Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

13.12.2009
niedziela

Dlaczego Cimoszewicz nie zadzwonił

13 grudnia 2009, niedziela,

On ma prawo nie znać mojego numeru telefonu, ale mógł wysłać do mnie swojego asystenta, który powiedziałby: „Słuchajcie towarzyszu Arłukowicz, marszałek Cimoszewicz nie jest z was zadowolony”. Miałbym wtedy szanse zastanowić się nad sobą. Ale on mi wpakował dwoję do dziennika, nie zwracając na mnie uwagi. Tak w rozmowie z dziennikiem „Polska” mówi pan poseł Bartosz Arłukowicz wylewając żale, że Włodzimierz Cimoszewicz ostro rozprawiał się z SLD.

Pan Arłukowicz wprawdzie do SLD formalnie jeszcze nie należy, ale wierzy, że jedynym wyjściem dla lewicy jest Sojusz z Grzegorzem Napieralskim na czele. Ma do tego prawo. Arłukowiczowi zdecydowanie nie podobają się PO i Tusk. Tusk jest chyba mniej niż zero, w każdym razie plastikowy, miałki, poglądowo, nijaki i podobny „do nikogo”, jest gorszy niż Doda, bo nawet prowokować nie potrafi, chociaż kiedyś urzekał pana posła  umiejętnością manipulowania opinią publiczną. Teraz już nie urzeka.

PO zaś jest obła, śliska, jest masą, która się podporządkuje oczekiwaniom zewnętrznym. Po przeczytaniu tych wszystkich wynurzeń czekałam na jakieś własne credo polityczne pana posła, nowej lewicowej gwiazdy, który jednego dnia udziela wywiadom aż dwóm sporym gazetom, bez przerwy króluje w telewizji i bardziej staje się twarzą SLD niż Grzegorz Napieralski.

To taki paradoks, formalnie bezpartyjny Arłukowicz staje się ważniejszy niż szef partii, głównie dzięki zapotrzebowaniu na, odpowiednio twarde wypowiadanie się w sprawie komisji hazardowej, której jest członkiem. Czekałam, czekałam i nie doczekałam się, bowiem o swych poglądach nie powiedział nic. Może więc słusznie Cimoszewicz nie zadzwonił, nie posłał asystenta tylko wpisał dwóję do dziennika. O czym miałby rozmawiać, czy Wassermanna i Kempę słusznie usunięto z komisji śledczej, czy Tusk jest z plastiku, a Napieralski autentyczny? Więcej tematów we wspomnianych rozmowach nie znalazłam, wyjąwszy może kwestię neutralności światopoglądowej państwa (Arłukowicz jest za, ale bez wojowania).

Nie mam nic osobiście do posła Arłukowicza. Przeciwnie, jestem mu nawet wdzięczna, gdyż rok temu ratował mnie z zaziębienia skutecznie zalecając zupełnie dobry syrop. Rozumiem, że w przyspieszonym tempie uczy się opozycyjnego radykalizmu od PiS, bo w końcu gdzieś musi znaleźć wzorce. Wprawdzie stawia na SLD, ale Sojusz też na razie nie może się pozbierać i nie bardzo wie, co ze swoją opozycyjnością zrobić. Rozumiem też, dlaczego znalazł się w SLD. Przedstawił mi go kiedyś  Napieralski (wówczas poseł był się jeszcze w partii Marka Borowskiego) zapowiadając, że to nowy nabytek Sojuszu.

Obaj są ze Szczecina, wspólnie podróżowali i Napieralski likwidując resztówki po partii Borowskiego przygarnął, czy też namówił Arłukowicza do wstąpienia do klubu poselskiego SLD, aby wzmocnić swoją drużynę młodych, aktywnych, drapieżnych. Arłukowicz nieźle się prezentuje, sam zresztą we wspomnianym wywiadzie nie bez dumy mówi, że przed kamerą jest dobry. Rozumiem, dlaczego jak lew broni istnienia komisji hazardowej. Urok kariery Rokity nie mija, choć czas Rokity dawno minął.

Poseł Arłukowicz zaciekawił mnie dlatego, że jest typowym przedstawicielem pokolenia młodych polityków. Mocny w słowach, radykalny, ugodzić potrafi, ale co więcej? To samo można zresztą powiedzieć o Joachimie Brudzińskim, Sławomirze Nitrasie, czy Grzegorzu Napieralskim, który ostatnio jakby nieco złagodniał. Tak się zresztą składa, że wszyscy pochodzą ze Szczecina i jakby byli na jedną miarę szyci, choć Arłukowicz jest z wykształcenia lekarzem, a nie politologiem czy historykiem jak pozostali.

Tę listę można dowolnie poszerzać, także terytorialnie, bo Szczecin, mimo że specyficzny nie jest absolutnie wyjątkowy. W innych regionach też wielu zaskoczeń nie będzie. Czasem można nawet odnieść wrażenie, że przynależność jakiejś osoby do danej partii jest dziełem przypadku, a nie świadomego wyboru ideowego, którego tak bardzo ponoć posłowi Arłukowiczowi brakuje.

Może oni wszyscy nie wiedzą, że są już z plastiku i ciągle wydaje się im, że są z metali wyjątkowo szlachetnych? Może to po prostu nieuchronność współczesnej polityki, która ideowców nie potrzebuje, bo w coraz większym stopniu jest przedsiębiorstwem lepiej lub gorzej zarządzanym, ale z górą pieniędzy w kasie?

I właściwie, po co ktoś taki, jak Cimoszewicz miałby dzwonić i mówić towarzyszowi o błędach, jakie popełnia. Czy zaganiany między telewizyjnymi i radiowymi studiami, ten do którego zadzwoni będzie miał czas, by ewentualne uwagi przemyśleć? On musi mieć przecież te trzy, cztery kwestie, aby politycznemu przeciwnikowi dołożyć z odpowiednią siłą i odpowiednio go sponiewierać. Nikt niczego innego od niego nie wymaga. Ma być ostro, agresywnie i głośno. Wtedy jest widowisko, a wraz z nim może i kariera przyjdzie.

******************************************************

Państwa komentarze zostały zdominowane przez dwie kwestie, zakup szczepionki i wybór przyszłego prokuratora generalnego. Sprawę szczepionek, a konkretnie powściągliwości w jej kupowaniu przez rząd rozpoczęła Helena ostrym atakiem na minister Kopacz. Pani minister znalazła jednak spora grupę obrońców, ja zresztą też się do niej zaliczam.

Wydaje mi się, że w tej sprawie bardzo celny jest komentarz Starego Polaka z PRL. Nie ukrywam, że rola Marka Balickiego wydaje mi się nie mniej dziwna, niż owo donoszenie do prokuratury przez RPO. Do komentarzy na temat pana rzecznika Kochanowskiego, a pisze o tym m. in. Kecaj, już się odnosić nie będę. Poczekajmy, bo zapewne swoją aktywnością znów da nam wiele powodów do radości i znów sobie coś z przyjemnością skomentujemy.

Z tą szczepionką sprawa nie jest prosta, ludzie wcale się masowo nie szczepią, wiele krajów, które kupowały miliony dawek ma teraz kłopoty, a stopień skuteczności bez różnych niedobrych następstw jest niewyraźny. Ostatnie dni przyniosły sporo dowodów, że to jednak minister zdrowia miała rację. Za zresztą od początku uważałam, że szczepionka nie powinna być wyłącznie na zamówienia rządowe, ale ewentualnie być w normalnej sprzedaży. W ogóle z tą grypa więcej chyba było medialnej histerii niż realnego zagrożenia.  Tak to przynajmniej wygląda dotychczas.

Sprawa wyboru nowego prokuratura generalnego jest wielkiej wagi. To będzie jeden w najważniejszych urzędów w państwie. Nie jestem aż taką pesymistką jak Monteskiusz, który już mówi o porażce, ale myślę, że nie będzie o nią trudno. W przeciwieństwie do the mentora nie widzę w gronie kandydatów kolesiów Tuska i PO, widzę za to sporą grupę kolesiów (że posłużę się formą autora komentarza) Ziobry i PiS. Niektórzy nawet piszą o tym wyraźnie i zapewniają, że prezydent z pewnością ich powoła.

Czosnkowi odpiszę, że nikomu nie odmawiam prawa startu w tym konkursie, ale kto był zausznikiem Ziobry jest dla mnie zdyskwalifikowany jako kandydat do tej funkcji, nawet jeśli ma wiele prokuratorskich zalet. Na tym urzędzie zauszników politycznych nie potrzeba. Zgadzam się z winkowi, że prezydent mianuje kogoś bardzo ideologicznego, jeżeli taki kandydat zostanie zgłoszony. Nie mam wątpliwości, że wybierze kogoś bliższego sobie ideowo, nawet jeśli będzie to osoba o ewidentnie niższych kwalifikacjach. Już przecież mówi się powszechnie, że żadnych szans nie ma obecny prokurator krajowy Edward Zalewski, akurat jeden z najlepszych kandydatów z grona prokuratorów. Nie przypadkiem od dawna jest niszczony przez niektóre, co bardziej zaprzyjaźnione z PiS media.

Oczywiście, tu zgoda z parkerem, że być może wśród kandydatów są bardzo dobrzy, ale ich jeszcze nie znamy. Przesłuchania odbędą się w styczniu i wówczas sytuacja stanie się jaśniejsza, gdyż dziś można się opierać na listach motywacyjnych i opiniach środowiskowych, które nie muszą być obiektywne. Niemniej z początkowego zamiaru, aby na czele nowej prokuratury stanął ktoś z nazwiskiem i autorytetem nie powiódł się.

Ma rację Kartka z podróży, gdy apeluje o przyjrzenie się karierom kandydatów, liczbie zastosowanych przez nich aresztów, wyniki prowadzonych spraw itp. Dziennikarze to już po części robią, chociaż na razie głównie opierają się na listach motywacyjnych nadesłanych przez kandydatów. W tym gronie są też sędziowie, których wyniki trudniej ocenić. Sam pomysł łączenie lub rozdzielania funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, o tym pisze trochę się bryg ma swoją długą historię.

Rzeczywiście nasz dotychczasowy system stawał się coraz większym kuriozum, bo Europa szła w stronę rozdzielenia, ale u nas w PRL był rozdział i o z tego? Brak pomysłu zaowocował tym, że prokuratury w ogóle nie wpisano do konstytucji i teraz mamy tak śmieszną sytuację, że w konstytucji jest KRRiT, zupełnie skompromitowana i taką już pozostanie, jest Rada Bezpieczeństwa Narodowego, która faktycznie nie istnieje, a nie będzie jednego z najpotężniejszych urzędów w państwie, czyli prokuratora generalnego.

Arturze, rzeczywiście nie pytałam ministra Kwiatkowskiego o tę formułę konkursu i to dość świadomie. I tak nie dostałabym żadnej wyraźnej odpowiedzi. Wiem, że minister jest członkiem KRS i tym bardziej w obecnej sytuacji musi być powściągliwy w słowach. Skądinąd wiem, że tę nieszczęśliwą formułę wynaleziono podobno dla większej przejrzystości, ja myślę, że także trochę ze strachu przed odpowiedzialnością, bo odpowiedzialność i to polityczna Krajowej Rady Sądownictwa jest obecnie ogromna. Ja w dalszym ciągu uważam, że nie powinno być konkursu otwartego, ale negocjacje z wybranymi osobami, a potem jakaś prezentacja, chociaż coraz bardziej wątpię, czy na przykład sędziowie Sądu Najwyższego w ogóle zdecydowaliby się nawet na rodzaj konkursu zamkniętego. Nie mają żadnej motywacji, oczywiście poza ewentualną ambicja, aby porwać się na coś poważnego i społecznie pożytecznego.

Karwoju8, nigdy i nigdzie nie wyśmiewałam się z posłanki Błochowiak w komisji rywinowskiej, coś się Panu najwyraźniej pomyliło. Zawsze uważałam, że palnęła kilka gaf, ale była zupełnie dobra i merytoryczna. Raczej była tematem drwin przewodniczącego Nałęcza. Uważam też za głupi ruch odsunięcie tej pisowskiej dwójki od komisji hazardowej, ale ja w ogóle uważam, że wszystkie te komisje są bez sensu i jestem za ich likwidacją. Od dawna, od czasu rywinowej właśnie, więc trudno mi zarzucić brak konsekwencji w tej akurat sprawie. Przy okazji, przeciek pisze, że trzeba rozpędzić IPN. Ponieważ nie wydaje mi się to proste na początek warto zlikwidować pion prokuratury lustracyjnej, za tym lobbuję, by użyć tego niebezpiecznego słowa. Robię to publicznie i przy każdej okazji.

Gruby pyta o sprawy Kwaśniewskiego z doniesienia Sakiewicza. Otóż tyle było tych spraw, że się gubię. Wiem, że umorzone jest wykształcenie i fundacja Amicus Europae, ale tam chyba szło o ten komitet młodzieży jeszcze z PRL. Myślę, że sam Kwaśniewski już nie wie, co jest na jakim etapie, ale trzeba przyznać, że ostatnio sporo spraw jest wyjaśnianych. Na przykład Ugier został uniewinniony. Ale nie wiem co z prokuratorem, który oskarżał, czy miał chociaż jakąś dyscyplinarkę, bo sprawa od początku była dęta.

Owalu40, nie mam żadnego wpływu, które Państwa komentarze są zamieszczane. Ja nie wierzę w żadną cenzurę, czy świadome eliminowanie kogoś, czasem może coś nie zostać zamieszone z powodu nadmiaru chamstwa. Za taką cenzurą opowiadam się zdecydowanie. My piszemy pod nazwiskami, niech chamstwo też ma nazwisko.

Małgorzato70, nie wiem dokładnie ile sms- ów przychodzi podczas programu „Puszki”, wydaje mi się, że rozpiętość jest duża, czasem słyszę, że 2 tys. czasem, że kilkaset, ale jakoś tego nie sprawdzam, bo wynik nie jest oczywiście reprezentatywny i do żadnej wielkiej wiarygodności nie aspiruje. Wiernie oddaje tylko głosy z sms-ów.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 159

Dodaj komentarz »
  1. Pani Redaktor!
    Miałem już nie komentować, ale pani znowu mnie sprowokowała swoim esejem o Arłukowiczu. Esej chyba bardziej radykalny w ocenach Arłukowicza jako człowieka i posła aniżeli jego poglądy na temat PO i Tuska wyrażane w wywiadach.
    Jakże blado i wręcz dziecięco wygląda radykalizm Arłukowicza w porównaniu z radykalizmem w wypowiedziach takich tuzów PO jak posłowie Niesiołowski, Nowak, Palikot, szepczącego anielskim głosem Gowina , min. Grasia a pewno jeszcze i innych celebrantów z tej półki. Arłukowicza (niestety znam go tylko z wypowiedzi telewizyjnych i właśnie czytanych wywiadów) uważam za mądrego acz młodego człowieka, który nie zniża się do obrzucania – tak jak wmienieni wyżej – epitetami swoich przeciwników politycznych.
    Wiem, że Pani redaktor skrytykowała go za opinie o PO i jej Wodzu. Ale są to jego opinie i jako komentator powinna je oceniać a nie potępiać w czambuł osobę krytykującego.
    A na koniec. Kto to jest Cimoszewicz? Jaki reprezentuje wybór ideowy? Bo przecież nie lewicowy o co, mimo lawirowania między zanikającym SDPL a SLD, posądzam Arłukowicza. Cimoszewicz z wyżyn swoich kawiorowych przekonań na pewno niczego nie nauczy młodych lewicowców. Powiem więcej nie zniży się, aby im służyć radą. Właśnie on zaraził się od PO tą plastikowością a teraz czeka, aż Naród przyjdzie wyrwać z jego lesistego „Sulejówka”.

  2. Poseł Arłukowicz chciałby mieć w sobie taki dynamit, jak Pudzianowski w walce z Najmanem. Problem w tym, że wielbiciele dynamitu chodzą na galę w Torwarze lub do kina na filmy akcji, a nie na wybory, które – jak sama nazwa wskazuje – wymagają „bolesnego” namysłu albo z góry upatrzonych poglądów. Niestety wyznawcy ortodoksyjnych lub stadnych poglądów – jak wskazuje sondażowa popularność PiS, SLD, Radia Maryja – stają się grupą wymierającą. Socjalizm se ne vrati. Coraz więcej zapracowanych ludzi woli, w ślad za Paniusiązkrakiowa, żeby władza nie urządzała im igrzysk, tylko normalnie i przewidywalnie kierowała krajem, rozwiązując problemy istotne we współpracy z Unią Europejską. I to by było na tyle moimi oczami. Pozdrawiam.

  3. Szanowna Pani Redaktor,

    Napisała Pani:
    „Poseł Arłukowicz zaciekawił mnie dlatego, że jest typowym przedstawicielem pokolenia młodych polityków. Mocny w słowach, radykalny, ugodzić potrafi, ale co więcej? ”
    ——————
    Ci politycy młodego pokolenia, są czystyą mutacją adaptacyjną do naszego politycznego -ekosystemu. Są dostatecznie inteligentni, żeby połapać się w regułach rządzących światem naszej polityki, zwłaszcza indywidualnych karier politycznych. Czy potrafi Pani wskazać, kto z dotychczasowych pokoleń politykw, oprcz przykościelnych „misjonarzy” miał to „coś więcej” do zaoferowania.Jakimś ewenementem może być Jarosław Kaczyńsji, ale dla każdego kto choćby pobieżnie zna jego ewolucję jako polityka, nie ulega wątpliwości, że te wszystkie „patriotyzmy” oraz pozostałe „…izmy” , tyo on sobie cynicznie wydedukował, jako „przynętę” dla aktualnej klasy naszego narodu. Chyba , że Pani uważa go podobnie do pani Staniszkis,-z czasów ,gdy PiS był na fali wznoszącej- za szczerego państwowca i patriotę.
    Gdyby sprawa z nowymi pokoleniami polityków , nie była na serio, to bym im nawet pogratulował inteligentnego działania/dostosowywanie się do rzeczywistości/.
    Niestety, moja wewnętrzna uczciwość , każe mi ubolewać z tego powodu.
    Po cichu stawiam na wariant, że ci młodzi-to ostatki tych starszych, którzy selektywnie dopuszczają do głosu osoby o konkretnych predyspozycjach na bieżące problemy, ale na tyle inteligentne/cwane/, które nie zakłócą im spokojnego dotrwania w polityce do szcvzęśliwej cemerytury. W tej wersji, pan Arłukowicz, jest zaadoptowanym pitbullem, a nie reprezentantem, vczegoś ,już nowego. Pozostali zresztą również posiadają te same parametry umożliwiające im bycie w pożytecznej symbiozie z „ojcami-założycielami”.
    Z rozumu, stawiam na jedno i drugie, z większym wskazaniem na drugie.
    Oprócz tego, cierpliwie czekam, na pojawienie się w życiu publicznym młodych,-tych autentycznych, pragmatyków bez obciążeń …

    Pozdrawiam,Sebastian

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Mnie poseł Arłukowicz w swoim rewolucyjnym zapale i młodzieńczej werwie, Piotra Ikonowicza przypomina.
    Tylko bardziej kabotyński.
    Do tego taki sam proletariacki akcent.
    Widać, że lubi siebie słuchać i raczej mu się podoba to co mówi.
    Takie gwiazdy świecą jasno, ale szybko się wypalają.

  6. Pani Redaktor.
    Większość ludzi- jakieś 93%- potrzebuje zewnętrznych autorytetów, punktów odniesienia, wzorców osobowych. Niszczenie ich i próba instalowania własnych, zajęła naszej nielubianej Partii większość czasu przeznaczonego na rządzenie………
    Opluć , zohydzić, poniżyć, insynuować, pomówić, sponiewierać- mamy zadziwiająco wiele terminów w języku polskim, określających to zjawisko. A język, określa w dużym stopniu naród………….
    Eskimosi mają 43 określenia na rodzaj śniegu………

    Czym wyróżnia się kilku polityków, że prowokuje agresję?
    Godnością? wyważonymi sądami? autorytetem moralnym? jakimś rodzajem charyzmy?
    W moim odczuciu, Cimoszewicz, Kalisz, Jaruzelski, Kwaśniewski, Olejniczak-z lewej strony,
    Tusk, Pawlak, Frasyniuk, Boni- z prawej……..

    Odrębna kategoria to ekonomiści, prawnicy, dziennikarze……….
    Zaufanie, to niejako cecha wpisana w ich zawód.

  7. Dlaczego elita dziennikarska kocha PO i nienawidzi PiS.

    Otóż, piekło rozpętało się gdy do komuchów – pojęcie, którego istotę oddają kolejne akapity – dotarło, że wyborcze deklaracje PiS mogą nie być tylko zwykłą gadką-szmatką pod publiczkę. A gdy za deklaracjami PiS poszły też czyny, wtedy to na komuchów, ich potomków, kryptospadkobierców, kryptoprzydupasów, i inne dworskie gnidy padł niesamowity zwierzęcy strach. Strach doprowadzający do panicznej zbiorowej histerii, nie tylko medialnej.

    Układ polityczno-medialno-mafijny – który uwłaszczył się na majątku narodowym w mniej lub bardziej legalny sposób, i który dzięki wielkiej kasie i zachowanym wpływom nie tylko w kaju ale i w całej europie, przyciągał jak magnes coraz większe ilości kiedyś nawet w miarę zacnych ludzi – poczuł się śmiertelnie zagrożony.

    Dotychczas, ku uciesze komuszych oligarchów korumpowanie i demoralizacja nowych sprzymierzeńców postępowały lawinowo, dając tym samym coraz większe możliwości wpływania na wszystko co się działo i dzieje w Polsce. Również poprzez media i dyspozycyjnych dziennikarzy. Więc trudno się dziwić, że zagrożenie jakie nagle realnie sie pojawiło, zrodziło zwierzęcy strach w tym konglomeracie zła, który natychmiast zwarł szeregi.

