Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

27.07.2008
niedziela

Proszę nie przepraszać

27 lipca 2008, niedziela,

0mulaziob450.jpg

Fot. Witold Rozbicki / REPORTER

Było mi przykro, gdy zobaczyłam posła Witolda Gintowtta – Dziewałtowskiego, który przepraszał, chociaż akurat tego słowa nie użył, za sejmowe wybryki swoich koleżanek i kolegów z Prawa i Sprawiedliwości. Pana posła znam od lat, uważam go za jednego z najlepszych parlamentarzystów, który nigdy w żadnej awanturze nie wziął udziału, ma za to ogromny dorobek merytoryczny. W ogóle pomysł z przyrzekaniem, że reszta partii, poza PiS, zrobi wszystko, by do takich zajść nie dochodziło, nie wydaje mi się najlepszy. Tę awanturę sprowokowało PiS i ja akurat rozumiem rację tych, którzy podjęli decyzję o zwołaniu komisji regulaminowej w tym terminie. W końcu niewypełnianie obowiązków poselskich i blokowanie prac komisji nie może być nagradzane ustalaniem terminów, jakie akurat jednemu posłowi odpowiadają, zwłaszcza że koledzy owego posła oraz on sam w żywe oczy kłamią.

Jak się bowiem okazało, pan poseł Ziobro w Warszawie był, do samolotu do Krakowa wsiadł w kilka godzin później, o terminie był powiadomiony. Przyznał to wystawiając do wiatru koleżanki i kolegów, którzy tak go zaciekle bronili. Nie wierzę, że jakieś oświadczenie z przyrzeczeniem poprawy będzie skuteczne. Z kadencji na kadencję każdy kolejny Sejm jest gorszy. I – jak się okazuje – zależy to nie tylko od liczby przedstawicieli partii, zwanych kiedyś antysystemowymi, takich jak Samoobrona. Bez Samoobrony awantury też dobrze idą. Niedługo będzie można w tej kategorii ustanowić po prostu puchar przechodni, bowiem dziś energia części posłów skierowana jest głownie na tłumaczenie opinii publicznej, że w demokracji tak być po prostu musi, jej istotą jest konflikt, a parlament jest miejscem do mówienia. Tylko publiczność wychowana na froncie jedności narodu jeszcze owej istoty demokracji nie pojmuje. Wydaje się, że pojmuje, ale być może nieco inaczej rozumie słowo „konflikt” i jakoś jednak konflikt od zwyczajnej burdy odróżnia. Szkoda, że w coraz mniejszym stopniu tę różnicę widzą posłowie.

Jeszcze bardziej zdumiewający jest pomysł byłych marszałków, którzy chcą instruować marszałka Bronisława Komorowskiego, by szanował opozycję, zwłaszcza dopuszczał częściej do zarządzania przerw. Otóż słabo sobie wyobrażam, jak Marek Jurek, który spełniał bez szemrania wszystkie polecenia PiS, łącznie z grożeniem Sejmowi rozwiązaniem przy okazji jakoby nieterminowo uchwalonego budżetu, teraz wcieli się w rolę mentora dobrych obyczajów. Podobnie trudno mi sobie wyobrazić, jaka może być siła perswazyjna Ludwika Dorna, który wniosek o własne odwołanie trzymał w szufladzie bez zażenowania, do czego miał zresztą prawo. Czy marszałka Marka Borowskiego, który też manipulował na korzyść własnej formacji.

Po prostu czas tych panów na ich stanowiskach już minął, każdy zachowywał się podobnie, choć jeszcze rekordów partyjnej uległości, okazywanych kiedyś przez Marka Jurka, Komorowski nie pobił. Że sobie nabija czasem guza, to prawda. Pierwszy rok na tym stanowisku jest zawsze nauką. Wie o tym, tak dziś pryncypialny, Maciej Płażyński. Nie chcę być złośliwa, ale być może Płażyński tak za owymi przerwami optuje, bowiem sam zyskał ongiś przydomek Przerwy – Płażyńskiego i nie był on przypadkowy. Na większą samodzielność wybił się dopiero wtedy, kiedy zaczynała się rozpadać AWS. Odkąd pamiętam, zawsze w Sejmie toczyła się ta sama dyskusja, a mianowicie, czy mniejszość ma zagwarantowane prawa? Otóż ma. Być może w najmniejszym stopniu miała te prawa zagwarantowane w poprzedniej kadencji, ale jakoś o Białorusi nie wołała. Nawet kiedy grożono zupełnie bezpodstawnie rozwiązaniem parlamentu.

Nie wierzę też w jakieś szczególne przepisy regulaminu, które sytuację naprawią. Nie w zachowaniach marszałka Sejmu tkwi bowiem problem. Problem jest w tym, że Prawo i Sprawiedliwość, ze swoją wiarą w uzdrawiającą moc konfliktu taki sposób politycznego istnienia wybrało. I ma do tego prawo, skoro uznało, że to przysporzy mu wyborców. Niektórzy komentatorzy twierdzą, że to działanie świadome, aby zniechęcić do polityki i zmniejszyć frekwencję wyborczą. Gdy polityka stanie się już nie do zniesienia normalni do wyborów nie pójdą i do urn wybiorą się tak zwane żelazne elektoraty, co przybliży zwycięstwo PiS, które ma żelazny elektorat ponoć największy. Przypominam jednak, ile papieru zapisano na temat żelaznego elektoratu SLD i gdzie on teraz? Napieralski musi poszukiwania zaczynać właściwie od nowa. Oczywiście, że strategia PiS jest celowa, ale wynika ona po prostu z istoty tej partii, jest wpisana w styl jej działania. Oni po prostu inaczej nie potrafią, niezależnie do tego, czy rządzą, czy są w opozycji. Zawsze musi być głośno, hucznie, z przytupem i z buta. Taki mają mało zniuansowany polityczny marketing, co być może związane jest z tym, że dawni specjaliści w tej dziedzinie, Bielan z Kamińskim, wyraźnie nie nadają już tonu. Może nie nadążają za przemianami?

Króluje ton Gosiewskiego i Suskiego. Ten Suski jest zresztą pyszny, podobnie jak posłanka Paluch. To dwie zawsze najbardziej pobudzone i skłonne do polemik osoby w poselskich ławach. Obserwowanie ich bywa zajęciem ciekawym, choć intelektualnie zupełnie jałowym.
Najciekawsze jednak, że PiS-owi udało się przykryć to, co powinno być najciekawsze, a mianowicie, co zawiera wniosek o uchylenie immunitetu Ziobrze. Żadna telewizja już tej części posiedzenia, na której prokurator krajowy Marek Staszak wniosek uzasadniał, nie transmitowała. Awantury już nie było, a więc kamer szkoda. Tymczasem meritum jest podobno bardzo ciekawe, ale poznamy je dopiero po wakacjach. Czyli na razie PiS cel osiągnęło, obarczyło winą za awanturę także PO, której winy ja nie widzę, choć wicemarszałek Niesiołowski jednak liczbę epitetów powinien znacznie ograniczyć. PiS z Ziobry robi ofiarę i jeszcze krzyczy, że jest gnębione. Dobre odwracanie ról. Jeżeli jednak inni są na tyle mało skuteczni, że nie potrafią PiS-owi sprostać, to ich sprawa.

***

Większość Państwa wpisów dotyczyła jeszcze awantury na posiedzeniu komisji regulaminowej. Częściowo na nie odpowiedziałam w dzisiejszym wpisie. Jest jednak kilka spraw, do których warto wrócić.

Pisze przemo, że obie partie nakręcają się nawzajem. To jest teza nieustannie lansowana przez „Dziennik” i część środowiska politycznych komentatorów. Ja tak nie uważam. Oczywiście, że PO potrzebne jest PiS, bo na tym tle dobrze się prezentuje i strach przed PiS napędza Platformie wyborców (był sondaż na ten temat w minionym tygodniu), ale jednak spiralę awantur nakręca PiS i nie trzeba być specjalnie uważnym obserwatorem, by to dostrzec. Nie rozkładam więc winy po równo, lokuję ją wyraźnie po jednej stronie. Zgadzam się z przemo, że posiedzenie komisji nie było zwycięstwem Platformy. Porażka tkwi w tym, że większość właśnie uważa, że wina rozkłada się na dwie strony, podczas gdy sprawa jest oczywista. Obstrukcję zaczęło PiS i ono ją prowadziło, co samo w sobie jest ciekawym zjawiskiem parlamentarnym. Obstrukcja jako taka mnie niespecjalnie gorszy. Najbardziej było mi przykro, że pisowskie damy w ogóle nie okazały się damami.

Przy okazji kilka słów do Szestowa, ale także do Bernarda, który przytacza podobną argumentację na temat nieobecności Ziobry i przyczyn awantury. O co wybuchła awantura – wszyscy wiemy, o immunitet Ziobry. Już dziś wiemy, że kłamał na temat swej nieobecności. Był powiadomiony, dopiero w południe poleciał do Krakowa. Dlatego analiza Szestowa niby wspaniała, ale burzy ją ta nieszczęsna godzina opuszczenia Warszawy i kłamstwa na ten temat. Nie ma powodu, by Ziobry bronić. Nie pojechał na żadną sprawę, bo akurat sądu, w przypadkach, kiedy jest oskarżony, unika jak zarazy (widocznie mocno się boi). Nie ma więc co sprawdzać rozkładu lotów itp. Wszystko już zostało wyjaśnione, że nie wspomnę o takiej drobnostce, jak ta, że poseł Ziobro w Sejmie praktycznie nie pracuje. Pojawia się wyłącznie na własnych konferencjach prasowych, w swoich sprawach, a więc dla jego wyborców to jest mandat stracony. Poseł, który zajmuje się wyłącznie sobą, jest mało przydatny.

Wojciechu, niech sobie Ziobro będzie konkurentem Tuska w wyborach prezydenckich, mnie to nie przeszkadza. Rzecz jednak nie w kampanii wyborczej, ale w efektach pracy Ziobry, który znacznie zdeprawował wymiar sprawiedliwości i próbuje to robić dalej. Nie może być tak, aby nie można było migać się nawet nie przed uchyleniem immunitetu, bo o tym zadecyduje cały Sejm, ale aby kręcić w sprawie dostarczenia wniosku prokuratury czy kłamać na temat nieobecności na obradach komisji. Mandat poselski powinien być związany z odrobiną odwagi i przyzwoitości.

Ralf – ciekawe obserwacje o „niepięknym PiS”, ale z dużym zrozumieniem dla tej partii, czym sprowokował ciekawą dyskusję. Mnie niektóre oceny, zwłaszcza bezkompromisowości PiS, nie wydają się do końca trafne. Ta bezkompromisowość też ma granice. Nasz esbek jest dobrym esbekiem, nasz komuch jest dobrym komuchem – są na to rozliczne przykłady. Ciekawa zresztą jest również odpowiedź Dusta.

X- men proponuje to, co czasem się pojawia po kolejnej awanturze, czyli obrady bez kamer. Nie jest to możliwe, choć oczywiście wiadomo już, że media komercyjne transmitują głównie to, co zapowiada awanturę. Taki to już sposób pokazywania polityki. Widać zresztą wyraźnie, jak bardzo straciła telewizja TVN24 na bojkocie. Programy, w których politycy nie rzucają się na siebie są po prostu nudne, gdyż dziennikarze przyzwyczaili się już do tego, że trzeba zaprosić takich, którzy się pobiją, wezmą za łby, a niekoniecznie mają coś do powiedzenia. Wszędzie króluje metoda tabloidu. Dobry felieton na ten temat jest w sobotnio – niedzielnej „Trybunie”. Jeżeli ten bojkot potrwa, to czarno widzę przyszłość kanałów informacyjnych.

Nie zgadzam się z Jankiem w ocenie polityki zagranicznej, zwłaszcza zaś na odgrzewanie polityki „białej flagi”, czyli głoszenie tezy, że teraz jakoś szczególnie jesteśmy ulegli wobec Niemiec. Niczego takiego nie widzę. Wielbicielką instalowania tarczy nie jestem.

Maria Dora przypomina, jak Rokita z Ziobrą poniewierali Bolesławem Sulikiem podczas obrad rywinowej komisji śledczej. Dzięki za przypomnienie, bowiem wiele zdarzeń, o których powinniśmy pamiętać, nam umyka, a tamto było rzeczywiście nieprzyzwoite. Ci, którzy poniewierali, nie najlepiej się dzisiaj mają i być może to jest pocieszające.

Blaise – nie piszę dziś celowo na temat ustawy medialnej, gdyż dopiero skończyłam tekst na ten temat do „Polityki”. W każdym razie Napieralski nie jest figurantem, to on doprowadził do zerwania negocjacji. Zapewne w tej sprawie steruje nim Kwiatkowski, bo sam Napieralski jest biegły raczej w grach personalnych. Faktem jednak jest, że zmusił Olejniczka do odwrotu i narzucił swoje zdanie. Sama treść ustawy medialnej mnie obchodzi i uważam za wyjątkowo szkodliwe powtarzanie kłamstw na jej temat – że wyjątkowo zła, że do kosza. Tej ustawie – oczywiście w wersji uchwalonej, a nie pierwotnej – doklejono gębę, której nie da się już oderwać i na tym jedzie cała krytyka. Wczoraj usłyszałam jakiegoś socjologa lewicowego, chyba Chwedoruka, który swobodnie jechał po ustawie, o której – to było słychać – nie ma pojęcia. Tak to już się kręci i chyba kręcić się dalej będzie. W nową ustawę nie wierzę. Za dużo różnych interesów.

Karwoj8 – ja też słyszałam, gdy red. Janke mówił o zapijaczonym Kwaśniewskim i jakoś nie czuł dyskomfortu, który odczuwa, gdy głos zabiera Palikot. Wielu dziennikarzy i polityków zachowuje się podobnie. Szczęśliwie radni Biłgoraja nie dali się zwariować i przyznali Palikotowi honorowe obywatelstwo. Można więc mówić o wyższości Biłgoraja nad znaczną częścią naszego dziennikarstwa i świata polityki, które toną w hipokryzji, także na temat obecnego prezydenta, którego akurat chamem nazywać nie należy. To jednak ocena Palikota i jeżeli takie opinie wygłasza, to jego sprawa. Ja tam akurat Palikota cenię, choć niekoniecznie za wszystkie wypowiedzi. Nie jest to jednak żaden plan PO, ale po prostu charakter pana posła.

Zorro – nie ja wybieram zdjęcia do blogu, choć te, które się pojawiają akurat mi się podobają. Podobne były zresztą prawie wszędzie. J. Kaczyński nie został sfotografowany w domu, gdy wstaje z łóżka, ale w Sejmie, w miejscu publicznym i polityk, dla którego jest to miejsce pracy powinien na to uważać. Nie rozumiem więc pretensji.

Gruby – o bojówkach PO krzyczała posłanka Kempa, Czyżby pan nie rozpoznawał tego głosu? Prawie nie wierzę.

Horhe – już we wpisie stwierdziłam, że uzasadnienie wniosku prokuratury płockiej nikogo nie interesowało. Nawet w „GW” zwykle bardzo staranna red. Siedlecka tym razem dała się nabrać i zrobiła analizę jakiegoś fragmentu, idąc chyba za wskazaniami posła Mularczyka. Ponadto napisała, że nie było prokuratora krajowego Marka Staszaka (to miał być dowód, że wniosek słaby i prokurator krajowy nie chciał go przedstawiać), którego można było bez trudu zobaczyć za stołem prezydialnym, a ja nawet z nim rozmawiałam w czasie jednej z przerw, czyli że był i w końcu wniosek przedstawił, były pytania, ale już kamery się nie pojawiły.

PS. Nie wiem, czy w najbliższych dniach jeszcze coś napiszę, w piątek idę na urlop i nie będzie mnie do 17 sierpnia. Jeżeli pojawi się coś ważnego czy poruszającego, to pewnie skomentuję. Ale na wszelki wypadek – miłych wakacji tym, którzy idą na urlop, w miarę nieuciążliwej pracy tym, którzy zostają. Zachęcam do czytania i wpisywania, gdyż będę tu zaglądać, by zobaczyć, czy Państwo dyskutują i o czym.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 330

Dodaj komentarz »
  1. Pani Redaktor, przeciez poslowie nie sa do NICZEGO zobowiazani, ani wobec wyborcow we wlasnym okresgu, nawet wobec partiii, z list ktorej startuja ani (sic!) wobec przysiegi-slubowania, ktore skladaja.
    Pobieraja stanowczo zbyt wysokie diety, maja dofinansowane prowadzenie biur wyborczych, ktore w 90 % sa zamkniete albo -w najlepszej sytuacji- obecna jest w nich sekretarka na pol etatu, korzysytaja z licznych przywilejow, NIEUZASADNIONEGO niczym calkowitego immunitetu, maja darmowe przejazdy na terenie RP. Moze problem tkwi juz w tym, ze partie sa finansowane z budzet a sami poslowie …rowniez. Budzet to MY i nasze pieniadze. Mielismy okazje ogladac cyrk za darmowe, przyslugujace nam miejscowki. Pytanie czy naprawde chcemy, aby w ten sposob byly MARNOWANE nasze pieniadze. Po co nam w ogole ponad pol tysiaca parlamentarzystow?? Nie mogloby ich byc np. 150 poslow i np. 30 senatorow??
    Skoro etyka i poczucie przyzwoitosci tak sie zdewaluowaly, to po co mamy finansowac tych nierobow? Bo Szczypinska jest mila a Czuma wygadany???

  2. Chciałbym pogratulować Pani uporu, z jakim zajmuje się Pani PiS-em. Zadałem sobie dziś wiele trudu i obejrzałem Pani program (cały!!!) w Superstacji – „Puszka Paradowskiej”. Oczywiście zaskoczony nie byłem, a jakże – tematem programu chyba w całości był PiS, odmieniany przez wszystkie przypadki, jakie są tylko możliwe. Czy Państwu w tym programie nie nudzi się już zajmowanie Kaczyńskimi i resztą?

    Od 8 chyba miesięcy rządzi Donald Tusk. Staram się oglądać Pani program, sam nie wiem po co, bo chyba za rok czy za dwa nadal będą roztrząsane problemy… z PiS-em. Czy nie widzi Pani i reszta Pani „adoratorów” innych tematów, nie wiem: brak dróg, nepotyzm PSL-u, służba zdrowia (co z chorymi na raka i lekami dla nich?), mnożenie stanowisk w Ministerstwie Infrastruktury, lub porównanie choćby samej listy obietnic Tuska i PO z wyborów a tym co teraz proponują. Pewnie Pani powie:? że dopiero 8 miesięcy, no i ten Kaczyński wszytko zawetuje!” – 100 dni minęło – i nic, pół roku minęło – i nic, 8 miesięcy minęło – i nic. Trochę długi ten urlopom.

    A co do weta Prezydenta i sojuszu z SLD – skoro ustawy nie popierała większość środowisk to, czemu takie zdziwienie, że upadła? Nawet w Pani programie byli krytycy tych ustaw, wiec weta były ?merytoryczne?. Że PO uparła się i ma być wszystko po ich myśli i żadnego kompromisu nie zawiera to czyja wina? – Arogancją Tusk daleko nie zajedzie. Choć w sumie taktyka niezła, Kaczyński będzie lansowany, jako ?zagrożenie? demokracji. Z ustawą zdrowotną pewnie będzie to samo, bo i styl prac nad nią podobny – olać wszystkich, a potem zdziwienie, że lewica nawet nie poprze. Ustawa kominowa – fajnie, ale niech Pitera (jakie są jej osiągnięcia w ogóle?) zadba żeby tych wysokich pensji nie dostali chłopki/pasożyty z PSL-u. Najpierw przejrzystość w zatrudnianiu a potem podnoszenie pensji.

    I jeśli skromnie mogę coś zasugerować: niech się Pani tak nie denerwuje z powodu tego, że Kaczyński i Ziobro jeszcze nie siedzą w pudle – skoro po 8 miesiącach rządów Prof. Ćwiąkalskiego nic nie wynaleźli to pewnie nic nie było. Lepiej dla Pani nerwów, żeby ten temat w programach już odpuścić. Niestety zbrodnie kaczystów przeciw demokracji, które Pani środowisko tak usilnie w społeczeństwie lansowało chyba okazały się nieprawdą.

    Na koniec pragnę Pani i innym ?adoratorom? przypomnieć pewne wydarzenie:
    ?Prezydent powołał rząd Donalda Tuska? – ?Gazeta Wyborcza? 2007-11-16.
    Tak, tak – to nie sen, rządzi Donald Tusk. Od ośmiu miesięcy to On jest odpowiedzialny za ten kraj i jego ?cuda? należałoby zacząć oceniać, a nie ciągle ?a bo Kaczyński to, a bo Kaczyński tamto?? – może już warto zmienić płytę?

    Pozdrawiam, życzę wytrwałości w tropieniu kaczyzmu:)!!!

  3. No właśnie meritum nas ominęło i pewnie o to chodziło w tym wszystkim. Gorzej, że te medialne awantury powodują, ze nie zajmujemy się tym co ważne. Na przykład zasadami wypłat z OFE i tym czemu mamy im oddawać nasze pieniądze po śmierci.

    Albo chociażby infrastrukturą energetyczną. No, ale posłowie też wolą medialne awantury, więc pobrylują sobie gdy zaczniemy mieć 20-ty stopień zasilania. Tylko kto ich wtedy obejrzy?

    Lewy Sierpowy – lewicowy punkt widzenia
    http://lewysierpowy.blox.pl

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pośpiech Platformy jest zastanawiający, były minister Ziobro, nie opuszca Polski na zawsze , ani na chwilę , więc po co ta „rabacja” na Wiejskiej ?
    Jak się nie rozumie powodu pośpiechu, to dopiero sprawa zaczyna być interesująca i tak to spawa pana Ziobro zaczyna urastać do medialnej sprawy roku 2008 ? Mnie osobiście przekonuje powód, który wyczytałam w internecie, że pan Tusk obawiając się konkurenta w przyszłych wyborach prezydenckich już w przedbiegach chce załatwić ewentualnego kandydata, a z obecnym prezydentem Lechem K. wygra w marszu.
    To są przekonywujące wyjaśnienia.
    Według mnie , jeżeli pan Tusk stanowczo zrezygnuje z Tarczy , albo ogłosi referendum powierzając rozstrzgnięcie tej sprawy, czyli Tarczy narodowi, to on wygra te wybory prezydenckie z każdym kandydatem, ponieważ okaże się facetem z charakterem, a o to dzisiaj najtrudniej w tym polskim maglu.

  6. Sorry, ale ten wpis znowu składa się z półprawd.
    Jednak – weźmy bojówki PO. Oczywiście zna Pani tę historyjkę?http://www.tvn24.pl/0,1558528,0,1,wszystkie-rece-na-poklad-_-mlodzieżowka-lansujepo,wiadomosc.html:
    I jeszcze: http://www.tvn24.pl/12690,1556624,0,1,po-rozdaje-medialne-sciagi-politykom,wiadomosc.html

    Czemu właściwie nie można się spodziewać aktywności „internetowych bojówek” z szeregów Młodych Demokratów – na innym polu? W sali atmosfera była gorąca, a sprawa w/w aktywności- znana posłom PiS. Posłanka Kempa nie jest chyba specjalnie strachliwa, ale zalóżmy, że byli tam ludzie, których być nie powinno?
    Przecież kobieta sobie tego nie wymysliła? Najwyżęj – skorzystała z okazji.

    Pani redaktor, czy po wielu latach podziwiania Pani inteligencji nagle mam uwierzyc, że Pani naprawdę nie dostrzega nasilania się działalności „uzytecznych idiotów”? No, choćby Czumy?
    Była Pani uprzejma delikatnie pociągnąć za uszko marszałka Niesiołowskiego. Oczywiście nie jest Pani predystynowana do karania czy nagradzania tych panów, jednak nie brzydzą Panią te występy, przypominające niejako słynne:- „Cyryl, jak Cyryl….”
    Nie miała Pani przecież oporów do wygłaszania krytyk pod adresem innej opcji politycznej- naprawdę z byle powodu.

    Walka polityczna – swoja szosą, ale Niesiołowski stracił juz chyba zdolność honorową, potrzebny jest lokaj z kijem.
    Czuma raczej wrócił, bo musiał:
    http://www.radiopomost.com/index.php?option=com_content&task=view&id=1939&Itemid=42

    Pani redaktor, ja się do Pani nie przyczepiłam z byle powodu.Wyznajemy zupełnie rózne wartości, ale dla mnie człowiek liczy się od tego miejsca, gdzie zaczyna się rozum. I dlatego czekałam na rozmowy z Panią, licząc na konkretne argumenty, niechby i strony przeciwnej. To też „urobek”, a sprawdzic meritum sprawy w dobie internetu- żadna trudność.
    „Polityka” – już sobie darujmy, to było dawno.
    Jednak „Puszki” nie oglądam. Boję się włączyć. A nuż natknę się na…Elizkę?

    I tak jest z innymi stacjami. Nie lubię na przykład, kiedy ze studia robi się stajnię – kwestia estetyki.
    Trafiłam na audycję zupełnym przypadkiem
    – i usłyszałam, co usłyszałam. Nie podobało mi się.
    Uważam, że – mimo wszystko – szkoda Pani talentu na „Superstację”.To łatwizna.
    Pozdrawiam, życzę udanego urlopu – i dużo czasu na myślenie.

  7. Jak się to się realizuje patologicznie to już jest wiadome.Ucieka się od odpowiedzi dlaczego?Poszło się na skróty w budowaniu systemu demokratycznego,czego efektem jest partyjniacka demokracja wyniszczająca obywatelską powinność,a tworząca pogodę dla politycznego szulerstwa.

  8. Pani Redaktor, trafne jest zdanie, którym zakończyła Pani swoją wypowiedź.

    *Jeżeli jednak inni są na tyle mało skuteczni, że nie potrafią PiS-owi sprostać, to ich sprawa*

    Trafne i straszne zarazem, bo jeżeli ? jak to wynika z wypowiedzi p. Niesiołowskiego ? jedyną receptą PO na skuteczną taktykę PiS będzie przeczekanie do wyborów prezydenckich w na pierwszy rzut oka słusznym przekonaniu, że bojkoty LARK-a zapewnia zwycięstwo Donaldowi, to może zdarzyć się tak, że po tych wyborach znowu napisze Pani tak:

    *Czyli na razie PiS cel osiągnęło, obarczyło winą za awanturę także PO, której winy ja nie widzę, choć wicemarszałek Niesiołowski jednak liczbę epitetów powinien znacznie ograniczyć.*

    Dlatego uważam, że mała skuteczność innych, którzy nie potrafią PiS-owi sprostać, to nie tylko ich sprawa, bo my tę ich małą skuteczność możemy odczuć na własnej skórze. 🙁
    Obym się mylił

    Ps.
    Bardzo trafna jest również Pani niewiara w to, że nie rozpoznałem głosu posłanki Kempy 😉
    1 marca ubiegłego roku, wypowiadając się na forum TVN24 ? Skaner polityczny, napisałem tak:
    * Pan Morozowski ma u mnie pięć za… Kuklińskiego!
    A co najmniej równorzędne pięć dla p. Paradowskiej za sposób potraktowania tej młodej osoby, której nazwiska nie znam 😉
    Ps. Szanowny Krawcze , tym razem chyba niczego nie naruszam, wiec chyba puścisz? 😉 *

    Post scriptum odnosiło się do tego, że moderator nie przepuścił pierwszej wersji tego co napisałem o tej młodej osóbce, której nazwiska ? jako dziennikarki ? nie znam, chociaż doskonale wiedziałem, jak się ta osóbka nazywa 😉
    Życzę wspaniałego urlopu!

  9. Szanowna Pani Redaktor,
    serdecznie rekomenduję Pani zmianę tytułu rubryki ze „Skrótu umysłowego” na „SKRĘT umysłowy”.

    Będzie nieporównanie adekwatniejsza do prezentowanych w niej treści :-).

    I dołączam życzenia udanego urlopu :-).

  10. Jestem pełen wrażeń po kolejnych występach w Paninej „Puszce” a i w TOK FMie. W „Puszce Paradowskiej” co widać, słychać i czuć czterech zaproszonych gość usłyszało z Pani ust reprymendę bo odważyli się być odrębnego zdania niż prowadząca. Jakżeż śmiesznie wyglądało wycofywanie się znanych (no i chyba rozumnych) komentatorów z nieco wcześniej wypowiedzianych stwierdzeń na temat ustawy medialnej. Ja ich nawet rozumiem, wszak o tym kogo się do tej rozmowy zaprasza – za którą się przecież płaci – decyduje Pani. Dzisiaj znowu w TOK FM z Pani ust usłyszałem, że Napieralski jest nieporadny, niedouczony, śmieszny i w ogóle nie nadaje się na przewodniczącego partii bo już go zwolnili swoimi sms-ami zwolennicy (właśnie kogo?). Wszystkie te „wycieczki” personalne w stosunku do ludzi lewicy nadal świadczą o niezmierzonej miłości do ludzi Platformy. Ludzi, którzy po głosowaniu okazali się małymi i niegodnymi swej funkcji poselskiej. Teraz nieudolna próbka ich paru określeń: Stek inwektyw wylanych z pianą na ustach przez „bandytę językowego” Niesiołowskiego, „bełkoczącego” Chlebowskiego, nieco delikatniej przez „gentemana” Tuska jednoznacznie świadczy o tej partii wcale nieodległej swoimi zachowaniem od tak krytykowanego PiS. Jestem zdania – wbrem autorom sms – ów, że na brak chęci do dialogu, na butę i arogancję, na nieuwzględnianie głosu innych, na inwektywy typu „z postkomunistami rozmawiać nie będziemy”, na niemy Sejm była tylko jedna rada: przyjąć weto prezydenckie jako o s t r z e ż e n i e. Jeżeli PO wspierana przez przystawki z PSL nadal będzie w ten sposób postępowało to rzeczywiście pozostanie im jedynie budowanie boisk (o ile to potrafią). Marzy mi się, aby Pani redaktor w którymś ze swoich komentarzy napisała czymże różni się ponoć liberalno-rozumna PO od chamsko-brutalnego PiS. Otóż – moim zdaniem – niczym. Pani na pewno sądzi inaczej. No cóż kolejny raz głosujący na PO nawet jako mniejszego zła – a w tym i ja – wyszli na idiotów. Przewiduję s t e r o w a n y atak na SLD a w tym na Napieralskiego ze strony mediów typu TVN, TOK FM, „Wybiórczą”…którym być może uczynino obietnice znaczących koncesji a może tylko dlatego, że po prostu nie lubią lewicy uwielbiając prawicowe mordobicia spod znaku miłości. Słuchając i oglądając przez ostatnie prawie trzy lata wspomniane media doszedłem do wniosku, że w ich opinii to co w działalności rządów SLD było oceniane jako karygodne a wręcz przestępcze w rządach PiSu a obecnie PO uchodzi wręcz za kanon dobrego rządzenia.

  11. Juz drugi raz pisze do Pani.Nie jestem biegły w komputerach żle przepisałem kod ( czy przepisując trzeba zachować spacje?) i tekst napisany gdzieś znikł.
    Teraz do rzeczy, generalnie odpowiada mi tok Pani rozumowania i tematyka poruszana przez Panią.Ale co bardzo ważne czytają Panią i oglądają „ludzie prowincji” i nie wszystkie problemy o których jest mowa są znane innym. W związku z tym proponuję zawsze dodać lub krótko wyjaśnić w tekstach pisanych (gorzej z uwagi na czas w telewizji) żródło wiadomości lub coś w tym rodzaju.Chyba się rozumiemy o co mi chodzi.
    Ponadto to kamyczek nie do Pani ogródka chodzi mi o sposób prowadzenia w telewizji przez innych dziennikarzy rozmów z zaproszonymi gośćmi (zwykle ich za dużo) przerywa im się popisami że prowadzący dużo na ten temat wie a nie ze prowadzący zaprosił kogoś w moim imieniu i chce się dowiedziecćjak najwięcej o stanowisku gościa w danej sprawie właśnie jak słuchacz czy widz który jest w bardzo wielu sprawach dyletantem lub przynajmniej nie doinformowany. Ponadto osoba, czasami wiek obniza rangę poruszanuch problemów bo np. za przeproszeniem młodzitka prowadząca m z wyglądu musląca o zabawie i o bikini rozmawia np.na temat globalnego ocieplenia lub rozbrojenia.

  12. Obecnie słucham gości Pani Paradowskiej. Z ust komentatorskiej „warszawki” cóż słyszymy po oświadczeniu (w Trybunie) Napieralskiego. Otóż jest on w tym oświadczeniu „jęczący”, „płaczący”, „bez majtek”, „bez wyobraźni”, „śmieszny” i wiele innych określeń równie doniosłych merytorycznie. Słowo stało się ciałem i sterowany atak nazywany przez światłych komentatorów „waleniem w SLD” stał się faktem. Jestem zdruzgotany poziomem dyskusji zwolenników PO.

  13. Już drugi raz piszę do Pani.Nie jestem biegły w komputerach żle przepisałem kod ( czy przepisując trzeba zachować spacje?) i tekst napisany gdzieś znikł.
    Teraz do rzeczy, generalnie odpowiada mi tok Pani rozumowania i tematyka poruszana przez Panią.Ale co bardzo ważne czytają Panią i oglądają „ludzie prowincji” i nie wszystkie problemy o których jest mowa są znane innym. W związku z tym proponuję zawsze dodać lub krótko wyjaśnić w tekstach pisanych (gorzej z uwagi na czas w telewizji) żródło wiadomości lub coś w tym rodzaju.Chyba się rozumiemy o co mi chodzi.
    Ponadto to kamyczek nie do Pani ogródka chodzi mi o sposób prowadzenia w telewizji przez innych dziennikarzy rozmów z zaproszonymi gośćmi (zwykle ich za dużo) przerywa im się popisami że prowadzący dużo na ten temat wie a nie ze prowadzący zaprosił kogoś w moim imieniu i chce się dowiedziecćjak najwięcej o stanowisku gościa w danej sprawie właśnie jak słuchacz czy widz który jest w bardzo wielu sprawach dyletantem lub przynajmniej nie doinformowany. Ponadto osoba, czasami wiek obniza rangę poruszanuch problemów bo np. za przeproszeniem młodzitka prowadząca m z wyglądu musląca o zabawie i o bikini rozmawia np.na temat globalnego ocieplenia lub rozbrojenia.

  14. Z forum „Dziennika”:
    Drodzy Młodzi Demokraci,

    chciałbym Was prosić o pomoc w realizacji zadania które powierzyła nam Platforma Obywatelska. To dla nas niezwykle ważna, wręcz kluczowa sprawa, dlatego liczę na Wasz szeroki odzew. To przy okazji również okazja do przetestowania siły poszczególnych Regionów S”MD”. W telegraficznym skrócie chodzi o pomoc PO w kreowaniu pozytywnego wizerunku w sieci.

    Wszystkich z Was, którzy mogą poświęcić 30 – 60 minut o każdej porze dnia i nocy proszę o kontakt z Dariuszem Słodkowskim, który w imieniu S”MD” będzie zajmował się tym projektem. Darek udzieli Wam szczegółowych informacji.

    Z racji, że sprawa jest niezwykle pilna proszę o jak najszybsze
    zgłoszenia, do wtorku 22 lipca! Zgłoszenia po terminie również się nie zmarnują

    Kontakt:
    Email: admin@smd.org.pl

  15. „Tę awanturę sprowokowało PiS”
    zalecam otrzeźwienie i obiektywne spojrzenie na całą sytuację.
    Prowokacja była i owszem ale ze strony marsz. Komorowskiego co do nagłego terminu zwołania komisji.
    Więcej rzetelności w informowaniu (nawet na blogu), bo inaczej podpada to pod manipulację, pani Paradowska.

  16. Życzę cudownego urlopu.

  17. Mirosław Czech w dzisiejszej GW wprost poparł stanowislo SLD i Napieralskiego w sprawie weta. Czech nie jest sympatykiem lewicy, wręcz przeciwnie, ale w ten sposób ocenił hucpę ustawodawczą i prymityw Platformy. A na tym blogu coraz bardziej cuchnie Tuskiem i jego kompanami od pieniędzy.

  18. Szanowna Pani Redaktor, trochę nie na temat, ale jestem po „wrażeniem” dzisiejszej Pani dyskusji po godz. 8.00 z dziennikarzami(min. Łętowski) na temat Napieralskiego. Napieralski jest mi obojętny, po tzw. mediach publicznych od czasu J. Kalabińskiego, jak mi prostował kręgosłup w „tu-jadynka!!!”, a potem uciekł do USA niczego mającego związek z przyzwoitością się nie spodziewam, media, to nie moja grządka, może jestem w tych sprawach naiwny, ALE czegoś tu nie rozumiem. Zrobiliście z Napieralskiego zgodnie i jednomyślnie głupka, frajera, nieskutecznego cynika itd., itd; dla Was jest oczywiste, że Napieralski „popierając” L. Kaczyńskego robi złą robotę dla siebie, dla lewicy, dla sprawy itd; nikt z Was nie zająknął się na temat meritum sprawy(Łętowski króciótko się zająknął, że PO nie umie negocjować). Może to jest dla wszyskich kumatych takie oczywiste(tak samo było przy „aferze” Rywina), no ale ja nie jestem taki kumaty i doinformowany i naiwnie pytam: o co Napieralskiemu w warstwie merytorycznej (taktyka mnie nie interesuje) naprawdę chodzi?(darujmy sobie te bluzgi Niesiołowskiego, że obłudnik, że kłamca itd; pan Niesiołowski potwierdził, że jest chamem (był zawsze) nr 1 w Polsce, potem dlugo,długo nic i na horyzoncie pojawia się min. Palikot wraz z prezydentem L. Kaczyńskim). Dlaczego na oświadczenie Napieralskiego, że PO chciała- już niebyłą – ustawą w 100% zawłaszczyć media- nikt z Was w studio się nie zająknął; może dla Was jest wszystko jasne, ale ja odnoszę wrażenie, że jest tak:tzw. postępowe dziennikarstwo (identycznie, jak przy Rywinie) każdego, kto ośmieli sprzeciwić się PO, uznaje, że jest idiotą, szkodnikiem itd. Państwo dziennikarze, żle się bawicie, bo macie nas wszystkich za „ciemny ludek”. Jeśli nie potraficie wznieść się na MERYTORYCZNY poziom oceny, to lepiej dajcie sobie spokój i nie obrażajcie Polaków, którzy, jak to było w ruskim dowcipie:”towariszczi, my jeszczjo nje padumali, czto on nie durak!”- chą ocen merytoryczych, a nie jaśniepańskiej hagiografii
    dla pupilków mediów. Pani Janino, jestem mocno rozgoryczony i rozczarowany.

  19. Do pielnia 1, karwoj8, przeciek:
    Zgadzam się z wami w 312%. Grześ Napieralski wreszcie wyciągnął wnioski. To że Wojciech Olejniczak stawał słupka na zadnich łapkach przed PO, odcinał się od komuny, udowadniał, jakim jest dobrym katolikiem powodowało że im bardziej się starał, tym bardziej był lekceważony. Po aferze z Jarucką i pułkownikami Miodowiczem (PO) i Brochwiczem do PO nie wolno mieć zaufania. PO to dokładnie ten sam syf co PiS, tylko z lepszym piarem (PR), o Niesiołowskim nawet szkoda pisać, bajki że jest to partia propaństwowa można opowiadać bardzo mało rozgarniętym dzieciom. Do Grzegorza Napieralskiego miałem zastrzeżenia, gdy był przewodniczącym miejskim SLD w Szczecinie, ale teraz mogę mu spokojnie powiedzieć : Grzechu, tak trzymać!

  20. do zwolennikow PiS – wiem ze nie jest to dla Was zrodlo, ale prosilbym o komentarz:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5496265,Druzyna_Macierewicza___ile_cie_trzeba_cenic.html

  21. Witam serdecznie
    Komentaż piszę po obejrzeniu „PUSZKI PARADOWSKIEJ” i zdziwiłem się komentażom Pani gości, którzy moim zdaniem błędnie ocenili wydarzenie rozgrywające się w Komisji Regulaminowej. Dopiero Pani riposta zmieniła trochę ich opinie. Uważam, że wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Ziobrze jest mocno uzasadniony i przemyślany. Nie wierzę P. Ministrowi Sprawiedliwości, że nie jest świadomy reakcii PIS i całego zamieszania w sprawie Ziobry gdyby były jakieś wątpliwości. Pani również wniosek prokuratury uznała za zasadny i w pełni merytoryczny. Nie będę komentował zachowań PIS-u /pisomatołow/ na tym posiedzeniu, normalny człowiek chłodno to oceni i w sposób obiektywny. Do tej pory mślałem, że tylko aktyw męski jest tak agrysywny ale teraz zmieniam zdanie, aktyw żeński pobił wszelkie rekordy buty, arogancji, zwykłego chamstwa. Jestem ciekaw co będzie się działo w Sejmie przy głosowaniu o uchylenie immunitetu. Nie komentuję zachowania imć pana posła Ziobry, który powinien w krótkich majteczkach reklamować gymę do żucia dla przedszkolaków, bo jego poziom intelaktualny jest chyba w tym wieku. Mentalność Kalego. Oceniając bardziej ogólnie, genialny strateg PIS-u do dzisiaj nie może zrozumieć dlaczego przegrał wybory, żyje jakby w letargu, jakby we śnie a po przebudeniu będzie inna rzeczywistość i on będzie rozdawał karty. Mam trochę inne zdanie na temat bojkotu TVN i TVN24. Po bojkocie z przyjemnością oglądam te stacje. Jest cicho spokojnie i merytorycznie. Dotychczas jak widziałem liderów PIS-u tych bardzo „aktywnych” medialnie, nazwisk nie będę wymieniał /by nie karmić Troli/ to zmieniałem stację. Szczególnie jak prowadzący redaktor pozwalał mówić wszystkim i wszystko JEDNOCZEŚNIE. Tego nie można było słuchać. PIS niedługo zacznie chyba bojkotować portale internetowe ale to ich problem. Też jestem zdania, że SLD za sprawą Napieralskiego płynie po równi pochyłej w dół. W sprawie uchwały medialnej strzelili sobie ostergo samobuja i dobrze im, nie wiem Ziobro i Napieralski są chyba w jednym wieku, może i mają podobne recepty na zrową politykę. Reasumując punkt widzenia zależy od miejsca siedzenie.
    Życzę udanych wakacji.
    Pozdrawiam WP

  22. Pielnia, piszesz:
    (…)
    „Państwo dziennikarze, żle się bawicie, bo macie nas wszystkich za ?ciemny ludek?.”
    (…)

    Nie zgadzam się, „państwo dziennikarze” dobrze się bawią, a poza tym – muszą, bo przecież pracodawcy tego od nich wymagają :-).

    Pracodawcy zaś oceniają, że w „masach odbiorczych” procentowy udział „ciemnego ludu”, przywykłego z nabożeństwem świni słuchającej grzmotu pokornie łykać i przywajać wszelkie bzdety serwowane przez „państwo dziennikarzy” jest na tyle wysoki, że warta skórka za wyprawkę :).

    Innymi słowy – bzdetowaniem politycznie więcej się zyska na ukierunkowaniu będących w statystycznej przewadze mas „ciemnego ludu” niż straci na rozczarowaniu niewielkiej grupki tych bardziej rozgarniętych. Na tyle rozgarniętych, że będących w stanie dostrzec pasztety, które im się serwuje 🙂

    Bowiem ciemnoludowość rozumiana jako nieumiejętność oceny właściwej roli i pozycji mediów oraz ich pracowników w demokracji, szczególnie tak kalekiej jak nasza – nikłe wykazuje korelacje z poziomem wiedzy, wykształcenia i potocznie rozumianej inteligencji :).

    Gdyż w kwestii ulegania owczemu pędowi, hucpie i propagandzie posiadacze szacownych dyplomów uczelnianych tudzież przekonań, że oto stanowią inteligencką elitę społeczeństwa wcale jakoś rażąco in plus nie odróżniają się od posiadaczy dyplomów czeladniczych czy kursów przysposobienia zawodowego :)…

    Nie przesadzaj też z spiracjami

  23. Awanturnictow PiS jest calkiem logicznym nastepstwem pozarcia przystawek. Nie mozna bylo spodziewac sie, ze PiS zjadajac przystawki stanie sie lagodniejszy. Czy ktos jeszcze pamieta przez ila czasu Jaroslaw Kaczynski uchodzil za oszoloma? Przeciez on oszolomem byl, jest i bedzie. Jako premier i jako prezes. Tylko, ze u nas, jak jakas partia przekracza prog 10 proc. popularnosci od razu staje sie godna uwagi a nie „oszolomska”. Tak bylo z LPR, ktore zyskalo range „powaznej” partii, gdy zaczelo sie krecic wokol 10 porc. Wiem, ze moje porownania sa monotonne, zawsze porownuje z Hitlerem. Ale z NSDAP bylo dokladnie tak samo. Nikt nie liczyl sie z tym, ze taki oszolom moze zdobyc wladze, utrzymac ja itd. Dotychczasowa historia PiS najbardziej przypomina wlasnie historie NSDAP. Niestety.
    PS. Pani Janino, cale szczescie, ze Pani jest „pamiecia” Sejmu. Prosze nam przypominac takie rozne… warto o nich pamietac.

  24. Nieodmiennie zdumiewa mnie, że ten sam obiektywnie zaistniały fakt można zinterpretować na tak diametralnie skrajne sposoby. I zastanawiam się, od czego to zależy: od wieku, wykształcenia, miejsca zamieszkania, obycia politycznego, charakteru…?
    W każdym razie nigdy za dużo wyjaśniania rzeczywistości, zawsze jest jakaś szansa, bo wiedza+ myślenie muszą prowadzić do pozytywnych zmian, a co za tym idzie – do życia w nareszcie normalnym kraju.
    Pięknie Pani dziękuję za wszystkie teksty, a na już życzę prawdziwego odpoczynku i bardzo udanego urlopu.

  25. Pani Redaktor !

    Osobiście zgadzam się z klimatem i wnioskami zawartymi w poprzednich wpisach: Olka 51, pielnii-1, karwoja 8 itp. Od dawna uważałem i nadal uważam (w zasadzie od „afery” z Miodowiczem-Brochwiczem-Jarucką, a głosowania nad CBA, IPN-em – vide zbrodnia komunistyczna p-ko dokumentom – ha ! ha ! ha !, rozwiązaniem WSI tylko podtrzymywały ten „trynd” mego myślenia), iż Platforma to takie samo g … o jak PiS, tylko opakowane w efektowniejszy i bardziej szeleszczący i kolorowy papierek (jak to się ma przy okazji cukierków dla dzieci). Prawice – wszystkie en bloc – w krajach „b.ost-bloku” są oszołomskie, irracjonalne, o mentalności XIX-wiecznej, anty-modernistyczne, prymitywne, zwierzęco antykomunistyczne i jednocześnie anty-rosyjskie (anty-lewicowe także, do „zajadłości”). Przykłady Węgier (Jobbik czy odgrzewany kotlet z turulem w tle i Arpadami), Vatra Romanescu w Rumunii, szacowny i hołubiony u „nas” Sajudis na Litwie czy pogrobowcy OUN/UPA na Ukrainie to ta sama mentalnie >banda< co PO+PiS.
    Rola w Was Pani Janino, dziennikarzach – „olewać” to towarzystwo („warszawka” i „krakówek”), pokazywać ich miałkość intelektualną, a nie „onanizować” się nad takim gestem Niesiołowskiego (On w zasadzie w ogóle się nie zmienił tylko obiekty jego prostackich ataków stały się „bardziej trendy” i kompatybilne z zapotrzebowaniem medialnym), słowem Suskiego, miną Gosiewskiego, fraszką Dorna, schlagwortem „Prezesa”, bolączka żołądkową (a może umysłową ?) Pana Prezydenta czy kolejnym idiotyzmem Palikota. Wasze zainteresowanie i uwaga wymuszają takie właśnie zachowania tych pseudo-polityków i zbawców Ojczyzny „od 7-miu” boleści. Typowy przykład sprzężenia zwrotnego.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

    PS: clou manipulacji dokonała ostatnio GW i B.Węglarczyk w „Superstacji” nad niżno-nowogrodzkim wystąpieniem W.Putina – ja osobiście słyszałem w Viestiach całe wystąpienie Premiera Rosji w przedmiocie kompleksu „Mieczeł” (po rosyjsku !) i wiem co On tam na prawdę powiedział. GW i Węglarczyk bezczelnie manipulują, tłumacząc to wystąpienie Putina „pod określoną ” wcześniej tezę pasującą do wizji świata pchanej do głów czytelników. O sprzedaży za granicę wyrobów „Mieczeła” w cenach 2-krotnie niższych niźli na rynku rosyjskim – dumping ? – ni mru, mru…..
    No bo to nie przystaje do wizji: zły Putin – dobrzy „oligarchowie” (Putin jako kat prywatnej przedsiębiorczości, Rosja – to pseudo-kapitalizm etc.etc.). Super……….

  26. W kwestii pobocznej:

    Co do watku wyksztalcenia. Nie pojmuje uporu z jakim niektorzy potrzebuja czuc sie ‚inteligencja’ i na tej podstawie buduja swoja tozsamosc, glownie poprzez odroznianie sie od tych ktorych uwazaja sa ‚nieinteligecje’.

    Przypomina mi to uczelniach na jakich studiowalem w Polsce. Nie widzialem nigdzie takiej bufonady, tepactwa i lenistwa. Byle katedra, byle docent ma ambicje wydac wlasny skrypt i interes w tym, zeby go co roku wznawiac. Na studiach prawniczych nie uswiadczysz tekstow zrodlowych, np. Kanta, tylko opinie profesora o tym, co ow Kant pisal.
    Na studiach ekonomicznych w moich czasach, w rankingu na najlepszego polityka zwyciezal L. Balcerowicz dostajac glowsow cos ponad 95%. No to tyle to by chyba nawet Kim Ir Sen nie dostal, ale studentow nikt do niczego nie zmuszal, sami chcieli.

    Uwazam polskie uczelnie za matecznik tepactwa i nauki wtornosci. Uwazam, ze polskie uczelnie wyrzadzily mi krzywde uczac lenistwa, bezmyslnosci, odtworczosci i czolobitnosci wobec kazdego, kto mieni sie pracownikiem naukowym, a nie ma (z winy systemu, czasem tez wlasnej) 15 minut dla swoich studentow.

    Wiec jesli przejscie przez taki mechanizm jest dla kogos certyfikacja inteligencji, no to ja wymiekam.
    PS. Jesli macie dzieci w wieku licealnym bron Cie Panie Boze posylac je na studia w Polsce.

  27. Czy na tym blogu mamy ATAK KLONOW?

    Zauwazylam od jakichs 2-3 dni regularne wpisy w stylu salonu24. Dzis mialam wrazenie, ze zadano wypracowanie nt. „zjechac Puszke Paradowskiej, naPISac, zeby sie zajela wreszcie PO” Te wpiy sa tak nienaturalnie brzmiace, ze mam wrazenie, ze albo je PISze jedna osoba albo oni je od sie przePISuja…

  28. @ awuba :

    Ja sie zastanawiam nad tym samym. Mam znajomych, ktorzy nie pozwola powiedziec zlego slowa na PiS. Nie jestem specjalnym zwolennikiem PO, ale PiS narobil mi tyle strachu, ze PO stalo sie dla mnie jedyna rozsadna alternatywa. Oceniam te partie wlasnie z punktu widzenia kogos, kto widzial, ze zmierzamy do katastrofy z tymi rzadami Kaczorow i PO wlasnie dala tame temu nieszczesciu. Postepowanie PO bywa czasem bardzo zle, czasem glupie, czasem zupelnie pod prad mojego myslenia, ale nie moge rozpatrywac tego w oderwaniu od rzeczywistosci: tzn. jesli nie PO to bedzie PiS. PiSu po prostu sie wstydze. Wstydze sie poziomu intelektualnego tej partii, ich celow i ich metod. No i co mam zrobic z takimi znajomymi, ktorzy pomimo podobnego poziomu intelektulanego co moj wlasny, jednak w PiSie dostrzegaja samo dobro? Ja nie widze w nich niczego dobrego.
    Mial racje Jaroslaw Kaczynski gdy mowil ze czarne jest biale. Na tym wlasnie lapsusie opiera sie cala sila tej partii – oni chca udowodnic dokladnie to, ze czarne jest biale i na odwrot. A nigdy, ze biale jest biale, albo, ze czarne jest czarne. Mnie przeraza cynizm tej metody i dziwi, ze ktos moze uwierzyc w cos takiego. No, a jednak moze.

  29. O to właśnie „kecaju” (z dn.28.07.2008 h: 13.20.0 chodzi – nie PiS jest problemem, ale to że tak wielu ludzi ich popiera (problem ów dot. w mniejszym lub większym stopniu całej klasy politycznej, a i dziennikarzy czy – całych mediów – także !).
    En bloc bierze mnie obrzydzenie i chęć absolutnej alienacji z tego bagna zwanego…….Żeby przynajmniej nie mowili o moralności, etyce, przyzwoitości, zasadach, dobrym wychowaniu. A to nie. Jak na złość.
    Pozdrawiam
    WODNIK53

  30. Postawę SLD podczas głosowania nad odrzuceniem weta medialnego oceniam jako fatalną. Jeśli SLD chciało uczynić krok w kierunku odzyskania elektoratu, to wybrało kierunek najgorszy z możliwych. PiS-owi elektoratu nie urwie, bo nie ma jak. Mogło urwać PO – głosując za odrzuceniem medialnego weta.
    W 2007 r. istotna część elektoratu SLD głosowała za PO, żeby mieć pewność, że PiS zostanie oderwany od władzy. Dzisiaj zapewne wróciłaby do SLD, gdyby to ugrupowanie pokazało, że jest po stronie nowoczesnej Polski. Po czymś takim nie wróci. Poczeka na nową lewicę, która dopiero powstanie.
    Popłuczyn po dawnym SLD nikt rozsądny już nie poprze. Wszak Napieralski chciałby i zdjąć krzyż w Sejmie, i zrobić dobrze Prezydentowi a nawet Ojcu Dyrektorowi. Tak się nie da. Ustawa medialna nie ma żadnego praktycznego znaczenia dla elektoratu. Piątkowe głosowanie SLD skazało natomiast jego elektorat na dalsze słuchanie i oglądanie „twarzy” PiS-u w publicznej RTV. Wyborcy tego nie zapomną. Można było nie odrzucać weta prezydenta w sprawach istotnych, a takie dopiero będą. W tej należało poprzeć PO. Łatki SLD jako przystawki PiS już się nie odklei.

    Ja doskonale pamiętam, jak PO rękami Brochwicza, Jaruckiej i Miodowicza wyautowało Cimoszewicza z wyścigu do Pałacu Prezydenckiego, pamiętając też samemu Cimoszewiczowi jego chwiejność w najtrudniejszych momentach a potem tchórzliwą rejteradę.
    Pamiętam również dziwną współpracę PO z PiS tuż po 2005 r., kiedy w jej szeregach brylował jeszcze Janek Marysia Rokita.
    Pamiętam też, że PO otrząsnęła się z wielu politycznych złogów i nabrała wyrazistości po dwuletnim zwarciu z PiS, zwłaszcza wtedy, kiedy Jarosław Kaczyński postawił ich razem ze mną po stronie ZOMO.

    Jednakże o wiele bardziej zapamiętałem zaszczucie Barbary Blidy, słynne powiedzenie Ziobry, że niewinni nie mają czego się bać i ?niezbite dowody winy? gołosłownie pomawianych o przestępstwa, polegające na tym, że brak jakichkolwiek dowodów był permanentnym dowodem na istnienie układów oraz całe mnóstwo innych spraw, do jakich PO się nie posunęło: egzotyczne koalicje polityczne, antysemityzm, nacjonalizm, wspieranie obskurantyzmu, obrażanie żony Prezydenta bez konsekwencji, nieustającą miłość oficjeli PiS do Taty Dyrektora, teksty Gosiewskiego, Putry, bajarza z Malborka, Suskiego, osobistej pielęgniarki byłego premiera swojego brata, uwłaczające mojej skromnej inteligencji.

    Dlatego jeśli muszę wybierać między złem a złem, zawsze wybieram mniejsze zło.

    Popierając weto Prezydenta, SLD odżegnało się od elektoratu, który chciałby jak najszybszego oczyszczenia polskiego życia z PiS-owskich złogów. I szczerze mówiąc, wisi mi dzisiaj, co Zapateralski będzie opowiadał na swoje usprawiedliwienie. Obawiam się, że myślący zwolennicy lewicy, którzy oprócz doraźnych korzyści widzą cały złożony kontekst, pokażą Zapateralskiemu plecy.

  31. @ EMILIA,

    Symptomatyczne. Upor z jakim forumowicze atakuje program red. Paradowskiej i nierobstwo PO moze sie rownac jedynie uporowi z jakim Ty nie odniesiesz sie, do zadnego z tych zarzutow. Mam wrazenie, ze za naganne uwazasz nie to, ze mamy rzad, ktory nie robi nic, tylko to, ze ludzie mu to wypominaja.

    I jeszcze jedno, dziwie sie tym, ktorzy sie dziwia, ze PO nic nie robi. Pomijam merytoryczna infatylnosc tej formacji, w kwestiach, jakie w Polsce nalezaloby przeprowadzic. PO nigdy nie zamierzala sie nawet za nie zabierac. Po co? Przeciez i tak na nia zaglosujecie. Dziwie sie D. Tuskowi, ze jeszcze mu sie chce wstawac rano do pracy, no chyba tylko, zeby pilnowac konkurentow we wlasnych szeregach.

    Glos oddany na PO w oparciu o nadzieje na reformy, jest tym samym co nadzeja, ze Ksiaze Karol zlikwiduje monarchie w Wielkiej Brytanii, albo ze arabscy szejmowie sfinansuja nam budowe elektrowni wodnych.
    Jesli ktos nie pojmuje, ze nie prosi sie zlodzieja o przechowanie pieniedzy, to nie ma mechanizmu w naturze i spolezenstwie, ktore ochroni go przed jego wlasna glupota.

    PO jest esencja, mozna by powiedziec skupieniem pod jednym dachem ludzi, ktorzy zrobili kariery w III RP wedlug jej zasad. SLD te zasady stworzyl. PO wykazala zdolnosc dostosowania sie do nich. Jak juz ktos sie nauczyl chodzic do tylu i robi to najlepiej ze wszystkich prozne sa nadzieje, ze nagle zapowie powrot do maszerowania w przod, po to aby jeszcze raz stanac do konkurencji kto to potrafi robic najlepiej.

  32. @ Misza z Albionu,

    Kilka uwag. Co do samych zarzutow. 2,8 tys. zl miesiecznie dla Cenckiewicza, hmmm o jakich my rozmawiamy pieniadzach? Czy o to chodzi, zeby napisac,ze Cenckiewicz wszesniej byl znany jako doradca Macierwicza (w domysle w kregach historykow byl nie znany nikomu)?. O czym jest to tekst? O dojeniu kraju, o Walesie, czy o Cenckiewiczu? Czy o Macierewiczu?

    Otoz nie mam watpliwosci, ze aby trwac w polityce trzeba byc bezwzglednym. Takie jest moje robocze zalozenie. Innymi slowy nie daj Bog poza fleszami kamer stanac na drodze Kwasniewskiemu, Tuskowi, Kaczynskiemu, Schetynie, Macierewiczowi, Napieralskiemu……….. kazdy z nich skrecilby kazdemu z nas kark, pstryknieciem reki zlamalby nasza kariere, bez mrugniecia okiem.
    Donos Gazety o dojeniu kraju przez Macierewicza jest dla mnie jednak dwulicowy. Macierewicz moze zostac uznany za zbieracza okruszkow przy Kaczynskim, a Kaczynski za zbieracza kasztankow przy Tusku, ten z kolei jeszcze ciagle za zbieracza jagod przy Kwasniewskim. Warto o tym pamietac.

    Ja nie mam pojecia jakiego w koncu Macierewicza Gazeta chce. (poza martwym). Uczciwego? No jakby Macierewicz byl uczciwy i nie wsadzil kilku ziomkow do spolek skarby panstwa to co by wtedy Gazeta z nim poczela? Zastoswoalaby sie do jego recept? Otoz nie.

    Czy nam sie to podoba, czy nie to co robi Macierewizc jest warunkiem trwania w polityce. Miejmy pretensje do elity, ze tak te warunki zdefinowala. Gdyby Macierewicz nie mial garstki ludzi, czegos w rozdzaju gwardii, to bysmy nie rozmawiali dzis o nim. Tak jak nie rozmawiamy o Krzaklewskim, o Bugaju i wielu inych, ktorzy rozplyneli sie we mgle.

    Metoda Gazety polega na przyrownymwaniu obozu jej przeciwnikow do jakiegos super uczciwego standardu, ktory nie obowiazywal, nie obowiazuje i nie bedzie obowiazywal. Zaden z wymienionych zarzutow, nawet jesli sa prawdziwe nie oznacza, ze Macierweicz nie ma racji w kwestiach ktorymi sie zajmuje, a juz kompletnie nie oznacza, ze jego przeciwnicy, ktorzy wydoili o wiele wiecej sa uczciwsi. Wniosek z tekstu jest taki, ze Macierewicz moglby nie miec kwalifikacji moralnych na bycie Westalka w swiatyni, natomiast w polskiej polityce, w kwestiach nepotyzmu, wobec sum o jakih mowa w tekscie, moim zdaniem Macierewicz powinien paradowac ubrany w szary garnitur wobec calej reszty noszacych czarne smokingi.

  33. Olek51 pisze:
    2008-07-28 o godz. 11:05
    W tym co napisałeś masz więcej niż „350%” racji. Postrzegam to tak samo i myślę też tak samo. Napieralski pokazał „lwi lewicowy pazur”. Może wreszcie odnalazł się nasz polski Zapatero. Oby tylko się nie pogubił. Pomagajmy mu jak możemy. Polecam artykuł J. Urbana w ostatnim numerze „Nie”.
    Do Wodnika 53. PO wcale nie jest ładniej opakowanym g… niż PiS. To takie samo…. tylko opakowane w inny odcień papieru. Prawica zawsze będzie prawicą niezależnie od narodowości. Pozdrawiam.

  34. @ Ralf

    Przykre, że miałeś akurat takie doświadczenia (szkoda, że nie wymieniłeś uczelni jakie miałeś okazje poznać od środka). Ale może nie warto aż tak uogólniać?

    Ja skończyłem matematykę i informatykę na UW i każdemu przechodniowi mogę wręczać notatkę agitacyjną zawierającą peany na cześć tego Wydziału i tej Uczelni. Słowa „lenistwo” nie było w naszym słowniku. Nie zajmowaliśmy się też polityką, bo studia nie są od politykowania (moim zdaniem). Oprócz gruntownej wiedzy udało się też kadrze przekazać nam dużo więcej (jak patrzeć na problemy od kilku stron, jak rozwiązywać je w sposób niebanalny, itd.). Wiele zawdzięczam tak profesorom jak i poznanym tam ludziom.

    Mam nadzieję, że ta akurat uczelnia nie wyrządziła Ci krzywdy 🙂

    @ Emilia Plater

    To pewnie bojówki PiS się mobilizują, by dać odpór bojówkom PO :)) Szkoda tylko, że „klony” nie są w stanie wykonywać dwóch czynności naraz (np. pisać i myśleć). Jak już piszą, to nie myślą, czego dowody dają pod każdym blogiem. Cóż – głupich nie sieją…

    Pozdrawiam,
    Dust

  35. Programów publicystycznych i wiadomości z kraju w telewizji publicznej już od dawna nie oglądam, ze względu na „stosowanie skrótów” z ważnych wydarzeń krajowych. Teraz zaczynam czuć niesmak do TVN i TVN24 po wystąpieniu p. Palikota /nie do niego samego/ i sławnej komisji sejmowwj w spr. uchylenia immunitetu posłowi Ziobro. Już red. Rymanowskiemu się nie dziwię, bo już dawno ten pan zapomniał jaka jest funkcja prowadzącego program. Gdy jednak red. Durczok czy Miecugow mają podobną słabość do komentowania, to pomylili się z miejscem w studio telewizyjnym. Kiedyś nie wytrzymał swojej roli red. Walendziak prowadzący słynną debatę telewizyjną Wałęsa – Kwaśniewski. Ubrał się więc w koszulkę jednej z partii /jakiejś prawicowej/ Po kilku jego obecnościach w studio /już odpowiadając ale z innego miejsca/ dał sobie spokój. Jeżeli p.Rymanowskiemu nie uda się zaprosić zawodników wagi ciężkiej /najlepiej gdy wyszkolenie ich mocno szwankuje/ to dla niego nie żaden program. Dzisiaj z rozrzewnieniem wspominam dyskusję sprzed wielu lat pp. śp. Drawicza i B.Komorowskiego, którzy z uśmiechem i przy dużym wzajemnym szacunku wymieniali swoje odmienne poglądy polityczne. Niestety, nie ma co oczekiwać podobnego poziomu dyskusji ze strony najczęściej goszcznych polityków PIS-u czy niektórych z SLD /Wenderlich, Napieralski/ bo oprócz wyraźnego odwracania faktów i krótkiej pamięci, a przede wszystkim cynizmu, to nic wartościowego widz/słuchacz nie doświadczy. Uderzył się w piersi red. Durczok stwierdzając, że za zachowanie posła Palikota jest on i jego koledzy w pewnej mierze winni i tym usprawiedliwiał swoje pouczenie kierowane do posła. Moim zdaniem, panowie redaktorzy powinni usiąść razem i przedyskutować jak w sposób cywilizowany poprowadzić program, który da się słuchać i oglądać. Marzę o tym, aby wypowiadane opinie rozmówców były wywarzone, mądre, poparte uzasadnieniem. Dzisiejsi rozmówcy dążą jedynie do tego, by jak najwięcej obrzucić adwersarza błotem, a przy tym jeszcze oglądać dumną i zadowoloną minę „gwiazdy TVN” – Rymanowskiego. Zdaje mi się, że ten pan /i chyba się nie mylę/ stawia sobie za cel jak najbardziej zbrutalizować scenę polityczną, bo poza podkręcaniem bynajmniej nie temperatury dyskusji – jak to sobie płytko tłumaczy – lecz prowokowaniem do zachowań niegodnych uczestników dyskusji. Jak będę chciał pooglądać takie bezmyślne obijanie, to pójdę sobie na walki bokserów niższych klas i tego doświadczę, chociaż wątpię czy w stym stopniu.

