Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

31.05.2009
niedziela

Kampania z twórcami w tle

31 maja 2009, niedziela,

Wśród wielkiej aktywności prezydenta Kaczyńskiego, który w sposób bezprecedensowy włączył się w kampanię wyborczą PiS, szczególnie zaintrygowało mnie jedno spotkanie – z przedstawicielami organizacji twórczych w sprawie ustawy medialnej. Spotkanie, jak rozumiem, konsultacyjne. I nie chodzi mi nawet o to, że tej ustawy prezydent nie ma jeszcze na biurku, a więc spekulacje, że prześle ją Trybunału Konstytucyjnego, formalnie rzecz biorąc są przedwczesne. Choć wiadomo, że prześle, by zablokować. Ustawa przechodzi przez Senat, a więc to raczej do senatorów powinny pukać teraz środowiska twórcze broniące telewizji publicznej, choć część z nich jeszcze niedawno nawoływała do jej bojkotu. Nieudanego zresztą. Twórcy nie mogą się zdecydować, czego chcą. Wydaje się, że chcą telewizji publicznej jak za Gierka, co można zrozumieć, bo to oznacza nieograniczone finansowanie. Wprawdzie propagandy moc, ale też znakomity teatr telewizji, z którym obecny, tworzony pod dyktando IPN i nowej polityki historycznej nie ma się co równać, ale który przecież też jest dziełem środowisk twórczych, gdyż nie robią go krasnoludki. Ponadto wielkie widowiska dla ludu z udziałem najwybitniejszych gwiazd estrady i kabaret Olgi Lipińskiej, który Gierka przetrwał, a pod ciosami prawicy padł. Rzeczywiście, wiele się wtedy w telewizji działo, strusie pióra szumiały, stroje lśniły i nie zawsze było głupio i bez sensu. Po prostu, było co oglądać, zwłaszcza na tle ogólnej szarzyzny.

Twórcy skorzystali z prezydenckiego zaproszenia i na nowe prawo medialne wylali po prostu kubły pomyj, by ostatecznie orzec, że powinno ono wylądować w koszu. I tak dzięki prezydentowi zapewne się stanie. Wysłuchałam w radiu TOK FM rozmowy z reżyserem Jackiem Bromskim od filmowców, który oczywiście na ustawie nie zostawił suchej nitki, a na dość kłopotliwe pytanie, czy jest w takim razie za utrzymaniem prezesa Farfała, którego jego koledzy jeszcze niedawno chcieli bojkotować, zapewnił solennie, że absolutnie nie. – Niech tylko – powiedział – marszałek Komorowski wyjmie ze swojej szuflady sprawozdanie KRRiT, niech Sejm i Senat je odrzucą, to samo zrobi prezydent (tak ponoć twórcom sugerował) i już po obecnej KRRiT oraz prezesie Farfale. To prawda, taki scenariusz jest możliwy i można Farfała usunąć. Trzeba jednak zauważyć, że jest to scenariusz najbardziej korzystny dla prezydenta i PiS, gdyż wówczas wybiera się nową, 5 osobową krajową radę, do której prezydent kieruje swoich 2 przedstawicieli (może reżyser Bromski przejrzy, jakich to fachowców prezydent dotychczas do tego gremium kierował, od pani posłanki Kruk poczynając) i mamy pat, gdyż do przegłosowania wyboru nowych władz potrzeba 4 z 5 głosów. Na dodatek zarząd ma być wieloosobowy, a więc  Farfała nie będzie, ale będą znów polityczne targi o stanowiska w radzie nadzorczej i zarządzie, a wpływy z abonamentu i tak będą się zmniejszać.

Nie jestem wielbicielką nowej ustawy, przeciwnie, od dawna twierdzę, że nie proponuje ona żadnej nowej wizji tych mediów, porządnego jednego regulatora rynku medialnego. Jest strachliwa (jak ognia boi się prywatyzacji jednego z programów, co moim zdaniem byłoby słuszne) i najpewniej jej ostatecznie nie będzie, gdyż nie widzę w koalicji rządzącej jakiejś wielkiej woli dokonania skoku na media publiczne. Zacięcie i wolę dokonania już nie skoku, ale błyskawicznego zamachu na media publiczne miało PiS ze swoimi koalicjantami i oczywiście z prezydentem. Ci niczym się nie przejmowali i w końcu dobrnęliśmy do Farfała, co jest prawdziwą drwiną z przenikliwości nieomylnego prezesa i jego żołnierzy. I z pana prezydenta też. Po prostu ideał sięgnął wreszcie bruku, bo taka jest nasza kultura polityczna, wiara, że kto ma media, ten ma władzę (Farfał foruje Libertas na siłę i co z tego wynika?). Taka jest pazerność na stanowiska i taka jest plątanina układów biznesowych w TVP, że pewnie nikt ich nie rozplącze. Niezależnie od tego, czy rządzi PiS, czy SLD, czy PO, czy tylko kancelaria Romana Giertycha.

Uważam jednak, że obecna ustawa jest lepsza od stanu obecnego, choć sądzę jednocześnie, że wersja zawetowana przez prezydenta wcale nie była taka zła i w propagandowym szale jej obalania dorobiono jej gębę, szermując argumentami, które nie miały żadnego oparcia w treści. Obecna daje minimalną szansę na minimalne odpartyjnienie mediów, ustanawia zasady finansowania z budżetu, choć oczywiście na niskim poziomie, a tak zwany projekt producencki te nakłady winduje w górę i jeszcze zakłada, że jeden z programów ma być wyłącznie dla producentów zewnętrznych. Gdy nie wiesz, o co pytać, pytaj o pieniądze. Nie mam zresztą do producentów pretensji, że o swoje interesy zabiegają, po to są, po to się zrzeszają, po to lobbują, podobnie jak lobbują media komercyjne. Między innymi z powodu silnego lobbingu różnych środowisk porządnej ustawy do dziś nie ma.

Tym jednak, którzy dziś tak popierają pana prezydenta, i tak krytykują nową ustawę, mam ochotę zadać tylko jedno pytanie, dlaczego nie oburzyli się tak bardzo jak obecnie, gdy bez żadnych konsultacji w trzy dni uchwalono nowe prawo, wyrzucono starą KRRiT i ustanowiono w pełni partyjne władze mediów publicznych. Jakoś nie czytałam wówczas zbiorowych listów protestacyjnych, nie słyszałam, by dobijano się do prezydenta o konsultacje, wyrażano wielkie oburzenie. Sprawa przeszła i została właściwie zapomniana. I ciekawa też jestem, czy w trakcie obecnych „konsultacji” u pana prezydenta ktoś z zaproszonych powiedział: panie prezydencie, to pan ma wobec mediów publicznych ciężki grzech na sumieniu, bo między innymi od pana podpisu ta degrengolada się zaczęła. Mógł pan wówczas powściągnąć partyjne apetyty, bo wiadomo było, że rzecz jest niekonstytucyjna. A pan świadomie niekonstytucyjną ustawę podpisał i jeszcze wspólnie z bratem prezesem besztaliście Trybunał Konstytucyjny, że jawnego gwałtu nie przyklepał. Jeżeli ktoś takie zdanie wygłosił, to miał później pełne prawo do znęcania się nad tym, co obecnie uchwalono, jeśli nie, to przyzwoiciej jest milczeć. Zwłaszcza, że ?konsultacje? odbywały się w ramach kampanii wyborczej przed wyborami do PE i twórcy mieli posłużyć za tło. Po prostu miał pojawić się obrazek, że inteligencja jest z prezydentem i z PiS. I tak się właśnie stało.

***

Bernardzie, tak to już jest, że prezydent i premier w czasie kampanii wyborczej korzystają z przywilejów podróżowania na koszt podatnika i mnie to nawet nie oburza. Jeśli czasem tę sytuację pokazuję to tylko wówczas, gdy politycy się zaczynają awanturować na ten temat. Nie wiem też, czy to Tusk urwał drzwi w helikopterze, czy innym samolocie, gdyż, jak rozumiem, z prezydentem i premierem latają piloci i to oni są odpowiedzialni za manewry maszyną.

