Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

6.09.2009
niedziela

Prawdziwy kompromis historyczny?

6 września 2009, niedziela,

Zarząd SLD jednogłośnie uchwalił, że poprze prezydenckie weto do ustawy medialnej. Niby nic zaskakującego. Od czasu, gdy za przyzwoleniem Grzegorza Napieralskiego zawarto porozumienie z PiS w sprawie podziału medialnego łupu, tego należało się spodziewać. A jednak w tej jednomyślności są nowe elementy.

Oto Napieralski po wyjeździe Wojciecha Olejniczaka do Brukseli ma wreszcie sytuację, jakiej chciał – partia mówi jednym głosem. Jeszcze trzeba się będzie pozbyć Kalisza i kilka osób z Sejmu (wyczyści się ich przy najbliższych wyborach) i będzie po sprawie. SLD jest więc wreszcie zjednoczone. Po drugie – ucichł Jerzy Szmajdziński, który jeszcze niedawno przeciwko medialnej koalicji z PiS protestował, a teraz już jest za. Uwiodła go wizja, że będzie kandydatem na prezydenta, który to pomysł forsuje Aleksander Kwaśniewski? Nie po raz pierwszy zresztą. Nie bardzo rozumiem, dlaczego b. prezydent jest do jego kandydatury tak przywiązany. Wprawdzie cenię Szmajdzińskiego jako polityka doświadczonego, umiarkowanego, ale żeby na prezydenta? To już lepiej chyba spróbować z Szymanek – Deresz, choć też dobrego wyniku nie wróży.

Niestety, prawda jest tak, że SLD nie ma ani kandydata, ani kandydatki. Mamienie, że może wystartuje Jolanta Kwaśniewska, jest niepoważne. A przecież słyszę nawet, że wokół niej można byłoby zbudować nową lewicową formację! Jakieś księżycowe myślenie zapanowało. Kwaśniewska ma wiele zalet, ale nie jest politykiem. I to dobrze wie ona sama, wie jej mąż, wie każdy, kto przyglądał się jej działalności. Sfrustrowani działacze SLD przypominają, jak dobrze, być może jako jedyna, poraziła sobie z orlenowską komisją śledczą. Prawda, rozłożyła dzielnych panów na łopatki, ale to jeszcze nie oznacza, że zdobyła polityczne szlify. Ci, którzy mówią – Kwaśniewska, w rzeczywistości myślą, że przecież za jej plecami będzie stał mąż, polityk doświadczony. To jest właśnie typowy sposób traktowania kobiet z polityce, o czym w czasie dyskusji o parytetach warto przypomnieć.

Ponieważ koalicja medialna już się dokonała, tak naprawdę interesujące jest to, co dalej. Otóż coraz bardziej prawdopodobny jest koalicyjny układ PiS – SLD po następnych wyborach. Kwaśniewski mówi nawet, że byłby to wreszcie prawdziwy historyczny kompromis, o który on sam tak zabiegał i który zrealizował się w postaci Lewicy i Demokratów, koalicji, której chciało tylko kilka osób i która szybko się rozpadła. Jak to u sfrustrowanych inteligentów, którzy sami nie wiedzą, czego chcą. Panowie Napieralski z SLD i Brudziński z PiS wiedzą i mówią dokładnie to samo, nawet intonację wypowiedzi mają podobną. Po prostu jedna szkoła, szczeciński uniwersytet, te same roczniki, to samo stowarzyszenie absolwentów. Prezes Kaczyński też wie, czego chce, chce władzy i żaden SLD nie będzie go brzydził, bo przecież cokolwiek by nie powiedzieć, to Napieralski ze Szmajdzińskim są lepszym towarzystwem niż Lepper z Łyżwińskim. Podciągnie ich więc pan prezes na tę swoją wyższą półkę, da trochę stanowisk, by partia bez udziału we władzy nie więdła.

Ten sposób myślenia coraz śmielej przebija się w SLD i okolicach tej partii. Sojusz powtarza jeszcze rytualne zaklęcia o groźbie recydywy państwa PiS, ale jakby w tej recydywie miało się swój udział to, czemu nie? Skrajności mają przecież to do siebie, że lubią się przyciągać.

***

Paniusiuzkrakowa – nie wiem, czy pan Guzikiewicz jest śmieszny, czy udekorowany orderem przez prezydenta już tylko groteskowy. Mam zresztą coraz większy kłopot z rozróżnieniem, co tu jest już wyłącznie groteską, a co jeszcze nie. Sprawa tego odznaczenia, jak czytam, wzbudziła dość spore poruszenie wśród Państwa. Wpisów było sporo Kecaja, Jerzego, Poraja. To było wydarzenie rzeczywiście mocno bulwersujące, ale najwyraźniej dla reelekcji można zrobić wszystko. Rzecz w tym, że nie jestem pewna, czy takie osoby cieszą się wystarczającym szacunkiem nawet we własnym zakładzie. Słyszałam, że nie. Może to więc tylko na złość Tuskowi? Ciekawy sposób uprawiania polityki, ale – też to słyszę coraz częściej – pan prezydent jest mocno podenerwowany, podminowany, co zresztą widać po minach i gestykulacji, gdyż pod tym względem Lech Kaczyński jest dość przejrzysty. Ostatni rok prezydentury się zbliża, szanse na reelekcję mizerne, więc nie ma się co dziwić.

Kecaju – pana pomysł wydzielenia części historycznej ze Stoczni Gdańskiej i zagospodarowania reszty z głową, aby były efekty ekonomiczne, jest oczywiste znakomity. W dobie polityki historycznej i symbolicznej jest on jednak nie do zrealizowania. Kolebka ma istnieć, nawet do końca świata za pieniądze podatników oczywiście, bo niby jest ukraiński inwestor, ale żądania są kierowane do państwa.