  36. pani Redaktor ! jakos za pozno sie na Pani poznalam,bo czytalam tylko tygodnik powszechny.uwazam,jest Pani najlepszym dziennikarzem w Polsce.a mam pretensje do wszystkich dziennikarzy,ze pracuja tylko na sensacje.nawet TVN 24 mi obrzydl,bo tez uwazam go za tabloid.nie rozumiem,dlaczego dziennikarze nie sa ideowi,nikomu nie zalezy na dobru kraju.po odkryciu Puszki i ostatnim artykule w Polityce chapau bas! ratuje Pani honor dziennikarzy.teraz juz bede szukac Pani we wszystkich mediach. uklony

  37. Do Emilii:

    droga Emilio – nie wiem czy zauwazylas, ale akcja, o ktorej napisalas trwa nie dosc ze calkiem dlugo, to jeszcze po haslami „Ataku bojowek PO”. Dziwne jest to ze nagle pojawilo sie tyle wpisow krytycznych odnosnie czy to programu czy wpisu na blogu. Kiedys byl szestow, teraz jest juz caaale stadko. Czyzby KC PiS wyslalo swoich siepaczy? To by bylo bardzo w ich stylu. Ciekawe czy mozna sprawdzic adresy IP z ktorych zostaly one wyslane 🙂 Czy nie bedzie to ta sama „kafejka internetowa”?

    Nikt nie odniosl sie do mojego poprzedniego (bardzo malutkiego) wpisu z linkiem do artykulu w GW. Artykulu, ktory omawial Folwark Antoniego (bynajmniej nie swietego). Folwark na ktorym zwierzatka (te mniej rowne) uosabiane przez Skarb Panstwa byly strzyzone bez litosci i najmniejszych skrupulow. A potem mamy wiecej i wiecej wpisow o tym jaka to Platforma jest be bo rozlicza poprzednia ekipe. Czy nie wydaje sie dziwne, ze ekipa ktora rozliczala nie tylko swoich bezposrednich poprzednikow, ale ostatnich lat 65 bez mala, teraz boi sie rozliczen? Najpiew byly laptopy, potem przyszedl czas na dokumenty… ciekawe co jeszcze wylezie spod dywanu, pod ktory Prawi i Sprawiedliwi zamiatali wszystko. Ile jeszcze bedziemy ogladac zalosne igrzyska z prezesem Kaczynskim Szerokoustym w roli glownej (zlotoustym nazwac go nie smialbym – Wolska, Jaszczomp itp wstawki jednak go eliminuja)? Rozumiem, ze wiele osob chcialoby powrotu do tamtych rzadow – wszak nic tak w polskich warunkach nie cieszy jak grzebanie w cudzej przeszlosci i wyciaganie czyichs bledow i pranie brudow. Przykre to ze kraj ktory katolickim byc sie mieni za nic ma przykazania rzekomo dominujacego wyznania.
    Widac, ze nauka 2 lat rzadow PiSu/Samejbrony i malych nazistow nie poszla w las. Upadek zapoczatkowany czestym powolywaniem komisji specjalnej troski teraz siega dna. Dlaczego ani PiS ani PO nie stara/staral sie wprowadzic jednomandatowych okregow wyborczych, ktore gwarantuja, ze „wybraniec narodu” nie bedzie zajmowal sie pierdolami? Te pierdoly o ktorych wspomnialem to nie tylko hucpa na komisji, ale rowniez Wloszczowa i peron za kilkanascie milionow i inne „cenne” inicjatywy.
    Niestety wyglada na to, ze zadnej partii nie byloby na reke aby utracic ta jakze rzeczywista wladze w kwestii doboru kadr w Parlamencie (co szczegolnie widac w PiSie – towarzysze BWM). Tak czy inaczej mamy Rzeczpospolita Partyjniacka, w ktorej promuje sie kolesi, a gdy kolesiom tym zastuka w drzwi prokurator to sie robi zajazdy, podjazdy i inne metody sie wyciaga z arsenalu partii, ktora wypadla juz z glownego politycznego nurtu. Niedobrze mi sie robi gdy Ci ktorzy twierdza ze idziemy na kolanach do Berlina i Brukseli nie zauwazaja, ze lecimy wrecz w kierunku takich demokracyjnych poteg jak Bialorus czy Rosja. No ale to jest przeciez Kaczynskim na reke. Wladza taka, jaka mial Putin – to jest to o czym marza. Zamordyzm w czystej postaci. I nawet nazwe panstwa moznaby zmienic coby Wielki Wodzus narodu nie mial problemow. Rzeczpospolita Wolska – to brzmi…

  38. Nie rozumiem tych wszystkich komentarzy jaki to wspanialy jest Napieralski- bo stanal okoniem (ach jakaz mial CYWILNA odwage!! Bravooooo! Bravissimo!!!) wobec PO a niby Olejniczak byl jakims pudelkiem. Jeden kogucik wart drugiego, za zadnym z nich nie przepadam. Kiedys nawet wolalam Napieralskiego, ale nawet (sic!!!) Gizynski znal lepiej od niego kwestie Traktatu Lizbonskiego. Odkad wygral wybory wewnatrz sojuszu, obnazyl swoje dyletanctwo, pycha i duma Stefka Burczymuchy rozpiera go tak, ze mam wrazenie, ze peknie mu garnitur. Ma jakies poczucie misji, zachowuje sie jakby byl nawet nie Zapatero, ale Tonym Blairem polskiej socjaldemokracji, co jest rownie smutne, jak i groteskowe.
    Jaroslaw Kaczynski, za ktorym przepadam jak za tabletkami emskimi i przedszkolnym szpinakiem, okazal sie na tyle przebiegly, zeby podsunac bratu pomysl pokokietowania Napieralskiego, co wzbudzilo zdumienie nie tylko w wyborcach SLD. Redaktor Paradowska ma racje: SLD moze podzielic los przystawek. Plakac nie bede. Choc dwupatyjny podzial w Polsce wydaje mi sie troche zatrwazajacy. Moze tak jakas Partia Zielonych i Kobiet po 5-7 %;)) i staniemy sie dojrzala demokracja. To zart. Niestety.

  39. Problemem polskiej polityki jest to, że partie biorą udział w różnych bataliach.
    Wszystkie partie poza PiS ścierają się z przeciwnikami.
    Jedynie PiS walczy w wrogami, którymi są wszyscy inni, a nawet część własnych szeregów.
    To tak jak starcie drużyny szachowej z karateką.
    W dodatku nie specjalnie mądrym, całkowicie pozbawionym skrupułów i walczącym nie fair…

  40. Już parę osób to podnosiło, ale jednak powtórzę:

    Oczywiście że mniejszość ma prawo stosowania obstrukcji. Ale PiS nie stosuje obstrukcji tylko warcholstwo. To samo dało się zrobić bez okrzyków, bez spędzania tłumu posłów, bez awantur. Nie mam pretensji do PiS o stosowanie obstrukcji tylko o to, że nie byli w stanie zrobić tego kulturalnie, podnosząc np. braki we wniosku. Atmosfera pikniku-bojówki odsłania mizerny poziom moralny większości PiSowskich posłów i w tym jest rzecz. I oczywiście wina wszystkich innych ugrupowań jest mniejsza i nie jest porównywalna, bo nie urządzały one zajazdów.

    Podsumowując – obrona zachowań PiS opierająca się na niwelacji – że inni robią tak samo i na podnoszeniu prawa do obstrukcji jest moim zdaniem nie do utrzymania.

    Ja się przyłączam do pytania o co chodzi Napieralskiemu – tylko że nie pytam o co mu chodzi merytorycznie, bo obawiam się że na dyskusję merytoryczną ten pan nie ma „zasobów” i jemu samemu merytorycznie nie chodzi o nic. Ale bardzo mnie interesuje jak on zamierza wybrnąć taktycznie – bo chyba będzie się musiał czymś różnić od PiS.

    Uważam, że PO będzie starała się stawiać Prezydenta przed koniecznością częstszego stosowania weta i będzie się starała w dłuższym okresie przyprawić mu image permanentnego destruktora. Problem w tym, że jeśli nie będą w stanie obalić żadnego weta, to i sama PO może być postrzegana jako partia nieskuteczna. Pojawia się więc przestrzeń dla SLD w której mogą oni czasem poprzeć odrzucenie weta.

    Moje pytanie jest takie: według jakiego klucza taktycznego będą to robić?

    Bo problem jest taki, że w sumie ustawa medialna była względnie mało kontrowersyjna. Jeśli takie weto SLD poparło, to jaka musi być ustawa żeby SLD weto odrzuciło? Chyba że to będzie wyliczanka na paluszkach 3 razy przeciw raz za – a za Napieralskim będzie stało parę osób pilnujących, żeby za i przeciw wypadły wtedy, kiedy im się opłaca.

    W sumie więc moje wątpliwości dają się sprowadzić do takich spraw:

    1) czy PO nie przestanie wysyłać ustaw by się nie narazić na kłopoty (i poprzestanie na obwinianiu o zastój prezydenta i PIS)
    2) czy przypadkiem prezydent czegoś jednak nie podpisze (ale nie sądzę)
    3) jaki plan ma SLD – czy będzie faktycznie popierać PIS przeciw PO, czy będą balansować raz tak a raz owak.

    wniosek:
    4) niestety z całej tej kalkulacji wynika, że dla przejścia całego cyklu wartość merytoryczna ustawy jest bez znaczenia. To smutne.

    5) przedterminowe wybory? (chyba nie)

    Czyli do wyborów prezydenckich czeka nas merytoryczny zastój przeplatany awanturami w Sejmie. Na reformy wymagające ustaw nie ma więc co liczyć. I w ten sposób możliwość zrobienia reform strukturalnych rozbije się o przypadkowe kompleksy Napieralskiego i L. Kaczyńskiego.

    Najsmutniejsze jest to, że całe wołanie o merytoryczną dyskusję i negocjacje ze strony Napieralskiego i Kaczyńskiego to farsa. Prezydent niestety jest pod władzą kompleksów swoich i otoczenia a Napieralski jak pisałem nie nadaje się do merytorycznych negocjacji bo na niczym się jakoś nie starał poznać (więc się nie zna).

    Przepraszam że się powtarzam ale ten dość smutny obraz nieco mnie przygnębił.

  41. Ralf: ze studiami to ma Pan trochę racji. Ale:

    1. Proszę pamiętać, że jest dość duże zróżnicowanie po kierunkach. Nauki ekonomiczne istotnie są w stanie kompletnej katastrofy (z czego ludzie nie zdają sobie sprawy). Ale tak nie jest na wszystkich kierunkach i mimo wszystko są uczelnie lepsze i gorsze. Powtarzam – różnice w poziomie naukowym między dyscyplinami i/lub między uczelniami bywają kosmiczne i warto o tym pamiętać.

    2. Niestety – nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Nawet studenci mają obowiązek (moralny) zachować krytycyzm. Jedyna droga wyjścia jest taka, że i studenci zaczną się upominać o jakość wykształcenia. Proszę mnie źle nie zrozumieć: to nie usprawiedliwia beznadziejnych wykładowców, ale moim zdaniem studenci nie powinni na nich zrzucać winy za swoją bierność. Każdy odpowiada za swoje życie.

    3. Nigdzie na świecie tytuł/stopień naukowy nie jest absolutną gwarancją kompetencji i moralnej klasy. Ale fakt że u nas jest gorzej niż przeciętnie.

    4. przykład: wprowadzenie do niedoszłej ustawy medialnej opiniowania przez uczelnie -> ja tego nie postrzegałem w taki sposób, że tacy kandydaci bedą super, ale raczej że chodzi o przełamanie monopolu jednego układu (przez wprowadzenie innego układu).

    podsumowując: ja to traktuję jako wyzwanie: spróbujmy coś naprawić i polepszyć.
    Pozdrowienia!

  42. Niestety Pani redaktor do tej pory bardzo uważnie i z wielką przyjemnością słuchałem Pani publicystyki – ale do wczoraj. Ceniłem Pani konkretne, obiektywne, wyważone i rzeczowe komentowanie wydarzeń politycznych – ale do wczoraj. Tak, jak razili mnie wyjątkowo stronniczy i nieobiektywni prawicowi publicyści typu Semka, Janecki, czy Wildstein – dokładnie podobnie poczułem się przy pani komentarzu nt. Pani zdaniem złej decyzji Napieralskiego i „dobrej ustawy medialnej PO. Zupełnie nie przekonują mnie Pani argumenty. To znaczy, że SLD tylko dlatego, że jest obecnie słabszą partią ma dać się zwasalizować? To znaczy, że PO w toku prac legislacyjnych nad tą ustawą lekceważyła SLD, nie chciała uwzględnić żadnego postulatu lewicy, to oznacza, że SLD ma pokornie głosować za nie swoją ustawą? Tego by Pani oczekiwała? Kto Pani da gwarancje, że po uchwaleniu ustawy jednego przechyłu PISowskiego w TVP nie zastąpi drugiego przechyłu – PO? Mieliśmy zresztą próbkę możliwości Pani ukochanej Platformy – Pana Dworaka!!!! przerabialiśmy nie tak dawno prowokację PO przeciwko Cimoszewiczowi wspomaganej ochoczo przez stronniczą TVN. Skąd Pani ma pewność, że po przejęciu TVP przez aparatczyków PO-PSL telewizja publiczna nie stanie się taką samą?
    Pani Janino – jestem mimo to życzliwie nastawiony do pani publicystyki z uwagi na poprzedni Pani dorobek, ale mam nadzieję, (każdy ma prawo do błędów), że Pani zweryfikuje swoją niesprawiedliwą i krzywdzącą opinię pod adresem lewicy i przewodniczącego Napieralskiego.

  43. Moge sie mylic ale PO nie negocjowal „na serio” z Napieralskim w celu odrzucenia weta w/s ustawy medialnej. Jesli Tuskowi zalezalo by na tej ustawie to zapewne doszloby do spotkania Tusk-Napieralski. Do spotkania nie doszlo, tak wiec mozna zalozyc ze albo Tusk to wariat ktoremu na wlasnych ustawach nie zalezy i negocjowal ich nie bedzie, albo rozwazyc co daje Tuskowi „zdrada” Napieralskiego.

    Jesli SLD twierdzi ze lepiej kiedy media sa w lapach praktycznie juz pogrobowcow PiSu, LPRu i Samoobrony to staje sie smieszsny.
    Ustawa zla lepsza jest od ustawy fatalnej, cementujacej struktury zaprzeszle.

  44. Nie zgadzam się z Panią Redaktor, że TVN24 straciła na bojkocie Pisu. Nareszcie można spokojnie wysłuchać co mają do powiedzenia ludzie mądrzy, mający coś do powiedzenia. Tych ciągłych kłótni z udziałem durniów nie można było już znieśc. Zresztą Superstacja jest tu dobrym przykładem. Mamy tyle ważnych spraw do załatwienia, że najwyższy czas na przebicie się w mediach rzeczowych i merytorycznych argumentów co w audycjach z udziałem Pisu jest niemożliwe. Najwyższy czas przyswoić sobie definicje dyskusji i dialogu i karczować bezwzględnie indywidua nie stosujące się do tych reguł (czyli cały Pis i jego zaplecze „intelektualne”)

  45. @Ralf,

    zywie do Ciebie szacunek, natomiast ocena rzeczywistosci nas rozni.
    Voila:
    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=178#comment-51372

    Sparafrazuje prof. Bartoszewskiego: po rzadach PISu kazdy rzad moze byc tylko lepszy. I nie wiem czy cieszyc sie czy wrecz przeciwnie.

    Ujme to najkrocej: PIS przegral nie dlatego, ze zle rzadzil. To byl gabinet, ktory zamiast administacja i rzadzeniem zajmowal sie tylko …polityka. Tu sobie dopowiedz (historyczna, polityka oszczerstw, insynuacji itd)
    Ralf, jest XXI wiek i obywatele oczekuja czegos innego. To, co uprawial PIS jest i bylo, wybacz, anachroniczne. Wsteczne, antyeuropejskie. Tylko prosze nie przypominaj mi o Gesickiej, bo to byl wyjatek potwierdzajacy regule.

    Z mojego ogrodka: George W. Bush tez postawil na polityke. Ze skutkiem wiadomym. Dla calego swiata niestety.

    Co do gabinetu PO…Drogi Ralfie, przeciez tam nie ma ani jednego przystojnego mezczyzny, wiec na czym mialabym opierac moje oddanie i daleko posunieta sympatie? Odpowiedz sam sobie czy to sarkazm czy ironia. Przyznam jednakze, ze wiekszosc ma dobre buty i takiez sznurowki a na ich garniturach kociej siersci nie widac. Nie wyzywaja mnie od ZOMO, nie pluja na Trybunal (a tam ponoc sami agenci poza rekomendowanymi przez PIS), nie gardza pielegniarkami, nikt im nie wyprowadza psow, maja prawa jazdy, ba i nawet konta bankowe. Chcesz powiedziec, ze to wszystko PR i przerost formy nad trescia. Moj Drogi, wole zwykla kawe pic z ladnej filizanki niz jesiotra z Prawdy badz Nowosti w wagonie na trasie Moskwa-Dnieprodzierzynsk.

    @Dust, @ Misza z Albionu

    Czasami bylam na tym blogu od brudnej roboty;)) Slynny Jacek przestal przychodzic;(

    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=145#comment-44238

    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=148#comment-45231

    Szestow jednak potrafi myslec i gdyby nie obelgi pod adresem Gospodyni („staje jednym murem z mordercami Olewnika” itp.) to nawet jako apostatka gotowa bylabym mu przekazac „znak pokoju” (to takie ostatnio modne i medialne)

    @Misza z Albionu

    Juz wczesniej czytalam na ten temat, ale dla mnie kumoterstwo w PISie jest oczywistoscia a wykorzystywanie aparatu panstwowego -do chociazby armatury lazienkowej – zaczelo sie jeszcze przed Wassermanem. Dzis o interesach dawnego Porozumienia Centrum mowi sie za malo, bo okazuje sie i mec. Piotrowski czerpal korzysci, wiec jak to by ladnie ujac nie ma „atmosfery politycznej”… Polityka to kwestia patykularnych interesow a nie ideologii. Truizm, prawda?

  46. Ralf 14.42
    Mam małe pytanie do ciebie: Jeżeli dla ciebie 2800 za posiedzenie Rady Nadzorczej dla Cenckiewicza ” to nie są żadne pieniadze”, to kogo ty reorezentujesz ?
    Ruską czy ukraińską oligarchię ?
    To jest forsa na którą Cenckiewicz nie pracował nawet 15 minut ! I jest to także forsa której brakuje niejednej rodzinie wielodzietnej !

    A pozatem stosujesz bezczelne rozumowanie typu ” a u was niegrów bijut. Jeżeli Macierewicz – samozwańcze sumienie narodu pseudo Robespierre, który całe WSI oskarżał w kółko o nadużycia finansowe okazuje się królem nepotyzmu i obrzydliwym oszustem, to jest to twoim zdaniem „małe miki” w porównaniu z nadużyciami i nepotyzmem Kwaśniewskiego ???.
    Oczywiście opluć można każdego !
    A dowody gdzie ?
    Gdzie jest ta rodzina Kwaśniewskiego i pani Konty na posadach po kilkanaście tysięcy za pierd****e w stołek ?
    Wszyscy średnio inteligentni pracownicy odpowiednich komórek administracji państwowej wiedzą też od dawna, że likwidacja WSI nie miała nic wspólnego, ani z nadużyciami finansowymi, ani podległością KGB.
    Chodziło wyłącznie o to, ze WSI miało najlepsze dossier na temat PC i nadużyć finansowych Kaczynskich, Telegrafu itp. Chodziło o to żeby wykraść i zniszczyć wszystkie dokumenty na ten temat i zaszantażować ludzi, żeby nie puścili pary w tej sprawie. I O NIC INNEGO !!!!

    Blaise 18.41
    Strasznie głupio brzmią takie teksty że w Polsce na uniwersytetach „nauki ekonomiczne są w stanie katastrofy”. A dlaczego nie krytykujesz zajęć z programu kosmicznego i podróży na Marsa ?
    Czy chodzi ci o to, że cały program studiów jest żywcem wykładany z amerykańskich podręczników i kopiuje się żywcem tamtejsze zwyczaje oraz następuje tam neoliberalne pranie mózgów, czy może szaleje tam fundamentalny marksizm i komunistyczne brednie ? O co ci wogóle chodzi ?

  47. Proszę państwa,
    nie przesądzając zasadności oraz wagi i powagi zarzutów jakie prokuratura stawia Zbigniewowi Ziobro wnosząc o uchylenie mu immunitetowej ochrony, zauważyć należy – co niestety uszło uwadze licznych komentatorów, dziennikarzy i nie tylko, że zarzuty podnoszone przez PiS wobec prokuratury – nawet jeśli są zasadne ( co nie jest do końca pewne – ale to już inna historia) odnoszą się do postępowania karnego ( przed prokuratorem i sądem) a nie do postępowania „immunitetowego” przed sejmową Komisją Regulaminową.
    Quake pod poprzednim wpisem Gospodyni (24.07.br, g. 21,10) zamieścił uwagi i linkowany odnośnik wyjaśniający bezpodstawność zarzutu wykrzyczanego przez posła Mularczyka o pozbawieniu Z.Ziobry prawa do obrony. Z linkowanego stenogramu z posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka z 27.03.2007 r wynika, że prawo do obrony przysługuje podejrzanemu/ oskarżonemu w postępowaniu karnym. Nie odnosi się to natomiast do postępowania immunitetowego, które postępowaniem karnym ze swej istoty nie jest – jest zupełnie innym i odrębnym rodzajem postępowania. Przynajmniej tak wywodziła Prokuratura Generalna w czasie gdy urząd ten piastował Z.Ziobro. Tamte uwagi odnosiły się do spraw związanych z immunitetem sędziowskim i prokuratorskim ale były one (uwagi) na tyle generalnej natury, że należy je również odnosić do immunitetu poselskiego.
    Podobnie można ocenić – moim zdaniem – pozostałe zarzuty podnoszone wobec wniosku prokuratury w sprawie Z.Ziobro; dla przypomnienia:
    a. ponieważ Z.Ziobro ujawnił tajemnicę jednej osobie a przepis mówi o osobach, to Z.Ziobro nie popełnił przestępstwa;
    b. przestępstwa przekroczenia uprawnień i ujawnienia tajemnicy służbowej nie mogą występować w zbiegu.
    Proszę Państwa, – to są argumenty dla prokuratora/sądu i do podniesienia w prokuraturze/sądzie a nie przed sejmową Komisją Regulaminową. Sąd ma stwierdzić czy zostało pełnione przestępstwo, kto je popełnił i jaki jest stopień zawinienia sprawcy oraz stopień szkodliwości społecznej (ad vocem uwag prof. Hołdy). Aby odpowiedzieć na te pytania w stosunku do posła właśnie niezbędne jest uchylenie immunitetu poselskiego.
    I to jest zadanie i cel postępowania immunitetowego – umożliwienie sądowi rozstrzygnięcia kwestii odpowiedzialności posła oskarżanego o popełnienie przestępstwa. Jeżeli do ustalenia tych okoliczności niezbędne jest przesłuchanie posła (prawo do obrony się kłania ) to trzeba prokuraturze/sądowi to właśnie umożliwić pozbawiając posła immunitetu. W przeciwnym razie to Komisja Regulaminowa miałaby rozstrzygać a priori kwestie prawne – czy poseł popełnił przestępstwo. Nie do tego Komisja Regulaminowa Sejmu została powołana i krótko mówiąc – nie ma do tego prawa. To prawo i sprawa sądu.
    To wszystko co PiS zarzuca wnioskowi prokuratury powinno być podniesione w toku postępowania karnego przed sądem lub wcześniej w czasie śledztwa przed prokuratorem, a nie przed sejmową komisją w postępowaniu dot. pozbawienia ochrony immunitetowej.
    To nie ta parafia – nie w tym kościele dzwonią.

  48. @Ralf

    cc: Dust

    Nie wiem skad Twoje traumatyczne doswiadczenia. Ja tez studiowalam w Polsce. Jestem podobnie jak Dust absolwentka UW (tyle ze Wydzial Dziennikarstwa i Nauk Politycznych) a konkretnie Stosunkow Miedzynarodowych.
    Wyklady mialam z prof. Piotrem Winczorkiem, prof. Edwardem Halizakiem czy prof. Zdzislawem Galickim, z paniami profesor Jadwiga Staniszkis i Ewa Letowska, zeby wymienic tylko kilka -dla mnie nizeaprzeczalnych -autorytetow akademickich. Potem byla rownolegle OSA (Osrodek Studiow Anmerykanskich) i profesor Lewicki, ktorego kiedys bardzo lubilam. Dzis -ja mieszkajaca w Stanch- mam inna wizje Ameryki, ale odbiegam od tematu.
    Studiowalam rowniez za granica, i o ile moje stypendium na Uniwersytecie Humboldta zaliczam do niezwykle cennych doswiadczen, to np. studia podyplomowe na legedarnej Sorbonie (konkretnie Paris 1 Pantheon-Sorbonne albowiem nie ma jednej Sorbony, gdyz po 1968 a konkretnie w 1970 zostala podzielona na TRZYNASCIE uniwersytetow i niezaleznych jednostek) okreslam srednio. Nie chodzi o kadre, mowie o warunkach studiowania, wiecznych studentach i niekonczacych ….sie imprezach;) Dzis w Stanach wszyscy zwracaja uwage na to w moim CV, obdarzaja nieuzasadnionym podziwem, podczas gdy ja pamietam smak (a raczej ilosci;) Bordeaux pitego z moim przyjaciolmi, zaprzysieglymi lewakami i trockistami. Zawsze mowilam, ze na Zachodzie latwo byc komunista;)

    Mysle, ze kazdy z nas wynosi ze szkoly proporcjonalnie tyle, ile bylo w nas zapalu czy ambicji. Ja wykladow prof. Staniszkis i abstrakcyjnego podejscia do wielu zagadnien nigdy nie zapomne. Prostoty i klarownosci (az sie prosi, zeby wykrzyczec poczucia rzeczywistosci i praktycyzmu) przekazanych mi przez prof. Letowska rowniez.

    Byc moze mialam duzo szczescia. Bycie nauczycielem to dar, swego rodzaju misja. Podobnie jak bycie dobrym sedzia, lekarzem czy policjantem. I tak naprawde na palcach jednej reki moge wymienic prawdziwych PEDAGOGOW.

  49. Jeszcze gwoli uzupełnienia wcześniejszego wpisu:
    w sprawie Z.Ziobro wątpliwości (jeśli są, a są ) dotyczą następujących kwestii prawnych:
    – czy ujawnienie tajemnicy służbowej wobec J. Kaczyńskiego ( jednej osoby) stanowi przestępstwo ) – przepis mów o osobach;
    – czy można stosować w przypadku Z.Ziobro przepis o zbiegu przestępstw,
    – czy miały miejsce „szczególne okoliczności/przypadki”, które uzasadniałyby ujawnienie tajemnicy innym osobom,
    – czy J. Kaczyński jako prezes jednej z partii politycznych i członek RBN był tą „inną” osobą, o której mowa w przepisach,
    – czy czyn zarzucany Z.Ziobro był/jest społecznie niebezpieczny: jeśli tak to w jakim stopniu wysokim czy znikomym, – jeśli społeczna szkodliwość była/jest znikoma to z czego to wynika.

    Pytanie retoryczne:
    – kto ma te wątpliwości wyjaśnić: sąd ( który między innymi do wyjaśniania kwestii i wątpliwości prawnych jest powołany) czy sejmowa Komisja Regulaminowa ( jak chcieli tego de facto posłowie PiS), która do wyjaśniania kwestii prawnych nie ma ani wiedzy, ani kompetencji ?

  50. Do Misza z Albionu i Emilia Plater ?i do zdz.

    Super, dzięki wielkie za merytoryczna dyskusje. Ale muszę Was rozczarować, gdyż do PiS-u nie należę i siepaczem tej partii nie jestem. Obejrzałem ?Puszkę??, zajrzałem na bloga i napisałem swoją opinie. I nie napisałem 2 zdań, tylko kilka linijek, więc jeśli łaska, jak chcecie Mnie na forum krytykować to napiszcie gdzie się nie zgadzacie, a nie kończcie wpisu na fakcie doprawienia komuś gęby PiSowca.

    ?Budzet to MY i nasze pieniadze? – tak, jestem tego samego zdania, tylko jak to się ma do historii z PSL-em? Co robi szanowna Pani Pitera? Link o Macierewiczu – spoko, patologia w 100%, tyle, że żadna nowość. Nie chce żeby to było odczytane jako obrona Macierewicza, ale powiedzmy sobie prawdę – taka jest nasza rzeczywistość. PSL ustawia swoich, samorządowcy dorabiają w radach nadzorczych spółek, SLD zagarnęło raczej duże firmy. Tylko ja się pytam, co ten rząd zrobił po doniesieniach i Newsweeka i Gazety o nepotyzmie PSL-u? Co robi Pitera, poza pisaniem propagandowych raportów – były jakieś doniesienia do prokuratury? Gdzie są ustawy antykorupcyjne? I nie wybielam tutaj PiS, bo i oni mieli swoje folwarki, ale rządzi ten rząd, Premiera Donalda Tuska i ja, jako jego wyborca oczekuje, że takie sytuacje będą tępione. Po prawie 9 miesiącach chciałbym w końcu zobaczyć jakąś namiastkę skuteczności politycznej, a nie jakieś zapowiedzi, projekty?

    A jak na razie to mamy sprawę z laptopem – no afera iście wybuchowa, tylko ile ona już trwa? Ja wiem, że wymiar sprawiedliwości Ziobro rozwalił, ale żeby z głupim lapkiem tyle to trwało to już chyba lekka przesada. Z dokumentami następna afera – no spoko, ale nawet w Gazecie obsmarowali wniosek. Więc niech ta PO będzie bardziej skuteczna w tropieniu zbrodni kaczyzmu niż PiS w tropieniu układu – błagam!!

    Tylko i Wy bądźcie w swych wpisach konsekwentni, Pani redaktor też w sumie, o czym pisałem w swoim poprzednim wpisie – chcecie babrania się w przeszłości, czy nie? Raz pretensje do Kaczyńskich, że tylko kwity, a innym razem zdziwienie pt.?Dlaczego nikt z władz PiS-u nie siedzi w pudle?!!? – może jednak nie popełnili żadnego przestępstwa?

    Macie pretensje do PiS-owej TV – tylko pytam, o co? O to, że w TVP Info w jednym programie można posłuchać i Ziemkiewicza i Wrońskiego? O to, że relacja z posiedzenia komisji regulaminowej (warcholstwo totalne – zgoda) zwierała: i wystąpienie merytoryczne (!!) Mularczyka i darcie japy Kempy i Szczypińskiej? Ja wiem, że spokojniej człowiek się czuje po obejrzeniu TVN-u i Superstacji – bo przekaz jednoznaczny i myśleć nie trzeba, ale na dłuższą metę tak się nie da.

    Do zdz.

    Dziękuję, że wstawiłeś się za mną – ?ludziem prowincji? – u Pani redaktor. Być może, nie wszystkie problemy poruszane na tym blogu są mi znane, ale pocieszam się tym, że choć jestem z prowincji to z komputerem problemu nie mam. Ale podpowiem Ci, że są takie miejsca jak Zakłady Doskonalenia Zawodowego – ZDZ – i tam chyba uczą obsługi komputera.

    Pozdrawiam 🙂

  51. Pani Redaktor !
    Po ostatniej audycji w TOK FM, nieśmiało sugeruję powrót do komentatorów, którzy kiedyś dość często występowali w Pani programie, a potem przestali się pojawiać. Wszechobecny Łętowski, ze swoim świętoszkowatym mentorstwem staje się nieznośny i niebezpiecznie zbliża się do „moralizatorstwa” właściciela pewnego tygodnika.
    A wspomniany przez Panią red. Janke to wielkość sama w sobie.

  52. Koreferat, tak trochę do prawie wszystkich dyskutantów, a szczególnie do „E. Plater” i dyskutantów o niskiej jakości polskich studiów.
    1. Szanowna „Emilio”, Twój „dorobek” w studiach jest zaiste imponujący, ale tak sobie skromnie-ja, jako min. inż. – myślę, że brakuje Ci „zaliczenia” kierunku, gdzie skromnie, bez fajerwerków, ale uczą myśleć w warstwie merytorycznej…
    Dlaczego się czepiam: otóz wszystkich, którym nie spodobała się dyskusja i poglądy Szanownej Gospodyni na temat ustawy medialnej i Napieralskiego określasz mianem klonów i zwolenników PiSu, a Napieralskiego KRYTYKUJESZ, bo!!! …go nie lubisz(posłałaś mu wiązankę epitetów, prawie jak Niesiołowski). Może masz rację, ale rację masz wyłącznie w takim przypadku, gdy WSZYSTKO o tej ustawie wiesz oraz o przebienu rozmów PO -SLD. Ja nie wiem i dlatego PYTAM: dlaczego nikt u Pani Paradowskiej (I ONa sama) nie zająknie się na temat meritum. Dlaczego takie „sławy” dziennikarskie przekazują mi tylko epitety pod adresem Napieralskiego, a nie wyjaśniają o co chodzi? Ja nie chcę, żeby za mnie myślał Łętowski; ja sam potrafię; chcę argumentów i informacji. Chodzi mi tylko o tyle i aż o tyle.
    Tak samo nie rozumiem dywagacji tych, którzy już wiedzą, że działanie Napieralskiego jest fatalne dla SLD, a inni z kolei oceniają to , jako dobrą zagrywkę. Ludzie ! Skąd wy to wiecie! Tak dokładnie znacie stronę merytoryczną, że nie macie wątpliwości?? A może wam znajomość meritum sprawy nie jest potrzebne, bo wypowiadacie się wyłącznie przez pryzmat sympatii partyjnych? Wolno, ale wtedy to nie jest dyskusja, lecz wykonuwanie określonej roboty…
    2. Sprawa jakości polskich (i nie tylko)studiów. Rażą mnie te pogardliwe oceny (tym razem ja odchodzę celowo od oceny merytorycznej). Panuje maniera oceniania oficjalnego wykładowców przez słuchaczy(przyszła do Polski z Zachodu w latach 90tych; może jest to przydatne do jakichś wewnętrzych analiz dla organizatorów różnych szkoleń i studiów podyplomowych), ale publicznie pogardliwe wypowiedzi byłych studentów o marnej jakości uczelni jest gadaniem z perspektywy żaby w studni (złote myśli Mao), a ponadto jest aroganckie i niesmaczne.

  53. Z tymi „osobami trzecimi” to problem jest chyba raczej językowy niż prawny. Nie wyobrażam sobie, żeby przepis brzmiał np.: „Zabrania się ujawniania tajemnic pstępowania osobie trzeciej”. Tak sie po polsku nie pisze. W takim przypadku zawsze będzie „osobom trzecim” i ten termin obejmuje również jedną osobę.

    To, że PiS się tego złapał, to mnie nie dziwi, bo u nich znajomość polszczyzny jest mniej więcej równa znajomości twórczości Sasnala 🙂

    No chyba, że w żargonie prawnym to jednak ma znaczenie – ale o tym chyba lepiej, żeby wypowiedzili się blogujący tu prawnicy.

    Pozdrawiam,
    Dust

  54. Pielnia1, 09.24. Niestety Pani Paradowska stała sie enuzjastką Platformy i jako neofitka musi być skrajna. Widać także myśl bardziej płytką i plotkarską. Żal, że zaginęli gdzieś w otchłani głupoty polskiej Panowie KTT i Łagowski. Przyjdzie się wycofać na peryferie. Pozdrawiam

  55. @ Pielnia, Dust

    W kwestii jakosci studiow.

    Pielnia, zgadzam sie, tez pozniej ugryzlem sie w palce po napisaniu. Otoz nie wymienilem nazwy uczelni na jakich studiowalem (otwierajac pole do spekulacji, ze moze to Wyzsza Szkola……..) wlasnie przez wzglad, ze po czasie nieprzyjemnie jest totalnie wszystko krytykowac. Ale niestety potrzebowalem czasu i potrzebowalem doswiadczen gdzie indziej, zeby pojac jak marny jest poziom nauczania w Polsce.

    Nie chce zarzucac forum tematem bez zwiazku z artykulem. Powiem tylko tyle, nasi wystrojenie w sobole rektorzy dobrze czuja sie w swoim swiatku, bo nie ma nikogo kto powie, ze krol jest nagi. A zajmowac miejsce 675 czy 458 w swiatowym rankingu uczelni, tak jak to jest udzialem naszych gigantow z Warszawy czy Krakowa po prostu mowi samo za siebie.
    Mlody czlowiek z reguly raz idzie na studia i dobrze, zeby poszedl tam gdzie jest najlepiej. A w Polsce nie jest. I tyle.

  56. Drogi Ralf:

    „Kilka uwag. Co do samych zarzutow. 2,8 tys. zl miesiecznie dla Cenckiewicza, hmmm o jakich my rozmawiamy pieniadzach? Czy o to chodzi, zeby napisac,ze Cenckiewicz wszesniej byl znany jako doradca Macierwicza (w domysle w kregach historykow byl nie znany nikomu)?. O czym jest to tekst? O dojeniu kraju, o Walesie, czy o Cenckiewiczu? Czy o Macierewiczu?”

    Nie czepialem sie akurat Cecenkiewicza (choc jego obecnosc w tym „zacnym” gronie dodaje sprawie pikanterii). Nie uwazasz jednak, ze facet ktory wspolpracuje z Maciarewiczem, a potem udaje bezstronnego historyka piszacego biografie Walesy, podpierajacego sie w dodatku „autotytetem” IPNu kierowanego przez umoczonego w machanie lewymi papierami Kurtyke jest cholernie malo wiarygodny? I nie istotne jest czy wzial za to 2,8 tys – moze tyle bylo mu potrzeba. Nie liczy sie ilosc pieniedzy – liczy sie fakt. A fakty mowia ze facet jest umoczony w ukladziku Antka NKWDzisty. Ukladziku, ktory mial zastapic uklad dotychczasowy. Gdzie sie podzial postulat przebudowy w celu naprawy? Oooch ktos o nim zapomnial? Moze czas zaczac rozliczac politykow za klamstwa wyborcze?

    „Otoz nie mam watpliwosci, ze aby trwac w polityce trzeba byc bezwzglednym. Takie jest moje robocze zalozenie. Innymi slowy nie daj Bog poza fleszami kamer stanac na drodze Kwasniewskiemu, Tuskowi, Kaczynskiemu, Schetynie, Macierewiczowi, Napieralskiemu???.. kazdy z nich skrecilby kazdemu z nas kark, pstryknieciem reki zlamalby nasza kariere, bez mrugniecia okiem.”

    Ciekawa wizje polityki kreslisz przed nami. Zaczynam (o ja naiwny) rozumiec skad wziela sie hucpa na komisji – to wlasnie owa bezwzglednosc, wyplywajaca z przekonania tego ze jest sie swinia. Oops przepraszam – tym Orwellowskim „rowniejszym”. Niedobrze mi sie robi, kiedy slysze cos takiego. Widac, w jakich czasach wyrastal maly prezio – czasach, ktore skutecznie wykrzywily jego ksztaltujaca sie psychike…

    „Donos Gazety o dojeniu kraju przez Macierewicza jest dla mnie jednak dwulicowy. Macierewicz moze zostac uznany za zbieracza okruszkow przy Kaczynskim, a Kaczynski za zbieracza kasztankow przy Tusku, ten z kolei jeszcze ciagle za zbieracza jagod przy Kwasniewskim. Warto o tym pamietac.”

    Oczywiscie dwulicowy. Zarzut kumoterstwa tez uwazasz za dwulicowy? Nepotyzm nie jest chyba, z punktu widzenia panstwa jako calosci, czyms co powoduje ze polityk staje sie wiarygodny, godny zaufania i wyboru na nastepna kadencje. Tu jednak wracamy do problemu jednomandatowych okregow wyborczych. Takowe oznaczalyby najprawdopodobniej koniec kreatur w rodzaju Maciarewiczow, Kaczynskich i im podobnych. I co oni biedacy by wtedy zrobili?

    „Ja nie mam pojecia jakiego w koncu Macierewicza Gazeta chce. (poza martwym). Uczciwego? No jakby Macierewicz byl uczciwy i nie wsadzil kilku ziomkow do spolek skarby panstwa to co by wtedy Gazeta z nim poczela? Zastoswoalaby sie do jego recept? Otoz nie.”

    Jesli chce sie kogos oceniac to powinno sie jednoczesnie cos soba reprezentowac, tak aby ci z przeciwka nie mogli sie przypiac. Czy bratanki i inne pociotki Antosia odznaczaly sie jakimikolwiek cechami predestynujacymi do zajmowania stanowisk, na ktore ich wcisnal kuzyn Antos? Jesli takie maja cechy jak Antek do zasluguja na jedno – sprawe sadawo i dluugi wyrok. Albo szpital psychiatryczny. A politykow przydaloby sie gdybysmy mieli po prostu przyzwoitych. Niestety ta cecha jest na Wiejskiej tak zadka jak skalne smoki jak to napisal Sapkowski 🙂

    „Czy nam sie to podoba, czy nie to co robi Macierewizc jest warunkiem trwania w polityce. Miejmy pretensje do elity, ze tak te warunki zdefinowala. Gdyby Macierewicz nie mial garstki ludzi, czegos w rozdzaju gwardii, to bysmy nie rozmawiali dzis o nim. Tak jak nie rozmawiamy o Krzaklewskim, o Bugaju i wielu inych, ktorzy rozplyneli sie we mgle.”

    I tu mamy piewce bagienno-cuchnacych ukladzikow w calej rozciaglosci. Jesli wedlug Ciebie takie nedzne osobniki sa w stanie wprowadzic w kraju porzadek, naprawic wypaczenia itp – coz. Gratuluje naiwnosci. To tak jakby powiedziec ze Hitler i Stalin chcieli dobrze. Krzaklewski, Bugaj i inni tez mieli gwardie. Zwaz, ze Maciarewicza nie bylo widac czas jakis – ten osobnik nie istnieje bez dostepu do teczek. Otworzmy wiec archiwa i wtedy Antos spocznie na smietniku historii. Tam gdzie jego miejsce. W okolicach piatego dna pod trzecimi wodorostami.

    „Metoda Gazety polega na przyrownymwaniu obozu jej przeciwnikow do jakiegos super uczciwego standardu, ktory nie obowiazywal, nie obowiazuje i nie bedzie obowiazywal. Zaden z wymienionych zarzutow, nawet jesli sa prawdziwe nie oznacza, ze Macierweicz nie ma racji w kwestiach ktorymi sie zajmuje, a juz kompletnie nie oznacza, ze jego przeciwnicy, ktorzy wydoili o wiele wiecej sa uczciwsi. Wniosek z tekstu jest taki, ze Macierewicz moglby nie miec kwalifikacji moralnych na bycie Westalka w swiatyni, natomiast w polskiej polityce, w kwestiach nepotyzmu, wobec sum o jakih mowa w tekscie, moim zdaniem Macierewicz powinien paradowac ubrany w szary garnitur wobec calej reszty noszacych czarne smokingi.”

    A nie uwazasz ze dojenie panstwa jako takie jest naganne i powinno byc pietnowane? Nie uwazasz ze takie umoczone osobniki powinny byc eliminowane (najlepiej na zawsze) z naszego zycia publicznegi? I to nie zaleznie od opcji politycznej. Za PiSu mielismy pokaz jak to scigamy nieuczciwych. Dlaczego teraz zrzymasz sie na to ze ktos wyciaga brudy Maciarewicza? Przeciez z nazwy powinien byc prawy i sprawiedliwy. A jesli nie jest to coraz bardziej zbliza sie do idealu Dzierzynskiego i jego nastepcow… Chociaz Dzierzynski (o ile mi wiadomo) nie obsadzal na urzedach swoich pociotkow… Wedlug Ciebie nie nalezy dazyc do osiagniecia jakichkolwiek standardow. Wrocmy wiec wszyscy tam gdzie prowadzil nas Lepper i smignijmy w kloaki na zlamanie karku. Ale bedzie fajnie. Po co nam autorytety? Toz to zbedny luksus – nam potrzebne sa teczki 😀 Zaprawde – nierzadem Polska stoi.

    Podsumowujac – wyglada na to ze zwolennicy PiSu kieruja sie zdumiewajaca w XXI wieku logika Kalego. Jesli zas dochodzi do prob usprawiedliwienia idoli to stosuja znane stwierdzenie prezia o bialym, ktore jest czarne. I juz sa w stanie wyjasnic wszystko, usprawiedliwic kazde, nawet najbardziej podle zachowania. Czemu sie dziwic – Prawo i Sprawiedliwosc dla wszystkich… rowniejszych. Ciemny lud niech sie nie wcina tylko slucha. I niech nie stara sie myslec bo za ciemny lud pomysla lepsi – Perony, Rattlerki, Niszczarki, Sloneczka i caaaly ten ogrod zoologiczny. Bo przeciez ciemny lud nie ma prawa nic od tych rowniejszych wymagac… Rowni sa za to od tego by mowic co ciemny lud robic moze…

  57. Do pielnia;

    chcesz konkretow? wejdz sobie na strony sejmu
    ( http://orka.sejm.gov.pl/projustall6.htm )
    i poszukaj opublikowanych projektow ustaw. Dlaczego nie starasz sie znalezc u zrodla?

    Zadaniem dziennikarzy nie jest pisanie komentarzy do ustaw – oni komentuja bierzace wydazenia. Od komentowania przepisow prawa sa prawnicy. Tak to juz ten swiat jest poukladany…

  58. @Pielnia1

    Czy mozesz mi wskazac w ktorym miejscu napisalam o niskiej jakosci polskich studiow? Wyrazilam sie wprost przeciwnie, ale to pewnie nowa jakosc Twojej percecji wynikajaca z (?) „myslenia merytorycznego”

    Drogi, skromny inzynierze „bez fajerwerkow”, ktory „zaliczyl” przedmiot „myslenie merytoryczne”, prosze wybacz mi, iz moje curriculum nie obejmowalo owego „myslenia” czyli nie wyksztalcono u mnie potrzeby dostrzezenia wielkosci i dokonan PISu. Jako ow inzynier czy moglbys mi wyjasnic na czym polega owo „myslenie merytoryczne”? Czy proces ubostwiania PISu zachodzi sie w hipokamie? Co sie dzieje z synapsami w czasie spogladania na, badz sluchania Jaroslawa.
    Wybacz mi prosze, ze smiem krytykowac Napieralskiego, sama nie wiem jak mogla go obrzucic obelgami nazywajac go dyletantem i Stefkiem Burczymucha.
    Porownanie do Niesiolowskiego uwazam za komplement. Przynajmniej wiemy co robil 13. grudnia w przeciwi a objawy antropozoonozy jakie wywolal u niedoszlej drugiej damy a pierwszej pielegniarki IV RP (obecnie na uchodzstwie) jedynie mnie

  59. cd.
    @Pielnia1

    utwierdza w Twoje szczodrosci.

    Czy Roman Giertych mial wprowadzic „myslenie merytoryczne” jako obowiazkowe? Czy na Nowogrodzkiej sa kursy?

    Nie wiem jak moglam byc za zamachem stanu na wolne media wobec lege artis dokonanego w grudniu 2005… Wybacz mi, prosze

  60. @ Ralf, Pielnia, Emilia Plater

    Ostani wpis w kwestii stuidów: miejsce w rankingu CAŁEJ uczelni nie oznacza, że wszystkie wydziały są do kitu. Proponuję popatrzeć kto w ostatnich latach wygrywa międzynarodowe konkursy w programowaniu indywidulanym i zespołowym. Dodam dla ułatwienia, że nie jest to MIT, Caltech ani PW 🙂

    Pozdrawiam,
    Dust

  61. Bardzo niemile zaskoczyła mnie Pani Paradowska, którą i ja uważałem za jedną z lepszych publicystów. Zupełnie nie rozumiem pasji z jaką naskoczyła Pani na lewicę i na przewodniczącego Napieralskiego. Jakie ma sympatie polityczne pani Paradowska nie trudno się domyślic, ale zupełnie nie rozumiem, dlaczego – twierdząc jak to źle zrobiło SLD nie popierając jako opozycja nie swojej ustawy – nie podała Pani żadnego argumentu, który by choć w minimalnym stopniu potwierdzał tę tezę. Dlaczego pani Paradowska nie starała się zrozumieć punktu widzenia Lewicy? Czy wzięła pod uwagę – deprecjonując Napieralskiego, że PO w sposób arogancki i bezczelny odrzuciła wszystkie propozycje Lewicy. To jest tak, jakby ktoś za przeproszeniem napluł innemu w twarz, a ten drugi miałby być wdzięczny za to agresorowi i jeszcze mu za to podziękował. Jeśli Platforma chciała poparcia Lewicy – to nie powinna „pluć jej w twarz” lecz powinna starać się z nią dogadywać. W swojej bucie i arogancji PO myślała, że zmusi poprzez publicystykę np. Pani i innych proPO redaktorów np.TVN -do uległości wobec Platformy. A tak z polityczno-taktycznego punktu widzenia: A cóż to by był zresztą za interes dla SLD- poparcie ustawy PO? Że zamieniłby się jeden dyktat PIsowski na Platformerski? Co z tego by miała lewica? Zamiast prezesa pisowskiego Urbańskiego – Dworak? Zamiast Patrycji Koteckiej – Anna Jarucka?
    Pani Janino – co się z Panią stało? Nie wierzę, że to Pani

  62. Przemo:

    Jezeli uwazasz, ze ja chce jedynie odebrac finansowanie PISu i ich poslow, to przeczytaj prosze -byc moze po raz pierwszy- moj pierwszy komentarz pod wpisem Gospodyni.

    TVP Urbanskiego jest rownie obiektywana i pluralistyczna jak Urban w rzadzie Rakowskiego. Wybacz, ze nie doceniam obiektywizmu Misji Specjalnej oraz warsztatowego profesjonalizmu Anity Gargas, „redagowania” newsow przez Pati Koti czy programow „historycznych” Wildsteina. Wybacz, ze nie dostrzeglam walorow artystycznych wypelnianych w ramach misji telewizji publicznej przez „Taniec na lodzie”.

    Wiem, wiem… powinnam sobie postawic na telewizorze karteczke „Prosimy nie regulowac odbiornikow”

  63. Do Emilii:

    Zapytaj na wydziale prawa i administracji (ja to slyszalem w wykonaniu wykladowcy z Warszawy – pewnie inni tez to znaja) kto najlepiej w Polsce zna sie na prawie 🙂 zarcik ze sie tak wyraze branzowy 🙂

    Wtedy zrozumiesz zapedy Pielni1

  64. Nikt nie każe opozycji kochać rządu, większości sejmowej ani aktualnej administracji. Przeciwnie – opozycja winna wnikliwie patrzeć konkurentom na ręce i recenzować ich działania. Jedynym ograniczeniem jest dobro kraju i racja stanu. I albo polska racja stanu nie została nigdy jasno sformułowana, albo dobro kraju i jego obywateli to ostatnia wartość interesująca polityków. Tertium non datur.
    Obstrukcja sejmowa w wykonaniu duetu Pan Prezydent – PIS jest widoczna gołym okiem jak w niechlujnie wyreżyserowanym przedstawieniu. I jak tu się martwić widocznymi brakami rządu, kiedy alternatywa jest znacznie gorsza?

  65. @ Misza z Albionu.

    Albo kompletnie mnie nie zrozumiales, albo kompletnie nie miales mnie ochoty zrozumiec.
    Synku, nie pisz Antek NKWdzista, bo cie kiedys piorun trafi za bluznierstwa. Masz mgliste pojecie czym bylo NKWD?. Ja rozumiem metafory i licencia poetica, ale staraj sie zachowac przynjamniej mglisty zwiazek pomiecy slowem a przedmiotem, ktorego ma dotyczyc.

    Po kolei; to nie jest: biografia tylko przyczynek, to nie jest podparcie tylko to jest publikacja IPN. Nie wiem o jakich lewych papierach mowisz.
    Jesli zechcesz rozliczac politykow za niespelnienie obietnic wyborczych, to nawet gdyby Macierewicz zyl 200 lat nie doczeka swojej kolejki, bo tylu jest przed nim. I na koniec ‚nie licza sie pieniadze, liczy sie fakt’, prosze cie wyrosnij z tego typu rozumowan. Ukrasc milion to jednak troche co innego niz ukrasc 15 zloty.

    Nie kresle zadnej wizji przed Wami. Proboje tylko patrzec bez lusek na oczach. Trzeba byc nieiwrygodnie naiwnym, zeby uwazac, ze polityka materializuje sie przed kamerami. Otoz, jesli gdzies w lesie jest duzo zajecy zaraz tam sie pojawia duzo wilkow. W polityce jest mnostwo konfitury do wyjedzenia, i nie trzeba wielkiej przenikliwosci by zgadnac, ze walka o te konfitury jest twarda, brutalna, czesto leje sie krew. (vide dluga lista pechowcow w III RP, przy ktorej smierc pani Blidy jest ciagle latwa do racjonalnego wytlumaczenia).

    ‚Maly prezio’ , domyslam sie ze piszesz o Kaczynskim wyrastal bodajze na zgruzialym Zoliborzu po wojnie i bodajze bez ojca, ktory nie wiem czy nie zginal w Powstaniu Warszawskim. No to w takich warunkach wyrastal.

    Co do dwulicowosci zarzutu. Chodzi mi o to, ze wstydzilaby sie Gazeta donoszaca o wielkich finansowych machinacjach Macierewicza, jesli kwota stanowi ulamek tego co w Agorze placi sie adjustatorom tekstow.
    Mialem glownie jednak na mysli to, ze jesli ktos powodowany prywatna nienawiscia do Macierewicza dostaje wypiekow na mysl o pieniadzach jakie wyprowadzil, no to istotnie takiego kogos tzrba chronic przed informacjami ile z kasy panstwa wydoil SLD i PSL, bo osoba o takiej wrazliwosci musialaby pasc trupem na miejscu.

    Przestan sypac trywialnymi stwierdzeniami, ze jesli sie chce kogos oceniac to sie powinno cos soba reprezentowac, bo zapewniam Cie, ze nie znajdziesz osoby, ktora uwaza, ze soba nic nie reprezentauje, a na peczki jest takich co oceniaja. Mysle ze bratanki Macierewicza nie sa gorsze od bratankow Pawlaka.

    Nie zrozum mnie zle, nie mam Ci za zle, ze jestes poruszony nepotyzmem, mam Ci za zle, ze Twoj swiat przemyslen jest niesymetryczny, zreszta nie tylko Twoj. Otoz lata dziewiedziesiate wypraly mozgi Polakow i wtlukly im matryce, ze sa: dziennikarze i dziennikarze prawicowi, ze sa niezawisle sady, i niezalezny bank centralny. Otoz wbij sobie do glowy, ze nie ma niezawislosci i niezaleznosci, mozna tylko wybierac od kogo chce sie zeby sady byly zawisle i od kogo chce sie, zeby zalezny byl np. Bank Centralny. I jak sie to wie, to sie wtedy ocenia. Natomiast w twojej uproszczonej wizji ludzie Macierewicza zastapili jakas bezksztaltna, niezalezna, fachowa mase. Otoz zastopili nominantow poprzednikow PIS, i tyle w tym temacie.

    Nie jestem piewca bagienych ukladzikow. Nie mieszaj w to Hitlera i Stalina, bo doprawdy jest to jakas ulomna maniera mieszania ich do wszelkich dyskusji, wydaje mi sie z braku wiedzy o innych historycznych przykladach.
    Kto otworzy teczki drogi Panie? Pan? Michnik? Tusk? No jakos trudno mi jest to sobie wyobrazic.

    Na koniec, zostaw takze i Dzierzynskiego, bo naprawde masz maniere osobe siegajaco w kazdej dyskusji po mlotek i bomby atomowe.
    Kogo prowdazil Lepper? Na pewno nie mnie. I co ma Lepper do tej dyskusji? No chyba tylko to, i zawdzieczamy to wlasnie Polityce, ze tacy jak ty beda nim w stanie wytlumaczyc kazda podlosc w gronie ubogaconych duchowo i intelektualie elit III RP. Co oznacza pytanie po co nam autorytety? No wlasnie cala dyskusja jest o to, ze autorytety same sie nimi mianowaly, sila swego mianowania, a czesto wbrew teczkom.
    Przed rokiem, niech bedzie,ze 2000 L. Maleszka byl filarem GW i byl lansowany jako autorytet. Masz jeszcze watpliwosc po co sa nam teczki?
    Po to moj drogi, zeby twoj wnuczek nie pytal, dziadku dlaczego byles takim idiota, ze spedzales zycie na kleczkach i z rozdziawiona japa przed kanaliami.

    I na koniec. Naprawde sugeruje Ci przemycie twarzy zimna woda. W 18 letniej historii III RP, Kaczynscy rzadzili 2 lata i mysle, ze jakis rok trzesli kancelaria Walesy. Przez reszte czasu byli na aucie, wiec dlaczego piszesz jakoby to oni decydowali o czym mam myslec „ciemny lud’.

  66. @Misza z Albionu

    Chyle czola przed Twoja proba wyjasnienia Ralfowi czym sa „podwojne standardy”. Redaktor Paradowska zwrocila uwage, ze nie bez powodu szukamy odniesien w „Folwarku zwierzecym”. Watpie, zeby te argumenty trafily od odbiorcy albowiem „nikt nas nie przekona, ze czarne jest czarne a biale jest biale”. Nigdy wiecej wspolpracy z ludzmi o marnej reputacji (ale z ludzmi o jeszcze marniejszej), mial nigdy nie zostac premierem o ile brat zostalby prezydentem, ale narodzila sie IV Rzeczpospolita a Wolsce sie nie odmawia i zostal …prezesem rady ministrow. I tak moznaby bez konca. Pytanie: po co? Przeciez oni to robili dla Wolski, walczac z szara siecia ukladu, zomowcami oraz innymi diablami stawiajac nowe perony pod kolejne Wloszczowe…

  67. Pielnia 1

    Ja nie wiem, co spowodowało, że SLD tak zagłosowało w piątek, z wyjątkiem 2 (!) posłów: Wojciecha Olejniczaka, którego nie było, i Ryszarda Kalisza, któremu sumienie nie pozwoliło głosować za wetem Prezydenta.
    Nie znam taktycznych kalkulacji SLD. W ogóle nie zamierzam ich zgłębiać. Wszak nie jestem ani politykiem, ani komentatorem, więc nie muszę rozumieć pokręconej motywacji posłów SLD podczas głosowania przeciwko odrzuceniu medialnego weta.
    Jednakże nie jest to powód do czynienia mi zarzutów. Wszak wyrażam jedynie na blogu Pani Janiny swoje własne osobiste opinie, kierując się zdecydowanie bardziej przyzwoitością niż wyrachowaniem, bardziej własnymi odczuciami niż cudzymi poglądami, choćby je wyraziła sama Pani Janina.
    W swoim osądzie uwzględniłem przede wszystkim historyczny kontekst, z którego wynika, że SLD nie powinno w piątek głosować w taki sposób.

    Oceniam to głosowanie w kategoriach moralnych, mając w pamięci sprawę doktora Garlickiego i niezoperowanych na czas pacjentów, Barbary Blidy, prof. Górskiego, neurochirurga światowej sławy, przetrzymywanego w korytarzach prokuratury bez picia przez wiele godzin pod dymanym zarzutem łapówkarstwa, zastępcy dowódcy eskadry F-16 w Poznaniu, jednego z najlepszych pilotów WP, trzymanego przez kilka miesięcy w areszcie za to, że pozwolił rolnikowi kosić trawę na wojskowym lotnisku bez przetargu (!) ? w tym czasie minister Szczygło podpisywał mu najwyższe odznaczenie wojskowe ? mając też w pamięci podsłuchy, gołosłowne oskarżenia, zatrzymanie Emila Wąsacza, alianse PiS z LPR i Samoobroną, reprezentowanie Polski przez Panią Fotygę, ministra oświaty Romana Giertycha, zaliczenie mnie wraz z SLD do ZOMO, oraz całe mnóstwo innych spraw, które po prostu przerażały w latach 2005 – 2007.

    Oceniając z takiego punktu widzenia taktykę SLD i osobiście Pana Przewodniczącego Grzegorza Napieralskiego, uważam ją za skandaliczną. Jako wyborca lewicowy zostałem przez tę partię wystawiony na pośmiewisko. Więc w konsekwencji jest mi obojętne, kto akurat w sprawie piątkowego głosowania ma historyczną rację – ja czy Napieralski. Wolę Kalisza i jego motywy działania. Te są po prostu uczciwe. Tak samo sądzi wielu moich znajomych o lewicowej proweniencji.
    Sprawa poprawności ustawy medialnej ma w moich oczach drugorzędne znaczenie. Ustawa PO i tak jest o niebo lepsza od zawłaszczenia mediów przez PiS ze strawionymi przystawkami. Dzięki posłom SLD nadal jestem skazany na nieoglądanie PiS-owskiej telewizji i niesłuchanie PiS-owskiego radia. ?Dziękuję? im za to z całego serca.

    Summa summarum Grzegorz Napieralski może spokojnie przestać liczyć na mój głos w najbliższych wyborach. Są granice, których nie przekracza się bezkarnie.
    Cierpliwie poczekam teraz na nowoczesną lewicę na miarę XXI wieku, a do tego czasu będę wybierał mniejsze zło. SLD przestałem zaliczać do kategorii lżejszego zła.
    Optuję za wezwaniem Kadetta ? żeby młodzież z pokolenia wchodzącego w życie wzięła sprawy polityki w swoje ręce bez oglądania się na wyleniałych politykierów i młodych starców już przesiąkniętych sejmową naftaliną.

    I to by było na tyle.

  68. …jak mawiaja Wlosi „dedicatissima”

    http://www.youtube.com/watch?v=9fVSLFYWTZk

  69. Do „E. Plater”: niepotrzebnie się tak bardzo dąsasz, bo:
    a) o studiach, to nie było przecież do Ciebie(sądzę, że wynika to wyraźnie z pierwszego mojego zdania z godz.9.24),
    b)trochę jestem rozczarowany, no bo dyskusja tzw. merytoryczna jest to dyskusja o przedmiocie sporu, a nie o osobach spór ten toczących. To, że nie lubisz Napieralskiego nie ma tu nic do rzeczy, bo gadamy nie o Napieralskim,lecz o ustawie…Ja o Napieralskim też nie mam ochoty polemizować…
    c) jeśli posądzasz mnie, że moim zdaniem myślenie merytoryczne jest równoznaczne z hagiografią PiSu, to szkoda naszego czasu na wymianę poglądów(jestem ostatnią osobą, która by chwaliła PiS, ale to również nie ma żadnego związku z przedmiotem sprawy, o której pisałem).