Kocie Mordechaju – dzięki za wiersz, w którym jest sporo celnych sformułowań. Wizja, by „moher by służył za posłanie a nie za polityczną siłę”, bardzo mi się podoba.

PIRS z kolei cytuje Tuwina i robi to trafnie. Bardzo miło zrobiło się na blogu.

Mat 691 – może histerii antyniemieckiej aż w takim natężeniu jak ostatnio nie będzie, ale polityki antyniemieckiej będzie sporo. Po prostu dla Braci to kwestia niesłychanie ważna i zapewne autentyczna. A ponadto, to jeden z nielicznych batów na Tuska od czasu, gdy dorobiono mu tego dziadka z Wehrmachtu. Jak nie ma innych argumentów, to Niemiec jest zawsze pod ręką i przydaje się. Teraz jestem ciekawa, co pojawi się w kampanii prezydenckiej.

Paniusiuzkrakowa – w piątkowe wieczory można znaleźć wiele bardziej atrakcyjnych propozycji niż siedzenie przed telewizorem i denerwowanie się. W kinach repertuar ciekawy, pogoda wprawdzie nie najlepsza, ale na spacer wyjść można lub wydać kolację dla znajomych. Staram się praktykować takie czynności i zdecydowanie lepiej śpię, nie mam też poczucia, że mi coś ważnego z życia politycznego umknęło.

DarthGun – w ostatniej chwili PiS rzuciło jeszcze Topolanka, który nie chce traktatu z Lizbony i Camerona, który nie chce dopłat dla rolników. Fantastyczne towarzystwo. W sam raz odpowiednie dla obrony, oczywiście twardej, polskich interesów. W co się to wszystko składa, nie wiem.

Jean Paulu – ostatnio pan Adam Bielan przekonywał mniej, że prezes jednak wybacza, a to chyba dobre źródło. W każdym razie zobaczę, czy udzieli na przykład wywiadu ?Polityce?, od której stroni od wielu miesięcy. Podobno jeszcze nie czas na przerwanie bojkotu ?Polityki?, choć inne bojkoty zakończono.

Waldemarze, w piątek byłam w Szczecinie i nic dobrego nie usłyszałam o pośle Brudzińskim, ale też nic dobrego nie usłyszałam o całej reszcie tamtejszej politycznej ?elity?. Po prostu rozpacz i kompletna dewastacja życia publicznego, ziemia kompletnie jałowa. Kto miał jakieś porządne zasługi i coś pożytecznego zrobił, albo jest w odstawce, albo na emeryturze. Prezydent podobno dramatycznie słaby, ktoś nawet mi powiedział, że Jurczyk był już lepszy, co jest opinią zdumiewającą. Zaciekawiła mnie natomiast ogromna liczba plakatów posła Nitrasa na latarniach. W Warszawie nie wolno tak się reklamować. Poseł Poncyliusz musiał przepraszać i usuwać plakaty, bo zrobiła się afera, a Nitras sobie wisi. Może w Szczecinie inne obyczaje?

Adamie ze Śląska, oczywiście można uznać to, co mówi prezes Kaczyński za brednie paranoików, jak pan to ujął, rzecz w tym, ze to szef i mózg największej partii opozycyjnej, a więc trzeba słuchać uważnie, co mówi.

Vdm – dla porządku przypominam, że Lech Kaczyński został wybrany prezydentem w wyborach powszechnych i nie jest tak, że w wyborach bezpośrednich jak Pan (Pani?) pisze przepadłby. Przeciwnie, może mieć się zupełnie dobrze. Niektórzy spośród Państwa sporo i ciekawie pisali o wyborach Polaków i stanie ich świadomości.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 56

Dodaj komentarz »
  1. Szanowna Pani, pisze Pani: „Wśród wielkiej aktywności prezydenta Kaczyńskiego, który w sposób bezprecedensowy włączył się w kampanię wyborczą PiS,”. Zgadzam się z Panią, że prezydent prowadzi kampanię wyborczą PiS, więc niech Państwowa Komisja Wyborcza wymusi na PiSie pokrycie kosztów tej prezydenckiej kampanii, bo to pochodzą one z jego Kancelarii, czyli z naszych kieszeni. Pozdrawiam

  2. PiS wraz z prezydentem to PZPR a rebours. Te same metody i te same cele. Mowy prezesa sa zupelnie jak mowy Gomulki, mowy prezydenta jak mowy tow. Zdzislawa Grudnia (kto go jeszcze pamieta poza mna?). Na tle PiSu PO jawi sie jak partia rzeczywiscie nowczesna (choc de facto daleko jej do nowoczesnosci). Dlatego cieszy mnie, ze mimo wszystko przewaga PO nad Pisem jest tak wielka i tak trwala. Wojna Pisu z PO ksztaltuje od 3 lat krajobraz polskiej polityki. To smutne, bo nie jest to podzial ani konstruktywny, ani dobrze rokujacy (wystarczy, ze zawalu dostanie Wodz Pisu i wszystko pojdzie w rozsypke). Ale taka jest logika populizmu i charakter partii wodzowskich. Szkoda, ze 20 lat po odyskaniu pelnej niepodleglosci Polacy rozmieniaja sie na drobne sluchajac bredni wypowiadanych przez politykow z Pisu (prezes, prezydent, pani Szczypinska, panowie Brudzinski, Bielan, Kownacki). Problem chyba w tym, ze gdyby to nie byl PiS to mielibysmy na jego miejsce LPR i Samoobrone. Ale co za roznica? Poziomy takie same. Zreszta koalicjantami nie byli z przypadku.

  3. Pani Paradowska, w moim komentarzu nie bylo ani slowa odnosnie wyborow prezydenckich. Mialem na mysli wybory do Sejmu.

    W bezposrednich wyborach do Sejmu obydwie kaczki musialy by kandydowac z rejonow w ktorym mieszkaja i musialy by pokonac kandydatow innych partii i bezpartyjnych kandydatow. (ktorzy obecnie nie maja sznasy kandydowac). Jezeli kaczki mieszkaja w Warszawie nie widze w jaki sposob weszly by do Sejmu.

    Forma obecnych wyborow to jak ogryziona kosc rzucona wyborcom z Okraglego Stolu. Wyborca nie decuduje kto jest poslem (szefowie parti to rbia), Wypborca nie ma Sejmowej reprezentacji (poslowie reprezentuja szefow partii), Wyborca nie moze odwolac zadnego posla (szefowie partii maja ten przywilej). Posel jest pieczatka woli szefa parti i POSEL NIE MA NAWET PRAWA REPREZENTOWAC SAMEGO SIEBIE.

    Wyborcom powierzono role glupow w systemie gdzie szefowie parti maja dyktatorska i dozywotnia wladze. To jest dozywotnie pasozytnictwo na spoleczenstwie bo prywatne partie polityczne sa finansowane przez podatkowiczow. To jest zniewaga ludzkiej inteligencji. To nie ma nic wspolnego z demokracja.

    Nie mowmy tu o swiadomosci wyborcow – gdzie jest swiadomosc dziennikarzy ???