    Śmiertelnie wystraszona komuna zrozumiała, że realnie tylko PiS może zagrozić ich przywilejom, ogromnym wpływom w uniwersytetach, szkolnictwie, sądownictwie, prokuraturze, mediach i wszystkich innych newralgicznych instytucjach.

    A zagrozić wpływom tej mafii można było tylko poprzez zdecydowane działania prokurtorskie zmierzające do ujawnienia przed społeczeństwem całej prawdy o tej pokomuszej ośmiornicy traktującej Polskę jak swój własny folwark. Komuchy zrozumieli, że jeśli okłamywane dotąd społeczeństwo pozna całą prawdę, wtedy zacznie się domagać rozliczenia tej poubeckiej komuszej mafii której macki sięgają wszędzie. A wtedy będzie po ptokach.

    Ten zwierzęcy strach spowodował, że na gwałt poszukiwali kogoś kto by im zapewnił bezpieczeństwo i chronił ich interesy oraz ogromne wpływy. A bezpieczeństwo, wręcz nietykalność, mógł zagwarantować komuchom tylko naturalny ich sojusznik, czyli PO.

    PO, organizacja powiązana tak licznymi interesami z oligarchami wywodzącymi się z elit komuszych i byłych służb specjalnych. Niestety, jedni i drudzy w ciągu tych około 20 lat prawie całkowicie się zasymilowali dmuchając już w jedną trąbę.

    Ten nowy zasymilowany byt wykreował z się Nową Rasę Panów, nieomylnych Nadludzi, lewackich faszystów pełnych przerażającej buty i pychy, traktujacych inaczej myślących gorzej niż ludzi 5 kategorii, często jak bezrozumne bydło.

    Dodatkową gwarancją nietykalności, cementującą jednocześnie wzajemną lojalność i miłość, są haki będące w posiadaniu byłych pracowników UB i SB. A taki argument jest gwoździem do trumny dla każdego niepokornego, czy nielojalnego.

    Tak więc wszystko układa się w logiczną całość. Słabość charakteru, grzechy młodości, chciwość, gnidowatość itp. skutkują obecnie bezgraniczną wzajemną miłością. Komuchów do PO, z wdzięczności, a PO do komuchów też z wdzięczności. Miłością cementowaną dodatkowo powiązaniami biznesowymi. Czyż można sobie wyobrazić bardziej zgodne małżeństwo?

    Ogólnie rzecz biorąc obowiązuje kardynalna zasada: Wy nie ruszacie naszych, a my nie ruszamy waszych! No, i oczywiście wspólnie będziemy zwalczać wszelkimi siłami i środkami naszego wspólnego wroga zagrażającego tak ślicznej symbiozie. A współpraca tych dwóch sił zaczęła się już podczas rozmów Okrągłego Stołu, w wyniku których siły patriotyczne zostały w bezczelny sposób oszukane a następnie odsunięte od wszelkich wpływów.
    —-
    —-
    Wygrana PiS tylko scementowała ten zbrodniczy układ, i tyle. Dlatego nie dziwi, że aż tylu komuchów w ostatnich wyborach głosowało z wdzięczności na PO, zaś prawie żaden na PiS. Nie dziwi też nikogo, że obecnie aż tylu lewakow znajduje się w awangardzie wrogów najzacieklej zwalczających PiS. No i nie dziwi gremialne gloryfikowanie PO przez komuchów i ich kryptozwolenników.

    Stąd właśnie bierze się to nachalne, permanentne, niesłychanie bezczelne odwracanie kota ogonem na każdym kroku. Choćby to serwowanie bajeczek dla maluczkich, że jest odwrotnie i że to niby komuchy całym sercem kochają PiS a nienawidzą PO. Oczywiście jest to horrendalnym kłamstwem spreparowanym przez media. Skrajną podłością i demagogią ludzi bez zasad i honoru. Ludzi wywodzących się bezpośrednio lub pośrednio z komunistycznego bagna.
    —- –

    Jednak, by to bezczelne odwracanie kota ogonem się powiodło, potrzebna jest tylko odpowiednio spreparowana orgia medialna. Ale to żaden problem. Sygnatariusze porozumienia mają przecież w swych brudnych łapach wszystkie opiniotwórcze media, wiec wystarczy tylko puścić machinie w ruch by wyprać ludziom mózgi w danym temacie i po problemie. Bo oczywistym jest, że media i kasa to jest realna władza nad duszami i sercami ludzi.

    A więc by słowo stało się ciałem, wystarczy, zgodnie z zasadą Geobbelsa, prać ludziom mózgi na okrągło nie dając czasu na zastanowienie. Dlatego to szczekaczki serwujące nam tanią propagandę, typu TVN24, Superstacja, radio TOK FM, TVN, Polsat itp. pracują pełną parą przez 24godziny/dobę.
    —- —

    Kto wygra z taką potęgą której główne cele wytycza od lat Gazeta Wyborcza? Kto wygra z mediami w których pracują karni dziennikarze wyszkoleni jak psy Pawłowa przez proroka Michnika? Michnika który faktycznie pociąga za wszystkie sznurki? Michnika, absolutnego władcy Polski? Czyżby media państwowe które nie mają realnej możliwości prania mózgów przez całą dobę i wszystkie dni w roku? Wolne żarty.

    Tak ograniczone w możliwościach wciskania kitu media państwowe nie mają szans nawet z pojedynczą stacją typu TVN24. Wystarczy policzyć i porównać ilość i „jakość” programów typu „pralka” serwowanych w samym tylko TVN24 i w mediach publicznych a szybko zrozumiemy, że ta konfrontacja z prywaciarzami przypominać może tylko starcie lokomotywy z Fiatem 126.
    —- —

    Ale, zakładając nawet zgodnie z komuszą propagandą, że media publiczne są od zawsze w rękach PiS, to zaręczam, że mając np. możliwość wyboru, tylko skrajny idiota, nieprawdopodobny kretyn zamieniłby pokomusze prywatne imperia medialne popierające PO na media publiczne.

    Stosunek sił i możliwości tych mediów jest jak 1:100. Bo tylko media pokomusze są mediami opiniotwórczymi. Tylko one namaszczają ludzi na autorytety. I to one realnie wynoszą na piedestały i z nich strącają (vide Wałęsa). Więc nawet idiota powinien zrozumieć gdzie tkwi prawdziwa siła i władza i kto realnie rządzi Polską.

  8. Dziwna sprawa jest ze współczesnymi politykami. Jakkolwiek by się nie starali to zawsze nijako, jakoś beznadziejnie wypadają. Ich brak ambicji drażni a za drugiej strony wygórowane ambicje też są niestrawne. Moim zdaniem oni wszyscy mają problem ze swoimi życiorysami. Chodzi mi o to, że w ich życiu nic się właściwie nie zdarzyło co by pozwoliło nadać walce o władzę jakiś głębszy wymiar. Pewnie dlatego są tak beznadziejnie nudni i często (przepraszam) głupkowaci. Niestety odeszła z łez padołu generacja polityków pamiętających wojnę. Myślę, że to życiowe tragiczne doświadczenie wpływało na poglądy całych roczników polityków urządzających świat w II połowie XX wieku. Odeszła też generacja polityków mających doświadczenia więziennej celi za poglądy. To ważne doświadczenie bo po pierwsze hartuje charakter a po drugie daje czas na samotną naukę i przemyślenie świata. Jednym słowem wymarły polityczne dinozaury a świat zapełniły brzęczące natrętnie komary. I co z nimi zrobić? Może zaostrzyć kryteria selekcji? Oczywiście nie myślę o wojnie.
    Pozdrawiam

  9. A to 13 grudzień kojarzy się sz.p.redaktor z lewicą, z sld, a może zapomniała pani, to przypomnę.
    13 grudnia 1981r.kolega i przyjaciel pani redaktor wprowadził
    STAN WOJENNY.
    Pewnie dla pani i dla pani przyjaciół i towarzyszy stan wojenny był zbawienny dla obrony przed wrogiem, może i wrogiem ale jakim ale z której strony.
    Gratuluje POCZUCIA HUMORU szan.p.red oraz jej towarzyszkom i towarzyszom.

  10. Zgadzam się z Karwojem . Nawet nie wiedziałem , że Arłukowicz nie z SLD .
    A szkoda . Wbrew temu co pisze @parker mówi jasno i łatwo ! To ważne . Współcześni szefowie SLD są bladzi i nijacy . Kudy im do starej gwardii z SLD (zawuważył to dzisiaj Dziak w Suprerstacji ) .
    Mógłby poprowadzić SLD , gdyby się zapisał i przedarł . Przypomnę smętną i wykpioną wypowiedż Napieralskiego z kilkunastokrotnym użyciem słowa „profesjaonalny ” . Wytknięto mu to w „Szkle ” . Arłukowicz tak nie ględzi ! Ach , gdzie te czasy kiedy Miller z Wagnerem roznosili swym dowcipem w pył hufce świątobliwej Suchockiej ! Łza się w oku kręci !

  11. Pawlak, Frasyniuk – z prawej, Wiesiu?
    Polemizowałbym.

  12. Jest poranek 14 grudnia 2009r. Z napiętą uwagą słucham wypowiedzi Pani redaktor w „Poranku z TOK FM”.
    Myślałem..! Myślałem jak uzasadnić chęć prowadzenia polemiki na tym blogu. Przecież to co piszę jest dla innych komentatorów jest obrazą dla ich przekonania, a przecież są w większości z PO, że Pani w swych opiniach jest bezstronną.
    Zawsze, ale to zawsze starałem się mieć własne zdanie często odbiegające – chyba z braku zacietrzewienia a i dlatego, że z serwowanej papki medialnej przyjmuję do wiadsomości jako prawdziwą tylko znikomą jej część – swoimi konkluzjami od większości najczęściej biegnącej jak lemingi ku zamozniszczeniu.
    Piszę tutaj, bo czasami mnie, a właściwie moje zdanie, Pani zauważa.
    Ale ad rem.
    Znowu mnie zatkało.
    Zatkał, oszołomił a i zranił Pani podziw dla „reformy Balcerowicza”.
    Pani podziw a i podziw zaproszonych przez Panią gości. Moje wołanie
    na puszczy, aby do dyskusji zapraszała Pani chociaż jedną osobę o innej opcji ideologicznej spełza na niczym a dyskusja sprowadza do potakiwaczo-gęgaczy.
    W oczach neoliberałów świętego.
    To:
    – że na skutek jego nieludzkich (stan wojenny?) działań 1/3 społeczności
    szczególnie w północnych województwach znalazła się w wyniku
    urzędowo skonstruowanej nędzy poza nawiasem „prawdziwych obywatel
    III RP”,
    – że w wyniku „reformy” wiele nawet malutkich „jakich, takich” egzystencji
    legło w gruzach – zmiana oprocentowania kredytów,
    – że wiele osób właśnie z tych powodów popełniło samobóstwa,
    – że powstał prestekst do powstania „Samoobrony” z Lepperem na czele,
    – że nasze, wspólne majątkowe wypracowane wysiłkiem wszystkich „nic”
    sprzedano i sprzedaje się a i za przysłowiową złotówkę, od 20 lat a i
    jeszcze trochę tych rodowych sreber pozostało,
    – że powstała największa w UE grupa „dzieci biedy”,
    – że na opisanych wyżej sytuacjach tuczy się wąska grupa
    uprzywilejowanych osób nie mająca żadnych obowiązków wobec
    państwa,
    – itp.itd…
    w oczach wiernych nic nie znaczy.
    Usłyszałem też, że jest nie doceniany?
    Usłyszałem też, że Grzegorz Kołodko w porównaniu z tym guty był zerem, ale dzięki bogu nic nie zespuł bo „spełniał się medialnie”.
    Usłyszałem, że sytuacja była tragiczna a ja nie miałem i nie mam
    wyobraźni w związku z czym najbiedniejszym należało wszystko odebrać
    a w tym i nadzieję.
    Znowu mnie zatkało.
    Pani wołanie o przydzielenie bonów towarowych dla „mało zarabiających” urzędników. A dla wspomnianych dzieci? A dla mieszkańców popegeerowskich wsi, a dla dużej grypy emeryto-rencistów od przyszłego roku zmiekszonej znacząco przez dziesiątki tysięcy byłych żołnierzy, milicjantów, strażników więsiennych pracujących w tych organach do 14.12.1954 r a i byłych funkcjonariuszy SB?
    Znowu mnie zatkało.
    Nawołuje Pani do obrony czci senatora Piesiewicza.
    Czy na tej samej zasadzie co obrońcy pedofili z dworca centralnego w Warszawie?
    Czy dlatego, że jest politykiem i tak jak „artystom” więcej mu wolno?
    Czy dlatego, że był zasłużonym obrońcą opozycjonistów sprzed 89 r.
    Przeraża mnie dzielenie ludzi – w obliczu prawa – na bardziej i mniej zasłużonych, na tych z „salonów warszawskich” i wszystkich innych, na tych którzy są z PO i wszystkich innych.
    No i te nagonki medialne na tych. którzy nie są po właściwej stronie.
    Czas na podsumowanie.
    Robi się znowu coraz duszniej a co dziwne stan ten nie jest dostrzegany
    bo realizowany jest rękoma przyjaciół politycznych.

  13. momo pisze:
    2009-12-13 o godz. 22:29

    Arłukowicz …Wbrew temu co pisze @parker mówi jasno i łatwo !

    Wspomniałem przecież o proletariackim akcencie.
    Co się momo czepia? 🙂

  14. „toja”, a ja uważam, że już najwyższy czas, aby raczej pamietać, że również 13 grudnia Miller wprowadził nas do UE, a Lech Kaczyński podpisał Traktat z Lizbony! 🙂
    Czy ktoś w ogóle zauważył te rocznice, zdecydowanie ważniejsze dla przyszłości naszych dzieci od tych masochistycznych i histerycznych obchodów rocznicy wprowadzenia stanu wojennego?
    Stan wojenny i zamach majowy – nota bene popaprany i krwawy – zostawmy historykom, ale nie tym z tabloidów of kurz 🙁

  15. Pani Janino !
    Dosyć dawno na tym blogu oponowalem przeciwko udziałowi Tomasza Wróblewskiego w pani programach .Uważałem ,że obniża wieloformatowo poziom audycji .Odpowiedziała pani ,że każdy pracuje na swoją „Twarz ” i z tym zgodziłem sie wewnetrznie ,choć dalej uważałem , że BAZGRZE w malowaniu pani autorskich programów.
    Pozostawałem ostatnio niedługo poza zasięgiem polskich mediów i po powrocie wpadłem na Tomasza Wróblewskiego występującego w „Skanerze TVN24 ” z Danielem Passentem , wczoraj w Super Stacji a w tej chwili (g.8.47 ) w radio TOKFM .
    Nawet Piotr Semka ( nie lubie ) jest do słuchania, a Tomasz Wróblewski ?!. Nie bedę pastwił się nad nim ,bo to byłby łatwy anonimowy atak . Definitywnie rezygnuje z audycji ,jeśli zobaczę go „rozwalonego „na siedzisku w „Super Stacji” lub usłyszę tego pana .
    Gdyby pani dopracowala się takich komentatorow jak Kolenda- Zalewska w czwaretek ,mam na myśli prof.Markowskiego ,red.Kobosko -moje zadowlenie nie miałoby granic .Są tu ukryte życzenia Noworoczne dla Pani ,której prace są dla mnie od lat tak ważne .
    Życzę miłych dni światecznych i dobrego Nowego Roku w dziennikarskiej pracy. Jest pani potrzebna dla edukacji czytelnikow i słuchaczy w Polsce .
    Nalezy pani do nielicznych Osób w naszym kraju, mają odwagę kiedy potrzeba, dostrzegać i mówić o GŁUPOCIE projektów lub istotnych słabościach polskiego życia społecznego.
    ps.
    Kilka dni temu w regionalnej telewizji wystąpili w sprawie b.Stoczni ;poseł Komołowski (ex.minster u Buzka ) , doradca prezydenta miasta Szczecina Tałasiewcz (kiedys w ekipie stoczniowej ktora upadła w 2002r. ,wojewoda w latach 1991-1997 )-obaj w eleganckich graniturach a po drugiej stronie symbolicznie bez krawatów -Jurek Szef ZZ Solidarność Pomorza Zachodniego -i Szef ZZ „Solidarność B.stoczni .
    Prosze Panstwa ,ci panowie w audycji na żywo poszukiwali wspólnie ratunku i …ścieżek rozwojowych dla b. Stoczni . Na dłoni widać bylo ich DNO ,nie mają pomysłu ,popisywali sie słabośćią nierealnych kolejnych pomyslów JAK DZIECI W PRZEDSZKOLU -PROSE PANI A JA BYM CHCIALA (Ł) !!! . Jak nie wiedza ,to po cholere wybierają się do studia TVP .Komunały o potrzebie wsparcia z budżetu państwa nikogo poza zaiteresowanymi nie rajcują .
    Jurek poniformowal,że 18 grudnia organizuja wielka demonstrację w Warszawie .WARSZAWO!!! ,możesz miec gorące godziny przyjeżdzają ŻEBRACY bez pomysłu na Siebie .

    ps2. poseł Arłukowicz z parti Borowskiego otrzymał moj głos z tego poowdu ,że był wtedy lekarzem -pediatrą i posiadaczem Orderu Usmiechu .
    Dziś to inny pan Jaki szef (Napieralski ) taki kram !
    Jest pewne , że to nstepne wybory parlamentarne odbda sie bez mojego skromnego udzialu .Ile można tańcować w takiej „Tanzbudzie”

  16. Jak się nie ma, co się lubi, to nawet pan poseł Arłukowicz rośnie i pięknieje. Dla mnie to wsiowy głupek, upajający się dźwiękiem własnego głosu, fraaaaazą taką bogatą, tymi porównaniami i przenośniami rzucanymi ot, tak. Wielbiciele widzą lotnego, bystrego, rzutkiego… Ja widzę indora, co przymyka oczy i gulgocze, gulgocze. Zresztą ostatnio już nie widzę i nie słyszę, bo co pan Arłukowicz na ekranie, to ja myk za pilota. Co innym, dla zdrowia, polecam.

  17. P.S. Pan poseł Arłukowicz wyobrażał sobie, że pan senator Cimoszewicz dostosuje się do jego poziomu?

  18. Jeszcze jeden taki Arłukowicz i mamy SLD z głowy.

  19. toja,
    kulą w płot. Nawet Wiki pisze, jak zachowała się i gdzie pracowała pani redaktor 13 grudnia 1981 r.:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Janina_Paradowska

  20. Z calym (nieklamanym i autentycznym!) szacunkiem do Pani Redaktor, ale jest absolutnie w naszej tu duskysji nieistotne, czy Pani wierzy w epidemie czy nie. Wazne jest natomiast to, ze Rzad w osobie min. Kopacz zachowal sie nieodpowiedzialnie i ze ci wszyscy, ktorzy sa narazeni na ciezkie powiklania i smierc z powodu tej grypy nie moga sie zaszczepic. Odplatnie czy bezplatnie – nie moga z powodu lekkomyslnosci i braku rozumu pani Kopacz. A moze cynizmu.
    Nie bardzo tez wiem o jakich probelmach z milionami szczepionek pani mowi i jakich nieprzewidzianych jej nastepstwach. Jest to bowiem stwierdzenie kompletnie goloslowne. I czy lepiej zeby sie troche szczepionek zmarnowalo czy zeby umieraly z powodu grypy kobiety ciezarne czy ludzie zmagajacy sie z rakiem? Czy personel medyczny?
    Wazne jest takze to, ze rzad lgal od wielu miesiecy, ze Polska jest swietnie do epidemii przygotowana. Lgal jak najety. Lgal jakby byl rzadem braci Kaczynskich.

  21. Witam serdecznie.
    Nic ująć a wręcz dodać na temat p. Artukowicza. Ten pan ma dwie osobowości, jako lekarz obowiązuje go etyka lekarska, wiemy co to oznacza. Natomiast jako plityk nie ma żadnej etyki. Nie reprezentyje nic nowego, wręcz przeciwnie powiela i pogłębia stare niechlubne i złe wzorce, które dla normalnych ludzi są nie do przyjęcia. Wybucha jak supernowa i potem gaśnie, szybko przechodząc w zapomnienie. Polityka agresji i nienawiści nikomu nie przynosi popularności, chyba, że zależy mu na tej negatywnej, którą uprawia PIS.
    Tam ma naprawdę dużo wzorców do naśladowania. Sam natomiast nie zaprezentował niczego od siebie a jak mniemam jest człowiekiem chyba inteligentnym – powinien. Usprawiedliwiam go wszak pod jednym warunkiem, że pisząc o Premierze i PO patrzył bardzo uważnie w lustro, widząc swoje lustrzane odbicie. Gdyby przeniósł etykę lekarską do polityki byłby moim fanem a tak jest nadal młodym 0.
    Podziwiam Panią w czasie czytania wpisów na blogu. Pojawiło się trochą nawiedzonych /idiotów/ typu „Lustro pisze” a przecież pisze o miłości, zazdroszczę mu słownictwa. Myślę, że jest Pani z racji swego zawodu jest uodporniona na tego typu komentaże.
    Nie zazdroszczę.
    Pozdrawiam WP

  22. Karwoj8,

    Instytut Pracy i Spraw Socjalnych działa od 1972 roku. Na stronie – http://www.ipiss.com.pl/ czytamy, jak niżej :

    „Instytut Pracy i Spraw Socjalnych jest placówką naukowo-badawczą podejmującą problemy pracy i polityki społecznej w sposób interdyscyplinarny. Kierunki prac badawczych są dostosowane do bieżących potrzeb polityki społeczno-gospodarczej kraju…”

    Trafiłam na tę stronę, konkretnie do działu „Opracowań naukowych” – http://www.ipiss.com.pl/opracowania_min.html po raz pierwszy u schyłku wiosny 2007 roku skutkiem Raportu red. Joanny Solskiej nt wynagrodzeń w Polsce opublikowanym przez „Politykę” i mimo upływu wielu dni wciąż szukam na niej pocieszenia, pogrążyły mnie bowiem dane nt minimum egzystencji jakie IPiSS publikuje.

