Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

8.05.2008
czwartek

Ziobro w obronie własnej

8 maja 2008, czwartek,

ziob450jpg.jpg
Fot. Lasyk/REPORTER

Uważam, że jest to rozstrzygnięcie na zamówienie polityczne – stwierdził na specjalnej konferencji prasowej Zbigniew Ziobro i po ukazaniu się informacji, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła postępowanie w sprawie dr Mirosława G. w odnoszące się do zarzutów m. in. zabójstwa pacjenta ( słynne ziobrowe – „już nikt przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”). Przy okazji umorzono także zarzut poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Jak widać mimo „aresztowania” szpitalnej dokumentacji niczego na dr G. w tej materii nie znaleziono. Pozostały jeszcze kwestie korupcyjne, między innymi nie wiadomo, czy wyjaśniło się pochodzenie butelki wódki „Dębowa”, bowiem wiele innych zabranych dr G. przedmiotów dawno i po cichu zwrócono. Pozostały tylko nakręcone filmy, którymi można w dowolnych momentach epatować publiczność.

Zdenerwowaniu Ziobry i jego specjalnej konferencji, na której cytował przykłady lekarzy osadzonych za błędy lekarskie, stawiał rozliczne własne lekarskie diagnozy, jakby miało to cokolwiek do rzeczy i w jakikolwiek odnosiło się do decyzji prokuratury, nie ma się dziwić. Decyzja ta znacznie pogarsza jego własną sytuację procesową. Dr G. wytoczył byłemu ministrowi sprawę o zniesławienie. Były minister, niezłomny przecież strażnik prawa i sprawiedliwości jak mógł tak unikał stawienia się w sądzie. Kilka rozpraw już się nie odbyło wyłącznie dlatego, że Ziobrę ogarnęła awersja do sądu. Nie ukrywał jej, nawet ją demonstrował publicznie. Tymczasem przed decyzją prokuratury i przed wpłynięciem kolejnej opinii w sprawie dr G. miał sytuację lepszą. Mógł się jeszcze bronić niewiedzą, wprowadzeniem przez kogoś w błąd, na przykład przez prokuratorów z układu na przykład Janusza Karczmarka, który podobno został tak zręcznie PiS ? owi podsunięty. Teraz leży. I tego faktu nie zakryje żadna konferencja prasowa.

Zbigniew Ziobro uważa, że decyzja prokuratury jest skandaliczna, powstała na zamówienie „układu” i świadczy o tym, że prawo nie jest równe dla wszystkich. Pewnie nie jest. Gdyby zwykły obywatel nie stawiał się w sądzie miałby kłopoty, kiedy były minister demonstruje, że sąd ma w nosie, nic się nie dzieje, po prostu sprawa się ciągnie, choć wszyscy łącznie z Rzecznikiem Praw Obywatelskich na czele tak narzekają na przewlekłość postępowań. Może RPO, ideowy przyjaciel byłego ministra pouczy go, że w na wezwanie sądu trzeba się stawiać, a wówczas postępowanie będą mniej przewlekłe? A razie, jeżeli były minister mówi, że są równi i równiejsi wobec prawa, to jego należy zdecydowanie zaliczyć do tych równiejszych. Stąd między innymi bezwstyd tej konferencji prasowej. Wypadałoby milczeć, zwłaszcza w trakcie toczącej się własnej sprawy, gdy nie ma się odwagi stanąć przed sądem, a biegnie się z komentarzami do dziennikarzy.

Sama decyzja prokuratury oczywiście zaskoczeniem nie jest. Od dawna wiadomo, czemu miała służyć konferencja prasowa dwóch ministrów (dziwne, że zapomniano o roli szefa CBA Mariusza Kamińskiego w tej sprawie, wprawdzie on o zabijaniu nie mówił bezpośrednio, ale w gruncie rzeczy mówił bardzo podobnie). Wiadomo było, że w pośpiechu szukano ekspertyz, przeciągano sprawę, aby tylko ministra, a nie obywatela było na wierzchu (czy na tym polega równość wobec prawa, że lekarza zmienia się w zwierzynę łowną?). Sprawa była przecież prestiżowa. A że przy okazji zniszczono oddział kardiochirurgii, ubezwłasnowolniono szpital, narażono na wielki stres pacjentów nie tylko dr G. ale również tych wszystkich, których odwiedzały dziesiątki funkcjonariuszy, by ich pytać jak byli leczeni i by przy okazji znaleźć coś na dyrektora szpitala, jednego z najlepszych menedżerów służby zdrowia i specjalistę od przeszczepów dr Marka Durlika?

Niejako „przy okazji” zahamowano też w Polsce przeszczepy. To wszystko mało kogo już obchodziło. Rewolucja wymaga przecież ofiar, gdy na dodatek ma to być rewolucja moralna sięga po środki amoralne. Tych, których to obchodziło z góry zaliczono do układu, oczywiście amoralnego, bo broni zabójcę i łapówkarza. Dziś coraz wyraźniej widzimy zupełnie nowy układ – ludzi, niedojrzałych emocjonalnie (to określenie samego prezydenta RP), nieodpowiedzialnych i na dodatek słabo wykształconych, którym powierzono wysokie funkcje państwowe. Z tego układu pochodzi właśnie były minister. To nie mogło się dobrze skończyć.

PS. Korespondencja przy okazji następnego blogu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 190

Dodaj komentarz »
  1. Pani Janino

    Czegóż można wymagać od „zera”.
    Jak Midasowi wszystko co tknął zamieniało sie w złoto – tak ministerowi Zero zamienia sie w „zero”.
    Jaki format taki wynik.
    I tej wersji się trzymajmy

    Pozdrawiam
    moana52

  2. „Pełnomocnik trzech rodzin zmarłych pacjentów doktora Mirosława G., mecenas Rafał Rogalski, zapowiada złożenie zażalenia na decyzję prokuratury o umorzeniu postępowania w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci przez kardiochirurga”

    Pani Paradowska swoim zaangażowaniem w deprecjacje Ziobry staje powoli w jednym szeregu z oprawcami Olewnika. Tamta rodzina też szukała sprawiedliwości wśród sędziów czy prokuratorów i jej nie znalazła. Wszystko zostalo zamiecione. Tak jak Ćwiąkalski z red. Paradowską zamiatają pod dywan niecne uczynki Doktora G.
    Jakie to cyniczne i gardzące zwyklymi ludzmi.
    Wstyd!

  3. Szczerze dziekuje pani za te zabawne komentarze; co za przenikliwosc i obiektywizm. Brakuje jednak ciekawych zakonczen gdyz zawsze puenta jest ta sama: winni Kaczynski i Ziobro! No coz, przeciez to jest tak potrzebne tutejszemu „towarzystwu” aby dalej sie wzajemnie nakrecac. Z wesoloscia pozdrawiam i oczekuje nastepnych wnikliwych analiz potwierdzajacych wyzej zawarte tezy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Podstawowym problemem Ziobry jest sprawa Barbary Blidy.

    Od samego początku twierdzę, że początkiem sprawy, początkiem całej akcji, skierowanej przeciwko Blidzie ? była myśl i wola polityczna, zrodzona w głowie Zbigniewa Ziobro, a może i za podjudzeniem Jarosława Kaczyńskiego, aby dochodzenie w sprawie domniemanego udziału posłanki w układzie korupcyjnym, zamienić w dochodzenie i akcję potwierdzającą istnienie ?układu?. Układu, który miał się ponoć składać z przestępców, polityków SLD ? a Blida miała zostać narzędziem, przy pomocy którego można by było ?rozrobić? sprawę.
    Ta komisja ma znaczenie kluczowe do zrozumienia, jakim układem, splotem sił politycznych PiS, aparatu ścigania i służb specjalnych chciał zarządzać Jarosław Kaczyński, w myśl zasady, że cel uświęca środki. Inne komisje tylko uzupełnią ten obraz. I dobrze, że dziś ta komisja rozpoczęła działalność. Mam nadzieję, że Ryszard Kalisz poprowadzi ją nie w kierunku medialnej hucpy ? ale prostą, jasno wytyczoną ścieżką rzetelnej analizy materiałów i zeznań ? ku Zbigniewowi Ziobro.

    Jeżeli natomiast okaże się, że jednak Ziobro wywinie się w sprawie ? to zagrożenie dla Kaczyńskiego jest olbrzymie. Bo jest to człowiek jednocześnie służalczy ? ale i bezwzględny, nie jest inteligentny ? ale za to cyniczny, sprytny i pozbawiony empatii. Jeżeli ktoś stanie mu na drodze lub uważa, że może być dla niego zagrożeniem ? nie ustaje próbach zniszczenia człowieka. Tak postępuje od lat młodości, kiedy to zadenuncjował ? praktycznie bez powodu ? swoich kolegów z akademika, posługując się już wtedy i prowokacją i podsłuchami i zwykłym donosicielstwem Wyroki sądowe, odwoławcze, w wielu instancjach wykazywały, że posługiwał się również kłamstwem.
    Jest gotów na każde działanie, mające przybliżyć go do celu ? czyli do jak najszerszego kręgu władzy. Wypełni każde zadanie, z największą gorliwością ? nie patrząc się na okoliczności. Jego celem było być niezbędnym dla Jarosława Kaczyńskiego. W tym celu był gotów nawet na starcie się z ludźmi dotąd wydawałoby się nie do ruszenia ? jak Ludwik Dorn. Jego władza opiera się kontakty interpersonalne, wyniesione z krótkiego epizodu pracy w prokuraturze katowickiej ? i też mające te same znamiona przypodobania się szefowi. Nie wie tylko Kaczyński, że w granicznym momencie może się okazać, że ta niezbędność Ziobry ? obróci się przeciwko niemu.

  6. Pani Janino, no to rozlozyla go pani na lopatki. 🙂

    A swoja droga ciekawe, ze ostatnio w modzie stawianie diagnoz medycznych przez bylych ministrow i obecnych hierarchow koscielnych. Moze kryzys sluzby zdrowia bierze sie stad, ze lecza nas lekarze? Gdyby powierzyc to zadanie panom Ziobrze i Glempowi, to przynajmniej kardiologia i okulistyka bylby na poziomie.

  7. W sprawie Z.Ziobro – dr M.Garlicki poważnie należałoby się zastanowić nad Trybunałem Stanu dla pana ex-ministra oraz ewentualnie odpowiedzialnością karną (fałszywe oskarżenie o popełnienie przestępstwa spowodowania śmierci). Nie przesądzam odpowiedzialności p. Ziobro ale sprawa jest na tyle drastyczna i wymiarze indywidualnym (nie tylko dla dr G, także pacjentów, których z powodu zaistniałej sytuacji dr G nie operował ) i w wymiarze ogólno – społecznym, że kwestie ewentualnej odpowiedzialności politycznej i karnej Z. Ziobro powinny być gruntownie zbadane.
    Nie sądzę jednak aby do tego doszło. W moim przekonaniu istnieje coś na kształt niespisanej umowy pomiędzy środowiskami politycznymi, polegającej na tym, że o sprawach odpowiedzialności politycznej i karnej partyjnych nominantów na kluczowych stanowiskach w państwie głośno i dużo się się mówi ale nic nie robi. Bo wiadomo: dzisiaj rządzimy my, jutro mogą rządzi „oni”; dzisiaj my będziemy ich ciągać po sądach i trybunałach, – jutro „oni” będą ciągać nas.
    A więc na gadaniu się skończy.

  8. PS do wpisu z godz.20,12.
    Tocząca się sprawa p-ko A. Lepperowi przypuszczeniu jakie sformułowałem we wpisie – moim zdaniem – nie przeczy. A. Lepper w kręgach ludzi władzy był kłopotliwym incydentem i intruzem. Jego to cicha umowa nie dotyczy.

  9. Wasze antyziobrowskie wypociny tow.Azrael oraz tow. Paradowska nic nie pomogą, bo nienawistni wam Polacy wybiorą Zbigniewa Ziobrę na Prezydenta RP jak się okaże, że pseudopolitycy wydmuszki obecnie rządzący dadzą ciała bardziej niż koledzy Leszka Millera. Czas Ziobry nadchodzi, a wasz odchodzi za wschodnią granicę, w kierunku Miedwiediewa i Putina cynicznych i zakłamanych graczy.

  10. Pani Redaktor,

    Nalezy przypomniec, ze Zbigniew Z. a wlasciwie jego brat, zeby nie bylo zarzutow o rzekome naciski;)) owczesnego jakze praworzadnego ministra na prokurature- sam skierowal sprawe przeciwko krakowskim lekarzom ze szpitala uniwersyteckiego oskarzajac ich o smierc wlasnego ojca. O przepraszam wniosl „o przeprowadzenie postępowania w sprawie narażenia życia lub utratę zdrowia Jerzego Ziobry”. Jak wiadomo Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Swietokrzyskim sprawe umorzyla. Przypomne, ze postepowanie trwalo ponad rok i zamowiono SIEDEM ekspertyz. Ciekawe jaki byl koszt calego postepowania?

    Jestem ciekawa gdzie spoczywaja akta sprawy z czasow studenckich Zbigniewa Z. Za czasow ministra Z., Ministerstwo Sprawiedliwosci zazadalo akt owej sprawy. Akta z Ministerstwa juz nie wrocily….
    Przypomne, ze Zbigniew Z. nagrywal kolegow, przez ktorych byl szykanowany i szantazowany za pomoca anonimow w czasie studiow. Sad Rejonowy, po ponownym rozpatrzeniu apelacji jednego z oskarzonych, uniewinnil rzekomych sprawcow. ZZ zlozyl apelacje. Sad okregowy -wtedy wojewodzki- utrzymal wyrok uniewinniajacy dla kolegow Zbigniewa Z. Czy na tym sie skonczylo? SKADZE!!! Zbigniew Z. -juz jako wiceminister sprawiedliwosci w rzadzie Jerzego Buzka- zlozyl KASACJE do Sadu Najwyzszego. Ten zas uchyli wszystkie dotychczasowe wyroki i zlecil wykonanie kolejnej ANALIZY GRAFOLOGICZNEJ owych anonimow. Koszt ekspertyzy? Bagatela, dokument liczyl kilkaset stron…53 TYSIACE zlotych.
    Czy musze zaznaczyc, ze kolega Zbigniewa Z. zostal UNIEWINNIONY?
    Pikanterii sprawie dodaje fakt, iz w owych aktach bylo zbyt wiele intymnych watkow obyczajowych dotyczacych bylego ministra. Ale jak wiemy, mimo glosnych swego czasu zapewnien bylego premiera Jaroslawa Kaczynskiego, iz w jego rzadzie „sa osoby o innej orientacji” nie chodzilo o ministra sprawiedliwosci. Ten ostatni ma bowiem „narzeczona”, niejaka Patrycje K. Jak na uwiarygodnianie biografii przyszlego kandydata na Prezydenta RP, Jackowi Kurskiemu -specjalisty od kreowania wizerunku w PISie- nalezy sie Order Usmiechu.

  11. Szestow –

    marudzisz jak zwykle…

    A ja się cieszę, że Pani Redaktor powróciła do samego sedna swej dziennikarskiej misji, jakim jest demaskowanie Zbrodni Kaczyzmu.
    Nie śmiem oczywiście suponować, że miałem w tym jakiś swój skromny udział, wzywając Ją w imieniu ubóstwiającej Ją trzódki czytelniczej do powrotu do tej tematyki:

    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=161#comment-47879

    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=161#comment-47943

    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=162#comment-47976

    w każdym razie Pani Redaktor niewątpliwie jako Demaskatorka Zbrodni Kaczyzmu osiągnęła apogeum swojej kariery zawodowej i miło, że na tej orbicie znajdujemy ją znowu.

    Bo w rzeczy samej: żeby prześladować lekarza za jedną butelkę „Dębowej”?!
    Toż nawet reżimy hitlerowski czy stalinowski dbały o lepsze uzasadnienie swych zbrodni!

    Miejmy nadzieję, że za tę wytrwałość i konsekwencję Wiktor czy Pullitzer Panią Redaktor nie ominą, i z czasem stanie się spiżową postacią Żurnalistyki Naszej, szeroko omawianą na licznych studiach dziennikarskich jako wzór dla dla dziennikarskiego narybku…

  12. zapraszam gospodarza bloga na prowincję, a najlepiej na ścianę wschodnia naszego wspaniałego kraju. z pewnoscią nie bedzie pani do śmiechu, gdy przyjdzie stanąć oko w oko z ordynatorem zakaźnego albo jakiegokolwiek innego oddziału, a w aucie na parkingu czeka chora matka z nadzieją, że zostanie przyjęta. w takich momentach panem sytuacji jest zawsze lekarz, maly człowieczek musi się kłaniać w pas, a o tym, na jak długo można zostawić chorego w szpitalu decyduje nie stan zrowia, ale tylko i wyłącznie zawartość koperty, która zawsze ląduje tam gdzie jej miejsce, tzn. w kieszeni lekarza. gdy pokazano filmy „nakręcone w celu epatowania publiczności” wielu ludzi odczuło ulgę, że oto dokonuje się jakaś zmiana i być może skończy się bezkarność w publicznej służbie zdrowia.

    Postawowe pytanie brzmi: czy można poświęcić jednostkę dla dobra ogółu w demokratycznym państwie? czy można złapać za rękę jedną świnię, ustawić pod pręgieżem i pokazać społeczeństwu mówiąc: „patrzcie! oto lekarz, który złożył przysięgę Hipokratesa”? czy można wreszcie napiętnować tę jednostkę i wykorzystać do walki z korupcją w środowisku lekarskim? Minister Ziobro odpowiedział na wszystkie te pytania pozytywnie. a ja go akurat gorąco popieram w tej jednej sprawie. podobnie jak większość ludzi żyjących z małych miasteczkach i krucjata „polityki” nic tu nie zmieni. dlatego też pani dzisiejszy wpis odbieram z zażenowaniem.

  13. Szanowna Pani Redakktor!
    Ciągle podziwam Pani przenikliwość i konsekwencję, niezależnie od wpisów niektórych blogowiczów ma Pani rację. Jeszcze przed zaprzysiężeniem tego nieuka na ministra, gdzie moglem robiłem mu antyreklamę. Niestety moje możliwości były niezwykle skromne, mam jednak wątpliwą satysfakcję. Chcąc być całkowicie
    obiektywnym nie widzę winy delikwenta w tej nominacji, Pan Premier to przecież prawnik i wiedział w co się pakuje promując niedokształconego kandydata na prawnika. Przecież słynny proces z kolegą z pokoju dawał wiele wiadomości o moralnych zasadach przyszłego ministra.
    Dalej poszło wszystko zgodnie z przewidywaniami. Zaczęły się nadmuchiwane śledztwa, na podstawie ich wyników nawet oddany karierze prokurator z naboru pana ministra nie potrafiłby sklecić aktu oskarżenia, dobry prokurator za żadne skarby nie wziąłby się za tak brudną robotę.
    Sprawa dr G. to mały pikuś, chociaż jej skutki okazały się tragiczne, straciliśmy conajmniej dwa lata w dziedzinie transplantologii, conajmniej kilkadziesiąt osób zmarło, dr G. odsiedział kilka miesięcy.
    Strata też pewna, bo nawet nie ordynując mógł podwyższać swoje umiejętności i uczyć młodych kardiochirurgów.
    Przejdźmy więc dalej. W trakcie swojej kariery Ziobro wyrzucił wielu przyzwoitych prokuratorów zastępując ich ziobropodobnymi, którzy zostawili przed wejściem do prokuratury wszelkie skrupuły i gotowi byli wykonać najgłupsze polecenie szefa.
    I tak się to zaczęło. Nie będę wymieniał wsystkich świństw i głupot jakie wymyślił ten absolwent jagiellońskiej ALMA MATER z oczernianiem własnych profesorów włącznie.
    W normalnym kraju miałby już kilka KARNYCH postępowań a nie jeden skromny proces cywilny.
    Trudno mi wierzyć w polską sprawiedliwość, pozostaje mi na pocieszenie stare, polskie powiedzenie: „Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy”.

  14. Azrael,
    a ja wciaz nie jestem przekonany, ze Pani Blida popelnila samobojstwo.co wiecej,goraczkowe usilowania Pis-u do zminimalizowania prac Komisji sledczej,sa tego potwierdzeniem.
    Pozyjemy,zobaczymy

  15. Polecam stosowny passus Matki Kurki:

    „Takie coś jak Ziobro nie miałoby w starych demokracjach pozycji wyższej niż trzecioligowy działacz lokalny, drugoligowej opozycji pozaparlamentarnej. U nas takie coś jak Ziobro po wymęczonej aplikacji prokuratorskiej zostało prokuratorem generalnym i jeszcze niektórzy mu prezydenta winszują. Wioska zwana Polską w pełnej karasie. Takie coś jak Ziobro do spółki z innym ulicznym zadymiarzem Kamińskim, skopało „bejzbolami” i tak ledwie zipiącą polska transplantologię, zrobiło parę innych rzeczy na poziomie białoruskiej prokuratury i fruwa coś takiego na wolności. W państwie prawa???? Nie wiem czy to ma wisieć, czy się samo utopi, ale siedzieć powinno dawno”

  16. Szestow jak zwykle groteskowy.

  17. Lex – 20;12 – Nie masz pojęcia, jak bardzo bym chciała, abyś się tym razem mylił. Może jednak okaże się, że 00 też był kłopotliwym incydentem i intruzem? Ostatnio, przy okazji wyborów w Krakowie dość poważnie się prezesowi naraził i jeśli ten nie utracił czujności klasowej, to kto wie ? 🙂

  18. Lexie,

    to powiadasz, że prokurator (w tym wypadku – Generalny) oskarżający o „przestępstwo spowodowania śmierci”, w przypadku, gdy mu się nie uda tego oskarżenia dowieść – powinien za to odpowiadać karnie?!
    (Tudzież, ze względów ustrojowych jako pełniący przy tym funkcję ministra – przed TS?).

    A toż by się Pruszków i Wołomin ucieszyły!

    Lexie –
    – nie doceniasz się :).

    Wspominałeś kiedyś, że jesteś skromnym, peerelowskim prawnikiem od lat poza zawodem, a tymczasem Ty jesteś poważny hardkorowiec prawny w śmiałości przedstawianych koncepcji!

    Przecież można ją rozszerzyć o zasadę karania prokuratora za każde oskarżenie, które nie da się udowodnić. Bo niby dlaczego ograniczać się tylko do zabójstwa?! Przecież to dyskryminacja..

    Ta koncepcja warta jest podjęcia przez rząd Pana Premiera Tuska: nic tak nie wzmocniłoby zaufania obywatela do państwa, jak świadomość, że oskarżający go prokurator pójdzie siedzieć w wypadku fiaska tego oskarżenia!

    Lexie – napisz do Schetyny i Ćwiąkalskiego; szczególnie w obliczu rysującego się rozdziału funkcji Prokuratora Generalnego od Ministra Sprawiedliwości taki sposób dysycplinowania prokuratury wydaje się znakomity :-).

    Jestem pewny, że Twój pomysł zostanie podchwycony i uchwalony przez koalicję z zapałem; wejdziesz do annałów konceptualistyki prawnej III RP!
    Jednak peerelowscy prawnicy to są goście, nie ma co!
    A tak się na nich narzeka…

    P.S.
    Twoja refleksja ogólna, że

    (…)
    „… istnieje coś na kształt niespisanej umowy pomiędzy środowiskami politycznymi, polegającej na tym, że o sprawach odpowiedzialności politycznej i karnej partyjnych nominantów na kluczowych stanowiskach w państwie głośno i dużo się się mówi ale nic nie robi. Bo wiadomo: dzisiaj rządzimy my, jutro mogą rządzi ?oni?; dzisiaj my będziemy ich ciągać po sądach i trybunałach, – jutro ?oni? będą ciągać nas.”
    (…)

    wydaje mi się trafna;

    każde mniej czy więcej zamknięte środowisko zawodowe wytwarza pewną korporacyjną solidarność, co najwyżej nie sformalizowaną prawnie (w przeciwieństwie do np. lekarzy, gdzie po prostu w kodeksie etyki zawodowej wyraźnie napisano, że wręcz NIE WOLNO świadczyć przeciw koledze lekarzowi, co oznacza praktyczną bezkarność środowiska lekarskiego).

    A środowisko polityków jest wyjątkowo hermetyczne, bo z uwagi na obowiązującą ordynację poszerza się w zasadzie tylko przez koptację, jak nie przymierzając w PRL :).

    Zaś Lepper – ostatni chyba polityk poczęty z autentycznego ducha protestu społecznego raz-dwa został przechwycony przez jak się to kiedyś mówiło „określone siły”, co łatwo stwierdzić po przepatrzeniu, kto się koło niego kręci :-).

  19. Nie skomentuję postawy Byłego Ministra Sprawiedliwości. Jego strach ma coraz większe oczy.

    Ciekawe za to, jak czuje się Pan Były Minister Zdrowia, który będąc niejako stroną w sprawie, wydał niekorzystną opinię medyczną wobec swojego skutecznego i profesjonalnego konkurenta w branży kardiologicznej?
    To tyle tytułem złośliwego wtrętu.
    Pan Były Minister Zdrowia raczył był powiedzieć, że posądzanie go o stronniczość w związku z wydaną opinią na temat pracy dr G. , jego konkurenta medycznego, to pogląd skurczybyka (TVN24 z dnia 2008-05-08 o godz. 19:00).
    Naprawdę rada Ojca Dyrektora, co by pić wodę i nie przełykać, w pewnych sytuacjach jest zbawienna – należało pić, zamiast wydawać ekspertyzę oraz pić zamiast wypowiadać się do TVN 24.
    Nawiasem mówiąc, patrzyłem na zachowanie Byłego Ministra Zdrowia z wielkim zdumieniem. Sława polskiej kardiochirurgii ustawiająca się w jednym rzędzie z Byłym Ministrem Sprawiedliwości i z obecnym jeszcze niestety i też ku mojemu zdumieniu Szefem CBA to zaiste kuriozalny widok.

    A pół roku już przeeeegwiiizdaaałooo.

  20. Pani Redaktor !

    Jako emerytowany „glina” (prl-owskiej i III-ciorzeczypospolitej proweniencji) w tej smutnej sprawie trzeba wbrew „szczekaniu kundelków” (vide Prymas J.Glemp – „w świetle Jego „Eminencjowego” jasnogórsko-trzeciomajowo-AD’08 wystąpienia) jasno i jednoznacznie rzec: >Roma locuta causa finita< Panowie.
    A w świetle tego schlagwortu Pan były Min.Sprawiedliwości i Pan Minister „od CBA” winni być jednoznacznie wzięci za przysłowiowe „torby” i doprowadzeni przed „Trybunał Stanu”. O ile nie przed prokuratora……… (M.Kamiński „na pewno” – to widać, słychać i czuć; Z.Ziobro – tu „predylekcje” są mniejsze. choć…….)
    Pozdro.
    WODNIK53
    PS: Pani Redaktor – kapelusze z głów” (choć nie zawsze z Panią się zgadzam „ad gentes”);

  21. Mam butelkę wspaniałego wina hiszpańskiego. Gran Reserva, odpowiedni rocznik etc. Otworzę ją, kiedy Sąd Apelacyjny wyda ostateczny i prawomocny pierwszy wyrok bezwzględnej odsiadki dla Zbysia Zioberka i zastanawiam się jak powitaja go koledzy w celi. Mam nadzieję że czule, tak jak na to zasługuje.