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowna Pani Redaktor,
    proszę o jasną wykładnię, na jakiej to podstawie opinia tzw.
    ” środowisk twórczych” ma w sposób decydujący ważyć na kształcie ustawy medialnej. To środowisko jest tak biegunowo zróżnicowane i zantagonizowane i jak idzie o poglądy polityczne
    i wszystkie inne kwestie, że oczekiwanie aprobaty dla jakiegokolwiek projektu ustawy medialnej jest naiwnościa.
    A postawa ich ” reprezentantów ” wobec Prezydenta, który wraz z bratem nadał poprzedniej ustawie kaształt wyrwaną z płotu sztachetą nawet komentarza nie wymaga…
    Pozdrawiam

  6. VDM:
    Do Twoich spostrzeżeń pozwolę sobie dodać element falandyzacji przyklepany przez prezydenta Wałęsę:
    Polska, jako jedyny znany mi kraj demokratyczny, posiada próg oddanych ważych głosów dla uznania ważności wyborów powszechnych, równy 1 (słownie: jednemu) głosowi!
    Wyborcom zabrano nawet tę ostatnia broń, jaką jest zignorowanie wyborów i danie tym samym do zrozumienia, iż brak jest akceptowanych kandydatów. Czymże różni się taka demokracja od hierarchii w kościele? Oczywiście katolickim, bo inne to sekty, jak stwierdził przywódca kościoła katolickiego.
    Katolicki kraj, katolickie obyczaje.
    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  7. VDM

    1.
    Teraz moze i szans na zwyciestwo Kaczynskiego w Warszawie nie widzisz.

    Cofnij sie jednak pamiecia kilka lat wstecz.
    Kto zostal wybrany prezydentem miasta stolecznego Warszawy ?
    Kto zdobyl w 2005 roku najwieksza liczbe glosow ze wszystkich kandydatow ?

    Pozatym nie wiem skad Ci przyszlo do glowy, ze szef partii moze odwolac posla? Kto zostaje wybrany poslem tem nim jest dopoki

    a) nie umrze
    b) nie zrezygnuje z mandatu
    c) nie skonczy sie kadencja

    Przeciez skads sie bierze rosnaca (im blizej konca kadencji) liczba poslow niezrzeszonych i kol poselskich.

    2.
    W wyborach bezposrednich wybierany jest prezydent kraju – jakie szanse ma nawet najlepszy i najpopularniejszy kandydat bezpartyjny 2005 rok pokazal. Lider rankigow – sp. Zbigniew Religa odszedl w wyborczy niebyt w starciu z machinami partyjnymi.
    Nie widze powodu, dla ktorego mialoby byc inaczej, gdyby byly takie same wybory do Sejmu. Niezalezni przedpadaja – nawet jesli kilu znajdzie sie w Sejmie, to ich glos nie ma zadnego znaczenia.

    Pozatym nie godze sie na takie postrzeganie sprawy: Jak kaczki wchodza do Sejmu to zla ci to ordynacja, jak nie wchodza – dobra.

  8. Sybirak, czy Słońce Andów zapłaci za wyrwane drzwi w Olsztynie?
    Drogi Kecaju, jest na tym forum kilku facetów piszących kompletne bzdury, dzielnie ich wspomaga J. Paradowska. Ale Ty porównując PiS do PZPR, Gomułki i Grudnia wysuwasz się na prowadzenie. Czysty idiotyzm.
    Ty i paru kolesi powinno zainwestować w polskie oprogramowanie Windows. Inaczej sprawiacie wrażenie kuchennych naprawiaczy świata. Gęby pełne frazesów, POtriotyzmu, a brak paru dolców na płytkę.
    J. Paradowska ostatnio nabrała ochoty do pracy, czyżby prognozy były aż tak kiepskie?

  9. Poczucie wartości telewizji publicznej zbudowana została dawno, dawno temu… Po częstych przepychankach o władztwo nad tą instytucją, oraz przy pojawieniu się i okrzepnięciu silnej konkurencji ze strony telewizji prywatnych , realna wartość tej telewizji wyraża się co najwyżej strzępkami dawnej jej miary . Perspektywicznie, grozi jej dalsza marginalizacja, gdyż dalsze gwałtowne zmiany w jej władzach i zarządzaniu nie są warunkami pozwalającymi na skuteczne konkurowanie z prywatnymi mediami, które mają bardzo stabilne zarządzanie większą swobodę programową i swobodę w pertraktowaniu wynagrodzeń dla gwiazd. Kiedy wpływy z abonamentów się zmniejszą, co jest raczej pewne, to przy takim traktowaniu tej firmy, jak to od dawna czynią politycy, pozostanie z niej coś na kształt naszych stoczni.
    Twórcami ja bym się za bardzo nie przejmował, bo …kto to są obecnie ci twórcy. Zapewne chodzi o tą klikę zasłużonych ” narodnych artistow”, która w pierwszej kolejności dba o utrzymanie się w grze nie dając już nic w zamian.

    A tak pozatym, to może ktoś słyszał, czym , poza gierkami karłowaciejących człowieczków zajmują się nasi rządzący? Do czego nas prowadzą? Co nas czeka przy takich za przeproszeniem archaicznych duperelnościach?

    Z Pozdrowieniami,Sebastian

  10. vdm pisze:
    2009-06-01 o godz. 09:13
    Mój drogi, nie wiem dokładnie skąd nas obserwujesz. Gdzieś przewinęło się miejsce Twojego zamieszkania, ale wertując trzy blogi, na których się pojawiasz, uleciało mi to z pamięci. Ach ta skleroza! Nie ważne. Ważne, że masz 100% racji co do tworzenia list wyborczych teraz w Polsce. To bossowie partyjni wybierają sejm. Głosowanie jest tylko plebiscytem. Raz w życiu byłem świadkiem takiego procederu. Wiele się nauczyłem. Vdm podziwiam Twoją zdolność obserwacji, przenikliwość i poprawność w wyciąganiu wniosków. Pozdrawiam – Lech.

  11. KECAJ wpis 1.06.8.50
    Pytasz delikatnie o to czy ktos pamieta tow.Zdzislawa Grudnia . Biskup Katowicki Bednosz nazywal go Tow .December, a tamten jego Bercikiem ,nie lubili sie ,ale odwiedzali sluzbowo ..Zakonczyl tow. Grudzien zywot w okresie internowania na poligonie Drawskim ( z Gierkiem i innymi ,nie uratowwano go w szpitalu w Wałczu .)
    Cale szczescie ze taka losowa smierc nie przydarzyla sie komus z drugiej strony barykady ,choc mialby dzis pomnik .

  12. Kucajek 20.21
    Dlaczego zadajesz kretyńskie pytania: „Czy Słonce Andów zapłaci za drzwi w Olsztynie ?” . Kiedy autobus którym jedziesz potraci inny samochód, też sie pytasz czy masz płacić OC ?? Uważasz, że jesteś najdowcipniejszy w całej wiosce ?

  13. Pani Janino !
    Mam nadzieje , iz poza polityczne obserwacje w Szczecinie nie wypadly tak zle . Fatalne opinie o prezydencie miasta są dosyc powszechne ,kudy mu do prof.Jacka Majchrowskiego z Krakowa .
    Szczecin i jego okolice ,( wylot komunikacyjny do Europy ), to wciaż miasto niewykorzystanych szans .Wyborcze projekty prezydenta poza rozpoczeta niedawno budowa 50 -cio metrowej plywalni , budzet panstwa pokrywa 50% oraz modernizacja alejek na urokliwych Jasnych Bloniach ( (ale to dzieki temu ze tam pomnik JPII ,a brat prezydenta jest waznym VIPEM w Seminarium Duchownym ) –to wszystko co istotne . Modernizacja alejek nie objela alejek sasiednich na przedluzeniu ,przy pieknym pomniku Czynu Polakow ( TRZY ORŁY) z 1979 r.To symbole obecnosci Polakow nad Odra po 1945 r.
    Nie wymieniam dlugiej listy fantastycznych ,a nie spelnianych projektow Krzystka ,jak chocby wlokaca sie juz kilka prezydenckich kadencji ,budowa oczyszczalni dla miasta ( oczywiscie UNIA funduje znczne kwoty) . Takie duze miasto o pow. 303 km kw. ( dla porownania Chicago ma 606 km kw.) nie ma oczyszczalni . Pewny jestem ,ze przed uplywem kadecji obiekt bedzie oddany, a prezydent podwiesi się jako jego wyczyn .
    Najgorsze notowania w moim prywatnym „kajeciku „ma wydzial Politologi Uniwersytetu ktory swego czasu wydal papiery Brudzinskiemu i Napieralskiemu .Jeden z PiS drugi z SLD .Obaj z niezannych powodow uzyskali sukces na szczeblu krajowym ,pozostawiam bez komentarza . niewiem ktora uczelnia wydala papiery Nitrasowi.
    Wrocilem dzis do miasta i przejeżdzajac moglem potwierdzic pani obserwacje o wielkich banerach wiszacych na scianach wiezowcow (co najmniej 6 do 8 metrow i kilka metrow szerokosci ) Spogladaja z nich tylko al Wyzwolenia ( ca 1km ) tow. Nitras i nieco mniejszy tow Gróbarczyk z PiS ( to ten co mial Polsce przywrocic gospodarke morska (M.in. polską bandere na statkach PZM ) ale mial malo czasu i zastapil go inny super men z LPR (nawet nie pamietam jego nazwiska ,radca prawny wykupil niezla dzialke w Trzesaczu. za marne grosze ,ale rozeszlo sie po kosciach dochodzenie dziennikarskie .
    Z grobu wstaje prof. Zaremba pierwszy prezydent miasta w 1945 ( wtedy architekt z Poznania ) ,zapewne po to by dac w dupe swojemu wnukowi ,ktory po klotni z Nitrasem wystartuje z list LIBERTAS ( program obrona Stoczni -Nowa -ktorej juz niema ) .Kompromitacja zacnej rodziny Zarembow .
    Nie mamy szczęscia do wlodarzy miasta , szanse mamy ,kiedy wypali sie kolejne pokolenie KOMBATANTOW ,tym razem spod znaku panny „S”.
    ps.

