Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

16.09.2009
środa

Zwycięstwo (?) bez defilady

16 września 2009, środa,

Zgodnym wysiłkiem parlamentarzystów udało się nam nieco zmienić bieg historii. Termin radzieckiej agresji na Polskę przeniesiono z 17 na 23 września, kiedy to ma się odbyć przyjęcie, tym razem przez aklamację, stosownej sejmowej uchwały. Wypada mieć nadzieję, że nie będziemy teraz przekonywać świata, że tego dnia ruszyła Armia Czerwona na froncie wschodnim, co zmusiłoby do rewizji wszystkich książek historycznych i rozważań, na ile zmieniłoby to bieg wojny.

Przy okazji udało się zanotować jeszcze jedno osiągnięcie, a mianowicie politycznie podzielono Rodziny Katyńskie, których bardziej patriotyczną część prezydent RP przyjął pod swoje skrzydła, mniej patriotyczna z prezesem została nie bardzo wiadomo czyja, może międzypartyjna. W każdym razie okazała się zdecydowanie mniej patriotyczna, skoro nie zależało jej tym „ludobójstwie”, mimo że prezes Kurtyka całą mocą swego autorytetu zaświadczał za ludobójstwem. Raczej zależało jej, aby z katyńskiej zbrodni nie robić politycznych igrzysk, co w Polsce nie jest możliwe. W Polsce wszystko musi być igrzyskiem.

Doceniam wolę marszałka Sejmu wypracowania jakiegoś kompromisu. Może nawet dobrze się stało, że ten kompromis wreszcie wypracował. Kompromis oczywiście polityczny, bo Sejm jest gremium politycznym. Ale też myślę sobie, że lepiej takiej uchwały nie podejmować, niż podejmować po takiej awanturze. Jeden z doradców marszałka po zakończeniu jego heroicznych zmagań z PiS, powiedział- mamy zwycięstwo, ale bez defilady. Rzeczywiście, coś w tym jest. Jeżeli nawet uchwała przyjmowana będzie przez aklamację, będzie to widok mocno sztuczny, nieprawdziwy i w mojej przynajmniej pamięci pozostanie wielodniowa awantura, a nie sama uchwała, której treść zgodna jest mniej więcej z tym, co od dawna postulował na przykład prof. Norman Davies. Czasem warto o coś zapytać historyków, bowiem pytanie polityków w rodzaju niezwykle biegłego w obracaniu frazesami posła Błaszczaka, który rozkwita jako rzecznik partii, przynosi głównie kłopoty.

Czy dzieje uchwały z dnia 23 września czegoś nauczą? Powinny nauczyć, żeby nie podejmować uchwał przy każdej okazji, zwłaszcza gdy wiadomo, że taki dokument ma służyć konfrontacji. Inflacja sejmowych uchwał jest tak wielka, że nikogo one nie obchodzą. Można byłoby nawet uznać, że PiS miało szatański pomysł przedstawienia projektu radykalnego wyłącznie po to, aby zwrócić uwagę na ten dokument, gdyż w przeciwnym przypadku nikt by go nie zauważył, a więc chciało dobrze przysłużyć się sprawie. PiS miało jednak pomysł raczej standardowy – radykalna uchwała ma wykopać polityczny podział, a raczej utrwalić podział na prawdziwych patriotów i sprzedawczyków lub przynajmniej patriotów mniejszych. Jak się nie ma programu, tkwi się w opozycji, co jest rzeczywiście zajęciem frustrującym, to trzeba szukać okazji, aby zaistnieć. 17 września dawał znakomitą okazję, a przy okazji można rządowi zrobić na złość i podłożyć nogę w poprawianiu stosunków z Rosją. Ot, cała głęboka filozofia działania największej partii opozycyjnej. A że przy okazji tak się stało, że 17 września wypadnie w tym roku 23 września, to już nie ma większego znaczenia. Robota i tak została wykonana. Wygląda na to, że rocznicą naprawdę niewielu się przejęło. Partyjną propagandą bardzo wielu.

***

PIRS pyta mnie o definicję określenia „przekręt”. Otóż myślę, że definicja jest umowna, podobnie jak granica materialna, od której przekręt się zaczyna, o czym świadczy dobry przykład z kioskarką ukaraną za 6 groszy i niekaranie posłów, którzy wzięli diety, choć byli nieobecni. Myślę jednak również, że definicja zależna jest stopnia głupoty tych, którzy podejmują decyzję w sprawie 6 groszy. I to jest niezależne od ustroju. W PRL ścigano człowieka, który dostarczał w okolicy świeże bułki, wówczas zresztą reklamowane nawet przez ministra do handlu, gdyż piekarni się nie chciało. Po prostu na głupotę nie ma rady, a paragraf – jak się okazuje – jest na wszystko.

Sebastianie, do dziś są fachowcy, którzy uważają, że polskie stocznie można znakomicie uratować i na dodatek zrobić na nich znakomity interes. Niedawno przeczytałam na ten temat bardzo duży tekst w „GW.” Ja takim fachowcom nie wierzę, bo podejrzewam, że skończy się na dosypywaniu publicznych pieniędzy. Całą sprawę katarską uważam za pożyteczną, bowiem zmusiła wreszcie do powiedzenia prawdy – nie ma co ludzi mamić obietnicami. Sytuacja jaka jest, każdy widzi i jeżeli nawet polscy armatorzy kupują statki w Chinach, to dlaczego zachowują się tak mało patriotycznie? Ze złości na polskie znakomite stocznie? Wolne żarty. Ale oczywiście jest grono lobbystów, związanych, ubolewam nad tym, z byłym bardzo zasłużonym prezesem Stoczni Szczecińskiej, panem Piotrowskim, który ma prawo czuć się rozżalony, ale to nie znaczy, że ma dziś realistyczny ogląd sprawy.

Nemerze – zmartwię Pan, ale na politycznym horyzoncie niewiele dziś widać. W poniedziałek mają się objawić panowie Piskorski z Olechowskim, do gry zamierza wejść Ludwik Dorn, ale niezbyt wiadomo jak. Jeżeli wiąże Pan nadzieje z tymi inicjatywami, to niech Pan obserwuje. Ja też popatrzę. Wydaje mi się zresztą, że ludzie narzekają na brak alternatywy, ale tak naprawdę chcą jednoznacznego rozstrzygnięcia – Tusk czy Kaczyński, PO czy PiS?

Kartko z podróży, dzięki za interesujące wpisy (także te biorące mnie w obronę przed wielbicielami, niestety zbyt często bezkrytycznymi, pana Napieralskiego). Pomysł budowy na wzór Hiszpanii centro interpretation za unijne pieniądze jest absolutnie godny upowszechnienia. Byłyby to znakomite martwe pomniki wydawania unijnych funduszy, chociaż myślę, że w Polsce mogłyby nawet ożyć, i gdyby na przykład spór o ludobójstwo odbywał się w takich centrach rozsianych po kraju, to byłoby to niezwykle ciekawe. A przy okazji, ile mielibyśmy jeszcze interpretacji? Zapewne stosowna uchwała pojawiłaby się w okolicy innej ofensywy Armii Czerwonej, na przykład tej z 12 stycznia 1945 roku. Też przecież nas zniewolili…

Andrzeju, napisał pan święte słowa o rządzie Tadeusza Mazowieckiego, ekipa mała, ale wiedziała, czego chce i to robiła. Nawet Lech Wałęsa odwołał ostatnio „przyspieszenie”, co mnie bardzo poruszyło.

