Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

8.11.2009
niedziela

Bez oburzenia

8 listopada 2009, niedziela,

Nie oburza mnie wcale, że przewodniczącym komisji hazardowej został poseł Sekuła z PO. Powiem więcej, byłabym ogromnie zdziwiona, gdyby komisyjną inicjatywę Platforma oddała posłowi Wassermannowi lub posłance Kempie. Uznałabym to, że ciężki polityczny błąd, a nie demonstracja przywiązania do demokratycznych reguł.

Komisja jest gremium politycznym, nie będzie odsłaniać żadnej prawdy, będzie terenem walki i kto chce z niej wyjść jak najmniej poturbowany musi mieć możliwość dowodzenia. Inna oczywiście sprawa, czy akurat poseł Sekuła, człowiek spokojny i raczej z cienia na dowódcę się nadaje. Uważam, że zdanie wypowiadane tak często ostatnio przez posła Arłukowicza z SLD, że PO nie może być sędzią we własnej sprawie, czyli w czymś, co zwykło się nazywać aferą hazardową, jest kompletnie bez sensu. Czyja to sprawa, tego nie wiem. Może też SLD, może PiS, a może tylko Mariusza Kamińskiego, a może jednak również PO. Na razie, w świetle przedstawionych dokumentów i oficjalnych wypowiedzi, wydaje się, że za PO proces legislacyjny był w miarę przejrzysty, a Chlebowski raczej udawał, że wiele może niż nielegalnie lobbował. W każdym razie dotychczas nie pojawił się nikt, kto oznajmiłby, że Chlebowski na niego naciskał, nawet pan wiceminister Kapica z Ministerstwa Finansów, okrzyknięty już pozytywnym bohaterem sprawy, tego nie mówi. Tak więc w kwestii afery mam też sporo wątpliwości, ale bardziej liczę na prokuraturę, z jej wszystkimi wadami niż na polityków.

Nie oburza mnie również fakt, że pan poseł Wassermann nie został wiceprzewodniczącym. To też wydaje mi się dość normalne. Niech pan poseł zdecyduje się, czy chce zasiadać w komisji badającej okoliczności uprowadzenia i śmierci Krzysztofa Olewnika czy wziąć się za hazard. Tamta mało kogo już interesuje poza wąskim gronem dziennikarzy, którzy temu dramatowi przyglądają się od lat i najwyraźniej ów brak szerokiego zainteresowania posłowi Wassermannowi dolega. Trudno też liczyć, że w przypadku Olewnika odkryty zostanie jakiś układ sięgający do samej góry, a układ lokalny, faktycznie tam istniejący, w którym państwo Olewnikowie nieźle sobie radzili, został już dawno odsłonięty. Chęć posła Wassermanna zmiany miejsca przed kamerami, zwłaszcza, gdy wiąże się to z możliwością przesłuchiwania premiera (oficjalnie „wysłuchania”, ale mało kto o tym pamięta, podobnie jak posłowie zapominają, że są tylko posłami, a nie prokuratorami) dobrze rozumiem. Trzeba jednak dokonać wyboru i tyle.

Najbardziej racjonalnie w sprawie powoływania komisji zachowało się PSL, które nie chciało stanowiska przewodniczącego i posłało Franciszka Stefaniuka, posła doświadczonego, zdystansowanego i na dodatek piszącego wierszyki. Będzie się za stołem nudził, to może coś śmiesznego napisze. Dziennikarze wprawdzie nie rzucą się na taką twórczość z równą pasją, jak na byle przeciek, ale zawsze coś zacytują.

Rozdział stanowisk w komisji wydaje mi się więc racjonalny, chociaż samo jej powołanie uważam ze zbędne. Z wielką ciekawością słucham i czytam opinie, że wprawdzie komisja ta niczego nie wyjaśni, ale jest potrzebna. To jakieś kompletne pomieszanie z poplątaniem. Jak nie wyjaśni, to powinna być zbędna – w takim rozumowaniu widziałbym jakąś logikę. Teraz nie widzę żadnej, widzę raczej poddanie się jakiejś nieuchronności zdarzeń. Rusza bowiem widowisko, które może skończyć się niczym lub kolejną kompromitacją idei parlamentarnych ciał śledczych, lub polityczną zawieruchą. Tego nikt nie potrafi przewidzieć.

Na razie jednak ciekawie zrobiło się innym froncie. Oto zapowiedzi premiera, że natychmiast zostanie uchwalona ustawa hazardowa, czy delegalizująca hazard (osobiście widziałabym wiele innych ustaw, wymagających tak pilnego trybu, choćby w kwestii emerytur mundurowych, górniczych, ułatwień dla przedsiębiorców) spowodowały wielkie zainteresowanie hazardem, zwłaszcza w Internecie. Ludzie nie wiedzieli, ale się dowiedzieli i podobno korzystają z gier aż miło. Hazard zdecydowanie się rozkręca. Będzie co w przyszłości ścigać. Każde działanie musi mieć najwyraźniej swoje skutki uboczne.

***

Zebrała się ponad setka wpisów od Państwa. Część z nich dotyczy owej konferencji b. szefa CBA, którą wielu Blogowiczów przeanalizowało dość dokładnie. W tym, co pisze na przykład ziom, jak na dłoni widać rozgrywkę polityczną prowadzoną przez Kamińskiego. Podobnych opinii jest sporo. PIRS ma rację i zarazem jej nie ma. Kamiński mógł trwać na stanowisku, gdyby nie zaatakował PO, ale ten atak był nieuchronny, gdyż nieuchronne było postawienie mu zarzutów karnych w tak zwanej aferze gruntowej. Być może nie przewidywano tylko skali furii, z jaką wystąpił wyrzucając afery, których nie ma, na przykład szybko znikła „spirytusowa”, bowiem okazało się, że prokuratura prowadzi już śledztwo od roku i to bez udziału CBA. Po prostu to koło musiało się kiedyś zamknąć, nie przy okazji rozmówek posła Chlebowskiego, to przy czymś innym. Wiadomo było, że atak nastąpi przed wyborami. Konferencja Kamińskiego nie tyle mnie wzburzyła, o czym pisze Kartka z podróży, co wprawiła w osłupienie, bo czegoś takiego jeszcze nie widziałam, choć wiele już widziałam. Nawet oskarżenie Oleksego było na wezwanie Sejmu.

Sebastian wyraża nadzieję, że premier doprowadzi do tego, że staniemy się państwem prawa, że już nie będzie tego podżegania do przestępstwa, tych prowokacji itp. Nie byłabym taką optymistką. W każdym państwie, także o bardzo ustabilizowanej demokracji i lepszej niż u nas kulturze politycznej są afery czy inne tego typu gwałtowne zdarzenia, wszędzie służby mają tendencje do wymykania się spod cywilnej kontroli i wkraczania w życie polityczne. Parker uważa, że po odwołaniu Kamińskiego nie ma już problemu CBA. Ja uważam, że nadal jest, bowiem ta służba ze swej natury jest policją polityczną i ma za dużo uprawnień. W dalszym ciągu uważam, że powołano ją niepotrzebnie, ale nie widzę nikogo odważnego, kto by CBA zlikwidował. Myślę, że nawet gdyby SLD doszedł do władzy też by się nie odważył na taki krok, by nie zyskać piętna partii nie walczącej z korupcją, a ponadto każdej władzy takie „zabawki” się podobają. Wszystko, co można zrobić to znowelizować ustawę, zwłaszcza, że to i tak trzeba zrobić po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Myślę jednak, że będzie to nowelizacja bardzo ograniczona.

Zresztą tym wszystkim, którzy są zainteresowani hazardem i aferą wokół niego polecam bardzo ciekawy wpis Roberta, praktyka w tej sferze, który całą sprawę mocno demitologizuje. To też jest działalność gospodarcza, poddana rygorom ustawy, choć oczywiście zapewne i tu są patologie i nie wszystko jest tak wspaniale jakby to z opisu Roberta wyglądało. Jednak traktowanie każdego właściciela kasyna jak gangstera jest nieporozumieniem, a tak się to jakoś po wybuchu tej afery przyjęło.

Gdy zaś o korupcji mowa (w tej aferze na razie takie uzasadnione podejrzenia się nie pojawiły) warto zwrócić uwagę na to, co pisze Leszek. Różne indeksy pokazują percepcję korupcji, a nie jej realny poziom. Zdaniem wielu badaczy jest on w Polsce znacznie niższy niż percepcja, która jest tym wyższa, im więcej się na ten temat mówi. Na takim ciągłym mówieniu o korupcji, na rozciąganiu owych szarych sieci, czy ustawianiu przestępczych stolików polegała strategia PiS. Można powiedzieć, że Jarosław Kaczyński był to ręką, która kieruje, a Mariusz Kamiński miał być mieczem. A miecz, jak to miecz. Bywa ślepy.

Miś Yogi bardzo chwali Orliki trochę oplute przez Kamińskiego, oczywiście w ramach politycznych porachunków z premierem i rządem. Trzeba mu wierzyć, bo jak widać z wpisu zna je dobrze. Ja też uważam, że to bardzo ważny projekt cywilizacyjny.

Paolo, jak Pan widzi nikt nie usunął Panu wpisu i nie bardzo widzę, z jakiego powodu ktoś miałby to robić. Proszę bardzo, gdy trzeba ulać trochę żółci, to nie mam nic przeciwko temu. Sama czasem mam ochotę to zrobić.

Karwoj8 znów zacięcie broni SLD. Nie zmieniam jednak zdania, że ten projekt ustawy o CBA, który zresztą jak szybko się pojawił, tak zniknął, to strzał kulą w płot. Nawet główny prawnik Sojuszu Ryszard Kalisz był zaskoczony i prezentować go nie poszedł. Badania psychiatryczne to już pomysł z projektu Lewicy i Demokratów odrzuconego także głosami PO. O tym, że SLD „przybiera gębę PiS” tym razem panie Karwoj8 nie piszę ja, ale m. in. Artur, ziom i inni. Każdy ma prawo do własnej oceny. Pana wydają mi się bardzo emocjonalne, ale rozumiem, że polityka bez emocji staje się trochę nudna.

Pielnia1 o dawnych winach PO przeciwko Cimoszewiczowi. Ja od początku uważałam to za skandal, ale widzę, że Cimoszewicz jakoś teraz dobrze rozumie się z Tuskiem. Może został przeproszony? Zapowiedziano teraz wspólną kolację obu panów, czyli okazuje się, że można rozmawiać, nawet po bardzo głębokich urazach. Polityka w takim właśnie wydaniu wydaje mi się ciekawa i obiecująca.

Osso, za nominacją Jacka Snopkiewicza, którego też bardzo cenię, z pewnością stoi Robert Kwiatkowski. To ma być ta lepsza, sld-owska część telewizji, a co będzie? Zobaczymy.

Roman69 zachęca do zajęcia się rzeczywiście ważnym problem odpowiedzialności sędziów i lekarzy, którzy stają przed sądami koleżeńskimi i dopiero od ich opinii, niechętnych przyznawaniu racji osobom spoza tych środowisk mogą trafić przed oblicze wymiaru sprawiedliwości. To jest problem, także prokuratorów, im też niechętnie uchylane są immunitety. Myślę jednak, że taki stan pełnej bezkarności trochę już mija. Także dlatego, że ludzie coraz bardziej świadomi są swoich praw, coraz więcej prawników specjalizuje się w tych sprawach, ale problem rzeczywiście jest i ciągle o nim słyszymy.

Dziadek Ignacy zauważa, że nie komentuję opinii koleżanek i kolegów dziennikarzy. Rzeczywiście staram się tego nie robić. Był taki czas, że opinii na mój temat było tyle, ze prostowanie kłamstw zajęłoby mi zbyt dużo czasu i teraz już nie reaguję. Podobnie jak nie polemizuję z oczywistymi nonsensami, a prawdziwej dyskusji u nas nie ma. Jednak opinie o środowisku dziennikarskim i jego wadach chyba jednak formułuję dość jasno?

