Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

21.09.2008
niedziela

Głupio wyszło

21 września 2008, niedziela,

Blisko trzydziestu posłów PiS, z prezesem partii na czele, napisało sobie usprawiedliwienia nieobecności w czasie sejmowego głosowania, aby nie stracić 300 złotych potrącanych z diety za nieobecność. Usprawiedliwienia brzmią różnie, generalnie – niepoważnie, a sprawa miała być przecież poważna.

Klub PiS wyszedł z Sali obrad plenarnych, by dać wyraz swemu oburzeniu i niezgodzie na niedemokratyczne praktyki marszałka Komorowskiego (mówiono nawet, że są one gorsze jak na Białorusi). Wyszedł i na schodach ustawił się do zbiorowej fotografii, aby przekaz był mocny i jednoznaczny – opozycja gnębić się nie da, opozycja swój honor ma. Po prostu gwardia umiera, ale gwardia się nie poddaje. Tymczasem okazało się, ze poddała się za marne (jak na posła, oczywiście) 300 złotych i w pośpiechu zaczęła pisać, że ktoś był na pogrzebie, ktoś inny bawił dziecko w tym czasie, jeszcze ktoś inny nagle się rozchorował albo pracował w terenie. Ten ostatni argument można byłoby jeszcze traktować poważnie, ale z góry wiadomo, kiedy są dni posiedzeń plenarnych, a kiedy pracuje się w terenie. Wszystko więc wyszło niepoważnie, a całą wielką demonstrację polityczną diabli wzięli.

Dziś na zbiorowym zdjęciu można pokazać każdego, kto był politycznie oburzony, ale oburzenie mu przeszło, gdy zajrzał do portfela czy na listę płac. Wyszło nawet jeszcze gorzej niż niepoważnie, bowiem okazuje się, że pisząc dziecinne usprawiedliwienia posłowie być może sfałszowali urzędowe dokumenty i należałoby ich ścigać. Wydaje się, że sam wstyd jest już wystarczającą karą i nie ma co zajmować prokuratury byle czym. Ot, politycznie i ideowo się nadęli, a potem para z nich uszła. Dla pieniędzy.

W ogóle miniony tydzień był tygodniem wpadek, na dobrą sprawę – byle jakich. Oto z prezydenckiej kancelarii ktoś niezwykle rozgarnięty wysłał pisma do członków Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa, że już jego członkami nie są, bowiem nie złożyli w terminie oświadczeń lustracyjnych. Sam pomysł, aby ktoś pracujący latami społecznie składał lustracyjne oświadczenie jest chory, ale lustracja w Polsce jest generalnie jednym wielkim stanem chorobowym, a więc i uchwalenie takiego przepisu nie dziwi. Dziwi, że nikt w kancelarii nie pomyślał, co z tym fantem zrobić i nie znalazł dość prostego w gruncie rzeczy rozwiązania. Prezydent mógłby się przecież z owym komitetem spotkać, przy okazji dowiadując się, jak z tą odnową zabytków idzie, na co płyną pieniądze, które przekazuje jego kancelaria. Mógłby też powiedzieć, że nie on ustawę pisał, a trakcie prac, w których uczestniczył, bezsensowny przepis po prostu przegapił, że jest mu przykro, ale prawo jest prawem i członkostwo kilkudziesięciu osób po prostu wygasa, a on im za dotychczasową pracę dziękuje. Może ktoś by się na takie spotkanie nie stawił, ale to już inna sprawa.

Tymczasem jakiś urzędnik rozesłał pismo i dziś – choćby minister Kownacki sto razy tłumaczył, że prezydent nie winien, bo tu działa prawny automat – niczego nie wytłumaczy. Nie da się bowiem wytłumaczyć braku elementarnej kultury. I znów głupio wyszło. Wyszło bowiem, że prezydent skorzystał z byle jakiej okazji, aby z komitetu pozbyć się ludzi, których po prostu nie lubi i nie szanuje. Może chce ich zastąpić swoimi i wykreować nowe krakowskie elity. Byłby w tym przynajmniej jakiś polityczny zamysł. Jeżeli jednak ma to wpłynąć pozytywnie na wizerunek Lecha Kaczyńskiego przed reelekcją, to szanse raczej marne.

Głupio wyszło, gdy dr Cenckiewicz zwolnił się z roboty (podobno dla idei ratowania IPN i po wpływem wielkich politycznych nacisków), a okazało się, że sam prezes Kurtyka nie wie, czy ktoś naciskał, czy nie. W każdym razie, co wywiad, to tłumaczy się inaczej. Chciałby cierpieć za tysiące teczek, ale jakoś te cierpienia są mało przekonujące. Jeżeli na dodatek za nacisk, i to brutalny, uznać telefon od marszałka Bogdana Borusewicza, to robi się i głupio i śmiesznie. Skorzystał na tym jedynie poseł Girzyński, który mógł zaspokoić chęć pojawienia się na telewizyjnym ekranie, mimo bojkotu. Zepsuł jednak wszystko, gdyż – jak na okoliczność, w jakiej się pojawił (oczywiście, jako historyk, chciał bronić wolności badań naukowych dr Cenckiewicza) użył zbyt wielu zbyt wielkich słów. Ekran takie zadęcie bezlitośnie obnaża i pokazuje śmieszność, a nie wielkość. Sytuacji nie uratowało nawet to, że Girzyńskiego prezes Kaczyński zawiesił w prawach członka PiS za złamanie bojkotu. Po tylu wyrzuconych, po zawieszonym Dornie – Girzyński nie robi już większego wrażenia.

I tak oto toczy się polityki polskiej dzień powszedni. Nie da się ukryć, co krok, to coś lub ktoś głupio wychodzi.

***

PS. Korespondencja przy następnym blogowym wpisie. Wiem, że to zdanie pojawia się ostatnio zbyt często, ale jakoś tak kumulują mi się zajęcia, że na wszystko czasu nie wystarcza.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 203

Dodaj komentarz »
  1. No tak, glupio wyszlo. I to nie pierwszy raz. Jakos tak sie sklada, ze wiele rzeczy wychodzi politykom glupio. Jakos tak tez sie sklada, ze najczesciej wychodzi tak politykom Pisu. Moze to jest zwiazane z poziomem inteletualnym tych „elyt wadzy”?

  2. Swój komentarz umieściłam już pod poprzednim wpisem, więc tylko składam podziękowanie za podjęcie tematu, który mnie wydawał się wart poruszenia.
    Ze swej strony dodam jedynie, że tak zaszkodzić PiSowi, jak to zrobili ci posłowie za przykładem samego prezesa nie udało się, jak dotąd nikomu.
    No bo nikt mi nie powie, że gdyby sam JK nie dał przykładu, to tych głupawych usprawiedliwień nie byłoby aż tyle. 😆 &-)

  3. Obiektywnie (jak na możliwości zwykłego człowieka), to i posłom PO do tego niedaleko. Ale – niech ta. Ta żaba przynajmniej się mniej nadyma.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. tanio swoj honor poslowie pisu sprzedaja. dziady!

  6. Oczywiście posłowie partii światłości i rozumu, czyli ci z PO, zachowaliby się inaczej, prawda? Zawsze przecież byli lepsi, prawdziwa elyta. Było nie było przynależą do wybranej rasy, rasy nieomylnych Panów, nieskazitelnych Nadludzi do których oczywiście należy także pani Paradowska. Chodzący ideał.

    Ciekawi mnie tylko dlaczego nieomylny nadczłowiek piszący ten tekst nic nie wspomina o posłach PO którzy w ubiegłej kadencji bojkotowali wielokrotnie posiedzenia sejmu i żaden nie wzdragał się przed braniem kasy za nieodrobiona dniówkę, a panią Janinkę nie oburzało takie postępowanie, bo wybrańcom bogów wszystko wolno. Co za nieprawdopodobna obłuda i skrajna niesprawiedliwość. Za kogo oni się uważają do cholery jasnej?

  7. Oczywiście posłowie partii światłości i rozumu, czyli ci z PO, zachowaliby się inaczej, prawda? Zawsze przecież byli lepsi, prawdziwa elyta. Było nie było przynależą do wybranej rasy, rasy nieomylnych Panów, nieskazitelnych Nadludzi do których oczywiście należy także pani Paradowska. Chodzący ideał.

    Ciekawi mnie tylko dlaczego nieomylny nadczłowiek piszący ten tekst nic nie wspomina o posłach PO którzy w ubiegłej kadencji bojkotowali wielokrotnie posiedzenia sejmu i żaden nie wzdragał się przed braniem kasy za nieodrobioną dniówkę, a panią Janinkę nie oburzało takie postępowanie, bo wybrańcom bogów wszystko wolno. Co za nieprawdopodobna obłuda i skrajna niesprawiedliwość. Za kogo oni się uważają do cholery jasnej?

  8. Kłaniam się i pozwalam sobie poruszyć jeszcze inny temat klasyfikujący się do kategorii ‚głupio wyszło’, a właśnie po raz kolejny zaktualizowany: w zeszłą sobotę odbyły się w całej Polsce konkursy na aplikacje prawnicze i od kilku godzin zaczynają się pojawiać pierwsze wyniki z niektórych mniejszych ośrodków. I tak np. na aplikację adwokacką w Opolu nie dostał się żaden ze zdających, w Wałbrzychu zdało 10 osób na 52 kandydatów, w Gdańsku 14 osób (liczba kandydatów nie podana). Wyniki z większej liczby miast, pozwalające na przeprowadzenie analizy statystycznej, będą znane w ciągu około tygodnia. Tym niemniej z dostępnego już obrazu sytuacji można wysnuć wniosek, iż na aplikacje prawnicze – bez szczególnej różnicy, czy mówimy o adwokatach, radcach prawnych, notariuszach, prokuratorach czy sędziach – dostanie się w tym roku w skali Polski zapewne nie więcej niż 15-20% zdających (kto chce, może śledzić komunikaty komisji konkursowych na stronach internetowych, np. tutaj: http://ora-walbrzych.pl/ – za zdających uważa się osoby, które uzyskały powyżej 190 punktów).

    Powyższy wynik oznacza cofnięcie operacji pod nazwą ‚aplikacje prawnicze’ do ery sprzed transformacji gospodarczej. Aplikacja na którą przyjmowane są pojedyncze osoby w skali całych izb okręgowych odpowiada rozumieniu zawodów prawniczych jako swoistego elitarnego rzemiosła, opartego o relację mistrz-uczeń, a nie jako masowej usługi potrzebnej do normalnego funkcjonowania gospodarki. Można tu z góry przewidzieć kilka wątków dyskusji, która się zapewne w najbliższych dniach przetoczy przez media. Ponieważ śledzę ten temat od lat kilku, chciałbym pozwolić sobie na drobny komentarz wyprzedzający:

    1. Wątek pierwszy: Stopień trudności testu

    Głosy aprobujące: Test był trudny, lecz zgodny z ustawowymi wytycznymi, które formułują listę objętych sprawdzaniem działów prawa.

    Głosy krytyczne: Testy zawierały nieproporcjonalną liczbę pytań kuriozalnych, nie związanych z normalnym tokiem kształcenia prawniczego czy praktyki zawodowej. Przykłady już teraz wymieniane na forach internetowych to np. pytania z zakresu prawa pocztowego, pytanie o podmiot uprawniony do udzielenia sędziemu urlopu dla poratowania zdrowia, pytanie o orzekanie przez sąd tzw. nawiązki w przypadku kradzieży drewna z lasu, itd.

    Komentarz osobisty: Wytyczne ustawowe zinterpretowano w tym roku najwyraźniej w sposób ‚asymetryczny’, punkt ciężkości kładąc na zagadnienia marginalne, ustawy i przepisy o incydentalnym znaczeniu. Wynikiem jest test trudniejszy nie tylko od ubiegłorocznego (z czasów ministra Ziobry), lecz również od większości testów z lat poprzednich. Zdanie takiego testu jest oczywiście wciąż możliwe, staje się jednak wyczynem o charakterze sportowo-hazardowym, a nie możliwym do zaplanowania etapem kariery zawodowej.

    2. Wątek drugi: Potrzeba ostrzejszej selekcji kandydatów

    Głosy aprobujące: Ciężki do przejścia test wstępny pozwala wybrać osoby naprawdę dobrze przygotowane do kilkuletniej aplikacji, gwarantujące dobre wyniki szkolenia zawodowego. Ostatecznie chodzi o odpowiednie zabezpieczenie interesu klientów, nie mających możliwości oceny profesjonalnych umiejętności wybieranego prawnika.

    Głosy krytyczne: Zdający na aplikację są z definicji absolwentami trudnych studiów magisterskich, często osobami z już kilkuletnią praktyką w zawodzie. Niezdanie testu przez większość sięgającą 80% spośród takich osób ani nie świadczy o ich niskich kwalifikacjach ani bynajmniej nie eliminuje ich z rynku – ‚oblani’ kandydaci zazwyczaj terminować będą w kancelariach wykonując podobne czynności co mecenasi z uprawnieniami, łącznie z pisaniem pism procesowych, kontaktem z klientami, itd. Jedynym skutkiem testu nastawionego na ostrą eliminację zdających jest usztywnienie podziału profesji prawniczych na osoby posiadające przepustkę do pełnej realizacji zawodowej (również w sensie finansowym) i osoby tej przepustki pozbawione.

    Komentarz osobisty: Zawód adwokata czy radcy prawnego w normalnych przypadkach nie wiąże się z wyższym stopniem ryzyka wyrządzenia szkody osobie obsługiwanej niż np. zawód agenta nieruchomości, doradcy podatkowego czy urzędnika średniego szczebla, nie mówiąc już o takich zawodach jak ratownik medyczny, pilot cywilny, stomatolog, czy choćby konserwator wind. Tymczasem wszystkie powyżej wymienione zawody cechuje prawdopodobnie niższa ‚bariera wejścia’ niż zawody prawnicze (wyższy odsetek absolwentów odpowiednich studiów lub kursów pracuje w zawodzie). Ekonomicznie rzecz biorąc, jedyną racją dla utrzymywania aplikacji prawniczych jest obniżenie tzw. kosztów transakcyjnych, tj. kosztów jakie musiałby ponieść klient poszukujący odpowiedniego standardu usługi w przypadku, gdyby zasady jej udzielania nie podlegały pewnej minimalnej normalizacji. Ekonomiczną rolą aplikacji prawniczych nie powinno natomiast być, jakkolwiek zachęcająco to brzmi dla niektórych, eliminowanie z rynku niskiej jakości usługodawców. W praktyce zresztą większość obecnie funkcjonujących na rynku prawników nabyła swoją wiedzę zawodową jeszcze w dawnych realiach ustrojowych i choćby z tej przyczyny o ich kwalifikacjach i profesjonalnym powodzeniu zadecydowała przede wszystkim praktyka i rynek, a nie odbyta aplikacja. Wielu z nich funkcjonuje od lat przy lokalnych sądach i urzędach na zasadzie proceduralnej symbiozy i wiedzy relacyjnej, niekoniecznie związanej z biegłością w przepisach. Nie czyni ich to bynajmniej ‚słabymi’ prawnikami – na takie właśnie kompetencje jest popyt i oni wyspecjalizowali się w jego zaspakajaniu. Problemem jest natomiast to, iż w nowoczesnej, posttransformacyjnej gospodarce jaką powinniśmy budować w Polsce – gospodarce która z natury rzeczy będzie regulowaną gospodarką rynkową, bez powrotu wolnej amerykanki z czasów wczesnego Balerowicza – dostępność obsługi prawnej pozostanie prohibicyjnie niska, realnie tamując aktywność gospodarczą (co potwierdzają odpowiednie badania, np. Banku Światowego).

    3. Wątek trzeci: Tło polityczno-instytucjonalne

    Głosy aprobujące: Zwiększony poziom trudności ostatniego testu był reakcją na populistycznie łatwy egzamin zorganizowany za rządów PiS. Dostała się wówczas na aplikacje liczba kandydatów zbyt wielka jak na ograniczone możliwości izb zawodowych i sądów. Pojawiły się trudności organizacyjne i lokalowe, skokowe zwiększenie obciążenia systemu szkoleń nikomu nie wychodzi na dobre.

    Głosy krytyczne: Nowe testy napisano po prostu pod dyktando izb zainteresowanych powrotem do dawnych selekcyjnych praktyk w doborze aplikantów. Nawet jeżeli minister Ćwiąkalski dał sygnał by poprzeczkę jedynie nieco podwyższyć, swoje zrobiła nadgorliwość podwładnych i inercja systemu, w którym zapewne zabrakło fazy bezstronnej oceny i kalibracji testów z punktu widzenia ich ‚zdawalności’.

    Komentarz osobisty: Jest w istocie kwestią w całej sprawie może najbardziej przygnębiającą, iż jako uprawniony argument za ostrzejszą selekcją przytacza się ograniczone możliwości organizacyjne izb. Argument ten jest bez wątpienia w jakimś stopniu prawdziwy – izby boją się nawału aplikantów również z przyczyn czysto technicznych, i to pomimo dochodów uzyskiwanych ze szkolenia (opłacanego przez aplikantów według ustawowych stawek). Takie możliwości organizacyjne dawno oczywiście zostałyby wypracowane gdyby reforma aplikacji została rozpoczęta w dobrej wierze na początku transformacji ustrojowej. Wieloletnich zaniechań nie można teraz jednak szybko odrobić. Sytuacja ta pokazuje jak trudno jest krajowi takiemu jak Polska wejść w zaawansowaną fazę transformacji, fazę w której o naszych walorach na globalnym rynku decydować będzie nie nasza ‚cena’ (cena siły roboczej, zysk z inwestycji w emitowane przez nas papiery skarbowe, itp.), lecz nasza ‚jakość’, w tym jakość i dostępność infrastruktury prawno-sądowej. Przy reformie sądownictwa i zawodów prawniczych napotykamy niestety na presję niereformowalnego status quo, podobnie zresztą jak np. w przypadku budowy autostrad czy stadionów, gdzie największym problemem nie są już obecnie pieniądze lecz nieprzystosowane urzędy i procedury. Porównanie to można pociągnąć dalej: proszę sobie wyobrazić sytuację, iż wybudowaną autostradę pozostawiamy otwartą tylko dla 20% ruchu samochodowego, argumentując to tym, iż dla pozostałych kierowców nie wydrukowaliśmy winet i nie jesteśmy pewni ich umiejętności za kierownicą. Tak w istocie traktujemy absolwentów prawa w Polsce, których kształcimy coraz lepiej na uniwersytetach, w tym również zagranicznych, gdzie wyjeżdżają w ramach zjednoczonej Europy, a później skazujemy ich na karierę na ‚drogach drugiej kategorii’. Tymczasem ich normalne funkcjonowanie na rynku jest niezbędnym elementem naszego gospodarczego rozwoju. Patrząc na rzecz z perspektywy czysto ekonomicznej, najrozsądniej byłoby ich wszystkich dzisiaj dopuścić bez aplikacji do końcowego egzaminu zawodowego, być może wypłacając jednocześnie z budżetu jakiś rodzaj renty socjalnej tym aktualnym członkom izb prawniczych, którzy – słusznie lub nie – boją się zwiększonej konkurencji. Kosztowało by to nas mniej niż kontynuacja toczonej od lat nieprzejrzystej gry lobbistyczno-politycznej, dotyczącej w istocie prostego generacyjnego konfliktu interesów. Sprawa ma przede wszystkim wymiar ekonomiczny dla wszystkich zainteresowanych i dobrze byłoby gdyby ostateczne rozwiązanie było choćby zbliżone do ekonomicznego optimum.

  9. Dziekuje Pani Redaktor za te swiatle slowa, sa one nie tylko prawdziwe al obnazaja ubostwo umyslowe elit PiSu , ktorym ostatnie wszystko tak jakos wychodzi, ze sie jak mawial moj przyjaciel mechanik kupy nie trzyma i tyle.

  10. Posłowie – ‚cream of the cream’ – szukają fałszywych usprawiedliwień dla 300 złotych itd. I zapewne ujdzie to wszystkim na sucho, bo ktoś kto może wyciągnąć jakieś konsekwencje wzruszy ramionami i powie ‚no trudno’.
    Dlaczego dziwimy się potem, że młodzież – najbardziej wrażliwa na fałsz i kłamstwa – wagaruje, a nauczyciele nie mogą sobie dać z nimi rady? Gdzie mają szukać autorytetów i wzoru, skoro we wszechobecnych mediach przede wszystkim obecna jest polityka… taka tam sobie refleksja matki 19-latka – obserwatorki życia licealnego…

  11. Odpowiadając pani Paradowskiej chciałbym odpowiedzieć Bliźnie,chyba ma on bliznę na mózgu….Prawi i Sprawiedliwi…to znaczy przestrzegający, kreujący dobre prawo i sprawiedliwi wobec nas i siebie,nie oszukujący nas ani w śmieszny sposób siebie.Wstyd i żenada na zachowanie posłów,ciekawi mnie to powie złotousty poseł Brodziński czy inni,a swoja droga zawieszenie posła Girzyńskiego potrwa do następnych wyborów bo z prosta sprawą posła Dorna cisza a poseł Karski ma buzie pełna idiotyzmów wypowiadanych na wizji a takiej sprawy nie załatwi bo to polityka,no cóż każdy ma swoja miarę prawa i lewa i sprawiedliwości portfelowej,chociaż te 300 to połowa renty chorobowej mojego kolegi i jemu właśnie bym eis nie dziwił jakby tak głupio ordynarnie kombinował,no ta ale posłowie to kumple posłów i nic z tego nie będzie.Wieli wódz to okazuje się zwykłym dusigroszem……….po prosu masakra

  12. Jak zwykle przesympatyczna Pani Redaktor widzi problem tylko z jednej strony. I jak zwykle tylko jednym okiem…
    Faktem jest że się niektórzy PIS-owcy (bo chodzi o kilkunastu posłów a nie cały klub) głupio podłożyli z tymi usprawiedliwieniami. I sprytnie wykorzystał to Marsz. Komorowski rozdmuchując to medialnie. Tylko jakoś się nie mówi, że początkowo usprawiedliwienia te zostały zaakceptowane przez Marsz. Kalinowskiego bez żadnych uwag. A dlaczego? BO TAK ZAWSZE SIĘ ROBIŁO!
    I nie można uczciwie pisać o tej sprawie bez zaznaczenia, że tak samo w przeszłości bojkotowały obrady SLD i PO. I jakoś nikt nie robił z tego afery, gdy wtedy posłowie przedstawiali różne usprawiedliwienia, aby nie stracić diety. Ale oczywiście najłatwiej walić w PIS jak w bęben. To takie współczesne dialektyczne komentatorstwo…

    Sprawa niektórych członków Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa (i znowu uwaga: kilku członków, a nie całego Komitetu).
    I także się zapomina, że stracili oni członkowstwo z mocy prawa (a nie woli czy widzimisię Prezydenta), bo tak stanowi ustawa. Dlaczego się nie mówi, że wszyscy otrzymali kilka miesięcy wcześniej powiadomienia o konieczniości złożenia takich oświadczeń wg. nowego wzoru. Wiedzieli z czym jest związane niewysłanie takiego oświadczenia.
    A więc komentarz powinien być raczej w stylu, że kilku Paniom i Panom zdarzyło się o tym zapomnieć, co w starszym wieku się niestety zdarza.
    I że przez ich gapiostwo nie było innego wyjścia niż stwierdzenie wygaśnięcia ich członkostwa w Komitecie. Sami sobie winni.
    Ale że padło akurat na znane nazwiska, no to się zrobił szum.
    Nie rozumiem tylko, po co znowu te śmieszne manifestracje, że jak już kiedyś raz składałem to teraz nie muszę. Przypomina to niestety niesławny bojkot ustawy lustracyjnej który zafundował pewien nieżyjący już eurodeputowany w Parlamencie Europejskim.
    I pomyśleć, że gdyby nie Ci fanatyczni anty-lustratorzy i naiwni obrońcy grubej kreski, to problem lustracji mielibyśmy już od kilkunastu lat z głowy.
    Szkoda Panie i Panowie, żeście wtedy o tym nie pomyśleli…

  13. Dlaczego”głupio wyszło”?Bagatelizowanie przez media kwoty zwykłej kradzieży-to dopiero jest głupota.W zwykłym życiu zagarnięcie rzeczy o wartości powyżej 250 zł jest ścigane.300 zł dla posła-to niewiele więc może ukraść.Milion dla biznesmena-to niewiele więc też może ukraść.Relatywizowanie takich przypadków jest głupie,niemoralne i nie ma co się dziwić,że mamy to co mamy.

  14. Dowiedzieliśmy się więc, że 300 zł to dużo pieniędzy dla zarabiających około 10.000 zł miesięcznie, że 300 zł są warte zachodu i strat na honorze. My się dowiedzieliśmy, że posłowie sobie uświadomili iż w ich dochodach 300 zł mniej to poważny niedobór wart zaangażowania czasu i dostępnych środków perswazji dla kwoty ratowania. Chciałabym, żeby ta nauka nie poszła w las i żeby wiedzy tej rychło użyto do zmiany wysokości najniższej płacy, która obecnie wynosi 900 zł netto. Nie można udawać, że się nie wie iż 900 zł nie przystoi płacić za miesiąc pracy, bo to pensja degenerująca zdrowie i życie.

