Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

10.01.2010
niedziela

Tusku, nie musisz?

10 stycznia 2010, niedziela,

Już ponad rok temu, po kilku rozmowach z premierem miałam wrażenie, że Donaldowi Tuskowi wcale nie spieszy się zbytnio do prezydentury, że poznał smak realnej władzy i coraz częściej widzi jak nudne i nieproduktywne jest życie w Pałacu Namiestnikowskim, które absorbuje głównie otaczający prezydenta dwór, jest miejscem intryg i podchodów. Bo gdy realnej roboty niewiele, aktywność skupia się właśnie na intrygowaniu.

Kiedy mówiłam, a być może nawet pisałam o tym, zawsze spotykałam się z odporem: Tusk jest politykiem leniwym i nie marzy o niczym innym niż wypoczynek w dużym pałacu. Ponadto rzecz całą nakręcały sondaże badające szanse w pojedynku Kaczyński – Tusk. Ciągle też słyszałam argument, że kto raz wybory przegrał, ten będzie bezwzględnie startował jeszcze raz, choćby po to, by udowodnić swą wyższość. I rzeczywiście, logika polityczna stała się taka, że mamrocząc o tym, że potrzebny jest ktoś trzeci wszyscy powtarzali, że najpierw trzeba rozstrzygnąć: Kaczyński czy Tusk?

Całe rzesze komentatorów tę sytuację podgrzewały twierdząc, że praca rządu jest podporządkowana wyłącznie przyszłej prezydenturze, czy tak zwanemu „piarowi”, co świadczyło głównie o niemożności uwolnienia się myślowego od schematów i spojrzenia na sytuację, jako na dynamiczną, a na Tuska jak na polityka, który na stanowisku premiera przeszedł długą drogę i teraz ma już świadomość, co znaczy podejmowanie decyzji państwowych i jak mało kreatywna jest prezydentura. I to nawet nie dlatego, że akurat prezydentem jest wielki hamulcowy, ale dlatego, że taka prezydentury uroda i takie kompetencje. Silne w destrukcji, nijakie w budowie. Posada prezydenta jest oczywiście bardzo wygodna dla dworu, bo wówczas nawet ryzyko przegranej w wyborach parlamentarnych nie ma większego znaczenia. Ale oczywiście tylko dla nielicznych, na wygodnych posadach.

Z tym większym zainteresowaniem odbieram teraz sygnały, pochodzące także coraz śmielej od premiera, że być może PO zdecyduje się na innego kandydata, że premier swoją decyzję ogłosi już wkrótce, a nie dopiero w maju. To przyspieszenie może wskazywać, że w PO, a przynajmniej w kręgach kierowniczych tej partii, to prawda, że ostatnio nieco zdezintegrowanych, serio zaczęto myśleć, że Tusk powinien poprowadzić partię do wyborów parlamentarnych, a o prezydenturę może powalczyć ktoś inny, pod warunkiem, że będzie miał szansę wygranej w Lechem Kaczyńskim, gdyż to dla Platformy jest warunkiem zasadniczym. Wzmocnione prezydencką wygraną PiS, może też łatwiej uzyskać dobry wynik w wyborach parlamentarnych, co byłoby poważnym problemem. Wprawdzie zdolność koalicyjna partii Jarosława Kaczyńskiego bardzo nie wzrośnie, ale jednak koalicja medialna z lewicą pokazała, że różne układy są możliwe, nie bagatelizowałabym również tego, co dzieje się w samym PiS, gdzie już wytworzyła się pewna masa krytyczna powodująca zmiany. Powołanie Grażyny Gęsickiej na szefową klubu jest posunięciem zręcznym i może dobrze się tej partii przysłużyć. Bez wcześniejszego kontestowania pozycji Jarosława Kaczyńskiego przez sporą grupę członków jego partii awans Gęsickiej nie byłby możliwy.

Scenariusz, że Tusk nie wystartuje staje się zupełnie realny, ale trzeba do niego zacząć przyzwyczajać wyborców, a także partię, w której opinie rozkładają się różnie i rozleniwiona faktem, że ma pewniaka na prezydenta. Grzegorz Schetyna na przykład twierdzi, że tylko Tusk na prezydenta, Janusz Palikot, że absolutnie nie Tusk. Oczywiście większe wpływy w partii ma Schetyna, ale widać, że i on, poraniony usunięciem ze stanowiska wicepremiera, być może nawet bardziej niż się to początkowo wydawało, wpływów absolutnych już nie ma. Zapewne większość nie ma zdania, co Tusk powinien zrobić, albo po prostu przywykła, że wystartuje. W ogóle ten układ sił w dość słabym merytorycznie klubie PO jest interesujący, podobnie jak to, do jakiej rozgrywki, do jakiego podziału łupu do Tusku (nawet, jeśli jest to na razie tylko dzielenie skóry na niedźwiedziu) szykują się główni aktorzy.

W każdym razie im bliżej wyborów, tym więcej chętnych do dzielenia i pytania: kto premierem, a kto szefem partii, pojawią się regularnie. Każdy z kandydatów liczy swoje hufce, lub próbuje je dopiero stworzyć. Jeżeli jeden fakt, jakim stało się odejście Jana Krzysztofa Bieleckiego, bardzo bliskiego, zaufanego przyjaciela premiera, ze stanowiska prezesa Pekao uruchomił tyle spekulacji i taką grę wewnątrzpartyjnych ambicji, to można sobie wyobrazić, co będzie się działo dalej. Oczywiście niezłym wyjściem byłoby kierownictwo kolektywne, ale przy obecnie rządzących emocjach i krzyżujących się nadziejach nie ma nie zbyt wielkich szans. Sondażowa sytuacja pcha więc Tuska do prezydenckiej rywalizacji, polityczny rozsądek nakazywałby zajęcie się partią i szukanie innego kandydata. Ciekawe, co powie sobie w końcu premier: Tusku musisz, czy: nie, Tusku, nie musisz. Wydaje się, że zaczyna dojrzewać ta druga odpowiedź.

***

Nie ukrywam, że temat powyższego komentarza pośrednio wywołała ciekawa analiza sytuacji politycznej, jakiej dokonał waga – rowicz. Trochę już na ten temat pisałam w „Polityce” i cieszę się, że stasieku uważa koncepcję prezydent Olechowski – premier Tusk za pożyteczną i ciekawą, chociaż moim zdaniem jest ona nierealna. Przy całej sympatii dla Olechowskiego nie widzę u niego obecnie prezydenckiego potencjału, raczej stawiałabym na kogoś z PO, bo jednak etykieta partyjna jest niezwykle ważna, mimo że wszyscy narzekają na partie.

Wracając zaś do Państwa komentarzy. Widzę, że jednak sytuacja radiowej Trójki pobudziła dyskusję. Nie niestety Trójki słucham bardzo mało, raczej już upodobniłam się do m^2, który woli radio Classic, mimo że i ono ostatnio jakoś się popsuło. Szatkują tę muzykę strasznie, widać, że jednak komercja ma swoją siłę, ale i tak są lepsi niż inni. Nie leję więc nad żadnymi mediami elektronicznym krokodylich łez, drogi Panie, po prostu piszę jak jest. Podobnie jak Yankee uważam, że abonamentu już nie powinno się płacić, wystarczająco dużo płacę co miesiąc telewizji kablowej, niech sobie radio i telewizja ściągają od nich opłaty, ale strasznie trudno z abonamentu, jeżeli już się go płaci, zrezygnować. Byłam kiedyś na poczcie świadkiem, jak chciano wyrejestrować odbiorniki i ilość formalności przeraziła mnie. Słusznie zresztą zauważa Yankee, ale nie tylko on (na marginesie dyskusji o usunięciu Magdy Jethon), że jeżeli pisowcy tak bronili Skowrońskiego, to dlaczego nie przywracają go na stanowisko, tylko postawili na Sobalę. Wtedy jednak w obronę wdało się głównie towarzystwo z innych mediów (Mash ma zapewne rację, gdy pisze, że Jethon jest bardziej autentycznie bezpartyjna niż Skowroński), a teraz wypowiedzieli się prawie wszyscy dziennikarze Trójki, co nareszcie sprowokowało SDP do reakcji i zaprotestował nie tylko oddział warszawski, ale i zarząd główny dotychczas zajmujący stanowiska głównie w sprawach lustracji. Tak go przynajmniej pamiętam. Oczywiście nie ma to znaczenia, bo podział jest polityczny i tyle. Polecam zresztą Państwu trafną charakterystykę Trójki dokonaną przez korka.

Mój apel do pana Szmajdzińskiego ( zauważył to Jur, chcący, jak rozumiem mediów apolitycznych, mnie chodzi o to, by były bezpartyjne i mądrzejsze, bo polityczne zawsze będą) był czysto retoryczny, bowiem to on zapewniał, że żadnego politycznego podziału łupów w mediach nie będzie i on tego nie zaakceptuje. Jak widać akceptuje. Przy okazji, sporo trafnych ocen na temat Szmajdzińskiego sformułował Sebastian. Ja też mam wrażenia, że płaci on wysoką cenę za przyjemność bycia kandydatem SLD na prezydenta. Również przy okazji, przeproszę Karwoja8, który zamieszcza wiele interesujących komentarzy na blogu, a ja go ciągle łączę z obroną Napieralskiego. Doprawdy, sama nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Przyrzekam, że będę się bardziej pilnować.

Przy okazji wrócił temat ustawy medialnej i że PO zdradziła SLD. Otóż bardzo dobrze, tym, którzy tak twierdzą, np. markerek222, czy Jean Paul odpowiedziała Katarzyna i nie widzę powodu, aby przytaczać znane argumenty. Przy drugim wecie poszło rzeczywiście o zmniejszenie sumy na media publiczne, ale przy pierwszym tylko i wyłącznie o stanowiska. Napieralski chciał oddania mu czterech albo pięciu ośrodków regionalnych, na co PO się nie zgodziła. Rzeczywiście premier nie ma parcia na przejmowanie mediów publicznych (co zauważa norma), ale to nie znaczy, że parcia takiego nie ma wielu działaczy PO. Ktoś z Państwa posłużył się celnie przykładem pana Jurgielańca z PO umieszczonego na posadzie w radiu. Jak widać zresztą teraz nadal idzie wyłącznie o stanowiska i o nic więcej, jeśli nie liczyć wołania o dofinansowanie z budżetu dla nowej koalicji medialnej, co uważam, za szczyt bezczelności, zwłaszcza w przypadku w telewizji, która ściąga z rynku najwięcej reklam. The menthorze głęboko się Pan myli, niestety, etaty partyjne tępię na każdym kroku i we wszystkich partiach, są na to liczne dowody, choćby teksty w „Polityce”. To jest właśnie dla mnie problem polskiej demokracji, to łapczywe rzucanie się na państwo jak na partyjny łup. Natomiast nie wiem, jaka śmieszność tkwi w moim stwierdzeniu, że prezes Polskiego Radia jest z lewicy, ale jest fachowcem, co wytyka mi Wirr. Nie znaczy to oczywiście, że ma charakter i możliwości, aby być samodzielnym.

Torlinie zaczekajmy na nową ustawę medialną szykowaną przez twórców. Tam ma być podobno jakaś rada mędrców wybierających zarząd. Słabo w te pomysły wierzę, ale szans nie przekreślam z góry. Gregu, zauważyłam, że IPN zamknął śledztwo w sprawie przywódców III Rzeszy z powodu ich śmierci, co nadaje się głównie do kabaretu. Gdyby tak jeszcze ktoś zamknął cały ten pion śledczy IPN, ale PO się nie odważy, choć szacunek należy się posłowie Rybickiemu, że przeprosił za to, że PO głosowała na Kurtykę. Nie wiem tylko czy zgadza się z nim poseł Gowin, wielbiciel Kurtyki. Niemniej wystąpienie sejmowe posła Rybickiego było bardzo dobre. Wolałabym, aby projektu lewicy o likwidacji IPN nie odrzucano w pierwszym czytaniu, ale aby oba skierować do komisji, może wówczas coś lepszego by się urodziło, a przynajmniej likwidacja tej prokuratury lustracyjnej. Tyle, że były to projekty dość trudne do pogodzenia.

Puzonie, dzięki za informacje o Unii Pracy. Szkoda, jednak, że tej działalności nikt nie widzi, w PES są przedstawiciele czy przedstawiciel tej partii, bo startowali z list SLD, co niego jednak rangę całej partii pomniejsza. Przemku76,dobrze, że chociaż pan się ze mną w tylu sprawach zgadza. Dzięki. Panu Janowi Banachowskiemu mogę odpowiedzieć tylko, że nikogo, także lustra z blogu usuwać nie będę, zresztą to lustro pisze ciągle to samo i to po kilka razy. Nie ma obowiązku czytania wszystkiego, a polemizowanie wydaje mi się bez sensu, bo przecież nie o polemiki chodzi, ale o to, aby mi naubliżać, do czego jakoś tam przywykłam i nie robi to na mnie wrażenia.

Stasieku proponuje, że skoro piszę blog rzadziej, abym skupiała się na tematach bardziej ogólnych, uniwersalnych. Myślę, że Państwo byście się zanudzili. Rzeczywiście piszę rzadziej, bo czytam wszystkie komentarze i staram się przynajmniej na część odpowiedzieć, co wymaga sporo pracy i czasu. Taką jednak od początku przyjęłam zasadę i nie chcę jej zbyt często łamać. Zresztą Państwa komentarze są ciekawe, czasem inspirujące i uważam, że skoro ktoś mnie o coś pyta a mogę odpowiedzieć, to powinnam to zrobić.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 83

Dodaj komentarz »
  1. 1/7.Dlaczego dziennikarze, elity, kochają OWSIAKA i nienawidzą Rydzyka.

    „Owsiaka chwalą za zbiórki pieniędzy. Rydzyka nienawidzą za to, że robi to samo co Owsiak.”

    „Rydzyk złodziejem. Michnik, który zawłaszczył Gazetę Solidarności, wzorcem moralności.”

    „Potrzeba znalezienia kozła ofiarnego odwracającego uwagę od prawdziwych złodziei. Idealnym kozłem ofiarnym mógł być Rydzyk, albo Owsiak.”
    —-

    Tak więc konieczność odwrócenia uwagi od prawdziwych złodziei zrodziła pomysł wykreowanie dwóch skrajnych postaci, z których jedna reprezentuje Siły Dobra, druga Siły Zła. Niby oklepany schemat, dobry dla dzieci. A jednak nie. Genialność pomysłu polega na tym, że Michnik postanowił umieścić obu bohaterów nie na planie filmowym lecz w realnym świecie by i szeregowi oświeceni mogli wziąć udział w tej śmiertelnej walce ze złem.

