Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

18.02.2008
poniedziałek

Kto się boi Barbary Piwnik?

18 lutego 2008, poniedziałek,

Sądownictwo jest jednym z głównych wrogów Jarosława Kaczyńskiego od dawna. Bez względu na to, co sądzimy o przewlekłości procesów, pochopnych zgodach na tymczasowe aresztowania faktem jest, że sądy w IV RP nie poddały się do końca i broniły swojej niezależności. Nie tylko przed naciskami polityków, ale także mediów, wywołujących zbyt często nadzwyczajną histerię wokół nośnych społecznie, pozwalających huśtać nastrojami, spraw.

Od pewnego czasu sądy dla Jarosława Kaczyńskiego przybrały jednak bardzo konkretną postać jednej kobiety – sędzi Barbary Piwnik. To ona stała się uosobieniem zła całego polskiego sądownictwa. Niektóre gazety wpisały się w tę kampanię, którą rozpoczął pewien tygodnik, ale i „Wyborcza” dołożyła swoje. Pisywano o jakiejś wyjątkowej zażyłości pani sędzi Piwnik z gangsterami, która nawet na sali sądowej miała się do nich zwracać dość pieszczotliwie po imieniu.

W ślad za Kaczyńskim powtarzano o jakichś gangsterach zwolnionych z więzienia, którzy oczywiście już w chwilę później dopuścili się następnych zbrodni, pojawił jakiś okrutny gang obcinaczy palców. Wiele konferencji prasowych były premier owym groźnym przestępcom poświęcił wskazując, że jest to widomy dowód, iż oczywiście wraca stare i nikt już nie walczy z przestępcami.

Rozumiem, że konferencje prasowe lidera partii opozycyjnej są trudne. Ile razy można powtórzyć, że rząd nie rozwiązuje realnych problemów? Ile razy można powtórzyć, że Tusk się na premiera nie nadaje (czy po Jarosławie Kaczyńskim ktoś w ogóle się nadaje?) a w tym rządzie nie ma ani jednego wartego uwagi ministra? Gdy więc pierwszy raz usłyszałam o sędzi Piwnik i o owym strasznym gangu obcinaczy palców pomyślałam, że to tylko zmiana tematu, dla zwrócenia uwagi publiczności na niezłomność PiS w walce z przestępczością.

Gdy jednak usłyszałam po raz czwarty bardzo wyraźnie sformułowaną sugestię, że pani sędzia ma związki z gangsterami i na dodatek obejrzałam program Moniki Olejnik „Kropka na i”, w której gościem była właśnie Barbara Piwnik, która spokojnie wyjaśniła, w czym rzecz zaczęłam się zastanawiać, o co w tym wszystkim chodzi? Skąd nagle taka napastliwość w stosunku do jednej osoby?

W opowieściach Jarosława Kaczyńskiego, w które brnie on zresztą dalej, co wydaje się być znakiem kompletnego oderwania się do rzeczywistości, nie ma nic prawdziwego. Nie sądzi pani Piwnik żadnych obcinaczy palców, a z jej powściągliwych odpowiedzi wynikało, że orzeka w sprawie, którą prokuratura całkowicie położyła, w której najprawdopodobniej namataczono i dopiero na sali sądowej zapadają ważne ustalenia.

Właściwie należałoby więc Barbarę Piwnik pochwalić jako wyjątkowo dociekliwego i sprawnego sędziego, którą to opinią zasłużenie cieszyła się, dopóki nie udała się w ministry, co jej się nie udało i to nie tylko w tym sensie, że jako minister raczej nie błyszczała ( co jest określeniem delikatnym), ale zepsuła sobie sądową karierę.

Zamiast poprzedniego uwielbienia i kolorowych okładek w magazynach, nie tylko dla kobiet, znalazła się pod pręgierzem politycznym, ale również medialnym. Gdy posypały się oskarżenia Kaczyńskiego tylko Monika Olejnik miała odwagę zaprosić ją do swojego programu.

Nie była jednak Barbara Piwnik wcześniej nosicielem wszelkiego zła. Nawet o niej okresowo zapomniano. Ta jej nowa kariera zaczęła się kilka tygodni temu i nie wiem czy się mylę, ale być może początek dała jej informacja, że to właśnie Barbara Piwnik ma orzekać w sprawie prof. Jana Widackiego pomówionego przez przestępcę odsiadującego karę 25 lat więzienia. To śledztwo od dawna budziło wiele wątpliwości, a akt oskarżenia ma podobno podstawy nadzwyczajnie kruche.

Lewica i Demokraci mówią wręcz o sprawie uszytej na polityczne zamówienie. Czy więc teraz nie ustawia się na wszelki wypadek ognia zaporowego, by prokuraturę pod kierownictwem ministra Ziobry, która tej sprawy pilnowała, ochronić przed kolejną kompromitacją? W każdym razie zapał, z jakim Jarosław Kaczyński opowiada oczywiste nieprawdy o sędzi Piwnik, zwłaszcza o jej związkach z gangsterami każe zastanowić się nad źródłem jego wiedzy i ewentualnych inspiracjach tych ataków.

Wiadomo, że sędzia Barbara Piwnik jest wyjątkowo fachowa i z marnie przeprowadzonymi śledztwami rozprawia się bezlitośnie. W takich sprawach należy się jej po prostu bać. A może jest po prostu tak, że prezes PiS poważa tylko jednego sędziego, pana Kryże, który sądził w aferze FOZZ, z którą, jak się okazało, także w wyniku owego procesu, Porozumienie Centrum nie miało żadnych związków?

Dziękuję Państwu za dyskusję na temat rozdzielenia stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Miło mi, że sporo osób podzieliło moje wątpliwości, choć ja też przychylam się do opinii, że po Ziobrze, ale także po ministrze Kaczyńskim, jakaś reforma prokuratury jest niezbędna. W tej akurat sprawie uważam, że argumenty prezydenta Lecha Kaczyńskiego warto wziąć pod uwagę, choć zapowiedź weta wobec ustawy, która jeszcze nie powstała wydaje mi się przedwczesna i bez sensu. Tu naprawdę diabeł będzie tkwił w szczegółach. Na inne wpisy odpowiem przy okazji następnego blogu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 132

Dodaj komentarz »
  1. Nie dyskutuje się z najlepszym premierem IV RP.
    Na szczęście IV RP się skończyła, więc tym bardziej nie warto dyskutować z najlepszym premierem IV RP, bo to żadna dyskusja. Amen.

  2. Bracia K. do perfekcji opanowali sztukę obrzydliwych pomówień, insynuacji. Od lat – niestety bezkarnie i przy udziale części mediów – uprawiają ten skandaliczny proceder. Nie ma na nich prokuratora, sądu, ani nawet kary Boskiej. Barbara Piwnik jest tylko kolejną ofiarą obu Braci. Znamienne, że w Jej publicznie obronie stanęła tylko Pani i Monika Olejnik. A gdzie reszta ? Gdzie koledzy sędziowie, palestra, autorytety moralne ?! Co, wszystkich zatkało, bo nie wypada bronić ministra rządu Millera ?

  3. Szanowna Pani Redaktor Gospodyni,
    Drodzy Blogowicze,

    Przytaczam trzy linki – dla tych co moze nie wszystko maja na biezaco:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Barbara_Piwnik

    http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,494455.html (26.10.2001)

    http://www.tvn24.pl/-1,1538769,wiadomosc.html (13.02.2008)

    Ja nie mam – bo nie moge miec, nie jestem w tej sprawie fachowcem -zdania na temat zawodowych umiejetnosci pani sedzi (sedziny) Piwnik.

    Dla Jaroslawa Kaczynskiego sam fakt, ze byla ona ministrem sprawiedliwosci w rzadzie Leszka Millera stawia ja w rzedzie „przekretaczy”, „odszczepiencow” i „zboczencow prawnych”.

    Barbara Piwnik, zanim zostala ministrem powiedziala w wywiadzie dla Zycia Warszawy (27.07.2001): „Na pewno nie zrezygnuję z działalności orzeczniczej, a wszystkie rozprawy, w tym FOZZ, będą odbywać się zgodnie z planem.”

    Cytuje za GW (26.10.2001):
    „Nominacja sędzi Piwnik na ministra sprawiedliwości stawia pod znakiem zapytania osądzenie oskarżonych w procesie FOZZ. Barbara Piwnik zajmuje się tą sprawą od wielu lat. W 1993 r. zwróciła prokuraturze akta do uzupełnienia. Po trwającym siedem lat śledztwie sprawa licząca niemal 300 tomów akt powróciła do sądu. Sędzia Piwnik przygotowywała się do niej przez osiem miesięcy. Od rozpoczęcia procesu odbyły się 52 rozprawy. Po ośmiu miesiącach intensywnego sądzenia przesłuchano dopiero około jednej dziesiątej świadków. Teraz będzie musiała nastąpić zmiana składu orzekającego, a proces rozpocznie się od nowa. Do upływu terminu przedawnienia zostały tylko cztery lata. Mec. Czesław Jaworski, prezes Naczelnej Izby Adwokackiej, jeden z obrońców w sprawie FOZZ, powiedział „Gazecie”: „Pani sędzia Piwnik pracowała nad tą sprawą niesłychanie ciężko. Chylę czoło. Tak naprawdę znają ją wszechstronnie tylko dwie osoby – ona i oskarżony Grzegorz Ż.” (koniec cytatu).

    Jako „zamieszana” w sprawe FOZZ, i to nie tak chlubnie jak sedzia Kryze, jest ona dla Jaroslawa Kaczynskiego z zalozenia niewiarygodna i niekompetentna.

    Czy sam fakt, ze sprawe najlepiej znaja pani sedzia i oskarzony nie jest wystarczajacym dla J. Kaczynskiego dowodem, iz byla ona (i jest do dzis) w oczywiscie oczywistej zmowie ze swiatem przestepczym?

    Bracia Kaczynscy sa znani z oceniania ludzi na podstawie pochodzenia spolecznego i koligacji rodzinnych.

    A Barbara Piwnik moze mu sie nie podobac – niemal sztandarowo:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Piwnik

    Tak jak zreszta i jemu i bratu Lechowi nie podobala sie swego czasu pani sedzia (sedzina) Malgorzata M. – orzekajaca w slynnej rozprawie lustracyjnej pani minister Gilowskiej i „kladaca” swym suwerennym orzeczeniem cala, tak mozolnie przez PiS skrecana, ustawe lustracyjna.

    Pani sedzia Piwnik i pani sedzia M. mialy w rodzinie „czerwonego diabla”*.
    Wg. teorii genow prezydenta Kaczynskiego – nie moga byc wiec one nikim innym jak genetycznie uksztaltowanym wrogiem.

    Pani sugesta, ze nagle, ponowne zainteresowanie sie osoba pani sedzi (sedziny) Piwnik przez Jaroslawa Kaczynskiego ma podloze sadowo-politycznie wydaje mi sie trafna.

    To zainteresowanie wynika z niczego innego jak ze strachu.
    Ze strachu o wlasne portki i o to, ze przy okazji procesu mec. prof. Widackiego moze dojsc do sytuacji, ze Jaroslaw Kaczynski bedzie moze wezwany na swiadka i musial zeznawac pod przysiega?

    A sa przeciez istoty, ktorym swiecona woda nie sluzy….

    Pozdrawiam
    z Berlina

    * przepraszam pania sedzine Barbare Piwnik i pania sedzine Malgorzate M. oraz ich rodziny, krewnych i znajomych za uzycie tego okreslenia. Nie ma ono charakteru obrazliwego – poza sytuacja w ktorej uzywal go swego czasu prezydent i byly premier.

    PS: chyba wczoraj pan prezydent Lech Kaczynski niespodziewanie przyznal, ze wiedzial z wyprzedzeniem o planowanej akcji w sprawie B. Blidy i ze w tej sprawie odbylo sie kilka narad na najwyzszym szczeblu.
    A przeciez dotad mowil, ze nic nie wiedzial. Prezydent – klamca?
    Czy tez jest to proba stwierdzenia – juz powiedzialem – i wymigania sie w ten sposob od skladania zeznan przed sejmowa komisja sledcza? Bo tu tez trzeba by bylo zeznawac pod przysiega.
    Jaki brat – taki brat. Zgodnie z pana prezydenta lasna teoria rodzinnych genow.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To co Pani pisze dotyka niezmiernie ciekawego zjawiska. Otoz jak trafnie pani zauwazyla tylko MO potrafila „dac glos” pomawianej ofierze, Pani Piwnik. Ale to nie jest jedyna sytuacja gdy media czy tez dziennikarze nie potrafia czy tez nie maja odwagi zetelnie i bezstronnie przekazac widzowi informacji zawierajacej zadanie kazdej ze stron konfilikty. POjawia sie wiec pytanie czy mysli Pani ze powoli zbliza sie czas przesilenia w mediach i w koncu i one beda musialy sie jkaos zreformowac. Czy istenieje jakis wewnetrzny nurt reformatorski w obrebie dziennikarzy ktory parly by do reformy i odrzucenia aktualnego sposobu prowadzenia dziennikarstwa. Jak to sie dzieje ze panowie Morozowski i Sekeilski dostaja corocznie nagrody, podczas gdy ich program wieje powiezchownoscia i zenada, zeby choc wspomniec zaproszenie do programy b. prezydenta Kwasniewskeigo i potraktowanie go jak jakiegos cinkciaza co handluje zegarkami. Czy Pani jako dziennikarka i publicystka ma jakeis swoje przemyslenia na ten temat? No bo ile razy mozna chodzic na konferencje JK. Czy to juz tak bedzie zawsze ze byle glupkowi da sie mikrofon i on bedzie plotl trzy po trzy i to sie bez jakiejkolwiek oceny nada w eter?

  6. Ale w tym punkcie ma Pani rację, Kaczyński i Ziobro przewidują, skąd nadejdzie niebezpieczeństwo i już wcześniej starają się reagować.

  7. Dobrze to Pani uchwyciła. Sam tak myślę. Chodzi o sprawę prof. Jana Wideckiego. PiS nie chce dopuścić do rozpoczęcia prac komisji śledczej mającej zbadać rzekome naciski na służby specjalne za rządów PiS. Pierwsz próba utrudnienia prac komisji została przegłosowana na jej pierwszym posiedzeniu, gdy nie udało się obsadzić stanowiska wiceprzewodniczącego komisji przez Arkadiusza Mularczyka. Wtedy też sam Mularczyk złożył wniosek o przesłanie komisji akt sprawy prowadzonej przed Sądem Okręgowym w Białymstoku wobec innego członka komisji, Jana Widackiego (LiD). Poseł PiS w swoim wniosku chciał również przesłuchania przed komisją ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego „na okoliczność zarzutów stawianych Widackiemu oraz stanu tej sprawy”.
    Było to w piątek 8 lutego. Wobec szansy storpedowania prac tej komisji, jaką się stała sprawa Widackiego, „wyciągnięto z lamusa” osobę sędziny Barbary Piwnik. Tak jak Pani wspomnała, to Barbara Piwnik ma orzekać w sprawie Jana Widackiego. Jarosław przypuścił więc atak na sędzinę, aby ją zmiękczyć, aby tak przypadkiem nie orzekła niezgodnie z wolą PiS, albo aby sama z orzekania zrezygnowała. A że robi się to w taki sposób? Czegóż innego można się spodziewać po PiS ?

  8. Typowe dla gazet GW,Polityki, telewizji tvn24 ODWRACANIE UWAGI OD RZECZY WAŻNYCH .
    – w KGHM-ie odwołano Prezesa i szukają następcy z PO,głośno mówi się że to samo będzie w PKN-ie itd..
    – Min.Ćwiąkalski podaje w Sejmie rzeczy tajne które nie są tajnymi
    – limity przyjęć na aplikację ,metodą PO na szersze otwieranie dostępu do zawodów prawniczych.
    – błąd funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego storpedował wielką polsko-amerykańską akcję antynarkotykową
    – wielka afera posła PSL i posła PO
    A Sz.P.Redaktor udaje że nie wie o czym pisać i pisze co J.Kaczyński powiedział oraz czego nie powiedział i dlaczego dwa dni temu nic nie powiedział .
    Pani red. , dzisiaj to już wszyscy piszą o rządzie Tuska no i jest co pisać , nawet koledzy szanownej Pani redaktor z GW pisali o przekrętach kadrowych G.Walc a Pani tylko o jednym i tym samym
    Wstyd mi za Szanowną Panią Redaktor ! ! !

  9. Całą winą sędzi B. Piwnik stanowi ta „kompromitująca” okoliczność, że dała się namówić L. Millerowi na ministrowanie.
    Jeśliby miały się potwierdzić przypuszczenia, że sędzia Piwnik ma prowadzić sprawę mec. Widackiego to nagonka na nią jest „oczywiście oczywista” i jej cele również.
    W ślad za Ossą chciałbym zapytać: dlaczego tzw. środowisko milczy ?
    Z tchórzostwa ? Z oportunizmu ? Z konformizmu ?

  10. Dla mnie uniewinnienie Milczanowskiego jest prawdziwym skandalem. Oleksy to nie jest facet z mojej bajki, ale nie wolno bez dowodów nikogo (łącznie z premierem) publicznie oskarżyć o szpiegostwo. Milczanowski powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.
    Ja to powtarzam wielokrotnie, wiele wyroków w Polsce jest niesprawiedliwych, i Kaczyński z Ziobrą do tego nic nie mają.

  11. Toja 18.53
    Ciągle nie mogę się od ciebie dowiedzieć, co zrobisz jak Zbynia Zioberko, Jarkacz i Mariuszek z Lagi Republikańskiej, po prawomocnych wyrokach wylądują w Białołęce, a starzy pensjonariusze dobiorą im się do ……….. Pochlastasz się, czy schowasz do mysiej dziury ?

  12. Oglądałem „Kropkę nad i ” z „podejrzaną” Piwnik .
    Znakomita lekcja ilustrującą pracę dobrego sędziego . argumentacja przekonywujaca dla każdego .
    O Prezesie PiSu nie pisze, szkoda klawiatury ,podobnie jak nie ma sensu komentować pojawiające się od pewnego czasu wpisy Toji ..

