Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

2.01.2010
sobota

Pani Magdo, nie pani pierwszej to powiem

2 stycznia 2010, sobota,

Zanim napiszę pierwsze zdanie dzisiejszego komentarza, życzę Państwu Wszystkiego dobrego na Nowy Rok.

Pomyślności, politycznie dobrych wyborów, bo nie jest prawdą, że nie mamy wyboru. Mamy go i zapewne będzie jeszcze większy. Dziękuję za liczne życzenia, miło mi, ze mój blog stał się miejscem, gdzie wymieniliście życzenia między sobą, nawet różniąc się w tylu sprawach. Dzięki także za przygany, że rzadko piszę. Rzeczywiście, to mi się czasem zdarza, chociaż staram się. Ostatnio okres świąteczny jakoś blogowi nie sprzyjał, a ponadto czasem mam takie poczucie, że już wszystko zostało skomentowane.

No, ponadto nie jestem tak pracowita, jak red. Passent, którego paolo stawia mi za wzór. Nie podejmuję żadnych noworocznych zobowiązań, ale proszę mi wierzyć – nawet, jeżeli nie piszę, to czytam Państwa komentarze. Mogę tylko powiedzieć: postaram się Państwa nie zaniedbywać, ale też zapraszam do normalnej ?Polityki?, gdzie również piszę i nie wydaje mi się stosowne powtarzanie tego samego w Internecie. A teraz do rzeczy…

***

Szefowa radiowej Trójki Magdalena Jethon jest kolejną ofiarą medialnej koalicji PiS – SLD. Wprawdzie jako szefowa programu radiowego miała bardzo dobre wyniki, przybyło słuchaczy, którzy zresztą bardzo pięknie się spisali i przeznaczyli kilkaset tysięcy złotych na wsparcie finansowe programu, ale jakie to ma znaczenie?

Polityczny wymóg był taki, że pani Magda, jako politycznie mało zaangażowana, nie znalazła się „na rozdzielniku” koalicji medialnej SLD z PiS-em. Sojusz wziął radio jako całość i jego pierwszy program, a PiS miał obiecaną Trójkę i dostał ją. SLD umów z PiS-em dotrzymuje, zwłaszcza gdy te umowy mają konkretny, mierzony stanowiskami wymiar. Nowy naczelny od dawna uchodzi za pupila partii Jarosława Kaczyńskiego, z jej nadania kierował już różnymi programami w tym radiową Jedynką, którą właśnie odzyskuje Sojusz, i musiano znaleźć dla niego miejsce. Rzecz nie jest więc skomplikowana, jest po prostu oczywista.

Zapewne prezes radia, podobno zresztą bardzo rozsądny fachowiec związany z lewicą, mocno się wstydzi, bo któż przyzwoity nie wstydziłby się znajdując się w sytuacji, gdy wyrzuca się ze stanowiska osobę bezpartyjną, fachowca, by wstawić funkcjonariusza, ale w końcu to Rada Nadzorcza dokonuje zmian, a ona nawet nie raczyła uzasadnić tego, co zrobiła.

I w gruncie rzeczy dobrze, że nie uzasadniła, bo powiększyłaby tylko piramidę kłamstw, jaka rośnie wokół nie istniejącej jakoby koalicji medialnej Sojuszu z PiS-em. Po zwolnieniu pani Magdy rzecznik PiS, pan Błaszczak znów w żywe oczy zapierał się, że jakaś koalicja z SLD istnieje. Jeżeli o niej nie wie, to chyba powinien zrezygnować z funkcji. Jak tu rzecznikować, gdy nie ma się podstawowych informacji, czy po prostu nawet nie ma się odrobiny wdzięku, by z przymrużeniem oka skłamać, którą czynność w SLD już opanowano.

Dziennikarze Trójki i osoby z tym programem związane ogłosiły list protestacyjny, w którym stają za panią Magdą i jej dokonaniami oraz przypominają, że media publiczne nie są własnością żadnej partii, ale że są właśnie publiczne. Miły to gest, ale – pani Magdo, nie pani pierwszej to powiem: będzie on zupełnie nieskuteczny. Pani los został przesądzony, gdy koalicję zawierano, a media publiczne po prostu nie istnieją. Powoływanie się na to, że coś jest medium publicznym świadczy albo o naiwności, albo o desperacji, którą oczywiście można zrozumieć. Ponadto list skierowano do złych adresatów – do marszałka Sejmu i premiera. Tymczasem należało go skierować do panów Kaczyńskiego, Napieralskiego i Borysiuka, który stał się najbardziej wpływowym człowiekiem w Polsce, gdy idzie o rozdawnictwo posad w mediach. To te osoby się ułożyły, czasem za pośrednictwem pełnomocników i one o losie Trójki zadecydowały.

Nie od rzeczy byłoby też skierować ów list do tych wszystkich, którzy apelowali do pana prezydenta o zawetowanie ustawy o radiofonii i telewizji, wśród których była wcale spora grupa twórców, często zresztą przez Trójkę hołubionych. Mają, co chcieli… Można, a nawet powinno się apel skierować do kandydata na prezydenta, Jerzego Szmajdzińskiego, który zapowiadał, że nie wybaczy Napieralskiemu, jeżeli okaże się, że zawarł koalicję medialną z PiS. Mało mu jeszcze dowodów? Niech przejdzie więc do działania i ją zerwie. Chyba jako kandydat na prezydenta sporo w swej partii może? Ostatecznie może nie kandydować, a próbować zachować jakieś standardy i przy okazji – twarz.

Kiedyś, kiedy jeszcze Rafał Grupiński z PO był ministrem w kancelarii premiera, miał dobry pomysł, aby to, co dziś stanowi media, zwane publicznymi, częściowo sprywatyzować, także w ten sposób, aby udziały w Trójce uzyskali pracujący tam dziennikarze, artyści, bo to program najbardziej autorski. PO jednak wyraźnie przestraszyła się własnej odwagi i natychmiast po upublicznieniu pomysłu wycofała się z niego, chociaż był zapewne najlepszy spośród dotychczas wymyślonych. Tak więc zamiast pani Magdy Jethon jest pan Jacek Sobala, który nie mógł zostać bez pracy i dyrektorskiego stanowiska.

W całej tej dość już zwyczajnej medialnej awanturze nurtuje mnie jedna myśl – dlaczego PiS akurat postawiło na Trójkę? SLD był tak silny, że uparł się na najbardziej słuchaną na prowincji Jedynkę, aby zwiększyć szanse Szmajdzińskiego. Jedynka do PiS bardziej pasuje. Trójka zawsze najbardziej pasowała do liberalnego centrum, a więc od biedy powinna przynależeć do SLD. Czy, mając Trójkę, PiS chce podjąć kolejną próbę trafienia do inteligencji? Jeżeli to był taki szatański pomysł, to wyrzucając panią Magdę Jethon zmarnowano go już na wstępie. Przecież to właśnie inteligenci są dziś najbardziej oburzeni i chyba jednak szanse na reelekcję Lecha Kaczyńskiego od tej zmiany nie wzrosną. Mogą nawet spaść. Przeciwnicy obecnego prezydenta mogą więc z nadzieją oczekiwać na dalsze efekty konsumpcji koalicji medialnej PO-PiS. Z sondażami jest marnie, a może być jeszcze gorzej…

***

Przeczytałam wszystkie komentarze i notki pod ostatnim moim komentarzem i myślę, że panu Arłukowiczowi zrobiłam bardzo dobrą reklamę. Może nawet lepszą niż ta, jaką daje mu komisja śledcza. Chyba powinien mi być wdzięczny. Józef, liberał, Wodnik53 to tylko kilka osób spośród tych, którzy zabrali głos w „sprawie Arłukowicza”. Specjalnie wzięłam to określenie w cudzysłów, bo bardziej chodziło mi o problem, niż o konkretnego działacza lewicy. Mnie też wydawało się, że to obiecujący młody polityk i prawdą jest to, co powiedziała o nim pani Jolanta Kwaśniewska w Superstacji (ktoś z Państwa to zresztą zauważył), że bardzo jej pomagał w różnych akcjach i bardzo go ceni. Niestety, tak już jest, że gdy ktoś wchodzi w tryby komisji śledczej – traci swoją osobowość, walka zaczyna mu przesłaniać wszystko. Może pan Arłukowicz chce za szybko zrobić karierę, ale zaczął mówić językiem PiS, zaczął się wręcz ścigać z PiS, tracąc własne zdanie i upodabniając się do tych tak zwanych młodych gniewnych z innych partii.

Słucham czasem, chyba we wtorki, w TOK FM takiej audycji, gdzie młodzi politycy omawiają bieżące wydarzenia i to jest jazgot nie do wytrzymania, z góry można przewidzieć, co kto powie. Niestety, pan Arłukowicz idealnie wpisuje się w tę stylistykę. Szkoda. Pan Stefaniuk z PSL jest bardziej doświadczony i w moich oczach to on zyskuje, dystansując się od bezsensownej bijatyki.

Tak na marginesie, odpowiadając chyba Józefowi, napiszę, że z pustosłowia Putry też żadnych myśli nie wyławiam, ale na to pokolenie już nie bardzo liczę. Pisałam bardziej o młodych. Skutek taki, że nie znam poglądów pana Arłukowicza w żadnej sprawie, wiem tylko, że jest dobry do bijatyki politycznej, a to mnie akurat zniechęca.

Przy okazji – dwa zdania o tak zwanej hazardowej. Moim zdaniem należałoby ją rozwiązać, albo niech już przesłucha premiera i da sobie spokój. W końcu chodzi tylko o Tuska i o nikogo więcej, nawet Chlebowski i Drzewiecki już nikogo nie interesują. Zresztą, ta niby-afera jest już zupełnie dla mnie jasna, uważam, że tu akurat żadnej afery nie było, a pomysł PO, że skompromituje Wassermanna czy Kempę bez sensu. Słuchałam trochę wynurzeń Wassermanna, które zrobiły taką karierę, że dobre. Otóż: były fatalne. Koordynator, który nic nie wie, o niczym nie słyszał, bo dbał o bezpieczeństwo państwa! Istne kuriozum. Nawet nie wie, że jego współpracownik poszedł pracować przy hazardzie. Dla mnie to kompromitacja, ale – jak widać – liczy się ogólne wrażenie, a wrażenie ogólne stworzyli posłowie PO, wykluczając PiS-owców z komisji, co było głupie. I teraz już nic nie będzie na poważnie. Ale będzie walka polityczna.

Karwoj8 znów mniej atakuje, że ja atakuję Napieralskiego. Nie wiem, dlaczego TVN 24 transmitowała tylko 15 minut Napieralskiego, nie słuchałam, potem przeczytałam to wstąpienie. Było po prostu nieciekawe. Podobno TVP Info transmitowała w całości, bo z przydziału jest dla lewicy, ale szefem jest Jacek Snopkiewicz, co napawa mnie optymizmem, bo bardzo go cenię. Jak słyszałam, najciekawsze było jednak wystąpienie Leszka Millera, który Napieralskiego postawił do kąta, jeśli idzie o polityczną rangę wystąpienia. Może Miller wróci na szefa SLD, w końcu jest politykiem jak się patrzy.

Puzonie, nie wiem, gdzie jest ta inna lewica. Nie słyszałam, by gdzieś w terenie istniała Unia Pracy. Adam Gierek na prezydenta? Słyszę o takim pomyśle od dawna, ale – proszę wybaczyć, Adam Gierek ma nazwisko po ojcu i tyle. Nie słyszałam żadnego jego wystąpienia, nic nie wiem o jego poglądach. To jakieś nieporozumienie. To tak jak jakiś inny Tusk dostał się do Sejmu z list PO i słuch po nim w parlamencie zaginął. Tylko młody Wałęsa stara się samodzielnie istnieć i czegoś się w polityce nauczyć. Ze sporym zainteresowaniem obserwuję drogę życiową Jarosława Wałęsy, może nie będzie pierwszoplanowym politykiem, ale widać, że chce się uczyć, rozwijać.

