Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

23.12.2008
wtorek

Wirus samozagłady

23 grudnia 2008, wtorek,

I stało się. Medialna koalicja PiS z Samoobroną i LPR zadusiła się własnymi rękami. Dla mnie, nie ukrywam, jest to wiadomość dość przyjemna. Media publiczne we władzy dawnego Wszechpolaka? Tego jeszcze nie było. Widocznie i przez to musimy przejść. Najwyraźniej PiS ma w sobie jakiegoś wirusa samozagłady. Podobno już byli pewni, że przejmą cała władzę w telewizji, która była ponoć potrzebna na wybory do Parlamentu Europejskiego, i niejakiego Farfała zawiesili, a Farfał wyciął im numer i pozawieszał wszystkich innych. Najwyraźniej wziął sobie za doradcę Romana Giertycha, który jest mistrzem takich gier.

Z nowym prezesem (prof. Sołtysiński, jakby nie było, znawca kodeksu handlowego, mówi, że Urbański w świetle prawa nie jest już prezesem, a więc wysoce prawdopodobne, że jednak ten fotel stracił) jest trochę tak, jak z aferą zwaną gruntową. Miano obalić Leppera, ale zdarzyło się, że obalono przy okazji cały rząd. Czy ktoś był sprytniejszy, czy afery nie było, tego do dziś nie wiemy. W rozgrywkach tamtego koalicyjnego trójkąta sprytu nigdy nie brakowało. Każdy każdego chciał ograć. Teraz ograli się wszyscy do końca.

Najciekawsze jest jednak to, że ci, którzy jeszcze niedawno wołali, że rząd, poprzez ministra skarbu, nie może mieć absolutnie żadnego wpływu na media publiczne, teraz głośno wołają, by minister skarbu natychmiast ustanowił kuratora, nazywanego potocznie komisarzem. Czyli postulują, by całą władzę w mediach publicznych przejął rząd. Może najlepiej od razu wysłać syndyka do likwidacji? Nie byłoby to wcale takie głupie. Rząd się jednak – i słusznie – nie spieszy. Niech ta sprawa rozplącze się albo poprzez nową ustawę, albo rękami tych, którzy aferę zamotali. Niech rząd i koalicja trzymają się od niej z daleka, nie wiadomo bowiem, kto jeszcze kogo odwoła, a kto kogo zaskarży. Niedługo już cała była władza, a także część obecnej – w osobie prezydenta ścigającego Palikota, uwikła się sądowe procesy i na polityczną działalność czasu mieć nie będzie. Może zresztą wszyscy są już odwołani, albo wszyscy są legalni.

Rozumiem, że święta to czas gotowania bigosu, ale takiego bigosu, jak w mediach publicznych, nikt nie ugotuje. Jeżeli trzeba było skompromitować ideę mediów publicznych do końca i pozbawić je resztek abonamentu, stało się to właśnie na naszych oczach. A może jednak abonament warto płacić. Kto jeszcze taki spektakl nam zafunduje? Kiedyś mówiło się, że Mrożek by tego nie wymyślił, jak się okazuje życie już dawno przerosło kabaret. Mrożek rzeczywiście by tego nie wymyślił.

Początek całego procesu, który wieńczy obecna kompromitacja, był bardzo świąteczny. Trzy lata temu, tuż przed Nowym Rokiem (jakoś w polityce sporo dzieje się w okolicach świąt. Jakby politycy, wiedząc, że na chwilę znikną, chcieli pozostawić niezatarte wspomnienia) błyskawicznie zmieniano ustawę, aby odwołać dawną Krajową Radę i ustanowić swoją. Pamiętam przemawiającego z sejmowej trybuny posła Jarosława Sellina, wówczas wiceministra kultury, który zmiany rekomendował. Pamiętam żarliwą obronę PiS-owskich pomysłów przez posłów zwanych prezydenckimi. Do dziś zresztą twierdzą, że żadnego skoku na media nie było. Ot, odbyła się normalna demokratyczna procedura, bo generalnie PiS posługuje się metodami wyłącznie demokratycznymi. O tym, co później powiedział Trybunał Konstytucyjny, nikt już nie chce pamiętać.

Ciekawy w tym całym zamieszaniu jest pan prezydent, który twierdzi, że żadnego wpływu na media nie ma, ale dziwi się, że pan Farfał dogadał się z panem Rudomino. Prezydent ma nadzwyczajną pamięć do nazwisk, które go przecież absolutnie nie interesują. Wątpię, by znalazło się wielu, którzy z nazwiska wymienią członków KRRiT, rad nadzorczych radia i telewizji, członków zarządów. A prezydent je zna i nawet się dziwi, że ktoś z kimś się dogadał. Znaczy, wie więcej. Może się jednak interesuje? Prezes PiS też się dziwi, gdyż oczywiście nie ma żadnego wpływu na media. Pytanie tylko, kto ustanawiał prezesów, rady nadzorcze, zarządy, KRRiT? Wzięły się z księżyca, czy też oddelegowani zostali bardzo konkretni ludzie do bardzo konkretnych zadań? A że się nie sprawdzili, to już zupełnie inna sprawa. Nie znam zresztą takich, którzy mogliby sprostać wysokim oczekiwaniom prezydenta i prezesa PiS.
Mam też nieco gorzką satysfakcję, gdyż opowiadałam się za odrzuceniem weta prezydenta do ustawy medialnej, która wcale nie była taka zła, jak ją przedstawiano. Wtedy jednak ostro pograł pan Napieralski i weto obronił. Gdyby zostało odrzucone, dziś bylibyśmy w innej sytuacji. Byłyby konkursy na stanowiska i rekomendacje różnych środowisk. Oczywiście, nie byłoby żadnych gwarancji, że wszystko przebiegałoby nie-partyjnie, że nikt niczego by nie zawłaszczał, że koalicja nie chciałaby dokonać skoku na media. Takie ruchy byłyby jednak trudniejsze do wykonania. W każdym razie nie byłoby takiej kompromitacji, jak obecnie.
Może jednak wszystko, co jest resztówką państwa PiS i dawnej koalicji, musi się ze szczętem skompromitować, wypalić, aby oczyścić pole do zmian. Szczęśliwie, kompromituje się w sposób na tyle groteskowy, że nawet nieco radości dostarcza.

Nie zostawili Państwo na mnie suchej nitki, gdyż podpisałam się pod listem Dziennikarzy Roku z różnych lat w sprawie Pacewicz kontra Rymanowski. Markowi Piegusowi nawet szczęka opadła, gdy zobaczył moje nazwisko, inni zwymyślali mnie porządnie.

Na początek wyjaśnienie dla JKJK – nie wiem, dlaczego i kiedy Grzegorz Miecugow informował, że wycofałam swoje nazwisko spod listu. Nie zrobiłam tego i nie zrobię, choć być może po przeczytaniu wywiadu red. Rymanowskiego w poniedziałkowej ?Rzeczpospolitej? miałabym powód, by to zrobić. Tyle samozadowolenia i ani odrobiny refleksji, że aż przykro. Powiedziałam o tym otwarcie z radiowym Poranku. Mam nauczkę, by już nigdy nie podpisywać żadnych listów. Podpisałam drugi w życiu. Autorami poprzedniego także byli Dziennikarze Roku, a rzecz dotyczyła obrony Sekielskiego i Morozowskiego, po nagonce, jaką część mediów im zgotowała po nagraniu taśm Renaty Beger. Gdy dziś obserwuję ich karierę mam wrażenie, że mój podpis szczęścia jakoś nie przynosi. Ci, którzy mnie besztają, niech najpierw przeczytają list. Nie mam wrażenia, aby była to jakaś szczególna obrona Rymanowskiego (tytuł „hieny roku” czy „hien roku”, którym Państwo tak szafujecie, zarezerwowałabym jednak dla innych niż Rymanowski). List ma stanowić raczej upomnienie się, aby nie atakować ostatniej nagrody, która, chociaż niedoskonała, jakoś skłócone środowisko łączy, bo jest wynikiem głosowania kilkudziesięciu, a może nawet setki redakcji. Wynik tego głosowania może się nie podobać, mnie też nie zawsze się podobał, ale takie są po prostu reguły. List jest wynikiem kompromisu, z którego większość podpisujących nie jest zapewne zadowolona. Taka już „uroda” kompromisu. Mnie na przykład zabrakło wyraźnego potępienia haniebnych ataków na red. Pacewicza, zawłaszcza w dzienniku „Polska”, gdzie autor dał popis dziennikarstwa rodem z czarnych czasów PRL. Wydawało mi się ponadto, że w skonfliktowane środowisko nie ma potrzeby wrzucać jeszcze jednego sporu, przy tej właśnie okazji. Jest sporo innych, aby powiedzieć, co myślimy o stanie dziennikarstwa. Może byłam naiwna? Dziś zresztą uważam, że bardziej trzeba bronić red. Pacewicza niż Rymanowskiego, i żałuję, że sam laureat tego nie robi, bo powinien. Ja na jego miejscu wstydziłabym się takich „obrońców”, jacy pojawili się w różnych mediach. No cóż, kwestia smaku. Nie mam nic wspólnego z „GW” ani z TVN (nie pracuję tam, nie piszę, nie występuję), dlatego często nie rozumiem zapału niektórych dyskutantów, podobnie jak i emocji części spośród Państwa. Mam nieco większy dystans do tej sprawy. Swojej, niejednokrotnie wyrażanej, opinii o stanie dziennikarstwa nie zmieniam. I tyle o liście, nie mam na ten temat nic więcej do powiedzenia. Zwłaszcza, że, jak się okazało, nie przyczynił się on do żadnej poważnej dyskusji o kondycji mediów. Przeciwnie, ujawnił wiele chamstwa, przy którym artykuł red. Pacewicza jest szczytem kultury. Państwa krytyczne uwagi przyjmuję do wiadomości, zachowując prawo do własnych ocen.

Ze spraw innych. Sporo dyskutowaliście Państwo o „pomostówkach”. Nie potrafię odnieść się do wszystkich wpisów, między innymi do obszernego wpisu rowi, ale mój pogląd jest następujący – uważałam i uważam dalej, że rząd, który odważy się zreformować do końca system emerytalny, będzie niezwykle zasłużony, obojętne czy byłby to rząd SLD, PiS czy PO. Odważył się rząd PO-PSL, i chwała mu za to.

Leszek ciekawie przedstawił nam sytuację w Holandii, dzięki. Można się sporo nauczyć. Dzięki również za wspaniałe zdanie, że „suma dobrobytu to suma płaconych przez obywateli podatków”. Święta prawda.

Rowi chciałby dalszej „solidnej debaty”. Ja tę debatę znam od lat i uważałam, że potrzebne są decyzje, a nie debatowanie. Od dawna upominam się też, czego dowody w artykułach w „Polityce”, o reformę emerytur mundurowych i KRUS (Państwo też o tym piszecie), chociaż wiem, że są one praktycznie nie do przeprowadzenia, bo prezydent ma w swej pieczy wojsko, a PSL wieś. Dlatego w sporze między Olejniczakiem a Napieralskim byłam po stronie Olejniczaka, który myślał interesem państwa (jest coś takiego, mimo wszystko).

Nie zgadzam się więc z szestowem, że Olejniczak chodzi na pasku PO. Takie myślenie, to nieporozumienie. Nie rozumiałam natomiast, jakimi przesłankami kierował się Napieralski, gdyż nie podawał sensownych argumentów, najwyraźniej niewiele wiedział. Jedynym było zajęcie innego stanowiska niż Olejniczak. Tak się nie uprawia polityki. Uważam, że totalną opozycyjność praktykuje PiS i nie ma co tej partii naśladować, bo daleko się nie zajedzie.
Zresztą, wiele wet prezydenckich zostało popartych. Trochę zdziwiło mnie, że Sojusz poparł odrolnienie gruntów, gdyż to akurat wydawało mi się wątpliwe. Jeżeli idzie o kwestie emerytalne, to za skandal uważam odebranie emerytur tzw. byłym esbekom i członkom WRON, zwłaszcza zaś tym, którzy zostali pozytywnie zweryfikowani w 1990 roku i dobrze pracowali, często na bardzo wysokich i odpowiedzialnych stanowiskach. To przecież horror obniżać emeryturę człowiekowi, który był szefem wywiadu za rządów AWS, bo był w wywiadzie PRL! Był godny, aby zajmować takie stanowisko w RP, a nie jest godny emerytury? Takich przykładów jest dużo. Coś mi się zresztą wydaje, że ci szeregowi funkcjonariusze wcale nie mieli wysokich emerytur. Dostałam dość dramatyczny list od kobiety, przedstawiającej się jako ?żona byłego esbeka?. Emerytura raczej głodowa. PO przestraszyła się PiS, chciała jakoś pomostówki opakować i uchwaliła potworek prawny, który, mam nadzieję, polegnie w TK.
Czy Napieralski jako szef SLD ma przyszłość, bo jak widzę ma wśród Państwa zwolenników? Ma, pod warunkiem, że zacznie się uczyć i przestanie wierzyć, że mieć oddany aparat, to mieć wszystko. Jeszcze długa droga przed nim, ale przecież ma czas. Na razie na lewicy nie ma ciekawych nowych ludzi i to jest problem.