Mam jeszcze sprawę z red. Wojciechem Reszczyńskim, który przysłał mi list nazwany „pismem przedprocesowym”, w którym żąda, abym przeprosiła go za to, że w jednym z wpisów na blogu (w maju 2008) roku przytoczyłam opowieść o nim rozpowszechnianą przez ludzi pracujących na Woronicza, jakoby w czasach „Teleekspresu” gen. Wojciecha Jaruzelskiego powitał na jakimś spotkaniu słowami – Panie Generale jest Pan dla nas jak ojciec, a już w czasie, gdy pracował „Wiadomościach” deklarował, że Wałęsa jest jak ojciec. Red. Reszczyński twierdzi, że to absolutne kłamstwo, które podważa jego wiarygodność dziennikarską. Nie mam nic przeciwko przeproszeniu pana red. Reszczyńskiego i niniejszym to czynię, za zacytowanie opowieści jego Koleżanek i Kolegów o nim. Skoro red. Reszczyński twierdzi, że są kłamstwem, nie mam powodu kwestionować jego słów, choć chyba nie mnie powinno zastanowić, skąd się ono wzięło. Ja w telewizji nie pracowałam, nie znam panujących tam stosunków. Zresztą o ile nie dziwi mnie wyjątkowa niechęć red. Reszczyńskiego do gen. Jaruzelskiego, której w czasie pracy w „Teleekspresie”, bardzo zresztą udanej, chyba jednak nie demonstrował, to bardzo dziwi mnie dzisiejsza niechęć do Lecha Wałęsy, którego red, Reszczyński był, co już dobrze pamiętam, wielkim zwolennikiem. Ja takiego zdania o Wałęsie bym się jednak nie wypierała. Nawet w piśmie przedprocesowym.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 79

Dodaj komentarz »
  1. Hmm. Ja także uważam, że nie powinno się być sędzią we własnej sprawie, dlatego też dobrze się stało, że nikt z SLD i PiS nie dostał stanowiska w komisji ds hazardu. Skoro już ta komisja (zgadzam się z Panią Redaktor, że niepotrzebna) postała, niechże zajmie się losami prawa o hazardzie, niech przyjrzy się cudom jakie się z tym prawem działy za rządów SLD i PiS.
    Poza tym, im dłużej się przyglądam działaniu polskiej klasy politycznej, tym bardziej rozumiem ludzi popierających zamach majowy Piłsudskiego.
    Tyle że po tym zamachu wcale nie zrobiło się lepiej. No i kto miałby być tym Piłsudskim we współczesnej Polsce?
    Jakoś nie widać wcale wyjścia z tej zapaści polskiej klasy politycznej.

  2. Jestem pod wrażeniem pragmatyzmu PSL. Ta partia zwykle jest języczkiem u wagi, często w rządzie, ma władzę w terenie i nie imają się jej wielkie afery.

    Zna swoje miejsce i doskonale je wykorzystuje.

  3. Z tymi komisjami sejmowymi jest jak z grypa. Wszyscy o tym rozprawiaja, a do niczego to nie sluzy. Jak tylko wyloni sie cos, co moze wygladac na afere, zainteresowani od razu krzycza, ze trzeba powolac nowa komisje. Ostatnio w sprawie majatku generala Skrzypczaka. Pewnie Radio Maryja tez bedzie chcialo komisji w sprawie niezaplaconego podatku itp, itd. Wydaje sie, ze komisje sa juz tak osmieszone, ze nikt nie powinien sie nimi interesowac. A jednak, ta choroba umyslowa trwa dalej. Chyba dlatego, ze bakcyl tkwi w chorych umyslach politykow.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Służalczość pani wobec żulików sprawujących obecnie wladzę w Polsce jest porażająca. Po 50 latach czytania Polityki muszę sie rozstać z tym pismem, które zamieniło się w tubę propagandową, jedynie słusznej siły. Za czasów PRLu nie było przejawów takiej służalczości, jak obecnie. Szanowna pani a może czas na emeryturę?

  6. Pisze Pani: „Komisja jest gremium politycznym, nie będzie odsłaniać żadnej prawdy, będzie terenem walki i kto chce z niej wyjść jak najmniej poturbowany musi mieć możliwość dowodzenia.”
    A nieco dalej: „Rozdział stanowisk w komisji wydaje mi się więc racjonalny, chociaż samo jej powołanie uważam ze zbędne.”
    .
    Pozwolę sobie mieć nieco inne zdanie. Jeśli komisja ma być miejscem walki politycznej, a nie dociekania prawdy, to jej powołanie jest nie tyle zbędne, co szkodliwe. Ale wobec tego trudno mówić o racjonalnym podziale stanowisk, chyba że chodzi o racjonalność z punktu widzenia PO, czyli możliwie korzystne ustawienie się do tej walki politycznej. Co znaczy, że wart Pac pałac, a pałac Paca.

  7. Szanowna Pani Janino i szanowni blogowicze; H.Sienkiewicz wyraziście opisał mentalność posłów:Kępa, Brudziński, Mularczyk, Ziobro, pan Szczygło i oczywiście J. Jaczyński .Jest to wspaniale narysowana postać pana Łaszcza:warchoł. tupeciarz, cynik.
    Takie osobowości są emanacją znacznej części polskiego społeczeństwa, stąd nie jest takie proste, aby obyczaje w sejmie stały się szybko bardziej ucywilizowane. Podobno Izraelici aż 40 lat szli przez pustynię, żeby przeorać mentalność .

  8. suplement :oczywiście takich panów Łaszczów jest trochę i w PO i SLD, ale urodzaj na nich jest głównie w PiS

  9. pani Janino,
    przy okazji „afery hazardowej” zauważyłem niepokojące zjawisko. Otóż Pan premier zapowiedział walkę z hazardem w Internecie i nie było w pobliżu nikogo, kto by go złapał za rękę i wyjaśnił, że czasy Don Kichotów minęły i równie skutecznie mógłby ogłosić walkę z plamami na Słońcu. Podobno każdy polityk na stanowisku traci powoli kontakt z rzeczywistością, ale tu odbywa się to zbyt szybko. Coś się chyba źle dzieje w otoczeniu Pana Premiera. A przecież powinien pamiętać, że doszedł do władzy głównie dzięki ludziom, którzy wiedzą co to jest Internet.

  10. Picard!
    Ślicznie! Cytuję :”Ja także uważam, że n i e p o w i n n o s i ę
    b y ć s ę d z i ą w e w ł a s n e j s p r a w i e, dlatego też dobrze się stało, że nikt z SLD i PiS nie dostał stanowiska w komisji ds hazardu”. Wg komentującego komisję powołano dla wyjaśnienia przekrętów za czasów rządów SLD i PiS a nie z powodu działań Grzecha, Zbycha… et consortes. Dlatego przewodniczyć jej winien bezstronny działacz PO. Rozumiem zepsucie (pod każdym względem) polityków, dziennikarzy i komentatorów, ale aby podobne wnioski wyciągał jakże trzeźwy, uczciwy i moralny zwolennik PO? Okazuje się ,że w wyniku długotrwałej i o d p o d s t a w pracy wszelkiej maści mediów spolegliwych wobec miłościwie nam rządzących autorami pism do min. Kapicy, wprowadzania do rady nadzorczej Totolotka córki znanego biznesmena od hazardu był nie min. Drzewiecki a ktoś z SLD i PiSu w jego masce. Okazuje się, że telefoniczne rozmowy z „lobbystami” prowadził głosem szefa Klubu parlamentarnego PO ktoś z SLD lub PiSu. Okazuje się, że na spotkania na cmentarzu i stacjach benzynowych chadzali też przedstawiciele tych partii przebrani dla niepoznaki za liderów PO. Do chwili obecnej nie rozgryzłem jeszcze
    pod jakim przykryciem te najgorsze (gorsze nawet od Farfała) ideologicznie partie wprowadziły swoich ludzi do Kancelarii Premiera aby dokonać przecieku i którzy z nich są we władzach spółki – w skrócie – Czorsztyńskiej. „Ciemny lud wszystko kupi” jak powiedział Kurski a w życie udatnie wprowadzają PO i jej zwolennicy.

  11. Myślę, że z tej komisji nic nie wyniknie. Jeśli miało by coś wyniknąć, to z jej powołania w nowej kadencji parlamentu po zmianie układu sił politycznych. Zwykle jednak nikt już nie zajmuje się sprawami, których nie da się wykorzystać do bieżącej walki politycznej. A szkoda, bo taka rzeczowo działająca komisja mogła by mieć duże znaczenie dla ustanowienia nowych i przejrzystych reguł procesu lekgislacyjnego.

  12. abm1 pisze:
    2009-11-09 o godz. 08:23
    Ubolewam,że po 50 latach czytania Polityki nie zachował pan/pani w sobie elementarnej kultury. I tak 50 lat czytelnictwa poszło….. tam gdzie wskazuje przysłowie.Jest oczywistym, że komisja niczego nie wyjaśni.PO powinno jednak dziękować SLD, że po aferze Rywina, wie jak ma się zachować np: wyznaczając termin zakończenia prac komisji na koniec lutego. Trzeba tylko już teraz opracować taktykę rzeczywistego zamknięcia tych hazardowych awantur, bo Klempa i Wasserman już kombinują.Oby media im nie pomagały w przedłużaniu tej farsy. Drugim pozytywem jest krótka ławka PiSu w wyznaczaniu harcowników. Znaczy się armia się kurczy a wódz co raz słabszy.

  13. Pani Redaktor
    Tak jak Pani jest zaciętą obrończynią i chwalczynią PO tak ja jestem zaciętym obrońcą a nie chwalcą SLD i każdego innego podawanemu obróbce za nieswoje winy. Tej obróbce podlegał między innymi (być może) winny szef CBA Kamiński. Jako argument autorka podaje dzisiaj, że jego konferencja prasowa wprawiła ją wręcz w osłupienie. Bo jak może podwładny oskarżać o coś (o kłamstwo) Premiera. Nie wprawiło autorki w ten stan publiczne – na forum Sejmu RP -oskarżenie o zbrodnię zdrady swojej Ojczyzny swojego przełożonego Premiera Oleksego przez jego ministra (niech imię jego zapomniane będzie). Właściwie był to nieudany zamach stanu. Nie wprawiło bo oskarżał, jak już od dawna wiadomo bezpodstawnie, S W Ó J. Bo Oleksemu i jego formacji, jak się później okazało było i jest mniej wolno. Taki Arłukowicz! Cytuję „Uważam, że zdanie wypowiadane tak często ostatnio przez posła Arłukowicza z SLD, że PO nie może być sędzią we własnej sprawie, czyli w czymś, co zwykło się nazywać aferą hazardową, jest kompletnie bez sensu”. W całości kolejny leming,czyli Picard, poparł Pani zdanie czemu się sprzeciwiłem we wpisie powyżej. Nieznane – bo nie wymieniane – wcześniej Pani Redaktor nazwisko posła doczekało się nareszcie i we wczorajszej „Puszce Paradowskiej” a i na dzisiejszym blogu rozpropagowaniu. Oczywiście w obu przypadkach negatywnemu. Bo jakże może taki chłystek i to jeszcze z SLD wyjaśniać afery PO. Nic nie umie na niczym się nie zna… Nie to co trzech herosów z PO wspartych pomniejszym z PSLu. A właśnie : wspomina Pani o wielu ważnych ustawach oczekujących na ustanowienie i o dziwo nie wspomina o ustawie dot. KRUSu. Być może znowu przedstawi mnie Pani w negatywnym świetle, ale uważam, że w każdym miejscu i w każdej chwili trzeba umieć być bezstronnym. Uważam, że ideologia (nawet ta neoliberalna) nie powinna zaślepiać.