Joanno – mnie też rozczuliło CBA, troszcząc się o „zaniżenie wartości kolekcji orderów” przez prezydenta Majchrowskiego, akurat przed wyborami samorządowymi. Ziobro też się troszczył o Majchrowskiego przed wyborami. CBA dalej troszczy się w Sopocie o prezydenta Karnowskiego, mimo że jedną ze spraw prokuratura już umorzyła. Podzielam Pani obawy, że ta służba pod każdym kierownictwem będzie działała podobnie, bo jest policją polityczną i jako taka powinna zostać zlikwidowana i połączona z CBŚ, ale PO nie ma odwagi, aby to zrobić. No to ma tak zwaną aferę hazardową, a wszyscy się spodziewają, że będą mieli więcej afer czy niby-afer. Rzecz nie tylko w tym, kto stoi na czele, bo szef, nawet o wysokich kwalifikacjach, nad wszystkim nie jest w stanie zapanować, są różne ideowe inicjatywy oddolne, a tam do pracy oszołomionych politycznie przyjęto sporo.

Tak samo jest w prokuraturze, a proszę, jak mało uwagi opinia publiczna, w tym media przywiązują do wyboru prokuratora generalnego, chociaż to będzie jeden z najważniejszych urzędów w państwie. Praktycznie żadnej dyskusji o kandydatach, nawet ten monitoring Helsińskiej Fundacji i Forum Obywatelskiego Rozwoju nie budzi zainteresowania. Coś mi się wydaje, że będziemy mądrzy po szkodzie.

Sporo było o parytetach. Ja już się nie wypowiadam, wiadomo, że jestem za. Przykład audycji red. Lisa z Kempą i Piterą zacytowany przez Kartkę z podróży mnie nie przekonuje. Jeżeli będzie trochę więcej kobiet, może pojawi się konkurencja dla Pitery czy Kempy. Oraz paru innych pań, które Państwo wymieniacie, czyli parytet na listach wyborczych byłby jednak potrzebny. Zgadzam się akurat z ocenami tych osób, ale mogę przytoczyć listę panów o podobnych zaletach. Tylko co z tego wynika? Że panowie mogą być awanturnikami, i to niemądrymi, a wśród kobiet awanturnice nie mogą się zdarzać?

Selassje pyta mnie o opinię w sprawie aktu łaski prezydenta dla tych, którzy popełnili lincz we Włodowie. Otóż jest to niewątpliwie gest mający podtekst wyborczy, ale nie bardzo mnie on bulwersuje. Prezydent zastosował długi, 10-letni chyba okres próbny. Za skandaliczne uważam jednak to, co wyczyniały media, kreując zabójców na bohaterów, te rzewne sceny powitań, to rozkwitające dzięki prezydentowi rodzinne szczęście, ten powrót „normalności”, to było po prostu oburzające. Ten akt łaski powinien był skończyć się na przeczytaniu przez lektora dwuzdaniowego komunikatu i tyle. Ale o kondycji mediów rozmawiamy sobie często i moją opinię w tych kwestiach Państwo chyba znacie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 97

Dodaj komentarz »
  1. Dlaczego „elity”, dziennikarze, kochają PO i nienawidzą PiS. Część 1/4.

    Otóż, piekło rozpętało się gdy do – nazwijmy ich „rzodkiewkami, albo burakami” – dotarło, że wyborcze deklaracje PiS mogą nie być tylko zwykłą gadką-szmatką pod publiczkę. A gdy za deklaracjami PiS poszły też czyny, wtedy to na rzodkiewki, ich potomków, kryptospadkobierców, kryptoprzydupasów, i inne dworskie gnidy padł niesamowity zwierzęcy strach. Strach doprowadzający do panicznej zbiorowej histerii, nie tylko medialnej.

    Układ polityczno-medialno-mafijny – który uwłaszczył się na majątku narodowym w mniej lub bardziej legalny sposób i który dzięki wielkiej kasie i zachowanym wpływom nie tylko w kraju ale i w całej europie, przyciągał jak magnes coraz większą ilość kiedyś nawet w miarę zacnych ludzi – poczuł się śmiertelnie zagrożony.

    Dotychczas, ku uciesze rzodkiewkowych oligarchów, korumpowanie i demoralizacja nowych sprzymierzeńców postępowały lawinowo, dając tym samym coraz większe możliwości wpływania na wszystko co się działo i dzieje w Polsce. Również poprzez media i dyspozycyjnych dziennikarzy. Więc trudno się dziwić, że zagrożenie jakie nagle realnie się pojawiło, zrodziło zwierzęcy strach w tym konglomeracie zła, który natychmiast zwarł szeregi.
    —-

    Śmiertelnie wystraszona rzodkiew zrozumiała, że realnie tylko PiS może zagrozić ich przywilejom, ogromnym wpływom w uniwersytetach, szkolnictwie, sądownictwie, prokuraturze, mediach i wszystkich innych newralgicznych instytucjach.

    A zagrozić wpływom tej mafii można było tylko poprzez zdecydowane działania prokuratorskie zmierzające do ujawnienia przed społeczeństwem całej prawdy o tej pokomuszej ośmiornicy traktującej Polskę jak swój własny folwark. Rzodkiewki zrozumiały, że jeśli okłamywane dotąd społeczeństwo pozna całą prawdę, wtedy zacznie się domagać rozliczenia tej poubeckiej rzodkiewkowej mafii której macki sięgają wszędzie. A wtedy będzie po ptokach.

  2. Dlaczego „elity”, dziennikarze, kochają PO i nienawidzą PiS. Część 2/4.

    Ten zwierzęcy strach spowodował, że na gwałt poszukiwali kogoś kto by im zapewnił bezpieczeństwo i chronił ich interesy oraz ogromne wpływy. A bezpieczeństwo, wręcz nietykalność, mógł zagwarantować rzodkiewkom tylko naturalny ich sojusznik, czyli PO.

    PO, organizacja powiązana tak licznymi interesami z oligarchami wywodzącymi się z elit komunistycznych i byłych służb specjalnych. Niestety, jedni i drudzy w ciągu tych około 20 lat prawie całkowicie się zasymilowali dmuchając już w jedną trąbę.
    —-

    Ten nowy zasymilowany byt wykreował z siebie Nową Rasę Panów, nieomylnych Nadludzi, lewackich faszystów pełnych przerażającej buty i pychy, traktujących inaczej myślących gorzej niż ludzi 5 kategorii, często gorzej niż bezrozumne bydło.

    Dodatkową gwarancją nietykalności, cementującą jednocześnie wzajemną lojalność i miłość, są haki będące w posiadaniu byłych pracowników UB i SB. A taki argument jest gwoździem do trumny dla każdego niepokornego, czy nielojalnego.

    Tak więc wszystko układa się w logiczną całość. Słabość charakteru, grzechy młodości, chciwość, gnidowatość itp. skutkują obecnie bezgraniczną wzajemną miłością. Rzodkiewek do PO, z wdzięczności, a PO do rzodkiewek też z wdzięczności. Miłością cementowaną dodatkowo powiązaniami biznesowymi. Czyż można sobie wyobrazić bardziej zgodne małżeństwo?

  3. Dlaczego „elity”, dziennikarze, kochają PO i nienawidzą PiS. Część 3/4.

    Ogólnie rzecz biorąc obowiązuje kardynalna zasada: Wy nie ruszacie naszych, a my nie ruszamy waszych! No, i oczywiście będziemy wszelkimi siłami i środkami zwalczać naszego wspólnego wroga zagrażającego tak ślicznej symbiozie.

    Współpraca tych dwóch sił zaczęła się już podczas rozmów Okrągłego Stołu, w wyniku których siły patriotyczne zostały w bezczelny sposób oszukane a następnie odsunięte od wszelkich wpływów.

    Wygrana PiS tylko scementowała ten zbrodniczy układ, i tyle. Dlatego nie dziwi, że aż tyle rzodkiewek w ostatnich wyborach głosowało z wdzięczności na PO, zaś prawie żaden na PiS. Nie dziwi też nikogo, że obecnie aż tylu lewaków znajduje się w awangardzie wrogów najzacieklej zwalczających PiS. No i nie dziwi gremialne gloryfikowanie PO przez rzodkiewki i ich kryptozwolenników.

    Stąd właśnie bierze się to nachalne, permanentne, niesłychanie bezczelne odwracanie kota ogonem na każdym kroku. Choćby to serwowanie bajeczek dla maluczkich, że jest odwrotnie i że to niby rzodkiewki całym sercem kochają PiS a nienawidzą PO. Oczywiście jest to horrendalnym kłamstwem spreparowanym przez media. Skrajną podłością i demagogią ludzi bez zasad i honoru. Ludzi wywodzących się bezpośrednio lub pośrednio z komunistycznego bagna.
    —-

    Jednak, by to bezczelne odwracanie kota ogonem się powiodło, potrzebna jest tylko odpowiednio spreparowana orgia medialna. Ale to żaden problem. Sygnatariusze porozumienia mają przecież w swych brudnych łapach wszystkie opiniotwórcze media, wiec wystarczy tylko puścić machinę w ruch by wyprać ludziom mózgi w danym temacie i po problemie. Bo oczywistym jest, że media i kasa to jest realna władza nad duszami i sercami ludzi.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dlaczego „elity”, dziennikarze, kochają PO i nienawidzą PiS. Część 4/4.

    A więc by słowo stało się ciałem, wystarczy, zgodnie z zasadą Goebbelsa, prać ludziom mózgi na okrągło nie dając czasu na zastanowienie. Dlatego to szczekaczki serwujące nam tanią propagandę, typu TVN24, Superstacja, radio TOK FM, TVN, Polsat, Onet, WP, o2, Interia, itd, itd, pracują pełną parą przez 24 godziny/dobę.
    —-

    Kto wygra z taką potęgą której główne cele wytycza od lat Gazeta Wyborcza? Kto wygra z mediami w których pracują karni dziennikarze wyszkoleni jak psy Pawłowa przez proroka Michnika? Michnika który faktycznie pociąga za wszystkie sznurki? Michnika, absolutnego władcy Polski? Czyżby media państwowe które nie mają realnej możliwości prania mózgów przez całą dobę i wszystkie dni w roku? Wolne żarty.

    Tak ograniczone w możliwościach wciskania kitu media państwowe nie mają szans nawet z pojedynczą stacją typu TVN24. Wystarczy policzyć i porównać ilość i „jakość” programów typu „pralka” serwowanych w samej tylko TVN24 i w mediach publicznych a szybko zrozumiemy, że ta konfrontacja z prywaciarzami przypominać może tylko starcie lokomotywy z Fiatem 126.
    —-

    Ale, zakładając nawet, zgodnie z rzodkiewkową propagandą, że media publiczne są od zawsze w rękach PiS, to zaręczam, że mając np. możliwość wyboru, tylko skrajny idiota, nieprawdopodobny kretyn zamieniłby pokomusze prywatne imperia medialne popierające PO na media publiczne.

    Stosunek sił i możliwości tych mediów jest jak 1:100. Bo tylko media pokomusze są mediami opiniotwórczymi. Tylko one namaszczają ludzi na autorytety. I to one realnie wynoszą na piedestały i z nich strącają (vide Wałęsa). Więc nawet idiota powinien zrozumieć gdzie tkwi prawdziwa siła i władza i kto realnie rządzi Polską.