Podobnie jak cargo uważam, że stoczniowi związkowcy już dawno przekroczyli granice żenady, ale co z tego? Są nadal potrzebni, co właśnie oglądaliśmy. Przykład Lizbony, ale nie tylko, bowiem to samo będzie w wielu innych częściach świata (podobnie jest w Buenos Aires), że zmieniono dawno przeznaczenie tych obiektów na biurowce, tereny rekreacyjne, zostawiając nawet krajobraz z dźwigami, bo to też atrakcja, u nas nie znajdzie naśladowców. My dalej będziemy walczyć o kolebki. Od dawna przyznaję rację Lechowi Wałęsie, że już kilka lat temu był czas, aby zwinąć sztandary Solidarności i przyjąć własne, ale teraz to już chyba nie ma znaczenia. Nawet nieco tym działaczom współczuję, bo przecież muszą wiedzieć, że dla ludzi Solidarność ta prawdziwa coraz mniej kojarzy się ze związkiem zawodowym (sporo racji ma heimdall pisząc o „świętych krowach”), zwłaszcza że głośniejsza jest Solidarność 80. Wieszają się jednak na tych sztandarach, trzymają się ich kurczowo z uporem godnym lepszej sprawy. Kwestia stoczni to od początku sprawa polityczna i taką jest do dziś. Każdej stoczni, nawet tych już nie istniejących w Szczecinie i Gdyni. W mediach ciągle słyszę o stoczniach w tych miastach, a tam już ich po prostu nie ma, są tereny postoczniowe na sprzedaż.

Warto poczytać Waldemara. Jego kolejny wpis na ten temat jest bardzo ważny.

Blaise ma rację, upominając się o równe traktowanie pracowników, ale RPO nie będzie interweniował. Jak nie reformuje służby zdrowia, to pisze konstytucje. Ostatnio napisał aż trzy i pokazał, że to to po prostu fraszka. Ciekawe, dlaczego zmiana przynajmniej jednego przepisu bywa tak trudna, skoro ustawy zasadnicze można właściwie na taśmie produkować?

Gruby, dzięki za opis tej antyrosyjskiej manifestacji, bardzo celny opis zachowania dziennikarzy. Tak już teraz wiele manifestacji wygląda, że więcej na nich dziennikarzy niż demonstrantów, ale wszystkie ekipy medialne muszą być, bo program trzeba czymś wypełnić.

Nie zdawałam sobie sprawy, że odpowiadając na jeden wpis rozpętam taką dyskusję, czy należy mówić ‚sowiecki’ czy ‚radziecki’, dla mnie ‚sowiecki’ to rusycyzm, oczywiście negatywnie zabarwiony, dlatego przywykłam do określenia ‚radziecki’. Ale dziś wszyscy tak powszechnie mówią – ‚sowiecki’, że chyba owo wyłącznie pejoratywne brzmienie też zanika.

Kryst sumituje się, że może swoje opinie przejaskrawia. Nie mam nic przeciwko temu, sama coraz częściej mam ochotę na przejaskrawienia.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 43

Dodaj komentarz »
  1. Chyba przesadza Pani z tym obrzydzeniem na postawę SLD. W końcu zostali oni postawieni przez Tuska w sytuacji bez wyjścia. I to chyba celowo. Nawet jeśli chcą w takiej sytuacji nieco ugrać we władzach i rozmawiają o tym z PIS ni widzę w tym nic dziwnego. Taki mamy model polityczny mediów. Ponadto ostatnio wróbelki ćwierkają że PO też podłączyła się do tych negocjacji i nie mając żadnych atutów chce stawiać jakieś żądania. Grzech pierworodny popełniony przez Tuska jest taki że sprzeciwił się naturalnej koalicji antyPIS która wygrała wybory. Celowo opóźnił rozliczenia PIS tak że się praktycznie rozmyły. Marzy widocznie o wielkiej koalicji PO PIS może bez Jarosława. Ale nie zrobi tego przed wyborami a 10-20 procent SLD i 10-20 jakiejś nowej inicjatywy (Piskorski, Olechowski, kobiety?) może zepsuć każdą arytmetykę.

  2. Droga Pani Janino,

    Dziekuje za uznanie dla moich ekonomicznych pomyslow. Mam ich wiele, moge wiec sluzyc za kazdym razem, gdy pojawi sie problem jakiejs innej kolebki, Nowej Huty, czy innego molocha . 🙂

    A tak powazniej, to koalicja SLD/PiS nawet dosc mi sie podoba. Wprowadza bowiem pewien, jak mowia zeglarze, klar. Oczywiscie nie jestem za, bo przeciez wiadomo, ze to nie pan Napieralski zdominuje taki uklad. Ale chetnie bym zobaczyl w dzialaniu. Zakladam, ze taka koalicja napedzilaby PO tylu wyborcow, ze kazdy kandydat na prezydenta z PO przedzedlby w pierszej turze i z 60-70 proc. wynikiem. Moze wowczas PO wystawi nawet kilku kandydatow. Czemu nie, bedziemy wsrod nich wybierac.

  3. przeSzedlby w pierWszej turze – oczywiscie 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jesli przyjrzec sie ostaniemu 20-leciu pod katem gospodarki, to zauwazyc mozna, ze najlepiej dzialo sie w czasie rzadow SLD oraz PiS-u.
    Rzady ludzi wywodzacych sie z tzw. Unii Wolnosci zawsze okazywaly sie
    dla gospodarki katastrofalne. (pamietacie panstwo 20% bezrobocie
    za czasow AWS-UW?).
    Moze wiec taka koalicja, o ktorej pisze dzis pani Redaktor, choc dzisiaj
    wydawac sie moze nieco egzotyczna, nie bylaby najgorszym rozwiazaniem.
    W przeszlosci zdarzaly sie juz rzeczy, o ktorych nie snilo sie filozofom.