    Pierwsze dane dostępne w internecie na temat minimum egzystencji dotyczą roku 1994. Nie informuje się nas co prawda jak wielu rodaków żyje za taką kwotę jaką owe minimum określa, ale za to podaje się nam jaki odsetek społeczeństwa żyć musi za kwotę jeszcze mniejszą i to mimo tego, że minimum egzystencji ( ME ) stanowi dolne kryterium ubóstwa.

    Otóż za mniej niż wynosi minimum egzyestencji w Polsce żyło:

    – w 1994 r. – 6,4 % społeczeństwa

    – w 1996 r. – 4,3 % społeczeństwa

    – w 1997 r. – 5,4 % społeczeństwa

    – w 1998 r. – 5,6 % społeczeństwa

    – w 1999 r. – 6,9 % społeczeństwa

    – w 2000 r. – 8,1 % społeczeństwa

    – w 2001 r. – 9,1 % społeczeństwa

    – w 2002 r. -11,1 % społeczeństwa

    – w 2004 r, -11,8 % społeczeństwa

    zaś danych nt udziału gospodarstw domowych ponoszących wydatki poniżej minimum egzystencji w latach 2005 – 2008 nie ma, albo ja ich znależć nie umiałam.

    Ostatnie obliczenia dla minimum egzystencji jakie IPiSS udostępnia pochodzą z 30.03.2009 r. i dotyczą 2008 roku. Wnosi ono jedynie:

    – żywność (dla gospodarstwa jednoosobowego)- 169.6 zł/m-c

    – mieszkanie jw ………………………………….. – 194,3 zł/m-c

    – edukacja jw …………………………………….. – ….0,0

    – odzież i obuwie ……………………………….. – …11,4 zł/m-c

    – ochrona zdrowia ………………………………. – ….7,5 zł/m-c

    – higiena osobista ……………………………… – …10,8 zł/m-c

    – pozostałe wydatki ……………………………. – …19,7 zł/m-c

    = razem ………………………………………….. – 413,2 zł/m-c

    413 zł !!! Dla rodziny z trojgiem dzieci (jedno w wieku przedszkolnym i dwoje w wieku przedszkolnym IPiSS proponuje 1804,7 zł, po 360,9 zł miesięcznie na 1 osobę (żywność – 893,5; mieszkanie – 585,5; edukacja – 80,3; odzież i obuwie – 74,0; ochrona zdrowia – 42,3; higiena osobista – 43,1; pozostałe wydatki – 5,9).

    Kto żyje za mniej niż wynosi minimum egzystencji ?

    Otóż pracownicy opłacani wg ustawowego najniższego wynagrodzenia jeśli mają na swoim utrzymaniu dzieci, wielu spośród bezrobotnych wraz z dziećmi, wielu rencistów wraz z dziećmi, wielu emerytów.

    Więcej linków:

    http://ekrol.sggw.waw.pl/publikacje/pdf/zneiogz58_2006/raczkowska.pdf

    http://www.nszz.pwr.wroc.pl/nszz/2009/112707.pdf

    http://opzz.org.pl/assets/obj/dokument_prezydium/d/stanowisko_prezydium_opzz_z_dnia_7_lipca_2009_roku_w_sprawie_zalozen_projektu_budzetu_panstwa_na_rok_2010.pdf

    http://www.monitor.edu.pl/newsy/ponad-750-tys-dzieci-zyje-ponizej-minimum-egzystencji.html

    http://lewica.pl/?id=20477

  23. A,mowia i slusznie-najgorsi sa neofici.Taka neofitka jest Pradowska,ktora w kazdym ustroju -bedzie na wierzchu.Popatrzcie tylko,byla transformacja.20-lat kapitalizmu,a Paradowska jak byla wazelina dla wladzy,tak jest.Wladza sie zmienia ,Paradowska -nie.Dzisiejszej wladzy SLD sie niepodoba,Paradowskiej-tez.Wladzuni nie podoba sie Napieralski,bo jest niesterowalny i poki co glosuje zgodnie z wlasnym programem raz z PO raz z Pisem,to i dzielnej żołnierce wladzy-Paradowskiej -Napieralski jest wstretny.Arlukowicz-majacy coraz wiecej zwolennikow wynikajacy z jego madrych,inteligentnych,a przedewszystkim nikogo nie obrazajacych wypowiedzi,stal sie obiektem ataku pierwszej, wiecznej damy polskiego,obiektywnego i wiarygodnego dziennikarstwa.Ten mlody facet,dobry lekarz dzieci /order usmiechu/,moze troche zlosliwy,ale nie topornie-stal sie sola w oku,bo popularnosc jego rosnie,a ukochanego Donka -maleje.O tego juz nie mozna darowac,trzeba skarcic bezczelnego mlokosa,co oddana dziennikarka,powyzej uczynila.

  24. Dużo było hałasu wokół komisji hazardowej i afery hazardowej (również w tym artykule komisja ta była wymieniona), niewiele jednak jest rozgłosu o tym, co znalazło się w ustawie hazardowej przy okazji. Jeśli to, co czytam w Dzienniku Internautów (już od jakiegoś czasu zresztą) jest prawdą, to zdecydowanie jest o czym dyskutować. Z informacji w wymienionym serwisie wynika, że nowelizacja ustawy hazardowej pozwala na cenzurę internetu w postaci blokowania stron decyzją urzędnika oraz pozwala na łamanie prawa do prywatności (możliwość ujawnienia treści e-maili i odwiedzanych stron bez decyzji sądu). Bardzo bym chciał usłyszeć w mediach jakąś dyskusję na ten temat. Czy faktycznie zostało przeforsowane prawo, które łamie podstawowe prawa?

  25. Heleno masz rację!
    Niestety „Rząd w osobie min. Kopacz” rownie nieodpowiedzialnie zachował sie w sprawie… prezerwatyw! Absolutnie niestotne jest, czy Benedykt XVI, dr Rydzyk, a moze nawet Ty Heleno, wierzycie w skuteczność kondomów jako zabezpieczenia przeciwko AIDS . Wazne jest, ze rząd nie zakupił i nie rozdał potrzebujacym prezerwatyw.
    Ważne jest natomiast to, że Rząd w osobie min. Kopacz zachowal sie nieodpowiedzialnie i że ci wszyscy, którzy są narazeni na cieżkie powiklania i śmierc z powodu tego AIDS nie moga sie zabezpieczać. Odpłatnie czy bezpłatnie – nie moga z powodu lekkomyślności i braku rozumu pani Kopacz. A może cynizmu.

    I czy lepiej zeby sie trochę prezerwatyw zmarnowalo czy żeby umieraly z powodu AIDS kobiety ciężarne czy ludzie zmagajacy sie z rakiem? Czy personel medyczny?

    Heleno, solidaryzujez sie z Toba w walce z nieopowiedzialnoscia rządu w osobie min. Kopacz!!!
    Antykopaczyści całego świata łączcie siwe! 😉 * 😉 * 😉

    Ps.
    Heleno, nie przejmuj sie tym, żee może sie zmarnować od 95 do 99 procent zakupionych prezerwatyw, tak jak w Niemczech, Wlk. Brytanii i Włoszech marnuja się te szczepionki.
    Racja jest po naszej stronie!
    Ten Rząd w osobie min. Kopacz, ma nam te szczepionki i prezerwatywy kupić i już!
    A co, nalezy nam się, no nie? 😉 * 😉 * 😉

  26. SLD to naprawdę nie jest największy problem Polski i szkoda czasu na kawaleryjskie szarże na tę partię. Tym bardziej, że tu nie trzeba wykazywać się choćby najmniejszą odwagą.
    Mędrcy z PO mogliby natomiast pomyśleć, jak zjednać sobie – przynajmniej do wyborów – tę partię. Niech np. premier Tusk przestanie znęcać się nad ledwie dyszącymi mediami publicznymi i – wspólnie z SLD – zajmie się szybko i na poważnie ipeenem. Tam dopiero marnują wielką forsę i dewastują państwo. Dzisiejszy wyrok w sprawie prof. Wyrzykowskiego po raz kolejny świadczy o tym, że na „resocjalizację” Kurtyki i innych nie ma co liczyć. I radzę poważnie potraktować bój o prokuratora generalnego. Ponoć Święczkowski i Engelking to tylko zające. Prawdziwych kandydatów PiS, Kaczyńscy schowali za ich plecami

  27. karwoj8, 08.56. Podziwiam Twoją determinację. Jest to walenie łbem o ścianę lub rzucanie w nią grochem. Radzę nie słuchaj i nie oglądaj a będziesz zdrowszy. Pani Paradowska od kiedy połknęła zgniłą przynętę neoliberalizmu, stała się niereformowalna i gotowa jest pod niebiosa wychwalać oszustów typu Balcerowicza lub Lewandowskiego. Trzeba poczekać na inne czasy, inne radio i innych dziennikarzy.

  28. Zgadzam się z tymi co nie chcą znać histori Polski, powiem więcej
    WYCOFAĆ HISTORIĘ ZE SZKÓŁ.
    Nie musimy pamiętać „hitleryzmu i stalinizmu”,
    po co pamiętać rozbiory itp., to nie potrzebne nikomu,
    także j.polski wycofać ze szkół.
    Zasada stalina przeżyła do dnia dzisiejszego :
    ” głupimy rządzi się lepiej „

  29. Tow. Arłukowicz to kabotyn czystej krwi i jeszcze cwany cynik!!! Tyle reprezentuje sobą!!!
    Szkoda Pani czasu i pióra !
    Z poważaniem
    J.B.

  30. Słów jeszcze kilka o grypie…
    Dwa tygodnie temu u mojej córki lekarz zdiagnozował grypę na podstawie objawów (nagła wysoka gorączka, ból mięśni, osłabienia, kaszel i katar ale niewielki). Badań na obecność wirusa lekarz nie zlecił twierdząc (chyba nie bez racji) że o tej porze roku to może być tylko wirus świńskiej grypy ponieważ sezonowa grypa pojawia się w styczniu / lutym. Córka dostałą od razu Timaflu (jedyny lek przeciw wirusowi), który natychmiast zadziałał co jest pośrednim dowodem na obecność wirusa grypy.
    Pytanie podstawowe – na jakiej podstawie Pani Minister przedstawia swoje dane statystyczne na temat grypy, jeżeli lekarz pierwszego kontaktu nie robi testów.
    Po drugie -Tak wiele mówi się o szczepieniu na grypę sezonową – konia z rzędem temu który w Szczecinie kupi szczepionkę na tą grypę. Aby zaszczepić rodzinę wybrałem się do apteki w Pasewalku.
    Po trzecie – jeśli rząd nie chce zakupić szczepionek przeciw świńskiej grypie (bo za wcześnie) to czemu nie szczepi na szeroką skalę grup ryzyka na grypę sezonową (w/g Pani Minister jest groźniejsza)
    Moim zdaniem kłopoty z budżetem ograniczają ruchy Pani Minister i to jest prawdziwy powód zwlekania z decyzją o zakupie. Decyzje o zakupie zapadną zapewne w styczniu, kiedy nomen omen zaczyna się nowy rok budżetowy.

  31. Wypatrzyłem dziś w tv Bartosza Arłukowicza – nawet wysłuchałem do końca jego słów oburzenia o kombinacjach sejmowych posłów z komisji hazardowej. A gdy myślałem o słabości tzw polskiej lewicy przypomniały mi się wyboru do europarlamentu, które miałem okazję obserwować w Andaluzji. Tak to zanotowałem:”Z wieczora przestało padać i mieszkańcy Monasterio wylegli na ulice. W knajpach hałas, na drogach ryk silników, bo zlot motocyklistów. Skoro miasto Monasterio nazwano więc poszedłem obejrzeć kościół ? trzeba ostatecznie dbać o duchowość. Świątynia maleńka, wrośnięta od starości w ziemię, nic frapującego. Za to tuż obok bar z Che Guevarą nad rzędami butelek. A obok Che portret smutnego gościa sprzed wieku. Pytam barmankę ? kto to? Popatrzyła uważnie i odpowiada ? To Pablo Iglesias założyciel PSOE(partii socjalistycznej). I dopiero zrozumiałem, że jestem w biurze PSOE(domu ludowym). Biuro partyjne, wyborcze ? bar, alkohole, gazety, TV z corridą i trochę ulotek. No i tłum rozgadanych o polityce facetów. Wieczorem wyjąłem z plecaka ?Historię Hiszpanii? Miłkowskiego i Machcewicza, którą kupiłem przed wyjazdem we Wrocławiu. Czytałem do późna w nocy o wojnie domowej, rewolucji, biedzie i przemocy. Za oknem gorąco, wyły motocykle. Czasem zza uchylonych szyb samochodów dobiegało flamenco i śmiechy uwodzonych dziewcząt.
    Poranne cafe solo. Bar pełny ludzi, trochę mężczyzn z identyfikatorami PSOE ? widocznie wyszli na kawę z punktów wyborczych. I znów ożywione dyskusje. Ciekaw jestem jak im te wybory wyjdą?”
    Wyszły dobrze – w Andaluzji i Estramadurze wygrali je zdecydowanie socjaliści. W skali całej Hiszpanii było pół na pół.
    Pozdrawiam

  32. Heleno – nie gniewaj się, ale jesteś nawiedzona.

  33. karwoj8 8.56

    Czytam ten blog i myślę sobie: Boże kochany, za co mnie tak męczysz, że zamiast jakiegoś ciekawego i oryginalnego poglądu, wciąz takie badziewie……..
    I nagle trafiam na Twój wpis.
    I wreszcie powraca nadzieja, że jeszcze kiedys madrzy ludzie będą mieli w tym kraju więcej do gadania, a Pani Redaktor zacznie ich zapraszać do studia Superstacji, zamiast tych indorów, gąsiorów i kaczorów ! ( nazwiska indorów na zyczenie, ale i tak juz je tutaj wymieniono)

  34. Szanowna Pani Redaktor.

    Z jednej strony miło mi, że zauważyła Pani moje pytanie pod poprzednim wpisem, z drugiej, zrobiło mi się bardzo nieprzyjemnie kiedy przeczytałem niby odpowiedź. Pani po prostu wierzy, że jedynym kryterium oceny komentarzy jest występujące w niektórych- chamstwo. Nie wiem czy zauważyła Pani, że większość stałych uczestników na Pani blogu, podobnie jak na innych blogach Polityki dba o swoje nicki bardziej niż niejeden dziennikarz czy polityk o swoje nazwisko.

  35. Chyba trochęnie na temat, ale chcę zabrać głoś na teamat kolejnego orzeczenia Trybunału konstyyucyjnego. Trybunału opanowanego przez polityków z PO, PiS i LPR.
    Erzac TK wydalił, stwierdził w dniu wczorajszym, że finansowanie z mojej kieszeni – a pewno i z waszych – prywatnych uczelni jest zgodne z obowiązującym prawem.
    Następnym stwierdzeniem tego „wysokiego” Trybunału będzie pewno uznanie Rydzyka jako dożywotniego prezydenta którejś, ale na pewno katolickiej, RP.
    Gdzie jest naczelna maksyma TK, że nie sądzimy rzeczywistości tylko prawo?
    Przeczytałem u jednego z publicystów, że „jeśli rzeczywistość jest sprzeczna z prawem – nie jest to sprawa dla Trybunału”.
    Dlaczego blogerzy milczą kiedy sankcjonuje się okradanie obywateli?
    Czy ja też kiedyś doczekam się jako osoba prywatna dofinansowania ze strony Państwa?
    Jedyną sprawiedliwą okazuje się „słaba kobieta”, która pisząc kolejne zdanie odrębne szanuje prawo a nie staje się podnóżkiem dla kleru.
    Swoją drogą jestem ciekawy Waszych opinii na temat głosu arybiskupa lubelskiego, filozofa pokroju Palikota, Józefa Życińskiego w sprawie Piesiewicza a zaraz następnie w sprawie zomowca oskarżonego o śmiertelne pobicie Przemyka

  36. P.S.
    Tą kobietą jest oczywiście Ewa Łętowska.

  37. Gruby 16.52
    Ja też sie przyłączam i protestuję przeciwko minister Kopacz. Co tydzien umiera w Polsce na rożne rodzaje raka kilkaset osob ( kilka razy wiecej niz na grypę). Dlaczego pani Kopacz nie kupiła nam szczepionek na raka ( za wyjątkiem szyjki macicy ) ?

  38. Karwoj 8.47,48
    Ewa Łetowska jako sprawiedliwa pójdzie do nieba, chciwi biskupi i księża do piekła.

  39. Autorytet to bardzo ważna rzecz we współczesnych czasach. Każdy, kto ma posłuch bądź czymś się wyróżnia, jest przychylnie postrzegany przez innych ludzi. Najczęściej pojęcie autorytetu kojarzymy z osobą szanowaną i poważaną, ale do oszacowania tego, czy ktoś jest godny zaufania i poważania, wystarczą pewne insygnia, które przynależą autorytetom. Ludzi, którzy zachowują się i wyglądają w określony sposób, jesteśmy skłonni postrzegać pozytywnie, innych nie. Są oni dla nas, zwykłych ludzi, wzorem do naśladowania. Robiąc to, co oni, powielamy ich zalety, ale niestety także i wady, które ma każdy człowiek. Dlatego też całkowicie zgadzam się z myślą Małego Księcia, iż : ?autorytet opiera sie głównie na rozsądku?. Sądzę, że każdy powinien mieć w swoim życiu jakieś autorytety, ale nie powinien ich w każdym calu naśladować.
    Pani Janino poseł Sld Bartosz Arłukowicz to jest przedstawiciel nowego pokolenia, cóz moze sredniego pokolenia, coz jest wykształcenia lekarzem, napewno sie przyda sie w zyciu politycznym. Jest zdrowo myslacym człowiekiem, coz zamieszcyłam Pani definicje autorytetu bo naszym zyciu publicznym jest potrzeba autorytetów inaczej prowadzi do aniarchi, do bez sensowwnego zycia, zycia bez zadnego celu, bez zadnej wartosci, bo w zyciu trzeba kierowac jakimis wartosciami, zeby miało zycie sens, głebszy sens, nawet do tego jest potrzebna rozrywka w telewizji, nawet piosenki Piotra Kupichy daja ludza radosc
    i dobra publicystka na porzadnym poziomie, a sprawa Pasiekiewiicza jest wyjatkowa do analizy politycznej, tu trzeba byc ostroznym i delikatnym w tej sprawie, zeby nie zranic człowieka, który wniósł do kuttury duzo pozytywnych rzeczy, a Lewica potrzebuje nowych ludzi, nowego pogramu szczególnie socjalnego, ale trzeba połaczyc interesu pracowników, który zatrudniaja pracowników i twarza miejsca pracy ludzi otwartych na swiat
    nie tylko posła Arkowicza, ale idzie dobrym torem
    pozdr serdecznie

  40. O ile zawsze z ciekawością czytam i słucham analiz Pani Redaktor, to w przypadku oceny posła Arłukowicza, nie mogę się zgodzić z tak surową oceną.
    On dopiero wchodzi w wielką politykę i nie można traktować jako zarzutu sytuacji, w której jest zapraszany do wielu programów publicystycznych.
    Jestem ze Szczecina i nie zgodzę się także z porównaniem go do innych posłów naszego regionu. Napieralski, Nitras, Brudziński to typowi aparatczykowie, którzy gdyby nie garnuszek i dietka poselska, pewnie w życiu z trudem by sobie poradzili.
    Bartek jest zupełnie inny niż oni. Jest wykształcony i mądry, niewiele ma wspólnego z tamtymi panami. Coś już w życiu osiągnął.
    Zarzutem nie może być także fakt, że potrafi celnie wypunktować przeciwnika politycznego. To jest umiejętność, która w połączeniu z instynktem zwierza medialnego, dobrze rokuje jeśli chodzi o karierę w polityce.
    Nie on przecież odpowiada za tabloidyzację mediów i miałkość przekazów medialnych (w tym niestety także Fakty tvn). Na szczęście można poczytać Politykę:)
    Arłukowicz to szansa na odnowę centrolewicy w Polsce.

  41. Gruby,

    Twoja odpowiedz na zarzuty Heleny jest nie fair. Oto prezerwatywy mozna kupic wszedzie – szczepionki przeciw grypie swinskiej kupic nie mozna.

    Ale, czy to jest wina rzadu? Wszak moglaby byc szczepionka dostepna w aptekach. Tyle, ze firmy farmaceutyczne szczepionke produkujace nie sprzedaja jej w detalu – szczepionke maja hurtem kupic rzady i wziac za wszelkie skutki uboczne odpowiedzialnosc na siebie.

  42. „Przejechała” się Pani po Arłukowiczu, a proszę mi wskazać polityków starszej generacji – i to z dowolnej partii – którzy poważnie reprezentują jakieś idee i poglady. Toż to gracze, którzy mniej lub bardziej skutecznie pracują na siłę wodza i poparcie elektoratu. Przykłady. Kazimierz Kutz, zdawać by się mogło, powinien działać na rzecz odpolitycznienia telewizji publicznej i jej misyjnej roli, a przecież w równym szeregu z innymi posłami PO, czyni wszystko, aby upadła. A umie Pani wydobyć z pustosłowia wicemarszałka Putry jakieś sensowne poglądy poza popieraniem linii partii? Podobnie, choć z większą kulturą osobistą, wypowiada się wicemarszałek Szmajdziński. Co zaś do agresji werbalnej, wyżej parę przykładów podał (-ła) karwoj8. Przyzna Pani, że w tej „konkurencji” poseł Arłukowicz jest w środkowej części peletonu i daleko mu do Brudzińskiego, Palikota, czy Niesiołowskiego. Odnoszę wrażenie, że czasem Pani redaktor kieruje sie wobec niektórych osób publicznych niezrozumiałymi dla mnie uprzedzeniami. I wtedy jest Pani b. niesprawiedliwa. Serdecznie pozdrawiam.