  15. Nie wspomniałam o rentach i emeryturach, a warto – http://emerytury.onet.pl/1829301,wiadomosci.html :

    Przez pomyłki ZUS wielu musi żyć poniżej poziomu egzystencji
    (Rzeczpospolita, dd/22.09.2008, godz. 08:17)

    Emerytowi, który ma długi, może zostać po egzekucji 318 zł miesięcznie na życie, renciście jeszcze mniej, bo 244 zł. Nierzadko ZUS obniża im świadczenia, bo sam pomylił się w obliczeniach i teraz odbiera nadwyżkę – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

    Minimalne świadczenia z ZUS pobiera ponad 600 tys. osób. Problem dotyczy jednak wszystkich emerytów i rencistów niezależnie od wysokości ich świadczenia. W wyniku egzekucji może ono bowiem zostać obniżone do wysokości połowy minimalnego świadczenia.

    Wielu osobom w wyniku potrącenia zadłużenia z ich świadczeń zostaje na życie 200-300 zł. Problem jest o tyle poważny, że takie osoby nie skorzystają z pomocy społecznej – bierze ona pod uwagę ich dochód przed potrąceniami. W wypadku pracowników egzekucja należności jest ograniczona do wynagrodzenia minimalnego, czyli w ich kieszeni zostaje 1126 zł.

    Do obniżenia świadczeń dochodzi np. wówczas, gdy ZUS obliczy za wysoką emeryturę. Kiedy zorientuje się, że popełnił błąd, potrąca nadpłacone świadczenie. Jeśli pomyli się nawet o 10 zł miesięcznie, to kwota jaka może ściągnąć z emerytury z ostatnich trzech lat wynosi prawie 4 tys. zł. Dla osoby pobierającej najniższe świadczenia egzekucja nadpłaty oznacza więc życie poniżej poziomu egzystencji przez najbliższy rok, choć nie ponosi ona żadnej winy.

    Tak samo jest gdy osoba pobierająca wcześniejszą emeryturę pracuje jednocześnie na etacie lub zleceniu. Jeśli zarobki przekroczą przewidziane w przepisach limity powodujące zmniejszenie lub zawieszenie świadczenia, nadpłaconą kwotę trzeba zwrócić.

    Więcej na żółtych stronach „Rzeczpospolitej”.

  16. Odpowiedzią elektoratu na wyczyny posłów PIS (ale nie tylko ich) powinno być zawołanie jednego z panów K (chyba Lecha ale nie jestem pewna), tyle, że w liczb ie mnogiej „spieprzajcie dziady”.

  17. # Blizna pisze:
    2008-09-21 o godz. 23:35

    Oczywiście posłowie partii światłości i rozumu, czyli ci z PO, zachowaliby się inaczej, prawda? Zawsze przecież byli lepsi, prawdziwa elyta. Było nie było przynależą do wybranej rasy, rasy nieomylnych Panów, nieskazitelnych Nadludzi do których oczywiście należy także pani Paradowska. Chodzący ideał.

    Ciekawi mnie tylko dlaczego nieomylny nadczłowiek piszący ten tekst nic nie wspomina o posłach PO którzy w ubiegłej kadencji bojkotowali wielokrotnie posiedzenia sejmu i żaden nie wzdragał się przed braniem kasy za nieodrobiona dniówkę, a panią Janinkę nie oburzało takie postępowanie, bo wybrańcom bogów wszystko wolno. Co za nieprawdopodobna obłuda i skrajna niesprawiedliwość. Za kogo oni się uważają do cholery jasnej?
    Ręce opadają,jak wpisujący się w komentarzach,do jakiegoś felietonu,rozumieją na czym to polega.To tak jakby ktoś pisal np. o wczesnej jesieni,a komentator zarzuca mu,że nie pisze np.o wczesnejwiośnie.I w dodatku z tego powodu,próbuje zdyskredytowąć autora.Oj czasami smutno czytać te niby komentarze.Widac wyrażnie ,że niektórzy biorący udział w tego rodzaju dyskusji,robią to w okreslonym celu by np.występować przeciwko komuś,czemu .Zresztą celują to niektórzy politycy,którzy na zadane pytanie na jakis temat,mówią na zupełnie inne z góry przewidziany efekt(np.dokuczyć,oskarżyć,tak ale wszystkiemu winien jest rząd Platformy bo obiecywali a nie robią)
    Pozdrawiam wszystkich

  18. „Wyszło nawet jeszcze gorzej niż niepoważnie, bowiem okazuje się, że pisząc dziecinne usprawiedliwienia posłowie być może sfałszowali urzędowe dokumenty i należałoby ich ścigać. Wydaje się, że sam wstyd jest już wystarczającą karą i nie ma co zajmować prokuratury byle czym.”

    Pani Janino ! Uważam że to niestety nie jest byle co. Z prawnego punktu widzenia jest to fałszowanie dokumentów i próba wyłudzenia nienależnego świadczenia. Który z tych zarzutów jest „mocniejszy’ niech się wypowiedzą prawnicy. Ja chcę sie zająć przekazem moralnym jaki posłowie PiS (czy tylko oni ?) wysłali społeczeństwu. Brzmi on wg mojej ocerny następujaco: oszustwo jest dozwolone pod warunkiem że będzie zrobione sprytnie i nie wyjdzie na jaw. Jeśli by wyszło na jaw winni są nie oszuści, ale ci co o oszustwie powiedzieli. Cytuję Jacka Kurskiego „taka mała wendetka”. To ewidentnie sprawa dla prokuratury i to do ścigania z urzędu. Nie ma znaczenia czy oszustem jest poseł, czy matka szukająca pieniędzy na posiłek dla dzieci, czy menel kombinujący na „mamrota”. To jest kwalifikacja prawna, o moralnej napisałem wyżej.

  19. 300 złotych na głowę.
    A mieli być tacy bezinteresowni i uczciwi.

    Rok temu, jak PO dochodziła do władzy to twierdzili, że wróci korupcja, złodziejstwo. Chodziły legendy o tym jak to Prezes w ogóle nie zważa na pieniądze, po prostu taki człowiek. Udało im się wmówić wszystkim, że są jedynymi uczciwymi; SLD – złodzieje, PO – zlodzieje, reszta też złodzieje, tylko oni jedyni tacy ideowi i całkowicie bezinteresowni.

    Nawet ich przeciwnicy nigdy nie podważali ideowości, ucziwości.

    A tu proszę… Lubią pieniążki, lubią.

  20. Odpowiadam bliźnie : Nie jest istotne czy to posłowie PiS, czy jakiejkolwiek innej partii dopuszczają sie oszustwa. Istotne jest że czynią to posłowie – wybrańcy narodu. Najlepsi z najlepszych. Gdzie i kiedy się tego nauczyli – to jest pytanie i myślę że znam odpowiedź. TU JEST POTRZEBNA DEKOMUNIZACJA a nie ta prowadzona przez IPN. Jeśli posłowie PO i każdej innej partii dopuszczali się oszustw w ubiegłej kadencji podpadają tak samo pod kodeks karny. Przypomnę małżeństwo Łyżwińskich które ponoć kilka razy objechało prywatnym autem kulę ziemską, na dodatek go nie posiadając. Marszałek sejmu (wtedy z PiS) przymknął na to oko bo wszystko było zgodnie z prawem.

  21. Do obserwatora : Chodzi o 27 posłów PiS a rozdmchał to medialnie klub lewicy. I bardzo dobrze. Jesli wcześniej zdarzały się takie rzeczy (w co nie wątpię) powinny byc wszystkie nagłośnione. Apeluję do mediów – przy następnych wyborach proszę o przytoczenie przy każdym kandydacie (kandydatce) dotychczasowych „osiągnięć”.
    „Faktem jest że się niektórzy PIS-owcy (bo chodzi o kilkunastu posłów a nie cały klub) głupio podłożyli z tymi usprawiedliwieniami. I sprytnie wykorzystał to Marsz. Komorowski rozdmuchując to medialnie.”

  22. Coz, chcialoby sie powiedziec, ze glupio wyszlo, ze poslowie PIS pobierali diety za okres kiedy nie byli na posiedzeniu. Hmmm. A co powiedziec na A. Kwasniewskiego pobierajacego dodatek za wyzsze wyksztalcenie, ktorego nie mial? A robil tak latami nim stal sie prezydentem.

    Caly artykulik tylko po to, zeby zbyc sprawe najwazniejsza z minionego tygodnia. Mianowicie wyrzucenie z pracy historyka, ktory badal okres historii mlodosci ludzi wciaz czynych politycznie, albo takich ktorych politycznie wciaz mozna zdyskontowac.

  23. Obserwatorze !wpis z godziny 9.22 .22 wrzesnia
    Jesteś nadzwyczajnym Optymistą ‚ Gdyby nie ci fantyczni antylustratorzy … to lustrację milibysmy juz od kilkunastu lat z głowy …Niestety nie w Polsce .Gdyby ona ci nawet była przed 1995 rokiem to i tak do dziś toczył by sie spór i bitewki mniejsze lub większe a papirusy UB i SB miałyby większe znaczenie niz certyfikaty Proboszcza .
    Nawet nie jesteś na peryskopowej dlatego twoj ogląd polskich spraw wydaje mi sie czesto podawany z głebokiego zanurzenia . Na szczęście tylko 5-10% dorosłej populacji serio karmi sie tymi papirusami a reszta pędzi w przyszlość cywilacyjnej Europy .Jesli dopuszczam liczbę zaiteresowanych w granicach minimum 5 a max 10% ,to dlatego takie wielkosci uczestniczyly w tym sporze z PRL a reszta po prostu nie .Inkwizytorzy ,tacy jak TY muszą niestety pogodzic sie z tym ,a najlepiej byłoby zabrać do roboty majacej wartosc materialną , mądry naród nie robi Igrzysk ,co odnosze do czasów przed umownym 1995 rokiem ,tym bardziej anno domini 2008 .
    I Pomyślec gdyby nie ci Fanatyczni Lustratorzy , nie powstała by stosunkowo licza grupa Głóśna grupa która nic nic porządnego od lat nie potarfi robic ,i boi się dziś i jutro bezrobocia .

  24. Ile kosztuje HONOR posła PiS-U?
    300 złotych!
    Znaczy HONOR już honoru nie znaczy. Co było do udowodnienia. Amen.

  25. Ralf, gdzie płacono dodatki za wyższe wykształcenie?

  26. A może łaskawa pani zainteresowałaby się wskaźnikiem IQ ministra Sikorskiego?

    Bo wg mnie tylko idiota, kretyn, albo skrajnie zadufany megaloman może nie wiedzieć, że rozmowy przeprowadzane w specjalnym pomieszczeniu BBNu są automatycznie klasyfikowane jako rozmowy ściśle tajne.

  27. Blizna,prosze nie przeklinac bo bedzie sie Pan/pani musiala wyspowiadac!

  28. Blizna pisze:

    2008-09-22 o godz. 12:39
    „A może łaskawa pani zainteresowałaby się wskaźnikiem IQ ministra Sikorskiego?

    Bo wg mnie tylko idiota, kretyn, albo skrajnie zadufany megaloman może nie wiedzieć, że rozmowy przeprowadzane w specjalnym pomieszczeniu BBNu są automatycznie klasyfikowane jako rozmowy ściśle tajne”

    Droga (drogi) blizno ! Wpis na blogu nie o tym co było w BBN. Dotyczy raczej przestępstwa popełnionego przez posłów PiS. Co tyczy „spotkania” prezydenta z ministrem spraw zagranicznych to nic tu nie jest automatyczne. Pamiętam tylko niewybredny żart, że jesli twoja mama byłaby osobą niemoralnego prowadzenia, byłbyś automatycznie jej synem. Jak wyglądała rozmowa nie wiem bo tam nie byłem, ale z przekazów medialnych wynika że Pan Prezydent rugał Pana Ministra jak sztubaka przyłapanego na pokątnym paleniu papierosów. Jeśli tak było, nie dziwię się Panu Ministrowi że wrażeniami z niej się podzielił. Nic nie wiadomo natomiast aby jakieś rzeczywiście tajne sprawy przy tej okazji wyciekły.

  29. A co tam!
    Mamy pewność , że za 299.99zł posłowie PiS-u nas lub sprawy nie sprzedadzą!!!!!!!!!!!!!!!

  30. Blizna!
    Przecież w BBN po 21oo nie ma już nikogo . I właśnie dlatego były minister
    Ziobro zawiózł prokuratora do Pana Jarka . A w ogóle to dużo epitetów w konstrukcji jednego zdania, oj dużo.!

  31. Podobnie jak NELA, wypowiedzialam sie w tej sprawie w poprzednim wpisie. Nic dodac nic ujac.

    Nie dziwia mnie wpisy Ralfa, Obserwatora czy Blizny, w koncu „nikt nam nie wmowi, ze czarne jest czarne a biale jest biale”;)) cytujac klasyka, ktory znalazl sie wsrod „niektórych PIS-owcow (bo chodzi o kilkunastu posłów a nie cały klub)” (koniec cytatu) a SLD i Komorowski (ten od standardow bialoruskich) smieli to rozdmuchac. Przeciez ZAWSZE tak robiono. A gdziez ta slynna odnowa moralna? Rownie dobrze mozna krasc, gwalcic i zabijac, przecie ZAWSZE kradziono, gwalcono i zabijano.
    PIC-owcy Krucjaty od siedmiu bolesci…

  32. Najgorsze w tym wszystkim jest fakt, że te głupie, obraźliwe i chaniebne czyny polityków stają się codziennością i przestają kogokolwiek dziwić i niepokoić. Zamiast je piętnować, oswajamy się z nimi, co jest równoznaczne z obniżaniem się do poziomu polityków. I to nie tylko niemalże całego PiSu czy PSLu, ale także znacznej części PO i SLD. Jeśli ktoś by mnie zapytał, którego z polskich polityków postawiłbyś za przykład swoim dzieciom, nie umiałbym odpowiedzieć na to pytanie. Smutne, ale prawdziwie. Dlatego też wyjazd za granicę na dłużej coraz jaśniej rysuje się na horyzoncie.

  33. Mamusia Jareczka ochrzanial bo zabraklo 300 zeta na wspolnym koncie, wiec wyslal z palca usprawidliwienie zeby juz Mamusi cisnienia nie podnosic.

  34. Ciekawe czy CBA sie zainteresuje tym przekretem…

  35. Nuna, masz rację. Potaniała godność i szacunek do przyzwoitości.
    Polska to bu…el, za sprawą łajz z imunitetem.

  36. tak sie wlasnie zastanawiam nad argumentem obroncow opozycji: „a inni tez tak robili”.

    To by swiadczylo o tym, ze gadanie PiS przez dwa lata o walce z korupcja z rzeczywistoscia niewiele ma wspolnego.
    Widac wcale PiS ze zlodziejstwem nie walczyl, skoro takie wyprowadzanie panstwowej kasy bylo nagminne i wszyscy tak robili.

    A teraz czynienie komus zarzutu, ze w koncu ten proceder chce ukrocic jest doprawdy niepowazne i znow „glupio wyszlo”

  37. @ Pierre Doua,
    popieram oburącz Twój postulat: „…wszystkie nieprawidłowości powinny być nagłośnione, a przy następnych wyborach proszę o przytoczenie przy każdym kandydacie (kandydatce) dotychczasowych osiągnięć?.
    Zlikwidowałoby to pewien odruch „amnezji” przy kolejnych wyborach, który powoduje dosyć ciekawą z psychologicznego punku widzenia reakcję głosującego przy urnie: „no tak, może i ten czy owy kandydat zachowywał się niegodnie, ale dam mu jeszcze raz szansę, na pewno się poprawi…”. Można na tym temacie popełnić niejeden doktorat z psychologii czy socjologii…

    @ Waldemarze,
    Jeżeli nawet jestem w głebokim zanurzeniu jak twierdzisz, to spokojnie, mam długi peryskop i dobry ogląd sytuacji na 360 stopni.
    Właśnie gdyby sprawę lustracji załatwiono definitywnie w przeszłości, to obecnie zarówno fanatyczni lustratorzy jak i anty-lustratorzy nie mieliby nic do roboty. A tak to piekiełko trwa w najlepsze, podsycane jeszcze przez media z jednej i drugiej strony.
    Jak widać piekielnie komuś zależy, aby tak nadal trwało…

  38. Zazwyczaj nie biorę udziału w pyskówkach, ale chciałbym lekko podyskutować z Obserwatorem i Zdzisławem_1. Bliznę pomijam, bo faktycznie prezentuje (jak na razie) jedynie blizny mózgowe. Panowie – albo ja (tępy górnik), albo Wy – żle rozumiemy komentarz (oczywiście najwspanialszej {wszyscy tak uważamy – wszak inaczej byśmy nie czytali} Pani redaktor {pozdrawiam}). Nie chodzi o to czy członkowie innych partii tak robili, ale o moralność zawodowych moralizatorów (to, że kompletnych nieudaczników, to inna sprawa). Jeżeli ciągle się mówi o uczciwości, to czas najwyższy zacząć ją stosować do siebie. w osrywanie prawa umoczony jest przede wszystkim Prezydent (z dużą dozą odrazy piszę z dużej litery, ale minimum kultury zobowiązuje, choćbym się z tym nie zgadzał) – wyrokiem sądu miał przeprosić i olał, więc co się dziwić maluczkim ?
    Sprawa SPOŁECZNEJ Rady z Krakowa pokazuje jak zidiociałą ustawę przyjęto (oczywiście lustracyjną) – a sposób odwołania członków (którym w zasadzie to lata) przez Prezydenta jest żenujący – zresztą trudno będąc małym xczłwieczkie (oczywiście etycznie) pokazać klasę wśród tytanów intelektu. Mam wrażenie niedparte, że ustawa lustracyjna duchem zbliża się do „ustaw norymberskich” – ale któż o nich jeszcze pamięta ?
    Ralf – „dodatek za wyższe wykształcenie ?!!” – to coś takiego istnieje ???
    Właściwie jest tak dużo idiotyzmów, że to możliwe – HiHi !
    P.S – Obserwator – sporadycznie się z Tobą zgadzam w więcej niz 10%, ale zawsze z przyjemnością czytam (ze względu na kulturę wypowiedzi) – trzeba znać wiele punktów widzenia.

    Na koniec moje hasło:
    – POSEŁ PALIKOT NA PREZYDENTA
    Aha – jeśli popełniłem duzo błędów w pisowni, to proszę o wybaczenie – jestem tylko maluczkim technokratą 😉

  39. Politykom glupio wychodzi wiele zeczy, ale zeby je wszystkie wypisac to zabraklo by miejsca. Bardzo mnie zdziwila kwestia Krakowskiego srodowiska. Pewnie politycy glupi byli ze takie glupie prawo ustanowili. A jak znam sprawe to wiele osob z tego grona podpisalo juz oswiadczenia lustracyjne ze wzgledu na stanowiska jakie zajmuja w aparacie panstwa. Jesli sie domaga podpisywac te samo oswiadczenie pare razy, to chyba swiadczy o glupocie prawa. Ile razy trzeba podpisywac te samo oswiadczenie. Chyba ze oswiadczenie podpisane w III RP jest juz nie wazne w IV RP? To, ze trzeba podpisac te samo oswiadczenie pare razy to chyba swiadczy o balaganie jaki panuje w tym panstwie. A kim chce prezydent zastapic tych zostali usunieci? Moze Wyszkowski, Gwiazdowie, Zybertowicz, moze jeszcze Cenckiewicz sie zalapia? Napewno odnowia nie tylko zabytki Krakowa ale i tez historie. Pozdrowienia z Toronto

  40. @ Emilio Plater,
    zapewnim Cię, że ludzie i poglądy nie dzielą sią na PIC-owców i nie-PIC-owców, na naszych i nie-naszych, na słusznych i niesłusznych.
    To smutne że masz taki uproszczoną wizję świata i poglądów ludzkich.
    Są one o wiele bogatsze i złożone i wykraczają poza prostą dychotomię polityczną.
    I pewnie trudno Ci to zauważyć, jako zaangażowanej w bieżącą walkę rewolucjonistce.

  41. Pani Redaktor.

    Pierwsza drobna sprawa 300zł.; nie ma różnicy między tą sytuacją a płaceniem kartą służbową za obiad ze znajomymi czy nie opisywaniem rachunków. Tyle tylko że w przypadku kart p.Pitera wyprzedziła dziennikarzy, tutaj inteligentnie już tego błędu nie zrobiono i pozwolono samym dziennikarzom rozdmuchać sprawę. A dla mnie i jedno i drugie jest tak samo żenujące i jest kpiną z nas obywateli.

    Druga sprawa Cenckiewicza jest o wiele poważniejsza ,dotyczy bowiem całego procesu zakłamywania historii. Moment nie jest przypadkowy, minęło bowiem 20 lat i duża część społeczeństwa pamiętającego tamte czasy nie żyje, dojrzało natomiast nowe pokolenie któremu dzień w dzień, krok po kroku zakodowuje się całkowicie wypaczony obraz PRL-u i walki z nim. Przyznam że do napisania tego tekstu sprowokował mnie p.Lis który w dzisiejszej Polsce napisał pełen oburzenia tekst nt. lustracji w polskim wydaniu. Dla mnie niekończący się proces lustracji i ciągłego grzebania się w przeszłości nie jest tylko walką polityczną, gdyby tak było już dawno mielibyśmy to z głowy i nie byłoby problemu IPN-u czy Kurtyki. a w bibliotekach spokojnie przybywałoby lepszych lub gorszych prac historycznych. Większości społeczeństwa to nie interesuje, mają już tej wojny dosyć; PO także nie chciała tego ruszać. Niestety jest duża grupa dziennikarzy zainteresowanych w ciągłym podgrzewaniu tematu i to jest to co ich tak silnie wiąże z PiS-em. Dla mnie osoby patrzącej z boku jest to odreagowanie za lata 90-te i marginalizację wielu z nich. Przełomem była Afera Rywina, kiedy zszokowana patrzyłam z jaką satysfakcją i wręcz radością atakowana jest GW i Polityka także w Pani osobie. Polski rynek /nie tylko/ czytelniczy jest mały, także świat mediów elektronicznych nie daje dużego wyboru a lata 90-te były jeszcze trudniejsze. Mimo to należy zadać sobie pytanie dlaczego GW stała się potęgą, Polityka ocalała i ma się dobrze a tyle prawicowych pism upadło zostawiając swoich pracowników na bruku. Proszę się wczuć w sytuację wielu Pani kolegów kiedy patrzyli na Was zatrudnionych na pewnych etatach a przypadku niektórych doszły jeszcze akcje. Wtedy teoria „układu” , „spiskowa teoria dziejów”, wpływy agentów idealnie nadają się do wytłumaczenia sobie i innym przyczyn własnych porażek. Moim zdaniem tylko lustracja łączy PiS z niektórymi dziennikarzami bo jak inaczej zrozumieć sojusz liberałów z socjalistami.

    Większe pretensje mam do Was że pozwalacie na notoryczną manipulację a głosy protestu są ciche i niekonsekwentne. Pan Lis zamiast oburzać się w gazecie ma możliwość zrobienia kilku programów ale nie na zasadzie „niech się biją” , tylko programu gdzie dobrze przygotowany mógłby weryfikować bzdury które często jego goście opowiadają. Problem bowiem polega na tym że artykuł p. Kuczyńskiego odkłamujący „nocną zmianę” przeczyta niewielki procent społeczeństwa, program w TV obejrzą miliony. Wiem że trudno jest przebić się przez prawicową publicystykę w TVP i Polskie Radio ale tym bardziej powinniście przy każdej okazji w sposób merytoryczny prostować kłamstwa a nie udawać neutralnych.Wczoraj w niedzielę przez przypadek odsłuchałam w Jedynce audycji p.Mondrzejewskiego; program był klasycznym przykładem manipulacji gdyż najważniejszymi tematami tygodnia były tylko te które łączyły się ze służbami i to tak podane żeby atakować PO.Oczywiście p.Mondrzejewski ma prawo zrobić taki program,p.Gmyz ma prawo podkręcać atmosferę ale od pozostałych gości p.Rolickiego i p.Chwedoruka oczekiwałabym reakcji i prostowania insynuacji. Problem polega na tym że biegając od studia do studia i zajmując się swoją pracą dziennikarze udają że znają się na wszystkim a ich wiedza jest pełna. Chcą uchodzić za autorytety opiniujące i oceniające innych a tak naprawdę przyczyniają się do zaniżania jakości debaty. Moim marzeniem są programy gdzie temat analizowany jest merytorycznie , dziennikarze są przygotowani i zadają szczegółowe pytania, nie pozwalają na jawne kłamstwa a widz nie jest manipulowany.

    Dostrzegam jednak światełko w tunelu i paradoksalnie coraz częściej osobami protestującymi i domagającymi się poważniejszych rozmów są politycy.

    Pani Redaktor,jest Pani dla mnie autorytetem, jednym z niewielu dziennikarzy którzy szanują słuchacza i czytelnika;w ubiegłym roku kiedy padła ustawa lustracyjna i nie doszło do czystek sądziłam że wszystko jakoś się unormuje a inkwizytorskie zapędy lustratorów na tyle się skompromitowały i tak zmęczyły ludzi że wreszcie będzie spokój. Nie doceniłam zapału „odkłamywaczy” historii, tyle tylko że teraz gra prowadzona jest subtelniej ale niestety może być skuteczniejsza. Kłamstwo powtarzane wielokrotnie dla wielu staje się prawdą a za rok główne uroczystości odbędą się przy murze berlińskim.

