Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

1.02.2010
poniedziałek

Komorowski czy Sikorski

1 lutego 2010, poniedziałek,

Janusz Palikot, który uwielbia być pierwszym, natychmiast po rezygnacji Donalda Tuska z ubiegania się o prezydenturę ogłosił, że kandydatem PO na prezydenta będzie Bronisław Komorowski. A nawet dał do zrozumienia, że jest już umówiony, iż to on będzie szefem jego sztabu wyborczego. Wynika to zapewne z bliskich relacji obu polityków, w tym ze wspólnych polowań. Palikot sensacji w gruncie rzeczy nie powiedział, bowiem dość powszechnie właśnie na Komorowskiego wskazywano, jako na kandydata rzec można naturalnego. Chociaż wskazywano jednocześnie na Radosława Sikorskiego, który stał się politykiem najpopularniejszym i we wszystkich badaniach prognostycznych w drugiej turze najwyżej – po Tusku oczywiście – zwyciężał Lecha Kaczyńskiego.

Mnie też Komorowski wydał się kandydatem naturalnym z wielu powodów. Jeżeli prezydentura ma być zwieńczeniem politycznej kariery, to przypadek Komorowskiego jest wręcz modelowy. Członek wielu gabinetów, od rządu Tadeusza Mazowieckiego poczynając, minister obrony, marszałek Sejmu – czyli druga osoba w państwie – a więc stąd do prezydenckiego pałacu już tylko krok. Im dłużej przyglądam się jednak obu kandydatom, tym bardziej zastanawiam się, czy jednak Sikorski jest rzeczywiście bez szans? Odkładam przy tym na bok spekulacje, komu Tusk bardziej ufa (że nie stanie się dla niego konkurencją), kto ma mniejsze zaplecze w PO (bo im mniejsze tym dla Tuska lepiej). Podejmując decyzję o nie kandydowaniu, premier zburzył wiele schematów, które na dobre zagnieździły się w głowach komentatorów. Zwłaszcza zaś ten, że dba wyłącznie o swoją karierę i wygodę. Dziś Tuskowi musi zależeć na jednym: aby jego kandydat pokonał Lecha Kaczyńskiego. Tylko to może umożliwić mu przeprowadzenie całego planu politycznego, który przedstawił.

Patrząc z tego punktu widzenia można oczywiście zakrzyknąć, że tylko Komorowski, bo Sikorski wprawdzie popularny, ale trochę narwany, za młody, politycznie nie do końca jeszcze dojrzały i w Platformie jest od niedawna. Wprawdzie Komorowski do założycieli PO też nie należał. Przyszedł, nie bez wahań, wraz z SKL Jana Rokity. Ale wydaje się, że jest od zawsze. Jest stateczny, choć potrafi być bojowy. Zwłaszcza w potyczkach z PiS nie odpuszczał, ale to jednak nie on chciał „dorzynać pisowskie watahy”, które to powiedzenie do dziś tak braci Kaczyńskich boli.

Więcej woli walki z kandydatem PiS może mieć więc Sikorski. Bo też nikogo tak jak jego prezydent Kaczyński i jego dwór nie sponiewierali, w dużej części z powodu kompleksów wobec młodego, dobrze wykształconego, władającego świetnie językami obcymi polityka. Paniczyk? Można było usłyszeć jak niejeden prezydencki urzędnik wymawiał to określenie z pogardą, a słynne już przesłuchanie z pytaniem – czy zna Rona Asmusa? – przejdzie do ksiąg prezydenckich kompromitacji. Jako minister obrony w rządzie PiS Sikorski był rzeczywiście jakby z innego świata, z innego porządku. Z trudem mieścił się, a raczej się nie mieścił, w pałacowym prowincjonalizmie.

Rzecz jednak nie tyle w cechach obu kandydatów, które są wprawdzie różne, ale na różnych poziomach porównywalne, ale w przesłaniu, jakie ma nieść ta kandydatura. Nie jest bowiem tak, że każdy z Kaczyńskim wygra. Na razie Tusk poprzewracał sondaże i na nowe, takie które powiedzą już coś trwalszego o zupełnie nowej sytuacji, trzeba będzie czekać dwa, trzy miesiące. Byłabym bardzo ostrożna w prognozowaniu, że już po Lechu Kaczyńskim jako prezydencie, gdyż jest po prostu niewybieralny. Wiele zdarzyć się może, a sprawowanie urzędu prezydenckiego akurat aż tak bardzo nie zużywa, daje nawet pewne preferencje. Lech Kaczyński nie tylko sobie, ale i swojemu bratu oraz całej jego partii, zawdzięcza dramatycznie niskie notowania. Nawet, jeśli on sam zachowa się jak należy, choćby tak jak po rezygnacji Tuska, kiedy to komentarzach był bardzo powściągliwy, to wiadomo, że zaraz do boju ruszy PiS i prymitywizmem argumentacji wszystko popsuje. Tym razem politycy PiS też oczywiście nie zawiedli. Nawet ci najbardziej przytomni wygłaszali teksty jak z najmarniejszego kabaretu, co było wyrazem kompletnej politycznej bezradności. Tak jakby wpadli w stan zbiorowego oszołomienia.

Jakie więc przesłanie może towarzyszyć kandydaturze Komorowskiego? Zachowawczość, kontynuacja, przewidywalność, godne reprezentowanie, choć ze znajomością języków u marszałka chyba raczej słabo. Także brak woli do prowadzenia własnych politycznych gier ( tu zachęcać może zaprzyjaźniony Palikot), gdyż był w polityce wystarczająco długo, aby w nazbyt licznych grach uczestniczyć. To taka solidna, nieco konserwatywna prezydentura.

Sikorski jest nieco mniej przewidywalny i to nie w tym sensie, że nagle weźmie i zbuduje sobie partię. Aleksander Kwaśniewski, ale także Lech Wałęsa, mogą zapewne długo opowiadać, czy akurat Pałac jest dobrym miejscem do budowy partii. Raz spróbowali to robić bracia Kaczyńscy, ale Wałęsa ich natychmiast ze swojej siedziby wyprosił. Sikorskiemu zdarzały się już pospieszne wypowiedzi, które najszczęśliwsze nie były, także zbyt pochopne czyny. Niewątpliwie jest nadzwyczajnie ambitny, co jest zaletą, ale być może i wadą. Sikorski jednak może być dla wyborcy atrakcyjny, gdyż jego kandydatura niosłaby ze sobą nie tylko znakomitą znajomość europejskich i światowych salonów i gabinetów, ale także pewną świeżość, nowoczesność, byłaby bardziej skierowana w przyszłość niż w przeszłość.

Gdy wziąć pod uwagę, że do wygranej PO w wyborach parlamentarnych przyczynili się w dużej części ludzie młodzi, nowocześnie myślący o przyszłości, dla których świat stoi otworem, a kariera Sikorskiego może być przykładem, że jednak „Polak potrafi” i może bardzo dużo osiągnąć, to kto wie, czy nie warto jej poważniej wziąć pod uwagę. Wydawać by się mogło, że młody zamożny człowiek z amerykańską żoną i synem w elitarnej angielskiej szkole jest w Polsce kandydatem nie do zaakceptowania. Ale kto wie? Polacy słynęli także z fantazji, a nie tylko z przywiązania do zaścianka. W każdym razie para premier Tusk, prezydent Sikorski byłaby w polityce europejskiej i nie tylko bardzo ciekawa i z pewnością jeszcze bardziej skuteczna. Tak czy inaczej pospekulować warto, do czego Państwa zachęcam. PO zaś musi zrobić porządne badania, na czym się tak naprawdę – ta dość dla mnie nieoczekiwana popularność Sikorskiego, która wcale nie musi się przekładać na dobry wynik wyborczy – opiera . To jedna z większych zagadek. Czyżby tak bardzo pomogło mu nękanie przez prezydenta Kaczyńskiego i jego urzędników? Może to Sikorski stał się symbolem walki z państwem PiS?

PS. Do bardzo licznych wpisów odniosę się przy okazji następnego blogu. Postaram się wyjaśnić w redakcji, jak to jest z tymi wpisami Lustra, czy nie można części kasować, bo są takie same. Ktoś z Państwa policzył, że ostatnio 15 razy było to samo, co jest po prostu wyrazem chamstwa, niestety w anonimowym Internecie dość częstego. Rozumiem, że chodzi o to, by już na początku zamulić dyskusję i zniechęcić innych. Na razie mam propozycję, po prostu omijać, tak jak ja omijam nie czytając i wtedy cała para Lustra idzie w gwizdek.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 185

Dodaj komentarz »
  1. 1.Afera Hazardowa. Manipulacje dziennikarzy.

    Monika Olejnik po raz kolejny manipulując usiłowała na chama przypisać Kamińskiemu zastawienie pułapki na premiera. A podłość postępowania Moniki Olejnik polega na tym, że nasza nietykalna Madona dobrze wiedziała, że Kamiński zalecał premierowi by koniecznie porozmawiał z Jackiem Kapicą!!

    Kamińskiemu chodziło o to by Tusk zdobył wiedzę u źródła!! Czyli od Kapicy!! Czy Kamiński zalecał Tuskowi by o nieprawidłowościach gadał z Chlebowskim, Drzewieckim czy Schetyną!? Nie! Ale nieomylny geniusz Tusk wolał pogadać nie z Kapicą, tylko z tymi trzema zuchami umoczonymi po uszy w aferze hazardowej.

    A dlaczego Tusk tak postąpił? Ano dlatego by ostrzec kolesi, że łazi za nimi CBA. A gdy sprawa się wydała, to ten typ bezczelnie odwracając kota ogonem całą winę zrzucił na Kamińskiego pozbawiając go stanowiska szefa CBA! Bezczelny typ!

    A czy inaczej postępuje Monika Olejnik? Skąd!! Olejnik wykorzystując swoją pozycję, autorytet, jedzie równo na antenie TVN-24 i w innych mediach ze swoją manipulacją wiedząc, że do społeczeństwa dotrze jej socjotechnicznie zmanipulowany przekaz, a nie prawda!

    A tej mafii dziennikarskiej tylko o to chodzi, by chachmęcąc, kręcąc, manipulując, tak wyprać ludziom mózgi, by niewinnego wykreować na złoczyńce, a prawdziwego krętacza przedstawić jako niewinną ofiarę najpodlejszego spisku, śmiertelnej pułapki zastawionej oczywiście przez sługusa PiS. Kropka nad i, 2010.01.25

  2. 2.Afera Hazardowa. Manipulacje dziennikarzy.

    Poniżej cytaty z rozmów Moniki Olejnik z posłem Arłukowicz:

    Monika Olejnik: W trudnej sytuacji wiemy jest premier, bo nastąpił przeciek. I to jest najważniejsze! Ważne kto był źródłem przecieku! I tu jest właśnie ta pułapka Kamińskiego.

    Monika Olejnik: Bo sam pan przyzna, że cokolwiek by zrobił Tusk, nawet gdyby wezwał Chlebowskiego i Drzewieckiego, rozmawiał z nimi na temat ustawy hazardowej, to człowiek średnio inteligentny pomyślałby sobie, ooo, coś się dzieje. Dlaczego premier nagle rozmawia o ustawie hazardowej, o projektach, o hazardzie? Premier się nigdy tym nie interesował, ze mną nie rozmawiał. Coś tu jest nie tak.

    Arłukowicz: Nie rozumiem tego dlaczego premier postanowił wpierw się spotkać z ministrem Drzewieckim i Schetyną.

    Monika Olejnik: (oburzonym tonem) Bo przecież tak chciał Mariusz Kamiński! Mówił, że powinien się spotkać! Powinien wziąć nadzór administracyjny nad tym procesem legislacyjnym! Kropka nad i, 2010.01.25

  3. 3.Afera Hazardowa. Manipulacje dziennikarzy.

    „Informowałem o tym fakcie premiera Tuska na spotkaniu 14 sierpnia, wskazując, że powinien porozmawiać na ten temat z Jackiem Kapicą – powiedział w TVP Mariusz Kamiński, były szef CBA”.

    Wypowiedź Kamińskiego potwierdził dokładnie minister Cichocki podczas przesłuchania. Zaś Monika Olejnik dobrze o tym wiedząc, bez zmrużenia okiem, wciskała telewidzom na chama spreparowany śmierdzący kit!

    Mało tego. Nasza Madona usiłowała dodatkowo manipulować Arłukowiczem niejako wymuszając na nim, by przyznał rację jej krętactwom. Naciskała na niego ze wszystkich stron, sugerując i tonem i dramaturgią, zniesmaczeniem, zdegustowanymi minami, że oczywistą oczywistością, czyli prawdą absolutną, są jej manipulacje.

    Monika Olejnik liczyła na to, że sterroryzuje młodego posła który w końcu ulegnie opinii poprawnie myślącej większości, oświeconym etylom, i przyjmie za dobrą monetę kłamliwą wersję lansowaną na chama przez tę dziennikarską mafię. Mafię mającą w d**** prawdę, czy też wyjaśnienie czegokolwiek.

    I nie liczcie na to, że Monika Olejnik będzie się przejmować skrzywdzonym Kamińskim. Człowiekiem ukaranym tylko za to, że dobrze wykonywał obowiązki wobec państwa! Zaś zrobi wszystko by ratować ten układ polityczno-medialno-mafijny który dał jej i kolesiom tak ogromną władzę nad sercami, umysłami i duszami ludzi. Kropka nad i, 2010.01.25

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. 4.Afera Hazardowa. Manipulacje dziennikarzy.

    Manipulacje Sekuły, przewodniczącego Komisji Hazardowej, widziane oczyma Moniki Olejnik.

    Sprawa dotyczy manipulacji Sekuły, kolejnego manipulatora z PO który przy pustej sali, zwracając się do krzeseł, zadał te oto sławetne pytanie: Czy ktoś z członków komisji chce jeszcze zadać pytania? Nikt się nie zgłasza. W związku z czym stwierdzam, że zakończyliśmy zadawanie pytań panu posłowi Chlebowskiemu.

    Komentując zaistniałą sytuację Monika Olejnik w te oto słowa zwraca się do Arłukowicza: Ale pan do tego podchodzi… – że niby podchodzi na wesoło, na luzie, bo przecież nic się nie stało. Przecież to takie wielkie NIC, sugeruje nasza bezstronna i sprawiedliwa Madona.

    Monika Olejnik kontynuuje: Ale pan do tego podchodzi nie tak jak posłanka Kempa która jest zdenerwowana kiedy poseł to robi… – w domyśle: Ale ta baba jest czepialska. Przecież nic się nie stało, a ta od razu pyszczy. Mówiąc w ten sposób Monika Olejnik chce po raz kolejny zdeprecjonować posłankę Kempę w oczach wypranych z mózgów telewidzów.

    Tfu na taka skrajną obłudę i niesprawiedliwość tej pozbawionej zasad i etyki dziennikarskiej, wytresowanej jak francuski piesek dziennikarki. Kropka nad i, 2010.01.25
    —-
    http://www.kontrowersje.net/blog/Essalam

  6. „Ktoś z Państwa policzył, że ostatnio 15 razy było to samo, co jest po prostu wyrazem chamstwa, niestety w anonimowym Internecie dość częstego.”
    ======================
    ======================

    Niech ten ktoś wpierw nauczy się liczyć a dopiero później robi za nieomylnego eksperta, wyrocznie dla pani Paradowskiej! No proszę… ktoś „policzył”, więc ma to być koronny dowód na popełnienie przestępstwa. No ludzie, to się w głowie nie mieści.

    Więc jak ktoś powie, żeś zabił matkę, to pani Paradowska w te dyrdy od razu temu ktosiowi uwierzy, bo ten ktoś powiedział coś, co akurat jest po myśli pani Paradowskiej wiec od razu bierze to za dobrą monetę. Podobnie zresztą jak wzięła za dobrą monetę insynuację, że winnym afery hazardowej Kamiński. Podobnie z ilością moich zdublowanych postów.

  7. Znajomość języków to bardzo duży atut, ale… trzeba jeszcze wiedzieć co się w tych językach mówi i nie mówić co się wie. Z tym ostatnim to jednak u Sikorskiego słabo. Bardzo się obawiam, że od zaszczytu przewróciłoby mu się w głowie zupełnie, nie byłoby zaś odważnego, aby go radykalnie wyleczył – tak radykalnie, jak w anegdocie, tak pięknie opowiadanej przez Mirę Zimińską 😆

  8. Specjalnie dla pani redaktor informacja o cenzurze Internetu.
    Jaka role odgrywa Tusk w tej aferze wyjasnia tzw. Ustawa Hazardowa

    http://prawo.vagla.pl/node/8735

  9. Co do Sikorskiego to co sie odezwie to gafa za gafa miedzynarodowa. Nawet przyjaciel naszych elyt, Juszczenko pokazal co o nim sadzi. A zamkniecie placowek dyplomatycznych by miec pieniadze na remonty w MSZ to kpina Sikorskiego z Polski.

    Nie ma czegos takiego jak animowosc w Internecie. IT Polityki ma dane wszyskich kont z ktorych ludzie pisza. Co do Lustra niech pisze. Czy naprawde sadzi pani ze ma pani racje ? Jak kogos jego listy irytuja to prosze ich nie czytac.

  10. Witam Panią Redaktor
    Przeczytałem wpis i słucham audycji TOK FM – być może to jakaś forma obsesji a może zboczenia.
    Jak zwykle Pani jest bojową zwolenniczką wszystkiego co czyni(?) lub mówi (!) ustami Tuska, et cosortes, PO.
    Uznanie jako strategiczny pomysł polityczny Tuska a do tego Premiera RP dyskredytację Wysokiego Urzędu Prezydenta RP a co zatem idzie obowiązujcej Konstytucj RP budzi nie tylko zdziwienie, ale chyba i oburzenie.
    Ten smętny ton i tembr głosu prowadzącej po ponownym podkreśleniu przez Aleksandra Kwaśniewskiego szkodliwości takich wypowiedzi przez wspomnianego „męża stanu” nadal świadczy o wcale niedziennikarskim zaślepieniu.
    O dziwo nie poparli Pani tez zaproszeni dyskutanci mimo jakże bliskich poglądów w innych kwestiach.
    Nadal w Pani opiniach, ocenach i krytykach mądrość politycznych wypowiedzi (brak jakichkolwiek działań wobec co dwa tygodnie wygłaszanych wielkopomnych zmian i zamierzeń) panującego nam miłościwie „dla dobra Polski” „Słoneczka Peru” – ach dlaczego tak ubogo w słowotwórstwo uwielbieniowe wyposażeni są jego jednak żołnierze.
    W tym momencie – po zaprezentowaniu trzeźwej opinii na temat prywatyzaci przez red. Wróblewskiego – usłyszałem smakowite w swej treści strofowanie cyt. „Panie Tomku wróćmy do dyskusji niepropagandowej”.
    Odrębną sprawę stanowi jakże osobisty stosunek do tzw. komisji hazardowej.
    Dyskredytowanie wszystkich członków – oczywiście za wyjątkiem posłów PO – tej Komisji, od początku uznanie, że żadnej afery nie było i nie ma a wszyskie dokumenty i dowody rzeczowe to nic w konfrontacji z ewidentnie kłamiącymi i nie pamietającymi upudrowanymi uczestnikami tej afery to mniej więcej w ogólnych zarysach opinia Pani Paradowskiej.
    Dodam też permanentne nawoływanie do zakończenia prac tej Komisji mimo, że Rząd krępuje jej prace nie dostarczając żądanych dokumentów.
    Jakże inny był Pani stosunek do „komisji rywinowskiej”.
    Dzisiejsza audycja – to moja ocena – to szczyt dzinnikarskiej nierzetelności i manipulacji.
    Reasumując – tym bardziej że jest to mój ostatni wpis na Pani blogu i jest to moja osobista opinia – prowadzi Pani kampanię wyborczą na rzecz PO.

  11. Adam 2222 – 06:25
    Brawo! Nareszcie znalazł się ktoś odważny, co zrobi porządek na blogu i z jego gospodynią 😆
    Takich nam potrzeba!

  12. Pani Redaktor,

    W poniedziałkowym poranku przypomnieli Państwo wybory prezydenckie, kiedy sondaże przed pierwszą turą pokazywały bardzo niskie notowania Wałęsy, a mimo to walka w drugiej turze była pomiędzy nim a Kwaśniewskim wyrównana. Podobnie teraz, wielu chwyta się poprzednich wyborów, gdy sondaże pokazywały niższe notowania Kaczyńskiego, a mimo to wygrał.

    Chyba nie docenia się faktu, że Kaczyński walczy o reelekcję, wyborcy mogą mieć krótka pamięć i zapomnieć o kompromitacjach, ale nie są aż tak naiwni by wierzyć w t.zw. ocieplenie wizerunku. Kolejne próby zmiany wizerunku wyglądają coraz bardziej zabawnie. Kilka dni po tym jak część posłów PIS składa doniesienie do prokuratury o obrazie uczuć religijnych przez Nergala, Kaczyński fotografuje sie z Dodą. Genialny pomysł, pytanie co będzie następnym krokiem PR-owców z Pałacu – koncert deathmetalowy? Kto w to uwierzy?
    Kaczyński był prezydentem Warszawy i w wyborach 2005r. w Warszawie poległ (prawie po 4 latach kadencji).

    Podobno Prezydentowi wzrosły notowania w ostatnim czasie. To daje do myślenia, bo można odnieść wrażenie, że to dla tego, ze Prezydent ograniczał swoje wystąpienia publiczne. Ból głowy speców od PR-u musi być poważny. Zacznie się kampania, trzeba będzie wypuścić Kaczyńskiego z Pałacu. Bardzo ciekaw jestem debaty wyborczej Olechowski/Kaczyński na tematy gospodarcze lub (hipotetycznie) Sikorski/Kaczyński na temat polityki zagranicznej.
    Zachowanie polityków PIS po decyzji Tusk-a, wygląda na lekko histeryczne. Ewentualną porażkę z Tuskiem można łatwo wytłumaczyć (media, spiski, agenci), ale porażki z kimś innym już nie. To nie byłaby porażka, tylko katastrofa.

    Pozdrawiam

  13. Lustro pisze:
    2010-02-01 o godz. 00:26

    Realna ocena sytuacji. Manipulacje dziennikarskie sa ponizej pasa. To jest wlasnie chmastwem. Tu dziennikarskim.

  14. Nie dostrzegam chamstwa we wpisach Lustra ani powtarzanie tego samego.Pisze rzeczowo, jasno, ze swadą i na temat. Śmieszne są te histeryczne komentarze wielbicieli Paradowskiej i samej redaktorki,, którzy nie mogą znieść innych poglądów niż rytualne atakowanie Pis-u, CBA, Kamińskiego i itp .

  15. Nam jest potrzebny prezydent, który wie, co mówi, a nie mówi, co wie.

  16. Jednym z argumentów, całkowicie poważnych, przeciwko temu paniczykowi była … liczba butów, jakie ma Sikorski. Duża.
    Przysięgam, że to prawda, jakiś mentalny kumpel braci Karnowskich bezkompromisowo mu przyłożył.
    Rewolucyjna brać polska, ta co w pierwszym zapale rusza tłuc kryształowe lustra, będzie zdecydowanie przeciw Sikorskiemu. Poza tym już czytałam pierwsze wpisy o pochodzeniu jego żony. Nie czarujmy się, ten facet, który zdejmował spodnie, żeby pokazać, że nie jest obrzezany, nie daruje. A jego pryncypał wstrzymywać go nie będzie.

  17. a dla mnie wszystko jednoi tak głosuje na po ,sld mnie brzydzi/śliniący się dzieciak napieralski /,pis to jacyś uciekinierzy z domu wariatów/a ich przywódca-no ……/.sikorski chyba nie ,co się odezwie to zonk.lepszy bylby komorowski.ach gdyby nie polskie pieniactwo i ambicyjki-w cuglach wygrałby cimoszewicz.ubawiłem się czytając lustro.pani redaktor – toć widać od razu ,że psychuszka dla takiego nie straszna,może być i napoleonem,carem i idiotą w jednym.jeszcze trochę a tacy wymrą ,natura jest nieubłagana.niech pisze może go ta żółć zaleje i ziemia będzie lżejsza od psychika.pisz lustro ,pisz,zabawa przednia ,i tylko się za dużo nie śliń,

  18. Spadło do minus trzydziestu, pękł zaokienny termometr w mieszkanku
    staruszki z poddasza, Król Zygmunt III kaszlnął nieodpowiedzialnie,
    wypuścił z ręki źle przyspawaną przez fałszywych przodowników pracy
    szablę, czego staruszka spodziewała się od dziesięcioleci; szabla
    odbiła się od podstawy kolumny ze strzegomskiego granitu, wzleciała
    łukiem ku blademu słońcu, zabłysła i zawisła nad wieżami kościołów,
    uderzyła jak w szmaciany bęben w pokrytą śniegiem kostkę brukową,
    budząc dokarmiane przez fałszywych dorożkarzy i upadłych zakonników
    kruki drzemiące na gzymsach kościoła Świętej Anny. Uparta przekupka
    czekająca od pięćdziesiątego szóstego roku na nabywcę zestawu
    pamiątek góralskich: ciupagi, kierpec i kapelusza z opaską z
    muszelek, sprzedała wreszcie pierwszy komplet za trzysta jednostek
    tutejszej waluty, ale nie było już komu sprawdzać z czego żyła przez
    te wszystkie lata. Do chmary kruków dołączyły nadlatujące znad
    Mokotowa i bliskiej Woli ptaki gniazdujące w starych lipach wokół
    ministerstwa spraw wewnętrznych, na umierających topolach na zapleczu
    archiwów instytutu pamięci, niech będzie przeklęta, narodowej, w
    której odmętach rozpoczęto tej nocy ostatnie, szczególnie gorliwe i
    szczególnie rozpaczliwe poszukiwania; setki ptaków wzleciało z
    zakamarków budynków gospodarczych długoterminowego więzienia na
    Rakowieckiej, gdzie przedwcześnie gromadziły się dusze żyjących
    jeszcze, ale śmiertelnie urażonych przyrównaniem ich do ZOMO
    bohaterów podziemia; ptaki zatoczyły nad miastem wielki krąg,
    wejrzały na bloki zamieszkałego przez osowiałą, ale gotującą się do
    skoku młodzież Ursynowa. Dopiero kiedy Król odzyskał równowagę,
    obiema rękoma łapiąc się krzyża, kruki z łoskotem ruszyły ku pałacowi
    prezydenckiemu.

