Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

14.05.2009
czwartek

Kraków jednak Ziobry

14 maja 2009, czwartek,

Zbigniew Ziobro nie może debatować z Różą Thun w czasie kampanii przed wyborami do PE, z dwóch powodów. Po pierwsze, jest zbyt zajęty wizytami, odbywanymi nie z własnej woli, w rozlicznych prokuraturach i dopóki premier Tusk nie wyda polecenia, by go nie wzywać, nie ma czasu. Nie ma czasu nie tylko na debaty, ale być może także na nauczenie się, czym jest Parlament Europejski, do którego kandyduje, lub poznanie przynajmniej podstaw jakiegoś języka obcego. Po drugie, nie bardzo wiadomo, kim ta pani jest i jaki jest jej status. W obu sprawach kandydat Ziobro ma wsparcie prezesa swej partii, który też nie wie, kim jest pani Róża Thun i jakie interesy reprezentuje. Zachodzi nawet graniczące z pewnością podejrzenie, że reprezentuje interesy Unii Europejskiej, może ma nawet z tego powodu konflikt interesów, a nie czysto polskie.

Do popierania tych, którzy będą reprezentować interesy polskie wezwał właśnie pan prezydent, a więc z pewnością nie popiera Róży Thun, co zresztą było do przewidzenia. Najciekawsze w tej sprawie jest jednak to, że trzej panowie jakoś przez pięć lat nie zauważyli, że Polska to już Unia Europejska. Dla nich Polska jest najwyraźniej jakimś krajem zewnętrznych, może nawet bliską zagranicą Unii. Bardziej spostrzegawczy jest już nawet Roman Giertych, który uznał, że skoro jesteśmy w Unii, to trzeba stworzyć wreszcie jedną partię europejską i będzie nią Libertas. To się nazywa ogólnoeuropejskie myślenie. Uczyć się od Gietycha.

Jeśli zaś o wizyty w prokuraturach chodzi, to wiemy, że były minister sprawiedliwości raczej się na wezwania nie stawia, podobnie jak unika sal sądowych, czym wyraża swój stosunek do wymiaru sprawiedliwości, którego już nie nadzoruje. Obecnie jest po prostu bezprawie, którego nikt z Prawa i Sprawiedliwości tolerować nie może, jakieś panie wydają jakieś dziwne wyroki, zapewne są genetycznie skażone i nikt poważny nie będzie brał ich opinii pod uwagę.

Absencje Ziobry w prokuraturach czy na salach sądowych nie są zaskoczeniem, gdyż w PiS generalnie z wykonywaniem wyroków, czy stawianiem się na wezwania są kłopoty, ale trudno zauważyć, by Zbigniew Ziobro był jakoś szczególnie prześladowany. Jedno uchylenie immunitetu i już wielki problem, który zaangażował całą partię i wszystkie media przez wiele dni. Co do spraw, które prokuratury, także kierowane przez niego, wytaczały na przykład ministrom Emilowi Wąsaczowi, Januszowi Lewandowskiemu czy prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, to Ziobro jest ledwie praktykantem i jeszcze większych dolegliwości nie zaznał, mimo że co chwilę pojawiają się nowe „kwiatki”, jak – być może – sfałszowane postanowienie o wszczęciu postępowania w sprawie Barbary Blidy, aby wreszcie dopaść SLD i pokazać układ.

Wśród tych rozlicznych kłopotów byłego ministra ucieszyć i pocieszyć niezmiernie musiała wiadomość, że Kraków nie dostał jednak żadnego meczu w ramach mistrzostw Europy w piłce nożnej. Od zawsze wiadome było, że w pierwszej, wytypowanej jeszcze w Polsce grupie nie znalazł się dlatego, że lewicowy prezydent Jacek Majchrowski wygrywał wszystkie pojedynki z Ziobrą i nawet publicznie się tym chwalił. Kraków został więc przed laty, jeszcze za rządów PiS, politycznie ukarany za nieodpowiedzialne zachowanie, i ta kara została obecnie podtrzymana przez międzynarodową organizację. Znalazł się wreszcie ktoś, kto stanął po stronie i w obronie byłego ministra i przy okazji utrwalił decyzje podjęte w państwie PiS. Oto siła tradycji i ważny przełom – Kraków wreszcie dla Ziobry, Majchrowski pogrążony. Wprawdzie to nie te wybory, ale jednak satysfakcja jest. Przy okazji potwierdziła się zasada, że ostatni będą pierwszymi. Kraków był najlepiej przygotowany i odpadł, nieprzygotowani grają dalej.

