Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

8.07.2008
wtorek

Od Ziobry – wara!

8 lipca 2008, wtorek,

 – Żadna osoba w Polsce nie może czuć się bezpieczna. Jeżeli prokurator generalny może być niesprawiedliwie oskarżony, to oskarżony może być każdy. Tę złotą myśl wypowiedział poseł Arkadiusz Mularczyk, który w PiS jest człowiekiem do zadań specjalnych, na przykład zlustrowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego tuż przed orzeczeniem w sprawie lustracji, a na co dzień jest cieniem, ale zarazem tarczą Zbigniewa Ziobry. Wypowiedział tę złotą myśl przy okazji nakręcającej się w PiS histerii wokół ewentualnego uchylenia immunitetu posłowi Ziobrze.

Jak się bowiem okazuje – immunitet może stracić każdy poseł, ale od Ziobry wara. Ziobrze wolno nazwać kogoś zabójcą (nikt już przez tego pana życia pozbawionym nie będzie – to jednak z najsłynniejszych fraz byłego ministra), ale wystąpić o uchylenie jemu immunitetu, to odwet polityczny, zemsta, kto wie – może nawet zbrodnia i trzeba działać natychmiast. Jak działać? Poseł Mularczyk, specjalista od najbardziej skomplikowanych operacji partyjnych, wymagających wielkiego poświęcenia, także poświecenia własnego dobrego imienia, ma natychmiast pomysł – wszystkich prokuratorów zajmujących się tą sprawą wezwać przed komisję śledczą, by ustalić, jak wywierano na nich naciski, przynieść komisji księgę wejść i wyjść z resortu sprawiedliwości, przesłuchać prokuratora krajowego Marka Staszaka.

Dodatkowo przedłożyć należy wniosek o wyrażenie wobec ministra sprawiedliwości wotum nieufności przez Sejm. To już o kilkadziesiąt godzin wcześniejszy pomysł samego Ziobry, ale jak widać – środki represyjne wobec tych, którzy ośmielili się poprosić jedynie o uchylenie immunitetu, rozbudowywane są z dnia na dzień, i to w tempie przyspieszonym. Po prostu w PiS nie potrafią żyć bez nacisków i zastraszania i nie trzeba żadnej komisji śledczej, aby tego dowieść. Wystarczy obserwować akcję obrony Ziobry, by przekonać się, że są to metody preferowane i bardzo dobrze oswojone.

Można oczywiście iść jeszcze dalej. Najlepiej wszystkich winowajców, chcących podnieść rękę na immunitet Ziobry, zaaresztować, może przy pomocy CBA, skuć, aby nikt żadnego wniosku o uchylenie immunitetu nie podpisał i codziennie organizować przynajmniej trzy, cztery konferencje prasowe, aby krzyczeć o krzywdzie, która dzieje się byłemu ministrowi, który chciał tylko bronić biednych ludzi. Wprawdzie związku między wożeniem prokuratora z aktami do prezesa partii (to ma być treścią ewentualnego zarzutu) a obroną biednych ludzi jeszcze nie wykazano, ale cóż to szkodzi? Jeszcze się wykaże. Można przecież wyobrazić sobie, że mafia paliwowa zawyżała cenny, aby bić w biednych ludzi, których bronił zawsze Ziobro. Oczywiście, mafia robiła to pod dyktando „kamandy Kwaśniewskiego” i „kamandy Millera”, jak to zeznał b. wiceminister Baszniak, dotychczas słynący z pobicia dziennikarza teczką – na dodatek prawdziwą, a nie taką z IPN, który, jak się okazuje, poszedł sprawdzić się z biznesie.

Posłowie Mularczyk z Ziobrą, wspierani oczywiście przez samego prezesa partii, rozwinęli więc akcję naciskową w skali dotychczas w Polsce niespotykanej. Żaden immunitet nie był jeszcze z taką żarliwością broniony. O co więc właściwie chodzi? Czego tak bardzo boi się Zbigniew Ziobro? Jeżeli on, prawnik tak we własnym mniemaniu wybitny i prezes jego partii, prawnik jeszcze wybitniejszy nie mają wątpliwości, że prawa nie złamali, to nie ma lepszej drogi niż sądowa do wyjaśnienia sprawy. Podobno przecież, wedle słów samego byłego ministra, nie ma w Polsce świętych krów. Czyżby miało ich nie być – wyjąwszy jedną?

Można lekceważyć kolejne konferencje prasowe i pomysły posłów Ziobry i Mularczyka, ale drobna przecież w końcu sprawa immunitetu pokazuje metodę działania PiS i niemożliwość rozliczenia tamtej ekipy. Ten, kto najbardziej upolitycznił prokuraturę, chce ją nadal upolityczniać, krzycząc, że robi to ktoś inny. Robi się to metodą politycznych nacisków i zastraszania prokuratorów, którym wcześniej mocno poprzetrącało się już kręgosłupy. Mówi się o równości wobec prawa, ale żąda się, a nawet próbuje wymuszać wyjątki dla siebie. Niby nie rządzą, ale rządzą nadal. Są, jak widać, nietykalni. I tak ma pozostać.

Polityczna hucpa ma trwać. Państwo PiS to państwo, w którym prawo ma obowiązywać jedynie wrogów naznaczonych do ukarania przez rządzących, dla własnej „kamandy” ma panować niczym niezmącona bezkarność.

PS. Korespondencja przy okazji następnego blogowego wpisu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 152

Dodaj komentarz »
  1. Jak ja pamiętam, to posłowie raptem w takich wypadkach zaczynają czuć więź poselską bez względu na przynależność klubową i generalnie nie zgadzają się na to. Wg zasady – „ja ci dzisiaj pomogę, ty mnie jutro”.

  2. Zbigniew Ziobro jest dla Polaków symbolicznym Chrystusem walczącym w imieniu biednych i odrzuconych. Taki archetyp w sobie posiada i tak go odczytują Polacy nań głosujący. Polacy w niego wpatrzeni dają mu wielki kredyt zaufania, niespotykany u polityków. Mogą media mieszac go z błotem, Paradowska z Passentem i Michnikiem pisac setki nienawistnych mu artykułów, Ćwiąkalski z Łajdackim wsadzac go do więzienia, a i tak powstanie jak feniks z popiołow mocniejszy jeszcze i z większą liczbą wielbicieli…Tego procesu się nie zatrzyma. Wychodzicie państwo na faryzeuszy i judaszy, ale tak to już na świecie wszystko poukladane, że ktoś nimi musi byc. Podoba wam się ta rola? na waszym miejscu bym się zastanowił nad wbijaniem gwozdzi w ręce Ziobry i krzyżowanie go nieustające…
    P.S.
    Taki wpis, taki kraj, takie archetypy

  3. Szanowna Pani Redaktor.
    Znowuż celnie i wspaniale. Tylko, że kłania się nam Matka-Kurka, że PiS może powrócić do władzy na starych patentach. Polacy, opamiętajcie się! Popatrzcie co i jak się kraju się toczy. Czy chcemy wreszcie normalności praworządności, czy…? PiS,u (czytaj narodowego socjalizmu). Z czym Wam Rodacy się to kojarzy?! Pozdrawiam.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Z jednej strony cholernie, nieprawdopodobnie się wręcz cieszę; serce roście jak talala, że ten śmierdzący strup został zdrapany…

    Z drugiej, boję się, że żałosny jęk przydeptywanej glisty będzie wodą na młyn propagandy pewnej partii. Boję się wykreowania ofiary, która walczyła dzielnie z układem i na której układ się teraz odgrywa. Obawiam się kolejnej konsolidacji żelaznego elektoratu, kolejnego zmasowanego ataku prania mózgu w jedynie słusznych mediach. Kreacji och, oj, bojownika, oj, och, za sprawiedliwośc naszą i naszą.

    Targają mną sprzeczne emocje, że się tak wyszukanie wypowiem.

  6. Szanowna Pani Redaktor,

    wtorkowy wpis w Pani wykonaniu, po dwóch dobach od poprzedniego, to znamionuje conajmniej u Pani wzburzenie „wyczynami” posła Mularczyka i kamandy. Ja, korzystając z wakacyjnego wyluzowania, zapałałem rządzą satyry. Powziąłem zamiar totalnego obśmiania i wyszydzenia przytoczonych przez Panią praktyk pisowczyków, nawet za cenę splugawienia się , i stania się na czas pisania podłym do końca. Niestety, z satyrą nie ruszyłem ani z jednym zdaniem do przodu. Emocje powoli ustąpiły, pojawiła się paraliżująca gorycz.Ostatecznie doszedłem do konkluzji, że z czymś takim nie potrafię nic !!! zrobić. Jest to tak intelektualnie paskudne/chociażby cytat z posła Mularczyka/, że tym razem można sie zatrwożyć na poważnie, tym, do czego zmierza nasz kraj, a ściśle dokąd go zaprowadzą nasi politycy. Mam dość duże poczucie humoru i dystans do polityki, ale tym razem wysiadam.
    Ostatnio napisałem, że na moje czucie politycy z PO jakby krzepli w rządzeniu. Wyczuwam u nich coraz lepsze, pewniejsze psychicznie odnajdywanie się w swoich rolach. Oczywiście ,można tu mówić o pierwszych pozytywnych symptomach, a nie pełnej klasie.Ja przynajmniej odczuwam pozytywne rozczarowanie przedstawicielami PO. W moim przekonaniu, tak się porobiło, że do niedawna niewiele rokujący ludzie z tej partii, nabrali woli rządzenia poprzez skuteczne pozytywne działania a zwłaszcza wyczuwalną chęć pokazania efektów tych działań. Na dzień dzisiejszy, jedynym ratunkiem dla zachowania jako takiej normalności tego kraju, byłby radykalny wzrost stanowczości w działaniach ludzi z PO.
    Jeśli nie przemogą jazgotliwych zagrywek pisowskiej kamandy, to ogólna bryndza stanie się naszym sztandarowym obliczem.
    Poza PO nie ma żadnej partii, która zdolna byłaby do wygenerowania istotnych propaństwowych działań. SLD pod rządami Napieralskiego, to atrapa w agonii.PSL całkowicie bezjajeczny, mocno przenoszony, też forma dogorywuającego na bagnach…
    Trzymam kciuki za osiągnięcie etapu podwyższonej stanowczości u przedstawicieli PO.
    Pozdrawiam, Eddie

  7. Te wszystkie konferencje to jeszcze nic – proszę zwrócić uwagę na niezwykle interesujące argumenty, które można przedstawić w skrócie w dwóch punktach
    1) Nie mam nic do ukrycia, wszystko było legalne, prezes Kaczyński był uprawiony według przepisów prawa do przejrzenia akt. Ogólnie wszysko uczynione lege artis – i co najważniejsze, „Jak będzie trzeba to sam sie zrzeknę immunitetu”

    2) „To jest zemsta polityczna, bo walczyłem z korupcją”

  8. Powyższy wywód potwierdza,że patologia systemu demokratycznego wpływa na wartości w funkcjonowaniu instytucji tego systemu.Można zapytać,dlaczego w łonie tych instytucji nie ma takich co z otwartą przyłbicą mogliby stawić czoła braku praworządności.Nie ma,bo dla nich nie ma ochrony prawnej dającej im bezpieczeństwo na wzór „whistle-blower”/świszczące gwizdki/.Godzi się przypomnieć,że USA,można powiedzieć państwo wzorca demokratycznego systemu,też nie było wolne od korupcji.To prawo pobudziło obywatelską powinność i korupcja została skutecznie ograniczona.Nie muszę sobie wyobrażać jakie są konsekwencje pełnienia obywatelskiej powinności w naszych warunkach.Dokumentują to listy Tropem Wrogów Społeczeństwa Otwartego z norwidowskimi mottami.
    Jeżeli jest mowa o wartościach to trzeba też powiedzieć o wrażliwości. Dramatyczna śmierci człowieka stanowi bazę dla uprawiania polityki historycznej /gen.W.Sikorski/.Po posądzeniach o zbrodnię następuje kolejna zbrodnia przemilczenia na bazie tajnego państwa.Proszę odnieść się do wypowiedzi w tej sprawie i ocenić w kontekście wartości,które powstały wraz z życiem.

  9. Pani Redaktor!

    W nawiązaniu do pytania o tytuł profesora prezydenta, polecam oficjalną bazę danych o polskich naukowcach prowadzoną przez Ośrodek Przetwarzania Informacji MNiSW. Wystarczy wpisać imię i nazwisko aby otrzymać informacje o stopniach i tytułach naukowych, obecnych i poprzednich miejscach pracy i dorobku naukowym. Jeśli chodzi o zatrudnienie i dorobek, baza często jest niekompletna, w przypadku stopni i tytułów jest rzetelna (aktualizowana na bieżąco przez MNiSW).
    Link do bazy danych: http://nauka-polska.pl/dhtml/raportyWyszukiwanie/wyszukiwanieLudzieNauki.fs?lang=pl
    Pozdrawiam
    JM

  10. Dala Pani Redaktor „krotki opis dyktatury dla wszystkich”.
    Bo czym inych chcala byc IV RP?

    Pisalem juz wiele razy, ze JK (za pomoca zjawiska biologicznego LK) chcial jak Napoleon, Putin, Miedwiediew (wspolny maja tylko wzrost) a najlepiej jak Mesjasz (no tu to jest troche konfliktu rasowego, bo Mesjasz to nie aryjczyk, ale brzmi dobrze).
    Jednym slowem chcial uratowac i zbawic Polske – te Polske – dla siebie.

    Parafrazujac cytowane juz kilkaktotnie powiedzenie mojen sp. babci: „Boze spusc taczki i wywiez te kaczki!”

    Pozdrawiam
    z Berlina

    PS: czego sie boi ZZ? Swiatla – jak kazdy karaluch…

  11. PiS „od zawsze” (a przynajmniej jak długo pamiętam) reagował histerycznie na zarzuty. Mogę nawet powiedzieć, że poniekąd i dobrze, bo PiSowi źle życzę i sprawia mi satysfakcję jak sam się kompromituje. Niestety, niektórzy dają się na to nabrać.

  12. Szanowna Pani,

    kilka tygodni temu, panowie Mularczyk i Kurski, komentując przesłuchania prokuratorów (bodaj pani Janeckiej) mówili, że wzywanie prokuratorów przed komisję to próba ich karania za działanie przeciwko Kaczmarkowi, Lipcowi i podobnym złym (bo byłym) PiSowcom.
    ciekawie czy to schizofrenia, czy mentalność Kalego.

  13. Pani Redaktor, a gdzie właściwie JK czytał te akta? W siedzibie BBN czy PiS? Jeżeli w BBN, to ZZ może się jakoś wywinie, ale jeżeli lektura tajnych papierów odbyła się w siedzibie PiS – czarno widzę przyszłość b. prokuratora generalnego…

  14. Witam,

    Moim zdaniem PO zbyt późno zabrało się za rozliczenie ekipy PiS. Mam wrażenie, że miało w tym jakieś ukryte intencje i nieprzypadkiem odbywa się to po solidnej kontrofensywie Jarosława Kaczyńskiego. Tak jakby PO do niedawna jeszcze liczyło na możliwość dogadania się z PiS, choć oczywistym jest, że z nimi układać się nie wolno.

    No, ale lepiej późno niż później 😉

    Lewy Sierpowy – lewicowy punkt widzenia
    http://lewysierpowy.blox.pl

  15. Media od kilku dni skupiają się na sprawie uchylenia immunitetu Z. Ziobro. Jest to zrozumiałe, w końcu sytuacja jest szalenie medialna: zarzuty mają być stawianie byłemu Prokuratorowi Generalnemu. Ale w tej medialnej wrzawie umykają nam inne, w mojej ocenie ważniejsze, sprawy.

    Polecam wszystkim lekturę zalinkowanego we wpisie Pani Janiny artykułu pt. „Gra w Marca”. Pada tam następujące stwierdzenie:

    „ABW używało w tym czasie specjalnego pojazdu, nazywanego jaskółką, wyposażonego w najnowszej generacji aparaturę potrafiącą podsłuchiwać wybrane numery telefoniczne. Jaskółka była (jest nadal?) używana poza oficjalną procedurą, podsłuchiwała bez zgody sądu, a nagrane przez nią rozmowy nie trafiały do akt prowadzonych spraw. Miała dawać funkcjonariuszom wiedzę operacyjną, a nie procesową. Paradoks polega na tym, że dzisiaj emocje dotyczą podsłuchów zakładanych zgodnie z prawem i pod pełną kontrolą (czynności prowadzone przez CBŚ), a nie całkowicie wyjętych spod kontroli operacji dokonywanych przez ABW, za pomocą m.in. jaskółki„.

    Od opublikowania tego tekstu minął niemal miesiąc. Czy ktoś usłyszał choć słowo wyjaśnienia w tej sprawie? Nie, panuje absolutna cisza. A szkoda bo sprawa wydaje się wyjątkowo bulwersująca. Chciałbym się kiedyś dowiedzieć czy podana przez red. Pytlakowskiego informacja jest prawdziwa. A jeśli jest prawdziwa, to kto zlecił zakup tego sprzętu, kto wydawał polecenia jego używania i kogo w ten sposób podsłuchiwano. Mam jednak wrażenie graniczące z pewnością, że odpowiedzi na te pytanie nie usłuszę nigdy.

  16. JM, 7:27

    Nie jestem pewien, czy baza danych nauki polskiej (link, ktory podales) to dobre miejsce na zbieranie informacji.

    1. Baza danych jest bardzo skromna, nie zawiera bardzo wielu nazwisk osob zarowno zyjacych i aktywnych zawodowo (naukowo) jak i juz zmarlych.

    2. Podane dane osobowe a przede wszystkim listy publikacji czy recenzji prac (doktorskich/habilitacyjnych) sa w wielu przypadkach nagannie niekompletne!

    3. baza danych prowadzona jest wyrywkowo i malo profesjonalnie, zglaszac sie mozna samemu (patrz linki do formularzy), aktualizacji dokonuja „panstwo sami” – cytat ze strony glownej.

