo ma haki na w/w” intelektualistów”
    albo jest to test lojalności-nasi są nietykalni, wara innym od naszego koryta.
    Wyraziciele jedynie slusznych poglądów muszą trzymać się razem.

  20. No i wyszło szydło z worka:-)

    Pani Janina po prostu nie czyta komentarzy na swoim blogu:-)

    Dyskusja o liście już była i został on/list/potraktowany tak jak na to zasługuje,tzn.zdawkowo.Bo i nie ma się nad czym rozwodzić.Można tylko pokiwać głową z… albo bez…:-).

    ad.lestat-to chyba maniera przenoszona z „forów dyskusyjnych” gdzie aż roi się od takich określeń-tam to może robić wrażenie:-)

    Pozdrowienia.

  21. Bardzo, bardzo dawno temu w Piwnicy Pod Baranami pojawił się młody poeta, piosenkarz Leszek Długosz. Miał czysty donośny głos i śpiewał liryczne ballady. Zapamiętałem wzruszającą „Jurgowska Karczmę” do słów Liberta. Później był poetą chyba nienajlepszym. A jeszcze później zestarzał się, zgłupiał, wstąpil do PiS i został intelektualistą wespół z takimi filarami umysłu jak Romaszewscy.

  22. Wracajśc do poprzedniego wątku dyskusji.
    Przecież to takie czytelne.
    Najpierw podzielmy społeczność lokalną według jakiegoś kryterium-niech to będzie religja, język, kolor skóry, stopień zamożności czy zaradności a następnie usuńmy czynnik stabilizujący-policję, wojsko, lokalne autorytety.
    Co otrzymamy?.Tłum łatwo zmienia się w motłoch.
    Martwi nie mają praw ani własności.I czy będzie tu chodziło o pożydowską kamienicę, czy krowę w Sudanie wymiar ludzki jest ten sam-ktoś umarł by ktoś zyskał.
    Co na podziałach zyskała Jugosławia, Sudan, Kongo, Palestyna itd?
    W skali mikro lokalni łupieżcy, w skali makro międzynarodowe koncerny zbrojeniowe.
    Holokaust był straszny, ale lokalne , odbywające się dziś masakry w ilości ofiar wcale mu nie ustępują.

  23. Brawo !

  24. Szanowna Pani Redaktor, Kmicic do Wołodyjowskiego rzekł w czasie pojedynku(gdy przekonał się, że nie z Wołodyjowskim te numery): „kończ Waść, wstydu oszczędź!”. Ja w zastępstwie „intelektualistów” wołam do Pani w ich imieniu: „kończ Asanka, wstydu oszczędź!”. Wołam w ich imieniu, bo oni nie wołają, bo wstydu nie mają.
    To, co Pani napisała nt.tych „autorytetów”, to majstersztyk wdeptywania w ziemię w sposób kulturalny. Należało się im za ten list. Mam tylko jedną uwagę, otóż należało – Pani Janino -pisząc „intelektualiści” używać dużej litery, bo to są Duże Autorytety i Duzi Intelektualiści.
    Swoją drogą warto by wiedzieć, kto pierwszy posłużył się określeniem tej grupy mianem „autorytety” i „intelektualiści”. Myślę, że nikt dosadniej nie ośmieszył tych „intelektualistów”, niż autor powyższych określeń. Już to pisałem, ale tu powtórzę moje pytanie: może mi ktoś podpowie, kiedy nastąpiła w Encyklopedii zmiana znaczeń tych określeń, że można minn. Czabańskiego, Urbańskiego, Pospieszalskiego etc. zaliczać do intelektualistów i autorytetów?

  25. W dzisiejszej Wyborczej jest znamienny wywiad z T. Lisem o jego powrocie do TVP. Niezwykle interesującym jest jak diametralnie zmieniły się oceny TVP i Prezesa Urbańskiego głoszone prze T. Lisa jeszcze 2 – 3 tygodnie temu wobec prezentowanych w tym wywiadzie. Przykłady tamże.
    Jeszcze trochę i w ocenie T. Lisa TVP pod prezesurą Urbańskiego stanie się wzorem obiektywizmu i politycznej bezstronności z paniami Kotecką, Gargas i p. Pośpieszalskim na czele.
    Niech się BBC ze stronniczego wstydu pod ziemię zapadnie.
    Oto mamy żywy przykład intensywnego wybielania czegoś, co jeszcze owe
    2 – 3 tygodnie temu było najczarniejsze z czarnego.
    A wszystko za 100 (?) tys. zł miesięcznie.
    Tak trzymać, Panie Tomaszu, tak trzymać.
    Już nieboszczyk F. Engels sformułował tezę, że byt określa świadomość.

  26. Ja dziś króciutko ale chcę się wpisać, bo BARDZO mi się podoba dzisiejszy felieton gospodyni. Na dokładkę do medytacji można sobie porozmyślać o RPO i jego róznych pomysłach…. [ btw co się dzieje z p. Sowińską??? ] a ja właśnie widziałem zapowiedź programu Warto Rozmawiać p. Pospieszalskiego – cytuję z pamięci (może niedokładnie): jak to jest, że Lew Rywin zachował zasady sycylijskiej mafii i wyszedł z więzienia, Michnik przed komisją jakoś nic sobie nie przypomina, śledztwa w sprawie GTW umorzono a ludzie, którzy GTW szukali MUSIELI (podkreślenie moje) odejść z polityki…

    Oczywiście nie warto rozmawiać o tym, że nikt nie MUSIAŁ odchodzić, ale parę osób wypadło na własne życzenie (Nałęcz, Rokita), że może akurat na L. Rywina kara podziałała resocjalizująco i zmieniła coś w jego życiu. Adam Michnik jest skrzyżowaniem mitu wampirożydowskomasońskiego i będzie winien wszystkiemu na zasadzie winy obiektywnej – tutaj sytuacja jest przegrana i nie pomoże mu nawet popularyzacja podsłuchów… Poza tym równie sensownie mogę powiedzieć że p. Pospieszalski zachowuje zasady eskimoskiej mafii, tylko będzie to pozbawione elementu poniżającej manipulacji.

    Dla mnie to jest pytanie o poziom intelektualny polskiej debaty publicznej i polskiego życia publicznego. Ja bym to pytanie postawił jednak w ten sposób – jak przetworzymy doświadczenia ostatnich miesięcy i lat. Czy skończy się na jednorazowej (wyborczej) aktywności (a potem powrót do szarej rzeczywistości), czy wreszcie przekonamy się, że o demokrację trzeba dbać żeby się nie zepsuła – dbac na bieżąco. Nie można jej zostawiać w rękach TAKICH intelektualistów – a jak się to robi, to nie można mieć pretensji.

  27. Drogi Lexie (z dn. 7.01.2008 h: 18.27.)

    Też wyniosłem identyczne wrażenie z rzeczonego wywiadu Tomasz L. dla GW.
    Staje mi tylko w oczach, a nade wszystko brzmi w uszach, pryncypializm Tomasza L. łajającego „komunę”, Kwiatkowskiego, rządy lewicy, później PiS-u etc. I chcącego uchodzić za Autorytet Moralny. „Guru” polskich przemian w przedmiocie urządzenia życia publicznego. „Pouczacza” wszystkich i wszystkiego – a przede wszystkim aprioryzm jego sądów, jednoznaczność ocen moralnych i bezkompromisowość wskazówek etycznych. Im kto ma mniej zrozumienia dla ludzkich słabości, naturalnych bądź co bądź, tym odwrotnie proporcjonalnie „hołduje” swoim przywarom, grzechom, ułomnościom……I łatwiej rozgrzesza siebie.
    Katoni w Polsce obrodzili – popatrzeć jak zmienił „skórę” T.Wołek ?! A i mniej jest ostatnio na „wizji” i „fonii” pryncypialnego red. Zaremby ?!
    Cesarz Wespazjan miał rację – pecunia non olet……
    Pozdrawiam.

    Wiesiek 59 z dn. 7.01.2008, h: 17.29.
    Mam podobne refleksje i skojarzenia. Pozdrawiam.

    Pielnia – 1 z dn. 7.01.2008, h: 18.16.
    Chapeaux bas !

    Pozdrowienia
    WODNIK53

  28. Bernardzie- tak samo,jak pani Alicja Tysiac mogla zazyc srodki antykoncepcyjne,jaj maz mogl zalozyc prezerwatywe,albo wylac na siebie kubel wody!!!! A moze wg Ciebie,to tylko kobieta jest odpowiedzialna za antykoncepcje!!!! Jesli tak,to witaj w zascianku 😮

  29. To zdjęcie – cudowne!
    Pozdrawiam

  30. Właśnie obejrzałem faktki w TVNie. Było o pielęgniarkach. Ale nie o strajku, czy o tym, że rozmawia się tylko z lekarzami. Było o… futrze pani Gardias. Gdy pół roku temu pisałem o politycznym strajku (m. in. SDPL sponsorowało strajk pielęgniarek, a przywódczynie to często działaczki partyjne) byłem tu niemal rozszarpany. Proszę teraz o rozszarpanie Kopaczowej i TVNu. Nie będzie? Tylko o0 futrku? co za szkoda…

    pozdrawiam
    Bernard

  31. O Jezu, na całym świecie dziennikarze przechodzą ze stacji do stacji albo zmieniają redakcje i weryfikuje ich rynek. Tylko u nas zamiast słupków ogladalności wkracza Bóg, Honor i Ojczyzna. Jeszcze coś o Mesjaszu, przedmurzu, szarganiu? Polak prawdziwy: boso, ale w ostrogach. Panie Lex, mam czegoś odruch wymiotny na takie wpisy.

  32. Szanowna pan Janino -tytuł dobrany idealnie, bo co charakteryzuje rycerza – ZAKUTY ŁEB.
    To zdaje się tłumaczy wszysko 😉

  33. Kiedyś inni podpisywali listy do Narodu i nawet po latach dobrze kojarzono ich nazwiska .
    Natomiast ci od CBA wystawili się za życia na pośmiewisko , razem z anonimowymi adoratorami , występujacymi wyżej na tym blogu.
    Umieć czytać to co sie podpisuje to ważna umiejetność bo zasada Verba volant scripta manent – będzie ich dotykać niemiło ,OBY!!

  34. Drogi Panie Bernardzie: zadałem Panu pytanie: czy film CBA rzekomo pokazujący wyłącznie aresztowanie dr Garlickiego był fotomontażem, czy też nie? Czy ten „dokument” był spreparowany czy nie? Czy osoba w niebieskim stroju, której zakładano kajdanki to był dr Garlicki, czy też nie?

  35. Dopisek do wypowiedzi Lexa z h. 18.27.
    Dzisiaj w TVN w Faktach dziennikarze pod wodzą pana K. Durczoka znęcali się przez kilka minut nad szefową związku pielęgniarek, że walczy o poprawę bytu pielęgniarek, a sama nosi futro za 500 EURO. Zrobili specjalny film, specjalny wywiad dot. wyceny wartości tego futra (de facto był to kołnierz). Pełne usta moralizatorstwa nad fałszem i podstępnością tej pani. Czysta demagogia rodem z komunizmu, bo w końcu 500 EURO, to żaden pieniądz. Można kupić lodówkę na raty, można i kołnierz.Ale ważniejsze jest, kto tę demagogię uprawia. Otóż pan Durczok – ten moralizator, zarabia miesięcznie chyba 50 razy więcej, niż przeciętna pielęgniarka. Ja Durczokowi do kieszeni nie zaglądam; prawa rynku zapewniły mu takie pobory, ale uważam, że pan Durczok nie ma moralnego prawa (jeśli wie, co to moralność) napuszczać pielęgniarki na swoją szefową związku tylko z powodu, że ma kołnierz za 500 EURO. Jest to szczyt hipokryzji; jest to bezczelność!!!.

  36. Puentą tego podpisu ,składanego przez Andrzeja Urbańskiego w obronie szefa biura antykorupcyjnego, jest również doniesienie tygodnika ?Newsweek?, że warszawska prokuratura podjęła śledztwo w sprawie podejrzenia przyjęcia w 2004 r. łapówki przez obecnego szefa TVP, w kwocie 300 tysięcy złotych. Pełnił on funkcję wiceprezydenta Warszawy.

    Swego czasu pisałem, że Prawo i Sprawiedliwość walczyło przez dwa lata z ?układem?, tworząc na boku własny, ściśle powiązany ze służbami specjalnymi, mediami, prokuraturą, układ zależności partnersko – towarzyski. I że trzeba go wyciąć. Nie można postępować z nimi na zasadzie ? wybaczamy, i wy wybaczcie.
    Ten list jest tego unaocznionym przykładem.

    Tylko ogień i kosa pozwolą wyplenić z Polski tego chwasta, jakim jest układ Jarosława Kaczyńskiego.

    Przyjdzie czas, że Mariusza Kamińskiego ?wytną? jego właśni ludzie. Tak jak prokuratorzy zrobią ze Zbigniewem Ziobrą.

    A ja się tylko nie mogę nadziwić, co pod takim listem robią nazwiska Leszka Długosza i Przemka Gintrowskiego. Jak to się można pomylić co do stanu umysłu co poniektórych?

    Ukłony

  37. Czy ktoś Kamińskiego pobił, albo groził pobiciem? Wyprowadził o 6 rano w kajdanach? Nielegalnie go podsłuchiwał i nagrywał? Zarzucił mu oficjalnie (bo media to inna sprawa) jakieś przestępstwa?
    To przed czym szanowne grono broni p. Kamińskiego? Przed oceną jego pracy jako szefa CBA? To on jest świętą krową i nie podlega ocenie?

  38. Żle pojmowana demokracja sprawiła, że „intelektualista” nie musi być dżentelmenem. Dzentelmenom trudno byłoby publicznie przyznawać się do sympatyzowania z partią, której szef publicznie afirmuje Joachima Brudzińskiego. A to nie jedyny osobnik tego pokroju w PiSie, tylko szczególnie (mozna by napisać: szczygłólnie) reprezentatywny.

  39. Intelektualistom bardzo często brakowało politycznego nosa i wyczucia polityki.
    A CBA powinno być rozwiązane , albo włączone w struktury policji, albo zredukowane do biura analiz rozwiązań prawnych pod kątem oceny przeciwdziałania korupcji.
    Pozdrawiam

  40. Zgłaszam stanowczy protest, że na liście „Intelektualistów” nie znalazła się Ulubiona Maskotka redaktor Paradowskiej, Naczelny Intelektualista Tego Blogu Bernard Oleszek, vel Benia Lustrator, a.k.a Król Dowcipu !
    Pora aby teraz Intelektualiści IV RP zorganizowali Kongres. Najlepiej we Wrocławiu, w 60 rocznicę poprzedniego !

  41. Owal 40,
    zgadzam sie z toba w 100 % .
    To co wyszlo dzisiaj zpod reki P.Janiny w zargonie dziennikarskim zwie sie „wierszowka”.

  42. Ana
    nic mi nie wiadomo o mężu pani Tysiąc, nikt taki nie występował publicznie, nie wiem czy w ogóle istnieje, więc wypowiadać się o nim nie będę. A prawda jest taka, że to kobiety zachodzą w ciążę, nie mężczyźni, więc czy antykoncepcję stosują kobiety, czy mężczyźni i tak kobiety ponoszą konsekwencje, a jako osoby ponoszące konsekwencje muszą zwrócić na to szczególną uwagę.

    Wiktorze,
    nie bardzo rozumiem pytanie, o co chodzi ze słowem „rzekomo”?

    pozdrawiam
    Bernard

  43. Szanowna Pani Janino, przepraszam, ale musze sie czepnac: za przewlekle areszty tymczasowe robi nam kolo piora RADA EUROPY, organizacja paneuropejska z siedziba w Strasburgu, ktorej czescia jest Europejski Trybunal Praw Czlowieka.

    Z Unia Europejska nic wspolnego – odrebna organizacja o innym charakterze – klasyczna wspolpraca miedzynarodowa,nie zas organizacja wspolnotowa.

  44. @pielnia1 (2008-01-07 o godz. 21:45) Też zwróciłem uwagę na tę wstawkę w Faktach na temat futra. To było żenujące. Czemu ten „news” miał niby służyć?

  45. Szanowna Pani Redaktor, Drodzy Blogowicze,

    ogłaszam tezę, która wyjaśni „całe zło”- zaczynamy być w przeważającej części , jako społeczeństwo- zmęczeni i totalnie wypaleni.Ile można. W końcu po Komunie nie dano nam na odpoczynek żadnych wakacji. Zaczęło się od „trzęsienia ziemi” Balcerowicza, co uratowało naszą gospodarkę, a potem było ciągle pod górkę. Popatrzmy, kto został na świeczniku- głównie zmęczeni, postarzali „bohaterowie „tamtych lat. W każdej nieomal dziedzinie , poprzez zasiedzenie , znajdują się ludzie, którzy już dawno pokazali co mają do powiedzenia, jaka jest ich obiektywna wartość. Ostatnie wybory, to już były dość gnuśne decyzje-” z braku laku” . Chocholi taniec wciąga coraz więcej osób , stajemy się coraz bardziej bezwolnymi w swoich decyzjach i poczynaniach Zombies.
    To nie przypadek, że nasza wspaniała Gospodyni, w ostatniej „Puszce Paradowskiej ” próbowała dosłownie pobudzić swoich gości do „rozruszania programu”/”może pan ,panie Janku/Wróbel/ rozrusza …”/.
    Skąd brać energię do racjonalnego działania, kiedy do szpiku DNA wszyscy są przesiąknięci przekonaniami, że bez Kościoła się przegrywa, a z Kościołem wygrywa.
    Jeśli wzbogaci się to ostatnie o zobowiązania/chichot/ wobec wyborców, to można dostać „świra” . Zmęczeni bohaterowie, tak jak my, też próbują jakoś przetrwać swój ziemski czas, a jedyne co zazwyczaj mają, to ten „kawałeczek ” władzy na przeżycie.
    Oni nas nie porwą do przodu, nie zaryzykują, będą wraz z nami trwać jak plankton.
    Przeczekanie= przetrwanie.
    Sądzę, w duchu powyższego, że Ci biedacy intelektualiści, podpisali ten nieszczęsny list , w ramach zupelnie bezkrytycznego stadnego instynktu.

    Pozdrawiam, Eddie

    P.S.
    Mottem do powyższego , może być nowy tekst , coraz bardziej żałosnego Leszka Millera:’Prawdziwy mężczyzna ,nigdy nie kończy”. Leszek wytrzymał jakoś tę recytację, ja nie. Ogarnęła mnie „skucza” , co chyba widać, słychać…

  46. Lex,Wodnik 53,pielnia 1

    To co piszecie o dziennikarzach jak ulał pasuje do poprzedniego wpisu o profesorskich głowach.
    Wydaje się,że jest to zrozumiała choć nie w pełni uświadamiana sobie,powiedział bym nawet rozpaczliwa i ciągle nieskuteczna próba poszukiwania autorytetów.Niechby nawet nie politycznych a tylko dziennikarskich.Wszystko zostało zdeprecjonowane i proces postępuje.
    Stąd ciągłe rozczarowania.To złości.Chyba zaczyna nam się wyczerpywać zapas cierpliwości a na horyzoncie pusto.
    Ja jeszcze mam nadzieję,że wypłynie ktoś,kto nie będzie chorągiewką:-)
    Pozdrawiam.

  47. Jean Paul – ty do Wrocławia nie zapraszaj takich intelektualistów! Tu bywali i bywają lepsi. Mamy też paru naprawdę dobrych na miejscu. We Wrocławiu jesteśmy przyzwyczajeni do intelektualistów z innej półki. Proponuję Wąchock – byłby akurat dobry.