  22. O tym, jakim prawnikiem jest Ziobro, najlepiej świadczy lista jego osiągnięć zawodowych. Te długie szeregi skazanych na wieloletnie kary więzienia przestępców … Wiedząc, że Ziobro jako adwokat bez problemu doszedłby do ogromnego majątku i szacunku dzięki swej głębokiej wiedzy i zdolnościom, należy być pod wrażeniem jego zaangażowania w misję służenia społeczeństwu dla dobra wspólnego.

    Jak ten UJ, mając takich absolwentów, zdołał wygrać w rankingu uczelni wyższych ? Cud, innego wyjaśnienia nie ma.

  23. Uchachany
    jasne, prokurator (zwłaszcza generalny) nie powinien odpowiadać.
    Jakby nawet w mediach oświadczył że uchachany jest pedofilem,
    to też nie.

  24. Tow. Szestow! Zapomnieliście dodać, że – jak zawsze – ta Paradowska leje wodę na młyn rewanżystów niemieckich. Kto tego nie widzi, przekona się namacalnie, gdy nam wszystko odbiorą, a wątpliwi sojusznicy wbiją nam nóż w plecy. Wtedy otworzą nam się oczy na kryształowych patriotów, którzy starali się wyplenić tę zgniliznę, ale będzie za późno.

  25. niejaki trocki.blog.onet.pl napisał, że IPN skarży o zbrodnię komunistyczną gen. Kiszczaka za to, że wywalił z pracy esbeka w latach 80-tych!!! Jeszcze trochę a Ziobro będzie bronił Kwaśniewskiego i Wałęsę w jakiś procesach, które im wytoczą patafiany

  26. Pani Janino: czy ta sprawa sądowa jest naprawdę o zniesławienia? Z tego co czytałem to doktor G. wytoczył byłemu ministrowi proces cywilny o naruszenie dóbr osobistych (a konkretnie o naruszenie domniemania niewinności doktora na słynnej konferencji prasowej). Proces o którym ja piszę toczy się w Krakowie. Minister złożył wniosek o wyłączenie prowadzącego sprawę sędziego ale wniosek ten został oddalony. Być może są więc dwa procesy? Jeśli ktoś ma bardziej szczegółowe informacje to niech się nimi podzieli.

    I druga sprawa: jeszcze nie tak dawno politycy Prawa i Sprawiedliwości posługiwali się sloganem, że „uczciwi ludzie nie mają się czego bać”. Teraz, kiedy pojawił się projekt wyeliminowania możliwości kandydowania przestępców do parlamentu, nagle pojawiły się obawy:

    http://www.tvn24.pl/0,1549015,wiadomosc.html

    Trzeba sobie zadać pytanie: jak to właściwie będzie, czemu mają służyć te przepisy, czy nie to nie jest tak, że przy ich pomocy będzie się czołowych polityków opozycji eliminowało? I to jest pytanie całkowicie zasadne – mówił Jarosław Kaczyński w Radiu Maryja i Telewizji Trwam. Lider PiS zaznaczył, że np. jego dotyczy śledztwo w sprawie zagłuszania pielęgniarek okupujących kancelarię premiera, a „jeśli chodzi o pana ministra Zbigniewa Ziobrę, to jest tych śledztw wiele”. Podkreślił, że należy rozważyć, czy w przypadku skazania za każde przestępstwo umyślne należy wprowadzić zakaz zasiadania w parlamencie. – Musimy zastanowić się, czy w przypadku każdego przestępstwa umyślnego, także drobnego, tak drastyczna kara ma być stosowana.”

    Bardzo ciekawa ewolucja poglądów, prawda?

  27. Podaję jeszcze link do informacji o procesie cywilnym jaki się toczy przeciwko ministrowi Ziobro:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,9696416,wiadomosc.html

  28. uchachany 22.13
    Ty jednak jesteś głupszy niz ustawa przewiduje. Prokurator ma prawo oskarżyć niewinnego jak śnieg człowieka o morderstwo, gwałt, kazirodztwo i kanibalizm, ALE PRZED SĄDEM I WŁOS MU ZA TO Z GŁOWY NIE SPADNIE. Nie ma jednak prawa latać po mieście, ani pchać się przed kamerę i PRZED SPRAWĄ w SĄDZIE I PRZED WYROKIEM mówić to samo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!. I czekam aż razem z nim wylądujesz w jakimś anclu za głupotę, bo w takim rozmiarze MUSI BYC KARALNA !i

  29. Szanowna Pani Redaktor ! Szanowni Komentatorzy !
    1. Szestow, a propos „zamiatania pod dywan”, uporządkujmy fakty. Prokuratura umorzyła postępowanie w zakresie tylko jednego, najpoważniejszego zarzutu. Odnośnie do pozostałych zarzutów postępowanie trwa i nie wiadomo czym się skończy. Umorzenie wynikało ze zgromadzonego materiału dowodowego, wśród którego największą wagę miały prawdopodobnie opinie biegłych, w tym z ośrodków zagranicznych.
    2. Nie każdy błąd lekarski stanowi od razu przestępstwo. Czasem błąd lekarski powoduje jedynie odpowiedzialność zawodową lub cywilną. Jest więc możliwe, że w trakcie postępowania karnego organ procesowy ustali, że błąd popełniono, lecz czyn ten nie stanowi przestępstwa (brak winy w ujęciu karnym). W omawianym stanie faktycznym nie było nawet błędu w sztuce!
    3. Specyfika przeszczepów. Koordynacją logistyczną całego procesu, kojarzeniem dawca-pacjent zajmuje się Poltransplant a nie operujący lekarz transplantolog. Pacjent przywieziony do szpitala nie zawsze może być operowany. . Decydują tutaj szanse przeszczepu i konieczność najlepszego wykorzystania organu dawcy. (zgodność tkankowa jest ustalana wcześniej)Niewydolność nerek lub wątroby-przeszczepu nie ma. Stan zapalny – przeszczepu nie ma (pacjent oczekujący ma obowiązek(!) zaleczenia wszystkich zębów) itp. itd. Lekarze mają bardzo mało czasu, żeby ocenić czy przywieziony pacjent może być operowany.
    4. Doktor G. podejmował się operacji, których nie chciały przeprowadzić inne ośrodki, czyli zajmował sięczęsto przypadkami na pograniczu beznadziejności. To osłabiało statystyki „przeżywalności” pacjentów.
    5. Tak, nie jestem obiektywny. Człowiek, któremu w ramach operacji o krypotnimie „Dr. Mengele” (!) zarzucono umyślne spowodowanie śmierci, przeszczepiał 8 lat temu serce mojego ojca. Operacja odbyła się bez łapówki. Uprzedzając złośliwe komentarze – ojciec – rencista jeżdżący 10 letnim Cinquacento, zamieszkały w bloku z wielkiej płyty w małym miasteczku na lubelszczyźnie (Polska C).
    6. To „oczywista oczywistość” (notorium) – doktor G. jest trudnym człowiekiem, ma dość podły charakter. Jednego nie można mu odmówić – pracoholik oddany swojej pracy, wymagający od siebie i innych. Przykład: zwyzywał w mojej obecności ojca od nieodpowiedzialnych grubasów i kazał więcej się nie pokazywać. Ojciec zjawił się za 3m-ce …odchudzony o 20 kg (masa ciała jest ważna przy operacji). Było arogancko ale skutecznie. Nikt się nie obraził.
    7. Doktor G. może jest łapówkarzem – nie wiem – ustali to sąd. Brakuje jednak czegoś takiego jak causa jego działania. Czym są owe mityczne flaszki w jego gabinecie w porównaniu do kwot jakie mógł uzyskać za kilka opercaji w roku w ośrodkach na zachodzie ?
    8. Przepraszam , że zbyt osobiście – inaczej nie mogłem.

  30. Pani Redaktor! Tu nie ma się co zastanawiać Trybunał Stanu przed którym powinien stanąć były Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro jest koniecznością dla przywrócenia Polsce miana Państwa Prawa.Oczywiście nie wyklucza to ewentualnej odpowiedzialności karnej gdyby potwierdziły się informacje z różnych postępowań.Rację ma Lex co do całej klasy politycznej i Jej nie pisanych umów. Dodam jeszcze kulturę prawną i pojmowanie ducha prawa, najpełniej oddała to dziś Minister Kopacz odpowiadając na pytanie dziennikarki czy Pan Garlicki może podjąc pracę . I cóż zrobiła p.Kopacz ? Wypełniła wszelkie znamiona paragrafu 231 Kodeksu Karnego czyli przekroczyła swoje uprawnienia działając na szkodę interesu prywatnego.Chyba że zastosujemy jakąś falandyzującą teorię że mówiła nie jako Minister Zdrowia i nie ma wpływu na decyzje dyrekcji placówek zdrowotnych o zatrudnieniu najbardziej znanego lekarza Rzeczpospolitej (bo przecież kardiochirurg Garlicki nie wybiera się do pracy w biurze projektów). Skandalem należy nazwać fakt że dawno nie praktykujący kardiochirurg wydał opinnie medyczną w stosunku do konkurencyjnego kardiochirurga (inne szkoły i podobno Jego wychowankowie starają się o funkcje w klinice MSWiA) do tego był urzędującym Ministrem Zdrowia członkiem Rady Ministrów. Czy zatem „sprawę” wymyślił sobie fanatyk walki z korupcją m.Ziobro?Straszne podejrzenia nasuwają się same.O ile Ziobro( co nie jest dla Niego żadnym usprawiedliwieniem) mógł nie przewidzieć konsekwencji swojej konferencji prasowej, załamaniu polskiej transplantologii o tyle Religa musiał być tego świadomy.

  31. P.S Zapomniałam o skandalicznych wypowiedziach prawnika Gosiewskiego . Pozdrawiam.

  32. Lex,
    Bingo!
    Ja też jestem pod wrażenien korporacyjnej solidarności polityków.
    I żle wróżę Lepperowi i Łyżwińskiemu. Utajnienie i incydenty w ich procesie, nagła „taka nieśmiałość” głównego świadka i spolegliwość sądu wobec niespodziewanego zawstydzenia Anety K. budzą najgorsze podejrzenia. A do tych, polityków , których owa abolicyjność nie obejmuje zaliczyć należy także postkomunistów.
    Oboje też znamy treść art. 231. Pasuje jak ulał do roli, jaką odegrali Ziobro i Kamiński w sprawie doktora Garlickiego. A o tym, że CBA nie miała prawa prowadzić śledztwa w sprawie o morderstwo było już w sentencji sądu apelacyjnego uchylajacego areszt kardiochirurgowi.

    Bądżmy więc precyzyjni. Bezkarność dotyczy wyłącznie partyjniaków z PiS i PO. Wieszczyłam taki obrót sprawy, ale gorycz satysfakcji jest ponad moje siły.
    Gdy widzę i słyszę to nie kończące się bleblanie, tę bezpłodną publicystykę zamniast rządzenia, te nienarodzone wnioski i doniesienia w konfrontacji z twardymi faktami, którym bezprawna aborcja uniemożliwia przemianę w dowody procesowe, to mam ochotę puścić pawia.
    Analizuję tę ekstatyczną indolencję parlamentarnej większości, wobec nihilizmu poprzedników i podejrzewam, że posłowie PO i PSL, a także niedobitków lewicy, muszą otrzymywać jakieś tabletki wczesnoporonne, zabezpieczające ich przed pokusą wymierzenia sprawiedliwości.

    Szanowna Pani Redaktor,
    My tu jeszcze o nikczemniku Ziobro, a tymczasem PO pokazuje nam swoje prawdziwie oblicze, ukryte dotąd- za pochlebstwami i pobłażlwością wiodacych mediów – starannie, niczym portet Doriana Greya.
    A widok, jaki oglądamy, także jest analogiczny do tego, z powieści Oscara Wilde’a. Masakra!
    A Wy tam, publicyści ( Pani w stopniu najmniejszym, za co mój podziw) w wielkim świecie powtarzacie z uporem godnym lepszej sprawy swoje błędy z poprzedniej kadencji. Błędy, o tyle gorsze, o ile deprawacja PiS jest gorsza i prawdziwsza od tej, przypisywanej Samoobronie.
    Tak, jak wtedy, prawie do końca, gorszyliście się Lepperem i płakaliście nad straconą cnotą pisiaków, o „pięknych życiorysach”, tak teraz zajęci pokonanym potworem, nie widzicie grzechów jego nominalnego pogromcy ( rzeczywistym byli przecież wyborcy).
    A grzechy te z każdym dniem ogromnieją, karmione Waszym milczeniem.
    Kompromitacja Kopacz to dopiero preludium. Uporczywa bezkarność Ziobro i Kamińskiego, to już PO zasługa. Chlebowski natomiast, wychodzi z siebie, byśmy nie zapominali o jego niezborności i niekompetencji.
    Kolega minister Grad, publicznie wyznaje, że deklaracje wyborcze PO, to pic na wodę- fotomonaż. I dziwi się , ze ktoś mógł je wziąć na poważnie, on przecież wie, że kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami. Prawami, w których kłamstwo jest czyś oczywistym i naturalnym.
    Tfu! I jeszcze ten infantylny ignorant w roli premiera starającego się o prezydenturę. To jest zaiste nie do wytrzymania.
    Pozdrowienia, magrud

  33. Uchachany,
    Twoja ironia wobec Lexa, o ile dobrze Cię zrozumiałam, jest nie na miejscu.
    Obaj Panowie Ziobro i Kamiński powinni już dawno mieć postawiony zarzut nadużycia władzy:

    Art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego,

    podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

    § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej,

    podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

    § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa nieumyślnie i wyrządza istotną szkodę,

    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

    A teraz sam odpowiedz sobie na czym polegało przekroczenie przez nich uprawnień i na czym polegały: naruszenie interesu publicznego ( o prywatnym nawet nie wspominam) i istotna szkoda.
    Ja zakwalifikowałabym czyn Ziobro do § 2. Po ponad rocznej zapaści transplantologii i tyle samo trwającym uporze Ziobro, o nieumyślności mowy być nie może, albowiem tragiczne skutki złamania zasady domniemania niewinności widoczne były prawie natychmiast.
    Podobnie, jak bezprawne było prowadzenie śledztwa przez CBA w sprawie o rzekome morderstwo. Chyba pamiętasz wywiezienie dokumentacji lekarskiej ze szpitala MSWiA – co utrudniało leczenie chorych i stworzyło zagrozenie dla ich zdrowia – i wzywanie pacjentów na przesłuchania? A wszystko dla uwiarygodnienia fałszywych oskarżeń, rzuconych publicznie dla autopromocji. Cały aparat ścigania uruchomiono pózniej, by udowodnić rację Ziobro i chronić jego d.
    (tę bezprawną i niewiarygodnie bezczelną akcję zakończono dzięki interwencji min. Kaczmarka).
    Umierającymi pacjentami, pozbawionymi możliwości przeszczepów, nikt sobie w rządzie PiS nie zawracał głowy. Bo taki jest ortodoksyjnie prawicowy stosunek panów do swoich wasali. Nie ma w nim cienia tej wzajemności, jaką cechował się klasyczny feudalny porządek. Brak w nim poczucia obowiązku wobec poddanych, wyrażający się w formule: vox populi, vox Dei. Jest wyłącznie nuworyszowska pogarda dla maluczkich i bezprzykładna prywata.
    W dzisiejszych komenarzach pisiaków poraża mnie nihilizm. Są zaiste, politycy PiS, wszystkim tym, co zwalczają i co piętnują. Jedną wielką mafijną sitwą, i takaż, stricte mafijna, jest ich moralność.
    Pozdro, magrud

  34. Czy w polskiej służbie zdrowia panoszy się łapówkarstwo, nepotyzm i kolesiostwo w obsadzaniu stanowisk? Jestem o tym przekonany. Tylko sposób walki z owymi zjawiskami obrany w trakcie prowadzenia tzw. sprawy kardiochirurga G. przez Ziobrę woła o pomstę… nie; w zasadzie nie wiem, czy on o coś woła. Owszem, serdecznie życzyłbym sobie usadzenia wszystkich tych ciężkich sk…, którzy za wypełnianie swoich obowiązków biorą w łapę szmal przesycony ludzkim lękiem przed bólem i śmiercią. Ordynatorków, którzy przepychają swoje ćwierćmózgie córeczki i synalków przez meandry studiów medycznych, by potem ulokować ich na stosownym stanowisku w klinice. A to, że przy okazji ktoś tam zostanie źle zdiagnozowany albo zejdzie na dyżurze, a ktoś inny – powiedzmy zdolny i całkiem jeszcze sumiennie zaangażowany w ratowanie zdrowia, młody lekarz – straci jedyną szansę na znalezienie pracy w kraju, to pryszcz. Kto by się tym przejmował. Z przyjemnością sam popatrzyłbym na ich śmierdzący strach tych cwaniaczków podczas rozpraw sądowych. I z wielką satysfakcją otworzyłbym wówczas butelkę dobrego wina. Tymczasem musi mi wystarczyć przerażenie w oczach gówniarza, któremu w załatwianiu swoich porachunków nie udało się odrosnąć od poziomu zabierania grabek kolegom z podwórka. Niewielkie to pocieszenie, biorąc pod uwagę skalę zniszczeń, spowodowanych jego „metodami”, szczególnie, że obrzęknięty bąbel w postaci patologii w służbie zdrowia nadal puchnie. Mimo wszystko, z utęsknieniem czekam na definitywne zakończenie sprawy byłego ministra Z., mając nadzieję, że nikt już przez działania tego pana przeszczepu pozbawiony nie będzie.

    Nawiasem mówiąc, to godne podziwu, z jakim zaangażowaniem antagoniści poglądów prezentowanych przez Gospodynię tego bloga, bądź tygodnik Polityka starają się złożyć swe wiekopomne komentarze natychmiast po pojawieniu się nowego wpisu. Jak niezmiernie poświęcają się oni dla dobra narodu (och, może nawet Narodu), bezsennie czatując przed ekranami monitorów, by zasiać swymi przenikliwymi uwagami ziarno niepewności w moim nieskażonym „samodzielnym myśleniem” umyśle; by wyprzedzić inne, jakże mało wartościowe – bo mniej lub bardziej zgodne ideologicznie z treścią wpisu – komentarze. Muszę szczerze przyznać, że jakoś nie udało mi się wpaść na pomysł wysiadywania na, powiedzmy, blogach salonu24 i wytryskiwania podobnego ejakulatu myślowego, skierowanego przeciwko autorom publikowanych tam wpisów. To musi być szalenie frustrujące.

  35. To wszsycy widzieliśmy jak pan doktor brał łapówki, a może ich nie brał , tylko my ulegliśmy hipnozie PiS ?
    To, że procedury prawne są bezsilne wobec łapówkarzy, to nie jest powód , aby łapówkarzy nie ścigać.
    Odwrócenie stylu przez nową ekipę jest igrami z ogniem. Odwrócenie majtek na inną stronę , nieraz ujawnia , że majtki są brudne.
    Pan Ziobro zagalopował się z komentarzem, ale jest to człowiek odpowiedni do pracy w miejscu w którym pracował.

  36. No nie wiem. W obronie wlasnej to moze nawet zastrzelic.

  37. Dawno już mówiłem, że gdyby Ziobro żył w czasach Stalina byłby lepszy od prokuratora Wyszyńskiego. Dajcie mu władze to znajdzie człowieka którego należy zamknąć a i pomysł trójek sądowniczych by odświeżył i sprzątaczka mogłaby zostać prokuratorem. Ziobro jest typowym przykładem młodego bolszewika lub hunwejbina. Zaangażowanego politycznie i niepodatnego na jakiekolwiek argumenty strony przeciwnej. Wczorajsza jego konferencja była śmieszna z jeszcze jednego powodu, były minister wypowiadał się na tematy medyczne np o gaziku zostawionym w sercu itp i im więcej mówił tym bardziej się czerwienił jakby zdawał sobie sprawę że plecie straszne bzdury. jeden z dyskutantów na forum mówi że głupio nam będzie jak przyjdzie epoka Ziobry i będzie prezydentem. No chyba byłoby mi głupio z tego powodu i zastanawiałbym, się co takiego porobiło się z Polakami że tak strasznie lubią bolszewizm i wybitnego przedstawiciela tego nurtu byłego ministra Ziobro.

  38. @szestow, a nie lepiej było pójść na wieczorny spacer i w trakcie marszu wyrzucić z siebie trochę złości do tych, którzy myślą inaczej niż ty? Nakręciłeś się jak sprężyna i będziesz teraz pół nocy buszował po blogach, ze swymi trującymi myślami.

  39. Pani Janino. Jak zwykle – celnie i boleśni. Ale, czy mogłaby Pani, w swojej
    przenikliwości i, wykorzystując profetyczne zdolności, powiedzieć – kiedy
    wreszcie zostaniemy uwolnieni od: Putrów, Brudzińskich, Kaczyńskich,
    Legutków, Pieronków, Glempów, Michalików i.t.p. Czy już zawsze będziemy skazani na ten średniowieczny ciemnogród??? Ton życia i poziom debaty w tym durnym kraju nadają te właśnie kreatury, które uzurpują sobie prawo do moich, niezbywalnych PRAW. I ten nieszczęsny
    Ziobro – dlaczego nie ma jeszcze zarzutów karnych? Jak żyć, gdy „ałtory-
    tetami” są takie zapijaczone typy, jak prof. Religa?
    Pozdrawiam. I niech Pani dalej obnaża to szambo!

  40. Ziobro to szczególny przypadek prawny – sam w sobie. W wyrażny sposób sygnalizuje, że to on podejmował wszystkie decyzje za prokuratorów, czego nie robi p. Ćwiąkalski. Zastanawia mnie jego zachowanie sugerujące tylko jego racje. Jest ponad prawem i nikt nie sprzeciwia się tej sytuacji.

  41. Jean Paul! Nie mam co prawda tak szlachetnego wina, ale z przyjemnością dołączę do towarzystwa z domową naleweczką!!!

  42. Szestow! Określenie inteligentny inaczej wymyślono zapewne dla ciebie. To co zapowiada pełnomocnik jest tylko i wyłącznie zapowiedzią w jego własnym interesie. Mentalność Siwaka i zachwyt nad byłym ministrem a także zadziwiająca pewność o woli wyborczej narodu nie tylko cię dyskredytują i ośmieszają stawiają przede wszystkim pytanie o twoją kondycję psychiczną. Zadan brzydkie pytanie lecz jakże na rzeczy mając na mysli twoje popisy na blogach ; ..czy u was tam na wysyPiSku nie panuje od zawsze choroba wściekłych krów.

  43. Szestow! Określenie inteligentny inaczej wymyślono zapewne dla ciebie. To co zapowiada pełnomocnik jest tylko i wyłącznie zapowiedzią w jego własnym interesie. Mentalność Siwaka i zachwyt nad byłym ministrem a także zadziwiająca pewność o woli wyborczej narodu nie tylko cię dyskredytują i ośmieszają; stawiają przede wszystkim pytanie o twoją kondycję psychiczną. Zadam brzydkie pytanie lecz jakże na rzeczy mając na mysli twoje popisy na blogach ; ..czy u was tam na wysyPiSku nie panuje od zawsze choroba wściekłych krów?

  44. Szanowni Państwo.
    Prosiłbym kogoś o wytłumacznie mi związków przyczynowo – skutkowych pomiędzy szykanowaniem dr G. a spadkiem przeszczepów w Polsce. Oczywiście, że nie chodzi o te przeszczepy, których z racji aresztowania nie wykonał G.
    Nie rozumiem tego, bo gdyby G. był stomatologiem, to wtedy w skali kraju mniej zębów by się wyrywało?

  45. Odstawiam flaszeczkę zeszłorocznej nalewki (wiśnie, czarna porzeczka, czarna jagoda, maliny – zalane miodem i spirytusem, potem toto rozprowadzone rumem) i siadam na brzegu rzeki w oczekiwaniu, aż trup wroga spłynie z prądem. Tu pozdrowienia dla Starej Żaby, która jeszcze chyba hibernuje w swoich błotach a czas byłby zająć się kijankami!
    Buteleczka zostanie opróżniona, kiedy J.P. otworzy swoje wino.
    J.P. – odpisałam ci pod poprzednim felietonem.