    Do „Miszy z Albionu”: może nie uwierzysz, ale ja na prawdę potrafię wyszukukać w intern. rzeczone (i nie tylko) materiały.
    Ja nie potrzebuję od dziennikarzy wyjaśnień i komentarzy do proj. ustaw; dziennikarze nie są najczęściej w tej materii fachowcami. Ja oczekuję od dziennikarzy(i od każdego innego) posługiwania się argumentami, a nie epitetami, a jeśli już ktoś nie wytrzymuje i musi użyć epitetu, to ja oczekuję od niego, że użycie tego epitetu uzasadni. Inaczej przestaje to być oceną, czy polemiką, a staje się dyskusją spod budki z piwem. Moja – cośkolwiek przesadzona – ocena tu, na tym blogu sprawy polemiki dziennikarskiej wokół „ustawy medialnej” wynika stąd, że od tych dziennikarzy mam duże wymagania, a szczególnie od Gospodyni; gdyby dotyczyło to takich panów, jak Semka, Karnowski, Wildsten – nie traciłbym czasu na pisanie.
    Jakoś tak trudno o zrozumienie intencji tekstu pomiędzy polonusami, a tubylcami znad Wisły, mimo, iż posługujemy się wspólnie językiem ojców..

  70. @Stary Polak z PRL

    Moge sie jedynie podpisac pod Panskimi slowami.

    Nie ukrywam, ze ja rowniez serce mam po lewej stronie, co wcale nie zaweza horyzontow.

    Najtrafniej ujal to Marek Borowski: to bylo glosowanie za albo przeciw PISowi.

  71. Do Ralf:

    nie nazywaj mnie synkiem – sowa sokola nie rodzi. To po pierwsze. Troszke szacunku, bo ja pod Twoim adresem inwektyw jeszcze nie wystosowalem. Ale skoro wolisz poziom rynsztokowy to moze przenies sie na forum Wprost – tam bedzie to odpowiednie. I mile widziane zapewne.

    Podejrzewam, ze na temat NKWD i Rosji Radzieckiej przeczytalem przynajmniej tak samo wiele ksiazek jak Ty – zarowno polskich, jak i zachodnich autorow. Co do metody opisywania faktow – stosowalem po prostu Twoje metody. A to, ze Antos mi sie nieodwolalnie kojarzy z Dzierzynskim? Coz – jego metody to sprawiaja nie moje pisanie. Fakt – moze troche ostro, ale coraz czesciej mam wrazenie, ze jego rewolucyjny zapal pcha go w kierunku Feliksa Edmundowicza…

    Co do lewych papierach Kurtyki – zapomniales juz jak zalatwil swojego konkurenta do stolka szefa IPN? Coz http://www.google.pl powinny pomoc. Tylko formuuj zapytania tak aby znalezc odpowiedzi. Bo mozna to zrobic tak, zeby tych odpowiedzi wyszukiwarka nie znalazla 🙂 na wszelki wypadek kilka linkow – na dobry poczatek:
    http://www.bbc.co.uk/polish/domestic/story/2005/09/050920_ipn.shtml
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Przewo%C5%BAnik

    Co zas do wizji – cytowalem tylko Twoja wypowiedz. Moje wnioski byly konkretne – osoby ze sklonnosciami patologicznymi, tudziez wyraznymi odstepstwami od normy zdrowia psychicznego (manie przesladowcze itp) powinno sie z zycia politycznego eliminowac. Dlaczego? Wyobraz sobie sytuacje kiedy jedynym straznikiem w skladzie paliw mianujesz osobe znaleziona na podstwie ogloszenia prasowego pod tytulem: „Piromanie – z nami zrealizujesz swoje marzenia”.

    Co do warunkow wzrastania prezia (dla pelnej jasnosci – mowie o ex premierze – preziu PiSu). Dorastal na Zoliborzu. Rodzice o ile mi wiadomo nie mieszkali razem – fakt. Ale ojciec nie zginal w Powstaniu. Jest jedynym znanym mi AKowcem nie przesladowanym po wojnie, a wrecz przeciwnie – pracujacym na wyzszej uczelni (poszukaj sobie czegos na temat Sorbony na PW) i zalatwial w cudowny sposob braciom posadki w filmiku… Tak wiec prosze – nie tworz legend na temat ich ciezkiego dziecinstwa – sam prezio chwalil sie, ze dorastal w wyraznie lepszych warunkach niz premieru Tusku Donaldu – ktory byl dzieciakiem ganiajacym po ulicy i mlodziencem pracujacym za granica.

    Co do Agory i wynagrodzen – ludzie tam zatrudnieni wykonuja jakos prace, a pewnie niewiele mine sie z prawda gdy stwierdze, ze rodzinka Maciarewicza praca sie nie skalala… Bylby to bodaj pierwszy przypadek, gdzie w wyniku nepotyzmu wysoki stolek zajmuje ktos kompetentny 😀

    Co do roznic miedzy bratankami Maciarewicza i Pawlaka – pelna zgoda. Tak samo sie powinno to tepic. Mowilem o tym wczesniej. Wspomnialem przeciez o tepieniu niezaleznie od opcji. Ty zas zdajesz sie przymykac oko na to gdy kradna ci z PiSu, ale jak kradna ci z PO, PSL, SLD to juz krzyczysz ze to bagno, uklad itp. Ja twierdze ze to ogolne bagno i przydaloby sie cos nareszcie zrobic. Bo jesli pojdziemy dalej w tym kierunku to pozostanie nam sie modlic o nowego Ilicza ktory namiesza zdrowo w zastanym bagienku (a potem zainstaluje swoich kumpli :p )

    Co do ilosci przekretow z udzialem SLD czy innych rzadow – widze ze znowu zalozyles jakis cudowne okulary i widzisz tylko to co zrobila lewica. Owszem – sa umoczeni i to gleboko. Wspomniec jednak racz o AWSie, PC i innych formacjach prawicowych, ktorzy tez woda kryniczna i swistakami sie nie zywili (znowu ten Sapkowski 😀 )

    Widzisz – w przeciwienstwie do ciebie, ktory pokornie pochyla glowe pod kolejne uderzenie obucha, ja chcialbym zmian. Chcialbym, zeby nareszcie wprowadzic rzeczywiste zasady demokracji. Chce nareszcie glosowac na konkretna osobe, a nie na liste, chce byc w stanie umowic sie z osoba ktora mnie reprezentuje na spotkanie i byc pewnym, ze osoba ta bedzie wiedziala co sie dzieje w jego okregu wyborczym. Chce nareszcie chociaz cienia szansy na to ze da sie wreszcie wybrac ludziom rozsadniejszych przedstawicieli, a nie zadymiarzy dobieranych wg. partyjnego klucza. Ale Tobie sie to chyba w ROZUMIE nie miesci… Czyja postawa jest lepsza dla kraju? Mam wrazeie, ze jednak moja (niczego Tobie nie ujmujac). Wolalbym jednak by moj kraj nie byl prywatnym forlwarkiem Kaczynskich Maciarewiczow, Tuskow, Napieralskich, ale krajem ktory przypomina zachodnie demokracje. Naprawde – Zachod Europy ze wszystkimi jego niedostatkami jest lepszy niz Bialorus czy Rosja do ktorej modelu prowadzi nas PiS.

    Od wbijania mi czegokolwiek do glowy sa ludzie, wybacz osobista wycieczke, ktorzy cos osiagneli, do czegos doszli. Krotko mowiac autorytety. I nie autorytety decydujace o tym ktore autorytety opluc, tylko ci, ktorzy nawet jesli zbladzili, to pozniejsza postawa nadrobili bledy mlodosci. Wszak errare humanum est. Co zas do pogladow – uwazam ze idealu nigdy osiagnac sie nie da (wszak to ideal a stany idealne istnieja w teorii), ale warto jest do tego idealu dazyc. Skok na leb na szyje w czelusc kloaki (czyli podazanie za PiS) jakos mnie nie pociaga. O Dark Age wole czytac nich w nich zyc.

    Znowu trafiles jak kula w plot moj drogi. Hitler i Stalin, wbrew pozorom sa calkiem niezlym punktem odniesienia. Porownaj sobie zdarzenia takie jak „spisek lekarzy” w ZSRS i polowanie na lekarzy w Polsce. Fakt – skala i metody roznia sie, ale fakt pozostaje faktem. Dazenie do eliminacji opozycji – to obydwa wymienione przyklady. Dazenie do objecia pelnej i niepodzielnej wladzy w kraju… bez komentarza. Nienawisc do innych (nacji, przekonan itp) obydwa te przyklady. Poczytaj wiecej – moze zrozumiesz analogie. I moze zrozumiesz, ze nie byli DOKLADNIE tacy jak Kaczynscy. To sa ANALOGIE.

    Na pewno teczek nie otworzy ani Kaczynski/Kaczynscy ani Maciarewicz. Utraciliby jedyna metode walki politycznej. Bez niej zas po prostu nie istnieja…

    Co do dziennikarstwa ogolem i dziennikarzy prawicowych. Chetnie poczytlabym dobre prawicowe pisma, ale mam wrazenie, ze one sa w stanie cos nowego i ciekawego napisac tylko wtedy, gdy PiS jest u wladzy. Tylko wtedy maja dostep do „przeciekow”. Czasy ostatnimi ich poziom znacznie podupadl – czy spojrzymy na Rzepe (grajdolek Wildsteina), czy na ktorakolwiek inna pozycje. Jesli znasz jakies ktore nie ulegly tej modzie – prosze wymien tutaj – chetnie poznam ich punkt widzenia, o ile bedzie na jakims sensownym poziomie. W teczkowo IPNowym bagnie gmerac nie zamierzam. Nie jestem z PiS. W Anglii czytuje konserwatywnego The Times, a nie lewicowego Guardiana. The Economist tez sie znajdzie na liscie lektur – maja wspaniala metode opisywania zdazen bez wodolejstwa. Czyli nie czytuje czegos na ksztalt Malleus Maleficarum lewicy zionacego nienawiscia do wszystkiego co na prawo ode mnie. Powiedzialbym ze jestem gdzies w centrum. Problemem jest niestety poziom.

    Co do Leppera – to wraz z wyniesieniem jego partii na salony zaczal sie powolny upadek obyczajow sejmowych. Poprzednio byl tylko Gabrys Janowski (a to podejrzanie pobudzony, albo tez wrecz podskakujacy), reszta mniej wiecej potrafila sie zachowywac. Potem bylo juz coraz gorzej – wszyscy zauwazyli, ze pyszczenie w czyims kierunku daje efekty. Pojawily sie i pornogrubasy, i komisje specjalne nam wyrosly jak grzyby po deszczu, i dziadki z Wehrmachtu wyciagniete zostaly z grobu, i inne plugawe zachowania godne budki z piwem i obszczymorkow, a nie Parlamentu sie pojawiac zaczely. Ostatnia hucpa na komisji z preziem w roli Rejtana byla czyms w rodzaju kolejnego dna ktore osiagnelismy. A myslalem, ze nizej upasc sie juz nie da…

    Znowu wracasz do teczek – oczywiscie wrocmy i oceniajmy na ich podstawie. Tylko przyjmijmy wtedy ze wszystkie teczki sa prawdziwe. Zeby bylo sprawiedliwie. Wtedy Jarus niestety bedzie musial wrocic do zabawiania maminego kota, bo w Parlamencie zasiadac prawa mial nie bedzie. A jezeli uznajemy, ze jego teczka jest sfalszowana, to moze zbadajmy i jego teczki i teczki tych wszystkich, ktorzy obecnie w parlamencie zasiadaja. Wtedy panowie tacy jak Karski dla przykladu tez powinni sobie posjc. Bo nie moze byc tak ze jak jest to „narwocony” komuch z PiSu to jest cacy, a jak z SLD to be. To jest znowu moralnosc Kalego.

    Co zas do Twojego ostatniego komentarza… Kaczynscy rzadzili nami 2 lata. Na szczescie totalnie zmarnowalismy TYLKO 2 lata. Byl poruszany tu watek autostrad dla przykladu – powiedz mi prosze ile kilometrow autostrad zaczeto opracowywac za czasow PiS? Nie pisze o realizacji/budowie, ale wlasnie o opracowaniu – projektach, przygotowaniach itp. Bo efekt ich ciezkiej (be z watpienia :p ) pracy zobaczymy dopiero za kilka lat – tyle to trwa w Polsce. No ale przeciez wazniejsze byly teczki… Jakby mieli nadal rzadzic to co zrobiliby dalej? Wszystkich ktorzy maja teczki (z wyjatkiem Jarka K.) wyslaliby do budowy autostrad?

    Porownaj tez sobie co sie dzialo z mediami za ich rzadow (i czesciowo co sie dzieje nadal), co robily stworki typu PatiKoti (mowie o sferze recznego sterowania Wiadomosciami). Zobacz, ze ci ktorzy wrzeszczeli o skoku na media w wykonaniu lewicy, pozniej zrobili to samo. Czyli? Dwulicowosc? Moralnosc Kalego, podwojne standardy? Jak to zechcesz okreslic?

    Pozdrawiam

  72. @Pielnia1

    Nie dasalam sie nawet w starszakach. Mialam natomiast barwny dzienniczek z uwagami typu „wmowila koledze z grupy, ze zoledzie to orzechy laskowe w skutek czego skonsumowal Kacik Przyrody”

    Ad. a)
    No nie wynika. Moze to kwestia interpunkcji, ale cytuje wiernie za Toba z 09:24 „Koreferat, tak trochę do prawie wszystkich dyskutantów, a szczególnie do ?E. Plater? i dyskutantów o niskiej jakości polskich studiów”

    Przyslowek szczegolnie tez chyba bezcelowy.

    Ale zostawmy styl i semantyke.

    Ad. b)
    Powtorze za Markiem Borowskim: to bylo glosowanie za badz przeciw PISowi. Czy ustawa byla idealna? W ogole. Czy wole mniejsze zlo? Zdecydowanie.

  73. przeciek pisze:
    2008-07-29 o godz. 12:34
    I znowuż padło na Ciebie. No cóż właśnie myślę podobnie i chcę to zaznaczyć wpisem. Co nie jest łatwe i obłożenie wieloma emocjami. Nie ujmując niczego autorce, którą znamy i wiemy jaką opcję popiera, w tym jest niezmienne i dlatego ją niezmiennie cenię, mimo iż sam optuję za inną opcją. Zgadzam się z Tobą, że zastraszająco szybko ubywa nam nazwisk, myśli i autorytetów, z którymi się zżyliśmy. KTT, Łagowski i wiele innych. Jak ich jeszcze zdołamy dopaść to tekstu uczymy się niemal na pamięć. Pojawia się natomiast wiele nazwisk z nowych zaciągów. Niestety przemawiają do nas niezrozumiałym językiem. A to PiS’owskim modo Brudzińsko-Kurski, lub PO’wska modo Schetyna, nakazujący zdobyć blogi dla PO. A gdzie wolna wymiana myśli i poglądów. Pytam!? Pozdrawiam.

  74. Jean Paul 2008-07-28 o godz. 20:55

    Podtrzymuję swoje zdanie bo akurat na tym się znam. Nauki ekonomiczne w Polsce są w stanie upadku. Gdyby wykładano wg amerykańskich podręczników to byłoby całkiem nieźle. Ogólnie jest tak, że tam gdzie mamy do czynienia z zastosowaniami lub praktyką bywa czasem nieco lepiej (np. bankowość czy finanse) – ale im bliżej badań tzw. podstawowych tj. porządnej teorii – tym jest gorzej. Czasem dochodzi do takiego pomieszania pojęć, że przez teorię rozumie się ględzenie i opowiadanie bajek. Tymczasem ekonomia ma poważną teorię matematyczną.

    To da się zbadać empirycznie – wystarczy sobie sprawdzić ile osób z Polski ma publikacje w liczących się (w najlepszych, a nie w byle jakich) naukowych czasopismach. Liczących się autorów jest dosłownie garstka. Był o tym artykuł we Wprost jakiś czas temu (o czym dowiedziałem się przypadkiem, bo normalnie Wprost raczej nie czytam – ale akurat wyjątkowo napisali coś do rzeczy).

    Poza tym wpisy na tym forum potwierdzają moją tezę, że sytuacja jest bardzo zróżnicowana pomiędzy różnymi dyscyplinami. Pozdrowienia 🙂

  75. Do „Starego Polaka z PRLu”:Twój wpis- jako polemika z moim wpisem- zasługuje na szacunek, stąd odpowiadam:
    a. Ty się podpisujesz, jako „stary Polak z PRLu”, a ja jestem naprawdę stary Polak z PRLu, więc się szybko dogadamy,
    b. wyłuszczyłeś uczciwie swoje przesłanki z powodu których masz negatywne stanowisko do postawy Napieralskiego. O to mi właśnie chodziło i chodzi!!!,żeby podając swój pogląd, podać do niego argumentację. Jeśli podajesz swoją argumentację, to wtedy osoba czytająca zna Twoje przesłanki; może się z nimi nie zgadzać, ale rozumie Twój punkt widzenia. Jeśli tych przesłanek nie podasz, to skąd ja mam wiedzieć, dlaczego działanie np. Napieralskiego uznajesz za szkodliwe dla SLD?
    c. jeśli już chodzi o meritum sprawy -informuję, że z większością Twoich argumentów się zgadzam, ale są też kontrargumenty:
    – nowa ustawa czyniła media publiczne bardziej zależne od opcji rządzącej, niż obecna,
    – PO wykazała się niespotykaną w cywilizowanym świecie arogancją i zerową zdolnością do negocjacji w sprawie właściwie mało ważnej(sam Tusk to powiedział, że ta ustawa, to drobnostka), to co będzie dalej? Sądzę, że SLD nie ma za dużo do stracenia przy tej ustawie, bo znacznie ważniejszy jest pakiet ustaw wokołozdrowotnych; tu też zdolności koncyliacyjne PO wynoszą zero i tu dopiero będą dramatyczne podejścia…ja nie mówię, że mam 100% racji; ja po prostu oczekuję wyważonych polemik, a nie arbitralnego mordobicia, zwłaszcza przez dziennikarzy,
    – ja też mam absmak patrząc na 45 podbródków Urbańskiego, czy na tego fanatyka Wildsteina, ale bezspornie słuszna idea odsunięcia ich od mediów publicznych nie może całkowicie przesłaniać i rozgrzeszać PO z licznych wad tej ustawy,
    d. mój apel, który wywołał takie reakcje, był apelem o podawanie ARGUMENTÓW do prezentowanych ocen, a nie tylko i zwłaszcza o bluzganie epitetami(to o bluzgach nie dotyczyło oczywiście Ciebie, ale przede wszystkim Niesiołowskiego i dziennikarzy).
    Myślę, że nie mam wielkich wymagań.
    Pozdro

  76. Najlepsze wyjście z całej sytuacji nie wpuszczać telewizji i pismaków w końcu te matoły zaczną pracować zamiast rozrabiać

  77. Dodatkowo obcinać tym co rozrabiają wypłaty najlepiej 90% a przy recydywie nic nie wypłacać, jak nie dostaną wypłaty może się nauczą a przy okazji skarb państwa zaoszczędzi.

  78. Pani Redaktor !
    To jest mój pierwszy wpis na Pani blogu.Z racji zawodu jestem stałą słuchaczką radia ,głównie TOKFM,ale także Jedynki,czasem Trojki.Duzo czytam jak i oglądam programy publicystyczne.Dużo się ostatnio mówi o jakości polskiej klasy politycznej.Dużo się ostatnio mówi o jakości polskiej klasy. Dziennik poświęcił temu tematowi kilka numerów a stacje telewizyjne grzmiały na ten temat przez kilka dni.Zgadzam się to co zrobił PiS było żenujące,ale ta partia taka jest , nie ma o czym mówić,Większym problemem jest dla mnie niestety poziom polskiego dziennikarstwa.Wszyscy odsądzają polityków od czci i wiary a tak naprawdę to panowie redaktorzy biegając od studia do studia ,tworząc programy publicystyczne,dobierając materiały ,gości,opiniując działania polityków wpływają pośredno na ich obraz.Żeby było jasne nie bronię polityków ,zwłaszcza tych wyznaczanych do występów telewizyjnych ale od dziennikarzy oczekiwałabym profesjonaizmu.Coraz częściej odnoszę wrażenie że i oni przejęli zasadę .Jacka Kurskiego „ciemny lud to kupi”.Już dawno przestali udawać jakie są ich przekonania polityczne. Czymś niesamowitym było słuchanie komentarzy po wygranych wyborach przez PiS.Potrafili wytłumaczyć każdą najbardziej idiotyczną wypowiedz Jarosława Kaczyńskiego , dzięki czemu po kolei z dziennikarzy „niezależnych ” stawali się pracownikami Reczpospolitej,TV,PAP-u,radia.Pół biedy kiedy tylko udają że się na czymś znają,a tak naprawdę demonstrują swoje przekonania ideologiczne.Gorzej kiedy manipulują faktami.Mistrzynią jest tutaj Pani Lichocka. Fascynujące było obserwować jak próbowała zainteresować PiS sprawą sędziego z Garwolina, porównując jego sprawę ze śmiercią Blidy.Oczywiście fakty nie miały znaczenia.Takich przykładów w jej przypadku mogłabym mnożyć.Co ciekawe przekazując wielokrotnie nieprawdziwe informacje nie spotkała się z oporem kolegów.I nie ważne czy była to solidarność dziennikarska czy niewiedza ,gdyż w mojej opinii dyskwalifikoje jednakowo.A co robią Panowie Sekielski i Morozowski?Jednym z najobrzydliwszych był program niszczący Grabarczyka.Z 10 min. programu 3 poświęcono na film jak to nie buduje się dróg,pozostałe 7 na dyskusję z czego 4-5 zajęło Panom zadawanie pytań nie dając oponentowi szans na obronę.Nie dziwię się Premierowi i niektórym politykom Platformy że przestali przyjmować zaproszenia do ich programu.Rozumiem ,liczy się oglądalność ale muszą być pewne granice tabloidyzacji mediów.To o czym piszę zauważa coraz więcej osób.Wszyscy się śmieją z bojkotu TVN-u przez PiS , gdyż fobie Kaczyńskiego powodują że on widzi w takich programach zmowę mediów,ale problem jest głębszy.Przez kilka lat byłam pracodawcą dla 10 osób z wykształceniem średnim i podstawowym i proszę mi wierzyć omi nie wnikają w szczegóły ,często nie wiedzą nawet co to jest ustawa a budżet państwa to pieniądze które się drukuje.Zależności między podatkami a wydatkami państwa dla nich nie istnieją.Większść z nich niczego nie czyta i dlatego tak ważny jest prawdziwy i obiektywny przekaz telewizyjny.

  79. Do Miszy z Albionu

    Tym razem napisales sporo wiecej i sporo jasniej. Ciagle sie nie zgadzam, ale mysle, ze przynajmniej uzgodnimy gdzie.

    Jesli chodzi o epitety (synek) to uzylem go celowo, zebys zmienil nawyk pisania o PIS jako ZOO, o Antku NKWdziscie, itd.Nie chce powtarzac swoich starych postow, ale naprawde niedaleko zajdziemy, jak bedziemy krytykowanych przez siebie politykow ustawiac na z gory skazanych pozycjach. Wybacz, ale jesli uwazasz, ze ktos przypomina NKWD, to to jest koniec dyskusji, bo tego kogos trzeba zastrzelic, a nie o nim pisac.

    Ok, zatem juz wiem o jakiej sprawie Kurtyki mowisz. Do dziisiaj nie wiem, co o tym myslec. Zakladam jednak, ze lustracja w Polsce jest na tyle KONIECZNA i NIEPRZEPROWADZONA ze nie emocjonuje sie drobnymi gierkami po drodze. Dla mnie i sam diabel jakby otworzyl archiwa to by zasluzyl na zdrowaske. Uwazam, ze tak wiele karier, moze i majatkow zalezy od kwestii lustracyjnej, ze ilosc brudu, dezinformacji i manipulacji wokol tematu zadnemu przecietnemu czytaczowi prasy nie pozwoli sie zorientowac jak jest naprawde. Ograniczam sie wiec tylko do tego: Otworzyc archiwa.

    Widzisz z tym piromanem to kompletnie kula w plot. Opetanie Macierewicza w sprawie teczek bierze sie z opetania drugiej strony zeby o teczkach nie mowic, bodaj Michnik i Frasyniuk mowili zeby jes palic (zreszta palono je na calego). Wiec nie zaprzataj sobie glowy kwestaimi wtornymi tylko zadaj najprostsze pod sloncem pytanie: CZY UJAWNIC AGENTURE. Niemcy nie dochowali sie Macierewiczow bo po prostu najnormalniej proceduralnie agenture ujawniono.

    O rodzinie Kaczynskiego pisalem „bodaj”, ale wstukalem w googlu i rzeczywiscie chyba napisalem jakies bzdury, bo czytam ze R. Kaczynski zmarl w 2005 r. Nauczka, zeby nie ulegac pokusom pisania rzeczy, ktorych sie nie jest pewnym.

    Co do Agory. Z tym mam problem. Bo twoja argumentacja, to cos w rodzaju, ze jak sie komus zaplacilo zeby dal innemu po mordzie i oszkalowal jego rodzine, i wynajety sumiennie wykonal zadanie, to nalezy mu sie wieksza chwala niz figurantowi, ktory zostal oplacony za nic.
    Powiadam, nie wiem czy kuzyni Macierewicza nic nie robili, ale powtarzam nie ma to dla mnie znaczenia o tyle, ze nie znalazlbys ani jednej osoby, ktora tak nie postepuje. I pewnie ze swieczka szukac takich, ktorzy zatrudnieni cos robia.

    Otoz nie przymykam oczy na przekrety PIS, tylko staram sie widziec skale i mechanizm patologi. PIS jest dla mnie partia z patologiami, SLD jest dla mnie patologia nazywana partia. PO jest dla mnie chodzacym oportunizmem, ale jednak ciagle nowym i lepszym od SLD.

    SLD jest dla mnie matka patologi. SLD dostajac majatek PZPR wymusila na wszystkich innych partiach od ZCHN< KPN< PC< KLD< koniecznosc kradzenia, bo jesliby te nie kradly to ich walka, czy pojedynczo czy w grupie z SLD bylby bojka golej dupy z batem. Zreszta i tak tak bylo.
    Konflikt POSTKOMUNY z jakos tam rozmumina strona Solidarnosciowa jest w Polsce pojedynkiem bata z gola dupa.

    Stary, jak Boga kocham mozesz sobie chciec co chcesz. ja bym chcial Julie Roberts. Ale nie zaplace cygance na dworcu jesli ta mi obieca, ze mi ta Julie Roberts dostarczy. Ty zas mowisz, ze chcesz zachodniej w stylu demokracji a robisz wszystko co powoduje, ze ona nie powstaje. Mianowicie teoretyzujesz w sprawach, ktore tego nie wymagaja: patrz lustracja.

    PIS nie prowadzi do Bialorusi ani Rosji. Prosze Cie przestan plesc te androny, bo jest to kalka, nakrecona katarynka, i brzmi jak dzwoneczek na szyi owieczki.

    Zgadza sie moj drogi uwielbaim ludzi, ktorzy do czegos doszli. Ale lubia takze takich, ktorzy nie doszli do niczego. Otoz mlodzi chlopcy z AK doszli do piachu, a wielu ich rowiesnikow do stolkow w rzadzie. Wybor, ktory roznil te dwa srodowiska nazwywasz eufemistycznie bledem mlodosci.

    Najbardziej zas nienawidze ludzi, ktorzy do czegos dojda zawsze; jesli mama zapisze ich do ministrantow beda biskupami, jesli przypadkiem zapisze ich do komsomolu to beda pierwszymi sekretarzami. Nie chce takich autorytetow. I bede je zwalczal. A wsrod naszej elity od takich sie roi.

    Co do lekarzy to pozostawie to na inny post. Mam w tym wzgledzie swoje zdanie, ktore moge strescic tak; Nie pojme nigdy jak Kaczynski mogl zaatakowac najbardziej naturalnego sojusznika zmian feudalnych w Polsce, czyli mlodych lekarzy. Wydaje mi sie , ze odpowiedza jest charakter Ziobry.

    Co do pism prawicowych. No coz Ty wszystko wiesz. Wiesz, ze to grajdolek, i ze Wildsteina i wiesz ze to pzrecieki. HMMM, no to otworz oczy: dopoki Rzeczpospolita nie stala sie jak to okreslasz grajdolkiem Wildsteina nie bylo sensu wydawac na nia pieniedzy, jak i na zadna inna gazete, po co placic za przedruk Wyborczej? Moj drogi, tak wlasnei wyglada pluralizm mediow, cos co deklaratywnie popierasz, ale i zagraza calemu Twojemu sposobowi myslenia.

    Nie wiem o jakim upadku obyczajow mowisz, bo dla mnie nigdy ich nie bylo i nie mialo co upadac. Obraza obyczajow jest dla mnie i to, ze poslowie slinia sie i wrzeszca jak i to co wygadywal A. Michnik w sejmie kontraktowym o byluch agentach.
    Zgodze sie z jednym, ze Sejmy stawaly sie kolejno coraz mniej produktywne, ale nie twierdzilbym, ze stawaly sie gorsze. Coz, trudno miec nadzieje, ze zachwoanie w sejmie bedzie sie poprawiac, skoro gawiedz obejrzala w miedzyczasie kilka Big Brotherow i jeszcze cala serie knajackich programow.

    Ja osobiscie za upadek obyczajow winie media. Ich polityzacje, plytkosc i fakt 24 godzinnego nadawania. CNN jest stacja globalna, gdy slonce wstaje w Nowym Yorku to zachodzi w Tokio, a i tak wieje nuda bo na swiecie az tyle sie nie dzieje. TVN 24 w jednej strefie czasowej to patologia i sadyzm, ale mysle zamierzony i dochodowy.

    Co do prawdziwosci teczek. Piszesz oplotkami o tym, ze niby to jedyna sfalszowana teczka w PRL mam byc teczka J. Kaczynskiego. Otoz, drobna uwaga: teczka Kaczynskiego zostala sfalszowana juz po 1990. Istotnie ci co ja sfalszowali nie roznili sie ani na jote od SB, tyle ze nazywali sie juz UOP. Gdyby teczki ujawniono w roku 0, nie mowlibysmy o sprawie.

    Co do nawroconych komochow. Mysle, ze to jest problem rozciagniecia w czasie operacji rwania zeba. Drobna analogia, ktore lubisz. Gdyby Niemcy w 1945 roku chcialy na serio sie rozliczyc z nazizmu, nie byloby komu tego robic. Dlatego przyjeto zasade czapy w procesie norymberskim, zakaz stanowisk dla ilus tam stanowisk z gornej polki i niemoralna ale pragmatyczna abolicja dla podlego szaractwa.
    W PRL nie bylo oczywiscie potzreby az takiej drastycznosci, ale operacje wykonac nalezalo. Sa tacy ktorzy chcieliby skazan dla gen. Jaruzelskiego i Kisczaka (taki nasz maly mit zalozycielski) zakazu stanwoisk dla gory SB i rozproszenie sbckich dolow, i to by sie moglo mysle udac. Nie zrobino tego i nastapily konwersje. Coz trudno bedzie wiecej ofiar, ale proces nalzey wykonac.

    I na koniec co do meritum: Jesli po dwu latach ujadania, skowyczenia oskarzen o stalinizm, totalitaryzm, faszyzacje zycia politycznego, ciagniecie nas do Bialorusi i Putinowskiej Rosji, tak znienawidzony (wlasciwie ikona nienawisci) czlowiek jak Macierewicz, oredownik przeciez lustracji gotowej zdmuchnac cala elite III RP, zatem jesli po tym wszystkim z trzewi jej glownego organu zarzut wobec tego stalinowca i faszysty jest……….pierdnieciem o zatrudnieniu kuzynow i Cenckiewicza za 2.800 PLN ( Gazeta mialaby i checi i kase zeby z podziemi wydobyc kompromitujace go materialy) to dla mnie w tym zepsutym swiecie polityki polskiej nie ma lepszego swiadectwa moralnosci dla Macierewicza.

  80. Katarzyna, 23.48. Kasiu, jest tyle pięknych rzeczy na świecie, a Ty marnujesz czas na takie głupoty i nieudaczników. Wyrzuć z domu media, a szczególnie te „wolne” a zaznasz spokoju. Broń się puki jeszcze pora.

  81. Do „E. Plater”: takie małe (może trochę sentymentalne)post scriptum do naszych wzajemnych złośliwostek: stwierdzam ,że wraz z opadaniem zagrożenia powodziowego na południu Polski, emocje opadają i dobrze, bo tylko zgoda jest twórcza. Tak trzymać (mówię to i do siebie).Mam tylko jedną malutką uwagę, otóż swoje stanowisko zsyntetyzowałaś wypowiedzią M. Borowskiego, że to głosowanie jest (było) plebiscytem: za, lub przeciwko PiSowi.W dużej mierze się zgadzam z sentencją i wykładnią tego skrótu myślowego. Ponadto M. Borowskiego uważałem i nadal uważam za jednego z najbardziej inteligentnych ludzi na polskiej scenie politycznej. Ale tu refleksja: z żalem i rozrzewnieniem wspominam późne lata 90te,gdy w mediach brylowali A. Kwaśniewski, M. Borowski, L. Miller, A. Celiński, J. Oleksy i inni. Wszyscy byli inni , a każdy był inteligentny, rozumieli się bez słów, bo mieli uczciwie wspólny cel, a ja cieszyłem się, że dążą do polski nowoczesnej (nie tylko w technologii i biznesie, tak bliskich memu sercu spraw, ale i w sferze światopoglądowej i w warstwie humanistycznej), postępowej, otwartej, tolerancyjnej…Co mamy dzisiaj? To nie są skutki wyłącznie tzw. wypalenia psychicznego. Złośliwostki, napastliwość, totalny rozjazd w ocenie zdażeń, wzajemne oskarżenia, żenada…Do końca nie wiem,dlaczego tak się stało, ale sądzę, że nie będę daleki od prawdy, jeśli powiem, że również oni, takie osobowości, podlegają regule o wyższości interesów osobistych na dobrem ogółu, a dobro ogółu ładnie wychodzi tylko na zdjęciach.I dlatego Borowskiego nadal uważam za mądrego faceta, ale w sprawach moralności i interesu narodu przestał być dla mnie wzorcem z Sevre pod Paryżem.

  82. Pielnia 1.

    Dzięki za odpowiedź. Cieszę się, że znajdujemy płaszczyznę porozumienia.

    Zwracam jednak uwagę na jeden szczegół, który podniosłeś w punkcie c), mówiąc o arogancji PO.

    Jeśli zamiast:
    – działać zgodnie z własnym programem,
    – polityczną tożsamością,
    – przekonaniami,
    – sumieniem,
    – poczuciem miejsca w Unii Europejskiej,
    – licząc się z wolą własnego elektoratu, który głosował także po to, aby odsunąć PiS od władzy,
    SLD realizuje program, który sprowadza się do tego, żeby głosować tak, aby zrobić dobrze stronie, która milej traktuje (Prezydentowi IV RP), a na złość stronie, która ponosi odpowiedzialność za losy Polski i nie zamierza wdawać się w zgniłe kompromisy świadoma własnej siły wynikającej z wyborów w 2007 r., to ta partia nie zasługuje na jakikolwiek szacunek.

    Żeby coś znaczyć w polityce, trzeba:
    – mieć poparcie,
    – mieć program,
    – mieć klarowne poglądy polityczne,
    – prowadzić konsekwentną działalność polityczną,
    – rozmawiać z elektoratem, wyjaśniając doraźne i długofalowe cele polityczne,
    – kierować się określonymi zasadami oraz sumieniem – tego nigdy za wiele.

    Jeśli PiS ustami swoich przywódców, którzy robili kariery w PRL-u, konsekwentnie jeździł przez 2 lata po ?komuchach?, stawiając ich po stronie ZOMO, doprowadzając niektórych do samobójstwa, obrażając wszystkich, którzy po II wojnie światowej odbudowywali Polskę na przekór narzuconemu systemowi politycznemu, którzy wzbudzali nastroje antyeuropejskie i narodowe fobie, stawiając na zaściankowy elektorat i zawracając nas do XIX wieku, to SLD konsekwentnie powinien odmawiać jakiegokolwiek poparcia PiS.

    Wyborcy by zrozumieli przesłanie:
    – Popieramy PO, ponieważ nie jesteśmy w stanie niczego więcej wywalczyć, ale w przyszłości, jeśli odzyskamy siły, powalczymy o nową ustawę medialną. Dzisiaj celem nadrzędnym jest posprzątać po IV RP.
    Takie przesłanie ja bym zrozumiał.

    Zamiast przesłania zobaczyłem wniebowziętego Grzegorza Napieralskiego po wizycie u Najlepszego Prezydenta IV RP. Zebrało mi się na wymioty.

    To co zobaczyłem to szmateks.
    Jeśli w którejś gazecie przeczytałem, że Katarzyna Piekarska była przeciwna podtrzymaniu weta Prezydenta, a głosowała niezgodnie z własnymi przekonaniami, to uważam, że przedłożyła szmateks nad prawdziwe cele wyborcze.
    Jeśli Kasię szanowałem w czerwcu za jej niezłomność i podbicie serc w SLD Mazowsze, widząc w niej naturalnego następcę Olejniczaka i Napieralskiego, to dzisiaj widzę ją tylko na tle szmateksu. Żaden makijaż nie zetrze tła.

  83. Blaise 21.45
    Nie podałeś żadnego argumentu za swoim oskarżeniem polskich nauk ekonomicznych o upadek, więc niestety nie mogę przyjąc twoich zarzutów poważnie. A tak sie przypadkwo składa, że właśnie tymi naukami i to w skali światowej sie zajmuję . Masz rację że w wskaźnikach cytowalności nie ma wielu polskich uczonych, ale nie ma także uczonych czeskich, słowackich, węgierskich ( poza Kornaiem) i niemieckich. Dość dobry wskaźnik ma Kołodko i jest jeszcze kilku mniej znanych, ale to o NICZYM nie świadczy !. Teorie ekonometryczne, o których piszesz z takim podziwem, mają to do siebie, że przy ich pomocy można udowadniac do smierci wszystkie tezy całkowicie sprzeczne ze soba, wiec daruj sobie. W sumie biorąc mamy zupełnie odwrotny pogląd na stan polskich nauk ekonomicznych. Nie zapominaj o tym, że to włąsnie polscy ekonomiści dydaktycy a nie Sachs z Liptonem, wykształcili te setki tysięcy młodych ekonomistów – praktyków, którzy naprawdę nienajgorzej sobie radza w skali europejskiej, a przynajmniej Europy Wschodniej.

  84. @ Pielnia

    Ale tu refleksja: z żalem i rozrzewnieniem wspominam późne lata 90te,gdy w mediach brylowali A. Kwaśniewski, M. Borowski, L. Miller, A. Celiński, J. Oleksy i inni. Wszyscy byli inni , a każdy był inteligentny, rozumieli się bez słów, bo mieli uczciwie wspólny cel, a ja cieszyłem się, że dążą do polski nowoczesnej (nie tylko w technologii i biznesie, tak bliskich memu sercu spraw, ale i w sferze światopoglądowej i w warstwie humanistycznej), postępowej, otwartej, tolerancyjnej?

    Powiedz mi, Ty na powaznie, czy idiote ze mnie robisz?

  85. Do Ralfa:

    Co do mediow w rodzaju Rzepy – wyobraz sobie ,ze bedac jeszcze w Polsce kupowalem ja dosc czesto (nie bylo to kazde wydanie, ale zdecydowanie wiekszosc) i musze przyznac ze omijalem wtedy GW. Jakis czas temu zaczelo sie to zmieniac – stwory Wildsteinopodobne z gazety ktora szanowalem i lubilem stala sie czyms na ksztalt Wprost – tuby rzadzacych i zionacych jadem oferm, ktorzy nie zalapali sie na walke bo albo byli zbyt tchorzliwi, albo wczesnie wywiali na Zachod (jak sam Wildstein). Teraz zas za misje maja oplucie tych wszystkich, ktorzy starali sie cos zmienic pozostajac w Polsce. Ot wzorzec Polaka-katolika…

    Nawyku pisania o PiS jako partii zapatrzonej na metody stalinowskie i faszystowskie nie zmienie. Po pierwsze mam do tego prawo by wybierac taka forme jaka mi odpowiada, a po drugie tak jak pisalem – niech oni zmienia metody to ja zmienie epitety. I tak jak juz pisalem – poczytaj o metodach stalinowskich i faszystowskich, wez poprawke ze zyjemy po tamtych doswiadczeniach i zastanow sie czy nie mam racji. Ehhh po co ja to pisze – przeciez i tak powiesz ze racji nie mam 🙂 Co do watku Zoo – nie odpowiada Ci folwark, nie odpowiada Ci zoo – coz czas zmienic forum. Tutaj nie znajdziesz ludzi ktorzy wielbili by metody i ludzi PiSu. Jakby na to nie spojrzec jest to zwierzyniec w ktorym zgromadzono najgorszcych ludzi naszej sceny politycznej… Odeszli juz – jak to wspomnialem – ludzie rozsadni, ktorych dawalo sie sluchac. Zostali szczekajacy (bo nie mowiacy) popecznicy miernoty z Zoliborza, nie majacy wlasnego zdania, powtarzajacy jak mantre codzienne biuletyny KC PiS…

    Porownywanie dziennikarzy z Agory do karkow bijacych ludzi jest chyba jeszcze mniej subtelne jak moje porownanie Kaczynskich do Stalina. Jakby byli tak nierzetelni, jak mowisz, to pieniacze w rodzaju Antosiow i Kaczynskich pusciliby ich z torbami. Jak na razie o wielkich ich wygranych w sadach z klamliwa redakcja Agory jakos nie slysze… POnadto twierdzenie, ze wszystko wiem jest naduzyciem i jako takie nigdy nie wyszlo z mojej klawiatury. Rozumiem ze ktos moze mi przypisywac cechy boskie, aczkolwiek zapewniam ze zupelnie nieslusznie 😛 Upadek jakosci prasy prawicowej jest oczywisty – potrafia redzic tylko o jednym – w kolko panie Macieju teczki i teczki. Nie istnieje dla nich nic poza tym. No czasami zdazy sie jakis kwiatuszek, ale jest to zadkosc. Co zas do Rzepy – przyjecie kogos tak podlego jak Wildstein po jego chaniebnych wsytepach w TV PiS… coz – to obrazuje skale upadku tej, niegdys znakomitej, gazety. Jak rozumiem standardy moralne w gazetach prawicowych nie obowiazuja zadne, co nie przeszkadza im wieszac psow na GW ze niby jest taka kiepska. Coz – znowu Kali sie klania…

    Sejmy stawaly sie coraz mniej pracowite, skuteczne i coraz bardziej chamskie. Niestety – w pogardzanym przez Ciebie Sejmie kontraktowym jaselka Leppera nie mialy miejsca. To PiS zrobil z nich czlonka koalicji. I nie wyciagaj mi tu PO od razu tylko przypomnij sobie szczegoly kampanii wyborczej do Parlamentu i prezydenckie. Przypomnij sobie ta ilosc jadu ktora PiS saczyl pod adresem potencjalnego koalicjanta. I zastanow sie czy chcialbys wspolpracowac z kims kto gra nieczysto i kto na kazdym kroku pluje Ci w twarz. Takie niestety jest PiS – nastawione nie na wspolprace, a na konfrontacje. Jak bylo widac spoleczenstwo mialo dosc takiego jezyka i metod i po prostu wskazalo tym osobnikow ich miejsce. Miejmy nadzieje ze to miejsce nie zmieni sie na lepsze 🙂

    Co do teczki Kaczynskiego – tak to niestety wyglada. On sam kreuje sie na jedynego poszkodowanego przez SB, UOP, KC KPZR, Jozefa Stalina, Adolfa Hitlera i wszystkich innych. W taki sam sposbo zaczynal Adolfek z malyum wasem – od szukania wrogow. Wtedy wrogami byli Zydzi, dzis to geje i inni ktorych uznaje on za odmiencow. Kiedys zwalczano opozycje szkalujac ich i doprowadzajac do ich komptomitacji – tutaj tez to mielismy. Adolfek przesladowal gejow – Jarus robi toczka w toczke to samo itd itp. Analogie mozna mnozyc. Roznica jest jedna – Hitlerowi wielu przyznaje wybitne zdolnosci manipulowania narodem. U Jarusia zatrzymalo sie to na poziomie piaskownicy, belkotliwego jezyka itp. Nic w nim z charyzmy, polotu wypowiedzi itp. Pod tym wzgledem bardziej przypomina Jozefa, ktory przemawiac za bardzo nie potrafil, ale i tak klaskano urzedowe 3 minuty 🙂 Przypomina zlosliwego , zamknietego w sobie satrape, ktory mysli tylko o tym jak tu kogos obrzucic blotem. Sorki ale ja go tak odbieram.

    Czepiles sie Cecenkiewicza za 2,8 tys – prawda jest taka, ze byl to najnizej uposazony facecik z calej ekipy. On zajmowal jakies malo eksponowane stanowisko. W celu odswierzenia Twojej szwankujacej wyraznie pamieci przypomne – Woyciechowski dostał 240 tys. zł, Tomasz Macierewicz – 160 tys samych odpraw. Woyciechowski zarabiał 18 tys. zł, miesięcznie, a stanowisko wiceprezesa z pensją 15 tys. zł dostał bratanek Macierewicza Tomasz. Arkadiusz Siwko (szef gabietu Maciarewicza z lat 90tych) – wynagrodzenie okolo 18 tys miesiecznie. Dalej jest jeszcze ciekawiej: „(Siwko) Dorabiał też w radzie nadzorczej Naftoru, której był szefem. To on ustalał wynagrodzenia dla rady. Za jedno posiedzenie członkowie rady dostawali 2,8 tys. zł w 2007 r., a w 2008 r. – 3,1 tys”. Dla porownania kolejny cytat: „Józef Czyczerski, członek rady nadzorczej KGHM, jednego z największych na świecie producentów miedzi. – U nas członkowie rady dostają 4,6 tys. zł. Ale to jest miesięczny ryczałt, a nie dieta za jedno posiedzenie!” No i jeszcze jacy pracowici byli: „Rada nadzorcza Naftoru zbierała się więc często. Tylko w 2007 r. na diety dla członków rady poszło prawie 350 tys. zł (przy zysku ok. 990 tys. zł). Siwko zarobił w radzie ponad 70 tys”…
    Co zas do samego Cecenkiewicza przypomne o jego kwalifikacjach: „Na OLPP zarabiał też historyk IPN Sławomir Cenckiewicz, autor słynnej książki „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”. Wcześniej znany bardziej jako doradca Macierewicza, szef tajnej komisji likwidacyjnej WSI. Dostawał 2,8 tys. zł miesięcznie. Cenckiewicz nie miał żadnego doświadczenia w branży paliwowej ani nawet zdanego egzaminu dla członków rad nadzorczych. Pytany kilka miesięcy temu przez „Gazetę” o polityczną posadę nie chciał rozmawiać”. Na koniec najlepsze: „Wysokimi zarobkami rady nadzorczej Naftoru jest zbulwersowany minister skarbu w rządzie PiS Wojciech Jasiński. – Nie wiedziałem, że w tak niewielkiej spółce były tak wysokie stawki – mówi Jasiński. – Gdybym wiedział, zrobiłbym z tym porządek”. Nic dodac nic ujac.
    Wiaze sie z tym nastepna prosba – nie probuj Antka NKWDzisty wybielac. To sie nie uda. A jezeli juz probujesz to postaraj sie nie wypisywac glupot – szkodzisz w ten sposob wlasnemu wizerunkowi. I Ty mi zarzucasz nienaiwsc do PiSu – fakt nie trawie ich. Jednak Twoje gadki n/t trzewii systemu i inne brednie… coz – pozostawie bez komentarza.

  86. grunt to wypuscic post nie czytajac go – przepraszam za bledy

  87. Drogi Rolfie: w kwestii rankingu uczelni: otóż jest on robiony w oparciu o cytowania artykułów naukowych publikowanych przez pracowników poszczególnych uczelni. Pod tym względem uczelnie polskie są zupełnie nieporównywalne do np. amerykańskich. W uczelniach polskich pracownicy są zatrudnieni praktycznie wyłącznie dla realizacji tzw. pensum nauczania. Realizacja tego pensum zajmuje kilka godzin dziennie. Działalność naukowa jest realizowana w pozostałym czasie, a w przypadku uczelni medycznych dopiero w następnej kolejności po zajmowaniu się pacjentami. W uczelniach amerykańskich osoby bezpośrednio nauczające studentów to margines. Większość pracowników to osoby zajmujące się wyłącznie prowadzeniem badań naukowych. Jest oczywiste, że zajmowanie się wyłącznie badaniami będzie skutkowało większą liczbą dobrych publikacji niż zajmowanie się tym tylko przez parę godzin wieczorem. Oddzielnym problemem jest różnica ilości środków na badania.

  88. @ co do studiow

    Moje uwagi dotycza glownie kierunkow nietechnicznych. Po pierwsze nie wiem, jak jest na uczelniach technicznych. Po drugie nie wyobrazam sobie, aby moglo byc gorzej niz na humanistycznych.

    Co do ilosci cytowan zgoda. Ale stad wnisoe, ze jesli nasi naukowcy nie tworza pismiennictwa, to nie sa naukocami a kims w rodzaju licealnych nauczycieli.

    Wreszcie zgoda i co do mnijeszych mozliwosci polskich uczelni. Moj zarzut nie dotyczyl nawet tego jak bardzo one sa zle, ale jak bardzo przy tym pozuja na bycie w awangardzie nauki, moralnosci i postepu.

    @ Misza z Albionu

    Musimy skonczyc te dyskusjie, bo nie trafaiamy do siebie. Mam wrazenie, ze nie odpowiedziales na zadne z moich pytan i zarzutow.
    Dla wyjasnienia, bronie Macierewicza na tym forum, a atakowalbym go np. na salon24. Wiekszosc forumowiczow i tu i tam rozni sie tylko tym, ze maja jedna szjbke w glowie przekrecona w odwrotne strony.
    Co do meritum uwazam jednak, ze tamtejsi sa blizsi prawdy, a poza tym dotarcie tam, po latach propagandowej nawaly GW, czy polityki jest jednak jakims dowodem poszukiwania, ktorego tutaj jest czesto brak.

    Co do porownan z Hitlerem? Stary wyslalbym Cie na przymusowa reedukacje do glebokiej podstawowki. To juz po prostu rece opadaja.
    Bez komentarza.

  89. @Pielnia1

    Mysle, ze kazda wypowiedz zasluguje na polemike.
    Poziom wpisow na tym blogu odbiega od czesto rynsztokowych wrecz wpisow na GW czy Wprost, wiec chyba naprawde warto rozmawiac. Oczywiscie, ze argumentacja jest istotna. Natomiast spojrzenie na wiele spraw zawsze bedzie zalezalo czy mamy postawe martyrologiczno-rozliczeniowa czy nazwe to w uproszczeniu – nie obruszaj sie- pragmatyczna i prorozwojowa.

    Nie uzywam inwektyw. Najciezszym slowem, ktorego uzylam bylo http://www.miejski.pl/slowo-%C5%9Acierwo
    i zaraz musilam podac link, bo wyrwane z kontekstu budzilo oburzenie jak srodki antykoncepcyjne znalezione w nowicjacie.

    Irytuje mnie polska hipokryzja. Uwazam, ze politycy sa osobami publicznymi i to, ze Napieralskiego nazywam kogucikiem nie uwazam za obelge. Podziwiam Starego Polaka z PRLu, ktory cierpliwie wyjasnil Ci swoj punkt widzenia.
    Politycy sa poddawani codziennej ocenie, bo dzialalnosc, ktora prowadza jest dzialalnoscia publiczna i podlega niezwykle surowej cenzurze. Mnie nie interesuje kto z kim sypia, ale postawa polityka w debacie publicznej podlega krytyce. I jezeli ktos nazwie premiera Tuska rudym oszustem a prezesa Kaczynskiego wrednym kurduplem to bede ostatnia osoba, ktora sie obruszy. Mowiac kolokwialnie politycy musza miec o wiele grubsza skore. Mieszkam w kraju w ktorym nazwanie urzedujacego przezydenta per „idiot” albo „moron” nie bedzie scigane z urzedu. Spalenie zas narodowej flagi na pewno.
    Nigdy nie drwilabym z amorow poslanki Szczypinskiej, gdyby sama tego nie upublicznila na lamach prasy. Te wywiady, maslane oczy, nowa sukienka i te slowa „wszyscy bardzo kochamy Pana Premiera”.

    Kolejna kwestia jest PR polityczny, z ktorego tak drwi PIS. Jeszcze bardziej utwierdzaja mnie w swojej anachronicznosci. Wizerunek w marketingu politycznym jest codziennoscia w cywilizowanym swiecie. To, ze Ehud Olmert pokaze sie z rannym izrealskim zolnierzem, ktory walczyl palestynskimi „terrorystami” a George W. Bush odwiedzi wystawe psow czy Sarkozy poglaszcze arabska dziewczynke po glowie na plonacych jeszcze niedawno przedmiesciach Paryza jest czescia polityki. A kiedy sie w to nie wierzy i robi cos na sile, to sztuczne usmiechy prezydenta przy grillu na Podkarpaciu beda wygladaly groteskowo i zalosnie. Podobnie jak opadajacy kask na czolo na ktorejs tam budowie czy zmagania z lopata, co traci Gierkiem. Pomijam, ze wiece PISu czesto przypominaly cepeliady. I moze dla odrzuconych i skrzywdzonych przez przemiany w 1989 bedzie to naturalne, to sa to grupy bardziej skupione na wlasnej krzywdzie niz poprawie bytu przyszlych pokolen. Wpadam w patos?

    Nie dziwie sie emocjom, bo podobnie w Grecji sprieraja sie zwolennicy PASOK ze zwolennikami Nowej Demokracji czy we Wloszech (tam dopiero jest mozaika;) gdzie z bylymi czlonkami nieistniejacej juz skorumpowanej Democrazia Christiana spiera sie post-faszyzujaca Alleanza Nazionale.

  90. chyba przyjdzie mi sie zgodzic co do poziomu nauczania na uczelniach nietechnicznych. Skoro Ralf nie wie co to analogia czy zblizone metody – to chyba naprawde musi byc fatalnie na polskich uniwersytetach. Dziwne – nie bylo tak za moich czasow – widac przezywaja ostatnio jakas zapasc 🙂 A na reedukacje wyzlalbys mnie pewnie nie do podstawowki tylko do Berezy 😛 Jesli chodzi o PiS to nie zdolasz mnie przekonac ze to towarzystwo ma na celu cos wyzszego niz wladza dla samej wladzy. Pokazali to w ciagu 2 lat.
    Masz racje – dyskusje nalezy zakonczyc, ze wzgledu na to ze nie jestes w stanie zrozumiec pewnych spraw. Przykre – mam nadzieje (i szczerze Ci tego zycze), ze nie obudzisz sie w Polsce rzadzonej przez PiS slyszac lomot do drzwi jakiejs nowej sluzby specjalnej, ktora o 6 rano przyjdzie zatrzymac cie z kamerami TV, tylko dlatego ze nie dosc wczesnie zdjales nakrycie glowy przed obrazkiem prezia. Ty jednak nadal twierdzisz, ze takie metody sa ok – coz kwestia punktu widzenia. I zapewne gustow politycznych. I jeszcze jedno – TO JEST PRZENOSNIA, W DODATKU Z ELEMENTAMI IRONII!

    Pozdrawiam

  91. @Stary Polak z PRLu

    Po raz kolejny moge sie podpisac pod Panskimi slowami. Podziwiam za cierpliwosc w wyluszczaniu -bardzo zasadnych- racji. Dziekuje za ten syntetyczny wpis a przede wszystkim za nazwanie bardzo wielu rzeczy po imieniu. Okazuje sie, ze pewien ladunek emocjonalny jest cenniejszych od encyklopedycznych wykladni. Chapeaux bas!

    @Pielnia1

    Wracajac do merytoryki.

    Irytuja mnie kundelki, ktore pluja jak moga na Ewe Kopacz. Mam wrazenie, ze czytuja jakis biuletyn PISu, bo ja wielokrotnie ogladalam i sluchalam interpelacji, na ktore odpowiadala minister a sala swiecila pustkami. Od 1989 roku, moze poza Henryka Bochniarz i Edwardem Nowakiem odpowiedzialnego za restrukturyzacje polskich hut (kto ich jeszcze pamieta?), nie slyszalam lepiej przygotowanego ministra w Sejmie.

    Pozdrawiam

  92. @Stary Polak z PRLu

    Piszac o Katarzynie Piekarskiej, mial Pan na mysli jej moralna postawe, prawda? Bo Katrzyna Piekarska- niestety- nie dostala sie do Sejmu ze wzgledu na miejsce na liscie.

  93. Emilio Plater.

    Nie potrafię pisać bez zaangażowania.

    Jeśli ktoś przedkłada doraźną taktykę i doraźny interes osobisto-partyjny nad zasady, przyzwoitość, doświadczoną pamięć, udając, że opluwający go interlokutorzy sprawiają mu ciepły prysznic, nie potrafię zapanować nad oburzeniem.

    Dyskusja z kimś, kto pryncypialnym argumentom, że z PiS-em żadna współpraca nie jest możliwa, bo plami na pokolenia lub jest wbrew naturze i instynktowi rozsądnej proeuropejskiej, propaństwowej i proobywatelskiej lewicy, przeciwstawia argument wadliwych zapisów ustawy medialnej, która mało kogo obchodzi poza Ken?ami i Barbi’es z Sejmu, albo argument lekceważącego traktowania przez PO, jest po prostu bezcelowa – brak jakiejkolwiek płaszczyzny do dyskusji.

    Ponieważ w takim przypadku trzeba by dyskutantowi przypomnieć czym jest lojalność, wierność elektoratowi, zasadom, ideom, przekonaniom, co to jest program i jego pracowita realizacja, gdzie są granice uczciwości, których pod żadnym pozorem nie wolno przekroczyć, które cele są nadrzędne – na przykład zachowanie cywilizowanej demokracji w Polsce, tworzenie kultury prawnej i kultury politycznej, rozwój wszelkich form samorządności i ograniczanie państwa w sprawach, o których winni decydować przede wszystkim obywatele i ich lokalne przedstawicielstwa – a które cele są drugorzędne i warte poświęcenia, żeby osiągnąć cele nadrzędne.

    Czyszczenie złogów po Prawie i Samoobronie Ligi Polskich Rodzin jest dzisiaj ważniejsze, niż doraźny kształt ustawy medialnej. Taki jest sens moich wypowiedzi i taka jest podstawa mojego oburzenia.

    Co z tego, że PO dziś lekceważy SLD? Czy SLD będzie istnieć dzięki uprzejmości PO, czy dzięki rozumnym i przekonanym wyborcom?

    To są dylematy, przed którymi stoi dziś Grzegorz Napieralski, Anna Senyszyn, Katarzyna Piekarska, Wojciech Olejniczak, Jerzy Szmajdziński i inni.
    Jeśli tego nie zrozumieli, znaczy, że niczego nie nauczyli się po wyborach w 2007 roku.

  94. Chcę zabrać głos na temat „poziomu” lub poziomu studiów, ale najpierw odniosę się jednym zdaniem do ostatnich wpisów „E. Plater” i „Starego Polaka z PRL”. Dzięki za reakcję. Powtarzam: zawsze chodzi i chodziło mi o to, że jeśli zajmuję jakąś postawę, zwłaszcza w kwestiach dyskusyjnych, to UZASADNIAM swój punkt widzenia.Do tego przyzwyczaiło mnie ponad 40 lat praktyki zawodowej. Ponadto uważam, że tak po prostu trzeba, jeśli się szanuje adwesarza. Dlatego ponownie dziękuję „Staremu Polakowi”, bo o to mi właśnie chodziło, żeby wyjaśnić przesłanki konkretnej opinii; możemy się zgadzać w 100%, lub tylko częściowo, ale obaj wiemy, jakim argumentom nadajemy priorytet. Bez tego to nie jest dyskusja.
    Sprawa poziomu studiów: drodzy dyskutanci(do wszystkich, którzy serio w tej sprawie zabierali głos), ta dyskusja jest moim zdaniem taka „studencka”, lekko infantylna.Przecież nikt nie potrafi zestawić obiektywnych kryteriów porównawczych, jeden kończył studia 2 lata temu, a drugi 40, kadra dydaktyczno-naukowa przecież się zmienia, jeden za kryterium przyjmie ilość publikacji, drugi przyjmie za wykładnik karierę zawodową, czy polityczną absolwentów, jeden , mówiąc np. o ekonomii, ma na myśli makroekonomię, drugi za ważniejsze uzna konkretne osiągnięcia biznesowe, czyli mikroekonomię, itd. Nikt jakoś nie wspomniał o tym, co-moim zdaniem -jest najważniejsze indywidualnych predyspozycji absolwentów. Postaram się zwaśnione strony(rozważające o przewadze Świąt Wielkanocnych nad świętami Bożego Narodzenia) pogodzić na swoim przykładzie: mam ponad 40 lat stażu pracy (pisałem o tym wyżej), inżynierem jestem właśnie ponad 40 lat, 20 lat temu skończyłem ekonomię przemysłu (wydział), potem robiłem studia podyplomowe z bankowości i prawa gospodarczego(na Kod.Karnym i KPK się nie znam).Byłem konkretnym specjalistą, później menadżerem,itd, pracowałem wyłącznie z Polakami ,ale i przez ponad 15lat w b. dużej organizacji, gdzie byli zatrudnieni przeważnie ekonomiści z USA, Niemiec, Holandii, Pakistanu. Wcześniej, jako inż. menadżer, dużo współpracowałem z inżynierami niemieckimi. Całe moje życie zawodowe kręciło się wokół tematyki budowy(rozbudowy, modernizacji) i finansowania oraz koordynacji tych spraw w dużych i b. dużych iwestycjach . Mam więc duże doświadczenie z współpracy z „innostrancami”, ale całość dotyczy w grunie rzeczy dość wąskiego zakresu działania na tle ogromu dziedzin nauczanych na studiach. Nie mówię więc o całości, lecz o moich obszarach. Najpierw powiem, czego się od nich nauczyłem, otóż od Angoli nauczyłem się szacunku do umów i umiejętności pisania umów cywilno-prawnych; oni są specjalistami pisania umowy na 40 kartek dotyczącej np. przewiezienia telewizora z serwisu do mieszkania właściciela telewizora. Po jakimś czasie dopiero zrozumiałem ważność każdego wyrazu w umowie i że to, czego w umowie nie ma, nie istnieje w obszarze roszczeń (czapki z głów przed Angolami z ich erudycji w tzw. prawie morskim). Od Amerykańców nauczyłem się optymizmu i założenia, że nie ma sprawy, której by się nie dało załatwić. Czego oni nauczyli się ode mnie? moim zdaniem chyba niczego, ale najpierw myśleli (wszyscy), że wczoraj zszedłem z drzewa, potem ze zdziwieniem „odkrywali”, że to, co oni mi wyjaśniają, ja wiem lepiej od nich, potem zobaczyli, że na polskim rynku oni są analfabetami, a ja umiem rozmawiać z polskimi biznesmenami i menadżerami zrozumiałym językiem i gdzieś po roku (za każdym razem) dochodzili do wniosku, że jesteśmy partnerami, a po dwóch latach, gdy im przypominałem, jak mnie (i innych naszych ludzi) traktowali na początku,byli zawstydzeni swoją arogancją. Podsumowując, chcę powiedzieć, że nasi inżynierowie i ekonomiści zajmujący się biznesem i mikroekonomią są równorzędnymi partnerami dla Niemców, Angoli, Holendrów, są lepsi, niż Amerykanie, ale nie mają takiej siły przebicia.
    Myślę, że pogodziłem wszystkich adwersarzy. Mówiłem to, co powiedziałem wyżej, z pełnym przekonaniem i odpowiedzialnością.
    Na koniec powiem, że jedyną złą cechą polskich (niektórych) specjalistów jest to, że uważają się za cwaniaków. Jak im ta naleciałość postkomunistyczna przejdzie, wszędzie mogą być szanowanymi fachowcami.

  95. Misza z Albionu 13.15
    Rzadko mi się zdarza imperatyw pochwalenia blogowicza za tekst, ale tym razem, zwłaszcza ze względu na osobę z która polemizujesz, SZAPO BA !!!.

    Emilia 15.55
    W tzw. minionym okresie było wiecej tych kompetentnych ministrów . Kopacz nie jest orlicą, okna w gabinecie zamykać nie trzeba, ale są gorsi. Zgadzam sie co do Nowaka, ale Henryka Bochniarz ??????????? Czy czasem nie pomyliłaś nazwiska ???? A może to nie ty napisałaś ten post ?!!!!

  96. Panie Przemo, tyle lat mija, a Bohdan Tomaszewski wciąż o tym tenisie, o Hebdzie i Skoneckim. A tymczasem teraz na topie jest futbol i Formuła 1, głównie Listkiewicz i Kubica.
    Niech mu Pan to wytknie!