  6. Witam Pani redaktor w Nowym Roku 2010.
    W odpowiedzi na moich kilka wpisów dot. różnych spraw wybrała Pani akurat to, które nie dotyczyło bezporednio Pani a tylko „salonu”, „koterii” fczy też miłośników Donalda Tuska i jego Partii.
    Zapewniam, że wszystkie pozostałe wpisy dot. poruszanych przez Panią problemów.
    Można i tak.
    Myślę, że to świadome odrzucanie krytyków reprezentowanych przez Panią poglądów służy zebraniu grupy lemingów, klakierów wspomnianej wyżej partii by dyskusja toczyła się niezmąconym trybem.
    Tak zrewsztą prowadzone są adudycje w TOK FM.
    Przykro.

  7. Lustro. W nocnej serii. Ja w pierwszym szeregu wywodzę się z komunistycznego bagna. Nie miałem wyjścia i czuję się dość dobrze, pytam natomiast w jakim TY tkwisz dobrowolnie bagnie. Czy go sam udeptałeś, czy z pomocą innych, na przykład POLITYKI i jej dzielnych redaktorów?

  8. Pani Redaktor,

    Spokojnego roku życzę, bo spokoju nam w 2010 będzie brakować ze względu na dwie kampanie wyborcze i widmo trzeciej.

    Jeśli chodzi o Trójkę, być może PiS dałby radę tę sytuację rozstrzygnąć na swoją korzyść. Dyrektor Sobala musiałby zostać dyrektorem pro forma, który zrezygnowałby z wprowadzania własnych pomysłów reformatorskich oraz niczego by nie dotykał przynajmniej do wyborów parlamentarnych. Wtedy PiS mógłby pokazywać, że co prawda podzielił się mediami z SLD, ale o radio publiczne dba, fachowiec nie daje skrzywdzić popularnej stacji etc.

    Ten scenariusz ma jedną wadę — za bardzo trąci political fiction. Polskie rozumienie realpolitik zaowocuje większą obecnością dwóch publicystów: młodego, potrafiącego pisać pamflety oraz starszego, wiecznie zasapanego i śmiejącego się z własnych dowcipów. Słuchacze nikogo nie będą interesować…

  9. Lustro, Kartkowałem ostatnio urokliwą książkę, wspomnienia z „bagna” Abramowa Newerlego. Wzruszają przeżycia z dawnych lat jednego z twórców STS i wiele cytatów poezji i pieśni ówczesnych czasów. Zapamiętałem fragment pieśni zetempowców;
    „Nie Papież nam Wybrzeże dał!
    Nie Śląsk biskupów był, tych byków był!
    Ziemię tę polski żołnierz krwią zlał!
    Na niej praojciec żył.”
    Prawda, że piękne i wzruszające i jakież aktualnie dzisiaj.

  10. Pani Redaktor,

    Nie należę do aktywnych blogowiczów, brak czasu nie pozwala na aktywne uczestnictwo w dyskusji,dużo jednak czytam,coraz mniej oglądam a i ze słuchaniem jest coraz gorzej.Osobiście Trójki nigdy namiętnie nie słuchałam,fanem tej stacji był i jest u mnie w domu mój mąż i dlatego od kilku dni jestem świadkiem furii z jaką przyjął wiadomość o skoku na tą stację. A ja podobnie jak Pani od początku nie mogę pojąć o co PiS-owi chodzi bo naginanie kręgosłupa tej stacji może skończyć się tylko źle, choć nieraz słuchając sobotnich audycji Pani Michniewicz to zaczynam mieć wątpliwości.
    Natomiast ciekawe było obserwować dyskusje z ostatniego tygodnia kiedy często dopraszano nowych gości. Przypuszczam że stare listy chwilowo ze względu na Święta stawały się za krótkie i trzeba było szybko kogoś znaleźć.Widać i słychać było że dyskutanci funkcjonują jakby w różnych światach, widzą rzeczywistość w innych kolorach i jak bardzo ten medialny oddala się od realnego i nie dotyczy ta uwaga tylko dziennikarzy ale również tzw.ekspertów idealnie dopasowujących się do obowiązkowego narzekactwa i biadolenia. Ja nie oczekuję już niczego od TVP i TVN-u nie mam na to co pokazują żadnego wpływu, mogę najwyżej nie oglądać ale czasem dokonując wpisu na Pani blogu mam cichą nadzieję że choć TokFm pozostanie stacją do słuchania a niestety i tu jest coraz gorzej. Cieszę się że zwróciła Pani uwagę na wtorkowy Fulkontakt , audycję nie do słuchania i powodującą że wyłączając o 10 stację , później już tego dnia do niej nie wracam, zwyczajnie pracując zapominam.Czy stacja prowadziła badania ile jest fanów tej audycji i jaki jest odbiór przez słuchaczy?To wy dziennikarze narzekając na rzeczywistość,jałowość polityki, pozorne problemy, macie wpływ na to co oglądamy i czego słuchamy.Dlaczego w stacji opiniotwórczej, mającej aspiracje tolerowany jest” dziennikarz” podstawiający sitko;przez formułę programu prowokujący taką bijatykę a potem cynicznie z wyższością mówiący „zobaczcie kogo wybieracie”.Tak dużo ostatnio lubimy mówić o kapitale społecznym i jego znaczeniu dla rozwoju kraju ale nie da się go szybko zbudować bez zmiany formuły programów publicystycznych i dookoptowania do starego składu dyskutantów nowych twarzy,wnoszących nowe spojrzenie i nowe myśli.Przykładem niech będzie dyskusja prof Czapińskiego i prof Kowala właśnie w TokFm, kiedy ten pierwszy nie potrafił wbrew wynikom robionych przez siebie badań, pozbyć się języka którym nasiąkł występując często w mediach.Jak na dłoni widać było że ważniejszy wpływ na ogląd rzeczywistości przez profesora mają dyskutanci z audycji które zaliczył aniżeli wyniki badań pokazujące wyraźnie że społeczeństwo się zmienia i staje się może powoli ale jednak coraz bardziej optymistyczne. Miałam nawet wrażenie że nie chce wierzyć w wyniki swoich badań a bardziej wiarygodne są te robione przez gazety na telefonicznych próbkach 500 osób, bardziej pasują do fatalistycznego oglądu naszej polityki, polityków i społeczeństwa.

    Karwoj@

    Jeżeli chodzi Ci o dyskusję z takimi poglądami jak Lustra to ja osobiście nie miałabym już siły polemizować.

  11. Każda taka zawierucha wokół publicznych mediów umacnia mnie w przekonaniu, że abonamentu nie należy płacić. Niech media utrzymują te partie, ze swoich partyjnych składek, które nimi rządzą.Będzie choć pełna jasność co do intencji.Swoją drogą śmieszy mnie bardzo jak sobie przypomnę jakim świętym oburzeniem pałali zwłaszcza sympatycy PIS-u po odwołaniu z „Trójki” red.Skowrońskiego.Teraz mieli szansę wykazać się czystością swoich intencji i red.Skowrońskiego do pracy przywrócić.Jak jednak rozumiem, pan Jacek Sobala to jednak „wicie rozumicie,to dobry towarzysz,co to zasługuje,żeby nas na tym stanowisku reprezentować”. Szkoda tylko tych sympatyków „Trójki”, którzy nie tak dawno ją finansowo wspierali. Jak rozumiem teraz będzie trochę „kasy” na nowe kierownictwo.

  12. Za komentarz od ” Lustro ” BRAWO ! ! ! BRAWO ! ! ! BRAWO ! ! !
    Trzy razy sprawdzałem czy to na pewno POLITYKA, tu zawsze można było przeczytać:
    1. Kaczyński to pieniacz
    2. PO to zawsze git
    już tak się rozpędzili, że prości ludzie uważają
    1. to PIS rządzi
    2. Kto wywołał aferę hazardową? Wygląda na to, że Przemysław Gosiewski. Kto próbuje dotrzeć do prawdy? Posłowie PO. Dlatego pozbyli się z komisji Beaty Kempy oraz Zbigniewa Wassermanna Słusznie, komisja musi działać bezstronnie i rzeczowo, pis owcy zaś robią, co mogą, by ryć, kwestionować, podważać. Dla takich jak oni w porządnym organie władzy państwowej miejsca być nie powinno.
    CZEKAM na następne wpisy, będzie mi raźniej.
    Dziękuję i gratuluję.

  13. Ja sądzę, że pieniądze zbierane przez Klub Miłośników Trójki są na specjalnym subkoncie i nie będzie można wydać ich na inne, niż zakładano, cele.
    Dodam, ze informacja o odwołaniu Magdaleny Jethon była dla mnie ciosem. Skowrońskiego tak nie przeżyłam; ucieszyłam się nawet, że nie będę juz musiała słuchać Jachowiczów i sapiących Semków (sobotnich porannych audycji politycznych nie słucham, bo to są rozmowy bez sensu i nic ciekawego nie wnoszą)

  14. Trzeba pamiętać, ze to zawsze wina tych okropnych Kaczorów, tego okropnego PIS-u.
    Tylko Oni są winni :
    afery świętokrzyskiej
    to Oni wymyślili: „lub czasopisma”
    a afera Rywina to wiadomo, ze PiS, bo przecież Michnik jest z PIS-u
    to Kaczyński był pijany na cmentarzu w Charkowie
    to Kaczyński był w Amer.płd na wycieczce życia
    przecież Zbychu, Rychu też są z PIS-u
    a w ogóle ta zima to przez nich, tych Pisowców co to taką zimę wymyślili
    Najlepiej to nie myśleć, wysłuchać szkło kontaktowe, poczytać GW , NIE lub POPOPOLITYKEEE i już się wie.
    Kiedyś Henry Ford powiedział :
    Myślenie jest najcięższą z prac i prawdopodobnie dlatego niewielu się w nią angażuje.

  15. Przepraszam w moim ostatnim wpisie jest błąd; oczywiście chodziło o Michała Komara, autora wielu znakomitych książek.

  16. Pani Janino, a co Pani sądzi o fakcie, iż gdy odwoływano poprzedniego dyrektora, Krzysztofa Skowrońskiego, swoje oburzenie zaistniałą sytuacją wyraziła znaczna część prawicowych publicystów i dziennikarzy, natomiast gdy odwołano dyrektor Jethon w identyczny sposób, nie słychać ich protestów? Wtedy zostały naruszone wg. nich standardy, które powinny obowiązywać w mediach publicznych, a teraz nie?

    No i kolejny fakt – „list w obronie Krzysztofa Skowrońskiego” podpisało mnóstwo osób, lecz związanych z Trójką raptem 3, 4 osoby. Teraz mamy do czynienia z oświadczeniem samych dziennikarzy Trójki, pod którym podpisała się już ponad połowa zespołu ( a podpisy ciągle są aktualizowane ), w tym 3 byłych dyrektorów radia. Dla mnie to też jest istotny fakt.

  17. Tow Lustro !
    Wy to tak na powaznie wypisujecie te swe dlugie przemyslenia , czy se jaja robicie ..???!!!

  18. Hej, Lustro.

    Dlaczego Twój tekst jest na stronie http://www.kontrowersje.net/ podpisany „Essalam”?

    Ja się nie znam na blogowaniu ale czy nie przyzwoiciej byłoby czytelnikom bloga red. Paradowskiej wskazać link

    http://www.kontrowersje.net/tresc/dlaczego_elity_dziennikarze_kochaja_po_i_nienawidza_pis

    a nie wymuszać na odwiedzających ten blog czytania tekstów umieszczanych na innych stronach?

    Wykonujesz swoje zadania odpłatnie, czy w ramach wolontariatu?