***

Sporo Państwa wpisów dotyczyło stoczni, bo też temat zrobił się gorący. Liczyłam oczywiście, że odezwie się Waldemar, który zna problemy Szczecina i nie przeliczyłam się. To, co Pan pisze – b. ciekawe, zwłaszcza w sprawie roli działaczy związkowych (ten działacz Jurek fantastyczny), ale wyjaśniam, że kwestia moich ciepłych uczuć do b. prezesa Piotrkowskiego jest już nadinterpretacją. Uważam, że był on dobry na pewien etap, a potem sprawy potoczyły się zupełnie inaczej i nad tym procesem dawny zarząd już nie panował. Tak bywa z menedżerami, że nie starcza im umiejętności w nowej sytuacji ekonomicznej. Czy gwarancje rządu Millera mogły coś jeszcze uratować? Myślę, że byłoby to tylko przedłużanie agonii. Teraz bardzo interesuje mnie realizacja tej specustawy stoczniowej. Jeżeli upadłość bez syndyka powiedzie się, to będziemy w bardzo ciekawej sytuacji.

Blaise, nawet nie wiedziałam, że program „Warto rozmawiać” jeszcze jest w telewizji, ale wyobrażam sobie racjonalnego Janusz Lewandowskiego w tym towarzystwie, jeszcze na dodatek posługującego się argumentami merytorycznymi. Rzecz z pogranicza kabaretu. Skądinąd ciekawa jestem jak będzie wyglądała rozmowa premiera z działaczami stoczniowymi w poniedziałek. Oni przecież argumenty merytoryczne znają bardzo dobrze, ale przy takiej okazji, która jest okazją wyłącznie polityczną, nie przyjmują ich do wiadomości. Zresztą na temat „biednych stoczniowców” tyle wysłuchałam głupstw w ostatnich dniach, że prawdziwi stoczniowcy powinni sami zaprotestować przeciwko wykorzystywaniu ich do rozgrywek politycznych i tym samym ściąganie na nich niechęci ludzi. Chyba w GW przeczytałam ciekawą rozmowę z Jerzym Borowczakiem, który o tym mówi, mówi między innymi, że o stoczniowcach skutkiem działalności tych związkowców mówi się już wyłącznie „nieroby”.

Peacemenie – na razie nie mam powodów, by czepiać się ministra Grada za stocznie, mam tu swoją preferencyjną listę „winowajców”. Grada mogę czepiać się za inne sprawy, za politykę kadrową, Orlen, brak prywatyzacji, ale w sprawie stoczni zrobiono chyba więcej niż było możliwe i sądzę, a nawet wiem, że jest to w dużej mierze zasługa dobrych stosunków Tuska z Barroso i Komisją Europejską. Myślę, że wreszcie i kwestia Gdańska zostanie jakoś uregulowana, że ukraiński inwestor wywiąże się ze zobowiązań, gdyż rząd jest tu tylko pośrednikiem, ale rzecz w tym, że jest kryzys i pewnie nie ma zamówień na statki, a Ukraińcy chyba liczyli na większą pomoc finansową rządu, bo wiadomo – „kolebka”. Słusznie Wiesiek59 przypomina nam, że stocznia jest prywatna i ma właściciela.

Mat691 zaserwował nam ciekawą analizę na temat 4 czerwca i awantury wokół tej daty w kontekście wyborów do PE i następnych. Warto przeczytać, polecam.

Nie zgadzam się z tymi spośród Państwa, którzy ubolewają, na przykład Lex czy manna, że część obchodów przeniesiono do Krakowa. Moim zdaniem miejsce jest obojętne, ale kwestii już nie rozwijam, gdyż piszę na ten temat w tym numerze „Polityki”. Właśnie dostałam zawiadomienie, że w Warszawie będzie cykl imprez w „Niespodziance”, czyli dawnej kawiarni na MDM, gdzie mieścił się sztab wyborczy warszawskiego Komitetu Obywatelskiego. Wydaje mi się to o wiele ciekawsze i bardziej autentyczne niż kolejne mityngi po Pomnikiem Poległych Stoczniowców i jeśli tylko znajdę czas, wybiorę się do „Niespodzianki”. Nie widzę powodów, aby miejscem rezerwowym miało być np. Jastrzębie, o czym pisze Lex. Ono kojarzy się z rokiem 1980, a nie z wyborami czerwcowymi. Raczej już martwi mnie, że zapowiedziano imprezę i najwyraźniej się do niej źle przygotowano.

Ze spraw innych, to ciekawa propozycja kadetta wyboru parlamentarzystów drogą telewizyjnych kwalifikacji i esemesowych głosowań (niech zatańczą i zaśpiewają) dwutorowo przez TVN i Polsat. To pomysł wart rozwinięcia. Może się trochę ubawimy, choć – nie powiem – zabawnie bywa już teraz. Maple_leafs marzy, abyśmy wybierali jak w Stanach Zjednoczonych. Jeszcze trochę tradycji nam niestety brakuje.