  6. Zgadzam się z Panią Redaktor, że koalicja PiS- SLD w sejmie jest możliwa.
    PiS program gospodarczy i społeczny ma lewacki poza stosunkiem do kościoła i poza werbalnym stosunkiem do PRL.
    Skrajności tego typu są łatwe do przezwyciężenia jak już się przyciągną.
    Na szczęście, żeby do niej doszło to musi PiS wygrać wybory,a się nie zanosi.
    Moim zdaniem, nawet jak by koalicja PiS-SLD miała większość to dla „lewicy” diabeł będzie lepszy niż prapremier i taki rząd nie powstanie.

  7. Pani Janino, to chyba żart z tym sojuszem PiS ? SLD?
    Jeśli nawet taki pomysł ulągłby się w głowach działaczy SLD (a nic takiego nie było słychać) to wątpię aby elektorat to poparł. Można dogadywać się w konkretnych sprawach i tak robią wszystkie partie (a przynajmniej powinny), ale do koalicji jeszcze bardzo daleka droga. A i tu nawet z dogadywaniem się są duże kłopoty. Podobieństwa u opozycji w krytyce rządu nie świadczą o zamiarze trwałego sojuszu.
    Nawiasem mówiąc, gdyby PO potrafiła dogadywać się z SLD to wiele spraw by mogła dawno załatwić i normalnie rządzić, a nie gadać że wobec weta prezydenta nic się nie da zrobić. W Niemczech parokrotnie rządziła Wielka Koalicja rywali, i załatwiano ważne sprawy dla Niemiec. Polak nie potrafi?
    Gdyby PO potrafiła dogadywać się z opozycją, to nie musiałby Tusk się tak poświęcać i kandydować na prezydenta. Można by wybrać kogoś bezpartyjnego i kompetentnego, z poparciem np. PO, PSL i SLD.
    Mówienie o koalicji PiS i SLD wygląda mi na obrzydzanie przeciwników przez PO. To jest na rękę PO ? może gadać że nic się nie da zrobić, bo prezydent wszystko zablokuje, a opozycji to poprze, bo chce kiedyś zawrzeć sojusz. Na razie PO pokazała że nie dogaduje się z opozycją nawet w fazie powstawania ustaw, a jak się dogada to potem wystawia kontrahentów do wiatru.

  8. Dlaczego w mediach uparcie lansuje się tezę (jako oczywistość oczywistą), że to PO jest winne tej sytuacji – nieuchwalenia ustawy medialnej z konsekwencjami.

    SLD więcej zyskiwało na koalicji z PiS. Teraz Platformę będą okładać z prawej i lewej. W przypadku sojuszu z PO, TVP byłaby w stosunku do PO – w najgorszym przypadku – neutralna.

    SLD dostało pretekst by się od tego wykręcić i z niego skorzystało. Oczywiście w imię dobra publicznej telewizji, która to „publiczność” telewizji tak za Kwiatkowskiego i Urbańskiego rozkwitała.

  9. Pani Redaktor,

    Pani wpis jest odpowiedzią na pytanie o fenomen PO.Rozumiem że w polityce liczy się skuteczność, ale są pewne granice hipokryzji. Napieralski szuka wzorców i już za rządów PiS-u zauważyłam że wielu lewicowców było zafascynowanych metodami Kaczyńskiego. Napieralski to klasyczny aparatczyk, może na krótką metę parę stanowisk zdobędzie ale co dalej?Ja cały czas z uporem maniaka powtarzam że ustawy medialne poległy bo z jednej strony mieliśmy potworny lobbing producentów, dziennikarzy, twórców z drugiej walkę Napieralskiego o stanowiska.Tam przepływa potwora kasa i czy ktoś w ogóle to kontruje?Ostatnio słuchałam wywiadu red.Żakowskiego z p. Jedlińskim z TV, padła tam liczba 235 000 umów cywilnoprawnych zawartych w ubiegłym roku. Kto jest w stanie odpowiedzieć ile było uzasadnionych a pieniądze dobrze wydane a ile typu „po znajomości”.Nie zgadzam się z tymi dziennikarzami którzy klepią utarte formułki że Tusk nie dał Zdrojewskiemu tej ustawy bo ten ostatni nie ma silnej pozycji w rządzie. Wg.mnie Min.Zdrojewski wiedział doskonale co się będzie działo i świadomie nie pchał się na pierwszą linię frontu. Jestem więcej niż pewna że gdyby od początku PO zgodziła się na podział stanowisk przeszłaby już pierwsza ustawa. To się czuło; proszę sobie przypomnieć jak bardzo Napieralskiemu zależało wtedy na spotkaniu z Tuskiem.

  10. Fatalnie wygląda szczecińska uczelnia z takimi absolwentami. Nie robią wrażenia inteligentów, tyldzo działaczy, a to oddzielna profesja. Z działaczy nie wyrastają politycy. Koalicja brunatno – czerwona? Znamy takie z Rosji, Węgier, Słowacji. Nie kończą się pozytywnie dla żadnej ze swoich składowych. Wybór Napieralskiego jest samobójem dla SLD. Chcą – trudno. Muszę poszukać kogoś, na kogo mogę zagłosować. A kolebki ? Gdzieś przecież bossowie związkowi muszą udawać, że pracują.

  11. kostek

    „Chyba przesadza Pani z tym obrzydzeniem na postawę SLD. W końcu zostali oni postawieni przez Tuska w sytuacji bez wyjścia.”

    To już drugi raz chłopaki są bez wyjścia.
    Pierwszy w 1981r.