  19. Witam,

    [cytat]Przeciwnicy obecnego prezydenta mogą więc z nadzieją oczekiwać na dalsze efekty konsumpcji koalicji medialnej PO-PiS.[/cytat]

    Szanowna Pani Redaktor – chodziło chyba o koalicję medialną SLD-PiS? 🙂

    Pomyślności w Nowym Roku!

  20. No tak widać jak na dłoni, jak polityka może stłumić społeczny zapał i inicjatywę. Trójka jest tą stacją, która miała swój wyraz. Nie trzeba było znać częstotliwości nadawania, żeby ją znaleść w odbiorniku. Ekspermentowano z nią od kilku lat. Próbowano zrobić z niej radio na wzór stacji prywatnych co to nadają wszystko dżem mydło i powidło. Stacja miała kłopoty to słuchacze skrzykneli się żeby pomóc, żeby stacja zachowała swój styl i swoją wartość. No i masz odchodzą starzy redaktorzy z powodu choroby zamilkł red. Kaczkowski, odszedł Niedźwiecki i Wasowski. Teraz jeszcze niech odejdzie Baron i Kuba Strzyczkowski i może Andrus i niech nowe polityczne kierownictwo zrobi stacje na swój wzór i podobieństwo. Chyba nikt nie dziwi się /oprocz polityków/ dlaczego nie płaci się abonamentu i dlaczego powoli słuchacze będą omijać stacje w których politycy kręcą lody.

  21. Biedny PIS>a może takisłaby, zacofany,nie umie się znależć w tych czasach a jego poplecznicy tylko biadolą że przez Michnika nie mogą trafić do społeczństwa. Widać jeden Michnik na nich wystarczy!

  22. Ciekawy komentarz Katarzyny – tochę wczułem się w rolę jej spienionego na porządki w III programie męża. Rozumiem go, bo byłem słuchaczem tej rozgłośni. To kawał życia. W latach siedemdziesiątych, gdy mieszkałem jeszcze z rodzicami podpiąłem do radia kilka metrów miedzianego drutu i za jego pomocą uzyskałem dostęp do anglosaskiej rockowej muzyki. No i mogłem uciec od mdlącej optymizmem papki propagandy sukcesu. Z 12 na 13 grudnia właśnie nocne wyłączenie emisji III (koncert Maanamu)było znakiem stanu wojennego. Później Kaczkowski zapowiadający po raz pierwszy „Autobiografię” Perfectu – kurcze, to było o nas. Potem Beksiński zapowiadający swoje odejście w ostatnim, autorskim nocnym programie. To były ważne życiowe doświadczenia.
    Przez następne lata III grała, ale nie miałem czasu się nad nią zastanawiać.
    I nagle usłyszałem w radio Wildsteina czytającego swą epikę – „Dolinę Nicoooośśśśści”. Przyznam, że osłupiałem i dotarło do mnie boleśnie, że nawet w III programie panuje już IV RP w całej swej polityczno – grafomańskiej krasie. A gdy zwróciłem uwagę, że w „trójkowych” wiadomościach po każdej informacji o przestępstwach lektor podaje sankcję, która za przestępstwo grozi zrozumiałem, że się właśnie z III żegnam bo to już obca stacja. Moja stacja by mnie nie pouczała, że za jazdę po pijanemu rowerem grozi mi sankcja karna do 3 lat. Moja stacja by mnie nie traktowała jak głupka i nie straszyła. Trochę mnie dziwiło i niesmaczyło, że Mann, Chojnacki i inni moi radiowi przyjaciele służą jako atrakcyjna zanęta dla chamowatej polityki, którą sączono w uszy słuchaczy. No ale później okazało się, że wszyscy biorący pieniądze od IV RP robili to głownie by utrzymać swoje rodziny. Rodzina święta rzecz – w Polsce tłumaczy to wszystko. Tym niemniej przestałem słuchać „trójki”, potem wyjechałem z kraju i o niej zapomniałem. Po powrocie jesienią ubiegłego roku zrezygnowałem z radia i telewizji – szkoda mi na to czasu. W internecie znalazłem radio „Baobab” w którym muzykę puszcza Mann i Chojnacki. Świetna muza – polecam. No i nikt nie czyta „Doliny Nicoooośśśśści”
    Teraz mam do „trójki” podobny stosunek jak do byłych przyjaciółek. Pamiętam to co najlepsze i wracam do pięknych chwil we wspomnieniach. Ale odświeżał dawnych romansów nie będę. Bo to se ne vrati – jak mawiają bracia Czesi.
    Pozdrawiam

  23. Lustro!

    Czy ty mozesz patrzyc na siebie bez wstretu?

  24. Zaczynając od końca, czyli przydatności Trójki dla PiS-u w kampanii głównie prezydenckiej. Jak wszędzie, możliwe są dwa wyjścia. Pierwsze, to takie, że PiS-owi zupełnie się pomieszało , i będzie chciał zawalczyć o inteligencki elektorat. Drugie, to opcja, w której PiS-wytłumi tę tubę na użytek kampanii PO… Takie tam nasze małe , pokraczne gierki.
    Jeśli chodzi o oczekiwanie emanacji charakteru od kandydata Szmajdzińskiego, to ja raczej zwątpiłem i już mi to nie przejdzie. Ten dinozaur jest tak przytłamszony honorem bycia kandydatem na prezydenta RP, że stać go tylko na przemówienia utkane z samych niestrawnych komunałów propagandowych o niskiej finezji, takich, o których elektorat Leppera mówi ,że są z „grubej rury”…
    Szmajdziński, do momentu, kiedy nie wypaczyła go ta nominacja, był sympatycznym, sensownym politykiem…
    A sama główna sprawa pani Magdaleny Jethon, jest oczywiście polityczna, ale dlatego, że jest polityczna, to mnie ona mierzi na dzień dobry. W końcu ludzie przychodzą , odchodzą, tak jak w każdej dźungli. Jeśli ta Pani jest dobra w tym co robi, to po takich doświadczeniach zawodowych jakie miała w Trójce, napedwno sobie doskonale poradzi.
    Trochę nie czuję tego, aby w obecnej sytuacji , kiedy naszemu krajowi grozi pogorszenie sytuacji gospodarczej/oficjalne informacje zaczną się pojawiać po wyborach/, robić przesadny szum z powodu zwolnienia jednej pani z pracy. W niedaklekiej przyszłości, mogą nasz kraj dotknąć poważne problemy, do zmierzenia się z którymi będzie konieczna pełna koncentracja, a my będziemy dekoncentrowani takimi epizodycznymi szarpnięciami. Przykro mi, ale „Róże” do pożałowania, zostawmy sobie trochę na potem, kiedy znów się zrobi w naszym kraju nudno.
    A na osłodę pamiętajmy o tym, że w polityce, wyjątkowo nic nie ginie. Każda sprawa , każdemu jest zapamiętana po wsze czasy. Jeśli pojawi się odpowiedni czas dla jej rozliczenia – będzie!!!! rozliczona.

    Pozdrawiam,Sebastian

  25. „Dolina Nicości” była czytana za dyrektorowania Krzysztofa Skowrońskiego. To za jego kadencji odszedł Marek Niedźwiecki, a razem z nim- na znak protestu odeszli Grzegorz Wasowski z żoną. Po objęciu dyrektorowania przez Magdę Jethon wrócił Jerzy Sosnowski.
    Abonament wciąż płacę, bo mnie na tyle stać, a radia przecież słucham.

  26. uzupełnienie: Grzegorz Wasowski odszedł razem z nim, czyli z Krzysztofem Skowrońskim.

  27. Hmmm. Patrzę na ten medialny Sojusz Lewicy Demokratycznej Prawa i Sprawiedliwości z coraz większym rozbawieniem, ponieważ ci chłopaczkowie, myśląc, że dopadli media publiczne, by wpłynąć na wyborców, w istocie dopadli zardzewiałych sitek i kamer o brudnych obiektywach. I to by było na tyle. Mimo wszystko ten sojusz pozwolił mi odkryć całe mnóstwo ciekawszych rzeczy do robienia w miejsce odstręczającej publicznej RTV. Jak to mówią, stanąłem do kąta i poczekałem, aż mi przejdzie. Głosować będę normalnie, ale na pewno nie na obecnych sojuszników. Zresztą cała ta zapowiadana głośno odnowa w SLD polega głównie na powrocie stetryczałych „posłów greckich” (nie dlatego że z Grecji, ale że tacy z nich „Grecy”. Wzbudziła we mnie takie wzruszenie ramion jak w przypadku prezydenta Nałęcza, bardziej mdłego od prezydenta Kononowicza. Kiedy ktoś, mając po pięćdziesiątce, udaje odnowionego młodzieniaszka, przypomina mi już tylko satyra. Amen.
    PS. Co do Lustra – po pierwszych akapitach dałem sobie spokój. Typowy maturalny gniot z politgramoty JarKacza. Wolę zaglądać do Palikota. Przynajmniej jest z polotem, weselej, i bardziej na poziomie.

  28. Może dziennikarzy Trojki, poza listem do niewłaściwych ludzi, stać byłoby na odejście od mikrofonów przynajmniej na godzinę, trzeba w końcu powiedzieć NIE. Byłby to piękny gest przeciwko upartyjnieniu mediów. Tylko czy znajdzie się trochę odwagi? Wątpię, to już nie te czasy i ludzie…

  29. Od dłuższego czasu śledzę dyskusję na tym blogu i choć czasem zdumiewają mnie poglądy wypisywane przez niektórych blogowiczów, nie miałam odwagi, żeby się włączyć. Jednak Trójka to dla mnie też kawał życia, kultowa stacja mojej młodości. Sądzę, że właśnie dlatego PiS zapragnął jej dla siebie. Ciągle zdumiewa mnie fakt, jak ludzie z tej partii słabo rozumieją inteligencję.Mają ludzi za idiotów. Wiem jedno, od kilku lat, odkąd zaczęły się pląsy różnych partii wokół mediów publicznych, po prostu przestałam z nich korzystać. Tak samo jak wielu moich przyjaciół. Jest tyle innych stacji, których słuchanie czy oglądanie pozwala wyrobić sobie własny pogląd na sytuację.

  30. Kiedy była okazja, również PO brała udział w podziale medialnych łupów. W 2006 r. dyrekcję radiowej Jedynki nagle objął Rafał Jurkowlaniec, wówczas urzędnik wrocławskiego magistratu, a od 2007 r. – tamtejszy wojewoda, polityk PO.

  31. Od dawna z uporem maniaka powtarzam że problemem nie jest polityka tylko dziennikarze. Kto dziś pamięta peany,bałwochwalcze artykuły, wypowiedzi o „geniuszu” Kaczyńskim i potem stanowiska jakie obsadzano tymi paniami i panami w „odzyskanych” mediach.Proszę bardzo niech pracują tam na stałym etacie, mają programy, wierszówki ale niech przestaną nam wmawiać że są obiektywni i niezależni. Rozumiem że nie odpowiada się za rodzinę ale szczytem bezczelności przez red.Karnowskiego jest zachwalanie swojego brata jako ewentualnego najlepszego szefa TV, po kilkuletniej praktyce w BBC. Czy to co obecnie pokazują Wiadomości to ten obiektywizm i niezależność?A dlaczego koledzy milczą?Zauważyłam ciekawe zjawisko występujące w czasie radiowych dyskusji; jeśli ktokolwiek nieopatrznie wejdzie na temat mediów i następne zdanie musiałoby w nie uderzyć ktoś szybko dyskusję kończy i zaczyna się bezpieczne walenie w polityków. A wg.mnie to właśnie mimo ogólnej opinii to właśnie poziom polików się poprawia i obecny Sejm jest o niebo lepszy od tych z minionych kadencji. Kto dziś pamięta te targi, sprzedaże stanowisk dla kilku głosów, awantury z końca AWS-u, nie wspominając „śmietankę towarzyską” z czasów Leppera i Giertycha.Problemem są media, które każą nam oglądać ciągle te same twarze, słuchać przez rok dyskusji o tym ” czy Tusk wystartuje, czy nie” a teraz wieszczyć katastrofę bo nie ma „reformy finansów publicznych”. Ale jeśli zadać pytanie tym panom jak ta reforma ma nam pomóc w 2010 roku, to woda w usta. Kto najgłośniej o niej krzyczy? Pan Ziemkiewicz płacący KRUS i jego koledzy rozliczający się wg.ulgowych stawek podatkowych. Zabrać innym ale nie nam, to ma być ta reforma.Sitwa to inni, nie my, zapraszający się wzajemnie do załatwionych przez kolegów programów. Żeby była jasność,jestem za wszystkimi rozwiązaniami wydłużającymi wiek, znoszącymi przywileje emerytalne ale też regulującymi przyznawanie zasiłków. Dla mnie zbrodnią jest bowiem pakowanie kasy w niepracujących miejskich cwaniaków i równocześnie nie stworzenie specjalnego, wieloletniego programu dla dzieci i młodzieży z byłych PGR-ów. Ale jednocześnie nie znoszę hipokryzji i cynizmu, traktowania ludzi jak bezmyślnej, tracącej pamięć masy.