  13. Jak obserwuje się to nasze życie polityczne,reakcje dziennikarzy,blogowiczów, internautów, przychodzi taka myśl: gdyby nagle zapanowała cisza np na 1-m-c,nikt nie przeprowadza wywiadów z politykami, na konferencjach prasowych nie ma dziennikarzy, nie ma transmisji z sejmu,itp. Nam nic by nie ubyło,praktycznie chyba wiemy czego możemy spodziewać się po politykach, czym nas mogą zaskoczyć? A dziennikarze przekazywaliby nam informacje ze świata, mieliby o czym mówić i pisać. Okazałoby się, że Polska nie zniknęła, ma się dobrze, ludzie mniej nerwowi, bardziej przyjazni i pogodni, nikt nikogo przeciw nikomu nie napuszcza. Nabralibyśmy pokory,bo świat to nie tylko nasz grajdołek, może dotarło by do nas, że nie z gadania polityków, ale codziennej, żmudnej pracy możemy zmieniać nasze życie. A politycy zrozumieliby może, że bez nich życie się toczy i może nawet w lepszym nastroju. Więc ostrożnie bo możemy powiedzieć, że im już dziękujemy. Pomarzyć….
    Serdecznie pozdrawiam

  14. Toja,
    Piszesz „Wstyd mi za Szanowną Panią Redaktor ! ! !”, a mi wstyd za Ciebie! Jedz do Torunia prosze i tam zostan.


  15. Z PiSuaru, czy toi- toja,
    wypadł tropiciel odważny,
    przybrał wdzięczne imię „toja”,
    drąży temat afer ważnych.

    Tusk mu w gardle kością stoi,
    przechlapane ma Platforma,
    LiD też nie dogodzi „toji”,
    może Doda…? lecz w reformach.

    Gospodyni niech się wstydzi,
    że uwagę nam odwraca,
    „toji” PiS wcale nie brzydzi,
    bo ten Pac jest wart pałaca.

    R.N.

  16. Zgadzam się z Panią Redaktor i blogowiczami, że pis atakuje sędzię Piwnik ze względu na casus Widackiego. Tą metodę opanowali do perfekcji. Ubolewam, tak jak hematenesis, że takie wypowiedzi pozostają bezkarne. Pomyślmy co z tym zrobić.

    hematenesis

  17. Szanowna Pani z pewnym zażenowaniem i irytacją patrze na cynizm polityków,cynizm Pana Kaczyńskiego starego polityka cwanego i zepsutego,przebiegłego ,co robi nam z głowy mus ,ale smutne to że w dyskusjach w tv wielu sie wypowiada jakby nie rozumieli tego,możena być zakłamanym ale cynicznym i żerować na ludzkiej naiwności,myśleć że ja tez jestem głupcem to dla mnie dyshonor.Czasami slucham pania i pani wypowiedzi i konfrontuje to z redakcja Rzeczpospolitej i jest mi przykro jak mozna iśc w takie ślepe zakłamanie jak Semka czy Ziemkiewicz,pozdrawiam Paweł

  18. Mnie się marzy dyskusja na ten temat z panem senatorem Piesiewiczem i sędzią Barbarą Piwnik. Tylko kto by zechciał taką dyskusję poprowadzić?
    Ja pamiętam wyważone, mądre wypowiedzi pani B.Piwnik, gdy była rzecznikiem prasowym – chyba min. Sprawiedliwości – z jaką cierpliwością, spokojem i umiarem tłumaczyła wówczas różne wydarzenia. Owszem, nie udała jej się rola ministra, ale sędzią jest świetnym i z pewnością niezależnym. Kaczyńskim się nie dziwię. Środowisku bardzo.

  19. Szanowna Pani Janino!
    Zadała Pani pytanie: „Kto się boi Barbary Piwnik?” i właściwie Pani na nie odpowiedziała, dodając jeszcze odpowiedź na uzupełniające i domyślne pytanie: „dlaczego się boi?”.
    Postępując za dociekliwością Lexa (2008-02-18, godz. 18:59), warto zapytać: „Dlaczego środowisko prawnicze i dziennikarze boją się zabrać głos w obronie sędzi Piwnik?”.
    Chyba nie trudno odpowiedzieć? Na usługach PiS pozostaje nadal IPN i CBA. Wydaje mi się, że tych instytucji boi się także premier Tusk i jego otoczenie. Oni też przyłożyli rękę do powstania bojówki PiS – jaką jest CBA i jaką stał się IPN pod rządami odnowicieli moralnych Państwa i Narodu. Brak Tuskowi i jego otoczeniu woli politycznej a może także umiejętności i odwagi, aby z tymi pisowskimi sojusznikami rozprawić się.
    Z szefem CBA miała rozprawić się Nely Pitera (przepraszam, chyba pomyliłem imię – oczywiście nie Nely a Julia!). Sknociła sprawę raportu o działalności CBA, czego przecież można było spodziewać się. Premier Tusk zaakceptował, może tylko tymczasowo, nawiedzonego Mariuszka, jako tego, który ma patrzeć na ręce jego ministrów(?!). Czy to ponury żart, czy kamuflowanie obawy przed hakami jakie na członków rządu PO i PSL mają w zanadrzu przyjaciele z IPN tego pogromcy zwerbowanych przez CBA łapowników? Czyżby roszady na stanowiskach w kancelarii Premiera, były rzeczywiście wywołane hakami z IPN albo tylko zapowiedziami ich użycia?
    Czy naprawdę brak jest dowodów niezgodnego z prawem działania Mariusza K? Działając jako szef CBA – szef policji do specjalnych poruczeń – wziął udział w konferencji prasowej, podczas której wcielił się w rolę prokuratora i sędziego nazywając podejrzanego cynicznym łapownikiem (cytuję z pamięci, może niedosłownie) a następnie zaangażował się politycznie podczas kampanii wyborczej, wskazując podczas konferencji prasowej na kogo nie należy głosować. Wydaje mi się, że już pierwszy jego partyjniacki wyskok był postawą do dyscyplinarnego pozbawienia go funkcji oberpolicjanta CBA, ale wtedy rządził PIS. Drugi przypadek też był wystarczającym dowodem zaangażowania politycznego tego Pana. Czyżby premier Tusk uznawał takie postępowanie za normalne i akceptowalne standardy działalności służbowej szefa CBA?
    Do wspierania PiS powrócili jego wierni dziennikarze, którzy po wyborach okazywali tej partii rezerwę, a także pełno jest pisowców w TVN, gdzie zapraszani są tak często, że sprawia to wrażenie, iż czują się tam pewnie i u siebie. Czyżby upowszechniały się obawy o powrót PiS do władzy?
    Pozdrawiam

  20. Dlaczego środowisko milczy? Z lenistwa, nieuctwa, częściowo z braku pieniędzy, czy raczej nakazu oszczędzania każdej złotówki. Nie wszędzie, oczywiście, w Polityce, jak dotąd, materiał trzeba rzetelnie zebrać, zgrabnie napisać, zaadiustować, dać komuś do akceptacji. Czasem nawet dadzą na tekst trzy, cztery kolumny. W telewizorni, a ona przecież napędza opinię tzw. szarego człowieka jakaś gęś podtyka złapanemu na korytarzy politykowi mikrofon, przez słuchawki jej mówią, o co ma zapytać, a główny problem „pani redaktor” to pilnownie czasu. Polityk może pleść najgorsze androny, usłyszymy tylko”dziękuję bardzo, mówił ten i ten, tu Joanna Nowak z Telewizji Kolorowa.” Przestałam też oglądać tzw. konferencje prasowe, gdzie z góry wiadomo, o co redaktorstwo zapyta czy posiady polityków w studio. Tu albo Doda, faktycznie powód do chwały dla dziennikarskiej bezkompromisowości albo paaaawi ogon wszystkich obecnych pod ogólnym hasłem: ja panu nie przerywałem. Grzebać, szukać, dłubać temat? Po co, jest Doda i wszyscy się cieszą.

  21. Wystarcza za dodatkowy komentarz

    http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4940602.html

    szczera, prosta wypowiedz.

    Pozdrawiam
    z Berlina

  22. Pani Janino, w 2004r napisała Pani w Polityce takie zdanie: „Z Jarosławem Kaczyńskim można się głęboko nie zgadzać, ale zawsze warto słuchać, nawet żeby polemizować” (cytuję za wikipedią).

    http://pl.wikiquote.org/wiki/Janina_Paradowska

    Pytanie brzmi: czy w Pani ocenie to cytowane zdanie jest obecnie aktualne? Moim zdaniem rację ma raczej Stary Polak z PRL-u pisząc, że: „nie warto dyskutować z najlepszym premierem IV RP, bo to żadna dyskusja”.

    W mojej ocenie obecne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego są już jedynie ciekawe z poznawczego punktu widzenia (tj. pokazują sposób jego postrzegania świata). Nie są to natomiast twierdzenia, które mogą stanowić podstawę merytorycznej dyskusji. Ileż można słuchać o tym samym (układ, restauracja III RP, powrót frontu obrony przestępców, niemieckie radio, itp.)? To już bardzo mocno zdarta płyta 😉

    Czy naprawdę takie stwierdzenia Jarosława Kaczyńskiego

    http://www.tvn24.pl/-1,1539301,wiadomosc.html

    „Były takie momenty, że komórki pielęgniarek były zagłuszane, ale to niekoniecznie było związane ze strajkiem. Były inne przyczyny tego rodzaju działań.”

    powinny stanowić przyczynek do jakiejś merytorycznej dyskusji? Może lepiej byłoby na takie wypowiedzi spuścić litościwie zasłonę milczenia?

  23. Uzupełnienie wpisu z godz. 18,59.
    Winę sędzi Piwnik u J. Kaczyńskiego pogłębia fakt, że podobno „na pamięć i na wyrywki” zna wszelkie niuanse afery FOZZ. A w aferze tej – czy panowie Kaczyńscy tego chcą czy nie – oni i sprawy finansowania PC występują zbyt często. Wysiłki sędziego Kryże bynajmniej sprawy nie „załatwiły”. Pytania pozostały, – na razie bez odpowiedzi.

  24. Z Berlina,

    o co chodzi z tym „czerwonym diabłem”, nie rozumiem, podajesz linka do strony w wikipedii nt. rzeczywiście spokrewnionego z panią Piwnik Ponurego. Można lubić Kaczyńskich lub nie, ale nie wiem dlaczego mieliby mieć coś przeciwko bohaterowi AK, jakby nie było…

  25. Do Gospodyni: jak zwykle, klasa (strasznie- tak po galicyjsku – mi odpowiada ten sposób uprawiania delikatnej, a równocześnie dosadnej ironicznej krytyki; tak trzymać, Pani Janino!!!).
    Do Przyjaciół blogowiczów: nie macie racji irytując się non stop na wypowiedzi „toji”; wystarczy przystawić lusterko czytając jego wpisy i natychmiast to, co jest niby zaprzeczeniem, staje się akceptacją i vice versa… Myślę, że „toja” w ten właśnie sposób celowo pisze…

  26. Praktycznie bez echa przechodzi haniebny wyrok uniewinniający Milczanowskiego. Po kilkunastu latach od zamachu stanu dokonanego wspólnie z prostacką „legędą” /Wałęsą/, tzw niezależny sąd uniewinnia głównego winowajcę. Nikt nie doszukał się spisku przegranego prezydenta przeciwko demokratycznie wybranemu premierowi rządu. Mało tego profesor prawa, -oczywiście z UJ, – Pan Zoll w komentarzu w GW popiera ten spóźniony i zafałszowany werdykt. Może pamięta ktoś jeszcze brutalne wystąpienie Milczanowskiego w Sejmie. Język i buta iście hitlerowski, a argumenty wzięte od prokuraroa Andrieja Wyszyńskiego. I tak rodziła sie kolejna rzeczpospolita, aż doszła konsekwentnie do numeru IV. I wstyd bycia polakiem, w kraju kłamstwa, podłości, oszustwa, korupcji i terroru policyjnego. Gdzie tzw wolne media, w których tzw. dziennikarze, uzurpatorzy IV władzy przeszli w ręce obcego kapitału i są jego tubą. Dziennikarze /oprócz kilku weteranów w niszowych gazetach/ stali sie narzędziem w demoralizacji, ogłupianiu narodu i przekształcania w go stado baranów. A Milczanowski i Wałęsa powinni do dziś siedzieć w kryminale.

  27. mam lekkie wyrzuty sumienia, że piszę o sprawach nie związanych bezpośrednio z tematem wpisu Pani Redaktor, ale sprawa wydaje mi się dość ważna
    http://wiadomosci.onet.pl/1470240,2678,1,moskwa_zrywa_umowy,kioskart.html
    fragment:

    Nakłady Moskwy w dziedzinie wojska wynoszą ogółem 35 miliardów funtów (ok. 170 miliardów złotych). Tegoroczny budżet na zbrojenia w Wielkiej Brytanii to 34 miliardy funtów (165 miliardów złotych).

    A jeszcze w listopadzie ubiegłego roku Des Browne, brytyjski minister obrony twierdził że Wielka Brytania ma „drugi co do wielkości na świecie budżet przeznaczony na sprawy obronne” (pierwsze miejsce zajmowały USA).

    Wszystko wskazuje na to, że przewaga Rosji w tej dziedzinie jeszcze się powiększy. Przewiduje się, że jej budżet obronny wzrośnie do 2010 r. o 23 proc. Tymczasem wydatki na zbrojenia w Wielkiej Brytanii wzrastają jedynie o 1,4 proc. powyżej inflacji.

    Raport stwierdza także, że Europa Zachodnia w dziedzinie finansowania obronności wypada coraz gorzej w porównaniu z Azją. Chiny zwiększyły swój budżet wojskowy o 33 proc. w ciągu zaledwie jednego roku (2006-2007), Indie ? w tym samym czasie ? o 24 proc. Oba kraje już wkrótce staną się potęgami militarnymi, które będą mogły wywierać wpływ na cały świat.

    Sytuacja niepokojąco przypomina tę sprzed I wojny światowej (II wojna światowa była dogrywką I, w istocie był to jeden i ten sam wielki konflikt który przeorał planetę), kiedy trwał wyścig zbrojeń, a świat był przed dramatyczną zmianą układu sił.
    Jeśli się weźmie pod uwagę napięcia na Bałkanach, na lekkomyślne popieranie agresji albańskiej, jeśli się wspomni historię wojen bałkańskich, to ciarki przechodzą po plecach.

  28. Wczoraj /18.II./ pisałem o tej sprawie w atr. p. Passenta. Dzsiejszy atrykół upoważna mnie do wyrazenia opini na to co P. pisza.
    Byłem zbulwersowany słuchając pomówień braci. Był to koronny temat opluwania przez Jarosława ale i Lech też powtarza te paranoiczne głupstwa. Jastrzebie z PiS-u również wturowali swoim wodzom. Paszkwil podobno wyszedł z tygodnika WPROST i różne rzeczy moga się zdarzac, ale nie sł yszałem, żeby ktoś z piszących czy mówiących nieprawdę, wyraził ubolewanie czy przeprosił, to nie braci domena – kultura.
    Ja natomiast chcę przypomnieć o stronie chistorycznej i patriotycznej rodziny Piwników. To bowiem stryj p. Barbary był pierwszym partyzantem RP, sławny PONURY likwidator konfidentów i kapusiów, postrach Niemców w całym dystrykcie kieleckim. Ojciec również był wybitnym partyzantem w szeregach AK. tu C. Chlebowski powinien swoje zdanie o tym powiedzieć. Szcunek dla p. Barbaru jest nie zaprzeczalny i uzasadniony.

  29. Jean Paul musi mieć jakieś doświadczenia związane z polskim systemem penitencjarnym. W poprzednich wpisach, określa pobyt w więzieniu słowami „pod celą”. Jak pod celą? Pod podłogą? To jakis slang? Dalsze jego wpisy mogą świadczyć, że utrzymuje częsty kontakt z proktologiem.

  30. Kocham kaczki (nadziewane jabłkami) a pierzynki puchowe kocha moja babcia.
    Jest szansa Rodacy, jest szansa. Babcia ma zamiar wymieniś „schodzone” ślubne wiano!

  31. Chyba wiadomo kto się powinien bać ….nie tylko Pani Piwniki ….

    PiS ma za uszami wiele mrocznych układów, link do bloga azraela na temat:

    http://azraelk.wordpress.com/2008/02/19/kto-ma-wplyw-na-polski-sektor-paliwowy/#more-1372

  32. Następna odsłona, i nie wiem czego : http://stasiak.blog.polityka.pl/?p=95 .

  33. Pani Redaktor,

    Ja widzę problem trochę inaczej, a może tak samo tylko gdzie indziej. W naszym kraju generalnie ludzie (może nie wszyscy) mają problem ze zrozumieniem roli adwokata, prokuratora i sędziego. Poprzednia władza przez dwa lata dość umiejętnie to wykorzystała, a dziś jako opozycja stara się to dalej robić – słowa J.K o sędzi Piwnik tylko to potwierdzają. Po prostu dla części społeczeństwa (czasem media też nie stoją na wysokości zadania) już samo oskarżenie jest wyrokiem, więc sąd jest zbędny. Adwokat broni przestępcy, a gdy dodatkowo jest zamożny – wiadomo: zło wcielone. Przykładów jest wiele: w sprawie doktora Garlickiego wyrok został wydany na konferencji i w TV gdy Ziobro pokazywał film z wręczania prezentu. mec Widacki, min. Ćwiąkalski „mają kontakty” z ludźmi z kręgu podejrzeń.
    Na tym gra PIS, dla części społeczeństwa prawo do procesu i uczciwej obrony jest jakimś wynaturzeniem – ochroną przestępcy. System jest chory – z tym mało osób dyskutuje. Jeśli po trzech latach siedzenia Dochnal wychodzi z więzienia, to problemem nie jest to że siedział bez wyroku, ale to że wypuszcza się przestępców. Poza tym uważam, że prokuratora, która po trzech latach wnioskuje do sądu o przedłużenie aresztu ze względu na możliwość matactwa jest cyrkiem a nie organem sprawiedliwości. Mimo to uważam, że przydałaby się praca u podstaw nad elektoratem.