Katarzyno – ma pani rację (wiem, ze znów podpadam wielbicielom pana Napieralskiego, którzy uznają, że gloryfikuję Tuska), ale pan poseł Polaczek jako krytyk polityki obecnego rządu jest mocno ucieszny, gdyż nie udało mi się ustalić, czego sam dokonał. I nawet nie wiem, czy pan Polaczek jest w opozycji, bo jak się jest w opozycji, to się krytykuje, nawet jeżeli samemu się zawaliło. Poseł Poncyliusz też mądry po szkodzie, ale miał słabą pozycję polityczną, nie mógł zadzierać ze związkami, tą bazą PiS i prezydenta, a więc nieco go usprawiedliwiam, choć czasem śmiesznie idzie na całość, jakby mu ktoś kawałek pamięci wyciął. Ma to jednak swój urok. Ma też pani rację, SLD nie poległo na rządzeniu, ale na aferach, w tym wielu domniemanych, a AWS skutkiem rozpadu, z tym, że ów rozpad był spowodowany także reformami rządu i stosunkiem do prywatyzacji, a więc kwestiami jednak merytorycznymi.

Karwoj8 tradycyjnie znęca się nade mną za brak bezkrytycznego uwielbienia Napieralskiego. Otóż nie wylewam na nikogo kubłów pomyj, to nie moja dziennikarska metoda, a już na Napieralskiego z pewnością nie. SLD jest różny, są w nim różni ludzie, bardzo wielu szanuję, znam ich od lat. Nie wszyscy są zwolennikami Napieralskiego, wielu chciałoby Szmajdzińskiego, co – moim zdaniem – nie byłoby zmianą zasadniczą. Ta partia ma jednak kłopot z przywództwem i to jest oczywiste. Mnie rzeczywiście bardziej odpowiadała selektywnie umiarkowana polityka Olejniczaka, ale też bez przesady. Wydaje mi się, że obecnie Olejniczak rozsądniej planuje swoją karierę. W sprawie ustawy medialnej argumenty (po raz kolejny), że ustawa zła, nie przekonują mnie. Obie odrzucone wersje były lepsze niż dotychczas obowiązująca. Uważam tak wbrew stanowisku producentów i twórców, i rozlicznych lobbystów, a także pana Napieralskiego. Głosowali za wetem, bo dostali posady. Taka jest prawda o idei ratowania mediów publicznych. Na razie wydaje mi się, że ratują komercyjne. A co będzie, zobaczymy. Uważam też, że z tego aliansu może się narodzić trwalsza koalicja PiS – SLD, gdyż żadna partia nie może bez szkody dla siebie i bez coraz większej frustracji we własnych szeregach tkwić latami w opozycji. Każda chce przynajmniej kawałka władzy. Wszystko jest więc kwestią dobrego ułożenia się na posadach.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 47

Dodaj komentarz »
  1. Chyba juz wszyscy wiedza, ze Jaroslaw Kaczynski to pierwszy majster Zepsuj IV RP. Ta uchwala potrzebna jest do tych wszystkich celow, o ktorych Pani pisze, ale najwazniejszym jest dalsze psucie stosunkow z Rosja. Oczywiscie nie jestem za tym zeby w sprawie Katynia czy 17go wrzesnia milczec. Ale sztuczne rozdymanie problemu przez PiS jest po prostu obrzydliwe i podle. I to podle podwojnie: w stosunku do terazniejszej polityki Polski i w stosunku do zamordowanych w Katyniu polskich oficerow, pamiecia o ktorych sie szarga dla politykierskich celow. Katyn to zbrodnia, ale takich zbrodni wojennych popelniono w trakcie II wojny swiatowej wiele. Japonczycy obcinali glowy amerykanskim jencom wojennym dlugimi nozami. Czy to tez bylo ludobojstwo? Czy USA nie potrafia upomniec sie o pamiec o swoich obywatelach? Znamiona ludobojstwa w zbrodni Katynskiej byly. Stalinowi chodzilo bowiem o pozbawienie Narodu jego najbardziej swiatlych czlonkow. Ale tylko znamiona. I nie da sie nikomu pojsc dalej, by udowodnic, ze Katyn jest rownowazny z Shoah, czy ludobojswtem Ormian lub ludobojstwem z Rwandy, a nawet z Balkanow z konca XX wieku. Nie ta skala, nie te motywy. Natomiast popsuc stosunki Polski z Rosja PiSowi (a wiec i prezydentowi) uda sie z latwoscia. Po ich odejscu na smietnik historii bedziemy dlugo, oj, dlugo, jeszcze sprzatac i porzadkowac. Oby mozna bylo zrobic to jak najszybciej. Jak to mowi PiS – dla dobra Polski.

  2. Pani Janino,
    Muszę się przyznać, że byłem bardzo zniesmaczony tym co się działo wokół tej uchwały.
    Przykre, że przy tej okazji doszło do rozłamu w Rodzinach Katyńskich. Ciekaw jestem co będzie się działo dalej z Federacją. Czyżby miał się dokonać podział? Na część propisowską i pozostałych. Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie. Bo FRK jest potrzebna i szkoda by było, gdy jej działalność została skutecznie zakłócona przez naszych polityków.
    Przykre jest też, że do tej żałosnej przepychanki dał się wciągnąć prezydent. Oczywiście, L. Kaczyński ma prawo spotykać się z kim chce, tyle że w tym przypadku powinien spotkać ze wszystkimi kierującymi Federacją, a nie tylko częścią, które ma takie same poglądy jak brat i jego partia.
    Byłbym gotów zrozumieć zachowanie pana prezydenta w kontekście jakiś ewentualnych korzyści. Wszak wybory już za nieco ponad rok. Ale L.K. nic nie zyskał. Jego zwolennicy nadal będą uważać, że dobrze broni polskich interesów. i że jest najlepszym prezydentem w dziejach RP. A przeciwnicy tylko utwierdzą się w przekonaniu, że obecny prezydent, to prezydent PiS-u. Tylko i wyłącznie PiS-u.

    Dla mnie to całe zamieszanie było potrzebne tylko do tzw. bieżącej walki politycznej. A może to już początki kampanii wyborczych (prezydenckiej, samorządowej, parlamentarnej)? Jeśli tak, to bardzo źle się dzieje jeśli do tej walki wykorzystuje się zmarłych i tragedię ich rodzin.

    Co gorsza podobna sytuacja może się powtórzyć. Jak słusznie zauważył red. Wojciechowski w dzisiejszej GW temat Katynia powróci w przyszłym roku, przy okazji 70-tej rocznicy tych tragicznych wydarzeń. Mogę się założyć o duże pieniądze, że JK i koledzy nie odpuszczą takiej okazji.
    Pozostaje mieć nadzieję, że red. Wojciechowski myli się w swoich przewidywaniach. Obawiam się jednak, że dojdzie do ich spełnienia.

  3. Szanowna Pani Redaktor,

    dziękuję za refleksje związane z moim wpisem. Oczywiście, zgadzamy się całkowicie , jeśli chodzi o fakty. Jednak nie potrafię uwierzyć, że afera katarska może mieć w naszym czarodziejskim kraju, pozytywny skutek, którego Pani chciałaby uzyskać czarodziejskim zalkęciem. A cóż to, nasz ukochany kraj miałby się zmienić w coś innego, pragmatycznie nudnego? Ja w to nigdy nie uwierzę. Dopóki w choć jednej ze stoczni, będzie choćby jeden działacz związkowy, będziemy stoczni bronić, jak niepodległości/…/
    W kwestii dzisiejszego wpisu, mam jedną ogólną refleksję:
    nasz piękny kraj, z jego niepowtarzalną egzotyką, poznajemy po kawałeczku, jakimi raczą nas systematycznie media. Ponieważ wszystko!!! jest jednorodne, jak z jednej bajki, to żeby nie zwariować- eksperymentalnie pozwolę sobie być dumnym z tego wszystkiego co się u nas dzieje. Pozatym wmawiam sobie pozytywne myślenie, i kiedy w realu spotykam wszystko takie same, tylko bardziej dotyczące mnie bezpośrednio, to już umiem się tym wszystkim cieszyć. Gdyby ktoś zechciał poeksperymentować w podobnym stylu, podzielę się z nim najważniejszym moim doświadczeniem, które warunkuje sukces radosnego życia w naszej ojczyźnie. Wystarczy poskromić/medytacyjnie/ swój mózg, żeby nie próbował w swojej skończoności zrozumieć co tu się dzieje. Brać wszystko jakim jest, głosować na kogo popadnie i cieszyć się wszystkim. Dzięki przesunięciu święta o parę dni do przodu, np.18-go września będziemy ciągle przed świętem, co jest przyjemniejsze, niż poświąteczny kac. Nie musi to być akurat to święto. Ale takie Boże Narorodzenie? Wspaniały okres przygotowań świątecznych mógłby trwać… trwać…
    A wszystkie weekendy mogłyby być pr5zepięknie dłuuuuuuuuuugie…

    Pozdrawiam,Sebastian

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Redaktor pisze:

    „17 września dawał znakomitą okazję, a przy okazji można rządowi zrobić na złość i podłożyć nogę”

    Pani Redaktor,
    a pocoz ktos mialby podkladac noge temu rzadowi.
    Zeby sobie pobrudzic spodnie?
    Przeciez ten rzad caly czas potyka sie o wlasne nogi,
    albo wpada w wykopane wczesniej przez siebie dolki.
    Pozostaje miec nadzieje, ze najblizsze wybory zmiata to zalosne towarzystwo ze sceny politycznej tym razem w sposob
    ostateczny.