  46. Szanowna Gospodyni i Szanowni blogowicze, dzisiaj panuje tu, na blogu, totalna frustracja; Gospodyni jest sfrustrowana bezczelnością Ziobry(popieram Gospodynię), „szestow” jest sfrustrowany frustracją Gospodyni, a „uchachany” dziwi się frustracji „szestowa”. Ja też jestem sfrustrowany, ale powód jest o większym ciężarze gatunkowym, niż Ziobro.
    A było (i jest) to tak: jest na Śląsku takie miasto- Siemianowice Śl.(rozsławione przez Ziobrę sprawą B.Blidy), w którym to mieście budowano słynną już walcownię rur, tzw;WRJ. Spółkę celową WRJ powołano w 1995r, poniesione nakłady,to ok. 500mln PLN na inwestycje rzeczowe oraz ok. 250 mln. PLN, to tzw. koszty finansowe.Ostatnio szefowa TF Silesia z dumą i samozadowoleniem zameldowała (7.05.br.), że sfinalizowany został prawnie (sądowo) proces upadłości likwidacyjnej WRJ; dzisiaj można masę upadłościową kupić; niektórzy bliżej znający temat mówią, że pójdzie nieznacznie powyżej wartości złomu, ale to nie jest do końca prawda, bo, jako złom, sprzedać można maszyny, urządzenia i konstrukcje. Prawdziwa wartość tej masy jest na dzisiaj UJEMNA(!!!), bowiem koszty rekultywacji terenu w celu przywrócenia mu pierwotnej wartości będą kilkanaście razy wyższe, niż wpływy ze sprzedaży złomu(np. fundamenty pod min.takie maszyny wibracyjne mają 10metrową głębokość i zwykła bomba nie poradzi, żeby je wysadzić), ale nie kłóćmy się o detale. Pani Dyktus (szefowa Silesii, jak wspomniałem) z dumą oświadczyła o finale sprawy.Sprawa procesu sądowego, przygotowania prawnicze itd., rzeczywiście była to duża praca dla prawników i urzędników zakończona „sukcesem”, czyli wejściem w życie decyzji sądu o upadłości likwidacyjnej. Ja potwierdzam, że była to dość trudna praca, ale nie wywołuje ona u mnie podziwu, bowiem mogę ją porównać do „zakończonej sukcesem” procedury pogrzebu i uroczystości żałobnych (zgoda, że takie sprawy też należy przeprowadzać sprawnie i profesjonalnie). Dla mnie ważniejsza jest kwestia DLACZEGO PACJENT ZMARŁ!!!
    Na tym polu panuje cisza. Ktoś powie: pielnia1, dlaczego mi zawracasz głowę jakąś prywatną inwestycją, takich inwestycji w świecie co dzień upada kilka…A ja odpowiem, że sprawa jest jednak warta mszy. W 1999r do dokończenia inwestycji trzeba było ponieść ok. 50 mln. PLN (zaawansowanie rzeczowe wynosiło ok. 85-90%), nie było chętnych dołożyć, branża stalowa(w tym i rurowa) weszła w kryzys, ceny wyrobów spadały; kredytowanie zostało wstrzymane (konsorcjum bankowe z liderem ING Bank Śląski) do czasu udowodnienia przez inwestora, że zorganizuje dodatkowe żródło sfinansowania; było z tym ciężko. Sporządzona wtedy dla potrzeb ING analiza tematu i prognozy pozwalała bez większego ryzyka stwierdzić, że koniunktura na wyroby za rok pójdzie w górę i jeśli daleko stojący od tematu inwestorzy się boją, to ING Bank Śl. (jako współudziałowiec tej inwestycji) powinien dołożyć o tyle (w.w.) kredytu i zapewnić oddanie inwestycji do użytku. Już według tamtej analizy Projekt posiadał zdolność kredytową. Bank Śląski na to nie poszedł; pewnie, że nie był zobowiązany i podjąłby pewne ryzyko, ale nie słuchał mądrych rad; zagrzebał się w formaliźmie, żeby mieć tzw. brzydko nazywany „dupochron”. Od 2000r zaczęła się zabawa w robotę pozorowaną. Skarb Państwa powołał spółkę Silesia do wspierania restrukturyzacji hutnictwa, Silesia weszła z udziałami do WRJ i zaczął się cyrk:konsorcjum bankowe udawało, że wznowi kredytowanie, jeśli Iwestor spełni kolejne warunki; spełnianie tych warunków wymagało dużo czasu, więc po ich spełnieniu banki stawiały kolejne warunki,bo sytuacja się zmieniała; kolejne aneksy itd. zabawa trwała do 2005r. Od 2001 koniunktura rynkowa na wyroby hutnicze w całym świecie przeszła wszelkie oczekiwania(w tym i oczekiwania w.w. analizy); wykonana w 2003r. kolejna szczegółowa analiza dla WRJ wykazywała, że podmiot pomimo, iż nakłady do poniesiena wzrosły do ok 75 mln PLN.(dzięki tej koniunkturze) posiada b. wysoką zdolność do słaty kredytów. Silesia weszła w konszachty z liderem konsorcjum i dokładała do kapitału WRJ, ale nie na kontynuowanie inwestycji, lecz NA ZMNIEJSZENIE ZAANGAŻOWANIA ING (dała bankowi ponad 30mln PLN). Była to naiwność ze strony Silesii, bo bankowi było to potrzebne z innych powodów(nie będę tego rozwijał, ale jak będzie trzeba, to rozwinę); Silesia dała 30kilka mln.PLN, a banki nadal nie wznowiły kredytowania. Gdyby te środki przeznaczyć na finansowanie inwestycji, wykonawcy wrócili by na budowę, inwestycja mogła zostać ukończona i oddana do użytku(obowiązywał jeszcze kontrakt z Mannesmanem na dostawy, know how i odbiór oraz gwarancje techniczne). Wobec braku pełnych środków na pełne sfinansowanie, powstałyby dalsze zobowiązania handlowe (ok 40-50mln. PLN), ale WRJ by pracowała, produkowała rury, spłacałaby kredyty, spłaciłaby zobowiązania handlowe, 800 osób miałoby zatrudnienie, budżet państwa i miasta miałby podatki dochodowe.Nawet, w skrajnym przypadku (rzecz w tym przypadku niemożliwa), gdyby WRJ miała problemy ze spłatą kredytów, można ją byłoby sprzedać, jako fabrykę, a nie złom. Silesia od 2000r. wpakowała w WRJ ponad 300mln. PLN na restrukturyzację. Na dzisiaj stratę mają banki, wykonawcy i podwykonawcy, udziałowcy (w tym i Silesia); łącznie wynosi to ok. 750-800mln. PLN. Ale drodzy państwo, to nieprawda, że to oni mają straty!!!. Oni te straty zaliczyli w rezerwy, następnie w koszty, czyli obniżyli podatki dochodowe ,a wydatki Silesii szły bezpośrednio z budżetu, czyli kto zafundował nam ten cyrk? ano Silesia razem z ING Bank Śląski.A kto za to płaci i już dużą część zapłacił? ano my wszyscy, bo wszystko idzie i pójdzie bezpośrednio, lub pośrednio z budżetu.
    Kto jest tego sprawcą? moralnym sprawcą jest w dużej mierze ING(grał nie fair i wymuszał pewne płatności), ale głównym sprawcą jest Silesia i kolejni wiceministrowie Skarbu oraz Gospodarki, że nie posiadali wiedzy, ani chęci profesjonalnego prowadzenia tematu, dali się bankom podpuszczać, bali się podjąć sprawę w warstwie merytorycznej; łatwiej było stać z boku, jak kibic, przekazać sprawę w ręce prawników, żeby mieć święty spokój, „bo to kolega z porzedniego(z innej opcji) rządu prowadził”. Tym sposobem budżet straci ponad 800mln. PLN(dojdą dalsze koszty prawne), Silesia w osobie pani prezes będzie dumna ze swojej pracy, a WRJ, jako wzór polskiej DORO będzie pośmiewiskiem dla cywilizowanego świata.

  47. Pani Janino!
    Pan Ziobro dla wiekszości rodzin osób czekających na transplantację to zwyczajny morderca zza biurka. I nie tylko dla nich. I cała nadzieja w tym, że już nikt przez tego pana skrzywdzonym nie będzie.
    I druga sprawa. Chyba dopiero następne pokolenie polityków zrozumie, że jeżeli chcą, żeby im wierzono, ufano, uznano za przywódców, to powinni w swoje postępowanie wpisać żelazną zasadę eliminowania ze swego grona takich ziobrów.

  48. # z prowinicji pisze:
    2008-05-08 o godz. 21:28

    zapraszam gospodarza bloga na prowincję, a najlepiej na ścianę wschodnia naszego wspaniałego kraju. z pewnoscią nie bedzie pani do śmiechu, gdy przyjdzie stanąć oko w oko z ordynatorem zakaźnego albo jakiegokolwiek innego oddziału, a w aucie na parkingu czeka chora matka z nadzieją, że zostanie przyjęta. w takich momentach panem sytuacji jest zawsze lekarz, maly człowieczek musi się kłaniać w pas, a o tym, na jak długo można zostawić chorego w szpitalu decyduje nie stan zrowia, ale tylko i wyłącznie zawartość koperty, która zawsze ląduje tam gdzie jej miejsce, tzn. w kieszeni lekarza. gdy pokazano filmy ?nakręcone w celu epatowania publiczności? wielu ludzi odczuło ulgę, że oto dokonuje się jakaś zmiana i być może skończy się bezkarność w publicznej służbie zdrowia.

    Postawowe pytanie brzmi: czy można poświęcić jednostkę dla dobra ogółu w demokratycznym państwie? czy można złapać za rękę jedną świnię, ustawić pod pręgieżem i pokazać społeczeństwu mówiąc: ?patrzcie! oto lekarz, który złożył przysięgę Hipokratesa?? czy można wreszcie napiętnować tę jednostkę i wykorzystać do walki z korupcją w środowisku lekarskim? Minister Ziobro odpowiedział na wszystkie te pytania pozytywnie. a ja go akurat gorąco popieram w tej jednej sprawie. podobnie jak większość ludzi żyjących z małych miasteczkach i krucjata ?polityki? nic tu nie zmieni. dlatego też pani dzisiejszy wpis odbieram z zażenowaniem.

    ————————————-

    Szanowny blogowiczu „z prowincji”

    Ostatnio uwielbiam oglądać jeden serial w TV. Mianowicie „Dr. House”
    Ten telewizyjny doktor jest chamski, arogancki ale oprócz tego jest lekarzem wybitnym. Pacjenci, często przez niego obrażani, jednak wracają do życia i zdrowia. Choć nie zawsze. Czasami są przypadki beznadziejne, których nawet House nie jest w stanie wyleczyć.

    Cóż – piszę o tym zainspirowany nieco wpisem poprzednika, opowiadającego historię swojego ojca, który spotkał chamskiego, aroganckiego lekarza, ale za to takiego, który skutecznie przeszczepił mu serce. Opisana historia była jakby żywcem wzięta z Dra Housea. Wyrzucic grubasa z gabinetu, żeby schudł 20 kilogramów.

    Było zapewne tak, jak to sam opisywałeś – pacjent = nieśmiały petent muszący kłaniać sie w pas. Lekarz – niemal możnowładca.
    Ale przecież dla owego pacjenta, który pewnie upokorzenie zapamiętał, był to ktoś, kto mu życie uratował, a przy okazji w brutalny może sposób, uświadomił, że nadmierna tusza też nie jest zdrowa.

    Czy dla satysfakcji tych, co to kiedyś przez lekarzy zostali obrażeni należało rozpętywać histerie – oskarżać wybitnego lekarza o zabójstwo?
    Przetrzepano szafę doktorowi G. i wszystkie w niej znalezione rzeczy od razu uznano za dowody brania łapówki. Tymczasem okazało sie, że na wszystkie, prócz jednej butelki, są faktury (Rozumiem, że każdy oskarżający G o łapówkarstwo ma fakturę na każdą butelkę wódki, którą ma w barku). Tak więc nawet oskarżenia o łapówki były nie na miejscu.
    Zupełnie zignorowano tysiące świadectw pacjentów i ich rodzin twierdzących, że G uratował im życie wtedy, kiedy inni już dawno radzili pogodzić się ze śmiercią. I – o dziwo – nie żądał żadnych łapówek.

    Czy dla satysfakcji upokarzanych być może na prowincji pacjentów należało uczynić kozła ofiarnego z wybitnego transplantologa? Wobec kótrego, jak się okazuje, zarzuty są dośc mizerne?

    Czy dla satysfakcji kilkuset (niech będzie nawet) tysięcy osób należało poczynić wielką akcję medialną, w której upokorzony został lekarz, przy okazji doprowadzając do zapaści w transplantologii – a tym samym śmierci osób czekających na przeszczepy?

    Ziobro odpowiedział, ze tak.
    Ja Twoje pytania tak przeformułowałem, że chyba jasne jest, co sądzę o odpowiedzi Ziobry.

  49. Wojciech,

    krótko po aresztowaniu G. w niesplamionej kłamstwem Gazecie Polskiej ukazał się artykuł o tym, jak to lekarze z Białegostoku handlują organami pobranymi od zmarłych. Artykuł oparty był na bredzeniach lekarza skazanego prawomocnie za fałszywe zeznania, który zasłynął swego czasu intrygą polegającą na wplątaniu w podejrzenie o łapówkarstwo nielubianego kolegi. Efektem było kilka miesięcy, w czasie których nikt nie zgodził się na pobranie organu do przeszczepu od zmarłego krewnego. Co prawda prawo polskie zakłada domniemanie zgody na pobranie organów, jednak w praktyce lekarze szanują sprzeciw rodziny. W innych regionach kraju nie było tak dramatycznie, jednak liczba pobieranych organów drastycznie spadła. A jak nie ma organów to i nie ma przeszczepów. Zapaść w ilości przeszczepów serca zaczęła się właśnie od wybuchu sprawy G. i trwała kilka miesięcy, potem ilość pobrań wróciła do normy. Ja nie widzę innego conditio sine qua non dla tej zapaści niż wojenka Ziobry i Kamińskiego(chudszego). Może Ty jesteś w stanie przedstawić inne wyjaśnienie.

  50. Wojciech

    nie jestem specjalistą w dziedzinie psychologii społecznej, to co napiszę, to tylko przemslenia laika:

    1. Strach wśród lekarzy:

    Czy warto robić zabieg? a jeśli się coś nie powiedzie i wbiegną Ziobro i Kaminski ze swoimi chłopcami z CBA? Na wszelki wypadek można się powstrzymać. Zgon pacjenta, jeśli do niego dojdzie, będzie z przyczyn naturalnych i nie będzie podejrzeń, że w wyniki błędu lekarskiego.

    2. Nastawienie potencjalnych dawców:

    Wyobraźmy sobie kogoś, kto decyduje się oddać jakiś swój narząd.
    Po histerii na Ziobro-Kaminskiej konferencji rozpętanej mógłby sobie pomyśleć:
    a) lepiej nie ryzykować, że mnie jakiś dr śmierć lub inny dr Mengele kroił będzie.

    b) oddałbym komuś nerkę, ale żeby się łapówkarze na moim dobrym sercu mieli dorabiać i w wódkę Dębową opływać – co to to nie!

    Wydaje mi się, że strach potencjalnych dawców (wszak nie wszyskie narządy pochodzą od nieostrożnych motocyklistow), a także strach lekarzy mogły byc istotnymi elementami drastycznego spadku liczby przeszczepów po konferencji Kamińskiego i Ziobry.

  51. W odpowiedzi Wojciechowi – mój drogi, sprawa ma dwa poziomy –
    1. przeszczepy są ryzykowne zawsze. Taka ich natura. Technika transplantacji jest opanowana, ale każdy organizm jest inny, inaczej reaguje na obcy organ i leki. Może być mnóstwo powikłań. Jakaś cęść przeszczepów jest nieudana. Pacjent umiera. W sytuacji, gdy każdego specjalistę od przeszczepów można oskarżyć o spowodowanie śmierci pacjenta, tylko wariaci albo osoby pozbawione instynktu samozachowawczego będą się podejmować tak ryzykownych działań. Więc ilość przeszczepów drastycznie spadła. Spadła także liczba dawców, bo rodziny mniej chętnie godzą się na pobranie organów „do celów przestępczych”;
    2.nie licząc ewidentnych błędów w sztuce lekarskiej rośnie nam zastęp pacjentów (albo ich rodzin) którzy doszli do wniosku, że to może być niezłe źródło dochodu – ew.wygranie procesu z lekarzem albo szpitalem. Jest też grupa osób, które nie mogą pogodzić się ze śmiercią bliskiej osoby i pioszukują winnych. A któż się do tego lepiej nadaje, niż lekarz i szpital, w którym bliski zmarł? Nasza służba zdrowia nie przeszła jeszcze bojowego chrztu walki ubezpieczycieli, chorych, adwokatów o odszkodowania. To dopiero początek. Więc lepiej nie robić nic, nie przeszczepiać, niż użerać się z Temidą i ludźmi skarżącymi.

  52. Uchachany,
    za mnie odpowiedzieli Ci inni blogowicze. Czuję się więc zwolniony z odpowiedzi, tym bardziej że pod przytoczonymi przez nich uwagami mógłbym sie podpisać.
    Z jednym zastrzeżeniem – nie podpisuję się pod uwagami odnoszącymi się do stanu Twojego umysłu. W dyskusji, nawet polemicznej nie używam tego rodzaju argumentacji.
    PS. Ja mam 67 lat. Jestem więc „peerelowskim” prawnikiem. Zwracam uwagę, że Najjaśniejszej III cz III i 1/2 jest do grzmota i trochę peerelowskich: prawników, lekarzy, inżynierów, itp.itd, czyli ludzi z z pokolenia lat 30,40 i wczesnych lat 50 – tych, którzy za PRL-u skończyli naukę i przebyli szmat swego stażu zawodowego. Tak więc Twoje uwagi nawiązujące do moich „peerelowskich” korzeni są …. bardzo specyficznego smaku i woni.
    Na marginesie: wolę być, jak piszesz: „peerelowskim prawnikiem” z wyniesionym ze studiów i z zawodowej przeszłości poczuciem prawa, sprawiedliwości i praworządności niż prezentować ten standard wiedzy prawniczej i poczucia sprawiedliwości jak. np. pan Z. Ziobro, p. Święczkowski, p. Kempa, p. Mularczyk i im podobni, którzy peerelowskimi miazmatami skażeni nie są.

  53. Ja też jestem zainteresowany, czy panu Ziobrze wytoczono tylko sprawę cywilną (dobra osobiste) czy też karną jak rozumiem z prywatnego oskarżenia (zniesławienie)?

    i zgadzam się z Lexem, że kluczowa i tak byłaby jego odpowiedzialność przed TS.

    uchachany, naprawdę: Ziobro publicznie przesądził sprawę i oskarżał (jak się wydaje) bez dowodów. To nie chodzi o to , że były dowody ale przed sądem się nie ostały – tylko sama prokuratura przyznała, że nie da się tego dowieść nawet na tyle, żeby próbować wnieść akt oskarżenia. Ale kluczowe jest publiczne złamanie domniemania niewinności kompletnie poza ramami procedury sądowej przez bądź co bądź prokuratora.

    Ja się przyłączam do Starego Polaka z PRL – kiedy się dowiedziałem że JEDYNA niekorzystna dla nieszczęsnego lekarza ekspertyza była autorstwa min. prof. Religi – trochę mnie ‚wcięło’. Bo primo Religa to konkurencja, secundo (i to gorsze) – to członek rządu, którego minister był zainteresowany w sprawie (bo chyba dobrze pamiętam, że Religa był wtedy ministrem?).

    Ja nie znam dokładnie szczegółow – ale z tego co zrozumiałem z TV (proszę mnie poprawić, jeśli się mylę), to kluczową kwestią jest sprawa umyślności, a poza tym można jeszcze rozważać, czy popełniono błąd w sztuce lekarskiej i czy da się jednoznacznie dowieść, że ten właśnie błąd spowodował śmierć pacjenta.

    Dla mnie stwierdzenie że była tu umyślność (którą ja rozumiem jako działanie z zamiarem pozbawienia życia) to kompletne wariactwo lub podłość, zaś o ile zrozumiałem – nie bardzo da się stwierdzić bezsporny związek przyczynowy między działaniem lekarza a śmiercią pacjenta (to w kwesti ew. zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci).

    Teraz o ile dobrze pamiętam, to Ziobro wyraźnie sugerował umyślność (ja tam widziałem taki podtekst, że jeśli ktoś nie zapłaci, to niech sobie umrze) – ja tak odczytałem przekaz tej słynnej konferencji – takie we mnie, jako odbiorcy pozostało wrażenie. I moim zdaniem za tą (publiczną i w ramach autorytetu sprawowanego urzędu) sugestię powinien nieszczęsnemu lekarzowi zadośćuczynić – i było to jednocześnie zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych.

    Ja bardzo jestem ciekaw co było w ekspertyzie prof. Religi i o którym z aspektów on się wypowiadał. Nie znam się na prawie a wiadomości w prasie bywają bardzo dyletanckie i nieścisłe. Nie chcę nawet myśleć, że prof. Religa mógł się odnosić do kwestii umyślności. Jeśli wskazywał, że śmierć pacjenta była bezspornym skutkiem działań lekarza, to byłby bardzo interesujący przyczynek do psychologii i moralności tego środowiska.

    Widzieliśmy, ile kłopotów miała nieszczęsna lekarka (i naukowiec) z Wrocławia, dochodząc prawa do krytyki innych lekarzy – i jak bardzo zwarte i solidarne publicznie było to środowisko. Teraz się okazuje, że owszem, ta solidarność nie jest absolutna. Jeśli się bardzo chce kogoś wykończyć, to okazuje się, że lekarz może krytykować lekarza (wiem, nie publicznie – tylko w opinii dla prokuratury – ale w tym przypadku na jedno wyszło). Szkoda tylko, że aspekt prawdziwości krytyki (lub chociaż działania w interesie społecznym) jest aż tak uboczny. Postępowania prof. Religi nie rozumiem i nie potrafię usprawiedliwić (jeśli jakiś aspekt mi umknął lub coś źle rozumiem, to bardzo proszę o wyprowadzenie mnie z błędu).

    Ja bardzo chciałbym, żeby cała ta sprawa została opracowana w formie porządnego, publicznie dostępnego raportu – na zlecenie jakiejś niezależnej organizacji wykonane przez kompetentnych prawników – bo wyłuskanie rzetelnej informacji z doniesień mediów jest naprawdę trudne.

    To jedno się Ziobrze udało bez pudła (tzn. zrozumiał i wykorzystał pewne istniejące niezależnie od niego mechanizmy) – że szczegóły prawne to jest nudziarstwo, wszelka ścisłość i rzetelność są kompletnie zbyteczne, a liczy się emocjonalna psychoza „łapaj mordercę”. Pytanie czy od czasu kiedy krzyczano jak to Żydzi porywają dzieci i z krwi robią macę (i te wołania znajdowały posłuch) – zrobiliśmy jako społeczeństwo jakiś istotny postęp.

  54. Prof. Religa zszedł do poziomu Ziobry ponad rok temu, nazywając publicznie dr G. świnią. Człowiek, który współtworzył transplantologię stał się jej grabarzem. Jak silne i wredne potrafią być ambicje i animozje!

    Ziobro nie znajdzie się za kratkami, nie dotknie go nawet infamia. Nie u nas. Chyba, że JK rzuci go na stos. Obaj są siebie warci, więc tylko na coś takiego liczę. Trybunał Stanu? Nie rozśmieszajcie mnie, przecież to tylko nazwa, bicz z piasku.

    I na koniec. Ja i moi najbliżsi mamy za sobą pobyty w różnych szpitalach i na różnych oddziałach. Nie zdarzyło mi się dawać łapówki lekarzowi ani nie spotkałam się z takim żądaniem. Pewnie miałam szczęście.

  55. Dzień dobry.

    Zastanawialiśmy się nad fenomenem opryskliwego i „chamskiego” chirurga. Pan G. nie jest wyjątkiem, być może u niego przybrało to większe rozmiary. Ci ludzie czują na sobie ogromną odpowiedzialność. Ich błąd kosztuje ludzkie życie. Nie dziwię się, że w obejściu są opryskliwi i wredni wobec innych. Nie wiem czy ich zasługi usprawiedliwiają ich zachowanie, ale ja wolałbym leczyć się u tego bezczelnego dra G. niż jakiegoś uśmiechniętego i miłego konowała.
    „Przedstawienie dr G. i transplantologia” mogłoby już się zakończyć. Mam dość oczerniania na siłę tego człowieka, robienia z niego mordercy, łapówkarza, męża sadystę i właściciela wódki w barku.

    Z większością wpisów na blogu się zgadzam, natomiast zastanawiam się, czy w swoich ocenach nie jesteśmy również zbyt radykalni. Ktoś wie ile osób rzeczywiście zmarło z powodu afery pana Z. (bo to coraz bardziej afera pana Ziobro a nie dra G.) i czy transplantologia rzeczywiście zamarła na 2 lata? Nie posługujmy się sami frazesami jak w PiS. 🙂

  56. Magrud,

    Wiesz, ze lubie Cie czytac, bo zawsze z zainteresowaniem slucham odmiennych opinii.
    O Zbyniu nie chce mi sie nawet juz pisac, bo uwazam, ze poswiecamy tej miernocie zbyt wiele czasu, energii i emocji. Karierowicz z aspiracjami nie majacymi oparcia ani w wiedzy ani w zdolnosciach intelektualnych. Zakompleksiony mamisynek o cechach prymuska z Psikutowa. Tacy jak on za wschodnia granica dzialali w Komsomole a za zachodnia w FDJ. Nie bede Kurskim i nie przypisze mu mlodziezowych organizacji III Rzeszy.

    Zastanawiam sie na czym ma polegac „kompromitacja Kopacz”. Zawsze sadzilam, ze to mezczyzni nie lubia inteligentnych kobiet;)
    Nie bardzo rozumiem do czego mam odniesc Twoja ocene -a moze do kogo- do kompetencji Lapinskiego a moze do zdolnosci Piechy, ze o profesorze ludzkich serc nie wspomne.

    Irytuje mnie, ze my, Polacy generalnie ZNAMY SIE NA WSZYSTKIM od przewidywania pogody poprzez instrumenty pochodne i ich ryzyku finansowym na zywnosci modyfikowanej genetycznie skonczywszy.

    Z jakimiz to znawstwem wszyscy sie wypowiadaja o sluzbie alias ochronie zdrowia… Tak jakby sytuacja byla prosta. Ba, wszyscy mamy gotowe recepty. Co ze szpitalami-pominikami, np. jakims pulmonoligicznym na 4 tysiace lozek, gdzie oblozenie wynosi 300 chorych a zatrudnia sie 12 kucharek, szesciu technologow zywienia i czterech dietetykow. O etatach 6 palaczy nie wspomne, bo szpital od 1976 jest ogrzewany koksem.
    A moze szpital -kiedys rejonowy- na Dolnym Slasku mieszczacy sie w czteropietrowym budynku z 1895 roku. Windy nie ma, ale zatrudnia sie czterech noszowych… Okna pamietaja Igrzyska Olimpijskie w Berlinie w 1936… Pominmy juz takie szczegoly jak to ze w placowce jest 9 zwiazkow zawodowych a kazdy z nich ma wyzsze oczekiwania placowe. A moze fakt, ze na tomografie czeka sie 10 miesiecy, ale mozna pojsc do dra N, ktory przyjmuje prywatnie we wtorki i czwartki (wizyta 80 zlotych) a na tomografie mozna przyjsc JUZ nazajutrz. Wymienilam promil problemow i jak czytam ekspertow od rzekomego health management, to mam ochote sparafrazowac Adama Michnika „odp. sie od Generala”.
    Wiem, ze nie przepadasz za zadna wladza, ani obecna ani byla, ale jak widze poslanke za przeproszeniem Szczypinska (niedoszla premierowa) z milosnikiem dobrych restauracji Piecha jako ekspertow obnazajacych cynizm Platformy, to ziewam z politowaniem. Tez, Kochana, mogli cos zrobic zamiast kopac w IPN, pluc na Trybunal Konstytucyjny, weryfikowac WSI, obrazac sie o kartofle i wieszac a to Solorza a to Waltera czy filmowac korytarze sieci Marriott, ze o otwarciu terminala na Okeciu, zrywaniu umow o budowe autostrad a to z GTC a to z Kulczykiem nie wspomne. I albo ja mam amnezje albo kazdy z Polakow zyje w innej rzeczywistoci rownoleglej…

  57. Jean Paul, awuba, Nela: wypijcie trunki teraz, szkoda żeby przeszły szkłem.
    Niestety, żadnego łajdaka nic złego w Polsce nie spotka.
    Pamiętacie dętą sprawę Olina? Tym wszystkim orłom, co grzebały przy tej sprawie, nawet włos nie spadł z głowy, jeszcze awansowali na generałów. A Oleksego za nagonkę przeprosiły tylko dwie osoby: Monika Olejnik i – w imieniu Sejmu – Aleksander Małachowski.
    A pamiętacie jak Giertych, wtedy członek sejmowej komisji, spotkał się po cichu z powołanym na świadka Kulczykiem i namawiał go do odpowiednich zeznań? Jak sprawa wyszła na jaw, to najpierw zaprzeczył że się spotkał, potem potwierdził że się spotkał ale gdzieś w przelocie, potem że to było na prośbę Kulczyka, wreszcie przyznał że to on był inicjatorem spotkania. No i co? I nic. Dalej Giertych był posłem, potem w następnym Sejmie nawet wicepremierem i pouczał innych o moralności.
    Polityka u nas znajduje się poza wszelkimi standardami. Można kłamać, niszczyć ludzi, zmieniać co chwila zdanie i partię, być dyletantem, nieukiem, psychopatą. Wykażą politykowi jego świństwa, a on najwyżej powie „no, cóż, walka polityczna”. Chyba się z tego nawet nie spowiada.
    Niestety, u nas wciąż jest jak tym skeczu Passenta w kabarecie Elita pt. „Szach”: Zbite figury dalej grają.
    Wypijcie raczej w intencji żeby Polacy zmądrzeli i nie wybierali takich gnojków.