    Dalszy ciąg, tam gdzie zwykle. Tylko proszę nie czytać bez muzyki!

  19. Moja wersja jest niezmienna, uwzględniająca/mój subiektywizm/ ducha Tuska i PO.
    Płochliwego Tuska i PO widzianej „na tle” duo lepiej, niż stanowi realna jakość jej liderów, NIE STAĆ ZUPEŁNIE!!! ani mentalnie ani strategicznie, na pofirmowanie wszystkiego. Oni za żadne skarby nie podejm.ą ryzyka PEŁNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI za kraj w trudnych „koszących” czasach, jakie nadchodzą.
    Potrzebny jet im optymalny figurant-słaby i na tyle szurnięty, że da sobie urzą prezydenta wcisnąć, oraz posiadający szanse na zablokowanie Dużego Pałacu przed Kaczyńskimi.
    Cimoszewicz, jest na takie zabawy zbyt „elfowaty”, i , jednak, mało przystający do roli „przystawki” dla PO.
    Jedynym kandydatem bez skazy, , żyjącym we własnym irrealnym kokonie wielkości, co pozwoliłoby jemu na podjęcie się takiej „komediowej” roli z autentycznym/w odbiorze widzów/ zaangażowaniem, graniczącym jak zwykle u… posłannictwem- jest nasz POMAZANIEC BOŻY-LECH WAŁĘSA!!!!!!!!!!!!

    Pozdrawiam,Sebastian

  20. Ktoś Prezydentem Polski zostać musi bo tak mówi Konstytucja. Gdy przyjdzie do wyborów to się zastanowię i wybiorę normalnego człowieka o którym będę miał przekonanie że jest uczciwy i Polsce pomoże, a nie będzie napuszonym d… bez własnego zdania, sterowanym zdalnie jak samochodzik dla dzieciaka.
    Bardzo śmieszne jest wystawianie kandydatów przez partie po to by się pokazać, wydać nasze pieniadze jakie płacimy w podatkach, zrobić zawieruchę, czy też „siwy dym” jak to robili spece z PIS i PO przed ostatnimi wyborami.
    Przy okazji mam pytanie, czy nie mogłaby się Pani zająć aktywnościa niedawno wybranych europosłów na tamtej niwie i ich osiagnięciami.
    Olejniczak chce być juz Prezydentem Warszawy, Kurski, Ziobro wciąż w telewizji i radio o sprawach krajowych. Czy to nie jest kpina z wyborców?

  21. do Gospodyni
    Moja osoba i mojej osoby otoczenie, już dawno posiadły wiedzę, że Szanowna Pani sprzyja PO. Niektóre osoby nawet dostrzegły Szanownej Pani słabość do Pana Premiera W. Pawlaka.

    A teraz poważnie.
    Mnie to nie drażni, powiem więcej, mnie to rajcuje, bo wolę PO od PIS.
    Chciałbym także, aby Tusk budował koalicję z SLD, przesuwał się ku centrum i dogadał z Cimoszewiczem/Olechowskim.
    W plebiscycie na Pierwszą Damę głosowałbym na Panią Olechowską.
    PS
    Pierwsze komentarze są dowodem na próbę zniechęcenia nowych blogowiczów do „Skrótu myślowego”.
    To smutne, ale ponieważ miała Pani po poprzednim wpisie powyżej 160 komentarzy, można ciągle liczyć na ciekawą dyskusję na tak aktualny temat.

    do karwoj8 pisze: 2010-02-01 o godz. 08:55
    Pisze Pan Reasumując – tym bardziej że jest to mój ostatni wpis na Pani blogu i jest to moja osobista opinia – prowadzi Pani kampanię wyborczą na rzecz PO.
    Jako bezpartyjny, rozdarty, głosujący na PO żeby nie PIS, proszę o pozostanie w Skrócie.

  22. Jeśli zaczniemy cenzurować i usuwać posty @Lustra, krzywić się na poglądy i język odbiegający od tzw. poprawności, to zbudujemy odrębne światy, które o sobie nic nie będą wiedzieć i z tego powodu a priori będą sobie wrogie. W konkretnym przypadku oceny afery hazardowej, obydwie strony sporu mają argumenty identycznej mocy, więc pozostaje sfera domysłów, obrzucania inwektywami, robienia miny niewiniątka itp. zabiegów, mających przekonać nieprzekonanych o swojej racji.

    Po rezygnacji Tuska z kandydowania na urząd Prezydenta RP, pozostaje nam razem z redaktor Parandowską obstawiać i spierać się o ewentualnych następców z PO. Ale czy aby na pewno będą to kandydaci z tej partii? Po licznych wystąpieniach i wywiadach premiera w których mieliśmy do czynienia z dezawuowaniem tego urzędu i sprowadzaniem jego istoty do żyrandola w pałacu, śmiem wątpić w kandydatury Sikorskiego i Komorowskiego. Premier jako piłkarz zdaje się mówić, że w piłce nożnej liczy się mistrzostwo świata, a medal olimpijski w tej dyscyplinie, jest trofeum tylko prestiżowym. Wobec powyższego należy spytać wymienionych kandydatów, czy wolą pojechać na mistrzostwa świata, czy na olimpiadę. Jeśli któryś z nich wybierze jednak olimpiadę, będzie musiał w kampanii uzasadnić celowość i ważność tego urzędu, mało istotnego dla szefa partii, która go desygnowała do kandydowania. W takiej sytuacji pozostaje tylko kandydatura niepartyjna, poparta i finansowana w kampanii przez PO.

  23. @Lustro przebił sie!!! .Ma słowa wsparcia od XYZ – niech sobie czytaja w Kruchcie .Karwoj8 grozi wycofaniem z blogu min. z powodu T.Wróblewskiego.
    Swiat ocen jest różny . Przykładowo odstapiłem od ogladania programów z udziałem Tomasza Wróblewskiego ponieważ wygłasza opinie bez wystraczającej wiedzy o temacie .To nie jest facet z uznanym autorytetem ,by mógł sobie pozwolić na wygłaszanie PRAWDY .Jeśli się nie myle, to jego praca na tzw .kierownicznych stanowiskach w mediach przyniosła same porażki tym tytułom. Ponadto Tomasz Wróblewski wypowiada nieprawdziwe opinie na tematy Amerykańskie. To że był w USA to za mało .Zapomina ,iż tu w Polsce moga żyć ludzie którzy z łatwoscią weryfikuja jego opinie ,tam u żródeł .
    Wróblewski mogłby sprawić sobie nowy garnitur ,chłop przytył ,koszule nosi przypadkowe które „szczerzą i gryzą widza” z szeroko rozwartej marynarki , a do tego fryzura potargana ,badz nie doczesana .
    Ps .
    Co do wyborow na Urzad Prezydenta RP nie wypowiadam się ,ponieważ nie będe w nich uczestniczył . Wybory Samorządowe-Tak ! .Prezydent mojego miasta fatalnie rzadził , jego duża partia wsparcia zachowuje przytomność i ociagają się z popieraniem, ale ON tupie ,że CHCE ! .Nie wiem tylko uda się go wyeliminować , bo braciszek prezydenta jest ksiedzem dr.Andrzejem , na ważnej funkcji w miejscowym kościele i tenże prezydent jest bardzo przydatnym „Czarnym Sukienkom „. To, że nieprzydatnym dla ponad 400 tysiecznej populacji może okazać sie mało ważne . Ciekawy przypadek .

  24. Sukcesy życiowe i zawodowe min. Sikorskiego mogą mu być właśnie kulą u nogi, gdyby wystartował w wyborach prezydenckich. A to dlatego, że tak wielu Polaków NIE WYBACZA SUKCESU!
    Powolny spadek „popularnosci” Platformy, wbrew temu jak świetnie sobie radzi w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej, politcznej i kulturowej tego społeczenstwa jest wynikiem właśnie sukcesu PO.
    W polskim piekle cała energia społeczna nastawiona jest na ściagnięcie z powrotem do kotła tego, kto się „wybija”. Przypomina mi się anegdota o szewcu z Radomia, który zazdrościł kanonikowi, że ten został biskupem sandomierskim.
    Proszę tylko spojrzeć na wpisy w tym blogu. Dokopać temu, czyje na wierzchu.
    Bo my kochamy równość!

  25. na Komorowskiego na pewno nie zagłosuję. Za to na Sikorskiego chętnie.

  26. Pani Redaktor nam tu „kwiz” zaproponowała, Sikorski czy Komorowski, to ja tak zachodzę sobie w głowę i próbuję szukać odpowiedzi w jakichś historycznych odniesieniach.
    No i wynalazłem jakieś tam nihil novi:

    -był sobie taki jeden Stan, kanadyjski poddany królowej brytyjskiej, który występował jako Stanisław kandydując na prezydenta RP;

    – jeden z faworytów Pani Redaktor, Radek, też poddany Quinn Elizabeth (do 2006) a teraz jako potencjalny kandydat na kandydata występuje jako Radosław;

    – Stan przedstawił nam kandydatkę na Pierwszą Damę, …… Amerykankę, Myrnę Graciellę Perez Velasco;

    – Radek analogicznie, żona „także samo” Amerykanka, Anne Applebaum przecież;

    -obaj mają pióra giętkie, Stan napisał dla nas, „Święte Psy”;

    -Radek służył Rupertowi Murdochowi giętkim piórem więc jako Polak i katolik dobrze się przysłużył braciom Franciszkanom z Niepokalanowa, bo Rupert bez Radka nawet nie dałby pewno rady znaleźć tego miejsca na mapie, gdzie to można kaskę utopić;

    – za Stanem podążały UOPki chroniąc jego czarną teczkę ale chyba mu zepsuły zamki przy czyszczeniu bo jej w końcu nie otworzył;

    – Radek też teczkę miał, bo WSI się mu o to postarała i wręczyła następnie zresztą, ( no i proszę Trybunał Konstytucyjny nie musi się kłopotać o wojskowych szpiegów PRLowskich, bo nikt im emerytur nie odbiera);

    – Stan fartowny, kanadyjski biznes udany, peruwiańska telewizja kablowa również, otwarcie i upowszechnienie Polakom Internetu takoż;

    – Radek też fartowny ale bardziej, bo wchodzi sobie do kasyna, obstawia co trzeba i żetony walą strumieniami. Teraz tylko zaświadczonko.( A w którym to kasynie takiego farta ma, Sobiesiaka czy Koska może, wie ktoś?);

    – Stan ? znajomość języków, znakomita, angielski i hiszpański;

    – Radek ? nie wiem czy zna hiszpański ale oxfordzki angielski z pewnością;

    Podobno historia lubi się powtarzać (podobno jako parodia głównie), to ponieważ Stan w pierwszej rundzie dostał 23,1%, to Radek może dostać nawet 46,2% !!!
    Ot co.

    Pozdrawiam, Nemer.

  27. Kocham Pałac Kultury i nigdy nie zagłosuję na człowieka, który chce go zburzyć!

  28. Jeśli ktoś ciekaw, jak wygląda demokratyczna dyskusja na blogu, bez ingerencji jakiejkolwiek cenzury, to oczywiste… niech sobie popatrzy ba wpisy pod tekstem Kataryny w salonie. Palce lizać 🙂

  29. Droga Pani Janino.Niezwykle cenię pani argumentacje,wyważenie i przenikliwość ale powyższe spekulacje zmuszony jestem potraktować jako zupełnie nie trafione.Zgodzi sie pani zapewne ze stwierdzeniem,że decyzja Tuska była przemyślana a jeżeli tak to trudno spodziewać się,że sprawę,,zastępcy”pozostawił do rozstrzygniecia na później.Brak zapowiedzi premiera o jakiejś formie wyłaniania kandydata(choćby propozycja Palikota)nakazuje przy puszczać,że kandydata już ma i raczej nie bedzie miał problemu z jego prze forsowaniem(to zresztą stanowczo za mocne słowo)Jest oczywistym,że głównym przeciwnikiem Tuska nie jest Lech ale Jarorosław z całym PIS-em i choćby już tylko z tego względu obie powyższe kandydatury nie powinny być woóle brane pod uwagę.Obaj są zbyt wygodni dla PIS-u i zupełnie nie odciążaja samego Tuska.Komorowski jako ten,który,, maczał ręce w całej III RP i oblepiony błotem WSI”, Sikorski zaś jest prawie tak samo znienawidzony jak Tusk.Obaj kandydaci stwarzają niebezpieczeństwo odzyskania przy najmniej części wigoru przez pół przytomny obecnie PIS a tego premier najwyraźniej chciałby uniknąć.Obie kandydatury,niemalże z definicji wpisane mają też,że,,wiele może się jeszcze zdarzyć”.Na Kurskiego i zaprzyjaźnioną rozgłośnie w kwestii chociaż by pochodzenia żony jednego z kandydatów zapewne można liczyć a i to zaledwie raczej była by tylko przygrywka.(Na marginesie dodam,że ta strategia PIS jest zupełnie straceńcza i choć wielu zdaje się to dostrzegać to jednak są nią spętani) Ze wszystkich tych zagrożeń Tusk wydaje się doskonale zdawać sprawę i dlatego postarał sie przenieść nadchodzącą kampanie na pole nie dość,że całkowicie niewygodne to jeszcze kompletnie nie zrozumiałe zarówno dla PIS-u jak i ich kandydata(wcale bym nie przesądzał,że będzie to Lech).Niezbyt jasna jest jeszcze rola jaką w całej układance Tuska ma odegrać Cimoszewicz i nie chodzi mi tu o jego ewentualne kandydowanie.Pewnym jest natomiast,że ma jego pełną akceptację.Możliwości w zasadzie sa tylko dwie:teka ministra spraw zagranicznych lub szefostwo kampanii(fasadowe głównie)przyszłego kandydata platformy.Swoją decyzja o nie kandydowaniu Tusk niewątpliwie wprowadził nowa jakość i logicznym wydaje się,że jest przygotowany na jej wzmocnienie a obie topowe obecnie kandydatury raczej ja dezawuują.Widoczny kompletny brak wiedzy co do osoby przyszłego kandydata(poza Komorowskim)wśród całej wierchuszki platformy pośrednio potwierdza,że bedzie to ktoś trzeci( z miny marszałka czytam,że jest on tym w całości usatyskcjonowany).Ktoś kto nie zapomni komu zawdzięcza urząd a jednocześnie podziela sensowne,niedawne propozycje konstytucyjne Tuska co do nowego umocowania prezydenta.Te na marginesie nie wydają mi się być li tylko próbą propozycji honorowego wyjścia dla Lecha Kaczyńskiego a raczej rozwiązaniem systemowym.Przyszły kandydat jako ciężki do zakwestionowania autorytet zapewne bedzie w pełni akceptowalny dla całego tak przecież ważnego młodego elektoratu a ewentualne pisowe szarże tylko będą go wzmacniać. W brew pozorom taka kandydatura nie niesie też zbyt wielkiego ryzyka porażki.Tusk jest w dość komfortowej sytuacji bo niejako w zanadrzu ma przecież jeszcze Olechowskiego,który nie przestanie być całkiem kandydatem elektoratu platformy(uwalenie Piskorskiego nie jest tu chyba jednak przypadkowe).W moim odczuciu nie ujawniona jeszcze do końca siła antypisu jest tak znaczna,że po prostu zmiele Kaczyńskiego a sama atmosfera,jako żywo przypominać bedzie tę z drugiej tury Wałęsa-Tymiński.Nie przesądza to jednak o wygranej kandydata Tuska bo całkiem prawdo podobne jest wyrzucenie Kaczyńskiego poza II turę…..

  30. @123 Kawon

    Bywa że niektóre wydarzenia pamiętamy inaczej. Dla mnie czas sławetnej konferencji był już okresem odchodzenia od idei IV RP przez PO. Pamiętaj że to nie Kaczyńscy są twórcami tej nazwy tylko Śpiewak a cała prawa strona tej partii zgadzała się z tą ideą.To że Kaczyńscy zaczęli ją wprowadzać w karykaturalny sposób to już inna sprawa. Największym grzechem jest widzenie rzeczywistości w sposób płaski,nie uwzględnianie dynamiki przemian i notoryczne powoływanie się na przypadki z przeszłości.Mistrzami w tej dziedzinie są nasi nieocenieni komentatorzy, notorycznie porównujący poszczególne wybory i ich wyniki.A ja się pytam jak można porównywać prezydenturę Kwaśniewskiego przy rozdrobnionym Sejmie,wiecznych walkach frakcyjnych w poszczególnych partiach, notorycznie zmieniających się premierach.Teraz mamy dwie główne partie z dominującymi liderami i zmęczenie ideologią a także społeczeństwo które dojrzało i lepiej rozumie procesy gospodarcze.Społeczeństwo gdzie pracowników korporacji jest więcej aniżeli hut i kopalń. Tuska cenię właśnie że jako jeden z niewielu widzi rzeczywistość właśnie w sposób dynamiczny i nie jest doktrynerem.Wytyka mu się wypowiedzi z lat 90-tych a dla mnie kompromituje się właśnie ten kto przytacza te cytaty. Czy my sami nie zmieniamy poglądów? Ja,gdyby nie moje kilkuletnie doświadczenie w prowadzeniu firmy i kontakt z pracownikami pewnych rzeczy kompletnie nie potrafiłabym zrozumieć.Nie wiem, może się mylę ale dla mnie postępowanie Tuska od kilku lat jest logiczne i wpisuje się w ściśle określony plan,czasem ryzykowny ale najważniejsze że w jego wyniku powoli ale jednak konsekwentnie następuje przebudowa państwa.
    Jeśli chodzi o media to powtórzę,choć wiele razy nt.temat pisałam.Ustawy padły bo były polem walk przeróżnych lobby a politycy byli w tej grze nieudolnymi pionkami.Wg.mnie lobbowanie przy ustawie hazardowej to pryszcz w porównaniu z tym co się działo w czasie prac nad ustawą medialną. Oczywiście politycy równolegle próbowali ugrać coś dla siebie i wydawało im się że to oni rozdają karty a wina Tuska polega na tym że zabronił swoim uczestniczyć w tej zabawie.Zadaj sobie pytanie dlaczego prace nad nową ustawą „twórców” idą tak wolno, ręczę że jeśli dostarczyliby ją teraz i byłaby genialna to PO błyskawicznie by ją uchwaliła byleby tylko odebrać media konkurentom.

    Pozdrawiam i dziękuję za ciekawą dyskusję
    Katarzyna

  31. Witam serdecznie
    Na wstępie odniosę się do Pani PS. Nie poradzi sobie Pani z takimi komentażami, mając dostęp do internetu, zasłaniając się wolnością słowa będą dalej opisywać jakieś duby smaline, jakieś twory swojej wyobrażni. Nie ważne o czym Pani pisze w swoim blogu, dla nich ważne co oni napiszą patrząc np. w lustro a nie w treść Pani blogu.Piszą sami dla siebie aby zaspokoić swoje ego. Ważne, że zaistnieją, ważne, że napiszą a że nie na temat, to nie ich zmartwienie. Wpisy na blogu dla mnie są polem do wymiany poglądów, przedstawienia innego punktu widzenia a nie Pani krytyki, można myślę też i skrytykować ale nie obrażać. Niektóre wpisy na Pali blogu i red. Passenta są wręcz powalające. Niektórych wpisów wogóle nie czytam ponieważ nie jestem lekarzem psychiatrą. Mam dla Pani radę a właściwie cytat, nie mój „psy szczekają, karawana dalej idzie” Kolega śp. często powtarzał „czegoś durny – boś głupi a czemuś głupui – boś durny” ot i cała filozofia.
    Teraz do rzeczy. W poprzednim moim wpisie pisałem na kogo stawiam jako kandydata PO. Przytoczę znane fakty. Od kilku miesięcy media, redaktorzy /więkrzość/ do znudzenia pytali komentowali kiedy Premier zdecyduje się na kandydatowanie. Każde działanie rządu, wypowiedz tłumaczono kampanią wyborczą. Było tego conajmniej za dużo. Nagle konsternacja Premier nie kandyduje. Tak naprawdę Premier podjął decyzję już kilka miesięcy temu. Słusznie trzymając to w tajemnicy. Ciekawe były wypowiedzi paplarzy z PO przed decyzją Premiera. PIS zgromadził cały arsenał na Tuska. Pamiętamy „dziadka z Wermahtu” ostatnio europoseł Czrnecki odnalazł rodowód Tuska sięgający Bitwy Pod Grunwaldem. Nic dodać nic ująć. Moim zdaniem alalizując wypowiedzi Premiera nie będzie to Komorowski ani Sikorski. Premier wie kto będzie kandydatem PO. I całe szczęście, że nie wiedzą Palikoty, Gowiny, wyobrażam sobie co by mówili gdyby wiedzieli. PIS asekurancko napewno już przygotował haki na tych dwóch „naturalnych” kandydatów. A media analizują, dociekają, sondują i fajnie to woda na młyn. Moim skromnym zdaniem obojętnie kto będzie kandydował, musi po pierwsze znać chciaż jeden język zachodni. Mamy przykład z niektórymi europosłami, zamiast pracować w Brukseli brylują w sejmie i polskich mediach. Po drugie nie może meldować komuś wykonanie zadania. Na to wyborcy się już nie nabiorą. To tyle z mojej strony.
    Pozdrawiam WP

  32. Ja uważam ze najlepszym kandydatem byłby pan senator Cimoszewicz człowiek wykształcony jak Sikorski singel partyjny który nie jest uwikłan w żadne koterie partyjne.
    Zrównoważony można powiedzieć że bojowy skoro bez żadnego poparcia partyjnego został senatorem.
    Człowiek nie o miękkim karku co już dał temu świadectwo myślę że byłby najlepszym strażnikiem konstytucji RP i ich obywateli

  33. Ludzie nie psioczcie na to, że dziennikarz ma poglądy polityczne. Fani pisu też mają swoich idoli vide Ziemkiewicz, Semka, Zaremba, Janecki, Janke, Wildstein, Pospieszalski… Po co się denerwować. Pozdrawiam.

  34. Nie spodziewam sie, żeby Sikorski zgodził sie kandydować. Przecież wybór na prezydenta przekresla całkowicie dalszą karierę tego młodego i nader ambitnego polityka.

  35. Gdzieś wyczytałem, że POLITYKA jest „think tankiem” Tuska i PO. Coraz bardzie wpycha się nas w sidła mniejszego. Czyli wyboru między bezwąsym beztalenciem a agentem Murducha. czyli wpadką na następną dekadę marazmu i regresu cywilizacyjnego. Podziwiam desperacki ale rozsądny krok Karwoja8. Jak wielu nie mógł zdzierżyć. W sumie naród nie jest zdolny do wygenerowania solidnej postaci i godnej tego urzędu postaci. Naród taki nie ma przyszłości, poza byciem kolonią.

  36. I znowu ruszyła dziennikarska giełda nazwisk, kto będzie kandydatem PO na prezydenta. A mnie najbliżej jest do opinii Monteskiusza, czy aby PO faktycznie wytypuje akurat tych dwóch o których już głośno i czy aby napewno będą to ludzie z PO. Mając takich rywali politycznych na miejscu Tuska starałabym się trzymać karty jak najdłużej przy piersiach po to by pokonać przeciwnika przez zaskoczenie, inaczej mówiąc trzeba grać niekonwencjonalnie.

  37. Komorowski czy Sikorski?

    W dyskusji nad kandydatem zastanawiamy się często z różnych punktów widzenia.

    1. Który kandydat byłby najlepszy jako późniejszy sponsor, pracodawca, opiekun partii.
    2. Który kandydat na prezydenta byłby spełniał nasze polityczne ale bezinteresowne marzenia.
    3. Który kandydat byłby akceptowany ale także miał największe szanse w wyborach powszechnych.

    ad 1/ Jako bezpartyjnemu liberałowi zwisa mi to kryterium.
    Dla partyjnych nie ma opcji. Oczywiście liderzy, lub w przypadku PO, ktoś wyznaczony przez Tuska.

    ad 2/ Andrzej Olechowski.
    Przystojne panisko, wysoki, 63 lata, idealny na jedną kadencję, wie co to Spółka z o.o., zna języki, mówi zrozumiale, ma świetną żonę, ma osiągnięcia w biznesie, ma pieniądze, usunął się z witryny PO z powodu, z którego ja bym odszedł. (Rokita i Nicea?), nie lubi etykietowania, fachowiec do wynajęcia, także na urząd reprezentacyjny.
    Chyba jest zbyt dumny aby zatrudniać setki nieuków, będzie wybierał do współpracy ludzi, którzy nie przyniosą mu wstydu. Ograniczy swój urząd, będzie oszczędny. Będzie patrzył z podejrzliwością na wdupowłazców.
    Wada, znak zodiaku Panna.
    ad 2/ Radosław Sikorski.
    Śliczny, 47 lat, ma „presidential dignity” w mowie ciała przynajmniej, pięknie „mówi do kropki”, (to rzadka cecha naszych polityków, nawet Kwaśniewski często uprawia ziobrotok), ma piękną i wybitną żonę (pochodzenie dla rydzykowych trefne),
    Dla mnie ideał, ale na czasy po zmianie systemu na prezydencki.
    Taki nasz Kennedy.
    Wada, zbyt ambitny na prezydenta uległego Tuskowi.
    ad 3/ Włodzimierz Cimoszewicz.
    Przystojny, 60 lat, trudny do zbratania (ogromna zaleta), honorowy, zna języki i najwyższe urzędy, zadarł z Millerem, walczył z korupcją, nie cenił towarzyszy szmaciaków.
    O Barbarze Cimoszewicz mało w Googlach, więc bez komentarza
    Wada, znak zodiaku Panna, także to, że PIS wskoczy na ojca.
    Pewniak II tury, zatem dla PO optymalny wybór!
    PS
    A pewnie wydelegują Komorowskiego.
    Mniejszy pewniak, ale wygra z L. Kaczyńskim.

  38. Przez ponad dwa lata Kaczyński był dla Tuska bardzo wygodny, bo miał na kogo zwalać co chciał. I robił to skutecznie, policzyłem że Kaczyński zastosował veto lub odesłał do trybunału zaledwie 34 ustawy na 892 jakie otrzymał do podpisu, a mimo to wielu nazywa go ?hamulcowym?.
    Co zrobił Tusk przez te 2 lata ? Ogłosił ?Plan Rozwoju …? ? Przejrzałem ten dokument liczący ok. 60 stron. Można to sprawdzić, ale w poważnych przetargach firmy składają dokumenty większe, lepiej dopracowane i stworzone w znacznie krótszym czasie, niż ten ?Plan…? i zazwyczaj stworzony siłami kilku pracowników. Dla mnie góra urodziła mysz.