PIRS rzeczywiście wspaniale rozwinął pomysł Palikota urządzenia muzeum IIV RP. Makieta peronu we Włoszczowej koniecznie powinna się tam znaleźć, podobnie jak wyjaśnienia posłów, dlaczego nie było ich na głosowaniu. W ogóle cały wpis znakomity i widzę, że Państwu też się podobał. Słuszna jest uwaga Jean Paula, że PIRS powinien zostać kustoszem takiego muzeum.

Dziękuję Lexowi za kolejne pouczenie w sprawach prawnych, ale ja jednak będę używać języka potocznego i powiem, że Ziobro został ukarany a nie zasądzony (czy jakoś tak). Prawnicy też powinni nauczyć się mówić językiem zrozumiałym. Uważam zresztą, że to wielka słabość wymiaru sprawiedliwości. Ludzie nie rozumieją procesów i wyroków, często nie z powodu nieznajomości prawa, ale właśnie z powodu języka, który czasem jest wręcz śmieszny.

Rozumiem zaniepokojenie z Berlina, że nie przejmuję się chamstwem na blogu, bo chamstwo trzeba zawsze tępić. Co jednak mam zrobić? Cenzurować wpisy? Ponadto uważam, że dobrze, gdy pojawiają się różne opinie, nawet gdy wyrażane są głupio czy nadmiernie agresywnie, z wyzwiskami. Jak rozumiem, taka jest uroda Internetu. Zresztą, gdy zaglądam na różne fora widzę, że u nas panuje wyjątkowa kultura. Sądzę, że administrujący blogiem odrzuca to, co w ogóle się do publikacji nie nadaje.

Waldemarze – Szczecin ma rzeczywiście wyjątkową rękę do kreowania liderów. W poprzedniej kadencji był jeszcze Piskorski z Samoobrony. Zawsze miałam wrażenie, że każdy z nich mógłby być w dowolnej partii.

To tyle, proszę Państwa, na dzisiaj. Pozostaje mi życzyć wszystkim miłych, udanych świąt, odpoczynku od polityki i związanych z nią emocji. Miejmy trochę więcej dystansu do różnych wydarzeń nawet, jeżeli nas maksymalnie denerwują. Mam nadzieję na spotkanie jeszcze przed Nowym Rokiem, więc na razie tylko życzenia świąteczne. Na noworoczne przyjdzie czas.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 90

Dodaj komentarz »
  1. Najlepszego Pani Janino.

  2. Zdrowych, białych Świąt Bożego Narodzenia, Dosiego 2009 Roku dla Pani i bliskich oraz blogowiczów.
    Czas spokoju i pokoju niech sie zacznie i trwa możliwie długo.
    Z pozdrowieniami
    jerzy

  3. Pani Redaktor i wszystkim uczestnikom blogu; piszącym i czytającym
    WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wybór dziennikarza roku wprawił mnie w zdumienie. Wielokrotnie musiałem przełączać na inny program gdy przez chwilę oglądałem p. Rymanowskiego i prowadzone przez niego wywiady. Odkąd politycy PIS’u zawetowali TVN mocno ograniczyło to pole manewru nagrodzonego dziennikarza, bowiem celował on głównie w dobieraniu skrajnie nie znoszących się polityków. Dobór pytań był również przemyślany tylko pod kątem : który z nich wyjdzie ze studia o własnych nogach ? Czy człowieka, który zohydza politykę wypada chociażby wyróżniać jakąkolwiek nagrodą ?!!!
    Ale, jeżeli w tym kraju jeden z tygodników wybiera na człowieka roku Z.Ziobro to czy można się już czemukolwiek dziwić ?
    Nie potrzebnie p. Zimiński dołożył we wczorajszym „Szkle kontaktowym” swoje 5 groszy. Bowiem dziennikarze nie są żadnym zespołem lekarzy szpitala, lecz ludźmi nie często stojącymi po jakiejś stronie sceny politycznej. A nie jak się p. Zimińskiemu wydaje (a tak na marginesie to tego pana akurat cenię i lubię), że każdy pisze prawdę. Tłumaczyć sobie to tylko mogę tym, że stanął w obronie kolegi, który również pracuje w TVN.
    I tyle miałbym do powiedzenia.

    Pozdrawiam,
    życząc spokojnych świąt Pani.

  6. Dziwi mnie, że media poświęcają tyle swojej uwagi i czasu na komentowanie walki o władzę w TVP. Rozumiem, że po części jest to powodowane branżowym aspektem całej sprawy, wiadomo, koszula bliższa ciału. Jednak w kraju dzieją się też inne, o wiele ważniejsze kwestie, o których w najważniejszych ogólnopolskich mediach cicho jak makiem zasiał:
    http://www.altair.com.pl/start-2268
    Najwyraźniej taki już los bananowej republiki. Najpierw rząd PiSu pozwolił amerykańskiemu koncernowi kupić sobie zakład w Polsce za pieniądze polskich podatników, w czym niepośledni udział miał wychwalany przez wielu Paweł Poncyljusz. A teraz rząd PO pieniędzmi polskich podatników dotuje ten sam koncern. Fajnie jest dawać prezenty kupione za cudze pieniądze. Ale przecież jak gwiazdka, to gwiazdka, więc Wesołych takich czy innych Świąt lub ich braku, jak Ktoś nie obchodzi.

  7. Co do tych obnizonych emerytur pozytywnie zweryfikowanym:

    Ustawy nie czytałem, ale z tego co mówił w którymś wywiadzie lub na konferencji (nie pamiętam niestety której) premier Tusk wynikało, że osobom pozytywnie zweryfikowanym odebrane zostaną przywileje emerytalne (nie emerytura – cytując za premierem) nabyte podczas pełnienia służby w PRL i tylko te. Jeśli taki ktoś pracował dalej w wywiadzie czy gdziekolwiek i otrzymał nowe przywileje zachowuje je.

    W tym wypadku osobiście nie mam już większych zastrzeżeń do tego pomysłu.

    Pozdrawiam,
    Paweł

  8. Pani Redaktor,
    między rybą po grecku a piernikiem życzę Pani udanych Świąt, odpoczynku od wszelkich listów i spokoju, kilku dni bez żadnej myśli o polityce, bo na nasze nieszczęście jest co raz mniej okazji, żeby o niej myśleć ciepło, a Boże Narodzenie do najcieplejszych świąt należy.

    Rzadko tu ostanio bywam, bo mnie trochę praca przytłacza, ale tą drogą składam wszystkim blogowiczom najseredeczniejsze życzenia świąteczne, szczególnie tym ze Szczecina, jak Olek51 czy Waldemar, tym bardziej, że je składam już ze Szczecina, spod na wpół ubranej choinki.

    A z tematów mniej świątecznych – przyjmuję do wiadomości Pani argumenty związane z podpisanym listem, ale pozostaję przy swoim zdaniu, że bardziej się spodziewałam Pani podpisu pod artykułem Pana Pacewicza. On nie był nagonką na nagrodę, ani nie był nagonką na Pana Rymanowskiego – to był apel o zastanowienie się nad dziennikarstwem na przykładzie tegorocznego werdyktu środowiska przyznającego agrodę. Myśle, że słuszny apel, bo jeśli nadal te werdykty będą szły w tym kierunku, to co z tej nagrody zostanie, z jej prestiżu. Samozadowolenie zawodowe środowiska nie jest równoznaczne z uznaniem odbiorców. A jeśli chodzi o Pana Rymanowskiego, to jego samozadowolenie i jego redakcji i firmy ITI obrca się przeciwko nim, bo wiele osób z mojego środowiska i z mojej półki wiekowej (trzydziestolatkowie, którzy starają sie trochę samodzielnie mysleć) TVN24 po prostu przestaje oglądać, a na hasło Kawa na ławę zmienia kanał w najdelikatniejszej wersji, a wyłącza telewizor w tej mniej delikatnej). Telewizja nas nie rozpieszcza, więc czemu my poziomem oglądalności mamy rozpieszczać ją. Ja oglądam już prawie sam sport w TV, a wielu moich znajomych pozbyło się telewizorów. Do tego żeby być na bieżąco z informacją wystarczy internet i gazety. Mordobicia polityków na ekranie telewizora nie są do tego konieczne, czy szcuje polityków na siebie Pan Rymanowski czy Pani Pochanke. I nie obchodzi mnie co o innym polityku dany polityk sądzi, nie obchodzi mnie jego zdolność stopniowania przymiotnika głupi czy chamski, bo mnie wkurza do imentu koncentracja tych panów, przy ogromnym współudziale wszelkich mediów, na sobie, a nie na problemach i ich meritum. To jest tylko dowód, że ani politycy, ani media na temat tych problemów nie mają kompletnie nic do powiedzenia i na dodatek nic ich one nie obchodzą i to jest dla mnie szczyt chamstwa i obłudy.

    Z ulgą przyjmuję, więc że chociaż nad pomostówkami ktoś się raczył pochylić i był konsekwentny w swoich na tym polu staraniach. To rzeczywiście plus dla rządu i Premiera, a przede wszystkim dla Ministra Boniego. który okazuje się rzetelnym fachowcem od całej sfery społecznej. Uznając, że w Święta należy mówić ludzkim głosem, nie czakam na odpowiedź, po co nam minister pracy, Pani Fedak, jak całą robotę musi odrabiać za nia Pan Boni, nawet odkręcanie pomostówek dla nauczycieli spadło na niego. A tak swoją drogą, to ja bym się nie obraziła, gdyby tej ustawy nie uchwalono i weto zostało podtrzymane. Mam całą plejadę związkowych darmozjadów na codzień i twierdzę, że takie twarde lądowanie by im się rpzydało. Rząd w kwietniu lub maju 2009 roku mógłby wyjść z inicjatywą pomostówek dla tych 130 tys. osób wytypowanych przez PiS jeszcze za Premiera Dorna i byłoby najsensowniej, ale poszło już, jak poszło.

    Mam nadzieję, że Pan Napieralski wyciągnie z tego głosowania wnioski i przestanie być opozycja tylko dla bycia bardziej betonową opozycja niż PiS, że dojrzeje do określenia o co mu chodzi, również w swerze tego za czym się on i jego partia mogą opowiedzieć, czy to jest wniosek Po czy PiS, bo jakieś poglądy oprócz koniunkturalnych celów i gierek partia powinna mieć. (Prywatnie Grzegorza też o to proszę – kumpel ze studiów, z sąsiedniego wydziału US, sensowne SLD by się przydało w opozycji do PO czy PiS).

    Na koniec chcialabym Panią poprosić lub któregoś z blogowiczów o przybliżenie kwestii ustawy bioetycznej, bo nie mogę do niej dotrzeć, a to co czytam w gazetach i to co słyszę z ust kościelnej wierchuszki, to mi tylko adrenalinę podnosi. I nie mówię tu o kwestii finansowania in vitro przez państwo, bo to jest decyzja finansowa, a nie kwestia światopoglądu. Natomiast, to co propaguje kościów via Pan Poseł Gowin, to już jest kwestia światopoglądu i trochę mnie rzuca, na myśł, że politycy i Kościół chcą mi go znowu prawnie regulować, tylko w jednym, jedynie słusznym kierunku. Jakoś państwo wyznaniowe nie śni mi się po nocach, nawet w katolickim wydaniu, a tak jakoś co raz mocniej zaczyna nim pachnieć.

    Pozdrawiam.

  9. Droga Pani Redaktor!

    Aby zakończyć sprawę Rymanowskiego ( akurat nie jego personalnie, ale styl dziennikarstwa) chciałem wyjaśnić, co mnie zirytowało, po zobaczeniu Pani nazwiska wśród podpisujących. To, że Pani, dla mnie jeden ze wzorcowych przedstawicieli tego zawodu poparła swoim nazwiskiem taki styl. Przecież nagroda dla red. Rymanowskiego (teraz już personalnie) pokazuje młodym ludziom, chętnym do zostania dziennikarzem, że właśnie taki styl się podoba innym kolegom (uwypukla się, że przedstawiciele 58 redakcji dokonali takiego wyboru, a dla mnie to totalna klęska, a nie powód do pochwały).
    To, co Pani na ten temat napisała, mnie osobiście wystarczy. Czy innym także?
    Chciałbym złożyć Pani życzenia spokojnych Świąt. Aby nie musiała się Pani niczym denerwować. To, co było ostatnio, wystarczy!!!

    Serdecznie pozdrawiam

  10. PiS stracił kontrolę na TVP i Polskim Radiem. Cel został osiągnięty ! Wyszło na to, że J. Kaczyński „zamediował się ” na amen. Teraz można bez specjalnego pośpiechu brać się za przygotowanie sensownej ustawy medialnej, a ponieważ chodzi o media publiczne (dobro wspólne) to dobrze by się stało gdyby ta przyszła ustawa była wspólnym dorobkiem wszystkich zainteresowanych stron i środowisk, – nie tylko zakamuflowanym sposobem „wykolegowania” dotychczasowych dysponentów politycznych przez obecnie rządzących.
    Ponieważ p. Farfał o telewizji nie ma zielonego pojęcia, to jeśli nie jest głupi ( a o głupotę a priori nie można go posądzać), będzie musiał szukać pomocy fachowców. Oby umiał sobie, przy pomocy p. Rudomino
    ( dziennikarza przecież), dobrać właściwych ludzi.
    Co do pytania, który zarząd TVP jest ważny podzielam opinię prof. Sołtysińskiego ( bynajmniej nie Urbańskiego profesor ma na mysli).
    Ale fakt, że TVP dostała się w ręce LPR i Samoobrony to smakowitosć szczególnego rodzaju, sama w sobie.