  58. Cóż Ziobro jest nie dojrzały emocjanalne. Cóźż nie sposób nie zgodzic tą opinią, nie powiniem mówic takich ostrych słów, ze nikt juz przez tego pana zycza nie pozbede czy coś takiego. przeciez mógł byc po prostu błąd lekarski, coż pełno jest takich błędów lekarskich , a korupcja w szpitalu była, jest i bede, coż moze tak powiedziec ze troche racji miał, bo lekarze to głowny łapówkarze, a ten pan pięniędzy miał dużo, najlepiej chociaz czesc szpitali spitalizowac, chociaz pacjenci mieli by lepszą opiekę i usługi medycznie, nie były ty takich dużych kolejek do specjalistów
    A Ziobro brakuje mu doświadczenia prawniczego, cóż jest politykiem a nie prawnikiem coż chyba z tego powodu nie powinien byc ministrem sprawiedliwości. Coż tylko jest do mówienia o sukcesach, a do porazek to nie on, do przyznania się do klęski, do porażki.
    Coż podobno jest coraz mniej pszczepów serca
    pozdrawiam

  59. Jeszcze jeden kamyczek.
    A właściwie dlaczego dostajemy ciągle transmisje tych sznaucerków? Czemu dziennikarze lecą na każdą głupawą konferencję jakiegoś pana, który teraz jest szeregowym posłem? A to każdego posła oglądamy w najlepszych godzinach? Jeśli facet ma sprawę na karku, powinien się odbyć bojkot. Koniec z karmieniem beretów różnej maści i ludu czekającego na krew w TV. Ja na przykład nie chcę tego pana oglądać, to chyba widać po wynikach wyborów. Czemu nie wylądował w niebycie.
    Sorry, ale wyjątkowo nie mam humoru.

  60. Pana Ziobrę i jego kolegów z Pisu najlepiej opisuje na swoim blogu revelstein. Nic dodać nic ująć, a na dodatkowe bicie piany na ich temat po prostu szkoda czasu
    http://revelstein.blox.pl/html

  61. supl. do mojego wpisu z h.11.01; pominąłem bardzo ważną rzecz:otóż oprócz straty budżetu, takiej jednorazowej w wys. ok. 800mln.PLN zaniechanie inwestycji jest równoznaczne z dobrowolnym zrezygnowaniem budżetu z podatku VAT(roczna sprzedaż szacowana była na ok. 600mln. PLN) oraz rezygnacja banku z prowizji od obrotów na rachunku bieżącym WRJ(roczne przepływy finansowe sięgałyby ok 1mld.PLN; głupi bank, który rezygnuje ze spłaty kredytu i kolosalnych prowizji od obrotów, bo na złość mamie nie dołożył 50 mln.PLN kredytu, ale nie mam zamiaru martwić się za dochody banku,natomiast strata budżetu dotyka i mnie osobiście). Stać nasze państwo na takie straty,dlatego, że paru infantylnych biurokratów- urzędasów w ministerstwach nie dołożyło w swoim czasie ok. 50-70mln.PLN poprzez Silesię na dokończenie inwestycji.

  62. No i okazuje sie ze Leszek Miller mial w 100% racje…!

  63. Do p. Szestowa.
    Wie Pan, gdzie mam „zwykłych ludzi”? Nie będę się wyrażać… Cynicznie nimi gardzę, fakt, i mam nadzieję, że jak najszybciej będzie ich jak najmniej. Zwykli ludzie, wyciągający łapę po darmowe, powszechny pisowski elektorat, żyją całymi sobą w ustroju przeszłym i nijak nie mogą zrozumieć, że żeby mieć, trzeba nie tylko zaistnieć na tym bożym świecie, ale się jeszcze, cholera, uczyć, a później pójść do roboty. Z całego serca mam dość wydawania moich pieniędzy na zalkoholizowany socjal, nieudaczników, orzygłupów i patentowanych leni. Zwykłych ludzi.

  64. Emilio Plater! Jak miło że jesteś. Co do Zbigniewa Z. to wbrew pozorom ważne jest z kim był w większej przyjazni z Patrycją K. czy z Maciejem D. oraz kolegami. Bo niektórzy z nich posiadali i publikowali informacje z postępowań w bardzo głośnych sprawach w sytuacji gdzie ani osoby z zarzutami ani ich adwokaci nie mieli dostępu do akt a sądy w uzasadnieniach do utrzymania aresztów pisały to co oni wcześniej publikowali. Chyba to przestępstwo? Dowodów jest aż nadto kłania się biały wywiad. Zadufanie i pycha Zbigniewa Z. poczucie bezkarności zaowocowały pozostawianymi koszulami ze szminką.Pozostaje tylko ustalić czyja to szminka. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  65. Uzupełnienie odpowiedzi Magrud Uchachanemu,

    Ja jestem „peerelowskim inżynierem” (studia kończyłem w 1968r) i jestem z tego dumny, bo miałem wspaniałych profesorów, którzy nas naprawdę uczyli. Nie wiem czy wiesz, jaki jest poziom obecnych absolwentów? Przerażający!!! Nie znają podstawowych praw fizyki.
    Ale nie o tym chciałem pisać.
    Wróć do filmów wyświetlanych przy sprawie Dr G. (ukryta kamera w gabinecie doktora). Żadna z rozmów i wręczanie prezentów nie odbyła się przed operacją, a po operacji (wynika jasno z treści tych rozmów). Zastanów się więc, jaka to łapówka? Gdzie uwarunkowanie wykonania operacji od wpłaty? Jeśli umiesz myśleć logicznie, to odpowiesz sobie sam.

    Pozdrowienia dla Lexa

  66. dance i podobnym
    Łapówka – wzięcie czegoś przed operacją, prezent – wzięcie czegoś po operacji. Pierwsze – nielegalne, drugie – zwyczajowe. Też widziałem te filmy i doskonale pamiętam, że nikt sie nie zająknął kiedy były zrobione. Jęśli sąd wykaże, że chirurg brał po operacji, to każdy, kto spotka pana Kamińskiego ma prawo dać mu w pysk. Żeby na całe życie zapamiętał, że istnieją zawody, w których jedna strona musi się odwdzięczyć choćby druga na kolanach zapewniała, że nie przyjmie niczego. Zresztą takie prezenty, to w oczach wielu lekarzy, nauczycieli, prawników prawdziwy dowód uznania. potem co prawda walają się po domu butelki, wieczne pióra i inne takie ale trudno, są dowodem uznania bo na uznanie władz, jak wiadomo, liczyć w naszym kotle nie można.

  67. Lex,
    ja wprawdzie jestem peerelowka tylko w połowie, bo 1989 rok zastał mnie w połowie ogólniaka i resztę wiedzy i wykształcenia zdobywałam w RP III i II 1/2, ale poczucie sprawiedliwości mam zgodne z twoim, więc sądzę, że też peereloeskie. Ja sądzę, że tacy ludzie, jak uchachanu i jemu podobni, mają swoje poczucie sprawiedliwości ziobrowe tylko do momementu, gdy sami nie staną się przedmiotem ziobrowego poczucia sprawiedliwości i wiesz, sama nie wiem czy tego im życzyć. Widziałam już takich, którzy się w tym pisowskim gronie w tym stylu wycinali, czy też starali się wykorzystać w ten sposób do swoich porachunków predyspozycje Prezesa czy Ziobry w tym zakresie. I wtedy tym pisowcom, których to doknęło, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, rozum i poczucie peerelowskiej sprawiedliwości przywracało. Aż tak chyba wredna nie jestem, bo to jednak trochę ekstremalny sposób przywracania ludziom rozumu.

    Pani Redaktor,
    ja się podpisuję i pod Pani komentarzem i pod Jean Paul’a. Różnica jedna – ja gustuję we włoskich winach i właśnie rocznik dobrej Valpolicelli Grand Reserva odkładam na półkę. To jest okazja warta tej inwestycji. Mam nadzieję, że wszyscy doczekamy, że wreszcie nieszanowanie urzędu i obywateli będzie eliminowało z polityki i takie kwiatki, jak Ziobro nie będą miały szansy na karierę w tej swerze, a za wtkorzystywanie funkcji i prawa w stylu Ziobry Trybunał Stanu będzie oczywistą oczywistością.

    Pelnia1 – nie przyszło Ci na myśl podobieństwo tej sprawy z przypadkiem planowanej fabryki osocza. Jakoś takie inwestycje nie mają za diabła w Polsce zwolenników dokończenia ich wśród decydentów, mimo, że obie wykazywały w czasie, gdy ich los się ważył optymistyczne prognozy rynkowe. Ciekawe dlaczego tak jest?
    Pozdrawiam.

  68. Emilio Plater! Niestety nie ujmując nic minister Kopacz a na pewno dobrej woli i chęci porażka Jej i Rządu w reformie służby zdrowia jest faktem. Oczywiście można gloryfikować wysiłki Minister już dziś w perspektywie veta Prezydenta i niemożności odrzucenia go przez parlament(czytaj SLD).Czyli przemyślanej pozornej działalności. Dlatego „przegoniono” biały szczyt.Nikomu nie zależało na prawdziwych działaniach. Tylko wyjątkowo debilny polityk(za jakiego nie uważam Kopacz choć prochu to też nie wymyśli) może nie brać pod uwagę zdania środowiska mogącego zapewnić możliwość wprowadzenia proponowanych zmian w życie(czytaj większości). Inteligencja nie jest przedmiotem oceny p.Kopacz wydaje się raczej nieodzowna przy piastowaniu funkcji publicznych.Ponad to wczoraj w TVN Minister raczyła „zabronić” mimo że nie uczynił tego ani prokurator ani sąd wykonywania zawodu Panu Garlickiemu. Nie wiem czy to objaw inteligencji czy stresu związanego z prezentowaniem „swoich” ustaw. Podobno ma kandydować do Parlamentu Europejskiego.Czyli wszystko przemyślane. Jak myślisz jak wiele środowisk jest tego świadomych?

  69. wydaje mi się, że magrud czasami pisze zbyt szybko …. lub bardzo nie lubi PO i zawsze im chce dołożyć ….
    azrael napisał o prywatyzacji szpitali wg PO

    http://azraelk.wordpress.com/2008/05/09/prywatyzacja-szpitali-i-obluda/#comments

  70. Blaise – 14;44- Widzieliśmy, ile kłopotów miała nieszczęsna lekarka (i naukowiec) z Wrocławia, dochodząc prawa do krytyki innych lekarzy – i jak bardzo zwarte i solidarne publicznie było to środowisko. Teraz się okazuje, że owszem, ta solidarność nie jest absolutna. Jeśli się bardzo chce kogoś wykończyć, to okazuje się, że lekarz może krytykować lekarza (wiem, nie publicznie – tylko w opinii dla prokuratury
    ;
    Nie należy zapominać, że prof. Religa nie jest już czynnym lekarzem, nie może go spotkać zawodowy ostracyzm i on sobie może pozwolić na krytykę kolegi z innego, konkurencyjnego zespołu.
    Smutne, ale prawdziwe.

  71. Pirs 16.41
    Ja też się boje że może mi skwasnieć to wino, ale mimo wszystko jestem optymistą. Natomiast co do Oleksego, to własnie Rzepa opublikowała ciekawy artykuł o „Instytucie” Padre Jankowskiego. Okazało sie że obok tego dresiarza -prezesa krecili sie tam dwaj generałowie z ubecji: Jasik i Fonfara, którzy mieli sporo do gadania. Ale mimo tego, że w takich wypadkach daje się „ramkę” na kolumnie i przypomina życiowy sukces tych panów, w postaci obalenia premiera, to jednak pismaki z Rzepy zapomniały o takim drobiazgu. Nie jestem fanem Jóżia Gaduły. Zbyt dobrze go znam, ale jednocześnie wiem wystarczająco duzo o tym jak cynicznie go wrobiono w Olina i kto kierował nagonką. Brał w niej udział także Miodowicz, jeżeli ktoś nie pamięta i Krzysztof Kozłowski z Tygodnika Powszechnego.

  72. Manna,

    Dzieki za informacje. Hmm… sprawa staje sie jeszcze bardziej interesujaca… Czy mozesz przyblizyc mi/nam wiecej faktow dotyczacych owych zeznan, postepowan i bedacych ich nastepstwem sadowych uzasadnien w owych sprawach? Bede naprawde wdzieczna.
    Nie chcialabym byc zle zrozumiana, jezeli chodzi o intymne watki z zycia Zbigniewa Z., bo maja one dla mnie znaczenie rowne wyborom Miss Katmandu czy zawartosci magnezu w wodzie na przedmiesciach Kampali, O ILE -zaznaczam- nie maja one wplywu na zycie publiczne albo sprawy wagi panstwowej. Zupelnie jak z intensywnymi pasjami felinologicznymi pasjami bylego premiera ;)) O ILE zwiazki te nie maja wplywu na losy kraju. Poza tym dla ludzi na pewnym poziomie -tak jak z kwestia religii czy pochodzenia- nie przesadza to o niczyim czlowieczenstwie, jezeli w przypadku Zbigniewa Z. mozemy w ogole mowic o cechach ludzkich czy przeblyskach czlowieczenstwa…
    Poswiecajac tyle miejsca i czasu samemu Zbigniewowi Z. -jako jednostce- jedynie przypisujemy mu znaczenie. Ja mam do niego stosunek jak do chlopca, ktory wyrywa muchom skrzydelka i topi kotki w rzece. Co do CZYNOW, uwazam, ze powinien BEZWZGLEDNIE zostac pociagniety do odpowiedzialnosci. Jakze zakompleksionym i chorym z zawzietosci trzeba byc by w sprawie rzekomych anonimow studenckich skaladac wniosek o kasacje do Sadu Najwyzszego!

    Pozdrawiam Cie goraco i niemniej serdecznie.

  73. Manna,

    O Patrycji K., wspolnie ukladanych scenariuszach programow i audycji telewizyjnych -na podstawie informacji niejawnych badz zupelnie poufnych czy wrecz objetych tajemnica- slyszalam, chodzi mi o pozostale watki, o ktorych piszesz. Kto jeszcze dostawal informacje od ZZ? Czy padaja jakies znane nazwiska wsrod dziennikarzy?

    Pozdrawiam raz jeszcze.

  74. Chciałbym się ująć za prof Religą. Ostatnio niezbyt często oglądam telewizję – zniesmaczony jej wiernością PiSowi – więc nie wiem jakie są pod jego adresem zarzuty z ostatniego okresu.
    Pamiętam natomiast początki całej afery doktora „G”. Na sławnej konferencji prasowej zarzutów było chyba więcej niż to jedno, stale przywoływane zdanie. Była mowa o tym, że co trzeci pacjent nie przeżywał, że odłączano pacjenta, gdy było potrzebne łóżko itp. co tworzyło sugestię, że dr G. jest wielokrotnym mordercą – w tym kontekście miało sens zdanie, że już nikt nie będzie przez dr G. pozbawiony życia. (Może warto by powtórzyć nagranie tej konferencji)
    Natomiast krótko po tej konferencji, na drugi – trzeci dzień, prof. Religa wypowiadając się bardzo źle o dr G. jako człowieku (nie wiedziałem wówczas o ich rywalizacji), stwierdził, że w przypadku krytycznego odłączenia, podjąłby taką samą decyzję (błąd był raczej w kwalifikacji do przeszczepu), że śmiertelność przy przeszczepach wynosi ok. 30% itd. Taka wypowiedć kolegi ministra dezawuująca kluczowy zarzut, powinna być dla Ziobry jeśli nie kubłem, to szklanką zimnej wody. Ale Ziobro brnął dalej (i brnie!).
    Jeśli za swoje wyczyny nie zostanie Ziobro pociągnięty do odpowiedzialności. to naprawdę trudno mówić o państwie prawa…

  75. No to nie będą musieli się mieć z pyszna lekarze z wyzszością szkoły biznesu nad szkołą ekonomii,gdy Zbigniew Ziobro zostanie postawiony pod pręgierz swej nadgorliwości.Dalej będzie panowała pogoda dla politycznych szulerów i korupcji.Chamstwo może być nawet promowane przy ocenie wykonywania zawodu od strony etyki zawodowej lekarza.Kiedyś w partii,która miała patent na mądrość był nawet podział:Chamy i Żydy.Co nam zostało z tych lat?!

  76. Wbrew pozorom nie szkoda czasu na dyskusję o Zbyszku „00”. Leszek Miller miał po stokroć rację, używając tej ksywki, jednoznacznie określającej kfalifikacje moralne tej kreatury. Zdaję sobie sprawę, że w pewnym sensie idę jego śladem osądzając Ziobrę przed wyrokiem, usprawiedliwiam się sam, interesem społecznym. Sprawa ta dotyczy bowiem funkcjonowania aparatu sprawiedliwości w tzw. III i IV RP. Na koniec bronię jak lew UJ, ta zasłużona uczelnia nie może odpowiadać za jednego absolwenta, on przyniósł jej tylko wstyd.
    Będę powtarzał jak pacierz – „uwolnić G, zamknąć 00”!

  77. cargo 20.59
    Valpolicella jest pyszna, polecam także Montepulciano d’Abruzzo, ale ostatnio trafiło mi się tak rewelacyjne Chianti, że chyba mianuje je numerem uno. Niestety nie wiem jak Chianti wytrzymuje dłuższe leżakowanie, a Ziobro przecież będzie stosował wszystkie sztuczki, żeby odwlec prawomocny wyrok.
    PS. Chianti jest jedynym winem, któremu Wojciech Młynarski poświęcił piękną balladę.
    PS/2 Mam nadzieję, że w celi ZZ będzie miał ksywkę „prezio”

  78. cargo, ktora to dokładnie valpolicella (jesli wolno zapytac)?
    Jean Paul, które chianti?

    ja uwielbiam valpolicelle ale ostatnio w pospiechu (i przy niestety ograniczonym bardzo budzecie) trafialy mi sie dobre ale nie bardzo dobre…

    Nela – no tak, zapomnialem.

    Z prof. Religą jest taka sprawa – po takiej osobie oczekiwalibyśmy więcej. Człowiek, który jest pionierem, ikoną transplantologii serca musi mieć świadomość wyznaczania pewnych standardów – dlatego powinien trzy razy bardziej uważać co mówi. Dlatego choć początkowo wolałem nie przesądzać sprawy to coraz bardziej skłaniam się do nienajlepszej oceny zachowań prof. Religi.

    Baardzo jestem ciekaw, czy Prezydent zawetuje redukcję abonamentu – natomiast dziennikarzom TVP przypominam, że abonament NIE jest dobrowolny. Rozumiem że boją się zwolnień, ale w informowaniu o tej akurat sprawie powinni zachować umiar (umiar w komentarzach i „oprawie” informacji).

  79. Wszystkim wielbicielom pióra pani red. Paradowskiej życzę zaszycia wacika w sercu. Jak powszechnie wszystkim PeOfilom i innym lewakom wiadomo jest to zwyczajna praktyka hirurgiczna stosowana z powodzeniem na całym świecie. Nie wiadomo czemu ma służyć, za to wiadomo na pewno, że nie szkodzi.
    Za odpowiednią opłatą doktor G. (bohater i wielki autorytet medyczny) zrobi to własnoręcznie. Kto wie może nawet niektórych z was pomolestuje albo zwyzywa gratis.

  80. Manna,

    Czesciowo moze zgodzilabym sie z tym, co piszesz, ale ja -niestety- musze powiedziec, ze sluzba czy tez ochrona zdrowa ma sluzyc pacjentowi. Sami lekarze nie chca byc podmiotem zmian, ba czesto sa przeciwni. Dla mnie system, w ktorym lekarz przyjmujacy prywatnie poza kolejnoscia kieruje pacjenta na badania czy diagnostyke na sprzecie szpitalnym czy dokonaniem zabiegu badz operacji jest bulwersujacy. To samo z wystawianiem w takimz gabinecie recept z pieczatka szpitalna na odwrocie czy mozliwosci wystawiania zwolnien lekarskich. Naturalnie, ze dokonuje tu pewnego uproszczenia i generalizuje. Zastrzegam, bo nie chce, zebys to w ten sposob odczytala, ze przylaczam sie do jakichs absurdalnych glosow, ze „wszyscy lekrze to zlodzieje”. Moja Mama jest stomatologiem, moze tez dlatego te opisane przeze mnie problemy jej nie dotycza, bo panstwowej stomatologii juz nie ma. Obecny system jest -mowiac delikatnie- ulomny. Uwazam, ze ochrona zdrowia to dla mnie swiadczenie uslug medycznych, podobnie jak szkolnictwo to swiadczenie uslug edukacyjnych. I zapewne zaraz posypia sie dla mnie grmy, ze jestem za przeproszeniem liberalka. Twierdzenie, ze wszystko i za darmo jest utopia, bo Polski na to nie stac. Takiej Kanady rowniez. Tam tez sa kolejki i limity, tylko system jest cywilizowany. Moze Emiraty Arabskie czy Arabia Saudyjska moga swoim obywatelom to zapewnic. Skoro wszystkie uslugi medyczne maja byc powszechnie dostepne i bez ograniczen, to dlaczego na pierwszy rok prawa na UW nie przyjma np. 50 tysiecy studentow? Chetnych -ba potrzebujacych- przeciez nie brakuje. Oczywiscie, ze prowokuje. W matematyce 2 + 2 jest cztery. Pytam KTO ma za to placic? My? No to proponuje skladke zdrowotna 20% i to od pensji netto, juz po oplaceniu ZUSu i podatku. Moze wtedy ktos pomyslalby, ze trzeba rozsadnie gospodarowac i nie ma niczego za darmo. Manna, poki co w Polsce nie jest zapewniona nawet PODSTAWOWA opieka zdrowotna i z niej juz sie panstwo nie wywiazuje. Czy to sie stalo rok temu? A moze dwa lata temu? Lata zaniedban i nawarstwiajacych sie problemow, bezsensowne oddluzanie szpitali bez programow naprawczych a profesor ludzkich serc chcial co najmniej 10 % skladki. Dlaczego nie 15 czy 20? Temat na dluga dyskusje. Juz wesze oponentow i gromy, ktore sie na mnie posypia. Za darmo to bylo w Albanii i na Kubie.

  81. Brawo Sławek!

    Jolinek 51,
    Widzisz, wszystko jest relatywne. Ty możesz uważać , że piszę za szybko, a ja, że to Ty zbyt wolno wyciągasz wnioski z powszechnie znanych działań PO, lub też zbyt pobieżnie przyglądasz się rządowi.
    Co do mojej sympatii do PO, lub jej braku, to, moim zdaniem, trywializujesz żródła mojej krytyki.
    Na tym blogu zajmujemy się polską polityką, a nie naszymi emocjami, choć zapewne trudno je rozdzielić.
    Owszem, mam ten komfort, że złudzeń wobec PO i Tuska, od chwili powstania tej partii, nigdy nie miałam. Nic mnie z nią nie wiąże, nawet jeden oddany głos. Nic w PO nie zainwestowałam, nie mam więc powodów do udawania przed samą sobą , że po raz kolejny się nie mogłam pomylić. Głosowałam na PSL i dziś już tego szczerze żałuję.

    Emilio Plater,
    Pytasz o Kopacz, co dziwi mnie o tyle, że jej działania i ich skutek są już powszechnie znane. O tym, że tak będzie pisałam juz w styczniu.
    Oczywiście, tak już oswoiliśmy relacje z ewakuacji szpitali, że wiążemy je bardziej z kolacją zjadaną w trakcie „Wiadomości” a nie z Ministerstwem Zdrowia i Rządem. Ale nasze przyzwyczajenia tego zwiazku nie znoszą. On istnieje i świadczy najgorzej o działaniach obecnej ekipy. Nie twierdzę przy tym, że to ona jest odpowiedzialna, za zapaść systemy ochrony zdrowia. Moje pretensje dotyczą sposobu reagowania na tę trudną sytuację.
    Za karygodne uważam, także kuglarskie sztuczki Tuska i Kopacz, by nieprzygotowane ustawy prezentować wyborcom jako poważne reformy.
    Skutkiem były zakończone już w Sejmie prace nad ustawą o dodatkowych ubezpieczeniach, które zostały teraz zablokowane, gdyż zorientowano się, że regulacje projektu oparte są o byt czysto medialny, czyli nieistniejący koszyk świadczeń gwarantowanych. Infantylizm tej ekipy i Ewy Kopacz polega na przekonaniu, że ich populistyczne i demagogicze hasła i poglądy o wyższości prywatnego nad publicznym mogą sprawdzić się w rzeczywistości. Ci ludzie, z Tuskiem na czele, tkwią w ideologii sprzed lat trzydziestu, i nie mają za grosz poczucia odpowiedzialności niezbędnej na stanowiskach , które zajmują.
    Tej odpowiedzialności, która wiele już razy, gdyby istniała, skłoniłaby ich do uważnej rewaluacji ideowych podstaw programowych i obietnic wyborczych.
    Nowy – stary pomysł przymusowej komercjalizacji publicznych szpitali, który zbiegł się w czasie z fiaskiem ustawodawczej inicjatywy Kopacz, to nie tylko realizacja wyborczych obietnic posłanki Beaty Sawickiej, to także kolejna próba uruchomienia rynku prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych. Albowiem rynek ten, w sytuacji jako tako funkcjonującej publicznej służby zdrowia, nie może się rozwijać z braku zagregowanego popytu.
    Nie udało się drogą ustawową, to może uda się poprzez fakty dokonane tj. bankructwa publicznych szpitali. A kondycja tych, o czym wszyscy wiedzą, nie jest wynikiem formy własności tylko wadliwego systemu finansowania.
    Wadliwość jego wynika ze zbyt niskiej składki na ubezpieczenia zdrowotne. Biały Szczyt to wykazał. W obecnej formule prawnej szpital pubiczny ma obowiązek udzielenia pomocy chorym, co przy niskim i niewystarczającym poziomie zakontraktowanych przez NFZ świadczeń, musi skończyć się długiem lub zamykaniem oddziałów. Na to nakładają się niegdysiejsze długi, wynikające z długoletniego niedofinansowania i konieczność realizacji rozporządzenia Min. Zdrowia zmuszającego szpitale do niezwykle kosztownej modernizacji istniejącej bazy lokalowej, do poziomu minimalnych norm UE. Jeżeli więc zablokuje się szpitalom działalności deficytowej i zdejmnie z nich obowiązek leczenia bez względu na koszty, to drastycznie zmniejszy się dostępność najdroższych usług medycznych. I, w konsekwencji, zmusi się spora grupę ludzi do zawierania dodatkowych, prywatnych ubezpieczeń.
    Co do p. Kopacz to mam pewne podejrzenia, że nie do końca rozumie grę, w której uczestniczy. Jej czwartkowy występ w TVN24, o którym pisała Manna, był popisem alogiczności myślenia.
    Podkreślając, jak ważne jest stosowanie w praktyce zasady domniemania niewinności, zapewniała jednocześnie, ze nie należy zatruniać doktora Garlickiego do czasu procesowego roztrzygniecia zarzutów korupcyjnych.
    A przecież wobec tego człowiek prokuratura do dziś, o czym pisze Sławek, nie była w stanie porzygotować aktu oskarzenia. Widocznie doktor Garlicki łapówek nie brał i nie żądał, bo gdyby tal było, to co innego widzielibyśmy na prezentowanym dzięki uprzejmosci CBA lub prokuratury filmom. A przjmowanie dowodów wdzieczności do czynów zbronionych na szczęście nie należy.
    Nie mniej, podwładni i osoby od jej decyzji zależne z pewnością podporzadkują się minister Kopacz zaleceniom. Garlicki dalej będzie więc bezrobotym, czyli człowiekiem ukaranym przed orzeczeniem sądu. Takie wypowiedzi najwyższych urzędników państwowych są więc typowym nadużyciem władzy, albowiem wykraczają poza prawne ramy konstytuujące działania ministra zdrowia.
    Reasumując logiczna i konsekwentna inaczej min. Kopacz pokazała nam, że obowiązek stosowania zasady domniemania niewinności dotyczy wyłącznie Ziobro. Nic więc dziwnego, że chłopak czuje się zaszczuty. Bo niby dlaczego tylko on odpowiadać ma za to , co inni politycy i dziennikarze robią nagminnie. Jak równość, to równość!