  6. Witam – ja chciałbym nawiązać do głośnego w tej chwili projektu zakazu handlu w niedzielę od 12 (a w przyszłości, jak zapewniają autorzy projektu, w niedzielę w ogóle).

    Argument za: Wolne dla pracowników handlu (których podobno jest 300 tysięcy). Ja nie wiem, może jestem zbyt liberalny, ale chyba nie ma u nas niewolnictwa, nikt nikogo nie zmusza do pracy w niedzielę? Zawsze się można zwolnić? Poza tym co z głosami supermarketów o tym że zwolnią 70tysięcy ludzi (na pewno pzresadzone, ale patrząc logicznie: teraz można handlować przez 7 dni i potrzeba 300 tysięcy ludzi. przy 6 dniach potzreba ich o 1/7 mniej, czyli ponad 42 tysiące…)

    Argumenty przeciw są dwojakiej natury, pierwsze to oczywiście ekonomiczne – im więcej czasu mamy na wydawanie, tym więcej wydajemy, tym więcej pieniędzy dla państwa. To chyba jasne, i nikt tego nie kwestionuje.

    Argument drugi, moim zdaniem ważniejszy, jakim prawem państwo uważa że może mi czas wolny organizować, że lepiej będzie dla mnie jak będę miał wolne i od pracy i od zakupów. Może jeszcze przymusowo zapisze mnie na zajęcia sportowe przed południem, a wieczorem wyśle do teatru? Wszystko słuszne i zdrowe, ale NIC NA SIŁĘ!

  7. Pod wpływem tabloidów i tej wspaniałej uchwały diametralnie zmieniłem poglądy i jestem za polityką histeryczną.
    Trzeba naprawić błąd z 17 IX 39 r.!!!

    Wtedy Naczelny Wódz nie ogłosił stanu wojny z ZSRR.
    Zróbmy to teraz, a zaraz potem potem niech Szczygło – Nic
    poprowadzi nas na Kowno ops!…
    Na Moskwę of kurz 😉 * 😉 * 😉

    Ps.

    Według jednego dochtora nałók prafnych sekwencja:
    „nosząca znamiona ludobójstwa”
    jest tożsama z określeniem:
    „ludobójstwo”

    Kto i za ile lub za co, dał temu faciowi dyplom ukończenia studiów na Wydziale Prawa i Administracji, a potem doktorat? 🙁

  8. Szanowni Panstwo,
    wszystkim, ktorzy wierza w opowiastki, jakoby to wylacznie PiS
    i bracia Kaczynscy byli odpowiedzialni za kiepskie stosunki z Rosja proponuje przeczytanie fragmentu wypowiedzi
    bylego agenta KGB Wiktora Suworowa:
    „Zdaniem uciekiniera z ZSRR, dopóki wpływ na władze w Rosji mają służby specjalne i ludzie związani z KGB, nie ma co marzyć o poprawie stosunków między Polską a Rosją.

    – Z ludźmi, którzy są teraz u władzy, nie uda się niczego zmienić we wzajemnych stosunkach. Władza musi stać się prawdziwie demokratyczna, jak w Polsce, Estonii czy Litwie, a KGB musi zostać uznane za organizację przestępczą ? dodaje pisarz.

    Dowodem na przestępczą działalność KGB i jej następczyni FSB czyli Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej mają, być zdaniem Suworowa wydarzenia z września 1999 r. Wtedy to w Moskwie, Bujnaksku w Dagestanie oraz w Wołgodońsku doszło zamachów bombowych na bloki mieszkalne. Tragiczne wydarzania doprowadziły do wybuchu II wojny czeczeńskiej.

    – Wyszło na jaw, że to nie byli czeczeńscy terroryści, a Rosjanie z KGB. Sprawę utajniono, a ci przestępcy wciąż są u władzy i kontynuują swoją politykę. To tak naprawdę ci sami przestępcy, którzy zabijali w Katyniu. Nie mogą przyznać się do winy, muszą ją zrzucać ? stwierdza kategorycznie Suworow.”

  9. Pani Redaktor
    Nie jest moim celem „tradycyjnie”(?) znęcać się(?) nad Panią. Nie jestem zakochany w Napieralskim ani też w SLD a tym bardziej w Olejniczaku, który swoją lewicowość rzucił na kolana przed chierarchią a także tzw. „salonem”. Starałem się jedynie wykazać wyjątkową stronniczości Pani sądów wspieraną przez grupę zaprzyjaźnionych dziennikarzy (chociaż znam jednego,który się lekko opiera). Stwierdza Pani: „Otóż nie wylewam na nikogo kubłów pomyj, to nie moja dziennikarska metoda, a już na Napieralskiego z pewnością nie.” To jak Pani wytłumaczy, że nie ma audycji przez Panią prowadzonej, aby nie wtrąciła złego a często i nieprawdziwego zdania o tym człowieku a także Partii, którą kieruje? Czy Pani się nie słyszy? Bądź słyszy inaczej niż słuchacze? Twierdzenie moje starałem się udowodnić cytując na Pani blogu aktualne wypowiedzi Napieralskiego bo przecież Pani osobiście o jego poglądy się nie spyta! Tak się urabia opinie i nic nie pomogą zaprzeczenia bo „jaki jest koń każdy widzi”.
    Sądzę, że po dzisiejszym dniu gorąco Pani kibicuje decyzjom Pana Farfała a peany na cześć działań Pana Grada i wyznaczonej do Rady nadzorczej TVP „jakże niezależnej” przedstawicielki Rządu będą przez Panią i innych czcicieli neoliberalizmu jeszcze długo fetowane głosem i na piśmie.
    Bo dla „interesu” każde świństwo da się wytłumaczyć bądź pominąć milczeniem (vide – wizyta siatkarzy u Prezydenta RP), działalność ministra Grasia, torpedowanie ustaw Hausnera itd.itp…
    Również dziennikarz może mież swoje poglądy, ale osoba mająca tak radykalne spojrzenie na działalność PO powinna sie do tej partii zapisać i prowadzić kampanię wyborczą w dostęonych sobie mediach z otwartą przyłbicą.
    Być może mój komentarz jest zbyt ostry, ale myślę że stosowny bo sądzę, że nie przeczytała Pani zbyt dokładnie moich wpisów.

  10. Levar –
    zabierz Kaczynskiego, Twego ukochanego Führera i postaw go obok kominka (mam nadzieje, ze taki posiadasz, jesli nie to moze byc miejsce gdzies obok budki Twojego psa, jesli takiego nie posiadasz, to moze byc gdzies w stajni lub stodole, a jesli mieszkasz w tzw blokowisku, to najlepszym miejscem bedzie kotlownia, tam Twoj Führerek bedzie mial napewno cieplo.