Rozumiem mannę, w której wpisie tyle żalu, że w Polsce nie egzekwuje się odpowiedzialności. To rzeczywiście słaba strona naszej demokracji i na razie oprócz wyborów nie widać innego sposobu. Te wszystkie komisje śledcze to kompromitacja, nawet jeżeli ujawniają rzeczy ważne (narciarz 2 słusznie wraca uwagę na przesłuchanie żony Janusza Karczmarka i jej stwierdzenia o łamaniu podstawowych praw obywatelskich), to nic nie ma ciągu dalszego. Proszę zwrócić uwagę na serię informacji o ministrze sprawiedliwości Andrzeju Czumie. I co? I nic. A przecież tu dymisja powinna być już dawno.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 31

Dodaj komentarz »
  1. Po pierwsze jak zauważyłem Pan Prezydent ciepło wypowiada się na temat Pani Róży,
    a po drugie – Kraków i tak jest znany i najazd piłkarski nie jest mu do niczego potrzebny.

  2. najzabawniejszy tekst o Róży Thun palnął poseł Brudziński:
    ?Po co Zbigniew Ziobro miałby debatować z kandydatką zupełnie egzotyczną dla Małopolski i konserwatywnego Krakowa? ?
    http://wyborcza.pl/1,75248,6596240,Beda_debaty_PO_kontra_PiS.html

  3. Pani Janino,

    Co tu duzo mowic, uwielbiam Pani sarkazm.

    Kecaj

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Redaktor,
    może tak, ale raczej nie. Bo jeżeli tak, to i staropiastowski Wrocław i jagielloński Gdańsk powinny być na celowniku minister Jakubiak z tych samych powodów, co królewski Kraków i mogły zostać przez nią oba te grody odstrzelone na zasadzie wyborczej wendetty. Gdańsk mógł się jeszcze obronić majestatem Prezydenta RP, chociaż pod naciskiem Kielc z racji bliskości z metropolitalną Włoszczową, mógłby się i on nie ostać.

    Raczej zdecydowały tutaj względy innych sympatii. Wiadomo: Varsovie – kodeks napoleoński, Gdansk – 1807 r. i znowu Bonaparte, Poznan – (wiadomo) ponownie Napoleon -1806 r, Wroklau to znów Bonaparte, tym razem Hieronim w 1807 r. Decyzje UEFA kryje długi cień czapki Napoleona. Merci Monsieur Platini de votre decision!

    Pozdrawiam

  6. „Po pierwsze, jest zbyt zajęty wizytami, odbywanymi nie z własnej woli, w rozlicznych prokuraturach i dopóki premier Tusk nie wyda polecenia, by go nie wzywać, nie ma czasu”.

    Pięknie to Pani ujęła.Nasz kochany Premier nie chce wydać polecenia prokuratorom spełniającym swoje obowiązki.Zupełne przeciwieństwo poprzedniego ale może się jeszcze nauczy-ma trochę czasu 🙂

  7. Poseł Ziobro pozostanie w mojej „wdzięcznej ” pamięci jako urzędnik państwowy ,który zawód prawnika i funkcje Ministra Sprawiedliwości doprowadził do Karykatury, na szczęście zakończonej werdyktem wyborczym jesienia 2007 . Teraz Piszczy , skomli, że wiodą po Prokuraturach .Poseł Ziobro dostaje nauczki za świństwa ktore wyczyniał innym ludziom .Jeśli nawet go wybiora do Parlamentu UE, to tam w Cywilizacji dostanie kolejne nauczki ,będzie musiał chodzić bocznymi korytarzami , z nikim poza partyjnymi kolegami nie porozmawia, tylko podatnik EU bedzie tą Kreaturę utrzymywal . Zmieni tez sposób chodzenia z kołyszacego pewnie i tańczącego brzuszkiem ,na pochylonego ,umykajacego publiczności .
    Przykro , że Kraków daje mu Twarz , to cudowne miasto.
    Natomiast co do piłki nożnej , to poza Poznaniem ,ktory po 2012 będzie miał zarabiajacy Stadion z przyległa infrastukura to ;
    Warszawa za nowym stadionem Legii wypełni potrzeby widowni sportowej Stolicy . Widocznie każda władza coś musi pozostawic po sobie . PiS i PO -Stadion Narodowy ,za duze pieniadze ,po 2012 raczej pusty . Lepiej by bylo zbudowac Obwodnice Stolicy o parametrach Autostrady i wtedy codziennie tysiace kierowcow byłoby zadowolonych a tak ,a może sie myle ?!
    Gdansk ,piekna architektura stadionu bez silnego klubu piłkarskiego i tradycji dobrej piłki .
    Wroclaw -dynamiczne miasto a piłka ? ,chyba że Solorz wyda swoj majatek , a że to nie Abramowicz z Kamczatki to i szase tez mniejsze
    Bardzo ciesze sie , ze Chorzów ominęla szcześliwe ta Impreza .Bedzie jedynym sensownym stadionem w Polsce z bierznią LA ,a budowanie infrastruktury na potrzeby 2- óch lub 3-ech meczy Euro 2012 to za malo .
    Prezydentowi Majchrowskiemu z Krakowa Gratuluję meskich i komunikatywnych wypowiedzi po wczorajszych decyzjach .
    ps.
    Pani Janino przepraszam ,że w formie Post scriptum . Oby dzisiejsze dobre wiadomości o Stoczni Gdynia dotyczyly tez Stoczni Szczecin ,choć kierowana jest obecnie przez b. dyrektora ZCH POLICE ,po 2001 zdymisjonowanego i skierowanego do Kierowania Przedsiebiorstwem Autobusowym w Pollicach a ostatnio kiedy się WALI naprawdę skierowany przez ten sam cudowny zwiazek z Czerwonym LOGO panny „S” na odcinek Stoczniowy. .
    Stocznia Gdynia zdaniem mojego sasiada (45 lat pracy w stoczni)jest najbardziej nowoczesnym zakladem stoczniowym w Polsce