  43. Jest pani jedną z nielicznych osób,z którą zgadzam się w 100% i to w każdym temacie jaki pani porusza. no jeszcze jest Daniel Passent
    Nie widzę następców,strach mnie ogarnia co będzie jeżeli kiedyś Was
    zabraknie.

    Pozdrawiam i dziękuję za trafne komentarze

  44. Pani Redaktor! Przed chwilą obejrzałam Pani rozmowę z gen. Wojciechem Jaruzelskim i bardzo Pani za nią dziękuję, podobnie jak dziękowałam za poprzednią. Widać, że W. Jaruzelski jest człowiekiem myślącym i że w tamtych okropnych czasach korzystał z własnego rozumu oraz z rad zaufanych rozsądnych współpracowników, a nie spełniał wyłącznie poleceń z Moskwy, jak twierdzą obecnie liczni pożal się Boże publicyści. Dodam przy tym, że gen. Jaruzelski nie jest moim idolem i że mam do niego osobisty poważny żal jako do głównodowodzącego Wojska Polskiego za stosunek do polskich żołnierzy którzy walczyli z Niemcami w 1939 roku – opiszę to innym razem.

  45. Dla Heleny!
    Amerykanie już zaczynają się spostrzegać w sprawie szczepionek, a to początek fali
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,USA-wycofuja-800-tys-szczepionek-przeciw-nowej-grypie,wid,11781016,wiadomosc.html
    A dla przeciwników Balcerowicza – możecie sobie wypisywać, co chcecie, blog jak papier – jest cierpliwy. jakie to szczęście, że to właśnie On był u steru gospodarki. Dlatego tak Polska wygląda.

  46. UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!!

    Potrzebne są jeszcze podpisy poparcia dla ?ustawy parytetowej?. Kto jest przekonany o słuszności tej inicjatywy społecznej, ma ostatnią szansę pomóc w jej realizacji. Zmotywujcie swoich znajomych, rodziny, przyjaciół. Formularze do pobrania na stronie Kongresu Kobiet. Podpisy muszą dotrzeć do Biura w Warszawie do 22 grudnia, po tym terminie będą zmarnowane!!!

  47. Mam pytanie do Pani Redaktor, co prawda nie związane z tematem ale dotyczące wiadomości, która mocno mnie poruszyła. Będę wdzięczna za szczerą odpowiedź. Czy nie uważa Pani, że postawienie przez CBA (pod nowym kierownictwem z nadania PO) zarzutów p. Jackowi Majchrowskiemu (i skierowanie sprawy do prokuratury) nie ma nic wspólnego ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi? Czy nie widzi Pani tu podobieństwa z działaniem tej instytucji na polityczne zlecenie tak jak pod rządami PiS? Jeśli prawdą jest, że dotyczy to m.in. „zaniżenia wartości kolekcji orderów” to naprawdę szczyt bezczelności. Nie przypuszczam aby CBA miało tak wybitnych rzeczoznawców zdolnych wyceniać tego rodzaju dobra

  48. Torlin, nie mam juz zadnej ochoty wymieniac z Toba pogladow. Nie jestem politykiem, wiec nikt mi nie placi pensji za wysluchiwanie impertynenckich uwag od Ciebie.

  49. Dzisiejszy wywiad z Tuskiem w TOK FM:

    Ciekawa sytuacja, gdy pragmatyczny polityk potrafi lepiej wytłumaczyć, na czym polega demokracja, niż robi to znakomita dziennikarka polityczna. Być może nawet, że premier Tusk lepiej rozumie istotę demokracji niż red. Paradowska (???).

    Oczywiście, rozumiem wymogi tego wywiadu, wynikające z prymitywizmu i resentymentów wielu słuchaczy (nawet słuchaczy TOK FM!). I tak ktoś już napisał, że pytania były tak łatwe, chciałby aby zadawała je kataryna. Tylko czego właściwie chciałby się od Tuska dowiedzieć? Podejrzewam mentalność IPN-owską, a może nawet SuperExpresową. Jakieś fotki, co? No, ale to świadczy dobrze o rosnącym zasięgu TOK FM, której to stacji, jak widać, zaczyna już słuchać prawdziwy tłum.

  50. Przepraszam za nielogiczne sformułowanie pytania – powinno być Czy jest Pani przekonana, że postawienie zarzutów p.Majchrowskiemu nie ma nic wspólnego z wyborami samorządowymi.

  51. Jotka
    Bardzo mi przykro ale po ostatnim programie Lisa i dyskusji(?!) między posłankami Kępą i Piterą nie poprę żadnego projektu dotyczącego parytetu czyli zwiększenia udziału kobiet w życiu publicznym. Te dwie kobiety wystarczą mi aż nadto
    Pozdrawiam

  52. Pani Redaktor !
    1/Dzięki za wczorajszy wywiad w „Super-stacji”:poziom i dialog i „interlokutorem” – na najwyższym (z obu stron) poziomie. Kultura, precyzja pytań i odpowiedzi, „polszczyzna” – „mucha nie siada”. Jeszcze raz wielkie dzięki (gdybyż tak większość polskiego dziennikarstwa …. pomarzyć można !)
    2/Nie zgadzam się z Panią Redaktor co do p.posła Arłukowicza. w zasadzie podpisuję się pod argumentami „Agi” ( z dn. 15.12. h: 1431.) i „liberała” (z dn.15.12. h: 15.21.). Nie zawsze „pieniądz” gorszy wypiera lepszy. W tym wypadku jest inaczej.
    3/ PROFESOR E. ŁĘTOWSKA NA PREZYDENTA !!!!!!!
    Inaczej na razie nie mam na kogo glosować, więc NIE IDĘ NA WSZELKIE WYBORY jakie w najbliższym czasie szykują się w Polsce. I cała moja rodzina tudzież znajomi TEŻ !

    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  53. Oczywiście z zaciekawieniem, przysłuchiwałem się w TOK FM rozmowie Pani z DT. Zabrakło mi w niej tylko, tzn. w rozmowie, prostego wytłumaczenia, dlaczego On – DT – tak strasznie surowy i zasadniczy wobec upolitycznienia i trwonienia grosza w mediach publicznych, jest jednocześnie w tych samych kwestiach, łagodny jak baranek wobec ipeenu ? I dlaczego On – DT – rozwalil projekt ustawy medialnej, a bez najmniejszych zahamowań głosował, ręka w rękę z PiS, za najskrajniejszą wersją ustawy lustracyjnej, rozwaleniem wojskowego wywiadu, stworzeniam CBA ? Który DT jest prawdziwy ? Łagodny, czy zawzięty ?

  54. Bez wahania podpisałem się pod „parytetami”. Ale błagam, bez: Kempy, Wróbel, Sobeckiej, Pitery, Radziszewskiej, Kruk itp. uosobień: taktu, delikatności, tolerancji, rozwagi i powściągliwości.

  55. Kartka z podróży – 13:13
    Coś mi się wydaje, że tak dawno jesteś autorze kartek w tej podróży, że już nie pamiętasz elokwencji posłów; Brudzińskiego, Gosiewskiego, Cymańskiego, Kurskiego, … przy nich nawet Niesiołowski nie ma szans.
    Zapewniam cię, że parytet nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu w pewnych kręgach politycznych panuje przekonanie, że jeśli ktoś potrafi mówić głośno, nie przerywając nawet wtedy, kiedy głos zabiera adwersarz, nie tracąc tchu, choć najczęściej gubiąc sens, to jest politykiem skutecznym. Bo racje ma ten, kto przegada wszystkich wokół, nie dając im dojść do słowa. Większość tzw dyskusji pomiędzy politykami, a także – bywa – dziennikarzami tak właśnie wygląda. Wygląda, bo słuchać to się nie da.
    Co ma do tego parytet?
    Moje zdanie, co do pań posłanek, które wymieniłeś jest identyczne z twoim, ale to jest kwestia kultury, nie parytetu.

  56. Bys sie wstydzil, Kartko! Mamy Ci zaczac wyliczac jelopow rodzaju meskiego w Parlamencie? To co, nie bedziesz uczestniczyl w wyborarch? To wtedy nie narzekaj.
    Masz szybciutko zlozyc podpisik pod tym projektem, jak na madrego chlopca przystalo!
    Rozumiem, ze Cie ponioslo. So what? Wez sie w garsc. 😆 😆 😆

  57. Kartka z podróży!
    Znalazłam akurat dla ciebie taką wypowiedź znanego satyryka na pytanie, „czy jesteś za parytetem?” Bardzo mi się spodobała, więc ci ją dedykuję 🙂
    #
    Andrzej Mleczko

    rysownik, satyryk

    Warto podpisać się pod obywatelskim projektem ustawy o parytecie, bo…

    …należy przełamać niezwykle mocne lobby impotentów, którzy od setek lat wpychają kobiety do kuchni, bo boją się ich w sypialni. Poza tym popieranie parytetu może dać każdemu ogromną satysfakcję, którą jest zrobienie na złość różnym dewotom, ojcu Rydzykowi i minister Radziszewskiej.

    W czym kobiety są lepsze od mężczyzn?

    – W niczym nie są lepsze, ale też w niczym nie są gorsze. Według moich wieloletnich obserwacji liczba idiotów i idiotek jest porównywalna.
    #
    To samo próbowałam ci dość nieporadnie napisać wcześniej.
    Pozdrawiam 😀

  58. Kartka z podróży,

    Parytet! – http://www.radiownet.pl/radio/wpis/1995/

  59. Szanowne Blogowiczki
    Złożę, już złożę – oczywiście, że złożę! Może akurat w tym przypadku Opatrzność okaże się łaskawa? Może moje czarnowidztwo nie okaże się jak zwykle prorocze? Może parytet pozwoli wybrać kobiety mądre, zrównoważone a gdy trzeba nawet łagodne, tonujące napięcia, głuszące testosteron swych parlamentarnych kolegów krótką jadowitą ripostą – jak lubię? Może …?
    Pozdrawiam

  60. Parytety się nie sprawdzaja nigdzie na świecie.
    FACHOWOŚĆ!
    Kobiety są świetnymi gospodyniami. W rządzie sprawdziłyby się świetnie, ale…ile kobiet ma na to czas i warunki?
    Do rządu, sejmu itd. pchają się przede wszystkim te, które mogą sobie na to pozwolić (finanse, życie rodzinne), albo te, które chcą zrobić karierę, a karierowiczki widać (Renata B. od kurwików, Danuta H. Nelly.R. i jeszcze parę pań, które mogą sobie pozwolić na zabawę w politykę, tak jak w „celebrytowanie” bawi się doda czy kto tam.
    Nie można pchać kobiet na siłę do rządu, bo parytet każe. Do tego trzeba dojrzeć i w rękach kobiet leży wziąć sprawy w swoje ręce – głosować, być aktywną, chcieć coś zrobić. Nie każdy to może i potrafi, ale warto wspierać te, które chcą, mogą, potrafią – cała rzecz w tym, żeby Partia Kobiet, zamiast walczenia o parytet, pomyślała o promowaniu mądrych kobiet w polityce i do polityki. A potem – idzcie głosować!
    Wspieram Kartkę.

  61. Kartka z Podróży,

    Ponieważ zgodziliśmy się już kiedyś, w kwestii ogólnej, że na „aktualne”/ sztucznie wylansowane i nagłośnione/ można się zagadać na śmierć, a i tak poza stertą komunałów, nic z tego się nie uzyska.
    Tu, przep-raszając Panią NELĘ- zwrócę uwagę na przedpotopową „skostniałość” w wykonaniu pana Mloczki/ ofiara siebie samego, jako satyryka-wyrobnika na zawołanie a nie z natchnienia/.
    Ja , na takie tematy-nie do przegadania- prywatnie sondują/podpytuję znajome panie na okoliczność, jako poznanie empiryczne. Zawsze wychodzi mi na to samo , co w adekwatnych sytuacjach u chłopaków-im panie się lepiej czują, tym bardziej mierzi je taki „zaszczyt”. Chłpaki w tym konkretnym przypadku, ową żadnym racjonalnym argumentem nie uzasadnioną inicjatywę , popierają z bezrefleksyjnej uległości/tu miałby prawdziwe zastosowanie przytoczony przez Panią NELĘ Mleczko- w wersji zaktualizowanej do dzisieszych czasów/-ku… ich dezaprobacie przez panie dobrze lub bardzo dobrze się czujące.
    Sądząc po Twoim przykładzie /”Kartka z podróży pisze: 2009-12-16 o godz. 13:13 „/,
    zapewne zgodzisz się z wersją, że barierą dla większej reprezentacji pań w Sejmie czy Senacie, jest – większy ich udział ilościowy w polityce/głównie w partiach politycznych/ , co zapewniłoby możliwość wyboru pań tych naprawdę wartościowych. Większy udział pań w życiu politycznym, zapewniłby wybór kobiet o klasie znacznie przekraczającej dzisiejsze Pitery, oraz pozwoliłby paniom uzuskanie równorzędnego wpływu na układanie list wyborczych etc.Bez ilościowego wzrostu uczestnictwa pań w polityce, parytet pozwoli przetrwać bezpieczniej w polityce Piterom, oraz dorzuci coś z aktualnych aktywistek, które z Szanownymi Piterami dzisiaj przegrywają/zakładam,że takie w ogóle isnieją/.
    Pozatym wszystkim paniom, jakie chętnie wszyscy widzielibyśmy w naszym życiu publicznym, szczerze odradzam wchodzenie do naszej polityki zdominowanej przez osoby , które kilka pokoleń temu utraciły predyspozycje do zajmowania wysokich stanowisk państwowych, oraz będącej poz kurczliwą kuratelą KK. Warto pamiętać, że oprócz takich pań jak Jolanta Szymanek -Deresz, czy Joanna Senyszyn, KK dzięki parytetom „wylansuje swoje panie Sobeckie…Takiej okazji napewno nie przegapi.

    Pozdrawiam,Sebastian

  62. A ja nie złożę.
    Uważam, że ludzie są sobie równi, każdy ma równe szanse. Wprowadzanie jakichkolwiek parytetów świadczy o tym, że strona korzystająca z dobrodziejstw parytetu była dotychczas poszkodowana, prześladowana, represjonowana. Słyszał ktoś o zakazie wprowadzania kobiet na listy poselskie?
    Następnym krokiem będzie obowiązek głosowania na kobiety.

  63. A może by tak od tej strony i mieć wreszcie godnego prezydenta?
    http://cyklista.wordpress.com/

  64. Wodnik (17:16)

    Wyobraźmy sobie, że my wszyscy nie w pełni zadowoleni z obecnie nam panujących, nie weźmiemy udziału w kolejnych wyborach, to co będzie?
    Pójdą ci najbardziej przekonani i zdyscyplinowani – zwolennicy Rydzyka.
    Czy z ich rządów będziemy mniej niezadowoleni? Nie sądzę.

  65. Jakoś mi komentarze nie wchodzą. Nie ma napisu, że wyczekują na akceptację. A to ważny komentarz – adresowany do Jotki. Więc próba

  66. Niestety Jotka, nie mogę wysłać do Ciebie ciekawej propozycji dotyczącej parytetu. Z jakiś technicznych powodów nie wchodzi na blogi red Paradowskiej i Szostkiewicza.
    A szkoda – to może przez zapory antyspamowe.
    Pozdrawiam

  67. Ossa (wczoraj o 17:35)

    Zapewne/może red. Paradowska odpowie dlaczego nie pytała, może nawet wyjaśni, dlaczego DT zrobił tak, a nie zrobił inaczej.
    Jeśli mogę, przypomnę Ci tylko, że jednym z naczelnych zadań partii opozycyjnej jest przejęcie rządów, aby realizować swój program. Jakie są poglądy większości wyborców (decydujących o wyniku wyborów) w Polsce zapewne wiesz. Przypuszczam, że DT przypuszcza, że słuchacze TOK FM przypuszczalnie też to wiedzą. Jak mówił Oskar Wilde (czy też G.B.Shaw?): dżentelmeni o rzeczach oczywistych nie dyskutują. W dobie parytetu powinno być: dżentelmeni i … ladies?, panie?, damy? Hmmm… Bo chyba nie dyskutują?

  68. Sebastanie – nie obawiaj się pań Sobeckich, lansowanych przez KK.
    Z panów, jak dotąd wybierano sam kwiat, więc nie ma obawy, że wśród pań też nie znajdzie się taki gustowny bukiecik. 🙂
    Obie płcie mają po równo dewotów/tek, oszołomów/ek i różnych nawiedzonych. Problem nie w płci, ale w wykształceniu, znajomości realiów i chęci pełnienia obowiązków. A w dalszej kolejności, wsparcia tej drugiej połowy – mężczyzny. Bo tak się utarło, że mężczyzna jest od spraw WIELKICH i może bywać w domu okazjonalnie, zbawiając świat, zaś pospolitymi duperelami ma się w tym czasie zająć kobieta. I wychodzi na tym częstokroć, jak pani Marcinkiewiczowa. A świat podziwia wspaniałego Kazimierza i jego karierę oraz całkiem nową i o połowę młodszą żonę.
    Dla zachowania resztek przyzwoitości ten i ów się skrzywi i powie coś krytycznego, ale w zasadzie każdy by też tak chciał i wszystko jest normalnie. No bo jest. Bo tak zostaliśmy wychowani i przyzwyczajeni. Ale to nie znaczy, że nie należy tego zmieniać.
    Po paru latach parytety będą zupełnie niepotrzebne.
    W niedalekiej Szwecji książki dla dzieci wyglądają zupełnie inaczej, niż nasze. Tam nie jest możliwe pokazanie TATY siedzącego z książką, gazetą, czy za kierownicą, a mamy opiekującej się dzieckiem, stojącej w kuchni. Oboje rodzice opiekują się dzieckiem, oboje są pokazywani w takich samych sytuacjach domowych i zawodowych.
    Ten proces jest chyba nieuchronny, bo Polki też dostrzegły własne możliwości i też chcą robić karierę nie tylko w kuchni i sypialni albo przy dzieciach, choćby najukochańszych.

  69. NELA pisze:

    2009-12-17 o godz. 21:34
    ———————————-

    taki drobiazg, że mężczyźni i kobiety, są „pobogosławieni” po równo, to ja nawet sam zauważyłem…
    Zgadzam się w pełni z Pani stwierdzeniem, że męski „bukiecik” jest jest zwykłam, genetyczną samoróbą, pewnie zresztą jak i ja sam. Ponieważ instynkty , terrorem okrutnym, zmuszają nas do babrania się z tym wszystkim, co z tradycji utarło nazywać się „życiem”- usiłuję trochę kombinować, jakby krytycznie. I co mi zawsze wychodzi na końcu- manko na kilka pokoleń, żeby zrobić sensowne przygotowania do podążenia za tą wspaniałą Szwecją/ nota bene, znam kilku ciężkich frustratów z tego kraju, takich nie do wytrzymania/. Póki co, w kraju takim jak nasza najukochańsza, Najjaśniejsza etc.ja wśród „sztuczek” na polepszenie jej funkcjonowania, akurat parytetów na dzisiejszy moment , jeszcze bym ne widział wśród działań pilnych i niezbędnych.
    Na moje czucie, taki zabieg, to prosta droga do pogłębienia procesów w przybytek, w którym panie i panowie zachowują się tradycyjnie-prymitywnie. I nie mam tu na myśli żadnego z obiektów sakralnych, bynajmniej…
    Istnieje duże prawdopodobieństwo, że to ja durnieję pod wpływem zdarzeń, gubię się we wszystkim, a świat zewnętrzny , tylko przez kurtuazję , czasami zadziała tak, , jak mnie się w moich oczywistościach roi.
    To samo było z Kopenhagą w kwestii klimatu- po kilku tekstach i gestach/ wyłącznie ujęcia/ widziałem w tym tylko „Cyrk biurokratów” sztuczki dla sztuczek, co po paru dniach się potwierdza. Tamto nie mogło zadziałać, bo coś, co w szerokim kontekście jest poronione/brak woli wielkich świata do walki o klimat/-zadziałać nie jest w stanie. Takie luki w kodzie nadprzestrzennym, załatwiają tylko cuda.
    Parytet, to proteza, w dodatku wyjątkowo sztuczna, która jest stworzona przez „bukieciarzy” tych oecnych i kandydatw na…
    Generalnie, jestem za wszelkimi pomysłami, które w sposób sensowny uwalniają wszelkie pokłady energii społecznej gdzie i od kogo się tylko da. Szczerze bym poparł działania , które zwiększyłyby udział wykształconych/dobro narodowe/ kobiet w życiu publicznym. Cieszyłoby mnie to, żeby najpierw , jak najwięcej pojawiła się w tym nudnym do bólu życiu politycznym, a wtedy moglibyśmy nad szanownymi główkami tych pań, które są obecnie nawybierać tych naprawdę wartościowych ile się tylko da.
    Czy wyobraża sobie Pani tych „chłopaków”, którzy w wymuszonej przez takie panie selekcji naturalnej zaistnieliby w polityce? Proszę uprzejmie wskazać choć jednego z dzisiejszych „historycznych” orłów, który wtedy by się ostał. Już nawet wiem, kto wtedy przypomniaby sobie o tym drętwym, martwym przed poczęciem pomyśle z parytetem i nabardziej się jego dopominał…

    Pozdrawiam,Sebastian

  70. Sebastian,

    Czytam u Pana

    „Cieszyłoby mnie to, żeby najpierw , jak najwięcej pojawiła się w tym nudnym do bólu życiu politycznym, a wtedy moglibyśmy nad szanownymi główkami tych pań, które są obecnie nawybierać tych naprawdę wartościowych ile się tylko da.”

    i myślę sobie że póki panie nie będą komplementować panów w te np słowa: jak pan dziś pięknie wygląda, jaka śliczna główka (o fryzurce 🙂 ), to w życiu wielu panów nie zrozumie o co chodzi z tymi parytetami. Protekcjonizm im miły 🙁 , najmilszy 🙁 🙁 🙁

  71. Teresa Stachurska pisze:

    2009-12-18 o godz. 10:02
    —————————–
    Albo mnie Pani nie zrozumiała, alo uważa Pani obecną np. sejmową reprezentację kobiet za szczytowe wydanie jakościowe. Ja w realu dostrzegam wiele pań o znacznie wyższych cechach, jeśli chodzi o ich wartość.
    Pozatym, ja nie mam nic przeciwko temu, żeby kobiety wzięły wszystkie sprawy w swoje ręce, i jak to bywa- przy ocenach dzisiejszej rzeczywistości starymi schematami- moglibyśmy się zajmować -trochę dome, trochę dziećmi, mieć czas na rowój wewnętrzny, na wizyty u frtyzjera, w gabinetach kosmetycznych, na siłowni i- stale podnosząc swoje parametry jakościowe i klasę. Im bardziej stawalibyśmy się wartościowi /pod każdym względem/, tym bardziej nasze żony mogłyby walczyć o „rzucenie nam świata do stóp. Oczywiście na pewnym ,wysokim, naszym poziomie- powinny nam zabwezpieczać pomoce domowe, wysokie konto osobiste etc. a wieczorami i nocami…?
    Powinnuy zadbać o zrobienie odpowiedniego nastroju… żeby nam się chciało chcieć, a one – żeby zawsze wyglądały zachwycająco…
    W kontekście tych paru chwil. jakie nam dano-tu na Ziemi, takie życie, byłoby dla mnie bajeczne.