  42. @Yevaud napisał:

    „To by swiadczylo o tym, ze gadanie PiS przez dwa lata o walce z korupcja z rzeczywistoscia niewiele ma wspolnego.”

    No to może zapytam cię intelygentny chłopcze, oświecony jak widzę przez nasze lewackie totalitarne media, piorące na chama mózgi leniwym wykształciuchom, byś mi wytłumaczył powody tego histerycznego wycia we wszystkich mediach tych wszelkiej maści obrońców starego układu polityczno-medialno-mafijnego.

    Czego więc ci głupcy aż tak bardzo się bali? Nie tego, że w końcu ktoś dobierze im się do tych tłustych zadufanych tyłków? Że ktoś rozliczy złodziei? Malwersantów? Agentów? Zdradzieckich obłudników? Że wyjdzie w końcu prawda o tych obrosłych w tłuste piórka „niepodważalnych autorytetach”? Autorytetach ustalanych przy grillu u Michnika? Uważasz, że wtedy strach miał zbyt wielkie oczy i nie było się czego bać?

    A ja twierdzę, że jak się ma aż tyle na sumieniu, to nie ma się co dziwić tym wszystkim histerycznym medialnym orgiom trwającym nieprzerwanie przez 2 lata rządów PiS. Temu rozdzieraniu szat. Tym chocholim tańcom. Złodziej zawsze najgłośniej się wydziera: ŁAPAĆ ZŁODZIEJA!

  43. A towarzystwo dalej sie nakreca dzieki tematom do dyskusji zapodanym przez pania redaktor. Z wesoloscia pozdrawiam.

  44. blizna, a w ameryce bija murzynow…
    z tego rodzaju argumentami spotkalismy sie w socrealizmie, bezwatpienia swiadczyly o madrosci jedynie slusznej partii, w twoim przypadku wystepuje chyba wystepuje podobny sposob myslenia

  45. Drodzy Blogowicze,

    Wszyscy , łącznie z Szanowną Gospodynią daliście się zwieść geniuszowi gier strategicznych JK. Jak w każdej takiej grze , najważniejsze jest ściągnąć uwagę „widzów” na wartości możliwie najbardziej odległe od zamierzonych. Wystarczyło utrzymać świeżość obserwacyjną do momentu ogłodszenia najnowszych sondaży i odtworzyć całą logikę taktyczną naszego geniusza. Dzisiaj ogłoszono, że PiS-owi poparcie wzrosło wzrosło o 4 punkty. Co więc jest grane? JK, mistrz od „UKŁADÓW” wie doskonale, że w naszej polskiej bidzie, niewiele jest osób, które nie mają swoich 300 złotych „za uszami” . Z taką wiedzą poszedł jak po swoje. Wyznaczył sporą grupę pisowczyków i nakazał im zrealizować tę prymitywną „wpadkę” . To, że PO i media rzucą się na taką przynętę , było więcej niż pewne. Naród widzi „pazerność” pisowczyków, potępia ją, nawet pogardza, a podświadomość swoje:”Dziś oni, jutro Ty!” . „PO = zagrożenie dla Twoich 100 nieczystych złotych” , „Posłowie PiS-u jadą na tym samym wózku co Ty” itd. I tak przy jawnych odruchach potępienia, naród zaczyna mimowolnie popierać współbraci z PiSu.
    Z kolei dr.Cenckiewicz , jako człowiek inteligentny, w końcu doktor to doktor, za niewątpliwe zasługi dla JK został oddelegowany na pozycję męczennika, jako wyczekalnię na wielką karierę, gdy JK odzyska conajmniej IV RP.
    Heca/pozorna / ze zwolnieniami osób ze Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa, jest też tylko pozornie idiotyczna i lekko szpetna. Na tym poziomie wyrafinowania gier politycznych, nic nie jest wyłącznie takie jak to widać. Pan Prezydent wylatuje przecież do USA. W Tbilisi obiecał na oczach całego świata, że Rosji nie podaruje za ukochaną swoją i USA Gruzję. Obiecanki były bardzo harde, a wojny z Rosją jak nie było tak chyba nie będzie. Amerykanie, choćby dla zagajenia rozmowy, czy zwyczajnie z nudów zapytają:” Kiedy zaatakujecie /Polska i republiki nadbałtyckie/ Rosję? Dla jakiegoś frajera, byłaby to sytuacja bez wyjścia, pełna kompromitacja. Nie z nami jednak te numery. My mamy już gotowca” Panie Dżordżu Dablju Buszu, Pani Kondolizo Rajs, Przyjaciele. W sprawie naszego ataku na Rosję skutecznie przeszkadzała nam grupa osób zakonspirowana w SKOZK . Udało nam się ją zdekonspirować, rozproszyć, i po 4 listopada prawie że z niemal stuprocentową pewnością, bez żadnych widocznych w chwili obecnej przeszkód przystąpimy do zniszczenia Rosji. Jesteśmy tak zdeterminowani, że tylko cud może uratować ten kraj od naszej zemsty za krzywdę Gruzji.

    Patrzcie więc wszyscy i uczcie się. Szacunku dla mWielkich Graczy nie musicie mieć. W polityce liczy się wyłącznie skuteczność!!!

    Pozdrawiam,Eddie

  46. @anna,

    ty myśl samodzielnie i nie kalkuj bezmyślnie za jedynie słusznymi i nieomylnymi mediami tandetnych bzdur. Po to państwo wydawało pieniądze na twoje wykształcenie byś samodzielnie myślała a nie uczyła się na pamięć formułek z lewackiego katechizmu i bezmyślnie je powtarzała jak durna pindzia. To nie uniwersytet, tu trzeba myśleć!

  47. Do Blizny.Koles ujawnij gdzi9e masz tą bliznę.Czy to nie efekt trepanacji?

  48. @Obserwator

    Mniej patosu, wiecej merytoryki. I mowmy o faktach a nie o odwracaniu Alika ogonem.

  49. Poziom dyskusji jak i podejscie autora do problemu sa zenujace.
    Argumenty typu „a w Ameryce bija murzynow” sa najliczniejsze i to napawa pesymizmem uczciwych Polakow.
    Nie jestem zwolennikiem zadnej z istniejacych partii politycznych.
    A to z prostego powodu.
    Zeby zbudowac prawdziwa demokracje trzeba zaczac od przestrzegania prawa i szczegolnie egzekwowania rygorystycznego przestrzegania tegoz od politykow,poslow,duchownych oraz innych osob ktore z racji pelnionych funkcji powinny swiecic przykladem.I za przestepstwa powinni ponosic wyzsze kary niz prymitywni przestepcy.
    Dopoki Polacy tego nie zrozumieja beda nadal posmiewiskiem Europy (jesli w jakims kraju ktos napisze ze w polskim parlamencie jest wielu drobnych zlodziejaszkow to bedzie to najczystsza prawda) co 3 dziecko bedzie szlo glodne do szkoly i ponad 30% rodzin bedzie nadal zyla ponizej granicy biedy.
    Dlatego wazne jest zeby za takie przewinienia winni byli bezpardonowo karani a wyroki podawane do publicznej wiadomosci.

    Niezaleznie od tego podejrzani powinni zrzec sie immunitetu bo zachodzi mozliwosc ze dopuscili sie powaznego przestepstwa zagrozonego kara wiezienia do lat 8:

    art. 271 § 1, § 3 Kodeksu Karnego: ?Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.?
    § 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

    Prokuratura powinna wszczac postepowanie z urzedu.
    Uznani winnymi powinni zostac pozbawieni mandatow poselskich!

  50. w polsce latwo jest trafic za kratki,wiec wszystko przed poslami pis..wszystko przed nimi..he,he,he.

  51. Blizna ma rację! Złodziej zawsze najgłośniej się wydziera: ŁAPAĆ ZŁODZIEJA!
    Tak, tak oczywiście, jest to znana prawda. Tylko że sam fałszuje oświadczenia, aby odebrać nienależne 300 zł i bardzo mu się nie podoba, kiedy ktoś próbuje to nagłośnić. No bo demonstrować słuszne oburzenie na sejmowych schodach to jedno, ale zapłacić za to własnymi pieniędzmi? Co to, to nie. Nigdy! Demonstrować należy za pieniądze podatnika. To oczywiste.

  52. Trochę racjonalizmu wklejam do dyskusji. Polecam artykuł Marka Migalskiego ( Pani Paradowska powie, a któż to jest? jakiś politolog ze Śląska będzie nam – elicie coś tłumaczył…przecież my wszystko wiemy!…bezczelność!)
    Pozdrawiam niezacietrzewionych

    http://www.rp.pl/artykul/9157,194550_Tajemnica_popularnosci_Platformy_.html

  53. Witam pani Janino, małośc tych ludzi bardzo dobrze onażył Lis we wczorajszym programie, gęby pełne frazesów, a cała prawda wyszła przez głupie 300 zł. Chciałbym sie również odnieść do postu Katarzyna, dodam tylko że np. pan Urbański zarżnął np. Express Wieczorny, który dla mnie chłopaka z małej wioski był oknem na swiat (przywoził mi go brat, który w 1984 roku ruszył do miasta), był jeszce Nowy Świat, którego pracownicy do tej pory nie otrzymali należnych wynagrodzeń (znam takiego jednego, żeby nie było watpliwości), KPN położył Razem, itp, itd. I niech nikt nie mówi, że tylko. „Polityka” obroniła sie sama, a takie „Wprost”, przejęte przez tpwatrzysza Króla, a teraz dowodzone przez jeszce większą szujkę, którego pełno we wszystkich programach publicznej., powoli chyli sie bo mimo że był słupem ogłoszeniowym, to z rzetelnoscią krucho i o to tu chodzi

  54. Blizna, kompromitujesz się, Goebbelsowska składnia i sposób argumentowania już wyszły z mody. Wiadra pomyj, które wylewasz na każdego, kto ma inne zdanie niz ty zniesmaczają i odpychają. Odrobinę kultury w dyskusji…

  55. Eric pisze, „tanio swoj honor poslowie pisu sprzedaja. dziady!”.
    Nie tak tanio, 300zł to jakieś 30 srebrników (w skrócie srb.). Pomnożyć przez liczbę uczestników i mamy sporą sumkę.
    Przypominam, jest przykazanie : nie kradnij.

  56. Pani Redaktor,
    Podrzucam kolejny przykład cynizmu władzy, braku honoru i profesjonalizmu.
    A może jest to po prostu kolesiostwo, bez względu na poglądy polityczne i przynależność partyjną?
    Ja jako ciekawski obywatel demokratycznego państwa czuję się nabity w butelkę!
    A jak czuje się Marszałek Sejmu RP?
    Polecam przeczytać art. 70 ustawy likwidującej WSI (Dz. U. 2006, Nr 104, poz. 711) i Rozporządzenie RM (Dz. U. 2008, Nr 86, poz. 526).
    Czy słyszała Pani coś o Komunikacie (i Sprawozdaniu)?
    Dla mnie są to USTAWOWE KPINY!!!
    Pozdrawiam,
    K. P.

  57. Katarzyna, 19.01. Coś jest w Twoim tekstcie co każe myśleć skąd to wszystko się wzięło, jaka geneza tej anomii narodu tak głęboko doświadczonego w swej niedawnej historii. Ja myślę, że niestety cały ten ruch tzw. opozycji demokratycznej oparty był od samego początku na kłamstwie, doraźności celu i braku pomysłu jaka Polska. Nie pierwszy to raz stawiano takie pytanie i nie pierwszy raz w naszej historii znaczącą rolę grały obce siły i obce pieniądze. Pierwszym wielkim oszustwem było bezmyśle przyjęcie nieludzkiej doktryny neoliberalnej, bez zapytania narodu o zdanie. W wyniku mamy odprzemysłowienie kraju i pozbawienie go wszlkich majętności ciężko wypracowanych w okresie powojennej odbudowy. Kolejnymi progami kłamstwa nowych „elit” były afery Olina i Rywina sprokurowane z premedytacją przez nowych zwyciężców. I dalej mamy permanentną walkę z cieniem czyli z komuną, powstanie IPN i lustracji, zakłamanie i zohydzenie mediów niezależnie czy komercyjnych czy publicznych, Rydzyka i Radio Maryja i wstyd Polaków za zwasalizowaną ojczyznę. Wyszydzonym i znieważonym dwóm pokoleniom Polaków, którym przyszło żyć i pracować w Polsce Ludowej proponuje się w zamian demokracji wybór mniejszego zła, czyli między Kon Donkiem a Spieprzonym Dziadem. Pozdrawiam.

  58. Jeszcze jeden komentarz. Cala sprawa przypominam dotyczy grupy poslow i sumy okolo kilku tysiecy zlotych. Innymi slowy, jesli wrog nr 1 PISU, czyli red. Paradowska na tyle jest w stanie to ugrupowanie zaatakowac, to dla mnie jest to duzy argument za uczciwoscia PISU. Nie mam watpliwosci, ze gdyby poslowie PISU potajemnie dzieci jedli to red. Paradowska by o tym non stop pisala.

    Po drugie swego czasu w przyplyiwe wielkopanskiego kaprysu L. Miller zrobil poslem niejakiego Florka, ktory nas kosztowal kilka lat diet. Ot, Miller jak Kalligula pokazal, ze jak zechce to i konia zrobi senatorem.
    W tym rzecz, ze w Sejmie az roi sie od bandy nierobow i nie ma znaczenia, czy sa na sali plenarnej i czytaja gazety, czy siedza w hotelu, czy pija wodke z biznesmenami w bufecie. Jesli, ktos z marsowym czolem przenikliwego komentatora rozwaza czyjas obecnosc lub nieobecnosc na sali plenarnej pod katem wkladu merytorycznego w ustawodawstwo to sie chyba jednak troche osmiesza. Doprawdy nie ma znaczenia gdzie tego kalibru poslowie sie szwendaja caly bozy dzien, a moze i lepiej ze nie sa w centrum uwagi.
    Po wtore, jakos nie widze obaw, ze Komorowski czy Niesiolowski ( takze Cymanski, Kalisz i cala ta leniwa banda) wlasciwie nie wychodza ze studia jednej lub drugiej telewizji i ciekaw jestem czy karty podbijaja na tzw. bramce?

    Wreszcie nastepnie, w odpowiedzi na pytanie o dodatek Kwasniewskiego chodzilo o cala mase prlowskich wymyslow jak chocby takie, ze zony gornikow mogly jezdzic za darmo koleja o a mezowie nauczycielek, etc, etc. I byl takze dodatek za wyzsze wyksztalcenie posrod calej gamy innych absurdow.

    N koniec apeluje do uczestnikow blogu o nieokreslanie red. Paradowskiej mianem Gospodyni, bo sama kieys palnela (za co dostala kilka srodowiskowych odznaczen) ze Gospodarzem Tematu jest Michnik. Wiec trzymajmy sie jej wykladni.

  59. Artykuł p. Paradowskiej to jeszcze jeden przyczynek do stanu polskiego dziennikarstwa. Nie chce używać mocnych słów , ale „lenie, nieroby” to chyba wiernie oddaje poziom ich zaangażowania w obowiązki służbowe. Przepis na życie? Zgromadzić czterystu paru… (no właśnie kogo?) Ustawić się za jedną opcją, pisać z mentorską miną zatwardzeńca, bzdety na temat strony przeciwnej, nie za mocne bo się obrażą i nie udzielą wywiadu albo nie przyjda do studia. Da się żyć? Po cholerę, szwendać się po kraju szukając tematów, kiedy tu na Wiejskiej zawsze coś się wydarzy na arenie.
    Zobaczcie jaki jest schemat praktycznie każdych wiadomośc TV.
    1. Sejm, co się zdarzyło, parę zdań, wściekły Niesioł, Komorowski i jego mądrości życiowe, głupawa mina Jarka. Kolejna odsłona w sprawie teczek.
    2. Kraj, najlepiej gwałt rodzinny, zabójstwo, tragedia, może być topielec, ewntualnie skok z okna.
    3. Świat, wybuch bomby, powódź, uprowadzenie itp ewentualnie coś z USA, Rosji, Francji. Czyli tam gdzie jeszcze są korespondenci. Czechy Słowacja i reszta świata nie istnieje. Pewnie trzeba byłoby płacić za serwis agencyjny.
    Reklama, Sport, waśnie w świecie piłki nożnej plus coś tam jeszcze. Reklama.
    Może w TVN jest inaczej, ale nie oglądam. Nie mogę zrozumieć dlaczego p. Pohanke mówi z czeskim akcentem. Poza tym, te ich grobowe miny, kiedy przedstawiają kolejne wydarzenie, w rodzaju rozmazanego kota na jezdni. Nie, nie mam siły.
    Ściema na temat pogody często w wykonaniu artysty-redaktora. Reklama
    Można żyć?
    PS. Niedawno na Discovery widziałem materiał o produkcji replik sławnych samochodów. Wiecie, że aluminiowe nadwozia wykonywane są w Polsce? Polacy jako jedyni na świecie opanowali do perfekcji tę technologię. Wolałbym zobaczyć ten materiał w polskiej TV zamiast np. wytrzeszczonego Niesioła.
    PS. Emilio, z tego nic nie będzie. Należę do chyba niewielkiej grupy mężczyzn, uwielbiających kobiety inteligentne, błyskotliwe, dbałe o formę. Nie czuj sie odrzucona, nie chcę też Cię urazić, ale w USA (gdzie jak pamiętam, przebywasz) jest mnóstwo odpowiednich facetów. A kłamaś na temat edukacji i sytuacji mieszkaniowej działaczy komunistycznych z Huty Warszawa.

  60. „… Dzisiaj czytam z rana, że mój ulubiony Minister Ćwionkalski powiedział, że zamknie do piergla Jarkacza za ogłuszanie pielengniarek! No nareszcie! Poleciałem do kumpli studiujoncych Prawo żeby sie dowiedzieć konkretuw, ale był tylko taki jeden kujon z 212. Pytam sie go ile pszysługuje z paragrafu za zagłuszanie, a ten mi daje gruby jak cegła kodeks i nic nie mówi…

    Pytam sie go wtedy, na co mi dał te knige, a on do mnie: „Weź i się jebnij nio w czoło jołopie. A potem napisz mejla do Ćwionkalskiego, żeby zamknoł Jaruzela za zagłuszanie Wolnej Europy”… Donek Franek”

  61. To co zrobili posłowie PiS nie jest nawet warte komentarza. Było to po prostu małostkowe i poniżej godności. Gdyby to ode mnie zależało to płaciłbym posłom troszkę więcej niż średnią krajową, a w tedy nastąpiłby naturalny odsiew tych którzy połaszą się na 300 pln od tych, którym naprawdę zależy na dobru Kraju. Ta uwaga dotyczy posłów każdej opcji politycznej.

  62. Eddie,

    Przykro mi, ale nie zgadzam sie z Toba. Przeceniasz Jaroslawa K. Jego zepechniety do podswiadomosci guru, towarzysz „Wieslaw”, tez by na to nie wpadl. PIC sie nie tylko skompromitowal, ale najzwyczajniej po ludzku osmieszyl. Nie bede pisala juz , ze to haniebne czy niegodne. Poniewaz maja wszystkich za idiotow, podobnie jak stoczniowcow czy pielegniarki, nie przyszlo im do glowy, ze to moze wyjsc na jaw. Najbardziej bawia mnie argumenty „bo wszyscy przeciez taka robia i robili”. Odnowicielie moralni z bazaru Rozyckiego.

  63. Szestow

    Akurat p.Migalski nie należy do najbardziej obiektywnych analityków i chociaż sam temu zaprzecza to zdążył już udowodnić że jest zwolennikiem PiS-u. Mam również wiele wątpliwości co do trafności jego ocen a jakby tak prześledzić jego wypowiedzi z poprzednich lat to niewiele jego analiz się sprawdziło i jedyne co mu się udało to marketing własnej osoby. Był czas kiedy pełno go było w TokFm, w telewizjach, prasie a z tego co wiem to sam wydzwaniał i oferował swoje usługi.Pan Migalski tak jak nie zna polskiego społeczeństwa tak nie zna wyborcy PO a punktem wyjścia dla jego ocen są podręczniki politologii i opisywane tam schematy zachowań polityków. Życie jest bardziej skomplikowane i często wykracza poza ramy definicji politologicznych i socjologicznych a czasem warto poczytać również prace psychologów społecznych.
    Dzisiaj w ZET-e p.Brudziński próbował tłumaczyć wysoką nieufność do J.Kaczyńskiego i dowodził że to się zmieni gdy Prezes zakończy swój objazd Polski. Podobnie p.Migalski dowodzi że to media są winne, PO jest chroniona , PiS to „czarny lud” i trzeba tylko czekać kiedy ogłupiałe społeczeństwo otworzy oczy i wreszcie zrozumie kto tak naprawdę je uszczęśliwi. Problem polega tylko na tym że J.Kaczyński jeżdżąc po Polsce spotyka się ze swoimi wyznawcami, gotowymi tak jak na konwencjach całować go po rękach a PO w tych samych miejscach buduje boiska. Nie tak dawno w Dzienniku ukazał się tekst Prezesa PiS-u i wielu dziennikarzy z ochotą go komentując nie zwróciło uwagi na kilka zdań które dla mnie były bardzo znaczące. Kaczyński przyznał tam że PiS zrobił ostatnio szerokie badania socjologiczne i wyszło że Polacy chcą się bogacić i coraz częściej zwracają uwagę na jakość życia a młodzież to już szczególnie. To ja się pytam co to za spotkania z wyborcami kiedy dopiero z badań socjologów musi się dowiadywać co tak naprawdę interesuje Polaków i jakie są ich priorytety a już tekst że Tusk ma rację proponując w Słupsku akwapark całkowicie mnie rozbroił.
    Proponuję więc na te racjonalne teksty p.Migalskiego / i nie tylko/spojrzeć z odrobiną krytycyzmu.

  64. Ralf, błagam, pisz po polsku.

  65. Droga Emilio, bardziej chyba kierujesz się emocjami w swoich wpisach, niż zdrowym rozsądkiem. Jeśli myślimy o tych samych osobach to tow. Wiesław nawet w swoich czasach nie był dla nikogo guru (zapewne tym słowem chciałaś określić mentora, osobę znaczącą). Tym bardziej dla którekolwiek z dzisiejszych tzw. polityków. Łatwość z jaką zaliczył kopa, udowadnia to az nadto.
    Czy masz jakiś kompleks praski? Może to zabrzmi paradoksalnie, ale jestem przekonany, że na temat moralności, swoistego kodeksu honorowego, chłopaki z Wiejskiej mogliby się dużo nauczyć na Różyckiego.
    Odnoszę wrażenie, że szybciej piszesz niż myślisz, jeśli nawet.

  66. ?Newsweek? ujawnia tajny plan Kaczyńskich mający zapewnić reelekcję obecnemu prezydentowi. To po prostu majstersztyk kreciej roboty i politycznej intrygi.

    „Tak czy owak skandal

    Perfidia i przebiegłość Kaczyńskich, jak się okazuje, nie ma granic. Najnowszy ich tajny plan zapewnienia reelekcji obecnemu prezydentowi, który w ubiegłym tygodniu ujawnił ?Newsweek?, to po prostu majstersztyk kreciej roboty i politycznej intrygi. Otóż ? jak poinformował wspomniany tygodnik ? aby skompromitować obecny rząd, prezydent Kaczyński nie zawetuje przygotowywanej przez Platformę reformy zdrowia ani nawet nie prześle jej do Trybunału Konstytucyjnego.

    Co więcej, posłowie PiS nie będą sabotować prac nad ustawą w komisji. ?Będą oczywiście wygłaszać płomienne protesty? ale w rzeczywistości się postarają, aby w toku prac nie uległy one [projekty PO] zasadniczym zmianom?. PiS pozwoli, żeby przygotowana przez Ewę Kopacz reforma weszła w życie, zaczeka kilka miesięcy, aż doprowadzi to do krachu całego systemu usług medycznych i konfliktu z Komisją Europejską (przewidziany sposób oddłużania szpitali łamie ponoć unijne zasady udzielania pomocy publicznej), a potem spacerkiem pójdzie do wyborów, w tej sytuacji właściwie z góry wygranych.

    Nawet Machiavelli, trzeba przyznać, nie wpadł nigdy na tak perfidny pomysł, żeby skompromitować przeciwnika, po prostu pozwalając mu pokazać, co naprawdę potrafi. Co prawda trzeba na jego obronę powiedzieć, że nigdy nie miał do czynienia z Ewą Kopacz.