    Oczywiście ustawa ustawie nierówna. Gdyby jednak przyjąć, że Kaczyński zawetował te najważniejsze, to wypada stwierdzić, że 18 ważnych ustaw na ponad dwa lata, to nie najlepsze świadectwo dla Rządu. Argument zaś, że po coś ta konstytucja daje prezydentowi prawo veta (pewnie po to, by czasem z niego korzystał, ale może się mylę) nie przekona ?pisożerców?. Nie przekona też pisożerców argument, ze odsetek zawetowanych ustaw przez Kwasniewskiego jest znacznie wyższy, ale jakoś nikt go hamulcowym nie nazywa. Bez znaczenia jest też fakt, ze Kaczyński złożył 41 projektów ustaw, zdaje się, że wszystkie lub prawie wszystkie Sejm odrzucił ? ale Sejm, zdominowany przez PO nie jest hamulcowym.

    Tak więc nowa sytuacja jest dla Tuska groźna. Wybór na to stanowisko kogoś z PO odbiera oręż ?zwalania winy?. No chyba że mianowaniec szybko zacznie ?wierzgać? a zacznie, bo to sa urzędy (premiera i prezydenta) konkurujące. Bez tego ?oręża? wyborcy mogą otrzeźwieć i stwierdzić, że Tusk wcale tak za dużo to nie robi … A to może się odbić na wyborach do Sejmu ? i może się okazać, że za niecałe dwa lata Tusk obudzi się ?z ręką w nocniku?.

    Moim zdaniem Sikorski jest zbyt groźny dla Tuska. Ma wyraźne ambicje polityczne i jak się dorwie do prezydentury, to przede wszystkim będzie budował sobie zaplecze polityczne kosztem Tuska. Może nawet spróbuje sięgnąć po przywództwo w PO.

    Nie wiem czemu nikt poważnie nie traktuje Palikota. W końcu to wiceprzewodniczący PO, chyba naturalne jest, że kandydatem będzie ktoś z szefostwa partii a nie szeregowiec.

    Komorowski to ?cicha woda?. Jest mądralą i jak się dorwie do stanowiska pochodzącego z wyboru powszechnego, to zacznie narzucać swoje z nadzieją na przywództwo.

    Buzek nie będzie kandydował.

    Cimoszewicz jest dla Tuska dobrym kandydatem. Nie jest z PO, więc nie przejmie przywództwa, własnego zaplecza właściwie nie ma (jest z śmiertelnie skłócony z SLD), będzie idealnym alibi dla wszelkich niepowodzeń, bo będzie veta używał. Przy takim prezydencie Tusk i PO maja wygraną do sejmu ?w kieszeni?.

    W każdym razie kluczem do rozważań jest utrzymanie władzy przez Tuska po następnych wyborach do sejmu. To jest cel działania Tuska i to będzie kryterium namaszczenia kandydata. Ja osobiście uważam, że z tego punktu widzenia idealnym rozwiązaniem dla Tuska jest druga kadencja Lecha Kaczyńskiego. Okazuje się bowiem, że za bardzo nie przeszkadzał (nawet potwierdził to sam Tusk, ze prezydent to nie może zbyt wiele …) a jest idealnym alibi ? przy Lechu Tusk zrobi co zechce ale będzie mógł płakać rzewnie ?jak to mu się kłody pod nogi rzuca?. Dlatego namaści kandydata, który z Lechem przegra.

    Pozdrawiam

  39. Szanowna Pani Redaktor !!
    Czy w poniedzialkowych porannej dyskusji w TOKFM , nie mozna by zrezygnowac z Pana Wroblewskiego … bredzi ostatnie strasznie ….!!!

  40. Do strategów kampanijnych!
    Wybaczcie jeśli obrażam Waszą inteligencję ale w blogosferze mało widzę rozważań na temat drugiej tury wyborów prezydenckich.
    W sytuacji „bez Tuska” trzeba myśleć o drugiej turze!
    Wg mnie to, że w 2005 Tusk nie myślał o elektoracie lewicowym wygrało wybory L. Kaczyńskiemu. Lepper trochę dodał, to prawda, ale po aferze Miodowicza lewica
    a/ olała wybory w ogóle
    b/ olała PO i głosowała na PIS.
    Nie „Kurski z dziadkiem” a Miodowicz wygrał prezydenturę PIS!
    A Tusk ze sztabem myślał, że naród nie dopuści do władzy bliźniaków?
    Ostatnio PO zadziera z PSL i ciągle odczuwa idiotyczną niechęć do SLD.
    Trzeba teraz myśleć o koalicji panowie stratedzy!
    Dobrze, że teraz Tusk mówi ?a ich jest dwóch?

  41. Zgadzam sie z Elimechem, ze ewentualna preydentura skonczylaby Sikiorskiego jako polityka i zadne osobiste walory nic by juz nie pomogly.
    Zgadzam sie rowniez z Waga-rowiczem, ze premier Tusk ma kandydata juz od dawna , sadze ze ogloszenie tej kandydatury, bedzie kolejnym ciosem w pisowska ” twarz”.
    Swoja droga, ja sie nam wyrobil ten premier Tusk przez tych kilka lat .. sadze ze paliwem zmian byla tu koniecznosc nieustannej, morderczej wrecz walki w obronie panstwa polskiego (nie waham sie tych slow uzyc) przed dywersyjna i katastrofalna w skutkach dzialalnoscia PIS-u, za ktora, mam nadzieje, poniosa kiedys odpowiedzialnosc.

  42. Belfort,

    No Co Ty!
    Ziemkiewicz, Semka, Wildstein, Janke, Zareba i Pospieszalski sa obiektywni. Prawdziwie obiektywne centrum. Jacek Sobala zreszta tez*

    Tu wtret osobisty – 4 lata temu uwielbialem program publicystyczny Puls Wieczoru. Prowadzil go wlasnie Jacek Sobala. Ciekawi goscie. Rozmowa prowadzona w sposob kulturalny, scieraly sie rozne opinie…

    Gdzie Jacek jest teraz?

  43. Ludzie kochani, grozą wieje!

    Słucham przy obiedzie TOK FM a tam rozmowa,
    kto będzie kandydatem PO?.
    Pan Dębski, przecież dziennikarz polityczny, zapytany „a co jeśli wystawią Cimoszewicza ?” odpowiedział, że nie wystawią, bo coś tam ma przeciwko poseł Gowin i słuchajcie, słuchajcie, „część elektoratu PO by się odwróciła”.
    Panie Dębski, ta część, która przez tyle lat walczyła z PIS, zagłosowałaby na Lecha?
    Panie Dębski, co Pan wygaduje w radiu?
    Panie Dębski, proszę pomyśleć o drugiej turze i przepływach elektoratu.

  44. W kolejnych postach nikt nie wstawił nowego kandydata na prezydenta, ciągle obracamy się w kręgu, a właściwie trójkącie trzech nazwisk: Sikorskiego, Komorowskiego, Cimoszewicza. Na tej swoistej giełdzie nazwisk kandydatów, pojawiają się jeszcze dwa, czyli Wałęsa i Bielecki, ale one z łatwością PiS zaleje przygotowanymi wiadrami pomyj. Tak sobie myślę, że jedynym sensownym kandydatem byłby Mazowiecki, z którym PiS nie mógłby walczyć gnojówką, a wyborcy mieliby okazję do rehabilitacji za wybory, w których przed laty go odrzucili. Co by nie powiedzieć, to postać znana nie tylko w Europie, posiada dorobek nie do zakwestionowania, ale jak na polityka ma zasadniczą wadę, jest człowiekiem przyzwoitym.

  45. Muszę przyznać, że mam co najmniej ambiwalentne uczucia w stosunku do OBU pomazańców………..
    A gdzie jest MNIEJSZE ZŁO??????????
    Ten trzeci? Ta trzecia?…….

    Komorowski na niwie krajowej wygląda nieźle, a co z zagranicą?
    Sikorski będzie niezły za 10 lat, musi dojrzeć………..

  46. Optymalnym kandydatem na prezydenta jest bezpartyjny szacowny profesor prawa – żonaty, z dziećmi najlepiej już życiowo ustawionymi, władający angielskim i katolik. Obrobiony przez speców od wizerunku i z dyskretnym ale skutecznym poparciem platformy w cuglach wygra wybory. I w niczym nie będzie przeszkadzał Donaldowi Tuskowi w dziele modernizacji Polski tj budowy wiejskich stadionów i bibliotek internetowych.
    Pozdrawiam

  47. Tak przyszło mi na myśl………..
    Wojciechowski i Mościcki mieli być figurantami…………
    Analogia chybiona, czy prorocza, Kartko?
    Profesorowie też MAJĄ ambicje, władza korumpuje………..

  48. Monteskiuszu, zaklęty trójkąt ostatecznie może okazać się nie wypałem ale szukanie wśród autorytetów spoza obecnej polityki może być tym strzałem w 10. Ja narazie nie mam pomysłu kto zacz, ale skłaniam się właśnie ku takiemu scenariuszowi jaki zaprezentowałeś.

  49. Spekulacje na temat kandydata PO Komorowski lub Sikorkski czy ktokolwiek inny mijaja sie z realiami. Nalezy zaczac od rozpoznania jakie charakterystyki kandydat PO powinien posiadac.

    Nawaziejsze, kandydat PO powinien widziec w Tusku swego pana. Powinien byc posluszny, wierny i calkowicie oddany przywodzcy PO. Kandydat PO powinien zawsze sie zgadzac, przytakiwac i popierac Tuska. W kazdej sytuacji na kazdy temat. Tylko taki kandydat ma szanse na nominacje PO.

    Przeciez tu chodzi o wladze. Wladza lezy w szefostwie parti. Jezeli kandydat PO wygra prezydenckie wybory Tusk bedzie jego panem, bedzie go kontrolowal. W ten sposob zachlanny wladzy Donald Tusk bedzie dyktatorem absolutnym, bedzie szefem rzadu, bedzie nominowal ministrow i poslow i kontrolowal prezydenta. I to wlasnie jest powodem wycofania sie Tuska z prezydenckiej kampani.

  50. @”Kartka z podróży” z dn. 10.2.2010. hy: 19.26.

    Masz rację krajanie dolno-ślązaku. Ja od dawna mam takiego kandydata – prof. Ewa Łętowska. Poza partyjna, wykształcona, zrównoważona, języki !!!, godna (godna z racji prezencji, sposobu artykulacji i z racji dokonań jurydycznych), stateczna, z autorytetem !
    Ale wiem, że to marzenia i wishful thinking z mojej strony (tak wykpiwany zresztą przeze mnie jako anty-wartość polskich polityków).
    Pozdrawiam z Wrocławia.
    WODNIK53

  51. Kolejny błyskotliwy komentarz znanej protuskowej dziennikarki z dzisiejszej „Polski”:
    http://www.polskatimes.pl/komentarze/216505,nieustajace-doskonalenie-teorii-przykrywania-wszystkiego,id,t.html#pz_68727

  52. Monteskiusz
    A niby dlaczego pis miałby oszczędzić gnojówki Mazowieckiemu? Sądzisz, że mieliby skrupuły?
    Pozdrawiam

  53. Zdumiewa mnie ilosc krytycznych komentarzy odnosnie premiera Tuska natomiast nikt nawet nie wspomni jaka katastrofa sa dla Polski Kaczynscy.
    W pewnym sensie wyjasniaja to godziny komentarzy, ktore plyna niewatpliwie od rodakow w Kanadzie i USA, ktorzy w wiekszosci popieraja pis co o czyms swiadczy.
    Czytajac prase emigracyjna bedaca raczej na bardzo niskim poziomie ktory poglebiaja umieszczane tam komentarze Wildsteina i Ziemkiewicza
    i zdajac sobie sprawe ze ta emigracja to w przewazajacej wiekszosci ludzie starzy nie wyksztalceni z prowincji, ludzie ktorzy nie znaja dobrze jezyka polskiego i nie znaja rowniez angielskiego. Niestety, obecnie mloda emigracja laduje w Europie i bardzo slusznie.
    Ta amerykanska i kanadyjska polska emigracja to gleboko zamkniete getto otwarte jedynie na komentarze plynace z szczegolnie tu konserwatywnego polskiego Kosciola goscinnie przyjmujacego Rydzyka. to ich jedyne okno na swiat.
    Dowodem na to jest fakt ze 90% tych ludzi glosuje na pis i polska emigracja nie ma swojej reprezentacji w zyciu politycznym Kanady i USA.
    Bardzo to zalosne.

  54. Pani Janino!

    Zachęcona do spekulacji „Komorowski czy Sikorski” daję się w nią wciągnąć. Ma Pani racje, że naturalnym kandydatem jest marszałek Sejmu. Od dawna w PO, od początku w polityce, jak ktoś powiedział „z piękną kartą opozycyjną”. Nadto w odpowiednim wieku do ubiegania się o urząd Prezydenta Rzeczypospolitej. Nie bez znaczenia jest rodzina. Jedna żona, kilkoro dzieci. Wszystko jak należy. Kandydat idealny. A Sikorski – tak jak Pani pisze – to powiew świeżości, wielkiego świata i mimo wszystko niepokorny.
    O tym, który z nich zadecydują „najwyższe czynniki partyjne” (nawiasem mówiąc: skąd my to znamy?)
    Przed nami kampania wyborcza. I jej charakter musi być brany pod uwagę. Czyli brutalność, brak merytorycznej debaty. Już widzę ten atak na Sikorskiego: że żona nie-Polka, że dziecko w elitarnej szkole angielskiej, że nie ma pojęcia o bycie przeciętnego obywatela tego kraju. Zaś na Komorowskiego, jak mówi były koalicjant PIS Roman Gierych – już mają haki. Czekać, aż wyciągną jakieś historie z życia prywatnego. Masakra.
    Reasumując, każdy ma swoje zalety. Jednak nasza zaściankowość i zawiść po prostu, kolejny raz w tej debacie dadzą o sobie znać. Dlatego liczę na młodych ludzi, którzy w swojej większości są pozbawieni tego balastu.

    Ps. Postanowiłam napisać z dwóch powodów. Zaliczam Panią do nielicznych publicystów, dziennikarzy, którzy jeśli zabierają głos to MERYTORYCZNIE. Pani rozmowy dnia w Superstacji, niezależnie od gościa nie są „biciem piany”, Pani naprawdę chce się Dowiedzieć co dany urzędnik, polityk myśli, co robi. Nawet, jeśli goście „ściemniają”, to i tak te audycję mają klasę. Po drugie: tylko od Pani usłyszałam, że przewodniczący komisji tzw. hazardowej Mirosław Sekuła w tym całym szaleństwie zadał sobie trud prowadzenia jej zgodnie z obowiązującymi przepisami. A że robi to wbrew oczekiwaniom opozycji (co zrozumiałe), to nawet nie jest chwalony przez „swoich”. Smutne.
    Pozdrawiam.

  55. @stasieku, z tą fachowością paniska Olechowskiego deczko przesadzasz, gdyby nie rola jaką odegrał w tworzeniu PO, nie byłby taki atrakcyjny dla biznesu. Nie jest głupi, nie zaprzeczam, posiada stosowne narzędzia w postaci wiedzy do wykorzystania w sektorze finansowym, ale jak się zorientował, że pozycja jaką sobie wypracował w polityce posłuży mu jako rekomendacja w biznesie, to wybrał robienie pieniędzy i o to mu chyba zawsze chodziło. Przypominam sobie – pomimo zaawansowanej sklerozy – jak to Cimoszewicz zadarł z tymi wszystkimi cwaniakami z ław poselskich, którzy zasiadali w niezliczonych radach nadzorczych, a wśród nich najbardziej oburzonym na takie przytyki był właśnie Olechowski. Narobił sobie Włodek wtedy wrogów tak, że wystarczy mu do śmierci i jedyne co teraz jest w stanie zdziałać to, być dożywotnio senatorem. Sikorski ma zasię taką wadę, że lubujący się grzebać w rozporku, przyczepią się żony i już po nim, antysemici obecni są także poza Radiem Maryja.
    @Kartko, ja już takiego kandydata o którym piszesz wytypowałem, jest nim Mazowiecki i spece nawet ze „starego żółwia” zrobią pełnego wigoru gościa w sile wieku. Też jestem zdegustowany „osiągnięciami” rządu Tuska, ale w obecnym układzie politycznym wybór jest bardziej niż ograniczony. Jego plusem jest dobra ocena możliwości, wie że władza premiera kończy się za progiem gabinetu w którym urzęduje i wpływ na podejmowane decyzje ma ograniczony. Podoba mi się koncepcja zmian czynionych drobnymi kroczkami, bo koszty błędów będą mniejsze, a i wycofać się z nietrafionych decyzji jest łatwiej. Proszę spojrzeć co się stało i dzieje z trzema wielkimi reformami AWS-u: kasy chorych już dawno zlikwidowano, OFE z szybkością kuli śniegowej powiększają deficyt budżetowy, reformę(?)szkolnictwa poddaje się coraz częściej bezlitosnej krytyce.

  56. zgadzam się całkowicie z halenem. Większość decyzji Tuska to jak „strzał w 10”. Szybkie ujawnianie kandydata PO wydaje mi się niepotrzebne. Czy nie uważacie, że na kampanię wyborczą za wcześnie? To PIS wprowadził zasadę ustawicznej kampanii. Pora i od tego odejść.

  57. Choc forsuje Pani obie alternatywne kandydatury juz od dawna to zadna nie jest ani dobra a byc moze nawet wybieralna. Komorowski wydaje sie zdecydowanie lepszym kandydatem niz Sikorski (a mowie to jako 30 latek, obyty w swiecie i wladajacy kilkoma jezykami duzo lepiej niz sam Sikorski) gdyz Sikorski poza zaletami ma niestety jeszcze duzo mleka pod wasem, zyje historia (pakt ribbentro etc, mlodzi tym nie zyja) i gada duzo ale bez sensu. Nie ma tez wlasnego planu na prezydenture ani zaplecza w PO. Zaproszony do PO jako orderek i do wykonania zadania ale ogolnie to przeszczep a nie wlasny wytow wiec do konca mu nie ufaja. Slowem w relanej konfrontacji z PiS i LK moze mu sie nie powiesc bo strzeli jakas gafe.
    Komora wydaje sie lepszym kandydatem, bardziej stabilny mozna zaryzykowac ze jakas koncepcje prezydentury ma i na pasku u Tuska ani jezdzil ani brykal nie bedzie. Wprowadzi troche stateczosci. Ale czy da sie go wybrac?
    Mnie sie wydaje ze najlepszym kandydatem bylby Bielecki. Choc go nie lubie to jest to w obecnej sytuacji kanydat najlepszy dla PO. Niezalezny od Tuska ale z silnym poparciem, trudny do zaatakowania przez kaczynskich i z bardzo malym elektoratem negatywnym. No i niezalezny finansowo wiec moglby sobie pozwolic nawet na zreformowanie urzedu prezydenta. No i ma pewnie jeszcze chec udowodnienia sobie czegos. I chyba jest wybieralny choc sondarze go nie uwzgledniaja. Co jest ciekawe bo w kolko uwzgledniaja Cimoszewicza (to bylby moj kandydadt) choc on ciagle powtarza ze nie startuje.

  58. Sikorski to świetny pretendent do Pałacu ale za jakieś dwie-trzy kadencje. Niech wino dojrzewa, jeszcze młode ale rocznik naprawdę dobry.

    Stawiam na Komorowskiego, w kraju ma niezłą pozycję a za granicą i tak na starcie będzie lepszy od obecnego prezydenta, z czasem jeszcze się wyrobi.

    A swoją drogą Tusk nieźle zamieszał PiS-owi w planach – już mieli przygotowane scenariusze odstrzału z wszelkimi możliwymi modyfikacjami, już trwało po cichu ładowanie strzelb, szeptano pierwsze komendy, a tu masz – taki pasztet. To znaczy unik. I pełna konsternacja – PiS nie miał bladego pojęcia co się właściwie dzieje, dopiero teraz dochodzą do siebie.

    Nie jestem też wcale pewien czy – jak chcą niektórzy komentatorzy – rezygnacja Tuska ułatwia cokolwiek Lechowi Kaczyńskiemu, może być i na odwrót, bo :

    1. L.K. będzie musiał walczyć z dwoma-trzema silnymi przeciwnikami zamiast z jednym naprawdę poważnym. No i grupy hakowe muszą zaczynać wszystko od początku, czas leci a na takiego Komorowskiego chyba niełatwo będzie znaleźć coś poważnego
    2. PiS zostanie zmuszony do walki na dwa fronty jeszcze w innym sensie – nie tylko o prezydenturę dla Lecha Kaczyńskiego, ale i jak zwykle będzie musiał walczyć z rządem, jak robił to dotąd jako opozycja, a więc znów rozproszenie sił. No a w tym rządzie nie kto inny jak silny Tusk, który w dodatku ma teraz świetną pozycję do punktowania PiS-owskich starań o prezydenturę – z flanki i w zasadzie bezkarnie.

    Sytuacja PiS-u jest chyba gorsza niż się sądzi, niedługo zaczną się już wyraźnie uwidaczniać jej niedogodności i pułapki. Piłka jest teraz po ich stronie i jestem bardzo ciekaw ruchu prezesa Jarosława.

    Pozdrawiam

  59. Zapaść systemu zdrowia, bieda, problemy społeczne, etc. pikuś!!

    Polska polityka = komu jaki stołek.

    Brawo dziennikarze!!

  60. Wg mnie szkoda talentu pana Sikorskiego na to aby obecnie staral sie o prezydenture. Nawet przy dwoch kadencjach moze osiagnac mniej niz po 8 latach w sluzbie zagranicznej. Majac dodatkowe 8 lat doswiadczenia moze byc swietnym prezydentem przez nastepne 8. Pan Komorowski swietnie sie prezentuje, jest stateczny i rozwazny. Swietny kandydat. Raczej juz nie zrobi kariery w Unii czy jako dynamiczny reformator. Jako prezydent mialby okazje sluzyc dobra rada, reprezentowac kraj i dawc ludziom nadzieje lepszego jutra. To jest wlasciwie wszytko czego oczekuje od prezydenta Polski.

  61. karwoj powzial dramatyczna decyzje.

    Nieslusznie moim zdaniem. Przegiecie Gospodyni w strone PO zauwazyl juz chyba kazdy, nie mniej, jest (byl?) ten blog bardzo ciekawym forum wymiany zdan. Nie sadze, zeby dla karwoja miala moja uwaga jakies znazczenie, ale jednak prosze, zeby nadal wpisywal swoje posty, w miare mozliwosci skupiajajc sie jednak na problemach a nie na osobach.

    Tak przy okazji – nei mam sloniowej pamieci, ale z tego, co kojarze, to komisja rywinowska byla tez zle oceniana przez pania redaktor. A zwlaszcza zakonczenie – kompromitacja – Sejm poprzez glosowanie rozstrzygal, co jest prawda.
    Zaznaczyc warto tez, ze komisja rywinowska byla pierwsza – kazdy podchodzil do niej przynajmniej z zaciekawieniem. Po jej kompromitacji i kompromitacji coraz wiekszej kazdej kolejnej komisji sledczej wiadomo bylo, ze ta instytucja sluzy glownie do obrzucania sie blotem. Dochodzenie prawdy jest na ostatnim miejscu i negatywny stosunek do kazdej kolejnej komisji nie dziwi. Wydawalo sie, ze komisja ds. smierci Barbary Blidy moze miec jakis sens. Narazie nic sensownego ta komisja z siebie nie wydala.

  62. Nie potrafie zrozumiec, co takiego ludzie widza w Sikorskim.
    Czlowiek, ktory szybciej mowi niz mysli mialby byc prezydentem?
    O ludziach z innym nastawieniem politycznym (z ktorymi zreszta calkiem niezle sie rozumial) – mowi, ze nalezy dorznac te watahy.
    Rzady naszych sasiadow porowanl do zbrodniczych rezimow nazywajac porozumienie biznesowe paktem Ribbentrop Molotow (czyz nei wpisywal sie wtedy idealnie w linie PiS?).
    Najbardziej znany budynek w Warszawie – wrecz symbol Warszawy, ktory chocby ku przestrodze, jako wspomnienie smutnych czasow stac powinien – ot zburzyc – wymyslil Radek.
    Cyrk przy wyborach komisarza NATO – tez nie swiadczy za dobrze o szefie dyplomacji.

    Zaden z niego gentelman, choc garnitury na nim dobrze leza. Jednak nie szata zdobi czlowieka. Zna dobrze angielski? W tym przypadku powiedzialbym, ze to terz na niekorzysc dziala. Tym latwiej o gafe, gdy sie swoja wyszukana elokwencja i glebia mysli bedzie popisywal.

  63. Wczoraj u Lisa, Tusk ślicznie zmanipulował kwestię odpowiedzialności za rządzenie. Miniona dwa lata uznał za niebyłe, jakaś tam odpowiedzialność może być ewentualnie po zakończeniu kadencji, a najlepiej by było odpowiadać dopiero po następnych czterech latach, oczywiście gdyby PO wygrała wybory. Zostawił sobie otwartą furtkę, bo zawsze będzie mógł się powołać albo na zbyt krótki okres rządzenia- jedna kadencja, albo odsunie ocenę na następne cztery lata, a wtedy ratunkiem będzie ucieczka w
    prezydenturę, albo jak JKB- w biznes.

    A „talenty” obu kandydatów Platformy na urząd prezydencki są takiej samej jakości jak i partii z której pochodzą 🙂

  64. Zgadzam się całkowicie z apokaliptykiem – ateistą, jestem też zwolennikiem Sikorskiego, ale za jakieś dwie kadencje.
    Zagranie Tuska było genialne, że też w PiSie nikt nie przewidział takiego rozwiązania. Wstyd – Panowie Spin – doktorzy. Za co Wy bierzecie pieniądze?
    Ja będę głosował i za Komorowskim, i za Sikorskim. A Lech Kaczyński nie ma najmniejszych szans, ma przepotworny elektorat negatywny. Ja pracuję z młodzieżą i to nie chodzi o to, że oni są LK przeciwni. On po prostu dla nich nie istnieje.