    Pozdrawiam

  34. Panu profesorowi Zollowi wyrok w sprawie Milczanowskiego się podoba.
    Mnie, skromnemu magistrowi prawa jakby mniej. Powody tej ambiwalentnej oceny starałem się wyłuszczyć wczoraj na blogu W. Kuczyńskiego. Wątpliwości moje odnoszą się do zastosowanej w tym przypadku instytucji stanu wyższej konieczności i sprowadzają się one do kwestii następującej: czy nie było innego sposobu/możliwości politycznego rozwiązania tego problemu bez nagłaśniania sprawy na forum publicznym i udostępniania tych informacji osobom niepowołanym naruszając tym samym tajemnicę państwową. Czy z tych możliwości próbowano skorzystać ? Czy rzeczywiście chodziło wówczas o ochronę interesu państwa czy też o próbę skompromitowania SLD w sytuacji gdy L.Wałęsa przegrał wybory prezydenckie na rzecz A. Kwaśniewskiego i lewica przejmowała pełnię władzy ?
    PS. Pamiętam wezwania D. Tuska i A. Macierewicza, którzy zgodnym duetem domagali się wtedy delegalizacji SLD.

  35. Pionu,

    swiete slowa.

    Dewaluacja podstawowych norm – oto co mamy. Szkoda, ze tego narodowi ktos nie wyjasni.

    Ale czego wymagac od mas, gdy wybrancy w sejmie nie zrozumieli nic tego, co im probowal wyjasnic minister sprawiedliwosci. Tak jak i dzienikarze (w wiekszosci) ktorzy ochoczo przylaczyli sie do obsmiewania „jajowego” posiedzenia.

    Demokracji i praworzadnosci trzeba zaczynac uczyc sie jak jezykow – od przedszkola.

    Tylko gdzie sa w Polsce takie przedszkola i takie przedszkolanki?

    Pozdrawiam
    z Berlian

  36. Kłamstwa powielane wielokrotnie mają to do siebie, że zapadają w pamięć i wiele osób nie pamięta potem czy człowiek któremu ukradziono rower nie „był zamieszany w kradzież roweru” bo tak to zapamiętają ludzie.
    PISowscy funkcjonariusze i „genialny wodzuś” jeżdżą po kraju i plują, judzą, zakłamują rzeczywistość. Chyba zapomnieli że taki sposób polityki Polacy wyraźnie odrzucili. Ale miotaja się w tym chocholim tańcu a towarzyszą im media te rzekomo niezależne i działające w interesie dobra wspólnego. Czy dziennikarze? mają lustra i mogą na siebie patrzeć bez wstrętu? Jeśli są przyzwoitymi ludźmi to zastanowienie wskazane. Dla wazeliniarzy i hipokrytów to nie jest problem.
    Pani sędzia Piwnik mówi w sposób wyważony i odpowiedzialny a jej doświadczenie zawodowe pozwala jej być bezstronną.
    Bełkot małych braci i echo dworaków są żałosne ale ten typ tak ma.

  37. Szanowny Torlinie!
    Podzielam Twój pogląd (2008-02-18, godz. 19:47) na temat uniewinnienia Milczanowskiego. Wszystko wskazywało na to, że oskarżenie polskiego premiera (wówczas) Oleksego o agenturalność na rzecz wywiadu rosyjskiego mogło być efektem prowokacji rosyjskich służb specjalnych, której celem było opóźnienie lub utrudnienie wstąpienia Polski do NATO. Informatorem o rzekomej agenturalności był agent rosyjskiego wywiadu. Jego nazwisko zostało ujawnione w Polsce, a następnie wrócił on do Rosji i nic przykrego za zdradzenie innego agenta mu się nie stało. To daje do myślenia!
    Dlaczego nie zajęły się tym polskie służby specjalne? Jak to się stało, że inne poważniejsze zarzuty wobec Milczanowskiego, które już poszły w zapomnienie, przedawniły się?
    To nie tylko skandal, to przede wszystkim cios dla polskiej państwowości!
    Droga Renato!
    Czym zawinili Ci mieszkańcy Torunia, którzy już wystarczająco dużo mają paskudztwa w swym pięknym mieście, aby im podsyłać toję? Miej litość nad tymi ludźmi ? proszę!
    Pozdrawiam

  38. Szanowna Pani Janino

    Co do Pani Sędzi Piwnik to trzeba wreszcie Polakom uświadomić że droga do polityki to droga tylko w jedną stronę. Nie można być apolitycznym sędzią czy urzędnikiem potem zostać politycznym ministrem a następnie jakby nic się nie stało wrócić do poprzedniej pracy. Tak było z Panią Piwnik tak jest teraz z Kaczmarkiem. Jak ktoś oczekuję że po roku sprawowania funkcji wyjdzie z politycznego szmba czystszy niż w nie wszedł to jest naiwny do granic.

  39. Szanowna Pani Janino, ok. godz. 12.30 zrobiłem sobie przerwę w pracy (robię w domu ekspertyzy), zajrzałem do TVN24 i co usłyszałem? Usłyszałem bardzo mądrą, przenikliwą, profesjonalną wypowiedź pana Wassermana na temat tzw. „przecieków”. Zdefiniował przeciek, pokazał niegodziwość polityków w tej sprawie, pokazał brak moralności „dziennikarzy” itd.,itp. Tak trzymać! Wierzę w to, że pan Wasserman był i jest uczciwym człowiekiem. Mówi uczciwie, to, co wie, a jak wcześniej tego nie wiedział, to po prostu nie mówił. Widocznie,mimo,iż ma już b. długi staż prokuratorski i polityczny, dopiero dzisiaj zaglądnął do encyklopedii, co pozwoliło mu zdefiniować świńskie słowo:”przeciek”. Szkoda, że w czasie codziennego przez 2 lata uprawiania tego procederu przez PiS, pan Wasserman nie miał czasu zaglądnąć do encyklopedii, żeby zapoznać się z wykładnią tego wyrazu i dać moralny odpór przeciekom, przeciekającym i przeciekozbieraczom w IV RP, której był współtwórcą. Współczuję serdecznie biednemu i uczciwemu panu Wassermanowi.

  40. Pani Redaktor! Pisałam już poprzednio że wywiad z sędzią Piwnik był wstrząsający i to w wielu aspektach nie tylko Jej jako człowieka. Wszystko trzeba łączy się w jedną całość i sprawa J&S i prof.Widackiego i deprecjonowanie Ćwiąkalskiego. Ten scenariusz był już stosowany skutecznie w Warszawie. Przede wszystkim trzeba zneutralizować osoby z autorytetem tak osobistym jak ze względu na pełnioną funkcję. Różnymi metodami opluć , pogrążyć medialnie , wprowadzić sterotyp myślenia. I o to co mamy: prof.Widackiego „uwikłany” w oligarchę Kulczyka sądzonego przez sędiego byłej ministrer najbardziej „korupcyjnego” rządu Milera a wszyscy są powiązani z komisją orlenowską i aferą paliwową oraz „podejrzaną” spółką J&S której właściciele od prezydenta Kwaśniewskiego dostali obywatelstwo, a nie trzymali rezerw (naruszali interes Polski) a rząd Tuska umarza im karę idąc na rękę biznesowi .Wszystkiego pilnuje mnister Cwiąkalski „obrońca ” oligarchów .Ile mamy stoliów bryżowych? Brakuje mi co prawda służb ale w tej układance są na pewno. I co powie przeciętny obywatel ? Niestety wiem co pomyśli. Jeśli można było wmówić że niezbędne mosty to przekręty a samo budowanie jest korupcjogenne i mimo braku przesłanek ciągnąc śledztwo 4.5 roku wydając gigantyczne pieniądze na ekspertyzy to dużo latwiej jest odkryć że za handlem paliwami stoją siły nieczyste. Adwokatów nikt nie lubi . Jest wprawdzie „mały” problem z sędzią Piwnik bo wzbudza szacunek ale nie każdy ogląda Monikę Olejnik. Oby ten scenariusz został zmieniony. Przecież te kłamstwa muszą się skończyć! Pozdrawiam!

  41. Olhado! Moja uwaga też skupiona jest na Kosowie. Twoje wpisy czytam z wielką uwagą dostarczają dużej wiedzy.Czuć że jesteśmy świadkami niebezpiecznego procesu.Dzięki! Pozdrawiam.

  42. Szanowna Pani Redaktor!
    Nie ulega najmniejszej watpliwosci ze preferowana przez Jarsolawa Kaczynskiego niby walka z korupcja byla niczym innym jak parasolem ochronnym dal jego poczynian wspolnie z Z.Ziobro i innymi sztukistrzami polskiej palestry w uregulowywaniu okreslonych interesow mniej lub bardziej partykularnych, no w zadnym wypadku wagi panstwowej.Potrzeba byla kogos skompromitowac to bycl Macierewicz, Wildstein IPN,Potrzeba kogos zapudlowac to byl Ziobro ABW ABS, potrzeba byla innych rozrachunkow no to wiadomo do kogo sie usmiechnac.
    Reasumujac slusznosc i trafnosc spostrzezen Pani Redaktor chcialoby sie zasugerowac doprowadzenie do powolania Trybunalu Parlamentarnego, ktory skladal by sie z wybieranych na cztery lata zalkowicie niezaleznych politycznie autorytetow prawa, ekonomii i wlasniej osadzajacych takich jak Jaroslaw Kaczynski, Zbiegniew Ziobro czy Barpara Piwnik za ich dzialanie ponad prawe niby w imieniu prawa i sprawiedliwosci. zagluszanie telefonow komorkowych protestujacych pielegniarek tez o czyms swiadczy.
    Niestey na dzien dzisiejszy nie ma w Polsce Konstytucyjnie Sankcjonowane Silnej Niezaleznej Reki Wymiaru Prawa, dla tych ktorzy winni w pierwszej kolejnosci temu prawu i ojczyznie sluzyc.
    Dla mnie osobiscie juz od dawna przed takim trybunalem powinien stanac nie tylko Jaroslaw Kaczynski ale cala jego banda i wyroki powinny byc bez zawieszenia.Moim zdaniem dalej Lepper przy KAczynskim to tylko drobny chuligan.
    Dziekuje za bardzo ciekawy tekst dajacy bardzo wiele do myslenia

  43. Pani Janino,
    Ostatnio z braku czasu nie bardzo mam czas oglądać TV i konferencja byłego premiera jakoś mi umknęła.
    Przyznam, że jestem mocno zniesmaczony zachowaniem JK. Sugerowanie, że pani Barbara Piwnik utrzymuje jakieś zażyłe kontakty ze światem przestępczy jest dla mnie grubym nieporozumieniem.
    Dla mnie pani Piwnik była ( i jest) przykładem profesjonalnego sędziego. I nigdy by mi do głowy nie przyszło, że może „współpracować” z gangsterami. Zresztą i teraz w to nie wierzę. Zgadzam się z tymi, którzy uważają, iż atak na panią Piwnik jest formą obrony w kontekście sprawy prof. Widackiego. Jest to też niestety efekt uboczny jej „pójścia w ministry”.
    A teraz chciałbym zmienić temat i wrócić do Pani artykułu na temat specsłużb, który został opublikowany w ostatniej „Polityce”. Do służb specjalnych zaliczyła Pani Służbę Celną. Ja pracuję w tej służbie (od wielu lat) i do tej pory nie uważałem się za agenta. Wydaje mi się, że nastąpiła lekka nadinterpretacja. SC ma pewne uprawnienia, ale daleko nam do Policji czy Straży Granicznej. O innych służbach nie wspomnę.
    Poza tym w stosunku do nas używa się określenia „administracja celna” i ono też w jakiś sposób oddaje charakter naszej pracy. Inna sprawa, że ten dualizm (raz służba, raz administracja) nie do końca nam służy. Bo tak naprawdę do końca nie wiadomo, czy bliżej nam np. do aparatu skarbowego (mam na myśli urzędy skarbowe), czy też do np. SG. Jest nadzieja, że zmiany legislacyjne, które zamierza przeprowadzić pan Jacek Kapica ostatecznie i jednoznacznie określą status naszej instytucji. Bo na razie to jesteśmy służbą jeśli chodzi o obowiązki i administracją jeśli chodzi o uprawnienia i nazwijmy to przywileje.
    Poza tym wydaje mi się, że w artykule pojawił się błąd odnośnie daty powstania SC. Napisano, iż jest to rok 2002. Zakładam, że przyjęto datę likwidacji Głównego Urzędu Ceł i powstania obecnej struktury. Moim zdaniem bliższy prawdy byłby rok 2000, kiedy zaczęła obowiązywać „Ustawa o Służbie Celnej”.
    Dziękując za kolejny interesujacy wpis, pozdrawiam

  44. Roman56pl,
    Pragnę Cię uspokoić, że nie trzeba wymyślać proponowanych przez Ciebie trybunałów. Już są: w parlamencie Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej a nad nią Trybunał Stanu.
    Art. 198 Konstytucji: „Za naruszenie Konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania, odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu ponoszą: Prezydent Rzeczpospolitej, Prezez Rady Ministrów oraz członkowie Rady Minisrów, Prezes Narodowego Banku Polskiego, Prezes Najwyższej Izby Kontroli,
    Członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, osoby, którym Prezes Rady Ministrów powierzył kierowanie minsterstwem oraz Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych.

    Ponadto odpowiedzialność przed TS ponoszą senatorowie z zakeresie sprawowanego mandatu.
    O ile czegos nie pomyliłam, procedurę postawienia kogoś przed TS rozpoczyna wniosek co najmniej 115 posłów. Następnie sprawa trafia do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która przygotowuje akt oskarżenia, do akceptacji dla Sejmu. Sejm w odniesieniu do Prezesa Rady Ministrów i jej członków głosami 1/5 składu Izby tj. 276 posłów przyjmuje akt oskarżenia.

    Jak widzisz i procedura i trybynały istnieją, i odpowiednia większość, a i powodów bez liku, tylko brak tych , którzy chcieliby i mieliby odwagę je wykorzystać dla rozliczenia byłych przyjaciół z PiS. Pozdrowienia

  45. Drodzy Blogowicze! Właśnie w misji secjalnej odbyło się oblanie błotem Sędzi Piwnik. Mam nadzieję że jest silniejsza od ś.p. Pani Blidy. Znowu cały ciężar walki na kobiecie!(z wyłączeniem Pitery ). Czy może zareagują jakieś instytucje ? Czy jak zwykle poświęci się człowieka? A wszyscy inni to już tak się będą bać że na polu pozostaną tylko aparadczyki partyjne. To nikomu nie wróży że szybko się zmieni. PO będzie biedowała nad biednym losem prof.Widackiego,bo wiadomo nowy sędzia to kolejny czas. PANI SĘDZIO PIWNIK ! ODWAGI I SIŁY ! PROSZĘ SIĘ NIE WYCOFYWAĆ! To na to jest ta gra.Nie znam prof. Widackiego. Ale już tę grę widziałam.Pozdrawiam!

  46. Polecam linkę Jolinka 51 ! z19 z godz.11.04

  47. Szanowna Pani Redaktor,
    Wczoraj, konferencja przedstawicieli J&S, dziś nagonka na sędzię Barbarę Piwnik w „Misji Specjalnej”. W obu przypadkach powód do natychmiastowej publicznej reakcji min. sprawiedliwości prof. Ćwiąkalskiego.W pierwszym przypadku chodzi o duże prawdopodobieństwo nadużycia władzy przez poprzednika Pawlaka i podległą mu agencję, w drugim o bezprawne sugestie czyli pomówienie funkcjonariusza publicznego i bezprawny nacisk na sąd.
    Czy ta kobieta nie zasłużyła na publiczne wsparcie? Gdzie są posłowie z z komisji sprawiedliwości, gdzie głos sędziowskich autorytetów?
    Mam wrażenie, że to Jarosław Kaczyński w dalszym ciągu dyktuje reguły gry.
    Jego złośliwy duch wobec ewidentnej niezborości Rządu dalej niszczy życie publiczne. Jak długo jeszcze?

  48. Dzisiaj w „Rz” dzienikarz Cezary Gmyz u j a w n i ł, że Barbara Piwnik będzie sędzią w procesie Jana Widackiego. U J A W N I Ł!!! Tekst podany jest w takim klimacie, że z góry wiadomym jest jakim wynikiem zakończy się wspomniany proces. Zbigniew Ziobro zagrzmiał. Pani sędzi dziennikarz się nie zapytaL. Nie zapytał też Jarosława Kaczyńskiego, czy wszystkie te pomówienia i „bluzgi” kierowane w stronę Pani Piwnik miały związek z wyznaczeniem jej do tego procesu. Czytając odgrzewany kotlet podany w nastroju ujawnionej sensacji poczułem, że jestem w jakimś nierealnym śiwecie. A może w takim świecie jest podający się za dzienikarza Cezary Gmyz.

  49. Witam szanowna gospodynię blog i polecam artykuł w dzisiejszej rzepie, jak widac usłużni dziennikarze nie śpią, ani słowa o zasadach przyznawania spraw w sądach i o tym że sędzia Piwnik wcale nie chciała tej sprawy. I z innej beczki pan Kamiński od prezydenta podaje definicję wirtualnego długu (długu PC), proponuję innym robić takie numery i potem cytrować pana kamińskiego, pozdrawiam

  50. Magrud 01:11
    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=149#comment-45476

    Masz oczywista, oczywsitosciowa racje.

    W plenerze polskiej prasy i upubliczniania informacji „roznych” karty rozdaja bracia Kaczynscy i spolka.

    A tzw. reszta, takze coraz bardziej schodzaca na kaczki Gazeta Wyborcza (czytam tylko wydania online, innych nie mam) – kiedys rozsadna przeciwwaga – zachlystuja sie przedrukowywaniem wiadomosci nadajac im coraz bardziej sensacyjne tytuly (im bardziej sensacyjny tytul, tym sie lepiej sprzeda), czesto odbiegajace od sensu i tresci tego, co przedrukowuja.

    N. GW-online bezkrytycznie przedrukowuje wszystkie sensacjie z Rzeczpospolitej, takze plugawe artykuly. Bez slowa komentarza – jak swoje.
    W jakim celu? – Lepszego dostepu informacji do spoleczenstwa?

    Pisalem juz o tym kiedys na tym blogu – rowne rownanie w dol.

    Cytowany juz przeze mnie Goebbels mawial: „trzeba wystarczajaco glosno i wystarczajco czesto powtarzac narodowi kazda, nawet najbardziej nieprawdopodobna czy plugawa informacje, by uwierzyl i identifikowal sie z nia jak z najswietsza prawda….”.