  11. Też mam satysfakcję. TVP jest spektakularnym przykładem tego, czym miała być IV RP – systemem centralnie sterowanym. System miał działać, ale tylko wtedy, gdy Jarosław Kaczyński pociągał za sznurki. Pociąganie za sznurki skończyło się zaplątaniem samego Jarosława. Kukiełki zaczynają grać same.

    Dzięki braciom Kaczyńskim rząd Donalda Tuska znów znalazł się w komfortowej sytuacji. Przecież o Farfała PiS bić się nie będzie. O farfałową TVP chyba też nie. Może i dobrze się stało, że Napieralski nie odrzucił veta Lecha Kaczyńskiego. Teraz to wszystko widać jaśniej. Gdyby veto zostało odrzucone i publiczne media zreformowane, to słyszelibyśmy wycie PiS-u, jak to PO dokonała zamachu na media publiczne.

  12. Dziękuję za pochlebną opinię o moim pomyśle urządzenia Muzeum IV RP. Pomysł rozwinąłem fotograficznie i wraz z opisem eksponatów wysłałem mailem dla Pani na adres Redakcji ? niestety blog nie przyjmuje takich załączników.
    Pani i wszystkim blogowiczom życzę wszystkiego najsłodszego w Święta i w Nowym Roku.

  13. Jeszcze o nagrodzie dla B. Rymanowskiego; – przyrzekam:ostatni raz.
    Według mnie nagroda dla red. Rymanowskiego jest aktem swoistej nobilitacji pewnego szczególnego rodzaju dziennikarstwa typowego dla prasy ongiś nazywanej „żółtą” , którego wielu z nas- uczestników tego bloga – nie akceptuje, i do którego – tu pozwolę sobie na przypuszczenie – i Pani Redaktor ma zawodowe zastrzeżenia. Red. Pacewicz krytycznie odniósł się do tej „nobilitacji”. Pani i inni sygnatariusze odnieśliście się krytycznie do krytyki red. Pacewicza. Innymi słowy broniąc tej nagrody – wystąpiliscie w obronie takiego właśnie dziennikarstwa. Chyba się nie pomylę wyjaśniając, że właśnie to nas zaskoczyło i zbulwesowało, bo zarówno Pani jak i red. Żakowski reprezentujecie biegunowo odmienny styl dziennikarski.

  14. Z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia życzę Pani Redaktor i wszystkim Blogowiczkom oraz Blogowiczom wszelkiej pomyślności, dużo radości i zadowolenia.
    Lex

  15. Szanowna Pani Janino!
    Wpisałem pierszy „minus” moim najbardziej szanowanym Redaktorom. Pani i P. Żakowskiemu, za podpisanie listu, obok wszystkich pozostałych będących pracownikami TVN, w sprawie p. Rymanowskiego, który ma kilka „plusów” ale b. dużo minusów za brak kultury wględem drugiego człowieka ( trener barbarzyńskiej walki kogutów, nie nauczył się, kiedy i komu nie powinien pierwszy podawać ręki itrp.). Pampersi, chyba nie przeszli kindersztuby. On jeszcze nie jest dziennikarzem. Mial rację red. Pacewicz. Brawa dla Niego. Bardzo mi się podoba Pani wpis dla JKJK. Co klasa to klasa! Po „minusie” pozostał tylko zanikający ślad.
    Pozdrawiam!

  16. Palikot pochodzi ze wsi pod Biłgorajem. Ludzie rodzą się w szpitalach, więc się urodził 44 lata temu w Biłgoraju. Ale generalnie jest wieśniakiem. Czasem ludzie ze wsi mają dużo więcej kultury i ogłady niż ludzie z miasta. Są skromni i szlachetni. Palikot wyrodził się ze wsi. Jest wyrodkiem. Szalonym. Bezwzględnym i chamskim. Nieopanowanym buhajem przekraczającym wszelkie granice. Szekspir pisał kiedyś o takich jak on w Hamlecie:
    „Nie posiadam się z oburzenia słysząc, jak siaki taki barczysty gbur w peruce w gałgany obraca uczucie, prawdziwy z niego łach robi, by zadowolić uszy narodku, który po największej części kocha się tylko w niezrozumiałych gestach i wrzawie. Oćwiczyć bym rad kazał takiego chama, by się bardziej hamował”

    Kto zatem oćwiczy Palikota, skoro ma pieniądze a wokół sami biedni… w gazetach, w telewizjach, w partiach, sejmach i senatach. W prokuraturach i sądach…Zachowuje się jak nowobogacki cham z pieniędzmi. Niewiele różni się od Berlusconniego. Ten sam typ wieśniactwa pozbawionego granic.

    Jesli PO liczy na Palikota, to się przeliczy, bo Palikot ich zje po kolei i uczyni sługami własnego apetytu. Będą mu usługiwać i czapkować jego chamstwu, bo tylko w chamstwie jest silny.

    I jeszcze jedno…ktoś kto czyta literaturę, ten zna pierwowzory tego typu charakterów jak Janusz Palikot. Jest nim np. stary Fiodor Karamazow – ojciec Iwana, Aloszy i Dymitra…
    Mam nadzieję, że Palikot się opamięta zanim dojdzie do tragedii podobnej jak w „Braciach Karamazow” Dostojewskiego. Też ma synów, którzy patrzą na ojca z coraz większym niepokojem…

  17. Dwa slowa nt. cenzurowania blogow. Pisze pani, pani Janino: Co jednak mam zrobić? Cenzurować wpisy? – no i oczywiscie moja rada – nie cenzurowac! Takich co cenzuruja mamy na peczki.

    Przyklad? Rzepa.
    Tamtejsze blogi sa cenzurowane jak PRLowskie gazety. Nie mozna nie zgodzic sie z red. Lisickim, bo nie pojdzie do publiki. Ida tylko pochwaly i glosy wyrazajace poparcie (Gierek! Gierek!!! :). I nie chodzi o zadne „brzydkie wyrazy”. Po felietonie nt. poparcia bibili dla homoseksualizmu (oczywiscie pan Lisicki wykrecil kota ogonem, ze jakoby w biblii nie ma nic, ale to nic, co moglby byc dyskutowane jako potencjalna zacheta do homoseksualizmu; e.g. Jonathan i Dawid) nie moga ukazac sie glosy przeciwne. Nie przechodzi np. stwierdzenie, ze przeciez religia milosci, jaka jest chrzescijanstwo z zalozenia nie moze potepiac milosci dwoch mezczyzn czy dwoch kobiet (milukscie …itd) i stwierdzenie, ze w starozytnej Gracji (ktora miala niezly wplyw na Palestyne) homoseksualizm byl ceniony wyzej niz milosc heteroseksualna.

    Pisze o tym rowniez po to bysmy sobie uswiadomili, ze w tym kraju odbywa sie ponoc „wolna i nieskrepowana publiczna dyskusja medialna” na temat praw bioetycznych (in vitro itp). Gdyby wszystkie media byly takie jak Rzepa a nie jak „Polityka” to dopiero mielibysmy wolna dyskusje! Rzepa pana Lisickiego to PARODIA do kwadratu!

  18. Kiedyś Chirac powiedział, że Polska nie wykorzystała okazji żeby siedzieć cicho. Niestety te skrzydlate słowa nie dotarły do pana Zimińskiego ze Szkła Kontaktowego, chlapnął jęzorem i dał ciała w sprawie Rymanowskiego.
    A przeciez miał dużo czasu żeby się zastanowić nad całą sprawa. Zimiński nie jest etatowym pracownikiem TVN24, robi na zleconym i pewnie przestraszył sie że Pieczyński spuści go z ramówki, jak się nie podliże. No i okazał się małym, tchórzliwym człowiekiem, a nie uczciwym satyrykiem !!!.
    Swoją drogą, muszą w tej telewizji panować parszywe Human Relations, jezeli załoga tak sie musi podlizywać wierchuszce !
    Mam nadzieję że Jacek Żakowski tez przyzna, że sie pomylił w sprawie swego podpisu.

  19. Karpie sie już smażą
    Kolędnicy złażą
    W ten świąteczny czas
    Zaśpiewajmy wraz:

    Lulajże Polonia
    Lulaj, Restituta!
    Trzecia, Czwarta, Piąta
    Byle niezatruta!

    Lulajże Perełko,
    Wśród unijnych pereł
    Byle naszym Królom
    Nie zabrakło Bereł!

    Lulajże kochane
    Ty nasze dziecię
    Póki my żyjemy,
    Ty nie zginiesz przecie!

    Czasem sie kłócimy,
    Czasem się młócimy,
    Aż trudno uwierzyć
    Że Cię hołubimy!

    ***
    W dzień Bożego Narodzenia
    Przyjmij serdeczne życzenia
    Hossy, wszelkiej szczęśliwości
    Hosanna na wysokości!
    Na wy-so-koś-ci!

    Radosnych Świąt Gospodyni i Jej gościom!

  20. Świąt dobrych, spokojnych i niemedialnych, Pani Redaktor i wszystkim blogowiczom życzę serdecznie
    haneczka

  21. A ja postąpilem tak jak wielu znajomych CARGO i nie mam telewizora i w związku z tym pp. Romanowicz i Pacewicz mnie nie wzruszają – w ogóle nie mam zdania na ich temat, słabo sobie przypominam jak wyglądają i co mówią.
    Podobnie jak i pp. Urbański i Farfał.

    Co polecam wszystkim zainteresowanym.
    (Jest taka piosenka z kabaretu Olgi Lipińskiej – (…) jemu placą, żeby du… truł ci smętnie, niech zapłacą, żebyś słuchał (…))

    I nie uważam się przy tym za gorzej poinformowanego, wprost przeciwnie – czasami jak sobie przeczytam co piszą o jakimś zdarzeniu u nas, w bbc, cnn, al-jazeerze, rosjanie, to jestem pod wrażeniem jak ta sama rzecz może różnie wyglądać. I to z pewnością ciekawsze doświadczenie niż oglądanie choćby i najwyżej uhonorowanych, pełnych samozachwytu, ale bijących w ten sam bęben co honorujący;

  22. Właśnie oglądam w TVN24 Rymanowskiego, który zaprosił Płażyńskiego, Bobińską i Śpiewaka, aby dyskutowac o prezydenturze Kaczyńskiego. Niestety nikt z dyskutantów nie zwrócił uwagi na to, że Prezydent pobił rekord Guinessa i zdobył Mistrzostwo świata w nepotyzmie, mianując Premierem swego brata (który z powodu psychopatycznych cech osobowościowych i ignorancji ogólnej, na to stanowisko absolutnie się nie nadawał).Cuś jakby w jakimś państewku afrykańskim !!!)
    Jest to nieprawdopodobny skandal , którego nikt (chyba celowo) nie zauważa !
    A wracając do dyskusji u Rymanowskiego, to do tej pory za najgłupszego profesora ekonomii w Polsce uważałem Zytę Gilowską. W tej chwili w konkurencji „open”, a więc obejmującej wszystkie dyscypliny naukowe, absolutnym zwyciezcą jest profesor Spiewak, który bronił Kaczyńskiego tak idiotycznie, że bardziej nie było można !!

  23. Pacewicz ma rację.

  24. Ciekawostka – http://asycieniasy.pl/index.php . Można głosować każdego dnia i na każdą osobę, a nawet dopisać kolejne można.

  25. Uff.Już po wszystkich przygotowaniach.Nawet choinka dla roczniaka ubrana 🙂

    Dla Pani Redaktor i wszystkich Blogowiczów najlepsze życzenia spokojnych i uśmiechniętych Świąt 🙂

    owal40

  26. Nie znam nikogo, komu podoba się styl dziennikarstwa red. Rymanowskiego.
    Wspomniałem na innym blogu, że karierę mógłby zrobić na walkach kogutów gdyby były dozwolone. Wychodzi na to, że red. Pacewicz jest wyrazicielem opinii większości blogowiczów „Polityki”.
    Mimo wszystko najczęściej oglądam TVN24 i Superstację. U Pani Janiny w „Puszce” nie ma agresji i bez nerwów i skoków ciśnienia można posłuchać dyskusji na zupełnie innym poziomie.
    Serdeczne życzenia dla naszej Gospodyni i blogowiczów.