    Pomysł by cały kraj przekształcić w gigantyczne Koloseum zasługuje na kolejnego Nobla. Widzimy więc że dobro zwycięża, bo Rydzyk ma dużo mniejsze Koloseum (1/100 Torunia). Tak więc przyprawiająca o zawrót głowy gigantyczna kasa wyłożona w przygotowanie areny do walki ze złem nikogo nie dziwi. Choć widać wyraźnie kto ile nakradł uwłaszczając się na majątku narodowym i kogo na co stać.

    Pic jest tak gigantyczny, że nawet chorzy których nie stać na lekarstwa podziwiają Oligarchów medialnych wypruwających z siebie żyły by ostatni grosz skierować na front walki z potwornym złem. I wszystko to dla dobra ich dzieci. Wielu z wdzięczności chciałoby całować dobroczyńców po rękach, ale czy są godni?

    No i ten wspaniały widok najbardziej znanych i utytułowanych, najmężniejszych Templariuszy Sił Dobra dających przykład maluczkim jak zwyciężać mamy. Najpiękniejsze i najmądrzejsze twarze przewijają się jak w kalejdoskopie przed oczyma zaszokowanych sił dobra i zła. Wzbudzając w tych pierwszych wielką radość, a wśród tych drugich poczucie śmiertelnego strachu, bo lwy już wypuszczono na tę gigantyczną arenę.

    No bo kto wygra z taką potęgą dysponującą setkami pancernych dywizji uzbrojonych po zęby w najnowocześniejszą broń… medialną, gdy tymczasem zło dysponuje tylko kilkoma armatkami których huku prawie nie słychać, ale przed których ponoć zabójczą skutecznością Siły Dobra codziennie ostrzegają, wyjąc wielkim głosem jak śmiertelne niebezpieczeństwo nam grozi. Sabat w pełnej krasie. Czyż to nie genialny pomysł o. Michnika?

  2. 2/7.Dlaczego dziennikarze, elity, kochają OWSIAKA i nienawidzą Rydzyka.

    Ale by ta orgia medialna przyniosła określony efekt wychowawczy, należało wpierw odpowiednio przygotować społeczeństwo. Tak więc regularnie od lat wmawiano oświeconym, że to Rydzyk okrada emerytki, a nie rebe Michnik i jego koleś Owsik.

    A mając w łapach wszystkie media, poprzez pracujących tam dziennikarzy których Najwyższy tysiące wyszkolił w ciągu ostatnich 20 lat, dziennikarzy karnych jak psy Pawłowa, Michnik łatwo mógł wykreować się na Nadczłowieka. Więc nie ma co się dziwić, że oświeceni poganie uznali go za nieomylnego boga. Demiurga któremu pragną składać w hołdzie ofiary całopalne. Michnik tylko musi wskazać kogo chce pożreć.

    Uwierzyli też, że przyboczny boga naczelnego, anioł gefrajter Owsik jest objawieniem XX i XXI wieku. Pogańskim świętym wyświęcanym corocznie celem podtrzymania nowej świeckiej tradycji. Ale niestety, ta kolejna cudowna istota ma jedną brzydką wadę. Mianowicie jest tak niesamowicie pracowita, że tylko najcięższą pracą raczy brudzi sobie rączki.

    A polegała ona głownie na robieniu kupy i wypisywaniu czeków na zakup gotowych wyrobów…

    Resztę wirtualnej orki wykonują za naszego stachanowca media – które w totalnej orgii medialnej reklamują za darmo tego cwaniaczka – oraz okradane dzieci, wdowy, emerytki, rencistki i wszyscy inni oświeceni. Ale pomimo tych nadludzkich cech namaszczonego na symbol niepokalanego dobra Owsika, Michnikowi i tak udało się wmówić oświeconym wszystko co chciał dzięki posiadaniu monopolu na prawdę.

  3. 3/7.Dlaczego dziennikarze, elity, kochają OWSIAKA i nienawidzą Rydzyka.

    Tak więc oświeceni uwierzyli bez mydła, że jednak Owsik jest też bardzo cacy i że na pewno nie doi dzieci i emerytek, gdyż oświeconych wydoić się ponoć nie da, bo to są za duże mądrale na takie numery. Do tego Owsik to święty pan tych pogan. Jak już doi to tylko od tyłu. I dlatego niczego nie dostrzega ogłupiony, choć oświecony motłoch. Wade ma tylko jedną. Też się jąka jak jego pan, ale tylko wtedy gdy sobie o tej ułomności przypomni.

    Zaś Rydzyk, który tworzy ciągle nowe ogromne dzieła (fizycznie), jest bardzo bee… bo Rydzyk doi na chama emerytki… które dają się doić dlatego, że są ogłupiane przez Michnika.

    Porównajcie tych dwóch zuchów a zaszokuje was ta zdolność czynienia cudów przez medialnego boga. Szybko zrozumiecie, że media potrafią wykreować nawet skrajnego lenia i picera na pogańskiego boga wielbionego przez oświecony motłoch. Zaś z pracowitego i uczciwego człowieka zrobić potwora.

    Michnik już w 1989 roku wiedział, że Paryż wart jest mszy. Dlatego na chama zawłaszczył gazetę całej Solidarności, by bezkarnie prać oświeconym Moherom łby, czyniąc ich powolnymi swoim kaprysom i szemranym celom. A głównym celem Michnika jest judzenie i skłócanie społeczeństwa by je jak najbardziej podzielić, a wtedy dużo łatwiej łowić serca, dusze i umysły w tej mętnej wodzie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. 4/7.Dlaczego dziennikarze, elity, kochają OWSIAKA i nienawidzą Rydzyka.

    No i ta skrajna obłuda przesiąknięta na wskroś zdegenerowaną dulszczyzną. To skrajne odmienne traktowanie tych dwóch zbieraczy datków. I ta wspaniała orgia medialna ku czci jednego, i w kontraście codzienna czarna orgia wobec drugiego.

    A wszystko po to by oczernić, opluć drugiego zbieracza za to, że ośmielił się być niepokornym. Niepokornym, podobnie jak kiedyś Michnik wobec tego samego typu totalitarystów. Ale metody opluwania nie mieniły się. Wyrastają jak widać z jednego pnia.
    —-

    Ale dlaczego dewociarska dulszczyzna? Ano dlatego, bo co rok widzę te liczne grupki młodych ludzi, często dzieciaków pełnych misjonarskiego zapału, warujące w podnieceniu przed kościołami w oczekiwaniu na wchodzących/wychodzących i natychmiast ruszających do szturmu gdy tylko ofiara się pojawi.

    Zaś biedni wierzący nie wiedzą gdzie się skryć przed tą ufną w swoją świętą misję dzieciarnią, która często w nachalny sposób stara się wycisnąć każdy grosz z nieszczęśników obstawiając z każdej strony wszystkie możliwe wejścia i przejścia.

    A jak tu odmówić gdy młodzi z wypiekami na buziach szermując szczytnymi hasłami proszą o datek na chore dzieci o których cały świat zapomniał, ale nie Święty Mikołaj Owsik. A jak nie dasz, to cię nie zakolczykują honorowym kolczykiem, więc CAŁY świat będzie wiedział, żeś moher jak pies, a nie oświecony jewropejczyk o złotym sercu i moralności oraz wrażliwości Adasia Michnika.

  6. 5/7.Dlaczego dziennikarze, elity, kochają OWSIAKA i nienawidzą Rydzyka.

    Perfidia tej sytuacji polega głównie na tym, że ci manipulatorzy wykorzystują do tej podłej zagrywki dzieci i młodzież. Medialni bogowie dobrze wiedzą, że wierzący łożą na różne zbożne cele i wielu po prostu już nie stać na dodatkowy haracz. Inni zaś odmawiając, protestują przeciwko przykościelnemu terrorowi i obłudzie Owsikowej piceriady.

    A właśnie o tę odmowę chodzi lewackim obłudnikom. O to by młodzi ludzie mogli „sami”, niejako naocznie przekonać się jak bardzo mohery są ogłupione, bo wolą oddać ostatni grosz złodziejowi Rydzykowi niż świętemu Owsikowi. Dzięki tej szopce Owsiki odpowiednio edukują młodych wysyłając ich na tego typu „życiowe” praktyki.

    A lewaccy faszyści tylko zacierają z radości brudne łapska ciesząc się jak dzieci, że na jednym ogniu pieką tyle wspaniałych pieczeni a żaden oświecony głupiec nie załapał co tak naprawdę jest grane.

    Dasz 10 zeta Owsikowi, jesteś cacy, dasz Rydzykowi, jesteś idiotą. Ale Owsikowy cyrk kosztujący miliony jest potrzebny bo ma spełnić ważne zadane propagandowe ułatwiające pranie mózgów oświeconej lumpeninteligencji.

    Zaś cicha działalność Caritasu o której nie wie nawet pies z kulawą nogą na pewno Michnika nie zainteresuje, bo to nie Caritas jest zagrożeniem dla lewackich faszystów… Tylko Rydzyk. Więc nici z reklamy i pomocy medialnych oligarchów. Jesteś dla nich nikim wiec mają cię w dupie ci obłudnicy o złotych sercach. Tfu!

    Lewaccy totalitaryści dobrze wiedzą, że jedyne zagrożeniem dla ich nieograniczonej władzy może jeszcze znajdować się w reku Rydzyka który nie boi się mówić prawdy wszystkim. Nawet swoim pupilom. A to rodzi strach. Bo prawdy bardzo boi się każdy totalitaryzm posiadający absolutną władzę nad sercami i umysłami ludzi.

  7. 6/7.Dlaczego dziennikarze, elity, kochają OWSIAKA i nienawidzą Rydzyka.

    No i na koniec co nieco o naszym cwaniaczku Owsiku. Dzięki funkcji jaką mu powierzyli lewaccy Oligarchowie, Owsik dosiadł właściwego konia. Zapewnił sobie i rodzince dożywotnią wysokopłatną synekurę. Gwarancję, że media i wszyscy oświeceni będą już do końca życia nosić naszego pogańskiego bożka na rekach.

    A to najlepszy biznes na świecie jaki można sobie wymarzyć. Dożywotni geszeft, zapewniający luksusowe życie oraz splendory dla całej, wyniesionej na pogańskie ołtarze świętej rodziny. Życie bez kłopotów. Pracy na lekarstwo. Super fucha dla każdego lenia i taniego picera. Tylko pozazdrościć.

    No więc podsumujmy:

    Na samym początku w skład zarządu WOŚP wchodziło chyba 9 osób, w tym Owsik i jego żona. Ale taki podział łupów nie podobał się Owsikowi, więc w kolejnych latach eliminował darmozjadów i obecnie w skład zarządu wchodzą 2 osoby plus Owsik i Owsikowa.

    Jak łatwo policzyć rodzina Owsików ma w swych łapach 50% udziałów w biznesie co daje im nieograniczoną WŁADZĘ nad WOŚP. Do tego wszystkie koszty związane z prowadzoną działalnością są pokrywane z zebranych pieniędzy.

    W jednym z wywiadów, Owsik chwalił się ile to świata zwiedził, gdzie to go nie zapraszali, a jak honorowali, bo sława Owsika lotem błyskawicy rozeszła się po całym świecie, więc wszystkie drzwi stały przed nim otworem. Wszędzie mile był widziany, pokazywany w telewizji, wręcz rozrywany.

    Jak łatwo się domyśleć, Owsikowi nie jest potrzebny ani własny samolot, ani maybach, bo po prostu on ma to wszystko za darmo. Wielcy z całego świata marzą by mu służyć nie tylko środkami transportu. Więc lata po całym świecie zwiedzając i bawiąc się ile dusza zapragnie.

    I na koniec NAJWAŻNIEJSZE pytanie:

    Na jaką cholerę ten stary picer razem z rodziną jeździ po tym świecie szukając odpowiedniego sprzętu dla chorych dzieci? Przecież wystarczy tylko zamówić odpowiednie katalogi w firmach produkujących dany sprzęt i wybrać najkorzystniejszą ofertę.

    Następnie przy pomocy faksu złożyć zamówienie, a na koniec, pierdząc sobie w stołek złożyć dyspozycję przelewu przez Internet. Nie trzeba nawet ruszać się z biura by załatwić to co trzeba. Wstrętny obłudny picer. Tfu! A oświeceni zamiast na tego cwaniaczka, plują na człowieka czynu, a nie picu pod publiczkę.

  8. 7/7.Dlaczego dziennikarze, elity, kochają OWSIAKA i nienawidzą Rydzyka.

    Dlaczego nazywam Owsika złodziejem:

    Jeśli Rydzyk podobnie jak Owsik zbiera datki od ludzi a pomimo to tylko Rydzyk od lat jest kreowany przez lewackie media na złodzieja, to automatycznie złodziejem jest również Owsik. Do tego jest medialnym pajacem, cudakiem pokazywanym do wyrzygania we wszystkich mediach podczas tej orgiastycznej dintojry.

    I kolejne pytania: Czy Rydzyk dla siebie lub swoich dzieci buduje te wszystkie cuda? Te uczelnie, akademiki, kościoły? A może geotermię, by mieć ciepłą wodę w łazience? Czy po to by ludzie mniej płacili za ogrzewanie?? Itd, itd.

    A co wybudował Owsik poza swoim imperium dającym utrzymanie całej rodzinie do końca życia? I wy śmiecie nazywać Rydzyka złodziejem a Owsika dobroczyńcą? Pozamienialiście się z Koniami na łby duracy?
    —-

    P.S. Jeśli chcecie się przekonać jaki cel przyświeca lewackiemu faszyście Michnikowi, to proszę choćby odszukać w necie „Głos Rydzyka”. To nazwa blogu prowadzonego przez Hołuba, kolejnego siepacza o. Michnika, gdzie pod jego patronatem i ochroną, stada lewackich faszystów plują na Rydzyka i wierzących najbardziej wulgarnymi słowy.

    Wejdźcie tam i przekonajcie się sami czy coś zmyślam, przesadzam, pisząc to co napisałem o tym Imperium Zła i jego głównych celach. A Hołub to typ człowieka, który za Solidarności był wywożony na taczkach i opluwany.

  9. Tylko jeśli nie Tusk, to kto?
    Komorowski jest kandydatem slabym i móglby przegrać.
    Bartoszewski niestety już nie.