    Macie jeszcze watpliwosci….

    Pozdrawiam
    z Berlina

  51. Obok tematu ale aktualne i też ważne:

    onetowe wiadomości donoszą, że Premier Tusk chce dyskutować z Prezydentem na temat podziału władzy między nimi.
    Choroba!! Zamach stanu się nam szykuje, czy co ?
    Tak na poważnie. Dla D. Tuska mam inną propozycję. Skoro nie umie czytać po polsku lub zrozumieć co w tym języku jest napisane to niech o odpowiednie usługi poprosi kogoś kto takie umiejętności posiada. Chodzi o przeczytanie i zrozumienie zapisów Konstytucji Panie Premierze.
    Obowiązująca Konstytucja, jak każdy akt prawny, ma, swoje wady i niejasności ale akurat kompetencje Prezydenta reguluje w sposób jasny i precyzyjny.
    O czym tu rozmawiać, Panie Premierze. Trzeba egzekwować zapisy Konstytucji. Od Prezydenta również, skoro wydaje mu się, że uprawnień ma więcej niż w Konstytucji zapisano.
    PS. Czyżby rację mieli ci, którzy twierdzili i twierdzą, że D. Tusk jest kiepskim premierem i do tej roli się nie nadaje ?

  52. Pani Janino, pisze Pani: „W opowieściach Jarosława Kaczyńskiego, w które brnie on zresztą dalej, co wydaje się być znakiem kompletnego oderwania się do rzeczywistości, nie ma nic prawdziwego.” Otóż pan J.K. wcale nie jest oderwany od rzeczywistości, on tą rzeczywistość konsekwentnie i skutecznie kreuje, w dodatku zupełnie bezkarnie. Proszę zauważyć, że swoje oskarżycielskie wystąpienia zwykł często kończyć frazą „Nic więcej nie mogę powiedzieć”. Identyczny zwyczaj ma jego brat. Tak było na przykład przy próbie utrącenia Sikorskiego, przy zagłuszaniu pielęgniarek (a właściwie nie wiadomo kogo, ale „Nic więcej nie mogę powiedzieć”) i teraz, gdy niszczy się panią Piwnik.
    Kaczyńscy bezkarnie rzucają oskarżenia posługując się cytowanym wytrychem, który o dziwo zamyka wszystkim usta, no bo jak nie można powiedzieć, to nie można i dalsze dopytywanie traci sens. To ja się pytam -a dlaczego ktoś się jednak nie uprze i nie dopyta? Co powoduje, że takie wypowiedzi traktowane są z całą powagą? Przytaczane i cytowane wielokrotnie, nabierają niczym nieuzasadnionej ważności, a są przecież tylko słownym śmieciem.
    Manna pisała, że te kłamstwa muszą się wreszcie skończyć. Jakim cudem, skoro PO zachowuje się jakby nadal było cichą i pokorną opozycją, a media biją pianę pod dyktando PiSu?

  53. Nie wiem czy pamietacie, ze zbliza sie dzien sadu ostatecznego, koniec swiata (moze poczatek lepszego, bo po koncu zawsze bywal jakis poczatek) – spada na nas satelita…

    Ma zawitac podobno jutro… jak twierdza dobrze poinformowane media.

    Ja pare dni temu napisalem taka historyjke….

    Leci sobie satelita
    I o droge sie nie pyta
    Tak mu jakos
    Zeszlo z kursu
    Moze spadnie
    Gdzies na…. Ursus
    Albo moze
    Nie daj Boze
    Zaniczysci polskie morze
    Lub tez,
    Sprawa niepojeta,
    Walnie w glowa prezydenta….
    Nic z tych rzeczy
    Drodzy moi
    Bo na drodze zlomu stoi
    Wojsko, Straz i BBN
    W gotowosci,
    W noc,
    I w dzien
    Z pelna moca,
    Wiara,
    Sila,
    Zlapia te zelastwa bryle
    W siatke, worek
    (Ten z siermiegi)
    Kiedys
    Tak lapano ksiezyc
    Dzisaj – czasy znakomite
    Polak …. lapie…..satelite…

    Berlin
    16.02.2008, 19:55 Uhr

    Pozdrawiam

    PS: wygenerowany kod do tego wpisu to 9a9b – czyz nie omen!

  54. Haneczka 11:29

    zgadzamy sie, nie tylko w formie ale i w tresci (patrz wyzej).

    Tylko, ze wolamy na puszczy…

    Czarno widze. I te podchody do prezydenta…, ukladanki, ukladziki….

    Racje ma Lex (10:26)
    piszac, ze cos tu nie gra. Podzielam jego obawy.
    Czyzby prawowity, majacy ogromne poparcie spoleczne rzad nie mogl dac sobie rady….?
    A moze…..? Lepiej nie myslec co….
    Lepiej zajac sie lapaniem satelity…

    Pozdrawiam
    z Berlina

    Moze

  55. Ehe! W pełni popieram wypowiedź Haneczki!
    A od siebie dodaję swoje spostrzeżenie, że złowrogie wypowiedzi prezesa JK dotyczące wzmożonej liczby napadów na stacje benzynowe i zwiększonego ryzyka obcięcia palca służą w dużej części tworzeniu wśród „zwykłego ludu” atmosfery wzmożonego zagrożenia przestępczością, oczywiście przed którą tylko PiS obroni. Pamiętam urocze konferencje pana Ziobro, który każde na każde wspomnienie pojęcia „ciężkie przestępstwo” od razu dodawał dwukropek i wymieniał cierpliwie jakie to zbrodnie do tej kategorii należą. Z tej lawiny morderstw, gwałtów, rabunków, napadaów i rozmaitych okrucieństwa (przytaczanych w pełnej liście po 3 – 4 razy w jednym wystapieniu) jawił się stopniowo obraz Polski zastraszonej, zdominowanej przez złoczyńców, wyglądającej ratującego ją rycerza zbawcę – pana J.K. (?) No chyba…

  56. A w ogóle, to czy nie za dużo jest „byłych” uczestniczących na prawach osób aktualnie pełniących wysokie urzędy w mediach i bieżącej dyskusji? Dziennikarze różnych mediów (w tym niemieckich i ogólnie podobno nieprzychylnych jedynie światłej wizji braci K.) równo cały czas tytułują prezesa partii opozycyjnej premierem, niektórych posłów tej partii – ministrami. Przecież ci ludzie mają aktualne stanowiska i nie ma potrzeby ich honorować ich grzecznościowymi zwrotami odnoszącymi się do byłej pozycji. Dodam – kadencyjnej i z natury przejściowej, a nie dożywotnej synekury.
    Honorowy tytuł prezydenta, premiera, ministra, dotyczy osób, które odeszły z życia publicznego i są w tym sensie grzecznościowe. Wieczne odwoływanie się do JK jako premiera (a nie prezesa PiS) lub Ziobry czy Wassermana jako ministrów, a nie posłów PiS, pozwala tym pierwszym na ustawiczną hochsztaplerkę, a rzeczywistych ministrów stawia medialnie w dziwacznej sytuacji mrożkowskiej konieczności udowadniania, że nie jest się wielbłądem.

  57. UWAGA!
    Prezydent znowu sie obrazil !
    http://wiadomosci.onet.pl/1696039,11,item.html

    I jak pan premier chcialby rozmawiac, to pod warunkiem, ze…..

    Mysle, ze jedyny przypadek, w ktorym prezydent bedzie niezwlocznie i „serdecznie” rozmawial z premierem Tuskiem bedzie dymisja rzadu tego ostatniego i jednoczasowe przekazanie wladzy jedynie slusznemu gabinetowi Wielkiego Braciszka.

    Intronizacja odbedzie sie w katedrze na Wawelu, poblogoslawi caly episkopat a homilie wyglosi prymas zjednoczonego kosciola w Polsce, ojciec Rydzyk.

    Polska zostanie przemianowana na Najswietsze Krolestwo Jezusa (jednoglosnie obranego patronem, bo NMP nosi w klapie Walesa – wiesc sie zdewaluowala).

    Godlem nowego panstwa bedzie Dwuglowa Kaczka w Koronie.

    Ministrow zas nazywac sie bedzie (pieszczotliwie) ministrantami, a kazdy obywatel dostanie kartki na comiesieczny przydzial wody swieconej i kropidlo wraz z „Najswietsza Ksiazeczka” – zbiorem mysli Wielkich Braci.

    Na granicach – ktore oczywiscie zostana przywrocone (z wyjatkiem ulubionej przez prezydenta Litwy) – postawi sie odpowiednio zaprogramowane wykrywacze wrogow.
    Ci co dostapia zaszczytu wjazdu do Krolestwa bedo obowiazani nosic zolta opaske z czarnym, wielkim „I” (jak innostraniec albo inteligent albo intruz).

    Wizy pozwalajace do przekroczenia granicy wydawac bedzie osobiscie prezydent po zapoznaniu sie z zyciorysem, przeszloscia (min. 5 pokolen wstecz, dane z IPN) i po zlozeniu deklaracji lojalnosci wiary i pogladow.

    Przy opuszczaniu kraju „I” bedzie musial zlozyc pisemne sprawozdanie z tego co robil, z kim sie spotykal (adresy, numery, kontakty) i co i gdzie jadl.
    Sprawozdanie sprawdza CBA, WSI i ABW („I” bedzie w tym czasie poddany kwarantannie). W przypadku pozytywnego zaopiniowania „I” bedzie mial podstawe do ponownego ubiegania sie o prawo wjazdu na teren Najswietszego Krolestwa.

    W przypadku negatywnego zaopiniowania „I” bedzie otrzymywal w paszporcie stempel „mieżdunarodnyj spekulant” i zakaz wjazdu do Najswietszego Krolestwa przez nastepne 20 pokolen.
    Ukajanie sie, posypanie popiolem, wydanie rodziny i przyjaciol oraz podpisanie deklaracji lojalnosci (Polkslisty) bedzie moglo miec wplyw na wczesniejsze odwieszenie tego zakazu.

    Witamy w Polsce – Najswietszym Krolestwie Prawa i Sprawiedliwosci.
    —————————
    Powiecie – zwariowal do reszty.

    A ja wam mowie… pażiwiom – uwidim.
    W pancernych sie sprawdzilo.

    Pozdrawiam
    z Berlina

  58. Cóz tu piszać, Barbara Piwnik jest synoninem zła w systemie sądziowy, Coz minister sprawiedliwości w rządzie Leszka Millera, to samo stanowisko wskazuje, ze to nie ciekawa postać, a sadownictwo to jest wazny temat w programie Pisu, a prezydent Lech Kaczyński jest bratem swojego brata, i tak pewnie pozostanie, jest prezydentem swojego brata
    prezydent chcę zawetowac ustawę od radzieleniu ministra prawiedliwości od prokuratora generalnego, cóz tak sobie mysle czy porozumienie było trudnie? Cóz chyba tak bo to jest polityka, a w polityce czasami wrogów jest pełno, wcale nawet nieuzasadnionych. Cóz kiedyś nie wiedziałam, że mój kolega ma jakis wrogów?
    Cóz kiedyś napisałam, że powroty csa niebezpiecznie, jak powrót Kwaśniewskiego do polityki. Bo Kwasniewski nie pasował do dzisiejszej rzeczywistości. Cóz ja nie wiem jak mam ocenic Barbarę Piwnik czyli oceniam dwuznacznie.
    Pozdrawiam

  59. Jako komentarz do tego, co napisalem powyzej:

    http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=articleEdit&news_cat_id=1044&layout=16

    Juz niedlugo beda uczyc w szkole, ze ten symbol zawsze byl symbolem PiS i ze wymyslil go J.K (Jaroslaw Kaczynski) z inspiracji J.K. (Jacka Kurskiego)

    Moge sie zalozyc….

    Pozdrawiam
    z Berlina

  60. petycja do:Haneczki, Magrud, Lexa, Wodnika i z Berlina oraz Torlina i Testeqa: czasem się czepiam, ale miło czyta się Wasze analizy, nie dlatego, że są miłe, lecz, że są takie pogłębione.
    pozdrawiam

  61. Szanowny Magrud!
    zgadzam sie ze istnieja sejmowe twory – oops przepraszam struktury – i organizacje, ktore statutowo powinny wymierzac sprawiedliwosci w imie dobra kraju.Moja idea jednak sproawdza sie do wczesniej, przy innych okazjach sygnalizowanego problemu zbyt liczebnego sejmu i senatu, wadliwosci funkcjonowania komisji sejmowych, wysokiej niekompetencji wielu Poslow.efektywnosc sejmu i komisji pochodnyuch znikoma, a lisoc absurdalnych ustaw ogromna.
    Mna proponowany Trybunal Parlamentarny – podkreslam wybierany na 4 -letnia kadencje, skladajacy sie wysokiej klasy prawnikow i ekonomistow nie zwiazanych z zadna partia polityczna, zastepujacy komisje sledcze Sejmu i przygotowujacy dla potrzeb Sejmu wykladnie prawna do wileu kontrowersyjnych ustaw.
    Obecne struktury sa przemiotem wplywow i manipulacji politycznych,nie stanowia zadnej gwarancji bezstronnosci i obiektywnosci, a tym bardziej profesjonalnosci dzialania.
    Ten rozbudowany obecnie Sejm i Senat to profanacja Prawa Konstytucyjnego i Parlamentarnego innymi slowy kpnina panstwowosci.
    Dziekuje za opinie, kazdy glos w dyskusji jest ciekawy i cenny.
    Z wyrazami szacunku
    Roman56PL

  62. Szanowni Państwo,
    uwazam,ze mimo wściekłych ataków pisowców czas pracuje dla dobra społeczenstwa i liberalnej demokracji. Potencjał nienawisci sie wyczerpuje, aktorzy i role sie nudzą – pozostało jeszcze apogeum szaleństwa tj. krytyka 100 dni Tuska, a potem… A potem, jeśli rząd konsekwentnie i sysytematycznie bedzie ujawniał, a niezawisłe sądy będą osadzać sprawy naruszania prawa przez poprzednią ekipę, pis ulegnie wewnetrznej destrukcji i w końcu rozpadowi. Chłopcy pokółca sie i pękną. Podoba mi sie generalnie sposób w jaki premier zabrał się do czyszczenia. Nic na wariata. Chodzi teraz o to, aby dla dobra społeczeństwa obywatelskiego nie odpuscic „kolegom z pnia” tylko rzeczywiście wyegzekwowac do końca prawo. To wymaga czasu, cięzkiej pracy i kompetencji. Zobaczymy.Byłby to pierwszy przypadek w Polsce, kiedy rozliczono by nie tylko politycznie, ale również prawnie – tam gdzie trzeba- poprzednie władze z odpowiedzialnosci za prowadzenie spraw państwa. Trzeba miec dużo cierpliwosci i odporności psychicznej, aby te sprawy choc dla ludzi oświeconych oczywiste mogły byc zrealizowane. Rozmiar ciemnoty i barbarzyństwa prawnego w Polsce jest przerogromny, a biurokracja i oporunizm wielkie. Ale do tego co sie dzieje przykładam na razie miarę pozytywną i traktuje jako teścik z wiarygodnosci.
    Artykuł Pani Janiny jest swietny i trafia w obecnej sytuacji w dzisiatke. Jest to ogromne zadanie odbudowania autorytetu społecznego sądów. Jednak wiele jest w rekach samych sądów i ich organizacji pracy, która przynajmniej w moim przypadku /sąd cywilny w Warszawie/ jest dramatycznie beznadziejna. Trudno sobie wprost wyobrazić wieloletnie ! przewlekanie postepowania /choroby, zwolnienia ,zastepstwa itd itp tłumaczenia/w banalnej sprawie, gotowej do osądzenia na jednej najwyzej dwóch rozprawach. Gdybym miał tak wykonujacych swoje obowiazki pracowników, to bym stracił wszystkich klientów i w kilka miesięcy zbankrutował. Taka jest rzeczywistośc sadów polskich i nie ma to nic wspólnego z polityką. To jest elementarna odpowiedzialnośc i dyscyplina pracy. Sedziowie zapewne tez nie rozumieja, że na ich pensje składaja się obywatele. W ogóle poczucie odpowiedzialności obywatelskiej to jest zasadniczy problem, widoczny w całej tzw. słuzbie publicznej, no ale jak sie jeszcze dodatkowo rozwibrowuje, to potem reperowanie trwa przez wieki. Rozpoczynajaca sie , byc moze powazna dyskusja o zmanach ustrojowych, mogłaby- o ile bedzie solidnie prowadzona-przynieśc znaczny pozytkek. Zwłaszcza u ludzi młodych. Starzy i tak wyprowadzaja psy na ulice i po nich nie beda sprzątać, bo są ze wsi i ciemni, i żadne tam prawo ani jakas konstytucja ich nie obchodzi. W Polsce jest 8 mln psów i kazdy się przynajmniej raz dziennie załatwia. To jest temat dla np. pani prezydent Warszawy. Wpływ kup psich na zdrowie dzieci..To jest dopiero wielka polityka – odkupić Warszawe, na wzór Londynu, gdzie pani przebywała na posadzie. Tam zliwkwidowano nadpopulacje m,in. masowo psy usypiano w królewskim schronisku Battersy /10 tys rocznie/. Ale Anglikom zalezy na ich stolicy i maja królową.