  12. Dziekuje za rzeczowy artykul. Jestem jednak troche zdziwiony , ze traktuje Pani powaznie te przedwyborcze harce SLD i PiS, moim zdaniem te niezbyt czyste ideologicznie zagrywki moga przyniesc tylko kleske wyborcza obu partiom, bowiem wierze w to ze wuborcy potrafia w Polsce odroznic ziarno od plew, a czym jest to cale SLD obarczone cala komunistyczna przeszloscia niczym innym jak tylko tymi plewami, nie maja nikogo w swoich szeregach kto moglby czyms zaimponowac nie mowiacc juz o zwyklej inteligencji i doswiadczeniu, bowiem kim jest ten caly Napieralski , dla mnie to jest zwykly aparatczyk partyjny jako zywo przypominajcy dawnych sekretarzy pzpru (pisze z malej litery bo ta partia na nic innego nie zasluguje) co wcale nie znaczy, ze PiS jest znowuz takim ziarnem, no moze ale nie t.zw. pierwszego chowu, ze swoimi ograniczonymi, jednostronnymi bez zadnego obiektywizmu przywodcami i cala reszta ich potakiwaczy, komu to potrzebne w Polsce, i tyle
    Z powazaniem

  13. Szanowna Pani Janino. Sojusz wyborczy PIS i SLD możliwy czemu nie ale jest parę niebezpiecznych elementów tej układanki. PIS zjada w trakcie wspólnego rządzenia SLD. Rządzenie tej koalicji cofa Polskę w rozwoju.Wycięte SLD powoduje że w Polsce mamy dwie partie serdecznie się nienawidzące i uniemożliwiające przeciwnikowi sprawnie rządzić a Polska będzie czekała i staczała się.

  14. A ja w tym całym sporze medialnym najbardziej obawiam się o to, co stanie się z Polskim Radiem. Takich audycji (pomijam polityczne), jak w publicznym radiu nie ma nigdzie. Nie wybaczyłabym władzy likwidacji PR SA.

  15. Pani Janino,
    to chyba historycznie udowodnione, że wszelkim wodzom i demagogom blisko (przynajmniej chwilowo) do socjalistów. Jeden taki syn nawet nazwał swą partię socjalistyczną (co prawda także narodową). Ponieważ nasi lewicowcy wolą nie patrzeć w przeszłość, to nie pamiętają, jak się takie koalicje i dawniej i całkiem niedawno kończyły. Wtedy, w 1939 Polacy nie paktowali bo po prostu znali dzieło literackie ościennego wodza a tam wyraźnie stało, że Drang nach Osten a mapę Europy każdy znał. Innym politykom wydawało się, że przechytrzą tego parweniusza. Naszym obecnym też coś się wydaje.
    To aż dziwne, że stale wraca ta sama melodia bo przecież jako Polacy jesteśmy nastawieni historycznie. Pamiętamy Rosjanom wszystko, Niemcom trochę mniej. Piszę to, bo wysłuchalem dzisiaj Pani programu w Superstacji i trochę mnie ruszyło. Otóż okazało się, że pan Putin nie dość dobrze przepraszał. Jestem człowiekiem starszej daty i doskonale pamiętam, że jak rosyjskim ideologom brakowało argumentów w sporze z Amerykanami, to padał ten ostateczny „a u was Negrow bijut” i „szto wy zdziełali Indiancom?”. Ktoś w końcu powinien uświadomić i Polakom i dziennikarzom i naszym politykom, coś co i dyplomaci i handlowcy dawno wiedzą. Jak sięgasz po argumenty historyczne, to znaczy, że nie masz argumentów. Więc lepiej uśmiechaj się, szukaj pozytywów albo zmień piaskownicę.

  16. Pani stosunek do Napieralskiego i wazeliniarstwo dla PO jest juz powszechnie znany.Jakos cicho o ostatnich sondazach dajacych SLD-17%-czyli wykazujace tendencje wzrostowe.Napieralski powoli,bo powoli,ale ksztaltuje lewice na lewo od centrum i to daje efekty.Wsadzanie SLD do koalicji z PIS-jest nieuczciwe.Dziwnie jest Pani pamietliwa,co powiedzial Napieralski po wyjsciu od Prezydenta,a zapomniala Pani o pijanstwie jakie sobie zafundowal Tusk u Prezydenta/wszak 4 butelki wina to n ie jest picie,ale pijanstwo/.Lewica juz dwukrotnie ratowala Polske z opresji,po rzadach prawicy.Mysle,ze rzady PO skoncza sie tak samo jak AWS.Za Buzka,tez propaganda mowila,ze jest dobrze i bedzie jeszcze lepiej/Tusk ma dobrego nauczyciela/,a jak faktycznie bylo zycie pokazalo.Ja osobiscie odbieram Napieralskiego i jego przeslanie w sposob nastepujacy:nie wszystko za PRL-u bylo zle,trzeba walczyc nie z kosciolem,a z pazernym klerem,trzeba chronic najslabszych,nawet kosztem najbogatszych,trzeba wokol siebie zjednoczyc wszystkich,ktorzy mysla podobnie,nie tylko partie.Dlatego nie wierze w zadna koalicje z PIS.Na koniec,po ewidentnym oszustwie PO w sprawie ustawy medialnej.uwazam,ze SLD nie moze inaczej postapic ,jak podtrzymac weto prezydenta,inaczej sam bylby niewiarygodny,a to jest przeciez domena PO.

  17. @ Levar :

    Alez przeciez wszystkim taka koalicja wlasnie sni sie po nocach. Nacjonal-socjalizm PiSu i braci Kaczynskich, poza retoryka nie rozni sie niczym od prawdziwego socjalizmu SLD. W sferze gospodarczej dopelnialiby sie swietnie recznie kierujac ekonomia jak Lenin, Stalin i Hitler razem wzieci. Moze to i sposob na zbudowanie autostrad (Hitler)? Tyle, ze armia mialby karabiny na sznurkach (Stalin z Leninem). I jak wtedy wygrac wojne w Afganistanie, ktora wypowiedzialo zreszta socjalistyczne SLD, a podjelo z werwa PiS. Czyz nie zapowiada sie swietna wspolpraca?