  14. Pani Redaktor
    Być może Pani jak i bywalcy tego bloga nie czytają blogów np. pani Joanny Senyszyn. Aby tę lukę uzupełnić podaję link do jej ostatnie wpisu na tamat tak głaskanych przez Panią drogowskazów SLD.
    http://senyszyn.blog.onet.pl/

  15. Z wydarzeń ostatnich tygodni – od ujawnienia stenogramów rozmów w „Rzepie” poczynając – najbardziej poruszająca wydaje mi sie postępująca w ogromnym tempie degrengolada tzw. fleszowego dziennikarstwa. Nakręcanie spirali sensacji i skandalu, oparte na międleniu stale tych samych fraz i zbitek słow : Zbychu, Grzechu, spotkanie na cmentarzu, „afera stoczniowa ” , Tusk w kręgu podejrzeń itd. itp. ani trochę mnie nie dziwi w wykonaniu PIS – u , czy psiejącego w ogromnym tempie SLD.
    Dziennikarze, którzy niby to mają wyrażać poglądy opinii publicznej starają się tą opinią manipulować w sposób prostacki i wulgarny. I to, co gorsza, nie z wyłacznie z powodu nieskrywanych poglądów politycznych , lecz z miłości do newsa.
    Minęło kilka tygodni, odsiano już dużym stopniu ziarna od plew, wyważone merytorycznie komentarze wyjaśniły podłoże tych niby – afer, powołano / a jakże / komisję. temperatura opadła.
    Z tym samym ogniem fleszowi dziennikarze rzucili się na … grypę. Bo przecież sensacja być musi! A jak jej nie ma – jaki to, kurczę, spokojny kraj…., to trzeba ją ZNALEŹĆ- choćby na Ukrainie- , WYMYŚLIĆ problem – granice zamknąć, nie zamknąć, szczepionki kupić – nie kupić, itp., itd.
    Ze smutkiem oglądałam Fakty w TVN w dniu wizyty Tuska we Francji. To było ciekawe spotkanie, ważna wizyta, a posłużyła ” dziennikarzom ” TVN jako przebitka do jakże niesłychanie sensacyjnego tematu GRYPY / na którą, nawet – jak dotąd w Polsce dotąd nikt nie umarł…./.
    Z uwagą obserwuję , jak to byle jakie i płytkie dziennikarstwo – wbrew intencjom samych zainteresowanych – uodparnia nas na te dęte sensacje.
    Jakimze szokiem okazały się być sondaże, wg których Tuskowi ani drgnie…. Wyjaśnienia tego fenomenu podjął się, Rafał Ziemkiewicz w dzisiejszym wpisie na blogu – to dopiero jest odlot!
    Z tego idiotycznego SZUMU da się jednak wyciągnąć bardzo optymistyczny wniosek- nie tacyśmy – jako społeczeństwo -głupi , za jakich nas niektóryzy dziennikarze mają…..

    Dlatego, Szanowna Pani Redaktor, cieszę się , że Pani ROBI SWOJE.
    Może trzeba się zająć odrzuconym przez wszystkie partie / włącznie z PSL!/ współnym projektem PO i organizacji pozarządowych dotyczącym zmian w ordynacji wyborczej?
    Pozdrawiam.

  16. My ,tu w Polsce gotujemy jeziora by zamieniać wodę w PARĘ i …Dymac i dymać niech wielki gwizd rozlega sie po nadwislanskiej krainie !!!,do czasu puki powstanie kolejny pomysł na NIC NIEROBIENIE . Wtedy pomyślimy o nowym ważnym zadniu dla politykow i chętnych gotowych do dalszej bezmyślnej roboty pracownikow mediów.
    Członkostwo Polski w UE a wczesniej w NATO w szybkim tempie zdemoralizowało polskie elity a Inicjatywa tego lenistwa leży po stronie PiS i Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, PO i SLD nie maja odwagi na Cesarskie cięcie i ta bezterminowa ciąża trwa .

    Natomiast dziś w Berlinie Angela Merkel martwi się ,że po 20 latach pozostało jeszcze wiele do zaprojektowania i wykonania, by b.RFN i b.NRD stały się jednym organizmem BRD .Pisze ten krótki wpis słuchając niemieckiego radia – wspominiki historyczne ale muzyka dominujaca .Pewny jestem ,że nie pojawi sie dziś ani jutro żaden PATRIOTA Niemiecki który zaatakowałby kanclerz Niemiec za brak Rewolucyjnej czujnosci w ten czwartkowy wieczór 20 lat temu ,kiedy rozpoczęto rozwalanie MURU ,a ONA po prostu poszła do Sauny z koleżanką, bo taki był jej ówczesny zwyczajowy program czwartku .
    Ach Ci Niemcy !!!

  17. @Karwoj
    Pan mię tu nie nawijaj makaronu za uszami. Pan nie udawaj, że pan nie wiesz o co kaman w sprawie z hazardem. Cuda nad ustawą wydarzały się za rządów SLD, potem za rządów PiS. Za rządów PO nie zdążyły. Ergo jeśli ktoś tu ma brud za pazurami, to PiS i SLD, więc jeśli już ta komisja ma „sądzić” (a nie wysłuchiwać), jak zapewne zakładasz, niechże sądzi tych co trzeba.
    Łaszczów (brawa dla pielnia1) z PiS szczególnie i SLD na dokładkę.

  18. Nie oglądam już od dawna żadnej z tych komisji rodem z magla.
    Tej nowej nie zamierzam ogladać również, bo po co miałbym obniżać jeszcze bardziej swoje i tak niskie mniemanie o tak zwanych politykach.
    Nie ma się co zajmować wynaturzeniami naszej demokracyjki.
    Spuśćmy na ten fragment polskiej rzeczywistości zasłonę miłosierdzia…

  19. Zgadzam się z Panią,że komisja śledcza jest zbędna.Mamy do czynienia z czwartą komisją śledczą w tym parlamencie. Jak tak dalej pójdzie to niedługo zabraknie posłów do pracy w normalnych komisjach.Ale cóz opozycja i większość mediów chce widowiska to będzie je miało.Najbardziej z powstania komisji powinni się ucieszyć panowie ze „Szkła Kontaktowego” i Szymon Majewski.Napewno materiałów im nie zabraknie.Inną sprawą jest to,że tak zwane poważne programy informacyjne czy publicystyczne coraz częściej przypominają wyżej wymienione programy satyryczne.Nie zaskoczył mnie sondaż w „Rzeczpospolitej” z którego wynika ze ponad 70% spoleczeństwa chce konfrontacji Tusk-Kamiński.Ludzie kochają takie show.Gdyby zapytać ludzi czy chcą obejrzeć walkę bokserską Tusk-Kamiński pewnie za tym byłoby 90% społeczenstwa.W czasie rewolucji francuskiej większość mieszkańców Paryża przychodziła obejrzeć jak obinają głowy gilotyną.To typowy syndrom gawiedzi.Uważam też,że media szybko znudzą się komisją śledczą i znajdą sobie nowa „aferę”.
    Chciałbym jeszcze podjąć sprawę „jednego okienka”.Kilka dni temu otwieralem działalnosc gospodarczą.Wszystko trwało ok. 2-3 godzin. Załatwilem sprawe bez problemów w urzedzie miasta.Tak naprawde są to 4 okienka(urząd miasta,urząd ststystyczny, zus i urzad skarbowy) ale umieszczone na jednym piętrze.Podjąlem ten temat bo ciągle słyszę że „jedno okienko” nie działa,że otwieranie działalności trwa kilka miesiecy i tak dalej.Być może w niektórych miastach lub gminach urzędy rzeczywiście źle działają.Ale to nie znaczy że można w ten sposób uogólniać sprawe.W ogóle irytuje mnie takie uogólnianie w mediach,że jeśli źle działa 20% lub 30% urzedów to pisze się że wszystkie urzędy działają beznadziejne.A ten chwalony przeze mnie urzad miasta to-Kraków-Podgórze.

  20. A mnie tam cala ta komisja najzwyczajniej w swiecei zwisa kalafiorem.
    Im wiecej sie o niej mowic bedzie tym bardziej bedzie szkodliwa, nic ponadto.

    Dzialy sie w Polsce rzeczy znacznie wazniejsze:
    1. Emerytury i plan przesuniecia czesci skladki do ZUS
    2. Grypa i brak na nia szczepionki.

    Zaczne od punktu nr 2:

    Bardzo dobrze, ze rzad nie wyrzuca milionow zlotych w bloto kupujac nieprzetestowana do konca szczepionke.
    Pisalem o tym kilka (moze kilkanascie) artykulow temu. Wtedy stanowisko rzadu bylo takie, ze nalezy jednak szczepionke kupic. Nie wiem, czy to min. finansow wymusil zmiane stanowiska – ale dobrze sie stalo.

    W tym wszystkim szalenie irytujaca jest argumentacja.
    Jedna strona probuje wywolac panike. Druga zamiast uspokoic dyskusje zaczyna opowiadac cos o smierci 4 osob w Szwecji.
    Obywatel jest zalewany emocjami – rzetelnej informacji, jak zwykle, brakuje.

    1. Czary mary nad naszymi emeryturami.
    Osobiscie mam nadzieje (choc niewielka tylko), ze w ostatecznym rachunku skutek tego bedzie jeden:
    Zamiast OFE moglyby powstac jakies konta emerytalne, ktorymi sami zainteresowani mogliby zarzadzac. W razie braku zainteresowania ze strony przyszlych emerytow – automatycznie pieniadze inwestowane by byly np. w obligacje. Otoz jestem swiecie przekonanay, ze tak samo ja, jak i wielu wielu innych obywateli zdecydowanie lepiej bylbym w stanie swoja przyszla emerytura zarzadzac niz OFE, a nawet jesli nie – pretensje moglbym miec tylko do siebie.
    Dlatego, mimo plynacego zewszad oburzenia, ze oto PO zawraca reforme emerytalna, ze majstrowanie przy niej teraz otwiera furtke do dalszego majstrowania w przyszlosci – osmielam sie miec nadzieje, ze tak sie stanie z dobrym, dla nas skutkiem. Aczkolwiek – podkreslam – nadzieja, ze nowe rozwiazania okaza sie dobre jest niewielka – gdy patrze na nasza polityke. Ale jest.

  21. Niestety mamy powtórkę z rozrywki, przesłuchania, porażająca wiedza, która już dawno temu poraziła posła Wassermana, dziw bierze,że jeszcze funkcjonuje w polityce, domniemanie popełnienia przestępstwa itd.
    Rodzi sie pytanie, gdzie w tym wszystkim jest interes społeczny czyli dojście do prawdy.Niestety obecnie przebywa na wczasach,a to co zafundują nam posłowie to będzie taki cyrk, albo teatr jak kto woli.
    Pis już sprawe rozwiązał, winnym jest Donald Tusk i to jest jego afera, a udział w niej Chlebowskiego i Drzewieckiego ma drugorzędne znaczenie dla tego ugrupowania. Ofiarą do odstrzelenia jest potencjalny kontrkandydat Lecha Kaczyńskiego i dlatego trzeba Go tak wyborcom obrzydzić.
    Bardzo dobrze,że porusza Pani kwestię słowa „afera”. Czy w ostatnich latach nie doszło już do zdeprecjonowania tego słowa, posługując się nomenklaturą Pisu można stwierdzić, że wszystkie poprzednie to były aferki, afereczki.
    Rodzi sie kolejna kwestia, jak w tym wszystkim odnajdzie sie SLD, bo dzisiaj można zaobserwować rosnące problemy dla tego ugrupowania, staje sie taką przystawka Pis-u, zasadniczo nie rozróżniając się od tego ugrupowania, czasami przebijając w idiotycznych pomysłach.
    O los Psl-u jestem spokojny, bo obserwując to ugrupowanie można stwierdzić, że będzie grało na dwie bramki, porównujac z piłką nożna.
    Czeka nas bardzo interesujący okres,który pokaże nam co może nas czekać w przyszłości.

  22. Oto jakich ludzi zatrudnia TVP: http://prawo.vagla.pl/node/8737 ; http://renata.rudecka-kalinowska.salon24.pl/136868,500-tekstow-wiec-o-wstydzie-i-koniecznych-przeprosinach ; http://wo.blox.pl/html 🙂 Gorąco polecam wszystkie trzy teksty, bo choć nie wnoszą nic nowego to jednak dobrze zobaczyć prawdziwą twarz „dziennikarzy” i „komentatorów”, szczególnie tych którzy często wycierają sobie mordy moralnością, honorem itd.