  27. Niesiołowski, Pitera, MK. Ta sama osobowość i mentalność. I chyba ten sam „idealizm”…

    W jednej ręce „krzyż” lewacki, w drugiej miecz…

    Niesiołowski to ten sam typ co MK… Jak go nakręcą tak gada… Ten kto go zmanipuluje… ten tylko raz musi go nakręcić… To wystarczy… Później to już typowy samograj… Od tego momentu głupek będzie już działał samodzielnie… metodycznie i bezmyślnie jak zaprogramowany cyborg…

    Zauważcie, że Niesiołowski, gdy go zapytać skąd ma daną informację… zawsze mówi, że słyszał o tym w TVN, albo wyczytał w GW… I taki gość jest Marszałkiem Sejmu! A najbardziej wkurzające jest to, że tacy durnie traktują MEDIA z takim samym nabożeństwem jak kiedyś za komuny oświecona elyta traktowała ruską „Prawdę”… Jako wyrocznię ostateczną! BOGA…

    Dla takich ignorantów jak Niesioł, czy MK, jedynym źródłem wiedzy są kolesie i wskazane przez nich MEDIA… Namaszczone media stają się od tej pory źródłem prawdy objawionej dla takich kretynów… No i oczywiście motorem ich zaprogramowanego działania. Działania realizowanego odtąd z zimną bezwzględnością i konsekwencją cyborga…
    —-

    Ale by taka sztuczka się udała… potrzebny jest tylko tzw zaczyn… Misjonarz-demagog… Czyli KTOŚ na tyle inteligentny, by przekonać idiotę do swoich racji, a następnie tylko wskazać paluchem jedynie „prawdomówne” media… I sprawa z głowy… Samonakręcający się idiota typu Niesiołowski, Pitera czy MK karmiąc się tym medialnym opium… będzie już odtąd wykonywał program automatycznie, bezmyślnie i konsekwentnie…

    I o to właśnie chodzi by mieć takich bezrefleksyjnych, oklapkowanych siepaczy raz zaprogramowanych… No i samonapędzających się…Tzw pożytecznych i bezwzględnych idiotów przekonanych, że powierzono tylko im do wykonania szczególną misję od której zależy zbawienie ludzkości…
    —-

    Główny manipulator dobrze wie, że taki dureń nie zastanowi się w czyich rękach są wskazane MEDIA.. I kto tak naprawdę decyduje o informacjach i ich formie przekazu… Gdyby np media były rękach Goebellsa, to dla takiego zaprogramowanego durnia nie miałoby to najmniejszego znaczenia…

    Takiego cyborga nie interesuje w czyich łapach są media… A przecież to MEDIA tak naprawdę decydują o wszystkim… O tym co i jak myślimy, co robimy, kogo kochamy a kogo nienawidzimy itd, itp… Ale to dla niego za trudne… On jest stworzony tylko do sumiennego wykonywania określonego programu…

    Programu zaszytego w nim przez KTOSIA… Czyli kogoś kto wcześniej zawłaszczył jego serce, dusze i umysł… Częstokroć przy pomocy zwykłych „świecidełek” którymi kupowano murzynów… Ale sprawny socjotechnicznie manipulator potrafi i gównu nadać w oczach idioty blask gór złota…
    —-

    Oczywiście, gdyby ten KTOŚ powiedział notorycznie nawiedzonemu, że Goebells jednak jest be, to… To taki idiota natychmiast znienawidziłby Hitlera…

    W danej sytuacji polityczno-ideologicznej wystarczy nakręcić idiotę tylko raz… A nawiedzona dworska gnida będzie już automatycznie działać wg zaszytego programu… No i oczywiście natychmiast ruszy do boju rycząc bojowo niczym Hunowie podczas stosunku…

    Wnioski: W jednej ręce „krzyż” lewacki, w drugiej miecz…

  28. Rozumiem motywację podpisu pod listem w sprawie Rymanowskiego, ale się z nią nie zgadzam. Jeśli dobrze pojąłem, to chodziło Pani nie o Rymanowskiego, tylko o jednoczenie środowiska dziennikarskiego.

    Otóż dla mnie jedność środowiska dziennikarskiego nie jest żadną wartością. Tym bardziej że dziennikarze są władzą, Czwartą Władzą. Czyżby to znaczyło, że trzeba też dbać o jedność władzy ustawodawczej? Tzn. zrobić jeden wspólny klub poselski PO-PIS-SLD-PSL, bo w to skonfliktowane środowisko nie ma potrzeby wrzucać jeszcze jednego sporu?

    No, nieeee. Stanowczo nie. Środowisko dziennikarskie powinno być podzielone, z zasady, bo to się nazywa PLURALIZM – rzecz niezwykle potrzebna.

    Chodzi o to, że każda władza powinna podlegac społecznej kontroli i ocenie. Trzy pozostałe władze wzajemnie się kontrolują i równoważą. Natomiast ta Czwarta Władza stoi całkowicie poza czyjąkolwiek kontrolą i zgarnia pod siebie coraz większy obszar władztwa. Widać wyraźnie, że dziennikarze roszczą sobie prawo do bycia poza oceną, nie życzą sobie by ich ktokolwiek oceniał, by ktokolwiek miał możliwość wytknąć im ich wpadki.

    Mimo że mieszkam w Warszawie to przecież w Sejmie codziennie być nie mogę. Cała moja wiedza nt. trzech pozostałych władz bierze się WYŁĄCZNIE z mediów. Media mają monopol na kształtowanie wiedzy społeczeństwa o polityce. Jeżeli więc te media nie będą podzielone, to istnieje ryzyko, że jak jeden dziennikarz zacznie przeinaczać prawdę, to cała reszta przemilczy to w imię solidarności grupowej, w imię tego by w skonfliktowane środowisko nie wrzucać jeszcze jednego sporu.

    Wydaje mi się, że właśnie z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w tym przypadku. Rymanowski dokonuje permanetnego wykrzywiania rzeczywistości, swoimi programami aktywnie zmienia politykę na gorsze. Kiedy mu to wreszcie wytknął Pacewicz, to podniósł się krzyk, że „naszego krytykują.” Oj, nieładnie.

    Moim zdaniem tej solidarności grupowej w świecie dziennikarskim nie tylko nie jest zbyt mało, ale nawet zbyt wiele.

    Na argument o tym, że dziennikarzowi wytknął niesolidność inny dziennikarz odpowiadam pytaniem – a kto miał to zrobić? Czy jest jakakolwiek alternatywa, jeżeli media mają monopol na przekaz do społeczeństwa?

    Mam nadzieję, że Pani chodziło tylko o to, że w wykonaniu polskich dziennikarzy ten pluralizm przeradza się w chamską nawalankę – jeśli tak, to tu się zgadzamy. Ale to jest tylko kwestia stylu, a nie zasady.

    Ja jestem w stanie sobie wyobrazić istnienie pluralizmu w dziennikarstwie bez chamstwa. Chociaż jak patrzę na Wildsteina i paru innych to nachodzą mnie wątpliwości, to jednak jestem pewien, że takie stadium rozwoju pluralizmu jest do osiągnięcia.

    ——————————

    Miłych, spokojnych i zdrowych Świąt!

  29. Istotnie komedia telewizyjna jest jednocześnie idiotyczna, zajmująca i przepełniająca niesmakiem. Czekam, kiedy prezesem TVP zostanie Bohdan Poręba. Mnie szczególnie denerwują stwierdzenia szefa KRRiTV, który jak na przewodniczącego organu konstytucyjnego powinien się bardziej hamować i przynajmniej udawać pewną bezstronność.

    Jeśli chodzi nagrodę dla p. Rymanowskiego oraz następujące po niej kontry i rekontry – czytałem wspólny list Państwa i jakoś ani mnie to ziębi ani grzeje – zainteresowałbym się wtedy, gdyby Państwo – sygnatariusze wystąpili z jakąś poważną inicjatywą, zmierzającą do podniesienia poziomu dziennikarstwa. Bo inaczej to tylko w sumie zostaną z tego personalne przepychanki – nawet jeśli ktoś miał nieco lepsze intencje. Proszę więc iść za ciosem i wymyślić coś konstruktywnego 😀

    Na początek proponuję pytanie – wiem, że w TV żadna pogłębiona analiza się nie sprzeda. Ale czy jest gdzieś w Polsce jakiś dobry niszowy magazyn, może miesięcznik, może internetowy nieregularnik, gdzie byłyby dłuższe, głębsze artykuły? Polityka jest OK ale mi chodzi o coś jeszcze jeden stopień wyżej. Może warto byłoby dotować takie medium?

    Jean Paul, jeśli chodzi o najgłupszych profesorów to w ekonomii konkurencja w Polsce jest bardzo ostra i w ogóle nie wiadomo czy istnieje dokładnie jedno ekstremum. Głupota jest zjawiskiem wielowymiarowym i sporo osób może być nieporównywalnych – nawet jeśli stwierdzimy że jakiś A jest Pareto-głupszy od B to nie rozwiązuje zagadnienia. Poza tym jak prawie wszyscy są głupi to równie dobrze mogą być nazwani mądrymi i prawie nikt nie zauważy różnicy. Tak że akurat jedna Zyta Gilowska jakoś mnie szczególnie nie razi. A poważniej mówiąc to nie jest kwestia głupoty tylko systemu, który w tym zakresie przez długi czas nie premiował kompetencji – i teraz osiągnął stan stabilny.

    Poza tym przypominam powiedzenie za Michałem Hellerem (który przytacza powiedzenie Andrzeja Staruszkiewicza ) – ‚Istnienie głupoty jest dowodem istnienia duchowości’

    I tym optymistycznym akcentem kończę, życząc Szanownej Gospodyni i Państwu Dobrych Świąt i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku. 😀 😀 😀

  30. Życzę Gospodyni ,Blogowiczom stałym i okazjonalnym Radosnych dni w te piękne dni w czasie których Wigilia jest tak szczególną polską tadycją –
    Miłej Cargo dziękując za słowo, życzę by w naszym mieście przestał padać deszcz który psuje nastrój wigilijnego poranka .

  31. kochamy braci! – ściana wschodnia!

  32. Proszę przyjąć najlepsze życzenia pogodnych, spokojnych świąt i pomyślności w Nowym Roku

  33. Zdrowych i pogodnych świąt. Uśmiechniętego Aniołka lub wesołego Mikołaja. Dla Pani Redaktor i wszystkich Blogowiczów. Serdeczne Pozdrowienia. manna

  34. Wesołych Świąt i Dosiego Roku Pani Janino,

    Gdy zobaczyłem kiedyś Panią w dziennikarskiej robocie, jak wąchała niemal Pani wielką demonstrację platformy na Krakowskim, to aż jęknąłem, gdzie takie dziennikarstwo teraz?

    Przyjdzie Rymanowski do studia, przejrzy konspekt z uprzednio przygotowanymi smakowitymi kąskami z medialnego bigosu i już jest gotowy program. Resztę załatwiają inerlokutorzy, jedyną techniką jest ich właściwy dobór.

    Ciekawe, że ten sam inerlokutor zachowuje się zupełnie inaczej w Pani saloniku niż na ringu u Lisa czy Rymanowskiego. Więc jednak to dziennikarz decyduje o treści i aurze aydycji.

    Ma rację Palikot, że dziennikarstwo polityczne gwałtownie zmienia skórę. Chyba on najszybciej zidentyfikował obecny trend i skutecznie się w nim znalazł. Chodzi o to, żeby ważne treści przekazać w atmosferze show, skandalu nawet. I w wielkim skrócie, bo czasu mało i kosztuje. No i warto mówić prawdę, może nie całą, ale jednak. Kłamstwa i pusty bajer nie popłacają, bo trzeba je pamiętać. Inaczej schizofrenia.

    Poza tym, żadna gazeta nie ma kilkumilionowej widowni, konkurencja wielka, programów tego typu wiele – konkurencja o widza wiele tłumaczy.

    W Nowym Roku życzę Pani wielu ciekawych wywiadów z ciekawymi ludźmi. Stary rok zamknęła Pani mocnym akordem.

  35. Koledzy Pawlaka Ćwiąkalski i Schetyna załatwili umorzenie długu dla J&S czyli na te święta przed Wielkim Kryzysem chociaż oni się zabezpieczyli i sobie poradzą…Procenta od 450mln muszą być solidne, że udało się opinię publiczną tak uciszyć, że w żadnych gazetach nikt nic nie pisze, telewizje nie pokazują…Tylko Chochoła brakuje, żeby zaśpiewał… – Miałeś chamie złoty róg, ostał ci się ino sznur…

  36. podoba mi sie Pani ostatni wpis, lubie temat media, cóz media powinni dostarczac dobej rozrywki, przede wszystkim madrej rozrywki, powinni byc dobrym wzorcem dla społeczenstwa, powinni spełnic misje, miec dobra kulture, cóz Tvn, trworzyla nowy kanał Tvn Warszawa, który bede tez kanałem kulturalnym , nie ma jak dobra kultura, a ustawa medialna jest potrzebna, na nowe czasy nie ma jak dobra telewizja, a czy to współpracy z PO z Sld to sie uda czy nie, tworzyc nowa ustawe to nie jest wazne, po prostu Sld powinn o odstac sie od przeszłóści i myslec o przyszłości., a czy prezydent ma wpływ na media na obsadzienia ludzmi do władz mediów to jest to nie jest takie istotnie, jest wazne dobra ustawa medialna na nowe czasy,
    cóz Pani Janino na temat dziennikarza roku, cóz Bogdan Rymanowski jest całą pewnościa dobrym dziennikarzewm, nie jest Tomaszem Lisem,
    który czasami reprezentuje swoje poglądy polityczne, i jest oczytany, elokwentny, dla mnie Bogdan Rymanowski reprezentuje inny styl dziennikarstwa inne niz np. Justyna Pochenko, który jest tylko mozna powiedziec uprawa mozna napisac nijakie dziennikarstwa bez zadnych emocjonalnego zaangazowania , jest zawsze dobrze przygotowania do wywiadu, ale to tylko jest wywiad, rozmowa, zimne dzienikarstwo nie zapada w pamięć,Rymanowskim moim zdaniem zasłuzył na ta nagrode bo jest innym dziennikarzem niz pozostali laureaci ubiegłych lat, coz reprezentuje elegancki styl dziennikarstwa, cóz nie wiem co od dłuzszego czasu dzieje na pani blogu, Ja chcę tylko pisac, kazdy ma prawo do wypowiedzi, i niech tak pozostanie, Ja nie chce to uczestniczyc, coz
    zycze wszystkiego najlepszego
    pozdrawiam serdecznie