    Pozdrawiam,Sebastian

  72. PROTEKCJONIZM

    (o którym Teresa Stachurska, Nela i in.):

    Kapitalny przykład tegoż protekcjonizmu i paternalizmu (akurat nie dotyczącego kobiet, ale protekcjonizm i paternalizm sieją spustoszenie w całym społeczeństwie i dotyczą wszystkich jego aspektów) daje w dzisiejszym wywiadzie tutaj, w Polityce.pl, profesor Zoll. Mmmm. Gombrowicz miałby używanie, gdyby zechciał się do tego odnieść (bo w życiu prywatnym też różnie z tym u niego podobno było…).
    Przeczytajcie uważnie!

  73. „mw” z dn. 17.12.br h: 17.30.

    Potwierdzam swą wcześniejszą tezę – nie będę uczestniczył już w żadnych wyborach. Dlatego, że czuję się w „tym państwie” obco, jako obywatel II kategorii – mogę domyślać się – nie po „owocach bezpośrednich”, ale po „atmosferze” i klimacie jak się czuli Żydzi w II RP wobec napaści endeckich, „getta ławkowego”, „lag” ONR-u etc. Dziś jest to „inny” onturage, ale i czasy się „zmieniły” więc postponowanie „Innego’ ma też inny wymiar. I chodzi tu nie tylko o rządzące nami elity polityczne, ale i tzw. elity „medialne” tworzące określoną atmosferę, klimat, szczujący ludzi wzajemnie na siebie – i to różnych proweniencji i pogrupowanych w różnorakie społeczności: te elity medialne „urabiają” społeczeństwo – czyli poniekąd manipulują nim, o co w polskim społeczeństwie nietrudno bo tu jest niewielu czytających, a ci co czytają to ile jest wśród nich takich co rozumie co czyta ?
    Jestem z Wrocławia, tu mieszkam, tu „elity” RP po raz setny lub nawet tysięczny dały pokaz – w elitarnym XIV LO (jedno z najlepszych w Polsce liceów) – jak traktować należy sprawy światopoglądowe i jak rozumieją pluralizm, zasady państwa prawa i rozdział wiary religijnej (wszelkiej !) od przestrzeni publicznej. P.prof.Legutko, b.min.edukacji (czym różni się on np. od powszechnie krytykowanego p.Giertycha ? – tym, że p.G jest jawnym cynicznie fundamentalistą, a p.L ukrywa swój cynizm i fundamentalizm pod „pokrywą” przynależności do partii z tzw. mainstreamu), dał też wyraz swoim fobiom i polsko-endecko-patriarchalnej mentalności określając wątpiącą (w sprawach „krzyży” w instytucjach publicznych) młodzież z ww. LO…….Wszyscy wiemy jak. Wstyd, że dyrektor tej elitarnej szkoły nie szanuje swego wcześniejszego zdania – naciski……. Wstyd, że światły ponoć ksiądz katecheta wręczając określone „podarki” młodzieży jednocześnie wyśmiewa ją i stara się poprzez infantylizację – taki jest wymiar owych „podarków” – poniżyć ją. Jakby się on, ksiądz, czuł – i wszyscy „moralizatorzy” razem wzięci (m.in. p.Terlikowski – też obecny na tej dyskusji) – gdyby jako „return” od młodych ludzi, jako „podarek” otrzymał np. „czekoladowego „fallusa” w stanie erekcji ?
    To jest Drogi Blogowiczu „Polska właśnie”. I dlatego nie mając na kogo glosować – jako człowiek o przekonaniach lewicowych i takiej też proweniencji politycznej – mam to „w 4-rech literach” dosadnie mówiąc. I tak na nic nie wpływam. A Twoje pytanie o „resztę” – co by było gdyby….. – mnie (wybacz) nie interesuje: na razie, może jak coś się zmieni to i ja zmienię swój stosunek do otaczającej mnie rzeczywistości.
    I tak jak Katon wołał o „zburzeniu” Kartaginy tak i ja wołam „na puszczy”: Pani PROFESOR EWA ŁĘTOWSKA – NA PREZYDENTA !!!! Jedyna osoba z autentycznym Autorytetem, mądra, na-prawdę niezależna (politycznie, mentalnie etc.), o określonej „klasie” (w każdym wymiarze) itd.
    Pozdrawiam serdecznie.
    WODNIK53

  74. Sebastian,

    na litość boską… Uwziął się Pan, czy co 🙂 Jaki świat u stóp i to jeszcze rzucony? Księżycowy krajobraz raczej 🙁

  75. Polecam:

    „Problemem dla kobiet są mężczyźni, Luke.
    Tak było, jest i będzie, nawet jak te parytety w końcu se weźmiemy (*_*)
    Na oddolne zmiany kobiety czekały tysiące lat. Na razie doczekały się praw wyborczych. Parytet będzie taką oddolną zmianą. Nie sądzisz? I najsprawiedliwszą sprawiedliwością dziejową (*_*).
    Na razie „dzięki” brakowi parytetu do parlamentu dostają się męskie palanty niereprezentatywne dla normalnych facetów: świry, pijacy, złodzieje, k*****rze (popr. TS)**… itp, którzy mandaty zdobywają dzięki forsie, układom lub włazidupstwu.
    Jak sądzisz, kto lepiej będzie reprezentował interesy facetów? Kobieta-socjalistka-zwolenniczka maskulinizmu* i maskulinisty*, czy facet zagorzały katolik-konserwatysta-zwolennik zagonienia kobiety do roli służebnej wobec mężczyzny…
    Czas na zmiany, Panowie! Wasze dziwaczne uprzywilejowanie dobiega końca i niedługo szlag je trafi! Nawet jak do parlamentu wejdą same szczerbate idiotki i garbate rudzielce, to i tak będzie normalniej! I po prostu sprawiedliwie! (*_*)
    —–
    * Maskulinizm nie jest równoznacznym z szowinizmem, seksizmem, mizoginizmem czy maskulinizacją. Synonimem maskulinizmu jest męstwo. Mianem maskulinistki określa się chłopczycę, zaś maskulinisty – macho.”

    autor: Hyjdla, data nadania: 2009-12-17 01:08:00, suma postów tego autora: 3146 – http://lewica.pl/blog/foltyn/20570/ – komentarze

    **) poprawiałam (cenzurowałam…) gdyż WordPress nie uznał tego komentarza za do przyjęcia 🙂 , może teraz będzie w sam raz. Na wszelki wypadek kopiuję.

  76. Wodniku (o 15:52)

    To chyba było do „andiboza”?

    P.S. Ja też nie jestem ze wszystkiego zadowolony, też się zżymam na to, co zrobili „jaśnie nam panujący” w Liceum nr XIV, ale wiem, że żyjemy w rzeczywistości, a nie w utopii (a jaka ta rzeczywistość – każdy widzi), więc NA WSZYSTKIE WYBORY CHODZĘ, listy wszelkie podpisuję, jeśli zgodne z moimi poglądami, do redakcji gazet wszelakich pisuję (niekiedy publikują) i TRZYMAM KCIUKI! Bo gdyby wszyscy tak jak Ty, Wodniku, to…..

  77. Teresa Stachurska,

    po Pani ostatnim wpisie , przez chwię oscylowałem pomiędzy sobą „uwziętym”, a np.”konsekwentnym względem swojej świadomości”.Na co ostatecznie wyszło, nie powiem, bo to o sobie…
    W każdym razie, „krajobraz księżycowy” to według mnie, powstałby, gdyby to, co z naszego męskiego punktu widzenia jest najlepsze na tym świecie-czyli kobiety- przestały wkładać tyle starań w to, żeby nam się jak najbardziej podobać. Większość zamieszania w Waszej wspaniałej populacji , obraca się wokół tego, czy Szanownym Paniom Działaczkom na rzecz Kobiet/?/ to się podoba czy nie.Ja w realu, niezależnie od funkcji , czy stanowiska, nie spotkałem kobiety, z którą w aurze miłych słówek, nie współpracowałoby się wybitnie lepiej. Nawet te poważne /to postawa przeważnie wtórna/ potrafią o wiele bardziej się zapomnieć od komplementów niż te , które są dowartościowywane w ten sposób stale.
    W odwrotną stronę/Pani wcześniejsza uwaga/ „chłopaki” reagują na miłe słówka ze strony Pań, dosłownie jak podlotki.
    Tak naprawdę , w całym naszym społeczństwie , większość spraw , napędzana jest tymi najlepszymi z ludzkich, czyli grą na styku kobiet i mężczyzn.Kilku /a/ przebojowych działaczek wmawia nam wszystkim, że wie jak to naprawić. Ja, w dzisiejszych czasach, gdzie ideologizowanie trafiło pod strzechy i przybrało formę rozproszonąi plebejską- zamieszanie wokół parytetów odbieram jako jeden z takich ideologicznych „wykwitów”, jako kolejna próba znalezienia ścieżki w górę/dla niektórych/.
    Na szczęście , sa to tylko „fantazje” baaardzo nielicznych. Ale , gdyby jakimś cudem nastąpiły konsekwencje wdrożenia parytetów,, to Pani wizja z „Księżycowym krajobrazem ” mogłaby się ziścić.

    Pozdrawiam,Sebastian

  78. Wodniku napisałeś dokładnie to co myślę (zresztą nie tylko ja, na szczęście znam jeszcze kilka osób, które mają takie samo zdanie). tylko Pani Profesor Ewa Łętowska JEST OSOBĄ GODNĄ PEŁNIENIA FUNKCJI PREZYDENTA I – NIESTETY – WŁAŚNIE dlatego nie ma szans zostać nawet kandydatem. Z drugiej strony nie wiem czy chciałaby kandydować – jest zbyt mądra aby pakować się w to bagno i wystawiać na dyskusje z naszymi pożal się Boże politykami czy dziennikarzami. Pozdrawiam serdecznie (coś dziwnego działo mi się z dużymi literami)

  79. Wodnik, bardzo bliskie mi to co napisales. Dokladnie tak samo odbieram te „debate”. ktora obejrzalam na YouTubie. .
    Tez uwazam, ze pani Letowska bylaby swietnym prezydentem, a co najmniej takim, ktoryby nie przynosil wstydu. .
    A moze warto zaczac jakas spoleczna, obywatelska inicjatywe na rzecz przekonania jej do stawania w szranki? Nawet jesli przegra (co nie musi) to przynajmniej bedzie na kogo oddac swoj glos. Bo nie uczestniczac w procesie demokratycznym walkowerem oddajesz wladze POPISowi, a na nich faktycznie nie warto juz glosowac.
    Moze zacznijmy pisac listy do Pani Proifesor? Moze zacznijmy petycje? Myysle, ze poparlo by nas wielu obuywateli. Co o tym myslisz? Co o tym mysla Panstwo?

  80. @parker , napisz łaskawie , na czym polega ten proletariacki (???) akcent Arłukowicza . Tak dokładnie . Napisz jakieś zdanie i zaznacz jak „robolsko” Arłukowicz stawia akcenty !
    @ Kartko , nie wymiekaj tak łatwo z tym parytetem . Będziesz żalował .
    Społeczne zaangażowanie T. Stachurskiej , Magrud czy piękna postawa Łętowskiej są raczej dowodem na to , że można istniec bez parytetów .Jak się jest dobrym i ma się tę KOBIECĄ ( jednak ) empatię .
    Natomiast , kto wie co im jeszcze przyjdzie do głowy . Szwedzi jadą chlać do Polski . Jak socjaliści całkiem ( nie daj Bóg ) opanują Twoją ukochaną Hiszpanię , to wódki ani szluga nie dostaniesz . Może natomiast będziesz miał wszczepiony implant ( przymusowo ) z embrionem . Parytet k….a musi być . Czy wiesz , jak pęka kręgosłup podczas ciąży ?
    Andaluzjo , bye ,bye … Będziesz wystarczająco poprawny wkrecając paskudną , sino swiecącą świetlówkę !!! Jeśli palisz , rzuć ! Poprzyj też zakaz istnienia e-papierosów . Wyraż oburzenie , że „nęka” się Piesiewicza .
    Możesz jeszcze zrobic parę innych głupich rzeczy .
    @ Wodniku , też jestem wsciekły na to LO , Legutkę wyrok TK . Jestem wściekły NIEZALEŻNIE od poglądów . Lewicowych , prawicowych , innych .
    To , co czynią ONI , jest po prostu grubym łobuzerstwem . Typowe ziomalstwo . Zwróć łaskawie uwagę , że kiedy młodzież robiła zadymę z krzyżami w Miętnem ( wieszając je bezprawnie ) była dojrzała i godna !
    Dziś , kiedy owa młodzież działa zgodnie z prawem i krzyży nie chce , jest bandą niedojrzałych małolatów .
    Nely , nie jesteśmy równo obdzieleni . Nie bedę udowdniać oczywistości , bo to jak z tymi krzyżami , tylko na odwrót !!! Zresztą , wyszedłbym na jakiegoś faszystę , albo co . Aby zacząć chcę parytetu wśród mechaników samochodowych . Na początek . pzdr

  81. @ „Heleno” 18.12.2009 h: 19.16.
    @ „joanno” 18.12.2009 h: 18.55.
    – zgadzam się w zupełności: też bym się zaangażował w taką akcję obywatelska, aby namawiać p.Profesor do kandydowania (i potem dalej…..)
    – myśli nt. temat „chodziły” mi po głowie już dawniej, ale gdy Wielce Sz.Pan Premier wyskoczył „jak Filip z konopi” ze swoimi propozycjami zmian w konstytucji (nie poważne zarówno merytorycznie jak i formalnie – pod „siebie”, pod „siebie”, a to kompromituje in situu taki projekt) stwierdziłem, że tylko niezależna, ponad-partyjna autentycznie i „obywatelska” (zarówno w wymiarze intelektualnym czyli popierana przez ludzi nie-partyjnych, zorganizowanych ad hoc w coś na „wzór dawnych komitetów obywatelskich” jak i politycznym) osoba gwarantuje, że szacunek i poważanie dla „władzy” mogą zostać powoli przywracane w Polsce. To będzie długi proces, ale p.E.Łętowska w każdym calu by to gwarantowała. No i od czegoś trzeba tą sanację zacząć.
    – Urząd Prezydenta musi mieć takie jak teraz uprawnienia (ale do nich trzeba „dorosnąć”), być „namaszczany” w wyborach powszechnych, ale poza-partyjny (no i oczywiście wyraźnie „odchudzony”; bo teraz to są tam przeważnie same synekury dla „przyjaciół-królika” – osoba Donalda T. hipotetycznie w”dużym Pałacu” też to absolutnie „gwarantuje”)
    – p.prof.E.Łętowska jak napisałem we wcześniejszym wpisie ma taki autorytet, powagę swojej osoby, godność oraz wiedzę prawniczą i takież doświadczenie (a ponieważ z tym w naszym „kochanym” społeczeństwie – od „góry” do „dołu” nie jest najlepiej delikatnie mówiąc o czym świadczą liczne „buble” prawne produkowane przez dwuizbowy- sic !!! – parlament RP albo „postawy” i majaczenia „takich” prawników jak Kempa, Mularczyk, K&K czy Karpiniuk), że mogłaby przy okazji służyć narodowi za „wyrocznię w tych sferach”, w tych płaszczyznach
    – no i ta niezależność: intelektualna, naukowa, osobista i moralna (to wielkie wartości tak rzadkie, wręcz nieobecne, w polskim życiu publicznym)
    – a ponadto to byłaby wspaniała rekomendacja dla „zwiększonej” obecności kobiet w życiu naszego państwa
    Pozdrawiam serdecznie
    WODNIK53

  82. Sebastian raczył napisać:
    W każdym razie, ?krajobraz księżycowy? to według mnie, powstałby, gdyby to, co z naszego męskiego punktu widzenia jest najlepsze na tym świecie-czyli kobiety- przestały wkładać tyle starań w to, żeby nam się jak najbardziej podobać.

    Szanowny Sebastianie. Nie wiem, w jakim Ty świecie żyjesz i w jakim towarzystwie się obracasz, ale z moich spostrzeżeń wynika, że kobiety spędzają naprawdę sporo czasu nad tym, aby się podobać, ale nie nam – mężczyznom – lecz sobie samym – nawzajem.
    Ile czasu spędza Twoja żona/dziewczyna/matka/siostra/córka (niepotrzebne skreślić – chodzi o dorosłą kobietę) przed lustrem i w garderobie, kiedy ma wyjść na spotkanie? Naprawdę myślisz, że to dla Ciebie, żeby się Tobie podobać? Toż i w domu musiałaby tak samo wyglądać. Żona malująca się i nerwowo przeglądająca ubrania na przyjście męża… W zasadzie tylko pierwsze randki – wtedy dziewczyny myślą, jak zaimponować swojemu partnerowi ładnym strojem. Po dwóch – trzech orientują się, że ten facet kocha (jak dziewczyna ma szczęście, jak nie to pewnie trafiła na żigolaka) ją, a nie te ubrania/makijaż. Jednak z długiego szykowania się nie rezygnują – zawsze wszak istnieje szansa, że mogą spotkać koleżankę, lub nie-daj-Panie sąsiadkę.

  83. Wodnik 53
    Ja już kiedyś – jak sobie przypominam wówczas o tym też pisałeś – złożyłem deklarację, że na wybory nie idę. Nie zmieniłem zdania. Zresztą będę pewnie w czasie wyborów poza krajem i co najwyżej wyślą mi do jakiegoś Sierra … błagalnego sms-a jak w tym roku w czasie eurowyborów. Na marginesie – fajny, szyderczy tekst napisałem gdy w zaplutym andaluzyjskim barze tego sms-a odczytałem. „Ojczyzna wzywa” – taki był tytuł. Nie będę uzasadniał dlaczego rezygnuję z prawa wyborczego bo od kilku miesięcy obszernie o tym piszę na blogach Polityki. Ale dodam, że podobnie jak Ty czuję się w Polsce już „nie u siebie”. Chociaż tkwię tutaj czuję się wewnętrznie jak emigrant. I piszę to bez żalu i sentymentu. Ten dystans do kraju i ludzi jest dla mnie bardzo wygodny. Odkąd przełamałem emocjonalno-sentymentalne bariery Polska mnie już nie boli, nie zawstydza i nie żenuje. Nie poczuwam się do jakiejkolwiek odpowiedzialności za nią, nic od niej nie oczekuję więc nie chcę głosować.
    Co do młodych z Wrocławia. Myślę, że to dla nich była dobra lekcja Polski Wiesz, dzieci chowa się tu obłudnie i nadopiekuńczo. Potem tkwią w dziecięcym infantyliźmie latami. A tej ładnej dziewczynie i jej sympatycznym kolegom tajfun fanatyczny z którym musieli się zmierzyć powinien otworzyć oczy. Zafundowano im dobrą wychowawczą lekcję a to przyśpiesza dojrzewanie. I tego im życzę – utraty złudzeń. Im szybciej je stracą tym lepsze będą podejmować życiowe decyzję. Gorzej z nami Wodnik – bo łuski z oczu opadły nam na starość. Ale co tam – zostało nam jeszcze ciemne piwo w Trutnovie. Pamiętasz?
    Pozdrawiam serdecznie

  84. Coraz bardziej mysle, ze powinnismy zaczac namawiac Profesor Letowska, aby stanela do wyborow.
    Coraz bardzej mysle tez, ze mialaby bardzo dobre szanse wygrania.
    Wiec zacznijmy jakas akcje spoleczna. Dajmy szanse SOBIE – przede wszystkim. Inaczej znow wygra Mniejsze Zlo. Postawmy na Wieksze Dobro. Dosyc juz chyba, nie?