    Podzielam oburzenie. PiS, pozwalając PO reformować Polskę, a zwłaszcza prezydent, nie sięgając po przysługujące mu prawo weta, znowu stawia partyjne interesy przed dobrem państwa. To skandal dający się porównać tylko z tym, jaki niewątpliwie ogłosiłby ?Newsweek?, gdyby się dowiedział, że, wręcz przeciwnie, Lech Kaczyński zamierza reformy minister Kopacz zawetować, a posłowie PiS będą się starali najgorsze zapisy poprawiać w sejmowej komisji. Rafał A. Ziemkiewicz”

  67. Do przeciek(a) (2008-09-23 o godz. 11:17):
    Całym nieszczęściem naszej transformacji ustrojowej było to, że nasza tzw. opozycja, zresztą podzielona i skłócona nagle uzyskała władzę, do której nie była przygotowana, bo kto mógl się spodziewać, że Jaruzelski, Kiszczak i Rakowski ot tak odda władzę. I nagle u władzy znalazło się całe mnóstwo Janków Muzykantów, którzy w życiu nie kierowali nawet średnim przedsiębiorstwem, a musieli pokierować prawie 40 milionowym krajem środkowoeuropejskim. I stąd wdzięczność dla Jeffa Sachsa i ekipy MFW, którzy wymyslili program transformacji ustrojowej, zgodnie z modnym wtedy trendem neoliberalnym, bo akurat wtedy szkoła chicagowska była modna. I własciwie ten trend obowiązuje do chwili obecnej, z krótkimi przerwami na okresy, gdy ministrem finansów był Grzegorz Kołodko, mimo że w Stanach ostatni kryzys chyba wymiecie z rynku chicagowskich neokonów. Za chwilę możemy mieć kolejny problem, gdy nasze elektrownie będą musiały wygaszać kotły z braku wegla, bo akurat teraz ujawnią się skutki redukowania mocy wydobywczych w górnictwie za czasów Buzka.

  68. @Kecajek

    Mialam racje: Ty sie po prostu we mnie kochasz, choc sam ?jeszcze o tym nie wiesz;))) Cos jak stosunek Warhola do Lizy Minelli;)) Masz najwyrazniej swego rodzaju obsesje na moim punkcie, ale wiedz, ze w Twoim przypadku mi to nie schlebia. Cech wirylnych masz bowiem tyle co Paremicum aurelia… Coz nie musisz lubic prawdy o sobie, ktora wielokrotnie ode mnie uslyszales. Nawet Twoj pozorowany cynizm obnaza zniewiesciale wnetrze pelne kompleksow i sladowe resztki ?Twoich wlasnych jedynie- przekonan o rzekomym potencjale intelektualnym. Probujac dezawuowac innych jedynie podkreslasz wlasna indolencje a ja coraz czesciej mam wrazenie, ze mozg nie jest nawet Twoim drugim ulubionym organem. Moze rzeczywiscie zamiast bawic sie w pseudoanalizy polityczno-spoleczne pelnych zgryzliwych porownan na poziomie intelektualnym pudelka.pl a aspirujacym do Vivy czy innej Gali, skoncentruj sie jednak na krytyce Dody, dodatkach YSL, oprawkach Prady i trendach w galanterii skorzanej, bo to Twoja domena a w wolnej chwilli obejrzyj sobie raz jeszcze Twoj ulubiony film Priscilla, kolowa pustyni?

    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie.

  69. Emilia Plater,

    bardzo mi przykro, ale ja też się ze sobą nie zgadzam. Nie mam już zdrowia na serio przeżywać naszej tego rodzaju rzeczywistości, więc dla odreagowania daję mózgowi wolną rękę. W takich sprawach stać mnie już tylko na groteskę.
    Zgadzam się z Tobą, że oni , a pozostali również mają nas za idiotów. Niestety, dla nas to oznacza -ich wyborców, na co my nie mamy żadnego wpływu.
    Czasami dla zabawy-testu, kiedy wiem, że rozmawiam z wyborcą którejś z partii PO lub PiSu , wspominam „przypadkiem ” sławne ubiegłoroczne słowa JK , które wygłosił na wiecu przed Stocznią Gdańską.:”My dzisiaj stoimy to gdzie stali robotnicy, oni stoją tam gdzie stało wtedy ZOMO” Każdy!!! pisowczyk zacietrzewiał się na melodię -„Tak było , to dzięki takim ludziom jak nasi…, a zwolennicy PO strasznie zniesmaczeni i oburzeni. Dziennikarze eksponowali te słowa jako ciężkie conajmniej nadużycie…
    Jak dotąd nie uzyskałem u nikogo posłuchu , że słowa te to zwykła gadka-szmatka, wiecowy bełkot, który w znaczeniu politycznym nie zawiera żadnych treści. Jest to prosty opis sytuacji na wiecu. ogólnikowe określenie gdzie kto stoi. Równie dobrze ktoś mógłby powiedzieć, że turyści zatrzymujący się przed budynkiem bohaterskiej Poczty Polskiej w Gdańsku, stoją tam, gdzie wtedy stały hitlerowskie wojska atakujące pocztę. Z powodu takich moich dylematów, w ramach vice-versa sam uczciwie zapracowuję na miano idioty w ocenie wyborców , którzy są idiotami swoich wodzów.
    Tak to się kręci, i będzie się kręcić jeszcze bardzie przy wyborach ostatnich szans dla tych , którzy mają moc tworzyć tę degrengoladę.Muszę tu mieszkać, więc to lubię,. Lubię też morze i polską złotą jesień, która zaczyna się właśnie wyłaniać.

    Pozdrawiam,Eddie

  70. @Katarzyna
    Każdy jest czyimś zwolennikiem. Migalski, który nie ma sympatii dla leniwego towarzystwa PO wcale nie musi być wielbicielem Kaczyńskich. Może jest propaństwowy i dzisiejszy nierząd na szczytach władzy go irytuje. A jak PO buduje boiska to lepiej nie pisz bez podania przykładów. Poza tym koalicja warszawska PO/SLD sprezentowała firmie ITI 460 mln złotych z miejskiej kasy na centrum handlowe ze stadionem ITI-Legii czym udowodniła, że przekręty w stylu najdroższego basenu świata „Warszawianka” z czasów Piskorskiego dalej są tolerowane. Nic się nie zmieniło. Ta szemrana koalicja za jakiś czas zniknie, a z pieniędzy publicznych znikną lewe miliardy dla urzędników i ich panów.
    Taki mamy kraj i żadna partia tego nie zmieni, bo Polacy kochają złodzieji.

  71. Na stronie „Polityki” jest informacja o wielkości udziału uprawnionych w wyborach gdyby one odbyły się obecnie. Wyniki to 29 % udział uprawnionych w wyborach, w tym 54 % dla PO, 28 % dla PiS i 6 % dla SLD. Mam pytanie:

    29 % spośród ca 30 uprawnionych to ca 9 mln osób, z tego :
    – PO uzyskałoby poparcie ca 5 mln osób,
    – PiS uzyskałoby poparcie ca 2 mln osób i
    – SLD uzyskałoby poparcie ca 0,5 mln osób.

    Oczywiście wystarczy by decydować o być albo nie być wszystkich 30 mln oraz ich dzieci. Jeśli zainteresowanie wyborami zmniejszy się o połowę w porównaniu do obecnych 29 %, nadal będzie miał kto nam rządzić. Ile będziemy czekać aby w miejsce dzisiejszych 29% badanie wykazało 15 % ? Kolejny rok wystarczy, czy szybciej?

  72. No właśnie; „łapaj złodzieja” to chyba najlepsze określenie propagandy PiS. Ja sam też swego czasu dałem się na nią nabrać. Zdaje się, że nawet na tym blogu pisałem, że o Kaczorach można różne rzeczy mówić, ale trzeba przyznać, że przynajmniej uczciwi, nie zachłanni na kasę, są w polityce wyłącznie dla idei. Niniejszym odwołuję tę opinię.

    Coś za dużo faktów pokazuje, że Kaczyńscy i otoczenie mają takie samo upodobanie do pieniążków jak inni, a może i większe. To nie tylko te 300 złotych. Wcześniej były informacje o wydatkach pana Lecha na fontannę przy pałacu, na podgrzewane chodniki. Potem jakieś dziwne operacje finansowe wokół nieruchomości przy Nowogrodzkiej. Swego czasu wypłynęła wiadomość, że Prezes był szefem jakiejś fundacji, która kręciła biznesy związane bodajże z prasą. A wydatki z funduszu reprezentacyjnego kiedy pan Lech był prezydentem Warszawy?
    Do tego pan Lipiec, który obecnie siedzi, wcześniej jakieś dziwne biznesy pana Glapińskiego.

    Wokół tego środowiska, które rzekomo miało być bardzo ascetyczne, kryształowo uczciwe itd. ciągle pojawiają się wiadomości dowodzące, że kasa jest w centrum ich zainteresowania i że całkiem lubią poobracać grosikami, zażyć luksusów za cudze pieniądze.
    Jeszcze jedno roczarowanie.

  73. Emilio, ok, poddaję się! Nie jestem w stanie dyskutować na Twoim poziomie. Wiem mniej, więcej kto to jest Doda, Galę i Vivę widuję w kioskach. Słyszałem coś o diable i Pradzie. Ale, na Jowisza, co to są dodatki YSL? Sztuczne paznokcie? I najważniejsze kim jest Priscilla? Co robi na pustyni? Z Twojej informacji wynika, że ma coś wspólnego z kołami. Kolowa, chyba po naszemu kołowa, coś jak dźwigowa, wajchowa? O co chodzi, dlaczego los kołowej na pustyni miałby mnie zainteresować po raz drugi, skoro zupełnie nie kojarzę o czym piszesz?
    Mierzysz czasami temperaturę? Masz ubezpieczenie?

  74. Eddie,

    Juz myslalam, ze ta teoria jest zupelnie, w 110% na serio. Ja do dzis zas zastanawiam sie jak to sie stalo, ze Jaroslaw K. zwany Geniuszum z Nowogrodzkiej, przegral wybory;))
    Zapomniales jeszcze dodac/przypomniec, ze wygral front Faktow i Mitow, mordercow ks. Popieluszki oraz media polskojezyczne z kapitalem czysto niemieckim;))

    Zawsze bardzo lubilam Jurate. Zdecydowanie P O sezonie. Poczatek pazdziernika badz koniec kwietnia. Zrobilo sie jakos nostalgicznie. Co to bylo Kormorany (z naszego scenariusza: duet Klosowski i Janda dansing w Domu Wczasowym FWP Energetyk;) czy ten pies z Glosem Wybrzeza z Historii jednej znajomosci?

    Pozdrawiam serdecznie.

  75. Przeciek

    Ja tak krytycznie na rzeczywistość nie patrzę.W tekście pokazałam że jest mi obca spiskowa teoria dziejów a błędy popełniają wszyscy, my wyborcy także. Przypominam że na początku lat 90-tych byliśmy bankrutem; jeżeli narobiłeś długów,tracisz wiarygodność, banki chcą zwrotu kasy musisz zrobić coś co cię znowu uwiarygodni. Wtedy szansą był Balcerowicz i MFW. Poza tym taka transformacja była eksperymentem na skalę światową i szczerze podziwiam tych którzy się na to porwali.
    Natomiast co do afer, to najlepszym przykładem jest miasto Łódź gdzie przez długie lata panowało SLD. Prasa od iluś lat opisywała sprawy przekrętów finansowych, Pęczak z kolegami rządził niepodzielnie, wszyscy mieli świadomość układów i układzików panujących w mieście a ludzie i tak na nich głosowali. Aż do 2005r. / z wyjątkiem krótkiego okresu początku lat 90-tych kiedy to naprawdę coś się w mieście działo/ zawsze w Łodzi wygrywało SLD, czy to w wyborach samorządowych czy parlamentarnych. Kiedyś wdałam się w dyskusję z pracownikiem ciągle narzekającym na władzę; zadałam proste pytanie na kogo głosował i czy nie miał świadomości co to za ludzie. Zrobiłam wtedy małą sondę i prawie wszyscy moi pracownicy głosowali na Pęczaka i jego partię a o wyczynach tych panów chociażby Funduszu Środowiska i wyprowadzaniu pieniędzy od dawna było wiadomo. Bo narzekając na polityków sami chcemy czuć się czyści i nie zastanawiamy się nad konsekwencjami. Łódź jest miastem tysięcy małych firm i nie mogłam pojąć jak ludzie umiejący liczyć własne pieniądze mogą popierać Samoobronę i wierzą w proste hasła Leppera. A właśnie w poprzedniej kadencji samorządowej ta partia z p.Łyżwińskim na czele zdobyła sporo mandatów. Oczyszczanie miasta także nie rozpoczęło się dzięki mieszkańcom tylko niektórym prokuratorom którzy potrafili postawić zarzuty nawet własnym kolegom.

  76. Szestow

    Szczerze to widzę że należysz do tych sfrustrowanych, niereformowalnych. Boisk w tym roku będzie 400-500 a trzy mam okazję oglądać kilka razy w tygodniu w Łodzi i Konstantynowie. Z tego co czytałam to na przyszły rok do programu wpisało się już ponad tysiąc.
    Niekorzystną umowę na stadion o ile wiem podpisał Marcinkiewicz w przeddzień wyborów a obecna Prezydent może ją tylko poprawiać co też czyni.
    A jeśli chodzi o przekręty to żadna partia,miasto czy kraj nie są od nich wolne natomiast PiS udowodnił że najciemniej jest pod latarnią.

  77. Migalski, który nie ma sympatii dla leniwego towarzystwa PO wcale nie musi być wielbicielem Kaczyńskich.
    Zdarzało mi się słuchać komentarzy M. Migalskiego w czasie gdy rządził PiS ( teraz także, chociaż rzadziej). Nie miałem okazji trafić na jego komentarz krytyczny wobec PiS i rządów tej partii, nawet gdy p. Migalski odnosił się do zdarzeń autorstwa PiS jednoznacznie negatywnych w treści lub w skutkach np. niesławna ustawa lustracyjna – co stwierdzały orzeczenia TS, sądów, ekspertów, itp. Pan dr Migalski zawsze znalazł dla PiS wytłumaczenie i tzw. dobre słowo, a gdy argumentów zabrakło to komentował w stylu: intencje były dobre tylko jakoś tak kiepsko wyszło
    Pan dr Migalski „nie musi być wielbicielem Kaczyńskich” Nie musi ale jest.
    Pan dr Migalski ma oczywiście, – będąc pytanym- , święte prawo do wyrażania własnych opinii. Ale niech się nie stroi w piórka obiektywnego komentatora, bo nim nie jest. Co wielu widzó i słuchaczy jednak dostrzega.

  78. W ostatnim zdaniu „zjadło” mi literkę „w” w słowie:widzów.
    Pardon.

  79. blizna 13.09
    W prymitywizmie pobiłeś wszystkie rekordy na blogach Polityki. Tylko na Forum Gazety Wyborczej widac większe chamstwo ( junkier,fritz, palestrina, etc)
    Czy to poseł Brudziński podrzuca ci te teksty ?

  80. Trzeba o tym pisac i mowic jak najwiecej.
    Ja nie jestem sympatykiem zadnej partii politycznej.
    Jeszcze nie powstala taka partia ktorej program oraz politycy w niej dzialajacy odpowiadali by moim wysokim standardom moralnosci i uczciwosci (osobistej i politycznej).
    Problemem Polski jest mentalnosc Polakow.
    Jest spoleczne przyzwolenie na puszczanie plazem pospolitych przestepstw (glownie finansowym,zagarnianiu panstwowych i spolecznych pieniedzy) w ktorych celuja hierarchowie Kosciola(Goclowski,Nycz itd),politycy, poslowie oraz inne „elity”.
    Otoz dopoki Polacy nie zrozumieja ze osoby publiczne powinny byc surowiej karane za przestepstwa z racji tego ze zostaly obdarzone zaufaniem przez spoleczenstwo i niejako stoja na strazy naszego wspolnego dobra dopoty w Polsce co 5 Polak i co 3 dziecko beda glodni.
    TRZEBA O TYM MOWIC GLOSNO I CIAGLE!
    TO MY SPOLECZENSTWO POWINNISMY EGZEKWOWAC PRAWO I SPRAWIEDLIWOSC SZCZEGOLNIE OD WYBRANYCH PRZEZ NAS PRZEDSTAWICIELI!

  81. Kecajek a.k.a. Jacek

    Slusznie.

    Kurczatko, czepiasz sie maniakalnie niemal kazdego mojego wpisu bezradnie i opetanczo -podobnie jak pol roku temu z Berlina czy Jean Paula- usilujac wykazac swoja rzekoma wyzszosc intelektualna. Malo meskie, kolego. Po raz kolejny moja definicja http://www.miejski.pl/slowo-%C5%9Acierwo
    jest az nadto adekwatna.

    Doceniam czas i ilosc znakow alfanumerycznych poswieconych mojej skromnej osobie. Albo nadepnelam Ci na odcisk (czyzby Tatus Szanownego Pana dostal mieszkanie na Alei Zjednoczenia badz dalekiej Kasprowicza w 1958 za 220% normy w Hucie Warszawa stajac przy martenowskim?) albo masz manie przesladowcza. I chyba jednak to drugie, bo czyz ktos swiadomy wlasnej wartosci pienilby sie nadal wobec kogos, kto „szybciej pisze niż myśli, jeśli nawet” (koniec cytatu).
    Damski boks nie jest trendy, wiec chocby z tego powodu oszczedz zagladajacym tu internautom tego lukrowanego blota a la Jacek Pacykow:

    „Na mównicę wchodzi laska o wyglądzie Drakuli, kruczo-czarne włosy, makijaż widywany w okolicach prowincjonalnych dworców PKS, obwieszona żelastwem jak Masajka. Pytam, skoro ona nie rozumie co do niej piszą w rożnych Tinach, Przyjaciółkach i innych Celiach, co robić żeby przypominać kobietę, to co może wiedzieć na temat polskiego przemysłu stoczniowego?”
    Vide: http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=184#comment-53233

    Znajdz sobie sparing partner w salonie24 albo zglos sie, Kurczaczku, na ochotnika do Afganistanu. Ja temat (tak naprawde to sama forma w Twoim przypadku, bo meritum tyle, co w osiedlowym zakladzie fryzjerskim „Po Schodkach”, gdzie czesze pan Miecio) jak i dalsza dyskusje uwazam za zamkniete, pomijam, ze od rana zupelnie bezprzedmiotowe. I przykro mi -ze wzgledu na Wszystkich tu zagladajacych- ze dalam sie w nie wciagnac.

  82. @Blizna

    Sparafrazuje Woodiego Allena (taki rezyser;): jezeli jestes tak bardzo podekscytowany (wlasnymi wpisami), to chyba powinienes umyc dzisiaj wszystkie zeby… Szkoda marnowac te pare, ktora Cie rozpiera.

  83. Emilio, niezłe, choć za cholerę, nie mogę znaleźć odpowiedzi na moje pytania. Ok, zakończmy to. Twoje kompleksy zadławią Cię.

  84. Emila Plater,

    gdyby to zależało odemnie, to ja bym wspomniał o wszystkich przypadłościach wygranych Faktówq i Mitów, ale jak wspomniałem, to wszysttko była sprawka mojego mózgu, którego dla mojej wewnętrznej harmonii spuściłem ze smyczy.

    Jurata od tamtych pięknych czasów ucywilizowała się dość sporo, i to co ją tak pięknie ubarwia i aromatyzuje/tamte zapachy…/ jest wielkim skarbem wspomnień tych, którzy wtedy tam bywali…
    Nie wiem czy słyszałaś, , ale ten pies, który zasłynął „Głosem Wybrzeża” z tej pisenki… umarł biedaczek ze starości. Umarł , ale był!!!
    O naszych politycznych”pupilach” będziemy mogli powiedzieć niedługo :Byli ale umarli/politycznie oczywiście/.
    Popatrz , ile fajnych rzeczy można poukładać z kilku , prawie takich samych klocków.

    Pozdrawiam równie serdecznie,Eddie

  85. @Katarzyna
    Widzę Kasiu…że też jesteś niereformowalna i naiwna zarazem pisząc „Niekorzystną umowę na stadion o ile wiem podpisał Marcinkiewicz w przeddzień wyborów a obecna Prezydent może ją tylko poprawiać co też czyni”…
    Jeśli taki przekaz do dołów partyjnych w Łodzi przesłał duet Nowak-Arabski to uwierz, że te doły okłamano. Marcinkiewicz podpisał coś na kształt umowy przedwstępnej między miastem Warszawa, a ITI-Legią o budowie stadionu. Wszystko zmieniło się gdy Polska wygrała Euro 2012. Wtedy zdecydowano o budowie po drugiej stronie Wisły Stadionu Narodowego i to było bardzo nie na rękę ITI, bo na tym stadionie po zbudowaniu mogłyby grać zarówno Legia jak i Polonia. Dlatego ITI zrobiło wszystko, żeby Gronkiewicz-Waltz oraz Schetyna i spólka pomogli im otrzymać 460 mln!!!! od miasta. Ta decyzja jest największym złodziejstwem publicznych pieniędzy w ostatnim czasie i nikt się nie odważa o tym pisać i wymieniać choćby grono 32-óch radnych PO/SLD z imienia i nazwiska. Przecież ci ludzie pozbawili Warszawę paru szkół niewybudowanych, części metra czy dróg. Powinno się ich wymienić w gazetach i obserwować ich konta. HGW oraz Schetyna promienieli dziś w mediach tradycyjnie atakując za jakieś duperele PiS, a tymczasem dobrze wiedzą, że po tej decyzji zarobili od ITI minimum milion (ZŁ, $, do wyboru )…
    Powtarzam. Po tej koalicji nie zostanie nic za jakiś czas ale pieniędzy wykradzionych z publicznych instytucji nikt nie odzyska, bo Polak przed i po szkodzie głupi.
    Dobrej nocy zatem
    Katarzyno, Kasiu, Kasieńko z Naiwnowa

  86. Najpierw pytania retoryczne:
    1-Który niedemokratyczny kraj, przygotowywał swoją opozycję do przejęcia w nim władzy?
    2-Która szkoła ekonomiczna przygotowywała plan przekształceń gospodarczych z gospodarki planowej w wolnorynkową?
    3-Jaki instytut, wywiad, fundacja, przewidziały upadek „komunizmu”?
    4-Dlaczego padają pisma przejęte przez tzw „prawicę” a Polityka i GW mają się dobrze?
    5-Ile lat zajmuje przeciętnie budowa społeczeństwa demokratycznego i standardów zachowań polityków?

    Wdzięczny byłbym za miarodajną odpowiedź………

    Afera z usprawiedliwieniami miała niezły początek:
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/tasmy;beger;w;prokuraturze,169,0,188585.html
    Wpisuje się to doskonale w „Prawość i Sprawiedliwość” naszych współczesnych Katonów.
    „Cel uświęca środki” dobre było w XV wieku, ale czy w XXI też?……..

  87. Tak obok tematu. Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie śmierci pracownika fabryki słodyczy Vobro (wypadek przy pracy prawdopodobnie z winy pracodawcy, pisał o tym „Duży Format” 2 tygodnie temu). Jednocześnie po raz kolejny toczył się proce w sprawie „Wujka”, tym razem z wyrokami skazującymi, mimo że poprzednio kilka składów sędziowskich umarzało postępowanie, z braku dowodów winy. Wznowiono postępowanie w sprawie Małgorzaty Niezabitowskiej, poniownie toczy się postepowanie w sprawie Aleksandry Jakubowskiej i GTW, teraz toczy się postepowanie w sprawie klawiszy z Wierzchowa o pobicie internowanych opzycjonistów, w tym Artura Balazsa i Mariana Jurczyka 13 lutego 1982 roku, lada dzień dojdzie do ekshumacji zwłok Sikorskiego, bo cos takiego wymyśliła sobie Pani Prokurator chyba z Katowic. Wygląda na to, że kierunek nadany sądom i prokuraturze przez PiS i Ziobrę ma się dobrze, ze szkodą dla ich niezawisłości. Co na to min. Ćwiąkalski? Wielki Józef Wissarionowicz mówił, że lepiej skazać 1000 niewinnych, niż pozwolić, żeby choć jeden łajdak nie został ukarany. Czy prokuratura i sądy są po to, by działać na. tzw. zamówienie społeczne i zajmować się sprawami podrzuconymi przez tabloidy albo na bieżące zamówienie polityczne partii, które mają na nie największy wpływ?

  88. Sprawa ze SKOZK znów pokazuje nieudolność Kancelarii „Dużego Pałacu”. Miało być odprężenie, uśmiech, ocieplenie wizerunku i… i po kilku dniach wyrzuca się bez słowa społeczników. I zamiast ocieplenia znów mamy pokaz małostkowości.

    Zachowanie posłów PiS i ich usprawiedliwienia po raz kolejny pokazują, iż także oni są po prostu żenujący.
    Bojkotują? Nieważne że powód błahy, ważne że w TV pokażą? Taka jest dzisiejsza polityka, nie oni jedni tak się zachowują. Wszak 100 posiedzeń Palikota i 200 ustaw PO wcale się od tego nie różni.
    Ale ta niechęć żeby za swój PR zapłacić i ta łatwość kłamstwa dla obrony 300zł… czego możemy się spodziewać po pośle który kłamie dla 300 złotych?

  89. Blizna:
    „Złodziej zawsze najgłośniej się wydziera: ŁAPAĆ ZŁODZIEJA! ”

    Czyżbyś pisał o najjaśniejszym wodzu, słoneczku Żoliborza, źródle niezmąconej prawdy i chodzącej prawości prezesie Kaczyńskim?

  90. @Blizna

    Myslalem: zignorowac, czy odpowiedziec.

    Odpowiem – nie o „lapaj Zlodzieja” – to juz inni odpowiednio skomentowali -wiadomo, kto przez dwa lata tak krzyczal i jaki wniosek z tego wysnuc nalezy.

    Lewackie toatlitarne media – piszesz.
    TVP masz na mysli? Radio Maryja? TV Trwam? WPROST?

    Mniejsza z tym.

    Dowodem na to, ze PiS walczyl ze zlodziejstwem ma byc wrazenie, ktore fanatycy PiS odczuwaja, ze media histerycznie na te walke ze zlodziejstwem reagowaly.