  97. Pani Janino !
    Z radością spotkałem się z Panią jako słuchacz porannej audycji w TOKFM.,to taka niespodziewanka a jak miła , obecność panów Passenta i Kobosko bardzo wzbogacała audycję .
    Mam życzenie by „SIŁY ” wysłały Tomasza Wróblewskiego na „PUSTE PRZEBIEGI” . On pernamentnie nietrafnie prognozuje przyszłość ,natomiast w sprawach które już się wydarzyły niech sobie ma swoje oceny , są jednak granice tendencyjności które ten pan zwykle przekracza i jest wtedy dla mnie irytujący ( dzisiaj wielokrotnie ).Każdy kto dzisiaj słuchał rano TOKFM albo podzieli moje zdanie, że Wróblewski ma chore skojarzenia albo, że jego ogląd jest OK .
    ps.
    Jeszcze raz życzę udanego wypoczynku
    Waldemar

  98. Emilia Plater!

    Zgadza się. Omyłkowo zaliczyłem Katarzynę Piekarską do grona posłów. Przepraszam.

    Faktycznie wiem, że Katarzyna Piekarska optowała za odrzuceniem weta prezydenta, natomiast w Sejmie z oczywistych powodów nie mogła głosować.

    Przepraszam Katarzynę Piekarską za swoje niezweryfikowane słowa i oddaję jej należną cześć.

    Całe szczęście, że są jeszcze osoby w SLD rokujące nadzieję na odrodzenie tego ugrupowania politycznego.

    Jeszcze raz przepraszam Katarzynę Piekarską za dołączenie do listy sejmowych reprezentantów lewicy.

  99. Do „Starego Polaka..”z wczoraj, z godz.10.58: dopiero teraz przeczytałem Twój wpis, w którym dokładnie wyłuszczasz swoje motywy, uznając je za priorytetowe i postaram się wyjaśnić Ci, dlaczego Twoje podejście do sprawy nie mogę niestety uznać za obiektywne. Piszesz min., że oczekujesz od Napirealskiego działania zgodnie z własnym programem,polityczną tożsamością,przekonaniami,liczeniem się z wolą własnego elektoratu, który głosował także po to, aby odsunąć PiS od władzy i dalej piszesz, że aby coś znaczyć w polityce, to trzeba mieć program, mięć poparcie, klarowne poglądy polityczne itd. Zgadzam się z Tobą w 100%, to skąd pomiędzy nami jest spór?? Już wyjaśniam: otóż Twoje myślenie jest w pełni racjonale, ale jest to myślenie typowo korporacyjne; oznacza ono, że bez względu na przesłanki merytoryczne popierasz konkretne rozwiązanie, bo jest to zgodne z NASZYM INTERESEM. To w Polsce stało się plagą. Na przykład: członkowie rad nadzorczych mają obowiązek reprezentować swoją wiedzę, a reprezentują wyłącznie partykularne intesesy swojej korporacji. Nikogo już nie dziwi, że nie sprawdza się merytorycznego przygotowania do pełnienia określonej funkcji, wystarcza bowiem życiorys kombatanta(w PRL też tak bywało) i przynależność partyjna(zwłaszcza do PSL). Tak się składa, że w moim zawodowym życiu bywałem b. dużo razy opiniodawcą, bywałem uczestnikiem setek narad, gdzie każdy miał prawo, a często obowiązek zająć w określonej sprawie stanowisko. I jak sądzisz, „Stary Polaku..”, czy gdybym np. ja siedząc na takim forum obok znanego mi fachowca, zajął odmienne od niego stanowisko TYLKO DLATEGO, że on był np. z SO, a ja zSLD,lub z UW? Przecież to bu świadczyło o tym, że jestem ignorantem!!!
    Ja nie jestem naiwny i wiem, że decyzje polityczne zawsze mają charakter bardziej korporacyjny, niż ekspercki, ale – u Boga Ojca!! merytoryczne zapisy w tej nieszczęsnej ustawie też się powinny liczyć!!Inaczej wystarczyłoby zapisać ustawę następująco: władzę nad mediami publicznymi zabieramy PiSowi i dajemy PO; wtedy wszystko byłoby klarowne i proste do podjęcia decyzji. Takie ustawy by Ci się podobały? Przepraszam za trywializm, ale ja nie znoszę amerykańskiej maksymy:”sk…. syn, ale to nasz s….. syn, więc go bronimy”.
    Każda decyzja profesjonalisty MUSI być oparta na przesłankach merytorycznych, czyli ocenie przedmiotu i powiązań , a ocena rządowa, czy- jeszcze szerzej-polityczna muszą oparte być na opiniach ekspertów oraz na przesłankach politycznych. Metodologię typowo korporacyjną uprawia z powodzeniem KK, a szczególnie Rydzyk, „kto nie z nami, ten przeciwko nam i ten jest człowiekiem gorszym”. „Stary Polaku..”, nie będę pytał, czy jesteś za taką metodą, bo wiem, że nie jesteś, pozwól więc innym do stosowania trochę innych (troszkę szerszych), niż Ty, kryteriów oceny problemu. Ja osobiście mam szacunek do tych polityków, którzy wbrew przynależności partyjnej mówią publicznie, że np. w tej, a tej sprawie osoba z nieprzyjacielskiej partii ma rację (często zdarza się to Kaliszowi i dlatego go b. cenię). Żeby nie było nieporozumień: ja nie bronię Napieralskiego; on może nawet nie wie o tym, że takie kwestie są istotne, Napieralski w ogóle mnie nie interesuje. Ja bronię zasady, że KAŻDA decyzja MUSI mieć uprzednio analizę PRZEDMIOTOWO-PODMIOTOWĄ. Inaczej to możemy w ogóle zlikwidować sejm, nawet partie, bo jeśli przywódcy mają prawo wymuszać dyscyplinę głosowań, to wystarczy, jak rządzić będą sami przywódcy i na przykład oczyszczalnia ścieków w Pacanowie będzie musiała być zbudowana według receptury byłego v-min.Orzechowskiego, a nie według projektu sporządzonego przez fachowców.Ja celowo sprowadzam rzecz do absurdu, żeby sprawniej uzasadnić moje prawo do mojego uszeregowania priorytetów, a nie przestrzegać priorytetów wyłącznie Twoich, bo każde inne jest złe…
    Pozdro.

  100. lata temu byłem zapiekłym obrońcą idei Solidarności, potem AWS. z czasem zacząłem się przekonywać, że tzw. prawica to też w dużej mierze ludzkie miernoty. i żadne to pocieszenie, że rząd Tuska równie nieskuteczny jest, jak rządy poprzedników. o ile nadal uważam, że to Polacy obalili komunę na świecie (prawie całym), i ze to honor dla nas wielki. tyle, że poraża mnie świadomość mierności naszego życia politycznego, naszej klasy (kasty) politycznej, debaty politycznej.
    i tak oto, po latach zamieniam się w anarchistę ze świadomością beznadziei takiej przemiany.

  101. Jaruta pisze:
    2008-07-29 o godz. 14:51
    Racja stanu? A czyja racja stanu. Skąd wiesz, że właśnie racją stanu nie jest uniemożliwienie uchwalenie złej, szkodliwej ustawy medialnej przez PO. Dlaczego uważasz, że racja staniu Platformy Obywatelskiej jest tą właściwą racją stanu. Skąd wiesz, że racja stanu Napieralskiego i lewicy jest gorszą racją stanu od racji stanu Platformy? Co to jest polska racja stanu?
    Twój wywód przypomina mi filozofię myślenia nie tak dawno odeszłą w niesławie jedynej słusznej ideologii. Bo niby dleczego uważasz, że prezydent Kaczyński, którego uważam zresztą za wielkiego szkodnika, tym razem nie miał racji i tym razem być może działa dla dobra kraju, broniąc telewizji publicznej przed kolejnym, po PIsie skokiem na media. To, że PIS źle zrobił zawłaszczając media, nie oznacza, że zło należy leczyć złem – należy leczyć dobrem. Właśnie aby zło się nie powtórzyło, lewica chciała wspólnie z PO przygotować ustawę, lecz Twoja partia uważała w swojej bucie i arogancji, że skoro ma tak duże poparcie to nie musi z nikim się liczyć – chciała zrobic dokładnie to samo i oczekiwała, żeby jej w tym pomogła lewica.

  102. Jean Paul:

    Obawiam sie, ze nie zrozumiales o czym napisalam. Pisalam o merytoryce odpowiedzi ministra na interpelacje i zapytania poselskie. Chodzi mi o argumentacje i rzeczowosc tychze odpowiedzi. Nie napisalam NIGDZIE, ze Henryka Bochniarz byla najlepszym ministrem. Napisalam o rzeczowej sile jej ripost. Siegnij po stare stenogramy. Tego dotyczyl moj wpis a nie dorobku czy osiagniec ministra. Ministrowie czesto sa atakowani politycznie, zas ci wymienieni przeze mnie potrafili rozlozyc interlokutora na lopatki.

  103. @Jean Paul (2008-07-28 o godz. 20:55)
    (…)Jeżeli Macierewicz – samozwańcze sumienie narodu pseudo Robespierre, który całe WSI oskarżał w kółko o nadużycia finansowe okazuje się królem nepotyzmu i obrzydliwym oszustem, to jest to twoim zdaniem ?małe miki? w porównaniu z nadużyciami i nepotyzmem Kwaśniewskiego ???.
    Oczywiście opluć można każdego !
    A dowody gdzie ?
    (…)
    Nie podejmę dyskusji o nepotyźmie, .
    Z prostego powodu – nie znam faktów.
    Ale czy mógłbyś sprecyzować, co miałeś na myśli pisząc o nadużyciach Kwaśniewskiego?

    Bo cusik mnie sie zdaje, że bardzo do nich pasuje ciąg dalszy Twojej wypowiedzi:

    „Oczywiście opluć można każdego !
    A dowody gdzie ?”

  104. @Stary Polak z PRLu

    Pojawia sie pytanie czy polityka to kwestia ideologii czy tez partykularnych interesow. O ile jeszcze zabieganie o interesy grupy spolecznej, ktore sie reprezentue, jest zrozumiale, to zbijanie tzw. kapitalu politycznego w imie kreowania wlasnego wizerunku bez wzgledu na interes spoleczny a nawet ugrupowania, ktorego jest sie czlonkiem, uwazam nawet nie za prostytucje, ale za najzwyczajniej nieodpowiedzialne, ba niedojrzale dla (sic!) polityka. Tego typu osoba powinna zostac wojtem i to w gminie, ktorej jedynymi mieszkancy jest jego wlasna rodzina, ale obawiam sie, ze i ta bylby gotow przehandlowac.

    Wchodzimy w rozwazania czym w ogole jest polityka i kim oraz jacy POWINNI byc politycy. I to sa rozwazania z zakresu filozofii i etyki, swietnymi adwersarzami byliby Leszek Kolakowski, Wladyslaw Bartoszewski oraz sp. Wladyslaw Geremek czy Jerzy Giedroyc.

    Okazuje sie, ze najzwyczajniej trudno byc przyzwoitym.

    ###
    Ja nie uwazam, ze zmiana pokoleniowa w partiach wychodzi im zawsze na korzysc. I o ile PO stala sie bardziej praktycznym i efektywnym dzieckiem UW, to w przypadku SLD skutki sa oplakane. Tak, oczywiscie, ze pamietam kwestie „usuniecia betonu” stanowiacego rzekomo balast przeszlosci uniemozliwiajacy „wejscie w XXI wiek”, ale wolalabym, aby twarzami byli nieobecni juz w Sojuszu Borowski czy Celinski a z tych, ktorzy pozostali Kalisz czy Iwinski.

  105. naturalnie BRONISLAW Geremek. Przepraszam Wszystkich.

  106. Pielnia 1

    Chylę czoło przed Twoją argumentacją. Warta rozważenia. Zwłaszcza że sam popełniam błędy, jak ten najświeższy, wytknięty przez Emilię Plater a polegający na bezpodstawnym wrzuceniu Bogu ducha winnej Katarzyny Piekarskiej do sejmowego worka, i którą oceniłem przez swój błąd w sposób absolutnie niesprawiedliwy, nie weryfikując faktów. Jest mi z tego powodu wstyd.

    Niemniej jednak pozwolisz, że zastosuję do wyważenia racji inną wagę niż Ty. Nie potrafię już, mimo uruchomionych zasobów zdrowego rozsądku, pogodzić własnych przekonań z SLD-owskim pragmatyzmem. To się za daleko rozminęło i dla mnie jest nie do strawienia. Nawet najświeższy artykuł Jerzego Urbana nie jest w stanie na to wpłynąć.

    Przywołane przez Ciebie przykłady – Twoich decyzji fachowych w radach nadzorczych wersus decyzje polityczne SLD w sprawie ustawy medialnej nie są niestety analogiczne i nie mają tej samej jakościowej wagi.
    Zresztą napisałem już, że akurat sprawa ustawy medialnej ma się nijak do celów wyższego rzędu, o realizację których trzeba po prostu zabiegać.

    Niemniej jednak dziękuję za ciekawą wymianę poglądów między nami. Zmusiłeś mnie do ponownego wyważenia wszystkich za i przeciw, aczkolwiek wynik pozostał analogiczny.

    Pozdrawiam i pozostaję z wyrazami szacunku, Stary Polak z PRL-u.

  107. Emilia Plater 13.14
    Podziwiam twoje wpisy, są logiiczne i reprezentujesz sporą wiedzę na różne tematy a twoje CV i wykształcenie jest w porzo.
    Niemniej wydaje mi się, że nie masz tzw inside information na tematy kwalifikacji ministrów i ich poziomu merytorycznego. Natomiast ja jako były długoletni biurokrata z tzw. najwyższego szczebla decyzyjnego poznałem ich niemal tak dobrze jak swoja teściową. Dlatego pozwól, że zostane przy swoim rankingu ministrów, premierów, wicepremierów, sekretarzy stanu, doradców premiera i ministrów itp. itd. Oparty jest on nie na relacjach mediów, ale osobistych kontaktach.
    Pozdrowienia

    Gruby 15.39

    Chodzi mi o to, że całe pułki różnego rodzaju agentów, specjalnych agentów, kapusiów i pismaków z najrozmaitszych formacji przez kilkanaście lat usiłuja opluć Kwaśniewskich i udowodnić im gigantyczne afery i oszustwa. No i co ? No i jajco !
    A na Kaczorów sa całe worki dokumentów korupcji, ale gdzie ? Jak myślisz Czy Antoś Policmajster razem z Olszewskim napiszą na ten temat coś ciekawego, zanim popełnią jakąś spektakularna próbę pochlastania się przed kamerą TV TRwam ?. Przecież to tacy sami „dziennikarze” jak panowie Bączek i Sumliński !!!!

  108. Jean Paul:

    Ja nie ukladalam zadnego rankingu. Szanuje Twoje zdanie i oceny a wierz mi, ze licze sie z nimi. Piszac o Bochniarz mialam na mysli -byc moze Ty rowniez ja pamietasz- mowiac eufemistycznie „pyskowke” Wrzodaka pod jej adresem. Sprawa dotyczyla zbrojeniowki. Nasza Gazeta juz ja ciagnela przed Trybunal Stanu, juz mieli prawomocny wyrok w ich mniemaniu „w kieszeni”. Coz Nika okazala sie lepsza. Zreszta przy argumentach Wrzodaka, Szczypinska moglaby zostac Ministrem (co najmniej) Gospodarki;))

  109. Post scriptum – „Stary Polaku…”: o to mi właśnie chodziło, że obaj mamy prawo do posiadania własnych ocen według własnych kryteriów i priorytetów, a po drugie, że jeśli się różnimy, to powinniśmy różnić się pięknie.
    Pozdro

  110. Emilio!
    Podzielam Twój pogląd w sprawie przyzwoitości w polityce i postulat powrotu do źródeł z godziny 17:36. Przez ostatnie 7 lat prymat PR i popularności w mediach nad celowością działania oraz dramatyczny rozdźwięk między obietnicami wyborczymi a realizacją poczyniły koszmarne spustoszenia w społecznym odbiorze polityki. Wynik wyborów z 2007 r. stanowił dla mnie formę otrząśnięcia się elektoratu z ogłupiającej propagandy i próbę przywrócenia rozsądku do polityki. Szkoda że wybrańcy, zwłaszcza moi, tego nie pojęli. To co zrobili posłowie SLD w ubiegły piątek przekroczyło wszelkie granice przyzwoitości. Boli jak cholera.
    Niemniej jednak jeden z najświatlejszych fizyków XX wieku – nazwiska w tej chwili nie pomnę – powiedział, że nowe idee utorowały sobie drogę nie dlatego, że współcześni odkrywcom ludzie zrozumieli je, ale dlatego że nastało nowe pokolenie gotowe przyjąć te idee za swoje. Obawiam się, że ta reguła będzie obowiązywać jeszcze przez następne pokolenia. Stąd mój postulat pokoleniowej wymiany.
    Mam wrażenie, że nasi następcy czują fałsz obecnie prowadzonej polityki i zechcą zmienić sposób jej prowadzenia, nie mówiąc o zmianie celów.
    Że przy okazji zostanę wyautowany, a wraz ze mną ludzie zasługujący na szacunek? Trudno. Moje pokolenie miało już swój złoty róg.

  111. Do pielnia1 (2008-07-31 o godz. 10:49):
    Moje doświadczenia są podobne choć cca o 10 lat krótsze i na trochę mniejszą skalę. Pozdrowienia.

  112. A ja jak pisałem jeszcze przed dojściem PiSu do władzy, że PO to jest PiSBiS – to wszyscy na mnie naskakiwali. Ale jeżeli SLD jest beznadziejne – to na kogo głosować? Moim marzeniem jest partia Balcerowicz – Olechowski – trzeźwy Kwaśniewski.

  113. Szanowna Pani Redaktor oraz drodze forumowicze

    Ciekawe jak ?Popieralski? wytłumaczy elektoratowi lewicy woltę swojej partii względem kabaretowych bliźniaków i ich partii. Gdyby ten politykier używał głowy do myślenia do myślenia a nie tylko do noszenia czapki to Sld odrzuciłoby weto Prezydenta Swojego Brata odnośnie ustawy medialnej. A tak to szefowie TVPis i Polskiego Radia Pis śmieją się mu w twarz. Chyba koleś zapomniał, że elektorat lewicy nie daży sympatią PiSu. Sprowadzając Sld do roli przystawki PiSu skazuje ją na to, że elektorat socjalny lewicy w przypadku dalszego podtrzymywania wet Prezydenta Swojego Brata pójdzie głosować na Pis (w końcu lepiej popierać silniejszego) a elektorat lewicowo-liberalny jak ja pójdzie z zaciśniętymi zębami głosować na PO (mniejsze zło). Ale taka wola Pana Przewodniczącego.
    Z innej beczki .Ostatnio zastanawiała się Pani na antenie TOKFM jak nazwać zachowania posłów PiSu w Sejmie. Najlepiej jak najprościej ? robienie ?bydła? na cały kraj. Przecież gdyby oddziać posłów PiSu w kontusze, dać im szable a na sali postawić beczki z gorzałą to kłaniają się nam ?najlepsze czasy? Sejmu I Rzeczpospolitej. Wkurza mnie jak elokwentni analitycy i komentatorzy powtarzają bajki ?że polityka to przecież emocje?. Emocje nie usprawiedliwiają jeszcze chamstwa. Każdy przecież rozumie, że ta cała zadyma PiSu to swoista tarcza ochronna Ziobry, który najbardziej boi się przecież światła. Gdy kolejne sprawy związane z panem Ziobrą zaczną wychodzić na światło dzienne, to nagle wszyscy prokuratorzy zaczną sobie przypominać, że Ziobro kazał to albo kazał tamto i dopiero będzie wesoło. Kończąc moja analiza na przyszłość: PO przegrywa kolejne weta a Premier mówi, że chciał dobrze a nie ma większości, Prezydent Swojego Brata wetuje wszystko co się da na rozkaz Słoneczka Tatr, a SLD traci na znaczeniu. Kraj stoi zaś w miejscu.

  114. Torlin:

    Co do marzen – ostatnio staram sie nie marzyc „personalnie” – jak sam stwierdziles, nadzieje swe pokladasz m.in. w facecie, ktory dobrze sie spisywal przez wiekszosc kadencji (2 w sumie), zwlaszcza w porownaniu z obecnie nam panujacym lokatorem Belwederu. Problem jest w tym, ze ludzie sie zmieniaja. Kwasniewski zapadl na „chorobe filipinska”, Olechowski w zasadzie sie wycofal z zycia politycznego, Balcerowicz podejrzewam, ze tez ma dosc swarliwego Parlamentu i zasiadajacych tam politykow. Niestety zaczynaja sie nam konczyc sensowni ludzie, na ktorych mozna glosowac. Zostaje tylko krzykliwa trzodka (bo ponoc jest skuteczna) i w zasadzie nikt, kto moglby byc przygotowany do pracy w Parlamencie.
    Efektem jest zalosne prawo, niechec do zajmowania sie wszystkim co trudniejsze niz uchwala wyrazajace zdanie w jakiejs kwestii (choc i z tym nie jest najlepiej – przeprosiny bez przeprosin) itp itd. Prawo mamy zalosne, jesli ktos chcialby przesledzic na wlasna reke historie zmian duzych i waznych ustaw to utonalby w papierach na nastepne kilka-kilkanascie tygodni (zaleznie od tego ile by chcial sprawdzac ustaw). Czy to pomaga? No niezbyt.
    Jaki ma to zwiazek z Rzadem? Coz – Parlament wylania sklad rzadu. Stad biora sie Fotygi i jej podobne, nierozumiejace zachodzacych zdarzen stworki. Stworki, ktore nie rozumiejac zawsze sa jednak sklonne dac upust swym frustracjom, obciazyc przeciwnikow politycznych za wlasna nieudolnosc, „negocjowac” traktat a potem go nie podpisac. Przykre, ale tego kalibru ludzie nie gwarantuja niczego oprocz szopek politycznych, chamskiego zachowania itp.
    Zamiast liczyc na lepsze rzady – ja licze na to ze nareszcie Polacy zaczna glosowac nie na wrzaskliwe pokraki, a na rozsadnych, skupionych na swej pracy ludzi. Bo w tej chwili „ogloszenie o wakatach na Wiejskiej”: mogloby brzmiec tak:
    NIE INTERESUJE NAS TWOJE WYKSZTALCENIE
    NIE ISTOTNA JEST TWOJA INTELIGENCJA
    Wazne, zebys slepo podazal za przewodnikiem stada,
    plul na przeciwnikow i byl dobry w wyszukiwaniu na nich hakow/plotek
    Wynagrodzenie – wielokrotnosc sredniej krajowej
    Godziny pracy – nienormowane (mozesz kupowac buty w trakcie godzin pracy)
    Odpowiedzialnosc za czyny – zerowa.
    Wpadnij na rozmowe jesli masz ochote. Licza miejsc 460+100

  115. Drodzy Forumowicze!
    Nasłodziliśmy sobie w tym tygodniu w salonie Pani Jadwigi bardzo, omawiając przy okazji ciekawe i nośne tematy.
    Pozwolicie, że dla odmiany spróbuję kiełbasy pieczonej nad ogniskiem i zimnego piwska z beczki w pięknych okolicznościach przyrody.
    Pielnio, Emilio, Torlinie, Lex’sie, inni drodzy bywalcy – miłego weekendu i do następnego wpisu Pani Janiny.

  116. Witam wszystkich po wakacjach które od wielu lat po raz pierwszy spędziłam w Polsce. Poza tym że trudno na nie dojechać, przemieszczać się i wrócić, jest super. Polska gminna naprawdę się zmienia a i „orlików” co niemiara. Z mediów to dostępna jest TVP1 i 2 oraz Polsat, Radio Polskie1,3 oczywiście Radio Maryja i Zetka. Jest spokojniej i swojsko. Z takiej perspektywy nawet informacje z tajnego spotkania Prezydent-Sikorski wydają się nierealną odległą bańką mydlaną.Tym bardziej odległą że jeszcze bardziej oddalającą możliwość połączeń drogowych i telekomunikacyjnych. Mnie też jak Torlinowi marzy się partia otwarta światopoglądowo nastawiona na realizację celi, tworzenie ,budowanie. Taka która odrzuci doktrynę nadrzędności interesu bądz interesiku partyjnego nad realizację zadań dla rozwoju. Dorzuciłabym jeszcze trochę nazwisk, ale to wtórne. PO już chyba nie jest wstanie odrzucić sposobu myślenia POPiS-u. Nie wiem dlaczego miałam nadzieję. Pozdrawiam

  117. Lech pisze:
    2008-07-28 o godz. 15:24
    No cóż „salon polityki poprawnej” już pozbył się lewicy ze swojej świadomości. Tą która jeszcze dyszy i walczy o przeżycie jak może, najchętniej umieściłby w Berezie Kartuskiej. Było coś takiego, do młodszych roczników, idol „Dziadek” wsadzał tam oponentów najchętniej socjalistów, komunistów i trochę ludowców. Cóż historia zatoczyła koło. W owych czasach rządził w Polsce Kościół i Watykan pospołu z prawicą W Niemczech ówże KRK i Watykan plackiem przed Hitlerem leżał . Obecnie jest tak samo rządzi KRK + Watykan no i prawica ukochana oraz genialna, a jak kulturą, ogładą z wszelkimi cnotami błyszczy. Można poeksperymentować z reaktywacją obozu odosobnienia. Pozdrawiam urlopowo.

  118. Stary Polak z PRLu:

    Na Wschodnim Wybrzezu upaly poloczone z wysoka wilgotnoscia powietrza, klimat, do ktorego trudno przywyknac, jedynie schlodzone biale wino daje odrobine wytchnienia w piatkowe popludnie:-) Wybije za zdrowie Wszystkich Blogowiczow.

    Manna, Torlin:

    PO i PIS programowo w 2005 nie byly odlegle, jednakze styl i forma tej pierwszej o wiele bardziej mi opowiada. Chyba juz kiedys napisalam, ze wole wypic zwykla kawe w ladnej filizance (bez skojarzen z RPO Kochanowskim) niz jesiotra na Prawdzie badz Nowostiach jak na trasie Moskwa – Dnieprodzierzynsk. (Plat)Forma ma znaczenie. Co do tresci, to trio Balcerowicz – Olechowski – Kwaśniewski byloby naprawde ciekawym rozwiazaniem:-)

  119. Do Manny ; Wpis 2008.08.01 g.19.12
    Cieszę się ,że podobało się Tobie w gminnej Polsce . Prawda,że Ona się zmienia zdecydowanie na plus . Nie wiem jaką miałaś przerwę ,ale podobnie zdecydowanie pozytywnie a nawet z zachwytem przyjmują moje dorosłe dzieci które po studiach w USA zainstalowaly sie tam na stałe, a ich pobyty w Polsce zwykle co 3 lata dotyczą Szczecina , Górnego Śląska , naszych cudownych Tatr i czasami Poznania . w Lutym powracjąc z Zakopanego z ” przyszywną ” rodziną do Piaseczna k.Warszawy ( premiera życiowa )via Nowy Sącz ,Staszów ,Opatów ,zameczki Baranów czy Kurozwęki zobaczyłem po drodze tysiace nowozbudowanych domów ( tylko ta droga !) ,kiedy kończyłem kilka dni póżniej zjazd z Autostrady A-2 ( 250 km Stryków -Nowy Tomyśl ) i w drodze do mojego Szczecina wjechałem do gospodarnej Wielkopolski , a tam malutko nowych domów po drodze ,podobnie jak w drodze ze Świnoujscia do Szczecina via Niemcy (Anklam ,Pasewalk ) prawie zupełnie nie widzisz przez ponad 100km nowych domów ( prawda, te co są zadbane ! ) Napisałem o tym bo są dwie Polski ,ta Medialna zkwaszona ,walczące partie ze sobą obecne w TVP i Polskim radio ,gazetach -tabloidach ale też w komercyjnych stacjach i ta druga WIELKA która zajmuje sie prawdziwą pracą i jej owoce widać ,są już smaczne !
    Dziwny to kraj !.
    Pozdrawiam

  120. Szanowny pielnia1!
    Wpadłem dziś na ten blog z przypadku, ponieważ chwilowa aktywność zawodowa pochłania niemal cały mój czas. Dziękuję Ci za Twoje wpisy ? podzielam większość Twych poglądów na naszą scenę polityczną. Również jak Ty, mam za sobą ponad czterdziestoletnią pracą zawodową w PRL i podobne są moje tych i obecnych lat oceny. Również bardzo krytycznie odnoszę się do tego, co czyni i głosi PO. To partia, która z demokracją ma tylko tyle wspólnego, że wprowadziła do parlamentu posłów i senatorów w wyniku wolnych wyborów i NIC WIĘCEJ!
    Drogi Lex?ie!
    W swych wywodach popełniasz kardynalny błąd! Myślisz i argumentujesz logicznie! Należy myśleć i mówić według wytycznych. Tak właśnie w czasach PRL przywołał mnie do porządku mój kolega, który też ten ciężki grzech logicznego myślenia popełniał. W PRL o właściwe wytyczne było łatwo – partyjne wskazówki, jedynie słuszne, były wszechobecne. Dzisiaj trzeba wybierać między wytycznymi, też jedynie słusznymi, peowskimi a pisowskimi czy kościelnymi: rydzykowymi albo episkopalnymi (w istocie różnią się formą), ale wszystkie w treści są bełkotliwe. Jeżeli wytyczne gardzą literą prawa, to źle dla prawa! Jednak jak byś nie wybrał, to się komuś narazisz. Za myślenie logiczne narazisz się wszystkim. Wybacz tę moją żartobliwą przyganę i proszę – mimo niej myśl i pisz nadal logicznie.
    Szanowna Katarzyno!
    Podzielam Twe zdanie na temat polskiego dziennikarstwa a właściwie jego większości i podziwiam Twą kurtuazję w przestawieniu problemu. Ale czy o Lichockiej wypada pisać aż: „Pani”?
    PO to tak samo jak PIS partia żądną absolutnej władzy – zawłaszczenia wszystkiego. Niech nikogo nie myli pozostawienie policmajstra Kamińskiego na stanowisku szefa CBA. To wybieg propagandowy. Ale ten policmajster, który uzurpował sobie prawo do publicznego osądzania podejrzanych i wykorzystywania swego urzędu do polityki partyjnej, stał się w ten sposób jedną z twarzy peowskiej władzy.
    PO, jak PIS, nie rozumie tego, że demokracja nie polega na tym, że większości wszystko wolno. Nowoczesne podejmowanie demokracji polega także na tym, że rządząca większość liczy się z potrzebami, stanowiskiem i ocenami mniejszości: i tej milczącej i tej reprezentowanej przez opozycję parlamentarną. Dlatego nie należy oceny WSTRZYMANIA SIĘ SLD od głosowania nad wetem w sprawie medialnej ustawy sprowadzać do prymitywnych rozważań na temat, czy SLD już jest przystawką PIS czy będzie nią w przyszłości. Takie podejście do tej sprawy to właśnie przykład tabloidalnego myślenia i argumentowania według wytycznych (pytanie: czyich?), nie wiele mającego wspólnego z myśleniem wywodzącym się z logicznego pojmowania demokracji.
    Pozdrawiam.
    PS. Napieralski stara się przywrócić lewicowy charakter SLD i chwała mu za to. Oby jednak czynił to umiejętnie.

  121. Szanowna Pani Janino, nie wiem, czy Pani to przeczyta, bo już Pani „poddała” się urlopowi(nie zgłaszam uwag, choć będzie Pani brakowało), ale co mam-ja, biedny -zrobić, żeby dać komentarz do Pani artykułu „Wypisy z PiSu”; jeśli komentarz napiszę pod artykułem, to go wydrukują za 2 tygodnie.Więc piszę na blogu w nadziei, że jednak ktoś to przeczyta…
    Artykuł mądry, prawdziwy, bolesny, właściwie taki bezsilny. To jest trochę tak, jak ja, gdy miałem 5 lat i patrzyłem na płonący rodzinny dom podpalony przez UPA; ta zgroza i ta przerażająca BEZSILNOŚĆ…Jak i komu , żeby było efektywne, otworzyć oczy na „dzieło” J.Kaczyńskiego, jak i kogo potrząsnąć.
    Ja nie będę odnosił się do całokształtu Pani tez w artykule, bo są lepsi na blogu ode mnie w sprawach ogólnych; ja tylko odniosę się do jednego fragmentu zdania w artykule dot. rurociągu północnego. Może Pani pamięta, że ta słynna rura oraz LFO i Walcownia Rur w Siem.Śl.,to moje zawodowe doświadczenie i osobiste obsesje. Jak cieszyłem się z podjęcia przez wiceprem. Pawlaka tematu powrotu do koncepcji trasy rury przez min. Polskę, bo taka trasa jest znacznie bardziej sensowna w wymiarze czysto biznesowym. Podjęte działania Pawlaka widocznie utknęły w grze liczb wielkich. Rura będzie biegła przez Bałtyk. Koniec, kropka; zainteresowani są tym Niemcy, Angole, Rosjanie i inni.Te fajerwerki i sprzeciwy ekologiczne, to pic na wodę dla frajerów, bo chodzi w nich o „coś za coś”. Co ja , jako ten nieszczęsny inż. i ekonomista od mikroekonomii, człowiek, który życie spędził na pokonywaniu oporu materii i ocenie celowości i realizacji inwestycji, bym zrobił w takiej sytuacji(aż wstyd pisać, bo to takie oczywiste!!!)? Ano jeśli budowa drugiej nitki przez Polskę przeszła nam koło nosa z winy durnych decyzji polskiego rządu i partii AWS(bo z rury podobno widać było ruskiego diabła), to ponieważ:
    – gaz dodatkowy jest Polsce potrzebny(jak i obecne dostawy gazu i ropy z Rosji),
    – gaz z rury „północnej” będzie droższy, niż gdyby był z „polskiej”trasy, ale ma tę zaletę, że pobierany byłby z Niemiec od międzynarodowego konsorcjum kredytowo-operatorskiego, co praktycznie likwiduje ryzyko polityczne Polska- Rosja, mieliśmy okazję dopisać się do tego konsorcjum, bo przecież ZAPRASZAŁA nas A. Merkel i mogliśmy, jako uczestnik konsorcjum wynegocjować dla Polski warunki partneskie-
    to ja, jeśli zależy mi na interesie polskiej gospodarki, na kolanach poprosiłbym to konsorcjum, żeby nas do niego dopisano, bo jeśli tego nie zrobimy, to będziemy klientem konsorcjum od którego będziemy musieli kupować gaz na ich – oczywiście – warunkach. To jest tak oczywiste, że nie powinienem o tym pisać.

    Co proponuje J. Kaczyński?: dalej walczyć z komunizmem, więc dalej grymasić, opluwać „Ruskich”, opluwać tę rurę bałtycką, straszyć „Ruskich”, że przestaniemy od nich kupować gaz i ropę, dalej żądać, żądać!
    Już nasza polityka jest pośmiewiskiem w Europie w kręgach gospodarczych z powodu tej rury, bo to, co ja napisałem, wiedzą wszyscy w biznesie. Jeśli doprowadzimy „Ruskich” do furii, to oni rzeczywiście wystraszą się Kaczyńskiego, zamkną kurki i przestaną od Polski pobierać opłaty za dostawę ropy i gazu. Kaczyński będzie triumfował, ale w ciągu kilku miesięcy 70% polskiej gospodarki padnie z powodu braku surowca.Zagrożenie moskiewskie spadnie do zera, ale i polska gospodarka przestanie istnieć.
    Ja nie mam pretensji do J. Kaczyńskiego; jaki koń jest, każdy widzi (niektórzy twierdzą, że byłby zagrożeniem dla oddziałów psychiatrycznych, ale to nie moja broszka).
    Ja takie działanie uznaję za sabotaż gospodarczy!!!! i mam pretensje do Tuska, zwłaszcza do Pawlaka, że patrzą na to, jak kibice na meczu i nie robią NIC!!!!!, żeby wyprowadzić Polskę z tej maligny szaleństwa i pozwalają na bezkarność bełkotu Kaczyńskiego. Naród już niedługo to zrozumie, co znaczy uprawianie polityki z lekceważeniem podstawowych praw ekonomiki, ale wtedy zmiecie z horyzontu zarówno Kaczyńskiego, jak i to całe towarzystwo PO+PSL. Obym nie dożył tej chwili.

  122. Z roznych powodow Blog zyjw troche wlasnym zyciem, Szefowa na urlopie, wiekszosc z nas chyba tez.

    Ja przeczytalem wlasnie:

    http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,5546587,U_Wojewodzkiego_i_Figurskiego_Widzew_to_Zydzew.html

    Szczegolnie ciekawy jest ostatni akapit, w ktorym znane osoby publiczne wyjasniaja, ze ….
    No wlasnie, co one chca na powiedziec?

    Przeczytajcie i powiedzcie, bo mnie brakuje rozumu na pojecie tego wszystkiego.

    Pozdrawiam
    z Berlina
    (wcale nie na wakacjach)

  123. Przepraszam za przekłamania w interpunkcji!
    Jest: „Dziękuję Ci za Twoje wpisy ? podzielam większość Twych poglądów na naszą scenę polityczną.” a powinno być: „Dziękuję Ci za Twoje wpisy – podzielam większość Twych poglądów na naszą scenę polityczną.”
    Jest: „Drogi Lex?ie!” a powinno być: „Drogi Lex’ie!”.
    Ukłony.

  124. Waldemar! To nie tak że nie jezdziłam po Polsce.Jezdziłam, tylko byłam głównie w enklawach i jeśli zdarzyło mi być dane zboczyć z głównej drogi to uwagę skupiałam na antenach satelitarnych uwieszonych na rozpadających się obskurnych domach otoczonych zdewastowanymi płotami.Teraz byłam w wielu miejscowościach nie na głównych szlakach.I to nie tylko nowe domy i zadbane obejścia przed starymi budzą radość. Przede wszystkim zmiana mentalności, otwartość ludzi, zwłaszcza młodych(oczywiście nie wszędzie).Chodniki w wioskach i placyki głównie blisko kościołów świadczą o wspólnym działaniu. Oczywiście bez dróg, sieci telekomukacyjnych itd ten rozwój nie będzie tak szybki jak może być ale to już od tych ludzi z małych miasteczek i wiosek nie zależy.Pozdrawiam

  125. Emilo Plater! To nie chodzi o ciekawe rozwiązanie. Chodzi o alnernatywę. Chodzi o to że Polska ni jak nie mieści się w podziale dwu partyjnym POPiS-u. Na co tak dzielnie grają obie partie. Bo niby na czym ten podział miałby polegać? Wspólnota celu i postrzegania rzeczywistości jest tak podobna, że to kto pierwszy pokazał język, kto w białych rękawiczkach a kto z buta realizował tą samą wizję ,w której wielkie strategie i budowanie się nie mieszczą, nie ma znaczenia.Z polityką jest jak z biznesem. Jest konkurencja będzie wybór.A tak to znowu będziemy szukać tego sznurka do snopowiązałek.Poza tym cała ta ‚klasa polityczna” poszła nie tą drogą. To nie tą drogą chce iść ta młodzież zatrzymująca się na przystanku Woodstok i ta którą spotkałam w miasteczkach gdzie diabeł mówi dobranoc. To nasz Polski wyż.I nasze emerytury. Co stoi na przeszkodzie żeby energię ,siłę i wiarę wykorzystać? Przepisy? To trzeba wyrzucić je do kosza. Ambicje paru polityków? To na śmietnik historii. Madia? Znajdą się inni dziennikarze. Nie bójmy się korporacji bo obcy i nas kupią. I rosyjskiego kapitału, bo ruski( nasz w ramach walki z układami zniszczyliśmy a w ramach czystości i cnoty „wybrańców narodu” z ocalałym się nie rozmawia. Pewnie dorobkiewicze i głupole. A kadrę menagerów i inżynierów też trzeba było rozpędzić bo komuniści a jak nie to i tak potrzebne były ich stanowiska). Nie piszę już o Napieralskim i SLD bo dostało mi się od naszej Gospodyni ale każdą jaskółkę zwiastującą zejście z drogi donikąd i biegania z niezaładowanymi taczkami przyjmę, tak jak wielu ludzi których znam, tak jak Warszawa dzisiejszą burzę po fali upałów. Jeśli tak przy okazji rocznicy Powstania Warszawskiego uświadomimy sobie że w ciągu 20 lat przy pomocy łopat, kilofów i starych urządzeń zbudowano na gruach ponad milionowe Miasto(z pomocą całej Polski) to ostatnie 20-lecie wypada beznadziejne(mimo pomocy z Zachodu). Pozdrawiam serdecznie.

  126. Do”Kropkozjada”:dzięki za ukłony. Tu na blogu, a raczej na blogach(mam na myśli blogi Red. J. Paradowskiej, red.Passenta oraz red. Szostkiewicza) istnieje od dość dawna takie nieformalne(bez legitymacji uczestnictwa i bez płacenia składek) stowarzyszenie „masońskie” nadające i odbierające
    idealnie na identycznych, lub zbliżonych częstotliwościach, to jest „rozumiemy się bez słów” (humaniści ostatnio używają określenia:”łączy nas chemia..”; humaniści chcą dobrze, ale -jak zwykle w sprawach konkretnych się mylą, bo chemia nie ma z tym nic wspólnego). Szefem jest „Wodnik”, ja jego zastępcą, zasłużonymi członkami jest min. „Lex”, „Torlin”, „Jasny gwint”, „Eddi”, członkami- korespondentami bywają „T. Obserw.”, „z Berlina”, „Stary Polak..”, „Olek 51”, jest parę fajnych dziewczyn, od czasu do czasu przyłącza się „Lizak”choć jego maczuga jest zbyt sękata, na „bramce” czasem staje „Absolwent” i nie wpuszcza nieproszonych, ale – jeśli zechcesz, to możemy przyjąć Cię na kandydata na członka.
    A tak na marginesie(trochę żartem)-nie możesz mieć 40letniego stażu pracy w PRLu, bo byłbyś po 8o-tce, a z tych, to tylko Bartoszewski jest „pracujący aktywnie”; chciałeś chyba powiedzieć, że masz długi staż pracy(ponad 40 lat) licząc staż w PRL i po 1989r (podobnie, jak ja). To są też te błędy interpunkcyjne, które Cię irytują.
    Pozdro.

  127. Do wpisu manny z 2008-08-01, godz. 19:12

    Odnoszę się tylko do jednego Pani stwierdzenia:
    PO już chyba nie jest wstanie odrzucić sposobu myślenia POPiS-u.

    Nigdy nie miałem złudzeń.
    Pisałem to już wiele razy z perspektywy krakówka i okolicy.
    Dobrze znam ludzi z obu ugrupowań.
    To jest ten sam ton bohaterów 5-tej czy 7-mej Brygady Legionów Piłsudskiego, ze zjazdu w 1934 roku.
    Oni muszą być przeciwko naszej wspólnej przeszłości, żeby móc zbudować własną historię świata i według niej ułożyć swoje interesy oraz móc porozdawać karty w NOWEJ grze.
    Ich grze.
    Sami niczym się nie moga pochwalić z walki z tzw. „komuną”, więc muszą wykreować swoją własną wizję najnowszych dziejów.
    Żeby móc dokonywać dalszych PODZIAŁÓW w społeczeństwie, ale wegług swoich kryteriów, w tym według nowej, rewolucyjnej moralności, zaprzeczając często oczywistym faktom.
    Prywatny polski kapitał jest jeszcze za słaby, żeby na wiele spraw skutecznie wpływać i je prostować.
    A kapitał, jak to kapitał – musi być racjonalny, inaczej nim być przestaje.
    Dominuje nad drobnym i średnim polskim kapitałem wszelaka urzędnicza brać, nastawiona mocno roszczeniowo i mająca swoje interesy grupowe.
    Do tego jest ich zbyt wielu i muszą się ciągle wykazywać w szukaniu afer.
    Duży światowy kapitał już się z tym polskim bałaganem oswoił i swoje doi.
    Znikąd nadziei na poprawę.
    Może za 30 lat, jak POWRACAJĄCY wymuszą stosowanie zachodnich standardów w polityce i gospodarce, gdzie to Państwo jest dla obywatela, a nie odwrotnie.

    Pamiętacie Państwo ogłoszenia sprzed ponad 20-tu lat:
    Powracającemu sprzedam … „

  128. Manna:

    Zgadzam sie z tym, co piszesz, natomiast kilkanascie razy poruszalam kwestie czym W OGOLE jest polityka. Okazuje sie kwestie ideologiczne pozostaja frazesami na papierze. Mozemy sie tutaj obruszac, wolac o jednosc, przyszlosc, wspolna Polske, piekne hasla, okragle zdania (sama takie czesto buduje). Czy nie ma alterantywy? Jaki narod, tacy politycy. Mamy takie panstwo jak wyglada nasze myslenie o nim. Po co nam w ogole ponad pol tysiaca parlamentarzystow? Dlaczego nie ma okregow jednomandatowych? Dlaczego dostaja sie ludzie typu Szczypinska czy Wenderlich? Piszesz o mlodych ludziach… Byc moze kiedys wyrosnie NIESKAZONE pokolenie, ktore zacznie budowac spoleczenstwo obywatelskie. O ile beda mieli taka szanse. Bo jadajac niedzielny obiadek z wujkiem Maciarewiczem albo dziadkiem Olszewskim uwierz mi, ze nie beda mieli zadnych autorytetow. Ba, wyniosa z domu pogarde i uprzedzenia, podlane paranoidalnymi podejrzeniami i nienawiscia.

    Manna, jaka jest Platforma kazdy widzi. Ja natomiast nie uwazam, ze to PIS-bis, bo nie zajmuje sie polowaniem na agentow, nie wyzywa mnie od zomowcow, nie prowadzi wykopalisk w IPNie, nie zarzadzaja przez konflikt i nie osmiesza mnie w swiecie brakiem konta czy prawa jazdy czy walczeniem o traktt, ktorego potem nie podpisuja, nikt im psow nie wyprowadza. I tak bym moglam wyliczac bez konca. Dla Ciebie to roznice kosmetyczne. Ja nie naleze do tych, ktorzy uwazaja, ze fekalia mozna przykryc liscmi i juz przestaja smierdziec.

    Manna, jest w tym kraju tak niewiele autorytetow. Wybacz, ale dla mnie wazniejsze jest czyja wizje podziela prof. Bartoszewski a nie prof. Zybertowicz. I to jest roznica jakosciowa dla mnie w polskich warunkach bardzo istotna. I tu wspolnego mianownika nie bedzie, ze PO = PIS. Uwazam takie porownanie za absurdalne. Jakze szybko zapominamy co bylo w latach 2005-2007 wsteczniactwo, anachronizm, podlosc i nienawisc, pogarda i szkalowanie. I pisanie, ze PO robi to samo uwazam za zatracenie zdolnosci percepcyjnych. Przykro mi.

  129. Emilia Plater:
    Myślałem , że ten link:
    http://www.dziennik.pl/opinie/article49445/Wieczorkiewicz_Mimo_wszystko_Stalin_nas_szanowal.html
    będzie nie na temat, ale jako głos w dyskusji się przyda.
    ZAWSZE będą ludzie którzy zamiast fantasmagorii będą pragmatykami i patriotami.
    Oby tylko okoliczności zewnętrzne pozwalały…….

  130. Emilio Plater! Przykro że tak odbierasz co piszę. Oczekiwałam od PO zweryfikowania poglądów na wiele wcześniejszych założeń programowych( lustrację, układy, walkę z korupcją,domniemania niewinności itd) właśnie na bazie doświadczeń z lat 2005-2007. Pokazania społeczeństwu do czego prowadzą krucjaty polsko polskie (przykładów było aż nad to).Innego języka, języka faktów i fachowców. Przy ogromnej akceptacji, większości w sejmie można było wiele zrobić. A tak minął rok a w Warszawie dwa. Ziobro nie schodzi z ekranu rzucając nowe oskarżenia zupełnie nie będąc rozliczany ze starych. Śmieje się nam wszystkim w twarz i tylko patrzeć jak wyrośnie na męczennika walki z korupcją i układami. NIK jak pisał idiotyczne raporty tak pisze, czym oddala zapał urzędniczy do jakichkolwiek decyzji. Nie ma próby odwrócenia myślenia o Państwie, jego ciągłości i skuteczności. Ja nie zapomnę jak było ale ludzie zapomną i to szybko. Jak to możliwe żeby ci sami ludzie którzy tak niedawno na otwarciu muzeum Powstania Warszawskiego oklaskiwali prof.Bartoszewskiego dziś haniebnie oblewają Go pomyjami okrywając nas wszystkich wstydem. Właśnie bezkarność, utożsamianie dobra kraju z interesem danej partii. Wydawanie wyroków przed postawieniem zarzutów. Pozdrawiam

  131. kataryna w odróżnieniu do reżymowych dziennikarzy pisze między innymi:

    „To co się dzieje w sprawie Sumlińskiego naprawdę trudno uznać za normalne, bez względu na to czy się go lubi czy nie, czy jest winny czy nie. Jeśli służby pod naciąganymi pretekstami zabierają dziennikarzowi śledczemu wszystkie materiały, korespondencję, dane osób z którymi się kontaktował to jest bardzo źle, jeśli przygotowują portrety psychologiczne i kombinują jak go złamać, żeby wsypał informatorów to jest tragicznie. Zazdroszczę pewności tym, którym wystarczy zapewnienie Ćwiąkalskiego i Bondaryka, że wszystko gra.
    ***
    W tej sprawie jest mnóstwo znaków zapytania. Jeśli się zgodzimy, że niewygodni dziennikarze patrzący władzy na ręce i wyciągający na wierzch to co ta chce ukryć są nam potrzebni to zanim zamilkniemy o Sumlińskim musimy mieć stuprocentową pewność, że to co się teraz z nim dzieje nie ma żadnego związku z jego pracą. Że nie jest próbą ukarania go za to co robił jako dziennikarz, że nie jest próbą wykorzystania go do rozprawy z komisją Macierewicza, że nie jest próbą dotarcia do chętnych do ujawniania nieprawidłowości informatorów z kręgów władzy, że nie jest wreszcie próbą zdyscyplinowania innych niepokornych dziennikarzy. Macie komfort takiej pewności? Zazdroszczę bo ja nie mam. A przecież jeśli okaże się, że pozwoliliśmy zniszczyć porządnego człowieka za to co (w naszym interesie przecież) robił to wstyd i wyrzuty sumienia będą dużo większe niż gdyby się miało okazać, że daliśmy się nabrać, naiwnie uwierzyliśmy i napisaliśmy parę postów za dużo w sprawie niewartej naszej obrony”

    Więcej o sprawie:

    http://kataryna.salon24.pl/86861,index.html

  132. A ja czuje zapach sliwek w mej szklance,pewnie to nie ma zwiazku z polityka,ale oduza moja swiadomosc.Coz zapach tez ma swoje zalety,wplywa tak samo na zmysly jak rozpedzone slowa piszacych dziennikarzy.

  133. Razi mnie traktowanie propagandystów PiSu na równi z innymi dziennikarzami. Zapraszanie Lisickiego do Loży Prasowej tak jakby był niezależnym dziennikarzem (siedzi przy jednym stole z innymi, na równych prawach) jest nie w porządku. Podobnie Wildstein nie został poddany żadnemu ostracyzmowi.

    Obaj zgodzili się zaangażowć w tryby propagandy PiS, Wildstein jest nawet na tyle bezczelny, że publicznie przyznał, iż propozycję nominacji na przesa TVP dostał od Kaczyńskiego, który nie miał do tego żadnych uprawnień, i że odbył z nim rozmowę na temat tego jaka ta telewizja pod jego rządami ma być. I co? I nic – wszyscy uznali to za normalne. Podobnie Lisicki został mianowany na naczelnego Rzepy – gazety, której w połowie właścicielem jest rząd – z poruczenia PiS i przyjął tę nominację. Jego sprawa czy ma godność i czy się godzi na wykonywanie czarnej roboty dla partii za państwowe pieniądze, ale czym innym jest przyjmowanie tego faktu bez szemrania przez ogół.

    Nie mam żadnych pretensji do dziennikarzy Dziennika, bo to co robią – robią w prywatnej gazecie, na stanowiska byli mianowani przez prywatny kapitał, wynagrodzenia mają płacone z prywatnych pieniędzy. Po prostu mają takie poglądy i tyle. Ale Rzepa i TVP to media państwowe, to zupełnie co innego. I czymś zupełnie innym jest czy się zostało mianowanym na stanowisko przez prywatną firmę czy przez prezesa partii.

    Dlatego ręce mi opadły gdy zobaczyłem list otwarty podpisany przez naczelnych kilku największych gazet, w tym przez Lisickiego. Polityk PiSu jakim jest Lisicki nie powinien być traktowany na równi z dziennikarzami GW, Dziennika i Polski, ci trzej panowie sami się w ten sposób zdegradowali i wywindowali Lisickiego.
    Wstyd dla mediów.

  134. szestow 3.24
    Ja cię bardzo proszę Szestow NIE RZNIJ GŁUPA !. Wiem że stać cię na wiecej niż przepisywanie kataryny czyli Pisowskiej wtyki dla niezdecydowanych wykształciuchów. Jej rola jest przeciż widoczna gołym okiem dla piecioletniego dziecka. Zamiast typowego dla PISu chamstwa i wyzwisk ( zomo, łżeelita) ma w sposób umiarkowany opluwac PO i Tuska.

    A jeżeli chodzi o Sumlińskiego, (utalentowanego w chlastaniu się po przegubach bez groźnych skutków) to najpierw sprawdź jakie legitymacje słuzbowe i jakie stopnie wojskowe mają panowie „dziennikarze”, Sumliński, Bączek i Macierewicz . Sa to sprawy powszechnie znane. Sumliński nie moglby obiecywać nikomu pozytywnej weryfikacji, gdyby nie był oficerem na etacie !!!!

  135. do Spokojny:

    Masz sporo racji w kreowaniu podzialow i w opisywaniu przyczyn tego zjawiska.
    Problemem moga byc owi „powracajacy” jak to ich okresliles. Rozdajacy karty robia wszystko zeby powracajacy nie powrocili… Przeciez to grozi destabilizacja grajdolka. A nuz ktos by zaczal ich rozliczac z kielbasy wyboirczej, nepotyzmu (dzis Pawlak stwierdzil ze to nic zlego – rece mi odpadly) i paru innych sprawek. Moze zaczeliby sie domagac nie igrzysk i skladania baranow w ofierze masom, a rzeczywistych dzialan? Obawiam sie ze to predko nie nastapi. Premieru Tusku obiecywal chocby zniesienie debilnego podatku. I co? Ano po staremu. Jeslibym chcial wrocic, to najpierw musialbym sie podzielic ze skarbowka tym co zarobilem. Dlaczego? Coz system poprzedni powracajacych nie lubil. Ci ktorzy krzycza ze poprzedniego systemu nie lubia nie zrobili nic zeby potworki legislacyjne usunac. Tak wiec bedzie dalej po staremu…

    Zebralo mi sie na troche szczerosci i chyba wystosuje maila do Premieru Tusku 🙂 Nie to zeby cos to zmienilo. Pewnie Donaldu i tak tego nie bedzie czytal. Ale co tam – poklikam sobie 😀 Lubie klikac 😛

  136. @Manna:

    Dziekuje za odpowiedz i rozwiniecie mysli.

    Platforma wygrala nie dlatego ze:
    miala genialny program i miala zbudowac 2000 km autostard w pol roku, zlikwidowac deficyt, dac 50% podwyzki czy zapewnic w pelni funkcjonujacy system ochrony zdrowia w 3 miesiace

    ALE DLATEGO, ze nie byla PISem.

    Ludzie mieli dosc awantur, bicia piany, polowan na czarownice, opluwania wszystkiego, co tylko sie da. Szargania autorytetami. Naprawde chcesz, zeby znizyla sie do stylu i formy PISu. Czy naprawde nie ma innych problemow w tym kraju? Tu pewnie zaraz posypia sie gromy: „no to niech sie zajma!! Co robili przez te 9 miesiecy?” A PIS CO ZROBIL w ciagu dwoch LAT? Poza -za przeproszeniem- becikowym?

    Czy Tusk obiecywal rewolucje? Wrecz przeciwnie. Miala byc ewolucja i polityka malych krokow. Czy powiedzial, ze zajma sie przede wszystkim rozliczaniem PISu, aresztowaniami, procesami i wyszukiwaniem hakow? NIE, bo PO nie chciala przejmowac i kopiowac metod jakimi hanbil sie PIS.

    Brak rozliczen? Na to bedzie jeszcze czas. Nie widzisz, ze Kaczynskim zalezy na permamentnej klotni i awanturze a zarzadzaniu tylko i wylacznie poprzez konflikt? PO przyjelo inna metode. I mimo, iz bylam nie tyle rozczarowana, co zaskoczona, to uwazam, ze najwyrazniej ta taktyka ma swoje uzasadnienie. Zgoda, czasami brakuje PO konsekwencji w pociaganiu do odpowiedzialnosci gamoni i szkodnikow typu Ziobro czy kundelkow typu Karski. Po PISie nalezy posprzatac. Okazuje sie, ze lajno przyczepilo sie do posadzki w salonie, ktorym nigdy nie powinno goscic, ale moze jest cos wazniejszego.

    Zgadzam sie: Platforma okazala sie w rzadzeniu czasami nieporadna, ale powtorze za Eddie i Gospodynia: Platforma powoli krzepnie.

    Proponuje, zeby naprawde posluchac o czym mowi min. Rostkowski czy min. Kopacz zamiast cytowac biuletyn pisany przez Natali-Swiat czy Pieche. A zamiast smiac sie z marzen o Irlandii, moze warto ja nasladowac w sposobie, jaki wykorzystala swoje miejsce w Unii i w Europie, przescigajac w rozwiazaniach strukturalnych Francje czy Wlochy. Nikt nie chcial w Polsce budowac pubow i to Tusk mial na mysli. Podobnie jak Unia Demokratyczna, ktora na poczatkku lat 90tych mowila, ze jezeli za 15 lat osiagniemy poziom rozwoju Portugalii, to to bedzie sukces.

    Prawdziwy sprawdzian dla PO przyjdzie jesienia, juz widze to radiomaryjne podburzanie Sniadka przez Kaczynskiego i spolke. Zajmujac sie Ziobro tylko przypisujemy mu wartosc a z niego takiej jakosci prawnik jak ze Szczypinskiej neurochirurg. Piszesz o krucjatach polsko-polskich. No i cale szczescie, ze PO nie daje sie w nie wciagnac!!

  137. @Szestow

    cc: Jean Paul

    Mialam nadzieje, ze temat Sumlinskiego sie nie pojawi. Robienie z niego skrzyzowania Anny Politkowskiej z Janem Palachem uwazam za przegiecie. Znalazl sie nastepny Chrystus gnebiony przez Faryzeuszy. No na milosc Boska!

    Moje pierwsze wrazenie bylo: Chcial popelnic samobojstwo? I co uratowali go? Nawet jezeli ten czlowiek byl zdesperowany, to calosc uwazam za strasznie teatralna. Jezeli nie mam prawa oceniac tego w kategoriach wiary (co to za katolik, ktory usiluje popelnic samobojstw w -sic!- kosciele), to od strony moralnej mam watpliwosci. Czy -ponoc kochajaccy i oddany rodzinie- maz i ojciec trojki dzieci -taki zasadniczy, etyczny i prawy- w egoistyczny sposob chce je zostawic? Do tego wszystkiego kosciol- nota bene moja byla parafia- w ktorej sam !!! s.p. ks. Popieluszko !!! koncelebrowal msze i spotykal sie ze srodowiskami opozycyjnymi. Coz za symboliczny wybor miejsca! Rozumiem, ze Sumlinski tez walczyl z systemem a w dodatku prowadzil sledztwo zwiazane z zabojswem ksiedza. No i obronca: mecenas Giertych. No na milosc Boska! Czy ja mam cytowac Ziobre, ze „niewinni nie maja sie czego bac?” A moze po prostu zabraklo walenia w drzwi Sumlinskiego i nie pojawili sie panowie w kominiarkach z ABW w stylu Misja Specjalna u Barbary Blidy, wiec trzeba bylo cos wyrezyserowac? Jak dla mnie zalosny spektakl.

  138. Do „J.Paula”, tylko jedno zdanie: trochę się swojego czasu sprzeczaliśmy, ale od uzgodnienia poglądów -nadawaliśmy na tych samych częstotliwościach; Twój wpis do „Szestowa” znowu mi zaburza moje oceny, bo podejmujesz dyskusję z „Szestowem”. „Szestow” jest owszem, facetem kumatym, ale on nie jest od dyskusji na tych blogach, on zasiada chyba w tym samym pokoju służbowym, co „kataryna” i umawiają się, które z nich pełni dzisiaj rolę dobrego policjanta; on więc nie uczestniczy w DYSKUSJI, lecz robi -inteligentnie, przyznaję- ROBOTĘ.(wyszły jednak dwa zdania i to do tego podrzędnie złożone; sorry).

  139. Drogi pielnia1!
    Czuję się zaszczycony Twą propozycją wstąpienia do nieformalnej, pozarządowej i do tego masońskiej organizacji, do której należą wymienieni przez Ciebie blogowicze. Ich opinie trafiają do mojego przekonania. Czuję duchowe pokrewieństwo, chyba z chemią nie mające nic wspólnego. Zgłaszam swój akces i pokornie czekam na przyjęcie w poczet członków. Wprawdzie już raz do takiej organizacji, i to zupełnie żartobliwej, przystąpiłem w r. 1952. Zaowocowało to całodzienną wizytą w UB, już w organizacji rządowej, a szczęśliwie zakończyło się stratą tylko jednego dnia, a mogło zakończyć się wieloletnim pobytem leczniczym w wieloodziałowym sanatorium o nazwie MAMER. Teraz groźby takiej nie ma ale, jeżeli PiS dojdzie z powrotem do władzy dzięki wysiłkom PO, których skuteczność wciąż rośnie, to Antek Policmajster może wrogom politycznym kaczystów (PiS nie uznaje kategorii przeciwników politycznych) dobrać się do skóry. Ale w dobrym towarzystwie można nawet dać się zamknąć w sanatorium a nawet powiesić (oczywiście pod pachy, bo za szyję dusi).
    Masz rację! Te moje czterdzieści lat pracy w PRL to uproszczenie. Rozpocząłem pracę zawodową w pierwszych dniach roku 1951, tj. zanim Rzeczpospolita Polska w roku 1953 przekształciła się w PRL a zakończyłem w marcu 1991, a więc już po rozpoczęciu transformacji ustrojowej, choć może jeszcze wtedy formalnie PRL egzystowała. Za tę moją nieścisłość przepraszam, a dostanie mi się z nią od przyjaciela, który mnie przydomkiem Kropkozjad obdarzył.
    Ukłony
    PS. Mam nadzieję, że Gospodyni po powrocie z urlopu nie wyrzuci nas z blogu za te osobiste dygresje, jak to niegdyś uczynił gajowy z partyzantami i Wermachtem, chroniąc las.

  140. pielnia1 i Kropkozjad! Bardzo mi się podoba pomysł tej Loży na łamach.
    Ja wprawdzie nie jestem dyskutantką (za chude uszy! jak mawiał mój brat), ale z radością od czasu do czasu potrząsnę pomponami, jako wasza czirliderka! Co prawda nieco podstarzała, ale młoda duchem. 😆

  141. @ Pielnia1

    Dzuiekuje za czlonka korespondenta. To prawie jak w Akademii Umiejetnosci (Nauk). Dobrze, ze ktorys z poprzednikow nie musi najpierw umrzec (jak we Francji) i ze nie nowi nie dostaja sie tu na zasadzie „dostawionego krzesla” (jak mawial moj stary Mentor, Prof. immunologii -„no a jak bedzie za duszno, to sie otworzy okno”).

    Mnie jeszcze chocdzi po glowie pewna forma wykorzystania tego, co my tu piszemy, czyli o czym glosno (publicznie) rozmyslamy.
    Jdyby zbierac – i moze z naszym udzialem – opracowac te wypowiedzi – bylby calkiem niezly przyczynek do obrazu Polski i swiata widzianego oczami wyksztalciuchow, non-wyksztalciuchow oraz przyjaciol i nie tylko.
    Bo postrzeganie swiata i jego analiza (a to tu robimy) na podstawie przyslowiowej juz „literatury i obserwacji wlasnych” – moze dac kilku sprawnym socjo-politologom duze pole do… dzialenia. Takie np. „Skrocone Roczniki Myslowe”.
    (Chcialem napisac tradycyjne „pole do popisu” ale ten popis taki dwuznaczny…).

    Pozdrawiam
    z Berlina

  142. @ Emilia Plater 15:05

    Ja nie wybieralem w Polsce ani w Berlinie (ja wybieram inny rzad w innym kraju), ale siedzialem przed TV-Polonia i TVN (sa w Berlinie czasem na kablu, jak sie dokupi, a kiedys byly w „pakiecie, sic!) i wraz ze znajomymi w gronie polsko-niemieckim majac do dyspozycji szampana (jak sie uda) i pistolet (by strzelic sobie w leb, jak nie).
    To jak sie uda, to oznaczalo – ze jak nie wygra PiS.
    Masz racje, wybory i wygrana PO byly wyborami przeciw PiS. Lepszej alternatywy od PO polska nie miala i nie ma. I juz. Czy PO to do konca rozumie i czy „dorosla” do stawienia czola krzykaczom i populistycznym podrzegaczom – to inna sprawa.