  18. Przeczytałem wpis a także słuchałem i słucham Pani wypowiedzi w różnych audycjach (TOK FM, TV). Jako, że wielokrotnie starałem się zrozumieć o co Pani redaktor chodzi w ocenie SLD jako partii, jej szefa a także trybu postępowania lewicowego klubu parlamentarnego w stosunku do różnych inicjatyw ustawowych muszę s i ę ocenić, że jestem najzwyczajniejszym głupkiem, idiotą, kretynem i jak kto woli jeszcze…. Otóż zdawało mi się, że SLD jest partią opozycyjną w stosunku do rządzących – wg Pani nauk mylę się. Zdawało mi się, że winno postępować zgodnie z jej programem i interesem politycznym nie naruszającym jednocześnie polskiej racji stanu – mylę się. Że winno przeciwstawiać się likwidacji TV i radia publicznego bądź przejęciu jej przez jedną opcję – mylę się. Że w każdej sytuacji winno popierać PO nawet we wspieraniu rządzącego neonazistę Farfała – mylę się. Że dziennikarze i publicyści (a w tym i Pani) winni być krytycznymi (a nie zaślepionymi z miłości fanami np. PO)w stosunku do rządzących – mylę się. Że jednoznacznie negatywna ocena podbudowana osobistymi emocjami do różnych partii i polityków się z nich wywodzących – vide Napieralski – jest niegodna dziennikarza – cóż mylę się. Że w czasie dyskusji politycznych winien panować pluralizm poglądów a nie zapraszanie jednakowo myślących (najczęściej ze swojej gazety lub kółka towarzyskiego) opiniotwórców – też się mylę. Że o to wszystko a także o wiele innych rzeczy walczono do 1990 r. – mylę się najbardziej.

  19. Jeszcze trochę o „sowieckim” 😉
    Jasne, że to rusycyzm i w oficjalnych wystąpieniach nie powinien być używany, ale w mowie potocznej tyle mamy obcych naleciałości mocno utrwalonych, że chyba nie zawsze warto o nie kruszyć kopii.
    A do czego prowadzi nadmierna pryncypialność w tym względzie najlepiej ilustruje autentyczny przykład z czasów przedwojennych.

    Po wojnie w naszym wojsku było w użyciu wiele terminów żywcem przeniesionych z armii zaborczych, ale nie tylko zaborczych.
    Nasze okręty podwodne były budowane we Francji więc z tamtąd też pochodziło wiele nazw i komend.
    Dowództwo postanowiło walczyc z obczyzną i cudzoziemska teminologię zastępowano polską, niekiedy stosujac prymitywnie dosłowne tłumaczenie.
    I tak na przykład francuską komendę nakazującą całkowite opróżnienie zbiorników balastowych, brzmiacą w spolszczeniu
    ” szas generalny”
    zastąpiono czysto polskim
    „wycisk ogólny”
    Na szczęście na krótko 😉 😉 ;-))

  20. karwoju8,
    wstydź się.
    A mylić się jest rzeczą ludzką.

  21. Myślałem, że po długiej nieobecności praktycznym wymarciu blogu będzie Pani miała czas na refleksję i wyzbycie się obsesyjnej nienawiści do Napieralskiego. On jest młodym politykiem, spokojnym i robi wrażenie kulturalnego. Zbiera resztki po tym co pozostało po tzw lewicy Kwaśniewskiego, Millera i innych miernot i wielkiej rozróbie Agory w obrzydliwej prowokacji Michnika z Rywinem. Trzeba mu wręcz pomóc a nie w sposób bezceremonialny niszczyć. Bardzo to nieładnie Pani czyni, zważywszy, że jakieś reministencje po przynależności do PZPR i sympatie powinny obowiązywać. Polacy powinni mieć na kogo głosować, nie zawsze tylko na mniejsze zło. Teraz zanosi się na zło wielkie i długotrwałe i będzie to z dużą Pani pomocą.

  22. Levar, rozumiem , że żarty sobie robisz.

  23. Karwoj8 pisze:

    „muszę s i ę ocenić, że jestem najzwyczajniejszym głupkiem,
    idiotą, kretynem i jak kto woli jeszcze?. ”

    Nie, Karwoju, nie jestes glupkiem.
    Ale najwyrazniej ktos z Ciebie glupka probuje zrobic.
    I nie tylko z Ciebie.
    Mam nadzieje, ze ci wszyscy, z ktorych probuje sie robic
    glupkow, pewnego dnia sie przebudza.
    I wtedy niektorym moze byc ciasno w drzwiach.

  24. Włączam się do dyskusji o używaniu słowa „sowiecki”. Oczywiscie jest to rusycyzm i mnie w zestawieniu ze słowem „Rosja” razi okropnie. Mówmy po rosyjsku „Sowieckij Sojuz”, albo po polsku „Zwiazek Radziecki”. Nawet wybitni uczeni używają tej polsko – rosyjskiej zbitki słownej. Przykładem profesorowie A. Paczkowski i N. Davies. Ten ostatni w opasłym tomie o Powstaniu Warszawskim bodaj ani razu nie użył polskiej nazwy „Związek Radziecki”. A już dziennikarze, szczególnie ci rusofobiczni z lubością mowią „sowiecki”, choć, podejrzewam, rosyjskiego nie znają. Pozdrawiam

  25. karwoj8, 08.41. Brawo!!!!