    Z „programowego” punktu widzenia najlepszy by byl Olechowski.
    Ale ze względu na Piskorskiego to duże ryzyko polityczne.

    W dodatku Tusk który zostaje premierem to problem wewnątrz partii. Schetyna już szykuje się do przejęcia wladzy, ileś osób już ma nadzieję na „nowe rozdanie”, gdy najbliżsi Tuska trafią do Dużego Palacu. Nagle zniknięcie takiej drogi awansu będzie dla nich problemem.
    A to może znaczyć brak wsparcia partii dla kandydata i w efekcie klęskę.

    A klęska w tych wyborach to coś na co PO nie może sobie pozwolić.

  10. Lustro się napracowało. Gdyby z tego odjąć ekscesy językowe i furię to by wyszło coś takiego: Zarówno Rydzyk jak i Owsiak robią coś pożytecznego. Ich działalność ma tez jakieś minusy. O wadze tych zalet i minusów nie warto dyskutować. Demokracja to wszak prawo do wyrażania własnych poglądów, choćbyśmy się z przeciwnikiem nie zgadzali.
    Owsiak poderwał tłumy wolontariuszy – mam nadzieję że ta wprawka w byciu lepszym zaowocuje w ich życiu na dłużej. To by było prawdziwą wartością akcji gdyż zebrane pieniądze są mniejsze niż wartość czasu antenowego różnych telewizji. Gdyby jednak udział w akcji Owsiaka z jednej strony a wrzucenie paru złotych do puszki z drugiej miał stanowić samousprawiedliwienie jacy to jesteśmy wspaniali – akcja ta byłaby po prostu szkodliwa.
    Rydzyk zorganizował partię odrzuconych – pomijam intencję – ale zrobił to co wstrętem napawało kolejne ekipy polityczne. Jest przy tym niewątpliwie zdolnym menadżerem. To że Państwo boi się skontrolować jego działań i stawia go ponad prawem obciąża Państwo. Ponadto zawartość konkordatu z góry usprawiedliwia wszelkie działania organizacji kościelnych niezależnie od ich charakteru. Tak więc działanie Rydzyka jest zgodnie z ustalonym przez Państwo prawem.
    Lustro nie ma racji stawiając w jednym rzędzie Rydzyka i Caritas ale to również mieści się w konwencji Rydzyk = Kościół, chyba dość powszechnie akceptowanej w Polsce , również przez Episkopat.

  11. Tusk rzeczywiście się waha. Wie że zbliża się przegrana w wyborach a tego by PO nie przeżyła. Przegrana jest prostą konsekwencją działań PO od przejęcia władzy:
    – braku konsekwencji w rozliczeniu PIS w nadziei na przyszła koalicję.
    – nie zrealizowaniu koncesji dla wyborców popierających koalicję anty-PIS ( w tym oszustwa w stosunku do SLD)
    – braku komunikacji ze społeczeństwem – rzeczywisty program Tuska to „jestem za a nawet przeciw”
    – oczywiste ustępstwa w stosunku do Episkopatu w płonnej nadziei że otrzyma poparcie w wyborach – nie otrzyma!
    – propagandową przegraną okresu kryzysu, zwiększenie bezrobocia, brak jakiejkolwiek reakcji na pogarszająca się sytuacja w całych branżach – samochodowych, AGD, metalowych
    – brak pomysłu jak wykorzystać kryzys (na przykład przez zachęty do przenoszenia firm do Polski)
    – merytoryczne sprawy związane z budżetem, zadłużeniem itp.
    – położenie „krechy” na połowie Polski poprzez zablokowanie zaplanowanych wcześniej inwestycji w infrastrukturę
    – „haki” czekające na okres kampanii (afera hazardowa to były tylko przedbiegi) – to oczywista konsekwencja głupoty politycznej (punkt 1)

    Jedyną siłą Tuska jest ciągłe trwanie nastroju anty-PIS. Pewnie tacy jak ja wyborcy będą musieli na niego zagłosować w drugiej turze by nie dopuścić do zwycięstwa Kaczyńskiego.
    Inny kandydat niż Tusk nie ma żadnych szans. Ostatnio mówi się coś o Sikorskim – czyż to nie smutne?

  12. Co robi Moderator? Ogląda „Ranczo”? (To po wpisach Lustra)

  13. Trochę nie na temat ale wiadomość jest gorąca.

    Słyszałem że Ziobro negocjuje udział w reklamówce mentosów.
    Scenariusz jest taki,
    że Ziobro najpierw na konferencji mówi o doktorze te słynne słowa.
    Potem jest sala sądowa i wyrok.
    Na koniec Ziobro przeprasza,odwraca się do kamery i …
    Mentos!
    The freshmaker!
    Cukierki cwaniaczków.

  14. Trochę nie na temat. Przeprosiny szeryfa Ziobro okazały się nadzwyczaj efektywne. Wykonując wyrok sądu uzyskał skutek niczym Midas – zamienił supertanią reklamę (pardon ogłoszenie) swoich przeprosin w nieustające od tygodnia przeprosiny doktora Garlickiego. Telewizornie i radionadajnie propagują te przeprosiny za frajer, a nie za kilkaset tysięcy złotych. Jestem pełen podziwu dla piarowskiej szkoły szeryfa Ziobro. Czerpmy z „dobrych prawniczych przykładów” jak kpić z prawa, literalnie stosując się do powagi wydanych wyroków. Tylko czy praworządności to aby na dobre wyjdzie?

  15. Korekta fragmentu tekstu części: 6/7.Dlaczego dziennikarze, elity, kochają OWSIAKA i nienawidzą Rydzyka.

    „W jednym z wywiadów Owsik chwalił się jaki to kawał świata zwiedził, a gdzie to nie był, gdzie go nie zapraszali, a jak honorowali, bo sława Owsika lotem błyskawicy rozeszła się po całym świecie, więc wszystkie drzwi stały przed nim otworem. Wszędzie mile był widziany, pokazywany w telewizji, wręcz rozrywany. Za darmo goszczony i obwożony po krajach w jakich raczył pojawić się nasz książę.

    Jak łatwo się domyśleć, Owsikowi nie jest więc potrzebny ani własny samolot, ani maybach, bo po prostu on ma to wszystko za darmo. Wielcy z całego świata marzą by mu służyć nie tylko środkami transportu. Mało tego, Owsika darmowe przeloty są nawet eskortowane przez wojskowe myśliwce! Tak honorowany jest ten pogański bożek. To się w normalnej głowie nie mieści. Więc nie ma co się dziwić, że ten bufon i picer lata po całym świecie, zwiedzając i bawiąc się ile dusza zapragnie.”

  16. Moderator TAKA ŁADNA PREZYDENTURA Jadwigi Paradowskiej uparcie eliminuje możliwość zamieszczenia następującego wyjściowego komentarza:

    Wasalna polityka wobec nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego.Po transformacji systemowej miała nową odsłonę w roli głównej z neokonserwatystami.Tu znaczącą rolę odegrali spadkobiercy wojennego komunizmu pod wodzą Al.Kwaśniewskiego prezydenta „Oszusta”,którzy zawarli braterstwo broni z demokratami wojennymi.Jak do znaczenia doszli neokonserwatyści dokładnie opisuje Kevin MacDonald w książce FENOMEN ŻYDOWSKI ?Z tego można wyciągnąć wnioski jakie to pociągnęło konsekwencje polityczne i ekonomiczne na przemiany ustrojowe w Polsce.
    „KŁAMSTWO!W paradygmacie ewolucyjnym” z naukowym wnioskiem,że to czynnik rozwoju intelektualnego człowieka stało się credo przemian.
    W tym kontekście historię prezydentury III RP zapisuję jako „Zbrodniarza”,”Bolka”,”Oszusta” i „Wasala”.Podstawa prawna korupcjogenna ustawa zasadnicza.
    FORTEPIAN SZOPENA w Roku Szopena może symbolizować ideową przyjażń kompozytora z Cyprianem K.Norwidem.Przyjażń z pewnością niesymetryczną biorąc za podstawę ich uznanie za życia,ale tym bardziej budzącą refleksję aby opisać znaczący w świecie polski patriotyzm.
    KATYŃ!Ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy,to temat dyskusji na forum GW , która może stanowić podstawę do budowania wniosków z konsekwencji walki zła ze złem to jest faszyzmu z komunizmem. „”

    Przy innej okazji krytykując takie praktyki stosowane przez red.J.Paradowską otrzymałem zapewnienie,że to jest wręcz niemożliwe w zwyczaju.Rozbieżność słów i czynów należy do tradycji systemu.
    Co bardziej wydaje się być zdrożne historia prezydentami zapisana,czy FENOMEN ŻYDOWSKI ? !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  17. Myślę, że pp. Komorowski i Sikorski byliby do przyjęcia dla dużej części wyborców PiS i SLD – mogliby smiało startowac do prezydentury. Obaj mają tą zaletę, że trudno ich oskarżyć o współprace z SB, dziadka w Wermahcie, czy brak „genetycznego partiotyzmu”. Ponadto w zderzeniu z nimi zagończycy PiS polegną z kretesem a urzędujący Prezydent nie będzie miał na czym zbudować swojej „aKowsko- antykomunistyczo-patriotyczno-nadętej” wyższości.

    Obecna dynamika zdarzeń (statyzm Prezydenta) powoduje, że realne decyzje zapadają w rządzie i tam pewnie premier pozostanie, bowiem startując na prezydenta ma więcej do stracenia niż do zyskania zarówno w przypadku wygranej jak i przegranej.

  18. Jeśli nie Tusk, to kto?
    Kto byłby do zaakceptowania przez całą PO, miał zwolenników także po za partią i mógł wnieść wartość dodaną do polskiej polityki zagranicznej?
    Z drugiej strony, musi być wyraźną przeciwwagą w stosunku do Kaczyńskiego (nie ważne który z Braci wystartuje) i całego bogo-ojczyźnianego środowiska z Radiem Maryja na czele.
    W jednym z komentarzy napisano: „Bartoszewski niestety już nie”, a dlaczego nie?
    Uważam, że Władysław Bartoszewski byłby idealnym Prezydentem RP.
    Ze względu na wiek, pełnił by swoją funkcję przez jedną kadencję – dając możliwość ubiegania się o ten urząd premierowi Tuskowi.
    Z racji wieku, doświadczenia i kultury osobistej – byłby idealnym reprezentantem Polski w stosunkach międzynarodowych (jakże różnym od obecnego Prezydenta), a na polu polityki wewnętrznej – nie dążąc do ponownego wyboru – miał by odwagę potrzebną do dokonania sanacji wydatków publicznych.
    Co zyskał by premier Tusk – sprawowanie funkcji premiera przez najbliższe 6 lat (wystarczająco dużo by gruntownie przebudować Polskę) – co zapewni mu pozostanie Kaczyńskiego na czele PiS-u. Zachowanie pod swoim przywództwem jedności PO i idealne warunki do kandydowania na prezydenta w następnych wyborach: z namaszczeniem ustępującego Prezydenta Bartoszewskiego, po długotrwałym sprawowaniu funkcji premiera i ze spacyfikowanym PiS-em.
    Bartoszewski (rocznik 1922) w chwili kończenia 1. kadencji będzie miał 93 lata – wydaje się to dużo, ale Elżbieta II nie jest dużo młodsza…

  19. Wszelkie wywody na temat Tuska to nic innego niż pobożne życzenia. Głębokość pychy, próżności i lenistwa nie pozwalają mu na żaden manewr. Tym bardziej, że ma tak potężne wsparcie „wolnych mediów” na czele z Redaktor Paradowską. Wszystko już się stało, a ludziom nie pozostało nic innego niż czakanie dokąd nie wymrze cała ta zdegenerowana formacja wywodząca się z niegdysiejszej solidarności. Na prezydenta nadaje się tylko tak niezależna osobowość jak Jacek Majchrowski.

  20. Może niezbyt wnikliwie czytam komentarze innych, więc przyznaję się do błędu. Dałem się sprowokować Pan/-u, -i/ Lustro. A już tylekroć przekonałem się o tym, że dyskusja z Geniuszami, Lepiej Wiedzącymi i Jedynymi Wybrańcami Prawdy nie ma najmniejszego sensu. Prawda jest prosta. Michnik jako pomiot szatana otumanił znaczną część katolickiego społeczeństwa i pod przykrywką „Gazety Wyborczej” prowadzi ją ku zgubie. Nie wiadomo wprawdzie skąd się w tym Narodzie bierze, aż tylu idiotów, ale zważywszy ingerencję piekieł wszystko da się wytłumaczyć. Argumenty wydawać by się mogło logiczne, że może większości Polaków nie podobają się metody i poglądy reprezentowane przez środowiska tz. narodowe, do nikogo nie trafiają. Przecież to Oni mają rację. Reszta to postkomuniści, agenci i ludzie otumanieni przez szatana. Zwracam tedy uwagę Lustru, że trzeba było kupować więcej „Expresu Wieczornego” kiedy jeszcze wychodził jako organ PC, oraz skrupulatniej płacić abonament w czasach Willstaina i Urbańskiego. Zresztą teraz warto by również poratować nowe PIS-owsko SLD-owskie kierownictwo i go płacić. Zwłaszcza, że jak się zdaje łatwiej zaakceptować SLD niż Michnika. No i znowu się dałem wpuścić. A chodzi przecież o Tuska. Pani Janino, problem Tuska chyba polega na tym, że jeśli nawet nie chce kandydować to zbyt późno o tym chce powiedzieć. Oczywistym jest bowiem fakt, że to premier ma w Polsce realną władzę. Niestety społeczeństwo chyba nie zdaje sobie z tego sprawy. Argumenty musiały być, bardzo jasne, bo w przeciwnym razie PIS zbuduje kampanię wokół tchórzostwa Tuska. Dodatkowo trzeba się decydować szybko. A w ogóle to mi się zdaje, że prawie każdy
    kandydat wygra z urzędującym Prezydentem. Po prostu Lech Kaczyński zbyt późno, albo wcale nie zorientował się, że z rodziną to najlepiej się wychodzi na zdjęciu.