  48. pielnia 1 21.45
    Masz sto procent racji, a może nawet z górką, w sprawie pani Gardias i pana Durczoka. Lubiłem go kiedyś, ale niestety przypier******* się bez żadnych podstaw do ludzi, to znak firmowy TVNu. (Patrz Sekielski i Morozowski którzy momentami zachowują sie jak ten słynny prokurator z czasów Wielkiej Rewolucji Francuskiej, albo Andriej Wyszynski).Nie znoszę tej stacji, a zwlaszcza TVN24 za ich tępą agresję i brak jakiejkolwiek finezji. Młócą np wiadomośc że Nelly R. jest najpopularniejsza Polką co 15 minut przez 24 godziny, mimo że to nieprawdopodobny idiotyzm, wymagajacy totalnego ośmieszenia, A ONI TRAKTUJA TO JAK OBJAWIENIE !. Przypieprzyć sie do futerka za 500 euro, do kobiety na wysokim stanowisku, z wyższym wykształceniem, pracującej od wielu lat to zwyczajne chamstwo. Przecież takie futerko mozna kupić w lumpeksie za 100 PLN ! I w dodatku przyp******* się Durczok, który prawdopodobnie musi zatrudniać kilku doradców finansowych, bo nawet we dwójkę z żoną nie dają już rady wymyślić, na co te kilkudziesięciotysięczne miesięczne dochody wydać !!!!!!

  49. Pani redaktor: podpis pod zdjeciem zaiste okrutny. Jednym slowem gratuluje. Usmialem sie z samego rana do lez- co zapowiada dobry dzien. Pozdrawiam. Wierny czytelnik.

  50. miki,
    nie chodzi o to , że T. Lis wrócił do TVP, czy też, że przyjaął ofertę Urbańskiego. Chodzi o jego oceny działalności TVP pod prezesurą A.Urbańskiego, – te wcześniejsze i te które prezentuje w przytoczonym wywiadzie. Różnice diametralne a ich wyjaśnienia trąci na odległość koniunkturalizmem.
    PS. Przypadłości żołądkowe trzeba leczyć

  51. A cóż miał pan Lis powiedzieć?

    Musiał uzasadnić swoje przejście do TVP, choćby tym, że dostał od samego oberszefa całkowitą swobodę kształtowania programu. Jednocześnie zdystansował się od reszty ekipy swojej firmy (m. in. pani Koteckiej).

    Pan Lis w TVP, wcześniej (za przeseury pana Urbańskiego) „Czterej pancerni…” – NOWE WRACA!

  52. Drogi Bernardzie!

    Nie odpowiadał bym na Twój prowokacyjny post, ale widzę że, najwyraźniej lubisz rolę czarnej owcy. Niech będzie – Twoja masochistyczna przyjemność.
    Sprawa Alicji Tysiąc jest prosta jak drut. I mówienie o antykoncepcji czy o tym kto jest odpowiedzialny za nią jest bez sensu. prawo jest takie że przysługiwało jej usunięcie ciąży. Za łamanie prawa ponosi się konsekwencje.Poniosło państwo polskie. Nie słyszałem jednak żeby poniósł ją zakład zdrowia który odmówił wykonania zabiegu. Każdy lekarz osobiście odmówić pewnie może. Ale nie odmówić wykonania prawa zoz. Tle. Jakoś nie widziałem żeby dyrektora placówki wyprowadzano o szóstej rano.

    Nie dyskutuję z częścią wpisu o zabijaniu, bo to jest kwestia indywidualnego sumienia ile komórek uważa za człowieka.

  53. Niniejszym odwołuję J.Palikota jako mego kandydata na kandydata na prezydenta.
    Po przeczytaniu kilku jego wpisów na blogu i ostatnich występach w telewizji,mimo filozoficznego wykształcenia i niezależności finansowej okazał się głupszy niż powinien.

    owal40

    P.S. Pozostałe kandydatury-Tuska,Sikorskiego i Cimoszewicza/na razie/-podtrzymuję:-)

  54. Ludziom w Polsce chamstwo się podoba i nic dziwnego. że stacje takie jak TVN24 sprzedają tego towaru dużo. Durczoka, Morozowski i Siekielski to czołowe gwiazdy i będą nimi dopóki Polakom to się nie przeje.
    Gdyby chamstwo się nie podobało to PiS i SO nie zyskały by nigdy tak wysokiego poparcia.

  55. Czy nik nie zauważył,że generalnie w historii o futerku chodzi o to,że ubiór tej pani był niestosowny do sytuacji i okoliczności?,ta pani wygladała tak jakby reklamowała swoją o sobę,dla mnie śmieszny był fakt,że nawet w studiu telewizyjny gdzie jest ciepło nie zrezygnował ze zdjęcia wierzchniego okrycia jakim jest owe futerko,nie wystarczyłby żakiet?,bo to co nosi na ulicy to jej sprawa,ma taki gust,stać na to jej partnera-nie ma sprawy,ale po co ten lans w zestawieniu z sytuacją źle opłacanych pielęgniarek i pocenie się w ogrzewanym studiu telewizyjnym?

  56. @Bernard
    Potwierdzasz tezę, że samodzielnie myslących ludzi w tym kraju jest znikomy procent. Ten blog jest jak kraj. Pani Paradowska & company of wyksztalciuchas komentują jednym głosem.Czy intelektualnym?…tego nie potwierdzają, a uważają się za elitę umysłową tego kraju. Ty masz lekkośc pióra i umysłu, która charakteryzuje ludzi prawdziwie wolnomyslicielskich. Pisz dalej tu czy gdzie indziej. Śpiewaj sam, nie przyłączaj do chóru. A Bartoszewskim ci, którzy im odmawiają prawa do wypowiadania, powinni oddac szacunek, bo bez ich odważnego intelektu nie mogliby swoich mysli pisac na tym forum. Bo intelekt prawdziwy to odwaga myslenia. Jakąż to odwagą jest pisac to co wszyscy już dawno napisali i powiedzieli wiele razy.

  57. Lis, jaki jest, każdy zobaczył na własne oczy – ostatnio.

  58. Jean Paul /

    widzę,że nie tylko ja dostrzegam iż pewne stacje telewizyjne to jakby powtórka czasów władzy PIS.
    Mam nieodparte wrazenie, że dobre wiadomości to zadne wiadomości dla naszych dziennikarzy. Doprawdy zaskoczona jestem wypowiedzia Lisa na temat TVP, ale czekam na jego program i zobaczę co mi zaproponuje i dopiero wtedy podejmę decyzję czy będe go ogladała czy nie. Co do jego zarobków to chciałabym tyle zarabiać i nic ponadto. To jego sprawa i tych którzy mu płacą. swoja droga chciałabym zarabiac tyle co on.
    Jesli chodzi o TVN to myslę, że pan Walter i jego wspólnicy już wiedza,że wojenkę czas skonczyć i czas budować pozytywny wizerunek przekazywania informacji.
    Program Teraz My jest słaby bo słuzy wyłącznie wypowiadaniu sie obu dziennikarzy. Zaproszeni goscie praktycznie nie moga przedstawic swoich wypowiedzi. Tak więc ogladam Polsat.

    Pani Redaktor,

    co do listu intelektualistów, nie poświęce im czasu bo doprawdy nie interesuje mnie los Pana Kamińskiego, a jedynie interesuje mnie los CBA, bo firma ta ma wpływ także na moje życie.
    Pisałam kilkakrotnie, ze w takiej instytucji winny być stworzone okreslone procedury które zminimalizuja / nie wyklucza bo to utopia/ możliwość wpływu jakiejkolwiekm jednostki na funkcjonowania CBA. Nawet jesli szefem CBA zostanie osoba absolutnie obiektywnie nie dysponujaca wiedza i doswiadczeniem wymaganym w tej pracy.
    Pisałam takze ,ze Pani Pitera nie ma zielonego pojecia o audycie i wynika bezspornie, ze miałam racje. Nadal twierdzę, że problem nie tkwi w jednostce, to system działania CBA/ organizacja, selekcja zatrudniania, badania psychologiczne, zatrudnianie inteligentnych analityków – własnie ludzie po 50-tce, itd- patrz Konstytycja i inne ustawy okreslajace CBA/ to właśnie system działania CBA musi być bieżąco monitorowany i audytowany.
    Dostrzegam w CBA bardzo mlodych ludzi biegajacych w kominiarkach, nie mogą obiektywnie posiadać wiedzy do rzetelnej oceny faktów, a więc chyba sa wykorzystywanii przez inne słuzby, a to może znaczyc ,że decyzje zapadaja w innych miejscach/ słuzbach/ ?
    Czy w takim razie nie przeceniamy możliwości CBA? tak tylko dumam!
    Mam swiadomość ,że mogę błądzić!

    Serdecznie pozdrawiam wszystkich blogowiczów, a szczególnie Dziadka naszego – Owal 40.

    jola

  59. Uwaga! Szestow myśli za mnie, ponieważ należę do zwolenników poglądów wyrażanych przez Panią Paradowską. Zaczynam mieć obawy o swoje zdrowie psychiczne, skoro ktoś musi myśleć za mnie, wiedząc lepiej niż ja sam, co dla mnie dobre. A tak poważnie – wpis Szestowa to przejaw wyznawania poglądów przynależnych majwyższej formie rozwoju ustroju demokratycznego, jaką jest socjalistyczna demokratura ludowa.

  60. owal40

    Pawlak na Prezydenta

    jola

  61. Na temat listu pisałem już w dyskusji do poprzedniego blogu p. Janiny i zdania nie zmieniam. Chciałem tylko zapytać p. Bernarda i jego zwolenników o sukcesy CBA na polu walki z korupcją. Nie chodzi mi o stworzenie atmosfery strachu przed wszechobecnymi pracownikami tej szacownej instytucji, strachu, który paraliżował urzędników, lekarzy dokonujących przeszczepów oraz zniechęcał dawców. Chiałbym usłyszeć o porządnie przygotowanych materiałach operacyjnych, które stanowią podstawę do skutecznego śledztwa, zakończonego aktem oskarżenia.
    Jak dotąd słyszałem tylko o „żelaznych dowodach”, które po analizie okazywały się cieniutkie nie stanowiąc nawet kodeksowej podstawy do tymczasowego aresztu.

  62. Szanowna Pani Redaktor. Proszę spojrzeć i ewentualnie skorygować:

    „[…] Oto grono intelektualistów wystosowało list do premiera w obronie szefa CBA! Tego jeszcze nie było. Były listy w obronie lustracji, ale tamte można było od biedy motywować jakimiś względami moralnymi, ale żeby brać się za Centralne Biuro Śledcze, czyli po prostu za polityczną służbę specjalną? […]”

    Powinno być Centralne Biuro Antykorupcyjne?

    Na marginesie jest gdzieś jeszcze AWB, ale to już zwykła literówka.

    ArtS 🙂

  63. Listu nie będę komentować, bo mnie tego rodzaju wypowiedzi żenują. Ludzie, którzy mienią się intelektualistami, a na cześć Pana Kamińskiego wyłączają funkcję myślenia wystawiają sobie sami świadectwo. Wolę inne intelektualne doznania niż czytanie wypocin autorytetów nie najlżejszego autoramentu, co prezentują również w dużej swojej części i swoją twórczością.

    Wrócę do Tomasza Lisa. Wywiad w GW trochę mną wstrząchnął. Ja rozumiem, że dostał konkretnąi intratną propozycję w ramach której zagwarantował sobie swobodę w kreowaniu tego rpogramu i brak ingerencji w jego treść ze strony stacji. To mnie nie boli. Jego zarobki mnie nie obchodzą – to kwestia dogadania się pomiędzy stronami i rynkowej ceny Pana Lisa. To, że chciał wrócić na antenę stacji, która zagwarantuje mu niezły zasięg, który on będzie mógł przełożyć na wysoką oglądalność też mnie nie dziwi. Natomiast zastanawiam się, jakie są dodatkowe warunki tego kontraktu, bo po ostatnim wywiwadzie Pana Lisa, że obrona Prezesa Urbańskiego w zakres tych dodatkowych ustaleń wchodzi. Ja rozumiem, że należy docenić chęc pozyskania przez Urbańskiego Lisa dla TVP, chcoiaż śmiem wątpić w jej wystąpienie, gdyby wybory wygrało PiS. Lis krytykuje każdą władzę i chwała mu za to, to władza musi się starać tak działać, aby nie było za co jej krytykować i myślę, że to jest jego największy atut Lisa dla Urbańskiego. Nie wiem, czy nie należało tego nazwać po imieniu, bo tak radykalna zmiana zdania na temat samego Prezesa Urbańskiego w moich oczach wiarygodność Tomasza Lisa cośkolwiek uszczupla. Sprawdza się stare porzekadło – punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie ma wyjątków.
    Pozdrawiam.

  64. Jola.
    Ja mam jeszcze trzech w zapasie:-)

    A co Ty zrobisz jak Pawlak padnie na KRUS-ie? 🙂

  65. Coz to potrzeba poetów do banalnych twierdzień, że CBA służy do walczania korupcji, a korupcja jest potologią, coż pamiętam jak teraz premier Tusk mówił, że Kaczyński tworzą socjalizm, a to włąsnie powoduje korupcję, coż korupcja może trzeba walczyc przez prywatyzacje, i zmiejszenie biurokacji, zlikwidacja czy nie tworzenie przepisów, które nie zachęciają do korupcji, coż chyba premier Tusjk jest socjalistką, coż nie oszukujmy sie polay tego oczekują, a nie tworzenie jakies służby które jest głównie przeznaczone do walki poliycznej,coz politycy powinny rozwiązywac problemi ludzi, coż nie wierze, że premier Tusk jest taki odwazny politycnie żeby wszystko prywatyzowzc, coz to nie głupi pomysł, ale trzeba odwagi politycznej, coz mam wrazenie, że premierowi Tuskowi bardziej zalezy na popularności, przeciez bede chciał być za 3 lata prezydentem, niż na zmianiach w kraju
    A Tomasz Lis może bardziej wybrał telewizje publiczną niż TVN, bo w TVNenie pracuje jego była żona, coz takie szantaze emocjonalne sa czasami gorsze niz troche cenzury w telewizji publicznej.
    cóż jA MYSŁAŁAM, ŻE JEST ZA MĄDRY, ŻEBY PRACOWAC W TELEWIZJI publicznej. Cóż JESZCZE JEGO ŻONA MIAŁA TAŃCZYC W tAŃCU Z GWIAZDAMI w tvn. Cóż pewnie by spotkała Kingię Rusin.
    Cóż to było by niebezpiecznie. Coz ale takie plotki to nie na blog pani Janiny .
    Coż preciez TVN ma Kamila Durczoka, coż społeczeństwo woli Durczoka niż Lisa. Czyli posumując wszystko nasuwa jeden wniosek, coż teraz TVN to nie dla Lisa z powodu Durczoka i Kingi Rusin jego byłej żony. To teren obcy dla niego.
    Coż czasami czas dużo zmienia.
    Pozdrawiam

  66. Do Marzeny z h. 10.33
    „czy nikt nie zauważył, że chodziło o niestosowność ubioru pani Gargias…”. Myślę, że wszyscy zauważyli (jest to zresztą sprawa subiektywna; kobiety mają tu więcej wyczucia); mnie np. irytuje u M. Olejnik w „kropce nad i” to infantylne nieustanne zakładanie kosmyka włosów za lewe ucho i uporczywe przesłanianie prawego oka kosmykiem ze strony prawej, ale nikt na ten temat nie robi specjalnego filmu i b. dobrze! Pani Olejnik ma swoje upodobania (poczucie smaku) i ma do tego prawo i nic mi do tego. Pani Marzeno, gdyby Durczokowi chodziło o tę „niestosowność”, to filmik miałby inną formułę (na pewno nie byłoby wyceny wartości); Durczok w chamski i prymitywny sposób chciał tę kobietę ośmieszyć i napuścić na nią inne pielęgniarki.
    Sprawa zarobków Durczoka i Lisa…Mam złą wiadomość dla obrońców tych obu panów i wolnego rynku tu na blogu. Wyjaśniam: krytykom nie chodzi o wysokość ich zarobków, lecz o to, że sprzedają swoje wdzięki (dotychczasowe poglądy, opinie o sobie i o innych , itd.) za PIENIĄDZE różnym panom (istotnie różniącym się mocodawcom). Wprawdzie wszyscy powinni być do tego przyzwyczajeni, boć to przecież najstarszy zawód świata, ale co zrobić, jeśli niektórych nadal to irytuje…

  67. Szanowna Pani Redaktor,
    wszystkiego dobrego w nowym 2008 roku!
    Proszę pamiętać o „jasnych stronach życia”.

    Kilka słów do Bernarda z 14.41 07. stycznia.
    Napisałeś: „wie pani, że łapówkara Beata Sawicka miała romans z agentem CBA: ?historia romansu posłanki Sawickiej z agentem?. Ciekawe na jakiej podstawie? Dysponuje Pani tajnymi zdjęciami?”

    O romansie z agentem CBA, jak się okazało,
    pani Sawicka mówiła na swojej konferencji prasowej.
    O szczególnych stosunku, w jakim pozostawała z oficerem CBA
    mówili inni posłowie PO. Np. Jarosław Wałęsa, zaproszony na obiad
    przez parę, zwracał uwagę na zażyłość kontaktów,
    wręczane kwiaty, wymieniane czułości
    i fakt płacenia rachunku za panią poseł (ale nie za p. Wałęsę!)
    przez towarzyszącego jej eleganckiego „biznesmena”.
    O takich związkach dwojga dorosłych osób zwykle mówi się romans.
    Zresztą obojgu na ukrywaniu bliskiej znajomości wyraźnie nie zależało.

    Dalej: „A sprawa Alicji Tysiąc to szczególna hipokryzja. Kobieta, która wie, że ma słaby wzrok i że ciąża może jej wzrok pogorszyć nie powinna zachodzić w ciażę jeśli boi sie ryzyka. Współżycie nie jest w Polsce konstytucyjnie obligatoryjne, a środki antykoncepcyjne póki co nie są zakazane.”
    Otóż wbrew temu, co piszesz, odmowa współżycia ze swoim mężem
    może być podstawą do unieważnienia sakramentu małżeństwa
    („matrimonium non consumatum”).
    W tym znaczeniu celem związku dwojga ludzi, zawartym przed
    bogiem, jest posiadanie dzieci. I w tym aspekcie
    wierząca kobieta jest zmuszona do współżycia
    pod groźbą unieważnienia małżeństwa.

    Natomiast twoja dalsza uwaga: „Teraz (już?) dostała zadośćuczynienie
    za to, że nie udało jej się pozbawić życia swojej córki.”
    jest po prostu nie na miejscu.
    Bernardzie, żadne pieniądze nie są „zadośćuczynieniem”
    za pogorszenie stanu zdrowia. Jak wycenić w złotówkach
    zagrożenie utraty wzroku?
    Skoro masz taką łatwość pisania,
    to liczę na nią, gdy zrozumiesz, że powinieneś publicznie przeprosić
    chorą mamę dwóch córek (także dla ich dobra, jeśli deklarujesz
    o nie swoją troskę), ZANIM napiszeć cokolwiek nowego.

  68. Mowi znajomy:

    Kazdy ma nadzieje, ze nowym roku bedzie lepiej, lepiej niz w poprzednim. Resztki myslenia bajkowego, ktore wlecze sie od dziecinstwa. Nadzieja na lepsze, co nie jest glupie, a wrecz przeciwnie.

    Gdyby odsuniety kaczak od waaadzy nie mial nadziei, nie przezylby traumy. Przestepca ma nadzieje na niski wyrok, rodzice na zdrowe dziecko, kot na tlusta mysz, a wierzacy na zbawienie. W sytuacjach krancowych, nawet tragicznych.

    Kazdy PiSior odnajduje w sobie dzieki nadziei energie, ktorej nie przeczuwal po przegranej. Jego instynkt samozachowawczy napedzany jest nadzieja. – Slowem, nadzieje trzeba zawsze miec i nalezy wyzbyc sie wmowionego przez Realistow przekonania, ze matkuje glupim. Zreszta, sa sytuacje w ktorych najlepszym wyjsciem jest udawanie idioty. Nawet w takiej postawie kryje sie nadzieja, ze wyjdzie sie z opresji na swoje.

    Kiedy minie sylwester, chcac nie chcac, oglada sie (jeden z drugim) za siebie i stara popatrzec na czas przeszly jak na worek pelen glupoty. Znajduje w nim rzeczy godne kontynuowania i takie, o ktorych chcialby jak najszybciej zapomniec.
    Sa jednak i takie idioctwa (w jakie popadl), ktore na dlugo przylepiaja sie do plecow, na stale.