  32. Kluska,

    tu są Panowie Skowroński i Wasowski – http://www.radiownet.pl/ .

  33. Panie Lustro,
    Choć Pana wypowiedź w części pokrywa się z siódmą wodą po Castellsie, to proponuję uregulować poziom dopaminy, bo widzę że jednak stan psychotyczny Pana nie opuszcza.
    Ze zdrowieniem,
    Bobuś

  34. To wszystko pikuś. Dla mnie najbardziej intrygującym wydarzeniem ubiegłego roku była zmiana nazwy miejscowości. Przedtem nazywała się ona Czarcia Góra, a obecnie będzie to Diabla Góra. Od tygodnia siedzę i myślę, jaki to kawalarz dokonał tej zmiany i po co.

  35. Lustro.

    Klasyk już kiedyś powiedział, że w miarę postępów w budowie socjalizmu będzie się zaostrzać walka klasowa. Ty tylko za nim powtarzasz.

  36. Szanowna Pani !
    Kilka uwag do Pani tekstu
    Jeżeli przesledzić t.z.w. słuchalność trójki to wyraźnie się okaże, że po głebokim kryzysie jaki ta stacja przeżywała w pierwszych latach tego stulecia jej poziom zaczoł się wyraźnie podnosić właśnie za czasów dyr. Skowrońskiego. Moim zdaniem głęboki kryzys trójki faktycznie ( jak ktoś już na tym blogu napisał) brał się ze zbytniego upodabniania się do stacji typu RMFFM.
    Pani Magda ( którą bardzo cenię jako fachowca) odziedziczyła stację w bardzo złej kondycji finansowej i zrobiła wiele dla jej uratowania- to nie podlega dyskusji. Ale warto w tym miejscu wszystkim uświadomić że ta zła sytuacja to nie tylko wina Pana Skowrońskiego ale przede wszystkim „oświadczeń” Pana Premiera i całej polityki platformy która od początku dąży do upadku mediów publicznych.
    Jeżeli piszę Pani ze wstrętem o faktycznie, zawiązanej koalicji PIS – SLD w mediach to uczciwie byłoby przypomnieć dlaczego ona powstała .
    Przecież nie zawiązał jej Napieralski z Kaczyńskim. Zawiazał ją Tusk łamiąc wypracowane przez miesiące porozumienie z SLD

  37. Krokodyle łzy wylewane przez Panią Gospodynię wydają się mi nieco śmieszne. W końcu co to za różnica, czy *jedynie słusznych* nadzorców wyśle PIS i SLD (wg. JP – to źle), czy PO (wg. JP – to dobrze, chyba, że uważa, że – wbrew dotychczasowemu doświadczeniu – PO nie wtrącałoby się w rządzenie radiem *tzw.* publicznym).
    SLD i PIS zawarły umowę i jej dotrzymują. PO zawarł z SLD i ją złamał. A doświadczenie wskazuje, że z wiarołomcami nie warto się zadawać i w związku z tym zachowanie SLD wydaje mi się być racjonalne (choć obrzydliwe). Jak mawia Miller, politycy muszą mieć grubą skórę.

    Telewizor wyrzuciłem już 2 lata temu (stary się zepsuł, okazało się, że za nowym nikt nie tęskni), słucham jeszcze Trójki właśnie, głównie rano, nie przez sentyment, ale jest to jedyne radio z eteru (w odróżnieniu od internetowego), które darowuje sobie płaskie dowcipy i komentarze świadczące tylko o bezdennej głupocie swoich autorów.
    Ale osobowości w rodzaju pana Mana słyszę coraz rzadziej, to i coraz częściej słucham radia w Internecie.

    Nie uważam też, że należy walczyć (tj. nalegać, by stacja prezentowała treści, które mi się podobają) o Trójkę, TV*, czy cokolwiek innego, ale poszukać takiej, która mi odpowiada, jak wspomniany wcześniej baobab, czy classicfm (ten nawet wiadomości ma po holendersku – szczęśliwie nie rozumiem w tym języku ani słowa), muzyka fajna, żadnych tzw. polityków, co chcieć więcej?

    BTW. Z piosenki Olgi Lipińskiej: „Jemu płacą, żeby d…ę truł ci smętnie, niech zapłacą, żebyś słuchał”.
    Co wraz z noworocznymi życzeniami polecam Gospodyni i blogowiczom. Przynajmniej niektórym…

  38. Pani Janino proszę wyrzucić ze swego podwórka tego pisowskiego sbeka o pseudonimie LUSTRO!
    Strasznie nasmrodził .Fuj!

  39. Szaleńcy medialni strzelają sobie w stopę (mam cichą nadzieję)w wyniku zawartych u k ł a d ó w. W PiS przez 2 lata nieudolności tropili zaciekle układy a robótki „w tym zakresie i na bazie” najlepiej im wychodzą – czyli zagrywki PZPR bis. To ,że SLD nie przepuści było wiadome , bo do bólu to pragmatyczni kolesie. Martwi mnie ,że za chwilę zniknie II program Polskiego Radia najbardziej klasycznie sformatowana stacja. Za orkiestry już się wzięli i dorobek WOSPRu czy Amadeusa Agnieszki Duczmal za chwilę zalegnie w archiwach. Smutne to ,że bez klasy ludzie są tak wysoko, drogi elektoracie. Co zrobić by miełocz nie tylko intelektualna nie zabawiała się nami i naszą kulturą narodową?
    PS. Słyszałem oburzenie Jerzego Szmajdzińskiego na zaistniała w III PR sytuację, czekam na zdecydowane czyny !!!!!!!!!kandydata na Prezydenta.
    Wszystkiego najlepszego w Nowym 2010 roku ( nie tym medialnym majsterkowiczom) dla Pani Redaktor i Blogowiczów.

  40. Cytat z p. Janiny Paradowskiej: „Zapewne prezes radia, podobno zresztą bardzo rozsądny fachowiec związany z lewicą…”

    No jasne, jak związany z lewicą to „bardzo rozsądny fachowiec”, jak z prawicą to „funkcjonariusz” i „pupil partii”.

    Ręce opadają. Czy Pani nie widzi swojej śmieszności?

  41. Bardzo dobrze,bo nareszcie mamy czystą sytuacje w mediach.
    Kwiatki do kożucha,albo listki figowe,to specjalność P.O. i usłużnych redaktorów.
    Publiczna telewizja jest politycznym łupem i cyklicznie zmienia barwy stając się najbardziej różnorodnym medium w Polsce!
    Jak ktoś chce zobaczyć prawdę o TV-24 niech porówna liczbę lewicowych rozmówców za rządów SLD i P.O. np; pani Olejnik.
    Skok na publiczne media polityków,to pikuś w porównaniu z praktykami mediów prywatnych.

  42. Witam w Nowym Roku z najlepszymi życzeniami. Jesli chodzi o media publiczne to zgadzam się z Panią Janiną w stu procentach. A swoją drogą to ciekawe jak czują sie dzisaj ci którzy zaciekle bronili odwołanego Krzysztofa Skowrońskiego i atakowali Panią Magdalenę Jethon, która okazała sie lepszym dyrektorem niz pan Skowroński. A jedna rzecz mnie bardzo dziwi. To wielka naiwność polityków PIS-u i SLD, że posiadając władzę w mediach publicznych poprawią swoje notowania w wyborach. Uważam że to bardzo naiwne i archaiczne myslenie. Według danych statystycznych GUS-u około 60% gospodarstw domowych w Polsce posiada telewizje satelitarną lub kablową czyli ma dostep do różnych prywatnych stacji informacyjnych, więc ma dosyc szerokie spektrum informacji. Przecież każdy średnio-inteligentny widz odróżnia propagande od informacji. Do tego dochodzi coraz bardziej dostepny internet i wiele prywatnych stacji radiowych. Jeśli radio publiczne będzie mocno upartyjnione i mało atrakcyjne dla słuchaczy to przerzucą sie na Tok FM lub Roxy FM. Musze przyznac że zaimponował mi ostatnio Wojciech Olejniczak w Superstacji u naszej gospodyni mocno krytyjując swoją formacje polityczną za koalicje medialną z PIS-em. Myśle ze pan Szmajdziński powinien posluchać młodszego kolegi zamiast udawać ze nic nie wie o porozumieniu medialnym.
    Podzielam pani negatywna opinie o młodych politykach z poszczególnych partii. Sprawiają wrażenie jakby byli identyczni. Odnosze wrażenie ze mogliby się co tydzień zamieniać przynależnościa partyjną. Żadnych głębszych ideii tylko cynizm, złośliwość i chęć dokopania przeciwnikowi. Bardzo źle to wróży na przyszłość polityki. Niestety sporo w tym winy mediów, które wolą zapraszać do studia awanturników niż merytorycznie przygotowanych polityków.

  43. PANI Janino dziennikarze maja prawo do swojego zdania, do sposobu czy stylu zycia, wogóle ludzie maja prawo do swojego myslenia, coz przyszłosc polskiego dziennikarstwa powinna cechowac twórczosc, otwartosc umysły,

    coz zmiana stylu zycia czasami dla człowieka jest potrzebna dla zdrowa psychicznego, a pszyszłosc lewicy jest nawet dobrze przespektywy, bo Sierakowski to jest twórczy człowiek napewno sie przyda lewicy i polskiemu dziennikarstwu zycze mu powodzenia
    pozdr serdecznie

  44. Trójkowicze to grupa zwarta i kto wie, czy nie wybiorą się na manifę pod jakiś pałacyk w Warszawie. Byłoby miło, gdyby początek rewolty przeciw niskim horyzontom polityków zaczął sie od słuchaczy Trójki. Wykształciuchy to tak samo silna grupa polityczna jak i radiomaryjni. Byle tylko chcieli wyjść z domów. Niech no mróz nieco zelży! Życzę gorącego 2010 roku !