    Masz tez racje, ze jesien bedzie burzliwa. Juz wlasciwie jest jesien, bo sezon ogorkowy przerodzil sie w strzelanie blotem.
    Jaroslaw Kaczynski zapowiedzoal wszem i wobec, co podchwycily natychmiast wszystkie polskie srodki przekazu, ze koniec ze spokojem, ze Polska i Polacy potrzebuja walki i konfliktow i ze on i PiS beda burzyc dotychczasowy porzadek i poprzez „konflikty budowac nowa Polske, bo demokracja to konflikty”.

    Ja zawsze pisalem, ze Kaczynscy zapowiadaja z wyprzedzeniem to, co beda robic, ale ze az tak otwarcie – to mnie zatkalo.
    Widac PiS ma w Polsce tak ogromna wladze i poparcie, ze moze sobie otwarcie pozwaklac na nawolywania do anarchii, ba nawet takowa otwarcie uprawiac – vide ostatnie „uroczystosci na Powaskach”

    http://wyborcza.pl/1,76842,5551041,Wybuczeli_powstanca_warszawskiego_Bartoszewskiego.html

    lub wystapienia prezydenta z okazji rocznicy Powstania (i nie tylko) czy tez nowa lustracja Pana Schetyny (akurat na urlopie, co za pech dla niego). Do tego dochodza kuriozalne wystapienia ZZ i …. mozna wyliczac w nieskonczonosc.
    A to dopiero poczatek.

    Pisalem juz od lat, ze ten kto „ma” media, nawet nie na zasadzie ich rzeczywistej kontroli, choc ta jest niezwykle przydatna, ma wladze. W Polsce ten kto istnieje w mediach, ma wladze. Bo istnienie w mediach oznacza mozliwosc szerzenie „ewangielii”, docierania do mas i ksztaltowania swiadomosci.
    My to na Blogu, tak jak u Red. Szostkiewicza i w duzej czesci Red. Passenta, jestesmy garstka wolajaco na puszczy i dyskutujaca w Salonie / Lozy czy podobnym forum prawie wzajemnej adoracji (w tym pozytywnym znaczeniu).

    My stajemy sie dysydentami w polskim swiecie wolnej mysli (bo wolno jest teraz przeciez wszystko, bo demokracja, no nie?), starajac sie odpowiadac za napisane slowo i dyskudowac.

    Polska prasa, radio, TV internet staly sie i staja coraz bardziej przekaznikami balaganu, chaosu, obrzucania blotem, inwektyw, stawiania nieuzasadnionych zarzutow – zaprzeczeniem wszystkiego co my na tym Blogu uwazamy za odpowiedzialnoac.
    A przeciez dziennikarstow to nie tylko sensacja i brukowosc – o czym pisalismy juz wielokrotnie.

    Moze dlatego tworzymy tu forme alternatywnych wypowiedzi, sprzeczamy sie czasem i dyskutujemy poswiecajac czesto nocny czas na to, by powiedziec samemu sobie i wam – nie jestesmy / jestescie sami.
    Tyle, ze w rzeczywistosci….. nie mamy wplywu na nic.
    Oj, jak bym chcial sie w tym przypadku mylic……

    Pozdrawiam
    z Berlina

  143. oczywiscie „na Powazkach” !!!!!!!!!
    Przepraszam wszystkich!

  144. Mam pytanie do Blogowiczow „z zagranicy”:

    jak i co w Waszych krajach pisza o Polsce? Moze bysmy zrobili sobie nawzajem taki blogowy przeglad prasy?

    To by tez dalo do myslenia.
    Wiem, ze ostatnio The Times (26.07.) wydal komentarz kolumnisty (od 1999 w The Times, wiec nie nowicjusz) niezbyt ciekawy dla Polski i Polakow. Posypaly sie protesty, z polska ambasada wlacznie. Przeczytalem ten artykul, niezbyt smaczny, indeed.
    The Times to nie brukowiec, czy jakis „The Sun” (nikomu nie ublizajac).
    Ale to chyba nie jedyna publikacja na tematy polskie?

    Ja obserwuje w Niemczech ciekawe zjawisko – Polska po prostu nie istnieje.
    W powaznych gazetach i tygodnikach (takze internet) o Polsce nie ma nic. Ani pozytywnie, ani negatywnie. Nawet lewicujacy BZ w Berlinie (to ten od kartofli) jakos nie ma juz apetytu na potrawy „po polsku”.
    Ostatnie, zreszta bardzo sporadyczne, publikacje dotyczyly Prof. Gieremka.
    Ale wszystkie ! media TV (i panstwowe i komercyjne) przemilczaly i te sprawe, mimo, ze w Polsce byl przewodniczacy Parlamentu Europejskiego – Niemiec.

    Tu Polska przestala istniec…. Nie ma nawet o przyslowiaowych juz zlodziejach, brudasach i robotnikach na czarno.
    Ze jedna lub kilka agencji Polske zapomni, ale rzeby tak wszyscy na raz…?
    Nie jestem pewien, czy to dobry znak….

    Pozdrawiam
    z Berlina

  145. @Jean Paul@Emilia Plater@pielnia1

    Kochani. Ani ja wiem kto zacz kataryna, ani ja jakimś urzędnikiem PiSu jestem. Tu i ówdzie czytam i wychodzi mi na to, że kataryna jest dociekliwa bardziej niż wszyscy dziennikarze śledczy razem wzięci. Poza tym posługuje się tylko tym co oficjalnie wydrukowane i podane w informatorach. To co większośc przeoczyła ona zaczyna drążyc i niejednokrotnie już udowodniła, że ma rację. Jest już legendą blogowania i może nawet królową blogów made in Poland, która jest doceniana za prawdziwą niezależnośc mysli. Niejednokrotnie, a ostatnio bardzo często partia Kaczyńskiego została przez nią ostro skrytykowana za swoją siermiężnośc i błędne ruchy na scenie politycznej. Należę do jej admiratorów i piszę o tym otwarcie. Poza tym czuc z jej pisania potęgę moralną, dawno zapomnianą w polskim dziennikarstwie. Lubię bardzo Magrud i Emilię lecz przy ich racjonalnych niejednokrotnie wpisach brak mi tej siły, którą dostrzegam w katarynie.
    A co do Sumlińskiego to jak każdy wrażliwy na ludzką krzywdę człowiek, chciałbym aby żył i publicznie opowiedział przed jakąś komisją jak go dręczyły służby i dlaczego wszyscy w rządzie Tuska rżną głupa (JEAN PAUL TERM).
    Może was przekona jego dramatyczny list…

    LIST OTWARTY WOJCIECHA SUMLIŃSKIEGO

    http://www.niezalezna.pl/article/show/id/5641/articlePage/1

  146. Emilia Plater 15.17
    pielnia 1 15.23
    szestow 19.12

    W sprawie Sumlińskiego piszę ostatni raz bo mnie roznosi. Kto to wogóle jest – drugi bohater „Małej Apokalipsy” Konwickiego, pospolity agent Macierewicza ,kompletny kabotyn, czy pacjent Instytutu dla Nerwowo Chorych ?!
    Podobno popełniał samobójstwo już dwa razy ( pierwszy raz bez telewizji biedaczek !)
    Jak ktoś chce popełnic samobojstwo prześladowany PRZEZ SIEPACZY TUSKA, TO PRZECIEZ ZAWSZE MOŻE UKRYĆ SIE U ZIOBRY ! a nawet i Jarkacza, co tam Jarkacza, moze iśc prosto do Pałacu Namiestnikowskiego !

    To się po prostu w głowie nie mieści !
    Jeden z kadrowych oficerów Macierewicza ma takie słabe morale ?
    Dobrze że pułkownik Bączek się jeszcze trzyma !

    A tak konkretnie:
    WSZYSTKICH dziennikarzy śledczych, od ANNY MARSZAŁEK DO BERNSTEINA I WOODWARDA UWAŻAM ZA AGENTÓW. I NIKT MNIE NIE PRZEKONA ŻE NIE WSPÓŁPRACUJA ZE SŁUŻBAMI. ZRESZTĄ WATERGATE ZOSTAŁO NADANE „WASHINGTON POST” PRZEZ FBI . I co wy na to ????!

    PS. Szestow. Mylisz się. Królową blogów nie jest kataryna,(kataryna to Facet !) tylko niejaka Eliza Michalik. Niestety, kiedy okazało się że wszystkie jej blogi są plagiatem, wyniosła sie do Superstacji i robi tam wywiady polityczne. Sepleni tak rozkosznie, że dziesieciu logopedów jej tego nie oduczy. Kiedy sobie wyobrażam jakie wyrafinowaństwa musiała zrobić, żeby dostać tą posadę, dostaję dreszczy z podniecenia.

  147. @ z Berlina

    Witaj! Wlasnie wcielo mi caly wpis:((

    Pare tygodni temu bylam u znajomych w polnocnej czesci stanu NY (tzw. Upstate). Malzenstwo lekarzy, ktorym udalo sie wyjechac w 1981 ogladajacy codziennie TV Polonia oraz tamze retransmitowane Wiadomosci. Nie moglam uwierzyc, ze ludzie, z ktorymi zachlystywalam sie kiedys Arturem Millerem czy Julio Cortazarem moga tak a nie inaczej odbierac rzeczywistosc. „Jaroslaw Kaczynski jest najmadrzejszym Polakiem” „Przeciez Walesa to agent” „ale w Platformie sa sami zlodzieje” po 20 minutowej dyskusji mialam ochote wrocic czym predzej do miasta.
    Po powrocie zaczelam zaczelam szukac na youtube telewizji „publicznej”, potem sciagnelam podcasty z PR, Sygnaly Dnia, itd. Powiem krotko Goebels i Urban byliby dumni „z wykonania zadania”. Drogi z Berlina, jezeli to NADAL oglada czy slucha tego przecietny obywatel z Konskich, spod Rzeszowa czy z Gryfic, to PIS ma szanse wrocic do wladzy. Ludzie wierza w to. Ten pryncypialny ton, te prawdy objawione, te „oczywiste oczywistosci”. Przerazajce.

    Nie ukrywam, ze po wygranej PO, otworzylam bardzo dobrego szampana, na tyle wiekowego, ze smakowal wysmienicie (a moze to smak wygranej?;) a nie mial szansy stac sie Jerezem;))

    Amerykanskie media o Polsce? Czytuje New York Times i WSJ. W NYT pamietam wiezienia CIA i Teletubisie Sowinskiej. W WSJ bylo zas o blizniakach rzadzacych Polska. Zjawisko biologiczne. W ktorejs telewizji, chyba CNN, wizyta Bushow na Helu ale to tylko jako tranzyt miedzy naprawde ISTOTNYMI celami podrozy. Zas kilka dziennikow telewizyjnych , i ABC, i CBS i Fox w ramach anegdoty mowily o nieposiadaniu konta przez Jaroslawa K (bo boi sie, ze ktos mu wplaci lapowke). Coz, jestesmy krajem sredniej wielkosci o malym znaczeniu a za PISu nie moglismy popisac sie niczym nawet na skale europejska. Tylko, prosze mi tu nie pisac o dzialaniach prezydenta w Gruzji, bo w Stanach liczy sie jezeli pojedzie tam Condie a nie prezydent Polski, Litwy czy jakiejs Czechoslowacji (mimo, iz ta ostatnia nie istnieje).

    Teksty o obrzucaniu blotem niezwykle trafne. Okazuje sie, ze w Polsce sezonu ogorkowego nie ma i NIE BEDZIE. Juz Jarek sie postara!!

    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

  148. @Szestow

    list Sumlinskiego doczytalam do polowy. Przypomne, ze ludzi pokrzywdzonych jest bardzo wielu. Jezeli to ma byc wyznacznikiem mojej wrazliwosci i wymiarem mojego czlowieczenstwa, to moge w Twoich oczach stac sie juz w tym momencie blokowa w dowolnym KL albo obozowa capo. Przykro mi odebralam to jako teatralny spektakl. I powtorze raz jeszcze nie robmy z niego Politkowskiej! Przypomne o ksiegowej Dochnala w zaawansowanej ciazy. Czy ktos ja przeprosil??? No tak, ale ona jako dochnalowska pracownica byla kryminalistka a Sumlinski walczyl o prawde i chcial wyjasnic mord ks. Popieluszki!! No na milosc Boska! Niech mi tutaj pani Anna Marszalek nie mowi co jest moralne a co nie.

  149. Szestow – http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=179#comment-51637 ,

    pisze Pan – „Lubię bardzo Magrud i Emilię lecz przy ich racjonalnych niejednokrotnie wpisach brak MI (podkreślenie moje) tej siły, którą dostrzegam w katarynie.”

    W ’82 r. byłam przypadkowym uczestnikiem sceny jak jedna pani drugiej wykładała, że jej się też Matka Boska objawiła, no ona nie ma tej siły, żeby uzdrawiać. Dziękuję za przypomnienie mi tamtej sytuacji, ale i pytam czy uważa Pan, że siła to jest to, czym człowiek dysponować musi najpierwej i najbardziej? Żeby błędu nie było – siła jak się demonstruje, żeby być rozpoznawalną?

  150. Wiesiek59:

    http://www.dziennik.pl/opinie/article49445/Wieczorkiewicz_Mimo_wszystko_Stalin_nas_szanowal.html

    Wywiad w istocie bardzo interesujacy. Zawsze ogladam wstepy prof. Wieczorkiewicz do filmow „z teza” z cyklu Poprawka z Historii w Kino Polska, ktory podobnie jak TVN24 jest w Stanach odbierany przez satelite.
    Serdecznie dziekuje za ten link!

  151. @z Berlina a wczesniej Manna

    Uwazam, ze tendencyjnie czepiacie sie obchodow Powstania;) Przeciez posel Kowal wyjasnil, ze to zadne buczenie tylko pole do (sic!) debaty, pole do dyskusji i widocznie taka winno miec formule. I smieszno i straszno. Nie mylic z biuletynem IPN.

  152. „…Tak przerażających zdjęć nie powinno się w ogóle robić, a już na pewno upubliczniać. To po prostu nekrofilia – ocenia Artur Goławski z „Polski Zbrojnej…Jego zdaniem publikacja na portalu wojskowych narusza międzynarodowe prawo konfliktów zbrojnych. ”
    To jest koniec tekstu z popularnego portalu internetowego na temat zdjęć wykonanych przez polskich żołnierzy w Iraku (z koledzyzwojska.pl).
    Ogłoszenie zaś tuż pod tym tekstem brzmi nastepująco:
    „Masz zdjęcie niezwykłych krasnali ogrodowych, fantazyjnych ozdób, figurek a może niezwykłych fontann czy oczek wodnych? Chcesz sie pochwalić zdjęciem krasnali, krów, koni czy też bocianów ogrodowych? Czekamy …”
    Tak wyglądają polskie media a.d 2008.

    Pozdrawiam
    InDoor

  153. Szestow,

    „potęga moralna Kataryny” legła w gruzach, gdy stwierdziła ona w salonie24, że oskarżenie doktora G. przez Ziobrę o morderstwo było „niefortunną wypowiedzią”.

  154. http://www.polityka.pl/reduta-prezesa/Lead121,1335,263634,18/

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5555045,Prezydent__Jest_dokument_w_sprawie_usuniecia_mnie.html

    Pasuje jak ulal….

    Co do drugiego linku – odwoluje do zrodel –
    Jan Brzechwa – ten mial zdolnosc przewidywania – nie mowiac o Janie Batorym.
    A w koncu sprawdza sie co stare i polskie – czym skorupka za mlodu….

    Pozdrawiam
    z Berlina

  155. @ Emilio Plater

    podzielam (niestety) Twoje obawy co do stanu Polaka w Polsce, ale tez i do stanu Polaka w Stanach.
    Postawy i zrozumienia rzeczywistosci sa podobne, nie tylko dlatego, ze swiat sie skurczyl.

    Ja mam kontakt prawie codzienny z tzw. elita polskiej emigracji (NY i NJ), tez medycy, ona z Warszawy od lat w USA on prawdziwy amerykanin.
    Do tego mama tejze Warszawianki, ikona niepodleglosci i jedan ze znaczacych postaci Powstania (tak sie zlozylo, ze znowu to Powstanie) – odznaczona za wszystko i jeszcze wiecej.
    Ta rodzina ma konflikt bo ojciec (Jankes) patrzy na swiat trzezwo, bywa w Polsce 1x rok przez 2 miesiace i ma coraz bardziej dosc tego co przezywa z „patriotyczna rodzina”. Znajomosc polskiego u niego nader marna (moze lepiej).
    Za to pasjonat historii (czerpie ze wszystkich zrodel, w koncu naukowiec i patrzy krytycznie).
    Zona i tesciowa – wpatrzone w Kaczynskich jak zbawiciela – zaslepione razydzykowanym Kosciolem (bylem nie tak dawno raz – z kurtuazji – na mszy w pewnym polskim kosciele w NY/NJ). Przy tym, co tam sie wygaduje i wbija w „rozumy” („” calkiem celowo) polski kosciol w Polsce to przyklad braterstwa i tolerancji. Do tego polskie szkoly przykoscielne (wiekszosc emigracji zyjacej w okolicach NY/NJ posyla tam dzieci, bo amerykanska szkola niczego nie nauczy)….. Sa jeszcze pytania?

    Jak zestawiam sobie to wszystko, takze ostatnie dzalania PiS i robienie ze wszystkiego i wszystkich elementow walki (bo to jest glownym celem braci w dwojcy jedynych) i zniszczenia – to niestety przyznaje, ze ten kraj (narod) musi upasc…
    Ze drugi raz nie przyjdzie Duch by odmienic obliche ziemi, TEJ ziemi…..
    Bo Duch maj juz chyba dosyc, zmeczyl sie tym ciaglym wolaniem na puszczy…

    Zreszta kogo mial by wspomagac – bo PO to jak tu o takich mowia „lahme Ente”…
    (co w tlumaczeniu znacz —– nomen omen —- nieruchawa kaczka — sic!)

    Pozdrawiam
    z Berlina

  156. Ponawiam apel do Pani Redaktor Gospodyni, ktota mimo urlopu nie moze rozstac sie z klawiatura, i chwala jej za to…

    Proponowalem kiedsy podjecie staran o film-reportaz nadany jeden jedyny raz przez TV ARTE we Francji i w Niemczech.
    W niemczech bylo to prawie dokladnie rok temu, we wtorek 12 czerwca 2007 roku, o 21:40 (powtorka nastepnego dnia, 13.06.2007 o 15:35).

    Tytul niemiecki „Polens maechtige Zwillinge”, rezyseria Eyal Sivan, produkcja ARTE, Francja maj, 2007.

    Niestety, Arte tego filmu juz nie powtorzy, sprzedac osobie prywatnej nie chce (probowalem).

    Ten film pokazuje nie tylko braci K. i ich prawdziwe oblicza (z zapowiedzia na przyszlosc) ale tez dale znakomita charakterystyke Polski i Polakow…
    Powinien znalesc sie w lekturze obowiazkowej, przynajmnie na blogu…
    Byloby duzo latwiej i ciekawiej podyskutowac slyszac tezy polityczne z pierwszych ust (dziobow).

    Moze ma Pani pomysl, jak mozna udostepnic Polakom ten material?

    Pozdrawiam
    z Berlina

    PS: Lech Kaczynski udzielajacy wywiadu na tronie z epoki Ludwika, na tle arrasu w palacu – niezapomniane przezycie….
    A to co mowi – ciarki przechodzo, do dzisiaj.

  157. Na poranny deser…

    http://www.youtube.com/watch?v=3JF-PcYS-RE

    a teraz do roboty…

    Pozdrawiam
    z Berlina

  158. Podobnie, jak Emilia Plater, list red. Sumlińskiego przeczytałam nie do końca, bo mnie zwyczajnie zemdliło. Ten człowiek zwyczajnie do dorósł do roli, którą próbował odegrać. Rzeczywistość go przerosła. Kolejne /nieudane/ samobójstwo, pewnie popełni przed kamerami „Misji Specjalnej” albo u Janka Pospieszalskiego. No, chyba że wcześniej go wyleczą, ale na to trzeba jego zgody, więc pewnie nie. Wśród prawicowych dziennikarzy panuje ogromna potrzeba zaistnienia w roli męczennika. Taką akcję nie dawno organizował T. Sakiewicz, ale chyba nie była udana, choć szum był wielki. Z tego, co sobie przypominam, nawet w s24 był bardziej wyśmiewany, niż wspierany.
    Teraz atmosfera gęstnieje, bo bohater ma ogromną depresję i nie wiadomo, co może jeszcze zaprezentować. Jest nieprzewidywalny zaś leczenie bez jego zgody raczej w grę nie wchodzi.
    Mnie go szczerze żal, ale to nie jest sprawa tylko dla sądu.

  159. Do „J. Paul’a”: jestem starszy od Ciebie, a ty mnie nie słuchasz i znowu dyskutujesz z „Szestowem”. Przyznam, że w ostatniej wypowiedzi „Szestowa” też mnie urzekło:…kataryna, to królowa blogów made in Poland, jej niezależność myśli, ta potęga moralna…itd. Tu „Szestow” się zagalopował, bo nawet u Rydzyka w „R.M” nie ma takiej potęgi moralnej, czy niezależności myśli. Widocznie „Szestow” przeczytał i zacytował nie z tej kartki, z której powinien; jego plama, ale że Ty „J. Paulu” jeszcze dajesz się nabierać? Mówię Ci ,słuchaj „R.M’, tam jest więcej obiektywizmu i miłości do odmieńców, niż u :Szestowa”. Ostatni raz Ci daruję…

  160. Do Z Berlina:

    odnosnie blogowego przegladu pracy – na Wyspach o Polsce raczej cicho (brak ekscesow to prasa milczy). Do niedawna (czyt. ostatnich wyborow) mialy wspaniala pozywke. Epitety w rodzaju Terrible Twins, volatile pig breeder (to o ex ministrze 🙂 nietrudno zgadnac o ktorym mowa 😛 ) etc byly czyms normalnym w The Economist. Dziennikarze mieli ubaw.
    Czasy ostatnimi podnosza sie glosy n.t restytucji majatkow zydowskich itp przyklad ponizej
    http://www.timesonline.co.uk/tol/comment/columnists/giles_coren/article4399669.ece Paszkwil ten spowodowal replike naszych dyplomatow (personel ambasady/konsulatu nadal tkwi w glebokiej komunie, jesli chodzi o zachowanie, aczkolwiek sam tekst odpowiedzi byl niezly)
    Ogolnie rzecz ujmujac – jezeli nie mamy jakichs opoznionych w rozwoju pseudopolitykow u steru (autokratyzm w normalnych panstwach to piesn przeszlosci), to o Polsce nie pisze sie wiele. Wzmianki n/t naszych rodakow glownie w kontekscie odplywu polskiej sily roboczej z UK. Nadal kojarza nas raczej z Walesa niz z nadetymi kartoflami z Zoliborza.

  161. Nelu:
    List Sumlińskiego przeczytałem. I niewiele straciłaś. Może poza zdrabnianiem imienia oficera ABW… Oraz paroma reklamami własnych książek.

  162. @z Berlina

    Niestety w NJ bywam najczesciej jedynie przejazdem. Jezeli juz to jade prosto na wybrzeze i niestety w tzw. skupiskach polonijnych nie bywam, ktore co prawda nie sa tak slynne jak chicagowskie Jackowo czy Milwaukee Avenue, ale poziom kato-patriotyzmu mierzony musi byc licznikiem Geigera-Mullera. Prawde powiedziawszy mialam kilka wystarczajaco traumatyzujacych wizyt na Greenpoincie, kiedy to moja nostalgia za Polska wyparowala w ciagu 30 sekund a skala tesknoty osiagnela -2. Tzw. Polska „D” a twierdza, ze mamy jedynie A i B. W USA naturalnie wygral PIS, ale elektorat to najczesciej ci, ktorzy przyjechali na krotko a zostali za dlugo. Kiedys moj znajomy powiedzial, ze on nawet sie nie zastanawia kto im dal wizy, ale kto im W OGOLE wystawil paszporty;)) Zawsze uwazalam, ze kazdy z nas jest najlepszym ambasadorem wlasnego kraju. Coz, na opinie jaka mamy za granica nie zapracowala ani Szymborska ani Penderecki….

  163. @ Nela

    O wlasnie: dziekuje za przypomnienie „redaktora” Sakiewicza. Jakze uboga bylaby moja galeria meczennikow. Czy wiesz moze co sie dzieje w jego sprawie?

    @Teresa Stachurska

    zapisuje w moim mentalnym dzienniczku -naturalnie za Pani pozwoleniem- anegdote o kobietach po doznaniu objawien;)) Znakomite! Usmialam sie serdecznie.

  164. Emilio – nie mam pojęcia co się dzieje w sprawie red. Sakiewicza. Pewnie przyschła. Ja niezbyt często na s24 zaglądam, bo na prawdę nie ma po co. Pamiętam jedynie, że jakaś OGROMNA manifestacja w obronie czci i honoru a także wolności wypowiedzi red. S. miała się odbyć 13 grudnia. Ja w związku z tym proponowałam, aby ten dzień ogłoszono dniem Felka Zdankiewicza, którego także „schwytali grudnia trzynastego i go powiedli do Biura Śledczego”, ale pomysł nie chwycił.
    Gdyby coś się działo, byłoby głośno.

  165. @Jean Paul
    Sumlińskiego wspominam, choc może drażnic Cię na maksa, bo nie lubisz mięczakow. Ale mięczaki też zasługują na dobre traktowanie, wszak nie mamy dyktatury Wodza Słoneczko Peru.
    Czy kataryna jest facetem?…tego nie wiem.
    A Eliza w Superstacji bardziej pasuje niż Janina Paradowska. Ja tam wolałbym oglądac w Publicznej Paradowską i Passenta zamiast Lisa. Może przestaliby tak zle umiejscawiac swoje sympatie w kwiecie wieku.
    @Emilia
    Ludzie w Stanach popierają PiS. Powstańcy Warszawy popierają PiS. Mnóstwo młodzieży myslącej patriotycznie popiera PiS. Choc wszyscy dostrzegają ich błędy, to poparcie dla nich będzie rosnąc mimo Twojego i innych sprzeciwu. Platforma jest pusta jak wydmuszka i mogłaby zaistniec tylko pracą, a tej niestety nie widac. Są krętactwa i antyPiSowatośc…To za mało. Prędzej SLD z Napieralskim uzyska poparcie niż Platforma je utrzyma.
    Zazdroszczę Ci tych Stanów, choc pewnie Ciebie już ciut nudzą…
    @Teresa Stachurska
    Pyta Pani o siłę „jak się demonstruje, żeby być rozpoznawalną”?
    Mhm…To pytanie z gatunku wiedzy tajemnej. Gdybym wiedział jak na nie odpowiedziec byłbym Brucem Lee, Ronaldinho i Lao Tse w jednym. Na razie tylko składam paciorki różańca z róznych wypowiedzi i wychodzą mi kształty jakie wychodzą…Nie dostrzegam Matek Boskich, Rydzyków czy Dalaj Lamów ale jak ktoś ich potrzebuje do życia to czemu nie.
    Pozostaje nam ulotne wyczucie smaku z domieszką wiary w człowieka.

  166. Emilio Plater,

    zdarzenie miało miejsce na koniec marca 1982 r. przy ul. Emilii Plater w Suwałkach. Na chodniku stały dwie damy, bardzo serio jedna traktowała informacje drugiej, a ja z drugiej strony furtki mocowałam się z tą furtką. Niespodziewanie nie tylko pouczająca sytuacja. Opowiadałam ją wielokrotnie i w końcu zapomniałam, aż zdarzyło się ją przypomnieć. Pozdrawiam, Teresa

  167. Do Emilii Plater z 2008-08-03, godz. 15:41
    Czy zastanowiła się Pani nad pełnymi skutkami wprowadzenia ordynacji większościowej w postaci JOW (Jednomandatowe Okręgi Wyborcze) w Polsce.

    Pyta Pani mannę: dlaczego nie ma okręgów jednomandatowych?

    Przecież przy tej ordynacji nadal będą istniały partie polityczne i nikt im nie może zabronić promować kilku (dla pewnosci) swoich kandydatów, na ten jeden mandat.
    Po prostu będą skuteczniejsi.
    Machina jednej partii skierowana zostanie na proste zadanie: wypromowania tego jednego jedynego – najlepszego w danym okregu …

    Co prawda, osłabnie na moment rola i ranga Centralnego Aparatu danej Partii, bo trzeba będzie znaleźć w terenie autentyczne kandydatury, więc wzrośnie znaczenie działaczy lokalnych. Tylko taka będzie róznica i to przez moment ustalania nazwisk tych NAJLEPSZYCH w danym okręgu.

    Przy JOW dojdzie jeszcze jakieś 10-15 procent tzw. kandydatów NIEZALEŻNYCH, powiatowych pracodawców lub miejscowych bogaczy(kampania to są po prostu pieniądze na promocję, tabloidy już wystarczająco przygotowały do niej nasze mózgi), którzy po paru miesiącach mogą ze swej NIEZALEŻNOŚCI zrezygnować, kosztem skuteczności.
    Coś za coś.
    Proszę Panią o przemyślenie swojej nieukojonej tesknoty za JOW.

    Według mnie, przyjdzie na nie czas za 10-15 lat, jak nasz polski kocioł polityczny trochę ostygnie i zaczną wracać (obecnie) młodzi, z zagranicy.

  168. Tygodnik NIE broni Sumlińskiego…(especially for Jean Paul & Emily Plater)

    NIE WSADZAĆ SUMLIŃSKIEGO

    Dziś Wojciech Sumliński próbował popełnić samobójstwo. Podciął sobie żyły w kościele św. Stanisława Kostki. Nie wiem, czy jest to krzyk rozpaczy niewinnego człowieka, czy desperacki czyn człowieka przyłapanego na przestępstwie. Niech to rozstrzygnie sąd. Jednak zamykanie Sumlińskiego w takim stanie psychicznym, wobec tylu wątpliwości i kruchości oskarżeń pachnie państwem policyjnym.
    Dziennikarze, którzy zajmują się najbardziej niebezpiecznymi tematami, na przykład piszą o służbach specjalnych, przestępczości gospodarczej, korupcji w wymiarze sprawiedliwości i innych brudach współczesnej polityki narażeni są na różnorakie prowokacje. Moi koledzy od pióra opowiadają o takich sytuacjach a i ja mógłbym opowiedzieć historię jeżącą włos na głowie. Wojciech Sumliński, dziennikarz kojarzony z „Misją Specjalną”, a na co dzień pracujący dla TVP3 ma trafić do aresztu – orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie, przychylając się do zażalenia prokuratury, na pierwszą decyzję sądu, który uznał areszt za bezzasadny. Dziennikarza oskarża jedna osoba. Miał rzekomo od oficera WSI zażądać 200 tys. zł. za załatwienie pozytywnej weryfikacji. Na dodatek w mieszkaniu tego dziennikarza były jakieś niejawne dokumenty, być może nawet fragmenty aneksu do raportu o WSI. Aneksu, który od wielu miesięcy spoczywa w gabinecie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Aneksu, który od miesięcy czeka na upublicznienie, a więc i tak każda jego strona prędzej czy później będzie jawna.
    Nie mam powodu specjalnie identyfikować się z Sumlińskim, dziennikarzem o jednoznacznie prawicowych poglądach. Nie podoba mi się „Misja Specjalna”, program jednostronny i prymitywny. Jednak jaki by Sumliński nie był, trzeba zapytać:
    – Który z dziennikarzy śledczych nie ma w swoich archiwach mniej lub bardziej niejawnych dokumentów? Powinno się ścigać urzędowo wtajemniczanych, którzy odpowiadając za zachowanie tajemnic niedopełnili swoich obowiązków, w wyniku czego tajności wyciekły. Wbrew wadliwemu w Polsce prawu dziennikarze są od tego, żeby tajemnice rozpowszechniać, jeśli tkwi w tym interes społeczny.
    – Jaką mamy pewność, że pomawiający Sumlińskiego mówi prawdę? Służby specjalne potrafiły wyeliminować z polityki urzędującego premiera (Oleksy), wiceministra obrony (Szeremietiew), kandydata na prezydenta (Cimoszewicz). Załatwienie jakiegoś dziennikarza wydaje się wobec tego dziecinnie proste.
    – Czemu prokuratura tak usilnie pragnie wsadzić Sumlińskiego? Czy nie dość już mieliśmy przykładów aresztów wydobywczych? Jeśli chodzi o możliwość mataczenia, to od ujawnienia sprawy minęły przeszło dwa miesiące. Co miało ewentualnie być zamataczone już takie jest.

    Andrzej Rozenek
    NIE w kiosku

  169. @Nela

    Pomysl manifestacji w istocie ciekawy. Pomyslalam, ze taki sam moznaby np. 14 lipca w rocznice zburzenia Bastylii ku czci Antoniego Wasyla Maciarewicza. Albo n.p. ku czci Ziobry w rocznice ujawnienia afery Rywina. Bracia Kaczynscy? Swiatowy Dzien Kota albo Moldawski Festiwal Wina. Przy calym szacunku dla kotow i trunku.

    Ja w s24 bylam parokrotnie, ale tam nawet dowcipy jakies sanatoryjne albo wrecz garnizonowe. Mam skrzywiona optyke i obiektywna byc nie moge;)

    Pozdrawiam.

  170. @ Teresa Stachurska

    Tzw. autentyki „z zycia wziete” sa najciekawsze, przewrotne w swojej ironii, no i co tu duzo ukrywac obnazajace ludzi i ich sposob myslenia. Nie wiem o co chodzi z ta sila. Pamietam dwie: PZPR przewodnia sila narodu oraz Tadeusz Mazowiecki – sila spokoju. Nie musze zaznaczac, ze ten drugi jest mi blizszy…

  171. @Spokojny

    Moze w istocie mam zbyt idealistyczne oczekiwania w stosunku do wlasnej Ojczyzny. Fakt: daleko nam do ugruntowanej, dojrzalej demokracji. Brak nam spoleczenstwa a przede wszystkim MYSLENIA obywatelskiego. W Polsce konieczne sa rowniez progi wyborcze. Pamietamy Sejm z 1991, prawda?;)) Uwazam, ze powinny byc rowniez wymogi w stosunku do samych parlamentarzystow: dzialalnosc spoleczna, wyksztalcenie, doswiadczenie zawodowe. Zawsze sie pocieszam obserwujac wloskie zycie polityczne ogladajac RAI International. Smuci mnie jednego: nikt nie wierzyl 2 lata temu, ze Silvio wroci. Sprawdzaja sie najdziwniejsze scenariusze albo inaczej: cyrk wystepuje w roznych szerokosciach geograficznych. Nie musi to byc ani Zimbabwe ani Pargwaj. Z ziemi wloskiej do wolskiej…

  172. Zastanawia mnie nieustannie powtarzajacy sie fakt:

    ktokolwiek z PiS cos pisnie, zaraz ktos oficjalny z rzadu musi zajmowac stanowisko.

    Pisnal Ziobro, ze chce byc pokrzywdzonym i wystapil o to do sadu – min. Cwiakalski zabiera glos i wypowiada sie, jest ministrem wiec publicznie nie moze wypowiadac zdania „jak do zony przy kawie”.

    Pisnal Urbanski, ze ma cos na temat odsuwania prezydenta – wypowiada sie zaraz min. Schetyna (MSWiA + vice w PO) – i tlumaczy, ze to nie tak

    Pisnie prezydent, ze chca go wysiudac – bo wie – zaraz premier dementuje…

    Ludzie, czy nikt z tych wspanialych PO-wskich politykow nie rozumie, ze PiS ich caly czas prowokuje i bardzo zgrabnie wpuszcza w maliny.
    PiS stosuje taktyke – ten ma racje, kto glosniej krzyczy.
    Wiec pokrzykuje. Moze sie uda.
    No i udaje sie znakomicie. PO lyka wszystko jak glodne niemowle nie zwazajac, ze w koncu dostanie niestrawnosci i pielucha sie przepelni. I na to tylko czeka PiS.

    Juz widze (slysze), jak prezes czy prezydent krzycza (kolejnosc znana z przeschlosci):

    – Cwiakalski wywiera naciski na sady w sprawie Ziobry (zawsze wywieral)!
    – Premier ukrywa prawde i nie szanuje prezydenta, mowiac, ze moze spac spokojnie, a przeciez „wszyscy” widza jedo wilcze oczy – chce zjesc prezydenta we snie! (sprawa znana z historii kapturkow, to pewnie dlatego w Helu/Juracie nowy plot i druty kolczaste).
    – Schetyna (czy Szetyna),… Niemiec, dlatego z Tuskiem, dobrali sie by sprzedac Poloske
    – i jeszcze pare iiych podobnych…

    Nawet wewnatrz koalicji Premier wykazuje wysoce szkodliwa postawe „karania za to co piska PiS” – patrz sprawa „nastepcow” z PSL.
    Pan premier Tusk reaguje jak dziecko przylapane na kradziezy czekoladki
    – madrzejsze by powiedzialo: nic nie ukradlem, sprawdzam tylko czy dobrze smakuje, aby polecic rodzicom
    – a Pan Premier mowi – skandal, ale nie zerwe koalicji.. czyli przyznaje sie nie tylko do kradziezy, ale i do slabosci..

    I na to tylko czeka PiS i popiskujac wmanwerowuje PO w naroznik.
    A w narozniku, to nie jest larwo.
    Czy ktos z Was pamieta boksera wagi ciezkiej Lucjana Trele (http://pl.wikipedia.org/wiki/Lucjan_Trela) ?
    On byl maly, ale zwarty i z naroznika nikt mu sie nie wyslizgnal (zazwyczaj).
    Przepraszam Pana Trele, nie porownuje go do PiS (moze nieslusznie przepraszam) przedstawiam PiSowski styl walki.

    PO zamiast puszczac mimo uszu i nie zwracac uwagi, (niech pokrzycza, sami sie zmecza, wierzymy w niezawisle sady, itp.) zaraz czuje sie wywolana do tablicy – co w przelozeniu na jezyk PiS znaczy do walki, na ring…

    Biedna PO sama pcha sie do naroznika.
    I prezydent ja wyliczy…..

    Pozdrawiam
    z Berlina

  173. @ szestow napisal:

    „Emilia: Ludzie w Stanach popierają PiS. Powstańcy Warszawy popierają PiS. Mnóstwo młodzieży myslącej patriotycznie popiera PiS. Choc wszyscy dostrzegają ich błędy, to poparcie dla nich będzie rosnąc mimo Twojego i innych sprzeciwu. Platforma jest pusta jak wydmuszka i mogłaby zaistniec tylko pracą, a tej niestety nie widac. Są krętactwa i antyPiSowatośc?To za mało. Prędzej SLD z Napieralskim uzyska poparcie niż Platforma je utrzyma.”

    Nie zawsze sie z Szestowem zgadzam, ale w tym co napisal jest element prawdy, dla jednych gorzkiej, dla innych nawet zabojczej…
    Ja bym wolał, aby to „proroctwo” sie nie sprawdzilo, ale jak czytam jeszcze raz swoj wlasny (poprzedni) wpis, to nie mam juz takiej pewnosci…

    Pozdrawiam
    z Berlina

  174. Z Berlina:

    A może PO się odzywa bo chce prostej polaryzacji i podziału Polski na dwa ugrupowania: PO i PiS?

    Gdy słyszę i PiS i PO to tak mi się właśnie wydaje. PiS, które próbuje się uważać za całą opozycję; PO, które próbuje w każdym dostrzegać wroga z PiS (to także dotyczy Napieralskiego — Lewica zwykle popierała PO…) i podejmować z nim walkę?

    I SLD w takiej interpretacji działa sensownie — kwestią przyszłego istnienia tej partii (aby nie zostać zjedzonym jako kolejna przystawka) jest wybicie się poza ten schemat, czyli popieranie czasem PO, a czasem PiS, okazywanie przy tym elektoratowi, że nie jest się niczyim wasalem (akurat ustawa medialna jest tu dobrym polem dla ustawienia się przeciw PO, bo SLD od początku lansowało rozwiązanie konkurencyjne; nie jest to więc wyłącznie konflikt nowy).

    Twierdzisz, że PO pakuje się w narożnik? O ile uda się utrzymać PO i PiS obecny podział, to obie partie pozostaną bardzo mocne — warunkiem siły jest nie program, ale właśnie sam fakt podziału. Gdy przyjdzie do wyborów miliony ludzi pójdą głosować przeciw PiS, a nie za PO — i o tym PO pamięta. Wystarczy być ‚odrobinę piękniejszym’ od braci Kaczyńskich by wygrać. (I odwrotnie: wystarczy być odrobinę mniej liberalnym niż PO by zebrać inne miliony głosów.)

    Pozdrawiam,
    PAK

  175. Ludzie w Stanach popierają PiS. Powstańcy Warszawy popierają PiS. Mnóstwo młodzieży myslącej patriotycznie popiera PiS.

    To nie forum Onet.pl, tak gwoli przypomnienia. Nie ta nomenklatura, choć do szczęścia brakuje mi słowa „spokojnie”. Dla mnie kurs „mnóstwa” wydaje się podejrzanie niski, zaś „patriotyzmu” nie śmiem oceniać, choć z moim mu bardzo nie po drodze. Aż mam ochotę za pielnią1 powtórzyć, że chyba nie ta kartka… Na szczęście, zmusiłem się, żeby przeczytać dalej, bo…

    Platforma jest pusta jak wydmuszka i mogłaby zaistniec tylko pracą, a tej niestety nie widac. Są krętactwa i antyPiSowatośc?To za mało.

    …po części się z tym (niestety) zgadzam. Może za wyjątkiem owych krętactw. Dużo wody w różnych rzekach musiałoby upłynąć, zanim Platforma nauczyłaby się od PiSu o krętactwach choćby na literkę A. Może nie doceniam wrodzonych chęci do nauki, lecz trzeba pamiętać, że ich mistrzowie również nie próżnują.

    Mam gorącą nadzieję, że prawdziwe mnóstwo (nie „mnóstwo”) patriotycznie (nie „patriotycznie”) myślącej młodzieży stworzy kiedyś alternatywę, którą warto będzie popierać nie tylko ze względu na antyPiSowatość i inne cechy, których brak doskwierał jeszcze rok temu, a które dziś powoli przestają wystarczać. Na razie alternatywy nie widzę.

  176. Szanowna Pani Emilio Plater (wpis z 2008-08-06, godz. 00:38)
    Pięknie Pani sobie marzy!
    Pisze Pani: Uważam, ze powinny byc rowniez wymogi w stosunku do samych parlamentarzystow …
    Kto i jak je wprowadzi oraz jak bedzie egzekwował?
    Procedury na to są?
    Nie ma? No to nie poruszajmy się w kosmicznych mgławicach.
    Do Pani listy dodałbym m.in. BADANIA PSYCHIATRYCZNE, które muszą przechodzić zwykli kierowcy autobusów, odpowiadający za 50 pasażerów, a posłowie odpowiadający za 38 milonów Polaków – już nie muszą!
    Tyle naszych marzeń.

    Wracajmy na Ziemię.

    W wyborach obowiązują określone wymogi, w zasadzie wiek kandydata plus liczba oddanych na niego głosów. W JOW przechodzi PIERWSZY na liście, za nim może być 345 innych kandydatów, z niewielką róznicą głosów pomiędzy kazdym z nich.
    Tak bywa w wyborach do rad dzielnic pomocniczych w Krakowie, gdzie ta ordynacja Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW) – od kilkunastu lat obowiązuje.
    Uległa Pani magii słowa JEDNOMANDATOWE, gdzie niby my wybieramy tego JEDNEGO. Tylko po drodze są procedury WYŁANIANIA, liczby podpisów poparcia, rejestracje komitetów wyborczych, itp.
    Kto to lepiej przeprowadzi?
    Doświadczeni w grach wyborczych działacze np. PO czy Pani z grupą przyjaciół, gdzie wyłożycie się już na etapie ustanawiania pełnomocnika?
    Proszę przestać bujać w obłokach Wielce Szanowna Pani!
    Wybory to walka o władzę i idące za nią wpływy oraz PIENIĄDZE.
    To pewna praca do wykonania, gdzie potrzebne jest doświadczenie formalne i znajomość przeróżnych trików, m.in. naklejania plakatów tuż po konkurencji …
    PIENIADZE: żeby je (będąc u władzy) uzyskać, należy w kampanię ZAINWESTOWAĆ.
    To juz jest biznes.
    Do tego nie do końca czysty i przejrzysty.
    Stąd SPNSORZY z biznesu, obstawiający niekiedy obydwie strony …
    Dlatego nie ma tu miejsca na artystowskie ochy i achy!

    To jest po prostu BRUTALNY BIZNES, okraszony przedwyborczą retoryką i skandalami, które już gromadzą zaprzyjaźnieni pismacy.

    Ja też chciałbym, żeby wiele spraw szło inaczej i lepiej.
    Ale nie idzie m.in. dlatego, że zbyt wielu inteligentnych ludzi dało się nabrać na to słowo: JEDNOMANDATOWE.

    Jakbyśmy mieli wówczas większy wpływ na WYŁANIANIE KANDYDATUR?
    Po rejestracji kandydatów, resztę – to już zrobią pieniądze na kampanię.
    Bo cały czas chodzi tu o PIENIĄDZE!
    O nic więcej.
    Wiem co piszę.
    Zróbcie sobie Państwo symulację i zobaczycie, dlaczego akurat PO jest za tą ordynacją, chociaż ostatnio (pod wpływem PSL) jakby trochę mniej.
    To jest brutalna walka o władzę dla kilku tysięcy nieudaczników.
    Oni bez „bycia u władzy” są NIKIM!
    Czyli jest to dla nich ICH BÓJ OSTATNI!
    Proszę zejść na ZIEMIĘ Pani Emilio, bardzo proszę.
    Jeśli zrobi to Pani, za Panią zrobią to setki tysięcy podobnych do Pani mądrych i uczciwych ludzi, którzy chcą po prostu NORMALNOŚCI oraz zadbania o ICH sprawy, a nie interesy rządzącej klasy.
    Nic więcej.
    Pozdrawiam serdecznie, (doświadczony) – spokojny

  177. @z Berlina:

    Niestety podzielam Twoje obawy. Juz wczesniej napisalam, ze jaki narod, tacy politycy. Mamy takie panstwo jak wyglada nasze myslenie o nim. Moze Kurski mial racje mowiac „ze ciemny lud to kupi”. Kaczynski uwazal, ze wygral front reprezentowany przez „Fakty i Mity” czyli mordercy Popieluszki. Moze takie podle metafory trafiaja. Ja to nazywam me-N-taforami od wlsokiego mentire czyli KLAMAC. I nawet jezeli Platforma bylaby mniej badz bardziej nieudolna, to to nie ma znaczenia, bo rzeczywiscie chyba powinna ignorowac ataki PISu albo pokazywac ich smiesznosc, ale ta nadwrazliwosc , o ktorej piszesz dementi premiera Tuska, reakcja min. Cwiakalskiego tylko nadaja znaczenie poszczekiwaniu tych kundelkow. Zupelnie jakby te zarzuty zyskiwaly na merytorycznym uzasadnieniu.
    To, czego najbardziej sie obawiam, to zmarnowanie tego zapalu i poparcia mlodych, tego optymizmu, ktory mielismy jesienia 2007. Obawiam sie, ze elity (ktore Kaczynski nazywa mediami niemieckimi czy tez o mafijnym rodowodzie, powiazane z WSI i Bog wie kim jeszcze) tez moga nie dac rady. Rozczarowal mnie Tomasz Lis, ktory ze swego rodzaju autorytetu stal sie podwykonawca u Urbanskiego. Smutne a moze po prostu Pecunia non olet.

    Byc moze ktos tam popiera PIS. Byc moze maja poparcie u tych poszkodowanych przez III Rzeczpospolita, bazujac na ich frustracji. Szkoda, ze ci ludzie skupiaja sie na wlasnej krzywdzie, szukajac agentow „i innych szatanow” a nie na losie przyszlych pokolen. Wiem, powtarzam sie, byc moze (bardzo prawdopodobne) wpadam w patos, ale moze powinnismy czerpac z doswiadczen innych narodow. Ja to powtarzam jak mantre, ale gdyby Hiszpanie skupili sie na rozliczeniach dyktatury Franco, nie byliby w miejscu w jakim gospodarczo sie znajduja obecnie. Nurt martyrologiczno-rozliczeniowy jest mi obcy.
    Dla mnie kwintesencja tych ludzi, tej formacji i ich kompetencji sa tacy geniusze:

    http://www.youtube.com/watch?v=ro_rlphazH4

    Niewiarygodne? A moze smutne. Tak zenujace, ze az nieprawdopodobne. To nie jest fontomontaz ani manipulacja. No, ale ponoc prawda sama sie obroni. I ktos tutaj zarzuca PO republike kolesi. Polecam ten filmik wszystkim broniacym PISu. Nie potrzeba ropzprawiac o CBA i Kaminski, o WSI czy Maciarewiczu, klocic sie o stan wojenny, czy Bolka. Porozmawiajmy o konkretach, ktorych podobno Pielni1 brakuje w moich wypowiedziach a Szestowowi „sily”

    Pozdrawiam. Coz, robmy swoje.

  178. Z Berlina! Emilia Plater! ” Proroctwo ” Z Berlina staje się powoli podzielać wiele osób. Prawdą jest że PO wygrała bo nie była PiS-em. Ale nieprawdą jest że poza tym nie było oczekiwania zbudowania autostrad( zwłaszcza że środki unijne są dostępne tu i teraz) i poprawy służby zdrowia nie wspominając już o rozliczeniu nadużyć władzy. Zamiast tego dostajemy bezsensowną jadkę. Nawet gdyby nie było w niej odrobiny winy ze strony PO(a tak nie jest) to sam fakt jadki karze szukać „gajowego”. Tusk zapowiedział przyspieszenie na jesieni. Ciekawe co miał na myśli? Odzyskanie utraconego czasu nie jest możliwe. Pozdrawiam.

  179. @Spokojny

    Mniej wykrzyknikow i emocji a zwlaszcza liter drukowanych, bo mam wrazenie, ze probuje mnie przekrzyczec Klopotek skrzyzowany z Wenderlichem. Z calym naleznym szacunkiem, ten pryncypialny ton prosze zachowac dla swojej sekretarki. Jestem absolwentka m.in. WDziNP i wyklady nt. systemow wyborczych czy to ordynacji FPP czy tzw. Block List czy eklementarnej wrecz metody d’Honta mialam wiele lat temu i gwarantuje Panu, ze repetytorium jest zbedne. Obawiam sie, ze nie zrozumial Pan o czym pisze. Jezeli to Pana interesuje -szczerze watpie- to jestem za zmniejszeniem liczby poslow do 100 a senatorow do 30. Obecnych ponad 500 czesto sie nudzi. I to bylo rozwinicie mojego -futurystycznego ba absurdalnego wg. Pana -myslenia. Fukuyama nie jestem kryptoanarchista typu Chomsky rowniez nie.
    Parokrotnie sama bylam obserwatorem wyborow w wielu krajach, nie zawsze demokratycznych. Mam prawo do wyrazania wlasnych mysli i pogladow, nie jestem konstutucjonalista i nie pisze ustaw. Ludziom Baudelaire czy Kant tez nie sa potrzebni, wazniejsza jest margaryna i benzyna. Ataki ad personam prosze zachowac dla bliskich badz przyjaciol, zamiast obrazac -w domniemaniu- moich. Nie zamierzam uczyc Pana tabliczki mnozenia, od ezoteryki i magii -ktora mi Pan przypisuje- jestem daleka, ale moge polecic herbatke z melisy czy dziurawca. Hamowanie MAO czyli monaminooksydazy przez ten ostatni jest udowodnione naukowo.

    Z naleznymi Panu wyrazami.

  180. Emilio Plater! Herbatka z dziurawca latem? Przy TAKIM nasłonecznieniu?
    To morderstwo z premedytacją, a już na pewno oparzenie słoneczne!

  181. Tak b. króciutko do „z Berlina”:nie daj się omotać „Szestowowi”; to inteligentny i cwany facet, ale niestety (bardzo tego żałuję)nie jest to dyskutant, lecz pracownik. Nie myśl, że mam jakieś kompleksy i chcę dokuczyć „Szestowowi”; nie, „Szestow ” wie, że go cenię, jako kumatego faceta. Gadka o tym, że ktoś kogoś chce wpuszczać w maliny, że ktoś jest wydmuszką, a ktoś nie jest, jest TYPOWYM robieniem ludziom wody z mózgu; to mogło mieć znaczenie, gdy dokonywaliśmy wszyscy wyboru: PiS, czy PO(inni się nie liczyli) i chyba będzie mieć znaczenie w trakcie kolejnych wyborów, ale dzisiaj??!! Dzisiaj wygraną jest PO i ma obowiązek dobrze i profesjonalnie rządzić; za to biorą pensje; powiem brutalnie: sa, jak d… od sr….od profi rządzenia, a PiS jest opozycją i ma dbać o interes kraju, bo za to biorą pieniądze i ich psim obowiązkiem jest poprzez wyszukiwanie błędów pomagać poszukiwać OPTYMALNYCH rozwiązań. Jest to ich obowiązek i są od tego, jak d… od sr….!!!! Ich jakieś wewnętrze spory i przepychanki z PO nie powinny w ogóle zaprzątać naszych głów (wina mediów, że nas w to wpuszczają). A „Szestow”, jak to „Szestow”, zamiast mieć pretensje do obu partii, że ZA DARMO żrą za NASZE pieniądze, napuszcza naiwnych na PO, że winna jest TYLKO, a jakże, PO, bo wydmuszka (ma takie wytyczne); zgadzam się ,że to wydmuszka; „Szestowowi” trzeba było na tę konstatację rok; ja -nie chwaląc się- mówiłem to od zaraz. Ja od każdego przytomnego obywatela tegp kraju oczekuję, że powie do OBU partii:”PANOWIE, ŻLE SIĘ BAWICIE!!!!

  182. @ Emilia Plater & Manna

    Ciemno wszędzie…,
    Głucho wszędzie…,
    Nikt juz nie wie,
    Co to będzie;
    Co być miało….
    Chyba było…,
    Jakoś nic się nie spełniło…
    Teraz znowu….
    Coś ma być…
    Śpij Polaku byś mógł śnić
    swej nadziei bajkę kruchą,
    gdy dokoła….
    Ciemno….
    Głucho….

    (Berlin, 21.11.2005; prawa autorskie zastrzezone)

    Przypominam co jakis czas….
    Bo coraz ciemniej….

    Szkoda straconego czasu. Szkoda wiary, ktora dosc latwo sprzeniewierzyc lub zawiesc…
    Nikt nie wymagal od rzadu PO cudow, wiadomo bylo, ze nie wybuduje autostrad do nieba, albo przynajmniej dookola wiekszego miasta…
    Wiadomo bylo, ze nie spelny specjalnie na okolicznosc „pierwszej wpadki” robionych obietnic poprzendiego rzadu….
    PO nie nauczyla sie na bledach rzadu Mazowieckiego… Ten powiedzial bowiem: „bedzie lepiej – kiedy, nie wiem, to zalezy od was”, „aby bylo lepiej – to najpierw musi byc gorzaj”.
    W tamtych czasach, gdy niemal kazdy Polak spragniony byl zlotych gor i dobrobytu spadajacego u nieba (chcemy by bylo tak jak na zachodzie, rzad ma zrobic, bo nie ma przeciez komuny) takie wizje wspanialej przyszlosci – gdzie najpierw gorzej – byly co prawda szczere, ale nie zaspokajaly „naleznych potrzeb rodakow po 40 latach zniewolenia”.

    Premier Tusk popelnil od wyborow inny podstawowy blad – chcial byc lagodnym transformata, takim „mini Ghandim”, odrzucajac polityke konfrontacji i stawiajac na rozum i zrozumienie.

    A Polsce i Polakom potrzeba silnej reki, wodza i wizjonera. Kazdemu narodowi w czasach przelomu cos takiego sie przydaje.
    W niektorych wyrasta Hitler, w innych Stalin (Putin), a w Polsce… powoli podnosza sie Kaczynski i spolka…

    Nie mozna przekonywac smiertelnej choroby, by zlagodniala lub przerodzila sie w zdrowie, szczescie i pomyslnosc…
    Chorobe trzeba leczyc, radykalnie i skutecznie. Czasem nawet skalpelem…
    A PO nie ma nawet szkielka i oka…
    Niestety…

    Dookola coraz ciemniej… (nie tylko z powodu poznej pory)

    Pozdrawiam
    z Berlina

    PS: przejzalem swoje wpisy u Gospodyni i D.P. po sasiedzku z lat 2005-2007.
    Jak bym chcial przewidziec Toto-Lotka! Ale w tej marerii – nici… tylko doplacam…

  183. Nela,

    Moim archetypem zawsze byla Cruella. Poza tym hiperycyna moze dac komus do myslenia;)) Jak by to ujac: ja jedynie MIEWAM ludzkie odruchy;))

  184. @Pielnia1

    cc: z Berlina

    A propos obwiniania PO o wszystko;)

    http://www.sawka.pl/show_image.php?id=2423&add=1

  185. @pielnia…pielnia
    Uroczo, że mnie tak w każdym wpisie dotykasz PiSem i jakowymiś urojonymi kartkami, lecz ja nie mam z tym nic wspolnego. Nikt mi nic nie podsuwa. Żadnych kartek nie czytam. samotnie przed kompem czytam rzeczywistośc i tak mi się ona przedstawia. Z Berlina to poczuł i Ty pewnie poczujesz, że nie zalezy mi n PiSie lecz na Polsce. Na Tobie, na Magrud, na Emilii, na Stachurskiej, na Jean Paulu, na katarynie, na Kaczyńskich i na Tusku ze Schetyną…na Paradowskiej i Passencie…Reszta to skumbrie w tomacie! Spieramy się o pierdoły, a czas biegnie jak w utworze Pink Floyd.
    Pozdrawiam wieczornie wszystkich.

  186. @Manna
    @z Berlina

    Oczywiscie, ze bycie jedynie anty-PIsem to za malo. Nie tego oczekujemy od rzadzacych. Oczekujemy znacznie wiecej, nie tylko wizji i obietnic.

    z Berlina: Twoje porownanie do rzadu Mazowieckiego to bardzo dobra analogia. Moj bliski przyjaciel -a wtedy 18 lat temu posel OKP- powiedzial mi wprost (chyba w 1993 roku, juz po zwyciestwie lewicy) „wiesz, my po prostu zapomnielismy o zwyklych ludziach” . Oni sadzili, ze ludzie zrozumieja, ze zmiany -czesto bolesne i nieodwracalne- sa koniecznoscia. A ludzie, ktorym sie nie powiodlo po 1989 maja ogromne poczucie krzywdy i PIS znajduje bardzo podatny grunt. Jakze latwo dostrzec w sasiedzie agenta i szukac w nim winy, ze zasilek „odebrali” juz 6 lat temu a ten dostaje „esbecka emeryture”. Jak latwo Unie obwiniac o to, ze ogorki nie spelniaja norm a „do ruskich tez eksportu nie ulatwili”. Ze zamkneli PGR w 1990, ktory i tak byl nie rentowny przez 40 lat, ba dokladano do niego i za Gomolki i za Rakowskiego, ale zapomniano, ze tam istnialy cale spolecznosci, ktorym nie dano szansy.

    Polityka spoleczna to w ogole problem. Chwyty typu becikowe czy wydluzone urlopy macierzynskie to nawet nie kosmetyka, to retusz a polityka spoleczna wymaga dzialan strukturalnych. Watpie, zeby Boniemu udalo sie nadrobic te kilkanascie lat. Poza tym jak stwierdzili bracia „to agent”.
    Wkurzaja mnie natomiast narzekajacy dzisiejsi 50latkowie, bo kiedy system sie zmienial mieli po 30 lat i mogli cos zrobic z wlasnym zyciem. Nie oczekiwalabym tego od np. pielegniarki czy urzedniczki, ktore maja po 63 lata i szykuje im sie glodowa emerytura . Wina lezy tez po stronie WSZYSTKICH rzadow, ktore nie potrafily dac narzedzi, przedstawic systemowych rozwiazan, zaproponowac darmowa edukacje. Co prawda MPiPS -poprzez Urzedy Pracy- oferowalo zawsze darmowe przeszkolenia, ale ludziom trzeba dac cos wiecej. Zmiana mentalnosci to podobno kwestia co najmniej jednego pokolenia.

  187. naturalnie, ze GomUlka 😉

  188. Szanowna Pani Emilio, przepraszam za może niewłaściwą formę mojego wpisu z 6 sierpnia, godz.15.07.
    Jestem dosyć zajętym człowiekiem, który w pewnym sensie współuczestniczył w pewnych wydarzeniach wyborczych w ciągu kilkunastu ostatnich lat. Już mi to zaangażowanie przeszło, po obserwacji obu stron konfliktu politycznego, na przykładzie Krakowa.
    Określenie wydmuszki jest bardzo łagodne, wobec obu głównych ugrupowań politycznych. Oni w zasadzie mówią o biznesach, dojściach, wpływach, kasie (skąd ją wziąść). Zero pomysłu na normalność. Do tego zajadłość małych i średnio zamożnych ludzi, którzy dopiero poprzez udział we władzy chcą zaistnieć. Wielu nieudaczników, głównie sfrustrowanych nauczycieli. Stąd taka solidarność między nimi, że kilka zer stworzy dużą liczbę.
    Pytałem księgowego i on mi na to, że jeśli nie ma przed zerami żadnej liczby, to same zera nic nie znaczą, choćby ich były tysiące.
    Tak się złożyło, że znam dobrze lokalnych działaczy (średni szczebel) obu stron, prowadzonego aktualnie, niby politycznego sporu PO z PiS. To są zwykli ludzie, którzy po uzyskaniu odrobinki władzy zmieniają swoje zachowanie. Stąd wiele rozczarowań z mojej strony. Śmieszne jest to, że po przegranej usiłują znowu być kumplami, szukając poparcia (to aktualnie są Ci z PiS). Nie zdają sobie sprawy, jak są żałośni.
    Nie mają klasy, a kasa się skończyła.
    Wokół tego mikrokosmosu ważności i niebytu, uparcie powraca idea Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW), która przybiera niekiedy nawet instytucjonalne formy, poprzez specjalne konferencje, strony internetowe, uchwały przeróźnych ciał samorządowych, itp.
    Kilka lat temu sam dałem się na to nabrać.
    Póżniej uparcie drążyłem temat i doszedłem do wniosków, z którymi się podzieliłem.
    Mnie przekonały szczere wypowiedzi niektórych działaczy PO, gdy zmęczeni zabieganiem o fundusze na kampanię, przyznawali, że byłoby im łatwiej lansować określonego kandydata przy ordynacji JOW.
    Pisze Pani, że bywała Pani i obserwowała wiele wyborów.
    Ale chyba z ekranu telewizora.
    Nie zna Pani kuchni wyborczej, a od niej wiele zależy.
    Do tego należy znać specyfikę wyborczą, jak dany chwyt zostanie przez lokalny elektorat kupiony.
    Dominuje myślenie o opłacalności danych zabiegów i ich skuteczności, przełożonej na zdobyte głosy.
    Wśród działaczy średniego szczebla, ideologia, dbałość o formy czy elementarną uczciwość – są zanikające. Chociaż do wyborów dobrze się maskują.
    Ich późniejsze powyborcze zachowania są o tyle śmieszne, że działają jakby kadencja miała trwać 100 lat, a nie 4.
    JOW były wymieniane przez działaczy PO jako sposób na wygranie kolejnych wyborów parlamentarnych. Mówili to w euforii jesiennej wygranej, do tego po wódce, więc chyba szczerze.
    Ma to być wprowadzone przez zaskoczenie, na tyle przed końcem obecnej kadencji, żeby było to zgodne z prawem.
    Żeby to się udało, należy wokół tego pomysłu wytworzyć odpowiednią atmosferę.
    Skoro kończyła Pani, Emilio dziennikarstwo, to wie Pani jak się to robi.
    Potrzebni są do tego tzw. użyteczni idioci.
    Najlepiej wpływowi.
    Powyższe dwa zdania nie odnoszą się w żadnym wypadku do Pani osobiście, mają charakter ogólny.
    Emocjonalność idei JOW niesie z sobą również potencjalnie bardzo emocjonalny charakter walki wyborczej, bo wygra przecież najlepszy.
    Nie zamierzam prowadzić z Panią osobistej polemiki, ale jest w Pani myśleniu wiele nierealnych oczekiwań, jak choćby zmiana liczby parlamentarzystów.
    Ja twardo stąpam po krakowskiej Ziemi od lat.
    Nie zajmuję się fantasmagoriami i marzeniami.
    Blog Janiny Paradowskiej jest poważnym miejscem wymiany opinii, a Pani wypowiada się jak rozmarzona pensjonarka.
    Większość blogowiczów to mieszkańcy Polski.
    Obowiazuje nas określony system prawny, związane z nim procedury i pewne obyczaje, które są psute od kilku lat.
    Martwi mnie taka polska maniera, żeby ciągle szukać nowych rozwiązań, bez spokojnego sprawdzenia funkcjonowania obowiazujących. Stąd tak wiele u nas nadregulacji prawnych i brak poczucia stabilności, co bardzo przeszkadza, jak się np. prowadzi firmę i odpowiada za losy kilkudziesięciu pracowników, o osobistych zyskach nie wspominając, bo to u nas nie uchodzi.
    Poruszyłem wątek JOW, jako swoistą próbę zmiany reguł gry, przez drużynę, która akurat przewodzi lidze.
    Pisałem na blogach o przewadze cwaniaków w PO, wobec niby to pryncypialnych ludziach z PiS.
    Przejawem takiej postawy jest lansowanie idei JOW.
    Jednomandatowość ma pozwolić PO wygrać kolejne wybory.
    Może być jednak rozczarowanie, bo w koncówce kampanii będą silne emocje.
    W tej akurat sferze PiS jest lepszy. Zadecyduje tylko jeden głos, więc powoli ludzie z PO zaczynają się wycofywać ze swego pierwotnego pomysłu, zwłaszcza że starzy wyjadacze z PSL im to mocno odradzają.
    Wyniki, zwłaszcza przy pierwszym zastosowaniu ordynacji JOW, mogą być loterią i wiele partyjnych karier może się zakończyć.
    Dlatego powinna pozostać obecna ordynacja.
    Ułomna, ale przewidywalna.
    Eksperymenty z ordynacją, jesli już konieczne, powinny obowiązywać dopiero po kolejnych wyborach i po upływie całej kadencji.
    Bez sztuczek z jej skracaniem, o czym już słyszałem.
    Nie powinno się zmieniać reguł gry podczas zawodów.
    To się nam wszystkim (tu w Polsce) opłaci.