    Na plaszczyznie spolecznej, Polacy zazywaja smakow polskiej narodowej endecji. Polska endecja rozni sie znacznie od europejskiej ideologii narodowej, bo zabajcowana jest ksenofobia i antysemityzmem. A ponadto zachlystuje sie populizmem. Po rzadach PiSiarni zostaly w ludziach silnie pobudzone nizsze cechy, takie jak nienawisc, zawisc i podejrzliwosc. A co za tym idzie – wyzywanie sie w niepohamowanym chamstwie. Zjawisko to mozna przesledzic w internecie na przykladzie kazdej sprawy, ktora dotyczy spraw spornych w polityce i zyciu spolecznym. I osob publicznych.

    Zagladam czasem w ten rezerwuar zuzytego papieru klozetowego – jakim czesto staje sie internet – przy okazji.
    Nie naleze do osob przestrzegajacych poprawnosci, nie wydaje grosza na wazeline, a przeciwnie, mowie wprost; korzystam z prawa do wyrazania wlasnego myslenia i by prowokowac reakcje innych. Dzieki temu moge sledzic rozwoj chamstwa na przestrzeni ostatnich lat. Jest co podziwiac.

    W tej plaszczyznie zaslugi spin doktorow PiSisiarni i samego Jaro K sa imponujace. Badacze, ktorzy w przyszlosci beda badac wlasciwosci tej formacji, byc moze uznaja zjawisko podlosci za regule rzadzenia, za najciekawszy dorobek upadlej formacji. W owej podlej szmatlawosci widac wielkosc polskich szermierzy narodowej demokracji w guscie nadwislanskim. Choc w zalewie internetowych anonimow, polskie demony osiagaja czasem range literacka.

    Szkoda ze zaden z Gospodarzy blogu nie wpadl na pomysl, by z okazji Nowego Roku urzadzic benefis w opakowaniu samych anonimow dostarczonych poczta, mailem lub zaczerpnietych z internetu.
    Bylaby pyszna zabawa.

    Moze sie okazac, ze PiSiarnia byl gigantyczna inwestycja w ludzi okreslanych potocznie „burakami”. Wyhodowano ich miliony na zyznej polskiej glebie inkwizycyjnej filozofii panstwa narodowego, poniewaz usilowano ubeckim teczkom nadawac wartosci biblijne.

  69. W poprzednim wpisie miało byc Romaszewskim, a nie Bartoszewskim…ale i tak nikt tego nie zauważył…

  70. Nazywanie tych panów i pań intelektualistami jest raczej niestosowne. Jest to zbiór nieprzypadkowych osób, które dostały zdanie od Wielkiego Manipulatora, robić za „intelektualistów” i ostrzegać, robić atmosferę. Mogło by się wydawać, że gdyby p. Kamiński zginął w jakimś wypadku, korupcja zaleje Polskę. Ciekaw jestem czy żaden(a) intelektualista(ka) nigdy nie wręczył policjantowi wypisującemu mandat, jakiegoś „argumentu” by tenże zmienił zdanie. Ogólne przyzwolenie społeczne na drobne łapówki jest problemem w Polsce, a nie kto będzie szefem CBA. Powinien być zawodowiec a nie nawiedzony polityk. Ostatnio również posucha we Wprost na afery, ale tam źródła są informacyjne są bogatsze, tylko ostatnio przyczaiły się.

  71. A miało być normalnie.
    Tymczasem mamy tajny raport w sprwaie CBA autorstwa min. Pitery i tajne projekty ustaw min. Kopacz. Tak tajne, że nie mogą przejść wymaganej prawem procedury. Jak na „ustrojowe zmiany” w służbie zdrowia to wprawadzanie ich tylnymi drzwiami do parlamentu jest kompromitacją Rządu.
    Być może mniejszą niż publiczne „zaprezentowanie” ich zapewne nieistniejącej jeszcze treści.
    Kryminalizacja polityki postępuje w najlepsze. Z tą różnicą, że teraz to „Nesweek” ma koncesję na przecieki z prokuratury, np. o śledztwie w sprawie łapówki dla A.Urbańskiego.
    Wczoraj bezradna HGW podliczyła wydatki reprezentacyjne miasta z czterech lat i przekazała prokuraturze. Ciekawe jak dugo potrwa to sledztwo. Zwazwszy na ilosc rachunkow do zbadania, skonczy sie pewnie tuz przed EURO 2012.
    Wraca wiec nowe i jak najbardziej w naszym grajdołku normalne!
    A jeszcze śmieszniej było z apelem „buntowników z PiS” w sprawie nowej polityki historycznej. Podobnie jak z walką LiD o refundację metody in vitro. Te niezwykle istotne, niecierpiące zwłoki kwestie rozpaliły bojowosc polityków do tego stopnia , iż nie zorientowali się oni nawet, w jakich dekoracjach przyszło im odgrywać swoje role.
    Za PiS mieliśmy horror, teraz czas na groteskę i tragikomedię odgrywaną przez podobne beztalencia. Słowem noworoczna degrengolada.

  72. a ja jestem ciekawy czy red. Tomasz Lis wystąpi w piątek w poranku radia TOK FM i czy jak zwykle będzie moralizował;-)

  73. Podoba mi się Magrud ze swoim ironicznym spojrzeniem na Polską rzeczywistośc. Tylko w dystansie do takiej polityki jest sens, a Ty to masz. Gnight

  74. Pani Janino i drodzy Blogowicze! Jestem wprost porażony skalą histerycznych ataków na CBA, które miały miejsce na tym blogu 🙂

    Zdaje się, iż ci wszyscy krytykujący nie zdają sobie sprawy, że mają do czynienia z – cytuję – „instytucją państwową, o istotnym znaczeniu dla porządku publicznego w kraju”:

    http://www.cba.gov.pl/portal/pl/20/116/Oswiadczenie_Centralnego_Biura_Antykorupcyjnego.html

    Mając powyższe na uwadze błagam o zachowanie należytego szacunku podczas dyskusji na temat tejże instytucji. Niechaj troska o CBA jaką wykazują czołowi polscy intelektualiści będzie dla nas drogowskazem podczas dalszej wymiany zdań 🙂

    p.s. Pani Janino, zgadzam się z tym co napisał Owal40 i AKwz53: temat listu „intelektualistów” został już wcześniej na tym blogu potraktowany w taki sposób na jaki na to zasłużył. Tak więc czekam na jakiś nowy wpis 🙂

  75. I jeszcze odnośnie futra – grunt, że pan redaktor z TVN24 jest przekonany, że zrobił „porządny materiał”:

    http://www.tvn24.pl/0,61,blog.html

  76. bernard,

    do pytania zadanego przez buku (08.01. godz. 12:16) chciałbym zacytować tytuł z dzisiejszego „Dziennika” i dodać swoje.
    Str.12 „RPO: Prezent dla lekarza po zabiegu nie jest łapówką”. Tyle i aż tyle!!!!
    A teraz moje pytanie. Pokaż na którym z prezentowanych przez CBA filmów nagranych w gabinecie dr Garlickiego jest wzięty prezent (pieniądze) przed operacją? w pierwszych nagranych słowach jest informacja lub pytanie o zdrowie chorego ….po operacji.
    Ciekawy jestem, jak teraz z tego oświadczenia RPO wybrnie CBA i prokuratura.

    Pozdrawiam
    PS. Nie odpowiedziałeś na pytanie o możliwość montażu w/w filmów, o którym to pisał jeden z blogowiczów.

  77. Potrzeba określenia nazwy nowego zjawiska znanego do dzisiaj jako tzw „uwłaszczenie nomenklatury”. Codziennie pojawiają sie w mediach nowe przykłady wzbogacenia się bohaterów bojów o wolność i demokrację. Piskorski, Lis, Urbański, Siwek, J.K.Bielecki, Rydzyk i dzisiaj Polikot. To ci z pierwszych stron rzuceni tłumowi. A ilu się kryje? Jak ten bezkarny rabunek okreslić? Nie orał, nie siał, a zbiera.

  78. Podpisanie listu otwartego przez osoby obojętnie które, to nic innego jak obrona Kaczynskich, ale nie to mnie najbardziej dziwi i zastanawia, a to oczym napiszę poniżej nie podejmuje żadna prasa w polsce, nie toczy sie żadna dyskusja, dziwi mnie to i martwi, czyżby wszyscy publicysci, pisarze, intelektualiści nie rozróżniali politycznych przekrętów.
    Otoz co robi p. M.Kamiński w CBA trudno się domyślić. Przecież to Kamiński w powojennej Polsce był twórcą największej afery politycznej. Nieudana akcja w MR przeciw Lepperowi zadecydowała o upadku rządu i bedzie miala w przyszłosci niemały wpływ kto zostanie prezydentem. Gdyby przeciek z winy Kamińskiego nie zaistniał, Lepper by odszedł w niesławie do więzienia, a Giertych zamknął by buzie na zawsz. J.Kaczynski nie mial planu oddania rządu czy nowych wyborów, Kaczynscy mysleli, że ich desperacja pozwoli im odzyskać większosc parlamentarną i wygrać wybory, weśmy chociażby kampanię wyborczą, wszyscy działali na rzecz PIS, nawet p. Arnold. W każdym normalnym państwie za nieudaną prowokacje polityczna osoba odpowiedzialna za to była by odsunięta na zawsze od polityki a u nas pisze się listy obronne. Ta nieudana prowokacja, może mieć wpływy na losy kraju na dziesiątki lat to jest najwiekszy przekręt wszech czasów.

  79. I już zupełnie na poważnie:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4821072.html

    „- Natknęliśmy się na masę fałszywych dokumentów legalizacyjnych, które nie były odnotowane w rejestrach. Część przesłano do nas do zniszczenia, ale nie mogliśmy tego zrobić właśnie dlatego, że nie figurują w ewidencji. Odkryliśmy również, że przez długi czas CBA posługiwało się tymi dokumentami bezprawnie – mówi wysoki oficer ABW, ujawniając efekty kontroli w CBA, która ma się zakończyć dzisiaj. (…)
    Kontrolerzy ustalili, że dopiero 31 sierpnia 2007 r. premier Jarosław Kaczyński wydał oznaczone numerem 91 tajne zarządzenie w sprawie wydawania i posługiwania się przez CBA opisywanymi dokumentami. Było to już po ujawnieniu akcji w resorcie rolnictwa, gdy wielu ekspertów zaczęło kwestionować prawo służb specjalnych do fałszowania użytych w tej prowokacji dokumentów. To znaczy, że dokumenty legalizacyjne wytwarzano wcześniej bezprawnie – ocenia cytowany już oficer.”

    No cóż, szkoda tylko, że kontrolerzy nie czytują tego bloga. O braku stosownego zarządzenia premiera (a co za tym idzie – o bezprawności wytwarzania dokumentów legalizacyjnych) pisałem na tym blogu już dość dawno temu. Cytowałem także pismo jakie w tej sprawie otrzymałem z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Cieszę się, że ostatecznie kontrolerzy doszli do tych samych wniosków. Ciekawe czy w tej sprawie nasi „intelektualiści” też zabiorą głos? 🙂

  80. O, nawet udało mi się znaleźć link do mojego sierpniowego komentarza na temat fałszowania dokumentów przze CBA:

    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=111#comment-24823

  81. Bernardzie !
    Zapomniałeś o największym sukcesie CBA i ministra zerozeroZiobry : załamaniu sie transplantacji w Polsce i smierci Polek i Polaków i cierpień ich rodzin. Byłeś chwalcą tego sukcesu. Czyżby skleroza ? Kiedy przeprosisz za swoje haniebne zachowanie ?
    Po sprawie Lipca firerek Kamiński powinien był strzelić sobie w łeb, a nie pozować na ofiarę prześladowań. Walka z korupcją to jednak nie rzucanie kamieniami i do tego potrzebna jest uczciwość osobista i wiedza. A to nie są cechu firerka.
    szestow !
    Nie każdy pałkarz jest od razu intelektualistą.

  82. Byłem gotowy na śmierć w kabinie miga, ale nie na publiczną egzekucję przygotowaną przez CBA – mówi pułkownik Eugeniusz Gardas. To jeden z lepszych pilotów myśliwskich w Polsce. W powietrzu spędził 2,2 tys. godzin, jako instruktor wyszkolił dziesiątki pilotów. Agenci CBA i żandarmeria wojskowa zatrzymali go 2 sierpnia, gdy przygotowywał się do kolejnego lotu na naddźwiękowym Migu-29. Dziennik donosi, że ubranego w kombinezon pilota prosto z lotniska w Malborku zabrano do prokuratury w Gdyni, potem przed sąd wojskowy w Poznaniu, a stamtąd do aresztu w Wejherowie. Na trzy miesiące. CBA tłumaczy: – Zarzuty o charakterze korupcyjnym dla płk. Eugeniusza G. to efekty śledztwa prowadzonego w całości przez CBA. Funkcjonariusze ustalili, że co najmniej od 2000 r. nieuprawnione firmy prywatne nieodpłatnie użytkowały i uprawiały sto hektarów ziemi wchodzącej w skład lotniska wojskowego. Straty państwa mogą sięgać setek tysięcy złotych – ogłosił rzecznik CBA. To, co według CBA jest „użytkowaniem i uprawianiem ziemi”, można nazwać koszeniem trawy.

    Na lotnisku koszenie to wymóg bezpieczeństwa. Kiedy w samolocie dojdzie do awarii podwozia, pilot nie może lądować na twardym pasie, lecz powinien na miękkiej trawie. Trawa musi być koszona także po to, by nie gnieździły się w niej niebezpieczne dla samolotowych silników ptaki. Wojsko sprzętu do koszenia nie ma. – Mogliśmy wynajmować kosiarki i wydawać na to co roku dziesiątki tysięcy złotych. Zgłosił się jednak do nas jeden z okolicznych rolników zainteresowany bezpłatnym koszeniem w zamian za trawę – mówi Gardas. – Jako dowódca lotniska podpisałem umowę z tym gospodarstwem. Potem byliśmy wielokrotnie kontrolowani, nikt nigdy nie miał zastrzeżeń. CBA potraktowało jednak lotniskową trawę jako wielki, oddany bez przetargu majątek.

    Podczas odsiadki dostał medal „Za Zasługi dla Obronności Kraju”
    Specjaliści od eksploatacji lotnisk mówią, że to absurd. – Kiedy istniały PGR-y, było zapotrzebowanie na trawę z lotniska, te czasy minęły – mówi Grzegorz Trzoska z Portu Lotniczego Gdańsk. – Teraz rolnicy nie są tym zainteresowani. My musimy kosić trawę na własny koszt. Nie mamy z nią co później robić, rozkłada się na powietrzu. Kiedy zapadła decyzja o areszcie Gardasa, mimo próśb pozbawiony był kontaktu z obrońcą. Spotkał się z nim dopiero po tygodniu. Adwokat błyskawicznie napisał zażalenie na areszt do Sądu Najwyższego. Po zapoznaniu się z dowodami CBA sędziowie zdecydowali o natychmiastowym wypuszczeniu pułkownika.

    27 sierpnia pułkownik odzyskał wolność. Kiedy wyszedł z aresztu, dowiedział się, że podczas odsiadki minister Aleksander Szczygło przyznał mu złoty medal „Za Zasługi dla Obronności Kraju”. Od razu wrócił na poprzednie stanowisko, znów siada za sterami Miga-29. Oficjalnie śledztwo cały czas trwa.

    Tyle cytat z pażdziernika 2007 . Nowych zatrzymań przez CBA od czasów wyborów jakoś mniej lub prawie wcale ( albo mało media poświęcają im uwagi ) , więc może udało się jakoś to brawurowe śledztwo zakończyć i poinformować o tym media ?

    A jesli nie jest zakończone to ilu jeszcze pracowników CBA pracuje nad ta sprawą ?

  83. @Quake (2008-01-09 o godz. 10:47 )

    Jak nie ci, to inni, tylko co z tego? 🙂

    Listy intelektualistów zawsze wydawały mi się czymś, na co szkoda wycinki drzew w Amazonii… I naprawdę nieważne, czy to Gintrowski pisze o CBA, czy prof. Widacki pisze o prokuraturze. To już po prostu chyba nie te czasy – teraz nie da się powiedzieć „J’accuse !” i wywołać tym skandal/burzę/debatę.

  84. Pani Redaktor, świetny tekst, podobnie jak „Dwa lata dla brata” w dzisiejszej Polityce. Ubielbiam ten Pani lwi pazur.
    Serdecznie pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego w 2008.

  85. Interia podaje: „Z ustaleń reporterów RMF FM Romana Osicy i Marka Balawajdra wynika, że śledczy dysponują dwoma nośnikami – płytą skopiowaną z dyktafonu na komputer, a także samym twardym dyskiem z dyktafonu. Prokuratorzy zauważyli, że nagrania nie są takie same. To może oznaczać, że ktoś specjalnie zmanipulował nagranie, aby oczyścić się z niewygodnych zarzutów.”

  86. Bernardzie,

    nic nam chyba nie wiadomo, aby Rywin szedł do Michnika z kwiatkami (albo odwrotnie). Pan coś wie? Natomiast CBA szło do Sawickiej z bukietem – skąd wiemy? Niech pan sobie jeszczecraz obejrzy ukrytą kamerę.

  87. lestat,

    czy Ty nie masz litości? Po co przypomniałeś jeden z największych sukcesów CBA? Czy zależało Ci na tym, aby „dostojne grono intelektualistów” obrońców Mariusza Kamińskiego popełniło honorowe samobójstwo (najlepiej zbiorowe przy towarzystwie kamer z CBA) jako uczczenie sukcesów swojego podopiecznego (bo chyba tak można go nazwać?).
    Eeech…. Nie przypuszczałem, że jesteś tak okrutny!

    pozdrawiam Cię serdecznie.

    PS. Zadałem pytanie na temat skuteczności CBA naszemu wiernemu bernardowi. Mam nadzieję, że coś sobie myśli. Czy rzeczywiście?

  88. Pani Ago! Kiedy Pani wreszcie zauważy , że jest Pani na blogu. „Cóż” to z dziwaczne słowotwórstwo
    ten Pani „Cóż”

  89. Quake,
    ja chciałam o tym samym. Na onecie też jest to ustalenie. Jest też pieniący się Ziobro, który mówi, że gdy wali się cud gospodarczy PO, to są wynajdywane tematy zastępcze. Ja mam nadzieję, że PO nie będzie się bawić w powoływanie komisji śledczej w sprawie służb ogólnie tylko powoła komisję ds. wyjaśnienia prowokacji w MR. Nie wiem czy jest sens powoływania trzeciej komisji ds. wyjaśnienia sprawy Pani Sawickiej. Ale wydaje mi się, że metoda wyjaśniania kolejnych konkretnych spraw jest lepsza niż wyjąsnianie wielu rzeczy naraz, bo wtedy giniemy w powodzi, a tak mamy po pracy jakieś konkretne ustalenia dotyczące konkretne jsprawy, a nie ustalenia nieprzyporządkowane do sprawy tylko doczące ogółu istnienia nacisków. Sprawa Pani Blidy i zeznania Kaczmarka (o ile się potwierdzą – jestem sceptyczna co do tego pana, bo on ma swój pokaźny udział w spaczaniu prkuratury) potwierdzą istnienie nacisków tutaj, machlojki w śledztwie i w całej sprawie sprokurowanej przez CBA przeciwko Lepperowi to będzie kolejne ustalenie istnienia tego prcederu. Natomiast jeśłi ustalenia tych reporterów są prawdą i dzisiaj prokuratura rzeczywiście ma zdanie oparte na faktach, to chciałabym wiedzieć, bo nie jestem prawnikiem, co grozi Panu Ziobrze za tego rodzaju numery i co grozi prokuratorom poprzednio prowadzącym to śledztwo.? Czy to aby nie jest mataczenie?
    Pozdrawiam.

  90. Wyczuwam tu u państwa objawy,, klimakterium,” co chwila ktoś pisze! O czym? Chyba nie bardzo wie-byle sie wyładowac(podobnie wyglądają uderzenia gorąca)w wyżej wymienionym stanie.Może czas do doktora?!!