  37. Pani Redaktor.

    Mam obecnie wątpliwą satysfakcję gdyż o tym o czym pisze Pan Pacewicz ja i wielu internautów pisało już wiele miesięcy temu. Dla mnie problemem nie jest jakość polskich polityków ale niestety naszych „czołowych” dziennikarzy i nie chodzi tu o ich osobiste czy ideologiczne zaangażowanie ale miałkość i merytoryczne przygotowanie. To że zaatakowany został TVN i ich czołowy dziennikarz dla mnie jest logiczne. Od dłuższego czasu obserwuję jak ta stacja broniąc się argumentem oglądalności blokuje jakąkolwiek dyskusję o poziomie debaty w mediach. Pan Miecugow uwielbia szydzić z polityków z siebie czyniąc autorytet moralny, Durczok w swoich wywiadach i opiniach atakując polityków o brutalizację języka i debaty sam ociera się o sławne „chamstwo”.O Sekielskim i Morozowskim już nie wspominam czy szyderczo- kpiącym przeglądzie wiadomości w TVN24 / po Kropce , nie pamiętam nazwy/. Często mam wrażenie że widz jest dla tej stacji podobnym „ciemnym ludem” jak dla Kurskiego. Nie dociera do nich że oglądalność spada nie dlatego że za mało jest „bijatyki” tylko dlatego że widz oglądając ich programy niczego nowego nie jest w stanie się dowiedzieć. Dziennikarze, goście, pytania przewidywalne do bólu, a brak wiedzy o poruszanych tematach uderzający. Łatwiej jest bowiem zrobić program z trzema politykami aniżeli merytoryczną dyskusję w czasie której dyskutant nie mógłby „wciskać kitu”. Jak nikła jest wiedza panów dziennikarzy obnażają dyskusje w TokFm , szokujący był zwłaszcza brak wiedzy i oczytania u pana Morozowskiego ale problem ten dotyczy także innych „biegających” i komentujących panów redaktorów.
    Wydaje mi się że dyskusja która się rozpoczęła jest szalenie ważna. Miniony rok był bowiem pierwszym kiedy to skończyły się łatwe tematy, programy same się tworzyły a artykuły pisały. Lepper już nie wróci a i „geniusz” Kaczyńskiego jakby zbladł.Widz i czytelnik/ jeżeli się ostał/ jest o wiele bardziej wymagający a internet stał się groźną konkurencją. Komentarze internautów obnażają słabość pióra i argumentów; często są ciekawsze niż sam tekst. Jesteśmy też w momencie kiedy ważą się losy TVP i dla mnie mniej ważne jest czy jest tam więcej Lisa czy Wilstaina ale czy programy które powstaną stworzą nową jakość, zainteresują, poszerzą spektrum zapraszanych gości,pozwolą na dyskusję a nie tylko na wymianę ciosów. Info to dobra baza na której można by było zbudować autentyczną konkurencję dla TVN-u i przełamać ich opór przed zmianami, osłabić tą ich pewność siebie. Moment jest przełomowy,toczy się walka o rynek który w Polsce jest dosyć mały i dziennikarze zamiast walczyć z PO i oskarżać ją o chęć zawłaszczenia i docelową likwidację mediów powinni zrobić wszystko aby wspomóc rządzących w ich planach reformy. Pomysł na likwidację spółki i ponowne powstanie jest niezły gdyż tylko tak można oczyścić tego molocha z PRL-owskich pokładów geologicznych, uwolnić środki i skierować je na prawdziwą, poważną produkcję. Może się mylę ale wydaje mi się że z górą PO można na ten temat poważnie rozmawiać; Tusk czy Zdrojewski są ludźmi otwartymi na argumenty, chcą zmienić TVP i należy im w tym pomóc. Ale znowu wracamy do tematu profesjonalizmu, gdyż aby dyskusja miała sens trzeba znać ustawę i jej założenia i próbować dyskutować a nie tylko robić 50 programów jak to MS będzie obsadzał Prezesa. Dziennikarze którym autentycznie chodzi o zmiany muszą zidentyfikować środowiskowe lobby i dyskutować nie tylko z politykami ale również między sobą; obnażać interesy nie tylko partyjne. Nie oszukujmy się poprzednia ustawa padła nie tylko ze względu na arogancję pani Śledzińskiej- Katarasińskiej ale również dlatego że lobby dziennikarsko, artystyczne zainteresowane w trwaniu tego bałaganu atakowało z niespotykaną siłą. Niezależnymi autorytetami u pani Lichockiej byli twórcy zgarniający potężną kasę za swoje tasiemce. Szokowała hipokryzja i cynizm w obronie twierdzy. Interes w tym aby wszystko zostało po staremu mieli wszyscy: TVN i Polsat bo dzisiejsza telewizja pozwala im błyszczeć a TVP bo obecny bałagan pozwala trwać i robić niezłe interesy zaprzyjaźnionym.
    Dziennikarze często zapominają że widz, słuchacz czy czytelnik ocenia nie tylko polityka i bywa że kompromituje się nie ten ostatni. Lizusostwo, stronniczość, brak profesjonalizmu,nieznajomość faktów to niestety cechy jakże częste u naszych” czołowych” redaktorów i jeżeli szybko nie rozpocznie się dyskusja i nie przyjdzie refleksja to za jakiś czas „oglądalność” będą mieli tylko nieliczni reszta będzie walczyła o etat w niszowej gazecie. Dociekliwość i przygotowanie musi zastąpić arogancję którą często maskuje się dyletanctwo.

  38. Gdzie są dziennikarze starej szkoły?
    Mroziewicz, Turski, gdzie przyzwoitość, bezstronność, kultura wypowiedzi?
    Czy każdy wywiad musi być z tezą?
    Dlaczego nie pozwala się przedstawić swoich racji stronom sporu?
    Czy problem w nowej formule- 45 sekund na wypowiedź?
    Czy w braku kultury polityków- „ja panu nie przerywałem”…….
    Czy w tym, że dorwawszy się do głosu, polityk recytuje swoją mantrę, bez względu na kontrargumenty?

    Zgadzam się z Markiem Piegusem,
    dziennikarze potrzebują kontroli zewnętrznej. Sami, jak każda zamknięta korporacja sobie z tym nie poradzą.
    Czy jest możliwe pozbycie się J.Kurskiego i zakazania mu wykonywania zawodu?
    Po ilu przegranych procesach o pomówienie i zniesławienie?
    Jakieś kryteria przyzwoitości chyba istnieją?

    Czy też jedynym kryterium pozostały:
    oglądalność
    poziom sprzedaży
    udział w rynku reklamowym
    zysk?

  39. Katarzyna 18,09. Być może, że masz rację w ocenie poziomu telewizji w wolnej Polsce. Nie mam własego poglądu w tej sprawie, gdyż od długiegu juz czasu Polska wolna telewizja i inne jeszcze bardziej wolne media są nie do oglądania dla normalnego człowieka, obrzydzają. I nie ma na to ratunku nawet przy ich całkowitej likwidacji. Na ich miejsce wpełzną natychmiast obskurantyczne i ciemne media kościelno Rydzykowe. Myśle jednakże, że Twoja diagnoza wyrażona określeniem ” oczyścić molocha z PRL owskich pokładów geologicznych” skłania do dostrzeżenia na Twojej głowie beret moherowy ze wszystkim co pod tymże beretem sie kryje. Pomijając ówczesną propagandę. łatwą do obejścia, mieliśmy w Polsce Ludowej jedną z najlepszych telewizji w Europie. Można pominąć teatr i film, ale telewizja lansowała i pokazywała najlepsze wzorce i osobowości. Proszę pokaż teraz Waldorfa, Lipińską, Kabaret Starszych Panów, Klosa i tysiące wybitnych postaci eksploatowanych często do dzisiaj. Ludzie są truci wściaklizną i prymitywizmem Lisa , Wildsteina, Kurskiego, biskupów i całą zgrają styropianowych debili. Niech Ci nowonarodzony jezusek błogosławi razem z nimi.

  40. No to już po Świętach, więc mogę się narazić nie obrażając niczyich uczuć religijnych.
    Najpierw zgodzę się z wieloma wpisami oceniającymi krytycznie stan dziennikarstwa w naszym kraju. Nie sądzę jednak żeby pomogła tu jakaś kontrola zewnętrzna, co proponuje Wiesiek59. Bo stanęlibyśmy przed takim dylematem jaki miał Nikodem Dyzma, kiedy został Prezesem Banku Zbożowego: Kto to będzie robić?
    Czy widzicie w tej roli jakichś polityków?
    A jeśli idzie o środowisko dziennikarskie, to już pokazało ono swoje preferencje głosując właśnie na pana Rymanowskiego.
    Padają argumenty, że teraz trzeba wypowiadać się krótko, bo widzowie nie lubią długich wywodów. Sądzę że można wypowiedzieć się krótko a treściwie, ale nie powinno wypowiadać się głupio. A głównie takie wypowiedzi są możliwe w programach pana Rymanowskiego.
    A teraz się narażę.
    Niestety, w dużej mierze miał rację pan Jacek Kurski (którego nie znoszę) mówiąc, że ciemny lud wszystko kupi. Żyjemy w kraju, gdzie zwycięzca Big Brothera zostaje posłem. W kraju gdzie posłowie modlą się o deszcz i mało kogo to śmieszy. Gdzie na ważne stanowiska państwowe mianuje się ludzi bez odpowiedniej wiedzy i doświadczenia i nie wywołuje to masowych protestów. Ludzi bardziej interesuje czy pan minister przejechał się prywatnie państwowym samochodem, niż to czy wydał głupie zarządzenie, które kosztuje nas wszystkich setki milionów złotych. Chętnie zaakceptują polityka chama, który ?pogoni tych łobuzów? nie oglądając się na prawo. Gdzie mało kogo interesuje fakt, że ktoś, z przeproszeniem, s.. na czyjąś słomiankę, jeżeli to nie jest jego słomianka. Gdzie na protesty w sprawie łamania praw ludzi wychodzi garstka osób. Gdzie cała parafia potrafi narzekać na wyskoki księdza, ale nikt w tej sprawie niczego nie zrobi. Te głupie programy telewizyjne, które niczego nie wnoszą i dotyczą spraw marginalnych, mają liczną publiczność. Tacy w większości jesteśmy.
    Politycy nigdy nie zbojkotują popularnych programów, natomiast można apelować do dziennikarzy żeby starali się robić lepsze i mądrzejsze programy. I o to chodziło panu Pacewiczowi (nawiasem mówiąc: mądry tekst pana Pacewicza nie był rozwlekły). Telewidzowie zauważą łatwo różnicę.

  41. Jean Paul pisze:
    2008-12-23 o godz. 21:52
    ” wracając do dyskusji u Rymanowskiego, to do tej pory za najgłupszego profesora ekonomii w Polsce uważałem Zytę Gilowską. W tej chwili w konkurencji ?open?, a więc obejmującej wszystkie dyscypliny naukowe, absolutnym zwycięzcą jest profesor Śpiewak, który bronił Kaczyńskiego tak idiotycznie, że bardziej nie było można !!”
    Po tym tekście mógłbym napisać: Jean-Paul jest idiotą i kretynem, bo ja tak uważam. Ale nie godzi się obrażać publicznie. Tylko idiota widzi naokoło idiotów tylko dlatego, że nie rozumie co mówią inni. Zyta, a zupełnie Śpiewak nie są osobami, z którymi się zgadzam, ale wstydziłbym się nazwać ich publicznie głupkami.
    Myślę, że utrzymujesz wysoką lokatę „open” na tym forum.

  42. W kwestii głupoty profesorów i ekspertów nieśmiało zwracam uwagę na zwsze pewną wysoka pozycję doktora Bugaja. Ach, jego recepty na sprawiedliowść społeczną.
    W kwestii red. Rymanowskiego, Pacewicza i całej otoczki. Któregoś dnia Fakty, dziennik wieczorny opiniotwórczy, flagowy produkt wielkiej telewizji, potężnej telewizji, jako drugą albo trzecią wiadomość dnia podaje SMS Palikota o goliźnie. To tak a propos pospiesznego podpisywania listów”w obronie”. Myśl red. Rymanowskiego broni się sama.

  43. Pani Janino,
    Za zlozenie feralnego podpisu Blog postawil Pania pod sciana . Od rozstrzelania wywinela sie Pani z wdziekiem i za to ma Pani moj szacunek.
    Juz przygotowojac sie do pracy w zawodzie dziennikarza nasluchala sie Pani zapewne o upadku etosu zawodu dziennikarkiego o pauperyzacji mediow itp. Gdyby przyjac to ze smiertelna powaga za niepodwazalny fakt i przedstawic ten proces w formie krzywej w ukladzie wspolrzednych byla by to piekna zjezdzalnia.