    Sprawdzilem kilka znanych mi osob i musze stwierdzic, ze uzyskane dane calkowicie nie odpowiadaja prawdzie (poza imieniem, nazwiskiem i dyscyplina KBN, choc w tym ostatnim przypadku znalazlem bledy).
    Brak jest np. tytulow rozpraw szukanej osoby, a w wielu przypadkach brak calego opublikowanego dorobku naukowego (np. kilkudziesieciu do kilkuset pozycji drukowanych w liczacych sie pre-reviewed journals).
    Niektorych osob brak zupelnie, choc ciesza sie znakomita renoma i w miedzynarodowych bazach danych (nie mowiac o google lub yahoo) mozna znalesc caly lub prawie caly ich dorobek.

    Jesli ta baza danych ma byc punktem odniesienia – to nie polecam.

    I wbrew temu co piszesz aktualizacji nie dokonuje bezposredno MNiSW tylko jednoosobowo pan Tadeusz Pietrzyk lub pani Jolanta Szumowska „na wniosek zainteresowanego”.

    Oto cytat ze strony glownej tej bazy danych:
    „Uwaga:
    Aktualizacji danych w bazie można dokonać za pośrednictwem poczty elektronicznej, pod adresem: aktualizacja@opi.org.pl.
    Pod ww. adres prosimy przesyłać wszelkie zmiany, uzupełnienia i poprawki w istniejących rekordach (np. zmiana: miejsca pracy, adresu instytucji itp.), a także formularze zgłoszeniowe.
    Kontakt:
    tel. (0-22) 570-14-58, (0-22) 825-83-39, e-mail: tadeusz.pietrzyk@opi.org.pl, jolanta.szumowska@opi.org.pl” (koniec cytatu)

    Czy tak wygladaja wiarygodne bazy danych? Smutne, ale prawdziwe….

    Pozdrawiam
    z Berlina

  17. PS do JM

    jesli natomiast miales zamiar podac przyklad negatywny lub tzw. „bzdeta”, czego moze ja na poczatku nie zrozumialem, to miales racje…

  18. Ciekaw jestem jaką linię obrony przyjmie Mr Zero po spędzeniu kilku upojnych nocy w areszcie wydobywczym.
    Prognozuję pełne otwarcie i współpracę z oprawcami, i zwalenie całej winy na wielkiego stratega.

    Wtedy okaże się, że jest kolejną pomyłką kadrową PiS, jak np. Kaczmarek, Sikorski i inni. Prezes Duplikat pozostanie na zawsze czysty i nieskazitelny.
    I wymyśli kolejną manipulację, a „ciemny lud” kupi wszystko.

    Kłaniam się nisko po same kolanka

  19. Pamiętajmy również o tym, że pan poseł Arkadiusz Mularczyk jest także prawnikiem i adwokatem (cokolwiek to w jego przypadku oznacza).
    PS. Sądzę , że w przypadku pana posła fakt bycia prawnikiem i adwokatem nic nie znaczy. Dosłownie.

  20. Proponuję PO nie dyskutować z PiS-em tylko robić swoje. W przeciwnym razie wyjdzie na to, że PO oprawcą jest a ZZZ niewinną dziewicą. Prawo i sprawiedliwość są dla wszystkich, a nie tylko dla równiejszego Zbigniewa Ziobro. Niech dzisiaj poczuje to, co jego ofiary z lat wcześniejszych. Wrzask medialny nie ma nic wspólnego z prawem i sprawiedliwością w rozumieniu Słownika Języka Polskiego. Amen.

  21. Władysław Bartoszewski nie ma żadnego stopnia, to dlaczego go tytułują profesor, jak nim nie jest ?

  22. Tak burzliwa reakcja PiS na ewentualne pozbawienie immunitetu posła Ziobry jest zasłoną dymną. Sprawa senatora Chmielewskiego, w którą zamieszani są też Ryszard Wawryniewicz i Andrzej Diakonow, a konkretnie opieszałość jaką popisały się CBA i prokuratura w tej sprawie, jest kłopotem, który PiS chce zasłonić.

  23. Prawda go wyzwoli (Ziobre oczywiscie).

  24. „Słowo ? inkwizytor ?jest zbyt podniosłe, by nim określać małych, rozwścieczonych krzykaczy i kłamców, którzy nie mogą znieść tego, że inni ludzie naprawdę walczyli przeciw PRL-owskiej władzy, naprawdę siedzieli latami po więzieniach albo naprawdę uzbrajali nas siłą polskiego słowa”. /Leszek Kołakowski/

    Przedziwnym zbiegiem okoliczności te słowa Leszka Kołakowskiego znalazłem dzisiaj w mottcie ?wandy43? wypowiadającej się na forum ?Gazety Wyborczej? w temacie ?Jeżeli Ziobro jest niewinny, ??

    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=81866093&a=81866093

    Myślę, że idealnie charakteryzują nie tylko Macierewicza i Ziobrę, o których ostatnio tu rozmawiamy, ale także Małostkowych Braci, a zwłaszcza JARKA-a, no i oczywiście ich kamanda 😉

  25. Nieeee!
    W jednym z wpisów porównano Ziobrę do Chrystusa…
    Ja wysiadam z tego wariatkowa.

  26. Mularczyk. Ziobro, Brudziński, Gosiewski itd. to są tylko ratlerki lizące dupę szefa. Wszystkim kręci ten laworant, krętacz, łgarz itd. Kaczyński. To on chciał, i pewnie nadal chce ukryć wszyskie machlojki swych partii, króre mogą wypłynąć na powierznię procesu Ziobry o nadużycie władzy (Al Capone też został skazany za niepłscenie podatków). Tylko że Kaczyński nie będzie nadstawiał karku za Ziobrę, on ma od tego wiele ratlerków. Dobrze się stało, że oskarżono Ziobrę niby o głupstwo, bo przy okazji mogą wyść na jaw inne grzeszki i PC, i PiSu. Bandytę trzeba lać po łbie, dupie i mordzie, żeby nauczyć go dobrych manier.

  27. Witam,

    Na podsumowanie tej historii Ziobry mozna przytoczyc zdanie-klasyk:

    Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych

    Do szestow: Brawo. Znakomite podsumowanie elektoratu PiS. Na szczescie ten elektorat albo ulegnie wykruszeniu w wyniku procesow naturalnych – wiek sluchaczy Radia z Torunia jest z regoly zaawansowany – albo tez powiekszal sie nie bedzie. Dlaczego? Coz, liczba ludzi, ktorym nie przeszkadza, ze takie indywiduum jak Kurski okresla ich „ciemnym ludem” jest ograniczona.
    Czy dziennikarze (pod warunkiem, ze pisza prawde) opisujacy czyny Braci Mniejszych i ich towarzyszy BMW powinni byc okreslani mianem faryzeuszy? Nie sadze. Ich rola jest, aby patrzyli wladzy na rece. Patrzymy czesto na Zachod Europy czy USA jako na kraje-wzorce. Tam solidni dziennikarze (Seymour Hersh dla przykladu) sa szczerze znienawidzeni przez rzadzacych z tego tylko powodu, ze sa w stanie dogrzebac sie prawdy. U nas podobnie – jesli dziennikarz zaczyna zadawac niewygodne pytania, to od razu zostaje nazwany/a „malpa w czerwonym”, sepem itp. Coz – taka to juz dola dziennikarzy 🙂
    Co do Ministra Niszczarki – pomimo ze na PiS nie glosowalem, to mialem nadzieje, ze da rade przeprowadzic jakies zmiany – ot mlody i gniewny moze cos zmieni. O swieta naiwnosci!!! Narcyz ten byl zainteresowany jedynie kreowaniem wlasnego wizerunku w TV w czym pomagala mu jego luba Pati z TVPiS. Nie interesowaly go zmiany w systemie ksztalcenia prawnikow, nie interesowaly go patologie okoloaplikacyjne. Ot zeby „ciemny lud” mogl widziec ze Minister-zero pracuje – uknuli (pewnie wespol z Mularczykiem) projekt ustawy, ktory wiadomo bylo, ze nie przejdzie przyz Trybunal. No moze powinienem powiedziec ze powinni wiedziec. Ponoc konczyli wydzial prawa… Pytanie tylko z jakimi ocenami… Na prawie konstytucyjnym pewnie odsypiali imprezki… Po wystapieniu Mularczyka w TK spodziewac sie nalezy najgorszego… Swoja droga – na Mularczyka nie zwracalbym juz uwagi – ten czlowiek stracil twarz i resztki honoru. Najpierw wyszedl na nieuka (nietrudno sie bylo domysac ze tak sie stanie – adwokacina zaczynajacy kariere kontra sedziowie TK 😀 – to bylo zabawne), potem swoje nieuctwo maskowal (jak to przyjete w PiSie) teczkami.
    Najlepsze w tym wszystkim jest to ze mialo byc tak pieknie. Nowa formacja dochodzi do wladzy (mialem zle przeczucia jesli chodzi o PiS jako calosc – kartofle w garniturach nie budza zaufania) pod haslami sprawiedliwosci i prawa, potem buduje koalicje z kryminalistami i kryptonazistami… Dlaczego? Coz przez cala kampanie usilnie plula na jedyna partie ktora byla sklonna z nimi wspolpracowac. Pluje na tyle skutecznie ze osobnik wywodzacy sie od dziadka w Wehrmachtu ma dosyc i o jakiejkolwiek wspolpracy slyszec nie chce. A potem potem bylo cos co Orwell podsumowal nastepujaco:
    „Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim”. Nic dodac, nic ujac… „Folwark Zwierzecy” nie stracil nic na swojej aktualnosci. To ze PiS chwyta za kij i kropidlo na dzwiek slowa „komuch” to jeszcze nie oznacza, ze sam z komuny wyrosl. Nie na darmo szefostwo PiS na studiach wkuwalo Konstytucje PRL… Czym skorupka za mlodu… Dokladnie tak jak to napisala w jednym z postow Emilia…

  28. @szestow

    „Zbigniew Ziobro jest dla Polaków symbolicznym Chrystusem walczącym w imieniu biednych i odrzuconych. Taki archetyp w sobie posiada i tak go odczytują Polacy nań głosujący. ”

    *******************************

    Czekamy więc na deklarację Kaczyńskiego: „Umywam ręce” i zgodny chórek żołnierzy PiS-u: „Ukrzyżować”. I tak to będzie.

  29. Niedokończony aplikant prokuratorski Zbigniew Ziobro , podobnie nie douczony Edgar Gosiewski z lubością mówiący o sobie „JA jako Prawnik !!itd.) osiągneli wyżyny funkcjonowania w państwie bez wystarczających kwalifikacji .Inny prawnik -teoretyk Jarosław Kaczyński nie odpuści , by za każdym razem niezależnie od okoliczności powiewać flagą biało-czerwoną ,dumą narodową, interesem narodowym ,zagrożeniami wschodnimi z Rosji – to jest smutne dla mnie jako obywatela RP.
    Na portalu TVN24 czytam ( za radiem pr.III),iż Pan Gudzowaty umiejscawia agentów dawnych służb w systemie energetycznym państwa, a ci agenci z kolei rozprowadzają swoich b.oficerów prowadzących. KPIŁEM kiedyś na blogu z takiego rozumownia pisząc ,iż zebrali się agenci i oficerowie na dużej hali sportowej( Kto ich tam wezwał -Kiszczak chyba mógł mieć taką wszech wiedzę ale on po 1989 roku nie pisnął nawet słowem ! wiec kto ich zebrał ?anty Gudzowaty ? Cyrk !) i tam dopiero po wzajemnym poznaniu się wysterowali się publicznie na konszachty . Gudzowaty cierpi , głupoty wygaduje w radio, a pisowski politycznie program III-nadaje -dlaczego tak OGŁUPIA !!tylko dlatego ze niewypaliła mu rura Bernau -Szczecin .
    Obawiam sie , że bitwa medialna z Pisem musi być twarda i PLatforma mam nadzieję , wreszcie doszła do wniosku ,że zapewnić stabilizację Polsce poprzez dobre administrowanie (co robi coraz lepiej ) to za mało — musi tepić tego CHWASTA -brata bliżniaka o solidarnościowych korzeniach. Oczekuję , ze Lewica w Sejmie pomoże odrzucić veto Prezydenta RP do ustawy medialnej, nawet bez warunków wstępnych.
    Casus Ziobro, to konieczna lekcja która winna być skierowana do Obywateli .Partia, czy to Pis ,czy to Po ,czy to SLD lub PSL to nie państwo i jego normy prawa .Nauczyć tej ważnej podstawowej sprawy ,że co partyjne to nie państwowe – to wg. istota tej Ziobrowej sprawy .

  30. Droga Pani Redaktor,
    Włączam sie do Pani blogu nie w temacie Ziobry, na to szkoda mi słów. Sprawa jest dla wymiaru sprawiedliwości – sądów i tyle na tym etapie chciałabym dodać.
    Ważniejszą dla mnie i dużej grupy społeczeństwa jest sprawa służby zdrowia. Ujął mnie wczoraj w Radio TOK FM wywiad, który przeprowadziła Pani z Panem Piechą oczywiście PIS. Zwłaszcza stanowczy ton Pani pytań, konkretnych i merytorycznych i debilne wypowiedzi tego Pana, blokującego jakiekowliek(czy dobre czy złe – tego jeszcze nie wiemy do końca) starania Pani Minister Ewy Kopacz i Komisji Zdrowia w Sejmie. Chciałabym aby Pani taki wywiad w sprawie służby zdrowia przeprowadziła na forum SUPERSTACJI, której słucha wielu normalnych, średnio zorientowanych w szczegółach Polaków , ale czynnie wnoszących swój głos dla oceny postawy(tej negatywnej) PIS-u w wielu sprawach. Może Pan Piecha wówczas by się obudził ze swej „politycznie” nierozsądnej postawy, szczególnie jako „uważajacy się” za lekarza!!!! Uwazam, ze lepszym byłyby w niedziele Pani spotkania z merytorycznymi posłami i rozmowy na tematy nas interesujące i nasze do tego opinie (smsowe) po takiej debacie. Gadulstwo Panów prze Pania zapraszanych do puszki Paradowskiej uwazam za stracony dla Pani i nas widzów czas. Niestety taka jest moja opinia, byc może niezgodna z Pani dobrymi intencjami, ale cały tydzień gadajace głowy tylko gadaja na różnych stacjach i te wazne tematy dla Polaków są rozmywane. Nie warto na kolejnej stacji powtarzać tych samych frazesów. Pozdrawiam Pania i uprzejmie prosze o rozważenie mojej propozycji. Miłego dnia zyczę.

  31. Panom Ziobro i im podobnym wydaje się, że wystaczy dowolną brednię dostatecznie wiele razy powtórzyć i być dostatecznie pewnym siebie, aby ludzie w to uwierzyli. Niestety mają rację – wszystko przez to, że w szkole nie uczy się logiki. Młodych ludzi nijak nie próbuje się nauczyć logicznego rozumowania, dedukcji ani analizy. Zatem potem jedyną przesłanką do rozstrzygnięcia prawdy jest to, kto głośniej krzyczy.

    Pan Gosiewski stwierdził dziś, że „politycy PO są ludźmi słabo rozwiniętymi intelektualnie”. Nie twierdzę, że nie ma racji, ale to tak jakby prezes J. K. stwierdził, że politycy PO są ludźmi niewysokimi.

  32. Pani Janino,
    Ekspertyza prawna publikowana wczoraj przez Rzeczpospolitą pokazuje jasno że prawo jeśli chodzi o informowanie przez prokuratora i jego przłożonego osób trzecich o śledztwie jest tak nieprecyzyjne że właściwie nie ma się o co do Ziobry przyczepić.

    Nie ma jasnej definicji „wyjątkowych okoliczności” więc tak naprawde Ziobro mógł wg własnego uznania poinformować o sprawie każdego posła w Sejmie.

    To co się teraz dzieje to typowe falandyzowanie prawa, szukanie kruczków prawnych aby „dowalić” Ziobrze.

    Miało być podobno lepiej a jedyne co teraz robi Ćwiąkalski to szuka jakić kruczków prawnych aby dowalić Ziobrze i walnąc w opozycje.

    Co ciekawe – nie sa to poważne zarzuty jak łapówkarstwo (Sawicka, Blida czy Dr G.) tylko jakieś bliżej niesprecyzowane prawnie „informowanie” o którym prawo polskie mówi tak ogólnikowo że wszystko pod to można podciągnąć.
    Ludzie tego nie kupią i nic dziwnego że w sondażach Ziobro dalej jest popularniejszy od Ćwiąkalskiego.

    A teraz co powiedział o sprawie Ziobry autorytet w dziedzinie prawa i praw człowieka:

    Dla ?Gazety? prof. Zbigniew Hołda, wiceprezes Fundacji Helsińskiej:

    ?Czy jednak Ziobro powinien mieć za to postawione zarzuty? Tu mam wątpliwości. Ciekaw jestem uzasadnienia prokuratury w tej sprawie, bo trudno mi powiedzieć, jaki jest tutaj stopień społecznej szkodliwości tego czynu. Jakie dobro zostało naruszone i jaka szkoda powstała? Czy wpłynęło to na śledztwo i czy te informacje od Jarosława Kaczyńskiego gdzieś przeciekły? To można było zbadać bez stawiania zarzutów i odbierania immunitetu.?

    Czyli prof. Hołda dyplomatycznie mówi że nie ma potrzeby odbierania immunitetu Ziobrze.

    I co Pani na to Pani Janino? Co Pani powie na słowa prof. Hołdy?
    Co Wy na to wszyscy ?obrońcy praw człowieka? tak często krytykujący PiS za „łamanie praw człowieka”?

    Czy wg Was poszanowanie praw człowieka i przepisy państwa prawa nie mają zastosowania gdy dotyczą szukania haków na członka PiS?

    Czekam na odpowiedzi?