    Chodzi o to, zebys bardzo gleboko sie nad tym zastanowil, jak chronic Twego Jarusia przed oczyma i umyslami normalnych obywateli tego Kraju.

    Normalni ludzie lubia przedstawienia kukielkowe ale tylko do czasu, jak nie wierzysz, to wybierz sie na takowe, daje Ci od razu typ – nastepny kongres PIS-u.

  11. Gratuluje Pani tak zdrowego textu, rzeczywiscie jest podloscia PiSu wnoszenie takiego textu uchwaly sejmowej i to tylko w celu podstawienia nogi (jak zwykle zreszta) rzadowi w wysilkach poprawienia stosunkow z Rosja, uchwala ta stanie sie li tylko pozywka dla roznych rusofobow w szerzeniu nienawisci i td. do Rosji. Pewnie, ze trzeba pamietac o tych wszystkich zbrodniach dokonanych na Narodzie Polski przez ZSRR w tamtych latach i pozniejszych zreszta tez, ale niedopusczalna rzecza jest uzywania tej pamieci do walk miedzypartyjnych jak to czyni PiS, to nie jest zaden patriotyzm to jest zwykla glupota ktora prezentuje ten nowy rzecznik PiSu p.Blaszczak, godny nastepca tego jeszcze leprszego pajaca J.Kurskiego i tyle.
    Z powazaniem

  12. Kaczyńscy są w stanie ośmieszyć nawet największe świętości.

  13. Szanowana wielce przeze mnie i wielu Pani Redaktor,
    dziekuje za Pani uwagi w sprawie Katynia
    Jestem corka oficera zamordowanego w Katyniu i zachowanie obu braci Kaczynskich nuzajacych w blocie ich nedznych celow politycznych ta sprawe. przyprawia mnie o mdlosci
    Chcialabym zeby moj ojciec mogl spac spokojnie i zeby ludzie niscy ktorym obce sa wartosci honoru, ojczyzny, prawa i sprawiedliwosci nie zaklocali mu tego snu
    Nie chce wiecej plakac a znow plakalam caly dzien po tylu latach
    Malo tego ze Kaczynscy ku uciesze Rosji i Putina podzielili Polakow i podzielili polski kosciol ale podzielili rowniez Rodziny Katynskie

  14. (zastępuje poprzedni wpis, korekcja odnośników)

    Katyń oczywiście żadną zbrodnią ludobójstwa nie był, bez względu jak głośno o tym trąbi PiS. Wystarczyć spojrzeć na odpowiednią stronę na Wikipedia (genocide). Ba trzeba olbrzymiej ilości złej woli, niechęci, nienawiści nawet by się w Katyniu dopatrywać znamion ludobójstwa. Zbrodnia tak, ludobójstwo na pewno nie. Nie te kryteria.

    Reszta niżej to primer dla oszołomstwa z PiS.

    W histori świata niewiele jest przykładów ludobójstwa, w Europie to tylko chyba Niemcy z ich EndLösung w stosunku do Żydów i Cyganów. Reszta to były generalnoe potworne zbrodnie ale nie ludobójstwa. I tak.

    Ludobójstwem na pewno nie była polityka Niemców w stosunku do Polaków jako że celem nie była exterminacja bilogogiczna Polaków jako grupy etnicznej ale likwidacja ich państwowości (Hitler w liście do Mussoliniego). Okazjonalne mordy na inteligencji i innych miały za cel tylko zmniejszenie ich szans na odworzenie właśnie tej państwowości a nie ich eksterminację biologiczną.

    Nie uznaje się również generalnie za ludobójczą (genocidal) politykę amerykańską z czasów wojen z plemionami indiańskimi pomimo tego że była to akcja kompleksowa i pomimo tego że istnieją przesłanki że chodziło tam od samego początku o całkowitą exterminację tych ludzi.

    Nie uważało się nigdy również za ludobójstwo podobne do katyńskich morderstwa popełnione w Południowej Korei w latach 50tych. Nie była ludobójstwem również masakra nankińska.

    etc, etc, etc.

    Zbrodnia katyńskę jeśli już przyrównywać do czegokowiek to np do programu CIA wymordowywania cywilnych komunistów lub osób z nimi sympatyzującymi w wioskach południowego Wietnamu. Zneutralizowano tam ok 80 tys ludzi i to metodami porównynywalnymi do tych z Katynia.

    Deklarację Sejmu z jego „znamionami ludobójstwa” można by nawet mu odpuścić ze względów humanitarnych chociażby bo Katyń ciągle świeży w Polaków pamięci pomimo upływu lat, bo poczucie krzywdy i niesprawiedliwości wielkie i sens że zbrodnia to do tej pory nie odkupiona.

    Problem z takim odpuszczenie jest w tym że to pozwala na trywializację jednogo z najważniejszych pojęć wprowadzonych do prawa międzynarodowego po II wojnie światowej a na taką trywializację społeczność międzynarodowa nie może sobie pozwolić jeśli prawo międzynarodowe ma być tym czym ma być.

    A przynajmniej nie powinna także miejmy nadzieję że odpowiedni trybunał międzynarodowy na to nadużycie zareaguje. Dla dobra nas wszystkich.

    —-

    PS. Bardzo ale to bardzo mi się podobało eleganckie pani redaktor drążenie dziury w brzuchu Kwaśniewskiemu ostatnio w wywiadzie radiowym – sprawa kandydatury małżonki. Doceniam intencje ale Kwaśniewska to nie jest niestety IMHO materiał prezydencki nawet w porównaniu z Kaczyńskim. A poza elektorat dalej wyraznie pomroczno prawicowy gdzieby nie patrzeć.

  15. Dla mnie mnie najbardziej irytujacy jest fakt, ze poslowie debatowali 2 tyg (jesli dobrze uslyszalem) wypracowujac kompromis, ktory chyba malo kogo obchodzi. Nie dosc, ze zmarnowali nasze pieniadze to jeszcze czas, który jest bezcenny dla rozwoju kraju.
    Platforma chyba juz odpuscila jakiekolwiek reformy i do wyborow „parlamentarno-prezydenckich” bedziemy mieli jedna wielka kampanie wyborcza i ruch pozorowane. No cóż, takie życie … parlamentarne

  16. Gruby.
    Takie same dochtory habelentowane i profesores wszelakich nauk naukawych.

  17. Dlaczego „polityka” PiS-u nie dziwi?

  18. Szanowna Pani Janino,nie bedę dołączał do chóru krytyków PiSu w sprawie uchwały Sejmu dot. rocznicy 17 września , bo PiS nie zasługuje na ustosunkowywanie się do ich działań. Dziennikarze mają frajdę; toż to samograj napędzający wierszówki.
    Na przykładzie działań PiSu staje się jasne, jak mogło dojść do rozbiorów I Rzeczpospolitej; prywata, kołtuństwo, pieniactwo, skrajny i podły cynizm, szable w dłoń i jakoś to będzie….
    Tak się zastanawiam, co to jest patriotyzm w wydaniu takich np Mularczyków; Mularczyki ogłoszą wojnę np z Sowietami i mój syn i wnuk muszą iść do armii i strzelać do „wroga” , bo jeśli odmówią, bedą zdrajcami Ojczyzny….i tak jest zawsze i bedzie….
    Przykre jest to, że podobnie, jak PiS, działa PO . Te wygłupy w sprawie RN TVP są chyba szczytem gówniarzerii i kompletnego nieliczenia się z opinią publiczną. Wstyd człowiek ogarnia, że żyje wśród takich „elyt”

  19. Bardzo mnie zdumiały odpowiedzi osób reprezentujących FRK na spotkaniu z prezdętem o to kto z ich rodzin został zamordowany w Katyniu.
    1. Nikt, ale ja napisałam książkę o Katyniu;
    2. Wujek, a właściwie taki przyszywany wujek, no, znajomy;
    A prezes FRK nie dostąpił zaszczytu.
    Odruch wymiotny…

  20. Kryst pisze:

    „Levar –
    zabierz Kaczynskiego, Twego ukochanego Führera ……”

    Uwazam, ze nazywanie Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej
    „Führerem” jak i cala twoja wypowiedz to po prostu zwykle chamstwo.