  91. Szanowna Pani Redaktor, ja tym razem trochę nie na temat, ale sprawa jest ważna. Zatytułuję ją: „na własne oczy widziałem!”.Od zawsze wiedziałem, że to, co w sejmie nazywano dyskusją (debatą), była to zwyczajna paplanina; jeśli poseł np z PO mówił, że kolor niebieski jest ładny, to wiadomo było, że posłowie PiSu udowadniali, że wręcz przeciwnie; kolor niebieski jest brzydki itd (oczywiście dotyczy to wszystkich ugrupowań i wszyskich sejmów; najważniejsze jest jednak to, że konkretne ple, ple, ple trwa zawsze długo, zamiast 2-3 minuty). Myślałem, że w komisjach się dyskutuje…Dzisiaj na własne oczy zobaczyłem „dyskusję” w komisji zdrowia. W moim życiu zawodowym uczestniczyłem setki razy w różnych grupowych naradach; jako uczestnik, jako referent, jako prowadzący, czy jako wyłącznie słuchacz, ale dopiero dzisiaj zobaczyłem, jak wyglądają prawdziwe obrady w komisji sejmowej (wcześniej nie oglądałem z braku czasu).
    Pani min. Kopacz: ple, ple, ple, ple 20 minut; żadnych konkretów, narzekanie na poprzedników. Dyskutant pan Balicki: mówił kilkanaście minut, w tym 95% ple, ple, ple, i 5% czasu przeznaczył na konkretne uwagi. W tym czasie pani minister w ogóle nie słuchała wypowiedzi Balickiego, bo przez kilka minut szukała lewą ręką czegoś pod stołem. Inni „dyskutanci” debatowali wg wyżej przedtawionego schematu (koalicja lubi kolor niebieski, więc opozycja udowadnia, że niebieski jest be!). Tam W OGÓLE nie było merytorycznej dyskusji, tam nie było żadnej dyskusji, bo wypowiadający się nie nawiązywali do wypowiedzi poprzedników, tylko odczytywali z kartek swoje mantry. Głosowanie; „dyskusja” nie miała ŻADNEGO!!! wpływu na głosowanie, bo głosowano według schematu: „jak oni lubią kolor niebieski, to my go nie lubimy”. Wygrywa demokratyczna większość. Pytam się: kto robi merytoryczną robotę i za co posłowie biorą forsę?

  92. Quake, Owal 40,
    wpis P.Janiny jest tak slaby ze nawet klaka odpuscila.
    Moim zdaniem hitem tygodnia jest 30 000 000 tuskowych srebrnikow . Opowiadajac poprzednim razem na posty P.Janina napisala ze przekazane zostaly na nieistniejaca fundacje. Okazalo sie ze sprawa nie jest tak jednoznaczna i mysle ze Gospodyni przy najblizszej okazji sprawe nalezycie wyklaruje.

  93. Mariusz Kamiński zasłynął jako szef Ligi Republikańskiej, która wsławiła się bandyckimi napadami na pochody 1-majowe. W nagrodę za to Krzaklewski i Balcerowicz poprzez Buzka zrobili go szefem GIC-u. Kosztowało to podatników ponad 50 mlnPLN. Tysiące złotych kosztowały podatników odszkodowania dla pracowników Gospodarstwa Pomocniczego KPRM niesłusznie zwolnionych, aby zrobić miejsce dla podwładnych Kamińskiego. Kolejny rząd prawicowy podarował Kamińskiemu kolejną zabawkę, co skończyło się zawałem polskiej transplantologii, łamaniem prawa i przedwczesnymi wyborami.
    Czy trzeci rząd prawicowy także da zabawkę firirkowi ?
    Historia z nielegalnymi fałszywkami świadczy o pewności Kamińskiego, zerozeroZiobry i Jarosława Kaczyńskiego, że mogą pozwolić sobie na wszystko. Za aferę Olina nikt nie poniósł konsekwencji. Michnik apelował do Oleksego o dymisję w imię honoru. Gdy prowokacja nie udała się nikt nie apelował do Wałęsy i Milczanowskiego o jakikolwiek gest godny człowieka honoru. Jeżeli Tusk nie postawi Kaczyńskiego,zerozeroZiobrę, Kamińskiego i Macierewicza przed Trybunałem Stanu to będzie tak jak zwykle. Ale czy Tusk na tym zyska prezydenturę ?

  94. Wszyscy o polityce, a tymczasem młodzi ludzie w Polsce zaśmiewają się z czeskiej piosenki z 1978-ego roku o Józku z Bagien. Posluchajcie dla oddechu.

    http://www.youtube.com/watch?v=dl4PDE6E_TE&feature=related

  95. Quake 13.58
    Na zdjęciu widziałem płytę (prawdopodobnie nie DVD, lecz CD, bo na dyktafonie nie nagrywa się filmów) oraz twardy dysk z KOMPUTERA, a nie z dyktafonu, bo póki co twarde dyski stosuje sie tylko w komputerach i kamerach video. A zatem była to kopia z kopii !!!!!!!! Psim obowiązkiem Ziobry było dostarczyć do prokuratury CAŁY DYKTAFON z nagraniem ( prawdopodobnie na karcie SD ) !!!!!!!!!!!!!
    Kto tu ciągle nie ma zielonego pojęcia o czym pisze ?

  96. Witam 🙂

    czy nie sądzą Państwo, że mamy jednak stanowczo za mało służb specjalnych? bo co to jest za wiadomość że ABW robi kontrolę w CBA i przeciek na ten temat, z którym to przeciekiem CBA idzie do prokuratury… jakie to nudne, trywialne i bez polotu. Poza tym to nieładnie skarżyć na kolegów.

    Przecież powinno być przynajmniej jeszcze 5 służb (każda a 3 litery z obowiązkowym użyciem A oraz B, albo jeszcze lepiej niech się nazywają tak, żeby skrót był już używany – np. powołajmy jeszcze Centrum Badań Antykorupcyjnych (z uprawnieniami śledczymi oczywiście) i Agencję Białego Wywiadu (nazwa dla zmylenia, oczywiście też uprawnienia śledcze)). Jeszcze może być Akcję Bezpieczne Centrum – jako nowy wkład w skrótologię, lub coś równie melodyjnego. Dla oszczędności można za to rozwiązać Policję, bo kto to widział marnować pieniądze na coś co nie ma skrótu i chodzi po ulicy w mundurach i ogólnie marnuje środki na byle co (np. łapanie złodziei których sama nie tworzy, tylko takich zwykłych, nudnych i politycznie nieszkodliwych).

    Wtedy można byłoby rozwinąć dużo ciekawsze i bardziej złożone kombinacje. Agenci ABC mogliby zatrzymywać agentów CBA ale jednocześnie zostaliby aresztowani przez ABW, co odbywałoby się pod kontrolą ABW (tej drugiej), która to ABW chciałaby uwolnić agentów CBA i zatrzymać ABW lub odwrotnie, ale nie tego ABW, tylko tego drugiego (lub nie, bo sami mogą nie być pewni, bo może to nie to CBA jest).

    Należy więc oprzeć się pokusie likwidacji CBA i ponieważ wokół jest aż czarno od celów, weźmy się do roboty i niech każdy jest jakimś agentem, a najlepiej podwójnym. Panie Tusku, do roboty, a nie jakimś zdrowiem się zajmować.

    (a poważnie to proszę jednak zmniejszyć liczbę służb o specjalnych uprawnieniach. Nie mówię że o połowę (choć bym chciał) ale chociaż o jedną – dwie… Błagam…)

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie! 😀

    PS dziękuję Polityce za komiks. Pan Macierewicz jako wykładowca ,,podstaw przeszywania wzrokiem„ wprawil mnie w dobry humor.

  97. Trzysta firm do prywatyzacji zapowiada minister Grad. A lewica nie grzmi. Nie walczy o zdobycze PRL-u i oddaje tysiące ludzi na pastwę PO i Pawlaka. Teraz Olejniczak naprawdę powinien się wykazac, bo z Kościołem to sobie nie powalczy, a tu może ugrac dużo do nowych wyborów. Swoją drogą niezłą zmyłkę zastosował rząd nakierowując opinię publiczną na służbę zdrowia i Min.Kopacz, a odciągnąc od komentowania prywatyzacyjnych planów Grada i Pawlaka. Najwięcej na scenie politycznej może ugrac Olejniczak, jesli potraktuje rząd PO/PSL jak rząd AWS. Ale czy on ma wsparcie i siłę Millera z dawnych lat?
    A dlaczego o tym piszę…bo dostrzegam w przyszłości koalicję PIS/SLD jako bardzo realną. Nawet absurdalną, lecz z iluż to absurdami się już żegnaliśmy w ostatnich latach.

  98. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,0.html

    wpisuje link calej strony z 9:53 am.
    To co mozna tu przeczytac o Polsce dowodzi totalnej degregolady. Kazdy moze pisac i mowic wszystko o wszytkich. Niby w imie demokracji.
    Pan Preses TVP przechodzi samego siebie, ale ujawnia wreszcie typowy dal Grupy (kiedys) Trzymajacej Wladze sposob myslenia: „bylem kiedys z Tuskiem w USA… znam wielu politykow z PO… a oni teraz robia mi kolo piora…, chamy jeden z drugim”
    Wiamy w Panstwie Kolesiow.
    Pani byla v-ce minister sprawiedliwosci stawia standaedy sejmowi i jego komisjom. IPN (jako Instytut Prawdy Najwyzszej, albo moze lepiej Nawiedzonej) juz ukamieniowalo Grossa

    To jest rzeczywiscie – jak mowi Urbanski – Birma. A dlaczego nie putinada, jak z uporem wmamia JK? Dlaczego trzeba przy okazji obrazac Birme i Rosje.
    Urbanski w Birmie nigdy nie byl, wyrywa cos tam z doniesien agencyjnych (z pewnoscia tyj sluszniejszych), ale za to opanowal Kaczorska demagogie w sposob iscie doskonaly. Nie wazne co sie mowi (bredzi), wazne ze sie mowi i wymienia nazwiska. Bo „czy to jemu ukradli, czy on ukradl” – to nie jest wcale istotne. Wazje jest, ze mozna kogos w cos zamieszac, obrzucic blotem albo fekaliami. Narod to kupi…. i niestety kupuje.
    Brawo! A to Polska wlasnie! Nie Birma i nie Rosja. Polska – od morza do morza!

    Pozdrawiam
    z Berlina

  99. @Jean Paul 2008-01-09 o godz. 20:06): dokładnie tak, prokuratura otrzymała płytę CD, która zawierała kopię nagranie znajdującego się na dysku twardym komputera. Stało się tak ponieważ nagranie z dyktafonu przekopiowano na dysk twardy komputera. Natomiast oryginalne nagranie z dyktafonu zostało usunięte. Tak przynajmniej ja zrozumiałem wypowiedzi Z. Ziobro an konferencji prasowej.

    No więc rodzą się trzy pytania za 100 punktów każde. Pytanie pierwsze: po co Z. Ziobro przekazywał prokuraturze dyktafon skoro miał całkowitą pewność, że nie ma już na nim nagrania jego rozmowy z A. Lepperem? Czyżby chciał pokazać śledczym jak wyglądaja najnowsze zdobycze techniki w dziedzinie podsłuchu? 🙂

    Pytanie drugie: na jakiej podstawie ABW badając nagranie uznała, że nie zostało ono zmodyfikowane? Przecież nie można było porównać go z nagraniem oryginalnym z dyktafonu a najwyżej z kopią z dysku twardego komputera.

    Pytanie trzecie: kiedy nagrano płytę CD przekazaną prokuraturze i kiedy doszło do skasowania nagrania z dyktafonu.

  100. Szanowna Pani Redaktor.

    Nooooo, niepojęte.
    Pani bagatelizuje problem korupcji w Polsce i znalazła sojusznika, przebijającego Ją o głowę.
    Janusz Kochanowski, RPO publicznie w radiu oświadczył, że w podzięce za leczenie matki i z nadzieją na dobrą opiekę nad nią wręczył jednemu z doktorów drogą porcelanę, argumentując na dodatek, że takie są w Polsce zwyczaje.

    Mimo to, nie ulegam PP czarowi i nadal uważam, że osoby wpływowe w swojej publicznej działalności nie powinny relatywizować zagadnienia lecz pryncypialnie korupcję potępiać. Wszystkie jej formy, niezależnie od intencji i rozmiarów. Celem powinno być wytworzenie poczucia, że korupcja w jakiejkolwiek formie jest czymś negatywnym, powszechnie (!)nieakceptowalnym i podlegającym karze.

    Pozdr.

  101. @cargo (2008-01-09 o godz. 16:39): całkowicie się zgadzam w sprawie komisji śledczych. Nie ma sensu powoływanie jednej komisji do zbadania wielu rzekomych nieprawidłowości w prowadzonych postępowaniach. Po pierwsze dlatego, że jak słusznie zauważasz ustalenia komisji będą nieczytelne. A po drugie, komisja śledcza może być powołana do zbadania określonej sprawy (art. 111 konstytucji).

    Odnośnie rzekomej odpowiedzialności karnej trudno cokolwiek powiedzieć. Po prostu za mało wiadomo. W szczególności nie wiadomo kiedy skasowano nagranie z dyktafonu – jeśli już po oświadczeniu Leppera, że to Ziobro jest źródłem przecieku to byłoby to bardzo ciekawe ustalenie 😉
    Nie wiemy też czy nagranie na dyktafonie było identyczne z tym nagraniem, które na płycie zostało przekazane prokuraturze – Z. Ziobo twierdzi, że tak właśnie jest. Wydaje się że trzeba poczekać na ustalenia biegłych:

    http://www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4824233.html

    „Testem prawdy będzie analiza pola elektromagnetycznego, które jako tło zapisuje się podczas nagrań w technice cyfrowej. Na tej podstawie – tak było np. w sprawie afery Rywina – łatwo można określić, czy zapis jest ciągły, czy ktoś w niego ingerował. Przy przegrywaniu w technice cyfrowej to tło się zachowuje, więc można także porównać identyczność kopii ze sobą.”

  102. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4824234.html
    Kolejna sprawa o aborcję i kolejny piasek w tryby machiny samozadowolenia
    polityków.
    Ciekawi mnie czy nie można przeprowadzić jeżeli nie referendum, to chociaż
    sondażu, mówiącego o stosunku Polaków do kościoła, aborcji, zapłodnienia
    in vitro, itp tematów.
    Byłoby to miarodajnym źródłem wiedzy dla polityków.
    Nie uciekniemy od trudnych tematów .
    Osobiście dość mam paternalizmu w życiu społecznym.

    I taki cytacik z moich ulubionych bajek:
    „mógł zgodzić się z każdym do pewnego momentu
    wczuć się w każdą sprawę do pewnego stopnia
    sympatyzować z każdą mniejszością w ograniczonym zakresie
    zgadzać się z każdą frakcją z pewnymi zastrzeżeniami.
    Był rozważny w rozumowaniu, ostrożny w ekstrapolacjach
    podejrzliwy wobec uogólnień, sceptyczny wobec dogmatów.

    To wzór polityka!!!!!!!
    Kudy Tuskowi do wzorca!!!!
    Ale……lepszego nie mamy…..

  103. Odnosnie dyktafonu.

    moi drodzy, czy po zapełnieniu karty pamieci w aparacie cyfrowym kupujecie nowy aparat, względnie kartę? Ja kopiuję na twardy dysk komputera, a potem zgrywam na płytki. Mój aparat ma pewne specyficzne cechy np. zarysowania na obiektywie i w ten sposób mozna okreslić czy zdjęcie zostało z tego aparatu, czy z innego.

    Rozumiem, że spodziewacie się, że ziobro ma trzysta dyktafonów i nie kasuje z nich żadnych rozmów, które nagrał 🙂

    Nowoczesna technika krminalistyczna jest w stanie okreslić, czy nagranie było montowane, czy nie – bada się poziomy szumów, szumy tła itd. Oczywiście może to zależeć z jaką częstotliwością próbkowania rozmowa była nagrana – im większa tym lepiej. Dyktafon zaś być może ma jakieś cechy szczególne, które pozwalają określic czy plik pochodzi z tego dyktafonu, czy tez nie.

    To typowe odwracanie uwagi.

    Póki co to bardzo mi sie podoba PO, która zarzuca, że PiS nic nie zrobił, po czym bierze projekty Religii jako własne 🙂

    I Tusk wrzeszczący na dziennikarzy. spodziewam się artykułów przeprośnych – Tusku wybacz nam dziennikarzom tych paru dziennikarzoosiołków którzy ośmielaja się zadawać jakieś pytania, zamiast chwalić uśmiecy Donalda.

    Czyżby koniec miłości? Na kochanie LiDu jeszcze nieco za wczesnie, kogo więc ukocha redaktor Żakowski i redaktor Wołek? Kocho pochoa redaktor Lis?

    pozdrawiam
    Bernard

  104. I jeszcze odnośnie „czystek” w prokuraturze robionych rzekomo przez nowego ministra:

    http://www.ms.gov.pl/sprostowania/080109_spr_gp.pdf

  105. bernard,

    coś Cię zatkało? Czy nie masz nic do powiedzenia o ostatnich wypowiedziach RPO (dr prawa Kochanowski) na temat prawnej interpretacji prezentów dawanych lekarzom po zabiegu?

    Typowa metoda PiS. Nie pasuje nam, to pomijamy.

    Teraz o starciu Tusk dziennikarze (z określonego pisma). Napisałem na blogu red. Passenta nr 10-7 (jeszcze lepszy niż Ty w wynajdywaniu zdźbła w oku przeciwników), mogę i Tobie.
    Wyobraź sobie taki wywiad:
    „Panie pośle Kurski, co pan myśli o zachowaniu się niejakiego Bernarda (patrz blog red. Paradowskiej) na przyjęciu dyplomatycznym w Polskiej Ambasadzie w USA? Mam na myśli jego nadmierne picie i późniejsze zaczepianie obecnych tam pań. Podobno samą panią minister Fotygę łapał za biust”
    „Nie słyszałem, aby takie przyjęcie miało miejsce, ale uważam to za szczyt chamstwa i nie rozumiem, kto go tam wpuścił. Wygląda na to (po zachowaniu), że jest to zwolennik PO. Nasi się tak nie zachowują”
    Dziękuję za rozmowę.

    Co? Na prawdę nie byłeś na takim przyjęciu? Szkoda,że zaprzeczasz, bo mógłbyś wyjaśnić, dlaczego tym faktem zajęły się inne gazety.
    Przecież sam twierdzisz, jak cos jest napisane w „Dzienniku” lub „Fakcie”, to na pewno tak było.

    Jeżeli masz coś przeciw takiemu informowaniu przez niektórych „redaktorów” to nie dziw się, że premier Tusk także się zdenerwował.

    Pozdrawiam

    PS. To jak z tym filmem CBA o łapówkach dr Garlickiego? Czekam na pokazanie, gdzie fakt miał miejsce przed operacją.

  106. W sprawie taśm Ziobry :Od 1967 roku, kiedy zasiadłem na fotelu realizatora dźwięku do dziś, kiedy w tej samej sprawie siedzę przed komputerem, nie słyszałem tekstu -„to się nie da zmontować”! Teraz wygłosił je p.Ziobro z dodatkiem, że”Państwo wiecie, że to niemożliwe”.Otóż ,drodzy państwo, to jest możliwe i skoro istnieje/ a istnieje!/ sprzęt, który wykrywa montaż /np.szumy tła /, to jest w zasięgu chcących takiego montażu dokonać sprzęt równie doskonały. Ponieważ pan Ziobro miał taki sprzęt w zasięgu, a najprostsza metoda porównania z oryginałem jest niemożliwa do zastosowania – bo p.Ziobro oryginał skasował- pozostają znaki zapytania co do wiarygodności jego wypowiedzi. Dziwię się,że żaden z dziennikarzy nie zadał mu pytań w sprawie”to niemożliwe” na konferencji prasowej.