    Przeczytalem znakomity komentarz Pawla Wronskiego na portalu Gazety Wyborczej do slow Prezydenta Polski Lecha Kaczynskiego w Trzebiatowie .
    Puki nie przyjechal ,miejscowi byli pewni swego ,ze to oni sa tu na zawsze ,ale Prezydent jako glowa panstwa ma napewno tajemne wiadomosci o stanie zagrozen i musial podzielic sie nimi z mieszkancami . Wronski spekuluje ,jakiesz to panstwa bliskie i dalekie moga czychac na mieszkancow Trzebiatowa .Wymienia ich sporo ale … nie wymienil Dunczykow .Tu pekla bomba ! To Dunczycy zamierzaja odebrac Trzebiatow i maja ku temu fantastyczna sposobnosc ,z bazy na pobliskiej wyspie Bornholm .Oglaszac alarm ?! Dunczycy maja na wyspie Bornholm wielkie ilosci rowerow .Uwaga na rowerzystow ,to moga byc ci niebezpeczni Dunczycy ,zaatakuja pod przykryciem wycieczek rowerowych !!
    Nie przesadzajmy, to tylko mowi Lech Kaczynski czasowo w Polsce na waznym urzedzie ,ale niema ci ON na szczęscie obywateli Najasniejszej -czarnej teczki z klawiatura kodow .

  14. No i proswze! Moj ostatni post ukazal sie 24 godziny po obecnym wpisie gospodyni pod jej przedostatnim i wszystko wskazuje na to, ze nie bedzie przedmiotem dyskusji.
    A poniewaz nie stracil nic na aktualnosci, przenosze go niniejszym:

    Nie ma sie co szczypac. Tego sie naprawic nie da i mysmy na Blogu Bobika wymyslili Rewoulcje i zmiane podstaw ustrojowych. Partie rzadzace beda wyjete spod prawa, wszystkie beda musialy byc partiami opozycyjnymi , bo nie ulega watpliwosci, ze one zawsze wiedza lepiej jak byloby dobrze. Politycy nie beda w nowym ustroju dopuszczani do rzadzenia i podejmowania jakichkolwiek decyzji. Beda siedziec na kanapie, chciec dobrze i grac w klipy wyborcze.
    Zwrocilem uwage o koniecznosci powolania jakiego dobrzego urzedu bezpieczenstwa Patryjotysu, i Pies Bobik wystapil z inicjatywa, ze owszem, urzed mozna powolac, ale powinien sie on nazywac nie UBP tylko bardziej przyjaznie – Dociekliwy Urzad Patryjotycznej Awangardy.
    O dalszych plananch naszej Rewolucji poinformuje w stosownym czasie, chyba, ze ktos inny ma dodatkowe pomysly jak przebudowac Polske i zaprowadzic w niej swiety spokoj.
    PS Bobik obiecal mi, ze po rewolucji bede szefem Dociekliwego Urzedu Patriotycznej Awangardy, wiec juz w tej chwili mozna do mnie mowic Zelazny Mordka. 😈 👿

  15. Telewizja to zródłó informacji, gdzie widz myslący wyrobia sobie poglady, bo to sa odpowiedni dziennikarze np. Kamil Durczok, to jestdziennikarz, który ma swoje poglady na otaczajaca rzeczywistość, Telewizj

  16. Telewizja potrzebuje przede wszystkim twórczych ludzi, lepszych dziennikarzy,
    ludzi, którzy sa kreatywny i umieją coś dac z siebie, coś pozytycznego społeczeństwu, coś waznego mają do powiedzenia, wyrabia telewizja u ludzi gusta, wzory zachowań, pozytywne i negatywne, telewizja powinna sie otworzyc na wszelkie poglądy
    A pis to powoli wchodzi ze sceny politycznej, cóz tu pisać żeby tylko politycy umiełi ładne mówić jak Aleksander Kwasniewski, bo komunikatywność jest wazna w życiu politycznym

  17. Waldemar, 14.55. Zajrzyj do Passanta, link Nemera 12,43, przeczytaj i usiądziesz. O Twoim Szczecinie. Pozdrawiam

  18. Jean Paul, Nie Kucajek, a Kecajek. Chyba że kucam ze śmiechu czytając Waldemara. On pisze jakby terminował u L.W, „a prezydent podwiesi się jako jego wyczyn”. Boskie. A ta jego ortografia.
    Nie zrozumiałeś mojego pytania o Słońce Andów i wyrwane drzwi. Sybirak chce od PiS-u zwrotu kosztów kampanii prowadzonej przez prezydenta na rzecz tej partii. Moja drzwiowa aluzja dotyczyła pytania, kto zapłaci za podróże Premiera Premierów. Chyba, że Geniusz Tatr nie prowadzi kampanii PO, a w Olszytnie przebywał ot, tak, z gospodarską wizytą. Przykro mi,że nie zrozumiałeś, ale widać nie sięgam do Twojego poziomu intelektu.
    Aga Hoffmann, nawet komputer, rzecz w zasadzie martwa, nie wytrzymał ciężaru bzdury i pękł przy Durczoku. Niezłe, naprawdę niezłe, „Kamil Durczok, to jest dziennikarz, który ma swoje poglady”. I komputer padł.

  19. Przeciek z g.17 .14
    Dziekuje ,przeczytalem u Pasenta link Nemera ,Usiadlem .
    Wiesz , nie bardzo sie zgadza ta cena za metr kw. gołej dzialki na Gumiencach , zdecydownie za wysoka .W Szczecinie sa bardziej ekskluzywne tereny ,a i tam nie ma takich ofert . Atrakcyjnosc ewentualnych dzialek po bylej (in spe ) stoczni tez marna. Natomiast podziwiam optymizm zadymiarzy z „Solidarnosci” .Dziennik regionalny „Kurier „donosi zwiazkowcy twardo trzymaja sie swoich stolkow ,maja nadzieje ,ze nowy inwestor zatrudni ich na etatach Dalej ta sama gazeta pisze, iz SZEF Solidarnosci zostal zobligowany przez zwiazkowcow do odtworzenia struktury zwiazku u nowego wlasciciela . Moze wybuchac wojna Polsko -Izraelska .? chyba ze nowy wlasciciel o niczym innym nie marzy jak tylko o NSZZ „SOLIDARNOSC” jako gwaranta porzadnej pracy w stylu Izraelskim .
    Smiechu warte .Mimo wszystko szkoda Stoczni i jego biura projektow .