  8. A propos wymiaru sprawiedliwości. Proszę wybaczyć, ale nie wierzę w wyjaśnienie okoliczności śmierci Barbary Blidy, „afery gruntowej”, prowokacji wymierzonej w prof. Widackiego. Bo do dzisiaj żadna z poważnych spraw polityczno-kryminalnych ostatniego 20-lecia nie została jednoznacznie wyświetlona. Wszystko kończyło się na gadulstwie i tzw. dobrych chęciach aktualnie rządzących. Tak jest i teraz w tzw. komisjach śledczych, przede wszystkim w sprawie tragedii p. Blidy. A z przeszłości przypominam tylko historie Olina, Jaruckiej, Papały, FOZZ.

  9. To, że min. Ziobro ma lekceważące podejście do sprawiedliwości nie jest zaskoczeniem. Członkowie PiS przyzwyczaili nas do tego.

    Natomiast warto zauważyć, że cieszy się on fenomenalnym poparciem krakowian mimo braku jakichkolwiek kwalifikacji na pozycję, o którą się ubiega – wypada więc lepiej niż Pudzian w „Tańcu z gwiazdami”.

    Jak się okazuje, Kraków to nie tylko „Piwnica pod baranami”.

  10. Pani Janino !
    Wysluchałem z uwaga pani rozmowy w Super Stacji z przezydentem Krakowa J.Majchrowskim .
    Boże spraw ,by choc szczypta Osobowości i Talentu prezydenta Krakowa spłyneła na prezydenta mojego miasta Krzystka .

  11. No i wszystko jasne. Juz teraz wiemy kto jest winny tego ze Krakow nie zakwalifikowal sie na Euro 2012. Cieszy bardzo powrot red. Paradowskiej do jej ulubionych tematow i gry w dziada do jednej bramki. Nawet dzisiaj pioro jakby troche lzejsze, natchnienie wrocilo. Prosimy o wiecej.

    Z wesoloscia pozdrawiam.

  12. Z Parlamentem Europejskim i polityką europejską kłopoty są na całego – w naszej trochę nacjonalistycznej i ksenofobicznej wizji więcej osób nie zauważyło że Polska jest w UE. Najlepszym tego przykładem były oskarżenia PO o finansowanie kampanii z zagranicy – a dlaczego niby wybory w skali europejskiej nie mogą być finansowane w skali europejskiej? Finansowanie z zagranicy to byłoby z USA. Zarówno prawo jak i myślenie mamy niedostosowane do sytuacji Unii.

    Jeszcze a propos rocznic i obchodów – według mnie po części problem tkwi w tym, że przyzwyczailiśmy się do postrzegania historii jako ciągu konfliktów. Chyba w jednym z listów Jerzy Stempowski zwracał uwagę, że warto byłoby napisać historię ugody, kompromisów, współistnienia i porozumień – tylko że one są znacznie mniej widowiskowe, choć o ile bardziej życiowo przydatne. Sądzę, że różnice w postrzeganiu przemian i trudności w wyborze rocznicy spowodowane są tym, że jedni myślą w kategoriach konfliktu, a drudzy w kategoriach porozumienia – i między tymi punktami widzenia trudno sobie wyobrazić zgodę.

    O wymiarze sprawiedliwości trudno coś pisać, bo sądząc po nowych wyczynach ministra Czumy – spotkanie z sędziami itd. ten resort ma wybitnego pecha. A dokładniej, nikomu poważnie nie zależy na uzdrowieniu sytuacji. Szkoda. Ale przecież ważniejsza jest np. piłka nożna, a sądy się mogą zawalić. Ale może niech IPN nadzoruje sądy?