  45. Hasło na rok bieżący i przyszły też:

    Przyzwoity człowiek z PiS się nie zadaje

  46. do Janina Paradowska. Wpis
    1. Red. Passent b. rzadko odpisuje swoim komentatorom.
    U Pani ta część jest większa niż ?tytułowa?.
    2. Red. Passent ma raz na dwa tygodnie swój kultowy felieton w Polityce.
    Panią czytam/słucham/oglądam częściej i stąd może u Pani sugestia,
    guys, czytajcie moje felietony!.
    3. Proponuję zatem podejmowanie w ?Skrócie myślowym? zamiast tematów bieżących, zajmowanych przez wszystkie media
    więcej tych sondujących poglądy albo wręcz uniwersalnych.
    4. Wydaje mi się, że komentarz który cytuję poniżej,

    przeciek pisze: 2010-01-02 o godz. 10:57
    Lustro. W nocnej serii. Ja w pierwszym szeregu wywodzę się z komunistycznego bagna. Nie miałem wyjścia i czuję się dość dobrze, pytam natomiast w jakim TY tkwisz dobrowolnie bagnie. Czy go sam udeptałeś, czy z pomocą innych, na przykład POLITYKI i jej dzielnych redaktorów?

    sugeruje, że tekst ?Lustro w 4 aktach? został napisany (dla prowokacji?) w Polityce.
    Muszę przyznać, że polszczyzna, staranność, pomysł 4 aktów, budzi uznanie.
    Jeśli prowokacyjna treść miała spienić, a spieniła niektórych Szanownych, to bingo!
    Ale ja nie mogę w ten zabieg uwierzyć, though?
    Pozostaje wyrażenie zdumienia, że są jeszcze ludzie, którzy wierzą,
    że w takim stylu można obrzydzić cokolwiek/kogokolwiek.
    PS
    Napisałem kilka dni temu w En passant
    ?Olechowski na prezydenta, Tusk premierem?.
    Akurat wszystkie media krzyczały ?bez szans? ? nie wiem dlaczego.
    Wczoraj Pani Redaktor w kilku miejscach wyraziła podobną opinię, pod prąd.
    Dziękuję. Będę w Internecie nagłaśniał ten układ, wg mnie,
    zwolennika ?check and balance?, optymalny dla Polski.
    Wersja prezydent Cimoszewicz, premier Tusk też znakomita,
    o większych szansach, ale Cimoszewicz nie chce…

  47. Pani Redaktor, od niepamiętnych czasów telewizja tzw publiczna była w Polsce partyjna. I nie ma znaczenia, kto rządził. Zawsze była związana z koalicjami „trzymającymi władzę”. Premier Tusk zasadniczo przekreślił tę prawidłowość. Zrywając uzgodnione do ostatniej kropki porozumienie z SLD w sprawie ustawy medialnej, stał się świadomym bądź bezwiednym ojcem nowej rzeczywistości w „przekaziorach”. Oto media do tej pory rządowo partyjne, z krótką przerwą na Farfała, na naszych oczach przekształcają się w opozycyjno partyjne. Istota rzeczy pozostała ta sama. Jak były partyjne tak są. Pani apel do Jerzego Szmajdzińskiego by zerwał porozumienie medialne z PiS jest trochę (proszę wybaczyć) naiwny. Bo nieestetyczne? Pewnie. Bo standardy? Pewnie. Bo z partią, której, delikatnie mówiąc, nie da się lubić? Pewnie. Ale od kiedy to w polityce estetyka, standardy, twarz ma być ważniejsza od skuteczności? Dla jakiego dobra miałby Szmajdziński to uczynić? Przecież lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. A wybory tuż, tuż. Dlaczego miałby zrywać porozumienie? Przecież jak pokazują doświadczenia ostatnich 20 lat publiczna tv w kraju nad Wisłą, to mrzonka. Premier żadnego realnego planu odpartyjnienia telewizji nie miał i nie ma. Pewnie nawet nie wie po jakiego diabła toto miałoby istnieć. Kanały sportowe nie muszą być przecież publiczne. I Szmajdziński i jego niezbyt rozgarnięty kolega ze Szczecina o tym wiedzą. Tusk walczący o elektorat pisu żadnego porozumienia, nie tylko w sprawie telewizji, z lewicą nie podpisze. A bez tego, ograniczonej choćby, reformy w mediach abonamentowych nie będzie.
    Dużo zdrowia w Nowym Roku.

  48. Słucham Trójki od 1983 r. i dopiero od pół roku ją porzuciłem dla TOK FM. Nie jestem zatem na bieżąco, ale ten program od dawna tracił styl. Omawianie przez Kubę Strzyczkowskiego artykułów we Wprost w samo południe zniechęcało mnie do Trójki od lat. Poza tym te fatalne mordobicia polityczne przed 18.00 (red. Beaty Michniewicz – czy jeszcze są – nie wiem, bo od dawna nie słucham). Nie mówiąc o tych żenujących 60 sekundowych „kabaretach” („60 sekund na minutę”), które były za Skowrońskiego.
    Trójka pełniła swoją rolę w PRL, szczególnie w latach 80., gdy jej słuchałem jako nastolatek i to przede wszystkim ze względu na muzykę. Kogo dzisiaj może przyciągać Trójka? Inteligentów? Myślę, że ich odciągnie TOK FM, tak jak i mnie.
    Jakie to ma znaczenie, kto jest zatem szefem Trójki. Gdy wyrzucali Skowrońskiego – protestowano. Gdy wyrzucają Magdalenę Jethon (u której kiedyś zająłem 3 miejsce na opowieść) – protestują. Że niby tym samym radio straciło „niezależność”? Jakie to ma wszystko znaczenie? I co z tego, że chodziło o załatwienie posady dla PIS-owca. Przecież Magdalena Jethon była powoływana w analogicznej sytuacji i były też protesty.
    Wyszedł bełkocik, ale pozdrawiam.
    Śmieszne, że media zajmują się takimi sprawami

  49. Szanowna Pani Redaktor!
    Poruszyła Pani wątek prywatyzacji mediów publicznych. Gdyby prywatyzacja Trójki dała taki efekt jak prywatyzacja Polityki to jestem za – ale z pewnym zastrzeżeniem.
    Należę do grona tych naiwnych, którzy płacą abonament. Czynię to z poczucia obowiązku wobec państwa. Państwo to, zawłaszczane przez koterie polityczne, póki co jeszcze istnieje i warto o tym pamiętać.
    Uważam, że w procesie prywatyzacji muszą być uwzględnieni ci, którzy te media finansują tj. ci którzy abonament opłacali i opłacają nadal. Nie chodzi mi o jakieś nadzwyczajne profity, ale o fakt uznania, kto jest rzeczywistym właścicielem mediów. A swoją drogą ciekaw jestem ilu posłów na Sejm opłaca abonament.
    Ciekaw jestem opinii na ten temat.
    Pozdrawiam

  50. Zastanawia mnie temat poruszony przez Spoko. Właścicielem mediów powinno być – moim zdaniem – Państwo, ale w jaki sposób odizolować władze Spółki od nacisków politycznych? Organizować konkursy? To nic nie daje, bo przykład PiSu pokazuje, że nieważni są wybierani, ważni są wybierający (jak z tego dowcipu o zajączku, wilku i niedźwiedziu – nieważne, kto napisał pracę magisterską, ważne jest, kto jest recenzentem). Kto ma wybierać wybierających? A kto ma wybierać wybierających wybierających? (Od razu nieśmiertelny „Rejs” mi się przypomina – jejku, jak ten film się w ogóle nie zestarzał pod tym względem).
    A może powołać coś w rodzaju Rady Mędrców. Albo Triumwirat. Np. spośród byłych (i obecnego) Prezesów Trybunału Konstytucyjnego: Marka Safjana, Jerzego Stępnia, Bohdana Zdziennickiego i Andrzeja Zolla. Panu Mieczysławowi Tyczce byśmy darowali, ma 85 lat i niech się już nie denerwuje. Albo np. spośród byłych (i obecnego – acz niechętnie) Rzeczników Praw Obywatelskich: Janusza Kochanowskiego, Adama Zielińskiego, Tadeusza Zielińskiego, Andrzeja Zolla i Ewy Łętowskiej.
    Ot, taka sobie propozycja.

  51. Przepraszam,szukam zwolenników zakupu przez rząd,szczepionek na świńską grypę.
    Ostatnio,jak dobrze pamiętam, to na tym blogu byli widoczni.
    Czy mogli by zamieścić w komentarzach, swoje głupie miny?

  52. Może przeoczyłem ,ale nikt nie zwrócił uwagi na najbardziej optymistyczną wiadomość końca roku 2009 : IPN zamknął śledztwo przeciw przywództwu Trzeciej Rzeszy z powodu ich śmierci ! Znowu się im upiekło. Groziło im śledztwo IPN, Norymberga to była pestka wobec tego ! Pozdrawiam z Krakowa

  53. Wiadomość o odwołaniu Pani Magdy Jethon Trójka podała rano o godz.6,30
    bez żadnego komentarza z jakiego powodu.( Tzw. sucha wzmianka, więcej nikt już się nie odważył choćby wspomnieć coś na ten temat) Trójka to różni ludzie ale jeśli poważnie chcą pokazać swoje poparcie dla Pani Jethon to niech strajkują . Wszyscy od technika po dziennikarzy. Murem za Panią Jethon a nie jakiś tam list. Niech publicznie o tym mówią na antenie itd. Trójka to nie jest już ta sama Trójka a szkoda.
    Rico

  54. Pani Paradowska wybrala te sprawe selektywnie i dlatego ze ukochana PO nie jest z tym zwiazana.

    Istnieje okolo 25 000 etatow partyjnych w olbrzymiej wiekszosci obsadzonych przez PO-PSL i z tym Paradowska nie ma problemu. To jest skandaliczna hipokryzja.

    Wszystkie te etaty powinny byc poza zasiegiem partyjniakow. To sa stare skompromitowane metody PRL. Czy 20 lat to za malo na transformacje?

  55. Parker. Niedoczekanie twoje. Ludziom najtrudniej rozstać się z własnymi pieniędzmi i poczuciem własnej nieomylności. Pozdrawiam.

  56. Droga i Wielce Szanowna Pani Redaktor,
    Od dawna oburzaja mnie niemoralne poczynania PIS na wszelkich frontach. Ale najbardziej mnie zastanawia korelacja prowokacji pisowskich bedacych proba „uszlachetniania” ich wizerunku.
    Skoro ABW pod kierunkiem Pisu prowokowalo kobiety zwiazane w jakis sposob z PO to nie mam cienia watpliwosci, ze staralo sie usilnie organizowac prowokacje rowniez dotyczace mezczyzn. W zwiazku z tym zastanawia mnie sprawa sentatora bedacego pod wplywem podanego mu narkotyku. Te rachunki wyjatkowo sie zgadzaja.
    Ostatnio ujawnione usilne starania omotania doktrora G w celu wykazania jak to dzielnie Pis walczy z korupcja.

  57. Torlin
    To wszystko nie ma sensu – państwowe zawsze będzie chore. Cokolwiek byś nie wymyślił to zawsze spaprzą. To nieodwracalna tendencja
    Pozdrawiam

  58. A nie można by tak kazdego tekstu o radio czy TVP zaczynac i kończyć takim motto:

    CAŁA ODPOWIEDZIALNOSC ZA PANOSZENIE SIE APARATCZYKOW Z PIS W TVP I TROJCE PONOSI TUSK, KTORY CELOWO ROZWALIL USTAWE MEDIALNA ?????????

    NO PYTAM DLACZEGO NIE ?

  59. jacek2 pisze:
    2010-01-02 o godz. 16:43

    Nemer pisze:
    2010-01-02 o godz. 18:05

    matti pisze:
    2010-01-02 o godz. 21:58

    Bobuś pisze:
    2010-01-03 o godz. 15:34

    niec-nota pisze:
    2010-01-03 o godz. 18:23

    Jan Baszanowski pisze:
    2010-01-03 o godz. 21:29

    Szanowni Panstwo,
    a na sensowne kontrargumenty Was juz nie stac?