  85. Pani redaktor

    Przepraszam ale trochę z innej beczki:jak Pani ocenia decyzję Prezydenta o ułaskawieniu braci Winków skazanych za lincz we Włodowie?

    Muszę powiedzieć, że mam mocno ambiwalentny stosunek do tej sprawy.

    Z jednej strony rozumiem tak po ludzku motywy skazanych. To prości ludzie, którzy poczuli się terroryzowaniu oraz bezradni – pozostawieni sami sobie. Państwo, które ma zapewniać prawo i ochronę swoim obywatelom zaniedbało swoje obowiązki. Czyż konstytucja, będąca nadrzędnym aktem prawnym, nam tych praw nie gwarantuje?Czy obywatel ma ryzykować i biernie czekać, aż przysłowiowy miecz ( w tym wypadku siekiera) Demoklesa utnie mu głowę?Czy państwo nie zachowuje się tutaj hipokryzyjnie piętnując efekt patologicznej sytuacji, którą samo wytworzyło? Lokalna policja powinna być również pociągnięta do odpowiedzialności, i moim zdaniem konsekwencje powinny być poważne.Gdyby bowiem Józef C. jednak kogoś ?zarąbał?,to prawdopodobnie media by się tą sprawą tak nie zajmowały ( ot, kolejny mord na wsi) i ?olewactwo? Policji uszło by jej na sucho. Ponadto taka postawa policji napędza bębenek PiSowi, który jak pokazuje sondaż w ostatniej ?Polityce?, nieźle czyta potrzeby Polaków, tęskniących za bezpieczeństwem i tzw ?silnym państwem?.

    Z drugiej zaś strony czy państwo ma tolerować Dziki Zachód i samowolkę?Nie żyjemy przecież w świecie idealnym i służby publiczne nie zawsze będą lub mogą spełniać swoje zadania. Ta decyzja może bowiem zainspirować ludzi do wymierzana sprawiedliwości na własną rękę. Podejrzewam, że takich Józefów C. mieszka na polskiej prowincji multum, tylko się o tym nie mówi, dopóki nie wydarzy się tragedia. Należy również wziąć pod uwagę charakter zbrodni. Ci ludzie wpadli w furię i go ?zatłukli?, a mogli przecież jedynie poturbować dla odstraszenia.

    Istnieje również silnie podejrzenie, że Kaczyński podjął tą decyzję na użytek polityczny( skierowany ewidentnie do elektoratu PiSu). Może warto kompetencje ułaskawienia przenieść do nowo tworzonego urzędu Prokuratora Generalnego lub je całkowicie znieść? Obecnie jest to bowiem krzyżowanie się władzy sądowniczej i wykonawczej.

    Pozdrawiam

  86. @”kartko z podróży” z dn. 18.12.2009 h; 22.40.

    – masz rację: choć we mnie tkwi jeszcze ten irracjonalny w końcu idealizm, że coś się może tu zmieni….Choć realizm i racjonalizm podpowiadają, iż bez edukacji, powszechnej, uświadomienia obywatelskiego (nie religijnego, nie polityczno-apriorycznego – dogmaty neoliberalne są tak samo szkodliwe dla „umysłu” jak dawne aprioryzmy leninizmu i „łupanego” marksizmu – nie partyjnego !!!) nic się zmienić NIE MOŻE. Jeśli mała część społeczeństwa cokolwiek czyta (liczę z FAKTEM i SE jako podstawową informacją o świecie), a z niej kolejna niewielka część rozumie co czyta to o czym „kartko….” mówić ? O jakim społeczeństwie obywatelskim ?
    Dlatego też podtrzymuję swą deklarację o nieuczestniczeniu w jakichkolwiek wyborach – chyba, że ……… nt. temat piszę we wcześniejszych wpisach.
    A ciemne piwo w Trutnovie ? Jestem gorącym fanem piwa czeskiego, ale przedkładam jasne….. Velkopopovicky Kozel („dwunastka” bo „desitek” nie pijam) z „kegi”, do tego knedliki i mocno mięsny sos gulaszowy + np. „gulasz pani Millerowej” (U Kalicha w Pradze na >Boiszti 2<) to je „very gut”. Pozdrawiam – ślina mi poleciała.
    WODNIK53

  87. Pani Redaktor!
    Do niedawna słuchałem przez około 15 minut wystąpienia na Konwencji przewodniczącego SLD Grzegorza Napieralskiego. Wystąpienie to było transmitowane obok innych anten również przez TRVN 24. Było transmitowane przez tę stację tylko przez ten czas a później (gdzie uczony i wychowany?) prowadzący audycję przerwał ją. Z arogancją właściwą dla prawicowych niedouków stwierdził: „Przemawia ten i ten, ale do chwili obecnej mówi co zrobili inni członkwie SLD a nie on sam a w związku z tym wie już co będzie wypowiedziane do końca jego przemówienia” i przerywał transmisję.
    Ważną przyczyną takiego a nie innego zachowania się była rozmowa z nieznanym mi bliżej księdzem.
    Mając na uwadze transmitowane przez tę stację wielogodzinne słowotoki Tuska obecne zdarzenie zasługuje na dziennikarskie potępienie.
    Nie doczekam sie jednak tego a wręcz przeciwnie prawdopodobnie ten prowadzący zostanie w niedalekiej przyszłości laureatem jakiejś nagrody.
    Opisany przeze mnie fakt wskazuje na włączenie się do kampanii wyborczej mediów prywatnych bo stacja „Super Stacja” nie zauważyła w ogóle tego zdarzenia politycznego.
    Duszno, coraz duszniej!!!
    .

  88. Ciekawi mnie, czy gdyby sytuację odwrócić, czyli gdyby w Parlamencie było 80 % pań i 20 % panów to panowie w większości uważaliby, że jest OK?

  89. Yevaud pisze:

    2009-12-18 o godz. 22:23
    ———————————–

    Szanowny Yewaudzie,
    jak doskonale wiesz, KOBIETA, to istota zupełnie nieodgadniona, a szczególnie dla nas-mężczyzn. Kiedy my- zaczynamy o nich rozmawiać, to prawie zawsze kończy się na najprostszych konkretach, które są w większości tworami naszych fantazji i wyobrażeń o ich naturze.
    Opisywanie tak skomplikowanej,nieuchwytnej materii, jaką są emanacje kobiecości w oparciu o kilka elem entów składowych , zawsze będzie zlepkiem prfawdy i prawdy urojonej a także prawdy nieprawdziwej, choć wyglądającej na prawdziwą ,aż miło popatrzeć.
    Oczywiście, że kobiety w pierwszej kolejności , wyczyniając cuda ze sobą, żeby świetnie wyglądać-robią dla siebie. A my, to co? tak samo. Jako pierwsi „jurorzy” efektów swoich wysiłków w upiększaniu się- kobiety i my ładujemy akumulatory swojej pewności siebie. To podstawa. A potem, faktycznie jak Bóg da.Żeby nie bawić się w zawiłości, powiem Tobie, że mnie wystarcza moje przekonanie, że między innymi one czynią to dla nas, w tym dla mnie. Aż takim zakutym egocentrykiem wobec pań to ja nie jestem, żeby wszystkie ich starania w tym względzie, brać na serio i na 100% ksobnie.Tymniemniej zdarzają się sytuacje, kiedy moja narzeczona kupuje coś wybitnie pod moim kątem…

    Pozdrawiam,Sebastian

  90. Wodnik, Kartka:
    Krygujecie się Panowie.
    Założę się o……..? , że na pierwsze zagrożenie demokracji, swobód obywatelskich, praworządności, zareagujecie jak stary koń kawaleryjski na dźwięk trąbki- pogalopujecie do najbliższego konsulatu lub innego lokalu wyborczego…………
    Już to, że piszecie tutaj i na innych forach, świadczy o zaangażowaniu w sprawy Polski, o walce z głupotą i miałkością nie wspominając.
    Nie ściemniać Panowie, pozdrawiam.

  91. Teresa Stachurska pisze:

    2009-12-19 o godz. 12:23
    Ciekawi mnie, czy gdyby sytuację odwrócić, czyli gdyby w Parlamencie było 80 % pań i 20 % panów to panowie w większości uważaliby, że jest OK?

    ——————————————-

    Szanowna Pani,

    parytetowy maniak-Sebastian, zaciął się na jakości zamiast na ilości. Czy naprawdę sądzi Pani, że dla normalnego funkcjonowania kraju, jakiekolwiek znaczenie ma ilościowy aspekt płci posłów. Zmiany ilościowe, mogą,choć nie bardzo je widzę w prawie- zaowocować najwyżej kilkoma ustawami, pomniejszej rangi. Czasy mamy już takie, że większość przemyconych w pamięci pokoleniowej problemów- dzisiaj są tylko kapiszonowymi „argumentami” , tworzonymi przez osoby , które całe swoje widzenie naszej rzeczywistości ograniczają do pojedyńczych , zauważonuch/!/ problemów/?/.
    Od zmian ilościowych w parlamencie/płeć/ nie zmieni msię nasza rzeczywistość. Ekonomia pozostanie taka sama, biznes będzie wymuszał swoje reguły, zamożność państwa będzie determinowała rozwój spraw socjalnych etc.itd. Zmiana jakościowa, może wpłynąć na lepsze funkcjonowanie państwa. Kilka kadencji temu, jedna!!!wybitna kobieta -Margaret Thatcher-uratowała angielską gospodarkę przed destrukcją.
    Jestem pewien, że trzysta Manuel Gretkowskich, z całym szacunkiem dla jej inteligencji, nie zrównoważyłoby tego na co było stać panią Thatcher- gdyż predyspozycje sympatycznej Manueli , nie mają charakteru politycznego.
    Itd.itp.
    Jeśli zdarzyłoby się tak, że do naszego parlamentu dostłyby się same panie i jeden pan, a posiadałyby zauważalne wysokie kwalifikacje do takich funkcji, jestem pewien, że naród przyjąłby to z radością/tu męska jego część/. W odwrotnej proporcji, gdyby panowie mieli kwalifikacje, klasę i dostojeństwo, godne reprezentantów narodu-aprobata byłaby równie bezdyskusyjna i powszechna.
    Proszę uprzejmie , zapytać twórców koncepcji „parytetu”,co konkretnie dzięki niemu kraj nasz może zyskać,Oczywiście odpowiedź powinna buyć na serio, a nie zlepkiem propagandowych haseł.

    Pozdrawiam,Sebastian

  92. Wiesiek 59
    A owszem – zareaguję jak stary koń kawaleryjski na dźwięk trąbki i pogalopuję do najbliższego … . Tyle, że nie konsulatu ale baru. Będę siedział w kącie, pod starym wentylatorem i patrzył jak mi senne muchy wpadają do piwa. I będę się pocił.
    Decyzja nieodwołalna – rezygnuję z prawa wyborczego.
    Pozdrawiam

  93. Selassje , Pan Prezydent dobrze zrobił . Mówię o Kaczyńskim . To ułaskawienie Vogela było własnie takim dziwnym politycznym zagraniem , typu : chłop z naszego blogu , glosował na SLD i jest za aborcją . Poza tym chce parytetu .
    Jeśli natomiast uważasz , że aby zabić w obronie siebie , swych kobiet i dzieci trzeba być prostym człowiekiem , to nie masz cochones , ze tak się wyrażę .
    Najlepiej idż , i poradż się swego psychoanalityka . Nawiązuję tu do kapitalnego wczesnego filmu Spielberga – „Pojedynek na szosie ” . Tam też facet , taki „kulturalny ” jak nasi blogerzy zagrozony przez szaleńca usiłującego go załatwić cięzarówką czynił takie wygłupy .
    Po czym stał się MĘŻCZYZNĄ i goscia załatwił , w obronie własnej zresztą .

    @T>Stachurska . Mimo , że lubie Twoje ujmowanie się za słabszymi , tak typowo kobiece , to wywody o maczo i chłopczycach potłucz o kant d…
    Nie wiesz o czym piszesz . Maczo , w swym klasycznym wzorcowym wydaniu kobiety po prostu konsumuje ! Tylko te wybrane oczywiście . Jego maczizmo , żywi sie praktycznie sokami z ich yoni !
    W dzisiejszych czasach , kiedy liczą się tylko ludzie młodzi , wiekszość ( może wszystkie ?) tut. blogerek nie miałaby prawa istnieć w świecie maczo ! Bo wspólczesny polski maczo to gość z siłowni . Dres . „Towary” go interesujące nie mogą mieć więcej niz 25 lat . Nazywa się je suczkami , towarami ( o gorszych nie wspomne ).
    Ludzie tzw. normalni nazywają ich kobiety plastikami lub blacharami . To takie młodsze Dody !
    Pozycja , którą posiadacie , zawdzieczacie w całości mądrym bialym (!) mężczyznom , którzy czynili sobie ziemię poddaną ! W tym takim zwykłym , chodzącym do kościoła , pijącym też . Brzydkim jak wy , pięknym też ,ale mającym umiejętność kreowania NOWEGO . Nowego w dziedzinie rozwoju nauki i techniki . Tylko temu , zawdzięczacie swoją dzisiejszą pozycję . Rozwój społeczny wynikał wszak z technicznego . To rudymenty z XIX w. !!! Patrz Marks , Engels
    Jak widzisz nie mizdrzę się grepsami typu „kobiety są nieodgadnione ” itp . bredniami .
    Od chłopczyc wolę normalne baby , nie bezdzietne chłopczyce . Społecznie , większą wartość mają poczciwe baby , strojące kapliczki w maju i rodzące po kilkoro dzieci . Pisaniem blogów PKB nie nakręcisz !
    Im więcej parytetów i gości bez jej i mózgów poddających się rożnym klimatyczno / parytetowo / poprawnościowym bredniom , tym koniec naszej cywilizacji bliższy . A ci co przyjdą potem będą znacznie , ale to znacznie gorsi . Zwłaszcza dla kobiet . Bo nie znam innej cywilizacji w której byłoby Wam tak dobrze . Weżcie to łaskawie pod uwagę , bo casus Szwecji , jest tylko kończącą się melodią przeszłości .
    A propos Szwecja . Nawet GW pisała kiedyś o paranoi parytetów . Tam na jego mocy uczyła Szwedziąt babka z Iranu . Uczyła szwedzkiego . Znała zaś mniej słów niż te małe dzieci ! Jaja były , bo chcieli ją wywalić za zaniżanie poziomu !
    Oczywiście włączyły się genderówki i inne takie . Baba zaczęła się sprytnie bronić twiedząc , że jest …. lesbą ! No bo to już pełen ucisk ! Kobieta , ciemna karnacyjnie i jeszcze lesba ! A „faszyści ” chcą ją wywalić . Dostała kasę na uspokojenie i poszła… ( Jeszcze mieli odwagę )
    Chłopaki górą ! Wiecie panie , im więcej takich bezrozumnych numerów , tym bardziej was nie trawię ! To dokładnie tak jak z tymi krzyżami w LO , które tak oburzyły Wodnika . Analogia sama się narzuca . Tu uległość i konformizm i tu też ! Smętne pozdrowienia .

  94. Kartka z podróży:
    Pamiętasz „larum grają a ty na koń nie siadasz?”
    Za nie będziesz głosował, ale PRZECIW? Obskurantyzmowi, ciemnogrodowi, zaściankowości, prymitywizmowi myślenia, wybiórczemu naświetlaniu historii………?
    Może, nie znam się na ludziach?…….

  95. Kartko – 18;12…
    Czy to już ostateczna wersja nieodwołalnej decyzji? 😉
    Masz pojęcie, jak nudno jest pod wentylatorem, szczególnie gdy jest się z zamiłowania podróżnikiem… 😆

  96. Staram się nie brać udziału w tej przedziwnej, antydemokratycznej dyskusji. Ale są momenty, w których mnie trafia. Powstrzymuję się, żeby znowu Panie: Teresa i Helena nie napisały, że się je czepiam.
    „Ciekawi mnie, czy gdyby sytuację odwrócić, czyli gdyby w Parlamencie było 80 % pań i 20 % panów to panowie w większości uważaliby, że jest OK?” Przecież to zdanie to jest jakaś aberracja. Ja nie wiem, czy Wy dopiero walczycie o prawa wyborcze? W Parlamencie są osoby wybrane w sposób demokratyczny i nigdzie nie jest powiedziane, że mają to być mężczyźni. W dzisiejszej Polsce wszyscy są jednakowi, wszyscy mają takie same prawa i zakładania partii, i bycia na listach kandydatów, i być wybranym. Jeżeli jest 80 % mężczyzn gdzieś tam, to znaczy, że taka była wola wyborców. Przecież była Partia Kobiet? Nie wyszło? To najlepszymi sposobami komunistycznymi zmusimy ludzi do głosowania na nią, mimo że nie chcą? To dopiero będzie demokracja.
    Kartko i Wodniku!
    Skoro rezygnujecie z praw wyborczych zostaje Wam odebrane prawo do krytyki rządu, sejmu i prezydenta.

  97. Jak wygląda parytet na blogu Gospodyni, każdy widzi………..
    Nikogo nie można zmusić do tego, żeby chciało mu się chcieć.
    DO TEGO TRZEBA DOJRZEĆ, MIEĆ POTRZEBĘ?………..
    Jak nazywa sie zmuszanie kobiety do czegoś, czego nie chce?

  98. Torlin
    O ile w sensie politycznym Polska jest dla mnie nie do strawienia to w sensie literackim jest inspirująca. Tak wiec nie dam sobie odebrać prawa do jej behawioralnego opisu. Tym bardziej, że – jak przewiduję – po wyborach wygranych przez pis jej atrakcyjność literacka wzrośnie. Oczywiście w pewnych konwencjach gatunkowych np horrorze.
    Pozdrawiam serdecznie

  99. @”Torlinie” z dn.20.12.2009 h: 10.21.

    A ja jestem Gajusz Petroniusz (np. z „Quo vadis” niejakiego Litwina/Białorusina H.Sinkieviciusa) i jako stoik tudzież epikurejczyk sam sobie przyznaje takie racje. Sterem,żeglarzem, okrętem jestem ja sam. I sam sobie wyznaczam bariery, progi i oceny – tudzież sfery do krytyki, oceny bądź opinii. Twoje „torlinie” – zgodnie z indywidualizmem społeczeństwa post-modernistycznego (którego Ty jesteś jak wiem z tych Blogów wiernym wyznawcą) i „wolnym rynkiem” nie tylko dóbr ale i idei – zdanie się tu nie liczy. Arbiter elegantiarum – wygodne lecz „indywidualne” – i „współczesne”; konsekwencja ideologii „Chicago boys” (a to dot. nie tylko ekonomii bo wtedy się musowo „zawężamy”).
    Nie Ty – wybacz – decydujesz o moich „zdaniach”, prawach czy „odebraniach” mi czegokolwiek. Ten >aprioryzm< – któryś zaprezentował w ww wpisie Cię – kompromituje. Upodobniasz się do K&K lub Ziobry. Wybacz – oceniałem Ciebie wyżej……nawet pomimo Twych P0-ciągot (a P0=PiS !!!).Wiem, że nic nie wiem – rzekł Sokrates na Agorze….
    Pozdrawiam – i trochę więcej auto-refleksji.
    WODNIK 53

  100. @Kartko z Podróży ;
    Przeczytałem Twoje pisanie do Wodnika 53 ;Jedno określenie zapadło mi głeboko do serca ,”Polska już mnie nie boli” .To szczere i bliskie niestety moim nastrojom . Ile można serdecznie kibicować ,oczekiwać .łudzić się .
    Moje nastroje prawdę mówiąc są egoistyczne ,ponieważ osobiste Geny wyemigrowały na zawsze z Polski z dużym powodzeniem – Oni sami i ich młode pokolenie już z obywatelstwem innego kraju .
    Natomiast dla mnie samotnego żaglowca w Polsce przypadło podróżowanie lub myślenie o dalekim podróżowniu.
    Wybory samorządowe będa miały dla mnie znaczenie.
    Pozdrawiam :
    Czytam Twoje prace na Twoim Blogu .Podziwiam piękno Twojego pisania . Malujesz swoje opowieści. Brawo !