    Dla mnie interesujący był wywiad w TOK fm z ministrem M. Bonim. Red. Wielowieyska już wcześniej wyładowała część temperamentu na mec. Piotrowskim, więc M. Boni czasem nawet mógł dokończyć drugie zdanie 😀 Powiedział, że trudno mu podawać kiedy ustawy z pakietu antykryzysowego wejdą w życie bo już kilka razy się przeliczył. Zmartwiło mnie to, bo myślałem, że jego wpływy (lub kontakt z rzeczywistością) są większe. Chciałbym w takim razie wiedzieć kto w tym rządzie coś robi, skoro resort sprawiedliwości leży, minister zdrowia pisze ustawy prosto do kosza i jeszcze jest z tego dumna, minister Kudrycka nie bardzo potrafi opowiedzieć o co jej chodzi – kto tam skutecznie pracuje? I co na to premier?

    Jeszcze co do Lecha Wałęsy i Libertas. Ja się na Wałęsę nie oburzam – bo on powiedział ciekawą rzecz – że z Ganley’em rozmawiał, wysłuchał jego argumentów i część jego diagnozy jest sensowna. Oczywiście można rzecz rozpatrywać politycznie i stwierdzić, że obiektywnie Wałęsa udziela poparcia ludziom, którzy demontują UE. Ale mnie ujęło odwołanie się do argumentów – przecież LW zasiada w różnych gremiach międzynarodowych, niejedno w tym czasie słyszał.

    Może więc zamiast decydować co Wałęsie wolno a co nie, warto byłoby porozmawiać o argumentach? I może na te pytania znaleźć lepszą odpowiedź niż Ganley? Ja jakoś w żadnym komentarzu nie zauważyłem (ale też i zbyt głęboko nie szukałem) żeby ktoś podjął rzeczową polemikę, żeby zreferował uczciwie np co Wałęsa uważa za interesujące i ważne? Bo nie jest problemem pozbycie się Ganleya, ale jest problemem to, jak definiujemy europejską tożsamość i europejski program – a tego się potępianiem w ciemno nie załatwi.

    Sprowadzanie wszystkiego do pieniędzy jest nieeleganckie – jeśli nie zadbaliśmy o godne warunki dla byłych prezydentów to teraz może by zbytnio nie podnosić tego argumentu. Lechowi Wałęsie należy się przynajmniej tyle, żeby wziąć za dobrą monetę jego wyjaśnienia i podjąć rzetelną polemikę.

    Jeszcze jedna sprawa: polski rząd powinien naciskać na UEFA, żeby podział EURO2012 między Polskę i Ukrainę był równy. Ewentualnie zaoferować Ukrainie pomoc w spełnieniu wymagań. Wszelka nierówność będzie tu niedźwiedzią przysługą i zepsuje imprezę, a z naszej strony gest solidarności z Ukrainą bardzo by się przydał.
    Jeśli więcej meczów w PL będzie przedstawiane jako nasze zwycięstwo, to będzie kolejny dowód mentalnej zaściankowości i prymitywizmu – i kompletnej niezdolności myślenia w kategoriach współpracy.

    Stempowski (proszę wybaczyć moją lekką manię 🙂 ) pisał o potomkach barbarzyńców jako o ludziach, którzy wpadają w ekstazę na myśl o więzach plemiennych. Coś z tego jest w kulturze kibiców i w pewnym rodzaju przeżywaniu sportu. Nie na darmo był wyścig pokoju i rozwój sportu w DDR. Piszę o takim postrzeganiu świata z lekką odrazą, bo w dalszym ciągu prowadzi to do nacjonalizmu. A perspektywa nacjonalistyczna (czyli lekko podrasowana perspektywa plemienna) jest zabójcza wszędzie tam, gdzie jest różnorodność, gdzie ludzie są „wymieszani”.

    Proszę tego nie zrozumieć jako zwalczanie sportu – sam oglądam mecze – ale moim zdaniem w polskiej kulturze politycznej i społecznej przydałoby się obniżyć priorytet myślenia w kategoriach my-oni, nasza korzyść-nasza strata, co wywalczyliśmy dla Polski itd. na rzecz optyki kompromisu i współpracy – a naczelną zasadą współpracy jest RÓWNOŚĆ. Akurat Ukraińcom uznanie i podkreślanie równości się od nas należy, bo od Polaków doznali w tym zakresie całkiem sporo krzywd.

    Chciałbym więc, żeby EURO nie było okazją do nadymania różnic plemiennych i podbijania pustej rywalizacji – tylko okazją do współpracy i wspólnej zabawy.

    A co do Krakowa i Ziobry – to jednak jak dotąd jego wyniki były dość imponujące – i przygnębiające. Ciekawe jak będzie tym razem. W tej chwili Kraków jest oklejony plakatami szerzącymi (moim zdaniem) nienawiść na tle różnic w orientacji seksualnej. To znowu stowarzyszenie Piotra Skargi – mało im koszmarnego pomnika. Jakoś nie bardzo europejsko się z tym czuję.