    Z gorącymi pozdrowieniami , magrud

    Ps.
    Pielnia, gdy czytam Twój wpis ( historia od kilku lat opisywana w „Nie”) i podobne historie, to nóz mi się w kieszeni otwiera i myślę, że czas zwoływać pospolite ruszenie, bo nasi profesjonaliści zawodzą całkowicie.
    Pozdro

  82. Do „cargo” z 20.59: opisałem Ci obszernie moją wiedzę o „osoczu” (LFO) i WRJ dzisiaj rano; nie wiem, dlaczego wpis został wycięty…nic już z tego nie rozumiem…W obu sprawach zajmowałem się nimi zawodowo; Straty budżetu przy WRJ są znacznie wyższe, niż przy LFO i o ile tam mozna by jeszcze zwalać winę na hipotetyczne przekręty właścicieli, to tu winą jest wyłącznie ignoracja na szczeblu ministerialnym (szczególnie wiceministerialnym) w MSP, MF. i MG. Urzędasy woleli się nie trudzić, woleli nie myśleć; przekazali sprawę wyłącznie prawnikom, a ci, nie czując strony biznesowej, zajęli się tematyką windykacyjną. Straty budżetu(który poręczał 55% kredytu z odsetkami – razem ok. 300mln.PLN i dodatkowo poprzez NFOŚr. udzielił wsparcia finansowego rzędu 100 mln.PLN) są znacznie wyższe. Ponadto stratą jest również utrata potencjalnych przychodów z tyt. podatku VAT (sprzedaż WRJ wynosiłaby ok. 600 mln.PLN rocznie przez co najmniej 20 lat). Jak napisałem wczoraj- odpowiedzialność moralną za niewznowienie finansowania ponosi prezes ING Bank Śląski, ale całkowitą odpowiedzialność merytoryczną ponoszą urzędasy z w.w. ministerstw za niedofinansowanie w swoim czasie kosztów budowy. Napisałem rano również, że ci urzędasy mają szczęście, że nie żyją w okresie komunizmu wojennego pod rządami Stalina, bo decyzja byłaby jedna i krótka:sabotaż na szkodę państwa; kara? wiadoma. ( nie wiem, czy mi teraz to puszczą na blogu). Ja rozumiem, że te sprawy nie wszystkich na blogu interesują, bo są ściśle specjalistyczne, ale sprawa jest powazna i pozostaje bez konsekwencji.
    Pozdrawiam
    Pozdrawiam

  83. Pielnia1! i Cargo ! Wasze wpisy uświadamiają jakie mamy Państwo jak dajemy się rozgrywać , TO DOPIERO GIGANTYCZNA KORUPCJA GOSPODARCZA . Występuje ona w większych i miejszych sferach. Ja znam przykład fabryki opakowań która splajtowała pomimo że radziła sobie z dużo tańszym importem ale nie poradziła sobie z bankami które przy chwilowej dekoniunkturze odmówiły bieżącego kredytowania(a stała w rejonie bezrobocia) oczywiście Państwo wzieło zatrudnionych tam ludzi na swoje barki. Po co nam tyle tych tajnych służb na które płacimy miliony skoro rozgrywają naszą gospodarkę nie tylko wielkie koncerny ale podrzędni producenci i ze wschodu i z zachodu. Sztucznie nakręca się pola walki pseudopolitycznej wymuszając wymiany kadr według klucza partyjnego eliminując fachowców i zrywając z ciągłością myśli aż do jej zagubienia.W okresie międzywojennym przy nieporównywalnych uwarunkowaniach i poziomie techniki (a Bereza też była) można było wybudować całe Miasto z portem i Centralny Okręg Przemysłowy, wykształcić inżynierów. Ile to było lat? Czy przypadkiem nie tyle ile mija od 1989 roku? A i po wojnie odbudowanie na gruzach całego miasta w biedzie musi budzić podziw. Ja wychowałm się pod deską projektową , w każdą niedzielę przychodził majster którego wiedza techniczna przerastała poziom dzisiejszych absolwentów politechniki żeby omówić z moim ojcem co brygady będą robić w tygodniu. Praca z deski natychmiast wchodziła do realizacji ale to było dawno temu. Dziś najpierw trzeba stoczyć wojnę o to czy wykonawca został zlustrowany w aktualnie modnym,medialnym temacie czy przetargi nie budzą wątpliwości(zawsze budzą więc lepiej ich nie robić), a jak nie daj bóg coś wyjdzie i przezwycięży się tę GIGANTYCZNĄ KORUPCJĘ to już tylko zostaje chodzenie po prokuraturach z zarzutem jakim prawem w kraju w którym nie wolno nic zrobić i w którym nic nie może prawidłowo funkcjonować ktokolwiek ośmiela się to zmieniać! Właśnie z zainteresowaniem obserwuję walkę dwóch koncernów medialnych Agory i ITI o budowę stadionu w Warszawie. Walka się toczy a ceny rosną. Procedury się rozciągają politycy stresują bo trzeba podjąć decyzje a My wszyscy tracimy. Nikt nie potrafi powiedzieć decyzja podjęta budować!! co następne . O autostradach to tyle ; w zeszłym roku pojechaliśmy do Chorwacji z dziadkiem lat 78 w Splicie nie odzywał się już do nikogo ,zapomiętał Jugosławię z przed 30 lat mocno przeżył te tunele pod górami szerokie autostrady z całą infrastrukturą w tym czasie Polska żyła nieudaną próbą wręczenia łapówki za odrolnienie działki i Rospudą która stanęła na drodze połączenia komunikacyjnego Polski z Północą Europy. Ta wojna został przegrana i pewnie w Kaliningradzie już myślą nad alternatywnymi połączeniami (jak można było z rurociągiem). Pozdrawiam Was serdecznie.

  84. Chryste!
    W tvn24 konferencja ZZ… Po co oni TO transmituja? TO-czytaj: Zbigniewa Zi. Brawo dziennikarze: NIKT nie zadal ZADNEGO pytania;))

  85. Emilo Plater ! Śledczy Macej Duda. Oczywiście nie posiadam dowodów że informacje ze śledztw przekazywał Ziobro( kiedyś nawet myślałam że to Kaczmarek) Natomiast bezsporne jest że p.Duda pisał artykuły w których były informacje ze śledztw gdzie ani adwokaci ani osoby z zarzutami nie miały dostępu do akt a które pózniej po artykułach znajdowały się (zresztą jak się okazało nieprawdziwe) w sentencjach wyroków o przedłużenie aresztów. Sprawa ta niedługo będzie znana. Jeszcze w tym roku stanie w Strazburgu. Przykre tylko że Obywatele Polscy sprawiedliwości muszą szukać za granicą.Bo gdzie jeśli stały się ofiarami decyzji najwyższych polityków w kraju. Zastanawiam się czy nie złożyć zawiadomienia w tej sprawie bo widziałam te uzasadnienia a gazety to czytam nałogowo usprawiedliwiam się że pewnie już zrobili to inni przecież wielu ludzi o tym wie w tym posłowie. To już powinni ustalić od kogo śledczy Duda dostawał tajne informacje. Krąg jest mały.Pozdrawiam

  86. magrud można i tak tzn.patrzeć na wszystko politycznie …. ja się interesuje polityką poamatorsku i prawdę mówiąc to rządy PiS mnie skłoniły do wiekszego zaiteresowania ….
    ponieważ nie ma na dziś alternatywy to ja głosowałam na PO i daje im mandat zaufania …. nie spodziwałam się „cudu” dlatego uważam, że Tusk dużo lepiej sobie radzi niż się spodziewałam …
    ja np. widzę, że ten rząd nieźle sobie poczyna w kwestii budżetu … przecież są pieniądze na obniżenie podatu od 2009 r. na podwyżki dla emerytów, na becikowe, na abolicję podatkową dla pracujacych zagranicą, na budowę boisk, na rewitalizację zatrudnienia po 50 itd. itp.

    przy ocenie tego rzadu biorę też pod uwagę fakt, że PO jeszcze nie rządziła i musi mieć czas na wgryzienie się we wszystkie zastane, zaniedbane tematy …. wiem też, że wiele ten rząd ma do sprzątania po rzadach SLD i PiS, a w wielu kluczowych miejscach pracują jeszcze „hamulcowi” z poprzednich ekip … tej pracy nie widać w mediach ale trzeba ja wykonać ….
    Poniważ chciałabym by moje dzieci i wnuki żyły w lepszej Polsce to wspieram ten rząd po to by krok po kroku doprowadził nas do normalności … może jestem zbytnią optymistką ale myślę, że pozytywne myślenie jest lepsze od ciągłego narzekania …

    pozdrawiam Cię 🙂

  87. Emilio Plater ! Ja wogóle nie pisałam o merytorycznych wartościach i nie oceniałam proponowanych przez Kopacz rozwiązań.I wszystkim też radzę ponieważ to tylko balon próbny. Zeby przyjąć jakiekolwiek rozwiązania trzeba uzyskać zgodę Prezydenta (czytaj PiS) lub zbudować większość parlamertalną potrzebną do odrzucenia veta. W przypadku służby zdrowia taką większość pewnie udało by się znaleść tylko trzeba dać sobie szansę.I pracować w szerszym gronie uwzględniając wiele uwag opozycji.

  88. Magrud,

    wiesz, ze szanuje Twoje zdanie i moze rzeczywiscie lepiej czy pelniej mi naswietlias sprawe sluzby zdrowia. Byc moze patrze przez wlasny pryzmat, bo nie musze korzystac z jej uslug. Na szczescie. Ale kiedy piszesz „inicjatywy Kopacz, to nie tylko realizacja wyborczych obietnic posłanki Beaty Sawickiej, to także kolejna próba uruchomienia rynku prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych” to ta PISowska wrecz retoryka nie pasuje mi do Ciebie. Nie moge uwierzyc, ze osoba o Twoich horyzontach intelektualnych moze byc tak -wrecz doktrynalnie- krotkowzroczna.

    Nie wiem dlaczego nie piszesz z podobna pasja o katastrofalnych i do tego ZREALIZOWANYCH pomyslach np. Lapinskiego. Do czego odnosisz te rzekome spiskowe zbrodnie, ktorych ma sie niby dopuszczac obecny gabinet? Gdzie skala? Gdzie proporcje?

    Magrud,
    jeszcze jedno: ODJELO MI MOWE, kiedy przeczytalam, ze Ziobro jest zaszczuty. No comment, z calym naleznym Ci szacunkiem. Naprawde.

    Manna,
    dziekuje za informacje!
    Mam nadzieje, ze sprawa znajdzie dalsze echo. Zreszta skoro trafila do Strasburga. Ale ja juz sie szykuje na riposte abp. Glodzia w podobnej retoryce jak kard. Glemp o Alicji Tysiac….

  89. Blaise 12.49
    Przykro mi bardzo, nie zapisałem odmiany chianti, nie mam już butelki ale zapamietałem nalepke – brunatna, nie w żadnym koszyczku i było wyraźnie napisane że „appelacione controlato”! KUPIŁEM CHYBA W LIDLU, ALBO W INNYM SUPERMARKECIE I TO MNIE WŁAŚNIE NAJBARDZIEJ ZASKOCZYŁO, chociaż w Italii Lidl jest uważany za sklep ze średniej grupy jakościowej.

  90. Emilia Plater 15.48
    TVN 24 to szmaciarze ! telewizyjny tabloid na poziomie Faktu ! Dziennikarze nie mają żadnych kompetencji, i nic do powiedzenia, spełniają role statywu do mikrofonu i kamery, ich pytania sa żenujące !.Jedyne dwie audycje na jakim takim poziomie to Skaner Polityczny i Szkło Kontaktowe, ale to WYJATEK potwierdzający regułę !!!!

  91. Pani Redaktor,

    Niech sie Pani zlituje, nad nami i nad soba. Walkujemy ciagle to samo. Ostatnio nawet Pani kolega redaktor Zakowski wychylil sie utyskujac troche na Premiera, a glownie na poslow. Tych bylych i obecnych. To odnosnie glupoty z uzywaniem swiatel samochodowych.

    Moim zdaniem to rzadki kretynizm.

    Moze by Pani napisala cos ciekawego o Marszalku Sejmu, Senatu, moze o juncie w bylej Birmie. Zaczynam bowiem myslec ze ma Pani bardzo waska specjalizacje, Ziobro , Kaczynski jeden lub drugi no i Pisiory.

    Ciagle wierze w Pani wieksze horyzonty.

  92. Zamiast dokonywac niebezpiecznego przeszczepu, wszczepic drugi organ na okres, gdzie normalny organ dojdzie do wlasciwego dzialania, wtedy wyciaga sie niepotrzebny drugi organ i wszczepia sie dla nastepnej osoby?
    ten system pracuje duzo lepiej, i niema pomylek?

    Prywatyzacja szpitali panstwowych doprowdzi do tego ze tylko nieliczni beda w stanie zaplacic za leczenie, co sie stanie z pozostalymy?

    Moga powstawac szpitale prywatne, ale musi byc zachowana konkurencja, oraz kontrola rzadu/nieudacznikow/ to bedzie lepiej pracowac.

    Prywatyzowac wszystko za wyjatkiem, urzadzen komunalnych, jak praktyka wykazuje, z zachodu, budowa autostrad platnych to na okreslony czas, a potem to panstwowe.

    Moze byc ze czesc szpitala zostaje wynajeta dla pacjentow prywatnych, i doktor pracuje w obu placowkach, na prywatny oddzial mozna sie dostac natychmiast za slona oplata/nie lapowka/ albo sie czeka w kolejce na normalne przyjecie w panstwowym szpitalu.

  93. Pani Janino, zdaniem wtrąconym w główny nurt rozważań:
    „Niejako ?przy okazji? zahamowano też w Polsce przeszczepy. To wszystko mało kogo już obchodziło” dołącza Pani do wielu innych, którzy tę kwestię lekko traktują, a to sprawa zasadnicza.

    Zahamowanie przeszczepów to śmierć wielu ludzi; nie wiem ilu, może 10, może 100, może 1000. Nie mam danych, by to policzyć. Zostali zamordowani, dla rozgrywek politycznych, dla czczej fanfaronady błazna, który chciał zbić na tym kapitał polityczny.

    Morderstwo, zwłaszcza wielokrotne, powinno być ścigane z urzędu, a tymczasem nawet w prasie nikt nie stara się tego jasno powiedzieć.

  94. pielnia1, cargo
    Dlatego właśnie szlag mnie trafia, ilekroć słyszę, że Polska jest biednym krajem. Tym wygodnym stwierdzeniem usprawiedliwia się niedbalstwo i kretyństwa. Na wskaźnikach ekonomicznych świat sie nie kończy.
    Bieda tkwi w głowach i w mentalności, w jakości i przestrzeganiu prawa, w poszanowaniu własności swojej i cudzej. W całej gamie zachowań pozornie nieprzekładających się bezpośrednio na finanse.
    Piszecie o sprawach dużych, te małe każdy może zaobserwować na własnym podwórku. Pozdrawiam serdecznie

  95. Ktoś się podszywa pod Magrud!

  96. Witam serdecznie.
    Chcę się odnieść do Pani blogu jak i do tych wszystkich komentarzy i przyznam się nie wiem jak to skomentować. Pani wpis o Ziobrze czy Ziobro
    właściwie ocenia postawę i morale tego człowieka a że są one bliskie zeru to widać gołym okiem. Trochę się dziwię stacjom TV, że puszczają na antenie te zero. Ten człowiek przynosi ujmę sobie i swojej partii.
    Padziwiam Panią i zarazem współczuję, że musi Pani czytać wszyskie komentaże na Pani blogu ale jako gospodarz musi Pani to robić.
    Przeczytałem parę i tylko początek bo dalej już nie miałem siły tak były żenujące, marne, groteskowe wręcz idiotyczne, oczywiście nie wszystkie.
    Świadczy to o kulturze a właściwie o braku kultury osób piszących. Zamiast otworzyć swój blog to blogulą między sobą na idiotyczne tematy wykorzystując do tego Paną jako gospodarza. Wiedzą jednak, że ich blogi byłyby nieczytane a Pani blog i Red. Passenta jest bardzo często czytane.
    Któryś tam napisał „Ziobro Prezydentem”- czysty idiotyzm. Dziwię się niektórym komentatorom, że nie lubią Pani komentarzy czy oceny zdarzeń to jednak je czytają a póżniej w sposób obrażliwy komentują, z ich strony to podłość, po co oglądać film czy program którego stę nie lubi.
    Myślę jednak, że Pani ze swoim dośwadczeniem, wytrwałością i analitycznym umysłem jest ponad tą smutną rzeczywistością i tymi żenującymi komentatorami.
    Pozdrawia WP

  97. Emilio Plater! Sprawa Alicji Tysiąc jest o wiele ważniejsza niż „tylko” walka kobiet o nabyte już w przeszłości a utracone prawa.To także test tolerancji i poszanowania człowieka oraz miejsca i roli Państwa w obronie obywatela, którego imię i godność zostaje naruszona.Kościół ma pełne prawo do głoszenia i nauczania między innymi o wartości życia i poczęcia ale nie ma prawa do naruszania w imię głoszonych prawd Praw Obywatela Rzeczpospolitej.Natomiast Państwo ma obowiązek pomocy Alicji Tysiąc np.poprzez do tego powołany organ Rzecznika Praw Obywatelskich oraz inne skoro bezpieczeństwo szeroko pojęte na skutek wypowiedzi Prymasa Polski zostało naruszone.Oczywiście stykamy sie tu z murem nierozumienia prawa ,roli i odpowiedzialności na wszystkich szczeblach i we wszystkich obszarach życia w społeczeństwie. Rozdział kościoła od Państwa staje się nieżywym prawem na świstku papieru. Uważam że tak jak nie powinniśmy się wtrącać do tego kto zostaje i gdzie Biskupem tak żaden Hierarcha Kościelny nie powinien oceniać żadnego Obywatela który ma prawo w ramach obowiązujących przepisów do wszelkich własnych wyborów a publiczne potępienie Jego wyborów narusza ustanowione normy.Dlatego tak ostro zareagowałam na wypowiedz Minister Kopacz o niemożności podjęcia pracy przez Doktora Garlickiego na co jako urzędnik Państwowy nie powinna sobie pozwolić.Niestety te ekspresje w wypowiedziach i działaniach skutecznie burzą ustanowione normy i wartości. Dlatego mogły się zdarzyć te wszystkie chńbiące zdarzenia od księdowej Dochnala zaczynając. Dlatego mogła błyszczeć gwiazda Ziobry,który dla realizacji misji uświęcił wszelkie metody. Pozdrawiam.

  98. @Magrud
    Co do oceny obecnej ekipy trafiłaś w dychę, bo to było wiadome już przed wyborami, lecz jesli chodzi o Twoje i innych namiętne szukanie paragrafów na Ziobrę to jest to bardzo duży błąd. Ziobro jest prawdziwym, nie wydumanym idolem prostych ludzi, którymi zawsze wykształciuchowska elita postkomunistyczna gardziła. Przyszłośc należy do niego, a nie do Tuska i żądnych kasy za machloje polityków PO/PSL. Tak na niego plujecie, bo pokazuje wam jak w lustrze skalę waszego peerelowskiego zdeprawowania.
    Polujcie jak on na złodzieji i coś zmieńcie w mentalności Polaków, to odkupicie wszystkie mniejsze i większe grzeszki wobec prostych ludzi.

    Przepraszam za liczbę mnogą ale akurat w sprawie Ziobry Magrud idziesz pod mafijnym sztandarem…

  99. Emilo Plater,
    Czuytaj, proszę uważniej. Nie napisałam, że Ziobro jest zaszczuty, tylko, że może w opisanej sytuacji czuć się zaszczuty. Opisana wpadka min. Kopacz, zupełnie też inny ma ciężar gatunkowy niż grzech Ziobro i Kamińskiego, ale jest tego samego rodzaju. O ile w wypadku słynnej konferencji mieliśmy najwidoczniej do czynienia ze złą wolą, o czym świadczy upór obu mnistrów, o tyle w przypadku obecnej minister, chciałabym wierzyć, iż przyczyną sformułowania owej niefortunnej „instrukcji” była nieumiejętność zastosowania wiedzy w praktyce.

    Poza tym, wielkie dzięki za tak pchlebną ocenę moich horyzontów.
    Nie mniej zapewniam Cię, że nie są one aż tak wielkie , by przesłaniać mi fakty.
    Szczęśliwie się składa, że tę kwestię opisała szczegółowo w sobotniej „GW” red. Elżbieta Cichocka.
    Przytoczę, ważne dla naszej dyskusji, pytania z jej FAQ(najczęściej zadawanych pytań) wraz z odpowiedziami:
    1. Czy komercjalizacja to przekazanie szpitali samorządom?
    Odp.: Nie szpitale należą do samorządów od 1998r.

    Jak myślisz, po co Rząd, a w szczególności min. Ewa Kopacz, opowiada nam bajki o rzekomym przekazaniu i uwłaszczeniu samorządów?
    Przecież ten zabieg wykonano już 10 lat! temu. Myślisz, że ona o tym nie wie? Dobrze wie i wie również, że tym samorządom zamierza narzucić przymusową komercjalizację! Tym samym zamierza ograniczyć swobodę dysponowania majątkiem komunalnym.
    Po co więc ten pomysł nazywa eufemistycznie „przekazaniem szpitali samorządom”?
    Ale tam, gdzie poprzez przekłamanie p.minister sugeruje drugie dno, a Ty wmawiasz mi spisek, ja dostrzegam żelazną konsekwencję.
    Wróćmy zatem do vademecum E. Cichockiej:
    Pyt. 8: Czy prywatny szpital powiatowy zamknie np. porodówki , bo się nie opłacają – tak, jak to się teraz stało w Warszawie?
    Odp.: Powoli… Może się jednak zdarzyć, że w skomercjalizowanych i prywatnych szpitalach będą likwidowane łóżka na oddziałach, które są nieopłacalne.
    Pyt.: 9: Od czego zależy, że łóżko w szpitalu się opłaca?
    Odp.: Od stawki, jaką płaci NFZ!
    Pyt.10: Czy sprywatyzowane szpitale mogą skłonić NFZ do podniesienia stawki na leczenie?
    TaK! Jeśli liczba szpitali prywatnych przekroczy pewien poziom ( dziś nie wiemy jaki) , to będą mogły tworzyć zmowy monopolistycze i wymuszać podnoszenie stawki.
    Pyt.11: A szpitale skomercjalizowane też tak się zachowują?
    Odp.: Tak! Samorządowy szpital spółka nie może przynosić strat ( nie może być deficytowy- dopisek mój) . Nie będzie więc wykonywał usług, które są nieopłacalne. W efekcie albo będzie wykupował mniej usług za wyższe stawki, albo będziemy musieli płacić WYŻSZĄ SKŁADKĘ NA NFZ! O ile! Kto to wie.

    Tak, czy siak Droga Emilio Plater, albo dopiszesz Elżbietę Cichocką do grona osób o pisowskiej mentalności, albo mnie z niej wykreślisz. A najlepiej gdybyś zrozumiała, o co gra się toczy. I dlaczego obecny rząd
    „z pewna taką nieśmiałością” ujawnia nam swoje plany.
    Rząd doskonale wie, że zapaść systemu ochrony zdrowia wywołana jest zbyt niskimi nakładami, że niedostateczne finansowanie generuje szerg patologicznych mechanizmów dostosowawczych po stronie szpitali, które na pierwszy rzut oka łatwo pomylić z niegospodarnością ( np. zbyt długie hospitalizacje na opłacalnych oddziałach – np. kardiochirurgia -w celu wyrównania strat na innych – np. interna).
    Ale rząd wie również, że obywatele w wiekszości dobrowolnie na wywłaszczenie ich z dobra publicznego sie nie zgodzą, a za takie dobro uważaja nie tylko szpitale, ale także system publicznych ubezpieczeń, zwłaszcza, że podobne manewry przerabialiśmy na wielu innych prywatyzacjach, gdzie publiczne monopole zamieniano na dużo droższe prywatne.
    Tak,czy siak Droga Emilio Plater, po przymusowej komercjalizacji albo ograniczona zostanie podaż usług przez NFZ i otworzy się przestrzeń dla rozwoju prywatnych ubezpieczeń albo, żeby poprawić jakość i dostępność usług, trzeba będzie podnieść składkę, czyli zwiększyć nakłady na publiczną służbę zdrowia.
    Moja spiskowa teoria sprowadza się więc do tego, że ten rząd nie chce uzdrawiać publicznego systemu obowiązkowych ubezpieczeń, a woli go cerować dodatkowymi prywatnymi ubezpieczeniami. Przyznasz chyba, że ten scenariusz jest przez p. Kopacz publicznie preferowany.
    O wszystkim można i należy dyskutować. Różne rozwiązania mogą być słuszne, jeżeli będą spójne, ale nie wolno nas okłamywać.
    Rząd i partie rządzące w demokracji przedstawicielskiej mają święty obowiązek w sprawach tak kardynalnych konsultować je z obywatelami i uwzględniać ich wolę.
    A jeśli, tego nie czynią, to demokratycznymi nie są. Jeżeli nie potrafią do rzekomo słusznych rozwiązań przekonać obywateli, to niech zmienią zawód. Jak nie potrafią zarządzać efektywnie dobrem publicznym , to tym bardziej niech idą precz! Dość mam prywatyzacji, których jedynym racjonalnym powodem jest niekompetencja polityków! Dość mam płacenia wywłaszczeniami za indolencję politycznych karłów!

    Manna,
    Masz rację wiążąc sprawę Alicji Tysiąc z przypadkiem księgowej p. Dochnala, innymi breweriami prokuratury, czy publiczną „instrukcją” Kopacz.
    Wszystkie te sprawy są przykładem bezprawia! Są egzemplifikacją prywaty i niemożności zagwarantowania przez organa państwa poszanowania elementarnych reguł prawnych. Art. 7 Konstytucji u nas nie obowiązuje.
    A sumienie katolickie, antykomunistyczne, czy antykorupcyjne zastępuje w realu paragrafy.
    Bo taka, aspołeczna i antypaństwowa jest geneza obozu dzisiejszych zwycięzców, z Kościołem włącznie. Przez lata obowiązywała ich wyłącznie lojalność wzlędem siebie, kolegów spiskowców lub Watykanu. A czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.