  101. @”Torlinie” drogi – APENDIX;
    – czy jak ktoś nie jest „za P0” automatycznie jest za Pis ?! Tak można wnioskować z Twoich wpisów. Bo jedynie przewodnia siła – P0 – reformatorska jest „cool” i na „topie” (a po co tyle i ciągle mówić o reformach: w tym kraju trzeba spokojnie, systematycznie i długofalowo pracować, pracować i jeszcze raz pracować ?! – każde bowiem nad Wisłą zmiany wiążą się z chaosem, „mętną wodą” i zamieszaniem).
    Dystans, dystans i jeszcze raz dystans – przede wszystkim do siebie (tego brakuje P0 i jej zwolennikom).
    P0 = Pis !!!!! Mentalnie, politycznie, społecznie, gospodarczo, kulturowo, cywilizacyjnie – wszelako. Bo np. „Antek Mężydło jest z nami” i Paweł Zakrzewski „to taki porządny” z pnia „S” polityk – a „po tamtej” stronie to tak „przypadkiem się znalazł”…… A Gowina od Gosiewskiego co różni ? A prawnik Karpiniuk od prawnika Mularczyka czym się różni – w rozumieniu po europejsku państwa prawa ?
    „Torlinie” – przejrzyj wreszcie na „oczy” !!! Jesteś inteligentnym i światłym człowiekiem (Polakiem – jest się później, to czysty przypadek i „wytwór” naszego języka”)
    WODNIK53

  102. Dziwię się tym dyskutantom, którzy oczekują, że Pani Redaktor będzie miała poglądy takie, jak oni. To znaczy prawicowe i broń Boże nie liberalne.
    Tymczasem dziennikarz ma prawo mieć swoją orientację polityczną i z jej punktu widzenia komentować wydarzenia polityczne czy obyczajowe.
    Mnie osobiście interesują poglądy dziennikarzy i polityków właśnie dlatego, że konsekwentnie reprezentują swoją linię i wiem, że dla w miarę obiektywnego oglądu sytuacji powinienem poznać opinię p. red. Paradowskiej, red. Passenta, ale też red. Zaremby czy Jankego. Bo mają lepsze niż ja informacje i komentują je w sposób przenikliwy, umiejętnie uzasadniając swój punkt widzenia.
    Gdyby wszyscy mieli mieć poglądy takie jak Semka lub Ziemkiewicz, to czytałbym ich teksty „w oryginale”, a nie w warstwie słownej właściwej red. Paradowskiej czy red. Passenta. A nie czytam wcale, bo są płytcy w argumentacji jak brodzik dla dzieci letnią porą, a w warstwie słownej jak na dziennikarzy są tak ubodzy, że mogliby pisać dla „Żemnin Zi Pao” (podobno żeby ją rozumieć wystarczy znać ok.300 złów, a w warunkach polskich dodatkowo jeszcze „układ” i „lustracja”)

  103. Wiesiek59, parytet na stronie Gospodyni wyglada tak jak wyglada, nie dlatego, ze jestesmy glupsze czy malo nas obchodza sprawy o ktorych pisze Janina Pareadowska, ale poniewaz nie kazda z nas rownie dobrze toleruje fontanny testosteronu i pospolitego, casual, mimochodem chamstwa, ilekroc nalezy nam „dac odpor”.
    Ja juz niechetnie zagladam na te strone, a jeszcze mniej chetnie sie tu wypowiadam, poniewaz zle sobie radze z osobnikami, ktorzy nie potafia rozmawiac, spierac sie, bronic swoich racji, natomiast potrafia znakomicue pluc. Oczywoscie jest tu dosc kulturalnych ludzi, ale nawet mala garstka chamow odstrecza.
    Z blogu Daniela Passenta dawno juz ucieklam, bo tam juz sie nie da wytrzymac. Czytam go, ale sie nie wtracam, bo mierzi mnie towrzystwo, ktore z tego miejsca uczynilo szambo. I nie ja jedna ucieklam.

  104. @”torlin” APENDIX II
    – nie mogę cały czas „wyjść” z podziwu jak można iść takim tokiem myślenia (i to ktoś kto na tym „inteligenckim’ i „UW-olskim” Blogu jest i był dla mnie cały czas uosobieniem właśnie liberalizmu i otwartości) – czysty „totalitaryzm” i to co K.R.Popper opisuje w „Społeczeństwie otwartym i jego wrogach” (tak właśnie to-to się rodzi „torlinie” – w „głowie”, w odbieraniu „Innemu” prawa głosu, w deprecjacji jego „ja”); na pewno znasz ten motyw (wszyscy „znaczący” zwolennicy „liberalnej” P0 i liberalizmu w Polsce en bloc muszą znać ten klasyczny „deal” Poppera !? Bo inaczej nie byliby chyba liberalnymi Europejczykami – nie ?); Stwierdzenie o „odebraniu” mi jakichkolwiek prerogatyw w ocenie, krytyce itd jest ….. ze względu na atencję do Ciebie wstrzymam się tu „od głosu”. Powiedz – czy ktoś kto podczas gry w pokera mówiąc pas wycofuje się z gry ? On po prostu czeka – i jest dalej w grze !
    Pozdrawiam.
    WODNIK 53

  105. Dawno mnie nic tak nie poruszyło na blogach, jak deklarowana przez blogowiczw średniogórnego pokolenia-kruchość więzów z tm krajem, z tym narodem.
    Urażeni, oświeceni, dotknięci … stane spraw w naszym kraju, łatwo zrzucają z siebie „jarzmo” polskości.
    Też dostrzegam nędzę naszego stanu społeczno-politycznego, ale wierzę, że to się przesili, wraz z „przesileniem się” starej gwardii.
    Ogólnie w starych krajach Zachodu, zauważa się rozmywanie poczucia tożsamości narodowej. To chwilowe, skutek uboczny dobrobytowych manier- indywidualnego dążenia do stanu osiągnięcia rozwoju na miarę epoki. Wspólnotowe ideologie, scalające „mrowiska ” w jedną silną całość, przeszły w stan rozproszony, co powoduje tworzenie się w społeczeństwach rozwój jednostkowy, kosztem rozpraszania wspólnotowości społeczeństw. Złotego konia ze złotym rzędem temu, kto konkretnie określi wartości , wspólne dla dzisiejszych dojrzałych społeczeństw Zachodu. Będzie to conajwyżej zbitka komunałów typu demokracja itp. oraz kilka spraw do załatwienia: zjednoczenie Europy, walka z klimatem etc. Ideologicznie – osady po lewicowości, atawistycznie pojmowana prawicowość i…WIELKA ZIONĄCA PUSTKA…generalnie podszczypywanki i fiki-miki.
    Ponieważ szacunek do starszych kolegów ma również wymiar pouczający- tą łatwą urażalność w stosunku do własnego kraju, wręcz ulotność polskości- potraktuję jako memento.
    W końcu to Wasze pokolenie trochę sobie nie radzi z rządzeniem . Jeśli więc Wy, przedstawiciele tego pokolenia „obrażacie” się na dzieło Waszych współ…, to co dopiero mają mówić przedstawiciele kolejnych pokoleń…

    Seastian

  106. To nie prawda, Sebastian, ze dzisiejsze spoleczenstwa Zachodu nie maja wspolnych wartosci. Sa nimi prawa czlowieka, tolerancja, wspolna odpowiedzialnosc za slabszych, rozdzial Kosciola od Panstwa, wolnosc sumienia, dazenie do pokojowej koegyzstencji, polityczny kompromis.
    To nie sa piekne slowka i banaly. Ludzie za to oddawali zycie. I w wielu czesciaich swiata wciaz oddaja.

  107. Pani Redaktor!
    To samo napisałem pod artykułem, który popełniła Pani w „Dzienniku Polska”, ale myślę, że niewielu komentatorów czytuje tamtą gazetę i dlatego przeklejam moją opinię tutaj.
    Zaczął się atak. Polityczny atak na pierwszego, poważnego i zgłoszonego kandydata na Prezydenta RP.
    Trzeba myśleć samodzielnie. Toć „zerżnęła” Pani temat, treść i wnioski z niezwykle bezstronnego felietoniku red. Kalukina w „GW”.
    Posunęła się jednak Pani dalej pisząc o jakimś „wstydzie”. Na Pani miejscu wstydziłbym się za olbrzymią – wybaczającą wszystko – miłość do PO i do niezwykle przystojnego kopacza piłki Donalda Tuska.
    Miłość, miłością, ale zastanawia mnie skąd taka nieprzytomna nienawiść do Napieralskiego i właśnie konsolidującego się SLD.
    Ten niezmierzony żal, że nikt nie chciał krytykować Partii za to, że nie poparto zamputowanej ustawy medialnej.
    Ten szloch po zablokowaniu prywatyzacji służby zdrowia.
    Ta krytyka zwana „brakiem wstydu”, że mimo braku glosznia powszechnej miłości przez Tuska i pod jej osłoną relegowania z partii Rokity, Płażyńskiego, Olechowskiego itp.itd, SLD wita spowrotem synów marnotrawnych bez warunków wstępnych.
    Michnikowa „gazeta”, Walterowska TV, Polityka i inne media wspierające PO już zaczęły brudne akcje polityczne.
    Gratuluję i liczę sie z tym, że będzie więcej powodów do dalszych.
    Czekam na kolejną Jarucką.

  108. Szanowna Pani.
    Kampania prezydencka zaczyna się rozkręcać. Jako pierwszy ogłoszony został J. Szmajdziński, chociaż – chyba – wcześniej to uczynił SDPL zgłaszając T. Nałęcza. No coż, dla Pani lewicą jest tylko SLD i nieważne, że na scenie są jeszcze inne partie lewicowe, choćby Unia Pracy, partia parlamentarna, mająca swego potencjalnego kandydata, zapewne do przyjęcia nie tylko przez lewicowy elektorat, Adama Gierka, który może poważnie pomieszać szyki i D.Tuskowi, i L. Kaczyńskiemu To prawda, że prof. Adam Gierek nie potwierdził do końca swej gotowaści do walki o Pałac Namiestnikowski, bo wie, jak trudna to decyzja. I jeszcze jedno. Pani „wrzuca” do lewicowego worka Andrzeja Olechowskiego. Nie wiem czy to złośliwość z Pani strony, czy…? Proszę tego nie czynić. Jeśli już Pani nie lubi lewicy to nie trzeba się z tym obnosić. I tyle, aż tyle.

  109. Sebastian
    Mnie też poruszyło to, że zdecydowałem się napisać i opublikować co czuję – trochę jakbym przekroczył kolejną granicę. Ale napisałem to wyznanie szczerze – od jakiegoś czasu o tym myślę. Tym bardziej to trudne, że od 1989 do tego roku uczestniczyłem we wszystkich wyborach i referendach. Mój stosunek do Polski porównać można do miłości i jej konsekwencji. Najpierw szalejące uczucia, potem jakieś próby tolerancyjnego pożycia a w końcu wypalenie. I tak jak w związku, w którym ludzie nawzajem wchodzą sobie na głowę, wymuszają bez skrupułów co uznają za ważne, obciązają się nawzajem winami i oskarżeniami, obrażają a nawet biją się czasami po gębach – trzeba w końcu powiedzieć stop. Zaczynamy żyć na swój rachunek i na swoją odpowiedzialność. Mój gest rezygancji z prawa wyborczego ma wymiar symboliczny – trochę jakbym obrączkę ślubną zdjął z palca. Mówię po prostu – „Starczy, nie wezmę już za to odpowiedzialności. Róbcie sobie co chcecie”. Dotyczy to ściśle polityki i państwa – czyli tego co mi najbardziej doskwiera. Od innych spraw nie zamierzam się separować – jestem przecież Polakiem, czuję się nim i mówię, myślę po polsku. Na przykład doradzam ludziom na jednym z portali dla globtroterów jak przygotować podróż, by w obcych krajach nie narażać się na sytuace poniżające i zaskarbiać sobie sympatię i szacunek obcokrajowców. Jednym słowem poświęcam swój czas by poprawić obraz Polski i moich rodaków na świecie. Moim zdaniem tego typu działania są sensowniejsze niż cykliczny udział w lipie wyborczej.
    Trochę uogólniłeś pisząc o moim pokoleniu czyli 50 -cio latkach. Co prawda mam tyle lat ale nie poczuwam się do związków pokoleniowych. Wręcz przeciwnie – ręce mi opadają gdy widzę tych rozżartych facetów i zajadłe baby. Przyznam, że nie wiem co wpłynęło na sensownych w ogólniakach i na studiach ludzi, że tak im na stare lata odbija. W każdym razie wolę trzymać się z młodszymi.
    Pozdrawiam serdecznie

  110. Pani Redaktor
    Pani prawdopodobnie nie czyta wypocin odrażającego L. Millera ksywa „brak wstydu”.
    Aby mimo to przekonać Panią do czytania również tego co myślą inni podaję niżej adres jego ostatniego wpisu, w którym dziwnym trafem odnosimy takie same wrażenia.
    Paranoja : znalazłem kolejny blog tym razem Marka Siwca. Tam również ciekawy wpis.

    http://leszek-miller.blog.onet.pl/Powodzenia-panie-redaktorze,2,ID396544859,n
    http://mareksiwiec.blog.onet.pl/Ten-trzeci,2,ID396471742,n

  111. Helena pisze:

    2009-12-21 o godz. 12:55
    ———————————–
    Szanowna Heleno,

    ludzie za te wartości oddawali życie, jak piszesz, co jest świętą prawdą, ale dzisiaj są to to już tylko zdobycze ideowego „dorobkiewicza, który zajmuje się już tylko ich pielęgnowaniem, konserwacją i dbaniem o efektowne ich eksponowanie, żeby wyglądały ładnie…
    Dziś potomkowie zdobywców tych wartości , „obskubują ” je z kuponów, a brak nowych idei, wartych poświęcenia życia, czyni naszą cywilizację , która osiągneła apogeum swoich możliwości. Opowiadanie sobie o tym, co nam może podarować współczesna cywilizacja, to są tylko „ciepłe ” mrzonki. Póki co, Entropia rośnie w siłę, czyż nie?

    Pozdrawiam,Sebastian

  112. Drogi Kartko z podróży,
    po tym co napisałeś o swojej działalności, mogę tylko z przejęciem wyrazić Tobie wdzięczność, jako współobywatel.
    Nie mogę jednak pogodzić się z Twoją postaw.ą rezygnacji . Jako człowiek obyty w świecie, inteligentny, oczytany, zapewne doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że każde” jutro”, jest w zabójczej opozycji do „dziś”. Szczęśliwie nasz kraj , jak na swoje skromne warunki przeczekuje dzisiejszy , nierozwojowy czas , na „małym zerze”. co nie jest aż taką tragedią. Nasi rządzący, dzięki swojej dyletanckiej inercyjności specjalnie niczego nie napsują, a tego, co szykuje im w niespodziance „jutro” – to nie musi być dlamnich niczym pewnym. Oni „dzisia” to tylko moment ulotny w dziejach. Polakami nie jesteśmy tylko z powodu używania tego samego języka. My nijesteśmy i już Najmniej zależy to od naszych wewnętrznych świadomości. Jesteśmy Polakami dlatego, że cały świat o tym wie, i takimi nas odbiera. Dlatego tak bardzo spodobała mnie się Twoja, nieomal misyna działalność w uświadamianiu rodaków w dbałości o swój wierunek.
    Dla mnie do naszej polskości dokłada się sinie sentymentalnie świadomość nieprawdopodobnych ofiar, poniesionych przez dotychczasowe pokolenia Polaków, dzięki którym jakoś „dojechał ten naród już do naszego rozdania pokoleniowego.
    Jeśli będziemy między sobą propagować /tylko/ ducha niezłomności, to obecni rządzący zaczną nas bardziej szanować. a szersze zaistnienie takiego ducha, szybciej uwolni nas od dominacji przedśredniowiecznego zabobonu…

    Serdecznie Pozdrawiam,Sebastian

  113. Sebastian – I chwalic Boga Wszechmogacego, ze nie ma dzis (w Europie) nowych idei za ktore warto oddawac zycie!

  114. Helena,

    a Bogu, to nasze chwalenia…jeszcze bardziej niż najmarniejszym okoneczkiem.
    Gatunki społeczne , funkcjonują na bezwzględnych , odwiecznych zasadach, a te kilka drobiazgów z małego plusa/nasz dorobek/ może wystarczyć na miękki , powolny schyłek. Nasz ludzki , społeczny gatunek, bez heroicznych idei, które go napędzają /to faza wzrostowa/ nie osiągnie dostatecznej spójności w osiąganiu coraz trudniejszych, na miarę rozwoju celów. Wzrost obywatelskości, bez silnej, nawet tragicznej idei, doprowadza do demokratycznego rozkłady oddolnego owej społecznej spójności, która pozwala zmagać te prawdziwe, wielkie i niezbędne cele.
    Tragizm naszych losow, jest równocześnie naszą siłą napędową, jest żródłem naszej stadnej mocy.
    Uciekanie od wielkich idei, zastępowane jest treściami paraideologicznymi, na zewnątrz antyideologicznymi, wewnątrz nafaszerowanymi dorażnymi celami niewiwlkich grup społecznych. Pozbawienie społeczeństw napędów ideologhicznych, to zbrodnia kastracji ducha tych społeczeństw. W tak okaleczone społeczeństwa, wmanipulowuje się najróżniejsze „cywilizowane ” wartości, które te społeczeństwa czynią bezwolnymi. Czy możesz z czystym sumieniem powiedzieć, że obecnie, w ciągle rozwijających się społeczeństwach Zachodu, skutkiem tego rozwoju jest bardziej „bosko” niż było np. 20 lat temu…? Czy gospodarki państw zachodnich odnotowują stały dynamiczny, znaczący np. w konkurencji z chińskim nuworyszem wzrost rozwoju cywilizacyjnego?
    To już naprawdę faza schyłkowa w naszej cywilizacji zachodniej. Zachód utracił społecznego ducha, co jest warunkiem do heroicznej walki o niebędne tempo dalszego cywilizacyjnego rozwoju i przetrwania. A duch każdej społeczności „żywi” się porywającymi ideologiami, kgtóre choć bywają tragiczne , dają dostatecznie silny napęd do przodu…

  115. No nie, Wodniku, w życiu bym nie pomyślał, że Cię tak ubodę jednozdaniowym komentarzem, że poświęciłeś mi tyle miejsca. Wychodzę z założenia, że skoro w Stowarzyszeniu, którego jestem członkiem, wypinam się na wybór prezesa i mówię, że mnie nic nie obchodzi wybór tego czy innego, nie mogę później go krytykować. Bo ja twierdzę, że nie mam do tego moralnego prawa. Nie Wodniku – , nie z tego powodu, że nie mam prawa (że jest przepis mi zabraniający), bo je mam, ale nie mam MORALNEGO prawa.
    To jest identyczne, jak na mojej ulicy przeprowadzany był gaz przy pomocy społecznego komitetu. Zostały stworzone plany przez ten komitet, wybrano wykonawcę, i wtedy zgłosili się ludzie najpierw odmawiający jakiejkolwiek współpracy sąsiedzkiej z komitetem – z pretensją, że komitet zrobił to czy owo. Jak myślisz Wodniku, jaką odpowiedź dostali?
    Oglądałem Lisa, takiej kompromitacji Kazimiery Szczuki dawno nie widziałem.

  116. Torlinie nie bądź taki pryncypialny. U Adama Szostkiewicza zdarza Ci się krytykować rożnych gości z areny międzynarodowej, których nie miałeś prawa wybierać – choćby jako członek starszyzny w jakimś pusztuńskim plemieniu. A przypomnij sobie jak dzieciom tłumaczyłeś – jak zrobisz tak to będzie tak, a jak zrobisz w ten sposób to będzie inaczej. A dzieci robiły po swojemu jakieś głupstwo, bo do nich należała decyzja. To co – nie krytykowałeś ich później?
    Polityka to nie przyłącze gazowe o ktore trzeba dbać by tyłek człowiekowi zimą nie zamarzał. Polityka to nie sprawa egzystencjalna. Jasne – gdybym nie brał udziału w wyborach prezydenckich to nie miałbym moralnego prawa przyjąć od Prezydenta orderu. Tyle, że ja nie chcę żadnych orderów. Zresztą w obecnej sytuacji uważam przyjmowanie orderów za kompromitujące.
    To dopiero, zacząłem się tłumaczyć za Wodnika.
    Niestety nie mogę ocenić wystąpienia Szczuki bo ich jazgot mnie zniechęcił i wyłączyłem telewizor.
    Pozdrawiam

  117. @”Torlinie” z dn. 21.12.2009. h: 22.56.

    I.Kant – „Niebo gwiaździste nade mną , prawo moralne – we mnie”. We mnie – czyli w pojedynczym człowieku, w osobie ludzkiej, w jednostce. A ile ludzi tyle tych praw *…… Znaczenie ma jedynie prawo stanowione, pisane, od czasów rzymskich (i to jest kanon właśnie tego co zwiemy – a Ty przede wszystkim dawałeś temu wyraz wielokrotnie na blogach POLITYKI, o czym przypomina Ci „Kartka z podróży” ** – Zachodem). O „prawie moralnym” można sobie tylko podywagować w „prywatnych pogwarkach”. Bo czyż nie uniwersalnym, prawem moralnym jest zasada „nie zabijaj”, a kanibal zabijający „Innego” człowieka dla zaspokojenia głodu (o rytualnych czynnościach – a takie też miały miejsca w historii – poczytaj np. Malinowskiego lub Levi-Straussa !) nie był człowiekiem ?
    Tak więc Drogi „Torlinie” z prawem moralnym – jak mawiał onegdaj Dobry Wojak Szwejk – jest jak z piwem: należy bardzo ostrożnie się za nie brać i wiedzieć kiedy przestać……. Bo kto nie zna granicy może źle skończyć.
    Te argumenty – ze sfery moralności czy etyki – są „mocne” ale „obosieczne” i niebezpieczne. Trzeba ich używać niezwykle ostrożnie i w sposób wyważony aby rykoszet nie dosięgnął argumentującego czy posiłkujacego się takimi uzasadnieniami (vide – casus sen.Piesiewicza czy „katonizm” Z.Wasermanna – słynna „wanna” – bądź J.M.Rokity – „ratunku, Niemcy mnie biją”).
    Pozdrawiam serdecznie
    WODNIK53

    * – gdybyś mi „Torlinie” prawić chciał o „społeczeństwie” to Twoja m.in „idolka” – „Żelazna Mary”(czyli M.Thacher) – rzec miała, iż „coś takiego jak społeczeństwo nie istnieje. Istnieją tylko pojedyncze, wolne jednostki”. To tak wyprzedzająco na Twe ewentualne argumenty o „zbiorowości”, „narodzie” etc.
    ** – dzięki i „ukłony”: a przy okazji „wesołych świąt” dla „krajana z Dolnego Śląska” (chyba tak ?)- miejsce zamieszkania

  118. Program Lisa ze Szczuką i Niesiołowskim był przygnębiający. Oboje byli siebie warci. Argumenty Niesiołowskiego żenująco prostackie. Szczuka też nie przekonująca. Właściwie cały problem ani trochę nie dotyczy mojego pokolenia, jednak chciałabym, aby obie strony zachowywały się poważnie, bo sprawa jest poważna. Nie powinni się tu wypowiadać za młodych ludzi, przed którymi długie lata życia i ewentualna kariera; straszni staruszkowie zaskorupiali w swoich poglądach rodem z XIX wieku. Tak, jak nie oni powinni decydować o metodzie in vitro, czy też innych problemach, które już nie są ich problemami.