  107. Quake,
    Odpowiedziami na twoje pytania powinna się zająć prokuratura, bo istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo popełnienia przez Ziobro czynu zabronionego , opisanego w art.231 ust.2 tj. wykorzystania władzy nad aparatem ścigania dla czysto osobistych korzyści przeciwko wiarygodności polityka, a tym samym działania przeciwko interesowi tak publicznemu,jak i osobistemu A. Leppera. Kara od 3 do 10 lat pozbawienie wolności.
    Ale się nie zajmie, podobnie jak prowokacją CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Z przyczyn dokładnie tych samych, dla których powołuje się niekonstytucyjną komisją śledczą ws ewentualnych nacisków na służby specjalne. Pozdrowienia

  108. Bernard pisze:
    2008-01-10 o godz. 13:35

    Rozumiem, że spodziewacie się, że ziobro ma trzysta dyktafonów i nie kasuje z nich żadnych rozmów, które nagrał 🙂

    ja czegoś nie rozumiem – co ten Ziobro tak bez przerwy nagrywa? Strasznie dużo, skoro tak często musi tak często kasować pamięć w dyktafonie 😉
    Co i kogo? Może on wcale nie wyłącza dyktafonu? Może jest od nagrywania uzależniony? Doprawdy, rozum ludzki tego nie obejmie, jak powiedział król Dezmond, zaglądając do nocnika 😉

  109. OTWARTY LIST Kardynała Dziwisza w sprawie in vitro.
    Kardynał Stanisław Dziwisz przesłał 9 stycznia list do krakowskiej redakcji Dziennika Polskiego w sprawie in vitro, opisany w artykule PRAWO DO GODNOŚCI w numerze z 10 stycznia 2008. W jego opinii konieczne jest podpisanie konwencji bioetycznej Rady Europy, która stworzyłaby możliwość prawnego uregulowania spraw związanych z zapłodnieniem in vitro. Kardynał uważa, że zapłodnienie to nie jest wyłącznie sprawą nauki i moralności katolickiej, ponieważ dotyczy godności osoby ludzkiej. Głównym kryterium oceny, w świetle podpisanej w 1948 roku Deklaracji Praw Człowieka, według kardynała nie jest światopogląd religijny tylko szacunek dla godności osoby ludzkiej i uznanie jej podstawowych praw, w tym prawa do życia i do jego przekazywania w sposób odpowiadający tej godności. Obecnie ta godność w działaniach mających na celu zapłodnienie in vitro w żaden sposób nie jest prawnie regulowana. Kardynał Dziwisz postuluje uporządkowanie prawne tego obszaru, gdyż odwoływanie się do sumienia lekarzy i naukowców nie wystarcza do zapewnienia szacunku dla praw osobowych i ładu moralnego w życiu publicznym. Nie śmiem komentować tej materii, bom człek grzeszny i nikczemny, ale jest to chyba pierwszy sygnał zrozumienia przez przedstawiciela hierarchii Koscioła Katolickiego, że stanowisko potępiające In Vitro w czambuł, było strzałem w stopę. Może jest to krok w kierunku sformułowania Kanonicznych Warunków Inicjacji Ciąży? A może hierarcha nie śmie być w sprzeczności z nakazem bożym zawartym w Księdze Rodzaju: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną?
    Pozdrowiam

  110. JKJK
    musisz zostać moim kronikarzem, bo o drobnych prezentach sądzę mniej więccej to samo co Kochanowski i kiedyś tu na tym blogu (albo u Kuczyńskiego, ale chyba tu) pisałem. Czym innym jest jednak bombonerka, a czym innym koperta z pieniedzmi, wszystko jedno czy przed czy po, czy w trakcie, że o molestowaniu córki pacjentki nie wspomnę. Chyba, że dla ciebie „zdrowie za seks” też jest drobnym upominkiem. Swego zdania o panu G. nie zmieniam.

    B.

  111. Olhado
    Na miejscu ziobry, tak jak Michnik nagrywałbym na dwóch jednocześnie 🙂 Gdyby nie to nagranie dzisiaj Lepper noszony byłby na rękach, a tak każdy kłamca się trzyrazy zastanowi, zanim złoży zeznania 🙂

    A swoją drogą, jeśli te nagrania przetrwają (w co jednak wątpię), to byłby to niezły materiał historyczny.

    pozdrawiam
    Bernard

  112. t.levitz – tez wiele lat montowalam dzwieki i w systemie analogowym (trudniejszy, bardziej pracochlonny – tasma, zyletka i sklejka) i w cyfrowym (ekran komputera, sinusoida – bardzo latwy). Prawie wszystoko da sie zmontowac.

  113. Bernard 13.35
    Właśnie się dowiedziałem z Blogu Kuczyńskiego że Benia Lustrator od rana do wieczora węszy po różnych teczkach, aby rozszyfrować wszystkich możliwych TW. dzieli się też wynikami swego rycia w tym badziewiu, podaje inicjały i nazwiska e.tc. Co najciekawsze, czyni to całkowicie bezinteresownie, bo nigdzie nie napisał że pracuje w IPN na etacie. Chciałbym wiedzieć jak Bernard wytrzymuje na co dzień, z takim wrednym facetem jak on sam.
    Ps. I pamiętaj domorosły prawniku, obrońco Ziobry bez aplikacji, że w sprawie o morderstwo musi na stole z dowodami leżeć prawdziwy nóż z krwią i kule wyjęte ze zwłok, a nie dowolny kozik, albo kulki ze sklepu.

  114. Spokojny,
    Obawiam się , ze stanowisko abp. Diwisza jest przede wszystkim podtrzymywaniem mitu o kościele łagiewnickim. I oczkiem systematycznie puszczanym do bardziej wymagających wiernych. Nieboszczka PZPR też grywała na kilku instrumentach. A melodia „wiecie, rozumiecie” stanowiła stały fragment walki o rząd dusz. I wygodne alibi dla tych, którzy wierzyć chcieli. Pozdrowienia

  115. Czy tytuł profesorski zalicza w poczet intelektualistów? czy nie? Jeżeli nie to proszę o namiar na ciało pasujące na intelektualistów. Michnik nie bo klnie jak menel spod budki z piwem. Tak samo Lis. Kwaśniewski jest prawdopodobnie alkoholikiem więc też odpada. Może jakies ciało kolegialne? Może np. otatni skład KC PZPR? Wszak to sami ludzie honoru.

    TVN:
    „- Ataki na CBA oceniamy jako nieuprawnione, osłabiające determinację tego organu i innych pokrewnych w zwalczaniu niezwykle groźnych dla państwa patologii w życiu polityczno-gospodarczym kraju – napisali pracownicy poznańskich i wrocławskich uczelni.
    To kolejny list otwarty w obronie CBA do premiera. Akademicy z Wrocławia i Poznania napisali go „w pełni solidaryzując się z treścią listu otwartego intelektualistów” z 4 stycznia. – Podobnie do jego autorów uważamy, że nadrzędnym celem działań rządu RP powinno być umacnianie struktur państwa, w tym jego demokratycznie powołanych, z ustawowo określonymi kompetencjami i zakresami działania, instytucji służących ochronie życia publicznego – wyjaśnili sygnatariusze.

    – Ataki na CBA oceniamy jako nieuprawnione, osłabiające determinację tego organu i innych pokrewnych w zwalczaniu niezwykle groźnych dla państwa patologii w życiu polityczno-gospodarczym kraju. W pełni popieramy apel sygnatariuszy listu o rozwagę i obiektywizm w ocenianiu prac CBA i jego kierownictwa – uwazają.

    Pod listem podpisali się m.in. prof. Władysław Boczoń, prof. Grzegorz Musiał, prof. Grzegorz Rosiński, prof. Krystyna Boczoń i prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak. Ten ostatni jest inicjatorem powstania listu.”

    pozdrawiam
    Bernard

  116. A propos,
    Czy podyskutujemy o ostatnim „sukcesie” Rządu, czyli rozwiązaniu problemów publicznej słuzby zdrowia w 51 dni? Rzadko kiedy bowiem ogląda się taką ściemę w wykonaniu najwyższych państwowych urzędników. Polska nierządem kiedyś stała , dziś już tylko leży.

  117. @spokojny 2008-01-10 o godz. 15:14

    Ale kard. Dziwisz się myli – Polska podpisała konwencję bioetyczną już prawie osiem lat temu. I od tego czasu cierpliwie czeka sobie na ratyfikację. Niczym, żeby daleko nie szukać, konkordat za rządów SLD-PSL 😉

  118. Polski od morza do morza ciag dalszy:

    (cytuje za Polityka z 10.01.08):

    „Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział złożenie w Prokuraturze Apelacyjnej zawiadomienia o podaniu nieprawdziwych informacji przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Wczoraj prokuratura podała, że nagranie rozmowy z Andrzejem Lepperem, przedstawione w sierpniu ubiegłego roku przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, nie było oryginalne.
    Odwołując się do twierdzeń prokuratury, Zbigniew Ziobro powiedział, że podana wczoraj wiadomość nie jest niczym nowym, gdyż prokuratura od początku miała informację, że nagranie rozmowy z Andrzejem Lepperem jest kopią. Poseł PiS zarzucił prokuraturze zaangażowanie polityczne i powiedział, że działalność prokuratury przypomina mu działania Służby Bezpieczeństwa. Jak podkreślił, będzie dążył do wyjaśnienia, czy opublikowanie tej informacji było świadome i czy było elementem dyskredytowania poprzedniego kierownictwa prokuratury”.

    Bardzo ciekawa informacja: Ziobro chce zawiadomic o popelnieniu przestepstwa, ktore bylo potwierdzeniem znanej wczesniej prawdy.
    Informacja tym bardziej ciekawa, ze Ziobro wczesniej mowil, ze te wszystkie nagrania (wyglada znow na to, ze bylo ich kilka) sa oryginalami. #
    Czyli jest tak: jesli prokuratura potwierdza prawde, to jest to wg. Ziobry dzalenie rownowazne z praca SB. A co w takim razie z samoocena dzialania Ziobry.
    Proponuje by pan p(o)sel sam sie zadenuncjowal – tym razem oficjalnie i na psmie. Bo jesli wierzyc temu, co pisze Polityka on-line, zlozyl w ww. zawiadomieniu sprzeczne z poprzednim „zeznanie”.
    Tylko – na ile mozna wierzyc mediom? (patrz wyzej)

    Pozdrawiam
    z Berlina

  119. Donaldu Tusku powiedziało:
    „Muszę założyć, choć kosztuje mnie to dużo wysiłku, że prezydent ma dobrą wolę, kieruje się interesem pacjentów, pielęgniarek, czy lekarza, a nie interesem politycznym – skomentował konsultacje u prezydenta Donald Tusk. ”

    Gdybym nie wiedział, że głupota, tobym pomyslał, że chamstwo

  120. Tusk może ostro stawiać warunki instalacji tarczy antyrakietowej w Polsce, gdyż nowym prezydentem USA zostanie prawdopodobnie demokrata. Nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym budżecie USA (od pażdziernika) były jakiekolwiek specjalne pieniądze dla Polski. Tusk więc nic nie traci grając pod krajową publiczkę twardziela. Konkrety będą ustalane przecież z następcą Busha. Szkoda, że przed biskupami jest tylko w pozycji klęczącej.

  121. Bernardzie !
    Cieszę się ,że zrozumiałeś wreszcie, że minister zerozeroZiobro nie ma zielonego pojęcia o prawie. Przecież przeznaczeniem zapisu z dyktafonu od początku było użycie sądowe. Nagrywał zerozeroZiobro kolegów ze studiów więc doskonale wiedział jak powinien wyglądać dowód w sprawie.
    Kiedy przeprosisz za swoje haniebne zachowanie ? Latwiej było rzucać kamieniami i oskarżeniami niż ponosić konsekwencje swoich haniebnych czynów ?

  122. W sprawie in vitro. Kościół jest przeciw ponieważ jest to ingerencja w wolę Boską. Czymże innym jak nie ingerencją w wolę Boska jest ratowanie człowieka usuwajac mu nowotwór czy przeszczepiajac serce? Jeśli wolą Boga jest, zeby sie ktoś urodził i żył (lub nie), to także, zeby ktoś przesyał żyć. Jeśli początek to i koniec. Tymczasem Kościół akceptuje operacje i przeszczepy (może dlatego, że biskupi też chorują) a in vitro nie. Coż za niekonsekwencja!

  123. Głupio odpowiadać niejakiemu Bernardowi komisarzowi pisowskiemu,ale chyba nie zapomnieł,że Religa przez zpiszczeniem był związnay z PO i jego niby projekt,to nic innego jak materiały opacowane w ramach PO,ktore zabrał ze sobą i „przywłaszczył”.Nie wiem czy to sa dobre projekty czy nie ale PO wzięło od Religi to co do niej należało.
    Zastanawia mnie też,czy po udziale Religi w konferencji,gdzie jego kolega został nazwany mordercą Religa ma jeszcze moralne prawo zwracać uwagę czy nawet jak dzisiaj w TOK FM oskarżać kogoś o kradzież. MOżna powiedzieć,co to PIS robi z pożadnych kiedyś ludzi.

  124. ?Angażowanie prokuratury do medialnej akcji mającej na celu dyskredytowanie, tym samym podważania zaufania do byłego Prokuratora generalnego, aktualnego posła na Sejm i polityka opozycji jest działaniem, które przynosi poważne szkody w zaufaniu do samej prokuratury” – napisał w zawiadomieniu do Prokuratury Apelacyjnej Zbigniew Ziobro.

    Czyzby tak dlugo ogekiwana przeze mnie samodenuncjacja Ziobry?

  125. Bernard 17.39
    Bernardu Oleszku, a.k.a. Benia Lustrator, napisało że gdyby nie wiedziało, że wypowiedź Donalda Tuska w sprawie działań L.K. to glupota, pomyślałby że to chamstwo.
    A gdzie Bernardu Oleszku było, jak L.K. siedział cicho jak mysz pod miotłą, gdy pielęgniarki mokły w Alejach Ujazdowskich, lekarze strajkowali a obrażalski Jarkacz kpił w żywe oczy, że brak kolacji to nie głodówka ?
    Gdybym nie wiedział że to chamstwo, (myślę o Bernardu), to pomyśłałbym że głupota.

  126. Bernard 16.38
    Bernardu Oleszku napisało, że teraz do intelektualistów Czabańskiego i Urbańskiego dołączyli czterej profesorowie biologii z Poznania, co całkowicie przesądza tezę, że zadymiarz z Lagi Republikańskiej, szef „kochanków do wynajęcia”, i spec od podrabiania dokumentów, powinien być nietykalny.
    Swoją drogą, podziwiam szeroką znajomość zagadnień korupcji wśród poznańskich profesorów. Ciekawe gdzie byli, kiedy CBA oskarżyło dowódcę poznańskiego lotniska wojskowego o milionowe nadużycia z powodu koszenia trawy i trzymało go przez trzy miesiace w więzieniu, bo jakoś nie słyszałem o protestach w jego obronie i propozycji nietykalności dla tego pułkownika, odznaczonego zresztą za zasługi dla obronności kraju ?

  127. elaem,
    w sprawie in vitro – nic dodać, nic ująć. Któraś z Pań wcześniej pisała o definicji życia poczętego. Kościół definicje ustala według siebie i swoich potrzeb.
    A ty pójdziesz do piekła, kobito. Nie chcesz dziecka – zle, chcesz, też niedobrze. Ustalają to PANOWIE, bo cała przyjemność po ich stronie. Moralizatorzy, psiakrew.

  128. elaem pisze ;
    – biskupi tez chorują ,wiec nie maja nic przeciw przeszczepom i operacjom.Mozna pójść dalej ; in-vitro stwarza im szanse miec potomstwo nie grzesząc i żyjąc w celibacie ,a nawet w celi bracie . psss.

  129. Jean Paul – 16,34 piszesz; „Chciałbym wiedzieć jak Bernard wytrzymuje na co dzień, z takim wrednym facetem jak on sam.”
    To proste. On nie wytrzymuje i stąd jego maniakalne zainteresowanie sprawami wszystkich innych, którym się cokolwiek w życiu udało. Bardzo go interesuje, kto złożył albo nie złożył deklarację o współpracy, kto na kogo donosił, kto zasługuje, albo nie zasługuje na jego podziw i szacunek. I wciąż od nowa informuje o tym szerokie rzesze czytelników wszelkich blogów.
    Jakby nie było dla nich ciekawszego tematu.
    A ja np. czekam na wywiad z prof. Durlikiem w jutrzejszej GW. Ciekawe rzeczy o osobowości pana Profesora Religi.

  130. Bernard definiuje intelektualiste:
    „Czy tytuł profesorski zalicza w poczet intelektualistów? czy nie? Jeżeli nie to proszę o namiar na ciało pasujące na intelektualistów. Michnik nie bo klnie jak menel spod budki z piwem. Tak samo Lis. ”

    Unikanie brzydkich wyrazow nie pasuje na intelektualiste, a fakt ich uzywania nie powoduje utraty tego statusu. Jedno z drugim nie ma wiele wspolnego.

  131. bernard,
    Ty rozumiesz z tego, co inni piszą, tylko to, co ci jest wygodne.
    Dowodem w sprawie dr Garlickiego mają być filmy nagrane ukrytą kamerą w gabinecie doktora. Jeszcze raz pytam, czy dalej upierasz się, że takie „dowody” mogą pogrążyć doktora? Szczególnie teraz, po tym co powiedział RPO?
    Molestowanie seksualne? Byłeś przy tym, że jesteś tego tak pewny? Nie znam doktora Garlickiego osobiście, ale z tego co widziałem i słyszałem od kolegów lekarzy, nie miałby żadnego problemu z kobietami, gdyby tylko wyraził życzenie. Myślę, że nie musiał nikogo szantażować.

    Dowody zebrane przez CBA prawdopodobnie wygladaja tak jak „gwóźdź Zibry”. Zaczekajmy więc do procesy (jeżeli taki będzie) i zobaczymy kto ma rację.

    Pozdrawiam
    PS. Jak Ci sie podobało doniesienie o Twoim udziale w przyjęciu dyplomatycznym? Czy popierasz ten styl pracy dziennikarskiej? Jest on ostatnio bardzo popularny, stąd moje pytanie.

    J.S.
    Daj sobie spokój z oczekiwaniem na przeprosiny bernarda. „Ten typ tak ma” i nie napisze nigdy, że się mylił i przeprasza.

  132. JKJK
    jeżeli dawanie forsy nie jest łap[ówką, to co nia jest? Łapówki nie istnieją? Molestowanie – jest zarzut i zeznania (nie wykluczam, że będą naciski na wycofanie zeznań, żeby nie zaszkodziło to beatyfikacji G. po męczeństwie Mirosława Ohey’a’. Gwóźdź póki co wygląda całkiem dobrze – tak samo dobrze jak zdjęcie zrobione aparatem cyfrowym (pokaż mi fotografów z tradycyjnymi lustrzankami – gatunek wymierający). Jeżeli chcesz mnie obrażać („ten typ tak ma”), to zakończę z tobą wszelkie dyskusje. Co do przepraszania, to gdy są powody to przepraszam, również na blogach, (np. gdy się pomylę), ale nie wtedy gdy nie ma za co. Więc się zdecyduj, czy chcesz dyskutować, czy tylko masz sobie ochotę puścić bąka.

    Co do stylu pracy dziennikarskiej – to nie mam wysokiego mniemania o większości dziennikarzy, a szczególnie o dziennikarzach śledczych-dyspozycyjnych, ale nie tylko. Np. Żakowski opluwający Herberta w specyficznym „wywiadzie” z żona poety, w żywe oczy kłamiący Czuchnowski – sprawa z listą Wildsteina, ponownie Żakowski manipulujący staniszkis, czy Lis jeżdżący na mecze ze współwłaśccicielem J&S, albo pani Marszałek organizująca balety dla dziennikarzy i ludzi służb, byłych UBoli, różnych Golimontów (relacja Gawlikowskiego). Oczywiście są też tacy których lubię cenię i szanuję.

    pozdrawiam
    Bernard

  133. topolowka
    oczywiście masz rację, to była taka mała złośliwość

    pozdrawiam
    Bernard

  134. Już raz pisałem komentarz poświęcony p. Zybertowiczowi. Polecam art. „gazety” „superwibrator”. Mam nadzieje, że opracowanie dla UOP stanie się ważnym szczeblem w karierze naukowej p. profesora.

  135. Ruszyła sejmowa komisja do spraw wyjaśnienia okoliczności śmierci Barbary Blidy
    http://www.tvn24.pl/-1,1535028,wiadomosc.html

    Szybki rzut oka na skład:

    1. Pietraszewska (PO) – nauczyciel
    http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/288.htm

    2. Tomczykiewicz (PO) – inzynier budownictwa:
    http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/395.htm

    3. Sławecki (PSL) – nauczyciel:
    http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/349.htm

    4. R. Kalisz (LiD) – adwokat:
    http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/140.htm

    5. B. Kempa (PiS) – absolwentka administracji na wydziale prawa i administracji:
    http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/153.htm

    6. W. Szarama (PiS) – adwokat:
    http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/368.htm

    7. M.Wójcik (PO) – student (sic!):
    http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/428.htm

    Wydaje się, że – niestety – opozycja podeszła poważniej do sprawy wyboru członków komisji.