    Zaiste twardy dowod.

    Przy okazji twierdzi sie, ze zwyczajem bylo (nie tylko PiSowcow) iz poslowie kradli pieniadze podatnikow pobierajac dniowki podczas gdy im sie one nie nalezaly. Zlodziejski proceder byl podobno zwyczajem w Sejmie za czasow, gdy wiekszosc miala pisowa koalicja, z piswosym rzadem i przy wsparciu pisowego prezydenta.

    Jak mogli walczacy rzekomo ze zlodziejstwem ludzie tego nie dostrzegac?

    (No chyba, ze jednak wczesniej takich sytuacji, jak ostatnio z poslami PiSu jednak nie bylo. I wyludzanie nienaleznych pieniedzy jest nowym PiSowskim standardem.)

    Tu dochodzimy do reakcji mediow – zwracanie uwagi, ze ktos bije piane i kieruje cala uwage nie w tym kierunku co trzeba zostalo uznane za „histeryczne ataki frontu obrony przestepcow”. A moze jednak te „lewackie totalitarne media” mialy slusznosc wskazujac, ze lepeij naprawde scigac zlodziejstwo i korupcje niz czynic niejasne podchody pod biznesmenow, takich jak Krauze, dzieki ktorym panstwo sporo pieniedzy zarabialo na podatkach lub oszczedzalo.

    Np. firma Bioton produkowala leki rownie dobre jak przedsiebiorstwa zagraniczne. Jednak byly one znacznie tansze. Jesli to byly leki refundowane – to oczywiscie oszczedzal pacjent, ale tez i panstwo.

    pozdrawiam, histerycznie lewacko totalitarny Yevaud

  91. Kaczyński krytykował Kwaśniewskiego że jeździ za granicę, a teraz sam okupuje wszelkie imprezy jak w narkotycznym głodzie i tylko dodatkowo kompromituje Polaków przed obliczem świata tym swoim wsytecznym i zaściankowym rozumowaniem.

  92. Zgadzam się z Nelą i Blizną ! Złodziej najgłośniej krzyczy łapać złodzieja. A krzyczący o walce z korupcją (jak pokazało i jeszcze pokaże życie) sami chcą być korumpowani. Wzywający do twardego przestrzegania prawa, nie mając żadnych okoliczności łagodzących dla osób oskarżanych na podstawie wątłych przesłanek sami stawiają się poza prawem w przekonaniu o własnym uprzywilowaniu. Wyłudzanie nienależnych pieniędzy dyskwalifikuje wszystkich posłów dopuszczających się tego procederu i odbiera prawo do moralizowania kogokolwiek. Pozdrawiam

  93. Szestow ! Bardzo dosadnie określasz przeznaczenie 460mln na stadion Legii. Myślę że nie masz racji a napewno przeinaczasz fakty. A faktem jest że informacja o przyznaniu Polsce EURO 2012 była w kwietniu 2006r zaraz potem zapadła decyzja o budowie Stadionu Narodowego w miejscu stadionu 10-lecia. W tym czasie nikt nie rezygnował z budowy stadionu na Legii i trwał przetarg na jego budowę. Marcinkiewicz został komisarzem dopiero w lipcu. Przetarg został unieważniony i podjęto decyzję o budowie stadionu za pieniądze miejskie. Przypomnę cała kadra w urzędzie była PiS i Radzie Miasta PiS też miał większość. W 2007 cała Rada Warszawy w tym radni PiS głosowali za przeznaczeniem ok.340mln. na budowę stadionu. Zostały podjęte określone decyzje i zobowiązania, tylko! najtańsza oferta była wyższa od przeznaczonej kwoty o 100 mln. Co zatem miała zrobić Prezydent Warszawy i Rada Miasta. ( poza przyśpieszeniem przetargu, który trwał prawie rok a ceny rosły). Decyzja była tylko budować czy nie.Każdy kto zna obecny stan nie ma wątpliwości że tak nie może być w centrum stolicy Polski nawet jeśli nie jest kibicem. Odnoszenie budowy stadionu do prezentu dla ITI , dlatego że jest właściciele klubu Legia, jest niezwykłym uproszczeniem.Problem jest nie w samej inwestycji tylko w jej utrzymywaniu. A kwota ta jest niebagatelna. Moją wątpliwością było nie czy budować tylko jak utrzymają się dwa duże stadiony w Warszawie. Decyzja nie była na pewno prosta ale słusznie że ją podjęto. Pani Prezydent nie wykręciła się od trudnej decyzji i to dobrze o Niej świadczy. Przypomnę , że ten stadion „buduje się” już drugą kadencję.I tak jak Prezydent Kaczyński tak Prezydent Gronkiewicz_Walc nie mieli wpływu kto jest w danym czasie właścicielem Klubu Legia Warszawa. Wojna pomiędzy Agorą a ITI popsuła wizerunek Miasta które dokonuje ogromnego wysiłku na rzecz swojego Klubu o wielkiej tradycji. Szkoda. Pozdrawiam

  94. Moim zdaniem sprawa jest bardzo poważna. To przecież: premier / Kaczyński/, wicepremier / Gosiewski/g i ministrowie: Ziobro, Wasserman, Mojżeszowicz, Jasiński, marszłek sejmu i miniser spraw wewnętrznych /Dorn/ usiłowali wyłudzić od skarbu państwa po 300,- zł. Przechodzenie do pożądku dziennego nad tak skandaliczną sprawą jest po prostu nieprzyzwoite. jb

  95. A u Pani Janeczki to tylko głupio wychodzi PiSowcom. A POwcom to tylko mądrości wychodzą, bo tacy przeinteligentni są, no w każdym razie Pani Janeczka za takich ich uważa. A jak może kiedyś ktoś sprawdzi, to się okaże, ze PO bojkotując głosowania w poprzedniej kadencji też pisała takie kretyńskie usprawiedliwienia za 3 stówy za dzień! I co Pani Janeczka wtedy napisze???? A no nic, dowali PiSowi za to, że pada.

  96. @Wiesiek59

    Oczywiscie, ze nie bylismy przygotowani do przejecia wladzy. Uzywam zaimka MY, poniewaz 1989 rok kojarzyl mi sie wlasnie z pierwsza osoba liczby mnogiej. Z ogromna nostalgia wspominam plakaty z Johnem Waynem, ocenzurowane numery Gazety Wyborczej, gdzie w kazdym tekscie pojawialo sie charakterystyczne […] a po ktora ustawialy sie kolejki przed kioskami, slynny spot „Jestesmy wreszczie we wlasnym domu”, potem momentami nieporadna, ale ujmujaca i zaangazowana Niezabitowska, z ktorej naturalnie zrobiono TW Nowaka. Moje znajome, rowiesniczki, studentki z Francji przyjechaly wowczas do Polski, bo chcialy byc „in the centre of events” jak mawial Maciek Radziwill, bo u nich nic takiego sie nie wydarzy a ich rodzice to chociaz mieli Rewolte w 1968. Zazdroscily mi tych wydarzen.

    A upadku komunizmu nie przewidzial chyba nikt. Nawet tu przed samym historycznym wydarzeniem. Pamietacie „II etap reformy: czy jestes za pelna demokratyzacja…”, spotkanie Leszka Millera z mlodzieza (mlodziutka Monika Olejnik w tle), pamietna debate Walesa – Miodowicz, albo wizyte Gorbaczowa w 1988 i Andrzeja Rosiewicza spiewajacego przed nim? Albo kiedy Rakowski zezwolil na trzymanie paszportow w domu, zeby ich nie zwracac na komende? Czy wtedy bylismy swiadomi, ze niedlugo wszystko sie zmieni?
    W Europie czesto przyjmuje sie blednie obalenie Muru jako poczatek zmian a to przeciez bez naszego Okraglego Stolu nic by sie nie stalo. Czy pamietacie te Trabanty i Wartburgi z naklejkami DDR koczujace pod ambasada i konsulatami RFN w Polsce poznym latem 1989? Jakze szybko zapomnielismy, ze stacjonawalo u nas 70 tys. Zolnierzy radzieckich a wraz z personelem pomocniczym i rodzinami ok. 100 tys. Pomijam, ze w bratniej NRD ok. 400 tys. I nie padl ani jeden strzal, ba nie zbito ani jednej szyby,. Nie zafundowalismy sobie drugiej Timisoary a dzisiej probuje nam sie wmowic, ze to ubecy sie dogadali… Ba, nie tylko przy Okraglym Stole czy w Magdalence, bo jeden z ag-I-entow byl w stoczni i to od poczatku lat 70. Ze niby zyjemy w jakims postubeckim Matrixie, rzadzonym i sterowanym przez Uklad, szara siec…

    Oczywiscie, ze popelniono jakies bledy, ale to eksperyment, ewenement w skali swiatowej, ktory oceniam TYLKO pozytywnie. Moj serdeczny przyjaciel, w sejmie kontraktowym posel OKP, powiedzial mi , chyba w 1992 czy 1993 roku, ze zapomniano o zwyklym, szarym czlowieku, bo ci, ktorzy dokonywali tych zmian sadzili, ze wszyscy, cale spoleczenstwo jest swiadome wyrzeczen, poswiecen, pewnej ceny, ktora trzeba zaplacic.

    A dzis mi wmawiaja, ze to Jaroslaw K. tworzyl Wolne Zwiazki (sam przyznal, ze co prawda nie osobiscie, bo byl na „innym froncie”) a Borusewicz byl (sic!) sabotazysta i spiewal Miedzynarodowke… Zapewne za 5 lat w kolejna rocznice okaze sie, ze to Jarek JEDNAK byl stocznil. Ukrywal sie na zapleczu, ba w DOKACH. A to Lech pojawial sie w innych miejscach udajac Jarka, zeby zmylic ubecje i ich glownego agenta, Walese…

  97. Glupio moze ”wyjsc”, jesli na codzien nie jest „glupio”. I wtedy takie odosobnione glupio wyglada i brzmi glupio. Ale w przypadku naszych krzykaczy parlamentarnych, „glupio” to norma wiec czym sie mamy dziwic? Czytam prase angielsko-wlosko-rosyjsko jezyczna. Kiedys jeszcze cos pisano o Polsce. W ostanim czasie, jedyna wzmianka o Polsce byla jakas tam wpadka Pana Szanownego Prezydenta, ale i jego wybryki pozostaja teraz bez komentrzy jako jedne z wielu. Wydaje sie, ze w Polsce zrobilo sie juz tak glupio, ze nawet londynski szmatlawiec The Sun, nie komentuje. Rozpacz, zgroza, pelna korozja…

  98. Eddie,

    „Byli ale umarli/politycznie oczywiście”

    Obysmy rzeczywiscie mogli tak o nich powiedziec, ale coraz czesciej wydaje mi sie to coraz bardziej prawdopodobne. Ja sluchajac nawet Kurskiego czy Brudzinskiego w Zetce, o ktorym pisala Katarzyna dostrzegam w PISie pewna dezorientacja. Tak jakby idea albo formula straszenia ukladem, palenia czarownic, szczucia Niemcami, plucia na Bartoszewskiego czy Walese-ktora przypomne pozwolila im przegrac wybory w 2007- wyczerpywala sie. Te paradygmatyczne zaklecia nie tylko staly sie puste, ale najzwyczajniej nuzace, bo juz nawet nie irytujace. Ja nie wiem DOKAD jezdzi byly premier, ale na pewno zyje w jakiejs rzeczywistosci rownoleglej. Przykro mi, ze PIS okazal sie zwyklym PICem. Okazuje sie, ze bycie konstruktywna, merytoryczna opozycja to jednak sztuka, do ktorej -poza ujadaniem pod Stocznia- najzwyczajniej nie dorosli. Zaskakujace, przeciez powinni triumfowac recenzujac obecny gabinet, gdyz rzady PO do najbardziej spektakularnych nie naleza wcale. Szkoda, ze nie widac ani Natalli Swiat (jezeli juz to powtarza jakies jarkowe frazesy) ani Kluzik Rostkowskiej. Maja pole do popisu, ale jak kiedys pisala Gospodyni tego blogu bycie godna i MERYTORYCZNA opozycja to jednak nie lada wyzwanie. Pewnie to znow wina tych polskojezycznych mediow z kapitalem niemieckim… Jakos goebelsowska TVPis nie trafia pod wszystkie strzechy…

    Rownie cieplo i serdecznie.

  99. Jarek,mordo Ty moja! Lubię cię za te 300 złotych.Ja zaczynałem od 200 jewro.

  100. @Manna

    Bardzo ciekawe jest to, co piszesz o budowie stadionu. Przyznaje, ze nie znalam szczegolow i jedynie relacje medialne. Jak widac -w wypadku innych- punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia i zawsze mozna politycznie wszystko zinterpretowac i zrzucic na obecna wladze. Podobnie jak ze stoczniami… Jeszcze raz dzieki za analityczne i spojne przedstawienie tematu, Manna.

    Pozdrawiam serdecznie.

  101. Dzisiaj ukazał się sondaż druzgocący dla PiS-u i pozostałych partii i znowu wielka debata skąd takie poparcie dla PO przecież ” nic nie robi”. Ostatnio natomiast w którejś z gazet był sondaż ze zmysłami w tle i właśnie ten ostatni powinien być dla PiS-u dzwonkiem alarmowym bo jeżeli PO kojarzy się z zapachem morskiej bryzy a PiS ze stęchlizną to na miejscu działaczy tej ostatniej partii zaczęłabym się poważnie martwić.
    Mnie natomiast się wydaje że społeczeństwo podświadomie odbiera PiS jako partię zarządzającą strachem a PO to nadzieją.

  102. Emilia Plater

    Dziękuję za ostatni wpis, gdyż tak jak bym czytała opis własnych wspomnień.

  103. …”okazuje się, że pisząc dziecinne usprawiedliwienia posłowie być może sfałszowali urzędowe dokumenty i należałoby ich ścigać. Wydaje się, że sam wstyd jest już wystarczającą karą”…
    Proszę Pani, prawdziwy polityk wstydu nie ma i nie zna. To Pani się wstydzi za niego, a niepotrzebnie. Do polityki idzie się albo dla sławy albo dla pieniędzy, a w każdym razie z żądzy władzy. Za fałszerstwo trzeba karać, bo następnym razem machlojki będą większe.

  104. @Manna
    W momencie decyzji o budowie Stadionu Narodowego należało zrezygnować z dofinansowania budowy stadionu Legii-ITI. Głowny sponsor czyli ITI z pewnością wycofałby się wówczas z klubu, bo nie będzie wzorem Cupiała czy Filipiaka dofinansowywał klubu tylko chce na nim zarobić, bo żadnego sentymentu do Legii Walter nie miał i nie ma. Należało ustalić zasady użytkowania Stadionu Narodowego wzorem Rzymu, Monachium czy Mediolanu. Tam drużyny z jednego miasta wynajmują miejskie obiekty i miasto na tym dobrze zarabia. W Polsce nie dość, że miasto nie zarobi (bo czynsz 3.5mln rocznie z tak ogromnego obiektu handlowo-finansowego w Centrum miasta jest śmieszny) to sprezentuje Legii 460 mln niepotrzebnie. Cupiał tworzył Wisłę od dawna, zdobywał Mistrzostwa Polski, inwestował i nikt mu nigdy takiej kwoty na budowę stadionu nie dał. W Krakowie myśli się nie tylko o własnej kieszeni jak w wypadku ITI. Na całym swiecie nikt nie wydaje tak bezsensownie publicznych pieniędzy jak w Warszawie. Jeśliby rządził w stolicy Marcinkiewicz, to zostałby zmuszony do rezygnacji z dofinansowywania ITI-Legii. Rządzi HGW i PO/SLD, wiec liczy się tylko interes urzędników i ich sponsorów. Chciałbym widzieć nazwiska wszystkich, którzy podjęli tę szkodliwą dla miasta decyzję, lecz pewnie jak w przypadku Warszawianki za parę lat urzędnicy rozmyją się w rozmaitych fundacjach i nikt nie osądzi tego czynu. Nie będę wspominał ile kosztowały stadiony na Euro w Austrii i Szwajcarii, bo Polityka pisała za ile zostały zbudowane. Ale to w Szwajcarii. Oni biedni i muszą oszczędzać, a my szejkowie warszawscy pracujmy wspólnie, by zyło się lepiej…Walterowi i Wejchertowi.

  105. Emilia Plater,

    oczywiście trodno nie zgodzić z Twoim impresjonistycznym rzytem oka na naszą politykę z pisowskiego kierunku patrzenia nań. Gdybym miał dorzucić kilka swoich wrażeniowych refleksji, to po pierwsze- mleko się wylało po rozpadzie podchodów do PO-PiS-u.Powstał szczególnego rodzaju polityczny zroślak , który przez bliskość genetyczną/czytaj oferta polityczna/ ciągnie za sobą nieszczęście swoje, jak i nasze. W sumie jeden tułów /wartości programowe/ , a głowy dwie. Jako opozycja, we wzajemnych konfiguracjach, są i będą zawsze skazani na pokraczność, będą marnieć żywiąc się sobą nawzajem.
    Po drugie- ja bym na obecnym etapie nie miał jeszcze odwagi wyrokować o czym kolwiek w kwestii przyszłych losów zroślaka. Na moje czucie zarówno PO , jak PiS, trwają w paraliżu , czy przyczajeniu, przed jedną z ostatnich wielkich bitew w karierze ich wodzów- przyszłymi wyborami. Ta ich zroślacza przypadłość musi się przesilić w śmiertelnej walce o przetrwanie. Jeśli PiS przegra najbliższe wybory wraz z legalnym bliżniakiem prezydentem, to po krwawej kampanii wyborczej, zgotuje naszej polityce prawdziwe piekło i bagno. Tyle logika. Na instynkt , spodziewam się tego co Ty, że oni naprawdę tracą już parę , mocno się wypalili i gasną. W końcu na orłów nie trafiło. Dla wielu z nich wystarczającą wartością może okazać się cieplutka poselska pensyjka.
    Jako optymista ,przygotuję sobie niebieską husteczkę na pożegnalne pomachiwania.

    Serdecznie pozdrawiam, Eddie

  106. Manna,
    Twój wpis z-2008-09-24 o godz. 13:56 – faktycznie extra. Jesteś prawnikiem, że tak precyzyjnie panujesz nad tego typu materią?

    Serdedcznie pozdrawiam,Eddie

  107. Ewka 14.34
    Po każdym twoim wpisie na blogach Polityki ( a starasz się, oj obficie !) muszę umyć ręce i użyć dezodorantu.
    Nie wpuszczaj mnie w koszty !

  108. Emilia Plater! Dzięki. Manna.

  109. Głupio wyszło? Nie!!!
    Czy ktokolwiek jeszcze ma jakieś złudzenia o „patriotyźmie, uczciwości, prawdomówności itd.” PiS-u?
    Szkoda gadać.
    Dno.

    Atom62

  110. @Katarzyna

    Milo mi. Naprawde.
    Dlatego najbardziej mnie boli, kiedy staraja sie nam wmowic, ze 1989 to byla jakas Targowica, podkreslajac dodatkowo w stylu Peka czy Wrzodaka jak to niby wyprzedano (czytaj: rozkradziono) C A L Y majatek narodowy. Zawsze zadaje pytanie: KTORY? Jak to niby zarznieto PGRy, pomijajac, ze dochodowe nie byly ani za Gomulki ani za Rakowskiego. No, dobrze przyjmijmy, ze to byla „gospodarka” centralnie planowana itd. a ja upraszczam. Fakt, ze zapomniano o polityce spolecznej a jeden Jacek Kuron, ktory mial empatii wiecej niz 50 tys. urzednikow nie wystarczyl. Dzis jeden Boni wiosny nie czyni a bracia K. maja gdzie szukac elektoratu.
    Pozdrawiam.

  111. Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich blogowiczów i naszej gospodyni!
    Warto Was czytać!
    P.S.
    Polakom gratuluję Premiera!
    Amerykanom zazdroszczę poparcia Kaczyńskich!
    A neoliberałom gratuluję kolejnego Wielkiego Przekrętu!

  112. Emilio,
    nie ufaj własnej pamięci 😉 Na plakatach Solidarności (W samo południe 4 czerwca) widniał Gary Cooper.

  113. Magrud, skrót, a jakże celny. Gratuluję i dziękuję.
    Pozdrawiam

  114. Szostow! Gdyby przyjąć Twoje rozumowanie, że nakłady poniesione na infrastrukturę sportową mają przynosić zyski to jak wytłumaczyć degradację bazy sportowej, nie małej, w całej Polsce ? W okresie transformacji zabrakło pieniędzy i wyobrazni na dotowanie stadionów. Żadne obiekty sportowe nie tylko nie przynoszą zysków ale trzeba dopłacać corocznie do ich utrzymania, najwięcej do basenów. Jeśli uda się bilansować koszty jakimiś przychodami z komercji np. sklepy czy odnowy biologiczne to należy jeśli, to możliwe, wzbogacać o nie inwestycje. Nie możesz zapominać, że oprócz obiektów kluby prowadzą jeszcze działalność sportową, która też wymaga wsparcia finansowego.Dziś największyn spnsorem sportu są rodzice młodych zawodników co wyklucza całą populacje dzieci z ubogich rodzin. Podjęta akcja „orlików” jeśli jest skoordynowana ogólnopolskim programem sportowym może przynieść pozytywne wyniki za kilka lat w wielu obszarach od aktywizacji społecznej, zmiejszenia patologii po zapełnienie tych wszystkich nowo budowanych stadionów. A co do Legii i ITI to nie było by żadnego problemu i krzyków gdyby Legia była stowarzyszenim a nie prywatnym klubem. Nie zmienia to jednak faktu że stary stadion i ogrodzenie urąga wszelkim standartom i należało już dawno ten stan zmienić. Nie wiem czy Marcinkiewicz gdyby wygrał byłby zmuszony do wycofania się z budowy stadionu Legii czy nie, wiem że Rada Warszawy jednogłośnie razem z obecnym klubem radnych PiS w ubiegłym roku zdecydowała o tej inwestycji zabezpieczając kwotę 360 mln zł. Dodatkowe pieniądze były tylko konsekwencją tamtej decyzji. Z budowy nowego stadionu nie trzeba się było wycofywać trzeba było rozważyć zmiejszenie zakresu inwestycji z 35 tys miejsc do np.20 tys. Nie uczyniono tego i winnych nie szukaj tylko w koalicji PO i SLD. Te rozbudzone nadzieje jeszcze przez Prezydenta Kaczyńskiego i przygotowania wieloletnie do tego żeby można było wbić łopatę dały taką a nie inną decyzję(jednogłośnie). Co do ITI to oczywiście postępuje zgodnie ze swoim interesem co nie znaczy przeciw Legii, choć konflikt z kibcami (nawet przy zauważeniu ich racji) świadczy o nierozumieniu znaczenia czym jest Legia w sensie emocjonalnym nawet dla tych rozkrzyczanych ludzi. Powinni poświęcić trochę pracy i pieniędzy na wzajemną edukację. A myślenie o zmuszeniu Ich do sprzedaży klubu poprzez nie zbudowanie stadionu traktuję jako nadłużycie władzy, wprawdzie często stosowane ale zawsze przynoszące ten sam skutek, marnotrastwo społeczne takie na złość babci odmrożenie sobie uszu.Pozdrawiam.

  115. Czynsz okolo 3,5 miliona za stadion nie jest „smieszny”.
    Smieszny to byl, kiedy umowe podpisywal Marcinkiewicz.

    Porownanie:

    Umowa PiS – ITI: kwota na budowe stadionu 360mln / czynsz 700.000 rocznie

    Zwrot kosztow budowy po 514 latach.

    Umowa PO – ITI: kwota na budowe stadionu 462mln / czynsz 3.5mln rocznie

    Zwrot kosztow budowy po 132 latach.

    Dodatkowo na obiekcie Legii maja byc miejsca przeznaczone na reklame miasta i miasto 6 razy rocznie bedzie moglo wykorzystywac stadion do organizacji imprez miejskich (czego w poprzedniej umowie wogole nie bylo)

    Inaczej jeszcze mozna to ujac – do umowy podpisanej przez Marcinkiewicza HGW dorzucila: 102.000.00PLN

    W zamian za to dosteje czynszu o 2.8 mln rocznie wiecej

    Czyli „prezent” ze strony PO zwroci sie w ciagu niecalych 37 lat.

    Przypomne – Umowa Marcinkiwiecza zakladala zwrot kosztow po niecalych 500 latach.

    Jak zwolennicy PiS moga miec czelnosc uwazac, ze teraz doszlo do przekretu?

    porownanie z budowa stadionu w Krakowie/Poznaniu/Mediolanie/Monachium zupelnie nietrafne.

    Obecnie rzadzaca stolica ekipa zastala okreslona sytuacje prawna – umowe przez poprzednikow podpisana.
    Jak ta umowa wygladala wiadomo. Wedlug mnie miasto sporo zrobilo, zeby warunki tej umowy poprawic.

  116. Tak przy okazji:

    Prawi i Sprawiedli sa strasznie mocni w gebie. Teraz opowiadaja o przekretach.

    Tymczasem skromniutki klubik SDPL, ktory tez uznal, ze dofinansowanie bylo zbyt wysokie bez wielkich awantur uznal, ze jednak obiekt sportowy za 462 miliony jest za drogi wiec podejmuje odpowiednie kroki w tej sprawie.
    Przemyslano sprawe w klubie i uznano, ze SDPL wniesie wniosek o uniewaznienie uchwaly przyznajacej Legii tak wysokie dofinansowanie.