  23. W stwierdzeniu, że komisja niczego nie wyjaśni, ale jest potrzebna tylko pozornie jest sprzeczność. Komisja jest potrzebna z powodów czysto taktycznych. I to bardziej PO niż opozycji, która chyba musi być mocno zdesperowana naiwnie wierząc, że powtórzy się sytuacja z komisji rywinowskiej i dojdzie do zniszczenia partii rządzącej. Być może głupota polityków sięgnęła już takiego poziomu, że wierzą, że im więcej komisji powołają to w końcu znajdzie się taka, która temu rządowi zaszkodzi. A jak rośnie ilość to zazwyczaj spada jakość. Z drugiej strony co opozycja ma robić? Przecież jak nie powoła komisji to może zostać oskarżona o „nicnierobienie” a tak przynajmniej stwarza pozory.

    Po pierwsze komisja jest potrzebna by pozbawić opozycję łatwego argumentu, że PO (i PSL) unikają „wyjaśnienia” sprawy. Wiadomo przecież, że domniemanie niewinności nie obowiązuje w polskiej polityce, funkcjonuje za to domniemanie winy, więc komisja jest dobrym pomysłem by pokazać, że się o swoją niewinność walczy. Śledztwom prokuratorskim i tak nikt nie uwierzy, bo przecież prokuratura podlega rządowi (a i niezawisłość sądów niektórym politykom opozycji wielokrotnie zdarzało się kwestionować).
    Po drugie jest potrzebna by w sprawie dość banalnej i prawdopodobnie nie obciążającej zbyt mocno rządu (na pewno nie teraz, gdy usunięto już i Drzewieckiego i Chlebowskiego) skanalizować agresję opozycji. A niech sobie krzyczą na komisji, która przecież niczego złego (gorszego niż ujawnił Kamiński) nie znajdzie. PO w ten sposób ustawia sobie dyskurs publiczny w miejscu, które jest dla niej wygodne i bezpieczne, łatwo się bronić, niewiele opozycja może krzywdy wyrządzić.
    No i po trzecie, komisja może okazać się wcale nie taka wygodna dla opozycji jeśli w trakcie jej obrad okaże się, że z procesem legislacyjnym problem miały też rządy PiS i SLD. Jak opozycja za bardzo będzie podskakiwała to się w na komisji przyciśnie Kamińskiego, Gilowską, Gosiewskiego, może nawet samego Jarosława Kaczyńskiego (a może i o Prezydenta się zahaczy – pamiętamy jak gimnastyka Kwaśniewskiego by się przed komisja nie stawić wpływała na jego wizerunek).

    Słabość rządzących bierze się m.in. z słabości opozycji. Nikt nie zmusza PO (i PSL) do nadmiernego wysiłku w rządzeniu więc i nijak rządzą nie tracąc wcale za wiele w sondażach. To jak w sporcie, nawet najlepszy zawodnik czy drużyna nie wypadnie dobrze jeśli grać będzie ze słabeuszem. Jak to napisał ktoś na innym blogu – największym wyzwaniem dla rządu Tuska mogłaby być sytuacja, w której opozycja zamilkłaby na tydzień. I wówczas rząd musiałby w końcu powiedzieć coś od siebie, zrobić coś z własnej inicjatywy. I to byłby dopiero problem.

  24. Cóz tu pisac za ciekawił mnie Pani wpis do blogu, coz tu pisac komisje sledcze sa obrazem naszEGO zycia politycznego, narzedem naprawy panstwa a to raczej utopia, sen o szklanych domach coz tu pisac moze jakis serial nakresic na tłe komisje. Cóz tu pisac politycy miaja co to siebie, ze sa warci siebie, coz zycie polityczne tylko problemy korupcy, problemu styku polityki z biznesnem, coz tu pisac dziennikarze sa po to, zeby opisywac rzeczywistosc, takze opisywac problemy społecznie, pisac artykuły na róznie tematy, coz tu pisac afery beda, a dziennikarze beda je opisywac, taki jest ich obowiazek, rzetelnie informawac społeczenstwo o wydarzeniach, o aferach. Cóz tu pisac afera hazardowa trzeba dokładnie wyjasnic, coz tu chodzi o hazard i o duze pieniadze moze chodzic, Posłanka Kempka nie jest wymarzona kandydatka do komisji sledczej, ale zobaczymy jak sobie poradzi w czyniej pracy, który czasami nadaje sens zycia. coz tu pisac komisje sledcze to walka polityczna, miedzy Pisem a PO, cóz niedługo wybory na prezydenta kraju, coz w polityce sporo bede sie wydarzy do tej pory. Cóz tylko praca w komisji sledczej powinna dawac poczucie bezpieczenstwa, jak widze w telewizji wszelkie awanture o władze to mje bezpieczenstwa zostało zachwalnie, coz tu pisac poczucie bezpieczenstwa, przynaleznosci do jakies grupy, bycia szczeslwym, zadowalny z swojej pracy i dzieci, buc w zyciu kochanym jest waznie w zyciu
    pozdrawiam serdecznie

  25. Szanowna Pani Redaktor,

    Z tego co mnie wiadomo, w swoim wpisie pod porzednim Pani felietonem, Sebastian chciał powiedzieć, że w spawie pana Kamińskiego mógłby wykazać trochę charakteru i nie oglądając się na nicmógłby przyjąć twardą linię postępowania na płaszczyźnie prawa. Znam Sebastiana na tyle dobrze, iż mogę zaręczyć całym sobą, że takiej wiary w stanowczość premiera, o jaką jego/Sebastiana/ Pani posądza on nie posiada. Nasz kraj musiłby chyba stanąć na głowie, gdyby nasz premier „doprowadził” do ściśle prawnej, stanowczej ścieżki postępowania…

    Jeśli chodzi o komisję, to większość Pani poglądów podzielam, z wyjątkiem wersji o infantylności pana Chlebowskiego, któremu już w karierze różne „przypadki ” się zdarzały.
    Jeśli chodzi o jakiś nadrzędną perspektywę dla oceny tej komisji, to na obecnym etapie można powiedzieć, że stan jest dziewiczy i wiele może się przy tej okazji zdarzyć. Komisja- to stworzona sytuacja wyjściowa , dla możliwości mieszania kwiatów z pomyjami. Każda ze stron może znaleźć własne, perfidne warianty wykorzystania tego tworu, zwiększając swoją skuteczność grą „podskórną” ,mało czytelną ,zwłaszcza dla przeciwnika.
    Dla premiera , już teraz, problemem jest samo istnienie komisji. Na czas najbliższej kampanii, przy ogromie obowiązków związanych z funkcją premiera, taki „wrzodzik” w każdym przypadku jest uwierający. Na moje szczęście- ja tu tylko płacę podatki…

    Pozdrawiam,Sebastian

  26. Pani Redaktor !

    Panią nie oburza……. Zgadzam się – z punktu widzenia państwa i społeczeństwa na takie „nicztożestwa” (z rosyjska) trudno się oburzać. Ale mnie osobiście mierzi wiele pobocznych epizodów tych sytuacji które Pani Redaktor opisuje w niniejszym felietonie, które Pani Redaktor nie oburzają ale „boki” tych sytuacji są „śmierdzące”, psują jakość życia publicznego w Polsce, rzutują na stosunek społeczny do demokratycznego państwa i porządku publicznego.

    – „j’acusse” P0 (o PiS-ie nie wspomnę bo to ta sama „rasa” umysłowa), że ustami swego prominentnego posła J.Gowina stwierdza, iż można inwigilować bez nakazu sądu, podsłuchiwać i „kontrolować” w demokracji tych wybrańców narodu „którzy się nam nie podobają” – np. jak Cimoszewicz czy Miller z tytułu ich sprzed-’89-przeszłości; bo my „wiemy lepiej”, bo to my „ustalamy standardy”, bo to „my posiedliśmy prawdę”……. To jest właśnie totalitaryzm i to gorszy od formalnego – bo ten upada wraz ze zmianą porządku administracyjnego – a ten, opisany przeze mnie jest zakorzeniony „w głowach”.
    Czy Pan Premier nie wie o tym ? Czy to są te „wysokie standardy” zakorzenione a’priori w P0 ?
    Przebywanie „na-co-dzień” z intelektualistą ks.J.Tischnerem widać w tym przypadku w 156 % nie zdało egzaminu – niedostatki intelektu, „zapyzienie” bądź miałkość „umysłu”; horyzont umysłowy Jarosław G. ograniczył się widać do noszenia „teczki” za Księdzem Profesorem (podobnie jak młodzi leaderzy SLD nosili teczki za „tuzami”dawnej lewicy – Miller, Zemke, Piechota, Kurczuk czy Iwiński – i nic z tego „nie-skorzystali”). I nic poza tym……… I to jest problem polskiej polityki – noszenie „teczki” za KIMŚ NIBY WAŻNYM (a tą ważność kreują media) nobilituje do „uprawiania” polityki w przyszłości …….

    – „j’acusse” P0 (o PiS-ie nie wspomnę bo to ta sama „rasa” umysłowa), iż używa wobec „minionej epoki” (a przede wszystkim wobec ludzi z tego okresu) zmyślonych, kłamliwych, aroganckich i propagandowych argumentów – ci co o minionym okresie wiedza co było w nim złe, co było podłe, co było szkodliwe i naganne, co niszczyło tkankę społeczną, ale wiedzą też (jak w codziennym życiu – które jest „szare” – nie czarno-białe) co było pozytywne, co było twórcze co było korzystne dla nas, jako zbiorowości, co pozwala (i pozwoliło podczas przełomu AD’89) nam Polakom wyjść na przeciw XXI wiekowi: inne granice, inny skład narodowościowy, inny skład społeczny, inna struktura „gospodarki” – byliśmy zacofani, ale po dziś dzień z tego zacofanego przemysłu można cokolwiek jeszcze sprzedawać – czy to nie jest aberracja mówić o „czarnej dziurze” albo o zniszczeniu kraju przez rządy „komunistów” a’la „Hitler” (tak mówił „drzewiej” polityk przy-P0, „drzewnianny” J.K.Bielecki) .
    Tu wystarczy przywołać postacie A.Seweryna i O.Lipińskiej i ich decyzji, wypowiedzi czy enuncjacji wobec powszechnego, medialnego i kulturowego zaprzaństwa, totalnego kłamstwa i socjologicznego kuglarstwa faktami (jako demiurgów polskiego życia publiczno-intelektualnego).

    Jeśli politycy i akolici etosowo-styropianowego pojmowania historii – Kurtyki, Gowiny, Gosiewskie, Karpiniuki, Mularczyki, M.Kamińśkie (ten od CBA, ale „spocony europoseł” analogicznego nazwiska i imienia to też tego samego „chowu” persona) & const. mówią cały czas o „kacie” i „ofierze”w kontekście „grubej kreski” T.Mazowieckiego i procesu przemian w Polsce po ’89 r. (a są to w zdecydowanej większości „oszołomy” kato-nacjonalistyczno-klerykalno-prawicowe) to warto im przypomnieć jeden fakt: osoba kanonizowana w Kk to bezwzględny wzór osobowy, model cnót heroicznych i droga postępowania dla wierzącego katolika – bez względu na jego „backgroundy” (papież na podstawie ustaw o dogmacie o nieomylności Następcy św.Piotra od Vaticanum I decyduje w tych sprawach „a’priori” – czyli: czy mógłby uświęcić potępionego ?) . Św.kard.Robert Bellarmin to inkwizytor który skazał onegdaj na stos G.Bruno (do dziś dnia nie rehabilitowanego), inwigilował, prześladował, zmusił do odwołania swoich osiągnięć naukowych G.Galilei….Czy tu nie zachodzi klasyczny przykład – odnoszony do niby-post-komunistycznych beneficjentów (sic !) III RP – kata/ofiary ? I gdy „ofiara” jest nadal potępiona (G.Bruno) to „kat” jest świętym, wzorem osobowym, drogą „człowieka” Kościoła w XXI wieku…..
    O o.M.Kolbe i jego wstydliwym „antysemickim” (w Niepokalanowie) i anty-azjatyckim – czyli w zasadzie kolonialnym – (w Japonii) epizodzie nie będę przez grzeczność wspominał….