  189. spokojny:

    Myślę, że innym niezłym przybliżeniem funkcjonowania JOW są wybory senatorskie. To pokazuje, że reguły są nieco bardziej złożone, ale pewne rzeczy widać.

    Po pierwsze to, że łatwiej wygrać osobie popularnej w regionie (piosenkarz, dziennikarz telewizyjny…) niż politykowi. (Poniekąd także nasz wariant ordynacji do sejmu temu nie przeszkadzał…)
    Po drugie, że liczą się pieniądze (przykład Stokłosy był tu chyba dobry).
    Po trzecie, zawęża to spektrum polityczne — i poniekąd PO na to liczyło, że wyeliminuje to słabsze partie polityczne, że PSL bywa regionalnie mocny, to głównie SLD, oraz wszelkie próby stworzenia i wprowadzenia do parlamentu nowej partii.

    Co do wprowadzania JOW — myślę, że tu mamy do czynienia nie tylko z grą (choć to też, czasem bardzo jawnie), ale i z fascynacjami USA i Wielką Brytanią, przy oczekiwaniu, iż kultura demokratyczna tamtych państ wynika z systemu wyborczego. To podobno się nie ma większych szans spełnić (przejścia z, czy na JOW podobno raczej odbijały się negatywnie na uczestnictwie w wyborach), ale wszystko to są w gruncie rzeczy różnice drobne, mające małe znaczenie wobec całości kultury politycznej. Być może w Polsce pojawiłyby się rządy jednej partii, bez koalicjanta (jakkolwiek go nazwać), być może…

  190. z tą ilością posłów jest jeden problem… oczywiście jest wielu obiboków, którzy omijają sesje – ale z drugiej strony jest wiele komisji, które MUSZĄ funckjonować, tak samo jak projektów itp, zauważmy że w Polsce wybór posła zależy w głównej mierze od emocji, to krzykacze, tanie hasła etc decydują o puli punktów przyznawanym partiom.. – ten problem mógłby być rozwiązany przez stworzenie grup eksperckich [lub szeroko zakrojona współpraca parlamentu (czyli państwa) z organizacjami pozarządowymi] które mogłyby wspierac, proponować, czy nawet odrzucać określone rozwiązania… jednakże byłoby to w pewnej mierze związanie rąk władzy ustawodawczej, która wg Konstytucji ma być pod nadzorem Suwerena [narodu]

  191. @Emilia Plater
    „Porozmawiajmy o konkretach, ktorych podobno Pielni1 brakuje w moich wypowiedziach a Szestowowi ?sily?
    Raz brak, raz nie…jak każdemu 🙂
    Miłego dnia

  192. Z Berlina ! Jak pięknie i niezwykle trafnie zdiagnozowałeś obraz czasu. Właściwie odpowiedziałeś dlaczego w 2005r wygrałi Kaczyńscy. I to oczekiwanie Wiekiego Przywódy istnieje. Wodza który poprowadzi na wojnę o autostrady, nowe domy, baseny, stocznie i leżak przy basenie. Jak jest i jakie są możliwości każdy świadomie lub intuicyjnie widzi. Potrzeba przewodnika który jak ojciec pokaże kierunek, zgani, nagodzi jest ogromna. Tylko takiego który nikogo nie wyrzuci na śmietnik bo pił wódkę w nieodpowiednim towarzystwie(nie mając nic do wódki). Pozdrawiam

  193. @Spokojny

    Szanowny Panie,

    Kilka faktow: nie jest absolwentka dziennikarstwa, lecz stosunkow miedzynarodowych a konkretnie Instytutu Stosunkow Miedzynarodowych na Wydziale Dziennikarstwa i Nauka Politycznych UW. Studiow podyplomowych czy rownorzednych magisterskich nie bede wymieniala, bo watpie, zeby to Pana interesowalo. Uczestniczylam jako obserwator m.in. w czasie II tury wyborow prezydenckich na Bialorusi w 1994, w wyborach parlamentarnych w Bosni i Hercegowinie w 2002. W obu przypadkach z ramienia NGO. Pracowalam dwukrotnie przy kampanii wyborczej Partii Demokratycznej do stanowego senatu stanu Nowy Jork, w 2004 i 2006 roku.
    Mieszkam w kraju, w ktorym bycie politykiem jest profesja. Nie znam bardziej realistycznego i pragmatycznego systemu politycznego niz amerykanski. Prawdopodobnie nigdy nie czytal Pan zadnego z moich wpisow ( na cale szczescie nie sa obwiazkowe;) i stad ta opinia o moim idealistycznym, ba ?pensjonarskim? spojrzeniu na swiat. Tak elementarnych kwestii jak czym sa pieniadze a przede wszystkim grupy wplywu w polityce nie musi Pan tlumaczyc. Gdyby tylko decydowaly te pierwsze wybory prezydenckie w Stanach wygralby Ross Perot i to dwukrotnie. To truizmy, ale na najwyzszy szczeblu znaczenie ma lobby zbrojeniowe czy paliwowe, na szczeblu lokalnym nepotyczne powiazania. W zarzadzie Queensu czyli Brooklynu (czyli dwoch z pieciu dzielnic miasta Nowy Jork) od dekad powtarzaja sia te same wloskie nazwiska, rownie wloscy z pochodzenia sa wlasciciele firm, ktore od lat remontuja BQE (Brooklyn Queen Expressway), odkad siegam pamiecia zawsze con. jeden pas ruchu jest remontowany? Odbiegam od tematu.
    Moje pomysly co do zmniejszenia liczby poslow i senatorow uwaza Pan za ?fantasmagorie? zupelnie jakbym zaproponowala prywatyzacje urzedow skarbowych? To nie tyle nawet kwestia zmian konstytucyjnych, ale przede wszystkim opor poskiej klasy politycznej. Choc?klasa polityczna? w polskich realiach brzmi jak antonim. Prosze Pana, jezeli Kongres 300 milionowych Stanow Zjednoczonych to 435 czlonkow Izby Reprezentantow i 100 senatorow, to okazuje sie, ze 40 milionowej Polsce spokojnie wystarczyloby 100 poslow i 30 senatorow. Nie widze powodu, zeby oplacac z budzetu poslanke Szczypinska czy posla Klopotka, ani nawet Cezarego Chlebowskiego. A parlamentarzysci winni stanowic elite i taka byl senat po wyborach w 1989. W przypadku 100 poslow i 30 senatorow mielibysmy godna reprezentacje. Gwarantuje Panu, ze przy okregach jednomanatowych w Parlamencie zasiadaliby wtedy -jezeli nie autorytety- to wlasciwi ludzie pochodzacy z prawdziwycha wyborow a nie z listy pt. kot w worku, ktorej istnienie sam Pan krytykuje.

    I zupelnie jak w tytul Gospodyni, Prosze nie przepraszac.

    Nie bede pytala Pana o Panskie relacje z matka, ktore czesto sa projekcja przyszlego stosunku ( w moim odczuciu pogarda) do kobiet. Jezeli sprawia to Panu przyjemnosc moge w Panskich oczach byc durna gaska, naiwna blondynka, ktora ?z grupa przyjaciol wyklada sie? na wszystkim, pensjonarka o fanasmagorycznych pomyslach.
    Byc moze tylko z takimi kobietami ma Pan do czynienia i niewatpliwie na ich tle Pan blyszczy. Z calym szacunkiem, ale nie jest Pan dla mnie kwantyfikatorem ani mojego poziomu intelektualnego ani wartosci, ktore reprezentuje.
    Proponuje poczytac o zagadnieniach z astronomii czy astrofizyki albowiem w mglawicy, ze wzgledu na jej sklad i wlasciwosci fizykochemiczne, trudno byloby sie poruszac.

    Z naleznymi Panu wyrazami.

  194. @ Emilia Plater 15:49

    Troszke Cie ruszylo, jak widze….

    To zdarza sie nam – patrzacym z bkou – bardzo czesto, bo my mamy wypaczone pojecia, albo nie mamy ich wcale. Bo my nie zyjemy „w Polsce” czyli nie znamy realiow i faktow i w ogole nie wiadomo kim jestesmy, pewnie ukladam, sponsorami ukladu, mafia albo po prostu glupim wujem (ciotka) Samem czy od pokolen wyciagajacym lape „po nasze” Niemcem, np. z Berlina.
    Z drugiej strony jestesmy tymi, ktorym sie udalo – czyli w potocznym mysleniu polskim tami, ktorym wszystko spadlo z nieba prosto na talerz i na konto w banku. Te dwa sposoby oceniania wyjechanych (to okreslenie wprowadzilem an tym chyby w 2006-7 roku przy okazji dyskusji o tym, co „my w ogole wiemy o zyciu”) sprawiaja, ze czasami jest nam smutno, czasami przykro, czasami otwiera nam sie noz a w przerwach chodzimy pod prysznic, by zmyc z siebie internetowa warstwe blota, ktora nas wlasnie potraktowano.

    Co do sprwy zasadniczej – oczywiscie, ze Polska nie musi, ba nawet nie powinna miec rozdetego sejmu i senatu.
    Tyle, ze w Polsce bycie w sejmie czy senacie znaczy bycie u zlobu.
    Nie jest traktowane jako przywilej – to sposob na zycie, na urzadzenie siebie i rodziny. Innego zadania posla prawie nikt w Polsce nie zna, no bo i skad. „Klasa” uprzywilejowana to zawsze byla klasa u wladzy.
    Dlatego sale sejmowe w trakcie obrad sa puste, dlatego restauracje sejmowe sa pelne, dlatego budzet na przejazdy i przeloty rosnie expotencjalnie, itp.
    Wesole jest zycie posla….
    Tym bardziej, ze moze w kazdej chwili zwolywac konferencje prasowe, istniec w mediach, pobyc waznym, pomieszac w saganie i na wolnym lub buchajacym ogniu upiec sobie jakas pieczen…

    Emilio, w Polsce chyba z 80% ludnosci marzy o tym, by sie „dostac” do sejmu czy senatu, no chocby do spolek skarbu panstwa albo przynajmniej gieldowych (to troche barziej ryzykowne ale smaczne) czy zalapac sie na inna tego typu „pozcje”.
    Wlasnie zalapac, by mozna bylo sie nachapac…. Bo sie nalezy…

    I niemal nikomu nie przychodzi do glowy, ze bycie reprezentantem narodu to kawal ciezkiej roboty. Tak przynajmniej powinno byc.
    A jak sie patrzy na relacje z sejmu i senatu… to wyglada inaczej. A wiec normalnie…
    Sejm sie kloci a senat sie nudzi…..

    Ale to wszystko widzimy my, ci wstretni, antypolscy nie majacy pojecia o realiach wyjechani…
    W Polsce z nadmiaru drzew nie widac juz nawet lasu…

    Pozdrawiam serdecznie
    z Berlina

  195. @ szestow 23:28

    przepraszam, ale ja nic nie czuje, u mnie powietrze swieze, woda i las…

    @ Pielnia z wszoraj wieczorem

    mnie nie latwo omotac. Nawet gdy szestow przypina sobie do butonierki bycie moim „berlinskim sasiadem”.
    A co do omotywania, to „omotala” mnie moja zona (od 32 lat). O innych nie wspomne z racji wrodzonej dyskrecji…
    A Szestow nie wydaje sie byc seksowna blondynka. Inteligencji mu nie odmawiam.
    Co do mojego wpisu na ktory sie powolujesz – nic tylko drut. Bo ja z upodobaniem „ciagne druta”…. w przerwach w byciu serio…

    Pozdrwaiam
    z Berlina

  196. @ manna 14:13

    dzieki za dobre slowo.

    Stare polskie przyslowie mowi „dobrymi checiami pieklo jest wybrukowane”…
    W Polsce potrzeba wizjonera – robotnika. Nie w sensie „klasy pracujacej” lecz w sensie wziecia za leb i … do roboty.
    Ale jak PO bedzie dalej rzadzic „pod PiS” i „pod prezydenta”, to …. juz wiemy co bedzie.

    Ja nie rozumiem, dlaczego PO zastanawia sie jak naginac wlasne ustawy, by spodobaly sie prezydentowi.
    Ustawa musi byc spojna, rzeczowa, potrzebna, zmieniajaca zla ustawe i zgodna z prawem w tym z konstytucja (tych ostatnich dwoch faktach politycy najczesciej zapominaja).
    Jesli PO takie ustawy przygotuje i w sejmie (gdzie ma wiekszosc) uchwali a przy okazji przedtem w y t l u m a c z y ludziom o co chodzi i jaki z tej ustawy kazdy bedzie mial pozytek, to nie ma sie co bac, ze prezydent zawetuje.
    A niech „sobie” wetuje – wtedy narod sam bedzie wiedzial co dalej robic.

    Ale w Polsce rzadzi sie pod przysly urzad, ktory by sie chcialo miec (na ktory by sie chcialo „zalapac” – patrz wyzej).
    Np. pan Tusk rzadzi pod wlasna przyszla prezydenture, pan Schetyna pod przyszly urzad premiera, itp…
    W jakim celu dziala np. pani Pitera, trudno powiedziec….
    Mozny by dlugo wyliczac.
    Nawet pan Palikot (PO powinna chodzic 2x dzienne do Czestochowy na kolanach, ze pan Palikot zbiera wszystko na siebie, jak odgromnik) sie denerwuje, ze mu wlasna partia robi wbrew…

    A panowie Kaczynscy zacieraja rece…

    @ PAK, dzis, 9:17

    rzady jednopartyjne zaproponowal juz calkiem powaznie pan J. Kaczynski w wywiadzie dla (??) w 2007 roku. Pisalem o tym obszernie swego czasu. Poszukaj w archiwum, np. Trybuny, GW, lub RZ, tam jest pelen tekst. Zaiste zajmujaca wizja przyszlosci Polski…

    Pozdrwaiam po raz kolejny
    z Berlina

  197. Nie moge sobie odmowic…
    To kwiat polskiego dziennikarstwa… i tytul, i haedline i tresc…

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5565734,Wlascicielka_sklonowanego_psa__Nie_porwalam_mormona.html

    Czy ten pies to wynki kontaktow z mormonem….

    Brawo GW (za awe i The Times)!
    Takich wiadomosci Polsce potrzeba… na pierwszych stronach…

  198. @z Berlina

    Wybacz, moge byc blokowa w dowolnym KL, ale wolalabym zeby pensjonarka nazywal bliskie mu niewiasty a banda idiotow grono wlasnych znajomych.

    Od razu zaznaczam, ze nie jestem za zadna implementacja rozwiazan amerykanskim na polskim gruncie. Amerykanie juz chcieli w paru miejscach na swiecie wcielic wlasne rozwiazania z wiadomym skutkiem. Mimo, iz Ameryka stala sie moja ojczyzna z wyboru, to nie mam do niej balwochwalczego stosunku -od dzialalnosci CIA w Ameryce Lacinskiej skonczywszy na interwencji w Iraku. Cel nie zawsze uswieca srodki.
    Zabieram na tym blogu glos w sprawach, w ktorych mam cos do powiedzenia, dzielac sie wiedza, czasami doswiadczeniami. Nie wypowiadam sie nt. uzbrojenia, np. czym napedzane sa scudy, bo nie mam o tym pojecia i nie udaje omnibusa.
    Boli mnie to, ze nasi rodacy nie znosza ludzi, ktorzy cos tam osiagneli, maja cos do powiedzenia (liberalowie, lze-elity) i to nasza typowa cecha, ktora przenosimy i poza granice kraju. Jezeli ktos sie dorobil, to „na pewno kradnie, przeciez uczciwoscia jeszcze NIKT daleko nie zaszedl”.
    z Berlina, jestem dumna z tego, ze jestem Polka i walcze ze steoretypami. Nigdy nie balam sie pukac do zadnych drzwi ani tym bardziej otwierac ich.

    Bardzo cennym glosem w dyskusji (Misza, PAK) jest kwestia gron eksperckich w pracach parlamentarnych. Niestety pamietamy kto pracowal nad SKOKami albo kto przygotowywal ustawe o biopaliwach, ze o winietach nie wspomne.

    Na pocieszenie dodam, ze np. wloski parlament jest rownie rozdety. Juz kiedys mowilam, ze to zawsze jakas pociecha w cywilizowanej Europie. Nie jestesmy najgorsi, to chyba mantra patrzac na to, co sie dzieje w polskiej polityce. W koncu „z ziemi wloskiej do wolskiej”…

  199. Emilio Plater! Z tym że 50+ mogli zrobić ze swoim życiem co chcieli i dziś nie mają prawa narzekać stanowczo się nie zgadzam. I nie dlatego,że tylko w niewielkim stopniu jako ludzie możemy sobie robić co chcemy, bo nie o to Ci chodzi.Jak pamiętasz a może nie historia tych 50+ jest wyjątkowo pokrętna, tak jak czas zmian w kraju.(od razu dodaję że do 50 jeszcze mi trochę brakuje). Lata 70 najlepszego czasu socjalizmu;coca-cola,Mallboro,saksy po których można było kupić samochód,stypendia,wczasy,stomatolog w szkole, Trasa Łazienkowska i prosta wydawało się przyszłość.”Czy się stoi czy się leży….”młodzież szczęscia.Potem były ciemne dosłownie lata 80, 50+ mają dzieci. Lata w których drugi obieg płatniczy funkcjonował obok pieniądza o coraz wyższym nominale. Papierosy wymieniało się na cukierki, cukierki na masło, masło na wódką. Mięso , benzyna to najbardziej powszechne towary spekulacyjne. „Znajomości” konieczne do życia i powszechne bo dawały możliwość zdodycia wszstkiego niezbędnego. Te lata dały przyzwolenie do póżniejszej korupcji i jej tolerowania(tylko nie chodziło już o pieluchy czy papier toaletowy). A potem to już tylko 20 lat reformowania, reorganizacji, zmiany jednej nie wdrożonej koncepcji na drugą i zamiana jej na trzecią. Biorąc pod uwagę bezdyskusyjne wzrost zamożnoci obywateli to pracy się nikt nie bał. Tylko zabrakło mądrych przywódców ,ciągłości koncepcji, wykształconych w gospodarce rynkowej menagerów. Rachunek za transformacje już raz zapłacony kolejkowaniem po śmierdzący proszek do prania dla dzieci „Cypisek” jeszcze raz zapłacą jak zobaczą swoje emerytury. To powiedz Emilio co mieli zrobić ze swoim życiem? Wyemigrować? Pozdrawiam

  200. @ droga Elilio Plater

    boli Cie „wielie otwarte serce Polki”. Rozumiem, mam podobne w domu.
    Popieram w calej rozciaglosci, choc jest mi w gruncie rzeczy smutno, bo chybaj jednak wolamy na puszczy = blogu.

    Co do wloskiego paeralentu, to porownanie jest nieco niebezpieczne, gdyz o tym byc moze marzy LK i JK, ciekawe jakich rad udzieli im Berlusconi w czsie wizyty w Polsce. Z pewnoscia spotka sie tez z ZZ-00 (ZZ-WC?) by udzielic wskazowek z pierwszej reki, jak wymanewrowac demokratyczny wymiar sprawiedliwosci.
    Wloska demokracja w Polsce – ciarki przechoda….

    Pozdrawiam
    z Berlina

  201. @z Berlina pisze: „Ale to wszystko widzimy my, ci wstretni, antypolscy nie majacy pojecia o realiach wyjechani?”
    @Emilia Plater pisze: „Boli mnie to, ze nasi rodacy nie znosza ludzi, ktorzy cos tam osiagneli, maja cos do powiedzenia (liberalowie, lze-elity) i to nasza typowa cecha, ktora przenosimy i poza granice kraju”

    Ależ Wy pięknie piszecie i nikt złego słowa na was nie mówi na blogu, a jeśli coś przypadkiem głupiego się powie to przecież każdemu się zdarza. Nie każdy waży słowa jak Wojtyła…
    Bardzo miło, że staracie się pisac pomimo oddalenia. W tym jest bezinteresownośc, której nie ma w polskim życiu politycznym i dziennikarskim. Nawet Paradowska czy Passent mają ograniczone pole manewru i muszą pisac po linii…DP ciut mniej po linii.
    Ale skoro nie reprezentujecie grupy politycznej, z którą się utozsamiacie to Wasza siła jest tylko w napisanych przez Was słowach i myślach. Tym możecie rozbijac nawet zgromadzenia jednomyslnych patafianów partyjnych. Ja z przyjemnością czytam…nawet jak mam nieco odmienne zdanie. Irlandczycy czy Włosi na emigracji trzymają się razem, a Polacy osobno w mysl zasady Polak Polakowi wilkiem…Czas najwyższy to odmienic…usiąśc na werandzie w Berlinie czy Nowym Jorku i słuchac nocy popijajac tequilę lub bourbona…

  202. Emilio Plater! Tylko nie bierz do siebie że emigracja to coś złego. Tak nie uważam. Ostatnio spotkałam się po latach z przyjaciółką która z mężem wyemigrowała do Australi w latach 80-tych. Nie było im lekko, on inżynier ona nie pracuje. Mają synów w dobrych szkołach. Mówią że to ich miejsce na ziemi tylko czasem tęsknią.Zdziwiło mnie że tak naprawdę się nie zmieniamy pomimo tylu lat i życia w tak różnych miejscach.Jeszcze raz pozdrawiam

  203. Z Berlina od 18 -non stop
    Mam takie pytanie ( nie traktuj tego personalnie ) czy nie mógłbyś otworzyć własnego blogu i tam wygłaszac swoje homilie ? Kiedy zaglądam na blog Pani Janiny chciałbym poznać różne poglądy różnych osób. W tej chwili twoje wpisy stanowia 90 procent zawartości blogu i mam pewne wątpliwości czy ich poziom formalny, językowy, oraz zawartość merytoryczna na to zasługuje.

  204. Do Szestow:

    piszesz, ze „Polak Polakowi wilkiem”. Ja znam troche inna wersje tego samego powiedzenia. W Londynie krazy ponury dowcip, w mysl ktorego Polak pomaga Polakowi wtedy, kiedy mu nie przeszkadza. Ot i nasza solidarnosc, o naukach ciesli z Nazaretu nie wspomne… To juz chyba taka nasza narodowa przypadlosc – zawisc i jednoczesnie umiejetnosc wpuszczania dobrych nauk jednym uchem a wypuszczaniem drugim. Chociaz… z gory przyklad idzie. Jacy pasterze, taka trzodka chcialoby sie powiedziec.

  205. Z Berlina,

    przepraszam, ale czy Ty czasami zaglądasz do Twojej skrzynki lodz53… ?
    Sprawa, którą Ci opisałem, dzięki wspaniąłym lekarzom niemieckim, nabiera pozytywnego rozpędu.
    Dziękuję za dobre chęci, pozdrawiam, Eddie

  206. I jak tu nie wierzyć w teorie spiskowe.
    Spadają ceny surowców- wylatuje w powietrze rurociąg, spadają ceny akcji Gazpromu i Sibirnieftu- mała zadyma w Osetii i atak na Gruzję Rosjan…….

    Jakie są kompetencje Prezydenta?
    Czy wypowie wojnę Rosji?
    Przecież on wie najlepiej, co dla polaków dobre………….a poza tym jest prezydentem z woli Polaków.

    Nikt mnie nie pytał , czy chcę umierać za Niceę, ale w tym wypadku może nie być to przenośnia, czy skrót myślowy…………

    Znając wspaniały dobór kadr w BBN i „luminarzy umysłowych” w Kancelarii prezydenta, można obawiać się wszystkiego………

  207. @Manna:

    Masz racje z tym co piszesz, ja raczej myslalam o ludziach, ktorzy w 1989 mieli rowno 30 lat, ale tez uwazam, ze zawiodly wszystkie rzady, ktore ludziom nie daly szans ani narzedzi w procesie transformacji. Byc moze bywam zbyt kategoryczna w osadach. Patrze przez wlasny pryzmat, ale mi tez -nomen omen- manna nie spadla z nieba.

    Emigracja… wiesz, podobno nie emigruja tylko Czesi i Argentynczycy, ale i tych spotkalam. Pewnie potwierdzaja regule. Polske nosze w sobie. Moj maz nigdy nie zrozumie, ze kochalam sie w Arielu z „Szalenstw Majki Skowron”;)) albo kim byla kobieta pracujaca albo Mariola-laborantka z „Czterdziestolatka”. Kiedys tylko powiedzial mi, ze dziwna byla ta „zelazna kurtyna” skoro u nas lecieli „Jaskiniowcy” i „Bonanza” albo ze czytalam „Z zimna krwia” Capote czy sztuke „Tramwaj zwany pozadaniem Williamsa” bo on sadzil, ze komunisci tylko mogli opublikowac „Zabic Drozda”…

    @ zBerlina, Szestow,

    Sparafrazuje slowa Miszy z Albionu o polskich stosunkach na emigracji. Jezeli Polak nie zaszkodzi rodakowi, to JUZ nalezy sie cieszyc, bo na pewno mu nie pomoze.
    Zydzi, Rosjanie, Wlosi, Hindusi nie tylko trzymaja sie razem, oni sobie najzwyczajniej POMAGAJA, bo sami kiedy stawiali pierwsze kroki na obcej ziemi a MY? No cos Ty, jeszcze komus by sie powiodlo lepiej! Niech posmakuje jak to ZLE jest, bo NAS to tez spotkalo. Misza z Albionu ma racje: zawisc to slowo klucz. Ktos kiedys porownal amerykanskiego farmera i polskiego rolnika. Obu splonal dobytek. Amerykanin prosi „Panie Boze, oby to bylo ostatnie nieszczescie, ktore mnie spotyka” a Polak „Niech mojego sasiada, Panie Boze, spotka to samo”.

    Pozdrawiam serdecznie.

  208. Jean Paul

    nikt Cie nie zmusza, aby czytac….
    Po prostu omin moje wpisy i zajmij sie tymi, ktore Cie ciekawia i odpowiadaja Twoim wymaganiom…

    Juz wiem, ze gdybys Ty otworzyl wlasny blog to bys mnie tam nie wpuscil….
    Nie obawiaj sie, nie bede tam zaglondal….

    Pozdrawiam
    z Berlina

  209. Wielce Szanowny /Szanowna Emilu/Emilio Plater,
    Używam tych podwójnych sformułowań, żeby wykluczyć z dyskursu Pana / Pani płeć.
    Zwracałem się w swoich poprzednich wpisach do osoby, bo z jej poglądami dyskutuję, a nie z jej płciowością.
    Jeśli czymkolwiek uraziłem, to przepraszam.
    Zwrotu pożyteczni czy użyteczni idioci użyłem cytując zamierzchłego już dziś klasyka, o czym absolwent / absolwentka stosunków po ISM WD i Nauk Politycznych UW powinien / powinna widzieć, tym samym nie może to być obraźliwe.
    To tylko cytat, nic więcej.
    Co do podpierania się wykształceniem dla wzmocnienia argumentacji, to mnie to akurat nie bierze.
    Co innego wielkość obrotów w ostatnim kwartale, tym można mi zaimponować.
    Nie zauważyłem, żeby na poważnych blogach podpieranie się posiadanym wykształceniem było stosowane, wręcz przeciwnie.
    Jeśli ktoś wymienia posiadane tytuły i nazwę uczelni, którą skończył, czy tylko tam studiował, to można nawet powątpiewać w siłę jego argumentacji, skoro ma ją wzmocnić autorytet uczelni.
    Do tego, gdy dziś każdy w Polsce jest magistrem lub co najmniej licencjatem, nie wypada nawet o tym mówić.
    Magister Brzęczyszczykiewicz jestem – czy ktokolwiek bez zamiaru rozbawienia towarzystwa tak jeszcze dziś robi?
    Wystarczą argumenty i logika wywodu oraz ciekawy wątek.
    Starałem się przedstawić, jak tylko można ogólnie, bo po co podpadać znajomym, forsowanie JOW jako triku, mogącego pozwolić którejś ze stron konfliktu politycznego, uzyskanie miażdżącej przewagi, żeby np. weto prezydenta nie było już przeszkodą i żeby móc do końca uszczęśliwiać naród.
    A potem już tylko rządzić długo i szczęśliwie, co był uprzejmy zauważyć PAK, w swoim przenikliwym wpisie z 7 sierpnia godz. 9.17.
    Podzielam opinię, że w Polsce nie ma jeszcze tego niezbędnego poziomu kultury politycznej.
    Co robi klasa polityczna, każdy widzi, a Polacy nie są jeszcze w pełni obywatelami.
    Zbyt wiele wśród nich postaw roszczeniowych, chętne przybieranie pozycji ofiar w podziale my-oni, czyli pełna spuścizna po PRL-u.
    Nie pisałem o wyborach, bo te wszędzie, nawet na Białorusi czy w Bośni, przebiegają według ustalonych procedur. Ważne, żeby były uczciwe i dobrze że jest to pilnowane.
    Starałem się trochę opowiedzieć o otoczeniu kampanii wyborczych w Krakowie i jego okolicach oraz związanych z tym podchodami oraz marzeniami kombinatorów m.in. z PO, żeby poprzez JOW wziąć wszystko.
    Słyszałem to osobiście, jak również podczas kilku spotkań, czy to w Audytorium Maximum UJ, czy Sali Rady Miasta, gdzie zapraszano wiele wpływowych osób, aby im sączyć do głów pogląd, że oto zapanuje powszechna szczęśliwość, gdy tylko wprowadzimy ordynację większościową w postaci JOW.
    Mieszkam w kraju, w którym bycie politykiem nie jest profesją, a powinno.
    Dlaczego tak się dzieje, doskonale wytłumaczył to Pan z Berlina, za co mu serdecznie dziękuję. Dodam tylko, że z pozycji lokalnego bossa partyjnego, który nagradza zasłużonych aktywistów miejscami mandatowymi w wyborach, czy to do Sejmu, czy Rady Miasta, te miejsca są jego środkiem płatniczym. Nie raz mi to tłumaczyli, że bez tego ta cała ich machina partyjna nie będzie się kręcić.
    Dlatego oni nigdy nie pozwolą na zmniejszenie liczby radnych czy posłów. Zacytuję zasłyszane zdanie: co ja teraz dam M., który przepadł do Sejmu, a powinien coś dostać.
    Dostał co trzeba lokalnie i jest już zadowolony.
    Nawet tablice pamiątkowe co miesiąc odsłania.
    Pozwoliłem sobie na delikatne określenie fantasmagorie, widząc myślenie życzeniowe, mocno oderwane od polskich realiów.
    Osobiście chciałbym, żeby było maksymalnie 150-200 posłów, bez Senatu, ale to u nas nierealne.
    Zanim sprywatyzowałbym m.in. Urzędy Skarbowe, pocztę, TVP i więziennictwo, zrobiłbym to szokowo ze służbą zdrowia i szkolnictwem.
    Tylko to jest jeszcze niemożliwe.
    Przecież służba zdrowia jest przede wszystkim dla lekarzy, a szkoły dla nauczycieli. Nie wiadomo tylko po co plączą się pacjenci i jacyś uczniowie. Bez nich i lekarze i nauczyciele mieliby o wiele lepiej.
    Nie czytuję ponownie swoich wpisów, ale zrobiłem to w poszukiwaniu zarzucanej mi pogardy do kobiet.
    Nie wiem, czy aktualnie ktokolwiek w Polsce, komu się średnio powodzi, źle znosi ludzi, którzy coś tam osiągnęli, z czym w pełni zgadzam się z manną (wpis z 7 sierpnia, godz. 21.30).
    Jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem, optymistą.
    Sprawy dobrze się mają, interesy idą nieźle.
    Mam co robić, nawet w weekendy.
    To bardzo dobrze, że politycy zajmują się sobą i przez to mało mieszają w gospodarce.
    Nawet ilość wszelakich kontroli w przedsiębiorstwach zmniejszyła się ostatnio, w porównaniu z rokiem ubiegłym. Nie ma już PiS-owskiej nerwowości i nadgorliwości podległych im urzędasów.
    Zapowiedź zatrzymania cen ropy, z nadzieją na obniżenie cen paliw, jest zachęcająca.
    Szkoda tylko, że złotówka tak uparcie trzyma się mocno. 1,98 zł za dolara w Krakowie płacono wczoraj.
    Trzeba się tylko mocno nagimnastykować przy eksporcie.
    Wyjść na swoje i nie obniżyć jakości, bo można stracić kontrahenta, o którego latami zabiegało się i go dopieszczało.
    Pozdrawiam wszystkich blogowiczów.
    Nie zamierzam już odpowiadać bardzo przewrażliwionemu Emilowi / Emilii P. Obfitością i zaciętością wpisów, wkrótce prześcignie chyba docenta Lizaka z blogu Daniela Passenta.

  210. @Panie Spokojny,

    Poniewaz w poprzedniej odpowiedzi nie znizylam sie do Panskiej percepcji
    wypadloby tym razem zacytowac Bogusia Linde z „Psow” (gatunek filmowy bliski Panskiemu rzekomemu wysubllimowaniu)

    „Nie chce mi sie z toba gadac”

    I prosze nie obrazac prawdziwych Krakusow, bo stylem, forma i „kultura” osobista to jest Pan co najwyzej z Nowej Huty.

    Jest Pan zbyt mialki, zeby moc mnie obrazic czymkolwiek. Prosze sobie nie przypisywac mocy sprawczej, ktorej Pan nie posiada. Nie rozumiem tekstow z plcia? Feministka nie jestem. Czyzby przebijaly jakies Panskie osobiste preferencje?

    Slonecznego weekendu, wiecej autoironii, prosze czasami zerknac do lustra ;))

  211. @z Berlina z 16:24

    Pisz! Ja Cie zawsze czytam! Nie wiem co ludzmi kieruje. Maja zle dni? Czy po prostu nosza w sobie tyle goryczy w ogole. Ktos pisze z pogarda, ze skonczylam dziennikarstwo a kiedy ja dementuje, to podobno podpieram sie wtedy dyplomikami;)) Wpis wielkosci A-4 rozbawil mnie, ze tez maja tyle czasu a sa zajetymi biznesmenami. Wszystko okraszone pochwalami dla innych blogowiczow, byle zjednac sobie sojusznikow czyli tzw. „kanapka psychologiczna” typowa dla wieku pokwitania. Coz dojrzalosc emocjonalna nie zawsze przychodzi z wiekiem;))

    No ale co ja moge wiedziec o polskich sprawach;)

  212. Emilia Plater:
    Zacytuję z pamięci- jeżeli nie wytną wpisu nie na temat tekst piosenki z węgierskiego filmu:

    choćbyś miał z szczytu spaść na samo dno
    choćby ci w życiu jak po grudzie szło
    ty uśmiechaj się i wierz, że zdobędziesz to co chcesz
    śmiech to skarb, zapamiętaj sobie to
    w sercu zawsze noś pogodę
    miej rozpromienioną twarz
    nie udało ci się w środę
    to przed sobą czwartek jeszcze masz

    carpe diem?

    Dzielimy się przemyśleniami, na miarę naszych doświadczeń i wiedzy.
    Wszystkich nas to wzbogaca.
    Niektórzy- bywa , mają zły dzień………..

    Generalnie, jest kapitalnie.

  213. Dochnal, nie roztrzygając o Jego winie bądz niewinności, jest najbardziej drastycznym przykładem obowiązujacych praw w Najjasniejszej(wspólnej SLD owskiej,PiS owskiej i PO mianej). Okazuje się że zgodnie z prawem można prawie 4 lata trzymać obywatela w areszcie, potem rozpocząć proces sądowy który może w Polsce toczyć się i toczyć a potem jeszcze II instancja.Wyrok może być uniewinniający lub mniejszy niż już przesiedziany czas. W międzyczasie czyli do wydania wyroku człowiek jest dalej zawieszony nie może wyjechać zagranicę(co w przypadku wielu ludzi jest ograniczeniem możliwości pracy) musi zgłaszać się się na policję czyli czuć się upokarzanym, mieć zamrożone znaczne środki finansowe które nie pracują. I to wszystko może trwać w nieskończoność(jak dlugo w przypadku Dochnala zobaczymy). Dlatego uważam że aresztowanie Go wczoraj pod zarzutem przygotowywanej ucieczki to skandal. Można powiedzieć że Dochnal nic nie rozumie i nie czyta gazet, bo wtedy wiedziałby że tylko samobójstwo. Przecież on już i tak nie będzie mógł żyć w Polsce i nie pozostanie mu nic innego jak wyemigrować, pewnie na emeryturę bo sprawy sądowe, zaskarżenia,odwołania 10 lat. Polecam ten a pewie jest ich więcej przypadek wszystkim obrońcom praw człowieka w Chinach. Że nie biją tylko znęcają się psychicznie uniemożliwiając ewentualną resocjalizację i nornalne życie nie stanowi róznicy biorąc pod uwagę uwarunkowania kulturowe. Pozdrawiam

  214. Niezwykle interesujący wywiad z Premierem ukazał się w Przekroju. Wiele wyjaśnia ukazując myślenie Tuska o Państwie, polityce tak kawa na ławę. Pewnie dobrze bo szczerze ale i nie dobrze bo odbiera nadzieję która mimo krytyki gdzieś tam się tliła. Przeczytajcie może to ja jestem przeczulona zwłszcza po dzisiejszym dniu. Najpierw przygniatające swą wielkością otwarcie olimpiady, nasza reprezentacja prezentowała się znakomicie dobrze ubrana, duża, uśmiechnięta tylko w przeciwięstwie do innych reprezentacji nie witał Jej Prezydent tylko Jrena Szewińska. I pózniej informacje z Gruzji. Tak jak by Rosja mówiła Chinom że na uroczystych kolacjach które Wy wydajecie nie będziemy mówić o Waszej sile tylko podzielimy kawałeczek świata. A My zamiast w kąciku z tymi którzy tak samo nie siedza przy głównych stołach coś tam wspólnego ustalić oddaliśny walkowerem grę. Teoretycznie powinniśmy oprócz Naszych sportowców trzymać kciuki za mnistra Drzewieckiego bo wolny potencjał firm budowlanych od stadionów i dróg jest wyjątkowo duży tylko nie wiadomo czy wypada współpracować z pogromcami Tybetu i czy pamiętliwi chińczycy zignorują naszą nieobecność czy zapamiętają tak na jakieś 200 lat. Pewnie pogrążymy się w żalu za wolną Osetią tak jak radowaliśmy się z wolnego Kosowa i dalej będziemy walczyć o prawa człowieka w Chinach nawet kosztem zadbania o swoje własne prawa obywatela Rzeczpospolitej. Pozdrawiam

  215. Teresa Stachurska ! Na Ciebie zawsze można liczyć dzięki za linki czytam je zawsze więc dzięki.

  216. manna, dziękuję za dobre słowo. Pozdrawiam, Teresa

  217. zastanawialem sie co mozna napisac o Gruzji…

    Do czasu jak zobaczylem dzis w EuroNews i Arte (chyba jeszcze raz, ale wtedy to jakos mi umknelo) wywiad Putina z 2006 roku upominajacy Gruzje aby zbytnio nie „podskakiwala” bo Rosja nie da sobie dyktowac jak ma postepowac w swojej strefie wplywow.

    Przedtem obejzalem kilka razy material filmowy z Gruzji, w tym ofiary rosysjkich nalotow – np. polspalona kobiete wsrod gruzow wolajaca o pomoc…
    Mnie nie latwo ruszyc, medycyna sadaow, onkologia, wojsko itp., ….

    Miedwiediew powiedzal wczoraj – ukarzemy ich i zmusimy do zawarcia pokoju. Dzisiaj Putin polecial do Wladikakazu, by powiedziec, ze Rosja nie da sobie dyktowac co ma robic…

    I przypomnial mi sie pewien grudniowy poranek pelen sniegu i mrozu z az nader powazna muzyka w radiu, jednym programem TV gdzie powtarzano ciagle te sama „audycje”, naglam brakiem telefonu, skotami przed lodzka radiostacja (mieszkalem wtedy naprzeciw na 10 pietrze z widokiem na terazniejszosc, przeszlosc i przyszlosc) i strachem, czy zona wroci z dyzuru czy ja juz od razu zmilitaryzowali…
    Jak patrze dzisiaj na zdjecia z Gruzji, a przedtem np. z Czeczenii, z Budapesztu czy z Pragi, to mysle sobie ze chyba nie do konca rozumiemy, co sie w tym mroznym grudniu w polskiej historii wydarzylo…

    I powien Wam bardzo osobiscie – nie chcial bym aby wasze zony, matki, corki czy tez ktokolwiek inny z rodziny czy znajomych wsrod zgliszcz na pol spalony wolaly o pomoc i by na to patrzyl caly swiat… bezradnie…
    Bo jak Rosja zakreci kurek, to Europa zamarznie….

    Idzcie jutro (w Polsce w niedziele mozna, ja musze czekac do poniedzialku) kupic „koze”. I zacznijcie zbierac galezie. Idzie zima….

    Przestrzegam
    z Berlina

  218. z Berlina
    jezeli badziesz mial wlasny blog na pewno bede tam” zaglondal”.

  219. @wiesiek59 pisze:
    2008-08-08 o godz. 15:37
    I jak tu nie wierzyć w teorie spiskowe.
    Spadają ceny surowców- wylatuje w powietrze rurociąg, spadają ceny akcji Gazpromu i Sibirnieftu- mała zadyma w Osetii i atak na Gruzję Rosjan??.
    (…)

    Tak gwoli ścisłosci, to nie atak, lecz kotratak!
    To Gruzini zaatakowali i to w podłym stylu od ostrzału stolicy Osetii Południowej z katiusz 🙁

    Obawiam sie, że to nasz bojowy kaczorek podpuscił swojego kolesia, gruzińskiego kogucika i w rezultacie kilka tysięcy ludzi straci życie, a Gruzja zapewne i Osetię Południową i Abchazje :-(((

  220. Gruby:
    link do tekstu z 10 lipca:
    http://www.pardon.pl/artykul/5602/tajny_plan_rosji_atak_na_gruzje_za_miesiac

    Moje prywatne zdanie- Gruzja powinna brać przykład z Czechów- nie chcecie być z nami, to nie……….
    Ciekaw jestem, jak jako wyższy stopniem i doświadczeniem, skomentujesz powyższy artykuł……

    Putin uporządkował gospodarkę rosyjską, armię, zakończono spory graniczne z Chinami, oby nie była to mała przygrywka przed dekadą „odzyskiwania” np Naddniestrza, Krymu, Wschodniej Ukrainy, Estonii………

    A może nie wiemy o jakimś Rapallo, czy Monachium?????????

  221. Z Berlina:
    Popieram, najgorszą rzeczą na świecie jest wojna domowa

    „….i krew pobratymcza przelana, zatruła ich dusze na wieki….”
    H. Sienkiewicz- Ogniem i mieczem………

  222. Niestety to prawda ze działania na niwie międzynarodowej naszego Prezydenta to tylko już nie powiem kompromitacja tylko niepotrzebne występowanie przed szereg i to czasami podejrzewam ze mają podłoże bardzo przyziemne być na pierwszych stronach nie licząc się ze skutkami.
    Przecięz swymi wystąpieniami w sprawie Gruzji bez porozumienia z Unia i Nato pobudził nadzieje Gruzinów i chyba je pogrzebał.Bo Unia nie wejdzie w konflikt z Rosja (nie tylko gaz i ropa).I będzie dążyła kosztem Gruzji zakończyć ten konflikt. A Rosja zhardzieje bo wygra.
    Czytałem w wpisach do Pani różne komentarze i jeden zwrócił moja uwagę,że Pani cały swój wysiłek poświęca PIS-wi w formie ganienia go.I bardz dobrze bo PIS niestety we wszystkich swoich wystąpieniach konfliktuje kogo sie da a najgorsz że przez wystąpienia Prezydenta konliktuyje Nas z sąsiadami.
    Ja wolę że wiem dla czego Pania czytam bo nie manipuluje Pani cztelników i „oglądaczy” . Proszę tak trzymać,bo większość dziennikarzy pod pozorem obiektywizmu manipuluje społeczństwem oczywiście tym którzy se dadzą> Tak na marginesie ja osobiscie za jednych większych manipulatorów uważam red. TARNOWSKIEGO i WRóBLA.

  223. @ Gruby 7:24

    w sprawie Afganistanu „robiles” za experta wojskowego.
    Gruzja Ci jednak chyba nie lezy, bo:

    1. zarowno Osetia Poludniowa jak i Abhazja sa zarowno politycznie jak i terytorialnie czescia Gruzji.
    2. oba te okregi oglosily sie jakis czys temu jako „autonomiczne”, co nie znaczy, ze staly sie samodzelnymi panstwami.
    3. te „autonomie” od poczatku popierala Rosja – bez uznania Osetii Poludniowej i Abhazji za odzielne panstwa
    4. od miesiecy Rosja za pomoca tzw. „sil rozjemczych/pokojowych” budowala bastiony i zbroila „narodowa armie Osetii Poludniowej” co nie jest niczym innym jak permanentna prowokacja.
    5. kto i kogo zaatakowal – to kwestia interpretacji stanu faktycznego – wierzyc Rosji to „musiala ratowac swoich przed ludobojstwem Gruzji”…
    6. Jakos wszystkie agencje (poza Rosysjkimi, oficjalnymi) podaja, ze w stolocy Osetii palilo sie nie od Gruzinskich katiuszy lech od rosyjskich rakiet i bombardowan (kliknij np. http://www.ft.de i link do viadomosci video po prawej stronie).
    7. a tak przy okazji, naloty na Tbilisi, to tez w ramach „ratowania obywateli Rosji”, czy to Gruzini sami sie bombarduja…

    Polecam Ci np.:

    http://wyborcza.pl/1,75248,5571475,Bildt__Hitler_uzywal_tej_samej_doktryny.html

    To wypowiedz (w skrocie) ministra spraw zagranicznych Szwecji…
    Pelen tekst do znalezienia w internecie.

    A tak na marginesie, nie wiem czy znasz wczorajsza wypowiedz Putina we Wladikawkazie: „Osetia Poludniowa zostanie integralna czescia naszej strefy wplywow, podobnie jak proszaca o nasza pomoc Abhazja”

    Blokada morska i ladowa Gruzji to tez „normalny sposob na ratowanie swoich”?

    Nastepna moze byc Litwa, Lotwa, Estonia bo Okreg Kaliningradzki musi byc przeciez chroniony a potem n.p. Ukraina i pare innych znanych Ci dobrze krajow…

    Pozdrawiam
    z Berlina

    PS: w Gruzji prezydentem jest „agent CIA” utrzymywany przez „marionetkowe bazy USA” – nieprawdaz?
    Jak dotad USA uznaly, ze reakcja Rosji jest „nieadekwatna”.
    Skonczy sie na podziale Gruzji i nowych wyborach ktore przypadkiem wygra prorosyjska opozycja.
    Bo lepiej przejsciowo stracic 1% dostaw ropy (tyle swiatowego zapotrzebowania plynie tranzytem przez Gruzje) niz 35% gazu i 30% ropy z Rosji (bo tyle plynie dzis do krajow Unii). A jak do tego dodasz fakt, ze Gazprom posiada na wlasnosc ponad 30% udzialow w niemieckiej sieci rurociagow i wlasnie kupuje niemieckie systemy energetyczne, to bedziesz mial pelen obraz „demokratycznej i zdywersyfikowanej” energetyki europejskiej.

  224. @Manna

    Przeczytalam wskazany przez Ciebie wywiad z premierem:

    http://przekroj.pl/ludzie_rozmowy_artykul,2541.html

    Dzieki Tobie zajrzalam do Przekroju, ktorego nie czytuje od czasu kiedy stal sie Newsweekiem (duzo ladnych duuuzych obrazkow, malo tresci) a wiedz, prosze, ze ja wychowalam sie L.J. Kernie i Falczakach.
    Ad rem. Wywiad odebralam pozytywnie, niewiele w nim PRu, PO jest swiadoma ograniczen i paralizu legislacyjnego zwiazanych z trudna kohabitacja z prezydentem, czy najnowszego, domniemanego sojuszu SLD z PISem a jednoczesnie nie obarcza ich wina. Premier wydaje sie byc pragmatyczny, przyznaje sie do wlasnych mirazy przedwyborczych („Donald marzy”;) jest konkretny a jednoczesnie wskazuje co dla niego jes najwazniejsze: ochrona zdrowia, emerytury, program 50+, informatyzacja najbardziej zaniedbanych zakatkow kraju, polityka spoleczna. Ja ten wywiad odebralam naprawde niezwykle pozytywnie. Co Ci odbiera te nadzieje? Ze to jedynie piekne plany i slowa a i tak nie obroca sie w czyn?

    Pozdrawiam

  225. Gruby

    Sytucja jest o wiele bardziej zlozona. Rosja od dawna straszyla Gruzje i robila „pokazy sily”, zarowno w Abchazji, jak i Osetii Poludniowej. Zadne z panstw nie uznalo niezaleznosci proklamowanej przez Osetie Poludniowa w 1991 roku. Przypomne, ze oba obszary sa integralnym terytorium Gruzji a rodzaj i ilosc sprzetu wojskowego jaki Rosjanie umiescili w obu samozawnczych republikach dawno przestaly miec cos wspolnego z rozejmem czy pokojem. Wybacz, ale chora sytuacja jest to, ze rzekome sily rozjemcze stanowili Rosjanie czyli jedna ze stron konfliktu. Rownie dobrze protektorat nad Kosowem moglby byc od 1999 roku kontrolowany tylko i wylacznie przez Albanie.
    I spolecznosc miedzynarodowa popelnila blad godzac sie na obecnosc Rosjan. W ostatnich tygodnia Rosjanie dozbroili stacjonujace tam oddzialy. Byc moze Saakaszwili popelnil blad, ale odpowiedz Rosji jest jakby zaatakowano Moskwe. A Saakaszwili od poczatkku deklarowal, ze zamierza przywrocic wladze nad zbutnoiwanymi obszarami, ktore sa czescia GRUZJI a nie Federacji Rosyjskiej. I widac tu frustracje przezydenta Gruzji, ale ONZ dawno przestalo spelniac swoje funkcje i instutucja ta wymaga szeregu zmian. Poczawszy od instytucjonalnych, czy zasady i mozliwoscu weta w Radzie Bezpieczenstwa a skonczywszy na egzekwowaniu wlasnych rezolucji, ktore pozostaje na papierze (vide: Izrael). Co ONZ zrobilo w Rwandzie, Darfurze czy najblzej naszych granic czyli w bylej Jugoslawii? Juz zapomnielismy Srebrenice?
    Tak wiec nie upraszczajmy, ze Gruzja zaatakowala Osetie, bo tej jej integralna czesc. Mam wrazenie, ze slysze glos Wladimira Kirianowa.

    Pozdrawiam

  226. @Emilia Plater

    Wiem, że tam nic nie jest proste i bez wodki nie razbieriosz, ale niezaprzeczalnym faktem jest, że obecna awantura zaczeła sie od bestialskiego ostrzału przez gruzińskie katiusze stolicy Osetii Płd. zamieszkałej głównie przez Osetyńców.
    I najprawdopodobniej to własnie Osetyńcy sa tym ponad tysiacem zabitych podczas pierwszych godzin walki po zerwaniu przez Gruzje rozejmu.

    Nie zapominaj też, że Osetyńcy od co najmniej 1918 r. walcza o oderwanie sie od Gruzji.
    Nie wiem czy wiesz,że ich pierwsze powstanie gruzini stłumili w pewnym stopniu dzieki… Piłsudskiemu
    W Osetii Płd. Gruzinui stanowia tylko około 25% mieszkańców.
    Trudno si e dziwic Osetyńcom, ze chcą sie oderwać od Gruzji i połączyć z Osetią Płn. w której przecież żyje około 90% ich narodu.
    Nie watpię,ze Rosja gra o własne cele, ale nie zmienia to faktu, że prawosławni Osetyńcy wolą być w Rosji a nie w katolickiej Gruzji i ze gdyby nie wojska Rosyjskie to Osetyńcy i Gruzini w Osetii Płd. już dawno wyrżnęliby sie wzajemnie. 🙁
    Zresztą to obie strony w swoim czasie prosiły Rosję o wysłanie wojsk żeby pilnowały kruchego rozejmu.

    A teraz aspiracje niepodległosciowe Osetyńców podgrzała sprawa Kosowa,.

    Nie mozna więc bezkrytycznie zwalać wszystkiego na Rosję

    Moja sympatia jest po Gruzińskiej stronie, ale to co sie obecnie dzieje to jest przykład do czego prowadzi awanturnictwo ich Sakaszwiliego i naszego Sraczkakwili 🙁

  227. http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_military_expenditures
    Bardzo ciekawe zestawienie, z kwotą prawie 11 miliardów dolarów plasujemy się na 15 miejscu na świecie!!! w wydatkach zbrojeniowych za ostatni rok……

    Wracając do dominującego tematu-divide et impera- czy może być coś prostszego od 2500 lat?
    Młodym blogowiczom trzeba przypomnieć schemat, wykorzystywany zarówno przez Imperium Dobra jak i Zła.
    Jeżeli polityka jakiegoś kraju nam nie odpowiada, szukamy malkontentów, dozbrajamy i dofinansowujemy, szkolimy i wysyłamy w teren.
    Nazywamy jedynymi prawdziwymi patriotami, pomagamy przejąć władzę i mamy rząd , który da nam to czego pragniemy [koncesje, prawa wydobywcze, zgoda na instalację baz itp]
    Drugi schemat, preferowany przez Rosję to udzielanie tzw. Bratniej Pomocy. Grupę malkontentów na Węgrzech 1956, czy Czechach 1968 wspiera się całą siłą armii radzieckiej, a poprzednich przywódców sądzi na pokazowym procesie w Moskwie.
    Świat wydaje kilka pomruków, tzw, opinia publiczna zajmuje się tym przez jakiś……….tydzień??.a potem, dalej prowadzi się interesy.

    Schemat został trochę złamany w Czeczenii, długo szukano marionetki, poza tym z góralami ciężko się dogadać……
    W Gruzji sytuacja się powtarza.

    Widzę pewną analogię- to co było dobre dla Fruit Company w latach 20
    będzie dobre dla Gazpromu w XXI wieku……………
    Po prostu Rosjanie w rozwoju myśli „dyplomatycznej” zostali zamrożeni w 1917r.
    Ale skoro zasady działania sprzed 2500 lat są dalej skuteczne, to po co je zmieniać na jakieś niepewne, nie dające 100% skuteczności, jak np demokratyczny wybór, prawo do integralności terytorialnej?

    Przecież zwycięzców nikt nie sądzi………

    Przepraszam za tekst idealistów z tego blogu, …..”lecz to życie właśnie………”

  228. Emilio P. – Też przestałam czytywać Przekrój, od kiedy zaczął być warszawski. Jako o pokolenie starsza najbardziej – obok LJK zapamiętałam „Teatrzyk Zielona Gęś”, prof. Filutka oraz „Szaszkiewiczowa, czyli Xylolit w jej życiu”.
    Jednak do omawianego wywiadu zaraz dotrę.

  229. @Nela!

    Filutek no wlasnie! Jak moglam go nie wymienic! No i Barbara Hoff. Czytalam glownie za redaktora Czumy. Chociaz Krakusi zawsze mowili, ze to takie krakowskie pismo dla …Warszawiakow;)

  230. @ Gruby 20:03
    piszesz:

    „niezaprzeczalnym faktem jest, że obecna awantura zaczeła sie od bestialskiego ostrzału przez gruzińskie katiusze stolicy Osetii Płd. zamieszkałej głównie przez Osetyńców”

    Przeczytaj dwa razy…. swoje wlasen slowa.
    Bez wodki nie razbierjosz….

    Co do tysiecy zabitych, to o nich referowal premier Putin prezydentowi Miedwiediewowi. I jest to jedyne zrodlo tych tysiecy niewinnych obywateli Rosji (Ty nazywasz ich Osetyncami) za co Putin oskarza Gruzje widzac tu ludobojstwo…

    Gruby, wez prosze, prysznic, najlepiej zimny…

  231. @Gruby

    Saakaszwili podjal ataku hulajnoga na czolg. I z punktu widzenia politycznego nie uwazam tego za najbardziej odpowiedzialne.
    Natomiast Kaczynski po raz kolejny pokazal, ze na dyplomacji zna sie rownie dobrze jak Fotyga, ale ta ostatnia wydawala sie NIECO oszczedniejsza w slowach. Sytuacja jest alarmujaca, ale dyplomacji sie tak nie prowadzi. A juz tekst, ze nastepna bedzie Ukraina to niedojrzalosc i nieodpowiedzialosc.
    Co do skladu etnicznego Osetii, to rownie dobrze Siedmiogrod moznaby przylaczyc do Wegier a Moldawie do Rumunii. Od razu zaznaczam, ze bylam i jest przeciwna niepodleglosci Kosowa. Autonomia zgoda, ale PANSTWO?? Albanczycy maja juz Albanie. Ale to osobny temat.

    Boje sie analiz per analogiam, ze moze nalezy poswiecic Gruzje, dla swietego spokoju, byle gaz plynal do Hanoweru czy innego Dortmundu.
    Podobnie Brytyjczycy postapili w 1938 z Czechoslowacja, ?dla swietego spokoju?. Wystaczajacym ?blednym zaznaczam- byla juz sama obecnosc Rosjan jako sil ?rozjemczych?. Gruzja ma prawo byc demokratycznym panstwem. Niech nikt nie pisze, ze mamy rok 2008, bo polityka rosyjska jest XIX-wieczna polityka terytorialna. Nigdy nie pogodzili sie z utrata wplywow i chca zarowno wasalnej Ukrainy, jak i Gruzji. Nawet Lukaszenka nie moze podskakiwac zbytnio i pokazano mu swoje miejsce. Gdyby zamiast Jelcyna Putin byl prezydentem 12 czy 15 lat temu, to do dzis nie bylibysmy w NATO. Maja potezna bron. Bron energetyczna i moga szantazowac ? Europy, ale jedno ustepstwo wobec Rosji bedzie szkodliwym precedensem.
    Natomiast hipokryzja Rosji przekracza wszelkie granice. Skoro Rosja bombardowala Grozny, broniac SWOJEGO TERYTORIUM, to mowa o ludobojstwie dokonawanym przez Gruzinow jest plugastwem. To sa rosyjskie PODWOJNE STANDARDY, a nie europejskie.

    Pozdrawiam.

  232. @ wiesiek59

    Zycie jest brutalne… masz racje..
    Twoj link do tekstu z 10 lipca – ciekawy, historia zweryfikuje.
    Ale zbieznosc faktow i dat – przynajmniej bardzo interesujaca…

    Jak macie dojscie do EuroNews, polecam nagranie z „raportu” Putina ktory zdaje on Miedwiediewowi (siedza po przeciwnych stronach biurka w sali prezydenckein ja Kremlu).
    Majstersztik (co za polonizm, oj!) Putinowskiej propagandy i manipulacji sluzb…

    Pozdrawiam
    z Berlina

    PS: kupiles juz koze – ja ide jutro skoro swit, bo potem zabraknie..
    Potwierdza to „pomruk” rosyjskiego MSZ….

  233. @ Gruby:

    jeszcze jedno: Gruzini nie sa katolikami. Ich kosciol (Gruzinski Prawoslawny) jest kosciolem obrzadku wschodniego .

  234. „Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Lawrow powiedział w niedzielę szefowej amerykańskiej dyplomacji Condoleezzie Rice, że prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili „musi odejść” – ujawnił ambasador USA przy ONZ Zalmay Khalilzad.

    O stanowisku Ławrowa ambasador mówił podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie zbrojnego konfliktu rosyjsko- gruzińskiego w Osetii Południowej.

    Jak poinformowała Moskwa, Ławrow wyjaśniał pani Rice, że Rosja kontynuuje operację zbrojną w Osetii Płd. z powodu „stałego, bezpośredniego zagrożenia” dla rosyjskich obywateli w regionie. Według komunikatu MSZ w rozmowie telefonicznej z Rice Ławrow powiedział: „Ze względu na trwałe, bezpośrednie zagrożenie dla życia rosyjskich obywateli w Osetii Płd, rosyjskie siły pokojowe (…) kontynuują operację w celu zmuszenia strony gruzińskiej do pokoju”.

    Macie jeszcze pytania….?

    Wraz z rozpoczeciem igrzysk w Pekinie swiat liczy czas w nowych jednostkach.
    W Putinach….

    Makabryczne…..

    Rosja wreszcie znalazla sposob na wygranie wojen dawno przegranych, nowo zaczetych i tych z dawna planowanych oraz tych, co sie moga przytrafic…
    Zgodnie z „Karta obywatela USA” (to nie blad, to punkt odniesienia) bedzie bronic swoich w kazdym zakatku swiata. A ze Rosjan wszedzie pelno…..
    Proponuje rozpoczac zgadywanke: kto nastepny…
    To taka rosyjaska ruletka XXI wieku…

    Pozdrawiam
    z Berlina
    (nie wiem jak dlugo jeszcze, moze trzeba bedzie pisac cyrilica?)

  235. Jeżeli chodzi o zasady w polityce, wspaniałym przykładem jest Republika Chińska, z demokratycznie wybranymi władzami, nieuznawana od 30 lat przez kraje demokratyczne, łącznie z USA. Handlują z nimi wszyscy wielcy tego świata, łącznie z Chinami, statusu samodzielnego państwa nie chce im przyznać nikt liczący się w świecie.

    Zasady w polityce?
    Liczy się skuteczność i niedrażnienie mocarstwa, tzn Chin- z nimi można robić DUŻE interesy!!!!!!!!!!!
    Kurdowie……..szkoda gadać…..

    Parę tekstów temu, pisałem że L.Kaczyński to prawie-Midas, wszystko czego się tknie zmienia się…..
    Ostatnio kontaktował się z Saakaszwilim i co z tego wynikło?
    Za moment kolej na Adamkusa i Klausa……..
    „…od przyjaciół Boże chroń, z wrogami sobie poradzę…..”

  236. Emilio Plater,
    Tusk nie jest wcale cudotwórcą, pomimo, iż przekonał do swojego premierostwa Ciebie i wielu innych.
    Wiem, jak wiele wysiłku wymaga zachowanie trzeżwości umysłu, czyli zmysłu krytycznego w domu wariatów. Nie ganię Cię zatem, żeś na ten heroiczny wysiłek się nie zdobyła. Nie Twoja to przecież wina, że nasze życie publiczne tak skarłowaciało, że ewidentna patologia wydaje się normalnością, zasługującą na pozytywne przyjęcie.
    A przecież, premier, który zachowuje się jak przysłowiowa baletnica z rąbkiem u spódnicy nie zasługuje nawet na litość.
    Piszesz:
    Wywiad odebralam pozytywnie, niewiele w nim PRu, PO jest swiadoma ograniczen i paralizu legislacyjnego zwiazanych z trudna kohabitacja z prezydentem, czy najnowszego, domniemanego sojuszu SLD z PISem a jednoczesnie nie obarcza ich wina. Premier wydaje sie byc pragmatyczny, przyznaje sie do wlasnych mirazy przedwyborczych (?Donald marzy?;) jest konkretny a jednoczesnie wskazuje co dla niego jes najwazniejsze: ochrona zdrowia, emerytury, program 50+, informatyzacja najbardziej zaniedbanych zakatkow kraju, polityka spoleczna.