    Aby sie zbytnio nie rozpisywac postawie nastepujace pytanie :

    Co mozna uznac ta dowod upadku Telewizii Polskiej?

    A- Nakrecenie serialu ” Czterej pancerni i pies ”
    B- Emitowanie co wakacje serialu ” Czterej pancerni i pies ”
    C- Calkowity zakaz emisji serialu ” Czterej pancerni i pies ”
    D- Wyswietlenie odcinkow serialu ” Czterej pancerni i pies ” w TVP HISTORIA opatrzone ” fachowym” komentarzem

    Prawidlowa odpowiedz oczywiscie nagrodzona jest milionem ochow i achow.

    Dlugi czas dreczyly mnie wyrzuty sumienia ze nie dopelniam patryjotycznego obowiazku i nie ogladam polskich kanalow TV .Kamien spadl mi z serca gdy po smierci S.Lema przeczytalem ze po powrocie do Kraju po latach pobytu w Berlinie Lem ogladal przede wszystkim telewizje niemiecka.
    Telewizja ARD , ZDF ,SAT 1 i RTL funduje co roku osobom z nia zwiazanym nagrody . W tym roku jednym z nagrodzonych mial byc „papiez krytykow literackich ” Marcel Reich-Ranicki. W czasie gali odmowil przyjecia nagrody poniewaz uwaza ze nie jego jest miejsce w towarzystwie karmiacym widzow bzdurami , nie chce miec nic wspolnego z ” upadkiem i degrengolada „.Prowadzacy gale Tomas Gotschalk szykownie sprawe zalagodzil , od reki uzgodnil emisje programu w ktorym w M.R.-R. mogl wylozyc swoje racje.
    Jakis czas potem T. Gotschalk bral udzial w teleturnieju w RTL pt.” Kto zostanie milionerem?”.Pytanie decydujace o glownej wygranej dotyczylo literatury i T.Gotschalk skorzystal z telefonicznej podpowiedzi M.R.-Ranickiego wlasnie. Wygrany milion euro T.G. przeznyczyl na cele dobroczynne poniewaz taka jest formula programu gdy wystepuja w nim osoby prominentne.
    Drobny epizod , niespodziewany przebieg, rozwiazanie z klasa i na poziomie .

    Telewizji polskojezycznej o takiej klasie i na takim poziomie zycze wszystkim rodakom w nadchodzacym Nowym Roku.

    PS.nr1 Zalaczam linki ze scenami ze wspomnianej gali
    http://www.deutscherfernsehpreis.de/start_flash.htm
    http://video.google.de/videosearch?hl=de&client=firefox-a&channel=s&rls=org.mozilla:de:official&hs=Bkv&resnum=0&q=fernsehpreis&um=1&ie=UTF-8&sa=X&oi=video_result_group&resnum=4&ct=title#

    PS.nr2
    Od moich rosyjskojezycznych przyjaciol wiem ze serial ” Czterej pancerni i pies” byl wielokrotnie wyswietlany w radzieckiej telewizji i ze byl bardzo popularny wsrod kolejnych generacji telewidzow. Nosil tytul ” Czetyry tankisty i sobaka” a w jezyku potocznym mowiono ” Czetyry paliaki gruzin i sobaka”. Po wydarzeniach ostatnich miesiecy ten serial, jezeli kiedykolwiek zostanie w Rosji wyswitlony, moze byc jedynie zatytuowany ” Same sobaki”.

  44. Mala korekta :
    powinno byc ” Tri paliaki gruzin i sobaka”

  45. Wywody dotyczace TVP jak najbardziej sluszne. Rzad niech za szybko sie nie miesza bo publicysci IV RP tylko czkają z ogłoszeniem – zamachu na TVP przez „Tuska i jego dwor” tak aby odwrocic uwage od kompromitacji PiS-u jaka niewatpliwie są te wszystkie Farfały. Jednak chcialbym wrocic so watku Rymanowski-Pacewicz. Niewatpliwe to co napisal o Rymanowskim Pacewicz jest generalnie trafne . Jednak nie uważam ,że należy tereaz go wyłącznie bronić . Pan Pacewicz oprócz krytyki Rymanowskiego jednocześnie dokonał apologii Gazety Wyborczej która rzekomo obiektywnie i szczegółowo naświetla czytelnikom skomplikowane i ważne problemy. Tymczasem stanowisko GW wobec szeregu spraw wręcz razi brakiem obiektywizmu i wspieraniem jednego (niekonecznie słusznego) poglądu. Tak było w przypadku książki Grossa ,która rzekomo miała być wielkim przełomem (okazała się nierzetelnym pamfletem o którym już zapomniano) , tak było w przypadku doktora G. z którego zrobiono ofiare kaczyzmu, a wszelkie sprawozdania sądowe – pełne są obrony oskarżonego i unikają pokazywania dowodów niekorzystnych dla niego. Jezeli ktoś składa na niego zawiadomienie o przestępstwie zgodnie z kodeksem postepowania karnego to według GW jest to „donos”. Te przyklady można by mnożyć.

  46. Do nazwisk wartych zapamiętania z PRLowskiej telewizji, podanych przez Przecieka – 11;20 dodałabym nazwiska prof. Treugutta i Zina ❗

  47. Wracając do poprzedniego wątku, zastanawiam się nad możliwościami zamooczyszczania się korporacji zawodowych- prawniczej, lekarskiej, dziennikarskiej…….
    To zawody zaufania publicznego, czy mamy do nich zaufanie?

    Człowiek honoru, słowny, odpowiedzialny, kulturalny, czy to atawizm odchodzący w przeszłość?
    Czy standart zachowania ustanawia np. pan Ziobro, Mularczyk, Kurski?
    Brak zaufania rozwalił gospodarkę świata, może zniszczyć również tkankę społeczną, więzi międzyludzkie, zaufanie do państwa.
    Co wtedy?
    Więzi klanowe i mafijne?
    Wiara w wodza, przywódcę?
    Jesteśmy- w moim odczuciu – na zakręcie historii.
    Zbyt rzadką cechą jest przyzwoitość i odpowiedzialność w polityce…….

    Pisarze 20 lecia międzywojennego pomimo komercyjnego podejścia do twórczości, propagowali jednak jakieś wartości, noblesse oblige….
    Co oferują współcześni „ińżynierowie dusz”?

  48. Pirs:
    Pozostaje tylko praca u podstw………..pozytywizm przed nami…….???

    Podobno pani Radziwiłł pracę doktorską czy magisterską pisała na temat:
    „Kulturotwórcza rola dworków szlacheckich”
    Kto w obecnych czasach będzie dostarczał wzorców zachowań?
    Kto będzie miarą wartości, punktem odniesienia?

  49. Dlaczego gwiazdy wolnych mediów nie protestują gdy szefem wolnej, publicznej telewizji zostaje kato faszysta, chuligan z wszechpolaków. Chyba Gebbels zachowywał więcej pozorów. Szefem jedynego programu radiowego nadającego się do słuchania, czyli Dwójki zostaje facet o mentalności i doświadczeniu kościelnego z nominacji proboszcza. Wzrusza natomiast myśl, że dzieciątko w żłobku rączką błogosławi tę ponurą i cuchnąca ojczyznę.

  50. Przeciek@
    Ubawił mnie twój tekst i posądzenie mnie o „moherowe” ciągoty. Aby zrozumieć o co mi chodzi radzę przeczytać dzisiejszy tekst p.Zalewskiej w Dzienniku. Mówiąc o” złogach geologicznych” miałam na myśli te tysiące pracowników i dziesiątki Związków Zawodowych, setki korytarzy po których tylko wtajemniczeni potrafią się poruszać. Odpowiedzią na twoje tęsknoty za programami klasy Kabaret Starszych Panów itd. była wypowiedź młodego reżysera zgarniającego zagraniczne nagrody a kompletnie nieznanego w Polsce. Na pytanie dziennikarza dlaczego szukając wsparcia finansowego na swoje filmy nie próbuje tego robić w TVP zaśmiał się i stwierdził że tam ma szansę tylko ktoś wtajemniczony jak się poruszać w „labiryncie korytarzy” .
    Oskarża się PO o to że likwidując abonament chce jednocześnie zlikwidować TVP a ja się pytam na co on właściwie idzie? Na programy czy na pensje tysięcy ludzi którzy obsiedli tę instytucję i nie chodzi tylko o etatowych pracowników ale też o spółki i spółeczki działające wokół tej instytucji. Żeby nie było wątpliwości TVP nie oglądam,seriale i Misje Specjalne są dla mnie nie do strawienia ale jednocześnie mam świadomość że duża część Polski jest poza zasięgiem kablówek i anten satelitarnych i to ta część powoduje że TVP ma tak dobre samopoczucie kiedy mówi o wysokiej oglądalności.
    Jest jeszcze jeden problem Warszawocentryzmu w Polsce. Słuchając komentarzy, oglądając programy mam ciągle wrażenie że ci wszyscy dziennikarze i eksperci czy to z prawa czy z lewa żyją w jakimś zamkniętym świecie. Ja to nazywam syndromem „szklanych wieżowców”; przemieszczając się od studia do studia, wymieniając się poglądami tylko między sobą,nie znając realnego życia w swoich poglądach bywają często bardziej anachroniczni niż politycy. Znamienne że często powołują się na zdania taksówkarzy, bo przecież dziennikarze wyrażają ” opinie zwykłego obywatela”. Oglądałam Forum po odrzuceniu weta i pamiętam zdziwienie wszystkich w studio kiedy Grupiński powiedział ” oczywistą oczywistość” że obecne społeczeństwo jest inne aniżeli to z przed 10-15 lat. i lewica broniąc związków powinna o tym pamiętać. Tępe miny ekspertów, polityków i dziennikarki pokazały że dla nich to było odkrycie.

  51. Jeszcze słowo nt. warszawo-cetryzmu z mojego poprzedniego wpisu. Przypomniała mi się konferencja prasowa Premiera w czasie jego ostatniej wizyty w Krakowie. Po spotkaniu ze studentami wraz z min. Klichem coś otwierali, potem była konferencja prasowa i już miałam przełączyć stację nie chcąc znowu słuchać idiotycznych pytań dziennikarzy, po których tylko wstyd pozostaje kiedy o dziwo krakowscy redaktorzy zaczęli zadawać pytania całkiem serio.Po tej konferencji wiem że jest jeszcze nadzieja i są jeszcze dziennikarze których interesuje coś więcej aniżeli „samolot” czy p.Kruk w Sejmie.

  52. Zdrowia i nieustająco świetnego pióra w Nowym Roku ! Niemniej podpisywania listów otwartych i obrony Michalkiewicza, który niechybnie zostanie dziennikarzem roku 2009, Pani nie życzę.

  53. Szanowna Pani, Szanowni Państwo,

    wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Ciekawych tematów, rzeczowej dyskusji. Obyśmy zdrowi byli.

    pozdrawiam

  54. Pani Redaktor!
    Nie zdążyłam złożyć życzeń świątecznych, więc podwójnie serdecznie życzę wszystkiego lepszego w Nowym Roku. Przy okazji dziękuję Pani za programy w radiu TOK-FM i w Superstacji – słucham ich i oglądam je bez obrzydzenia, a nawet z przyjemnością – przede wszystkim dlatego, że rozmowy w nich prowadzone są ROZMOWAMI, a nie molestowaniem dziennikarskim (Rymanowski) bądź prowadzonymi w sposób nieznośnie profesjonalny niby-dyskusjami (niektóre „gwiazdy” TVN, odmierzające nadzwyczaj starannie czas wypowiedzi uczestników). Z żalem zgadzam się jednak ze zdaniem kilku blogowiczów, że w rozmowie z G. Napieralskim nie zachowała Pani zimnej krwi i dała mu odczuć swoje krytyczne nastawienie. Ale nikt nie jest ideałem i to nie zmienia mojej dobrej o Pani opinii.
    Proszę również przekazać życzenia noworoczne red. Mazowieckiemu, którego programy oglądam z równą przyjemnością; spokojne zachowanie prowadzącego program działa zbawiennie na zaproszonych uczestników , nawet jeśli są z przeciwnych opcji politycznych – rozmawiają spokojnie, nie przerywają sobie, jednym słowem zachowują się przyzwoicie. Dobrze więc, że jest Superstacja i oby się nadmiernie nie sprofesjonalizowała (w złym znaczeniu tego słowa)!
    Wszystkim Blogowiczom też życzę wielu radości w roku 2009.

  55. Katarzyno, twój wpis http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=193#comment-56264 dokładnie odzwierciedla moje obserwacje i przemyślenia z pozycji widza.
    Twoje uwagi są bardzo celne i cenne.
    A przy okazji powiem, że bierze mnie cholera, gdy słyszę lub czytam, że zawetowana ustawa medialna była fatalna. W ostatnim wywiadzie http://www.polskatimes.pl/stronaglowna/73713,lis-mozna-mnie-zranic-gdy-strzela-sie-do-mojej-zony,id,t.html#material T. Lis oświadcza – „pierwszy projekt zmian w telewizji był fatalny. To było wejście w ten kanał, przed którym przestrzegam. W takim systemie premiowani byliby ludzie o miękkich kręgosłupach, którzy z łatwością stają się ulubieńcami kolejnych prezesów”.