  33. Taki Jeden!
    Bo Bartoszewski mądry jest.

  34. Państwo wybaczą, że poza zasadniczym wątkiem wymiany opinii na blogu:
    – pamiętamy z niedawnej przeszłości sprawę ciężarnej Agaty oraz szybkość i zdecydowanie z jakimi w jej sprawie a przeciwko rodzicom/matce zareagowały: policja, sąd rodzinny i prokuratury (aż dwie naraz).
    *
    Gazeta Wyborcza od kilku dni pisze o mającej być maltretowaną przez rodziców 14 letniej Ani ze Szczecina. W tej sprawie, mimo że zarzuty jakie formułuje nastolatka są bardzo poważne i – nie przesądzając ich prawdziwości bo dziewczynka może mieć kłopoty emocjonalne związane z dojrzewaniem – prawdopodobne, tzw. organy tj. policja, prokuratura i sąd rodzinny i opieka społeczna nie wykazały żadnego zainteresowania. Dopiero nagłośnienie bezczynności władz przez GW skłoniło je do podjęcia jakichś niemrawych działań.
    *
    Sprawy niby różne ale postawa organów władzy państwowej jakże znamienna. Ale oczywiście: tam chodziło o życie poczęte a tu tylko o życie „żywe” tj. chodzące i odczuwające- także strach i ból jeśli były zadawane. Takim „życiem” wszyscy interesują się gdy dochodzi do tragedii.

  35. Ulubionym chwytem propagandowym michnikowszczyzny i Polityki jest przedstawianie jakiegoś pomysłu, jako jedynie słusznego. Skąd wiadomo, ze pomysł jest jedynie słuszny? Ano stąd, że wobec niego ?nie ma alternatywy?. Jak pamiętamy, alternatywy nie było wobec tak zwanego ?planu Balcerowicza? ? obejmującego m.in. uruchomienie w 1990 r. procesu wysysania z Polski gotówki pod pretekstem ?uporządkowania stosunków kredytowych?,a obecnie, przynajmniej zdaniem marszałka Komorowskiego ? wobec ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Tymczasem wiadomo, że wpędzanie państwa w sytuację bezalternatywną jest jednym z najcięższych błędów, a jeśli błędem nie jest, to tylko dlatego, że jest zadaniem dla obcej agentury wpływu. Dlatego bardzo dobrze się stało, że prezydent nie tylko odmówił ratyfikowania odrzuconego przez Irlandię Traktatu Lizbońskiego, ale posyłając minister Fotygę do Waszyngtonu ? co niesłychanie zaniepokoiło premiera Donalda Tuska – najwyraźniej ożywił opcję amerykańską, która pod obecnym rządem sprawiała wrażenie już tylko pozorowanej.

  36. MATACZENIE
    – Prokuratura stawia stawia zarzut Min.Ziobro że pokazał J.Kaczyńskiemu dokument tajny wtedy kiedy ten nie pełnił żadnego stanowiska państwowego.
    – chyba ktoś sobie żartuje z 40-to milionowego społeczeństwa
    – J.Kaczyński i tak dowiedziałby się o tym z dwóch bardzo wiarygodnych źródeł:
    1.- od Ziobro jako przewodniczący partii rządzącej ( tak samo Kwaśniewski wszystko wiedział już wtedy kiedy nie był Prezydentem)
    2. – od swojego brata bliźniaka który był Prezydentem RP.
    Zajmijcie się ważniejszymi sprawami a jest czym chociażby rządzącymi.

  37. Wladyslawie, Pana Profesora Bartoszewskiego tytulujemy profesorem z powodu jego rozleglej wiedzy historycznej, badan naukowych cenionych w swiecie, licznych ksiazek, szerokich horyzontow, szacunku jakim go darzymy.
    Natomiast „profesor” Kaczynski (nie oamietam ktore z nich jest profesorem, ale to niewazne) fatycznie taki tytul otrzymal i mase ludzi zastanawia sie na podstawie jakich to osiagniec naukowych czy dydaktycznych. I w jaki sposob mozna zostac w Polsce profesorem prawa nie znajac ani jednego obcego jezyka?
    I nie mozemy znalezc odpowiedzi na te drazace pytania. .
    Profesorem nazywano takze (bez formalnego tytulu) Juliusza W. Gomulickiego, najwiekszego polskiego norwidyste,, ktory stworzyl epokowe dzielo. Choc byl tylko magistrem, formalnie rzecz biorac.
    Byloby fajnie miec jeszcze chociaz ze dwoch takich profesorow jak Bartoszewski i zmarly niedawno Gomulicki zamiast paru tysiecy takich jak ktores tam z Kaczynskich. No, nie?

  38. I jeszcze. Josif Brodski, najwiekszy rosyjski poeta drugiej polowy XX wieku, nie mial nawet ukonczonej matury. A kiedy zostal moim profesorem w Ameryce, zwracalam sie do niego przez pierwszy rok per Gospodin Profiessor.(Potem przeszlam na , „Wy, Josif”). Nikt w zyciu nie kwestionowal ani jego wiedzy. ani jego tytulu do takiego zrwacania sie. No, ale w Ameryce nawet „magistra” nie uwaza sie za tytul naukowy. A osiagniecia zawodowe sie docenia.

  39. do Z Berlina 9:45

    Chyba się trochę zagalopowałeś w krytyce bazy Nauka Polska prowadzonej przez OPI MNiSW. Polecałem ją jako w miarę kompletne i rzetelne źródło informacji o posiadanych stopniach i tytule naukowym. Każda jednostka naukowa nadająca stopień doktora czy doktora habilitowanego na obowiązek przesłania odpowiedniego formularza do OPI. Podobnie jednostka wnioskująca o nadanie tytułu profesora. Czasem zaniedbuje tego obowiązku, wtedy można interweniować w OPI (co niefortunnie nazwano aktualizacją danych) co skutkuje ponagleniem jednostki naukowej. Może więc się zdarzyć, że ktoś ma zaniżony stopień naukowy (choć to mało prawdopodobne, wiedząc jak większość naukowców jest czuła na tym punkcie). Gdybyś jednak znalazł przykład, że komuś stopień naukowy zawyżono oznaczałoby to ostateczną kompromitację tego źródła.
    Podtrzymuję wyrażoną wcześniej opinię, że baza OPI jest najbardziej wiarygodnym źródłem informacji o stopniach i tytule naukowym osób funkcjonujących w instytucjach naukowych w Polsce.

    JM

  40. W sprawie tytułu profesorskiego Wł. Bartoszewskiego.
    Władysław Bartoszewski w latach 1983 – 1990 prowadził wykłady na bawarskich wyższych uczelniach. Decyzją rządu krajowego Bawarii w 1983 r został mu nadany tytuł profesora.
    (Wikipedia).

  41. @JK
    Ad/ 2008-07-09 o godz. 07:27

    JK słyszałeś zapewne znaną prawdę, że jeżeli na wejście komputera podamy siano, to na wyjściu też otrzymamy siano 😉
    To samo dotyczy internetowych baz danych, tej do której radziłeś zajrzeć naszej Gospodyni również.

    Całkiem niedawno korzystałem z niej i wyszło mi, że mój ulubiony dr hab. J.R. Nowak jest zatrudniony na stanowisku profesora w Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, a tymczasem skadinąd wiem że to nieprawda, co zresztą potwierdza, baza pracowników tej uczelni

    Vide: http://www.ajd.czest.pl/index.php?idm=2&idm2=15

    A dla odmiany Twoja ministerialna baza danych nie uwzględnia powszechnie znanego faktu, że J.R.N od 2004 r. jest zatrudniony na stanowisku profesora u o.o.o. Tadeusza R. w jego Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu 😉

    Gdybyśmy natomiast uwierzyli bez zastrzeżeń Twojej ministerialnej bazie danych, to musielibyśmy dojść do smutnych wniosków, że prezydent Rzeczypospolitej dr hab. Lech Kaczyński nie może związać końca z końcem i musi dorabiać, aby wyżywić rodzinę 😉
    Pomocną dłoń do kiepsko opłacanego prezydenta RP wyciągnął Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie zatrudniając go na stanowisku profesora ;-(

    Dochodzę do wniosku, że pojawiające się w mediach spekulacje o tym dlaczego LARK nie chce lecieć do Jałty są chybione.
    On pewnie po prostu ma w tym czasie zajęcia w swoim drugim miejscu pracy ;-(
    Ciekawe, gdzie lepiej zarabia 😉

  42. Lex 12:42,
    zauważyłeś zapewne, że istnieje sfera, w której przedstawiciele Kościoła stają się w cudowny sposób nieobecni. Ania ze Słupska, młody Rumun z krakowskiego więzienia, koszmary z domów dziecka i domów opieki, fala w wojsku. Nikt w takich przypadkach nie pyta o katechetów i kapelanów, o ich rolę i brak reakcji. Ich wtedy po prostu nie ma.

  43. Najlepsze z tego wszystkiego, to to, że groźby Mularczyka i Prezesa odnoszą skutek. Czy ktoś się zastanawiał dlaczego ?
    Wg mnie dlatego, że mentalnie PiS dalej rządzi. Tu już nie chodzi o prawo czy rację. Tu chodzi o to czyje standardy realnie obowiązują w naszym kraju. Rzeczywistość kształtuje się w umysłach. Kto opanował nasze umysły ten rządzi i jego standardy obowiązują.
    Jak przeciąć ten „węzeł gordyjski” ? To jest dobre pytanie – odpowiem jak Maleszka.

  44. Helena, no nie, nie mozna nazywac badaniami naukowymi dzialalnosci osoby, ktora tytulu naukowego nie posiada. Zdaje sie, ze wprowadzilas nowe w skali swiatowej kryterium poslugiwania sie nomenklatura naukowa: jesli ktos jest madry, przysluguje mu tytul profesora. W takim razie nie widze przeszkod, zeby tutulowac rowniez ciebie tytulem profesorskim. Tylko sie nie pomyl i nie przedstawiaj sie jako „profesorowa”!

  45. Dopóki panowie Jarosław, Ziobro, Mularczyk oraz pani Kempa będą pokazywali swoje buzie w TV dopóty mamy gwarancję, że PiS będzie przegrywać wybory.

    W październiku zeszłego roku już raz zrobili dobrą robotę i na szczęście nie nauczyli sie niczego.

    Dlatego wypada życzyć im wszystkim dużo zdrowia i energii.

    Swoją drogą to mamy tu niezłą ciekawostkę. Dlaczego ci ludzie zachowują się w ten sposób mimo że wiedzą iż ich partii to szkodzi? (a wiedzą, bo sami to przyznali w grudniu na jakimś zjeździe czy kongresie). Odpowiedzią na wszystkie pytania dotyczące PiS jest co prawda p. Jarosław i jego psychika, ale co z pozostałymi osobami dramatu?

    Wg mnie winna jest ordynacja proporcjonalna, która powoduje, że o tym czy dany kandytat dostanie się do sejmu czy nie decyduje de facto prezes partii a nie wyborcy. Gdyby decydowali wyborcy to p. Mularczyk nie gadał by tylu głupot – jak słusznie stwierdziła pani Janina – płacąc za to utratą dobrego imienia. Ale w naszym kraju suwerenem jest prezes, a nie jakiś tam naród. To wobec prezesa trzeba być lojalnym i prezesowi schlebiać – wówczas jest gwarancja, że poseł „zda do następnej kadencji.”

    Dlatego prawdziwym adresatem filipik p. Mularczyka o „republice bananowej” i o Platformie Tak Zwanej Obywatelskiej” jest prezes, a nie wyborcy. Jemu takie wypowiedzi się podobają i dzięki temu p. Mularczyk może być spokojny o swoją przyszłość.

    A wyborcy? A, niech idą do diabła, w całej tej układance i tak nie są do niczego potrzebni. Gdyby ustawa o finansowaniu partii politycznych dawała wyborcom jakąś alternatywę, to może by wyrosła PiSowi konkurencja, ale jak na razie system partyjny jest zabetonowany, nic nowego nie może się pojawić.

    Czyli p. Mularczyk nie ma innego wyjścia – jesli chce istnieć w polityce, to musi zapomnieć o honorze i podlizywać się prezesowi nawet w najbardziej paskudny sposób.

  46. No i powrot pani redaktor na swoja naturalna pozycje.

    Czy wy ludzie nie macie zycia tylko do smierci bedziecie sie zajmowac Ziobra, Kaczynskimi i PiS’em? Spojrzcie do przodu a nie do tylu, zbudujcie cos w tej Polsce, niech cos zacznie dzialac a nie ciagle bidolenie, narzekania i przewalanki.

    Zamiast narzekac na politykow i pisal pseudo-intelektualne przemyslenia na forum „Polityki” wez jeden z drugim lopate, posadz kwiatki w ogrodku, pomaluj brame, plot, pomoz choremu sasiadowi albo idz na spacer zamiast ogladac TVN. Bedzie duzo lepiej.

  47. Łza się niektórym w oku kręci. Wróciły w IV RP stare czasy. Prokurator czerpie natchnienie zawodowe z konsultacji z partyjnym dygnitarzem. Było to już w realnym socjalizmie w Polsce i nie tylko w Polsce podstawowym kanonem wymiaru sprawiedliwości – oczywiście wtedy ludowej. Bo czymże innym było wożenie przez partyjnego Ministra Sprawiedliwości prokuratora do partyjnego wodza do partyjnej siedziby z dokumentacją sprawy, która mogła posłużyć do pognębienia wroga politycznego (zwykłych przeciwników politycznych to PiS nie ma). Przecież wódz partyjny jest nosicielem jedynie słusznej ideologii politycznej, która ogarnia wszystkie aspekty życia narodu – wymiar sprawiedliwości też.
    A do wszystkich tych pseudo prawniczych wywodów panów Kaczyńskiego, Ziobry i Mularczyka „jak ulał” pasuje stare polskie porzekadło: „Świnia wór drze i kwiczy?”.

  48. @ Helena

    Magister NIE JEST tytulem naukowym, lecz ZAWODOWYM.
    Na Boga nie mylmy pojec. Jezeli o czyms dyskutujemy, to miejmy podstawy merytoryczne.
    Pod tym zas, co napisala Pani o prof. Bartoszewskim podpisuje sie obiema rekoma. Tylko niscy, zakompleksieni ludzie pokroju Karskiego czy Kurskiego sa w stanie deprecjonowac jeden z niewielu polskich autorytetow.

    Wracajac zas do tytulow zawodowych odsylam Pania do mojego wpisu sprzed kilku miesiecy:

    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=145#comment-44280

    Podobnie jak Pani, mieszkam w Stanach. I mimo, iz wspolczynnik skolaryzacji jest o wiele wyzszy niz w Polsce a ilosc instytucji noszacych miano „Uniwersytetu” przytlaczjaca, to nie deprecjonowalabym stopnia MA czy MSc (bo to nie tytul a STOPIEN czyli w terminologii angielskiej postgraduate academic degree), bo dla Amerykanow edukacja to inwestycja w siebie i we wlasna przyszlosc. Wiekszosc z owych licznych amerykanskich uniwersytetow nie spelnilaby norm czy standardow europejskich albowiem w Stanach nie ma wymogow (sic!) formalnych, by dana placowke nazwac uniwersytetem badz nie. Znaczenie ma tez gdzie ow absolwent uzyskal ow stopien. Inaczej traktowany jest absolwent Harvardu czy Yale a zupelnie inaczej jakiegos Green Hill University w Idaho. A tak przy okazji, to kiedy pomyslimy o obecnym przezydencie, GW Bushu, znajac jego poziom intelektualny i wiedze, to zastanawiamy sie jak mogl skonczyc ow Harvard. Coz, pochodzi z zamoznej rodziny. Tak, tak, takie rzeczy zdarzaja sie w Ameryce.

    Choc wielu z Amerykanow konczy studia ze stopniem BSc badz BA (blednie tlumaczonym jako licencjat, gdyz ow amerykanski bakalarz wymaga wiekszej ilosci kredytow a upraszczajac uzyskuje sie go po osmiu semestrach a w Polsce licencjat mozna uzyskac po szesciu) to wchodzac na rynek pracy otrzymuja o wiele wyzsze uposazenie od absolwenta szkoly sredniej czy dwuletniego college?u. Dla Amerykanow dochody sa niezaprzeczalnym wyznacznikiem statusu spolecznego, choc dla mnie jako Europejki licza sie zupelnie inne wartosci, ale to na osobna dyskusje.

    Amerykanie wybierajac kierunek studiow kieruja sie zapotrzebowaniem na rynku pracy i spotyka ich coraz czesciej ten sam problem co w Polsce lat 90-tych kiedy wszyscy studiowali zarzadzanie. Tu tez wiekszosc poszla na Computer Studies (nazwijmy to informatyka) 8-10 lat temu i okazalo sie, ze niektore szkolki mialy zenujacy poziom a pracodawcy wola tych najlepszych po MIT albo z Chin czy Indii.

    To za moich czasow niedobitki szly w PL na geologie albo geografie. Dlatego w Stanach malo ludzi studiuje etnografie czy archeologie a jezeli juz, to sa to pasjonaci, ktorym gwarantuje sie odpowiednie granty i srodki na badania naukowe. Z wiadomych zwzgledow tu nikt nie szedl na rusycystke czy filologie bialoruska chroniac sie przed wojskiem;))

    Pozdrawiam serdecznie i pozostaje z naleznym Pani szacunkiem.

  49. @haneczka

    Haneczko, warto wspomnieć również o cudownej nieobecności w sprawie Nangar Khel zastępcy dowódcy zespołu ?CHARLIE? ze składu Polskiej Grupy Bojowej stacjonujacej w bazie Waza Khwa.
    Mam na myśli z-cę d-cy ds. politycznych… ops!
    Prostuję: chodzi nie o politruka lecz o kapelana z tej bazy of kurz 😉

  50. Pan minister Radosław Sikorski zakończył rozmowy z Kondolizą Rice w sprawie budowy tarczy antyrakietowej w Polsce. Rozmowy ? sadząc z komunikatu ? zakończyły się na niczym. Ale na czym innym mogłyby się zakończyć w sytuacji, gdy pan minister Sikorski, wykonując rozkaz premiera Tuska, musi realizować opcję europejską w polskiej polityce zagranicznej ? a raczej w tych szczątkach, które z niej zostały? Opcja europejska sprowadza się do tego, by Polska jak najszybciej wywiesiła białą flagę Niemcom ? nawet w sytuacji, gdy Niemcy nie ratyfikują Traktatu Lizbońskiego, na przykład na skutek sprzeciwu swojego Trybunału Konstytucyjnego. Nasz Trybunał Konstytucyjny na takie zuchwalstwo nigdy by się oczywiście nie odważył i dlatego Niemcy mogą na nas polegać. A Czesi, mając prezydenta Wacława Klausa, który nie tylko sam nie był ubeckim konfidentem, ale nie miał też żadnego konfidenta w rodzinie, wszystko gładko z Amerykanami załatwili. Tymczasem my w Polsce najwyraźniej mamy pecha, bo albo starosta, albo kapucyn. Pan minister Sikorski, odkąd zgodził się żyrować w MSZ-cie geremkowszczynę, może już tylko robić stanowcze miny. Gdyby polityka zagraniczna polegała na gombrowiczowskich pojedynkach na miny, to pod dyrekcją ministra Sikorskiego Polska byłaby mocarstwem

  51. W sprawie pana ZERO wystarczy jeden stary cytat z któregoś z amerykańskich prezydentów:

    „nieważne że s…syn, ważne że nasz s..syn”

    I parafraza innego „wszystko co dobre dla PiS, jest dobre dla Polski”

    W historii było już wszystko, ale pierwej piekło zamarznie, niż bracia K. przyznają się do błędu.