    -„jacusse” media „in gremio” – jak to uczyniła prof.E.Łętowska w ostatnim „gdańskim areopagu” zarzucając Pani Redaktor Waszemu środowisku dziennikarskiemu wydawanie apriorycznych wyroków przed stanowiskiem sądu w przedmiotowych sprawach, naciski z jednej strony na sądy czy Trybunał Konstytucyjne (np. w sprawie emerytur b.funkcjonariuszy spec.służb PRL) a z drugiej „urabianie” opinii publicznej pod określony „fakt medialny”(POPULIZM – to jest właśnie POPULIZM !) i przerost ponad miarę tzw. 4-tej władzy.
    To jest haniebne i przeciwne pozytywnemu zadaniu mediów „do wolności”, „do obywatelstwa”, „do wspólnotowości” i uczenia „ludu” poszanowania prawa.

    „Kadetty”, „Bobole”, „ajw- y”, „Sławomirskie” & comp. (przywołuję „nicki” nie ad personam ale in gremio) – powagi i dystansu do idei które Was i Wasze środowiska inspirują.
    Nie oczekuję odpowiedzi i polemik z tej właśnie strony. „Fuck” dla tych ślepych idei i postaw.
    WODNIK53

  27. Apropos afery hazardowej.

    Zaczela sie od tego, ze CBA podsluchala, jak Rysio rozmawia ze Zbysiem, zeby ten opowiadal sie za takimi ustawowymi rozwiazaniami, jakie Rysiowi pasuja.
    A mam takie pytanie – czym to sie z formalnego punktu widzenia rozni od sytuacji takiej, ze dzwoni/pisze list biskup i wydaje poslom instrukcje jak maja glosowac?
    Czy biskupi sa zarejestrowanymi lobbystami?

  28. Pickard!
    Jaki koń jest każdy widzi przy czym Panu przeszkadzają klapki na oczach. Jak można tak napisać cyt :”Cuda nad ustawą wydarzały się za rządów SLD, potem za rządów PiS. Za rządów PO nie zdążyły.” A może połączenie z wiedzą o brudzie za pazurami świadczy o tym, że pan pracuje w reżimowej służbie specjalnej bądź wiedzę czerpie ze źródeł tam umieszczonych. Dlatego Pan wie więcej i wyraża ostateczne sądy a ja mniej i dlatego jestem pełen wątpliwości.

  29. A propos komisji hazardowej – obejrzałem sobie w TVN24 zwarcie byłego ministra zdrowia, pana o szeleszczącej wymowie, dr Marka Balickiego, z obecną panią minister zdrowia dr Ewą Kopacz w sprawie zakupu nie do końca przetestowanych szczepionek przeciwko grypie i z przyjemnością odnotowałem, że pani Ewa Kopacz, mimo ogromnego przemęczenia walką z wiatrakami, zagoniła ujmująco szeleszczącego pana byłego ministra w kozi róg. A za uszami brzęczało mi, że ta kobieta wykazała ogromną odwagę w zwarciu z grypowym lobby, którego pan były minister okazał się wręcz nieprzemakalnym na argumenty orędownikiem. Na pytanie, czy gotów się zaszczepić na oczach widzów nie do końca przetestowaną szczepioneczką przeciwko świńskiej grypie, szybciutko zrejterował, tłumacząc się wymogami higieny, których w studio TVN24 by nie doznał. Czym wzbudził we mnie uśmiech politowania. Bo skoro szczepionka – jego zdaniem – nieszkodliwa, a strzykawka jednorazówka, której mógłby osobiście użyć, a nie korzystać z pomocy zawodowej pielęgniarki, to czymże ów pan doktor medycyny, były minister, Marek Balicki pan, ryzykował? Omdleniem podczas samozaszczepienia się? Mówiąc szczerze, żywię coraz większy podziw dla pani Ewy Kopacz. Pokazała się z jak najbardziej profesjonalnej strony, optując za umową, w której producenci szczepionek wezmą na siebie odpowiedzialność za ich skutki uboczne. Okazała się odporna na owczy pęd, któremu uległa większość świata, biorąc za prawdę panikę wywołaną przez lobby producentów leków.

  30. Tadeusz K.
    He,he to pewnie Twoja kultura wyniesiona z czytania „Polityki” kazała Ci zrobić literówkę w nazwisku posłanki Pis ?

  31. Rzadko czytam teksty Żakowskiego z powodu miałkości treści i oportunizmu w nich zawartych. Zaciekawił mnie jednakże frapujący tytuł we wczorajszej GW pt. „Łapaj złodzieja”. Już myślałem, że to kolejne złodziejstwo wykryte w PO lub PiSie, a to o emeryturach, czyli jak powiadają o jednej z czterech wielkich reform Buzka, które odmieniły życie Polakom. Po dziesięciu latach sukcesów i wzorcowych przykładów rozsiewanych wśród zazdrosnych o jej znaczenie sąsiadów, nagle okazuje się dla Żakowskiego, że to gigantyczne oszustwo na skalę niespotykaną w Europie. Oszukano w sposób cyniczny i kłamliwy miliony Polaków, puszczając ich z torbami i dając dorobić się fortun złodziejskim prywatnym funduszom. Żakowski pisze; „OFE zaczęły działalność od gigantycznego oszustwa mamiąc przyszłych emerytów wizją starości spędzanej w pięciogwiazdkowych hotelach pod palmami.” I dalej Żakowski; „Problem polega na tym,że oczywiście konieczną reforme przeprowadzono w sposób przynoszący maksymalne korzyści towarzystwom a minimum korzyści przyszłym emerytom.” Resztę przeczytacie w linku. Nasuwa się pytanie gdzie Żakowski był przez 10 lat , gdzie była POLITYKA i jej sławni redaktorzy. Niektórzy jak wiemy zajmowali się ściganiem Napieralskiego, inni aferami i duperelami i nie straszny im był los milionów. Wierzyli jak wielu propagandzistów w niewidzialną rękę. I tak to Żakowski mądry jak zwykle po szkodzie. Dziwi także jak tego typu tekst mógł pojawić się w GW.
    http://wyborcza.pl/1,76842,7234311,Lapaj_zlodzieja.html

  32. @Karwoj
    w służbie nijakiej tajnej nie pracuję, za to czasami czytam gazety i radia słucham, co Szanownemu również polecam. Albowiem wiedza o machlojkach względnie zaniedbaniach jakich dopuszczały się a propos hazardu poprzednie rządy jest wiedzą powszechną. No, chyba że się ma klapki na oczach, panie Karwoj, ale to już Pana problem, nie mój 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

  33. Ciekawy wywiad z Magdaleną Środą – http://lewica.pl/?id=20366

  34. Przeciek wpis 10.11.g13.15 .
    Dziekuje za link !!!
    Kurcze Blade : A ex.premier BUZEK zadowolny!!! ,a nie tak dawno w radio TOKFM Pani Kolenda -Zalewska broniła jak LWICA porzadności i zasług tamtych reform m.in tej Emerytalnej .Kilka dni temu prof Góra w TOKFM na moj gust mataczyl i platał sie z zeznaniach o swoim „potomku „.
    Przypominam ,ze AWS kazala zlikwidowac o rok za wczesnie funkcjonujacy system informatyczny mimo ,iz bylo wiadomo ,ze firma R.Krauzego PROKOM zgodnie z umowa dopiero rok pozniej bedzie mogla wdrozyc nowy System .Potem usilowano scigac informatykow Prokomu ale bez sensu, bo bezpodstawnie /KTO JESZCZE DZIS PAMIETA ?!
    W Polsce okresu AWS i POPiS nie ma porzadnych projektow ,nawet dzis minister Sikorski wzywał do rozwalenia Pałacu KiN w Warszawie na wzór osiągnięcia Berlińczyków z ich MUREM ,zirtytowany kolejnym glupstwem ministra naskrobałem kilka zdan na blogu pana Adama Szostkiewicza .
    Pozdrawiam
    ps.
    Przepraszam mam problemy z polskimi znakami

  35. Peaceman pisze:
    2009-11-10 o godz. 12:48
    Wielkie przeprosiny za literówkę w nazwisku pani Beaty Kempy posła na Sejm RP.

  36. Przecieku,

    sciganiem Napieralskich nikt sie 10 lat temu nie zajmowal, bo taki typ aparatczyka jeszcze nie dopchal sie do wladzy.

    A na nasuwajace sie pytanie najlepiej odpowiedziec sobie siegajac do publikacji sprzed 10 lat.

    Jakos mgliscie kojarze, ze red. Solska byla reformy entuzjasta, kto inny zas chwalil Borowskiego za odwage.

    Generalnie – im blizej dnia dzisiejszego tym bardziej krytyczne oceny, co zreszta nie dziwi.

    A co do madrego po szkodzie, prosze przypomniec sobie piesn o spustoszeniu Podola:

    Cieszy mię ten rym: Polak mądry po szkodzie:
    lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
    nową przypowieść Polak sobie kupi,
    że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

    Jesli nawet Zakowski po szkodzie madry, to i tak lepiej niz wielu, wielu innych idacych w zaparte.

    ————

    Stary Polaku

    narzekalem na brak informacji, na belkot medialny w sprawie grypy, a tu, ni z gruchy ni z pietruchy w TVN pojawil sie program z rzeczowa (o ile nie zagluszana szeleszczeniem) rozmowa.
    W TVN – tegom sie nie spodziewal.
    I, jak pani Kopacz nie lubie, tak przylaczam sie do gratulacji. Byla gora.

  37. Prof. Hubert Izdebski o projektowanym systemie finansowania kultury w RP – http://www.polskieradio.pl/trojka/klub/artykul117353.html

  38. Pani Janino !
    Składam pani nadzwyczajne PODZIĘKOWANIA za sposób przeprowadzenia rozmowy z gen.Wojeciechem Jaruzelskim która przed chwilą zakończyła się w Telewizji SUPER STACJI.
    Być moze inna stacja mogłaby (chciała ?!) zaprosić Generała ,ale w żadnej polskiej telewizji pani rozmówca nie miałby możliwości opowiedzenia swoich ocen w pełni i do konca w kazdej omawianej kwesti .Gościła pani świadka Twórcę najnowszej Histori Polski .
    .Po tej rozmowie Gen. Jaruzelski zyskał u mnie mieszkańca Szczecina ekstra szacunek, a jego wysiłki oraz premiera Mazowieckiego w okresie od Rozwalenia MURU w Berlinie do czasu ostatecznego załatwienia tej żywotnej sprawy dla Polski (bo dot. Granic )zasługują na szczegółowe przedstawianie .
    Myśle też ,że prywatnie Wojciech Jaruzelski oficer II wojny ,ktory przeprawiał sie w kwietniu 1945 przez Odre w kierunku Berlina może czuć się spełniony ,ponieważ jako Prezydent IIIRP zadbał o uznanie de jure i de facto zachodniej granicy Polski . .
    ps .
    Przepraszam ,że wpis nie na temat tym bardziej ,iż dziś na blogu red. Adama Szostkiewicza napisalem ,iż Berlin jest dla mnie bliższy kulturowo niż Warszawa ,co jest zdaniem prawdziwym .

  39. @”Peaceman” z dn. 12.11.2009. h: 12.48.