  63. Roman56pl,
    Trybunał Stanu nie jest tworem parlamentarnym. Jest tworem konstytucyjnym. Jest jak najbardziej niezawisłym sądem powołanym dla osądzania politycznych działań i ich konsekwencji.
    Lex,
    Już pół roku temu wyrażałam nadzieję, że obecnemu premierowi Tuskowi uda się w końcu przeczytać Konstytucję. Dalej mam taką nadzieję i wierzę, że gdyby zechciał to uczynić nie potrzebowałby tłumaczy.
    Widocznie Premier woli ignorancję w zakresie swoich prerogatyw, od wyzwań jakie niesie realna władza.
    To jego wybór. Rozumiem nawet czego tak bardzo się boi człowiek, który w życiu swoim nie musiał podejmować decyzji rodzących odczuwalne i materialne skutki.
    Przecież kariera zawodowa Donalda Tuska jest analogiczna do doświadczeń Jarosława Kaczyńskiego. Przy czym, ten ostatni przynajmniej dużo czytał i zmagał się z niechęcią i brakiem akceptacji od dziecka.
    Nowy Premier zaś, ze względu na chłopięcy wdzięk i szczęśliwy traf, nie wie co to jest walka z otwartą przyłbicą. Sprawia wrażenie osoby skoncentrowanej wyłącznie na promocji własnej osoby a to utrudnia, jeżeli nie uniemożliwia zaangażowanie w konkretne sprawy.
    Wydaje mi się, że premier Tusk ma bardzo ograniczoną zdolność do tego rodzaju koncentracji, której wymaga rządzenie.
    To symptomatyczne, że po trzech miesiącach sprawowania władzy okazuje się, że ma jej za mało, by móc rządzić.
    Zgodnie ze starym przysłowiem, że „złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy”.
    Pozdrowienia

  64. Ciag dalszy paranoicznych sytuacji w Polsce jakimi Mielczanowski, wystapienia ostatnie Jaroslawa Kaczynskiego I Ziobry, wszelkie inne konferencje prasowe PiS-watych dyletantow. przegieciem jednak byla dzisiejsza konferencja prasowa Wlasnie – za posrdenictwem TVP INFO – ogladnalem konferencje prasowa Antoniego Macierewicza.
    W kontekscie mowy o 100 dniach Tuska pozwalam sobie wyrazic swoja, – w znacznym stopniu profesjonalna – opinie w temacie konferencji Macierewicza.
    Sluzby specjalne w kazdym kraju a w Polsce szczegolnie ( z racji polozenia geopolitycznego) wymagaja najwyzszego stopnia profesjonalnej kadry oficerskiej cechujacej z gruntu oobowiazkowym wyzszym cywilnym wyksztalceniem, znajomoscia minimum jednego jezyka obcego ( biegle),przeszkoleniem profesjonalnym w jednym z dwoch osrodkow ksztalcenia kadry wywiadu i kontrwywiadu.Przeszkolenie, wedlug wczesniej mi znanych i obowiazujacych przepisow powinno trwac minimum 10 miesiecy, w zaleznosci od przynaleznosci kadrowej i specjalistycznej szkolonego kandydata.Wskazane bylo, aby kandydat mial zaliczone szkolenie wojskowe w tzw.podchorazowkach lub szkolach oficerow rezerwy na bazie regularnej 6-cio miesiecznej sluzby wojskowej podyplomowej w regularnej jednostce wojskowej.
    Sluchajac wypocin ZUPELNEGO ZERA- w kwestii sluzb specjalnych doznalem szoku i porazenia dyletanctwem, calkowitym nieprofesjonalnym podejsciem do zagadnien kontrwywiadu zewnetrznego i wewnetrznego.Uczenie kandydata tak krotki okres czasu m.in strzelania z broni palnej?Kandydat – jak juz powiedzialem – powinien byc po przeszkoleniu wojskowym i Kalasznikowa powinien rozlozyc i zlozyc z zamknietymi oczyma – nie mowiac juz o strzelaniu!.To kpina i ironia. Nie mozna kandydata – ochotnika za kilka tygodni nauczyc zasad pracy operacyjnej, zasad pozyskiwania i pracy tajnych osobowych zrodel informacji, zasad gry i rozpracowania operacyjnego, znajomosci podstawowej niezbednej wiedzy zakresu prawa karnego i kodeksu postepowania karnego.W glowie mnie sie nie miesci, jakim geniiuszem musi byc ten kto po kilku tygodniach mianowany zostaje oficerem wywiadu i kontrwywiadu! Mam pytanie, czy w istocie nie ma w Polsce sily, ktora odizoluje analfabetow typu Macierewicz od zagadnien najbardziej tajnych w kazdym cywilizowanym panstwie?Ten czlowiek nawet poprawnie operowac nie umie jezykiem polskim!!!To jest czysty szok, wstyd i zalosny widok Polski dla kogos z zewnatrz.
    teraz mnie nie dziwia pomylki ABW czy ABS i brutalne wtragniecia do mieszkan n iewinnych ludzi ich zmaltretowanie tylko iw wylacznie ze pomylka nastapila w adresie. Odnosze wraszenia, ze rece mafijnych struktur tkwia bardzo gleboko po dzien dzisiejszy w strukturach wymiaru sprawiedliwosci w Polsce ( szeroko rozumianych) i nie ma raczej nadzieji na praworzadnosc i sprawiedliwosc spoleczna z prawdziwego zdarzenia. W istocie jest sie czego bac.

  65. Haneczko! Musi się skończyć i się skończy tylko nie wiadomo kiedy? Nie liczę na inicjatywę PO tylko na silną presję coraz bardziej świadomego społeczeństwa,od którego w równym co politycy stopniu wyalienowały się grupy przedstawicielskie tj.zwiąski zawodowe,reprezentacje przedsiębiorców i.t.d. Tak jak by zatrzymali się w obrazie rzeczywistości zmieniającej się w nieprawdopodobnym tempie. Pozdrawiam!

  66. Z Berlina! My w osobie Manna nie mamy. Oczywista Racja! Pozdrowienia!

  67. Do diabla, co za pech!

    Zestrzelili satelite!
    I to maja byc sojusznicy, ci Amerykanie?.
    Zamiast pozwolic prawym i sprawiedliwym Polakom uratowac sie samym?

    Czym teraz beda w Polsce strszyc dzieci?

    Pozostanie znowu tylko Zyd, Niemiec, Tusk, min. Cwiakalski i …. doktor i wielka strzykawka….

    Pozdrawiam
    z Berlina

    PS: a ze przy olazji przetestowano system niszczenia na dowolnej wysokosci szybko poruszajacych sie obiektow (satelity, rakiety, etc..) to juz inna historia.
    Promy kosmiczne sie starzeja, ale ta bron jest extra…

  68. Manna,

    liczysz „na silną presję coraz bardziej świadomego społeczeństwa”….

    To „spoleczenstwo” wybralo przeciez takich politykow, zrzesza sie w takich zwiazkach zawodowych, ma takie reprezentacje przedsiebiorcow, czyta wlasnie takie gazety, slucha wlasnie takiego Radia Ma(w)ryja, zapelnia takie sanktuaria, bazyliki i koscioly, gdzie modli sie wcale nie do uniwersalnego Boga tylko do takiego Boga i slucha wlasnie takiego ksiedza …. duzo by wyliczac.

    Ale pomarzyc, dobra rzecz…. jak kiedys spiewano….

    Pozdrawiam ze znowu slonecznego
    Berlina

  69. Bajka o Donaldzie

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4948704.html

    Tak wlasnie przemawia sie do swiadomego spoleczenstwa….
    A ono bedzie coraz bardziej swiadome i uswiadomione.

    Pozdrawiam
    z Berlina

    PS: czy ktos w Was moze nagrac ten spot i „wpuscic” w tube…

  70. Magrud 21:41, nie zgadzam się z twoją oceną Tuska. Piszesz:
    „Rozumiem nawet czego tak bardzo się boi człowiek, który w życiu swoim nie musiał podejmować decyzji rodzących odczuwalne i materialne skutki.
    Przecież kariera zawodowa Donalda Tuska jest analogiczna do doświadczeń Jarosława Kaczyńskiego. Przy czym, ten ostatni przynajmniej dużo czytał i zmagał się z niechęcią i brakiem akceptacji od dziecka.
    Nowy Premier zaś, ze względu na chłopięcy wdzięk i szczęśliwy traf, nie wie co to jest walka z otwartą przyłbicą”.
    Otóż Tusk z pewnością musiał podejmować „rodzące decyzje”, bo ma żonę, dzieci i mieszkanie. Stary kawaler na garnuszku mamy może oddawać się dowolnym fantazjom. Człowiek odpowiedzialny za rodzinę musi żyć w realu, bo trzeba włożyć coś do garnka i pójść na wywiadówkę.
    Kaczyński dużo czytał? To miło, ale erudycję ma ukrytą głęboko, a język jakim się posługuje bardzo źle świadczy o lekturach. Zmagał się z brakiem akceptacji? Współczuję, ale wolałabym, żeby frustracji nie leczył rządzeniem średniej wielkości krajem, do tego służą mniejsze ośrodki. A knucie i podgryzactwo to nie jest walka z otwartą przyłbicą.
    Mam wrażenie, że PiS skutecznie dorabia Tuskowi gębę leniwego, pozbawionego pewności siebie nieudacznika. Agresja i tzw. spektakularne działanie są bardzo widowiskowe, ale tego stylu mam serdecznie dosyć.
    Za Tuskiem nie przepadam, pamiętam meandry jego kariery. Ale przy całym ograniczonym mocno zaufaniu, gorąco życzę mu sukcesu. Magrud, dajmy mu szansę, zresztą tak naprawdę, co więcej nam pozostaje? Widzisz jakiegoś męża opatrznościowego z gwarancją jakości na cztery lata?
    PS. Konstytucję powinien przeczytać koniecznie, jak czegoś nie rozumie – niech pyta, ciągle jest kogo. Pozdrawiam.

  71. Czy w polityce,nie tylko w krajowym wydaniu nie obserwujemy tego co staje się światową normą. Zastępowanie rzeczy solidnych,trwałych,obliczonych na wiele lat funkcjonowania-erzatzami jednokrotnego użytku,wyrzucanymi na śmietnik po pierwszej usterce i zastępowaniu ich jeszcze tańszymi,gorszymi ale za to lepiej reklamowanymi.
    Szkopuł w tym,że na wymianę polityka trzeba czekać parę lat i dopiero wtedy można kupić/wybrać/gorszego i jeszcze bardziej jednorazowego 🙂

  72. Witam Serdecznie.
    W całej rozciągłości podzielam Pani sugestie o Pani Piwnik.
    Bardzo współczuję P. Piwnik za doznania moralne których doświadczyła, wiadomo od kogo. Ile szkody moralnej może wyrządzić taki naczelny PISomatoł jeżeli otworzy usta lub zacznie pisać. Na Pani blogu też tacy są, tylko oni sami nie myślą a wykonują polecenia. Ci ludzie chcą ponownie objąć władzę – obłęd. Ci ludzie przechodzą chyba jakieś szkolenia. Ziobro wymachiwał dyktafonem na konferencji prasowej. W programie Teraz My
    PISomatoł Suski też wymachiwał jakimiś dokumentami tak samo jak Ziobro. Mamy 100 dni rządów myślę dobrych spokojnych i pracowitych. Ile w tym czasie wyszło dziwnych szkodliwych dla Polski i społeczeństwa spraw, a ile jeszcze wyjdzie. Naczelny PISomatoł to wie i dlatego wcześniej atakuje, tylko jego atak jest tak perfidny, aby ja najmocniej, bezczelniej dokuczyć. W tych atakach brak jest jakiegoś sensu czy logiki, nie ważne czy to prawda czy nieprawda, byle zgnębić upokorzyć atakowanego. Robi to nie patrząc na siebi, szczytem jest Maciarewicz jego wypowiedzi koferencje prasowe to sama esencja głupoty. Zastanawiam się czy JK nie wiedział co wyprawia Maciarewicz?.
    Powielaczy naczelnego jest jednak wielu, pchają sie do wszystkich możliwych mediów, byle zaszczuć swoim jadem jak najwięcej społeczeństwa. Na razie efekt jest mizermy, mam nadzieję, że Rząd nie da się sprowokować i dalej będzie robił swoje. Przysłowie „psy szczekają karawana dalej jedzie”
    Pozdrawiam WP

  73. łatwo rzucać słowami w Premiera Tuska …. tylko proszę brać pod uwagę, że działa on na polu minowym (pozostawionym przez PiS, który tylko dba o swoją partię a nie o nasz kraj) ….. i musi nas przeprowadzić bez strat na druga stronę … tam gdzie jest normalnie ….
    przyzwyczajono nas do przedstawień i generalizujemy … jak nie huczą media tzn. rząd nie pracuje …. mamy tylko na dziś ten rząd i każdy kto mu podstawia nogę sam sobie robi szkodę bo alternatywy nie ma dziś lepszej…. patrzmy PO-PSL na ręce ale bądźmy rzetelni w ocenie, krytykujemy ale merytorycznie, podpowiadajmy dobre rozwiązania itd …. bo narzekać to każdy potrafi … 🙂 ….

  74. Podzielam pogląd tych z Państwa, którzy twierdzą że Tusk jest niezły, a nawet obecnie niezastąpiony.
    Działanie rządu nie jest może efektowne, ale chyba efektywne.
    W którejś z powieści wyczytałem zdanie:
    „rzeczy niemożliwe wykonujemy natychmiast, cuda zajmują nieco więcej czasu”
    Fajerwerki prasowe poprzedniej ekipy dobre były może dla „ścierwojadów”
    ale prawdziwi dziennikarze znajdą zajęcie i obecnie.
    Marzyło mi się że „znów wół był ministrem i wszystko naprawił”
    i początki tego widzimy.
    Kontrastem z poprzednikami jest legalizm obecnej ekipy, a przecież o to
    nam chodziło.A niestety młyny sprawiedliwości mielą powoli……..

  75. Dla pelnego obrazu – taki interesujacy link

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4950075.html

    Gdyby Pani sedzina byla mezczyzna i do tego jeszcze tak meskim jak L+J, to mialaby nie tylko lepsza prase ale i szanse na tytul „Kociarza Roku”.

    A tak….

  76. A tak na marginesie-zdumiewająca jest jednorazowość użytku polityków i partii politycznych-nie licząc SLD i PSL- każda prawicowa wraz ze swym wodzem,
    firmowała rząd tylko raz i odchodziła w niebyt polityczny.
    Czego i PiSowi życzę.

  77. Haneczka,
    Tak, masz rację premier Donald Tusk ma rodzinę, ale ja oceniałam jego zawodowe i polityczne przygotowanie.
    Lidera partii politycznej trzecią już kadencję obecnej w Sejmie oceniać należy po stopniu przygotowania do sprawowania władzy. A z tym jest mizernie. Co chwila obserwujemy wpadki wskazujące na ignorancję w podstawowych kwestiach: ostatnio z próbą postawienia Macierewicza przed Trybunałem Stanu.
    A tak się nieszczęśliwie złożyło, że zadania, przed którymi stoi obecy rząd są wyjątkowo trudne. Do uporzadkowania jest cała sfera usług publicznych.
    A PO wskutek jak najbardziej świadomych działań swojego ścisłego kierownictwa nie dysponuje ani spójnym projektem ani kadrami.
    Zdaję sobie również sprawę z faktu, że pozostałe partie nie są lepsze.
    I pora byśmy my, obywatele to sobie uświadomili. Jesteśmy naprawdę w bardzo trudnej sytuacji. Nasze państwo wymaga dziś specjalnej troski a instytucje ( partie polityczne) odpowiedzialne za ten stan rzeczy i działnia naprawcze są całkowicie dysfunkcyjne. Jednocześnie przestrzeń debaty publicznej jest całkowicie skomercjalizowana, co negatywnie rzutuje na samą mozliwość społecznego dialogu. Do tego środowiska, którym udało się tę przestrzeń zawłaszczyć nie są zdolne i nie są zaintresowane jakąkolwiek zmianą. Co oznacza, że świat medialno-polityczny poprzez wzajemne uwikłania petryfikuje a nawet wzmacnia mechanizmy degeneracji.
    Znakomicie natomiast blokuje i pacyfikuje oddolne inicjatywy. Nie dlatego tylko , że ma do tego znakomite narzędzia, także dlatego, że owe inicjatywy wobec niskiego poziomu społecznego zaufania i wyuczonej bezradności politycznej obywateli są słabiutkie.
    Haneczko, nie brakuje mi miłości do Tuska. Brakuje mi zdolności zamykania oczu na fakty i symptomy. Nie jest prawdą, że miłość jest ślepa. Miłość tylko upośledza zmysł krytyczny. Mój zaś rozum jest odporny na tego typu znieczulacze, ale nie moja to wina.

    Jolinek51,
    Chętnie podpowiedziałabym dobre rozwiązania. Ale nie ma na nie popytu.
    W naszych partiach politycznych trwa wewnętrzna mordercza rywalizacja o władzę. Dla takich, co myślą o rozwiązaniach dla kraju, nie ma tam miejsca. Człowiek jest tak skonstrułowany, że nie potrafi skoncentrować się na dwóch rzeczach na raz. Ci, którzy zajmą się problemami kraju są ogrywani przez rzesze tych, którzy takimi duperelami się nie obciążają. Za to całą swoją energię poświęcają na pokonaniu rywali w walce o dobre miejsca na listach wyborczych i we władzach partii.
    Taka jest istota rywalizacji. Wygrywa nie najlepszy tylko najbardziej bezwzględny.
    A ducha współpracy i świadomości publicum bonum w partiach podobnie jak w społeczeństwie nie uświadczysz. Takich kategorii się u nas nie ceni i nie kształtuje. Dlatego nikt ani moich ani Twoich rad, propozycji i projektów nie potrzebuje.

    Pozdrowienia, magrud

  78. Do tej pory myślałam że p.Pitera jest główną myślącą inaczej w PO ale jest następny kandydat niejaki poseł Dolniak (ten od nie czytania Konstytucji) Trzeba pilnie obserwować jego karierę. A właściwie to o co mi chodzi. Jedni wychodzą i z pewnością boską opowiadają że białe jest czarne a drudzy tylko normalnie nie wiedzą co mówią.

  79. Z p. Piwnik, przeniosła się dyskusja na premiera Tuska.
    Mając na uwadze trwające w poprzedniej”epoce” nieustanne przedstawienia,przecieki, pomówienia i tzw”młocenie słomy” przez PIS, odpowiada mi systematyczne robienie swojego przez PSL i PO.
    Po owocach ich poznamy. Mnie podoba sie p.Palikot z PO którego słuchałem w „zetce” gdy rozmawiał z p.Januszem Weissem. Chodzi o nadmiar produkowanych ustaw, uchwał, rozporządzeń które są sprzeczne ze sobą i stawiaja nas obywateli, w pozycji petenta i słabszej strony wobec majestatu urzędnika. Podane przez niego sytuacje nadaja się do kabaretu, ale wczesniej winny być zmienione, usunięte itd.
    Gdy słyszę ślusarza Putrę jak domaga się nowych ustaw, to miałbym ochotę przekazać mu do „wyprostowania” gnioty jakie sam i spółka wyprodukował. Ale czy taki rozumek temu podoła?
    Jak śpiewał W.Młynarski /dla rządu/ „róbmy swoje..”