  21. A może Tusk zaproponuje prezydenturę Cimoszewiczowi? To byłby szok dla wszystkich – z lewa i prawa. No i zupełnie nowy układ na scenie politycznej. Cimoszewicz z Tuskiem mogliby wiele pożytecznego zrobić dla kraju…

  22. Witam serdecznie.
    Cieszę się, że moja analiza sytuacji politycznej Panią zainteresowała. Trochę bardziej ośmielony pozwolę na bardziej szczegółowe uzasadnienie dlaczego nie Tusk.
    Kampania prezydencka będzie walką nie merytoryczną prowadzoną na odpowiednim poziomie, taką jaką powinni prowadzić politycy myślący o najwyższym wrzędzie w kraju. Wiem, że będzie to walka, na może, siekiery i inne narzędzia a epoki walki o ogień. Kandydotowi /Tuskowi/ będą dokładali wszystko co jest możliwe aby zniechęcić wyborców do Jego osoby. Zdarzenia i fakty nieprawdziwe, kłamstwa /dziadek z Wermhtu/ i inne których nie znam a mogę się tylko domyślać. PIS zrobi wszystko nie zostawi suchej nitki, będzie go topił w łyżce wody żeby tylko pogrążeć kandydata. Całe niezadowolenie z rządu, prawdziwe i nieprawdziwe będzie przypisane Tuskowi a zrobią to fachowo i z całą bezwzględnością. BBN już teraz poprzez rozsyłane ankiety do dyrektorów szpitali zbiera haki. Nie wiem do jak niecnych czynów mogą się posumąć, mogę się tylko domyślać, to nie są amatorzy to są specjaliści w tym fachu. Dużą niewiadomą jest pytanie jak to zweryfikuje społeczeństwo. Pamiętać należy, mają TVP i radio a telewizja analogowa dociera do większości. Głos wykrztałciucha czy głos ciemnego wyborcy liczy się tak samo, decyduje ilość. A więc jeżeli nie Tusk to kto? Pytanie ciekawe. Marszałek Komorowski, fajnie ale jest bardzo dobym marszałkiem i nie powinien tego dorobku tracić, /bardzo duży błąd p. Szmajdzińskiego, pogrzebał swoje szanse na lidera SLD/a zachowć to co ma. To samo dotyczy min. Sikorskiego. Tak więc pozostuje tylko p. Cimoszewicz. Nie wiem, myślę jednak, że na niego jest mało haków, bo pewnie wygra tylko ten na którego będzie najmniej haków. Cimoszewicz „olał” SLD pod takim przywódctwem, zbliżył się do PO z przeszłości znam go raczej jako pokrzywdzonego w polityce,/ chyba że Kurski dorobi mu jakiegoś krewnego J. Stalina/. Do tego jednak trzeba przekonać więkrzość społeczeństwa, pokazać jasny scenariusz dlaczego a nie po co – właśnie Cimoszewicz. Wbrew myśleniu PIS i jego powtarzlnej nachalnej informacji społeczeństwo do posunięć dobrych można przekonać, to nie ta świadomość sprzed 4-ch lat, i IV RP. Szanse naprawdę są. W PO będzie dużo przeciwników takiego scenariusza, ponieważ liczą na schedę po Tusku a walka o przywódctwo może doprowadzić do pogrążenia PO. Jak widać problemy są, jest jednak trochę czu i warto coś konkretnego zrobić.
    Pozdrawiam. WP

  23. Szanowna Pani Redaktor,

    zachowanie Tuska, można już na obecnym etapie , odczytywać jako brak zdecydowania i skutek silnej tendencji do zawiłych, niejasnych gierek. Zgadzając się z Panią , co do dynamiczności procesów w polityce, działania premiera odczytują od czasu jego pierwszej przymiarki do prezydentury następująco:
    wówczas, jako polityk- amator, z doświadczeniem konspirfacyjno-partyjnym, mógł rzeczywiście bać się realnego rządzenia/premierostwo/ i chciał „umknąć” na bardziej niezobowiązującą, jeśli chodzi o urzędniczy profesjonalizm, ciepłą prezydenturę.
    Nie wyczuwam w nim nieustępliwego maniaka zdobywania władzy, raczej kogoś, kto podskórnie pomiesza, i jeśli się uda to dobrze, ale do determinacji Jarosława Kaczyńskiego sprzed dwóch,trzech lat, to jemu daleko…
    W międzyczasie , oswoił się z byciem realnym urzędnikiem najwyższego szczebla,, zdobył doświadczenie w kierowaniu zespołem fachowców z różnych dziedzin i lęki przed nieznanym osłabły.
    Na swoje nieszczęście , z powodu kunktatorskiej natury/jednak/ , grając wszystko i nic, zbyt długo dojrzewał do sytuacji, że już nie musi…
    Prfzez tę swoją cechę, zakodował się w świadomości wyborców-zwolenników, jako przyszły prezydent. Zwolennicy Tuska, już sobie swoje politgyczne „bajki” poukładali, zżyli się ze swoim prfzyszłym „królem” a tu… być może, trzeba będzie przyzwyczajać się do nowej „bajki”.
    W międzyczasie , Tusk, stojąc w wielorakim „rozkroku” , przetał , jakby nadążać za sprawami wewnątrzpatyjnymi w PO i tymi oczekiwanymi z nadania PiS-u.
    Skutek jest taki, że on dojrzał do sytuacji, że już „nie musi” na prezydenta, poradzi sobie z premierowaniem, ale sytuacja dojrzewa chyba do innego wariantu, i Tusk staje się kompatybilny – niewiadoma z czym. PO, jak wiemy, to też model partii wodzowskiej, więc wszelkie , wewnętrze „zgrzyty”, mogą buyć dla niej niebezpieczne.
    Od siebie dorzuciłbym aspekt narastającego kryzysu gospodarczgo w naszym kraju /autopsja/, i prawdziwa wiedza , jaką Tusk posiada o stanie naszej gospodarki, może wzmacniać jego baaardzo skomplikowane taktyki. Swoją drogą , wyjątkowo gładko przeszły pokazy mapy Europy, z Polską jako krajem w innym, nie kryzysowym kolorze. Taki fenomen, a taka cisza.
    Wracając do Tuska, brak zdecyzowanej postawy, skomplikowane, mętne gierki taktyczne, nie są zaczynem na cokolwiek dobrego. Najbardziej spodziewam się dużego zamieszania i rozproszenia państwowości uosabianej przez nasze struktury rządzące.

    Pozdrawiam,Sebastian

  24. Droga Pani Redaktor!
    Ja również nie wiem dlaczego tak się dzieje, że zawsze łączy mnie Pani z Panem Napieralskim.
    Nie tylko nie wiem, ale nawet się nie domyślam.
    Chociaż, jak zauważyłem, przez maestrię w tworzeniu ironii przebija się aluzja.
    Aluzju ja paniał!

  25. Lustro zadalo temat Owsiak vs Rydzyk.

    Gdyby Lustro chcialo, zeby ktos potraktowal go powaznie, to pewnie postrzymalby sie od infantylnych zachowan typu nazywanie Owsiaka Owsikiem. Lustro od takich idiotycznych zachowan powstrzymac sie najwyrazniej nie potrafi, co swiadczy glownie o jego – Lustra – poziomie.

    Tym samym na odpowiedzi Lustro nie zasluguje.

    Odniose sie tylko do jednego z cytatow (wypadaloby zaznaczyc, kto autorem):

    „Owsiaka chwalą za zbiórki pieniędzy. Rydzyka nienawidzą za to, że robi to samo co Owsiak.?

    Otoz jest to klamstwo. Owsiaka chwala za pobudzenie ludzi do ofiarnosci, za to, ze potrafil stworzyc z niczego cos, co sprawia, ze ludzie, choc przez jeden dzien staja sie lepsi.
    Ale nawet sprowadzajac sprawe do czysto materialnego wymiaru – Owsiaka kochaja za to, ze PRZEKAZUJE zebrane pieniadze (zgdnie ze statutem WOSP) glownie na sprzet sluzacy leczeniu dzieci.

    Roznica miedzy Rzydzykiem o Owsiakiem jest taka, ze ten pierwszy owszem – zbiorke organizowal – na ratowanie stoczni, pieniedzy jednak na cel zbiorki nie przekazal.

  26. lustro,cchyba weneckie.być może służb koniecznie chce zaistniec,obojętnie gdzie.Ale nie wie,ze jej\jego miejsce jest wyłącznie u kolegow partyjnych.

  27. A ja się zastanawiam, czemu nigdzie nie przeczytałem rozwiązania bardzo logicznego, spójnego z niedawnymi propozycjami Tuska (zmiany w konstytucji, co prawda proponował w drugą stronę ale przecież to można zmienić) i na dodatek też całkiem zbieżnego z jego własnymi przekonaniami: Tusk zostaje prezydentem, PO wygrywa wybory, a później zmieniają konstutucję w stronę systemu prezydenckiego, w którym prezydent byłby jednocześnie premierem, jak w USA. Czyli właściwy człowiek na właściwym miejscu i po co te wszystkie spekulacje??? Pozdrawiam.

  28. Wczoraj w radiowej Jedynce, „W samo południe”, wysłuchałam dyskusji o polskiej prezydenturze. Rozmawiali: Czesław Bielecki i Wawrzyniec Konarski. Prowadzący przygotowany, nie przerywał. Goście z ciekawymi obserwacjami. Słowem – chciało się słuchać. W Trójce gorzej, ale może w Jedynce lepiej ?

  29. spóźniony komentarz do wpisu na temat Trójki: To znowu będziemy mieć co rano cytaty z papieża?

  30. Nijakość i poprawność polityczna,to idealne przymioty przyszłego prezydenta.Tusk jest idealnym kandydatem ;
    -ślub kościelny w trakcie kampanii wyborczej(nawrócenie) .
    -in-vitro (za a nawet przeciw) .
    -prowokacja z Cimoszewiczem(K.Miodowicz został ukarany i wyrzucony z P.O.)
    -zamiatanie deficytu pod dywan(sztuczki księgowe).

  31. A czy nie nalezaloby stwierdzic, ze obaj – Ojciec Rydzyk i Pan Owsiak – robia dobra robote? Chwala im za to!

    Dzialanosc charytatywna jest konieczna nie tylko w niezbyt bogatym kraju, Polsce, ale takze w bardzo bogatym kraju, Stanach Zjednoczonych. Tysiace ludzi, ktorzy nie zostali zlapani w siatke ratunkowa oficjalnej pomocy spolecznej – jak mowi sie w Stanach „have fallen thru crevices” (przelecieli przez szczeliny) – utrzymuja sie na powierzchni dzieki pozarzadowym organizacjom charytatywnym, takim jak Armia Zbawienia czy malym organizacjom dzialajacym przy kosciolach wszystkich odlamow chrzescijanskich, synagogach, meczetach i swiatyniach buddyjskich.

    Ale – stwierdzam to z ciezkim sercem – w Polsce kazdy, kto wybije sie ponad poziom przecietnego przezuwacza chleba, zostaje natychmiast opluty od stop do glow. No coz, jeszcze raz przytocze amerykanskie powiedzenie: „good deed will not go unpunished” (dobry czyn nie uniknie kary).

  32. Głupowate cypiski i plastikowe stworki z TVN i innych szczekaczek myślały że tak zwana wolność zwalnia też od myślenia i że ta ich żałosna błazenada i bełkot są przyczyną samą w sobie, a tu bęc im pani prakurator z Krakowa, wynocha błazny. Dobre dobre, podoba mi się 🙂 Duży szacun dla tej Pani.

  33. Dla mnie oczywistym jest,że Tusk podjął już decyzje i kandydował nie będzie.Świadczy o tym zarówno niedawna(sensowna zresztą)propozycja zmian w konstytucji odnośnie prezydentury jak i zapowiedź rychłego ogłoszenia swojej decyzji.Powodem zwłoki nie jest niezdecydowanie i zamiłowanie do gierek w co wierzy jeden z moich przedmówców(właściwie powinno być:post-pisarzy)ale zakulisowe szukanie na tyle mocnego kandydata aby pokopał się z koniem.Nota bene wariant z Cimoszewiczem czy Olechowskim również wydaje mi się prawdo podobny.Celem nadrzędnym nie jest sama wygrana Tuska a usunięcie Lech Kaczynskiego.Z dużym zdziwieniem ale i zadowoleniem obserwuje jak Tusk przeobraża się w męża stanu i zaczyna widzieć sprawy coraz mniej ambicjonalnie.Zapewne racjonalizm spowoduje,że namaści kogoś z PO na kandydata i tym samym nie rozmyje platformy swoją elekcją.O ile platforma może wystawić na prezydenta co najmniej kilku kandydatów(jak dla mnie najlepszym był by Zdrojewski ale to mało prawdo podobne)to na premiera nikogo.Wariant z Bieleckim to jakieś zwidy.PIS chyba zdaje już sobie sprawę,że elektorat,,Tymińskiego”to jednak zbyt mało na reelekcje i zapewne na krótko zagrzmi ustami swoich harcowników o tchórzostwie Donka ale tak na prawdę to jedynie z Tuskiem ma szansę na w miarę honorową porażkę.Z porażką jest już chyba pogodzony(zarówno PIS jak i prezydent) ale liczy,że to będzie początek kampanii parlamentarnej.I o to tak naprawdę chce zagrać.Cele platformy wydają się być zbieżne a wystawienie nie-Tuska świetnym posunięciem.Już nie tak łatwym celem dla PIS-u będzie Komorowski,nie obciążony bezpośrednim udziałem w rządzie, z piękną kartą opozycyjną.To nawet nie liberał-aferał i ciężko będzie wcisnąć mu w brzuch to co ma się do wy wrzeszczenia Donkowi i całej platformie. Za całe 21 lat!To także pozwoliło by,,odetchnąć” trochę samemu Tuskowi.Nie musiał by na nowo rozdawać kart a PIS na dwu frontach i w dodatku( przy najmniej) na początku zdezorientowany…. I na koniec mój mały apel do post-pisarzy.Sam dałem się nabrać prymusowi toruńskiej szkoły medialnej i jakoś przeczytałem bez całkowitego zadławienia jego ścierwo.W swojej naiwnej wirze w poszanowanie argumentów adwersarz,zacząłem nawet klecić polemikę aż zdałem sobie nagle sprawę z bezcelowości…Zignorowanie,to jedyne co może go zastanowić. Pozdrowienia dla gospodyni i ws pół post-pisarzy