    Cynizm? arogancja? nadmierna pewność siebie?
    A może po prostu głupota i „chłopska” mentalność chłopców z Żoliborza?

    „Prawo prawem, a sprawiedliwość ma być po naszej stronie”!!!!!!!!

  52. W Kaciku Elzbiety:

    Jeszcze raz przywolam blog pani Janiny Paradowskiej.

    Piszacy na nim zyja w nierzeczywistosci.

    Rozwazania, czy rzadzacy moga rzadzic, nie ponoszac zadnej odpowiedzialnosci, sa istotne.

    Realia sa takie, ze odbiegaja od idealu.

    Walesa za zdrade Polski nigdy nie odpowie, tak jak Hitler, Stalin i Mao za swoje zbrodnie.

    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=173#comments

    Zajmowanie sie panem Ziobro w momencie, kiedy ostatecznie przestaje istniec polska gospodarka, finanse, dlugi wskazuja na calkowite bankructwo nieistniejacego juz panstwa, zarzadzanego z dalekiej Brukseli, wskazuja na daleko posuniety surrealizm.

    Polecam ksiazke Johna Colemana „Committee of 300” i ten fragment, skad dowiadujemy sie, kto zafundowal Polakom „Solidarnosc”, jak rowniez film ze wspomnianym autorem.

    http://ca.youtube.com/watch?v=fRth9k5U4V0

    ——————

    http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?t=1623&start=255

  53. Szanowna Pani Redaktor,
    na poprzednim Pani blogu napisałem coś takiego:
    „Eddie pisze:

    2008-07-07 o godz. 16:10
    Prawdziwe nasze problemy, rozpoczną się w momencie, kiedy ?KTOŚ? przypomni sobie o zamachu na papieża, a prawdziwa bryndza, będzie wtedy, kiedy Ameryka wyjdzie z NATO. To że wyjdzie w najbliższych dziesięciu latach, to w/g moich szacunków prawie pewne.Stanie się tak , głównie z powodu naturalnie i dwustronnie bardzo”.

    Dzisiaj w skanerze politycznym w TVN24, pan red.Jacek Żakowski nie bez emocji wyraził zaniepokojenie takim kombinowaniem Ameryki w sprawie tarczy/niechęć do uczynienia zeń sprawy amerykańsko -unijnej/ , które ma w zanadrzu całkiem realne rozstanie się z unijnymi strukturami, w tym z NATO.
    Zwracam na to uwagę, gdyż wpisy na Pani blogu traktuję jako formę publikacji. Od stycznia , świadomie załączam nieracjonalne z wielu punktów widzenia kategoryczne oceny rozwoju zdarzeń. Na obecnym etapie, taka „jazda” może znamionować upośledzenie nawiedzeniem. Póki co, całkowicie panuję nad moimi ośrodkami analityczno- dedukcyjnymi. W odróżnieniu do pana red.J.Żakowskiego, swoje zabawy analityczne przeprowadzam na przesłankach bardzo zsyntetyzowanych, prawie abstrakcyjnych. Dla mnie potwierdzenie niezależnie osiągniętych konkluzji przez pana redaktora, w mało prawdopodobnej dla większości kwestii, to cenne potwierdzenie moich eksperymentalnych dedukcji.
    Po wakacjach , jeśli obiektywne czynniki pozwolą , zinformatyzuję używane przezemnie metody matematycznej dedukcji ciągów zdarzeń, bez udziału świadomości.

    Pozdrawiam,Eddie

  54. Pisze Pani: „Mówi się o równości wobec prawa, ale żąda się, a nawet próbuje wymuszać wyjątki dla siebie.”
    No cóż, u Orwella brzmiało to jakoś tak: wszyscy są równi wobec prawa, ale świnie są równiejsze.
    Pozdrawiam, T.

  55. @ JM

    Piszesz:
    „Podtrzymuję wyrażoną wcześniej opinię, że baza OPI jest najbardziej wiarygodnym źródłem informacji o stopniach i tytule naukowym osób funkcjonujących w instytucjach naukowych w Polsce.”

    No coz, masz prawo do wyrazania opinii…, zgodnej zreszta z opinia wlasna autorow tej bazy danych. Bo to oni sami uwazaja sie za jedyna taka w pelni kompetentna i aktualna „baze”.

    Ale faktow, ze to nie tak,nie zmienia to ani na jote. Te sa od opinii niezalezne.
    A poza tym jak ktos o sobie pisze ze jest jedyny i niezrownany, to … samochwala w kacie stala….

    Pozdrawiam
    z Berlina

  56. Dość mgliście pamiętam, ale obrona immunitetu Ireneusza Sekuły była bardzo burzliwa i trwała długie miesiące. Słowo „niesmak” nie oddaje wzajemnych oskarżeń ze strony broniących i czyhających na immunitet.

  57. Poraj pisze:

    2008-07-09 o godz. 10:53
    Nieeee!
    W jednym z wpisów porównano Ziobrę do Chrystusa?
    Ja wysiadam z tego wariatkowa.

    Cóż, w domu wariatów personel jest w mniejszości. Nie warto wysiadać, choć rokowania niektórych pacjentów są beznadziejne.

  58. Socjopatia-zaburzenie osobowości podobne do psychopatii, przejawiające się nierespektowaniem podstawowych norm moralnych oraz wzorców zachowań w społeczeństwie, uwidaczniające się w wyraźnym braku przystosowania do życia w społeczeństwie.

    Socjopaci mimo normalnego (lub nawet większego) poziomu inteligencji nie potrafią podporządkować się zasadom współżycia społecznego. W większości przypadków dochodzi do konfliktu z normami prawnymi.

    Cechy charakterystyczne tego zjawiska:

    * brak sumienia i odpowiedzialności wobec innych
    * brak wstydu, poczucia winy i skruchy, osoby te nie są zdolne do głębokiej troski o drugiego człowieka
    * kontakty międzyludzkie są u socjopatów znikome, nastawione na eksplorację drugiej osoby
    * kłamliwość i manipulowanie jednostką, wykorzystywanie do własnych celów
    * nieprzywiązywanie się do drugiego człowieka, brak reakcji na zaufanie, miłość i czułość; socjopata nie odbiera sygnałów z otoczenia, nie reaguje na przykłady innych, na to co jest normą, a co nie.

    Polecam pod rozwagę szanownym blogowiczom.
    Do kogo pasuje ten opis?

    Jedną z przyczyn postępowania „gwiazd medialnych” PiSu w obserwowany sposób jest fiksacja .Nie podejrzewam ich o brak inteligencji i nieumiejętność uczenia się.Wspomniałem kiedyś o nauce etyki.
    Jakikolwiek kanon wartości musi zostać ZINTERNALIZOWANY- włączony do własnych przekonań i zachowań.
    Narzucony , nie będzie stosowany.
    Jakakolwiek partia której naczelną zasadą jest wierność wodzowi- szafarzowi łask, utworzy oglądany obecnie obraz medialny.
    BMW to podstawa. Masz ideały, patrz Marek Jurek, albo prezio kończy znajomość.

  59. Zła strona mojej podświadomości przedstawiła mi wizję pana ZERO.
    Areszt wydobywczy nie krótszy niż 9 miesięcy, powierzchnia standardowa-
    1,5 metra/2 na osobę, 12 pensjonariuszy w celi.

    I wszyscy na NIEGO czekają!!!!!!!

    Jak to jest po drugiej stronie?
    Czy udowodni , że nie jest wielbłądem?
    Czy sypnie od razu, czy będzie mataczył?
    Jaka jest próba jego CZŁOWIECZEŃSTWA?
    Przecież tak łatwo skazywał ludzi na śmierć cywilną………..

    Najśmieszniejsze , że odszkodowania zarówno w sprawach cywilnych , jak i na przykład stocznia , czy Eureko, zapłacimy my- podatnicy.
    Święte krowy nie dołożą grosza.

  60. Moim zdaniem poslowie PiS (wiedzac, ze nie maja racji) nie dyskutuja. Przemawiaja do swoich wyborcow. takich ktorzy pierwsi rzuciliby kamieniem.

  61. zwyczajny:
    A dlaczego nie można? Zresztą i odwrotnie, jeśli napiszę dyletancką pracę (zwłaszcza z poza mojej dziedziny) mój tytuł naukowy nie uczyni jej naukową.
    Naukowość jest kwestią stosowania odpowiedniej metodologii, a nie tytułów.

  62. Witam

    jak Pani Redaktor słusznie zauważyła, cała sprawa jest kuriozalna – niby dlaczego pana Ziobro ktoś nie mógł by oskarżyć, skoro oskarżano już w naszym kraju wszystkich? Byłych prezydentów, sędziów Sądu Najwyższego (nota bene poseł Mularczyk), ministrów i premierów? A były prokurator generalny, pan Kaczmarek?
    Więc czemu nie Ziobro? Tym bardziej że są solidne podstawy?

  63. Cytuję:
    „Schizofrenia paranoidalna to podtyp schizofrenii, który charakteryzuje się rozbudowanym i złożonym systemem urojeń (najczęściej prześladowczych, wielkościowych, urojeń odsłonięcia i oddziaływania zewnętrznego, urojeń nasyłania i wykradania myśli, ksobnych, czasem także urojeń zdrady, pochodzenia, hipochondrycznych) oraz niekiedy nasilonymi halucynacjami (najczęściej słuchowymi, praktycznie nigdy wzrokowymi). Częstokroć urojenia przybierają tak skomplikowaną formę, iż stają się zrozumiałe tylko i wyłącznie dla chorego.
    Oprócz powyższych objawów u chorych na schizofrenię paranoidalną stosunkowo rzadko obserwuje się głęboką dezorganizację zachowania, niespójność myślenia, otępienie czy nieadekwatne reakcje emocjonalne, które pojawiają się w innych podtypach schizofrenii. Czasem wydaje się wręcz, że wyłączywszy urojenia i omamy, chory na co dzień funkcjonuje względnie sprawnie.”

    Tyle Wikipedia o panach ZZ i JK.

  64. @Poraj zwariował
    Najpierw porównuje posłów wolnego kraju do Stalina czy Hitlera, potem nie umie czytac ze zrozumieniem a propos Ziobry i jego archetypicznych zachowań, a na końcu cytuje z wikipedii opis swojej choroby. Przypomina w tym pewnych bohaterów „Mistrza i Małgorzaty” ale kto jest tym Mistrzem na blogu, że go biedaka do takiego stanu doprowadził?…Fallicz? Stychowski? Bobola?…
    W Kobierzynie stosowano zimne bicze wodne na tego typu przypadłośc.

  65. W dzisiejszym ” Kwadransie po osmej ” M.Kaminski podal do publicznej wiadomosci ze okryl istnienie przy Kancelarii Premiera „Tajnego Ministerstwa Klamstwa i Nienawisci ” . W trakcie programu powtorzyl to szesc razy . Aby ciemna masa w to uwierzyla musi zostac to powiedziane jeszcze 94 razy i napewno znajdze ku temu sposobnosc.
    Wspolczulem wystepujacemu obok M.Kaminskiego Z. Chlebowskiemu . Zostal kilkakrotnie nazwany klamca i nie potrafil sie skutecznie przed tym wybronic . Majac do czynienia z takim chamem jak M.K. trzeba sie dobrze pilnowac zeby nie dac w ryja.

  66. Coz równosc prawa obowiazuje dla wszystkich, dla kazdego,
    nawet dla mInistra Ziobro , coz jemu duzo brakowało,zeby byc dobrym ministrem przedewszystkim doswiadczenia i wiedzy, podobno jest marnym prawnikiem i byl słabym studentem coz dystans do polityki i do rzeczywistosci jest nie zbedny, bo mozna zwiarowac, ze nie którzy ludzie tak przezywaja wystepy polityków, a politycy zaskakuja
    pozdrawiam

  67. Szczytem bezczelnosci „Szestowa” jest porównanie p. Ziobro do Chrystusa. Każdy ma takich proroków na jakich zasługuje. Jaki prorok taki i jego wyznawca.
    A do meritum, to każdy człowiek który jest podejrzewany o przestępstwo winien być osądzony przez niezawisły sąd i p.Ziobrze to prawo przysługuje.
    Walczył wprawdzie z układem wyłącznie w telewizji ale za to widowiskowo.

  68. Pani Redaktor

    Niech Pani wezmie przyklad nawet z Pana Passenta. W koncu nie tylko „wrogow” osmiesza zaczal pisac lekko krytycznie o „swoich”.

    Pani Redaktor litosci, troche rownowagi by sie zdalo.

  69. Tylko, że ten tytuł profesorski nie jest uznawany w Polsce, a może się mylę?

  70. @ Emilia Plater 16:55

    zgadzam sie, za aby dyskutowac o czymkolwiek trzeba najpierw ustalic definicje i pojecia. Gdyby wszyscy tak postepowali, byloby mniej emocji a wiecej rzeczowych argumentow.

    Dla przypomnienia potencjalnym niedowiarkom:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tytuł_naukowy

    Wikipedia nie zawsze jest „wyroczniowym” zrodlem informacji, w tym przypadku sposob przedstawienie kwestii stopni i tytulow naukowych / zawodowych jest jasny i spojny.

    Co do amerykanskiego systemu szkolnictwa wyzszego chcialbym dodac, ze co prawda tytul bakalarza (np. BS czy BA, zaleznie od kierunku) mozna uzyskac w kazdym universytecie, to juz wyzsze stopnie naukowe (Master, Doktor – PhD) nie spadaja z nieby. Universytet musis spelniac scisle warunki (nie tylko stanowe) aby mogl prowadzic programy Master lub PhD. I uzyskanie takiego przywileju wcale nie jest „oczywistoscia”.
    Takze i w tym przypadku sa wyjatki – niektore „internetowe universytety” sprzedaja „mastery” na potege.
    Tylko, ze w prawdziwym zyciu taki tytul nizna sobie co najwyzej powiesic na scianie w cichym kaciku, bo w CV nie bedzie mial znaczenia.

    Z mojego doswiadczenia w USA, Azji i Europie wynika, ze bez znajomosci specyfiki i sposobu osiagania stopni naukowych / zawodowych czy tytulow nie mozna dyskutowac i porownywac, a co wazniejsze – oceniac „wagowo” watrosc tychze.
    No i tu jestesmy znowu przy definicjach i okresleniach. Ich znajomosc jest niezbedna – jak umiejetnosc myslenie, kojarzenia i porownywania. A o tym pisalem juz wielokrotnie na tym blogu.

    Pozdrawiam serdecznie
    z Berlina

    PS: prosze o pomoc: pisze sie (czynnosc ktora konczy sie wprowadzeniem tekstu do „okienka” co rezultuje ukazaniem sie takowego na strnie internetowej) „na blogu” czy „w blogu”? A moze jest inne, barziej poprawne okreslenie.
    Pisze „na stronie” choc neuchronnie kojarzy mi sie z pojsciem „na stone”, (kot jeszcze pamiety co to znaczy?); podobnie kuriozalne jest polskie „chodzenie na uczelnie” (na dach??) czy „siedzenie na kasie” (kasierka w sklepie)…..

  71. PS: sprecyzowanie:
    napisalem „wyzsze stopnie naukowe (Master, PhD)” w sensie amerykanskiego postgraduate academic degrees – podkreslam to jeszcze zaz, by nie bylo nieporozumien i porownan 1:1 i tym co np. w Polsce.

    To w ramach definicji i troski o precyzyje….

    Pozdrawiam
    zB

  72. @Jerzy
    A może jesteś Porajem i Jerzym w jednej osobie?
    Dla ludzi w Polsce jest jednoznaczne, że Ziobro stosuje się do nauki Chrystusa, a Tusk i kamanda Płatformiersow i Zapatistow niet i nie budiet nikagda.
    Ten podział może się podobac lub nie ale istnieje w narodzie.

    A tu Żabojad Sarkozy nazwał tchórzem Prezydenta RP. Gdyby Polacy byli dumni to tak jak Amerykanie zaczęliby bojkotowac sklepy i wyroby z tego kraju. Ciekawe kto by pierwszy zmienił zdanie?

  73. Poniewaz niektorzy z tutaj zagladajacych -idac sladami braci K, ktorzy pisza NOWA HISTORIE- pisza NAJNOWSZA BIBLIE czyli aneks do Nowego Testamentu, w ktorej

    Ziobro jest Chrystusem, mam pytanie

    czy Pati Koti to Maria Magdalena?

  74. Zastanawiają mnie ludzie tacy jak „szesta” miłośnik Ziobry. Generalnie chodzi i wyznawców PiS. NIe rozumiem ich moralności poczucia sprawiedliwości i uczciwości. Klinicznym przykładem stosunek do Ziobry. Bardziej nieuczciwego polityka trudno szukać, jego ręczne sterownie prokuraturą było widać jak na dłoni. Facet wydawał wyroki na konferencjach prasowych, bo to mogło służyć PiS. Ma na sumieniu zahamowanie przeszczepów w Polsce, a tym samym jest odpowiedzialny za śmierć tych którzy nie doczekali się dawcy. Ma na rękach krew p. Blidy, bo kobietę zaszczuto dla celów doraźnie politycznych. Mimo to tacy jak”szesta” widzą w nim bohatera, rycerza sprawiedliwości. Gdzie tu moralność gdzie uczciwość ?