  65. Mogę się założyć,że kandydatem PO będzie Hanna Gronkiewicz-Waltz, bo Tusk ją uważa za niegroźną dla – ani swojej partii ani nawet frakcji w PO nie założy.I to prawda, ale ona za to potrafi nóż w plecy wbijać swoim dobrodziejom.
    Komorowski i Sikorski znikną z pola widzenia po tajemniczych przeciekach i innych aferkach -tak działa Tusk!

  66. Wodniku zgadzam się w 100% (a nawet więcej) procentach – Pani Profesor Łętowska byłaby wymarzonym kandydatem. Niestety nie ma w niej cienia cech patologicznych niezbędnych (w naszych warunkach – chamstwo mass mediów i polityków) do ubiegania się o najwyższe stanowisko w państwie. A wybór proponowany przez Panią Redaktor ? Szkoda słów – Z jednej strony marszałek blokujący całkiem rozsądne i potrzebne projekty opozycji (naprawdę ważny pakiet rodzinny Pani Kluzik-Rostkowskiej0 i nadający szaleńcze tempo „ustawie hazardowej”. Z drugiej pan, który sam jeszcze nic nie stworzył (i chyba raczej nie jest zdolny to zrobić) ale chętnie wzywa do burzenia tego z czego korzystają setki tysięcy ludzi.

  67. Monteskiusz 18:43 Mazowiecki bez wątpienia był by znakomitym prezydentem ale niestety jest znacznie gorszym kandydatem.Naprawdę szkoda…Takich nazwisk jest zresztą więcej jak choćby Balcerowicz czy Bartoszewski.Myślę,że jest to ktoś taki do nich podobny choć może nie aż tak(przy najmniej na razie)wielkiego formatu.Niczym królika z kapelusza wyciągnie go Tusk(jestem przekonany,że ustalił to z Komorowskim i być może z Cimoszewiczem)jak już dojdzie w platformie do w miarę równego podziału na zwolenników Komorowskiego i Sikorskiego. To pewnie zupełna fantastyka ale po głowie chodzi mi ostatnio Zdrojewski i Hibner owa?

  68. 1.
    Wszystkie dywagacje na temat prezydenckich kandydatur to pikuś w porównaniu z newsem o piesku uratowanym na Zatoce Gdańskiej. Byłem naprawdę wzruszony. Piesek jest rewelacyjny, a ludzie, którzy go zdjęli z kry, tak piękni, jakby nie byli z Polski. A może Polska to jest to, co kompletnie uchodzi uwadze mediów?
    2.
    Film o Wojciechu Jaruzelskim wyemitowany wczoraj w TVP1 był nieprawdopodobnym polit-gniotem. Politgramota za czasów Bieruta była inteligentniejsza. Ludzie, którzy występowali w tym medialnym produkcie, ziali organiczną nienawiścią do bohatera filmu. Komentarze prostackie, knajackie, wręcz porażające. Normalnie szok. Gdyby słowa zabijały, populacja Polaków zmniejszyłaby się o połowę.
    3.
    Podobno Pan Prezydent bardzo „reklamował” polską gospodarkę w Davos, podkreślając jej najjaśniejsze punkty w postaci „niedoborów” gotówki w budżecie. Zawsze twierdziłem, że Pan Prezydent mówi, co wie.

  69. apokaliptyk-ateista Bardzo ciekawe pytanie zadałeś na koniec o ruch Jarosława. Jak dla mnie to pozostaje mu narazie wznosić modły o to aby to był ktoś z topowej obecnie dwójki i chociaż by tylko z tego względu kandydatury obu panów wogle nie powinny być brane pod uwagę.Obie bowiem powodują,że tak naprawdę wiele nie bedzie musiał zmieniać w swych koncepcjach wielkiego starcia dwóch opcji.Ciekawie może zrobić się jak będzie to ktoś trzeci co uparcie powtarzam już od paru tygodni.Po otrząśnięciu się z zupełnego narazie zamroczenia bedzie chyba jednak musiał rzucić na pożarcie kandydaturę Ziobry.Tylko takim posunięciem może za gwarantować: kontynuacje stylu,osłonić siebie i partie i chociaż II turę.Te cele osiągną by również gdyby zdecydował się osobiście,ale to raczej mało prawdo podobne.Jeżeli zaś powaznie myśli o samej prezydenturze i choćby częściowym przejęciu inicjatywy to zmuszony bedzie wystawić(o paradoksie) TW Beatę lub którąś z aniołków. Zrobi się chyba ciekawie,oj zrobi…

  70. Po rezygnacji Tuska z kandydowania, rozpocząło się ogólnopolskie zgadywanie , kto z PO zastapi go w wyścigu do tego miękkiego fotela. Najlepiej gdyby kandydatura została ogłoszona natychmiast, aby janczarzy z PiSu mogli przewalić tony dokumentów archiwalnych, by znaleźć świstki na przeciwnika. Jakoś nie słychać z żadnej strony ponagleń ,w stosunku do największej partii opozycyjnej kiedy ona przedstawi swego kandydata. Jeśli decyzja co do wysunięcia osoby Lecha Kaczyńskiego już zapadła, to dlaczego nie podano tego do publicznej wiadomości. Dlaczego kampania wyborcza prowadzona jest za nasze, podatników pieniądze -początek kampanii widać jak na dłoni.
    A jeśli nie Lech Kaczyński jest kandydatem, to kto? Czy PiS- czytaj Jarosław się wstydzi, czy starym zwyczajem coś kombinuje.

  71. Po namyśle, wydaje mi się coraz bardziej sensownym pomysł Palikota- prawybory kandydata partii na urząd prezydenta……..
    Wprowadziłoby to nową jakość- demokratyczne wybory zamiast zakulisowych rozgrywek.
    WSZYSTKIE partie obecnie będące w Sejmie- poza może PSL- to partie wodzowskie, gabinetowe, o niejasnych gremiach decyzyjnych……..
    Czy partie anglosaskie są bardziej czytelne? procedury wyboru bardziej demokratyczne? Wydaje mi się że tak.
    W końcu, demokracja może być tylko pełzająca, rewolucja tworzy całkiem inny typ przywódców i członków.

  72. „Jeden dzielny tokarz a drugi kowal zuch,
    coz mam biedna robic, podoba mi sie dwoch…”
    No coz, pani Redaktor,
    tu juz chyba jedynie jarzebina momoze pomoc.
    (A moze jednak lepszy bylby jarzebiaczek?)

  73. Tak sobie myślę i nie rozumiem skąd się bierze wiara w „bezpartyjnych” fachowców. Żaden, nawet najbardziej uczciwy, wszechstronnie wykształcony fachowiec nie ma szans w starciu z aparatem partyjnym. Przyczyna jest prosta: jaki procent ludu głosującego w wyborach wie kim jest np. Pani Profesor Łętowska. Nie bierze udziału w politycznych nawalankach w TVInfo/TVN24/PolsatInfo to nie istnieje dla szerokich mas. Można nad tym załamywać ręce, ale tak jest.
    Zwykle przed końcem kadencji, gdy koalicja się rozpada pada propozycja powołania rządu fachowców (oczywiście bezpartyjnych) którzy rozwiążą kilka pilnych, istotnych spraw. Ciekawe, że często taka propozycja pada ze strony tych, którzy jeszcze niedawno mieli większość, tak jakby przyznawali się publicznie że do tej pory na stanowiskach byli nieudacznicy, których jedyną zaletą jest legitymacja partyjna.

    Przecież jak do tej pory każdy prezydent był u nas bezpartyjny. Może z wyjątkiem Jaruzelskiego. Kaczyński (tak jak i Kwaśniewski) wystąpił z Partii by być Prezydentem Wszystkich Polaków. I właściwie nic z tego nie wynikło.

  74. Stan zbiorowego oszołomienia ideologią IV RP Bractwa Kaczyńskich trwa od początku istnienia PiS, stąd mimo podeszłego już wieku, bardziej mi po drodze do propozycji „wyrzynania pisowskiej watahy” Pana ministra Radosława Sikorskiego. Poniżany i znieważany przez Bractwo będzie tym bardziej bolesną ich przegraną gdy zostanie Prezydentem RP. Znakomicie wykształcony, dobrze wychowany, znający języki obce oraz „salony dyplomatyczne” Europy i nie tylko, bogaty, dysponujący dobrymi manierami. Takiego człowieka z kpiną nazwać może każdy cham: „Paniczyk”, ale właśnie dlatego nie przyniesie nam wstydu gdziekolwiek się znajdzie. A wstydu zewsząd przynoszonego nam przez Lecha Kaczyńskiego mam już dość. Mam tylko jedną niewiadomą: czy Pan Minister Radosław Sikorski nie jest zbyt zapalczywie katolicki? Tęsknię za Polską i jej instytucjami przyjazną wszystkim swoim obywatelom jednakowo. Niezależnie od tego w jakiego Boga ktoś wierzy, lub nie wierzy wcale. Może Pani Redaktor poruszy ten temat w przyszłej rozmowie z Panem ministrem Radosławem Sikorskim np. w Puszce?
    Łączę wyrazy uszanowania.

  75. Czekałem kilka dni na pojawienie się pytania, które sobie zadałem po rezygnacji Tuska, nie doczekałem się, więc sam je zadają licząc, że litościwi lidzie mi odpowiedzą:
    dlaczego Tusk odrzucił rozwiązanie wg mnie najlogiczniejsze – Tusk prezydentem, zachowuje przywództwo w PO a ktoś inny z PO na premiera. Przecież jeśli Tusk zachowa przywództwo w PO to będzie de facto zwierzchnikiem premiera a premiera nie wybieramy w wyborach powszechnych tylko wybiera sejm. W takiej konfiguracji premier nie będący szefem największej partii tylko co najwyżej wiceszefem MUSIAŁBY zgodnie z prezydentem współpracować, bo jak nie, to by zaraz poleciał (wywaliłby by go nie Tusk prezydent tylko Tusk szef PO). Wydaje mi się, że jest to rozwiązanie najskuteczniejsze. Do tego Tusk mógłby wtedy zmienić konstytucję i np. zlikwidować urząd prezydenta (co zapowiadał) a więc wyeliminować na przyszłość źródło konfliktów. Po zmianie konstytucji musiałyby odbyć się nowe wybory i Tusk wróciłby na urząd premiera i to nie mając za plecami w ogóle prezydenta.

    Jeśli takie rozwiązanie nie zostało przyjęte, to czego Tusk się boi ?

    Pozdrawiam

  76. Kryst,
    Jak się „wyrobił” Tusk, przez te ostatnie lata, co to niby kiedykolwiek walczył o państwo, widzimy każdego dnia w postaci rozkładu instytucji państwa i bezprawia, które stale triumfuje.
    A te najwyższe standary , które swoimi decyzjami personalnymi narzuca nie tylko PO – ile pośrednio, za to jasno – wszystkim funkcjonariuszom i urzędnikom naszego państwa, to już paluszki lizać. Np. taki najwyższy standart etyczny polegajacy na domniemaniu winy.
    Oto skutki :
    „Znanego dyrektora weglowego o nieposzlakowanej przeszłości najpierw wsadzono do pudła ( grudzień 2009r.), a nastepnie prokuratura zaczęła pytać ekspertów, czy to, o co go podejrzewa w ogóle jest przestępstwem” ( Cyt.: podtytuł z artykułu w ostatnim „Nie” . Gorąco polecam!)

    O merytorycznym przygotowaniu do piastowania funkcji premiera mieliśmy sie okazję wczoraj przekonać w programie Lisa.

    Ponadto premier , nie tylko przed komisją śledczą, ale przed Suwerenem, powinien natychmiast wytłumaczyć się z ulegania nielegalnemu lobbingowi mediów na rzecz OFE i ich zysków osiaganych kosztem rozwoju gospodarczo – społecznemu Polski i przyszłych emerytów.
    Dodam tylko, że dowody na powyższe oskarżenie są niepodwarzalne i powszechnie dostępne.
    W tej sprawie premier zablokował nie jakieś kretyńskie dopłaty forsowane przez niekompetentnego wieceministra Kapicę, ale projekty dwóch konstytucyjnych ministrów : finansów oraz pracy i polityki socjalnej, co skutkować będzie wzrostem deficytu państwa o kilkanaście miliardów PLN w każdym kolejnym roku.
    Gdyby premier miał najmniejsze choćby wyczucie sprawiedliwości i twardą bazę etyczną,, to stosowałby jednakowe standary i powinien był wraz z tą decyzją podać sie do dymisji. Ale standardy premiera są równie giętkie jak jego język i równie płytkie.

    Proszę Cię Krist, bądż bardziej uważny i przypomnij sobie sztukę dodawania. Zapewniam , że to wystarczy, by nie ośmieszać się przynależnością do ofiar medialnej propagandy.

  77. W nosie mam, która z dwójki rozważanych przez premiera Tuska kandydatur, dostąpi zaszczytu namaszczenia.
    Martwi mnie natomiast stan kultury osobistej Tuska i jego skrajny egotyzm, wyrażający się m.in. postawą typu ; skoro ja nie będę prezydentem, to ten urząd jest do d…

  78. apokaliptyk-ateista, halen.
    Na dziś decyzja premiera jest dla Kaczorów korzystna, jak zawsze, kiedy faworyt wycofuje się z wyścigu. Teraz oni też mogą wystawić drugą ligę np. Ziobro ( raczj nierealne). I co wtedy poczniemy?

  79. Filmu o W. Jaruzelskim wczoraj nie oglądałam – dorastałam w PRL i jak już wspominałam jestem uczulona na natrętną propagandę. Nurzanie przeciwników w szambie było wowczas nagminne, do tej pory działa na mnie wykrztuśnie.
    Za to dzisiaj obejrzałam rozmowę generała Jaruzelskiego z red. Ordyńskim, redaktor jest kultularny, generał przygotowany do rozmowy. Szkoda, że Gospodyni nie zaprasza red. Ordyńskiego do Puszki Paradowskiej (może na miejsce T. Wróblewskiego?).
    A czy nie sądzą Państwo, że ten film został nadany specjalnie, aby dać dzielnym dziennikarzom temat do gorących dyskusji i uzyskać czas na opracowanie nowej strategii PiS na kampanię prezydencką??
    Przykrywki teraz w modzie.
    Pozdrawiam, M.W.

  80. Za literówkę „kultularny” przepraszam, pomylić się jest rzeczą ludzką.
    Jeszcze raz pozdro…

  81. do Kartka z podróży pisze: 2010-02-01 o godz. 19:26 i Donalda Tuska

    Z tą Tuskową modernizacją kraju robisz sobie jaja Karteczko, ale profil, który proponujesz
    „Optymalnym kandydatem na prezydenta jest bezpartyjny szacowny profesor prawa – żonaty, z dziećmi najlepiej już życiowo ustawionymi, władający angielskim i katolik.”
    jest oczywiście optymalny w obecnym systemie konstytucyjnym Polski.
    Każdy z byłych prezesów TK mógłby, ale gdyby chciał.

    O urzędzie prezydenta ostatnio dużo słyszymy. Wg mnie:
    Wałęsa solidnie obniżył klasę prezydentury (kapciowy, falandyzacja)
    Kwaśniewski nie dał wielkiej plamy przez 10 lat, ale jego oportunizm podyktowany grą na siebie, odebrał jego prezydenturze dostojeństwo.
    Kaczyński i jego partyjna kadencja powinna nauczyć ludzi, że skoro musi być „check and balance”, to prezydent powinien być ponadpartyjny..
    Premier nie może mianować prezydenta!
    Panie Tusk, nie idź tą drogą!

    Dlatego dla mnie Olechowski lub Cimoszewicz, mimo serca dla Sikorskiego, to ciągle najlepsi kandydaci.
    Nie rozumiem Tuska, dlaczego zadeklarował, że PO poda kandydatów szybko.
    Panie Tusk, poczekaj Pan do końca marca!
    Sikorski i Komorowski, ludzie na wysokich urzędach, mają kampanię za friko a Pan obserwuje słupki.
    PIS ma rozproszone negatywne targety a musi poczekać do majowej konwencji PO.
    Jasne?
    PS
    Jedyny na razie man w PO to Boni. Nie mieli z nim łatwo dziennikarze S&M.
    Pierwszy raz usłyszałem coś w tym rodzaju „co wy za czwarta władza, tylko pianę bijecie!”.
    Kocham Pana, Panie Boni!

  82. Uwagi Henryka na temat milosci emigracji do PIS i braci Kaczynskich odnosza sie sie emigracji w Ameryce pln . W ostatnich wyborach parlamentarnych z tego co pamietam europejska polonia glosowal w 100% na PO …..

  83. @halen

    Tak, też sądzę, że będzie ciekawie. Ale przynajmniej na razie nie widzę innych dobrych kandydatów Platformy w miejsce Sikorskiego i Komorowskiego, szczególnie ten drugi wydaje się być mocny i jego start chyba niczego PiS-owi nie ułatwi ? Komorowski ma mały elektorat negatywny, duże obycie w polityce, jest rozsądnym, statecznym i w miarę koncyliacyjnym człowiekiem. Sztab L.K. będzie miał naprawdę duże kłopoty z neutralizacją zalet Komorowskiego, który w dodatku ma rodzinnie świetną przeszłość AK-owską a osobiście opozycyjną, nikt nie wrzuci tekstu o prababci z Wehrmachtu ani o staniu tam gdzie ZOMO bo się ośmieszy. Nie jest też wmieszany w afery, a sprawy aferalne to przecież główny rodzaj amunicji gromadzonej przez PiS na te wybory.

    Bez wątpienia masz rację, że jeśli idzie o prezydenturę to bracia Kaczyńscy mają duży ból głowy. W ogóle byłem zdziwiony, do jakiego stopnia w PiS-ie wierzono w legendę o jakoby chorobliwych ambicjach Tuska i o jego żadzy zemsty za 2005 rok, co miało mu nie pozwalać na uchylenie się od starcia z L.K., nawet teraz jeszcze sprzyjający PiS-owi publicyści zaklinają rzeczywistość twierdzeniami, że to wszystko ściema a Tusk w odpowiedniej dla siebie chwili wróci do walki ? mocno mnie śmieszą takie dywagacje.

    Zaś co do ‚rzucenia na front’ Ziobry to byłbym mocno sceptyczny, większość wyborców zdaje sobie sprawę, że ? mówiąc językiem samego Jarosława Kaczyńskiego ? to człowiek o mentalności 20-latka; sądzę też, że wbrew pozorom Ziobro nie ma szans na prezydenturę nawet w dalszej przyszłości, jest na to po prostu za słaby.

    Choć też zgadzam się z opininiami, że to wszystko tylko przepowiednie, że mogą jeszcze zajść rzeczy zupełnie teraz nieprzewidywalne i do wyborów może się jeszcze bardzo dużo zmienić. A może z jakichś powodów wejdą do gry scenariusze, których teraz nikt nie jest skłonny traktować poważnie? Np. poparcie PO dla Olechowskiego, start Cimoszewicza (ten mógłby nieźle namieszać) albo pojawienie się (zgodnie z Twoimi sugestiami) kandydata spoza politycznych układów ? jakiegoś szanowanego naukowca, prawnika itp.
    No cóż, pożyjemy zobaczymy, i tak nie mamy innego wyjścia.

    Pozdrawiam

  84. sorry za pisanie postu pod postem, ale znaki zapytania w powyższym tekście były pierwotnie myślnikami, jakoś dziwnie się to wyświetla.

  85. Stasieku
    Inteligentny manewr Tuska rezygnacji z wyborów wytrącający Kaczyńskiemu broń z ręki był wymuszony. Tusk zrozumiał, że przegra wybory a co za tym idzie zostanie zadziobany przez swoją własną partię. Tusk od kilku miesięcy tonie – traci poparcie swego liberalnego elektoratu bo nie spełnił jego oczekiwań. Nie zlikwidował pozostałości po IV RP i nie modernizuje kraju. Wybory byłyby końcem jego kariery politycznej. Zarazem Kaczyński przegrał wybory bo mógłby objąć drugą kadencję tylko na trupie Tuska. Od kilku lat całą swą strategię opierał na walce z Tuskiem. Kaczyński sam w sobie jest niewybieralny – on istnieje tylko na tle swojego wroga. Bez wroga jest nikim – nie ma żadnego pozytywnego potencjału wyborczego.
    Moja propozycja wystawienia w wyborach szacownego profesora praw (niekoniecznie z TK) dystansującego się od bieżącej polityki i partyjności, od której elektorat zaczyna mieć odruch wymiotny wkomponowuje się nie tylko w ustrojową, ponadpartyjną rolę przezydenta. Po prostu facet wyciągnięty jak królik z kapelusza z jakiegoś uniwersytetu ma realne szanse wygrania tych wyborów. Dyskusja o kandydaturach czynnych, znanych polityków – szczególnie z PO – jest bezsensowna bo ludzie mają ich dość, uważają ich za krętaczy i po prostu nie zagłosują. Zresztą im człowiek mniej znany tym mniej go obryzga gnojówka z maszyny wyborczej pis. A im mniejsza frekwencja tym większe szanse Kaczyńskiego.
    A Tusk przy szacownym profesorze prawa też zyska kilkanaście miesięcy na w miarę spokojne trwanie.
    A my nic nie zyskamy – podobnie zresztą jak przy każdym innym wariancie politycznym.
    Pozdrawiam

  86. Pani Tereso:
    Co Pani sądzi o tym?
    http://www.dziennik.pl/gospodarka/article540332/Fiskus_pokonal_piekarza_ktory_pomagal.html

    Czy każdy fakt ma drugie dno?
    Nawet porywy serca?

  87. @halen, moja propozycja wystawienia do wyborów prezydenckich Mazowieckiego, jest tylko próbą określenia zalet jakie taka osoba powinna posiadać, a jednocześnie powinna być luźno związana z politykami PO, poprzez choćby dawne powiązania. Wystawienie innego kandydata, choćby i był nie wiem jak dobry i znany, będzie niezrozumiałe przynajmniej dla mnie. Jeśli jednak Donaldinio postanowi inaczej i namaści figuranta, to osobiście zagłosuję na Kaczora, nich się żrą dalej, aż się wykończą. To pełne wściekłości zdanie piszę pod wpływem informacji jaka do mnie dotarła dopiero dzisiaj, a dotyczy wystawienia przez PO pana Kazimierza Barczyka do TK. PiS w czasach zarazy wystawiał magistrów na sędziów, bo chciał koniecznie poniżyć i zdezawuować tą szacowną instytucję, ale światła i liberalna PO powinna wystawić profesora prawa, a tu masz, bezwstydnie zarekomendowano polityka.

    @apokaliptyk, tak się wyświetla jeśli przenosisz napisany tekst z np. OpenOffice Writer, Worda – myślniki i cudzysłowy zamieniają się w znaki zapytania. Możesz tak robić dalej, ale wszystkie takie znaki musisz jeszcze raz wystukać, po przeniesieniu do okienka tekstowego blogu.

  88. Jestem przeciwny instytucji prezydenta.
    Uwarzam ja za zbędną w nowoczesnym kraju jakim chciałbym by była Polska.
    Niemniej wizja przedstawiona przez Panią Redaktor w polityce zagranicznej brzmi znakomicie.do dziś byłem za Komorowskim jak już ktoś musi być.
    Zmieniłem zdanie.

  89. W ostatnich dniach w TVN24 pokazują Sikorskiego z jakiejś imprezy wyborczej, kiedy pyta: to jest wiec PO? Więc co ja tu robię? Odpowiedź jest banalnie prosta, zadaje kłam inteligencji pana ministra. PO przyjmie pod swoje skrzydła każdego, ktoo dostanie kopa w PiSie. Najlepszy sposób na karierę, zapisać się do PiS i skrytykować Jarka. Pierwsze miejsce na liście wyborczej murowane.

  90. @magrud Z całym szacunkiem zupełnie,ale to zupełnie nie widzę żadnych korzyści jakie PIS miałby odnieść z wycofania sie lidera bo zrobił to na rzecz równie dobrego kolegi z drużyny,który(wydaje się)momentalnie go zastąpi.Nie odbierz tego jako osobistej wycieczki ale jak mawiał mój dziadek:Przykład jest świetny wnusiu ale porównanie to całkiem do d..y Pozdrawiam

  91. Ad/ Magda W. z 2010-02-02 o godz. 16:58
    „Filmu o W. Jaruzelskim wczoraj nie oglądałam – dorastałam w PRL i jak już wspominałam jestem uczulona na natrętną propagandę.”

    Ja też – dorastałem i jestem uczulony. 😉
    Ale obejrzałem, gdyż przyjaciel o innych upodobaniach prosił mnie, aby mu to nagrać.
    Nagrałem i przy okazji obejrzałem.
    Nie wiem dlaczego, ale jakoś dziwnie kojarzył mi się z taką niemiecką śmierdziawką o ataku ułanów z szablami na czołgi, z lubościa rozpowszechnianą w czasach wczesnego pierwszego PRL 🙁

    Ps.
    Chodzi i hitlerowski film, tak zwany „dokumentalny”, a nie o „Lotną” of kurz

  92. @apokaliptyk-ateista Widzę,że zachowałeś jeszcze resztki inteligenckiej wiary w elementarną przyzwoitość(to nie zarzut)ale zapewniam Ci,że pisowi zagończycy nie będą mieli żadnych ale to żadnych skrupułów żeby zdezawuować marszałka.I chociaż prawdy nie bedzie w tym wcale to wielu fantastycznych rzeczy będziemy mogli sie dowiedzieć.Popatrz choćby na Bartoszewskiego.A co do Ziobry…Ja też jestem sceptyczny ale w mojej ocenie Jarosław forsując dalej kandydaturę brata idzie prosto na rzeź.Jeśli bowiem Lech polegnie co według mnie jest pewne, a co nie daj boże nie wejdzie do drugiej tury(w nowym otwarciu to całkiem możliwe)to jest także po Jarosławie albo w najlepszym razie po jedności PIS-u.Zapobiegł by temu gdyby wystawił właśnie Ziobrę.Ten przy najmniej zapewniłby na tyle dużą mobilizacje elektoratu aby wejść do II tury.Tam oczywiście nie ma żadnych szans czy to z Olechowskim czy kandydatem PO a jako przegrany nie miałby już mandatu na przywództwo w PIS-e.Pewnie by mu to nawet nie przyszło do głowy a wdzięczność za splendor jakiego doznał będąc kandydatem przesłoniła by wszystko.To jednak nie moje zmartwienie ale ku mojej radości-Jarosława. Pozdrawiam serdecznie

  93. Pani Redaktor ! Drodzy Blogowicze !
    Te chochole tańce przy dzisiejszych (powtarzam – DZISIEJSZYCH czyli AKTUALNYCH) kandydatach do „dużego pałacu” to przysłowiowy „pikuś” – w P0 oczywiście, w P0 – to jest normalna „śćiema” jak mówi młodzież. Zresztą PiS-olubna strona sceny politycznej uprawia taka samą „ściemę”.
    Najnowszy PRZEGLĄD cytuje jedną z czołowych działaczek NZS-u (dawniejszego) p.Kluzik-Rostkowską – nota bene jedną z rozsądniejszych postaci tej „Partyi” – która w kontekście różnic P0/PiS (osób w tych asocjacjach politycznych z rodowodem NZS-owskim) mówi, że „….Nasi są i w P0 i PiS, gdy widzę jak spierają się w Sejmie to czuję, że wygraliśmy. Jeszcze będziemy razem rządzić” !!!. (s.10 nr 5/524/2010). P0PiS trwa w głowach tych ludzi stale, różnice są kosmetyczne i towarzysko-koteryjne, nie programowe i wizyjno-futurystyczne (o ideach i projekcie na Polskę XXI w. nie warto nawet mówić).
    P0PiS wiecznie żywy. Tu nie ma żadnej realnej alternatywy – to są te same manekiny ubierane tylko w inaczej skrojone ubrania. Nawet materiał na te ubrania jest ten sam. Tak więc podniecać się tu nie ma czym.
    Pozdrawiam serdecznie.
    WODNIK53

    PS: A na wybory i tak nie idę. M.in. z ww powodów. Nie mam na kogo glosować.