    Powagi drogi Blogowiczu – chłoszczesz Tadeusza K za „literówkę”: Klempa-Kempa. Sugerujesz Mu zaraz niecne zamiary i chęć poniżenia Wielce Szanownej Pani Poseł PiS-iu (celowo piszę – PiS-iu !!!), o-mało-co-prokuratora z szacownego miasta Syców (nic nie mam do tej pięknej mieściny !).
    Wam PiS-olubnym (i w ogóle ortodoksyjno-styropianowym) zwolennikom wszędzie w mózgach kołacze zdrada, podstęp, knowania….to psychoza, aberacja, zwichrowanie jaźni. Leczyć się, leczyć ludzie drodzy.
    Pozdro i więcej luzu drogi obrońco p.poseł K……y (nie piszę „środka” nazwiska bo może bym zgrzeszył znowu „literówką”).
    WODNIK53

  40. Cały dzień informacje o energicznej walce Premiera z hazardem. Oczywiście niespójne bo jedni mówią, że to koniec i Polska będzie od grudnia pod względem hazardowania niewinna jak społeczność Amiszów. Inni znów piszą, że jednoręcy bandyci mają być zezłomowani w okresie do 5 lat więc nie ma się co martwić i można spokojnie grać. W każdym razie mój sąsiad – serwisant jednorękich bandziorów – już kombinuje gdzie sobie znaleźć pracę. Odwiedził Tesco i dostał propozycję stania jak manekin za kasą – nie jest więc w najlepszym nastroju. Ciekawi mnie co zrobią gracze a są ich pewnie dziesiątki (setki?)tysięcy. Rozumiem ich – mają faceci wytchnienie od jazgoczących o pieniądze po domach żon i kochanek. Rozumiem męską potrzebę samotności bez względu czy milcząc wpatrują się obrazki na maszynach hazardowych czy tępo patrzą w spławik kołyszący się na fali. Czy rozumie ich Premier Tusk? Wątpię. temu amatorowi dynamicznych gier zespołowych obce są chyba egzystencjalne problemy zdołowanych facetów. No ale Polska jest zdołowana i zdołowany jest elektorat. Więc te dziesiątki facetów odpłacą mu na wyborach za likwidację swych jedynych przyjemności. Odpłacą bez względu na to czy zagłosują czy po prostu zostaną w domach z jazgoczącymi babami.
    Pozdrawiam

  41. Pani Redaktor
    Głęboki ukłon za zaproszenie do rozmowy gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Jeszcze głębszy za styl jej prowadzenia. Tym razem brawo!!!

  42. Przecieku,

    Raz jeszcze apropos artykulu Zakowskiego.

    Otoz przeczytalem go kilka razy i mam teraz wrazenie, ze to nie jest tak, ze on przejzal na oczy, doznal olsnienia i nagle twierdzi, ze OFE sa zle.

    Nie dziwie sie tez, ze artykul znalazl sie w GW. Otoz ostatnio mam wrazenie, ze wszystko, co zrobi rzad jest automatycznie przez czesc mediow (w tym GW) pochwalane. Jesli wiec wspoltworcy reformy emerytalnej ja teraz cofaja, to musiala GW znalezc kogos, kto rzad weznie w obrone. Znalazl sie Zakowski.
    Akurat jego nastawienie bardziej spoleczne jest znane od dawna – jest zdecydowanie bardziej „socjalny” niz wiekszosc mainstreamowych publicystow (wyjawszy redaktorow Przegladu). Totez bez wiekszego problemu OFE zaatakowal.

    O samych czarach nad przesuwaniem skladki pisalem wyzej – z mojego punktu widzenia ani stan obecny ani przesuniecie skladki spowrotem do ZUS nie jest dobrym rozwiazaniem.
    prof. Orlowski w Polityce pisal, ze celem reformy bylo uswiadomienie ludziom, ze od ich pracy (w tym dlugosci) zaleza emerytury. Moje skladki sa lokowane w OFE, a jedyne, co moge zrobic, to zmienic fundusz. Zadnego wplywu na moja przyszla emeryture nie mam. W ZUSie tym bardziej.

    Wolalbym miec jakies konto inwestycyjne, na ktore bylaby skladka odpisywana. I sam moglbym tym kontem zarzadzac – obligacje, akcje, jednostki uczestnictwa funduszow (wybranych przeze mnie).
    I, jak pisalem wyzej, grzebanie przy reformie, byc moze (jest taka nikla szansa) ten skutek przyniesie.

    Mysle, ze gdyby sie taki projekt pojawil, to wielu znalazloby sie takich, co to byliby za tylko po to, zeby OFE dokopac. Wielu moglby ten projekt przekonac. Barwy polityczne nie mialby znaczenia.

  43. Wprowadzenie ustawy hazardowej jest zamachem na prawa jednostki, nikt nie ma prawa nikomu zabraniać grać w gry hazardowe, tak jak nikt nie ma prawa uniemożliwiać samobójstwa, zakazywać palić, wprowadzać nakaz zapinania pasów lub uniemożliwiać zawarcie ślubu przez pary homoseksualne.
    Państwo nie jest od tego, żeby uszczęśliwiać na siłę ludzi, bo każdy z nas ma swój rozum i to jest nasze życie. Państwu nic do tego.

  44. Yevaud, 08.51. Żakowski jest publicystą z pierwszych stron i jego wypowiedź dotycząca wielkiego oszustwa i pośrednio losu kilku milionów Polaków powinna wstrząsnąć nie tylko rządem, kościołem ale i społeczeństwem. Obawiam się jednakże , że sprawa rozejdzie się po kościach i przy pomocy wolnych mediów wszyscy zapomną. Przez następne kilka lat do czasu, aż te 10 milionów nie policzy otrzymanej emerytury. Wtedy zaprotestuje. Ale będzie już po prezydenturze Tuska i będzie inny rząd. O ile wiem to we wzorcowych krajach, czyli w Chile i w Argentynie podobny system w stanie katastrofalnym upaństwowiono.
    Zdumiewa mnie jednakże Twoja nienawiść do Napieralskiego przejęta od Paradowskiej. Co to za aparatczyk i gdzie ten aparat? Pytanie można postawić czy on w ogóle powinien istnieć, czy salon do tego dopuszcza i jeżeli tak to jakim powinien być aby zadowolić POLITYKĘ i GW. Mało go wiedzę lub słyszę, ale wydaje mi się być młodym inteligentnym człowiekiem, któremu wypada pomóc lub wesprzeć w walce z nawałą frontu POPiSu.

  45. Ewa Wiktoria Redel. Wykluczenia spoleczne : wystąpienie Piotra Ikonowicza – http://radiownet.pl/radio/wpis/1589/

  46. Przecieku. Szkoda że w tej walce z POPiS Napieralski tak ochoczo wsparł PiS i wlazł do TVP po stanowiska, kompromitując kompletnie SLD w oczach jego światłego elektoratu. Jeśli nie odczuwasz z tego powodu obrzydzenia, to ja się naprawdę dziwię. Z punktu widzenia pragmatyki politycznej wszystkie ruchy Napieralskiego od początku 2008 roku postrzegam jako strzelanie we własne kolana na złość mamusi. W ten sposób nie buduje się żadnej siły politycznej. Może i Napieralski jest inteligentny, wszak to pojęcie jest niezwykle pojemne, może i młody – fizycznie prawie na pewno, ale psychicznie to podstarzały lewak Ikonowicz. Pozdrawiam.

  47. Moi drodzy, nie tylko Żakowski o OFE pisze źle.
    Robert Gwiazdowski http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=694 i to nie od dziś.
    A ostatni wpis kończy słowami:
    „Wyborcy PO mają pracować dłużej i płacić wyższe podatki dla dobra OFE.
    OFE mają argument ? jest nim nienawiść podatników do ZUS. Ale gdyby Pan Minister Rostowski postanowił obniżyć składkę na OFE z 7,3% do 3%, a różnicę pozostawić podatnikom, to OFE by nie protestowały? Panie Ministrze może warto spróbować? Zapewniam Pana o ?silnym wzroście politycznego poparcia dla partii, która chciałaby przeprowadzić taką emerytalną rewolucję?! Obiecuję, że sam pójdę głosować.” 🙂

  48. Pani Janino! Jedno jest pewne – mamy kolejny temat zastępczy. Sama Pani napisała, że potrzebne są dużo bardziej zmiany ustawowe w innych kwestiach ot choćby ZUS-u, KRUS-u itp. Niestety nic się tutaj w najbliższym czasie nie zmieni. Po prostu polityczny skansen, czyli PSL już o to zadba, żeby nikt tego nie ruszał. Zresztą ja nie widzę w PO jakiejkolwiek cywilnej odwagi do przeprowadzania poważnych reform.

  49. Stary Polaku z PRLu!
    Rozumiem, że ty jedyny rozrózniasz i popierasz cyt. „światły elektorat SLD” stojący na czele frondy czującej obrzydzenie z faktu porozumienia SLD z PiS w sprawie RTV publicznej a na pewno czujący ekstatyczną radość z innych porozumień z PiS bis czyli PO. Natomiast ja jako ten niedouk, fleming a do tego mający inny pogląd na te sprawy winienem się wstydzić podając przy tym Napieralskiemu dalszą amunicję, aby te kolana sobie w końcu poprzestrzeliwał. Pan Panie Stary Polaku nie wstydzi się i nie brzydzi bezkrytycznie popierać PO czego Panu nie wyrzucam, ale też nie oceniam, czy reprezentujesz Pan światły czy też nie elektorat tej partii. Nie krytykuję za to, że popiera Pan zakłamanie, łamanie danego slowa choćby w expose, popierania dziejących sie w PO złych rzeczy przez jej lidera Donalda Tuska. Nie dziwię się Panu, że nie odczuwasz Pan obrzydzenia. Już raz stwierdziłem, że narzucając w ten sposób swój styl myślenia reprezentuje Pan – że się jeszcze raz powtórzę – typowe zachowania „homo sovieticusa”. No cóż.

  50. Karwoju. Cieszę się, że Pan tak uprzejmie zaliczył mnie do tych, do których zaliczył. Jeśli tak wygląda homo sovieticus w pańskich oczach, cieszę się podwójnie. Znaczy to, że z PRL-u wyniosłem oprócz wykształcenia i stricte lewicowych przekonań, trzeźwość poglądów i zdrowe zasady życiowe, które nie pozwalają mi przejść do porządku dziennego nad śmiercią Barbary Blidy, tak jak nie pozwalają na jakiekolwiek zmowy z PiS-em. Amen.

  51. Przecieku,

    nie ma we mnei nienawisci do Naieralskiego.
    Zebym mogl nienawidziec, to on musialby mnie w jakikolwiek sposob interesowac., a jest mi obojetny.

    Aparatczyk – wg slownika: pracownik apartau politycznego.
    Typ aparatczyka, ktory mialem na mysli:
    Bezideowy, skupiajacy sie na biezacej walce politycznej, bez szerszej perspektywy.

    jaki powinien byc, by GW zadowolic nie wiem zupelnie, bo bardzo zadko czytam GW. Jaki, zeby zadowolic POLITYKE? Pewnie rozny – bardziej jak Olejniczak, by zadowolic red. Paradowska, jak mniemam, bardziej, jak Sierakowski, by zadowolic np. red. Zakowskiego.

    Zeby wzbudzic moje zainteresowanie powinien zajac sie problemami spolecznymi, skupiac sie w Sejmie na walce o rozwiazanie ich, ot – chocby to OFE, o ktorym rozmawiamy: „Powinien byc skandal na cala Polske” – piszesz. A nie ma. A dlaczego?
    Otoz Napieralski woli zajmowac sie nibyaferami, niz realnymi problemami. To m.in. dlatego tego skandalu na cala Polske nie ma, ze OFE biezacej walce politycznej sluzyc nie moga – Buzek, Lewandowski w PE, Gora wogole poza polityka totez nie wzbudza zainteresowania.

    Napieralski skupia sie na tym, by byc jak Zapatero, a nie na tym, jak rozwiazywac palace problemy. Nie jest jednak tak, ze uwazam, iz jest on winny temu, ze SLD sie pograza (w moich oczach – a to sie dla mnie liczy, a nie sondaze). To cos w tej formacji zaszlo nedobrego, ze takich ludzi kreuje na liderow. Moze on i mlody i zdolny i inteligentny – tylko, ze ja nie widze, aby swoje zdolnosci i inteligencje wykorzystywal, tak, jak ja bym tego oczekiwal od lewicy. Totez dla mnei nie jest zadna lewica i nie bardzo widze, na kogo oddac glos w najblizszych wyborach.
    No bo na pewno nie na likwidatorow WSI, tworcow CBA i bezmyslnych lustratorow (PO i PiS).