  136. Alicja pisze:
    2008-01-11 o godz. 02:27

    Kościół definicje ustala według siebie i swoich potrzeb.

    Pani Alicjo – polecam serdecznie artykuł Jacka Kubiaka w najnowszej Polityce – wyjaśnia on tam, na czym polega problem KK z metodą in-vitro. Ogólnie rzecz biorąc, problem bierze się z przyjętego w 1870 roku dogmatu i nieomylności papieży. WSZYSTKICH papieży jacy po drodze byli. Niektórzy z nich byli kanonizowani.
    Tymczasem „pułapka autorytetu sprawia, że przepaść pomiędzy stanem wiedzy naukowej a doktryną Kościoła katolickiego pogłębia się w błyskawicznym tempie” – cytat z artykułu.

  137. bernard,
    nie mam najmniejszego zamiaru, ani potrzeby kogokolwiek obrażać, Ciebie także. Denerwuje mnie , że stale odpowiadasz tylko na te pytanie, które Ci pasują. Ponawiam pytanie: na którym z filmów nagranych w gabinecie dr Garlickiego widziałeś, że ktoś dał pieniądze? Możemy sie domyślać, ale jednoznacznego dowodu nie ma. Tak samo z tym molestowaniem. Zeznanie kontra zeznanie. Dlaczego „ta pani” jest dla Ciebie bardziej wiarygodną?
    Co do dziennikarzy. Mam swoje pozytywne i negatywne typy. Pozytywnym wierzę, aż do czasu „wpadki”. Jestem człowiekiem, który podchodzi do innych ze 100% zaufaniem, a potem tylko odejmuję punkty.
    Sam byłem kiedyś w sytuacji niesłusznie oskarżonego o zrobienie świństwa grupie pracującej zagranicą. Wiem jak się czuje człowiek, gdy nie wie jak wytłumaczyć, że nie jest wielbłądem. Dlatego bronię dr Garlickiego, aż do prawomocnego wyroku. Tyle, i tylko tyle.
    Coś mi sie wydaje, że prokuratura wycofa się jednak z oskarżeń. Bo to, że pan doktór nie był specjalnie lubiany, nie jest jeszcze powodem do skazania. I co zrobisz wtedy? Przeprosisz?

    Pozdrowienia

  138. owal40

    witam i piszę, Pawlak nie padnie na KRUS-ie, bo przeciez nie ma sprawy KRUS-u.
    nie zauważyłam aby isniał taki problem, natomiast dostrzegam, ze Pawlak jakby jest surowszy wobec wszystkich domagajacych sie pieniędzy z budzetu. Zamilkł i nie wypowiada sie publicznie a to znaczy brak aprobaty.
    Widzę to tak:
    – jesli PO poprze Pawlaka na prezydenta, to PSL pomoze załatwić /cichutko/kilka spraw- nie wykluczam, ze Prezydent Pawlak poprze głęboką reformę systemu ZUS i KRUS.
    Pawlak wie, że za niedługi okres czasu nasi emeryci będą dostawali nieregularne wypłaty, a potem bedzie rewolucja- chaos, ludzie pójdą na ulice bo pieniążków nie będzie. Pawlak to wie.
    Dlatego popieram Pawlaka na prezydenta.
    Tusk nie ma szans, musi skupić sie na wyprostowaniu bałaganu. Jesli to zostawi dla prezydentury to przegra. Cud w jego wykonaniu to konsekwentne porzadkowanie Polski. Zostawienie tego zadania to jego smierć polityczna.

    pozdrawiam wszystkich
    jola

  139. Quake, z godz. 13.32
    Jeszcze gorzej będzie z komisją d/s nacisków.
    Już w sierpniu pisałam, ze nie będzie rozliczeń. Że Tusk najprawdopodobniej zawarł z Prezydentem układ : wybory w zamian za bezkarność brata.
    Do wyborów prezydenckich Tusk musi trzymać w szachu wszystkich rywali. W jego więc interesie leży osłabiony, ale dość silny, by blokować innym dostęp do socjalnego elektoratu PiS. W nieskończoność podejrzene SLD i SO, a raczej Lepper. Gdyby zaś coś nowego miało się pojawić, to we wszechobecnym wrzasku i tak się nie przebije.
    Pamiętajmy, że PO podobnie jak PiS swoje polityczne znaczenie zawdzięczają zbójeckiej komisji rywinowskiej. Los obu partii jest współzależny, jak bliżniaków w łonie matki. Śmierć kłamstw jednej pociągnąłaby za sobą demaskację mitów dugiej.
    Zlekceważenie przez PO komisji d/s śmierci min. Blidy jest wyrażnym i niejedynym symptomem wmacniającym moje przeczucie z sierpnia ubiegłego roku.
    Pozdrowienia i podziękowania za czujność. magrud

  140. @Quake o 13:32

    Miałem okazję poznać posła Wójcika osobiście (można powiedzieć „w boju”, bo w trakcie debaty oksfordzkiej) i myślę, że Twoje obawy nie są zasadne. Nawiasem mówiąc – Wójcik studiuje prawo i dam głowę, że jest bardziej kompetentny chociażby od pani ex-wiceminister Kempy. I ma wielką zaletę – jest ze Śląska.

    ——

    Odnośnie notki blogowej o prof. Zybertowiczu:

    „Wstrząs kontrolowany wprowadzony przez złożoną socjotechnikę o skoordynowanej sekwencji działań” – taką strategię zmian organizacyjnych w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego opracował zespół Zybertowicza dwa lata zatrudniony w ABW na umowę-zlecenie.

    Projekt zmian powstał w połowie 2006 r. Dokument, który został po działalności zespołu, nosi tytuł „Nowa konstelacja” i podtytuł „Uwaga: nie czytać bez woli wprowadzenia w życie!”.

    ABW nazywana jest w nim „firmą”, „organizacją” lub „przedsiębiorstwem”. Autorzy stwierdzają, że w myśl „teorii chaosu” „kompleksowe zmiany” wymagają wprowadzenia „organizacji” „w stan chwilowej i kontrolowanej destabilizacji” zwany „fazą rozedrgania”. „Wprowadzenie organizacji w okres drgań – czytamy- jest niezbędne i wymaga determinacji”.

    http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4827840.html

  141. Bernard,
    Jeżeli naprawdę chcesz wiedzieć czym jest łapówka, to zajrzyj do Kodeksu Karnego. Jako pacjetnt i wolny obywatel mam prawo obdarowywania kogokolwiek czymkolwiek zechcę. Jeżeli miałabym fantazję obdarzyć, któregoś z lekarzy 100.000, PLN, a ten zechciałby przyjąć, to nie popełniłby przestępstwa korupcji. Jeżeli nie zgłosiłby darowizny do opodatkowania, to popełniłby zapewne wykroczenie bądż przestępstwo karno-skarbowe. Wartość dobrowolnej darowizny nie ma tu nic do rzeczy. I tylko głupia Pitera o tym nie wie.
    A propos, nie przeszkadza Ci, ze myślisz jak czołowy polityk Platformy?
    Pozdrowienia

  142. @Magrud (2008-01-11 o godz. 16:20) : czujność to ja mam na drugie imię 🙂

    Warto pamietać o wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22 września 2006r (U 4/2006) w sprawie tzw. bankowej komisji śledczej. W uzasadnieniu tym szczególną uwagę zwracają wysokie wymagania jakie stawia Trybunał osobom zasiadającym w komisjach śledczych:

    ?Ważne są fachowe oraz etyczne standardy nałożone na członków komisji śledczej. Wynikają one (także implicite) z Konstytucji oraz ustaw. Przesłuchania prowadzone przez posłów na Sejm, a więc przedstawicieli władzy ustawodawczej, powinny być wyrazem najwyższego poszanowania dla obowiązujących norm. Stanowić powinny wzór do naśladowania dla innych organów procesowych. Stąd tak wielkie znaczenie ma merytoryczne przygotowanie członków komisji, znajomość zasad prawa oraz wynikających z tego prawa gwarancji. Uzasadnione jest oczekiwanie przestrzegania najwyższych standardów moralnych związanych z szacunkiem dla osób będących w słabszej pozycji przesłuchiwanych wobec przesłuchujących ich posłów członków komisji, oczekiwanie najwyższej kultury i taktu.?

    Jak to będzie wyglądać w praktyce zobaczymy niebawem.

  143. Faktycznie, koalicja w składzie Komisji w sprawie B. Blidy wygląda kiepściutko.
    Czyżby próba zbagatelizowania sprawy i działanie aby „odfajkować” problem, bo nieopatrznie coś się ” chlapnęło ” na ten temat przed wyborami ?
    Cała nadzieja w Kaliszu.
    *
    Bernard napisał” – „(…) nie wykluczam nacisków na wycofanie zeznań” – to a propos zarzutu stawianego dr. G o molestowanie.
    Bernardzie, – syndrom niszczarki ? Dowody były ale się „zniszczyły” ?
    Czyżbyś miał jakąś wiedzę na ten temat ?
    *
    Kwaśniewski do intelektualistów ? Nie bo „alkoholik” prawdopodobny.
    Bernardzie, co np. z Herbertem i innymi niewątpliwymi intelektualistami, którzy jak wieść niesie, tankowali i to ostro ?
    (Ja też Kwaśniewskiego di intelektualistów raczej nie zaliczam ).
    *
    A o inicjatywie Prezydenta w sprawie kłopotów ze służbą zdrowia (wpis Bernarda z 10.01, g. 11,39).
    Czy nie jest zastanawiające, Bernardzie, dlaczego Pan Prezydent nie zwoływał Rady Gabinetowej i proponował „okrągłego stołu” kiedy od 21 maja ub. r strajkowała cała lekarska Polska ?
    Pisząc o „chamstwie” masz na myśli brak inicjatywy wtedy, czy inicjatywę zgłoszoną obecnie ?

  144. Nawet przyjmując, że dr Garlicki był łapówkarzem to okazał się niezastąpiącym ratownikiem życia. Wykonywał ponad 30 przeszczepień serca rocznie, udawało się ostatecznie 20, czyli 20 ludziom ocałał życie. Jednoosobowo stanowił jeden z czterech ośrodków przeszczepiających serce w Polsce. I to udało się zlikwidować. Nikt nie przejął tej działalności. Zamiast 95 przeszczepień wykonanych rocznie w latach 2005 i 2006 w roku 2007 mieliśmy tylko 64. Czy te dwadzieścia istnień ludzkich, którymi polskie społeczeństwo w niewątpliwy sposób zapłaciło za sprawę dr Garlickiego to była dobra cena? Czy to się opłaciło? Czy Bernard byłby gotów pójść do piachu za jednego z tych dwudziestu nieszczęśników? A to tylko jeden z rodzajów zabiegów ratujących życie, które wykonywał ten człowiek. Przecież on nawet w swoim życiu nie miał czasu, aby wydawać zarabiane pieniądze. Bawcie się prawnicze ludziki tak dalej i na wszelki wypadek zaopatrzcie się w białe prześcieradła, abyście się mieli w czym czołgać na cmentarz!

  145. Pani Janino,
    dzisiaj Tomasz Lis (właśnie odsłuchałem) żalił się, że okresliła Pani postawę Lisa, jako „parcie na szkło”. Czy może ktoś mi podpowiedzieć gdzie i kiedy miało to miejsce?

    Moim zdaniem oprócz parcia na szkło jest to parcie na forsę i przymiarka do szefowania TVP.

    pozdrawiam
    Bernard

  146. jola – 16;09 i Bo jak Franio bez Kazi, to się Kazia obrazi… Snujesz rozważania, jak przy zapraszaniu gości na imieniny. Pawlak na prezydenta! Chyba sam Pawlak by się uśmiał, bo on mi wygląda na realistę. I ma poczucie humoru. A twoje przewidywania są – wybacz – bardzo naiwne, żeby nie rzec dziecinne. Bardzo cię przepraszam, ale bądź poważna.

  147. Jola z 16,09

    Skąd wiesz,że jest to milczenie dezaprobujące a nie aprobujące? 🙂

    A może to jak zwykle u Pawlaka i PSL-u zwykły koniunkturalizm.Czekają aż szala przechyli się na którąś ze stron i dopiero wtedy zajmą stanowisko.
    Może w perspektywie prezydentury to dobra metoda,ale ja bym wolał mieć prezydenta z jasno wyrażanymi poglądami,nawet takimi z którymi się nie zgadzam-byle by były.Przyjęcie pozycji eksperta od informatyzacji i innych -acji to jeszcze za mało.Zauważ,że Pawlak właściwie w żadnej ważnej dla kraju sprawie nigdy nie wyrażał zdecydowanych poglądów.Zawsze uciekał gdzieś na pobocze.Nawet w sprawach rolnictwa wolał coś załatwiać po cichu,przemilczeć.W wielu przypadkach dało to sukces ale mnie się to nie podoba.To taki domorosły Machiavelli. 🙂

    Pozdrawiam

  148. Boguś W. (2008-01-11 o godz. 17:07): OK, to bardzo dobra wiadomość. Będę się chłopakowi pilnie przyglądał 😉

  149. Nela-21.52

    nie bardzo rozumiem Twoje stanowisko, polityka to sztuka przewidywania i budowania takich więzi, kontaktów politycznych które pozwalaja osiagać stawiane sobie cele, ja tak to widzę i w chwili obecnej moim kandydatem na prezydenta jest Pawlak- ciekawa jestem na kogo Ty stawiasz?

    owal40-21.56

    no widzisz, a jednak także dostrzegasz efekty cichutkkiej pracy Pawlaka dla swojego elektoratu/ rolnicy w szerokim tego slowa znaczeniu/, a ja chciałabym aby zadbał tez o mnie/działalnośc gospodarcza/ i może sobie pracować cichutko byleby były pozytywne skutki dla innych poza jego elektoratem.
    Nie rozumiem Twojej wypowiedzi „w wielu przypadkach dało to sukces, ale mnie sie to nie podoba”.
    czyli co?
    -ze odnosi sukcesy?
    -jest skuteczny?
    -mało mówi, jest malo widoczny a osiaga cel?

    serdecznie pozdrawiam
    jola

  150. RYCERZ WIEDZY TAJEMNEJ
    Jest sztandarowym przykładem „naukowca” zawsze gotowego do usług. znacznie gorzej z ich jakością, te kilka stron pokazane przez „WYBORCZĄ” każdy może przeczytać i ocenić. Chciałbym dożyć chwili by oceny dokonała macierzysta uczelnia p.profesora, myślę o ocenie wartości merytorycznej tego pseudonaukowego bełkotu za podobno 5×14 PLN.
    Oszczędzę czytelnikom wyjątków z dzieła zespołu p. profesora Zybertowicza, chcę zwrócić uwagę na inny aspekt tej sprawy. Jak pisze „Wyborcza” kierownictwo ABW poważnie podeszło do tej sprawy, powołano zespół o specjalnym statusie, zresztą p.prof. był szefem Rady programowej Centralnego Ośrodka Szkolenia ABW. Teraz wiem dlaczego rutynowa akcja zatrzymania ś.p. posłanki Blidy została tak spaprana przez wychowanków profesora. Każdy dzień przynosi nowe fakty i mity z dziedziny epokowych osiągnięć rządów Małych Braci. Jak to dobrze, że nasza wspaniała młodzież nie zabrała babci dowodu – sobie wiadomymi metodami przekonała ją do głosowania NIE na PiS. Gdyby nie ona mielibyśmy rozmontowaną jak WSI służbę wprawdzie specjalną ale pilnującą przymajmniej teoretycznie bezpieczeństwa obywateli.

  151. P.S. Oczywiście 5×14 tys PLN.

  152. Polecam Państwu:
    http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4831161.html :

    Porcelaną w IV RP

    Ewa Milewicz, wrób2008-01-12, ostatnia aktualizacja 2008-01-11 21:34

    Kiedy powiedziałem o dwa słowa za dużo o tej filiżance Rosenthala, zaraz zestawiono je ze sprawą dr. G. Państwo mnie chcą użyć do walki z IV RP, która notabene jest moim marzeniem – mówi dr. Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”

    Fot. Adam Kozak / AG
    Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski

    ZOBACZ TAKŻE
    Kochanowski: Jestem rzecznikiem nie tylko inteligentnych osób (10-01-08, 22:19)
    Wieprzowina bezpieczniejsza niż filiżanka Rosenthala (09-01-08, 00:00)
    Kochanowski: prezent dla lekarza, to nie łapówka (08-01-08, 10:21)
    Ewa Milewicz: Panie doktorze, dzwonię w sprawie filiżanki…

    Janusz Kochanowski: Filiżankę Rosenthala wręczyłem 32 lata temu lekarzowi leczącemu moją matkę. We wtorek opowiedziałem to Monice Olejnik. Dziś cała Polska, łącznie z prokuraturą, interesuje się tym Rosenthalem. To wielka nieumiejętność odróżnienia plew od ziarna.

    Matka umierała na raka 1,5 roku. Rozmawiałem z jej lekarzem, bardzo miłym, był koneserem, który akurat zbierał porcelanę. Filiżankę Rosenthala wysłałem mu zgodnie z zasadami savoir vivre’u. Nie mógł się czuć urażony. Postąpiłem zgodnie z obyczajem, nie naruszyłem prawa. A pani nigdy tak nie wyraziła wdzięczności lekarzowi?

    Nie, choć wielokrotnie powinnam. Mnie ta pana filiżanka nie przeszkadza. Można dać Rosenthala, można też wino albo…

    – …książkę, kwiaty, pióro, koniak, zwyczajowe dowody wdzięczności. Istnieją okoliczności, które wyłączają przestępstwo. Jeśli pani na prima aprilis kogoś okłamie, nawet dolegliwie, obleje wodą na śmigus-dyngus (ale nie wrzuci do studni) – nie popełni pani przestępstwa. Pani zachowania będą wynikać z obyczaju kulturowego, który nakazuje także okazywanie wdzięczności i szacunku. Lekarze nie mogą być z tego obyczaju wyłączeni. Jeśli lekarz był miły, to pacjent może mu okazać wdzięczność, wręczając coś, co nie narusza dobrego smaku. Gdyby pani była lekarzem, a ja pacjentem, to nie powiem po operacji: „Cześć, Ewa, tak trzymaj”, tylko wręczę pani choćby wino. Przecież nie jabłkowe, tylko jakieś bardziej wyszukane.

    Jeden z zarzutów prokuratury wobec dr. G. to łapówka – wino za 40 złotych. Inna prokuratura podejrzewała innego lekarza o łapówkę – 20 złotych i trzy kilo wieprzowiny.

    – Trzy kilo wieprzowiny? Na wsi było kiedyś obyczajem wręczanie lekarzowi kopy jaj albo kury. Byłoby niegrzeczne, gdyby lekarz odmówił przyjęcia takiego podarunku.

    W IV RP prokuratura pięć miesięcy zajmowała się tym lekarzem. To w porządku?

    – Pani chce mnie wykorzystać do walki z IV RP, a ja nie zamierzam dać się do tego celu wykorzystać.

    Doktorowi G., oprócz umyślnego zabójstwa jednego pacjenta i nieumyślnego drugiego, prokuratura postawiła 46 zarzutów o łapówki: wino za 40 złotych, pieniądze, pióra, inny alkohol. To przestępstwo czy obyczaj?

    – Nie odpowiem. Każdy przypadek trzeba rozpatrywać osobno. A ja nie znam akt sprawy.

    Rozpatrzmy to teoretycznie.

    – Teoretyczne lekarz, który dostaje wiele win i kwiatów, nawet może nie wiedzieć, że w bukiecie czy opakowaniu alkoholu jest koperta. A jak zauważy, może nie pamiętać, od kogo to dostał.

    Załóżmy, że lekarz dostaje 500 zł po zabiegu od rodziny pacjenta. Albo 2 tys. złotych.

    – To sprzeczne z obyczajem. Ale czy przestępstwo? Mam wątpliwości. Oczywiście co innego, gdyby lekarz ordynator uzależniał leczenie od zapłaty.