  60. Zwracam uwagę paru frustratom z forum na piekną postawę posła Arłukowicza podczas dzisiejszego przesłuchania ( kolejnego ) , nie tych co trzeba !
    Wyczyny posła Urbaniaka z PO są szczytem łajdactwa . Kempa – nie moja pupilka , ale z plastikowego PO wyszła menda i to działająca wbrew elementarnemu poczuciu sprawiedliwości . Mam nadzieję , że za to zapłacą w wyborach !
    Nawet komentując to w TVP3 Arłukowicz zachował klasę choć mógł zjeść PO na surowo . Kapitalny gość .

  61. Levar pisze:
    2010-01-05 o godz. 22:07

    Szanowny Lewarze.
    Tekst zaprezentowany przez Lustro uznaję jako interesujący i ciekawy. Natomiast sposób jego prezentacji, na jednym blogu podpisywany „Essalam”, na drugim opatrzony nick’iem „Lustro” i wciskanie go na różne strony bez cudzysłowu chyba wymagałoby albo wyjaśnienia, np. że „Lustro” to gdzie indziej „Essalam” albo oznacza że jeden z nich kradnie drugiemu i publikuje pod własnym nick’iem. Tak to wygląda i uważam, ze to nie jest fair w stosunku do czytelników bloga.

    Jeśli uważasz, Szanowny Levarze, że kradzieże tekstów są na blogach dopuszczalne to niestety różnimy się w spojrzeniu na blogerów i ich twórczość.

    Nemer.

  62. momo pisze:
    2010-01-05 o godz. 22:52

    Co prawda za frustrata się nie uważam,ale kiedyś pisałem o proletariackim akcencie posła Arłukowicza.
    Muszę przyznać, że to nie o akcent chodziło.Dykcję ma w porządku.
    Nie mniej,nadal uważam, że jest kiepskim aktorem.
    Jak go słucham,to czuję po drugiej stronie cwaniaczka,który gra stratega.
    A czemu nie zjadł zdaniem momo?

  63. Szanowny Miki202.

    Ach mistrzu, skoro „przyzwoity człowiek z PiS się nie zadaje”, to czy w łaskawości swojej mógłbyś mi wskazać, z kim ja, mały żuczek uważający się za w miarę przyzwoitego, mógłbym się zadać? Może z Rychem, Zdzichem i Mirem?

    Pomożesz? – Nemer.

  64. Pani Janino

    Proszę przestudiować rok 2006 w stacji BiS
    Jacek Sobala wyrzuca niezależnych prowadzących, zmienia styl radia na Gospel i Psalmy.
    Półtora roku i radio upada, słuchalność jest w granicach błędu.

    Trójka nie może być niezależna!!!
    Media muszą cały czas być NASZE

    Winą za to że trzymamy media za mordę oskarżajmy koalicję rządową

  65. Niejaki Lustro to biedny chory paranoik, którego nawet litościwy Matka Kurka wywalił swego czasu na zbity pysk ze swego blogu. No to musi szukac zwolenników gdzie sie da. I znajduje.

  66. Wielce szanowny Pan/-i/ Lustro! Jestem pod wrażeniem wnikliwości Twoich rozważań. Jest oczywistym, że PIS pod światłym kierownictwem Jarosława Kaczyńskiego ma jedynie na celu przerobienie całego społeczeństwa na swój obraz i podobieństwo. Jeśli ktoś w bezmiarze swojej głupoty myśli inaczej to oczywiście jego sprawa. Wszak Jarosław nie myli się nigdy, więc dyskusja na temat innego poglądu na przyszłość Polski jest bezprzedmiotowa. ,,Wiem, że nic nie wiem” nie jest ulubioną maksymą ekspremiera. Już raczej ,,wiem wszystko” i ,,cel uświęca środki”.Dlatego PIS pod jego światłym kierownictwem nigdy nie miał żadnych wątpliwości wchodząc w koalicje z ,,Samoobroną” , LPR-em, a teraz z SLD na gruncie mediów. Niestety cały problem zarówno PIS-u jak i Twój /przepraszam,że Cię tykam, ale nic nie wiem na temat twojej płci/, leży w tym, że nie jesteście w stanie zrozumieć, że większość Społeczeństwa ma w głębokim poważaniu wszelką klasę polityczną, a szczególnie dotyczy to tych ugrupowań, które usiłują narzucić Mu jedyną słuszną idee. Ostatecznie to akurat już przerabialiśmy za czasów śp.PRL-u.
    Jeśli mógłbym natomiast służyć jakąś radą, to radziłbym mniej obrażać innych, mniej ,,wszystkowiedzostwa, więcej logiki w życiu, a przede wszystkim otwartości na opinie innych. Bo niekiedy też mają rację. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

  67. Nemer pisze:

    2010-01-06 o godz. 00:16
    Levar pisze:
    2010-01-05 o godz. 22:07

    Szanowny Nemerze,
    zastanawiam sie, czy przybranie przez wymienionego przez Ciebie
    blogowicza pseudonimu „Lustro” nie jest jakas wskazowka na to,
    ze tekst nie jest oryginalny.
    Jak wiemy lustro nie swieci a co najwyzej odbija swiatlo pochodzace
    z innego zrodla.
    Oczywiscie sa to moje spekulacje, pewnosci miec nie moge.
    Zgadzam sie z Toba, ze „Lustro” zachowalby sie w sposob bardziej elegancki wyraznie zaznaczajac, ze zamieszczone przez niego
    teksty sa cytatami.

  68. @yankees
    Problem z PiS jest taki sam jak z P.O.
    Te partie to prawie twory bliźniacze i rożni je tylko estetyka.

  69. Jean Paul @

    Gra o ustawę medialną od początku toczyła się na dwóch frontach: politycznym i dziennikarskim.Nie zgadzam się że Tusk rozwalił ustawę, bo o co chodziło tak naprawdę; o to aby nie wpisywać obligatoryjnie 800 000 000 a ustalać budżet w zależności od finansowych możliwości państwa.W tym roku miało to być ok.400-500 mln.Dla mnie od początku, jeszcze przy uchwalaniu pierwszej,/ fatalnie prowadzonej przez Śledzińską-Katarasińską /była oczywista,czytelna gra prawicowych dziennikarzy,nie chcących wypuścić z rąk tego o co przez tyle lat walczyli,SLD z kolei grało cały czas o stanowiska. Pamiętaj że była to jedyna okazja aby coś dla partii ugrać.PSL, PiS czy wreszcie PO jakąś część tego państwowego poletka dla siebie zdobyły a SLD nie ma w tej chwili żadnej szansy na cokolwiek. Śledziłam od początku dyskusję jaka się toczyła w mediach przy uchwalaniu ustaw i nie miałam żadnych wątpliwości że obie padną, żadna bowiem nie była na rękę prawicowemu środowisku dziennikarskiemu a to właśnie oni od początku najgłośniej atakowali obie ustawy. Pamiętam atak na środowisko Polityki czy GW że już stoi w blokach startowych aby przejąć publicystykę.Oczywiście nie mam złudzeń że w PO są ludzie którzy by chętnie w TV popracowali ale Tusk od początku postawił blokadę i dlatego jakiekolwiek targi z SLD były tak ciężkie.

  70. Jean Paul,

    ja tam trochę winny panoszących się aparatczyków też widzę.

  71. Kartko!
    po pierwsze nie wszystko, co jest państwowe – jest chore. Po drugie, my wielokrotnie nie rozróżniamy, co jest państwowe, a co np. samorządowe.

  72. Lustro był na kontrowersjach banowany jako troll tak długo póki linia polityczna właściciela się nie zmieniła.
    Teraz żeby było bez obciachu jest komentatorem pod innm nickiem
    Pozdrowienia

  73. Panie Parker!
    Jak zwykle nienawiść mózg zjada i tworzy fantasmagorie.
    Pisząc, że nie jesteś frustratem dajesz w tym samym wpisie przykład frustracji z braku przynależności do grupy mającej „proletariacki akcent” przy czym – co którymś zysłem wyczuwasz – widzisz w Arłukowiczu (jako przedstawicielu tej kasty) cwaniaczka.
    Cwaniaczka, który mimo kiepskiej gry aktorskiej chce być strategiem czemu daje wyraz w swoich wypowiedziach.
    Rozumiem, że cwaniaczkami nie są a tylko jako pospolitych ZBIRÓW politycznych należy postrzegać Pana Przewodniczącego Sekułę i jego giermków.
    W tej sytuacji to Arłukowicz niech już pozostanie niespełnionym strategiem, który mimo wrodzonej elegancji nie pozwala sobie na skakanie po trupie POwskiej części Komisji.

  74. Chcę nawiązać jeszcze do tematu radia publicznego. Wysłuchałam dziś o 9 w Programie II Polskiego radia wiadomości przygotowanych przez IAR. Pierwsze kilka minut zajęła wypowiedź posła Wassermana na temat zmian w klubie parlamentarnym PiS i komoisji hazardowej. Druga część była o planowanej na dziś wizycie prezesa Polskiego Radia u Ministra Kultury – chce rozmawiać na temat 30 milionowej dotacji dla radia w związku ze spadkiem wpływów z abonamentu.
    I to było wszystko.

  75. Nie ważne co się dzieje, nawet w ochronie zdrowa, SLD i PiS zawsze obstaje przy najważniejszym „zwolnić stołek”.

  76. Torlin
    Rozróżniam państwowe i samorządowe. Ok – komunalne, zdrowotne itp sprawy mogą być dobrze prowadzone przez spólki samorządu. Ale mam wątpliwości co do mediów – one zawsze na chama będą upolityczniane i zarzynane. W przypadku „trójki” jedynym sensownym wyjściem było oddanie stacji zespołowi np w formie spółdzielni pracy. Kwestie techniczne nie są problemem. Skoro prywatną elektrownię wodną można podłączyć do sieci energetycznej to pewnie i produkt radiowy można nadać za pomocą państwowej infrastruktury.
    Pozdrawiam

  77. karwoj8 pisze:
    2010-01-07 o godz. 08:54

    A mnie żadna przynależność do grupy do niczego potrzebna nie jest.
    Do PZPR też nie należałem.
    Nie atakuję posła A. tylko wyrażam moją ocenę osoby publicznej, która jestem pewny, moją opinię sobie ceni, ponieważ mówię po nazwisku.
    Piszę dla przyjemności a nie z nienawiści.
    Rozluźnić pośladki radzę.
    Polityka nie jest warta takich emocji.

  78. Kartko!
    PiS w życiu na to nie pójdzie. To jest partia nawet nie XX-wieczna, a z XIX wieku, zachowująca niezłomną zasadę, że posiadacz mediów ma wpływ na wyborców. Tusk się tego już nauczył i więcej zyskuje na ich nieposiadaniu, niż gdyby sprawa była przeciwpołożna. Polacy z natury rzeczy nie wierzą przede wszystkim dwóm instytucjom: rządowi i mediom. Można powiedzieć pięciu: rządowi, partiom, mediom, Kościołowi i napisom na produktach żywnościowych. To uratowało Polskę w ostatnich dwóch razach: przy grypie i przy kryzysie – Polacy nie uwierzyli i mieli rację.
    PiS sądzi, że jak będzie miał Trójkę, to będzie miał wpływ na młodzież. My świetnie wiemy, że to jest niemożliwe, kto pracuje i współpracuje z młodzieżą to wie, że najsłynniejszym teraz hasłem jest: „My wolimy, aby PO nie spełniała swoich obietnic, niż gdyby PiS miał spełnić swoje”.