    Pozdrowiena, magrud

  100. W zwziązku z wpisem kangura informuje, że pod rządami PiSu (z przystawkami) szedłem do tej samej przychodni do alergologa (profesora medycyny). Jak ze skierowaniem, to rejestracja była mozliwa za 3 miesiące. Za 80 zł mogłem od razu. Kwitek w rękę i żadnej kolejki.
    A na co dzien chodzę do prywatnej przychodni, która ma podpisaną umowę z NFZ. Moge sie zarejestrować telefonicznie lub mailem, iść na uzgodniona godzinę i mam pewność, że przyjdzie mi czekać góra 5 min.
    Więc to całe ujadanie, że prywatyzacja (ktora i tak sie odbywa), to drożyzna i niedostepnośc dla biedoty, to wpuszczanie tej biedoty, zwykle niedokształconej i nie chcącej czytać w kanal obrzydliwej propagandy.
    A to PiS umie. Niestety, tylko to.
    Co sie tyczy tego, co teraz głosi Ziobro, to jest tylko żałosne samopogrążanie się. Mnie w tym wszystkim denerwuje jednak co innego: że ten człowiek jest jeszcze na wolności. Wiem, że młyny sprawiedliwości miela powoli, ale niestety, prawie nic sie nie robi, żeby mełły szybciej. Mam obawy, że cała sprawa rozejdzie się po kosciach. Wedle znanego japońskiego przysłowia: Gejsza gejszy łba nie urwie (przecczytane w „Szpilkach” w czasach, gdz szefowal im KTT). Nieważne, że jedne gejsze noszą barwy PO, inne PiS-u, inne jeszcze SLD.

  101. Do pielnia1 (2008-05-09 o godz. 11:01):
    O sprawie Walcowni Rur Jedność co najmniej kilkakrotnie pisało „Nie”, z treści tych artykułów wynikało, że ING BSK był zainteresowany zablokowaniem inwestycji (bo nie jest prawdą, że między pionem inwestycyjnym i kredytowym w każdym banku jest „Chiński mur”), działając w interesie firm kontrolujących obecnie europejski rynek rur. Ciekawostką jest, że epicentrum tej sprawy miało miejsce za czasów rządów AWS i premiera Jerzego Buzka.
    Na marginesie, ciekawe, czy ktoś kiedyś opublikuje białą księgę na temat Powszechnego Programu Prywatyzacji, i NFI, w ramach których rozwijali swoje kariery tacy wybitni menedżerowie jak Emil Wąsacz (specjalność – poradnictwo w zakresie naturalnych metod regulacji poczęć czyli tzw. watykańskiej ruletki) i prowincjonalny nauczyciel Andrzej Modrzejewski. Autorami programu byli ekonomiści ze środowiska Donalda Tuska, tzn. Gdańskiego Kongresu Liberałów, Jan Schomburg i Janusz Lewandowski (obecnie europoseł). Większość z 512 przedsiębiorstw, wniesionych aportem przez SP do tego programu nie przeżyło…

  102. Zioro, jako idol prostych, niewykształconych ludzi, obrażany przez wykształciuchów.
    Hm.. O Lepperze wszak dokładnie to samo było rzec można.
    I chyba dobre to zestawienie: Ziobro – Lepper.
    Zaprawdę bardzo podobni ci panowie – pod względem moralnym i intelektualnym.
    Brawo. Gratuluję, szestow, tak śmiałego zestawienia.

    Pozostaje nadzieja, że w podobny spoósb skończą.

  103. Do „Olka 51” z h. 6.59: masz oczywiście rację pisząc o nieistnieniu „Chińskiego Muru”. „NIE” rzeczywiście dużo i zasadnie pisało, ale moja wiedza nie pochodzi od dziennikarzy; to dziennikarze od takich, jak ja, dowiedzieli się to, co się dowiedzieli…Mam w prywatnych zbiorach ok. 50 kg róznych dokumentów w tej sprawie(biznes plany,opinie, analizy, drafty umów kredytowych i umowy, dziesiątki umów handlowych,dziesiąstki aneksów, protokołów z narad w róznych resortach, rad nadzorczych,opinie NIKu i kontroli skarbowej itd (więcej nie powiem, żeby osoby trzecie mnie nie zidentyfikowały). To, co ja napisałem, jest wierzchołkiem góry…Nie będę się rozpisywał,bo ten temat już za dużo zdrowia mi zmarnował. Powiem tylko tyle:masz rację, że ING Bank Śląski był zainteresowany niewznowieniem kredytowania. Dokładnie wiem, dlaczego.Napisałem więc, że prezes ING Bank Śląski ponosi moralną odpowiedzialność za doprowadzenie WRJ do ruiny.Ale powtórzę: główną winę ponoszą szefostwa resortów SP. Gosp. i MF,bo to oni dopuścili frajersko do wodzenia ich za nos przez banki; nie potrafili być dla banku równoprawnymi partnerami; banki rozgrywały swoje,ale władza miała obowiązek rozgrywać swoje(a de facto nasze, wspólne) interesy;gdyby zajmowali się tym profesjonaliści, to grę banków rozszyfrować można było szybko(bank bronił biznesu wielkich liczb i wielkich koncernów, a WRJ była w tym w kolizji; bankowi wolno, jeśli robi biznes, ale polskiej władzy nie wolno dopuszczać do gry, która działa na szkodę polskiej gospodarki) i podjąć skuteczne działania; było kilka racjonalnych możliwości lege artis. Najprostsza z nich np. to taka: gdy utworzono Silesię(budżet państwa miał już ogromne zaangażowanie w WRJ z tyt. udzielonych poręczeń + NFOŚr.)przerwać ciuciubabkę banków w srawie kolejnych aneksów ,dołożyć już w 2000-01r. ok. 70 mln PLN do udziałów Silesii w kapitale Spółki z przeznaczeniem na jak najszybsze ukończenie inwestycji, inwestycja zostałaby oddana do użytku włącznie z rozruchem technologicznym w ciągu mniej więcej jednego roku(obowiązywały jeszcze wszystkie umowy realizacyjne, now how, gwarancje technologicze, techniczne itd), WRJ zaczęłaby zarabiać(a miała pełne możliwości praktyczne, za to stawiam moją głowę)inne banki chętnie by rzuciły się na nowy biznes, wtedy Silesia, jako większościowy udziałowiec mogła postawić lidera konsorcjum pod ścianą:restrukturyzujemy porfel zadłużenia w kredycie, albo wypowiadamy umowy kredytowe, kredyt spłacamy (z zaciągniętego kredytu u konkurencji),przenosimy obsługę rachunków do innego banku, wyciągamy na jaw wszystkie świństewka lidera konsorcjum, żądamy rekompensaty(sądownie) za utracone korzyści gospodarcze spowodowane złą wolą i kunktatorstwem ING. Z banków uszłoby powietrze (banki zarabiają głównie nie na kredytach inwestycyjnych, lecz na obsłudze bieżących cash fow), Skarb państwa wydałby tylko ok. 70-80 mln.PLN, byłby większościowym właścicielem firmy mającej zdolność kredytową, więc egzekucja poręczeń i gwarancji nie wchodziłyby w rachubę. Dzisiaj przy tej koniunkturze fabryka miałaby realną wartość według metody dochodowej ok. 1,5 mld. PLN netto.
    Stan faktyczny? ruina, po której biegają myszy, budżet już wyłożył ponad 300 mln. PLN, ale łączna strata budżetu wyniesie-jak już pisałem ok. 800 mln. PLN, utrata podatków od działalności gospodarczej.itd, itd.A dlaczego? ANO DLATEGO, ŻE w tych resortach zatrudniano na fotelach decyzyjnych IGNORANTÓW!!!!, którzy rozgrywali żałosne, małe gierki…Smutne jest to, że pełna wiedza była w zasięgu; trzeba było jednak mieć trochę chęci i wiedzy, aby po tę wiedzę sięgnąc, dobrać ludzi..no, ale tak, jak wszędzie -w rządzie też trzeba niestety fachowców…(ktoś napisał o prawdopodobnej w tym temacie korupcji; ja nie stawiam takich posądzeń…bo nawet, jeśli była, to skala łapówek miałaby się nijak do ogromu strat gospodarczych; mnie korupcja nie rajcuje. Ja uważam od zawsze, że ignorancja i błędy z powodu braku profesjonalizmu są większą zbrodnią, niż tysiące zbrodni definiowanych przez kodeks karny)

  104. @Yevaud
    Leppera lansowały media zapraszając go codziennie po parę razy. Kaczyński go posłał w niebyt, o czym warto pamietac. Ziobro Zbigniewa nienawidzi tylko procent wykształciuchów i dlatego Tusk&company jego obawia się najbardziej. Lechu Kaczyński sobie odpocznie od kandydowania. Media chocby zrobiły z niego najgorszego z najgorszych nie zabronią mu przekonac w debatach Polaków bardziej do swoich idei niż Tusk. Takiego przyszłego lidera zazdrości PiSowi lewica mająca tylko mydłków Napieralskiego i Olejniczaka.
    P.S.
    Podtrzymuję tezę, że wybory PiSowi przegrał słaby w debacie Jarosław Kaczyński. Cest la Vie!

  105. Magrud,

    Czytam uwaznie. Przykro mi, ale Zbigniewowi Z. nie przypisuje ani cech ludzkich ani nawet przeblyskow czlowieczenstwa, chyba, ze za takowe uznamy przerosniete aspiracje narcyza-mamisynka nie poparte ani zadna wiedza ani umiejetnosciami. Watpie, zeby ktos z jego pyszalkowata indolencja mogl sie czuc W OGOLE zaszczuty. Najwyzej napietnowany. Rosnie nam kolejny mesjasz…
    Poza tym, Magrud, nie odpowiedzialas mi do czego odnosisz zbrodnie (zamach, oszustwo) obecnego gabinetu. Jaka stosujesz skale? Co jest odniesieniem? Lapinski czy Piecha? Piszesz jedynie o uslugach medycznych. Co z kosztami administracyjnymi? Przeciez one nie swiadczone w namiotach. Co z ogrzewaniem, woda, pradem, lacznoscia, co ze sprzetem, wyzywieniem, personelem niemedycznym, co z transportem, z logistyka, zaopatrzeniem w krew, osocze, farmaceutyki. Przeczytalam artykul w GW. Jakby to ujac… Wg. Ciebie pozostanie az nadto obiektywny, dla mnie jest napisany z teza.

    Szestow,

    czy mozesz mi wskazac zlodziei, ktorych zlapal Ziobro badz jego ekipa? O kogo chodzi? O Barbare Blide? Nie nosze w portfeu zdjecia Zbysia ani medalika z jego wizerunkiem. Do PZPR rowniez nie nalezalam, nie czuje sie zindoktrynowana przez PRL, nie nalezalam do ZOMO. Moze nie jestem wystarczajaco prosta, zeby dostrzec walory geniusza z Krynicy.

    Manna,
    chyba nie zostalam dobrze przez Ciebie zrozumiana. Chyba nie sadzisz, ze jestem oredowniczka ingerencji kato-kosciola w sprawy swieckie.
    Niech abp. Glemp daruje sobie zlosliwe uwagi na poziomie Faktu badz SE. Niech zajmie sie liturgia i duszpaterstwem a jak juz tak broni zycia, to niech zajmie sie tymi, ktorzy JUZ sa na tym swiecie a nie zyciem pocIetym.
    Poki co, Polska nie jest panstwem wyznaniowym. Nikt katolikom nie broni w tym kraju zycia zgodnie z ich sumieniem i wyznaniem. Nikt.

  106. Ja już dawno przestałem oglądać konferencje i słuchać wypowiedzi Pana Ziorro. Szkoda czasu na słuchanie nawiedzonego monologu tego prawnego ignoranta, który więcej mówi o jego kondycji psychicznej, niż o stanie praworządności w Polsce. Może rzeczywiscie będzie lepiej, gdy wy dziennikarze przestaniecie komentować brednie wygłaszanane taśmowo przez pp. Gosiewskiego, Putrę, Brudzińskiego, Ziobrę, Cymańskiego…? Oszczędźmy sobie tego drodzy felietoniści i forumowicze.

  107. Wojciech prosił o wyjaśnienie związków dr G ze zmniejszeniem liczby przeszczepień. Otóż jeśli chodzi o przeszczepienia serca to w 2006 roku dr G wykonał 33 zabiegi tego typu, a w 2007 roku już ich nie wykonał. I o mniej więcej tyle zmniejszyła się liczba wykonanych zabiegów w roku 2007 w porównaniu z 2006. Ponieważ udawało mu się dwie trzecie zabiegów, to znaczy, że bezpośredni bilans truposzów dla Pana Ziobry wynosi 20 osób, kore mogły zostać uratowane, a nie zostały. Do tego doszedł efekt pośredni. Wykreowanie transplantologii jako dziedziny kryminogennej spodowało w tej bardzo delikatnej materii zachwianie postaw rodzin osób zmarłych, które zaczęły mieć wątpliwości co do charakteru procesu w którym uczestniczą. Czy chodzi o ratowanie życia, czy o jakieś dziwne sprawy?

  108. A ja znowu nie na temat. Wczoraj oglądałem „Puszkę Paradowskiej” gdzie wsród zebranych tam liberałów a w tym jednego konserwatywnego liberała odbyła się dyskusja na temat osiągnięć rządu Pana Tuska przy czym szczególną uwagę prowadząca i dyskutanci zwrócili na fakt oszustwa wyborczego PO na temat prywatyzacji szpitali. Wszyscy w mniejszym i większym stopniu z faktem prywatyzowania służby zdrowia w zasadzie się zgadzali bądź ją wychwalali pomijając milczeniem (nie tak jak na Węgrzech) nieuczciwość wyborczą Tuska i jego komilitonów. No, ale to -przy niewyczerpanych pokładach miłości do rządzących – w sumie uchodzi. Nie uchodzi za to i jest to moim zdaniem dziennikarska żenada wypowiedź Pani Paradowskiej w dniu dzisiejszym w porannym przeglądzie prasy w TOK FM. Otóż po przeczytaniu wypowiedzi b. ministra zdrowia Balickiego (nie z mojej bajki), który krytykował zamysł prywatyzacji szpitali Pani Paradowska oświadczyła cyt. ” Balicki po prostu opowiada głupstwa. Polityczne głupstwa”. Komentującą oburzyło to, że polityk – w końcu znający się na służbie zdrowia – wypowiada krytyczne opinie o zamysłach PO. Pani Paradowska jako główny zarzut wyartykułowała to, że nie ma jeszcze ustawy a politycy już o problemie dyskutują. To ja do autorki bloga mam pytanie. Na jakiej zasadzie Pani wprowadziła ten punkt dyskusji we wczorajszej audycji? Przecież wszyscy dyskutanci będący za prywatyzacją opowiadali głupstwa. Polityczne głupstwa.

  109. Magrud! Dzięki za dobre słowo.Jedynem posłem PO który odważnie i zgodnie z domiemaniem niewinności opowiedział się za szybkim powrotem do pracy dr.Garlickiego jest poseł Czuma.Zdaje się jednym z nielicznych czujących odpowiedzialność i wagę słów.Podobnie zachował się w sprawie prof.Widackiego. To dobrze wróży komisji do spraw nacisków. Z pewnością wpływ na Jego postawę miał długtrwały pobyt w więzieniu i w USA. Pozdrawiam

  110. Premier i Marycha.
    Zostawiam Ziobrę i dra G. Teraz Polskę od rana obiega sensacyjny news: Pan Premier ćpał! Informacje naszej prasy, zwłaszcza wywiady z asami opozycji do złudzenia przypominają słynne audycje Radia Erywań.
    Czołowym przykładem jest tu znana intelektualistka PiS, posłanka Beata Kępa. Nie będę przytaczał jej wywodów, musiałbym w komentarzu użyć słów powszechnie uważanych za obelżywe. Ciekawych odsyłam do stron TVN 24, ja skomentuję krótko – takiej hipokryzji i zakłamania nie pamiętam od czasów dr Goebelsa, propagandziści nieboszczki PZPR wysiadają.

    PS. Gdybym był szefem ZoZ przyjąłbym dr. G na etat z otwartymi rękami, nawet gdybym na drugi dzień wyleciał z hukiem.

  111. @Emilia Plater
    Za rządów Zbigniewa Ziobry w Ministerstwie Sprawiedliwości Polska wg. Amnesty International zahamowała postęp korupcji. W rankingu AI spadaliśmy co rok coraz niżej i niżej zbliżając się do Rosji. Gdy rządził PiS zaczęliśmy iśc w górę. Pierwszy raz po 89-ym roku! Ranking jest obiektywny i nie kłamie w odróżnieniu do red. Paradowskiej czy innych medialnych propagandzistów. Ludzie zrozumieli, że tak dadlej z państwem byc nie może i zaczęli się bac wręczania i brania łapówek. Jeśli chcesz więcej informacji wejdz na strony AI to znajdziesz potwierdzenie działalności MS za Ziobry. Tylko ślepi tego nie widzą, ale ślepota ponoc jest w większości wypadków nieodwracalna, więc droga Emilio może jesteś wyjątkiem i trzeba walczyc o ostrośc widzenia?…
    Poza tym wystarczy zapytac zachodnich biznesmenów czy polski zwyczaj dawania łapówek im się podoba, zbliżając nas do kraju Putina, a oni powiedzą, że bardzo im podobał się rząd walczący z korupcją. Tylko kto to w mediach ogłosi i jaki dziennikarz się tak postawi Michnikom i Wejchertom? Teraz trwa nagonka na Ziobrę, w której to myśliwi stracą. tego akurat jestem pewny.
    Pozdrawiam

  112. Do pielnia1 (2008-05-12 o godz. 10:13):
    WRJ to tylko jeden z grzybków w barszczyku pod nazwą „nadzór właścicielski państwa”. Ciekawi mnie, czy gdyby w latach 1997-2000 ministrem skarbu nie był Emil Wąsacz, to obecnie Roman Karkosik byłby właścicielem „Impexmetalu” i spółek z tej grupy? Albo czy słynna Barbara Lundberg zostałaby prezeską Elektrimu, zostawiając po sobie ruiny i zgliszcza? Jakoś nikt nie podnosił krzyku, gdy „Stalexport” postanowił sprzedać udzialy w „Polkomtelu”, by następnie nie wypłacić nadzwyczajnej dywidendy akcjonariuszom, a wychodziło dobrych parę złotych na akcję. Uszczuplenie wpływów Skarbu Państwa z tego tytułu (był jednym z podmiotów dominujących przez PKO BP i NFOŚiGW) to bylo dobrych parę milionów, ale wtedy Harhala był już passe, a szykującemu się na prezesa Wąsaczowi nie można było zostawić spółki z pustą kasą. Jakoś media potrafiły rozdmuchiwać rzeczywiste i wirtualne afery z czasów Leszka Millera, ale na czas rządów Buzka (a własciwie Pięknego Mariana Krzaklewskiego) spuściły zasłonę miłosierdzia.

  113. Karwoj8!
    Ja nie rozumiem tej obawy przed prywatyzacją czy „usamorządowieniem” szpitali. Przecież to funkcjonuje. Ja już kiedyś w którymś z blogów pisałem, że miałem pod rząd dwa zabiegi, i w obu wypadkach przychodnia rejonowa wysłała mnie do specjalisty w … prywatnej przychodni specjalistycznej, a tam lekarz dał zlecenie jednodniowemu szpitalowi na zabieg, też prywatnemu. Wszystko w ramach Funduszu. O co więc chodzi?
    Moim zdaniem jedynym rozwiązaniem problemów szpitali, szkolnictwa, jest przypisanie do pacjenta (ucznia) konkretnych pieniędzy za „usługę”, a zainteresowany sam wybiera podmiot. Jeżeli ja mam zlecenie od lekarza rodzinnego na specjalistę, idę do tego, który mi odpowiada (jeżeli mieszczę się w ramach limitu, inaczej to muszę dopłacić). Każdy uczeń powinien mieć „talon” na naukę i iść do tej szkoły, która mu odpowiada.
    Ja w ogóle nie mogę zrozumieć tej kakofonii dźwięków na temat prywatyzacji. Będą oddane samorządom, a one na poziomie lokalnym mają dbać o swoją społeczność. Wszystko z wyjątkiem armii, polityki zagranicznej i tylko podstawowych podatków powinno być przeniesione do samorządów.

  114. Potwierdzam słowo w słowo obserwacje Torlina. Też byłam pacjentką szpitala państwowego i prywatnego, chodziło o zabiegi chirurgiczne. W prywatnej klinice przebywałam tylko tyle, ile wymagało wykonanie zabiegu i przebudzenie z narkozy = 1 dobę. W państwowym 7 dni! Za każdym razem bezpłatnie. W państwowym, po operacji laryngologicznej dostawałam do jedzenia kotlet mielony z ziemniakami i surówką z kiszonej kapusty. Do tego należało mieć własny sztuciec i kubek do napojów. Oczywiście cały wózek tych specjałów jechał do odpadków – za nasze pieniądze. To tylko jeden, ale widoczny przykład marnotrawstwa pieniędzy. W prywatnej klinice dostałam pyszne śniadanie na ładnej zastawie, takiż obiad, po czym poszłam do domu. Moim zdaniem problemem mogą być szpitale dla przewlekle chorych, wymagających długotrwałej hospitalizacji, bez dobrych rokowań na wyzdrowienie. To na pewno jest problem do rozważenia, aby nie wylać dziecka z kąpielą. Poza tym prywatyzacja szpitali może oznaczać liczenie się z pieniędzmi, które winny być wydawane z rozwagą i na to, co konieczne.

  115. Szestow,

    Nikt chyba nie negowal i nie neguje kwestii korupcji w Polsce. Zeby istniala musza istniec nie tylko ci, ktorzy biora, ale ci, ktorzy daja. Obawiam sie, ze zle mnie zrozumiales. Stwierdziles, ze ci, ktorym Ziobro sie nie podoba, to zidoktrynowane postkomuchy, ba zlodzieje o PRL-owskim rodowodzie. Pomine moja slepote intektualna, ale takie argumenty sa ponizej pasa i wpisuja sie w retorykre premiera K „oni tam, gdzie stalo ZOMO”

    Nela i Torlin,

    dziekuje za odmienne glosy w dyskusji. Okazuje, ze jednak moze byc normalnie, ba LEPIEJ i w placowkach sprywaryzowanych. Ale zaraz zapewne posypia sie glosy, ze to taka przykrywka na pokaz („pic na wode” koniec cytatu), bo i tak Sawicka bedzie krecila lody…

  116. Torlin! Generalnie się z Tobą zgadzam na pewno co do filozofii że realizacja zadania jest celem a nie forma własności i na pewno szersza oferta prywatnych szpitali wpłynie pozytywnie na cały sektor usług. Ale istnieją całe obszary wymagające aktywnej polityki Państwa tak ze względu na zasięg przekraczający obszar danej jednostki samorządowej jak i dysproporcje rozwojowe. Nie da się więc zwolnić Państwa z zadania zapewnienia bezpieczeństwa opieki zdrowotnej ( również oświaty ,opieki społecznej, szeroko pojętej infrastruktury). Dlatego moim zdaniem decentralizacja powinna być realizowana wyłącznie w celu zwiększenia efektywności realizacji danego zadania w ramach ogólnonarodowej polityki zdrowotnej i ubezpieczeń społecznych.Dlatego oczekiwałabym od Rządu przedstawienia przynajmiej koncepcji tej całościowej polityki. Pozdrawiam.

  117. Manna!
    Oburącz podpisuję się pod tym, co napisałaś.

  118. Pani Redaktor, proszę nie pisac więcej o Pis-ie bez wyrażnej potrzeby. Na blogu Passenta też o Ziobrze. Samograj i wywołuje już odruch obrony atakowanych. PiS przy wielu rzeczach obrzydliwych, zrobił też coś POZYTYWNEGO w walce z mafią lekarską i prawniczą. Jak było pokazuje wyrok w/s krytyki lekarza przez lekarza w kontekście zapisów w ich statutach branżowych. PiS jednak zmniejszyło korupcję. Dostrzegł/a/ to „z prowincji” , gdzie proza życia bardziej wali po mordzie. Co do przeszczepów to ich zahamowanie spowodowało też ujawnienie wszczepienia bodaj nerki z komórkami raka . Głośna sprawa.Zwalanie wszystkiego na Ziobrę w/s Garlickiego to dęta łatwizna . Formy własności szpitali powinny być rózne. USA ma drogą , prywatną i niewydolną / dla mniej bogatych zwłaszcza/ służbę zdrowia . Kanada lepszą i często państwową.Tytułem komentarza w/s lekarzy i taniości prywatnego sektora. Dziś 13.05 Teleekspres podał , że 1 km. autostrady budowany przez konsorcja prywatne dla Państwa jest 3 x droższy /tyle chcą/.Zaś lekarze w jakimś PAŃSTWOWYM szpitalu zapowiedzieli,że przerwą strajk jeśli dostana tyle kasy co przed strajkiem…. średnio 20 tys./mc. Ekstra co? I nie są to jacyś wybitni specjaliści , tylko wszyscy! Doszło do paradoksów , bo wielu z nich w prywatnych szpitalach ma znacznie mniej za więcej pracy!!! I też chcą strajkować .Ale jaja. I chyba PiS nie winien ?

  119. Korzystamy rodzinnie wielokrotnie z usług prywatnej służby zdrowia. Poza efektownymi wnętrzami, obsługa jest nadal socjalistycznej prowienencji, mimo kilkuset złotowych kosztów wizyt. Do tego recepcja PRYWATNEJ KLINIKI potrafi odesłać po fakturę do PANA DOCENTA, który nie wie co to w ogóle jest ta FAKTURA! Do tego się obraża i dalsze leczenie diabli biorą. Przecież wiadomo, że DOCENT nie leczy, tylko jest niezbędnym ogniwem do odpowiednich dalszych skierowań i poleceń.
    Jak na ten temat Państwo milczycie, to lepiej nie tracić internetowego atramentu na rozmowę o służbie zdrowia.
    Pieniądz z NFZ musi iść za pacjentem, bo to przecież pacjent płaci składkę. Forma tego pieniądza – dowolna, moze być ze współpłaceniem. Dziwię się, że ten sam pacjent, już jako wyborca daje się uwieść kolejnemu politycznemu Casanowie, obiecującymi gruszki na wierzbie, zamiast reform.
    Wówczas niech sobie konkurują prywatni z państwowymi koscielnym lub samorządowymi ZOZami.
    Podczas tej rywalizacji, muszą nastąpić naturalne bankructwa kilkuset placówek służby zdrowia. Może dopiero po kolejnych 20 latach coś się poprawi. To są po prostu koszty transformacji ustrojowej w zamkniętej strukturze korporacyjnej.
    Lekarze mentalnie są jeszcze przed okrągłym stołem.
    Do tego lekarz nie uzdrowi służby zdrowia jako minister.
    Wystarczy, że naruszy kilka zasad korporacyjnego kodeksu etyki i jeszcze pozbawią go prawa wykonywania zawodu. Jak nie, to już jako lekarz nie poleczy sobie. To jest mimo swojej wredności – bardzo solidarne środowisko. Nic tak nie łączy jak wspólne łupy. Poobserwujcie sępy.