    Pozdrowienia dla wszystkich 😀

  13. Podoba mi się uwaga @Blaise aby wysłuchać co L.Wałęsa ma do powiedzenia nt. ideii Libertas.

    Próbowałem się na własną rękę poinformować, ale w necie Libertas nie umieszcza programu, sam Ganley rzuca populistycznymi chasłami, że urzędnicy w Brukseli mają zbyt dużo władzy i równocześnie chce silnej europejskiej władzy(?) a jego zwolennicy w Polsce rekrutuja się spośród zdecydowanych przeciwników UE.
    Na razie więc pozostaję pod wrażeniem, że Libertas zastosował na skalę kontynentalną retorykę PiSu o układzie i spisku elit. Może ktoś wie coś więcej na ten temat?

  14. Teresa Stachurska pisze:
    2009-05-15 o godz. 00:18

    Borowski powtarza za mediami bzdury porównując nieporównywalne. Wystarczy zajrzeć do roczników statystycznych. Fakt, że po PRL-U odziedziczyliśmy bardzo słabo wyedukowane społeczeństwo (6,5% osób z wyższym wykształceniem w 1988r). Obecnie szybko to nadrabiamy i zwiększyliśmy ten wskaźnik do ponad 16%.
    Jednak nie tą liczbę należy brać do porównań. Do pracy za granicą wyjeżdżają głównie ludzie młodzi, a wśród nich odsetek osób z wyższym wykształceniem jest dużo wyższy. Sięgnąwszy do rocznika statystycznego widzimy, że gimnazja kończy rocznie ok. 500 tys. uczniów, a szkoły wyższe 400 tys. studentów. Domniemywam, że do jednego worka wrzucono tu uczelnie I i II stopnia. Zatem od tych 400 tys. należałoby odliczyć absolwentów uczelni II stopnia. Ale i tak otrzymamy wskaźnik mówiący, że ok. 50% młodych ludzi zdobywa wyższe wykształcenie.
    I tą liczbę należy brać do porównań. I co wtedy mamy? 50% młodych ludzi ma wyższe wykształcenie, a wśród wyjeżdżających za granicę wyższe wykształcenie ma 25%. „Eksportujemy” zatem głównie pracowników gorzej wykształconych. I gdzie ten drenaż mózgów?

  15. Muszę przyznać, że odczuwam pewną satysfakcję z powodu dolegliwości jakie przytrafiły się Ziobrze na okoliczność wezwań do prokuratury.
    Kiedy sam robił takie rzeczy innym to wszystko było wporzo, dopiero teraz zauważył, że ciąganie po prokuraturach jest formą oplucia i upokorzenia człowieka.

    Swego czasu L. Kaczyński jako prezydent Wawy wysłał do prokuratury 200 zawiadomień o popełnieniu przestępstwa przez swoich poprzedników. O ile wiem w ani jednym przypadku prokuratura nie dopatrzyła się przestępstwa, ale co przykopał przeciwnikom to przykopał. Przydałoby się teraz aby i jego ktoś 200 razy ciągał po prokuraturach „w celu złożenia wyjaśnień, ” – koniecznie w różnych częściach kraju.

    Jednak nawet to nie pozwoliłoby odrobić strat, jakie wynikły dla Wawy z powodu tego prokuratorskiego szaleństwa. Urzędniczy, paraliżujący strach przed zrobieniem czegokolwiek będzie się ciągnął jeszcze latami.

  16. Moim zdanie Zbigniew Ziobro unika przedwyborczej konfrontacji z p. Różą Thun bo p. Thun jako osoba „oblatana” w problematyce unijno-europejskiej „zjadłaby” pana ex-ministra jak przystawkę. Podejrzewam bowiem, że znajomość u pana Z.Z. tej problematyki jest taka więcej … problematyczna.
    O (nie)znajomości języków obcych nawet nie wspomnę, boć to u naszych „europejczyków” norma, niestety.
    PS. Wymieniłem Jastrzębie jako ewentualne, zastępcze miejsce uroczystości 4 czerwca kojarząc to miasto, – obok Gdańska i Szczecina jako miejsca gdzie rodziła się Solidarność, a do tego faktu zdawało się nawiązywać sytuowanie miejsca uroczystości w Gdańsku.
    Tak w rzeczywistości 4 czerwca kojarzę z wyborami, a te były konsekwencją Okrągłego Stołu, a więc – jeśli już – to jednak Warszawa.

  17. Oho, ciekawe, czy minister Czuma będzie nas pozywał?

  18. Parlament Europejski – jednoizbowy parlament reprezentujący obywateli państw należących do Unii Europejskiej. Oficjalną siedzibą Parlamentu jest Strasburg, ale też Bruksela, w której odbywa się większość obrad oraz mieszczą się biura poselskie, komisje parlamentarne i władze klubów. Sekretariat, biblioteka i część zaplecza technicznego ma zaś swoją siedzibę w Luksemburgu.