    Kiedy sie z czyms nie zgadzamy mozna:
    a) robic wiele halasu, ktory nic nie zmieni
    b) starac sie zmienic decyzje, ktore wydaja sie niekorzystne.

    Przyznam sie – jestem kibicem Legii i cieszy mnie, ze miasto pomoze bardzo dla Warszawy zasluzonemu klubowi. (Jak rozbudowe stadionu zapowiadal kaczynski, tez sie cieszylem, choc watpilem, zeby on byl naprawde budowa stadionu dla Legii zainteresowany).

    Szanuje SDPL, ktore uznalo, ze pol miliona zlotych to dla klubu zbyt duzy prezent i ryzykuja przy tym cieple posadki w urzedzie.

    Nie szanuje PiS, ktore podpisalo jeszcze mniej korzystna dla miasta umowe, a teraz robi wiele halasu i nic pozatym – nie probuje nawet niczego zmienic w decyzji, ktora uwaza za niekorzystna.

  117. @Passpartout

    Faktycznie! Masz racje! Dzieki za zwrocenie uwagi!:-)

  118. Dwa bledy, normalnie nie zwrocilbym uwagi, jednak te sa znaczace:

    „Inaczej jeszcze mozna to ujac – do umowy podpisanej przez Marcinkiewicza HGW dorzucila: 102.000.00PLN”

    Powinno byc rzecz jasna : 102.000.000 PLN

    „Jak rozbudowe stadionu zapowiadal kaczynski, tez sie cieszylem….”

    Powinno byc rzecz jasna: Kaczynski

    Za powyzsze przepraszam

  119. @Manna

    Po raz kolejny slowo uznania. Naprawde przyjemnie poczytac. Zaimponowalas mi wiedza i znajomoscia tematu.
    Wasza dyskusja przypomina mi wczorajsza rozmowe prof. Winieckiego z Korwinem-Mikke w TVN24. Ty argumentujesz faktami, strona przeciwna zas od poczatku do konca z teza. Zaniemowilam przy stwierzdzeniu, ze do czegos „zmuszonoby” Marcinkiewicza, gdyby nadal rzadzil i po sprawie. I to mysle oddaje myslenie drugiej strony. Co tam jakies umowy czy przepisy… Najlepiej z tylnego siedzenia i Wawa nasza.

  120. @Manna, @Tevaud
    Nie należy zwalać na PiS umowy z ITI, bo miasto nie mogło się sugerować tym co było kiedyś. To była umowa przedwstępna, bez specjalnych konsekwencji w razie wycofania. To jest teraz klasyczna wymówka HGW i radnych. Miasto powinno tak jak SDPL i PiS wycofać się z tej niekorzystnej umowy. Poza tym widzieliście co ma zamiar wystawić ITI na Łazienkowskiej? Jak zobaczycie to zobaczycie co stawiacie za własne pieniadze dla chwały Waltera i Wejcherta. Po wybudowaniu (jeśli powstanie) Stadionu Narodowego będzie o jeden stadion za dużo, a metra, dróg i boisk szkolnych nie przybędzie. Przykład Mediolanu czy Rzymu jak najbardziej sensowny. Tam Milan z Interem, Lazio z Romą grają na jednym stadionie i jest dobrze, tylko w Polsce musi być inaczej, musi być tak jak ITI chce, bo jak nie, to pogrożą wszystkim ochroniarze z firmy „Schetyna i spółka”, a wy w imię dobra Legii przymkniecie na to oko.

  121. Eddie,

    Poki co PO jakos nie marnieje w sondazach. Wspomniala o tym wyzej Katarzyna. Imponujacy wynik jak na 10 miesiecy „far niente” cytujac pracowity PIS. Moze oba ugrupowania sa sobie bliskie, ale do POPISU chyba juz nigdy nie dojdzie, choc niektorzy prawicowi publicysci wracaj czasami z uporem maniaka do tematu. O ile jeszcze wyobrazam sobie Zalewskiego przy Gowinie, to Karaskiego przy Niesiolowskim WCALE.

    Pozdrawiam serdecznie.

  122. coz uprawiedliwiienie pisac z powodu nieobecnosci z czasie głosownia zeby nie tracic 300zł z diet.
    coż za chytrośc.
    coż a miedzy Pisem a PO spory bedą póki Donald Tusk bedę rządził w rankingach popularności spory, nawet o dobiaski, tylko zastanowiam sie czy to tylko pokazówka taki tani teatr, coż preciez w rodzinie tez sie kłóci o dobiazgi, zachowanie polityków Pis ze proteskuja, ze nie podoba sie zachowanie marszałka Komorowskiego
    A IPN jest potrzebnie, przeciez polacy mają prawo do swojej dokładniej historii, tylko problem jest taki, zeby ta historioa nie była polityczna tylko obiektywna., zeby tak nie rzadzili politycy z Pisu tylko historyczy, naukowcy.
    a bojkot Tvn24 jest itotyczny, głupi, preciez politycy potrzebuja mediów jak swiezego powietrza.
    A Pis powinnien zmienic charakter swojej partii, jej oblicze i charakter
    a to niemozliwe bez usuniecia prezesa Kaczynskiego i ministra sprawiedliwości Ziobry
    pozdrawiam

  123. Pani Janino!
    To chodzilo o trzy dni nieobecnosci-wiec 900zl.
    Pisiory znowu sie skompromitowaly. Nie rozumiem tego, skoro chca odbudowac elektorat powinni przestac sie wyglupiac na kazdym kroku. Skoro blokuja schody i protestuja-niech sie licza z konsekwencjami.
    Chyba ze ich elektorat tak by zrobil by zachowac troche pieniedzy…

    Pozdrawiam

  124. Emilia Plater,

    Przy rozdzielaniu zroślaków są możliwe warianty:

    a/ przeżywają obydwa,
    b/ przeżywa jedno,
    c/ nie przeżywa żadne

    Popularność PO, to póki co syndrom Kazia Marcinkiewicza- za nic, za trochę ubitej pianki i „urok osobisty” PiS-u. Pamiętajmy jednak, że nadmiernie rozbudzone w nadziejach społeczeństwo, posiada przesterowane oczekiwania, poza granicę realizmu, a taka sytuacja ma zapach, od którego PO-wcom, mogą się pojawić problemy z zasypianiem.
    W personalnych układankach , jestem tak ciężko upośledzony na naszych polityków, że ostatnio jedyną ulgę i przyjemność oglądania sprawił mi tylko Włodzimierz Cimoszewicz. Klasa i bez najmniejszego zarzutu!!!

    Serdecznie Pozdrawiam,Eddie

  125. Magrud! Wpadłaś tylko na chwilkę czy zostajesz? Brakowało Ciebie.A tak do twojego wpisu. Dwie pierwsze gratulacje są jasne jak słońce. Tylko o którym wielkim przekręcie myślisz?Czy tak wogóle w przenośni?Pozdrawiam serdecznie manna.

  126. http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5731919,SdPl__wycofac_456_mln_dotacji_na_stadion_Legii.html

    Pod takim apelem powinni się podpisać Warszawiacy. Powinno określić się priorytety inwestycyjne dla miasta, a takim na pewno nie jest budowa kolejnego po Narodowym stadionu w stolicy. To, że radny SDPL występuje z taką inicjatywą jest chwalebne i myslę, że należy go poprzeć wbrew zadufanym w sobie prezesach ITI. Z takimi ludzmi można budować. Z ITI to mozna okradać innych. Mocne słowa ale inaczej tego nie mogę nazwać. Gdyby ta firma kochała futbol w stolicy, gdyby kochała Legię i Warszawiaków to miałbym problem, ale jako, że nie dostrzegam w nich nic prowarszawskiego i prosportowego tylko biznes made in Poland więc protestuję i mam nadzieję, że Warszawa pójdzie po rozum do głowy.

  127. Eddie! Nie jestem prawnikiem.Ale z interpretacją przepisów daję sobie radę i mam do siebie zaufanie. Problem to mam z pisaniem w rozumieniu przekazania myśli. Całe życie najważnejsze dla mnie było, żebym to ja zrozumiała i mogła podjąć szybko decyzję. Dzielenie się i przekonywanie innych do danych rozwiązań i to jeszcze w krótkich zrozumiałych słowach to naprawdę trudne. Ale na tym blogu są świetni nauczyciele nie mówiąc już o naszej Gospodyni. Choć ta „ulotność” słów zawsze będzie poza moim zasięgiem to samo jej odczytywanie jest dużą satysfakcją.Pozdrawiam.

  128. Yevaud! Szostow! A Wy wkoło macieju. Samorzad nie jest od zarabiania pieniędzy na bazie naszych podatków i wspólnego majątku. Ma realizować zadania ważne dla społeczności takie jak: oczyszczalnie ścieków, kanalizacja,drogi, mosty, przedszkola,szkoły,domy opieki społecznej,ogródków dla dzieci, stadionów dla starszych dzieci, zapewniwnia dachu nad głową najbiedniejszym itd. Czyli tego wszysytkiego co nie będzie zapewnione przez rynek bo jest nieopłacalne, a uznawane za ważne dla społeczności jako całości, w ramach swoich możliwości. Dlatego teza o nieopłacalności danego przedsięwzięcia prostacko przeliczana na uzyskany przychód pieiężny jest fałszywa. Właściwym jest pytanie jakie ogólnospołeczne zadania i cele realizuje. Ocenianie inwestycji przez prymat ile Miasto na niej zarobi pieniędzy to tępota. Prosta droga do korupcji. Jeszcze nam tego brakuje żeby samorządy konkurowały z firmami zarejestrowanymi na swoim terenie. Jeśli coś jest opłacalne dające zysk i kredytowanie, to efektywniej i lepiej będzie żeby nie odbierać pracy przedsiębiorstwom, bo podatki od nich i osób tam zatrudnionych są podstawą budżetu, całej społeczności. Spór który toczymy czy Marcinkiewicz dobrze czy zle podpisał umowę dzierżawy(najwyższą dla działalności sportowej w mieście, klub Orzeł całkowicie wyremontowany, Polonnia Warszawa również modernizowana przez Miasto i wszystkie inne płacą po wielokroć mniej co samo w sobie świadczy o braku spójnej polityki Miasta i sterowanie cenami w dostępności do różnych obiektów ,łopatologicznie wyzszy czynsz wyzsze opłaty, nie wspominając już o dotacjach na funkcjonowanie dla zarządzanych przez Siebie obiektów sportowych ) czy Gronkiewcz-Walc słusznie przeznaczyła dodatkowe(bo do pierwotnej kwoty i samej budowy przeciwników nie było) 100mln zł. jest zupełnie bez sensu. Wzajemne oskarżanie się czyją winą będzie że powstanie stadion.Każdy kto przyczynił się do jego powstania i przyszłej realizacji powinien odczuwać dumę.I Prezydent Kaczyński który pierwszy rzucił hasło budujemy Stadion Narodowy na Legii i Kochalski, Marcinkiewicz którzy to wyzwanie kontynuowali i oczywiście Hanna Gronkiewicz-Walc która podjeła trudną (bo oczywiście można było inaczej i może lepiej) decyzję. Dobrze że będzie nowy stadion i to nie wirtualnie.Nawet jeśli ITI wejdzie ze spółką Legia na giełdę to cóż to zmieni, będzie funkcjonował Klub a Warszawa będzie miała nowy stadion. To obwinnianie się wzajemne, odbieranie sobie zasług jest szkodnictwem. Kurcze będzie nowy stadion w Warszawie a nawet dwa, może będzie nowy most, remontuje się wiele ulic. Będzie dobrze. Trzeba myśleć pozytywnie. To nie u nas jest krach tylko u Wielkiego Sojusznika. My budujmy. Pozdrowienia.

  129. @szestow,

    celne i słuszne uwagi.
    a Walter i Wejchert otwierają właśnie szampana:
    – nasza kochana Platforma zaczęła wreszcie spłacać zobowiazania do ITI za totalne poparcie i propagandę.
    – aby nam się żyło lepiej, mordo ty moja…

  130. Należy zapamiętać nazwiska Bartosza Dominiaka z SDPL oraz Katarzyny Munio z PO, którzy sprzeciwili się grze ITI ze starymi wygami z PO/SLD i wbrew cwaniakom z Magistratu protestują przeciwko marnotrawstwu Warszawskich pieniędzy. To takich ludzi powinno się wybierać w przyszłości, bo oni ryzykują wszystko, ale w odróżnieniu do innych radnych PO/SLD nie są na sprzedaż. Pracują dla Warszawy. Jak Manna wypisuje o celach sportowych miasta, boiskach i szkołach, to niech przestanie pisać o dofinansowywaniu HGW, Schetyny oraz ITI, bo pomyślę, że jest jakoś związany z tą sprawą partyjnie, rodzinnie lub biznesowo.
    I jeszcze chwała dziennikarzom dodatku Gazeta Stołeczna, bo oni też ryzykują pisząc o tej sprawie. Widać ktoś w Wyborczej poszedł po rozum do głowy i zaczyna coś robić dla miasta, a nie dla kolesi z partii takiej czy innej. Innych dziennikarzy miasto jakoś „sprezentowało” bo milczą, albo stają po stronie HGW.
    I zwróćcie też państwo uwagę jak to jak PO z TVN-em po tej decyzji o przekazaniu 456 mln na stadion zmieniło front i zaczynają na pokaz walczyć z korupcją w Sopocie, z Jaruzelskim, z generałami…swoje już załatwili, więc mogę poudawać świętych i prospołecznych.

  131. manna,

    Chcialem zwrocic uwage na jeda rzecz – Kaczynski proponowal budowe stadionu w ramach PPP – to troche inna formula niz budowanie stadionu tylko przez miasto.

    Co do finansow:

    Chodzilo mi jedynie o porownanie umowy podpisanej przez PiS z tym, co teraz PiS nazywa skandalem. Podaje wartosc i warunki jednej i drugiej umowy, bo tym argumentem posluguje sie PiS.

    No to stad wlasnie porownanie.

    Pod innym wpisem dodałem – jestem zwolennikiem budowania stadionu i tak samo cieszyłem się, jak zapowiadał tę budowę Kaczyński, jak i teraz, ze zostala w końcu podpisana.

    I tez uwazam argument – „bedzie stadion zamiast przedszkola za fałszywy”. Tak samo zamiast przedszkola jest muzeum zniszczenia Warszawy itd. itp.

  132. W Warszawie trwa kapturowy proces „autorów stanu wojennego” organizowany przez Żandarmów Pamięci z IPN. Warto zapamiętać nazwiska sędziów i prokuratorów, aktywistek PiSu, Ewy Jethon i Marzeny Matysik -Folgi. Prawdziwi autorzy są jeszcze na wolności i oczekują na swój proces, sprawiedliwy! Jeszcze celebrują jubileusze i bale. Dzisiejsza ława oskarżonych będzie ławą honoru podobnie jak to miało miejsce po procesach Brzeskich. Jedyny głos w obronie Generała dociera od Gorbaczowa i w dzisiejszej GW przedruk mądrej wypowiedzi publicysty rosyjskiego z Nowaja Gazieta. Dlaczego wolne media nie walczą o rozpędzenie IPN? Tchórze!

  133. @Manna,
    A ja wlasnie nie zrozumialam Magrud jezeli chodzi o Amerykanow popierajacych Kaczyskich:-( Czy ktos moglby mi wyjasnic?

  134. szestow 9.55
    Zacxhowuejsz sie jak tani propagandzista z PIS. Z wszystkich dokumentów wynika ze to PIS podpisał pierwszą umowę o stadionie Legii i twoje tendencyjne manewry przezrzucenia całego „ciężaru zbrodni” na PO są obliczone na kompletnych idiotów, więc czuję sie osobiście obrażony jako czytelnik tego blogu.
    A swoją drogą umowę trzeba było całkowicie RENEGOCJOWAĆ , tak aby stadion był:
    1/ mniejszy i tańszy
    2/był własnością miasta i Legii wg okreslonej umowy np 49% Legii i 51% miasta.
    Wysokie koszty stadionu wynikają z faktu, że ITI chce tam budowac jakieś biznesowe inwestycje. Dlaczego miasto ma im do tego dopłacać z moich podatków ????????? No pasaran !!!!!!!!!!!!!!!

  135. @Jean Paul
    Już tłumaczyłem, że Marcinkiewicz podpisał umowę przedwstępną zanim dostaliśmy Euro2012 i zanim podjęto decyzję o budowie Narodowego. Nie występuję w obronie PiSu, bo oni w tej radzie malo kumaci widać. Natomiast radny Dominiak z SDPL oraz radna Munio z PO działają w interesie Warszawy w odróznieniu do swoich kolegów zawierających korupcjogenny sojusz z ITI. I tyle.

  136. Od paru dni wrze za sprawą wypowiedzi Prezesa w sprawie alimentów Dorna.

    Że Prezes jest żenujący i że się nie cofnie przed niczym to wiadomo od dawna. Ale jak zwykle w takich przypadkach publiczność rzuca się nagle do chwalenia osoby, która dostała kopniaka od Prezesa. Jeszcze nie tak dawno Dorn był klasyfikowany jako jeden z najgorszych, a od środy słychać o nim tylko że taki inteligentny, że mózg, że jaką ma klasę… (tak, tak: „klasę,” nie „kasę,” sam wczoraj słyszałem w TVN24, że Dorn ma ogromną „klasę”).

    Otóż ma dokładnie taką samą klasę jaką miał przed środą. Sam współtworzył PiS w takim kształcie, w jakim jest obecnie i dopóki Prezes nie zaczął go opluwać, to nic mu nie przeszkadzało.

    Przypominam sobie sytuację z pierwszej połowy lat 90tych. Kaczyński osadził wówczas Urbańskiego na tronie redaktora naczelnego „Expressu Wieczornego.” Przez jakiś czas wszystko było dobrze, ale potem Prezes zaczął Urbańskiego podejrzewać o zdradę (chodziło – zdaje się – o tzw. wizję jednoczenia prawicy) w związku z czym postanowił go wywalić. I wówczas jako powód podał, że w „Expressie” pojawiają się ogłoszenia prostytutek i reklamy domów publicznych, a on – Kaczyński – jest taki głęboki chrześcijanin, że moralność nie pozwala mu się na to zgodzić.

    Mam pytanie – gdzie wówczas był pan Dorn? Dlaczego wtedy nie powoływał się na Ewangelię św. Mateusza? Gdzie wówczas była jego klasa?

    W tym obrzydliwym maglu, który się rozpętał wokół tej sprawy mój głos jest taki: trafił swój na swego.

    I jeszcze jedno przysłowie – kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Miejmy zatem nadzieję, że sprawdzi się ono nie tylko na przykładzie Dorna ale i na przykładzie Prezesa.

  137. @Marek Piegus

    Naturalnie, ze masz racje piszac, ze kto od miecz wolojuje ten od miecz ginie. Media zawsze sie ujmowaly za tymi, ktoryz wylatywali badz byli za cos karani w PISie: Zalewski, Kaczmarek, Mezydlo. Kolejnosc i dobor przykladow calkowicie i zupelnie przypadkowy. Ba, nawet Polko zaczal sie wypowiadac w TVN24 jako …ekspert, bo wylecial z BBNu a jeszcze niedawno i nad nim sie pastwiono za telefony w sprawie Casy

    Za Dornem nigdy nie przepadalam. Zwlaszcza po burej suce i kamaszach. A juz zupelnie pograzyl sie moich oczach kiedy -co prawda cytujac niby Puszkina- nazwal sedziow Trybunalu Konstytucyjnego glupcami broniac PISowskiego Filipka z „Podrozy za jeden usmiech” czyli posla Mularczyka.

    Klasa? Coz…
    Inteligencji nie mozna mu odmowic. Zgryzliwego cynizmu rowniez, o ile ktos z nas uznaje ow za zalete. Dorn -niby trzeci blizniak- czuje sie najzwyczajniej niedoceniony. Ma jakis kompleks niezrealizowania wlasnych aspiracji. Bywa strasznie emocjonalny, zaciety i zacietrzewiony karmiac sie wlasna uraza.

    Jedno jest rzadkoscia: w przeciwienstwie do PISowskiego motlochu (od Szczypinskiej poprzez Brudzinskiego na Suskim konczac) zachowuje niezaleznosc pogladow, nie jest mentalnie slepy i potrafi dac wyraz wlasnym przekonaniom.

  138. Szostow! A myśl sobie co chcesz, ja jestem za wolnością myśli. A PiS rządząc Warszawą mógł już dawno mógł już ten stadion wybudować w koncepcji partnerstwa publicznego. Widocznie były jakieś przeszkody skoro tego nie zrobił? Nigdy nie uwierzę, że Marcinkiewicz unieważnił trwający wiele miesięcy przetarg i przeszedł na wariant budowy z budżetu bez „namaszczenia” Prezesa. Przykład alimentów Dorna pokazuje najlepiej czym by się to dla Niego skończyło. Na pewno nie pobytem w Londynie. Dobrze że zbudują ten Stadion i dobrze by było gdyby zbudowali też Muzeum Sztuki Nowoczesnej znienając całe centrum Miasta.Pozdrawiam

  139. magrud pisze: 2008-09-25 o godz. 00:13,

    „Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich blogowiczów i naszej gospodyni!
    Warto Was czytać!
    P.S.
    Polakom gratuluję Premiera!
    Amerykanom zazdroszczę poparcia Kaczyńskich!
    A neoliberałom gratuluję kolejnego Wielkiego Przekrętu!”

    Emilio Plater, mogę? Ja czuję gorycz. Może Magrud podobnie?

  140. Marku Piegusie – 14;59 – Wspaniale skomentowałeś ostatnie sensacje polityczno – towarzyskie. Nie mam nic do dodania. Moje uznanie! 😆

  141. Ludwik Dorn nie jest człowiekiem i politykiem „z mojej bajki”. Uważam go za cynicznie wyrachowanego gracza, który w partyjnej rozgrywce z Jarosławem Kaczyńskim „przelicytował”. Ale wyciąganie na publiczne forum toczącej się w sądzie sprawy o obniżenie alimentów jako argumentu mającego skompromitować Dorna jako polityka i człowieka jest chwytem ordynarnym.
    Ciekawe, że równie stanowczo i bezkompromisowo nie dezawuuje moralnie i politycznie J. Kaczyński swego akolitę – Gosiewskiego, który jak się okazuje z pierwszą żoną toczy intensywne boje sądowe sprzeciwiając się podniesieniu alimentów na swoje dziecko z pierwszego małżeństwa. Jak donoszą media, Gosiewski płaci na dziecko (syna) 600 zł miesięcznie. Przy jego poselskich dochodach nie stać go na więcej ?
    Dorn wniósł o obniżenie alimentów, – Gosiewski walczy o ich nie podwyższenie. Przecież obu panom chodzi o to samo. Ale nie wg. Jarosława Kaczyńskiego. Dla J. Kaczyńskiego – Dorn to moralne dno, a Gosiewski to co, moralny Olimp ?
    Obłudę i stosowanie podwójnych standardów moralnych przez J.K. mamy „jak na dłoni”. Ale czy co do tego ktoś mógł mieć wątpliwości ?