  26. A ja, w przeciwienstwie do wielu przedmowcow, boje sie.
    Boje sie sojuszu PIS-SLD.
    Boje sie, ze realnie moze ten sojusz utworzyc rzad-Napieralski dusze by diablu oddal, zeby tylko dostac sie do koryta.
    Boje sie skutkow takich rzadow, skutkow nie dla mnie, dla Polski.
    Jedno jest pewne, jesli ta wizja by sie spelnila, to Kaczynski poszedlby na calosc. Nieistnialyby wowczas dla niego zadne hamulce moralne, zeby zaspokoic oblakancza zadze „zemsty” na Tusku, zemsty na Polakach, podobnie jakl kiedys chcial tego Hitler stwierdzajac,ze narod nie dorosl do jego wizji czy idei.

    Dlatego sie boje, w naszym kraju moze sie jeszcze wszystko wydarzyc, a tacy Brudzinscy juz niecierpliwie przestepuja z nogi na noge.

  27. Poszła pani „po bandzie”. Ustawa medialna jest po prostu słaba i zła. Ale żeby od razu wyciągać wnioski że kroi się koalicja PiS-SLD ? Może za dużo było ostatnio o pakcie Hitler-Stalin. Ale ani z Kaczyńskiego żaden Hitler nie mówiąc już o Kwaśniewskim. Nawet Mołotowa nie porównałbym do Brudzińskiego. Faktem jest jednak, że pod Napieralskim SLD całkowicie utonie czyli pójdzie na dno, dno polityczne.

  28. Pani Janino
    Ja nie bardzo wiem co do tej przyszłej koalicji pis-owsko sld-owskiej ma ustawa medialna. Przecież to tylko pretekst. Towarzysze od dawna mieli ochotę na rządzenie i doprawdy zawarliby koalicje nawet z lpr, jakąś sodalicją mariańską lub czymś jeszcze bardziej dziwacznym. Podobnie zresztą narodowi socjaliści Kaczyńskich. Te 50, 60 letnie chłopaki naprawdę nie mają żadnych przekonań politycznych poza tym by sobie porządzić. Poza tym ich naprawdę niewiele różni od pis-u. Nawet ich elektoraty się zlewają wzajemnie ze sobą. A że Blidę pis zaszczuł. Blida nie żyje więc niewiele już ich ochodzi. A czy to źle dla Polski? Chyba dobrze, bo kraj jest od kilku lat w intelektualno-politycznej hibernacji i potrzebuje szoku, solidnego i bolesnego kopa by się z tej zapaści wyrwać. Dlatego im gorzej tym lepiej dla przyszłości. Więc niech powstaje koalicja pisowsko – sldowska a w ślad za nią państwo jak ze złego snu.
    Pozdrawiam z kraju Basków-tu też niewesoło

  29. cholera, uwazalam zawsze panskie wypowiedzi obiektywne i rosadne, ale tym razem kompletnie nie zgadam sie z Pania. Faktem jest ze lewica tonie, i to kazdego dnia. jak rowniez , ze ustawa medialna jest slaba i to co sie dzieje w TV publicznej jest slaboscia rzadu. A pani gra pod publiczke pod PO.

    Wydaje mi sie, ze jako osoba o pogladach leiwcowych – rozumie przez to, ze popiera Pani telewizje publiczna i jest Pani zwolenikiem mediow publicznych, panski artykul jest kompletnym zaprzeczeniem. Alors o? on vas? Czy faktycznie ciagotki neoliberalne Tuska sa ciekawsze niz poglady, swiatopoglad huministyczny?
    jako, ze dzialam troche lokalnie, mam male doswiadczenie polityczne. I musze przyznac , ze musialam zacisnac zeby, po to, aby wygrac pule. dzisiaj, PO , w terenie zaczyna slabnosc, mamy ich dosyc, ale z kim mozna se dogac aby , ich obalic? Wszedzie warszawka decyduje…

  30. To ten nowy pakt Ribbentrop(PiS)-Molotow(SLD), o ktorym trabil ostatnio pan prezydenta. Obie role zgadzaja sie co do joty. Takie same tez sa cele wspolnego dzialania naszego nowego Ribbentropa z Molotowem. Tyle, ze skonczy sie odrotnie – to Ribbentrop zniszczy Molotowa. Jak zniszczyl LPR i SB Leppera/Lyzwinskiego. Napieralski sam sie prosi. To i lekcje dostanie. 🙂

  31. Pani(e) Fraśka!
    A czegóż to lub kogóż mam się wstydzić? Własnej naiwności? Własnej wiary w bezstronność i uczciwość dziennikarską? Własnej głupoty i kretyństwa? Wiary w hasła wypisane na sztandarach niesionych z dumą (?) przez wszystkich tych, którzy z dużą zręcznością wsunęli się w buty PRLowskiej (a może i gorszej) moralności? Nie chcę nikogo oceniać, ale to wołanie o mój wstyd może pochodzić tylko z jednego kierunku.

  32. Ad/
    Józef z 2009-09-07 o godz. 13:00
    Włączam się do dyskusji o używaniu słowa ?sowiecki?. Oczywiscie jest to rusycyzm i mnie w zestawieniu ze słowem ?Rosja? razi okropnie.
    (…)
    Co do tego zestawienia pełna zgoda, zwłaszcza jeżeli mówi tak prezydent Rzeczypospolitej 🙁
    Upieram sie jednak, że „sowiecki” jest… skrótem myślowym 😉 i w mowie potocznej może być używany.
    A to, czy będzie miał odcień pejoratywny zależy od kontekstu.

    Ps.
    Premier użył zwrotu „Rosja bolszewicka” i moim zdaniem zachował się taktowniej i poprawniej od LARK-a.

  33. Ma Pani dużo racji

    Ustawa medialna nie jest jednym z pierwszych zdarzeń
    (Wcześniej było głosowanie PIS-SLD przeciw odebraniu dotacji dla partii)

    Żal mi, że zwyciężyła opcja Napieralskiego.
    Oznacza ona technokratyczny pęd do władzy i powrót do socjalnych haseł.
    (Wszystkie partie zupełnie zapomniały o ekologii)

    PiS nie ma pola wyboru. PO to obecnie dla Jarosława najgorszy wróg a celem jest odbicie rządów w Polsce.