    Pani Janino, ccóz tu pisac, olby coś napisac u pani cós twórczego, musie zagladac do encyklopedii, zeby coś tworzyc, cós wykopinowac coś swojego, na tej podstawie coś wymyslec, cóz to jest moja praca twórcza, cóz to jest moja tajemnica, bez pisanie, jak bym sprzedała siebie,. cóz tu pisafc Kraków to pieknie miasto, sam raz do spacerów, cóz rywalizacja miedzy Róża Thun a ministem Ziobrem pasjunujaca, dwój osobowosci, dwóch skrajnosci charakterów, cóz Róża Thun to kobieta elokwentna, znajaca na robocie w instutucjach Europejskich, cóz zna sie na tematyce Europejskiej, a minister Ziobro musi sie moze tak napisac lepiej sie nauczyc Angielskiego.Cóz tu pisac nie odbieram kwalifikacji ministowi Ziobro, xzeby zajac był w Parlamencie Europejskich, cóz moze znajde sie w nowej roli, cóz nie odszczukamy sie tu jest lepsza Róza Thun, cóz wybory to jest konkurs popularnosi, cóz moze wygra Ziobra a moze Róża Thun, cóz olby byłó dobre dla polskich interesów w Unii Europejskiej
    Pozdrawiam serdecznie

  19. Odnoszę optymistyczne wrażenie że tzw sfera publiczna z wolna obumiera, a zwykli ludzie stają się bardziej ludźmi. Dobry człowiek nie ma problemu z frekwencją.

  20. Tymczasem moje konto bankowe coraz bardziej pęcznieje. Obiecuję że rozgonie te państwową dzicz i hołotę.

  21. Wprawdzie nie na temat ale może się przyda 😉
    Anna Frankowska: Dlaczego uważa Pan, że minister Czuma jest dobrym ministrem sprawiedliwości?
    Stefan Niesiołowski: Jest dobry, bo nie ulega żadnym naciskom, jest odważny, absolutnie niezależny i bezinteresowny. Chce coś zrobić. Buczenia ani nagonki medialnej się nie boi i się nie przestraszy. Ta nagonka była zupełnie wyjątkowa, niebywale agresywna, prowadzona z różnych stron przez PiS, Rydzyka, postkomunistów i środowiska korporacyjne.

    http://www.money.pl/archiwum/mikrofon/artykul/niesiolowski;czuma;nie;przestraszy;sie;buczenia,213,0,451797.html

  22. Ziobro jest aparatczykiem. Czlowiekiem pozbawionym zasad, jednak partyjniakiem z zasadami. Zasada aparatczyka jest grac na wodza. Czy kieruje sie zasadami swej parti nie wiem. Wiem jednak, ze „ucieka do przodu”. Ucieka od odpowiedzialnosci. Mandat posla Parlamentu Europejskiego bedzie bronil bylego MS przed poniesieniem konsekwencji za niekompetencje i naduzycia podczas kierowania (doslownego) prokuratura czy ministerstwem. Przypominam, ze istnieja przepisy na konsekwencje za nieudolnosc czy niekompetencje w kierowaniu urzedem. Wiekszosc komentatorow jakby o tym zapominala i probuje rozliczac „bylych” jedynie z ich (jezeli takie sie znajda) wykroczen czy przestepstw umyslnych. Bedac poslem w PE Ziobro bedzie mogl unikac wszelkich (jesli takie w ogole sa) dochodzen we „wlasnych sprawach”. Szczerze sie usmialem na Pani uwagi o Jego braku orientacji w co gra byly minister. Tak, ze wszech miar Ziobro jest czlowiekiem niekompetentnym do tworzenia. No, ale PiSowi nie o tworzenie silnej Uni chodzi. Zobro, Giertych, Zawisza w lawach PE i mocno, oj mocno zaczynam watpic w kompetencje parlamentarzystow z innych panstw. Niby dlaczego w innych panstwach z niektorymi kandydatami mieloby byc inaczej?

  23. Ziobro jest młodym , dobrze zapowiadającym się politykiem, który wie czego chce i jego wyborcy wiedzą co się po nim spodziewać.
    Pani Róża to jest „terra incognita”.
    Ziobro nie ma potrzeby się z tą panią spotykać , ponieważ to on by ją przy tym spotkaniu promował , a nie ona jego.
    Niech ta pani zaprezentuje się sama wyborcom jako działacz, minister, polityk, urzędnik etc,etc.
    Wyborcy zadecydują , jak zawsze naiwnie.