  94. Wodniku 53 !
    Tak masz absolutną rację prof. Ewa Łętowska – z n a k o m i t a. Przymiotów wiele , ale w Szczepie Piastowym to nie przejdzie! Elegancja, maniery europejskie, piękna polszczyzna, k o m p e t e n c j a p r a w n a i nie tylko. To wartości niezrozumiałe dla większości klasy politycznej, dziś króluje hucpa, krzyk targowy i takież zachowanie. Jak Wróble ćwierkają np. w Sycowie po koleżeńsku i partyjnej linii w komisjach wszelakich.
    Ps. Przepraszam za fraternizację,ale piszesz „po duszam”.

  95. @stasieku
    Wada Olechowskiego i Cimoszewicza: „znak zodiaku Panna.”

    A czemu wada stasieku ? Masz z Pannami chyba złe doświadczenia 😉 a
    to bardzo zacny i porządny znak…no może zbyt porządnicki, a to takie
    trochę bez polotu.

    A skoro już takie kategorie na blogu są wymieniane, to może warto
    dodać, że 2010 rok jest dla Panien rokiem szczególnych „mariaży”,
    związków, kontraktów … również politycznych. Także za Olechowskim i
    Cimoszewiczem kosmos stoi hihi … przydałoby się jeszcze zaplecze
    polityczne.

    Pozdrawiam wszystkich blogowiczów

  96. Jeśli prezydentem nie zostanie Sikorski, to – w pewnych granicach, bo przecież nie dopuszczam myśli, że mógłby to być Kaczyński – jest mi obojętne, kto nim zostanie.

  97. Panie Janino, cóz Komoroowski czy Sikorski, czy oboje sa atrakcyjny, maja klasę sa elokwentny, wygadany, cóz tu pisac ja powstawie odwazna teza, ze Po jest partia nowoczesna, nie zacofana, cóz tu pisac decyzja Tuska, miesci sie w ramach tego programu, w cóz tu pisac partia Po jest partia, która zaskakuje, ludzi, społeczenstwo polskie potrzebuje i Tuska i PO,
    cóz tu pisac moze charaktyke porównacza, cóz Sikorski jest elegancki, ma namiery brytyjskiego dzentelmena, A Komorowski jest raczej swoim chłopem, który zna swoje miejsce w szeregu, cóz Komorowski był lepszym prezydentem jakby wygrał, bardziej skuteczny, bo lepiej by trafiał do zwykłego, prostego człowieka,
    cóz a premier Tusk, który by miał głosy zwolenników Mjak miłosc, jak Rodziny zastepczej, bo trzeba dzieci adoptowac, zeby tworzyc ciepły dom, tak poprostu , tak po ludzku, tak zwyczajne, cóz tu pisac polityk powinnien lubic ludzil, rozmawac z nimi, cóz premier Tusk jest pewnym fenomenem w polityce ze jest kontraktowy i lubiany, ma swój styl i mu to nikt i nic mu nie odbierze. Cóz nawet jesli juz nigdy nie bede prezydentem
    pozdr serdecznie

  98. Jeżeli tylko PO pragnie odpaść z prezydenckiego wyścigu już w pierwszej turze, to nich wystawi jako swego kandydata Sikorskiego.

    Z drugiej strony, mając świadomość co o tej funkcji powiedział kandydyjący do niej od wielu lat premier Tusk (ciekawe co go olśniło po siedmiu latach starań), to chyba już im na tym stanowisku nie zależy.

    Pozdrawiam

  99. Wiesiek59,

    sam Pan widzi. Sprawa tego piekarza jest stareńka, aż dziw że czas jej nie pomógł, tym bardziej że spotkał się ze wsparciem mediów.

  100. Powoli dociera do mnie, że samouwielbienie Sikorskiego może być sporą przeszkodą na drodze do Prezydentury, większą niż małżonka z importu, brytyjski paszport lub afgańska przeszłość. Dlatego zastanawiam się nad oddaniem głosu na dr Kochanowskiego. Widać, że to ideowiec, podobno chce odszkodowania od Państwa Polskiego w związku z zachorowaniem na świńską grypę. Na pierwszy rzut oka, wygląda jakby gorączka przetrzebiła szare komórki, ale może w tym szaleństwie jest metoda.

  101. Kartko z podróży
    Przeczytałem starannie Twój komentarz 17:59 i pierwsze wrażenie, techniczne zgoła. Nawiązujesz do mojego komentarza osadzonego o 17:05! 54 minuty opóźnienia to prawie rekord w „Skrócie myślowym”. Albo nas lubi moderator, Karteczko.

    A teraz do rzeczy. Poczułem się lepiej po przeczytaniu Twojej oceny sytuacji, bowiem oprócz „szacownego profesora prawa” jako idealnego kandydata, nie zgadzam się z większością Twoich obserwacji.
    Jestem pewnie jeszcze obrzydliwszym liberałem niż Ty, ale przyjąłem definicję polityki Tuska.
    Jeśli przegapiłeś powtarzam, bo to ważne:
    ?polityka jest sztuką mądrego reagowania na to, co się dzieje, a nie projektowania tego, co ma się dziać? (zapożyczenie z Johna Graya)
    Gdzie Kartko ten liberalny elektorat, o którego poparcie miał walczyć Tusk? 40-50% poparcia jest faktem.
    Jak możesz przypuszczać, że Tusk przegrywa wybory? Chyba, że myślisz o wyborach 2011 i gwałtownym skoku na lewicy, który jest mrzonką. Jeśli myślisz o prezydenckich to L. Kaczyński przegra w drugiej turze z każdym.
    Nawet taksówkarze, ta permanentna opozycja, reagują nieprzyjemnie na nazwisko Kaczyński.
    Masz rację, że teoria Migalskiego (gdzie dwóch się bije tam obaj korzystają) się jak dotąd sprawdzała. Irytowało to posłów lewicy niezmiernie. Niektórzy mówili, ze to zmowa PO i PIS, aby być często w żyjących z rozpierduchy mediach. TVN zapraszała ciągle ostrych chłopców na rozmówki. Panienki także były dobierane troskliwie.
    Królik z kapelusza wg mnie nie wygra. Miałem przez chwilę taki sen ale przyszłą refleksja, poparta przez opinię Gospodyni. Musi być kampania, musi kandydat uścisnąć tysiące rąk.
    Te uściski nie zachęcą Ciebie kartko ani mnie. Ale my są dziwne Kartko, my nie wybieramy, my głosujemy.
    Pozdrowienia

  102. @Monteskiusz

    Dzięki za poradę, rzeczywiście przenosiłem tekst z OpenOffice Writera, teraz będę już wiedział co z tym fantem robić.

    @Halen

    Uwalenie Komorowskiego przez PiS chyba nie będzie takie proste. Nie można ot tak sobie wyciągnąć pierwszego lepszego łgarstwa z rękawa bo publika jest już bardzo wyczulona na takie rzeczy i jeśli poczuje się oszukana może się rozsierdzić nie na żarty. A Lech Kaczyński MUSI odwołać się do szerokiego spektrum wyborców, nie ma wyjścia jeśli marzy mu się następna kadencja. Oni zaś nie są tak łatwowierni jak żelazny elektorat PiS-u, kłamstwa musiałyby tu mieć nawet więcej niż pozory prawdopodobieństwa.
    Oczywiście niczego nie można wykluczyć, rzeczy niemożliwe też się czasem zdarzają, ale PiS-owi będzie bez porównania trudniej niż 5 lat temu, gdy wszyscy liczyli na POPiS a bracia Kaczyńscy obiecywali raj IV RP dla każdego chętnego.

    Co do Ziobry to skomentuję starym tekstem piosenki kabaretowej – ‚taka głupia to ja nie jestem, no może głupia, ale nie aż tak’. To znaczy [już tłumaczę co poeta miał na myśli] – Ziobro zdaje sobie sprawę, że czas na jego prezydenturę jeszcze nie nadszedł. I że prawie pewna klęska w aktualnych wyborach [gdyby zdecydował się na to ryzyko] mogłaby mu uniemożliwić walkę o mocną pozycję w PiS-ie. A Ziobro jest teraz w komfortowej sytuacji – siedzi sobie w Brukseli wiedząc, że w partii nadchodzi czas ambitnych i gotowych sięgnąć po władzę. I może spokojnie czekać na rozwój sytuacji, cokolwiek się zdarzy, on tylko na tym zyskuje, poparcie żelaznego elektoratu PiS ma murowane.
    Tak więc nie ma chyba mowy żeby dał się wpuścić w wybory prezydenckie.

    @Wodnik53

    Całkiem często jestem bliski tych ‚politycznych stanów ducha’ o jakich piszesz, wcale Ci się nie dziwię.

    Pozdrawiam

  103. Solidnie napociłem się czytając wasze komentarze i spekulacje .Niektóre zieją ogniem nienawiści inne rozsądku i znajomości rzeczy. Chciałbym zasugerować jedną świetlaną pana prezesa Jarka myśli i uwagę. Pan Tusk zrezygnował bo się przestraszył pewnych badań. Jeśli te pewne badania mówią o wygranej Leszka to ja się pytam o zdrowie psychiczne Jarka i tych którzy takie badania mu przygotowują. Facet ma chyba konszachty z piekłem.
    Szanuję pana Radka Sikorskiego jednak od dłuższego czasu podoba mi się Bronisław Komorowski ze swojską siłą spokoju i logiki.
    Pozdrawiam

  104. Zanudzam, ale proszę jednak przeczytać statement Sikorskiego z 2003 w Kongresie USA gdzie występował po wyjściu z MON jako Executive Director, New Atlantic Initiative and Resident Fellow, American Enterprise Institute czyli jako członek samego jądra ciemności neo-con-ów Bush-a (100tys USD pensja rocznie). Strona 29.

    Włosy stają na głowie, mi przynajmniej, bo tam można znaleźć:

    a) peany ma temat jakości przywódctwa globalnego Stanów (… the US thinks strategically on a global scale … in Europe, we tend to think on a regional scale ..),

    b) narzekanie że „young East Europeans go on EU-sponsored scientific exchanges and only dozens come to the US”. i że „unless this trend is reversed, therefore (sic!), the next generation of East Europeans will become more Euro-centric.”,

    c) biadanie na plagę anty-amerykanizmu w Europie i zwalanie tego na inherentną historycznie ciemność, głupotę i prowincjonalność elit politycznych Europy,

    d) wyjaśnianie że Europa jest anti-Bush przez głupotę i krótkowzroczność jak wyżej,

    e) apelowanie by Ameryka o Europie pomimo wszystkiego nie zapominała bo bez Stanów będziemy jak pijane dzieci we mgle (poza Sikorskim oczywiście)

    itp, itd.

    Skończył zaś cały ten jego gniot wiernopoddańczy dla USA poniższym :

    „When the two halves of our Western civilization act in concert, we rule the world; when we divide, each suffers.”

    RULE THE WORLD TOGETHER, czyli rządzić światem razem, toż to język tak ohydnie imperialistyczny że nie chce się wierzyć.

    I to ma być polityk z ambicjami europejskimi na XXI wiek? Naprawdę?

    Ja rozumiem że wygląda na to że on teraz zrozumiał błędy młodości i odwrócił się od neo-con-ów, patrz np jego ostatni numer razem z ministrem SZ Szwecji z oświadczeniem w IHT w tym tygodniu że nie podoba mu się bardzo 500 sztuk taktycznej broni jądrowej amerykańskiej* ulokowanej ciągle jeszcze w centralnej Europie i podobny arsenał rosyjski ale czy to tak naprawdę?

    Naprawdę nie wiem. A poza tym wygląda na nieopierzonego Sarkozego do kwadratu. Za duże ryzyko na razie IMHO.

    —-

    * (każda warta więcej niż parę Hiroszim na marginesie)

  105. halen,
    Równie dobry kolega z drużyny? OK, tylko, której?
    Sikorski to minister obrony w rządzie Kaczyńskiego, a Komorowski w rządzie Buzka.
    Obecny Marszałek zasłynął „lataniem na drzwiach od stodoły”. Poza tym, pozwolił na wrobienie w korupcję czystego jak łza R. Szeremietiewa, swojego zastępcy. Klął się Bronek na własną karierę, że tamtemn jest winien. I co?
    Kiedy Szeremietiewa po 8 latach (tyg. „Nie” uczynił to już po roku od zdjęcia z promu na Bałtyku „uciekającego” Farmusa) sąd oczyścił ze wszystkich zarzutów, Komorowski nie dotrzymał obietnicy i nie wycofał się z polityki. Ale ten argument w kampanii nie wyjdzie , bo bezpodstawne oskarżenie Szeremietiewa i Farmusa ułatwiło Amerykanom wciśnięcie nam F-16 a zakup tych nielotów finalizował Zemke pod Szmajdzińskim.

    Jednym słowem Bronek, jak i Radek pasują do PiS-u równie dobrze jak do PO. I to jest ta korzyść. Podobnie jak klęska Tuska, który dzięki aferze hazardowej zniszczył trzon własnej partii i ostał mu się jeno Boni. A jak wiadomo eksperci i doradcy słabo sprawdzają się w kierowaniu partią.

    Wodnik 53,
    Ja też nie będę głosowała. Nie zamierzam legitymizować udziałem w wyborczej szopce tego partyjnego badziewia. Nie zamierzam udawać ,że mam jakiś wybór. Jak powiedziała niedawno Olga Lipińska zło nie podlega gradacji. Mniejsze zło, to tylko nowomowa, podobnie , jak bułchakowski „jesiotr drugiej świeżości”.

  106. Do WODNIK53
    >PS: A na wybory i tak nie idę. M.in. z ww powodów. Nie mam na kogo glosować<
    Ale masz przeciw komu [POPiS;-)]!!!Choćby demonstracyjnie!!!!

  107. Ponownie pytam,

    Artur i inni, skad sie bierze przekonanie o dobrych manierach i dobrym wychowaniu Sikorskiego (a wczesniej m.in. Rokity)? Jestem sklonny twierdzic, ze Jerzy Urban zdecydowanie jest blizszy idealu gentelmana niz Sikorski! To w bajkach bylo tak, ze dorby ksiaze byl ladny, a zly uzurpator zawsze brzydki.

    WODNIK53
    Chwilowo to nikt nie ma chyba na kogo glosowac, bo nie ma kandydatow.
    Jak bede mial alternatywe Kaczynski – Sikorski to wtedy naprawde nie bede mial na kogo glosowac. Kaczynskiego znamy. Sikorski – ta sama mentalnosc, jeszcze mniej refleksji.

  108. Rodacy – obudzcie sie ! Panie Premierze,
    Od poczatku Panskiej kadencji jako Premier nie trudno zauwazyc ze dzieje sie tak jak powinno. Wymienil Pan wielu juz skompromitowanych Ministrow. W rzadzie i na obrzezach partyjnych sa tylko skandale, dyktatura polityczna i urzednicza ktora nie ma nic wspolnego z prawem i prawami Konstytucyjnymi dla obywatela, interesow prywatnych i spolecznych. Nagminnie rujnuje sie rozwoj Rz. P. poprzez zakazy , nakazy. Panskie szerego coraz to w bezczelny sposb kradna bezkarnie. Panscy urzednicy niszcza kazda opozycje bezwzgledu na racje prawne opozycji. Sieje Pan teror partyjny co przypomina spoleczenstwu lata Stalinizmu ale w bialych rekawiczkach Panskich partyjnych kolegow. Przemysl jest niszczony, uslugi dla ludnosci ubozeja, nie ma miejsca dla czlowieka bezradnego, biednego, upokozonego przez ciezkie lata naszej ojczyzny przez ponad 50 lat. Szpitale ubozeja. Skladki i podatki rosna bez litosnie dla spoleczenstwa. Na dodoatek jakikolwiek rozwoj naszej ojczyzny przypisuje sobie Pan sobie gdzie kazdy przecietny obywatel wie ze nie jest to Panska zasluga ale meczonego od lat narodu przez politykow wlasnie jak Pan. Slowo jak obywatel , Konstytucja, prawa, lojalnosc wykresliliscie z Waszych slownikow jezyka Polskiego. Stanowiskowo partyjniakow i urzednikow wobec spoleczenstwa jest ponad prawem. Szykanowanie ludzi bezbronnych, biednych, starych staje sie normalne (najchetniej zagazowalibyscie tych niewinnych a jak wartosciowych obywateli wobec histori naszej ojczyzny Polski). Tylko kasa, lapowka i wplywy sie licza. Zapomnieliscie ze spoleczenstwo placi podatki i za te podatki , Wy wlasnie dostajecie wynagrodzenie. Zapomnieliscie ze nie narod dla Was ale Wy dla narodu Polskiego jestescie sluzacymi. Rzadzic nie znaczy napadac i naduzywac wladzy ktora dali Wam ludzie , Polacy.
    Czy to wszystko nie przypomina lat trzydziestych Rzeszy Niemieckiej? Opinie zostawiam z Panstwem , czytelnikami i Panskim Rzadem, ktory staje sie ukladami wrecz mafijnymi. Ilu Ministrow Pan jeszcze pozmienia aby bylo dla Was dobrze bo spoleczenstwo (NIE PRAWO) zlapalo ich na aktywnosci kryminalnej? Czemu ukrywa sie udzednikow lobuzow poprzez wplywy polityczne? Czemu wstrzymuje sie dzialalnosc organow scigania prawa poprzez swoje polityczne wplywy? Czemu ukrywa sie tych co kradna, lub kradli fundusze panstwowe (szczegolnie w Zachodniopomorskim)? Czemu wplywacie politycznie na dzialalnosc CBA , prokuratury i od Was zalezy kto jest winny lub nie? Przeciez nie jestescie wymiarem sprawiedliwosci ale politykami i tymi ktorzy zarzadzaja nasza ojczyzna. Czemu tyle przekretow, matactwa wsrod urzednikow w Ministerstwie Srodowiska (szczegolnie w R.D.O.S. w Szczecinie). Czemu w Sadach POlskich tyle nie slusznych wyrokow wobec urzedu panstwowego lub ich decyzji nie prawnych.
    Wedlug mojej opini duza czesc narodu jest slepa i nie chce widziec (adolfa) Tuska jako tego zlego. Jeszcze narod musi wiecej batow dostac zanim zorientuje sie czym Wy jestescie. Nie wiem jaki Pan pRemier jest naprawde, ale podpowiem…Donald, Rzad i Rzadzenie krajem to nie Holiwood aby sie podobac. Tak przekaz swoim Ministrom. Rzad jest narzedziem dla spoleczenstwa aby narod i kraj rosl w sile i rozwoj.

  109. Czy nazwa parti PO nie powninna byc zmieniona na Nacjonalistyczna Partia Polski (NPP) ? Moze na to nastal czas! Czy to wszystko nie przypomina nam bezkarnie dzialajacej nacjonalistycznej partie niemiec w latach trzydziestych jak adolf hitler (nie smie napisac z duzej litery) ? Czy nie jestesmy lub nie stajemy sie tacy sami gdzie wg propagandy sukcesu jest wspaniale i stucznie kreowana a przecietny obywatel np. na mrozie , bezdomny ginie nie majac opieki lekarskiej? Silowa walka z alkoholizmem…ciekawe co nastepne? Eutanazja bez zgody sadowej? To tak zaczeli hitlerowcy gazowac swoich obywateli zaczynajac od NIE wygodnych, chore kaleki, homoseksualistow a pozniej masowo narod Zydowski dla dobra i czystki narodowej. Jutro przyjda do Ciebie i zabiora Ci matke bo jest chora i rente bierze…nie dobra. W koncu , co to Premiera i rzadu obchodzi. Wy slizgacie sie na nartach jak narodowi kataklizm na glowe spada.

    Wedlug mojej opini duza czesc narodu jest slepa i nie chce widziec (adolfa) Tuska jako tego zlego. Jeszcze narod musi wiecej batow dostac zanim zorientuje sie czym Wy jestescie. Nie wiem jaki Pan pRemier jest naprawde, ale podpowiem…Donald, Rzad i Rzadzenie krajem to nie Holiwood aby sie podobac. Tak przekaz swoim Ministrom. Rzad jest narzedziem dla spoleczenstwa aby narod i kraj rosl w sile i rozwoj.

    Wy umiecie wiele np. niszczyc narod, niszczyc opozycje, niszczyc rozwoj gospodarki Rz. P. , brac lapowki (nawet CBA ma politycznie rece politycznie skrempowane…. co nie trudno sie domyslic), podnosic na piedestaly lobuzow partyjnych, niszczyc kazdego kto powie ze ma dosyc PO. etc. Tak mozna pisac wiele na podstawie obserwacji co sie dzieje od czasu objecia wladzy przez ruchy mafijne …, czy partyjne PO? Na to juz niech odpowie nasz wspanialy (?) Premier , szef parti nasistowskiej. Czas odkryc karty Panie Premierze i nazwac P.O. tak jak pownna sie nazywac Nacjonalistyczna Partia Polski. Objeliscie wladze w Gminach, Powiatach , w wojewodzctwach i na polkach wyzszych. Jestescie partia wolnomularska, partia masonska o zadanich wg Waszych zalecen i wielkiej tajemnicy masoneri. Nie ma co wiecej ukrywac. Hitlerowska partia niemiec tez miala podloze masoneri. Nie ma czego sie wstydzic. Zastanawia mnie co dalej? Czy obozy pracy, obozy koncentracyjne dla slabych , bezbronnych. Likwidacje masowe opozycji w bialych rekawiczkach? Mysle, ze jak dalej tak pojdzie to wy z rogami zaczniecie to robic.

    Narod niech sie obudzi i spojzy prawdzie w oczy. Nie ma Pan przyszlosci Premierze „klaulnie” , szefie cyrku politycznego. Narod niech sie obudzi i postawi kosy tak jak to powinno byc zrobione aby lobuzerie polityczna wyzucic i wyczyscic z tak juz wielkiego smrodu ze na kontynecie amerykanskim , Australijskim i Europejskim czuc ten wielki smrod jaki sieja slugusy masonskiej organizacji Tuska.

    Prosze wybaczyc ten moze ostry jezyk i opinie , ale ile mozna tolerowac ta napasc na narod i utrzymywac wrogow narodowych za nasze spoleczne pieniadze / podatki ktore z dnia na dzien sa coraz wieksze i glupsze w ich ustaleniach poprzez gang rzadowy.

    Z krwawiacego serca, z szacunkiem dla Polski i narodu skatowanego tak bardzo przez hitleryzm, komunizm i dzisiaj masonskie rzady tuskowe

    Pisze Wam to: Patriota i ten ktory dba o to co sie dzieje w naszej ojczyznie. Polacy – obudzcie sie i nie dajcie sie!

  110. magrud,

    jakos ciezko mi sie zgodzic z twierdzeniem, ze nie ma mniejszego zla. Czy zaleznosc od ZSRR byla dobra? A wojna i okupcja hitlerowska?
    Stawianie znaku rownosci miedzy latami 1939-1945 a latami powojennymi jest wg mnie naduzyciem.
    Ukrasc chrust z lasu = zlo. Wszak kradziz jest zlem.
    Zabic kogos to takie samo zlo?
    Jaki sens ma tworzenie prawa?
    Jedne czyny sa zle i zagrozone kara grzywny. Za inne grozi dozywocie. Caly system prawny graduje zlo.

    Gdyby stwierdzic, ze zlo kjest zlem i zawsze takie samo, to logicznym byloby domaganie sie takiej samej kary, za kazdy rodzaj wyrzadzonego zla.

    Nie wiem, moza o czym innym myslalas, a ja zle zrozumialem?