  75. Marek Piegus

    „Wg mnie winna jest ordynacja proporcjonalna, która powoduje, że o tym czy dany kandytat dostanie się do sejmu czy nie decyduje de facto prezes partii a nie wyborcy. Gdyby decydowali wyborcy to p. Mularczyk nie gadał by tylu głupot – jak słusznie stwierdziła pani Janina – płacąc za to utratą dobrego imienia. Ale w naszym kraju suwerenem jest prezes, a nie jakiś tam naród. To wobec prezesa trzeba być lojalnym i prezesowi schlebiać – wówczas jest gwarancja, że poseł ?zda do następnej kadencji.?

    Szczerze watpie, ze zamiana systemu na wiekszosciow cokolwiek by zmienila, a jesli tak, to jedynie na gorsze.

    System wiekszosciowy jest np. w wyborach do Senatu. Ilu niezaleznych sie dostalo? Jeden Cimoszewicz na 100 senatorow.
    System wiekszosciowy jest w Zjednoczonym Krolestwie Wielkiej Brytanii i Iralndii Polnocnej. Do parlamentu dostaja sie przedstawiciele dwoch glownych partii, choc trzecia ma w sondazach poparcie niewiele mniejsze.

    To pokazuje, ze w systemie wiekszosciowym poza strukturami partyjnymi (zazwyczaj dwu najwiekszych partii) wogole nie mozna myslec o zdzialaniu czegokolwiek w polityce. Tym samym zaleznosc od prezesa partii jest jeszcze wieksza niz w systemie proporcjonalnym, gdzie od czasu do czasu jakas wplywowa grupa jest w stanie sie z partii urwac i rozpoczac nowa inicjatywe polityczna, mogaca dawac jakas nadzieje na powodzenie.

    W systemach wiekszosciowych jest zazwyczaj tak – jesli jestes wierny prezesowi, to wystartujesz w wyborach w okregu, w ktorym zwolennicy twojej partii maja wiekszosc. Jesli nie – starujesz z okregu, w ktorym zapewne przegrasz, bo sympatia mieszkancow lezy po stronie politycznych przeciwnikow.

    Zwolennicy systemu wiekszosciowego (zwlaszcza JOWow) podkreslaja dwie zalety tego systemu:
    1. wieksza stabilnosc polityczna – bo system dwupartyjny
    2. wiekszy wplyw wyborcow

    i sa to punkty wykluczajace sie. Albo stabilny system partyjny, wtedy duuuuza zaleznosc od szefa partii, albo wiekszy plyw wyborcow – o stabilnym systemie partyjnym byc mowy nie moze (jesli mamy do czynienia z grupa solistow). Doswidczenia wszystkich systemow wiekszosciowych pokazuja, ze pierwszy punkt jest prawdziwy.

    ——————-

    Malo na temat, ale ile mozna o Zerach, zwlasza tych po przecinku, rozmawiac?

  76. Wlasnie sobie czytam relacje z posiedzenia Sejmu. Poziom debaty zenujacy. Co za jezyk, styl, przerazajace. Zastanawiam sie czy to dziennikarze ucza sie od politykow czy odwrotnie.

  77. Fakt pozostaje faktem: Wł. Bartoszewski jest profesorem, a stosowny tytuł nadały mu kompetentne w sensie prawnym władze.
    To czy tytuł ten jest uznawany „przepisowo” w Polsce ma znaczenie n-rzędne.
    Tytułu tego profesor sobie nie przywłaszczył.
    Jest profesorem i cześć.

  78. PS. Czy ktoś wie na czym polega „archetypiczność zachowań” pana posła Z. Ziobro i do jakiego okresu jego działalności to pojecie mogłoby sie odnosić ?
    Czyżby chodziło o prymitywizm ?

  79. Bardzo trafny artykul.Dlaczego Ziobro ma byc traktowany odmiennie.

  80. Nie zasługujesz na odpowiedź…
    Ty wiesz kto.

  81. Dla lexa i i Emilii Plater trochę info z Wikipedii:

    Carl Gustav Jung pisał: „Archetyp to formuła symboliczna, która zaczyna funkcjonować wszędzie tam, gdzie albo nie występują żadne pojęcia świadome, albo w ogóle nie mogą one zaistnieć ze względu na powody natury wewnętrznej lub zewnętrznej
    W psychologii pierwotne wyobrażenie i wzorzec zachowania, obejmujący także sferę myślową i niosący ze sobą znaczny ładunek emocjonalny, którego źródłem są utrwalone w psychice zapisy powtarzające się w doświadczeniach wielu pokoleń. Jest odbiciem instynktownych reakcji na określone sytuacje. Wraz z wzorcami zachowań popędowych (instynktami) archetypy mają stanowić strukturalne składniki nieświadomości zbiorowej, jej zasadniczą treść.
    Zdaniem Junga nieświadomość zbiorowa zawiera wiele różnorodnych archetypów, np.: archetyp narodzin, odrodzenia, śmierci, mocy, jedności, archetyp bohatera, dziecka, Boga, demona, zwierzęcia, archetyp wody (symbol maternalny; uzależnienia), drzewa (symbol osobowości, nieświadomości), ognia (wypalenie, oczyszczenie) etc., lecz liczba ich jest ograniczona.
    Struktura każdego archetypu jest bipolarna ? posiada on swoją konstruktywną i destruktywną stronę, zawiera całe potencjalne bogactwo dziedziny, której dotyczy. Archetypy przejawiają się w postaci symboli ? ich treść zawsze wyraża się metaforycznie, nie dając się w pełni zwerbalizować. Symbole te możemy wychwycić w mitach, snach, wizjach.

    Jeśli zatem polski lud widzi w Ziobrze bohatera, czyściciela kraju i wypalacza chwastów to podświadomie go utożsamia ze swoim idolem największym czyli Chrystusem. Wystarczy wyjechac na wakacje poza wykształciuchowskie metropolie, żeby prości ludzie wyrazili się kto wg. nich jest dobry, a kto zły…nie potrzeba im zadnych przewodników w typie Rydzyka. Oni czują podświadomie, że Ziobro, a nie Tusk jest ich bohaterem. Jego siła jest znacznie wieksza niż braci Kaczyńskich razem wzietych i dlatego Tusk przy pomocy Ćwiąkalskiego i Widackich chce go zniszczyc. Tak prosty lud to czyta…i Tusk raczej nie ma szans w dłuższej perspektywie z archetypem rywalizowac. Musi mu ustąpic lub go zneutralizowac siłą.

  82. Z Berlina,

    Dziekuje za przychylnosc. Naturalnie, ze w Stanach instytucja, aby moc nadawac stopnie akademickie musi spelnic szerg wymogow zarowno przed komisjami stanowi (maja rozne nazwy, ale najczesciej sa to Commission for Higher Education), jak i ze wzgledu na regulacje federalne czyli Ministerstwa Edukacji (U.S. Department of Education).

    Natomiast nie ma formalnych wymogow (typu ilosc wykladowcow z Ph.D. czy ilosc kierunkow/wydzialow) aby dana szkol(k)a nosila miano „University”. To tak, jak w Polsce sa np. Akademie Tanca, Akademie Linuxa czy Akademie Maratonu;))

    Zabawne jest, ze w Stanach BA czy BSc mozna uzyskac na przyklad z „Zarzadzania SPA” ;))

    Pozdrawiam

  83. Lex:

    W szczegolowa analize Zbynia nie bede sie bawila. Musialby mi za to zaplacic;)

    Jest dla mnie archetypem chlopca topiacego kotki i wyrywajacego skrzydelka muszkom. Skarzypyta-lizusem, ktoremu mama myla nie tylko pupe w VI klasie podstawowki a czasami jeszcze na II roku studiow.

    Kwintesencja jest dla mnie zdjecie z artykulu Piotra Pytlakowskiego:

    http://www.polityka.pl/gra-w-marca/Text01,933,258183,18/

    Ta wargutka wydeta, te ustenka…

    A grzywusia? Chyba mama go tak czesala do pierwszej komunii;)

  84. Ludzie!!!!!! Trzymajcie mnie!!!!

    To już nie Polska, lecz Ziobro jest Chrystusem….. Narodów?
    Pięknie powiedział K. Pawlak:ludzie nie dzielą się na takich, czy innych,
    ale prosto, na mądrych i głupich. Gdy czyta się te kretynizmy ciemno-grodzkich inteligentów (szestow, falicz, bobola i.t.p.), trudno odmówić
    mu racji. Pawlakowi.

    Pani Redaktor życzymy spokojnych wakacji. Czas odpocząć.

  85. do Z Berlina

    Niepotrzebnie ironizujesz i przeciwstawiasz opinie faktom.
    Aby podważyć moją opinie ” że baza OPI jest najbardziej wiarygodnym źródłem informacji o stopniach i tytule naukowym osób funkcjonujących w instytucjach naukowych w Polsce ? wystarczy wskazać źródło bardziej wiarygodne. Będę bardzo wdzięczny.

  86. Re Yevaud:
    Na system wyborczy większościowy wymuszający dwupartyjność można spojrzeć i tak,że powstają dwie partie konkurujące z większym sensem.Z sensem to znaczy mają możliwość bardziej kompleksowego przygotowywania programów,a partia będąca w opozycji ma większe możliwości sprawowania merytorycznej kontroli nad partią rządzącą.System demokratyczny ma swoją ewolucyjną drogę i chodzenie na skróty jak się okazuje jest kosztowne,ale i są beneficjenci.

  87. Drodzy Państwo,

    Jest o ministrze Zbiorze, więc krótko moje trzy grosze:

    Zacznijmy od przypomnienia pewnej prawdy ogólnej: polski wymiar sprawiedliwości jest niewydolny i w wielu organizacyjnych aspektach bez przesady archaiczny. Stanowi to potężną barierę dla rozwoju gospodarczego, gdyż – inaczej niż w edukacji, służbie zdrowia i kilku innych sferach – nie można ominąć tej dysfunkcjonalnej państwowej agendy poprzez rozwiązania rynkowe. Zagraniczny inwestor może mieć pracowników – np. informatyków – wykształconych w Polsce na światowym poziomie, może wysłać do Polski swoich menadżerów bez obawy o standardy polskiej publicznej służby zdrowia (z którą oni w ogóle się tu nie zetkną). Tenże inwestor nie może jednak ominąć w swojej działalności polskich sądów – i to nie tylko gdy idzie o kwestie sporne, ale również tam gdzie chodzi np. o złożenie i rejestrację spółki handlowej. A tu czeka go kontakt z instytucją w której normą jest brak zainteresowania „klientem”, niedostępność informacji, wielomiesięczne terminy kolejnych etapów postępowania, raczkująca informatyzacja na etapie przedsieciowym, itd. Są oczywiście „rozwiązania” pozwalające biznesowi na przeżycie w takich warunkach. Nie oszukujmy się jednak: brak systemu prawnego funkcjonującego na poziomie pierwszej ligi krajów cywilizowanych (tj. szybko, bez skażenia korupcją, z zastosowaniem procedur odpowiadających standardom znanym z rozwiniętych gospodarczo krajów) będzie coraz mocniej zniechęcał do Polski jako do kraju, w którym warto robić biznes, czynić długoterminowe inwestycje, tworzyć miejsca pracy. Dopóki możemy kusić inwestorów premią kraju transformacyjnego (niskie koszty pracy, itd.) skala tego zagrożenia może umykać naszej uwadze. W przyszłości jednak dla biznesu coraz bardziej liczyć się będą normalne standardy funkcjonowania, a coraz mniej transformacyjne profity za cenę transformacyjnych niedogodności.

    A teraz o Zbiorze, krótko:

    W Polsce ministrami sprawiedliwości byli albo politycy słabo orientujący się w realiach wymiaru sprawiedliwości i stąd niezdolni do jego reformy, pomimo ewentualnych propagandowych sukcesów (należał do nich Lech Kaczyński) albo branżowi wyjadacze reprezentujący środowiskowy interes i takoż niezdolni do naruszenia stanu zastanego (poprzednik i następca min. Zbiory zaliczają się do tej kategorii). Zbigniew Ziobro narobił wiele niedobrych rzeczy na swoim ministerialnym stanowisku co związane było z ogólnym profilem rządu, w jakim funkcjonował (zwłaszcza po przejęciu stanowiska premiera przez J. Kaczyńskiego). Ciągłe zainteresowanie politycznymi śledztwami, dyktafony w ministerialnym gabinecie, konferencje prasowe z niepotrzebną retoryką – to wszystko były rzeczy niedobre. Jednocześnie jednak był to jedyny minister z wolą przeprowadzenia systemowej reformy sądów, prokuratury i zawodów prawniczych oraz z odpowiednim przygotowaniem do tego celu. W pierwszych wywiadach po objęciu stanowiska Ziobro cytował te same raporty Banku Światowego wskazujące kierunki niezbędnych zmian w polskim sądownictwie, na które w tym samym czasie (i dziś również) powoływał się? Leszek Balcerowicz. Później młodego ministra z jednej strony poniosły ambicje, a drugiej – przerosły okoliczności (to co wiemy o jego reakcji na tragiczną śmierć Barbary Blidy dowodzi tego najlepiej). W ten sposób skończył jako jeden z pierwszoplanowych bohaterów najgorszego, finałowego okresu rządów PiS. Inaczej niż np. Radek Sikorski nie potrafił i nie chciał się z tego w porę wywikłać. Oczywiście kiedyś jeszcze pewnie wróci. Oby wówczas okoliczności pozwoliły mu skupić się na zadaniach konstruktywnych – mówię to bez sympatii dla jego dokonań jako propagandzisty IV RP ale ze świadomością, iż w polskiej polityce „materiał ludzki” jest jaki jest i trzeba go optymalnie wykorzystywać.

  88. Pani Redaktor! O Zobrze nie chce mi się nawet pisać.Myślę że problem braku nadzoru i nieumiejętności prowadzenia śledztw przez pokuraturę, a w gruncie rzeczy nagminne łamanie prawa przez przedstawicieli oranu powołanego do stawiania zarzutów, jest prolemem stokroć większym niż niekompetencja jednego ministra.Dopóki nie postawi się przed sądem choćby jednego prokuratora za nadużycie funkcji i działanie na szkodę podejrzanego poprzez niedopełnienie obowiązków zapisanych w przepisach dopóty takie spektakularne kariery „pogromców przestępców” jak Ziobry będą mogły się zdarzać.Jest pierwsza jaskółka zdymisjonowanie prokuratora odpowiedzialnego za postawienie zarzutów ludobójstwa żołnierzom i wnioskowaniem o ich trzymaniu w areszcie, okrywającym hańbą całą Polskę i potęgującym poczucie bezprawia Państwa. BRAWO!!!! Tusk, brawo dla Ministra który podjął decyzję o „wyrzuceniu” tego oprawcy narodowego niby reprezentującego prawo i sprawiedliwość. To śledztwo powinno być przestrogą dla wszystkich polityków i dziennikarzy że nie wolno dawać wiary prokuratorom pozostającym bez i kontroli i żadnej odpowiedzialności za decyzje,których skutki płcimy wszyscy, płacąc należne odszkodowania pokrzywdzonym(nie wspominając o krzywdzie niewinnie, z naruszeniem zasad postępowania aresztowantch ludzi). Pozdrawiam.

  89. W swiecie naukowcow bunt. Maja dosc zaklamania.

    http://www.foxnews.com/story/0,2933,337710,00.html

  90. Polska inteligencja 😉
    Zamiast na Księżyc, gapią się na palec tego satelitę wskazujący 😉
    Zawsze znajdzie się jakiś powód do swarów, prawda? Bodaj stopień naukowy.

    To właściwie dowód mojej tezy – uważam, że Tusk dążąc do otworzenia archiwów IPN popełnia fatalny błąd. Te archiwa należało by właśnie zalać wapnem gaszonym i kołkiem osinowym przebić, zniszczyć raz na zawsze.
    Dlatego, że przed Polską i Polakami stoi wiele śmiertelnie poważnych wyzwań, i nie mamy czasu na pierduły w rodzaju lustracji. Mamy pewien zasób potencjału intelektualnego i potencjału społecznego i marnowanie go na zajmowanie się głupotami jest śmiertelnym grzechem. To jest dokładnie to biblijne marnotrawienie talentów.
    Jeśli archiwa SB – bo tym są przecież archiwa IPN – zostaną otwarte, Polacy z ochotą rzucą się na zabawę nimi, lekce sobie ważąc sprawy takie jak nadchodzący kryzys energetyczny, czy reformy systemów ochrony zdrowia, ubezpieczeń socjalnych czy armii. Rzucą się tak, jak wielu tu komentujących rzuciło się na tytuły naukowe, na zasadzie golono-strzyżono.
    Mój apel – nie rozmieniajmy się na drobne – zarówno w komentarzach na blogu Pani Redaktor, jak i w sprawach podstawowych

  91. Zawsze z przyjemnością czytałem „Jarmark rymów” Tuwima. Nigdy jednak nie spodziewałem się, że spotkam się w obecnej Polsce z poglądami, które wyśmiewał w swoich wierszach. Ciemnota jest niezniszczalna. Znowu stały się aktualne wiersze „Mój dzionek” czy „Demon”. Czytając pochwałę pana Ziobry (porównanie go do Chrystusa to już nie herezja, ale farsa), przypomniałem sobie zakończenie wiersza „Demon”:
    On tu jden trzyma fason
    Ponad Żydów podłą zgrają
    I on jeden nie jest mason,
    …..
    Chociaż… Czego nie gadają?

  92. @Yevaud,

    @Marek Piegus wywołał ciekawy temat. System większościowy ma swoje cechy (z podanych przez Ciebie wynika, że jest z natury konserwatywny) ale zgadzam się z @MP, że obecny system promuje lojalność wobec liderów partyjnych a nie wyborców.

    Tak wiec władza znajduje się w rękach niewielu, co jest (poza czasem przełomów) rzeczą niezdrową. Wartoby poszukać w polskiej tradycji systemu wyborczego, który zamiast premiować konflikty strategów partyjnych kosztem rozwoju kraju promowałby konsensus międzypartyjny i współpracę w dziedzinach dla Polski ważnych.

    W końcu reforma samorządowa się udała, dlaczego nie miałaby się udać reforma polityczna, która obecne jałowe przepychanki zamieniłaby coś bardziej konstruktywnego?