  24. Przepraszam ,pozwalam sobie na CD w sprawie Stoczni .Ciesza sie w Szczecinie ( JA tez !),ze ten sam inwestor kupil istotne składniki Stoczni.
    Ponizej wykorzystuje info .publikowane przez ZOFIĘ na Blogu Waldemara Kuczynskiego ( Dziennikarka znawczyni gospodarki morskiej ) ;
    Aktualnie na swiecie;
    – 446 masowców stoi na kotwicowiskach (na tzw”Sznurku” z powodu braku ladunkow ;
    – 11% floty kontenerowej niema co wozic ;
    – 5.5% statkow nie ma co wozic ;
    Problemy pojawia sie za kilka miesiecy w sprawie pozyskania nowych kontraktow . Wystepujacy w POLSAT NEWS u red Sadowskiej szef zwiazku Solidarnosc ,jakby przygaszony, nie tak buńczuczny .On i ci zwiazkowi zadymiarze wiedza ,ze to ONI definitywnie pojda za brame od 1 czerwca 2009 ,na co solidnie „pracowali” przez lata .
    Samej stoczni zycze by trwala i by te symole pod postacia wielkich ramowych dziwigow z dumnymi napisami STOCZNIA SZCZECINSKA widocznymi w Trasy Zamkowej i Walów Chrobrego -pozostaly technicznie zywe i pracujace .
    ps.
    Premier Tusk od Arabow z Kataru otrzymal prezent przed telewizyjnym spotkaniem w poniedzialek ,ale to inna bajka Stocznia Gdansk dziecko Polityczne i Biznesowe parti o nazwei PRAWO i SPRAWIEDLIWOSC braci Kaczynskich Prezydenta i b.premiera .

  25. Pamiętam dyskusję śp.Rakowskiego z Wałęsą. Żenująca i nic nie wnosząca do meritum sporu. Wygrał Wałęsa, bo nie mogło być inaczej.
    Dlatego nie rozumiem zgody Tuska na spotkanie ze związkowcami z Solidarności nierobów. To tylko podbija bębenki tym prymitywom i pretorianom Kaczyńskich, którzy po mistrzowsku nimi manipulują.
    Chyba że Tuski popiera, wprowadzone przez Jaruzelskiego, pasożytowanie na nas wszystkich różnej maści śniadków i kogutów.

    PS
    Dla przypomnienia: To Jaruzelski zafundował Polsce kuriozalną ustawę o związkach zawodowych i jeszcze gorszą ustawę o radach pracowniczych – co w największym stopniu przyczyniło się do upadku polskiego przemysłu.

  26. Dzięki, Waldemarze, że jesteś. Bez Ciebie nie wiedziałbym, że około 90% floty kontenerowej ma wypełnienie w zamówieniach i pływa realizując zlecenia spedycyjne. Aż 95% światowej floty handlowej dokonuje przewozów i tylko 446 masowców oczekuje na ładunek (czy wliczamy w to np. chińskie dżonki?). Czyli niezwykle dobre rokowania dla przemysłu stoczniowego.
    Mam znajomego Niemca. Kiedyś stwierdził: „Polska to zdumiewająco dziwny kraj. Chcecie budować autostrady, a sprzedajecie cementownie.” Po czym kupił jedną z nich. Geniusz naszych liberałów ujawnił się bardzo szybko. Cementownię sprzedano za cenę cementu znajdującego w magazynie. Znajomy Niemiec przerobił zakład na spalarnię śmieci. Kopci teraz i smrodzi w Polsce, za co pewnie Merkel mu dopłaca. A gdzie nasi geniusze od autostrad będą za te sto lat, kiedy wreszcie ruszą z budową, kupować cement? Znasz może Waldemarze, odpowiedź?

  27. Wszystkich, którzy tak się dziwią , skąd u krakusów to poparcie dla Ziobry uprzejmie informuję, że panowie bracia z goralenvolku zawsze lubili, jak ktoś ich mocno a dobrze trzymał za mordę. Czemu by się miało to nagle zmienić?

  28. poprostu w glowie mi sie nie miesci ze ktokolwiek w Krakowie moglby glosowac na Ziobre ktory znisczyl polska transplantologie i tym samym spowodowal smierc conajmniej 100 ludzi
    ale po zastanowieniu doszedlem do wniosku ze moze i ja bedac Krakowianinem albo jak kto woli Krakowiakiem tez bym na Ziobre zaglosowal glownie w tym celu aby ta twarz nie pojawila sie wiecej w TV
    nie da sie ukryc ze reaguje na ta postac jak i paru innych poslow pisu identycznie jak reagowalem na widok wojskowych w czasie stanu wojennego – skret zoladka z obrzydzenia i wstretu

  29. Kecajek ! Prosze nie mylic z Kecajem .
    A mnie znajomy Niemiec powiedzial ,ze gdyby mieli u siebie zwiazek zawodowy Solidarnosc w wydaniu po 1990 roku, to upadly by nawet Zaklady Porzebowe z powodu braku zamowien na ich uslugi .I co ty na to? .
    Produkcja cementu widocznie jest w swiecie oplacalna a produkcja stattkow tylko tam ,gdzie to robia po konkurencyjnych cenach .To takie [proste ]
    Napisz cos za rok, na temat finansów stoczni w Gdansku ,podaj tez info .o liczbie zwolnionych pracownikow od lipca 2009 do 30 czerwca 2010 r,tak bedzie najlepiej

css.php