  34. Najpierw może kilka słów nie na temat artykułu p. Paradowskiej.Rozprawa z Owsiakiem ze strony Lustra jest zabawna-porównanie Owsiaka z Rydzykiem – zabawne.Niestety Lustro nie dostrzega ,że Rydzyk promuje wśród Polaków postawy nie przystające do wyzwań XXI w.Prymitywny nacjonalizm poziomem dorównujący agaitacji w Der Sturmer,szczucie na ,,INNYCH” , nie dostrzega pokładów hipokryzji-był przeciwko członkostwu w Unii ale podobnie jak wielu jego politycznych akolitów nie gardzi unijną kasą.Tacy właśnie ludzie sprawiają ,że przyznanie do polskości za granicą może być tylko źródłem frustracji i wstydu. nie to ,że jestem wielkim fanem Owsiaka i jego akcji-za bardzo masuje nasze lekko sparszywiałe ego narodowe-jacy my to fajni-ile dobroci uczyniliśmy.Ilu owych wspaniałych darczyńców oszukało fiskusa,dało w łape kanarowi jadąc bez biletu,łamie notorycznie prawo jeżdżąc autemwywozi śmieci do lasu,albo jest zwyczajnie chamska i nieuprzejma wobec bliźnich? Ale jest AKCJA-jsteśmy fajni i dobrzy RAZ DO ROKU(bo na codzien to za dużo roboty).Ile kosztują samorządy sceny,gotowość służb publicznych, w skali całego kraju?Tego nikt nie podaje.ALE JESTESMY WSPANIALI DALISMY OD SERCA PIENIAZKA

  35. Sławczan,

    otóż to… Dużo dostaje Pan Owsiak do dyspozycji, od mediów poczynając. Ogromna maszyneria. 120 tysięcy wolontariuszy z puszkami, w każdej o północy Świątecznego Dnia WOŚP średnio 108 zł (13 mln – słyszałam w TVP2), w sumie z aukacjami, sms-ami i innymi pomysłami 36 mln, po złotówce na Polaka. Gdyby było po 5 zł – byłoby 180 mln, a po 30 (oczywiście – średnio!) – miliard zł. Przy zmobilizowaniu takiej maszynerii nie byłabym zdziwiona miliardem, a 36 milionami jestem. Z drugiej strony dużo jak na show, bo z innych takich dochodów nie ma… Ani takiej egzaltacji 🙂

  36. Pani janino, monitoruje ktoś jeszcze postępy w sprawie Pani Blidy?
    Bo na forum Kraj (gazeta.pl) forumowicz pigłowacki pisze straszne rzeczy:

    PiS bolszewicy na TACY podani, ?
    piglowacki 12.01.10, 11:22

    ? a Donkowe ?państwo miłości? uszy po sobie, ? główki w piasek, ? udaje, że
    deszcz pada, ?

    I cuś mi się widzi > basia.basia Mercedes, które SZCZYL Zi0br0 zarzucił Blidzie jak mu się zaczęło koło dupy palić),

    4. ten sam, który (z Godzillą) w grudniu 2006 r. poza wiedzą prokuratury wezwał SIC! do centrali ABW prok. Tomcia Balasa (po powołaniu na początku 2007 r. SPEC zespołu asesorów ds. ZASZCZUCIA Barbary Blidy został jego szefem, został ?zmuszony? do podpisania ?nakazu? na Blidę), żeby mu dobitnie uzmysłowić, o co w śledztwie chodzi i kto nim rządzi,

    5. ten sam, który 25 kwietnia rano zjawił się w domu Barbary Blidy tuż po jej samobójstwie, a wcześniej z CENTRALI ABW ?nadzorował? akcje cichociemnych katowickich łapsów ds. ZASZCZUCIA Barbary Blidy,

    6. ten sam, który przed działaniami pierwszego zadymiarza RP z ABC min. Lipca ostrzegł,

    7. ?

    Ciekaw jestem dlaczego Workers pl ?wolnych mediów? prok. ups! w IV RP płk. Grzesia Ocieczka z daleka omijają ???

    – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

    ?Oficer w miesiąc, pułkownik w rok?
    forum.gazeta.pl/forum/w,28,74270438,,Ha_ha_ha_Teorie_Zybertowicza_.html?v=2

    ??W Agencji szybkie awanse dotyczą 20 osób, w większości z najbliższego otoczenia Święczkowskiego. Oficerami zostawali po kursach, które formalnie trwały 30 dni, ale biorący w nich udział nie musieli uczestniczyć w zajęciach. Najszybszy awans zaliczył b. wiceszef Agencji, katowicki prokurator Grzegorz Ocieczek. Do ABW w 2006 r. przyszedł jako szeregowiec. Agencję opuścił w 2007 r. w stopniu pułkownika.??

    teksty GW ?o? prok. ups! płk.Grzesiu Ocieczku:
    info.wyborcza.pl/temat/wyborcza/Grzegorz+Ocieczek

    – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

    ??od ponad roku chodzi mi po głowie, że GŁÓWNYM CELEM całej tej hucpy katowickich łapsów do SPEC OBSTALUNKÓW z ABW i prokuratury z Barbarą Blidą było wyciągnięcie sprzed sali sądowej / celi ALEXIS.

    A tylko PRZY OKAZJI Populiście i Socjotechnikowi BEZ ZASAD & głupiutkiemu SZCZYLOWI & Co IV RzeszyPospolitej tak upragniony UKŁAD zaserwowali. ??
    forum.gazeta.pl/forum/w,28,105338380,,Zbliza_sie_kuliminacja_w_sprawie_B_Blidy_.html?v=2

  37. Jak mówią: – Co masz zrobić dzisiaj, zrób pojutrze, będziesz miał dwa dni wolnego – tak słucham, biorę do serca i rozumu, i robię.

    Lustro wygłosił homilię. Hosanna, hosanna. Są tacy, co nawet ją przeczytali. Hosanna, hosanna. Ja nie przeczytałem, bo już pierwszy akapit mnie powalił. Dzięki temu zyskałem godzinę wolnego. Hosanna, hosanna. Dzięki Ci, o Lustro. Tobie zawdzięczam chwilę odpoczynku. Amen.

  38. Przerażająca dla kurczących się środowisk konserwatywno-narodowych wieść, że prezydent w tej kadencji śmiać się już nie będzie, czy to połechtany czy to z politycznego wyrachowania, rozeszła się po pałacu jak niedawne, i niezasłużone, premie kwartalne.

    A przecież od miesięcy prezydent poruszał się po dymiącym jeszcze polu bitwy, pośród nadpalonych zwłok, jęków rannych, otumanionych żołnierzy szukających swoich oddziałów, koni grzebiących w wypalonej ziemi ostatnią sprawną kończyną, a jeśli takiej już nie było, wodzących niewidzącymi oczami po stalowoszarym niebie.

    Któż, poza Berlusconim, byłby w stanie w tych warunkach śmiać się?

    (Zapraszam do lektury całej historyjki)

  39. Stary Polak z PRL-u pisze:
    2010-01-12 o godz. 15:33

    Ja odpoczywałem dwie godziny bo wolniej czytam.
    Szalom

  40. Pani Janino !
    Przesyłam Podziękowania za zaproszenie do Super Stacji i rozmowę z Danielem Olbrychskim . Wprawdzie obejżałem końcowe 2/3 programu ,ale jego Rosyjskie opowiesci były jak zawsze niezwykle interesujące . 1 listopada 1980 byłem na Wagańskim (stacja metro 1905 ) i zlożyłem Gożdziki na grobie Wysockiego. Czestowano wódeczką, a grób otoczony linami 4mx4m do wysokosci niemal kolan zasłany żywymi kwiatami .Nie wiem dlaczego w dniu Polskiego dnia zmarłych tak było , nieco dalej w lewo na grobie Jesienina (zmarl bodaj w 1925 r) tez tego dnia częstowano wódeczką . Taśmy z nagraniami Wysockiego kupiłem na Ulicy ,może nie najwyższej jakości ale kupiłem bez problemu w Centrum miasta .
    Z tego listopadowego czasu 1980 roku ,przypominam bardzo dla mnie ciekawe zdarzenie . Na ulicy Gorkiego (dziś chyba Twerska) vis a vis kina Rosja był punkt telefonów miedzynarodowych . Oczekujac na połaczenie z Polską pewien Rosjanin zagadnal mnie na ulicy pytajac ,czy to prawda ,że AŻ 5 -6 tysiecy Polaków należy do SOLIDARNOŚCI . Mowiłem ,że nie tyle , tylko 5-6 milionów .Był przerażony musiałem mu powtarzać , że nie pomylilem się ,w koncu zaprosiliśmy się wzajemnie do pobliskiej kawiarni w budynku gdzie mieszkala kiedyś Lubow Orłowa i pogadalismy jak „Polak z Polakiem ” On był inzynierem ,przejazdem w Moskwie .Oj ,wykonałem dobra prace informacyjną ,tak to nawet dziś oceniam . Taki Moskiewski epizd .

  41. do Pani Janiny Paradowskiej
    W moim PS do komentarza dot. wyborów prezydenckich 2010, napisałem w Wordzie (w trosce o staranność, uniknięcie błędów ort., literówek, piszę najpierw w edytorze).
    Wersja prezydent Cimoszewicz, premier Tusk też znakomita,
    szansowniejsza, ale Cimoszewicz nie chce.

    Edytor poprawił automatycznie na sensowniejsza, ja to wkleiłem do pola tekstowego, nie zauważyłem zmiany i wyszło jak wyszło.
    Dzisiaj, od momentu jak to dostrzegłem, uśmiecham się do przewrotności
    techniki pisania komputerowego, ale akceptuję oba przymiotniki.
    Wersja z prezydentem Cimoszewiczem i szansowniejsza i sensowniejsza.
    Pisze Pani
    Przy całej sympatii dla Olechowskiego nie widzę u niego obecnie prezydenckiego potencjału, raczej stawiałabym na kogoś z PO, bo jednak etykieta partyjna jest niezwykle ważna, mimo że wszyscy narzekają na partie.
    Czy naprawdę w wyborach powszechnych, w społeczeństwie tak pogardzającym nachalną, wszechotaczającą reklamą, ważna jest etykieta partyjna? Czy ludzie nie zagłosują na kogoś, kogo nie będą musieli się wstydzić? Na tzw GOŚCIA?
    A przypadek Tymińskiego? Ten koszmarny dla mnie wypadek wyborczy jest przykładem, że spora grupa ludzi chce odmiany nawet związanej z ryzykiem. Tak, jak zaryzykowała ostatnio Ameryka.
    Polacy to jajcarze często i Pani doskonale o tym wie. (użyłem stałej frazy PISowskiej)
    To media od dawna (przyp. Tusku musisz w Polityce) skreślają kogokolwiek spoza Dwójki.

    Na koniec moja teoria spiskowa

    Dla polityków PIS reelekcja to sprawa życia i śmierci.
    Dla PISowskich dziennikarzy, salonowych bo publicznych mediów,
    kwestia chleba za wierszówki i propagandę.
    Przecież Lustro to człowiek pióra, no doubts!
    Czynią zatem tę robotę z wyrachowania.
    Tylko Lech, Najlepszy Prezydent XXlecia, mówią/piszą!

    Dla polityków PO (za prof. Smolarem, F po F 19:25)
    PROJEKT POLITYCZNY nie oznaczał nic dla Polski a jego, tego projektu politycznego, realizacja, oznaczała UTRZYMANIE WŁADZY!
    Pan Schetyna (powtarzam, to wersja spiskowa amatora, proszę mi wybaczyć) śnił o premierostwie, które tylko było możliwe po wyborze Tuska na prezydenta. Przez swoich ludzi w mediach, w wywiadach zaprzyjaźnionych polityków, dawał do zrozumienia, że nie ma opcji, jak mówią młodzi. Donaldzie, tylko ty wygrasz z Kaczorem! Donku, nie słuchaj Palikotów i innych odradzających prezydenturę. Donaldzie, trzymam partię za twarz, znam wszystkich w terenie i będzie cudownie. Ty będziesz z Małgośką jeździć po świecie, znają cię już wielcy, będziesz świetnie reprezentował Polskę.
    A Tusk się wkręcał w adrenalinę prawdziwej władzy. On zna tę radość potu i witaminy szczęścia po kopaniu na boisku.
    I nagle, wszystko się poszło rypać pewnego dnia?

  42. Rozmyślania nad Lustrem
    Przygodni/niewprawieni goście Internetu, szperacze w blogach Polityki, mogą się zniechęcić po takich wprowadzeniach do dyskusji w Skrócie myślowym. Dla mnie, blogowicza, który oprócz meritum wpisu Gospodarzy, stara się poznać zjawisko blogosfery, czytanie nawet 7 części napisanych dobrym językiem, jest w pewnym sensie interesujące. To jest dobra polszczyzna, pasuje mi np.
    R. Ziemkiewicz. Ilość jadu, nienawiści do Michnika i chwytów słowotwórczych, porażająca. Ale ujęta w starannej formie, przyznacie Państwo. To musi być zawodowiec! O co mu biega?, myślimy. A może on chce odzewu, może marzy o pianie na ustach Komentatorów?
    Czytam wpisy i czuję, że u Pani Janiny większość, to stare wygi blogów. Zauważam więcej zdziwienia niż piany u tych, którzy próbują ?nawiązać?.
    Po ostatnim Lustrze, 7 aktowym, zaczynam mieć mieszane uczucia.
    4 akty OK. ale 7? Za chwilę Lustro wywali kilkanaście aktów.

  43. Przejrzałem forum i znalazłem tylko jeden ciekawy wpis: Wujaszka Joe w sprawie Grzegorza Ocieczka specjalisty od Blidy. Reszta nudna. No, ale za to był ciekawy materiał dla psychiatry, w postaci referatu Lustra. Było w nim wszystko, koprolalia, nerwica natrectw, paranoiczna nienawiść , nerwica pieniacza- no po prostu miodzik.
    Ale czy po to wchodzimy na ten blog, lub tylko czytamy, aby poznać objawy takiej strasznej choroby umysłowej ? A gdzie tajemnica lekarska ? Czy nie można było tego tekstu przekazać do najblizszej przychodni specjalistycznej, a nas oszczędzić ?

  44. Ludzie którzy się pchają do władzy nie mają poczucia własnej wartości jak i ogólnie jakiejś normalnej percepcji świata, i trudno wierzyć żeby ktoś kto się dopchał do tzw. stanowiska premiera, odmówił sobie stołka prezydenta. To by przeczyło całej reszczie jego dotychczasowego tępego postępowania. Pani redaktor chyba myśli że zaczaruje rzeczywistość. Ci „ludzie” są zbyt ograniczeni by rozumować inaczej niż kategoriami stołka i kto komu dokopie.

  45. A Genek Kłopotek pewnie właśnie sobie ćwiczy tam u siebie przed lustrem czym tu jeszcze rubasznie wszystkich zaskoczyć cholerka….
    Żałosne. I chyba trzeba tylko współczuć tak dennej głupocie.