    „Projekt fatalny” mówi T. Lis, tak też wypowiadają się wszyscy redaktorzy TVNu.

    A ja się pytam, czy to są wypowiedzi dziennikarzy, czy polityków? Powyżej zacytowane zdanie to typowa nowomowa i bełkot polityczny. Dziennikarz to był zawód społecznego zaufania. Czy przypadkiem nie pomyliły im się role?
    Ile razy zszargali moje nerwy wypowiadając się np. w sprawie kryzysu finansowego (G.Miecugow!!!) zupełnie nie mając o tym pojęcia. A w sprawie, na której powinni się znać i interesować (media) potrafią tylko skwitować FATALNA.

  56. …i szczęśliwego nowego roku! zapraszam do siebie! 🙂

  57. Wg ostatnich informacji, sąd potwierdził legalnosć wyboru p. Farfała na p.o. Prezesa TVP.
    A to się porobiło !
    Ciekawe jak się teraz PiS-world czuje.
    Czy „geniusz polityczny” Jarosława Kaczyńskiego przewidział taki właśnie rozwój wydarzeń ? Chyba jednak nie, a jeżeli nie – to nie geniusz to, a polityczny amator i w wymiarze (nie tylko) swojej partii – szkodnik, wręcz sabotażysta.
    PS. W TVP chyba gorzej być nie może to i p. Farfał ( po Wildstainie i Urbańskim) mnie nie przeraża.

  58. Wbrew twierdzeniom IPN , oficjalnej propagandzie, przypomnę bardzo sensowną metodę dochodzenia do rozwiązywania problemów przez zespól zebranych osób. W latach 70-ych poza Traktatem o Dobrej Robocie prof Kotarbinskiego, programem komputerowym PERT stosowanym na zupełnie nowoczesnym na onczas komputerm ODRA lansowana była metoda zarządzania przez cele metoda zarządzania i bardzo pomocna metoda znajdowania optymalnych rozwiązan zwana ” burzą mózgów”. Na czym polegała ta metoda, sprowadzona zresztą z zachodu? Grono zebranych dyskutantów miało zadanie rozwiązać jakiś problem. Np jak usprawnić system emerytur pomostowych, by był on sprawiedliwy i mniej kosztowny? Wszyscy zebrani mieli prawo zgłaszać propozycje. Każdy nastepny dyskutant mógł rozwijać propozycje zgłoszone przez poprzednika, lub zgłaszać swoje nowe pomysły, nie krytykujac jednak nawet najbardziej zdawałoby sie bezsensownych myśli zgłaszanych uprzednio. Nie było miejsca na żadne kłótnie, wyzwiska, obreżanie. Na koniec okazywało się zazwyczaj, że zebrany zespól wypracował zupełnie sensowny i realny program rozwiązania problemu. Namawiam do podjęcia próby organizowania na takich zasadach dyskusji w programach telewizyjnych i zaręczam, że osiągniemy znaczące sukcesy. Gdyby na takich zasadach wypracowany został program i ustawy w sprawie reformy służby zdrowia nie byłoby veta, a gdyby p Prezydent założył veto byłoby ono z łatwościa odrzucone i wszyscy mielibyśmy lepszy nastrój.

  59. Lex, 15.27. Można w tej sytuacji pomarzyć o czasach Sokorskiego, Szczepańskiego lub nawet Urbana. To były jednak osobowości a nie zwyrodniali pajace o poglądach kato faszystowskich i zerowym wykształceniu. Ale coraz bliżej jesteśmy natomiast własnego domu. Alleluja i do przodu!

  60. @Lex
    W sytuacjach spornych i niejednoznacznych począwszy od TK, aż do KRS wiekszość decyzji i wyroków wydawana jest po myśli korporacji i ich mocodawców. Pan Farfał, który niedawno był quazi faszystą teraz jest bez problemu akceptowany, bo ma zadanie, odsunać PiS z TVP i spowodować, żeby nie wzrosło znaczenie Lecha Kaczyńskiego przed wyborami i co najwazniejsze, żeby reklamodawcy uciekli do naszych rodzimych Berlusconnich czyli do Waltera, Wejcherta i Solorza.
    @Pani JP
    Znaczenie Napieralskiego będzie rosło, a Olejniczak się rozpłynie w PO. I słusznie Pani przypomina niedouczonym dziennikarzom oraz uPOwionej J.Staniszkis, że sondaż o wzroście poparcia dla SLD był zrobiony przed woltą Olejniczaka z pomostówkami. Czyli jest ten wzrost zasługą Napieralskiego jako polityka, a nie Olejniczaka jakby chciały peowskie w większosci media…

  61. Oj Szestow, Szestow,
    Pan jak babka Kargulowa. Sąd sądem a sprawiedliwosć ma być po naszej stronie.
    Jeszcze tylko hand-granata brakuje.
    Z noworocznym pozdrowieniem,
    Lex
    PS. Jeżeli w umowie spółki lub jej statucie jest zapisane, że jej rada nadzorcza liczy np. od 3 do 7 członków to stan sprzeczny z prawem miałby miejsce gdyby rada taka podejmowała uchwały w składzie 2 lub 8 osobowym. W przypadku rady TVP jej skład po rezygnacji p. Niedzieli mieścił się w granicach statutowych.
    Umowa spółki lub statut, a także kodeks spółek handlowych mogą zastrzegać dla pewnych decyzji kworum lub większości kwalifikowanej.
    O ile się nie mylę (powtarzam za mediami), to w omawianym przypadku kworum było, a kwalifikowana większość nie była wymagana.
    Wyjaśniał to m.innymi prof. Sołtysiński – współautor kodeksu spółek handlowych.

  62. Popełniłem kardynalny błąd nie przesyłając życzeń Świątecznych, naprawiam go niniejszym składając życzenia pomyślności wszelakiej w 2009 roku. Mam nadzieję, ze Galicja ujrzy Panią Redaktor i zobaczę ją w pięknym Łańcucie.

  63. „Wirus samozagłady” to świetny tytuł. Pamiętam, że w latach dziewięćdziesiątych o prawicy mówiło się, że ma instynkt samobójczy.

    Coś w tym jest, bo dzisiaj prezydent zawetowal kolejną ustawę. Argument? Bo jest niekonstytucyjna. Od sprawdzania czy konstytucyjna czy nie to jest Trybunał, więc L. Kaczyński mógł spokojnie przesłać do niego ustawę. W ten sposób utrąciłby ustawę, a jednocześnie uchroniłby się przed oskarżeniami, że wszystko wetuje na złość rządowi. Ale instynkt to instynkt, ten człowiek szybkim krokiem zmierza ku klęsce. I tego z okazji Nowego Roku serdecznie jemu oraz Państwu życzę.

  64. Mam parę handgranatów lexie i nie zawaham się ich użyć jeśli ktoś tak jak Izrael ostrzela mi dom lub tak jak Hamas obrzuci rakietami.
    Sprawiedliwość musi być po stronie pokrzywdzonych, przez agresywnych i silniejszych. Wtedy ma sens. Sprawiedliwość a la Ćwiąkalski mnie przeraża.

  65. Gospodyni naszej oraz wszystkim na jej blogu piszącym i tylko czytającym życzenia wszelkiej pomyślności i osobistego szczęścia w nadchodzącym 2009 roku życzy
    Lex

  66. Sprawiedliwość musi być po stronie pokrzywdzonych?

    1. Rada nadzorcza TVP była ustalana przez tę samą koalicję. Farfała i Urbańskiego w TVP ustawili ci sami ludzie – szalenie agresywni i pełni siły – mający władzę w Sejmie, Senacie i poparciem prezydenta. Który jest pokrzywdzony?

    2. Służby specjalne, a zwłaszcza CBA, sterowana ręcznie prokutratura, całość mediów publicznych, wiele gazet z Rzeczpospolitą na czele, a azkże tygodniki z WPROSTactwem w roli głównej wspierały bardzo aroganckiego i agresywnego ministra – Z Ziobro. Zaatakował lekarza – doktora Gronickiego.
    A teraz stroi się w piórka pokrzywdzonego.

  67. Szopka Noworoczna.
    Scena 1

    W roli glownej :
    Straszna Czarownica zeszpecona po wsze czasy znamieniem wypalonym goracym zelazem . Na lewej piecie uwiecznione sa inicjaly SLD a na prawej tytul DIENNIKARSKAIEJ HEXY 2002.

    W scenie tej Straszna Czarownica wprawia w turbulencje Prezydenta i Jego Samolot. Przerazony Lud lapie sie za kieszen poniewaz w razie gdy Czarownicy sie powiedzie Prezydent nie zaspokoi sie skromna kamienna krypta w podziemiach. Stosowne do heroicznosci Jego czynow bedzie Mauzoleum ufundowane przez wdzieczny Lud .
    Straszna Czarownica troszcy sie o to aby Mauzoleum swoja wielkoscia i patetycznoscia odzwierciedlalo heroiczne zaslugi rowniez i Brata Blizniaka.
    Lud przeraza rowniez ewentualna szybka ekschumacja Prezydenta. Przerazenie budzi nie ekschumacja nie Truchlo Prezydenta ale zawartosc jego gaci.
    Aby knowania Strasznej Czarownicy szybko ujzaly swiatlo dzienne dziela tego podejma sie jedynie chlopcy z IPN . Ci potrafia grzebac w kazdym g….. .

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku

  68. Pozwoliłem sobie we własnym imieniu, a jak sądzę także w imieniu wielu z Was, złożyć życzenia panu Premierowi i kochanym posłom. Oto kopia mego listu, jaki wysłałem na adres kancelarii Prezesa Rady Ministrów:

    Do Premiera Donalda Tuska

    Chciałbym na ręce Pana Premiera i wszystkich posłów, którzy głosowali za ustawą, złożyć najserdeczniejsze życzenia i podziękowania.
    Nowa ustawa znosi obowiązek meldunkowy. Według nowych zasad każdy obywatel będzie zgłaszał w urzędzie miejsce zamieszkania, a nie zameldowania. I NIE BĘDZIE MUSIAŁ MIEĆ NA TO ZGODY WŁAŚCICIELA LOKALU.
    Teraz, nie pytając Pana o zgodę, zarejestruję sobie firmę pod Pana adresem domowym. W razie plajty czy przekrętu, niech wierzyciele i policja szukają mnie u Pana.
    Myślę, że wielu obywateli zechce podać Pana adres jako swoje miejsce zamieszkania. Gdyby policja nachodziła Wasz dom i pytała o niezapłacone mandaty, wyłudzone leki, albo jeśli przyślą Panu rachunki z izby wytrzeźwień ? proszę się nie denerwować. To są koszty demokracji i działania Sejmu.

    Piotr Gordon

  69. Niech nam żyje Rok Nowy, a my razem z nim!

    Gospodyni i Jej Gościom – wszelkiej pomyślności i świeżych zapasów zdrowia!

  70. Gospodyni blogu i Gościom – wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

  71. Trudno być w takiej chwili oryginalnym. Wszystkiego najlepszego z Nowym Rokiem dla Pani Redaktor i wszystkich odwiedzających, piszących i tylko czytających.

  72. Szczesliwego nowego roku dla gospodyni i blogowiczow zyczy ANDRZEJ i jego wnuczka ANA:)

  73. Pani Redaktor i Gościom zdrowia życzę 🙂

  74. Ja bym się mogla z Piotrem Pacewiczem zgodzic, gdyby nie jedna drobnostka: jeśli mu się nagroda Pressa nie podoba, to dlaczego co roku on i GW nominuja do niej dziennikarzy? Albo widzimy, że to konkurs PIEKNOSCI kto ladniej wypada w telewizji i nie maczamy w nim palcow, albo uznajemu to za wazna nagrode DZIENNIKARSKA i kladziemy po sobie uszy, akceptujac regulamin i wyniki, jakie przynosi jego stosowanie. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wysylac kandydatow do nagrod „specjalistycznych”, a ignorowac plebiscyt na Dziennikarza Roku. Swoja droga, prosze wykonac proste cwiczenie, czyje materialy przez tych kilkanascie lat uzyskaly najwiecej nominacji do Grand Pressow, a potem sprawdzic, na jakich miejscach te osoby byly w glosowaniu na Dziennikarza Roku.