  80. Magrud 15:18, informacje o mojej miłości do Tuska są mocno przesadzone.
    Kaczyński był w parlamencie od 1989 (z krótką przerwą). W jaki sposób przygotowało go to do władzy mogliśmy poczuć na własnej skórze.
    Państwo (każde) wymaga szczególnej troski, ale nie da się zjadaczy chleba przerobić w aniołów – świadomych, odpowiedzialnych, obdarzonych zmysłem krytycznym. Popieram i uprawiam pracę organiczną. Dla błędów mam wiele wyrozumiałości. Wolę uczucia wyższe od niższych, otumaniają jedne i drugie, ale te pierwsze ładniej. W cuda nie wierzę. Pozdrawiam.

  81. Właściwie, to nie powinienem nic pisać na tego bloga Pani redaktor.
    Bo jak się ze wszystkim zgadzam, to nie ma dyskusji, tylko proste potakiwanie.

    Chcę jednak podziękować Pani redaktor, za przypomnienie niechlubnej roli Barbary Piwnik jako ministra sprawiedliwości, bo bez tego jej obraz byłby bardzo jednostronny.

    Przypomnę więc, że została ona ministrem własciwie na bazie jednego tylko, zupełnie przypadkowego zdarzenia, kiedy to kamera ją podejrzała, jak nakrzyczała na przestępcę na sali sądowej. Ta jedna ostra reprymenda w stosunku do bandziorów, tak rozpaliła dziennikarzy, a także publiczność, że Miller zaproponował jej stanowisko, wyłącznie z wyrachowanej chęci zdobycia punktów w opinii publicznej.
    W rzeczywistości okazała się ministrem całkowicie podległym i spełniającym partyjne i rządowe polecenia jeszcze bardziej skrupulatnie, niż Jaskiernia.

    Odeszła w niesławie i pamiętam jej ówczesną rozmowę z Moniką Olejnik, kiedy to z równym spokojem, jak w ostatnim wyawiadzie w „kropce nad i”, wygłaszała ciągle to samo jednobrzmiące zdanie, nie mające nic wspólnego z zadawanym przez prowadzącą pytaniami. W ten sposób unikała (bardzo brzydko) odpowiedzi na pytania, które obnażały jej stronniczość.
    Dlatego, choć obecnie jestem po jej stronie, jednak mam do niej duży dystans i nie imponuje mi jej rzekomy, wyćwiczony spokój, który wydaje mi się jednak w dużej mierze pozą i socjotechniką na użytek łatwowiernych, łatwo zapominających i trochę naiwnych dziennikarzy i publiczności.
    Duże wrażenie robi na mnie jej fachowość i sprawność na sali sądowej, ale tajże jej opanowanie i umiejętność zjednywania sobie opinii.
    Co do jej politycznych związków, koneksji i motywów, mam i wolę zachować duuuużo podejrzliwości i nieufności.

  82. Jolinek 51! Nie jestem fanką Premiera Tuska ale życzę mu dobrze. Bałwochwałcze zachwyty to tak naprawdę działanie przeciw. Tylko pokazywanie różnych spojrzeń i błędów jest przydatne. Zapewniam Ciebie że takie blogi zwłaszcza ten jest czytany przez analityków partyjnych oczywiście wyciąganie wniosków z przeczyanych informacji to już inna inszość. A w ramach tych podpowiedzi to danie się zapętlić w rozliczania z powodu artykułów prasowych dotykających powiązań jest głupotą (poseł.Sycz). Nową jakością to będzie odpowiedzialność i rozliczanie za brak efektów pracy .Pozdrawiam.

  83. magrud 🙂 … bardzo Cię proszę zgłoś się do Pana Palikota …. On potrzebuje mądrych i chętnych do współpracy ludzi …. jeśli Ci się uda mu przekazać chociaż jeden z Twoich pomysłów i przypilnować by został wdrożony to będzie duży sukces … trzeba sobie wybrać mądrego polityka i mu pomagać by szedł prawidłowa drogą …. taki polityk może nabrać wiatru w żagle gdy poczuje poparcie a my będziemy mogli sobie powiedzieć że nie stoimy obok, kiedy o naszą jakość życia chodzi …..:D

  84. ” Jestem człowiekiem, który się niczego w życiu nie dorobił, nawet własnego mieszkania. Zarzucanie mi, że czymkolwiek przypominam ludzi, którzy w Polsce różnymi metodami zdobyli fortuny, jest niemoralnym nadużyciem, jest taką szpetną socjotechniką – powiedział dziś Jarosław Kaczyńsk”

    http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=404&news_id=244517&layout=18&forum_id=13550&fpage=Threads&page=text

    Szanowna Pani Redaktor Gospodyni
    Pani sie na tym zna, a ja nie bardzo – jak to jest „w kontekscie” etyki poselskiej i prawa. Czy to tak dalej bedzie – po prostu „normalnie i po polsku”?
    O etyce „ludzkiej” juz nie wspominam, bo ten pan jej nigdy nie posiadal, etykiety zreszta tez.
    Ale w etykietkowaniu – jest mistrzem.

    Jesli J. Kaczynski niczego sie w zyciu nie dorobil a PiS to partia takich jak on (tak stale powtarza) czyli golych jak myszy koscielne (sic!) to skad pieniadze na spoty w najleprzym czasie antenowym?
    Czy to ma byc w ramach spolecznego poparcia dla filmu amatorskiego nakreconego gdzies w jakims warszawskim klubie, noca po powrocie z Lodzi….
    (jak wynika z tekstu w zalaczonym linku).

    Chetnie poznam Pani szanowne zdanie w tej materii.

    Klaniam sie
    i pozdrawiam
    z Berlina

  85. oczywiscie „najlepszym” nie „najleprzym”

    Przepraszam i prosze o przebaczenie

  86. Zgadzam się z magrudem całkowicie. Niestety mozemy tylko sobie pogadać. Dopóki bowiem partie polityczne beda finansowane z budzetu nic sie nie zmieni. To są tak naprawdę dzisiaj nieefektywne, zbankrutowane przedsiebiorstwa państwowe pasozytujace na społeczeństwie i sprzedające mu nieswiezy towar. Wymianie gwarancyjnej nie podlegaja. Zyja w symbiozie z duzą cześcia mediów, dla których stanowią łatwy nie wymagajacy starania żer. Te wszystkie żałosne skanadale i pyskówki.. totalne bzdury. Konkretny przykład IDIOTYZMU: minister w kancelarii prezydenta p. Kaminiski otrzymuje wynagrodzenie za prace dla państwa przecież, ale on ma za zadanie „ocieplanie wizerunku prezydenta”?? co to za idiotyzm i bezczelnośc – jakie ocieplanie czyjego wizerunku. Niech sobie pan prezydent jak potrzebuje zatrudni za własne pieniadze faceta do ocieplania swojego wizerunku. Ludzie nie potrzebuja zadnego ocieplania tylko chcą prezydenta, który reprezentuje państwo polskie, a nie swojego brtata i musi być w zwiazku z tym ocieplony!! Ten sam facet, znów za pieniądze obywateli robi propagandowe imprezy i kampanie wyborcze partii pis. Co to ma znaczyć . jakim prawem on to w ogóle może robic. Kto mu na to pozwala? Urzędnikowi państwowemu??To kolejny skandal! A na końcu panowie za z pisu za pieniądze na działanośc jakie otrzymuja z budzetu, przeznaczone jak mniemam dla dobra społecznego, kręcą sobie filmiki i płaca tv za ich puszczania. . Tym ludzio faktycznie sie w glowie poprzewaracało. Chyba ta kasa, która dostają nie jest na takie cele. GHdzie jest NIK i Sejm który to powinie ocenic. Prywatne imprezki za pieniadze ludzi!!Dlatego trzeba w pierwszej kolejnosci zlikiwdować korupcję polityczną i bezczelne wykorzystywanie biednych ludzi poprzez odebranie partiom z 80% tego co dostaja z budżetu, a dla reszty ca. 20% okreslic ścisle cele, na które mozna przeznaczyc srodki i kontrolować ich wydawanie . Na kampanie wyborcze powinny partie otrzymywać równy jakis okreslony fundusz i nic poza tym. Opowiesci,że oligarchowie kupia sobie wybory są to bajki dla głupców i ćwierćinteligentów. No, a ta kancelaria prezydenta za pół milona dziennie, to jest rzecz sama w sobie kuriozalna. W Polsce trzeba rozmawiac, co podkreslam ciagle o pieniądzach, skomności i oszczedzaniu. Pieniędzy potrzebuje biedna administarcja, która jest potrzebna ludziom, a nie partie i ich bonzowie. Jak sie np.Jarosław boi powinien wynająć sobie prywatnych ochroniarzy,a nie miec ochrony BOR-u. Gratuluje pani redaktor dzisiej audycji w TOK FM. Rozmówcy byli w swietnej formie i chetnie bym posłuchał ich poglądów na temat tabloidów, co też pani Janina obiecała.

  87. Coś znalazłam – http://cyniczny77.blog.onet.pl/2,ID292921745,index.html .

    Pozdrawiam Panią Redaktor i PP Blogowiczów – Teresa

  88. MOJE ROZMOWY Z MACIASZCZYKOWĄ

    Widzisz Pan jak to ludzie się tera pną do góry ? tymi słowy powitała mnie stara Maciaszczykowa. Jeden taki to gajowym został. Co to było zgiełku , bajkę mu nakręcili , taką wiesz Pan rysunkową .

    Maciaszczykowa a czemu rysunkową ?

    A bo to panie jak film kręcili to śmiechu było co niemiara . Wyszedł ten nasz gajowy po 3 godzinach , bo to mundur gajowego nie w kij dmuchał , guzików , guziczków , pas, kieszonki , kołnierzyk , mankiety , spodnie , no i te buty ? panie ten nowy to się cały spocił zanim udało mu się to wszystko dopasować , w czapce gajowego to łon tak raczej jak prosiak w kasku wyglądał , ale nic filmowcy ci od tego Mordo Ty Moja ? Małej dziewczynki krencom .

    Gajowy to raczej mizernej siły i wzrostu , a to fuzja mu się po glebie ciągnęła , a to spadała z ramienia , biedaczek się cały zasapał po 50 krokach.

    No to wymyślili panie mu fuzję z plastyku , że niby lud ciemny to się nie połapie i kazali śpiewać , że niby dziarski taki. Jak łon ten nowy gajowy zaśpiewał ? Obława ,obława , na młode wilki obława ? ? to dźwiękowiec panie z tej ekipy , to zaraz o podwyżkę poprosił i sprzęt innej czułości bo nijak to się nie nadawało do emisji .

    Potem mu kazali wilka strzelić . Panie to się wszystkie wokoło na ziemi ze śmiechu znalazły , bo to najpierw trzeba było pokazać gdzie fuzja ma tył a gdzie przód , gdzie się nabój ładuje , a ten uparty , tylko kaczym śrutem chciał strzelać , gdzie celować , co nacisnąć i jak się samemu nie postrzelić. Jak się do strzału składał , to panie w takim tempie jakby na żółwie chciał polować .

    Panie ze trzy dni te zdjęcia trwały , gajowy raz se w stopę strzelił , to go cucili , dwie kamery uszkodził i kobiecinę co mu makijaż co 2 minuty poprawiała , bo potem spływał nieborak .

    Potem łone te od Mordy Ty Mojej łoglądneły co nakręciły i stwierdziły panie że jednak rysunkowa bajkę nam puszczo.

    Tylko jak temu nowemu wytłumaczyć , że gajowych już nie ma ino są podleśniczy i chce mieć funkcje której nie ma

    No to z Bogiem bo idę bajkę zobaczyć jak gajowy nas będzie ratował.

    A z Bogiem Pani Maciaszczykowa ? powiedziałem i poszedłem w swoja stronę , bajki nieciekawy bo już ją oglądałem .

  89. Lestat, witaj i zostań proszę.

  90. Ukazał się w TVP i innych tv nowy hit – bajka o Czerwonym Kapturku. Nie śmiałbym plagiatowac tego arcydzieła spindoktorów PiS, może mi jednak pozwolą wykorzystac myśl Wielkiego Wodza tam przytoczoną. Użyję metody znanej dobrze Tatusiowi Bliźniaków, pochodzącej wprost z „Notatnika agitatora”. Wszystcy Prawdziwi Polacy zwłaszcza pochodzący z rodzin zasłużonych bojowników IV RP potrafią nawet zbudzeni w środku nocy wymienic bez zająknienia wszystkie wspaniałe osiągnięcia Rządu słusznie minionego, więc oszczędzę czytelnikom wyliczanki.
    Chciałbym tylko rozwinąc twórczo myśl Wielkiego Jarosława, mowiącą o tym,że rządzenie to nie jest bajka, tylko odpowiedzialnośc. A więc do dzieła. Zastanawia wielka przenikliwośc Autora. Nie czekał on na prokuratorów, Komisje Sejmu i wrogów szczekających jak małe kundelki.
    Bezkompromisowo sam przystąpił do rozliczeń. Aby Mu to ułatwic robię krótki konspekt podstawowych zagadnień.
    A więc czcigodny Panie Prezesie racz szybko rozliczyc:
    – trzy miliony mieszkań (niech będzie nawet milion)
    – kilka skrajnie skopanych ustaw,
    – likwidację służb zbezpieczenia wojska,
    – zrobienie szpiegów z kilku polskich dyplomatów
    – przyśpieszone kursy „oficerskie” bijące na głowę rekordy władzy ludo-
    wej
    – osiągnięcia procesu Polska „Eureko”
    – zniszcznie kadry facowych i obiektywnych urzędników Państwa,
    rozpoczęcie tworzenia sądów „na telefon.
    – twórcze wykorzystanie laptopów, zagłuszarek (tylko UB robiło to lepiej zagłuszając precyzyjnie bandę z Monachium) niszczarek i nagrywarek.
    Rozliczenia wymaga również cywil Antoni i ten kto go mianował obergenerałem nie bacząc na przeszkody mentalne.
    Głęboko wierzę, że Pan Prezes z właściwą sobie skrupulatnością rozliczy te osiągnięcia i aktyw partyjny PiS spotka się na przytulnej celi Białolęki.
    Trybunału nie trzeba wystarczy twórcza samokrytyka.
    P.S. Proszę Czytelników o uzupełnienie listy sukcesów.

  91. Magagrud! W dzisiejszj madialno-papkowej politycznej rzeczywistości Premier chcący zatrzymać miłość wyborców i zostać Prezydentem nie może tracić czasu na rozwiązywanie jakichkolwiek problemów musi być jak mydełko FA pachnący i dający przyjemny zapach innym i być dostępnym dla wszystkich albo sprawiać takie wrażenie.Sama piszesz i pełna zgoda, że ma dużo wdzięku. Ale nie zostanie Prezydentem bez autostrad i stadionów a i z służbą zdrowia trzeba coś zrobić ! I to jest szansa że będzie lepiej! Ważni są Pawlak,Grabarczyk, Drzewiecki, Kopacz i inni to od ich talentów zależy kariera Tuska. Jeśli dokonał złych wyborów przegra ale i My nie wygramy?

  92. Teresa Stachurska 20:03

    dziekuje Ci za to znalezisko!

    Klaniam sie nisko
    ale w miare, aby sobie nie pomysleli….

    z Berlina

  93. Magrud. Twoje wypowidzi o Tusku zbyt długie,biorąc pod uwagę wiedzę,więc polecam więcej ostrożności w ocenie.Lektura Przelądu Politycznego,powinna dać Tobie wiele do myślenia,także w kwestii oczytania p.premiera.(to kwartalnik,którego jest współautorem,podobnego sukcesu nie ma nasz SŁOŃCE TATR)

  94. A propos kreskówki o wilku i gajowym…
    Nie uważacie Państwo, że partie polityczne w Polsce mają zwyczajnie za dużo pieniędzy? To aż zaskakujące, jak potulnie wszyscy (teraz już łącznie z PO, niestety) zgodzili się na finansowanie partii z budżetu, z cicho lub nawet głośniej szeptanym uzasadnieniem „dajcie kasę, bo jak nie to ukradniemy albo damy się przekupić”.
    System politycznego rozdawnictwa łupów jest w Polsce i tak na tyle rozwinięty, że skoro partyjni działacze w razie wygranej mają udział w zyskach (urzędy, spółki, fundusze etc.), mogliby zaryzykować własnymi pieniędzmi, finansując kampanię partii i jej bieżącą działalność. Polacy się bogacą i teraz już ich chyba na to stać, tzn. wielu ludzi ma jakieś tam „wolne”pieniądze. A jeśli nie mają nic, to może nie powinni być politykami?
    Oczywiście wiem, że cwaniacy tacy jak A.Lepper dadzą sobie radę w każdych warunkach…

  95. Haneczka,
    Prezes Kaczyński to typ psychopatyczny i taka była jego władza, Premier Tusk to człowiek cyniczny i taka bedzie jego władza. Jeżeli jednak rządzenie polega na kształtowaniu życia publicznego to były premier przerasta obecnego o głowę. Albowiem ekipa PiS w destrukcji państwa była aktywna i twórcza, obecna zaś kontynułuje dzieło poprzedników poprzez zaniechanie, jakby od niechcenia. Jest pewien typ ludzi, którzy pracą gardzą. Tak wiec dżentelmewni z PO nie muszą brudzić sobie rąk, wolą, by robiły to za nich pisiaki. Tę postawę nazywam cyniczną.
    Chciałabym przypomnieć, że krytyka PO nie oznacza poparcia dla PiS i odwrotnie. Nawet nasza ubożuchna scena polityczna nie jest jeszcze dychotomiczna. Na szczęście.

    Jolinek51,
    U Palikota to dopiero odbywa się krytykanctwo!
    Poczekamy jakie dziury w prawie bedą jego efektem.

    Pozdrowienia, magrud

  96. Polecam wywiad z Bonim w papierowej Polityce-szczególnie dla sceptyków i przeciwników PO.
    Myślę iż takich ludzi nam trzeba-najpierw myślą, potem robią.
    Jeśli brak dostępu -da się streścić.