    Minister Zbigniew Ziobro pokazywał w programie TVN „Teraz my” nagranie, na którym dwie kobiety wręczyły dr. G. takie sumy jako wyrazy wdzięczności.

    – Wydałem dyspozycję w swoim biurze, by monitorować sprawę dr. G. Od lutego ub.r. występowałem w tej sprawie aż dziesięć razy – m.in. do szefa CBA, prokuratury okręgowej i apelacyjnej, sądu rejonowego, a nawet premiera i Trybunału Konstytucyjnego, wykorzystując wszystkie przysługujące mi środki prawne.

    Szef CBA Mariusz Kamiński rok temu nazwał dr. G. „cynicznym i bezwzględnym łapówkarzem”. I słynne zdanie Ziobry: „Przez tego pana już nikt nigdy życia pozbawiony nie będzie”. Zarzuty pozbawienia życia – jak piszą dziennikarze – się nie utrzymają. Pewnie to samo czeka co najmniej część zarzutów łapówkarskich. Nie powinien był pan zabrać głosu?

    – Po pierwsze, dziennikarze piszą rzeczy często nieprawdziwe. Po drugie, ja takich słów bym nie użył. To duże ryzyko. Nie widzę tu jednak dla siebie pola działania. Kiedy ministrowie to mówili, powiedziałem publicznie, że robią to na własną odpowiedzialność.

    Dr G. został publicznie i niesłusznie oskarżony o zabójstwo. A rzecznik nic nie może, tylko monitoruje?

    – Nie, dr G. nie został oskarżony, lecz pomówiony, że zabija, zamiast leczyć. Dlatego ostrzegałem: trzeba mieć dowody. Pani oczekuje ode mnie nie wiadomo czego. Kiedy publicznie wyprowadzono dr. G. w kajdankach, zaskarżyłem przepisy, które na to zezwalają, do Trybunału Konstytucyjnego. Czekam na rozprawę. Spytałem też szefa CBA, czy nie nadużywa tych przepisów. Odpowiedział, nie bez racji, że w ustawie o CBA wzorowano się na uprawnieniach, które ma w Polsce aż 17 innych służb. Poprosiłem więc premiera Kaczyńskiego, a potem Tuska o zanalizowanie tych przepisów. Zaplanowałem też zaproszenie przedstawicieli wszystkich tych służb, by się nad stosowaniem tych przepisów razem zastanowili.

    Tylko tyle? Przecież to nie jedyny przypadek nadużywania służb… Kardiochirurgowi po takim roku mogą się ręce trząść. Szpitale nie zechcą go zatrudnić. Może i nie jest aniołem, ale co z tego?

    – Sprawę dr. G. wykorzystują media, pani też, do walki politycznej. Kiedy powiedziałem dwa słowa za dużo o tej filiżance Rosenthala, zaraz zestawiono je ze sprawą dr. G. Państwo mnie chcecie użyć do walki z IV RP, która notabene jest moim marzeniem. Z tą filiżanką przesłaną lekarzowi 32 lata temu zachowałem się właściwie i w analogicznych okolicznościach postąpiłbym podobnie. A tu czytam w „Super Expressie”: „Kochanowskim zajmie się prokuratura. Śledczy prześwietlą rzecznika łapówkarza”. I o co chodzi? Tu trzeba psychiatry.

    Stan sprawy dr. Mirosława G.

    Toczą się przeciwko niemu dwa śledztwa, przedłużone do kwietnia 2008 r. W pierwszym dr G. ma dwa zarzuty: umyślnego i nieumyślnego spowodowania śmierci dwóch pacjentów. Po opinii dr. Rolanda Hetzera z Centrum Serca w Berlinie, która oczyściła dr. G. z tych zarzutów, obrona wystąpiła o umorzenie tego wątku.

    W drugim śledztwie – 51 zarzutów, w tym 46 przyjmowania łapówek lub ich obietnicy. Pozostałe dotyczą molestowania seksualnego jednej z pracownic szpitala; znęcania się psychicznego, naruszania praw pracowniczych, czyli tzw. mobbingu, wobec personelu, znęcania się nad żoną.

    Z zarzutów korupcyjnych nie zawsze wynika, czy dr G. uzależniał wykonanie zabiegu od łapówki, czy też był to tzw. dowód wdzięczności wręczany po zabiegu. Wręczane miały być głównie pieniądze (od 200 zł do 20 tys. zł) i alkohole (np. butelka wina za 40 zł).

    – W większości przypadków pacjenci zeznawali, że dali doktorowi prezent, bo taki jest zwyczaj w Polsce. Wynika to z zeznań, a także z nagrań dokonanych w gabinecie lekarza – mówi mec. Magdalena Bentkowska-Kiczor, adwokat dr. G.

    Dr Mirosław G. się nie przyznaje.

    Źródło: Gazeta Wyborcza

  153. jola – Wyobraź sobie, że ja jeszcze nie myślę o wyborach prezydenckich. Na razie mamy prezydenta, jaki by nie był i on jeszcze parę lat będzie funkcjonował. Teraz interesuje mnie, jak wybrany przeze mnie premier i jego rząd radzi sobie z aktualnymi problemami państwa. A jest ich nie mało i bardzo ważnych. Gospodarka głupcze!!! Jeśli będą teraz dywagować o przyszłej prezydenturze dla Tuska/Pawlaka/Ygrekowskiego, to bardzo prędko pożegnają się z władzą i skończą się ich sny o potędze. Rzeczywistość tu i teraz stawia bardzo trudne problemy i tym się należy zająć, nie stawianiem pasjansa:!: Trzeba coś zrobić ze służbą zdrowia, górnictwem, szkolnictwem!
    Bujanie w obłokach kończy się bolesnym upadkiem na wszystkie cztery duże litery.

  154. cargo pisze:
    2008-01-09 o godz. 16:39 Ja też nie jestem prawnikiem i nie mam pojęcia, czy jest to możliwe. Może ktoś z blogowiczów to wyjaśni, jeżeli będzie miał chęć. Moim marzeniem jest ukaranie pana ex ministra Z. (0) Ziobry jedynie dożywotnim pozbawieniem wszelkich praw obywatelskich. Poza tym niech sobie żyje na wolności wśród nas. Niech świeci swoimi oczętami i niech będzie wieczną przestrogą czym kończą się szaleństwa na szczytach władzy. Tam niestety potrzebne jesyt gruntowne wykształcenie, nie tylko zawodowe, DOŚWIADCZENIE, a nie fanatyczny zapał. Ten pan jest zbyt ograniczony, aby chociaż zorientować się ilu milionom ludzi wyrządził mniejszą lub większą krzywdę.

  155. wiktor,
    jesteś mniej mądry niż ustawa przewiduje. Gdyby G. był dobrym lekarzem, to na oddziale miałby cały zespół dobrych chirurgów, którzy byliby w stanie operować. Jak myśleisz dlaczego ich nie było? Oglądaj więcej TVNu to się dowiesz. Poza tym operacja przeszczepu jest akurat jedną z prostszych, kłopotliwe jest zapobieżenie odrzutowi.

    Lex
    Herbert przynajmniej nie gadał głupot. Opowiem ci anegtotę, ale prawdziwą. Broniewski też był niezłym gazmenem. Na którejś imprezie gdy był już nieźle wstawiony jakiś chyba młodzik zaczął się z Broniewskiego podśmiewać. I Broniewski na odpowiedział: „Jestem pijany, ale jestem inteligentny”. I to mniej więcej różni Kwaśniewskiego od Herberta.
    Poza tym myślę, żew w dobie ćwiąkalizacji i masowego umarzania śledztw, lub ograniczania ich zakresu (ze szczególnym uwzględnieniem byłych klientów Ćwiąkalskiego) naciski na wycofanie się pacjentów i ofiary molestowania pana G. mogą być niemałe, ale wiedzy nie mam. Przypominam tylko kłamstwa pani adwokat i zachłystywanie się wszystkich nieomal mediów, gdy prokuratura oddałą część przedmiotów panu G. – media piały, że w prokuraturrze zostało pudełko po cygarach i jedna butelka wina. Prawda była taka, że zostało wciąż kilkadziesiąt, czy kilkaset przedmiotów.

    magrud
    Obywatel dochnal, przekazał posłowi Pęczakowi mercedesa z firankami. Pęczak zapomniał zapłacić podatków. Teraz obaj niewinnie są ciągani po Smutnych miejscach.

    JKJK
    pamiętam filmiki puszczane w telewizjach w których pan G. ewuidentnie brał gotówkę. Wybacz, jeżeli to nie jest łapówką, to co nią jest? Po prostu korupcja nie występuje w przyrodzie.

    pozdrawiam
    Bernard

  156. Już wcześniej podejrzewałem, że chęć PO do ukazania łamania prawa i dobrych obyczajów przez JK będzie ograniczona świadomością współwiny i ewentualnym UKŁADEM LK-DT zawartym w czasie belwederskiej popijawy. Oczywiście trudno przesądzać, ale skład komisji śledczej d/s śmierci B.Blidy budzi takie podejrzenia. Tym bardziej, że R.Kalisz sprawia czasami wrażenie przymuszanego zajmowania się to sprawą. Osobiście wolałbym Widackiego na jego miejscu.
    JKJK !
    Dla Bernarda nie ma róznicy pomiędzy morderstwem a przyjmowaniem łapówek czy też dowodów wdzięczności. Gdy zarzut morderstwa rozsypał się i nastąpił zawał polskiej transplantologii to PiS-owscy propagandziści rzucili się do zwekslowania sprawy na boczny tor. Oprócz szmatławca GP wielką rolę odegrał także i Bernard(czy to jego zawód?) w Internecie. Jego metoda wpisów jest czystą kontynuacją rzucania kamieniami w Ladze Republikańskiej. Mamy szczęście, że chroni nas sieć.
    Zbigniew Religa jest wielki kardiochirurgiem i małym człowieczkiem. I to jest bardzo smutne.

  157. Manipulacja „Rzepy”!

    „Rz” właśnie opublikowała stenogramy rozmów telefonicznych dr Garlickiego z lekarzem dyżurnym. „Rz” na tej podstawie twierdzi, że dr Garlicki miał „świadomość, że decyzja o przeszczepie serca u pacjenta (…) była błędem”. Wg stenogramu, dr Garlicki, przed sugestią czy poleceniem odłączenia respiratora, powiedział w tej rozmowie do lekarza dyżurnego: „I powiem ci uczciwie, trzeba było tego chorego nie przeszczepiać, tylko tydzień trzymać i wyrównać i dopiero wtedy”.

    Ale rozmowa ta miała miejsce już PO zabiegu przeszczepienia. Z niej nie można wywnioskować, czy świadomość błędu dr Garlicki miał już PRZED zabiegiem, czy powziął ją dopiero PO zabiegu, w wyniku komplikacji. Każdy z nas, gdy widzi niepowodzenie swej akcji, mówi (a w każdym razie myśli), „trzeba było inaczej…” lub „nie trzeba było…”

    Nie wierzę, żeby „Rz” wykazała się taką płytkością myślenia. Sądzę raczej, że – jak zwykle – manipuluje ordynarnie. Co prawda, „Rz” nie pisze, że dr Garlicki miał świadomość błędu PRZED zabiegiem, ale pisze za to, że to „przypadek tego pacjenta sprawił, że ówczesny minister sprawiedliwości w odniesieniu do dr. G użył słów ‚nikt więcej nie będzie przez tego pana życia pozbawiony’.” Biorąc pod uwagę, że zdanie wypowiedziane przez b. min. Ziobrę zaczynało sie od „już” (co „Rz” pomija), insynuacyjny charakter artykułu jest oczywisty.

  158. @Bernardo
    Zadziwia mnie ta twoja chęc rzucania pereł miedzy wieprze, walki z wiatrakami czy pływania pod prąd na blogach Polityki…Dlaczego tu? Lubisz się bronic? Ani Paradowska, ani Passent nie dorastają Ci talentem, więc to im robisz dobrze, bo blogi mają ciekawsze. Może czas zacząc pisac w dobrej gazecie…?

  159. @J.S.!
    Mnie bardzo zastanawia jedna sprawa: jeśli Mirosław G. jest totalnym abstynentem – a temu nikt nawet nie stara się zaprzeczać – to po co miałby żądać łapówek w postaci różnych alkoholi? A przecież do tego sprowadza się część zarzutów (kultowy już zarzut przyjęcia butelki wina o wartości 40 zł). To wygląda tak jakby głuchy żądał dostarczania płyt z muzyką 🙂 Przecież to się kupy nie trzyma…

  160. Bernard 16.34
    Wybitny Chirurg Bernardu Oleszku, a.k.a Benia Lustrator, stwierdził własnie, że przeszczepy serca to wogóle małe piwo i łatwizna. ( w domyśle: dr G.to kiepski konował). Usuwanie kurzajek, albo wyrostek robaczkowy, pewnie są trudniejsze. Swoją drogą udało nam się drodzy blogowicze, że obcujemy na tym blogu z takim geniuszem, który zna się na wszystkim. Może to nowe wcielenie Leonarda da Vinci ?

  161. J.S. – 17;12 – małe sprostowanie…
    Zbigniew Religa był wielkim kardiochirurgiem. Już dawno nim nie jest. Jest bardzo małym człowieczkiem. Pełnym wciąż niezaspokojonej ambicji, zawistnym i mściwym. To smutne, ale prawdziwe.

  162. Moje pytanie do Bernarda – Który ze sławnych kardiochirurgów szczyci się tym, że został wykształcony i przyuczony do zawodu przez prof. Religę?

  163. Blogowicze
    czy możecie dać sobie w końcu spokój z oszołomstwem w rodzaju
    szestowa, Bernarda czy Harry’ego coś tam????
    Po co te polemiki? Że o pozdrawianiu nie wspomnę.
    Szanujcie się.

  164. @Nela
    Wymienię tylko trzech:
    prof.ZEMBALA -Zabrze

    prof.Bochenek -Katowice-Ochojec

    prof.Woś -Katowice-Ochojec
    To jest czołówka polskich kardiochirurgów. Pracowali z Religą w Zabrzu ,ale również szkolili się za granicą.Nie wiem czy mogliby powiedzieć,że zostali wykształceni i przyuczeni do zawodu przez Religę.

    Nigdy nie przypuszczałem że będę kiedyś odpowiadał na pytania zadane Bernardowi.Znam go z komentarzy z innych blogów.

  165. Doktor G to kawał drania, poniżej kawałek z Dziennika, a Religa pozostawił w Zabrzu doskonałą klinikę, która wykonuje wszelkie zabiegi do dziś, bez względu na to kto jest ordynatorem.

    Co kończy dyskusję na ten temat, szkoda strzępić języka, do betonowych mózgów nic nie dociera, tu kolega Szestow ma co nieco racji.

    http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article107772/Doktor_G_kazal_odlaczyc_pacjenta_by_zwolnic_lekarzy_do_domu_.html

    Doktor G. kazał odłączyć pacjenta, by zwolnić lekarzy do domu?
    ? Doktor G. kazał odłączyć pacjenta, by zwolnić lekarzy do domu? Zamknij X

    zobacz galerię Mirosław G. przyznał się do błędu fot. PAP / Tomasz Gzell
    „Jak się nie uda to tyle, no bo co, przecież nie będziecie siedzieć cały weekend” – to słowa, jakie od doktora Mirosława G. usłyszeli lekarze dyżurujący przy pacjencie po przeszczepie serca, którego życie utrzymywała aparatura. Ich szef kazał odłączyć aparaturę. „Rzeczpospolita” dotarła do zapisów rozmów telefonicznych podejrzanego o korupcję kardiochirurga. Wynika z nich, że doktor G. wiedział, że w tym wypadku decyzja o przeszczepie była błędem.

    czytaj dalej…REKLAMA

    Chodzi o przypadek pacjenta, który po nieudanym przeszczepie zmarł. A ściślej – został odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Decyzję – jak mówił w RMF Mirosław G. – podjęli lekarze dyżurni.

    To właśnie tego pacjenta dotyczył zarzut zabójstwa, jaki prokuratura postawiła lekarzowi ze szpitala MSWiA. I a propos tego przypadku ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powiedział: „Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”.

    „Jak odłączymy, to będzie pa”
    „Rzeczpospolita” dotarła do zapisu rozmowy telefonicznej kardiochirurga z lekarzami dyżurującymi przy pacjencie. Wynika z nich, że to Mirosław G. polecił odłączyć pacjenta. Być może dlatego, by oszczędzić lekarzom „siedzenia przy nim przez cały weekend”. Kardiochirurg wiedział, że oznaczać to będzie natychmiastową śmierć chorego.

    Y to doktor G., X to lekarz dyżurujący

    Y: No i co. Po co Jasiek tam siedzi, przecież pan może siedzieć przy tej pompie, przecież nie ma problemu.

    X: To nie o to chodzi, doktorze, żeby siedzieć. Jest osiemset na godzinę drenażu, to się odsysa. Jasiek to później z powrotem recyrkuluje. To jest jeden wielki bełt. No dla mnie…

    Y: Jakoś se to weźcie Wojdyłę i spróbujcie odłączyć to, a jak się nie uda to tyle, no bo co, przecież nie będziecie siedzieć cały weekend

    X: Ja odłączymy to będzie pa, od razu

    Y: Ale na sali operacyjnej to trzeba zrobić

    X: Woda ucieka poza łożysko, no wszystko…

    Y: Słuchaj trzeba odłączyć, słuchaj to co mówię

    X: Tak jest.

    „Trzeba było poczekać z tym przeszczepem”
    W zapisie drugiej rozmowy, cytowanej przez „Rzeczpospolitą”, doktor G. przyznaje się, że decyzja o przeprowadzeniu przeszczepu była błędem. Kardiochirurg sugeruje, że trzeba było poczekać jeszcze tydzień „i wyrównać” chorego.

    Mirosław G. podkreśla także, że chory musi być odłączony od maszyn podtrzymujących życie na sali operacyjnej. Gdyby stało się to na oddziale intensywnej terapii, to wypełnionych musi być wiele procedur. Kiedy pacjent umiera na sali operacyjnej, te procedury nie są wymagane – tłumaczy „Rzeczpospolita”.

    Y to doktor G., X to lekarz dyżurujący

    Y: Wojdyga, sala operacyjna. To się nazywa próba usunięcia centryfugi, nieskuteczna i trudno, no bo co więcej zrobić

    X: No właśnie..

    Y: Przecież nie możesz tego odłączyć

    X: Nie, ale ja właśnie do doktora dzwonię, żeby powiedzieć…

    Y: Wiem, ale nie możesz odłączyć tego na IT

    X: Nie

    Y: Tylko musisz na sali, no trudno i wiesz

    X: Tak jest

    Y: I powiem ci uczciwie, trzeba było tego chorego nie przeszczepiać, tylko tydzień trzymać i wyrównać i dopiero wtedy.

  166. Szanowna Pani Janino,
    na gorąco, przeczytaniu słów Szestowa skłoniło mnie do pewnej refleksji.

    Moderatorzy Polityki pozwalają na obrażanie ludzi, puszczają teksty obraźliwe z przekręcanymi nickami itd ludzi o poziomie dyskusji nieco poniżej darnii na stadionie Legii. Być może czerpią z tego tytułu jakąś satysfakcję.

    Jeżeli będzie Pani to akceptować rękami moderatorów, to oczywiście jak najbardziej macie do tego prawo, może to nawet ciekawe wczytywać się np. w obraźliwe przeinaczania nika, które nie wnoszą absolutnie nic do dyskusji. Ale jeżeli tak, to z przykrością będę musiał pozostawić Pani blog ludziom tego pokroju, choć oczywiście spotkałem również ciekawe osoby z którymi niezgadzając się mogłem prowadzić sensowne dyskusje.

    Nie zarzekam się, być może zajrzę tu czasem z jakimś komentarzem do pani wpisu, tekstu w Polityce, lub jakiejś wypowiedzi radiowej czy telewizyjnej, ale niewątpliwie wdawać się w dyskusje żadne nie będę.

    Szanowni moderatorzy proszę o przekazanie tego posta Pani Janinie (jeżeli nie zostanie opublikowany).

    Pozdrawiam i dziękuję za ciekawą dyskusję.
    Bernard

  167. szestow 19.33
    pisze do Bernarda: Passent i Paradowska nie dorastają ci do pięt” „Może czas zacząć pisać w dobrej gazecie ?”