  20. Szanowni Lechu i VDM.
    26 marca pisałem na tym blogu zwracając się do szanownej Magrud – „W ławach poselskich zasiadają wyznaczeni przez liderów partyjnych faworyci a ich liczba zależy tylko i wyłącznie od tego, przeciwko komu my, głosujący jeszcze naiwniacy, wrzucimy wyborcze kartki.
    Ilu głosujących zainteresowanych jest głosowaniem -„za” – człowiekiem a ilu – „przeciw”- ugrupowaniu, którego akurat się nie lubi? I w końcu jakie to ma znaczenie czy głosuje Pani na ostatniego na liście czy innego jeśli mandaty uzyskują przede wszystkim namaszczeni przez lidera.
    Czy to tak znowu bardzo różni się od głosowania na kandydatów Frontu Jedności Narodu? Taką właśnie praktykujemy „demokrację przedstawicielską”a obudzimy się kiedy? – Gdy frekwencja wyborcza wyniesie 25% czy mniej? …
    Mieliśmy atrapę demokracji i mamy ją nadal”.

    W wyborach bezpośrednich wybieramy sobie jedynie Prezydenta RP. Ostatnio wybrany w ten sposób, to przedstawiciel jednej z frakcji partii POPiS, któremu druga frakcja, przy pomocy prowokacji tuskowych pretorianów, rozwinęła dywan do prezydenckiego fotela po czym za rok z haczykiem pałeczkę przejmie przedstawiciel drugiej frakcji partii POPiS. Pytanie, czy taki system nas zadawala i zachęcać będzie do brania udziału w kolejnych wyborach.
    Myślę sobie że poziom naszej, tzw. klasy politycznej, począwszy od pamiętnej daty 4 czerwca 1989, jest wprost proporcjonalny do frekwencji wyborczej.
    Pozdrawiam.

  21. Aga Hoffman
    Nie obraź się, ale czytając twój wpis zwątpiłam w istnienie widza myślącego. Może i Durczok ma swoje poglądy na rzeczywistość, ale problem nie polega na przejmowaniu jego poglądów tylko wyabianiu sobie własnych osądów. Do tego Ci poglądy Durczoka na plaster. Durczok ci powinien podać pełną informację, opis sytuacji bez komentarzy będących efektem jego poglądów. A z tym już jest problem, bo kometarzy ci w przekazach Durczoka i całego TVN więcej niż informacji, opisów sytuacji zawierających fakty bez ich wartościowania. Odróżnianie informacji od komentarza do niej to taka podatwa widza myślącego.
    Sorry, ale mnie trochę załamałaś. Jeśli chcesz sama coś sobie wymyślić na dany temat, jakiś pogląd, to na diabła ci siła przeowdnia dająca kierunek twoim poglądom. W końcu chcesz mieć własne czy cudze? Do własnych dochodzi się samemu. Czasem się one zgadzają z poglądami innych, ale gdy są własne umie się je uzasadnić, a nie tylko powtórzyć.
    Pozdrawiam.

  22. Polecam – http://lewica.pl/?id=19442 .

  23. Qba, Lech & Nemer. Jest bardzo duzo polakow ktorzy podzielaja nasze opinie o formacie wyborczym. To jest szarada.

    Najbardziej mnie jednak zadziwia postawa jaka ten temat zajela ta dziennikarska profesja. Nigdy nie widzialem trzezwego rozliczenia naszego systemu wyborczego. Zawsze myslalem ze dziennikarze to ludzie o ponad przecietnej inteligencji. A co my tu mamy, kompletny brak swiadomosci.

  24. Waldemar :

    Swiete slowa o tow. Grudniu, swiete slowa! Tylko mala uwaga: w wymowie to nie byl December tylko Decymber. Mala rzecz a cieszy. A pamietasz tow. ‚Wzwyszki cyn bynzyny’? Czy to nie byl przypadkiem rowniez Decymber? 🙂 Ah, lza sie w oku kreci i nawet wywody Kecajka na temat plytek, Slonca Andow itp nie moga mnie pozbawic dobrego humoru.

    Kecajek:
    Nie uzywam ogonkow, bo w Internecie do niczego nie sluzą. Licze na inteligencje internautow.

  25. Bo to vdm nie jest takie proste, z systemem wyborczym jest jak z demokracją, cholernie łatwo jest udowadniać na „nie”. Np. okręgi jednomandatowe uznane przez wielu Polaków za cudowne remedium na wszystko jest pułapką jeszcze gorszą niż jest teraz.

  26. Cóz do pogladów Durczoka to zalezy od widzów, czy umieja sobie poradzic jego poglądami, które czasami sa nieznosnie, i widz moze sie zdernierwowac, z stracic równowage, co chce ten facet, wszystkie rozumu ma czy co, cóz widze, ze Justyna Pochenko nie ma wogółe poglądów i uczy sie dziennikarstwa od innych, cóz kiedys przecztałam, ze chciała napisac ksiazke dla dzieci zycze powodzenia, własnie czytam książkę Tomasza Lisa, który takze ma poglad na otaczajacy swiat, szczególnie dotyczy polskie, widzac ze mu lęźy na sercu los polski, cóz pisze co sprawach waznych, co sie udałó, a co nie w polskiej rzeczywistości,
    cóz najwazniejsze sa szanse edukacyje, zeby byłó w polsce czy polskim społeczenstwie lepiej zyło się ludzią, dziennikarz powinnien sie zajmowac waznymi sprawami a nie drobastami, dziennikarstwo to misja, to zawód z pasją
    Pozdrawiam serdecznie

  27. Telewizja jest od tego jak d-4 od defekacji, żeby podawać INFORMACJE w możliwie najmniej własnymi pogladami skażoną. Postuluje, żeby zabronić czynnym politykom występowania w mediach. Przynajmniej do czasu kiedy się nauczą nie przekrzykiwać się wzajemnie (celują w tym PiSiaki) i nabiorą ogólnej ogłady.
    Własciwie to kto mi wytłumaczy po co wszystkie partie, kluby poselskie, ministerstwa itp. mają rzeczników prasowych? Świetna fucha, nic do roboty a pensyjka leci… Widział kto jakiegoś rzecznika w telewizji w ciągu ostatniego roku? Bo ja sobie nie przypominam… Chyba, że to ten co na „brifingach” pokazuje palcem, kto ma następny zadać pytanie, a potem krzyczy że już koniec.
    Odruch wymiotny na widok ciągle tych samych gęb politycznych buldogowatych i dźwięk tych samych głosów wykrzykujących chórem nic nie znaczące zlepki słów… Jeszcze parę tygodni i spuszczę telewizor na trawnik pod oknem.

  28. W sprawie Prezydenta musze zacytowac tu PoTomka (http://www.scholar-online.pl/viewpage.php?page_id=25&c_start=420#c9599):

    Ogladalem ostatnie Fakty na TVN i przerazilem sie, albowiem po pierwsze: na Zbigniewa ?Mniej niz zero? Ziobre chce glosowac ok. 66 procent uprawnionych, czyli 2/3 uprawnionych go glosowania w okregu. Poza tym najwieksza kampanie dla PISu robi Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, a w rzeczywistosci Prezydent jednej partii i Kaczypospolitej, ktory na nasz koszt (obywateli, wszystkich obywateli, nawet tych niePISowskich) podrozuje sobie po Polsce, zasmieca srodowisko spalinami swojego samolotu przemieszanym ze smrodkiem dydaktycznym i kadzidelkiem PISowskim. Straszne. Ania boi sie rozgrywek polsko-niemieckich wykorzystujacych walke karta historyczna miedzy naszymi politykami, a ja sie jeszcze dodatkowo boje, ze PIS jednak dostanie te kilka mandatow. Juz mnie wynioslo do Anglii, zeby nie zyc w kaczym kraju, ale jezeli opanuja Europe, bede musial emigrowac za ocean. Idzcie i glosujcie, wszystko, byle nie PIS. Prosze!

    PS. Artykul oczywiscie mi sie spodobal, tez mnie te pytania nurtuja, niech pomysle, to napisze.
    PPS. Leyla, chyba rozumiem, co masz na mysli, ale to chyba wszedzie tak jest, ze przed wyborami gruszki na wierzbie, a po wyborach zespol Alzheimera.