    Szykuje się „socjalno-solidarna” koalicja lub jak napisali niektórzy „czerwono-brunatna”.

  34. Po lekturze wpisów Blogowiczow, wyznajac osobiste sympatie do Lewicy ( swiatopoglądowe – nie obejmują innych dziedzin życia społecznego ) przyznaje , nie jestem w stanie nawet słuchać Grzegorza Napieralskiego .Dlaczego unikam ? po prostu nawet jego tembr głosu mnie irytuje i jego szalone podobieństwo do „temperamentu ” innego Absolwenta US Brudzinskiego z PiS .
    SZEF parti musi byc medialnie nośny ,moje subiektywne oceny GN może sa niesprawiedliwe ,jednak naprawdę nie spotkałem w Szczecinie w tzw. przypadkowych towarzyskich rozmowach kogoś ,komu by G.Napieralski imponował , raczej kłopotliwe oceny On przynosi.
    Napieralski na czele SLD ,to prawdopodobnie bo bardzo słabym wyniku w wyborach Samorzadowych 2010, wykopią go Swoi .O Wyborach na Prezydenta nie ma co wspominać .Lewica w całosci do dzis nie wypromowala swojej Osoby ,a te medialne kandydatury bez szans powodzenia .
    Program parti , ma polegać jedynie na recezowaniu kolacji rzadzacej ?!.

    Red. ŻAKOWSKI na portalu „Polityki ” zastanawia sie i prognozuje o czym koniecznie trzeba rozmawiać ,zastanawiać po XX latach spontanicznego budowania innego panstwa .Budujemy od 20 lat SPONTANICZNIE inne państwo dla pokoleń, a czy oparte na mądrych przemyśleniach. Warto przeczytać red .Jacka Zakowskiego !.
    ps.
    Wydział Politologi Uniwersytetu Szczecńskiego ( 32 tys.studentów ) ,nie wiem jak liczny , wydaje „papiery” kolejnym magistrom bez rozpoznania, a czy jest potrzeba taka . Syn mojego sasiada po kilku latach bezskutecznych prób znalezienia pracy w Polsce , od 3 lat pracuje w Angli na lini produkcyjnej tworzyw weglowych i jest zadowlony (automatyka ,nadzór na procesem pracy maszyny )
    Gołym okiem widać ,ze jest problem nauki umiejetności zawodowych (zawsze był !) w Polskich szkołach ,łatwiej widocznie wydawać papiery ,choć kwalifikacje za tym stoją nie za duże . To tez potencjalny pogram wyborczy dla Lewicy -Szkoły .

    psII.
    Pani Janino , ogladałem wczorajszą pani rozmowę z szefem Stronnictwa Demokratycznego ,nie był w formie . Nie „pomogła „mu pani tego wieczora . Popłynał pan Piskorski .Ciekawe kiedy masa krytyczna jego politycznego pomysłu eksploduje lub ….zanikać będzie .

  35. Koalicja PiSLD jest całkiem możliwa bo obu tym ugrupowaniom jest całkowicie obojętna sprawa dobra kraju i obywateli. Dla dorwania sie do władzy gotowi są sabotować kazdą inicjatywę. Pokazali to juz wiele razy i pokażą jeszcze nie raz…

  36. Jolanta Kwasniewska jest osoba utalentowania, na wiele zalet, cóz prowadzi program Lekcja stylu, który porusza problemy codziemnego zycia, codziennych nawykow, np. Jak ładnie sie ubrac, cóz takie porady sa potrzebnie i korzystnie dla wielu kobiet, cóz tu pisac jeszcze zajmuje sie działałnoscia dobroczynna, cóz kolorowe szpitale to jest waznie zeby dzieci leczyli sie w przyjaznej atmosferze, czy budowa szpitala w Gdansku coz tu sa potrzebnie rzeczy, które sie przydarza w społeczenstwu, cóz prowadzenie fundacji to jest wiedza oparta na społeczenstwie obywatelskim, cóz społeczenstwo dla obywatela, dla kazdego z nas
    A lewica w polskie jest potrzebnia cóz tu sa potrzebnie organizacja samorzadowe tym fundacje do realizacji programu lewicowego
    cóz wniosek czy Jolanta Kwasniewska nadaje do polityki, cóz moze nie na prezydenta, tam duzo straci, niz zyska, cóz do polityka przypomina partie Pisu spory, kofrontacje, kłotnie, walka o władze,a Jolanta Kwasniewska jest dosyc krucha osoba, coz tu pisac prowadzenie fundacji to sie przenika do swiata polityki
    pozdrawiam

  37. Do pana Pirsa i innych o podobnych poglądach!
    Dlaczego, na litość Pana Boga, rządzący mają się dogadywać z opozycją? Opozycja opozycją jest dlatego, że ja (i parę milionów ludzi) wysłałam ją do kąta, gdzie ma robić swoją opozycyjną robotę, ale nie wtrącać się do rządzenia . Pod żadnym pozorem! Nawet na tyle, co brudu za paznokciem. Uznałam (i parę milionów ludzi przy okazji), że się do rządzenia nie nadają, nie umieją, nie życzę ich sobie przy sterach. Wybrałam Platformę i Platforma ma rządzić, a nie Napieralski pod rękę z panem prezydentem. Jak wygrają, to sobie porządzą. A teraz PiS ma spadać. I SLD ma spadać. I tyle.