    Pozdrawiam

  52. bardzo rzadko czytam GW – literke R zjadlem w poprzednim wpisie.

  53. Stary Polaku!
    Przyznam się, żę nie dostrzegłem w Pana opiniach tzw. „stricte lewicowych przekonań” (krytyka Zapatero) a komentarze nie wskazują że „z PRL-u wyniosłem… trzeźwość poglądów i zdrowe zasady życiowe,”. Ale być może się mylę. Skoro Pan jednak nawiązał do sprawy śmierci Pani Barbary Blidy to informuję, że przewodniczący tej komisji oficjalnie oświadczył, że łódzka prokuratura utajniła właśnie ściśle (czyli na 50 lat) zeznania i konfrontacje Kaczmarka, Ziobry i Kaczyńskiego. Dlaczego Pan nie grzmisz w surmy zbrojne nie dmiesz??? Wszak uczyniła to prokuratura będąca pod przemożnym wpływem premiera i prokuratora generalnego z PO!!! Nie interesuje Pana jaki był powód i czyj interes w chronieniu tych wątpliwej konduity panów? Może sobie Pan przypomina jak szefowa kancelarii Sejmu – podwładna marszałka z PO – na tyle utrudniała przesłuchanie świadków w tej sprawie, że musiały się one odbywać w pomieszczeniach Sądu Najwyższego! Jak można rozmawiać z hipokrytami z PO ? Jeżeli Pan się określa jako „stary” to winien Pan znać przysłowie „Boże, strzeż mnie od przyjaciół (PO), z wrogami (PiS) poradzę sobie sam”. Pozostaję z szacunkiem.

  54. Problem w tym, że nikt z osób niechętnych Napieralskiemu (chyba) nie oczekiwał i nie oczekuje od SLD, że będzie bezmyślnie przyklepywać ustawy PO. Natomiast dla wielu osób medialny sojusz SLD z PIS-em jest nie do przyjęcia z powodów które świetnie opisał Stary Polak. Co więcej uważam, że SLD samo robi sobie krzywdę próbując przejąć retorykę PiS-u („To skandal, że PO…”, „PO powinno się wstydzić” itd.). Naprawdę 53 posłów Lewicy to był wystarczający kapitał by zajmować się czymś poza głoszeniem „Jaka ta platforma jest zła”. O tym, że „PO to samo zło” wiem już od Jarosława Kaczyńskiego, który w tej narracji jest znacznie bardziej naturalny. Nie wiem jak inni, ale mi jeden Jarosław w zupełności wystarczy…
    I żeby nie być gołosłownym, że SLD nie robi nic poza nie udolnym powtarzaniem za Jarosławem, że PO (i prawica) jest zła. Wiedzą państwo iloma inicjatywami w sejmie chwali się SLD na swojej stronie? 50? 30? 10? Nie!!! 2 (słownie: dwoma! http://www.sld.org.pl/sojusz_w_sejmie/p-r-m-a-119/inicjatywy.htm )!!! Trochę mało jak na trzecią siłę w sejmie, ale widać Olejniczaki, Napieralskie i inni posłowie SLD mają ważniejsze sprawy na głowie…

  55. Panie Woltron!
    Jak się chce coś napisać to trzeba pisać z sensem a przede wszystkim prawdę. Zajrzał Pan na dawno mnieaktualizowaną stronę i robi czytelnikom wodę z móżgu. Gdyby Pan chociaż trochę śledził prace Sejmu to wiedział by Pan, że LiD a następnie SLD złożył do laski marszałkowskiej ponad 40 projektów ustaw tj, więcej niż 200 osobowy klub PO. Marszałek Komorowski śladem Dorna przetrzymuje te projekty w zamrażarrce maksymalny okres czasu a następnie kieruje do komisji, gdzie spolegliwi przewodniczący (z PO) prace opóźniają. I taka to jest pańska wiedza.

  56. Woltronie!
    W większości jestem pozytywnie nastawiony do Twoich komentarzy, ale tym razem poniosła Cię gorączka polemiczna. Nie masz prawa obciążać Wojciecha Olejniczaka tym, co się aktualnie dzieje w SLD. To jest nie fair pisać „ale widać Olejniczaki, Napieralskie i inni posłowie SLD mają ważniejsze sprawy na głowie?”.

  57. Szanowna Pani Redaktor!

    Komisyjna sciema

    Choc hazardowy blef PIS jest bardzo przejrzysty,zblefowana zostala olbrzymia czesc graczy.
    PIS musial tak zagrac.Zawodzily kolejno;kryzys,swinska grypa,a madrosc i osobisty czar Prezesa wciaz czekaja na odkrycie.Musieli zagrac afera,ktorej nie ma.Czy ktos przy zdrowych zmyslach i wieloletnich doswiadczeniach z partia Braci Kaczynskich mogl liczyc na sensowne propozycje zmian w sluzbie zdrowia?Czy Pis moglby rzetelnie zajac sie publicznymi finansami,albo sysemem emerytalnym?Wygrac z PO lepszymi pomyslami na Panstwo?Takie problemy ,zaostrzone kryzysem, wymagalyby wiecej wysilku,niz ten, wkladany w prezydenckie veta.Po pomyslach na kryzys(pakiet stymulacyjny z budzetu.sic!) PIS zrezygnowal z osmieszania sie kolejnymi.Zostaly medialne Awantury.PISowscy specjalisci od pyskowek stoja juz w blokach.Kolejny raz udalo sie wymigac od rzeczowej debaty przedwyborczej.Opinia publiczna zapchana zostanie sprowokowanymi klotniami,wszyscy wszystkim wyciagna przkrecone przez mowcow przekrety.Do prezydenckich wyborow PIS zalatwil sobie zwolnienie z myslenia o panstwie i wymusil to na opini publicznej.Zurnalia z wielka stysfakcja bedzie komentowac krwawe sterzepy Chlebowskiego w zebach posel Kempy.Wasserman bedzie bral w Nelsona Drzewieckiego,az Schetyna zwali go z nog dzialaniami PIS przy uchwale Zyty-Gilowskiej.SLD dopuki nie wyjda im oczami Jaskiernie zachowa dystans,by powtarzac mantre: oni sie kloca.
    ?Ludzie zejdzcie z drogi?bo komisja jedzie.Nie zawracajcie glowy producentom afer waszym zdrowiem.Sami zalatwcie sobie emerytury bo Parlament musi rozliczac sie przed Bracmi Kaczynskimi.Waszymi sprawami powinni zajac sie fachowcy,ale tych zajmuje PIS.Nie bedzie debat w sprawach dla Polski i Polakow najwazniejszych bo Kaczynskich na takie debaty intelektualnie po prostu nie stac.Bedzie wielka afera pt;kto utopil zatopione stocznie.Proponuje wersje etymologicznego fatum-nie produkujac niezamawianych i nieoplacalnych statkow stocznie, jak sama nazwa wskazuje, musialy sie stoczyc.

    Oto najwieksza afera ostatnich tygodni.Oto temat dla trybunalow politycznego rozsadku;czy kilka strzepow podejrzen,czy niedopowiedziane oskarzenia i kregi podejrzen powstajace po wrzuceniu do gazet kosci niezgody,obgryzanej tygodniami przez wyglodzona afer zurnalie, to jedyne na co stac polski Parlament.

    Kiedy dzienikarze zaczna wreszcie wymagac od rzadzacych programu dla chorej sluzby zdrowia.To prawdziwa tragedia,to szczyt politycznego cynizmu zostawic najslabszych,potrzebujacych publicznej pomocy tylko dla tego,ze innymi niz afery czy komisje sledcze sposobami PIS nie zaistanialby w politycznej przestrzeni.Sfrustrowani nicponie wymuszaja na Parlamencie knajacka polityke.Ludzie chorzy i starzy sa najslabszymi w spoleczenstwie.Jestesmy dziadowskim spoleczenstwem zapominajac o nich.Taktyka PIS jest pograzenie panstwa w chaosie sledztw,oskarzen,wyjasnien,odwolan i kolejnych oskarzen.Niech konaja ludzie pozbawieni przeszczepow.Obrazek Lekarza w kajdanach ze skafandrem na glowie to szczyt mozliwosci PIS w sprawach sluzby zdrowia.Inni niech nie probuja wiecej bo Kaczynscy zrobia z tego afere.Bo zamiast programow wyborczych beda kretynskie spoty i awantury w komisjach nieleczonego rozsadku.
    Pis z powodzeniem zaplanowal zamach stanu.Sukcesem tego planu jest komisja nie-afery hazardowej,zamiast Trybunalu stanu za zamach na demokracje i rozsadek.
    Spisek przygotowywany byl od miesiecy.PIS ma w postaci Guzikiewiczow bojowki gotowe rozpedzic kazda legalna impreze rzadu,PIS ma polityczna policje w IPN i CBA,gotowa przygotowac kazda afere,kazdy kwit, PIS ma swoje gadzinowki,ktore we wspolpracy z innymi pisowskimi sluzbami potrafia narzucic w rezymowej telewizji atmosfere strachu i przygotowac serie oskarzen o zdrade i nieczyste interesy.PIS oskarza i wyrokuje bez dowodow,bez sadow.I wlasnie to jest haniebne,to jest karygodne.
    Mam wielka nadzieje oparta na obserwacjach innych populistow spod znaku LOW&ORDER.Najczesciej popelniaja publicznie polityczne samobojstwo.Musimy jednak uzbroic sie w cierpliwosc-jako urodzeni partacze beda odbierac sobie polityczne istnieie dlugo i w mekach.Mozna byc pewnym ,ze spadna ze sznura,nie trafia we wlasna glowe, wiec na koniec na naszych oczach niestety(bez rozglosu PIS nie bedzie siebie i nas kaleczyl)zaczna odrabywac sobie rece i nogi,rozplataja pusta glowe,ujdzie z nich zapiekla msciwosc i straca sens istnienia.Troche to potrwa,ale PIS wymyslil sobie tylko takie wyjscie.

    Tylko wtedy wrocimy do pionu.Powstanie partia,ktora zmusi PO do lepszych rozwiazan dla panstwa-wiec dla ludzi.Powstana partie,ktore zamiast kwitami pokonaja PO lepszymi ustawami.Powstana partie ,ktore pozwola rzadowi na reformy.A jesli te nie polepsza panstwa,zmienia sie rzady.Na tym polega demokracja parlamentarna.I moze lepiej,ze PIS tego nie wie.

    PS.Czy ktos w Polsce rzetelnie policzyl ile pieniedzy wydajemy na sluzbe zdrowia.Nalezy liczyc ZUS i lapowki,bo to realna suma wydawana na leczenie.Moze nasz system jest zamozniejszy od wielu zachodnich,tyle,ze wolimy komisje zamiast narodowej debaty jak zorganizowac system,komu zaufac pieniadze i zarzadzanie sluzba zdrowia.Ten niewyobrazalny chlew,to ponizanie najslabszych jest swiadectwem naszego spolecznego rozwoju.Robmy komisje,kiedy juz zakoncza niewyjasnianie niczego,moze paru chorych przezyje.

    Pozdrawiam
    janmondry

  58. „11 listopad niech będzie też symbolem przyszłej Polski”. To Pan Prezydent nie wie, że po polsku mówi się ?11 listopada?? Człowiek z wyższym wykształceniem, mieniący się inteligentem z Żoliborza i profesorem robi taki błąd językowy? Prezydent mówiący po polskiemu?