  29. Swiete slowa, Torlin.

    Po stokroc od JOWoe wole obecny system. Mam przynajmniej szanse wskazac kandydata na ktorego chce glosowac.

    Zalozmy, ze jestem zwolennikiem PiSu.

    w 2007 roku moglem sie zastanawiac – udzielic poparcia Poncyliuszowi czy Oldakowskiemu.
    gdyby byly JOWy to byc moze mialbym dylemat: glosowac na Nelli Rokite/ wogole nie glosowac. Ewentualnie musialbym starac sie o przeniesienie, zeby zaglosowac w innym okregu, jesli ordynacja by dopuszczala taki myk.

  30. KECAJ :
    tak -Decymber i to jeszcze z twardym akcentem na Y .Biskup Bercik to tez byl niezly oryginal , ze swoim wczesniejszym szefem Adamskim toczyl podjazdowe bitewki z wykorzystaniem swoich kumpli w Watykanie ,ale to nie na temat -dotyczy Bogobojnych .
    Pozdrawiam

  31. Nie mogę się powstrzymać, żeby nie podziękować Pani za rozmowę z Januszem Palikotem i oświadczenie w sprawie raportu BBN.
    Jest pani jedną z nielicznych osób, która uprawia dziennikarstwo zamiast „maglarstwa”
    Dzięki.

  32. Droga Pani Janino,
    od lat jestem wielką Pani i Pani talentu oraz rzetelności admiratorką. Szczególnie jasno błyszczy Pani na tle dzisiejszych mediów, w których to dziennikarzom i komentatorom politycznym pomyliła się krytyka z krytykanctwem, fakty z domniemaniami i sugestiami ,,, itd. Piszę jednak głównie z jednego powodu, by z głębi serca podziękować Pani za dzisiejszą wypowiedź na zakończenie audycji w „Superstacji” na temat raportu BBN. Bardzo, bardzo dziękuję. I jeszcze jedno. Często słyszę z telewizora pytanie o niską frekwencję wyborczą, złą opinie o polityce i politykach. Osobiście uważam, że największą część winy ponoszą media, głównie telewizja. Wszystkie badania pokazują, że coraz mniej czytamy, nasza podstawowa wiedza bierze się z telewizji, ta zaś daje nam prawie wyłącznie magiel. Jakąś filipinkę pokazuje się wielokrotnie, relacje z konferencji przerywa się gdy zaczynają się pytania i odpowiedzi merytoryczne. Czy wiemy coś o wizycie Premiera w Peru poza czapką i „Słońcem Peru”, o którym mało kto pamięta, że to ich „Orzeł Biały”? Wciąż słyszę, że my – odbiorcy, obywatele, naród jesteśmy infantylni i nas to nudzi, trzeba nas więc nieustannie rozrywać. Maluczkim igrzyska! Mnie to obraża. Jaki tytuł ma komentator polityczny mówić, że mnie to nie obchodzi. że jestem zbyt tempa, by mówić do mnie pełnymi zdaniami? Mam doskonały przykład z panem Palikotem, który z Panią rozmawia zupełnie inaczej niż z np. redaktorem Rymanowskim. Odnoszę wrażenie, ze pan Palikot dostosowuje się do poziomu rozmówcy na zasadzie: chcesz babrać się błocie – proszę bardzo. I za nieuprawnione uważam często powtarzane zdanie o „palikotyzacji” polityki, gdyż sądzę, iż jest on odzwierciedleniem poziomu mediów.
    Nie wiem z jakich powodów nie prowadzi Pani drugiej części audycji, ogromnie jednak żałuję, że tak się stało (może przejściowo?). Pozdrawiam serdecznie.

  33. Stocznie i pomoc dla nich widziane z perspektywy brukselskiej:

    http://blogue.blox.pl/2009/05/O-stoczniowej-pomocy-publicznej-raz-jeszcze-Cz1.html

    http://blogue.blox.pl/2009/05/O-stoczniowej-pomocy-publicznej-raz-jeszcze-Cz2.html

    Bardzo ciekawy tekst, gorąco polecam.

    Yevaud, Torlin

    ja wszystkim zwolennikom JOW-ów polecam przyjrzeć się dokładniej jak działa ten system w Wielkiej Brytanii i czy czuliby się dobrze w państwie w którym, np.: trzecia największa partia, mająca poparcie 30% społeczeństwa, dostaje 42 mandaty tylko dlatego, że w 80% JOW-ów stanowią mniejszość i z tego powodu ich kandydat zawsze będzie przegrywał. Poza tym jak patrzę się kto wchodzi z JOW-ów w Wielkiej Brytanii (np.: brytyjscy konserwatyści) czy we Włoszech (np.: boski Silvio) to mam poważne wątpliwości czy rzeczywiście znacząco poprawiłoby to sytuację w Polsce.

    IMHO (In My Homeless Opinion) Polscy politycy są odbiciem polskiego społeczeństwa, a żeby zobaczyć jakie jest polskie społeczeństwo wystarczy wyjrzeć przez okno i policzyć ile samochodów jest źle zaparkowanych. Mnie doprowadza do szału jak słucham narzekań na temat polskich polityków od osoby, która notorycznie nie płaci za parking w centrum Warszawy („po co? Skoro szansa, że wlepią mi mandat jest zerowa”). A tego nie zmienia się niestety JOW-ami, a edukacją. Inna sprawa, że państwo polskie nie ma żadnego pomysłu na tego typu edukację, a jedyne działania w tej materii podejmują NGO’sy…

  34. Nieco OT, ale kamyczek do dziennikarsiego ogródka:

    Teatrzyk Zielony (niech będzie Zielony) Helmut przedstawia

    Cezary Michalski:
    Zdolny jestem niesłychanie
    Za*(rąbiste) mam dziś branie
    Piszę lepiej niż w Gazecie
    Jestem wielki, co wy wiecie…

    Chór:
    Pech, pech, pech
    A nasz Dziennik zdechł

    Naczelny:
    Pocałujta w dupę wójta

    JM Rokita:
    Niemcy mnie biją, guajira Niemcy mnie biją
    Niemcy mnie biją guajira Niemcy mnie biją

    Chór:
    Pech, pech, pech
    A nasz Dziennik zdechł

    Naczelny:
    Pocałujta w dupę wójta

    Sylwia Czubkowska:
    Blog jest dziki blog jest zły
    Blog ma bardzo ostre kły
    Kto spotyka w necie bloga
    Tego zaraz bierze trwoga

    Chór:
    Pech, pech, pech
    A nasz Dziennik zdechł

    Naczelny:
    Pocałujta w dupę wójta

    Jerzy Jachowicz:
    Co ja tutaj robię uuuu uuu?

    Chór:
    Co ty tutaj robisz?

    Jerzy Jachowicz:
    są takie rzeczy że nikt nie zaprzeczy
    tylko co ja tutaj robię uuuu uuu?

    Chór:
    Pech, pech, pech
    A nasz Dziennik zdechł

    Naczelny:
    Pocałujta w dupę wójta

    Michał Karnowski:
    Byłem w Newsweeku fajnym facetem
    I było nam razem wszystkim w dechę
    Lecz tamten to facet był bombowy
    W Dzienniku znalazłem schron atomowy

    Och Michał, przez ciebie ledwo dycham
    Kiedy się wreszcie nauczysz
    Że Karnowskich nie wolno wykluczyć

    Chór:
    Pech, pech, pech
    A nasz Dziennik zdechł

    Naczelny:
    Pocałujta w dupę wójta

    Bartosz Węglarczyk (na swoim blogu)
    Jezu jak się cieszę
    Z tych króciutkich wskrzeszeń
    Kiedy wredny Dziennik w końcu padł

    Gdy im nakład spadał
    Humor się poprawiał
    A krytyków z bloga: ciach! ciach! ciach!