  46. cóz Tusk jest medialnym osobowoscia, który dobrze wychodzi w mediach, cóz byc prezydentem to wyjatkowa odpowiedzialna praca, którra wymaga wiele poswiecen i rezygnacje z czesciowego życia osobistego, cóz tu pisac wieczne jakies wyjazdy zagranicznie, reprezentacje polska za zagranica, cóz trudno, o druga Jolante Kwasniewska, która nadawała się na gwizde medialna, cóz ma program Tvn Style, i napisała ksiazke dla kobiet, poradnik dla kobiet, w telewizji dla kobiet skierowanym, cóz tui pisac zona powinna dobre reprezentowac kraj za zagranicza, i zajmowac sie działałnoscia dobroczynna, wszelkie akcje społecznie, które wywołuja usmiech na twarzy dziecka, cóz tu pisac Donald Tusk mam nadzieje, ze bede dobrym prezydentem, jakkowiek bede, cóz na tej funkcji jest wskazanie dobrze metoryrycznie przygotowanie, do pełnienia tej funcji, cóz tu pisac a porównywac Owsiaka do Rydzyka jakos nie wypada bo to rózni ludzie, majacy róznie osobowosci, coz sa osobowosciami medialnymi.

  47. Jacekkp (14:55); Waga-rowicz (15:30)

    Moim zdaniem macie rację.
    Premier Tusk i prezydent Cimoszewicz wydaje się rozwiązaniem optymalnym. Uchroni PO przed niszczącymi rozgrywkami o władzę, a Donalda Tuska przed posądzeniami, że wszystko co robił (i nie robił) to były tylko zagrywki pod przyszłą prezydenturę.

  48. Na forum ekonomiczne do Davos, nasz Premier Tusk zaproszony nie został, mimo że jesteśmy „Zieloną Wyspą” w Europie, podobno skutecznie opierającą się światowemu kryzysowi. Świat polityki i finansów już nie widzi potrzeby spotykania się z Donaldem Tuskiem. O czym tu gadać z osobnikiem bez znaczenia.

    Widać wyraźnie, że światle nam panujący w Europie Triumwirat położył już krzyżyk na Donaldu więc wszelkie dyskusje na temat jego startu w kierunku Pałacu Namiestnikowskiego są bezprzedmiotowe.
    Albo w ogóle nie wystartuje bo już wie, że jego szanse są pogrzebane albo liczy na cud i przegra jeszcze boleśniej niż ostatnio. Ciekawe tylko z kim.

    Nemer

  49. Tusku musisz!
    Musisz zmodernizować kraj!

    Po dwudziestu latach od przełomu nasz wspólny dom wymaga modernizacji.
    Nie będę wymieniał dziedzin życia które wymagają naprawy.
    Polska potrzebuje mądrego niepopulistycznego przywództwa aby dokonać niezbędnych zmian.
    Przywództwa ponadpartyjnego do pewnego stopnia,gdyż niezbędne dla naszej przyszłości reformy wymagają szerokiego porozumienia.
    Wytyczą nam drogę na następne dwadzieścia lat i mam nadzieję, że jak po 89′ nie będą podważane przez zmieniające się ekipy.
    Na naszej scenie politycznej nie widzę innego kandydata na takiego lidera jak Tusku.
    Jeśli by Donald Tusk rezygnując z walki o prezydenturę,zadeklarował jednocześnie chęć powołania takiej szerokiej koalicji dla zmian konstytucyjnych i modernizacji kraju, to byłaby szansa na sukces.
    Poparcie Tuska dla ponadpartyjnego kandydata Cimoszewicza taką deklaracje by bardzo uwiarygodniło.
    Wszystko to co się dzieje na scenie politycznej od pewnego czasu takiego scenariusza nie wyklucza.

  50. stasieku zapytuje m.in. czy etykieta partyjna jest dla Polakow wazna.
    Wyglada na to, ze tak.
    Popatrzmy na przyklad lidera sondazy przed ostatnimi wyborami: sp. Zbigniew Religa miewal nawet 40% poparcie. W starciu z maszyneria partyjna jego pozycja topniala az spadla do ok 5 % i Religa sie wycofal.

    Wyglada na to, ze bez wsparcia partyjengo kandydat, chocby najpopularniejszy, szans nie ma. A zeby apart sie zechcial zaangazowac, to chyba jednak przynaleznosc jest konieczna inaczej bedzie, jak w przypadku SLD.

  51. Ja bym powiedział „Tusku,spadaj!”
    Tusk jest, niestety, kandydatem na dyktatora i to gorszym od Kaczyńskiego bo sprytniejszym. Swoim sposobem jednoosobowego rządzenia niszczy demokację i Polskę zamienbiając wszystkie konstytucyjne instytucje w puste wydmuszki-marionetki.jeszcze większe straty wywołuje dobierając na decydujące funkcje wyłącznie łatwych w manipulowaniu BMW oraz ludzi na których ma „haki”.
    Hitler był (właściwi miał być)dla Stalina „lodołamaczem rewolucji” niszcząc demokratyczne państwa Europy by ten mógł je bezboleśnie(jako wyzwoliciel) zdobyć.Podobnie Tusk użył Kaczyńskiego by wykorzystać zniszczone przez Kaczora standardy demokratyczne do zdobycia dla siebie dyktatorskiej władzy. Cieszy mnie każde osłabienie pozycji Tuska!!!

  52. parker pisze:

    2010-01-13 o godz. 11:53

    Szanowny Panie,
    diagnoza trafna,
    proponowana terapie fatalna.

    Do rozwiazania problemow, przed ktorymi stoi Polska potrzebny jest
    ktos, komu na tym panstwie zalezy i kto ma mentalnosc dobrego
    gospodarza.
    Osobnicy o mentalnosci syndyka masy upadlosciowej niczego
    w Polsce nie naprawia. Oni moga ten kraj co najwyzej zlikwidowac.
    Jesli Polska mialaby miec jeszcze jakakolwiek szanse na rozwoj,
    to jest to mozliwe tylko pod warunkiem, ze wymienieni przez
    Pana osobnicy ostatecznie znikna ze sceny politycznej.

  53. Pani Janino,
    od dawna i z przyjemnością czytam Pani teksty w Polityce, oraz ostatnimi czasy wpisy na tym blogu. Dają przyjemną możliwośc chłodniejszego spojrzenia na nasza politykę i dzięki temu lepszego osądu. Za to Pani dziękuję, zwłaszcza że taka jakośc pracy dziennikarskiej to teraz rzadkość.

    Mam prośbę/pomysł, jaki nasunął mi się przy okazji „sprawy Chlebowskiego” -po co on to robił, przecież nie dla ordynarnej zwykłej łapówki, raczej dla innego rodzaju korzyści, jak praca dla córki/zięcia/brata/kolegi u bonzów hazardowych itp, czyli kolejnych wpływów z których mógłby korzystać. Efekt jest taki, że już od ładnych kilkunastu miesięcy PO przestała być postrzegana jako ten wyjątkowy, uczciwy rodzynek. Ilu jeszcze polityków PO korzysta z przywilejów władzy w ten sposób że w różnych miejscach przez różnne biznesy (prywatne i publiczne) są zatrudnieni krewni i znajomi królika?

    Pomysł/prośba jest taki: chciałoby się zobaczyć coś w rodzaju mapy, na której naniesieni byliby choćby tylko bliżsi i dalsi krewni polityków (rządzących i opozycyjnych) -pod kątem zatrudnienia. Ilu przysłowiowych córek Wassermanna, synów Oleksego czy żon Hoffmana objawioby nam się na pozycjach doradców, członków zarządów czy rad nadzorczych (ludzi często dwudziestokilkuletnich, a więc raczej bez głębokiego doświadczenia wymaganego na takich stanowiskach)? Może jaśniej zobaczylibyśmy skalę zawłaszczania państwa przez ekipy rzadzące, o których Pani pisze? Oraz skalę powiązań, czyli kto komu jest winien przysług?
    Wg mnie to doskonały pomysł dla dziennikarza śledczego, być moze żmudna praca, ale temat na wiele publikacji -a i cel szczytny. Przy czym nie chodzi o grzebanie w czyichś szafach, ale o publicznie dostępne informacje -przeciez spółki publikują informacje o swoich władzach.
    Może byłaby Pani w stanie zainspirować kogoś ze środowiska dziennikarskiego do podjęcia takiego wyzwania?

    serdecznie pozdrawiam

  54. Slusznie pisze Parker, Cimoszewicz na Prezydenta.Innego Premier wyjscia nie ma.PO im szybciej to zrozumie,tym lepiej dla niej.Niezapominajmy ze Polska obejmuje Prezydencje UE i od tego jak dzisiaj rozegra sprawy krajowe bedzie zalezalo jej dalsze postrzeganie w gronie euro-atlantyckim o tym nie wolo zapominac.Pani Janino ,przyzna Pani ,ze jakieby zestawienia nie robic na scenie politycznej Polski prosze mi powiedziec kto Pani zdaniem mialby szanse w politycznym rankingu z Ta Para.Ja takich nie widze.

  55. Cimoszewicz na prezydenta, Tusk premierem to zgrabna antypisowska taktyka ale nie strategia modernizacji kraju. Polska wymaga – moim zdaniem – głębszych zmian aniżeli kolejnych roszad mniej lub bardziej wypalonych przywódców. Ale z braku laku to jest jakaś alternatywa. Do przodu kraj nie ruszy ale choć się nie będzie w regresie. Ale to mało ambitne posunięcie – sprawia wrażenie przedłużania dwudziestolecia na siłę.
    Pozdrawiam

  56. Ale Kartko Tusk jest dla mnie w beznadziejnej sytuacji. Pójdzie na prezydenta, traci realną władzę, a nie wszyscy chcą być Dmitrijem Anatoljewiczem Miedwiediewem i być posłuszni. Większość wybranych zacznie sama się rządzić – premierem powinien być szef zwycięskiego ugrupowania politycznego.
    Nie pójdzie na prezydenta – PiS będzie walił w niego jak w bęben za niedopełnianie obietnic. Ale mimo wszystko to rozwiązanie jest dla niego chyba lepsze, Prezydentem Polski powinien być albo Włodzimierz Cimoszewicz, albo Andrzej Olechowski (kolejność alfabetyczna). Chociaż i Szmajdziński wygląda mi na rozsądnego człowieka, zawsze go traktowałem jako typ osobowościowy Kwaśniewskiego.

  57. Nie wiem dlaczego administrator nie umieścił mojego tekstu z dnia 12.01.2010 r.
    Ponowię go chociaż nie będzie to kopia.
    Ośmieliłem się i ośmielam podać link do bloga Antoniego Kopffa.
    Autor opisał na nim kolejną próbę urzędników PO – obok wydanych a obecnie poprawianych zarządzeń w sprawie oszczędności na leczeniu ludzi chorych na nowotwory – tym razem udaną a polegającą na likwidacji apteki z darmowymi lekami dla osób starszych a przede wszystkim biednych.
    Kto chce się dowiedzieć niech przeczyta.
    http://1944kopff.bloog.pl/id,5360537,title,Dwie-orkiestry,index.html
    Tym razem mam nadzieję, że niczym się nie naraziłem administatratorowi i wpis się ukarze.

  58. Torlinie
    Ja to rozumiem – koncepcja jest zgrabna. Tyle, że biorąc pod uwagę głębokość kryzysu (w najszerszym rozumieniu) uważam, że dotychczasowe koncepcje polityczne zapewnienia ładu i modernizacji w Polsce się wyczerpały. Po prostu dorobek polityczny dwudziestolecia już nie wystarczy. Kraj wymaga głębokich zmian a politycy mentalnie tkwiący w tym co było ich nie zapewnią. Tym samym opcja Cimoszewicz na prezydenta, Tusk premierem jest tylko zabiegiem higienicznym chroniącym przed pis-em ale nie impulsem do zmian
    Pozdrawiam

  59. Kartka z podróży pisze:

    2010-01-15 o godz. 00:48
    ——————————–
    Masz oczywistą rację, we wszystkim co napisałeś. Możliwości roszad na posadach, to jednak ostatnie krople z „Salomonowego dzbana”, dalej … susza i głusza. A bez odwagi na szybke, głębsze zmiany, wessie nas jakiś niewidzialny tajfun, podobny do tego, który nie wiadomo jak, układa scenę polityczną na Ukrainie, przeciwnie do osób- wyłącznie!!! pozytywnie myślących, i krzepiących się „beleczym”.

    Pozdrawiam,Sebastian

  60. Kartko z podróży:
    Słusznie prawisz……….
    Wizja skończyła się wraz z wprowadzeniem Polski do Unii.
    Od tego momentu trwa jedynie walka o stołki, partykularne interesy, osobiste „ustawienie się”.
    Nasza „klasa polityczna” jest na etapie dorabiania się swojego pierwszego miliona- euro- oczywiście. Nazwanie kogoś nowym Dyzmą za chwilę zacznie być komplementem?

    A swoją drogą………
    Skąd mają być czerpane wzorce osobowe? Ścieżki kariery politycznej biegną tylko poprzez wierność wodzowi. Zamiast demokracji zafundowaliśmy sobie partokrację. Jakikolwiek „nieprawomyślny” komentarz , skutkuje sankcjami wobec posła, ze strony wodza.
    SMS- y mówiące codziennie jak się wypowiadać, głosować, myśleć?
    Tego nawet „za komuny” nie było……….

    Pani Redaktor była przeciwna okręgom jednomandatowym.
    Czy zweryfikowała Pani swoje zdanie?
    Prezydenci niektórych miast, sprawują swą funkcję przez kilka kadencji. W związku z tym mają szansę w swym mieście COŚ STWORZYĆ.
    Być może, tą drogą poszliby politycy związani z konkretnym okręgiem wyborczym. Może………..reprezentowaliby NAS?????????

    Chorą sytuacją jest, gdy przy zmianie wyborczej zmienia się szefa spółki wodociągowej, w której udziały ma miasto, szefa MOPS, domu kultury, wydziału edukacji, remontów itd………
    „Dobry fachowiec, ale bezpartyjny” Rakowskiego w tysiącach kolejnych wyborczych odsłonach……….
    Zapadł mi w pamięć czyjś tekst sprzed kilku lat, dotyczący 10 000 godzin.
    Dopiero po tym czasie, spędzonym na konkretnym stanowisku, człowiek jest W PEŁNI kompetentny……..