  93. @ Yevaud :

    Nie do końca się zgadzam.
    System większościowy jest i w Wlk. Brytaniii i w USA. W obu krajach w parlamencie są posłowie więcej niż 2 partii – szczególnie w UK, gdzie Partia Liberalna ma mocną pozycję. W USA jest cała masa reprezentantów i senatorów nieależnych.

    Wyniki głosowań wew. parlamentu w tych krajach wskazują, że posłowie/senatorowie są niemal całkowicie niezalezni od bossów partyjnych. Po wynikach głosowań nigdy się nie dojdzie do której partii kto należy.

    Istnieje wręcz odwrotna zależność: posłowie i senatorowie którzy cieszą się w swoim okręgu dużą popularnością mogą szachować swoich liderów groźbą przejścia do drugiej partii, albo startowania jako niezależni, bo poparcie wyborców daje im taką siłę, że i tak mogą być pewni ponownego wyboru. W obu krajach bywa tak dość często. Przypadek W. Churchilla jest szcególnie znany, ale w czasach nam bliższych było to częste po niedawnej wojnie w Iraku.

    Oczywiście istnieje problem wystawiania kandydata w „żelaznych” okręgach, ale takich okręgów jest stosunkowo niewiele.

    To że w obu krajach po dwie partie maja pozycję dominującą jest spowodowane faktem, że wyborcy są po prostu z tych partii zadowoleni. Frekwencja wyborcza jest wyższa niz u nas, ocena polityków wyższa niz u nas, ocena funkcjonowania systemu wyższa niż u nas. Ludzie po prostu są zadowoleni z tego co jest i nie chcą zmian – jesli już to drobnych, a te są zapewniane przez posłów/senatorów, którzy będąc powiązani z wyborcami a nie z prezesem natychmiast wychwytują zmiany nastrojów i starają się je reprezentować.

    Byłem na spotkaniu nt. demokracji w Ameryce z prof. Zb. Brzezińskim, który właśnie o tym mówił. Spotkanie było w Polsce i – jak to w Polsce – ludzie narzekali, dziwili się, bo dla wszystkich było jasne, że jak jest społeczeństwo i są politycy, to na pewno społeczenstwo nie ma zaufania do polityków, chce gruntownej zmiany systemu itd, tylko politycy na to nie pozwalają. Prof. Brzeziński tłumaczył, że ludzie są naprawdę zadowoleni (mówił „i ja nic na to nie poradzę”), ale naszych krajowców chyba i tak nie przekonał.

    Jeżeli jest jakiś problem z ordynacja większościową to jest on dokładnie odwrotny. Parlamentarzyści są tak uniezależnieni od prezesa i uzależnieni od wyborców w swoim okręgu, że nieraz zapominją iż będąc parlamentarzystami mają reprezentować cały kraj a nie tylko swój okręg. Cierpią na tym zarówno sprawy ogólnokrajowe jak i sprawy zagraniczne, bo w ten sposób kongresmeni przestają się tymi sprawami zajmować. Cała pierwsza część podręcznika „Kongres i kongresmeni” jest na ten temat, ma wręcz tytuł „dwa Kongresy,” bo wytworzyła sie sytuacja, w której działaność na Kapitolu staje się drugą i to mniej ważną częścią działalności kongesmena, który większość czasu spędza w swoim okręgu.

    Natomiast co do polskiego senatu to zgadzam się – to jest jakiś systemowy potworek, całkowicie dysfunkcjonalny organizm, który w obecnym kształcie nie służy prawie niczemu oprócz korygowania sejmowego niechlujstwa legislacyjnego. Nasz senat został stworzony przy okrągłym stole na okoliczność statystyki (w sejmie czerwoni mieli zagwarantowane 65% i trzeba byo do tego dokleić senat, żeby w Zgromadzeniu Narodowym opozycja miała jakie takie szanse), a potem już tak zostało, nikt w tym nic nie zmieniał. Nasz senat to taka blizna po Kwaśniewskim, bo to on był autorem tego pomysłu jeszcze przy Okrągłym Stole.

    Wedlug mnie podstawowym, ale to zupełnie podstawowym problemem polskiej polityki jest w tej chwili właśnie uniezależnienie polityków od społeczeństwa (czyli tzw. alienacja elit) i ich podporządkowanie wąskiej grupie kacyków partyjnych. Stąd się bierze cała góra problemów społecznych, które są szeroko opisywane (niska frekwencja, brak zaufania, niewiara w demokrację itd).

    Na ten problem jedynym lekarstwem jest zmiana ordynacji wyborczej – to zupełnie inaczej ustawiło by polityków: twarzą do ludzi.
    A że ordynacja większościowa niesie równiez zagrożenia?- tak, to prawda ale to są małe koszty w porównaniu z zyskami i ja bym się na te koszty zgodził.

    Po prostu zawsze są jakieś „zady i walety”.

  94. Brawo Pani Janino. Jak zawsze podziwiam Panią. Nic dodać, nic ująć. Czy prawdą jest, że J. Kaczyński w czasie kiedy przywieziono mu ! do siedziby partii akta z zeznaniami nie był jeszcze powołany do BBN ?

  95. Całkowita zgoda.
    Pan poseł – exminister Z.Ziobro byłby dla Carla Gustava Junga doskonałym obiektem badań psychologicznych gdyby C.G.J oczywiście jeszcze żył.
    Carl Gustav Jung pisał także : „Archetyp to formuła symboliczna, która zaczyna funkcjonować wszędzie tam, gdzie albo nie występują żadne pojęcia świadome, albo w ogóle nie mogą one zaistnieć (…).
    Pasuje ? Chyba jednak tak

  96. @georg kogut
    @Misza z Albionu
    @zgrywus.r
    @Jerzy

    Polemizowanie z wpisami Smieciowa badz Scierwowa (nie wiem jak to sie odmienia) jedynie nadaje wage jego slowom. Nie znizajcie sie ani w formie ani w tresci.

    Proponuje metode z dowcipu o Gilbercie:
    Gilbert dzwoni do obslugi klienta i slyszy „Your call is very important. Please hold. Your call is very important. Please hold. Your call is very important. Please hold.” A w tle dymek „ignorating is in progress…ignorating is in progress…ignorating is in progress…ignorating is in progress…”

  97. wyjasniam, ze wlasnie ignorating a nie ignoring.

    http://www.urbandictionary.com/define.php?term=Ignorating

  98. Szanowny Marku Piegusie,

    Ja nie twierdze, ze ordynacja parlamentarna jest wspaniala. Ani tez, ze wiekszosciowa jest zla.
    Kazda ordynacja ma swoje wady i zalety – wydaje mi sie jednak, ze w zaleznosci od spoleczenstwa glosujacegouwypuklaja sie jedne albo drugie.

    W dojrzalych demokracjach (USA UK) z ordynacja wiekszosciowa sprawdza sie ona, tak samo jak ordynacja proporcjonalna w dojrzalych demokracjach.

    Czytalem artykuly na temat wyborow w Anglii – czesto bywa tak, ze glosujacy w danym okregu nie maja zielonego pojecia nawet jak sie kandydat nazywa, grunt, zeby byl z odpowiedniej opcji.

    Widac i w UK oba „felery” ordynacji wiekszosciowej da sie odnotowac.

    Jak to bedzie wygladac w Polsce?

    W polskich warunkach wydaje mi sie, ze poszlibysmy dokladnie ta droga – lider decyduje absolutnie o wszystkim – niepokornych umieszcza w okregach, w ktorych beda przegrani. Kilkunastu kandydatow niezaleznych mialoby szanse gdzies wybory wygrac, ale tez nie byliby w stanie niczego uzyskac w parlamencie, jako osamotnione glosy.

    Pozdrawiam

  99. Nie działa wasza komunikacja internetowa z czytelnikami

  100. Psychoterapia- z tego co wiem, pozwala wyleczyć niektóre postacie nerwic i psychoz, farmakoterapia leczy niektóre choroby psychiczne- m.i. schizofrenię
    etiologia psychopatii jest nieznana [błędy wychowania, brak neuroprzekaźników?]
    Moja diagnoza wydaje mi się w związku z tym , bardziej trafna- w przypadku
    schizofrenii paranoidalnej , bądź manii wielkości , mielibyśmy przynajmniej jakąś szansę na wyleczenie co poniektórych przywódców…………
    A.Kempiński pisał , że chory psychicznie nie ma świadomości choroby w przeciwieństwie do manii i psychoz……..

  101. Ps:
    Jeśli chodzi o psychoterapię, to najbardziej pasuje mi kurdupel Adler i jego poczucie mocy…………..

  102. Ziobro – Chrystusem????, jeszcze doczekamy sie takiego czasu kiedy Mohery beda chcialy ukrzyzowac Go i my nie Pisowcy bedziemy Ziobro ratowac. To srodowisko musi miec kogos, kogo nienawdzi, a juz powoli konczy sie stara lista .

  103. Kiedy gojom plujem w gęby, oni dają nam zaszczyty i urzędy, bo tępiamy sierpem, młotem, katolicką goj ciemnotę. Z WSI medialnie gramy i POparcie gojów mamy. Krzyżak dla nas koszer rządzi, Gross z Michnikiem cymes gojów szmaci, by oddali nam ciemniacy, kamienice i bóżnice. My Lenina wraz z komuną, kibucowo namaścili, ze Stalinem i Hitlerem, gojów katolików mnogo wytępili. I holokaust im wmawiamy, narodowców POtępiamy, zbrodnie UPA wyświęcamy a Akowców ośmieszamy. Dziadka Wehrmacht wybielamy bo Tuskowi zapomnimy gdy na Mośka go zrobimy. W kucki Donek z Merkel gada jak Zachodnie Ziemie oddać i gaz rurą od Putina, po niemiecku i Sowiecku historycznie znów wypada by z Polaczków zrobić dziada. Złoty to interes będzie, nasza Polska w każdym względzie. Frycki w rządzie, mycki w sądzie, w Trybunale jak w kahale, dziennikarze jak kuglarze, aferzyści jak artyści. Rywin z Kutzem i Polańskim cymes gojom świat filmują, gojom zwoje się prostują. Lis z Durczokiem łby im psują a Olejnik ich ćwiartuje. Szczuka cymes wyszczekuje, Doda im szatańsko śpiewa a Majewski ich wyśmiewa. Che Guevarę Wojewódzki naśladuje, narodowe barwy psim odchodem postponuje, na Platformę i lewicę skołowany lud głosuje. POtrafimy się maskować, Mośka z Fryckiem w partiach schować. Napieralski, Kalisz i Szmajdziński-gdy ten tercet im przywali gojom się zeluwa pali. Niesiołowski z Palikotem i Senyszyn z Bartoszewskim robią jaja z parlamentu. Czy to z lewa czy to z prawa w sanhedrynie jest zabawa. A nasz Owsiak na orkiestrze milionowy robi Cash, by na Woodstock gojów gonić już zaćpanych i nachlanych. Tarza głupków w szczynach w błocie, tak należy się hołocie.

  104. O rany, ludzie, trzymajcie mnie bo upadnę. Dopiero teraz przeczytałem wpis tego kolesia na literę „Sz.” On naprawdę porównał Ziobrę do Chrystusa. Ale cyrk!

    A może on popełnił literówkę i tak naprawdę chciał Ziobrę porównać do Chytrusa????

  105. Ma Pani zupelna racje na ten temat. Ci ludzie z PISu nie widza niczego tylko wlasny interes a ubieraja to w gloszenie takiej zaklamanej prawdy jak „Interes PiS to interes Polski” to jest prawie faszystowski slogan a bardzo przypomina slogany PZPR. Panowie poslowie Kurski i Mularczyk powinni byc wykluczeni z sejmu za poprostu niski stopien umiejetnosci intelektualnych lub zaden. A pan b.minister Ziobro zamiast pogodzic sie z losem za swoje wylacznie bledy nie powinien wogole zabierac glosu, jak min.Cwiakalski powiedzial nie zabieram glosu w sprawie bzdur w odpowiedzi na wniosek Ziobry o fotum nieufnosci. Mam nadzieje ze w nastepnych wyborach Pis dostanie ponizej tych 5% wymaganych glosow i przestanie sie liczyc wogole tak jak obecnie LPR i Samoobrona.
    Z powazaniem

  106. W sumie nikt chyba nie wie jaka powinna być ta Polska o którą walczyliśmy:

    pragmatyczna czy romantyczna
    kapitalistyczna czy socjalna
    człowiek człowiekowi bratem czy wilkiem
    traktująca wszystkich jednakowo czy łaskawsza dla niektórych
    europejska czy autarkiczna
    katolicka czy świecka
    paternalistyczna czy pozostawiająca obywatelom wolność wyboru…….
    po prostu nie wiem………..
    przywódców rangi męża stanu brak……..
    a naród ma igrzyska, ale drożeje chleb………

  107. PS:
    Kiedyś chyba powstał tekst
    „Dokąd idziemy, o co walczymy”

  108. @Emilia Plater
    Śmieciow, Ścierwow…no pieknie mnie nazywa symbol kultury – Emilia Plater. Gombrowicz twierdził, że są ludzie którzy muszą kogoś poniżac żeby się wywyższyc, bo innej mozliwości nie mają. Gratuluję metody. Poniżając mnie, Ziobrę & company urastasz do wielkości, co najmniej Wandy Wasilewskiej lub Róży Luksemburg, choc one musiały na zywo udowadniac swoją wartosc dla aparatu partyjnego, a nie anonimowo z za węgła strzelac z procy słowami licząc, że inne chłopaki po 50-tce docenią taką walecznosc.

    @Lea
    Na razie to szanowni państwo zgromadzeni na blogach Polityki nienawidzą Kaczyńskiego, Ziobry, Cymańskiego, Gosiewskiego i im podobnych, czym przypominają tych którzy przed wojną nienawidzili Zydów. Ten sam sposób deprecjonowania. Ta sama podświadoma nienawiśc. Skoro Ziobro jest odbierany idealistycznie przez Polaków, wręcz religijnie, to wypadałoby nagonkę na PiS nazwac „Polskim antysemityzmem XXI wieku” Zasługa w tym duża Gazety Wyborczej, bo to ona ten nurt zapoczątkowała. Inni tylko podnieśli z ziemi kamyki i dalej walic w nich z okrzykiem: Zabic Żyda!…Kaczora! … It doesnt matter!

  109. Ten cytyt charakteryzuje najlepiej stan moralny i duchowy znacznej czesci Polakow.
    A ze ta czesc jest wcale nie mala, swiadcza wpisy powyzej.
    Na „naszym Blogu” to jeszcze da sie przezyc, ale wystarchy zajzec np. do sasiednich.

    „….wypadałoby nagonkę na PiS nazwac „Polskim antysemityzmem XXI wieku” … zabic Zyda, ….zabic Kaczora…”

    Piekne slowa! I jake przekonujace!

    Ja nie chce sasiadowac z takimi wypowiedziami. Bo zaczyna sie robic tak jak na innych blogach pedzacych z moca rynsztoka.

    Pozdrawiam
    z Berlina

  110. Emila Plater,

    podziwiałem Cię , za niektóre Twoje wpisy, zwłaszcza za talent do syntetycznych , brawurowych opisów zjawisk ekonomicznych.

    Poniżej zacytowanym fragmentem, całkowicie mnie rozczarowałaś.Pozostwiam bez komentarza.
    „Polemizowanie z wpisami Smieciowa badz Scierwowa (nie wiem jak to sie odmienia) jedynie nadaje wage jego slowom. Nie znizajcie sie ani w formie ani w tresci.”

    Eddie

  111. szestow 7.07
    Proponujęzby Nigdy nie nazywać Jarkacza Kaczorem. Kaczory to ptaki sympatyczne, dostjne i piekne. Natomiast Jarkacz sprawia wrażenie sciekłego ratlerka, który bez przerwy ujada i skomliże mu sie dzieje krzywda. Może by nazwać go „Jego Histerycznosć” ?

    Jewrej 23.02
    Pojawienie sie psychopaty „jewreja”, wraz z cysterną kału którą obrzucił ten blog, mozna było przewidzieć. Po pojawieniu się na tym blogu „palestriny” rózne inne chamskie świry z Forum GW, znalazły nowe miejsce, gdzie mogą wydzielać swoje odchody. Ale podobno jest na tym blogu moderator ?
    Przysnął czy oślepł ?
    No i gdzie są obrońcy dobrych obyczajów : Helena ? Bernard ?

  112. Na forum tego blogu wielokrotnie szukano pracy dla K.Marcinkiewicza.
    Jast dobra wiadomosc : prace znalazl sobie sam .

    .newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=27811

    Sam pisalem niedawno ze nie posiadajac zadnych kompetencji a jedynie perfekcyjne CV i notes z numerami telefonow jest swietnym kandydatem do zasiadania w gremiach doradcow lub czlonkow rad nadzorczych firm ktorych nazwy moga zapirac dech w piersiach.

  113. @7:47 Panie Szestow

    Uderz w stol a nozyce sie odezwa;) Nie wiem skad ta osobista asocjacja i odebranie owych okreslen jako sobie przynaleznych. Najwyrazniej to podswiadomy obraz samego siebie. Coz, nie mam wplywu na Panskie poczucie wartosci badz bolesna swiadomosc jej braku.

    Moze najzwyczjniej, prosze Pana, nie nalezalo wczesniej obrazac innych, wlaczywszy w to Gospodynie tego blogu, ktora zapewne sama swietnie sie obroni poziomem intelektualnym i wiedza a zwlaszcza olbrzymia tolerancja dla grubianstwa. Ale wykazal sie Pan -mowiac delikatnie- parokrotnie skrajnym chamstwem, widocznie taki ma Pan stosunek do ludzi, tym bardziej razacy jezeli skierowany do kobiet.
    Nie naleze do tych, prosze Pana, ktorzy uwazaja, ze fekalia mozna przysypac liscmi i juz nie smierdza. Prosze sobie samemu zinterpretowac te slowa, ma Pan przeciez takie wysokie mniemanie o wlasnych rzekomych umiejetnosciach intelektualnych.