    Chór:
    Pech, pech, pech
    A nasz Dziennik zdechł

    Naczelny:
    Pocałujta w dupę wójta

    Piotr Zaremba:
    Jeszcze jeden wywiad-rzeka
    Tu nadzieja świta
    Tylu polityków czeka
    Młody pisarz pyta

    Chór:
    Pech, pech, pech
    A nasz Dziennik zdechł

    Naczelny:
    Pocałujta w dupę wójta

    Wszyscy oprócz Naczelnego:
    Widziałem wczoraj znów w Dzienniku
    Zmęczonych ludzi wzburzony tłum
    I jeden szczegół wzrok mój przykuł
    Ogromne morze ludzkich głów
    A rednacz cedził ostre słowa
    Od których nagła wzbierała złość
    I począł we mnie gniew kiełkować
    Aż pomyślałem: milczenia dość

    Spłacaj go sam, spłacaj go sam
    I nie zmieniaj banku w taki czas
    Póki jeszcze kredyt masz

    Naczelny:
    Pocałujta w dupę wójta

    Komentarz obrazkowy:
    http://www.blogpress.pl/node/691

  35. Pani redaktor,
    Bardzo dziękuję za słowa w sprawie raportu BBN.
    Bardzo one były ważne i potrzebne.
    Proszę przyjąć słowa szacunku.

  36. Nie rozumiem skupieniem nad spotami wyborczymi… a raczej tego, że jest to główne i, wydaje się, jedyne narzędzie w kampanii wyborczej. Rozmowa, komunikacja schodzi na drugi plan. Sam staram się temu przeciwdziałać – współtworzę stronę http://www.kandydaci2009.pl – na którą serdecznie zapraszam – jest krok w kierunku rzetelnej prezentacji poglądów, a nie kolorowych obrazków…

  37. Ktoś jeszcze śledzi uroczystości rocznicowe? Bo mnie się płakać chce. Od zgrzytu do zgrzytu.

  38. Nareszcie Bernard odczepił się od Wyborczej. Teraz „Dziennik” jest najgorszy.

  39. Pani Janino,jest Pani WIELKA!Dziekuje bardzo za komentarz do ogloszonego przez BBN raportu.Bardzo niewielu(gdyby nie Pani to wcale)mamy dziennikarzy,ktorzy nazywaja rzeczy po imieniu.Mamy niestety „dziennikarzy”,ktorzy ze zwykla ludzka uczciwoscia niewiele maja wspolnego-licza sie dla nich pieniadze,slawa.Zapominaja o roli jaka ich slowa maja dla spoleczenstwa-stad nasze sklocenie,nasze glupie wybory,bezkarnosc politykow.DZiekuje,zdrowia zycze.Gdyby miala Pani jakies klopoty,to internet…

  40. Zwróciłam się z ta propozycją do władz w Polsce i Niemiec oraz do Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Czekam na odzew. Zywkli ludzie są na razie na TAK.

    Szanowni Państwo,

    A może powinniśmy zaproponować dzień 4 czerwca jako święto europejskie, albowiem pierwsze wolne wybory w Polsce zapoczątkowały zmiany w całej Europie, nie tylko zmiany systemowe w innych państwach byłego Bloku Wschodniego, ale i zjednoczenie Niemiec, a przez to obalenie Żelaznej Kurtyny? W ten sposób świętowałaby cała Europa, byłoby to święto solidarności w szerszym tego słowa znaczeniu. A wybory w Polsce to przecież było dokonanie wyboru, podjęcie decyzji, jakiej Polski chcieliśmy i o jaką Polskę i Europę walczono. Dlatego właśnie rocznica wyborów mogłaby przypominać o przełomowych wyborach ludzi. O naszych wyborach.

    http://www.scholar-online.pl/articles.php?article_id=26

    Pozdrawiam serdecznie,
    Anna Brakoniecka

  41. Do Bernarda:

    Zabrakło mi w Teatzyku dziennikarza Jana Marii Rokity…

    Jeszcze jeden dyskurs dzisiaj
    Jam Dziennka świtą
    Jeszcze jestem dziennikarzem
    Będę znów Rokitą…

    Co tam plajty
    Co tam jointy
    Dziennik albo muerte!
    (Dziś Wam wyznać muszę szczerze)
    Wszystko g. warte…

    Do Torlina:

    Zdychają wszyscy. Jedni prędzej, inni póżniej. Najgorsi nie zawsze w pierwszej kolejności. Przypowieść Kisiela na miejscu: „Śmiej się dziatku z czyjegoś wypadku, bo jak na ciebie trafi, to wcale nie będzie ci do śmiechu…”

    Pozdrawiam

  42. @Torlin
    Proszę przyjąć ze zrozumieniem „dziatku” zamiast np. dziadzie, albo dzidziu.

  43. Szanowny Moderatorze Blogu Pani Paradowskiej ! Po raz drugi ukazuje się wpis pod nickiem manna, którego z całą pewnością nie napisałam. Uprzejmie proszę o sprawdzenie jak to możliwe. Przeglądając archiwum blogu nie znalazłam tam żadniej innej manny niż ja sama. Korzystałam dotychczas tylko z dwu laptopów własnych ( w lipcu 2008r mogłam skorzystać z laptopa znajomej, jeśli to ten sprawa byłaby wyjaśniona szybko). Od czasu tego zdarzenia mój zapał pisania, dzielnia się wrażeniami i przemyśleniami mocno osłabł. Uczucie inwigilowania nie należy do miłych. Z góry dziękuję. Manna

    ————————

    Szanowna Pani Manno,
    póki nie będzie Pani zalogowana, ten problem może występować. Stworzenie konta i logowanie się tworzy z „Manny” konto unikatowe, nie do podrobienia.

    z moderatorskim pozdrowieniem – zespół Polityki.pl

  44. cd. do Moderatora. Poprzednie wpis manny, która nie używa polskich znaków i wydaje się jedyne, pochodzą z 4.05.2009r z godz. 09.24 i godz 16.09. Pozdrawiam

  45. Chciałbym zasadniczo skrytykować tzw. konsultacje ze środowiskiem. Jeśli by to były po prostu konsultacje to nie będzie problemu. Ale w Polsce to się przerodziło w obowiązek uzyskania zgody od wąskiej grupy, która w założeniu miała służyć społeczeństwu. Tymczasem okazuje się że przepisy mają być pisane tak, aby to tej grupie było wygodnie, a nie społeczeństwu.

    Ustawa medialna ma iść do kosza, bo nie podoba się środowiskom twórczym. Reforma służby zdrowia ma iść do kosza, bo nie odpowiada lekarzom i pielęgniarkom. Zmiany w oświacie są blokowane bo nie odpowiadają nauczycielkom. Itd.

    W ten sposób demokracja zamienia się w swoje własne przeciwieństwo, bo de facto społeczeństwo jest odsuwane od decydowania w ważnych sprawach, a uprawnienia decyzyjne są przesuwane z ciała przedstawicielskiego jakim jest parlament na wąskie grupy interesów.

  46. Torlinie,
    ależ Wyborcza jest gorsza, bo bardziej szkodliwa. Dziennik to tylko nieudolna kopia, a po co komu erzatz, gdy może mieć oryginał?

    mój komentarz na blogu B. węglarczyka został wyciety, o tym tu:
    http://www.blogpress.pl/node/692#comment-1126

    kadett
    tys piknie, ale o rokicie było:
    JM Rokita:
    Niemcy mnie biją, guajira Niemcy mnie biją
    Niemcy mnie biją, guajira Niemcy mnie biją

  47. Właśnie przed chwilą w Wp.pl przeczytałem to:

    „Według najnowszych sondaży jedynie co piąty z nas zamierza zagłosować w niedzielę na swojego kandydata. Czy będziemy się musieli wstydzić w Europie?”

    Ponieważ często pojawia się twierdzenie, że ludzie nie chodzą na wybory, bo nie ma na kogo głosować, chciałbym napisać że to po prostu nieprawda. Kandydatów jest bardzo wielu i jest w czym wybierać. Kandyduje wielu naprawdę sensownych ludzi. Zadałem sobie ten trud żeby pogrzebać trochę w necie i dowiedzieć się kto kandyduje. Jest wiele sensownych osób, świetnie wykształconych, znających języki, mających coś mądrego do powiedzenia w sprawach Europy, Polski, ekonomii itd.