    ( dosc zreszta rozpowszechnione wsrod tak zwanych
    „Spätaussiedlerow”, ktorzy za wszelka cene pragna
    uchodzic za „Niemcow” i daja latwo posluch
    Steinbachowo-Pawelkowej propagandzie)

  21. W ramach dywagacji historycznych:
    Katyń to zbrodnia Rosjan?
    Stalin- Gruzin
    Chruszczow- Ukrainiec
    Mołotow-Rosjanin

    Dlaczego przepraszać mają tylko Rosjanie?

  22. Pani Redaktor,

    widzę, że upolitycznienie kolejnej rocznicy już nawet Pani nie dziwi. I słusznie, w końcu jeśli weterani Powstania Warszawskiego nie mogli się doprosić, żeby politycy trzymali się z daleka od ich rocznicy, to czemu ofiary Katynia miałyby mieć ten rzadki przywilej?

    Wyjątkowo nie zgadzam się jednak z tymi, którzy zrzucają cała winę na PiS, co więcej – zarzucając członkom tej formacji cynizm. Po pierwsze, marszałek Sejmu jest członkiem PO i ma spory wpływ na porządek obrad – mógł ten wniosek schować do szuflady. Nie robiąc tego zagrał losem ofiar katyńskich w podobnym stopniu jak PiS. Po drugie, można nie znosić Prawa i Sprawiedliwości, ale chyba warto choć dopuścić możliwość, że członkowie tej partii wykorzystali rocznicę nie po to, żeby „podłożyć rządowi nogę”, ale żeby według własnego rozeznania zmusić rząd do zajęcia stanowiska stanowiska bliższego polskiej racji stanu. Owszem, mylą się i zachowują niegodnie – i tyle możemy stwierdzić na podstawie obserwacji. Nie wchodźmy w interpretację motywów, bo zaczynamy się zachowywać jak członkowie wojujących plemion 🙂

    @Levar
    Jak można jednocześnie domagać się szacunku dla urzędu prezydenta i opluwać urzędującego premiera? Niesamowite…

  23. Pani Redaktor !

    „Bicie piany” nt. Katynia powoduje już „odruch wymiotny”. Przecież od ponad miesiąca – 1.08., 15.08., 31.08., 1.09., 17.09 etc. żyjemy wydarzeniami i „władza” – mówię tu zarówno o elitach politycznych tych sejomowo-senackich jak i „medialno-dziennikarskich” – te minione, sprzed x-laty „rocznice” celebruje, zajmuje nimi społeczeństwo, a „dziennikarze” (czy raczej „wyrobnicy” tego zawodu zaufania publicznego) międlą na te tematy……. Sieczka. Głupota. Trywialność. Aż boję się otwierać lodówki bo z niej może wyskoczyć znowuż „jakaś rocznica”.
    Bo tak na prawdę komu zależy na tym aby dyskusja dot. autentycznej przyszłości Polski ? Jak nasz kraj będzie wyglądać za 10, 20, 30 lat. Co będzie znaczył i jakie miejsce zajmował (i czy w ogóle będzie) na mapie świata (nie Europy bo to będzie „pikuś” – jeśli nie zjednoczy się ona w jeden, wspólnie myślący i działający organizm).
    Słusznie Pani Redaktor zwraca uwagę na statki które kupuje się in bloc dzisiaj w Chinach, Korei lub Indiach. Kto w Polsce zwraca uwagę na to, że koncern „Tata” kupił Dodge’a, a 90 % centrów obliczeniowo-informacyjnych systemów bankowo-finansowych jest w Indiach ?! Za chwilę „Opel” – w Polsce „kultowe” auto amerykańsko-niemieckie (to drugie trochę mniej) „wyemigruje” za Ural. A największe np. kluby futbolowe świata (z zachodniej Europy) w perspektywie 25 lat będą własnością …. multi-miliarderów z szejkanatów znad Zat.Perskiej ? !!!! Jak my z tą naszą przaśną polskością, umiłowaniem „naszego” minionego cierpienia i mesjanizmu (=polonocentryzm) poradzimy sobie w globalizujacym się Świecie – i w Europie która „zanika”, umiera, karleje (tej „chrześcijańskiej”, „weberowsko-kapitalistycznej”, stabilnej i zasiedziałej).
    Jeśli Niemca, Francuza, Rosjanina, nie mówiąc o Duńczyku, Hiszpanie bądź Greku te nasze dzisiejsze „mary” nie interesują (bo o nich nie wiedzą i nie chcą wiedzieć) to co mówić dopiero o Chińczyku, Tamilu, Persie, Tutsi, Indianinie z Andów, Zulusie czy Argentyńczyku.
    Czytając i patrząc – z obrzydzeniem i wielkim dystansem – do tego co pisze i mówi się nt.ww. rocznic mam ambiwalentny stosunek do wszelkiej celebry i „zadęcia”, czuję przede wszystkim niesmak: bo po pierwsze z tego „chleba” nie będzie – pamięć wymaga bowiem, jeśli ma być autentyczna i wewnętrznie przeżywana, milczenia, zadumy, refleksji – a te elementy są sprzeczne z błyskami fleszy i jazgotem serwilistycznych mediów, a po drugie – tańce „na grobach” są we wszystkich kulturach (a w każdym bądź razie -były do tej pory) emanacją braku uszanowania pamięci, deprecjacji osoby zmarłej. Po trzecie – – historia wykorzystywana do polityki bieżącej zawsze zostanie przez „drugą stronę” (którą chce się zaatakować z „tej flanki”) tak odwrócona, tak odbita niczym piłeczka ping-pong-owa, w sferze „tej własnie”: historycznej, minionej, „bywszej”. I można się łatwo narazić na nieprzyjemną kontrę.
    Chwalimy się, że w czasach kryzysu nasz wzrost gospodarczy jest rzędu 0,5 %. Komunistyczne (sic !) Chiny mają ów wzrost rzędu ponad 8 %, Indie – 7,5 %, Indonezja ponad 9 %, Brazylia ok. 6 %, a malutki Paragwaj ok. 5 % (podobnie – Peru).

    Pozdrawiam serdecznie – i dalej żyjmy Katyniem, porozumieniami sierpniowymi, dylematami czy T.Mazowiecki był dobrym (czy złym) Premierem, a marszałek Niesiołowski użył „właściwego”, immanentnego „prawdziwemu Polakowi” określenia……… Celebrujmy przegrane kampanie, nietrafione decyzje o powstaniach i rozszarpujmy różnice ideologiczno-historyczne sprzed 70 czy 35 laty. Świat pędzi dalej, na maruderów się nie oglądając. Świadczy o tym choćby „mnogo” wpisów na blogach POLITYKI od „kartki z podróży” (vel Wojtka z Przytoka).
    Przy okazji – pozdro dla niego……

    WODNIK53

  24. pielnia1 pisze:
    2009-09-17 o godz. 11:30
    myślę tak samo. Wie, że nie lubisz Lizaka, ale zajrzyj na jego blog. Tm po wpisem „Fortepian sięgnął bruku” jest mój post. Nie będę go tutaj wklejał, aby się nie narażać i nikogo nie obrażać. Proszę skomentuj go. Gdzie chcesz. Aha. Czytanie Lizaka nie jest przy tym obowiązkowe.
    Pozdrawiam – Lech.

  25. Monika Olejnik, którą nazywają „wiedźmą medialną’ Wychodzi za mąż, pdała główna gazeta opiniotwórcza FAKT. Niezauważona sensacja!