  120. Coś dopowiem. Nela – moja obserwacja . Operacja żylaków u starszej pani. 10 lat temu – szpital państwowy , duże miasto. Po operacji 6 dni w szpitalu . Z zastrzykami przeciwzakrzepowymi . Wyżywieniem. Opieką , nawet psychiczną /przez obecność/ lekarzy. Teraz , tuż po zabiegu -kop do domu. Zastrzyki na koszt własny. Ewent. powikłania … pogotowie. Koperty w obu przypadkach. Zabieg w końcu lekki. Co będzie z „niewdzięcznymi” , czyli długo leżącymi. Być może łagodna eutanazja. Mówię to bez ironii jako sceptyk. W końcu emerytów będzie coraz więcej. Młodych ,pracujących coraz mniej. Zapewne TO nas czeka. Co do firm prywatnych./sam prowadzę działalność , aby oponenci nie mieli za łatwo/.Uzupełnione w Polsacie./ Dramatycznie nieobiektywny kawałek red. Ziętkiewicz dot. zamachu na JP II./ Ale do rzeczy – autostrady. Konsorcja prywatne od 9,5 do 17 mln. euro/km. Państwowe- 4,7 mln euro/km. Niemcy- 6 mln/km, Francja mniej. Komentarz pani ze spółki- konsorcja muszą ZARABIAĆ. Być może nasze firmy chcą gwałtownie AKUMULOWAĆ kapitał !!! Bo w Niemczech koszty pracy są dużo wyższe. Gdzie logika. Wg. wpajanych nam tzw. pewników prywatny jest ZAWSZE tańszy. A tu g… prawda !Coś jeszcze , jakieś 10 lat temu przy wprowadzaniu Kas Chorych, pewna pani z płd-wsch Polski , pracująca w PRL-owskiej służbie zdr. pisała do GW , że za jej czasów całą kasę na ten rejon rozdzielało 14 nisko płatnych urzędników !!! Chciałbym znać dane dot. NFZ tego rejonu. Śmiało strzelam – ze 100 x więcej. Sam Zarząd , Prezes ,Rada Nadzorcza. I po cholerę ? Pamiętam też nauki ” Ojców Założycieli” Michnika , Geremka, Mazowieckiego dot. liczby urzędników tzw. R -ki. W końcu w PRL rozdzielali WSZYSTKO.Nawet szprotki w Pcimiu . Podobno miało być ich mniej. Też g… . Jest ze 3 x więcej , mimo samoregulującej gosp. rynkowej. Od tego czasu , gdy byłem wzgl. młodym idiotą / wierzącym/ , nie ufam PEWNIKOM głoszonym przez polityków i tzw. fachowców.

  121. Emilia, Torlin, Nela,
    Moje zastrzeżenia nie budzi forma własności szpitali, tylko co z komercjalizacji wyniknie dla dostępności usług i kosztów w publicznym systemie ochrony zdrowia.
    A tak na marginesie, w przypadku szpitali, lub innych firm zatrudniajacych setki pracowników, nie forma własności decyduje o efektywności, tylko jakość zarządzania. A ta zależy, nie od własciciela, tylko od zatrudnianego menadżera.
    Pozdrowienia.

  122. wygląda na to, że sami lekarze doprowadzili służbę zdrowia do upadku ….

  123. Magrud,

    Wiec skad cale powyzsze zalozenia i tezy a priori, ze bedzie (ma byc) zle?
    Istnieja szpitale publiczne, ktore dobrze gospodaruja. I to sa wyjatki. Prosze pokaz mi szpitale sprywatyzowane, w ktorych nastapila katastrofa.
    Dlaczego mamy utrzymywac obecny stan rzeczy? A poza tym dyskutujemy o projekcie, zamiarach, tak jakby ustawa byla juz sygnowana przez prezydenta -co oczywiscie nie nastapi. Za to ten ostatni chcial ponownie zglosic PONOWNIE S.P. Irene Sendler do Nagrody Nobla. Pan profesor (jedynie nadzwyczajny na UG, bo tak naprawde to dr hab.) Kaczynski popisal sie nieskazonym umyslem. Nobla przyznaje sie ZYJACYM. Nie wiem jak z tym Alzheimerem, ale pan prezydent balby sie leczyc w sprywatyzowanym szpitalu. …

  124. Wyślij do kancelarii tzw.premiera dużą paczkę ze skoszoną trawą. Z dopiskiem ” palenie trawy w młodości – siano w głowie na starośc”
    Podaj dalej

  125. momo 20.25
    Jest parę tematów o których można dyskutowac na tym blogu, np praca służby zdrowia, ale ja poczekam. Pół roku temu przeniosłem sie z państwowej do niepublicznej przychodni pierwszego kontaktu, ale okazuje sie że do specjalisty nadal muszę chodzić do państwowego i stać w kolejkach. Na szczęście w tej pierwszej – pierwszego kontaktu jest narazie OK.
    Natomiast co do autostrad, to masz rację !. Prywatne firmy budujące autostrady mają SKANDALICZNE ceny za kilometr, niczym w Szwajcarii. Ale to nie są POLSKIE firmy !!!!!!!!!!!!!!!!. W najlepszym wypadku polskie firmy maja kilkuprocentowy udział. To są konsorcja, a kapitał jest ZAGRANICZNY, natomiast polscy są wykonawcy i podwykonawcy.

  126. O Szefowo !!!

    Oglądałem Panią u Kuby, i tylko ze względu na Panią, bo ten baran z tym swoim głupkowatym humorem robi się już trochę nudny. Widzę że z wiekiem pani rozkwita. Robi się taka bardziej wyluzowana, nie taka bardzo skostniała jak czasem odnoszę wrażenie jak np cimosiewicz. Po prostu była Pani taka bardziej „ALE O CO K. MAĆ WAM CHODZI !!!!!” Taka bardziej bezpośrednia, z charakterem. Tak trzymać, wyraziście. To bardziej do ludzi trafia.

    Pozdrawiam,

    Piotr

  127. Pani Janino dziś oglądałam program Kuby Wojewódzkiego z Pani udziałem.
    Jestem pełna podziwu dla Pani osoby , jest pani wspaniałą publicystka ale również dobrą aktorką. Z reguły nie oglądam tego programu ale dziś obejrzałam w całości. Za Pani sprawą był tak jakby inny program z przyjemnością patrzyłam jak trzyma Pani Kubę na dystans i mobilizuje go do szacunku.Gdyby w polityce były takie osoby jak Pani to politycy byli by nie tylko lubiani ale i szanowani.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

  128. Magrud,

    Tobie, ale i wszystkim zainteresowanym zadluzonymi szpitalami polecam artykul Blanki Mikolajewskiej:
    http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead33&news_cat_id=933&news_id=254943&layout=18&forum_id=15098&fpage=Threads&page=text

  129. Idąc w ślady Jean-Paul’a, cargo, Blaisa i innych również przeznaczę butelkę wina na dzień, kiedy pan Ziobro zapłaci za to, co zrobił.

    Stawiam jednak na wina białe – dłużej się trzymają. O ile bowiem ruchy „odnowy moralnej” mogą otumanić ludzi na ok. 2 lata (potem na ogół potrzebne są już bagnety) to leczenie choroby nienawiści trwa już znacznie dłużej – bracia K zdołali moim zdaniem przełamać taką niewidzialną granicę, poza którą szczucie ludzi na siebie, podsycanie strachu, szukanie wroga, rzucanie pomówień przestaje budzić sprzeciw i komentowane jest jako normalny element gry politycznej – prawdziwa mieszanka amerykańskiego czarnego PR, metod politycznych C. Schmidta i bolszewickiej nagonki na wrogów ludu.
    Proszę pomyśleć o młodych, którzy dziś stawiają pierwsze kroki w polityce i są zafascynowani skutecznością pp. Kurskiego, Ziobry, Kaczyńskiego itd. Ci młodzi ludzie będą nami rządzić za 20 lat a zdemoralizowani są już dziś!

  130. Pani Janino,
    Wczoraj dziennikarzom TVP ABW w brutalny sposób zabrało kamerę, wyrwało telefon komówkowy, zabrało osobiste pendrive’y oraz dokonało rewizji osobistej. Moim zdaniem to zamach na wolność słowa.

    Pomyślmy teraz co by się stało gdyby taka sytuacja miała miejsce za
    rządów PiS (a nie PO), kamerę zabrano by dziennikarzowi TVN (a nie
    TVP).

    Oto, co moim zdaniem napisałaby Pani i Pani koledzy, gdyby sprawa miała miejsce za rządów PiS a nie PO i dotyczyła dziennikarzy TVN:

    ?Cenzura zagraża demokracji, rząd sięga po totalitarne
    metody? ? Janina Paradowska na swoim blogu

    ?To pełzający zamach stanu, rząd próbuje kontrolować media i
    zastraszyć opozycję? ? Adam Michnik

    ?Naruszono podstawową zasadę demokratycznego państwa ?
    zasadę wolności słowa? ? Piotr Pacewicz

    ?Cenzura jak za PRL, musimy bronić demokracji? ? Sekielski i
    Mrozowski w ?Teraz My?

    ?W pełni solidaryzuję się z dziennikarzami którym zabrano
    kamerę, musimy wspólnie walczyć z cenzurą i totalitarnymi metodami? ?
    Tomasz Lis

    ?Te faszystowskie metody przypominają mi nazistowskie Niemcy
    z 1939r. widzę analogię między obecną władzą a Adolfem Hitlerem? –
    Jacek Pałasiński na swoim blogu

    ?Minister Sprawiedliwości powinien podać się do dymisji.
    Cenzura mediów to skandal niegodny demokratycznego państwa prawa? ?
    Piotr Stasiński

    ?Chcecie nam wszystkim siłą zakneblować usta??- Monika
    Olejnik pyta w swoim programie przedstawiciela rządu.

    ?Po 1989r. nie spodziewałem się, że dożyję tak haniebnej chwili, gdy zdeptana zostaje jedna z podstawowych zasad demokracji ? wolność słowa? – Bronisław Geremek.

    Oczekuję więc, że będzie Pani konsekwentna i poprze protest dziennikarzy w obronie wolności słowa i przeciw PO i ABW depczacymi tę wolność.

    Nie może być tak, że w zależności od tego KTO coś robi a nie CO robi reagujemy odmiennie.

  131. magrud 21:11,
    masz rację, o efektywności decyduje jakość zarządzania. Ale tą jakość trzeba wymusić. Menadżerów w lecznictwie jest jak na lekarstwo, przecież nie dlatego, że to jakaś wyjątkowa dziedzina. Działa siła przyzwyczajeń i ogromny opór środowiska. To koniecznie trzeba przełamać. Niech będą różne formy własności. Eksperymenty na żywym ciele są zawsze bolesne, ale po staremu być dłużej nie może.
    W mojej przychodni, w recepcji, siedzą cztery obrażone królewny. To jest mój mini wskaźnik. Dopóki one tam będą, to znaczy, że system nie działa, a gadanie o naprawie można pod pociągi cargo położyć.

  132. szestow 22.32
    W twoim własnym konkretnym wypadku siano w głowie już dawno zgniło.
    PODAJ DALEJ.

  133. Pani Ireno,

    Celnie jak zwykle, a liczba trafionych spora.

    Biednym ofiarom dedykuję wierszyk Juliana Tuwima pt.”Na jednego endeka który na mnie szczeka”. Szczególnie zaś dla rzeczowego komentatora o z ruska brzmącej ksywce – fragment:
    Próżnoś repliki się spodziewał
    nie dam ci prztyczka ani klapsa.
    Nie powiem nawet pies cię j…ł
    bo to mezalians byłby dla psa.

    Kłaniam się nisko po same kolanka

  134. Pani Janino i szanowni blogowicze!
    W dyskusji o prywatyzacji służby zdrowia jeden temat jakoś umyka uwadze dyskutantów. Jakie są kwalifikacje i umiejętności kadry, która tymi szpitalami miałaby zarządzać? Są szpitale zadłużone, są szpitale dobrze prosperujące. Można więc z grubsza przyjąć, że te zadłużone są zarządzane przez ludzi nie mających odpowiednich kwalifikacji lub umiejętności do pełnienia tej funkcji. Jeżeli teraz rzucimy ich na jeszcze głębszą wodę, to utoną nie tylko oni sami, ale i podległe im szpitale. I żadne przepisy ich nie uratują.
    Zarządzanie służbą zdrowia wymaga dosyć specyficznej wiedzy, i to wcale nie medycznej. Niemcy, po zjednoczeniu od razu założyli, że administratorzy z byłej NRD, nauczeni słuchać wytycznych, kojarzący ekonomię z socjalizmem, wierzący, że państwo nie da im zginąć, nie dadzą rady i ściągali ludzi od siebie. Na przykład przez kilka lat klinika w Schwedt zarządzał były asystent dyrektora jakiegoś szpitala z Niemiec Zachodnich.
    Pytanie jest więc następujące. Czy my mamy kadry przygotowane do zarządzania szpitalami? A jeśli nie, to czy jest sens topić służbę zdrowia razem z nimi?

  135. A co dziennikarze TVP w ogóle mieli do roboty w miejscu wykonywania czynności operacyjnych ? To jest pytanie, którego jakoś nikt nie chce zadać.
    A skoro się już tam znaleźli – to mogli być obecni i filmować tylko za zgodą funkcjonariuszy ABW. Zgody tej nie mieli. Mało tego, TVP pokazała i było słychać jak funkcjonariusz ABW wzywał reporterów do do opuszczenia miejsca zdarzenia. Wezwań nie posłuchali to zostali usunięci siłą.
    Gdyby po wezwaniu do opuszczenia miejsca wyszli – nie byłoby sprawy, przynajmniej tak sądzę.
    Odebranie kamery i telefonów to konsekwencja braku zgody na filmowanie i fotografowanie.
    Pendrajwy – to nośniki danych takie same jak taśmy filmowe lub fotograficzne.
    Nie przesadzajcie Państwo z tą wolnością słowa. W rozumieniu i wykonaniu dziennikarzy wolność słowa, która stanowi wartość samą w sobie – zbyt często oznacza u nas dziennikarską samowolę i bezkarność.
    I wydaje mi się, że właśnie z taką samowolą mieliśmy miejsce.
    Natomiast właściwość zastosowanych środków przymusu wobec dziennikarzy i ich adekwatność do sytuacji to zupełnie inna sprawa.

  136. Co do sztywniactwa cimosiewicza, to jak miał kampanie to pisałem do tej jego rzeczniczki z warkoczem (notabene fajna babka), że nie można być takim sztywniakiem. Powiedziała że to celne uwagi i potem Cimosiewicz był taki trochę bardziej swobodny. No ale potem pojawiła się ta degeneratka Jarucka i na nic się to zdało.

    Piotr

  137. Haneczka,

    Bardzo sluszna uwaga. Zastanawiam sie skad bierze sie kontestacja na tym blogu przeciwnikow zmian w ochronie zdrowia. Komu tak naprawde zalezy na utrzymaniu obecnego status quo? Mam wrazenie, ze ktos znowu nas straszy wilkiem PISowskiej dobranocki. Mysle, ze gdyby przyszlo im placic po 20 % skladki -bo to niby ma byc jedynie sluszne rozwiazanie- i to od pensji netto, juz po oplaceniu ZUSu i podatu, to wowczas zastanowilby sie czy moze nalezy racjonalnie gospodarowac. Najlatwiej jest snuc arbitralne teorie bez szwanku dla wlasnej kieszeni, ale jak juz wielokrotnie pisalam my, Polacy, znamy sie na wszystkim.

  138. Lexie,

    ale jaka to szkoda że za czasów PiSowskiego reżymu nie wyrywano reporterom kamer z rąk….

    Abstrahując już od tego, czy trzymali je w nich legalnie, czy nie :-).

    Jak pięknie możnaby było wtedy walczyć o wolność, jak szaty nad kaczym totalitaryzmem rozdzierać :-)!
    Mniam, mniam…

    Kwiat naszej żurnalistyki zaraz by się w klatkach pozamykał i oflagował!

    A teraz nawet taki Latkowski bezczelnie wspomniał, że
    (…)
    „?Jakoś ABW za czasów Zbigniewa Ziobry, PIS, których krytykowałem za najście mojego domu, nie wyrwało mi telefonu komórkowego, którym filmowałem, jak zakładają kajdanki na ręce Janusza Kaczmarka.?
    (…)

  139. Pani Janino
    Gratuluję występu u Kuby Wojewódzkiego!
    Czy ‚Puszka’ nie mogłaby być nadawana
    w TVN (nie każdy ma dostęp do Superstacji)
    ?????????????

  140. W sprawie plusów i minusów prywatyzacji służby zdrowia mam bardzo ambiwalentne doświadczenia i wynikające z nich odczucia.
    Jestem m.innymi pacjentem poradni chirurgii naczyń wchodzącej w skład wielospecjalistycznej przychodni stanowiącej niepubliczny zakład opieki lekarskiej prowadzonej przez jak najbardziej prywatną spółkę z o.o.. Drodzy Państwo, – bałagan jeszcze większy i gorszy niż w placówkach publicznych:
    – mimo wcześniej ustalonych i zapisanych terminów wizyt pacjent nie ma żadnej gwarancji, że w ustalonym dniu będzie przyjęty. O absencji lekarzy pacjenci nie są powiadamiani a zastępstwa w tej poradni nie obowiązują.
    Do poradni przyjeżdżają ludzie z całego województwa z często bardzo odległych miejscowości.
    – nagminne spóźnienia lekarzy są praktyką stałą. Spóźnienia sięgają często 2 godzin, a często jest tak, że po długich oczekiwaniach pacjenci dowiadują się, że lekarza nie będzie. Oczywiście przyczyny absencji i spóźnień lekarzy są objęte najściślejszą tajemnicą.
    – w poradni obowiązują zapisy (jak zaznaczyłem zdarza się to być teorią), przy czym zapisywać się teoretycznie można też przez telefon.
    Teoretycznie, gdyż pani w rejestracji stosuje następujące metody: nie podnosi słuchawki, podnosi i bez słowa odkłada, podnosi i informuje, że zapisów: nie robi – już, nie robi – jeszcze, nie robi w tej chwili. Każdy komunikat jest kłamstwem. Byłem świadkiem jak do tej pani zadzwonił ktoś stojący w kolejce ( widocznie już wcześniej został okłamany) i został poinformowany, że na „ten” termin jeszcze zapisów nie ma (oczywiście pani zapisy robiła). Pan się ujawnił (stał 3 lub 4 w kolejce ) – podszedł do okienka z telefonem w ręce i „bezczelnie” zapytał: dlaczego pani kłamie ?
    Pytanie pozostało bez odpowiedzi a pani nawet się nie zaczerwieniła.
    Powtarzam: przychodnia i poradnia są prywatne !.

  141. Palestrina2005

    „Pomyślmy teraz co by się stało gdyby taka sytuacja miała miejsce za
    rządów PiS (a nie PO), kamerę zabrano by dziennikarzowi TVN (a nie
    TVP).”

    Celny strzał. Jak to się dzieje, że na miejscu wykonywania czynności operacyjnych przez ABW była TVP ? Nawyki zebrane w ciągu 2 lat PiS-u ?

    A zresztą … jak to trafnie ujął Największy Żyjący Polski Polityk, patron Cieplarni … uczciwy nie ma się czego bać …

  142. Jeszcze odnośnie Zbigniewa Ziobro – polecam sejmową stronę posła:

    http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/452.htm

    W myśl tych informacji jest on członkiem jednej komisji sejmowej (do spraw kontroli państwowej), członkiem drugiej komisji był całe 9 dni (komisja regulaminowa i spraw poselskich). Zbigniew Ziobro nie wygłosił żadnej wypowiedzi, zadał jedno pytanie. Bilans aktywności poselskiej niezbyt imponujący…

  143. Sławek,

    wszystko prawda, ale nawet najlepszy menadżer nie wyciągnie szpitala jeżeli co roku zmienia mu się budżet (bo NFZ przyjmuje niższe stawki lub zmienia sposób liczenia procedury), jeżeli często w styczniu nie wie jaki będzie mieć budżet na ten rok czy w końcu jeżeli szpital ma długi wielokrotnie przekraczające jego budżet.

    Natomiast co do oddawania szpitali pod opiekę samorządu, to jestem sceptyczny wobec tego pomysłu. Przecież już teraz organ założycielski ma możliwość wpływu na podległy szpital choćby przez to, że to on powołuje i odwołuje dyrektora. O jakich kwalifikacjach są to ludzie możemy się przekonać gdy szpital, który nie miał długów, nagle zaczyna je mieć. Świetnym przykładem, choć z różnych powodów specyficznym, jest szpital dziecięcy przy Nikłańskiej w Warszawie, który z szpitala przynoszącego zyski pod nową dyrekcją narobił sobie kilka milionów złotych. Develeporzy na pewno bacznie obserwują rozwój sprawy, bo mało jest równie atrakcyjnych działek na Saskiej Kępie.
    No i nie rozwiązuje to problemu, który jest powszechny i teraz, że z każdą zmianą polityczną samorządu, wymienia się też dyrektorów podległych szpitali. Często się też zapomina, że posady w szpitalach (szczególnie wicedyrektorów) są traktowane jako przechowalnie dla przegranych polityków.

    Co do obawy, że prywatne szpitale nie będą chciały brać procedur drogich, to ja takich obaw nie mam. Wystarczy spojrzeć ile wynosi różnica pomiędzy kosztem takich procedur, a tym co daje NFZ…

  144. Dredr,

    nie rzeczniczka, a szefowa sztabu wyborczego (Katarzyna Piekarska). Takich listów i głosów było sporo, a C. z uporem maniaka olewał prośby sztabu (nie moje, bo ja tam nic do gadania nie miałem) o lekkie złagodzenie tonu i opieranie się o przygotowane teksty.

    Poprawka do ostatniego akapitu mojego poprzedniego wpisu:

    Chodzi mi oto, że już dziś NFZ przerzuca koszty drogich procedur na szpitale, a te próbują się ich pozbyć lub ograniczyć. W tej materii nic by się nie zmieniło po prywatyzacji…

  145. http://kuba.plejada.pl/1,1798,1,7,janina_paradowska__robert_brylewski,wideo.html – niestety, tylko fragmenty programu Wojewódzkiego z udziałem Pani redaktor.

  146. Uchachany,
    za PiS-u nie wyrywano kamer z rąk bo ekipy były „swoje”, odpowiednio przeszkolone i filmujące tylko to co trzeba. Jak u B. Blidy. Odpowiednie media dostawały potem tzw. gotowca, czasem z odpowiednim komentarzem made by P. Kotecka.
    Że Latkowskiemu gdy filmował komórką zatrzymanie J. Kaczmarka tejże nie zabrano ? Przecież o to chodziło, żeby sprawę nagłośnić więc po co było zabierać ?

  147. @Jean Paul ( Belmondo?! )
    Jakież dowcipne teksty Acan piszesz. Siano to pewnie Twoja specjalizacja na SGGW czy na maszynach rolniczych na Politechnice. Wiem! Może jesteś absolwentem jakiejś czerwonej „dobrej” szkoły z lat PRL-u…tam to rzeczywiscie siano w głowę i gdzie popadlo wpychali…stąd takie swojskie myśli.

  148. Mam pytanie:

    czy Patrycja Kotecka robi juz material dla Misji Specjalnej w sprawie NAPASCI na Piotra Baczka?

    Drugie pytanie:
    czyjego laptopa bedzie uzywala?

    Trzecie pytanie:
    czy to prawda, ze w owej szczoteczce do zebow nie bylo urzadzen podsluchowych?

  149. licze na to, ze pan Ziobro zostanie pociagniety do odpowiedzialnosci za caloksztalt swojej dzialanosci. nie tylko za doktora g, ale za blide i reszte. to chyba dla takich jak on wymyslono instytucje trybunalu stanu…

  150. Wszystkim dyskutującym o prywatyzacji szpitali polecam artykuł Wiesława Jędrzejczaka pt.: „Szpital to nie fabryka aut” znajdujący się na portalu Gazety Wyborczej. Odnośnie dyrektorów polskich szpitali to w swojej przeciętności są znakomici (dla wyjaśnienia nigdy nie byłem takim dyrektorem). Gdyby było inaczej to te instytucje już dawno przestałyby działać. Szaleństwo, które odbywa się w zakresie ciągłego zmieniania sposobu fiansowania świadczeń czyni warunki pracy zupełnie nie przewidywalnymi. Kiedy rozsądni profesorowie przestrzegali w 1998 i 9 roku przed tego typu reformą byli odsądzani od wiary. Z dumą wykonano badania opinii publicznej na temat służby zdrowia, aby móc ocenić, jak to się znakomicie sytuacja poprawi. Niezadowolonych było wtedy „skandalicznie dużo”, bo kilkanaście procent. I to się udało zmienić. Co jest dzisiaj? Dzisiaj ża

  151. Wszystkim dyskutującym o prywatyzacji szpitali polecam artykuł Wiesława Jędrzejczaka pt.: „Szpital to nie fabryka aut” znajdujący się na portalu Gazety Wyborczej. Odnośnie dyrektorów polskich szpitali to w swojej przeciętności są znakomici (dla wyjaśnienia nigdy nie byłem takim dyrektorem). Gdyby było inaczej to te instytucje już dawno przestałyby działać. Szaleństwo, które odbywa się w zakresie ciągłego zmieniania sposobu fiansowania świadczeń czyni warunki pracy zupełnie nie przewidywalnymi. Kiedy rozsądni profesorowie przestrzegali w 1998 i 9 roku przed tego typu reformą byli odsądzani od wiary. Z dumą wykonano badania opinii publicznej na temat służby zdrowia, aby móc ocenić, jak to się znakomicie sytuacja poprawi. Niezadowolonych było wtedy „skandalicznie dużo”, bo kilkanaście procent. I to się udało zmienić. Dzisiaj żaden szpital nie ma kontraktu do końca roku ani nikt nie wie, jak taki kontrakt będzie wyglądał. Przed paroma dniami został rozesłany do konsultacji projekt nowego katalogu świadczeń, który ma obowiązywać od lipca. Nie znam żadnego opracowania które dyskwalifikowałoby poprzedni katalog. Ale zapewne jest tak, że NFZ robi oszczędności, gdyż zanim szpitale się rozeznają w nowym katalogu to nie będą umiały sprawozdać swojej pracy, więc się im nie zapłaci. tak jest co roku. Od 1999 roku nie było jeszcze dwóch kolejnych lat, w których utryzmanoby ten sam system. Oczywiście zmienia się bez oceny tego co było poprzednio. To jest jakaś banda wariatów. Żadne rozwiązanie nie zostało porządnie ocenione. Jeśli chodzi o długi szpitali to gros spośród nich to jest wina Leszka Balcerowicza. Otóz kiedy prof. Żochowski przygotowywal reformę zrobiono obliczenia określające wyskość składki niezbędną do utrzymania tego samego poziomu finansowania po wprowadzeniu Kas Chorych. Było to 9%. Leszek Balcerowicz arbitralnie zmniejszył to do 7,5% i wprawdzie oddłużył szpitale, ale nie zmienił struktury finansowania, która spowodowała zadłużenie. W rezultacie szpitale w 1999 roku uzyskały fundusze według tego samego parytetu w wysokości 90% funduszy za rok 1997. I tu nie było cudów. Jeżeli najniższą stawkę w całym województwie mazowieckim miał szpial na Banacha, który leczy najciężej chorych to o czym rozmawiamy? I proszę nie mówić, że nie było wiadomo. pisała o tym w Polityce pania Joanna Solska. co więcej Pan Balcerowicz zapomniał o tym, że razem z wprowadzeniem Kas Chorych wchodzi płacenie pzrez szpitale za krew, czego w 1997 roku nie było. Pojawił się więc nowy bardzo znaczny wydatek, który w ogóle nie był uwzględniony w fiansowaniu szpitali. I został ten wydatek sfinansowany pzrez zadłużenie. Z medycyny specjalistycznej lepiej na tym wyszły instytuty resortowe niż szpitale akademii medycznych, gdyż one w 1997 roku dostawały znacznie większe pieniądze w przeliczeniu na jednego takiego samego chorego i to zostało wyrównane dopiero po utworzeniu NFZ i wprowadzeniu jednolitego dla wszystkich katalogu świadczeń. Ale kto miał zadłużenie to je miał i od tego czasu pracuje dodatkowo na sektor bankowy, czyli na odsetki od tego zadłużenia. A kabaret państwowy pod nazwą ustawa 203, gdzie wszystkie władze zgodnie nałożyły na szpitale obowiązek finansowania podwyżki płac, na którą nie dano pieniędzy? Oczywiście, NFZ w tym wszystkim też był ofiarą, gdyż oto następny guru ekonomiczny Grzegorz Kołodko, który jako minister finansów miał NFZ refundować leczenie bezrobotnych zmniejszył tę refundację do 11 zlotych miesięcznie za bezrobotnego i jego rodzinę. Ponieważ NFZ przeznaczał około 700 złotych na ochronę zdrowia na osobę na rok, to Pan Grzesio „kupił” w NFZ za 121 złotych rocznie świadczenia kosztujące 2800 złotych (bezrobotny, jego żona i dwoje dzieci). Jak się nazywa ten kto może kogoś zmusić do takiej sprzedaży. czy nie przypadkiem gangster? To wszystko jest zabawa nami.
    Dawno nie pisałem, to się trochę wyżyłem. Pozdrowienia.