  97. Witam szanownych Blogowiczów, a przede wszystkim Gospodynię blogu

    Jako nowicjusz w tym gronie z góry przepraszam, jeśli się powtórzę, ale wczorajsza rozmowa red. Rymanowskiego z posłami Chlebowski i Gosiewskim skłoniła mnie to podzielenie się trzema sprawami na formum publicznym (a ten blog jets chyba najlepszym do tego miejscem):

    1. Co to za straszna nagonka na te 100 dni? Czy to jakieś przywiązanie do systemu dziesiętnego (przecież to ani 3 miesiące ani 15 tygodni)? Jak można sensownie zarzucać rządowi, że nie sprawił „cudu” w 100 dni?? A co to jest – wyścig? O ile pamiętam ktoś z Blogowiczów zwrócił na to uwagę, ale mnie zastanawia dlaczego nikt z dziennikarzy o tym nie mówi/pisze.

    2. Co do dziennikarzy. Zastanawia mnie czy tak zwana neutralność dziennikarska nie jest czasem za daleko posunięta. Może mam pecha i nie zauważyłem, ale dlaczego gdy podczas jakiejś rozmowy ktoś ewidentnie mija się z prawdą, dziennikarze nie reagują, tylko pytają dalej z kartki jak gdyby nigdy nic. Przecież od tego szału można dostać (oczywiście w mijaniu się z prawdą prszoduje PiS). I te gónolotne prawdy wygłaszane przy każdej okazji, że wizyta była porażką, ten rząd to blamaż, wszyscy Polacy to widzą. A może jeden redaktor z drugim mogliby powiedzieć: jestem Polakiem i za cholerę nie widzę pośle Gosiewski.

    3. Czy ktoś z Państwa może mi przypomnieć, czy po zwycięskich dla PiS wyborach w telewizjach co chwila pojawiali się członkowie SLD i wyrażali swoje oburzenie nowym rządem, ministrami, krytykowali na potęge wszystko co się da? Czy TVN24 zapraszał byłych ministrów by sobie poużywali na nowych (np. po 100 dniach)? Bo ja nie pamiętam. Co się teraz takiego stało, że pisowskie twarze są wszędzie i ciągle kłapią głupoty? Czy to podnosi oglądalność? A może warto pomyśleć o czymś więcej niż o oglądalności. Na przykład o elementarnej przyzwoitości. Ja jak widzę posła Brudzińśkiego, to przełączam kanał i oglądalność spada. Zauważyłem podobne zachowania u moich przyjaciół. Miał być spokój, ale chyba z PiSem się po prostu nie da..Może potrzeba czasu?

  98. Niestety blog Szanownej Pani Redaktor coraz częściej popada w hibernację. Zobaczymy jak długa będzie zima w tym roku?

  99. Zdaje się, że popadam w paranoję, ale całe to medialne nagłośnienie kwestii spadającego piorun wie gdzie satelity, a potem popisowa akcja zestrzelenia mają moim zdaniem za zadanie zwiększyć zaufanie i chęć polskiego społeczeństwa do zainstalowania systemów obronnych USA na terenie Polski. Nie wiem czemu odnoszę wrażenie, że gdyby nie kwestia tzw. tarczy, to o tego typu akcji wojskowej raczej byśmy się nie dowiedzieli.

    Zresztą; nie tylko to wrażenie. Cały czas węszę gdzieś jakąś dziwną grę naszego rządu (poprzedni byłem w stanie zrozumieć – fascynacja Hamerykom, ale ten…?) z USA. Osssssochchooossssi nie mam pojęcia, za głupi jestem. Ale coś mi tu nie gra.

    Jeśli już o „grach” mowa, to jestem przerażony kolejną rozgrywką, w której bezwolne państwa (?) stają się pionkami w rękach sił grających na krawędzi kolejnego globalnego konfliktu. Chętnie wyjechałbym do Nowej Zelandii, gdybym tylko miał pewność, że to wystarczająco daleko.

    Nie udało mi się napisać nic na temat, ale kwestia sędzi Piwnik, choć z pewnością istotna, jest u mnie chwilowo przysłonięta lekkim przerażeniem.

    Mam gorącą nadzieję, że to może jednak tylko paranoja.

  100. Nie rozumiem czemu „samoocena” Barbary Piwnik jest tak wiarygodna, że jej słowa traktuje Pani jako prawdę objawioną, a nie jedynie relację jednej ze stron. Faktem jest, że Pani Piwnik swoim parciem na szkło połozyła sprawę FOZZ i dała się wykorzystać panu Millerowi.

  101. MACIASZCZYKOWA W MATRIXIE

    Widziałeś pan , łone młode i dziarskie Matrixa nakręciły – zagaiła Maciaszczykowa .
    Pani Maciaszczykowa co też pani – zgłosiłem pewnie powątpiewanie .

    Już mówię jak było. Wyszły dwa – trochę reżysery trochę prezentery – tak się nakręcali jak kumoszki z Różyckiego , śmieszne byli jak onegdaj klauny w cyrku , tylko mowę mieli drętwą i dowcip trzeciej świeżości , ale tablicje mieli i różne takie poprzebierane pokazywali.

    Młodzi mówili a nie sam Wódz ? – po raz drugi odezwało się we mnie niedowierzanie .

    Młode , młode – powiedziała Maciaszczykowa – widać Jarosław Upadły tak się zgrzał na polowaniu z tom fuzjom co to wilka nam ustrzelił czy ustrzeli – bo to nie wiadomo – czy ino z fuzjom ma chodzić czy szczelać , to młode teraz do narodu mówiom.

    No i pokazywali te poprzebierane w długie czarne płaszcze , że one nam Matrixa fundujom , a te młode to Matrixa obanażajom i bedom z nim walczyć , tabletki też jeszcze pokazali i powiedzieli że to kultowe.

    Pani Maciaszczykowa , co też Pani mówi , przecież na filmie to właśnie ci w długich płaszczach walczyli z Matrixem , przeciwko takim w garniturach i ze słuchawką w uchu , z Andersonem na przykład .

    To ja panie też wiem , ale może te młode to przysnęły w kinie , bo pokazywały że te w płaszczach co walczyły z Matrixem to same go zakładały . Takiego w garniturze ze słuchawką co mu wiecznie z ucha wypada to nie pokazywali , On wczoraj Rutgera Hauera odznaczył , a młode za młode by ten film widzieć , więc o Matrixie mówiły cały czas.

    Ja rozumiem ale żeby walczących z Matrixem , pomylić z tymi co go chronili – po raz kolejny odniosłem się sceptycznie do słów Maciaszczykowej .

    Panie toż młode Wodza naśladują , a Wódz to mówił nam długo że Układ wszędzie , potem mianował ministrów różnych i wicepremierów , żeby z Układem walczyły , potem te Karczmarki , Leppery , Kornatowwskie , Netzle z kolega tego ze słuchawką się pokumały i okazało się że łone to Układ , Wódz Układ zlikwidował co sam stworzył . No to młode Wodza Nieomylnego naśladują , albo ten Matrix co go pokazywali w kinie za trudny był do zrozumienia przez tych Młodych , i nie rozeznali się kto za a kto przeciw.

    Pani Maciaszczykowa a żaden dziennikarz nie dopytał się o co chodzi ?

    Panie młode to za inteligentne som żeby ze ścierwojadami rozmawiać , więc nie gadały , a poza tym poszły one chyba kręcić następny film – Aliens vs Predators – będzie o tym jak to obcych się ze swojego statku pozbyły .

    Tymczasem Pani Maciaszczykowa – pożegnałem się grzecznie .

  102. Witam wszystkich Szanownych Blogowiczy i Pania Redaktor w szczególnosci !

    Jestem czytelnikiem tego bloga od przynajmniej roku, ale wypowiadam sie raczej sporadycznie wiec watpie zeby ktokolwiek mnie tutaj pamietal.

    W sprawie pani Piwnik. Widze tutaj jak wiekszosc czyteników celowe dzialnie. Taki atak uprzedzajacy ze strony samego Prezesa – czyli sygnal dla rezty towarzystwa, zeby powtarzac to wszedzie i przy kazdej okazji. Razem z atakowaniem obecnego rzadu wyraznie wskazuje to na próbe ukrycia wlasnych zaniedban, matactw, a nawet czynów kwalifikujacych sie pod Trybunal Stanu poprzez zwalczanie osób mogacych najbardziej zagrozic sprawie Partii.

    Jednak musze przyznac, ze juz przestaje rozumiec celowosc stosowania tak prostackich i prymitywnych metod. Wypuszczanie róznych Suskich i Brudzinskich w rozmaite miejsca jeszcze bardziej kompromituje ta partie. Wiecznie spocony i wyraznie zuzyty spin-doctor Kaminski, Beta kempa w konfrontacji z Pania Mucha, jakies idiotyczne i wprost groteskowe filmiki z gajowym Jarucha ratujacym babcie przed ‚owca o wilczych zebach’ Tuskiem i najnowszy filmik o Neo, Trinity i Morfeuszu to nieustanne strzelanie do wlasnej bramki.

    Normalny widz gdy ma do wyboru janczarów PiSu a oferte innej stacji telewizyjnej uzywa pilota.

    Przecietny czlowiek jak widzi Pania Muche w starciu z Pania Kepa raczej tej ostatniej racji nie przyzna – z róznych wzgledów, nie zawsze merytorycznych oczywiscie, ale wystawianie takiego zawodnika to jakby swiadome ustawianie wyniku pojedynku, a nie slyszalem o przyjmowanych zakladach w tej sprawie…

    Wieczorynka bazujaca na jednej z najbardziej idiotycznych wypowiedzi bylego premiera i w dodatku z nim w roli heroicznego gajowego staje sie tak beznadziejnie glupia, ze moze jedynie zwiekszyc poparcie dla PO,a jej projektu o zlikwidowaniu subwencji budzetowej dla partii politycznych w szczególnosci.

    Najnowszy „Matrix” to juz istne monstrum. Osobiscie nie rozumie idei dlaczego partia opozycyjna czyni z glównego rywala POZYTYWNEGO bohatera… Moze czegos nie lapie, ale jezeli Tusk to Neo to najwyrazniej to PiS stawia sie w opozycji z gajowym Jarucha jako Agentem Smithem…

    Tego NIE MOZNA nazwac inaczej niz sabotazem – bo osobiscie nie rozumiem jak mozna nie zrozumiec kto w serii Matrix byl pozytywnym bohaterem a kto nie. To IDEALNIE nadaje sie do pro-PeOwskiego spotu !

    Slyszalem, ze PiS ma zamiar walczyc o mlodych i dobrze wyksztalconych wyborców. Jezeli robienie ze znienawidzonego Cwiakalskiego Morfeusza jest czescia tej strategii to zastanawiam sie kto jest autorem tej koncepcji.

    Trzeba sobie powiedziec wprost – obecnie rzadko który 30latek nie wie jak korzystac z internetu, nie posiada telefonu komórkowego, nie rozumie tresci filmu jaki oglada.

    Odwowywanie sie do popkultury ma sens jedynie gdy odwolujacy WIE COKOLWIEK na jej temat, a tymczasem mamy do czynienia ze wspólczesnymi jaskiniowcami, takimi analfabetami XXI wieku.

    W czasach gdy w obiegu znajduja sie rozliczne aluzje do rozmaitych elementów nowoczesnej kultury, gdy wiele z nich trafia do jezyka jakim dobrze poinformowany czlowiek powinien sie poslugiwac bez problemów, gdy dzieki internetowi bardzo szybko praktycznie kazdy z tej – w zalozeniu – docelowej dla PiSu grupy – „chwyta” rozmaite aluzje i dowcipy gnajace przez internet jak strus Pedziwiatr PiS postanawia oddelegowac do pozyskiwania tej grupy wyborców prawdziwych medialnych troglodytów.

    Byc moze zbyt wiele juz o tym napisalem, ale wydaje mi sie oczywiste, ze taka strategia w reku takich ludzi MUSI zakonczyc sie kleska.
    Co do strony technicznej nie jest to az takie zle, ale to przypomina podejscie srednowiecznego kopisty, który nie umie czytac ani pisac, a ma za zadanie robic kopie czegos co ktos inny mu przygotowal, a to nawet w mrocznych wiekach ( 6-8 wiek) prawdziwa rzadkosc.

    Plany wygladaly nawet calkiem ambitnie – tutaj nowa strona internetowa, tam videoblogi, wszedzie mlode twarze i dowcipy o rzadzacych nawiazujacje do nowoczesnej kultury medialnej. A jaki jest rezultat ?

    Strona ladna, ale dopuszcza sie komentarze jedynie chwalace PiS, vidoeblog, ale z Kaczynskim ktory sie do tego nie nadaje, mlode twarze, ale jakies takie identyczne, zuzyte i gadajace takie same glupoty jak rózne antki_emigranty (starsi nie sa tutaj lepsi oczywiscie)…
    A same dowcipy… prawda, ze nawiazuja do popkultury, ale spelniaja swoje zadanie jako anty-PiSowskie parodie.

    Co sie z tym calm towarzystwem porobilo – prawda, ze zadatki na zbiorowa psychoze byly tam juz od dawna, ale zeby byc az tak slepym tego nie jestem w stanie pojac…

    Chyba, ze… przyszedl mi do glowy szatanski pomysl, chyba, ze jest to jakis XXI wieczny Wallenrodyzm i za kilka lat jak juz beda ze cztery PiSy,a Zbigniew Z. razem z ekskomunikowanym Tadeuszem R. beda wysylac w swiat komunikaty z Urugwaju Bielan z Kaminskim ujawnia w pamietnikach, ze glównym ich celem bylo zniszczenie tej partii od srodka i eliminacja ruchów populistycznych z polskiej polityki… W cos takiego jestem w stanie uwierzyc, bo zdobycie poparcia mlodych wyborców z taka ekipa i takimi idiotycznymi bledami jest niewykonalne.

    Pozdrawiam Cegorach

  103. Lestat. Czytałem prawie z wypiekami. Rzeczywiście długo Ciebie nie było. Dobrze, że wróciłeś.
    Teresa Stachurska. Ciekawy link. Potwierdza to, co już od dwóch lat myślę o polskich … wyrobnikach dziennikarskich. Dziennikarzami są tylko nasza Pani Janina i jej koledzy z Polityki.
    Wyrobnicy mają to do siebie, że wyrabiają medialne ciasto; nie zajmują się istotnymi faktami. Mają tylko jeden punkt widzenia – poczytność i oglądalność. Rzeczywistość ich nie obchodzi, bo jest zwykła. Więc trzeba ją podrasować. Tylko że myślący tą papką się nie pożywią. Mam wrażenie, że ten blog to relikt rozsądku. Obym sie mylił.

  104. Dust, też mnie to zadziwia
    „3. Czy ktoś z Państwa może mi przypomnieć, czy po zwycięskich dla PiS wyborach w telewizjach co chwila pojawiali się członkowie SLD i wyrażali swoje oburzenie nowym rządem, ministrami, krytykowali na potęge wszystko co się da? Czy TVN24 zapraszał byłych ministrów by sobie poużywali na nowych (np. po 100 dniach)? Bo ja nie pamiętam. Co się teraz takiego stało, że pisowskie twarze są wszędzie i ciągle kłapią głupoty? Czy to podnosi oglądalność?”
    A już myślałem, że tylko ja mam takie wrażenia z oglądania TVN24.
    Ukłony

  105. Szanowny Magrud!
    W niczym nie neguje Pana wypowiedzi. Sklaniam sie jedynie ku temu, ze obecny systam parlamentarny w swej strukturze, formie i kluczu wyborczym, organiz i instytucje centralne majace pelnic straz praworzadnosci sa w dalszym ciagu tworem poskomunistycznym w swych korzeniach, tworem akceptowanym „okraglym stolem” najbardziej kompromitujacym faktem w historii Polski i nie spelniaja one obecnie swoich zadan. sa przedmiotem manipukacji Politycznych i dlatego m.in. wielu bylym premierom, ministrom pewne sprawki sie upiekly i uciekli od odpowioedzialnosci.Pytanie Pani Redaktor i pani Barbara Piwnik to dotkniecie bardzo szerokiego problemu, ktory sprowadza sie w kazdej swej analizie do nastepujacych konkluzji:
    1/ sa bledy w Usatwie Zasadniczej wynikajace z niedostosowania do obecnych uwarunkowan politycznych Polski
    2/ wadliwosc systemu wymiaru sprawiedliwosci. popieram gtu idee Ministra Cwiakalskiego.
    3/przestarzala i niefunkcjonalna struktura Sejmu i Senatu. Prowadzilem badania na ten temat i powiem jedno okolo 64% respondentow potwierdzilo iz Sejm i Senat powinny byc przemodelowane organizacyjnie i system wyborczy powinien ulec zmianie stosownie do nowego podzialu administracyjnego kraju.
    4/czynnik ludzki – dosc dotkliwy brak propfesjonalnie przygotowanych ludzi do tzw. wladztwa. To co mamy to czysty cyrk i paranoja.
    Oboje z Panem Magrud jestesmy gdzies blisko istoty problemu – co jest budujace. Sadze , ze rozumiemy sie bardzo dobrze.
    Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami

  106. Według portalu manageria.pl, nasza gospodyni znalazła się wśród 33 najbardziej wpływowych Polek (dokładnie na 33 miejscu, tu całe zestawienie: http://www.manageria.pl/manageria/1,85811,4933733.html).
    Pozdrawiam

  107. Kwant 17.43
    Trafiłeś w sedno. Ja też mam dosyć np tego bezczelnego aplikanta, któremu wydaje sie ze jest najdowcipniejszy na całym turnusie i potrafi tylko posługiwac się niszczarką, bo magnetofonu już nie potrafi włączyć. I w dodatku to zerozero mówi o innych „pan Ćwiąkalski”, a jego tytułują „ministrem”
    Nie mogę się doczekać aż go wsadzą za wszystkie przestępstwa !
    Ale tych kreatur jest więcej, a tych dwóch idiotów od Matrixa przelało czarę.
    Ja nie po to poszedłem na wybory i głosowałem przeciw PIS, żeby te kłamliwe mordy nadal mi mi podnosiły ciśnienie !
    Jezeli TVN24 natychmiast nie zrobi porządku z bezczelnymi durniami, którzy kłamią oddychając: Jarkaczem, Brudzińskim, Karskim, Kurskim, Putrą, Suskim, etc i nie wyśle ich do archiwum, to wysyłajmy do nich maile z protestami na ich adres widzowie.tvn24. A potem bojkot !!!!!!!!