  26. Szanowny „Lechu”, coś źle czytywałeś moje wpisy i wyszło ci, że nie lubię „Lizaka”. Jestem daleki od takiego uczucia; wręcz przeciwnie, zawsze z uwagą czytywałem jego wpisy, były zawsze przepełnione erudycją, były takie trochę wątrobiarskie ,ale każdy ma swój styl pisania. Ja nie zgadzałem się i nie zgadzam z ortodoksyjnym pojmowaniem i widzeniem świata przez „Lizaka”; jego idealistyczną formułą lewicowości(nikt chyba nie spełnia ustalonych przez niego kryteriów lewicowości,więc gdzie będzie taka formacja,w niebie???).Ale ja „Lizaka” rozumiem; dzieli nas mentalność; on jest klasycznym humanistą, a ja ,niestety inż i ekonom. mam poglądy bardziej przyziemne. Pocieszam się tylko tym, że nie poeci budują mosty, zapory, elektrownie, a inże, a poeci mogą je opiewać. i jedni i drudzy są potrzebni cywilizacji.
    „Lizak” czasem ogłaszał, że jestem sprzedawczykiem(że sprzedałem się biznesowi) i konformistą, ale ja się na niego nie gniewam; on może pozwolić sobie na komfort bycia idealistą, ja- niestety pokonuję opór materii i nic w praktyce nie jest takie proste.
    Pozdawiam

  27. Szanowna Pani Janino.Korci mnie od dawna prośba w pani kierunku.Ponieważ od dłuższego czasu na forach walczę z takim zjawiskiem jak ;
    a Polskę wyprzedają
    a naród demoralizują
    a walczą z kościołem i tych a jest bez liku.
    Prosiłbym o wsparcie jakimś komentarzem do tego zjawiska socjologicznego.

  28. Ad/
    Stary Polak z PRL-u 2009-09-17 o godz. 10:40
    „Gruby.
    Takie same dochtory habelentowane i profesores wszelakich nauk naukawych.”
    ***
    W tym przypadku niekoniecznie.
    Dorobku naukowego promotora nie można lekceważyć, ale jakim cudem genetyczny antykomunista i akowiec zrobił w 1976 r. doktorat na „nieformalnym seminarium doktorackim ” u promotora, który od od czerwca 1940 do czerwca 1941 był docent em prawa cywilnego Państwowego Uniwersytetu Lwowskiego im. Iwana Franki we Lwowie, to jednak jest zastanawiajace 😉 * 😉

  29. Przekręt ma swoją słownikową definicję i oznacza:
    1) oszustwo
    2) nadużycie
    Wszystko pasuje. Skazanie za 6 groszy jest nadużyciem (prawa), pobranie diety za posiedzenie, na którym nie było się obecnym, jest oszustwem.

  30. Glosowalem na PO aby nie bylo juz IV RP z jej polityka historyczna ,aby politycy nie pouczali mnie co i jak mam z naszej historii pamietac.Akurat pamiec o agresji ZSRR z 17 wrzesnia 1939 roku oraz o Katyniu jest rowniez czescia pamieci mojej Rodziny i nie zycze sobie aby panowie Gosiewski ,Komorowski i Napieralski negocjowali w zaciszu gabinetu marszalka Sejmu czy to tylko „zbrodnia wojenna „czy juz „ludobojstwo „.
    A jakaz to roznica ?Zbrodnia zostanie zbrodnia ,tragedie tysiecy ludzi nie czekaja na dekret Sejmu ,sa wlasnoscia Rodzin poleglych.
    Majstrowanie przy kwalifikacji tego masowego morderstwa i osiagniety w koncu pokraczny kompromis o „zbrodni wojennej ze znamionami ludobojstwa”jest dla mnie przejawem arogancji ( nieuswiadomionej zapewne) politykow ,ktorzy przyznali sobie prawo do ferowania takich czy innych kwalifikacji – no wlasnie jakich ? Prawnych ? Jezeli tak to mamy wykladnie ONZ .Sejm jest organem Panstwa a nie klubem 460 uprzywilejowanych Pan i Panow dekretujacych historie i wykladnia ONZ ,ktorej o ile pamiatam jestesmy czlonkiem taki organ obowiazuje.
    Jezeli Sejm podejmuje uchwale historyczna to wydaje mi sie ,ze musi za nia stac racja Panstwa uwzgledniajaca konsekwencje takiej uchwaly dla jego dobra .Dobre samopoczucie z `dowalenia Ruskim` nie moze byc powodem angazowania Sejmu w dzialania watpliwe moralnie ) posunalbym sie nawet do oceny , ze ze strony `stronnikow terminu ludobojstwo ` cyniczne ,politycznie zas szkodliwe -cofajace bowiem nasze stosunki z Rosja o wiele lat .

    A tak naprawde to chodzi moim zdaniem o to co zawsze -braciom Kaczynskim o dolozenie Rosji i przy okazji PO ( dwie pieczenie przy jednym ogniu ) oraz o kolejne zaakcentowanoe swojej postawy historycznej milej elektoratowi PIS-u.
    O interes Polski raczej tutaj nie chodzi co potwierdzilo sie w pare dni po sprawie Uchwaly Katynskiej przy okazji rezygnacji USA z tarczy antyrakietowej.
    Juz chyba wszystko na ten temat napisano .Ja zrobilem sobie takie male cwiczenie logiczne .
    Jaroslaw Kaczynski krytykuje Donalda Tuska ( najdelikatniej rzecz ujmujac) za ” zawalenie ” sprawy tarczy bowiem to ” umacnia Rosje ” .
    Jednoczesnie ze strony PIS-u slychac , ze USA pod wodza prezydenta Obamy stara sie poprawic stosunki z Rosja co jest oczywiscie ” wielkim zagrozeniem dla Polski”.
    Wszyscy widzimy,ze rowniez potegi europejskie jak np.Francja i Niemcy tez staraja sie polepszyc ,ucywilizowac swoje relacje z Rosja.
    Ci sami politycy z PIS-u i sam Pan Prezydent nadal nawoluja do szczegolnej ,braterskiej przyjazni z USA jaki jedynego gwaranta naszego bezpieczenstwa.
    Mamy wiec sytuacje ,ze Polska ma byc jedynym sprawiedliwym antyrosyjskim krajem bedac jednoczesnie bliskim sojusznikiem prorosyjkiej Ameryki Obamy.Jak sobie Panowie wyobrazaja taka sytuacje ?Czy Obama moze nas-antyrosyjskich traktowac powaznie starajac sie poprawic swoje z Rosja stosunki -chocby z dwoch powodow : Afganistan i Iran.
    A wspomniene wyzej kraje europejskie nadajace ton polityce UE ?
    Przyjecie retoryki obu panow Kaczynskich skazaloby Polske na calkowita marginalizacje a wrecz smiesznosc.
    Ich idee ,gdyby je traktowac serio nioslyby wrecz katastrofalne skutki.
    Polityka to pragmatyzm i interesy -toz to najbanalniejszy z banalow.Widac nie wszedzie.
    A historie zostawmy historykom a pamiec ,szczegolnie o bolesnych wydarzeniach w historii pielegnujmy ale przede wszystkim z dystansem naleznym ich ofiarom oraz Rodzinom.
    A Sejm RP poprosilbym o dobra legislacje .
    Leszek

  31. Oglądając i słuchając wczoraj „Puszki…” a dzisiaj „Poranka…” stwierdzam kategorycznie, że mam wszystkie argumenty aby nazwać się wieszczem bo jak pisałem parę wpisów wcześniej cyt. : „Sądzę, że po dzisiejszym dniu gorąco Pani kibicuje decyzjom Pana Farfała a peany na cześć działań Pana Grada i wyznaczonej do Rady nadzorczej TVP ?jakże niezależnej? przedstawicielki Rządu będą przez Panią i innych czcicieli neoliberalizmu jeszcze długo fetowane głosem i na piśmie” i stwierdzenia te stały się ciałem!!! Ale dość na ten temat bo jeszcze nikt Pani redaktor i jej gościom nie udowodnił, że białe jest białe a czarne – czarne.
    Dzisiaj na wokandzie dyskutantów stanęły związki zawodowe w oczach „neoliberałów” organizacje nadzwyczaj szkodliwe jeżeli są p-ko efektom rządu PO. Ze słów dyskutantów wynika, że mają potężniejsze narzędzia jak Państwo, jak będące jego tubą media prywatne, jak właściciele a wreszcie jak zarządzający firmami za ciężkie pieniądze. Feeria błyskotliwych wypowiedzi prowadzącej i jej gości na ten temat przerosła moje wyobrażenia w kwestii medialnych manipulacji. Gdzież do tego poziomu Kwiatkowskiemu i Czarastemu razem wziętych. Broń mnie Panie Boże przed pluralizmem reprezentowanym przez TOK FM, przez TV publiczną kierowaną przez PO wspólnie z Farfałem.
    Ooooo! Jest 8.55. Znowu doczekałem się dyskusji na temat przyszłości SLD, która jest nieznana, ale wiadomo że zmierzająca ku samozagładzie z przyczyny Napieralskiego. Dyskutani poinformowali mnie, że „cenieni przez salon działacze” tylko dlatego z partii nie odchodzą bo właściwie nie mają alternatywy. Przez altermnatywę rozumie się śp. UW, prawie śp. PD a w ostateczności PO. I to by było na tyle.