  61. @Kartka z podróży @Sebastian

    A jaki Wy scenariusz polityczny uważacie za zbliżający nas do niezbędnych reform?

    Tusk na prezydenta i Tusk na premiera?
    Czy w ogóle bez Tuska ?
    Jakiegoś mesjasza dostrzegliście w ten świąteczny czas?

  62. Torlin pisze:
    2010-01-15 o godz. 09:21

    Moim zdaniem wszystko jedno kto będzie prezydentem.
    Powinna być zmiana konstytucji która by rozwiązała wszelkie spory kompetencyjne i jeśli nie zlikwidowała stanowiska to jednoznacznie umiejscowiła Prezydenta w funkcji reprezentacyjnej.
    Inna sprawa na co nam ta reprezentacja?
    Pieniędzy mamy za dużo czy co?
    Jak Tusku zrezygnuje to znajdziemy się w nowym świecie politycznym.
    Nie można przekombinować.
    Tusk potrzebny jest na stanowisku premiera i basta.
    Niech się inni ścigają.

  63. Parker
    Ale ja wyraźnie napisałem, że koncepcję Cimoszewicz Prezydentem a Tusk Premierem uważam za zgrabną ale jedynie taktyczną – po prostu nie pozwoli ona odzyskać narodowo-socjalistycznej prawicy władzy. I tyle. Ale tandem Cimoszewicz – Tusk żadnych głębokich reform nie dokona bo nie jest do nich zdolny. Ich widzenie świata nie pozwoli choćby na zmianę stosunków państwo – kościół, okiełznanie biurokracji, powstrzymanie aparatu przymusu, zmianę polityki socjalnej państwa, decentralizację uprawnień państwa i tysięcy innych spraw o których piszemy. Perspektywę polityczną Tuska i Cimoszewicza określa dorobek dwudziestolecia, które niedawno zamknęliśmy – zresztą w politycznych bólach. To są politycy czasu przeszłego a nie przyszłości.
    Pozdrawiam

  64. parker pisze:

    2010-01-15 o godz. 16:10
    ———————————–

    Szanowny Parkerze,

    jak napisałem- po tych roszadach personalnych, jakie nastąpią- Salomonowi wyschnie dzban zupełnie, a rządy tych przywódców, ktokolwiek by nie wygrał, będą okresem pogłębiającej się stagnacji. Podobnie do Salomona, też nie potrafię „utoczyć” z obecnych zasobów, czegoś rozwojowego. Oni od dwudziestu lat , nauczyli się prowadzić wyłącznie polityczne, wręcz personalne gierki, pozorowanie rządzenia, i totalne robienie w „jajo” nas-obywateli/?/.
    Nie potrafię sobie wyobrazić, żeby to co osiągnęło formę zużytą i skostniałą, zrobiło cokolwiek dorego. Jeśli dotychczas żaden!!!!!!! z rządzących nie miał frustracji z powodu uciekającego czasu, to w sytuacji, kiedy ten czas w większości wyciekł- oni zapomną o nim całkowicie. W tej chwili , nie ma już znaczenia, kto co wygra, kto kim zostanie. Wszyscy są zużyci i wypaleni, jak na liderów na czas drugiej dekady XXI wieku.Nawet polityk tak klasowy ja Cimoszewicz, prezentuje wartość przetargową- „kandydata na skinienie”. Polityk tej klasy , powinien mieć taką pozycję, że to jego myśli wszyscy by usiłowali zgadywać. Lawirant Tusk, wypuszcza przedstępne sygnały w związku z osobą Cimoszewicza, a ten, „merda kokieterią” w głupawych „Kropkach na i”, co też on skłonny jest lub nie jest nam powiedzieć.

    Tak, w obecnej sytuacji , ktokolwiek się nie załapie, każdy wariant będzie martwym przeczekiwaniem bezcennego czasu, którego uosobieniem będą nasi niezbywalni, nieśmiertelni. W tym momencie , „przelatują” mi w wyobraźni postaci Pawlaka, Niesiołowskiego, Kaczyńskich, Kalisza, Senyszyn,Jarugi-Nowackiej, Pitery, Gowina…
    idealny zestaw do „chocholego tańca”…

    Pozdrawiam,Sebastian

  65. # Torlin – 09:21
    Napisałeś tak, jak ja sama bym chciała. Też nie mogę się zdecydować na optymalny wybór kandydata do prezydentury, wiedząc jedno; Tusk jest rozwiązaniem wyłącznie awaryjnym.

  66. Śledząc od dłuższego czasu ,podgrzewaną przez media dyskusję na temat ” wystartuje, nie wystartuje”, zrozumiałam że Lechowi Kaczyńskiemu udało się dokonać rzeczy niebywałej; tak zdegradować Urząd Prezydenta że większość startujących polityków sprawia wrażenie jak by się tej decyzji wstydziła, albo robi wszystko żeby nie dać się wciągnąć przez media na listę kandydatów lub z niej wyplątać.Od dawna twierdzę że Tusk startować nie chce a tylko mediom i Schetynie zawdzięczamy roczne spekulacje na ten temat. Przez dziesięć lat Prezydentury Kwaśniewskiego bez anonsowania i notorycznego przypominania wiedzieliśmy że jest Prezydentem; sam otwierał i zamykał drzwi a mimo to nikomu nie przyszło do głowy wątpić kto wchodzi . Kaczyńskiego trzeba zapowiadać a i tak musimy dokonywać wysiłku umysłowego i wzrokowego aby sobie uzmysłowić że to jest Prezydent RP.Problem jest poważny i Tusk inicjując dyskusję o Konstytucji znakomicie się w ten klimat wpisał, ponieważ ktokolwiek zamieszka w Pałacu będzie musiał na nowo zdefiniować ten urząd.
    Załóżmy że Tusk nie startuje, PO wyznacza np. Komorowskiego, ten wygrywa i nie ma wyjścia, chcąc odbudować prestiż Pałacu musi od początku zaznaczać swoją pozycję.Konflikt oczywiście gotowy. Ustawiając kampanię pod osłabienie prezydentury i zmuszając potencjalnego kandydata PO do zadeklarowania się że poprze ten projekt, Tusk nie dość że pozostawia sobie prawdziwą władzę to jeszcze daje zajęcie przyszłemu Prezydentowi:przeprowadzenie zmian w Konstytucji.
    Nie wiem,może się mylę ale jak do tej pory wszystkie posunięcia Tuska były dla mnie czytelne i jeżeli wystartuje po raz pierwszy będzie to dla mnie kompletnie niezrozumiałe.

  67. Nelu!
    Pozdrawiam gorąco i serdecznie.
    Kartko i Parkerze!
    Poruszyliście dwa problemy – zamknięcia się polityki w sieci istniejących partii i „szerokości” prezydentury.
    Pierwsze może rozwiązać tylko jedna decyzja – zaprzestanie finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Zawsze twierdziłem, że PO to jest PiS wersji soft. mnie tak strasznie brakuje mojej ukochanej Unii Demokratycznej, rozdyskutowanej, przegadanej, z dziesiątkami koncepcji, z których nic nie wynikało, ale była to jedna jedyna partia stawiająca Polskę przed swoim interesem.
    Ja się bałbym likwidacji prezydentury w dzisiejszym kształcie, dawanie za dużej władzy w ręce jednej partii może skończyć się dyktaturą np. moralną i naruszeniem demokracji. I niech mi nikt nie powie, że istnieją instytucje demokratyczne w Polsce, które temu zapobiegną. Tylko że członkowie tych instytucji wybierani są politycznie i później mamy takie kwiatki jak religia na maturze. Musi być siła zapobiegająca przejęciu władzy przez jedną z opcji, już przerażające przykłady mieliśmy niedawno.
    Jak ja teraz jestem wdzięczny Kwaśniewskiemu za takie rozwiązanie art. 235 pkt 6 Konstytucji, artykuły dotyczące Rzeczpospolitej, wolności, praw i obowiązków obywatela i właśnie zmiany konstytucji – wymagają przeprowadzenia referendum.

  68. @Sebastian

    A ten sukces który Polska odniosła przez ostatnie 20 lat, to politykom nic nie zawdzięczamy?
    Gdyby mnie dwadzieścia lat temu ktoś opisał dzisiejszą rzeczywistość Polski bym mu się zaśmiał w twarz.
    NATO, Unia, niespotykany w historii naszego kraju skok cywilizacyjny i olbrzymia szansa na dalszy.
    Po raz pierwszy od wieków zmniejszamy swój dystans do zachodu.

    Nie odpowiedziałeś jaki scenariusz polityczny uważasz za dobry dla naszego kraju.
    Nie ma takiego twoim zdaniem?

  69. @ Kartka,
    To pytanie też do Ciebie,bo również się migasz od odpowiedzi

  70. Dp parker
    >A ten sukces który Polska odniosła przez ostatnie 20 lat, to politykom nic nie zawdzięczamy?<
    Jaki sukces – NATO czy UE to raczej interes tych organizacji,szczególnie NATO.Turcja dostaje pomocy wojskowej od NATO miliardy $,Polska – trochę zużtego sprzętu.Za to kupujemy u nich za miliardy. Polska ciofa się cywilizacyjnie w stosunku do świata [poza Afryką!;-].
    Zobacz jak zniszczono edukację czy naukę!

  71. Wysłuchałam właśnie porannego Salonu Prasowego w Trójce i jest to dla mnie kolejny dowód jak marnych i ograniczonych mamy co poniektórych dziennikarzy.Jak bardzo sami potrafimy degradować własne osiągnięcia i jak bardzo kompleksy i ignorancja tychże panów ograniczają pole widzenia.Tak się akurat złożyło że trzy miesiące temu moja córka wyjechała do USA i nie za chlebem ale aby wyjść za mąż chłopaka , którego poznała dwa lata temu i który cierpliwie przez ten cały czas czekał aż ona tu skończy studia. Ona jest dumna że jest Polką, dumna że pisze się tam o Polsce i to nie na 8 stronie jakiejś gazety, bo jest wizyta Prezydenta; ale właśnie jako przykład osiągnięć.Czytałam też wywiad z Belką w GW gdzie ten wyraźnie ruga Gadomskiego za niedocenianie polskich polityków. Nie mogę już słuchać zachwytów nad wysokim poziomem wspaniałej klasy politycznej w innych krajach, znakomitymi rozwiązaniami lobbingu i że tylko u nas jest tak fatalnie bo gdzieś na poziomie jakiegoś samorządu doszło do przekrętu a na ustawę ktoś próbował wpływać i dlatego jest przestępcą. U nas w dyskursie wszystko jest spiskiem,przekrętem, złą wolą, prywatą i tylko społeczeństwo i media są cacy.
    A wracając do córki to za trzy lata po uzyskaniu obywatelstwa, zapełnienia CV, uporządkowania spraw przez męża, przenoszą się do Polski i tu on będzie czekał na obywatelstwo, tym razem polskie. I tu właśnie z Polską i Europą wiążą swoją przyszłość, takich czasów doczekaliśmy.

  72. Do red. Paradowskiej i Szanownych Komentatorów
    Widzę, że dyskusja zamiera, Torlen o 23:15 wczoraj, potem długo nic i dwie polemiki Parkera przed świtem.
    Oglądałem w Superstacji Pani wywiad z posłem Arłukowiczem.
    Miała Pani oczy spoglądające z sympatią na rozmówcę, oczy błyszczące.
    To udowadnia, że lubimy polityków z cojones, polityków, którzy chociaż dobrze udają szczerość.
    Ten poseł mówi szybko, nie wstydził się popierania stanowiska PIS w komisji,
    wygrał Agenta (tak, tak, to jest dla mnie osiągnięcie)
    ? nie oceniam meritum jego wypowiedzi, mówię tylko o znamionach zewnętrznych.
    Blogowicze zastanawiają się dlaczego przegrywają ludzie o osobowości Religi, Olechowskiego.
    Moim zdaniem wyborca chce widzieć determinację w oczach kandydata.
    Donald Tusk w 2005 roku się wdzięczył, czuł, że on osobowościowo nie pasuje do tej roli.
    Teraz Prezydent musi być osobą dostojną a u Tuska no dignity at all!
    Te złożenie rączek, zawieszanie głosu, te wszystkie zmiany sugerowane przez trenerów języka ciała?
    My to widzimy. Chyba wolimy naturalność. Ta budzi zaufanie.

    PS
    To obrzydliwe co teraz zrobię, nie chcem ale ale muszem
    Rano wpadłem przypadkowo na „Porannych polityków” w TOKOM.
    Tam europoseł Czarnecki, w jednej wypowiedzi walnął „okres czasu” i „tajming czasowy”.
    To upiorna postać polskiej polityki. Jeszcze jeden historyk. Żyje z mendzenia.
    Co on zrobił dla Polski aby oświadczać majątkowo to, co poniżej? (skopiowałem z witryny)
    Liczne nieruchomości posiada także Ryszard Czarnecki, który jest właścicielem czterech mieszkań: 80-metrowego, wartego 300 tysięcy zł, 47-metrowego, wartego 280 tys. zł oraz dwóch kawalerek: 29-metrowej o wartości 150 tys. zł oraz 20-metrowej o wartości 20 tys. zł.
    Polityk PiS ma też 120-metrowe mieszkanie w Brukseli, na które wziął kredyt w jednym z belgijskich banków; jest także właścicielem znacznych oszczędności – 86,5 tys. zł; 1,5 tys. USD i 131 tys. euro.

    Czy pan Czarnecki, patriota, w czasie kiedy politycy postanowili zarabiać na mieszkaniach na wynajem, płacił PIT?
    Mnie się zdaje, że PIT posła Czarneckiego mieścił się w ulgach mieszkaniowych.
    Oczywiście poseł Czarnecki nie łamał prawa tylko mendził o moralności, standardach.
    Mendził nawet w Samoobronie, reducie pokrzywdzonych.