    Otóż Droga Emilio, w warunkach kohabitacji najczęściej trudnej, bo po to by dzielić i ograniczać władzę stworzono m.in. urząd prezydenta, funkcjonowało wiele rządów. Ponadto cała filozofia demokratycznej i zdecentralizowanej władzy służy – jeżeli nie wyeliminowaniu – to znacznemu ograniczeniu arbitralności rzadących. Ergo, przeszkody na które tak przekonująco użala sie nasz Donek, to nic innego jak demokratyczne państwo prawne.
    Nie sposób zatem, oprzeć się wrażeniu, że owa trudna kohabitacja i rzekomy sojusz „dwóch psujów” : SLD i PiS, to nic innego jak stary znajomy „imposybilizm” Jrosława Kaczyńskiego” w nowej szacie.
    Jak widać przyjaciół z Popisu łączy nie tylko kombatancki etos, ale i całkiem zwyczajna impotencja.
    Jeszcze pełniej, wynaturzony i zdeprawowany sposób myślenia Premiera widać w fortelu przygotowanym dla dokończenia reformy emerytalnej.
    Bo cóż nasz uroczy cudotwórca w tej kwestii, będacej rzekomo priorytetem rzadu proponuje?… Ordynarny szantaż!!!

    Oto są słowa premiera:
    Ustawę o emeryturach pomostowych planujemy wprowadzić pod koniec tego roku, po to żeby utrudnić odrzucenie jej przez opozycję i prezydenta.
    ? Jeśli zostanie odrzucona, a do 1 stycznia nic innego nie zostanie uchwalone, to wszystkim przepadają jakiekolwiek emerytury pomostowe, nawet tym, którym naprawdę się należą. Pod koniec roku 2008 kończy się termin ? i tak przedłużany ? wszelkich emerytur pomostowych. Jeśli ta ustawa zostanie zawetowana, to my podniesiemy krzyk: Ograniczamy, bo tego wymaga interes nas wszystkich, ale zostawiamy tym, którzy chorują wskutek ciężkiej pracy! Być może wtedy zadrży ręka albo PiS, albo lewicy, albo prezydentowi.
    … Nie pozwolę na to, żeby przedłużać ten chory system, niebezpieczny z punktu widzenia Polaków. Alternatywa będzie taka: albo projekt ograniczający emerytury pomostowe do ludzi rzeczywiście potrzebujących, albo żaden.

    To sie nazywa odpowiedzialność za państwo i obywateli. Premier gotowy jest zaryzykować odebraniem emerytur pomostowch tysiącom potrzbujących, byle tylko narzucić swoja wolę i nie „splamić się” społecznym i politycznym kompromisem.
    Zobacz, jak trzeba było zaczadzieć oparami medialnej i obywatelskiej zgnilizny, by nie wzdrygać sie wobec tak brutalnego i cynicznego szantażu.
    Ale to jeszcze mały Pikuś w porównaniu z podejściem Tuska do wymiaru sprawiedliwości.
    Tu dopiero przegina, o czym świadczy poniższy fragment wywiadu:

    To wróćmy do pierwotnego pytania. Czy będzie pan głosował za odebraniem immunitetu Ziobrze w tej sprawie? ( Najsztub)

    ? Zastanawiałem się nieraz nad tym, czy Ziobro powinien odpowiadać karnie za to, że pokazywał dokumenty Kaczyńskiemu. Nie wiem, więc myślę sobie, że najlepiej byłoby, żeby sprawdziła to prokuratura. Gdybym był sędzią, to wydaje mi się, że gdyby ktoś zadał mi pytanie, czy za coś takiego należy kogoś wsadzić do więzienia, powiedziałbym, że nie.

    Wiesz co, Emilio, ja też się nad tym zastanawiałam i też myślę, że to- konkretnie- przekroczenie uprawnień nie było czynem zabronionym, gdyż jego szkodliwość była znikoma ( norma art.4 KK).
    Nie rozumiem więc, dlaczego Premier odpowiadający solidarnie z Ministrem Sprawiedliwości za pracę prokuratury świadomie dopuszcza do stawiania przez swoich podwładnych fałszywych zarzutów?
    Nie wiem też, czy w ABW zdąrzył ktoś przeczytać ten wywiad przed ostatnim aresztowaniem Marka Dochnala, ale już stawiając zarzuty wszyscy prokuratorzy zamieszani wczoraj i dziś w nadużywanie władzy wobec tego człowieka zapewne poczuli się rozgrzeszeni.
    Przytoczony i skomentowany przeze mnie fragment wiąże się z sugerowaną przez Najsztuba faktyczną abolicją wobec Pisowskiej, i nie tylko, przeszłości apartu ścigania i wymiaru sprawiedliwości.
    Premier odżegnuje się od abolicji, ale zarazem uchyla się od odpowiedzialnosci za nadzór rządu Najjaśniejszej nad działalnością prokuratury, czyli… od wypełniania konstytucyjnych i ustawowych obowiazków organu, za który odpowiada prawnie i politycznie!
    Świeżo nawrócony na ślub kościelny kandydat na prezydenta taką gorliwością religijną się wykazuje , że uwieżył nawet w samooskarżanie się prokuratorów, jak w dziewictwo Matki Boskiej.
    Ta duchowa przemiana Donalda Tuska budzi moje poważne obawy, czy przypadkiem nie odbyła się kosztem rozumu niezbednego dla kierowania państwem.
    Jezeli bowiem, wobec fatalnej pracy prokuratorów i sądów, nadużyć i łamania praw człowieka w polskim wymiarze sprawierdliwosci, wytykanych nam przez Trybunał w Strassburgu premier umywa rece, to oznacza to przwolenie na trwanie patologii i jej legitymizację.
    A Ciebie nawet ten piłatowy gest nie wzrusza?
    O tym, jak obecny rząd obchodzi się z innym swoim priorytetem, czyli z systemem ochrony zdrowia, najpełniej opisała red. Elzbieta Cichocka w „GW”. Jej teza była następująca. Antagonizujący i ignorujący społecznych partnerów oraz Konstytucję, sposób procedowania nad ustawą, oraz jej treść wprowadzającą obligatoryjną komercjalizację szpitali, służyć ma jednemu tylko celowi. Wymuszenia prezydenckiego, jak najbardziej słusznego w tym przypadku weta i konieczności jego podtrzymania przez Sejm, tj zmuszenia SLD do wspólnego głosowania z PiS.
    Jezeli teza postawiona przez red.Cichocką jest prawdziwa, a wiele na to wskazuje, to mamy do czynienia z korupcją polityczną i prywatą na niespotykaną skalę, o niegospodarności nawet wspominać nie warto.
    Czy tak wygląda rządzenie? Albo inaczej. Czy nie tak wygląda oszustwo, polegające na pozorowaniu rządzenia? na markowaniu pracy legislacyjnej?
    I jeszcze ten Schetyna… wicepremier, co to rzadzić chce rozporządzeniami do nieuchwalonych ustaw. Masakra.

    Tak, czy owak Droga Emilio, bardzo smuci mnie fakt, iż tak przywykłaś do naszej degrengolady i urzędowego nihilizmu, że nawet tak wulgarny i nahalny ekshibicjonizm, jak ten zaprezentowany przez Premiera w wywiadzie dla Przekroju nie budzi Twojego sprzeciwu.
    W jednym zgadzam się w pełni. W tym wywiadzie niewiele było pijaru. Ale dla takiego Premiera jak Donek hipokryzja jest zbawienna, zwłaszcza, iż każda milość, nawet Twoja, śłepa jest tylko do czasu.
    Z goracymi pozdrowieniami, magrud

  237. @ z Berlina
    Pozwól, ze moja odpowiedź będzie się koncentrowała na Osetii Płd.

    Ad 1/ Wiem i nie zapominam, że Osetia zarówno politycznie jak i terytorialnie jest częścią Gruzji
    Nie zapominam jednak, że jeszcze całkiem niedawno Kosowo – historyczna kolebka narodu serbskiego ? było zarówno politycznie jak i terytorialnie jest częścią Serbii!
    A gdy Serbia usiłowała wprowadzić w Kosowie konstytucyjny ład, to została przez samoloty i rakiety z amerykańskich lotniskowców potraktowana znacznie brutalniej niż to obecnie robią Rosjanie z Gruzją – przynajmniej jak dotąd.

    Ad 2/ Oczywiście, że Osetia Płd nie stała się samodzielnym państwem i nigdy się nim nie stanie, zwłaszcza, że mieszkającym tam Osetyńcom chodzi przecież nie o samodzielność lecz o połączenie z Osetia Płn. w której żyje około 90% tego maleńkiego, niespełna półmilionowego narodu.. A gwoli ścisłości – te ?jakiś czas temu to już 16 lat. Bo to w 1992 r. Osetia Płd. ogłosiła cokolwiek by to znaczyło 😉

    Ad 3/ To zrozumiałe, w ten sposób Rosja nie łamie zasady nienaruszalności istniejących granic a jednocześnie ma w swoim ręku narzędzie nacisku na Gruzję. Nie jestem naiwniakiem wierzącym w szlachetne intencje wielkich mocarstw niezależnie czy to sa Chiny, Rosja, czy USA
    Nie zamierzam bronić , popierać, czy wybielać Rosji! Moja sympatia jest po stronie Gruzinów, ale tym razem to oni zerwali rozejm!

    Ad 4/ Nihil novi sub sole 😉 Po pierwszej światówce siły rozjemcze na Śląsku też sprzyjały albo jednej , albo drugiej stronie. W tym samym czasie armia gruzińska była modernizowana przez Amerykanów. A wiec idąc tokiem Twojego rozumowania należałoby powiedzieć
    😉
    Nie zapominaj też,że siły rozjemcze składające się z oddziałów osetyńskich, gruzińskich no i oczywiście rosyjskich zostały utworzone w wyniku układów w ramach WNP i to na prośbe obu zainteresowanych stron, przy czym wtedy bardziej na tym zależało Gruzinom niż Osetyńcom.

    Ad 5/ To nie jest kwestia interpretacji tylko niepodważalnych faktów. Pomijam ideologiczny i propagandowy bełkot obu stron. Trzymam się faktów. A fakty są takie, że to siły zbrojne Gruzji naruszyły na wielką skalę trwający od 1992 r. rozejm i weszły na terytorium Osetii Płd. To ten gruziński kaczorek, odpowiednik naszego Sraczkakwili, buńczucznie oświadczył, że przywrócił konstytucyjny ład w Osetii.
    Nie zamierzam rozważać kto bardziej zawinił w trwającym od 1918 r. konflikcie. Oceniam fakty ostatnich dni. To nie Osetyńscy i Rosjanie przekroczyli linię demarkacyjna. Zrobiły to gruzińskie czołgi, a akcje rozpoczął ostrzał Cchinwali przez gruzińskie katiusze.

    Ad 6/ Z agencjami jest tak jak z siłami rozjemczymi,. Też mają swoje sympatie więc trzeba im patrzeć na ręce.
    Oglądałem zdjęcia pożarów w Cchinwali w pierwszych godzinach konfliktu, zanim jeszcze zostało zdobyte przez Gruzinów, a agencje już wtedy donosiły, że liczba ofiar wśród ludności cywilnej przekracza tysiąc.
    Uważasz że zaraz po rozpoczęciu gruzińskiego ataku, samoloty rosyjskie zbrodniczo i z premedytacja zbombardowały własne pozycje i główny punkt oporu .swoich sprzymierzeńców , aby ułatwić jego zdobycie przez Gruzinów?
    Uważasz, że Rosjanie są aż takimi fanami Hellera, że wcielili jego pomysły z Paragrafu 22?
    Myślisz, że to Gruzini zamówili u Rosjan bombardowanie miasta swojego przeciwnika?

    Ad 7/ Jak dotąd na szczęście nie było nalotów na Tbilisi takich jak amerykańskie na Belgrad. Relacje naszych korespondentów na żywo z Tbilisi wskazują na utrudnienia spowodowane wprowadzeniem stanu wojennego, ale nie potwierdzają tych rzekomych nalotów.. Były jedynie naloty na lotnisko wojskowe. Reszta to propagandowa sieczka.

    Ad reszta 😉 /
    * Nie słyszałem wypowiedzi Putina, ale nie dziwi mnie ona. W tym stylu mówią o swoich strefach wpływów przywódcy wszystkich mocarstw . Bardziej mnie niepokoi, gdy w takim wielkomocarstwowym stylu mówi nasz Sraczkakwili montując antyrosyjska koalicję z Łotwa, Litwa i Estonią. Polska niestety nie jest mocarstwem.

    * Blokada morska to tymczasem tylko fakt medialny. Słyszałem również o okrętach tureckich płynących w stypne Gruzji 😉
    Zresztą amerykańskie lotniskowce tez często płyną tam, gdzie coś się dzieje. Dlaczego wiec rosyjskie okręty nie miałyby płynąć w stronę Gruzji, skoro jej prezydent oznajmił, że Gruzja jest w stanie wojny z Rosją.
    Przypominam, że takiego oświadczenia nie wydał rząd Polski we wrześniu 1939 r.

    * Następna może być Litwa?
    Wybacz, ale takich obaw nie traktuje poważnie. W czasie awantury o Kosowo, u nas było trochę szumu o narodowość śląską. Wtedy też niektórzy obawiali się ,ze Amerykanie w obronie Ślązaków zbombardują Warszawę 😉
    Ja zresztą miałem wtedy własne osobiste obawy. Media donosiły bowiem, że amerykański satelita wypatrzyła w Afganistanie jakiegoś wysokiego faceta, kowboje uznali że to bin Laden i uśmiercili go rakietą. A ja jestem prawie tak samo wysoki, nosze brodę i na dodatek mieszkałem w pobliżu ulicy Belgradzkiej. Obawy, że Amerykanie znowu się pomylą uważałem za uzasadnione i na wszelki wypadek przez jakiś czas chodziłem w kucki 😉

    Ps.
    Zajrzałem na polecana przez Ciebie stronę, poszperałem i znalazłem miedzy innymi to:

    *Ludwika Włodek-Biernat: Jak ocenia pan decyzję prezydenta Saakaszwilego o wysłaniu gruzińskich wojsk do Południowej Osetii?

    Georgij Chaindrawa: Saakaszwili jest idiotą. I przestępcą. Bo człowiek, który nie nie rozumie, że Rosja i jej wojenna machineria były, są i pozostaną imperialistyczne, człowiek, który nie potrafi przewidywać na dwa ruchy do przodu, który nie zdaje sobie sprawy z tego, co dzieje się w polityce międzynarodowej, jest idiotą. Kompletnym.
    On wciągnął Gruzję w wojnę z Rosją, której Gruzja nie jest w stanie prowadzić. Oczywiście, każdy Gruzin odda życie za swoją ojczyznę, ale jeśli już wplątujemy się w wojnę, to powinniśmy się przedtem do niej przygotować.
    /Georgij Chaindrawa jest gruzińskim politykiem i reżyserem filmowym. Po rewolucji róż w 2003 r. był ministrem ds. rozwiązywania konfliktów. Pokłócił się jednak z prezydentem Saakaszwilim i odszedł z rządu. Dziś jest jednym z przywódców opozycji/*

    Całość rozmowy z gruzińskim opozycjonistą vide:
    http://wyborcza.pl/1,75248,5561536,Znany_gruzinski_opozycjonista__Saakaszwili_jest_idiota.html

    Pozdrowienia!

  238. magrud, 03.18. Podziwiam za cierpliwość w polemice z Emilią. Zastanawiam sie czy nie szkoda czasu, czy nie lepiej wykorzystać go bardziej racjonalnie. O tych Panach nie ma co mówić. Jedyne to czekać jak znikną. Lizak u Passenta nazwł ich „politycznymi pchłami”. Niestety ludzie / a ściślej media/ wybierają głupców i pajaców na swoich przywódców. Tak jeszcze będzie dość długo na ziemi. Pozdrawiam

  239. Gruby, punkt 6 we wpisie z 06.24 kapitalny!
    Reszta niezła i zgadzam się z Panem.
    Powtórzę za Magrud z blogu DP, jak za Panią Matką: „po rozpieprzeniu wbrew prawu międzynarodowemu Iraku i uznaniu Kosowa, cywilizowany świat, a w szczególnosci USA, Polska, Wielka Brytania i Niemcy, wyzbył się ostatnich prawno-etycznych argumentów wobec mocarstwowych aspiracji Rosji, Chin, czy kogokolwiek oraz czegokolwiek o podobnych ambicjach.”
    Dodajmy do tego powracającą lekkość postulatu Daniela Passenta w „Dał nam przykład Saakaszwili”, cyt. – Gdyby być konsekwentnym, to Polska powinna teraz zająć Królewiec.

    Może zatem:
    hajda na koń,
    lance do szarży i szable w dłoń!

    Pozdrowienia spod spadających, na szczęscie TYLKO jeszcze – śliw,
    spokojny

  240. Magrud, pięknie. Nie dość, że dyskutujesz na argumenty przez duże A, to jeszcze i w najlepszym z możliwych tonie. Dziękuję Ci za to, że jesteś.

  241. z Berlina
    napisal:

    Nastepna moze byc Litwa, Lotwa, Estonia bo Okreg Kaliningradzki musi byc przeciez chroniony a potem n.p. Ukraina i pare innych znanych Ci dobrze krajow?

    nalezy pamietac ze w latych 90-tych rosjanie stawiali rzadanie udostepnienia korytarza exterytorialnego do Obwodu Kaliningradzkiego , wiodacego przez terytorium Polski.

  242. dyskutujacym na temat sytuacji w Gruzji polecam :
    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=364

    a szczegolnie fragment:
    Declan Ganley ……. jeszcze zapowiada, że zbuduje paneuropejską partię antyeuropejską, która wystartuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego w przyszłym roku. W ten sposób, gdyby moja wakacyjna teoria spiskowa zawierała ziarenko prawdy, Rosja miałaby demokratyczie wybraną reprezentację w Strasburgu.

    z Berlina
    w niemczech juz sie” mysli”cyrylica , a dotyczy to b.licznej diaspory rosyjskojezycznej ktora nie wysila sie aby pojac czym jest idea zjednoczonej europy. Sa do EU wrecz nastawieni wrogo i bardzo mocno ulegaja wplywowi propagandy rosyjskiej, ktora nadaje na ich ulubionych falach. Klasycznym przykladem jest masowe dawanie wiary temu ze na kijowskim majdanie zbierali sie ludzie ktorym amerykanie placili po 50 dolarow i ze karmiono ich naszprycowanymi narkotykami pomaranczami. Tym bzdurom dawali wiare ludzie ktorzy mieszkaja w niemczech 15 – 20 lat i maja mozliwosc na bierzaco zweryfikowania informacji.
    Mam sposobnosc rozmawiania z tzw rusendeutche i wiem ze ich mozgi nie przyjmuja nic poza tym co sa w stanie zrozumiec a rozumieja tylko to co powie ich idol czyli Putin.
    Stanowia jednoczesnie drzemiaca sile polityczna ktora jest w stanie obudzic inicjatywa o ktorej pisze A.Szostkiweicz. Wg mojego rozeznania niechodza na wybory . Jest im obojetne kto zostanie burmistrzem, deputowanycm w rzadzie krajowym czy w Bundestagu.
    Przebudzic ich moze sygnal plynacy wieloma kanalami nie tylko telewizyjnymi. W niemczech rozprowadzana jest prasa rosyjskojezyczna . Tytuly w rodzaju Europamagazin brzmia przyjemnie dla ucha ale zawartosc z europejskoscia nie ma wiele do czynienia. Saczona jest najczesciej prymitywna ruska propaganda .
    PS. pekam ze smiechu jak widze w takiej gazecie reklame ksiazki ” Porozmawiaj o medycynie z doktorem Konowalowem”

  243. Magrud:

    Wlasciwie to nie wiem co mi zarzucasz. Rzekome uwielbienie dla Tuska bedacego przykladem „degrengolady i urzędowego nihilizmu” „wulgarnym i nahalnym ekshibicjonizmem”? Wybacz, ale bede szczera: blondyni nie sa w moim typie. Wybacz trywializowanie, ale przy Twoim ladunku emocjonalnym, zupelnie nieadekwatnym -bedacym przykladem idealistycznego spojrzenia na swiat i zycie- antrykot trzeba by kroic pila tarczowa pomagajac sobie widlami. Wlasciwie, to nalezaloby przeprowadzic druga Rewolucje Francuska.
    Magrud, politycy sa zwierciadlem tego spoleczenstwa. Narod ma takich rzadzacych, na jakich zasluguje i sami ich wybrali. Chyba, ze masz dowody sfalszowania ostatnich wyborow. A to, ze uwodza spoleczenstwo? Jak w kazdym kraju.
    Wybacz, ze nie zauwazylam faktu, ze trudna kohabitacja to wina PO. Masz racje: uwazam, ze po ostatnich wyborach nalezalo utworzyc rzad mniejszosciowy z premierem Jaroslawem Kaczynskim, bo takiego premiera akceptuje urzedujacy prezydent. Sam zapowiedzial, ze inny premier bedzie mogl rzadzic rozporzadzeniami.
    Juz kiedys powiedzialam na tym blogu, ze PO wygrala dla nie dlatego, ze miala zbudowac 2000 km autostrad w pol roku czy uzdrowic system ochrony zdrowia w trzy miesiace, ale dlatego, ze nie byla PISem. I jeszcze jedno: po raz kolejny sparfrazuje slowa prof. Bartoszewskiego: „po rzadzie PISu, kazdy rzad moze byc juz tyl ko lepszy”
    I w jednym sie z Toba niestety zupelnie zgodzic nie moge: ja nie uwazam, ze swietnym rozwiazaniem byloby przyjecie przez PO metod PISu, aby rozliczyc poprzednikow. Uwazam, ze to byloby jeszcze szkodliwsze dla Polski. I to w cale nie w imie jakiegos rozkrzyzowego popisowego porozumienia, o ktorym wspominasz.

    I Magrud na koniec jeszcze dwa slowa, bo naprawde nie mam zamiary przytaczac kontr argumentow, bo najchetniej wprowadzilabys peronizm. Nie bede pisala np. o Rostkowskim czy czym sa emerytury pomostowe dla systemu, ktory nie byl i nie bedzie nigdy Swietym Mikolajem. Bo stoimy po dwoch stronach rzeki. Chylilabym czolo przed Twoim idealistycznym spojrzeniem, gdyby nie fakt, ze dla Ciebie owa degrengolada nigdy nie byl „wice premier” Andrzej Lepper, ba gloryfikowalas go jako „trybuna ludowego” a o arogancji wladzy jaka byla zmiana ustawy o mediach w grudniu 2005 nawet sie nie zajaknelas. Nie wiem kto jest hipokryta.

    Pozdrawiam naprawde serdecznie.

  244. Abstrahując od sympatii czy antypatii geograficzno – politycznych: na co liczył Prezydent Saakaszwili porywając się ” z motyką na słońce ” (chodzi o absurdalność decyzji zważywszy na potencjały obu głównych stron konfliktu ).
    I pytanie drugie: czy i jaka była rola Prezydenta Kaczyńskiego w decyzji Prezydenta Saakaszwilego gdy zdecydował się na zbrojną interwencję i de facto wypowiedzenie Rosji wojny.
    Czyżby przywołana wyżej ocena kwalifikacji intelektualno-politycznych Prezydenta Gruzji, – którą tu powtórzę:„…. Georgij Chaindrawa: Saakaszwili jest idiotą. I przestępcą. Bo człowiek, który nie nie rozumie, że Rosja i jej wojenna machineria były, są i pozostaną imperialistyczne, człowiek, który nie potrafi przewidywać na dwa ruchy do przodu, który nie zdaje sobie sprawy z tego, co dzieje się w polityce międzynarodowej, jest idiotą. Kompletnym.” miała być prawdziwa ?

  245. Emilio Plater! Myślę że mieszkając daleko nie jesteś wstanie ocenić i wyrobić sobie zdania na bieżące zdarzenia w Polsce a niuanse i czucie pozwalające ocenić sytuację ma się tylko będąc w środku zdarzeń. Z daleka to można tylko je obserwować. To tyle jeśli chodzi o wywiad z Premierem. A nasi politycy już dawno nie nadążają za społeczeństwem, jednak odpornym na dystansie na papkę medialną (to lata doswiadczeń).Pozdrawiam

  246. Manna:

    dziekuje za koronny argument pt. „Co ja moge wiedziec o polskich sprawach”
    Bywam w Polsce 2-3 razy do roku, ale i tak zapewniam Cie, ze z daleka widac znacznie wiecej a przede wszystkim ja nie koncentruje sie na bzdurach typu stan zdrowia premiera, wazkosci bycia Bolkiem, kwestii czy Sikorski jest tlumaczem, ile kosztowalo oredzie Tuska czy tez gdzie wakacje spedza siostra Basen. Rowniez pozdrawiam.

  247. Droga Emilio,
    Niczego Ci nie zarzucam, raczej usprawiedliwiam.
    Nigdzie też nie napisałam, że PO ma rozliczać metodami PiS! Zwłaszcza, że ten ostatni nikogo nie rozliczał, ograniczając się wyłącznie do szczucia, poniżania, pomówień i oszczerstw.
    Wielokrotnie też podkreślałam, że areszt wydobywczy i inne przejawy patologi naszego wymiaru sprawiedliwości nie były , jak utrzymywali niektórzy, dziełem Ziobry. Były spuścizną po IIIRP. Jedyną oryginalnością Ziobro było wprowadzenie norm powiatowych do naszych metropolii.
    A Lepper w rządzie nigdy nie był dla mnie odrażajacy. Zawszew pisałam, że zapracował uczciwie na te funkcję.
    Zawsze też ubolewałam, że nasza inteligencja jest aintelektualna. tzn przyjmuje zbyt wiele tez na wiarę. To nie ja ustanowiłam Leppera wzorcem zła i upadku polityki. Jeżeli więc jestem czemuś winna, to tylko temu, że porzez dłuższy czas starannie weryfikowałam ten bedący aksjomatem i przepustką do „dobrego towarzystwa” poględ.
    I wyszło mi, że są o wiele od Leppera gorsi. I doszłam do tego o parę lat wcześniej niż red. Paradowska.
    Rzekome zło Leppera działało jak parawan okrywający prawdziwe oblicze medialnych pupilków. A teraz jest kicha! I nasza gospodyni musi pisać wyłącznie o opozycji lub Prezydencie, bo o PO można dziś albo dobrze albo wcale. Ale to już nie moja wina.
    Pozdrowienia, magrud

  248. Magrud,

    Szanuje i podziwiam Twoje idealistyczne podejscie do instytucji panstwa polaczone z etatystycznym modelem, ktory politycy powinni wyznawac.
    Magrud czasami zapominasz, ze nie jestesmy ani Szwajcaria i nie bedziemy rzadzic przez referenda ani ze nie mamy dochodow budzetowych Arabii Saudyjskiej czy Norwegii. Czy to usparwiedliwia patologie? Skadze! Mamy takie rozwiazania konstytucyjne jakie mamy, ale rzadzenie poprzez prezydenckie weto to po prostu paraliz legislacyjny majacy niewiele wspolnego z mysleniem o kraju i jego przyszlosci. Jezeli wpadam w patos to powiedz mi o tym wprost. Ja uwazam, ze wazne jest w jakim kraju beda zyly dzieci Napieralskiego, Putry czy nawet Sawickiej. Powinnam zaczac od tego, ze zamiast na poczatku lat 90tych dofinansowywac -a raczej pokrywac z budzetu niedbalstwo i straty- BGZ czy kopalni, powinno sie bylo zapewnic bezpieczenstwo -a wlasciwie godne minimum- socjalne bardzo wielu Polakom a nie tylko oslaniac wybrane grupy spoleczne czy zawodowe- kontynuujac poprzez likwidacje kas chorych czy niedokonczona reforme emerytalna a skonczyc powinnam na likwidacji sluzby cywilnej. Od razu zaznaczam, ze Schetyna ma dla mnie takie same kwalifikacje do bycia ministrem spraw wewnetrznym jak Szczypinska do bycia neurochirurgiem. Nie trawie ani Cezarego Chlebowskiego, ani posla Czumy.
    Jezeli dla Ciebie ?demokratycznym konstytucyjnym porzadkiem prawnym? jest stwierdzenie przezydenta, ze I TAK zawetuje ustawy, ktore nawet jeszcze nie powstaly, to rzeczywiscie nigdy sie nie zrozumiemy. I do czego Ty w ogole porownujesz kohabitacje z Kaczynskim? Do kohabitacje Buzka z Kwasniewskim? No wybacz Magrud, ale porownywanie Kwasniewskiego z Kaczynskim, to jak porownywanie Danuty Hubner do posla Kuchcinskiego. Blagam, tylko niech nikt nie wyskakuje z Charkowem czy tytulem magistra, bo ja zaczne rzucac ?rownie ?merytorycznymi?- cytatami typu ?spieprzaj dziadu? czy przytocze liste zaproszonych na obchody Marca 1968 czy przemowienie z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego w ramach ?odklamywania historii?.
    Dla mnie ustawa medialna jest czwartorzedna z punktu widzenia sprawnosci panstwa. Moze per analogiam, bo ja cenie sobie konkretne przyklady a nie prelekcje z zakresu filozofii czy etyki: Berlusconi poza wplywem na wlasne media prywatne, ktorych musial sie formalnie zrzec, mial decyzyjny wplyw w obsadzaniu stanowisk i na zmiany programowych w panstwowej RAI, kiedy byl premierem. Kolejne wybory i tak przegral. Do telewizji panstwowej wrocily poprzednie, zdrowe zasady, ale Berlusconi i tak powrocil do wladzy po raz kolejny?
    Magrud masz prawo wymagac od rzadzacych, zeby spelniali Twoje wymogi etyczne i moralne, natomiast obwinianie PO o wszystko jest bardzo latwe, ba prostacko wygodne wrecz. Lubisz recenzowac i masz do tego obywatelskie prawo. Ale prosze o praktyczne rozwiazanie a nie zawodzenie pelne oburzenia i zgorszenia Bylabym wdzieczna za wskazanie alternatywy dla PO ?mam wrazenie na podstawie Twojego emocjonalnego tonu, ze to najgorsze, co moglo sie Polsce przydarzyc od Potopu Szwedzkiego.
    Dziekuje Ci za glos w dyskusji, ktory naprawde szanuje i doceniam. I choc nie moge Ci odmowic zdolnosci semantycznych czy ujmujacej retoryki, to slomka do picia nie otworzysz konserwy. Czy rzady PO sa idealne? Bzdura. Wskaz mi wpis, w ktorym tak twierdzilam. Czy ja usprawiedliwiam patologie? Wrecz przeciwnie. Czy jestem za mniejszym zlem? W polskich warunkach, na tym etapie ?demokracji? przy istniejacej postawie obywatelskiej a raczej jej promilach? Niestety, ale zdecydowanie TAK. Magrud, bedzie nas zawsze roznila postawa zyciowa, bo ja idealistka bywam w weekendy a pragmatyczka na codzien. I mimo, iz kiedys wzruszalam sie ?Kamieniami na szaniec?, to dzis sparafrazuje juz Bulhakova-ktory nigdy nie byl moim guru- ze czlowiek jest a wlasciwie BYWA dobry. To nie jest kwestia rezygnacji z idealow, to jest raczej odarcie sie ze zludzen. Zaproponuj realne i pragmatyczne rozwiazania, bo litanie niedociagniec czy naruszen bardzo latwo jest pisac. Twoj idealizm i poczucie przyzwoitosci sa naprawde ?bez ironii- ujmujace, ale to troche jak z encyklikami Jana Pawla II, ktore w katolickiej Polsce jest przyjete jedynie ?CYTOWAC.

    Magrud, tylko prawdziwa cnota krytyk sie nie boi. Apropos Matki Boskiej, to jestem nie tylko apostatka, ale w sensie formalnym po prostu praktykujaca ateistka;)

    Pozdrawiam Cie naprawde szczerze i serdecznie.

  249. Komentarz do ostatnich wydarzeń skradziony z forum TVN24 – Szkło kontaktowe 😉 😉 😉

    http://www.tvn24.pl/1,251,24,46909142,127085976,2119702,0,forum.html

    Pieśń ku podniesieniu ducha bojowego

    *Pieśń Wolaka*

    Naszym godłem ptak dwugłowy
    Kaczor czczony przez Wolaków,
    A nie orzeł post-jajowy
    Upatrzony przez Polaków.

    Ref. Nam nie straszny żaden Rusek
    Cały Kaukaz wyzwolimy
    Nie przeszkodzi jakiś Tusek
    Wkrótce Wolskę odrodzimy!
    U-cha!

    Strategiczni zaś partnerzy
    Litwa, Łotwa i Estonia
    Dbają byśmy – bo należy
    Brzmieli niczym kakofonia.

    Ref. .

    Dzisiaj – słuchaj, nasza Wolska
    Zwana czasem czwartą RyPą
    Głośna jest jak pieśń mongolska
    Odśpiewana wraz ze Szczypą.

    Ref. .

    Gdyby jeszcze nie ten Donald
    Pięknie by nam się tu żyło,
    A gdyby znów jakiś Ronald
    Kilka tarcz by wnet przybyło.

    Ref. .

    Nasza ukochana Wolska
    Dziś silniejsza jest niż Chiny
    Wzmacnia ją Ugoda Kolska*)
    Wraz z gwarancją Joaniny.

    Ref.
    11.08.2008 22:50~pacyfek .

    *) w Warszawie przy ul. Kolskiej ma swą siedzibę bardzo ważny gmach użyteczności publicznej

  250. Pani Janino,

    Bardzo prosze o bardziej regularne komentarze. Cenie je sobie i trapi mnie gdy wstepuje w Pania leniuszek.

    Pozdrowienia z Filipin 🙂
    Artoor

  251. Sprawy, ktory porusza red. Paradowska ciekawe, acz w miedzyczasie przebrzmiale.

    Napieralski dziwny. Byl kompromis wynegocjowany przez Olejniczaka, czy nie? Jesli tak, to jaki nagle pojawil sie powod, zeby go odrzucic, poza czysto personalnym – dowalic „Olejowi”.

    Kwestia czym sie rozni PiS od PO (bo podobno obie partie takie same wydmuszki) – ot wystarczy porownac stosunek do prawa i istniejacych instytucji. Najlpiej na przykladzie TVP, ktorej to probe zawlaszczenia sie PO zarzuca.
    PiS nie mniej najmiejszych problemow z obsadzeniem TVP swoimi, przy okazji nawet Konstytucje lamiac. Ot tyle.

    ————–
    dyskusja na blogu: dotarlem gdzies tak do 1/3 wpisow i pojawil sie wpis, ktory chcialbym skomentowac:

    Emilia Plater raczyla napisac:

    „Prosze Pana, jezeli Kongres 300 milionowych Stanow Zjednoczonych to 435 czlonkow Izby Reprezentantow i 100 senatorow, to okazuje sie, ze 40 milionowej Polsce spokojnie wystarczyloby 100 poslow i 30 senatorow. ”

    Owszem. Moze i zgodzilbym sie z Pania. Warunkiem jednak byloby przeksztalcenie wojewodztw w cos w rodzaju stanow, z ktorych kazdy w ogromnym stopniu rzadzi sie sam i sam dla siebie stanowi prawo (wszak prawodawstwo jest zadaniem parlamentu) w zakresie, ktory nie jest zastrzezony dla wladzy centralnej.

    Pozdrawiam

  252. Yevaud:

    Pomysl dotyczyl i zmniejszenia liczebnosci w rozdetym polskim parlamencie i wprowadzeniu okregow jednomandatowych, aby glosowac na faktyczny kandydatow a nie na kota w worku czyli liste. Uwazam, ze parlament powinien stanowic elite. Wymagalby nie tylko zmian konstytucyjnych, ale i zgody „klasy” politycznej. Faktycznie nierealne wiec.

    Oczywiscie, ze kazdy stan posiada wlasny kongres (nawet dwuizbowe) i to one wprowadzaja nie tylko podstawowe rozwiazania legislacyjne, ale i kodeks cywilny czy karny.
    Polska ma wladze centralna i tego nie zmienimy. Wg. mnie poslowie czesto sie nudza. Jezeli ktos pokaze mi dorobek legislacyjny nastepujacych parlamentarzystow, bede naprawde wdzieczna:
    Szczypinska, Ziobro, Klopotek, Pitera. A co np. robilo w poprzednim sejmie takie indywiduum jak Misztal?
    Podobnie jak Gospodyni uwazam, ze zbyt wiele rozwiazan w Polsce musi byc wprowadzanych tylko i wylacznie za pomoca ustawy.
    Pozdrawiam

  253. Droga Emilio,
    Moja ocena PO nie jest aż tak negatywna, jak mi przypisujesz. A Ty dużo mi przypisujesz nie moich tez i zdań.
    Co do idealizmu, to jest on uprawniony, w tym sensie, że wszelki rozwój wymaga celów i podnoszenia jakości. Trzeba gonić króliczka, albo spocząć na laurach. Ja wybieram rozwój i tyle.
    Jedna z definicji mówi, ze polityka jest sztuką wykorzystania możliwości, a te rząd PO-PSL ma duże, choć mniejsze niż poprzedni.
    A jeśli chodzi o posprzątanie op PiS-ie w publicznych mediach, to nowej ustawy nie potrzeba. Wysstarczy tylko postawić istniejących członków KRRiTV przed Trybunałem Stanu, a jako dowód złamania przez nich prawa wystarczy oficjalny raport OBWE. A jak poszukać, to i dwie trzecie w Sejmie się znajdzie, by procedurę pomyślnie zakończyć.
    Problem polega na tym, że interes Tuska i PO polega na utrzymaniu PiS jako najsilniejszej opozycji. A to wymaga abolicji, w przeciwnym razie PiS straciłby przywódców i się rozleciał.
    Moje pretensje polegają na tym, że PO i jego kierownictwo przedkładają interes partyjny nad interesem kraju, któremu praworządność i kompetentne przywództwo są niezbędne dla funkcjonowania i rozwoju.
    Pozdrowienia, magrud

  254. @Artoor & @ Yevaud

    Nie cypiojta sie Gospodyni!
    Przecia je na wywczasach 😉 😉 😉

  255. Magrud,

    Faktycznie, zapedzilam sie, zwracam honor.
    I przyznaje racje, ze lepiej rownac w gore niz w dol. Lepiej miec szczytne cele i realizowac je chocby w polowie niz tylko dbac o wlasny interes. Niestety Polska jest traktowana jak folwark panszczyznainy przez zbyt wielu.

    Pozdrawiam

  256. Na 63 stronie „Pro Libris” – http://prolibris.wimbp.zgora.pl/?id=2008 , wydawanego w Lubuskiem, znajdziecie Państwo ciekawy artykuł Wojciecha Mielczarka, bywalca również tut. bolgów.

  257. ?Emilia: Ludzie w Stanach popierają PiS. Powstańcy Warszawy popierają PiS. Mnóstwo młodzieży myslącej patriotycznie popiera PiS. Choc wszyscy dostrzegają ich błędy, to poparcie dla nich będzie rosnąc mimo Twojego i innych sprzeciwu. Platforma jest pusta jak wydmuszka i mogłaby zaistniec tylko pracą, a tej niestety nie widac. Są krętactwa i antyPiSowatośc?To za mało. Prędzej SLD z Napieralskim uzyska poparcie niż Platforma je utrzyma.?

    – raczyl napisac szestow

    (wiem, pielnia1, to prowokacja nie warta komentarza, a jednak)

    z Berlina dopatrzyl sie w tym prawdy. Racje przyznali i inni.

    Otoz bylem nauczycielem w gimnazjum. Moi najstarsi uczniowie maja teraz po 19 -20 lat. Jest to wiec mlodziez. Sa to czesto mlodzi ludzie powaznie myslacy o swoim miejscu w Polsce, historia Polski sie interesujacy, znajacy hymn lepeij niz „patriota Kaczynksi”.
    Jakos wielkiej sympatii do PiS, choc jest to patriotycznie myslaca mlodziez, nie przejawiala.
    Emilia Plater jest, jak zrozumialem w USA. Jakos nie widze, zeby z racji tego popierala PiS.
    A co do Powstancow – Bartoszewki tez zwolennikiem PiS nie jest i zostal nie przez Powstancow przeciez, tylko „patriotycznie myslaca mlodziez?” wygwizdany.

    Prosze nie dac sie w konia zrobic. To takie PiSowskie chciejstwo. Takie same za przeproszeniem pier**** jak to, ze Ziobro jest mesjaszem, ktorego biedni ludzie gremialnie popieraja.

    Rzeklem

  258. Magrud! Święte słowa. PO potrzebuje PiS i to ono jest największym sojusznikiem PiS. Wyraznie „powiedział” to Premier w ostatnim wywiadzie. Karze to w krajowej polityce zajmować się: opinniami o stanie zdrowia panującch, stawianiem wątpliwych zarzutów Ziobrze,(gdzie trudno doszukać się szkodliwości czynu), rozliczaniem kart kredytowych,itd. Wizja i strategia rozwoju Polski w postaci boiska w każdej gminie(ważnych, ale z racji warunków pogodowych powinno się go wzbogacić o hale sportowe w każdym powiecie i koniecznie zadbać o kadrę trenerską oraz pogram współzawodnictwa oraz jego promocję) pokazuje że na prawdziwą wizję i strategię rozwoju przyjdzie jeszcze poczekać.Czekając na Kwiatkowskiego dobrze by było zadbać o sieci przesyłowe pod przyszłe wyzwania? bo inaczej nawet zajęcie przez nas Moskwy nic nie da.Padniemy energetycznie sami i nie bedzie na kogo zrzucić. A tak w sprawie tych kart kredytowych, to znacz prawie ich zlikwidowania w ministerstwach to gdyby głupota mogła fruwać to Piterę i tych co jej wynalazki przyjeli mielibyśmy już na księżycu. Pozdrawiam

  259. zadziwiające: rozbiory Serbii były dla rządu Tuska OK (chociaż Albańczycy są w Kosowie elementem napływowym, jak byli nimi Niemcy w czeskich Sudetach), za to rozbiory Gruzji już nie są OK?
    Polityka w praktyce, polityka w wykonaniu polityków nie ma nic wspólnego z etyką, to jasne. Tyle że w demokracji obywatele mogą wymagać (czasem skutecznie, czasem nie) od polityków przestrzegania pewnych standardów etycznych.
    Skoro rozbiory Gruzji nie są OK, może by pomóc Serbii odzyskać jej suwerenne terytorium? Może jedynym skutecznym sposobem: pomóc Albańczykom w wyjeździe do ich albańskiej ojczyzny?

    Zadziwił mnie dziś Sarkozy, mówiący że „Rosja ma prawo bronić rosyjskiej diaspory”. Obronę niemieckiej diaspory w Czechoslowacji przez Hitlera w 1938 też usprawiedliwiano. I też robili to Francuzi. A mówią, że historia magister vitae…
    Co z rosyjską diasporą na Łotwie? Rygę też Rosjanie zbombardują, a Sarkozy powie OK? I rząd Tuska razem z nim?
    Polski rząd pozwolił na bezprawie w Serbii. Krótkowzrocznie, głupio i zbrodniczo. Otworzono puszkę Pandory. Co będzie dalej?

  260. @Yevaud:

    Niestety, Szestow ma racje piszac, ze wiekszosc Polakow mieszkajacych w Stanach to wyborcy PISu. Nie ma sie co rozwodzic: wielu z nich to prosci ludzie, naturalnie gleboko wierzacy, z dawnego lomzynskiego, bialostockiego czy z Podkarpacia czyli tzw. Polska „C”. Mowie o tzw. tri-state area czyli stany NY, NJ i CT a okolice Chicago to glownie Podhale. 90% z nich wyjechalo jeszcze z glebokiego PRLu, obwiniajac komune o cale zlo. Dzis Jarek straszacy powrotem „III RP w najgorszym wydaniu” (czytaj postkomunistycznego ukladu mafijnego) trafia do przekonan bardzo wielu. Nawet – o dziwo- tzw. emigracja postsolidarnosciowa, ludzie inteligentni, wyksztalceni glosuja na PIS. Sama bylam w NY swiadkiem zbiorki pieniedzy na Terleckiego, kiedy ubiegal sie o przeydenture w Krakowie. Poza tym rzad Tuska mozna obwiniac nawet o niski kurs dolara;) a pod konsulatem w NYC przy Madison Ave. przed wyborami 2007 byli tacy, ktorzy chetnie by go zlinczowali. Skonczylo sie na wyzwiskach.

    Pozdrawiam.

  261. Yevaud,

    mala korekta.

    Ow incydent przed konsulatem mial miejsce chyba juz po wyborach, Czas szybko plynie;) Przed wyborami byla pani Arnold z prezydentem, z wiadomem skutkiem dla PISu:-)

  262. Szanowna Emilio Plater,

    moze i sobie Jackowo popiera PiS, tylko, co z tego?

    Podobno Chicago to drugie miasto co do liczebnosci Polakow (pierwsza Warszawa). Ale dla naszej sceny politycznej nic z tego nie wynika.

    Pokolenie, kotre sie troche jeszcze Polska interesowalo jest na wymarciu.

    A ludzie bioracy w wyborach udzial i mieszkajacy obecnie w USA to tacy jak Ty. Czesto ludzie, ktorzy dojrzewali w Polsce (najczesciej juz po 89 roku) i niekoniecznie na Podhalu.

    Dane PKW w 2007 roku:

    Okreg wyborczy nr 19 to jest „m. st. Warszawa – zagranica”

    Liczba uprawnionych za granica: 48739

    Tak jest – niecale 50 tysiecy i to na calym swiecie. Niech nawet bedzie tak, ze polowa z nich to USA. i wszyscy gremialnie glosowali na Kaczynskiego.

    Wyniki wyborow z okregu 19 (przypomne – miasto stoleczne + zagranica)

    6 1 KACZYŃSKI Jarosław Aleksander 273684

    8 1 TUSK Donald Franciszek 534241

    Kaczynski 273000 – nawet w skali wyniku tego kandydata wszystkie glosy Jackowa to niecale 10 % poparcia.

    W skali calego okregu 19 to okolo 2 %.

    Zas gros glosujacych w obwodach za granica, to ci, co maja maldunek w Polsce i wzieli przeniesienie. Tacy, jak sama wiesz najlepiej, jestes wszak najlepszym przykladem, sa mniej glosni. Ale i ich glosy sie licza i, smiem zaryzykowac twierdzenie, mieli znacznie wieksza frekwencje.

    Nie pamietam danych, w czasie wyborow mi gdzies mignely, ze W USA sposrod uprawnionych, ktorzy zglosili chec udzialu w wyborach stawilo sie ponad 90 %. Tyle, ze ponad 3/4 uprawnionych wogole nie checi udzialu w wyborach nie zglosilo.

    Taka statystyke zapamietalem. Jednakze:
    1. pamiec moze mnie mylic
    2. taka statystyka mi kiedys tylko mignela – moglem niedokladnie zapamietac czy to liczby, czy tez szczegolow zagadnienia, ktorych liczby dotyczyly.

    Jeszcze raz – Opowiadanie o poparciu z USA (w domysle ponad milion Polakow) plynacym dla PiS jest zwyklym chciejstwem, tudziez zabiegiem marketingowym.

  263. Witam,

    Wreszcie jest coś co i skretyniali Kaczyńscy rozumieją – skrajne chamstwo moskiewskiej hołoty i to nawet w czasie igrzysk. Już prościej być nie mogło.
    Od razu kaczorki odżyły, aż błyska w ich oczach wigor i chodzą w podskokach kręcąc przy tym kuperkami. Dawno ich takich bystrych nie widziałem. Wreszcie jest coś co i oni kumają, jest i dla nich jakieś zajęcie.

    Pzdr,

    Piotr

  264. @Yevaud

    Generalnie masz rację, ale w cyfrach sie pogubiłeś
    W ostatnich wyborach do sejmu i senatu w obwodach wyborczych za granicą uprawnionych do głosowania było ogółem 190.637 wyborców, z tego w USA raptem 31.800 osób

    Oto szczegóły dla USA

    – 28.052 – wydanych kart do głosowania
    – 28.073 – kart wyjetych z urn (sic!!!) 😉
    – 27.735 – głosów ważnych
    – 18.343 – głosy na PiS, tj. 66,14% głosów ważnych

    Jak z tego widać, rodacy w USA usiłowali cos solidnie pokręcic 😉

    A ogółem za granicą PiS uciułał raptem 43.650 głosów, czyli 29,74% głosów ważnych, przy czym prawie całą pulę zagarnął JARK, na którego oddano 39.553 głosy, tj. 90,61 głosów oddanych na PiS, a raptem 26,95% głosów ważnych

    Poparcie równe lub wyższe niz 50% PiS uzyskał w nastepujacych państwach:
    – 67,12 – Kanada
    – 66,14 – USA
    – 57,89 – Zimbabwe 😉
    – 53,66 – Kenia 😉
    – 50,00 – Tanzania 😉

  265. Yevaud:

    Naturalnie, ze ja glosowalam w polskim konsulacie, bo poczytuje to sobie za moj obowiazek. W 2007 zainteresowanie bylo o WIELE wieksze niz w 2005, ale do kolejek np. w Londynie bylo nam bardzo, baaaaardzo daleko. Ilosc zarejestrowanych i bioracych udzial wyborcow w USA mozesz sprawdzic w PKW. To sa dane jawne. Ilosc zwolennikow PISu w USA -na szczescie;)- nie przeklada sie na liczbe glosujacych w ogole. W 2007 gros glosujacych zagranica stanowili mlodzi Polacy pracujacy w Zjednoczonym Krolestwie i co dla mnie zupelnie zrozumiale glosowali na PO .

    Yevaud, tak naprawde to nie rozumiem Twojego wywodu a raczej tezy, ktora pragniesz udowodnic. Nie wiem o jakim chciejstwie czy „chwycie marketingowym” piszesz. Mieszkam w Stanach od 1999 roku, zdazylam poznac „srodowisko polonijne”, bardzo daleko mi do PISu, ale nie zaklamuje rzeczywistosci. Jest taka jaka jest. Zyczylabym sobie, zeby Polonia byla swiatla i rzutka, ale w 90% jest anachroniczna, schizopatriotyczna w najgorszym wydaniu. Z Berlina rowniez bywa w Stanach i to potwierdzi z pierwszej reki. Chcialabym, zeby bylo inaczej. To, ze mieszka tu np. Urszula Dudziak nie stanowi o klasie polskiej diaspory. Niestety.

  266. „Polski rząd pozwolił na bezprawie w Serbii. Krótkowzrocznie, głupio i zbrodniczo. Otworzono puszkę Pandory. Co będzie dalej?”

    Nie wiem, ale moze gdzies w glowie mu sie kolatalo, ze wolna Czeczenia? Wolny Tybet?

    Uwazam za niesprawiedliwe przyrownywanie sprawy Osetii i Kosowa. Serbowie w Kosowie dokonywali rzezi na ludnosci albanskiej (kosowscy Albanczycy starali sie nie pozostawc dluzni). Gruzini jakis zbrodni w stosunku do mieszkancow Osetii czy tez Abchazji sie nie dopuscili.

  267. Mam teoryjkę, czy hipotezę, która może przeciąć spór niektórych Blogowiczów.

    -myślenie polityczne Polaków, wyrasta z żyznej gleby naszego kraju
    -po przecięciu więzi na skutek emigracji długookresowej, zatrzymują się na etapie, który osiągnęli w momencie wyjazdu. Dyskusje migracji wojennej-kto był winien klęsce wrześniowej, emigracja lat 70-80, zła komuna.
    -wyjaśniałoby to różnice postaw pomiędzy emigracją obecną-głosowanie na PO np na wyspach, a emigracją wcześniejszą- PiS zbawcą świata.

    Po prostu, nie da się przewartościowywać postaw , bez kontaktu z ziemią ojczystą. Dodajmy do tego różnice w otoczeniu i wykształceniu, znajomości języka, dostępie do mediów, częstotliwości kontaktów ze starym krajem.

    Drugie czy trzecie pokolenie może szukać korzeni, ale roślina wyrosła w innym klimacie, z innej gleby.
    A starych drzew się nie przesadza……

  268. Gruby:

    Dziekuje za cyfry. Mi nie chcialoby sie szukac. Doceniam. Gdyby taki wynik byl w Polsce jak W USA i to przy zastosowaniu metody d’Honta sejm mialby grubo ponad 2/3 prawych i sprawiedliwych a prezydent podpisywalby patriotyczne ustawy z szybkosc druku kasy w supermarkecie, ale wygral front Faktow i Mitow oraz niemieckie media…

  269. @Yevaud

    Porównanie jest jak najbardziej uzasadnione.
    Kosowo to historyczna kolebka Serbii
    Tereny obecnej Osetii Płd. w zamierzchłej przesłości chyba były Gruzińskie.

    Albańczycy z Serbami wyrzynali się wzajemnie od wieków. Skuteczniejsi byli Albańczycy bo ostatnio , po wypedzeniu i wymordowaniu Serbów, udział tych ostatnich w ogólnej liczbie ludnosci to około 10%

    W liczącej przeciętnie ikoło 100 tys. ludności Osetii Płd. Osetyńcy w ostatnich 80 latach Osetyńcy stanowili od 60% do 72% , a Gruzini od 23% do 28% ogółu ludności.
    Ale po wybuchu osetyńskiego powstania narodowo-wyzwoleńczego w latach 1992 i pieriepałkach w nastepnych latach ludnośc Osetii Płd. zniejszyła sie ze 100 tys. w 1990 r. do około 70 tys. w przedzień ostatniej awantury wszczętej przez Kaczora Kaukazu.

    Przed złamaniem rozejmu i natarciem gruzińskim w Osetii Płd żyło około 45 tys. Osetyńców, 17,5 tys. Gruzinów, 2 tys. Rosjan a poza tym troche Ormian\, Żydów i inszych narodowości.

    Treraz to sie zupełnie przekreciło. W pierwszej fazie konfliktu mieszkańcy Osetii Płd uciekali przd Gruzinami do rosji, a dokładniej do Republiki Osetii Północnej.

    Z jednej z wczesnych wypowiedzi minista Michała Kamińskiego z Kancelarii prezydenta RP wynikało, że do Rosji uciekło ponad 45 tys. mieszkańców Osetii Płd. Rosjanie twerdzą,że uciekinierów było 34 tysiace. Ilu było naprawde bez wodki nie razbieriosz.

    Ale gdy Rosjanie dali Gruzinom sw de i pogonili ich z Osetii to zapewne do uczieczki rzucili sie dla odmiany Gruzini, ktorzy dotychczas tam mieszkali i panowali nad kilkoma rejonami
    Nie ma na ten temat infirmacji, ale przypuszczam że z tych 17,5 tysiaca gruzinów w Osetii zostało albo zostanie niewielu 🙁
    Takie niwestety będą rezultaty awanturnictwa prezydenta Gruzji w wspieranego i podkrecanego przez naszego LARK-a 🙁

    Ps. Nie pamietam czy juz tu pisałem,ze piewsze narodowo wyzwokleńcze powstanie Osetyńców w latach 1918 – 1920 osetyńcy trzykrotnie probowali sie wyzwolić i oderwać od Gruzji ale zostali pokonani – pośrednio dzięki … Piłsudskiemu 😉

    Analogia z Kosowem jest więc spora
    Kosowo to sztuczny twor, raczej niezdolny do samodzielnego istnienia i wcześniej czy później moim zdanie połaczy sie z Albania.

    Osetyńcomz Osetii Płd. też nigdy nie zależało na utworzeniu własnego państewka a jedynie na połaczeniu z macierzą, czyli z Osetią Płn. w ktorej żyje 90% tego maleńkiego narodu.

    A to dążenie powinno byc dla nas zrozumiałe.
    Przecież w w latach 1918 i późnieszych o połączenie się z macierza walczyli powstańcy wielkopolscy i śląscy! Mieli wiecej szcześcia od Osetyńców, bo Niemcy akurat nie były w stanie przywrocic w w Wielkopolsce i na Śląsku „konstytucyjnego porządku” ;-(

  270. Z Berlina:
    Wiem, miało być z kozą śmiesznie, zaczyna się robić strasznie.
    Przy Twoim zawodzie zmienisz kontynent, mnie pozostanie stary, ozdobny piec kaflowy z elektrycznym wkładem…………

    Przechlapane mają mieszkańcy nowych bloków, ale Rumuni
    dali radę w 1989 r. Polak potrafi!
    Wierzę możliwości adaptacyjne polskiego społeczeństwa. Jak się ma takiego…….[ ] lepiej nie liczyć na cuda……..

  271. Yevaud 17:13

    piszesz: „Otoz bylem nauczycielem w gimnazjum”……

    a na koniec: „Takie same za przeproszeniem pier**** jak to…”

    Slownictwo jak przystalo na Pana Profesora i Gimnazjum.
    No to ja nie mam wiecej pytan….

  272. wiesiek59 18:20

    ja z ta koza to naprawde i na pewno.

    We wczorajszych glownych wiadomosciach ARD o 20:00 i o 00:35 nadano reportaze z Gruzji, gdzie sfilmowano jak Rosjanie zabieraja Gruzinom jedzienie i dobytek, kradna krowy i zaraz na chodniku „rozbieraja” mieso (i za pazuche), pala domy i wypedzaja ludnosc. Komentator po raz pierwszy uzyl slowa „ethnische Saeberung” czyli czystka etniczna i dokonal paru ciekawych historycznych porownan popartych materialem filmowym.
    Calosc jest w streemie na ARD-online. http://www.tagesschau.de/ausland/suedossetien220.html
    wystarczy kliknac na dolny material video.
    Ciekawe jak dlugo jeszcze tu bedzie dostepny, bo pewnie jakis moderator go wytnie.

    Rosja zobi i zrobi co chce, USA troche pokrzyczy i zostawi caly klopot nastepnej administracji. Francja juz podzielila EU (patrz wypowiedzi ministrow skandynawskich, szczegolnie Szwecji), Niemcy szykuja mydlo, a polski prezydent dokonal dziela (samo)zniszczenia polskich nadziei na to, by ktos w Europie jeszcze bral „ten kraj” powaznie.
    Teraz moze powiesic swoj dwuglowy portret na scianie i modlic sie sam do siebie.

    Pozdrawiam
    z Berlina

  273. z Berlina:

    Bardzo ciekawy material. Trudno sie dziwic mentalnosci rosyjskich zolnierzy. Tak samo wchodzili do Europy w 1944. Niewiele sie zmienilo. Troche okrzepli, ale to dlatego, ze w Rosji nie ma juz glodu a i zegarek czy buty mozna kupic za grosze.
    Szoda, ze tak malo sie mowi o tym co Rosjanie wyprawiali w Afganistanie. W istocie bylo to zderzenie cywilizacyjne. Cywilizacji prostej z nieokrzesana i barbarzynska. Nie trzeba wskazywac ktora stanowili niosac „bratnia pomoc”. Dzis zas bronia wlasnych obywatellii przed ludobojstwem, zapobiegajac katastrofie humanitarnej i (moje ulubione) wymuszajac pokoj…

  274. Coz ma pani Janina problem Pisu, której pani nie lubi i Zbigniewa Ziobry, który ma problemy emocjonalne, jest nie równowazany emocjonalne co tu pisac moze to Pis zawsze bede partia braci Kaczynskich,, a Jarosław Kaczynski jest głownie bratem prezydenta, Pis jest partia wodzowska,
    A lewica mój ulubiony temat coz Napieralski czy bede dobrym liderem lewicy, CzaS pokaze coz na pewno bardziej ideolowym niz Olejniczak, coz juz sojusz z PISEM o ustawie medianej, przeciez Pis jest partia o programie lewicy gospodarczej
    POzdrawiam

  275. 1. Z Berlina,

    a) Nauczycielen bylem, Profesorem nigdy sie tytulowalem.

    b) Od dzieci w gimnazjum wulgaryzmow moglby sie uczyc niejeden szewc, a nawet wyposzczony marynarz, ktoremu odmawiaja butelki rumu.

    Kilka lat temu byl na ten temat artykul w POLITYCE

    Dzieci w gimnazjum za pomoca wulgaryzmow potrafia wyrazic nawet milosc (np. „Wiesz, zajeb**** sie w Tobie na ch**! )
    Albo taki dialog: dwie dziewczynki rozmawiaja, w koncu jedna zauwaza, ze druga jej nie slucha. Wzburzona zwraca sie: „Ja ci k**** nap***, a ty mi k*** ch***).

    Oczywiscie nie wszyscy i nie wszedzie. Jak pisalem byla i grupa wspanialej mlodziezy, ale i tak wulgarny jezyk nikomu obcy nie byl.

    Jednakze rozumiem – zadne to usprawiedliwienie. Za „pierdoly” w poprzednim wpisie przepraszam.

    2. Wielce Szanowna Emilio Plater:

    szestow kiedy napisal:

    „Ludzie w Stanach popierają PiS. Powstańcy Warszawy popierają PiS. Mnóstwo młodzieży myslącej patriotycznie popiera PiS. Choc wszyscy dostrzegają ich błędy, to poparcie dla nich będzie rosnąc mimo Twojego i innych sprzeciwu.”

    Napisal, ze poparcie dla PiS bedzie rosnac – uzasadnienie: m.in. „Ludzie w Stanach popieraja PiS.” To jest wlasnie chciejstwo i propaganda.
    Cos tam nieudolnie sprawdzalem, Gruby podal konkretne liczby – otoz to poparcie nie oznacza tak naprawde kompletnie nic i tylko na chwyt marketingowy sie nadaje.

    3. Gruby

    Liczbe niecalych 50.00 uprawnionych do glosowania za granica wzialem ze stron PKW. Co innego jednak liczba uprawnionych, co innego liczba oddajacych glos.

    Np. jestem na liscie w jakims okregu, ale jak wezme przeniesienia, to moge glosowac gdziekolwiek. Mysle, ze to przydazylo sie tez Warszawie. Duza liczba ludnosci zameldowanej gdzie indziej tym raze wybory wziela na powaznie i poszla glosowac, ale nie w miejscu zameldowania, lecz tam, gdzie mieszkaja na stale. Stad tez nadzwyczajne braki w kartach do glosowania (tak sobie mysle).

    Pozdrawiam wszystkich

  276. Yevaud:

    Uznajmy wobec tego, ze ponad 66% glosujacych (a nie „popierajacych” jak to sobie interpretujesz) w USA na PIS to mniejszosc. Razaca;))

    Na temat tendencji, wzrostu czy zmniejszenia poparcia dla PISu w ogole nie wypowiadalam sie. Nie mam zamiaru, zreszta Ty i tak wiesz lepiej. Na pewno nam to zaprezentujesz. Inaczej: nie tyle lubisz, co zawsze masz racje. Zaluje, ze nie masz luzu swoich uczniow.

    Serdecznie i szczerze Cie pozdrawiam. „Wielce Szanowna” mozesz sobie darowac, sarkazm rozpoznaje od 2. roku zycia. Slonecznego weekendu.

  277. Z Berlina! Masz rację chodz to gorzka racja. Myślę że można te straty zminimalizować za politykę zagraiczną odpowiada Rząd. To jest ten moment kiedy trzeba sondaże wyrzucić do kosza. Pozdrawiam

  278. Yevaud 14:15

    uczmy mlodziez a nie uczmy sie od mlodziezy….

    Choc wulgaryzmy i „pseudojezyk” tak wdarly sie do „polskiego pseudo-literackiego”, ze nie sposob czysami odroznic co wulgaryzm a co polszczyzna.
    (Cale szczescie dla niej, ze moja mama, historyk jezyka polskiego juz jakis czas nie jest wsrod nas!).
    Po czesci winni sa wszyscy, bo slowo „krzywa” jest juz na stale w normie, tak jak inne prawdziwie polskie slowa: „napier…..”, „ch….” (tu ortografia jeszcze sie nie ustalila, bo w niektorych regionach jest „h…..”.
    W czasie wojny w Lodzi zasmiewano sie ze droga w kierunku na Tuszyn to „kleine Kurwe” i „grosse Kurwe”…
    No i tak juz zostalo, tyle, ze „grosse” und „kleine” gdzies zniknelo…
    Zostalo prawdziwie wszechpolskie „k……”

    Pozdrawiam
    z Berlina

  279. Emilia i Manna,

    dzieki za wyrazy solidarnosci….