    J. Kaczyński udowadnia po raz któryś już, że

  142. Ad vocem do siebie:
    Ostatniego, niedokończonego zdania we wpisie z godz. 18,58 być nie powinno… Przepraszam.

  143. Szanowna Pani redaktor>zwracam sie do Pani ,ale liczę że i inni tez przeczytają moje przemyślenia. Oglądałem skaner polityczny dziś godz.18,30
    Prowadził red. Morozowski którego kiedyś poważałem>Ale od dłuższego czasu stwierdzam że stał się nie red. ale manipulatorem faktami.Dziś dzielnie mu sekundował red. Warzecha też jeden z nieukrywających się manipulatorów faktami.Ale przedstawię zdarzenie prosba red. prowadzącego o różne komentarze, i do chodzi o pytanie ktore jak zaznaczyl red.Morozowski by nie zadał ale po wypowiedzi P.Ziobry ze jako mon. nie mial wpływu na treśc pytan na aplikacje prawniczeale wyznaczajac 3 z 5 członków komisji ukladających zarys pytan miał wpływ na przyszłe pytania.
    I w związku z tym nasuneło mu się taka myśl czy aby syn. min.Cwiąkalskiego który dal na aplikacje bynajmniej nie na adwokacka ,
    nie wykorzystał z rangi ojca.Na to red.Zakowski który był tez jako zaproszony gość do komentarzy powiedział,że tu nic zdroznego ni widzi pytania byly dla wszystkich syn zdal i nie ma powodów by watpic w uczciwość ministra i syna atakże czlonków komisji egzaminacyjnej. Na to red.Warzech odpowiada ze on ma pewne wątpliwości bo znając korporacyjnośc adwokacką i ogólnie prawniczą ma prawo sądzić ze tu nie było uczciwie.Nie będe opisywal polemiki jaka wynikła między dyskutantami. Ale mnie nasuneła się pewne skojarzenie z przed lat „TELEWIZJA KŁAMIE” i to bez względu na to do kogo należy czy jak to się mowi publiczna czy prywatna ,nie będacą pod „opieką” jakiś władz. Do tego sa usłużni dziennikarze.Ale to mnie dziwi że Ci dziennikarze nie muszą walczyć o jakieś łaski.Są niezależni podobno.Nasuwa się znów wniosek że to jest charakter który dąży do skłócenia,obrażania,kłamania, podawania wiele innych przywar byle tylko zaistniec. Pytanie: Wy dziennikarze macie jakieś dwa związki ,myślę ze im(związkom) zależy na jakości zawodu i dziennikarzy bo według mnie na tym powinna opierać się działalnośc związkowa. I chyba macie jakieś cialo komisje czy cos podobnego które ocenia może nie tyle pracę bo to ocenia pracodawca ale ,właśnie ich charakter.A ja oceniam bardzo żle prace obecnych dziennikarzy( oczywiscie sa chlubę przynosząca zawodowi wyjątki) Dziennikarze w/g mnie bez charakteru, chorągiewki.
    Przepraszam Pania za te wynurzenia ale ,mocno przeżyłem ta audycję i udałem się”wypłakać na Pani blogu” prośba chyba też widzicie co się dzieje z Polska prasą i telewizją ,czy biorą przykład od polityków? Robcie coś.Ukłony

  144. Teresa Stachurska:

    Ja jestem skonsternowana planem Paulsona. Chlopcy z bankow , ktorymi dawno temu powinni sie zainteresowac Men in Black (FBI) odeszli z tlustymi odprawami a nam sie wmawia, ze ratujemy (sic!) Narod. Mamy wysuplac TERAZ 700 miliardow dolarow latajac skarpetka spadochron a bec i tak nastapi. Pomijam, ze 3 biliony wydalismy na Irak. Temat rzeka. I chyba malo kogo to w Polsce interesuje, choc czkawka sie odbije na calym swiecie. A symptomy byly wiosna 2007 a panowie anlitycy udawali, ze to nie grozne, choc sniegowa kula byla juz wielkosci Metropolitan Opera…

  145. Ad vocem wpisu Zdzisława 1:
    szkoda, że red. Morozowski nie zapytał red. Warzechę z jakich przesłanek wywodzi swoje prawo do sądzenia, że syn Ćwiąkalskiego nie zdał egzaminu na aplikacje notarialną „uczciwie” i co na ten temat wie. Jeżeli red,. Warzecha ma jakąś wiedzę na temat „uczciwości” czy „nieuczciwości” zdania egzaminu przez syna min. Ćwiąkalskiego, to powinien je „ex cathedra” ujawnić. Jeżeli wiedzy na ten temat nie ma to jest pospolitym/ą….. nie napiszę, bo mógłbym trafić przed sąd. Oto jakich mamy koryfeuszy dziennikarstwa.
    Najwidoczniej, zdaniem red Warzechy, dzieci ministrów i innych wysokich urzędników państwowych powinny zajmować się…. co najwyżej – roznoszeniem ulotek, a i ta „fucha” być może, zdaniem pana redaktora, świadczyła by o nepotyzmie, korupcji i Bóg jeden wie o czym jeszcze.

  146. Manna,
    dzięki za powitanie.
    Wielki Przekręt neoliberałów to oczywiście amerykański system finansowy, który właśnie się wali. Ten sam, który zapewniał wzrost gospodarczy przy deproduktywizacji kraju, zubożeniu klasy średniej, obniżaniu podatków!!! A czynił to, dzięki sprzedawaniu Ameryce , a przede wszystkim, reszcie świata śmieciowych derywatów oraz innych instrumentów finansowych bez jakiejkolwiek realnej wartości. W sumie jedno wielkie oszustwo, o którym wiedziano od dawna. ale nic nie uczyniono, by zapobiec nieszczęściu.
    Bańka spekulacyjna była przecież taka śliczna i taka ideologicznie poprawna.
    Pozdrowienia.

  147. Bardzo śmieszne te oskarżenia o protekcję dla syna min. Ćwiąkalskiego. W prasie, radiu, telewizji, teatrze, medycynie roi się od całych rodzinnych dynastii. Celowo nie podaję konkretnych nazwisk – kto się interesuje, ten widzi te kolejne latorośle niczym się w rzeczywistości nie wyróżniające a robiące karierę w świecie, gdzie można być znanym z tego, że się jest znanym i mieć z tego niezły standard życiowy.
    Hipokryzja na każdym kroku.
    Kiedy dzieci red. Morozowskiego podrosną i ukończą, albo i nie jakieś szkółki to z pewnością się tak zdarzy, że wykażą się niezwykłym talentem, urodąś i zaradnością życiową. I tatuś nie będzie miał nic wspólnego z ich błyskotliwą karierą. Co to, to nie. Samo z siebie tak się zrobi.
    Jak z tymi mamutami, co to natura „robiła i tak jej wyszło”. 😉

  148. Czy za dwadzieścia – trzydzieści lat będzie lepiej niż ma dziś dwdzieścia milionów Polaków – http://wyborcza.pl/1,81388,5704361,Zageszczeni.html ?

  149. magrud 20.00
    Brawo Magrud. W ostatnim tygodniu przeczytałem w gazetach, wysłuchałem w TV i przeczytałem na tych blogach kilometry komentarzy na temat krachu w USA. Jedne lepsze, drugie gorsze, inne skrajnie głupie np Korwin i Winiecki w TVN 24, ale ze wszystkich Twój jest najlepszy merytorycznie i najbardziej zwięzły.Szapo ba !
    PS. Najwyższy Czas odesłać Korwina do Tworek, gdzie już od dawna czeka na niego łożko i kaftan !

  150. Po etapie majątków, czystości lustracyjnej, braku podejrzeń o kontakty z biznesem, alimentów dla dzieci z byłymi żonami i karier dzieci, małżonków, braci, sióstr itd., wejdziemy w etap kochanków, kochank i nałogów.Jak myślicie teraz czy za rok? Ot, obraz naszej klasy politycznej. A mnie naiwnej wydawało się, że pewne rzeczy, dla dobra społecznego, powinny być załatwiane, bez epatowania społeczeństwa, zpewniając Mu poczucie bezpieczeństwa i wiarę w siłę instytucji Państwa oraz Ludzi mówiących w Jego imieniu. To już nie jest śmieszne, to proces gnilny, albo aferzysta albo molestujący seksualnie Prezydent Miasta,albo TW, wszechobecny nepotyzm i co tam jeszcze…. Robić swoje, budować, uczyć się. Nie warto dotykać sporów i komentować zachowań nie wymagających komentarza! Pozdrawim

  151. Emilio Plater! Myślę ,że powinaś zapytać Magrud.Ja się uśmiechnełam jak przeczytałam Jej wpis. To, że Ona zawsze po bandzie, przecież wiemy. Ale jakże czujnie, głęboko i z polotem. Pozdrawiam

  152. Magrud! Dzięki, tak myślałam. A może byś tak została na blogu? Serdecznie pozdrawiam.

  153. Zdzisław 1! To że Cię ruszyło to dobrze o Tobie świadczy. Tylko, śladząc programy polityczne najlepiej wyłączyć emocje, a jak nie jest to możliwe lepiej nie oglądać. Mnie też ruszało i to wiele razy. Przeżyłam. Teraz dla mnie czas wyciągania wniosków. Czego i Tobie życzę ,nie jest to taka długa droga.Pozdrawiam.

  154. Emilio Plater,

    się wmawia. Czy to będzie tylko 700 mld USD? Może pierwsza rata?, następne będą wyższe, a w sumie wiele bilionów? Jest z kogo brać, Ameryka to liczebny kraj. Może skoro „powiodło się” w Polsce to i w USA wkrótce 80 % społeczeństwa będzie się mieć i być za mniej niż minimum?

  155. Obok tematu wprawdzie ale w nurcie spraw nadal aktualnych i pasujących do tytułu: Głupio wyszłotyle, że Premierowi.
    W związku z nadymaną kampanią na rzecz przymusowej farmakologicznej kastracji pedofilów, bezkrytycznym aprobantom i „popieraczom” polecam rozmowę z dr. A. Depko, seksuologiem , wiceprezesem Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej, zamieszczonym we wczorajszym (26.09.br) papierowym wydaniu Gazety Wyborczej: tytuł: „Przymus kastracji nie ma sensu”.
    Być może w „sieciowym wydaniu Gazety (www.wyborcza.pl ta rozmowa również jest zamieszczona.
    Wnioski z tej rozmowy powinien wyciągnąć zwłaszcza Pan Premier Tusk. Dobrze byłoby gdyby ktoś mu ten artykuł do przeczytania podsunął.

  156. Marek Piegus 14:59, dzięki.

    Inteligencja Dorna mało mnie obchodzi. Bardziej to, jaki robi z niej użytek jako polityk. Według mnie nieprzyjemny, a wysokie IQ nie łagodzi przykrości związanej z obecnością jego i jemu podobnych w życiu publicznym.
    A Pan Prezes zaczyna szorować po dnie, co obserwuję z przyjemnością.

  157. Teresa Stachurska:

    W ogole nie zrozumialam Pani ostatniego wpisu… Chyba, ze ma Pani na mysli, ze trzeba „doic durne spoleczenstwo” A co! Niech placa! Fajnie byloby cieszyc sie i niektorzy zacieraja wrecz raczki, ze w Ameryce jest krach. Za kare! Cos jak pewien pastor (John Hagee), ktory twierdzil, ze Katrina to kara za sodome, bo w Nowym Orleanie byla …parada gejow. Sek w tym, ze dzisiejsza gospodarka globalna to system naczyn polaczonych i nikomu o zdrowym rozsadku na tym nie zalezy. Krach w Ameryce, to krach swiatowy. Czy winnni poniosa konsekwencje? Watpie.

  158. # manna pisze:
    2008-09-27 o godz. 02:05

    Zdzisław 1! To że Cię ruszyło to dobrze o Tobie świadczy. Tylko, śladząc programy polityczne najlepiej wyłączyć emocje, a jak nie jest to możliwe lepiej nie oglądać. Mnie też ruszało i to wiele razy. Przeżyłam. Teraz dla mnie czas wyciągania wniosków. Czego i Tobie życzę ,nie jest to taka długa droga.Pozdrawiam.
    Dziękuje mannie za osobisty wpis do mni, milo bylo że ktos zauważył ze mówiąc oględnie „coś mnie podrzuciło „ii wyłożyłem swój żal na blogu.Ale emocje wyłaczyc nie można bo po co wtedy oglądać telewizję i to w dodatku jak to się mówi gadające głowy.Są, ciekawsze rzeczy i oczywiscie osoby do oglądania.Ja tez przeżyłem i wnioski juz dawno wyciągnąłem.Ale ,zyjąc w Polsce nie jest mi Ona obojętna i dlatego śledzę co mnie i innych czeka.
    I aby nie wyjśc z wprawy oglądałem konferencje prasową SLD ile tam manipulacji to HoHo. 2 osoby a tyle przekłamań że powinno się zbierać pieniądze ża kłamliwą informację podawaną prze polityków i dziennikarzy bo jedni oszukują drudzy świadomie uczestniczą w tym kłamstwie podając to jako prawdę „objawioną” dalej w świat.A przeciez od razu mogą wyjaśniać jeżeli coś nie rozumieją lub wydaje im się trochę dziwne(chyba wstydzą się że są tak ograniczeni że nie że wszystko przyjmuja jako prawda)
    Powiem teraz co mówiono na tej konferencji ( nie będe mówił ze szczegółami)Pan przew. SLD powiedział że PO kłamie i to jak strasznie że zaraz sie dowiemy.że PO zajmuje sie emeryturami SB (co ostatnio głosne),zamiast zająć się reformą emerytalna którj projekt złożyło SLD tulko ten Marsz, Sejmu ja trzyma. A tu już w przyszłym roku grozi zapaść ZUS-owi i zagrozone są emerytury 9 mil. emerytów tragedia a tu w Sejmie mamy ratunek w postaci projektu SLD który generalnie bazuje na zwiększeniu emerytur bo są skandalicznie niskie. I proszę tu grozi zapaść w braku gotówki a ratunek jest w postaci zwiększenia wypłat. I do tego trzeba być geniuszem by zwrócić uwagę na taki nonsens?(dziennikarze)
    Następnie wustąpił pan Zemke i dramatycznie wyliczył że 18 tys. emerytów jakiś tam dostanie z tysiąca ileś tam zł, wypłaty rzędu 400zł bo PO chce wypłacac emerytouru wskażnikiem 0,7 a nie 1. ( to takie tam przeliczniki ZUS.Ale nie powiedział że ten wskażnik do przeliczeń wprowadził rząd SLD-owski i to wiele lat temu i teraz rewaloryzje sie to do chyba wskażnika 0,9. Ale już nudzę.Więć koncze tylko chciałem pokazać, że nawet w takiej niewiele mówiącej konferencji tyle kłamstw by przestraszyc ludzi i zaszkodzić Polsce bo do tego chyba można porównać tego typu kłamstwa. Bo jeszccze mogę zrozumieć PiS liczą że zdobęda Władze i dopiero wtedy zrobia z Polski KRaj mlekiem i miodem płynącym. Ale na co liczy SLD? uklony

  159. Emilio Plater, to nie ja wymyśliłam ani powtarzałam zachłystując się wynalazkiem, że „pierwszy milion trzeba ukraść”, czy tu, czy gdzie indziej. I nie ja nie rozumiem co zostało zbudowane przez ostatnie lata w Polsce, a co zaprzepaszczone. Pisałam, że gorycz…

  160. Magrud, dołączam się do wniosku Manny. Bądź z nami, proszę.

  161. Jean Paul,
    serdecznie dziękuję i pozdrawiem.

    manno,
    Nie opuściłam nigdy tego forum, tylko czytam teraz w milczeniu.
    A tak naprawdę, to nie mam już siły komentować naszej pseudopolitycznej bieżączki.
    Na scenie politycznej grają przecież ciągle ten sam horror,
    a nasi politycy zamienili się w zombiesy. Co chwila ujawniane są ich kłamstwa lub występki. Sami sobie prawie co dzień zadają samobójcze ciosy ujawniające skrajną niekompetencję, albo też śmiertelne rany zadają im konkurenci, a oni dalej – jakby nigdy nic – udają, że żyją i rządzą. Ale tych ujawnień i celnych ciosów było już tyle, że ich korpusy podziurawione są jak rzeszoto, ich flaki zalewają mównice a odór rozkładającego się truchła czuć nawet w telewizorze.
    Wybacz manno, ale ja nie znajduję żadnej frajdy, w komentowaniu wzorów, które przypadkowo tworzą ich rozbryzgane mózgi.
    Wobec takiej jatki, wolę milczeć. Śmierć polskiej polityki zasługuje na chwilę milczącej zadumy.
    Pozdrowienia, magrud

  162. Zdzisław1! Masz rację, emocji nie da się do końca wyłączyć. Trzeba tylko patrzeć na to całe polityczne widowisko z dystansu. Pomówienia, kłamstwa, przeinaczania faktów, łamanie wszelkich zasad to codzienność polityczno-medialnej papki. A tak naprawdę, to więcej jest tych, którym na Polsce , w szarokim rozumienu, zależy. Nie jesteś odosobniony.Również ukłony.

  163. @Teresa Stachurska

    Rozumiem. Naprawde rozumiem.

    @Magrud

    Na pewno brakuje Cie na tym blogu. Mozna sie z Toba czasami nie zgadzac, mozna polemizowac:-), ale nikt Ci nie odmowi ani inteligencji, ani przenikliwosci ani tego analitycznego zmyslu, ktory posiadasz. Poza tym ja zawsze Cie lubilam za cos, co nazywam czynnikiem ludzkim, ze potrafisz pochylic sie nad tymi, o ktorych zapomniano albo ktorych bardzo niesprawiedliwie skrzywdzono wlasnie dlatego, ze szli pod prad. Ba, ze mieli odwage.
    Nie dziwie sie Twojemu zniesmaczeniu. W istocie (nomen omen) scena polityczna to FESTIWAL NIEKOMPETENCJI a politycy zajmuja sie …soba, zamiast krajem

  164. cd.
    Wpadam w patos? Na palcach jednej reki mozna policzyc tych, ktorzy nie sa wulgrani badz unikaja atakow ad personam. Ja sama przestalam obsesyjnie sluchac codziennie Goscia Radia Zet, ba nawet nie mam ochoty sluchac Sniadania Radia Zet czy ogladac Kawe na lawe, bo to jest juz po prostu nuzace i maloproduktywne. Co mnie obchodzi menu na balu u przezydenta albo co Pitera odpyskowala? Chyba i tak za duzo linijek im poswiecialm. Smutne, po prostu smutne. Zenujace przestalo byc jakis czas temu. I mozemy tutaj apelowac np. o zabezpieczenie potrzeb energetycznych kraju, bo pradu bedzie brakowalo coraz czesciej skoro i tak temat przegrywa z alimetami Gosiewskiego…

    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie.

  165. Magrud,

    Twój bardzo literacki komentarz, jest tak ekspresyjny i niecodzienny w przeważnie nudnej i głupiej dziedzinie , jaką jest polityka, asż żal stracić frajdę czytania wpisów takiego komentatora. Jak doskonale na pewno wiesz, znalezienie właściwej formy do przekazania swoich myśli i emocji w opisie czegokolwiek/tu polityka/ , w dodatku własnej , oryginalnej, wolnej od sztampy, to olbrzymia wartość .Treść, przedmiot komentarza, stają się w takim momencie drugorzędne.Taki np. fragment, bardzo poetycki:
    „ich korpusy podziurawione są jak rzeszoto, ich flaki zalewają mównice a odór rozkładającego się truchła czuć nawet w telewizorze.
    Wybacz manno, ale ja nie znajduję żadnej frajdy, w komentowaniu wzorów, które przypadkowo tworzą ich rozbryzgane mózgi.”
    -to wartość sama w sobie. Olej więc te nędzne kreatury, i zrewanżuj im się takimi vice-versa, na które niewątpliwie zasługują. Jeśli dorzucisz do tego wszystkiego fakt, że pisanie na blogach , to bardziej obcowanie z blogowiczami i gospodarzem niż z tymi tam…, to dołączam się do osób, dla których Twoja obecność na blogu jest cenna!!!

    Serdecznie pozdrawiam,Eddie

    P.S.
    Moja babcia ś/p, ,niezła ekscentryczka, pani z nienagannymi manierami,w wieku osiemdziesięciu kilku lat pisywała takie, m. in. wiersze:
    „Słońce wy…ło się nad Kalahari,
    Lwy buszowały w trawie jak naj…ne,
    buszmeni sprawiali pokonanych wrogów,
    Tam-tamy wypełniały sawannę odwieczną muzyką…”
    Cytuę to dlatego, żeby zaprezentować moje genetyczne kwalifikacje do odbioru Twojej nowatorskiej formy komentowania naszej polityki.

  166. Emilio Plater, mogę się dopisać do laurów dla Magrud? Magrud przy swoim zmyśle analitycznym posiada jeszcze zmysł syntetyczny, co zdarza się rzadko.

    Magrud, Ty stąd nie odchodź, Ty tu jesteś potrzebna, przecież widzisz. Ja Twoją powyższą wypowiedź zaniosłam do… Matki-kurki. Może się przejmie, a jak nie – to zaległości będą mu rosły. Niestety nie tylko jemu,.

    Pozdrowienia, Teresa

  167. „Ale w koło jest wesoło, człowiek w pracy, małpa w ZOO…”
    śpiewali dawniej i u nas dalej bez zmian.

    Sezon ogórkowy był mało ekscytujący, w porównaniu z wrześniem.
    Pan Dorn jest niemoralny, chcąc obniżki alimentów z 3600zł , według pana Gosiewskiego płacącego alimenty w wysokości 600 zł……….

    Na 65 lecie Wałęsy przyjadą tuzy Europy w ilości co najmniej 47 osób, bal prezydencki to 15 potwierdzonych osobistości……..

    W poprzednim roku pocałunkiem śmierci dla Zalewskiego okazał się ranking polityków „Polityki” w tym roku niedźwiedzią przysługę oddano Dornowi……..

    „Moralność” PiS wystawiona na sprzedaż za 300 zł, dziewictwo jakiejś Włoszki za 1000000 [milion] euro!!!!!!

    A teraz do rzeczy:
    Trójpodział władzy zakładał wzajemną kontrolę, w momencie wytworzenia się czwartej władzy i piątej- społeczeństwa obywatelskiego, poprzedni układ odszedł w przeszłość.
    Kto kontroluje dziennikarzy?
    Czy znamienna jest wypowiedź któregoś z polityków:
    „tu tworzy się fakty”?
    Nie wiem ilu dziennikarzy pracowało w PRL- 2-5 tysięcy?
    Teraz, jest co najmniej 5 razy więcej, a każdy chce się przebić bądź zarobić na etat. Jaka jest ich rzetelność?
    Czy mamy wierzyć , że ilość przejdzie w jakość?

    Pytanie do Pani Redaktor:
    czy istnieje jakiś proces obiektywny, gremium autorytetów, sąd korporacyjny? , który wykluczałby „parszywe owce”?
    Ludzi kłamliwych, naginających fakty, stronniczych w ocenach……

    Staliście się CZWARTĄ WŁADZĄ!!!!!!

    I co z nią robią dziennikarze……….???

    Prasa i internet edukuje, ale poziom tej edukacji zależy wprost od poziomu edukatorów………
    Nie każdy może pracować w „Polityce” i chwała wam za to, ale co z resztą?

  168. Emilia Plater:
    Czy pamiętasz ten skecz?

    Partia wierzy w mądrość Narodu- rzekł Przywódca
    A Naród odpowiedział – nawzajem…….

    Niestety, do momentu w którym nie będziemy mieli polityków patrzących w perspektywie dziesięcioleci, a nie do następnych wyborów, w naszym kraju nic się nie zmieni………
    Zdrowy rozsądek wyemigrował z tego kraju, lub wyginął w kolejnych powstaniach bezpotomnie.
    Czasami zazdroszczę Czechom, że Polska nie miała swojej Białej Góry…..
    Może bylibyśmy inni?????……..

  169. Magrud! Masz rację, ja też nam awersję do horrorów. Tak się cofamy, prawie w każdej dziedzinie życia, że jakikolwiek możliwy do realizacji projekcik witamy jak objawienie. Tylko trzeba o tym mówić i krzyczeć. Nie można pozwolić żeby wampirki rządziły,a jak wiesz one nie umierają w sposób zwykły i werbują przez ukąszenia. Śmierć polskiej polityki to tylko koniec jakiegoś etapu. Narodziny następnego wkrótce przyjdą, bo taka jest kolej rzeczy. Pozdrawiam serdecznie

  170. Witam Państwa,
    Zasadniczo nie zabieram głosu forum, bedąc konsumentem Gospodyni i Państwa przemysleń. Wynika to głownie z tego, że poziom dyskusji jest wysoki i jest mnóstwo ciekawych analiz. Ja nie mam potrzeby artykułowania własnych poglądów, odnajduje się w palecie Państwa wypowiedzi.
    I własnie z tego powodu chciałbym zaapelować aby Ci aktywni blogowicze (np. Magrud), nie rezygnowali z prezentowania własnych opinii. Rozumiem, że bieżąca polityka, ta dominująca w mediach jest miałka a nawet żenujaca. Jest to skutek poziomu polityków oraz prezentujących ich mediów. Jedni drugich nakręcaja. Rzadko się zdarza zaproszenie do studia osoby mającej coś ważnego do przedstawienia.
    Rozumiem również, że komentowanie tego ociera się o jakiś masochizm intelektualny.
    Są jednak inne tematy, dotyczące istotnych problemów,poruszane tutaj, bez odnoszenia się do codziennych pyskówek.
    Może więc warto tak spróbować.
    Pozwoliłem sobie na ten wpis, ponieważ lektura Państwa komentarzy dostarcza mi nieco świeżego spojrzenia na rzeczywistość.
    Jak wszyscy będziemy milczeli to pozostanie nam tylko słuchać Pana Karnowskiego jezdżacego z wywiadem do JK.
    Pozdrawiam Wszystkich

  171. Odnosnie Dorna :

    Pojawily sie glosy, ze nagle zostal uznany za madrego inteligentnego posla, gdy tylko zadarl z Kaczynskim.

    Nie do konca prawda.

    POLITYKA co roku organizowala plebiscyt na najlepszego posla i Dorn niejednokrotnie bywal wsrod tych lepszych. Ceniony przez dziennikarzy za bardzo solidna i merytoryczna prace w komisjach, w ktorych zasiadal.

    Wyjatkiem byl ten okres, gdy pelnil funkcje ministra.
    Jak zostal tej funkcji pozbawiony, napisal list otwarty, w ktorym sie bardzo zalil. Nie pamietam, zeby jakies wielkie ubolewanie po Dornie bylo, zeby nagle stal sie wielkim bohaterem. Raczej mozna bylo przeczytac komentarze typu: „Dorn, padl ofiara tych samych metod, ktore stosowal.”
    Skonczyl sie czas ministorwania i marszalkowania. Dorn wrocil do swoich wyzszych standardow, za ktore byl i wczesniej ceniony – wielkich awantur w Komisji Zdrowia nie ma, bo ze strony PiS zasiada tam rzeczowy i pracowity Dorn. Kluzik-Rostkowska czy Pawel Poncyliusz tez sa przez dziennikarzy bardzo dobrze oceniani i wcale nie musza byc w tym celu z prezesem skonfliktowani.

    Kto wie, czy przy konflikcie z prezesem wyroznienie dziennikarzy w tym roku nie spowodowalo tego histerycznego ataku na Dorna.