  111. Witam serdecznie
    Nigdy nie komentuję tego samego kilka razy. Ten wpis odnosi się do Pani analizy z 02 lutego „Mus Tuska” To jast analiza której od dawna oczekiwałem. Przedstawa prawdę, szczerą prawdę i zgadzam się z Pani każdym słowem. Nowe otwarcie niesie ze sobą nadzieje i zagrożenia. Nadzieja, że w końcu przełamany zostanie obowiązujący, oczywisty
    stereotyp myślowy i zmieni się spisób i styl uprawiania polityki, może jest to ten właśnie moment. To się musi udać. Głównym zagrożeniem jesteśmy my sami, nasz sposób myślenia, sposób oceny zdarzeń, nasz stosunek do innych. Przede wszystkim nasza indywidualna ocena rzeczywistości, czy jest właściwa a może się mylę w swojej ocenie, powinienem to jeszcze raz przemyśleć, nie zawsze większość ma rację. Z właściwą oceną nawet rzeczy oczywistych dużo osób ma problemy. Premier przedstawił plan polityczny konsolidacji finansów publicznych, który jest propozycją do dyskusji, nie jest dokumentem.
    Nie będę komentował komentarzy a są one co najmniej śmieszne. Mówią bez przemyśleń bez releksji, byle zanegować, ośmieszyć. To tak na się zachowywać polityk, którego wybierają. Czyta Pani wpisy na swoim blogu więc ma Pani doskonały przegląd tych światłych umysłów. Niestety taka jest ta rzeczywistość, niektórych redaktorów, polityków. Oglądam programy autorskie, Lożę Prasową, Pani Puszkę, Kawy Na Ławę już nie oglądam i widząc te twarze wiem co powiedzą. Tylko temat jest nowy, poglądy uczestników są stałe, niezmienne. Każdy chce zmian ale się ich boi, bo co będzie we wszechdecydujących sondażach, jak to tam wypadnie. NADZIEJA. Czy można to zmienić, tak MOŻNA, tylko trzeba chcieć i wiedzieć jak. Najlepiej zacząć od siebie, przeanalizować swoje postrzeganie rzeczywistości, swoje myślenie, może trzeba się „zresetować’ i zacząć od nowa. Premier Tusk to zrobił i chwała mu za to. Co my możemy zrobi mu pomóc ?
    Każdy chce lepszego jutra, to oczywiste. Jak ma wyglądać te jutro usłyszeliśmy, czy zrozumieliśmy, tego nie wiem. Inni nie chcą zmian, chcą władzy, chcą rządzić a mieliśmy dwuletnią próbkę tych rządów i oby nie było powtórki. Dla mnie rzeczywistość nie będzie inna dopóki dwie prawicowe najsilniejsze partie będą ze sobą walczyły. Nie może być dwóch wodzów rewolucji. Teraz bój trwa, może za rok będzie lepiej i to jest ta nadzieja.
    Pozdrawiam WP

  112. Okazuje się, że liczenie pieniędzy nad grobem rodziców to tylko wierzchołek, wskazujący na głębokie przeżarcie Platformy od góry do dołu oszustwem, kłamstwem i korupcją. Gazeta Wyborcza relacjonuje dziś nowa aferę Platformy tym razem w Świnoujściu. Tamtejsza firma Platformy „Terminal Promowy”zajmował się transferem wielkich sum do plejady działaczy, posłów i europosłów Platformy. Świnoujście jest daleko, ale można domniemywać, że Platforma jest podobna w całym kraju i bardziej się kojarzy z Partią Oszustów. Także PO.

  113. Szanowna Pani Redaktor.
    Nie uważam za praktyczne ani za celowe, aby Pan premier Donald Tusk tak bardzo się spieszył z poinformowaniem opinii publicznej i swoich przeciwników politycznych o kandydacie wyłonionym na stanowisko Prezydenta RP przez Platformę Obywatelską. Po co dawać im dodatkowy czas na zbieranie haków? Po co narażać kandydata na długotrwałe ataki? Lech Kaczyński poinformuje na wiosnę o swojej decyzji o ewentualnym kandydowaniu. PO powinna poinformować później, np. na początku lata.
    Łączę wyrazy szacunku.

  114. Wczoraj wieczorem byłem świadkiem ciekawego dialogu. Do przechodnia na ulicy podszedł jakiś facet, przystawił mu pistolet do brzucha i zawołał: – Komorowski albo Sikorski!
    Przechodzień: – Strzelaj!

  115. Stasieku
    Kilka uwag wyjaśniających mój poprzedni komentarz. Nie przegapiłem definicji -„polityka jest sztuką mądrego reagowania na to, co się dzieje, a nie projektowania tego, co ma się dziać” – ale się z nią nie godzę. To definicja z zakresu zarządzania, administrowania ale nie uprawiania polityki. Razi mnie tego typu stwierdzenie w ustach Premiera i lidera partii podobno liberalnej. To gest w kierunku tych, którzy męczą się z odśnieżaniem ulicy przed swoim domem (choć i ja się męczę). To dobra definicja dla stabilnej demokracji i społeczeństwa zadowolonego ze swej socjalno – politycznej rzeczywistości. Ale nie dla Polski balansującej na krawędzi destrukcyjnego autorytaryzmu i grzęznącej w stagnacji. Polska potrzebuje kopa do zmian – silnego impulsu do modernizacji. Potrzebuje wypalenia ideologiczno – rewpresyjnych, skłócających ludzi instytucji pis przysłowiową trucizną kolejarską oraz radykalnego usprawnienia biurokracji państwowej. Przed, w trakcie i bezpośrednio po wyborach takie deklaracje z ust Donalda Tuska padły. Jak się okazało były to deklaracje bez pokrycia.
    Poparcie dla PO spada i będzie spadać. Oczywiście trochę wolniej, bo Tusk zszedł z lini strzału rezygnując z udziału w wyborach prezydenckich. Ale mam wrażenie, że nastąpił już efekt kuli śniegowej. Niestety – każdy przewał czy przekręt – nieważne czy realny czy wymyślony – będzie szedł na konto jego ugrupowania. Każde niepowodzenie np typu zbliżająca się powódź będzie go obciążać. Po prostu odżył stary stereotyp egoistycznego, pozbawionego skrupułów liberała – aferała. Jakbyś nie patrzył to uogólnienie dotyka również ludzi o liberalnych poglądach – byłych wyborców PO – i stawia ich to w głupiej sytuacji. To jest wyczuwalne nawet w dyskusjach na blogu czy komentarzach liberalnych dziennikarzy. Równocześnie ludzie zapominają o koszmarze rządów pisu a nawet zastanawiają się patrząc w pisowską telewizję czy to było tak nieuzasadnione.
    Tusk wygrał ostatnie wybory dzięki nadzwyczajnej mobilizacji społecznej. W obecnych i nadchodzących realiach przesłanek do takiej mobilizacji nie widzę. To co się odbywa to – skuteczna – gra na obniżenie frekwencji. Pogląd, że nie warto iść na wybory bo nie ma na kogo głosować jest coraz bardziej powszechny – słyszę tego typu deklaracje na przystankach autobusowych, w sklepach i na ulicach. Sam złożyłem na blogu taką deklarację bo poniża i męczy mnie sytuacja wieloletniego głosowania na tzw mniejsze zło. Mało tego – nie ma we mnie lęku przed tępą, autorytarną dyktaturą tzw zwykłych ludzi, którzy po niedzielnej mszy karnie powędrują głosować jak im kazali proboszczowie i lokalni kacykowie pis. Mam to gdzieś – niech się dzieje wola Boska.
    Pozdrawiam

  116. Szanowna Pani Redaktor! Tak sie składa, że jest Pani jedną z niewielu moich ulubionych dziennikarzy. Zawsze czytam z zainteresowaniem Pani felietony i artykuły oraz pilnie uczestniczę (oczywiscie biernie) wraz z mężem w niedzielnej audycji tv prowadzonej przez Panią i mam wielką satysfakcję, ze mamy zwykle identyczne lub bardzo podobne zdanie na poruszane przez Panią kwestie dotyczące polityki i polityków. Podobnie jest w sprawie kandydatów na Prezydenta Rzeczypospolitej. Podzielam zdanie, że obaj prawdopodobni kandydaci z PO maja swoje zalety i wady i doprawdy trudno rozstrzygnąć, jaką decyzję ostatecznie podejmą wyborcy. Moim skromnym zdaniem jednak powinien to być obecny Marszałek Sejmu. Ja widzę potrzebę wybrania Prezydenta rozważnego, sprawdzonego przez wiele lat działalności politycznej, zasłużonego w procesie inicjowania,konsekwentnego realizowania procesu przemian wolnorynkowych i demokratycznych, lojalnego wobec całego narodu, umiejącego przedkładać interes państwa, narodu nad interes swój i swojej partii, szanującego demokratycznie powołane i umocowane w Konstytucji instytucje , autorytety osobowe, mądrość obiektywną, ponadpartyjną, tolerancyjnego wobec inaczej myślących, właściwie pojmującego patriotyzm, rozumiejącego to, że patriotyzm może wyrażać się różnie, dalekiego od zaślepienia ideologicznego, zdolnego do konstruktywnej współpracy z demokratycznie wybranym Rządem, rozważnie stosujacego veto a nie po to, żeby paraliżować słuszne działania Rządu. Prezydent w moim wyobrażeniu powinien mieć zdolności negocjacyjne i rozjemcze-powinien godzić zwaśnione strony a nie podgrzewać wrogie nastroje tak, jak to jest za Prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Powinien sprawy rozważać z różnych punktów widzenia, żeby wybrać optymalne wyjście i najlepszą dla państwa i narodu decyzję. Jego słowo powinno mieć nadzwyczajną wagę, powinien byc wiarygodny. Nie powinien ulegac czyjejkolwiek presji-powinien mieć mocny swój „kręgosłup”, ale i mądrość i w tym celu powinien korzystać z rady najmądrzejszych lecz nie koniunkturalnych, nie oportunistów ludzi w państwie. Jego Kancelaria nie powinna być przytuliskiem dla różnej maści politycznych czy zawodowych nieudaczników (a tak jest w obecnej Kancelarii Prezydenta). Powinien umiec twardo stać na strazy Konstytucji RP a nie interpretować ją pod interes swój lub partyjny.
    Ja ciągle sie zastanawiam, dlaczego nie mozna odwołać takiego Prezydenta, który w sposób rażący narusza swoje kompetencje, jest rażąco tendencyjny i w wielu jeszcze miejscach narusza Konstytucję. Nie powinno tak być bo taki Prezydent nie tylko przynosi nam wstyd, ale wyrażnie szkodzi państwu i narodowi!
    Marszałek B. Komorowski, według mnie, ma więcej atutów, które predestynują Go na Prezydenta RP. To byłoby ukonorowanie Jego długiej działalności politycznej. Jego konserwatyzm nie jest aż taki skrajny, żeby przeszkadzał w modernizowaniu państwa. Potrafi wyjść poza jego sztywne ramy. Jak dotychczas nie zrobił niczego takiego, co by Go kompromitowało w oczach wyborców. Nie wiem, jak jest z Jego znajomością języków obcych, podobno nie najlepiej, ale mógły się jeszcze poduczyc-dobrze by było. Jestem jednak pewna, że to właściwa kandydatura na Prezydenta RP. Pan Sikorski jest młody, nie znamy go za długo. Ma przed sobą zapewne długą i piękną kariere bo predyspozycje do tego zauważyliśmy wszyscy, ale na Prezydenta jeszcze za wczesnie

  117. Nie wiem, czy my przewidujemy kogo wybierze elektorat, czy rozmawiamy kto powienien byc wybrany ? Sikorski ma jeszcze duzo do zrobienia jako Minister Spraw Zagranicznych a Komorowski na pewno nie zaszkodzi i bedzie trwal. Ponadto Sikorskiego byloby trudno zastapic kims z takimi stosunkami, z glownym sojusznikiem i ze znajomoscia jezykow.

  118. Kartko z podrozy

    I ja nie gesiej skorki na mysl o demokracji, jako „dyktaturze zwyklych ludzi” (bardziej bym sie bal dyktatury ludzi niezwyklych…) ani tez nie wierze, ze karnie pojda glosowac, jak ksiadz z ambony bedzie nakazywal.

    Kwasniewski wygral w pierwszej turze, a kandydat „czarnych sukien” przegral wtedy nawet z Olechowskim. I to mimo ostrego ataku i bardzo profesjonalnej kampanii AWS.

    Bylem gosciem w roznych parafiach i moze ze dwoch ksiezy na mojej drodze spotkalem, ktorzy by ambone wykorzystywali do wskazywania, na kogo glosowac.

    Nie delkaruje braku udzialu w wyborach, bo, jak pisalem wyzej, nei wiem, kto bedzie kandydowal. Mysle, ze ktos godny sie znajdzie. A w drugiej turze? Jesli bedzie Sikorski – Kaczynski, to jak i 5 lat temu druga ture sobie odpuszcze.

  119. @Gosciu @Obywatelu PL, nie musisz każdorazowo zmieniać nicka jeśli chcesz zamieścić swój post, nie ma takiego obowiązku, ani potrzeby, bo uważny czytelnik(a na tych forach są tacy)rozpozna cię po” śladach”
    Oto one:
    1.Obywatel PL pisze:
    2010-02-03 o godz. 09:51
    Nie wiem jaki Pan pRemier jest naprawde, ale podpowiem?Donald, Rzad i Rzadzenie krajem to nie Holiwood aby sie podobac.
    2.Gosc pisze:
    2010-02-03 o godz. 09:58
    Nie wiem jaki Pan pRemier jest naprawde, ale podpowiem?Donald, Rzad i Rzadzenie krajem to nie Holiwood aby sie podobac.
    Tak więc widzisz przyjacielu, nie jest tu łatwo, przebić się można na blogach POLITYKI także głupotą, ale czy o to Ci chodziło?

  120. „Lustro z lustrem
    I znow do lustra ! ”
    To wymyslil Pan Tuwim. Nie Pani Paradowska.

  121. @Kartka z podróży pisze: 2010-02-03 o godz. 12:12

    Dziękuję za wyjaśnienia. Muszę przyznać, że lektura tekstów o „postpolityce”, wieku komunikacji internetowej, tabloidyzacji polityki itp. mnie starego, bulwersowała. Jednak przyglądając się popularności Berlusconiego, Putina, Obamy, Tuska, pomyślałem, że właściwa reakcja rządu na zmiany, w tych trudno przewidywalnych na świecie okolicznościach, może być tym, co przyniesie pozytywny efekt także dla rządzonych, dla nas.
    Reformy wymagają dwóch kadencji aby można było rozliczyć rządzących. Ja tak teraz rozumiem pomysł Tuska jak zrezygnował z ucieczki do pałacu.

    Miałem przez wiele lat obraz męża stanu, który nie zważa na popularność, patrzy w przyszłość, nadaje kierunki ? Kartko, to było za komuny.
    I co? I jajco! Ciągle nam wmawiano, że wnuki będą miały dobrze.
    Pamiętasz te pytanie „czym się różni polityk od męża stanu?”.
    Spójrzmy na Francję, której system bardziej sprzyja pojawianiu się tam mężów stanu. System prezydencki, długa kadencja, a jak skończył de Gaulle? Przecież to był typowy mąż stanu przedpostpolityczny!
    Pamiętam czasy de Gaulle?a, jego wizję Europy, przegrany plebiscyt . Jest masa przykładów w polityce, kiedy silny lider coś chciał, coś wprowadzał z myślą o przyszłych pokoleniach, a współcześni wysyłali go na polityczny śmietnik. Ilość brudu jaki przeczytałem o Balcerowiczu, Buzku, a może lepiej, poco o brudzie, przypomnijmy ich sromotne przegrane w wyborach, powinny doprowadzić praktyków polityki do weryfikacji definicji.
    Nie zaprzeczysz Kartko, że politycy opozycji nigdy nie myślą (poza NATO, EU, Irakiem) o przyszłych pokoleniach a o odebraniu władzy. Zatem ich wrzask (ostatnio PIS, ale dotyczy to każdej opozycji w przeszłości) „Tusku reformuj” jest z ich punktu widzenia uzasadniony. „Tusku skręć kark!” to jest marzenie PIS actually?

    Poparcie dla PO 40-50% jest fenomenem braku alternatywy. Masz rację Kartko, że będzie spadać.
    Dlatego moje wpisy są wrzaskiem „Tusku, szukaj porozumienia poza PO! Tusku, twoja partia to nie są same Tuski”.
    Dlaczego nie rozmawiasz z lewicą? To ciągle potężny elektorat bo w bogacącym się społeczeństwie jest coś takiego co bym nazwał „snobizmem na wrażliwość społeczną”.

    @Lae pisze: 2010-02-02 o godz. 22:33
    I z pannami i z mężatkami było nieźle ale przyznam, że nie zgłębiłem fachowo znaku zodiaku moich faworytów.
    Jeśli twierdzisz, że ten rok to dobry rok dla panien, powinniśmy dodać hasło „Tusku, sprawdzaj znaki zodiaku kandydatów!”
    A poważnie mówiąc powtórzę apel z poprzednich wpisów, wzmocniony stanowiskiem Cimoszewicza z wczorajszej „Kropki nad i”
    Tusku, nie spiesz się!
    Ogłoś decyzję w ostatnim z możliwych proceduralnie dni!
    A może zrobić eksperyment i zgłosić dwóch i myśleć tylko o drugiej turze?

  122. Witam
    Znowu jestem bo uległem namowom.
    Jestem bo ciekawy jestem zdania zwolenników PiS bis czyli PO na temat bohaterskiego czynu znanego psychiatry czasowo zatrudnionego jako Minister Obrony Narodowej.
    Czyn ten jest opisany w internecie a niewątpliwie dotyczy dalszych heroicznych zmagań z 87 letnim b. Prezydentem RP Wojciechem Jaruzelskim.
    Polegają one na użyciu podległych sobie znaczących sił ludzkich opartych na aparacie logistycznym czego wynikiem było wypowiedzenie dzierżawy lokalu na biuro wspomnianemu wyżej zbrodniarzowi i zdrajcy.
    Straty są znaczne acz nie dotyczą one kieszeni Pana Ministra a tylko kierowanego przez niego resortu.
    Wzorem znanych historyków z IPN (przyjaciół politycznych Pana Ministra) spodzewam się dalszych działań bojowych.
    Nie wiem tylko czy polegać one będą na otoczenie domu b. Prezydenta zasiekami z drutu kolczastego a być może tylko na odcięciu połączeń kanalizacyjnych.
    Spodziewam się, że bohaterskie działania naszej armii pod światłym przwództwem Pana Klicha doprowadzą do szybkiego „zejścia” znienawidzonego wroga demokracji.
    Spodziewam się też szybkiego wniosku Pana Premiera o odznaczenie Krzyżem Wielkim Orderu Virtuti Militari tego bohatera naszych czasów.
    Wszak niecodziennie odnosi się tak spektakularne zwycięstwa na schorowanym i starym Człowiekiem.
    A wszystko to w kontekście dyskusji nad zaletami ewentualnych pomazańców na kandydata w wyborach prezydenckich.

  123. Wielu blogowiczów w swoich komentarzach analizuje kandydatów przez pryzmat reakcji PiS.
    Moim zdaniem to partia już zmarginalizowana.
    Kaczyński z nikim nie wygra wyborów jeśli wystartuje.
    Ale to straceniec więc może z wymówki chorobowej nie skorzystać.
    Po wyborach PiS się okopie w swoim radykalizmie.
    Takich ludzi jak widza że coś nie działa to zawsze skłania nie do zmiany metody tylko do zaostrzenia środków.
    W dzisiejszej Europie władzę sprawują partie lewicowe,prawicowe ale centrowe.
    Polska nie jest wyjątkiem.
    Demografia sprawia że w każdych kolejnych wyborach coraz większe znaczenie będą miały głosy młodych.
    Oni nie głosują na PiS ani na SLD.
    Niech Platworma wspiera jak Wałęsa lewą nogę.
    Tę liberalną bo na nią zagłosują młodzi.

  124. A może by tak zakreślić krąg „wyborców”, czytelników POLITYKI i Blogu p. red.J.P. którzy w proteście p-ko obowiązującym w Polsce regułom polityki (i za tym co „magrud” nazywa badziewiem politycznym) pójdą na wybory i będą kreślić wszystkich. Uczestniczę mimo wszystko, a całej – CAŁEJ – klasie politycznej daję „żółtą kartkę” ? I udział w wyborach byłby np. 45 %, a ważnych głosów tylko np. 17 czy 22 % …. To coś może da do myślenia Bronkom, Donkom, Lesiom, Szmajom, Gosiom itp. indywiduom. Ja tak uczyniłem (o ile pamiętam) dwa razy; raz gdy miałem „wybór” Tymiński/Wałęsa, drugi raz – Tusk?/Kaczyński. Wszyscy ci „kandydaci” z racjonalnego, realnego i przyszłościowego „wyboru” Polski nie mieli merytorycznie naszemu krajowi nic do zaproponowania (przypominam – symbole i mistycyzm nie są realną propozycją polityczną !!!; to ucieczka od rzeczywistości i wiara quasi-religijna w duchy, demony mity i fantasmagorie).
    Podobnie jest dziś.
    Widząc tzw. „komisje” – np. „hazardową” – i przygotowanie zarówno „pytających” jak i „odpowiadających”, robi mi się „słabo”. Jeśli Waserman i Kępa byli takimi prokuratorami jak są „pytającymi” (in meritum !) to nie dziwota, iż „klasa” polskiej prokuratury jest taka jak jest.
    „Szetyna” podparł się dziś toną papierów, a nikt go nie pytał o „procedury”, o proces uzgadniania decyzji na radzie ministrów (RM), o obieg dokumentów w ramach RM, o organizację podstawowej wymiany informacji – TAJNYCH i ŚCIŚLE TAJNYCH – w ramach styku RM-Komisja Sejmu d/s SŁUŻB.SPEC. Wyjściem do sprawy „hazardowej”jest sprawa „przecieku” !!!! A następnie – lobbing.
    WODNIK53

    PS: Nie idę na wybory. A jak pójdę – to skreślę wszystkich – po kolei i „od A do Z”

  125. @”S-21″ z dn. 03.02.2010 h; 7.47.
    To jest właśnie Drogi Blogowiczu nasza klęska, że nasze polskie wybory są zawsze głosowaniem przeciw….. komuś, czemuś, a nie – za. Jeśli jestem przeciw całemu systemowi politycznemu (partie, fundacje, org. pozarządowe, koterie i nieformalne zrzeszenia korporacyjne – np. dziennikarze czy mecenasi ) wyłonionemu i działającemu dziś na polskiej scenie publicznej to zgodnie z wolną wolą głosuję (i legitymizuję wtedy to bagno) albo mam to w „d…e” i nie biorę w tym udziału. Albo czynię jak napisałem we wcześniejszym poście – kreślę wszystkich, bo też mam to w „d…e”. Wolna wolna musi być sprzężona ze świadomością.
    Jeśli mieliśmy jeść tą żabę” – transformacja z PRL do „demokracji” – która miała być rzeczywistością lepszą pod względem właśnie „demokracji’ i tzw. „społeczeństwa obywatelskiego” (ale to ma się zaczynać też „od góry”) to ……”magrud” celnie nazwala to „badziewiem”.
    Taplając się w „g…e” tak czy tak będziesz na koniec śmierdział. Bo ono Cie oblepi.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  126. Świetny jest przykład de Goulle’a, jeszcze lepszy byłby Churchilla…….
    Pójście pod prąd populizmu wymaga „coyones”?????wizji? koncepcji? wiedzy?
    Ale przede wszystkim „tego czegoś” umiejętności utrzymywania się na fali jak u surferów- zmysłu POLITYCZNEGO. To dar a nie umiejętność wyuczona.
    Tusk zalicza kolejne testy ze sprawności zarządzania.
    Okoliczności tworzą jednostki które im sprostają, czy jesteśmy tego świadkami?
    A niech osądzi nas Bóg i Historia”……………

    Z niebytu został dźwignięty Krzaklewski, Suchocka, Buzek…….i podejrzewam- kilku innych „polityków” . W niebyt niektórzy na powrót powrócili. Buzek „złapał bakcyla”? I jest niezły……..
    Nazywało się to ujeżdżanie szansy? Dorastanie do wyzwań?……..

  127. Karwoj8:
    Pewno Twoją i moją winą jest to, że nie jesteśmy „krwią z krwi” tego Narodu……
    Brak mściwości, małostkowości, populizmu, koniunkturalizmu, jest NIEWYBACZALNY!!! w społeczeństwie „Polskich Katolików”……….

    Słowa „humanizm, miłość bliźniego, wielkoduszność, zrozumienie, wybaczanie win” są im obce. Problemy leksykalne są im obce, zakres słów których użyłem przekraczają próg zrozumienia.
    I takie jest 80% populacji………….
    Mniejszości ZAWSZE mają przechlapane………
    A Kali górą, on ustanawia standardy!!!!!!!

  128. Putin zaprosił Donalda Tuska na 70. rocznicę Katynia !
    Czyzby w koncu poczatek normalnych dobro sasiedzkich relacji z Rosja ??!!

  129. BARDZO!!!
    prosiłbym o odsłuchanie końcowych minut wypowiedzi Cimoszewicza……
    http://www.tvn24.pl/9282,1,kropka_nad_i.html

    Czy nie TAKICH ludzi nam trzeba?
    Czy „rzucać perły przed wieprze” , czy podnosić poziom „wieprzy”??