  73. Parker
    Ale ja wielokrotnie pisałem, że dumny jestem z dorobku 20 lecia – akurat w tym samym kontekście w którym Ty go chwalisz. Tyle, że jak sobie przypominam od momentu wejścia do Unii – z resztą wymuszonego kolanem – coś się jednak złego zdarzyło. Myślę o państwie pis, które się z kapusty nie wzięło tylko jest dobitnym sygnałem wyczerpania się możliwości systemu. I to w najgorszym możliwym momencie, bo doskonałej jak nigdy w historii politycznej koniunktury dla Polski. Jest szeroko przyjęty – również na tym blogu – pogląd, że pis ze swym zapleczem wyborczym jest pełnoprawnym, systemowym uczestnikiem sceny politycznej. Oczywiście wraz z jego wizją totalitarnego państwa, policyjnymi metodami i obłędną ideologią. Konsekwencją tego jest, że rozmawia się z pisem jego językiem, na tematy przez niego podane. Po prostu nikt z liczących się polityków nie potrafi wyjść poza tę konwencję i dać ludziom impulsu do zmian – wskazać im nowej wizji życia bez pisowskich obsesji.
    Chcesz konkretów – proszę bardzo. Gdy na początku kadencji Tusk zgodził się na odrzucenie przez Polskę europejskiego paktu (katalogu) praw podstawowych powiedział – „Nie jestem w stanie tego przeprowadzić w obecnej sytuacji – wrócimy do sprawy później, bo wstyd by Polacy byli pozbawieni gwarancji praw”. Mnie to przekonało – po prostu nie mógl ale wróci do sprawy. Tyle, że później o innych ważnych sprawach przestał mówić a nawet zaczął ścigać się z pisem w radykaliźmie represyjnym. Gdyby mi w trakcie kampanii pokazał stos odrzuconych przez Kaczyńskiego projektów ustaw dotyczących okiełznania służb specjalnych, ograniczenia tzw tajemnicy państwowej, ograniczenia nielegalnej inwigilacji, unormowania sytuacji w prokuraturze, usprawnienia pracy sądów, racjonalizacji polityki społecznej, zreformowania systemu oświaty itp to bym uznał, że facet ma wolę zmian i reform. Tyle, że on nie ma mi co pokazać bo od dwóch lat bredzi na tematy podrzucane przez pis. Jednym słowem tkwi w konwencji 20-sto lecia. Nie jest w stanie wyleźć ze swych intelektualno – politycznych ograniczeń. Nawet nie potrafił wywiązać się ze swego symbolicznego postulatu – zniesienia meldunku co jest prostym zabiegiem administracyjnym. A co dopiero mówić np o tupnięciu na kosciół, który wpycha się już dosłownie wszędzie.
    To samo tyczy się ewentualnych sld – owskich kandydatów na prezydenta. Będą truć z zaciśniętymi ustami o „historycznym kompromisie w sparwie aborcji”, „strategicznym sojuszu z USA”, „dorobku stosunków państwo – kościół”, „solidarności społecznej”(czyli zasiłkomanii), „związkach partnerskich ale pod pewnymi warunkami boi sytuacja nie dojrzała” itp. Jednym słowem będą konserwować i pielegnować społeczne i polityczne ogniska zapalne. Po czym po wyborach będziemy mieli dokładnie to co przed wyborami.
    Mam badzieję, że tym razem jasno napisałem
    Pozdrawiam serdecznie

  74. parker pisze:

    2010-01-16 o godz. 06:20
    ————————-
    Szanowny Parkerze,

    NATO i UE- to Twoim zdaniem zawdzięczamy politykom. Jest to taki sam sukces jaki odniosły m.in. Bułgaria, Rumunia, Węgry, Śłowacja, Czechu Łotwa, Estonia, Litwa …
    Mnie to wygląda bardziej na skutek „Czasu Naboru” do tych organizacji, a nie skutek jakichś nadzwyczajnych wyczynów kolejnych Tusków , czy Buzków…
    Masowość naboru wyklucza elitarny charakter kryteriów.
    Osiągni.ęcia naszych polityków, to przedewszystgkim brak polityki. Nasz rozkwit cywilizacyjnyh, jaki Twoim zdaniem osiągnęliśmy- to głównie postęp wasalny, w którym do gotowych linii technologiucznych, dokładamy tanią pracę,jako dodatek do użyczanego nam know-how. Nauka nasza jest w ciągłej zapaści, i nie generuje niczego rozwojowego cywilizacyjnie. Pokaż , proszę, co przez te dwadzieścia klat politycy uczynili dla naszej nauki. Gdzie w Polsce prowadzone są badania nad technologiami XXI wieku. W okopanych folwarcznie uczczelniach, pojawiają się od czasu do czasu pojedyńcze osiągnięcia , co przypisywane jest talentom wynalazczym poszczególnych osób, a nie skutkiem programowego , metodycznego działania…
    Wystarczy posłuchać w jakiego rodzaju problemach brnie nasz medycyna, aż zapaść bierze, od świadomości, że po dwudziestu latach, takie stawianie problemów może być prawdą … Pani minister Kopacz, nagłaśniana jest w mediach za jeden!!! sukces osiągnięty losowo!!!!
    Jeśli chodzi o pozytywny wariant polityczny dla Polski na najbliższy czas, to ja w obecnym stanie rzeczy widzę , niestety- wyłącznie jakiś rodzaj niemej, aksamitnej rewolucji młodszych pokoleń, które wdarłyby się do ufortyfikowanej personalnie i ustawowo/dofinansowanie z budżetu mają tylko silne partie, a to…/
    Najcenniejsze co nam się udało osiągnąć dzięki utwarciu na świat, to młode pokolenia. Zamiast dozgonnych , zasłużonych matuzalemów, muszą jakoś wedrzeć się do polityki nowe pokolenia, ze stosunkowo mało skażonym podejściem do rzeczy. Przeciąganie ich w średni wiek, grozi pozbawieniem ich świeżości w podejściu do spraw,l za kilka lat, mogą być na etapie, gdzie już wchodzi się wyłącznie w czas obrastania w piórka…

    Pozdrawiam,Sebastian

  75. Sebastian, 12.59. Ponuro to wszystko wygląda, ale stanowi szczerą prawdę. Niestety ukrywaną i lakierowaną. Ostatnio media podawały, że pożyczonych przez Francja 34 miliardy Euro, całą sumę przeznaczają na; kształcenie, badania naukowe, transport i elektronikę. U nas Tusk i wszyscy jego nieudacznicy wydali by z pewnością na IPN, tajne służby, muzea klęsk, kościół i resztę by rozkradli. Oto Polska. Proszę poszukaj podobnych konkluzji np. w POLITYCE. Nigdy!

  76. do Kartka z podróży pisze: 2010-01-16 o godz. 12:43
    do Sebastian pisze: 2010-01-16 o godz. 12:59

    Szanowni Panowie, odbieracie mi chleb!
    Co ja mam pisać poważnego skoro to, co czytam Waszego, jest moje.
    A przecież znamy się jedynie z blogów Polityki.
    Jako inżynier-emeryt, chciałbym jedynie podkreślić, cytując Sebastiana
    Najcenniejsze co nam się udało osiągnąć dzięki utwarciu na świat, to młode pokolenia. Zamiast dozgonnych , zasłużonych matuzalemów, muszą jakoś wedrzeć się do polityki nowe pokolenia, ze stosunkowo mało skażonym podejściem do rzeczy. Przeciąganie ich w średni wiek, grozi pozbawieniem ich świeżości w podejściu do spraw, i za kilka lat, mogą być na etapie,
    gdzie już wchodzi się wyłącznie w czas obrastania w piórka?

    Pozdrawiam najserdeczniej!

  77. Szanowna Pani Redaktor.

    Na tle wypowiedzi Donalda Tuska zamieszczonej w Nr 11/12 „Znaku” z 1987 roku, od której w internecie aż kipi, o treści:

    „Polskość to nienormalność, polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać… Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski, tej ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w Krainę mitu. Sama jest mitem.”

    A także innych materiałów, ot np. pierwszy lepszy ze strony:

    http://www.naszekaszuby.pl/modules/artykuly/article.php?articleid=169

    „Referat wygłoszony na II Kongresie Kaszubskim w Gdańsku (12-14.06.1992). Tekst opublikowany w dokumentacji: II Kongres Kaszubski „Przyszłość kaszubszczyzny”, Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie Zarząd Główny, Gdańsk 1992.”
    autorstwa Donalda Tuska.

    Fragment:
    „Tak więc pierwszym etapem wybijania się Pomorza na samorządność (podobnie jak innych aspirujących do tego regionów) będzie nie bunt prowincji przeciw centrum, ale aktywne uczestnictwo w reformowaniu centrum. Trzeba zrobić wszystko, aby wpływ ruchów regionalnych i samorządowych oraz partii politycznych, dla których regionalizm jest istotnym fragmentem ich programu, na zmiany ustrojowe i gospodarcze był jak największy. Konieczne jest uczestnictwo regionalistów w debacie konstytucyjnej i w pracy nad innymi aktami legislacyjnymi. Tak długo bowiem, jak trwać będzie w Polsce centralistyczny model władzy, jak długo większość decyzji zapadać będzie w Warszawie – marzenie o państwie regionalnym pozostanie utopią.”

    I dalej:

    Niezwykle istotna dla powodzenia naszych zamierzeń jest deetatyzacja życia gospodarczego. Bez prywatyzacji nie będzie faktycznej regionalizacji, gdyż jednym z elementów dominacji centrum nad prowincjami jest centralne zarządzanie państwową własnością. To również wymaga obecności ludzi z regionalną wrażliwością na różnych szczeblach władzy wykonawczej. Dość precyzyjnie można określić , którzy politycy i jakie kluby parlamentarne taką wrażliwość posiadają.”

    Teraz wiem, do czego Tuskowi potrzebna jest prywatyzacja i armia „użytecznych idiotów” wciskających mi od 20 lat ciemnotę, ze prywatne jest cacy a państwowe jest be, w tym szczególnie np. media publiczne, bo są jeszcze polskie a nie polskojęzyczne.

    Prowadzenie polityki dezintegracji mojego Kraju obejmuje też likwidację nie tylko polskiej bankowości i strategicznych gałęzi gospodarki przez prywatyzację, koniecznie w obce ręce ale też likwidację polskiej armii, którą już teraz, jak to celnie zauważył już jeden z blogowiczów, można by zgromadzić na jednym większym stadionie.

    Tusku, nie musisz?
    Musisz, musisz, nie po to Angela dała ci nagrodę Karola Wielkiego za swój wkład w jednoczenie Europy (poprzez dezintegrowanie Państwa Polskiego) byś spoczywał na laurach. Tak trzymaj, jeszcze ci urlop od Angeli nie należy.

  78. stasieku pisze:

    2010-01-16 o godz. 18:53
    —————————-
    Szanowny Stasieku,

    dziękuję za miłe słowa i pozdrowienia.
    Jesteś kolejną osbą, łącznikiem z Polską z czasów PRL-u, dzięki którym, mam ostatnio przyjemność i honor , poznawać tamte czasy – poprzez poznawanie „tamtych ” ludzi.
    Te osoby były cały czas, pośród nas, ale dopiero teraz, kiedy ukształtował się nowy typ Polaków, nazywająz zjawisko schematycznie, spostrzegłem, że poprzez możliwość porównań/już to jest możliwe / na nowo odkrywam Polskę z czasów PRL-u, wolną od skutków „przemielania ” jej przez machinę propagandową…
    Albo mam takie szczęście, alo zjawisko, które dostrzegam, jest prawdziwe, ąle poznaję samych szlachetnych, czystych duchowo ludzi, którzy byli skupieni tylko na tworzeniu, wcale niemałych rzeczy. Poznałem np. bardzo szlachetnego, wartościowego człowieka, który przez wiele lat PRL-u, jako młody inżynier, codziennie jeździł do pracy rowerem po dwadzieścia kilometrów w jedną stronę. Żadnych żali, utyskiwań- ” trzeba było, to się jeździło…”
    Po zmianie systemu, zaczął tworzyć od zera własną firmę, i dzięki bardzo wysokim kwalifikacjom zdobytym w tym „przeklętym” PRL-u rozwinął swoją firmę do klasy europejskiej w swojej branży…
    Inny, aż wzruszający, swoją szlachetnością inżynier, w PRL-u tworzył od podstaw duży, państwowy, o wyspecjalizowanej produkcji zakład. Po zmianach ustrojowych, „jego” zakład drapieżnie rozszarpano na strzępy, „przerabiają na wiele niczego! I co?. On z pełnym zrozumieniem i godnością, komentuje to, jako „Kolej rzeczy, o której słuszności, nawet nie próbuje przesądzać…
    Itd.Itp.
    Na blogach Polityki, takim rodzajem szlachetności, patriuotyzmem ponadczasowym, ponad epizodami , zachwycał mnie swego czasu blogowicz o Nicku „Lech…

    Również serdecznie pozdrawiam,Sebastian

  79. że też się nie znudzi ciągłe kadzenie

  80. „Stasieku proponuje, że skoro piszę blog rzadziej, abym skupiała się na tematach bardziej ogólnych, uniwersalnych. Myślę, że Państwo byście się zanudzili. Rzeczywiście piszę rzadziej, bo czytam wszystkie komentarze i staram się przynajmniej na część odpowiedzieć, co wymaga sporo pracy i czasu.[wyobrażam sobie i jestem pełen podziwu!] Taką jednak od początku przyjęłam zasadę i nie chcę jej zbyt często łamać. Zresztą Państwa komentarze są ciekawe, czasem inspirujące i uważam, że skoro ktoś mnie o coś pyta a mogę odpowiedzieć, to powinnam to zrobić.”

    Ja uważam wręcz przeciwnie: że Pani i tak często pisze np. w porównaniu do A. Michnika. Jednak jak już coś się pojawi, to zawsze warto uważnie przeczytać i delektować się rzetelnością autora i przemyślaninem tematu.
    Jak dla mnie taka częstotliwość w zupełności wystarcza a nawet jest czasami zbyt częsta… ale ja wiem, że jak coś człowiek zbulwersuje lub b. zaciekawi to ma ochotę na ekspresje:)

    Tak naprawdę z tygodnia na tydzień nie wiele się dzieje, przeważnie dane fakty są po prostu wielokrotnie przetwarzane i nie ma sensu ciągle to komentować.

    Ciesze się, że Pani Pradowska idzie na jakość a nie na ilość, zabiera głos tylko w sprawach ważnych lub też intrygujących.

    ——-
    ps. chciałem znaleźć fajny cytat z książki „Fiodor Dostojewski Listy” w którym to autor „Notatek z podziemia” w ostrych słowach krytykuje pisarzy, którzy ciągle coś wydają i się produkują a tak naprawdę tworzą mało wartościowe teksty (dekoracje)… – świetnie tam to jest przedstawione, ale niestety w gąszczu wszystkich moich cytatów z tej b. ciekawej książki ów cytat gdzieś się zapodział, może gdybym z 2h to bym znalazł…. Pasuje on tutaj jak ulał.

css.php