  32. Praca jest, płacy nie ma – http://lewica.pl/?id=20063

  33. Biedny Levar,
    co puści pawia, to w wentylator:)

  34. karwoj8, 9.05. Masz pecha, że słuchasz tak lichych stacji i niepotrzebnie się denerwujesz. Dawno temu przestałem i czuję się komfortowo, U Pani Paradowskiej to rutyna lub choroba antyeseldowska. Tak bywa z neofitami. Pozdrawiam

  35. vanelle

    Nie róbmy hardcoru na tak nobliwym forum, bo po twojej niezwykle kulturalnej i merytorycznej wypowiedzi, jeszcze ktoś odniesie wrażenie, że teza, iż typowy zwolennik PO to popalający trawkę internauta siedzący na porno stronach mogła miec swoje uzasadnienie 🙂 , pozdrawiam.

  36. Jeśli ktoś chce sobie przypomnieć jak wyglądało wazeliniarskie dziennikarstwo w czasach PRL, niech sobie włączy w poniedziałki po godz 8,10 radio „Tok FM”. Audycje prowadzi J Paradowska z Polityki, która jako gości zaprosiła swoich kolegów z Polityki (2 osoby) i jedną osobę z innej gazety. Oczywiście dyskusja ma wiele punktów widzenia, jest tam wiele sporów, czasami jest bardzo gorąco. Oczywiście spory dotyczą tego, który dziennikarz wyleje najwięcej wazeliny na rząd aktualnie sprawujący władzę. Oczywiście z tym PRL-em przesadziłem, bo nie przypominam sobie, żeby aż tak mocno dziennikarze włazili władzy w 4 litery. Dzisiejsza audycja o mediach była tak żenująca, że aż ja zawstydziłem się, chociaż przecież nie uczestniczyłem w tej rozmowie. Nigdy bym nie przypuszczał, że tygodnik „Polityka” tak mocno dąży do bruku, chociaż dzieje się to już od jakiegoś czasu. Przykre to.

  37. Przeciek
    Ja niestety słucham i oglądam nie tylko programy w wymienionych stacjach. Słucham, ogladam i się „denerwuję” oglądając np. TVN24. W dniu wczorajszym kolejny raz zachwycił mnie duet Morozowski – Sekielski w swoim autorskim programie „Teraz my”. Poziom prowadzenia tej audycji, sposób i treść zadawania pytań a także jej druga część wskazują na to, że po otrzymaniu od „salonu” różnych, wartościowych nagród czeka ich dalsza, usłana różami droga. Obserwując nasze media, od pewnego czasu – od momentu podjęcia przez Sejm RP prac na nową ustawą medialną – zainteresowałem się głębokim zaangażowaniem mediów prywatnych a i komercyjnych w tryb jej powstawania a także w towarzyszące jej powstawaniu komentarze wynajmowanych przez nie publicystów i komentatorów. Wszystkie podszyte głęboką troską a to o przyszłość publicznego radia i TV, a to o kłody rzucane pod nogi tym razem „prawej i sprawiedliwej” a tylko czasami wiarołomnej PO, a to budzącej zgorszenie „koalicji PiS i SLD” przy całkowitym poparciu tejże w wykonaniu PO i LPR (Giertych + Farfał), a to głębokim zaangażowaniem w przyszłość i rozwój okochanej przez nich SLD i w szczególności jej Przewodniczącym a to… a to… Wszystko to w celu ogłupienia opinii publicznej.
    Po tym naoglądaniu się, nasłuchaniu i naczytaniu zastanawiam się gdzie i kiedy podziała się moralność podających się za dziennikarzy osobników płci obojga a zaczęła ją zastępować pazerność, chamstwo i bezczelność. Każde domniemanie staje się pewnikiem a jeżeli fakty są niezgodne z przyjętymi tezami tym gorzej dla faktów.
    Wiem, że moje wynurzenia to „rzucanie pereł przed wieprze”, ale upubliczniam je po to, aby jeżeli je ktoś przeczyta to być może pomyśli, że nie wszyscy dali się ogłupić.
    Wracając do Panów Morozowskiego i Sekielskiego stwierdzam, że tylko na skutek interwencji Pana Napieralskiego nie zaatakowali syna Pani Blidy równie bezwzględnie (wide usunięcie dogrywki tej audycji na TVN24) jak uczynili to z Przewodniczącym mając za nic jego oświadczenia i zaprzeczenia a przecież zaproszenie go do tej samej audycji a także zapowiedź programu stanowiły widomy znak celu tej produkcji. Dla poparcia swoich tez przekrzykiwali się, szydzili, wyśmiewali się z gościa, któremu przysługiwało chociaż minimum szacunku. Dla udawadniania swoich tez używali filmików z urywków spotów wyborczych, cytowali wyrwane z kontekstu zdania wypowiedziane przez uznanego od niedawna jako swojego guru (wypytywanie się o zegarki) b. Prezydenta Kwaśniewskiego. Przypominam sobie sprzed lat pewnego dziennikarza z TVP, który niebacznie nie zgodził się ze zdaniem plotącego bzdury Krzaklewskiego i natychmiast został zwolniony „z wilczym biletem” a imię jego pozostaje nieznane. Gdzież Sekielskiemu i Morozowskiemu do kultury osobistej tamtego dziennikarza. Jest jeszcze jedna różnica wspomniana dwójka dostanie nagrody a tamtego dziennikarza jego brać wyrzuciła ze swojego grona – był nie swój(?).
    Te dygresje wskazują na jedno: prywatne elektroniczne media publiczne wszystkimi sposobami starają się pozbyć konkurenta jakim są radio i TV Publiczna. Będą używać każdej metody, aby doprowadzić do zamierzonego celu poprzez kłamstawa, półprawdy i manipulacje a być może doczekamy się następnej „afery Rywina”. Bo petunia non olet.