  130. Stasieku
    Przypomniałeś mi 2 tomy biografii Charlesa de Gaullea autorstwa Jana Gerharda – lśniące lakierowane okładki, jakbym je dotykał. To była moja pierwsza poważna lektura dotycząca polityki. Historia z pozoru kostycznego katolika w śmiesznej czapce, który po upokarzającej klęsce dzięki poglądom, talentowi i inteligencji potrafił wyprowadzić Francję w główny nurt światowej polityki. Nawet wbrew woli Francuzów (Algieria) Piszesz o plebiscycie po którym generał złożył rezygnację. Nie musiał przecież – złamał strajki komunistyczne, spacyfikował kontestacyjny ruch studencki ale po tym wszystkim poddał się demokratycznemu osądowi. I ustąpił gdy dostrzegł sygnał, że jego epoka się kończy. Potem śmierć, skromny pogrzeb a po nim nawet wracająca na nasz blog legenda. Ja myślę, że skoro do takich postaci wracamy to potrzebujemy inspiracji i legendy.
    Piszesz o znaku naszych czasów czyli postpolityce. To zwrot uzasadniający mizerię tego z czym mamy do czynienia. Żakowski popularyzujący tę idę robi nam dobrze – uwalnia nas od odpowiedzialności za to co się wokół dzieje. Postpolityka jest czymś takim jak wybryk przyrody – czymś obiektywnym i niezależnym od nas. To porównanie sypiącego się z nieba śniegu z sypiącym się pudrem na lica naszych wybrańców przed ich żenującymi medialnymi występami. Z tym się zgodzić nie mogę, bo nie potrafię zadowolić się postseksem, postkawą, postnikotyną. Nie potrafię czerpać satysfakci z postemocji i planować życia za pomocą postplanów.
    „Post” oznacza leniwą, bezpieczną zgodę, aprobatę na to co się dzieje. „Post” obiektywnie łagodzi to co boleśnie czujemy.”Post” w końcu uzasadnia spacer w niedzielne przedpołudnie do sklepu/punktu wyborczego w którym wybierzemy i zapłacimy co nam wystawiono na półce. Choć rzygać się nam chce na widok tego substytutu – kupimy go robiąc dobrą minę bo przecież nie chcialo się nam cokolwiek innego wymyśleć.
    Znów wrócę do de Gaulla. Znów zadam pytanie dlaczego właściwie ogłosił ten plebiscyt i poddał się osądowi? Dlaczego potem odszedł i zaszył się na normandzkim wybrzeżu? Przecież nie musiał. Mógł trwać jeszcze wiele lat w trawionej stagnacją Francji. Moim zdaniem dlatego, że nie był „post”. Nie chciał być „po”. Bycie „po” nie ma sensu – jesteśmy „w” a nie „po”. Określa nas to w czym jesteśmy a nie po czym jesteśmy popłuczynami. De Gaulle zrozumiał, że jego epoka się skończyła – że czas na nowe. Nie chciał być „post” .Niestety polscy „post” tego nie rozumieją i nie chcą pojąć, że ich epoka też się skończyła. Dwudziestolecie wolnej Polski przechodzi do historii – możliwości systemu się kończą. Ta agonia jest przykra – myślę, że wszyscy to czujemy i nie znieczuli tego wrażenia premier „post” udający, że coś z tym krajem robi. Głosując na „post” przedłużamy gnuśny, bezpieczny czas. Ale i tak nas to nie uchroni przed zbliżającym się kataklizmem.
    Pozdrawiam

  131. Podzielając wyżej krytyczne poglądy na działalność PO, oraz zastrzeżenia do jej przewidywanych kandydatów do stanowiska Prezydenta RP, dorzucam jeszcze kilka argumentów „na nie”.
    – Bronisław Komorowski jako marszałek Sejmu, rzekomo dobry, szumnie zapowiedział odebranie mandatu posła Dyrektorowi Muzeum Powstania Warszawskiego, a następnie zamiótł temat pod dywan, i toleruje naruszenie Konstytucji, polegające na pełnieniu funkcji administracyjnej przez tego posła, i to w sytuacji, gdy posłowie z jego własnej partii zrzekli się stanowisk administracyjnych. Odznaczył się też aprobatą (czy tylko aprobatą?) szaleńczej jazdy jego kierowcy z nim jako pasażerem po ulicach Warszawy, z naruszeniem przepisów kodeksu drogowego i bezpieczeństwa, aby nie spóźnić się na opłatek w klubie parlamentarnym PO. Pochwalił także decydentów Postania Warszawskiego – największej klęski militarnej w historii naszego narodu, którą uznał za konieczną dla niepodległości Polski.
    – Tadeusz Mazowiecki jako premier z naruszeniem obowiązującej wówczas Konstytucji wprowadził religię do szkół, co „odbija się nam czkawką” do dziś.
    Czy obaj ci panowie są odpowiedni do objęcia stanowiska Prezydenta RP – strażnika Konstytucji?
    – Radosław Sikorski jako minister spraw zagranicznych doprowadził (wraz z Premierem) do pośpiesznego zawarcia umowy z ustępującą administracją USA o ustanowieniu na terytorium Polski tarczy strzeleckiej dla rosyjskich rakiet. Doprowadziło to do kompromitacji rządu polskiego wobec administracji Prezydenta Obamy i pogorszenia stosunków z Rosją.
    Nie poprę też żadnego z kandydatów przedstawionych przez PO, ponieważ jest to partia władzy, która nie ma żadnego pozytywnego programu stworzenia dla polskiej gospodarki i ułożenia stosunków społecznych w sposób korzystny dla większości obywateli naszego Kraju. W tych sprawach jest to partia, której brak elementarnej umiejętności przewidywania, umiejętności niezbędnej do rządzenia. To partia, która dąży do całkowitej władzy (ograniczenie roli prezydenta, wybory jednomandatowe do Sejmu, wodzostwo partyjne i dyscyplina partyjna, brak woli i umiejętności współpracy koalicyjnej i współdziałania z opozycją, itp.). Ostanie wypowiedzi Donalda Tuska o dekoracyjnej li tylko roli Prezydenta RP, stawiają też w niekorzystnym świetle każdego kandydata, desygnowanego przez tę partię, który o to dekoracyjne stanowisko, wg jej przywódcy, będzie ubiegał się.
    Podobnie jak wielu komentatorów, mam już dość głosowania nie tylko na mniejsze zło i na najmniej nieodpowiedniego kandydata w sytuacji, w której już zupełnie nie można odróżnić co jest złem mniejszym, i który z kandydatów jest najmniej nieodpowiedni oraz głosowania przeciwko. Dlatego też w drugiej turze prawdopodobnie skorzystam z propozycji Wodnika 53.
    Pozdrawiam.
    PS. W dotychczasowych wyborach prezydenckich tylko dwa razy głosowałem „za”. Za wyborem Marka Borowskiego na Prezydenta RP i za jego wyborem na Prezydenta Warszawy, jako kandydata odpowiedniego.
    Ostatnie badania opinii publicznej wykazały, że większość Polaków nie chce ograniczenia weta prezydenckiego. Uważają, że taka możliwość wylania kubła zimnej wody na parlamentarną większość ma wartość propaństwową.

  132. Pani JANINO !
    Dziekuję za rozmowę z red. Markiem Czarkowskim w „Super Stacji ”
    Jeśli CBA z M.Kamińskim wyjdzie z tej sprawy bez złojenia i sprawy karnej p-ko jej pracownikom to znaczy , iż ułome państwo jest ułomnie zarządzane przez PiS ,teraz przez PO i brak oznak na zmiany bo ….Niema Kadr na wymaganym poziomie w CENTRALI . Występują praktykanci ,czeladnicy w dodatku pracujacy w złej wierze .
    Zdumiewa mnie fascynacja „Styropianowch” ludzi technikami operacyjnymi i organizacja śledzenia wybranych osób dla z góry założonych politycznych celów . Nie sądziłem , że takich ŁOTRÓW może ZRODZIĆ „Demokracja ” która dostała tak niedawno w dupe od SB , a dziś oni posługują się z zachwytem nowymi technikami inwigilacji , których na szczescie dla NAS nie miala Bezpieka .To były inne czasy ułomych agentów ,braku interenetu czy tel komórkowych , a to dziś powszechne sposoby komunikacji miedzy ludzmi .
    Brawo red. Czarkowski ,Brawo Gospodyni blogu !!!!
    ps.
    Nie ogladam relacji z Komisji Sejmowej ,Jutro też nie mam zamiaru oglądać premiera Tuska . Od dłuższego czasu oddalam sie od Polskich spraw kreowanych w Warszawie przez politykow i media .Naprawdę można być zadowolonym i żyć komfortowo na Pograniczu Polsko – Niemieckim bez „Warszawskich” produktów . Pogranicze uczy wspólpracy ,tolerancji ale też wyostrza oceny po własnej stronie .

  133. @Kartka z podróży pisze: 2010-02-03 o godz. 19:16

    Nie piszę Kartko, i coś tam dalej. Daję pełny namiar blogowiczom na Twój kawałek, który mógłby zdobić refleksyjną stronę każdej, dobrej gazety.
    Co mnie martwi, to Twój od jakiegoś już czasu pesymizm. Może go wcześniej nie dostrzegłem, może to Twoja natura, może coś Cię właśnie gryzie albo ten duży śnieg Cię więzi… (znów pojechałem bezwiednie Pilchem).
    Ale wiosna już blisko, że tak skłamię, zatem włącz jutro upiorną TVN24
    i oglądaj teatrzyk.
    Ściskam najserdeczniej!

  134. Kartka znów trafił w sedno.

    Mówi się o postpolityce, uzasadnia miałkość ideową Tuska postpoliytyką właśnie. Przywołuje się przykłady pełnokrwistych polityków – wizjonerów – mężów stanu, którym się nie udało zdobyć poparcia na kolejną kadencję. Im przeciwstawia się „postpolityków”, którzy szansę na kolejną kadencję zachowują – czyli – teoretycznie zachowują się rozsądnie.
    Cóż mi jednak po kolejnej kadencji Tuska czy innej postpolitycznej kreatury? Być może spawdza się „reagowanie bez wizji” w zarządzaniu. Jednym efektem takiego działania jest jednak stagnacja, a świat wymusza postęp. Gdzież byłby Bill Gates, gdyby tylko reagował? Postęp świat zawdzięcza nie mądrze reagującym, tylko wizjonerom. Aż ciężko mi uwierzyć, że mój ulubieniec – John Gray – jest tym, na którego się powołują zwolennicy „postpolityki”

    A jeszcze taka refleksja. Mężowie stanu przegrywali wybory. Jednak to de Gaullea i Churchila się pamieta, jako wielkich polityków, a nie tych, któzy im odebrali władzę.

  135. KLICH – Minister Obrony Narodowej odmówił b.Prezydentowi gen.Wojciechowi Jaruzelskiemu najmu lokalu ( dalszego najmu ) .
    Skandal ! Skandal !
    TEN 87 -letni generał w tym roku obchodzić będzie 65 rocznicę zwycięstwa i zawieszenia bialo- Czerwonej na kolumnie w Berlinie .ON tam był !
    Macie Polacy sporo takich ludzi ??? .Pytam ,ponieważ wszyscy ( TAK -WSZYSCY MOI BLISCY ) NOSILI MUNDUR WERMACHTU .
    Czy sadzicie ministrze KLICH ,że ktoś was z Platformy Obywatelskiej będzie szanował za ten numer !.
    Gdyby tam nie było Czerwonej Armi i Wojska Polskiego to KLICH były poddanym III Rzeszy i szprechał po niemiecku .
    Głupiec z tego Klicha ,a może ta Platforma musi byc czujna jak PiS. chciaż za czasów PiS General miał tam biuro przynależne byłemu Prezydentowi RP.

  136. Waldemarze, mundur Wermachtu to coś złego tylko dla niedouczonych lub kompletnych matołow i nawiedzonych czubków.
    Nasze drugie natarcie na Monte Cassino było możliwe między innymi dzięki uzupełnieniu przetrzebionych szeregów właśnie Polakami, ktorzy wcześniej nosili takie mundury.

    Myślałem, że politycy PO przestali przy podejmowaniu decyzji przejmować się tym, co o ich decyzjach mogą powiedzieć kaczyści. Obrzydliwy postępek ministra Klicha wskazuje, że on się z tego jeszcze nie wyleczył, albo ma nawrót choroby 🙁
    Ale nie koniec na tym.
    Na portalu TVN24 znalazłem coś takiego, cytuję:

    ” Zdecydowałem, że nie będziemy przedłużać na kolejny okres umowy najmu z panem gen. Wojciechem Jaruzelskim – dodał minister.”

    Z „panem”?
    A z”PANEM PREZYDENTEM” to nie łaska?

    jeżeli to co zamieszczono na ww. portalu wiernie oddaje wypowieź ministra Klicha, to znaczy, że wyszło z niego zwykłe …. prezydenctwo 🙁
    Okazał się być takim samym małostkowym, mentalnym kurduplem, jak…. 🙁 🙁 🙁

  137. Karwoj8, Waldemar – decyzja tego pana (opłacanego – co jest szczególnie wkurzające – również z moich podatków) jest szczytem małostkowości aby nie powiedzieć zwykłego k….stwa. Ale moim zdaniem nie rózni się ona wiele od pomysłów p.Szczygły umiejscowienia muzeum katyńskiego przed ambasadą Rosji, pomimo że PO stara się ciągle udawadniać, że nie jest tym obrzydliwym, strasznym PIS’em.

  138. Waldemar, 07.34. Jak wiesz ten prymitywny Klich wywodzi się z sitwy dywersantów i chuliganów NZS. Większość z tych ponurych postaci zajmuje kluczowe pozycje w państwie, a podstawą ich działań są motywy odwetu, zemsty i rewanżu, nie mówiąc o sprawach forsy nieobojętnej dla nich wszystkich. Są to jednakże karły mające poparcie nie tylko wśród dzisiejszych mężów „spieprzaj dziadu” ale i wpływowych agencji zagranicznych, nie wymieniając po imieniu.

  139. Stasieku
    Trafnie wyczułeś, że moje komentarze ostatnio utrzymane są w pesymistycznym i gorzkawym nastroju. Mogę się wytłumaczyć tylko tym, że doskwiera mi dysonans poznawczy. W ubiegłym roku 4 miesiące włóczyłem się po Hiszpanii – wróciłem w październiku. Przeszedłem Andaluzję, Estramadurę, Galicję, Asturię, Kantabrię i kraj Basków. To był klasyczny tramping – spałem byle gdzie, jadłem w barach, uczestniczyłem w życiu przeciętnych Hiszpanów. W tym czasie w Hiszpanii szalał kryzys, pandemia grypy, Baskowie wysadzali bomby, Katalończycy śpiewając swoją wersję „Wyrwij murom …” odłączali się od swej macierzy, Galicyjczycy odmawiali używania języka hiszpańskiego, na skutek upałów płonęła messeta, do brzegów morskich dobijały statki z nielegalnymi emigrantami, wyłapywano w obławach islamskich terrorystów, zapach haszyszu snuł się po ulicach – a mimo to wszystko jakoś się kręciło. A ja – włóczęga z Europy wschodniej – czułem się tam bezpieczniej i lepiej, poważniej traktowany niż w swoim własnym kraju. Nie chcę się nad tym więcej rozwodzić odbiegając od tematu blogowych rozważań. Ale w Barcelonie – tuż przed powrotem spotkałem rodaków zamieszkałych tam od kilku lat Polaków, którzy na mojej pożegnalnej kolacji, gdy pękło już wiele butelek przedniego wina powiedzieli do mnie ze współczuciem – „Wracasz … . Nie wytrzymasz tam trzech miesięcy …”. Ostatnio łapię się na myśli, że chyba mieli rację.
    Pozdrawiam

  140. Waldemar – 07:34
    Nie mam nic do dodania TO JEST SKANDAL!

  141. Joanna 09.14. Dobrze jest także pamiętać, że te palanty wypłacają co miesiąc kilkanaście tysięcy złotych pożal się boże „prezydentowi” Kaczorowskiemu. Facetowi o zaszłości i wyglądzie stróża nocnego lub fryzjera. A ja zbieram po złotówce na głodne dzieci w szkołach. Powinien mu płacić jeżeli chce sam Wałęsa, który jak oceniają dorobił się na klęsce klasy robotniczej 100 milionów dolarów.

  142. @Kartka z podróży

    Spędziłem w Hiszpanii na przestrzeni 5ciu lat dwa lata. Około 720 dni. Wyobrażasz sobie Kartko ile wina Rjoja wypiłem, ile jagnięciny w bodegach pożarłem, ile szczęścia zaznałem w tym otwartym, bez ksenofobii, dumnym ze swojej historii i współczesnych dokonań, narodzie.
    Wróciłem jednak do Warszawy, bo jak powiedział kiedyś J. Waldorff,
    to miasto jest jak brudna k?, ale ja je kocham.
    Asta la proxima!

  143. Ja mam nadzieję, że kandydatury pana Komorowskiego i pana Sikorskiego są wystawione przez PO na pewne przedwdyborcze zużycie, zaś kandydatem PO na prezydenta będzie w rzeczywistości pan Bogdan Zdrojewski. Ponieważ jest to moja nadzieja i marzenie, nie potrafię realnie ocenić, jakie są szanse jego spełnienia.

  144. @Gruby z g.9.05 .
    Tak było jak piszesz . Losy tych żołnierzy opisano w ponad 1000-stronicowym dziele pt.” Sląsk pamieci Monte Cassino ” wydanej przez muzeum Ślaskie w Katowicach roku 1999 . Nie miejsce się rozpisywać ale przemycę drobną info. o tych żołnierzach z Africa Corps via obozy alinckie w Afryce do II Korpusu Andersa . 16 maja 1992 roku odsłonieto w Zabrzu pomnik poległych 59 żołnierzy – ŚLAZAKOW pod Monte CASSINO .Zgode na posadowienie pomnika wydał (TAK!!!) KMPZPR w Zabrzu 12 lutego 1988 r,a akt erekcyjny miał miejsce 18 maja 1989 roku (45 rocznica ).
    Na uroczystosci w maju 1992 roku mimo zaproszenia nie przybyli :
    Regionalni Biskupi ;w tym Zimoń
    Wojewoda dr inż Wróbel ;
    minister d/s kombatantow Zielinski
    W ten sposob Nowe demokratyczne państwo IIIRP, zlustrowało tych żołnierzy pośmiertnie .Pozostawiam bez komentarza . Był to pierwszy pomnik w Polsce poświecony żołnierzom II Korpusu – tak podaje to obszerne dzieło .

  145. Stasieku
    Jak to mówią – góra z górą się nie zejdzie ale miłośnicy Hiszpanii … . Choćby na blogu – to bardzo miłe. Hiszpania na ludzi wolnościowo wpływa co się daje wyczuć w komentarzach. Tu śniegi topnieją i mam nadzieję, że się w końcu jutro gdzieś ruszę mimo przeziębienia i zostawię w pierony te przekaziory na które jestem przymusowo zdany.
    Ale jak tu nie doznawać dysonansu poznawczego. Dziś najpierw Tusk przed komisją – wyraźny dystans i zniesmaczenie prowokacjami policyjnymi podsłuchami, specsłużbami. Nic tylko przyklasnąć. A potem jego nieszczęsny minister Klich z nadgorliwą małostkowością wymawiający Jaruzelskiemu mieszkania. Nie jest Jaruzelski dobrym elfem z mojej bajki, stan wojenny boleśnie przeżywałem na studiach ale te odgrywki na nim po latach obrzydliwe mi się wydają – choćby z racji wieku i chorób tego człowieka. Nie lubię kopania leżącego. A kopiących to już nie znoszę. No i sam powiedz – jak tę ekipę traktować?
    Pozdrawiam

  146. Monteskiusz – którego do tej pory uważałem za jednego z ciekawszych autorów na tym blogu, wystąpił z płomiennym apelem w obronie Lustra. Twierdzi mianowicie iz cenzurując te teksty stworzylibyśmy getto, naruszyli wolnośc słowa i Bóg wie co jeszcze . Informuje wiec Monteskiusza że bardzo wielu inteligentnych i błyskotliwych blogowiczów doświadczyło cenzury na blogach Polityki i oczywiscie za wszystko obwiniano moderatorów, poza jednym przypadkiem kiedy DP wyraźnie wskazał że nie zyczył sobie blogowicza Lizaka który chrakteryzował sie skrajna lewicowością poglądów. Natomiast „Lustro” nie ma żadnych poglądów, ani lewych ani prawych. Jest to po prostu schizofreniczny bełkot i zapewniam Mont. ze wszystkie gazety na świecie otrzymuja tego typu korespondencję, ale NIKOMU z redaktorów nie przychodzi do głowy żeby to publikowac, jako wyraz opinii publicznej , tak samo jak nie pokazuje sie w TV programów Wielkiego Brata z zakładu dla umysłowo chorych !.
    Mam wiec prawo protestować, gdy z nadzieją zasiadam do uczty duchowej, czytając wpisy na blogu, a podaje mi się sfermentowane , zgniłe wymiociny, które Lustro sprzedaje w całym Internecie od dłuższego czasu, dawniej jako Palestrina, Junkier lub Fritz. Na szczeście nie ma nigdzie restauracji, w których podaje sie takie dania, ale gdyby ktoś chciał je wprowadzic mysle że Sanepid by ich zakazał, nawet gdyby było to naruszenie wszystkich mozliwych praw i wolności obywatelskich ! .I słusznie !

  147. @Gruby, @Waldemar, ci panowie zapomnieli o konstatacji pewnego niemieckiego pastora w momencie aresztowania go przez gestapo. Dla Tuska już się poniekąd to spełnia, skoro nie protestował i nic nie zrobił, ażeby nie odbywały się pikiety przed domem generała, ażeby nie pomiatano Wałęsą, no to ma pikiety przed swoim domem, a reszta przed nim.
    Jeśli chodzi o Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie pod koniec wojny, 30% stanu osobowego było ze Śląska, ci żołnierze faktycznie nosili najpierw mundury Wermachtu. Traktowano ich i nadal się traktuje na modłę bolszewicką, czyli jak się poddałeś to jesteś zdrajcą, zasługujesz najwyżej na gułag. Wystawianie pomników mordercom(Ogień), odsłanianie ich z udziałem prezydenta RP i pokropku biskupów jest OK, ale nie daj Boże jeśli Ślązaka ubrano w mundur Wermachtu, zdrada, zdrada, zdrada.
    Z rąk ukraińskich nacjonalistów poniosło śmierć mniej więcej tylu Polaków ile z rąk rosyjskich, jednak to Rosjanie mają się kajać w nieskończoność przed Dwoma kombatantami Powstania Warszawskiego. Ci dwaj kombatanci twierdzą zresztą, że oprócz Katynia Rosjanie mają jeszcze na sumieniu wspomniane powstanie, bo gdyby czerwonoarmiejcy pomogli to, oni dwaj odnieśli by zwycięstwo za jednym zamachem nad hitlerowcami i bolszewikami.
    Szykuje się zresztą niezła szopka przy okazji uroczystości rocznicowej w Katyniu, na którą Putin zaprosił tylko Tuska, a pominął Brata Brata, który stwierdził, że i tak się tam wybiera. Z Brukselą to był mały Pikuś (Pan Pikuś), teraz będzie dopiero zadyma!

  148. @wg
    „I to ma być polityk z ambicjami europejskimi na XXI wiek? Naprawdę?”

    To niestety ma być polityk, który zdobędzie głosy. Nie jest istotne, czy czołowi dyplomaci wypowiadają się niedymplomatycznie, czy wręcz rule-the-world niezgrabnie. Nad Wisłą jest istotne co innego. Nad Wisłą Polonais moyen niedyplomatyczności nie zauważy. Nad Wisłą Prezydent ma być polonocentryczny (tj. szczerze patriotyczny) i mówić, że nie jest uległy wobec tych, co nas zawsze rozbierali na części. Najcwańszy w Polsce będzie taki, co napręży muskuły wzbudzając uśmiechy politowania na świecie. Nie wierzę, że Donald już zdołał dokonać cudów i pozmieniał kanony.

  149. Pani Redaktor,
    bardzo trafne było dziś rano to określenie w tokfm, że sld „dostało po pysku”, a do tego zabawne.
    Pomyślałem dziś że po pysku dostał również pan prezydent – ze strony polityki wschodniej. Dziś potępił w oświadczeniu Juszczenkę, wcześniej pogniewał się z Saakaszwilim. Na zachodzie z kolei już dawno tylko z Tuskiem chcą rozmawiać, tak samo Putin.
    Może by coś Pani napisała o tym, jak się nam pan prezydent posypał na arenie międzynarodowej. Vaclav Klaus też chyba na niego pogniewany że jednak podpisał Lizbonę.
    Nie ma zupełnie z kim zrobić zdjęcie na wybory!

  150. komentarze członków PIS po decyzji premiera właściwie wszystkie takie same, dobrze że choć eroposeł Bielan przyznał,że rozmawiał ze swoim psychoanalitykiem ichyba ten mu poradził wyrzucić trochę jadu, bo premier nie kandyduje i nie będzie okazji.Serdecznie pozdrawiam.

  151. Waldemarze, Gruby!
    Kiedy wreszcie będziemy mogli normalnie opowiadać dowcipy w stylu:
    Masztalski: „Wöhne, a co ty robiłeś podczas wojny?”
    „A byłem w AK”.
    „W AK?”
    Tak, w Africa Corps”.
    Pani Tereso, no jeżeli Polska jest gorsza od Pakistanu, to rzeczywiście trzeba emigrować. Oczywiście do Pakistanu, najlepiej wybrać sobie do zamieszkania którąś z prowincji: Północny lub południowy Waziristan, względnie Peshawar.
    A w sprawie Jaruzelskiego… PO – PiSBiS czyli PiS w wersji soft. Przypominacie sobie, jak zabrano Medal Sybiraka? (Ja wiem, że sam oddał). Teraz trzeba nie dać Lechowi Kaczyńskiemu Medalu za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Jakie to jest małe…

  152. @Monteskiusz ; Dziekuję za uzupełnienie Ślaskiego wpisu.
    @ Torlin ; zgadzam sie z Tobą . Oj , tylko kiedy to nastapi ?!
    Serdecznie Pozdrawiam

  153. Pani Janino,
    Osobiście uważam, że PO wystawi Komorowskiego. Cieszy się większą popularnością wśród polityków PO niż Sikorski. A poza tym Sikorski jest bardziej impulsywny od Komorowskiego. Mogą mu puścić nerwy, zwłaszcza kiedy wystąpią ataki antysemickie wobec jego żony.
    Tusk ośmieszył komisję śledczą. Kempa, Wasserman wypadli żenująco słabo. Nie umieli zadać ani jednego mądrego pytania.
    Bardzo trafny pani komentarz że SLD dostało w pysk w TVP publikacją filmu o Jaruzelskim.

  154. @Jean Poul, ugodziła mnie fraza „płomienna obrona Lustra”, a mnie nie o @Lustro chodzi, tylko jednak o prezentowane poglądy, które ma i gdyby nie używał słownictwa, z którego zrobiłem swoisty wyciąg, to nikt nie zwróciłby uwagi na te posty. Takim słownictwem posługuje się znaczna część sejmowych polityków, a także publicystów, tyle tylko, że starają się to robić dyskretnie, ale od czasu do czasu, gdy ktoś zapomni o włączonym mikrofonie, możemy się delektować podobnymi sformułowaniami. Osobiście nigdy nie podejmuję z takimi ludźmi i ich poglądami żadnej polemiki, bo zanim moja intelektualność wymyśli celną ripostę, to mam już tuzin innych obelg do odparcia, a nie chcę wyzwalać w sobie morderczych instynktów, więc omijam takie okazje, ale nie mogę twierdzić, że tacy osobnicy nie istnieją.