    Panska potrzeba zwrocenia na siebie uwagi jest zenujaca i najzwyczajnie smutna. Jezeli tak sie Panu nudzi a pieniactwo Pana rozpiera, proponuje zatrudnic sie w ktoryms z urzedow pocztowych. Do slinienia kopert i naklejania znaczkow.

  114. Eddie,

    Jak wpadles na to, o kim mowa?? Czyzby bylo to az tak dobitne czy AZ tak trafne?

    Najwyrazniej nigdy nie zaslugiwalam na Twoje uznanie badz docenienie, wiec Twoje rozczarowanie powinno byc wrecz naturalne.
    Poza tym, Moj Drogi, prawdziwa cnota krytyk sie nie boi.

  115. Eddie,

    masz wybiorcza i krotka pamiec. Oburzasz sie jak mniszka o to, ze nazwalam rzeczy po imieniu.

    Oto zlote mysli, ktorych tak bronisz -w imie rzekomej przyzwoitosci i (sic!) wolnosci slowa i SWOBODY wypowiedzi- na temat Pani Redaktor Paradowskiej:

    1) ?staje powoli w jednym szeregu z oprawcami Olewnika?
    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=164#comment-48477

    2) ?Tolerując bandytów słownych toleruje pani zło? ?o wrażliwości Hessa i Piotrowskiego?
    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=168#comment-49225

    3) staje ?po tej samej stronie, co Rosjanie kwestionujący ludobojstwo w Katyniu. Zaklamywanie historii w imie doraznych interesów przerabialismy przez cały PRL. Może już wystarczy Pani Janino tych kłamstw??
    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=171#comment-49684

    4) darzy przyjaznia ?mecenasa od łajdackich pomysłów?
    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=169#comment-49268

    5) rankig AI ?jest obiektywny i nie kłamie w odróżnieniu do red. Paradowskiej czy innych medialnych propagandzistów?
    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=164#comment-48689

    6) pracuje w szmatlawym radiu a chcialaby pracowac w TVP
    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=161#comment-47819

    7) publikuje wlasne ?wypociny tow. Paradowskiej?
    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=164#comment-48486

    Sa to wybrane wpisy z ostatnich trzech miesiecy. W reszcie nie bede sie …babrac.
    Mam takie same podejscie do tego osobnika, jak do tych, ktorzy w walonkach wchodzili do palacu w Wilanowie czy Nieborowie z pepesza pod pacha.
    Maja sie za kato-narodowych patriotow a sa skrzyzowaniem Jakobinow i bolszewikow.
    Byc moze w kinie rowniez siedzisz cicho, kiedy cztery rzedy za Toba siedza chamscy blockersi i udajesz, ze ich nie ma ?po cpo szukac guza?

    Zyczylabym sobie, zebys z rowna uwaga i oddaniem, ktore poswiecasz narcystycznemu wrecz zamieszczaniu i po raz kolejny (nasty? dziesty?) kopiowaniu wlasnych wpisow formatu A-3 majacych swiadczyc o Twoich rzekomych zdolnosciach pregoknicyjnych co do wydarzen politycznych i historycznych, zwracal ROWNIEZ uwage na zwykle chamstwo i bluznierstwa wobec Gospodyni tego blogu, bez ktorej bys nie zaistnial. Wybacz szczerosc. Prawda czasami boli.

  116. Emilia Plater,

    po pierwsze- Szanowna Pani Redaktor Janina Paradowska, prezentuje taką klasę, i jest postacią o takiego formatu, że jej po prostu nie da się obrazić , urazić etc. jest absolutnie!!! ponad takimi nędznymi zakusami. Pewnie zauważyłaś, że tylko pani red. Paradowska, od czasu do czasu z góry rozgrzesza takie osoby.
    po drugie- w ogóle nie chodzę do kina. Akceptuję fakt, że tam się „rozrywają” blockersi, uznaję to za fakt i… nic tam po mnie.
    po trzecie, prekognicja mnie czasami nawiedza , i to w bardziej spektakularnych odsłonach, niż przytaczane na blogach/czasami/. Generalnie odcinam się od wszelkich ,takich zjawisk, a głównym powodem ujawniania niektórych takich odsłon, jak we wcześniejszym wpisie na tym blogu wspomniałem , jest osiągnięcie formy publikacji. Mnie bardziej pasjonuje możliwość dedukowania kolejnych elementów w ciągach zdarzeń, przy pomocy metod informatycznych. Jestem do tego przygotowany, a moje wzmianki prekognicyjne, są elementem takiego, poszerzonego wariantu. Jeśli nie zauważasz w moich n…dziesiąych powtórkach, żadnej uzasadniającej logiki, to najlepiej, omijaj moje wpisy. Lepszego wyjścia, poza całkowitym zniechęceniem mnie do takich poszerzonych wynurzeń , wymyślić nie potrafię.
    po czwarte- często na podobne tematy , wypowiadam z pełną premedytacją te same, lub podobne opinie. jeśli mam takie poglądy, a sytuacja tego wymaga, to wypowiadam te myśli , do których mam przekonanie, i których zawszze mogę bronić.
    Droga Emilio Plater. Tak naprawdę to jestem fanatycznym wręcz zwolennikiem mówienia prawdy, nawet najboleśniejszej. Szanuję opinie tylko tych osób, które wobec mnie ,ani razu nie schańbiły się , fałszywym kadzeniem, zarówno mnie , jak i komukolwiek. Prywatnie , mam tylko takich przyjaciół. Dzięki temu mam komfort pewności , że wszelkie konsultacje z tymi osobami, mają wymiar ostateczny. Jeśli, ktoś , kogo uważam za eksperta w danej dziedzinie, wypowie swoją opinię, nawet najbardziej niekorzystną,a nigdy wcześniej nie koloryzował- automatycznie ją kupuję. Mam też takie doświadczenie, że każde!!! wazeliniarskie ocieplanie opinii,które przyjąłem za prawdę – prawie zawsze kończyło się katastrofą.
    Absolutnie nie czuję się dotknięty, Twoimi prawdami na mój temat.Swoją poprzednią opinię o Twoich epitetach na temat Szestowa podtrzymuję, łącznie z tamtym brakiem komentarza. Jeśli Ciebie w dalszym ciągu moja opinia na ten temat irytuje, to mnie ignoruj. Wobec Ciebie pozostaję bez urazy, i już więcej na Twoje wypowiedzi klasy tych , które nas trochę poróżniły, nie powiem więcej ani słowa. Milknę! Głuchnę! Ślepnę!

    Pozdrawiam,Eddie

  117. @Emilio Plater
    Przepraszam, że nie mogę byc inny i muszę traktowac każdy atak na wolnosc mysli mocnymi słowami, które zowiesz chamstwem. Bez takiego ostrego nazywania inteligentnych klamstw wielbionej przez Ciebie gospodyni wszyscy będą tworzyc towarzystwo wzajemnej adoracji zmobilizowane w nienawiści do myslących inaczej. Kłamią Michnik, Żakowski, Paradowska czy Passent i ogół nie reaguje na tę manipulację tak jakby od czasów nowomowy nic się nie zmieniło. Czasem w tych ich kłamstwach jest jakieś ziarno prawdy, które daje nadzieje, że coś się zmienia. I tak wolę w/w autorów od kłamców politycznych w typie Chlebowskiego, Karpiniuka czy Nowaka. Tymi gardzę i chciałbym aby znikneli z życia politycznego Polski. Przykład Lizaka i Fallicza na blogu Passenta pozwala miec nadzieję, że przestaniemy się kłócic i my kiedyś Emilio Plater.
    P.S.
    Tylko Magrud działa jak narkotyk lub lekarstwo

  118. Nie klamie tylko szestow (patrz 20:27)!

    On jest wyrocznia, prawda prawd, oczywista oczywistoscia swiatlem wsrod nas chamow!
    Przytaczanie przykladu Lizaka i Fallicza z blogu D. Passenta – z ktorych mamy brac przyklad (moze nawet sie z nimi identifikowac, jak szestow) utwierdza mie tylko w przekonaniu, ze rynsztok nas zalewa.

  119. Eddie, Szestow,

    U mnie upaly polaczone z nieznosna wilgocia typowa dla Wschodniego Wybrzeza, chetnie zaprosialbym Was na butelke lekkiego -plebejskiego wg. koneserow-prosecco, ktore wlasnie sie chlodzi.

    Eddie, mam prosbe: bedziesz mowil troche …mniej;))

    Szestow, bardzo Cie prosze jedynie, zebys nie porownywal Jaroslawa Kaczynskiego do Jana Pawla II i Gandhiego (bo TEZ nie mieli prawa jazdy), bo ja zaczne z sarkazmem, ze Aleksander Macedonski tez nie mial…

    W ogole nie bedzie o polityce, poklocimy sie o rzekoma wyzszosc kuchni francuskiej nad wloska.

    Pozdrawiam. Naprawde serdecznie

  120. Szestow i podobni!
    Ja ciągle się zastanawiam, ile to trzeba mieć cierpliwości, masochizmu i cierpiętnictwa w sobie, aby chodzić do kogoś, kogo się nie lubi. Ja powtarzam, jest demokracja i nikt Cię z tego blogu nie wyrzuca, ale po co tu przychodzisz? Ja się tak zastanawiam, że ludzie którymi „gardzę” (cytat z Twojego postu i Twoje słowa – a wiesz świetnie o kim mówię) nie działają na mnie jak narkotyk i nie przyciągają do siebie. Ja się tak zastanawiam, że z wielką cierpliwością wpisywałbym się np. do Ziemkiewicza lub Wildsteina (że o Lichockiej nie wspomnę) i wypisywał notki, jak ja ich nie lubię. I wszystkich innych podobnie myślących. Ja wtedy sam sobie zadałbym pytanie – a po co się tam pchasz? Przecież jak ktoś nie zbiera znaczków, to po co ma chodzić na Spotkania Filatelistów?
    Ja Wam powiem dlaczego – bo Wy nosicie nienawiść w sercu, Waszymi mózgami rządzi żółć, a Wasz poziom dyskursu wspaniale zapreze

  121. z Berlina pisze:
    2008-07-12 o godz. 22:29

    „Nie klamie tylko szestow (patrz 20:27)!”

    Alez nie!. Ziobro jedynie nie kłamie. Ten meczennik i bojownik o prawde nigdy sie klamstwem nie skalal, czysty jak łza z dziewiczym wiankiem na skroni…

    A na dowo, ze nigdy nie klamie, ma przeciez „gwozdz” z nagraniem, jak to nie klamal.

  122. @Torlin
    Nie manipuluj, proszę moimi wypowiedziami. Nie pisałem o pogardzie dla kogokolwiek na tym blogu. Pisałem tylko o małych i większych kłamstwach naszych autorytetów. Pogarda dotyczyła PO-wskich powtarzaczy politycznych i tyle. Nawet Tuska czy Niesiolowskiego tam nie było w tym gronie. A do Ziemkiewicza, Wildsteina, Semki czy Lichockiej nie chodzę, bo rzadko działają na umysł zapładniająco, w odróżnieniu do Gospodarzy i Gości blogów Polityki. Poza tym nienawiści w moim sercu mniej niż miłości. Tęsknię do czasów, gdy byłem jak Iwaszkiewicz „w nieskończonosci, w morzu miłości, do ludzi”…
    @z Berlina
    Brac należy od każdego: z Lizaka i Falicza, z Magrud i z Emilii, z Paradowskiej i z Passenta, z kataryny i Matki-Kurki…tylko tak nie stoimy w miejscu, nie leżymy w Berlinie
    @Emilia Plater
    Pozdrawiam niedzielnie, mlecznobiało

  123. Emilia Plater,

    zapraszanie na plebejskie wino, samo w sobie jest baaaaardzo plebejskie.
    Pozatym, zostałem wychowany w tradycji, gdzie koneserowanie pozostawiało się kelnerom lub kamerdynerom.

    Pozdrawiam normalnie,Eddie

  124. Polecam komentarz Magrud – http://passent.blog.polityka.pl/?p=461#comment-92275 .

  125. Ooo… ale się nablogiło! Upał straszny, tak myślę.

    Krzyżowanie Ziobry poniekąd przypomina mi pewną instalację artystki Nieznalskiej. Choć tylko przypomina; niektórzy są, byli i będą tylko (…), niezależnie od tego, do czego się ich przybije.

    Zmieniając nieco temat; kątem oka dostrzegłem w mediach, że wujaszek Sam westchnął z niezadowoleniem, pokiwał głową patrząc na krnąbrne pacholę i pogroził tłustawym paluszkiem. Nunu, nie chcesz wujaszka? A patrz co ja tu mam…

  126. Regionalny wpis ;
    W sobotę ministrowie spraw zagranicznych Polski i Niemiec w małym miasteczku Locknitz( 15 km od granicy ) wręczali polskim i niemieckim maturzystom świadectwa . Niedaleko w małym Gartz też od wielu lat jest polsko -niemieckie liceum .
    Ministrowie spotkali sie z młodzierzą i rozmawiali o przyszłosci tych młodych ludzi ,zapewne też o sprawach państwowych.
    W niedziele niedaleko Mysliborza ( 70 km od Szczecina )spotkali sie Prezydenci Polski i Litwy dla uczczenia 75 rocznicy tragicznej śmierci litewskich lotników ,którzy rozbili sie na ziemi niemieckiej w 1933 roku .
    Obaj Prezydenci mówili o sile wywodzącej się z tego tragicznego zdarzenia kiedy zgineło 2 pilotów lecących z USA .
    Dwie wizyty, a jak różne poszukiwanie żródeł wspólnej mocy na przyszłość .Tragiczne Groby czy ŻYWI zdolni ludzie !
    Rok temu z okazji wielkiego „zlotu żaglowców ” w Szczecinie ,przypłynał na jednym z nich Brazuskas ,też złożył w tym miejscu wizytę .Polski rząd reprezentował wtedy na ŻAGLACH – Gosiewski z rodziny Kaczystów, ale nie zauważył tamtej pobytu Brazuskasa .
    ps.
    Pani Janino !
    Oglądam” Puszkę ” ,niestety kiedy red .Wróblewski wypowiadał opinię o stoczniach i ich problemie ,skorzystałem z pilota , Naprawdę nie jest trudne by red. Wróblewski zebrał informacje o finansach stoczni Gdynia ,Gdańsk i Szczecin za ostatnie 10 lat i na tym tle poznał by destrukcyjnę role zwiazków zawodowych na czele z Solidarnością . Teraz znowu bębnią na ulicach Szczecina ,kolejny raz ma tak być w srodę .
    KOLEBKI od lat są na utrzymaniu polskiego podatnika ,Referendum obywateli RP zdecydowalo o akcesji naszego państwa do UE . Teraz po 1.05 .2004 roku ,to procedury Uni wreszcie odciążą polskiego podatnika od utrzymywania KOLEBKOWYCH chłopaków . Niedaleko w Rostoku też jest stocznia , nie słychać o jej klopotach a tu znowu zbliża sie sierpien i dziubki „patriotyczne ” kierują się do kasy. Basta ! na to liczę ,zresztą wielu dobrych fachowców -robotników pracuje już od dawna w niemieckich stoczniach gdzie przezornie dali dyla .

  127. @Torlin

    cc: Eddie, Szestow

    Ja pozostaje przy moim zdaniu. Zdaje sobie sprawe, ze nie kazdy czytuje Dorote Maslowska, ze nie kazdy ja lubi ani tym bardziej, ze uwaza ja za klasyka, ale okazuje sie, ze mimo, bez wzgledu na to, iz mieszkam dalego, to mam lepsza znajomosc -na poziomie czysto semantycznym- polskiego slangu mlodziezowego.

    Voila: http://www.miejski.pl/slowo-%C5%9Acierwo

    A propos: nie lubie Jacka Zakowskiego. Mam czesto wrazenie, ze za felietony placa mu od slowa, podwojna stawke za imieslowy bierne, potrojna za zapozyczenia z angielskiego i poczworna za terminy lacinskie.

    Passenta lubilam kiedys, dzis czytuje jedynie jego felietony-dywagacje nt. Ameryki Poludniowej, gdyz kiedys mieszkalam i pracowalam w Argentynie oraz Urugwaju. Mam zal, bo dwukrotnie wycieto moje wpisy z jego blogu nt. Polonii poludniowoamerykanskiej. Ktos, kto zna moje wpisy wie, ze nie bylo tam ani oszczerstw ani wulgaryzmow. Na ow blog nie zagladam, bo tam juz sama publicystyka, na sile smieszna, zgryzliwa i majaca prowokowac. Czesto mam wrazenie, ze to wpisy starego wiarusa, ktory w kolko opowiada ten sam dowcip.

    Michnik. Hmm, to jest dla mnie bardzo trudna odpowiedz. Przyznaje szczerze, bo… niczego, zadnej jedynki, wstepniaka nie czytalam od LAT:-) W NYC Gazeta w wydaniu papierowym nie wiem czy jest dostepna. Moze w ktoryms z kioskow specjalizujacych sie w prasie midzynarodowej. Szczerze? Nigdy nie szukalam. Pewnie tez na Greenpoincie, gdzie nie bywam. Na portal gazety zagladam rano i zamykam po 2 minutach, bo malo mnie interesuje Doda, urwana stopa znaleziona na plazy w Szwecji czy ekomonomiczne pseudoanalizy Witolda Gadomskiego i jego czeladnikow nt. ceny ropy, ktore zamiast byc rzetelna ocena sa artykulikami z jakas zalosna teza. Ekonomisci tego nie robia, chyba, ze to ma byc ekonomia polityczna wykladana w PRLu. Na blogu byla kiedys zreszta bardzo trafna ocena jego „analizy” nt. stoczni szczecinskiej. A czesto sa pisane pod „przecietnego odbiorce” absolwenta szkoly zawodowej, ktory nie wie jaka jest roznica miedzy przychodem a dochodem czy obrotem.
    Zas w wydaniu internetowym lubie „Duzy Format”, kiedy publikuje tam Teresa Toranska, kiedys „Gazete Srodkowoeuropejska”, gdzie mozna bylo znalezc i Fatosa Lubonje , i Vaclava Havla.