  38. Ktoś musi rządzić i, szczęśliwie dla Pani, powierzono rządy popieranej przez Panią PO. Otóż rządzenie jest zwykle pójściem na pewne kompromisy, bo rzadko się zdarza żeby jedna partia zdobyła większość absolutną pozwalającą jej rządzić bez oglądania się na inne partie. Wtedy zawiązują się koalicje, a gdy to nie wystarcza, partia rządząca, która chce załatwić sprawy które uważa za ważne dla kraju, dogaduje się z częścią opozycji. Tak dzieje się stale na szczeblu lokalnym i nikogo już nie dziwią najbardziej nawet egzotyczne koalicje, bo liczy się załatwienie spraw ważnych dla społeczności lokalnej.
    Polacy nie są wyłącznie zwolennikami PO, a PO nie przedstawiła jakiegoś wspaniałego programu poprawy dla Polski, była raczej szansą na obalenie PiS.
    To samo powinno się dziać na szczeblu rządowym. Na pewno i PO i PSL mają różne poglądy w niektórych sprawach, ale idąc wzajemnie na ustępstwa popychają razem swoje sprawy do przodu, choć na pewno nie w tym stopniu gdyby mogły to robić samodzielnie. W naszej sytuacji dochodzi konieczność odrzucenia weta prezydenta, który stale przyjmuje stanowisko korzystne dla PiS a osłabiające PO. Logiczne więc wydaje się, że warto PO dogadać się w pewnych sprawach z SLD, żeby, uwzględniając stanowiska obu partii, uchwalić jakąś ważną ustawę.
    Przykład z ustawą medialną wykazuje jak działała PO. Najpierw uchwalili to co sami chcieli, z nikim się nie konsultując i odrzucając wszelkie propozycje SLD, środowisk medialnych itp. Liczyli na to że SLD bezwarunkowo odrzuci weto prezydenta. Okazało się że SLD nie poparło tej niezbyt udanej ustawy. Wtedy PO zaczęło jednak współpracować z SLD, uznało wiele z jej postulatów i doszli do kompromisu, przygotowując ustawę. Ale tuż przed głosowaniem premier Tusk namówił swój klub do zerwania ustaleń z SLD. Widać wygodniej mu mówić, że PO nie może rządzić, bo prezydent i opozycja mu na to nie pozwalają. Konieczne jest więc żeby PO miała swego prezydenta i tym samym pełną władzę, a wtedy już wreszcie będzie rządzić, reformować i w ogóle będzie wspaniale. Czyli premier Tusk się poświęci i zostanie prezydentem.
    Podawałem przykład Niemiec, gdzie już kilkakrotnie dochodziło do Wielkiej Koalicji i rządzili razem rywale, dla dobra kraju. Każdy z czegoś zrezygnował i coś swojego przeforsował. To jest normalna praktyka. Po prostu rządzić trzeba umieć, a nie rozkładać ręce bo się nie potrafi z nikim dogadać w żadnej sprawie. Nikt nie reprezentuje wszystkich mieszkańców kraju.
    Bardzo bym nie chciał powierzać rządów absolutnych PO. Moim zdaniem nie różni się ona wiele od PiS, nawet działacze i ministrowie często przechodzili z jednej do drugiej konkurencyjnej partii (Gilowska, Sikorski, Religa). Razem też z PiS forsowała program IV RP i uchwalała niebezpieczne ustawy.
    Wolałbym żebyśmy, jak to napisał trafnie któryś z blogowiczów, mieli na kogo głosować, a nie tylko wybierali mniejsze zło.

  39. Oczywiście mój ostatni wpis odnosi się do @miki202

  40. Ta koalicja medialna to działo PO: Tusk się tak boi odpowiedzialności, że oddaje pole, by myśli, że „kto ma media, ten traci władzę”, a tego on nie przeżyje.

  41. Jakoś temat kolejnej tym razem napieralsko-kwaśniewskiej (słodko-kwaśnej) przystawki do skonsumowania przez uwodzicielskiego JarKacza mnie nie podnieca. Co innego rok temu. Wtedy jeszcze miałem złudzenia. Dziś nawet ułudy czar prysł. Niech spadają i pójdą w zapomnienie jak zły sen wariata, który w końcu się wypali i może wariat dojdzie do zdrowia.

  42. Droga Pani Janino. Bardzo lubię oglądać i słuchać Panią w telewizji – w „puszce”, w radiu, no i czytać pani publikację. Są bardzo mądre i wyważone.Ostatnio przeczytałam też wywiad z Panią w Vivie. Bardzo mnie poruszył. Bardzo pani współczuję, przeżywam to, co Pani. Stała mi się Pani jeszcze bliższa. Też przeżyłam podobną tragedię i nadal nie mogę się z niej otrząsnąć- minęło dopiero 8 miesięcy od niej, znalazłam się na zakręcie życia, nie wiem, co dalej ze mną będzie, co robić, jak żyć. W sercu mam tylko smutek, rozpacz i żal i wyrzuty sumienia, że mogłam mu jakoś pomóc (mąż- miał wylew w pracy i nie wrócił do domu, byliśmy razem 42 lata).Bardzo Panią podziwiam, że sobie Pani z tym radzi, działa i żyje aktywnie. Bardzo chciałabym z Panią porozmawiać, choćby na blobu. Serdecznie pozdrawiam.

  43. Taaak, część południowa będzie się rozwijać a pf3łnocna zwijać. Szansa dla Gorzowa to laciwdikja lubuskiego. W Szczecinie czy Poznaniu nikt nie robi podchodf3w do innych miast /Koszalin, Kalisz ../ Są to duże ośrodki i nie ma potrzeby walki ze 120 tyś miasteczkami. Są dowody na to, że to właściwa droga. Uspokojono animozje Kielc i Radomia. Nie zrobiono tego z Bydgoszczą i Toruniem ani z Olsztynem i Elblągiem ..i ciągle ze sobą walczą.

css.php