  155. Szymon, Przemek76
    Też słyszałem to nabierające walory bon motu (oczywiście dla zwolenników PO) cytowane stwierdzenie „SLD dostało po pysku”.
    Sformułowanie to padło z ust chcącej porozumiewać się piękną polszczyzną redaktor Paradowskiej.
    Padło z niebywałą satysfakcją.
    Przez litość tego nie komentowałem, ale zostałem wywołany do tablicy.
    Poplecznicy PO jak zwykle uprzejmie w ślad za Panią Redaktor i jej przemiłymi gośćmi , zapomnieli „jak to ze lnem było”.
    Nie raczą pamiętać, że PO decyzją Tuska zrujnowało ustalenia zawarte między PO i SLD w sprawie finansowania mediów publicznych. Decyzją, która zapadła w ciągu kilku dni kiedy uchwalona ustawa trafiła do Senatu RP.
    SLD nie chcąc upadku TV i Radia publicznego musiała poprzeć weto prezydenckie co zaskutkowało między innymi zmianami władz w tych instytucjach.
    Przypomnę, że pozbyto się nieudolnego i posądzanego o sympatie narodowe działacza LPR w efekcie popieranego również przez PO.
    Dodam, że chęć zniszczenia publicznych mediów popierana jest przez liczne grono neoliberałów a w tym wywodzących się z „Polityki” i „GW”.
    Z uwagi na zaniechania sukces jest już blisko.
    Dziwi mnie tylko radość prowadzącej „Poranek” z oczywistych nadużyć politycznych zarządzających Programem I TVP.
    Przez kilka dni starałem się znaleźć ( znalezione przez Panią Paradowską i jej gości) w programach TV audycje i treści popierające SLD.
    Poniważ ich nie znalazłem uznałem, że to tylko fantasmagorie kierujących się dziwnymi regułami komentatorów.

  156. A co z Panem senatorem Krzysztofem Pisiewiczem?
    Czy jest to modelowe podejście (ze strony PO) do mandatu posła i senatora?
    Czy jest to hipokryzja czy jeszcze coś innego?
    http://mareksiwiec.blog.onet.pl/Dwa-swiaty,2,ID399872641,n

  157. Monteskiuszu,

    nie da sie nie zwrocac uwagi na posty Lustra.
    Wszak zasmieca nimi ten blog i chcac przeczytac jakies ciekawe wpisy, trzeba wpierw przebrnac przez zalew lustrzanego slowotoku.

    Mozna conajwyzej je zignorowac, co staram sie czynic, czasami jednak jest niezwykle trudne, bo tych smieci jest wiele.

  158. Acha.

    Jeszcze apropos istnienia i udawania, ze istniej, lub nie.
    Rozni sa ludzie na swiecie i nie mam zamiaru twierdzic, ze jestem lepszy. Jednakze nie wszystkich zapraszam do siebie. Nie ma takiego obowiazku.
    Gospodarz bloga tez nie wszystkich musi akceptowac. Jako gospodarz ma prawo niechcianego goscia wyprosic (co nie znaczy, ze udaje, iz takiej osoby nie ma). Nie czyni tego – czyli akceptuje.

  159. Księgowy, Naczelnik, Arbiter
    Andrzej Olechowski w „Piaskiem po oczach” zachęcał do przeczytania konstytucji i użył świetnych metafor dla określenia siebie
    i swoich potencjalnych konkurentów.

    B. Komorowski – księgowy
    L. Kaczyński – naczelnik
    A. Olechowski – arbiter.

    Wpisuję ten kawałek do zamierającego tematu, aby ponowić apel do zarządu PO.
    Nie spieszcie się Panowie z wyznaczaniem kandydata!
    Ordynacja na to zezwala.

  160. Karwoj8
    Ale ja jakiś czas temu szydziłem z Twoich towarzyszy z powodu tego sojuszu medialnego z pisem. Pisałem o tym do Ciebie – ateraz mi się przypomniało! Pisałem o Szmajdzińskim, który bił się w piersi mówiąc, że to niemożliwe a jeśli nawet to w Sld bedą z tego powodu krwawe rozliczenia. Nawet mi wtedy przesyłałeś oświadczenia Przewodniczącego Napieralskiego, że z ludźmi, którzy o świcie po Panią Blidę przyszli nie będzie żadnych rozmów. I co? Wyszło na moje. Nie wstyd Ci teraz pisać takie …. -„SLD nie chcąc upadku TV i Radia publicznego musiała poprzeć weto prezydenckie co zaskutkowało między innymi zmianami władz w tych instytucjach.”
    Ej Karwoj8, Karwoj8 … nie wstyd Ci – czarno ja tę Twoją lewicę widzę. Prawdziwi socjaliści to się w grobach przewracają gdy Was słyszą.
    Pozdrawiam

  161. Kartka z podróży,

    Twój krótki szkic poświęcony postpolityce jest przejmująco trafny. Zdradza nie tylko oczytanie, ostrość widzenia, ale i duży literacki talent.
    Dobrze, że wróciłeś z Hiszpanii i jesteś z nami.
    P.s.
    Czy można gdzieś odnależć twoje inne utwory?

    Yevaud,

    Twoje wątpliwości są uzasadnione. A argumenty trafne.
    Zmusiły mnie do ponownego przemyślenia tej kwestii. A jest ona domeną filozofii. Rozstrzygnięcie zależeć, więc będzie, od tego, na gruncie, której metafizyki i czyjej / jakiej etyki, będziemy go poszukiwać. Jak widzisz teren jest tak rozległy, że wyrasta daleko poza formułę blogu.

    Nie uchylę się jednak, nawet za cenę spłaszczenia mojego wywodu.
    Odpowiem tak, jak ja to pojmuję. Dla mnie zło, podobnie jak dobro, jest niepoliczalne i dlatego nie podlega gradacji.
    Jestem też zwolennikiem tezy, że zło jest immanentną cechą tego świata, a jedyne dostępne nam tu dobro, bywa zaledwie jego zaprzeczeniem.
    Nie jestem w tym poglądzie oryginalna. Manichejczycy, albigensi, kalwiniści, a nawet buddyści byliby podobnego zdania.

    Ten wstęp jest po to, by uniknąć nieporozumień wokół moich odpowiedzi.
    Napisałeś:
    „Jakoś ciężko mi się zgodzić z twierdzeniem, ze nie ma mniejszego zła. Czy zależność od ZSRR była dobra? A wojna i okupacja hitlerowska?
    Stawianie znaku równości miedzy latami 1939-1945 a latami powojennymi jest wg mnie nadużyciem.”
    Odpowiadam:
    A tolerancja jest dobra czy zła? Nie jesteśmy w stanie nadać jej aksjologicznej wartości dopóki nie osadzimy jej w konkretnej sytuacji, nie wskażemy jej przedmiotu i skutku.
    Czy w każdych warunkach zależność i okupacja są złem?
    Czy zatem wolność jest wartością samoistną?
    Dla mnie nie. Jest zaledwie środkiem dla osiągnięcia różnych celów i tych dobrych i tych złych.
    Dlatego nie stawiamy znaku równości pomiędzy zależnością od ZSRR i okupacją hitlerowską. A nie, dlatego, że stopniujemy zło.

    Zapytałeś:

    ?Ukraść chrust z lasu = zło. Wszak kradzież jest złem.
    Zabić kogoś to takie samo zło??
    Odpowiadam:
    Kradzież nie zawsze jest złem. Ukraść sytemu, by nakarmić głodującego jest czynem głęboko moralnym. Okraść głodnego z ostatniej kromki chleba jest nie tylko złem. Jest też okrucieństwem.
    Nawet zabójstwo nie zawsze jest złem. Bywa, że jest dobrem.

    Dlatego dekalog mylnie bywa traktowany jako zbiór zasad etycznych. Dekalog, to tylko starożytny system prawny plemienia Izraelitów. Nic więcej.

    Pytasz po, co tworzy się prawo.
    Odpowiadam:
    Wyłącznie po to, by tworzyć ład społeczny, czyli powszechnie obowiązujące reguły. Czasem prawo lepiej, a czasem gorzej odzwierciedla system wartości panujący w społeczeństwie. Często sam ten system współtworzy, ale już dawno wyrośliśmy z epoki, w której wierzono, że kamienne tablice ktokolwiek dostaje od Boga tj. że sam przepis prawny oddziela dobro od zła.
    W Polsce A.D. 2009, kiedy między instytucjami lub obywatelami zdarzy się spór lub krzywda, czyni to każdorazowo i ostatecznie nie samo prawo, tylko sędzia w swoim sumieniu.

    Mam nadzieję, że teraz zrozumiesz dlaczego zacytowałam Olgę Lipińską.

  162. Yevaud,
    Zapomniałam dodać, że prawo nie zło czy dobro stopniuje, tylko szkodliwość dla ładu społecznego. A ten ostatni może być zarówno dobry, jak i zły.

  163. @Yevaud, już się giąłem pod naporem Twoich argumentów, ale internet jest jednak takim miejscem komunikacji, w którym nie mają zastosowania reguły obowiązujące w realu. Jeśli zaczniemy narzucać sobie jakieś wykluczające reguły, zabrniemy w niebezpieczny świat autocenzury, gorszy od tej instytucjonalnej. Przyznaję, @Lustro wali kamieniami, takich jak on są całe zastępy, oni tylko czekają na polemikę, ażeby komuś dokopać, bo mają w zanadrzu – jak już wspomniałem – tuzin obelg, na które nie da się racjonalnie odpowiedzieć. Sam możesz zauważyć, że oprócz pierwszych postów tego „oryginała”, nie ma żadnej kontynuacji, bo nikt mu nie dostarcza paliwa, jest ignorowany, niech tak zostanie, kiedyś się zmęczy i opuści teren. Sam dałem się podejść takiemu osobnikowi, @muratorowi na blogu redaktora Dziadula i wdałem się w żenującą dla mnie połajankę, ale nie wnioskowałem, jak niektórzy o usunięcie go z blogu. W związku z tym co napisałem, apeluję do „skrótu myślowego”, ażeby nie wprowadzał jakiejś cenzury i wykluczania ze względu na poglądy, a także na używany język.
    @Kartko z podróży, zazdroszę fantazji i odwagi podróżnika, też byłem w Hiszpanii, ale jako turysta zwiedzający Andaluzję, przebiegający Barcelonę i Madryt, ażeby po tygodniu wyczerpującej rajzy odsapnąć w Benidormie. Masz rację, w Barcelonie wdepnęliśmy z żoną do tawerny, w której był bar obity ocynkowaną blachą, naprzeciw niego stały dwie ogromne beczki z winem, towarzystwo przypominało piratów z Karaibów i ani na moment nie przyszło nam do głowy, że coś nam może grozić. Mam jeszcze kilka fajnych wspomnień z tej „podróży” i jak będzie okazja, to je przedstawię.

  164. Czy tu biją? SLD dostało w pysk od POLITYKI. Nie myślałem nigdy, że ten lubiany kiedyś przeze mnie tygodnik spadnie tak nisko i stanie się tubą wyborczą partii oszustów i aferzystów.

  165. @ „magrud” z dn. 5.02.2010. h:22.44.
    Masz rację Droga Blogowiczko. Zło dziś uznane, w perspektywie historii okazuje się dobrem (i na odwrót). Bo racje moralne są tak samo zmienne jak wszystko. Heraklit z Efezu mówił prawdę (Pantha rhei). Zabójstwo – we wszystkich systemach jest złem, ale możemy tylko zmienić kwalifikację osoby ludzkiej, nie uznać jej „za człowieka” i eliminacja takiej jednostki uchodzi za czyn cnotliwy, pożądany, chwalebny. Żeby nie być gołosłownym wystarczy przywołać św.Bernarda z Clairvaux i jego uzasadnienie odnośnie „złobójstwa” (rozgrzeszenie dla krzyżowców). A uzasadnienia Sepulvedy w dyspucie z B.de las Casasem nad istotą „duszy Indian” w Nowym Świecie – bp Valladolid – a za nim Kk – uznał racje Sepulvedy (Indianie nie mają duszy) a tym samym „nie są ludźmi i można ich zabijać bez grzechu”. A wykładnia opata Citeaux o.A.Amalryka (0P), legata papieskiego przy krucjacie p-ko albigensom odnośnie rozpoznawania heretyków i „prawowiernych”: Zabijcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich……
    Jak dałem te trzy przykłady widać jak na dłoni, iż instytucja uzurpująca sobie absolutne prawo do etyki, moralności i jednoznacznie brzmiącej prawdy (a tym samym głoszenia nauki rodzajowi ludzkiemu), uchodząca w RP za alfę i omegę w „tych sprawach”, na którą powołują się politycy wszelkich opcji (sic !), także w doktrynie swej – i to w podstawowych elementach – ewoluuje. No więc jak „uchodzi” to tak szacownej instytucji – nikt w naszym kraju o tym głośno nie mówi i nie dyskutuje z osobami duchownymi nt.tematy – to nam „maluczkim” dlaczego nie ?!
    Pozdrawiam serdecznie ze stolicy Dln.Śląska
    WODNIK53

  166. Monteskiusz 23.11
    W sprawie Lustra: Tu nie chodzi o argumenty ani o obelgi. Tu chodzi o to, że w szanujacej sie redakcji np w tygodniku Polityka, NIE DRUKUJE sie listów do redakcji pisanych przez chorych umysłowo. Może tak sie robi w Fakcie, albo w Superexpressie – nie wiem, nie czytam, ale mysle że też NIE bo wtedy niepotrzebni byliby redaktorzy !. Tekstów grafomanów – swirów starczyłoby na cała gazetę, plus zdjęcia !
    Na blogach Polityki wielokrotnie moderatorzy usuwali posty stałych, lojalnych i kulturalnych uczestników. Nie wiem na co czekają w tym przypadku.

  167. Pod wpływem lektury licznych postów wyrozumiałych dla Lustra oraz wiedziona chrześcijańskim miłosierdziem cofam żądanie wycinania jego wpisów. Drogie i nudne Lustro, jeśli odczuwasz kompulsywną żądzę pisania, to pisz. Widać musisz. A ja mam wolną wolę i nie MUSZĘ tego czytać.
    Do wszystkich piszących tu o przodkach Ślązakach i Kaszubach wcielanych przymusowo do armii niemieckiej – nazywała się ona WEHRMACHT (to znaczy Siły Obronne). Używana tu nałogowo nazwa Wermacht oznacza „Kto robi”. Na tym blogu takie błędy nie przystoją.
    Pozdrawiam!

  168. karwoj8,
    Zgadzam się z kartką z podróży. Ja doskonale pamiętam, zerwanie przez Tuska porozumienia z SLD w/s. ustawy medialnej. Pamiętam także arogancję premiera i słabości tamtego kompromisu. Ale, to nie zwalnia mnie od negatywnej oceny, być może, samobójczej koalicji SLD-PiS najpierw w mediach publicznych , a póżniej w aferze hazardowej.
    W jednym masz rację. Brak jest w TVP programów promujacych SLD.
    Sporo jest natomiast takich, które miksują tawarze polityków SLD z kaczyzmem. I wyleawanie dziś faryzejskich łez nad emisą filmu o gen. Jaruzelskim obraz całości tylko pogarsza.

  169. Magda W. 11.51
    Konsekwentnie i miłosiernie zgadzając sie na dalsze publikowanie tekstów Lustra, zapewne zgadzasz sie także na „wypuszczanie bąków” przez obce ci osoby w zamkniętym, niewietrzonym pomieszczeniu w którym zamieszkujesz.
    Pytanie: robisz wtedy głeboki wydech, wstrzymujesz oddech czy zatykasz nos ? Na jak długo ?
    Niestety blog to nie jest telewizor, gdzie można zmienić kanał.

  170. Jean Paul 15:47
    Już 2 albo trzy razy prosiłam o usuwanie wpisów Lustra – ale jeśli Gospodyni nie chce tego robić, cóż mi pozostaje? Tylko kpina!
    Z zamkniętego, niewietrzonego pokoju, zasmrodzonego przez chama, nie można wyjść. Ale durnych postów można zwyczajnie nie czytać – już po dwóch zdaniach wiadomo co zacz.
    Niedawno z blogu D. Passenta wycięto mój spokojny, grzeczny wpis, czułam się bardzo dotknięta. A nasze polskie doświadczenie wykazuje, że cenzura zaczęta rozsądnie i z uzasadnieniem może się rozszerzyć jak zaraza, na niektórych obszarach przecież i teraz działa. Wolność słowa ma niestety też paskudne strony, podobnie demokracja.
    Pozdrawiam!

  171. Magrud
    Piszę na swoim blogu ale rzadko nawiązuję bezpośrednio do bieżącej polskiej polityki. Jeśli już polityka to raczej w kontekście hiszpańskim, bo mnie ten kraj frapuje. Ale zapraszam i dziękuję za miłe słowa
    Pozdrawiam serdecznie

  172. Kartko z podróży!

    Jeżeli rozmawiamy o stanowisku PO i Tuska w sprawie ustawy medialnej to niczego mi nie wstyd.

    Pisałem wtedy i teraz o odrzuceniu weta Prezydenta a dzisiaj też nadal nie mam dowodów na to, że SLD weszła w instytucjonalne porozumienie medialne z PiSem.

    Twierdzenie zaś, że znany „psuj” Jan Dworak – prezes TVP i jednocześnie aparatczyk PO – był lekiem na cale zło a popierany a nieudaczny i o znanych sklonnościach Piotr Farfał mieli naprawić media publiczne to naprawdę szczyty i hipokryzcji i manipulanctwa.

    Jeżeli zaś chodzi o „prawdziwych” socjalistów to jak wiem, że jeżeli już leżą to nie mogą się przewracać a jedynie obracać.

    Gdzie Pan wyczytał o krwawych rozliczeniach?
    Ponadto nie jestem „was” a „ja” przy czym dodam, że czarno się widzi z czarnych pozycji.

    Dyskusja o mediach przebiega mniej więcej tak jak i o zachowaniu się PO jak i samego Krzysztofa Piesiewicza.

    Albo cisza albo manipulacja i przekręcanie faktów.

  173. @”karwoj8″ z dn. 7.02.2010. h: 8.00.
    Ja też uważam absolutnie, że P0 w sprawie senatora Piesiewicza zachowała się faryzeisko. Jednak „wolne” ponoć media o tym fakcie nie poinformują jak w przypadku innych newsów bardziej nośnych a może bardziej wygodnych). Chciałbym w tej kwestii usłyszeć m.in. komentarz Pana Premiera – w świetle standardów obowiązujących w P0, o których tak namiętnie się cały czas przypomina społeczeństwu i jak w świetle zapowiedzi o ograniczeniu immunitetu poselskiego ma się stanowisko Senatu (zdominowanego przez PO) właśnie w sprawie senatora P. Co by na ten temat rzekł np. „Katon” J.Gowin ?
    Najlepiej jest dużo krzyczeć (tu mistrzem był np. b.członek P0 niedoszły premier z Krakowa i wielbiciel twarzowych kapeluszy – on wg mnie uosabia jednak „mentalność” P0-wiacka w 100 %), ale gdy trzeba zacząć „od siebie”- Sokrates – niczym P0 nieróżni się od innych, atakowanych przez nią podmiotów sceny politycznej w RP.
    Pozdrawiam serdecznie
    WODNIK53

  174. Czy ktos jeszcze widzi, ze to sa wzajemne pieszczoty grafomanow ? Nie o Sikorskim i Komorowskim, ale o swoich podrozach, przemysleniach i innych duperelach. Rowniez o literackich talentach, pozal sie Boze. Wszystko w stylu „Mama, chwaliat nas ! My Was a Wy – nas !” Zalosne Towarzystwo wzajemnej adoracji. Sikorski versus Komorowski jest temat !`

  175. PR na służbie, czy w służbie PR-u???!

    „nie należy mylić PR
    z oczekiwaniami społecznymi. Bo jeśli demokracja ma być swoistym układem ze sprzężeniem zwrotnym od społecznych oczekiwań, to w takim wypadku PR ma być czymś co zakłóca pomiar tzn. przekłamuje społeczną ocenę sytuacji. I wiadomo po co- żeby demokracja nie działała. I wiadomo w czyim interesie. I wszystko jasne.

    Ale prowadzić politykę w odpowiedzi na PR to tak jakby samemu się oszukać. Specjalnie wprowadzać do układu zakłócenia pomiarowe, a potem jednak starać się sterować dysponując taką wartością mierzoną. To można śmiało powiedzieć, że neoliberalna elita zjada własny ogon 🙂

    ps. @steff a wyborcza rzeczywiście nadaje się tylko do kosza.”

    autor: yona, data nadania: 2010-02-07 10:53:34, suma postów tego autora: 915 – http://lewica.pl/f_test/index.php?fuse=messages.20893 .

  176. Karwoj 8
    Nie pisałem „o stanowisku PO i Tuska w sprawie ustawy medialnej”. Nie wiem więc czemu się przede mną tłumaczysz.
    ” … porozumienie medialne (Sld) z PiSem” jest faktem. To widać i nie wiem po co poszukiwać dowodów na jego „instytucjonalność”. Pewnie jakaś zmięta kartka leży gdzieś w szufladzie – ale czy ona jakiekolwiek ma znaczenie?
    Nie pisałem też o Janie Dworaku ani Piotrze Farfale. Niewiele mnie te historyczne postacie interesują. Raczej bawi mnie schizofrenia przekazu tv – eseldowska dwójka i pisowska jedynka. Mam wrażenie, że emisja choroby będzie narastać ku osłupieniu telewidzów.
    Prawdziwi socjaliści patrząc na to co wyprawia Sld przewracają się w grobach – forma jest poprawna. Biorąc pod uwagę temat naszej dyskusji polecam Ci bardzo dobry film – „Orwell przewraca się w grobie”. Orwell był jakiś czas dobrym lewicowcem a film znajdziesz w internecie.
    „Krwawe rozliczenia” były szyderczą przenośnią. Przyznaję, że bardziej adekwatnym określeniem byłoby – biorąc pod uwagę stan Sld – „upudrowane rozliczenia”. One zapewne nadejdą.
    Nie piszę z „czarnych pozycji”. Piszę z rozgoryczeniem ponieważ dokuczająca mi dominacja „czarnych” w polskim życiu politycznym jest efektem zaniku „czerwonych”. Szkoda bo system polityczny bez lewicy jest kaleki.
    Nie chciałem urazić Cię formą „Was” – pisałem po prostu o ludziach tzw lewicy.
    Zgadzam się, że „dyskusja o ( Sld i pis) w mediach przebiega mniej więcej tak jak i o zachowaniu się PO jak i samego Krzysztofa Piesiewicza.” Jest „cisza albo manipulacja i przekręcanie faktów.” W obu przypadkach jest upokarzająco dziecinne.
    Pozdrawiam

  177. karwoj8. 08.00. Odnośnie „głupiej sprawy” Piesiewicza bardzo ciekawy komentarz KTT znajdziesz na ostatniej stronie „Res Humana” ze stycznia br. W numerze tym znajdziesz także wiele ważnych publikacji a szczególnie rewelacyjny esej Andrzeja Walickiego. Jest to pismo niepopularne, a szczególnie w kręgach intelektualnych POLITYKI.

  178. Kartko z podróży

    Pozostaniemy przy swoich zdniach przy czym nadal proszę o wskazanie audycji na jakikimkolewiek programie TVP lub RP wyrażającej interesy SLD.

    O przewracaniu czy też obracaniu był to żart. Trochę makabryczny, ale jednak.

    O pańskich sympatiach również świadczy podejście do skróconych nazw partii : PO w kontrze do PiS a następnie pis oraz Sld.

    To by było na tyle.

  179. Karwoj8
    Od kilku miesięcy z Panem pisuję i muszę się przyznać, że najbardziej mnie interesuje czy Pan naprawdę wierzy w to co pisze. To dziwne ale sprawia Pan wrażenie człowieka który naprawdę ufa w „wirtualną” lewicę choć ona istnieje tylko w telewizorze. I dla mnie to jest zaskakujące bo ja mając poglądy liberalne nie wierzę w istnienie liberalnej partii. Pan mi zarzuca sympatie do PO a ja do nich za grosz nie mam sympatii (często o tym piszę)bo to nie jest liberalna partia. Socjologowie zwracają uwagę na nadzwyczajne zdolności adaptacyjne Polaków co polega z grubsza na tym, że nienormalne zaczyna się uważać za normalne. Albo nieistniejące w rzeczywistosci uwarza się za realne. Ja nie mam tej zdolności, nie potrafię się tak samooszukiwać dlatego dla mnie jest jasne, że tutaj liberałowie nie są liberałami a lewica nie jest żadną lewicą. Nie wiem jak Panu to wytłumaczyć… Po prostu trzeba przyjąć, że coś co nazwało się lewicą nie jest lewicą. Podobnie premier okreslany mianem liberalnego nie jest liberalny – wręcz wstydzi się tego hańbiącego przydomka. Tak więc dyskusja między nami napotyka na problemy, bo my istniejemy w dwóch odrębnych światach. Pan widzi coś czego ja nie widzę. Ja zauważam z kolei coś czego pan nie jest w stanie dostrzec. Tak więc przyznaję panu rację – pozostańmy przy swoich zdaniach bo rozmawiamy jak głuchy ze ślepym.
    Pozdrawiam

  180. Pani Janino,

  181. Uważam, że Sikorski jest dużo lepszym kandydatem na prezydenta z wielu powodów. Jest młody, bywały w świecie, zna języki, wiele w życiu publicznym i osobistym przeżył. Komorowski przepraszam ale jest zawodowym kolegą, nigdy się zasadniczo nie skompromitował nigdy też nie powiedział niczego nowego, odkrywczego i odważnego. Dla mnie jako kobiety zasadniczym argumentem za Sikorskim jest jego żona. Oto mężczyzna, który nie boi się silnej, zdecydowanej i inteligentnej kobiety u swojego boku. Anne Applebaum to wybitna dziennikarka, wybitna kobieta. A Komorowski jeszcze do tego jest myśliwym… Sikorski na prezydenta! 🙂

  182. Wszyscy politycy ekscytuja sie tz. afera hazardowa. Lepiej wzieli sie do prawdziwej polityki a nie zalatwianie sobie miejsc w rzadzie, lub spolkach. Bija sie o stanowiska, nie4 dbaja o ludzi. Niech mi odpowie na to komorowski , ktory pieknie mowi nic pozatym .Dlaczego w sejmie, lezy ustawa o rentach .ja otrzymuje tylko 481zl. on ma ubranie same za wiecej niz moja renta.Zalezy im tylko o stanowiska i pieniadze, sobie podwyzszaja po 400 zl. a ja dostane z 15 zl. i jak tu zyc, osobiscie sram na takich politykow jacy sa w naszym panstwie.dbaja tylko oswoich kolesiow,i samych siebie.Bede pisal w internecie, zeby ludzie znow wstali ale wszyscy, jak kiedys moze wrescie nas zauwaza. krzyzaczek.

  183. Wydaje mi się, że Komorowski będzie lepszym kandydatem na prezydenta. Jest bardziej przewidywalny i umie się zachować poza kamerami.

css.php