    Wszystkiego można się spodziewać, ale nigdy bym nie przypuścił, że jesteś zdolny do tak okrutnej kpiny i to wobec swego politycznego kolegi Bernarda.
    Co masz mu do zaproponowania ? Nowy Dziennik czy Gońca Niedzielnego ?

    A ty nie mógłbyś się tam przenieść razem z Bernardem ?

  168. Do MW.

    Zdaje się, mowa jest o NAJLEPSZYM specjaliście?
    Różnica pomiędzy majsterkowiczem a specjalistą jest taka, że ten pierwszy potrafi usunąć usterkę. Specjalista potrafi ją zlokalizować, ocenić i podjąć trafną decyzję.

    W drugiej sprawie, czy nie jest to prosta konstatacja?
    Gdyby pan/i potrąciła pieszego na przejściu i w konsekwencji odebrano p. prawo jazdy czy niewłaściwym byłoby zdanie; ta pani już nikogo nie rozjedzie?
    Może lepiej nie egzaltować nadmiernie siebie i innych słowami /insynuacja, manipulacja, ordynarnie…/

  169. Pa pa

    I już zupełnie na pożegnanie zacytuję wpis ckwadrata z S24. Uważajcie chłopaki bo was odłączą. Jakiś ścierqwojad kiedyś zadzwoni i przez telefon powie żeby was odłączyć, bo nie ma sensu siedzieć cały weekend. I to nie na OIOMie, gdzie trzeba przeprowadzić procedury, muszą być opinie zespołowe itd, tylko wezmą was na operacyjną, żeby nie było kłopotu, poco jakieś procedury? Te są dla frajerów. A co jeśli by to dotyczyło waszych żon, mężów, matek? Może sami odłączylibuyście mamusie, żeby lekarze nie zarywali weekendów. Proszę zwrócić uwagę na nawalankę GW i robienie z doktora G pogromcy alkoholików.

    Bawcie się dobrze

    http://dokwadratu.salon24.pl/56229,index.html
    Post ckwadrata:

    Uczniowie doktora Mengele

    Nawet mnie, jak to w każdym poście powtarza Łukasz Warzecha – „fanatycznemu zwolennikowi PiS”, wydawało się, że Ziobro przesadził, wypowiadając pamiętne słowa na konferencji prasowej po zatrzymaniu dr. G.: ?nikt więcej nie będzie przez tego pana życia pozbawiony?. Podobne odczucie miałem, gdy bodaj Wyborcza „ujawniła”, że kryptonim, jaki nadało tej sprawie CBA to „Mengele”.

    Po opublikowaniu przez dzisiejszą „Rzeczpospolitą” stenogramów z rozmów telefonicznych dr. G. i lekarza dyżurnego w szpitalu MSWiA nie mam już żadnych wątpliwości, co do celności obu zacytowanych wyrażeń. Z rozmów tych wynika bowiem jasno, że dr G. zlecił pozbawienie życia pacjenta pod pozorem przeprowadzenia fikcyjnego zabiegu. Ciekaw jestem, co teraz na to Wyborcza, która broniła dr. G. jak niepodległości Izraela, a Ziobrę linczowała za jedno zacytowane wyżej zdanie przez wiele miesięcy..

    Stenogram pierwszy

    X to lekarz dyżurujący

    dr G: No i co. Po co Jasiek tam siedzi, przecież pan może siedzieć przy tej pompie, przecież nie ma problemu.

    X: To nie o to chodzi, doktorze, żeby siedzieć. Jest osiemset na godzinę drenażu, to się odsysa. Jasiek to później z powrotem recyrkuluje. To jest jeden wielki bełt. No dla mnie…

    dr G: Jakoś se to weźcie Wojdyłę i spróbujcie odłączyć to, a jak się nie uda to tyle, no bo co, przecież nie będziecie siedzieć cały weekend

    X: Ja odłączymy to będzie pa, od razu

    dr G: Ale na sali operacyjnej to trzeba zrobić

    X: Woda ucieka poza łożysko, no wszystko…

    dr G: Słuchaj trzeba odłączyć, słuchaj to co mówię

    X: Tak jest

    Stenogram drugi

    X to lekarz dyżurujący

    dr G: Wojdyga, sala operacyjna. To się nazywa próba usunięcia centryfugi, nieskuteczna i trudno, no bo co więcej zrobić

    X: No właśnie..

    dr G: Przecież nie możesz tego odłączyć

    X: Nie, ale ja właśnie do doktora dzwonię, żeby powiedzieć…

    dr G: Wiem, ale nie możesz odłączyć tego na IT

    X: Nie

    dr G: Tylko musisz na sali, no trudno i wiesz

    X: Tak jest

    dr G: I powiem ci uczciwie, trzeba było tego chorego nie przeszczepiać, tylko tydzień trzymać i wyrównać i dopiero wtedy

  170. No proszę! Bernard boleśnie ugodzony zamierza się pożegnać z blogiem pani Janiny. Co to będzie za blog! Bez Bernarda 😯
    Nie rób nam tego Bernardzie! 😥

  171. zastanawiam się, czemu media i politycy kolejny raz przekręcają albo źle interpretują słowa posła Palikota. Tymczasem Palikot napisał o Lechu Kaczyńskim dokładnie to:
    Czy prezydent Lech Kaczyński nadużywa alkoholu? Czy prawdą jest, że jego pobyty w szpitalach mają związek z terapią antyalkoholową? Czy ucieczki do Juraty i czerwone wino to nie środki terapeutyczne, stosowane przezeń w reakcji na problemy w relacjach rodzinnych z bratem i matką?
    Stawiam te pytania, gdyż w nieformalnych rozmowach stawia je duża część środowiska politycznego, mniej lub bardziej złośliwie, z mniejszym lub większym niepokojem przyglądając się prezydenturze Kaczyńskiego. Ale czym innym jest używanie tych pytań do zakulisowej walki politycznej, w której plotka jest silnym narzędziem, czymś innym zaś publiczne ich postawienie ? w oczekiwaniu na jednoznaczne, formalne stanowisko Kancelarii Prezydenta i opinię lekarzy dbających o zdrowie głowy państwa. Czy doczekamy wyjaśnień?
    ergo – Palikot głośno pyta o to, o czym plotkują wszyscy politycy, jak się okazuje, tylko pyta o to wprost, dając szansę otoczeniu prezydenta i samemu prezydentowi na odpowiedź. Więc czy na miejscu są reakcje PiS? Czy nie lepiej wprost odpowiedzieć – albo pokazać, że plotki, o które pyta Palikot, są nieprawdziwe, albo pokazać, że problem jest, ale pod kontrolą, i w obu przypadkach uspokoić społeczeństwo?

  172. Wpis Bernarda z godz. 00.15 wprawdzie skomentowałem już u W. Kuczyńskiego, ale prosząc o wybaczenie, – powtórzę:

    Bernardzie,
    lekarze o procedurach medycznych, stanie zdrowia pacjentów itp. w dyskusjach między sobą potrafią mówić z porażającą bezpośredniością.
    Zacytowane dialogi tę znaną prawdę potwierdzają. Nic więcej.
    *
    Napisałem, że bynajmniej, nie uważam A. Kwaśniewskiego za intelektualistę.
    Tym bardziej nie porównuję Kwaśniewskiego z Herbertem. Jaka miałaby by być płaszczyzna porównania, – skłonność do gorzały ? To właśnie Ty, Bernardzie – w prawdzie „z przekąsem” – zakwalifikowałeś Kwaśniewskiego do grona intelektualistów.
    Dowody rzeczowe zabrane dr. G prokuratura zaczęła oddawać jeszcze za czasów urzędowania Z.Ziobro. Pamięć Cię zawodzi, Bernardzie, czy grasz cynicznie i wybiórczo ?

  173. @Jean Paul
    Nie wsadzaj na siłę Bernarda do redakcji, których nie lubisz, lecz wsadz go tam gdzie jest potrzebny ktoś inaczej myslący od calej reszty. W przeciwnym razie GW, Polityka i reszta wyksztalciuchowskich pism będą tylko kontynuatorami jednej partyjnej opcji i jednomyslności na każdym poziomie. Będą tylko atrakcyjne dla kogoś kto stoi w miejscu i się nie rozwija , a wszystko się zmienia przecież. Inaczej myslimy już niż w latach 90-tych. Juz nie tak łatwo ludzi ogłupiac wizją cudów.
    P.S.
    Tusk kwestujący dla Owsiaka to karykatura rządu

  174. Bernard 00.26

    HOSANNA I ALLELUJA ! Benia Lustrator jest obrażony i zapowiedział, że już nie bedzie pisał na tym blogu. Ktoś mądry powiedział że obrażają się tylko kuchty ( u nas w Polsce jest także taki polityk, co ma właśny pałac), ale niezależnie od tego ,jest to najlepsza wiadomośc w tym miesiącu !!!!!!!!!!!!!!!

  175. Skoro Bernard powiedział pa Szanownemu Gronu i Gospodyni to wypada go wesprzec. Pozdrawiam wszystkich przyjacół i wrogów oraz Panią Paradowską.
    Do zobaczenia…w realu.

  176. Olhado z 11,48

    Nie zgadzam się z Twoim tokiem tokiem rozumowania.W ten sposób można każdemu postawić pytanie bardziej lub mniej uzasadnione i niech się publicznie tłumaczy-czyli robi za wielbłąda.L.K. do tej pory nie dał żadnych powodów aby takie pytania stawiać.To co robi Palikot to łagodniejsza forma zarzutów w jakich celował PiS.Miało się to skończyć.Nie lubię L.K. ale znowu wracają absurdy i jestem przeciw.

    Druga sprawa-wycieki z CBA.Jeszcze jeden argument za tym aby ten twór rozpędzić na cztery wiatry.

  177. Lex,
    na blogu Kuczyńskiego też Ci odpowiedziałem (http://kuczyn.com/2008/01/11/polityka-i-zdrowie/#comment-42799) , a co do przedmiotów oddawanych nie pisałem, że było to teraz – piętnuję kłamstwa obrony pana G i mediów (że zostało jedno pudełko po cygarach i flaszka wina za bodajże 400 złotych).

    Bye, bye

  178. Errata
    jest:
    „że zostało jedno pudełko po cygarach i flaszka wina za bodajże 400 złotych”
    powinno być:
    że zostało jedno pudełko po cygarach i flaszka wina za bodajże 40 złotych

  179. Pani Redaktor,
    w niedzielnej (13.01.) Puszce Pandory usłyszałem Pani wypowiedź o ” tłumach hipochondryków” zawracających głowę lekarzom i nakręcających popyt na usługi medyczne.
    Czy Pani wie, że do większości lekarzy – specjalistów można się dostać tylko na podstawie skierowań od lekarzy pierwszego kontaktu lub rodzinnych ?
    Kto więc „nakręca” popyt na specjalistyczne usługi medyczne, „hipochondrycy” czy sami lekarze ?
    Jeżeli więc mowa o nakręcaniu popytu na usługi lekarskie to wyłącznie (raczej) w kontekście lekarzy pierwszego kontaktu lub rodzinnych, do których – rzeczywiście – można iść „z marszu”
    PS. Z własnego doświadczenia.
    Żeby nie konieczność corocznego ponawiania skierowań do lekarzy –
    specjalistów, z których „usług” korzystam oraz pozyskania recept na leki, które muszę zażywać – z porad lekarza pierwszego kontaktu mógłbym nie korzystać w ogóle. Nie neguję, że może i są ( a z pewnością są ) w przychodniach i hipochondrycy, ale stwierdzenie, że oni decydują o wielkości „popytu” jest tyle życzeniowe, co odbiegające od rzeczywistości.
    Widocznie b. dawno korzystała Pani z „usług” publicznej służby zdrowia.

  180. Jan T. Gross nas nie obraża. On nas OBNAŻA.

  181. Bernard się obraził, ha, ha, ha. Ech ta delikatna pisowska psychika.
    Nic tylko Pani Redaktor będzie musiała go teraz przeprosić.

  182. Quake !
    Z doświadczenia wiem, że podstawowym prezentem dawanym lekarzowi jest alkohol i to dobrej marki( ale podobno większość lekarzy woli zwykłą wódkę). Dlatego rodziny robią wywiad wśród personelu jaki alkohol lubi lekarz. Czym innym jest jednak wymuszanie łapówki za leczenie. Pan doktor mówił żonie, jakie badania zrobi synowi, a gdy w gabinecie okazało się, że żona ma tylko kwiaty to badania okazały się zbędne. Oczywiście wszyscy znamy bardziej drastyczne przykłady i ja nie widzę możliwości wyeliminowania tego przy publicznej służbie zdrowia.
    „Rewelacje ” Rzepy są zaprzeczeniem obrazu despoty, który miał nie dbać o podległy personel. A przede wszystkim wątpię, aby opisany tam przypadek nie był badany przez niemieckiego eksperta. No bo przecież nie wysłaliby mu do analizy wycięcia wyrostka.
    szestow !
    Ja także uważam,że Gospodyni i Żakowski nie dorastają do pięt Bernardowi. Ja także uważam,że ON marnuje się na tym blogu. Moim zdaniem tylko FAKT może być właściwym miejscem pracy dla tak wnikliwego i NIEZALEŻNEGO INTELEKTUALISTY. Czytelnicy FAKTU na pewno z radością przyjmą GO do dwojej rodziny i nareszcie będzie zrozumiany i doceniony. Im przecież nikt nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Może nawet JK każe dać MU podwyżkę.
    Pożegnanie napisane przez Bernarda przypomina mi pewnego pana, który zabił całą swoją rodzinę , a przed sądem powiedział : Proszę ,aby Wysoki Sąd wziął pod uwagę, że jestem sierotą. Nic dziwnego,że JK ma takiego wielbiciela. Nikt normalny przecież nie chciałby robić za PiS-owskiego propagandzistę.
    Na tym blogu z radością masochistki Gospodyni puszczała wyzwiska pod swoim adresem, że po prostu jest oczywistą niegodziwością oskarżanie Jej o wycinanie niewygodnycjh postów. Metoda JK jest dobra dla czytelników FAKTU, ale nie POLITYKI.

  183. # mw pisze:
    2008-01-13 o godz. 14:47

    Jan T. Gross nas OBNAŻA.

    Gross obnaża swoje traumy i nic więcej. I niech sobie obnaża, ma prawo i powody. Ale niech nie robi tego w masce historyka. Bo to co pisze z nauką o historii ma mało wspólnego.

    owal40 pisze:
    2008-01-13 o godz. 13:10
    każdemu postawić pytanie bardziej lub mniej uzasadnione i niech się publicznie tłumaczy-czyli robi za wielbłąda.L.K. do tej pory nie dał żadnych powodów aby takie pytania stawiać.
    Widać dał, skoro jak pisze Palikot, krążą o tym plotki i pomówienia. Pomijając fakt, że PiS, którego reprezentantem jest L.K. uwielbia takie zagrywki, jakie opisałeś, więc nie powinni się czuć zaskoczeni, to Palikot wyrządza L.K. przysługę – daje szansę rozwiania pogłosek. O których to pogłosek trzęsły się również blogi Polityki – przypomnij sobie rozważania na temat niedyspozycji prezydęta swego czasu, kiedy to tu czy tam nie pojechał.

  184. Bernard,szestow.

    Może jakaś łagodniejsza forma restrykcji 🙂

    Mnie będzie szkoda 🙁

  185. szestow 12.16
    Masz rację, Bernard nie powinien pracować ani w Gońcu Niedzielnym, ani w Nowym Dzienniku. Powinien być głównym komentatorem w Gazecie Polskiej, słynnej w całym Układzie Słonecznym z obiektywizmu, swobodnej dyskusji, rzetelności, braku powiązań ze PIsuarowymi służbami specjalnymi i licznych publikacji publicystów o różnych poglądach politycznych !

  186. Ad wpis z godz.13,58 (13.01.br):

    oczywiście chodzi o program : „Puszka Paradowskiej” .
    Wstydź się , Lex, wstydź…

  187. Olhado-17,10

    Na mnie L.K.robi wrażenie człowieka straszliwie zestresowanego.Postaw się na jego miejscu.Nie zna języków,nie lubi występować publicznie,nie potrafi jasno i wyraźnie artykułować swoich myśli itd.,itp. Jako minister jeszcze jako tako dawał sobie radę,ale prezydentura wyraźnie go przerosła.Dodatkowo jest ciągle pod presją wymagań brata i otoczenia.On po prostu nie ma żadnych predyspozycji do pełnienia tej funkcji i chyba zdaje sobie z tego sprawę.Został prezydentem jakby mimo woli.Taki stan psychiczny może wpędzić w alkoholizm ale wyraźnych oznak nie było.
    Wcale nie wykluczam,że naprawdę dostał s……ki przed tym spotkaniem.To jeden z objawów stresu w jakim ciągle żyje.Dlatego tak się zamyka w kręgu ludzi znanych,bliskich dla których jest autorytetem i dopiero w takim środowisku dobrze się czuje.Powinien być prezydentem kancelarii prezydenta :-),ale stało się.Chyba nie będzie kandydował po raz drugi.

  188. Choroba prezydencka jest, jak widać chorobą na tyle wstydliwą, że każdy, kolejny chory idzie w zaparte. Zamiast wytaczania zapowiadanego procesu sądowego o obrazę majestatu wystarczyło by ogłosić komunikat o stanie zdrowie pierwszego obywatela Najjaśniejszej…
    Z podpisami kilku uznanych lekarzy, których jeszcze nie zaaresztowano.
    A tu się ogłasza alarm, jak ongiś w sprawie słynnego Huberta. Oburzenie, oświadczenia, oparte na głębokim przekonaniu, bicie gigantycznej piany. Widocznie był powód, lub powody, aby poseł Palikot zadał takie właśnie pytania. Prawda, że krępujące, ale wyborcy mają prawo wiedzieć, kto nimi rządzi w wyniku wyborów. I z tego, co wiem, w państwach o rozwiniętej demokracji, stan zdrowia głowy państwa nie jest tajemnicą państwową, więc i u nas nie powinien być. Zresztą zupa już się wylała i nie da się tego dalej ukrywać. Trzeba się z problemem zmierzyć. Ja dawno podejrzewałam, że LK jest jedynie sprytniejszy od AK.
    Całe lata w konspiracji!

  189. Co do wypowiedzi Lexa z 13.58:
    Zgadzam się z Panem,warto wspomnieć, że społeczeństwo polskie jest schorowane.Niezdrowy tryb życia,często środowisko naturalne w kiepskim stanie,stresy powodują wzrost chorób psychosomatycznych.Także wzrost objawów depresji i obsesji na tle psychiatrycznym.
    Nie wspominam już o zjawisku demograficznym i starzeniu się Polaków…

  190. Szestwo napisał
    Tusk kwestujący dla Owsiaka to karykatura rządu

    Wszystkiego się odechciewa jak się czyta takie wpisy.

  191. mili blogowicze, kwiat inteligencji, delikatni i wrażliwi na drugiego człowieka jak zwykle ;-> tak jest, wygońcie Bernarda i każdego innego, kto nie podziela waszych poglądów. Poślijcie im na pożegnanie parę kąśliwych uwag. Wtedy naprawdę zakwitnie nam demokracja. Tu i w całej Ojczyźnie. Niech żyje wolna dyskusja, hip hip hurra.

  192. owal40 pisze:
    2008-01-13 o godz. 22:02

    Olhado-17,10

    Na mnie L.K.robi wrażenie człowieka straszliwie zestresowanego.(..)Taki stan psychiczny może wpędzić w alkoholizm ale wyraźnych oznak nie było.

    moja wszystko rozumieć, ale weź pod uwagę, że jak pisał Palikot, za plecami prezydenta krążyły plotki. Palikot jaki jest, taki jest, szczerze mówiąc nie bardzo go kocham, choć na niego (z braku laku) głosowałem. Ale w tym wypadku zachował się porządnie – zamiast powatarzać plotki, postawił pytanie wprost. Dając jednocześnie szansę otoczeniu prezydenta na wyjaśnienie wszystkiego i ucięcie plotek. Tak czy siak – nawet jeśli przeciętny kowalski o tym nie wiedział, tylko politycy – że krążą plotki, to w interesie narodowym jest żeby sprawę wyjaśnić.

css.php