  38. Witam Panią Redaktor i wszystkich Blogowiczów. Jestem pod ogromnym wrażeniem filmu „Zaróbmy jeszcze wiecej”. To co w nim zostalo pokazane (mechanizmy i skutki globalizacji, metody działania korporacji i ananimowych funduszy inwestycyjnych, realne zagrożenia z tym związane) jest tematem do dyskusji w przeciwieństwie do takich bzdetów jat data uchwały Sejmu, zawarte w niej niuanse słowne, zadyma w TVP, nocne telefony miedzykontynentalne itp. Przeraża mnie, że żaden z naszych dziennikarskich orłów nie pisnął nawet słowa na temat tego filmu. Może dlatego, że obejrzenie go wymaga pewnego wysiłku – w Warszawie jest grany w jednym kinie na dwóch seansach, w tym jeden przedpołudniowy. Nie wiem jak jest w innych miastach. Acha, w TVP INFO, w piątek, koło północy pokazano jego pierwszą część. Jeśli ktoś z szanownych Blogowiczów widział ten film może mógłby się podzielić opinią na jego temat aby zacząć na tym formum poważną dyskusję o poruszonych w nim problemach. Szczególni polecam go Paniom Teresie Stachurskiej i Margud. Pozdrawiam

  39. karwoj8, 07.51. Obawiam się, że masz młodzieńczą naiwność i wiarę w jakieś ideały, a szczególnie te sączone przez tzw „wolne media”. Odkąd media stały się towarem i narzędziem lansowania zbrodniczej doktryny neoliberalnej, każde słowa tam zamieszczane służy wyłącznie pomnażaniu zysku i z tego powodu każe słowo jest kłamstwem. Inaczej upadają i szlag je trafia. Przykładem tego jest afera Michnik-Rywin, gdzie w obronie prywatnych interesów zmowy Michnika i Rapaczynski zorganizowano prowokację, która wstrząsnęła krajem i jego ustrojem. Najgorsze co mnie oburza to zmiana postaw wielu tzw dziennikarzy, płatnych agitatorów i agentów biznesu. Można nie dziwić się młodym niedouczonym kundelkom dziennikarskim, ale niewybaczalne są postawy wielu znanych publicystów, także z POLITYKI, nie szukając daleko. Polskie wolne media obrzydzają i czuję się wiele zdrowszy unikając ich zatrutych słów lub stron. Pozdrawiam

  40. Joanna,

    filmu nie widziałam. ale dzięki Pani przeczytałam recenzję – http://www.polityka.pl/zarobmy-jeszcze-wiecej/Lead127,956,302095,18/ . Trafiliśmy w rączki szkodników… I to takich, którzy mają armię ochotników im się na wyścigi wysługujących za nadzieję na pełną miskę. Obawiam się, że się zawiodą dołączając z nosem na kwintę do poszkodowanych.

  41. Dyskusja o ustawie medialnej jest dosyc dziwaczna.

    Oto, dowiadujemy sie, ze PiS zawarl z SLD koalicje i to jest brzydkie, niedobre i sprowadza SLD na zla droge.
    Z drugiej strony PO podobno wcale nie zawiazuje koalicji z Frafalem.

    Ja nie chcialem IV RP. Nie bylem nigdy zwolennikiem PO – bo dla mnie to tez partia IV RP.
    Miala sie roznic stylem.
    Wielkiej roznicy nie widze.
    Dlaej jest dzielenie Polski i Polakow. Dalej zaprzyjaznieni dziennikarze stosuja podwojne kryteria i pietnuja zachowania niezgodne z linia partii.
    Oto wspolpraca z Farfalem nie jest nagle naganna (choc dwa lata temu byla), natomiast glosowanie przeciw rzadowi kwalifikuje do antypanstwowej (PiS z definicji jest antypanstwowy) koalicji.
    Jesli sa niespelnione obietnice, to dlatego, ze ktos strasznie przeszkadza, a SLD zamiast grzecznie popierac wszystkie pomycly PO osmiela sie miec wlasny program, ktory stara sie w miare mozliwosci realizowac.

    Juz nie pamietam, kto byl winny, ze sie PISowi nie udawalo – TK?
    Teraz winy jest prezydent i SLD.

    Wracajac do mediow:
    Nikt nie zajaknie sie na temat jakosci projektu ustawy. Nikt nie zajmuje sie merytoryczna ocena prezesury Farfala. „Neofaszysta” starcza za cala ocene.

    Niedawno komentowalismy wpis pt. Michalski do uslug. Tekst Michalskiego, w ktorym ostrzegal przed „salonem” i proponowal wlasne uslugi „propagandzisty”.
    Posmialismy sie, ale wyglada na to, ze czesc dziennikarzy z drugiej strony barykady sie przejela i usilnie stara sie przekonac rzadacych, ze propagandzistami potrafia byc niegorszymi.

    W tym wszystkim uczciwie brzmi tylko glos Palikota i Tyma.
    Palikot twierdzi, ze wspieranie Farfala jest obrzydliwe, ale w tej chwili jego partii oplacalne.
    Tym twierdzi, ze na tyle sie boi powrotu PiSu, ze kupuje te obrzydliwosc.
    Ale nie probuje udawac, ze to jest dobre, a winna jest partia opozycyjna, ktora, o zgrozo, zachowuje sie, jak opozycja, gdy jej postulaty i uzgodnienia sa w sposob demonstracyjny olewane.

    Niedawno zarzucaono PiSowi, ze jako partia antykomunistyczna zapatrzyla sie w aprarat wladzy PZPR i w gruncie rzeczy system sie podobal, tylko nie ludzie u wladzy (zamienic na swoich i juz by gralo!). Obecnie mam te samo wrazenie – PiS sie nie podobal tylko dlatego, ze to nie „swoi” byli.

    „Swoim” sie od razu wybaczylo lustracje, CBA, pozbawienie polskiej armii wywiadu.

    ————-

    Teraz ustawa o zakazie handlu w niedziele.

    Nigdzie nie jest napisane, ze handel w niedziele sie odbywac musi. Mozna bylo zakazac w swieta, to i w niedziele mozna. Pytanie, czy to najszczesliwszy moment.

    Pandemia nam podobno grozi.
    Polska wykupila w zwiazku z tym szczepionki przeciw grypie. Szczepionki, ktore nie sa do konca sprawdzone.

    http://futureblog.pl/index.php/2009/08/toksyczne-szczepionki-przeciwko-swinskiej-grypie/

    gazeta.pl pisala:

    – Dotychczas zamówiono około 4 mln dawek szczepionki przeciw grypie A/H1N1 – poinformowała w TVN24 minister zdrowia Ewa Kopacz. Nie oznacza to jednak, że ministerstwo będzie je rozdawać za darmo.
    (…) Kopacz dodala (…) – Nie znamy jeszcze do końca ani jej skuteczności, ani nie znamy jej działań ubocznych…

    Przy tej okazji polecem opowiadanie Dicka pt. „Foster, juz nie zyjesz”

    ——-

    Pozdrawiam

  42. karwoj8 pisze:

    2009-09-22 o godz. 07:51
    Również widziałem program z Sekielskim i Morozowskim. I dziwię się tylko Gościowi, że nie wyszedł wcześniej, pozwalając na wygłupy obu „panów” między sobą. Wcześniej pisałem o p. Paradowskiej w jednej ze stacji radiowej w porannej audycji. A może to był taki „sądny” dzień, że dziennikarzom coś słońce wczesnojesienne zaszkodziło?
    Myślałem, że się czepiam, że jest coś ze mną nie tak, ale jak przeczytałem kilka komentarzy tu na blogu stwierdziłem, że ze mną jest w porządku, natomiast polskim dziennikarzom od pewnego czasu czwarta(a może pierwsza?) władza uderza do głowy.

  43. Polecam Państwu:

    Bogusłam Ziętek – http://lewica.pl/?id=20078

    Zygfryd Gdeczyk – http://cyklista.wordpress.com/2009/09/22/o-klasie-prozniaczej/

  44. Szanowna Pani Redaktor!
    Od lat jesteśmy Pani wiernymi słuchaczami i czytelnikami. Od Pani artykułów zaczynamy czytanie ?Polityki?. Dzięki Pani ?Puszce? i ?Gościom wieczoru? oglądamy ?Super Stację?, a ?Gazetę Pomorską? kupowaliśmy dla Pani felietonów. Cenimy Panią za wiedzę, obiektywizm, poczucie humoru i niezwykle kulturalne prowadzenie rozmów. Potrafi Pani zarówno wśród przedstawicieli lewicy jak i prawicy ocenić co jest dobre, a co złe.
    Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku życzymy Pani zdrowia, dużo powodów do radości zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Dla nas, nie tylko w 2002 roku, ale zawsze, jest Pani ?Dziennikarzem Roku?!

    Z wyrazami głębokiego szacunku,
    Jadwiga i Andrzej z Bydgoszczy

  45. Pani Janino proszę się nie lenić. Nie mogę doczekać się na kolejny blog!!!

css.php