    Serdecznie pozdrawiam noworocznie

  75. Szanowna Pani.
    Do tej pory nie wpisywałem sie na Pani blog przyjmujac go z dobrodziejstwem inwentarza. Dzisiaj (o1 stycznia 2009 r.) nie zdzierżyłem i wpisuję sie z całym okrucieństwem.
    Ogladam otóż Pani rozmowę z Panią Komisarz Huebner w Superstacji, do której zwraca się Pani używając imienia (Danuta). Kaczyńską oczywisością jest to, że Pani komisarz ma tak na imię, ale dlaczego nie używa Pani imienia w zwracaniu się do „prominentów” rodzaju męskiego, często tytułujac ich np. posłami (a juz nimi nie są) , marszałkami -czegokolwiek (a już nimi nie są), itp. itd. Szczytem seksizmu było zwracanie sie do
    Moniki Olejnik per „Pani Monisiu” przez byłego prezydenta Kwaśniewskiego w czasie udzielanego jej wywiadu w „kropce nad i”.
    Naturalna reakcją, ze strony Olejnik, byłoby odezwanie per „Panie Oleczku”.
    Jeśli same Panie bedziecie się traktować podobnie nie liczcie na poparcie szowinistycznej części maskulinistycznego społeczeństwa.
    I last, but not least.
    Pani Huebner prezentowała, w czasie dzisiejszej rozmowy, piękne tipsy. Czy w ten sposób chce konkurować z Jolą Rutowicz? Jeśli tak, to gratuluję.
    A Pani podobnie, próbuje polepszyć (niepotrzebnie) swój wizerunek prezentując intensywnie krwiste paznokcie. Czy nie wierzy Pani, że my Ją oglądamy, słuchamy i czytamy za zawartość mózgoczaszki a nie z powodu wyglądu?
    Kreślę się z poważaniem

    gorący zwolennik równouprawnienia płci

  76. Paolo,
    przegieles troche pale jesli chodzi o ton komentarza. Jesli chodzi o meritum to przyznaje tobie racje . Poufalosci na wizji sa razace i zniesmaczaja . Gdy mam sposobnosc widziec w telewizji sceny ktore opisales,to na koniec programu oczekuje ze panie zaczna sie umawiac do fryzjera a panowie na piwo.
    Jacku Zakowski
    http://www.polityka.pl/reakcje-redakcji/Lead33,933,277822,18/
    zagrzmij jeszcze raz.

  77. „Alleluja” – jak mawiaja w „przyrydzykowych” kręgach, najlepszego i do przodu Pani Janino. Oby ten rok nie był gorszym – na co jednak wskazują wszystkie znaki doczesne i nadnaturalne – od minionego.
    WODNIK53

  78. Katarzyno! Podzielam podobnie jak Sawa Twoje oceny rynku medialnego. Oglądałam konferencje Tuska w Krakowie. Niesamowite wrażenie, zdziwienia i zaskoczenia. I takie dziennikarstwo wygra szybciej niż się spodziewamy. Pozytywnie odebrałam informację o głównej nagrodzie dla Rymanowskiego jako „taką odprawę”, dla czołowego redaktora w służbie kreowania wirtualnej rzeczywistości.Pamiętasz w jakich gloriach chwały chodzili kilka lat temu tz. dziennikarze śledczy? I komu i na co dzisiaj są potrzebni? Nowe wyzwania realu już dziś wyzwoliły potrzebę innej jakości dyskusji i informacji. Oczywiście dla biznesu np. TVN zapraszanie polityków i na ich kłótniach robienie programu jest bezgotówkowe ale chcąc walczyć o widza dostosują się do zapotrzebowania.Pozdrawiam

  79. Wirus samozagłady przenosi się na SLD:

    http://www.dziennik.pl/polityka/article291327/Napieralski_wybije_zeby_Olejniczakowi.html

    piękny będziemy mieć pogrzeb.

  80. Kecajek 2008.12.26
    Piszesz że nie zgadzasz sie z poglądami Zyty Gilowskiej ani Pawła Śpiewaka, ale nigdy nie nazwałbyś ich głupkami.
    Otoż tak się szczęśliwie składa, że znam sie na problematyce którą zajmuje sie pani profesor Gilowska, znam dobrzej jej dorobek w sprawach ekonomii i reform gospodarczych, a także znam się na sprawach politycznych o których mówi pan profesor Spiewak.
    I nie zawaham sie ani minuty, żeby ocenic ich jako głupków, ponieważ nie sądzę aby fakt że zabieraja oni głos w TV czynił z nich mędrców i święte krowy. Byc może dla ciebie to wystarczy, aby otrzymali immunitet intelektualny, ale ja jestem gotów podjąc z każdym oponentem merytoryczna dyskusję, podczas której, stosując naukowe argumenty udowodnie że wyżej wymienione osoby, sa wyjatkowymi wrecz głupkami. Niejednokrotnie występowałem i występuję na róznych forach naukowych i publicystycznych oceniając różne osoby oraz ich poglądy i zapewniam cię ze nie rezygnuje z ocen skrajnych, zarówno pozytywnych jak i negatywnych, natomiast w niniejszym blogu mogę tylko zając się puentowaniem. bo brak miejsca i obiektu moich ocen, uniemożliwia pełną dyskusję. Dletego też nie mam zamiaru kontunowac sporu z Toba, bo widzę że dla ciebie ważne jest nazwisko i ambona, na której jakaś osoba występuje, abyś upadł przed nia na kolana. Czyń tak dalej, skoro nie potrafisz inaczej, ale lepiej najpierw zacznij myśleć, a dopiero potem coś pisz.

  81. O rany! Rok 2009 od początku układa się znakomicie. Podobno w PiSie powstała specgrupa, która ma uratować wizerunek medialny tej partii. W jej skład wchodzą między innymi – uwaga, uwaga: Kurski i Brudziński.

    Wirus samozagłady działa jak nigdy. Tu nic nie trzeba robić, ta partia sama się zarżnie.

  82. Paolo 01.01.2009
    Okrutny Paolo! Gratuluję daru obserwacji i w zasadzie podzielam Twoje poglądy, ale wiedziona kobiecą przewrotnoścą pobronię trochę Gospodynię (przy okazji p. Komisarz też).
    Nie oglądałam tej rozmowy, ale jeśli p. Komisarz zwracała się do p. Redaktor „pani Janino” (co może oznaczać, że rozmówczynie się znają), to nie zarzucałabym p. Paradowskiej seksizmu. W rozmowach między kobietami nie przywiązuje się tak wielkiej wagi do tytułów, jak to jest w przypadku mężczyzn, czułych na punkcie hierarchii. W moim instytucie kobiety (utytułowane) tytułowały się wzajemnie tylko przy bardzo oficjalnych okazjach, natomiast panowie prawie zawsze.
    Natomiast jeśli pani Komisarz zwracała się do naszej Gospodyni „pani Redaktor”, podzielam Twoje okrutne stanowisko.
    W przypadku rozmów mężczyzna-kobieta zwracanie się do rozmówczyni po imieniu (przytoczony przypadek p. Kwaśniewskiego i red. Moniki Olejnik) jest zdecydowanie seksistowskie, ale niestety bardzo powszechne i bardzo trudne do zwalczenia. Pięknie sobie z tym poradziła p. Kazimiera Szczuka w trakcie niezwykle intelektualnej dyskusji, w której uczestniczyli ponadto Kazimierz Michał Ujazdowski, Robert Gwiazdowski i jeszcze dwóch lub trzech panów(odbywało się to w Krakowie, było transmitowane). Pan K. M. Ujazdowski powiedział w pewnej chwili: „zgadzam się z tym, co powiedziała Pani Kazia…”, na co p. Szczuka odrzekła ze słodkim uśmiechem:”pozwoli Pan, że będę od tej pory mówiła do Pana ‚panie Kaziu?'”. Na to Kazimierz Michał odrzekł nieco speszony: „wolałbym ‚panie Kaziku'”. Co też p. Szczuka skrupulatnie stosowała do końca dyskusji.
    A teraz sprawa paznokci.
    Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, okrutny Paolo, że obecnie szefowie często wymagają od kobiet-podwładnych określonego ubrania, makijażu i w tym zadbanych paznokci. Moja bliska znajoma, inżynier, ostatnie kilka lat przed emeryturą pracowaław firmie telekomunikacyjnej (właściciela zagranicznego) na stanowisku inżyniera, a więc w tzw. „kadrze”. I musiała w pracy być ubrana w ładny kostium oraz mieć nienagannie polakierowane paznokcie. Jeszcze przez jakiś czas na emeryturze stosowała się do tych wymagań, tak jej to weszło w krew!
    Pani Komisarz i Pani Redaktor, chociaż są osobistościami, też mają szefów i kto wie, jakie im są stawiane wymagania dot. „image’u”???
    Pozdrawiam!

  83. Dla Paolo – gorącego zwolennika równouprawnienia płci – mam propozycję – niech urodzi dziecko lub pokarmi piersią.

  84. Magdo,
    mam niekiedy wrazenie ze prezenterzy lub prowadzacy programy w telewizji sami ze soba obchodza sie okrutnie. Chodzi mi szczegolnie o wyglad , czyli jak piszesz ” image” .
    Wyszukane stroje i dodatki dla wielu staja sie pulapka . Przyklady:
    Wystrojone w pierscienie palce prezentera pogody , soczysty dekolt apetycznej szatynki zapowiadajacej oberwanie chmury , odsloniete ramie i kusa sukienka blondynki wieszczacej straszne mrozy.
    Wszystko to pod haslem ” zdobywamy widza ” , a ten odwdziecza sie niewybrednym komentarzem .
    Kamera jest bezlitosna i wszelkie nieprzemyslane drobiazgi i elementy mogo prowadzic do wpadki .
    W telewizji ktora ogladam na codzien , prezenterow i prowadzacych programy obowiazuja stroje neutralne unikajace jakichkolwiek elementow kodu np srodowiskowego lub sygnalizujacych ze mamy pore sniadania a ja wlasnie wrocilam z party, nie mowiac juz o kryptoreklamie. I jeszce maly drobiazg , wyposarzenie studia nie powala swym przepychem widza na ziemie . Nie dotarlo tam jeszcze okreslenie ” pelny wypas „.

    Zapewniam ze nie jest to TV TRWAM.

  85. Piotr Gordon pisze:
    2008-12-31 o godz. 14:25
    przyznaję Ci rację!, tylko powiedz mi jak chore muszą być umysły, aby taką piramidalną bzdurę strzelić. Ile szkód to wyrządzi nam wszystkim.
    Szczęścia i stalowego zdrowia w Nowym Roku życzę Gospodyni. To gigantyczny trud i trzeba mieć niespożyte siły aby mu podołać Pani Janino. Pozdrowienia całemu Blogowisku składa – Lech.

  86. szestow pisze:
    2008-12-31 o godz. 00:17
    Mam parę handgranatów lexie i nie zawaham się ich użyć jeśli ktoś tak jak Izrael ostrzela mi dom lub tak jak Hamas obrzuci rakietami.
    Sprawiedliwość musi być po stronie pokrzywdzonych, przez agresywnych i silniejszych. Wtedy ma sens. Sprawiedliwość a la Ćwiąkalski mnie przeraża.

    Nie potrafisz zrozumieć szestow że wyroku nie wydał min.Ćwiakalski lecz sąd ? O ilie mnie pamięć nie myli to min. Ćwiąkalski w ogóle się na ten Temat nie wypowiadał, w przeciwieństwie do pana Żiobry który co chwilę na konferencjach prasowych ogłaszał jakie jest jego widzenie takiej czy innej sprawy co sugerować mogło sędziom jaki wyrok byłby przez ministra mile widziany.

  87. Droga Pani redaktor. Po przeczytaniu felietonu Jacka Żakowskiego w ostatniej Polityce, http://www.polityka.pl/reakcje-redakcji/Lead33,933,277822,18/ nareszcie zrozumiałem dlaczego podpisała Pani ten feralny list. Nie byłoby całej tej awantury gdybyście (sygnatariusze listu) umieli skuteczniej przedstawić swoje argumenty. Jak Pani sama wspomniała powstało wiele wersji listu i autorzy mieli trudności z wypracowaniem jednolitego stanowiska. I tu jest pies pogrzebany. Chyba lepiej byłoby, gdyby każdy napisał własny list i wyłuszczył dokładnie swoje racje. Red. Żakowski zrobił to w swoim felietonie perfekcyjnie.

  88. Kochani moi, analitycy sytuacji politycznej nad Wisłą…otóż realny elektorat PiSu czyli nie piarowsko-sondażowy to ok 18%, a PO, SLD mają po 7%, PSL 5%…dlatego Schetyna z Tuskiem boją się wyborów i dlatego Napieralski rozsądnie szuka alternatywy dla swoich głównych konkurentów czyli PO czego nie rozumie Olejniczak. A garstka chłopaków z PSL dopóki im KRUSu nie zabiorą będzie się szarogęsić w samorządach, rządzie i mediach.

  89. Dymisja Ćwiakalskiego

    Tak się zastanawiam, kto teraz będzie chronił tę lewacką mafię prokuratorsko-sedziowsko-adwokacką zdominowaną przez postkomunę? Przecież komuszki się zapłaczą rwąc włosy z oświeconych łbów na wszelkich forach internetowych.

    Komuna i postkomuna zagłosowała na PO wiedząc, że PO obroni ich przed Kaczyńskimi. Teraz padł blady strach na lewactwo wszelkiej maści. W rozpaczy liczą jeszcze, że Ćwiąkalskiego zastąpi Widacki, ew. Zoll, Safjan czy jakiś Hołda.

    Zwierzęcy strach, że tracą jednego z głównych gwarantów ich bezkarności, wywołał skrajnie histeryczne reakcje postkomuchów. A co najciekawsze, że ci przerażeni obłudnicy bezczelnie kreują ciemnych typków z różnych klik, z samego jądra mafijnych korporacji na ludzi honoru.

    Czytając np takiego Cezarego mam wrażenie jakbym czytał Michnika chrzaniącego kocopoły o ludziach honoru. A kim jest Ćwiąkalski dla komuchów? Proszę wejść na blogi Onetu, GW, o2 itp, a szybko przekonacie się kto najbardziej płacze za takimi ludźmi ?honoru? jak Ćwiąkalski itp.

css.php