  152. Pani Janino! Nie oglądałam niestety Pani u Kuby Wojewódzkiego ale zawsze oglądam Puszkę. W ostatniej (przepraszam że sobie pozwalam) była Pani znakomicie ubrana,odważnie i niezwykle elegancko.Tak trzymać młodzież musi się od kogoś uczyć, a tej nauki bardzo jej potrzeba.

  153. Quake! do wpisu z godz 14.43. I bardzo dobrze. Już wykazał się nadaktywnością.Pozdrawiam

  154. Pani Redaktor! Zdumiewa(słowo wypożyczone od Pitery) niepradność PO w polityce informacyjnej dotyczącej służby zdrowia. Będąc cały czas w obronie trudno cokolwiek przekazać można tylko lepiej lub gorzej tłumaczyć się. W wyjątkowo czułej dziedzinie jaką jest dostępność do lekarza skrajną nieodpowiedzialnością polityczną jest pozostawienie pacjentów też przyszłych w niepewności co do jutra. Czy Oni tego nie rozumieją? Za to nareszcie widzimy(też brak marketingu a sami to ludzie nie zrozumieją) próbę skorelowania kształcenia kadr z zapotrzebowaniem gospodarki. Polska potrzebuje inżynierów i na finansowanie tych dziedzin nauki ( wysokie stypendia) rząd zapewni pieniądze.Brawo.Szkoda że tak pózno.Pozdrawiam.

  155. Jaroslaw Kaczynski OBRONCA wolnych mediow!

    Zamach, arcyskandal!

    Nie wiedzialam, ze jest honorowym czlonkiem Amnesty International oraz ekspertem Komitetu Helsinskiego.

    Zamach, arcyskandal!

    Zabraklo mi jedynie historycznych odniesien -jakze lubianych przez Jaroslawa- nalezalo przesluchanie Baczka porownac do Alei Szucha badz co najmniej do Rakowieckiej.

    W tle pozostale osoby dramatu:

    Andrzej Urbanski-Pasibrzuch
    Andrzej Mularczyk-Dudus Faferski
    Patrycja Kotecka-Panna Migotka (z domieszka Lilith)
    Przemyslaw Gosiewski-Mis Kuleczka
    Antoni Maciarewicz-Wasyl

  156. Naturalnie ARKADIUSZ Mularczyk.
    Jak moglam pomylic imie bieglego Trybunalu Konstytucyjnego!

  157. Przyczynkiem do dyskusji o służbie zdrowia jest ujawniona przez „Politykę” sprawa Greenhouse Capital Management SA. Gdyby coś takiego zdarzyło się w czasach Leszka Millera czy Marka Belki, media byłyby pełne słusznego oburzenia. Ponieważ jest to kolejny kwiatek z czasów rządów ekipy Buzka (czytaj Mariana Krzaklewskiego) nic się nie dzieje. I jeszcze mamy w tle największego Prezydenta w dziejach Najjaśniejszej RP, Lecha Kaczyńskiego (czy oprocz tego, że partnerzy z sopockiej kancelarii zaliczali się do jego przyjaciół, Pan Prezydent nie był w tym czasie prokuratorem generalnym i ministrem sprawiedliwości?).
    Panie Prezydencie Kaczyński, los dał Panu szansę odzyskania twarzy, unieś się Pan honorem i w poczuciu odpowiedzialności podaj do dymisji!

  158. Lexie! (dotyczy złej prywatnej służby zdrowia)
    I właśnie o to mi chodzi. Gdyby za pacjentem szły pieniądze za usługę, to ja sobie tak to wyobrażam. Mam skierowanie od lekarza rodzinnego do specjalisty i sobie wybieram tego, który mi odpowiada, i nie ma żadnych umów przychodni z NFZ. Zła przychodnia, o takiej opinii jak Ty opisujesz, nie będzie miała klientów. Specjalista wydaje mi skierowanie na zabieg i ja jadę do takiego szpitala, jak mi odpowiada.
    Może się zdarzyć, że koszt będzie większy niż dofinansowanie, wtedy mam prawo się wycofać lub dopłacił różnicę z własnej kieszeni. I wtedy mogę wybrać znakomity, drogi szpital, w którym płatność będzie dwupoziomowa, NFZ i moja.

  159. szestow 17.45
    Do tzw. towarzysza Szestowa,
    Moje ty pacholę, wykształcone zapewnie na kursach u Ojca Dyrektora.
    Na sianie się nie znam, ale o tym że w twojej głowie kompletnie zgniło, wiem z całą pewnością, bo czuję straszny smród.
    PODAJ DALEJ

  160. Emilia Plater 0.01
    Największym skandalem jest to, że kapitan kontrwywiadu „dziennikarz” Piotr Bączek, mimo wyraźnych rozkazów od swego szefa, który w swym niezrównanym intelekcie przewidział cała nagonkę na prawdziwych talibów IV RP, nie zachował się z godnością i nie wysadził w powietrze jak jakiś szachid !

    Czyżby ABW sprytnie zabezpieczyła mu cały zapas trotylu, C4 i semteksu ?

    Najwyższy czas powołać komisję SDP i Rady Etyki Mediów w tej sprawie, z udziałem major Anity Gargas, lub rekrutki CBA Pati Koti, które napewno nie szczędziły by życia, gdyby siepacze Schetyny i Cwiąkalskiego wpadli do nich o 6.00 !!!!!!

  161. Wiktor,

    do twojej listy dorzuciłbym jeszcze dwie rzeczy: 0% VAT , którym są obłożone szpitale i którego nie można odliczyć, a także konieczność płacenia podatku za grunt według normalnych komercyjnych stawek. Dzięki temu duży szpital w Warszawie, który płacił coś koło kilkudziesięciu tysięcy rocznie podatku za grunt, nagle zaczął płacić kilkaset tysięcy rocznie. Całość została przeprowadzona mniej więcej w tym samym czasie co ustawa „203”.
    No i nagminne jest karanie dyrektorów dobrych szpitali po przez łączenie ich placówek z szpitalami zadłużonymi. Kończy się to tym, że obie zaczynają popadać w długi (w Warszawie w ten sposób próbowano ratować „Omegę”)

    Co do procedur, to stawka proponowana przez NFZ za leczenie wcześniaków na OIOM-ie była na poziomie 60-70% rzeczywistych kosztów. Dodatkowo parę lat temu NFZ przyjął zasadę, że płaci tylko za jedną procedurę, choć np.: w przypadku wcześniaków wiadomo, że muszą być objęte wieloma procedurami. Z tego powodu w pewnym momencie najbardziej opłacalną operacją było usunięcie wyrostka robaczkowego – zabieg łatwy, tani i szybki, a więc opłacalny. Jak jest teraz nie wiem, ponieważ od lat nie obserwuję sytuacji.

  162. @Jean Paul
    Szkoda czasu na kłótnie. Wypijmy za Agnieszkę Osiecką i nie bijmy piany. Bo ani czerwone, ani czarne szkoły nie są warte przytaczania…Zawrzyjmy rozejm, w środku Polski, na końcu świata.

  163. Olek51 pisze:

    „Panie Prezydencie Kaczyński, los dał Panu szansę odzyskania twarzy, unieś się Pan honorem i w poczuciu odpowiedzialności podaj do dymisji!”

    Gdy rozpoczela sie debata o odwolanie Sowinskiej ( czy ktos pamieta jeszcze co to bylo za cudo ) w TV Trwam podano ze: PO podejmujac dzialania niekonstytucyjne polegajace na odwolaniu funkcjonarjusza panstwowego , ktory obejmujac stanowisko skladal slubowanie , tak naprawde testuje droge ktora wykorzysta do usuniecia Kaczynskiego z prezydentury. Czyli de fakto chce przeprowadzic zamach stanu.

    Wszystko wskazuje na to ze madia Przewielebnego maja racje . Artykol w ” Polityce ” o ktorym piszesz jest poczatkiem akcji wspierajacej cyniczne dzialania PO i ich zalusznikow. Te niecne dzialania wspiera rowniez Gospodyni Blogu. Najpierw wbijala osinowy kolek swej publicystyki w serce PiS , teraz z delikatnoscia slonia wdeptala Ziobre w ziemie. O wielu innych czynach nie wspomne.
    Jestem swiecie przekonany ze nastepnym wpisem , na ktory z niecierpliwiscia oczekujemy , rozpeta na forum blogu dyskusje przesycona nienawiscia do naszego teraz i zawsze cnotliwego Pana Prezydenta.

  164. Myślę, że wiara w to, że prokuratura bez Ziobry będzie bardziej niezależna i mniej chętna do działania na polityczne zlecenie jest nieco przedwczesna.

    Moje obawy wynikają z obserwacji działania lubelskiej prokuratury, która najpierw wniosła akt oskarżenia przeciwko obecnie urzędującemu marszłakowi województwa z PO, aby po kilku dniach stwierdzić, że go wycofuje.

    http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,5213961.html

    Dotychczas nie spotkałam się z sytuacją, aby prokuratura sama z siebie na tym etapie ( a więc po wniesieniu do sądu) wycofywała akt oskarżenia. Regułą jest bronienie go do upadłego, nawet po przeprowadzeniu dowodów w sposób jednoznaczny wykluczających sprawstwo oskarżonego, prokurator twardo wnosi o skazanie.. .Nie chce mi się wierzyć, aby był to przypadek.

  165. szestow 17.52
    Za Osiecką ?, Agnieszkę ?, Z panem ?, W Polsce, w maju ? Na końcu świata ?
    Oczywiście !

  166. Szanowna Pani Redaktor i ukochane blogowisko. Wreszcie po wielu perturbacjach mam dostęp do internetu i… do Was. Ponieważ Pani Redaktor J. Par. i inni z blogowiska tego nie przeczytają (160-któryś wpis kto to strawi?), więc sobie pozwolę. W tych sprawach: zawały, ich leczenie i rehabilitacja, tkwię od lat. Książki mógłbym pisać na ten temat. No cóż. Tatuś Pana ministra, lekarz, spóźnił się ze zgłoszeniem na czas z bólem zawałowym. Lekarze walcząc o życie i dobrostan (QOL) starszego Pana lekarza, którzy jak zwykle bagatelizują wszystkie poważne objawy jedynie U SIEBIE (gdy los im przydzieli rolę pacjenta, bo u podopiecznych to raczej przesadzają, wbrew temu co sądzi o tym nasze społeczeństwo), starali się dokonać cudu i naprawić matkę naturę, która już zrobiła co do zrobienia miała. Normalna BIOLOGIA! Nie udało się! Mimo najszczerszych chęci i zachowania wszelkich stosowanych na świecie w tym względzie zaleceń. Pacjent zmarł! Przykre i tragiczne. Jednak się zdarza! Nie ma w tym niczyjej winy. Jeżeli to może pacjenta, że sie spóźnił. Ponieważ jednak politycy prawicowi na serio biorą słowa biblii, że bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo, ta zapewne i człowiek jak bóg powinien być nieśmiertelny, a jeżeli zmarł to zawinił lekarz. Pomylił się. Popełnił błąd, lub nie zdążył dogonić czasu, który zaprzepaścił chory. Więc jak to tow. Wisarionowicz kiedyś powiedział, winny musi się znaleźć. No i się znalazł. Wybitni specjaliści z Krakowa (że zdradzę Prof Dubiel, Doc Dudek) do dzisiaj są ciągani po sądach. A wybitny, ale apodyktyczny (bo WYBITNY!!! – też z krakowsko-łódzko-poznańsko więc pruskopochodną proweniencją – dziadek w Wermachcie – skąd to znamy!) kardiochirurg musiał beknąć. Ot zemsta rodowa mafii Ziobrów musi się dokonać. Pozdrawiam. I nadal wszystkim życzę, przynajmniej na razie daleko od noszy. A przede wszystkim słuchać swoich lekarzy – szczególnie rodzinnych.

  167. Straszne larum się podniosło z powodu zatrzymania dziennikarza i przepędzenia Misji Specjalnej.Biedni śledczy dziennikarze sama sobie się nadziwić nie mogę że Im nie współczuję. Może dlatego że nigdy nie uznałam ich „misji” w psucia Państwa jako możliwą do toterowania.Zbrojne ramienia IV RP uzbrojone w kwity z tajnych służb snuły z wielką wyobraznią ponure obrazy układów i spisków. Rolę odegrały wielką.Nie ograniczały się tylko do pisania służyły za pośredników między zleceniodawcą a zwierzyną. Bezpieczne przykrycie legitymacji nie tylko otwierało drzwi ale też usprawiedliwiało beszczelność i chamstwo.Żadnych konsekwencji. A jeszcze jak było się w jednej sitwie a sitwa była duża to i laury i inne gratyfikacjie.Czy to nie demoralizuje? Niestety tak. I co mówi ten biedny dziennikarz po opuszczeniu aresztu; Jeśli ja popełniłem przestępstwo to popełniają je wszyscy dziennikarze śledczy.I w tym całkowicie się z nim zgadzam dodam że tylko nieliczni mogą je usprawiedliwić wyższą koniecznością dobrem społecznym.Dobrze natomiast się stało że sąd nie przystał na areszt. Czas już skończyć z tymi tymczasowymi aresztami dla osób nie stanowiących zagrożenia. Akt oskarżenia i o winie niech rozstrzyga sąd. Areszt powinien być wyjątkiem.Pozdrawiam.

  168. Emilio Plater! Niezwykle interesujące są opowieści Dorna zwłaszcza w relacjach Marzec Ziobro Duda. Oczywiście o Kaczmarku też nie można zapominać. Ilekroć występuje w TV tyle razy zasłania się Piterą.

  169. „Dziwny sen Szestowa”

    Co by to było, gdyby tak decydujące o Polsce siły polityczne zawarły rozejm w imię przyszłości kraju. Żeby polityków oceniano za to co zrobili, a nie weryfikowano codziennie w mediach z jakiejś wirtualnej pracy. Wtedy nikt nie miałby pretensji, że Tusk poleciał do Inków, a Kaczyński do Siouxów. Passent siadłby przy jednym stole z Ziemkiewiczem, Jarosław z Niesiołowskim, Wałęsa z Gosiewskim, a Kopacz odwiedziłaby w szpitalu Religę…
    Mamy wybudowac co najmniej 4 stadiony, tysiące kilometrów nowych dróg, rozwiązac sprawę służby zdrowia i ubezpieczeń społecznych. Zreformowac edukację dzieci i młodzieży tak, żeby mogli swoją wiedzą rywalizowac ze światem. Zadbac o wszystkich, którzy się czują odrzuceni – bez względu na to czy czerwoni, czarni, czy po prostu szarzy. Tyle jest pracy do wykonania dla mediów, które powinny doceniac i pokazywac tych, którzy na prawdę coś wartościowego robią, a nie tych, którzy są znani z tego, że są znani. Trzeba cenic profesjonalizm w każdej dziedzinie. W dziennikarstwie i polityce szczególnie. Bogaci Polacy niech nie skąpią grosza na programy i inicjatywy pomagające biedniejszym. Biedni niech nie liczą tylko na państwo, lecz sami wykonają delikatny postęp i nauczą się czegoś nowego, co da radośc większą niż wódka i schabowy przed telenowelą…

    I „daj byśmy nie byli jako te owady, tylko pracujący, tylko zbierający” (Jan Krzysztof Kelus)

  170. Brawo Manna!

    A ta mina CIERPIETNIKA ocalalego z katowni? Przeprasza „za to jak wyglada”, ALE zobaczyl PRZEDPIEKLE… Mam nadzieje, ze jako wybirtny humanista -specjalizacja Dante i Boska Komedia- dziennikarzyna napisze jakies pamietniki. Choc ja wolalabym cos w stylu Broniewskiego: kwiesciscie, patetycznie podlane udreka.

    PS. Manna, dzieki: znalazlam, przeczytalam. Hmmm nawet Dorn nie zdementowal, ze to, co znalazlo sie w Dzienniku to same klamstwa;))

  171. Odbiegając od tematu 😉

    Żądam kontroli w CKE!!!
    Żądam ujawnienia kluczy maturalnych!
    Żądam ujawnienia osób przygotowujących zadania maturalne!

  172. Pani Janino! Proszę o nowy wpis, choćby króciuteńki, bo ja już nie mogę znieść tego spojrzenia z czołówki. 🙁

  173. Gorąco popieram NELĘ!

  174. Czasami tak się jeszcze zastanawiam nad tym motywem Cimosiewicz vs. Jarucka i jak on mógł wykazać taka słabość wobec tego robactwa. Przecież to była doskonała okazja by pokazać wielką ludzką moc i majestat (szczególnie jako kandydat na prezydenta), wyprężyć muskuły i w jednej chwili zmieść to dziadostwo z powierzchni ziemi !!!
    Podniesiona ręka powinna zostać natychmiast odrąbana.

  175. A 13.58
    A żądaj se żądaj, szczęścia, zdrowia i pomyślności !!!!!!
    Albo napisz do ONZ, Strasburga i Papieża !!!!
    ALE NIE NUDZ !!!!!!

    PS. POPIERAM NELE !!!!!!!!! JEDYNE ZDJECIE ZIOBRY NA KTÓRE NIECIERPLIWIE OCZEKUJE, TO ZDJECIE W UBRANKU OSADZONEGO !!!!!

  176. W kwestii Ziobry:

    1. Nie jego wina że debile piszą nam prawo.

    2. Cieszę się że wziął sie za dupska tej budżetowej hołocie. Do gazu z nimi !!!!

  177. Absolutnie nie można wątpić w bezstronność krytyki Ziobry przez szanowną Panią Redaktor skoro Ćwiąkalski z Krakowa, dr G. z Krakowa, jego wielki promotor i popieracz Dziatkowiak też z Krakowa i w końcu łaskawa Pani także z Krakowa. Znając to środowisko lekarsko-sądowniczo-redaktorskie absolutnie nie można nikogo podejrzewać o stronniczość czy wzajemną adoracje i promocję. Kraków przecież znany z autorytetów moralnych

  178. Droga Pani Redaktor.

    Jeśli już jesteśmy przy kwestiach ochrony zdrowotnej – proszę napisać coś więcej o sprawie tego specjalisty od leków refundowanych. On tak
    autorytatywnie się wypowiada na każdy temat związany ze s.zdr.
    A przecież on ma słabą pamięć, chłopina. Może nie pije tyle co
    jego były szef (to dopiero kanalia), ale IVABRYDYNA, nie wiedzieć
    kiedy, prześlizgnęła się. I co dalej z jego sklerozą? Na pewno coś Pani
    na ten temat wie. Zresztą(?), jest tyle innych, ciekawych spraw do opi-
    sania (kolesie kartofla z kancelarii adw. i.t.d.). Niech Pani śmiało dzwiga
    ten sztandar i ………..wali w ten zakłamany, ciemnogrodzki, kaczy kuper.

    A ZIOBRO DO PIERDLA. ZAMIAST DR. G. (zamknąć go z Pati i Anitką,
    będzie mu razniej)

  179. Szestow:
    Jakie piękne marzenie…….
    Ale to POLSKA właśnie……
    Trzech polaków cztery partie sześć frakcji ,,,,,,,

    A poważnie – w tym kraju lepiej gadać co się ZROBI niż robić cokolwiek.
    Strona bierna górą…..

    Czytaliscie w Polityce nr 20 przetargowe absurdy?
    Zapłacimy za most o 124 miliony więcej przy błędzie 47 zł w ofercie przetargowej. Kto stanowi takie prawo?Idioci?Czy posłowie?

  180. Jeszcze co do Zbyszka Ziobry…. Zbyszek Zbyszek. No tak, jest on troche prostacki i głupawy, ale tylko w nim moja nadzieja. On czuje ze nie można za darmo brać cudzych pieniędzy. Widać to szczególnie gdy go się porówna np z niejakim Eugeniuszem Kłopotkiem, czy innymi muminkami – az mnie żałość zbiera jak pomyśle że o nich w ogóle wiem. A Zbyszek według mnie to dobry chłop, on dobrze chce. Naprawde.

  181. Drerd! Centaur1! Męczcie na Onecie, na Interii. Tam każda bzdura przechodzi niezauważona. Z Polityką dajcie sobie spokój. Tu trzeba myśleć i mieć poglądy. Czerezwyczajna politgramota z PiS-u nie nadaje się do przyswojenia przez ludzi myślących. Cokolwiek nie wyskrzeczecie i tak nie zawrócicie biegu historii. IV RP se ne vrati. Amen.
    PS.
    Przeczytajcie sobie artykuł w Dzienniku na temat dzisiejszego Pałacu Prezydenckiego. Gorąco się Wam zrobi. I nieprzyjemnie. A przypuszczam, że ciąg dalszy nastąpi.
    PS.
    Zbyszek Ziobro też z Krakówka i to nie z pierwszego pokolenia, więc nie wiem, o co te przytyki do elity z Krakówka.

  182. centaur 15.27
    Piszesz że mafia antyziobrowa jest z Krakowa. A ty skąd jesteś ? Jako półkoń ze stajni, czy z chlewa ?

  183. Dredr 22.15
    Masz rację że Ziobro jest głupawy, ale to przeciez poczciwina i równy chłopak. Wprawdzie kapuś, ale to głupstwo. To samo mówią o nim koledzy z akademika. A ty się naprawdę nazywasz Pati Koti, czy jakoś jeszcze fajniej ?

  184. Do Dredr 22:15

    Dzierzynski tez chcial dobrze. O Stalinie nie wspominajac.

    ——–
    Wszelka zbieżność nazwisk i podobieństwo przedstawionych faktów do wydarzeń rzeczywistych są zupełnie przypadkowe i niezamierzone.

  185. Szanowny Dredr (wpis z godz. 22.15 17-go maja).
    Stalin z Berią, Hitler z Himlerem, Mao, Pol-Pot, Idi Amin, też chcieli dobrze.

  186. Szanowna Pani Redaktor – jak któraś z blogowiczek, proszę o nowy tekst, bo istotnie już nie mogę znieść widoku tego „bazyliszkowego” spojrzenia, a z racji wykonywanej profesji potrafię znieść dużo. To jednak przekracza moją wrobioną wytrzymałość i tolerancję. Błagam. Pozdrawiam

  187. Pani Redaktor! Fajnie że wygrała Piekarska choć to tylko Zjazd Mazowiecki. Myślę że była by o niebo lepsza od Olejniczaka i Napieralskiego.Na pewno działa niekonwencjonalnie i ekspresyjnie. A i rozmowy z Kaczyńskim , Tuskiem, Piekarską ,Pawlakiem miały by jakiś koloryt. Życzę SLD przywódcy który da motyw i sens istnienia tej partii. Też przyłączam się do próśb o nowy wpis.Pozdrawiam.

  188. Pozostaję również w oczekiwaniu na zniknięcie Foto ZZ .
    Przez najbliższe 6 miesięcy PO – powinna wykonać pracę w Sejmie przyjmująć zmodyfikowane zapisy ustawowe zgodne z wolą i wskazaniami w orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego ( też jakby dostał zadyszki w pracy ) .
    W następstwie Prezydent miałby okazję do dalszej kompromitacji bądż wykazania, że jest państwowcem.
    Ktoś prowadzi przecież strategię polityczną w PO ?!
    Przecież PO może na tym polu dopaść Lecha Kaczyńskiego, a nie lamentować ,że puki co itd,itp.

  189. manna – 2008-05-14 o godz. 23:16

    „Za to nareszcie widzimy(też brak marketingu a sami to ludzie nie zrozumieją) próbę skorelowania kształcenia kadr z zapotrzebowaniem gospodarki. Polska potrzebuje inżynierów i na finansowanie tych dziedzin nauki ( wysokie stypendia) rząd zapewni pieniądze.Brawo.Szkoda że tak pózno.Pozdrawiam.”

    Na Politechnikach spodziewają się tych wysokich stypendiów w liczbie po piętnaście, więc się okaże, że zwiastowanie dobrej nowiny wystarczy na brawo. Zwiastowanie dobrej nowiny to jest to i nic tego nie zastąpi?

  190. Najlepszy był Pan profesor R. , „nigdy-nie-biorący-łapówek”, „nigdy-nie-pijący-nałogowo-alkoholu”, „zawsze-obiektywny-mąż-stanu” , „nigdy-nie-majacy-powikłań-leczenia”. Który stweirdził, że on swoją opinię napisał i z tej opinii jasno wynikało, że popełniono błąd w sztuce kropka

  191. A ja czekam na beatyfikację dr G. Lekarz łapówkarz, którego broni stado dziennikarzy, pozostawienie wacika po operacji to nie jest błąd w sztuce – no to życzę , by pozostawił taki wacik jednemu ze swych żarliwych obrońców. Taśmy to nie dowody jego bezspornej winy lecz narzędzie epatowania publiczności. Brawo! Walka z korupcją polega na zwalczaniu tych, którzy zwalczali korupcję. Sawicka – biedna ofiara Kamińskiego.
    Jolinek51 , Boże jak mi ciebie żal.

css.php