  119. @ „Nela” z dn. 22.12.2009. h: 18.32.

    – m.in. dlatego Droga Blogowiczko (?) nie będę chodził „na wybory”. Radzę Ci, choć pewnie dzieli nas tez różnica pokoleniowa (tak mniemam po rzeczonym wpisie), nie słuchac tych „dywagacji” telewizyjno-showmedialnych. One nic nie wnoszą do przestrzeni publicznej. To nie dyskurs – bo żeby o czymś dyskutować to trzeba coś „wiedzieć” – to „szambo”, wzajemne przekrzykiwanie i „pohukiwanie”. Elita (sic !!!) społeczeństwa nadwiślańskiego……
    Szkoda nerwow
    Pozdro.
    WODNIK53

  120. Tego typu dyskusje są nie do strawienia z psychologicznego punktu widzenia. Konieczność śledzenia wątków w jazgocie i przekrzykiwaniu, rwanie wątków przez dyskutantów, niekończące się dygresje, brak podsumowań, jakieś toporne metafory, beznadziejne dowcipy i najgorsze ubogie słownictwo (ulubione „cepeeny” posłanki Kępy)- to męczy mózg. Po trzech zdaniach wyłączam telewizor.
    Pozdrawiam

  121. Na finiszu wieczornej rozmowy w „Super Stacji ” pani Jolanta Kwasniewska wyraziła zachwyt nad posłem Arłukowiczem a pani Janina Paradowska delikatnie zdystansowała się .Ciekawe ktora ocena posła Arłukowicza okaże sie bardziej trafna w przyszłości.
    ps.
    Obecność Tomasza Wróblewskiego w pani programach umożliwa mi natychmiastowe skorzystanie z możliwości pilota .
    Pamietam z poprzednich audycji ,że wobec niego wielokrotnie stosowała Pani reprymedę w stylu Nauczycielki wobec ulubionego ucznia ….No Panie Tomku .. a Pan Tomek dalej nierozumie ,że dostaje żółtą kartkę.

  122. Wodnik53 – Nie chcesz wybierać, nie musisz. Wolna wola. Skoro jest ci obojętne, że kolejny raz te stare marabuty powybierają się nawzajem… 😉
    Skutki ich decyzji, najczęściej marne poniesiesz osobiście, nawet będąc na emigracji wewnętrznej. Chyba że piszesz z zagranicy, albo tam się wybierasz.
    Nerwów wprawdzie szkoda, ale tylko tobie, twoich własnych, bo ci, co się już powybierali i siedzą, jak ta „plama na podłodze, siedzę tutaj mocno srodze. Siedzę tu we własnym domu! Nie ustąpię stąd nikomu!”
    Oni nie ustąpią, chyba, że powymierają… I będą się wspierać. Pamiętasz te piękne słowa Niesiołowskiego?
    „Od postaci Czumy bije blask! Każdy to widzi!”
    A tu jakaś Szczuka bezczelna pcha się z parytetem!
    Dobranoc 😀

  123. Cimoszewicz wystrachany po ostatnich wyborach prezydenckich . Przegnali go do puszczy , do żubrów ludzie z PO .

  124. Pani Redaktor i wszystkim jej gościom
    SPOKOJNYCH, RADOSNYCH, ZDROWYCH, WESOŁYCH ŚWIĄT!!!
    ;
    Po zmianie adresu internetowego mój nowy nick będzie na wszystkich blogach Polityki taki sam 🙂

  125. Jutro Wigilia, szkoda czasu na swary, zaraz ubiorę choinkę a potem obejrzę mecz siatkówki – jest to znacznie ciekawsze od polityki. Reguły jasne, nie ma fauli i na grających (siatkówka męska, polska liga) miło popatrzeć.
    W tym radosnym nastroju życzę naszej Gospodyni i wszystkim gościom blogu WESOŁYCH ŚWIĄT I WSZYSTKIEGO LEPSZEGO W NOWYM ROKU (aby było coraz więcej powodów do chwalenia, a coraz mniej do narzekania).

    Posła Arłukowicza też lubię, oby nie zachorował na syndrom DZIAŁACZA

  126. Wszystkiego Najlepszego, Zdrowych i Wesołych Świąt Gospodyni i Współblogowiczom życzy Torlin.

  127. Wesołych Świąt!
    Wszystkim – Dyskutantom, Czytelnikom, Naszej Gospodyni…
    – Wszystkim bez względu na zapatrywania polityczne, religijne, kolor skóry i orientacje seksualne.
    – WSZYSTKIM!!!
    * * * Życzę Zdrowych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia 🙂 🙂 😉 * * *

  128. Pani Redaktor i wszystkim Blogowiczom wszystkiego najlepszego ż okazji Świąt życzy
    WODNIK53

  129. Najlepsze życzenia świąteczne Gospodyni blogu i wszystkim blogowiczom

  130. Dzisiejszym solenizantom najlepsze zyczenia imieninowe.Gospodyni Blogu i wszystkim Blogowiczom zdrowych, pogodnych, pełnych radosci i pokoju świąt 🙂

  131. Wszystkiego co najlepsze na Święta i Nowy Rok- dla Gospodyni i wszystkich piszących i czytających blog.

  132. Pani Redaktor i wszystkim blogowiczom życzę miłego świętowania 😀

  133. Wszystkim-Wszystkiego…!!!!!!!!!!!!

    Sebastian

  134. wesołych swiat przedewszystkim zdrowa i radosci i wszelkiego szczescia

  135. Najserdeczniejsze życzenia świateczne Gospodyni i wszystkim blogowiczom

  136. Dzień dobry 🙂 Mojej wczorajszej wypowiedzi nie ma…

  137. Polecam uwadze – http://otwartabiblioteka.pl/

  138. Wszyscy widza ze Cimoszka jest okrutnie molestowany przez kobiety poprzez cale swoje zycie polityczne. Najpierw niejaka pani W. zrobila kariere dziennikarska na jego niefortunnej wypowiedzi o powodzianach. Nastepna wiedzmina zaswinila mu opinie na progu byc moze prezydenciej poslugi a teraz Pani szanowna sie go czepia, ze „nie zadzwonil”. A czym ma dzwonic gdy jak widze, sledzac blogi Polityki, weszla Pani na niego i nie schodzi od 13 XII.

  139. Tutaj już nie ma po co zaglądać. Wesołych Świąt

  140. Czyżby dopiero po Nowym Roku ?, wiem że radaktor Janina Paradowska pracuje, dziś jak zawsze interesujacy przegląd prasy w radio TOKFM , rozmów nie słuchalem (zapowiadano Halicki i Kowal )a po 8.00 emerytowany dziennikarz pan Arciuch ..
    i sluchamy w pracusi- muzyczki z pobliskiego radia MVPomeren .

  141. Cieszę się!!!
    Cieszę się bardzo!!!
    Puenta:
    Cieszę się, że Napieralski pozbył się z krajowej, bieżącej polityki „małego, w krótkich porteczkach Wojtusia”. Wojtusia, który rozżalony tym że zabrano mu zabawki pluje na „swojego szefa”, pluje na kolegów partyjnych, pluje na ideologię lewicową.
    Brylując, z nagim torsem, na salonach „Warszawki” wyrzeka się wszystkiego co pradziwy lewicowiec winien sobą reprezentować.
    O Boże! On marzy o zostaniu prezdentem Warszawy!!!
    Dzięki poparciu Platwormy?
    Dzięki poparciu Pani redaktor Paradowskiej et consortes?
    Przecież ten Człowiek nie ma żadnych poglądów, a jeżeli jakieś ma to takie jakimi szermuje PO.
    Do takich wniosków doszedłem oglądając wczoraj w „Superstacji” wywiad Pani Redaktor z tym Europosłem.
    Czyłem wstyd, że ten młody człowiek bez najmniejszej żenady publicznie krytykuje swoich towarzyszy z kierownictwa Partii a właściwie jej Przewodniczącego pomawiając tamtego o lenistwo, brak zdania, znoszenie się w sprawach TVP z PiSem. Magiel to zbyt dużo powiedziane.
    A wszystko to ku uciesze Pani redaktor, której było bardzo potrzebne oświadczenie – dlaczego? – w sprawie zaangażowania SLD w media puibliczne.
    Tak jak to polityczne dziecko dawało się „wprowadzać w maliny” budzi mój niekłamany podziw dla prowadzącej rozmowę.
    Teraz jestem pewien, że Pan Olejniczak walnie przyczyniał się do politycznej śmierci ugrupownia ale mam nadzieję, że pomoc nadeszła jeszcze w porę.

  142. Ej karwoj,

    Napieralski niczym sie od Olejniczaka nie rozni. Tym moze, ze Olejniczak od czasu do czasu prezentowal jakis lewicowy program. Napieralski patrzy tylko na kadry.

    W sobote ogladalem film: Ranczo Wilkowyje.
    Postaci Wojta i Czerepacha – zywcem przeniesiona ze szczytow naszej polityki krajowej. Napieralski i Olejniczak mogliby robic za sekretarza Dude. Sa siebie warci.
    ratunku dla SLD nie ma.
    Smierc SLD moze byc zas (ale wcale nie musi) ratunkiem dla lewicy – moze kilkanascie lat po rozpadzie wreszcie cos sie wykluje – cos patrzace w przyszlosc, diagnozujace problemy spoleczne, szukajace dla nich rozwiazan. Jakas inicjatywa, ktora kompletnie oleje biezace bagienko polityczne i zacznie narzucac swoj jezyk debaty.

  143. Pani Redaktor i Jej Gościom – Najlepszego!

  144. Do siego roku – Gospodyni i Blogowiczom

  145. Yevaud pisze:
    2009-12-29 o godz. 14:36
    „….Śmierć SLD może być zaś (ale wcale nie musi) ratunkiem dla lewicy – może kilkanaście lat po rozpadzie wreszcie coś się wykluje – coś patrzące w przyszłość, diagnozujące problemy społeczne, szukające dla nich rozwiązań”…

    Jestem już po życzeniach noworocznych, i po rozmowach z wieloma działaczami obecnymi i byłymi SLD, jako, że i ja intensywnie działałem do 2002, kiedy to powiedziałem, że nigdy do żadnych struktur, żadnych stanowisk, tylko jako szary członek zostać mogę w tej organizacji. No i tak to trwa. Siłą bezwładności. Czuję się jednak rozczarowany i zamierzam umknąć. Po przydługim zbyt osobistym wstępie, chcę ci powiedzieć, że z Tobą i Twoją opinią zacytowaną wyżej, moim zdaniem bardzo trafną, całkowicie się zgadzam. Nie wszystko było złe. SLD wypaliło się wraz z jego starymi członkami nieumiejącymi obronić się przed totalnym natarciem kato-prawicy. Zagubili się. Za wcześnie osiedli na laurach. Młodzi wychowani w totalnie indoktrynowanym przez KK i IPN środowisku, boją się własnego cienia. Nie czują na czym polega lewicowość w nowym liberalnym i globalizującym się świecie. Są spętani przez prawicę i KK. Nie potrafią też zjednoczyć wielu lewicowych, całkiem sensownych nurtów np: Nowa Lewica, RACJA Pl i innych. Ot młodzieniaszkowie bez doświadczenia. Miejsce i czas dla zaistnienia lewicy w Polsce akurat teraz jest wspaniały. Niestety brak ludzi z umiejętnościami.

    Życzę Gospodyni i Blogowiczom Szczęśliwego Nowego Roku. Pozdrawiam – Lech.

  146. PANI REDAKTOR JANINO.
    JEŚLI PANI DALEJ MA ZAMIAR TAK RZADKO WPISYWAĆ SWOJE PRZEMYŚLENIA NA (W) TYM BLOGU, TO SUGERUJĘ ZREZYGNOWANIE Z TEGO ZAJECIA. aLBO CHCE PANI WIEDZIEĆ CO PANI CZYTELNICY SĄDZA, ALBO NIE. SĄDZĄC PO CZĘSTOTLIWOŚCI-RACZEJ TO DRUGIE. PROSZE PORÓWNAĆ ILOŚĆ WPISÓW W PANI BLOGU W STOSUNKU DO BLOGA PASSENTA. NIE ZAWSZE ILOŚĆ PRZECHODZI W JAKOŚĆ, ALE TYM RAZEM COŚ JEST NA RZECZY.
    PS1
    POMYŚLNOŚCI W NOWYM ROKU
    PS2
    DO EWENTUALNYCH KRYTYKANTÓW FORMY-CAPS LOCK JEST ZAMIERZONY DLA PODKRESLENIA WAGI (DLA MNIE) WPISU

  147. Pani Redaktor życzę trwania. Trwajmy, trwajmy, a może jakiś cud się zdarzy 😉

  148. Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2010 r dla Pani Redaktor i wszystkich piszących jeszcze na tym Blogu przesyła z Wrocławia.
    WODNIK53

    ps 1/ Chciałbym poprzeć wpis „paolo” z dn. 01.01.2010 h: 00.30. Może nie w tak drastycznej i napastliwej formie (pardon Drogi Blogowiczu, ale można to było napisać bardziej oględnie lecz to rzecz „gustu” i temperamentu), ale meritum jest zasadne. Byłbym także rad Pani Redaktor usłyszeć wypowiedź czym podyktowana jest tak długa nieobecność Autorki Blogu….

    ps 2/ @ „Lech” z dn. 31.12.2009. h;22.26.
    Drogi „Lechu” – czy w kraju o takim „przechyle” kato-prawicowym i to nie formalnym (w skali parlamentu czy samorządów), ale głównie w mentalnym nastawieniu tradycjonalistyczno-konserwatywno-religijnym społeczeństwa (religijny wymiar jest manifestacyjny, nie pogłębiony i bezrefleksyjny, to też kiepski poziom intelektualny kleru, polityczna nadreprezentacja Kk w życiu publicznym – czyli czasy restauracji lub wręcz kontrreformacji !), o kulturowym zapóźnieniu (nie cywilizacyjnym, ale właśnie KULTUROWYM – możemy mieć tyle samo co Francja samochodów, zarabiać tyle co Holendrzy, mieć opiekę społeczną i świadczenia jak Skandynawowie, ale jeśli w „głowach” czyli świadomości społecznej nic się nie zmieni będziemy wobec Zachodu – zacofani !!!) może być mowa o lewicy ? Popatrzmy tylko na naszych najbliższych sąsiadów- podobne położenie, podobna historia, podobne temperamenty – Czechów, i co……. (chodzi o „głowę”).
    W tym kraju, gdzie nie było prawdziwego Oświecenia, prawdziwej Reformacji, prawdziwej rewolucji społecznej (ta powojenna to była „chłopska” czyli taka jak …. w Chinach Mao) – najlepiej ten dylemat oddaje felietonistyka prof. B.Łagowskiego (chapeaux bas !) – nie może po prostu być dziś EUROPEJSKIEJ, POSTĘPOWEJ, OTWARTEJ, NOWOCZESNEJ LEWICY ! Koniec, kropka, szluz. Na to trzeba czasu……..I to jest tak frustrujące, bo bez normalnej, klasycznej sceny politycznej demokracja i cały system parlamentarno-polityczny będzie kulawy, chromy, „jednooki”. Bo dla mnie P0=PiS (w pryncypialnych sprawach, gospodarczych także), a kłótnie między nimi są „mydleniem” społeczeństwu oczu – obie formacje unikając merytorycznej dyskusji nad przyszłością kraju mogą po prostu trwać – PiS „swoje” bierze – chodzi o apanaże sejmowo-samorządowej reprezentacji, a to nakręca głównie ludzi, oni już wybyli się z „ideowości”, po rządzeniu każdy prędzej czy później zajmuje pozycje jak by to nazywać: „defensywne”. POPiS trwa przede wszystkim w „głowach” polityków tych partii (popatrz – jak łatwo politycy przechodzą z jednej formacji do drugiej: Mężydło i Zakrzewski do PO, Gilowska do PiS – to tylko najostrzejsze przykłady z „górnej półki”) – to ten sam pień mentalny, korzenie, a teraz i „stosunek do władzy”.
    Ukłony dla Ciebie „Lechu” z okazji Nowego Roku

  149. Noworoczne życzenia:

    Życze Polakom by nie byli takimi bezmózgami i by nie hasali im po najbardziej oglądanych programach intelektualni impotenci i degeneraci zwani posłami i obsługujące ich żałosne chłystki zwani dziennikarzami.

    Czas obnażenia bezużyteczności tej bezczelnej hołoty coraz bliżej…..

  150. Pisałem tam do Cimoszewicza żeby nie był mięczakiem, i że wystarczyłoby tylko chcieć coś zrobić dla ludzi, ale to jest chyba laluś, lubi się rozczulać nad sobą.

  151. WODNIK53 pisze:
    2010-01-01 o godz. 17:31

    W pełni z Tobą się zgadzam. Jestem właśnie tą impotencją polityczną naszych polityków i bylejakością nas Polaków dogłębnie zniechęcony. Odechciało mi się już działania. Wyzbyłem się marzeń. Od czasu studiów (1964 – 1970) z podziwem patrzę na Czechów. Nawet kiedyś dość dokładnie studiowałem ich historię, aby zorientować co sprawiło, że oni po prostu są nowoczesnym społeczeństwem, mimo wspólnego z nami pnia i pozornie podobnej historii. Wyszło mi na to, że właśnie względnie wczesne zerwanie związków z Watykanem było tego przyczyną. O Skandynawii już nie będę pisać, bo to przywołuję do znudzenia na wszystkich blogach, gdzie się pojawiam. Może dlatego, że znam ją od środka (Czechy zresztą też, chociaż krótko tam przebywałem). W liczną i prężną lewicę w Polsce już nie wierzę. Czytuję blogi RACJONALISTÓW Pl i Nowej Lewicy. Podobają mi się, ale dyskusja pod rzeczowymi, analitycznymi, niezwykle precyzyjnie diagnozujące nasze problemy esejami, lub reportażami, bo to nie są normalne wpisy blogowe, jest jak wszędzie nijaka, często kołtuńska. Społeczeństwo nie jest przygotowane do takiego poziomu dyskusji. To jest przerażające. Pozostaniemy skansenem Europy. Skansenem właśnie, bo UE chętnie takie „muzeum” sobie zachowa ku przestrodze pozostałych narodów.
    WODNIKU53 pozdrawiam serdecznie Ciebie i piękną stolicę Dolnego Śląska – Lech
    PS: Kochani nie denerwujcie się rzadkimi wpisami Gospodyni. Każdy z nas miał, ma, lub będzie miał gorsze dni. Może coś takiego spotkało naszą przemiłą Gospodynię. Uwierzcie mi taki stan „odrętwienia” jest okropny, ale najtrudniejsze jest wyjście z niego. Wrażliwość Pani Redaktor jeszcze to wszystko komplikuje
    Pozdro – Lech.

  152. Wodnik53
    Ja to napiszę brutalniej. Oni tj lewicowcy powinni być tam gdzie jest bieda i niesprawiedliwość. Powinni być z biednymi ludźmi. Gdy obserwowałem wybory na Estramadurze to socjaliści byli w barach – tam gdzie spotyka się biedota. Nawet terenowe biura partii socjalistycznej mieszczą się w barach – tyle, że zamiast zdjęć z corridy na ścianach wiszą portrety socjalistycznych przywódców z czasów Republiki. Bar to ośrodek życia społecznego Hiszpanów – tam się podejmuje decyzje. Po prostu socjaliści są wśród ludzi i mają wśród nich wpływy – w związkach zawodowych, wśród wiejskiej biedoty, w kooperatywach rolnych, stowarzyszeniach mniejszościowych itp. Mają też wpływu na uczelniach, w środowiskach twórczych – jednym słowem mają mózgi. Referat można by na ten temat napisać. A z naszymi „lewicowcami” jest problem bo oni nie są z biedą tylko zarządzają biedą jako dyrektorzy urzedów pracy czy ośrodków pomocy społecznej. Oni manipulują biedą. I dlatego to zdycha bo który biedny człowiek poprze systemowego prominenta, który na dokładkę mówi niezrozumiałym politycznym bełkotem?
    A zresztą szkoda słów – i tak to do nich nie dotrze. W sumie dobrze, że ta pseudo lewica zdycha. Może coś sensownego się na jej miejscu wykluje.
    Pozdrawiam

  153. Szanowna Pani Redaktor, wiem co Pan Arłukowicz powinien zrobić żeby
    zyskać pani uznanie, po prostu powinien zapisać się do PO.
    Gdyby SLD miało lepsze notowania W.Cimoszewicz nadal byłby lojalnym
    wyznawcą Lewicy, to jest Facet bez żadnej idei idzie tam gdzie dają
    więcej, a teraz PO daje najwięcej więc kręci się koło nich.

  154. Sz. Pani Redaktor Czytam rzadko Pani artykuly czy blogi ale ten ostatni o posle Arlukiewiczu to juz szczyt Pani cynizmu nie chce Pani obrazac ale pisze Pani glupoty ……. Co Pani widzi w Cimoszewiczu. Ja uwazam ze okreslenie buc Oleksego to mu pasuje doskonale . On ma oceniac Posla Arlukowicza . Mieszkam 45 lat we Francji nigdy nie glosowalem w Polsce doskonale znam poczynania redaktora naczelnego Polityki w Paryzui dziwie sie ze on firmuje takie glupoty jakie Pani wypisuje’ . Jesten raczej anty komunista ale uwazam ze nowa SLD to moze byc przyszlosc demokracji w Polsce bez afer itd . Jestem wykrztalciuchem ale mysle ze PO nie przyniesie polakom duzo szczescia i czekam kiedy Pani Redaktor zmieni poglady na tych ” aferzystow z PO ” , ja juz zmienilem czego i Sz; Pani zycze Pozdrawiam serdecznie

css.php