    Wiesiek59 pisal niedawno, ze w moim zawodzie wszedzie „sie wyzywie”…
    Cos mi sie wydaje, ze jak Polska sie spatrioci a Niemcy zmydla w Rosji, to nie pozostanie nic innego, jak leczyc gdziekolwiek za dwa jajka i kawalek kosci…

    Nie wiem czy dotarlo do Was, ze minister spraw zagranicznych GB, pan Miliband, zapowiedzial wystapienie GB z EU jesli ta ostatnia nie podejmie zdecydowanych krokow przeciw Rosji.
    Niestety, znowu wychodzi na moje…. EU konczy sie, teraz szybciej niz maslalem…

    Blogowicze wszystkich wyznan laczcie sie…
    I jak dalej pojdzie, to piszcie do mnie na…. no wlasnie, chyba nie na Berdyczow….

    Pozdrawiam
    z Berlina

  280. wiesiek59

    dobrze, ze masz ten piec….
    Moja babcia tez miala taki, najpierw na wegiel (nosilem jak mialem 6 lat, i bylem dumny, ze pozwala mi palic w piecu, to byl wyraz doroslosci) potem przerobila na „wklad elektryczny”, bo noszenie wegla bylo za ciezkie.
    Nastepni lokatorzy wywalili „wklad” i zrobili znowu „na wegiel”…

    Masz piec… napisz do nas…
    Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ilu bedziesz mial przyjaciol tej zimy….

    Pozdrawiam
    z Berlina

    PS: u mie nie ma nawet komina, ale mam przyjaciol „z wyjsciem w scianie (do komina)”. Jeszcze nie wiedza, jakich milych beda mieli wspollokatorow….

  281. z Berlina:

    Wydarzenia w Gruzji to test nie tylko dla samej Unii, jak i dla NATO. Jak
    wiesz, bylam i jestem euroentuzjastka, wierzac w idee ulatwien dla zwyklych obywateli, swobode poruszania czy przeplyw towarow, ale okazuje sie, ze jako domniemana wspolnota „panstw i narodow” jestesmy niemal na tym samym etapie, co 20 czy 30 lat temu. Nigdy nie sadzilam, ze w tym kontekscie bede cytowala de Gaulle’a, ktory o zjednoczeniu Europy powiedzial, ze nie mozna zrobic omleta z jaj ugotowanych na twardo. Pod plaszczykiem koncyliacji i zabiegow dyplomatycznych, i Niemcy, i Wlochy dbaja tak naprawde o wlasny interes (az nie pasuje przymiotnik) narodowy. Z dugiej stronym trudno im sie dziwic, ze sa pragmatyczne i nie beda sie „kopac z koniem”, zwlaszcza kiedy ten kon to ich zrodlo energii… I choc glos brytjski brzmi ostrzegawczo, to watpie, zeby przelozylo sie to na czyny. Nie przecenialabym, niestety. Nie pierwszy raz Brytyjczycy maja inne zdanie. Latwo dzis rzucac rozne argumenty, kiedy tak naprawde zaniedbania w kwestii Abchazji i Osettii Pld. siegaja 1991 roku, kiedy przyjeto pewien status quo na zasadzie „jakos to bedzie”. Konflikt byl jedynie zawieszony.

    Pozdrawiam serdecznie

  282. @ Yevaud
    2008-08-14 o godz. 14:15

    Wiem jak to hula, dlatego podałem dane o wynikach w USA z maksymalną szczegółowością, podając informacje o:

    – liczbie uprawnionych do głosowania,
    – liczbie wydanych kart do głosowania,
    – liczbie kart wyjetych z urn,
    – liczbie głosów nieważnych,
    – liczbie głosów ważnych,
    – liczbie głosów ważnych oddanych na PiS.

    W swoim dosyć długim życiu byłem i męzem zaufania i członkiem komisji wyborczej, a raz nawet przewodniczącym takiej komisji 😉
    Znam więc warsztat i przepisy 😉

    Różne, ale szczególowo określone, są z kryteria uznawania głosów za nieważne.
    Ale jężeli z urny wyjmuje się wiecej kart do głosowania niż można było do niej wrzucić, to 99,99 % pewności, że ktoś chciał coś przekręcić, lub w najlepszym wypadku zrobił kretyński dowcip.

    Ps.
    Jeszcze raz dla jasności.
    Pisałem o wynikach głosowania w USA i innych obwodach za granicą , a nie w na miejscu w Warszawie

  283. Zastanawiam się , jak naszkicować problem…..
    Ktoś kiedyś napisał , że generałowie przygotowują się do wojny która już była.
    Obawiam się , że politycy mają ten sam problem. Lem pisał , w GolemieXIV, że nie da opisać się językiem inteligencji niższego rzędu, zasad działania inteligencji wyższego poziomu.
    To samo zjawisko istnieje obecnie. Jak w kategoriach XIX wiecznego państwa narodowego, opisać jedyny w historii proces pokojowego łączenia się organizmów państwowych, w UE?
    Politycy są dziećmi swoich stron ojczystych, na przykładzie naszego Sejmu widać wyraźnie ich dojrzałość, perspektywiczne myślenie, odpowiedzialność za kraj……….
    Nie łudźmy się, niestety politycy zachodni są tylko o klasę lepsi.
    Jak mają swoim wyborcom wytłumaczyć o co idzie gra?, jaka jest stawka?
    Brytyjczycy to ewenement.
    Już w przededniu II światowej wybrali Churchila, choć obiecywał tylko „krew, pot i łzy”
    Obawiam się że możemy w perspektywie kilku lat?, miesięcy?, stanąć przed podobnym wyzwaniem.
    Widzicie męża stanu podobnej klasy?, ja nie……..

    Państwo narodowe i słupki sondażowe to nie wszystko, a jednocześnie jest to rzeczywistość i cel istnienia większości klasy politycznej……

    Zyjemy w ciekawych czasach, Jednym ze zworników , jąder krystalizacji postaw, opinii, wyborów, był 11 września, Gruzja jest chyba następnym testem………..

    Czy go zdamy?, czy zdadzą go przywódcy?

  284. Z Berlina:
    Chyba Jefferson powiedział -„albo będziemy się trzymać razem, albo nas osobno powieszą”
    Jako Unia Europejska jesteśmy w tym właśnie punkcie………
    Divide et impera, święci triumfy, w historii ludzkości wszystko już było, niektórzy ludzie tylko nie lubili lekcji historii………

    Ciekaw jestem, czy zdjęcie skobla z kłódki [Kosowo] i otwarcie klatki [Gruzja] nie spowoduje uwolnienie z niej Smoka [Chiny]
    Według tego , co gdzieś czytałem, na Syberii jest od 13 do 30 milionów Chińczyków. Oni są w niektórych miejscach większością………
    A Mongolia zewnętrzna?
    O Krymie, Estonii, czy Mołdowii szkoda gadać.

    Dżinn wyfrunął z butelki, nikt już nie pamięta zaklęcia przywołującego do porządku.

    Właśnie słuchałem Sztaniskis- powrót do państw plemiennych na obrzeżach cywilizacji zachodnich? Taka jest koncepcja politologów zachodnich [ile granic trzebaby zrewidować?]

  285. Polska ma dość mydłków w polityce. Szemranych piarowców. Niewyraznych „Edków”. Krętaczy niezlustrowanych i pochowanych po gazetach, uczelniach i sejmach. Nadchodzi czas rezygnacji z zakłamania i powiedzenia prawdy. To trudne, zwłaszcza jak się nauczyło. nauczało i żyło kłamiąc. Notorycznie. W życiu, w urzędzie, w firmie. Ku*****wo się powoli wyczerpuje. Dalej już tylko Rosja i Miedwiediew z Putinem posuwający się nawzajem w dyktatorskich podrygach sterowanych przez naftowych bonzów. Dlaczego ci emigranci o których z taką statystyczną pogardą się wypowiadacie uciekli z Polski i całe zarobki wysyłali jak Sycylijczycy do Polski? Bo nikt ich tu nie szanował za pracę. Byle Angol czy Irlandczyk zarabia montujac rury czy sufity podwieszane więcej choć jest potencjalnym zerem i burakiem. Murzyni w Stanach mają tyle różnorakich przywilejów pracowniczych, że tylko siąść i sie dziwić, a tymczasem super cwaniacy z „peło” chcą zabierać wszelakie przywileje pracownicze, bo kolesie z Buissness Centre Club nie maja na golfa i paliwo do Jaguara. Cała rozwałka Peerelu spowodowała wysyp cwaniaków, esbeków i wszelakiego gówna na wierzch Polskiej gospodarki. Lizak to widzi ale wini tylko jakichś wyimaginowanych prawicowców, a nie swoich kolegów. Taki komuch idealistyczny, jak Jaruzelski. Dla idei przymknie oko na syf i malarię rozsiewaną przez kolegów. W ciężkich czasach, a takie nadchodzą, nie będzie sklepów z lepszym zarciem, przywilejów wszelakich i kolegów z legitymacjami otwierającymi bramy. Bedzie tylko człowiek naprzeciwko ciebie głodny i poniżony. Wtedy się okaże ile w Tobie z Putina, ile z Wojtyły…ile z Mrożka, a ile z Żyrynowskiego.

  286. @Wiesiek59

    Bardzo trafne analogie i odniesienia.
    Wszyscy troche zapominaja, ze sami zgotowalismy sobie dzisiejsza sytuacje w Rosji i jej obrzezach. Za Busha seniora i wczesnego Clintona mowilo sie, ze Rosja to „kolos na glinianych nogach”, ktorym rzadzi mafia, oligarchowie uwlaszczeni (co za eufemizm) na dawnym panstwowym majatku oraz …pijany Jelcyn. Lenin byl kiedys wiecznie zywy a Borys wtedy wiecznie chory. Jedynym praktycznie zmartwieniem czy to dla USA czy Niemiec, Wlk Brytanii czy Francji bylo, aby arsenaly nuklearne nie trafily „w rece szalencow”. Takie „status quo rozpadajacego sie imperium” nie stanowilo ani zagrozenia ani nie mialoby zarzewiem jakiegos konfliktu. Mowilo sie ” to juz nie te czasy”, „zimna wojna sie skonczyla” czyli cale zlo za nami a Czeczenie poswiecono dla „swietego spokoju” uznajac go za konfikt wewnetrzny.
    Obraz utrwalil sie nawet w literaturze masowej czy komercyjnym kinie. Forsyth napisla „Ikone” a „Swietego” nakrecono w „ogarnietym chaosem bylym imperium”. A nikt nie traktowal powaznie jakiegos Zyrinowskiego. Ot, „lokalny folklor polityczny”
    Az pojawil sie Wladimir Wladimirowicz… Troche jak w jakiejs bajce… Niedzwiedz przebudzil sie ze snu:-(

    Co do chinskiej diaspory, to dodalabym jeszcze Australie. Ktokolwiek z Panstwa byl np. w Sydney to ma wrazenie, ze polowa dzielnic to przedmiescia Szanghaju, jakies przerosniete China Town, ani jednego napisu w jezyku angielskim, sklepy, zaklady uslugowe, salony samochodowe, wypozyczalnie DVD, restauracje, kafejki, WSZYSTKO pod i dla Chinczykow a biali wygladaja na takiej ulicy jak zblakani turysci…

    Pozdrawiam serdecznie

  287. wiesiek59 22:03

    piszesz: „zyjemy w ciekawych casach”….

    Jednya z grozniejszch klatw / przeklenst chinskich jest „obys zyl w ciekawych czasach”!

    I tu wlasnie zamyka sie podane przez Ciebie kolo najnowszej historii…

    Czasy mamy ciekawe, a beda jeszcze ciekawsze !
    Wspolczesna wersja starochinskiej klatwy bedzie wiec pewno brzmiala:
    „obys zyl w ciekawszych czasach!”

    Cholera, ja juz chyba wolalbym nude….
    Za stary jestem na te ciagle „ciekawostki”.

    A teraz z utesknieniem czekam na ciekawe (ciekawsze) zadania domowe, jakie postawi nam Pani Redaktor Gospodyni.

    Pozdrawiam
    z mokro / chlodnego dzis
    Berlina

    PS: jutro jade na pare dni w chojnickie. Ale blogu nie opuszczam.

  288. Do Wiesiek59

    Mylisz sie piszac, ze Brytyjczycy wybrali Winstona „w przededniu wojny”. Nie wiem czy wiesz, ale niejaki Leo Emery (jeden z tubylczych MP w tym czasie) w dniu 7 maja 1940 roku wbijal ostatni gwozdz do politycznej trumny urzedujacego premiera, ktorym byl… Nevile Chamberlain. Ten sam Chamberlain, ktory oddal Adolfowi Czechy, kiespko reagowal na atak na Polsce, Skandynawie itp. Owego 7 maja padly slowa (wypowiedziane zreszta po raz pierwszy przez Cromwella do Dlugiego Parlamentu) „You have sat too long for any good you have been doing. Depart, I say, and let us have done with you. In the name of God, go!”. Jak widzisz ci podziwiany przez Ciebie Brytyjczycy trzymali tego nieudolnego trutnia na urzedzie przez rok – rok klesk, niepowodzen, strat. Jak widac oni tez nie maja monopolu na madrosc. Ponadto Winstonowi nie bylo latwo – czepiano sie go i pozniej, m.in. za przebieg kampanii na pustyni. Dodajmy do tego, ze wcale nie bylo pewne ze Winston premierem zostanie – mogl nim rownie dobrze zostac Lord Halifax (minister SZ w rzadzie Chamberlaina bodaj), ktory wcale nie byl przekonany, ze wojne nalezy kontynuowac…

    Do Szestow:

    Jesli Twoja wizja mialaby sie spelnic to wszelkie kaczory, donaldy, Giertychy i inni wybraliby zapewne znana nam opcje zaleszczycka i zwiewali na zachod pracowac na zmywakach. Wszyscy sa jednakowo unurzani w tym bagnie. Sprawdz „wspaniale biografie” tych wszystkich kolesi barw wszelakich. Dowiesz sie, ze tak naprawde zaden z nich nie jest ni pieczonej wszy nie warty. A gadki o oczyszczaniu Polski z szumowin nalezy wlozyc miedzy bajki dla naiwnych polglowkow, takich ktorych posel Kurski okresla mianem „ciemnego ludu”. Zeby rozwiazac problemy nalezaloby otworzyc archiwa tylko dla politykow, a jak juz sie tam wszyscy zleca to trzebaby bylo to towarzystwo tam zamknac i zywic za pomoca koszyka opuszczanego przez dziure w dachu. A dla uciechy „ciemnego ludu” moznaby puszczac relacje z tegoz archiwum w TV zamiast Big Brothera. Alez bylby ubaw.

    Raz jeszcze do Wiesiek59:

    Jesli chodzi o Gruzje to radzieccy hipokryci w osobach Miedwiediewa i Putina zapomnieli co sami robili w Czeczenii. Czeczenii, ktora jest zamieszkana przez ludnosc nierosyjska i Rosjan tak kochajaca jak psy dziada w ciasnej ulicy. Widac ze jakos umknela im analogia Osetii i Czeczenii. Dlaczego nikt o tym glosno nie mowi? Moze wiec powinnismy zaczac dostarczac im bron? Mogloby byc znowu ciekawie. A potem uzbroimy Chinczykow na Syberii i znowu bedziemy mieli li tylko Wielkie Ksiestwo Moskiewskie. Bo reszta sie rozpadnie… Jakis czas temu czytalem, ze wladza centralna pomimo „sukcesow” Putina w niektorych regionach Rosji jest li tylko mzonka. To co bedzie jesli zaczniemy podsycac lokalne sentymenty?

    Zadko zdaza mi sie powiedziec ze kaczory cos madrego wykwakaly. Niemniej jednak najlepszy pilot wsrod prezydentow powiedzial jedno sensowne zdanie – dlaczego po cichu przyznajemy, ze Rosja ma jakies szczegolne prawa? Najpierw przymknelismy oczy na zbrodnie w Czeczenii, teraz zamykamy oczy na widok tego co sie dzieje w Gruzji. Dlaczego nie mowimy glosno? Czyzby general ropa byl az tak straszny? Inna sprawa, ze takie zdanie nie powinno padac li tylko ze strony wladz polskich, ale powinno byc wspolnym stanowieskiem UE, najlepiej wspartym przez USA. Wtedy Moze podzialaloby to jak wiadto zimnej wody. Bo w tej chwili tylko rosyjscy dziennikarze maja ubaw, a radzieccy dyplomaci juz groza rakietami, kosekwencjami itp…
    Co zas do tezy powrotu do panstw plemiennych – zwroc uwage, ze wiele z mniejszosci w ramach WNP zostalo przymusowo „uzywilizowanych” poprzez wcielenie do Rosji lub Zwiazku Sowieckiego. Mniejszosci te nigdy tak naprawde Rosjanami sie nie staly pomimo wysilkow wielkich socjologow i demografow w rodzaju Stalina i Berii, a nawet osiagneli oni skutek wrecz odwrotny – te narody chyba juz nigdy nie beda chcialy „stopic sie w jedno” z Rosjanami, ktorzy wracaja nie tyle do czasow stalinowskich co raczej do Katarzyny Wielkiej i jej metod.

  289. szestow 00.58
    Zważywszy na późną porę wykonania twego postu odnoszę wrażenie że byłeś co najmniej po pół litrze, bo hamulce i zwieracze ci kompletnie puściły. CYTUJE CO TWOJE !!! :
    Nadchodzi czas rezygnacji z zakłamania i powiedzenia prawdy. To trudne, zwłaszcza jak się nauczyło. nauczało i żyło kłamiąc. Notorycznie. W życiu, w urzędzie, w firmie. Ku*****wo się powoli wyczerpuje. Dalej już tylko Rosja i Miedwiediew z Putinem posuwający się nawzajem w dyktatorskich podrygach sterowanych przez naftowych bonzów.

    Jak do tej pory nie dawałeś takiego upustu swojej nienawiści do reszty blogowiczów ? czy całego polskiego społeczeństwa ?. No i oczywiście homoseksualistów bo twoja smakowita wypowiedśźo posuwających się Putinie i Miedwiediewie, świadczy że cuś ich nie lubisz ?????????

    Mam wrażenie że chciałbyś cofnąć ten tekst, bo teraz już nikt nie bedzie miał najmniejszych wątpliwosci że jesteś bratem mlecznym Kaczyńskich…….

    PS Pielnia-
    wybacz że napisałem do szestowa, ale to było tak rozkoszne, że nie mogłem się powstrzymać …………

  290. Misza z Albionu:
    Podziwiam precyzję Twoich wpisów, ja staram się ze względu na lenistwo? jedynie sygnalizować lub szkicować problem, nie zgłębiać go.
    Może to błąd.
    Faktem jest, co pisałem wcześniej, iż w polityce nie ma zasad, liczy się jedynie skuteczność i słupki sondażowe, a świat „biały”-wyrastający z europejskich korzeni stoi przed wyzwaniami, których wcześniej w skali globu nie było.
    Żaden ze współczesnych polityków europejskich, czy amerykańskich nie powie swoim wyborcom, że w imię przyszłych pokoleń, czy losów ludzkości, należy poświęcić teraźniejszość, nie podejmie decyzji niepopularnej, skazującej go na wyborczą porażkę.
    Dominuje, przy globalnych wyzwaniach, polityka plemienna, lub co najwyżej regionalna.
    Że krótkowzroczna? fakt, ale nie spędza to większości ludzi snu z powiek…..
    O znajomości świata przeciętnego Chińczyka, Hindusa, Europejczyka czy Amerykanina nie wspomnę……..
    Rząd ma dać!!!!!!! zapewnić, umożliwić, załatwić………

    Odpowiedzi na to jak, nie podejmuję się określić, to mnie przerasta.
    Wszystkie traktaty, umowy międzynarodowe, to tylko świstki papieru.
    Bez woli elit politycznych i gospodarczych nie dzieje się nic.

    Jedynym ogólnoludzkim bogiem monoteistycznym, poza bogami Starego Nowego Testamentu i Islamu, został Złoty Cielec, Mamona, Zysk, Pieniądz,czy po polsku Kasa………

    Idealizm i altruizm, wbrew niektórym blogowiczom, może zaistnieć niestety dopiero po spełnieniu pewnych warunków- pięć potrzeb biologicznych człowieka. I oczywiście , jest jeszcze jeden czynnik- strach przed odwetem……….ale mieści się w kategorii potrzeby bezpieczeństwa.

    Lubię historię, niestety, wszystko już było, powielamy tylko stare schematy zachowań dysponując nowymi środkami……..

    Być może, za 500 lat znowu odkryjemy koło…….

  291. Emilia Plater:
    Wolne skojarzenia to Liga Narodów a II Światowa, strefa wpływów, obszar szczególnych interesów.To funkcjonuje w polityce światowej!!
    Gadki o prawach człowieka?
    A kto jest człowiekiem? Do XVIII wieku murzyn, indianin, kobieta, nie mieli duszy, praw obywatelskich, zdolności do czynności prawnych, Prawo do głosowania w Szwajcarii, w którymś kantonie kobietom przyznano około 1970 roku!!!!!!!
    Ludzkość rozwija się strasznie nierównomiernie i nie chodzi mi tutaj o rozwój techniczny, tylko mentalny.
    Kto może znać swoje prawa?
    Człowiek który umie czytać pisać, jest niezależny ekonomicznie- np od widzimisię patrona, szefa itp
    Jaki to procent ludzkości? 20%? 25? nie więcej……….

    Wspaniałym przykładem grzebania słusznych idei o zasięgu światowym, była konwencja o niestosowaniu min lądowych…….

    http://www.global.net.pl/20995.xml
    „…..Według stanu ze stycznia 2005 roku stronami Konwencji są 144 państwa. 8 państw podpisało lecz do tej pory nie ratyfikowało Konwencji. Są to: Brunei, Etiopia, Haiti, Indonezja, Polska, Ukraina, Vanuatu, Wyspy Cooka, Wyspy Marshalla. 42 państwa nie podpisały Konwencji. W tej grupie znajdują się m.in. USA, Chiny, Rosja, Izrael i Pakistan, czyli najwięksi producenci min przeciwpiechotnych. Stany Zjednoczone zapowiedziały przystąpienie do Konwencji w 2006 roku, ale tylko pod warunkiem wprowadzenia w życie odpowiednich alternatywnych systemów defensywnych. Jednakże w marcu 2004 roku na Konferencji Rozbrojeniowej w Genewie przesunęły ten termin na 2010 rok.”

    Inne zagadnienie- kto jest największym producentem uzbrojenia?
    Wystarczyloby nie sprzedawać……

    Mentalność Kalego, hipokryzja, jezuickie spojrzenie na świat………

    Za moment będziemy musieli odgrzać stary pomysł Gomułki, mieć pod ręką parę własnych głowic.
    Ale w rękach Kaczyńskiego?
    Brrrrrrrrrrr…………..

  292. @Jean Paul
    Ależ lubię, blogowiczów i całe polskie społeczeństwo podzielone jak nigdy. Nawet homoseksualistów niektórych utalentowanych lubie jesli nie są agresywni, bo wtedy ich nie lubię. A Putina i Miedwiediewa jakoś kurna nie lubię i nie polubię raczej. Musieliby wycofać wojska z Czeczenii i Gruzji i zrobić krok w kierunku demokracji, a tego z pewnoscią nie uczynią bo chwycili za mordy dosłownie wszystkich. Ktokolwiek coś by powiedział przeciwko inwazji w Gruzjii, juz do niego pukają jak za Stalina. A że terminologia dotycząca tych mydłków zgoła nie heteroseksualna to takie widać mi sie obrazy i słowa pojawiły. Pozdrawiam. Jadę jutro w kierunku morza licząc, że mnie żadna trąba powietrzna nie porwie w cholerę, bo ktoby Jean Paulowi&company przypominał trzeciego blizniaka…Jestem wyższy od w/w panów i bardziej usportowiony…

  293. Misza z Albionu:
    Co zas do tezy powrotu do panstw plemiennych – zwroc uwage, ze wiele z mniejszosci w ramach WNP zostalo przymusowo ?uzywilizowanych? poprzez wcielenie do Rosji lub Zwiazku Sowieckiego. Mniejszosci te nigdy tak naprawde Rosjanami sie nie staly pomimo wysilkow wielkich socjologow i demografow w rodzaju Stalina i Berii, a nawet osiagneli oni skutek wrecz odwrotny – te narody chyba juz nigdy nie beda chcialy ?stopic sie w jedno? z Rosjanami, ktorzy wracaja nie tyle do czasow stalinowskich co raczej do Katarzyny Wielkiej i jej metod.

    Zgoda pełna, więcej, zauważ że o ile się nie mylę, ŻADNA grupa etniczna posiadająca pismo, nie straciła swej tożsamości w ciągu ostatniego 1000 lat, o ile nie została eksterminowana.

    Nawet Łużyczanie , pomimo nieistnienia własnej państwowości jako posiadający własną kulturę istnieją nadal, pomimo fatalnego położenia geograficznego.
    W momencie kiedy skończą się dotacje z centrum, skończy się Rosja w obecnym kształcie, szczególnie na Syberii.
    Nie pamiętam całości artykułu, ale zetknąłem się kiedyś z tezą, że powstanie państwa zależy od gęstości zaludnienia. Poniżej 3 osób na kilometr nie jest ten proces możliwy………
    Rosjanie nie palą się do zaludniania Syberii, Chińczycy?

    Kaśka była wielka, ale była niemką……….
    ………gdzie politycy na miarę czasów, orły , sokoły………

  294. Misza 19.10
    W pełni sie z tobą zgadzam, że Rosja nie powinna mieć żadnych szczególnych praw – jak to stwierdziła nasza Mysz Która Ryknęła. Ale mam dla ciebie malutkie pytanie : Czy nie dziwi cię że szczególne prawa ( słusznie – zdaniem Myszy) ma państwo które powstało dzieki ludobójstwu Indian i zbudowało gospodarkę na niewolnictwie Murzynów, Państwo które uważa się za właściciela cełej Ameryki Łacińskiej i ma dokładnie w tyle ich tzw niepodległośc ( Kuba, Chile, Panama, Grenada etc ), Państwo które uwaza że może interweniować w każdym miejscu na całym globie, bezkarnie mordując setki tysiecy tubylców i wreszcie państwo które własnoręcznie wyhodowało najwiekszego współczesnego zbrodniarza- niejakiego Bin Ladena ????????.
    I nie myśl że nie wiem kto to był Wilson, ale także wiem kto to był Roosevelt, zarówno Theodore jak i Franklin Delano.

  295. Do Jean Paul:

    Alez ja nigdy nie twierdzilem, ze ci ktorzy mordowali Indian, teraz przykladaja reke do mordowania Irakijczykow i usilnie bombarduja afganskie wesela powinni miec inne (wieksze, specjalne) prawa niz inni. Tak sie to niestety juz utarlo, ze przyjeto, ze to ci wielcy maja „wiecej do powiedzenia” w zakeresie okreslania stref wplywow, interesow i innych bzdetow. Niesty POlska tez padla ofiara tego myslenia gdy sojusznicy dla ktorych bylismy jednymi z „nielicznych ktorym tak wielu zawdzeczalo tak wiele” sprzedali nas sasiadowi ze wschodu, zupelnie nie interesujac sie tym co nam sie podoba. W efekcie przeprowadzono na nas eksperyment spoleczny, o ktorym od pocztku bylo wiadomo ze pasuje do naszej mentalnosci jak siodlo do swini (przypisuje sie to zdanie jednemu z klasykow tegoz eksperymentu). W zwiazku z powyzszym uwazam, ze Polska powinna robic jak najwiecej, zeby takie sytuacje nie mialy miejsca. Inna sprawa, ze powinnismy to robic rozsadnie, bo pokrzykiwanie i wymachiwanie ulomkiem szabelki w kierunku wiekszego przeciwnika z duuuuza maczuga w reku skonczyc sie dobrze nie moze. Teraz na dodatek ego pewnego zakompleksionego kurdupla zostanie podbudowane stara. dziurawa miednica, ktora sojusznik nasz w swej pysze zechcial nazwac tarcza. Owa miednica niestety nie kwalifikuje sie by nazwac ja parasolem. Ale coz – nasz prezydent-kamikaze wykorzysta i to. Bedzie gardlowal wiecej, glosniej i jeszcze bardziej od rzeczy niz zwykle. Bo uzna zesmy juz mocarstwem z racji posiadania stu kilkudziesieciu starych Leo2, kilku setek zlomu poradzieckiego w postaci odmian T72 i paru innych zabawek na ktore pewnie wystarczy okreg kaliningradzki ruszyc… O samolotach Jaszczomp ktorym zaszkodzic moze mysz polna wspominal nie bede. Ot i mocarstwo.

    Do Wiesiek 59:

    Masz racje – polityka i politycy juz dawno stracili jakikolwiek kontakt z rzeczywistoscia. Niestety te sprawy o ktorych wspominasz sa prawda. Nie na darmo Londyn bywa zwany Londonistanem – tutaj chrzescijanie maja juz mniejsze prawa od muzulmanow dla przykladu. To w Anglii rady miejskie z racji braku lepszego zajecia zastanawiaja sie nad tym, czy pies na plakacie policji nie obrazi uczuc kogos kto tu naplynal ewidentnie i zaczyna sie szarogesic, korzystajac przy tym li tylko z zasilkow, praca sie nie hanbiac. Nie otrzezwily ich jeszcze wrzaski nawolujace do zawieszenia zielonej flagi proroka nad Downing Street i Parlamentem. Coz – tutaj nadal Polacy sa zli bo uczciwie (w wiekszosci) pracuja. Polacy sa zli bo siedza cicho i sie nie rzucaja. Natomiast jesli ktos jest glosny, urzadza jakies burdy w obronie zaslon na twarz i innych glupot pasujacych do Anglii jak ja do baletu to taki ktos jest ok. Naprawde polecam wizyte w Londynie. Jak czlowiek sobie troszke popatrzy na to co sie tu dzieje to naprawde zaczyna powatpiewac czy poprawnosc polityczna to dobry pomysl…

  296. Dla zainteresowanych spr. Gruzji polecam dyskusje w programie ?Russland ? aggressiv und unberechenbar?? na kanale PHOENIX .
    http://www.phoenix.de/tv_programm/2008/08/17/1/1.1.htm#

  297. @Wiesiek59

    Nawet w czasach ZSRR, Rosjanie czyli biali byli i czuli sie jak elta w Taszkiencie, Duszanbe czy w Alma Acie (dzis juz Aty). Zwroc uwage, ze na Bialorusi bioloruskim posluguje sie ludnosc wiejska, rosyjski jest jezykiem uwazanym za inteligencki. Tylko nieliczni opozycjonisci staraja sie mowic po bialorusku.
    Uzbecy mimo ponad 50 lat pisania cyrylica, zaczeli znow uzywac alfabetu lacinskiego, ktorego uzywali od 1927 do czasu powstania Uzbeckiej SRR. Uzywa sie rowniez- i to chyba naturalne- rowniez alfabetu arabskiego. Gdyby Rosjanie byli im bliscy nikt by nawet nie staral sie zmienic, ale juz w Mongolii powrot do tradycyjnego alfabetu sie nie powiodl. Dominuje nadal cyrylica.

    Pozdrawiam

  298. Cośmi się zdaje, że to Pani nie mowi prawdy na temat wyjazdu Ziobry. Osiąga Pani mistrzostwo w tej manipulacji.

    Po specjalnie zajęła się sprawą Ziobry kiedy ten byl już niedostępny. Chodziło o zablokowanie możliwości wystąpienia Ziobry przed komisją.

  299. Emilia Plater:

    To znane i stare jak świat zjawisko- imperializm kulturowy.
    Elity zawsze ciążą do języka kraju bardziej rozwiniętego.
    Polski dominował na dworze IwanaIV, okres świetności miał w Polsce francuski, obecnie na świecie dominuje angielski. Elity zawsze chciały odróżniać się od pospólstwa. A poza tym- literatura, teatr, nowe prądy filozoficzne, idee itp
    Nic dziwnego , że w rosyjskiej Azji rosyjski dominował.
    Dodaj do tego, że do dobrego tonu elit partyjnych było posiadanie żony Rosjanki i studia w Moskwie………

    Tak samo postępowali Francuzi i Brytyjczycy, kształcąc kadry kolonialne u siebie, z różnym skutkiem zresztą- Pol Pot……….

  300. Misza z Albionu:
    Pół mojej rodziny z Elbląga siedzi w Londynie……

    Znalazłem moim zdaniem dwie ciekawe analogie, które mogłyby nam pomóc zrozumieć co się dzieje z Rosją.

    1-Syndrom toksycznej miłości- nie bije, to nie kocha.
    Rosja musi czuć się doceniana zauważana, na pierwszym planie w mediach.
    Jeżeli „normalnieje” wg standardów zachodnich, panuje cisza medialna, elity rosyjskie czują się niedowartościowane, lekceważone.
    Teraz jest „normalnie”- wszyscy oczekują co zrobi, jest pępkiem świata.

    2-Nauka języka obcego
    Teoretycznie, zarówno elity rosyjskie jak i chińskie wiedzą na czym polega demokracja, ale tego nie „czują”.
    Dziecko przeniesione do obcego kraju błyskawicznie przyswaja idiomy, słownictwo, zwyczaje grupy rówieśniczej, kulturę otoczenia.
    Dla dorosłych przez długi czas myślenie w obcym języku, pomimo jego znajomości będzie trudne.

    Politycy, szczególnie w Chinach, są bardzo „dorośli”, na dodatek w obu krajach demokracja nie istniała nigdy.
    Gdy Zachód domaga się demokratyzacji Rosji i Chin, nie wie nawet czego żąda, oni intelektualnie może nawet byliby za, ale nie są w stanie zmienić swoich stereotypów myślenia, głęboko zakodowanych nawyków.

    Czasami przemyka przez łamy prasy dramat jakiejś Europejki zakochanej w Arabie, czy Murzynie. Wszystko dobrze w Europie, ale po powrocie w rodzinne strony, mężczyźni wracają do wyuczonych w dzieciństwie zachowań. Presja otoczenia, oczekiwania rodziców?

    Jak wytłumaczyć Rosjaninowi, co to jest demokracja?
    Oto jest pytanie warte Nobla, w przypadku Chin, zajmie to kolejne 500 lat……..

  301. @z Berlina

    A propos Polonii w USA:

    to mojej skrzynki trafil email od „patriotow polonijnych”.

    (…)ponizej petycja, ktora dostalam od Jacka Maziarskiego –
    > do P. Tuska. Zbieramy pod tym podpisy, wiec rozkolportuj to
    > prosze wsrod Polonii – kogo bedziesz mogla. Spodziewam sie,
    > ze sporo osob podpisze;),
    >
    > pozdrawiam,
    > XXXX
    >
    >
    >
    > Drogi Pani XXX,
    > czy zechciałaby Pani przeczytać załączony tekst:
    >

    http://niepoprawni.pl/blog/80/biernosc-tuska-zacheca-kreml-do-nowych-grozbi

    > ewentualnie poprzeć petycję, z ktB
    3rą właśnie
    > ruszamy:

    http://www.petycje.pl/3381

    > Byłbym ogromnie wdzięczny za podanie tej sprawy dalej, do
    > przyjaciół i znajomych, zwłąszcza do inteligenckiego
    > kręgu wokół PiS. Trzeba zebrać możliwie wiele
    > podpisów, bo sprawa jest ważna!

    > Serdecznie pozdrawiam
    > Jacek Maziarski

  302. @szestow z 2008-08-16 o godz. 21:53
    *A Putina i Miedwiediewa jakoś kurna nie lubię i nie polubię raczej. Musieliby wycofać wojska z Czeczenii i Gruzji*

    Jeżeli chodzi o Gruzję, zapewne wkrótce to zrobią, chociaż zachowali sobie prawo włażenia w 10-kilometrowy pas bezpieczeństwa do czasu aż pojawią się tam wojska rozjemcze z państw trzecich.

    Aby nie było nieporozumień wyjaśniam, że nie chodzi o wycofanie z Osetii Płd. którą Gruzja chyba ostatecznie straciła w następstwie awantunictwa Kaczora Kaukazu, wspomaganego i podjudzanego przez swojego kolesia z dalekiego Lechistanu LARK-a S..czkakwili 🙁

    Ty Miedwiedziewa i Putina nie lubisz, ale Osetyńcy tak, bo dzięki nim Osetia Płd po trzech powstaniach przeciwko Gruzinom w ciągu 90 lat, ma szansę na połaczenie się z macierzą, czyli Osetią Północną

    Ps.
    Wczoraj uczestniczyłem na żywo w spotkaniu z Jackiem Kurskim zorganizowanym przez PiS w mojej rodzinnej wsi.

    Muszę przyznąć, że to cwana gapa i chociaż zakończył żartobliwie wezwaniem *Alleluja i do przodu!*, trafiając tym do serc radiomaryjnej części i uczestników spotkania, to jednak sam nie jest radiomaryjny, ani tak nachalny, jak podpora organów o.o.o. Tadeusza R. z Torunia dr hab. J.R. Nowak
    Kurski chyba jednak jest lepszy od starego przykomuszego propagandzisty, biegającego obecnie w stajni ww o.o.o. Tadeusza R.
    Sądzę, że Kurski ma szanse jeżeli nie na przekonanie to co najmniej na zasianie wątpliwości wśród nieprzekonanych, natomiast J.R.N. jest gwiazdą chyba tylko wśród przekonanych.
    Inna sprawa, że na sali byli prawie sami przekonani, którzy na zakończenie zgotowali Kurskiemu owację stojaco.
    Do powszechnego aplauzu nie dołączyła się znana mi skądinąd młoda osóbka, która w tym roku rozpoczyna studia dziennikarskie na UW oraz Wasz Gruby 😉
    Być może jeszcze ktoś oprócz nas odważył się siedzieć wśrod kilku setek stojących, ale aby to sprawdzic musiałbym wstać, a to by oznaczało przyłączenie sie do powszechnego aplauzu, więc zrezygnowałem z badań naukowych w tym zakresie 😉

  303. Pani Janino.
    Przepraszam że nie zwracam sie do Pani po nazwisku ,ale jakoś mi tak wygodnie> Błagam Panią o wytłumaczenie mi pewnego zagadnienia ja już tu nic nie rozumiem? Czytam na jakimś forum , ze rząd wystąpił do swojego przedstawiciela juz teraz nie pamiętam czy w Radzie czy w zarządzie by dokonał takich to a takich czynności w tym wypadku chodzi o dokonania jakiegoś sprawozdania finansowego.Okazuje sie że tenże przedstawiciel oświadcza że nie dokona tego. Przedstawicie działa na szkodę w tym wypadku Rządu? Czy to jest karalne? bo przecież działanie na szkodę kogokolwiek jest karalne. Rząd mówi że jest bezradny? Proszę o pomoc w tej sprawie wyjaśnienie mi ,a może i innym czy Polska jest Państwem Prawa?
    Dla ułatwienia Pani o co chodzi powiem że Telewizje Polska,sprawozdanie kontroli Finansowej i przedstawiciela Skarbu Państwa w osobie Red.(człowieka Pani profesji ) Czabańskiego

  304. Nieee no moi drodzy – niejaki gen Nogowicyn zazyl srodki wziewne raz, zaciagnal sie skretem i wypalil z grubej rury: polska flota wplynie na Morze Czarne… Bogowie – znaja nasze plany – toz ja pisze z pokladu ORP Kaczor – najwiekszego lotniskowca napedzanego reaktorem antymaterii. Wlasnie poglebiamy Bosfor bo nasza jednostka ma za duze zanurzenie. A na pozycje nad Moskwa przesuwamy wlasnie Gwiazde Smierci z Darthem Vaderem jako szefem (Imperator jest niedysponowany)

    A tak na powaznie – ciekaw jestem co pija w ruskim sztabie generalnym? Co daje takie wizje? Zaraz oglosza ze 6 Flota USA przeplynela z Morza Srodziemnego i zostala zatopiona u wybrzezy Gruzji. Po prostu rece opadaja.

  305. @Wiesiek59

    Dodajmy, ze Rosja ma luki i historyczne i -prosze mi wybaczyc- cywilizacyjne, chyba, ze ktos ignoruje donioslosc wydarzen o charakterze spolecznym jak Wiosna Ludow czy industrializacja. Ktos moglby zarzucic mi, ze w owczesnym Zjednoczonym Krolestwie tez Wiosny Ludow nie bylo a industrializacja W KONCU;) nastapila i w Rosji. Dodajmy: zaczela sie pod koniec XIX wieku a uwlaszczenie chlopow nastapilo w 1861 roku za Aleksandra II… Czyli porzadki feudalne skonczyly sie niecale 150 lat temu. Niestety w Krolestwie Polskim- zaborze rosyjskim- w tym samym okresie a nawet (sic!) nieco pozniej. To jest jedna z wielu rzeczy, ktore zawdzieczamy Rosjanom;))
    Tylko prosze nie pisac o reformach Stolypina i unowoczesnianiu Rosji, bo to tak jak ja bym argumentowala o donioslosci planu Hausnera dla historii Rzeczpospolitej…

    Pozdrawiam

  306. Drodzy Blogowicze,

    tu gdzie jestem jest pieknie, lasy jeziora, zdrowe powierze, ciagle i wspaniale rozwijajace sie Chojnice – chwala panu burmistrzowi – i w okolicy „ojciec zalozyciel z synem uzdrowicielem i duchem dyzurnym (lekarze oczywiscie) wraz z ponad 50 osobowym zespolem duzej klasy specjakistow naprawiaja schorzenia narzadow ruchu, kregoslupa, rehabilituja pourazowo, powypadkowo a niektorym oszczedzaja leczenie operacyjnego, itp.

    Wybierzcie sie w Chojnickie, jesli jeszcze jest gdzie, bo jak wybuduja wyrzutnie to moze juz nie byc…
    Obejrzalem na zywo konferencej prasowa sekretarza generalnego NATO. Wyglada na to, ze mamy najwiekszy kryzys od czasu Zatoki Swin, moze nawet wiekszy – tym bardziej ze prawie na wlasnym podworku…

    Zyjemy w cholernie ciekawych czasach…

    Pozdeawiam
    z okolic Chojnic

  307. Nie wstyd Pani ?
    Te dzisiesze „karcące” pytania do p. Broniarza. I te „podpowiadające” do p. Schetyny ? Pani się mieni „dziennkarką ? Te mhh , mlasku, paradoska,. Wstyd.

  308. Miszo! Nie podniecaj sie. Rzeczywiscie ORP „Gen.K. Puławski” pływa w pobliżu. W ramach SNMG1 (Standing NATO Maritime Group One) wraz z ?Ville de Quebeck? i „Nicolas”. Nie jestem pewien czy to nie jest owa „energiczna pomoc humanitarna” którą prez. Bush obiecał Saka.
    Gdyby jeszcze komuś udało się trochę szkód porobić w Poti i zwalić na Rosjan, to jest piekny pretekst, by tam zostały. Oczywiscie by pomócGruzinom w zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw ropy i gazu.

  309. Emilia Plater:
    Jak zmieniłaby się historia gdyby Radziwiłłowie, Sapiehowie, Wiśniowieccy itd. sie nie spolonizowali?

    Ktoś zauważył, że w słynnym samolocie do Gruzji polecieli tylko przedstawiciele Rzeczypospolitej Obojga Narodów i Ukrainy- Polska Jagiellonów.
    Dla mnie to znamienne……….

  310. May you live in interesting times 🙂 to angielska wersja chinskiego (ponoc) przyslowia ktore przywoluje Z Berlina… Tak swoja droga – to bylo ponoc przeklenstwo (nie wiem czy moje informacje sa dokladne – nie jestem znawca spraw chinskich)
    Ciekaw jestem co zastane po powrocie ze Szkocji – mam chwilowo dosc cywilizacji i jade we (wzgledna) dzicz. Na glowe spasc mi moze jakas owca-milosniczka mocnych wrazen – celowac tam raczej nie ma w co (baz wojskowych bede unikal 😛 ).
    Wlasnie obejrzalem oredzie obroncy Gruzji – nawet za duzo nie mlaskal. O dziwo wspomniec raczyl zaslugi poprzednikow w dziele wprowadzania Polski do struktur zachodnich. Oczywiscie powiedzial, ze jego zadaniem jest wypelnienie trescia naszego czlonkowstwa. No i mamy – z jednej strony szczekanie na wszystkich w Europie a z drugiej laszenie sie do Stanow. No i jeszcze dziurawa parasolka…
    Co zas do Patriotow (to wszak bylo esencja [nie]porozumienia ze Stanami):
    Po pierwsze primo ( 😛 ) ze wspomne nieslawny Dhahran 25 lutego 1991. Jezeli po 100 godzinach pracy powstaje blad obliczniowy rzedu 600 metrow przy naprowadzaniu tej rakiety to… zaczynam sie obawiac o Warszawe. Bo niestety my bedziemy mieli tylko jedna baterie – a nie batalion (tak przynajmniej twierdza rozkoszni nasi wodzowie). W zwiazku z tym nalezy miec nadzieje ze ten blad zostal juz wyeliminowany… Aczkolwiek wygrzebalem tylko wzmianke o koniecznosci rebootowania systemu 🙂 Czyzby chodzilo to ustrojstwo pod Win 3.1???? Bo na Win 95 i nieslawny BSoD to troche za stary zlom 😀
    Po drugie primo – wspomne 18 stycznia tegoz samego roku kiedy to system Patriot zaczal zwalczac generowane przez wlasne oprogramowanie, wirtualne li tylko, cele. Na Wiki znalazlem informacje o tym jakoby Patrioty tak naprawde mialy problemy z trafianiem Scudow/Al Husseinow.
    http://en.wikipedia.org/wiki/MIM-104_Patriot a tu tez cos o tym wspomniano:
    http://www.pbs.org/wgbh/pages/frontline/gulf/weapons/patriot.html
    Ciekawe pod linkiem do Wiki sa dywagacje na temat celnosci/skutecznosci. Jesli do 100% celnosci trzeba odpalic 4 rakiety to te zapasy bodaj 96 wytargowanych rakiet na wiele nam nie wystarcza… A jesli do tego doliczymy fakt ze batrie Patriotow maja na koncie brytyjskie Tornado (samolot uderzeniowy lub mysliwski w zal. od wersji) tudziez F/A 18 („Made in USA”) to zaczynam sie obawiac o nasze samoloty Jaszczomp. Moga zaczac spadac jak przejrzale gruszki 🙂 zanim jeszcze dobiora sie do nich Rosjanie 😀 O problemach w rozroznianiu swoich Migow29 i Su22 od obcych (rosyjskich) wole nie myslec. Moje obawy sa o tyle uzasadnione, ze nowszych wersji rakiet wyprodukowano niewiele i prawde powiedziawszy nie sadze by Amerykanie pozbywali sie swoich cennych PAC3

    http://www.army-technology.com/projects/patriot/

    Jesli to wszystko to prawda to zacznijmy wydawac proce 🙂 Poziom bezpieczenstwa ani nie wzrosnie ani sie nie obnizy, natomiast podbudujemy morale uzbrajajac wszystkich 🙂 Ciekawym wielce tylko jednego – dlaczego nie walczono o THAADy? To system bardziej perspektywiczny niz Patriot, i pewnie bedzie dopracowany w mniej wiecej tym samym czasie kiedy Bush zakopie w naszym ogrodku swoje rakiety.

    Oby szkocka pogoda byla znosna 🙂 Wszyscy mi doradzaja zabranie pontonu lub przynajmniej kamizelki ratunkowej… O gazach bojowych do zwalczania latajacego i kasajacego robactwa nawet nie wspomne.

    Pozdrawiam

    M

    P.S jesli moglby mi ktos pomoc namierzyc „Missile Wars” autorstwa Seymoura M. Hersha, z The New Yorker, wydanie wrzesniowe (26 wrzesnia dokladnie) z 1994 roku to bylbym baaardzo wdzieczny

  311. Do Indoor:

    Nie podniecam sie. Jak mawiaja jedna jaskolka wiosny nie czyni, a na tej samej zasadzie jeden okret – floty. Co zas do wartosci bojowej zabytkowego cokolwiek Pulaskiego (rok budowy 1980…, zeby nie Polacy to pewnie poszedlby na zyletki) wypowiadal sie nie bede. BTW – czy ma on juz jakies smiglowce na pokladzie? Jesli tak to pewnie zabytkowe Kamany, ktore pamietaja Wietnam? Rzuc okiem na tabele na dole strony opisujacej losy okretow tej klasy zbudowanych do 1982 roku. Z ponad 20 okretow w US Navy sluzy ciagle zaledwie kilka. Reszta albo zostala oddana sojusznikom albo zezlomowana/zatopiona. To daje do myslenia – nieprawdaz? http://en.wikipedia.org/wiki/Oliver_Hazard_Perry_class_frigate

    No i moze jeszcze jedno – wiem ze ironia jest czasem trudna do zauwazenia, ale moj tekst byl tak przerysowany, ze powinno to dawac jakis sygnal… Coz – Gwiazda Smierci widac nie jest dostatecznie przejaskrawiona… Dla wyjasnienia – czepialem sie stanu poczytalnosci radzieckiego (mentalnie) generala, ktory widzial juz 6 Flote na Morzu Czarnym wspierana nie przez jednego li tylko Pulawskiego, ale polska flote… Rozbija mnie po prostu pewien sposob rozumowania dzieki ktoremu powrot do Zimnej Wojny wydaje sie byc prawie pewny…

    Co zas sie tyczy pomocy humanitarnej – masz racje – flota w roli Matki Teresy sprawdza sie raczej slabo (na pewno kiepskie sa w tej roli fregaty). Rozumialbym okret wyposazony w wieksza ilosc smiglowcow, ktorymi mozna przerzucic wiecej pomocy – w chwili obecnej faktycznie zespol Pulaskiego wyglada dziwnie…

  312. do Indoor:

    http://www.msnbc.msn.com/id/26290474/ – tutaj napisano ze Quebec wlasnie wiosluje w kierunku na Somalie… to troche daleko od Gruzji – nie uwazasz?

  313. Misza. Z tego co wiem ORP Pułaski ma jeden smiglowiec na pokładzie (no chyba, że akurate jest pod pokładem bo go reperują lub gdzieś lata). Z tymi wypowiedziami rosyjskimi zaś nie wolno podniecać się dlatego, że zawsze jak się podaje odpowiedź nie powiedziawszy jakie było pytanie wychodzi odpowiadający na durnia. Wystarczy zapytać czy tarcza będzie celem w przypadku atakunuklearnego, odpowiedź będzie że jest to oczywista oczywistość (bo jest) a już mamy świetny tytuł „Głowno dowodzący armii FR grozi Polsce atakiem jądrowym”. Ostatnio przeczytałem tytuł, że cała armia FR jest w pogotowiu, a z treści wynikało, że było to na podstawie wypowiedzi ministra finansów(!) FR na temat horizontu czasowego wprowadzania armii zawodowej (tzw. „dalej służących” żołnierzy). Z flotą to jest tak, że tuż po wystapieniu prez.Kaczyńskiego w Tbilisi prez. Bush w telewizorze powiedział, że jako że Rosjanie wysadzają w POTI statki, więc flota USA rozpoczyna tą „energiczną misję humanitarną” co natychmiast Sakaasvili przetłumaczył w swojej telewizji swojemu narodowi na gruzinski,mianowicie że Amerykanie przejmują kontrolę przestrzeni powietrznej i portów w Gruzji. Miało to nawet sens, szczerze powiedziawszy.
    Flota co prawda prostowała wypowiedź Sakaasviliego, ale jakoś tak już zostało w świadomości, że płynie flota amerykańska i będzie zabezpieczał porty. Quebec rzeczywiście płynie doSomalii, i nie wiem jaki to okret kanadyjski mógłby się udać do Poti, bo chyba zbyt duzo okrętów kanadyjskich na Morzu Śródziemnych nie pływa. Zresztą Nicolas też pożegnali niedawno.
    Najciekawej zaś wygląda sprawa owych okrętów coRosjanie w Poti wysadzili w powietrze. Była to cała flota gruzinska, w zasadzie 2 stateczki (Tbilisi i Dioskuria) nie wiadomo czemu nie odpłyneli doBatumi. W każdym razie według węgierskiej prasy do burmistrza przysli Rosjanie i powiedzieli, że mają rozkaz zbombardować okrety, a okrety stoją przy brzego tuż przy Śródmiesciu. Burmistrz powiedział im, żeby zabrali te okrety na pełne morze i tam sobie zbombardowali, ale ci nie chcieli. W końcu ustalili, że okręty nie bedą zbombardowane, tylko wysadzą je wpowietrze. Artykuł raczej miał wydxwięk antyrosyjski, ale według mnie oddaje absolutnie kuriozalny charakter tej całej wojny.
    Ja nawet nie wiem jaki mają mundur Gruzini. Katastrofa humanitarna, pełno uchodżców, zbiórki na rzecz,a ja nic z tego nie widze, tylko mam wierzyć na słowo dziennikarzom. Chyba taka niskobudżetowa wersja Kosovo.

  314. Mam goraco prosbe. Czy mogliby przestac pokazywac pana przezydenta? Nie chodzi mi o moj stosunek do PISu (skrajnie nieambiwalentny), ale o to, ze to niestety jest PREZEZYDENT RP, ktorej godlo rowniez widnieje na moim paszporcie.
    Ten jego rechot „hehehe niezle sie ubawilem”, „dostalem bardzo oryginalne zaproszenie”, pozniej spocony Kaminski (tusza wskazuje na calkowity juz brak jakiegolwiek wysilku fizycznego) nie bedzie komentowal nie przestrzegania rzekomego protokolu. Jakie nowatorstwo? Nowatorski to jest prezydent z tupaniem stopkami i wysypka o podlozu psychosomatyczna majacy urojenia samopokrzepiajace o byciu Napoleonem…

  315. Szanowny MIszo z Albionu jeżeli chodzi o system THAAD to zaprojektowany on został do czego innego do zwalczania rakiet balistycznych, no niby samolot to cel powietrzny i rakieta balistyczna też ale w obronie powietrznej o której dyskutujemy chodzi raczej o chodzi o to pierwsze czyli samolot . Zresztą można poczytać http://www.redakcjawojskowa.pl/gazeta/index.php?option=com_content&task=view&id=1169&Itemid=35

  316. Drogi Tom2:

    Nie wiem czy pamietasz, ale wspominano o THAADzie na poczatku negocjacji (o ile mnie pamiec nie myli). Ma to tym bardziej sens ze nasi wspaniali politycy (niektorym wojskowym tez sie to zdaza) krzycza nieustajaco na temat zwalczania rakiet balistycznych krotkiego zasiegu (np Iskanderow, ktorymi potrzasaja Rosjanie). Li tylko dlatego czepilem sie zdolnosci do zwalczania celi balistycznych. Co zas do zwalczania samolotow – Patriot wystarczy na jakis czas (pomimo udoskonalen jest to ciagle dziecie lat 70tych i za jakis czas beda go zastepowali czyms innym), niemniej jednak pamietac nalezy, ze bedzie tego raptem jedna bateria i bodaj 96 rakiet. Czyli nie wystarczy to na dlugo do obrony samej baterii i rejonu Warszawy (100% skutecznosci nie ma zadna bron tak wiec i celi zniszczonych przez Patrioty bedzie mniej niz 96). W zwiazku z tym owa bateria nie rozwiazuje tak naprawde niczego. Sam zas zapis o jej przechowywaniu na terenie Polski do 2012 roku jest li tylko chwytem propagandowym, ktory tak naprawde nic nie zmienia… Stad moje zlosliwosci.
    Dla doprecyzowania:
    „Premier Donald Tusk, pytany wcześniej w TVN24, ile będzie w Polsce baterii rakiet Patriot, odparł: „zaczynamy od jednej baterii „. – Dziesiątki baterii, podobnie jak o wiele więcej samolotów F-16, będzie potrzebnych, by chronić całe polskie terytorium – powiedział Tusk. Jak tłumaczył, „pierwsza bateria (Patriotów), która powinna się w Polsce pojawić, będzie baterią amerykańską, więc nie będzie w dyspozycji polskiego wojska”. Premier zapowiedział, że rząd chce modernizować polską obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową. -Są dwie fazy – pierwsza jest związana z obecnością amerykańską w związku z tym, że instalujemy (…) tarczę antyrakietową i równolegle faza dozbrajania i modernizacji polskiej armii – mówił”
    pelny tekst: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5591591,Tarcza_antyrakietowa__parafowano_umowe.html
    Premieru Tusku musi sie spieszyc, bo Amerykanie gotowi jeszcze zamknac linie produkcyjna F16 i wprowadzic JSFy w jego miejsce. I co wtedy? Polskie imperium nie bedzie mialo ani rakiet, ani samolotow? A te „dziesiatki” baterii… tu juz go ociupinke ponioslo… Bo jesli tak mialoby sie stac to wkrotce mielibysmy szanse stac sie najwiekszym uzytkownikiem Patriotow na swiecie – wiekszym nawet od Stanow.

    Jesli ktos wymienia MIM104 w kontekscie obrony antyrakietowej to warto sie zastanowic, czy wie co mowi… Dla wiekszosci ludzi nazwa Patriot wywola skojarzenia z Desert Shield/Sword i glosno/szeroko rozpowszechnionym pogladem ze Patriot jest recepta na „cale zlo”. Tylko malo kto pamieta wypadki o ktorych wspomnialem, straty ludnosci cywilnej w Izraelu wywolane nieskutecznoscia Patriotow, fakt ze Izrael zaczal prace nad wlasnym systemem antybalistycznym
    http://www.israeli-weapons.com/weapons/missile_systems/surface_missiles/arrow/Arrow.html
    itp… Co zas do skutecznosci w zakresie zwalczania samolotow to zapewne moze sie wypowiedziec zaloga Tornado (o ile przezyla) tudziez pilot F/A18 (jak wyzej). Od kilku dobrych lat mowi sie u nas o koniecznosci gruntownej modernizacji obrony plot i jakos nic z tego nie wynika – brak przetargow, brak studiow, brak zalozen. Ot i nasza obronnosc. Co zas sie tyczy roznic pomiedzy samolotem a glowica balistyczna… powstrzymam sie od zlosliwych uwag. Moge Cie jedynie zapewnic ze zdaje sobie sprawe z roznic miedzy tymi zabawkami.

    Do Indoor:

    przyczepilem sie do smiglowcow bo pamietam, ze byly z tym problemy na poczatku – mielismy okret bez uzbrojenia i chyba brak pomyslu co na nim ma sie znalezc. Musze przyznac ze nie sledzilem dalszych losow elementu lotniczego naszych zabytkowych okretow.
    Co zas do misji humanitarnej to obilo mi sie o uszy, ze w Gruzji ladowal c5 (przynajmniej raz) z ladunkiem rzeczy potrzebnych ludnosci cywilnej. Biorac pod uwage ilosc sprawnych C5 i zapotrzebowanie na ciezkie transportowce (Irak/Afganistan) to pewnie mozemy uznac ze byly to intensywne dzialania humanitarne. Co zas do floty to jej wplyniecie na Morze Czarne bylo ogloszone bodaj rok temu, tak wiec wypowiedz radzieckiego generala na ten temat nie bardzo wiem czemu przypisac. Zwlaszcza jesli wiadomo, ze zespol NATOwski ma tak naprawde ustalona trase (wizyta w Rumunii), ktora do Gruzji raczej nie prowadzi. Wolalbym zeby Rosja zajela sie sprawa zachowan swoich zoldakow i tego niewiadomo czego (bo to nawet nie zoldacy) z Pd Osetii w Gruzji i Osetii a nie anonsowanym dluuugo wczesniej faktem wplyniecia zespolu NATO na dany akwen. Zwroc ponadto uwage na ton wypowiedzi radzieckiej generalicji – caly czas mowi sie o celowaniu rakietami w terytorium Polski, podciaganiem bombowcow strategicznych do naszych granic (pewnie te kilka latajacych Tu160 i moze jakis zabytkowy Bear, ktoremu robili ladne zdjecia z Typhoonami niedaleko Anglii). Czemu to sluzy? Rozwojowi dobrosasiedzkich stosunkow? No i zeby byla pelna jasnosc – nie lekcewaze rosyjskich sil. Jak mawial Bismarck bodajze, Rosja nigdy nie jest ani tak silna ani tak slaba na jaka wyglada, i to co maja Rosjanie wystarczyloby w zupelnosci do szybkiego rozlozenia na lopatki czegos co z przyzwyczajenia zwiemy Armia Polska. Pewnie nawet nasi sojusznicy z NATO nie zdazyliby nawet przedyskutowac swojego stanowiska… Co zas do Saakaszwilego – ten pan wydaje sie byc nieoficjalnym klonem kaczej pary w zwiazku z powyzszym jego dorobek pomine milczeniem… Pewnie tez liczyl na polskie eskadry i polska flote. Ciekawe co obiecal mu kaczorek 😛

  317. Doniesiono mnie właśnie, że pan Szestow napisał, że on nie polubi mnie i Dmitrija póki nie wyprowadzimy wojsk z Czeczeni i Gruzji. Ja się bardzo zmartwił. Wyjść można, ale skąd pewność, że jak my wyjdziemy to pan Szestow zacznie nas lubić? A z drugiej strony, tak siedzieć tam, kiedy pan Szestow niezadowolony – nieprzyjemnie.
    A i pan Maciej Rybiński, którego Szestow tak cytuje, strasznie nam dokucza. On napisał że agenta poznaje po zapachu. No prosto strach, jaki przenikliwy. A jak napisał że agentow Mossadu po zapachu czosnku poznaje, to my się bardzo śmiali. No swój człowiek, choć udaje że taki obcy.
    A może to nie on napisał? Parę roków temu jego wysiudali z roboty za plagiat, to może i ten tekst z agentami też nie jego?
    Pan Szestow, pan Rybiński, oni pryncypialni. A i mocnych wyrazów umieją użyć. No widać ? Słowianie. Toż my tak samo myślimy i mówimy, a i siła emocji przeciw swołoczy jednaka. Ja pewny, że niedługo zrozumieją, kto naprawdę swołocz. Dogadamy się.

  318. Miszo!
    Ja nie wiem dokładnie co mówił jakiś admirał rosyjski. Nie mam też zamiaru szukać originału konferencji prasowej. Mi tylko chodzi o to, że nie wolno wyciagnąć daleko idących wniosków z odpowiedzi, jesli nie podaje się przynajmniej na jakie pytanie padła dana odpowiedź. A już szczególnie trzeba uważać, jesli cytat pochodzi z prasy polskiej.

  319. Drodzy Państwo,
    zamiast spierać się czy podpisanie umowy ze Stanami w sprawie tarczy to sukces rządu czy Prezydenta i czy to w ogóle jest sukces czy coś wręcz przeciwnego proponuję zapoznanie się z treścią podpisanej umowy. (Tekst do odszukania w internecie na stronach MSZ).
    Z analizy jej postanowień wynika, że :
    – strona polska wybuduje Stanom bazę rakietową własnym kosztem,
    – stronę polską będą też obciążały koszty jej bieżącego utrzymania,
    – za szkody wynikłe dla państw trzecich z tytułu z tytułu użycia rakiet odpowiada strona polska chociaż na użycie rakiet nie będzie miała faktycznie żadnego wpływu ( deklaracje „pomocy prawnej” i „życzliwości ” w rozpatrywaniu wniosków strony polskiej o zwrot kosztów to istny kabaret jeśli chodzi o „technikę” spisywania umów),
    – żołnierze amerykańscy faktycznie wyłączeni będą spod polskiej jurysdykcji, ( wyroki skazujące jakie orzekają ( jeśli orzekają ) sądy amerykańskie za przestępstwa popełniane przez żołnierzy USA poza granicami Stanów to kolejny kabaret – tyle, że smutny),
    – strona polska odpowiada za bezpieczeństwo bazy (sic !!!).
    – strona polska nie będzie miała żadnego wpływu w sprawach „użycia” rakiet
    To są konkretne zapisy konkretnej umowy.
    Co dostajemy w zamian ?
    Deklaracje….
    – deklaracje zapewnienia bezpieczeństwa Polski,
    – deklaracje zainstalowania do 2012 r jednej baterii rakiet Patriot
    ( wziąwszy pod uwagę, że infrastrukturę pod tą baterię trzeba przygotować to okres teoretycznie 3 i 1/2 roku faktycznie będzie jeszcze krótszy. A po tym okresie ? Po tym okresie będziemy sobie mogli Patrioty kupić za miliardy dolarów albo będziemy mieli …… nie Patrioty),
    – deklarację partycypowania USA w modernizacji armii polskiej rzędu ca 30 mln dolarów rocznie ( nie doczytałem na jaki czas ).
    – deklarację wymiany informacji na równi z innymi sojusznikami USA.
    Proszę Państwa,
    z punktu widzenia Stanów chciałbym zawierać tylko takie umowy.
    Z punktu widzenia Polski…. Szkoda gadać !
    Umowa to umowa a deklaracja to deklaracja. Nasze (polskie) zobowiązania są w umowie, amerykańskie … w deklaracjach.
    Ot i cała różnica.
    Wnioski, drodzy Państwo – wyciągnijcie sobie sami.

  320. Generalnie, kjeśli nie znacie tytułu piosenki, proponjuę ten fragment tekstu, który pamiętacie wpisać w jakąś wyszukiwarkę, tylko wziąść w cudzysłowie. I powinno pomóc

css.php