  79. Parker
    Właśnie!!!

  80. Torlin
    Wszystko jasne tyle tylko, że „trójka” padła ofiarą tego idiotyzmu i mnie nic innego nie pozostało jak powiedzieć – „Żegnaj „trójeczko, od dziś żyjemy na własną rękę”. No bo po co mi nawet atrakcyjna przyjaciółka, która daje na prawo i lewo. Konserwatywny się robię na starość.
    Pozdrawiam

  81. Kartko. Ładne.

  82. Szanowna Pani Redaktor. Nie podejmę polemiki nt. osoby prof. Adama Gierka syna Edwarda ze zrozumiałych względów. Namawiam jednak do zapoznania się z biografią europosła dwu kadencji. Natomiast co do Unii Pracy, to uprzejmie informuję, że jest ona członkiem PES i jest reprezentowana w polskim sejmie. Ma swoje terenowe struktury niema we wszystkich województwach. Namawiam Panią do odwiedzenia naszej strony internetowej. Pozdrawiam.

  83. Torlin pisze:
    2010-01-07 o godz. 21:47

    Nazywanie PiS dziewiętnastowieczną jest obrażaniem postępowych idei tego okresu.
    To partia o średniowiecznej filozofii.
    Zresztą nie w każdej dziedzinie.
    Rozwiązania w dziedzinie prawa karnego Kodeks Hammurabiego mi przypominają.

  84. Parker,

    Hammurabi akurat był bardzo postępowym prawodawcą w przeciwieństwie do PiS-u. Zapewne gdyby Jarosław żył w tamtych czasach występował by przeciwko zbyt liberalnemu Hammurabiemu 😉

  85. Podzielam twoje zdanie Katarzyno.
    Szczególnie za zwrócenie uwagi na to która to grupa (politycy czy dziennikarze) schodzi na psy.
    A sprawie ustaw medialnych to chyba niemal całemu środowisku dziennikarskiemu jakiekolwiek zmiany nie są na rękę. Najbardziej chyba tym z części komercyjnej. Im gorzej w publicznej, im więcej tam bałaganu i tandety, tym oni mniej się muszą natrudzić – z automatu mają widzów i słuchaczy. A więc ani w komercyjnej, ani w publicznej nie będzie poklasku dla takich reformatorskich działań – to dla jednych i drugich śmiertelne zagrożenie. Czyż nie z tego powodu szefowie TVNu i POLSATU interweniowali u prezydenta z frazesami o interesie społecznym? Chyba mają się za całe społeczeństwo, bo ich interes mógłby rzeczywiście zostać zagrożony.
    A co było najlepsze dla publicznych i komercyjnych mediów?
    – IVRP !!! Oj był ruch w interesie i się wszystko dobrze kręciło.

  86. Proszę Pani,
    Proszę się nie przejmować atakiem karwoja x. Napieralskiego wcale nie trzeba atakować. On i bez tego jest do niczego, jego wystąpienia przypominają mi jako żywo mowę-trawę byłych sekretarzy szczebla wcale nie najwyższego. Miller przy nim to polityk z krwi i kości. Jak się okazuje rzecz nie w „betonie” ale w jego jakości. Sam uważam się za zwolennika idei lewicowych (nie lewackich) ale ta obecna „lewicowość” jest poprostu niestrawna.

    Z poważaniem
    Tadeusz D

  87. Panie Tadeuszu D.
    Nie wystarczy tylko czytać.
    Trzeba jeszcze czytać ze zrozumieniem!
    Czy polemika z oczywistymi poglądami autorki bloga to jest ATAK?
    Sądzę też,że tego rodzaju słowa pocieszenia są Pani Paradowskiej niepotrzebne i chyba nie takich oczekuje.
    Nie będę składał oświadczeń ideolo!!!

  88. Ciekawi mnie, czy dawno temu na Blogu odkryta reguła:
    „kto ma media publiczne przegrywa wybory” sprawdzi się i tym razem?
    Wszystkie sondaże na to wskazują………..

    Co do dziennikarzy…..
    Ideowców, państwowców, profesjonalistów w tej profesji mamy jak na lekarstwo. Dawka homeopatyczna?
    Podobno też leczy choroby…….
    Przeważnie niestety, są to zawodowcy starsi wiekiem. Młode wilczki zwracają uwagę jedynie na wysokość kontraktu, lub wierszówki.

    Stanowiska objęte nomenklaturą za „komuny” to jakieś 6 000 stanowisk, obecnie 25 000. Widzimy wyraźny „postęp” w zawłaszczaniu…….
    „Koryto” jako cel i sens istnienia?

  89. Witam sredecznie
    Dziś jest 09.01 i do dnia 02.10 dużo się działo, oj dużo, Nie dziwię się zminom w TVP i radiu, już raz to przerabialiśmy to nic nowego, ten sam styl i sposób a i efekt będzie taki sam. Nowość tylko taka, że w to szambo dała się wpuścić SLD, nic dziwnego mając takiego Napieralskiego po którym można się różnych rzeczy spodziewać tylko nie tych dobrych. Ten człowiek chyba nie myśli głową. Nie rozumiem dlaczego ludzie /myślę/ myślący mówią „telewizja publiczna” skoro nią nie jest , jest telewizją partyją za publiczne pieniądze, bądącą spółką skarbu panstwa. Czy rząd, właściciel ma g….. do gadania i nic nie może zrobić, żeby to zmienić?
    Wybór prokuratora generalnego uważam jedyny możliwy i podzielam Pani opinię. Dodam tylko, że jest to nowe stanowisko i nie da się zrobić symulacii komputerowej jak to będzie .
    Weryfikacją będzie dopiero rzeczywistość, czyli czas. Podobnie jest z Traktatem Lizbońskim. Chociaż przysłowie mówi, że „pierwsze śliwki gniłe” to nowowybrany prokurator będzie dziłał tak trochę metodą prób i błędów, ałe następny bądzie napewno miał wiecej wiedzy na ten temat.
    Blog „Scena polityczna w 2010 roku” – przedstawiła Pani różne scenariusze polityczne, myślę prawdopodobne. Chciałbym rozwinąć jeden z nich – mój własny. Premier Tusk nie powinien kandydować na prezydenta, powodem jest to, że jako premier ma jeszcze dużo do zrobienia. W czasie 4- ch lat kadencji dużo nie można zmienić a każdy inny nawet z tej samej partji będzie miał inną wizję rządzenia. Żaden sejm nie trwał dłużej niż jedną
    kadencję a każdy następny zaczynał od nowa i żaden nie przeprowadził radykalnych reform
    , które są powszechnie znane, KRUS, przywileje emerytalne, finanse, służba zdrowia i inne. Przeszkodą , mógł być prezydent lub koalicjant. Takie reformy nawet niepopularne mogą być przeprowadzone tylko przez rząd, którym kieruje tan sam premier. A ten obecny jest najleprzy z dotychczasowych i ma realną możliwość wprowadzić te reformy. Ma dodatkowy atut w postaci dobrych relacji w strukturach Unii. Po drugie, wydaje się, że wygrana w przyszłych wyborach byłaby jego pełnym sukcesem żeciowym z pożytkiem dla kraju, dla społeczeństwa. Kwaśniewski był młodym prezydentem i teraz będąc w sile wieku nie wie co z sobą zrobić. A co robi, na siłę chce się włączyć w politykę, występuje w kabaretach takich jak kngers SLD, stara się być wizjonerem opowiadając jakie ma sny.
    Smieszy to i bawi. Nie życzę tego Tuskowi. Jest jeszcze inna prawda, w mojej młodości mówiło się ” jak masz następcę – MOŻESZ odejść, jak nie masz następcy -MUSISZ odejść”Problem Premiera Tuska jest taki , że nie ma następcy.
    Jest jeszcze jada sprawa, muszę się komuś wyżalić, przepraszam, że zrobię to na Pani blogu. Widzę w ostatnich latach radykalną zmianę w mediach, polityce, dziennikarstwie. Konkretnie, niektórzy politycy, redaktorzy stacje telewizyjne. Oglądam Pani rozmowy w „Super Stacji”. Pani ma przygotowane tematycznie pytania, rozmówca ma czas na pełną dopowiedz, Pani nie przerywa, coś czasem delikatnie zasugeruje, wszystko z klasą kulturalnie, miło popatrzeć i posłuchać. Redaktorzy np. Rymanowski, Pohanke czy Olejnik, w TVN 24, którą to stację lubię i ogłądam. Zadają pytania nieprzygotowani, przerywają w pół zdania, wymuszają odpowiedż, nie traktują zaproszonego jako gościa ale jako osobę do bicia. Czasami jest to spektakl żenujący, tyle w nim agresji, złości i zykłego chamstwa. Pytanie, czy tego właśnie uczą na stydiach dziennikarstwa, czy jest to cecha nabyta w pracy, czy ku temu idą zmiamy, czy jest to właśnie ta nowość, nowoczesność. Jest jeszcze wielu innych, którzy zachowują się podobnie. A politycy niektórzy to chyba skrajna skrajność, dno na dnie. Przykłady, na początku roku wymuszanie na rządzie zwiękrzenie deficytu, po zwiękrzeniu deficytu totalna krytyka za zwiękrzenie. Bwaj byli ministrowie zdrowia i rzecznik, totalna chóralna krytyka za zaniechanie zakupu szczepionki, grozi pandemia, zawiadomienie do prokuratury i co mamy dziś. Chwła Min. Kopacz za jej postawę, ale za smród, który pozostał nikt ani słowa przepraszam, pomyliłem się. Jeden z dugim zapomina rzecz najważniejszą, traci na wiarygodności. Inni pseudo politycy a jest ich mnóstwo, opowiadają swoje chyba sny, powtarzają wiadomości niesprawdzone, nieraz zwykłe kłamstwa które ktoś inny wymyślił. Piszą o tym, mówią publicznie nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. Kierowca popełniając kilka błędów z kodeksu drogowego zdaje powtórnie egzamin a oni głosząc prawdę objawioną z własnego snu czy kabały nie odpowiadają za nic i komu tu wierzyć, kto w tym szambie mówi prawdę.
    Owszem czytam POLTYKĘ i Gazetę Wyborczą ale to mój subiektywny wybór.
    Dziękuję za cierpliwoćś czytania moich przemyśleń.
    Pozdrawiam WP

  90. Jak to możliwe że jakieś pajace w togach, na podstawie braku zapisku w jakichś tzw. księgach wieczystych, wysiedlają miejscowych z domów. Trzeba jak najszybciej zniszczyć ten bezmózgi budżetowy land zwany Polską.

  91. momo pisze:

    2010-01-05 o godz. 22:52
    Momo, napisałeś krótko a jak treściwie. Zgoda w 100 procentach.
    Dodam tylko, że gdyby nazwy partii SLD i PO zamienić między sobą i zamienić również liderów, polscy dziennikarze pialiby z zachwytu nad partią Tuska do której należeliby Kalisz, Olejniczak, Senyszyn, Szymanek- Deresz, Szmajdziński i inni. A Napieralski z Chlebowskim, Schetyna, Palikotem czy Czumą byliby be. No bo takie mamy podległe dziennikarstwo. Chyba Urban był ich Mistrzem, tyle, że okazali się od niego „lepsi”. A swoją drogą ciekawi mnie, czy Gospodyni tego bloga popłakuje czasami nad niedolą chłopców z nieboszczki UW?

  92. Kto się wstawił za Polańskim, pogonił tych lex-prymitywów??? Polaczków chyba już zawsze będą bezkarnie kopać po tyłkach.

  93. jesteście w 90 % gadającymi głowami i darmozjadami powinno was lub nas wyborców leczyć psychicznie moim skromnym zdaniem to do d.. ta cała polityka wraz z tymi co ją wymyślają kupa debili

  94. Szanowna Pani.
    W 5-tym dniu żałoby pewny jestem ,że cały świat dziennikarski
    w Polsce zatracił umiar i niczym średniowieczne płaczki – w zawody poszedł z ulicą.
    Tymczasem skandal się szykuje na Wawelu.
    Co Pani na to ?
    Boję się, że milczenie elit zakończy się wielkim skandalem.

    Pozdrawiam

css.php