  172. Wiesiek59

    Ja -chyba w salonie 24- przeczytalam kiedys slowa jakiegos medrca, ze nasza Biala Gora byl stan wojenny… Czechom zazdroszcze pragmatyzmu (Polacy nazywaja Czechow oportunistami), autoironii. Poza tym jako spoleczenstwo typowo mieszczanskie szybciej od nas nabieraja cech spoleczenstwa obywatelskiego. Zaraz sie pewnie posypia gromy w czym to niby od Czechow jestesmy lepsi, bo my sie w ogole mamy nie tylko za lepszych, ale i za wyjatkowych. Kiedys pisalam, ze najlepszym lustrem Polakow jest Wesele, zarowno dramat Wyspianskiego, jak i ekranizacja Wajdy. Dzis dorzuce „Eroice” Munka.

  173. Pani Janino, przeprowadziła Pani dzisiaj wywiad z Wałęsą w radio. to ja dorzucę swoje pięć groszy do tego co Wałęsa wygadywał później.

    Lechu – zażyj lecytynę!

    Wałęsa powiedział dzisiaj:
    Onet: ?B. prezydent zapewnił, że jest gotów pojednać się ze wszystkimi i „darować wszystkie winy”. – Ale są ludzie, którzy nie będą istnieć, kiedy nie będą szukać zdrajców, złodziei, Żydów, cyklistów. Ich istnienie polega na negacji – podkreślił.
    Jak dodał, tacy ludzie są niebezpieczni, bo są dobrze zorganizowani.?

    Kogóż u diabła miał na myśli Lech Wałesa? Jakich strasznych antysemitów postanowił tropić i przed nimi przestrzega. ?Google twoim przyjacielem? i już wiem 🙂

    Prawica.net: ?Jarosław Kurski w swej książce przytoczył wiele przykładów na wykorzystywanie przez Lecha Wałęse antysemityzmu w celu osiągnięcia korzyści politycznych.

    Lech Wałęsa o środowisku ?gazety wyborczej? mówił: (s.51) ?Uwierzyłem przyjaciołom Żydom, a oni mnie zrobili w konia. A tyle razy ostrzegano bym się z Żydami nie zadawał, bym się nimi nie otaczał i nie korzystał z ich rad?. ?Już w dzieciństwie rodzina ostrzegała mnie, bym uważał na Żydów?.

    Zdaniem pierwszego zastępcy redaktora naczelnego ?gazety wyborczej? używanie antysemickiego języka nienawiści bawiło Lecha Wałęse. Wałęsa chętnie posługiwał się antysemickimi sformułowaniami w swoich atakach na Adama Michnika i Henryka Wujca. Antysemickie ekscesy Wałęsy doprowadziły do tego że 2 lipca 1990 roku Yad Vashem zaprotestował przeciw antysemickim wypowiedziom Wałęsy. W sierpniu 1990 Lech Wałęsa zaszokował opinie publiczną na zachodzie domagając się ujawnienia posłów i ministrów żydowskiego pochodzenia. Z czasem Wałęsa przestraszył się konsekwencji swoich antysemickich wypowiedzi i negował że jest antysemita.

    Adam Michnik stwierdził że Lech Wałęsa (s.53)

    ?wypowiadając nonsensy o ‚jajogłowych’ i dzieląc ludzi według kryteriów rasowych na Żydów i nie Żydów, złożył pokłon wyznawcom antyinteligenckiego populizmu i antysemickich fobii?

    Aleksander Hall twierdził że Wałęsa antysemityzm wykorzystywał instrumentalnie do zdobycia prezydentury.?

    GW: ?A jakie znaczenie ma dla niego jego żydowskość? Pojawia się – jak mówi – wtedy, gdy staje wobec zjawiska antysemityzmu. Wówczas ma poczucie, że nie może być bierny. Ale na co dzień to księga zamknięta na klucz. Geremek dodaje: „ważne jest to, co mnie uformowało, podobnie jak całe pokolenie Polaków: poezja romantyczna, Żeromski, no i Conrad Korzeniowski. Conrad jest też bardzo polski…”.

    Bronisław Geremek nie zareagował słowem na wypowiedzi Lecha Wałęsy z okresu „wojny na górze” czy kampanii prezydenckiej. Wałęsa mówił wtedy, że „nie rozumie, dlaczego Żydzi w polskim rządzie i w parlamencie ukrywają swe pochodzenie”. To jedno zdanie wypowiedziane właśnie przez Wałęsę boleśnie skłóca dwa kluczowe dla Geremka życiowe doświadczenia – jego żydowskość, która się budzi wówczas, gdy wytykają ją inni, oraz ruch „Solidarności”, który uosabia tenże Lech Wałęsa. Jego Lech. Gdzie się podział ten Lech z Sierpnia z Sali BHP Stoczni Gdańskiej, gdzie nie było „Greczyna ani Żyda”??

    I wszystko jasne. Wałęsa niewątpliwie mówił o sobie!

    (linki do źródeł można znaleźć tu: http://www.blogmedia24.pl/node/3114)

    pozdrawiam
    Bernard

    Lecytyna też dla GW, Komorowskiego, Jarosława Kurskiego i Normana Davisa.

  174. wiesiek59

    Pisales o trojpodziale wladzy.

    Jakos ten trojpodzial moze sie sprawdzal w USA, gdzie prezydent ma wladze wykonawcza a jego wybor jest/moze byc niezalezny od sytuacji w Kongresie/Senacie.

    Ale jak tu mowic o trojpodziale, gdy premier/kanclerz jest liderem/nominatem partii zwyciezajacej wybory? Szef partii/premier laczy wtedy jakby wladze ustawodawcza z wykonawcza.

    Wydaje sie, ze Monteskiuszowi chodzilo o podzial: wladza sadownicza z wyksztalcenia, wykonawcza z urodzenia, ustawodawca z wyboru.
    Wtedy kazda wladza majac rozne „pochodzenie” bylaby rzeczywiscie niezalezna od drugiej. Realizacja tej idei byl absolutyzm oswiecony.

    Kiedy okazuje sie, ze legislatywa i egzekutywa moga byc pod kontrola jednej osoby (chocby w Niemczech, gdzie parlament zazwyczaj przepycha to, co sobie kanclerz zazyczy), a brakuje jakis innych bezpiecznikow (np. w Niemczech Bundesrat – skladajacy sie z przedstawicieli poszczegolnych Landow, czy w polsce Prezydent) czwarta wladza jest bardzo istotna, moim zdaniem jest odpowiedzia na zachwianie trojpodzialu.

    Jeszcze lepsza jest, jak to nazwales, piata wladza – czyli spoleczenstwo obywatelskie. Niestety w Polsce mamy do czynienia z kultura polityczna okreslana mianem „parafialnej”, do spoleczenstwa obywatelskiego nam daleko.

    Dlatego tez rzeczywiscie czwarta wladza ma tak wielkie znaczenie. I byc moze dlatego tez niektorym zalezy na jej zniszczeniu. Inna rzecz, ze media w Polsce chetnie daja sie same niszczyc.
    Juz na tym blogu bylo bardzo wiele uwag na temat funkcjonowania niektorych mediow, czy tez niektorych dziennikarzy. brak przygotowania merytorycznego, niezdolnosc do wyciagniecia z rozmowcy, zwlaszcza jesli jest politykiem, rzeczowej odpowiedzi na zadane pytanie.
    Szczerze powiedziawszy nie sadze, zeby jakiekolwiek gremium mogla „czarne owce” wykluczac.
    Mysle raczej, ze musi zadzialac rynek.
    Zwycieza najbardziej brudne tabloidy, wietrzace sensacje i „tworzace fakty” i najbardziej rzeczowe czasopisma, starajace sie rzetelnie opisac rzeczywistosc.
    To, co pomiedzy bedzie wiedlo. Tak mi sie wydaje.

  175. Na litość Boską, skąd w Was wszystkich tyle jadu? Dlaczego cały czas zajmujecie się cudzymi winami i bijecie w cudze piersi. Wskazując kogoś palcem przypatrz się na kogo większość Twoich palców wskazuje. Naprawić można tylko siebie i tym należy się zająć. Niech Polska stanie się chrześcijańska a nie katolicka, niech przykazania zaczną być stosowane, anie głoszone. „Kto ma nieustająco ideały w gębie, ma je najczęściej i wpobliskim nosie” (S.J.Lec). Przestańcie dzielić wszystko na czarne i białe. SBek bandyta, ksiądz święty (nawet pedofil, cudzołożnik itd). Pożaru nie gasi się dorzucając płonące głownie. Nienawiści nie zniszczy nienawiść. Miłość i przebaczenie – to jest nauka Chrystusa. Pozdrawiam

  176. O etycznym warsztacie – http://www.kontrowersje.net/node/287 .

  177. Witam

    Wczoraj u Lisa Wildstein nazwał Celińskiego błaznem. Po prostu zgroza. Następuje już takie materii poplątanie, że lepiej by było, żeby ten świat się czym prędzej skończył.

    Od dawna nie oglądam ani Lisa, ani Teraz My, ani innej polskiej publicystyki. Nie widzę potrzeby. Ale jak wczoraj przez chwilę zobaczyłem co wyrabiają Giżyński z Wildsteinem, jakoś z automatu w Explorerze włączyły mi się strony internetowe linii lotniczych z opcją one way.

    W jakim kraju ja żyję, do ciężkiej cholery…?

    Emilio Plater – przybywam 🙂

    Pozdrawiam,
    Dust

  178. Ja tylko chciałem odnotować znamienny fakt: W tej chwili na Polsacie trwa koncert Nobel ’83 pro memoria (przeplatany stosownym materiałem filmowym), a w TVP1 – Misja specjalna mniej więcej o tym jak to Adam Michnik przy pomocy Wyborczej wprowadził stan wojenny… Niby się przyzwyczaiłem ale ten kontrast jest jest uderzający… Nie chodzi o szczegóły, ale do są dwie kompletnie rozbieżne wizje jednej rzeczywistości. To jest kolejna gruba przesada w bogatym dorobku TVP; że też tym ludziom nie wstyd…

    misja TVP jest rzeczywiście dość specjalna… To pluralizm (polegający na opluwaniu).

  179. Emilio Plater! Napisz jak tam nastroje w Stanach i co mówi Polonnia? Pozdrawiam

  180. Yevaud:
    Będzie nam żal „Polityki” i jej redaktorów?
    Młodych następców z taką klasą nie widać………
    Na przykładzie Dorna widać jak punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
    Ale Czarneckiego, Struzika i Romaszewskiego i tak w „obrotowości” nie pobije,,,,,,,,

    Usia:
    Samo sedno!!!!!!!
    Niestety, nie dożyję tego aby żyć w normalnym kraju. Jeszcze jakieś 60 lat.
    Trzy pokolenia muszą minąć……….

  181. Z innej całkowicie beczki, choć znamienne;
    „Nasz Dziennik”: W ciągu dwóch lat polska armia otrzyma od Stanów Zjednoczonych pięć używanych samolotów transportowych typu Hercules.
    Polska staje się składnicą amerykańskiego i nie tylko, złomu wojskowego.
    Wcześniej „przyjaciele zza oceanu” wcisnęli nam nadające się na złom korwety . Jeszcze wcześniej Norwedzy wcisnęli nam okręty podwodne w podobnym stanie technicznym ; jeszcze wcześniej – to samo Niemcy z czołgami Leopard, teraz Amerykanie z samolotami Hercules.
    Jeżeli koszty złomowania przekraczają wartość złomu to lepiej nie złomować, – lepiej przywieźć do Polski. Polska to przyjmie, – z pocałowaniem w rękę.

  182. Dust, 18,42. Podpowiem Ci w jakim kraju żyjesz. Był taki pisarz, zapomniany, Melchior Wańkowicz, który zdefiniowal i opisał typowo polskie zjawisko KUNDLIZM. Oto co masz.

  183. Manna,

    postaram sie w skrocie, ale mam jakies problemy ze strona.

  184. @Manna

    Nastroju wsrod Poloni nie znam ani bezposrednio ani posrednio (prasy polonijnej nie czytam bowiem i nie kupuje). Moge domniemywac, ze wielu z naszych rodakow kupilo dom na kredyt w oparciu o wlasne wyobrazenia i pobozne zyczenia co do …dochodow. Podobnie jak to uczynilo tysiac innych ludzi kupujac cos, na co nie bylo ich stac od samego poczatku. Pomijam „nonszalancje” bankow. Temat rzeka. Troche za pozno na analize przyczyn.
    Ameryka jest bardzo rozna. Ciezko mi pisac o calosci. Jestem mieszkanka tzw. tri-state area (stany NY, NJ i CT), silnie zurbanizowanej o niskim bezrobociu i wysokiej przedsiebiorczosci. Tu dramaty z Indiany czy innej Dakoty nie sa widoczne. Recesje mamy natomiast od dawna. Mam to szczescie, ze mnie samej kryzys nie dotknal ani posrednio ani bezposrednio. Nie inwestowalam ani w nieruchomosci ani w instrumenty funduszy hedgingowych. Ba, nie mialam nawet konta w zadnej z instutucji, ktore zostaly przejete (Washington Mutual czy Wachovia). Zreszta depozyty do 100 tys. USD i tak sa ubezpieczone przez FDIC a nie mamy dzis do czynienia z malymi bankami detalicznymi z Dzikiego Zachodu, ktore upadaja z poniedzialku na wtorek. Nikt by sobie na to nie pozwolil, bo to by naruszylo zaufanie do bankow w ogole. Zreszta kto trzyma takie depozyty w jednym banku na jednym koncie oszczednosciowym? Idiota.

  185. Manna,
    od godziny staram sie dopisac cd. i strona nawala:(

  186. zreszta kogo obchodzi Ameryka;-)

  187. Wzbogacając watki:
    w Polityce nr 39 z 27.09.br przeczytałem artykuł J.Tebinki zatytułowany: „Grzyby nad Polską”.
    Z artykułu tego wynika, że Polska w czasie „słusznie minionym” znajdowała się w grupie absolutnych priorytetów ewentualnego ataku jądrowego ze strony USA i państw NATO. Jak pisze p. Tebinka, – zgodnie z brytyjską doktryną wojenną w Polsce za pomocą ataków jądrowych zniszczonych by zostało ” 50 najważniejszych węzłów komunikacyjnych, znajdujących się najczęściej w centrach dużych miast”. Z kolei amerykańska doktryna przewidywała zniszczenie atakami jądrowymi 130 głównych miast państw bloku komunistycznego w tym także polskich z użyciem środków zapewniających „totalne zniszczenie”.
    Pisze również p. Tebinka: „… Amerykanie uzyskali cenne źródło wywiadowcze w osobie płk. Ryszarda Kuklińskiego, mającego praktycznie
    nieograniczony dostęp do informacji o obronności PRL. Przekazał on CIA tysiące dokumentów, które pozwalały wyszukiwać i weryfikować informacje o potencjalnych amerykańskich atakach atomowych na terenie Polski w razie wybuchu wojny pomiędzy USA i ZSRR”.

    Działalność płk. Kuklińskiego prowadziła więc wprost do zwiększenia ofiar także wśród polskiej ludności cywilnej, bo aż tak inteligentnych bomb, które zabijałyby „komuchów” oszczędzając resztę ludności w tym także antykomunistycznych opozycjonistów Amerykanie nie mieli, nie mają i chyba jeszcze długo mieć nie będą. W tym kontekście kreowanie płk. Kuklińskiego na bohatera narodowego wywołuje u mnie bardzo mieszane uczucia.

  188. TVP publiczna nie miała czasu antenowego na transmisję z uroczystości z okazji 65 urodzin i uzyskania nagrody Nobla przez Lecha Wałęsę – to już 25 lat! Nie udostępniła też Instytutowi Lecha Wałęsy taśm archiwalnych. No bo NIE I JUŻ. Taśmy te sprowadzono z Norwegii – żeby było śmieszniej.
    Za to natomiast co godzinę mniej więcej „leci kabarecik” – zwiastun programu Bronisława Wildsteina. Napuszony i nadęty, jak sam BW, pokazywany do pasa i od pasa w czarnych spodniach i bielutkiej koszuli – chyba mu Chajzer wyprał w słynnym proszku razem ze skarpetami. Zwiastun informuje i namawia do oglądania programu autorskiego pisarza, dziennikarza, historyka, moralisty, autora słynnych podobno myśli i tak dalej tramtadrata.
    Ten materiał propagandowy został wyprodukowany w ramach MISJI, za pieniądze z abonamentu i jest puszczany już kolejny dzień kilkanaście razy na dobę, w czasie najwyższej oglądalności. ZA PIENIĄDZE Z ABONAMENTU!
    ;
    Nie chce mi się nawet komentować.
    Prezes Urbański na księżyc! 😛

  189. Przeciek:
    „Ziele na kraterze”- bezsensowny heroizm jego córki………..
    Trzasnęła mnie w swoim czasie potężnie ta lektura ………

  190. @NELA

    Serdecznie sie usmialam czytajac opis BW:-) Dodalabym jeszcze „autorytet moralny dla milionow Polakow, o zelaznej postawie i krystalicznej uczciwosci”
    Szkoda, ze nie ma juz „Polskiego Zoo”. Personifikowalby mrowkojada badz odynca…

  191. Nela 20.41
    Nie wiem co za kretyn wymyslił ten spot reklamowy Wildsteina, ale przeciwnicy PIS i TVP-PIS powinni go OZŁOCIĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Gościu się naoglądał za dużo spaghetti westernów !!!!!!!
    Ten facet ze spotu i jego mina to esencja chamstwa, brutalności, pychy i totalnej agresji. Gdybym go zobaczył na ulicy, idącego szybkim krokiem prosto na mnie, to BYM UCIEKŁ, nawet w biały dzień, bo bałbym się że idzie mnie kopać po głowie !!!!!
    Warto by zapytać Tymochowicza co wyraża jego „mowa ciała”.
    I to ma nas telewidzów zachęcic do oglądania Programu ?????!!!!!

  192. Nella! Co do Wildsteina. Głęboko rozumiejąc traumę z którą, nie potrafił sobie dać rady, trudno zrozumieć uczynienie z niej misji telewizji publicznej.O reszcie małość. Pozdrawiam.

  193. Deja vu ?
    Pan Prezydent rusza/ruszył w Polskę z „gospodarskimi” wizytami.
    Szczęśliwej drogi Panie Prezydencie. Szlak przetarty.
    Przed Panem byli: Władysław Gomułka i Edward Gierek ( zwłaszcza).
    Ani Gomułce ani Gierkowi to nie pomogło.
    Historia kołem się toczy ?

  194. Co tam potop dla wysokiej klasy specjalisty – http://biznes.onet.pl/0,1837191,wiadomosci.html .

  195. Ponieważ Gospodyni milczy a wpisy na blogu dot. różnych tematów to i ja pozwolę sobie – Państwo wybaczą – trochę „ni z gruchy ni z pietruchy”.
    Urbanowy tygodnik NIE przez ludzi przyzwoitych czytywany nie jest (oficjalnie, – nieoficjalnie bowiem a jakże i to wnikliwie). Jednak publikacja: „Kara goni złodzieja” w nr 40 z dnia 2.10.br warta jest przezwyciężenia odruchów obrzydzenia i przeczytania.
    Zbigniew Ziobro kreowany jest i kreuje się na bezkompromisowego „szeryfa” bezlitośnie tropiącego przestępców w trosce o interesy państwa i obywateli.
    Przywołany artykuł traktuje o tym jak jak szeryf Z. Ziobro i jego zastępcy ( prokuratorzy) troszczyli się o interes państwa w śledztwie prowadzonym przeciwko tzw. siemianowickiemu baronowi paliwowemu.
    Jeżeli to co w artykule opisane zestawi się ze zdecydowaniem i determinacją z jaką ścigano urojoną mafię węglową z B. Blidą na czele to fakty w nim podane ( a ich opisanie jest wielce prawdopodobne ) są tyleż zastanawiające co „porażające” jeśliby odwołać się do ulubionego określenia dwóch „klasyków”.
    W świetle tego o czym autor pisze, szeryf Z. Ziobro i jego zastępcy (prokuratorzy) okazują się być wyjątkowymi nieudacznikami, żeby nie szukać bardziej dosadnych, a zarazem adekwatnych określeń.
    PS . Artykuł chyba w internetowym wydaniu NIE osiągalny.

  196. Refleksje a propos ostatniej ( 05.10.) „Puszki… ” w Superstacji:
    Stocznia Gdańska:
    Stocznia Gdańska ( kolebka ?) to jest muzeum/skansen.
    W skansenie zatrudnia się ludzi, którzy ubrani w stosowne stroje „z epoki” udają, że coś robią (masło, beczki itd.itp.) a my udajemy, że wierzymy że oni robią to co udają , że robią ( to a propos budowy statków, do których trzeba dopłacać). Tyle, że koszty związane z utrzymywaniem tego skansenu/muzeum znacznie przewyższają uzyskiwane „korzyści” nawet w sferze imponderabiliów i kłócą się ze zdrowym rozsądkiem. Na fantazje związane z finansowaniem podobnych przedsięwzięć może się „porwać” bogaty sponsor. Społeczeństwo polskie w swej masie do bogatych jednak nie należy, a stocznie de facto finansujemy my wszyscy, czyli społeczeństwo.
    *
    Konflikt: Rząd – PZPN/UEFA – FIFA:
    Rozgonić to towarzystwo wzajemnej adoracji (PZPN) na cztery wiatry bez oglądania się na powarkiwania UEFA I FIFA.
    Wykluczą nas z rozgrywek międzypaństwowych czy międzynarodowych ?
    Żadna strata, a wstydu mniej, – wstydu związanego z „osiągnięciami ” naszych kopaczy piłki footballowej.
    Odbiorą nam EURO 2012 ? Też wstydu mniej, bo nie wierzę, abyśmy z przygotowaniami zdążyli.
    Liczymy na to, że wskutek upływu czasu UEFA postawione pod ścianą będzie zmuszone zaakceptować stan faktyczny i dopuścić rozgrywki na Euro na byle jakich stadionach i przy byle jakiej infrastrukturze,tj. drogach, hotelach itp.itd. – bo na czym jak na czym, ale na prowizorkach to my się znamy i w tej dziedzinie nikt nas nie pobije. Wstyd jednak pozostanie.
    PiS szukał korupcyjnego układu. PZPN to właśnie taki układ: realny i realnie działający. Na korzyść PIS-u trzeba zaliczyć, że chciał to towarzystwo „Listkiewicz and Company” pogonić. Na minus, że jednak nie pogonił wystraszywszy się pogróżek o wykluczeniu z rozgrywek EURO 2008. A szkoda, zważywszy na nasze osiągnięcia w tych rozgrywkach.

  197. Wróciłem, przeczytałem, osłupiałem. Nie ma Was więcej niż dwadzieścia osób, razem z przypadkowymi wpisami. Bijecie pianę, ustawiacie politykę, prowadzicie analizę posunięć rządu. Tusk i PO genialne, dlaczego? Bo tak mówi gospodyni forum. PiS nie warte gadania, bo to stado idiotów, sprzedawczyków, ruso-, homo- itp fobów.
    Czy jednak zauważyliście, że od wyborów nic się nie zmieniło na lepsze, wręcz przeciwnie. Ceny niezmiennie idą w górę, premier premierów bredzi, że jest razem z tymi którzy czuja się oszukani obietnicami wyborczymi PO. Ostatnie dni w W-wie, HGW podarowała Walterowi jakiś koszmarny szmal w atmosferze skandalu. Nawet bardziej uczciwi radni z PO mówią o przekręcie.
    Zastanawiam się czy to do Was dociera. Czy potraficie otworzyć oczy i dostrzec prawdę, że otoczenie wygląda inaczej niż wmawiają Wam etatowi komentatorzy GW, Polityki itp.
    Chyba, że kluczem do Waszego pojmowania świata jest wpis Lexa o „urojonej mafii węglowej”. Naprawdę trzeba mieć klapki na oczach. Jedną z P, drugą z O, a na dupie mieć wypalone SLD, żeby napisać taka bzdurę.
    Tak samo pewnie wierzysz, że Sekuła trzy razy poprawiał sam sobie w brzuch, żeby się skutecznie zabić. Ministrowie giną na ulicach, komendant policji zresztą też, ale to czysty przypadek. Teraz kombinacja z prywatyzacją szpitali, o czym wygadała się podsłuchana posłanka. Jaka była reakcja jedynie słusznych mediów? Jak ta świnia agent mógł ja tak wykorzystać? To, że chcą nas udupić, bo po cholerę nas leczyć? najlepiej żebyśmy umierali w dniu przejścia na emeryturę, o tym cisza.
    Proszę nie wiązać moich wypowiedzi z PiS-em, Bugaj najlepiej przewidział rozwój wypadków.
    Coraz mniej ludzi ma złudzenia, ciekawe kto zgasi światło na tym forum?
    Ja typuję moja ulubioną Emilię.

  198. Prezydentowi Abrahamowi Lincolnowi przypisuje się następujące powiedzenie: „lepiej siedzieć cicho ryzykując opinię głupca niż się wypowiedzieć i rozwiać wszelkie wątpliwości.
    Powyższe było z dedykacją dla Kecajeka / Kecajka . Wymieniam obie formy nicka , bo nie wiem która właściwa.
    PS.
    A tak między nami, to gdzie ta „mafia węglowa” ? W znalezieniu jej nawet PiS owskie okulary pomóc nie mogą.

  199. Fajny blog

css.php