  108. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, kiedy przydzielono sprawę Widackiego sędzi Piwnik? Przecież podobno sędzia Piwnik odwołała się od tego przydzielenia, a Sąd oddalił jej odwołanie. O ile wiem, to młyny sądów mielą w tempie kościelnym. Sprawa Widackiego to nie nówka, a z całą pewnością pod ścisłym nadzorem Ziobry i Engelkinga. Czy to nie stało się jeszcze za ich władztwa? Jeśli tak, to dlaczego ONA?
    Bo tak sobie myślę, że jeśli to jeszcze poprzednia ekipa ubrała Piwnik w tę sprawę, to może sprawa Widackiego była tak dęta, że żaden sąd nie podzieliłby prokuratorskich świstków i lepiej było ubrać w to Piwnik, by Kaczyński miał okazję do głoszenia swoich bajek o UKŁADZIE.
    Chyba, że to po wyborach sprawa Widackiego nabrała może przyspieszenia?

  109. A teraz z innej, ciekawej beczki:

    Kto sie boi GMO (zywnosc modyfikowana genetycznie)

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4955564.html

    Polecam do przemyslenia i (moze) dyskusji.

    Pozdrawiam
    z Berlina (od wczoraj chwilowo znowu w Lodzi)

  110. Dust, Kwant Jean Paul – dobrze, że znaleźliście słowa, bo mnie już ich brakuje. Tych dwóch radośnie nabuzowanych głupków to pewnie jeszcze nie koniec. Patrzę na najnowsze produkty pisowskiego pijaru z prawdziwym niedowierzaniem. Oni mnie, czyli odbiorcę, NAPRAWDĘ uważają za zdziecinniałą kretynkę!!! A dziennikarze wiernie im sekundują, i to jest prawdziwe nieszczęście.

  111. Jean Paul, to już jest nas trzech, bo ten wpis zacytowałem od Dust`a.
    Zastanawiam się jeszcze nad tym, czy TVN24, na przekór temu co myślimy, nie robi jednak dobrej roboty pokazując tych panów. Przecież jeśli my tak na ich wypowiedzi reagujemy, to istnieje szansa, że takich jak my będzie więcej i więcej. Może wielu nieprzekonanym, po takiej dawce chamstwa i ignoranctwa, też się otworzą oczy.

  112. Fantastyczne zdjęcie Lecha Kaczyńskiego!

    W dzisiejszej „Gazecie Świątecznej” („GW”), w artykule „Pałac za zamkniętymi drzwiami”.

    Ale tylko w wydaniu papierowym, w internecie tego zdjęcia nie ma!

    Niezwykle trafnie uchwycona istota osobowości! Polecam.

  113. Jean Paul, dzięki za twój ostatni wpis. Myślałem, że ze mną coś nie tak, bo ostatnimi czasy, oglądając wiadomości, słuchając polityków lub publicystów strasznie się irytuję. Jest dokładnie tak jak to opisujesz – nie po to głosowałem przeciw PiS, by ciągle oglądać te same mo…, przepraszam, twarze. Nie jestem się w stanie pogodzić z faktem, że sposób uprawiania polityki a’la Kamiński (nie ważne który), już na stałe zagościł w naszym kraju.
    Jest jednak nadzieja – nie ważne co PiS robi, to i tak w sondażach nic nie zyskuje. Może w końcu macherzy od politycznego PR zrozumieją, że nie tędy droga.

  114. mnie też przemknęło przez myśl, że dziennikarze robią dobrą robotę …. bo bez nich jeszcze byśmy zapomnieli o tym jaki PiS jest …. 🙂 …. tylko PO się niepotrzebnie wdaje w rozmowy …. Politycy PO merytorycznie rozmawiać proszę ….

  115. @Sawa – w nawiązaniu do Twojego pytania: to nie jest tak, że ktoś według swojego widzimisie wybiera sędziów, którzy będą sądzić daną sprawę karną. To wszystko jest dokładnie uregulowane w kodeksie postepowania karnego (zwłaszcza art. 350 i 351 k.p.k.). Zgodnie z tymi przepisami to prezes sądu wyznacza członków składu orzekającego. Ale trzeba podkreślić, że NIE MA w tym zakresie żadnego wyboru: sędziego albo sędziów powołanych do orzekania w sprawie wyznacza się w kolejności WEDŁUG WPŁYWU SPRAWY do sądu na podstawie jawnej dla stron alfabetycznej listy sędziów danego sądu lub wydziału. Odstępstwo od tej kolejności jest dopuszczalne tylko z powodu choroby sędziego lub z innej ważnej przyczyny, co należy zaznaczyć w zarządzeniu o wyznaczeniu rozprawy. Tak naprawdę o tym kto będzie sądził daną sprawę decyduje więc ślepy los. I trzeba naprawdę dużo złej woli żeby twierdzić (tak jak PiS), że za wyznaczeniem sędzi Piwnik czają się jakieś inne – w domyśle pozaprawne – motywy.

  116. Czy to nie jest tak,że PiS tak długo rozsadzał od wewnątrz SO i LPR stosując metodę V kolumny,że wpadł w nałóg i teraz jest sam dla siebie V kolumną 🙂

  117. z Lodzi
    nikt nie chce wydusic z siebie ze substancje , ktore wytwarza roslina genetycznie zmanipulowana , sa po prostu toksynami. Chodzi oczywiscie o substancje dajace jej odpornosc na szkodniki , grzyby , plesnie itd.
    Od spozywania produktow zawierajacych rosliny GMO nie wyrosna nam rogi , natomiast od toksyn moga wyrosnac guzy .
    W niemczech znana jest sprawa rolnika ktory za namowa koncernu , nie nazwanego z imienia , karmil bydlo pasza zawierajaca w 100% rosliny GMO. Wszystkie z ponad 70-ciu krow w ciagu kilkunastu miesiecy padly . Nalezy pamietac ze zwykle rosliny GMO stosuje sie jako domieszke. Rolnik ponad 2 lata procesuje sie , poniewaz uwaza ze krowy zatruly sie pasza. Walczy z Goliatem i wynik jest do przewidzenia poniewaz nie stac go na dziesiatki ekspertyz.
    Za sprawa stoi koncern Du Pont , ktory ma na sumieniu przeforsowanie w latach 20-ych dodatkow do benzyny na bazie tlenkow olowiu. Juz wowczas znane byly substancje mniej trujace srodowisko naturalne , ale mialy jedna wade wlascicielem patentow nie byl Du Pont. Stosujac brutalne metody ekonomiczne , prawne , manipulujac prawem patentowym koncern zapewnil sobie na lata monopol i krociowe zyski majac w pelni swiadomosc ze srodowisko jest nieporzebnie zatruwane. Podobnie dziala w sprawie GMO. Seria procesow wymusil dopuszczenie na rynek EU swoich produktow .
    W jednym z wywiadiow B.Pawlak powiedzial ze Polska podejmie kroki aby wspolnie z przyszlymi sojusznikami powstrzymas inwazje GMO w EU.
    Prosze trzymac reke na pulsie i przy okazji kolejnych rozmow pytac jak sprawy sie posuwaja. Osobiscie zycze Pawlakowi duzo szczescia, ale akurat w tej sprawie jestem sceptyczny.

  118. Bardzo ci dziękuję Quake za tak rzeczowe i precyzyjne udzielenie odpowiedzi. Przy okazji uświadomiłeś mi, że wcale nie jestem aż tak odporna na propagandę PiSu jak mi się do tej pory wydawało 😉
    Lecz wyłania się tu problem roli mediów, dziennikarzy, by wyłapywali te „semantyczne nadużycia” i wyjaśniali ciemnemu ludowi jak to jest.
    Jeszcze raz, bardzo Ci dziękuję. 🙂

  119. Od października 2005 roku gromadzone są na stronie http://www.matka-kurka.net/ komentarze do wydarzeń politycznych umieszczanych na portalu Onetu, chętnie czytanego przez wielu z nas komentatora o nicku Matka_Kurka. Ten zbiór to ciekawy zestaw nastrojów społecznych i to odzwierciedlanych czasem z dużą intensywnością, nawet dzień po dniu, a w gorących okresach nawet kilka razy dziennie. Są jak swoisty pamiętnik przeżyć, obaw, niepokojów towarzyszących dużej grupie społeczeństwa. Wiele razy spotykałam się z ludźmi, którzy niemal w 100% identyfikowali się z zawartymi tam sformułowaniami. Pamięć ludzka jest ulotna, a szczególnie, gdy chodzi o przeżycia, nastroje. Suche fakty można odnaleźć w dokumentach, ale te zapiski odzwierciedlają historię ulotnych nastrojów i obaw, nadziei i bieżących interpretacji. Ostatnio często zaglądam do wpisów sprzed 2 lat, by przypomnieć sobie, jak to wyglądało, co czuliśmy i jak ocenialiśmy perspektywę rządów obu braci Kaczyńskich. To bardzo ciekawa lektura.
    Przy okazji natknęłam się na zebrane przez tego Autora podsumowanie 100 dni rządów PiSu z 2 lutego 2006 r. – szkoda, że chyba żadna gazeta nie pokusiła się (a może przeoczyłam) na przypomnienie tych wszystkich „wspaniałych dzieł” jedynie prawych i sprawiedliwych. Polecam uwadze tę lekturę sprzed 2 lat http://www.matka-kurka.net/post/?p=529 .

  120. „w internecie tego zdjęcia nie ma!”

    Jak nie ma,jak jest:

    http://bi.gazeta.pl/im/7/4954/z4954877Z.jpg

  121. magrud pisze:
    2008-02-22 o godz. 00:14

    Prezes Kaczyński to typ psychopatyczny i taka była jego władza
    a co powiesz o Lechu?
    http://www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4953879.html
    fragment:
    Wśród dyplomatów – nie tylko polskich – krąży następująca anegdota, niestety, prawdziwa. Blisko rok temu prezydent Litwy Valdas Adamkus, jeden z najbliższych przyjaciół politycznych Lecha Kaczyńskiego, poprosił go o mediację w sporze granicznym Litwy z Łotwą dotyczącym rozdziału granicy morskiej. Wilno spiera się z Rygą o 300 metrów szelfu bałtyckiego. Po jakimś czasie doszło wreszcie do spotkania prezydenta Kaczyńskiego z ówczesną prezydent Łotwy Vairą Vike-Freibergą (dziś wiceprzewodniczącą europejskiej „grupy mędrców”, która ma dyskutować o przyszłości UE).

    Spotkanie prezydentów w cztery oczy miało trwać pół godziny. Pierwszy zabrał głos Lech Kaczyński. Przez 20 minut przekonywał, by Łotwa ustąpiła Litwie w sporze granicznym. Prezydent Vike-Freiberga była wyraźnie zakłopotana. Po 20 minutach doszła wreszcie do głosu, próbując zmienić temat. – Panie prezydencie, od 20 minut mówi pan o stosunkach łotewsko-litewskich. Może wykorzystamy pozostałe 10 minut, by porozmawiać o stosunkach łotewsko-polskich? – zaproponowała. Lech Kaczyński się uniósł: – Prezydent 1,5-milionowego kraju nie będzie narzucać prezydentowi prawie 40-milionowego kraju, o czym mają rozmawiać.

    Po tych słowach wyszedł. – Był wielki skandal dyplomatyczny. Musieliśmy się ostro natrudzić, żeby go załagodzić. Na szczęście Łotysze nie byli zainteresowani, żeby eskalować sprawę. Prezydent Vike-Freiberga zbliżała się do końca kadencji, co pozwoliło jakoś wyciszyć sprawę. Ale przez najbliższych parę lat nie będziemy mieć w Rydze dobrych notowań – mówi polski dyplomata.
    itd itp.

  122. uzupelnienie do wpisu z godz. 2:56
    odporny na srodki chemiczne rzepak na polu rzepakowym rosnie b piaknie , natomiast zasiany wsrod innych roslin jest groznym chwastem ktorego nie mozna wytepic.

  123. @hepi

    w papierowej jest inne, lepsze

  124. Pani Redaktor,

    Szanowni Komentatorzy,

    Pani Min. Piwnik niewatpliwie sobie z całą sytuacją poradzi i pewnie znowu przed wyrokiem sądu będziemy mieć jeszcze niewielka karuzelę oskarżeć czy insynuacji – zwłaszcza jeśli rozprawy będą szły po myśli mec. Widackiego. Brat Kaczyński (także kilka komentujących osób) zdaje się zapominać, że Temida jest ślepa i od inwencji i umiejęnoci stron zależeć będzie w dużej mierze wyrok sadu.

    Przy okazji chciałbym zapytać o Pani ocenę innej silnej kobiety, doskonalącej swój warsztat PRowy od dłuższego czasu. Mam na myśli Prezes UKE – Panią Annę Streżyńską.Mogę się mylić, ale chyba nie była ona przedmiotem Pani komentarzy.

  125. Kaczyński krytykując sądy i panią Piwnik zapomina,że sam może trafić przed oblicze temidy.Ja liczę na dziennikarzy,którzy oświecą obywateli i wyciągną brudy liderów PiSu co wyjdzie wszystkim na dobre a scena polityczna wróci do normy gdy zostanie pozbawiona „odnowicieli” IV RP.

  126. do SAWY!!!
    od dluzszego czasu jestem gosciem blogu bardzo lubianej przeze mnie pani Paradowskiej i czuje sie tutaj bardzo dobrze poniewaz wiekszosc osob prezentujacych tu opinie lacznie z pania redaktor wyraza czesto moje wlasne poglady. a tobie chcialem podziekowac za linka do MATKI KURKI poniewaz ubawilem sie swietnie!sposob , w jaki osoba o tym nicku opisuje chory swiat PISu to skrzyzowanie p.Paradowskiej z Lestatem!!!tym, ktorzy szukaja swietnej zabawy nad trumna PISU goraco polecam
    pozdrawiam wszystkich myslacych normalnie na tym blogu, nie jestesmy sami!

  127. AKza53, 02.53. Podałeś bardzo niedokładne informacje na temat roli Du Ponta we wprowadzeniu dodatku do benzyn na bazie tlenu ołowiu. Tylko lata dwudzieste są prawdziwe. Dodatek do benzyn poprawiający Liczbę Oktanową, a właściwie jej własności przeciwstukowe został opracowany przez konsorcjum General Motors i Standard Oil. Był to związek chemiczny o nazwie czteroetylek ołowiu znany także jako TEL. W celu jego wdrożenia do stosowania stworzono wspólną firmę pod nazwą Ethyl Corporation istniejącą do dziś i dalej sprzedającą TEL. Można uzanć, że związek ten przyczynił się do stworzenia cywilizacji motoryzacynej, czyli współczesnego silnika spalinowego i samochodu. Praktycznie TEL został wycofany, aczkolwiek nigdy nie udowodniono bezpośrednio jego szkodliwego wpływu na organim człowieka. Natomiast powodem wycofania było jego szkodliwe, – trujące – oddziaływanie na kataliaztory stosowane obecnie przy „oczyszczaniu” gazów wydechowych z silnika benzynowego. Pozdrawiam

  128. Olhado,
    Panu Prezydentowi współczuję. Cała jego osoba nosi ślady głębokiego cierpienia wynikającego z wewnętrznego konfliktu. Konfliktu pomiedzy miłością i lojalnością wobec zaborczego brata, a własnymi możliwościami i skłonnościami. Prezydent Lech Kaczyński to postać tragiczna i jako taka wymykająca się, moim zdaniem, jednonacznym ocenom.
    Pozdrowienia

  129. Errata do poprzedniego wpisu

    Ostatnie zdanie powinno brzmieć:
    Prezydent Lech Kaczyński to postać tragiczna i jako taka wymyka się, moim zdaniem, jednoznacznym ocenom.

  130. Magrud
    zbyt wiele musialem przezyc upokarzajacych chwil zwiazanych z zachowaniem pana prezydenta (male litery), zeby zdobyc sie chociaz na odrobine wspolczucia. mam w sobie sporo empatii, ale ten pan zdolny jest wzbudzic we mnie tylko wstyd i odraze….pamietaj, ze on jest nie tylko bratem pana Jarka, ale tez reprezentuje wszystkich Polakow poprzez zajmowanie najwyzszego urzedu w Polsce nad czym bardzo ubolewam .przypomnij sobie wszystkie jego ”dokonania”. ja pozwole sobie w odroznieniu od ciebie na jednoznaczna ocene tej osoby. ty proponujesz mi potraktowanie go jako czlowieka specjalnej troski a mnie sie krew burzy w sercu…..
    Pozdrawiam z szacunkiem…..

  131. Pani Barbarze Piwnik zrobiono większą krzywdę w momencie kiedy została ministrem sprawiedliwości niż obecnie, gdyż każda sprawa jaką będzie
    prowadzić oceniana będzie przez ludzi pokroju Jarosława Kaczyńskiego
    jako powiązana z SLD. SLD cóż to znaczy- w opinii Jarosława Kaczyńskiego
    czyste zło i nic i nikt tego nie zmieni, po prostu szkoda zachodu. Inaczej mówiąc mania prześladowcza. Lepszy był Pan Kryże który w czasach Solidarności zamykał opozycję w więzieniu. Ale pamięć naszego gienialnego stratego Pana Jarosława Kaczyńskiego jest bardzo wybiórcza, nie bardzo kojarzy mu się np z długami PC , minister Kaczmarek to nie jego minister, itd.itd. Podziękujmy Platformie ,że odsunęła tych maniaków
    od władzy.

  132. Ja mam nieodparte wrażenie że kobiete wmanewrowano paskudnie w plitykę, intencje miała szlachetne ale źli ludzie wykorzystali Jej dobroć.
    Pochodzi z jednej z najznamienitszych patriotycznych rodzin i pewne cechy ma we krwi od kołyski. Niestety znaleźli sie tacy co wykorzystali to do swoich celów i złamali kobiecie karierę. Jej ojciec i stryj z Góry patrzą na ten……..pewnie by uruchomili swoje steny.

  133. To co było pisane w 2008 o pani Piwnik jest ciągle aktualne …mamy 2013 rok i pani Piwnik nadal pokazuje ogromne doświadczenie zawodowe i znajomość prawa. Ciesze się, ze Pani (autorka blogu) pisanie wytrzymało próbe czasu co do pani Piwnik !

css.php