    Mówienie, że nie ma na kogo głosować jest dowodem intelektualnego lenistwa.

    Osoby które tak twierdzą polegają po prostu na ogólnym wrażeniu wyniesionym z oglądania/słuchania/czytania mediów, które kreują obraz kampanii jako bezmyślnego mordobicia, a kandydatów przedstawiają dokładnie tak, jak Mleczko na rysunku w bieżącym wydaniu „Polityki”.

  48. Sebastian pisze:
    2009-06-01 o godz. 21:28
    całkowicie w tej opinii się z Panem zgadzam. Oglądając TV coraz częściej zauważam, że uciekam od publicznej jako niewiarygodnej, stronniczej i wymóżdżającej. Z racji osobistych poglądów przez długi czas zachowywałem nieufność do stacji prywatnych. Teraz się to u mnie zmieniło. Wiadomości też wolę sledzić w stacjach prywatnych, bez ogłupiających (Pisowskich) komentarzy. Czyste fakty, (choć nie zawsze i nie w każdej) a interpretacja własna. To mi odpowiada.
    Ale przyjacielu!, skąd u inżyniera roczniaka taka trafna diagnoza. Pyta stary zgred zaczepiający Pana także na innych blogach. Pozdrawiam i zapewniam o szczerych intencjach – Lech.

  49. Olga Lipińska nie będzie świętować:
    http://www.przekroj.pl/ludzie_rozmowy_artykul,4825,0.html .

  50. Widziałem orędzie pana prezydenta. To wyglądało jak reklama pasty do zębów (dentysta mówi o wrażliwych dziąsłach). Mówię nie tylko o montażu, ale też o sztucznym, przyspieszonym sposobie mówienia – pewnie musieli robić trochę dubli.

    Mistrzostwem świata był dobór zdjęć – bo o ile słowo Solidarność było istotą orędzia, to na zdjęciach byli wszyscy tylko nie Lech Wałęsa (chyba, że przegapiłem, ale to znaczy że był gdzieś schowany) i oczywiście nie było T. Mazowieckiego ani B. Geremka – chyba, że mi umknęli. Ale jeśli dobrze zauważyłem, to tworzenie iluzji że Solidarność to dwaj bliźniacy a żaden Wałęsa nie miał z tym nic wspólnego jest żałosne i idiotyczne.

    Chyba że jest taki plan, żeby wmówić młodszym ludziom, że ten gość z wąsami na archiwalnych zdjęciach to jest młody Śniadek.

  51. Blaise, a kto to jest Wałęsa i co on ma wspólnego ze stocznią? ;-(

    Przecież powszechnie wiadomo (już jest alibo będzie), że komunizm obalili bracia Aleksandry Rajmundowicze! ;-(

    Ps.
    Nie zapominajcie jak bardzo ważna jest polityka historyczna.
    Wiedzieli o tym dobrze Adolf Alojzowicz i Józef Wissarionowicz .
    Opisał ją całkiem nieźle Orwell! 🙁

  52. Lech,

    Panie Lechu, miło mi bardzo, że podzielił Pan moje poglądy w temacie dyżurnym. Możnaby ogólne opinie pogłębić o różnice w niuansach poszczególnych elementów tworzących medium-telewizję TVP i telewizje komercyjne. Jednak ocena takich elementów jest ryzykowna, gdyż dotyczy ocen wrażeniowych, a więc jest kwestią gustu każdego z nas. Nasze, telewidzów podświadomości reagują podobnie na takie trudne do opisania różnice, ale werbalizacja tych zjawisk to niestety temat na trochę dłuższą chwilę niż blog. Od siebie wymienię takie detale jak scenografia /niedościgłe tvn/ , zużyci do bólu, niestrawni dziennikarze/Pospieszalski-inteligencja pasywna, Lis- dawno zużył się dla tego zawodu itp./.
    Wśród wszystkich prowadzących programy w TVP ja wyczuwam lekki rodzaj napięcia wewnętrznego, co dla mnie zakłoca ich szczerość i autentyzm/podstawa dobrego przekazu/, a łączę to głównie z atmosferą ciągłych gier pomiędzy ścierającymi się amatorami do zawłaszcenia tego medium. Gdzie im do swojsiej, nieomal podwórkowej lekkości redaktorów w Superstacji?/…/
    Pyta Pan, Panie Lechu, skąd u mnie zdarzająca się czasami trafność ocen?
    Jeszcze w liceum zauważyłem, że współegzystowanie z jakąś społecznością, totalnie unifikuje oceny i poglądy na zdarzenia z którymi dana społeczność się styka. Każdy „wyskok” poza ogólnie przyjęte i oczekiwane był natychmiast przystrzygany do samych korzeni. Nawet taka wydawałoby się ścisła zabawa, jak testowanie IQ, podlegało tym samym zasadom. Znalezienie lepszych rozwiązań, od zaplanowanych/ew. znalezionych/ przez twórców testów, karane było niezaliczeniem, bo… w wydruku odpowiedzi zadań testowych było napisane „tak i tak” i to było niepodważalne.
    Już wtedy przeszedłem do własnego „podziemia” i wybrałem własną, ryzykowną drogę kształtowania mojej świadomości. Z przyjmowanych informacji i wszelkich lektur przyjmowałem do siebie tylko fakty i starałem się poznać logikę ich funkcjonowania. Wszelkie opinie nauczyłem się przyjmować jako jedne z wielu możliwych, ale nie wyroczni. Oczywiście taka droga to mnóstwo błędów , zarówno detalicznych jak i tych najbardziej nadrzędnych. Jednak, to właśnie dzięki tym prawdziwym przyjaciołom, jakimi są błędy, udało mnie się już stworzyć kilka rzeczy , cennych, bo oryginalnych.
    Zawsze było mi bliskie poznawanie rzeczywistości, jakie preferował Aleksnder Dumas syn:”Kto czyta, wie dużo o naszym świecie, kto obserwuje – wie więcej”. Jedno nie wyklucza oczywiście drugiego, ale przebijanie się poprzez własny ogląd rzeczywistości wyzwala w nas zmysły/to z autopsji/ , które pozwalają nam widzieć rzeczywstoć dość dokładnie taką, jaka jest. Za nic nie ręczę, to tylko opis mojej świadomości na drodze poznawania świata.

    Serdecznie Pozdrawiam,Sebastian

  53. Polecam Państwu – http://lewica.pl/?id=19492 .

  54. Sebastian pisze:
    2009-06-06 o godz. 17:36

    Zyczliwosc Lecha wobec Ciebie wyzwolila Twoj piekny wpis, za ktory dziekuje. Wiem, ze nie piszesz tego na pokaz, a raczej ‚prywatnie’. Mimo ze jest to wypowiedz publiczna, to jednak w tonie ‚low profile’ i bez zarozumialosci. Stad wydaje mi sie tak cenna, autentyczna. Swiadczy ona wiele nie tyle o Twojej wysokiej inteligencji (na co wskazuja Twoje wpisy), co o Twojej madrosci zyciowej. Jak wielu z nas potrafiloby tak wspaniale potraktowac wlasne bledy, jak najlepszych przyjaciol? Wszystkiego dobrego 🙂

    Marc

  55. Sebastian 17.36
    Nic nie poradzę, ale zaczynam podzielać podejrzenia Lecha (22.18) i lękam się iż podążasz śladem Naszego Umęczonego Boboli, który sobie regularnie robi tak zwane jaja z dyskusji na blogach Polityki. Spotykam się naprawdę często na różnych seminariach z elitą intelektualną młodych naukowców, na jednym z najlepszych uniwersytetów w Polsce. Słucham ich wypowiedzi, czytam ich teksty i wydaje mi się, że reprezentujesz znacznie większą dojrzałość intelektualną niż wynikałoby z oficjalnych twoich zeznań dotyczących wieku. Czy mógłbyś się bardziej uwiarygodnić ?

  56. chcialbym porozmawiac konkretnie i potrzebuje konkretnej odp.

css.php