    Ad rem: Uwazam Adama Michnika za nieprzecietna osobowosc, piekielnie inteligentna bestie a podziwiam w nim to, ze potrafil i potrafi rozmawiac ze wszystkimi. Ze nie uwaza, ze swiat jest czarno-bialy i nie szafuje wyrokami, nie skresla ludzi, nie osadza. To cos bardzo rzadkiego w Polsce. Zaraz pewnie posypia sie na mnie gromy i uzasadnienia na nie. Macie do tego prawo. Z perspektywy czasu, gdybym miala wybierac najlepszego przyjaciela albo najgorszego wroga, to wolalabym, zeby byl nim Adam Michnik a nie np. Romaszewski.
    Adam Michnik jest dla mnie przede wszystkim antyteza typowych polskich cech: zawisci, zazdrosci, podlosci, bezpodstawnych oszczerstw, tego calego naszego polskiego piekielka, ktorego nigdy nie akceptowalam.

    Uff.

  128. Prof. Geremek zginal.

  129. Mam wrazenie, ze odchodzi coraz wiecej ludzi nieprzecietnych, jakze wartosciowych. Niesamowita, wybitna postac.

    Mam nadzieje, ze nikt na tym blogu nie bedzie dzisiaj cytowal Maciarewicza.

  130. Profesor Geremek nie żyje.

    Nie mogę jednak uwierzyć, gdy widzę komentarze na Salonie24. Ci ludzie… cieszą się z jego śmierci, obrażają TVN24 za chwalenie Profesora, szydzą i plują.

    Ciężko opisać, jak wielkim obrzydzeniem i nienawiścią napawają mnie Ci ludzie.

    Kundle, śmieci.

  131. Stracikiśmy Pana Profesora Geremka.

  132. Emilia Plater,

    właśnie skończyłam czytać książkę pt „Jesteśmy” Teresy Torańskiej. Leży przede mną na stole (nie będę jej tymczasem odstawiać na półkę) i nie tylko wzrusza, bo i uczy. Książkę serdecznie polecam.

    Pozdrowienia, Teresa

  133. Do Randy – godz. 16.30

    Zawsze znajdą się tacy, którzy wroga oplują a i przyjacielowi nie odpuszczą. Ludzie nieprzeciętni, tacy jak Profesor Geremek, często bywają obiektem napaści małych ludzików przekonanych o swojej nieomylności. Ci mali, nie zauważą Wielkiego zajęci kopaniną pod stołem.
    Na szczęście jest sporo takich, którzy potrafią docenić. I w ogólnym rozrachunku, to oni wygrywają.

  134. Emilia Plater,

    nic dodać ,nic ująć. Po prostu Brawo!

    ŻŻyczę powodzenia we wszystkim,Eddie

  135. Schylmy glowy w niekonczacej sie minucie ciszy……
    Wielcy odchodza a zotaja mali….

    Jak bardzo trzeba byc slepym i gluchym albo podatnym na napisana na nowo historie polski (celowo przez male „p”) aby wypisywac to co polacy wypisuja na blogach (nie tylko salon24).

    Czlowiek czlowiekowi wilkiem a polak polakowi hiena ….

    Dla pozostajacychw godnym smutku – komunikat biura przewodniczacego Komisji Europejskiej lub BBC WorldService.

    Smutno
    z Berlina

    PS: ani jedna agencja niemiecka i ani jedna stacja TV (3 kanaly publiczne w tym 8 regionalnych oraz RTL, SAT-1, N-TV, Pro7, N-24, Phoenix) jakie ogladalem nie nadaly do tej pory informacji z Polski.
    Tak zreszta jak i o spotkaniach min. Sikorskiego z nieieckim min. spraw zagranicznych w zeszlym tygodniu.
    Od jakiegos czasu w Niemczech o Polsce ani slowa (kiedys przynajmniej ostrzegano przed kradziezami samopchodow, wlamaniami lun zalewem brudu i smrodu). Ciekawa polotyka zagraniczna w ramach EU.

  136. Zainteresowanym – http://www.toranska.pl/o_autorce.php .

  137. Na palcach jednej ręki można policzyć ludzi którzy byli klasą sami dla siebie……….
    Profesor Geremek do nich należał………

  138. Zginął Profesor Geremek! Zginął na „Drodze śmierci”, która na tym odcinku od 1980 roku nie może się doczekać na zamianę w autostradę. Zginął w drodze do swojej pracy. JA od wielu lat tą samą drogę jeżdżę codziennie do i wracam z pracy. To koszmar. A my ganiamy czarownicę. Babrzemy się brudami historii.
    Rację ma jeden z blogowiczów, abyśmy wreszcie przestali się zajmować rzeczami nieistotnymi, skoro tyle ważnych spraw przed nami. Oto jeden tragiczny z milionów przykładów zaniedbania.
    Czczę milczeniem pamięć Profesora. Marzę aby jeszcze coś pożytecznego zrobić.

  139. Zajrzałam do s24 i zamarłam. To nie do wiary, jak można pisać tak straszne słowa w dniu czyjejś śmierci. A stara mądrość głosi, że o zmarłym dobrze, albo wcale. Brak słów. U Kuczyńskiego szaleje Bernard, który też przekracza wszelkie granice dobrego smaku. Nigdy nie potrafię takich ludzi zrozumieć.No, ale demokracja wg niektórych oznacza wolność plucia na tych, którym się do obcasów nie dorosło. Jeśli to im przynosi ulgę i radość….
    ;
    Śmierć profesora Geremka zuboża nas i jego brak będzie dotkliwy jeszcze długo. Ja nie widzę jego następcy, kogoś, kto zajmie miejsce po nim.
    Ono pozostanie puste.

  140. Emilia Plater pisze:
    2008-07-13 o godz. 15:20
    „Adam Michnik jest dla mnie przede wszystkim antyteza typowych polskich cech: zawisci, zazdrosci, podlosci, bezpodstawnych oszczerstw, tego calego naszego polskiego piekielka, ktorego nigdy nie akceptowalam.”

    A ja zawsze zastanawiałem się jak to ująć. Dzięki Emilia Plater, bo już myślałem, że zostałem sam na świecie z taką opinią o Michniku. Czuję to dokładnie tak samo jak Ty.

  141. O tytułów naukowych stosowaniu i nadawaniu z niewysokiego piętra sądząc:
    W czas studiów różnych spotykałem ludzi zwykłych, pospolitych i zupełnie niezwyczajnych, tytułowanych profesorami.
    Szczególną złośliwością losu, najwyżej ceniony przez nas studentów profesor był nominalnie zaledwie starszym wykładowcą (był taki stopień – całkiem nienaukowy). Natomiast najczystszej wody profesor (belwederski) dr. hab. inż. (przynajmniej ten jeden) był tępawym, nadętym bucem, za to starannie dbającym o przebieg i pomyślność własnej kariery. Stąd, gdy słyszę magiczne: Profesor – starannie wsłuchuję się w ton, jakim słowo wypowiedziano. W niektórych wypadkach starczy samo nazwisko. (Panie Profesorze! A jakie tytuły wymienić? – Piszcie ****k. Będą wiedzieć, o kogo chodzi). W niektórych zaś tytuł nic nie pomoże.
    Stąd mili dyskutanci, nie pytajcie, kto nadał tytuł Profesorowi ***skiemu. Jego studenci mu nadali! Czasem lepiej wiedzą, niźli utytułowane gremia.

  142. @Emilia Plater

    „Uwazam Adama Michnika za nieprzecietna osobowosc, piekielnie inteligentna bestie a podziwiam w nim to, ze potrafil i potrafi rozmawiac ze wszystkimi. Ze nie uwaza, ze swiat jest czarno-bialy i nie szafuje wyrokami, nie skresla ludzi, nie osadza”

    Emilio. Też mnie to zastanawiało dlaczego jedni sądzą, a drudzy są notorycznie sądzeni. Wydaje mi się, że ci którzy nie sądzą czują, że nie zasługuja żeby kogokolwiek sądzic bo sami nie są bez winy. Bo zdarzyło im się zbładzic przez co nabrali pokory i tolerancji na innych bładzących. Ci którzy sądzą są oparci o kodeksy i zasady z których czerpią wytyczne do zycia. Gdyby ich zabrakło czuliby się zagubieni. Muszą je miec, aby sądzic innych. Czują się zobowiązani do oceniania, bo żyją w zgodzie z w/w kodeksami i zasadami. Spór pomiędzy Michnikiem, a Romaszewskim jest sporem zasadniczym ale nie dotyczy on w/w zachowań. Adam Michnik sądził wszystkich i sądził okrutnie. Jego brat Stefan Michnik jeszcze okrutniej, bo wydawał wyroki smierci na ludzi, którzy nań nie zasłużyli. Broniąc brata Adam Michnik zaczął osądzac wszystkich, którzy raczyli miec inne zdanie na temat przeszłości niż on. Sądził, bo uważał, że on i tylko on może sądzic, a reszta nie ma do tego prawa. Tak jak Konrad w Dziadach poczuł się Bogiem i pycha go zjadła. Stworzył gazetę o sile zabójczej, mogącej każdego zniszczyc i czesto z tej siły korzystał. Myslał, ze tak będzie zawsze i nagle Rywin do niego przyszedł i cos się załamało. Teraz sprawa Maleszki go publicznie dobija. Zastanawiało mnie dlaczego go nie wyrzucił jak się okazało, że donosił…ale zrobił to bo pewnie poczuł w Maleszce brata. Jego brat Stefan popełnił daleko większe zbrodnie za które nie odpowiedział, więc Ketman nie był dlań wcale taki zły.
    Adam Michnik postawił się poza dobrem i złem, lecz historia nie lubi takich samozwańczych dyktatorów. Ciekawe co teraz z nim będzie?
    A Romaszewski mówi „mój ty komuchu kochany” i nie ma w tym agresji…Z punktu widzenia kobiet Michnik bardziej nadaje się na kochanka, a Romaszewski na męża…

    Burza dalej za oknem, a profesorskie ciało bez ducha…

  143. Szanowna Pani Redaktor,
    dziękuję za ten komentarz. Wciąż czekam na informację o losach postępowania dyscyplinarnego wobec pana Mularczyka. Czekam i nie mogę się doczekać. Chyba że coś przegapiłam. Ale gdyby tak było. mój „ulubieniec” nie zabierałby dalej głosu z taką pewnością siebie i swadą.
    Czy Pani Redaktor mogłaby coś na ten temat? Z pewnością nie tylko ja pamiętam o haniebnym wystąpieniu pana Mularczyka przed Trybunałam Konstytucyjnym. I co dalej?

  144. @Teresa Stachurska

    Dziekuje Pani. Na pewno siegne.

    Po lekturze „Oni” zupelnie inaczej spojrzalam na wiele spraw. Swiat nie jest czarno-bialy, ludzie go tworzacy tym bardziej.

    @Joanna El
    @Randy

    A propos kundelkow, zbijania kapitalu na wszystkim…

    Z przykroscia stwierdzam, ze w dzisiejszym TVN24 europosel Marcin Libicki wykazal sie wieksza klasa niz red. Morozowski. Stracil u mnie resztki szacunku. Pomijam, ze „Teraz My” przypomina juz skrzyzowanie „Sprawy dla reportera” z „Telewizjerem”.

  145. http://www.rp.pl/artykul/162367.html

    Czytajac te wypociny dowiadujemy sie, ze zycie Prof. Gieremka bylo jednym wielkom pasmem porazek i rozczarowan…

    Czytajac wspomnienie Jacka Zakowsiego (obok w Polityce) okazuje sie, ze nie tylko…

    ale dlaczego zapomina sie o waznych dal Prof. Gieremka i Polski faktach:

    – ze posiadał między innymi: Wielki Krzyż z Gwiazdą Orderu Zasługi RFN
    – oraz Pour le Mérite.
    – ze był oficerem Legii Honorowej Republiki Francuskiej.
    – ze w 1998 roku został wyróżniony międzynarodową Nagrodę Karola Wielkiego (przyznawana w Aachen najwazniejsza europejska nagroda za wklad w rozwoj kontynentu, zwana czesto europejska pokojowa nagroda Nobla).
    – ze był laureatem nagrody „Politique Internationale”, przyznawanej przez Stowarzyszenie Polityki Zagranicznej Sorbony,
    – a także Europrize 1999 Forum Izb Gospodarczych Unii Europejskiej.
    – ze został też nagrodzony Medalem Wolności, wyróżnieniem Instytutu Franklina i Eleonor Roosevelt w Nowym Jorku.
    – ze 11 listopada 2002 został uhonorowany Orderem Orła Białego…..

    To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, jak mali sa ci co pozostali….
    I ci co kreuja nowe wizje jednego z najwybitniejszych Polakow ostatnich dziesiecioleci…

    Pozdrawiam
    z Berlina

  146. Pani Redaktor.

    Czytając niektóre wpisy, których autorzy z takim trudem i mozołem sta-
    rają się za wszelką cenę odwrócić obraz rzeczywistości – proszę o wyba-
    czenie – czuję , jak w kieszeni otwiera się nóz. Takiej kreaturze nie przy-
    jdzie do głowy, że Michnik nie wyrzucił Maleszki, bo jest miłosiernym
    chrześcijaninem. Choć pewnie jest ateistą.
    Łajdak doszuka się innych powodów: brat Michnika to stalinowski zbrodniarz, zatem A.M. niedaleko upadł od jabłonki.
    Jestem pewien (mogę się założyć), że wkrótce rycerze (od zakutych łbów) z I.P.N-u „zaskoczą” nas nowymi rewelacjami. Tylko czekać, jak
    okaże się, że Profesor Geremek coś tam z S.B. wspólnego miał.

    Pozdrawiam Panią i wszystkich mądrych blogowiczów. A gzdie Dr.NO?

  147. Dramaty wg. Rydzyka:

    „- Rząd już zapowiedział, że nawet autostrad nie będzie w Polsce nie będzie. Bo Polska ma być Trzecim Światem.
    To dramat!
    Ale jest szansa, musicie się zorganizować ”

    ” – Pierwsze, co zrobił ten rząd, to odebrał nam orkiestrę. Nawet dzieci w przedszkolu tak się nie obrażają. Komuniści byli i orkiestra wojskowa była!
    To jest dramat!”

    ” Jego odezwa (o narodowe poparcie dla niego i tego co robi) wywołała entuzjazm pielgrzymów. – Popieramy! Popieramy! – krzyczeli zgromadzeni.”

    Co by było, gdyby nie było radia?

    „Co by było, gdyby nie było Radia Maryja? Co byłoby w Polsce? Dziękujemy, że pomagacie tworzyć to Radio, dziękujemy, że czytacie „Nasz Dziennik” i wspieracie Tv Trwam – podkreślał dodając, że pomaganie radiu, to wspieranie Maryi, „bo to jej radio”.

    „- Widzicie, jaki jest walec, który idzie przeciw Kościołowi w Polsce. Kto to robi? Jak myślicie? Nie słyszę. Media! Ale ktoś ma te media…”
    „-Głos z tłumu odpowiedział mu: Masoni!!”

    „- Redaktor naczelny („Goscia Niedzielnego” o A. Tysiac) powiedział niedawno prawdę o życiu i grożą mu procesem. Powiedział to, co powinien powiedzieć człowiek, katolik i kapłan. (…) Dlatego potrzeba mediów katolickich i dziennikarzy, którzy nie będą w gronie terrorystów medialnych”

    Wchodzą nieproszeni, to znaczy podejrzani
    (o mediach na tym wiecu i nie tylko):

    „- Wiedzcie, że nikt (z was) nie poprosił nas dzisiaj o akredytację.
    Czyli wchodzą nieproszeni.
    A jeśli nieproszeni, to znaczy podejrzani!
    A potem będą zabijać słowem” –
    „Tą wypowiedź redemptorysty pielgrzymi Radia Maryja nagrodzili gromkimi brawami.”

    ZOBACZ TAKŻE
    Jarosław Kaczyński: Przeciwstawmy się osłabianiu Polski (13-07-08, 18:02)
    O. Rydzyk o mediach: Terroryzują i zioną nienawiścią (12-07-08, 22:28)
    ———————

    I powiedzcie, czyz Palikot nie ma racji…..

    „Popieracie ? – Pooppiieerraammyy!!!!!!!”
    „Pomozecie? – Pomozemy?” – i skad my to znamy? My, ale juz hyba tylko my…

    Tyle, ze to wcale nie jest smieszne……

    z Berlina

  148. Szanowna Pani Redaktor

    Patrząc na sceny jakie dzieją się na naszej scence politycznej opadają mi ręce. Nogi, gdyby mogły, opadłyby również.
    I ciśnie mi się na usta Pana Wojtka Młynarskiego tekst: „KAŻDEMU GŁUPIEMU PLASTEREK NA ŁEB i godne to i sprawiedliwe”.

    Wiedząc, że wydarzenia polityczne przewiduje Pani lepiej niźli jasnowidz, mam pytanie: Pani Redaktor czy będzie lepiej?
    Retoryczne? 😉

    pozdrawiam

    Matylda

  149. Pani Paradowska!
    Z przerażeniem wysłuchuje Pani komentarzy w Poranku Tok FM i w programach TV po wygranych wyborach przez PO. to już nie dziennikarstwo, chyba,że dworskie, na co Pani liczy!?? Co takiego dobrego dla kraju zrobiło PO i jego szef, że trąbi Pani na ich cześć przy każdej okazji. Co Pani zawinił Napieralski, że wsposób obrzydliwy dokopuje mu Pani również przy każdej okazji. O kondycje jego partii proszę się nie zamartwiać, zawsze była Pani nieprzyjaźnie ustawiona do lewicy, to i ręce precz od niej. Idź kobieto na ten zapowiadany od tygodni urlop nabierz dystansu do swoich ulubieńców, stań mocno na ziemi, przetrzyj oczy i bądź obiektywną albo przyjdzie czas pożegnań. co radzi niestety były już radiosłuchacz i telewidz Pani audycji. A tak Panią szanowałem i uważałem za jedną z najbardziej profesjonalnych dziennikarek. „co to się porobiuło, oj zycie, zycie”.

  150. Glupio wyszlo!
    A slowo stalo sie cialem i Swinski Ryj / Palikot/ przyniosl swoja podobizne do tvn24 -bavissimo.
    Ale nic dziwnego, kto z kim przystaje, takim sie staje.
    Zasylam czulosci.

css.php