  59. Yevaud, Jak widzisz, tak jak przewidywałem, dramatyczny wydźwięk artykułu Żakowskiego, zgodnie z planem zniknął z pola widzenia. Daremnie szukać jakiejkolwiek reakcji także tych najbardziej poszkodowanych, nie mówiąc już o przestępczej wobec nich roli niepodległego i suwerennego państwa. Po dziennikarzach także nie można oczekiwać niczego, oni grają w myśl przysłowia, „He who pays the pipier, calls the tune”

  60. Panie Karwoj8,

    Problem w tym, że tych 40 ustaw na stronie SLD albo nie ma albo są ukryte tak głęboko, że nie udało mi się do nich dotrzeć (brak wyszukiwarki na stronie SLD nie pomaga…). Owszem dzięki googlowi znalazłem w archiwum „aktualnościach lokalnych” [sic!] dwie informacje w których SLD chwali się, że „ma 40 ustaw, które blokuje marszałek”, ale nic poza tym. Poproszę więc o linki do owych ustaw albo chociaż opis czego dotyczą.

    Chciałbym też zauważyć, że Platforma w zeszłej kadencji była dokładnie w takiej samej sytuacji, gdy „Żelazny” Ludwik chował do laski marszałkowskiej wszystko co nie pochodziło od dość egzotycznej koalicji chłopsko-narodowo-prawicowej, ale jakoś potrafiła głośniej o tym mówić i artykułować swoje plany na przyszłość (nawet jeżeli po zwycięstwie nie wykroczyły one poza fazę werbalną).

    Pan uważa, że wszyscy nienawidzimy SLD, ja zaś uważam, że to ta partia ma problemy z dotarciem do zwykłych wyborców. Bo to partia ma dotrzeć do wyborcy, a nie wyborca do partii. Jeżeli na głównej stronie SLD nie ma linków do owych (nieco mitycznych) 40 ustaw to nie jest to wina woltrona, XYZ-a czy redaktor Paradowskiej, tylko partii, która widocznie nie potrafi zatrudnić informatyka i ludzi odpowiedzialnych za ich stronę. Aha i szukanie takich rzeczy nie powinno zajmować więcej niż 3 minuty…

    Powtórzę to co napisałem powyżej: SLD przyjmując język PiS (vide: ostatni wpis pana Napieralskiego na BLIP-ie) tylko sobie szkodzi, a na dodatek przegra ten „konkurs” ponieważ nie przebije Jarosława Kaczyńskiego i jego popleczników w tej kategorii. Może panu to nie przeszkadza, ale niektórym osobom tak a wyborów, o czym pan Napieralski i SLD chyba zapomina, nie wygrywa się opierając się wyłącznie na już przekonanych.

    PS: Apropo inteligencji Napieralskiego – inteligentny polityk nie powtarza 10 razy w czasie 7 minutowej rozmowy w telewizji, że jest profesjonalnym politykiem, a to się „udało” przewodniczącemu SLD w środę…

    Torlinie,

    Dlaczego niby nie mam prawa? Przecież to nie krasnoludki dopuściły do tego, że Napieralski jest tam gdzie jest, a właśnie Olejniczak. I tak uważam, że były przewodniczący partii popełnił wiele błędów, które doprowadziły do tego, że SLD jest tam gdzie jest. A że mówi ciekawiej niż Napieralski i paru innych posłów lewicy, to – szczerze – nie jest takie trudne…

  61. Torlinie:
    Masz dziwne wymagania……..
    Prezydent Wolski nie musi znać obcych języków, na przykład angielskiego, polskiego, rosyjskiego……….
    Dziwnym jest , że przy przewodzie doktorskim wymagana była znajomość jednego języka zachodniego- biegle!!!
    Co do inteligencji Żoliborskiej……….nie wszystkie przeszczepy są udane, a może to NOWOTWÓR? i w dodatku złośliwy? Całe szczęście że w fazie remisji!

  62. Polecam:

    Ewa Wiktoria Redel. Wykluczenie społeczne. Wystąpienie prof. Huberta Izdebskiego – http://radiownet.pl/radio/wpis/1617/

  63. Komeraży na kilometr. Internauci wzajemnie się podniecają ,naparzają a ja siłą spokoju pani Janiny mówię wam nie warto trwonić energię na pier…oły bo i taką jest ta afera.

  64. Może się przyda:

    „warto wiedzieć
    „Dowód na to, że epidemię “Hiszpanki” w roku 1918 spowodowało de facto powszechne użycie aspiryny, które to poprzez obniżenie temperatury pozwoliło na rozwój wirusa, który został dostarczony do organizmów ofiar właśnie poprzez szczepienia. Podobnie jak aspiryna działają obecnie Tamiflu i Relenza, przez co można się również spodziewać zwiększonej zachorowalności.” Z http://grypa666.wordpress.com/

    autor: nana, data nadania: 2009-11-13 20:10:32, suma postów tego autora: 1585 – http://lewica.pl/forum/index.php?fuse=messages.20373

  65. Przepraszam Wszystkich, że wbrew tematowi się wypowiadam.

    Dziękuję Pani za wywiad w Vivie. Poznałam tam Panią poza, poza polityką. Kobietę uroczą, z upodobaniem do drobiazgów i głębią w czułości ogromnej. Sprawdziło się moje przeczuwanie, że za ostrą intelektualnością schowana jest wrażliwość. Poczułam się blisko Pani /z Panią/, poczułam ważność bliskości.
    Dziękuję i przepraszam, że w tym miejscu i nie na temat „zadany” piszę.
    Serdecznie bala

  66. Teresa Stachurska
    Coś mi ty nie gra. Przecież aspiryna podwyższa temperaturę ciała, wyraźnie rozgrzewa i działa napotnie. Od lat profilaktycznie stosuję aspirynę przy wyziębieniach, początkach przeziębień i to działa. Aspiryna (2,3), lufa czegoś mocnego i do wyrka. Do tego dużo snu, kaloryczne jedzenie i problem grypy (medyczny) można uznać za polityczno – propagandowy. Nigdy też się nie szczepiłem na grypę bo przecież wirus mutuje szybko i laboratoria nie nadążają za jego zmianami. Po cholerę się szczepić i uodparniać (często boleśnie) na mutację, która już nie istnieje. Nowa mutacja i tak nas dopada w kaszlącym i smarkającym ulicznym tłumie i wystarczy tylko zmobilizować organizm do obrony np aspiryną.
    Pozdrawiam

  67. Pani Redaktor! Dołączam się do Waldemara i karwoja8, dziękując za mądry i elegancki wywiad z gen. Wojciechem Jaruzelskim. Już jakiś czas temu stwierdziłam, że jest Pani DAMĄ, a po obejrzeniu rozmowy p. Moniki Olejnik z generałem (chyba w czwartek i chyba w ramach konkurencji z Panią) uznałam, że jest Pani WIELKĄ DAMĄ, z którą red. Monika O. absolutnie nie może się równać. Szacunek dla gen. Jaruzelskiego, że zniósł dzielnie jej ataki i nie dał się wyprowadzić z równowagi.
    Pozdrawiam serdecznie

  68. Kartka z podróży,

    jeśli aspiryna ma działanie przeciwgorączowe to chyba tej gorączki nie podnosi:
    http://resmedica.pl/archiwum/zdart3012.html

    http://www.bestpirin.pl/bestpirin.html

    Pozdrawiam rownież 🙂

  69. „Kiedy w 2002 roku Janina Paradowska w wywiadzie z ówczesnym premierem Leszkiem Millerem zadała mu niewygodne pytanie o aferę Rywina, ten poskarżył się Michnikowi, który interweniował u redaktora naczelnego ?Polityki? i pytanie zostało z wywiadu wykreślone”.
    http://kataryna.salon24.pl/138133,nawiazujac-do-ziemkiewicza
    .
    Czy to prawda?

  70. Caido,
    Dziękuję za rzetelną analizę.
    Podobnie, jak Pan/Pani uważam, że PiS , a najbardziewj SLD wpadły we własne sidła.
    Donald Tusk jest nabardziej cynicznym zawodnikiem naszej politycznej ligi.
    Obsesjonat i furiat J. Kaczyński to przy nim ” mały Pikuś”, a aparatczyk Napieralski to zaledwie zygota.

    Tak, czy siak, rząd zaliczy kolejny sukces. Tym razem w walce z hazardem, którego rozwój uprzednio wspierał poprzez propozycje Min. Finansów oraz działania Min. Skarbu.
    Złośliwi mówią, że Naród ma taki rząd, na jaki zasługuje i taką opozycję, na jaką go stać. Coś w tym jest, niestety.

  71. Wodnik53,
    2009.11.09 godz. 17.10

    Chapeau bas! Za twój tekst.

    Tę listę oskarżeń trzeba rozszerzyć o narastającą w postępie geometrycznym korupcję w organach ścigania. Dziś, łamane tam są już nawet najbardziej elementarne zasady prawne. To efekt polityki miłości wobec PiS, wyrażonej przez premiera w publicznej deklaracji, że nie chche rozliczać rządów tej partii.
    A nie chce rozliczeń, gdyż jest ulepiony dokładnie z tej samej „kulturowej” gliny. Nawet nieskończona liczba błysków usmiechu, z logiką nerwowego tiku ocieplających wizerunek premiera, dla uważnego obserwatora nie stanowi przeszkody w odkryciu kultu przemocy, którego Tusk jest równie gorliwym wyznawcą , co Jarosław Kaczyński.
    Różnica miedzy obu panami tkwi jedynie w stopniu szczerości wobec opinii publicznej ( Tusk jest sprytniejszy).
    A ofiar bezprawia przybywa. I kiedy ich liczba osiągnie masę krytyczną, to wtedy dopiero zaczną się zmiany na polskiej scenie politycznej.
    Rubikon został już jednak przekroczony. Teraz trzeba pozostawić sprawę czasowi.

    Gorące pozdrowienia, magrud

  72. Karwoju.
    Co wspólnego ma realny sojusz SLD z PiS-em z utajnieniem dokumentów w sprawie Barbary Blidy?
    Ma pan też istotny problem do rozwiązania: czy będzie Pan pouczał innych jak rozumieć pojęcie lewicy w kontekście bieżących dziwacznych poczynań SLD, czy też podejmie Pan rozmowę o przyszłości lewicy jako realnej alternatywy dla dzisiejszego układu sił politycznych w RP. Dyskusja na pańskich warunkach nikogo do lewicy, a zwłaszcza do napieralskiego SLD, nie przyciągnie.
    Co do mnie, ten problem mam z głowy od 2008 roku, kiedy Grzegorz Napieralski poparł PiS w sprawie medialnego weta, a potem konsekwentnie wszedł w konszachty z PiS w publicznej TVP i publicznym PR. To jego polityce zawdzięczamy dzisiaj propisowską publicystykę wylewającą się z abonamentowych programów. Jeśli taki był zamierzony skutek działań pańskiej partii, to „gratuluję sukcesu”. Takich „sukcesów” Grzegorz Zapateralski ma na swoim koncie więcej. Tym bardziej dziwi porównywanie Grzegorza do Zapatero, który w przeciwieństwie do Zapateralskiego jest nowoczesnym lewicowcem z krwi i kości.
    Dalej nie zamierzam dyskutować, ponieważ po pierwsze to nie Pana blog, po drugie analizy Janiny Paradowskiej są mi bliższe i zdecydowanie ciekawsze niż analizy Pana.

  73. Jesteście dobrze poinformowani, stąd wnoszę,że blisko Wam do koryta a być może od czasu do czasu zanurzacie w nim wasze dzioby.
    Stąd mam pytanie; Kto i za co ,lub dlaczego karze polski naród i narody byłych republik radzieckich?
    Na czyim postronku od 21 lat chadza trzoda polityczna tych krajów?

  74. @niedzwiedz
    Głupoty! Ona trzyma postronek.

  75. Głupoty? może masz rację, ja mam punkt odniesienia. A z tej płaszczyzny z ktorej obserwuję ten smutny kabaret, wygląda delikatnie mówiąc dziwnie.
    To jest tak, wchodząc z czystego mroznego powietrza do zasmrodzonego pomieszczenia czujesz smród, lecz ci którzy tam siedzą, na zwrócona im uwagę odpowiadają (; to głupota c o mówisz) my nic nie czujemy.
    Własciwie to mają rację, jeżeli im ten smród odpowiada to należy im życzyć jeszcze więcej tego smrodu. Więc Apps tak trzymać i cała naprzód.

css.php